Godło RP

Policjanci nie znają skutków używania gumowych pocisków. Rzecznik pisze do KGP

Data: 
2018-09-14
  • Policjanci nie zawsze wiedzą, że pociskami gumowymi nie wolno strzelać z odległości mniejszej niż 50 m; nie regulują też tego policyjne przepisy
  • Użycie tych pocisków z mniejszej odległości jest niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi 
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do Komendanta Głównego Policji

To efekt analizy w Biurze RPO sprawy, kiedy w 2015 r. podczas zatrzymania w Warszawie członków grupy przestępczej kradnącej samochod funkcjonariusze wydziału do walki z przestępczością samochodową Komendy Stołecznej Policji użyli broni gładkolufowej z pociskami gumowymi.

Zatrzymywani nie stosowali się do poleceń, usiłowali zbiec i atakowali policjantów. Policjanci ostrzegli, że użyją broni, a potem oddali strzał ostrzegawczy. Nie pomogło. Wtedy jeden z policjantów strzelił w kierunku najbardziej agresywnego mężczyzny z broni gładkolufowej pociskiem gumowym „Chrabąszcz-50”. Celował w dolne partie ciała.

Mężczyzna odniósł poważne obrażenia (rozkawałkowanie śledziony, rozerwanie lewej kopuły przepony, złamanie żeber).

W 2016 r. prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie tego użycia broni, stwierdzając brak znamion przestępstwa. Prokurator szczegółowo przeanalizował, czy sposób zastosowania przez policjanta środków przymusu bezpośredniego (w tym oddanie strzałów z odległości poniżej 50 metrów) nie świadczył o naruszeniu wewnętrznych regulacji policyjnych. Doprowadziło to prokuratora do uznania, że regulacje te nie zawierały żadnych ograniczeń odnoszących się do stosowania amunicji typu „Chrabąszcz”.

Jednocześnie jednak z opinii biegłego wynikało, że użycie tych pocisków z odległości mniejszej niż 50 m stwarza niebezpieczeństwo dla zdrowia czy wręcz życia człowieka, do którego oddawane są strzały. Prokurator zauważył też, że z zeznań wszystkich policjantów wynika, iż nie mieli oni wiedzy, jak poważne skutki może powodować użycie pocisków „niepenetracyjnych". Funkcjonariusz, który użył broni, zeznał, że brał udział wcześniej w akcji z użyciem broni gładkolufowej. Doszło wówczas jedynie do zasinienia i rozcięcia skóry osoby zatrzymanej - nie było poważniejszych obrażeń.

Analiza sprawy nie dała Rzecznikowi podstaw do kwestionowania umorzenia śledztwa (decyzji tej nie zaskarżył też sam pokrzywdzony).

- Należy jednak podkreślić fakt, że z ustaleń śledztwa wynika brak wiedzy funkcjonariuszy co do możliwych skutków użycia broni gładkolufowej, a tym samym powstają wątpliwości co do sposobu przeszkolenia funkcjonariuszy - wskazał Rzecznik. W dostępnych opisach amunicji „Chrabąszcz-50” (np. na stronie internetowej producenta czy w materiałach dydaktycznych szkoły policji w Katowicach) wskazywany jest  bowiem „zalecany minimalny dystans strzału” wynoszący 50 m.

Dlatego zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do komendanta głównego policji nadinsp. Jarosława Szymczyka z prośbą o polecenie zbadania problemu i poinformowanie o ustaleniach i ewentualnie podjętych działaniach.

II.519.1166.2015

Więcej informacji w sprawie: