Godło RP
Zawartość

Nagroda im. Pawła Włodkowica dla prof. Thomasa Buergenthala

Data: 
2016-05-23
słowa kluczowe: 

Laureatem nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich im. Pawła Włodkowica za rok 2015 został prof. Thomas Buergenthal. Podczas uroczystości w Muzeum Historii Żydów Polskich Polin 23 maja nagrodę laureatowi wręczył dr Adam Bodnar, a laudację wygłosił prof. Zdzisław Kędzia z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

- Tylko wyjątkowe osobowości są w stanie dać swoim życiem prawdziwie uniwersalne świadectwo. Pan, Panie Profesorze, jest jedną z takich osób. Całe Pańskie życie jest świadectwem tych fundamentalnych wartości, które zmieniają tłum w ludzką społeczność - mówił prof. Kędzia. 

- Życiorys Pana Profesora uświadamia nam, dlaczego warto się zajmować prawami człowieka - mówił z kolei Adam Bodnar. - To wielki zaszczyt móc nagrodzić osobę, która tak wiele zrobiła dzięki temu, że tak wiele przeżyła.

- Wspaniale być tu, w Polsce. Moja rodzina jest związana z tym krajem od XVIII wieku. Z nim związany jest mój los bardziej, niż czasem sobie zdawałem z tego sprawę. Dlatego to wielki zaszczyt otrzymać tę nagrodę - mówił prof. Buergenthal odbierając nagrodę. -  Rządy prawa i prawa człowieka to właśnie to, na co Polska prawdziwie zasługuje. A niezależnie od zawirowań, które teraz przeżywacie, z takim rzecznikiem możecie być optymistami - zwrócił się z uśmiechem do Adama Bodnara. - Trzeba się starać, trzeba walczyć, a uda się. Nie będzie tak źle, jak można by się obawiać.

W uroczystości wziął udział m.in. pełnomocnik rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego Wojciech Kaczmarczyk, prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński i prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.

Prof. Thomas Buergenthal jest jednym z najwybitniejszych prawników specjalizujących się w prawach człowieka i w prawie międzynarodowym. Wykładał m.in. na The George Washington University w Waszyngtonie, był sędzią Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze, a także sędzią Międzyamerykańskiego Trybunału Praw Człowieka oraz członkiem Komitetu Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych.

Urodzony w 1934 r., w wieku 11 lat miał już za sobą getto, obozy pracy, nazistowskie obozy koncentracyjne w Auschwitz i Sachsenhausen. Nie wiedział, czy jego matka żyje. Wiedział za to, jak uniknąć komory gazowej... Opisał to w książce autobiograficznej „Dziecko szczęścia” (wyd. polskie 2008 r.)

– Gdy dostałem się na studia prawnicze w 1960 roku, powstawała Europejska Konwencja Praw Człowieka. Wiedziałem, że jestem ekspertem, nie było przecież wielu ludzi, którzy wiedzieli o tym, tyle co ja – mówił w rozmowie z Simonem Roundem („The Jewish Chronicle”, 23.02.2012)

To właśnie dzięki zaangażowaniu i poświęceniu takich osób jak on udało się zbudować współczesny system ochrony praw człowieka – Ponieważ przeżyłem, chciałem spróbować zapewnić, aby to nie przydarzyło się innym ludziom – mówi prof. Buergenthal.

Urodzony na Słowacji jako dziecko trafił do getta w Kielcach (matka była Niemką, ojciec – Polakiem). Był jednym z najmłodszych więźniów, którzy przeżyli pobyt w obozie Auschwitz. W styczniu 1945 r. został stamtąd wysłany na marsz śmierci. Trzy dni szedł w siarczystym mrozie do Gliwic, skąd w otwartych wagonach towarowych więźniowie jechali 12 dni do Oranienburga. Ostatecznie trafił do Sachsenhausen. Po wojnie światowej znalazł się w sierocińcu w Otwocku, gdzie chroniły się żydowskie dzieci ocalone z Zagłady. Tam odnalazła go matka.

Potem mieszkał kilka lat w Niemczech, a w grudniu 1951 r. wyemigrował do USA. Po studiach na uniwersytetach nowojorskim i Harvarda rozpoczął karierę naukową i pracę sędziego w instytucjach międzynarodowych. Działał na rzecz praw człowieka. Jak przypomniał w laudacji prof. Kędzia, wspierał także polskich prawników, gdy w karnawale Solidarności w 1980 r.  rozwijali działalność Centrum Praw Człowieka Polskiej Akademii Nauk.

Prof. Buergenthal często powtarza, że wierzy w szczęście i w sprawiedliwość.

  • W szczęście – bo gdyby nie ono, nie przeżyłby (w czasie selekcji pomógł mi polski lekarz - dlaczego to zrobił, nie wiem. Często pytam się, dlaczego właśnie ja ocalałem? Dlaczego nie inni. Nie wiem. Można to nazwac szczęściem - mówił w czasie uroczystości).
  • W sprawiedliwość – bo to jej instytucje stanowią najważniejszą ochronę dla ludzi.  – Gdybyśmy w latach 30. mieli takie instytucje jakie mamy dzisiaj, udałoby się zareagować na działania Hitlera – podkreśla. 

Informacja o nagrodzie im. Pawła Włodkowica

Nagroda RPO im. Pawła Włodkowica została ustanowiona w 2006 r. przez rzecznika praw obywatelskich dr. Janusza Kochanowskiego. Jej celem jest wyróżnienie osób lub instytucji występujących w obronie praw i wolności, nawet wbrew zdaniu większości.

Paweł Włodkowic (ur. pomiędzy 1370 a 1373 w Brudzeniu Dużym, zm. pod koniec 1435 r.) – prawnik i rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, jeden z najwybitniejszych polskich myślicieli, którego poglądy wpłynęły na kształtowanie się praw człowieka. 

Był świetnie wykształconym Europejczykiem – absolwentem szkoły przy kolegiacie św. Michała w Płocku (i tam też zapewne przyjął świecenia kapłańskie), oraz uniwersytetów w Pradze i Padwie. Brał też udział w najważniejszych sporach intelektualnych ówczesnego świata.

Reprezentował Królestwo Polskie w wygranym sporze z Zakonem Krzyżackim. Rozwinął znaną od starożytności ideę wojny sprawiedliwej, argumentując, że toczą ją ci, którzy bronią się przed napaścią. Skutecznie dowodził też, że wszyscy ludzie, nie wyłączając pogan, mają prawo do życia w pokoju na ziemiach, które są ich własnością. 

Jest to jedna z najwcześniejszych fundamentalnych myśli prawa międzynarodowego.

Nagrodą RPO im. Pawła Włodkowica wyróżnieni zostali do tej pory:

2006 – Redakcja miesięcznika Więź, za całokształt dotychczasowej działalności, a szczególnie za bezkompromisowość w dążeniu do poznania przeszłości. 

2007 – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, współzałożyciel Fundacji im. św. Brata Alberta zajmującej się pomocą osobom upośledzonym, prowadzącej schronisko w podkrakowskich Radwanowicach. 

2008 – Antonin Scalia – sędzia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, konsekwentny obrońca prawa do wolności słowa. Zmarł w 2016 r.

2009 – Anna Walentynowicz, działaczka opozycji demokratycznej i Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, współtwórczyni „Solidarności”.   Zginęła 10 kwietnia 2010 w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.

2010 – Lidia Olejnik, dyrektor Zakładu Karnego w Lublińcu, inicjatorka Teatru Terapeutycznego, w którym aktorkami są osadzone kobiety – ofiary przemocy domowej.

2011 – Irena Dawid-Olczyk, założycielka i członkini Zarządu Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu "La Strada". Od ponad 15 lat pomaga ofiarom handlu ludźmi, którymi stają się głównie kobiety.

2012 – Krystyna Mrugalska, wiceprzewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Przyczyniła się do opracowania i wdrożenia koncepcji wczesnej interwencji wobec osób z tego rodzaju niepełnosprawnością.

2013 – Bartłomiej Skrzyński, rzecznik miasta Wrocławia ds. Osób Niepełnosprawnych. Na co dzień porusza się na wózku i działa na rzecz poprawy warunków życia osób z niepełnosprawnością oraz przystosowania dla nich urządzeń miejskich i budynków użyteczności publicznej.

2014 – Aleksandr Bialacki, białoruski działacz społeczny, b. więzień polityczny, dyrektor Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiesna”.

2015 – Thomas Buergenthal (nagroda wręczana 23 maja 2016 r.).
 

  • zdjęcie: mężczyzna wręcza drugiemu mężczyźnie statuetkę
    MAJ: Adam Bodnar wręcza Nagrodę Thomasowi Buergenthalowi, fot. Marcin Kluczek
  • zdjęcie: grupa muzyczna na scenie
    Występ zespołu Vołosi, fot. Marcin Kluczek
  • zdjęcie: na scenie pianista i flecistka
    Występ Joanny i Christiano Ramosów, fot. Marcin Kluczek
  • zdjęcie: widownia, na pierwszym planie siedzą dwaj mężczyźni i kobieta
    Marian Turski, Wojciech Kaczmarczyk i Sylwia Spurek, fot. Marcin Kluczek