Zawartość

Dziennikarka ukarana, bo odmówiła prokuraturze ujawnienia swego źródła. Interwencja RPO

Data: 
2020-11-30
  • Dziennikarka ”Gazety Wyborczej” ujawniła nieznane fakty w sprawie zabójstwa prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza 
  • Prokuratura nałożyła na nią 500 zł kary za „bezpodstawne uchylanie się od złożenia zeznań”. Wydawca "GW" odwołuje się do sądu
  • Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił prokuraturę o podanie podstawy prawnej i faktycznej nałożenia kary
  • Powołuje się na ciążący na dziennikarzach obowiązek ochrony źródeł informacji w sytuacji zastrzeżenia nieujawniania danych

W styczniu 2020 r. Katarzyna Włodkowska opublikowała reportaż pt. "Zabójca Pawła Adamowicza: Posiedzę dwa lata i wyjdę”. Były tam informacje z ustaleń dziennikarki, m.in. co do nieznanych wcześniej faktów.

Prokuratura - w związku z tym i innymi artykułami dotyczącymi postępowania ws. zabójstwa Pawła Adamowicza w styczniu 2019 r. – wszczęła śledztwo na podstawie art. 241 Kodeksu karnego.

Zgodnie z nim, kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

W lutym 2020 r. RPO podjął tę sprawę. W piśmie do prokuratury wskazał, że w związku z tym postępowaniem na platformie Rady Europy na rzecz wolności mediów 19 lutego 2020 r. został opublikowany alert, w którym wyrażono obawę co do możliwości realizacji zadań dziennikarskich.

Alert oznacza, że sprawą zajmie się Komitet Ministrów i Komisarz Praw Człowieka RE. Sprawa ma zatem kluczowe znaczenie z punktu widzenia wolności słowa (art. 54 Konstytucji oraz art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka).

VII.564.126.2020

Galeria

  • Dzienikarze i kamerzyści

    Media i komunikacja publiczna