Godło RP

Dlaczego musimy ze sobą rozmawiać? Spotkanie regionalne Adama Bodnara w Sieradzu

Data: 
2018-03-20
słowa kluczowe: 

Dlaczego tu przyszłam? Włosy mi się jeżą na głowie na myśl o tym, co rządzący robią kobietom.

Dlaczego tu przyszedłem? Czy da się naprawić to, co zostało w kraju zepsute?

Dlaczego tu przyszłam? Jestem przerażona sytuacją kobiet w Polsce, boję się o wnuczkę.

Dlaczego tu przyszłam? Boli mnie to, co spotyka współobywateli nie będących narodowości polskiej.

Dlaczego tu przyszliśmy? Działamy w organizacji osób z niepełnosprawnościami.

30 osób przyszło na spotkanie w Sieradzu. Najwięcej pytań dotyczyło przyszłości kraju. I praw kobiet.

- Mamy prawo być zmartwieni tym, jak niszczona jest Konstytucja i instytucje państwa prawa. Są rzeczy, które jednak napawają optymizmem: to że ludzie stają się aktywni, rosną nowi liderzy. I dzięki tej Państwa aktywności wiele rzeczy udaje się uratować – mówił Adam Bodnar.

Sądy możemy stracić. Ale – jak mówi sędzia SN Stanisław Zabłocki – o wolnych sądach będą pamiętać wolni ludzie.

Pytacie Państwo, jeżeli nie protesty, to co. Odpowiem na to: spotykajmy się, rozmawiajmy, zapraszajmy ludzi, z którymi chcemy porozmawiać. Trzeba się wymieniać myślami, poznawać punkty widzenia innych ludzi - powiedział rzecznik praw obywatelskich.

Prawa osób z niepełnosprawnością

- Coraz częściej lekarze orzecznicy odmawiają wydania orzeczenia o niepełnosprawności dziecka. Dzieje się to na szczeblu powiatu, ale już wyższa instancja, na podstawie tych samych dokumentów, decyzję zmienia i uprawnienia daje. Tylko nie każdy się odwołuje, a brak tego orzeczenia ogranicza dostęp dzieci do terapii, edukacji specjalnej i pomocy.

- Gdy dziecko z niepełnosprawnością kończy 14 lat, to rodzic ma nie 60, ale już tylko 14 dni urlopu specjalnego na opiekę.

- Rodzice z niepełnosprawnością mogą mieć sprawne dziecko. My mamy. Ale państwo nie przewiduje, że tacy rodzice mają większe koszty życia – nie ze względu na dziecko, ale ze względu na swoją niepełnosprawność. Brakuje też mieszkań pozwalających na usamodzielnienie się osobom z niepełnosprawnością.

- Kiedy nasze państwo zacznie systemowo podchodzić do problemu niepełnosprawności i zacznie kompensować niepełnosprawność tak, byśmy mogli aktywnie żyć, pracować, działać społecznie mimo tej niepełnosprawności?

- Państwo za słabo wspiera domy pomocy społecznej [RPO: tu państwa nie wesprę, bo my w Biurze RPO uważamy, że przede wszystkim trzeba wspierać osoby potrzebujące w tym seniorów i osoby w kryzysie choroby psychicznej w miejscu zamieszkania – tworzyć dzienne domy pomocy zamiast ogromnych molochów – patrz „System wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania”].

Prawa kobiet

- Ustawa zakazująca aborcji doprowadzi do dramatów. Czarny protest sprawił, że zaczęłyśmy się angażować w życie publiczne. Z tego wyrosły protesty przed sądami. Teraz Pan mówi, że mamy organizować spotkania. Ale przecież przyjdą na nie tacy jak my. To jaka to dyskusja, skoro druga strona nas zignoruje? A drugie pytanie – co mamy jako kobiety zrobić, jak ta ustawa zostanie uchwalona?

Adam Bodnar: uświadommy sobie przede wszystkim, że legalnych aborcji prawie nie ma w Polsce. To już jest praktycznie fikcja. Nawet więc jeśli nie dojdzie do uchwalenia tej ustawy, która tę fikcję potwierdzi, to i tak zabierając głos bierzemy udział w tworzeniu ruchu obywatelskiego. Zaczniemy nowoczesną debatę o prawach kobiet, zaczniemy odzyskiwać język w tej debacie. A z drugiej strony – co z tego, jeśli ustawa nie zostanie zaostrzona, ale i tak lekarze będą powoływali się na klauzule sumienia a dostęp do praw reprodukcyjnych zostanie ograniczany, tak jak to było przez ograniczenie dostępu do EllaOne.

A po drugie – trzeba robić wszystko, by rozmawiać i spotykać się z osobami z innych środowisk. Rozmowa jest podstawą.

Prawa mniejszości narodowej

- Tu, w centralnej Polsce nie mamy mniejszości, ale jest mi strasznie wstyd, że ci współobywatele mogą się w naszym kraju źle czuć.

Adam Bodnar: Jesteśmy w Unii Europejskiej. Więc musimy poważnie zastanowić się, czym ma być dla nas. Bo przecież nie chodzi tylko o pieniądze i o otwarte granice. Musimy też rozmawiać o wspólnych wartościach, o większej solidarności, o wspieraniu osób słabszych, niezamożnych, z niepełnosprawnościami – to znaczy każdego, niezależnie od tego, kim jest i skąd pochodzi. To jest odpowiedź na narastające nacjonalizmy.

Więcej informacji w sprawie: