Godło RP

Poszkodowana wypadkiem drogowym bez nawiązki. Kasacja RPO

Data: 
2019-07-10
  • Pani Urszuli, ofierze wypadku drogowego, sąd zasądził 15 tys. zł nawiązki. Sąd II instancji uznał jednak, że nawiązka nie jest potrzebna, bo pani Urszula dostała odszkodowanie z OC sprawcy. Zawsze też może pozwać ubezpieczyciela, jeśli uważa, że odszkodowanie jest za niskie
  • Sąd II instancji uznał argumenty kobiety, która spowodowała wypadek, że nie stać ją na taką nawiązkę
  • Nie zauważył natomiast sytuacji ofiary. Zignorował też przepisy, które jasno wskazują, że postępowanie wobec sprawcy można umorzyć i go nie karać, ale pod warunkiem zasądzenia nawiązki lub naprawienia szkody 
  • RPO złożył kasację na rzecz pani Urszuli

W wypadku samochodowym z winy pani Elżbiety pani Urszula doznała złamania trzonu kręgu, stłuczenia biodra i uda. 

Sąd rejonowy warunkowo umorzył postępowanie wobec oskarżonej (z uznaniem jej winy za wypadek) - bez zobowiązania do naprawienia szkody. Uznał bowiem, że tej szkody nie da się oszacować. Na mocy art. 67 § 3 Kodeksu karnego nałożył jednak na sprawczynię wypadku obowiązek zapłacenia poszkodowanej 15 tys. zł nawiązki (oraz wpłatę 1000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej).

Pani Elżbieta odwołała się, tłumacząc, że 16 tysięcy przekracza jej możliwości: jest wdową i żyje z renty rodzinnej. Nigdy też nie była karana. Zasady ruchu naruszyła nieumyślnie i miała ubezpieczenie OC. A ubezpieczyciel wypłacił pani Urszuli 7 tys. zł odszkodowania.

Sąd okręgowy uznał tę argumentację i uchylił nawiązkę oraz świadczenie na Fundusz. Wskazał, że jeśli odszkodowanie nie rekompensuje całości szkody, to pani Urszula może pozwać ubezpieczyciela. 

Argumenty kasacji RPO

Rzecznik zaskarżył wyrok sądu okręgowego w części uchylającej nawiązkę. Ocenił to jako rażące naruszenie prawa karnego materialnego: w przypadku warunkowego umorzenia postępowania sąd ma dwie możliwości: albo nakaże sprawcy, by naprawił szkodę,  albo zobowiąże go do wypłaty poszkodowanemu nawiązki (art. 67 § 3 Kk).

Szacowanie szkody  może okazać się kłopotliwe, zwłaszcza jeśli naruszone zostały wartości niematerialne. Wymierzenie nawiązki jest prostsze - ale oceniając sytuację, sąd musi się kierować sytuacją ofiary i nie może po prostu z nawiązki zrezygnować (w przeciwieństwie do pozostałych środków probacyjnych). Nawiązka ma w sobie element kary - dzięki temu sprawca, któremu warunkowo umarza się karę, nie jest całkowicie zwolniony z odpowiedzialności. Nie jest to jednak kara sama w sobie - więc nie można się tu kierować tylko tym, że sprawca ma pozytywną prognozę kryminologiczną i nie potrzebne jest korygowanie jego zachowania poprzez karę.

Jak słusznie podkreślił Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 30 maja 2018 r., „decydującą przesłanką powinien być interes pokrzywdzonego w otrzymaniu chociaż części odszkodowania w odpowiednio szybkim czasie”. 

Uchylając nawiązkę, sąd odwoławczy nie ocenił zaś, na ile ubezpieczyciel naprawił już szkodę. Arbitralnie odesłał panią Urszulę na drogę postępowania cywilnego celem ustalenia pełnej rekompensaty szkody i zadośćuczynienia.

Ponadto ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej nie stanowi ubezpieczenia odpowiedzialności karnej. Jak słusznie wskazał SN w uchwale z 20 czerwca 2010 r., „korzystanie przez sprawcę przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów nie wyłącza ani nakazu orzeczenia obowiązku naprawienia szkody, ani możliwości orzeczenia - zamiast tego obowiązku - nawiązki”.

Kasacja wnosi o uchylenie wyroku Sądu Okręgowego w zaskarżonej części i zwrot sprawy temu sądowi.

II.511.333.2019

  • Budynek
    Sąd Najwyższy