Na obrazku ludzie podwyższeniu pod dachem

"Rola Ombudsmana w dobie rosnącego populizmu" - seminarium z udziałem ombudsmana Holandii

Data: 
2017-09-13
słowa kluczowe: 

W seminarium "Rola Ombudsmana w dobie rosnącego populizmu" zorganizowanym w Biurze RPO udziałl wzięli: rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, ombudsman Holandii Reinier van Zutphen oraz dziennikarze: Renata Kim i Edwin Bendyk. Debatę moderowała mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. Panelistów sluchało i zadawało im pytania około 50 osób.

Czym jest populizm? Zuzanna Rudzińska Bluszcz cytowała książkę Jana-Wrenera Muellera „Czym jest populizm”. I pytała, jak nowe media zmieniły populizm

Edwin Bendyk mówił: pozbywamy się złudzeń lat 90., że nowe media wspomogą demokrację. Brexit i ostatnia amerykańska kampania wyborcza pokazały, że to są skuteczne także narzędzie dezinformacji.

Nowe media skróciły też dystans społeczny między ludźmi. Nie ma już sześciu kroków między każdym człowiekiem na Ziemi – w sieci wystarczy trzech pośredników, by dotrzeć do każdego użytkownika mediów społecznościowych. To także zwiększa efektywność komunikacji populistycznej, która dąży do rozprzestrzeniania prostego przekazu.

Ale też trzeba pamiętać, że tradycyjny populizm karmi się poparciem mas. Populizm internetowy takiego poparcia mieć nie musi.

Renata Kim mówiła o mobilizacyjnym aspekcie nienawiści i populistycznych haseł, zwłaszcza tych dotyczących imigrantów.

RPO Adam Bodnar zwrócił uwagę na nowy aspekt: argumenty populistyczne używane są w Polsce nie tylko do mobilizowania poparcia, ale także do demontażu instytucji demokratycznego państwa prawa.

A czego można nauczyć się od populistów?

Renata Kim: Populiści dobrze wyczuwają, jakie problemy mają naprawdę zwykli ludzie. Trzeba się od nich uczyć, jak słuchać i widzieć.

Edwin Bendyk: Populizm jest rewersem technokracji. Pomaga więc poprawiać demokrację przez wkluczanie problemów grup dotychczas wykluczonych.

Reinier van Zutphen: To nie jest tak, że wszyscy, którzy prezentują sprawy ludzi, są populistami. Przywódców może tak, ale nie koniecznie tych, którzy za nimi idą. Ważne jest więc, by nie patrzeć na ten politycznych kontakt, ale słuchać ludzi. Traktowanie ich problemów poważnie możliwe jest tylko wtedy, kiedy ludzi traktuje się poważnie.

Adam Bodnar: Najważniejszym wyzwaniem jest komunikacja. Skoro populiści używają dynamicznej komunikacji, w której wszystko jest proste, to my też musimy mówić inaczej – choćby o prawie do sądu. Ważna jest też pokora wobec potrzeb obywateli.

Jaką cenę za to zapłacimy?

Prof. Karol Modzelewski: Celem polityki populistycznej jest - w Polsce - budowa państwa policyjnego – by obywatelom niezadowolonym móc zamknąć usta. Uświadamianie tego ludziom jest zadaniem ruchu obywatelskiego sprzeciwu.