Zawartość

Koronawirus. Zarażenia w placówce opiekuńczej dla dzieci w Piszkowicach i w DPS w Chumiętkach

Data: 
2020-10-07
  • 37 mieszkańców i 9 pracowników DPS w Chumiętkach było zakażonych koronawirusem. 5 pensjonariuszy zmarło, 20 osób wojsko obrony terytorialnej przetransportowało do szpitala
  • W Zakładzie Leczniczo-Opiekuńczym dla Dzieci w Piszkowicach od początku sierpnia potwierdzono zakażenie u 13 mieszkańców i 23 członków personelu. Obecnie ognisko zakażenia zostało wygaszone

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Chumiętkach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w DPS w Chumiętkach, Mirosław Sobkowiak dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu wskazał, że 11 września br. potwierdzono zakażenie u jednego z pensjonariuszy, który był dializowany.

W tej sytuacji zarząd powiatu podjął decyzję o przeznaczeniu dodatkowych środków na przeprowadzenie testów w DPS w Chumiętkach. Wykonano je u 108 mieszkańców i 65 pracowników. Ponadto podjęto decyzję o przejściu placówki w system pracy rotacyjnej w stanie izolacji. Pracownicy domu przez okres 7 dni zostali zakwaterowani w miejscu pracy.

Po otrzymaniu pierwszych wyników testów na obecność koronawirusa, 46 dało wynik pozytywny. Zakażonych było 9 pracowników oraz 37 pensjonariuszy. W DPS utworzono dwie strefy - w jednej umieszczane byty osoby z wynikiem dodatnim, a w drugiej z ujemnymi.

Na dzień 29 września 2020 r. - 38 mieszkańców było hospitalizowanych w Szpitalu Zakaźnym w Poznaniu. Aktualnie w DPS przebywa 64 pensjonariuszy. Wyleczonych z COVID-19 jest 2 mieszkańców i 8 pracowników. 5 osób zmarło.

- Na terenie powiatu gostyńskiego na wniosek Starosty Gostynińskiego decyzją Wojewody Wielkopolskiego zorganizowano w Krobi i Gostyniu badania na obecność koronawirusa. Mobilne punkty badań były czynne w dniach 16 i 17 września br. Zostali w nich ponownie przetestowani pracownicy i mieszkańcy DPS, którzy w poprzednim badaniu uzyskali wyniki ujemne. O organizację mobilnego punktu badań zabiegał powiat gostyński. Termin realizacji i możliwość rejestracji wyznaczyły służby wojewody – wyjaśnił Mirosław Sobkowiak.

Zgodnie z decyzją Wojewody Wielkopolskiego podopieczni DPS-u w Chumiętkach, u których wykryto koronawirusa, zostali przewiezieni do szpitala zakaźnego w Poznaniu. Przy udziale wojsk obrony terytorialnej, przetransportowano 20 osób z DPS.

Mieszkańcy placówki zostali objęci pomocą i wsparciem psychologicznym.

Powiat gostyński zadbał o zaopatrzenie DPS w Chumiętkach w środki ochrony osobistej, tj. maseczki, fartuchy ochronne, przyłbice, rękawiczki jednorazowe, lóżka, środki dezynfekujące itp. Przekazał też środki na wykonanie testów na obecność koronawirusa. Lokalna społeczność również włączyła się w pomoc oferując pościele, prześcieradła, środki ochrony indywidualnej.

Zakład Leczniczo-Opiekuńczego dla Dzieci w Piszkowicach

Siostra Justyna Wojcieszak, dyrektor Zakładu Leczniczo-Opiekuńczego dla Dzieci w Piszkowicach odpowiedziała na wystąpienie KMPT w sprawie w sytuacji w placówce. Jednostka jest prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej. Od początku sierpnia w ZLO potwierdzono zakażenie u 13 mieszkańców i 23 członków personelu. Testy wymazowe na obecność koronawirusa zostały przeprowadzone u wszystkich pracowników i osób współpracujących z zakładem tj. 56 osób, a także pacjentów tj. 44 osób.

Jak wskazała dyrektorka placówki, pacjenci, z uwagi na udzielanie przez ZLO świadczeń zdrowotnych w trybie stacjonarnym, nie byli obejmowani kwarantanną. Osoby, u których potwierdzono testem wymazowym zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 były obejmowane izolacją i opieką w wyznaczonym oddziale zakładu. Natomiast kwarantanną, w okresie oczekiwania na wynik badania wymazowego w kierunku zakażenia koronawirusem, objęto łącznie 39 pracowników. W przypadku potwierdzenia zakażenia koronawirusem pracownicy przenoszeni byli odpowiednio do izolacji domowej lub do izolatorium zakładowego, zaś zdrowi przywracani do pełnej aktywności zawodowej.

Dyrektorka zaznaczyła, że obecnie nie ma osób hospitalizowanych zarówno wśród pacjentów jak i członków personelu. Obserwacji stanu zdrowia w warunkach szpitalnych poddano jednego pacjenta w okresie od 6 do 11 sierpnia 2020 roku.

- Po stwierdzeniu pierwszych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 wśród pracowników w pierwszej kolejności przystąpiliśmy do niezwłocznego wdrożenia procedur samoizolacji zakładu. Wprowadzony został całkowity zakaz odwiedzin u pacjentów oraz przebywania na terenie zakładu osób nie związanych bezpośrednio z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, a także zapewnieniem niezakłóconego funkcjonowania infrastruktury krytycznej i dostaw żywności, produktów leczniczych i innych kluczowych materiałów. Następnie przeprowadziliśmy wewnątrzzakładowe dochodzenie epidemiologiczne w celu identyfikacji osób, które mogły być w grupie zagrożenia zakażenia koronawirusem. Na jego podstawie zostały sporządzone wykazy osób do badania wymazowego w podziale na stopień zagrożenia zakażeniem koronawirusem. Utworzone zostały ponadto grupy pracownicze przewidziane do wykonywania pracy w okresie izolacji zakładu w systemie zmian rotacyjnych. Do czasu zakończenia pierwszej serii badań wymazowych świadczenia zdrowotne udzielane były przez wyznaczoną grupę pracowników medycznych oraz obsługi zakwaterowaną i przebywającą stale na terenie zakładu – poinformowała s. Justyna Wojcieszak.

Opieka nad pacjentami została przejęta przez te osoby spośród personelu medycznego i obsługi, u których nie stwierdzono zakażenia koronawirusem w teście wymazowym. W dalszej kolejności braki w personelu medycznym zostały uzupełnione przez zapewnienie wsparcia personelu medycznego pozyskanego z podmiotów zewnętrznych.

- W naszej opinii, pomimo pobytu części personelu odpowiednio w kwarantannie lub izolacji, pozostała ilość pracowników medycznych i obsługi jest wystarczająca do podtrzymania niezakłóconego procesu udzielania świadczeń zdrowotnych oraz funkcjonowania zakładu i jego kluczowych usług. W początkowym okresie wygaszania ogniska zakażeń koronawirusem bezpośrednia opieka nad pacjentami była sprawowana przez 3 lekarzy, 3 pielęgniarki, 11 opiekunów medycznych oraz 2 ratowników medycznych pracujących w systemie zmian rotacyjnych. W kolejnych dniach wraz z postępami w zwalczaniu zakażeń koronawirusem wśród pacjentów i pracowników opieka była sprawowana dodatkowo przez personel zespołu terapeutycznego oraz opiekunów dziecięcych pozyskanych z podmiotu zewnętrznego – zaznaczyła dyrektorka placówki.

Zarówno w okresie występowania wzmożonej ilości zakażeń koronawirusem jak i obecnie zakład dysponował odpowiednią ilością środków dezynfekcyjnych. Nie wystąpiły, ani nie występują w chwili obecnej problemy z ich pozyskiwaniem.

- Dodatkowym wsparciem w zapewnieniu odpowiedniej ilości środków dezynfekcyjnych są środki finansowe w wysokości 3% wartości świadczeń zdrowotnych zrealizowanych w danym miesiącu rozliczeniowym przekazywane nam w ramach wykonania umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych zawartą z Dolnośląskim Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia z siedzibą we Wrocławiu. Umożliwiają one dofinansowanie zakupu odpowiedniej ilości środków dezynfekcyjno-myjących oraz środków ochrony indywidualnej dla osób zaangażowanych w udzielanie świadczeń zdrowotnych w zakładzie – wskazała dyrektorka ZLO.

Zaznaczyła również, że mieszkańcy mają zagwarantowane wsparcie psychologa, które realizowane jest głównie przez psychologa będącego pracownikiem ZLO. Ponadto w okresie wzmożonej ilości przypadków zakażenia koronawirusem wsparcie psychologa było również zabezpieczone poprzez nawiązanie współpracy ze podmiotem zewnętrznym realizującym tego typu usługi na terenie powiatu.

S. Justyna Wojcieszak podkreśliła, że placówka otrzymała wsparcie ze strony Wojewody Dolnośląskiego w zakresie zwalczania zagrożenia koronawirusem: zarówno pomocy materiałowej w postaci organizacji dostaw niezbędnych środków i sprzętu do utrzymania warunków podwyższonego reżimu sanitarnego oraz zabezpieczenia pracowników przed zakażeniem koronawirusem, jak i wsparcia merytoryczno-organizacyjnego. Kwestie te były koordynowane we współpracy i przy zaangażowaniu Starostwa Powiatowego w Kłodzku oraz „Zespołu Opieki Zdrowotnej” w Kłodzku.

- Wojewoda Dolnośląski w okresie izolacji zakładu prowadził także stały monitoring bieżącej sytuacji epidemicznej we współpracy z Wydziałem Zdrowia i Polityki Społecznej oraz Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Kłodzku, co było szczególne pomocne przy organizacji badań wymazowych – podkreśliła dyrektorka.

Wskazała, że zgodnie z zaleceniami Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kłodzku należy uznać, że ognisko zakażenia koronawirusem zostało w zakładzie wygaszone. Świadczenia zdrowotne będą nadal udzielane w warunkach podwyższonego reżimu sanitarnego, a równolegle prowadzone są działania zmierzające do zapewnienia właściwego poziomu zabezpieczenia sił i środków na wypadek konieczności wprowadzenia ponownej izolacji zakładu.

KMP.071.4.2020

Galeria

  • Grafika - ludzie osobno, ale się wspierają. Napis "Zdrowie"

    Koronawirus. Sprawy ochrony zdrowia