Godło RP

Adam Bodnar za ujednoliceniem wskaźników oceny pracy nauczycieli

Data: 
2018-03-19
  • RPO jest zadowolony, że nauczyciele nie będą jednak rozliczani z „prezentowania postawy moralnej i etycznej” - jak głosił pierwotnie projekt rozporządzenia MEN
  • Adama Bodnara niepokoi zaś propozycja resortu, by wskaźniki oceny pracy nauczycieli były określane w regulaminach poszczególnych szkół, przygotowywanych przez ich dyrektorów, a nie w rozporządzeniu MEN
  • Brak jednolitego sposobu oceny pracy nauczycieli oraz samych dyrektorów może budzić wątpliwości co do przestrzegania podstawowych praw i wolności - napisał RPO do minister Anny Zalewskiej

"Stojąc na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji RP oraz w innych aktach normatywnych, z uwagą analizuję wszelkie sygnały środowiska nauczycielskiego, dotyczące zmian w systemie oceny pracy nauczyciela" - głosi list Adama Bodnara.

Wyraził w nim zadowolenie, że resort wycofał kryterium ”prezentowania przez nauczyciela postawy moralnej i etycznej” z przygotowywanego projektu rozporządzenia MEN w sprawie szczegółowych kryteriów i trybu dokonywania oceny pracy nauczycieli. Jednocześnie RPO wskazał, że niepokój nauczycieli, dyrektorów i ekspertów budzą nie tylko szczegółowe kryteria oceny pracy, ale również ogólne założenia zmian systemu oceny pracy nauczyciela i dyrektora. Zmiany wynikają z uchwalonej 27 października 2017 r. ustawy o finansowaniu zadań oświatowych, która zmieniła Kartę Nauczyciela.

„O ile bowiem szczegółowe kryteria oceny pracy nauczyciela zostaną określone w akcie wykonawczym i jednocześnie będą wspólne dla wszystkich nauczycieli, o tyle wskaźniki oceny pracy nauczycieli, odnoszące się do poziomu spełniania poszczególnych kryteriów oceny pracy nauczycieli, będą różne, zależne od postanowień zaproponowanych przez dyrektora danej szkoły w regulaminie” - czytamy w liście  Adama Bodnara. W jego ocenie kwestia ta wymaga ponownej analizy oraz zmiany, takiej jak w przypadku projektu rozporządzenia.

RPO negatywnie ocenia, że to regulaminy szkół - niebędące źródłem prawa powszechnie obowiązującego - miałyby określać wskaźniki oceny.  „Takie rozwiązanie oznacza zatem, że poziom realizowania przez nauczycieli takiego samego kryterium, wspólnego dla wszystkich nauczycieli będzie różny, zależny wyłącznie od dyrektora danej szkoły” - głosi list Adama Bodnara.

Jego zdaniem może to rodzić obawy nauczycieli, iż dyrektorzy będą tworzyć wskaźniki w zależności od swoich indywidualnych upodobań, nie zaś od specyfiki pracy w danej szkole, wynikającej z Karty Nauczyciela.

W ocenie RPO zasadne byłoby uregulowanie tej kwestii co najmniej w rozporządzeniu ministra. Prowadziłoby to do ujednolicenia wskaźników oceny dla wszystkich nauczycieli. Ponadto eliminowałoby zagrożenie obowiązywania regulaminów skrajnie różniących się między sobą - mimo regulowania takiego samego procesu oceniania.

Wątpliwości RPO budzi też kwestia uzależnienia wskaźników oceny pracy dyrektora szkoły od specyfiki pracy w szkołach, wspólnej dla całego obszaru, który podlega organowi nadzoru pedagogicznego. Oznacza to, że regulaminy określające wskaźniki oceny pracy dyrektorów będą się różnić w zależności od województwa. Trudno  znaleźć argumenty przemawiające za potrzebą uzależnienia tych wskaźników od ewentualnych lokalnych uwarunkowań.

Zdaniem Rzecznika niezagwarantowanie nauczycielom oraz dyrektorom szkół jednolitego sposobu oceny ich pracy, niezależnego od „szkolnych” bądź „lokalnych” uwarunkowań, może budzić wątpliwości pod kątem zapewnienia przestrzegania podstawowych praw i wolności przysługujących obywatelom.

RPO zwrócił się do minister Anny Zalewskiej o analizę problemu i zajęcie stanowiska.

VII.7040.1.2018

  • Rysunek głowy z żarówką na tablicy szkolnej
    Nauka