Zawartość
Liczba całkowita wyników: 9

Prawa człowieka a problemy społeczne

Formularz wyszukiwania

np.: 06/2021
np.: 06/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Jakich praw obywatelskich brakuje w Konstytucji RP?

Data: 2017-12-09

Prof. Zbigniew Szawarski w odpowiedzi na pytanie, jakie prawo obywatelskie dodałby do konstytucji, stwierdził bez wahań: „Prawo do życia wolnego od indoktrynacji. Wszelkiej indoktrynacji. Ta rodzi bowiem postawy fanatyczne, fanatyk zaś nie myśli – fanatyk tylko realizuje program”.

Celem panelu była ocena uregulowań konstytucyjnych, które odnoszą się do praw obywatelskich. Otwierająca debatę redaktor Ewa Siedlecka podkreśliła, iż dyskusja ta toczy się w specyficznych realiach politycznych, w których funkcjonowanie konstytucji zostało niejako ujęte w nawias.

Do bieżących wydarzeń odwołał się też prof. Zbigniew Szawarski, który przypomniał aktu samospalenia Piotra Szczęsnego na Placu Defilad w Warszawie w proteście przeciwko łamaniu przez rząd wolności obywatelskich.

Zdaniem profesora był to akt dokonany w imieniu walki o wartości oraz wyraz wierności wyznawanym zasadom. Prof. Szawarski podkreślił, że szczególnie ważna w kształtowaniu owych wartości, tworzących jądro moralności człowieka, jest edukacja, Zapytany, jakie prawo dodałby do konstytucji, odpowiedział: Prawo do życia wolnego od indoktrynacji. Wszelkiej indoktrynacji. Ta rodzi bowiem postawy fanatyczne, fanatyk zaś nie myśli – fanatyk tylko realizuje program”.

Prof. Krzysztof Izdebski mówił o konstrukcji obywatelskiego prawa dostępu do internetu i mediów społecznościowych (ostatnio uznanego przez sądy amerykańskie). Internet jest na tyle ważną społecznie przestrzenią, że prawo swobodnego dostępu do tego medium powinno być szeroko aprobowane. Powszechny dostęp do informacji i możliwość jej rozpowszechniania powinny być jednak uregulowane w sposób proporcjonalny, bez naruszania innych praw.

Następnie głos zabrał prof. Mirosław Wyrzykowski, który zastanawiał się, czy wprowadzanie nowych praw do konstytucji ma racjonalne uzasadnienie w sytuacji, gdy władza nie respektuje istniejących już podstawowych zasad konstytucji RP.

Profesor zauważył, że w obliczu demontażu Trybunału Konstytucyjnego badającego konstytucyjność aktów legislacyjnych, nie ma miejsca dla jakichkolwiek zmian konstytucji.

Prof. Wyrzykowski zwrócił również uwagę na proces wykluczenia społecznego, przed którym chroni art. 30 Zrewidowanej Europejskiej Karty Społecznej (każdy człowiek ma prawo do ochrony przed ubóstwem i marginalizacją społeczną). Zdefiniowanie istoty tego prawa jest jednak zadaniem niezwykle trudnym.

Kolejny panelista, prof. Zdzisław Kędzia, odwołał się do filozofii personalizmu i zadał pytanie: „Czy za Jacquesem Maritainem możemy powtórzyć, że podkopanie fundamentów aksjologicznych, które legły u podstaw uregulowań konstytucyjnych, sprawia, iż uregulowania te mają obecnie charakter czysto techniczny?”.

„Choć polskie społeczeństwo jest bardzo podzielone, mam nadzieję, że nie jesteśmy jeszcze w tym miejscu”, podsumował prof. Kędzia.

Jeśli chodzi o inicjatywy legislacyjne dotyczące praw obywatelskich, profesor stwierdził: „W konstytucji należałoby wskazać powody zakazu dyskryminacji. Dziś konstytucja mówi, że zakazuje się dyskryminacji z jakichkolwiek przyczyn. Wyraźne wymienienie ich w tym akcie byłoby niezwykle przydatne. Otwartą kwestią pozostaje to, jakie to są powody oraz – być może – jakie są formy owej dyskryminacji”.

Z widowni padł głos zwracający uwagę na fakt, że konstytucja w niektórych fragmentach w sposób blankietowy odsyła do uregulowań ustawowych, nie wyposażając obywateli w rzeczywistą możliwość ochrony praw skorelowanych z pewnymi obowiązkami państwa. Prof. Kędzia podkreślił jednak konieczność rozróżnienia między normami podmiotowymi i normami programowymi zawartymi w konstytucji.

Komentujący podnieśli również, że o wiele ważniejsza niż same przepisy jest praktyka prawa. Nacisk należy kłaść również na aktywną rolę obywateli stających w obronie swych praw konstytucyjnych.

Prof. Adam Zieliński wyraził przekonanie, że przyzwolenie na zmiany uregulowań konstytucyjnych w obecnym klimacie politycznym byłoby błędem. „Dzisiejsza sytuacja to mecz bokserski nadzorowany przez nieuczciwego sędziego” – stwierdził.

Dyskutanci szukali także odpowiedzi na pytanie, dlaczego konstytucja jako akt prawny nie jest w stanie bronić się w obecnych realiach politycznych przed jej łamaniem.

Prof. Kędzia wskazał, że w przypadku rządów odrzucających podstawowe zasady demokracji urządzenia konstytucyjne okazują się słabe. Największą gwarancją praw obywatelskich nie są zapisy konstytucji, lecz obywatele, a więc my sami.

Prof. Wyrzykowski z kolei polemizował z zarzutami dotyczącymi braku szczelności proceduralnej konstytucji, wskazując, że nawet najlepiej skonstruowana umowa może być złamana przez stronę kontraktu. Przestrzeganie ustawy zasadniczej to jego zdaniem kwestia kultury politycznej i szacunku dla społeczeństwa, które sobie tę konstytucję nadało.

„Przestrzeganie norm konstytucyjnych przez władzę związane jest z istnieniem grupy ludzi, którym na tym zależy, którzy w imieniu struktury moralnej kierującej ich postepowaniem poczuwają się do odpowiedzialności za świat, w którym żyją, stan swojego kraju i struktury prawnej systemu prawnego” – skonkludował prof. Szawarski.

Joanna Derlikiewicz, „Kultura Liberalna”

Jak uczyć o Konstytucji i prawach obywatelskich?

Data: 2017-12-09

Jak uczyć o Konstytucji i prawach obywatelskich? Na to pytanie starali się odpowiedzieć uczestnicy jednego z paneli w czasie I Kongresu Praw Obywatelskich. Współorganizatorem debaty na ten temat było Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy, które odpowiada także za przygotowanie ogólnopolskiego projektu Tydzień Konstytucyjny.

- W naszej szkole mówimy o prawach człowieka i obywatela od samego początku. Omawiamy jej na lekcjach wychowawczych i na każdym przedmiocie, gdzie możemy do tego tematu nawiązać – mówiła Agnieszka Milbrandt dyrektorka Społecznej Szkoły Podstawowej nr 30 oraz Społecznego Gimnazjum nr 5 w Warszawie.

-W mojej szkole działa parlament szkolny, do którego są wybory. Jest kampania wyborcza, kandydaci mają swój program, prezentują go. W wyniku  glosowania wybieramy 10 osób. W tych wyborach startują także pierwszoklasiści. To dobry sposób na naukę samorządności. Ważne jest, aby te pomysły na działalność i zaangażowanie pochodziły od samych dzieci, a nie były tylko realizowaniem pomysłów dorosłych. To niezwykle ważne – podkreśliła Agnieszka Milbrandt. Wyraziła wdzięczność Stowarzyszeniu prof. Zbigniewa Hołdy za realizację Tygodnia Konstytucyjnego.

To projekt, którego celem jest zwrócenie uwagi uczniów gimnazjów oraz szkół ponadgimnazjalnych na praktyczny wymiar obowiązywania Konstytucji i działalności Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o to, aby w przystępny i interesujący sposób pokazać, że problematyka konstytucyjna ma bezpośredni wpływ na codzienne życie każdego z nas. W ramach Tygodnia Konstytucyjnego prawnicy promują świadome obywatelstwo i zachęcają młodych ludzi do większego zainteresowania się sprawami publicznymi.

- My dorośli trochę przestaliśmy mówić o Konstytucji. Za mało mówiliśmy o tym, jak bardzo jest istotna, więc młodym mogło się zdawać, że to nie temat do dyskusji, że Konstytucja oczywistością – mówiła Agnieszka Milbrandt.

- Tadeusz S. odbył karę 20 lat pozbawienia wolności. Jednak gdy miał wyjść z więzienia został objęty tzw. ustawą o bestiach. Czeka 9 miesięcy na opinie ekspertów. W tym czasie cały czas jest pozbawiony wolności. Wcielcie się w rolę jego adwokatów i adwokatek. Ustalcie strategię działania dla Pana Tadeusza – rozpoczęła swoje wystąpienie prof. Monika Płatek. W ten sposób podzieliła uczestników panelu na kilka grup, w których toczyły się ożywione dyskusje na temat tego, jakie działania należałoby podjąć. Dzięki  temu prof. Płatek pokazała w jaki sposób powinna wyglądać nauka o Konstytucji.

– Tego typu zajęcia wymagają, żebym jako prowadząca po 5 minutach przestała mówić i oddała głos uczestnikom spotkania. W ten sposób lepiej zapamiętają sens dyskusji – podkreślała wykładowczyni z Uniwersytetu Warszawskiego. Zwróciła także uwagę, że uczestnicy dyskusji powinni być traktowani na równych warunkach. - Nie możemy się też bać powiedzieć czasami po prostu: nie wiem – doradzała również uczestnikom spotkania.

- My jako edukatorzy czasami posługujemy się prawniczą nowomową – wskazała moderatorka spotkania Paulina Kieszkowska-Knapik. Powoduje to czasem wiele trudności w komunikacji, szczególnie z młodymi obywatelami.

Monika Mazur-Rafał  z Humanity in Action Polska zwróciła uwagę na to, jak dużą rolę w życiu młodych ludzi odgrywa internet i wirtualna rzeczywistość. Przedstawiła też programy realizowane przez jej organizację m.in. na temat mowy nienawiści. Podkreśliła, że starają się, aby te programy były jak najbardziej angażujące, by rozszerzały pole działalności społecznej. – Pamiętają Państwo pewnie pobicie profesora uniwersyteckiego w tramwaju za to, że rozmawiał po niemiecku. Jeden z naszych wolontariuszy zorganizował później akcję rozmawiania w tym tramwaju w obcych językach. Zależy nam na tym, aby absolwenci naszych programów nie byli obojętni na to się dzieje wokół – podkreślała Monika Mazur-Rafał .

-Jak rozmawiać o Konstytucji? Trzeba zejść z tonu i rozmawiać po prostu tak, by inni nas rozumieli – mówił prof. Paweł Wiliński wieloletni Wicedyrektor Zespołu Wstępnej Kontroli Skarg Konstytucyjnych i Wniosków Trybunału Konstytucyjnego. Opowiedział też o swojej współpracy ze studentami Akademii Sztuk Pięknych, którzy przygotowywali pod jego kierunkiem infografiki dotyczące praw i wolności. Z tych grafik został stworzony kalendarz – po jednej na każdy miesiąc.

- Przez 17 lat mojej pracy przekonałem się, że nikt tak naprawdę nie zna Konstytucji, nawet prawnicy. Wszystkich trzeba edukować o tym w jaki sposób mówić o Konstytucji – podkreślał prof. Wiliński.

Paulina Kieszkowska-Knapik opowiedziała o projekcie „5 zdań” i inicjatywie Wolne Sądy. Zawracała uwagę, że duże problemy sprawia komunikacja. Nie łatwo jest przełożyć język prawniczy  na taki, który zrozumie każdy obywatel. Nawet osoby publiczne, mające duże doświadczenie w wystąpieniach publicznych, często nie potrafią w prosty sposób wyjaśnić dlaczego niezależność sędziowska jest ważna.

W dyskusji zwracano uwagę na rolę jaką we współczesnym świecie odgrywają media społecznościowe. Młodzież coraz częściej to właśnie stamtąd czerpie wiedzę. Podkreślano też, że w akcji Tydzień Konstytucyjny bardzo ważne jest to, że uczniowie mają bezpośredni kontakt z prawnikiem, z którym mogą porozmawiać także o swoich własnych problemach. Jedna z uczestniczek mówiła, że w jej szkole o prawach konstytucyjnych można uczyć nie tylko na lekcjach wiedzy o społeczeństwie, ale np. na lekcjach języka polskiego. – Nasi uczniowie zrobili rozprawę nad Panem Tadeuszem. Wcielali się w rolę oskarżycieli i obrońców – opowiadała kobieta.

Uczestnicy panelu nagrodzili brawami uczniów z Kędzierzyna Koźla, którzy uczestniczyli w całym Kongresie Praw Obywatelskich. Ich opiekunka opowiadała o tym, że u niej w szkole zajęcia w ramach Tygodnia Konstytucyjnego są obowiązkowe. - Uczniowie z klas prawnych mają edukację prawną, ale chcemy nie tylko by to oni się uczyli, docelowo to oni sami będą prowadzić zajęcia dla młodszych uczniów: w gimnazjach i szkołach podstawowych, także z zakresu przeciwdziałania mowie nienawiści.

Uczestnicy debaty zwrócili też uwagę, że poza edukacją młodych ludzi bardzo ważna jest edukacja samych nauczycieli, bo to aby stale się rozwijali i poszukiwali nowych sposobów na komunikację z młodzieżą.

 

Prawa obywatelskie w mediach. O czym i jak informować?

Data: 2017-12-09

Jakie są główne grzechy mediów, jeśli chodzi o informowanie o prawach obywatela? Prawa obywatelskie to przecież nie tylko kwestie tak oczywiste jak wolność od tortur, ale także prawo do sprawiedliwego procesu, ochrony zdrowia psychicznego czy równego traktowania. W jaki sposób media mogą być sojusznikiem w walce o ich respektowanie?

Na te pytania odpowiedzi szukali prelegenci: Łukasz Warzecha z tygodnika „Do Rzeczy”, Justyna Kopińska, dziennikarka, Przemysław Talkowski, dziennikarz i prawnik, Krystyna Skarżyńska, psycholog, SWPS oraz Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, główna koordynatorka ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w BRPO.

Zuzanna Rudzińska-Bluszcz mówiła o obowiązkach mediów wobec obywateli w zakresie informowania o sprawach ważnych społecznie, takich jak np. eksmisje na bruk. Jej zdaniem przedmiotem dogłębnej refleksji powinien być przede wszystkim język, jakiego używają dziennikarze.

- Problemem mediów jest to, że nie piszą o tym, co dotyka zwykłych ludzi. W dziennikarstwie najważniejsze jest oddanie głosu tym, którzy na co dzień go nie mają – zauważyła z kolei Justyna Kopińska.

Kolejną rzeczą, na którą zwróciła uwagę Kopińska, jest niekompetencja i nierzetelność, która nierzadko wkrada się w pracę dziennikarza. Negatywnym zjawiskiem, zdaniem redaktorki, jest także zbytnie ujawnianie swoich poglądów politycznych przez dziennikarzy na swoich profilach w mediach społecznościowych.

- Dziennikarz, zajmujący się sprawami społecznymi, powinien szanować wyborców każdej partii – podkreśliła.

Głos zabrał z kolei Przemysław Talkowski, wskazując, że jak istotne jest, aby dziennikarz dysponował odpowiednim czasem na przygotowanie swych materiałów reporterskich.

- W dzisiejszych czasach internet dosłownie goni nas, dziennikarzy. Niezwykle dynamizuje naszą pracę i upraszcza przekaz. Często nie idzie to w parze z rzetelną informacją i skutkuje przedstawianiem spraw bez pogłębionej analizy okoliczności im towarzyszących.

Zdaniem Łukasza Warzechy, jeśli chodzi o pokazywanie ludzkich spraw, to bardzo użyteczną formą są programy interwencyjne. Pojawia się tu jednak zagrożenie popadnięcia w populizm. Przekaz powinien być zatem zrównoważony, dzięki przedstawieniu złożoności sprawy i wnikliwej analizie jej szczegółów.

- Kolejny problem jest taki, że ogromna część mediów uprawia dziś politykę, bo dobrze sprzedaje się mocno nacechowany tożsamościowo przekaz – powiedział Warzecha.

Profesor Skarżyńska stwierdziła, że media przeceniają wiedzę przeciętnego odbiorcy w zakresie praw obywatelskich. Ten jest zaś często tzw. nierealistycznym optymistą, co znaczy, iż pozostaje w przekonaniu, że łamanie praw obywatelskich przedstawiane przez media go nie dotyczy lub sytuacja taka nigdy mu się nie przydarzy. Bardzo ważna jest także kwestia przystępnej formy przekazu.

- Ile osób reaguje, gdy słyszy, że za ścianą dochodzi do przemocy? Bardzo niewiele – argumentowała Skarżyńska, podejmując problem generalnego zaangażowania ludzi w ochronę praw obywatelskich.

Redaktor Agata Szczęśniak spytała, na ile zmiana prawa dotyczącego mediów ma szansę poprawić sytuację w zakresie dyskutowanych problemów. Być może etos pracy dziennikarza powinien być w większej mierze regulowany przez prawo stanowione? – dodała.

Zdaniem Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz ważniejsza w tej sferze jest zmiana mentalności dziennikarzy i obywateli, a nie uchwalanie nowych praw:

- Chodzi właśnie o tę reakcję na płacz za ścianą, o którym mówiła profesor Skarżyńska. Tego nie da się narzucić ustawą. To pewna wrażliwość społeczna i kwestia edukacji obywatelskiej - przekonywała. - Ich kształtowanie to nasza wspólna misja.

Dyskutowano także o języku używanym przez media. Jak ważne jest posługiwanie się językiem wrażliwym społecznie?

Zdaniem Rudzińskiej-Bluszcz semantyka kształtuje świadomość. Prawniczka uważa, że używanie form równościowych, takich jak „psycholożka”, „adwokatka” czy „osoba z niepełnosprawnością” (zamiast „niepełnosprawna”) ma wielkie znaczenie dla osób, względem których są używane. Profesor Skarżyńska dodała, że jest to istotny element tożsamości.

Zupełnie odmienny pogląd miał na ten temat Łukasz Warzecha.

- Nikt nie może zmusić mnie do posługiwania się łamanymi formami językowymi, które nie są naturalne. Implementacja takich sformułowań odzwierciadla poglądy i ja jako konserwatysta jestem temu przeciwny – stwierdził.

Z widowni padł głos, zarzucający dziennikarzom, że zbytnią wagę przywiązują do pozostawania neutralnym, podczas gdy dzisiejsza rzeczywistość polityczna wymaga jednoznacznego piętnowania naruszeń praw obywatelskich przez władzę i uczestnictwa w demonstracjach.

Jako wątpliwe ocenił jednak opowiadanie się za jedną opcją polityczną Przemysław Talkowski. Justyna Kopińska dodała, że dzięki temu, że nie angażuje się bezpośrednio w politykę, może docierać do ludzi o różnych poglądach, wzbudzać ich zaufanie i opisywać ich historie w reportażach. Z przedmówcami zgodził się Łukasz Warzecha:

- To nie my mamy stawać się aktorami rzeczywistości, ale ją opisywać. Być może gdyby zmiany legislacyjne uderzały w interes dziennikarzy, byłoby inaczej. Jednak nasze środowisko jest obecnie tak skrajnie podzielone, że nie sądzę, żebym wziął kiedykolwiek w takiej demonstracji udział – podsumował Warzecha.

Joanna Derlikiewicz, „Kultura Liberalna”

Zaburzenia adaptacyjne oraz zespół stresu pourazowego w służbach mundurowych

Data: 2017-12-09

Radzenie sobie z zaburzeniami adaptacyjnymi, zespołem stresu pourazowego w służbach mundurowych (wojsko, policja, straż pożarna), kumulacją stresu, nadużywaniem alkoholu, przemocą domowa, wymaga współpracy z organizacjami zrzeszającymi żołnierzy i funkcjonariuszy (w tym weteranów), a także organizacjami lub instytucjami (np. Klinika Psychiatrii i Stresu Bojowego WIM) prowadzącymi terapie dla osób doświadczających sytuacji kryzysowych..

W panelu wzięli udział:

  • Płk. dr n. med. Radosław Tworus - cz.p.o. Kierownika Kliniki Psyciatrii, stresu Bojowego i Psychotraumatologii WIM;
  • Izabela Solarska - Naczelnik Wydziału Psychologów Biura Kadr, Szkolenia i Obsługi Prawnej Komendy Głównej Policji
  • Ewa Sapieżyńska - specjalista programu „Prawa człowieka, gender i służby mundurowe” w Biurze Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR);
  • Mariusz Pogonowski   - Kierownik Zespołu Wsparcia Weteranów Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa.
  • Oto relacja z panelu przygotowana na gorąco

Moderator Tomasz Oklejak z BRPO rozpoczął od przedstawienia  specyfiki służb funkcjonariuszy/żołnierzy,  w szczególności w aspekcie sfery życia prywatnego. Podkreślił, że należy ułożyć współpracę pomiędzy instytucjami a organizacjami, oraz określić jak dotrzeć ze skuteczną pomocą do pokrzywdzonych.

Mariusz Pogonowski opowiedział, jak działa Zespół Wsparcia Weteranów Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa.  Następnie płk. dr Radosław Tworus przedstawił problematykę dotyczącą zdrowia psychicznego żołnierzy, w tym zaburzenia adaptacyjne, uzależnienia, inne zaburzenia psychiczne oraz zaburzenia agrawowane (nerwica roszczeniowa). Żołnierz jest trudnym pacjentem. System ubezpieczeń zdrowotnych nie zawsze jest do tego przygotowany, ale są też skuteczne sposoby pomagania żołnierzom.

Izabela Solarska włączając się w dyskusję wskazała na specyficzne aspekty funkcjonowania Policji, w tym częsty kontakt z petentem zewnętrznym najczęściej w sytuacjach kryzysowych. Z drugiej strony – zwróciła uwagę na wpływ na wypalenie zawodowe czynników związanych z samym funkcjonowaniem Policji (stres organizacyjny). Przedstawiła sposoby zapobiegania „wypaleniu zawodowemu” oraz omówiła funkcjonowanie programów profilaktycznych.

Tomasz Oklejak wskazał na pojawiający się konflikt pokoleń pomiędzy funkcjonariuszami/żołnierzami  z dużym doświadczeniem zawodowym a młodym pokoleniem rozpoczynającymi służbę.

Ewa Sapieżyńska przedstawiając funkcjonowanie i zakres zadań OBWE (ODIHR). Odniosła się do pojawiającego się problemu przemocy i agresji w służbach mundurowych, który nie jest w pełni przedstawiany opinii publicznej. Konieczne jest zwiększenie poufności w omawianej tematyce tak, aby służby mundurowe efektywnie zwalczały pojawiające się problemy zdrowia psychicznego, np. poprzez system szkoleń, przeciwdziałanie negatywnej stygmatyzacji.

Tomasz Oklejak omówił międzynarodowe trendy związane z tematyką zdrowia psychicznego służb mundurowych. Do dyskusji włączyli się pozostali paneliści wskazując na specyfikę rozwiązań polskich.

Mariusz Pogonowski wskazał na funkcjonujące instytucję „mężów zaufania” oraz inne funkcjonujące rozwiązania.

Na zakończenie Tomasz Oklejak omówił procedury antymobbingowe funkcjonujące  w służbach mundurowych.

Pytania z sali:

  • Czy psycholog obsługującego służby mundurowe zobowiązany jest zachować poufność?
  • Jakie są realne formy pomocy w służbach mundurowych?
  • Czy istnieje realne wsparcie dla funkcjonariuszy mundurowych?
  • Czy nastąpiła cykliczna ewaluacja programu Moc Tak Przemoc Nie?
  • Czy istnieje wsparcie realne psychologiczne w służbach mundurowych w tym w służbie więziennej?
  • Czy badania zdrowia psychicznego oraz mobbingu realnie odnoszą się do problemu biorąc pod uwagę specyfikę prawa polskiego i unijnego?

Zabezpieczenie emerytalne – w poszukiwaniu równowagi między możliwościami państwa a interesem ubezpieczonych

Data: 2017-12-09

Konstytucyjne prawo każdego do zabezpieczenia społecznego, w tym na wypadek niezdolności do pracy ze względu na wiek, ma swój wymiar socjalny oraz finansowy. Procesy demograficzne już w najbliższych latach prowadzić mogą do obniżenia wysokości wypłacanych emerytur oraz zagrożenia możliwości finansowania rosnących wydatków emerytalnych.

Dyskusja podczas panelu: „Zabezpieczenie społeczne - w poszukiwaniu równowagi między możliwościami państwa a interesem ubezpieczonych”, koncentrowała się na poszukiwaniu odpowiedzi, jak w obliczu wyzwań demograficznych, technologicznych oraz na rynku pracy pogodzić cele długoterminowej stabilności finansów publicznych z oczekiwaniami społecznymi, w tym również rozwiązań dotyczących samego systemu emerytalnego. Wprowadzone w ostatnich latach zmiany do systemu emerytalnego, a następnie częściowe wycofanie się z nich (wiek emerytalny) przyniosły w efekcie obniżenie zaufania społecznego do systemu emerytalnego.

W panelu wzięli udział eksperci specjalizujący się w dziedzinie zabezpieczenia emerytalnego:

  • dr Kamila Bielawska
  • dr Janina Petelczyc
  • dr Piotr Lewandowski
  • dr Paweł Wojciechowski.

Dyskutanci odnosili się do zasadniczych kwestii związanych ze zmianami obecnego systemu emerytalnego, a w szczególności do:

  • celowości i możliwości utrzymania zasady ekwiwalentności wobec presji niskich emerytur i rosnących nierówności,
  • tego,  jakie powinny być gwarancje państwa w zakresie wysokości świadczeń na tle doświadczeń innych krajów dotyczących najniższych świadczeń, takich jak emerytura minimalna, emerytura obywatelska czy minimalny dochód gwarantowany,
  • tego, jak zminimalizować ryzyko braku stabilności finansów publicznych wobec oczekiwań społecznych,
  • tego, jakie zmiany systemu są nieuniknione wobec tych wyzwań, jaką rolę powinien odegrać powszechny system emerytalny, a jaką tzw. trzeci filar,
  • tego, jakie działania są konieczne i możliwe w celu wydłużenia karier zawodowych.

Dyskusja podczas debaty panelowej dowiodła, że w najbliższych latach konieczne będą działania modyfikujące dotychczasowe rozwiązania systemu emerytalnego. Muszą one mieć charakter kompleksowy i dotyczyć zarówno zmian konstrukcyjnych (nowe filary), jak i parametrycznych (staż ubezpieczenia, wiek emerytalny).

Niezbędne są także rozwiązania służące wydłużeniu kariery zawodowej i dłuższemu życiu w zdrowiu.

Realność tych zmian musi być wypracowana w toku debaty o charakterze społecznym, jednak konstruując system zabezpieczenia społecznego należy pamiętać, że możliwości państwa = możliwościom przyszłych podatników (i ubezpieczonych).

 

Starzenie się w miejscu zamieszkania – prawem osób starszych – odpowiedzialnością wspólnot lokalnych

Data: 2017-12-08

Zapewnienie prawa osób starszych do starzenia się u siebie, w swoim miejscu zamieszkania, prawa do decydowania o sobie i bycia pełnoprawnym członkiem społeczności lokalnej, jest sprawą kluczową obecnych i nadchodzących lat.

Do pracy nad tym zobowiązane są władze centralne jak i lokalne, a także wszystkie instytucje i organizacje społeczne, dla których sprawy osób starszych znajdują się w kręgu priorytetów.

Eksperci z Komisji ds. Osób Starszych działającej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich we współpracy z wybitnymi specjalistami pod kierunkiem prof. Barbary Szatur-Jaworskiej i prof. Piotra Błędowskiego opracowali Monografię System wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania. Przegląd sytuacji. Propozycja modelu  (patrz link pod relacją), w której zawarto opisy działań w konkretnych dziedzinach 7 obszarów tematycznych (bezpieczeństwo ekonomiczne, zdrowie, opieka, bezpieczeństwo w środowisku zamieszkania, czas wolny, edukacja, mieszkalnictwo).

Model wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania był prezentowany na spotkaniach rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara m.in. w Lesznowoli, Miechowie, Krapkowicach, Sosnowcu, Lesznie (woj. wielkopolskie), Stargardzie, Nowym Mieście Lubawskim i Wrocławiu.

Konsultacje z samorządami i organizacjami społecznymi mają pomóc w wypracowaniu rozwiązań, które będzie można wdrożyć w każdej gminie i w każdej społeczności.

Mają także zwrócić uwagę na konieczność prowadzenia kompleksowych, skoordynowanych działań, uwzględniając przy tym indywidualne potrzeby osoby starszej, co będzie także alternatywą dla opieki w domu pomocy społecznej. Ograniczenia wynikające z zaawansowanego wieku nie mogą być przyczyną wykluczenia osób starszych z życia społecznego, ani pozbawiać możliwości pozostania w swoim mieszkaniu.

Do współpracy zaproszono ekspertów w projektowaniu usług publicznych, aby wspólnie z wybranymi samorządami tworzyć wzorcowe narzędzia do wdrażania modelu w praktyce lokalnej.

Do katalogu podstawowych wartości, jakie stanowią aksjologiczne ramy modelu należą: godność, podmiotowość jednostki, wolność wyboru, wolność wyrażania pragnień (preferencji) i opinii, sprawiedliwość społeczna, równość (rozumiana jako przeciwieństwo dyskryminacji), solidarność.

Do rozmowy o modelu wsparcia na Kongresie Praw Obywatelskich zostali zaproszeni: prof. Barbara Szatur-Jaworska, dr Zofia Szweda-Lewandowska – współautorki publikacji System wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania, Ewa Sowa – wiceprezydent Stargardu i Jacek Jaśkowiak – prezydent Poznania – przedstawiciele miast, w których funkcjonuje wsparcie osób starszych w różnych dziedzinach życia. Spotkanie prowadziła Barbara Imiołczyk, dyrektorka Centrum Projektów Społecznych w BRPO.

Prof. B. Szatur-Jaworska przedstawiła krótką prezentację systemu wsparcia, w której omówiła m.in. znaczenie przyjaznego środowiska z uwzględnieniem roli rodziny, przyjaciół, wolontariuszy, instytucji pomocowych, specjalistów. Wskazała, jak ważne jest zapewnienie seniorom poczucia bezpieczeństwa zarówno w przestrzeni publicznej, jak i ekonomicznego. Przytoczyła także wybrane wnioski z badań nt. Dostępności wsparcia środowiskowego dla osób starszych, przeprowadzonych wśród przedstawicieli gmin na Dolnym Śląsku.

Dr Zofia Szweda-Lewandowska opowiedziała o niezbędnych działaniach, które spowodują, że wsparcie środowiskowe będzie faktyczną alternatywą do opieki instytucjonalnej dla osób niesamodzielnych. Konieczne jest zwiększenie zasobu osobowego i materialnego opiekunów, przełamywanie barier stawianych przez osoby starsze.

Prezydent Ewa Sowa opowiedziała o doświadczeniach Stargardu pokazując i źródła sukcesu i wskazując bariery, trudności w prowadzeniu projektów wspierających osoby starsze.

Samorząd Stargardu jest ciepły i przyjaznym osobom potrzebującym. Źródła sukcesu to: myślenie strategiczne, przyszłościowe i umiejętność współpracy oraz dostrzeganie różnorodności osób i ich potrzeb. Wykorzystywanie nowych technologii, potencjału osób starszych. W opiekę nad osobami niesamodzielnymi, które nie chcą opuszczać swoich mieszkań włączają się wolontariusze – współmieszkańcy tworząc mocne więzy wspólnotowości. Przy samorządzie działa zespół doradczy który zainicjował staranie o przyznanie tytułu „Stargard miasto przyjazne seniorom”.

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania zapoznał uczestników z innowacyjnymi działaniami na rzecz seniorów, które funkcjonują i się sprawdzają w życiu codziennym. W Poznaniu funkcjonują programy m.in. „złota rączka”, bilet senioralny dla osób po 65. roku życia, program „taksówki” (2-3 razy w miesiącu senior może taksówką dojechać na cmentarz, do urzędu i do lekarza). Senior raz na dwa tygodnie może zamówić książkę do domu. Potrzeby są bardzo zróżnicowane. W Poznaniu wszystko, co jest robione dla seniorów, jest z nimi uzgadnianie. Preferuje się inwestowanie w rzeczy potrzebne dla ludzi niekoniecznie wymagające dużych nakładów.

W dyskusji uczestnicy zwrócili uwagę .in. na potrzebę współpracy międzypokoleniowej, aktywizacji osób starszych, problemie „więźniów 4 piętra” oraz roli dps-ów.

Model dotyka rzeczy ważnych:

  1. Diagnoza partycypacyjna, obywatelska – włączanie w diagnozę osób, których problemy chcemy rozwiązywać
  2. Pieniądze są ważne ale nie wszędzie konieczne. Ważne są drobiazgi (np. stawianie ławeczek)
  3. Uwzględnienie potrzeb lokalnych w strategiach działania.
  4. Aktywność w starszym wieku trzeba rozumieć bardzo szeroko. Największą barierą jest samotność osób starszych.
  5.  DPS-y to zasób lokalny, który może być wykorzystany do prowadzenia działań dla lokalnej społeczności. 

Praca, wolność, solidarność – Dylematy (pół)peryferyjnych społeczeństw

Data: 2017-12-08

W jaki sposób uczynić polską pracę bardziej innowacyjną, jak podwyższyć status pracy i pracowników, jaka powinna być treść pojęcia solidarności oraz jak pojmować prawa pracownicze i prawa pracownika w warunkach społecznej gospodarki rynkowej?

Do dyskusji wprowadziło zebranych wystąpienie prof. A. Sobczyka, który mówił o prawnym charakterze zakładu pracy i wynikających z tego konsekwencji dla rozumienia praw pracowniczych i praw pracownika oraz wspólnotowości.

Wiele uwagi poświęcił także pojęciu solidarności oraz pozycji i roli związków zawodowych. W jego ocenie ukazuje to prawo pracy jako prawo publiczne, a pracodawcę jako podmiot administrujący. Pracodawca zajmuje się zatem polityką społeczną, a przedsiębiorca pokrywa związane z tym koszty.

Kolejni uczestnicy panelu koncentrowali się w szczególności na procesach wspierających status pracy, a więc na kwestiach materialnych i symbolicznych i konsekwencjach tych zjawisk dla kultury obywatelskiej (prof. J. Sowa).

Wiele uwagi poświęcili dylematom (pół)peryferyjnych społeczeństw opartych na tradycyjnym pomyśle.

W toku dyskusji wskazali na warunki, których spełnienie jest niezbędne w celu zmniejszenia luki średniego rozwoju i włączenia Polski do centrum rozwoju gospodarki opartej na wiedzy (prof. J. Hryniewicz). 

Wskazywali na możliwości tworzenia prawa pracy przeciwdziałającego przedmiotowemu traktowaniu pracownika i utowarowieniu pracy, a także na zadania przedstawicieli nauki prawa pracy ukierunkowane na poprawę kultury pracy w Polsce (prof. A. Musiała).

Debata unaoczniła wielość przyczyn powodujących niską kulturę pracy w Polsce. Wyzwaniem jest podjęcie działań ukierunkowanych na pogłębienie społecznego wymiaru pracy i przeciwdziałanie przedmiotowemu traktowaniu pracowników, a pracy jako towaru.

Uczestnicy dyskusji zgodzili się, że barierami są także niskie płace oraz dominujący styl kierowania pracownikami. Bez znaczącego poglębienia innowacyjności polskiej pracy nie będzie możliwe w najbliższej przyszłości włączenie Polski do centrum rozwoju gospodarki.

Debatę zakończyła konkluzja, że  nie ma godności (wolności) bez godnej pracy.

Zasada równego traktowania w relacjach horyzontalnych

Data: 2017-12-08

„Czy dyskryminacja w dostępie do usług jest w Polsce zakazana?” – między innymi na to pytanie odpowiedzi szukali uczestnicy I Kongresu Praw Obywatelskich. 

Problem przestrzegania zasady równego traktowania w relacjach między podmiotami prywatnymi w Polsce –  obywatelami i przedsiębiorcami – stale budzi kontrowersje.

Przedstawiciele nauki prawa nie są zgodni co do faktycznego zakresu ochrony przyznanego w art. 32 Konstytucji RP – zakazu dyskryminacji w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

Właściwego poziomu ochrony nie zapewnia też ustawa „o równym traktowaniu” (ustawa z dnia 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania), która w obszarze dostępu do dóbr i usług obejmuje wyłącznie przesłanki narodowości, rasy, pochodzenia etnicznego i płci.

Do Biura RPO trafia coraz więcej skarg odnoszących się do naruszenia zasady równego traktowania przez prywatnego usługodawcę lub przedsiębiorcę.

W ramach I Ogólnopolskiego Kongresu Praw Obywatelskich w panelu dotyczącym tego zagadnienia udział wzięli: dr hab. Anna Zawidzka-Łojek (kierowniczka Katedry Prawa Europejskiego i Podyplomowych Studiów Prawa Unii Europejskiej na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego), prof. dr hab. Piotr Machnikowski (specjalista w zakresie prawa cywilnego, radca prawny, były członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego) oraz dr Witold Borysiak (adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz w Instytucie Wymiaru Sprawiedliwości). Panel prowadziła adw. Anna Mazurczak, Naczelniczka Wydziału Prawa Antydyskryminacyjnego w Zespole ds. Równego Traktowania w Biurze RPO.

Czy dyskryminacja w relacjach horyzontalnych jest niezgodna z prawem, a jeśli tak, to w jakim zakresie?

Prof. Zawidzka-Łojek wskazała, że zasada równości (a w jej ramach zakaz dyskryminacji) stanowi fundament prawa Unii Europejskiej. Pomimo braku wyraźnej podstawy prawnej do wyinterpretowania zakazu dyskryminacji w relacjach horyzontalnych, Trybunał Sprawiedliwości w kilku orzeczeniach zastosował tę zasadę również w relacjach pomiędzy podmiotami prywatnymi. Trzeba jednak pamiętać, że zakres zastosowania prawa unijnego jest ograniczony. Najszersza ochrona ma miejsce w sferze gospodarczej (w ramach swobód rynku wewnętrznego).

Dr Borysiak podkreślił, że adresatem normy art. 32 Konstytucji są podmioty władzy publicznej. Ustawodawca powinien jednak normować relacje pomiędzy jednostkami (na poziomie ustawowym) w sposób zgodny z dyrektywą konstytucyjną – zasadą równości i zakazem dyskryminacji. Można mieć wątpliwości, czy niepełna ochrona zapewniania przez ustawę o równym traktowaniu realizuje w pełni tę dyrektywę konstytucyjną.

W ocenie prof. Machnikowskiego poziom ochrony przed dyskryminacją zapewniony na poziomie ustawowym jest niewystarczający, a zakres tej ochrony niekompletny. Ustawa o równym traktowaniu zapewnia ochronę przed dyskryminacją tylko ze względu na określone cechy oraz tylko w niektórych obszarach życia społecznego, takich jak kształcenie czy dostęp do usług. Na podstawie ustawy o równym traktowaniu można dochodzić naprawienia szkody niezależnie od winy sprawcy naruszenia prawa, a osoba pokrzywdzona dyskryminacją musi jedynie uprawdopodobnić naruszenie zasady równego traktowania. Jest to prostsze niż dochodzenie naprawienia szkody na podstawie kodeksu cywilnego. Niektórzy przedstawiciele doktryny wskazują jednak, że nie każdy przypadek dyskryminacji jest jednocześnie naruszeniem godności osoby, czyli naruszeniem dobra osobistego.

Przedstawicielka Biura RPO zwróciła uwagę na ograniczone kompetencje przysługujące RPO w relacjach pomiędzy podmiotami prywatnymi, również w sferze równego traktowania. Istnieją też wątpliwości co do zakresu kompetencji przysługujących innym organom obowiązanym do reagowania na przypadki naruszenia zasady równego traktowania, takim jak UOKiK czy Rzecznik Praw Pacjenta.

Poruszono też problem zasady wolności gospodarczej (swobody zawierania umów) w kontekście ochrony przed dyskryminacją.

Pojawiły się głosy, że każdy przedsiębiorca ma prawo do odmowy zawarcia umowy z dowolną osobą, jednakże jeżeli powód zawarcia umowy jest dyskryminacyjny, to przedsiębiorca ten powinien ponieść odpowiedzialność (np. konieczność zapłaty odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania).

Wnioski:

  • Naruszenie zasady równego traktowania prowadzi do naruszenia godności osoby dyskryminowanej. Godność jest podstawową wartością w chrześcijańskim społeczeństwie.  
  • Środki ochrony już istniejące w Polsce nie zapewniają efektywnej realizacji prawa do równego traktowania. Odpowiednie stosowanie obecnie obowiązujących przepisów mogłoby jednakże zwiększyć ochronę przed dyskryminacją.
  • Ważne jest zwiększanie świadomości społeczeństwa, sędziów i profesjonalnych pełnomocników reprezentujących osoby dyskryminowane.

Jak uczyć o prawach człowieka w świecie rozchwianych emocji i wartości?

Data: 2017-12-08

„Prawo człowieka to prawo, żeby być sobą. Janusz Korczak mówił, że  »dziecko nie dopiero będzie człowiekiem, ale już jest«. Powinniśmy pracować zgodnie z duchem tego cytatu” - mówiła w swoim wystąpieniu dr Krystyna Starczewska, współtwórczyni i dyrektorka Zespołu Społecznych Szkół Ogólnokształcących „Bednarska”.

Rzeczywistość zmienia się na naszych oczach, zwłaszcza w dziedzinie komunikacji i edukacji. Podczas dyskusji paneliści starali się znaleźć odpowiednie metody i język do tego aby uczyć o uniwersalnych problemach we współczesnym świecie. Panel miał również na celu zastanowienie się nad metodami tworzenia wspólnych systemów wartości, w drodze konsensusu, z pomocą autorytetów, a także na inne sposoby.

W panelu wzięli udział dr Krystyna Starczewska (wieloletnia przewodnicząca zarządu Krajowego Forum Oświaty Niepublicznej), Robert Ciupa (dyrektor Ślaskiego Centrum Wolności i Solidarności), Natalia Zarańska (pedagożka szkolna, reżyserka musicali), Ewa Sapieżyńska (Biuro Insytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE), oraz Roman Kurkiewicz (dziennikarz publicysta, wykładowca akademicki). Dyskusję moderował Andrzej Stefański z Biura RPO.

Dr Krystyna Starczewska swoje wystąpienie zaczęła od podkreślenia tego, że aby odpowiednio uczyć młodych ludzi o prawach człowieka, niezbędne jest ich zrozumienie przez uczniów. Bardzo duże znaczenie ma tutaj demokratyczny charakter edukacji, którego przeciwieństwem jest model autorytarny, mający na celu zbudowanie określonego, jednolitego charakteru dziecka.

Niestety nie jest to łatwe, o czym świadczą uwagi Romana Kurkiewicza, który mówił, że na poziomie akademickim, wśród studentów, problemem jest pasywność, brak umiejętności wejścia w spór i podważenia autorytetu. W odniesieniu do rzeczywistości medialnej Kurkiewicz zwrócił uwagę na to, że podczas 30 lat trwania III RP nie udało zbudować mediów publicznych, co jest gigantyczną porażką także na polu edukacyjnym.

Dr Ewa Sapieżyńska zwróciła uwagę, że nauczanie o prawach człowieka musi się opierać na solidarności i empatii. Mark Twain napisał, że „Człowiek to jedyne zwierzę, która potrzebuje opowiadać historię, aby zrozumieć, kim jest”. Dlatego, według Sapieżyńskiej, tak ważny jest odpowiedni storytelling i narracja dotycząca praw człowieka. Przedstawicielka OBWE podkreśliła, że niezbędny jest emocjonalny, ale prawdziwy przekaz, do którego mogą służyć media społecznościowe czy miejskie gry terenowe.

Natalia Zarańska opowiedziała o swojej pasji teatralnej, którą przełożyła na współpracę z młodzieżą, tworząc w małym mieście musical na kanwie tematyki praw człowieka. Początkowo spotkał się on z negatywnymi reakcjami partii rządzącej i lokalnej społeczności, ale w późniejszym czasie zyskał ogromną popularność i został wystawiony w prestiżowym teatrze musicalowym w Gdyni.

Robert Ciupa przedstawił swoje doświadczenia w zakresie pracy dotyczącej upamiętnienia górników, którzy zginęli podczas strajków w katowickiej kopalni „Wujek”. Przedstawiciele Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności zdecydowali się na uczenie o tej tragedii, poprzez opowiadanie personalnych historii strajkujących górników. „Dzięki odbrązowieniu wydarzeń z »Wujka« i odwołaniu się do emocji, spersonalizowaliśmy tę historię. Umożliwiliśmy młodym ludziom zidentyfikowanie się z historycznymi postaciami” - mówił Ciupa

Paneliści odnieśli się do głosów z sali, poruszających temat braku krytycznego myślenia, wśród młodzieży. Dr Starczewska odpowiedziała, że problemem jest pamięciowe uczenie oderwanych od siebie dyscyplin, co wzmacnia wprowadzona przez Prawo i Sprawiedliwość reforma szkolnictwa. „Krytycznego myślenia można nauczyć dzieci poprzez filozofię czy historię sztuki, a nie przez wychowanie patriotyczne” - konkludowała Starczewska, z którą zgodzili się pozostali uczestnicy panelu.

W dalszej części dyskusji został poruszony temat stosunku Polaków do uchodźców. Według panelistów główną przyczyną niechęci polskich obywateli do obcych jest niewiedza spowodowana przez brak reakcji władz, które powinny wprowadzić odpowiednie programy edukacyjne. Przywołany został również przykład polskiej literatury romantycznej, która w większości była tworzona przez poetów będących uchodźcami. W związku z apatyczną postawą państwa dyskutanci stwierdzili, że niezbędne jest kształcenie uzupełniające, równoległe do tego propagowanego przez Ministerstwo Edukacji.

W części podsumowującej paneliści podkreślili znaczenie stworzenia alternatywnych metod nauczania, tak aby zainteresować młodych ludzi tematem wartości uniwersalnych i stworzyć swoistą modę na prawa człowieka.

Jakub Bodziony, „Kultura Liberalna”