Zawartość

Koronawirus. NRL do RPO: lekarz ma prawo wyrażać opinię o warunkach pracy

Data: 
2020-03-26
  • Nasz kraj nie jest dostatecznie dobrze przygotowany do walki z rozprzestrzenianiem się epidemii koronawirusa – napisał RPO prof. Andrzeja Matyja, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej
  • A lekarz ma prawo - jak każdy - korzystać z wolności słowa i wyrażać opinię o warunkach pracy, zwłaszcza gdy nie zapewniają mu bezpieczeństwa 
  • Nie mogą mu grozić żadne szykany w sytuacji, gdy naraża swe życie i zdrowie 
  • Samorząd lekarski deklaruje pomoc lekarzom, których spotkały nieuzasadnione sankcje ze strony pracodawców

Tak prezes NRL odpisał Rzecznikowi Praw Obywatelskich w sprawie wolności wyrażania przez pracowników medycznych poglądów na temat przygotowania pracodawców do działania w warunkach zagrożenia epidemii wirusa SARS-CoV-2.

Media donoszą o zakazach  wypowiadania się lekarzy w mediach. Doświadczona położna została dyscyplinarnie zwolniona ze szpitala za krytykę warunków pracy i przygotowania placówki na epidemię koronawirusa.

W reakcji RPO Adam Bodnar przypomniał  ministrowi zdrowia Łukaszowi Szumowskiemu standardy wolności słowa. Za kluczowe uznał, by rzetelne informacje o stanie przygotowania szpitali w sytuacji epidemii były udostępnianie społeczeństwu oraz władzom. Ograniczanie wypowiedzi lekarzy oraz pracownikom służby zdrowia poprzez stosowanie wobec nich sankcji w postaci zwolnień dyscyplinarnych lub wprowadzania bezpośrednich zakazów wypowiedzi może prowadzić do naruszenia obowiązujących standardów – wskazał Rzecznik. Prezesa NRL poprosił o stanowisko w sprawie.

W odpowiedzi prezes NRL podkreślił, że w środowisku lekarzy i lekarzy dentystów powszechnie wiadomo, że nasz kraj nie jest dostatecznie dobrze przygotowany do walki z rozprzestrzenianiem się epidemii koronawirusa. O wszelkich brakach przygotowania sprzętowego, organizacyjnego i niedostatku regulacji prawnych Rada na bieżąco informuje władze.

Prezydium NRL podjęło w ostatnich dniach wiele apeli, domagając się działań, które zwiększyłyby szanse na skuteczną walkę z zagrożeniem. To m.in.

  • apel do Ministra Zdrowia o radykalne zwiększenie dostępu do badań na wykrycie obecności koronawirusa dla osób, które mają objawy wskazane w zaleceniach epidemiologicznych;
  • apel do Ministra Zdrowia o zapewnienie lekarzom i lekarzom dentystom dostępu do odpowiednich środków ochrony osobistej w związku z wystąpieniem zakażeń koronawirusem;
  • wystąpienie do Prezesa Rady Ministrów o włączenie przedstawiciela NRL do prac rządowego zespołu zarządzania kryzysowego oraz włączenia Okręgowych Izb Lekarskich do prac w zespołach wojewódzkich (chodziło o chęć poprawy komunikacji między władzami publicznymi a lekarzami odpowiadającymi bezpośrednio za opiekę nad pacjentami);
  • wystąpienie do władz o stomatologiczną pomoc doraźną dla zarażonych wirusem SARS-CoV-2 i poddanych nadzorowi epidemiologicznemu (wobec niezapewnienia warunków do funkcjonowania gabinetów stomatologicznych przy epidemii);
  • apel do Prezesa Rady Ministrów o wydanie standardów organizacyjnych dla różnych sektorów opieki zdrowotnej oraz dla różnych faz epidemii. W braku wystarczającego zaopatrzenia w środki ochrony, w warunkach rosnącej lawinowo liczby zarażonych i poddanych nadzorowi epidemiologicznemu, istnieje obawa, że obecne schematy pracy lecznictwa otwartego mogą w niektórych przypadkach stanowić wręcz zagrożenie dla personelu medycznego i pacjentów;
  • wystąpienie do Głównego Inspektora Sanitarnego z żądaniem natychmiastowych zmian w zakresie przeprowadzania diagnostyki w kierunku SARS-CoV-2, by chronić Polaków przez szerzeniem się epidemii.

Nie jest zatem dla nas zaskoczeniem, że lekarze i lekarze dentyści - korzystając z wolności wypowiedzi -  formułują na forum publicznym takie same uwagi, jakie zgłasza ich samorząd lekarski w oficjalnych pismach do premiera, Ministra Zdrowia czy innych organów.

- Nie rozumiem zatem dlaczego lekarze i lekarze dentyści mieliby być w dobie stanu epidemii pozbawieni możliwości przekazywania informacji o powszechnie znanych w środowisku faktach dotyczących organizacji opieki zdrowotnej – pisze prezes NRL.

Rada jest zdania, że lekarz pozostający w zatrudnieniu ma prawo - tak jak każdy człowiek - korzystać z wolności słowa i wyrażać swoją opinię o organizacji pracy. Prawo takie powinno być respektowane szczególnie jeśli - tak jak obecnie - warunki pracy lekarza nie zapewniają mu bezpieczeństwa wykonywania czynności zawodowych, narażając na ryzyko zakażenia.

A głosy dobiegające ze środowiska lekarskiego do mediów są obecnie wyrazem troski o bezpieczeństwo pacjentów, o bezpieczeństwo swoich rodzin, które ponoszą wraz z lekarzem zwiększone ryzyko zakażenia, oraz troski o bezpieczeństwo swoje własne.

Biorąc pod uwagę, że ewentualna krytyczna opinia o pracodawcy powinna odnosić się do ważnego interesu publicznego, samorząd lekarski stwierdza, że poglądy wyrażane przez lekarzy na temat problemów organizacyjnych ochrony zdrowia, czy braków sprzętowych placówki medycznej w dobie epidemii są działaniami podejmowanymi z jednej strony ewidentnie w interesie publicznym, z drugiej strony są wypowiedziami osób, które, przychodząc do pracy, narażają swoje własne życie i zdrowie.W takiej sytuacji nie mogą grozić lekarzom żadne szykany.

Konstytucja w art. 54 zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Lekarze stojąc na pierwszej linii walki z epidemią mają prawo wypowiadać się o stanie zabezpieczenia swoich pacjentów oraz o ryzyku, jakie wiąże się z niedostatecznym przygotowaniem placówek medycznych.

Podzielamy pogląd Rzecznika Praw Obywatelskich, że kluczowym jest by rzetelne informacje o stanie przygotowania placówek medycznych w sytuacji epidemii były udostępnianie społeczeństwu oraz odpowiednim organom państwa. Daje to szansę na poprawę sytuacji, tak wyczekiwaną przez wszystkich mieszkańców kraju. Wprowadzanie zakazów wypowiedzi lekarzy oraz stosowanie wobec nich sankcji w postaci zwolnień z pracy narusza konstytucyjne prawa lekarzy jako obywateli.

Samorząd lekarski deklaruje jednocześnie udzielenie pomocy lekarzom, których spotkały nieuzasadnione sankcje ze strony pracodawców.

Ponadto prezes NRL uważa, że w dobie szczególnego zagrożenia epidemicznego, wysoce szkodliwa jest działalność osób posługujących się niesprawdzonymi metodami „leczenia” koronawirusa. Osoby te propagują - najczęściej poprzez media społecznościowe - metody pozbawione jakiegokolwiek podparcia naukowego. Samorząd lekarski występuje o zablokowanie takich kanałów. Zwracam się do Pana Rzecznika z uprzejmą  prośba, aby także włączył się do walki z tym zjawiskiem.

VII.564.34.2020

Galeria

  • Grafika - ludzie osobno, ale się wspierają. Napis "Funkcjonowanie państwa""
    Koronawirus i nasze państwo