Zawartość
Liczba całkowita wyników: 172

WIZYTACJE KMPT

Formularz wyszukiwania

np.: 06/2021
np.: 06/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Ponowna wizytacja KMPT w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie

Data: 2021-05-11
  • Bez poprawienia przepisów ustawy z 2013 r. trwający od lat i nasilający z uwagi na przeludnienie kryzys, będzie się w Ośrodku pogłębiał
  • Dziś problemem KOZZD jest nie tylko realizacja praw podstawowych pacjentów , ale po prostu przeludnienie ośrodka, w którym nie jest już możliwa z tego powodu żadna praca z pacjentami.
  • Najnowszy raport KMPT został przygotowany nie tylko w oparciu o rozmowy z pacjentami lecz także z przedstawicielami personelu – działu ochrony, działu terapeutycznego, służby zdrowia.
  • Pracownicy zgłaszali się do ekspertów KMPT sami, bo widzieli, że nasza wizytacja to dobra okazja, by odczarować wizerunek ośrodka jako miejsca dręczenia pacjentów. Tym razem, nie otrzymaliśmy skarg na personel.

W dniach 8-10 marca 2021 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wraz z ekspertką z zakresu psychiatrii przeprowadzili wizytację w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Jej celem było sprawdzenie stanu realizacji zaleceń, które KMPT wydał po wizytacji w 2019 r.

KOZZD to jedyny taki ośrodek w kraju. Placówka powstała na mocy ustawy z dnia 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie wobec życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Nie jest to zatem więzienie, ani szpital psychiatryczny. To placówka lecznicza, w której ma być prowadzona terapia. KOZZD podlega Ministrowi Zdrowia.

Zgodnie z przepisami, ośrodek przeznaczony jest dla maksymalnie 60 osób. Tymczasem już w 2019 r. liczba ta została przekroczona. Aktualnie w placówce przebywa aż 91 pacjentów. W ostatnim czasie, ze względu na znaczne przeludnienie placówki, dyrektor odmówił przyjęcia kolejnej osoby.

Większość pacjentów mieszka w ośmioosobowych salach, gdzie wstawiono łóżka piętrowe. W żadnej innej placówce leczniczej w kraju nie ma takich warunków. Także na jednym z oddziałów, gdzie dotychczas pokoje były dwuosobowe, zwiększono liczbę mieszkańców. Nie ma nawet miejsca, w którym pacjenci mogliby się wyciszyć. Należy przy tym podkreślić, że osoby które trafiają do KOZZD powinny być poddawane terapii ze względu na zaburzenia osobowości czy zaburzenia preferencji seksualnych. Sam dyrektor placówki wskazał jednak, że w obecnych warunkach nie jest możliwe prowadzenie tego typu terapii, a więc głównego celu, dla którego ten ośrodek został stworzony.

Warto zaznaczyć, że dodatkowo na każdym oddziale przebywa ok. 5-9 pracowników ochrony, a także sanitariusze, personel terapeutyczny, pielęgniarki, lekarze. Tym samym na oddziale może przebywać nawet ok. 50 osób. Personel nie ma własnych pomieszczeń socjalnych w związku z tym np. posiłki spożywa na stołówkach pacjentów. Tam też odbywają się niektóre zajęcia z psychologami. Takie zagęszczenie osób na stosunkowo niewielkiej przestrzeni prowadzi do bardzo wielu konfliktów, zarówno pomiędzy samymi pacjentami, jak i na linii personel-pacjenci. W placówce dochodziło już do przypadków agresji fizycznej. Atmosfera jest napięta, i jak podkreślało kilku rozmówców, obecnie nawet z pozoru błaha rzecz może stać się zarzewiem konfliktu.

Co ważne, w ocenie zespołu terapeutycznego KOZZD 20 osób mogłoby opuścić placówkę. W ich opinii, w stosunku do większości tych pacjentów wystarczające byłoby zastosowanie nadzoru prewencyjnego, natomiast kilka osób, ze względu na swój stan zdrowia, powinno zostać umieszczonych w placówkach opiekuńczych. Jest także grupa pacjentów chorujących psychicznie, która w ogóle nie powinna przebywać w KOZZD, bowiem wymaga leczenia w szpitalu psychiatrycznym. W przypadku każdej z tych osób, ostateczna decyzja należy jednak do sądu.

Ponadto w placówce przebywa 4 pacjentów w ramach tzw. zabezpieczenia na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego - w tych sprawach nie zapadły jeszcze prawomocne orzeczenia sądowe uznające ich za osoby stwarzające zagrożenie. Tymczasem 9 marca 2021 r. Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów uznał, że przepisy te nie mogą być podstawą umieszczenia w KOZZD.

Wiele konfliktów w placówce wynika właśnie z braku precyzyjnych przepisów prawa dotyczących funkcjonowania KOZZD. Niedostatki ustawy regulującej tę kwestię zostały szczegółowo wskazane już w raporcie KMPT z 2019 r., jednak od tego czasu ustawodawca nie podjął żadnych kroków w zakresie ich nowelizacji. Dopiero w ostatnim czasie sprawą zainteresował się Senat.

Tymczasem w placówce już kilkukrotnie doszło do protestów głodowych. W wyniku porozumienia zawartego przez pacjentów z władzami placówki w 2020 r. zrealizowano część postulatów, które pokrywają się także z zaleceniami wydanymi przez KMPT w trakcie poprzedniej wizytacji. Ostatecznie od 2019 r. zrealizowane zostało m.in.:

  • zaprzestanie przeprowadzania przez personel KOZZD kontroli osobistej pacjentów;
  • odstąpienie od praktyki obligatoryjnego użycia kajdanek w przypadku transportu pacjenta poza KOZZD;
  • odstąpienie od dotychczasowej praktyki obecności strażnika w czasie spowiedzi;
  • umożliwienie odbywania swobodnych rozmów z pełnomocnikami w warunkach zapewniających poufność;
  • zaprzestanie stosowania przymusu bezpośredniego w postaci unieruchomienia na żądanie pacjenta.

Koronawirus. Kolejne informacje wojewodów ws. szczepień w dps-ach i placówkach opieki

Data: 2021-04-30
  • Większość mieszkańców domów pomocy społecznej i prywatnych placówek opieki została już zaszczepiona
  • Szczegółowe dane zaprezentowali przedstawiciele urzędów z województw: świętokrzyskiego, opolskiego, wielkopolskiego, podkarpackiego i dolnośląskiego

W domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z doniesieniami medialnymi Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur spytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa. Jednym ze środków służących zapobieganiu zarażeniom w DPS i prywatnych placówkach opieki były szczepienia mieszkańców jak i personelu. KMPT zapytał, jak wygląda stan szczepień w tego typu jednostkach.

Szczepienia w województwie świętokrzyskim

Mariusz Pasek, zastępca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego  poinformował, że na terenie województwa świętokrzyskiego chęć skorzystania ze szczepień przeciwko COVID – 19 wyraziło łącznie 3 671 mieszkańców domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki, w tym 2 812 pensjonariuszy samorządowych domów pomocy społecznej, 366 w prywatnych domach pomocy społecznej oraz 493 mieszkańców placówek całodobowej opieki.

Chęć zaszczepienia wyraziło także 1 811 pracowników, w tym 1 437 osób zatrudnionych w domach pomocy społecznej, prowadzonych przez samorządy lub na ich zlecenie, 204 pracowników prywatnych domów pomocy społecznej oraz 170 osób pracujących w placówkach całodobowej opieki.

Spośród 3 671 mieszkańców domów pomocy społecznej oraz placówek całodobowej opieki, już 3 504 pensjonariuszy (ponad 95%) zaszczepionych zostało pierwszą dawką szczepionki przeciwko COVID – 19, w tym 2 860 mieszkańców (prawie 87 % osób zaszczepionych pierwszą dawką) przyjęło drugą dawkę szczepionki.

- Ponadto spośród 1 811 pracowników domów pomocy społecznej oraz placówek całodobowej opieki, zgłoszonych do szczepień przeciwko COVID – 19, zaszczepionych pierwszą dawką zostało 1 614 osób, tj. prawie 90 % pracowników wyrażających wolę zaszczepienia, w tym 1 197 pracowników przyjęło już drugą dawkę szczepionki, co stanowi prawie 75 % pracowników, którzy przyjęli pierwszą dawkę szczepionki przeciwko COVID – 19 – podkreślił Mariusz Pasek.

Szczepienia w województwie opolskim

Odpowiadając na pismo KMPT, zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego Beata Jabłońska wskazała, że na 2944 mieszkańców DPS 2772 zgłosiło się na szczepienia przeciwko COVID-19, tj. 94,16% mieszkańców wyraziło chęć przystąpienia do szczepień w ramach tzw. grupy „0”. W przypadku pracowników domów pomocy społecznej na 1942 osoby zatrudnione chęć szczepienia zgłosiło 1250 tj. 64,37%.  

Jak wynika z przedstawionych danych, 87,45% mieszkańców oraz 82,24% pracowników DPS, którzy zgłosili się na szczepienia przeciwko COVID-19 przyjęło już obie dawki szczepień.

Natomiast na 439 pracowników zatrudnionych w placówkach całodobowej opieki 277 osób zgłosiło się na szczepienia przeciwko COVID-19, tj. 63,10% pracowników wyraziło chęć przystąpienia do szczepień w ramach tzw. grupy „0”, zaś na 859 mieszkańców tych placówek 628 zgłosiło chęć szczepienia tj. 73,13%.

Dotychczas zaszczepiono dwoma dawkami szczepionki 74,01% pracowników oraz 93,31% mieszkańców placówek całodobowej opieki.

Szczepienia w województwie wielkopolskim

Przedstawiciel Wojewody Wielkopolskiego przekazał zbiorcze dane dotyczące szczepień przeciwko Covid-19 w domach pomocy społecznej i placówkach dla osób niepełnosprawnych, przewlekle chorych lub osób w podeszłym wieku. Wskazał, że w obu typach jednostkek chęć zaszczepienia wyraziło 6306 mieszkańców oraz 3370 pracowników, zaś dwiema dawkami szczepionki zaszczepionych zostało  jak dotąd 7477 osób, a jedną dawką 1563.

Szczepienia w województwie podkarpackim

Małgorzata Dankowska, dyrektorka Wydziału Polityki Społecznej w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim wskazała, że chęć zaszczepienia wyraziło 3 608 mieszkańców domów pomocy społecznej i 240 pensjonariuszy prywatnych placówek opieki. W przypadku personelu taką chęć wyraziło 1 703 pracowników DPS oraz 97 osób zatrudnionych w prywatnych placówkach opieki. Na dzień 22 kwietnia 2021 r. zaszczepionych dwiema dawkami zostało w sumie 4 371 mieszkańców i pracowników DPS oraz 265 osób z prywatnych placówek opieki (pensjonariuszy i pracowników).

Szczepienia w województwie dolnośląskim

Zastępczyni dyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego Danuta Zawilla przedstawiła dane dotyczące szczepień w DPS i prywatnych placówkach opieki na dzień 6 kwietnia 2021 r. Wskazała, że chęć skorzystania ze szczepień przeciwko COVID-19 spośród wszystkich 5743 mieszkańców DPS wyraziło 4974 osób, a spośród 1665 mieszkańców placówek całodobowej opieki - 1560 pensjonariuszy. W przypadku personelu chęć zaszczepienia, spośród wszystkich 4183 pracowników DPS, wyraziło 2555 osób, a spośród 968 pracowników placówek całodobowej opieki – 739 członków personelu.

Jak wskazała przedstawicielka wojewody dwiema dawkami zaszczepiono 4068 mieszkańców i 2022 pracowników DPS oraz 1395 pensjonariuszy i  551 pracowników placówek całodobowej opieki.

 KMP.071.8.2020

Koronawirus. Ilu mieszkańców i pracowników DPS zostało zaszczepionych? Wojewodowie informują RPO

Data: 2021-04-23
  • Zaszczepiono już większość mieszkańców domów pomocy społecznej i prywatnych placówek opieki
  • Szczegółowe dane zaprezentowali przedstawiciele województw: śląskiego, lubelskiego, małopolskiego, pomorskiego i lubuskiego

W domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa. Jednym ze środków służących zapobieganiu zarażeniom w DPS i prywatnych placówkach opieki były szczepienia mieszkańców jak i personelu. KMPT zapytał, jak wygląda stan szczepień w tego typu jednostkach.

Szczepienia w województwie śląskim

Marcin Chroszcz, dyrektor Wydziału Rodziny i Polityki Społecznej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, poinformował, że na 6 kwietnia 2021 r. w domach pomocy społecznej w województwie śląskim przebywało 8522 mieszkańców, z których 7534 zadeklarowało chęć szczepienia. Dwie wymagane dawki przyjęło 6041 osób. Natomiast w przypadku personelu DPS, na 6337 zatrudnionych osób chęć szczepienia zadeklarowało 3859. Obiema dawkami zaszczepiono 2920 pracowników.

W przypadku placówek świadczących całodobową opiekę spośród 2743 mieszkańców, chętnych do szczepień było 2496 osób, z czego 2081 przyjęło już dwie dawki szczepionki. W funkcjonujących na terenie województwa śląskiego prywatnych placówkach pracuje 1504 osób. Chęć szczepienia zgłosiło 985, zaś 749 przyjęło dotychczas dwie dawki szczepionki.

Szczepienia w województwie lubelskim

Dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego Albin Mazurek wskazał, że na 6 kwietnia 2021 r. spośród 4034 mieszkańców 46 domów pomocy społecznej w województwie lubelskim 3387 osób zadeklarowało chęć szczepienia przeciwko COVID-19. Natomiast spośród 744 mieszkańców 19 placówek całodobowej opieki taką chęć wyraziły 443 osoby. Wśród 3137 osób zatrudnionych w domach pomocy społecznej, chęć skorzystania ze szczepień wyraziło 1698 pracowników, natomiast w placówkach całodobowej opieki liczba ta wynosiła 176 osób na 274 członków zatrudnionego personelu.

Jak poinformował Albin Mazurek, 2973 mieszkańców DPS zakończyło proces szczepienia tj. przyjęło obie dawki szczepionki. Wśród personelu domów pomocy społecznej dwie dawki przyjęło 1311 pracowników. W prywatnych placówkach opieki 320 mieszkańców zakończyło proces szczepienia. Liczba pracowników, którzy zostali zaszczepieni dwoma dawkami wynosiła 144.

Sytuacja w województwie małopolskim

Odpowiadając na pismo KMPT, Jacek Kowalczyk dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego, wskazał, że na terenie województwa funkcjonują 93 domy pomocy społecznej oferujące 8224 miejsca oraz 54 placówki zapewniające całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku, oferujące 2015 miejsc.

Poinformował, że wg stanu na 6 kwietnia 2021 r.:

  • liczba mieszkańców DPS wynosiła 7726 osób, chęć skorzystania ze szczepień  przeciw COVID-19 wyraziły 6683 osoby, co stanowiło 86,50% wszystkich mieszkańców DPS. Dwie dawki szczepionki przyjęło 5731 osób, co stanowiło 85,75% mieszkańców zgłoszonych do szczepienia oraz 74,18% wszystkich mieszkańców DPS;
  • liczba mieszkańców placówek opieki całodobowej wynosiła 1475 osób, chęć skorzystania ze szczepień przeciw COVID-19 wyraziło 1395 osób, co stanowiło 94,58 % wszystkich mieszkańców placówek. Dwiema dawkami zaszczepione zostały 1003 osoby, co stanowiło 71,9% mieszkańców zgłoszonych do szczepienia oraz 68% wszystkich mieszkańców placówek opieki całodobowej;
  • liczba pracowników DPS wynosiła 6239 osób, chęć skorzystania ze szczepień przeciw COVID-19 wyraziły 4164 osoby, co stanowiło 66,74% wszystkich pracowników DPS. Dwiema dawkami zaszczepionych zostało 2199 osób, co stanowiło 52,81% pracowników zgłoszonych do szczepienia oraz 35,25% wszystkich pracowników DPS;
  • liczba pracowników placówek opieki całodobowej wynosiła 872 osoby, chęć skorzystania ze szczepień przeciw COVID-19 wyraziło 706 osób, co stanowiło 80,96% wszystkich pracowników placówek. Dwiema dawkami zaszczepionych zostały 392 osoby, co stanowiło 55,52% pracowników zgłoszonych do szczepienia oraz 44,95% wszystkich pracowników placówek opieki całodobowej.

Szczepienia w województwie pomorskim

Katarzyna Stanulewicz, dyrektorka Wydziału Polityki Społecznej Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, wskazała, że chęć zaszczepienia przeciwko COVID-19 wyraziło w DPS  3764 mieszkańców, zaś w placówkach opieki 2031 pensjonariuszy. W przypadku personelu było to odpowiednio 2028 pracowników DPS oraz 816 pracowników prywatnych placówek opieki.

Wg stanu na 6 kwietnia 2021 r. zaszczepiono:

  • w DPS: 3630 mieszkańców, w tym 3052 również II dawką oraz 1921 pracowników, w tym 1541 również II dawką,
  • w placówkach opieki: 1895 mieszkańców, w tym 1738 również II dawką oraz 731 pracowników, w tym 650 również II dawką.

Szczepienia w województwie lubuskim

Odpowiadając na pismo KMPT, Grażyna Jelska, dyrektorka Wydziału Polityki Społecznej Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego, wskazała, że chęć zaszczepienia przeciwko Covid-10 wyraziło 1909 mieszkańców DPS oraz 216 pensjonariuszy prywatnych placówek opieki. Dotychczas zaszczepionych zostało 1774 mieszkańców DPS, przy czym 1545 osób otrzymało obie dawki. Natomiast w przypadku prywatnych palcówek placówek opieki zaszczepiono 211 pensjonariuszy, z czego 203 dwoma dawkami.

Chęć szczepienia wyraziło również 1188 pracowników DPS oraz 97 członków personelu zatrudnionego w prywatnych placówkach opieki. Spośród nich zaczepionych zostało 1078 osób w DPS (z czego 930 pracowników dwoma dawkami) oraz 95 pracowników prywatnych placówek (84 osób przyjęło dwie dawki szczepionki).

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Szczepienia mieszkańców DPS i placówek opieki działających w województwie podlaskim

Data: 2021-04-20
  • W województwie podlaskim ponad 1,8 tys. mieszkańców DPS i blisko 700 pracowników przyjęło już dwie dawki szczepień.
  • W prywatnych placówkach opieki zaszczepiono już blisko 500 mieszkańców i ponad 120 pracowników

W domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa. Jednym ze środków służących zapobieganiu zarażeniom w DPS i prywatnych placówkach opieki były szczepienia mieszkańców jak i personelu.

KMPT zapytał, jak wygląda stan szczepień w tego typu jednostkach. Mieczysława Nartowicz, zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego, poinformowała, że na dzień 20 kwietnia 2021 r. chęć przystąpienia do szczepień przeciwko COVID- 19 zadeklarowało:

  • 2025 mieszkańców domów pomocy społecznej oraz 535 mieszkańców placówek zapewniających całodobową opiekę,
  • 911 pracowników domów pomocy społecznej oraz 143 pracowników placówek zapewniających całodobową opiekę.

Spośród nich, dwiema dawkami zostało zaszczepionych:

  • 1807 mieszkańców domów pomocy społecznej oraz 498 mieszkańców placówek zapewniających całodobową opiekę,
  • 698 pracowników domów pomocy społecznej oraz 124 pracowników placówek zapewniających całodobową opiekę.

Jak dotychczas, jedną dawką zostało zaszczepionych:

  • 140 mieszkańców domów pomocy społecznej oraz 21 mieszkańców placówek zapewniających całodobową opiekę,
  • 116 pracowników domów pomocy społecznej oraz 8 pracowników placówek zapewniających całodobową opiekę.

KMP.071.8.2020

 

 

Wizytacja KMPT w Domu Pomocy Społecznej w Gdyni (ul. Pawia 3) - rozmowy z pensjonariuszami przez Skypa w związku z pandemią COVID-19

Data: Od 2021-04-13 do 2021-04-20

W dniach 13, 15, 16 i 20 kwietnia 2021 r.  przedstawiciel Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT) wizytował Dom Pomocy Społecznej (DPS) w Gdyni, przy ul. Pawiej 31. W związku z wprowadzonym w Polsce stanem pandemii wizytacja przeprowadzona została w formie zdalnej, za pośrednictwem komunikatora internetowego.

W zainteresowaniu KMPT pozostawał stopień realizacji tzw. minimalnych gwarancji antytorturowych oraz traktowanie mieszkańców placówki, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji pandemicznej w DPS i wprowadzonych w jej wyniku obostrzeń. W trakcie wizyty przeprowadzono rozmowy z dyrekcją placówki, wybranymi mieszkańcami i mieszkankami oraz przedstawicielkami personelu. Zwrócono się także o przekazanie wskazanej dokumentacji prowadzonej w DPS i dodatkowych informacji na piśmie dotyczących funkcjonowania placówki, które poddane zostaną dalszej analizie.

 Placówka jest jednostką organizacyjną miasta Gdyni na prawach powiatu, finansowaną w formie jednostki budżetowej. Przeznaczona jest dla 79 osób w podeszłym wieku oraz przewlekle somatycznie chorych. W czasie wizytacji w Domu przebywało łącznie 71 mieszkańców i mieszkanek (43 kobiety i 28 mężczyzn). Ośmioro mieszkańców Domu przebywało tam na mocy postanowienia sądu. Podczas wizytacji DPS zamieszkiwało 10 osób ubezwłasnowolnionych całkowicie oraz jedna ubezwłasnowolniona częściowo.

Wizytujący nie otrzymał sygnałów dotyczących złego traktowania mieszkańców ze strony personelu. Z przeprowadzonych rozmów wynika, iż osoby zamieszkujące DPS traktowane są z szacunkiem i troską, a personel placówki wykazuje się w swej codziennej pracy profesjonalizmem i empatią. Warto także zauważyć, iż dzięki wprowadzonemu w Domu reżimowi sanitarnemu dotychczas żadna z osób tam umieszczonych nie została zakażona koronawirusem Sars-Cov-2. Jednocześnie, z informacji przedstawionych przez mieszkańców i mieszkanki wynika, iż zastosowane ograniczenia były w ich opinii w pełni zrozumiałe i proporcjonalne do sytuacji.

 Powyższe wnioski mają charakter wstępny. Dalsze obserwacje i rekomendacje Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, mające na celu poprawę sytuacji osób zatrzymanych i wzmocnienie ich ochrony torturami zostaną przedstawione w raporcie z wizytacji.


 

Koronawirus. Ile osób zaszczepiono w dps-ach i prywatnych placówkach opieki? Odpowiedź Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego

Data: 2021-04-13
  • W województwie mazowieckim zaszczepiono 83% mieszkańców DPS i 63% pracowników. W prywatnych placówkach opieki to 84% mieszkańców i 66% pracowników. Większość otrzymała już dwie dawki szczepień.
  • W samej Warszawie zaszczepiono zaś 85% mieszkańców DPS i 72% pensjonariuszy prywatnych placówek. W przypadku personelu szczepionkę przyjęło 74% załóg DPS oraz 57% osób zatrudnionych w prywatnych placówkach.

W domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z doniesieniami medialnymi Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa. Jednym ze środków służących zapobieganiu zarażeniom w DPS i prywatnych placówkach opieki były szczepienia mieszkańców jak i personelu.

KMPT zapytał, jak wygląda stan szczepień w tego typu jednostkach. Kinga Jura, zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, poinformowała, że na prośbę Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej na dzień 6 kwietnia 2021 r. przeprowadzono monitoring realizacji szczepień w domach pomocy społecznej i placówkach zapewniających całodobową opiekę. Zebrane informacje pokazały, że na terenie województwa mazowieckiego:

  1. w domach pomocy społecznej:
    1. na 9233 mieszkańców - 7667 osób zostało zaszczepionych (83,04% wszystkich mieszkańców), z czego 6798 osób otrzymało dwie dawki szczepionki (73,63% wszystkich mieszkańców), 869 osób jedną dawkę (9,41% wszystkich mieszkańców), z czego 20 osób nie otrzyma drugiej dawki decyzją lekarza. Nadal 338 osób wyraża wolę zaszczepienia;
    2. na 7113 osób zatrudnionych w domach pomocy społecznej - 4495 osób zostało zaszczepionych (63,19% wszystkich pracowników), z czego 3524 osoby otrzymały dwie dawki szczepionki (49,54% wszystkich pracowników), 971 osób jedną dawkę (13,65% wszystkich pracowników), z czego 12 osób nie otrzyma drugiej dawki decyzją lekarza. Nadal 290 osób wyraża wolę zaszczepienia;
  2. w placówkach zapewniających całodobową opiekę (na 6 kwietnia 2021 r. w rejestrze placówek zapewniających całodobową opiekę wpisane były 132 podmioty. Informację uzyskano od 111 podmiotów prowadzących placówki):
    1. na 3506 mieszkańców - 2954 osoby zostały zaszczepione (84,25% wszystkich mieszkańców), z czego 2500 osób otrzymało już dwie dawki szczepionki (71,31% wszystkich mieszkańców). Nadal 188 osób wyraża wolę zaszczepienia;
    2. na 1702 osoby zatrudnione - 1125 osób zostało zaszczepionych (66,10% wszystkich pracowników), z czego 913 osób otrzymało już dwie dawki szczepionki (53,64% wszystkich pracowników). Nadal 121 osób wyraża wolę zaszczepienia.

Natomiast w placówkach działających w Mieście Stołecznym Warszawie sytuacja przedstawia się następująco:

  1. istnieje 19 domów pomocy społecznej, w tym 5 prowadzonych na zlecenie miasta.
  1. Według stanu na 6 kwietnia 2021 r. w domach pomocy społecznej przebywało 1649 mieszkańców z których 1404 osoby zostały zaszczepione (85,14% ogółu mieszkańców), w tym 1260 osób przyjęło dwie dawki szczepionki (76,41%), nadal 58 mieszkańców wyraża wolę zaszczepienia.
  2. W domach tych zatrudnionych było 1364 pracowników. Spośród nich 1019 osób zostało zaszczepionych (74,71% ogółu pracowników), w tym 834 osoby dwoma dawkami szczepionki (61,14%), 16 pracowników nadal wyraża wolę zaszczepienia, ale dotychczas nie zostali zaszczepieni;

Funkcjonuje 12 placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku, które posiadają zezwolenie Wojewody Mazowieckiego. Placówki te prowadzone są w ramach działalności gospodarczej lub statutowej.

Łącznie zorganizowane są na 781 miejsc. Według stanu na 6 kwietnia 2021 r. (dane uzyskane z 11 placówek) w placówkach tych przebywało 502 mieszkańców, z których 363 osoby zostały zaszczepione (72% ogółu mieszkańców), w tym 313 osób przyjęło dwie dawki szczepionki (62,35%), nadal 47 mieszkańców placówek wyraża chęć zaszczepienia.

W wykazanych placówkach zatrudnionych było 313 pracowników. Spośród nich 179 osób zostało zaszczepionych (57,19% ogółu pracowników), w tym 90 osób dwoma dawkami szczepionki (28,75%), 26 pracowników nadal wyraża chęć zaszczepienia.

 

Koronawirus. Ognisko zakażeń w Zakładzie Karnym w Garbalinie

Data: 2021-03-25
  • Od początku epidemii w Zakładzie Karnym w Garbalinie zdiagnozowano 99 zachorowań na COVID-19 u osadzonych oraz u 36 funkcjonariuszy i pracowników
  • Źródłem zakażeń było niestosowanie reżimu sanitarnego przez pracowników cywilnych, jak i osadzonych zatrudnionych w hali produkcyjnej

W związku z doniesieniami medialnymi na temat zakażeń koronawirusem, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pyta odpowiednie organy o działania podjęte w miejscach, gdzie przebywają osoby pozbawione wolności. Do zakażeń może dochodzić także w zakładach karnych i aresztach śledczych, a w jednostkach tych ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa jest wysokie. Ponadto przebywają tam także osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

ZK w Garbalinie

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w ZK w Garbalinie, jego dyrektor płk Grzegorz Tomaszewski poinformował, że od początku epidemii zdiagnozowano 99 przypadków zachorowań u osadzonych oraz 36 przypadków zachorowań u funkcjonariuszy i pracowników jednostki. W 2021 r. zostało objętych kwarantanną przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną 95 osadzonych, nie wliczając w to liczby izolowanych ze względu na pozytywny wynik testu. Od początku epidemii zostało objętych kwarantanną przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną także 27 funkcjonariuszy i pracowników.

- W okresie od stycznia 2021 r. zostało wykonanych 179 wymazów. Na zlecenie sanepidu wykonano wymazy u 164 osób osadzonych oraz u 20 funkcjonariuszy (28 wymazów wykonanych zostało u funkcjonariuszy po skierowaniu lekarza). W chwili obecnej spośród kadry oraz osób pozbawionych wolności zakwaterowanych w ZK w Garbalinie, żadna osoba nie jest hospitalizowana – podkreślił płk Grzegorz Tomaszewski.

Jak zaznaczył, ze sprawozdania z czynności sprawdzających, przeprowadzonych na okoliczność stwierdzenia zakażenia COVID-19 u osadzonych wynika, iż do zakażenia doszło na terenie hali produkcyjnej. Źródłem zakażenia było niestosowanie reżimu sanitarnego przez pracowników cywilnych firmy jak i zatrudnionych w niej osadzonych pracujących na terenie hali.

- W związku ze stwierdzonymi przypadkami zakażenia wirusem SARS-CoV-2 wdrożono procedury dotyczące izolacji, kwarantanny, izolacji prewencyjnej, kierując się łańcuchem kontaktów z zakażonymi. Wszelkie działania w tym zakresie realizowane były w oparciu o wytyczne ogólnopolskie, służbowe przy stałym współudziale Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łęczycy. Ponadto przeprowadzona kontrola przez w/w placówkę nie wykazała nieprawidłowości w zakresie sanitarno-epidemiologicznym – wskazał dyrektor ZK.

W protokole kontroli przeprowadzonej przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Łęczycy wskazano, że wszystkie osoby objawowe, wymagające specjalistycznej opieki lekarskiej, mające choroby współistniejące po uzyskaniu pozytywnego wyniku w kierunku SARS-CoV-2 zostały przetransportowane do izolatoriów w Potulicach, Bytomiu i Łowiczu. Pozostałe osoby z wynikiem pozytywnym, bez chorób współistniejących, bezobjawowe zostały poddane izolacji na specjalnie przekształconych do tego celu oddziałach 2 i 4 pawilonu A zgodnie z wytycznymi Dyrektora Zakładu Karnego w Garbalinie z dnia 19.02.2021. Osoby izolowane nie poruszają się poza wyznaczony oddział, osoby sprawujące opiekę nad izolowanymi przestrzegają reżimu sanitarnego. Osoby poddane kwarantannie (45 osadzonych) przebywają na oddziale 9, w celach 3-4 osobowych, bez kontaktu z osadzonymi spoza celi mieszkalnej, osoby sprawujące opiekę nad kwarantannowanymi przestrzegają reżimu sanitarnego. W przypadku, gdy osadzony będący na kwarantannie bądź izolacji, opuszcza Zakład Karny w Garbalinie z powodu zakończenia odbywania kary pozbawienia wolności zostaje dowieziony docelowo do miejsca zamieszkania transportem Służby Więziennej.

Dyrektor ZK w Garbalinie wskazał, że z Zakładu Karnego nr 2 w Łodzi delegowano w ramach wsparcia służby zdrowia jednego funkcjonariusza. W innych działach w miarę potrzeb zapewniane są zastępstwa funkcjonariuszy i pracowników przebywających w kwarantannie.

Dodał, że w jednostce pełni służbę 5 psychologów w dziale penitencjarnym oraz 2 w dziale terapeutycznym. Zakład Karny w Garbalinie zgłosił potrzebę zatrudnienia dodatkowego psychologa. Natomiast funkcjonariusze oraz pracownicy mogą liczyć na wsparcie psychologów Zakładu Opieki Zdrowotnej Medycyny Pracy Służby Więziennej w Łodzi.

Dyrektor ZK poinformował też, że zaszczepionych zostało dotychczas 2 osadzonych 2 dawkami, 1 skazany 1 dawką - z kategorii wiekowej 70+. Do szczepienia zgłoszono już 16 skazanych z roczników 1952-1956 oraz 26 skazanych z roczników 1957-1961 - zgodnie z ich zgodą na szczepienie.

- Wszystkie szczepienia realizowane są na podstawie Narodowego Programu Szczepień oraz zawartych w nich etapach i grupach wiekowych. Żaden funkcjonariusz oraz pracownik cywilny nie został zaszczepiony. Do szczepień zgłoszono 205 funkcjonariuszy oraz 4 pracowników cywilnych. Według NPS od 29 marca 2021 r. rozpoczną się szczepienia służb mundurowych – wskazał płk Grzegorz Tomaszewski.

KMP.071.8.2020

Ponowna wizytacja KMPT w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie

Data: 2021-03-11

8-10 marca 2021 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wraz z ekspertką z zakresu psychiatrii przeprowadzili wizytację w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Jej celem było sprawdzenie stanu realizacji zaleceń, które KMPT wydał po wizytacji w 2019 r.

KOZZD to jedyny taki ośrodek w kraju. Placówka powstała na mocy ustawy z 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie wobec życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Nie jest to zatem ani więzienie, ani szpital psychiatryczny. To placówka lecznicza, w której ma być prowadzona terapia. KOZZD podlega Ministrowi Zdrowia.

Zgodnie z przepisami ośrodek przeznaczony jest  maksymalnie dla 60 osób. Tymczasem już w 2019 r. liczba ta została przekroczona. Aktualnie w placówce przebywa aż 91 pacjentów. W ostatnim czasie, ze względu na znaczne przeludnienie placówki, dyrektor odmówił przyjęcia kolejnej osoby.

Większość pacjentów mieszka w ośmioosobowych salach, gdzie wstawiono łóżka piętrowe. W żadnej innej placówce leczniczej w kraju nie ma takich warunków. Także na jednym z oddziałów, gdzie dotychczas pokoje były dwuosobowe, zwiększono liczbę mieszkańców. Nie ma nawet miejsca, w którym pacjenci mogliby się wyciszyć. Należy przy tym podkreślić, że osoby które trafiają do KOZZD powinny być poddawane terapii ze względu na zaburzenia osobowości czy zaburzenia preferencji seksualnych. Sam dyrektor placówki wskazał jednak, że w obecnych warunkach nie jest możliwe prowadzenie tego typu terapii, a więc głównego celu, dla którego ten ośrodek został stworzony.

Warto zaznaczyć, że dodatkowo na każdym oddziale przebywa ok. 5-9 pracowników ochrony, a także sanitariusze, personel terapeutyczny, pielęgniarki, lekarze. Tym samym na oddziale może przebywać nawet ok. 50 osób. Personel nie ma własnych pomieszczeń socjalnych w związku z tym np. posiłki spożywa na stołówkach pacjentów. Tam też odbywają się niektóre zajęcia z psychologami. Takie zagęszczenie osób na stosunkowo niewielkiej przestrzeni prowadzi do bardzo wielu konfliktów, zarówno pomiędzy samymi pacjentami, jak i na linii personel-pacjenci. W placówce dochodziło już do przypadków agresji fizycznej. Atmosfera jest napięta, i jak podkreślało kilku rozmówców, obecnie nawet z pozoru błaha rzecz może stać się zarzewiem konfliktu.

Co ważne, w ocenie zespołu terapeutycznego KOZZD 19 osób mogłoby opuścić placówkę. W ich opinii, w stosunku do większości tych pacjentów wystarczające byłoby zastosowanie nadzoru prewencyjnego, natomiast kilka osób, ze względu na swój stan zdrowia, powinno zostać umieszczonych w placówkach opiekuńczych. Jest także grupa pacjentów chorujących psychicznie, która w ogóle nie powinna przebywać w KOZZD, bowiem wymaga leczenia w szpitalu psychiatrycznym. W przypadku każdej z tych osób, ostateczna decyzja należy jednak do sądu.

Ponadto w placówce przebywa 4 pacjentów w ramach tzw. zabezpieczenia na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego - w tych sprawach nie zapadły jeszcze prawomocne orzeczenia sądowe uznające ich za osoby stwarzające zagrożenie. Tymczasem, na wniosek RPO, 9 marca 2021 r. Sąd Najwyższy w składzie 7 sędziów uznał, że przepisy te nie mogą być podstawą umieszczenia w KOZZD (sygn. akt III CZP 89/19).

Wiele konfliktów w placówce wynika właśnie z braku precyzyjnych przepisów prawa dotyczących funkcjonowania KOZZD. Niedostatki regulacyjne zostały szczegółowo wskazane już w raporcie KMPT z 2019 r., jednak od tego czasu ustawodawca nie podjął żadnych kroków w zakresie ich nowelizacji. Dopiero w ostatnim czasie sprawą zainteresował się Senat. Był to temat wspólnego posiedzenia senackich komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz Zdrowia, które odbyło się 19 stycznia 2021 r.

Tymczasem w placówce już kilkukrotnie doszło do protestów głodowych. W wyniku porozumienia zawartego przez pacjentów z władzami placówki w 2020 r. zrealizowano część postulatów, które pokrywają się także z zaleceniami wydanymi przez KMPT w trakcie poprzedniej wizytacji. Ostatecznie od 2019 r. zrealizowane zostało m.in.:

  • zaprzestanie przeprowadzania przez personel KOZZD kontroli osobistej pacjentów;
  • odstąpienie od praktyki obligatoryjnego użycia kajdanek w przypadku transportu pacjenta poza KOZZD;
  • odstąpienie od dotychczasowej praktyki obecności strażnika w czasie spowiedzi;
  • umożliwienie odbywania swobodnych rozmów z pełnomocnikami w warunkach zapewniających poufność;
  • zaprzestanie stosowania przymusu bezpośredniego w postaci unieruchomienia na żądanie pacjenta.

Szczegółowa ocena wykonania wszystkich zaleceń, w tym dotyczących prowadzenia oddziaływań terapeutycznych w ośrodku, zostanie przedstawiona w raporcie powizytacyjnym.

Koronawirus. Placówki opiekuńcze w województwie mazowieckim wolne od ognisk zakażeń

Data: 2021-03-02
  • Po raz pierwszy od początku pandemii przedstawicielka Wojewody Mazowieckiego poinformowała o braku zakażeń w DPS i prywatnych domach opieki na obszarze województwa

W domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z doniesieniami medialnymi Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur spytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa. Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Od 14 kwietnia 2020 r. KMPT jest w stałym kontakcie z przedstawicielami Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, którzy cyklicznie przekazują informacje na temat sytuacji w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki.

Po raz pierwszy od początku pandemii Kinga Jura, zastępczyni dyrektora wydziału, poinformowała, że w domach pomocy społecznej na terenie województwa mazowieckiego nie występują zakażenia. Również u mieszkańców placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku nie stwierdzono wirusa SARS-CoV-2. To dane na 1 marca 2021 r.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Wojewoda Lubelski zawiadomił prokuraturę w związku z sytuacją w prywatnej placówce opieki

Data: 2021-02-22
  • Wojewoda Lubelski złożył zawiadomienie do prokuratury w celu wyjaśnienia, czy w prywatnym domu opieki „A w sercu maj” w Woli Czołnowskiej nie doszło do zaniedbań opieki nad pensjonariuszami
  • Zakażonych było 28 mieszkańców, z czego 10 osób hospitalizowano
  • W styczniu 37 mieszkańców zostało zaszczepionych

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Placówka opieki w Woli Czołnowskiej

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Seniora w Woli Czołnowskiej k. Baranowa, Albin Mazurek dyrektor Wydziału Polityki Społecznej w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim wskazał, że jest to prywatny dom opieki, dysponujący 39 miejscami, który funkcjonuje od 2016 r.  Koronawirus zdiagnozowany został u 28 mieszkańców placówki i 8 członków personelu, zaś kwarantanną objęto 21 mieszkańców i 8 pracowników. Na dzień 11.02.2021 r. hospitalizowanych było 10 pensjonariuszy i 1 osoba z personelu.

Jak zapewnił przedstawiciel wojewody, bezpośrednio po podjęciu informacji o wystąpieniu zakażeń wirusem SARS-CoV-2 w placówce podjęto działania mające na celu jak najbardziej wszechstronne wyjaśnienie zaistniałej sytuacji, zarówno w zakresie kompetencji Wojewody Lubelskiego, jak i Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.

Z informacji Lubelskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Lublinie wynikało, że w dniu 19.01.2021 r. przeprowadzono szczepienie przeciwko COVID-19 u 37 pensjonariuszy. Podanie szczepionki było poprzedzone lekarskim badaniem kwalifikacyjnym do szczepień. Personel otrzymał I dawkę szczepionki przeciw COVID-19 w dniu 16.01.2021 r. Zaszczepiono w sumie 5 pracowników. Nie informowano o trudnościach w dostępności szczepionek.

- W związku z zaistniałą sytuacją Wojewoda Lubelski podjął decyzję o zawiadomieniu Prokuratury Rejonowej w Puławach o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kierownictwo i pracowników placówki zapewniającej całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym i w podeszłym wieku, prowadzonej w ramach działalności gospodarczej, pn. Dom Seniora „A w sercu maj” – poinformował Albin Mazurek.

W zawiadomieniu wskazano, że w okresie od 19.01.2021 r. do 14.02.2021 r.: mogło dojść do naruszenia:

1) art. 160 § 1 i § 2 k.k. tj. narażenia pensjonariuszy placówki, pomimo ciążącego obowiązku opieki, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia poprzez niezawiadomienie bądź też zbyt późne zawiadomienie pogotowia ratunkowego o pogarszającym się stanie zdrowia pensjonariuszy oraz niezapewnieniu pomocy w dostępie do świadczeń medycznych;

2) art. 162 § 1 k.k. tj. nieudzieleniu pomocy oraz niezapewnieniu pomocy w dostępie do świadczeń medycznych pensjonariuszom placówki znajdującym się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

- W obecnej sytuacji Wydział Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie nie ma możliwości przeprowadzenia kontroli doraźnej w placówce z uwagi na aktywne ognisko koronawirusa, jednakże służby Wojewody na bieżąco monitorują sytuację epidemiczną w Domu Seniora „A w sercu maj” i w zależności od jej rozwoju będą podejmować kolejne konieczne działania – zaznaczył przedstawiciel wojewody.

Poinformował również, że mimo ograniczonych możliwości wspierania tego typu placówek Wydział Polityki Społecznej zaproponował właścicielom domu przydzielenie środków ochrony indywidualnej i dezynfekcji, pochodzących z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych. Uzgodniono, iż środki te zostaną odebrane przez przedstawiciela placówki po zakończeniu odbywania kwarantanny przez personel i mieszkańców.

W celu przeciwdziałania rozprzestrzeniania się w placówce koronawirusa przeprowadzono mycie i dezynfekcję powierzchni urządzeń i pomieszczeń, wietrzenie pomieszczeń, a także zlecono firmie specjalistycznej wykonanie dekontaminacji pomieszczeń. Na dzień 17.02.2021 r. opiekę nad mieszkańcami świadczyło 8 pracowników.

Odpowiadając na pytanie o dostęp do opieki psychologicznej, przedstawiciel wojewody wskazał, że „w ocenie osoby prowadzącej placówkę mieszkańcy to osoby, które nie zdają sobie sprawy z zaistniałej sytuacji”.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. W domach pomocy społecznej wciąż występują ogniska zakażeń

Data: 2021-02-04
  • W DPS w Radomsku zakażonych było 43 mieszkańców i 13 pracowników. Większość zakażonych pensjonariuszy była hospitalizowana
  • W województwie mazowieckim wygasają ogniska zakażeń w trzech DPS-ach

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Radomsku

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Radomsku, Fabian Zagórowicz członek zarządu powiatu radomszczańskiego wskazał, że w dniach 3 – 20 stycznia 2021 r. w placówce stwierdzono zakażenie koronawirusem u 43 mieszkańców i 13 pracowników, 17 mieszkańców objęto kwarantanną.

- Testy na obecność koronawirusa przeprowadzano trzykrotnie - 30 i 31 grudnia 2020 roku wszystkim pracownikom i mieszkańcom, 9 stycznia br. wszystkim pracownikom i mieszkańcom, którym w poprzednim teście wyszedł wynik ujemny a przebywali i pracowali w placówce, 15 stycznia br. wszystkim pracownikom mieszkańcom, którym w poprzednim teście wyszedł wynik ujemny a przebywali i pracowali w placówce – poinformował przedstawiciel powiatu.

Wskazał, że w szpitalu w Radomsku hospitalizowano 24 osoby, natomiast w szpitalu w Bełchatowie - 7 osób. Zaznaczył, że w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa zastosowano  ozonowanie pomieszczeń, ścisły reżim sanitarny, placówka jest na bieżąco sprzątana i dezynfekowana, a w DPS znajduje się wystarczająca ilość środków dezynfekujących i nie ma problemu z ich pozyskiwaniem.

- Pracuje aktualnie 18 pracowników, w tym 10 świadczących usługi opiekuńcze oraz zatrudnione 2 nowe osoby (umowa o pracę i umowa zlecenie) – wskazał Fabian Zagórowicz.

Poinformował, że psycholog i kapłan udzielają porad i wsparcia telefonicznie.

DPS otrzymał od Wojewody Łódzkiego w roku 2020 wsparcie finansowe na bieżące wydatki związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa oraz na nagrody dla pracowników oraz indywidualne środki ochrony osobistej.

- Starosta radomszczański na bieżąco współpracuje z Wojewodą Łódzkim i służbami wojewody. Współpraca jest pozytywna. Aktualnie potrzeby w Domu Pomocy Społecznej w Radomsku są zaspokojone, a sytuacja związana z koronawirusem opanowana, ozdrowieńcy wracają do domu – ocenił przedstawiciel powiatu.

Sytuacja w mazowieckich placówkach opieki

W ramach cyklicznie przekazywanych przez Mazowiecki Urząd Wojewódzki informacji na temat sytuacji w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki, Kinga Jura zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej MUW poinformowała, że na dzień 2 lutego wygasające ogniska zakażeń koronawirusem występowały w 3 domach pomocy społecznej:

  • Domu Pomocy Społecznej im. Jana Pawła II w Nasielsku, prowadzonym przez powiat nowodworski – zakażonych było 3 mieszkańców (z czego jedna osoba przebywała w szpitalu);
  • Domu Pomocy Społecznej „Pod Topolami” w Lesznowoli, prowadzonym przez powiat grójecki – zakażonych 8 mieszkańców oraz 2 pracowników;
  • Samorządowym Domu Pomocy Społecznej w Starych Lipkach, prowadzonym przez gminę Stoczek – zakażonych 6 mieszkańców oraz 3 pracowników.

Ponadto u mieszkańców jednej placówki zapewniającej całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku stwierdzono wirusa SARS-CoV-2.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. W domach pomocy społecznej wciąż występują ogniska zakażeń

Data: Od 2021-01-12 do 2021-01-13
  • W DPS przy ul. Przybyszewskiego w Łodzi miała miejsce druga fala zakażeń. W jej szczytowym momencie 361 mieszkańców i 131 pracowników było zakażonych
  • W DPS w Kamieniu Krajeńskim zakażenia w placówce udało się wykryć dzięki regularnym badaniom przesiewowym pracowników

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Łodzi

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Przybyszewskiego w Łodzi, Szymon Kostrzewski p.o. dyrektora Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi wskazał, że druga fala zachorowań na COVID-19 w tej placówce rozpoczęła się pod koniec października 2020 r. i przybrała na sile w okresie 20-25 listopada. W tym czasie odnotowano najwięcej nowych potwierdzonych zakażeń: wśród mieszkańców – 170 i wśród pracowników 35. W szczytowym okresie nawet 361 mieszkańców i 131 pracowników było zakażonych.

- Od momentu wykrycia nowego ogniska zakażeń w przedmiotowym DPS sukcesywnie przeprowadzano badania wszystkich mieszkańców i pracowników, w celu jak najszybszego izolowania zakażonych - zapewnił Szymon Kostrzewski.

Dodał, że od końca listopada miało miejsce sukcesywne zdrowienie zarówno mieszkańców, jak i pracowników DPS. Zgodnie z raportowanymi przez jednostkę danymi na dzień 15 grudnia 2020 r. zakażonych koronawirusem było 35 mieszkańców i 21 pracowników DPS.

Przedstawiciel urzędu miasta poinformował, że w związku z wystąpieniem ogniska zakażenia placówka zastosowała izolacje i kwarantanny na podstawie zaleceń odpowiednich służb sanitarnych, wykorzystując doświadczenia organizacyjne z pierwszej fali zachorowań, która miała miejsce wiosną.

Zaznaczył, że DPS otrzymał wsparcie od Wojewody Łódzkiego w zakresie zabezpieczenia w środki do dezynfekcji oraz środki ochrony indywidualnej. Wojewoda przekazał także dwukrotnie dotacje z przeznaczeniem na dodatkowe wynagrodzenia dla pracowników DPS w związku z COVID-19. W ostatnich dniach Wojewoda Łódzki przekazał DPS także testy antygenowe w liczbie 375 oraz 15 pulsoksymetrów.

- Miasto Łódź, jako podmiot prowadzący DPS codziennie monitoruje sytuację epidemiczną, kadrową oraz zabezpiecza potrzeby jednostki w środki ochrony ograniczające możliwość rozprzestrzeniania się zakażeń - zapewnił Szymon Kostrzewski.

Zaznaczył przy tym, że do najbardziej problematycznych zagadnień należą kwestie zapewnienia należytej obsługi mieszkańców w sytuacji wzmożonej zachorowalności wśród pracowników DPS. Apele o wsparcie kadrowe kierowane wcześniej do Wojewody, czy też do pracowników samorządowych nie przyniosły spodziewanego rezultatu, jednakże obecną sytuację w DPS udało się opanować dzięki dużemu zaangażowaniu i wysiłkowi pracowników DPS opiekujących się mieszkańcami.

DPS w Kamieniu Krajeńskim

Starosta sępoleński Jarosław Tadych przedstawił sytuację w Domu Pomocy Społecznej w Kamieniu Krajeńskim. W placówce tej koronawirus został zdiagnozowany u 60 mieszkańców i 8 pracowników. Kwarantanną objęto 10 pensjonariuszy i 15 członków personelu. Jak zaznaczył starosta, testy zostały przeprowadzone wszystkim mieszkańcom, natomiast pracownicy są regularnie (raz na 4 tygodnie) badani podczas badań przesiewowych wykonywanych przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną. Właśnie w wyniku wykrycia zakażenia podczas takich badań u dwóch pracowników, zdecydowano o przebadaniu poszczególnych mieszkańców i pozostały pracowników placówki.

Po wykryciu pierwszych zakażeń wśród pracowników, poszczególne kondygnacje budynku DPS zostały odizolowane od innych. Mieszkańcami podczas diagnozowania zajmowali się wyłącznie ozdrowieńcy, zachowując szczególne środki ostrożności. Po zdiagnozowaniu pierwszych przypadków wśród mieszkańców ochotnicy z personelu zostali skoszarowani na terenie domu. Starosta zapewnił, że liczba pracowników świadczących pracę w placówce była wystarczająca oraz że posiadali środki ochrony osobistej.

- Dom dysponuje odpowiednią ilością środków dezynfekcyjnych, które są dostępne zarówno dla personelu (płyny do dezynfekcji rąk, płyny do dezynfekcji pomieszczeń) jak i dla mieszkańców (płyny do dezynfekcji rąk). Nie ma problemów z pozyskiwaniem środków dezynfekcyjnych. Dom dysponuje własnymi zapasami, ale na bieżąco otrzymuje również środki z zasobów Wojewódzkiego Sztabu Kryzysowego, sponsorów. Powiatowy Sztab Kryzysowy jest także w posiadaniu takich środków - zaznaczył Jarosław Tadych.

Podkreślił, że DPS otrzymuje pomoc od Urzędu Wojewódzkiego od początku trwania pandemii, a w ostatnim czasie pomoc została zintensyfikowana. Przybrała postać dodatkowych dotacji z przeznaczeniem na funkcjonowanie placówki oraz zapewnienia środków dezynfekcyjnych i ochrony osobistej.

- W momencie wykrycia covid-19 w Domu Pomocy Społecznej w Kamieniu Krajeńskim starosta na wniosek dyrektora domu zawnioskował do wojewody o dodatkowe wsparcie w postaci środków ochronnych oraz wsparcie żołnierzy WOT. Oba wnioski zostały pozytywnie rozpatrzone. Współpraca jest podejmowana i jest wystarczająca – ocenił Jarosław Tadych.

Starosta podkreślił, że DPS w Kamieniu Krajeńskim jeszcze przed wystąpieniem ogniska wdrożył szereg procedur mających na celu przeciwdziałanie zakażeniom koronawirusem. Pracownicy podzieleni zostali na grupy, nie mające ze sobą styczności, zostali również zabezpieczeni w środki ochrony osobistej. Wprowadzono zakaz odwiedzin z jednoczesną możliwością kontaktów poprzez wszelkie dostępne media społecznościowe, telefony i komunikatory internetowe. Mieszkańcy oraz pracownicy mieli też możliwość telefonicznego kontaktu z psychologiem.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. O zakażeniach w Areszcie Śledczym w Grójcu i placówkach opieki

Data: 2020-12-17
  • Od początku pandemii w Areszcie Śledczym w Grójcu odnotowano 12 przypadków zakażenia SARS-Cov-2 wśród osadzonych oraz 9 - wśród funkcjonariuszy i pracowników jednostki
  • Do zakażeń dochodzi też w domach pomocy społecznej i prywatnych placówkach opieki

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Sejnach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Sejnach, starosta sejneński, Maciej Tomasz Plesiewicz. wskazał, że jest to placówka prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Dom przeznaczony jest dla kobiet w podeszłym wieku i dysponuje 25 miejscami. W DPS przebywają 22 pensjonariuszki, u 15 z nich zdiagnozowano koronawirusa. Zakażenie potwierdzono także u 4 członków personelu. Kwarantanną objęto 7 mieszkanek. Testy na obecność koronawirusa zostały wykonane u wszystkich mieszkanek oraz dla całego personelu (16 osób).  Dwie pensjonariuszki były hospitalizowane.

- W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w DPS odseparowano pensjonariuszy zakażonych od tych z ujemnym wynikiem testu. Personel stosuje reżim sanitarny oraz rekomendacje i instrukcje dotyczące postpowania związanego z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 – zapewnił starosta.

Dodał, że czynności opiekuńcze względem mieszkanek świadczyło 8 opiekunek i w jego ocenie, była to wystarczająca liczba. Wskazał, że mieszkanki mają zapewnione wsparcie psychologa.

Starosta poinformował, że DPS jest wyposażony w środki dezynfekujące oraz pozostałe środki ochrony osobistej i w chwili obecnej nie ma problemu z ich dostępnością i pozyskaniem.

- DPS otrzymał wsparcie ze strony Wojewody Podlaskiego w postaci środków ochrony osobistej oraz w postaci dodatkowych środków finansowych w ramach dotacji celowej na zakup wyposażenia, środków ochrony osobistej, a także na dodatkowe wynagrodzenie dla personelu. Podkreślić należy również, ze pracownicy Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego są w stałym kontakcie z DPS w celu rozpoznania bieżących potrzeb placówki – podkreślił Maciej Tomasz Plesiewicz.

Wskazał, że prowadzi bieżącą współpracę z Wojewodą Podlaskim w związku z sytuacją w placówce i ocenił, że jest ona wystarczająca.

- Obecna sytuacja w Domu Pomocy Społecznej w Sejnach jest stabilna, zaangażowanie personelu pozwala na zapewnienie mieszkańcom odpowiedniej opieki z zachowaniem reżimu sanitarnego. Stan zdrowia pensjonariuszy jest na bieżąco monitorowany i w razie potrzeby są hospitalizowani. Jesteśmy w stałym kontakcie z placówką i gotowości do udzielenia wsparcia. Reagujemy na zgłaszane trudności – zapewnił starosta.

Prywatna placówka opieki „Dom na Byczku”

Mariusz Kidaj zastępca dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował o sytuacji epidemiologicznej w prywatnej placówce opieki znajdującej się w miejscowości Ciosmy. Dom dysponuje miejscami dla 43 osób.

Przedstawiciel wojewody wskazał, że 18 listopada 2020 r. właścicielka placówki skontaktowała się telefonicznie z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Biłgoraju i poinformowała, że pensjonariusze przebywający w placówce wraz z personelem mają objawy COVID-19. Zadeklarowała, że kontaktowała się już z Sanepidem oraz lekarzem rodzinnym. Przeprowadzenie testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 zostało zaplanowane na następny dzień. W trakcie rozmowy właścicielka zasygnalizowała, że w placówce brakuje środków dezynfekujących i ochrony oraz potrzebuje pomocy w opiece nad podopiecznymi. Jeszcze tego samego dnia Gmina Biłgoraj  zorganizowała transport środków dezynfekujących i ochrony z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie.

- Pracownicy GOPS Biłgoraj udali się do placówki celem szczegółowych uzgodnień o formach wsparcia. Zaproponowano pomoc przy zakupach, jak też dostarczanie posiłków do placówki – poinformował Mariusz Kidaj.

Właścicielka miała jednak zadeklarować, że sama zorganizuje pomoc w tym zakresie. Przedstawiciel wojewody wskazał, że zaproponowano jej także pomoc w kontakcie z WOT i przesłanie informacji dotyczących procedury skorzystania z pomocy WOT. Ponadto zasugerowano, aby rozważyła wystąpienie z apelem do lokalnych mediów w sprawie zgłaszania się do pomocy wolontariuszy,

- W późniejszych dniach kontaktowano się telefonicznie, jak również osobiście pracownik socjalny odwiedził placówkę (z zachowaniem reżimu sanitarnego) z pytaniem czy potrzebna jest pomoc – podkreślił przedstawiciel wojewody.

Z informacji przekazanych przez właścicielkę wynika, że w placówce zakażonych było 13 mieszkańców i 4 członków personelu. Kwarantanną objęto 10 mieszkańców i 4 pracowników. W celu przeciwdziałania rozprzestrzeniania się koronawirusa chorzy zostali poddani izolacji w odrębnych pokojach, personel używał odzieży ochronnej, dezynfekowano pomieszczenia (ściany, podłogi, szafki i klamki).Opiekę nad mieszkańcami sprawowało 5 pracowników. Wg stanu na dzień 2 grudnia, w placówce przebywało 20 mieszkańców, nie było już osób zakażonych. W wyniku zakażenia Covid-19 zmarło jednak 6 mieszkańców. Obecnie zabezpieczenie placówki w środki ochrony indywidualnej i dezynfekcji jest wystarczające.

Jak zaznaczył Mariusz Kidaj, wojewoda ma ograniczone możliwości wspierania placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku prowadzonych za zasadzie działalności gospodarczej (prywatnych domów opieki). Należy bowiem zauważyć, że z prowadzeniem działalności gospodarczej wiąże się ryzyko ponoszenia dodatkowych/nieprzewidzianych kosztów utrzymania placówki.

- Mimo ograniczonych możliwości wspierania tego typu placówek Wydział Polityki Społecznej przydzielił placówce środki pomocowe w postaci środków ochrony indywidualnej i dezynfekcji, pochodzące z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych, przekazane do dyspozycji Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie – podkreślił Mariusz Kidaj.

Areszt Śledczy w Grójcu

Do zakażeń może dochodzić także w zakładach karnych i aresztach śledczych, a w jednostkach tych ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa jest wysokie. Przebywają tam także osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

O sytuacji w Areszcie Śledczym w Grójcu poinformował dyrektor jednostki ppłk Adam Piórkowski. Wskazał, że od początku pandemii COVID-19 w areszcie odnotowano 12 zdiagnozowanych przypadków zakażenia SARS-Cov-2 wśród osadzonych oraz 9 wśród funkcjonariuszy i pracowników jednostki. Z powodu podejrzenia zakażenia COVID-19 od początku pandemii objętych kwarantanną było 35 osadzonych oraz 39 członków personelu. W sumie przeprowadzono 35 testów na obecność koronawirusa wśród osadzonych oraz 54 wśród funkcjonariuszy i pracowników aresztu.

Dyrektor wskazał, że kierując się zaleceniami wydanymi przez Państwowego Inspektora Sanitarnego na terenie Aresztu Śledczego w Grójcu oraz Oddziału Zewnętrznego w Stawiszynie wstrzymano m.in. zatrudnienia osadzonych poza terenem jednostek penitencjarnych (za wyjątkiem zatrudnionych odpłatnie przy modernizacji ogrodzenia), udzielanie osadzonym widzeń z osobami bliskimi oraz odprawianie nabożeństw i udzielanie posług religijnych. Ponadto w areszcie funkcjonują procedury postępowania np. na okoliczność przyjęcia osoby chorej bądź wobec której istnieje podejrzenie zakażenia, konwojowania osadzonego chorego bądź wobec którego istnieje podejrzenie choroby, postępowania wobec osadzonych przebywających w kwarantannie bądź izolacji, czy postępowania na okoliczność wystąpienia zachorowania wśród członków kadry aresztu.

- Kadra aresztu dokłada wszelkich starań, aby w związku z zaistniałą sytuacją epidemii zapewnić ciągłość realizacji zadań służbowych oraz prawidłowy tok służby, celem zapewnienia porządku i bezpieczeństwa w Areszcie oraz właściwej realizacji uprawnień osadzonych, przebywających w tutejszej jednostce - zapewnił ppłk Adam Piórkowski.

Dodał, że osadzeni mają zapewnione wsparcie psychologiczne poprzez stały i nieograniczony kontakt z psychologiem. Funkcjonariusze i pracownicy aresztu mają możliwość zwrócenia się o pomoc psychologiczną do Zakładu Opieki Zdrowotnej Medycyny Pracy Służby Więziennej w Warszawie.

Dyrektor wskazał, że w jednostce znajdują się środki dezynfekujące, które są na bieżąco uzupełniane. Ponadto kadra aresztu wyposażona została w środki ochrony osobistej w postaci m.in.  maseczek ochronnych wielorazowego oraz jednorazowego użytku, rękawiczek ochronnych oraz przyłbic. Na okoliczność bezpośredniego kontaktu z koronawirusem w areszcie, do dyspozycji personelu, znajdują się kombinezony oraz buty ochronne, a także gogle ochronne.

- Od momentu ogłoszenia w Polsce stanu epidemii OISW Warszawa wspiera jednostkę w działaniach zapobiegających rozprzestrzenianiu się wirusa SARS - Cov-2. Koordynuje uzupełnianie środków ochrony osobistej, w tym ich ewentualne wymiany między jednostkami penitencjarnymi. Także finansuje ich zakup i przekazuje do jednostki. Ponadto OISW Warszawa pokrywał koszty przeprowadzenia badań u funkcjonariuszy i pracowników kończących kwarantannę przed ich powrotem do pracy i służby. Nadto w związku z zaistniałą sytuacją epidemiczną, OISW Warszawa przekazuje na bieżąco zalecenia i wytyczne, mające na celu ograniczenie transmisji wirusa Sars-Cov-2. Powyższe realizowane jest w formie wideokonferencji, jak i poprzez pisma kierowane do jednostki - zaznaczył ppłk Adam Piórkowski.

KMP.071.8.2020

Przedstawiciel Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT), działającego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, rozmawiał z mężczyzną zatrzymanym w czasie kolejnej manifestacji Strajku Kobiet

Data: 2020-12-14
  • Mężczyzna został zatrzymany przez nieumundurowanych policjantów (sądził, że został zaatakowany)
  • Zatrzymano go w związku z zarzutem uszkodzenia mienia
  • Po raz kolejny osoba zatrzymana w trakcie warszawskich protestów przewieziona została poza stolicę
  • Zatrzymany nie skarżył się na sposób traktowania przez funkcjonariuszy po zatrzymaniu

Przedstawiciel Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur udał się 14 grudnia 2020 r. do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych (PdOZ) Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Mazowieckim, do której przewieziony został mężczyzna zatrzymany podczas protestu 13 grudnia w Warszawie.

Zatrzymany poinformował, że początkowo zatrzymania dokonywali dwaj nieumundurowani funkcjonariusze, nieposiadający oznaczeń. Sądząc, że został zaatakowany, mężczyzna stawiał czynny opór. Dopiero w momencie, gdy do zatrzymujących policjantów dołączyli funkcjonariusze w mundurach zdał sobie sprawę, że jest to interwencja policyjna. Jak wynika z przekazanych przez mężczyznę informacji, w czasie zatrzymania został przygnieciony do ziemi ciężarem obezwładniającego go funkcjonariusza. Nacisk spowodował problemy z oddychaniem, które mężczyzna głośno sygnalizował, jednak zostało to zbagatelizowane.

Zatrzymany nie wyrażał zastrzeżeń dotyczących traktowania go przez funkcjonariuszy już po dokonaniu zatrzymania. Zachowanie policjantów określił jako stonowane, został także poinformowany o powodach zatrzymania. Mężczyznę transportowano co prawda z rękami skutymi kajdankami z przodu, niemniej jednak, jak twierdził, kajdanki były zaciśnięte zbyt mocno (w czasie wizytacji przedstawiciel KMPT zauważył zaczerwienienie na nadgarstkach osoby zatrzymanej).

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur ponownie z zaniepokojeniem odnotował, że osoby zatrzymane podczas warszawskich protestów wywożone są na czynności do jednostek policji znajdujących się poza stolicą. Zatrzymany przetransportowany został w pierwszej kolejności do Komendy Powiatowej Policji w Pruszkowie, gdzie sporządzono protokół zatrzymania. Mężczyzna pouczony został o możliwości żądania kontaktu z prawnikiem (kontakt ten został zrealizowany) i przekazania informacji osobie trzeciej o zatrzymaniu. Policjanci sprawdzili, czy zatrzymany nie posiada widocznych obrażeń, zapytali także o stan jego zdrowia i samopoczucie.

Zatrzymany został następnie przewieziony do KPP w Grodzisku Mazowieckim, gdzie przyjęto go do PdOZ. Przed umieszczeniem w PdOZ mężczyznę poddano sprawdzeniu prewencyjnemu. Zatrzymany nie zgłaszał zastrzeżeń w stosunku do zachowania funkcjonariuszy pełniących służbę w Pomieszczeniu. Należy jednak zaznaczyć, że pomimo zatrzymania we wczesnych godzinach popołudniowych, pierwszy posiłek zatrzymany otrzymał dopiero następnego dnia rano.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur na bieżąco monitoruje sytuację związaną z przebiegiem protestów i działaniami służb egzekwujących prawo i nie wyklucza kolejnych wizyt ad hoc w najbliższym czasie.

O dalszych działaniach w tym zakresie KMPT będzie informował w kolejnych komunikatach. Szczegółowe wnioski z wizyt ad hoc zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Koronawirus. Informacje o sytuacji epidemiologicznej w kolejnych DPS i szpitalu psychiatrycznym

Data: 2020-12-11
  • W szpitalu psychiatrycznym w Radomiu od początku pandemii zdiagnozowano zakażenie u 330 pacjentów i 142 pracowników
  • W DPS w Chełmnie zakażonych było 66 mieszkańców i 40 pracowników, a w DPS w Przemyślu 60 mieszkańców i 8 pracowników

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Chełmnie

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Chełmnie, prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia na zlecenie powiatu chełmińskiego, Zdzisław Gamański starosta chełmiński wskazał, że na dzień 20 listopada zakażonych było 66 mieszkańców oraz 40 pracowników. Kwarantanną objęto wówczas 151 mieszkańców i 38 pracowników. Jak zaznaczył, w grudniu te liczby uległy zmniejszeniu i na dzień 4 grudnia zakażonych było 4 mieszkańców i 10 pracowników. Na dzień 2.12 hospitalizowano 5 mieszkańców w szpitalach w Brodnicy i w Grudziądzu.

Starosta ocenił, że obecnie dom dysponuje wystarczającą liczbą personelu. Czynności opiekuńcze świadczy 79 pracowników w systemie zmianowym (opiekunki i pielęgniarki).A mieszkańcy mają zapewnioną pomoc psychologa.

Zapewnił też, że od początku pandemii pozostaje w ścisłej współpracy z Wojewodą Kujawsko-Pomorskim, również w związku z zaistnieniem ogniska w DPS w Chełmnie i w jego ocenie współpraca ta jest wystarczająca. Poinformował jednak, że dom pomocy społecznej w związku z zaistniałą sytuacją nie otrzymał dodatkowego wsparcia ze strony wojewody. Zadeklarował, że placówka posiada dysponuje środkami dezynfekującymi i nie ma problemów z ich pozyskiwaniem.

DPS w Przemyślu

Bogusław Świeży, zastępca Prezydenta Przemyśla przedstawił sytuację w Domu Pomocy Społecznej w Przemyślu mieszczącym się w budynkach przy ul. Wysockiego 99 i ul. św. Brata Alberta 3. Poinformował, że od 2 marca 2020r. do 17 listopada 2020 r. koronawirusa zdiagnozowano u 60 mieszkańców i 8 pracowników. Kwarantanną objęto 91 mieszkańców i 24 członków personelu. Osobom przebywającym w kwarantannie, przeprowadzono testy na obecność wirusa (mieszkańcy - 128 testów,  pracownicy - 4 testy). Dodatkowo, 5 września 2020r. u 173 mieszkańców i 92 pracowników, w ramach badań przesiewowych w kierunku obecności przeciwciał IgM i IgG SARS-CoV- 2 wykonano testy kasetkowe.

Zastępca prezydenta wskazał, że w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa, stosowana jest izolacja mieszkańców powracających ze szpitali oraz innych niezbędnych konsultacji. Opracowano również zarządzenie w sprawie zasad funkcjonowania DPS w czasie stanu epidemii, procedurę postpowania w przypadku zakażenia wirusem SARS-COV-2, a także procedurę postepowania z odpadami wytwarzanymi w czasie występowania zakażeń.

- Pomimo absencji pracowników, czynności opiekuńcze względem mieszkańców są realizowane zgodnie ze standardem. Aktualnie 96 pracowników opiekuje się mieszkańcami – zapewnił Bogusław Świeży.

W placówce jest też zatrudniony psycholog. Zastępca prezydenta poinformował, że w DPS środki dezynfekujące zabezpieczane na bieżąco i nie ma problemów z ich pozyskaniem. Wskazał, że placówka  otrzymała wsparcie od Wojewody Podkarpackiego w postaci dodatkowych środków finansowych, dotacji celowych oraz środków ochrony indywidualnej i preparatów do dezynfekcji.

- Współpraca z Wojewodą Podkarpackim w związku z zaistniałą sytuacją jest zadowalająca. Cyklicznie organizowane są wideokonferencje, podczas których omawiana jest bieżąca sytuacja w DPS oraz podejmowane działania mające na celu zapewnienie niezbędnej pomocy i zabezpieczenie potrzeb mieszkańców i pracowników – ocenił Bogusław Świeży.

Dodał, że sytuacja w placówce na chwilę obecną jest opanowana, DPS znajduje się pod stałym nadzorem epidemiologicznym.

Szpital psychiatryczny w Radomiu

O sytuacji w Samodzielnym Wojewódzkim Publicznym Zespole Zakładów Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej im. dr Barbary Borzym w Radomiu poinformował p.o. zastępcy dyrektora placówki ds. lecznictwa Jan Krzysztof Bartel. Wskazał, że od początku trwania epidemii zdiagnozowano zakażenie wirusem SARS -CoV-2 u 330 pacjentów (stan na dzień 30.11.2020) w Oddziałach Psychiatrycznych od P-1 do P-5, Oddziale Rehabilitacji Neurologicznej, Oddziale Psychosomatycznym, Oddziale Terapii Uzależnienia od Alkoholu, Oddziale Leczenia Zaburzeń Nerwicowych, Zaburzeń Osobowości i Odżywiania oraz u 142 pracowników.

Zastępca dyrektora zaznaczył, że pracownicy na kwarantannie przebywają w warunkach domowych i jest to zmienna liczba, np. na dzień 30.11.2020 roku 1 pracownik odbywał kwarantannę (st. technik analityki medycznej). Zapewnił też, że wszyscy pacjenci ze styczności z osobą zakażoną SARS-CoV-2 (kwarantanna) mają wykonywane badania kontrolne co najmniej dwukrotnie w 7 dniowych odstępach czasowych. Od początku epidemii wykonano u pacjentów łącznie 6715 badań w kierunku SARS-CoV-2. Zaś personel ma wykonywane badania w przypadku wystąpienia wskazań epidemiologicznych. Od początku epidemii wykonano u personelu 3655 badań w kierunku SARS-CoV-2.

Zastępca dyrektora poinformował, że na dzień 30.11.2020 roku nikt z personelu nie był hospitalizowany, natomiast pacjenci w razie wystąpienia zakażenia są przenoszeni do szpitali dedykowanych dla zakażonych SARS-CoV-2 w Radomiu, Przysusze, Siedlcach, Przasznyszu.

 - W SWPZZPOZ Zarządzeniem Dyrektora z dnia 27.03.2020 roku został powołany Zespół do opracowania zasad postępowania po wprowadzeniu stanu epidemii, który współpracuje z Zespołem kontroli zakażeń szpitalnych w zakresie opracowania procedur przeciwepidemicznych. Procedury są na bieżąco weryfikowane i dostosowywane do zaleceń Krajowego Konsultanta ds. Chorób Zakaźnych, Ministra Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego i obowiązujących aktów prawnych – zaznaczył Jan Bartel.

Zapewnił, że pacjenci zakażeni byli izolowani lub kohortowani w oddziałach oraz w miarę możliwości przenoszeni do szpitali dedykowanych dla chorych na COVID-19, przeprowadzono dekontaminację pomieszczeń, personel stosował i nadal stosuje środki ochrony indywidualnej stosownie do ryzyka sanitamo-epidemiologicznego.

W ocenie zastępcy dyrektora, okresowo występowały problemy z liczbą personelu lecz pacjenci zawsze mieli zapewnioną opiekę ze strony personelu szpitala. W tym wsparcie psychologiczne.

Szpital posiada wymagane środki dezynfekcyjne, nie odnotowano braków w tym zakresie, a obecnie nie ma problemu z ich zakupem. Jak zauważył zastępca dyrektora placówka nie ma trudności z zapewnieniem bieżących produktów służących do zaspokojenia potrzeb socjalno-bytowych hospitalizowanych pacjentów. Problemem dla szpitala jest jednak duże obciążenie finansowe z tym związane.

- W okresie trwania epidemii szpital otrzymał wsparcie ze strony Wojewody Mazowieckiego w postaci sprzętu medycznego mającego zastosowanie w walce z zakażeniami wywołanymi SARS-CoV-2 (np. kardiomonitor, pulsoksymetry), środków ochrony indywidualnej oraz ze strony Marszałka Województwa Mazowieckiego w postaci środków finansowych przeznaczonych na ten cel – wskazał Jan Bartel.

Dodał, że dyrektor SWPZZPOZ w Radomiu na bieżąco współpracuje z Wojewodą Mazowieckim i Marszałkiem Województwa Mazowieckiego w zakresie monitorowania aktualnej sytuacji epidemiologicznej szpitala oraz podejmowanych czynności mających na celu likwidację zakażeń. Ocenił, że współpraca układa się dobrze i jest wystarczająca.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Informacje o sytuacji epidemiologicznej w kolejnych DPS-ach, gdzie stwierdzono zakażenia

Data: 2020-12-04
  • W DPS w Brzezinach zakażonych było 63 mieszkańców. W DPS w Tyszowcach i DPS w Słupi ponad 70 osób
  • Placówki mogły liczyć na wsparcie wojewodów

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Brzezinach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Brzezinach, starosta Renata Kobiera poinformowała, że pod koniec października 2020 roku przebadano wszystkich mieszkańców placówki na obecność koronawirusa. Wszystkie wyniki były wówczas negatywne.

Sytuacja uległa pogorszeniu na początku listopada. 5 listopada 2020 roku wykonano testy u 8 mieszkańców. Testy dały wynik dodatni. W związku z tym, 12 listopada przeprowadzono testy u pozostałych mieszkańców. Wynik pozytywny otrzymało wówczas 63 mieszkańców, wynik negatywny 27 osób. Jedna osoba nie wyraziła zgody na wykonanie badania. Także 15 członków personelu otrzymało wynik pozytywny. W kwarantannie przebywało 28 mieszkańców DPS, pozostali pensjonariusze przebywali w izolacji. Ponadto kwarantanną zostało objętych 6 pracowników.

- W związku z zaistniałą sytuacją testy wykonywane były (i są) na bieżąco zarówno mieszkańcom jak i pracownikom – zadeklarowała Renata Kobiera.

Dodała, że spośród mieszkańców DPS jedna osoba była jest hospitalizowana. Po dokonanej analizie ustalono, że pierwszym zakażonym pacjentem była pracownica kuchni, która została zarażona od członka rodziny.

Starosta zapewniła, że od momentu pojawienia się zakażonego pracownika podjęto działania zmierzające do izolacji osób mających kontakt z osoba zakażoną. Stosowany jest reżim sanitarny, na bieżąco wykonywane są testy. Zarówno mieszkańcy jak i personel są objęci szczególną obserwacją. Ponadto zastosowano izolację mieszkańców chorych od zdrowych. Spożywanie posiłków odbywa się w pokojach, obowiązuje zakaz wychodzenia poza teren DPS. Dezynfekowane są wszystkie pomieszczenia, które dodatkowo są cyklicznie wietrzone. W odniesieniu do personelu stosowany jest system pracy rotacyjnej w zespołach.

- W kwestii problemów z zatrudnieniem DPS boryka się z podobnymi problemami, jak pozostałe DPS w całym kraju nie tylko w czasie zagrożenia Sars-CoV-2, ale także poza nim. Głównie jeżeli chodzi o obsadę dyżurów pielęgniarskich. Aktualnie bezpośrednio z mieszkańcami wykonuje pracę 11 pracowników. To zdecydowanie za mało, jednakże wyrażam nadzieję, że momencie powrotu personelu, przebywającego na kwarantannie sytuacja winna ulec poprawie. Aczkolwiek zaznaczam, że zapewniamy ciągłość funkcjonowania jednostki, pomimo niedoboru personelu. Nadto, co jest niezmiernie istotne braki kadrowe nie powodują negatywnych skutków dla pensjonariuszy DPS – wskazała Renata Kobiera.

Poinformowała, że DPS w Brzezinach otrzymuje wsparcie ze strony Wojewody Łódzkiego w formie pieniężnej, została bowiem zwiększona dotacja dla 12 mieszkańców. Ponadto są pozyskiwane dodatkowe środki finansowe na zadania statutowe oraz cyklicznie DPS zaopatrywany jest w środki ochrony osobistej: maski, przyłbice, kombinezony a także środki dezynfekcyjne.

DPS w Tyszowcach

Henryk Karwan starosta tomaszowski przedstawił sytuację w Domu Pomocy Społecznej w Tyszowcach. Wskazał, że od 19 listopada 2020 roku sytuacja kryzysowa związana z wystąpieniem COVID-19 jest w fazie wygasania. Jednak w czasie wystąpienia choroby wśród mieszkańców i personelu domu sytuacja była poważna. Zakażonych było 72 mieszkańców i 12 członków personelu. Przebadani zostali wszyscy mieszkańcy oraz część pracowników.

Jak zaznaczył starosta, mieszkańcy nie byli objęci kwarantanną, ponieważ w trakcie trwania zakażenia zarówno osoby, u których wykryto zakażenie koronawirusem, jak również mieszkańcy z ujemnym wynikiem nie opuszczali budynku domu. Kwarantanną zostało objętych natomiast 7 pracowników, a nadzorem epidemiologicznym objęto 21 osób.

W dniu 12 października 2020 roku zarządzeniem dyrektora DPS wprowadzono instrukcje dotyczące przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa SARS-CoV-2. Wprowadzono także „Procedurę postępowania w okresie stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii w Domu Pomocy Społecznej w Tyszowcach" oraz „Procedurę postępowania z osobą przebywającą w Domu Pomocy Społecznej w Tyszowcach, co do której zachodzi podejrzenie zarażenia koronawirusem SARS-CoV-2”.

Wśród bezpośrednich działań mających na celu przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się zakażenia starosta wymienił m.in.:

  • wydzielenie strefy skażonej dla mieszkańców z pozytywnym wynikiem testu, gdzie przebywali w czasie leczenia,
  • wydzielenie pomieszczeń do zmiany środków ochrony indywidualnej przez personel,
  • obszary, w których poruszali się i przebywali pracownicy i mieszkańcy domu poddawane były bieżącemu sprzątaniu oraz dezynfekcji, pomieszczenia dezynfekowano także przy użyciu zamgławiaczy,
  • mieszkańcy zostali zaopatrzeni i zobowiązani do noszenia maseczek ochronnych na terenie placówki,
  • przed wejściem głównym oraz wewnątrz domu przy recepcji oraz przy wejściu do kaplicy zostały umieszczone maty nasączane płynem dezynfekującym,
  • odzież mieszkańców i pościel prane były w specjalnych workach rozpuszczalnych,
  • pracownikom przed wejściem na teren budynku mierzona była temperatura,
  • zapewniono pracownikom wszelkie niezbędne do pracy środki dezynfekcyjne i środki ochrony osobistej oraz monitorowano ich stosowanie,
  • regularnie przeprowadzano dezynfekcję powierzchni we wszystkich pomieszczeniach domu oraz systematycznie je wietrzono.

Jak poinformował starosta, w związku z wystąpieniem trudności w zapewnieniu ciągłej opieki nad mieszkańcami bezobjawowymi, do bezpośredniej opieki oddelegowano, za ich zgodą, 2 pracowników spoza zespołu opiekuńczo- terapeutycznego. Ponadto 3 pracowników pomimo wyników pozytywnych, ale bez objawów choroby, po wyrażeniu zgody, zamieszkało na terenie DPS i świadczyło pracę dla mieszkańców zakażonych. Natomiast część pracowników administracyjnych pracowała zdalnie, zaś dyrektor zamieszkał na terenie DPS, poddając się samoizolacji i nadzorując pracę personelu. Dom korzystał z pomocy żołnierzy Wojska Obrony Terytorialnej oraz pomocy wolontariuszki z Warsztatów Terapii Zajęciowej. Jak podkreślił starosta, dom zatrudnia też psychologa i psychiatrę, którzy byli dostępni dla mieszkańców.

Samorządowiec zadeklarował, że DPS przy wsparciu środków zewnętrznych a także z własnego budżetu, zaopatrzył się w wystarczającą ilość środków dezynfekcyjnych, nie było również problemów z ich pozyskiwaniem.

Od lipca placówka otrzymywała od Wojewody Lubelskiego dotacje celowe na przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się zakażenia SARS-CoV-2. Fundusze te były także uzupełnianie o środki finansowe przekazywane przez powiat. Łącznie było to 222 757 zł. Kwota ta została przeznaczona m.in.  na zakup środków ochrony osobistej, środków do dezynfekcji, urządzeń do mycia i dezynfekcji powierzchni, osłon antywirusowych pleksi, prześcieradeł i pościeli, środków czystości w celu zapewnienia bezpieczeństwa i higieny mieszkańców, opłaty z tytułu wywozu nieczystości skażonych oraz wypłatę dodatków do wynagrodzeń dla pracowników świadczących usługi opiekuńcze.

Ponadto dom otrzymuje systematycznie środki ochrony indywidualnej m.in. maseczki, przyłbice, fartuchy, kombinezony, rękawice, chusteczki dezynfekcyjne oraz płyny do dezynfekcji powierzchni, płyny do dezynfekcji rąk z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych przekazanych do placówki za pośrednictwem Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Starosta ocenił, że współpraca z wojewodą jest wystarczająca.

- Dysponując własnymi zasobami oraz wsparciem ze strony samorządu powiatowego, Wojewody Lubelskiego oraz Marszałka Województwa Lubelskiego, dom poradził sobie z zaistniałą sytuacją kryzysową – podkreślił Henryk Karwan.

Dodał, że placówka otrzymywała pomoc finansową i materialną w ramach umów i programów realizowanych przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Lublinie, lubelski oddział NFZ, a także od darczyńców.

DPS w Słupi

Informacje na temat sytuacji epidemicznej w Domu Pomocy Społecznej w Słupi przekazał starosta buski Jerzy Kolarz. Wskazał, że na 89 mieszkanek aż 77 otrzymało dodatni wynik testu na koronawirusa, w 7 przypadkach wynik był nierozstrzygający, a w 5 ujemny. Spośród 44 pracowników 30 osób było zakażonych.

Pracownicy, którzy mogli pracować podjęli wyznaczone obowiązki. W ramach wolontariatu placówkę wspierały 3 siostry albertynki. Jak ocenił starosta w opiece bezpośredniej nad mieszkankami pracowało średnio 8 -10 osób dziennie. Psycholog świadczył pomoc telefonicznie.

W placówce wprowadzono zmianę organizacji pracy. Mieszkanki chore i ich współmieszkanki spożywały posiłki w swoich pokojach. Pozostałe mieszkanki przychodziły na jadalnię w dwóch grupach,, po każdej grupie dezynfekowano pomieszczenie.

Personel został wyposażony w kombinezony, fartuchy, przyłbice. W DPS obowiązywał nakaz używania maseczek i rękawiczek jednorazowych na wszystkich odcinkach pracy oraz nakaz systematycznej dezynfekcji.

- Z chwilą zakażenia wprowadzono jeszcze częstszą dezynfekcje i częstsze odkażanie pomieszczeń za pomocą lamp antybakteryjnych oraz zamgławiacza – zaznaczył Jerzy Kolarz.

Powiat otrzymał od Wojewody Świętokrzyskiego dotację celową dla domów pomocy społecznej, m.in.: dla DPS w Słupi, która w głównej mierze została przeznaczona na zakup środków ochrony osobistej. Również kolejna dotacja celowa od wojewody została przeznaczona na bieżącą działalność placówek, w tym przyznanie gratyfikacji osobom zatrudnionym w domach pomocy społecznej, ze szczególnym uwzględnieniem pracowników narażonych na negatywne skutki wystąpienia SARS-CoV-2.

- W mojej ocenie współpraca ze służbami Wojewody Świętokrzyskiego w zakresie zapobiegania i przeciwdziałania związanego z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, jest na bardzo dobrym poziomie – podkreślił starosta buski.

Dodał, że sytuacja Domu Pomocy Społecznej w Słupi, uległa bardzo dużej poprawie, większa część mieszkanek nie okazuje żadnych objawów chorobowych. Personel kończy izolacje i systematycznie powraca na swoje stanowiska pracy.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Zakażenia w zakładach karnych w Iławie i Opolu Lubelskim

Data: 2020-12-03
  • W Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim u 13 funkcjonariuszy i jednego pracownika cywilnego potwierdzono zakażenie koronawirusem, 3 pracowników i 8 funkcjonariuszy objęto kwarantanną
  • Pozytywny wynik testu w Zakładzie Karnym w Iławie uzyskało 7 osadzonych. Od początku pandemii do 25 listopada u 45 funkcjonariuszy i pracowników zdiagnozowano tam zakażenie koronawirusem

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi na temat zakażeń koronawirusem, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w miejscach, gdzie przebywają osoby pozbawione wolności. Do zakażeń może dochodzić także w zakładach karnych i aresztach śledczych, a w jednostkach tych ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa jest wysokie. Ponadto przebywają tam także osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

Zakład Karny w Opolu Lubelskim

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim, zastępczyni dyrektora ZK ppłk Anna Ausz poinformowała, że u osadzonych nie zdiagnozowano przypadku zarażenia wirusem COVID-19. Natomiast na dzień 20 listopada br. wśród funkcjonariuszy zdiagnozowano 13 potwierdzonych przypadków zarażenia oraz jeden przypadek u pracownika cywilnego. Nadzorem epidemiologicznym objęto 3 osadzonych. Nie było przypadków kwarantanny u osadzonych. Natomiast w przypadku personelu na dzień 20 listopada 11 osób było objętych kwarantanną: 3 pracowników cywilnych 8 funkcjonariuszy.

- W okresie od maja do 19 listopada br. u pracowników cywilnych i funkcjonariuszy przebywających w kwarantannie wykonano 35 testów na obecność wirusa SARS-COV-2. Nie odnotowano przypadków hospitalizacji zarówno wśród funkcjonariuszy, pracowników cywilnych jak i osób osadzonych -poinformowała ppłk Anna Ausz.

Wskazała, że w wyniku dotychczas przeprowadzonych czynności sprawdzających ustalono, iż w jednym przypadku funkcjonariusz uległ zakażeniu podczas pobytu na urlopie. W pozostałych przypadkach nie ustalono źródeł zakażenia funkcjonariuszy.

Zastępczyni dyrektora ZK podkreśliła, że w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w jednostce przestrzegane są zasady reżimu sanitarnego. Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy zapoznawani są na bieżąco z poleceniami dotyczącymi funkcjonowania jednostki w czasie trwania pandemii oraz z wewnętrznymi procedurami opracowanymi w związku z występowaniem wirusa SARS-Cov-2. Opracowane procedury odnoszą się do stosowania środków ochrony osobistej, używania płynu do dezynfekcji rąk oraz zachowywania zasady dystansu społecznego. Procedury są omawiane podczas odpraw służbowych.

Funkcjonariusze mają udostępniane wytyczne KPRM w formie elektronicznej i w formie gazetki ściennej, m. in: instrukcje określające prawidłowy sposób mycia i dezynfekcji rąk, jak również noszenia maseczki ochronnej oraz zakładania i zdejmowania rękawiczek ochronnych. Funkcjonariusze i pracownicy stosują środki ochrony osobistej (maseczki jednorazowe, rękawiczki jednorazowe, osoby pełniące służbę w bezpośrednim kontakcie w osadzonymi - przyłbice ochronne), używają płynów do dezynfekcji rąk oraz zachowują zasady dystansu społecznego. W każdym pomieszczeniu oraz w newralgicznych miejscach zakładu znajdują się dozowniki z płynem do dezynfekcji rąk.

- Obecnie liczba funkcjonariuszy w służbie jest wystarczającą do prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych – zaznaczyła ppłk Anna Ausz. Zapewniła, że osadzeni w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim mają też zapewnione wsparcie psychologów.

Jednostka otrzymuje wsparcie od Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Lublinie oraz Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. W sposób ciągły prowadzony jest monitoring posiadanych zasobów środków ochrony i płynów dezynfekujących.

- W miarę potrzeb Dyrektor Okręgowy Służby Więziennej w Lublinie wyposaża jednostki w asortyment niezbędny do przeciwdziałania zakażeniu COVID-19, przykładem są przekazane w ostatnim czasie przyłbice ochronne. Dyrektor Generalny Służby Więziennej wydaje niezbędne rekomendacje, które wspierają jednostki w przeciwdziałaniu wirusowi COVID-19 . Ponadto Dyrektor Generalny Służby Więziennej zawarł umowę z dyrektorem jednostki na przekazanie środków finansowych w ramach funduszu w celu zakupu niezbędnych środków ochrony osobistej przed zakażeniem COV1D-19, dzięki czemu jednostka posiada na stanie zapasy ww. środków ochrony oraz płynów na potrzeby osadzonych i funkcjonariuszy – wskazała ppłk Anna Ausz.

Zakład Karny w Iławie

O sytuacji w Zakładzie Karnym w Iławie poinformował dyrektor jednostki kpt. Gaweł Gałdziński. Wskazał, że dotychczas koronawirus został zdiagnozowany u siedmiu osadzonych. Ponadto od początku pandemii do 25 listopada br. u 45 funkcjonariuszy i pracowników Zakładu Karnego w Iławie zdiagnozowano zakażenie koronawirusem. Do chwili obecnej wyzdrowiało 28 osób.

Z informacji przekazanych przez dyrektora wynika, że kwarantanną objęto osadzonych zakwaterowanych wspólnie z osobami z pozytywnym testem na COVID-19, zgodnie z zaleceniami wydanymi przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Iławie. Łącznie w kwarantannie przebywało 8 osadzonych, nadzorem epidemiologicznym objętych było 16 osadzonych. Natomiast od początku pandemii do 25 listopada kwarantanną objęto 95 funkcjonariuszy i pracowników Zakładu Karnego w Iławie. Na dzień 25.11.2020 r. w kwarantannie przebywały 4 osoby.

- Wszystkim funkcjonariuszom i pracownikom objętym kwarantanną, przed powrotem do służby lub pracy, wykonuje się testy w kierunku COVID-19. Natomiast, zgodnie z zaleceniem Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Iławie, osadzonym przebywającym w kwarantannie nie były przeprowadzane testy w kierunku COVID-19. Przeprowadzane są one wyłącznie osadzonym zgłaszającym objawy chorobowe – wskazał kpt. Gaweł Gałdziński.

Dyrektor zaznaczył, że obecnie żaden funkcjonariusz, ani pracownik cywilny Zakładu Karnego w Iławie nie jest hospitalizowany z powodu COVID-19. Natomiast sześciu osadzonych, u których potwierdzono zakażenie COVID-19, zostało przetransportowanych do izolatorium dla osób pozbawionych wolności, znajdującego się przy Areszcie Śledczym w Bytomiu (na 26.11.2020 r. planowany był powrót osadzonych do Zakładu Karnego w Iławie). Jeden osadzony wymagał leczenia szpitalnego, został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Iławie na tzw. oddział covidowy. Z uwagi na stan zdrowia, osadzonemu udzielono przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności na czas leczenia.

Dyrektor ZK zapewnił, że w jednostce stale i bezwzględnie podejmowane są działania zmierzające do zminimalizowania emisji wirusa COVID-19. Należą do nich m.in. kwarantanna osób z kontaktu (nakładana przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Iławie) oraz izolacja osób zakażonych (nakładana przez lekarzy). Od 02.11.2020 r wstrzymano realizację kursów POWER dla osadzonych, wstrzymano zatrudnienie osadzonych w hali BRW znajdującej się na terenie jednostki. Zajęcia w Centrum Kształcenia Ustawicznego odbywają się wyłącznie w trybie zdalnym.

Ponadto podjęto decyzję o zamknięciu cel mieszkalnych w porze dziennej w oddziale półotwartym. Ruch osadzonych po jednostce, jak również zatrudnienie wewnętrzne ograniczone są do minimum. Osoby nowo przyjmowane do jednostki rozmieszczane są w celach przejściowych. Ograniczono liczbę osadzonych w grupach spacerowych oraz informuje się ich o obowiązku zachowania odstępów 2 metrów od drugiej osoby.

W jednostce prowadzona jest stała dezynfekcja pomieszczeń za pomocą ozonatorów, zamgławiaczy oraz płynów dezynfekcyjnych. Jednostka korzysta również z usług profesjonalnej firmy zajmującej się dezynfekcją.

Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy w bezpośrednim kontakcie z osadzonymi zobowiązani są do używania środków ochrony indywidualnej w postaci maseczki ochronnej i przyłbicy oraz rękawiczek jednorazowych. Wszyscy funkcjonariusze i pracownicy na swoich stanowiskach pracy i służby mają swobodny dostęp do środków dezynfekcyjnych oraz rękawiczek jednorazowych i maseczek ochronnych. Prowadzone są kontrole stanowisk pracy i służby oraz pozostałych obszarów działalności jednostki. Bramy wejściowe do jednostki są wyposażone w dozowniki ze środkiem dezynfekcyjnym do rąk. Przy wejściu do jednostki stale prowadzony jest pomiar temperatury osób ubiegających się o wstęp na teren jednostki.

- Zakład Karny w Iławie posiada na stanie środki do dezynfekcji rąk, powierzchni oraz środki do zamgławiania pomieszczeń. Aktualny stan magazynowy gwarantuje kilkumiesięczne funkcjonowanie bez konieczności dokonywania dodatkowych zakupów. Zakup tych preparatów realizowany był ze środków Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy. Ponadto, Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Olsztynie na bieżąco monitoruje stan środków ochronnych będących na stanie jednostki, a w sytuacjach występowania braków jakiegokolwiek asortymentu dokonuje przesunięć pomiędzy podległymi jednostkami – wskazał kpt. Gaweł Gałdziński.

Zaznaczył również, że zobowiązał kierowników działów, dowódców zmian do stałego monitorowania stanu zdrowia podległych funkcjonariuszy, w tym objawów mogących świadczyć o zakażeniu koronawirusem. W jednostce wprowadzono również rotacyjny system pracy. Kierownicy działów są zobowiązani do analizy nagrań monitoringu pod względem stosowania środków ochrony oraz przestrzegania przepisów i zasad obowiązujących w czasie epidemii.

W jednostce został powołany zespół do spraw monitorowania sytuacji dotyczącej koronawirusa w Zakładzie Karnym w Iławie i Oddziale Zewnętrznym w Działdowie, który spotyka się codziennie w celu analizy sytuacji epidemiologicznej w jednostce oraz wprowadzania działań mających na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się choroby zakaźnej. Zespół opracowuje również niezbędne procedury i algorytmy postępowania w odniesieniu do poszczególnych obszarów funkcjonowania jednostki. W ZK prowadzi się także kampanię informacyjną związaną z przypominaniem o obowiązujących zasadach postępowania i stosowanych środkach ochrony indywidualnej.

- W kwarantannie przebywa jednocześnie od kilku do kilkunastu funkcjonariuszy. W związku z powyższym, mimo osłabienia kadrowego, w chwili obecnej w jednostce jest wystarczająca liczba funkcjonariuszy i pracowników, pozwalająca na zapewnienie właściwego toku służby. Żaden z kierowników działów nie zgłaszał dotychczas informacji o niewystarczającej liczbie personelu – zaznaczył kpt. Gaweł Gałdziński.

Zapewnił, że wszyscy funkcjonariusze i pracownicy mają zagwarantowane wsparcie psychologa Zakładu Opieki Zdrowotnej Medycyny Pracy Służby Więziennej przy Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Olsztynie. Natomiast osadzeni mają zagwarantowane wsparcie psychologów pełniących służbę w tutejszej jednostce penitencjarnej.

Dyrektor zadeklarował, że ma zapewnione stałe wsparcie merytoryczne ze strony Dyrektora Okręgowego Służby Więziennej w Olsztynie oraz Centralnego Zarządu Służby Więziennej, realizowane zarówno za pośrednictwem codziennych wideokonferencji, jak również rozmów telefonicznych oraz poczty elektronicznej.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Ogniska zakażeń w 28 domach pomocy społecznej i 9 prywatnych placówkach opieki na terenie Mazowsza

Data: 2020-12-03
  • Przedstawicielka Wojewody Mazowieckiego poinformowała o aktywnych ogniskach zakażeń w 28 domach pomocy społecznej i 9 prywatnych placówkach opieki
  • O działaniach podejmowanych w walce z koronawirusem w domach pomocy społecznej poinformowali także włodarze Siedlec, Radomia i Ostrołęki

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Siedlcach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Siedlcach, Andrzej Sitnik prezydent miasta wskazał, że wyniki testów przeprowadzonych 31 października potwierdziły zakażenie koronawirusem u 64 mieszkańców i 38 pracowników. Jednak na dzień 16 listopada w placówce nie było już zakażonych mieszkańców, a zakażonych pozostawało 4 pracowników. Przebywali oni na izolacji domowej, natomiast kwarantannę odbywało wówczas 2 członków personelu. Testom na obecność SARS-CoV-2 poddano w sumie 64 pracowników i 96 mieszkańców.

Jak poinformował prezydent Siedlec, 25 października 2020 r. powzięto informacje o 3 mieszkańcach z pozytywnym wynikiem testu w kierunku SARS-CoV-2. Osoby te były hospitalizowane w Mazowieckim Szpitalu Wojewódzkim w Siedlcach. Tego samego dnia dyrektor DPS poinformowała Państwowego Powiatowego Inspektowa Sanitarnego w Siedlcach o wystąpieniu zakażenia SARS-CoV-2 na terenie placówki. Wówczas zdecydowano o odsunięciu od pracy pracowników którzy mieli bezpośredni kontakt z mieszkańcami zdiagnozowanymi jako pozytywni. Dokonano dezynfekcji pokoi i wyposażenia środkami dezynfekującymi oraz za pomocą urządzenia do oczyszczania powietrza. Pokoje mieszkańców zdiagnozowanych jako chorzy potraktowane zostały jako pokoje zakażone (postępowano zgodnie z zapisami procedury postępowania z mieszkańcem po powrocie ze szpitala w czasie epidemii COVID-19).

- Wystosowano prośbę do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Siedlcach o przeprowadzenie testów na obecność wirusa SARS-CoV-2 u mieszkańców i pracowników DPS. 26 października 2020 r. wprowadzone zostały dodatkowe wytyczne sanitarno-epidemiologiczne w związku ze stwierdzonym zachorowaniem mieszkańców DPS na COVID 19 – podkreślił Andrzej Sitnicki.

Do czasu otrzymania wyników testów pracownicy zostali objęci kwarantanną, z czego 16 pracowników odbywało kwarantannę w miejscu pracy, pozostała część w miejscu zamieszkania. Po potwierdzeniu skali zakażenia na podstawie wykonanych testów dokonano separacji mieszkańców z negatywnym wynikiem testów od tych z wynikiem pozytywnym. Mieszkańców i pracowników poinformowano o wynikach testów, zalecono nie przemieszczanie się i pozostawanie w swoich pokojach celem zapobiegania transmisji wirusa.

Pięciu opiekunów oraz konserwator, za ich zgodą, przebywało na izolacji w DPS do dnia 11 listopada 2020 r., gdzie świadczyli usługi opiekuńcze mieszkańcom. Pozostały zakażony personel opiekuńczo - pielęgnacyjny pozostawał na izolacji w miejscu zamieszkania. Pracujący personel został wyposażony w dostateczną ilość środków ochrony osobistej: jednorazowe kombinezony, fartuchy, gogle, przyłbice, maseczki, ochraniacze na buty, rękawiczki i płyny dezynfekujące. Na bieżąco dokonywano dezynfekcji pokoi mieszkalnych, pomieszczeń wspólnych, korytarzy oraz biura.

- W związku z zakończeniem izolacji domowej związanej z zakażeniem wirusem SARS- CoV-2 większości pracowników sekcji opiekuńczej, według stanu na dzień 16.11.2020 r., w DPS możliwe jest zapewnienie minimalnych składów pracowniczych umożliwiających wykonanie niezbędnych czynności opiekuńczych przy mieszkańcach DPS. Nie możliwe jest jednak zapewnienie ciągłości opieki pielęgniarskiej, z uwagi na fakt, iż od dnia 14.11.2020 r. pracę świadczy tylko jedna pielęgniarka. W okresie od dnia 30.10.2020 r. do dnia 13.11.2020 r. w placówce pracy nie świadczyła ani jedna pielęgniarka – wskazał Andrzej Sitnicki.

Ponadto z uwagi na stwierdzone zakażenie SARS-CoV-2 u psychologa świadczącego usługi psychoterapii mieszkańcom DPS oraz fakt przebywania większości mieszkańców w izolacji domowej także świadczenie usług psychoterapii było czasowo niemożliwe.

- Do dnia 16.11.2020 r. placówka nie otrzymała żadnego wsparcia od Wojewody Mazowieckiego – zaznaczył prezydent Siedlec.

Zauważył, że DPS boryka się z brakiem personelu do opieki nad pensjonariuszami. W związku z tym o wsparcie dla placówki i oddelegowanie dwóch pielęgniarek wystąpił do Wojewody Mazowieckiego. Obecnie wniosek jest w trakcie rozpatrywania.

DPS w Radomiu

Jerzy Zawodnik, zastępca Prezydenta Miasta Radomia przedstawił informacje na temat sytuacji  w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Holszańskiej w Radomiu. Wskazał, że koronawirus został zdiagnozowany u 64 mieszkańców i 5 pracowników. Kwarantanną objęto 79 mieszkańców natomiast 16 pracowników obywało ją na terenie DPS, świadcząc w tym czasie pracę na rzecz mieszkańców, natomiast 26 członków personelu odbywało kwarantannę domową. Nikt z mieszkańców oraz pracowników nie był hospitalizowany.

W celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa odizolowano (na miarę istniejących warunków lokalowych) mieszkańców chorych oraz zdrowych.  Mieszkańcom systematycznie mierzono temperaturę ciała. Ponadto użyto do dezynfekcji pomieszczeń mieszkalnych lamp biobójczych UV-C, a w dniu 22 listopada jednostka WOT dokonała dekontaminacji budynku DPS (jadalnia, korytarze, hole, winda, sanitariaty i toalety).

- Na terenie domu od dnia 10 listopada odbywa dobrowolną kwarantannę 16 pracowników, którzy świadczą pracę na rzecz mieszkańców. Pracownicy pralni oraz administracji wykonują swoją pracę bez kontaktu z innymi pracownikami i mieszkańcami domu. Obecna liczba pracowników odbywających kwarantannę na terenie placówki i świadcząca dobrowolną pracę na rzecz mieszkańców jest wystarczająca w stosunku do potrzeb i istniejących możliwości kadrowych – ocenił Jerzy Zawodnik.

Dodał, że ze względu na problemy zdrowotne psycholog zatrudniony w placówce na 1/4 etatu wykonuje pracę zdalnie, z ograniczonym kontaktem z mieszkańcami.

- Ze względu na kwarantannę pracowników nie realizuje się indywidualnych próśb mieszkańców o zakupy kawy, herbaty, cukru, słodyczy itp. Paradoksalnie, wpłynęło to pozytywnie na obniżenie poziomu cukru we krwi mieszkańców (grupa mieszkańców z cukrzycą oraz osoby z podwyższonym  poziomem cukru we krwi) – zauważył Jerzy Zawodnik.

Wiceprezydent zapewnił, że na stanie DPS jest wystarczająca ilość środków dezynfekujących; duża część środków została zakupiona i przekazana na rzecz domu przez gminę, wojewodę oraz samorząd województwa. DPS otrzymał m.in. dodatkowe środki z budżetu Wojewody Mazowieckiego z przeznaczeniem na działalność bieżącą (50 tys. zł z przeznaczeniem na zakupy oraz 36.5 tys. zł z przeznaczeniem na płace, a w tym zapłatę za nadgodziny, dodatki za pracę w porze nocnej, dodatki specjalne i nagrody). Wiceprezydent ocenił, że pomoc finansowa jest adekwatna w stosunku do potrzeb. Jego zdaniem, obecnie także sytuacja sanitarna w placówce wydaje się opanowana.

DPS w Ostrołęce

O sytuacji epidemiologicznej w DPS im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia w Ostrołęce poinformowała zastępczyni Prezydenta Miasta Ostrołęki Anna Gocłowska. Wskazała, że w okresie od 23.10.2020 r. - 16.11.2020 r. zdiagnozowano obecność wirusa SARS-CoV-2 u 70 mieszkańców, 5 mieszkańców miało wynik wątpliwy, 156 mieszkańców miało wynik negatywny. W przypadku pracowników, obecność wirusa zdiagnozowano u 25 osób, 110 pracowników miało wynik negatywny, 4 osoby miały wynik wątpliwy (16 pracowników nie wykonało badania - nieobecność z powodu urlopów wypoczynkowych, zwolnień lekarskich).

Od 31.10.2020 r., zgodnie z decyzją Sanepidu, wszyscy mieszkańcy przebywający na terenie domu objęci byli izolacją domową (kwarantanną). Po tym okresie od 12.11.2020 r. po konsultacji z lekarzami rodzinnymi 54 mieszkańców uznano za ozdrowieńców, 6 osób zmarło (osoby w podeszłym wieku z licznymi chorobami współistniejącymi). Ponadto decyzją Sanepidu 23 pracowników zostało objętych izolacją domową, na pozostałych pracowników nie została nałożona kwarantanna. Pracownicy pracowali w reżimie sanitarnym (fartuchy ochronne, maseczki, kombinezony, rękawice, przyłbice)

- Na dzień 17.11.2020 r. wszyscy mieszkańcy przebywający na terenie DPS uznani są za ozdrowieńców – poinformowała Anna Gocłowska.

Zauważyła, że najprawdopodobniej źródłem zakażenia byli pracownicy, których członkowie rodzin byli chorzy na COVID-19. Pracownicy pomimo, że nie wykazywali żadnych objawów, mieli wyniki pozytywne.

Wiceprezydentka miasta, zaznaczyła, że od marca 2020 r. do października w DPS nie było zachorowań na COVID-19 wśród pensjonariuszy i pracowników. Pierwsze zachorowania pojawiły się w dniu 23.10.2020 r. - wynik pozytywny otrzymało 3 mieszkańców. W dniach 28 i 29.10.2020 r. wszyscy mieszkańcy (231 osób) przebywający w domu oraz 139 pracowników zostało przebadanych na obecność SARS-CoV-2.

Wśród środków podjętych w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się COV1D-19, zastępczyni prezydenta miasta wskazała, że:

  • w okresie 06.03.2020 r. - 30.05.2020 r. wstrzymane zostały odwiedziny; w okresie 01.07.2020 r. - 31.08.2020 r. - przywrócono możliwość odwiedzin, od 01.09.2020 r. - odwiedziny zostały ponownie wstrzymane
  • DPS został podzielony na strefy dla osób chorych i zdrowych objętych kwarantanną - tak, aby osoby nie kontaktowały się ze sobą,
  • pracownicy pracowali i pracują w reżimie sanitarnym, wg ustalonych procedur.

- W DPS nie występowały większe trudności ze świadczeniem usług opiekuńczych względem podopiecznych. Realizując zadania bezpośredniej pracy z mieszkańcami w warunkach epidemicznych z dużą absencją chorobową część pracowników pracowała w dodatkowych dyżurach – zaznaczyła Anna Gocłowska.

DPS otrzymał wsparcie od wojewody na walkę z C0VID-19 w postaci pomocy rzeczowej: środki ochrony osobistej: płyny do dezynfekcji rąk, rękawice jednorazowe, maseczki jednorazowe, płyny do dezynfekcji powierzchni, a także finansowej w postaci dotacji celowych.

Informacje przekazywane przez Mazowiecki Urząd Wojewódzki

W ramach cyklicznie przekazywanych przez Mazowiecki Urząd Wojewódzki informacji na temat sytuacji w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki, Kinga Jura zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej MUW poinformowała, że na dzień 30 listopada zakażenia koronawirusem wśród mieszkańców występują w 28 domach pomocy społecznej.

Najwięcej potwierdzonych przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2 jest w:

  • Domu Pomocy Społecznej Rehabilitacyjno-Opiekuńczym Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych Archidiecezji Warszawskiej – zakażonych jest 46 mieszkańców (z czego dwie osoby przebywają w szpitalu) oraz 25 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej im. Waleriana Łukasińskiego w Górze Kalwarii, prowadzonym przez powiat piaseczyński – zakażonych 46 mieszkańców (z czego jedna osoba przebywa w szpitalu) oraz 12 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej w Pruszkowie, prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego – zakażonych 35 mieszkańców oraz 15 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej „Nowela” w Gałkach, prowadzonym przez podmiot prywatny – zakażonych 33 mieszkańców (z czego trzy osoby w szpitalu) oraz 3 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej w Pułtusku, prowadzonym przez powiat pułtuski – zakażonych 34 mieszkańców oraz 8 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej w Wirowie, prowadzonym przez powiat sokołowski – zakażonych 30 mieszkańców (z czego jedna osoba przebywa w szpitalu) oraz 7 pracowników;
  • Domu Pomocy Społecznej „Na Bachusa” w Warszawie, prowadzonym przez Miasto st. Warszawa – zakażonych 40 mieszkańców (z czego trzy osoby przebywają w szpitalu) oraz 15 pracowników;

- Ponadto u mieszkańców dziewięciu placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku stwierdza się na chwilę obecną wirusa SARS-CoV-2 – zaznaczyła Kinga Jura.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Informacje o zakażeniach w kolejnych domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki

Data: 2020-11-26
  • W Łodzi ogniska koronawirusa powstały w 3 prywatnych placówkach opieki
  • W DPS w Kielcach zakażonych było 73 mieszkańców i 25 pracowników
  • Pozytywny wynik testu na koronawirusa miało 128 z 241 osób przebadanych w DPS w Foluszu

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Kielcach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej im. F. Malskiej przy ul. Tamowskiej 10 w Kielcach, Bożena Szczypiór zastępczyni Prezydenta Kielc wskazała, że koronawirusa stwierdzono u 73 mieszkańców domu, spośród 96 poddanych badaniom. Natomiast spośród 59 pracowników zakażonych było 25 osób. Kwarantanną objęto 64 mieszkańców i 25 członków personelu. Nikt nie był hospitalizowany.

Wiceprezydentka zapewniła, że w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa od początku pandemii pracownicy domu wyposażeni zostali w niezbędne środki ochrony osobistej (rękawice, gogle, maseczki, przyłbice, fartuchy, kombinezony ochronne, płyny do dezynfekcji rąk i urządzeń itp.). W DPS wprowadzony został całkowity zakaz odwiedzin. Pracownicy pracują na zasadzie rotacji, co minimalizuje kontakt grup między sobą.

- W związku z objęciem części pracowników kwarantanną występują czasowe problemy ze świadczeniem czynności opiekuńczych. Obecnie czynności opiekuńcze wykonuje 8 pracowników zatrudnionych na umowie o pracę i 4 osoby zatrudnione na podstawie umowy zlecenia – zaznaczyła Bożena Szczypiór.

Dodała, że mieszkańcy nie mają zapewnionego wsparcia psychologicznego. DPS posiada natomiast wystarczającą ilość środków do dezynfekcji, nie występują problemy z ich pozyskaniem.

Dom otrzymał rzeczowe wsparcie od Wojewody Świętokrzyskiego w postaci środków ochrony osobistej oraz płynów do dezynfekcji. Ponadto przekazane zostały dodatkowe środki finansowe z przeznaczeniem na wypłaty dodatków dla pracowników, zakup środków ochrony osobistej oraz zatrudnienie nowych pracowników.

Zastępczyni Prezydenta Kielc oceniła, że współpraca z wojewodą na obecnym etapie walki ze skutkami pandemii jest wystarczająca, a sama sytuacja w DPS przy ul. Tamowskiej 10 jest trudna, lecz opanowana.

DPS w Foluszu

Starosta jasielski Adam Pawluś przestawił informacje na temat sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Foluszu. To placówka dla osób przewlekle psychicznie chorych ze statutową liczbą miejsc - 250 i 175 pracownikami. Pozytywny wynik testu na koronawirusa uzyskało 128 mieszkańców. W przypadku pracowników na badania w kierunku obecności koronawirusa SARS CoV-2 kierują lekarze rodzinni. O pozytywnym wyniku badania poinformowało 12 pracowników. W sumie 241 mieszkańców DPS w Foluszu miało przeprowadzone badania w kierunku COVID-19, w tym 15 osób dwukrotnie. Początkowo kwarantanną objęto wszystkich 128 mieszkańców domu, u których badanie na obecność koronawirusa dało wynik pozytywny. Wg stanu na dzień 26 listopada 2020 roku - 3 mieszkańców było objętych kwarantanną. Dwóch mieszkańców było hospitalizowanych. Izolacją i kwarantanną domową objęto łącznie 15 pracowników, obecnie na kwarantannie przebywa natomiast 2-óch pracowników.

Jak zaznaczył starosta, w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa SARS CoV-2, Dom Pomocy Społecznej w Foluszu stosuje izolację - odosobnienie osób chorych na chorobę zakaźną i podejrzanych o chorobę zakaźną. Pracownicy zabezpieczeni są w środki ochrony osobistej. Placówka obecnie jest wyposażona w środki ochrony osobistej, takie jak: maseczki chirurgiczne, maseczki FFP2, maseczki FFP3, przyłbice, gogle, fartuchy ochronne i barierowe, kombinezony ochronne i barierowe, rękawice nitrylowe, ochraniacze na obuwie, czepki chirurgiczne, środki do dezynfekcji rąk na bazie 70% alkoholu, chusteczki alkoholowe do dezynfekcji rąk, chusteczki alkoholowe do dezynfekcji powierzchni, płyny dezynfekcyjne, a także w niezbędny sprzęt tj. koncentratory tlenu, ssaki elektryczne, pulsoksymetry, termometry, parownice do dezynfekcji pomieszczeń, ozonatory, wielkopowierzchniowe sterylizatory pomieszczeń, lampy bakteriobójcze UFC, maty dezynfekcyjne, śluzy dezynfekcyjne, brama bezdotykowego pomiaru temperatury, urządzenia odkażająco-dezynfekujące.

Na 26 listopada 2020 roku pracę na rzecz mieszkańców świadczyło 101 pracowników.

- Liczba ta, mimo, iż nie jest pełna, jest wystarczająca i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców i zabezpiecza ich potrzeby – wskazał Adam Pawluś.

Zapewnił, że mieszkańcy mają też zapewnioną pomoc psychologa w bezpośrednim kontakcie. Mogą również korzystać z porady telefonicznej. Numer telefonu psychologa widnieje na tablicach informacyjnych w domu.

Starosta podkreślił, że Dom Pomocy Społecznej w Foluszu posiada wystarczającą ilość środków ochrony osobistej oraz środków dezynfekcyjnych. Nie ma problemów z ich pozyskaniem. Dostawy towarów, niezbędnych do funkcjonowania domu realizowane są na bieżąco. Natomiast wszelkich zakupów, zgodnie z zapotrzebowaniem i upodobaniami pensjonariuszy, dokonują pracownicy socjalni.

Jak zaznaczył starosta, placówka otrzymuje wsparcie ze strony Wojewody Podkarpackiego. Wojewoda na bieżąco przekazuje dla Domu Pomocy Społecznej w Foluszu środki ochrony osobistej, środki dezynfekujące, a także środki pieniężne przeznaczone na dodatkowe wynagrodzenia/gratyfikacje dla pracowników oraz na wydatki bieżące placówki. W ocenie starosty współpraca z wojewodą układa się bardzo dobrze.

- W ramach współpracy Dom Pomocy Społecznej w Foluszu na podstawie 3 umów zawartych przez Powiat Jasielski z Wojewodą Podkarpackim otrzymał środki w łącznej kwocie 416 332,00 zł, w tym dofinansowanie środkami pochodzącymi z budżetu państwa w ramach w/w umów (środki przekazane przez Wojewodę Podkarpackiego) to kwota 332 797,00 zł natomiast środki własne Powiatu Jasielskiego to kwota 83 535,00 zł, które DPS mógł przeznaczyć na dodatkowe wynagrodzenia dla pracowników i nagrody – wskazał Adam Pawluś.

Starosta ocenił, że aktualnie sytuacja epidemiologiczna w Domu Pomocy Społecznej w Foluszu jest dobra.

Domy opieki w Łodzi

Wicewojewoda Łódzki Karol Młynarczyk poinformował, że na terenie województwa ogniska zakażeń stwierdzono w ostatnim czasie w 3 placówkach całodobowej opieki:

  •  „Radosny Dom Seniora” w Łodzi ul. Lublinek 32 – zakażonych: 12 mieszkańców, 1 pracownik, w kwarantannie: 10 mieszkańców i 1 pracownik
  •  „Spełnione Marzenia” w Łodzi ul. Lublinek 37 – zakażonych: 12 mieszkańców, 1 pracownik, w kwarantannie: 9 mieszkańców i 4 pracowników
  •  „Dom Seniora Akacja” w Łodzi ul. Demokratyczna 85 – zakażonych: 23 mieszkańców, 12 pracowników, w kwarantannie: 19 mieszkańców i 12 pracowników.

Zapewnił, że u wszystkich mieszkańców i personelu wskazanych placówek przeprowadzono testy na obecność koronawirusa. Nikt nie był hospitalizowany.

- Zgodnie z zaleceniami i instrukcjami wydanymi przez służby do tego uprawnione już  w momencie wystąpienia niepokojących objawów chorobowych u mieszkańców tych placówek niezwłocznie podjęto działania mające na celu odizolowanie ich od pozostałych mieszkańców bezobjawowych – wskazał Karol Młynarczyk.

Dodał, że w placówkach zastosowano stały podział personelu  w zakresie sprawowania opieki nad chorymi mieszkańcami oraz osobami zdrowymi, aby zapobiegać dalszemu rozprzestrzenianiu się zachorowań na COVID- 19. Wszyscy pracownicy tych placówek świadczyli usługi wyposażeni w środki ochrony osobistej (fartuchy, kombinezony, maseczki FFTP, rękawiczki jednorazowe, ochraniacze na buty, google).

- Mając na uwadze liczbę zachorowań w przedmiotowych placówkach należy stwierdzić, że liczba personelu była na pewno ograniczona, ale nie wystąpiła w tych jednostkach sytuacja stanowiąca zagrożenie dla prawidłowego świadczenia usług, w tym konieczności ewakuacji mieszkańców – ocenił wicewojewoda.

Wskazał, że placówki całodobowej opieki są wyposażone w środki dezynfekujące oraz w środki ochrony osobistej. W przypadku niewystarczającej ilości tych środków placówki zgłaszają zapotrzebowanie do Wydziału Zdrowia, Rodziny i Polityki Społecznej ŁUW w Łodzi (mailowo lub telefonicznie) i niezwłocznie  otrzymują zapotrzebowane środki.

Pracownicy i mieszkańcy m.in. placówek zapewniających całodobową opiekę, którzy znaleźli się w trudnej i stresującej sytuacji spowodowanej wystąpieniem zachorowań na COVID – 19 wśród mieszkańców i personelu tych jednostek, mają możliwość skorzystania z pomocy psychologicznej udzielanej przez lekarzy ze Specjalistycznego Psychiatrycznego  Zespołu Opieki Zdrowotnej w Łodzi Szpital im. J. Babińskiego.

- Służby wojewody codziennie monitorują sytuację w placówkach całodobowej opieki, w których wystąpiły ogniska zakażeń, w zakresie liczby mieszkańców i personelu, u których stwierdzono zachorowania na COVID - 19, liczby zgonów, liczby osób przebywających w szpitalu oraz w zakresie zapewnienia prawidłowej opieki mieszkańcom, w tym dostępności do usług świadczonych przez personel pielęgniarski, zabezpieczenia wyżywienia w tych jednostkach oraz zabezpieczenia w środki ochrony osobistej – podkreślił Karol Młynarczyk.

KMP.071.8.2020

Przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur rozmawiali z osobami zatrzymanymi po proteście przed Sądem Okręgowym w Warszawie

Data: 2020-11-20
  • Przedstawiciele KMPT rozmawiali z 7 osobami zatrzymanymi po proteście przed gmachem Sądu Okręgowego w Warszawie
  • Niezmiennie identyfikowanymi problemami są: realizacja pouczenia osób zatrzymanych o przysługujących im uprawnieniach oraz nadmierne stosowanie środka przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek
  • Jedną z zatrzymanych osób poddano dwukrotnie kontroli osobistej w tej samej komendzie
  • Dostęp do dokumentacji zatrzymanych został uzależniony od zgody prokuratora - wbrew przepisom Protokołu fakultatywnego do Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur

19 listopada 2020 r. przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbył się protest. Uczestnicy demonstracji pojawili się na miejscu w związku z posiedzeniem sądu dotyczącym kobiety podejrzanej o czynną napaść na funkcjonariusza policji i udział w zbiegowisku podczas protestów przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego.

Z informacji Komendy Stołecznej Policji wynikało, że zatrzymanych zostało 6 osób, jednak ostatecznie przedstawiciele KMPT dotarli do 7 zatrzymanych. Zostali osadzeni w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych (PdOZ) zarówno w Warszawie jak i powiatach podwarszawskich: Legionowie, Grodzisku Mazowieckim oraz w Piasecznie.

Celem wizytacji KMPT było zbadanie sytuacji osób zatrzymanych przez policję, warunków ich osadzenia oraz realizacji tzw. minimalnych gwarancji antytorturowych.

W jednym z wizytowanych PdOZ dostęp do dokumentacji dotyczącej zatrzymanych uzależniony został od wydania zgody przez prokuratora. Stoi to w sprzeczności z przepisami Protokołu Fakultatywnego do Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania zgodnie z którymi KMPT ma nieograniczony dostęp do wszystkich informacji dotyczących osób przebywających w miejscach detencji. 

Ostatecznie przedstawicielce KMPT udostępniono dokumentację. Nastąpiło to jednak ze znacznym opóźnieniem co miało negatywny wpływ na realizację mandatu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Taka nieznajomość uprawnień przysługujących KMPT ze strony organów wymiaru sprawiedliwości budzi najwyższy niepokój. Może ona bowiem skutkować zmniejszoną efektywnością w ochronie praw osób pozbawionych wolności.

Warto również podkreślić, że rozmieszczenie zatrzymanych w różnych lokalizacjach poza Warszawą powodowało trudności w ustaleniu przez adwokatów miejsca pobytu ich klientów. Adwokaci zgłaszali przedstawicielom KMPT problemy w komunikacji z niektórymi funkcjonariuszami. W Grodzisku Mazowieckim, zgodnie z informacją przekazaną przez obrońców, występowały trudności w umożliwieniu adwokatom spotkania z klientami.

Zatrzymani, z którymi przedstawiciele KMPT przeprowadzili poufne rozmowy, w większości nie zgłaszali poważnych zastrzeżeń do działań policjantów. Przez niektórych zauważalny był jednak chaos i pośpiech części funkcjonariuszy, który powodował znaczne przedłużanie się wykonywanych czynności, wielokrotne zadawanie tych samych pytań czy utrudniony dostęp do niektórych uprawnień (jeden z zatrzymanych z uwagi na czasowy brak wolnego pomieszczenia musiał odbywać rozmowę z adwokatem w tymczasowym pomieszczeniu przejściowym w obecności funkcjonariusza).

Niezmiennie z rozmów z zatrzymanymi wynika, że kajdanki stosowane są przez funkcjonariuszy niemal automatycznie. W większości przypadków zatrzymani mieli skute ręce od początku zatrzymania do momentu osadzenia w PdOZ (w tym również w czasie transportu oraz pobytu w jednostce policji).

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur od lat podkreśla, że kajdanki nie powinny być stosowane prewencyjnie, ale jedynie wówczas, gdy jest to niezbędne i uzasadnione w konkretnym przypadku. Trudno mówić o zaistnieniu tych przesłanek w czasie przewożenia zatrzymanych w furgonetce w zamkniętej części wydzielonej dla osób zatrzymanych lub w czasie przebywania na terenie Komisariatu, gdzie ryzyko ucieczki ograniczone jest niemal do zera. Warto podkreślić, że kajdanki stosowane są (co wskazują sami funkcjonariusze) również prewencyjnie, a zatem nawet wtedy gdy zachowanie zatrzymanego w żadnym stopniu nie stanowi przejawu agresji lub gdy nie podejmował on próby ucieczki. Jedna z zatrzymanych kobiet miała usłyszeć ze strony funkcjonariusza komentarz, że powinna cieszyć się, że kajdanki nie są założone z tyłu.

Kolejnym z obserwowanych problemów jest sposób dokonywania pouczeń osób zatrzymanych o przysługujących im uprawnieniach. Część zatrzymanych wskazała, że poza wydaniem druku zawierającego pouczenie o prawach podejrzanego w postępowaniu karnym, nie otrzymali oni od funkcjonariuszy żadnych informacji o przysługujących im jako osobom zatrzymanym prawach. Należy podkreślić, że sens dokonywania pouczeń opiera się na skuteczności tych działań, nie zaś na potwierdzeniu przez zatrzymanego otrzymania stosownej broszury. Z doświadczenia KMPT wynika, że weryfikacji znajomości swoich praw przez osoby zatrzymane wskazuje, że ich wiedza w tym zakresie jest znikoma. Jedna z osób zatrzymanych podczas rozmowy z przedstawicielką KMPT przyznała, że była przekonana, iż przysługuje jej prawo wykonania jednego telefonu, dlatego wybrała adwokata i nie powiadomiła żadnej innej osoby o swoim zatrzymaniu.

Jedna z zatrzymanych osób wskazała, że poddano ją dwukrotnie kontroli osobistej i to na terenie tej samej komendy. Kontrola ta przeprowadzona została najpierw w gabinecie funkcjonariuszy, a następnie w jednym z pomieszczeń PdOZ, przed umieszczeniem w pokoju dla zatrzymanych. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pragnie podkreślić, że kontrola osobista jako instrument ingerujący w prawo do prywatności osoby zatrzymanej, powinien być stosowany jedynie w uzasadnionych sytuacjach. Nadużywanie tej formy kontroli może stanowić poniżające traktowanie.

Jeden z mężczyzn po zatrzymaniu przewożony był nieoznakowanym czarnym samochodem z zaciemnionymi szybami. Jak wskazał w rozmowie z przedstawicielką KMPT, funkcjonariusze nie wylegitymowali się ani nie przedstawili, a po zatrzymaniu przewożony był nieoznakowanym samochodem. Należy przypomnieć, że funkcjonariusz dokonujący zatrzymania obowiązany jest okazać legitymację służbową w taki sposób, aby zainteresowany miał możliwość odczytać i zanotować numer i organ, który wydał legitymację, oraz nazwisko policjanta. Ma to szczególne znaczenie w przypadku policjantów nieumundurowanych poruszających się samochodami nieoznakowanymi.

Tymczasem, mężczyzna miał zostać poinformowany o przyczynie zatrzymania dopiero na Komisariacie. Taka sytuacja świadczy o uchybieniu ze strony funkcjonariuszy, którzy na podstawie art. 244 § 2 Kodeksu postępowania karnego zobligowani są niezwłocznie poinformować zatrzymanego o podstawie prawnej i faktycznej zatrzymania. Podobne zastrzeżenie padło również ze strony osoby zatrzymanej, z którą przedstawiciele KMPT rozmawiali w innym PdOZ.

Wśród informacji przekazanych przez zatrzymanych pojawił się również sygnał, że nie wszyscy funkcjonariusze, wbrew obowiązującym przepisom, używali w trakcie podejmowanych czynności, maseczek zakrywających usta i nos.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur na bieżąco monitoruje sytuację związaną z przebiegiem protestów i działaniami służb egzekwujących prawo i nie wyklucza kolejnych wizyt ad hoc w najbliższym czasie.

O dalszych działaniach w tym zakresie, KMPT będzie informował w kolejnych komunikatach.

Szczegółowe wnioski z wizyt ad hoc zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Koronawirus. Sytuacja zakażonych pacjentów w szpitalach psychiatrycznych oraz mieszkańców placówek opiekuńczych

Data: 2020-11-20
  • W szpitalu psychiatrycznym w Lublinie zakażonych było 227 pacjentów. Zakażeni to osoby z różnych oddziałów, także pacjenci zakładu opiekuńczo-leczniczego
  • W szpitalu psychiatrycznym w Suwałkach zakażeni to pacjenci z pododdziału psychiatrycznego dla chorych somatycznie i zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego. W sumie 43 osoby
  • Zakażonych jest 79 mieszkańców DPS w Kozuli, w tym 40 bezobjawowo. Od początku pandemii w placówce dwukrotnie wykonywano testy przesiewowe personelu

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach np. w szpitalach psychiatrycznych, gdzie ze względu na swój stan pacjenci wymagają szczególnej uwagi i odpowiedniego podejścia.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Szpital psychiatryczny w Lublinie

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w sytuacji Szpitala Neuropsychiatrycznego im. Prof. Mieczysława Kaczyńskiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Lublinie, dyrektor placówki dr n. med. Piotr Dreher wskazał, że na dzień 16 listopada br. liczba pacjentów z pozytywnym wynikiem badania w kierunku SARS-CoV-2 wynosiła 277 osób. Poinformował, że pacjenci przebywają na oddziałach psychiatrycznych ogólnych, Oddziale Psychiatrii Sądowej, Oddziale Psychiatrycznym dla Dzieci i Młodzieży, Oddziale Psychogeriatrycznym, Oddziale Rehabilitacji Neurologicznej, w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym Psychiatrycznym oraz na Oddziale Psychiatrycznym dla pacjentów z COVID-19. Ponadto 50 osób spośród personelu przebywa na absencji chorobowej z powodu COVID-19. Kwarantanną objęto około 20 pracowników.

- Źródło przeniesienia zakażenia jest pozaszpitalne, trudne do ustalenia. W szpitalu wystąpiło wiele zachorowań w bardzo krótkim czasie – wskazał dr n. med. Piotr Dreher.

Zaznaczył, że w szpitalu obowiązują procedury wewnętrzne z zakresu kontroli zakażeń szpitalnych. W tym dotyczące m.in.: sprzątania i dekontaminacji pomieszczeń szpitalnych oraz sprzętu użytkowego, zasad stosowania środków ochrony osobistej, izolacji pacjenta z zakażeniem/podejrzeniem zakażenia. Materiały szkoleniowe oraz aktualne wytyczne są dostępne dla personelu w wewnętrznym systemie informatycznym.

Ponadto dyrektor zapewnił, że na bieżąco są wprowadzane i aktualizowane zarządzenia wewnętrzne, zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami oraz wytycznymi Ministerstwa Zdrowia, WHO, GIS oraz konsultantów krajowych. Między innymi wprowadzono zakaz odwiedzin w szpitalu, nadzorowanie przyjmowania paczek dla pacjentów od ich rodzin, ustalono zarządzeniem procedurę ostatniego pożegnania zgodnie z zachowaniem zasad bezpieczeństwa epidemiologicznego, nałożono obowiązek zakrywania nosa i ust przez personel oraz osoby postronne przebywające na terenie szpitala, ustalono zasady autoizolacji i dystansu społecznego oraz zakaz rotacji personelu. Wprowadzono obowiązek mierzenia temperatury ciała personelu przed przystąpieniem do pracy.

Natomiast przyjęcia do szpitala odbywają się wg zasad triażu. Do izby przyjęć szpitala powinni trafiać pacjenci, u których wywiad sugeruje, że nie są zakażeni SARS-CoV-2. Pacjenci z podejrzeniem zakażenia lub zakażeniem SARS CoV-2 kierowani są do izby mobilnej znajdującej się bezpośrednio przy budynku, w którym znajduje się oddział psychiatryczny dla pacjentów z COVID-19.

Dyrektor wskazał, że placówka zapewnia wystarczającą liczbę pracowników gwarantującą ciągłość opieki nad pacjentem. Szpital nie ma problemów z pozyskaniem środków dezynfekcyjnych, a personel opiekujący się pacjentami zakażonymi SARS-CoV-2 ma zapewnione środki ochrony indywidualnej i stosuje je wg aktualnych zaleceń, tak aby zapewnić bezpieczeństwo w trakcie wykonywania procedur medycznych.

- Wsparcie psychologiczne jest nieprzerwanie realizowane dla pacjentów szpitala i dostosowane w zależności od sytuacji epidemiologicznej na danym oddziale. Gwarancja realizacji wsparcia psychologicznego możliwa jest dzięki wykorzystaniu indywidualnych form wsparcia z zachowaniem środków bezpieczeństwa oraz za wykorzystaniem elektronicznych i telefonicznych kanałów komunikacji – podkreślił dr n. med. Piotr Dreher.

Wskazał, że w obecnej sytuacji epidemiologicznej szpital otrzymuje wsparcie od wojewody lubelskiego w postaci refundacji kosztów wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych w placówce na podstawie decyzji wojewody. Szpital otrzymuje również nieodpłatnie środki ochrony osobistej (maseczki, fartuchy, kombinezony, przyłbice, gogle, rękawiczki), a także płyny do dezynfekcji powierzchni i rąk. Ponadto placówka otrzymała dotację finansową od Marszałka Województwa Lubelskiego na zakup niezbędnego sprzętu medycznego oraz wyposażenia potrzebnego do zwalczania epidemii SARS-CoV-2.

Szpital psychiatryczny w Suwałkach

O sytuacji w Specjalistycznym Psychiatrycznym Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Suwałkach poinformowała dyrektorka placówki Bożena Łapińska. Wskazała, że od połowy października w ciągu miesiąca pozytywny wynik koronowirusa wystąpił u 43 pacjentów. Zachorowania odnotowano w pododdziale psychiatrycznym dla chorych somatycznie i w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym psychiatrycznym. Ponadto odnotowano 27 zakażeń koronawirusem wśród członków personelu. Kwarantanną objęto zaś 65 pacjentów i 14 pracowników.

Wśród pacjentów zakażonych wirusem 5 osób wymagało hospitalizacji w innych szpitalach. Wśród personelu 2 - pielęgniarki wymagały hospitalizacji w Szpitalu Wojewódzkim w Suwałkach z powodu zakażenia wirusem.

Jak wskazała dyrektorka szpitala, ognisko zakażenia powstało od pacjentki, która przechodziła chorobę bezobjawowo.

- Niezwłocznie po otrzymaniu pozytywnego testu COVID-19 odizolowano od reszty pacjentów pacjentkę i pacjentów, którzy mieli styczność z osobą zakażoną. Wydzielono personel medyczny do opieki tylko nad pacjentami zakażonymi wirusem. W następnej kolejności w placówce decyzją Wojewody Podlaskiego utworzono specjalny oddział (20 łóżek) dla zakażonych koronawirusem – zaznaczyła Bożena Łapińska.

Zapewniła, że w placówce jest wystarczająca liczba personelu, który może opiekować się pacjentami zakażonymi. Szpital posiada także wystarczającą ilość środków dezynfekcyjnych.

Podkreśliła, że wszyscy pacjenci zakażeni koronawirusem, jak i pacjenci z negatywnym wynikiem COVID -19 mają zagwarantowane wsparcie psychologiczne prowadzone w oddziałach stacjonarnych, w których psycholodzy zatrudnieni są na etatach.

- Placówka otrzymuje wsparcie głównie ze strony Marszałka Województwa Podlaskiego w postaci dotacji finansowej na zakup środków ochrony osobistej, płynów dezynfekcyjnych, testów na obecność koronawirusa oraz dotację na dostosowanie izby przyjęć do przyjmowania pacjentów z powodu COVID-19. Ponadto wojewoda przekazuje na bieżąco środki ochrony osobistej i płyny dezynfekcyjne, sprzęt (pulsoksymetry) z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych. Dodatkowo w placówce Decyzją Wojewody Podlaskiego we współpracy z Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną pobierano wymazy do testów na obecność koronawirusa. Placówka otrzymała również od Prezydenta Miasta Suwałk wsparcie finansowe w formie dotacji na zakup środków ochrony osobistej – wskazała Bożena Łapińska.

Podkreśliła, że w ramach współpracy z Wojewodą Podlaskim i Marszałkiem Województwa Podlaskiego placówka codziennie przekazuje meldunki o stanie obłożenia łóżek w szpitalu, sytuacji epidemiologicznej pacjentów i personelu, ilości wykonanych testów na koronawirusa, posiadanych rezerwach środków ochrony osobistej i środkach dezynfekcyjnych.

Dom opieki w Uśniku

O sytuacji w Domu Opieki Senioralnej „Dwa Serca” w Uśniku poinformowała Mieczysława Nartowicz, zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej w Podlaskim Urzędzie Wojewódzkim. To prywatna placówka świadcząca całodobową opiekę. Przedstawicielka wojewody wskazała, że koronawirusa zdiagnozowano tam u 7 mieszkańców oraz 3 pracowników, zaś kwarantanną objęto 7 mieszkańców oraz 4 pracowników. Nikt z mieszkańców i personelu nie był hospitalizowany. Nie udało się ustalić źródła zakażenia w domu.

Osoby przebywające na kwarantannie z uwagi na dobry stan zdrowia, mimo zakażenia świadczyły usługi opiekuńcze w placówce. Obecnie okres kwarantanny został zakończony, a pracę świadczy 5 osób. Dom posiada wystarczającą ilość środków dezynfekujących i środków ochrony osobistej.

- Mieszkańcy i pracownicy placówki mogą skorzystać ze wsparcia psychologicznego oferowanego przez jednostki, które zaangażowały się w taką pomoc na rzecz mieszkańców w województwie podlaskim. Na stronie internetowej PUW w Białymstoku jest dostępny wykaz jednostek świadczących wsparcie psychologiczne – wskazała Mieczysława Nartowicz.

Przedstawicielka wojewody podkreśliła, że sytuacja epidemiologiczna w domach pomocy społecznej i palcówkach zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym i osobom w podeszłym wieku w województwie podlaskim jest na bieżąco monitorowana. Ponadto każdego dnia jest raportowana sytuacja w jednostkach w których wystąpiło zakażenie do Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej. Wszystkie zgłaszane potrzeby są na bieżąco rozpatrywane.

DPS w Kozuli

Starosta bialski Mariusz Filipiuk odpowiedział na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Kozuli. To placówka przeznaczona dla 220 mieszkańców. Posiadająca miejsca dla osób w podeszłym wieku, osób przewlekle somatycznie chorych, dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną a także dla osób chorujących psychicznie.

Zakażenie koronawirusem zdiagnozowano tam u 79 mieszkańców, jednak jak dotychczas u 40 z nich nie wystąpiły objawy choroby. Zarażonych było także 38 pracowników. Kwaranatnną objęto 111 mieszkańców i 8 pracowników. 31 członków personelu przebywało w izolacji.  W sumie testy przeprowadzono u 217 mieszkańców i 125 pracowników. W związku z zakażeniem 7 mieszkańców było hospitalizowanych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej.

Starosta zapewnił, że zostały wdrożone procedury zaostrzonego rygoru sanitarnego na terenie całego obiektu. Mieszkańcy z pozytywnymi wynikami testu zostali odizolowani od osób posiadających wynik negatywny. Zarówno personel jak i mieszkańcy nie przemieszczają się między kondygnacjami. Ograniczony jest dostęp do pomieszczeń ogólnodostępnych, a pracownicy domu udzielają wsparcia w pokoju mieszkańca. Obowiązuje całkowity zakaz odwiedzin mieszkańców, mają oni jednak zapewnioną  możliwość kontaktu telefonicznego.

Jak wskazał starosta, pracownicy nie są zatrudnieni w innych podmiotach opiekuńczo - leczniczych. Ponadto personel miał dwukrotnie wykonywane badania przesiewowe, pierwsze testowanie odbyło się na przełomie kwietnia i maja br. Badaniem objęto wszystkich pracowników, zaś w połowie września br. przeprowadzono testy na obecność koronawirusa u kilkunastu pracowników - wyniki były ujemne.

Obecnie opiekę nad mieszkańcami sprawuje 50 pracowników przy wsparciu 4 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej i jednego wolontariusza. Część pracowników działu administracji została także skierowana do pracy na rzecz mieszkańców. Mieszkańcy mają zagwarantowane wsparcie psychologa.

Jak zauważył starosta, obecnie personel posiada środki ochrony osobistej. Jednak w zależności od czasu powrotu mieszkańców do zdrowia będą potrzebne kombinezony.

- Ze strony Wojewody Lubelskiego trzykrotnie uzyskano zwiększenie dotacji celowej na realizacje bieżących zadań własnych z przeznaczeniem na dofinansowanie bieżącej działalności DPS, w szczególności wspieranie działań spowodowanych wystąpieniem stanu epidemii. Wojska Obrony Terytorialnej włączyły się w pomoc DPS-om poprzez odbiór i dostarczenie środków ochrony osobistej – wskazał Mariusz Filipiuk. Ocenił, że współpraca z wojewodą układa się dobrze.

KMP.071.8.2020

Z osobami zatrzymanymi podczas kolejnej manifestacji Strajku Kobiet rozmawiali przedstawiciele KMPT

Data: 2020-11-19
  • Podczas protestu 18 listopada w Warszawie policja zatrzymała 21 osób. 7 z nich spędziło noc w policyjnych miejscach zatrzymań
  • Wobec części protestujących policja użyła gazu i pałek służbowych. Zatrzymań dokonywali funkcjonariusze w mundurach, jak i po cywilnemu 
  • Wśród zatrzymanych był 17-letni chłopak, który wskazał, że jego zatrzymanie było brutalne
  • Pomoc prawna zatrzymanym została zapewniona jedynie dzięki zaangażowaniu prawników działających pro bono
  • W jednym przypadku prokurator rejonowy utrudniał KMPT dostęp do dokumentacji

Przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur rozmawiali z 6 osobami zatrzymanymi podczas protestu, który odbył się 18 listopada 2020 r. w związku z decyzją Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Przeprowadzili wizytacje ad hoc w czterech jednostkach policji: przy ul.: Żytniej, Wilczej, Nowolipie, Malczewskiego.

Jak wynika z informacji przekazanej KMPT przez Komendanta Stołecznego Polski nadinsp. Pawła Dobrodzieja, w ramach podjętych działań funkcjonariusze policji zatrzymali 21 osób. Po przeprowadzeniu czynności procesowych z zatrzymanymi, 14 osób zostało zwolnionych, a pozostałe zostały osadzone w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych (PdOZ) zarówno w Warszawie, jak i w Piastowie, Otwocku i Piasecznie.

Celem wizytacji KMPT było zbadanie sytuacji osób zatrzymanych przez policję, warunków ich osadzenia oraz realizacji tzw. minimalnych gwarancji antytorturowych.

W ramach czynności eksperci KMPT rozmawiali także z dwoma adwokatami świadczącymi pomoc prawną osobom zatrzymanym w trakcie protestów oraz analizowali dokumentację dostępną w jednostkach policji w tym m.in. protokoły zatrzymania, pouczenia o uprawnieniach, zaświadczenia lekarskie, książki ewidencji osób umieszczonych w PdOZ, notatki urzędowe.

Podczas wizytacji w KRP Warszawa I przy ul. Wilczej, przedstawicielka KMPT napotkała trudności w dostępie do dokumentacji zatrzymanego. Jak wskazywał zastępca komendanta, to Prokurator Rejonowy dla Warszawy Śródmieście-Północ odmówił dostępu do dokumentacji, wskazując na brak podstawy prawnej do tego typu działania w kodeksie postępowania karnego. Tymczasem na podstawie Protokołu Fakultatywnego do Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania KMPT ma nieograniczony dostęp do wszystkich informacji dotyczących osób przebywających w miejscach detencji. Dostęp do akt określa także ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich. Ostatecznie asesor Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ wydała zarządzenie o udostępnieniu akt.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pragnie podkreślić, że nieznajomość mandatu jedynego w kraju organu monitorującego prawa osób pozbawionych wolności wśród przedstawicieli prokuratury budzi najwyższy niepokój. By prawa obywateli pozbawionych wolności były chronione w sposób należyty, koniczna jest pełna synergia organów stojącymi na ich straży. Dlatego tak ważne jest, by wszystkie organy państwa, które maja do czynienia z osobami w detencji, znały i respektowały w pełni mandat Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.

Wobec części protestujących osób policja użyła gazu i pałek służbowych. Zatrzymanym postawiono m.in. zarzuty udziału w zbiegowisku, znieważenia funkcjonariusza, stosowania przemocy wobec funkcjonariusza w celu zmuszenia go do zaniechania czynności służbowej. Przy jednym z zatrzymanych funkcjonariusze zabezpieczyli gaz. Inny z rozmówców został zatrzymany związku ze zniszczeniem elewacji zabytkowego budynku IPN, po którym markerem wypisywał antyrządowe hasła. Zniszczenia budynku dokonał w drodze do domu po proteście.

Zatrzymań dokonywali zarówno funkcjonariusze w mundurach, jak i nieumundurowani (posiadali oni pałki teleskopowe oraz gaz pieprzowy). W większości przypadków rozmówcy wskazywali, że funkcjonariusze nie informowali od razu o podstawie zatrzymania, ani nie legitymowali się.

Jednym z zatrzymanych był 17-letni mężczyzna. Opowiadał, że jego zatrzymanie było brutalne. Został rzucony na ziemię, był dociskany kolanem, nawet gdy krzyczał, że sprawia mu to ból. Ręce skuto mu z tyłu. Taki sposób traktowania 17-latka potwierdzał także inny zatrzymany. Chłopak miał prosić, by o zatrzymaniu poinformowano jego dziewczynę, jednak nie otrzymał informacji zwrotnej od funkcjonariuszy. Adnotacja na ten temat znalazła się dopiero w protokole. Przy sporządzaniu protokołu funkcjonariusz miał wyrażać osobiste poglądy na temat aborcji, a także mówić, że jeśli podpisze protokół, to „wszystko pójdzie sprawniej i nie będzie musiał się rozbierać do naga.” Młody mężczyzna wskazał, że mimo to w jego przypadku kontrola osobista, polegająca na rozebraniu do naga i wykonaniu przysiadu, i tak została przeprowadzona. W protokole widnieje m.in. informacja, że nie żądał kontaktu z adwokatem.

Pomoc prawna osobom zatrzymanym została zapewniona dzięki ogromnemu zaangażowaniu adwokatów, którzy od początku protestów świadczą ją pro bono. Należy jednak zauważyć, że rozmowy z obrońcami, co do zasady, nie odbywały się w warunkach zapewniających poufność – np. na świeżym powietrzu w obecności 2 funkcjonariuszy, albo w pomieszczeniu przy otwartych drzwiach. Jedna z adwokatek wskazała, że rozmowę z klientem „sam na sam” udało jej się odbyć dopiero po tym, jak przedstawicielka KMPT przeprowadziła rozmowę z zatrzymanym w warunkach zapewniających poufność.

Z relacji jednego z zatrzymanych wynika, że spotkał się ze swoim obrońcą jeszcze przed sporządzeniem protokołu (obrońca był także obecny podczas jego sporządzania); inny zatrzymany wskazał, że jego obrońca był obecny jedynie w trakcie sporządzania protokołu. Jeden z zatrzymanych wskazywał, że przed przyjazdem adwokata miał usłyszeć od funkcjonariusza, że „może skorzystać z pomocy prawnej, ale jeśli już go ma - bo to nie jest amerykański film i nie będzie sobie teraz szukał adwokata”. Opisana sytuacja najlepiej chyba obrazuje problem systemowy w dostępie do bezpłatnej pomocy prawnej, który od wielu lat jest sygnalizowany przez KMPT.

Na tę kwestię zwracał uwagę także Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu i Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT), który w ostatnich dniach opublikował raport z wizyty ad hoc w Polsce w 2019 r. Komitet wskazał, że polskie władze powinny podjąć natychmiastowe działania mające na celu zapewnienie wszystkim zatrzymanym przez policję rzeczywistego dostępu do adwokata od samego początku pozbawienia ich wolności. W opracowaniu systemu pomocy prawnej polskie władze powinny, w ocenie CPT, współpracować z Naczelną Radą Adwokacką.

Problemem systemowym jest także brak obligatoryjnego badania lekarskiego wszystkich osób zatrzymanych. Jeden z mężczyzn wskazywał, że nie został nawet zapytany przez zatrzymujących go funkcjonariuszy o problemy zdrowotne, nie otrzymał informacji o możliwości żądania badania lekarskiego (co jest istotne, ponieważ mężczyzna leczy się psychiatrycznie). Z mężczyzną prowadzono czynności w komendzie. Dopiero gdy funkcjonariusze pełniący służbę w PdOZ uzyskali informację o problemach zdrowotnych mężczyzny, został on przewieziony na badanie lekarskie.

Większość rozmówców nie zgłaszała zastrzeżeń co do samego osadzenia w PdOZ. Otrzymali wodę, wydano im śniadanie.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur na bieżąco monitoruje sytuację związaną z przebiegiem protestów i działaniami służb egzekwujących prawo i nie wyklucza kolejnych wizyt ad hoc w najbliższym czasie.

O dalszych działaniach w tym zakresie KMPT będzie informował w kolejnych komunikatach. Szczegółowe wnioski z wizyt ad hoc zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

KMP.570.11.2020

Koronawirus. Ogniska zakażeń w kolejnych domach pomocy społecznej i prywatnych placówkach opieki

Data: 2020-11-16
  • W DPS w Szczebrzeszynie zakażone były 64 z 65 mieszkanek. Placówka uzyskała ponad 280 tys. zł wsparcia finansowego, m.in. z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego 
  • Wszyscy mieszkańcy DPS w Ostrowie Lubelskim – 95 osób - otrzymali pozytywny wynik testu na koronawirusa
  • W DPS w Ślesinie ze względu na zakażenia aktywność mieszkańców ograniczono do przebywania w pokojach lub w wyznaczonych strefach
  • Koronawirusa zdiagnozowano też u 25 mieszkańców i 10 pracowników prywatnego domu opieki w Strzelcach

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych jednostkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Szczebrzeszynie

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej „Pod Modrzewiami” w Szczebrzeszynie, starosta zamojski Stanisław Grześko wskazał, że koronawirus został zdiagnozowany u 64 z 65 mieszkanek i 25 z 54 pracowników. Izolacją  zostali objęci wszyscy mieszkańcy przebywający w placówce oraz 25 pracowników. Dwie mieszkanki były hospitalizowane.

- Źródło zakażeń w domu nie zostało ustalone, jednakże należy przypuszczać, że zakażenie zostało przyniesione z zewnątrz przez personel bezpośrednio pracujący z mieszkankami, czego nie sposób było uniknąć, pomimo wprowadzonych procedur w domu oraz stałej edukacji w zakresie przeciwdziałania zakażeniom COVID-19 – zauważył Stanisław Grześko.

Starosta zapewnił, że personel jest zobowiązany do stosowania pełnej ochrony w postaci: fartuchów, maseczek, przyłbic, gogli, rękawiczek jednorazowych oraz stałej dezynfekcji rąk i pomieszczeń. Dom jest w pełni zabezpieczony w środki ochronne i dezynfekcyjne, które są kupowane z budżetu DPS, Starostwa Powiatowego w Zamościu, przekazywane z Agencji Rezerwy Materiałowych w Lublinie oraz zakupione w znacznej ilości ze środków zewnętrznych, pozyskanych w ramach projektu grantowego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego w Lublinie.

Jak zaznaczył starosta zamojski, dodatkowymi działaniami prewencyjnymi są: pomiar temperatury mieszkanek i pracowników, zachowywanie dystansu społecznego, wprowadzenie rotacyjnego systemu pracy, który polega na stałym przebywaniu (przez okres 10 dni) w DPS kadry świadczącej usługi opiekuńczo- terapeutyczne.

- Czynności pielęgnacyjno-opiekuńcze, świadczone są przez 9 pracowników działu terapeutyczno-opiekuńczego i wspomagane przez 7 pracowników w innych czynnościach związanych z zapewnieniem ciągłości działalności jednostki i na chwilę obecną potrzeby w tym zakresie są w pełni zabezpieczone – ocenił Stanisław Grześko.

Poinformował ponadto, że powiat zamojski posiada zabezpieczenie w postaci wykwalifikowanych pracowników dziennych form wsparcia pomocy społecznej, których działalność obecnie jest zawieszona w związku z pandemią.

Starosta poinformował, że w zakresie wsparcia psychologicznego, mieszkanki mają zagwarantowany stały dostęp do wsparcia psychologicznego zapewnianego przez  psychologa zatrudnionego w DPS. Oprócz bezpośredniego kontaktu, mają zapewniony dostęp do pomocy psychologicznej, przez Skype czy inne dostępne komunikatory. Ponadto, w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w Szczebrzeszynie jest stały - całodobowy dyżur psychologiczny, ukierunkowany na wsparcie psychologiczne i emocjonalne kadry domów pomocy społecznej w powiecie zamojskim.

- Powiat zamojski, a tym samym Dom Pomocy Społecznej „Pod Modrzewiami” w Szczebrzeszynie, jak i trzy pozostałe DPS-y funkcjonujące na naszym terenie otrzymały ogromne wsparcie od Wojewody Lubelskiego – podkreślił Stanisław Grześko.

Powiat otrzymał środki w wysokości 446 203,00 zł, w tym DPS w wysokości: 102 175,00 zł z przeznaczeniem na realizację bieżących zadań własnych w szczególności na wsparcie działań spowodowanych wystąpieniem stanu epidemii wirusa SARS-Co-2. Wymienione środki przeznaczane są m. in na gratyfikacje dla kadry pracującej w DPS czy zakup niezbędnych środków ochronnych i wyposażenia.

Starosta jest w stałym kontakcie z Wojewodą Lubelskim a kadra kierownicza powiatu zamojskiego ściśle współpracuje z wydziałami Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie. Podkreślił, że na szczególne uznanie zasługuje również szeroka współpraca z Marszałkiem Województwa Lubelskiego.

- Wartym podkreślenia tutaj jest pozyskanie środków finansowych w ramach projektu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego w Lublinie, pn. „Wsparcie działań związanych z przeciwdziałaniem skutkom rozprzestrzeniania się pandemii COVID- 19 w domach pomocy społecznej”, przez Powiat Zamojski w wysokości 1 683 543,00 zł, w tym dla DPS w Szczebrzeszynie, w wysokości: 288 572,50 zł – poinformował Stanisław Grześko.

Zaznaczył, że dzięki tak ogromnym środkom, domy pomocy społecznej powiatu zamojskiego mogły zakupić niezbędne wyposażenie, w tym m.in. wszelkiego rodzaju sprzęt, środki ochronne i zabezpieczające, zarówno dla mieszkańców i personelu oraz przyznać gratyfikacje finansowe dla kadry bezpośrednio pracującej z mieszkańcami. Poinformował przy tym, że w powiecie zamojskim, łącznie w czterech domach pomocy, przebywa 297 mieszkańców, przy liczbie 232 pracowników.

- Powiat zamojski, dzięki współpracy z Lubelskim Urzędem Wojewódzkim w Lublinie oraz Urzędem Marszałkowskim Województwa Lubelskiego w Lublinie, jak również pracy wykwalifikowanej kadry pomocy społecznej, w pełni radzi sobie z tak trudną sytuacją, jaką jest walka z pandemią i wystąpienie zakażeń w Domu Pomocy Społecznej „Pod Modrzewiami” w Szczebrzeszynie – podkreślił Stanisław Grześko.

Dodał, że w obecnej sytuacji potrzebna byłaby kampania skierowana do rodzin osób przebywających w domach pomocy społecznej, ukierunkowana na preferowanie kontaktów z mieszkańcami DPS w formie zdalnej, za pomocą dostępnych komunikatorów.

DPS-y w Ostrowie Lubelskim i Kocku

Wicestarosta lubartowski Lucjan Mileszczyk przedstawił sytuację zarówno w Domu Pomocy Społecznej przy ul. Unickiej 7 w Ostrowie Lubelskim, jak i w Domu Pomocy Społecznej im. Macieja Rataja w Kocku.

W przypadku DPS w Ostrowie Lubelskim koronowirus został zdiagnozowany u wszystkich podopiecznych - 95 osób oraz 48 pracowników. Wszystkie te osoby zostały objęte izolacją. 7 mieszkańców było hospitalizowanych.

- Na początku stwierdzenia ogniska epidemiologicznego personel przeszedł na prace w trybie tygodniowym; zebrano 2 zespoły pracownicze, które „skoszarowały" się w placówce. Pierwszy zespół pracował ciągiem 10 dni, drugi 7 dni. Obecnie praca odbywa się w trybie rotacyjnym 24 h, pracownicy biurowi – zdalnie. Wielu pracowników przebywa na zwolnieniach lekarskich - obecnie 17 osób. Z tego powodu pracę podjęli pracownicy ze stwierdzonym wynikiem pozytywnym, ale nie mający objawów klinicznych – wskazał Lucjan Mileszczyk.

Dodał, że mieszkańcy mają zapewniony dostęp do wsparcia psychologicznego.

Natomiast w przypadku Domu Pomocy Społecznej im. Macieja Rataja w Kocku koronawirusa stwierdzono u 49 podopiecznych - z pośród 70 osób oraz u 45 pracowników. 49 mieszkańców z wynikiem pozytywnym zostało objętych izolacją, zaś 21 osób skierowano na kwarantannę. W przypadku pracowników 35 osób przebywało na izolacji domowej do dnia 09.11.2020r. 10 pracowników przebywało na izolacji w DPS w Kocku wykonując prace przy obsłudze mieszkańców. Były to osoby z wynikiem dodatnim, ale nie posiadające objawów klinicznych.

- Ciągłość świadczenia opieki podopiecznym jest zachowana, ale ilość personelu jest minimalna; dziesięć osób skoszarowanych oraz jedenaście osób z wynikiem ujemnym zabezpiecza potrzeby mieszkańców – zaznaczył Lucjan Mileszczyk. Placówka nie zapewniała wsparcia psychologa.

Wicestarosta lubartowski wskazał, że w obu jednostkach został zabezpieczony zapas środków dezynfekcyjnych. Część z nich została zakupiona lub przekazana przez Lubelski Urząd Wojewódzki w Lublinie.

Starostwo na bieżąco współpracuje z Wojewodą Lubelskim: przekazywane są rekomendacje oraz zalecenia dotyczące funkcjonowania domów pomocy społecznej w związku z sytuacją epidemiczną w kraju. W ocenie wicestarosty współpraca ta jest wystarczająca.

DPS w Ślesinie

O sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Ślesinie poinformował starosta koniński Stanisław Bielik. Wskazał, że zakażenie koronawirusem zdiagnozowano u 51 mieszkańców i 25 pracowników. Kwarantanną objęto zaś 48 mieszkańców i 45 pracowników.

Mieszkańcy od 28.10.2020 zostali odizolowani od siebie, zawieszono zajęcia grupowe. Ich aktywność została ograniczona do przebywania w swoich pokojach lub w wyznaczonych strefach.  

Starosta zapewnił, że w placówce jest wystarczająca liczba personelu. Do 10 listopada w domu było łącznie 20 pracowników, w tym 10 opiekunów, 4 pielęgniarki oraz 6 pracowników kuchni i zaopatrzenia. Opiekunowie i pielęgniarki pozostawały w domu z mieszkańcami przez 24 h, pracownicy otrzymali zakwaterowanie i wyżywienie. Natomiast od 11 listopada pracuje 11 osób, w tym 5 opiekunów, 3 pokojowe oraz 3 pielęgniarki, w systemie 48 godzin z zakwaterowaniem. Mieszkańcy mają też zapewnione wsparcie psychologa w postaci telefonicznej. W DPS są dostępne środki dezynfekujące i nie ma problemu z ich pozyskiwaniem.

Starosta wskazał, że jest w kontakcie z Wielkopolskich Urzędem Wojewódzkim. Podkreślił również, że w jego ocenie badania na obecność koronawirusa w placówkach typu DPS powinny być łatwiej dostępne i traktowane jako pilne.

- To ważne, aby jak najszybciej w dużych skupiskach (w DPS 100 mieszańców) móc poznać stan zdrowia, zagrożenia i podejmować decyzje o segregacji chorych i zdrowych, aby jak najłagodniej dla mieszkańców i pracowników przejść ten trudny i groźny czas – zaznaczył Stanisław Bielik.

Pałac Zdrojowy w Strzelcach

Albin Mazurek, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim, przedstawił sytuację w „Pałacu Zdrojowym dla Seniorów z Rehabilitacją” w Strzelcach. To placówka zapewniająca całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku działającą na zasadzie działalności gospodarczej. Posiada 75 miejsc.

Koronawirus zdiagnozowany został tam u 25 mieszkańców i 10 członków personelu. Wszyscy mieszkańcy i pracownicy placówki mieli przeprowadzone testy na koronawirusa, po czym wszyscy zostali objęci izolacją. Nikt nie był hospitalizowany. W październiku zmarło jednak 4 mieszkańców.

Przedstawiciel wojewody przekazał, że osoby zakażone zostały całkowicie odizolowane od osób zdrowych, zakupione zostały lampy bakterio i wirusobójcze, członkowie personelu używają: maseczek, rękawiczek, kombinezonów itp. oraz środków dezynfekujących. Zapewnił, że w placówce jest wystarczająca liczba pracowników - 11, którzy świadczą czynności opiekuńcze na rzecz mieszkańców. Mieszkańcy mają też zagwarantowane wsparcie psychologiczne.

- Mimo ograniczonych możliwości wspierania tego typu placówek Wydział Polityki Społecznej dwukrotnie przydzielił placówce Pałac Zdrojowy dla Seniorów z Rehabilitacją środki pomocowe w postaci środków ochrony indywidualnej i dezynfekcji, pochodzące z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych, przekazane do dyspozycji Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie (I raz przed pojawieniem się pierwszych potwierdzonych przypadków koronawirusa w placówce, II raz po pojawieniu się pierwszych potwierdzonych przypadków koronawirusa w placówce) – poinformował Albin Mazurek.

Wskazał ponadto, że wojewoda dostrzega potrzebę zwiększenia nakładów finansowych związanych z epidemią COVID-19 dla domów pomocy społecznej w celu: ich doposażenia np. w niezbędny sprzęt medyczny oraz środki ochrony indywidualnej oraz dezynfekcji ale także sprzęt medyczny służący do podtrzymywania i ratowania życia. Wśród innych problemów systemowych, które uwidoczniła pandemia wymienił też kwestię zatrudnienia pracowników posiadających prawo wykonywania zawodu pielęgniarki, lekarza, ratownika medycznego w domach pomocy społecznej.  

Wojewoda dostrzega też potrzebę większego wspierania placówek całodobowej opieki. Jego przedstawiciel zaznaczył, że pomimo że są one placówkami prywatnymi,  to w zakresie przydzielania tego typu placówkom środków ochrony indywidualnej i dezynfekcji z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych powinny być traktowane na równi z domami pomocy społecznej.

- Mieszkańcy prywatnych domów opieki są osobami ubezpieczonymi w systemie powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, płatnikami podatków krajowych i w obliczu w sytuacji kryzysu/zagrożenia (np. w związku z epidemią), wydaje się, że także powinni uzyskać od państwa dodatkową ochronę i wsparcie (rzeczowe) – zauważył przedstawiciel wojewody.

KMP.071.8.2020

Marsz Niepodległości w Warszawie. Przedstawiciele KMPT rozmawiali z zatrzymanymi

Data: 2020-11-13
  • Przedstawiciele KMPT rozmawiali z 17 osobami spośród 36 zatrzymanych po Marszu Niepodległości 11 listopada w Warszawie
  • Spośród rozmówców, w momencie zatrzymania trzech miało przy sobie przedmioty niebezpieczne: pałkę teleskopową, kamienie, scyzoryk. Dwóch innych przyznało, że w momencie zatrzymania miało przy sobie odpaloną rac
  • Przy jednym z rozmówców ujawniono środki odurzające
  • Kilku zatrzymanych wskazywało na wulgarne komentarze i groźby ze strony funkcjonariuszy

Wykryte nieprawidłowości w znacznej części dotyczą tych samych obszarów, które Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur wskazuje od lat jako wymagające poprawy z perspektywy prewencji tortur.

Przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur rozmawiali z 17 osobami spośród zatrzymanych podczas Marszu Niepodległości. Członkowie KMPT w ramach wizytacji ad hoc stawili się w sześciu jednostkach Policji na terenie Warszawy (przy ul.: Żytniej, Umińskiego, Nowolipie, Janowskiego, Opaczewskiej i Wilczej). Cztery osoby zatrzymane odmówiły rozmowy z przedstawicielami RPO.

Jak ustalili członkowie KMPT, zdecydowana większość zatrzymanych w trakcie Marszu Niepodległości została jedynie wylegitymowana lub otrzymała mandaty karne w związku z udziałem w nielegalnym zgromadzeniu (270 osób). Osobom zatrzymanym
i umieszczonym w PdOZ postawiono m.in. zarzuty czynnej napaści na funkcjonariusza, czynnego udziału w zbiegowisku, znieważenia policjanta oraz pobicia (36 osób).

Celem kolejnych wizytacji KMPT typu ad hoc było zbadanie sytuacji osób zatrzymanych przez policję oraz warunków ich osadzenia w kontekście realizacji tzw. minimalnych gwarancji antytorturowych.

Większość zatrzymanych zgłaszała zarzuty głównie w odniesieniu do zachowania policjantów w trakcie zatrzymania, nie mieli oni natomiast uwag co do traktowania oraz warunków osadzenia w PdOZ. Wśród zarzutów względem policjantów wymieniono jednostkowe przypadki: niestosownych lub wulgarnych komentarzy ze strony funkcjonariuszy, nadmiernego użycia siły w trakcie zatrzymania, przewożenia na podłodze radiowozu w pozycji leżącej. Kilku zatrzymanych posiadało obrażenia (otarcia, zasinienia) z powodu użycia środków przymusu bezpośredniego w postaci pałek służbowych lub ciasnego założenia kajdanek jednorazowych.

Większość osób wymagająca interwencji medycznych została poddana badaniom lekarskim zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych z 13 września 2012 r. w sprawie badań lekarskich osób zatrzymanych przez policję. Wyjątkiem był mężczyzna, w którego protokole zatrzymania wskazano obrażenia, których miał doznać przy zatrzymaniu. Mimo to nie został zbadany przez lekarza.

Ponadto, jeden z zatrzymanych twierdził, że podczas zatrzymania stracił przytomność (nie potrafił przypomnieć sobie jego przebiegu). Mężczyzn odzyskał przytomność dopiero w szpitalu, gdzie był przykuty kajdankami do łóżka (w sali przebywał z nim policjant).

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur podkreśla, że kajdanki powinny być stosowane jedynie wówczas gdy jest to niezbędne i uzasadnione w konkretnym przypadku. Wizytacje prowadzone przez Krajowy Mechanizm wskazują, że środek ten nadal stosowany jest nadmiernie, właściwie w każdym przypadku oraz przez czas przekraczający uzasadnioną potrzebę. Zatrzymani twierdzili, że kajdanki mieli założone również podczas pobytu w jednostkach Policji, m.in. podczas sporządzania protokołów zatrzymań.

Problemem pozostaje wciąż respektowanie prawa dostępu do pomocy prawnej, w szczególności dotyczy to pouczenia o prawie skorzystania z pomocy prawnej oraz listy adwokatów i radców prawnych znajdującej się w jednostce. Dwaj zatrzymani wskazywali na utrudnienia w kontakcie z adwokatem – jeden z mężczyzn w trakcie sporządzania protokołu zatrzymania zgłosił żądanie kontaktu z adwokatem co zostało odnotowane, natomiast podczas rozmowy z przedstawicielką KMPT przyznał, że dotychczas taki kontakt nie miał miejsca, a on sam nie wie jakie mogą być tego przyczyny.

W zakresie powiadomienia osoby trzeciej o zatrzymaniu, w protokole jednego z mężczyzn widniał zapis, iż mężczyzna nie żąda poinformowania osoby bliskiej. W rozmowie z przedstawicielem KMPT zatrzymany twierdził jednakże, że żądał powiadomienia pracodawcy oraz partnerki.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur na bieżąco monitoruje sytuację związaną z przebiegiem protestów i działaniami służb egzekwujących prawo i nie wyklucza kolejnych wizyt ad hoc w najbliższym czasie.

O dalszych działaniach w tym zakresie KMPT będzie informował. Szczegółowe wnioski z wizyt ad hoc zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Wizytacja KMPT w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa VI. Przedstawicielka RPO zidentyfikowała nieprawidłowości w działaniach Policji.

Data: 2020-11-10
  • Przedstawicielce KMPT uniemożliwiono kontakt z zatrzymaną podczas jej pobytu w PdOZ Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI.
  • Zatrzymana w trakcie protestów 9 listopada 2020 r. w Warszawie zgłosiła zarzuty niewłaściwego traktowania przez funkcjonariuszy Policji.
  • Funkcjonariusze utrudniali zatrzymanej kontakt z obrońcą, któremu uniemożliwiono udział w pierwszych czynnościach z udziałem zatrzymanej.
  • KMPT na bieżąco monitoruje sytuację związaną z protestami i działaniami służb - nie wyklucza kolejnych doraźnych wizytacji w komendach  

10 listopada 2020 r. przedstawicielka Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT) rozmawiała z kobietą zatrzymaną po protestach społecznych w Warszawie 9 listopada.

W związku z otrzymanym sygnałem o zatrzymaniu 9 listopada 2020 r. podczas protestu w Warszawie, przedstawicielka KMPT udała się do Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI przy ul. Jagiellońskiej 51, prosząc o rozmowę z zatrzymaną.

Próba skontaktowania się z funkcjonariuszem prowadzącym sprawę była utrudniona, a ostatecznie odmówił on możliwości rozmowy z zatrzymaną.

Należy podkreślić, że Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur na podstawie Protokołu Fakultatywnego do Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania ma możliwość odbywania prywatnych rozmów bez świadków z osobami pozbawionymi wolności oraz nieograniczony dostęp do wszystkich informacji dotyczących osób przebywających w policyjnych miejscach detencji.

W związku z trudnościami napotkanymi w KRP Warszawa VI, rozmowa z zatrzymaną ostatecznie odbyła się już po jej zwolnieniu z PdOZ. Zatrzymana zgłosiła, że w trakcie zatrzymania została szarpnięta za ramię oraz przewrócona na ziemię po czym umieszczono ją w radiowozie. Od tego momentu nieprzerwanie przez 5 godzin zatrzymana miała założone kajdanki, w tym przez trzy na ręce trzymane z tyłu. Zatrzymana podała również, że w trakcie przewożenia, funkcjonariusze mieli między sobą pytać: „To gdzie ją wywozimy? Do jakiego powiatu?”.

Z informacji uzyskanej zarówno od samej zatrzymanej jak i jej adwokata wynikało, że prawo dostępu do pomocy prawnej nie było respektowane. Z relacji zatrzymanej wynikało, że funkcjonariusze mieli między sobą komentować sytuację słowami: „Nie będą nam się tu żadni posłowie i posłanki kręcić”. Później, zatrzymana miała zostać poinformowana, że ma prawo skontaktować się jedynie z adwokatem, któremu wcześniej udzieliła upoważnienia do obrony.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur podkreśla od lat, że prawo do kontaktu z adwokatem lub radcą prawnym nie zależy od jakichkolwiek wcześniejszych czynności jak również od faktu posiadania przez zatrzymanego numerem do prawnika. W każdej jednostce powinna znajdować się lista adwokatów i radców prawnych wykonujących zawód na obszarze funkcjonowania danej jednostki. Funkcjonariusze mają obowiązek udzielić wszelkich pouczeń oraz niezbędnej pomocy w kontakcie pomiędzy zatrzymanym a radcą prawnym lub adwokatem.

Ponadto, z informacji przekazanych przez obrońcę zatrzymanej wynika, że odmówiono mu kontaktu z zatrzymaną w dniu wczorajszym w czasie jej pobytu w KRP VI. Adwokat wziął udział w przesłuchaniu klientki w dniu dzisiejszym.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur na bieżąco monitoruje sytuację związaną z przebiegiem protestów i działaniami służb egzekwujących prawo i nie wyklucza kolejnych wizyt ad hoc w najbliższym czasie.

O dalszych działaniach w tym zakresie KMPT będzie informował w dalszych komunikatach.

Szczegółowe wnioski z wizyt ad hoc zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Koronawirus. Informacje o kolejnych zakażeniach w domach pomocy społecznej i prywatnych placówkach opieki

Data: 2020-11-10
  • W DPS w Skierniewicach zakażonych jest 48 mieszkańców i 19 pracowników. W placówce przygotowano stanowiska komputerowe, które umożliwiają kontakt z bliskimi
  • DPS w Cmolasie otrzymał dodatkowe 100 tys. zł na bieżącą działalność w dobie pandemii. O podobną kwotę wystąpił także DPS w Kole
  • Zakażonych jest 23 mieszkańców placówki całodobowej opieki Tęczowe Zacisze w Kamiennej Woli. Opiekę nad nimi sprawuje 4 pracowników

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych jednostkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Skierniewicach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Skierniewicach prezydent miasta Krzysztof Jażdżyk wskazał, że koronawirus został zdiagnozowany u 48 mieszkańców i 19 pracowników. Kwarantanną  zostali objęci wszyscy mieszkańcy przebywający w placówce – 54 osoby oraz 19 pracowników. Spośród mieszkańców 5 osób jest aktualnie hospitalizowanych, w tym jedna w szpitalu psychiatrycznym.  

- Miasto Skierniewice we współpracy z Dyrektorem Domu Pomocy Społecznej w Skierniewicach oraz Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym w Skierniewicach na bieżąco podejmuje stosowne kroki, celem jak najskuteczniejszego przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się koronawirusa wśród mieszkańców i personelu placówki – podkreślił Krzysztof Jażdżyk.

Zaznaczył, że w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa, w placówce funkcjonuje szereg procedur mających na celu izolację mieszkańców m.in. poprzez:

  • zorganizowanie czynności socjalno-bytowych w pokojach mieszkalnych,
  • prowadzenie terapii indywidualnej dla poszczególnych osób, rezygnację z zajęć w licznych grupach,
  • zamknięcie wspólnej stołówki.

Ponadto od 17 marca obowiązuje zakaz odwiedzin mieszkańców. Zostały utworzone 2 stanowiska komputerowe dla mieszkańców i zorganizowano pomoc do korzystania z komunikatorów internetowych celem utrzymania kontaktów z rodzinami i bliskimi.

Od marca obowiązuje wysoki reżim sanitarny i procedura dezynfekcji rąk przy wejściu do domu oraz dodatkowa dezynfekcja przy wejściu na teren działu terapeutyczno-opiekuńczego. Wszyscy pracownicy są objęci obowiązkiem pomiaru temperatury ciała przed rozpoczęciem pracy oraz po przepracowaniu 4-6 godzin. Funkcjonuje też procedura kilkukrotnej w ciągu dnia dezynfekcji urządzeń codziennego użytku, ze szczególnym naciskiem na poręcze, klamki, włączniki światła, krzesła i inne sprzęty.  Pracownicy zostali wyposażeni w dodatkowe środki ochrony osobistej w postaci zestawów ochrony biologicznej, zwiększonej ilości rękawiczek, jak i w maseczki, fartuchy jednorazowe. Personel opiekuńczy pracuje w podziale na zespoły celem zawężenia kontaktów interpersonalnych, ułatwiających rozprzestrzenianie wirusa. Pracownicy administracyjni zostali odizolowani od części terapeutyczno-opiekuńczej poprzez zamknięcie korytarza i w miarę możliwości świadczą pracę zdalnie. Ponadto zostało przygotowane izolatorium dla osób z objawami zakażenia lub potwierdzonym zakażeniem. Zakupiono też specjalistyczną kabinę do dezynfekcji i zaopatrzono magazyn w artykuły spożywcze (suchy prowiant) na okres jednego miesiąca.

Prezydent Skierniewic zadeklarował, że pobyt części personelu w kwarantannie domowej nie zakłóca świadczenia usług opiekuńczych. Są one świadczone przez 11 pracowników, którzy są całodobowo i 12 pracowników, którzy pracują w systemie zmianowym (z zachowaniem ścisłego reżimu sanitarnego). Mieszkańcy mają też zagwarantowane wsparcie psychologa, który jest zatrudniony na etacie w DPS.

Dom dysponuje wystarczającymi ilościami środków dezynfekcyjnych. Firma, z którą placówka ma podpisaną umowę na dostawy środków dezynfekcyjnych dotychczas realizuje wszystkie zamówienia bez problemu. Ponadto DPS otrzymał ze strony Wojewody Łódzkiego pomoc w postaci środka do dezynfekcji powierzchni, rękawiczek, maseczek oraz wsparcie finansowe w formie dotacji z przeznaczeniem na bieżące wydatki związane z funkcjonowaniem jednostki.

- Współpraca z Wojewodą Łódzkim w związku z zaistniałą sytuacją wystąpienia zakażenia koronawirusem u mieszkańców i personelu Domu Pomocy Społecznej w Skierniewicach jest na obecną chwilę wystarczająca – zaznaczył Krzysztof Jażdżyk.

DPS w Kole

Starosta kolski Sylwester Chęciński przedstawił sytuację epidemiologiczną w Domu Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia (Orionistek) w Kole. Wskazał, że koronawirus został zdiagnozowany u 37 mieszkańców i 13 pracowników. Ponadto wirusa wykryto u 5 sióstr zakonnych - emerytek, które mieszkają na terenie domu. Izolacją domową objęto 49 mieszkańców. Podopieczni z negatywnym wynikiem na obecność koronawirusa zostali oddzieleni od osób chorych i przemieszczeni do innych pokoi. 3 osoby były hospitalizowane.

Izolacją domową objęto 13 pracowników. Natomiast 26 członków personelu nie było objętych kwarantanną ze względu na negatywny wynik testów. Osoby te nadal świadczyły pracę, jednak w kolejnym dniu dwóch pracowników z wynikiem negatywnym przedstawiło zwolnienie lekarskie i nie stawiło się do pracy.

Starosta ocenił jednak, że placówka posiada wystarczającą liczbę pracowników. Z pomocą przyszły także siostry zakonne ze zgromadzenia oraz zgłosili się chętni wolontariusze, którzy odpowiedzieli pozytywnie na apel ogłoszony na stronach internetowych m.in. przez starostwo powiatowe, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Kole, urząd miasta i DPS.

Starosta zapewnił, że pracownicy placówki są zabezpieczeni w specjalistyczne kombinezony, gogle, maseczki, rękawice jednorazowe, ochraniacze na buty, przyłbice. Personel stosuje restrykcyjną ochronę i reżim sanitarny. Na bieżąco wszystkie pomieszczenia w DPS są dezynfekowane i wietrzone. Placówka ma zapewnione środki dezynfekcyjne i nie ma problemu z ich pozyskaniem. Środki ochrony indywidualnej pozyskano m.in. od Wojewody Wielkopolskiego.

- W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa, mieszkańcy z negatywnymi wynikami (z wyjątkiem jednej osoby, która była bezobjawowa i lekarz POZ nie wystawił jej skierowania) zostali skierowani przez lekarzy POZ na ponowne testy, które miała wykonać karetka wymazowa. Do dnia dzisiejszego nie zostali oni poddani badaniu wymazowemu, ponieważ karetka wymazowa nie dotarła do DPS – wskazał starosta.

Zapewnił, że mieszkańcy DPS mają zapewnione wsparcie psychologa, pracującego w ramach pełnionych obowiązków w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie w Kole. Udostępniono telefon kontaktowy do psychologa w razie potrzeby skorzystania z pomocy. Dotychczas mieszkańcy jak i pracownicy nie zgłaszali jednak takiej potrzeby.

Starosta poinformował, że dyrektorka DPS zwróciła się z prośbą o wsparcie finansowe na bieżącą działalność placówki. Początkowo określono potrzeby na kwotę 4.500,00 zł. Zapotrzebowanie na środki zostały zgłoszone do Urzędu Wojewódzkiego. Ze względu na przedłużającą się izolację dyrektorka DPS wystąpiła także o zwiększenie wsparcia finansowego w kwocie 95 000,00 zł -  z uwagi na posiadanie 13 wolnych miejsc w DPS i zakaz przyjmowania nowych mieszkańców. Kwota ta ma zostać przeznaczona na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych mieszkańców, na utrzymanie miejsc pracy i przetrwanie instytucji przez najbliższe 2 miesiące.

Starosta zapewnił, że jest w stałym kontakcie z Wojewodą Wielkopolskim jak również z podległymi sobie służbami i Państwowym Powiatowym Inspektoratem Sanitarnym w Kole. Ocenił, że współpraca układa się dobrze. Regularnie organizowane są wideokonferencje, podczas których omawiana jest bieżąca sytuacja w DPS oraz podejmowane działania mające na celu zapewnienie niezbędnej pomocy i zabezpieczenie potrzeb mieszkańców i pracowników. Na koordynatora działań wyznaczona została dyrektorka Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Kole.  

DPS w Cmolasie

Starosta kolbuszowski Józef Kardyś odniósł się do pytań KMPT w sprawie Domu Pomocy Społecznej w Cmolasie. Wskazał, że to Caritas Diecezji Rzeszowskiej odpowiedzialny za prowadzenie placówki. Zaznaczył, że powiat kolbuszowski ze swej strony aktywnie wspiera działalność DPS. W marcu br. powiat zabezpieczył dla DPS w Cmolasie w płyn do dezynfekcji i maseczki ochronne. Ponadto przekazano z budżetu powiatu dodatkowe środki w wysokości 100 000 zł z przeznaczeniem na bieżącą działalność związaną ze stanem epidemii. Ponadto Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Kolbuszowej ścisłe współpracuje z podmiotem prowadzącym DPS.

- Skutkiem współpracy jest unormowana sytuacja epidemiczna jak i bytowa pensjonariuszy oraz załogi tej placówki – wskazał Józef Kardyś.

Zaznaczył, że placówka otrzymała także wsparcie finansowe od Wojewody Podkarpackiego w postaci dotacji z przeznaczeniem na środki ochrony osobistej. Współpraca z reprezentantem rządu w terenie jest w ocenie starosty wystarczająca, kompleksowa i spójna, zarówno w zakresie środków pieniężnych, jak i pomocy rzeczowej.

Placówka „Tęczowe Zacisze”

Marcin Wiaderny zastępca naczelnika Wydziału Polityki Społecznej, Oświaty i Zdrowia w Starostwie Powiatowym w Końskich przekazał informacje na temat placówki całodobowej opieki „Tęczowe Zacisze” w Kamiennej Woli. Koronawirusa zdiagnozowano tam u 23 mieszkańców i 4 członków personelu. 23 osoby objęte są kwarantanną. Nikt nie był hospitalizowany.

W związku z pobytem części pracowników na kwarantannie, 4 osoby sprawują faktyczną opiekę nad mieszkańcami. Mieszkańcy nie mają zapewnionego wsparcia psychologa.

Placówka posiada środki dezynfekujące, a personel ma zapewnione środki ochrony osobistej w tym maseczki, rękawiczki, fartuchy ochronne, przyłbice.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. O sytuacji zakażonych w DPS oraz MOW w Kwidzynie

Data: 2020-11-06
  • Kolejne domy pomocy społecznej: w Loretto, Różance, Teodorówce i Gościeradowie informują o tym, jak radzą sobie z zachorowaniami mieszkańców i pracowników na koronawirusa
  • Niektóre placówki zabiegają o wsparcie Wojsk Obrony Terytorialnej
  • W Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Kwidzynie zakażonych zostało 49 z 51 wychowanek. Na czas kwarantanny opiekę w placówce sprawowało 5 pracowników

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Zakażenia mogą pojawić się także w innych zamkniętych placówkach.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Loretto

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej „Charytatywne Dzieło Miłości im. Ks. Ignacego Kłopotowskiego" w Loretto Jerzy Żukowski, starosta wyszkowski wskazał, że placówka jest prowadzona Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Loretańskiej i nie jest jednostką organizacyjną Powiatu Wyszkowskiego ani nie realizuje zadań powiatu z zakresu pomocy społecznej. Jednak od momentu wystąpienia pierwszych zakażeń na terenie domu, starosta jest w stałym kontakcie z dyrektorem DPS w Loretto.

Władze powiatu przekazały placówce 1000 sztuk rękawiczek ochronnych oraz 10 kombinezonów. Pracownicy Starostwa Powiatowego w Wyszkowie, w porozumieniu z kierownictwem jednostki, zaangażowali się w poszukiwania wolontariuszy chętnych do pomocy w domu poprzez rozpowszechnienie informacji wśród organizacji pozarządowych z terenu powiatu, placówek medycznych czy parafii. Informacje te udostępniły także lokalne media. W porozumieniu z gminą Wyszków, która również udzieliła wsparcia materialnego DPS w Loretto, podjęto działania koordynujące przeprowadzenie ozonowania pomieszczeń w placówce.

 - Zgodnie z zapotrzebowaniem na wolontariuszy zgłoszonym przez kierownictwo domu, w dniu 19 października 2020 r. wystąpiłem poprzez aplikację „Platforma Wsparcia WOT" o udzielenie pomocy żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej dla Domu Pomocy Społecznej w Loretto w zakresie czynności opiekuńczych, pielęgnacyjnych i leczniczych. Wniosek został pozytywnie oceniony przez Wojewodę Mazowieckiego. Z uwagi na aktualny brak wykwalifikowanych żołnierzy, którzy mogliby być zadysponowani do pracy o wskazanym charakterze, w porozumieniu z siostrą dyrektor podziękowaliśmy za kontakt ze strony WOT i wstrzymaliśmy rozmowy na temat innej formy pomocy przez żołnierzy – wskazał Jerzy Żukowski.

Dodał, że przedstawiciele starostwa są w stałym kontakcie z DPS w Loretto i pozostają w gotowości udzielenia wsparcia placówce.

DPS w Różance

O sytuacji w Domu Pomocy Społecznej Senior w Różance poinformował Andrzej Romańczuk, starosta włodawski. Wskazał, że koronawirusa potwierdzono u 51 mieszkańców i 25 pracowników placówki.

 -Wszyscy mieszkańcy i pracownicy w tym przebywający na kwarantannie mają po raz drugi przeprowadzone testy na koronawirusa – poinformował starosta. W sumie to 143 mieszkańców i 72 pracowników. Hospitalizowanych jest 8 mieszkańców.

Źródłem zakażenia było prawdopodobnie dwóch zarażonych pracowników niewykazujących objawów chorobowych. W celu zapobiegania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa chorych mieszkańców odizolowano od pozostałych na jednym z pięter budynku. Wydzielono też personel do opieki nad mieszkańcami chorymi na Covid-19.

- W DPS nie ma wystarczającej liczby pracowników do opieki nad mieszkańcami. Opiekę świadczy 20 pracowników. Dom uzyskał wsparcie kadrowe z Wojsk Obrony Terytorialnej - 24 Pułku Lekkiej Piechoty w Chełmie w liczbie 3 żołnierzy – zaznaczył Andrzej Romańczuk. W domu zatrudniony jest natomiast psycholog.

DPS posiada wystarczającą ilość środków dezynfekcyjnych. Nie ma problemów z ich pozyskaniem. Dostawy towarów niezbędnych do funkcjonowania domu są realizowane na bieżąco. Zaprzestano jednak zakupów zlecanych przez mieszkańców, które dokonywane były przez pracowników socjalnych.

Starosta poinformował, że DPS otrzymał wsparcie od Wojewody Lubelskiego na wydatki bieżące w wysokości 153.733,00 zł, oraz środki ochrony osobistej dla pracowników. Zaznaczył, że placówka na bieżąco współpracuje z Wydziałem Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w zakresie zaspokojenia potrzeb w brakujące specjalistyczne środki ochrony osobistej dla pracowników bezpośrednio opiekujących się mieszkańcami chorymi na Covid-19. Wskazał jednocześnie, że współpraca z wojewodą jest niewystarczająca w zakresie stworzenia możliwości hospitalizacji chorych mieszkańców.

- Dom pomocy społecznej nie jest przygotowany do leczenia osób chorujących na choroby zakaźne takie jak Covid-19. Jednak z powodu braku miejsc w szpitalach osoby te z konieczności przebywają w Domu Pomocy Społecznej „Senior” – podkreślił Andrzej Romańczuk. W jego ocenie mieszkańcy domów pomocy społecznej (szczególnie domów dla osób w podeszłym wieku i przewlekle somatycznie chorych) chorzy na Covid-19 powinni być hospitalizowani, co zapewniłoby im fachowe leczenie i zabezpieczyło pozostałych mieszkańców przed zakażeniem koronawirusem.

DPS w Teodorówce

Andrzej Szarlip, starosta biłgorajski przedstawił sytuację Domu Pomocy Społecznej w Teodorówce. Zaznaczył, że doniesienia medialne dotyczące zakażeń w tej placówce, jak i w jej filiach nie przedstawiają rzetelnych informacji. Wskazał, że w DPS w Teodorówce u 73 mieszkańców zdiagnozowano koronawirusa, natomiast w filii w Długim Kącie oraz w Domu Rodzinnym w Biłgoraju - nie ma przypadków wystąpienia koronawirusa. W placówce w Teodorówce także u 22 członków personelu potwierdzono zachowanie. Izolacją objęto tam 69 mieszkańców, a kwarantanną 36 osób. Kwarantanną domową objęto też 19 pracowników przy czym 2 osoby objęte są izolacją w DPS w Teodorówce i świadczą pracę opiekuńczą. 3 mieszkańców i jeden członek personelu jest hospitalizowanych.

W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa w DPS w Teodorówce zastosowano m.in.:

  • Izolowanie poszczególnych Zespołów
  • Maty antywirusowe/antybakteryjne
  • Dezynfekowanie/ozonowanie
  • Lampy bakteriobójcze/wirusobójcze
  • Praca w pełnym zabezpieczeniu w środki ochrony osobistej - Zespół I oraz Zespół II
  • Pozostali pracownicy pracują w maskach, przyłbicach, rękawicach, fartuchach ochronnych jednorazowych
  • Pomiary temperatury pracownikom rozpoczynającym pracę
  • Dezynfekcja i kwarantanna dokumentów
  • Dekontaminacja - przeprowadzona przez WOT

Natomiast w pozostałych filiach:

  • Maty antywirusowe/antybakteryjne
  • Dezynfekowanie
  • Lampy bakteriobójcze/wirusobójcze
  • Praca w zabezpieczeniu w środki ochrony osobistej w maskach, przyłbicach, rękawicach, fartuchach ochronnych jednorazowych
  • Pomiary temperatury pracownikom rozpoczynającym pracę
  • Dezynfekcja i kwarantanna dokumentów

W związku z pobytem części personelu na kwarantannie, stan kadrowy w placówkach wygląda następująco: w DPS w Teodorówce: 34 osoby (pielęgniarki – 9, opiekunowie -18, pokojowe - 7), w filii w Długim Kącie: 13 osób (pielęgniarki – 5, opiekunowie – 7, pokojowe - 1), natomiast w Domu Rodzinnym w Biłgoraju pracuje 5 opiekunów. Jak zauważył starosta, wsparcie psychologa w poszczególnych placówkach nie jest zapewnione, ponieważ psycholog przebywa na zwolnieniu lekarskim.

Jak zapewnił Andrzej Szarlip, jest w stałym kontakcie ze służbami Wojewody Lubelskiego, a współpraca ta jest wystarczająca. Wojewoda przekazał tez placówce środki ochrony osobistej i środki do dezynfekcji.

DPS w Gościeradowie

Z odpowiedzi Elżbiety Spyry, dyrektorki Domu Pomocy Społecznej w Gościeradowie wynika, że w placówce koronawirusa zdiagnozowano u 58 mieszkańców i 17 członków personelu. Kwarantanną objęto 64 mieszkańców i 27 pracowników. Nikt nie wymagał hospitalizacji.

Mieszkańcami całodobowo opiekuje się 12 osób, które odbywają kwarantannę w DPS a także 4 pielęgniarki. Mieszkańcy mają zapewnione wsparcie psychologa. Placówka posiada wystarczającą ilość środków dezynfekujących. W tym zakresie DPS otrzymał wsparcie ze strony Wojewody Lubelskiego – zarówno w płyny do dezynfekcji, jak i środki ochrony osobistej.

MOW w Kwidzynie

Bogdan Dubik pełnomocnik starosty kwidzyńskiego przedstawił informacje na temat sytuacji w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Kwidzynie. Wskazał, że koronawirus został potwierdzony u 49 z 51 wychowanek. Zakażenie potwierdzono także u 10 pracowników, a 26 objęto kwarantanną.

W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa wszystkich pracowników i wychowanków poddano badaniu na obecność wirusa oraz nakazano kwarantannę i izolację. Podczas kwarantanny w ośrodku wraz z wychowankami pozostało 5 pracowników, w tym dyrektor, wicedyrektor i 3 wychowawców. W ocenie przedstawiciela starosty ta liczba pracowników była wystarczająca.

- W ośrodku znajduje się wystarczająca ilość środków dezynfekcyjnych, obiekt jest ozonowany i przygotowany do powrotu do normalnego funkcjonowania. Nie napotkano problemów z pozyskiwaniem w/w środków – podkreślił Bogdan Dubik. Dodał, że personel posiada maski FPP2, kombinezony ochronne, gogle i rękawice ochronne.

W trakcie izolacji kontakt z psychologiem był możliwy telefonicznie. Obecnie ośrodek wraca do normalnego funkcjonowania i pomoc psychologiczna będzie zapewniana poprzez bezpośredni kontakt psychologa z wychowanką.

Placówka otrzymała wsparcie zarówno od samorządu województwa pomorskiego, Wojsk Obrony Terytorialnej. Ośrodek jest w stałym kontakcie ze służbami Wojewody Pomorskiego.

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Kolejne ogniska zakażeń w dps-ach. O sytuacji związanej z zarażeniami informuje też szpital psychiatryczny w Gnieźnie

Data: 2020-11-02
  • Na Mazowszu w 19 domach pomocy społecznej zakażeni są zarówno mieszkańcy jak i pracownicy. Zakażenia potwierdzono także w 8 placówkach całodobowej opieki
  • Lokalne władze przedstawiły sytuacje epidemiologiczną w DPS w Rzeszowie, DPS w Kutnie, DPS w Biskupicach, DPS w Ołdakach
  • W szpitalu psychiatrycznym w Gnieźnie od marca koronawirusa zdiagnozowano u 71 pacjentów i 48 członków personelu. W kwarantannie przebywało 155 pracowników

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Rzeszowie

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w DPS przy ul. Mjr H. Sucharskiego w Rzeszowie Stanisław Sienko, zastępca Prezydenta Miasta Rzeszowa wskazał, że na dzień 1 października zakażonych było 55 mieszkańców, natomiast na dzień 20 października pozytywy wynik testu miał jeden mieszkaniec. Początkowo zarażonych było też 38 pracowników, lecz na dzień 20 października tylko 7 pozostawało chorych. Na dzień 1 października w kwarantannie przebywało 23 mieszkańców i 34 pracowników. W sumie hospitalizowane były 4 mieszkanki: 3 w szpitalu w Łańcucie, 1 w szpitalu w Jarosławiu, jednak na dzień 20 października 2020 r. tylko jeden mieszkaniec przebywał w szpitalu.

W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa DPS został objęty izolacją. Mieszkańcy zdrowi w miarę możliwości zostali odizolowani od zakażonych. Podzielono personel do obsługi mieszkańców zakażonych i zdrowych. Wydzielono strefy dla tych dwóch grup. Personel stosuje środki ochrony i dezynfekcji.

- Mieszkańcy przeszli zakażenie w większości bezobjawowo. Wdrożono stały kontakt ze Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną i lekarzem rodzinnym. Aktualnie sytuacja w domu pomocy społecznej jest unormowana – zaznaczył Stanisław Sienko.

Wiceprezydent miasta poinformował, że w czasie kwarantanny w DPS było 21 pracowników świadczących usługi opiekuńcze względem mieszkańców. W jego opinii w warunkach izolacji była to wystarczająca liczba osób. Podkreślił również, że dom zatrudnia psychologa na etacie w pełnym wymiarze czasu, w czasie kwarantanny wsparcia mieszkańcom udzielał personel pracujący. Dodał, że personel pozostający z mieszkańcami posiada wystarczające środki ochrony osobistej przed zakażeniem (kombinezony ochronne, przyłbice, maseczki chirurgiczne, ochraniacze na obuwie, rękawiczki jednorazowe). Środki te, od kwietnia do czerwca przekazywał m.in. Wojewoda Podkarpacki.

- Miasto Rzeszów pozostaje we współpracy z Wojewodą Podkarpackim w zakresie realizowanych zadań. Wojewoda jest na bieżąco informowany o sytuacjach w domach pomocy społecznej, aktualna współpraca jest wystarczająca – ocenił Stanisław Sienko.

DPS w Kutnie

Starosta kutnowski Daniel Kowalik poinformował o sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Kutnie przy ul. Oporowskiej 27. Koronawirusa zdiagnozowano tam u 43 mieszkańców oraz 6 pracowników. Kwarantanną objęto 84 mieszkańców i 27 członków personelu. Nikt nie był hospitalizowany.

W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa poddano izolacji zakażonych. Mieszkańców z wynikiem dodatnim obsługuje dedykowany personel. Przeprowadzono dekontaminację i wprowadzono rotacyjny system pracy.

- Obecnie pracowników świadczących czynności opiekuńcze jest 15 i jest to wystarczająca ilość – poinformował starosta.

Zaznaczył, że mieszkańcy mają też zagwarantowane wsparcie psychologa. W placówce są dostępne środki dezynfekcyjne i nie ma problemów z ich pozyskiwaniem. Było to możliwe m.in. dzięki wsparciu ze strony Wojewody Łódzkiego. Dyrektor DPS jest w ciągłym kontakcie z przedstawicielem Wydziału Rodziny i Polityki Społecznej Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego.

Starosta zauważył, że w skrajnych sytuacjach, np. braku personelu, z powodu objęcia ich kwarantanną lub przebywaniu pracowników na zwolnieniach lekarskich oraz braku realnych możliwości oddelegowania innych osób do pracy z mieszkańcami, można by rozważyć przeszkolenie innych służb np. policji, wojska lub harcerstwa, aby mogły przejąć opiekę nad mieszkańcami domów pomocy społecznej. W jego opinii należałoby także zaapelować do instytucji i organizacji pozarządowych o wsparcie w formie wolontariatu oraz rozszerzenie usług świadczonych przez Wojska Obrony Terytorialnej m.in. o wykonywanie usług opiekuńczych w placówkach opieki całodobowej.

DPS w Biskupicach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w DPS w Biskupicach, starosta sieradzki Mariusz Bądzior wskazał, że koronawirusa zdiagnozowano u 26 mieszkańców i 8 członków personelu. Kwarantanną objęto 66 mieszkańców i 9 pracowników. Testy przeprowadzono 99 mieszkańcom i 32 pracownikom - wszystkim przebywającym na terenie DPS w Biskupicach w momencie wybuchu ogniska zakażenia Covid-19. Ponadto część osób miała przeprowadzone ponownie testy. 5 zakażonych mieszkańców jest hospitalizowanych. Ponadto w szpitalach przebywa 7 innych mieszkańców DPS.

Jak wskazał starosta, DPS w Biskupicach w całości został odizolowany: na teren placówki nikt nie wchodzi z zewnątrz i nikt nie wychodzi, pracownicy pracują w systemie ciągłym. Zmiany pracowników odbywają się w odstępach tygodniowych, przy pełnym reżimie sanitarnym. Nowo wprowadzani pracownicy poddawani testom przed przystąpieniem do pracy. Teren DPS Biskupice, pomieszczenia, ciągi komunikacyjne, przejścia i wejścia oraz pokoje i inne pomieszczenia są regularnie dezynfekowane. Pracownicy mają dostęp do środków ochrony indywidualnej w postaci kombinezonów jednorazowych, rękawic jednorazowych, ochraniaczy obuwia, masek typ FFP2/FFP3, odzieży jednorazowej, środków dezynfekujących do ciała oraz do powierzchni. Przed wejściami do stref skażonych znajdują się maty dezynfekcyjne do obuwia, wydzielono strefy do zdejmowania odzieży skażonej oraz strefy relaksu/wypoczynkową.

Starosta zaznaczył, że liczba pracowników w zakresie opieki oraz służb wspomagających jest wystarczająca.

- Problem występuje z opieką pielęgniarską (pielęgniarki/pielęgniarze w ilości 4 osób zakaziły się koronawirusem, pozostałe 2 pielęgniarki znajdują się na zwolnieniach lekarskich). Do 17.10.2020 r. opiekę pielęgniarską sprawuje firma zewnętrzna. Od 18.10.20 r. ze zwolnienia lekarskiego wróci pielęgniarka, która przejmie obowiązki. W kolejnych dniach pracę będą podejmować pozostałe pielęgniarki/pielęgniarz, którzy powrócą z izolacji domowej – wskazał Mariusz Bądzior.

Dodał, że w trybie ciągłym pracę świadczyło 22 pracowników. Mieszkańcy mają zagwarantowaną pomoc psychologiczną, która jest realizowana telefonicznie przez psychologa zatrudnionego w DPS w Biskupicach. Personel wyposażony jest w pełny zakres środków ochrony indywidualnej tj. kombinezony jednorazowe, ochraniacze obuwia, rękawice jednorazowe, gogle, przyłbice, maski typu FFP2/FFP3. W tym zakresie DPS w Biskupicach otrzymał wsparcie ze strony Wojewody Łódzkiego.  

Starosta sieradzki jest w stałym kontakcie z Wojewodą Łódzkim, Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną i innymi służbami.

DPS w Ołdakach

Starosta pułtuski Jan Zalewski przedstawił sytuację w DPS w Ołdakach. Koronawirus został zdiagnozowany u 89 mieszkańców i 44 członków personelu natomiast izolacją lub kwarantanną objęto 117 mieszkańców i 77 pracowników. Dwóch mieszkańców jest hospitalizowanych w Szpitalu MSWiA w Warszawie.

Źródłem zakażenia najprawdopodobniej był mieszkaniec ze schorzeniami urologicznymi, u którego w dniu 13.10.2020r. potwierdzono SARS-CoV-2. Przechodził je bezobjawowo, a w tygodniu poprzedzającym rozpoznanie odwiedził trzy różne placówki zdrowia.

Aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa izolacji poddano cały DPS, oddzielając jednocześnie mieszkańców z pozytywnym wynikiem od negatywnych. Opiekę nad mieszkańcami świadczą 22 osoby, co w opinii starosty jest wystarczające. Personel pozostający z mieszkańcami posiada środki ochrony osobistej w pełni zabezpieczające przed wirusem.

Starosta zapewnił, że w razie potrzeby mieszkańcy bądź pracownicy mogą korzystać z psychologa zatrudnionego w DPS lub Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Pułtusku.

DPS jest w codziennym kontakcie telefonicznym z Wydziałem Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie, korzysta ze środków z dotacji oraz środków do dezynfekcji i ochrony osobistej przekazanych przez wojewodę.

Ponadto 23 października 2020 r. starosta wydał zarządzenie w sprawie zwalczania ogniska epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 w Domu Pomocy Społecznej w Ołdakach, które zobowiązuje powołaną w ramach Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego - Grupę Operacyjną do podjęcia działań oraz udzielenia wsparcia w powstałym ognisku zakażenia. Powstała grupa pod przewodnictwem Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Pułtusku we współpracy z Powiatowym Centrum Zarządzania Kryzysowego na bieżąco monitoruje sytuację w DPS oraz wspiera działania Dyrektora DPS.

Sytuacja w mazowieckich DPS i placówkach opieki

W ramach cyklicznie przekazywanych przez Mazowiecki Urząd Wojewódzki informacji na temat sytuacji w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki, Kinga Jura zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej MUW poinformowała, że niepokojący wzrost zachorowań w Polsce widoczny jest także wśród mieszkańców i personelu domów pomocy społecznej. Pojedyncze zachorowania wśród personelu, na dzień 30 października, występują w 6 domach pomocy społecznej. Zakażenia zarówno mieszkańców, jak i pracowników są w 19 domach pomocy społecznej.

Najwięcej potwierdzonych przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2 jest w:

  • DPS „Kombatant” w Ciechanowie, prowadzony przez powiat ciechanowski – zakażonych jest 34 mieszkańców oraz 24 pracowników;
  • DPS św. Józefa w Mieni, prowadzony przez powiat miński – zakażonych 63 mieszkańców oraz 3 pracowników;
  • DPS Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia Św. Wincentego a' Paulo w Przasnyszu - zakażonych 13 mieszkańców (z czego jedna osoba przebywa w szpitalu) oraz 16 pracowników. Objawy zakażenia pojawiają się u kolejnych osób;
  • DPS „Na Przedwiośniu” w Warszawie, prowadzony przez Miasto Warszawa – zakażonych 82 mieszkańców (z czego 2 osoby w szpitalu) oraz 10 pracowników;
  • DPS „Charytatywne Dzieło Miłości ks. Kłopotowskiego” Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej – zakażonych 32 mieszkańców oraz 11 pracowników;
  • DPS w Niegowie, prowadzony przez Zgromadzenie Sióstr Benedyktynek Samarytanek Krzyża Chrystusowego – zakażonych 25 mieszkańców oraz 15 pracowników.

Ponadto u mieszkańców ośmiu placówek całodobowej opieki stwierdzono obecnie wirusa SARS-CoV-2.

- Do placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku w związku z rozwojem sytuacji epidemicznej na terenie całego kraju i pojawiającymi się ogniskami zakażeń przekazano 2 października br. rekomendacje wojewody dotyczące postępowania związanego z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 – poinformowała Kinga Jura.

Szpital Psychiatryczny w Gnieźnie

O sytuacji w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych „Dziekanka” im. Aleksandra Piotrowskiego w Gnieźnie poinformował dyrektor placówki Marek Czaplicki. Zaznaczył, że w jego opinii  chyba nie ma w Polsce szpitala, który byłby „wolny” od zakażeń korona wirusem. Dodał, że szpital w Gnieźnie posiada 28 oddziałów i ma w swojej strukturze 850 łóżek, zatrudniając ponad 800 pracowników. Dane, które przedstawił dotyczą sytuacji placówki od marca do 29 października 2020 roku.

Koronawirus został dotychczas zdiagnozowany u 71 pacjentów. Część pacjentów została zdiagnozowana przy przyjęciu do szpitala, część natomiast w trakcie odbywającej się już hospitalizacji. Koronariwirusa zdiagnozowano też u 48 członków personelu. 21 pacjentów odbywało kwarantannę na terenie szpitala. Ponadto 155 pracowników objęto kwarantanną. W tej liczbie znalazły się jednak również pracownicy podlegający kwarantannie ze względu na kontakt dzieci w szkole z osobą zakażoną, czy ze względu na zamieszkiwanie w jednym gospodarstwie domowym z osobą, która podlegała kwarantannie.

- Szpital na bieżąco realizuje zalecenia Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Gnieźnie. Wstrzymujemy przyjęcia, stosujemy kwarantannę bądź izolację, dezynfekujemy pomieszczenia – wskazał Marek Czaplicki.

Dodał, że szpital zatrudnia 26 psychologów, którzy są dedykowani do poszczególnych oddziałów. Pacjenci mają zatem zapewniony bieżący kontakt z psychologiem.

Dyrektor wskazał, że podmiot tworzący szpital czyli Samorząd Województwa Wielkopolskiego i działający w jego imieniu Zarząd Województwa Wielkopolskiego na czele z Marszałkiem Województwa Wielkopolskiego na bieżąco wspierają szpital „Dziekanka” przekazując środki finansowe na dokonywanie koniecznych remontów bądź inwestycji. Dokonują również zakupu sprzętu medycznego, jak również przekazują środki ochrony osobistej. Wojewoda Wielkopolski przekazał szpitalowi środki ochrony osobistej z Agencji Rezerw Materiałowych. Placówka na bieżąco współpracuje z Marszałkiem Województwa Wielkopolskiego analizując bieżącą sytuację. Wojewoda Wielkopolski wyznaczył w jednostce 5 łóżek obserwacyjnych dla pacjentów podejrzanych o COVID-19.

KMP.071.8.2020

Po manifestacji w Warszawie. Przedstawiciele KMPT rozmawiali z większością zatrzymanych

Data: 2020-11-01
  • Przedstawiciele KMPT rozmawiali z 26 spośród 37 osób zatrzymanych po manifestacji 30 października w Warszawie
  • Zdecydowana większość zatrzymanych to pseudokibice posiadający przy sobie niebezpieczne przedmioty
  • W trakcie zatrzymań wobec części osób użyto gazu i pałek
  • Zatrzymania uwidoczniły braki systemowe sygnalizowane w ostatnich dniach przez Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu i Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu
  • Nieprawidłowości dotyczą m.in. przeprowadzania badań lekarskich i dokumentowania obrażeń, dostępu do pomocy prawnej od pierwszych chwil zatrzymania, prawa do poinformowaniu o zatrzymaniu osoby bliskiej

Przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur rozmawiali z 26 osobami zatrzymanymi podczas manifestacji, która 30 października  2020 r. odbyła się w Warszawie. Przeprowadzili wizytacje ad hoc w sześciu pomieszczeniach dla osób zatrzymanych (PdOZ) w Warszawie (przy ul.: Żytniej, Umińskiego, Nowolipie, Janowskiego i Jagiellońskiej) oraz w Piasecznie. Pracownicy KMPT dotarli do 36 spośród 37 osób zatrzymanych. 10 osób nie wyraziło chęci rozmowy z przedstawicielami Biura RPO.

Celem wizytacji było zbadanie sytuacji osób zatrzymanych przez policję, warunków ich osadzenia w kontekście realizacji tzw. minimalnych gwarancji antytorturowych.

Zdecydowana większość zatrzymanych to pseudokibice. Zarzucono im m.in. popełnienie czynu z art. 254, 226 Kodeksu karnego, (odpowiednio: udział w zbiegowisku ze świadomością, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie; znieważenie funkcjonariusza publicznego lub organu konstytucyjnego RP).

Jak wynika z analizy akt zatrzymanych dokonanych przez przedstawicieli RPO w Komendzie Policji przy ul. Malczewskiego, przy zatrzymanych policjanci zabezpieczyli różnego rodzaju pałki, w tym teleskopowe (jedna z napisem Police), gazy obezwładniające, ochraniacze na szczęki, wyroby pirotechnicznych -  petardy, race, kominiarki, noże. Należy także dodać, że w wyniku pościgu za pseudokibicami, w rejonie ronda de Gaulle'a i placu Trzech Krzyży ranny został policjant (raniony kamieniem w głowę).

Większość rozmówców nie skarżyła się na złe traktowanie czy prowokacyjne zachowania funkcjonariuszy. Podczas samego zatrzymania wobec części osób policja użyła gazu. Następnie zatrzymani byli najczęściej w pozycji leżącej skuwani z tyłu. Niektórzy skarżyli się, że byli zbyt mocno skuci, posiadali widoczne otarcia i zasinienia na przegubach rąk. Część osób informowało, że byli skuci także podczas przeprowadzania czynności w komisariatach, niektórzy również podczas przeprowadzania badań lekarskich, nawet w obecności funkcjonariusza.

Pojawiły się pojedyncze głosy wskazujące, że funkcjonariusze użyli w trakcie zatrzymania także pałek służbowych. Jeden z zatrzymanych deklarował, że został też kopnięty w głowę. Na twarzy mężczyzny widoczne było duże zaczerwienienie i otarcie naskórka. Ponadto na ciele mężczyzny widoczna była opuchlizna i zasinienia m.in. na plecach, udzie, ramieniu. Obrażenia te zostały opisane jedynie w notatce służbowej sporządzonej już po przyjęciu do PdOZ, mężczyzna nie był wcześniej badany przez lekarza, pomimo że zgodnie z obowiązującymi przepisami w przypadku widocznych obrażeń (w tym wypadku na twarzy) badanie powinno być obligatoryjne.

W tym kontekście należy przywołać zalecenia Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu i Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT), który w ostatnich dniach opublikował raport z wizyty ad hoc w Polsce w 2019 r. Komitet podkreślił, że w trakcie zatrzymania stosowanie siły fizycznej dopuszczalne jest  wyłącznie wtedy, gdy jest to konieczne. W żadnym wypadku nie może być usprawiedliwione stosowanie siły wobec osób zatrzymanych, nad których zachowaniem udało się zapanować. Jeżeli w momencie zatrzymania lub w okresie zatrzymania uznaje się, że konieczne jest zakucie danej osoby w kajdanki, nie powinny one w żadnym wypadku być zbyt mocno zapięte i powinny być stosowane jedynie tak długo, jak jest to absolutnie konieczne.

Natomiast w odniesieniu do dokumentowania badań lekarskich i zgłaszania urazów zaobserwowanych u osób zatrzymanych przez policję, Komitet wezwał po raz kolejny do rzetelnego prowadzenia tego rodzaju dokumentacji. M.in. wszystkie urazy powinny być szczegółowo sfotografowane, a zdjęcia wraz z „mapami ciała”, gdzie zaznaczone są obrażenie powinny być przechowywane w indywidualnej dokumentacji medycznej osoby zatrzymanej. Ponadto wyniki każdego badania, w tym oświadczenia osoby zatrzymanej dotyczące złego traktowania i opinia medyczna w tej sprawie, powinny być udostępniane osobie zatrzymanej i jej adwokatowi.

CPT podnosił także kwestię trudności w dostępie do pomocy prawnej już od pierwszych chwil zatrzymania. W trakcie rozmów z osobami zatrzymanymi podczas manifestacji problem ten również się pojawiał. Większość osób nie żądała kontaktu z adwokatem. Niektórzy nie decydowali się na to, sądząc, że zatrzymanie potrwa tylko kilka godzin. Jeden z zatrzymanych miał zrezygnować z kontaktu z adwokatem, gdy został poinformowany, że nie będzie mógł do niego osobiście zadzwonić. Inny mężczyzna nie miał możliwości skorzystania z pomocy prawnej, ponieważ nie znał numeru do adwokata, a funkcjonariusze nie zaproponowali mu skorzystania z listy adwokatów/radców prawnych.

Rozbieżna była praktyka informowania o zatrzymaniu osób najbliższych. Co do zasady, to funkcjonariusze telefonowali pod wskazane numery telefonów. Niektórzy zatrzymani nie byli pewni, czy informacja o ich zatrzymaniu została przekazana. W jednym przypadku zatrzymany sam mógł skontaktować się z osobą bliską.

Ponadto w trakcie wizytacji KMPT okazało się, że rodzice jednego z zatrzymanych mieli błędne informacje co do miejsca osadzenia syna. Było to szczególnie niepokojące, ponieważ zatrzymany liczył, że to oni zorganizują mu pomoc prawną. W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że w ostatnim raporcie CPT wezwał polskie władze do podjęcia skutecznych kroków w celu zapewnienia osobom pozbawionym wolności pełnej realizacji prawa o poinformowaniu osób najbliższych o zatrzymaniu.

Przedstawiciele KMPT nie odnotowali uwag na temat funkcjonowania samych PdOZ. Rozmówcy pozytywnie oceniali funkcjonariuszy pełniących tam służbę.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur na bieżąco monitoruje sytuację związaną z przebiegiem protestów i działaniami służb egzekwujących prawo i nie wyklucza kolejnych wizyt ad hoc w najbliższym czasie.

O dalszych działaniach w tym zakresie KMPT będzie informował w dalszych komunikatach.

Szczegółowe wnioski z wizyt ad hoc zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Koronawirus. Sytuacja w DPS w Łodzi i Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Ustrzeszy

Data: 2020-10-29
  • 62 mieszkańców i 21 pracowników DPS w Łodzi jest zakażonych koronawirusem. 3 osoby zmarły
  • W Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Ustrzeszy potwierdzono zakażenie u 47 mieszkańców i 36 członków personelu

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur spytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biura RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Łodzi

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w DPS przy ul. Podgórnej 2/14 w Łodzi, Szymon Kostrzewski p.o. dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Łodzi, wskazał, że na dzień 22 października 2020 r. zakażenie koronawirusem potwierdzono u 62 mieszkańców oraz u 21 pracowników DPS. Kwarantanną objęto natomiast 149 mieszkańców i 82 członków personelu. Trzy osoby są hospitalizowane.

Jak zaznaczył przedstawiciel urzędu miasta, w celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się wirusa zastosowano izolację piętra, na którym wystąpiły przypadki zachorowań. Wyeliminowany został kontakt między oddziałami. Osoby z objawami zakażenia nie mają kontaktu ze zdrowymi mieszkańcami.

- Pozostałe osoby zakażone bez objawów przebywają ze sobą w oddzielnych pokojach, natomiast zdrowi mieszkańcy mieszkają ze zdrowymi. Nie ma jednak możliwości by całkowicie wyeliminować ich kontakt z powodu ograniczonej liczby personelu i specyfiki mieszkańców i obiektu. Należy podkreślić, że jest to dom dla przewlekle psychicznie chorych – zaznaczył Szymon Kostrzewski.

Wskazał, że DPS jest zabezpieczony w środki ochrony indywidualnej w postaci maseczek, rękawic jednorazowych, ochraniaczy obuwia, przyłbic oraz środków do dezynfekcji rąk i powierzchni w ilości wystarczającej na ok. 3 miesiące. Jednostka otrzymała wsparcie od Wojewody Łódzkiego w zakresie zabezpieczenia w środki do dezynfekcji oraz środki ochrony indywidualnej.

Przedstawiciel urzędu miasta poinformował, że DPS zatrudnia 2 psychologów, którzy w obecnej sytuacji służą wsparciem zarówno mieszkańcom, jak i pracownikom DPS.

- Do najbardziej problematycznych zagadnień należą jednak kwestie zapewnienia należytej obsługi mieszkańców w sytuacji wzmożonej zachorowalności. Należy podkreślić, że zakażeniu lub kwarantannie uległa połowa składu osobowego pracowników. Miasto zwróciło się w dniu 16 października br. do Wojewody Łódzkiego o pomoc w uzupełnieniu składu osobowego w celu wzmocnienia obsady kadrowej DPS – wskazał Szymon Kostrzewski.

Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Ustrzeszy

Małgorzata Jaklińska, dyrektorka Niepublicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego w Ustrzeszy odpowiedziała na wystąpienie KMPT w sprawie w sytuacji w placówce. Wskazała, że zakażonych koronawirusem jest 47 pacjentów i 36 pracowników. Kwarantanną objęto zaś 13 pacjentów i 40 członków personelu. Ponadto 8 podopiecznych i jeden pracownik jest hospitalizowanych.

Dyrektorka zapewniła, że w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa, m.in.:

  • wdrożono ścisły reżim sanitarny, wzmożoną dezynfekcje powierzchni
  • odizolowano pacjentów z dodatnim wynikiem od pacjentów z wynikiem ujemnym
  • personel pracuje z zachowaniem ścisłego reżimu sanitarnego, zabezpieczony w sprzęt ochronny, tj. kombinezony, maseczki FFP2. gogle, przyłbice, czepki, rękawiczki, ochraniacze na buty
  • zastosowano naczynia jednorazowego użytku do posiłków u wszystkich chorych
  • pościel chorych traktowana jest jako skażona, odpowiednio oznaczona, worki zdezynfekowane przed oddaniem firmie zewnętrznej
  • wszelkie powierzchnie dotykowe oraz podłogi podlegają dezynfekcji, na salach chorych stosuje się przepływową lampę bakteriobójczą, którą można stosować w obecności chorych i personelu. Powierzchnie dezynfekuje się dodatkowo lampą UV (w pomieszczeniach, w których nie ma ludzi).

- Podobnie jak i w inny placówkach, niestety odczuwalny jest brak personelu medycznego. Niemniej udaje się nam zapewniać opiekę naszym chorym – wskazała Małgorzata Jaklińska.

Dodała, że 13 osób świadczy opiekę nad pacjentami. Ponadto od 26 października - po odbyciu kwarantanny – do placówki systematycznie wraca pozostały personel.

Dyrektorka ZOL poinformowała, że zakład jest zabezpieczony w środki dezynfekcyjne. Od ogłoszenia stanu epidemii placówka gromadziła zapasy środków dezynfekujących, jak i ochrony osobistej. Część asortymentu pozyskano z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wskazała, że istnieją jednak duże trudności z pozyskaniem kombinezonów, Lubelski Urząd Wojewódzki dysponuje ograniczoną ich ilością, natomiast te na rynku są niezwykle drogie lub są na tzw. „brakach”.

- Wojewoda Lubelski jest świadomy sytuacji zakładu, zaoferował wszelką możliwą pomoc w kwestii zabezpieczenia naszej placówki w potrzebne asortymenty zabezpieczające przed zakażeniem. Jesteśmy w stałym kontakcie z Wojewodą Lubelskim. Lubelski oddział NFZ został poinformowany o sytuacji zakładu – zaznaczyła Małgorzata Jaklińska.

Podkreśliła, że obecnie największy problem stanowi brak jasnych wytycznych postępowania w kwestii badania pacjentów i personelu zakładów opiekuńczo-leczniczych w kierunku Covid-19. Ponadto dużym problemem dla ZOL są ponoszone koszty w związku z opieką na chorymi z Covid-19.

KMP.071.8.2020

Wizytacja KMPT w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa I. Przedstawiciele RPO przyjęli zgłoszenie od jednego z zatrzymanych dotyczące tortur

Data: 2020-10-28
  • Jeden z zatrzymanych po protestach 26 października 2020 r. w Warszawie poskarżył się na pobicie przez policję
  • - To, co mnie spotkało, to były właśnie tortury – mówił przedstawicielowi Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur
  • Odmówiono mu ponadto kontaktu z pełnomocnikiem, a o zatrzymaniu nie poinformowano wskazanej przez niego osoby najbliższej
  • KMPT na bieżąco monitoruje sytuację związaną z protestami i działaniami służb - nie wyklucza kolejnych doraźnych wizytacji w komendach  

27 października 2020 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT) odbywali rozmowy z osobami zatrzymanymi po protestach społecznych w Warszawie  26 października.

Rozmowy prowadzono w pomieszczeniach Komendy Rejonowej Policji Warszawa I przy ul. Wilczej 21. Wizyta KMPT miała charakter ad hoc, a jej celem było zbadanie sposobu traktowania osób zatrzymanych przez policję po protestach przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego o zaostrzeniu prawa aborcyjnego.

Delegacja KMPT przeprowadziła poufne rozmowy z trzema zatrzymanymi. Zapoznała się też z wybraną dokumentacją (protokołami zatrzymań protestujących, aktami prowadzonych przeciwko nim postępowań karnych oraz rejestrami dot. osób zatrzymanych).

Jeden z zatrzymanych mężczyzn miał na ciele liczne ślady obrażeń (m.in. twarzy, okolic gardła, rąk i nóg). Jego stan higieniczny i psychiczny był bardzo zły. Mężczyzna był roztrzęsiony, w rozmowie z przedstawicielem KMPT płakał.

Z jego wypowiedzi wynikało, że został po zatrzymaniu pobity w radiowozie przed policjantów. Funkcjonariusze mieli skuć mu ręce z tyłu kajdankami, rzucić go na podłogę radiowozu i przez ponad godzinę bić. Zatrzymany miał być duszony, kopany po nogach i bity pięściami w skórzanych rękawiczkach.

Relacjonował, że stosowano wobec niego bolesne chwyty. Policjanci mieli również używać wulgaryzmów („w radiowozie wyzywano mnie też od ciot, pedałów, p…d itp.”) i naśmiewać się z jego orientacji seksualnej. Jeden z funkcjonariuszy miał proponować mu  „pójście na solo”. - To, co mnie spotkało, to były właśnie tortury – mówił w trakcie rozmowy.

Z relacji zatrzymanego wynika, że odmówiono mu kontaktu z pełnomocnikiem, mimo iż miał kontakt do radcy prawnego (w rozmowie z przedstawicielem KMPT wielokrotnie wymieniał jego nazwisko). Nie poinformowano również wskazanej przez zatrzymanego osoby najbliższej.

Na pytanie przedstawiciela KMPT, dlaczego w protokole jego zatrzymania jest wpisana informacja, że nie żąda kontaktu z adwokatem, radcą prawnym oraz z osobą najbliższą,  wyjaśnił, że ta informacja nie jest zgodna z treścią składanego przez niego oświadczenia (protokół zatrzymania nie zawierał podpisu zatrzymanego, a jedynie adnotację policjanta, że zatrzymany odmówił podpisu).

Mężczyzna złożył Rzecznikowi Praw Obywatelskich oficjalną skargę na postepowanie funkcjonariuszy. Za pośrednictwem KMPT zostanie ona przekazana odpowiedniemu zespołowi merytorycznemu w Biurze RPO i poddana analizie.

Przedstawiciele KMPT usłyszeli też od zatrzymanych o braku właściwego badania lekarskiego, które jest podstawową gwarancją prewencji tortur i zwalczania bezkarności sprawców tych czynów.

Jedna z zatrzymanych kobiet relacjonowała, że nie została w ogóle zbadana przez lekarza przed osadzeniem w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych (PdOZ). Miała z nim jedynie kontakt w czasie krótkiej rozmowy w radiowozie i pod nadzorem policjantów. Brak oglądu ciała przez lekarza podczas badania wskazywał też drugi z zatrzymanych.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur na bieżąco monitoruje sytuację związaną z przebiegiem protestów i działaniami służb egzekwujących prawo i nie wyklucza kolejnych wizyt ad hoc w najbliższym czasie.

O dalszych działaniach w tym zakresie KMPT będzie informował w dalszych komunikatach.

Szczegółowe wnioski z wizyt ad hoc zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Koronawirus. Sytuacja w DPS w Baszkowie, DPS w Tonowie oraz w NZ ZOZ Wigor w Legionowie

Data: 2020-10-26
  • W DPS w Baszkowie od początku epidemii koronawirusa wykryto u 101 mieszkańców oraz 78 osób z personelu. W szpitalu przebywa 14 mieszkańców domu (nikt z personelu)
  • W DPS w Tonowie Covid-19 został zdiagnozowany u 75 mieszkańców oraz u 32 osób z personelu. Żaden z pracowników DPS-u nie był hospitalizowany, a 9 mieszkańców przebywa w szpitalach
  • W NZ ZOZ Wigor w Legionowie koronawirusa zdiagnozowano u 27 pacjentów oraz 15 osób z personelu  Nikt z pacjentów ani personelu nie był hospitalizowany.

W związku z doniesieniami medialnymi Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w wyżej wskazanych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Sytuacja w DPS w Baszkowie

Stanisław Szczotka Starosta Krotoszyński odpowiedział na wystąpienie z 30 września dotyczącego Domu Pomocy Społecznej w Baszkowie. 23.09.2020 r. do szpitala w Krotoszynie trafiła mieszkanka DPS, u której potwierdzono obecność wirusa. Następnie w wyniku pobranych wymazów 25.09.2020 r. koronawirus został potwierdzony u 52 mieszkańców. Po 10 dniach wykonano kolejne testy 05.10.2020 r., które potwierdziły obecność wirusa  u 83  mieszkańców, w tym u 48 „nowych" mieszkańców, 35 wyników dodatnich potwierdzono u tych samych osób co 25.09.2020 r.

Od początku wystąpienia koronawirusa w DPS w Baszkowie, jego obecność zdiagnozowano u 101 mieszkańców. Ponadto, w testach z 25-26.09.2020 r. u 48 członków personelu zdiagnozowano obecność koronawirusa, a w testach z 05-06.10.2020 r. wykryto obecność wirusa u 62 członków personelu, w tym u 30 „nowych" pracowników. Łącznie od początku wystąpienia koronawirusa zdiagnozowano go u 78 osób z personelu.

Na 13.10.2020 r. 90 mieszkańców objęto kwarantanną w DPS w Baszkowie. Jeśli chodzi o personel to łącznie 40 pracowników zostało zamkniętych na terenie DPS w Raszkowie. Na pracowników DPS w Baszkowie nie została nałożona kwarantanna w miejscu zamieszkania, gdyż uniemożliwiłoby to zapewnienie wymiany personelu pracującego w DPS, a tym samym zagrożone byłoby utrzymanie podstawowej opieki nad mieszkańcami DPS w Baszkowie. Na 37 pracowników DPS w Baszkowie, u których wyszedł wynik dodatni, lekarze rodzinni nałożyli izolację domową w ich miejscu zamieszkania. Jak dalej wskazał starosta, wszystkie osoby - pracownicy i mieszkańcy - przebywający na kwarantannie i izolacji na terenie DPS, jak i w miejscu zamieszkania mieli przeprowadzone testy na obecność wirusa Sars Cov-2.

Łącznie kolejne testy na koronawirusa w dniach 5-6.10 wykonanych miało 183 mieszkańców i 123 członków personelu. Dodał także, że na dzień 13.10.2020 r. nie jest hospitalizowany nikt z personelu, natomiast hospitalizowanych jest 14 mieszkańców, w tym 5 mieszkańców z wynikiem ujemnym przebywa w szpitalach (Krotoszyn oddział chirurgiczny - 1, oddział wewnętrzny - 1, Koźmin Wlkp. oddział rehabilitacyjny - 1, szpital w Miliczu - 1, Wojewódzki Specjalistyczny Zespół ZOZ Chorób Płuc i Gruźlicy w Wolicy k/Kalisza - 1) oraz w szpitalach zakażanych w Poznaniu (8) oraz Koninie (1).

W elu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa w placówce wydzielono strefy:

  • I strefa „czysta" z mieszkańcami i pracownikami z wynikami ujemnymi
  • II strefa z mieszkańcami i pracownikami z wynikami dodatnimi. Wprowadzono rotacyjny system pracy w izolacji-kwarantannie. Praca personelu odbywa się tylko w zaopatrzeniu w środki ochrony indywidualnej (maseczka, przyłbica, rękawiczki jednorazowe, fartuchy medyczne, kombinezony medyczne, ochraniacze na obuwie). Stosowane są płyny dezynfekcyjne do rąk i powierzchni.

Starosta wskazał także, że obsada personelu była różna w zależności od liczby pracowników, którzy ze względu na uzyskanie wyniku dodatniego przebywali w izolacji domowej w miejscu zamieszkania. W chwili zamknięcia Domu, usługi opiekuńcze, pielęgniarskie, związane z przygotowaniem posiłków świadczyło 51 pracowników, w tym 11 pracowników z wynikiem dodatnim.

Na prośbę pracowników, którzy mieli wynik dodatni i po uzyskaniu zgody Sanepidu, 11 pracowników opuściło teren DPS 27 września 2020 r. Aktualnie opiekę świadczy 37 pracowników. Najtrudniejsza sytuacja jest w obsadzie personelu w kuchni i w związku z tym obiad dla wszystkich mieszkańców przygotowywany jest przez firmę cateringową, a personel kuchni przygotowuje tylko śniadanie i kolację. Trudna sytuacja jest również na oddziale dla osób przewlekle psychicznie chorych, gdzie oddział podzielony jest na 2 strefy.

W strefie mieszkańców zakażonych z wynikiem dodatnim całodobową opiekę nad 21 mieszkańcami sprawuje 3 pracowników, a w strefie mieszkańców z wynikiem ujemnym całodobową opiekę nad 34 mieszkańcami zapewnia tylko 4 pracowników. Przez pierwszych 13 dni kwarantanny mieszkańcy mieli zapewnione wsparcie psychologa, gdyż wśród pracowników objętych kwarantanną na terenie DPS przebywał psycholog. W chwili obecnej nie ma takiego.

Starosta podkreślił także, że personel w sposób odpowiedni zabezpieczony jest w środki ochrony. DPS otrzymał duże wsparcie od Wojewody Wielkopolskiego, głównie poprzez przekazanie środków ochrony indywidualnej dla pracowników (maseczki, kombinezony, fartuchy, rękawiczki, przyłbice, itp.) i środków dezynfekcyjnych. Zdaniem starosty współpraca z wojewodą układa się bardzo dobrze. W pierwszej fazie wystąpienia pandemii, tj. kwiecień/maj, dzięki dobrej współpracy z wojewodą, dwukrotnie, profilaktycznie pobrano wymazy od mieszkańców i pracowników DPS Baszków. Wyniki wymazów były negatywne. W miesiącu wrześniu w momencie stwierdzenia zakażenia wirusem Sars CoV-2 u mieszkanki DPS Baszków w szpitalu powiatowym, dwukrotnie dokonano wymazów u mieszkańców i pracowników.

Sytuacja w DPS Tonowo

Zbigniew Jaszczuk, starosta żniński, odpowiedział na pismo z 30 września dotyczące Domu Pomocy Społecznej w Tonowie. W placówce Covid - 19 został zdiagnozowany u 75 mieszkańców oraz u 32 osób z personelu. Na dzień 22.09.2020 r. objęto kwarantanną 88 mieszkańców oraz 53 pracowników. Testy przeprowadzono u 87 mieszkańców oraz 61 pracowników. Żaden z pracowników DPS-u nie został hospitalizowany, a 9 mieszkańców z wynikiem dodatnim przebywa w szpitalach: Szpitalu Zakaźnym w Grudziądzu: 1 osoba, Szpitalu Zakaźnym w Bydgoszczy - 5 osób oraz w Szpitalu im. Jurasza w Bydgoszczy - 3 osoby.

Starosta wskazał, że w DPS wprowadzono stosowne procedury zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego i rekomendacjami Wojewody Kujawsko - Pomorskiego. Przeorganizowano DPS i został on podzielony na 2 strefy - czystą, gdzie przebywało 13 mieszkańców z wynikiem ujemnym oraz strefę zarażoną, gdzie przebywało 75 mieszkańców. Strefę czystą od zarażonej oddzielają śluzy. W śluzach znajdują się wszystkie niezbędne środki, które zabezpieczają pracownika przed zarażeniem tzn. maseczki, przyłbice, gogle, rękawice, kombinezony, odzież jednorazowa, płyn dezynfekcyjny, ochraniacze na buty, taśmy itd. Dom jest zabezpieczony w lampy bakteriobójcze oraz ozonator, który jest sukcesywnie stosowany. Wszystkie części wspólne podlegają stałej dezynfekcji. Mieszkańcy są również informowani i instruowani w kwestii korzystania ze środków ochrony osobistej. Dokładane są wszelkie starania, aby zachowanie reżimu sanitarnego realizowane było na wysokim poziomie.

Jak wskazał starosta, na Covid -19 zachorowała większość kadry. Deficyt personelu był na tyle duży, iż koniecznym było, aby świadczył ktoś pomoc z zewnątrz. Dzięki staraniom pracowników Wydziału Polityki Społecznej Kujawsko – Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego
w Bydgoszczy z pomocą przyszło 5 sióstr zakonnych z Chełmna, Świecia oraz z Chojnic. Obecnie na terenie placówki opiekę sprawuje 15 pracowników (zmiana pracowników nastąpiła 12.10.2020 r.). W Domu Pomocy Społecznej zatrudniony jest psycholog. W obecnej sytuacji udziela on wsparcia poprzez kontakt telefoniczny. Mieszkańcy korzystają z pomocy psychologa w osobnym pokoju z zachowaniem zasad swobody kontaktu telefonicznego. Stan zdrowia mieszkańców na bieżąco monitorowany jest przez lekarza psychiatrę, który jest zatrudniony w Domu.

Jeżeli chodzi o wsparcie jakie uzyskała placówka to Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy przekazał na potrzeby DPS kombinezony ochronne jednorazowe – 500 szt., gogle ochronne - 150 szt., maski chirurgiczne jednorazowe - 2000 szt., półmaski FFP2 czaszkowe - 200 szt., rękawice nitrylowe - 2000 szt.

Sytuacja w NZ ZOZ Wigor w Legionowie

Halina Bożena Smolińska, prezes zarządu, odpowiedziała na wystąpienie z 7 października dotyczące NZ ZOZ Wigor w Legionowie. U 27 pacjentów oraz 15 osób z personelu został zdiagnozowany koronawirus. 65 pacjentów oraz 31 pracowników objęto kwarantanną. Wszystkim pacjentom - tj. 65 i członkom personelu - tj. 31 przeprowadzono testy na obecność koronawirusa. Ponadto z uzyskanych informacji wynika, że nikt nie został hospitalizowany.

Jeżeli chodzi o środki w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa,  wskazano na izolację pacjentów i personelu na dodatnich i ujemnych oraz ozonowanie pomieszczeń i dodatkowa dezynfekcja.

Prezes podkreśliła, że w placówce jest wystarczająca liczba pracowników. Na obecną chwilę usługi świadczą – 2 lekarzy, 6 pielęgniarek, 1 psycholog, 4 fizjoterapeutów, 3 opiekunki, 1 osoba sprzątająca. Zakład posiada odpowiednie zapasy materiałowe. Pacjenci mają także zagwarantowany dostęp do psychologa.

W piśmie podniesiono także, że placówka nie otrzymała wsparcia od Wojewody Mazowieckiego i Mazowieckiego Oddziału NFZ, gdyż nie było takiej potrzeby. Wcześniej opracowane procedury i zgromadzony zapas materiałowy oraz niezwykle łagodny przebieg infekcji nie wymagał zwracania się o pomoc. Placówka nie współpracuje z Wojewodą Mazowieckim ani z Mazowieckim Oddziałem NFZ w związku z zaistniałą sytuacją. Pacjenci są bezobjawowi a wszystkie obszary są na bieżąco zaopatrzone.

 

 

Kolejne wizytacje w komendach policji

Data: 2020-10-25

W ciągu ostatnich  dni Zespół  Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur działający w ramach BRPO  przeprowadza rozmowy z osobami zatrzymanymi w związku z manifestacjami po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Sprawdzany  jest sposób traktowania osób zatrzymanych 24 października 2020 r.

Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich Hanna Machińska  wizytowała Komendę Rejonową Policji w Warszawie. Odbyła rozmowy, w tym z osobą wciągniętą do samochodu policyjnego. Osoba ta nie była uczestnikiem manifestacji. Policjanci na ulicy, według jej oświadczenia, zwracali się niewłaściwie, wulgarnie. Osoba ta mówiła o złym traktowaniu z uwagi na  jej transseksualność .

Zastępczyni została poinformowana o rozwożeniu  manifestujących po Warszawie i do różnych miejsc (Płońsk, Piaseczno, Pruszków, Pułtusk, Ostrołęka).

Osoby zatrzymane zwracały uwagę na bardzo złe warunki w PDOZ-tach, nieprzestrzeganie wymogów sanitarnych. Niejednokrotnie zwracano się do osób zatrzymanych wulgarnie. Postawione zarzuty, wedle ich oceny, zwłaszcza dotyczące niszczenia mienia, udziału w manifestacji, kiedy osoby były zatrzymywane  w innych miejscach niż miejsce manifestacji, nie miały uzasadnienia. Zwracano uwagę na stosowanie środków przymusu bezpośredniego w sposób nieproporcjonalny z dużym natężeniem  agresji ze strony Policji.

25 października w kolejnej Komendzie Rejonowej zastępczyni RPO spotkała się z osobą zatrzymaną oraz przeprowadziła rozmowy telefoniczne z osobami wywiezionymi  do Pułtuska, a następnie do  Komendy Rejonowej w  Warszawie. Osoby te zwracały uwagę na złe traktowanie, niewłaściwe warunki, przeludnienie, brak dostępu do wody pitnej etc.

Zespół Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur będzie nadal wizytował miejsca pozbawienia wolności. Obecność Zespołu, wedle oceny osób zatrzymanych, ma znaczący wpływ na poprawę ich traktowania.

Pełnomocnik Terenowy RPO w Katowicach wizytowała zaś miejsca pozbawienia wolności w tym mieście w związku z zatrzymaniami osób manifestujących.

Pełnomocnik Aleksandra Wentkowska monitorowała też 25 października wieczorem demonstrację przed katedrą w Katowicach. Naprzeciw demonstrujących, na schodach katedry, ustawiło się około 30 kontrmanifestantów ze środowisk narodowych. Doszło do przepychanek z policją, która użyła  gazu łzawiącego oraz zatrzymała 4 osoby. Potem doszło do przemarszu ulicami miasta.

 

KMPT przeprowadził rozmowy z osobami zatrzymanymi w związku z protestami po decyzji w sprawie aborcji

Data: 2020-10-23

Dr Hanna Machińska - zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, Przemysław Kazimirski - dyrektor Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Marcin Kusy – zastępca dyrektora KMPT oraz Michał Żłobecki z Krajowego Mechanizmu, przeprowadzili rozmowy z 11 osobami zatrzymanymi.

W trakcie protestów policja zatrzymała łącznie 15 osób. Czternaścioro z nich zostało umieszczonych w policyjnych miejscach detencji (jeden z zatrzymanych mężczyzn został zwolniony po ustaleniu jego tożsamości na komisariacie).

Rozmowy odbywały się w warunkach zapewniających poufność i zostały przeprowadzone w pomieszczeniach KRP Warszawa IV, KRP Warszawa V oraz w Komendzie Stołecznej Policji.

Osobom zatrzymanym przedstawione zostały zarzuty udziału w nielegalnym zbiegowisku i naruszenia nietykalności policjantów.

Przesłuchania osób zatrzymanych w nocy z 22 na 23 października w czasie spontanicznej manifestacji obywateli w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego wydanym w sprawie przepisów aborcyjnych, odbywały się 23 października w KRP Warszawa V przy ul. Żeromskiego 7 w Warszawie. Zdecydowana większość spośród osób, z którymi rozmawiali przedstawiciele Rzecznika, korzystała z pomocy adwokatów wykonujących swoje obowiązki pro bono.

W związku z odbywającymi się 23 października oraz zapowiadanymi na następny dzień kolejnymi protestami Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur monitoruje na bieżąco sytuację związaną z przebiegiem protestów.

O dalszych działaniach podejmowanych w związku z protestami Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur będzie informował w dalszych komunikatach.

Szczegółowe wnioski z przeprowadzonych rozmów zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Koronawirus. Sytuacja w DPS w Bełchatowie

Data: Od 2020-10-15 do 2020-10-16
  • Od 4 tygodni w DPS w Bełchatowie obowiązuje kwarantanna. We wrześniu potwierdzono tam 53 przypadki zakażenia mieszkańców

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Bełchatowie

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w DPS w Bełchatowie, Dorota Pędziwiatr starosta bełchatowska wskazała, że po testach przeprowadzonych 18 września br. zakażenie koronawirusem potwierdzono u 53 mieszkańców. Natomiast w przypadku pracowników: w sierpniu zakażonych było 5 osób, we wrześniu – 16. W sumie 84 mieszkańców i 59 pracowników DPS objęto kwarantanną. Prawdopodobnym źródłem zakażenia był nosiciel bezobjawowy w dziale terapeutyczno - opiekuńczym.

Jak zaznaczyła starosta, ogółem hospitalizowano 62. mieszkańców w celu szybkiego przeprowadzenia dekontaminacji budynku. Osoby te przeniesiono:

- 14 mieszkańców do Szpitala Wojewódzkiego w Bełchatowie,

- 14 mieszkańców do Szpitala Powiatowego w Radomsku,

- 8 mieszkańców do Tomaszowskiego Centrum Zdrowia,

- 12 mieszkańców do Wojewódzkiego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej Centrum Leczenia Chorób Płuc i Rehabilitacji w Łodzi,

- 10 mieszkańców do Wojewódzkiego Szpitala w Zgierzu,

- 1 mieszkaniec do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Łodzi,

- 3 mieszkańców do Izolatorium w Łodzi,

Na dzień 12.10.2020 r. do DPS powróciło 30. mieszkańców i w najbliższych dniach planowany jest powrót kolejnych 6. pensjonariuszy. Hospitalizowany był także jeden pracownik.

W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa zdekontaminowano cały budynek. Jednocześnie jednostka pozostaje zamknięta dla osób odwiedzających, obowiązują procedury w zakresie pomiaru temperatury u pracowników i mieszkańców, noszenie maseczek oraz dezynfekcja rąk i powierzchni. Istnieje możliwość wprowadzenia pracy w systemie rotacyjnym w cyklu tygodniowym, a także wyłączenie pracy pracowników administracyjnych z budynku DPS-u.  

- Właściwym sposobem uniknięcia zarażenia w przyszłości byłoby systematyczne poddawanie personelu testom co 7 lub 14 dni w celu szybkiego wyeliminowania bezobjawowego nosiciela – zauważyła Dorota Pędziwiatr.

W związku z obowiązkiem kwarantanny na terenie placówki czynności opiekuńcze na rzecz mieszkańców świadczy 5. opiekunów, w tym jeden medyczny. Ogółem przebywa tam 12 pracowników (dodatkowo: pokojowe, specjalista pracy socjalnej, aspirant pracy socjalnej, dyrektor).

- Występuje problem z opieką pielęgniarską. Wsparcie lekarskie jedynie w zakresie teleporady. Zdecydowana większość pracowników przebywa na zwolnieniach lekarskich, w obawie przed zarażeniem. Są to zwolnienia długotrwałe, skutkujące okrojoną obsadą również w momencie wznowienia standardowej działalności jednostki – wskazała starosta bełchatowska.

Dodała, że nie ma natomiast problemów z zapewnieniem środków do dezynfekcji i środków ochrony osobistej. W tej kwestii placówka może liczyć na wsparcie m.in. wojewody.

Ponadto w związku z odmową lekarza przychodni NFZ Neuca Med sp. z o.o. w Bełchatowie, Wojewoda Łódzki zapewnił lekarza do przebadania mieszkańców. Wojewoda nadzoruje też przeprowadzanie testów. Dodatkowo Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego w Łodzi oraz Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Bełchatowie zaproponowały możliwość udzielenia wsparcia psychologicznego, jednak nie było zainteresowania ze strony personelu i pracowników.

Jak zauważyła starosta bełchatowska największym problemem jest obecnie zapewnienie odpowiedniej obsady kadrowej.

- Częściowa ewakuacja mieszkańców, która w dalszym ciągu powoduje, że pracownicy DPS-u w Bełchatowie nie są w stanie opuścić miejsca kwarantanny, w której przebywają od 18 września 2020 r. (4 tydzień). Gdyby zostały podjęte natychmiastowe działania w zakresie ewakuacji mieszkańców, pracownicy DPS-u mogliby dziś pracować w normalnym trybie pracy tylko z mieszkańcami, którzy ozdrowieli i pozostali ujemni, a personel mógłby wrócić do swoich rodzin i nie mieć obawy przed zarażeniem – zauważyła Dorota Pędziwiatr.

Dodała, że obecnie potrzebne było by wsparcie DPS przede wszystkim w postaci pielęgniarek i lekarza a także opiekunów. Problematycznym staje się również ewentualna relokacja podopiecznych DPS-u w przypadku wystąpienia większej liczby zakażeń.

 

KMP.071.8.2020

Koronawirus. Zarażenia w DPS dla osób z niepełnosprawnością intelektualną

Data: 2020-10-13
  • 48 mieszkańców i 24 członków personelu DPS w Wielkiej Wsi było zakażonych koronawirusem. Jedna osoba zmarła.

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami, które nie zawsze zdają sobie sprawę z zagrożenia epidemicznego.

W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Wielkiej Wsi

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w DPS w Wielkiej Wsi, Jacek Skrobisz starosta wolsztyński wskazał, że zakażenie koronawirusem potwierdzono u 48 mieszkańców oraz 24 członków personelu, czy przy czym 8 zakażonych osób to siostry zakonne. 57 mieszkańców objęto kwarantanną, z czego 6 osób było hospitalizowanych. W kwarantannie przebywało także 50 członków personelu, wolontariuszy oraz sióstr zakonnych mieszkających na terenie DPS. 4 października jedna osoba zmarła.

DPS w Wielkiej Wsi to placówka dla osób z niepełnosprawnością intelektualną, w tym dla dzieci i młodzieży. Dom prowadzony jest przez Zgromadzenie Sióstr Opatrzności Bożej. To placówka pobytu stałego przeznaczona dla 60 kobiet. Posiada 53 miejsca dla dzieci i młodzieży oraz 7 miejsc dla osób dorosłych.

Po potwierdzeniu pierwszego przypadku koronawirusa przeprowadzono testy u 51 mieszkanek przebywających w DPS (6 mieszkanek miało testy w szpitalu), 38 członkom personelu, 5 siostrom przebywającym w domu i 6 siostrom z wolontariatu.

Aby zapobiegać dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa, oddzielono osoby z wynikiem pozytywnym od osób z wynikiem negatywnym i wprowadzono obowiązkowe przestrzeganie reżimu sanitarnego.

Według Jacka Skrobisza dzięki wsparciu sióstr zakonnych z wolontariatu nie było problemu z zapewnieniem odpowiedniej opieki mieszkańcom. Starosta zapewnił także, że dom zabezpieczony jest w środki ochrony osobistej i środki dezynfekcyjne. Placówka otrzymała duże wsparcie od Wojewody Wielkopolskiego i starostwa - środki ochrony osobistej, płyny dezynfekcyjne. Ponadto na bieżąco wymieniane są informacje pomiędzy DPS, służbami wojewody i starostwa. Starosta jest w ciągłym kontakcie z dyrektorką placówki.

Odpowiadając na pytanie o zapewnienie wsparcia psychologicznego, starosta wskazał, że mieszkańcy ze względu na stan zdrowia nie mają świadomości zagrożenia.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Zarażenia w placówce opiekuńczej dla dzieci w Piszkowicach i w DPS w Chumiętkach

Data: 2020-10-07
  • 37 mieszkańców i 9 pracowników DPS w Chumiętkach było zakażonych koronawirusem. 5 pensjonariuszy zmarło, 20 osób wojsko obrony terytorialnej przetransportowało do szpitala
  • W Zakładzie Leczniczo-Opiekuńczym dla Dzieci w Piszkowicach od początku sierpnia potwierdzono zakażenie u 13 mieszkańców i 23 członków personelu. Obecnie ognisko zakażenia zostało wygaszone

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Chumiętkach

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w DPS w Chumiętkach, Mirosław Sobkowiak dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Gostyniu wskazał, że 11 września br. potwierdzono zakażenie u jednego z pensjonariuszy, który był dializowany.

W tej sytuacji zarząd powiatu podjął decyzję o przeznaczeniu dodatkowych środków na przeprowadzenie testów w DPS w Chumiętkach. Wykonano je u 108 mieszkańców i 65 pracowników. Ponadto podjęto decyzję o przejściu placówki w system pracy rotacyjnej w stanie izolacji. Pracownicy domu przez okres 7 dni zostali zakwaterowani w miejscu pracy.

Po otrzymaniu pierwszych wyników testów na obecność koronawirusa, 46 dało wynik pozytywny. Zakażonych było 9 pracowników oraz 37 pensjonariuszy. W DPS utworzono dwie strefy - w jednej umieszczane byty osoby z wynikiem dodatnim, a w drugiej z ujemnymi.

Na dzień 29 września 2020 r. - 38 mieszkańców było hospitalizowanych w Szpitalu Zakaźnym w Poznaniu. Aktualnie w DPS przebywa 64 pensjonariuszy. Wyleczonych z COVID-19 jest 2 mieszkańców i 8 pracowników. 5 osób zmarło.

- Na terenie powiatu gostyńskiego na wniosek Starosty Gostynińskiego decyzją Wojewody Wielkopolskiego zorganizowano w Krobi i Gostyniu badania na obecność koronawirusa. Mobilne punkty badań były czynne w dniach 16 i 17 września br. Zostali w nich ponownie przetestowani pracownicy i mieszkańcy DPS, którzy w poprzednim badaniu uzyskali wyniki ujemne. O organizację mobilnego punktu badań zabiegał powiat gostyński. Termin realizacji i możliwość rejestracji wyznaczyły służby wojewody – wyjaśnił Mirosław Sobkowiak.

Zgodnie z decyzją Wojewody Wielkopolskiego podopieczni DPS-u w Chumiętkach, u których wykryto koronawirusa, zostali przewiezieni do szpitala zakaźnego w Poznaniu. Przy udziale wojsk obrony terytorialnej, przetransportowano 20 osób z DPS.

Mieszkańcy placówki zostali objęci pomocą i wsparciem psychologicznym.

Powiat gostyński zadbał o zaopatrzenie DPS w Chumiętkach w środki ochrony osobistej, tj. maseczki, fartuchy ochronne, przyłbice, rękawiczki jednorazowe, lóżka, środki dezynfekujące itp. Przekazał też środki na wykonanie testów na obecność koronawirusa. Lokalna społeczność również włączyła się w pomoc oferując pościele, prześcieradła, środki ochrony indywidualnej.

Zakład Leczniczo-Opiekuńczego dla Dzieci w Piszkowicach

Siostra Justyna Wojcieszak, dyrektor Zakładu Leczniczo-Opiekuńczego dla Dzieci w Piszkowicach odpowiedziała na wystąpienie KMPT w sprawie w sytuacji w placówce. Jednostka jest prowadzona przez Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej. Od początku sierpnia w ZLO potwierdzono zakażenie u 13 mieszkańców i 23 członków personelu. Testy wymazowe na obecność koronawirusa zostały przeprowadzone u wszystkich pracowników i osób współpracujących z zakładem tj. 56 osób, a także pacjentów tj. 44 osób.

Jak wskazała dyrektorka placówki, pacjenci, z uwagi na udzielanie przez ZLO świadczeń zdrowotnych w trybie stacjonarnym, nie byli obejmowani kwarantanną. Osoby, u których potwierdzono testem wymazowym zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 były obejmowane izolacją i opieką w wyznaczonym oddziale zakładu. Natomiast kwarantanną, w okresie oczekiwania na wynik badania wymazowego w kierunku zakażenia koronawirusem, objęto łącznie 39 pracowników. W przypadku potwierdzenia zakażenia koronawirusem pracownicy przenoszeni byli odpowiednio do izolacji domowej lub do izolatorium zakładowego, zaś zdrowi przywracani do pełnej aktywności zawodowej.

Dyrektorka zaznaczyła, że obecnie nie ma osób hospitalizowanych zarówno wśród pacjentów jak i członków personelu. Obserwacji stanu zdrowia w warunkach szpitalnych poddano jednego pacjenta w okresie od 6 do 11 sierpnia 2020 roku.

- Po stwierdzeniu pierwszych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 wśród pracowników w pierwszej kolejności przystąpiliśmy do niezwłocznego wdrożenia procedur samoizolacji zakładu. Wprowadzony został całkowity zakaz odwiedzin u pacjentów oraz przebywania na terenie zakładu osób nie związanych bezpośrednio z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, a także zapewnieniem niezakłóconego funkcjonowania infrastruktury krytycznej i dostaw żywności, produktów leczniczych i innych kluczowych materiałów. Następnie przeprowadziliśmy wewnątrzzakładowe dochodzenie epidemiologiczne w celu identyfikacji osób, które mogły być w grupie zagrożenia zakażenia koronawirusem. Na jego podstawie zostały sporządzone wykazy osób do badania wymazowego w podziale na stopień zagrożenia zakażeniem koronawirusem. Utworzone zostały ponadto grupy pracownicze przewidziane do wykonywania pracy w okresie izolacji zakładu w systemie zmian rotacyjnych. Do czasu zakończenia pierwszej serii badań wymazowych świadczenia zdrowotne udzielane były przez wyznaczoną grupę pracowników medycznych oraz obsługi zakwaterowaną i przebywającą stale na terenie zakładu – poinformowała s. Justyna Wojcieszak.

Opieka nad pacjentami została przejęta przez te osoby spośród personelu medycznego i obsługi, u których nie stwierdzono zakażenia koronawirusem w teście wymazowym. W dalszej kolejności braki w personelu medycznym zostały uzupełnione przez zapewnienie wsparcia personelu medycznego pozyskanego z podmiotów zewnętrznych.

- W naszej opinii, pomimo pobytu części personelu odpowiednio w kwarantannie lub izolacji, pozostała ilość pracowników medycznych i obsługi jest wystarczająca do podtrzymania niezakłóconego procesu udzielania świadczeń zdrowotnych oraz funkcjonowania zakładu i jego kluczowych usług. W początkowym okresie wygaszania ogniska zakażeń koronawirusem bezpośrednia opieka nad pacjentami była sprawowana przez 3 lekarzy, 3 pielęgniarki, 11 opiekunów medycznych oraz 2 ratowników medycznych pracujących w systemie zmian rotacyjnych. W kolejnych dniach wraz z postępami w zwalczaniu zakażeń koronawirusem wśród pacjentów i pracowników opieka była sprawowana dodatkowo przez personel zespołu terapeutycznego oraz opiekunów dziecięcych pozyskanych z podmiotu zewnętrznego – zaznaczyła dyrektorka placówki.

Zarówno w okresie występowania wzmożonej ilości zakażeń koronawirusem jak i obecnie zakład dysponował odpowiednią ilością środków dezynfekcyjnych. Nie wystąpiły, ani nie występują w chwili obecnej problemy z ich pozyskiwaniem.

- Dodatkowym wsparciem w zapewnieniu odpowiedniej ilości środków dezynfekcyjnych są środki finansowe w wysokości 3% wartości świadczeń zdrowotnych zrealizowanych w danym miesiącu rozliczeniowym przekazywane nam w ramach wykonania umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych zawartą z Dolnośląskim Oddziałem Wojewódzkim Narodowego Funduszu Zdrowia z siedzibą we Wrocławiu. Umożliwiają one dofinansowanie zakupu odpowiedniej ilości środków dezynfekcyjno-myjących oraz środków ochrony indywidualnej dla osób zaangażowanych w udzielanie świadczeń zdrowotnych w zakładzie – wskazała dyrektorka ZLO.

Zaznaczyła również, że mieszkańcy mają zagwarantowane wsparcie psychologa, które realizowane jest głównie przez psychologa będącego pracownikiem ZLO. Ponadto w okresie wzmożonej ilości przypadków zakażenia koronawirusem wsparcie psychologa było również zabezpieczone poprzez nawiązanie współpracy ze podmiotem zewnętrznym realizującym tego typu usługi na terenie powiatu.

S. Justyna Wojcieszak podkreśliła, że placówka otrzymała wsparcie ze strony Wojewody Dolnośląskiego w zakresie zwalczania zagrożenia koronawirusem: zarówno pomocy materiałowej w postaci organizacji dostaw niezbędnych środków i sprzętu do utrzymania warunków podwyższonego reżimu sanitarnego oraz zabezpieczenia pracowników przed zakażeniem koronawirusem, jak i wsparcia merytoryczno-organizacyjnego. Kwestie te były koordynowane we współpracy i przy zaangażowaniu Starostwa Powiatowego w Kłodzku oraz „Zespołu Opieki Zdrowotnej” w Kłodzku.

- Wojewoda Dolnośląski w okresie izolacji zakładu prowadził także stały monitoring bieżącej sytuacji epidemicznej we współpracy z Wydziałem Zdrowia i Polityki Społecznej oraz Powiatową Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Kłodzku, co było szczególne pomocne przy organizacji badań wymazowych – podkreśliła dyrektorka.

Wskazała, że zgodnie z zaleceniami Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kłodzku należy uznać, że ognisko zakażenia koronawirusem zostało w zakładzie wygaszone. Świadczenia zdrowotne będą nadal udzielane w warunkach podwyższonego reżimu sanitarnego, a równolegle prowadzone są działania zmierzające do zapewnienia właściwego poziomu zabezpieczenia sił i środków na wypadek konieczności wprowadzenia ponownej izolacji zakładu.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Sytuacja w szpitalu psychiatrycznym w Choroszczy

Data: 2020-10-07
  • Przebywający w kwarantannie pacjenci i personel szpitala psychiatrycznego w Choroszczy co 48 godzin są badani pod kątem zarażenia koronawirusem
  • Od 13 września br. wykonano tam 3512 badań. Zakażonych jest 34 pacjentów i 40 pracowników

Ewa Zgiet, dyrektorka Samodzielnego Publicznego Psychiatrycznego Zakładu Opieki Zdrowotnej im. dr Stanisława Deresza w Choroszczy odpowiedziała na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z 18 września 2020 r w sprawie sytuacji epidemiologicznej w placówce. W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o działania podjęte w ramach epidemii koronawirusa.

Szpitale psychiatryczne są jednymi z tych placówek, które na co dzień wizytuje KMPT. Sprawdza wówczas czy w ośrodkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. W związku z epidemią koronawirusa sytuacja pacjentów takich placówek  wymaga szczególnej uwagi.

W odpowiedzi dyrektorka szpitala wskazała, że na dzień 30 września br. pozytywny wynik testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 stwierdzono u 34 pacjentów. Przebywają oni na 4 oddziałach: neurologicznym, psychosomatycznym, psychogeriatrycznym oraz oddziale psychiatrii sądowej o podstawowym zabezpieczeniu. Obecność koronawirusa stwierdzono też u 40 osób personelu medycznego. Osoby te przebywają w izolacji domowej, bądź w istniejących poza szpitalem izolatoriach. Kwarantanną objęci zostali pacjenci oddziału psychiatrii sądowej o podstawowym zabezpieczeniu - 14 osób. Prawdopodobnym źródłem zakażenia i rozprzestrzenienia się zakażenia w ognisku epidemicznym był kontakt z bezobjawową osobą zakażoną SARS-CoV-2.

Odpowiadając na pytanie o to czy osobom na kwarantannie zostały przeprowadzone testy na koronawirusa, Ewa Zgiet poinformowała, że przebywający w kwarantannie pacjenci i personel badani są co 48 godzin, a od 13 września 2020 wykonano 3512 badań.

25 pacjentów z wynikiem pozytywnym testu na obecność wirusa SARSCoV-2 zostało przewiezionych do innych placówek w tym:

  • Oddziału obserwacyjno - zakaźnego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku,
  • Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach,
  • Szpitala Ogólnego im. Witolda Ginela w Grajewie,
  • Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Hajnówce.
  • Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Bielsku Podlaskim.

Dyrektorka placówki wskazała, że już w marcu, z powodu ogłoszenia stanu epidemii, wprowadzono liczne zarządzenia i procedury wewnętrzne mające na celu zapobieganie zakażeniom w zakładzie, m.in. wstrzymano przyjęcia do oddziałów, w których wykryto zakażenie, wprowadzono zakaz odwiedzin oraz przepustek i wolnych wyjść pacjentów, ograniczono podróże służbowe, obowiązuje zakaz przyjmowania do odwołania na praktyki, ograniczono do bezwzględnie koniecznych konsultacje medyczne i badania psychologicznopsychiatryczne, wszystkie paczki przechodzą kwarantannę, dokumenty wychodzące z oddziałów są ozonowane, a dokumenty wpływające do szpitala są przekazywane personelowi oddziałów w sposób bezkontaktowy.

Wraz ze wzrostem zachorowań (od 13.09.2020) podjęto działania zapobiegawcze i przeciwepidemiczne w celu unieszkodliwienia źródeł zakażenia, przecięcia dróg szerzenia się zakażeń i chorób zakaźnych oraz uodpornienia osób podatnych na zakażenie. Wprowadzono bezwzględne:

  • wykonywanie badań w kierunku SARS-CoV-2 dla personelu i pacjentów,
  • dwukrotne mierzenie i dokumentowanie temperatury dla pacjentów i personelu,
  • wzmożony reżim sanitarny w oddziale (dezynfekcja rąk, dezynfekcja pomieszczeń, wietrzenie pomieszczeń oddziału, ozonowanie pomieszczeń oddziału, zachowywanie dystansu społecznego),
  • obowiązkowe stosowanie środków ochrony indywidualnej,
  • zakaz przyjmowania nowych pacjentów do oddziału,
  • zasadę, że wypis pacjentów możliwy jest po drugim negatywnym wyniku testu na obecność wirusa SARS-CoV-2, a powrót pracowników do pracy po uzyskaniu dwóch negatywnych wyników testów na obecność wirusa SARS-CoV-2,

Ponadto w zakładzie obowiązuje regulująca zasady zachowań procedura postępowania z pacjentem z podejrzeniem zakażenia/zakażeniem wirusem SARS-CoV-2.

Dyrektorka placówki wskazała, że w jednostce nie brakuje personelu do opieki nad pacjentami, własne zasoby kadrowe zabezpieczają właściwą organizację pracy. Personel ma zapewnione środki ochrony indywidualnej. Ponadto w wielu ogólnodostępnych miejscach umieszczono dozowniki ze środkami dezynfekcyjnymi. Dezynfekowane są też pomieszczenia i często używane sprzęty. Dotychczas nie było problemów z pozyskiwaniem środków dezynfekcyjnych i zabezpieczaniem w nie poszczególnych komórek organizacyjnych.

- Ani pracownicy oddziałów, ani pacjenci nie zgłaszają braków lub trudności w zaspakajaniu potrzeb socjalno-bytowych chorych – zaznaczyła Ewa Zgiet.

Dodała, że pacjentów wspierają zatrudnieni na etatach w szpitalu psychologowie. A dyrekcja zakładu w Choroszczy ściśle współpracuje z Podlaskim Urzędem Wojewódzkim oraz Urzędem Marszałkowskim Województwa Podlaskiego. Z Agencji Rezerw Materiałowych są przekazywane środki ochrony osobistej. Szpital otrzymał też wsparcie finansowe na wykonywanie badań laboratoryjnych na obecność wirusa SARS-CoV-2.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Urzędy wojewódzkie o sytuacji w ZOL w Jarosławiu i domu opieki w Kobiórze

Data: 2020-09-30
  • Przedstawiciele urzędów wojewódzkich są w stałym kontakcie z placówkami, w których stwierdzono zakażenie koronawirusem
  • Placówki otrzymują środki ochrony osobistej i płyny do dezynfekcji z Agencji Rezerw Materiałowych

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Jarosławiu

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Jarosławiu, Małgorzata Dankowska dyrektorka Wydziału Polityki Społecznej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego wskazała, że od 23 marca do 12 sierpnia do Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu prowadzącego ZOL przekazano m.in. kombinezony ochronne, maski z filtrem FFP3 i FFP2, maski pełnotwarzowe, maseczki chirurgiczne, rękawiczki, płyny do dezynfekcji rąk i dezynfekcji powierzchni, termometry, namioty barierowe, kabinę do dezynfekcji osób. Środki te pochodziły z Agencji Rezerw Materiałowych oraz zakupów własnych.

Jak zapewniła przedstawicielka wojewody, po otrzymaniu w dniu 4 sierpnia br. informacji dotyczącej uzyskania wyniku pozytywnego SARS CoV-2 u jednej z pracownic ZOL w Jarosławiu podjęto działania w celu zapobiegania i zwalczania rozprzestrzeniania się zakażeń w placówce. W ramach dochodzenia epidemiologicznego pobrano podopiecznym oraz personelowi badania w kierunku SARS Cov-2. Pacjentów ZOL z pozytywnymi wynikami przeniesiono na Oddział Obserwacyjno-Zakaźny Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. Personel medyczny z pozytywnym wynikiem skierowano do izolacji domowej. Do opieki nad podopiecznymi ZOL z ujemnymi wynikami wyznaczono pracowników z innych oddziałów. Przeprowadzona została gruntowna dezynfekcja oddziału oraz wzmożono reżim sanitarny. Ponadto w związku z trwającym stanem epidemii utrzymano zakaz odwiedzin.

Małgorzata Dankowska podkreśliła, że dyrekcja podmiotu leczniczego ma pełną wiedzę dotyczącą możliwości wsparcia przez Wojewodę Podkarpackiego, jednostek rządowej administracji zespolonej oraz zastosowania obowiązujących procedur w związku z sytuacją epidemiologiczną. Zapewniła, że Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Jarosławiu utrzymywał stały kontakt z dyrektorem szpitala. Ponadto zwrócono się do dyrekcji szpitala z prośbą o przekazanie do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Jarosławiu: informacji o podjętych działaniach, skanów dokumentacji (m. in. procedur, oświadczeń o zapoznaniu się przez personel z wprowadzonymi procedurami, kserokopii raportów z podjętych działań epidemicznych, harmonogramu prac porządkowych oraz schematu aktualnego umiejscowienia oddziałów szpitala).

- W najbliższym czasie planowane jest przeprowadzenie szczegółowej kontroli przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Jarosławiu w poszczególnych oddziałach i działach przedmiotowego Szpitala oraz Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego – poinformowała przedstawicielka wojewody.

Zaznaczyła również, że sytuacja dotycząca codziennych zakażeń w placówkach ochrony zdrowia jest bardzo dynamiczna, jednakże dzięki koordynacji działań i współpracy służb nadzorujących sytuację epidemiologiczną oraz wdrażaniu wszelkich procedur przeciwepidemicznych przekazywanych w komunikatach Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego oraz Narodowego Funduszu Zdrowia udaje się zapobiec dalszym wzrostom liczby zakażeń.

Prywatna placówka opieki w Kobiórze

KMPT pytał też przedstawicieli Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego o sytuację w placówce świadczącej całodobową opiekę pn. Dom Seniora „Natalia” w Kobiórze. Z doniesień prasowych wynikało bowiem, że zakażonych było 39 na 51 mieszkańców. Odpowiadając na pismo KMPT, Grzegorz Rak zastępca Dyrektora Wydziału Rodziny i Polityki Społecznej ŚUW, wskazał że właścicielka placówki nie zgłaszała potrzeb w związku zabezpieczeniem mieszkańców i pracowników w sytuacji epidemii COVID-19. Zapewnił, że Urząd Wojewódzki jest w stałym kontakcie z prowadzącą placówkę m.in. poprzez codzienne raporty na temat sytuacji w Domu Seniora.

Ponadto placówka otrzymała środki ochrony osobistej i środki dezynfekujące z zasobów Agencji Rezerw Materiałowych. Część z nich została przekazana już na początku pandemii w kwietniu br. Natomiast kolejna partia, w tym m.in. masek z filtrem, kombinezonów ochronnych, osłon na buty i gogli dotarła do domu w sierpniu br.

KMP.071.4.2020

Nie tylko poniżające traktowanie... Końcowy raport KMPT o zatrzymaniach 7 sierpnia w Warszawie. Są konkretne zalecenia dla MSWiA i policji

Data: 2020-09-09
  • Sposób traktowania osób zatrzymanych przez policję 7 sierpnia 2020 r. w Warszawie po aresztowaniu aktywistki grupy „Stop Bzdurom” stanowił poniżające traktowanie
  • W niektórych przypadkach kumulacja dolegliwości wypełniła znamiona nieludzkiego traktowania
  • Na podstawie przeprowadzonych czynności kontrolnych Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur wydał 25 zaleceń adresowanych do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministra Zdrowia i Komendanta Stołecznego Policji
  • Są one dostępne w załączonym raporcie, wraz z omówieniem stanu faktycznego i prawnego oraz standardami międzynarodowymi

KMPT - działający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - przygotował końcowy raport z  wizytacji „ad hoc” policyjnych miejsc zatrzymań podległych Komendzie Stołecznej Policji. 

8 sierpnia 2020 r. przedstawiciele KMPT przeprowadzili je w 6 Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych (PdOZ) w Warszawie i Piasecznie. Rozmawiali z 33 spośród 48 osób zatrzymanych w związku z wydarzeniami, do których doszło 7 sierpnia 2020 r. w Warszawie po aresztowaniu aktywistki grupy „Stop Bzdurom”.

Celem wizytacji było zbadanie sytuacji osób zatrzymanych. Weryfikacji poddano warunki osadzenia w kontekście realizacji tzw. minimalnych gwarancji antytorturowvch: dostępu do pomocy prawnej od momentu zatrzymania, możliwości powiadomienia wybranej osoby trzeciej, dostępu do badania lekarskiego, prawa do informacji i możliwości złożenia skargi, a także rzetelności sporządzanej dokumentacji i prowadzonych rejestrów. Dokonano także oceny traktowania osób zatrzymanych przez funkcjonariuszy.

Ujawnione nieprawidłowości

W następstwie przeprowadzonych indywidualnych rozmów z osobami zatrzymanymi, a także po analizie protokołów zatrzymań oraz nagrań z kamer monitoringu w PdOZ, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur ujawnił szereg naruszeń praw osób pozbawionych wolności.

Traktowanie

Wśród zatrzymanych znalazły się m.in. osoby, które nie uczestniczyły czynnie w zgromadzeniu, a także osoby przypadkowe, które deklarowały, że akurat w danym momencie wyszły np. do sklepu i wracały z zakupami.

Przedstawiciele KMPT otrzymali informacje na temat brutalnego zachowania niektórych policjantów, w tym o pobiciu jednej z osób, z którymi rozmawiali, w radiowozie. Część osób zatrzymanych posiadała widoczne obrażenia na ciele.

Zatrzymani wskazywali na nieproporcjonalne, w stosunku do ich zachowań, stosowanie środków przymusu bezpośredniego, np. zakładanie kajdanek na ręce z tyłu w czasie transportu, rzucenie na ziemię w celu zakucia w kajdanki, itp.

Część funkcjonariuszy zwracała się do osób zatrzymanych w sposób niecenzuralny, wypowiadając homofobiczne i transfobiczne komentarze.

Analiza protokołów zatrzymania wykazała, iż czas między zatrzymaniem a rozpoczęciem czynności na komisariatach wynosił w niektórych przypadkach ponad 5 godzin.

Część zatrzymanych przesłuchiwanych było w nocy, co ze względu na ich fizyczne i emocjonalne wyczerpanie uznać należy za niehumanitarne traktowanie.

Wobec zatrzymanych w nadmiernym stopniu stosowano kajdanki (np. podczas transportu, czy badania lekarskiego, np. mierzenie ciśnienia z rękami skutymi z tyłu).

Większość osób zatrzymanych została poddana kontroli osobistej, polegającej na rozebraniu się do naga i wykonaniu przysiadu. Wbrew obowiązującym przepisom kontrole miały zwykle charakter jednoetapowy, tj. zatrzymany musiał zdjąć całą odzież jednocześnie i stać nago przed fiinkcjonariuszem. Kontrole z rozebraniem do naga były przeprowadzane po zatrzymaniu, jak i przed samych osadzeniem w PdOZ, mimo że osoby zatrzymane były przez cały czas pod nadzorem funkcjonariuszy.

W przypadku transpłciowej kobiety kontrolę osobistą przeprowadził funkcjonariusz płci męskiej.

Zatrzymani informowali o braku dostępu do wody pitnej na kilku komisariatach oraz 0 długim oczekiwaniu na możliwość skorzystania z toalety. W PdOZ w Piasecznie zatrzymani nie otrzymali posiłku, mimo że minęło ponad 12 godzin od zatrzymania.

Dostęp do pomocy prawnej od początku zatrzymania

W kilku przypadkach o możliwości skorzystania z pomocy prawnej zatrzymani dowiadywali się już po podpisaniu protokołu zatrzymania i złożeniu wyjaśnień.

Część zatrzymanych nie wiedziała, w jaki sposób uzyskać pomoc prawną. Inni zrezygnowali z kontaktu z adwokatem/radcą prawnym sądząc, że czynności zostaną zakończone niezwłocznie, a oni wrócą do domu.

Spotkania z pełnomocnikami, które doszły do skutku, trwały zazwyczaj kilka minut i odbywały się w warunkach niezapewniających poufności (np. na korytarzach, czy w pokojach służbowych funkcjonariuszy).

Prawo do poinformowania osoby trzeciej o zatrzymaniu

Powiadomienie wskazanej osoby następowało zwykle dopiero po 2-3 godzinach od zatrzymania, dokonywali go wyłącznie policjanci.

Części zatrzymanych uniemożliwiono sprawdzenie listy kontaktów w telefonie i przekazanie numeru do osoby bliskiej.

Większość osób zatrzymanych nie otrzymała informacji, czy udało się skontaktować ze wskazaną osobą trzecią.

Dostęp do badania lekarskiego

Nie wszyscy zostali zbadani przez lekarza, nawet jeśli taka konieczność wynikała z obowiązujących przepisów.

Trzy osoby, z którymi przedstawiciele KMPT przeprowadzili rozmowy, miały na ciele widoczne obrażenia jednak nie poddano ich badaniu.

Dostęp do lekarza zapewniony był w większości przypadków dopiero po kilku godzinach od zatrzymania.

Poza jedną osobą, zatrzymani informujący o zaburzeniach psychicznych i przyjmowaniu leków psychotropowych badani byli przez lekarzy innych specjalizacji, niż psychiatria.

Część osób pozbawiona została możliwości zażycia leków, które przyjmują na stałe.

Prawo do informacji i możliwość złożenia skargi

Większość zatrzymanych nie została pouczona w sposób zrozumiały o przysługujących im prawach.

Rzetelność sporządzanej dokumentacji i prowadzonych rejestrów.

Część pełnomocników nie mogła ustalić miejsca pobytu swoich klientów. Przed rozpoczęciem wizytacji KMPT otrzymał informację, iż w przypadku 16 osób nieznane było ich miejsce osadzenia.

Podsumowanie

W ocenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, sposób traktowania zatrzymanych przez Policję stanowił poniżające traktowanie, a w niektórych przypadkach kumulacja dolegliwości wypełniła znamiona nieludzkiego traktowania.

KMPT wydał łącznie 25 zaleceń adresowanych do MSWiA, Ministra Zdrowia i Komendanta Stołecznego Policji, które wraz z omówieniem stanu faktycznego i prawnego oraz standardami międzynarodowymi dostępne są w Raporcie.

Zalecenia

Przedstawiciele KMPT zalecają:  

Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji:

  1. wprowadzenie efektywnego systemu pomocy prawnej zapewniającego dostęp do adwokata od pierwszych chwil zatrzymania;
  2. wprowadzenie obowiązku przeprowadzania badań lekarskich każdej osoby zatrzymanej przez funkcjonariuszy Policji;
  3. wprowadzenie obowiązku badania osób zgłaszających zaburzenia psychiczne przez lekarzy psychiatrów;
  4. zapewnienie osobom transpłciowym odpowiedniego poziomu opieki medycznej po zatrzymaniu;
  5. zapewnienie osobom transpłciowym możliwości wyboru płci funkcjonariusza mającego przeprowadzić kontrolę osobistą; 
  6.  wprowadzenie elektronicznego rejestru osób zatrzymanych przez Policję, który funkcjonowałby na poziomie krajowym i uwzględniałby m.in. informacje dotyczące miejsca pobytu osób zatrzymanych, uwzględniające m.in. transporty pomiędzy jednostkami. Dane te powinny być niezwłocznie udostępniane pełnomocnikom osób zatrzymanych. 

Ministrowi Zdrowia:

  1. uwzględnienia w programie szkoleń zawodowych lekarzy tematyki poświęconej opisanym w Protokole Stambulskim metodom wykrywania i dokumentowania przypadków tortur  i innych form okrutnego, nieludzkiego i poniżającego traktowania. 
     

Komendantowi Stołecznemu Policji:

  1. zapewnienie odbywania spotkań osób zatrzymanych z obrońcą w warunkach poufności, poza zasięgiem słuchu i wzroku funkcjonariuszy Policji;
  2. sporządzenie listy adwokatów i radców prawnych, uprawnionych do pełnienia roli obrońcy, na terenie właściwości odpowiedniego samorządu prawniczego, informowanie o jej istnieniu osoby zatrzymane i udostępnianie jej, w przypadku zgłoszenia takiej chęci;
  3. zapewnienie faktycznej realizacji prawa do powiadomienia osoby trzeciej o fakcie zatrzymania;
  4. umożliwienie samodzielnego powiadomienia wybranej osoby o fakcie zatrzymania a tylko w sytuacjach szczególnych, uzasadnionych specyfiką danej sytuacji, realizację tego prawa za pośrednictwem funkcjonariusza Policji;
  5. bezwzględne przeprowadzanie badań lekarskich w sytuacjach, gdy zgodnie  z obowiązującymi przepisami jest ono obligatoryjne;
  6. staranne dokumentowanie obrażeń, które posiadają osoby zatrzymane;
  7. przeprowadzanie badań lekarskich poza zasięgiem wzroku i słuchu policjantów, chyba że lekarz poprosi o asystę;
  8. zapewnienie, by wszystkie osoby zatrzymane były informowane o przysługujących im prawach, od samego początku pozbawienia wolności. Pouczenie powinno nastąpić poprzez udzielenie w chwili zatrzymania jasnej, ustnej informacji, która następnie dopiero powinna być uzupełniona o informację pisemną; Policjanci powinni upewnić się, że zatrzymany zrozumiał swoje prawa. Powinien mieć też czas na przeczytanie protokołu przed jego podpisaniem. W razie konieczności funkcjonariusze powinni udzielić zatrzymanemu  dodatkowych, ustnych wyjaśnień oraz umożliwiać szczegółowe zapoznanie się regulaminem pobytu w PdOZ;
  9. rzetelne prowadzenie dokumentacji dotyczącej osób zatrzymanych;
  10. bezwzględne przestrzeganie przez funkcjonariuszy obowiązku traktowania osób zatrzymanych, w sposób respektujący ich godność;
  11. podjęcie działań edukacyjnych wśród funkcjonariuszy w zakresie traktowania zatrzymanych;
  12. stosowanie kajdanek tylko wtedy, gdy wyraźnie uzasadnia to ocena ryzyka w indywidualnym przypadku;
  13. zaprzestanie stosowania kajdanek podczas badań lekarskich;
  14. zaprzestanie praktyki rutynowej kontroli osobistej zatrzymanych. Kontrola osobista powinna być stosowana jedynie w wyjątkowym, uzasadnionym specyfiką sytuacji przypadku i po dokonaniu indywidualnej oceny ryzyka;
  15. zaprzestanie praktyki kontroli osobistej wszystkich zatrzymanych przed ich umieszczeniem w PdOZ, poprzestanie na sprawdzeniu prewencyjnym;
  16. w przypadkach gdy kontrola osobista jest niezbędna, jej realizację w sposób dwuetapowy (zatrzymany powinien mieć możliwość ubrania partii odzieży przed zdjęciem kolejnej);
  17. w przypadku, gdy osoba osadzona w PdOZ pozbawiona była możliwości snu, udostępnianie materaca, podgłówka, koca oraz pościeli w ciągu dnia;
  18. zapewnienie wszystkim osobom osadzonym w PdOZ posiłków odpowiednich do prowadzonej diety oraz udostepnienie śniadania w przypadku, gdy z protokołu zatrzymania wynika, że czynności z zatrzymanym były prowadzone całą noc.

KMPT wyraża nadzieję, że uwagi staną się przedmiotem głębokiej refleksji ze strony odpowiednich władz prowadzącej do podjęcia systemowych działań, które nie tylko wyeliminują wskazane nieprawidłowości, ale przede wszystkim doprowadzą do zmiany postaw funkcjonariuszy Policji, w duchu poszanowania praw człowieka.

KMP.570.5.2020

Sejmowa komisja ws. zatrzymań 7 i 8 sierpnia w Warszawie. KMPT wskazuje na nieprawidłowości policji

Data: 2020-09-02
  • Brak pouczenia osób zatrzymanych o przysługujących im prawach; nadużywanie kontroli osobistych; brak badań medycznych mimo przesłanek  do tego; nieodnotowywanie  obrażeń u zatrzymanych
  • Na takie nieprawidłowości  wskazywał przedstawiciel Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur podczas obrad sejmowej komisji nt. interwencji policji i zatrzymań w Warszawie 7 i 8 sierpnia 2020 r.
  • Szczegółowe wnioski oraz rekomendacje znajdują się w raporcie przygotowywanym w całej sprawie przez KMPT, który działa w Biurze RPO

2 września 2020 r. sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych opiniowała wniosek Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska - Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni, dotyczący przedstawienie na posiedzeniu Sejmu Informacji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na temat interwencji policji i zatrzymań dokonanych na ul. Krakowskie Przedmieście oraz ul. Wilczej w Warszawie 7 i 8 sierpnia 2020 r. Chodzi o protesty związane z zatrzymaniem binarnej Margot.

Uzasadniając wniosek, posłanka KO Urszula Zielińska wskazywała na wstępne wnioski KMPT z wizytacji „ad hoc” policyjnych miejsc detencji; przedstawiła też relacje zatrzymanych. Posłanka, która sama uczestniczyła w demonstracji, mówiła o eskalacji ze strony policji, nieuzasadnionej brutalności, legitymowaniu aktywistów dopiero w radiowozie po zatrzymaniu, rozkazie, by zatrzymywać losowe osoby oraz o uniemożliwianiu kontaktu z adwokatem. Większość zatrzymanych otrzymała zarzut udziału w zbiegowisku, choć większość z nich zatrzymano już poza Krakowskim Przedmieściem. Posłanka pytała, dlaczego policja otrzymuje rozkazy, które wydają się wymuszać na niej nadużywanie środków przymusu bezpośredniego i eskalację podczas protestów, które zwykle są pokojowe?

Sekretarz  stanu w MSWiA Maciej Wąsik  przedstawił wersję wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu. Twierdził, że interwencja została przeprowadzona w prawidłowy sposób, a zastosowane środki przymusu bezpośredniego były adekwatne do sytuacji, bowiem policjanci spotykali się z agresją słowną. Również komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk wskazywał, że protestujący byli agresywni, pluli na mundury, wyzywali policjantów.

W pytaniach posłowie najczęściej podnosili kwestię utrudnionego dostępu zatrzymanych do adwokatów. Pytano również, dlaczego osoby zatrzymane legitymowane były dopiero w radiowozach oraz dlaczego funkcjonariusze nie informowali ich od razu o podstawie zatrzymania.

Zdaniem Macieja Wąsika  wszystkie osoby, które poprosiły o kontakt z obrońcą, ten kontakt otrzymały, ale „to nie jest tak, że ten kontakt musi być w ciągu 15 minut”. Nie było zaś odpowiedzi na powtarzane pytania posłów o komentarz do słów rzecznika prasowego KGP, który informował, że ograniczenia w dostępie zatrzymanych do adwokatów wynikały z obawy o bezpieczeństwo.

Odnosząc się do kwestii stosowania kajdanek zapinanych wyłącznie z tyłu, Maciej Wąsik mówił, że ich użycie uzasadniała agresja zatrzymanych. Komendant główny stwierdził zaś, że sam nakazał funkcjonariuszom, by kajdanki stosować właśnie na ręce trzymane z tyłu. Nie zmienił zdania nawet wtedy, gdy kilku posłów w swoich wypowiedziach wskazało, że taki sposób stosowania kajdanek, nie jest jedynym, który przewiduje ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej.

Minister wdawał się w polemiki z posłami opozycji, czyniąc liczne dygresje, co powodowało, że główny wątek wypowiedzi gubił się w innych wątkach., nie mających związku z pytaniami.

Komendant stwierdził że zgromadzono dużo materiałów dowodowych w formie nagrań wideo, ale nie może ich pokazać, bo są dowodami w sprawie, które przekazano prokuraturze. Analiza tego materiału, w jego ocenie, uprawnia go do sformułowania, że ciężko sformułować jakiekolwiek uwagi do działań policjantów.

Poinformował, że z uprawnienia do złożenia zażaleń na zatrzymanie skorzystało 38 spośród 48 zatrzymanych. Sąd jedno już rozpatrzył, orzekając, że zatrzymanie miało charakter legalny, aczkolwiek było niezasadne i nieprawidłowe. Powodem takiego orzeczenia było niezagwarantowanie zatrzymanemu kontaktu z adwokatem.

Posłanka PIS Magdalena Sroka podkreślała, że policjanci są  pokrzywdzonymi w zajściach. Spytała szefa KGP o straty policji. Generał poinformował, że wynoszą one ok. 6 tys. zł za uszkodzenia samochodu. Do tego dochodzą koszty wyprania oplutych policyjnych mundurów.

Posłanka Magdalena Filiks z KO pytała o zarzuty stawiane zatrzymanym aktywistom. Dodała, że po jej poselskiej interwencji, policja informowała te osoby (co ma nagrane), że powodem  zatrzymań był udział w nielegalnym zgromadzeniu. Według posłanki na komendzie osoby te otrzymywały zarzut nie tego wykroczenia, lecz zarzut karny polegający na czynnym udziale w zbiegowisku.

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus przekonywała, że społeczność LGBT jest konsekwentnie odczłowieczana. Spytała komendanta, czy jeżeli wyjedzie na ulice z furgonetką, na której napisze „Zobacz związek pedofilii z księżmi”, to czy policja będzie ją chronić przed atakami.

Justyna Nakielska z Kampanii Przeciw Homofobii pytała, dlaczego uczestniczący w wydarzeniach byli zatrzymywani, a nie tylko legitymowani. Nie dostała jednak odpowiedzi. Minister Wąsik podziękował jej zaś, że „wskazała, iż policjanci wytrzymywali lżenia demonstrantów przez ok. 2 godziny”.

Jako ostatni głos zabrał dyrektor KMPT Przemysław Kazimirski. Zaprezentował najważniejsze wnioski z raportu powizytacyjnego KMPT, przeprowadzonego w jednostkach policji bezpośrednio po zatrzymaniach.

Wyraził przekonanie, że gdyby w polskim prawie spełniona była tylko jedna najważniejsza gwarancja antytorturowa - którą stanowi zagwarantowanie każdemu zatrzymanemu dostępu do bezpłatnej pomocy prawnej od początku zatrzymania - uniknęlibyśmy wielu wątpliwości związanych z zatrzymaniami. Rola adwokata bowiem polega na dbałości o transparentność czynności wykonywanych z osobą zatrzymaną. A to służy nie tylko pozbawionym wolności, lecz również organom państwa decydującym o zatrzymaniu.

Dyr. Kazimirski omówił najważniejsze wnioski z raportu. To m.in.:

  • brak właściwej realizacji obowiązku pouczenia zatrzymanych o przysługujących im prawach,
  • nadużywanie kontroli osobistych oraz ich 1-etapową realizację,
  • brak badań medycznych nawet w sytuacjach, w których zachodziły przesłanki do ich wykonania,
  • brak wskazywania w zaświadczeniach lekarskich obrażeń, mimo że badani je mieli.

Pozostałe wnioski oraz rekomendacje znajdują się w przygotowanym raporcie, który zostanie niebawem upubliczniony. Przewodniczący komisji  poprosił o przesłanie raportu także do niej.  

Posiedzenie zakończyło się głosowaniem nad wnioskiem stanowiącym przedmiot obrad komisji. Większością głosów (21:17) przyjęto stanowisko, w którym za wystarczającą uznano informację przedstawioną przez min. Maciej Wąsika. W związku z tym informacja ta nie będzie przedmiotem debaty posiedzenia plenarnego Sejmu.

Koronawirus. Sytuacja w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Jarosławiu

Data: 2020-09-02
  • Testy przeprowadzone w ZOL w Jarosławiu potwierdziły zakażenie koronawirusem u 19 pacjentów  i 9 członków personelu. Placówka współpracuje z Wojewodą Podkarpackim

Piotr Pochopień, dyrektor Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, odpowiedział na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z 13 sierpnia w sprawie sytuacji w  Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o działania podjęte w ramach epidemii koronawirusa.

Takie miejsca na co dzień wizytuje KMPT. Sprawdza wówczas czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. W związku z epidemią koronawirusa sytuacja pacjentów takich placówek  wymaga szczególnej uwagi, ponieważ przebywają tam osoby z najbardziej narażonych na zakażenie grup – m.in. osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W odpowiedzi dyrektor COM w Jarosławiu poinformował, że 6 sierpnia w ZOL rozpoznano ognisko zakażenia SARS-CoV-2. Wykonano testy, w wyniku których zdiagnozowano: 19 zakażeń u pacjentów  i 9 zakażeń u personelu. Kwarantanną objęto 16 pacjentów oraz 30 pracowników. Wszyscy pracownicy i pacjenci mieli wykonane badania kontrolne w kierunku SARS-CoV-2. W izolacji domowej przebywa 9 pracowników.

Do Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w COM przekierowano 13 chorych, jedna osoba zmarła, dwoje podopiecznych uzyskało wynik negatywny (ozdrowieńcy). Do Oddziału Zakaźnego w Łańcucie przewieziono 4 osoby, z których 1 zmarła.

Dodatkowo dyrektor Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu zaznaczył, że w związku z pojawieniem się ogniska zakażenia, Zespół Kontroli Zakażeń Szpitalnych podjął następujące działania:

  • Pacjentów z pozytywnymi wynikami przeniesiono do Oddziałów Zakaźnych.
  • Personel ZOL poddany został kwarantannie. Do opieki nad podopiecznymi ZOL z negatywnymi wynikami zadysponowano pracowników z innych oddziałów.
  • Podopieczni pozostający w ZOL do czasu ostatnich testów przesiewowych traktowani są jako potencjalnie zakaźni.
  • Używane są środki ochrony indywidualnej zgodnie z obowiązującą w COM procedurą.
  • Systematycznie dezynfekowane są sale z fumigacją włącznie. Sale chorych są naświetlane lampą przeciwbakteryjną przepływową przystosowaną do pracy w obecności ludzi, są również wietrzone.
  • Personel ZOL zobowiązany został do wykonywania badań przesiewowych w kierunku SARS-CoV-2. Pacjenci badani będą co dwa tygodnie.

Piotr Pochopień podkreślił, że w placówce nie brakuje środków do dezynfekcji a wszystkie komórki organizacyjne COM na bieżąco otrzymują środki ochrony biologicznej. Nie istnieją trudności w zapewnieniu bieżących produktów, służących zaspokajaniu potrzeb socjalno-bytowych osobom przebywającym w placówce. Pacjenci mają też zagwarantowane wsparcie psychologa.

- Centrum Opieki Medycznej jest w stałym kontakcie z Wojewodą Podkarpackim, z którym regularnie odbywają się wideokonferencje. Wszystkie potrzeby w zakresie zapewnienia środków ochrony indywidualnej, zgłaszane są do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, a wsparcie szpital otrzymuje na bieżąco. Centrum Opieki Medycznej dokonuje również zakupów powyższych środków we własnym zakresie – zaznaczył Piotr Pochopień.

KMP.071.4.2020

Wizytacja przedstawicielki RPO w Zakładzie Karnym w Płocku, gdzie przebywa tymczasowo aresztowana Margot

Data: 2020-08-09

9 sierpnia 2020 r. przedstawicielka Rzecznika Praw Obywatelskich dr Ewa Dawidziuk – dyrektor Zespołu do spraw Wykonywania Kar w Biurze RPO, zbadała na miejscu w Zakładzie Karnym w Płocku stan poszanowania praw tymczasowo aresztowanej Margot.

8 sierpnia 2020 r. próba spotkania z aresztowaną w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka nie powiodła się, gdyż aresztowana została przetransportowana.

Do zbadania na miejscu takich spraw uprawnia Rzecznika art. 13 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich. Ponadto, na podstawie art. 8b §  1 k.k.w., Rzecznik Praw Obywatelskich lub osoba przez niego upoważniona ma prawo wstępu w każdym czasie, bez ograniczeń, do zakładów karnych, aresztów śledczych i innych miejsc, w których przebywają osoby pozbawione wolności, oraz poruszania się po ich terenie, przeglądania dokumentów i żądania wyjaśnień od administracji tych jednostek, a także do przeprowadzania podczas nieobecności innych osób rozmów z osobami pozbawionymi wolności oraz badania ich wniosków, skarg i próśb.

Tymczasowo aresztowana przebywa w pojedynczej celi przejściowej, gdzie zgodnie z przepisami kodeksu karnego wykonawczego może przebywać do 14 dni. Pobyt w tej celi związany jest także z zasadami przyjętymi w dobie pandemii koronawirusa. Nowoprzyjmowane osoby są izolowane celem obserwacji stanu zdrowia i zapobiegania tym samym ewentualnemu rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Rozmowa na osobności była prowadzona z tymczasowo aresztowaną w pomieszczeniu do czynności procesowych. Poinformowano ją o zasadach odbywania tymczasowego aresztowania, konieczności wystąpienia do dyrektora jednostki z prośbą m.in. o dietę wegańską, talon na paczkę odzieżową, czy możliwości wypożyczania książek z biblioteki i robienia zakupów w kantynie więziennej

Administracja jednostki penitencjarnej dba o zapewnienie aresztowanej bezpieczeństwa osobistego. Aresztowana po rozmowie z wychowawcą i psychologiem, przeprowadzonych w dniu przyjęcia do jednostki penitencjarnej, czuje się dobrze. Oczekuje na kontakt z obrońcami. Z perspektywy poszanowania prawa do obrony kontakt poprzez widzenia czy rozmowy telefoniczne z adwokatami jest bardzo ważny. Będzie jednak możliwy dopiero wtedy, gdy organ dysponujący wyda zarządzenie o wyrażeniu zgody na widzenie lub rozmowy telefoniczne z obrońcami. Należy oczekiwać, że organ dysponujący rozpozna wnioski adwokatów bez zbędnej zwłoki.

Weryfikację stanu poszanowania praw tymczasowo aresztowanej Margot zakończono krótką rozmową z dowódcą zmiany por. Krzysztofem Kwiatkowskim, który w dniu badania zastępował dyrektora jednostki.

KMPT wizytuje policyjne miejsca detencji po nocnych zatrzymaniach w Warszawie

Data: 2020-08-08
  • Przedstawiciele KMPT rozmawiali z 33 spośród 48 zatrzymanych w sprawie protestów po aresztowaniu aktywistki grupy „Stop Bzdurom”
  • Zatrzymani wskazywali na nieadekwatne działania podejmowane przez policję i chaos, jaki panował na komisariatach
  • Gdyby nie zaangażowanie adwokatów, wiele osób nie miałoby możliwości skorzystania z pomocy prawnej
  • Niektórzy byli przesłuchiwani w nocy, nie mieli dostępu do jedzenia i picia
  • Wśród zatrzymanych były też m.in. osoby wracające z zakupów

Przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur rozmawiali z 33 osobami zatrzymanymi w związku z wydarzeniami, do których doszło 7 sierpnia 2020 r. w Warszawie po aresztowaniu aktywistki grupy „Stop Bzdurom”.  Przeprowadzili wizytacje ad hoc w sześciu pomieszczeniach dla osób zatrzymanych (PdOZ) w Warszawie i Piasecznie. Celem wizytacji było zbadanie sytuacji osób zatrzymanych przez policję, warunków ich osadzenia w kontekście realizacji tzw. minimalnych gwarancji antytorturowych.

Zastępca dyrektora KMPT Marcin Kusy oraz Aleksandra Nowicka udali się do PdOZ przy ul. Nowolipie oraz na ul. Żeromskiego. Aleksandra Osińska i Michał Żłobecki przeprowadzili wizytacje w PdOZ przy ul. Żytniej oraz przy ul Janowskiego. Natomiast dr Justyna Jóźwiak i Justyna Zarecka rozmawiały z zatrzymanymi umieszczonymi w PdOZ przy ul. Jagiellońskiej oraz w Piasecznie. Łącznie przeprowadzono rozmowy z 33 spośród 48 zatrzymanych osób.

Jak wynika z obserwacji KMPT wśród zatrzymanych znalazły się m.in. osoby, które nie uczestniczyły czynnie w zgromadzeniu na Krakowskim Przedmieściu czy ul. Wilczej, a przyglądały się zajściu. Niektóre z tych osób miały tęczowe emblematy (torby, przypinki, flagi). Wśród zatrzymanych były jednak także osoby przypadkowe, które akurat w danym momencie wyszły np. do sklepu i wracały z zakupami.

Kilkoro rozmówców zwróciło uwagę na brutalność policji w chwili zatrzymania. Niektórzy mówili o pobiciu w policyjnych samochodach. Część osób posiadała widoczne obrażenia na ciele, które zostały udokumentowane przez przedstawicieli KMPT. Niektórzy zatrzymani wskazywali na nieadekwatne stosowanie środków przymusu bezpośredniego np. zakładanie kajdanek na ręce z tyłu w czasie transportu, rzucenie na ziemie w celu zakucia kajdanek.

Wszystkie osoby, które rozmawiały z przedstawicielami KMPT, zwracały uwagę na ogromny chaos panujący wśród funkcjonariuszy Policji. W momencie ujęcia nie podawano im powodów zatrzymania. W raz z upływem czasu jako przyczyny zatrzymania wskazywano na np. naruszenie tzw. ustawy covidowej. Ostatecznie większości z zatrzymanych zarzucono popełnienie czynu z art. 254 Kodeksu karnego, czyli udział w zbiegowisku ze świadomością, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie. Osoby zatrzymane nie miały informacji dokąd zostaną przetransportowane.

W wielu przypadkach przewożono te osoby z jednej komendy na drugą. A czas pomiędzy zatrzymaniem i osadzeniem w PdOZ wynosił nawet 12 godzin. Część rozmówców przesłuchiwanych było w nocy. Niektóre osoby trafiały do PdOZ rano, gdzie odsypiały na twardych pryczach, bez koca i materaca, bez jedzenia i wody.

Z informacji, jakie otrzymali przedstawiciele KMPT, wynika, że podejście funkcjonariuszy do osób zatrzymanych było bardzo różne. Zdarzały się opinie, że policjanci profesjonalnie wykonywali swoje zadania. Pojawiły się nawet zdania, że niektórym policjantom było wstyd podejmować czynności. Były jednak głosy wskazujące także na uszczypliwe, homofobiczne i transfobiczne komentarze: „aktywista z wielkopolski – ile ci płacą, że przyjechałeś?”; przy pytaniu o mydło w PdOZ – „zachciało się standardów hotelowych”, w przypadku transdziewczyny używano wyłącznie męskich zaimków.

Większość osób zatrzymanych została poddana kontroli osobistej, która polegała na rozebraniu się do naga i wykonaniu przysiadu. W przypadku transdziewczyny kontrolę tę przeprowadził funkcjonariusz płci męskiej.

W kwestii dostępu do pomocy prawnej, uwidocznił się problem od lat dostrzegany przez KMPT, czyli brak kontaktu z adwokatem/radcą prawnym już od pierwszych chwil zatrzymania. Gdyby nie poświęcenie adwokatów, którzy z własnej inicjatywy dotarli na teren komisariatów, zatrzymani nie mieliby de facto możliwości skorzystania z pomocy prawnej. Wiele osób nie miało bowiem nigdy wcześniej kontaktu z prawnikami. Niektórzy rozmówcy mówili, że adwokaci sami rozdawali wizytówki z danymi kontaktowymi przy wejściu do komendy. Zdarzały się sytuacje, że jeśli ktoś nie znał imienia i nazwiska, a posiadał sam numer telefonu do adwokata, to i tak nie mógł poprosić o kontakt z nim. W niektórych przypadkach o możliwości spotkania z adwokatem zatrzymani dowiadywali się już po tym jak złożyli wyjaśnienia. Jeśli już doszło do spotkania z obrońcą to odbywało się ono w warunkach niezapewniających poufności.

Rozmówcy wskazywali także na trudności w przekazaniu informacji o zatrzymaniu osobom bliskim. Mówili, że musieli znać numery ich telefonów na pamięć, bo niektórym z nich nie pozwolono na odszukanie kontaktów w telefonach komórkowych, w innych przypadkach pozwalano skontaktować się jedynie z rodzicami.

KMPT od dawna postuluje, aby wszyscy byli badani przez lekarzy już po zatrzymaniu, jednak w tym przypadku tylko niektóre osoby miały taką możliwość. Badanie odbywało się zawsze w obecności funkcjonariuszy, niektórzy zatrzymani byli skuci kajdankami nawet w trakcie badania. Część z osób, które stale przyjmują leki nie zostało przebadanych przez lekarzy. Osobę transpłciową pozbawiono dostępu do testosteronu, który zgodnie z zaleceniami swojego lekarza powinna przyjąć w dniu osadzenia w PdOZ.

Szczegółowe wnioski z przeprowadzonych wizytacji zostaną przedstawione w późniejszym czasie.

Koronawirus. Nie wszyscy wojewodowie umożliwiają odwiedziny w domach pomocy społecznej

Data: 2020-08-05
  • Wojewoda Podlaski utrzymał rekomendacje dotyczące reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i całodobowej opieki
  • W województwach: podkarpackim, zachodniopomorskim, kujawsko-pomorskim i dolnośląskim w niektórych placówkach możliwe są odwiedziny mieszkańców, a nawet ich wyjścia poza placówki, z zachowaniem reżimu sanitarnego

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwrócił się do wszystkich wojewodów z prośbą o informacje na temat stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki. W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Jednak przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich trwające ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Sytuacja w województwie dolnośląskim

31 lipca br. Danuta Zawilla, zastępczyni dyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformowała, że 28 lipca br. Wojewoda Dolnośląski zarekomendował dalsze zachowywanie zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego, prosząc jednocześnie o zwrócenie uwagi na potrzebę zapewnienia kontaktu mieszkańców domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki z rodziną także w sytuacji uzasadnionego utrzymania obostrzeń w tych podmiotach.

Wcześniej Wojewoda zwrócił się do Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we Wrocławiu, z prośbą o aktualną sytuację epidemiologiczną w województwie dolnośląskim oraz w poszczególnych powiatach, z uwzględnieniem specyfiki domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki. DPWIS we Wrocławiu poinformował, że sytuacja epidemiologiczna w powiatach województwa dolnośląskiego stabilizuje się, choć nadal istnieje ryzyko przeniesienia zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 i nadal wskazana jest kontynuacja przestrzegania wdrożonych w tym zakresie procedur bezpieczeństwa i zasad postępowania przez personel, pensjonariuszy i odwiedzających.

 - Biorąc pod uwagę, że podopieczni przebywający w domach pomocy społecznej/placówkach całodobowej opieki należą do jednej z grup najbardziej narażonych na zakażenie, nie można zapominać, iż odcięcie mieszkańców od świata zewnętrznego, rodziny, środowiska lokalnego może być dla nich szczególnie dotkliwe. Obecna sytuacja nadal wymaga zachowywania zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego (noszenie maseczki ochronnej, rękawic, dezynfekcja i częste mycie rąk, pomiar temperatury ciała, zachowanie odpowiedniej odległości od innych osób), ale należy dążyć do wypracowania takich rozwiązań, które z jednej strony będą chronić i zapewniać bezpieczeństwo mieszkańcom domów pomocy społecznej/placówek całodobowej opieki, z drugiej zaś umożliwią tym jednostkom realizację prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego - podkreśliła Danuta Zawilla.

W związku z tym zarekomendowano m.in.:

1) informowanie mieszkańców o konieczności zachowania szczególnej ostrożności poza jej terenem, o zasadach dotyczących zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2, obowiązujących w kontaktach z innymi osobami oraz o ryzyku, jakie niesie ze sobą nieprzestrzeganie tych zasad;

2) zobowiązanie mieszkańców wychodzących poza teren placówek do używania maseczek ochronnych:

3) umożliwienie rodzinom, opiekunom lub innym osobom bezpośredni kontakt z mieszkańcami dps/placówki, przy zachowaniu szczególnych środków ostrożności:

- poinformowanie osób odwiedzających mieszkańców o zakazie wstępu na teren dps/placówki osób, u których występują niepokojące objawy choroby zakaźnej, lub które miały kontakt z osobą chorą, zakażoną, izolowaną lub będącą w kwarantannie;

- dokonywanie pomiaru temperatury ciała przy pomocy termometru bezdotykowego u osób odwiedzających mieszkańców, po uprzednim uzyskaniu ich zgody;

- organizowanie, w miarę możliwości, kontaktów mieszkańców z osobami odwiedzającymi, poza budynkiem dps/placówki lub w wydzielonym pomieszczeniu, które należy dezynfekować i wietrzyć;

- zobowiązanie osób wchodzących do budynku dps/placówki do zachowania reżimu sanitarnego, przede wszystkim do dezynfekowania rąk oraz noszenia maseczek ochronnych;

- prowadzenie ewidencji osób odwiedzających mieszkańców;

4) umieszczenie przy wejściu do budynku informacji o obligatoryjnym dezynfekowaniu rąk przez osoby wchodzące do budynku oraz wystawienie w dostępnym miejscu dozownika z płynem dezynfekującym.

Przedstawicielka Wojewody poprosiła również, aby organy prowadzące domy pomocy społecznej, dołożyły wszelkich starań w celu zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa i miały na uwadze sytuację mieszkańców, zwłaszcza osób z zaburzeniami psychicznymi.

- Napływają sygnały o utrzymywaniu bardzo restrykcyjnych zaleceń np. dotyczących całkowitego zakazu przemieszczania się, nawet na terenie domu, czy zakazu opuszczania pokoi. Jeżeli na terenie państwa domów utrzymywane są tak restrykcyjne obostrzenia, proszę o informację, czy mają one uzasadnienie. W sytuacji konieczności utrzymywania zaostrzeń, proszę o zwrócenie uwagi, czy mieszkańcy domów pomocy społecznej/placówek całodobowej opieki mają dostęp do urządzeń umożliwiających kontakt z bliskimi, rodziną oraz realną możliwość skorzystania z nich – wskazywała Danuta Zawilla w piśmie do organów prowadzących DPS i placówki opieki.

Sytuacja w województwie zachodniopomorskim

30 lipca br. na pismo KMPT odpowiedziała Justyna Borzym, zastępczyni dyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Podkreśliła, że podmioty prowadzące domy pomocy społecznej i całodobowe placówki wprowadziły wewnętrzne procedury funkcjonowania jednostek uwzględniając m.in. przekazane przez Wojewodę wytyczne, rekomendacje i zalecenia wydawane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji czy Główny Inspektorat Sanitarny.

- Jak wynika z przekazanych informacji w żadnych z działających domów, placówek nie wprowadzono nadmiernie restrykcyjnych obostrzeń, takich jak zakaz opuszczenia pokoi lub przemieszczania się po terenie domu. Mieszkańcy mają możliwość swobodnego poruszania się po obiekcie domu, korzystają ze spacerów po otoczeniu DPS, ponadto biorą udział w zajęciach rekreacyjnych na świeżym powietrzu lub zajęciach terapeutycznych, przy zachowaniu rygoru sanitarnego i unikają dużych spotkań grupowych – zaznaczyła przedstawicielka Wojewody.

Wskazała, że konieczność izolacji stosowana jest wyłącznie wobec osób przebywających na kwarantannie. Ograniczenia dotyczą również samodzielnego opuszczenia terenu domu pomocy społecznej. W przypadku wykonania badań, konsultacji lekarskich lub załatwienia spraw osobistych mieszkańcowi towarzyszy opiekun, pracownik socjalny lub inny pracownik domu.

Mieszkańcy DPS mają umożliwiony kontakt z rodzinami poprzez dostępne środki przekazu takie jak telefon, internet z wykorzystaniem komunikatorów i aplikacji np. Skype, Messenger oraz portali społecznościowych. Część domów zakupiła w tym celu sprzęt komputerowy na potrzeby mieszkańców. Rodziny mają możliwość przekazywania swoim bliskim przebywających w domach pomocy społecznej paczek i przesyłek. W ostatnim czasie DPS organizują na terenie posesji domów (w wydzielonych miejscach) spotkania mieszkańców z rodzinami.

W związku z tym, że część mieszkańców odczuwa dyskomfort z powodu odosobnienia w miarę możliwości organizowane są wyjazdy np. do lasu, miejsc rekreacyjnych- z zachowaniem szczególnej ostrożności. Ponadto w ostatnim czasie część DPS umożliwiają mieszkańcom bezpośredni kontakt z rodzinami i opiekunami lub innymi osobami poprzez ich urlopowanie - wyjazdy mieszkańców do rodzin.

- Należy jednak wskazać, że z uwagi na pojawiające się stale nowe przypadki zachorowania na COVID-19 część jednostek opowiada się za utrzymaniem wprowadzonych ograniczeń. Sygnały te przekazują w szczególności placówki zlokalizowane w pasie nadmorskim lub w miejscowościach charakteryzujących się natężonym ruchem turystyczny – podkreśliła Justyna Borzym.

Sytuacja w województwie podkarpackim

4 sierpnia br. na pismo KMPT odpowiedziała Małgorzata Dankowska dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. Wskazała, że na terenie tego województwa decyzje  w zakresie reżimów sanitarnych, związanych z przeciwdziałaniem zakażeniom SARS-CoV-2 w DPS i placówkach całodobowej opieki, podejmują Państwowi Powiatowi Inspektorzy Sanitarni.

W związku z wieloma pytaniami kierowanymi do Urzędu Wojewódzkiego, 3 lipca br. zwrócono się Podkarpackiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego o wskazanie możliwości odwiedzin mieszkańców domów pomocy społecznej i co się z tym wiąże, zmianę lub uchylenie wydanych wcześniej decyzji.

W odpowiedzi wskazano pracowników powiatowych stacji sanitamo-epidemicznych, jako osoby kompetentne do oceny procedur odwiedzin, sporządzonych przez dyrektorów placówek, pod kątem zabezpieczeń przed zakażeniem koronawirusem i umiejętnego stosowania środków ochrony osobistej. Wskazani pracownicy, po dokonaniu oceny ryzyka zachorowania na Covid-19, podejmują stosowne decyzje dotyczące utrzymania zakazu odwiedzin lub możliwości odwiedzin, z uwzględnieniem zagrożenia epidemicznego na terenie nadzorowanego powiatu.

Z informacji uzyskanych od dyrektorów domów pomocy społecznej i placówek zapewniających całodobową opiekę, na terenie Podkarpacia sukcesywnie opiniowane są procedury odwiedzin (niekiedy przeprowadzane są kontrole na miejscu).

- Wznowione zostały odwiedziny w wymienionych placówkach, jednak jest to realizowane bardzo ostrożnie, ponieważ na terenie Podkarpacia pojawiły się pojedyncze przypadki zachorowań na Covid-19 wśród mieszkańców i pracowników domów pomocy społecznej – zaznaczyła Małgorzata Dankowska.

Sytuacja w województwie kujawsko-pomorskim

27 lipca br. na pismo KMPT odpowiedziała Justyna Dachniewicz-Zabrocka kierowniczka Oddziału Planowania i Kontroli Realizacji Budżetu Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wskazała, że już 17 czerwca br. Wydział Polityki Społecznej skierował do wszystkich domów pomocy społecznej z terenu województwa pismo zawierające zasady dotyczące opuszczania DPS przez mieszkańców oraz przyjmowania na terenie jednostki osób odwiedzających, opracowane przez Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Bydgoszczy. Natomiast 25 czerwca br. tożsamą korespondencję skierowano także do wszystkich placówek całodobowej opieki na terenie województwa.

Przedstawicielka Wojewody poinformowała, że 30 czerwca br. Minister Rodziny. Pracy i Polityki Społecznej wystąpił do Wydziału Polityki Społecznej z prośbą o zwrócenie szczególnej uwagi oraz uwrażliwienie organów prowadzących domy pomocy społecznej na sytuację ich mieszkańców, zwłaszcza osób z zaburzeniami psychicznymi, których kondycja psychofizyczna może ulec znacznemu pogorszeniu w związku z wprowadzonymi ograniczeniami odwiedzin, wyjść i urlopowań mieszkańców, podyktowanymi sytuacją epidemiczną.

W związku z tym po raz kolejny zwrócono się do domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki informując o zaleceniach resortu oraz prosząc o poinformowanie Wydziału o aktualnej sytuacji dotyczącej przedmiotowej kwestii.

- Na podstawie zebranego materiału ustalono, iż w 8 domach pomocy społecznej na terenie województwa w dalszym ciągu nie umożliwiono odwiedzin, urlopowań, wyjść mieszkańców. W pozostałych 41 jednostkach przywrócono możliwość odwiedzin mieszkańców i opuszczania terenu domu pomocy społecznej przy zachowaniu wytycznych Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Bydgoszczy. Wobec poczynionych ustaleń ponownie zwrócono się do tych domów, które nadal pozostają zamknięte o podjęcie wszelkich działań i opracowanie procedur mających na celu wznowienie odwiedzin mieszkańców oraz zezwolenie na opuszczanie terenu domu. Skierowano także korespondencję do tych jednostek, gdzie zdaniem Wydziału sposób odwiedzin odbiega od pożądanego. Zobowiązano wszystkie jednostki, aby o poczynionych działaniach w przedmiotowej sprawie niezwłocznie powiadomiły Wydział Polityki Społecznej – podkreśliła Justyna Dachniewicz-Zabrocka.

Sytuacja w województwie podlaskim

3 sierpnia br. na pismo KMPT w sprawie łagodzenia obostrzeń w DPS i prywatnych placówkach opieki odpowiedział również Andrzej Kozłowski Dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wskazał, że dotychczasowe polecenia i wytyczne kierowane do tego typu placówek związane z utrzymaniem reżimu sanitarnego pozostają niezmienione. Wojewoda Podlaski nie wydawał żadnych dodatkowych rekomendacji/poleceń dotyczących odwiedzin w tych placówkach.

Przedstawiciel Wojewody podkreślił, że sytuacja w DPS i domach opieki jest na bieżąco monitorowana poprzez kontakt telefoniczny pracowników oraz realizowane na potrzeby Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej sprawozdania. Analizowana jest sytuacja epidemiologiczna w województwie z uwzględnieniem stanu zagrożenia w danych powiatach.

- Dzięki tym działaniom oraz współpracy z powyższymi jednostkami na terenie województwa podlaskiego nie odnotowano zakażeń w domach pomocy społecznej – zaznaczył Andrzej Kozłowski.

KMP.575.2.2020

Koronawirus. Następni wojewodowie za łagodzeniem obostrzeń w domach pomocy społecznej i placówkach opieki

Data: 2020-07-31
  • Wojewodowie Łódzki i Wielkopolski zwrócili się do organów prowadzących domy pomocy społecznej o złagodzenie obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa
  • Dotyczy to zarówno kwestii odwiedzin, jak i opuszczania DPS-ów przez mieszkańców
  • Ostateczne decyzje w tych sprawach powinni podejmować dyrektorzy

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwrócił się do wszystkich wojewodów z prośbą o informacje na temat stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki. W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Jednak przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich trwające ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Sytuacja w województwie łódzkim

29 lipca 2020 r. Anetta Chlebicka, zastępczyni dyrektora Wydziału Zdrowia, Rodziny i Polityki Społecznej Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, poinformowała, że 3 lipca do wszystkich organów prowadzących domy pomocy społecznej zostało przesłane pismo informujące o możliwości stopniowego łagodzenia wprowadzonych w czasie pandemii obostrzeń. Wskazano w nim, że w tym celu należy przestrzegać aktualnie obowiązujących zaleceń służb sanitarnych oraz monitorować sytuację epidemiczną występującą na terenie, w którym funkcjonują domy pomocy społecznej.

Decyzje dotyczące stopniowego zmniejszania obostrzeń powinny być podjęte przez organ prowadzący lub zlecający prowadzenie domów pomocy społecznej, w porozumieniu z osobami kierującymi tymi jednostkami, które najlepiej znają ich specyfikę. Przy zmniejszaniu obostrzeń, wskazanym jest opracowanie wewnętrznych procedur normujących m. in. sposób urlopowania mieszkańców, odwiedzin osób bliskich, przyjmowania nowych mieszkańców czy powrotu mieszkańca z przychodni lekarskiej lub szpitala z jednoczesnym określeniem, jakie środki ostrożności będą w danych sytuacjach stosowane. Procedury te powinny opierać się na aktualnych zaleceniach służb sanitarnych i w razie wątpliwości być z nimi konsultowane, w zakresie właściwym do rozstrzygnięcia przez odpowiednie służby. Z tymi procedurami należy zapoznać zarówno pracowników domu, mieszkańców oraz ich rodziny.

Przedstawicielka wojewody zaznaczyła, że pracownicy urzędu monitorują sytuację w domach pomocy społecznej, aby zapobiegać stosowaniu w tych jednostkach zbyt rygorystycznych, nieuzasadnionych ograniczeń.

- Analizując zebrane informacje dotyczące schodzenia z obostrzeń przez poszczególne domy pomocy społecznej stwierdzam, że w większości tych jednostek przywrócono możliwość odwiedzin mieszkańców przez bliskich z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności tj. np. stosowanie środków ochrony osobistej, organizowanie spotkań poza budynkiem domu pomocy społecznej (teren zielony wokół domu) lub też w specjalnie do tego celu przygotowanym pokoju, który jest systematycznie dezynfekowany. Wprowadzono również w procedurze dotyczącej organizacji wizyt w domach pomocy społecznej zasady wcześniejszego, telefonicznego uzgodnienia terminu i godziny wizyty oraz ograniczenia liczby osób odwiedzających jednego mieszkańca - wskazała Anetta Chlebicka.

Zadeklarowała, że domy pomocy społecznej, które nie zniosły obostrzeń w powyższym zakresie zapewniają mieszkańcom kontakt z bliskimi w formie rozmowy telefonicznej lub z wykorzystaniem innych technologii komunikacyjnych.

Sytuacja w województwie wielkopolskim

31 lipca nadeszła odpowiedź z Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wskazano w niej, że 3 lipca wojewoda wydał decyzję polecającą wójtom, burmistrzom, prezydentom gmin i miast oraz starostom powiatów z obszaru województwa wielkopolskiego, by wspólnie z dyrektorami domów pomocy społecznej podjęli działania mające na celu:

  • organizację odwiedzin mieszkańców domu pomocy społecznej, w taki sposób, aby bezwzględnie przestrzegane były zasady reżimu sanitarnego,
  • organizację opuszczania terenu domu pomocy społecznej przez mieszkańców pod warunkiem zaopatrzenia w środki ochrony osobistej i bezwzględnego przestrzegania zasad reżimu sanitarnego,
  • umożliwienie urlopowania mieszkańców pod warunkiem bezwzględnego przestrzegania zasad reżimu sanitarnego.

Decyzja ta obowiązuje od 6 lipca do odwołania, a jej wykonanie jest na bieżąco monitorowane.

Zaznaczono, że zarówno organom prowadzącym domy pomocy społecznej, jak i samym jednostkom, dla dobra mieszkańców i pracowników tych placówek,  od marca 2020 r. przekazywano polecenia i decyzje Wojewody Wielkopolskiego, które wraz ze zmieniającą się sytuacją sanitarno-epidemiologiczną, ulegały stopniowemu złagodzeniu przy jednoczesnym zwracaniu uwagi na konieczność zachowania reżimu sanitarnego.

KMP.575.2.2020

Koronawirus. Wojewoda Lubuski za umożliwieniem odwiedzin w domach pomocy społecznej i placówkach opieki

Data: 2020-07-30
  • Wojewoda Lubuski zwrócił się do władz samorządowych i właścicieli prywatnych placówek opieki o rozważenie możliwości organizowania odwiedzin u mieszkańców DPS-ów
  • Spośród 23 tamtejszych DPS-ów, w 11 takie odwiedziny już się odbywają

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwrócił się do wszystkich wojewodów z prośbą o informacje na temat stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki. W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Jednak przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich trwające ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Sytuacja w województwie lubuskim

28 lipca 2020 r. Grażyna Jelska, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego, poinformowała, że 2 lipca 2020 r. zwróciła się do prezydentów miast i starostów o rozważenie możliwości organizowania odwiedzin u mieszkańców DPS. Poprosiła o uzależnienie tej decyzji od sytuacji występującej w danej jednostce. Zaleciła wybranie takich rozwiązań, które będą chronić bezpieczeństwo mieszkańców i jednocześnie umożliwią realizację prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Analogiczne pismo zostało skierowane 23 lipca br. do kierujących placówkami całodobowymi.

Na terenie województwa lubuskiego funkcjonują 23 DPS-y. Odwiedziny osobiste umożliwiają dyrektorzy 11 domów, zaś w przypadku 12 nie są możliwe. W jednym DPS potwierdzone jest zakażenie wirusem Sars-CoV-2 u mieszkańców i personelu. Dom został poddany kwarantannie.

W województwie  funkcjonuje także 9 placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku posiadających zezwolenie wojewody. Mieszkańcy przebywają w 7 z nich;  5 placówek umożliwia odwiedziny.

We wszystkich placówkach odwiedziny odbywają się po wcześniejszym ich ustaleniu, z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego.

Pomimo obostrzeń dyrektorzy domów i prowadzący placówki szukają alternatywnych możliwości realizacji prawa mieszkańców do kontaktów z rodziną (np. spotkania na świeżym powietrzu,  „kawiarenka pod koroną” – spotkania przy kawie, herbacie przez szybę). Mieszkańcom umożliwione są kontakty telefoniczne z rodziną, listowne, za pośrednictwem środków elektronicznych, w tym rozmowa przez skype. Mieszkańcy części domów są urlopowani. Po powrocie przebywają na kwarantannie i mają wykonywane testy. Część jednostek w szczególnych przypadkach np. ostatnie pożegnanie, dopuszcza możliwość odwiedzin.

KMP.575.2.2020

Koronawirus. Kolejni wojewodowie proszą samorządy o umożliwienie odwiedzin w domach pomocy społecznej i placówkach opieki (aktualizacja)

Data: 2020-07-28
  • Wojewoda Świętokrzyski oraz Wojewoda Warmińsko-Mazurski zwrócili się do władz samorządowych o złagodzenie obostrzeń dotyczących odwiedzin w domach pomocy społecznej
  • Takie zasady mają obowiązywać także w prywatnych placówkach opiekiOstateczne decyzje mają podejmować dyrektorzy tych jednostek
  • Na Pomorzu Wojewódzki Inspektor Sanitarny wskazał na możliwość wznowienia odwiedzin w DPS i placówkach opieki na wolnym powietrzu
  • W 20 DPS-ach - po konsultacji z powiatowymi inspektorami sanitarnymi - wprowadzono już taką możliwość

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwrócił się do wszystkich wojewodów z prośbą o informacje na temat stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki. W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Jednak przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich trwające ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Sytuacja w województwie świętokrzyskim

23 lipca br. Janina Mikołajczyk zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformowała, że planowane jest złagodzenie dotychczasowych procedur w zakresie wizyt najbliższej rodziny w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki na terenie województwa świętokrzyskiego, po uwzględnieniu indywidualnej sytuacji w poszczególnych placówkach. W tej sprawie 8 lipca br. Wojewoda Świętokrzyski Zbigniew Koniusz zwrócił się do wszystkich starostów i wójtów, na terenie których znajdują się domy pomocy społecznej, z apelem o rozpoznanie sytuacji w poszczególnych placówkach i wypracowanie takich rozwiązań, które z jednej strony będą chronić i zapewniać bezpieczeństwo mieszkańcom domów, a z drugiej strony umożliwią im realizację prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego m.in. poprzez odwiedziny bliskich. Wojewoda zaznaczył, że w przypadku złagodzenia obostrzeń dotyczących odwiedzin należy bezwzględnie przestrzegać zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego, m.in. noszenia maseczki ochronnej, rękawic, dezynfekcji i częstego mycia rąk, pomiaru temperatury ciała oraz zachowania odpowiedniej odległości pomiędzy osobami. Spotkania z najbliższymi mogłyby być realizowane na zewnątrz, np. w ogrodzie czy na tarasie.

Przedstawicielka wojewody wskazała, że w większości domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki na terenie województwa świętokrzyskiego przywrócono możliwość odwiedzin mieszkańców przez bliskie osoby z zachowaniem szczególnej ostrożności i bezwzględnym przestrzeganiem zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego. W pozostałych placówkach planowane jest przywrócenie odwiedzin w najbliższym czasie.

- W domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki, które nie planują konkretnej daty ponownego wprowadzenia osobistych odwiedzin, aż do znacznej poprawy sytuacji epidemiologicznej w kraju i regionie, mieszkańcom zapewniono możliwość kontaktu telefonicznego oraz wideorozmów z rodzinami i osobami bliskimi – zaznaczyła Janina Mikołajczyk.

Sytuacja w województwie warmińsko-mazurskim

27 lipca br. na pismo KMPT odpowiedziała Joanna Kastrau, zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego. Podkreśliła, że w związku z napływającymi sygnałami dotyczącymi utrzymywania bardzo restrykcyjnych zaleceń w niektórych domach pomocy społecznej i prywatnych placówkach opieki np. dotyczących całkowitego zakazu przemieszczania się, nawet na terenie domu, czy zakazu opuszczania pokoi, kierownictwo wydziału m.in.:

  • kierowało do tych jednostek pisma dotyczące konieczności zwrócenia szczególnej uwagi na sytuację mieszkańców,
  • monitorowało sytuację mieszkańców DPS i placówek opieki poprzez uzyskiwanie od dyrektorów/kierowników tych jednostek informacji o stosowanych obostrzeniach czy też wprowadzaniu złagodzeń dotychczasowych procedur, a także informacji czy mieszkańcy tych jednostek mają dostęp do urządzeń umożliwiających kontakt z bliskimi, rodziną, środowiskiem lokalnym oraz realną możliwość skorzystania z nich,
  • monitorowało sytuacje osób przebywających w DPS poprzez dane zamieszczane raz w tygodniu, w Centralnej Aplikacji Statystycznej.

Ponadto Wojewoda Warmińsko-Mazurski wystosował, do wszystkich tych jednostek pisma zawierające m.in. rekomendacje dotyczące rozwiązań mających, z jednej strony chronić i zapewniać bezpieczeństwo mieszkańcom DPS i placówek opieki, a z drugiej strony umożliwiać im realizację prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Zwrócił się o rozważenie możliwości organizowania odwiedzin, stosując przy tym wszystkie wytyczne, w szczególności zasadę zachowania dystansu społecznego oraz reżimu sanitarnego (np. poprzez wideorozmowy, wydzielenie pomieszczenia do odwiedzin z pleksą lub innym zabezpieczeniem, wydzielenie terenu zielonego z zachowaniem odstępu). Wojewoda podkreślił, że ostateczna decyzja w tym zakresie należy do dyrektorów i kierowników tych placówek, ponieważ uzależnione jest to od sytuacji występujących w danej jednostce. Aktualnie przez urząd wojewódzki zbierane są kompleksowe informacje w tym zakresie.

Sytuacja w województwie pomorskim

22 lipca br. Katarzyna Stanulewicz dyrektorka Wydziału Polityki Społecznej Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego także odpowiedziała na pismo KMPT w sprawie łagodzenia obostrzeń w DPS i prywatnych placówkach opieki. Wskazała, że w związku z ustabilizowaną sytuacją epidemiczną w województwie i napływającymi informacjami o uciążliwościach wprowadzonych ograniczeń w zakresie odwiedzin na terenie domów pomocy społecznej i placówek zapewniających całodobową opiekę, w dniu 10 czerwca 2020 r, wystąpiono do Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z prośbą o zajęcie stanowiska i wydanie stosownych rekomendacji. W odpowiedzi inspektor wskazał na możliwość wznowienia odwiedzin w DPS i placówkach opieki na wolnym powietrzu, uwzględniając ryzyko i wprowadzając do stosowania szczególne zasady postępowania w zakresie zachowania bezpieczeństwa w obecnej sytuacji epidemicznej. Pismo to zostało przekazane dyrektorom 46 domów pomocy społecznej i 80 podmiotom prowadzącym placówki zapewniające całodobową opiekę.

Jak wskazała przedstawicielka wojewody, na 9 lipca 2020 r., w 20 DPS wznowiono możliwość odwiedzin mieszkańców. Zgodnie z przekazanymi wytycznymi Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, odwiedziny mieszkańców domów odbywały się z zachowaniem procedur przedstawianych każdorazowo do oceny właściwemu państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu.

- Jak ustalono, odwiedziny mieszkańców odbywały się po wcześniejszym ustaleniu terminu wizyty, aby zapobiec zbieraniu się zbyt dużej liczby osób, poza obiektami domu pomocy społecznej, w specjalnie przygotowanych strefach na wolnym powietrzu, przy zachowaniu reżimu sanitarnego zarówno u mieszkańca, jak i osoby odwiedzającej (stosowanie środków ochrony osobistej, w tym m. in. maseczki, przyłbice, rękawiczki, dezynfekcja rąk i sprzętu, pomiar temperatury ciała, zachowanie odpowiedniego dystansu) – zaznaczyła Katarzyna Stanulewicz.

Dodała, że dyrektorzy dwóch domów pomocy społecznej wstrzymali możliwość odwiedzin ze względu na brak zachowywania reżimu sanitarnego przez osoby odwiedzające mieszkańców (ściąganie maseczek, nieutrzymywanie bezpiecznej odległości), pomimo wcześniejszego poinformowania o zasadach i warunkach odwiedzin. Jak poinformowano, planowane jest wznowienie odwiedzin mieszkańców po 15 lipca 2020 r.

Dyrektorzy domów pomocy społecznej, w których nie umożliwiono jeszcze odwiedzin wskazują na ich wznowienie, najczęściej od drugiej połowy lipca 2020 r., co jest uzależnione od zatwierdzenia przygotowanej procedury odwiedzin przez właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.

- W obecnej sytuacji stanu epidemii, we wszystkich domach pomocy społecznej i placówkach zapewniających całodobową opiekę w województwie pomorskim obowiązuje nadal wzmożony reżim sanitarny m. in.: dezynfekcja i częste mycie rąk, noszenie maseczek, pomiar temperatury, zwiększona częstotliwość dezynfekcji pomieszczeń i urządzeń wspólnych – podkreśliła Katarzyna Stanulewicz.

KMP.575.2.2020

Koronawirus. 9 domów pomocy społecznej na Lubelszczyźnie umożliwia odwiedziny mieszkańców

Data: 2020-07-27
  • Wojewoda Lubelski zwrócił się do władz samorządowych o działania na rzecz umożliwienia mieszkańcom DPS wyjść poza placówki oraz kontaktu z bliskimi
  • Takie zasady mają obowiązywać także w prywatnych placówkach opieki
  • W dziewięciu DPS na Lubelszczyźnie rodziny mogą już odwiedzać swoich najbliższych

23 lipca 2020 r. Albin Mazurek, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, odpowiedział na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w sprawie stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki.  W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Jednak przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich trwające ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Albin Mazurek poinformował, że 23 czerwca Wojewoda Lubelski zwrócił się do przedstawicieli władz samorządowych oraz podmiotów prowadzących placówki zapewniające opiekę osobom w podeszłym wieku, somatycznie chorym i osobom  z niepełnosprawnościami w sprawie umożliwienia organizowania odwiedzin, a także wyjść mieszkańców oraz ich wyjazdów do rodzin. Wojewoda podkreślił, że należy przy tym stosować wszystkie wytyczne służb sanitarnych, w tym w szczególności zasadę dystansu społecznego oraz reżimu sanitarnego.

W przypadku odwiedzin należy rozważyć zastosowanie takich rozwiązań, jak np. wideorozmowy, wydzielenie pomieszczenia do odwiedzin z osłoną z tworzywa lub innym zabezpieczeniem, wydzielenie terenu zielonego z zachowaniem odstępu. Umożliwiając mieszkańcom domu wyjścia i urlopowanie należy zapewnić im niezbędne środki ochrony osobistej i płyny do dezynfekcji oraz uczulić na przestrzeganie zasad sanitarnych zarówno mieszkańców, jak i ich rodziny.

Ostateczna decyzja o tym, w jakim zakresie umożliwić tego rodzaju kontakty należy do władz samorządowych i osób kierujących domami pomocy społecznej, ponieważ jest to uzależnione od indywidualnych sytuacji występujących w danej jednostce i na danym terenie oraz potrzeb i możliwości mieszkańców. Wojewoda zaapelował także o rozwagę i respektowanie wydawanych rekomendacji i zaleceń Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Głównego Inspektora Sanitarnego.

Jak wynika z danych zgromadzonych w Centralnej Aplikacji Statystycznej, na 16 lipca w 9 domach pomocy społecznej funkcjonujących w województwie były możliwe odwiedziny mieszkańców.

KMP.575.2.2020

Koronawirus. Łagodzenie obostrzeń w domach pomocy społecznej

Data: 2020-07-24
  • Wojewoda Mazowiecki zwrócił się do władz samorządowych o umożliwienie mieszkańcom DPS-ów wyjść poza placówki i kontaktu z bliskimi - z zachowaniem reżimu sanitarnego
  • Takie zasady mają obowiązywać także w prywatnych placówkach opieki
  • Na złagodzenie obostrzeń w domach pomocy społecznej, które nie są objętę kwarantanną lub izolacją, wyraził też zgodę Wojewoda Opolski

21 lipca Kinga Jura, zastępczyni Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, odpowiedziała na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w sprawie stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki.  

W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.  Przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Kinga Jura poinformowała, że 5 czerwca Wojewoda Mazowiecki zwrócił się do przedstawicieli władz samorządowych o podjęcie wspólnie z dyrektorami domów pomocy społecznej działań w kierunku umożliwienia mieszkańcom tych placówek aktywności poza ich terenem oraz umożliwienia ich kontaktu z rodzinami i opiekunami lub innymi osobami. Decyzja Wojewody została także przekazana właścicielom placówek całodobowej opieki działających na terenie województwa mazowieckiego.

W wytycznych wojewody wskazano, że podejmowane działania muszą uwzględniać występującą na danym terenie sytuację epidemiczną, stan zdrowia mieszkańców oraz możliwości organizacyjne domów.

Podkreślono przy tym konieczność:

  • informowania mieszkańców domów o zachowaniu szczególnej ostrożności poza terenem placówki, o zasadach dotyczących zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2,
  • zobowiązania mieszkańców wychodzących poza teren domu pomocy społecznej do używania maseczek ochronnych;
  • umożliwienia rodzinom, opiekunom lub innym osobom bezpośredni kontakt z mieszkańcami domów, także przy zachowaniu szczególnych środków ostrożności w tym:
    • informowanie o zakazie wstępu na teren placówki osób, u których występują niepokojące objawy choroby zakaźnej, lub które miały kontakt z osobą chorą, zakażoną, izolowaną lub będącą w kwarantannie;
    • mierzenie temperatury termometrem bezdotykowym u osób odwiedzających mieszkańców, po uprzednim uzyskaniu ich zgody;
    • organizowanie w miarę możliwości, kontaktów mieszkańców z osobami odwiedzającymi, poza budynkiem placówki lub w wydzielonym pomieszczeniu;
    • zobowiązanie odwiedzających do zachowania reżimu sanitarnego, przede wszystkim do dezynfekowania rąk oraz noszenia maseczek ochronnych;
    • prowadzenie ewidencji osób odwiedzających mieszkańców.

Decyzja zawierała także informację o konieczności umieszczenia przy wejściu do budynku informacji o obligatoryjnym dezynfekowaniu rąk przez osoby wchodzące do budynku oraz wystawieniu w dostępnym miejscu dozownika z płynem dezynfekującym.

Sytuacja placówek na Mazowszu

Ponadto zastępczyni Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego na bieżąco przesyła KMPT informacje na temat sytuacji w domach pomocy społecznej.

Wskazała, że w okresie 11-20 lipca 2020 r. na terenie województwa mazowieckiego u mieszkańców czterech domów pomocy społecznej występowały potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem:

  • W Centrum Alzheimera - Dom Pomocy Społecznej w Warszawie, zakażony jest jeden pracownik. U mieszkańców 19 lipca wykonano testy.
  • 4 zakażone mieszkanki z DPS im. św. Brata Alberta w Warszawie przebywają w szpitalu. Jeden pracownik z nierozstrzygniętym wynikiem testu jest objęty kwarantanną domową.
  • Jeden mieszkaniec Powiatowego Domu Pomocy Społecznej w Czarnowie, został zakażony w szpitalu podczas hospitalizacji. Zakażenie stwierdzono też u dwóch pracowników. 17 lipca br., po przeprowadzeniu testów u mieszkańców placówki okazało się, że wynik dodatni ma 7 osób. Obecnie wszyscy przebywają na terenie DPS.
  • 3 mieszkańców Dom Pomocy Społecznej im. Abp. A. J. Nowowiejskiego w Brwilnie, zostało zakażonych w szpitalu w Zalesiu. Przewieziono ich do innego szpitala zakaźnego.

U mieszkańców dwóch placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku także stwierdzono koronawirusa.

Łagodzenie obostrzeń w województwie opolskim

Stopniowe łagodzenie obostrzeń związanych z zagrożeniem epidemicznym ma miejsce także w placówkach na terenie województwa opolskiego. 23 lipca br. Mieczysław Wojtaszek dyrektor Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował, że 16 lipca Wojewoda Opolski przekazał przedstawicielom władz samorządowych decyzję w tej sprawie. Polecił w niej, aby wspólnie z dyrektorami domów pomocy społecznej - w przypadku gdy DPS nie jest objęty kwarantanną / izolacją – podjąć działania zmierzające m.in. do:

  1. zorganizowania odwiedzin mieszkańców domów pomocy społecznej przez osoby z zewnątrz,
  2. umożliwienia mieszkańcom opuszczania terenu DPS pod warunkiem zaopatrzenia w środki ochrony osobistej,
  3. umożliwienia urlopowania mieszkańcom,
  4. zorganizowania pracy personelu w taki sposób, aby ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2 na terenie domu pomocy społecznej,
  5. przyjmowania do DPS nowych mieszkańców, z bezwzględnym zachowywaniem zasad reżimu sanitarnego oraz opracowanie stosownych procedur w tym zakresie,
  6. uzyskania pozytywnej opinii – właściwego Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego – procedur wprowadzonych w DPS normujących zasady funkcjonowania w okresie epidemii,
  7. ograniczenia pracy personelu do jednego miejsca (pracodawcy) jeżeli w opinii dyrektora domu pomocy społecznej sytuacja tego wymaga.

- Łagodzenie obostrzeń w domach pomocy społecznej, które zostały wprowadzone w okresie epidemii, powinno być uzależnione od decyzji organów prowadzących wraz z dyrektorami tych jednostek, po przeprowadzeniu oceny stanu epidemii oraz możliwości organizacyjnych konkretnego DPS, przy jednoczesnym opracowaniu stosownych procedur w tym zakresie, normujących sposób postępowania zarówno mieszkańców, personelu jak i osób z zewnątrz, w celu ograniczenia możliwości zakażenia się wirusem SARS-CoV-2. Dodatkowym zapewnieniem, że wprowadzone procedury regulujące możliwość odwiedzin, opuszczania DPS, urlopowania mieszkańców, organizacji pracy personelu i inne, pozwolą na bezpieczne funkcjonowanie domu oraz, że spełniają normy sanitarne, ma być opinia właściwego miejscowo Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego – podkreślił Mieczysław Wojtaszek.

KMP.575.2.2020; KMP.071.4.2020

Koronawirus. Sytuacja w szpitalu psychiatrycznym w Gostyninie

Data: 2020-07-15
  • U 24 pacjentów i 7 pracowników szpitala psychiatrycznego w Gostyninie zdiagnozowano koronawirusa, 18 pacjentów przeniesiono do innych placówek
  • Nadal nie ustalono źródła zarażeń

Katarzyna Osowicz-Szewczyk, dyrektorka Wojewódzkiego Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej im. prof. Eugeniusza Wilczkowskiego w Gostyninie, odpowiedziała na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z 14 lipca 2020 r w sprawie sytuacji epidemiologicznej w placówce. W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o działania podjęte w ramach epidemii koronawirusa.

Szpitale psychiatryczne są jednymi z tych placówek, które na co dzień wizytuje KMPT. Sprawdza wówczas czy w ośrodkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. W związku z epidemią koronawirusa sytuacja pacjentów takich placówek  wymaga szczególnej uwagi.

W odpowiedzi dyrektorka szpitala wskazała, że u 24 pacjentów WSZPZOZ Gostynin-Zalesie, w tym 12 z Oddziału Psychiatrycznego VI i 12 z Oddziału Psychogeriatrii zdiagnozowano koronawirusa. Pozytywny wynik testu stwierdzono również u 7 pracowników szpitala, w tym 3 z Oddziału Psychogeriatrii, 3 z Oddziału Psychiatrycznego VI i 1 z Oddziału Psychiatrycznego V. Na dzień 15.07.2020 r. izolacją w oddziałach objęto 57 pacjentów, w tym 25 z Oddziału Psychogeriatrii i 32 z Oddziału Psychiatrycznego VI. W związku z zarażeniem, 8 pacjentów Oddziału Psychogeriatrycznego i 10 pacjentów Oddziału Psychiatrycznego VI zostało przetransportowanych do Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Siedlcach, zaś 1 pacjent Oddziału Psychiatrycznego VI został przewieziony do Szpitala w Zgierzu.

Jak wskazała Katarzyna Osowicz-Szewczyk, pomimo zapytania do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gostyninie, szpital nie otrzymał oficjalnej odpowiedzi ilu pracowników zostało objętych kwarantanną. - Z informacji telefonicznej uzyskanej od Inspektora Powiatowego wynika, że od dnia 14.07.2020 r. zdejmowane są kwarantanny nałożone na pracowników – dodała.

Od 7 lipca br., gdy uzyskano informację o pierwszym zarażonym pacjencie, dyrektorka placówki na bieżąco informuje Mazowiecki Urząd Wojewódzki o aktualnej sytuacji w szpitalu, jest w stałym kontakcie z Dyrektorem Wydziału Zdrowia.

Zespół Kontroli Zakażeń Szpitalnych funkcjonujący w placówce jest w trakcie ustalania źródła ogniska zarażeń. Z uwagi na to, że personel Oddziału Psychogeriatrii i Oddziału Psychiatrycznego VI przebywa na kwarantannie, obsada personelu pielęgniarskiego oraz niższego personelu medycznego została przesunięta z innych oddziałów szpitalnych. Ponadto w placówce zatrudnionych jest 10 psychologów, którzy świadczą pomoc psychologiczną.

Szpital ma środki dezynfekujące otrzymane w darowiznach od różnych instytucji, m.in. Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie, Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz Fundacji Siepomaga. Pracownicy Zespołu wyposażeni są w środki ochrony osobistej tj: przyłbice, maski ochronne, gogle, rękawice ochronne, kombinezony ochronne, fartuchy barierowe, ochrony na buty oraz mają zapewniony dostęp do środków dezynfekcyjnych. Jednak jak zastrzegła dyrektorka placówki, biorąc pod uwagę dynamiczny rozwój sytuacji epidemiologicznej środki te ulegają szybkiemu zużyciu.

W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa:

  • poddano izolacji Oddział Psychogeriatrii i Oddział Psychiatryczny VI;
  • wdrożono procedurę postępowania w Izbie Przyjęć oraz oddziale szpitalnym w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem;
  • ograniczono przemieszczanie się pacjentów oraz pracowników pomiędzy komórkami organizacyjnymi Zespołu;
  • wydzielono drogi przeznaczone dla Oddziału Psychogeriatrii i Oddziału Psychiatrycznego;
  • pobrano pracownikom i pacjentom oddziału wymazy do badania genetycznego w kierunku obecności koronawiusa;
  • całkowicie wstrzymano przyjęcia do szpitala, o czym poinformowano organ założycielski oraz Mazowiecki Urząd Wojewódzki;
  • zastosowano dezynfekcję oddziałów przez zamgławianie.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Mazowieckie DPS-y zaczynają wychodzić z obostrzeń. Sytuacja w domu opieki w Zalesiu Górnym

Data: 2020-07-09
  • 21 mieszkańców i 9 pracowników Domu Opieki im. św. Huberta w Zalesiu Górnym jest zarażonych koronawirusem. Dwoje mieszkańców jest hospitalizowanych
  • Kwarantanna w placówce trwa od 2 czerwca i jest na bieżąco przedłużana ze względu na pojawianie się nowych wyników pozytywnych. Obecnie w placówce przebywa 5 wolontariuszy i 6 pracowników
  • Zarazem Wojewoda Mazowiecki zwrócił się do władz samorządowych o umożliwienie mieszkańcom DPS-ów na Mazowszu aktywności poza ich terenem oraz nawiązania kontaktu z bliskimi

W domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Dom Opieki im. św. Huberta w Zalesiu Górnym

Odpowiadając na pismo KMPT, starosta piaseczyński Ksawery Gut poinformował, że na 26 czerwca u 21 mieszkańców placówki zdiagnozowano koronawirusa. 9 pracowników jest zakażonych, 3 z nich przebywa w placówce. 39 mieszkańcom oraz 9 osobom personelu zostały pobrane testy w kierunku koronawirusa. W sumie 23 mieszkańców i 9 pracowników zostało objętych kwarantanną. Dwie osoby spośród mieszkańców są hospitalizowane w Szpitalu MSWiA w Warszawie.

Jak wskazał starosta, prawdopodobnym źródłem zakażenia wskazanym przez Sekcję Epidemiologii Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Piasecznie jest osoba z personelu medycznego.

Na prośbę Siostry Dyrektor Domu Opieki 3 czerwca zwrócono się do Wojewody Mazowieckiego o skierowanie do pracy w placówce trzech osób, których zadaniem byłaby opieka nad pensjonariuszami. W odpowiedzi przedstawicielka Urzędu Wojewódzkiego poinformowała, że Wydział Polityki Społecznej podjął działania mające na celu udzielenie tej placówce pomocy w zakresie wsparcia kadrowego i rzeczowego. W tym celu skontaktowano się z Dyrektorem Forum Współpracy Międzyzakonnej oraz Zgromadzeniem Sióstr Sercanek i ustalono, że do personelu Domu św. Huberta w miarę możliwości będą dołączać wolontariusze. Ponadto, do placówki skierowani zostali dwaj bracia zakonni i zakonnica celem pomocy w opiece nad pensjonariuszami.

W ramach wsparcia rzeczowego Wojewoda Mazowiecki przekazał na potrzeby Domu środki ochrony osobistej w postaci: 30 litrów płynu do dezynfekcji rąk, 50 szt. kombinezonów, 100 szt. ochraniaczy na buty, 500 szt. rękawiczek jednorazowych, 600 maseczek i 150 przyłbic. Ponadto Starostwo Powiatowe w Piasecznie przekazało: 50 szt. kombinezonów, 500 szt. maseczek, 1000 szt. rękawiczek, 25 l płynu do dezynfekcji i 12 przyłbic.

Starosta podkreślił, że Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Piasecznie zaoferował udzielenie wsparcia psychologów mieszkańcom Domu Św. Huberta. - Pensjonariusze tej placówki uznali, iż nie potrzebują tego rodzaju pomocy. MGOPS został poinformowany o tym, że jeśli zaistnieje taka potrzeba, odpowiednia pomoc psychologiczna zapewniona zostanie we własnym zakresie. Ponadto, MGOPS przekazał na rzecz Domu asortyment w postaci: 150 fartuchów ochronnych, 15 l płynu do dezynfekcji, 5 opakowań rękawiczek jednorazowych, 30 przyłbic i specjalistyczne worki na śmieci. Z Banku Żywności placówka ta otrzymała 600 kg żywności.

Starosta wskazał ponadto, że w domu św. Huberta podjęto środki przeciwdziałające dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Od 3 marca placówka ta, podobnie jak inne w kraju, została zamknięta dla odwiedzających.

Dom zabezpieczono w pełni w środki dezynfekujące i inne środki ochrony osobistej. W ramach działań prewencyjnych w placówce jedno z pomieszczeń przekształcone zostało w swego rodzaju śluzę, w której personel placówki miał mierzoną temperaturę ciała, jak również otrzymywał odzież ochronną i środki ochrony osobistej. Od momentu wydania przez PPIS Piaseczno decyzji o kwarantannie dla części pensjonariuszy i personelu Domu Św. Huberta, placówka ta została podzielona na strefy, w ramach których jedno całe piętro przeznaczono dla osób z wynikiem pozytywnym na obecność wirusa SARS-CoV-2. Po przeniesieniu tych osób z wynikiem pozytywnym na oddzielne piętro, żołnierze 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej przeprowadzili dezynfekcję pomieszczeń placówki, w których te osoby dotychczas przebywały. Placówka została ponadto zaopatrzona w dwa urządzenia do ozonowania pomieszczeń.

Kwarantanna w placówce trwa od 2 czerwca br. i jest na bieżąco przedłużana ze względu na pojawianie się nowych wyników pozytywnych. Obecnie w placówce przebywa 5 wolontariuszy i 6 pracowników.

 - Zgodnie z otrzymanymi od Siostry Dyrektor informacjami, w pełni zabezpiecza to potrzeby placówki. Dodatkowo, placówka otrzymywała także różnego rodzaju pomoc, w tym w szczególności rzeczową, od przedsiębiorców, właścicieli aptek i mieszkańców Zalesia Górnego. Należy podkreślić, że tuż po zawiadomieniu Wojewody Mazowieckiego o sytuacji, jaka zaistniała w placówce, mogliśmy liczyć na jego wsparcie w postaci konsultacji pracowników merytorycznych WPS MUW, pomocy rzeczowej oraz oddelegowania do placówki dodatkowego personelu – podkreślił Ksawery Gut.

Mazowieckie DPS zaczynają wychodzić z obostrzeń

Jednocześnie starosta poinformował, że 5 czerwca Wojewoda Mazowiecki zwrócił się do przedstawicieli władz samorządowych o podjęcie wspólnie z dyrektorami domów pomocy społecznej działań w kierunku umożliwienia mieszkańcom tych placówek aktywności poza ich terenem oraz umożliwienia ich kontaktu z rodzinami i opiekunami lub innymi osobami.

- W związku z koniecznością uwzględnienia w podejmowanych działaniach występującej na terenie powiatu sytuacji epidemicznej, PCPR zwrócił się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Piasecznie (PPIS Piaseczno) o jej przedstawienie i przesłanie odpowiednich rekomendacji, w celu maksymalnie bezpiecznego wdrożenia wskazanych w decyzji Wojewody działań, które można byłoby przekazać domom opieki społecznej – zaznaczył Ksawery Gut.

Poinformował, że w związku z otrzymaną od PPIS Piaseczno odpowiedzią, wydał własne rekomendacje dla domów opieki społecznej w tym zakresie, które następnie PCPR przekazało do DPS Góra Kalwaria, DPS Konstancin-Jeziorna, DPS Robercin i Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.                                                                                                              

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Działania podjęte w domach pomocy społecznej oraz placówkach całodobowej opieki w woj. dolnoślądskim

Data: 2020-07-02
  • W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.
  • W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.
  • Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Danuta Zawilla, zastępcczyni Dyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu odpowiedziała na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z 14 kwietnia. W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o sytuację jaka panuje w domach pomocy społecznej oraz placówkach całodobowej opieki z uwagi na epidemię koronawirusa.

Jak wskazała, organom prowadzącym domy pomocy społecznej oraz dyrektorom tych jednostek przekazano instrukcje i rekomendacje dotyczące m.in. postępowania w przypadku podejrzenia, bądź wystąpienia zakażenia wśród mieszkańców, organizacji usług i systemu pracy domu. Zalecono analizę bieżącej sytuacji kadrowej w ww. placówkach oraz podejmowanie niezwłocznych działań w celu zapewnienia przez organy prowadzące wsparcia personelu domów pomocy społecznej pracownikami innych placówek – jak np. dzienne ośrodki wsparcia, których działalność została w pewnym okresie zawieszona, czy też wolontariuszami, przy zachowaniu stosownego bezpieczeństwa i rygorów sanitarnych. Przekazano również do dyrektorów domów pomocy społecznej informację o możliwości wsparcia osobowego ze strony kleryków oraz zakonników, sióstr zakonnych i kandydatek.

W ramach pomocy administracji publicznej dla jednostek samorządowych, do domów pomocy społecznej przekazywano, otrzymane m.in. z Agencji Rezerw Materiałowych, środki ochrony
w zróżnicowanym asortymencie i ilości.

Ponadto, w piśmie wskazano, że we współpracy Wojsk Obrony Terytorialnej z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną oraz Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim zrealizowana została ponadto pierwsza tura profilaktycznych badań pod kątem koronawirusa SARS-CoV2 u pracowników domów pomocy społecznej.

Dodatkowo, jak wskazano w piśmie, wobec odmrażania sytuacji społeczno-gospodarczej, z uwagi na nadal istniejące ryzyko zakażenia koronawirusem oraz potrzebę ochrony grupy osób szczególnego ryzyka jaką stanowią pensjonariusze domów pomocy społecznej, zarekomendowano dyrektorom domów pomocy społecznej dalsze ścisłe przestrzeganie wdrożonych rygorów sanitarnych, bieżącą współpracę ze służbami sanitarnymi oraz indywidualne rozpatrywanie postulatów mieszkańców domów i członków ich rodzin dotyczących m.in. rozszerzenia zakresu odwiedzin w placówkach, opuszczania domów czy urlopowania mieszkańców, każdorazowo z uwzględnieniem praw pensjonariuszy oraz ich bezpieczeństwa w określonej sytuacji epidemiologicznej.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Aktualna sytuacja w DPS-ach na Mazowszu

Data: 2020-07-01
  • W okresie 20-26 czerwca 2020 r. na terenie województwa mazowieckiego u mieszkańców  trzech domów pomocy społecznej występowały potwierdzone przypadki zakażenia wirusem SARS-CoV-2

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

W związku z sytuacją placówek na Mazowszu Kinga Jura, zastępczyni Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, na bieżąco przesyła KMPT informacje o sytuacji w domach pomocy społecznej.

W przypadku Domu Pomocy Społecznej w Krzyżanowicach aktualnie jeszcze jedna mieszkanka uznawana jest za osobę zakażoną (oczekuje na wynik przeprowadzonego testu). Dwadzieścia cztery osoby otrzymały status ozdrowieńców.

Ponadto w Domu Pomocy Społecznej w Niegowie zakażenie potwierdzono u 8 mieszkańców i 3 pracowników. Z kolei w Domu Pomocy Społecznej im. św. Brata Alberta w Warszawie zakażonych jest 9 mieszkanek (przebywających w izolatorium) oraz 8 pracowników.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Sytuacja w Domu Pomocy Społecznej w Starachowicach

Data: 2020-06-18
  • U 15 mieszkańców DPS w Starachowicach oraz u 9 osób z personelu zdiagnozowano koronowirusa
  • W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane,  z niepełnosprawnościami. \W

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Starosta starachowicki Piotr Babicki odpowiedział na wystąpienie KMPT z 16 czerwca. W związku z doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o działania podjęte w związku z przypadkami koronawirusa w DPS w Starachowicach.

Starosta wskazał, że na 17 czerwca 2020 r. u 15 mieszkańców oraz u 9 osób z personelu została zdiagnozowana obecność koronowirusa. Kwarantanną objętych zostało 112 mieszkańców oraz 80 pracowników. W dniach 14-15 czerwca br. osobom przebywającym na kwarantannie zostały przeprowadzone testy na obecność wirusa (112 pensjonariuszom, 79 osobom z personelu). Dwunastu pensjonariuszy DPS oraz trzy osoby z personelu zostało hospitalizowanych w szpitalu jednoimiennym w Starachowicach - PZOZ w Starachowicach. Jak wskazał Starosta, prawdopodobnym źródłem zakażenia wirusem jest pracownik domu zarażony poza placówką.

Jeśli chodzi o środki podjęte w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa Starosta wskazał, że w Domu Pomocy Społecznej w Starachowicach wprowadzono kwarantannę, personel jest w stałym kontakcie z lekarzami szpitala jednoimiennego w Starachowicach. Systematycznie monitorowany jest stan zdrowia mieszkańców poprzez pomiar temperatury i pomiar liczby oddechów. Przeprowadza się ponadto dezynfekcje pomieszczeń.

Dodatkowo Starosta wskazał, że  w placówce jest wystarczająca liczba personelu do opieki nad mieszkańcami. Obowiązki z tym związane wykonuje 18 pracowników działu opiekuńczego. Na dzień dzisiejszy nie ma także problemów z dostawami środków niezbędnych do funkcjonowania Domu Pomocy Społecznej, jednakże Zarząd Powiatu Starachowickiego zobligował dyrektora DPS do bezzwłocznego zgłaszania wszelkich problemów dotyczących funkcjonowania placówki w okresie kwarantanny. Mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w Starachowicach mają zagwarantowane wsparcie psychologa.

Ponadto Starosta zaznaczył, że Starostwo Powiatowe w Starachowicach współpracuje ze służbami podległymi Wojewodzie Świętokrzyskiemu w celu przeciwdziałania rozprzestrzeniania się wirusa w DPS. W dniu 16 czerwca 2020 r. odbyło się posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzani Kryzysowego, którego tematem wiodącym była aktualna sytuacja w placówce.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. O obecnej sytuacji w mazowieckich DPS-ach

Data: 2020-06-16
  • W okresie 1-10 czerwca 2020 r. na terenie województwa mazowieckiego u mieszkańców jednego domu pomocy społecznej występowały potwierdzone przypadki zakażenia wirusem SARS-CoV-2

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane,
z niepełnosprawnościami.

W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

W związku z sytuacją placówek na Mazowszu Kinga Jura, zastępczyni Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, na bieżąco przesyła KMPT informacje o sytuacji w domach pomocy społecznej.

W przypadku Dom Pomocy Społecznej w Krzyżanowicach aktualnie 8 pracowników znajduje się w izolacji domowej. Na dzień 12 czerwca liczba zakażonych mieszkańców to 8 osób (oraz 2 z wynikiem niepewnym). Dziewiętnaście osób otrzymało status ozdrowieńców.

Ponadto, jeden mieszkaniec Domu Pomocy Społecznej im. Natalii Nitosławskiej w Nowym Mieście, przy ul. Bielińskiego 26, z wynikiem dodatnim przebywa w szpitalu.

Zaś w Domu Pomocy Społecznej w Wierzbicy na dzień 10 czerwca nie ma zarażonych mieszkańców. Sześćdziesięciu sześciu mieszkańców otrzymało status ozdrowieńców.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Sytuacja na oddziale psychiatrycznym w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Perzyny w Kaliszu

Data: 2020-06-05
  • W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.
  • Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. Jedną z takich placówek są szpitale psychiatryczne.

Z informacji udzielonej przez dyrektora placówki wynika, że koronawirus został zdiagnozowany u sześciu pacjentów oraz 14 członków personelu przebywających w danym czasie na oddziale psychiatrycznym. W związku z tym kwarantanną zostali objęci wszyscy pacjenci oddziału oraz pracownicy mający zdolność do pracy w czasie zarażenia wirusem SARS-COV-2. Pracownicy z wynikiem dodatnim zostali objęci izolacją. Testy na obecność wirusa zostały wykonane wszystkim członkom personelu z kontaktu oraz pozostałym na oddziale pacjentom. Dyrektor poinformował również, iż żaden z członków personelu obecnie nie jest hospitalizowany, a spośród sześciu pacjentów przekazanych z oddziału psychiatrycznego na oddziały zakaźne (do Poznania lub Kalisza), trzy osoby z wynikami ujemnymi (ozdrowieńcy) zostały wypisane do miejsc zamieszkania.

Jak wskazał Dyrektor placówki, w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa  pomieszczenia oddziału psychiatrycznego poddano dezynfekcji. W szpitalu został wprowadzony cały szereg procedur ogólnych mających na celu podniesienie bezpieczeństwa pacjentów i pracowników
w czasie epidemii koronawirusa. Wprowadzono obowiązkowy pomiar temperatury wszystkich osób wchodzących do szpitala, zorganizowano komunikację w szpitalu w taki sposób by nie krzyżowały się drogi pacjentów z podejrzeniem lub chorych na COVID-19 z pozostałymi pacjentami. Każdy pacjent przyjmowany do szpitala, do momentu uzyskania wyniku testu, jest traktowany jak potencjalnie zakaźny.

Dyrektor podkreślił, że w chwili obecnej liczba pracowników na oddziale pozwala na zabezpieczenie leczenia pacjentów bezwzględnie wymagających hospitalizacji.

Szpital dysponuje odpowiednią ilością środków dezynfekcyjnych oraz ochrony osobistej dla personelu. Dodatkowo, pacjenci mają zagwarantowane wsparcie psychologiczne, dzięki zatrudnieniu z dniem 1 kwietnia 2020 r. nowego psychologa.

Jak wskazał Dyrektor, jednostka współpracuje z Wojewodą. Na bieżąco sygnalizowane są potrzeby
w zakresie środków ochrony indywidualnej. Zdaniem Dyrektora współpraca ta nie jest jednak wystarczająca, gdyż otrzymują oni środki ochrony osobistej w ilościach znacznie mniejszych od zamawianych przez szpital, a część środków dostarczonych do szpitala nie nadaje się do użytku (np. na 650 otrzymanych w jednej partii kombinezonów, 600 sztuk było w rozmiarze XS. Był to rozmiar odpowiedni dla jednego pracownika. Dla pozostałych konieczne są rozmiary większe).

Koronawirus. Aktualna sytuacja w mazowieckich DPS-ach

Data: 2020-06-02
  • W okresie 11-15 maja 2020 r.  w woj. mazowieckim u mieszkańców dwóch domów pomocy społecznej występowały potwierdzone przypadki zakażenia wirusem SARS-CoV-2
  • Na 29 maja wyniki testów na obecność wirusa u kolejnych pracowników DPS-ów w województwie (którzy wyrazili na to zgodę) nie potwierdziły zakażeń

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z doniesieniami medialnymi Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa. Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

W związku z sytuacją placówek na Mazowszu Kinga Jura, zastępczyni Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, na bieżąco przesyła KMPT informacje o sytuacji w domach pomocy społecznej.

W przypadku DPS w Wierzbicy na dzień 29 maja zarażonych jest 4 mieszkańców  (wszyscy przebywają w szpitalu). Kwarantanną natomiast objętych jest 7 mieszkańców. Sześćdziesięciu sześciu mieszkańców otrzymało status ozdrowieńców.

W przypadku DPS w Krzyżanowicach, aktualnie 24 pracowników nadal znajduje się w izolacji domowej. Na dzień 29 maja liczba zakażonych mieszkańców to 23 osoby, z czego 3 przebywają w szpitalu. Dwie osoby otrzymały status ozdrowieńców.

Ponadto jeden mieszkaniec DPS „Kombatant” w Warszawie przy ul. Sterniczej 125, podczas leczenia w szpitalu został zarażony wirusem. Test wykonano przygotowując osobę do wypisu, przewieziony został do szpitala jednoimiennego.

W przypadku domów pomocy społecznej w Nowym Miszewie, Nasielsku oraz Brańszczyku zastępczyni Dyrektora poinformowała, że przeprowadzone u mieszkańców tych domów testy wszystkie miały wynik negatywny.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Sytuacja w DPS w Poznaniu

Data: 2020-05-29
  • 8 mieszkanek i 7 pracowników DPS w Poznaniu jest zarażonych koronawirusem
  • Miasto wsparło placówkę przekazując ponad 600 000 zł

W domach pomocy społecznej przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W zawiązku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w DPS-ach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w Biurze RPO) należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Poznaniu

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Poznaniu, zastępca prezydenta miasta Jędrzej Solarski poinformował, że zakażenie koronawirusem potwierdzono u ośmiu mieszkanek DPS - w tym 1 w siedzibie przy ul. Sielskiej i 7 w oddziale DPS przy ul. Mińskiej. Zakażenie potwierdzono u 7 członków personelu (wszyscy z oddziału przy ul. Mińskiej). Kwarantanną na terenie DPS objętych jest obecnie łącznie 64 osób: 18 mieszkanek z ul. Sielskiej i 46 mieszkanek z oddziału DPS przy ul. Mińskiej oraz 12 pracowników: 4 z DPS przy ul. Sielskiej i 8 z oddziału DPS przy ul. Mińskiej. W kwarantannie domowej przebywa łącznie 20 pracowników, w izolatorium — 2 osoby. Wszystkim osobom przebywającym w kwarantannie (zarówno domowej, jak i na terenie DPS) przeprowadzono testy na obecność wirusa - niektórym dwukrotnie. Łącznie testy przeprowadzono u 131 mieszkanek i 88 pracowników. 6 zakażonych mieszkanek DPS jest hospitalizowanych.

Jak podkreślił zastępca prezydenta miasta, w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa, niezwłocznie po otrzymaniu wyników testów hospitalizowano wszystkie mieszkanki z wynikiem dodatnim, a pracownicy zostali objęci kwarantanną domową lub przewiezieni do izolatorium. Ponadto na terenie DPS zostały wdrożone polecenia dotyczące zakazu odwiedzin, urlopowania i przyjmowania nowych mieszkańców, procedury związane ze wzmożonym reżimem sanitarnym dotyczącym pracowników i mieszkańców, a także tymczasowo wstrzymano bezpośredni kontakt siedziby głównej i oddziału DPS.

Mieszkanki zostały poinformowane o istnieniu Wielkopolskiej Infolinii Wsparcia Psychologicznego, Informacyjnego i Doradczego dla Seniorów i mają bieżący dostęp do tej informacji na oddziałach DPS. W przypadku potrzeby innego rodzaju wsparcia w kryzysie, jest ono również zapewniane w miarę możliwości - niezwłocznie.

- Aktualna sytuacja zmienia się z wraz z upływem czasu i kondycją psychofizyczną personelu, który po pierwszych 17 dobach od nałożenia kwarantanny (15 osób) wymienił się. Przejściowe trudności zostały częściowo zniwelowane i obecnie w bezpośrednią opiekę nad 46 mieszkankami zaangażowanych jest 8 pracowników i 7 Sióstr wolontariuszek - w tym łącznie 4 pielęgniarki. W siedzibie DPS przy ul. Sielskiej nie ma obecnie problemów z kadrą – zaznaczył Jędrzej Solarski.

Podkreślił, że DPS dysponuje wystarczającą ilością środków dezynfekujących, a personel posiada niezbędne środki ochrony osobistej przed zakażeniem wirusem. Placówka otrzymała w tym zakresie wsparcie i pomoc ze strony Wojewody Wielkopolskiego. Ponadto miasto przeznaczyło dodatkowe środki finansowe na zakup środków ochrony indywidualnej oraz wydatki bieżące w łącznej wysokości 608 800,00 zł.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur rozpoczął cykl wideorozmów z pozbawionymi wolności

Data: 2020-05-13
  • Przedstawiciele KMPT przeprowadzili pierwsze wideorozmowy z osadzonymi w aresztach śledczych w Łodzi i w Warszawie-Białołęce
  • Tak uzyskane informacje te przyczynią się do kompleksowej oceny, jak w miejscach pozbawienia wolności poradzono sobie z epidemią koronawirusa
  • Dotychczasowe informacje nt. sytuacji w więzieniach, które do RPO wpłynęły z Ministerstwa Sprawiedliwości, są szczątkowe

Jak wygląda codzienne życie w więzieniu w dobie pandemii koronawirusa? Czy więźniowie otrzymują dodatkowe środki higieniczne? W jaki sposób są informowani o tym, jak zminimalizować ryzyko zakażenia koronawirusem? W jaki sposób mogą kontaktować się z najbliższymi, jeśli widzenia zostały wstrzymane? To tylko niektóre kwestie, o które pytają przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur podczas wideorozmów z osadzonymi.

Do Biura RPO nieustannie wpływają skargi z zakładów karnych i aresztów śledczych, część z nich dotyczy także ograniczeń wynikających z epidemii koronawirusa. Jednak analiza skarg nie jest jedyną działalnością na rzecz osób pozbawionych wolności. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur, będący jednym z zespołów w Biurze RPO, sprawdza czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. Dotychczas swoje zadania realizował podczas kilkudniowych, niezapowiedzianych i prewencyjnych wizytacji w miejscach detencji. Od połowy marca, ze względu na pandemię koronawirusa, takie wizytacje nie odbywają się. KMPT przez cały ten czas zbiera jednak szczegółowe informacje na temat sytuacji w miejscach pozbawienia wolności.

Niestety, informacje na temat sytuacji w polskich więzieniach, które docierają do RPO z Ministerstwa Sprawiedliwości czy Centralnego Zarządu Służby Więziennej są szczątkowe. Pomimo kolejnych ponagleń, Rzecznik nadal nie miał możliwości zapoznania się z algorytmami postępowania w przypadku podejrzenia lub zakażenia koronawirusem w jednostkach penitencjarnych. W informacji przedstawionej przez resort sprawiedliwości nie pojawiły się również szczegółowe informacje o liczbie osób zakażonych i miejscach służących izolacji z powodu koronawirusa.

Dlatego, biorąc pod uwagę możliwości komunikacyjne w jednostkach penitencjarnych, RPO zwrócił się do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej o umożliwienie kontaktu przedstawicieli KMPT z osadzonymi za pomocą komunikatorów internetowych, w sposób zapewniający poufność takich rozmów. Od kilku lat osadzeni mają bowiem możliwość korzystania z komunikatora Skype do rozmów z najbliższymi. Dotyczy to m.in. skazanych, których rodziny mieszkają daleko od jednostki. Podobnie, jak w przypadku rozmów telefonicznych liczba i czas takich połączeń są ograniczone. 10 kwietnia br. gen. Jacek Kitliński wskazał, że w pełni rozumie potrzebę kontaktu KMPT z osobami pozbawionymi wolności i zapełnił, że funkcjonariusze Służby Więziennej dołożą wszelkiej staranności, aby przebiegały one w sposób niezakłócony i bezpieczny.

Na początku maja rozpoczęły się pierwsze pilotażowe wideorozmowy z osadzonymi w aresztach śledczych w Łodzi i na warszawskiej Białołęce. To skuteczny sposób podtrzymania kontaktu przedstawicieli KMPT z osobami pozbawionymi wolności. Ze względów bezpieczeństwa sanitarnego w jednostkach penitencjarnych, trudno byłoby realizować osobiste spotkania w ramach standardowych wizytacji. W ten innowacyjny sposób KMPT może działać prewencyjnie, zbierając dane nie tylko od Służby Więziennej, ale przede wszystkim od osób pozbawionych wolności, a wszystko to w myśl zasady „nie krzywdzić” (z ang. do no harm), którą podkreśla Podkomitet ONZ ds. Prewencji Tortur.

KMPT planuje również korzystanie z tego rozwiązania w innych typach miejsc detencji (m.in. w placówkach dla nieletnich) do czasu, w którym standardowe wizytacje nie staną się w pełni bezpieczne dla osób w nich przebywających, jak i dla samych wizytujących. Ze względu na niewielki skład osobowy KMPT (10 wizytujących na ponad 3,5 tys. placówek w skali całego kraju), przed wybuchem pandemii, każdy pracownik zespołu brał udział w co najmniej kilku wizytacjach w miesiącu, i to w różnego typu placówkach – także domach pomocy społecznej, zakładach opiekuńczo-leczniczych, czy placówkach całodobowej opieki, gdzie obecnie przebywają osoby najbardziej narażone na zachowanie na koronawirusa. W tej sytuacji korzystanie z nowoczesnych technologii komunikacyjnych staje się dużo bezpieczniejszym sposobem podejmowania działań prewencyjnych i zdobywania informacji, które pozwolą na kompleksową ocenę  sytuacji w miejscach pozbawienia wolności w trakcie pandemii.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przeprowadził wizytację w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Warszawie (ul. Olchy 8).

Data: Od 2019-12-16 do 2019-12-17

W dniach 16-17 grudnia 2019 r. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur wizytował Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Warszawie przy ul. Olchy 8. Przedstawiciele KMPT dokonali oglądu wszystkich pomieszczeń placówki (pokoi, sanitariatów, sali do rehabilitacji), przeprowadzili rozmowy z pensjonariuszami i personelem oraz zapoznali się z wybraną dokumentacją. 
Celem wizytacji KMPT, zgodnie z art. 19 OPCAT, było sprawdzanie sposobu traktowania osób przebywających w placówce, w celu wzmocnienia, jeśli to niezbędne, ich ochrony przed torturami oraz innym okrutnym, nieludzkim lub poniżającym traktowaniem albo karaniem.
 Warunki bytowe KMPT ocenił jako bardzo dobre. Budynek jest pozbawiony barier architektonicznych, co umożliwia swobodne i bezpieczne poruszanie się osobom z niepełnosprawnościami ruchowymi. Pokoje kąpielowe wyposażone są w wanny z regulowaną wysokością oraz specjalistyczne podnośniki kąpielowe. W placówce znajduje się winda. Każdy z pensjonariuszy dysponuje instalacją przyzywową. 
W trakcie oglądu placówki zwrócono uwagę, że w ogólnodostępnym miejscu były wywieszone dane teleadresowe do instytucji stojących na straży praw człowieka (Rzecznik Praw Pacjenta, Rzecznik Praw Obywatelskich). 
Wnioski z wizytacji i zalecenia zostaną przedstawione w raporcie z wizytacji.
 

Wizytacja KMPT RPO na Komendzie Policji w Koninie

Data: 2019-11-21
  • Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przeprowadził wizytację w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych lub Doprowadzonych do Wytrzeźwienia (PdOZ) Komendy Miejskiej Policji w Koninie.
  • Eksperci rozmawiali z osobami zatrzymanymi po proteście po śmierci młodego mężczyzn, który zmarł w wyniku postrzelenia przez policjanta

19 listopada 2019 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur  wizytowali Pomieszczenie dla Osób Zatrzymanych zlokalizowane na terenie Komendy Miejskiej Policji w Koninie.

KMPT regularnie bada miejsca pozbawienia wolności. Sprawdza dokumentacje i rozmawia z osobami osadzonymi w tych miejscach. Wizytacje są planowe, choć nigdy nie zapowiadane, ale mogą być robione także zgodnie z potrzebą (czyli ad hoc).

Taki charakter miała wizytacja w Koninie. Eksperci KMPT przyjechali na miejsce w dwa dni po protestach przed Komendą. Celem wizytacji było zbadanie, jak traktowane są osoby zatrzymane w związku z tym protestem. Jego przyczyną było użycie broni palnej przez jednego z funkcjonariuszy wobec 21-letniego mężczyzny, który zaczął uciekać podczas próby wylegitymowania go. W wyniku postrzelenia, mężczyzna poniósł śmierć.

W czasie tłumienia protestu zatrzymano łącznie siedem  osób – trzech dorosłych oraz czterech nieletnich. Po zatrzymaniu, osoby nieletnie zostały odebrane z Komendy przez opiekunów prawnych, których o fakcie zatrzymania powiadomiła policja.

Dorośli zatrzymani zostali zaś umieszczeni w PdOZ Komendy Miejskiej Policji w Koninie, gdzie przebywali w dniu wizytacji.

W rozmowach z przedstawicielami KMPT żaden z mężczyzn nie poskarżył się, że był niewłaściwie traktowany przez policjantów po zatrzymaniu.

Jeden poskarżył się jednak na zastosowanie środków przymusu bezpośredniego w trakcie tłumienia zamieszek. W jego ocenie środki te użyte były w sposób nieproporcjonalny do stawianego przez niego oporu.

Wszyscy mężczyźni zostali zbadani przez lekarza. Otrzymali także pisemne pouczenia o prawach przysługujących osobom zatrzymanym umieszczonym w PdOZ.

Osoby bliskie wskazane przez zatrzymanych, zostały poinformowane o zatrzymaniu za pośrednictwem funkcjonariuszy.

Podczas pobytu w PdOZ zatrzymani byli przesłuchiwani. W czasie tych czynności pozostawali w kajdankach (były one zdejmowane na czas podpisywania zeznań).

W PdOZ nie ma listy adwokatów lub radców prawnych. W sytuacji zgłoszenia przez zatrzymanego chęci kontaktu z taką osobą, oficer dyżurny korzysta z internetowego spisu obrońców wykonujących swój zawód na terenie Konina.

Żaden z mężczyzn nie zrealizował prawa do kontaktu z adwokatem. Dwaj nie byli tym zainteresowani. Z relacji trzeciego wynika, że odmówiono mu takiego kontaktu twierdząc, że skorzystał już z prawa do telefonicznego powiadomienia osoby bliskiej.

Krajowy Mechanizm Prewencji uważa, że odmowa skontaktowania się z adwokatem, którego zatrzymany wskazał funkcjonariuszom jako swojego prywatnego obrońcę, stanowi nieuzasadnione pozbawienie go możliwości skorzystania z jednej z naczelnych gwarancji antytorturowych. Realizacja tego prawa może być wyłączona jedynie poprzez wyraźne i w pełni świadome oświadczenie samego zatrzymanego. Korzystanie z prawa do powiadomienia osoby bliskiej jest zaś prawem w pełni autonomicznym, którego realizacja nie może wpływać na pozostałe prawa osoby zatrzymanej, w szczególności na tak istotne jak prawo do obrony.

KMPT stoi ponadto na stanowisku, że praktyka profilaktycznego stosowania kajdanek przez funkcjonariuszy podczas czynności służbowych (przesłuchań, rozpytań, doprowadzeń i konwojów), stwarza ryzyko złego traktowania i budzi wątpliwości w odniesieniu do zasady proporcjonalności wyrażonej w ustawie o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Kajdanki nie powinny być zatem stosowane profilaktycznie wobec wszystkich osób zatrzymanych, leczy tylko wtedy, gdy potrzeba ich użycia jest wyraźnie uzasadniona ryzykiem istniejącym w indywidualnym przypadku.

Dalsze ustalenia związane z wizytacją zostaną przedstawione w raporcie powizytacyjnym.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przeprowadził ponowną wizytację w Domu Pomocy Społecznej "Leśny" w Warszawie.

Data: Od 2019-11-04 do 2019-11-06

W dniach 4-6 listopada 2019 r.  przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT) wizytowali Dom Pomocy Społecznej „Leśny” (DPS) w Warszawie, przy ul. Tułowickiej 3. W trakcie wizyty przeprowadzono ogląd pomieszczeń DPS (pokoje mieszkańców, świetlice, sanitariaty, stołówkę, sale terapii, itd. Ponadto przeprowadzono rozmowy z kierownictwem placówki oraz wybranymi mieszkańcami i pracownikami. Dokonano także analizy wybranej dokumentacji prowadzonej w DPS. Placówka przeznaczona jest dla 200 osób. W czasie wizytacji w Domu przebywało 189 mieszkańców (79 kobiet i 110 mężczyzn). 6 osób przebywało w szpitalu, a 5 na przepustce. 95 mieszkańców Domu przebywało tam na mocy postanowienia sądu. Podczas wizytacji DPS zamieszkiwało 51 osób ubezwłasnowolnionych całkowicie oraz 17 osób ubezwłasnowolnionych częściowo.
Dom Pomocy Społecznej „Leśny” jest jedynym w Warszawie domem o profilu psychiatrycznym. Dom składa się z sześciu oddziałów mieszkalnych (3 oddziały damskie i 3 męskie). DPS “Leśny” prowadzi także dwa zewnętrzne mieszkania wspomagane w ramach projektu unijnego „Samodzielny w domu/ Samodzielny w środowisku”. W placówce zatrudniony jest lekarz psychiatra oraz internista.
Wizytujący nie otrzymali sygnałów dotyczących złego traktowania mieszkańców ze strony personelu. Wręcz przeciwnie, osoby zamieszkujące DPS wskazywały na wysoki poziom profesjonalizmu pracowników Domu i podejście nacechowane empatią. Na pochwałę zasługuje także bogata oferta oddziaływań terapeutycznych i wydarzeń kulturalnych dostępna dla mieszkańców domu. W placówce działa Klub „Leśny” oraz pracownia artystyczno-techniczna, organizowane są także wyjścia do kina i teatru, a także kilkudniowe wycieczki.
Przedstawiciele Mechanizmu otrzymali informację od Dyrekcji placówki dotyczącą mieszkańca domu, który ze względu na silne zaburzenia stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pozostałych mieszkańców placówki oraz personelu. Kierownictwo oraz pracownicy placówki od wielu miesięcy bezskutecznie zabiegają o przeniesienie mieszkańca do placówki, która będzie w stanie zapewnić mu odpowiednią opiekę. 
Rekomendacje Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur zostaną przedstawione w raporcie z wizytacji.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przeprowadził ponowną wizytację w Domu Pomocy Społecznej "Pod Brzozami" w Warszawie.

Data: 2019-08-26

W dniu 26 sierpnia 2019 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur przeprowadzili rewizytację Domu Pomocy Społecznej „Pod Brzozami” w Warszawie. Poprzednio placówka była wizytowana w dniu 10 kwietnia 2014 r.
Wizytujący bardzo pozytywnie ocenili stan realizacji zaleceń wydanych przez KMPT w szczególności w kontekście podjętych prac modernizacyjnych m.in.:

  • wyremontowano dach;
  • zbudowano nowe ogrodzenie wokół placówki;
  • zakupiono samochód umożliwiający przewożenie osób z niepełnosprawnością.

W 2018 r. rozpoczął się także generalny remont placówki, w tym korytarzy i pokoi mieszkańców, dzięki czemu w DPS nie będzie już pokoi niespełniających norm powierzchniowych określonych w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 23 sierpnia 2012 r. w sprawie domów pomocy społecznej. Wszystkie pomieszczenia będą m.in. wyposażone w nowoczesny system przyzywowy. Dodatkowym atutem jest wprowadzenie w pokojach wieloosobowych kotar, które zapewniają większe poczucie intymności. Remont zakończy się w I kwartale 2020 roku.

Wizytujący z zadowoleniem odnotowali, że z regulaminu placówki zostały usunięte fragmenty dotyczące możliwości stosowania  sankcji wobec mieszkańców naruszających postanowienia regulaminu. Ponadto dokument został uzupełniony o kwestie dotyczące możliwości składania skarg i wniosków do dyrektora DPS. W placówce zostały także wyeksponowane dane instytucji stojących na straży praw człowieka. W dokumentacji mieszkańców znajdowały się zgody na przechowywanie dowodu osobistego przez pracownika DPS.

KMPT pozytywnie ocenia także umożliwienie pracownikom uczestnictwa w superwizji raz w miesiącu. Spotkania skierowane są zarówno do personelu pielęgnacyjno-opiekuńczego jak i socjalno-terapeutycznego (w tym m.in. psychologa i instruktora terapii zajęciowej). 

Pewne wątpliwości wizytujących wzbudziła realizacja zalecenia dotyczącego ograniczeń wyjść mieszkańców poza DPS. W jednym przypadku w dokumentacji mieszkańca znajdowała się stosowna informacja od lekarza psychiatry, z której wynikało, że ze względu na swój stan zdrowia mieszkaniec nie powinien sam opuszczać terenu placówki. Jednak w dokumentacji innego mieszkańca – całkowicie ubezwłasnowolnionego, znajdowało się „upoważnienie ogólne” opiekuna prawnego mieszkańca, w którym wskazano, że może on opuszczać DPS tylko pod opieką pracownika placówki. Podczas wstępnego podsumowania wizytujący przypomnieli, że w tym przypadku wiążąca powinna być wyłącznie opinia wydana przez lekarza, a nie arbitralna decyzja opiekuna prawnego.

Zastrzeżenia KMPT wzbudziło prowadzenie tzw. Indywidualnych Planów Wsparcia, które pomimo wydanych poprzednio zaleceń nie zawierają podpisów mieszkańców, świadczących o zapoznaniu się przez nich z treścią tych dokumentów. 
Szczegółowa ocena realizacji zaleceń zostanie przedstawiona w raporcie powizytacyjnym.
 

Wizytacja w Domu Pomocy Społecznej dla Kombatantów w Warszawie (ul. Dickensa 25)

Data: Od 2019-01-29 do 2019-01-30

W dniach 29-30 stycznia 2019 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur przeprowadzili wizytację w Domu Pomocy Społecznej dla Kombatantów w Warszawie. Placówka przeznaczona jest dla 70 osób przewlekle somatycznie chorych, w szczególności posiadających uprawnienia kombatanckie. W czasie wizytacji w domu przebywało 68 osób (37 kobiet i 31 mężczyzn), z czego jedna z osób była ubezwłasnowolniona, a w 6 przypadkach o umieszczeniu w DPS zdecydował sąd.
Przedstawiciele KMPT bardzo pozytywnie ocenili placówkę. Teren domu jest otoczony ogrodem sensorycznym, w którym latem prowadzona jest hortiterapia (ogrodoterapia). Budynek pozbawiony jest barier architektonicznych.  Pomieszczenia, w których przebywają mieszkańcy są czyste i schludne, w budynkach nie ma nieprzyjemnego zapachu. Pokoje są jedno- i dwuosobowe. W każdym z nich znajduje się m.in. mała lodówka, czajnik i telefon stacjonarny. Mieszkańcy mają możliwość indywidualnego przystrojenia pokoi zgodnie z własnymi zainteresowaniami i poczuciem estetyki.
Oferta kulturalno-oświatowa realizowana w placówce jest niezwykle bogata. Organizowane są wyjścia m.in. do muzeów, galerii sztuki czy papugarni. Dom aktywnie współpracuje ze środowiskiem lokalnym. Cyklicznie odbywają się spotkania z dziećmi i młodzieżą z okolicznych szkół i przedszkoli. Ponadto studenci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w ramach praktyk studenckich prowadzą wykłady dla mieszkańców na temat zdrowego stylu życia i odżywiania. Dom współpracuje także z wolontariuszami. W 2018 roku pomocą z ich strony zostało objętych 21 mieszkańców. Dodatkowo Dom zaangażował się w projekt „Dla Kombatanta” realizowany przez Fundację Cultura Memoriae oraz Stowarzyszenie mali bracia Ubogich. W ramach akcji realizowane są działania związane z opieką wolontariacką, a także organizowane są pokazy filmów dla mieszkańców. W Domu funkcjonuje też kawiarenka finansowana ze składek mieszkańców domu, w której w miłej atmosferze mogą spotkać się z odwiedzającymi ich gośćmi.
Przedstawiciele KMPT bardzo dobrze oceniają udział Domu w projekcie „Wspieramy warszawskie DPS-y”, który jest realizowany przez Fundację Oswoić Stres. Celem projektu jest ograniczenie szkód zdrowotnych wynikających z używania alkoholu przez mieszkańców DPS. W jego ramach realizowane są nie tylko działania z zakresu profilaktyki, ale także wsparcie pracowników poprzez prowadzenie superwizji i szkoleń. Na uwagę zasługują także inne szkolenia dla pracowników – realizowane zarówno w placówce, jak i przez podmioty zewnętrzne, a także w ramach wymiany doświadczeń z innymi warszawskimi domami pomocy społecznej. Szkolenia te dotyczyły m.in. pierwszej pomocy, opieki paliatywnej, seksualności mieszkańców, psychologicznych aspektów starzenia się, praw mieszkańców domu, oddziaływań terapeutycznych oraz metod pracy z mieszkańcem, przymusu bezpośredniego, zachowań agresywnych wśród mieszkańców, kształtowania właściwych relacji z osobami z zaburzeniami psychicznymi, komunikacji asertywnej, radzenia sobie ze stresem i problemami zawodowymi. Co roku odbywa się w sumie ponad 20 rodzajów szkoleń. W opinii KMPT dobrze wyszkolony personel jest jednym z kluczowych elementów niwelujących możliwość występowania okrutnego czy poniżającego traktowania.
Mechanizm bardzo pozytywnie ocenia także działania informacyjne i funkcjonujący w placówce mechanizm skargowy. Co miesiąc odbywają się spotkania dyrektor Domu z mieszkańcami, podczas których przedstawiane są najważniejsze informacje na temat bieżącej działalności placówki i planowanych wydarzeń. Na przykład w związku z wejściem w życie nowych przepisów na temat ochrony danych osobowych (RODO) mieszkańcy zostali poinformowani o tym, w jaki sposób ich dane będą przetwarzane, dyrekcja bezpośrednio odpowiadała na ich wątpliwości. Spotkania są również okazją zgłaszania przez mieszkańców próśb i wniosków, czy skarg. Skargi mogą składać bezpośrednio dyrektor, ale także – z zachowaniem anonimowości – pisemnie na kartach wrzucanych do urny znajdującej się w pobliżu sekretariatu. Wszystkie skargi są odpowiednio ewidencjonowane wraz z informacją o sposobie ich rozwiązania.
KMPT z satysfakcją przyjął, że w placówce realizowane jest (podnoszone od dawna przez Mechanizm) zalecenie dotyczące zasad ewentualnego ograniczania wyjść mieszkańców poza teren DPS. To lekarz podczas badania stwierdza, czy dany mieszkaniec może samodzielnie opuszczać placówkę, a informacja taka jest umieszczana w dokumentacji indywidualnej. Na tej podstawie tworzona jest także lista mieszkańców, którzy placówkę mogą opuszczać tylko w asyście innej osoby.
Wątpliwości KMPT wzbudziła natomiast możliwość ograniczania kontaktu z innymi osobami przez opiekuna prawnego osoby ubezwłasnowolnionej. Podczas rozmowy podsumowującej przedstawiciele Mechanizmu zwrócili uwagę, że takie ograniczenie może być respektowane, tylko jeśli opiekun otrzyma zgodę sądu opiekuńczego w tym zakresie.
Wizytujący zalecili również, aby personel medyczny korzystał z map ciała, które są dostępne w Protokole Stambulskim, czyli Podręczniku skutecznego badania i dokumentowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Dzięki temu w łatwy sposób można oznaczyć np. odleżyny, czy ślady mogące świadczyć o stosowaniu przemocy. To niezwykle ważne szczególnie w przypadku pierwszego badania przy przyjęciu do placówki, a także przed jej opuszczeniem np. w przypadku hospitalizacji. Prawidłowa dokumentacja tego typu obrażeń pozwoliłaby jednoznacznie wskazać, w której placówce doprowadzono do powstania odleżyn.
Szczegółowe zalecenia zostaną przedstawione w raporcie powizytacyjnym.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przeprowadził wizytację w Komisariacie Policji Warszawa-Wesoła (ul. Raczkiewicza 21).

Data: 2018-12-20

W dniu 20 grudnia 2018 r. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT) wizytował Komisariat Policji Warszawa Wesoła, ul. Raczkiewicza 21. W czasie wizyty dokonano inspekcji pomieszczeń służbowych i radiowozów, przeprowadzono rozmowy z osobą przesłuchiwaną, funkcjonariuszami i pracownikami Komisariatu oraz zapoznano się z wybraną dokumentacją. W trakcie wizytacji w Komisariacie nie przebywała żadna osoba zatrzymana.

Wizytowany Komisariat podlega pod Komendę Rejonową Policji Warszawa VII. Mieści się w dwu kondygnacyjnym budynku, oddanym do użytku 3 lata temu. Pełni w nim służbę 37 funkcjonariuszy. Stan materialny pomieszczeń służbowych delegacja KMPT oceniła pozytywnie.

Delegacja KMPT nie uzyskała informacji wskazujących, by wobec osób pozostających w dyspozycji Policji stosowane były tortury lub inne formy złego traktowania. Niepokój budzi jednak praktyka profilaktycznego stosowania kajdanek podczas transportu osób zatrzymanych. Takie rozwiązanie ma na celu przeciwdziałanie ewentualnej próbie ucieczki zatrzymanego.

W ocenie KMPT kajdanki nie powinny być stosowane wobec wszystkich osób transportowanych, a tylko wtedy, gdy wyraźnie uzasadnia to ocena ryzyka w indywidualnym przypadku, kiedy ich zastosowanie wydaje się absolutnie konieczne.

Wzmocnienia wymagają podstawowe zabezpieczenia służące ochronie przed torturami:
• nie wszyscy zatrzymani są bowiem badani przez lekarza (policjanci kierują się w tej kwestii prawem krajowym),
• badania lekarskie odbywają się w zasięgu wzroku i słuchu funkcjonariuszy, mimo iż personel medyczny nie prosi o taka asystę,
• konsultacje z obrońcą odbywają się pod nadzorem funkcjonariuszy,
• w budynku komisariatu (w tym przy wejściu do jednostki) brak było informacji o możliwości złożenia skargi lub wykazu instytucji stojących na straży praw człowieka, do których poszkodowani mogliby zwrócić się o podjęcie interwencji, w przypadku zaistnienia takiej konieczności,
• w rejestrze wejść do budynku (Książka ewidencji przepustek jednorazowych) nie odnotowuje się godziny wejścia i wyjścia z Komisariatu,
• pomieszczenia, w których policjanci prowadzą czynności służbowe (przesłuchania, rozpytania) nie są monitorowane,
• przesłuchania nie są zazwyczaj nagrywane, mimo iż procedura karna przewiduje możliwość rejestracji obrazu lub dźwięku.

Rekomendacje KMPT, mające na celu poprawę traktowania osób zatrzymanych i wzmocnienie ich ochrony przed torturami zostaną przedstawione w raporcie z wizytacji.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przeprowadził wizytację w Komisariacie Policji Portu Lotniczego Warszawa-Okęcie (ul. Żwirki i Wigury 1)

Data: 2018-12-19

W dniu 19 grudnia 2018 r. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT) wizytował Komisariat Policji Portu Lotniczego Warszawa Okęcie położny przy ul. Żwirki i Wigury 1. W czasie wizyty dokonano oglądu pomieszczeń służbowych, przeprowadzono rozmowy z personelem, zapoznano się  z wybraną dokumentacją oraz dokonano inspekcji samochodu służącego do konwojowania osób zatrzymanych. W trakcie wizytacji w Komisariacie nie przebywała żadna osoba zatrzymana.

Celem wizytacji KMPT, zgodnie z art. 19 OPCAT, było sprawdzania sposobu traktowania osób zatrzymanych przebywających w placówce, w celu wzmocnienia, jeśli to niezbędne, ich ochrony przed torturami oraz innym okrutnym, nieludzkim lub poniżającym traktowaniem albo karaniem, a następnie przedstawianie rekomendacji właściwym władzom w celu poprawy traktowania oraz warunków osób pozbawionych wolności i zapobiegania torturom oraz innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu, mając na uwadze odpowiednie standardy organizacji międzynarodowych.

Osoby wizytujące nie uzyskały informacji wskazujących, by wobec osób pozostających w dyspozycji Policji stosowane były tortury lub inne formy złego traktowania.

W ocenie delegacji KMPT wzmocnienia wymagają podstawowe zabezpieczenia służące ochronie przed torturami:
• nie wszyscy zatrzymani są bowiem badani przez lekarza (policjanci kierują się w tej kwestii prawem krajowym),
• zdarza się, że kontakt osoby zatrzymanej z obrońcą odbywa się pod nadzorem funkcjonariuszy,
• osoby zatrzymane poddawane są kontroli osobistej, która czasem połączona jest z rozebraniem zatrzymanego do bielizny,
• brak listy adwokatów i radców prawnych wpisanych na listę Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie i Krajowej Izby Radców Prawnych w Warszawie,
• w budynku Komisariatu (w tym przy wejściu do jednostki) brak było wykazu instytucji stojących na straży praw człowieka, do których poszkodowani mogliby zwrócić się o podjęcie interwencji, w przypadku zaistnienia takiej konieczności.

Delegacja zwróciła też uwagę, że pomieszczenia, w których policjanci prowadzą czynności służbowe (przesłuchania, rozpytania) nie są monitorowane.

Szczegółowe zalecenia zostaną przedstawione w raporcie powizytacyjnym.
 

Wizytacja w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych przy KPP w Giżycku

Data: 2018-09-10

Krajowy Mechanizm Prewencji oraz przedstawiciel Biura Pełnomocnika Terenowego w Gdańsku przeprowadzili wizytację w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych przy KPP w  Giżycku.

Wizytacja w Komisariacie Policji Kraków-Nowa Huta

Data: 2018-09-05

Krajowy Mechanizm Prewencji oraz przedstawiciel Biura Pełnomocnika Terenowego w Katowicach przeprowadzili wizytację w Komisariacie Policji Kraków-Nowa Huta.

Wizytacja w Domu Pomocy Społecznej "Kombatant" w Legionowie (ul. Jagiellońska 71).

Data: Od 2018-07-23 do 2018-07-24

W dniach 23-24 lipca 2018 r. przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wraz z ekspertem KMPT lekarzem specjalistą chorób wewnętrznych,  wizytowali Dom Pomocy Społecznej „Kombatant” w Legionowie przy ul. Jagiellońskiej 71. DPS przeznaczony jest dla osób w podeszłym wieku oraz osób przewlekle somatycznie chorych. Dysponuje 92 miejscami. W dniu wizytacji w placówce przebywały 74 osoby.

Celem wizytacji KMPT, zgodnie z art. 19 OPCAT, było sprawdzania sposobu traktowania osób przebywających w placówce, w celu wzmocnienia, jeśli to niezbędne, ich ochrony przed torturami oraz innym okrutnym, nieludzkim lub poniżającym traktowaniem albo karaniem.

Warunki bytowe Domu zostały uznane przez osoby wizytujące za dobre. Z pewnością mocną stroną placówki jest ogród wraz terenem zielonym. Pomieszczenia, w których przebywają mieszkańcy są czyste i schludne. Na aprobatę zasługuję możliwość samodzielnego urządzenia pokoju przez mieszkańca. DPS dysponuje pomieszczeniem do rehabilitacji, salą terapii oraz bogatą biblioteką. DPS jest częściowo dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Nie we wszystkich sanitariatach jest brodzik bez progu. Ponadto przy muszli ustępowej nie było poręczy umożliwiającej łatwiejsze korzystanie z niej.

W trakcie przeprowadzania czynności przez przedstawicieli KMPT zwrócono uwagę, iż miejscach ogólnodostępnych nie wywieszono adresów instytucji stojących na straży praw człowieka.

W trakcie wizytacji nie otrzymano od mieszkańców żadnych sygnałów mogących świadczyć o złym i poniżającym traktowaniu. Opinie jakie wyrażano na temat personelu i pobytu w placówce były pozytywne. Jednakże w trakcie rozmów mieszkańcy wskazywali, iż nie wiedzą jakie leki biorą oraz  że zalecona dieta nie zawsze jest w pełni realizowana.

Analiza dokumentacji natomiast ujawniła, iż tylko do części akt mieszkańców dołączane były: oświadczenie o możliwości przechowywania przedmiotów wartościowych w depozycie, zgoda na przetwarzanie danych osobowych, zgoda na wykorzystanie wizerunku, oświadczenie o zapoznaniu się z treścią regulaminu wewnętrznego, oświadczenie o tym, że DPS nie ponosi odpowiedzialności za przedmioty złożone do depozytu. 

Krajowy Mechanizm Prewencji oraz przedstawiciel Biura Pełnomocnika Terenowego w Katowicach przeprowadzili wizytację w Szpitalu Psychiatrycznym w Toszku.

Data: Od 2018-06-18 do 2018-06-20

Krajowy Mechanizm Prewencji oraz przedstawiciel Biura Pełnomocnika Terenowego w Katowicach przeprowadzili wizytację w Szpitalu Psychiatrycznym w Toszku.

Wizytacja w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych Straży Granicznej w Janowie Podlaskim

Data: 2018-04-16

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur oraz przedstawiciel Zespołu d/s Równego Traktowania przeprowadzili wizytację w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych Straży Granicznej w Janowie Podlaskim.

Wizytacja w Szpitalu Miejskim św. Jana Pawła II - Oddziale Psychiatrycznym w Elblągu (ul. Komeńskiego 35)

Data: Od 2017-09-25 do 2017-09-26

Krajowy Mechanizm Prewencji przeprowadził wizytację w Szpitalu Miejskim św. Jana Pawła II - Oddziale Psychiatrycznym w Elblągu (ul. Komeńskiego 35).

Czy więźniowie faktycznie są aż tak niebezpieczni, że nie mogą przytulić własnego dziecka?

Data: 2017-04-19

Między innymi tę sprawę sprawdzali przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur podczas wizytacji Zakładu Karnego w Wołowie.

Niektórzy więźniowie mają status uznanych za szczególnie niebezpiecznych (N). Jest on im nadawany ze względu na charakter popełnionego przestępstwa (np. potraktowanie kogoś w trakcie przestępstwa ze szczególnym okrucieństwem), zachowanie w zakładzie karnym czy areszcie śledczym (np. próbę ucieczki) lub jeśli dana osoba popełniła przestępstwo będąc w zorganizowanej grupie przestępczej.

Decyzję w tej sprawie podejmuje komisja penitencjarna, opierając się na wskazanych kryteriach i przy zastrzeżeniu obowiązku stałej weryfikacji podstaw uzasadniających zastosowanie obostrzonych warunków izolacji.

Kontrola tych okoliczności powinna być dokonywana w miarę możliwości w ramach stałego procesu oceny, nie rzadziej jednak niż co 3 miesiące. Czy jednak faktycznie te rozważania są obiektywne?

Z całą pewnością istnieje grupa więźniów, co do których trzeba stosować taki szczególny reżim. Należy jednak pamiętać, że uznanie kogoś za niebezpiecznego więźnia oznacza dla tej osoby całkowitą izolację od innych ludzi, w pojedynczej celi, gdzie kilka podstawowych mebli przymocowane jest na stałe do podłogi, a okna i metalowe drzwi wejściowe dodatkowo zabezpiecza się kratami od wewnątrz.

Każdorazowe wyjście osadzonego z celi łączy się z jego drobiazgową kontrolą osobistą. Cela też jest stale kontrolowana. Nadanie statusu N to również ryzyko, że odwiedzające więźnia osoby będą mogły z nim rozmawiać wyłącznie przez szybę, a dziecko skazanego czy aresztowanego nie będzie mogło być przez niego przytulone. Status ten łączy się zatem z dodatkowymi dolegliwościami dla więźnia oraz niejednokrotnie dla jego bliskich, które mogą trwać nawet wiele lat.

Ograniczenia te również utrudniają resocjalizację skazanego, co może być istotnym problemem dla społeczeństwa po zakończeniu odbywania przez niego kary. Może wyjść bowiem z więzienia gorszy, jako człowiek, a nie lepszy. Opisany reżim nie tylko negatywnie wpływa na stan psychiczny więźnia, ale utrudnia oddziaływania penitencjarne, bo przecież funkcjonariusze Służby Więziennej nie będą mogli objąć więźniów N grupowymi oddziaływaniami czy nauczyć ich normalnie pracować, nie mogąc skierować do jakiegokolwiek zatrudnienia poza tzw. pracą chałupniczą, również bez kontaktu z innymi osobami.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich podwyższony rygor odbywania kary nie może być przesłanką do eliminowania tak ważnych środków oddziaływania na skazanego.

Nieprawidłowości dotyczące utrzymywania przez długi czas statusu niebezpiecznego i reżimu z nim związanego były przedmiotem spraw rozpoznawanych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu (dalej Trybunał lub ETPC), w sprawach przeciwko Polsce (np. Piechowicz v. Polska, skarga nr 20071/07; Horych v. Polska, skarga nr 13621/08, Głowacki v. Polska, skarga nr 1608/08 i Pawlak v. Polska, skarga nr 13421/03). Tylko jednego dnia - 12 stycznia 2016 r. - Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał trzy wyroki w sprawach przeciwko Polsce: Karykowski v. Polska (skarga nr 653/12), Prus v. Polska (skarga nr 5136/11) oraz Romaniuk v. Polska (skarga nr 59285/12). We wszystkich trzech sprawach Trybunał stwierdził naruszenie art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, stanowiącego, że nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu. Tytułem zadośćuczynienia zasądził odpowiednio: 5 tys. euro, 3 tys. euro oraz 8 tys. euro. Z kolei 11 tys. euro tytułem odszkodowania Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu zasądził w dniu 19 kwietnia 2016 r. w sprawie Karwowski v. Polska (skarga nr 29869/13). Wszystkie te sprawy dotyczyły reżimu przewidzianego w Polsce dla więźniów zakwalifikowanych do niebezpiecznych. Trybunał podkreślał konieczność weryfikacji zasadności, uwzględniającej zmiany w sytuacji bądź zachowaniu skazanych, stosowania reżimu przewidzianego dla osadzonych niebezpiecznych, którego każdorazowe przedłużanie wymaga szczegółowego uzasadnienia. W ocenie Trybunału, przepisy Kodeksu karnego wykonawczego regulujące stosowanie zaostrzonego reżimu w stosunku do osadzonych szczególnie niebezpiecznych, a także przewidziany tam wyjątek dopuszczający odstąpienie od zastosowania omawianego reżimu jedynie w szczególnych okolicznościach, skonstruowane są w sposób mogący prowadzić w praktyce do automatycznego ich stosowania.

W świetle znowelizowanych przepisów Kodeksu karnego wykonawczego z dnia 10 września 2015 r., istnieje możliwość uznania przez komisję penitencjarną, że nie zachodzi potrzeba stosowania wszystkich warunków związanych z reżimem dla niebezpiecznych, wskazanych w art. 88 b Kodeksu karnego wykonawczego i odstąpienie od stosowania jednego lub więcej z nich. Jest to istotna zmiana, na którą warto zwrócić uwagę w świetle treści wymienionych wyżej wyroków.

Czy w związku z tym na pewno Pani/Pan Podatnik uchronią się od płacenia odszkodowań więźniom, którzy nie byli tak niebezpieczni, jak stanowił ich status lub wobec których nie trzeba było stosować wszystkich obostrzeń?

Z informacji uzyskanych przez wizytujących Zakład Karny w Wołowie wynika, że formalnie odstąpiono od wskazanych w powyższym przepisie warunków tylko raz - w 2015 r. - tuż po opisanej nowelizacji.

W związku z tym reprezentanci KMPT zalecili rozważenie stopniowego i systematycznego łagodzenie rygoru więźniom uznanym za niebezpiecznych oraz podejmowanie przez komisję penitencjarną w tym zakresie formalnych decyzji, zgodnie z treścią 88 lit. b § 2 Kodeksu karnego wykonawczego.

W efekcie tego zalecenia KMPT tylko na jednym posiedzeniu komisji penitencjarnej zorganizowanym tuż po wizytacji, złagodzono reżim wykonywania kary wobec 13 osadzonych.