Godło RP

V Ogólnopolska Konferencja Prawa Sportowego „Prawny wymiar działalności zawodnika” w Gdańsku

Data: 
2016-04-22

Działalności zawodnika–sportowca w realiach obowiązującego w Polsce i Europie porządku prawnego oraz związanymi z takim ujęciem konsekwencjami i ograniczeniami poświęcona była V Ogólnopolska Konferencja Prawa Sportowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Pomysłodawcą debaty jest Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa ELSA Gdańsk, które przy wsparciu merytorycznym pracowników Uniwersytetu Gdańskiego piąty rok z rzędu zachęca do dyskusji o prawie w sporcie i sporcie w prawie. W konferencji, która odbyła się  22 kwietnia 2016 roku, wziął udział przedstawiciel Biura RPO w Gdańsku.

Konferencja została podzielona na trzy panele dyskusyjne:

  1. Zawodnik jak podmiot działalności gospodarczej i strona stosunku pracy
  2. Prawo marketingu i reklamy w działalności sportowca
  3. Karnoprawna i dyscyplinarna odpowiedzialność zawodnika.

Wśród referentów znaleźli się teoretycy prawa sportowego, tacy jak ks. prof. dr hab. Sławomir Fundowicz (katolicki Uniwersytet Lubelski), dr Karolina Tetłak (Uniwersytet Warszawski), dr Michał Biliński (Uniwersytet Jagielloński) czy dr Michał Leciak (Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu), jak również przedstawiciele klubów piłkarskich – Legii Warszawa (r.pr. Jakub Laskowski) oraz Lechii Gdańsk (Tomasz Koprowski).

W pierwszym panelu wygłoszono referaty dotyczące aktywności sportowej zawodnika jako podmiotu działalności gospodarczej oraz strony stosunku pracy bądź umów cywilnoprawnych. Poruszono między innymi problematykę opodatkowania dochodów osiąganych przez sportowców oraz aktualną linie orzeczniczą sądów administracyjnych w Polsce w tym zakresie oraz zagrożenia dla rozwoju młodych sportowców wynikające z podporzadkowania ich działalności swobodom rynku wewnętrznego.

W drugim panelu przedstawiono regulacje prawne oraz zasady wykorzystywania wizerunku sportowców w działaniach marketingowych oraz reklamie. Przedstawiciele klubów piłkarskich polskiej Ekstraklasy omówili zasady i podstawy prawnego wykorzystywania wizerunku zawodnika oraz sponsoring klubów sportowych w kontekście działalności czołowych w Polsce klubów sportowych, jakimi są Legia Warszawa i Lechia Gdańsk. W dalszej części prelegenci omówili wykorzystanie wizerunku sportowca, ze szczególnym uwzględnieniem reprezentanta kraju, na gruncie ustawy o sporcie oraz przepisów międzynarodowych federacji sportowych. 

Trzeci panel poświęcony był karnej i dyscyplinarnej odpowiedzialności zawodnika, w pierwszej kolejności poprzez analizę udziału sportowców w strukturach zorganizowanej przestępczości, stosowanie środków  i metod niedozwolonych i standardów utrwalonych przez światowy kodeks antydopingowy WADA z 2015 r.

Następnie poruszono i omówiono niezwykle interesujące i precedensowe orzeczenie w sprawie Claudii Pechstein. W 2009 roku była mistrzyni świata i medalistka igrzysk olimpijskich została zawieszona na dwa lata za stosowanie dopingu przez ISU (Międzynarodowa Unia Łyżwiarska). Kontrowersje w tej sprawie wywołuje fakt, iż w organizmie Niemki nie wykryto zakazanych środków. Miała zawyżony poziom retykulocytów we krwi. To wystarczyło międzynarodowej federacji by ją ukarać, mimo iż lekarze oraz sama panczenistka przekonywali, że jest to wrodzona anomalia - dziedziczona po ojcu Pechstein. Zawodniczka straciła kontrakty sponsorskie, poniosła znaczne straty finansowe. Postanowiła jednak walczyć i zaskarżyła ISU przed Sądem Krajowym w Monachium o odszkodowanie (prawie 4,5 mln euro).

Choć wyrok w sprawie Pechstein jeszcze nie zapadł - dopiero otwarta zostaje furtka do procesu – to sprawa ma już poniekąd charakter historyczny. Oto sportowiec będzie walczył ze związkiem, któremu podlega – a spierał się będzie poza systemem instytucji prawa sportowego. Na przekór przekonaniu sportowych federacji, które stoją od lat na stanowisku, że spory zawodnika ze związkiem powinny być rozstrzygane jedynie na płaszczyźnie sportowego porządku prawnego, mającego charakter wewnętrzny.

Pechstein uznała jednak, że jako obywatelka ma prawo domagać się sprawiedliwego rozstrzygnięcia na drodze sądowej.

Niemiecki sąd krajowy uznał, że międzynarodowe federacje sportowe w stosunku do sportowców nadużywają pozycji monopolisty. Zawodnik nie ma wyjścia – w przypadku sporu musi przystać na taki arbitraż, jaki proponują związki sportowe. Inaczej grozi mu wykluczenie z zawodów. Jak zauważył sąd niemiecki, jest to sprzeczne z niemieckim prawem antymonopolowym. Sąd w Monachium nie zakwestionował meritum wyroku, lecz umocowanie CAS (Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu z Lozannie) do jego wydania. Sąd nie podjął bowiem jeszcze żadnej decyzji w kwestii merytorycznej, czy Pechstein stosowała doping. Zdyskwalifikowana przez federacją łyżwiarską Niemka musiała przyjąć ścieżkę zaproponowaną przez ISU i  mogła odwołać się tylko do CAS – a tę wyłączną drogę arbitrażową sąd monachijski uznał za niezgodną z niemieckim porządkiem prawnym.

W efekcie działań Pechstein może się niedługo okazać, iż sądy sportowe nie będą mogły już samodzielnie decydować o losach sportowców. Wyrok sądu w Monachium jeszcze niczego nie przesądza, ale otwiera spore możliwości. Sportowcy, w tym piłkarze, a nawet kluby, być może nie będą w pełni uzależnieni tylko od orzeczeń CAS. Zawodnicy będą mogli decydować czy ich sprawy zostaną skierowane do sądu sportowego czy cywilnego. Zatem choć sprawa Pechstein dotyczy stricte kwestii dopingowych, to może mieć także szersze konsekwencje dla świata sportu.