Godło RP
Zawartość

Opinia prof. Janusza Heitzmana w sprawie sytuacji osób z zaburzeniami psychicznymi w zakładach karnych

Data: 
2016-06-14

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do prof. Janusza Heitzmana,  kierownika Kliniki Psychiatrii Sądowej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, w sprawie osadzonego, którego sytuacja jest analizowana w Biurze RPO, w związku z badaniem sytuacji osób niepełnosprawnych intelektualnie lub psychicznie w jednostkach penitencjarnych.

To osoba chora na schizofrenię paranoidalną. Jak uznał jednak sąd w wyroku skazującym, w momencie popełnienia czynu zabronionego była ona poczytalna. Choroba ujawniła się w trakcie odbywania wieloletniej kary pozbawienia wolności i jest tak poważna, że administracja zakładu karnego od lat przedstawia zaświadczenia, że dalszy pobyt osadzonego w warunkach izolacji więziennej zagraża jego zdrowiu i życiu. Mimo to sąd penitencjarny odmawia udzielenia przerwy w karze, aby  umieścić tę osobę w wolnościowym szpitalu psychiatrycznym.

Rzecznik zapytał o faktyczne zabezpieczenia szpitali psychiatrycznych wolnościowych (poza zabezpieczeniami dla najbardziej zaburzonych sprawców czynów zabronionych) oraz o możliwość przeprowadzania elektrowstrząsów w warunkach konwojowania – wobec zasugerowania takiego rozwiązania przez sąd.

W opinii eksperta osoby z zaburzeniami psychicznymi, które dopuszczają się czynów zabronionych, narażone są na napiętnowanie, często stają się obiektami uprzedzeń, negatywnych stereotypów, nierównego traktowania, obojętności lub wręcz przekonań, że „przestępcy powinni siedzieć w więzieniu”, co dodatkowo potęguje ich wykluczenie społeczne.

Niezaprzeczalnym faktem jest to, że wolnościowe szpitale psychiatryczne nie są odpowiednio przygotowane do hospitalizacji osób chorych psychicznie, szczególnie niebezpiecznych. Brak w takich placówkach pracowników ochrony (są jedynie w zakładach detencyjnych o maksymalnym i wzmocnionym stopniu zabezpieczenia), a to może narażać na ataki agresji zarówno innych chorych, jak i pracowników personelu. Nie da się także zabezpieczyć przed ucieczką takiego pacjenta ze szpitala.
Istniejące regulacje prawne i systemowe, w tym warunki kontraktowania z NFZ, nie przewidują zatrudniania większej liczby personelu w oddziałach psychiatrycznych oraz zatrudniania w nich pracowników ochrony. Nie ma też wycenianej procedury oddziału dla chorych niebezpiecznych, choć umożliwiłoby to szpitalowi stworzenie oddziałów specjalnych w strukturze szpitala psychiatrycznego, np. oddziałów tzw. ścisłego nadzoru.

Z drugiej strony powstanie tego typu oddziałów rodziłoby możliwość nadużyć psychiatrii do stosowania szczególnych warunków kontroli i nadzoru. To mogłoby skutkować nie zawsze uzasadnionym stosowaniem uciążliwych zabezpieczeń dla chorych „trudnych”, „problematycznych”,  niepoddających się standardowej terapii, też takich, dla których współczesne metody terapeutyczne są nieskuteczne.
Jeżeli zaś chodzi o zagadnienie elektrowstrząsów, to ekspert podkreślił, iż nie może się zgodzić z poglądami, że przy nieskuteczności metody farmakologicznego leczenia zaburzeń psychicznych stuprocentową skutecznością charakteryzują się inne metody leczenia np. elektrowstrząsy. Choć jest to metoda leczenia w świecie uznana, jej stosowanie nie może być prowadzone „z doskoku" , ambulatoryjnie.

  • Dr Ewa Dawidziuk, dyrektor Zespołu do spraw Wykonywania Kar w Biurze RPO podkreśla, że Rzecznik Praw Obywatelskich zajmuje się ponad 100 przypadkami osób niepełnosprawnych intelektualne lub psychicznie.

Sytuacja skazanego chorego na schizofrenię paranoidalna pokazuje, że brakuje systemowych rozwiązań dla osób, które były poczytalne w momencie popełnienia czynu zabronionego, wobec czego za dokonane przestępstwo trafili do zakładu karnego, po czym ujawniła się u nich poważna choroba psychiczna, która wymaga leczenia w wolnościowym szpitalu psychiatrycznym.

Opinia prof.  Heitzmana jest ważna dla dalszego prowadzenia sprawy przez RPO. Pokazuje także, jak bardzo problem jest trudny i skomplikowany.

  • Grafika: bezradny człowiek za kratami
    Kogo wsadzamy do więzienia?