Godło RP

XI debata regionalna Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w Krakowie

Data: 
2017-10-25

- Chcielibyśmy opowiedzieć Państwu o tym, co zastajemy w czasie wizytacji w różnych miejscach pozbawienia wolności w całym kraju. Chcielibyśmy jednak przede wszystkim usłyszeć, jakie są Państwa doświadczenia. Chcemy się od Państwa uczyć i zbierać informacje o tym, co systemowo warto poprawiać – mówiła do zebranych dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO.

25 października w Krakowie spotkaliśmy się na już XI debacie regionalnej Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur poświęconej sytuacji osób pozbawionych wolności: więźniów, osób zatrzymanych przez policję, przebywających w izbach wytrzeźwień, ale także mieszkańców domów pomocy społecznej, czy pacjentów szpitali psychiatrycznych.  W niezwykle emocjonującej i gorącej dyskusji wzięli udział m.in. policjanci, przedstawiciele Służby Więziennej, Straży Granicznej, domów pomocy społecznej i młodzieżowych ośrodków wychowawczych (MOW). Najwięcej emocji wzbudziła sytuacja w domach pomocy społecznej

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur działa na mocy postanowień Protokołu fakultatywnego do Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur (OPCAT). Każde państwo-strona Konwencji ma obowiązek utworzyć taki Krajowy Mechanizm Prewencji. W Polsce od 2008 r. zadanie to powierzono Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

Zadanie KMPT nie polega na tym, by oskarżać czy krytykować kogokolwiek. Chce wskazywać, w jakich sytuacjach możemy mówić o torturach lub okrutnym i poniżającym traktowaniu, by każdy funkcjonariusz, czy pracownik DPS wiedział, co w ogóle można uznać za tortury w świetle prawa międzynarodowego.  Przepisy dotyczące tego, jak postępować z osobami pozbawionymi wolności, są dziś w wielu kwestiach niewystarczająco precyzyjne.  Jak na ironię najbardziej szczegółowe przepisy dotyczą osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych. Niestety, w przypadku domów pomocy społecznej, czy młodzieżowych ośrodków wychowawczych nie do końca wszystko jest jasne, wiele kwestii jest nieuregulowanych. Dlatego trzeba zastanowić się, jak pomimo braku przepisów respektować godność wszystkich osób przebywających w warunkach pozbawienia wolności.

RPO szczególną uwagę poświęca osobom z niepełnosprawnością psychiczną i umysłową. Przedstawiciele RPO Adama Bodnara od początku jego kadencji we wrześniu 2015 r. spotkali się z blisko stu osadzonymi, którzy przebywają w zakładach karnych, a którzy ze względu na swój stan i zdolność rozpoznawania czynów są na poziomie siedmioletnich dzieci. Oni nie powinni tam trafić. Przecież nikt w Polsce nie pomyślałby nawet, by dzieci umieszczać w więzieniach.

Brakuje też przepisów, które pozwoliłyby już na etapie zatrzymania takiej osoby przez Policję, odnotować w notatce czy osoba zatrzymana należy do grupy osób wymagających szczególnego traktowania i z jakiego powodu. Rzecznik apelował o to m.in. do Prezesa Rady Ministrów [szczegóły] .

- Przepisy dotyczące pozbawienia wolności powinny być jak najbardziej precyzyjne, tak aby nie dochodziło do nadinterpretacji prawa, szczególnie w sytuacji tak specyficznej i tak bardzo ograniczającej prawa i wolności jednostki – podkreśla dyr. Przemysław Kazimirski z zespołu BRPO Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur.

Zakłady karne i areszty śledcze

Problemy systemowe dostrzeżone przez KMPT:

  • Niedostosowanie jednostek penitencjarnych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami (cele są na ogół dostosowane, ale świat osoby pozbawionej wolności nie kończy się na celi, powinna móc z niej wychodzić samodzielnie, bez zwracania się o pomoc do innych osób.
  • Przeprowadzanie kontroli osobistych. Taka czynność powinna być podejmowana dopiero po wydaniu decyzji, dzięki temu można byłoby zaskarżyć jej wykonanie. Zdarzają się bowiem wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w których kontrola osobista była uznana za formę represji wobec osadzonego np. gdy była przeprowadzana zbyt często. RPO zgłaszał też, że kontrole powinny być przeprowadzane dwuetapowo i najpierw obejmować zdjęcie górnej, a następnie dolnej części odzieży. To udało się już wprowadzić do praktyki funkcjonowania Służby Więziennej.
  • Niedostateczna powierzchnia celi przypadająca na jednego osadzonego. Według międzynarodowych zaleceń powinny być to 4 metry kwadratowe. Polska została zobowiązana do tego już ponad 20 lat temu. RPO zabiega, by choć w przypadku osób z niepełnosprawnością intelektualną i psychiczną taki standard był zapewniony.
  • Niedostateczna liczba psychologów w jednostkach penitencjarnych, zgodnie ze standardem – jeden psycholog powinien przypadać na dwustu osadzonych.
  • Niedostateczna oferta zajęć kulturalno-oświatowych, szczególnie w przypadku osób tymczasowo aresztowanych, które w znacznym stopniu mają ograniczone kontakty z otoczeniem.

A jak wyglądają u Państwa biblioteki? - pytała dr Hanna Machińska

- Mamy 22 tysiące tomów. Poza kryminałami wszystko (w tej dziedzinie nasi czytelnicy edukacji nie potrzebują :) ). Zabieramy regularnie książki z upadających wiejskich bibliotek. Robimy, co możemy - powiedział przedstawiciel Służby Więziennej.

- W Areszcie Śledczym w Kielcach mamy stanowiska komputerowe. Osadzeni za zgodą wychowawców) mogą korzystać ze stron oficjalnych (biuletynów informacji publicznej). Akty prawne drukujemy osadzonym z naszego systemu komputerowego.

W krakowskim spotkaniu wzięła udział obok przedstawicieli zespołu KMPT dr Marzena Ksel, członkini Komisji Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji przy RPO. Przedstawiła referat dotyczący stosowania Protokołu Sambulskiego, czyli podręcznika ułatwiającego zwłaszcza lekarzom identyfikowanie ofiar tortur i innego okrutnego traktowania. Pokazywała na slajdach, jak wyglądają ślady tortur. - Osoby skazane, jeśli są traktowane godnie, mają szansę poprawić się i powrócić do społeczeństwa. Inaczej to nie jest możliwe - podkreśliła. Mówiła też, że CPT skłania się do tego, by za standard uznać 6 m kw na osadzonego. Sala skomentowała to szmerem rozbawienia (przecież taki standard nie jest dostępny w Polsce dla wielu osób na wolności – mówili). 

- Czy znane są u Państwa standardy CPT (Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Tortur) - pytała dr Hanna Machińska?

- Tak, bo to jest konieczne, żeby przygotować się do kontroli. Ale praktyka jest raczej taka, że z własnej woli raczej się po to nie sięga...

- U nas w Krakowie są miejsca dla osób z niepełnosprawnościami. Poza miastem raczej nie. Bo tych osób jest mało, więc zakłada się, że najwyżej przewiezie się je do Krakowa.

Domy pomocy społecznej i szpitale psychiatryczne

- Dlaczego nasze placówki kontrolujecie tak jak areszty i zakłady karne? Przecież tam trafiają ludzie za swojej winy, a do nas - ci, którym po prostu tak się po prostu życie ułożyło - pytała jedna z dyrektorek DPS, co sala przywitała oklaskami.

- Bo prawa człowieka są uniwersalne. A jeśli ktoś jest skierowany do DPS decyzją sądu, to to już jest podstawa do sprawdzania, czy jego prawa są respektowane - odpowiadał dyr. Przemysław Kazimirski z KMPT. - Ale doskonale zdajemy sobie sprawę z różnicy.

Dr Machińska dodała zaś: wiemy, jak wiele wspaniałych domów pomocy społecznej działa w naszym kraju. Chodzi nam o to, by te dobre praktyki stały się bardziej powszechne. 

- Lepsza wizytacja zapobiegawcza KMPT niż wizyta prokuratora, gdy zdarzy się nieszczęście - powiedział inny przedstawiciel DPS.

Choć w domach pomocy społecznej nie zdarzają się raczej tortury, to można mówić o przypadkach poniżającego traktowania. Zwłaszcza, że więźniowie zwykle są świadomi, jakie prawa im przysługują, na co mogą się poskarżyć, w DPS-ach wciąż tego brakuje. A chodzi o to, by oni także byli traktowani z odpowiednim szacunkiem, aby nie wykorzystywać ich nieświadomości.

Problemy w DPS-ach:

O  problemach dostrzeżonych w DPS mówiła Klaudia Kamińska z KMPT. Te problemy to:

  • Kwestia wyjść poza teren placówki (uczestnicy spotkania dzielili się problemami, jakie mają z mieszkańcami, którzy regularnie uciekają z placówek: Jak dbać o ich bezpieczeństwo na takim "gigancie" - pytali. Zainteresowanie wzbudził pomysł DPS Niezapominajka z Elbląga, gdzie mieszkańcy wychodzący na zewnątrz dostają małe nadajniki GPS)
  • Naużywanie alkoholu przez mieszkańców DPS i kwestie wprowadzania całkowitego zakazu picia alkoholu
  • Pełnienie funkcji opiekuna prawnego przed pracowników DPS.
  • Brak standardów dotyczących opieki psychologicznej. Przepisy określają tylko, że należy „zapewnić kontakt”, ale nie wiadomo jak to interpretować. Niektóre placówki zatrudniają na stałe psychologa, w innych jest to dyżur w określone dni.
  • Brak przepisów dotyczących monitoringu wizyjnego w DPS.
  • Angażowanie mieszkańców do czynności higienicznych przy innych pensjonariuszach DPS.
  • Karanie mieszkańców DPS.
  • Prawa osób ubezwłasnowolnionych przebywających w DPS.

- Nie pozwalacie nam rewidować alkoholików, którzy wnoszą alkohol do domu, a mieszkają z ciężko chorymi mieszkańcami i pijani dręczą ich? My przecież nie chcemy nikogo karać, ale też takich osób nie można nagradzać! – pytali głęboko uczestnicy spotkania.

- Rozumiem ten problem i słuchając Państwa zastanawiam się, jak sama bym się zachowała w tej sytuacji – odpowiadała dr Hanna Machińska. – Zbieramy Państwa głosy, emocje pozwalają nam zrozumieć problem i poszukać rozwiązań.

- Chcecie, by w sprawie tego, czy ktoś może wychodzić z DPS, opinię wydawał lekarz. A my nie mamy dostępu do lekarza. Przecież nie będziemy wozić mieszkańców do prywatnych gabinetów?

Przemysław Kazimirski: Chcecie więc Państwo brać na siebie odpowiedzialność za decyzje, które zgodnie z prawem może podejmować tylko lekarz? Ale przecież w całym kraju mnóstwo placówek radzi sobie z tym, więc może się da? - pytał. 

- Ale czy  wy w KMPT w ogóle wiecie, jak to jest w domu pomocy? Pracowaliście tam kiedyś? Macie wiedzę i doświadczenie praktyków?  - pytali przedstawiciele DPS. - Mieliśmy niedawno delegację z Norwegii, która nam doradzała, jak pracować z mieszkańcami. I wiecie co? Oni tam mają na każdego mieszkańca opiekuna. A ja zajmuję się kilkudziesięcioma osobami, do tego jestem pracownikiem socjalnym i księgową. O czym tu rozmawiać?

Hanna Machińska: Nie, nie jesteśmy praktykami DPS, jesteśmy praktykami prawa. Naszą rolą jest wysłuchać Państwa i zaproponować systemowe, prawne rozwiązania. To jest nasze zadanie. A to, co Państwo mówicie, jest ogromnym oskarżeniem pod adresem naszego państwa. Musimy coś z tym zrobić!

Przemysław Kazimirski: Nie odrzucajcie Państwo naszych zaleceń w czambuł. Sprawdzajcie je i mówcie, co nie działa. Bo wtedy coś da się zmienić. My zresztą nasze zalecenia zmieniamy pod wpływem Państwa uwag. Nie możemy jednak zrobić jednego: nie możemy powiedzieć, że nie będziemy chronić praw człowieka, bo nie ma pieniędzy.

Problemy w szpitalach psychiatrycznych

  • Zbyt duże zagęszczenie.  Łóżka, do których nie ma odpowiedniej drogi podejścia, albo znajdują się na szpitalnych korytarzach.
  • Zbyt mało personelu.
  • Stosowanie monitoringu wizyjnego.
  • Odwiedziny pacjentów przez małoletnich. Brakuje jednoznacznych przepisów - niektóre placówki pozwalają by było to dzieci powyżej 3. roku życia, inne pozwalają na to dopiero od ukończenia 14 lat. Należy pamiętać, że sam pacjent nie może opuścić placówki, więc takie ograniczenia mogą nawet całkowicie uniemożliwić kontakt z własnym dzieckiem. KMPT proponuje by było odpowiednie pomieszczenie, gdzie takie odwiedziny mogłyby się odbywać, w miejscu gdzie dzieci nie byłyby narażone na kontakt z innymi osobami chorującymi psychicznie.

Pomieszczenia dla osób zatrzymanych, strzeżone ośrodki dla cudzoziemców

Problemy w jednostkach Policji:

  • Likwidowanie izb wytrzeźwień i przerzucanie wynikających z tego obowiązków na funkcjonariuszy Policji (tymczasem Pomieszczenia dla Osób zatrzymanych, PdOZ, nie są dostosowane do przetrzymywania osób nietrzeźwych. Tam nie ma lekarzy! Niestety nie widać rozwiązania tego problemu.)
  • Niewystarczająca obsada PdOZ (KMPT apeluje o zmianę tej sytuacji do resortu sprawiedliwości. W dyskusji okazało się, że w Małopolsce rozważa się, by zwiększać obsadę w PdOZ przekazując etaty  do placówek o statusie regionalnym).
  • Przeprowadzanie kontroli osobistych.
  • Kwestia przeprowadzania rzetelnych badań lekarskich przy przyjmowaniu do PdOZ (brakuje lekarzy, tymczasem żeby móc udowodnić, że stan zdrowia osoby zatrzymanej nie pogorszył się w POOZ, trzeba mieć badania wstępne).

Strzeżone ośrodki dla cudzoziemców

  • Detencja dzieci pozostawiających bez opieki jako standard a nie metoda wyjątkowa
  • Utrudniony dostęp cudzoziemców do badań psychologicznych (w ośrodkach mogą przecież przebywac np. ofiary tortur, którym taka pomoc jest bardzo potrzebna)

W naszej pracy nie chodzi o to by wytykać Państwu błędy, wskazujemy problemy by wspólnie zastanowić się jak je rozwiązywać i jak ich unikać w przyszłości – podkreśla Przemysław Kazimirski.

- Nie litera prawa, ale czasem po prostu empatia decyduje o tym, czy sami czujemy się dobrze potraktowani. Dlatego KMPT apeluje właśnie o taką empatię w stosunku do osób, z którymi na co dzień współpracujecie: do osadzonych, zatrzymanych, pacjentów, mieszkańców domów pomocy społecznej.

- Wyjeżdżamy od państwa wzbogaceni. Rozumiemy, jak ważne jest zorganizowanie przez Rzecznika Praw Obywatelskich spotkania w sprawie problemów domów pomocy społecznej. Oczekujemy też, ze po tym spotkaniu będziecie Państwo do nas kierować wszystkie sygnały w sprawie koniecznych zmian w prawie. Piszcie, zgłaszajcie. To bardzo ważne – podsumowała spotkanie dr Hanna Machińska.

 

Więcej informacji w sprawie: