Zawartość

Koronawirus. Sytuacja w DPS w Łodzi i Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Ustrzeszy

Data: 
2020-10-29
  • 62 mieszkańców i 21 pracowników DPS w Łodzi jest zakażonych koronawirusem. 3 osoby zmarły
  • W Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Ustrzeszy potwierdzono zakażenie u 47 mieszkańców i 36 członków personelu

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur spytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Łodzi

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w DPS przy ul. Podgórnej 2/14 w Łodzi, Szymon Kostrzewski p.o. dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi, wskazał, że na dzień 22 października 2020 r. zakażenie koronawirusem potwierdzono u 62 mieszkańców oraz u 21 pracowników DPS. Kwarantanną objęto natomiast 149 mieszkańców i 82 członków personelu. Trzy osoby są hospitalizowane.

Jak zaznaczył przedstawiciel urzędu miasta, w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa zastosowano izolację piętra, na którym wystąpiły przypadki zachorowań. Wyeliminowany został kontakt między oddziałami. Osoby z objawami zakażenia nie mają kontaktu ze zdrowymi mieszkańcami.

- Pozostałe osoby zakażone bez objawów przebywają ze sobą w oddzielnych pokojach, natomiast zdrowi mieszkańcy mieszkają ze zdrowymi. Nie ma jednak możliwości by całkowicie wyeliminować ich kontakt z powodu ograniczonej liczby personelu i specyfiki mieszkańców i obiektu. Należy podkreślić, że jest to dom dla przewlekle psychicznie chorych – zaznaczył Szymon Kostrzewski.

Wskazał, że DPS jest zabezpieczony w środki ochrony indywidualnej w postaci maseczek, rękawic jednorazowych, ochraniaczy obuwia, przyłbic oraz środków do dezynfekcji rąk i powierzchni w ilości wystarczającej na ok. 3 miesiące. Jednostka otrzymała wsparcie od Wojewody Łódzkiego w zakresie zabezpieczenia w środki do dezynfekcji oraz środki ochrony indywidualnej.

Przedstawiciel urzędu miasta poinformował, że DPS zatrudnia 2 psychologów, którzy w obecnej sytuacji służą wsparciem zarówno mieszkańcom, jak i pracownikom DPS.

- Do najbardziej problematycznych zagadnień należą jednak kwestie zapewnienia należytej obsługi mieszkańców w sytuacji wzmożonej zachorowalności. Należy podkreślić, że zakażeniu lub kwarantannie uległa połowa składu osobowego pracowników. Miasto zwróciło się w dniu 16 października br. do Wojewody Łódzkiego o pomoc w uzupełnieniu składu osobowego w celu wzmocnienia obsady kadrowej DPS – wskazał Szymon Kostrzewski.

Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Ustrzeszy

Małgorzata Jaklińska, dyrektorka Niepublicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Ustrzeszy odpowiedziała na wystąpienie KMPT w sprawie w sytuacji w placówce. Wskazała, że zakażonych koronawirusem jest 47 pacjentów i 36 pracowników. Kwarantanną objęto zaś 13 pacjentów i 40 członków personelu. Ponadto 8 podopiecznych i jeden pracownik jest hospitalizowanych.

Dyrektorka zapewniła, że w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa, m.in.:

  • wdrożono ścisły reżim sanitarny, wzmożoną dezynfekcje powierzchni
  • odizolowano pacjentów z dodatnim wynikiem od pacjentów z wynikiem ujemnym
  • personel pracuje z zachowaniem ścisłego reżimu sanitarnego, zabezpieczony w sprzęt ochronny, tj. kombinezony, maseczki FFP2. gogle, przyłbice, czepki, rękawiczki, ochraniacze na buty
  • zastosowano naczynia jednorazowego użytku do posiłków u wszystkich chorych
  • pościel chorych traktowana jest jako skażona, odpowiednio oznaczona, worki zdezynfekowane przed oddaniem firmie zewnętrznej
  • wszelkie powierzchnie dotykowe oraz podłogi podlegają dezynfekcji, na salach chorych stosuje się przepływową lampę bakteriobójczą, którą można stosować w obecności chorych i personelu. Powierzchnie dezynfekuje się dodatkowo lampą UV (w pomieszczeniach, w których nie ma ludzi).

- Podobnie jak i w inny placówkach, niestety odczuwalny jest brak personelu medycznego. Niemniej udaje się nam zapewniać opiekę naszym chorym – wskazała Małgorzata Jaklińska.

Dodała, że 13 osób świadczy opiekę nad pacjentami. Ponadto od 26 października - po odbyciu kwarantanny – do placówki systematycznie wraca pozostały personel.

Dyrektorka ZOL poinformowała, że zakład jest zabezpieczony w środki dezynfekcyjne. Od ogłoszenia stanu epidemii placówka gromadziła zapasy środków dezynfekujących, jak i ochrony osobistej. Część asortymentu pozyskano z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wskazała, że istnieją jednak duże trudności z pozyskaniem kombinezonów, Lubelski Urząd Wojewódzki dysponuje ograniczoną ich ilością, natomiast te na rynku są niezwykle drogie lub są na tzw. „brakach”.

- Wojewoda Lubelski jest świadomy sytuacji zakładu, zaoferował wszelką możliwą pomoc w kwestii zabezpieczenia naszej placówki w potrzebne asortymenty zabezpieczające przed zakażeniem. Jesteśmy w stałym kontakcie z Wojewodą Lubelskim. Lubelski oddział NFZ został poinformowany o sytuacji zakładu – zaznaczyła Małgorzata Jaklińska.

Podkreśliła, że obecnie największy problem stanowi brak jasnych wytycznych postępowania w kwestii badania pacjentów i personelu zakładów opiekuńczo-leczniczych w kierunku Covid-19. Ponadto dużym problemem dla ZOL są ponoszone koszty w związku z opieką na chorymi z Covid-19.

KMP.071.8.2020

Galeria

  • Grafika - ludzie osobno, ale się wspierają. Napis "Zdrowie"

    Koronawirus. Sprawy ochrony zdrowia