Godło RP
Zawartość

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich z okazji 70. rocznicy Akcji „Wisła”

Data: 
2017-04-28

Fakty

70 lat temu, 28 kwietnia 1947 roku o godzinie 4 rano, rozpoczęła się wielka akcja deportacyjna obywateli RP – Ukraińców i Łemków – z terenów południowych i wschodnich Polski na ziemie północne i zachodnie. W ciągu trzech miesięcy przeniesiono przymusowo ponad 140 tys. osób. Część z nich (blisko 4 tys.) trafiła do Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie,  gdzie na skutek głodu, chorób i tortur 160 osób poniosło śmierć.

Prawo

Zmuszanie ludzi do opuszczenia swojego miejsca zamieszkania, przenoszenie ich na inne terytorium (w granicach danego państwa), likwidowanie w ten sposób więzi społecznych, kulturowych i etnicznych – to przykłady łamania praw człowieka, które wypełniają kryteria zbrodni przeciwko ludzkości. Tak stanowiły ogólne normy prawa międzynarodowego, które w momencie przeprowadzenia akcji były już na świecie znane i ukształtowane.

Polityka

W okresie PRL pamięć o tych bolesnych wydarzeniach była tłumiona. Usprawiedliwiano je i uzasadniano wyższą koniecznością. Dopiero po zmianach ustrojowych władze suwerennej Polski wielokrotnie krytycznie oceniły i potępiły akcję „Wisła”. Chodzi m.in. o uchwałę Senatu RP z 1990 r., oświadczenie Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z 2002 r., a także wspólne wystąpienie Prezydentów Lecha Kaczyńskiego i Wiktora Juszczenki w 2007 r. Podkreślano w nich ogrom cierpień obywateli i stosowanie zasady odpowiedzialności zbiorowej. Przepraszano, wyrażano współczucie rodzinom ofiar oraz wolę naprawiania wyrządzonych krzywd i niesprawiedliwości. Przede wszystkim jednak, wskazywano na konieczność wyciągania wniosków z tragicznych doświadczeń, poprzez budowania mostów pojednania, współpracy i przyjaźni między narodami. W latach 1989 – 2016 obchody kolejnych rocznic upamiętniających akcję „Wisła” miały wsparcie finansowe z budżetu polskiego państwa.    

Historia

Należy podkreślić, że akcja „Wisła” budziła i budzi kontrowersje wśród historyków. Wielu z nich ma poważne wątpliwości odnośnie jej zasadności i podnosi argument, że nie było to działanie niezbędne z punktu widzenia wojskowego i bezpieczeństwa (zwalczanie UPA). Wskazuje na to m.in. autor fundamentalnej monografii, prof. Grzegorz Motyka. Nie przesądzając ocen historyków, warto zauważyć, że zgodnie z międzynarodowymi standardami praw człowieka, nawet gdyby taki powód był czasowo uzasadniony, to należało następnie dać szansę ludności na powrót i zamieszkanie na tym samym terytorium. Tak się jednak nigdy nie stało.

Rozliczenie

Jeśli chodzi o rozliczenie i zadośćuczynienie za akcję „Wisła” ze strony państwa polskiego wobec własnych obywateli, to trudno uznać dotychczasowe działania za satysfakcjonujące. Wskazać należy potrzebę dalszych badań historycznych na temat funkcjonowania Centralnego Obozu Pracy w Jaworznie. W opinii RPO, również brak ustawy reprywatyzacyjnej powoduje niemożność zamknięcia rozdziału dotyczącego roszczeń osób, które zostały wysiedlone. Przy czym chodzi tu zarówno o kwestie materialne, jak również symboliczne zaangażowanie ze strony władz państwowych w przyznanie satysfakcji moralnej konkretnym osobom będącym ofiarami akcji „Wisła”, ich potomkom i rodzinom.

Podkreślić też należy, że pamięć o tej tragedii jest historią różnych narodów i mniejszości (Ukraińcy, Łemkowie). Obchody rocznic akcji „Wisła” organizowane są zarówno przez osoby odwołujące się do tradycji ukraińskich Łemków, jak i Łemków uznających się za odrębną od narodu ukraińskiego mniejszość etniczną. Wspólnota doświadczeń różnych grup wymaga szczególnej wrażliwości ze strony władz publicznych, uszanowania w relacjach z nimi ich tradycji, obyczajów i współczesnych potrzeb. Nie zawsze tak się dzieje. Dlatego potrzebny jest zdecydowanie większy wysiłek władz państwowych i samorządowych na rzecz edukacji historycznej i kulturowej, zwalczania istniejących w tym zakresie uprzedzeń i stereotypów.

Współczesność

Niezależnie od wskazanych tu problemów, potencjał wynikający z historycznego pojednania i współpracy naszych społeczności jest ogromny. Wielką pracę wykonały tu wspomniane deklaracje przywódców Polski i Ukrainy, jak również konsekwentne działania organizacji pozarządowych. Nie do przecenienia są wysiłki podejmowane przez Kościół i Cerkiew.

Choć każdy naród ma swoją własną odpowiedzialność za historię, budowanie kultury pamięci i wspólnej przyszłości powinno się opierać na wyjaśnianiu, dialogu i dobrej woli w rozwiązywaniu trudnych spraw, a nie tylko na oczekiwaniu od drugiej strony przeprosin. I tę barierę, jak sądzę, udaje nam się obecnie przekraczać, mimo różnych incydentów i nieodpowiedzialnych wypowiedzi niektórych polityków. Zdecydowana większość Polaków i Ukraińców chce współpracować i przyjaźnić się. Z nadzieją patrzy na wspólną przyszłość. Podkreśla też swoje przywiązanie do wolności i praw człowieka i obywatela, widzi swoje miejsce w gronie państw demokratycznych i praworządnych.

Pamięć

Dzisiaj jednak przede wszystkim winniśmy pamięć o cierpieniach i ofiarach tych wszystkich, którzy przed 70. laty pozbawieni byli wyboru, praw i dziedzictwa. Którzy, mimo tego, okazali obywatelską odpowiedzialność i wielkoduszność, podejmując w każdych warunkach ciężką pracę na rzecz odbudowy i rozwoju kraju. Okażmy społecznościom Ukraińców i Łemków w Polsce nasze współczucie i solidarność. Bo także dzięki nim współczesna Polska jest naszym wspólnym domem, z którego jesteśmy dumni, i z którym nieodmiennie wiążemy nasze nadzieje na lepszą przyszłość. 

 

  • Logo RPO
    Logo RPO