Godło RP
Zawartość

RPO w Kielcach. Rzecznik pyta o najważniejsze problemy

Data: 
2016-02-20

- Problemy obywateli można analizować na podstawie dokumentów, czyli na poziomie czysto formalnym. Ale rzecznik praw obywatelskich powinien wiedzieć, co ludzi szczególnie trapi. Dzięki wiedzy zdobytej na spotkaniu z Państwem  mamy motywację, by podejmować interwencje i wystąpienia - tak Adam Bodnar zaczął spotkanie w Bibliotece Pedagogicznej w Kielcach. Do sali czytelni przyszło w sobotnie popołudnie ok. 50 osób.

Najwięcej  pytań dotyczyło sądowych wyroków nakazowych. Zebrani zwrócili na nie uwagę po ostatnich demonstracjach. Rzecznik wyjaśniał, jaki jest sens samego mechanizmu prawnego i przypominał, że od takiego wyroku można złożyć sprzeciw, a  oznacza to automatycznie, że sprawa będzie rozpatrywana przed sądem, w zwykłym trybie dwuinstancyjnym.

Niepokój uczestników spotkania budziło też postępowanie straży miejskiej. - Adam Bodnar zwrócił uwagę, że ustawa o stosowaniu środków przymusu bezpośredniego definiuje, co wolno funkcjonariuszom. Natomiast z raportów i sprawozdań wynika, że spośród wszystkich służb to właśnie straże miejskie i gminne najsłabiej znają tę ustawę. Na to RPO może zwrócić uwagę Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji. 

Mieszkańcy chcieliby też wiedzieć, jak skutecznie korzystać z prawa do inicjatywy uchwałodawczej w mieście oraz na jakie wsparcie mogą liczyć organizacje pozarządowe działające na rzecz interesu publicznego. Tu rzecznik zwrócił uwagę na nową ustawę o petycjach - obowiązuje od 6 września 2015 r. i warto z niej skorzystać.

Pytania dotyczyły też:

  • ksenofobii („Dlaczego mam być karanym za to, że się boję?” - Ma prawo się Pan bać i to wyrażać. Prawo ma nas chronić jednak przed takim sposobem wyrażania lęku i agresji, który staje się niebezpieczny i w ostateczności mógłby prowadzić do dramatycznych konsekwencji - takich jak w Srebrenicy i Rwandzie – mówił Adam Bodnar.);
  • ogromnej rozpiętości w wysokości emerytur - przykładem były emerytury sędziów Trybunału Konstytucyjnego;
  • praw osób z niepełnosprawnościami: oferowane im staże są tak organizowane, że nie prowadzą do podnoszenia kwalifikacji (- To bardzo ważny problem, trzeba się tym zająć);
  • sytuacji dzieci z młodzieżowych ośrodków wychowawczych przekazywanych do szpitali psychiatrycznych.

Na koniec jedna z uczestniczek opowiedziała o skuteczności działań instytucji RPO działań na rzecz osób bezdomnych. Po latach starań otrzymują oni dowody osobiste bezadresowe. – Trudne sprawy daje się załatwiać - powiedziała.

- Tak, ale są kolejne. I tym staramy się zajmować w Biurze Rzecznika. Także sprawami osób w kryzysie bezdomności. Mamy komisję ekspertów działających na rzecz osób bezdomnych. To dziedzina, w której da się w Polsce rozmawiać ponad podziałami - podsumował Adam Bodnar. - Mamy w Polsce 36 tys. osób bezdomnych. Za dużo.
 

  • Zdjęcie: Adam Bodnar stoi przed zebranymi na sali. W tle półki z książkami
    Spotkanie w Kielcach