Godło RP

„Prawa obywatelskie nie mają koloru politycznego” – wystąpienie Adama Bodnara

Data: 
2017-01-24
słowa kluczowe: 

Tekst oświadczenia Adama Bodnara na konferencji prasowej 24 stycznia 2017 r.

Szanowni Państwo,

Z wielki zdumieniem przyjmuję wypowiedź pani premier Beaty Szydło, która stwierdziła: „nigdy nie słyszałam, żeby Rzecznik Praw Obywatelskich stawał po stronie ugrupowań prawicowych, czy środowisk szeroko pojętej prawicy”.

Chciałbym więc zwrócić uwagę Pani Premier na słowa, które znajdują się na stronie internetowej RPO:

Kiedy komuś pomagam, nigdy nie pytam o poglądy polityczne.

To jest moje credo jako Rzecznika Praw Obywatelskich. A także moje osobiste credo, jako osoby z 12-letnim doświadczeniem działalności na rzecz praw człowieka. Osoby, które śledzą moją działalność dobrze wiedzą, że taki zasadami się zawsze kierowałem i będę się kierował.

Chciałbym podkreślić już po raz kolejny: nie jestem politykiem. Nie należę i nigdy nie należałem do żadnej partii politycznej. Nie walczę o władzę i nie ubiegam się o stanowiska polityczne.

Staram się służyć wszystkim obywatelom – z lewej i z prawej strony politycznej, wierzącym i niewierzącym. A przede wszystkim tym, którzy znajdują się w trudnej sytuacji życiowej, którzy nie mają wsparcia ze strony państwa, którzy są pozostawieni sami sobie, którzy szczególnie liczą na reakcję Rzecznika Praw Obywatelskich.  

Jeżeli ktokolwiek głębiej zainteresowałby się, tym czym RPO się zajmuje, to zobaczyłby, że w zasadzie każdego dnia pojawiają się sprawy służące wszystkim obywatelom. Chociażby mieszkańcom Warszawy – chodzi np. o ostatni wyrok WSA w Warszawie dotyczący czystego Radiowa.

To co chciałbym jednak szczególnie podkreślić to to, że dla mnie i dla Biura Rzecznika punktem wyjścia zawsze jest godność jednostki. Bo to z niej wywodzą się wszystkie prawa i wolności jednostki.

Jestem też przekonany, że jeżeli przyjrzelibyśmy się poglądom, czy to Ministra Ziobry, czy to Ministra Błaszczaka, to oni także myślą w kategoriach ochrony praw obywatelskich. Być może to co nas różni, co jest jednak naturalne pomiędzy Rzecznikiem Praw Obywatelskich a Ministrami, to jest po prostu podejście do ochrony praw obywatelskich - jak należy je respektować, jak je chronić.

Warto przypomnieć, że gdy to prof. Ewa Łętowska była Rzecznikiem to także zetknęła się z krytyką swojej działalności. Choćby ze względu na to, że krytykowała różnego rodzaju działania ze strony policji. To jest po prostu wpisane w naturę tego urzędu.

Traktuję ten spór jako rzecz normalną. Konstytucja wyznaczyła nam różne role w państwie.  Inna rola jest przedstawicieli władzy wykonawczej, czy sądów, które też się zdarza Rzecznikowi krytykować, czy interweniować w różnych sprawach sądowych. Rzecznik Praw Obywatelskich działa jako strażnik praw i wolności. Dlatego to jest naturalne, że dochodzi do różnicy zdań, ocen, czasami konfliktów i polemik. Jestem na nie otwarty, ale pod jednym warunkiem, że dyskutujemy o problemach merytorycznie, a nie uciekamy się do argumentów ad personam, czy używania „kolorowych” przymiotników, które pięknie wyglądają na paskach w telewizjach informacyjnych, natomiast niekoniecznie przyczyniają się do pogłębiania jakości debaty publicznej.

Dlatego apeluję do Pani Premier i Panów Ministrów, aby w tym publicznym dialogu nie atakowali i nie podważali autorytetu urzędu RPO przy pomocy argumentów natury politycznej.

Podkreśliłem, nie jest politykiem i nie będę wchodził w tego typu dyskusje polityczne. Jestem za to gotowy na dyskusje merytoryczne i argumenty prawne. Czego przejawem jest cała korespondencja prowadzona przez Rzecznika, gdzie akurat argumenty polityczne się nie pojawiają.

Chciałbym także wskazać na to, że często jest tak, że do Biura RPO zwracają się ze skargami osoby pracujące w resortach podległych rządowi. To są np. funkcjonariusze różnych służb mundurowych. W tym kontekście bardzo ważne jest, by współpracować i działać na rzecz porozumienia między ministrami i RPO, bo tylko w ten sposób tego rodzaju problemy można skutecznie rozwiązać.

Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jeden paradoks. Otóż od Rzecznika z jednej strony oczekuje się bezstronności, podkreśla się w debacie, że RPO powinien być arbitrem, ale z drugiej strony wskazuje się, że Rzecznik powinien się zajmować sprawami określonego  „środowiska politycznego”. To nie wydaje się być do pogodzenia, ponieważ prawa obywatelskie nie mają koloru politycznego: nie są ani lewicowe, ani centrowe, ani prawicowe. Prawa obywatelskie są zagwarantowane w naszej Konstytucji. Nie jest określone komu bardziej przysługują, bo przysługują po prostu wszystkim.

W tym kontekście chciałbym wskazać na kilka spraw, którymi RPO ostatnio się zajmował. Bo właśnie to ilustruje, że nasza działalność i interwencje są niezwykle różnorodne.

  • Już pierwsza sprawa, którą się zająłem 9 września 2015 roku, zaraz gdy objąłem urząd RPO, to sprawa Macieja Dobrowolskiego – kibica Legii Warszawa, który przez kilkadziesiąt miesięcy przebywał w areszcie tymczasowym. Moja interwencja była jedną z wielu, która doprowadziła do jego uwolnienia.
  • Kolejna sprawa, tzw. cenzury na Facebooku. Kilka tygodni temu w tym biurze odbyła się wyjątkowa debata, gdzie w jednej sali byli przedstawiciele organizacji LGBT, jak również przedstawiciele organizacji narodowych – ONR, Marszu Niepodległości, czy przedstawiciele Mariana Kowalskiego. I wszyscy doceniali głębię dyskusji i dążenie do rozwiązania problemu.
  • Zajmuję się też sprawami bezdomnych. Kilka dni temu byłem w pensjonacie św. Łazarza w Ursusie. Naprawdę należy się zastanowić, jak pomóc osobom w kryzysie bezdomności, jak sprawić, by tyle osób nie ginęło na polskich ulicach z powodu wychłodzenia w czasie mrozów. Tym problemem zajmujemy się zarówno my, ale też organizacje kościelne, czy lewicowe. Naprawdę większego znaczenia nie ma jakie poglądy mają osoby zatrudnione w tych organizacjach.
  • Kolejny problem – sprawa ataków na polskich obywateli mieszkających w Wielkiej Brytanii. Wybrałem się tam i moja wizyta została bardzo dobrze przyjęta. Także MSZ dziękował, że podjąłem taką interwencję.
  • To też sprawa Pana Karola Tendery, więźnia Auschwitz. To osoba, która na własnej skórze doświadczyła, co znaczy wykluczenie, naruszanie praw człowieka. To osoba, która cudem uniknęła śmierci. Pan Tendera pozwał ZDF za używanie sformułowania „polskie obozy śmierci”. Udało się tę sprawę wygrać, a być może mało kto wie, że do sprawy na etapie postępowania przed sądem apelacyjnym przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich a sąd zgodził się z tekstem przeprosin, które zaproponowaliśmy.
  • Wreszcie, w jednym z ostatnich wywiadów pozytywnie wypowiadałem się na temat walki z umowami śmieciowymi, kompetencji Państwowej Inspekcji Pracy i działań, które są podejmowane przez rząd w tym zakresie. I uważam, że w sferze socjalnej nastąpił postęp, jeśli chodzi o przestrzeganie praw człowieka i godności pracowniczej.
  • Ostatni przykład jaki chciałbym podać to akcja informacyjna, którą razem z Rzecznikiem Finansowym udało nam się w tym miesiącu uruchomić. To akcja informacyjna dla tzw. frankowiczów. Odbyły się już dwa spotkania: we Wrocławiu i Bydgoszczy. Na każde z nich przyszło po kilkaset osób. Ta akcja pokazuje, że ludzie nie wiedzą co zrobić, jak sobie poradzić z zaciągniętymi kredytami, jak złożyć reklamację do banku. Przecież organizując tę akcję nikogo nie pytamy o poglądy.

Chcę też zaznaczyć, że nie widzę problemu, aby zwracać uwagę osobom życia publicznego, gdy te zbyt daleko zabrną w swoich wypowiedziach. Niedawno został opublikowany list prof. Magdaleny Środy, w którym dziękowała mi za interwencję i w pewnym sensie przyznawał się do błędu za użycie niestosowanych słów pod adresem innej osoby. Uznała, że w życiu publicznym nie można się dopuszczać tego typu rażących sformułowań. I jestem wdzięczy Pani prof. Środzie, że w ten sposób na ten mój list zareagowała.

Chciałbym szczególnie podkreślić, że w sytuacji, kiedy organy władzy publicznej przekraczają granice, jeśli nie działają w sposób należyty, jeśli nie reagują na naruszenia praw, to urząd Rzecznika jest od tego, żeby w takich sytuacjach pomagać.

Każdego dnia robimy wszystko, co w naszej mocy, by pomagać i szybko reagować. Nie zawsze to się udaje, bo tych spraw jest naprawdę wiele, ale zawsze staramy się pomóc, bo wiemy, że każda taka pomoc jest ważna.

W ostatnim czasie przygotowaliśmy ranking problemów z punktu widzenia ochrony praw człowieka w Polsce – zarówno negatywnych, jak i pozytywnych stron. W najbliższym czasie zwrócę się do Pani Premier z prośbą o spotkanie, abyśmy mogli o tym rankingu porozmawiać i mam nadzieję, ze Pani Premier przyjmie moje zaproszenie. Chciałbym także zaprosić Panią Premier na uroczyste obchody 30-lecia urzędu RPO, które odbędą się w tym roku. Z prośbą o udział w tych obchodach zwrócę się też do Pana Prezydenta Andrzeja Dudy.

Urząd RPO ma już prawie 30. lat. Miał szczęście do Rzeczników. To były osoby reprezentujące różne poglądy i przekonania polityczne, ale to co jest ważne to to, że zbudowali urząd, instytucję, która przez wiele lat służy wszystkim obywatelom. I to jest piękny dorobek i warto go pomnażać, bo potrzebują go obywatele. To jest nasz wspólny dorobek jako obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.

  • Zdjęcie portyretowe mężczyzny
    dr Adam Bodnar /fot. Paweł Supernak/źródło: PAP
  • zdjęcie: po lewej stronie widać mężczyznę stojącego za pulpitem przy mikrofonie, po prawej stronie kawałek kamery telewizyjnej
    Adam Bodnar przedstawił swoje stanowisko na konferencji prasowej w Biurze RPO