Godło RP

Sesja 40: Wybory, wolność wypowiedzi i media publiczne (BLOK A)

Data: 
sobota, 15 Grudzień, 2018 - Od 15:30 do 17:00
  • Rok wyborczy będzie dla mediów bardzo trudny  
  • Media są podzielone i nie ma już takich, które spełniałyby funkcję głównego nurtu
  • W idealnym świecie taką rolę mogłyby pełnić media publiczne, ale w Polsce ich nie ma. Obywatele muszą wyciągać z tego wnioski

Media są podzielone, jak i my wszyscy. Tkwimy w „bańkach informacyjnych”, które mogą wpłynąć na przyszły kształt demokracji jako takiej. Czy wybory w Polsce w 2019 r. będą uczciwe? Mówiono o tym podczas panelu poświęconego wyborom, wolności wypowiedzi i mediom publicznym.

Według raportu Freedom House „The Assault on Press Freedom in Poland” w Polsce wolność słowa jest poważnie zagrożona. Ma to związek z sytuacją mediów publicznych oraz nierównowagą sił, jeśli chodzi o wsparcie publiczne (budżety reklamowe spółek Skarbu Państwa) dla różnych rodzajów mediów. Powstaje pytanie, czy obecna sytuacja medialna może mieć wpływ na przebieg wyborów do Parlamentu Europejskiego oraz Sejmu i Senatu? Czy krytyka niektórych portali internetowych, tytułów prasowych oraz telewizji ze strony przedstawicieli władzy może ograniczać przestrzeń do debaty publicznej?

Panelistami byli: 

  • Jan Ordyński, Towarzystwo Dziennikarskie
  • Ewa Hołuszko, działaczka opozycji w PRL, Stowarzyszenie Wolnego Słowa 
  • Karolina Wigura, szefowa Obserwatorium Debaty Publicznej "Kultury Liberalnej", adiunktka w Instytucie Socjologii UW

Relacja na gorąco:

Ewa Hołuszko:  Dziś już nie trzeba cenzury, takiej jak za PRL, aby kontrolować media. Wystarczą działania  ekonomiczne i polityczne. Media publiczne zostały zawłaszczone przez jedną stronę, choć jest faktem,  że i za poprzednich rządów były takie próby. Po objęciu rządów przez PiS „Gazeta Polska Codziennie” odnotowała 256 proc. wzrostu dochodów z reklam; najwięcej straciła Agora. A przecież biznes pójdzie tam, gdzie może zaistnieć. To, co robi obóz rządzący, jest „madziaryzacją”, tam państwo przejęło wszystkie media. Myślę jednak, że wolność słowa zwycięży.

Naprawdę uczciwych wyborów nie dla się w Polsce przeprowadzić, bo wyborcy są w swoich „bańkach informacyjnych” i nie ma przypływu informacji między nimi.

Karolina Wigura:  Jeden z prezydenckich ministrów powiedział, że „skoro TVN prowadzi hejt elit wobec ludu, to TVP ma hejt ludowy wobec elit”, co uznał za przejaw pluralizmu. Jednocześnie zapowiedział, że „jeszcze zrobią polskie BBC”. Ale przecież polskiego BBC nie da się już zrobić, nawet gdyby ktoś tego chciał.

Zamiast o mediach publicznych, mówmy o mediach w Polsce. Dziś nie ma żadnej debaty w mediach, bo one się spolaryzowały, czego nie można mylić z pluralizacją - a rozmawiają ze sobą tylko ludzie podobni. Te „bańki komunikacyjne” ze sobą nie rozmawiają, co nie jest tylko polską specyfiką. Tymczasem w mediach społecznościowych naprawdę panuje wolny rynek. To, jak sobie dane ugrupowanie sobie w nich radzi, wynika tylko z umiejętności tych działań. Tego nie da się zmonopolizować.

A zatem PiS nie może zdominować przekazu medialnego. Pytanie, czy mówienie przez obie strony tylko do przekonanych, przyniesie nam lepszą demokrację? Wątpię. To może nam przynieść np. ruch sfrustrowanych ludzi typu „żółte kamizelki”, jak we Francji.

Jeśli mówimy o „bańkach informacyjnych”, to nigdzie na świecie nie odbywałyby się już w pełni uczciwe wybory. Skoro rożne grupy społeczne słuchają różnych mediów, to jak pojutrze będzie wyglądał system polityczny?  Czy np. przetrwa system partyjny? Skoro dziś każdy w internecie ma równy głos, to nie może to nie wpłynąć na rodzaj demokracji.

Czy ktoś z Państwa ostatnio poprosił kogoś, z kim się absolutnie nie zgadza, o opinię w jakiejś sprawie i jeszcze potem za nią podziękował? (Podniosło się kilka rąk). To świetnie. Ale generalnie media  społecznościowe sprawiają, że nikt nie jest na coś takiego gotowy.

Jan Ordyński: Dziennikarze mediów publicznych, np. Polskiego Radia mają dziś włączony ”bezpiecznik”, aby się nie narażać. Bo mają dzieci, kredyty. To zmusza ich do ostrożności, by nie powiedzieć - autocenzury. Jednocześnie starają się nie stracić twarzy. Gdy zakazano w Polskim Radiu podawania informacji o wielkiej demonstracji opozycji, dwie dziennikarki po prostu wyszły z pracy. Do Polskiego Radia 24 zaprasza się wyłącznie polityków partii rządzącej i trudno odróżnić gościa od dziennikarza. Świat jest jaki jest i można różne rzeczy robić delikatnie skalpelem, a można też i siekierą i do tego tępą.

Moim zdaniem grubsze fałszerstwo wyborcze jest w Polsce niemożliwe, Nikt przecież nie zgłosił poważniejszych zarzutów wobec wyborów  samorządowych. Nie jesteśmy jednak na tym etapie działań antydemokratycznych, np. nie zmieniono ordynacji wyborczej. 

Najważniejsze głosy w dyskusji

„Czy w ogóle media publiczne w Polsce mają jeszcze sens; przecież one mogłyby właśnie rozbijać te bańki”.

„Wybory w 2019 mogą nie być demokratyczne, liczyłem, że coś więcej usłyszę na ten temat”

„Upartyjnienie mediów publicznych zawsze w Polsce występowało. Czy dziś nie ma to jednak większego wpływu niż kiedyś, bo internet bez mediów publicznych nie funkcjonuje. Fake newsy nakręcają internet dopiero wtedy, gdy zostaną zacytowane przez media publiczne”.

„W Sejmie są posłowie zasiadający w nim już od siedmiu kadencji, którzy zmieniają kluby i partie polityczne. A ani TVP, ani TVN nie podają pełnej prawdy. Szkoda, że nie mamy polskiego BBC”.

„Nie mówimy w ogóle o mediach lokalnych, które są daleko i są biedne, w odróżnieniu od centralnych. Sytuacja tych mediów jest dramatyczna, a internet nie wystarcza”.

„Szkoda, że w Warszawie przetrwała poprzednia ekipa, która nie dbała o ludzi wyrzucanych z domów”.

„Potrzebna jest edukacja obywatelska z prawdziwego zdarzenia”

Konkluzje

Wybory w 2019 r. będą miały charakter plebiscytu. W użyciu będzie ciężka artyleria.

Dziś nie ma już mainstreamu w mediach. W idealnym państwie byłyby nim media publiczne. Ale nawet i one nie uchroniły Wlk. Brytanii przed „Brexitem”

Moderator/Moderatorka: 
  • Uczestnicy panelu, czerwone krzesła, na pierwszym planie młoda kobieta
    Panel o wyborach i wolności wypowiedzi, 15.2.2018, fot. Marcin Kluczek
  • Luzie na sali
    Panel o wyborach i wolności wypowiedzi, 15.2.2018, fot. Marcin Kluczek
  • Panelistki i panelista przy stole
    Ewa Hołuszko, Jan Ordyński i Karolina Wigura na panelu o wyborach i wolności wypowiedzi, 15.2.2018, fot. Marcin Kluczek
  • Uczestnicy panelu słuchają dyskusji, czerwone krzesła
    Panel o wyborach i wolności wypowiedzi, 15.2.2018, fot. Marcin Kluczek
  • Widok na całą salę, mężczyzna zadaje pytanie
    Panel o wyborach i wolności wypowiedzi, 15.2.2018, fot. Marcin Kluczek
  • Młody mężczyzna zadaje pytanie, drugi go filmuje kamerą
    Panel o wyborach i wolności wypowiedzi, 15.2.2018, fot. Marcin Kluczek