Zawartość

Sprawa „zagubionych” odsetek ustawowych

Data: 
2020-08-21
  • Dotyczy odsetek ustawowych od kwoty, o którą toczył się spór cywilny: kiedy powód upomniał się o te odsetki w apelacji, sąd II instancji uznał to za bezzasadne, ale potem nakazał zwrócić się do sądu I instancji o sprostowanie wyroku. Uznał, że brak zasądzenia odsetek był wynikiem omyłki pisarskiej.
  • W ocenie Rzecznika w sprawie doszło do oczywistego błędu: z jednej strony sąd oddalił apelację powoda, ale z drugiej strony w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że powodowi należały się odsetki (czyli apelacja była uzasadniona).
  • Wygląda na to, że sąd sam zdał sobie sprawę z popełnionego błędu, ale dopiero na etapie sporządzania pisemnego uzasadnienia wyroku – stąd formuła, która sprowadza się do „ma Pan rację, ale jej Panu nie przyznaję”.
  • Błędu tego nie da się naprawić inaczej niż w drodze skargi nadzwyczajnej.

Skargę RPO kieruje do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego ze względu na bardzo poważne, potwierdzone uchwałą Sądu Najwyższego, wątpliwości dotyczące sposobu powołania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Jest to 16. Skarga nadzwyczajna RPO do Sądu Najwyższego

Stan faktyczny sprawy.

Pan X uzyskał w 2016 r. sądowy nakaz zapłaty od pani Z. Odwołała się ona jednak i sprawa została rozstrzygnięta wyrokiem sądu I instancji dopiero w 2018 r. – ponownie na korzyść pana X, ale tym razem sąd nie orzekł o należnych mu odsetkach I właśnie tu tkwi problem.

Pan X wnosił w apelacji o powiększenie należnej mu kwoty o odsetki ustawowe za opóźnienie. Sąd II instancji oddalił jednak apelację, mimo że roszczenie powoda o odsetki uznał za należne. W pisemnym uzasadnieniu stwierdził natomiast, że był to po prostu błąd sądu I instancji – trzeba go sprostować, a nie zajmować się sprawą od nowa.

Pan X wystąpił więc do sądu I instancji, by do orzeczenia dodać słowa „wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 30 marca 2016 roku do dnia zapłaty". Sąd tak zrobił w styczniu 2019 r. Wtedy pozwana pani Z zaskarżyła to postanowienie. Wskazała, że pominięcie odsetek ustawowych w wyroku to nie „oczywista omyłka pisarska”, więc nie można jej prostować w trybie art. 350 kodeksu postępowania cywilnego. I sąd się z tym zgodził – oddalił wniosek o sprostowanie wyroku, a do tego zasądził od pana X na rzecz pani Z 255 zł tytułem kosztów postępowania zażaleniowego.

Stan prawny – podstawy wniesienia skargi nadzwyczajnej.

Rzecznik Praw Obywatelskich dostrzega na gruncie niniejszej sprawy dwie przesłanki sformułowane przez ustawodawcę w art. 89 §1 pkt 1 i 2 u.s.n. uzasadniające wniesienie skargi nadzwyczajnej: naruszenie zasad, wolności oraz praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji RP oraz rażące naruszenie prawa poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie.

Zgodnie z art. 385 k.p.c. sąd drugiej instancji oddala apelację, jeżeli jest bezzasadna. Zatem jest to przepis adresowany do sądu odwoławczego, przesądzający o tym, w jaki sposób ma on rozstrzygnąć sprawę, jeżeli stwierdzi, że apelacja jest bezzasadna. O jego naruszeniu można mówić wtedy, gdyby sąd odwoławczy stwierdził, że apelacja jest zasadna, a jej nie uwzględnił (zob. m. in. wyroki Sądu Najwyższego z 22 lutego 2018 r. sygn. I CSK 272/17, Lex 2490922, 8 sierpnia 2017 r. sygn. I UK 310/16, LEX nr 2389583). Na gruncie niniejszej sprawy mamy do czynienia właśnie z taką sytuacją: Sąd Okręgowy stwierdził, że apelacja powoda jest zasadna w części, w jakiej odnosi się do kwestii odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty, a mimo to apelację oddalił w całości. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku sąd jednoznacznie wskazał na „słuszność zarzutu apelacji powoda”, wyjaśniając przy tym, że: „jest oczywiste, że skoro roszczenie było dowodzone na podstawie weksla, w którym jest określony termin płatności sumy wekslowej na dzień 29 marca 2016 roku, to opóźnienie w zapłacie powstało po stronie dłużnika wekslowego od dnia 30 marca 2016 roku. Tak też Sąd Rejonowy orzekł w zaskarżonym nakazie zapłaty z dnia 13 czerwca 2016 r. (art. 481 § 1 k.c.).” – k. 289 akt sądowych.

Mając na uwadze powyższe, zarzut naruszenia art. 385 k.p.c. należy powiązać z obrazą art. 481 § 1 k.c. poprzez niezastosowanie tego przepisu przez Sąd Okręgowy, pomimo wyraźnego stwierdzenia, że po stronie pozwanej od dnia 30 marca 2016 r. powstało opóźnienie w zapłacie sumy wekslowej na rzecz powoda, uzasadniające roszczenie pozwu o zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie. Co istotne, obowiązek zapłaty odsetek wiąże się z samym faktem opóźnienia i dla jego powstania nie jest wymagane wystąpienie jakichkolwiek innych przesłanek (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lipca 2019 r. sygn. II CSK 304/18, Lex nr 2763414).

Stwierdzone uchybienia mogą wydawać się zaskakujące, jednak z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że są one konsekwencją „przeoczenia” sądu odwoławczego, ergo stanowią ewidentny błąd tego sądu, dostrzeżony już po wydaniu prawomocnego wyroku na etapie sporządzania jego pisemnego uzasadnienia.

Jednocześnie więc można przyjąć, że stwierdzone uchybienia nie są wynikiem odmiennej interpretacji przepisów prawa. Wobec tego nie powinno ulegać wątpliwości, że mamy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa – widocznym już na „pierwszy rzut oka”, bez dokonywania pogłębionej analizy prawnej i bez przeprowadzania złożonych procesów intelektualnych (zob. Szczucki Krzysztof. Art. 89. W: Ustawa o Sądzie Najwyższym. Komentarz. Wolters Kluwer Polska, 2018). Ponadto, w ocenie Rzecznika, ich kwalifikowany charakter wiąże się z negatywnymi skutkami wywołanymi bezpośrednio w sferze praw majątkowych powoda chronionych w art. 64 ust. 1 Konstytucji RP.

Wskazany przepis stwarza konstytucyjną gwarancję ustanowienia procedur i środków prawnych zapewniających ochronę własności oraz innych praw majątkowych (zob. wyroki Trybunału Konstytucyjnego w sprawach o sygn. SK 4/05 z dnia 14 marca 2006 r. OTK-A 2006/3/29 oraz P 35/05 z dnia 4 grudnia 2006 r. OTK-A 2006/11/167). Zaskarżone orzeczenie Sądu Okręgowego w Zamościu w istocie pozbawiło powoda uprawnienia do żądania odsetek ustawowych od zasądzonej w pierwszej instancji kwoty 14.000 zł, pomimo iż żądanie to było i jest uzasadnione w świetle przepisów prawa cywilnego z uwagi na stwierdzone opóźnienie dłużnika w spełnieniu świadczenia pieniężnego (art. 481 § 1 k.c.). Tym samym w sferze praw majątkowych powoda doszło do uszczerbku. Dodatkowo powód został obciążony kosztami postępowania zażaleniowego w kwocie 255 złotych, ponieważ działając w zaufaniu do sądu, wystąpił z bezzasadnym wnioskiem o sprostowanie wyroku, o czym mowa poniżej.

Sąd Okręgowy podjął próbę naprawienia stwierdzonego błędu, powołując się na instytucję sprostowania wyroku, przewidzianą w art. 350 § 1 i 2 k.p.c. i zastosował wskazany przepis jako podstawę prawną uzasadniającą oddalenie apelacji powoda w zakresie rozstrzygnięcia o odsetkach. Niemniej jednak, wykładnia tego przepisu przyjęta przez sąd II instancji w istocie doprowadziła do rażącego naruszenia prawa. Sąd odwoławczy stwierdził bowiem, że wadliwość wyroku wydanego w pierwszej instancji, polegająca na nie zasądzeniu na rzecz powoda odsetek ustawowych za opóźnienie powinna zostać naprawiona w drodze sprostowania wyroku, tj. w trybie art. 350 § 1 i 2 k.p.c., po zwrocie akt do sądu pierwszej instancji.

Nie ulega wątpliwości, że sprostowanie wyroku ma służyć usunięciu niedokładności, naprawieniu błędów pisarskich lub rachunkowych czy też sprostowaniu innych oczywistych omyłek. Wymienione w hipotezie art. 350 § 1 k.p.c. wady orzeczenia musi charakteryzować cecha oczywistości, która stanowi jednocześnie granicę dopuszczalności sprostowania. Nie jest dopuszczalne w tym trybie doprowadzenie do jakiejkolwiek ingerencji w przedmiotowy lub podmiotowy aspekt zapadłego wyroku. Nie można w wyniku stosowania art. 350 k.p.c. doprowadzić do merytorycznej zmiany orzeczenia. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2018 r. sygn. I UK 110/17, OSNP 2019/2/22; z 13 stycznia 2005 r., III CK 155/04, LEX nr 371487, z 17 czerwca 2014 r., I CSK 422/13, LEX nr 1532772).

Poza tym w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego pominięcie roszczenia pozwu o zapłatę odsetek od zasądzonej kwoty nie może być rozumiane jako „niedokładność” według przepisu art. 350 k.p.c. (zob. postanowienie SN z dnia 28 października 2004 r. sygn. akt: CZ 92/04, Lex nr 602720). Naprawienie tego rodzaju błędu jest więc niedopuszczalne w trybie sprostowania wyroku, ponieważ prowadziłoby do zmiany jego merytorycznej treści (zob. postanowienie SN z dnia 21 lutego 1974 r. sygn. II CR 656/73, Lex 7413). Pominięcie przez Sąd orzeczenia o odsetkach od zasądzonego roszczenia stanowi podstawę do uzupełnienia wyroku w oparciu o art. 351 k.p.c. Natomiast w sytuacji, gdy powód nie wystąpi z wnioskiem o uzupełnienie wyroku, wówczas może wytoczyć nowe powództwo o pominięte roszczenie, ponieważ nie zachodzi tu powaga rzeczy osądzonej.

Niemniej jednak, na gruncie niniejszej sprawy nie doszło do „pominięcia” roszczenia odsetkowego, jak to sugeruje Sąd Okręgowy. Argumentacja sądu opiera się na błędnym założeniu, niezgodnym z rzeczywistym stanem prawnym wynikającym z wyroku sądu pierwszej instancji. Należy zwrócić uwagę, że Sąd Rejonowy w pkt I swojego wyroku utrzymał w mocy nakaz zapłaty w części – do kwoty 14.000 zł oraz kosztów procesu, a w pozostałym zakresie nakaz zapłaty uchylił i powództwo oddalił (pkt II wyroku). To oznacza, że powództwo zostało oddalone także w zakresie roszczenia odsetkowego, ergo nie doszło do jego pominięcia, ale sąd rozstrzygnął o nim merytorycznie. Inaczej mówiąc, Sąd pierwszej instancji nie pominął roszczenia odsetkowego w swoim wyroku, ale w całości je oddalił. Właśnie z tego powodu art. 351 § 1 i 2 k.p.c. nie mógł znaleźć zastosowania w sprawie.

W związku z tym należy również zauważyć, że roszczenie powoda o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie jest objęte powagą rzeczy osądzonej. A zatem próba sprostowania wyroku w trybie art. 350 § 1 i 2 k.p.c., zgodnie z wykładnią przyjętą przez Sąd Okręgowy mogłaby prowadzić do nieważności postępowania, o której mowa w art. 379 pkt 3 k.p.c. W ocenie Rzecznika jest to kluczowy argument przemawiający za kwalifikowanym charakterem stwierdzonego uchybienia, uzasadniającym wniesienie skargi nadzwyczajnej.

Poza tym wykładnia art. 350 § 1 i 2 k.p.c. przyjęta przez Sąd Okręgowy mogłaby prowadzić do nieważności postępowania również ze względu na pozbawienie stron możności obrony swoich praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c. W istocie bowiem, pod pozorem sprostowania wyroku, na posiedzeniu niejawnym doszłoby do wydania orzeczenia sądu o charakterze merytorycznym. Natomiast w świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego: nieważność postępowania z powodu pozbawienia strony możności obrony jej praw (art. 379 pkt 5 k.p.c.) zachodzi wówczas, gdy ze względu na uchybienia formalne, wbrew przepisom prawa, doszło do merytorycznego rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym zamiast na rozprawie, przez co strona została pozbawiona możności brania udziału w sprawie, a także zgłaszania twierdzeń faktycznych i wniosków dowodowych (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 marca 2019 r. sygn. I CSK 87/18, Lex nr 2630624). W ocenie Rzecznika jest to kolejny argument, który przemawia za kwalifikowanym charakterem stwierdzonego uchybienia sądu.

Na marginesie warto też zauważyć, że nieuprawniona jest konstatacja SO odwołująca się do „oczywistej intencji” sądu pierwszej instancji w kwestii zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie. Sąd pierwszej instancji w ogóle nie odniósł się do zasadności roszczenia odsetkowego w pisemnych motywach swojego rozstrzygnięcia, dlatego wnioski przyjęte przez sąd odwoławczy w tym zakresie należy uznać za zbyt daleko idące, nieuprawnione. Niemniej jednak, nawet gdyby przyjąć, że rozstrzygnięcie pierwszo-instancyjne w zakresie odsetek zawierało błąd będący wynikiem pomyłki i przez to nie było zgodne z intencją składu sędziowskiego, to mimo wszystko – tego rodzaju błąd może być naprawiony jedynie w trybie zaskarżenia orzeczenia w toku instancji albo wniesienia skargi kasacyjnej (por. m. in. wyroki SN z dnia 6 marca 2019 r. sygn. I CSK 87/18, Lex nr 2630624; z dnia 10 maja 2018 r. sygn. I UK 110/17, OSNP 2019/2/22).

W ocenie Rzecznika wszystkie stwierdzone powyżej uchybienia prowadzą w istocie do naruszenia zasad wywodzonych z art. 2 Konstytucji RP: zasady zaufania do państwa i bezpieczeństwa prawnego (por. wyroki Trybunału Konstytucyjnego z dnia 6 marca 2007 roku, sygn. SK 54/06, OTK-A 2007/3/23 i z dnia 9 października 2001 roku, sygn. SK 8/00, OTK 2001/7/211). Zgodnie z rozumieniem zasady zaufania do państwa, prezentowanym w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, ochronie konstytucyjnej podlegać musi zaufanie obywatela nie tylko do samej litery prawa, ale w szczególności do sposobu jego interpretacji, jaka jest przyjmowana w praktyce stosowania prawa przez organy państwa (por. orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 27 listopada 1997 r. sygn. U 11/97, OTK 1997/5-6/67, z dnia 9 października 2001 r. sygn. SK 8/00, OTK 2001/7/211 i z dnia 6 marca 2007 roku, sygn. akt SK 54/06, OTK-A 2007/3/23). A zatem art. 2 Konstytucji RP jest adresowany również do sądów powszechnych i dlatego też – jak słusznie wyjaśniał Sąd Najwyższy – przepis ten musi być rozumiany w ten sposób, że w demokratycznym państwie prawnym sądy są zobowiązane urzeczywistniać zasady sprawiedliwości społecznej, a ich orzeczenia powinny być słuszne, czyli zgodne z podstawowymi zasadami etycznego postępowania i wartościami powszechnie uznawanymi w kulturze polskiego społeczeństwa (wyrok Sądu Najwyższego z 20 marca 2009 roku, sygn. II CSK 602/08, LEX nr 677751). W kontekście zasady zaufania obywatela do państwa, sąd rozstrzygający sprawę powinien budować autorytet wymiaru sprawiedliwości i kształtować zewnętrzne przekonanie o prawidłowości każdej podjętej przez sąd orzekający czynności i o sprawiedliwości wydanego orzeczenia (zob. postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 10 sierpnia 2007 r. sygn. akt: II CZ 51/07, LEX nr 896542). Poza tym warto przywołać bogate orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, w świetle którego zasada ochrony zaufania obywatela do państwa i do prawa wyraża się w takim stosowaniu prawa, by nie stawało się ono swoistą pułapką dla obywatela i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, iż nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania decyzji i działań i w przekonaniu, iż jego działania podejmowane zgodnie z obowiązującym prawem będą także w przyszłości uznawane przez porządek prawny (zob. wyrok TK z dnia 7 lutego 2001 roku, sygn. akt: K 27/00, OTK 2001/2/29).

Z zasadą zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa wiąże się bezpośrednio i z niej wynika zasada bezpieczeństwa prawnego. Prawo, w myśl tej zasady, powinno być stosowane w ten sposób, aby możliwa była przewidywalność działań organów państwa, a przez to także prognozowanie działań własnych zainteresowanego (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 20 stycznia 2009 r. sygn. P 40/07, OTK-A 2009/1/4). Poza tym w doktrynie podkreśla się, że wskazane zasady opierają się na założeniu, iż organy państwa, w tym także sądy, powinny działać w sposób budzący w jednostce poczucie stabilności oraz bezpieczeństwa prawnego (zob. Florczak-Wątor M. Art. 2. W: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz. Wolters Kluwer Polska, 2019).

W ocenie Rzecznika działania Sądu Okręgowego pozostają w oczywistej sprzeczności z tymi zasadami. Uchybienia w stosowaniu oraz wykładni prawa, zaistniałe na gruncie niniejszej sprawy, doprowadziły do swoistej pułapki, o której mowa w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Powód został bowiem pozbawiony procedury gwarantującej mu realizację prawa do odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego przez pozwaną, pomimo iż zgodnie z prawem wnosił o ich zasądzenie na podstawie art. 481 k.c. w pozwie z 8 kwietnia 2016 roku, a następnie wobec treści orzeczenia sądu pierwszej instancji, skorzystał z właściwego środka zaskarżenia przewidzianego w procedurze cywilnej, jakim jest apelacja. Co więcej, Sąd Okręgowy w istocie wprowadził powoda w błąd co do możliwości uzupełnienia zaskarżonego wyroku o rozstrzygnięcie o odsetkach w trybie art. 350 § 1 k.p.c. W konsekwencji powód zgodnie z wskazaniami sądu odwoławczego złożył wniosek o sprostowanie wyroku do sądu pierwszej instancji tj. do Sądu Rejonowego, licząc na zasądzenie należnych mu odsetek. A zatem, działając w zaufaniu do rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego, spodziewał się, że jego wniosek zostanie uwzględniony i rzeczywiście na etapie pierwszej instancji tak też się stało: Sąd Rejonowy przyjął wskazania sądu okręgowego i uwzględnił wniosek powoda. Dopiero na skutek zażalenia pozwanej orzeczenie o sprostowaniu wyroku zostało zmienione.

Takie działania sądów nie budują poczucia stabilności oraz bezpieczeństwa prawnego, wręcz przeciwnie podważają wiarygodność orzeczeń sądowych, stanowiącą istotny czynnik integrujący obywateli w relacji zaufania dla instytucji państwa i prawa.

IV.511.390.2019

Galeria

  • Banknoty 20-zlotowe
    Pieniądze