Godło RP

W obronie obywateli, którzy 21 października nie mogli głosować. Wystąpienie RPO do PKW

Data: 
2018-11-02
  • Urzędy nie były przygotowane na tak duży wpływ wniosków on-line o dopisanie się do rejestru wyborców - uważa RPO
  • Obywatele zakładali, że brak odpowiedzi na wniosek oznacza wpisanie do rejestru - w lokalu wyborczym czekało ich bolesne rozczarowanie
  • Wielu wniosków nie rozpatrzono w terminie; wyborcy dostawali wręcz mylne informacje; nie byli też zawiadamiani o odmowie wpisania do rejestru 
  • W ocenie obywateli wszystko to podważa zaufanie do praworządnego państwa

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło wiele skarg od obywateli, którzy nie mogli głosować w wyborach samorządowych 21 października 2018 r - mimo że zgłosili on-line wnioski o dopisanie do rejestru wyborców. Rzecznik zwrócił się do przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Wojciecha Hermelińskiego o stanowisko co do skuteczności i praktycznego działania usługi wyborczej on-line, mającej umożliwiać wpis do rejestru.

Wcześniej RPO pytał też o to Ministra Cyfyzacji; wystąpił także o wyjaśnienia w sprawach konkretnych skarg m.in. do prezydentów miast.

Skargi składają obywatele, którzy skorzystali z usługi wyborczej on-line (strona Obywatel.gov.pl i Profil Zaufany e-PUAP), chcąc dopisać się do rejestru wyborców. Usługa ta była szeroko prezentowana jako wygodna dla wyborców, będącą efektem współpracy ekspertów Ministerstwa Cyfryzacji, MSWiA, PKW oraz Centralnego Ośrodka Informatyki. Tymczasem usługa nie działała prawidłowo, co spowodowało, że skuteczne złożenie wniosku i wpisanie do rejestru wyborców nie było możliwe.

Pani Magdalena podkreślała np. brak informacji, że trzeba było przesłać skan umowy wynajmowanego mieszkania w mieście, gdzie chciało się głosować. Ponadto e-PUAP pozwalał na przesłanie tylko dwóch załączników.  

"Wezwanie do uzupełnienia braków w nierealnym terminie jednego dnia uważam za łamanie moich praw obywatelskich" – pisał z kolei pan Rafał; jego wniosek odrzucono wobec braku potwierdzenia zamieszkania w danym mieście.

Z kolei pan Maciej uzupełnił wniosek zgodnie z wezwaniem, ale nie dostał żadnej decyzji - dopiero w lokalu wyborczym dowiedział się, że nie dopisano go do rejestru.

Trudności te spowodowały poważne wzburzenie i krytykę wyborców. Pisali do RPO np.:

  • „to niedopuszczalne, aby komukolwiek odmówiono prawa do głosu tym bardziej, jeżeli wypełnił wcześniej wszystkie warunki zawarte w ustawie pozostawiając organowi odpowiedni czas na wydanie decyzji w konkretnej sprawie”,
  • „uważam, że w dniu dzisiejszym zostałem pozbawiony konstytucyjnego prawa umożliwiającego oddanie głosu w wyborach”,
  • „procedowanie w ten sposób jest skandaliczne, wbrew wszelkim regułom prawa administracyjnego i postępowania w tym zakresie”.
  • „powszechne występowanie problemów przy tego typu wnioskach podważa zaufanie obywateli do praworządnego Państwa”,
  • „słucham od dwóch dni z  zażenowaniem wypowiedzi, a to PKW a to przedstawiciela Ministerstwa Cyfryzacji, że należę może do grupy ciamajdów, oferm życiowych, które zrobiły coś za późno lub nie potrafią obsługiwać <świetnie działającego systemu>”.

Ponadto do RPO wpłynęły informacje o trudnościach w praktycznym stosowaniu nakładek na karty do głosowania, sporządzanych w alfabecie Braille’a. Przed wyborami RPO wskazywał PKW, że gdy wyborca zażąda w lokalu takiej nakładki, ma ona być dopiero dowieziona z urzędu gminy, a wyborca musi czekać. Rzecznik pytał też PKW, czy przewidziano sytuację, gdy nakładek zażąda wielu wyborców w różnych lokalach jednej gminy.

Wpłynęła także skarga obywatela na bezpodstawne pozbawienie go, wraz z ojcem, praw wyborczych w wyniku pisma sądu do gminy. „Sąd przez swoje błędy pozbawił nas prawa do głosowania" - głosi skarga. RPO wystąpił już w tej sprawie do sądu.

Były też skargi na niemożność głosowania przez osoby znajdujące się w więzieniach i aresztach śledczych. Zgodnie ze stanowiskiem PKW, jeśli są one zameldowane w innych gminach niż miejsce odbywania kary, to nie mogą się dopisywać do rejestru tam, gdzie ją odbywają. Według RPO osoby takie powinny mieć realnie zagwarantowane prawa wyborcze.

Z analizy wniosków wynikają następujące problemy związane z korzystaniem z usługi wyborczej on-line. Wyborcy wskazują na brak jasnych komunikatów, lub wręcz mylne informacje w ramach usługi wyborczej oferowanej na stronie obywatel.gov.pl:

  • przekazując wniosek o wpis do rejestru wyborców i załączając wskazane w systemie dokumenty, obywatele nie wiedzieli, że powinni się liczyć z dalszą procedurą (podejmowaną przez wójta/burmistrza/ prezydenta miasta) w celu sprawdzenia, czy dana osoba na stałe mieszka na obszarze gminy - co może oznaczać konieczność dołączenia kolejnych dokumentów;
  • z powodu niepełnej informacji o procedurze wpisu do rejestru wyborców obywatele różnie interpretowali brak odpowiedzi na taki wniosek. W większości zgłoszonych przypadków uznawali to jako dokonanie skutecznego wpisu. Było to założeniem błędne, o czym jednak dowiadywali się dopiero w lokalach wyborczych,
  • wyborcy byli informowani na stronie obywatel.gov.pl, że składając wniosek do 16 października, zostaną  wpisani do rejestru. W części przypadków okazało się to informacją nieprawdziwą,
  • ponadto wyborcy wskazywali na fakt błędnego złożenia wniosku o dopisanie się do spisu wyborców, a nie do rejestru wyborców (co miało wynikać miało z braku jasnych i  jednoznacznych komunikatów). 

Analiza prowadzi też do wniosku o braku skoordynowania usługi wyborczej on-line co do procedur stosowanych przez urzędy gmin/miast:

  • w części przypadków odmowy wpisania do rejestru dokonywano wyłącznie na podstawie załączonych do wniosku dokumentów, które oceniano jako niewystarczające (tymczasem ich liczba była technicznie ograniczona; nie było również informacji o innych, dodatkowo wymaganych dokumentach),
  • wniosek wraz z wymaganymi załącznikami uznawano za zawierający braki i wzywano w krótkim terminie jednego dnia do uzupełnienia o dodatkowe dokumenty. W praktyce okazywało się to trudne do wykonania,
  • nie informowano wyborców ani o wpisaniu do rejestru, ani o odmowie wpisania. Pozbawiało to obywateli możliwości złożenia skargi do sądu (sąd rozpoznaje taką skargę w 3 dni; decyzja sądu jest ostateczna),
  • zupełnie nie uwzględniano wniosków o wpisanie do rejestru wyborców, wpływających systemem ePUAP.

Wiele urzędów gmin/miast miało ogromne trudności z terminowym rozpatrzeniem wniosków o  wpisanie do rejestru (przede wszystkim z uwagi na ich dużą liczbę) - wskazuje Rzecznik. W wielu przypadkach terminy te nie zostały dochowane. Trudności tych nie przewidziano w fazie projektowania usługi on-line.

Problemy z wpisem do rejestrów wyborców dodatkowo obciążyly członków obwodowych komisji wyborczych w dniu wyborów. Musieli wyjaśniać sytuację wyborców, którzy nie znaleźli się w rejestrach.

Dlatego zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił Wojciecha Hermelińskiego o stanowisko PKW w sprawie skuteczności i adekwatności usługi wyborczej on-line, szczególnie w kontekście jej funkcjonowania. Zwrócił się też o informacje o funkcjonowaniu  usługi zgłaszania z wykorzystaniem Profilu Zaufanego zamiaru głosowania korespondencyjnego przez wyborców z niepełnosprawnościami.

VII.602.40.2018

  • Polska flaga
    Polska