Na obrazku ludzie podwyższeniu pod dachem

Komunikat dotyczący wizytacji kolejowego przejścia granicznego w Terespolu

Data: 
2016-09-21

11 sierpnia 2016 r. przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich, przeprowadzili niezapowiedzianą wizytację kolejowego przejścia granicznego w Terespolu. Na terenie tego przejścia funkcjonuje jeden z ważniejszych w Polsce punktów przyjmowania od cudzoziemców wniosków o ochronę międzynarodową.

Wizytacja przeprowadzona została w związku z docierającymi do Rzecznika Praw Obywatelskich informacjami o grupie ok. 500 cudzoziemców, którzy od dłuższego już czasu bezskutecznie próbują wjechać na terytorium Polski po to właśnie, aby ubiegać się tutaj o wspomnianą wyżej ochronę. Według tych informacji funkcjonariusze Straży Granicznej prowadzący odprawę nie przyjmują od cudzoziemców deklaracji o zamiarze wystąpienia z wnioskiem o ochronę międzynarodową, nie dopuszczają tym samym do złożenia takiego wniosku i, w konsekwencji, odmawiają cudzoziemcom prawa wjazdu na terytorium Polski. Pomimo takiej odmowy cudzoziemcy wielokrotnie, z takim samym skutkiem, ponawiają próby przekroczenia granicy.

Sytuacja na przejściu granicznym w dniu wizytacji.

W dniu 11 sierpnia 2016 r. granicę w Terespolu próbowało przekroczyć 436 cudzoziemców nieposiadających wiz ani innych tytułów pobytowych, uprawniających do wjazdu i pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Z 436 osób 223 miały mniej niż 18 lat. Większość, bo aż 416 cudzoziemców, posiadało obywatelstwo Federacji Rosyjskiej (głównie były to osoby deklarujące narodowość czeczeńską). Pozostali pochodzili z Armenii (6 osób), Azerbejdżanu (5 osób) i Tadżykistanu (5 osób) i Białorusi (4 osoby).

Zdecydowanej większości, bo aż 406 cudzoziemcom Straż Graniczna odmówiła prawa wjazdu na terytorium Polski, wydając w tym zakresie stosowne decyzje administracyjne. Wszystkie decyzje uzasadniano brakiem tytułu pobytowego (tj. wizy lub zezwolenia), który uprawniałby posiadacza do przekroczenia granicy.

Konsekwencją otrzymania takiej decyzji była konieczność powrotu na terytorium Białorusi (pociąg powrotny do Brześcia odjeżdżał ok. godz. 11:30). Wśród osób, które w dniu wizytacji odesłane zostały na Białoruś, znaleźli się wszyscy cudzoziemcy pochodzący z Azerbejdżanu, Armenii, Tadżykistanu i Białorusi.

Funkcjonariusze Straży Granicznej przyjęli w tym dniu jedynie 7 wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej. Wnioski te obejmowały, łącznie, 31 osób (11 dorosłych i 20 dzieci). Wszyscy wnioskodawcy posiadali obywatelstwo rosyjskie, a pochodzili, według deklaracji, z Czeczenii. Wszyscy też zostali wpuszczeni na terytorium Polski.  

Zakres przeprowadzonej wizytacji.

Pracownicy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, jako jedyni spośród przedstawicieli organizacji i instytucji wizytujących dotychczas przejście graniczne w Terespolu, zostali dopuszczeni do udziału, w charakterze obserwatorów, w rozmowach prowadzonych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej z cudzoziemcami przystępującymi do odprawy granicznej.

To właśnie te rozmowy zmierzają do ustalenia celu przyjazdu każdego z cudzoziemców do Polski - w ich trakcie, na podstawie przekazanych przez cudzoziemca informacji, funkcjonariusz prowadzący odprawę decyduje, czy cudzoziemiec zostanie uznany za osobę poszukującą ochrony międzynarodowej i czy zostanie dopuszczony do złożenia wniosku o taką ochronę, czy też po otrzymaniu decyzji o odmowie prawa wjazdu na terytorium Polski, zostanie zawrócony na Białoruś.

Rozmowom takim wizytujący przysłuchiwali się przez ok. 2 godziny, obserwując jednocześnie trzy stanowiska odpraw. W ten sposób przedstawiciele Rzecznika uczestniczyli w rozmowach z 79 rodzinami próbującymi w tym dniu przekroczyć granicę.

Poza obserwacją kolejnych etapów odprawy granicznej pracownicy Biura RPO przeprowadzili także analizę akt wybranych postępowań administracyjnych, zakończonych decyzjami o odmowie prawa wjazdu na terytorium Polski. Ocenili również system przyjmowania i ewidencjonowania skarg kierowanych przez podróżnych do Komendanta wizytowanej Placówki.

Szczególną uwagę wizytujący poświęcili samym warunkom panującym na przejściu granicznym, w tym, przede wszystkim, standardom tych pomieszczeń, z których korzystają cudzoziemcy oczekujący najpierw na odprawę, potem na wydanie decyzji o odmowie wjazdu, ewentualnie na przyjęcie wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej

Warunki panujące na wizytowanym przejściu granicznym i organizacja odpraw granicznych.

Kolejowe przejście graniczne w Terespolu mieści się w wydzielonym, dwukondygnacyjnym budynku. Na parterze tego budynku znajduje się hala odpraw oraz poczekalnia, z której korzystają, między innymi, cudzoziemcy oczekujący na wydanie decyzji odmawiającej im prawa wjazdu na terytorium Polski. Piętro zajmują pomieszczenia administracyjne Straży Granicznej, wśród których znajdują się też pokoje socjalne, udostępniane osobom oczekującym na przyjęcie wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej, oraz dwa pomieszczenia dla osób mogących stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku.

Od peronu, przy którym zatrzymuje się pociąg relacji Brześć - Terespol, do hali odpraw prowadzi podziemne przejście, do którego dostać można się schodami lub windą, bezpośrednio z peronu. Przy dużej liczbie podróżnych wjeżdżających na terytorium Polski w tym dość wąskim przejściu ustawia się kolejka osób oczekujących na odprawę. W takich sytuacjach, z uwagi na panujący w przejściu tłok, samo oczekiwanie staje się dość uciążliwe, a w skrajnych przypadkach może nawet zagrażać zdrowiu podróżnych.

W hali odpraw kontrole graniczne i celne prowadzone są osobno dla osób wjeżdżających na terytorium Polski i wyjeżdżających z tego terytorium. Kontrola paszportowa osób przyjeżdżających do Polski odbywa się przy trzech stanowiskach odpraw. Tuż za nimi znajdują się stanowiska odprawy celnej, gdzie sprawdzany jest m.in. przewożony przez podróżnych bagaż.

Po odprawie celnej cudzoziemcy kolejno podchodzą do jednego z czterech stanowisk, przy których funkcjonariusze Straży Granicznej, w trakcie indywidualnej rozmowy z cudzoziemcami, mają ustalić lub potwierdzić cel przyjazdu każdej z osób do Polski (funkcjonariusze używają dla tych rozmów określenia rozpytanie). Przy każdym takim stanowisku znajduje się stół i kilka krzeseł. Trzy spośród czterech stanowisk usytuowane są przy tym w tak niewielkiej odległości od siebie, że prowadzone przy nich rozmowy bez trudu mogą zostać usłyszane przez osoby postronne (np. innych cudzoziemców). Brak jakiejkolwiek intymności takich rozmów jest szczególnie rażący w tych przypadkach, w których wypowiedzi cudzoziemców dotyczą ich życia osobistego.

Po przeprowadzonej rozmowie, na podstawie uzyskanych w jej trakcie informacji, funkcjonariusz Straży Granicznej ocenia, czy podane przez cudzoziemca cel i warunki przyjazdu do Polski można uznać za wiarygodne i uzasadnione. Jeżeli takie rozmowy prowadzone są z osobami posiadającymi dokument uprawniający do wjazdu na terytorium Polski (np. wizę lub inny tytuł pobytowy), czego jednak wizytujący nie byli świadkami, to po potwierdzeniu celu wjazdu, cudzoziemcy ci są do Polski wpuszczani.

W przypadku cudzoziemców, którzy takich dokumentów nie posiadają, rozmowa z funkcjonariuszem Straży Granicznej prowadzi de facto do oceny, czy dana osoba powinna zostać uznana za osobę poszukującą ochrony międzynarodowej, co obliguje Straż Graniczną do przyjęcia od niej wniosku o udzielenie takiej ochrony i wpuszczenia jej na terytorium Polski, czy też osobie tej należy wydać decyzję odmawiającą jej prawa wjazdu. Jeżeli po takiej rozmowie cudzoziemiec zostanie uznany za osobę poszukującą ochrony międzynarodowej, funkcjonariusz kieruje go do windy lub schodów prowadzących na pierwsze piętro budynku, gdzie w pomieszczeniach socjalnych oczekuje na przyjęcie stosownego wniosku.

Cudzoziemiec, który zostanie zakwalifikowany do odmowy wjazdu, kierowany jest natomiast do poczekalni sąsiadującej z halą odpraw. Tam przebywa do momentu wydania przez Komendanta Placówki decyzji administracyjnej, odmawiającej mu prawa wjazdu na terytorium Polski.

W poczekalni znajduje się zaledwie kilkanaście krzeseł, wobec czego większość cudzoziemców, w także osoby z małymi dziećmi, oczekuje na wydanie decyzji na stojąco. Warto w tym miejscu zauważyć, że po zakończeniu rozmowy z funkcjonariuszem SG cudzoziemcy nie są informowani o tym, czy zostaną wpuszczeni do Polski, czy też będą musieli wrócić na Białoruś. Ta niepewność może utrzymywać się do momentu, w którym otrzymają decyzję o odmowie wjazdu.

Decyzje odmawiające prawa wjazdu wręczane są cudzoziemcom przy stanowiskach przeznaczonych do odprawy podróżnych, wyjeżdżających z Polski. Każda z osób, której odmówiono prawa wjazdu, po wyczytaniu jej nazwiska, podchodzi do jednego z tych stanowisk, gdzie otrzymuje stosowną decyzję. Odbiór decyzji poświadcza własnoręcznym podpisem, chyba, że odmówi jego złożenia.

Odmowa taka z reguły nie jest jednak odnotowywana na kopii decyzji pozostającej w aktach sprawy. Po otrzymaniu decyzji  cudzoziemcy wracają przejściem podziemnym na peron, przy którym oczekuje pociąg powrotny do Brześcia. Zdarzają się przy tym wyjątki od opisanej wyżej organizacji: bywa, że cudzoziemcy, którzy w czasie rozmowy z funkcjonariuszem zadeklarowali zamiar ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową i deklaracja ta została przez funkcjonariusza odnotowana, kierowani są najpierw do poczekalni, skąd dopiero po dłuższej chwili trafiają do tej części budynku, w której przyjmowane są wnioski o wspomnianą ochronę.

Przebieg rozmów prowadzonych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej z cudzoziemcami podróżującymi bez wiz lub innych dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy – obserwacje osób wizytujących.

Rozmowy, przeprowadzane po odprawie paszportowej i celnej, są jednym z etapów odprawy granicznej, podczas którego, stosownie do art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach (Dz.U. z 2013 r., poz. 1650 z późn. zm.), każda z osób zamierzających wjechać do Polski powinna przedstawić i uzasadnić cel i warunki planowanego pobytu w naszym kraju. Na tym etapie osoby rozpytywane nie są uznawane za osoby poszukujące ochrony międzynarodowej, ani tym bardziej nie przypisuje się im statusu wnioskodawcy w postępowaniu o udzielenie takiej ochrony.

Wizytujący wzięli udział, w charakterze obserwatorów, w 79 takich rozmowach. Wszystkie prowadzone były w języku rosyjskim, zrozumiałym dla cudzoziemców. Pytania zadawane przez funkcjonariuszy koncentrowały się na ustaleniu ostatecznego celu podróży cudzoziemców, przyczynach opuszczenia przez nich kraju pochodzenia i powodach przyjazdu do Polski.

Cudzoziemcy pytani byli również o źródła utrzymania, jakie posiadali w kraju pochodzenia (ewentualnie w kraju ich dotychczasowego pobytu), rodzinę, która w tym kraju pozostała oraz plany, jakie wiążą z pobytem w naszym kraju. Czas trwania poszczególnych rozmów wynosił, średnio, od 1 do 4 minut.

W 62 przypadkach rozpytywani w ogóle nie deklarowali zamiaru ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową, ani nawet nie podawali informacji, które mogłyby sugerować, że z takim właśnie zamiarem przyjechali do Polski. Jako powód przyjazdu wymieniano najczęściej chęć poprawy warunków życia, podjęcia pracy czy zapewnienia dzieciom lepszego wykształcenia i perspektyw na przyszłość.

W trakcie obserwowanych rozmów przedstawiciele 5 rodzin wyraźnie zadeklarowali funkcjonariuszom zamiar złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej, używając przy tym rosyjskojęzycznego określenia uchodźcy: беженец (bieżeniec). Jednakże tylko jedna z tych rodzin została ostatecznie dopuszczona do złożenia takiego wniosku. Podczas 12 innych rozmów cudzoziemcy, pytani przez funkcjonariuszy SG o powód opuszczenia kraju, opisywali sytuacje lub zdarzenia, które mogły wskazywać na przymusowy charakter wyjazdu, spowodowany albo prześladowaniem w rozumieniu Konwencji dotyczącej statusu uchodźców, sporządzonej w Genewie 28 lipca 1951 r. (Dz.U. z 1991 r. Nr 119, poz. 515 z późn. zm.) albo zagrożeniem dla życia, wolności osobistej bądź bezpieczeństwa, wynikającym z ogólnej sytuacji panującej w kraju pochodzenia. Spośród tej grupy również tylko jednej rodzinie umożliwiono złożenie wniosku o ochronę międzynarodową.

W każdym przypadku, gdy w wypowiedziach cudzoziemców pojawiał się wątek dotyczący zagrożeń istniejących w kraju pochodzenia, funkcjonariusze zadawali kilka dodatkowych pytań, m.in. o konkretne zdarzenia, które mogłyby rzeczywiście świadczyć o takich zagrożeniach, a także o to, czy zdarzenia te były zgłaszane np. organom ścigania.

W ocenie wizytujących, choć jest to ocena subiektywna, informacjom przekazywanym w takich przypadkach przez cudzoziemców funkcjonariusze nie przypisywali jednak zbyt dużej wagi, skupiając się bardziej na próbie wykazania, że powodem opuszczenia kraju były względy ekonomiczne. Po pytaniach dotyczących ewentualnych zagrożeń, zadawane były często kolejne pytania o wykonywaną w kraju pochodzenia pracę, a także o zamiar podjęcia zatrudnienia w Polsce.

Sama deklaracja takiego zamiaru, choć również jest to subiektywne odczucie wizytujących, w wielu przypadkach była wystarczająca do tego, aby niezależnie od zgłaszanych przez cudzoziemca obaw funkcjonariusz uznał, że przyjechał on do Polski w celach ekonomicznych.

Przebieg każdej z rozmów dokumentowany jest w formie wpisu w prowadzonym przez funkcjonariusza zeszycie (tzw. brudnopisie zespołu wstępnych procedur uchodźczych). Na taki wpis składają się wyłącznie informacje dotyczące: danych cudzoziemca oraz danych podróżujących z nim członków rodziny, kraju pochodzenia, numerów paszportów, oraz, co najważniejsze, deklarowanego przez cudzoziemca celu przyjazdu do Polski. Ta ostatnia informacja odnotowywana jest zazwyczaj w formie lakonicznych sformułowań, jak np. jedzie do Niemiec; nie chce żyć z mężem; nie ma pieniędzy; chce żyć w Polsce.

W przypadku, gdy rozmowa skutkuje odmową wjazdu na terytorium Polski, identyczny wpis dotyczący celu przyjazdu zamieszczany jest w notatce służbowej. Notatka zostaje następnie dołączona do akt postępowania administracyjnego, w którym wydawana jest decyzja o odmowie prawa wjazdu. Taki sposób dokumentowania rozmów, które mają kluczowe znaczenie dla ewentualnego uznania cudzoziemca za osobę poszukującą ochrony przed prześladowaniem w kraju pochodzenia, uznać należy za dalece niewystarczający. Po pierwsze, na podstawie dokonanego przez funkcjonariusza zapisu nie jest możliwe nawet przybliż one odtworzenie przebiegu rozmowy. Po drugie zaś, cudzoziemiec nie ma możliwości zapoznania się z treścią zapisu, a tym samym nie może się do niego odnieść, ani w żaden sposób go sprostować.

Warunki panujące w pomieszczeniach socjalnych, przeznaczonych dla osób oczekujących na przyjęcie wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej.

Osoby, które uznane zostały za poszukujące ochrony międzynarodowej, po opisanym wyżej rozpytaniu kierowane są do pomieszczeń socjalnych. Osobom tym udostępniono trzy takie pomieszczenia: pierwsze pełni funkcję poczekalni, drugie kuchni, w której istnieje możliwość przygotowania posiłku (we własnym zakresie i z własnych produktów), w trzecim natomiast urządzono niewielki pokój zabaw dla dzieci. Cudzoziemcy mają także dostęp do znajdującej się w pobliżu toalety. W pokojach sąsiadujących z częścią socjalną przeprowadzane są kolejne czynności administracyjne, związane z przyjęciem wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej.  Cała procedura przyjmowania wniosków trwa ok. 10 godzin. W tym czasie cudzoziemcy mogą wychodzić poza teren przejścia granicznego, np. w celu dokonania zakupów, wyłącznie w asyście funkcjonariuszy SG. Po przyjęciu wniosku i wydaniu dokumentu tożsamości cudzoziemcy opuszczają budynek Straży Granicznej i kierowani są do otwartego ośrodka dla cudzoziemców ubiegających się o ochronę międzynarodową, prowadzonego przez Urząd do Spraw Cudzoziemców.

Warunki w pomieszczeniach służących izolowaniu osób, które stwarzać mają zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku na przejściu granicznym.

Na pierwszym piętrze budynku znajdują się również dwa pomieszczenia, do których kierowani są cudzoziemcy uznani przez funkcjonariuszy Straży Granicznej za stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku. Pomieszczenia te połączone są wspólnym korytarzem, przy którym znajduje się łazienka razem z toaletą. W pomieszczeniach nie ma żadnych mebli, okna zabezpieczone są kratą, a rzeczy osobiste i bagaże cudzoziemcy muszą zostawić przed wejściem. Drzwi prowadzące do pokoi nie są zamykane, ale co najmniej dwóch funkcjonariuszy Straży Granicznej sprawuje nad przebywającymi tu cudzoziemcami stały nadzór. Jak wynika z wyjaśnień udzielonych przez Komendanta wizytowanej Placówki, w pomieszczeniach tych cudzoziemcy przebywać mogą do momentu, w którym albo otrzymają decyzję o odmowie wjazdu i zostaną skierowani do pociągu wracającego na terytorium Białorusi, albo przyjęty zostanie od nich wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej.

Poza osobami, które rzeczywiście dopuściły się zachowań sprowadzających zagrożenie, do pomieszczeń tych trafiają jednak również osoby, w stosunku do których istnieje wyłącznie domniemanie, że mogą takie zagrożenie stanowić, a także wszyscy podróżujący samotnie mężczyźni, którzy przyjeżdżają w grupie cudzoziemców nie posiadających wiz lub innych dokumentów uprawniających do wjazdu na terytorium RP. W takich przypadkach ograniczenie wolności, jakim niewątpliwie jest stosowanie tego typu tymczasowej izolacji, uznać należy za niedopuszczalne i pozbawione podstawy prawnej.

Procedury przyjmowania i rejestrowania skarg na czynności podejmowane przez funkcjonariuszy SG, kierowanych do Komendanta Placówki oraz składanych przez cudzoziemców odwołań od wydawanych przez Komendanta decyzji o odmowie prawa wjazdu.

Jak wynika z wyjaśnień udzielonych przez Komendanta wizytowanej Placówki, wszystkie skargi dotyczące czynności podejmowanych przez funkcjonariuszy lub ich zachowania, których adresatem jest ww. organ, odnotowywane są w przeznaczonym do tego rejestrze. W dokumencie tym, w kolejnych rubrykach, wpisywane są informacje dotyczące m.in.: daty wpływu skargi, osoby skarżącego, treści skargi, a także daty i sposobu jej załatwienia. Według zapisów w tym dokumencie, w 2016 r. wpłynęły jedynie 3 skargi, przy czym ostatnia pochodziła z kwietnia tego roku.

Zgodnie z istniejącą praktyką, przyjmowane do rozpoznania są wyłącznie skargi sporządzone w języku polskim. Skarżący piszący w innych językach wzywani są, na piśmie, do przedłożenia tłumaczenia skargi na język polski. Straż Graniczna powołuje się przy tym na przepisy ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim (Dz.U. z 2011 r. Nr 43, poz. 224 z późn. zm.), ustanawiające język polski językiem urzędowym.

W Placówce Straży Granicznej osobno gromadzona jest dokumentacja związana z odwołaniami składanymi przez cudzoziemców od decyzji orzekających o odmowie wjazdu na terytorium Polski. Na dokumentację taką składają się kopie samych odwołań wraz z kopiami pism przewodnich, przy których odwołania przesyłane były do organu wyższej instancji. Warto przy tym zauważyć, iż w wielu składanych odwołaniach cudzoziemcy podnosili argument, że podczas rozpytania deklarowali zamiar ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową, lecz deklaracja ta nie została przez funkcjonariusza SG odnotowana.

Wnioski

  • Budynek wizytowanego przejścia granicznego nie jest dostosowany do sytuacji, w której do odprawy granicznej przystępuje, w tym samym czasie, ponad 400 osób. Żadne z miejsc udostępnianych podróżnym nie zapewnia im odpowiednich warunków oczekiwania na odprawę. Dodatkowo fakt, że duża liczba oczekujących ustawia się w wąskim i słabo wentylowanym przejściu podziemnym, stwarzać może zagrożenie dla ich zdrowia.
  • Odpowiednich warunków nie zapewniono również w poczekalni, do której kierowani są cudzoziemcy oczekujący na wydanie decyzji odmawiającej im prawa wjazdu do Polski. W tym przypadku, komfort często kilkugodzinnego oczekiwania na taką decyzję poprawić może choćby zwiększenie liczby znajdujących się w tym pomieszczeniu krzeseł.
  • Poważne zastrzeżenia budzi stosowanie izolacji wobec cudzoziemców wyłącznie na podstawie domniemania, że potencjalnie mogą oni stanowić zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa na przejściu granicznym. Niedopuszczalna natomiast jest praktyka, zgodnie z którą izolacji podlegają z zasady wszyscy podróżujący samotnie dorośli mężczyźni. Nieodpowiednie są również warunki panujące w pomieszczeniach izolacyjnych: brak krzeseł stanowi w tym przypadku niczym nieuzasadnioną dolegliwość.
  • Rozmowy zmierzające do ustalenia celu przyjazdu każdego z cudzoziemców do Polski, mające istotne znaczenie dla ewentualnego uznania cudzoziemca za osobę poszukującą ochrony międzynarodowej, przeprowadzane są w warunkach, które nie zapewniają cudzoziemcom choćby minimalnego poczucia intymności. Warunki te, a także krótki czas trwania samych rozmów, wymuszony dużą liczbą podróżnych oczekujących na odprawę i godziną odjazdu pociągu powrotnego, mogą zaś wpływać na przebieg rozmowy, a zwłaszcza na sposób udzielania przez cudzoziemców odpowiedzi na zadawane im pytania.
  • Wspomniane w punkcie poprzednim rozmowy niewątpliwie stanowią jeden z etapów odprawy granicznej, podczas którego, zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach, każda z osób zamierzających wjechać do Polski rzeczywiście powinna przedstawić i uzasadnić cel i warunki planowanego pobytu w naszym kraju. Jednakże w momencie, w którym cudzoziemiec podczas rozmowy wskazuje na okoliczności świadczące o zamiarze ubiegania się w Polsce o ochronę międzynarodową, stosowny wniosek powinien zostać od tego cudzoziemca przyjęty, co jest zadaniem Straży Granicznej. Przepisy ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. z 2012 r., poz. 680 z późn. zm.) nie przewidują przy tym możliwości dokonania przez funkcjonariusza SG jakiejkolwiek wstępnej weryfikacji podawanych przez cudzoziemca informacji. Stosowana przez Straż Graniczą procedura przeprowadzania takich rozmów wymaga zatem szczegółowego zbadania, zwłaszcza pod kątem obowiązujących w tym zakresie przepisów prawa.
  • Wizytacja potwierdziła przypadki, w których funkcjonariusze Straży Granicznej nie dopuszczali do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej cudzoziemców, którzy podczas rozmowy albo wprost deklarowali zamiar ubiegania się o taką ochronę, albo sygnalizowali okoliczności mogące świadczyć o tym, że byli prześladowani w kraju pochodzenia.
  • Zastrzeżenia budzi obowiązujący system przyjmowania skarg, co do dostępności i skuteczności funkcjonowania. Straż Graniczna przyjmuje do rozpoznania wyłącznie skargi sporządzone w języku polskim. Skarżący piszący w innych językach wzywani są, na piśmie, do przedłożenia tłumaczenia skargi na język polski. Procedura taka może zniechęcać cudzoziemców do korzystania z przysługującego im prawa do składania skarg.

 

Więcej informacji w sprawie: