Godło RP
Zawartość

RPO w Senacie o nowelizacji ustaw sądowych: to dalsze podporządkowanie sądownictwa politykom

Data: 
2018-07-24
  • Ta ustawa oznacza dalsze podporządkowanie sądownictwa politykom – mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar 24 lipca w wieczornej debacie Senatu nad nowelizacją ustaw sądowych 
  • Według niego, tej ustawy by nie było, gdyby nie czerwcowa uchwała Sądu Najwyższego o wsparciu dla I prezes SN prof. Małgorzaty Gersdorf  
  • Moim obowiązkiem jako rzecznika jest protestować, gdy może dochodzić do naruszania Konstytucji i prawa do sądu  - oświadczył Adam Bodnar 

RPO zabrał głos we wtorek późnym wieczorem w senackiej debacie. Swe krytyczne uwagi do uchwalonej 20 lipca 2018 r. przez Sejm nowelizacji ustaw m.in. o SN, KRS i o sądach powszechnych Adam Bodnar przesłał wcześniej marszałkowi Senatu Stanisławowi Karczewskiemu.

W nocy Senat przyjął nowelizację bez poprawek. Pod parlamentem trwały protesty społeczne.

Według rzecznika nowelizacja budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia ochrony wolności i praw obywatelskich. RPO powtarza, że nie jest ona odpowiedzią na problemy wymiaru sprawiedliwości, w tym Sądu Najwyższego, lecz na aktualną sytuację. Według rzecznika nowelizacja pogłębi kryzys w przestrzeganiu zasady niezależności sądów i trójpodziału władzy.

W senackiej debacie Adam Bondar zwrócił uwagę na pospieszny tryb prac legislacyjnych nad nowelizacją, mimo że chodzi w niej o kwestie ustrojowe. Dodał, że można mieć wrażenie, że nie był to do końca projekt poselski, choć - jak zaznaczył - pozostaje wierzyć wiceministrowi sprawiedliwości  Łukaszowi Piebiakowi, który w debacie zapewniał, że projekt przygotowali posłowie, a nie resort.  

Rzecznik przypomniał, że w środę Trybunał Sprawiedliwości UE ma ogłosić wyrok w sprawie, czy do Polski można wydawać osoby na podstawie ENA, gdy istnieje zagrożenie dla niezależności polskiego sądownictwa. Dlatego  nie zgodził się z oceną Biura Analiz Sejmowych, że nowelizacja nie dotyczy materii będącej przedmiotem zainteresowania prawa europejskiego.

Adam Bodnar powtórzył, że nowelizacja ogranicza prawo kandydatów do SN do odwołania się do Naczelnego Sądu Administracyjnego od decyzji Krajowej Rady Sądownictwa w kwestii powołania do SN. Nowelizacja odchodzi bowiem od dotychczasowej zasady, że wniesienie odwołania wstrzymuje procedurę obsadzania danego miejsca w SN. Takie rozwiązanie powinno być uznane za naruszające art. 45 Konstytucji RP, gdyż odwołanie będzie iluzoryczne. Rzecznik dodał, że tak samo uznało Biuro Legislacyjne Senatu.

RPO powtórzył swą krytyczną ocenę innych zapisów nowelizacji, jak możliwość odrzucania przez KRS odwołania niespełniającego wymogów formalnych oraz możliwość opracowania przez KRS listy rekomendowanych kandydatów do SN nawet wówczas, gdy nie dostarczą oni wymaganych dokumentów.

Rzecznik podtrzymał też negatywną ocenę obniżenia ze 110 do 80 liczby sędziów SN, która musi być obsadzona, aby Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN mogło wybrać i przedstawić Prezydentowi RP kandydatów na I Prezesa SN. Uznał, że tej nowelizacji by nie było, gdyby nie uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN z 28 czerwca 2018 r., w której sędziowie solidarnie uznali, że I prezesem SN do 30 kwietnia 2020 r. pozostaje prof. Małgorzata Gersdorf oraz gdyby nie uznanie społeczeństwa i wielu środowisk 4 lipca 2018 r. dla prof. Gersdorf. Celem nowelizacji było „naprawić” tę sytuację – wskazał Adam Bodnar.

Podkreślił ponadto, że w nowelizacji znalazł się „ewidentny błąd legislacyjny”, który powinien był być wcześniej dostrzeżony. Zgodnie z jej art. 22 ust. 2 osoby, które uczestniczą w obecnym konkursie na sędziego SN, będą mogły uzupełnić dokumenty w 7 dni od jej wejścia w życie. W nowelizacji wskazano, że mają to być dokumenty określone w art. 31 par. 2a obecnej ustawy o SN. Ale – jak mówił rzecznik – w tej ustawie nie ma jednak art. 31 par. 2a, tylko art. 31 par 3a. Według Adama Bodnara, będzie to zapewne uznane za „oczywistą pomyłkę”, ale ten błąd ma znaczenie.

Rzecznik powtórzył swe zastrzeżenia do zapisów prowadzących do zniesienia dotychczasowej zasady kworum, wymaganej do wiążącego podjęcia uchwał przez organy samorządu sędziowskiego oraz przekazujących kompetencję rozpatrywania odwołań sędziego, którego np. przeniesiono do innego wydziału sądu, z kolegium sądu apelacyjnego do KRS.

Podkreślił też swe wątpliwości wobec wprowadzenia ograniczeń wieku dla kandydatów ubiegających się o przyjęcie na aplikację sędziowską i prokuratorską oraz aplikację sędziowską uzupełniającą i  prokuratorską uzupełniającą. Ma to być 35 lat - dla kandydatów na aplikację sędziowską i prokuratorską oraz 40 lat - dla kandydatów na aplikację sędziowską uzupełniającą i aplikację prokuratorską uzupełniającą. Rzecznik ma poważne wątpliwości, czy te ograniczenie wiekowe nie stanowią naruszenia zasady równego traktowania i niedyskryminacji, wyrażonych m.in. w art. 32 Konstytucji RP.

Więcej informacji w sprawie: 
  • Posąg Temidy z wagą
    Sprawiedliwość