Zawartość

Minister Sprawiedliwości negatywnie o możliwości adopcji osób dorosłych w wyjątkowych sytuacjach

Data: 
2020-01-22
  • Minister Sprawiedliwości uznał za niecelowe wprowadzanie do polskiego prawa możliwości adoptowania, w wyjątkowych przypadkach, osoby dorosłej 
  • Wskazując na marginalność zjawiska i na przepisy dotyczące dobra dziecka, w tym międzynarodowe, stwierdził, że zasada małoletności przysposabianego jest ugruntowana w polskim porządku prawnym
  • RPO argumentował m.in., że mogłoby to być alternatywą wobec instytucji ubezwłasnowolnienia  

Polskie prawo (art. 114 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego) nie przewiduje adopcji osoby, która ukończyła 18 lat. Adoptować można jedynie osobę małoletnią i tylko dla jej dobra.

Media donoszą o przypadkach, gdy ojczym czy macocha lub dziadkowie, wychowujący  dziecko, nie mogą go adoptować po osiągnięciu przez nie tego wieku. Inny przykład to sprawa 22-letniej dziewczyny, porzuconej i przez rodziców biologicznych, i adopcyjnych. 18-letni wychowankowie domów dziecka muszą zaś opuścić te placówki i radzić sobie sami, bez wsparcia państwa (chyba że się uczą). W efekcie 80 proc. z nich  wraca wtedy do rodzin biologicznych, często patologicznych.

Argumenty RPO za możliwością adopcji osób dorosłych

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęły skargi od rodziców zastępczych osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi. Po osiągnięciu przez te osoby pełnoletności byli rodzice zastępczy nie mogą już złożyć wniosku o przysposobienie (adopcję) i stają się wobec podopiecznych osobami obcymi w świetle prawa. Sądy nie mają podstawy prawnej, by takie spóźnione wnioski o adopcję uwzględniać. Tymczasem formalne więzy rodzinne powstające po przysposobieniu mogłyby z powodzeniem uzupełniać system wsparcia osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi i psychicznymi, chociażby z uwagi na powstający wówczas obowiązek alimentacyjny.

Podkreślano, że osoby te osiągnęły pełnoletność jedynie kalendarzowo - nie są one w stanie podjąć samodzielnej egzystencji i pozostają na mentalnym poziomie dziecka.

Zgodnie z prawem wymóg małoletności powinien być spełniony w dniu złożenia wniosku o przysposobienie. Tymczasem wnioski rodzin zastępczych o adopcję były spóźnione wobec osiągnięcia przez podopiecznych 18 lat. A termin na złożenie wniosku nie mógł być przywrócony - sądy musiały odrzucać takie wnioski.

Rzecznik zwracał uwagę, że u źródeł współczesnego przysposobienia leży wywodząca się ze starożytnego Rzymu instytucja adopcji, w której nie było wymogu małoletności.  Również obecnie nie tylko w obcych kulturach prawnych (np. w japońskiej), ale także w Republice Federalnej Niemiec czy w niektórych stanach USA, możliwe jest przysposobienie osób dorosłych.

Także wcześniejsze przepisy polskie nie zawierały wymogu małoletności adoptowanej osoby. Ustawa z 13 lipca 1939 r. o ułatwieniu przysposobienia małoletnich nie ograniczała możliwości adopcji tylko do dzieci. Zmienił to Kodeks rodzinny z 27 czerwca 1950 r. I taki stan prawny trwa do dziś.

Zarazem ważne znaczenie ma orzeczenie Sądu Najwyższego z 2 czerwca 1980 r., że art. 114 Kro "nie jest wyrazem podstawowych zasad naszego porządku prawnego w dziedzinie ochrony rodziny przez Państwo". Możliwe jest zatem uznanie w Polsce zagranicznego orzeczenia o adopcji osoby pełnoletniej.

W opinii Rzecznika idea rozszerzenia instytucji przysposobienia w szczególnych wypadkach na osoby pełnoletnie warta jest rozważenia. Nie trzeba byłoby wykreślać przymiotnika „małoletnia” z art. 114 Kro. Wystarczyłoby dodać, że w wyjątkowych okolicznościach przysposobić można osobę pełnoletnią - jeśli przemawiają za tym zasady współżycia społecznego.

Regulacja taka mogłaby stanowić alternatywę dla systemu ubezwłasnowolnienia oraz opieki lub kurateli prawnej - gdy adoptowana osoba jest niezdolna do samodzielnej egzystencji lub wymaga wsparcia. RPO od dawna domaga się zastąpienia instytucji ubezwłasnowolnienia innymi formami wsparcia (o co walczą środowiska osób z niepełnosprawnościami i co Polsce rekomenduje Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami).

Odpowiednią formą faktycznego wsparcia osoby wymagającej pomocy i opieki byłoby wtedy jej przysposobienie przez dotychczasowych opiekunów. To ważne, zwłaszcza w kontekście braku wystarczającej liczby kandydatów na opiekunów czy kuratorów.

RPO poprosił ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o rozważenie podjęcia odpowiednich kroków legislacyjnych.

Jak MS uzasadnia negatywne stanowisko wobec adopcji osób dorosłych 

Jak odpisała RPO Anna Dalkowska, podsekretarz stanu w MS, w przeszłości adopcja pełniła różne cele, nie tylko o charakterze rodzinnym, ale i publicznym. Przede wszystkim miała zaradzić niekorzystnej sytuacji osób, które swoich aspiracji majątkowych, spadkowych i politycznych nie mogły zrealizować z powodu braku potomków. Pełniła więc rolę odległą od tej, jaką dzisiaj przypisuje się przysposobieniu dziecka.

Po II wojnie światowej przysposobienie jako instytucja prawa rodzinnego stało się szczególnie potrzebne ze względu na znaczną liczbę dzieci pozbawionych rodziców. Dopiero w Kodeksie rodzinnym z 1950 r. ustawodawca odrzucił kontraktową postać przysposobienia, przez co stało się ono wyłącznie instytucją prawa rodzinnego. W tym świetle nie można stwierdzić, by względy historyczne uzasadniały rozszerzenie instytucji przysposobienia na osoby pełnoletnie.

Przesłanka przysposobienia, którą stanowi „dobro dziecka” jako nadrzędna zasada wszelkich rozstrzygnięć dotyczących dziecka, jest także standardem międzynarodowym. Obowiązujące Polskę umowy międzynarodowe zasadniczo dotyczą ylko przysposobienia dzieci, a nie osób pełnoletnich.

Cel przysposobienia określa Konwencja o prawach dziecka, stanowiąc, że jest nim zapewnienie wychowania w rodzinie dzieciom, jako osobom poniżej 18. roku życia, które zostały pozbawione swego środowiska rodzinnego lub które ze względu na ich dobro nie mogą pozostawać w takim środowisku. Również zakres podmiotowy Europejskiej Konwencji o przysposobieniu dzieci dotyczy dziecka, które w chwili wystąpienia przez przysposabiającego z wnioskiem o przysposobienie nie ukończyło 18 lat, nie zawarło związku małżeńskiego, ani też nie jest uważane przez prawo za pełnoletnie. Konwencja o ochronie dzieci i współpracy międzynarodowej w dziedzinie przysposobienia międzynarodowego przyjmuje zasadę, że przysposobienie dotyczy osoby niepełnoletniej, chociaż może być orzeczone po przekroczeniu przez przysposabianego wymienionej granicy wieku.

Niejednokrotnie na cele instytucji przysposobienia wskazywał Sąd Najwyższy. W uzasadnieniu postanowienia z 25 października 1983 r. (III CRN 234/83) SN stwierdził m.in.: „Celem przysposobienia ma być przyjęcie dziecka do rodziny i stworzenie mu warunków należytego rozwoju zarówno fizycznego, jak i duchowego (psychicznego), rozwoju lepszego, niż miało ono w dotychczasowym środowisku, czyli u rodziców naturalnych lub opiekunów”. W uzasadnieniu wyroku z 6 września 1968 r. (I CR 249/68) SN wskazał: „Celem, jakiemu ma służyć instytucja przysposobienia, jest nie interes i zaspokojenie potrzeb uczuciowych i rodzinnych przysposabiających, lecz - jak to wyraźnie wynika z szeregu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 114 § 1, art. 119, 125) - tylko i wyłącznie dobro małoletniego dziecka”.

Rozważając możliwość przysposobienia osoby pełnoletniej, należy mieć na uwadze podstawową funkcję przysposobienia, którą jest zapewnienie dziecku pozbawionemu środowiska rodzinnego warunków rozwoju społeczno-emocjonalnego analogicznych do tych, jakie panują w rodzinie naturalnej.

Trudno przyjąć, by w przypadku przysposobień osób dorosłych główną przesłanką było dobro przysposabianego dziecka. Niewykluczone, że w takim przypadku na plan pierwszy mogą wysuwać się motywy materialne, takie jak chociażby uzyskanie prawa do spadku w przypadku śmierci przysposabiającego, czy też określonych świadczeń wynikających ze stosunku pokrewieństwa. Kwestie związane z wychowaniem i zapewnieniem przysposabianemu środowiska rodzinnego zbliżonego do naturalnego pozostaną drugorzędne.

W praktyce sądowej wnioski w tym zakresie są zjawiskiem marginalnym. Również w doktrynie i piśmiennictwie prawniczym nie pojawiają się, od czasu wejścia w życie k.r.o., postulaty zmiany przepisów w tym obszarze – co pozwala stwierdzić, że zasada małoletności przysposabianego jest ugruntowana w polskim porządku prawnym.

W świetle powołanych powyżej zapisów Konwencji o prawach dziecka, jak również naczelnej zasady prawa rodzinnego, jaką jest dobro dziecka, nie wydaje się, aby wprowadzenie do polskiego systemu prawnego możliwości przysposabiania osób pełnoletnich było celowe.

Odnosząc się do kwestii zastąpienia instytucji ubezwłasnowolnienia instytucją przysposobienia osoby dorosłej, należy wskazać zasadniczą odmienność założeń i rozbieżność celów obu instytucji. Ich wykładnia celowościowa wręcz uniemożliwia zastąpienie jednej instytucji drugą. Propozycja zastąpienia instytucji opieki i kurateli instytucją przysposobienia również nie wydaje się zasadna. Wprawdzie zdarzają się sytuacje braku kandydata na opiekuna prawnego czy kuratora, lecz w większości spraw opiekunem prawnym lub kuratorem dla ubezwłasnowolnionego zostaje osoba najbliższa, czyli rodzic, dziecko lub małżonek. Ze stosunku pokrewieństwa wypływa szereg praw i obowiązków natury osobowej i finansowej, dlatego wzmacnianie tego stosunku instytucją przysposobienia wydaje się zbędne.

- Ze wszystkich tych względów wszczęcie prac legislacyjnych w celu realizacji rzeczonych postulatów należy uznać za niecelowe – brzmi konkluzja Anny Dalkowskiej.

IV.7023.11.2019

Galeria

  • Wózek inwalidzki, ręka
    Migawka z Nowego Czarnowa, 22.09.2017 fot. Marcin Kluczek