Godło RP
Zawartość

Rozbieżne orzeczenia spadkowe,pominięty pogrobowiec zmarłego. Interwencja RPO

Data: 
2019-11-06
  • W 1994 r. sąd orzekł, że spadek po rolniku nabyły jego matka i siostry. W 2013 r. uznał zaś, że jedynym spadkobiercą jest jego syn - urodzony już po śmierci ojca, który był kawalerem 
  • Sąd błędnie ocenił, że wniosek syna otwiera odrębną sprawę spadkową, podczas gdy chodziło o korektę decyzji sprzed 20 lat
  • RPO chce, aby sąd uchylił swe postanowienie z 2013 r. jako niedopuszczalne
  • Jednocześnie wniósł, aby sąd – w trybie zmiany decyzji z 1994 r. - zapewnił synowi należytą ochronę praw spadkowych po ojcu

Syn zmarłego zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich o wystąpienie w jego sprawie ze skargą nadzwyczajną do Sądu Najwyższego. Okazało się jednak, że wystarczy zwykła skarga o wznowienie postępowania do właściwego sądu, bo nie upłynął jeszcze taki termin dla Rzecznika.

To kolejna interwencja prawna, którą w interesie obywateli RPO podejmuje wobec wydania sprzecznych ze sobą decyzji o spadku. Narusza to konstytucyjną zasadę zaufania do państwa i bezpieczeństwa prawnego. W efekcie spadkobiercy nie mogą np. sprzedać majątku.

Dwie odmienne decyzje spadkowe

We wrześniu 1994 r. sąd rejonowy orzekł nabycie spadku (w którego skład wchodziło m.in. gospodarstwo rolne) przez matkę zmarłego i dwie jego siostry. Nikt z rodziny nie zaskarżył tego postanowienia, które uprawomocniło się.

Gdy zapadało to postanowienie, od miesiąca na świecie był już syn zmarłego, który był kawalerem. Nikt nie zgłosił jego praw do spadku.

On sam upomniał się o to, gdy stał się pełnoletni. W marcu 2013 r. wniósł, by sąd zweryfikował postępowanie spadkowe sprzed 20 lat. Od wyników tej weryfikacji uzależniał swe wnioski w sprawie. 

W kwietniu 2013 r. sąd orzekł, że całość spadku należy się właśnie synowi zmarłego. Sąd błędnie uznał, że syn wniósł o przeprowadzenie odrębnej sprawy spadkowej po zmarłym. W ogóle nie wziął też pod uwagę swej decyzji z 1994 r.

W efekcie wydał całkowicie nową decyzję spadkową. Nie miał do tego prawa, bo nie można dwa razy stwierdzić spadku po zmarłym. Procedując zaś prawidłowo, sąd powinien był uznać, że syn wnosi o korektę postanowienia sądu z 1994 r.

Nowe postanowienie spadkowe nie zostało zaskarżone przez spadkobierców wskazanych w decyzji sądu z 1994 r. i uprawomocniło się.  

Potem, w sierpniu 2013 r., sąd odrzucił jeszcze skargę syna zmarłego o wznowienie postępowania w sprawie postanowienia spadkowego z kwietnia 2013 r. - z uwagi na przekroczenie trzymiesięcznego terminu na jej złożenie.

Argumenty RPO

Zdaniem Rzecznika po wznowieniu postępowania sąd powinien uchylić postanowienie z kwietnia 2013 r.  Jednocześnie brak jest podstaw prawnych, by sąd całkowicie odrzucił wniosek syna z marca 2013 r. Powinien on bowiem być potraktowany nie jako wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po ojcu, ale jako złożony w ramach art. 679 § 1 i 2 Kodeksu postępowania cywilnego, przewidzianego dla korekty wcześniejszego postanowienia. Wniosek syna zmierzał bowiem do modyfikacji porządku dziedziczenia, wynikającego z postanowienia z 1994 r.

Zgodnie art. 679 Kpc dowód, że osoba, która uzyskała stwierdzenie nabycia spadku, nie jest spadkobiercą lub że jej udział w spadku jest inny niż stwierdzony, może być przeprowadzony tylko w postępowaniu o uchylenie lub zmianę stwierdzenia nabycia spadku. Wtedy sąd może zmienić pierwotne postanowienie, stwierdzając nabycie spadku zgodnie z rzeczywistym stanem prawnym.

Skarga jest konieczna dla przywrócenia ładu w stosunkach prawnych między spadkobiercami. Nieuprawnione przeprowadzenie w 2013 r. przez sąd rejonowy kolejnego postępowania w sprawie spadku spowodowało rażące naruszenie przepisów postępowania. Doprowadziło do istotnego naruszenia zasad Konstytucji oraz chronionych przez nią praw przysługujących spadkobiercom.

Wskutek postanowienia z 2013 r. doszło do naruszenia konstytucyjnej zasady zaufania do państwa oraz zasady bezpieczeństwa prawnego, wywodzonych z art. 2 Konstytucji. Funkcjonowanie dwóch odmiennych postanowień sądu w sprawie spadku po zmarłym narusza przysługujące jej bliskim konstytucyjne prawo do sądu (art. 45 Konstytucji) oraz do dziedziczenia (art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji).

Osoby, wobec których sąd stwierdził nabycie spadku, mają bowiem prawo oczekiwać, że w przypadku wniosku o ponowne rozpoznanie tej samej sprawy sąd będzie respektował wcześniejsze prawomocne rozstrzygnięcie. Bezpieczeństwo prawne wymaga, by jakakolwiek modyfikacja postanowienia o spadku następowała w ramach postępowań mających na celu korektę już funkcjonującego prawomocnego postanowienia. Sąd powinien zaś zachować należytą czujność procesową, by uniknąć prowadzenia postępowania o nabycie spadku bez odniesienia się do wcześniejszego rozpoznania tożsamej sprawy.

Niedopuszczalne było już samo przeprowadzenie postępowania cywilnego w 2013 r. przez sąd - przy potraktowaniu wniosku syna z marca 2013 r. jako inicjującego odrębną, niezależną sprawę o stwierdzenie nabycia spadku po zmarłym. Sąd pominął wyraźną treść wniosku syna, który wskazywał na celowość przeprowadzenia stosownej weryfikacji wcześniejszego postępowania spadkowego. Od jej wyników uzależniał swe żądanie procesowe.

Błędna kwalifikacja wniosku przez sąd doprowadziła zaś do naruszenia przepisu Kpc, zgodnie z którym sąd winien odrzucić wniosek o stwierdzenie nabycia spadku, jeżeli sprawa dotycząca stwierdzenia nabycia go po tej samej osobie została już prawomocnie rozpoznana.

W ocenie Rzecznika, wskutek wznowienia postępowania sprawy z 2013 r. reaktywuje się pierwotny obowiązek oceny prawnej wniosku syna. Wymaga tego bowiem zarówno konstytucyjnie chronione prawo zainteresowanego do sądu, jak i potrzeba zapewnienia mu ochrony uprawnień spadkowych po zmarłym ojcu.

Odrzucenie skargi o wznowienie, złożonej w sierpniu 2013 r. przez syna zmarłego, nie uniemożliwia wniesienia takiej skargi przez RPO. Ma on bowiem prawo przyłączyć się do takiej sprawy, pod warunkiem zachowania trzymiesięcznego terminu od dnia, w którym dowiedział się o sprawie. Termin ten został dochowany.   

Skarga nadzwyczajna a skarga o wznowienie postępowania

To nowy, szczególny środek zaskarżenia wprowadzony na mocy ustawy o SN z grudnia 2017 r. Skargi rozpatruje nowa Izba SN - Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, powołana przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Dlatego do jej umocowania prawnego są zgłaszane wątpliwości.

Rzecznik dotychczas złożył 6 skarg nadzwyczajnych. Pierwsza, rozpatrzona pozytywnie przez SN 26 marca 2019 r., dotyczyła podobnej sprawy dwóch rozbieżnych rozstrzygnięć spadkowych.

RPO cały czas otrzymuje i analizuje wnioski o złożenie skargi nadzwyczajnej (choć nie dostał na to dodatkowe zadanie żadnych środków). W przypadku stwierdzenia, że nie zachodzą podstawy do skargi, kieruje merytoryczną odpowiedź do wnioskodawców. Gdy jest możliwość sięgnięcia po inne środki prawne, korzysta z nich (np. kasacja, skarga kasacyjna, skarga o wznowienie postępowania). 

W sprawach zaś, w których zidentyfikowano by naruszenia uzasadniające złożenie skargi nadzwyczajnej, RPO obecnie wstrzymuje się z działaniami do czasu rozstrzygnięcia pytań prejudycjalnych przedstawionych przez polskie sądy (w tym przez sam SN) Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zagadnienia prejudycjalne dotyczą tak fundamentalnych kwestii jak prawidłowość utworzenia nowych izb w SN (w tym także Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych) oraz prawidłowość powołania sędziów do tych izb.

Rozstrzygniecie tych kwestii przez TSUE będzie miało zasadnicze znaczenie z punktu widzenia ważności postępowania przez tymi izbami – także rozstrzygnięć dotyczących skarg nadzwyczajnych. 

IV.7000.353.2019

  • Krajonbaz podmiejski
    Ziemia i domy