Godło RP

Czy pan K. wyjdzie z Domu Pomocy Społecznej? Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne przepisy, które nie dają żadnych szans osobie ubezwłasnowolnionej, by sprawdzić, czy jest zamknięta w DPS w sposób zasadny

Data: 
2016-06-28
Zdjęcie: rozmawiają dwie kobiety, znak Play

- To jeden z najważniejszych dotychczasowych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego dotyczący praw osób z niepełnosprawnościami - wyjaśnia dyr. Anna Błaszczak z Biura RPO.

Pan K. od kilkunastu lat zamknięty jest w Domu Pomocy Społecznej i bezskutecznie alarmuje sądy, że nie ma powodu, by go tam trzymać. Pan K. choruje psychicznie i brat doprowadził do jego ubezwłasnowolnienia, a następnie – występując już jako opiekun prawny pana K. - do umieszczenia go w Domu Pomocy Społecznej. Takie postępowanie było do tej pory zgodne z polskim prawem i pan K. nie może doprowadzić do wszczęcia procedury sprawdzającej, czy nadal musi być trzymany w zamknięciu. A brat zdania nie zmienił.

28 czerwca Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne przepisy, które pozwalają tak potraktować pana K. i każdą osobę, która – z powodu choroby, niepełnosprawności, czy wieku – zostanie całkowicie ubezwłasnowolniona. Chodzi o to, że procedura sądowa w przypadku wniosku opiekuna o umieszczenie w DPS jest taka, że sąd nie musi nawet wysłuchać niepełnosprawnego (najczęściej nawet go nie widzi). Do tego polskie prawo nie daje osobie ubezwłasnowolnionej szansy na to, by niezależny ekspert sprawdził, czy rzeczywiście wymaga ona umieszczenia w DPS (nawet jeśli jej stan zdrowia się poprawił, albo znalazła się osoba, która chce się ubezwłasnowolnionym opiekować).

Przepisy te jesienią 2015 r. zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego Rzecznik Praw Obywatelskich.

Sprawa pana K. ma długą historię. W 2012 r. trafiła przed Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (gdzie pana K. reprezentował prawnik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Adam Bodnar). ETPC orzekł na korzyść pana K. i przyznał mu 10 tysięcy euro odszkodowania od państwa polskiego. Trybunał określił przy tym trzy minimalne warunki, jakie muszą zostać spełnione dla zaistnienia „zgodnego z prawem pozbawienia wolności osoby umysłowo chorej" - za wyjątkiem przypadków nagłych, należy w sposób wiarygodny wykazać, że:

  1. dana osoba jest umysłowo chora, to znaczy istnienie choroby psychicznej zostało stwierdzone przez właściwy organ na podstawie obiektywnej wiedzy medycznej;
  2. rodzaj i stopień zaawansowania choroby psychicznej uzasadnia przymusowe odosobnienie pacjenta,
  3. zasadność trwającego odosobnienia zależy od stopnia przewlekłości choroby.

Ta historia nie ma jednak happy endu: z informacji Rzecznika wynika, że pan K.  nadal wbrew własnej woli przebywa w Domu Pomocy Społecznej...

Dlatego tak ważne jest orzeczenie Trybunału. Ten, w wyroku z 28 czerwca stwierdził, że przepisy które nie przewidują czynnego udziału osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej w sprawach o uzyskanie przez jej opiekuna zezwolenia sądu opiekuńczego na złożenie wniosku o umieszczenie tej osoby w domu pomocy społecznej, oraz przepisy, które pomijają uprawnienie osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej, umieszczonej w domu pomocy społecznej za zgodą jej opiekuna, do domagania się weryfikacji podstaw jej przebywania w domu pomocy społecznej, są niezgodne z art. 41 ust. 1 w związku z art. 30 oraz z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Rzecznik Praw Obywatelskich na bieżąco monitoruje sytuację  ubezwłasnowolnionych mieszkańców domów pomocy społecznej w ramach realizacji zadań Krajowego Mechanizmu Prewencji (niezależnego organu, który przeciwdziała torturom i okrutnemu traktowaniu sprawdzając sytuację osób pozbawionych wolności – w więzieniach, zakładach poprawczych, szpitalach psychiatrycznych czy właśnie DPS).

Dlaczego nie DPS? Co w tym złego?

Taką formę opieki uważano niegdyś za najlepszą, by osobom ubezwłasnowolnionym zapewnić wsparcie, wyżywienie i schronienie. Ale wnioski kierowane do Rzecznika Praw Obywatelskich wskazują, że forma ta nie pozwala na uwzględnienie indywidualnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami, ani na zapewnienie im odpowiedniego wsparcia niezbędnego do pełnego włączenia w społeczeństwo. Prowadzone przez RPO wizytacje potwierdzają liczne nieprawidłowości w zakresie przyjmowania osób całkowicie ubezwłasnowolnionych do DPS.

  • Pracownicy domów pomocy społecznej nie zawsze weryfikują, czy opiekun prawny, na wniosek którego umieszczono osobę całkowicie ubezwłasnowolnioną w domu pomocy społecznej, uzyskał w tym zakresie zgodę sądu opiekuńczego.
  • W wielu przypadkach podpisy na oświadczeniach o zapoznaniu się z prawami i obowiązkami mieszkańca odbierane są wyłącznie od opiekuna prawnego osoby ubezwłasnowolnionej.
  • Zdarza się także, że z regulaminem domu oraz prawami i obowiązkami mieszkańców zapoznawani są jedynie opiekunowie prawni osób ubezwłasnowolnionych.
  • Pracownicy BRPO ujawnili przypadek wielokrotnego przenoszenia osoby ubezwłasnowolnionej pomiędzy domami pomocy społecznej na wniosek opiekuna będącego jednocześnie pracownikiem jednego z DPS, przy czym żadna z tych decyzji nie była poprzedzona stosowną zgodą sądu opiekuńczego.
  • Rzecznikowi nie jest też znany żaden przypadek, w którym osoba całkowicie ubezwłasnowolniona skutecznie zainicjowałaby postępowanie o jej zwolnienie z domu pomocy społecznej z uwagi na zmianę okoliczności faktycznych (przykładowo poprawę stanu zdrowia lub możliwość sprawowania faktycznej opieki przez osobę bliską poza domem pomocy społecznej).
    W marcu 2016 r. Rzecznik ujawnił natomiast przypadek mężczyzny bezskutecznie starającego się o uchylenie postanowienia sądu wyrażającego zgodę na umieszczenie w DPS pomimo pozytywnej opinii psychologicznej, w której na jego temat czytamy: swoje potrzeby i preferencje komunikuje jednoznacznie, akcentuje potrzebę samodzielnego funkcjonowania, prawo do samostanowienia, wolności, decydowania o swoim życiu. Pobyt w DPS określa jako ograniczanie jego praw. Prośby o stosowanie się do zasad pobytu w Domu Pomocy Społecznej traktuje jako łamanie swobody osobistej. Podopieczny jest osobą komunikatywną, zorientowaną auto- i allopsychicznie, wszędzie porusza się samodzielnie. Jego argumentacja jest zwarta i logiczna. Jest osobą spokojną, nie nawiązuje relacji ze współmieszkańcami, nie wchodzi w żadne konflikty.
     

Anna Błaszczak, dyrektor Zespołu ds. Równego Traktowania

To jeden z najważniejszych dotychczasowych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w obszarze praw osób z niepełnosprawnościami.

Trybunał podkreślił bowiem, że osoba całkowicie ubezwłasnowolniona ma prawo do wyrażenia woli i preferencji w sprawach, które jej dotyczą, a sąd oraz każda inna instytucja publiczna mają obowiązek wysłuchać tę osobę oraz wziąć jej opinię pod uwagę. Potwierdza to, że pomimo braku zdolności do czynności prawnych opinia osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej nie może być ignorowana w toku podejmowania decyzji o jej przyjęciu do domu pomocy społecznej. Trybunał zauważył dodatkowo, że już na gruncie obowiązujących przepisów prawa sądy powszechne mogą i powinny uwzględniać opinię osoby całkowicie ubezwłasnowolnionej. Trybunał orzekł o niezgodności zaskarżonych przepisów z Konstytucją uznając jednak, że w praktyce sądy nie wysłuchują, a często nawet nie widzą osób, o których losie decydują.

Tym samym w ocenie Trybunału gwarancje ochrony wolności osobistej, godności oraz prawa do sądu osób całkowicie ubezwłasnowolnionych nie zostały zapewnione w stopniu wystarczającym.

  • Czarny ptak na bezlistnym drzewie
    Cierpienie