Zawartość

Czy gminy dostaną wsparcie w usuwaniu nielegalnych odpadów? RPO pisze do Sejmu i Senatu

Data: 
2020-09-29
  • Samorządy nie mogą liczyć na pomoc finansową Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w usuwaniu nielegalnych składowisk odpadów
  • W rezultacie - gdy uchyla się od tego ich posiadacz - na długo pozostają one zagrożeniem dla zdrowia, a nawet życia, okolicznych mieszkańców
  • RPO zwrócił się o zainicjowanie odpowiednich zmian prawa do komisji Sejmu i Senatu

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich trafiają liczne skargi na nielegalne składowiska i magazyny odpadów. Często nie tylko są uciążliwe dla osób mieszkających w sąsiedztwie, niekiedy wręcz zagrażają ich zdrowiu i życiu.

Choć przepisy przewidują mechanizmy neutralizacji takiego zagrożenia, stałym problemem pozostaje finansowanie tego. Wobec niemożliwości ustalenia posiadacza odpadów, odpowiedzialnego za ich usunięcie lub jego  niewypłacalności, ciężar ten spada co do zasady na gminy. RPO zna takie przypadki, które sam badał  (np: głośna sprawa nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych w Brzegu).  

A jeśli chodzi o odpady niebezpieczne, ich usunięcie i zagospodarowanie może kosztować setki tysięcy, a nawet miliony zł. Przekracza to możliwości większości gmin dotkniętych problemem. W rezultacie nielegalne składowiska często przez wiele lat pozostają zagrożeniem dla okolicznych mieszkańców.

Dostrzegając te problemy, RPO ponad dwa lata temu podjął korespondencję z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Z odpowiedzi wynika przykra konstatacja: Fundusz nie zapewnia i nie zamierza zapewnić jednostkom samorządu terytorialnego efektywnego źródła finansowania usuwania odpadów.

Jak podkreśla Adam Bodnar, uzasadnienie Funduszu jest kuriozalne. Powołuje się on bowiem na konieczność zapewnienia zasady „zanieczyszczający płaci” - wobec czego ze środków publicznych nie można finansować usuwania odpadów z „prywatnych” nieruchomości.

Fundusz nie dostrzega przy tym, że koszty usuwania odpadów (o ile w ogóle do tego dochodzi) i tak są pokrywane ze środków publicznych, tyle że nie centralnych, lecz samorządowych.

Wobec wyczerpania możliwości dialogu z Funduszem, RPO zwrócił się do szefów obu komisji o pochylenie się nad całym problemem.

- Liczę, że zainteresowanie Komisji wpłynie na zmianę istniejącego stanu rzeczy – napisał Adam Bodnar do Urszuli Pasławskiej, przewodniczącej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa Sejmu oraz Zdzisława Pupy, szefa Komisji Środowiska Senatu.

V.7204.29.2018

Galeria

  • Sterta śmieci

    Śmieci, odpady