Zawartość

Działania prokuratury wobec sędzi Beaty Morawiec. RPO ma poważne wątpliwości

Data: 
2020-09-28
  • Wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu sędzi Beaty Morawiec może być formą represji za jej oceny ostatnich zmian w sądownictwie  - ocenia RPO
  • Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie może takiego wniosku rozpoznać, bo zawiesił ją Trybunał Sprawiedliwości UE   
  • A sędzia wygrała w I instancji proces o ochronę dóbr osobistych wytoczony Ministrowi Sprawiedliwości
  • Powstaje zatem obawa o nadużywanie pozycji ministra oraz pośredni lub bezpośredni wpływ na podległych mu prokuratorów, w celu dyskredytacji przeciwnika procesowego Prokuratora Generalnego

Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił prokuratorowi krajowemu Bogdanowi Święczkowskiemu uwagi w sprawie działań wobec sędzi Beaty Morawiec. Nabrał bowiem poważnych wątpliwości co do postępowania prokuratury, zmierzającego do postawienia jej zarzutów rzekomej korupcji oraz wystąpienie do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego o uchylenie jej immunitetu.

Powstaje bowiem obawa, że postępowanie prokuratury może:

  • prowadzić do ograniczania wolności słowa sędzi, zapewnionej w art. 54 ust. 1 Konstytucji oraz art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka;
  • naruszać jej dobre imię chronione na mocy art. 47 Konstytucji;
  • w sposób niedopuszczalny ingerować w sferę jej niezawisłości gwarantowanej przez art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 6 ust. 1 EKPC, art. 47 Karty Praw Podstawowych UE i art. 19 ust. 1 akapit 2 Traktatu o Unii Europejskiej;
  • naruszać jej prawo do rzetelnego procesu przed niezawisłym i bezstronnym sądem ustanowionym zgodnie z prawem;
  • naruszać immunitet sędziego ustanowiony w art. 181 Konstytucji;
  • prowadzić do naruszenia tajemnicy narady sędziowskiej.

Okoliczności postępowania prokuratury wobec sędzi Beaty Morawiec

Pani sędzia wielokrotnie publicznie wyrażała krytyczne opinie o zmianach wprowadzanych w ostatnich latach w polskim systemie prawnym i sądowym. Jest ona prezesem Stowarzyszenia Sędziów „Themis”, konsekwentnie dopominającego się o pełne poszanowanie niezawisłości sędziowskiej w Polsce. Powstaje wrażenie, że wszczęcie postępowania wobec niej i wniosek o uchylenie immunitetu jest formą represji za jej oceny.

Działania prokuratury mogą wywoływać także wrażenie, że zostały podjęte w zamiarze wywarcia wpływu na  środowiska sędziowskie i obywatelskie w celu zaprzestania krytyki i dążą do wywołania tzw. efektu mrożącego. Stają się również pożywką do medialnej kampanii zniesławiającej sędziów, obniżającej autorytet sądownictwa, a w efekcie - osłabiającej nie tylko trzecią władzę, ale całość struktur państwa.

Sędzia Beata Morawiec pozostaje w sporze sądowym z Ministrem Sprawiedliwości-Prokuratorem Generalnym. Powstaje zatem obawa nadużywania pozycji ministra oraz pośredniego lub bezpośredniego wpływu na podległych mu prokuratorów w celu dyskredytacji przeciwnika procesowego.

Sędzia wygrała w I instancji sprawę przeciwko Ministrowi Sprawiedliwości o naruszenie jej dóbr osobistych. Sąd zobowiązał pozwanego do przeproszenia, zamieszczenia oświadczenia na stronie internetowej MS oraz zapłaty zadośćuczynienia.

W tych okolicznościach powstaje zatem wyrażana także w środkach masowego przekazu obawa o nadużywanie pozycji ministra oraz pośredni lub bezpośredni wpływ na podległych mu prokuratorów, w celu dyskredytacji przeciwnika procesowego Prokuratora Generalnego.

A wskutek ewentualnego uchylenia immunitetu sędzia może zostać odsunięta od orzekania. Rodzi się obawa, że działania prokuratury mogą być motywowane chęcią pozbawienia jej możliwości orzekania przez długi czas. Może to być formą kolejnej represji o charakterze indywidualnym – podjętej także z intencją wpłynięcia na całe środowisko sędziów.

Izba Dyscyplinarna SN nie może podejmować działań wobec sędziów

Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie sędzi Beaty Morawiec do odpowiedzialności karnej został (lub tez zostanie) skierowany do Izby Dyscyplinarnej z naruszeniem prawa.  Na mocy postanowienia Trybunału Sprawiedliwości z 8 kwietnia 2020 r. Izba Dyscyplinarna została zawieszona  (sprawa C-791/19 R Komisja przeciwko Polsce) do ogłoszenia ostatecznego wyroku TS.

Postanowienie to wiąże wszystkie organy krajowe w zakresie ich kompetencji, w tym prokuraturę. Należy je interpretować jako zawieszenie całości kompetencji orzeczniczej Izby względem sędziów. Nie można przyjąć, że Izba - której niezawisłość i bezstronność budzi zasadnicze wątpliwości z uwagi na okoliczności, w jakich została utworzona, jej cechy i sposób powołania jej członków – miałaby się powstrzymać od orzekania w sprawach sędziów w zakresie odpowiedzialności dyscyplinarnej, a jednocześnie mogłaby orzekać w pozostałych sprawach dotyczących sędziów, zwłaszcza co do zezwolenia na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej.

SN prawomocnym orzeczeniem z 5 grudnia 2019 r. stwierdził zaś, że z powodu wad w procesie ustanowienia i obsadzenia Izby Dyscyplinarnej nie ona jest sądem ani w rozumieniu prawa Unii, ani prawa polskiego (art. 45 ust. 1 Konstytucji). Identyczna  konkluzja wynika też z uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r. wykonującej wyrok TS UE  z 19 listopada 2019 r.

Z tych powodów Izba Dyscyplinarna SN i jej członkowie nie mogą podejmować żadnych działań orzeczniczych wobec sędziów - nie są uprawnieni do rozpoznania wniosku o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędzi Beaty Morawiec.

Prokuratura Krajowa powinna zatem powstrzymać się od złożenia wniosku ws. sędzi Beaty Morawiec do Izby Dyscyplinarnej, a w przypadku jego złożenia – niezwłocznie go z niej wycofać.

Przeszukanie u sędzi, choć jest objęta immunitetem 

Zasadnicze wątpliwości RPO budzi także dopuszczalność przeprowadzenia przez prokuraturę czynności zmierzających do przeszukania w domu sędzi. W ich wyniku, jak podaje prasa, zajęto jej laptop.

Tymczasem sędzia nadal jest objęta immunitetem. Przeprowadzenie takich czynności może zatem bezpodstawnie ingerować w immunitet sędziowski gwarantowany przez art. 181 Konstytucji.

A zajęcie komputera, na którym sędzia (zgodnie z jej informacją, udzieloną również podejmującym czynności) może przetwarzać informacje dotyczące rozpoznawanych spraw, w tym  zapisane projekty przyszłych rozstrzygnięć i projekty uzasadnień, może prowadzić do naruszenia tajemnicy narady sędziowskiej.

Rzecznik zwrócił się do prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o  informacje o stanie sprawy oraz odniesienie się do przedstawionych okoliczności w świetle zagrożeń dla konstytucyjnych praw i wolności jednostki.

Spytał, jakie kroki podjęto w celu realnego zagwarantowania, że na postępowanie prokuratury nie ma wpływu ani wyrażana przez sędzię krytyka zmian w wymiarze sprawiedliwości - w tym również krytyka bezpośredniego podporządkowania prokuratury urzędującemu politykowi - ani spór sądowy z Prokuratorem Generalnym, przełożonym wszystkim prokuratorów.

RPO poprosił również o wskazanie, jakie działania podjęto, aby wobec zajęcia komputera sędzi nie doszło do naruszenia tajemnicy narady sędziowskiej.

VII.510.118.2020

Galeria

  • Zdjęcie imadła, narzędzia do zaciskania

    Imadło