Godło RP
Zawartość

Czy w Domu Pomocy Społecznej, prowadzonym przez siostry zakonne, rzeczywiście stosowano przemoc? Rzecznik wyjaśnia sprawę na miejscu.

Data: 
2016-10-18

Po lekturze artykułu pt. „Prokurator: podejrzewamy, że u sióstr maltretowano dzieci”, zamieszczonej na portalu informacyjnym gazetagrakowska.pl, Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę (BPK.518.3.2016.MKl) dotyczącą aktów przemocy, do jakich w ostatnim czasie miało dochodzić w Domu Pomocy Społecznej, prowadzonym przez siostry zakonne w B. T.

Rzecznik zapytał najpierw Prokuraturę Okręgową w N.S., na jakim etapie jest śledztwo prowadzone w tej sprawie. Prokuratura poinformowała, że nadzoruje prowadzone przez Komendę Powiatową Policji w Z. śledztwo w sprawie psychicznego i fizycznego znęcania się ze szczególnym okrucieństwem przez pracowników nad wychowankami wyżej wskazanego Domu Pomocy Społecznej, tj. o przestępstwo z art. 207 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 2016 r. – Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. Nr 88 poz. 553). Śledztwo w przedmiotowej sprawie zostało zaś wszczęte w dniu 30 kwietnia 2016 r. i nadal znajduje się w fazie in rem (w sprawie-przyp.red.), przy czym postanowieniem z dnia 18 lipca 2016 r. zostało ono przedłużone do 31 października 2016 r.

27 września 2016 r. do Domu Pomocy Społecznej w B.T. pojechali pracownicy Biura Pełnomocnika Terenowego Rzecznika Praw Obywatelskich w Katowicach, aby zbadać sprawę na miejscu. Rozmawiali oni z siostrami zakonnymi zastępującymi nieobecnego dyrektora, obejrzeli teren placówki oraz niektórych pomieszczeń mieszkalnych: łaźni, sanitariatów, pokoi mieszkańców, świetlic, sali terapii zajęciowej oraz porozmawiali indywidualnie z wszystkimi mieszkańcami, którym stan zdrowia na to pozwalał, a także z losowo wybranymi pracownikami placówki. Po wizycie pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich poinformowali zakonnice zastępujące dyrektora placówki o poczynionych przez nich ustaleniach, a następnie wysłuchali ich uwag i wyjaśnień.

Mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w większości pozytywnie wypowiadali się na temat sposobu traktowania ich przez personel – zarówno świecki, jak i zakonny, co zdają się potwierdzać również wnioski powzięte przez pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich  na podstawie ich własnych obserwacji. Z wyjątkiem jednego przypadku przedstawiciele RPO nie odebrali od mieszkańców uwag krytycznych zarówno w materii traktowania, jak i dyscyplinowania, kontaktów ze światem zewnętrznym czy też warunków bytowych.

Natomiast personel uważał, iż zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa mogło zostać złożone przez byłą pracownicę ośrodka, która w ten sposób miała chcieć zemścić się na dyrekcji Domu Pomocy Społecznej.

Zakonnice zastępujące dyrektora wskazały, że nieprawdą jest przedstawiony w artykule inicjującym niniejsze badanie sprawy fakt, iż wcześniej w Domu Pomocy Społecznej nie były zatrudniane osoby świeckie, których zatrudnienie miało doprowadzić do uwidocznienia zjawiska znęcania się nad mieszkańcami. Podkreśliły również, że dotychczas nie było żadnych skarg ani zastrzeżeń w stosunku do personelu placówki. Podjęły one dodatkowe działania mające na celu przeciwdziałanie ewentualnemu wystąpieniu przypadków przemocy. Utworzono zespoły opiekuńcze, koordynowane przez siostry zakonne, z których każda jest osobiście odpowiedzialna za informowanie dyrektora o wystąpieniu ewentualnych negatywnych zachowań personelu w stosunku do mieszkańców.

Poza tym, pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich uzyskali także informację, że były dyrektor przestał pełnić swą funkcję na własne życzenie, z powodu medialnej wrzawy wokół placówki. Od maja do sierpnia 2016 r. funkcję tę sprawował dyrektor tymczasowy, a obecny dyrektor został powołany we wrześniu br. Pojawiły się również głosy świadczące o braku systemu wsparcia pracowników Domu Pomocy Społecznej, a także o niewielkiej liczbie szkoleń. Natomiast w trakcie ograniczonego ze względów czasowych oglądu placówki nie odnotowano uwag krytycznych. 

Rzecznik będzie nadal monitorował sprawę.

  • Grafika: sylwetka ludzka
    Prawa człowieka