Zawartość

Sąd nie wstrzymał decyzji PUODO o zablokowaniu wyroku NSA ws. list poparcia do KRS

Data: 
2019-12-16
  • RPO zaskarżył do sądu dwie decyzje Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych o nakazaniu Kancelarii Sejmu, aby nie udostępniała danych sędziów, którzy poparli kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa  
  • Zarazem Rzecznik zwrócił się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, by do czasu swego rozstrzygnięcia wstrzymał wykonanie tych decyzji prezesa UODO Jana Nowaka
  • WSA odmówił wstrzymania decyzji co do przetwarzania danych osobowych jednego z sędziów, który poparł wybór członków KRS w marcu 2018 r. przez Sejm

Rzecznik Praw Obywatelskich skierował całą sprawę do sądu, bo decyzje PUODO mogą prowadzać do niewykonania prawomocnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie ujawnienia list poparcia do KRS. Prawomocne orzeczenie NSA wiąże zaś inne sądy i inne organy państwowe. A próba zablokowania przez PUODO wykonania tego wyroku grozi wytworzeniem nowego standardu w polskim sądownictwie. 

Postanowienie WSA z 4 grudnia 2019 r. (sygn. akt II SA/Wa 2154/19) dotyczy nie samej skargi Rzecznika Praw Obywatelskich na decyzje PUODO, ale jedynie wniosku o wstrzymanie jednej z nich do czasu rozstrzygnięcia skargi RPO (druga decyzja czeka jeszcze w WSA). Chodzi o decyzję Jana Nowaka, który nakazał Kancelarii Sejmu powstrzymanie się – do zakończenia postępowania PUODO – od upubliczniania i udostępniania  innym podmiotom danych osobowych jednego z sędziów, który poparł kandydatów do KRS.

Wniosek o wstrzymanie wykonania obu zaskarżonych postanowień Rzecznik uzasadniał obawą wystąpienia trudnych do  odwrócenia ich skutków.

W ocenie WSA Rzecznik nie przywołał takich okoliczności, które świadczyłyby o niebezpieczeństwie wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków. Sąd uznał, że  wniosek RPO nie zawiera uzasadnienia  i jest tylko polemiką z postanowieniem PUODO. Dlatego – zdaniem WSA – wniosek RPO nie może podlegać ocenie w kontekście możliwości wyrządzenia znacznej szkody lub spowodowania trudnych do odwrócenia skutków.

Historia sprawy list poparcia KRS

W grudniu 2017 r. uchwalono nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Nowe przepisy - przygotowane przez prezydenta Andrzeja Dudę - niezgodnie z Konstytucją przerwały kadencje dotychczasowych 15 członków Rady będących sędziami. Zmieniły też zasady ich wyboru - dotychczas wybierało ich samo środowisko sędziowskie - ich następców na wspólną czteroletnią kadencję wybrał w marcu 2018 r. Sejm.

Nowych kandydatów mogły zgłaszać grupy 25 sędziów oraz co najmniej dwóch tysięcy obywateli. Wpłynęło 18 kandydatur na członków Rady. Nie było wiadomo, którzy sędziowie ich poparli, ponieważ listy popierających stanowiły załączniki do zgłoszeń. Zgodnie zaś z art. 11c ustawy o KRS nie są one podawane przez Marszałka Sejmu do publicznej wiadomości.

W debacie publicznej pojawiły się głosy, że być może wśród popierających są sędziowie zatrudnieni w Ministerstwie Sprawiedliwości (a więc służbowo zależni od ministra-czynnego polityka, przez co zyskał on wpływ na to, kto kandyduje do KRS). Pojawiły się też podejrzenia, że niektórzy członkowie KRS zostali wybrani, choć nie uzbierali potrzebnych 25 podpisów sędziów.

Dlatego obywatel wystąpił do Kancelarii Sejmu RP o udostępnienie informacji publicznej w postaci tych załączników. Chciał poznać imiona, nazwiska i miejsca służbowe sędziów popierających kandydatów.

Szef Kancelarii Sejmu RP odmówił udostępnienia tych dokumentów. Argumentował, że ustawa o KRS ma pierwszeństwo przed ustawą o dostępie do informacji publicznej. Skarżący zaskarżył odmowę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

W sierpniu 2018 r. WSA uwzględnił skargę obywatela. Uznał, że ustawa o KRS nie wyłącza stosowania przepisów o dostępie do informacji publicznej. A dane sędziów, którzy poparli kandydatów do KRS, są informacją publiczną (zwłaszcza, że działali jako pełniący funkcje publiczne, a nie jako zwykli obywatele).  

28 czerwca 2019 r. wyrok ten utrzymał NSA (sygn. akt I OSK 4282/18), oddalając skargę kasacyjną Kancelarii Sejmu. Wskazał, że udostępnieniu nie podlega tylko numer PESEL sędziego, bo nie jest on związany z funkcją publiczną.

Po tym ostatecznym wyroku wnioskodawca 30 czerwca 2019 r. wystąpił do Kancelarii Sejmu RP o udostępnienie żądanej informacji publicznej.  Dostał 15 lipca odpowiedź, że nadal „trwa zbieranie informacji”, a do wniosku ustosunkuje się ona „nie później niż do 30 sierpnia”. Wnioskodawca replikował, że wnosił o skany podpisów sędziów popierających zgłoszenia kandydatów, które są dokumentami gotowymi i  niewymagającymi dalszej obróbki. Pytał zatem, o jakim to "dalszym zbieraniu” informacji jest mowa piśmie Kancelarii.

Adam Bodnar zwrócił się wtedy do szefowej Kancelarii Sejmu RP o wyjaśnienie przyczyn nieudostępnienia list poparcia kandydatów do KRS - mimo wyroku NSA.

Kancelaria Sejmu wyroku jednak nie wykonała. Jeden z członków KRS przedstawił Prezesowi UODO swoje wątpliwości, że ujawnienie list będzie się wiązało z ujawnieniem danych osobowych. Prezes UODO Jan Nowak na czas rozpatrywania sprawy wydał 29 lipca 2019 r. dwa postanowienia. Na ich podstawie wyrok NSA nie może zostać wykonany przez Kancelarię Sejmu, dopóki UODO zakończy swoich postepowań.

Działania RPO

To stanowisko podważył RPO. Wskazał, że urząd powołany do ochrony danych nie ma prawa wstrzymywać wyroków sądu. UODO rozpoznał wniosek RPO i go odrzucił 16 września.

Rzecznik zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie obie decyzje prezesa PUODO. Wniósł, aby sąd stwierdził ich nieważność lub je uchylił.

W ocenie RPO Prezes UODO w precedensowy sposób przyznał sobie prawo do kontrolowania prawomocnych orzeczeń sądu. Stojąc na straży wszystkich praw obywatelskich - w tym prawa ochrony danych osobowych, jak i prawa dostępu do informacji publicznej - Rzecznik skorzystał z przysługujących mu uprawnień i przystąpił do toczących się postępowań przed Prezesem UODO.

Jak wskazał Rzecznik w uzasadnieniu przystąpienia, sprawa ujawnienia nazwisk osób popierających kandydatów do KRS jest istotna nie tylko z punktu widzenia realizacji zagwarantowanego w art. 61 Konstytucji prawa do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne, gwarancji prawa do ochrony danych osobowych i prawa do prywatności, o których mowa w art. 47 i 51 Konstytucji, ale przede wszystkim - dla stabilności systemu prawnego w Polsce w związku z obowiązkiem wykonywania prawomocnych orzeczeń sądów.

Decyzja Szefa Kancelarii Sejmu RP odmawiająca udostępnienia informacji publicznej o osobach pełniących funkcje publiczne uniemożliwia obywatelom ocenę, czy kryteria wyboru członków KRS zostały spełnione. Według Rzecznika niezwykle istotne jest, aby zapewnić transparentność procedury wyboru członków KRS. A jej konstytucyjnym zadaniem (art. 186 ust. 1 Konstytucji) jest stanie na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Wniosek o wstrzymanie wykonania postanowień PUODO

W ocenie Rzecznika utrzymywanie stanu, w którym Prezes UODO uznaje dopuszczalność wydawania postanowień, w których dokonuje własnych ustaleń co do prawa - pomimo prawomocnego orzeczenia sądu, a także umożliwia niewykonanie prawomocnego orzeczenia sądu -prowadzi do podważenia fundamentów państwa prawa i zasad rządzących wymiarem sprawiedliwości. 

Próba zablokowania wykonania wyroku NSA poprzez akt administracyjny może zmierzać do wytworzenia nowego standardu - nie tylko w odniesieniu do samego NSA, lecz generalnie dla całego sądownictwa w Polsce. A utrzymywanie stanu, w którym Prezes UODO blokuje wykonanie wyroku, może prowadzić do naruszenia zasad, o których mowa w art. 2 Konstytucji.

Przesłanką wstrzymania wykonania zaskarżonych postanowień jest obawa, że dojdzie m.in. do spowodowania trudnych do  odwrócenia skutków, które - raz zaistniałe - powodują istotną lub trwałą zmianę rzeczywistości. Według orzecznictwa NSA chodzi o takie skutki, w których przypadku powrót do stanu poprzedniego może nastąpić tylko po dłuższym czasie lub przy stosunkowo dużym nakładzie sił i środków. 

Taka właśnie sytuacja ma miejsce. - Utrzymywanie w systemie prawnym zaskarżonego postanowienia Prezesa UODO i utrzymywanie sytuacji, w której organ administracji może wstrzymać de facto wykonanie prawomocnego orzeczenia sądu może w sposób nieodwracalny zmienić pojmowanie zasady powagi rzeczy osądzonej i interpretację nie tylko art. 170 p.p.s.a., ale także art. 184 Konstytucji - podsumował zastępca RPO Stanisław Trociuk w skargach do WSA. 

Niedawno grupa posłów PiS wniosła, by Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność przepisu będącego podstawą upublicznienia list poparcia kandydatów do KRS. Dołączyła wniosek o wstrzymanie przez TK wykonania wyroku NSA.

VII.6060.35.2019

Galeria

  • Pomnik temidy - kobiety z zasłoniętymi oczami, która trzyma wagę i miecz
    Sprawiedliwość