Godło RP
Zawartość

Minister nauki odpowiada RPO w sprawie czasopism naukowych

Data: 
2019-02-22
  • To nieprawda, że rozporządzenie o czasopismach naukowych nie uwzględnia specyfiki nauk humanistycznych
  • Czasopisma humanistyczne i dotyczące nauk społecznych mają dostać szerokie wsparcie
  • Samo rozporządzenie było bardzo szeroko konsultowane i bardzo dużo uwag do niego uwzględniono

Rzecznik Praw Obywatelskich dostaje skargi, że rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego tak skonstruowano, że może negatywnie wpłynąć na rozwój polskiej nauki, na możliwości awansu młodych naukowców oraz przyczynić się do  patologicznych zachowań na rynku wydawnictw naukowych.

Chodzi o rozporządzenie o sposobie tworzenia wykazu wydawnictw i czasopism naukowych oraz punktacji, jaka im przysługuje. Jest to jedno z narzędzi oceniania dorobku naukowca – nie wystarczy publikować, trzeba publikować w wydawnictwie o wysokim prestiżu i wpływie na debatę naukową. Przedstawiając listę publikacji w uznawanych wydawnictwach, naukowiec dokumentuje swój dorobek. Ponieważ czasopism i wydawnictw naukowych jest dużo, ministerstwo nauki tworzy swoją listę, a każda zmiana w ministerialnym wykazie budzi duże zainteresowanie środowiska.  Zmiany wprowadzone ostatnio zaniepokoiły przede wszystkim przedstawicieli nauk humanistycznych i społecznych.

- Nie negując zasadności koncepcji zwiększania znaczenia polskiej nauki na arenie międzynarodowe, pragnę wskazać na trudne do zaakceptowania praktyczne implikacje nowego rozwiązania – napisał Adam Bodnar w wystąpieniu do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Zdaniem naukowców, którzy zwrócili się do RPO, nowe rozporządzenie nie uwzględnia specyfiki nauk humanistycznych. Badania dotyczące tego obszaru często mają charakter lokalny. O ile więc ich wyniki mają bardzo istotne znaczenie w perspektywie polskiej, o tyle w  bardzo ograniczonym zakresie mogą być przedmiotem zainteresowania zagranicznych czasopism naukowych uwzględnionych w rozporządzeniu. W międzynarodowych bazach brak jest m.in. polskich czasopism prawniczych, a ich uwzględnienie w wykazie wymaga czasu. Niektóre z uwzględnionych zagranicznych tytułów koncentrują się na tematach krajowych.

W odpowiedzi Rzecznikowi wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin uznał, że obawy skarżących nie mają podstaw:

  • W wykazie czasopism naukowych znajdą się wszystkie istotne polskie czasopisma naukowe z dziedziny nauk humanistycznych i społecznych.
  • Będzie tak dlatego, że lista obejmie czasopisma indeksowane w bazach Scopus i Web of Science, a także ERIH+, a do tego wszystkie te, które uzyskają wsparcie w ramach ministerialnego programu „Wsparcie dla czasopism naukowych” (obejmie do 500 polskich czasopism naukowych, z czego minimum 150 czasopism humanistycznych i 130 czasopism z zakresu nauk społecznych).

- Sygnalizowany w piśmie Pana Rzecznika problem braku w międzynarodowych bazach m. in. polskich czasopism prawniczych, ale także znaczących międzynarodowych czasopism z zakresu np. nauk prawnych, jest mi znany od niemalże roku – pisze premier Gowin. - Próby uzyskania od przedstawicieli środowisk prawniczych propozycji międzynarodowej listy lub list czasopism, które mogłyby zostać włączone do wykazu ministra, zakończyły się - co ze smutkiem odnotowuje - niepowodzeniem - dodał.

Podobne rozmowy prowadzone ze środowiskiem informatyków znalazły finał w dołączeniu do wykazu listy CORE, jednak środowisko prawnicze nie wskazało dotychczas listy istotnych dla niego czasopism prawniczych, wskazując jedynie na poszczególne tytuły. Tymczasem, zgodnie z przepisami Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, wykaz czasopism naukowych nie może być utworzony w oparciu o poszczególne tytuły, lecz o czasopisma znajdujące się w jednej z międzynarodowych baz czasopism naukowych o największym zasięgu oraz w oparciu o czasopisma objęte programem ministra.

- Nie należy się też obawiać, że wymóg publikowania tekstów w otwartym dostępie będzie dla czasopism barierą w uzyskaniu wparcia w ramach programu WCN (a więc wejścia na ministerialną listę czasopism). Bowiem żeby czasopismo dostało dofinansowanie, wystarczy by upowszechniało artykuły naukowe w trybie otwartego dostępu nie później niż w terminie 6 miesięcy od wydania numeru, w sposób bezpłatny i bez technicznych ograniczeń. Jestem zdania, że podatnik nie powinien dwukrotnie płacić za to samo dobro lub usługę, a tak byłoby w sytuacji, gdyby czasopisma - uzyskawszy wsparcie finansowe od państwa - pobierały dodatkowo opłaty za dostęp do publikowanych w nich artykułów – wyjaśnia premier Gowin.

Nie podziela on również zarzutu, że zaproponowane rozwiązania wpłyną na ograniczenie możliwości awansu młodych naukowców, którzy - z uwagi na przedmiot prowadzonych badań i brak możliwości opublikowania ich wyników w czasopismach z wykazu - zostaną wykluczeni z grona osób mogących uzyskać stopień naukowcy doktora czy doktora habilitowanego. Nowy wykaz czasopism będzie zawierał dużo więcej czasopism niż wykaz z 2017 r., a ponadto, wymogi publikacyjne związane z nadaniem stopnia doktora są elastyczne - zamiast artykułu w czasopiśmie z wykazu może to być nawet autorstwo rozdziału w monografii naukowej opublikowanej przez wydawnictwo znajdujące się w ministerialnym wykazie (np. wydawnictwo uczelniane). Co więcej, dla postępowań wszczynanych od października 2019 r. do grudnia 2020 r. przewidziane są dodatkowe możliwości spełnienia warunku publikacyjnego (opisane szczegółowo w art, 179 ust. 6 ustawy z 3 lipca 2018 r. Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.

W odpowiedzi zaznaczono, że wymogi dotyczące dorobku naukowego w przypadku stopnia doktora habilitowanego odnoszą się do wykazów. Nie wskazują, że całość dorobku musi koniecznie być publikowana w czasopismach czy wydawnictwach z wykazu, ale jedynie jego część (użyte w przepisie sformułowanie „w tym” formułuje wymóg minimum). Biorąc pod uwagę wyjaśnienia związane z planami dotyczącymi poszerzenia wykazów, zarzut blokowania awansu naukowego należy uznać za niezasadny.

Premier Gowin podkreśla także, że:

  • Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego szeroko konsultowało rozporządzenie o czasopismach naukowych, do którego uwagi w imieniu skarżących złożył Rzecznik Praw Obywatelskich.
  • W rozporządzeniu „uwzględniono najwięcej uwag płynących z otoczenia społeczno-gospodarczego w stosunku do wszystkich dotychczasowych rozporządzeń procedowanych przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego” w związku z ostatnią reformą szkolnictwa wyższego. – „To najlepszy dowód na to, że ministerstwo bierze pod uwagę opinie środowiska w tworzeniu nowego prawa” - napisał.

VII.7033.40.2018

  • Laptop i książka
    Informacja publiczna