Godło RP

RPO wziął udział w jubileuszowym zgromadzeniu Izby Adwokackiej w Warszawie z okazji stulecia jej istnienia

Data: 
2019-05-11
słowa kluczowe: 

- Obchody 100-lecia Izby to chwila, kiedy historia przemawia do nas szczególnie. Wszystko rozpoczęło się od 1919 r, od pierwszego zgromadzenia – podkreślił w otwierającym spotkanie wystąpieniu Mikołaj Pietrzak, dziekan Izby w Warszawie. Warszawska adwokatura ma ważną rolę do odegrania społecznie. Od stu lat służymy obywatelom. Towarzyszymy warszawiakom podczas przemian ustrojowych, ale także po 1989 r. w budowani państwa prawnego, umacniania niezależności… Stoimy na straży praw i wolności, w najbardziej turbulentnych czasach walczymy o godność ludzką, o poszanowanie praw Warszawiaków. Niezależna adwokatura była, jest i pozostanie w służbie Warszawiakom.

 

Jest wielu młodych adwokatów, którzy szczególnie walczą na rzecz poszanowania prawa, na rzecz rządów prawa. To adwokaci Wolnych Sądów, to twórcy i uczestnicy Tygodnia Konstytucyjnego, to Komisja Praw Człowieka, to adwokaci, którzy udali się do Terespola, aby walczyć o prawa osób zatrzymanych na granicy, którzy chcieli przybyć do polski. To adwokaci, którzy na festiwalu Pol&Rock przekazywali wiedzę o prawie i prawach człowieka młodym ludziom, uczestnikom festiwalu. i wielu innych, którzy są aktywni na polu ochrony praw człowieka – kontynuował swoją wypowiedź Pietrzak. I podsumował: To jest właśnie to dziedzictwo Izby – powiedział Mikołaj Pietrzak.

Z kolei prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jacek Trela stwierdził m.in. że dzięki dziedziczeniu tradycji możemy dzisiaj jako nowocześni adwokaci polscy, w adwokaturze warszawskiej upominać się o sprawy ważne dla wymiaru sprawiedliwości, dla poszanowania prawa.

100 lecie Izby to nie tylko okazja do świętowania, ale też do refleksji nad zagrożeniami dla praworządności – stwierdził rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Po pierwsze – kontynuował dr Bodnar – to zagrożenie dla samorządności. W wobec niezależnej kontroli konstytucyjnej wiele instytucji w Polsce nie ma gwarancji ochrony przed zmianami legislacyjnymi, które mogą dotknąć istoty ich funkcjonowania. Co więcej, te zmiany mogą być dokonywane etapami, krok po kroku. Pozornie niewiele się będzie zmieniało. Ale po jakimś czasie zaczniemy żyć w innej rzeczywistości.

Po drugie – to zagrożenie dla istoty wykonywania zawodu – tajemnicy adwokackiej. Mam na myśli zarówno procedury zwalniania z tajemnicy, jak również zagrożenia jakie niesie wykorzystywanie nowych technologii. W świecie, w którym informacja ma kolosalne znaczenie dla sprawowania władzy, mogą być przekraczane tradycyjne świętości. A taką świętością jest właśnie tajemnica adwokacka, która przecież służy przede wszystkim ochronie interesów każdego obywatela. 

Po trzecie – to zagrożenie związane z komercjalizacją zawodu. Z jednej strony adwokatura jest silna mocą swoich członków, w tym także ich sukcesu zawodowego. Z drugiej jednak strony sukces finansowy może wiązać się z różnego rodzaju ograniczeniami, ale także przestawieniem priorytetów. Bo udzielanie „pomocy prawnej” nie zawsze musi się wiązać z równym zaangażowaniem we „współdziałanie ochrony praw i wolności obywatelskich”. Bo „pomoc prawną” można udzielać także na rzecz instytucji i podmiotów związanych z szeroko rozumianym aparatem państwowym. Powstaje pytanie, czy w takiej sytuacji więzy solidarności między członkami samorządu zawodowego wciąż będą tak silne i mocne. Bo przecież istota adwokatury, to nie tylko istnienie organów samorządu zawodowego, to właśnie bycie razem, szczególnie w trudnych chwilach.

Po czwarte, zagrożenie to tzw. legalizm dyskryminacyjny. To jest sytuacja, w której następuje nierównowaga sił procesowych, kiedy wszystko odbywa się pozornie zgodnie z prawem, ale to władza państwowa ma przewagę. Nie tylko kształtuje przepisy, ale ma różnego rodzaju możliwości, aby do pewnych spraw angażować wszystkie siły i środki, a do innych spraw wręcz przeciwnie – milczeć, przedłużać postępowanie, ignorować przepisy prawa. W zależności od tego kogo i czego spór dotyczy. Ofiarami takich praktyk stają się także adwokaci. Ci nieustępliwi, znani z krytyki władzy oraz podejmujący się najtrudniejszych spraw. Ostatnia sprawa przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego jest tego znakomitym przykładem. I to jest właśnie moment okazywania sprzeciwu i solidarności, bo od losów takich właśnie spraw zależy przyszłość adwokatury. Dlatego jestem wdzięczny za słowa prezesa Treli o wsparciu dla adw. Romana Giertycha oraz adw. Jacka Dubois. Te słowa są tym ważniejsze, bo jednocześnie zdaję sobie sprawę, jak trudne jest przekonanie opinii publicznej do wrażliwości, kiedy praktycznie każdego dnia dzieją się w Polsce rzeczy niepokojące i trudne do zrozumienia - powiedział

Życzenia uczestnikom złożył również prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski: Życzę Państwu, aby takie ciała jak izba dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie miała pracy i ustawodawca stwierdził, że nie jest potrzebna i najszybciej jak to możliwe ją zlikwidował… Życzę aby reprezentowali obywatelskich  sporach z innymi obywatelami a nie w sporach z państwem.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Sądu Najwyższego, parlamentarzyści, goście honorowi, m.in. Dziekan Izby Adwokackiej w Paryżu.

Adwokaci wiedza, że poszanowanie prawa oraz równy dostęp do niezależnego i niezawisłego wymiaru sprawiedliwości stanowią dla nich  prymat. Ważne jest, aby w walce o te wartości adwokaci działali bez barier i bez granic – powiedziała w imieniu swoim, ale też i adwokatów innych krajów Europy, adw. Marie-Aymée Peyron, dziekanka paryskiej Izby Adwokackiej. I dodała: Adwokaci wspólnoty europejskiej są zaniepokojeni tym, co dzieje się w Polsce w zakresie praworządności i niezależności sądów, a co za tym idzie bezpieczeństwa obywateli, ochrony ich praw i wolności. Dlatego niezwykle ważne jest, aby wszystkie kraje wspólnoty wspierały się w walce o europejskie wartości.

Tekst wystąpienia Adama Bodnara

Szanowny Panie Dziekanie,

Dostojni Zgromadzeni Goście,

Chciałbym serdecznie podziękować za zaproszenie na dzisiejsze obchody 100-lecia Adwokatury Warszawskiej. To przepiękna data i wielka rocznica.

Tego dnia możemy spojrzeć w przeszłość. Bo historia Adwokatury jest nierozerwalnie związana z kształtowaniem się tożsamości państwowej, zasady praworządności, walką o przestrzeganie praw i wolności obywatelskich, drogą do wolności, rozwojem gospodarki rynkowej, ale także takimi wartościami, jak równe traktowanie kobiet – wykonujących ten zawód – szczególny przykład to Helena Wiewiórska. To zasługi wielu pokoleń adwokatów, znakomitych osobistości występujących w ważnych procesach politycznych. Ale także zasługa dziesiątek tysięcy adwokatów wykonujących rzetelnie swoją pracę, w tym także działających na rzecz dobra samorządu adwokackiego lub dla dobra klientów reprezentowanych pro bono. To także sztafeta pokoleń. Uzupełniając wystąpienie Prezesa NRA Jacka Treli chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej osobie, przyjaciółce Adwokatury – mam na myśli Marię Ejchart-Dubois, która jest liderką trzech inicjatyw: Wolnych Sądów, Stowarzyszenia im. Prof. Zbigniewa Hołdy oraz Komitetu Obrony Sprawiedliwości.

Spojrzenie w przeszłość to także wyzwania ostatnich kilku lat. Obrona zasad praworządności i niepomierna w tym rola Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. Występowanie w obronie Trybunału Konstytucyjnego, sądów powszechnych, prokuratury czy wreszcie Sądu Najwyższego. To zasługi dla edukacji obywatelskiej. Reprezentowanie osób szykanowanych przez władzę, bezprawnie zatrzymywanych czy karanych za swoją działalność historyczną. Odejście kilka dni temu prof. Karola Modzelewskiego i jego zaangażowanie w sprawy publiczne w ostatnich latach pokazuje jak historia zatoczyła bieg. Jak wartości solidarności nabrały znowu znaczenia. Jak istotne jest praktyczne pokazywanie na czym solidarność polega.

W tym kontekście chciałbym przekazać podziękowania za okazywanie solidarności nie tylko sędziom i prokuratorom, ale także instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich. Na głos wsparcia adwokatury warszawskiej mogłem zawsze liczyć w trudnych momentach mojej kadencji. Panie Dziekanie, na Pana ręce składam podziękowanie. Ale także na ręce adw. Macieja Ślusarka - mojego pełnomocnika pro bono w sprawie pozwu złożonego przez TVP SA.

Ale świętowanie 100-lecia adwokatury to także spojrzenie w przyszłość. To troska o to, czy obchody kolejnych Urodzin będą mogły być tak uroczyste i radosne. To okazja do refleksji nad zagrożeniami. Niestety upatruję ich kilka.

Po pierwsze, to zagrożenie dla samorządności. W obliczu braku niezależnej kontroli konstytucyjnej wiele instytucji w Polsce nie ma gwarancji ochrony przed zmianami legislacyjnymi, które mogą dotknąć istoty ich funkcjonowania. Co więcej, te zmiany mogą być dokonywane etapami, krok po kroku. Pozornie niewiele się będzie zmieniało. Ale po jakimś czasie zaczniemy żyć w innej rzeczywistości.

Po drugie, to zagrożenie dla istoty wykonywania zawodu – tajemnicy adwokackiej. Mam na myśli zarówno procedury zwalniania z tajemnicy, jak również zagrożenia jakie niesie wykorzystywanie nowych technologii. W świecie, w którym informacja ma kolosalne znaczenie dla sprawowania władzy, mogą być przekraczane tradycyjne świętości. A taką świętością jest właśnie tajemnica adwokacka, która przecież służy przede wszystkim ochronie interesów każdego obywatela. 

Po trzecie, to zagrożenie związane z komercjalizacją zawodu. Z jednej strony adwokatura jest silna mocą swoich członków, w tym także ich sukcesu zawodowego. Z drugiej jednak strony sukces finansowy może wiązać się z różnego rodzaju ograniczeniami, ale także przestawieniem priorytetów. Bo udzielanie „pomocy prawnej” nie zawsze musi się wiązać z równym zaangażowaniem we „współdziałanie ochrony praw i wolności obywatelskich”. Bo „pomoc prawną” można udzielać także na rzecz instytucji i podmiotów związanych z szeroko rozumianym aparatem państwowym. Powstaje pytanie czy w takiej sytuacji więzy solidarności między członkami samorządu zawodowego wciąż będą tak silne i mocne. Bo przecież istota adwokatury, to nie tylko istnienie organów samorządu zawodowego, to właśnie bycie razem, szczególnie w trudnych chwilach.

Po czwarte, zagrożenie to tzw. legalizm dyskryminacyjny. To jest sytuacja, w której następuje nierównowaga sił procesowych, kiedy wszystko odbywa się pozornie zgodnie z prawem, ale to władza państwowa ma przewagę. Nie tylko kształtuje przepisy, ale ma różnego rodzaju możliwości, aby do pewnych spraw angażować wszystkie siły i środki, a do innych spraw wręcz przeciwnie - milczeć, przedłużać postępowanie, ignorować przepisy prawa. W zależności od tego kogo i czego spór dotyczy. Ofiarami takich praktyk stają się także adwokaci. Ci nieustępliwi, znani z krytyki władzy oraz podejmujący się najtrudniejszych spraw. Ostatnia sprawa przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego jest tego znakomitym przykładem. I to jest właśnie moment okazywania sprzeciwu i solidarności, bo od losów takich właśnie spraw zależy przyszłość adwokatury. Dlatego jestem wdzięczny za słowa Prezesa Treli o wsparciu dla adw. Romana Giertycha oraz adw. Jacka Dubois. Te słowa są tym ważniejsze, bo jednocześnie zdaję sobie sprawę jak trudne jest przekonanie opinii publicznej do wrażliwości, kiedy praktycznie każdego dnia dzieją się w Polsce rzeczy niepokojące i trudne do zrozumienia.

Szanowni Państwo,

Jestem przekonany, że adwokatura w ciągu kolejnych dziesięcioleci będzie utrzymywała swoją silną pozycję, będzie zapewniała dostęp do sprawiedliwości dla wszystkich, będzie cieszyła się szacunkiem obywateli – jako główny gwarant ochrony ich praw obywatelskich. I nie będzie ustępowała w walce o pryncypia istoty swojego zawodu oraz praworządności. Tego życzę nie tylko Państwu, ale także wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej. I jeszcze raz składam gratulacje z okazji 100-lecia i zasług Adwokatury Warszawskiej dla praworządności i ochrony praw i wolności obywatelskich.

  • Mężczyzna na mównicy na tle ciemnej ściany i kamerzyści
    Wystąpienie Adama Bodnara 11 maja 2019