Na obrazku ludzie podwyższeniu pod dachem

Adam Bodnar po raz kolejny o potrzebie całościowej ustawy reprywatyzacyjnej

Data: 
2018-05-22
słowa kluczowe: 
  • Nowa, całościowa ustawa reprywatyzacyjna jest niezbędna dla zagwarantowania konstytucyjnych praw obywateli - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Według niego brak takich przepisów jest źródłem systemowego naruszania praw obywateli
  • W ocenie Rzecznika nie ma żadnego wytłumaczenia dla całkowitej bierności prawodawcy, który od lat odmawia zmierzenia się z tą problematyką  

Adam Bodnar odpowiedział na pismo prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz w sprawie konieczności uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej, która w szczególności rozwiązywałaby problemy nieruchomości warszawskich objętych tzw. dekretem Bieruta z  26 października 1945 r. Prezydent stolicy skierowała je 6 kwietnia 2018 r. do prezydenta RP, marszałków Sejmu i Senatu, posłów i senatorów, premiera oraz do RPO.

- Uprzejmie informuję, że także w moim przekonaniu jako Rzecznika Praw Obywatelskich uchwalenie nowych, całościowych rozwiązań prawnych jest absolutnie niezbędne dla zagwarantowania poszanowania konstytucyjnych praw obywateli - napisał Adam Bodnar.

Do Biura RPO napływała - i wciąż napływa - ogromna liczba skarg, zarówno ze strony byłych właścicieli gruntów warszawskich, którzy nie mogą doczekać się ostatecznego rozstrzygnięcia swoich spraw, jak i ze strony lokatorów obawiających się utraty mieszkań na skutek działań nowych właścicieli bądź kolejnych. Skargi krytycznie oceniają również prywatyzację tych nieruchomości komunalnych, które służą do użytku wszystkich mieszkańców.

Rzecznik jest świadomy ogromnej zawiłości i niejasności licznych kwestii prawnych, niestabilności orzecznictwa i wciąż pojawiających się wątpliwości, jak rozstrzygać poszczególne sprawy. Skutkuje to nie tylko ogromną, systemową przewlekłością postępowań i prawnym chaosem, ale także stwarza pole do nadużyć, opisywanych przez media i wymagających interwencji organów ścigania.

W przekonaniu RPO pierwotnym źródłem powyższych problemów jest nieznajdująca żadnego wytłumaczenia całkowita bierność prawodawcy, który od lat odmawia zmierzenia się z tą problematyką. Według Rzecznika można tu mówić o lekceważeniu zarówno konstytucyjnych praw obywateli (do poszanowania własności, prawa do sądu, prawa do zabezpieczenia ich potrzeb mieszkaniowych, zwłaszcza osób słabszych i wymagających dodatkowego wsparcia, prawa do równego traktowania przez władze publiczne), jak i unikaniu zapobieżenia realnym ludzkim krzywdom.

Zdaniem Adama Bodnara całościowych rozwiązań nie zastąpiła ani tzw. mała nowelizacja ustawy o gospodarce nieruchomościami sprzed kilku lat, ani też powołanie tzw. Komisji Weryfikacyjnej. W założeniu ma ona działać jako organ kontrolny w tych wybranych przez siebie sprawach, w których dopatrzy się znacznych nadużyć. Nie zastępuje ona jednak organów dekretowych, nie rozstrzyga też skomplikowanych kwestii odszkodowawczo-rozliczeniowych pomiędzy stronami.

Zaniechania te wytykał władzy ustawodawczej także Trybunał Konstytucyjny, który domagał się podjęcia stanowczych działań w celu zapewnienia zgodności z Konstytucją aktualnego stanu prawnego - w tym zakresie ocenianego jako wysoce niezadowalający. Koszty obecnego stanu rzeczy ponoszą zaś wszyscy obywatele.

Większość z tych kwestii była podejmowana przez RPO, przede wszystkim w obszernych wystąpieniach kierowanych do kolejnych prezesów Rady Ministrów w sprawie konieczności uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej, a w jej ramach - szczególnego potraktowania nieruchomości objętych tzw. dekretem warszawskim.

Rzecznik podejmował także kwestię braku jasnych zasad regulujących unieważnianie decyzji administracyjnych sprzed lat. Konieczność wprowadzenia pewnych ograniczeń wynika z wyroku Trybunału Konstytucyjnego, not bene również niewykonanego przez prawodawcę.

Biuro Rzecznika monitoruje orzecznictwo sądowe i sądowoadministracyjne, a Rzecznik przystępuje niekiedy do postępowań w tych sprawach, w których poszerzone składy podejmują uchwały wykładnicze, próbując choćby w taki sposób, w wycinkowych kwestiach, przyczyniać się do porządkowania zagmatwanego stanu prawnego.

-Wszystkie te działania postrzegam jednak jako całkowicie niesatysfakcjonujący substytut ewidentnego braku przepisów rangi ustawowej - podkreśla Adam Bodnar. Brak ten jest źródłem systemowego naruszania praw obywateli; prawa do równego traktowania i do „dobrego prawa”, którego tworzenie jest oowiązkiem demokratycznego państwa prawnego.

Ponieważ Rzecznikowi nie przysługuje inicjatywa legislacyjna, pozostaje mu jedynie podejmowanie działań o charakterze sygnalizacyjnym czy perswazyjnym. Rozwiązania problemów tak istotnych z punktu widzenia całego państwa może odpowiedzialnie podjąć się wyłącznie Rada Ministrów.

- Dlatego też w moim głębokim przekonaniu to właśnie strona rządowa pozostaje właściwym adresatem wszelkich postulatów dotyczących ostatecznego rozwiązania - i zakończenia w sprawiedliwy sposób - nie tyle abstrakcyjnego „problemu reprywatyzacji” jako takiej, ale przede wszystkim problemów, z jakimi borykają się obywatele - wskazał Rzecznik. 

Za absolutnie niezbędne minimum uznał stworzenie równych dla wszystkich, jasnych i przewidywalnych mechanizmów prawnych, według których obywatele będą mogli dochodzić należnych im praw - tych, które wprost gwarantuje im Konstytucja Rzeczypospolitej.

IV.7004.9.2016