Godło RP

VI debata regionalna KMP w Szczecinie

Data: 
2017-02-16

- To szósta z szesnastu zaplanowanych przez nas debat regionalnych Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Chcemy dyskutować o problemach osób pozbawionych wolności i o tym, jak wypracowywać dobre praktyki działania wszystkich placówek, w których takie osoby przebywają – mówił Przemysław Kazimirski zastępca dyrektora Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur otwierając spotkanie we Szczecinie. Pierwsza taka debata odbyła się we wrześniu w Katowicach. A kolejne w Gdańsku, Lublinie, Olsztynie i we Wrocławiu.

W szczecińskiej debacie wzięli udział policjanci, przedstawiciele Służby Więziennej, Żandarmerii Wojskowej, domów pomocy społecznej, izb wytrzeźwień, szpitali psychiatrycznych, młodzieżowych ośrodków wychowawczych, aresztów śledczych i zakładów karnych. Pojawili się również przedstawiciele delegatury Najwyższej Izby Kontroli, prokuratury a także prodziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego.

- Wszyscy dobrze wiemy, że lepiej zapobiegać niż leczyć. To jest właśnie cel działania KMP. Jesteśmy po to, by wskazywać pewne problemy, ale też by dyskutować o tym, jak je rozwiązywać. Zależy nam na tym, aby zgłaszali nam Państwo swoje wątpliwości. Chcemy wiedzieć, jak możemy Państwa wspierać – podkreślał Przemysław Kazimirski.

Zastępca RPO Krzysztof Olkowicz przypomniał, że przemoc i tortury, okrutne i nieludzkie traktowanie  – choć są zakazane, zdarzają się zwłaszcza tam, gdzie „nikt nie widzi”. Zatem nie tylko w ciemnej ulicy, ale także: w więzieniach i aresztach, w szpitalach psychiatrycznych, w domach pomocy społecznej, w izbach wytrzeźwień. Te miejsca muszą być regularnie i niespodziewanie kontrolowane.

- Wiemy, że z Państwa perspektywy to może być uciążliwe, ale proszę nam zaufać, że robimy to dla dobra wszystkich – zarówno tych, którzy przebywają w miejscach pozbawienia wolności, ale także dla Państwa, by wypracować jak najlepsze zasady postępowania – podkreślał Olkowicz.

- Dotychczas było tak, że po wizytacjach KMP wysyłaliśmy Państwu raport, w którym przedstawialiśmy nasze zastrzeżenia. Ale teraz – po doświadczeniach spotkań regionalnych RPO, które Adam Bodnar organizuje od początku swojej kadencji – wiemy, że bardzo ważna jest bezpośrednia dyskusja. Dlatego tak bardzo liczymy dziś na dialog z Państwem. Ja liczę na to szczególnie, bo w mojej dotychczasowej karierze zawodowej miałem okazję współpracować z Państwem przez wiele lat – zaznaczył zastępca RPO.

Przypomniał również, że w ubiegłym roku Rzecznik powołał Zespół Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji, którego celem jest budowanie kultury nieakceptacji dla tortur i nieludzkiego traktowania.

Zastępca RPO mówił też o nowych wyzwaniach stojących przed Krajowym Mechanizmem Prewencji. Pracownicy KMP rozpoczęli niedawno wizytacje prywatnych placówek świadczących usługi opieki nad osobami starszymi, czy z niepełnosprawnościami.

- W województwie zachodniopomorskim jest 18. placówek działających na zasadach komercyjnych. Ich działalność jest zarejestrowana tylko przez wojewodę. Chcemy wizytować także takie miejsca, po to by zapobiegać takim przypadkom jak w Trzciance, Zgierzu, czy Wolicy – mówił Krzysztof Olkowicz.

Zakłady karne i areszty śledcze

- Nie jesteśmy przeciwnikami miejsc detencji, bo one są ze wszelkich miar potrzebne. Ale chcemy aby były w nich przestrzegane prawa przebywających tam osób. Aby godność człowieka nie była w takich miejscach naruszana – podkreślił na początku dyskusji Przemysław Kazimirski.

Mówił też o problemach systemowych, na które od wielu lata zwraca uwagę KMP. Wskazywał m.in. na niedostosowanie wielu jednostek penitencjarnych do potrzeb osób z niepełnosprawnością fizyczną. – Ale to też problemy osób z niepełnosprawnością psychiczną, które często właśnie z tego powodu znacznie dotkliwiej odbierają karę pozbawienia wolności – zaznaczał.

- Dowodzę jedną z największych jednostek w kraju – Zakładem Karnym w Czarnem. Mamy 1300 osadzonych, w tym recydywistów. Mamy też oddział szpitalny. I muszę  powiedzieć, że chyba nie ma w Polsce dyrektora zakładu, który zgodziłby się że obecne standardy dotyczące powierzchni mieszkalnej na jednego osadzonego są odpowiednie – wskazywał dyrektor. Podkreślał, że trzy metry kwadratowe na oddziale dla osób z problemami psychicznymi to rzeczywiście zdecydowanie za mało. O zmianę przepisów w tym zakresie RPO apelował już do Ministra Sprawiedliwości. Niestety bezskutecznie.

Dyrektor Zakładu Karnego w Czarnem Wojciech Brzozowski wskazywał też na kwestie samej terminologii jaką posługuje się KMP. Jego zdaniem, wizytacje kojarzą się bowiem z czymś negatywnym, wytykaniem błędów. - Natomiast wizyta, o której mówił dziś rzecznik Olkowicz jest terminem, który daje szanse na dialog, na dyskusję na temat naszych problemów – podkreślił Brzozowski.

- Faktycznie zależy nam na tym, aby być postrzeganym jako partner. Tak wynika też z międzynarodowych dokumentów, gdzie używa się w tym kontekście pojęcia visit. Dlatego ogromną zaletą są takie spotkania jak dziś, gdy możemy podjąć właśnie dialog – zaznaczył Rafał Kulas z Krajowego Mechanizmu Prewencji.

Dyrektorka Aresztu Śledczego w Szczecinie mówiła, że podczas wizytacji w jej placówce KMP wskazało wiele uchybień dotyczących niedostosowania do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. – Ale te błędy w większości są od nas niezależne, znajdujemy się w starym budynku, który bardzo trudno zmodernizować i nie ma na to pieniędzy – podkreślała.

- My pracujemy z ludźmi, a nie z przepisami – one czasem nam pomagają, ale czasem ograniczają. Inaczej jest w małym zakładzie, czy areszcie, a inaczej w dużej jednostce. Czasem stajemy przed dylematem co zrobić: robić jak każe przepis, czy zdrowy rozsądek? Dla mnie zdrowy rozsądek, który być może uratuje osadzonemu życie jest ważniejszy – mówił dyrektor okręgowy Służby Więziennej opowiadając o sytuacji, gdy osobę z zaburzeniami psychicznymi należy umieścić w izbie przejściowej.

- A co funkcjonariuszami Służby Więziennej? To przecież bardzo trudna praca, czy oni mogą liczyć na wsparcie np. psychologa? – dopytywała Ewa Giza z oddziału psychiatrycznego szpitala w Kołobrzegu.

- Jesteśmy służbą, która ma własnych lekarzy medycyny pracy i można liczyć na ich wsparcie. Ostatnio nawet zajęli drugie miejsce w międzynarodowym konkursie na temat tego, jak pomagać funkcjonariuszom – odpowiedział dyrektor okręgowej Służby Więziennej. Przyznał jednak, że jest to bardzo trudna praca, o czym najlepiej świadczy to, że podczas ostatniego naboru do Zakładu Karnego w Gorzowie przyjęto ośmiu funkcjonariuszy, jednak żaden z nich nie pełnił służby dłużej niż 3 miesiące, po prostu z niej zrezygnowali. A był to tylko zakład typu półotwartego.

- Zdajemy sobie sprawę jak trudna jest to praca, dlatego w naszych wizytacjach, poza pracownikami KMP biorą udział także pracownicy wydziału zajmującego się prawami funkcjonariuszy – wskazywał zastępca RPO.

Domy pomocy społecznej i zakłady psychiatryczne

- To jest rola Rzecznika Praw Obywatelskich, aby bombardował ustawodawcę i wskazywał te wszystkie błędy systemu, z którymi my na co dzień się spotykamy – mówiła Ewa Giza z oddziału psychiatrycznego w szpitalu w Kołobrzegu. Podkreślała, że bardzo ważne jest wspieranie deinstytucjonalizacji psychiatrii - wprowadzanie małych, środowiskowych centrów zdrowia psychicznego. - Chodzi o to, by naciskać konsekwentnie, by Ministerstwo Zdrowia zaczęło wprowadzać to do czego się zobowiązało – podkreślała.

Na kwestię dostępu do alkoholu w domach pomocy społecznej zwracała uwagę jedna z uczestniczek debaty. – Gdy słyszę, że pozwala się, aby w DPS-ach osoby tam umieszczone spożywały alkohol to zastanawiam się, co z prawem innych pensjonariuszy np. do spokoju, a co z samą kadrą, przecież po alkoholu niektóre osoby są agresywne, a w DPS-ach pracują często kobiety, to może przecież zagrażać ich bezpieczeństwu – mówiła.

Jedna z dyrektorek DPS wskazywała, że czasem bardzo trudno jest znaleźć opiekuna dla osoby ubezwłasnowolnionej, która przebywa w domu pomocy społecznej. – Czasami lepiej jest, żeby był to pracownik DPS, który ma kontakt z tą osobą na co dzień, a nie ktoś całkiem obcy.

- Nigdy nie wskazywaliśmy, że niedopuszczalne jest by pracownik DPS był jednocześnie opiekunem osoby ubezwłasnowolnionej, jednak zauważamy że to rozwiązanie może być bardzo ryzykowne i może prowadzić do wielu nieprawidłowości. To właśnie okazja by podjąć dyskusję nad tym, czy należałoby wprowadzić zawodowych opiekunów – wskazywał zastępca dyrektora KMP.

Pomieszczenia dla osób zatrzymanych

Tematem dyskusji była kwestia badań lekarskich osób, które trafiają do izb wytrzeźwień i pomieszczeń dla osób zatrzymywanych przez Policję. Dyrektorka jednej z izb wytrzeźwień wskazywała, że brakuje lekarzy, którzy mogliby to robić. Rozwiązaniem mogłoby być uprawnienie ratowników medycznych do przeprowadzania tego typu badań. Od dawna postuluje to Krajowy Mechanizm Prewencji, jednak jak na razie nie udało się przekonać do tego ustawodawcy.

Placówki dla nieletnich

- Do Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych bardzo często trafiają dzieci z objawami psychotycznymi. Ogromnym problemem jest też to, że w kolejce do lekarza psychiatry dla dzieci należy czekać nawet 3-4 miesiące – mówiła dyrektorka MOW w Czaplinku.

Wskazywała też na wciąż nierozwiązany problem nieletnich matek z dziećmi w MOW-ach. – Mam 15-latkę z dwutygodniowym dzieckiem i 16-latkę z trzymiesięcznym dzieckiem. Problem dotyczy bardzo wielu wychowanek, ja kilka razy w ciągu roku dostaję telefon, czy przyjmę do siebie taką dziewczynę. Prawo wciąż nie reguluje tych kwestii – podkreślała.

– Rozwiązałam to tak, że wychowanka kiedy urodzi dziecko, to znajdujemy opiekuna prawnego i rodzinę zastępczą. Po raz pierwszy takim opiekunem została pracująca u nas pedagog. Nie zgadzam się ze stanowiskiem ministerstwa, że jest to problem marginalny i nie do rozwiązania. Trzeba po prostu usiąść i się tym zająć. Chętnie będę z państwem współpracowała, aby zmienić obowiązujące prawo. To niedopuszczane, żeby odbierać matce dziecko! – mówiła dyrektorka MOW.

- Dziękuję Pani za to podejście. Chcę zaznaczyć, że po raz pierwszy ten problem pojawił się w naszym raporcie za 2012 rok. Od tej pory cały czas sygnalizujemy, że należy uregulować tę kwestię, tymczasem w ostatniej odpowiedzi ministerstwa z ubiegłego roku minister wskazał nam, że problem dotyczy bardzo niewielu dziewcząt i na razie prawo w tym zakresie nie zostanie zmienione – mówił Rafał Kulas z KMP.

Dyrektorzy zachodniopomorskich MOW-ów mówili też o problemach z nieletnimi, którzy mają problem alkoholowy lub są uzależnieni od narkotyków. Zdarzają się też przypadki, gdy nieletni mają zaburzenia tożsamości i potrzebowaliby konsultacji z seksuologiem.

- Wile z tych państwa uwag jest bardzo cennych i na pewno zostaną uwzględnione w naszym raporcie z działań KMP. Za ten dialog, otwartą dyskusję chciałem Państwu bardzo podziękować – zakończył debatę Krzysztof Olkowicz.

Więcej informacji w sprawie: