Zawartość

MEN z sympatią o akcji #ZadaNIEdomowe

Data: 
2020-01-30
  • Zasady dla prac domowych nie tylko można, ale wręcz trzeba ustalać w ramach szkolnych debat – tak MEN odpowiada na informację RPO o akcji #zadaNIEdomowe
  • Nauczyciele, uczniowie, działacze edukacyjni oraz RPO zaproponowali taką debatę w grudniu. Przekonują, że obecna sytuacja: przeciążenie pracą uczniów, ale też rodziców i nauczycieli – jest do zmiany, o ile tak postanowi szkolna społeczność
  • Akcja #ZadaNIEdomowe polega właśnie na organizowaniu szkolnych debat  i ustalaniu wspólnych zasad, które doprowadzą do tego, że nauka będzie dla uczniów ciekawsza i pozwoli szkole oraz rodzicom lepiej przygotowywać dzieci do wyzwań przyszłości
  • RPO otrzymał już informacje o pierwszych realnych efektach akcji

- Z satysfakcją przyjmuję, że podziela Pan prezentowany przez MEN pogląd, że najlepsze rozwiązania powstają poprzez wspólne ustalanie zasad, przy poszanowaniu opinii i praw wszystkich osób, których będą one dotyczyć – napisał do RPO w imieniu ministra Dariusza Piontkowskiego wiceminister Maciej Kopeć.

Dodaje, że nie będzie tej sprawy regulować przepisami: jakiekolwiek regulowanie czy też limitowanie czasu przeznaczonego na prace domowe jest z metodologicznego punktu widzenia niezasadne. Posłużenie się zaś w tym celu prawem oświatowym ingerowałoby w kształtowane autonomicznie relacje między uczniami a nauczycielami.

Dobre praktyki

Rzecznik Praw Obywatelskich dostaje już informacje o inicjatywach podejmowanych przez szkoły z ich własnej inicjatywy lub w ramach akcji. Przykłady dobrych praktyk szkolnych można znaleźć też na stronie ruchu społecznego Obywatele dla Edukacji: https://obywateledlaedukacji.org/zadaniedomowe/dobre-praktyki/

  • W jednej z warszawskich szkół (Szkoła Podstawowa nr 103) odbyła się debata o zasadach organizowania prac domowych. Dzieci, nauczyciele i rodzice rozmawiali o tym, dlaczego nauczyciele zadają prace domowe, po co one są (po to, by wiedza zdobyta w szkole, została utrwalona,  a uczeń mógł ją potem wykorzystać w życiu – jak wyjaśniła pani dyrektor). Po przedstawieniu tych informacji zebrani podzielili się na grupy i rozeszli się do sal lekcyjnych. "Burza mózgów" między uczniami, nauczycielami i rodzicami doprowadziła do wspólnych ustaleń, które będą teraz doprecyzowane.
  • W Zespole Placówek Oświatowych w Stadnickiej Woli (Końskie) zmiany w zasadach regulujących zadawanie prac domowych wdrożono w formie innowacji pedagogicznej. Zrobiono ankietę, z której wynika, że większość członków wspólnoty szkolnej (58%) widzi potrzebę zmian w systemie prac domowych.  Zespół nauczycieli przygotował więc projekt nowego Regulaminu zadawania  i oceniania prac domowych.
  • W Szkole Podstawowej  nr 7 w Szczecinie uczniowie nie tylko podjęli się przeprowadzenia sondażu, ale zaproponowali płynące z tego monitoringu wnioski. Z zebranych przez nich danych wynika m.in., że  czas pracy ucznia w domu wydłuża się wraz z kolejnym poziomem edukacyjnym: najkrócej pracują klasy pierwsze, a najdłużej klasy siódme. Uczniowie zauważyli, że to prawidłowe zjawisko. Zauważyli jednak także, że w poszczególnych klasach, zwłaszcza szóstych i siódmych, obciążenie jest różne, co wcale nie przekłada się na wyniki szkolne. Uczniowie klas siódmych uczą się dodatkowo po szkole bardzo długo, przynajmniej w niektórych klasach.
  • W statucie Szkoły Podstawowej nr 81 w Łodzi jest już zapis, że na weekendy i święta pracę pisemne nie mogą być zadawane. Szkoła przykłada dużą wagę do tego, by prace domowe były zadawane z sensem. Zadawane są raczej wspólne projekty.
  • Szkoła Podstawowa Cogito (Poznań) szczyci się tym, że pracuje zgodnie z zasadami pedagogiki Celestyna Freineta. Większość zadań wykonywana jest w ramach zajęć.
  • W Szkole Podstawowej nr 56 w Szczecinie opracowane zasady zadawania prac domowych są dostępne na stronie internetowej.
  • Szkoła Podstawowa im. bł. Cecylii Borzęckiej w Krakowie nie tylko przeorganizowała sposób zadawania prac domowych, ale sprawdziła, jakie są tego skutki. Już dwa lata temu nauczyciele i rodzice zauważyli, że dzieci przeciążone nadmiarem zadań wytwarzają całe systemy ratunkowe (grupy na Whatsappie, gdzie uczniowie przekazywali sobie zadania do odpisania lub poranne spotkania w szatni w celu spisania zadań od kolegi). Ponieważ takie zachowania nie służą nauce, szkoła zawiesiła prace domowe na dwa tygodnie. Efekt wszystkich zaskoczył – rodziny zaczęły mieć czas na rozmowę, wspólną zabawę, spacery. Ankieta wśród rodziców wykazała w klasach starszych problem przeciążenia zadaniami: widziała go połowa rodziców (odrabiają oni prace z dziećmi).

Okazało się, że najbardziej pożądanym typem zadań domowych są te, które wymagają kreatywności i twórczego podejścia do problemu. Pojawiały się propozycje projektów wykonywanych w grupie i gier podsumowujących dział, zadania pozwalające się wykazać, budzące zainteresowanie.

W ankiecie najmłodszych klas (pytanie otwarte) rodzice najczęściej wskazywali na zadania matematyczne, jako te najbardziej wskazane i takie, które są mało

Szkoła zarekomendowała w efekcie, by

  1. Unikać kumulacji zadań domowych z poszczególnych przedmiotów, zwłaszcza z dnia na dzień.
  2. Wydłużać termin zadawanych prac, szczególnie zawierających obszerniejszy materiał.
  3. Unikać zadawania monotonnych zadań, wymagających wielokrotnego powtarzania tego samego materiału.
  4. Unikać zadawania zadań na weekendy.
  5. Unikać zadawania prac domowych bezcelowych.
  6. Częściej wprowadzać dłuższe przerwy bez zadania (w odniesieniu do październikowego eksperymentu), aby stopniowo przekonać rodziców co do słuszności takiego podejścia do prac domowych.
  7. Uczyć dzieci, że niezależnie od pracy domowej warto samodzielnie poszukiwać zadań i prac, jakie uczeń może realizować zgodnie ze swoimi zainteresowaniami.

Po dwóch latach ciężkiej pracy nad zmianą myślenia osób dorosłych i nawyków wśród uczniów  „praca domowa” nie budzi już w nikim (a przynajmniej w większości) odruchu wymiotnego.

Stanowisko MEN: pomożemy

Wielu nauczycieli, rodziców i uczniów uznaje, że zadania domowe są nieodłącznym elementem systemu oświatowego i stanowią jedno z kluczowych narzędzi kształcenia pozostających w dyspozycji nauczyciela. RPO wskazywał jednak w swym wystąpieniu do MEN na potrzebę promowania innego podejścia do zadań domowych, wynikającego z głębszej refleksji nad ich celem i jakością.

MEN się z tym podejściem zgadza – pisze min. Kopeć. – Dlatego zleci Ośrodków Rozwoju Edukacji w Warszawie przygotowanie i udostępnienie poradnika dla nauczycieli dotyczącego prac domowych.

Poradnik będzie zawierał:

  • informacje o poprawnym sposobie regulowania na poziomie szkoły kwestii dotyczących prac domowych (obszerności, częstotliwości),
  • przegląd badań polskich i międzynarodowych dotyczących prac domowych oraz wskazania dotyczące dobrej praktyki w zakresie prac domowych (celowych, dobrych jakościowo) z poszczególnych przedmiotów czy ich grup.

Vll.501.68.2018

Galeria

  • Niebiesko-biała okładka ulotki ZadaNIEdomowe
    Ulotka #ZadaNIEdomowe