Na obrazku ludzie podwyższeniu pod dachem

Prokuratura Krajowa nie zajmie się sprawą beczek z trucizną odkrytych w Brzegu nad Odrą

Data: 
2017-03-15

Sprawa odkrytych w okolicach Brzegu trucizn została przekazana do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, z poleceniem rozpoznania w zakresie kompetencji, z jednoczesną prośbą o poinformowanie Biura Rzecznika o poczynionych ustaleniach i zajętym stanowisku – napisał zastępca Prokuratora Krajowego Krzysztof Sierak.

Należy się więc spodziewać, że sprawa trafi z powrotem do Prokuratury w Brzegu.

Chodzi o odpady zostały odkryte w styczniu tego roku na działce, której właściciela nie daje się ustalić, a dysponentem beczek jest nieistniejąca już spółka.

Wiadomo, że są w nich związki łatwopalne i wybuchowe, a także zagrażające skażeniem gleby, powietrza i wody, w tym ujęć wody pitnej (składowisko jest zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie Odry). Potwierdzają to wstępne wyniki analiz, którymi dysponuje burmistrza Brzegu.

O sprawie zaalarmowali Rzecznika Praw Obywatelskich mieszkańcy Brzegu, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar rozmawiał o tym w czasie spotkania regionalnego 21 lutego, a następnie – z burmistrzem miasta Jerzym Wrębiakiem. Efektem było wysłanie pism do Prokuratury Krajowej i ABW.

Chodzi o to, że prawne środki, jakimi dysponuje burmistrz, nie gwarantują szybkiego rozwiązania sprawy.

Może on bowiem tylko  – na podstawi ustawy o odpadach - najpierw urzędowo ustalić, kto powinien usunąć truciznę, a potem (ponieważ właściciel tego nie zrobi) – wydaną przez siebie decyzję wyegzekwować w drodze „wykonania zastępczego”.

Na usunięcie odpadów w tym trybie będzie musiał wydać pieniądze miejskie, a chodzi o dosyć kosztowną operację. Wszystko to – jak napisał RPO – „nie gwarantuje szybkiego usunięcia substancji zagrażających życiu i zdrowiu mieszkańców”.

Bieg wydarzeń potwierdził obawy Rzecznika: otóż w okolicach Brzegu, ale w innej gminie, odkryto kolejne składowisko odpadów. Dlatego – jak poinformował Biuro RPO burmistrz Wrębiak, sprawa nie ma już charakteru lokalnego – powinna być rozwiązana przez starostę. Dlatego burmistrz Brzegu jest zdania, że nie może już prowadzić żadnych działań, nawet tych wynikających z ustawy o odpadach.

W swoim piśmie z 27 lutego RPO wskazał Prokuratorowi Krajowemu, że władzom miasta pilnie potrzebna jest pomoc państwa. Rzecznik napisał też, jakich przepisów należy użyć, by sprawę załatwić szybko – w interesie mieszkańców

Narzędziem dysponuje Prokuratura, która prowadzi w tej sprawie postępowanie przygotowawcze (sygn. 1 Ds.121.2017 Prokuratury Rejonowej w Brzegu).

Kodeks postępowania karnego (art. 232a § 2) pozwala bowiem prokuratorowi wystąpić do sądu o zarządzenie zniszczenia trucizn. Wystarczy stwierdzić, że na potrzeby toczącego się postępowania zabezpieczono już wszystkie potrzebne próbki do badań.

Do tego kolejny przepis (§ 4 artykułu 232a Kpk) mówi, że jeśli rzecz dotyczy substancji stwarzających bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia, można ją zniszczyć nawet przed wydaniem postanowienia sądu.

Rzecznik wie, że Burmistrz Brzegu sugerował już Prokuraturze takie rozwiązanie, ale ta uważa, że nie ma podstaw do zastosowania tych przepisów. Stąd wystąpienie RPO do Prokuratora Krajowego.

Więcej informacji w sprawie: