Zawartość

RPO w sprawie dzieci czekających na adopcję. Wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości

Data: 
2020-05-19
  • Zakończenie wielu postępowań adopcyjnych wymaga zaledwie jednej rozprawy. A posiedzenia te nie są zwoływane, bo dla władz nie są to sprawy „pilne”.
  • Takie sprawy daje się przecież rozpatrzeć w obecności maleńkiej grupy uczestników, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności.
  • Na problem zwróciło uwagę stowarzyszenie „Nasz Bocian”

Jego przewodnicząca, Marta Górna, pisze: „dla dzieci znajdujących się w procesie adopcyjnym czas ma kluczowe znaczenie, a jego upływ negatywnie wpływa na możliwości kształtowania prawidłowych, pełnych ciepła więzi z rodzicami adopcyjnymi”. Wstrzymanie wszelkich działań na czas trwania stanu epidemii „uderza bezpośrednio w starannie budowane więzi pomiędzy dziećmi oczekującymi na adopcję a rodzinami preadopcyjnymi. Zaburza to poczucie bezpieczeństwa dzieci, które wielokrotnie po raz kolejny czują się porzucone przez dorosłych, którzy je zawodzą i nie wywiązują się z danych obietnic”.

Problem można by rozwiązać dopisując do katalogu spraw „pilnych”, jakie sądy mają rozpatrywać mimo pandemii, spraw adopcyjnych – pisze RPO do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro. Przy okazji RPO zauważa, że nie dostał od min. Ziobry odpowiedzi na dwa już pisma dotyczące problemów z alimentami i kontaktami rodziców z dziećmi po rozwodzie w czasach koronawirusa. RPO alarmuje w tej sprawie, bo dostaje skargi od ludzi, którym kryzys rozbija podstawy życia rodzinnego.

- Rozumiem, że Ministerstwo Sprawiedliwości jest w obecnej sytuacji panującej epidemii obciążone pracą nad pilnymi projektami przepisów, jednak na sprawy dotyczące dzieci i rodziny powinna być, moim zdaniem, zwrócona szczególna uwaga Pana Ministra. Będę zatem wdzięczny za udzielenie odpowiedzi na powyżej wymienione pisma – pisze Adam Bodnar.

IV.510.12.2020

Galeria

  • Dwie ręce - dorosłego o dziecka
    Prawa dziecka