Godło RP

Sprawa pana Radosława – czy ta kara to dobre rozwiązanie w sprawie o alimenty?

Data: 
2016-06-03

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację od wyroku skazującego na pana Radosława, który nie płacił alimentów. Rzecznik zauważa, że sądowi, który wydał wyrok skazujący, nie udało się naprawić niesprawiedliwości, jaką jest niepłacenie alimentów. A mogło przy tym dojść do kolejnego naruszenia poczucia sprawiedliwości.

Pan Radosław jest bezrobotny.  Został skazany za to, że uporczywie uchylał się od obowiązku płacenia alimentów na 8 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania kontrolowanej, nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie
Odbyło się to w trybie nakazowym – to znaczy na posiedzeniu bez udziału stron i bez rozprawy. Rzecznik zauważa jednak, że taki tryb można zastosować tylko, jeżeli na podstawie zebranych dowodów okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budziły wątpliwości.  Tymczasem sprawa pana Radosława jest bardziej złożona i nie można wykluczyć, że po przeprowadzeniu rozprawy zapadłby inny wyrok .

Chodzi o to, że choć pan Radosław zeznał, że przyznaje się do winy, to równocześnie z treści jego wyjaśnień wynika coś zupełnie innego niż „uporczywie uchylał się od obowiązku płacenia alimentów”:

„Ja nie wywiązywałem się z tego obowiązku tzn. nie płaciłem zasądzonych alimentów tylko odwiedzałem syna. Kupowałem mu prezenty, ubrania, buty. Chodziłem z nim na zawody karate. Mam dobre relacje z synem. Kupiłem mu nawet telefon komórkowy aby mieć z nim kontakt. Dzwoniłem do syna raz w tygodniu. Było to uzależnione od tego, czy miałem środki na koncie. Ostatni raz syna widziałem w grudniu 2013 r. ,pojechałem wtedy do Warszawy. Byłem tam około miesiąca i próbowałem znaleźć pracę. Obecna sytuacja materialna nie pozwala mi na płacenie alimentów. Nie mogę znaleźć stałej pracy, gdybym posiadał stałe wynagrodzenie płaciłbym alimenty. Grozi mi również eksmisja z mieszkania ponieważ jest zadłużone na kwotę 10 tys. zł”.

Sytuacje tę sąd mógłby ocenić, ale zastosowanie procedury nakazowej nie pozwoliło na to.  Nie pozwoliło też na poszukanie innego sposobu pomocy dziecku i rodzinie.