Godło RP
Zawartość
Liczba całkowita wyników: 237

Art. 69 – Pomoc na rzecz osób z niepełnosprawnościami

Osobom niepełnosprawnym władze publiczne udzielają, zgodnie z ustawą, pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej.

CO TO ZNACZY?

Artykuł ten formułuje zasadę polityki państwa, nie przybiera zaś formy prawa podmiotowego. Przepis ten wyraźnie wskazuje na określone obowiązki, leżące po stronie władz publicznych. Nie można więc wyprowadzić z niego roszczeń dla jednostki.

Przepis ten ma ścisły związek z zasadą godności jednostki. Udzielenie pomocy osobom z niepełnosprawnościami, tak by mogły prowadzić życie w społeczeństwie, dotyczyć ma trzech dziedzin:

  • zabezpieczenia egzystencji (pokrywa się to częściowo z normą wynikającą z art. 67 ust. 1, odrębne uregulowanie sytuacji osób z niepełnosprawnościami sugeruje dopuszczalność przyznania im pewnych preferencji);
  • przysposobienia do pracy (w tym tworzenie programów szkoleniowych i przygotowawczych, wprowadzanie zachęt i ułatwień);
  • komunikacji społecznej (w tym tworzenie odpowiedniej infrastruktury).

Sposób i zakres tej pomocy ma określać ustawa.

Data początkowa
np.: 08/2019
Data końcowa
np.: 08/2019
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

RPO ponawia postulat deinstytucjonalizacji wsparcia osób z niepełnosprawnościami oraz seniorów

Data: 2019-08-13
  • Osoby z niepełnosprawnościami i seniorzy przebywają w dużych instytucjach opieki - nawet jeśli tego nie chcą, bo wciąż nie mają właściwego wsparcia w lokalnej społeczności
  • RPO ponownie dopomina się od rządu o kompleksową strategię deinstytucjonalizacji systemu wsparcia dla tych osób - połączoną z odejściem od instytucji ubezwłasnowolnienia
  • Polskę zobowiązują do tego m.in. rekomendacje Komitetu ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych z 2018 r. 
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożeny Borys-Szopy

Osoby z niepełnosprawnościami i osoby starsze powinny mieć możliwość niezależnego życia. Przewiduje to m.in. Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Chodzi o to, aby w pełni i w sposób równy z innymi mogły one korzystać ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności. Osoby takie muszą mieć możliwość decyzji co do tego, gdzie i z kim będą mieszkać, a nie być zobowiązywane do mieszkania w szczególnych warunkach (DPS-ach, domach seniora itp.).

Cel ten można osiągnąć dzięki deinstytucjonalizacji, czyli przejściu do wsparcia na poziomie społeczności lokalnych. Założeniem jest zastąpienie oferowania miejsc w dużych instytucjach, jak DPS-y, wsparciem w postaci mieszkania chronionego lub korzystania z usług asystenta osobistego. Proces ten odnosi się także do systemu ochrony zdrowia psychicznego - główny ciężar powinien zostać przeniesiony z dużych szpitali psychiatrycznych na świadczenie pomocy w lokalnych wspólnotach.

Problem ten był już wielokrotnie sygnalizowany rządowi przez RPO. W listopadzie 2017 r. RPO wraz z 54 organizacjami społecznymi skierował do premiera apel w tej sprawie. Wskazano, że liczba DPS-ów stale rośnie. Podkreślono niedostateczny rozwój alternatywnych form wsparcia wobec nich.  Apelowano o przyjęcie Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji.

W sierpniu 2018 r. RPO ponownie napisał do rządu, że seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami nadal skazywani są na przeprowadzkę do dużych instytucji opieki, nawet jeśli tego nie chcą – nie ma bowiem dla nich właściwego wsparcia w miejscu zamieszkania. 

Rząd odpowiedział, że nie widzi potrzeby przyjmowania Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji, ponieważ stosowane są inne narzędzia. A w ich ramach co roku 900 osób powraca z DPS-ów do społeczności lokalnych.

Rekomendacje Komitetu ONZ i wymogi UE

Problem nabiera jednak nowego znaczenia w kontekście rekomendacji wydanych we wrześniu 2018 r. przez Komitet ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych oraz procedowanego obecnie projektu nowelizacji ustawy o pomocy społecznej oraz ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.

Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych, ratyfikowana w 2012 r. przez Polskę, nakłada na państwa-strony obowiązek podjęcia skutecznych i odpowiednich środków w celu umożliwienia osobom z niepełnosprawnościami życia w społeczności lokalnej. Osoby z niepełnosprawnościami mają mieć możliwość wyboru miejsca zamieszkania, na zasadzie równości z innymi i nie być zobowiązywane do mieszkania w szczególnych warunkach. Zgodnie z Kartą Praw Podstawowych UE  także osoby starsze mają prawo do godnego i niezależnego życia.

W myśl Rekomendacji CM/Rec(2014)5 Komitetu Ministrów Rady Europy dla państw członkowskich w sprawie promocji praw osób starszych, wsparcie dla seniorów powinno być świadczone w społecznościach lokalnych.

Według Ogólnoeuropejskich Wytycznych Przejścia od Opieki Instytucjonalnej do Opieki Świadczonej na Poziomie Społeczności Lokalnych, niezbędne jest stworzenie krajowych i regionalnych planów działania na rzecz deinstytucjonalizacji i rozwoju usług na poziomie lokalnym. Wytyczne podkreślają potrzebę przyjęcia regulacji ustawowych zapewniających dostęp do usług wsparcia w społecznościach lokalnych oraz zaprzestania tworzenia dużych instytucji opiekuńczych.

Deinstytucjonalizacja nie polega wyłącznie na rezygnacji z instytucji. Należy ją postrzegać w szerszym kontekście zmiany podejścia do osób z niepełnosprawnościami i osób starszych. Chodzi bowiem m.in. o: 

  • odejście od medycznego modelu niepełnosprawności na rzecz modelu społecznego, 
  • zniesienie ograniczeń zdolności do czynności prawnych osób z niepełnosprawnościami (ubezwłasnowolnienie), 
  • zmiany w systemie ochrony zdrowia, zabezpieczenia społecznego i edukacji. 

Chodzi także o zindywidualizowanie wsparcia oraz branie pod uwagę woli i preferencji osób, na których rzecz te usługi są świadczone. Wymaga to zatem koordynacji działań na wielu płaszczyznach.

Tymczasem w Polsce nie ma kompleksowej strategii dla przeprowadzenia tego procesu. Zauważył to Komitet ds. Praw Osób Niepełnosprawnych, który w rekomendacjach dla Polski uznał brak zmian za jeden z dwóch głównych problemów we wdrażaniu Konwencji. Komitet zarekomendował Polsce przyjęcie konkretnych planów działania na rzecz deinstytucjonalizacji i wyznaczenie ram czasowych przejścia osób z instytucji do życia w społeczności lokalnej. W ocenie Komitetu należy podjąć pilne działania gwarantujące prawidłowe wykorzystanie funduszy unijnych na deinstytucjonalizację. Wymaga to systemowej transformacji, która obejmuje zamknięcie zakładów opiekuńczych i eliminację przepisów ws. instytucjonalizacji. Powinno temu towarzyszyć ustanowienie programu zindywidualizowanych usług wsparcia, obejmujących m.in. plan przejściowy z budżetem i ramami czasowymi.

Co trzeba zmienić

Mimo to dotychczas jednak nie rozpoczęto prac nad kompleksowym wdrożeniem postanowień Konwencji oraz zaleceń Komitetu.

Dlatego Rzecznik zwraca uwagę minister Bożenie Borys-Szopie na potrzebę przeprowadzenia zmian legislacyjnych w art. 53 ustawy z 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej, który reguluje zasady mieszkalnictwa chronionego. W ustawie powinno się znaleźć wyraźne wskazanie, że mieszkania te są kameralną formą wsparcia. Należy również wprowadzić zakaz tworzenia licznych mieszkań tego typu w jednym budynku. Wskazany byłby także zapis o włączeniu mieszkańców w społeczność lokalną. Ważne jest dopuszczenie do korzystania z mieszkań chronionych osób potrzebujących całodobowego wsparcia.

Konieczne są też rozwiązania zwiększające gwarancje przestrzegania praw osób, które w dalszym ciągu przebywają w instytucjach. Częściowo na tę potrzebę odpowiada projekt noweli ustawy o pomocy społecznej i ustawie o ochronie zdrowia psychicznego. Zawiera on niektóre zmiany postulowane przez RPO - ws. określenia trybu możliwości ograniczenia samodzielnego wychodzenia mieszkańców DPS-ów i placówek zapewniających całodobową opiekę w ramach działalności gospodarczej poza ich teren. 

Rzecznik z satysfakcją przyjął uwzględniony w tym projekcie obowiązek zgody sądu na umieszczenie osoby ubezwłasnowolnionej w placówce zapewniającej całodobową opiekę w ramach działalności gospodarczej. Dla pełnej jednak zgodności projektu z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Konstytucyjnego w ustawie należałoby wprost ująć zobowiązanie sądu do uwzględnienia racjonalnie wyrażanej woli osoby ubezwłasnowolnionej.

Pozytywnie należy także ocenić propozycję ustanawiającą limit osób mieszkających w jednym budynku w placówce zapewniającej całodobową opiekę w ramach działalności gospodarczej. Przyjęty limit 100 osób jest jednak zdecydowanie zbyt wysoki. Nie odpowiada on rekomendacjom Komitetu ds. Praw Osób Niepełnosprawnych i opóźni deinstytucjonalizację. 

W projekcie brakuje też określenia maksymalnej liczby osób, które mogą mieszkać w jednym budynku w ramach DPS. Nie ma też regulacji, które stopniowo zmniejszałyby liczbę mieszkańców w istniejących DPS-ach.

Warunkiem wstępnym efektywnej deinstytucjonalizacji jest zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej systemem wspieranego podejmowania decyzji - co Rzecznik wielokrotnie postulował. Ubezwłasnowolnienie stoi w sprzeczności z Konwencją. Osoby ubezwłasnowolnienie często są pozbawione możliwości realnego wpływu na własne życie, co powoduje, że częściej trafiają do instytucji. Już sama możliwość ubezwłasnowolnienia negatywnie wpływa na społeczny odbiór osób z niepełnosprawnościami. Są postrzegane jako  „niesamodzielne” i „wymagające opieki” - co ma uzasadniać znaczną ingerencję osób trzecich w ich życie. 

Adam Bodnar zwrócił się do minister Bożeny Borys-Szopy o podjęcie niezbędnych działań na rzecz zintensyfikowania procesu deinstytucjonalizacji, zgodnie z rekomendacjami Komitetu ONZ, w tym przede wszystkim - o opracowanie kompleksowej strategii deinstytucjonalizacji. Poprosił też o uwzględnienie uwag do projektu zmian ustawy o pomocy społecznej i o ochronie zdrowia psychicznego. 

XI.503.4.2016

RPO: studia techniczne powinny uczyć także zasad uniwersalnego projektowania

Data: 2019-07-23
  • W Polsce nadal wiele jest obiektów z niedogodnościami, które ograniczają lub wręcz uniemożliwiają korzystanie z nich osobom z niepełnosprawnościami
  • Powstają też rozwiązania nie spełniające wymogu dostępności, choć teoretycznie mają ją zapewnić - np. platformy przyschodowe, z których korzystanie wymaga asysty
  • Wciąż za mała jest wiedza o takim projektowaniu budynków, produktów i usług, aby były użyteczne dla wszystkich, na zasadzie równości
  • Dlatego RPO postuluje, by do studiów technicznych wprowadzić przedmioty poszerzające wiedzę o zasadach uniwersalnego projektowania

Uniwersalne projektowanie to takie, które tworzy przestrzeń, produkty i uslugi użyteczne dla wszystkich, w możliwie największym stopniu, bez potrzeby adaptacji lub specjalistycznego projektowania (np. wejście do budynku z poziomu gruntu, bez schodów i potrzeby budowy podjazdu).  Służy to nie tylko osobom z niepełnosprawnościami, ale też wszystkim innym, np. tym o czasowo ograniczonej sprawności, osobom starszym czy rodzicom z małymi dziećmi.

Pojęcie uniwersalnego projektowania definiuje ratyfikowana przez Polskę Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Zobowiązuje ona państwa-strony do popierania tej zasady przy tworzeniu norm i wytycznych. Obowiązek jej wdrażania zasygnalizowano w rekomendacjach wydanych we wrześniu 2018 r. dla Polski przez Komitet ds. Praw Osób Niepełnosprawnych, badający przestrzeganie przepisów Konwencji. 

Uniwersalne projektowanie wciąż za rzadkie 

- Niestety, wiedza o zasadach uniwersalnego projektowania jest wśród architektów i projektantów wciąż niewystarczająca - wskazuje Adam Bodnar. Ich nieznajomość powoduje stosowanie rozwiązań, które nie spełniają wymogów dostępności, choć teoretycznie mają ją zapewnić.

Przykładem rozwiązania, który w odbiorze większości społeczeństwa ma służyć osobom o obniżonej sprawności, lecz stoi w oczywistej sprzeczności z ideą uniwersalnego projektowania, są platformy przyschodowe. Osoby z niepełnosprawnościami poruszające się na wózkach korzystają z nich niechętnie, bo nie mogą tego robić samodzielnie, ale wyłącznie z pomocą obsługi.

Krytyczne ustalenia Najwyższej Izby Kontroli

Jak wykazała Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z października 2018 r., w Polsce nie tylko nie są stosowane zasady uniwersalnego projektowania, ale ogólnie nie jest zapewniana dostępność przestrzeni publicznej. Niepokoi zwłaszcza fakt, że dotyczy to również nowych inwestycji. Ocena NIK 94 obiektów z 24 gmin pod kątem ich dostępności dla osób z ograniczoną sprawnością wykazała, że żaden z nich nie był wolny od barier, rozwiązań lub niedogodności ograniczających lub wręcz uniemożliwiających korzystanie z nich przez osoby z niepełnosprawnościami na zasadzie równości z innymi.

Rozwiązań służących takiej dostępności nie uwzględniono też w dokumentacji już zrealizowanych bądź zaplanowanych działań w przestrzeni publicznej (33 z 84 skontrolowanych przez  NIK).

Kroki w dobrą stronę

W ocenie RPO ważnym krokiem związanym z implementacją zasad projektowania uniwersalnego jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/882 z 17 kwietnia 2019 r. w sprawie wymogów dostępności produktów i usług, zwana Europejskim Aktem o Dostępności. Zawiera ona  oczekiwaną przez środowisko osób z niepełnosprawnościami regulację - powszechnie używane produkty i usługi mają się stawać coraz bardziej dostępne dla wszystkich, niezależnie od ich sprawności.

W Sejmie trwają zaś prace nad rządowym projektem ustawy o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (druk sejmowy nr 3524). W ocenie Rzecznika jest to ważny i potrzebny krok we wdrażaniu postanowień Konwencji. Budujące jest zwłaszcza przyjęcie w projekcie szerokiej definicji osoby ze szczególnymi potrzebami (a nie z niepełnosprawnością), a także uznanie zasad uniwersalnego projektowania.

Studia techniczne powinny dawać odpowiednią wiedzę

Adam Bodnar wskazuje jednak, że do skutecznej implementacji zasad uniwersalnego projektowania konieczna jest ich powszechna znajomość wśród absolwentów kierunków technicznych, którzy będą autorami projektów. Podkreślono to w rezolucji Komitetu Ministrów Rady Europy ResAP(2001)1 z 15 lutego 2001 r. w sprawie wprowadzenia zasad uniwersalnego projektowania. Stwierdza ona, że zasady uniwersalnego projektowania powinny być wprowadzone do programów nauczania wszystkich zawodów związanych z tworzeniem środowiska zabudowanego, w tym architektów, inżynierów, urbanistów.

Niestety, na polskich uczelniach dotychczas to nie nastąpiło. Tymczasem pozwoliłoby to uniknąć projektowania rozwiązań tylko pozornie dostosowanych lub powodujących dyskomfort u osób niepełnosprawnych. Uczuliłoby też studentów na potrzeby osób ze wszystkimi rodzajami niepełnosprawności. Sprawa nabiera również nowego znaczenia w związku ze procesem starzeniem się polskiego społeczeństwa.

Dlatego Rzecznik zwrócił się do wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina o rozważenie wprowadzenia do programów nauczania na kierunkach technicznych przedmiotów poszerzających wiedzę studentów o zasadach uniwersalnego projektowania.

XI.815.29.2019

Dzieci potrzebujące specjalnego kształcenia powinny mieć swobodę wyboru szkoły

Data: 2019-07-22
  • Ojciec niesłyszącego ucznia zwrócił Rzecznikowi Praw Obywatelskich uwagę, że dzieci potrzebujące kształcenia specjalnego są objęte rejonizacją – nie mają prawa do nauki poza powiatem, nawet jeśli jest tam szkoła lepiej dostosowana do ich potrzeb
  • Na naukę w ośrodku szkolno-wychowawczym w innym powiecie skierowanie musi wydać starosta, a nie wolno mu tego zrobić, jeśli dysponuje u siebie ośrodkiem o podobnym typie kształcenia
  • Rejonizacja nie dotyczy tymczasem pozostałych uczniów – mogą się uczyć w tej miejscowości, w jakiej chcą (o ile zostaną przyjęci do placówki)

Uczniowie objęci kształceniem specjalnym to przede wszystkim dzieci i młodzież z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Im już na starcie trudniej jest wybrać ścieżkę kształcenia. Tymczasem są systemowo odcięci od szkół położonych dalej od miejsca zamieszkania, nawet jeśli nauka tam byłaby dla nich lepsza (art. 127 ust. 13, 14 i 15 Prawa oświatowego).

Tymczasem placówki dla uczniów z niepełnosprawnościami nie są identyczne: specjalizują się w odniesieniu do danego kierunku kształcenia w powiązaniu z konkretnym rodzajem niepełnosprawności, co przydaje im pewnego rodzaju renomy, którą kierują się absolwenci przy wyborze szkoły. Ponadto uczniowie z niepełnoprawnościami niejednokrotnie wolą uczęszczać do placówek, które są im znane i do których mają zaufanie – do szkół, do których uczęszczali ich rodzice, czy inne osoby bliskie. Często nie są to ośrodki położone w pobliżu ich miejsca zamieszkania.

Przyznając rację rodzicowi, który napisał skargę, Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Ministra Edukacji Narodowej o doprowadzenie do odpowiedniej zmiany przepisów. Jest to niezbędne dla realnego wyrównywania szans edukacyjnych tej grupy uczniów.

XI.7036.22.2019

Ustawa pana Tomasza Piesieckiego. Sejm zmienił przepisy tak, by najbardziej poszkodowane ofiary wypadków komunikacyjnych nie traciły wsparcia

Data: 2019-07-19

Sejm przyjął 19 lipca nowelizację ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Projekt powstał w Senacie dzięki zabiegom RPO i pana Tomasza Piesieckiego, który zgłosił problem w czasie spotkania regionalnego w Białymstoku w styczniu 2016 r. Ustawa pomoże kilkudziesięciu ofiarom wypadków w Polsce.

Pan Tomasz Piesiecki sam jest ofiarą wypadku komunikacyjnego z początku lat 90. Sprawca nie miał OC, więc odszkodowanie – z którego sfinansowana musiała być renta, rehabilitacja czy dostosowanie mieszkania na potrzeby osoby z niepełnosprawnościami – zostało wypłacone z Funduszu Ubezpieczeniowego. W tym czasie suma gwarancyjna wynosiła tylko 720 tys. i po latach się wyczerpała – w ten sposób młoda osoba na wózku została bez renty niezbędnej, by móc samodzielnie funkcjonować, pracować, załatwiać swoje sprawy.

Rok po wypadku pana Tomasza sumy gwarancyjne zostały radykalnie podniesione, ale nadal problem jest poważny – bo z jednej sumy gwarancyjnej finansuje się nie tylko rehabilitację czy utracone zarobki opiekunów ofiary wypadku. Z jednej sumy finansuje się np. pomoc do wszystkich ofiar zbiorowego wypadku komunikacyjnego.

Pan Piesiecki opowiedział o problemie w czasie spotkania regionalnego z RPO w Białymstoku. Pokazał wyroki wydane w imieniu Rzeczypospolitej, że po wyczerpaniu się sumy gwarancyjnej kończą się zobowiązania państwa wobec niego.

RPO złożył w 2016 r. skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i doprowadził do ponownego rozpatrzenia sprawy. Wyrok spodziewany jest w sierpniu 2019 r.

Jednocześnie Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do senackiej Komisji Praworządności, Praw Człowieka i Petycji o inicjatywę ustawodawczą, by zmienić obecne przepisy. Senat zajął się sprawą a pan Piesiecki uczestniczył we wszystkich pracach, monitorując ich postęp, przekonując senatorów, posłów, finansistów, przedstawicieli rządu na każdym etapie.

Jeszcze w kwietniu, na kolejnym spotkaniu regionalnym w Białymstoku pan Piesiecki  opowiadał o kłopotach i zastoju w pracach parlamentarnych: - Sprawa jest dziś na etapie podkomisji sejmowej i jest blokowana przez Ministerstwo Finansów. Niestety, firmy ubezpieczeniowe mają tam dobre wejście. A jeśli sprawa nie zostanie załatwiona do końca tej kadencji, to przepadnie, a w każdym razie będziemy mieli mniejsze szanse. Bo nikt z nas nie będzie miał już sił, by pchać tę sprawę odnowa – mówił.

Pan Piesiecki nie dał za wygraną i doprowadził do zakończenia prac w Sejmie, w czym wspierali go także pracownicy Biura RPO.

Teraz projekt trafi do oceny Senatu.

RPO pyta o plany wdrożenia Europejskiego Aktu o Dostępności

Data: 2019-07-19
  • Unia Europejska podjęła kolejne działania na rzecz dostępności produktów i usług dla osób z niepełnosprawnościami
  • Europejski Akt Dostępności zawiera długo oczekiwaną przez środowisko osób z niepełnosprawnościami regulację: powszechnie używane produkty i usługi mają się stawać coraz bardziej dostępne dla wszystkich, niezależnie od ich sprawności

7 czerwca 2019 r. została opublikowany został Europejski Akt o Dostępności -  dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/882 z dnia 17 kwietnia 2019 r. Rzecznik pyta więc Ministra Inwestycji i Rozwoju, jak Polska zamierza wdrażać postanowienia Dyrektywy. Przewidywany termin na transpozycję jej przepisów do prawa krajowego upłynie 28 czerwca 2022 r.

W Sejmie trwają tymczasem prace nad rządowym projektem ustawy o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami (druk sejmowy nr 3524).  Jest to w ocenie RPO ważny i potrzebny krok we wdrażaniu postanowień Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami w Polsce. Budujące jest zwłaszcza przyjęcie w projekcie ustawy szerokiej definicji osoby ze szczególnymi potrzebami (a nie z niepełnosprawnością), a także uznanie zasad uniwersalnego projektowania (czyli takiego, dzięki któremu np. przestrzeń publiczna dostępna jest dla osób na wózkach, ale także dla rodziców z wózkami).

Rzecznik przypomina, że obowiązek przyjęcia środków w zakresie tworzenia warunków dostępności m.in. produktów i usług, w tym usług oferowanych publicznie oraz wdrażania zasady uniwersalnego projektowania został zasygnalizowany w rekomendacjach wydanych we wrześniu 2018 r. dla Polski przez Komitet do spraw Praw Osób Niepełnosprawnych badający stan przestrzegania przepisów Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Toczące się prace nad wskazanym projektem ustawy przyjmuje zatem za krok w kierunku wdrożenia tychże rekomendacji.

XI.815.4.2019

Projekt ws. refundacji dowozu dzieci z niepełnosprawnościami do szkół. Wątpliwości rodziców i Rzecznika

Data: 2019-07-11
  • Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami walczą o refundację kosztów nie tylko dowozu dzieci do szkoły i potem do domu, ale także powrotu samego rodzica ze szkoły i dojazdu po dziecko. Wspiera ich w tym RPO
  • Tymczasem projekt zmian prawa, nad którym pracuje Senat, może być przez gminy interpretowany tak, by refundację ograniczyć do dwóch przejazdów   
  • Nie ma w nim też zapisu, że obowiązek zorganizowania bezpłatnego dowozu  spoczywa przede wszystkim na gminach - co może zmuszać rodziców do rezygnacji lub ograniczenia aktywności zawodowej, by samemu dowozić dzieci  
  • Ponadto projekt uwzględnia refundację jedynie wydatków na paliwo, a pomija koszty amortyzacji auta czy dostosowania go do szczególnych potrzeb dziecka

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do przewodniczących trzech senackich  komisji o uwzględnienie przedstawionych uwag w dalszych pracach legislacyjnych.

Obywatele od dawna skarżą się, że stawki refundacji  dowozu do szkoły dziecka z niepełnosprawnością nie pokrywają rzeczywistych kosztów.

Stan prawny

Zgodnie z Prawem oświatowym gmina ma obowiązek zwrotu kosztów przejazdu ucznia z niepełnosprawnościami i jego opiekuna do szkoły na zasadach określonych w umowie między organem gminy a rodzicami - jeżeli to oni zapewniają dowożenie i opiekę. Organizacja dowozu przez samą gminę ma w przepisach pierwszeństwo przed prywatnymi dojazdami rodzica z dzieckiem.

Prawo nie przewiduje żadnych kryteriów, na których podstawie ma być ustalana kwota refundacji dowozu. Powoduje to, że jej zasady często jednostronnie określa wójt. Poszczególne gminy mogą zatem różnie ustalać stawkę zwrotu za kilometr przejazdu.

Ponadto przepisy nie precyzują, czy gmina ma zwracać pieniądze za dwa kursy dziennie czy cztery. Obywatele skarżą się na brak takiego jednoznacznego określenia. Muszą występować do sądów, by bronić swych praw, w czym wspiera ich RPO.

Walka rodziców o refundację za cztery dojazdy

Jeden z sądów administracyjnych uznał, że refundacji podlega tylko podróż dziecka z opiekunem do szkoły i z powrotem. Z kolei Sąd Okręgowy w Krakowie prawomocnie uznał w 2018 r., że gmina ma zwracać rodzicowi koszty czterech kursów. Tak sąd rozstrzygnął pozew matki dziecka,

Rzecznik wskazywał, że zgodnie z Konwencją o prawach osób z niepełnosprawnościami Polska jest zobowiązana do zapewnienia takim osobom prawa do edukacji bez dyskryminacji i na zasadzie równości. Dla obowiązków gmin znaczenie mają głównie usprawiedliwione potrzeby uczniów z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, nie zaś interes ekonomiczny - podkreślał Adam Bodnar.

W tzw. postanowieniu sygnalizacyjnym z 2017 r. Trybunał Konstytucyjny poparł potrzebę bardziej szczegółowego uregulowania  całego problemu przez ustawodawcę. Podzielił pogląd RPO, że przyznanie ustawowego uprawnienia bez określenia zasad jego realizacji prowadzi do zróżnicowania zwrotu kosztów w poszczególnych gminach.

W marcu 2018 r. do Senatu wpłynęła inicjatywa legislacyjna senatorów w sprawie nowelizacji Prawa oświatowego. To odpowiedź na wskazywane wady obecnej regulacji, dostrzeżone też przez TK.

Wątpliwości rodziców i RPO wobec senackiego projektu

W wystąpieniu do przewodniczących trzech senackich komisji (Ustawodawczej;   Nauki, Edukacji i Sportu oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej)  Rzecznik z zadowoleniem odnotował postępy w pracach nad projektem. Jednocześnie przywołał napływające do Biura RPO wnioski rodziców dzieci i uczniów z niepełnosprawnościami z wątpliwościami i zastrzeżenia wobec propozycji Senatu.

Według skarżących zaproponowany algorytm obliczania zwrotu kosztów nie realizuje postanowienia TK co do konieczności zwrotu rzeczywiście ponoszonych przez rodziców kosztów dowozu. Uwzględnia jedynie refundację wydatków na paliwo. Tymczasem rodzice uważają, że powinni być uprawnieni do otrzymania zwrotu również innych niezbędnych kosztów, m.in. kosztu amortyzacji pojazdu czy dostosowania wyposażenia do szczególnych potrzeb  dziecka. Projekt może zatem nie zrealizować w pełni celu, którym jest  zapewnienie refundacji „ rzeczywiście ponoszonych” kosztów samodzielnego dowozu dzieci.

W ocenie rodziców z projektu nie wynika wprost uprawnienie do otrzymania zwrotu kosztów za cztery przejazdy dziennie. Budzi to uzasadnione obawy, że gminy będą go interpretowały tak, aby ograniczyć liczbę przewozów branych pod uwagę przy refundacji do dwóch.

- Wydaje się, że celowe byłoby takie sformułowanie wskazanego przepisu, aby wprost wynikało z niego, ile kursów jest brane pod uwagę przy kalkulacji zwrotu i od czego zależy ta liczba - napisał Adam Bodnar

Zastrzeżenia budzi także propozycja, że jeśli rodzice powierzyli wykonywanie przewozu dzieci innemu podmiotowi (np. firmie taksówkowej), to kwotę refundacji ustala się na podstawie umowy zawartej przez rodziców z tym podmiotem lub wystawionych rachunków. W tym przepisie nie ma odesłania do  algorytmu, według którego ustala się kwotę do zwrotu za jednorazowy przewóz.

Rodzi się wątpliwość, czy brak odesłania do algorytmu nie będzie stawiać w gorszej sytuacji rodziców, którzy będą sami dowozić dzieci, w stosunku do tych, którzy powierzą dowóz np. przedsiębiorstwu taksówkowemu. Wydaje się, że w takim przypadku kwota zwrotu za przejazd na tej samej trasie może zostać wyliczona nawet kilkukrotnie wyżej niż w przypadku rodziców korzystających z własnego pojazdu.

Zdaniem Rzecznika taka regulacja odpowiada na potrzeby rodziców dzieci i młodzieży z najcięższymi niepełnosprawnościami, które wymagają specjalistycznego wyposażenia pojazdu i opieki, czego rodzice często nie są w stanie zapewnić.  Niemniej jednak, brak odesłania do algorytmu może wywołać wątpliwości co do wykładni tych przepisów.

RPO zaznaczył, że gminy - zwracając koszty dowozu rodzicowi dowożącemu dziecko samodzielnie, czy też korzystającemu z usług podmiotu trzeciego - i tak ponoszą znacznie niższe koszty niż w przypadku dowozu przez nie organizowanego. Dlatego projekt powinien zawierać zapis, że obowiązek zorganizowania bezpłatnego dowozu powinien w pierwszej kolejności spoczywać na gminach. Tymczasem sposoby spełnienia tego świadczenia przez gminę - we własnym zakresie czy poprzez zwrot kosztów rodzicom - potraktowano w projekcie równorzędnie. Może to powodować naciski gminy, aby rodzice organizowali dowóz dzieci we własnym zakresie - uznał Adam Bodnar.

Taka sytuacja jest niedopuszczalna, gdyż może spowodować niekorzystne, daleko idące skutki dla rodziców, którzy mogą być zmuszani do rezygnacji bądź ograniczenia aktywności zawodowej na rzecz konieczności dowozu swoich dzieci do szkół. To z kolei może pogłębiać ich izolację społeczną i zubożać prowadzone gospodarstwa domowe.

Obawa taka nie jest jedynie hipotetyczna. Na gruncie obecnych przepisów - zgodnie z którymi istniej domniemanie pierwszeństwa organizacji dowozu przez gminę - do Rzecznika kierowano liczne skargi. Wśród nich była też skarga samotnego ojca, który był zmuszony zrezygnować z pracy, aby dowozić niepełnosprawnego syna do specjalistycznego ośrodka w innej miejscowości i czekać na niego aż do zakończenia zajęć z powodu odmowy gminy zorganizowania dowozu - pomimo takiego obowiązku.

Resort edukacji stał na stanowisku, że kryteriów refundacji nie może regulować prawo oświatowe, skoro dotyczy to zadań i kompetencji jednostek samorządu terytorialnego.

XI.7036.61.2017

WSA: nie można odebrać prawa do ubiegania się o skierowanie do środowiskowego domu samopomocy

Data: 2019-07-10
  • Osoba z niepełnosprawnością ma prawo do skierowania do środowiskowego domu samopomocy także wtedy, gdy wcześniej odmówiono takiego skierowania.
  • Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w dniu 9 lipca 2019 r. uwzględnił stanowisko Rzecznika i wydał wyrok uchylający decyzje organów obu instancji
  • Środowiskowe domy samopomocy to ostatnie ogniwo dziennego wsparcia systemu opieki społecznej. Są szansą dla osób z niepełnosprawnością na lepsze funkcjonowanie i zapobiegają ich izolacji. Nie powinna się więc zdarzać, że osoba z niepełnosprawnością jest takiego wsparcia pozbawiona.

Opiekun prawny całkowicie ubezwłasnowolnionego pana Ł. wystąpił o skierowanie go do środowiskowego domu samopomocy. Organ odmówił wskazując, że pan Ł. z uwagi na szerokie spektrum schorzeń i niepełnosprawności wymaga szczególnej opieki, której środowiskowy dom samopomocy nie może zapewnić.

Organ odwoławczy umorzył postępowanie, gdyż uznał, że panu Ł. już wcześniej odmówiono skierowania, co przesądza o braku możliwości ubiegania się o kolejne skierowanie tak długo, jak decyzja odmowna będzie funkcjonowała w obrocie prawnym.

Wydane rozstrzygnięcia Rzecznik zaskarżył do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Żądając ich uchylenia wskazał, że brak jest normatywnego umocowania dla tak ukształtowanego stanowiska, a wydanie decyzji narusza słuszny interes pana Ł., gdyż od lat pozostaje on poza systemem wsparcia środowiskowego.

Argumentacja odmowy skierowania pana Ł. do środowiskowego domu samopomocy nie została wsparta żadnymi przepisami prawa, z których by wynikało, że prawo dopuszcza wydanie decyzji odmownej w takiej sytuacji.

Oparcia w przepisach prawa nie znajduje też decyzja o umorzeniu postępowania z uwagi na rozstrzygnięcie sprawy skierowania wcześniejszą decyzją, co stanowi o bezprzedmiotowości postępowania prowadzonego w przyszłości. Skierowanie do środowiskowego domu samopomocy ma zawsze charakter okresowy, a więc decyzja wcześniejsza nie może wyprzedzać faktów i wybiegać w przyszłość. W przypadku decyzji odmownych należy przyjąć, że każdy nowy wniosek jest pierwszym wystąpieniem o skierowanie do środowiskowego domu samopomocy, które nie może być wydane na okres dłuższy niż 3 miesiące.

Zdaniem Rzecznika nie zachodziła żadna sytuacja, która w sposób oczywisty stanowiłaby przeszkodę do merytorycznego rozpoznania wniosku, a tym bardziej stanowiłaby podstawę do umorzenia postępowania w trybie art. 105 § 1 K.p.a.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w dniu 9 lipca 2019 r. uwzględnił stanowisko Rzecznika i wydał wyrok uchylający decyzje organów obu instancji (sygn. akt II SA/Lu 257/19).

III.7065.9.2019

Spotkanie w Biurze RPO w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich

Data: 2019-07-03

3 lipca 2019 r.  w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się spotkanie w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich. Wzięli w nim udział Adam Bodnar oraz dr n. med. Paweł  Grabowski, prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza wraz ze współpracownikami.

W dyskusji zwrócono uwagę na list otwarty uczestników debaty pt. ,,Przyszłość hospicjów na terenach wiejskich”, która odbyła się w Narewce 1 czerwca, w ramach V Konferencji Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza pt. ,,Choroba nieuleczalna i umieranie na wsi. Przyszłość hospicjów wiejskich”.  Wskazano w nim poważne wyzwania związane z opieką nad nieuleczalnie chorymi mieszkańcami polskich wsi, często osobami w podeszłym wieku.

Uczestnicy debaty postulowali konieczność wypracowania i wdrożenia praktycznych rozwiązań systemowych, które mają na celu realnie poprawić sytuację hospicjów na terenach wiejskich. Propozycje dotyczą m.in: wypracowania tzw. sieciowania, poszerzenia kwalifikacji do hospicjów, zwiększenia dostępności do długoterminowej opieki pielęgniarskiej czy fizjoterapii domowej, poszerzenia składu zespołu hospicyjnego o wykwalifikowanych opiekunów medycznych.

RPO będzie się zajmował tą sprawą.

Trzeba dostosować filmy do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Rzecznik pisze do MKiDN

Data: 2019-06-19
  • Osoby z niepełnosprawnościami, także niewidzące i niesłyszące, mogą z powodzeniem korzystać z filmów jako przekazu kultury. Filmy te powinny być odpowiednio przygotowane
  • Część kopii każdego filmu powinna być obowiązkowo udostępniana w formach dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami
  • Powinno to dotyczyć zwłaszcza bajek i kina familijnego - dzieci z niepełnosprawnością słuchu często nie znają w wystarczającym stopniu języka polskiego, więc nawet filmy z napisami nie są dla nich dostępne
  • Doprowadzenie do tego jest zadaniem państwa – jest ono stroną Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, która gwarantuje prawo do niezależnego życia, w tym do korzystania z dóbr kultury

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zwrócił się z tym postulatem do ministra kultury i dziedzictwa narodowego, wicepremiera Piotra Glińskiego.

Kultura jest pośrednikiem między jednostką a społeczeństwem, a obcowanie z nią zapobiega zamykaniu się osób niepełnosprawnych w kręgu własnych spraw i problemów. Zwiększa też ich zaangażowanie w życie społeczne. Jedną z bardziej popularnych formą poznawania kultury są produkcje filmowe – dostępne w kinach, za pośrednictwem telewizji czy usług on-line.

Ratyfikowana przez Polskę Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych przywiązuję wielką wagę do zapewnienia tym osobom możliwości pełnego uczestnictwa w życiu społecznym. Mieści się w tym m.in. prawo dostępu do dóbr kultury. Konwencja wskazuje na obowiązki  państw co do zapewnienia, aby osoby z niepełnosprawnościami miały dostęp do programów telewizyjnych, filmów, teatru i innego rodzaju działalności kulturalnej, w dostępnych dla nich formach. Zasadę upowszechniania oraz równego dostępu do dóbr kultury określa art. 6 ust. 1 Konstytucji.
 

Aby jednak produkcja filmowa była dostępna dla osób z niepełnosprawnościami, powinna być zaopatrzona w odpowiednie udogodnienia. W przypadku osób z niepełnosprawnością wzroku jest to audiodeskrypacja, natomiast osoby z niepełnosprawności słuchu mogą odbierać utwór filmowy za pomocą napisów lub tłumacza języka migowego. Dopiero zapewnienie tych form gwarantuje rzeczywisty dostęp osób z niepełnosprawnościami do interesujących ich produkcji.

Dziś tego praktycznie nie ma – rozwiązania te są dostępne w zasadzie jedynie w przypadku seansów organizowanych przez organizacje pozarządowe, co oznacza, że jest to dostęp tylko na specjalnych seansach w wybranych miejscowościach, a więc w bardzo ograniczonym zakresie. Doceniając starania tych organizacji na rzecz przybliżenia kultury filmowej osobom z niepełnosprawnościami, RPO stwierdza, że w świetle standardów zawartych w Konwencji są to działania co najmniej niewystarczające w stosunku do potrzeb. Osoby z niepełnosprawnością słuchu lub wzroku nie mogą bowiem na równych zasadach z innymi osobami wybrać dogodnego dla siebie czasu i miejsca, w którym będą uczestniczyć w seansie filmowym.

Rzecznik przypomina, że postulat wprowadzenia stosownych rozwiązań ustawowych w zakresie zamieszczania ścieżki z audiodeskrypcją oraz napisów zastał zawarty w petycji Stowarzyszenia Instytut Praw Głuchych skierowanej do Sejmu.

Na potrzebę takich działań zwrócił uwagę już w 2014 r. działający przy RPO  Zespół ds. Głuchych. W przygotowanym przezeń raporcie podkreślono, że polska kinematografia jest właściwie nieznana osobom głuchym i słabosłyszącym.

Aby zapewnić osobom z niepełnosprawnościami dostęp do kultury filmowej na równych zasadach z innymi odbiorcami konieczne jest zatem przyjęcie rozwiązań systemowych.

Część kopii każdego filmu powinna być obowiązkowo udostępniana w formach dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami. Dzięki temu kina mogłyby wyznaczać seanse, podczas których emitowano by taką kopię. Regulacje takie powinny dotyczyć zwłaszcza bajek i kina familijnego. Dzieci z niepełnosprawnością słuchu często bowiem nie znają w wystarczającym stopniu języka polskiego, wskutek czego nawet filmy wyposażone w napisy nie są dla nich dostępne.

Obowiązek taki powinien w dalszej kolejności objąć także dystrybutorów w celu zapewnienia dostępności filmów zagranicznych.

XI.815.12.2019

Czy za kraty już więcej nie trafią osoby śmiertelnie chore? RPO docenia taką propozycję

Data: 2019-06-19
  • Służba Więzienna chce takiej zmiany prawa, aby za kraty nie trafiali skazani i aresztowani w ostrej psychozie lub w stanie zagrażającym życiu
  • Pozytywnie ocenia to RPO, który od 4 lat zwraca uwagę na to, że w więzieniach nie można zapewnić takim osobom leczenia
  • Umierający więźniowie nie powinni zaś odchodzić w samotności w szpitalach więziennych - prawo pozwala zwolnić ich do domu lub szpitala, gdzie może przyjść rodzina
  • Problemem trzeba się zająć, bo według statystyk coraz więcej więźniów i aresztantów  umiera- 105 zgonów było w 2015 r. a 170 w 2018 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna monitoruje kwestię należytej opieki medycznej wobec osób pozbawionych wolności.

Działania RPO

W ramach wizytacji więzień i aresztów w lutym 2019 r. eksperci RPO ujawnili przypadki  osadzonych:

  1. w stanie terminalnym, co do których zachodzi przekonanie, że leczenie będzie nieskuteczne (Służba Więzienna powinna wtedy korzystać z procedur pozwalających na powrót umierającego więźnia do rodziny,;gzasady humanitaryzmu i poszanowania godności ludzkiej nie można odrzucić tylko dlatego, że zdarzało się, iż z więzienia zwolniono kogoś, ktoa mimo złego zdrowia zagroził bezpieczeństwu innych);
  2. wymagających dalszego specjalistycznego leczenia, czego nie zapewnią więzienne szpitale;
  3. niesamodzielnych, a  wymagających świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, najczęściej w związku z głębokim zespołem otępiennym - ich pobyt w więzieniu nie zagraża zdrowiu i życiu, ale ich stan uniemożliwia osiągnięcie celów kary.

Sprawa była przedmiotem obszernego wystąpienia RPO do dyrektora Służby Więziennej z 22 marca 2019 r.  

Adam Bodnar zwracał uwagę m.in. na niepokojącą ostrożność dyrektorów więzień w kierowaniu do sądów wniosków o przerwę w wykonywaniu kary wobec ciężkiej choroby osadzonego. SW nie informuje też sądu o chorobie skazanego, która nie poddaje się leczeniu i może być powodem podjęcia z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego. Niektórzy dyrektorzy próbują umieszczać ciężko chorych więźniów w placówkach stacjonarnej opieki paliatywnej finansowanej z NFZ. Zwykle kończy się to fiaskiem z braku pieniędzy lub miejsc. Dla drugiej grupy chorujących brakuje zaś miejsc w więziennych szpitalach, lekarzy oraz kadry pielęgniarskiej. Z kolei osoby niesamodzielne nie powinny przebywać w izolacji penitencjarnej - brak tu systemowych rozwiązań.

W odpowiedzi z maja 2019 r. Służba Więzienna uznała pismo RPO za materiał poznawczy, którego nie sposób kwestionować. Zarazem wskazano, że ustalenia pracowników Biura RPO „opierają się przede wszystkim na relacjach osadzonych, ich odczuciach i subiektywnej ocenie”. Podkreślono, że SW może tylko wnosić o przerwę w karze osoby ciężko chorej, ale już nie o zawieszenie wykonania jej kary. Podjęto zaś np. inicjatywę legislacyjną, która umożliwiłaby nieprzyjmowanie do więzień i aresztów pacjentów w ostrej psychozie czy stanie zagrożenia życia. Podkreślono trudności we współpracy z pozawięziennymi podmiotami leczniczymi podległymi Ministrowi Zdrowia.

Kolejne wystąpienie do SW

Rzecznik z zadowoleniem przyjął informację o inicjatywie legislacyjnej ws. nowelizacji rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 23 czerwca 2015 r. w sprawie czynności administracyjnych związanych z wykonywaniem tymczasowego aresztowania oraz kar i środków przymusu skutkujących pozbawienie wolności oraz dokumentowania tych czynności. Przewiduje ona nieprzyjmowanie do jednostek penitencjarnych tymczasowo aresztowanych i skazanych, będących w ostrej psychozie czy w ciężkim stanie zdrowia, zagrażającym życiu.

Od 1 lipca 2015 r. obowiązuje przepis, że każda osoba aresztowana lub skazana - choćby nawet była w stanie bezpośredniego zagrożenia życia - musi być przyjęta. Dopiero później ma mieć zapewnioną odpowiednią opiekę lekarską. Wcześniej prawo stanowiło, że nie można przyjąć osoby, która wymagała leczenia szpitalnego z powodu ostrej psychozy albo ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia. - Z tej regulacji wycofano się z niezrozumiałych przyczyn - oceniał RPO w piśmie do MS jeszcze z 19 lipca 2016 r., w którym wnosił o przywrócenie wcześniejszych przepisów.

Odpowiedź SW nie odnosi się do uwag RPO na temat ostrożności dyrektorów jednostek w kierowaniu do sądów penitencjarnych wniosków w przedmiocie obligatoryjnego udzielenia przerwy w wykonaniu kary w związku z ciężką chorobą. Budzi to tym większe zaniepokojenie, że statystyki więzienne w sposób jednoznaczny wskazują na stały wzrost umieralności osób przebywających w jednostkach penitencjarnych: 105 zgonów w 2015 r., 123 -w 2016 r., 153 - w 2017 r. i 170 w - 2018 r.  - Tendencja ta wymaga szczególnego przeanalizowania pod kątem właściwego zdiagnozowania jej przyczyn - podkreślił Adam Bodnar.

Nie zgodził się ponadto ze stanowiskiem z odpowiedzi, by ustalenia BRPO były jednostronne. - W sposób możliwie kompletny staramy się dokonać analizy każdego przypadku, a przyjęta metodologia badania spraw na miejscu każdorazowo obejmuje również rozmowy z personelem więziennym (w tym medycznym) - głosi pismo RPO. W rozmowach z ekspertami RPO pracownicy więziennej służby zdrowia wielokrotnie formułowali oceny zbieżne z ich spostrzeżeniami, zwłaszcza co do zasadności pobytu w więzieniu pacjentów w bardzo zaawansowanym stanie chorobowym.

Wobec trudności w zakresie współpracy z pozawięziennymi podmiotami leczniczymi, Służba Więzienna musi podejmować skuteczne działania w celu zapewnienia realizacji zapisu Kkw o tym, że „skazanemu zapewnia się bezpłatne świadczenia zdrowotne, leki i artykuły sanitarne”. Jeżeli jakiekolwiek podmioty lecznicze publicznej służby zdrowia odmawiają współpracy, konieczne jest wystąpienie do MZ w sprawie wyeliminowania sytuacji niezgodnej z przepisami – podkreśla RPO.

W odpowiedzi SW  słusznie zauważono, że art. 15 K.k.w. nie wskazuje dyrektora zakładu karnego jako organu uprawnionego do wnioskowania do sądu o  zawieszenie postępowania wykonawczego. Rzecznik podkreślił, że nie oczekiwał składania wniosków w tym przedmiocie przez dyrektorów. - Postulując zwiększenie aktywności dyrektorów, wskazałem na konieczność informowania sądu karnego o stanie zdrowia skazanego, który nie pozwala na osiągnięcie celów kary, co może być przesłanką do podjęcia przez sąd z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego – napisał Adam Bodnar.

W praktyce zaś art. 15 K.k.w. jest stosowany w związku ze złym stanem zdrowia osadzonego. Dobrym przykładem są działania Dyrektora Zakładu Karnego w Czarnem, który o sytuacji jednego z więźniów poinformował sąd. Z urzędu podjął on postępowanie ws. zawieszenia postępowania wykonawczego. Zakończyło się ono zwolnieniem skazanego, którego stan wyłączał świadomość odbywania kary.

Rzecznik przypomniał, że w wystąpieniu z 22 marca precyzyjnie opisał sytuację pacjentów, których traktowanie przez służby medyczne i penitencjarne budzi poważne wątpliwości. Chodzi o osoby bezpośrednio zagrożone śmiercią, których uwaga jest zogniskowana na ich chorobach, albo znajdują się w stanie głębokiego otępienia. wyłączającego świadomość odbywania kary. Dlatego też zdumienie RPO wzbudził zawarty w odpowiedzi SW opis adresowanych do funkcjonariuszy i pracowników SW działań, „które w założeniu powinny skutkować podniesieniem jakości prowadzonych wobec tych wrażliwych grup osadzonych oddziaływań”. Przedstawiono również szeroką paletę możliwości uczestniczenia przez te osoby w programach resocjalizacyjnych i readaptacji społecznej.

- Niezmiernie trudno jest wyobrazić sobie, by wskazani przeze mnie pacjenci (np. pan G., u którego zdiagnozowano otępienie głębokie i brak orientacji w czasie i miejscu) korzystali z przedstawień teatralnych, koncertów muzycznych i wystaw na terenie więzień i poza nimi - wskazał Adam Bodnar.

Podczas spotkania 4 marca 2019 r. z przedstawicielami CZ SW padła deklaracja przeprowadzenia screeningu jednostek penitencjarnych pod kątem pobytu w nich innych pacjentów z omawianych grup oraz dogłębnego, rzetelnego zbadania ich sytuacji. Jednak w odpowiedzi SW nie było niestety informacji na ten temat.

RPO podkreślił, że docenia działania SW dla zapewnienia miejsc zamieszkania lub zakwaterowania osobom nieposiadającym rodzin, zwalnianym z izolacji penitencjarnej, zwłaszcza w przypadku umieszczenia ich w domach pomocy społecznej.

Rzecznik zwrócił się do Dyrektora Generalnego SW o odniesienie się do tych uwag.

IX.517.532.2019

Spotkanie regionalne w Szczecinie

Data: 2019-06-14

Spotkanie regionalne w Szczecinie prowadziła w zastępstwie Adama Bodnara dr Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. Przyszło na nie około czterdziestu osób, w tym duża grupa osób głuchych. Była mowa o prawach ojców i o działaniu na rzecz środowiska. A także o marginalizowanym głosie młodego pokolenia.

Hanna Machińska powiedziała krótko o pracy RPO, w tym o pomocy dla osób w szczególnie trudnej sytuacji – pozbawionych wolności, starszych, chorych (np. na chorobę Alzheimera czy choroby psychiczne), głuchych.

Poprosiła zebranych o przedstawianie problemów, zwracając uwagę, że działalność RPO jest możliwa dzięki sygnałom od ludzi.

Sytuacja rodzin osób z niepełnosprawnością intelektualną

- Dużo mówi się o formach opieki nad osobami starszymi. Proszę zwrócić uwagę na sytuację seniorów, którzy całe życie opiekowali się swoimi dziećmi z niepełnosprawnością umysłową. Nie jesteśmy w stanie zmobilizować władz do rozwijania form pomocy dla tych dzieci – dziś już często 60-letnich – powiedziała przedstawicielka szczecińskiego koła PSONI (Polskie Stóarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami). - Także pomoc asystentów osoby z niepełnosprawnością finansowana jest tylko w ramach krótkotrwałych programów. Dla rodziców oznacza to stały niepokój o przyszłość dzieci.

Poprosiła o pomoc w  przekonaniu władz lokalnych, że to są ważne sprawy, zasługujące na publiczne wsparcie.

Sytuacja osób niesłyszących w Szczecinie

- Osoby z wadą słuchu traktuje się gorzej niż inne osoby z niepełnosprawnościami. Ludzie rozumieją utrudnienia dotyczące poruszania się, ale nie komunikacji. Brak tłumaczy oznacza utrudnienia w urzędach, u lekarzy itd. (ostatnio lekarz orzecznik wyprosił z gabinetu tłumacza języka migowego) Osoby głuche nie mogą po prostu napisać, o co im chodzi. Język migowy ma inną składnię niż język polski.

Słysząc to, Hanna Machińska prosiła o złożenie skargi w tej sprawie.

Barbara Imiołczyk z BRPO: Sprawy osób głuchych zajmują Rzecznika Praw Obywatelskich w sposób szczególny. Zdajemy sobie sprawę, że jest to grupa szczególnie dyskryminowana.

Zdaniem RPO, by zmieniać tę sytuację, trzeba głuchym oddać głos. Dlatego RPO powołał Komisję ekspertów ds. praw osób głuchych, w której są osoby głuche.  To ci eksperci przygotowali raport o sytuacji osób głuchych w Polsce.

Rzecznik potrzebuje jednak zgłoszeń sytuacji, w których naruszane są prawa osób głuchych. Bo może interweniować i uczyć ludzi standardów. Tak, jak to zrobił w przypadku osoby niewidomej, której nie wpuszczono do okulisty z psem przewodnikiem. RPO wygrał tę sprawę przed sądem i od tej pory wszyscy w Polsce rozumieją, że osoby niewidome poruszają się psem przewodnikiem.

Dlatego tak ważne są zgłoszenia do RPO (jeśli jest potrzeba, ekipa RPO przyjedzie i nauczy, jak się takie wnioski składa – można je zamigać!)

Po tym apelu głusi uczestnicy spotkania zaczęli opowiadać, jak wyglądają ich wizyty u lekarzy; jak długo się czeka na pojawienie się tłumacza; że czekanie z tłumaczem w kolejce u lekarza blokuje dostęp do tłumacza innym osobom głuchym.

Komentarz młodego uczestnika debaty: Skoro problemem jest to, że tłumaczy migowych nie ma, bo za mało zarabiają, to powinniśmy robić kampanię na temat godnej płacy. Rzecznik Praw Obywatelskich powinien się w to włączyć. Dotyczy to  także sytuacji nauczycieli.

Prawa ojców

Przyszedłem na to spotkanie, bo dowiedziałem się, że można tu mówić o prawach ojców do kontaktów z dziećmi. Cieszę się, że od jakiegoś czasu RPO podejmuje ten temat.

Ojcowie nie radzą sobie w realizacji roli rodzicielskiej, bo nikt ich w tym nie wspiera – a dzieje się to z okropną krzywdą dla dzieci.

Hanna Machińska: Rzeczywiście, RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim. Interweniuje w sprawach ojców, promuje też standardy chroniące dziecko w przypadku rozstania rodziców.

Idea dzielenia się żywnością

- Jak promować ideę dzielenia się żywnością (foodsharing), skoro ludzie wciąż pamiętają historie piekarza z Legnicy, który za rozdany chleb musiał płacić VAT. Bez zmian prawa to się nie uda. Dotyczy to zwłaszcza małych sklepów – mówi prezeska stowarzyszenia Jadłodzielnia Szczecin. Proszę pamiętać, ile zasobów naturalnych zużywa się do utylizacji wyrzuconej żywności.

Hanna Machińska: To ważny sygnał, do tej pory skupialiśmy się na sklepach wielkopowierzchniowych.

Dlaczego młodzi nie angażują się w publiczne debaty?

- Prawo wyborcze mocno ogranicza możliwości kandydowania ludzi młodych. A punkt widzenia młodych jest inny – dla nas ważne są kwestie ochrony środowiska, marginalizowane w debacie publicznej starszych – powiedział młody uczestnik spotkania.

Moja sprawa w Biurze RPO

Dlaczego RPO olewa ludzi?

- Napisałem do Ministra Pracy, od razu dostałem odpowiedź. A do Rzecznika w Gdańsku napisałem w listopadzie i czekam. Po co nam taki Rzecznik? To lepiej zlikwidujmy taki urząd? – powiedział kolejny uczestnik spotkania. Był bardzo zdenerwowany.

Hanna Machińska: To poważny problem i sprawdzimy to. Przyczyny mogą być różne. Niestety jest nas tylko 300 osób na całą Polskę. Nasz budżet został zredukowany – i to dotyka ludzi.

Ta odpowiedź nie zadowoliła pytającego. Nadal uważał, że instytucja RPO jest niepotrzebna. Ma do wtorku dostać informację, co się dzieje z jego sprawą.

Prawa uczniów, którzy skończyli 18 lat

- 18-letnim uczniom każe się przynosić usprawiedliwienia od rodziców i zgody na wycieczki. Nie mogą wychodzić w czasie przerw ze szkoły. Czy RPO coś w tej sprawie robił? Prawo niestety nie rozróżnia ucznia niepełnoletniego i pełnoletniego.

Odpowiedź: RPO występował do MEN przypominając, że uczeń, który skończył 18 lat, korzysta z praw osoby dorosłej Inna sprawa, że nadal ogranicza go regulamin szkoły.

Kiedy powstanie Biuro RPO w Szczecinie?

Hanna Machińska: Mamy tylko punkt informacyjny w Szczecinie. Na prawdziwe biuro nas po prostu nie stać.

Komentarz młodego uczestnika: Ludzie wesprą działania RPO, jeśli zrozumieją, jak jest ważny

Hanna Machińska: Zbiórki na rzecz RPO nie są prawnie możliwe. Najlepszym wsparciem dla nas są Państwa zgłoszenia spraw, które musimy razem rozwiązać.

Spotkanie regionalne w Świnoujściu

Data: 2019-06-13

Na spotkanie w Świnoujściu jechaliśmy z duszą na ramieniu: jeśli w Koszalinie było tylko 20 osób, to ile przyjdzie tu? Przyszło ponad 60, nie starczyło dla wszystkich krzeseł w Galerii Art - Miejskim Domu Kultury, tak że ta relacja na gorąco została spisana na podłodze. Świnoujście, jak okazuje się, ma wiele lokalnych problemów o znaczeniu ogólnopolskim – a ludzie chcą tu o tym rozmawiać.

- Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży praw zapisanych w Konstytucji i w umowach międzynarodowych ratyfikowanych przez Polskę (jak Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami czy Konwencja ONZ o zakazie tortur, okrutnego i poniżającego traktowania). Zajmuje się naruszeniami praw i wolności na linii obywatel-przedstawiciele państwa – mówił też RPO Adam Bodnar.

Wczoraj skończyliśmy prace nad rocznym raportem z prac Rzecznika – jest on przygotowany w układzie konstytucyjnym, artykuł po artykule, tak by każdy mógł się przekonać, jak wygląda realizacja naszych praw i wolności [w piątek lub w poniedziałek raport ten będzie dostępny tu].

A skąd RPO wie o tym, jak są przestrzegane? Ze skarg od ludzi. To oni decydują o tym, co będzie w Informacji RPO – powiedział Adam Bodnar.

Uczestnicy spotkania zadawali pytania w turach po trzy – a RPO na nie w takim rytmie odpowiadał.

Jak się można bronić przed działaniami władzy?

- Czy dzisiejsi rządzący staną przed jakimś trybunałem? Jakie mamy mechanizmy obrony?

RPO: Nasz problem polega na tym, że instytucje, których zadaniem było powściąganie rządzących, nie działają. Przede wszystkim chodzi o Trybunał Konstytucyjny, ale także o podporządkowanie prokuratury politykom.

Proszę jednak pamiętać, że to my, obywatele, kontrolujemy polityków. Bardzo wiele zależy od postawy ludzi.

Prawa wyborcze

- Żona wyszła w piątek ze szpitala, a w niedzielę było głosowanie. I w komisji okazało się, że jest skreślona z listy (wpisano ją na listę w szpitalu)

RPO: Temu musimy się przyjrzeć. Jeśli doszło do błędu administracji, to być może trzeba rozważyć złożenie pozwu cywilnego o ochronę dóbr osobistych poprzez naruszenie praw wyborczych.

Emerytury

Emerytury kobiet z 1953

- Odliczono mi wszystko, co dostałam na wcześniejszej emeryturze. ZUS powinien był mnie powiadomić o tym, że tak działają przepisy emerytalne w przypadku kobiet z mojego rocznika (przepisy mające skłonić ludzi do pracy dłuższej z 2012 r., dotknęły ten rocznik, bo w momencie uchwalenia ustawy kobiety urodzone z roku 1953 zyskały prawo do wcześniejszej emerytury. Tymczasem wedle nowych przepisów kwoty wypłacone na wcześniejszą emeryturę pomniejszają emeryturę powszechną, po osiągnięciu pełnego wieku emerytalnego. Trybunał Konstytucyjny uznał to za niekonstytucyjne).

RPO: Problem w tym, że sytuacje kobiet z tego rocznika są prawnie różne. Dlatego nie da się tu powiedzieć, co robić. Proszę do nas napisać, a zajmiemy się sprawą indywidualnie.

Na razie jesteśmy optymistami, przygotowany przez Senat projekt idzie w dobrym kierunku.

Rząd zapowiedział w nowej kadencji obniżki emerytur

- Teraz obniża się emerytury żołnierzom, potem przyjdzie kolej na nas. Co zrobimy?

RPO: Powiem coś, na co polityk sobie pewnie nie może pozwolić. Nasz system emerytalny się nie utrzyma. Musimy zacząć porozmawiać o wydłużeniu wieku emerytalnego, bo nie będzie z czego utrzymać rosnącej liczby emerytów.

Niestety, skoro można było zmniejszyć emerytury tym, którzy choć jeden dzień pracowali w PRL-owskim MSW, to jaki problem obniżać emerytury innym grupom zawodowym? Dziś to możliwe, bo nie działa Trybunał Konstytucyjny. Więc zamiast otwartej, publicznej debaty, można po prostu odbiera ludziom prawa nabyte.

Co z likwidacją OFE?

RPO: Jeśli chodzi o likwidację OFE, to pierwszy krok w tym kierunku zrobił poprzedni rząd. A Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się z wątpliwościami w tej sprawie mojej poprzedniczki, prof. Ireny Lipowicz.

W przypadku teraz zapowiadanych zmian RPO będzie przede wszystkim zwracał uwagę na to, na ile obywatele będą mogli świadomie podejmować decyzje.

Świnoujście pięknieje, ale nie dla zwykłych ludzi tylko dla turystów

- Pięknieje to, co widać z zewnątrz, ale nie podwórka. Remontowane są kościoły, ale wspólnoty nie mają szanse wsparcia na budowę zwykłych śmietników.

RPO: Jak mam Pani pomóc?

- Nie wiem, do kogo mam się zwrócić.

RPO: Po pierwsze – do radnych.

- Byłam.

RPO: Po drugie – warto korzystać z prawa do petycji. Bo petycja musi być opublikowana a instytucja, w której gestii jest rozwiązanie problemu, musi publicznie na to odpowiedzieć (choć nie musi się z nami godzić)

Po trzecie – składać wnioski o dostęp do informacji publicznej, np. o to jakie są realizowane inwestycje, na jakich zasadach (proszę korzystać z doświadczenia organizacji Watchdog Polska).

Profesor Wiktor Osiatyński mawiał, że Rzeczpospolita Obywatelska powstanie nie wtedy, kiedy obywatel pogoni urzędnika, by naprawił jedną dziurę w drodze, ale gdy obywatele zorganizują się, by namierzać liczne dziury, przekazywać informacje i wspólnie doprowadzać do naprawy.

Barbara Imiołczyk z Biura RPO: Polecam Państwu kontakt z organizacją pozarządową, która wie, jak to robić

Czy ochrona środowiska podlega ochronie Konstytucji?

- Gdzie szukać granicy między inwestycjami a zrównoważonym rozwojem. Czy rezydent miasta  może nazywać członków Stowarzyszenia Zielone Wyspy Świnoujście „pseudoekologami”

RPO: Zrównoważony rozwój jest zasadą ustrojową zapisaną w Konstytucji. Prawo do czystego środowiska zapisane jest w art. 74 Konstytucji, a także w art. 68 – w kontekście ochrony zdrowia. To oznacza oczywiście różne zobowiązania dla władzy publicznej.

A obywatelom? Obywatelom gwarantuje prawo do uczestnictwa w procedurach informacyjnych i konsultacyjnych dotyczących środowiska. A ponieważ procedury te nie są dobrze realizowane, to tu może interweniować RPO. Bo może kwestionować decyzje administracyjne czy przystępować do postępowań administracyjnych.

A co do słów – każda osoba sprawująca funkcję publiczną musi niestety uważać na słowa. Powinniśmy popierać rozwój społeczeństwa obywatelskiego, a na złe słowa trzeba reagować.

Plany budowy portu kontenerowego w Świnoujściu

- Tuż pod naszymi oknami w prawobrzeżnym Świnoujściu ma powstać gigantyczna inwestycja. Ludzie się tu organizują przeciwko inwestycji, prezydent miasta zapowiadał referendum. Ale Sejm przygotowuje specustawę, która odbierze nam prawo nie tylko do zabrania głosu, ale także do odszkodowań za pogorszenie się warunków życia.

Lokalne stowarzyszenie złożyło już petycję w tej sprawie do Parlamentu Europejskiego i ma już ona nadany bieg.

RPO: Niestety, specustawy od dawna są sposobem na szybkie załatwienie sprawy i ograniczenie protestów obywateli. Dlatego ważne jest korzystanie z procedur europejskich.

Sprawie dokładnie przyjrzymy.

Sytuacja mediów lokalnych

Media, które nie pochlebiają władzy, nie dostają reklam samorządowych.

RPO: Przykład idzie z góry. To samo dzieje się w mediach ogólnopolskich. Na szczeblu lokalnym można się bronić wnioskami o dostęp do informacji publicznej o to, kto i na jakich zasadach dostaje reklamy.

Dziecko z niepełnosprawnością

- Moje dziecko ma 12 lat. Kiedy skończy 24 lata skończy się dla niego pomoc. Dla osób dorosłych z niepełnosprawnością brakuje rehabilitacji i opieki wytchnieniowej dla opiekunów. Staramy się w Szczecinie o stworzenie kolejnego Środowiskowego Domu Samopomocy dla osób z niepełnosprawnością intelektualnego, ale dziś polityka rządu polega na „likwidowaniu białych plam”, czyli budowaniu takich domów, gdzie ich w ogóle nie ma. A to znaczy, że dla mojego syna miejsca w ŚDS nie będzie, bo w Szczecinie są już trzy takie placówki – tyle że tego jest dużo za mało. I wszystko, co dla dziecka zostało zrobione, zostanie zmarnowane

RPO: Dziękuję za tę uwagę. Malo kto rozumie, że tu nie tylko chodzi o kolejne inwestycje  ale o wysiłek i pracę już włożoną.

Jeśli dostaniemy dokumenty, możemy zacząć zadawać pytania. Może to przyspieszy proces decyzyjny?

Pytania z karteczek

Dlaczego Pan nie stoi na straży wolności religijnej i nie występuje przeciw jawnemu szydzeniu z wiary katolickiej?

RPO: To jest ocena. My interweniujemy w tych sprawach (choć mało kto to nagłaśnia). A ciekawym dowodem na to jest nasz raport o dyskryminacji z powodów religijnych w miejscu pracy. Dotyczy ona także katolików.

Szydzenie z obrzędów religijnych mi się po prostu nie podoba. Nie należy się zapędzać w takie skrajności, jeśli walczy się o szacunek i podstawowe prawa.

Dostępność sądu pracy

Sąd pracy dla Świnoujścia jest w Goleniowie. Bez samochodu się nie dojedzie.

RPO: Sprawdzimy. Może poskutkuje pismo do Ministra Sprawiedliwości.

Czy Biuro RPO notuje wzrost dyskryminacji ze względu na dyskryminację w miejscu pracy

RPO: Takich skarg nie ma, ludzie nie zgłaszają. Ale mamy skargi na sposób traktowania w instytucjach publicznych, które są reorganizowane w taki sposób, że likwiduje się instytucję, powołujemy nową, a nowe stosunki pracy nawiązujemy tylko z niektórymi.

Dostępność do leczenia onkologicznego

RPO: nie mam na ten temat wiedzy. Ale myślę, że problem jest taki, że w ogóle za mało przeznaczamy na leczenie. Żyjemy dłużej, więc chorujemy. A to kosztuje.

 

Uśpiona sielanka. Spotkanie z przedstawicielami Pracowni Pozarządowej i Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie

Data: 2019-06-13

RPO Adam Bodnar spotkał się 13 czerwca 2019 r. z przedstawicielami Pracowni Pozarządowej i Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie. W spotkaniu uczestniczyli aktywiści społeczni a także osoby z niepełnosprawnością umysłową.

Pracownia Pozarządowa działa od 18 lat i wspiera rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Koszalinie i w województwie zachodniopomorskim. Jest stowarzyszeniem założonym z chęci wsparcia koszalińskich organizacji pozarządowych, wspiera aktywnych mieszkańców województwa zachodniopomorskiego. Prowadzi Centrum Organizacji Pozarządowych.

- Jesteśmy świetni w pozyskiwaniu środków  dla organizacji pozarządowych w Koszalinie i okolicach. Założyliśmy media obywatelskie. Mamy Centrum Organizacji Pozarządowych (w którym można mieć szafę na dokumenty i salę spotkań). Promujemy działanie sektora pozarządowego w Koszalinie, 7 października obchodzimy w Koszaliński Dzień Organizacji Pozarządowych, mamy Festiwal Organizacji Pozarządowych (w czasie którego na ulicach miasta organizacje prezentują swoje działania mieszkańców). Wybieramy co roku najlepszą organizację – w zeszłym roku wygrało koszalińskie PSONI (patrz niżej) – mówią przedstawiciele Pracowni.

Dlaczego zatem na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich przychodzi tylko 20 osób?

- No cóż, nie mamy jeszcze społeczeństwa obywatelskiego. Ono się dopiero budzi. Ludziom trudno jest dyskutować o abstrakcjach, o prawach obywatelskich – odpowiadają uczestnicy spotkania. - Nawet na spotkania z prezydentem miata, który regularnie spotyka się z mieszkańcami osiedli, by przejść się razem i zobaczyć, czy nie ma problemów, przychodzi najwyżej kilkanaście osób. Choć prezydent wygrywa wyboty w pierwszej turze... W Koszalinie życie wygląda inaczej - ludzie idą do pracy, wracają i resztę dnia spędzają w domu. Tu  Koszalinie nie wychodzi się do miasta, żyje się z najblizszymi. 

Uczestnicy spotkania opowiadają o swojej żmudnej pracy polegającej na wspieraniu, namawianiu do aktywności, przeciwdzialaniu fali apatii, promowaniu konsultacji i rozmowy mimo dzielących ludzi różnic

Jednym z działań Pracowni jest wsparcie tych mieszkańców, których aktywność obywatelska jest zagrożona. Bezrobocie, mieszkanie na terenach wiejskich, niepełnosprawność, starszy wiek – są to cechy które często utrudniają pełne włączenie się w życie obywatelskie, a nawet społeczne.

Pracownia Pozarzadowa realizowała wiele projektów, w ramach których wspierała osoby zagrożone wykluczeniem:

  • „Bilet powrotny. Aktywizacja osób po 50 roku życia”
  • „Pomóżcie, a pokażę, że potrafię program aktywizacji społeczno-zawodowej osób niepełnosprawnych intelektualnie
  • „Uwierz w siebie i nie daj się wykluczyć! – program aktywizacji społecznej i zawodowej Amazonek”
  • „Nie czekam – sam kształtuję swoja przyszłość”
  • „Reintegracja zawodowa bezrobotnych kobiet w Koszalinie”
  • „Bałtyckie perspektywy”
  • „Start do sukcesu”

W 2011 roku postał zbiór wskazówek efektywnej współpracy międzysektorowej, który pozwolił budować relacje w sposób systemowy i bardziej uporządkowany.

Model współpracy administracji publicznej i organizacji pozarządowych został stworzony przez przedstawicieli obu stron – urzędników i działaczy społecznych, wykorzystując najlepiej znane i najbardziej efektywne metody prowadzenia wspólnych działań. Modelowa współpraca według Modelu to taka, która łączy w sobie rozwiązania z wszystkich trzech płaszczyzn, dając w efekcie wyważone i kompleksowe zasady pozwalające na budowanie aktywności społecznej, wzajemnego zaufania i lepszej jakości działań przy realizacji zadań publicznych.

Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną koło w Koszalinie

- Kiedy w 1982 r. urodził się mój syn, trudno było się dowiedzieć, jak powadzić dziecko z Zespołem Downa. Lekarz wyrecytował to, czego dowiedział się na studiach, i koniec. Dziś już wiemy, co robić, jak wpierać dzieici od najwcześniejszych lat. Ale, prawde powiedziawszy, rodziny z dziećmi z niepełnosprawnością traktują naszą ofertę jak coć, co się po prostu należy, a nie jak naprawdę wielkie wspólne osiągnięcie Nie mamy nowych dzialaczy, a my się starzejemy. Przykro by bylo stracić to, co już osiągnęli.

RPO komentuje, że młodzi ludzie nie podejmą działania, jeśli utrzyma się tendencja do uzależniania organizacji pozarządowych od państwa.

Od początku funkcjonowania (w latach 80.), zgodnie z rosnącym zapotrzebowaniem społecznym, Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie tworzyło placówki o charakterze rehabilitacyjno-edukacyjno-terapeutycznym dla dzieci i młodzieży oraz osób dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną różnego stopnia i ze schorzeniami towarzyszącymi.

Uczestnikami zajęć są dzieci i młodzież oraz dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym i głębokim wraz z towarzyszącymi niesprawnościami i schorzeniami. W samych Warsztatach Terapii Zajęciowej uczestniczy ponad 100 osób (jeden z dwóch koszalińskich WTZ działa w dawnym przedszkolu i żłobku).

Ostatnim osiągnięciem jest projekt mieszkań treningowych i wspomaganych. Na inwestycję koszalińskie koło PSONI zdobyło fundusze unijne.

Program uczy samodzielności - daje perespektywę na starość rodzicom,

W mieszkaniach treningowych osoby potrzebujące większego wsparcia. - Dzięki takiemu treningowi mogę sama pójść do sklepu, czuję się pewniej na ulicy. Mogę pomóc mamie - mówi uczestniczka spotkania, która mówi, że ma bardzo duże klopoty w poruszaniu się.

- Ja zaś nauczyłem się smażenia mięsa i wszystko naprawdę mi się pomaga - dodaje pan Michał.

- Bardzo chciałabym sama mieszkać - mówi pani Ewa.  Dlaczego? - Bardzo często nie mogę się dogadać z mamą. Wolałaby bez rodziców. Jestem dorosła. 

Terapeutka komentuje: Nasze mamy pomagają bowiem wymagająco. A terapeuci - zachęcająo. I to jest różnica.

Uczestnicy programu mieszkań wspomaganych dostają jeszcze większą samodzielność. Przez 11 miesięcy mieszkają razem, tyle że pod nadzorem terapeuty - ale sami gotują, sami decydują, jak spędzą wolny czas, jak posprzątają. Efekty widać w rodzinach: nie tylko dorosłe dzieci są w stanie poradzić sobie choćby w sytuacji, gdy starzejący się rodzic trafi do szpitala, ale i rodzice zaczynają się powoli przyzwyczajać się do myśli, że nie muszą być na zawołanie i wyręczać we wszystkim ("To prawie tak, jakby nasze dzieci wyjechały na studia" - mówią. - "Mamy po raz pierwszy czas dla siebie"). Miasto korzysta, bo puiste mieszkania są wykorzystane z kozyścią spoleczna, a czynsze opłacane są z programu

(Podobnie sprawdza się program dla samotnych matek - wtrącają przedstawiciele Pracowni Pozarządowej).

Obecnie pod egidą Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie działają: 

  • Zakład Rehabilitacyjny Nr 1
  • Warsztat Terapii Zajęciowej Nr 1
  • Środowiskowy Dom Samopomocy
  • Zakład Rehabilitacyjny Nr 2
  • Warsztat Terapii Zajęciowej Nr 2
  • Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy

Służba Więzienna odpowiada RPO na wystąpienie ws. ciężko chorych w więzieniach

Data: 2019-05-31
  • To materiał poznawczy, którego nie sposób kwestionować - tak Służba Więzienna ocenia wystąpienie RPO nt. osób pozbawionych wolności, które są śmiertelnie chore, wymagają specjalistycznego leczenia lub też świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych
  • Zasady humanitaryzmu i poszanowania godności ludzkiej nie można odrzucić tylko dlatego, że zdarzało się, iż z więzienia zwolniono osobę, która mimo złego zdrowia zagroziła bezpieczeństwu innych - wskazywał Rzecznik
  • Służba Więzienna odpowiada, że może tylko wnosić o przerwę w karze osoby ciężko chorej, ale już nie o zawieszenie wykonania jej kary
  • Podjęto zaś np. inicjatywę legislacyjną, która umożliwiłaby nieprzyjmowanie do więzień i aresztów pacjentów w ostrej psychozie czy stanie zagrożenia życia

W lutym 2019 r. eksperci Biura RPO wizytowali sześć miejsc pozbawienia wolności – areszty śledcze w Gdańsku i Radomiu oraz zakłady Karne w Czarnem, Łodzi, Rawiczu i Siedlcach. Wszędzie zastali osadzonych w ciężkim stanie zdrowia. 

Jednym z nich był chory na raka, zakwalifikowany do leczenia paliatywnego w hospicjum lub szpitalu więziennym. Mimo to nadal przebywał w zwykłej celi: zaniedbanej i brudnej. Cały czas leżał w łóżku, wstawał jedynie, i to z trudem, do kącika sanitarnego. Nie nawiązywał z nikim kontaktu, oddzielił przesłoną z prześcieradła. Mimo to służba zdrowia nie wdrożyła zaleceń lekarskich: nie umieszczono go w izbie chorych, nie stworzono warunków higieny. Dopiero teraz chory w stanie ciężkim trafił do szpitala publicznej służby zdrowia, gdzie przebywa pod konwojem uzbrojonych funkcjonariuszy SW.

Ustalenia RPO

Analiza materiału pozwoliła RPO na wyodrębnienie trzech grup osadzonych, którzy wymagają szczególnego traktowania – pisał Rzecznik w wystąpieniu do dyrektora generalnego SW gen. Jacka Kitlińskiego

  • Grupa I - chorzy w stanie terminalnym, u których choroba spowodowała postępujące, poważne i trwałe pogorszenie stanu zdrowia i istnieje uzasadnione medycznie przekonanie, że leczenie będzie nieskuteczne.

Według RPO w każdym przypadku osób w stanie terminalnym, mających wsparcie w rodzinie, SW powinna korzystać z procedur pozwalających na powrót umierającego więźnia do bliskich. Ciężka choroba uniemożliwiająca wykonanie kary jest przecież przesłanką do obligatoryjnego udzielenia przerwy w wykonaniu kary. Zauważalna i niepokojąca jest ostrożność dyrektorów jednostek penitencjarnych w kierowaniu takich wniosków do sądów. SW nie informuje też sądu karnego o chorobie skazanego, która nie poddaje się leczeniu i może być przesłanką do podjęcia z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego.

Niektórzy dyrektorzy podejmują próby umieszczenia ciężko, nieuleczalnie chorych więźniów w placówkach stacjonarnej opieki paliatywnej finansowanej z NFZ: hospicjum, czy zakładzie leczniczo-opiekuńczym. Działania te zwykle kończą się fiaskiem z powodu braku pieniędzy bądź braku miejsc.

  • Grupa II - chorzy, którzy wymagają dalszego specjalistycznego leczenia, a więzienna służba zdrowia nie jest w stanie zapewnić im odpowiednich świadczeń medycznych z uwagi na brak miejsc w szpitalu więziennym lub wąski zakres świadczonych usług.

Państwo jest zobowiązane do zagwarantowania osobom pozbawionym wolności świadczeń zdrowotnych na takim samym poziomie jak osobom na wolności. Aby rozwiązać problem, ustanowiono m.in. „Program modernizacji Służby Więziennej w latach 2017–2020”, modernizację podmiotów leczniczych dla osób pozbawionych wolności i zmianę systemu zatrudniania personelu medycznego. Nadal jednak brakuje miejsc w więziennych szpitalach, lekarzy i kadry pielęgniarskiej.

Więziennictwo boleśnie odczuwa likwidację Aresztu Śledczego w Warszawie-Mokotowie, który dysponował dużym zapleczem szpitalnym (interna, ortopedia, chirurgia, oddział psychiatrii sądowej). Od tego czasu pojemność innych więziennych szpitali zwiększyła się nieznacznie. Stąd decyzje o odmowie przyjęcia chorego bądź wyznaczanie odległych terminów przyjęć.

  • Grupa III - osoby niesamodzielne, wymagające świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, najczęściej w związku z głębokim zespołem otępiennym, dla których pobyt w warunkach więziennych nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia, ale stan ich zdrowia uniemożliwia osiągnięcie celów kary.

W ocenie RPO takie osoby nie powinny przebywać w warunkach izolacji penitencjarnej. Jeśli są obiektywne przeszkody by je zwolnić, to należy zadbać, aby przebywały w warunkach zapewniających ochronę godności. Ustalenia RPO dają podstawę do stwierdzenia o braku systemowych rozwiązań. Konieczność uwzględnienia przez SW szczególnych potrzeb osadzonych, w tym związanych z ich wiekiem i stanem zdrowia, wynika z określonej w art. 67 k.k.w. zasady zindywidualizowanego oddziaływania. Regulacje nie są jednak wystarczające. 

Odpowiedź SW

Spostrzeżenia i wnioski zawarte w wystąpieniu RPO stanowią dla Służby Więziennej materiał poznawczy, którego ustaleń nie sposób kwestionować – napisał zastępca dyrektora generalnego SW płk Grzegorz Fedorowicz. Zapewnił, że przywołane przykłady sytuacji osób ciężko chorych lub wymagających świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych są wykorzystywane oraz wkomponowane w systemowe działania, umożliwiające minimalizowanie prawdopodobieństwa tak drastycznych przykładów w przyszłości.

Przytoczone przykłady wskazują, że w przypadku niemożności zapewnienia świadczeń przez więzienną służbę zdrowia i braku decyzji organu dysponującego lub sądu co do udzielania przerwy w karze, Służba Więzienna ponosi koszty procedur medycznych, jak również zapewnia warunki logistyczne i ochronne celem ich realizacji, niejednokrotnie korzystając ze środków finansowych przeznaczonych na inne cele, kosztem np. mniej pilnych inwestycji i zakupów - głosi odpowiedź SW.

W zakresie pacjentów z I i III grupy więziennictwo na bieżąco ponosi znaczne nakłady na modernizację więziennych podmiotów leczniczych i zmianę systemu zatrudnienia personelu medycznego. Zdaniem SW widoczny jest ogrom prowadzonych i zakończonych prac, zmierzających do dostosowania szpitali, ambulatoriów, izb chorych, cel dla osób niepełnosprawnych czy też działań zmierzających do dostosowania infrastruktury jednostek penitencjarnych do potrzeb osadzonych niepełnosprawnych, bez względu na jej przyczynę.

Z niedoborem kadry medycznej borykają się również zewnętrzne podmioty lecznicze.  Oferowany przez SW poziom wynagrodzeń oraz warunki socjalne, są porównywalne z placówkami pozawięziennymi. Niechęć personelu medycznego do pracy w jednostkach penitencjarnych wynika raczej z faktu konieczności pracy z „trudnym pacjentem", który nie zawsze jest zainteresowany poprawą swojego stanu zdrowia.

Służba Więzienna dostrzega rosnące potrzeby w zakresie świadczeń zdrowotnych zwłaszcza w stosunku do osób niepełnosprawnych, wymagających świadczeń opiekuńczych, pielęgnacyjnych czy chorych będących w stanie terminalnym, w ramach posiadanych możliwości je zapewnia. Dotyczy to osób, którym pomimo wystawienia przez więzienną służbę zdrowia opinii o stanie zdrowia z wnioskiem „nie może być leczony w zakładzie karnym", organy dysponujące nie udzieliły przerwy w karze.

Podjęto inicjatywę legislacyjną mającą na celu zachowanie humanitaryzmu wobec osób ciężko chorych, jak też nieświadomych odbywania kary pozbawienia wolności, poprzez przywrócenie poprzedniego brzmienia przepisów – tak by do jednostek penitencjarnych nie przyjmowano pacjentów w ostrej psychozie czy stanie zagrożenia życia.

Łóżka szpitalne powinny być wykorzystane dla potrzeb wszystkich grup pacjentów, w tym chorych terminalnie i wymagających jedynie świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, szczególnie jeżeli umieszczenie pacjenta zapewni mu godne, humanitarne warunki pielęgnacyjne, całodobową opiekę medyczną z powodu nieuleczalnej choroby.

SW podkreśla, że podane przez RPO przykłady umieszczania, a także pokrywania kosztów umieszczenia pacjenta w odpłatnym pozawięziennnym zakładzie leczniczym, świadczą o zrozumieniu problemu przez dyrektorów jednostek penitencjarnych. Nie zastąpi to jednak ubezpieczenia zdrowotnego osadzonych opuszczających zakłady karne, a co za tym idzie - zapewnienia świadczeń zdrowotnych po zwolnieniu z zakładu karnego. Regulacja ta leży w gestii Ministra Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia.

Przypomniano, że dyrektor zakładu karnego nie ma prawa do składania wniosków o zawieszenie postępowania wykonawczego wobec więźnia z powodu choroby psychicznej bądź innej ciężkiej choroby. Ustawodawca tworząc przepisy art. 15 k.k.w, nie wskazał dyrektora zakładu karnego jako organu uprawnionego do wnioskowania o zawieszenie postępowania wykonawczego, tak jak zrobił to w przepisie art. 153 k.k.w - w myśl którego w przypadku choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby uniemożliwiającej wykonywanie kary, wniosek o udzielenie przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności może złożyć również dyrektor zakładu karnego.

Postępowanie w sprawie zawieszenia postępowania wykonawczego oraz jego podjęcia może być wszczęte na wniosek skazanego, jego obrońcy, prokuratora oraz z urzędu. W przypadku ujawnienia się okoliczności związanej ze stanem zdrowia skazanego, która stanowi przeszkodę w wykonaniu wobec niego kary - postępowanie w przedmiocie ewentualnego zawieszenia wykonania kary podejmowane jest z urzędu przez sąd.

SW wskazała, że nawet długotrwała czy przewlekła choroba nie daje podstaw do zawieszenia postępowania, jeżeli może być leczona w warunkach więziennych. Należy zatem wnioskować, że zawieszenie postępowania wykonawczego z powodu "ciężkiej choroby" stosuje się w wyjątkowych przypadkach. Stanowi ono bowiem odstępstwo od zasady bezzwłocznego wykonania kary. Natomiast przypadki, które nie stanowią przesłanki do zawieszenia postępowania wykonawczego, mogą być podstawą np. do warunkowego zwolnienia albo przerwy w wykonaniu kary.

Według SW znacznie wzrosła w ostatnich dwóch latach liczba funkcjonariuszy i pracowników, którzy ukończyli kursy języka migowego. Osadzeni chorzy, seniorzy oraz niepełnosprawni mają pełną możliwość korzystania z pomocy psychologicznej i pedagogicznej w każdej jednostce penitencjarnej. W każdym zakładzie karnym i areszcie śledczym zatrudnieni są psycholodzy.

Sygnalizowane w piśmie RPO sytuacje, w których zakres i formę opieki nad skazanymi chorymi bądź z zaburzeniami otępiennymi oceniono jako nieadekwatną do potrzeb i niewystarczającą, Służba Więzienna traktuje z należytą powagą w celu wypracowania mechanizmów zmierzających do zminimalizowania prawdopodobieństwa ich występowania.

SW zwraca przy tym uwagę na fakt, że ustalenia pracowników Biura RPO opierają się przede wszystkim na relacjach osadzonych, ich odczuciach i subiektywnej ocenie zdarzeń. Mają tym samym charakter nieco jednostronny, ponieważ nie są skonfrontowane ze stanowiskiem kadry wizytowanych aresztów śledczych i zakładów karnych. Odnoszą się do zagadnień, w których merytoryczne rozstrzygnięcia zapadają poza kompetencjami dyrektorów jednostek penitencjarnych, a zarezerwowanym dla decyzji sądów.

Osoby chore i z niepełnosprawnościami kwaterowane są w miarę możliwości w celach odpowiednio dla nich przystosowanych oraz mniej licznych. Wychowawcy dokładają szczególnej staranności w doborze mieszkańców takich cel, niezbędne jest także prowadzenie stałego rozpoznania nastrojow, by zapobiegać zachowaniom dyskryminacyjnym, przemocowym, których ofiarami mogą stać się osoby nieporadne, wymagające wsparcia lub opieki innych.

Skazanym i tymczasowo aresztowanym, których stan zdrowia lekarz ocenił jako uniemożliwiający samodzielne funkcjonowanie oraz wymagającym opieki i pomocy innych osób, zapewniano pomoc innych osadzonych posiadających odpowiednie kwalifikacje, zatrudnionych jako opiekunowie osób niepełnosprawnych. Było to możliwe dzięki realizacji szkoleń zawodowych pod nazwą „Opiekun osoby starszej lub niepełnosprawnej", w ramach których przeszkolono ponad 600 osadzonych. W 2018 r. na terenie jednostek penitencjarnych 14 osób zostało zatrudnionych na stanowisku opiekuna osób starszych lub niepełnosprawnych odpłatnie, a ponad 100-nieodpłatnie.

IX.517.532.2019 

Czy niedowidzący wyborcy będą musieli czekać na specjalne nakładki na karty do głosowania także 26 maja?

Data: 2019-05-23
  • W poprzednich wyborach osoba niedowidząca musiała oczekiwać na dostarczenie do jej lokalu wyborczego nakładek na karty do głosowania w  alfabecie Braille’a
  • RPO spytał Państwową Komisję Wyborczą, czy powtórzy się to w wyborach do Parlamentu Europejskiego 26 maja 2019 r.
  • Tymczasem przygotowanie lokali wyborczych z uwzględnieniem potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami jest kluczowe dla ich udziału w głosowaniu
  • W rekomendacjach dla Polski Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami wskazał na konieczność dążenia do tego, aby zapewnić dostępność wszystkich lokali wyborczych dla tej grupy osób

Przed wyborami do Parlamentu Europejskiego Rzecznik Praw Obywatelskich bada realizację praw wyborczych obywateli, w tym stosowania ułatwień w  głosowaniu. Art. 40a Kodeksu wyborczego przewiduje możliwość głosowania przy użyciu nakładek na karty do głosowania sporządzonych w alfabecie Braille’a. Z przepisu wynika, że taki wyborca nie musi wcześniej zgłaszać zamiaru korzystania z nakładki, którą powinien uzyskać w każdym lokalu wyborczym.

Procedurę uzyskania nakładek w lokalu wyborczym podczas wyborów 26 maja 2019 r. opisują wytyczne Państwowej Komisji Wyborczej z 26 kwietnia 2019 r. Zgodnie z nimi, gdy wyborca zażąda wydania nakładek wraz z kartami do głosowania, komisja informuje go o konieczności ich dostarczenia z urzędu gminy. Komisja niezwłocznie informuje gminę o konieczności pilnego doręczenia nakładek do tego obwodu. Na czas oczekiwania zapewnia się wyborcy i ewentualnie osobie mu towarzyszącej miejsca do siedzenia, a także miejsce zapewniające komfort oddania głosu z wykorzystaniem nakładki. Po doręczeniu nakładek komisja wydaje je wyborcy wraz z kartami do głosowania, informując, że obowiązany jest zwrócić nakładki po głosowaniu. Komisja zwraca uwagę, by wyborca wraz z kartami nie wrzucił nakładek do urny. Po oddaniu głosu nakładki zwracane są przedstawicielowi gminy, który powinien odwieźć je do urzędu.

Procedura zakłada zatem, że gdy obwodowa komisja wyborcza nie otrzyma uprzednio nakładek z gminy, to wyborca z niepełnosprawnością musi czekać w lokalu wyborczym na umożliwienie mu głosowania - podkreśla Adam Bodnar. 

Takie same wytyczne PKW wydała przed wyborami samorządowymi w 2018 r.  Wywołalo to obawy m.in. przedstawicieli organizacji społecznych co do ewentualnych zagrożeń dla praw wyborczych wyborców z dysfunkcją wzroku. 10 października 2018 r. RPO zwrócił się do PKW o wskazanie, ile nakładek zostanie przygotowywanych w każdej gminie, ilu przedstawicieli urzędu gminy będzie w gotowości dowiezienia nakładek do lokali wyborczych i wyjaśnienie, czy procedura przewiduje sytuację, gdy równocześnie w tej samej gminie zamiar głosowania zgłosi kilku wyborców głosujących w różnych lokalach. W odpowiedzi RPO nie uzyskał konkretnych informacji o procedurze dostarczania nakładek z gminy do lokali, która była zróżnicowana w poszczególnych gminach. 

Po wyborach z 21 października 2018 r. obywatele skarżyli się zaś RPO na sposób korzystania z nakładek, zwłaszcza na konieczność oczekiwania na ich dowiezienie. Obywatelka wskazywała np.: "Razem z moją sąsiadką poszłyśmy głosować […]. Koleżanka jest niewidoma. Okazało się, że nakładki na karty do głosowania są jedne na całą dzielnicę i trzeba czekać, aż zostaną dowiezione z Urzędu. […] Od pana z komisji dowiedziałyśmy się […], że członków komisji informuje się na szkoleniu, że takie nakładki nie są potrzebne, bo osoby niepełnosprawne i tak nie głosują, więc jest to jakaś fanaberia. […] Po interwencji innej pani z komisji nakładki zostały dowiezione po półgodzinnym oczekiwaniu. Moim zdaniem taka sytuacja to ograniczanie prawa do głosowania oraz stygmatyzacja i dyskryminacja osób z niepełnosprawnościami”.

Rzecznik podkreśla, że po wyborach samorządowych do Sejmu złożono petycję zmiany Kodeksu wyborczego w zakresie nałożenia odpowiedzialności na PKW za dostarczenie nakładek do obwodów głosowania.

W związku z tym RPO zwrócił się do PKW w sprawie przewidzianej w wyborach do Parlamentu Europejskiego procedury dostarczania nakładek. Rzecznik chce zwłaszcza wiedzieć, czy sytuacja oczekiwania wyborcy na nakładkę w lokalu wyborczym jest uznawana za wyjątkową, czy też zakłada się, że będzie ona powszechna. Poprosił też o podanie, czy ustalono liczbę nakładek, jakie powinny zostać przygotowywane w każdej gminie w odniesieniu do liczby obwodowych komisji wyborczych.

Właściwe przygotowanie  i wyposażenie lokali wyborczych z uwzględnieniem potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami jest kwestią kluczową dla udziału w głosowaniu tej grupy obywateli – podkreślił Adam Bodnar. Przypomniał, że  w 2018 r. Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami w rekomendacjach dla Polski wskazał na konieczność dążenia do zapewnienia dostępności wszystkich lokali wyborczych i procedur głosowania dla osób niepełnosprawnych.

VII.602.6.2014

Spotkanie regionalne w Olsztynie

Data: 2019-05-23
  • Na spotkaniu RPO w gościnnych progach Olsztyńskiego Centrum Organizacji Pozarządowych zebrało się ponad 70 osób.
  • Rzecznikowi i jego współpracownikom towarzyszyła tłumaczka języka migowego, gdyż taką potrzebę zgłosiły osoby głuche, które chciały wziąć udział w spotkaniu.

Na wstępie z podziękowaniami dla rzecznika wystąpił przedstawiciel Uniwersytetu Obywatela – Mamy zaszczyt mieć Pański honorowy patronat. Dzięki Panu bierzemy udział w dwóch niezwykle ważnych programach – w kwestii równego traktowania i działań na rzecz osób starszych. Z prawdziwą przyjemnością dziękuję za kampanie społeczne, które służą aktywności obywatelskiej.

O problemach mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych

Było porozumienie między urzędem i prezesem spółdzielni, zapisane w aktach notarialnych jako uwłaszczeni – nie wykazali, gdzie jest część wspólna a podali ułamek. W części wspólnej – pralnie i suszarnie – wygodnie jest tego pozbawić a potem przerobić na lokalne. Nie zgodziłam się na to – sprawa trwa 8 lat. To nie jest już sprawa prezesa i prezydenta – teraz prokuratorów i sędziów.

Wyszło na jaw, że deklaracje ludzi są nieprawidłowe – oskarża się obywatela, który jest już w wieku podeszłym i nie zna przepisów – należy to uregulować i podatek od części wspólnej ma każdy płacić. Można złożyć nową deklarację, ale osoby nie mogą tego zrobić, bo część pomieszczeń ma już inne przeznaczenie.

Człowieka którego nie stać na dom traktuje się gorzej. Jeżeli faktycznie ten co ma dom i ten który mieszka w spółdzielni ma te same prawa – proszę abyście się państwo zajęli – skala jest duża.

RPO: W BRPO mamy dwa zespoły właściwe – prawa cywilnego w wydziale prawa mieszkaniowego. To może być też zagadnienie dla zespołu prawa karnego – nadzór nad działalnością prokuratury. Będziemy musieli się przyjrzeć. Często przy takich sprawach wychodzi nam problem systemowy.

O prawach osób skazanych

Jestem przedstawicielem Mission4Freedom International. Zajmujemy się osobami skazanymi i ich rodzinami. Jest to dziedzina w naszym społeczeństwie traktowana po macoszemu. Powstał pewien problem z jednym z nowych przepisów – karta byłego skazanego – zatarcie skazania. W naszych strukturach staramy się aktywizować byłych skazanych do pomocy obecnym skazanym – w tych działaniach najlepiej się sprawdzają. Byli skazani nie mogą pracować w jednostkach penitencjarnych na zasadzie społecznej. Jaki jest pogląd RPO na interwencję wspomaganie tych działań?

RPO: Chciałbym Panu podziękować, że prowadzi Pan działalność, mimo że nie budzi ona akceptacji społecznej. Jeśli się widzi organizację, która mówi, że to ludzie z rodzinami, którym należy się wsparcie, to wcale nie trafia na podatny grunt. Nie wiem czy Państwo korzystają z Funduszu Sprawiedliwości – to powinien być ten cel, a są wykorzystywane na inne aktywności.

Może dobrym pomysłem byłoby działanie crowdfundingowe.

Problem pomocy dla osób skazanych – do nas trafia bardzo dużo skarg od więźniów – prawa do widzeń też intymnych, prawa do przepustek losowych – nie zawsze są udzielane. W BRPO – zespół do spraw wykonywania kar, którym kieruje dr Ewa Dawidziuk. W zasadzie poza RPO nie mają nikogo, kto by się tymi sprawami zajmował.

Ten temat trafił do nas dzięki interwencji organizacji społecznych. Cała idea pracy ze skazanymi to muszą być osoby, które przeszły przez więzienie. Osoby z czystą kartoteką nie rozumieją wszystkich problemów

Zobacz: Wystąpienie do Centralnego Zarządu Służby Więziennej

Bardzo ważna rzecz nierozwiązana systemowo w Polsce to to, co się dzieje ze skazanym, który kończy odbywanie kary. Jeśli ma rodzinę, jest łatwiej, ale zawsze może trafić z powrotem do złego środowiska.

Mało jest w Polsce instytucji przejściowych. Jest jedno miejsce – ośrodek Mateusz. Razem z nim w wielkim domu mieszka ponad 20 mężczyzn, którzy uczą się prostych rzeczy i normalnych zasad wypoczynku, na czym polega codzienne branie odpowiedzialności za nowe życie. To miejsce to „śluzy do wolności” – na 100 osób tylko dwie wróciły do przestępstwa.

O prawach seniorów do ochrony zdrowia

Przewodniczący społecznej rady seniorów: -  Zajmujemy się między innymi ochroną zdrowia. Przeczytałem w wywiadzie, że rząd chce likwidacji 150 szpitali w powiatach, tylko boi się podjąć taką decyzję.  Czy jest panu znany ten wywiad i tendencje rządu do likwidacji szpitali?

RPO: Nie natknąłem się na ten wywiad. Wiemy dobrze, że ustawa o sieci szpitali miała dokonać restrukturyzacji aby osiągnąć oszczędności, a doprowadziła do likwidacji wielu oddziałów i wielu specjalizacji. Zapoznam się z wywiadem. Będę miał spotkanie z komisją ekspertów ds. ochrony zdrowia. W tej kwestii RPO może być wpływowy. Jedynym ograniczeniem dla mnie jest brak ludzi. Od ochrony zdrowia mam raptem kilka osób. Mamy problem, że rząd nie wykonuje swoich zobowiązań – przykładem - protest lekarzy rezydentów – zwiększenie finansowania – co nie zostało wykonane.

Dyrektor Barbara Imiołczyk, BRPO  – geriatra to specjalista od leczenia osób starszych które cechują się wielochorobowością. Potrzebny jest lekarz, który z zespołem ustala metodę leczenia i sposób pomocy rodzinie. Taka wizyta trwa godzinę. Wprowadzenie nowego sposobu finansowania szpitali. Przychodnie i oddziały geriatryczne zaczynają się zamykać. Geriatrzy pracują w innych specjalnościach, bo nie mają pracy – tam są lepiej opłacani.

Powiat musi mieć kluczowe instytucje, szkoły, prokuratury i właśnie szpital – sieć powiatowa to sieć usług, które możliwie są najbliżej człowieka, żeby mu pomóc. Aby mógł posłużyć szybkim przypadkom dla danej okolicy. Pediatria, oddział wewnętrzny chirurgia, a my idziemy w zupełnie innym kierunku.

O prawach osób niesłyszących

Problem dotyczy aplikacji 112 która po czterech latach przestaje działać – osoby głuche zwracają uwagę – pisaliśmy do Ministerstwa, ale nie wiemy co będzie dalej. Osoby głuche bardzo potrzebują takiej formy komunikacji. Prosimy Pana o interwencję – powiedział wiceprezes stowarzyszenia osób głuchych.

RPO: Z tego, co pamiętam, byliście tym pierwowzorem i pierwszym województwem, które wprowadziło tego typu rozwiązania. Ta aplikacja była dostępna, po czym MSWiA wzięła się za to, żeby przygotować jedna aplikacje na potrzeby całego kraju – nie wiadomo, co ministerstwo robi w tym zakresie, a zlikwidowało waszą aplikację. Z pozycji pioniera spadliście na pozycję pokrzywdzonych.

Dyrektor Imiołczyk: Aplikacja została stworzona wspólnie przez centrum zarzadzania kryzysowego wojewody i głuchych ze stowarzyszenia. Dla mnie to, że ona nie działa jest zaskoczeniem. To wymaga wyjaśnienia.

RPO: Jeżeli podczas spotkania był nam przedstawiony harmonogram prac to zwrócę na to uwagę. Apel do mediów, aby o tym pisali. Taka sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna.

Chciałabym dodać jeszcze jedną rzecz – głusi nie mogą napisać tego w j. polskim – nie znają też przepisów są zieloni w tej sprawie, dlatego bardzo prosimy o wsparcie RPO. My możemy to napisać, ale w języku migowym, wtedy osoba czytająca nie będzie w stanie pomóc. Proszę o pomoc.

RPO: Od tego jestem, władza musi to zrozumieć. Chcę się porozumieć z Panem ministrem, być może także w mediach społecznościowych.

Jestem osobą z niedosłuchem – przeprowadziłem badanie dotyczące języka migowego. Język migowy jest niezbędny, a rzecznik ma środki do tego, aby poruszyć publicznie kwestię edukacji i służby zdrowia.

Dyrektor Imiołczyk: Wielokrotnie poruszaliśmy kwestie nauczanie PJM i kształcenia tłumaczy PJM, żeby tłumacz migowy mógł być tłumaczem przysięgłym. RPO też przygotowywał wystąpienie i do minister edukacji i do ministra zdrowia i do parlamentu dlatego, że w tej chwili trwają prace nad nowelizacją ustawy o PJM – jest niewystarczająca, ale idzie w dobrym kierunku – głuchy będzie mógł korzystać z PJM we wszystkich służbach ratunkowych – w straży pożarnej, na policji, czy na SORze. Niestety od lipca ubiegłego roku nic się z ustawą nie dzieje. Jest w podkomisji sejmowej. Państwo się nie skarżą do RPO – apel do państwa – szukamy osoby, która chciałaby zgłosić swoją sprawę dyskryminacji do sądu aby RPO mógł do takiej sprawy przystąpić. Walczcie o swoje prawa!

RPO: Czasem trzeba mieć odwagę zadziałać. Macie tu wsparcie specjalistów, prawników – być może zamiana może zacząć się od Was. Mamy wielką kancelarię, która chce pomóc pro bono. Jak się państwo zdecydują i będą mieli bohaterów to będziemy mogli pomóc.

- Mam skargę od głuchych – oni się boją, nie są odważnie, żeby walczyć o prawo – mówią w swoim języku – można nagrać filmik i wysłać do izby skarżącej.

RPO: Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie nagrywają państwo filmik z pozwem - prawdopodobnie sądy nie będą wiedziały co z tym zrobić, ale na tym to polega! Jeśli sąd to odrzuci taki pozew ze względów formalnych to są państwo pozbawieni prawa do sądu – to jest przecież Wasz język. Przetestowanie jak się sądy zachowają to też jest wartość społeczna. To sądy same muszą się do tego dostosować.

Dyrektor Imiołczyk: Do BRPO można wysłać skargę w języku migowym. Jeśli sąd odrzuci taką skargę – proszę ją skierować. Jak chcecie możemy przeprowadzić w Olsztynie warsztaty jak zgłaszać skargę do rzecznika.

O prawach do wcześniejszej emerytury kobiet z rocznika 1953

Należę do kobiet, w stosunku do których nie działa przedawnienie. To rocznik 1953. Nie godzimy się na takie traktowanie. W tej chwili powstaje projekt ustawy o zmianie przepisów emerytalnych. Wiem, że RPO prowadził tę sprawę. Prosimy o pomoc.

RPO: Ta sprawa była dla nas bardzo ważna. Udało się -wygrać sprawę przed TK, ale problemem jest jego realizacja – to kwestia obciążeń finansowych dla rządu.

O ustawie „dezubekizacyjnej”

Wydawałoby się, że prawa są niezmienne, a niedziałanie prawa wstecz, brak odpowiedzialności zbiorowej, prawa człowieka – kilkadziesiąt tysięcy mundurowych zostało pozbawionych praw. Jak już odebrano im te prawa, można zabrać emerytury. Jak RPO do tego się ustosunkowuje bo wiem, że robił Pan już coś w tym przedmiocie – mówił pan ze stowarzyszenia emerytów i rencistów policyjnych.

RPO: To, o czym Pan powiedział, to ustawa, która pozbawiła uprawnień emerytalnych osoby, które były pod nadzorem MSW przed 1989 roku. Osoby te przeszły pozytywną weryfikację, załapały się pod zakres tej ustawy. To też np. osoby, które wprowadzały numery PESEL – cybernetycy też zostały objęte ustawą. Ustawa jest po prostu niesprawiedliwa na wielu poziomach. Wprowadziła zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Środki zaskarżenia stały się iluzoryczne. W normalnej sytuacji – sprawa dla TK. Sąd w Warszawie skierował takie pytanie, ale sprawa leży nierozpatrzona.

Pan słusznie powiedział, że przecież na tym niekoniecznie musi się skończyć. Ustawa dotycząca dyplomatów, czemu nie?

Pokazuje wady ustawy poprzez przyłączanie się do spraw – wybraliśmy 12 symbolicznych spraw a dwie już udało nam się wygrać. Mam tylko kilka osób, które się zajmują tym tematem więc nie możemy podjąć więcej interwencji. Chcemy zachęcić sądy do bezpośredniego stosowania Konstytucji – Europejski Trybunał Praw Człowieka powinien się tym zająć.

- Pamiętajmy, że to coraz więcej starszych osób – ludzie zostali obdarci także z godności – wtrącił pan

RPO: Robimy dużo, ale nie mam mocy, żeby zmusić rząd do zmiany ustawy.

O prawach ojców

Doskonale zna Pan problem alienacji rodzicielskiej przez przyznawanie opieki jednemu z rodziców. Czy mógłby się Pan pochwalić, jeżeli chodzi o interwencje RPO, jeśli chodzi o łamanie prawa dzieci przez sądy rodzinne – powiedział pan z portalu internetowego www.tyjakotata.pl

RPO: Zajmujemy się tym problemem w Biurze. Rok temu zorganizowaliśmy Kongres Praw Rodzicielskich. To przede wszystkim kwestia dialogu miedzy sędziami, organizacjami, psychologami. Należy pamiętać, że społeczeństwo nam się zmieniło. To rola ojca w społeczeństwie – powinien mieć przyznany równy dostęp. To na czym nam bardzo zależy to kwestia prowadzenia na etapie postępowania rozwodowego – kuratora dla dziecka.

Podejmujemy interwencje na rzecz osób indywidualnych. W ostatnim czasie udało mi się podjąć rozmowy ze środowiskami.

Przygotowujemy wystąpienie dotyczące miejsca zamieszkania. Planuję zorganizowanie w BRPO konferencji ze stowarzyszeniami sędziowskimi. Jest wielki mit wśród sędziów – mają obawę, że to nie działa. Należy korzystać z praktyk z innych państw.

O problemie z instytucją „małego świadka koronnego”

Chciałam zapytać, czy jest Panu znany projekt Piotra „Liroya” Marca w sprawie pomówienia osób skazanych. To sprawa między innymi Oliwiera Romanowskiego – rapera „Bonusa RPK” . Czy jest Panu znana ta sprawa.?

RPO: Chodzi o kwestie stosowania zeznań małego świadka koronnego, któremu często nie towarzyszy weryfikacja. Rok temu odezwał się do mnie poseł Artur Dębski. Mniej więcej rok temu spotkałem się z Oliwierem Romanowskim – „Bonusem RPK”. Przygotowaliśmy wystąpienia do ministerstwa sprawiedliwości – należy uszczegółowić przepisy w takim kierunku jak przy świadku anonimowym.

-  Pisałam pisma do RPO.

Wszyscy, którzy byli na konferencji u nas, byli przekonani, że jest problem z tym przepisem. Z obecnym ministerstwem sprawiedliwości nie dogadam się w tej sprawie. Pan Oliwier został prawomocnie skazany – muszę obserwować. Aby spowodować, aby doprowadzić do poważnej wypowiedzi Sądu Najwyższego. Widzimy wadę systemową przepisów. Jeżeli chodzi o pani sprawę – może za chwilę

O problemach finansowych Biura RPO

Uznanie dla pana i urzędu. Śledzę wystąpienia publiczne i wywiady. W tamtym roku powiedział pan, że zostały ograniczone fundusze, czy to dalej jest kontynuowane. Ograniczenie wyjazdów, ludzi. Okazuje się, że państwo też mają problemy.

RPO: Parlament nie odpowiedział na podstawowe potrzeby które ma biuro. Problem kasacji, przy urzędzie pracowników trzyma bardziej misja niż fundusze. Skarga nadzwyczajna i ani złotówki na nowe etaty. Pieniądze na delegacje mogą się skończyć w październiku. Każda najmniejsza aktywność kosztuje. Nie mogę się zrażać.

Spotkanie regionalne w Mrągowie

Data: 2019-05-22
  • Ponad 40 osób zaangażowanych w różne działania na szczeblu lokalnym pojawiło się na spotkaniu z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem. Gospodarzami spotkania było Mrągowskie Forum Młodzieży oraz Fundacja Alternatywnej Edukacji "ALE".
  • Od jesieni 2015 roku, kiedy zaczęły się  spotkaniach regionalne RPO z mieszkańcami, to pierwsze spotkanie z tak aktywnym uczestnictwem młodych. To była ważna rozmowa, ważna dla jej uczestników niezależnie od ich wieku.
  • To spotkanie niekoniecznie musi rozwiązywać problemy, może tylko wskazać drogę

Przed spotkaniem młodzi przeprowadzili sondę wśród mieszkańców na temat spraw, które chcieliby przekazać RPO. Zgłaszali też rzecznikowi swoje problemy:

  • dlaczego każdy dzień dojazdu do Olsztyna lub sąsiedniego miasta musi być walką o przetrwanie;
  • dlaczego w Mrągowie nie ma szans na wynajem mieszkania w dostępnej cenie, a na mieszkania komunalne trzeba czekać żyjąc w poniżających warunkach;
  • dlaczego my młodzi nie mogą mieć własnej przestrzeni i być na niej gospodarzami;
  • dlaczego ...

Chcą uczestniczyć, mieć wpływ, szukają rozwiązań, nie zgadzają się na rolę „pionków".

- Jesteśmy grupą, która jest częścią społeczności związanej z miastem. Mieszkańców Mrągowa możemy określić jako teatr. Żaden teatr nie jest jednak teatrem jednego aktora – nawet monodram jest przygotowywany przez całą rzeszę osób. Mrągowo – jest takim właśnie teatrem, a rozwój miasta spektaklem, który rozgrywa się na naszych oczach. Rozgrywajmy razem ten spektakl pomagając miastu się rozwijać. – powiedziała Aleksandra Lemańska, prezeska Fundacji Edukacji Alternatywnej „ALE” witając rzecznika i jego współpracowników.

Problemy młodych mrągowian

- Marzyłoby nam się pomieszczenie, które byłoby placówką wsparcia dziennego dla młodzieży. Choć jestem aktywny, takiej przestrzeni nie miałem. Takie miejsce nam to potrzebne. Obecnie mamy dostęp do pomieszczeń przez cztery godziny, trzy razy w tygodniu. Udało nam się w ciągu pół roku zrealizować kilka dobrych projektów w Mrągowie. Taka placówka wsparcia dziennego dla młodzieży mogłaby być świetnym miejscem w którym młodzież mogłaby się spotykać.

RPO: Jakie prawo obywatelskie jest naruszone ze względu na brak takiej placówki?

- Żadne, ale dzięki takiemu miejscu można przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu. Takie miejsca pozwalają na spotykanie się i na pracę, dzięki czemu nie ma chęci i czasu na uciekanie do używek. – odpowiedział uczestnik spotkania.

RPO: Zatem narzędziem do rozwiązania tego problemu są petycje. Warto pamiętać też, że Konstytucja (art. 68 ust. 5) mówi o tym, że władze publiczne powinny popierać rozwój kultury fizycznej zwłaszcza dzieci.

Polecałbym Wam zajrzenie do ustawy o petycjach. Należy postulować do burmistrza i rady miasta – dzięki petycji, która musi być zarejestrowana.

- Komunikacja na linii młodzi a władze miasta już była. Powstaje problem z tym, kto powinien podjąć decyzję odnośnie przeznaczenia pomieszczenia– budynek miasta, ale w użytkowaniu ma go operator – nie wiadomo, kto powinien się tym zająć.

RPO: Tu może pomóc wniosek o dostępie do informacji publicznej.

- Zgadzam się z RPO – to nie jest ta przestrzeń do dyskusji. Myślę, że trzeba się pogodzić z innymi grupami. – powiedziała Pani obecna na spotkaniu.

RPO: Są dobre przykłady takiej współpracy – na przykład Centrum Organizacji Pozarządowych w Koninie.

O organizacjach strażniczych

- Nie ma u nas organizacji strażniczych. Są nieśmiałe próby ich tworzenia. Ludzie się boją, bo wiedzą, jaką władzę ma urząd, szczególnie w małych społecznościach. Brak także oparcia w mediach – dziennikarze nie chcą się narażać na krytykę ze strony urzędu miasta. Było dużo sytuacji problematycznych pokazujących powiązania. Co można z tym zrobić? Jak walczyć z takim zachowaniem władz i z tym strachem? Jak zabierać głos? Czy przez radnych, którzy wcześniej deklarowali pomoc, a teraz się wypierają?

RPO: Chciałbym podać Panu dwa przykłady. Bohaterką artykułu „The Guardian” była Elżbieta Wąs, która założyła organizację strażniczą w Lubartowie. Konsekwentnie prosi o informację publiczną. To jest taka sytuacja, kiedy osoby takie jak Pan podejmują pewne akcje, ale są w tym osamotnieni. W pewnym momencie zaczną Pana szanować, tylko trzeba robić to konsekwentnie.

Drugą osobą o której chciałem powiedzieć to osoba, która z uporem pokazywała temat reprywatyzacji w Warszawie - Jan Śpiewak.

Nie powiem Panu, jak ma Pan zachęcić różne osoby, żeby z Panem współpracowały, bo każdy sam ocenia poziom ryzyka, ale warto szukać kontaktów. Podobną osobę spotkaliśmy w Kłodzku, która zaczęła składać wnioski do prokuratury na brak odpowiedzi na wnioski. Jeżeli Pan wie, że ma Pan różnego rodzaju problemy to powinien pan zainwestować we współpracę z organizacją która wie jak to robić – Watchdog Polska – oni w Pana imieniu mogą pomóc.  

Są też działania, które służą wzmocnieniu liderów – dobrym przykładem jest szkoła liderów politycznych.

W kwestii prasy lokalnej – wydawanie prasy lokalnej ze środków publicznych to duży problem. Polecam artykuł Doroty Głowackiej i Adama Ploszki – który dobrze opisuje ten problem.

Dyrektor Barbara Imiołczyk: Chciałbym przedstawić postać Elżbiety Lazarek – to współczesna bohaterka, chciałabym być taka jak ona. W małej miejscowości codziennie protestuje w obronie praworządności. To daje wielu ludziom ogromną siłę. Myślę, że jest rzeczywiście bardzo trudno tworzyć organizacje strażnicze w małych miejscowościach – wystarczy, że jest jeden lider współpracujący z Watchdog Polska, który skupia ludzi, żeby realizować prawo.

O problemach osób z niepełnosprawnościami

Chodzi o czas wolny po szkole dzieci z niepełnosprawnością intelektualną – one też chciałyby uczestniczyć w zajęciach, a nie ma możliwości zorganizowania opieki, a kiedy zaoferowałem swoją pomoc powiedzieli mi, że nie przewidują obecności rodzica. Czy mogę liczyć, że moje dziecko będzie mogło uczestniczyć w takich zajęciach?

Chodzi także o zajęcia wakacyjne dla osób z niepełnosprawnością – chcielibyśmy korzystać z dofinansowania, a nie jest to możliwe – powiedziała inna pani.

RPO: Te prawa gwarantuje nam Konstytucja w artykule 69 i artykule 68 ust 5. To od nas zależy, do czego władze przekonamy. Jeśli wspólnota lokalna - w tym przypadku rodzice - uznaje, że takie zajęcia są potrzebne, to należy je zorganizować.

Mogę napisać do Pana burmistrza. Tutaj bardzo ważne jest powołanie się na konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami – można to uznać za dyskryminacje.

- Chciałam przypomnieć, że rodzice też mają z tym problem. Tak samo rodzice nie mają punktu, żeby się spotykać. Nasze dzieciaki są dyskryminowane. Moje dzieci zostały odesłane z kwitkiem tylko dlatego, że są niepełnosprawne. Rzadko kiedy nauczyciele uczą o problemach dzieci autystycznych czy z zespołem Aspergera. Nie ma u nas miejsc gdzie dzieciaki mogły się spotykać, środowiskowych domów wsparcia. -

RPO: Czy były podejmowane prace, żeby stworzyć coś w rodzaju miejskiej polityki w sprawie osób z niepełnosprawnościami? – Rodzice osób z niepełnosprawnością mówią mi, że nie –  Rozumiem, że nie było okrągłego stołu?

Uczestniczka spotkania: Z perspektywy osoby, która pracowała w urzędzie miejskim, mogę powiedzieć, że - tak jak w wielu gminach w Polsce – są to dokumenty opracowane przez zewnętrzną firmę – na zasadzie „kopiuj-wklej”. Następnie ten dokument idzie na półkę.

Mamy w mieście problem z konsultacjami społecznymi. Chcemy porozmawiać, żeby ktoś nie podejmował decyzji nie znając lokalnego środowiska. P

RPO: Możemy Państwu pomóc w kontaktach z osobami, które znają się na tym jak należy rozmawiać. Mogą Państwu pomóc w wypracowaniu strategii – dokumentu, który wskazywałby najważniejsze potrzeby.

O braku komunikacji

- W Mrągowie funkcjonuję 20 lat a władze samorządowe zmieniają się co cztery lata. Widzę, że większym problemem jest brak komunikacji pomiędzy podmiotami a przekazywaniem tych informacji do samorządu. Burmistrz jest organem wykonawczym, ale jest też rada miejska. Wiem, że mentalność społeczna jest taka, że idziemy do jednego. Kiedy taki wniosek trafi do szerszego kręgu może trafiać do innych instytucji. Łatwiej i szybciej znajdziemy rozwiązanie problemu.

RPO: Mieliśmy spotkanie w Piotrkowie Trybunalskim – na naszym spotkaniu pierwszy raz organizacje pozarządowe się spotkały, aby stworzyć sieć komunikacyjną.

O świadczeniu pielęgnacyjnym

System płacenia – teraz – 620 zł miesięcznie – miej niż minimum socjalne. Przepis ten został zakwestionowany przez TK ale nie został do tej pory zmieniony?

RPO: To jeden z najbardziej wstydliwych faktów dyskryminacji osób z niepełnosprawnością. Wyrok został wydany 5 la temu i nie został wykonany. Został zignorowany przez rząd. Uważam, że koszt jest dla rządzących za wysoki w perspektywie świadczeń socjalnych, takich jak 500 +.

Można kwestionować decyzję MOPS i pójść z tym do sądów administracyjnych – argumentować, że niezależnie od niewykonania wyroku można argumentować, że obowiązuje. Tak działa miasto Sopot.

Należy pamiętać, że rząd wdrożył program Dostępność Plus. Dostosowanie budynków do wszystkich typów niepełnosprawności. Powinny być do tego dobre instrumenty.

Dobry przykład z Konina – wprowadzeni oficera do spraw dostępności, który opiniuje rozwiązania przystępne dla osób z niepełnosprawnością. Jak ustawa wejdzie w życie taki oficer ma być w każdej instytucji, która realizuje zadania ze środków publicznych.

O problemach budowlanych

Gros kamienic komunalnych zostało już sprzedanych i stoją w stanie grożącym zawaleniem, nie używane przez właścicieli. Jest kilka lokali, które stoją puste a mogą być przeznaczone na konkretne cele. Rząd ustala prawo, które nie jest realizowane. Może warto wprowadzić takie normy jak dla budownictwa rodzinnego – 2 lata na budowę i 5 lat na wprowadzenie się.

RPO: Trudno byłoby sobie wyobrazić procedury wywłaszczenia. Władze lokalne musiałyby podjąć decyzję, czy chcą odkupować konkretny lokal.

Przewodniczący rady miasta: - Niestety prywatni właściciele postępują różnie – niektórzy inwestują inni nie. Odkupienie takiej kamienicy to wolna wola jej właściciela.

O problemie przyznawania lokali socjalnych

Ludzi nie stać na wynajem – mieszkania są drogie. Jeśli chodzi o mieszkania – nie wiem co ma wpływ. Z racji tego, że ma samochód nie dostanie mieszkania bo ma za duży majątek – powiedziała jedna  z młodszych uczestniczek spotkania

RPO: Niedawno byliśmy w Maszkowicach w Małopolsce. Przykład z samochodem jest dobry, bo tam duża część społeczności romskiej samochody także miała, ale stan ich mieszkań był bardzo zły. Jak rozumiem problemem, który Pani zgłasza, to problem zasobu lokali socjalnych i regulaminu ich przyznawania. Takie skargi do nas trafiają. Mogę Pani obiecać, że przyjrzymy się temu. Jest też problem znacznie szerszy – na ile władze lokalne tworzą program tanich mieszkań na wynajem. Dlaczego to ważne w Mrągowie? Bo jesteście miejscowością turystyczną, gdzie ceny mieszkań są wysokie. To trochę taki problem jak mieszkańców Londynu, z zachowaniem wszystkich proporcji, gdzie zwyczajni Brytyjczycy muszą mieszkać daleko od centrum bo nie stać ich na wynajem.

Jestem w stanie płacić czynsz i media za takie mieszkanie, ale nie mogę sobie pozwolić na wynajem w Mrągowie. – dodał jeden z uczestników

RPO: Rozróżnijmy lokale socjalne od tanich mieszkań na wynajem. W każdym mieście w Polsce mamy za krótką kołdrę. Polityka miejska powinna prowadzić do tego, że są możliwości wynajęcia tanich mieszkań. To kwestia którą trzeba zaprogramować i za kilka lat zbierać tego owoce. Dziękuję za ten sygnał – ten problem miejscowości turystycznych i zupełnie innej polityki miejskiej w stosunku do tanich mieszkań na wynajem nigdy nam nie wybrzmiał.

Problem społeczeństwa facebookowego.

Ochrona wizerunku w Czechach zaczyna się już na etapie zrobienia zdjęcia. Jeżeli nie wyrazi zgody a już będzie na tym etapie ze zostanie zdjęcie zrobione. Taka osoba która zrobiła zdjęcie odpowiada karnie.

RPO: Spotkanie na którym jesteśmy ma charakter publiczny. Może w przypadku takich spotkań my także musimy zwracać na to szczególną uwagę, ale nie ma ochrony wizerunku, kiedy osoba jest częścią większej społeczności.

O małych wspólnotach

Małe wspólnoty mieszkaniowe – do 7 mieszkań – są na samopas, bez zarządcy. Ustawowo wspólnota jest. Jest osoba, która ma spór sąsiedzki. Gdyby był przymus tak jak w dużych wspólnotach może nie byłoby konfliktu – problem ustalania zarządcy takiej wspólnoty.

RPO: Przyjrzymy się tego i sprawdzimy, czy jest to szerszy problem.

O wykluczeniu transportowym

Mieszkam 15 km od Mrągowa. Kiedy nie miałem 18 lat, dojeżdżałem autobusem do oddalonej o 2 km wioski i musiałem iść stamtąd do domu. Autobusy kursujące w ciągu dnia po tych miejscach jeżdżą dwa razy dziennie i są to wyłącznie autobusy szkolne. Gdybym chciał dostać się do domu później, byłbym wykluczony z życia społecznego i kulturalnego.

Zdaję sobie sprawę, że węzły komunikacyjne są nierentowne dla przewoźnikom. Może warto wprowadzić program, który dzięki dopłatom dla przewoźników zwiększyłby kursy.  

RPO: To problem, który występuje w całym kraju. Dwie partie polityczne w kontekście ostatnich wyborów zdefiniowały ten problem. Był postulat przywrócenia PKS, ale chyba nie tędy droga. Aby to rozwiązać konieczne jest wsparcie finansowe z budżetu państwa.

Dyrektor Imiołczyk: Problem tu poruszony jest jednym z najważniejszych w Polsce. Wyklucza i pozbawia praw bardzo szeroką rzeszę ludzi – młodych i starszych – ograniczenie szeregu praw – do edukacji, pracy, dostępu do lekarza, dostępu do kultury. Jesteśmy zasobniejsi w samochody niż Niemcy i Anglicy – dzieje się tak dlatego, że samochód jest często jedyną ucieczką z naszych wiosek. Najlepsza próba rozwiązania tego problemu – próba kontraktowania przewoźników w taki sposób, żeby nie mogli omijać nierentownych dla nich miejscowości. To kwestie są do rozwiązywania na poziomie gminnym i powiatowym. Dobrym przykładem są Chojnice, które wprowadziły dobrą komunikację w ramach powiatu. Wiemy, że w Mrągowie zawarta jest umowa na 7 lat realizacji z góry, ale trzeba szukać rozwiązań. Trzeba korzystać z wzoru czeskiego gdzie rynek transportu publicznego jest regulowany. Propozycje zmian ustawowych są przygotowywane i czekają być może na lepszy czas.

RPO: Może ratunkiem są nowe technologie – aby stworzyć aplikację na telefon – coś w stylu lokalnego BlaBlaCar, może warto się nad tym zastanowić.

- Codziennie widzę ludzi, którzy się z tym zmagają. Do prawie każdej miejscowości jest obciążenie. Nie ma autobusu które jadą do Mrągowa – zawsze przez Mrągowo przejeżdżają. Autobusy potrafią nie przyjechać. Nie wiem czy mogę wrócić i kiedy wrócić. A ja kiedy jadę do innej miejscowości – ostatni pociąg do Mrągowa jest o godz. 20 – albo czekam do piątej, albo zostaję na noc co wiąże się z ogromnymi kosztami - – dodała przedstawicielka młodzieży.

Spotkanie regionalne RPO w Elblągu

Data: 2019-05-21

W spotkaniu z RPO Adamem Bodnarem w sali elbląskiego ratusza wzięło udział ponad 60 osób.

O sprawności działania urzędu RPO

- Mówił Pan o tym, jakie są sukcesy urzędu - ja powiem, co robi źle. Głównym problemem jest szybkość – prosiłem o kasacje nadzwyczajną w 2008 roku – czekałem bardzo długo. Czy czas działania w tych sprawach skrócił się podczas Pana kadencji?

RPO: Nie pamiętam, jak było w 2008 roku, ale ten czas jest niestety długi. Pomimo moich licznych zabiegów, żeby dostać dodatkowe etaty, które pomogłyby w przyspieszeniu prac, nie dostałem na to środków. Mimo to, składamy około 60 kasacji rocznie. Mogę jedynie nagłaśniać te sukcesy, którzy mają moi pracownicy. Wielu osobom udało nam się jednak pomóc. Pracuję ciągle tym samym zespołem prawników. Co roku w parlamencie wnioskuję o pieniądze o dodatkowe etaty, nie tylko w zespole kasacyjnym, ale także w dziale, który od niedawna zajmuje się wnioskami o skargi nadzwyczajne.

O odpowiedzialności sędziów za wyroki

- Miałem sprawę przed SN, orzeczenie było druzgocące, na podstawie przepisów nieistniejących. Ten sędzia jest członkiem wojewódzkiej komisji wyborczej. Nie mam zaufania do takiej struktury wyborczej. Co zrobić, żeby sędziowie, którzy zostali negatywnie ocenieni, nie pełnili swojej roli?

RPO: W kwestii związanych z odpowiedzialnością sędziów – tak długo, jak sędzia nie popełnia przestępstwa, może się mylić orzekając. Może nam się wydawać, że sędzia popełnił błąd, ponieważ oceniamy działalność sędziego na podstawie faktów, które zdarzyły się później – w sprawie Tomasza Komendy sędzia, który go skazał mówił, że w tym momencie na takich samych dowodach orzekłby tak samo – wtedy dowody jasno wskazywały na winę. Należy dbać o sprawność postępowania, żeby błędów było jak najmniej.

O fukcjonowaniu lokalnego stowarzyszenia

Problemem są stosunki między mną a jedym z lokalnych stowarzyszeń – krytykuję sposób ich działania. Moim zdaniem uchwała stowarzyszenia narusza działanie ustawy o organizacji pożytku publicznego. Czy można coś z tym zrobić?

RPO: Rozumiem, że Pan się jeszcze do nas nie zwrócił? RPO reaguje w sytuacji konfliktu jednostki z władzą publiczną. Pytanie, czy możemy to stowarzyszenie za organ publiczny, wydaje mi się, że nie.

- Chciałbym mieć taki przepis, że skoro uchwała mi się nie podoba, to chciałbym poprosić sąd o zmianę takiego prawa -kontynuuje Pan

RPO: W takich relacjach ustawodawca nie przewidział nic innego od czasu Kodeksu Napoleona, niż powództwo cywilne.

O pospiesznym uchwalaniu prawa

- Cztery dni temu usłyszałem, że prezes rządzącej partii powiedział, że nie jest to problemem stanowienie prawa w ciągu kilku dni. Mamy w tej kwestii bałagan. Dotychczas był pewien określony tryb. Jeszcze jako działacz związkowy, chciałem aby projekty poselskie również były uchwalane w trybie, w jakim uchwalane są projekty rządowe. Ta inicjatywa upadła. Rozumiem, że Pana rolą jest obrona praw obywatelskich. Tryb legislacji jest dla mnie nie do przyjęcia. Oczekuję od Pana, aby publicznie zajął Pan stanowisko na ten temat. Aby w biurze można było pezygotować projekt, który by to usprawnił. – powiedział uczestnik spotkania.

RPO: Tą sprawą w biurze nie zajmowaliśmy się dostatecznie wnikliwie. Tu nie tylko chodzi o tryb legislacyjny i tę furtkę, o której Pan powiedział, ale to co się w parlamencie dzieje – skrócony czas na debatę, uchwalanie zmian wjeden dzień. Na tle Sejmu, prace Senatu wydaj się wypadać lepiej. Tam udało się zachować pewien poziom dyskusji. To kwestia kultury prawnej oraz tego, jak marszałek widzi swoją rolę – jako polityka czy niezależnego arbitra, który dba o dobro społeczne. Warto też zwrócić uwagę na element czytań projektów ustaw - są one po to, aby za każdym razem przemyśleć, czego dotyczą przepisy, aby wyeliminować błędy.

O prawie do sądu

- Chodzi o zwolnienie z kosztów sądowych dla podmiotów z trudnościami finansowymi. Znam wniosek, w którym pewna spółka prosi o zwolnienie z opłat udowadniając, że nie prowadzi działalności i nie ma środków na pokrycie opłat sdowych. Sąd się do tego nie przychyla i prosi o informację o finansach, których przecież nie ma. Uzasadnienia są absurdalne, a sądy interpretują prawo dowolnie. Co taki podmiot może zrobić, kiedy rzeczywiście jego sytuacja jest ciężka?

RPO: Uzasadnienie jest pewnie szablonowe. Sąd w takiej sytuacji powinien wiedzieć, że nie powinien pytać o dokumenty, które nie istnieją. Jeśli sprawa przeszła już przez II instancję może Pan zaskarżyć sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W sprawie Kreutz przeciwko Polsce i innych trybunał stwierdzał, że takie sprawy naruszają art. 6 Konwencji, czyli prawo do sądu i przyznawał zadośćuczynienie. Takie orzeczenia czasem dają możliwość wznawiania postępowania. Proszę przekazać tę sprawę do nas. Zastanowimy się, jak będzie można systemowo takie sprawy rozwiązać. Porozmawiam z Krajową Izbą Radców Prawnych i adwokaturą.

O prawach osób z niepełnosprawnościami

System orzecznictwa o niepełnosprawności. Mamy do czynienia z podwójnym systemem: zusowskim - rentowym i tym powoływanym przez powiatowe zespoły. Powstaje paradoks, gdyż po orzekaniu o niezdolności do pracy w ramach jednego systemu, dostajemy dotację z PFRON w ramach drugiego na aktywizację zawodową. Co można z tym zrobić?

RPO: Ma pani rację, że należy coś z tym zrobić. Najlepszy czas na to był po proteście osób niepełnosprawnościami. Należy pamiętać, że do tego systemu dochodzi także orzekanie KRUSu. Rząd podjął działania w tym zakresie. Powstała komisja, która pracowała nad reformą orzekania. Prace trwały, ale nic z tego nie wyszło – chodziło o koszty i to, że rząd nie chciał działać w tym zakresie w roku wyborczym. Przygotowaliśmy raport, który pokazuje co z zapowiedzi zostało zrealizowane. Mam nadzieję, że projekt „Dostępność +” pomoże rozwiązać pewne problemy.

O reprezentowaniu pokrzywdzonych przed sądami

Styk działania pro bono i sądów administracyjnych. Od pół roku walczę pro bono o właściwy budżet dla domu pomocy społecznej. Po pokryciu kosztów w sprawie okazało się, że nie jestem uprawniony do występowania w sprawie, bo nie wykazałem osobistego interesu prawnego – stanąłem pod ścianą. Mogę wnieść do RPO skargę, ale nie wiem, co skarżyć. Sprawa stanęła w punkcie beznadziejnym. Najłatwiej oszczędzać na tych, którzy się o to nie upomną – osobach starszych i niepełnosprawnych.

RPO: Ustawa o RPO daje możliwość skarżenia prawa miejscowego w sposób bezpośredni. Skarżymy uchwały dotyczące spraw płatnego parkowania, czy innych, w których protestowali obywatele. Być może jest to przestrzeń do naszej interwencji.

O problemach przy kontrolach skarbowych

Kontrolą skarbową zarządza naczelnik urzędu skarbowego. Załóżmy, że w czasie kontroli dochodzi do naruszenia prawa przez kontrolujących. Naczelnik Urzędu Skarbowego nie jest pracodawcą kontrolujących mimo, że wydał upoważnienie, tylko dyrektor Izby Skarbowej. Powstaje w takiej sytuacji problem dwuinstancyjności. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w takiej sytuacji rozstrzyga także w swojej sprawie. Jeżeli jest zalecenie pokontrolne – taka dwuinstancyjność jest pozorna.

RPO: Trzeba sprawdzić, jak to wygląda w Najwyższej Izbie Kontroli – ona też ma zalecenia pokontrolne. To, czego nie mamy, a co by się przydało to rzecznik praw podatnika – instytucja działająca podobnie do rzecznika praw konsumenta. Będziemy zastanawiali się, co z tym zrobić.  

O problemach powiatowego rzecznika praw konsumenta

Jestem elbląskim rzecznikiem praw konsumenta i chciałbym podnieść problem ochrony osób starszych przy zawieraniu umów poza lokalem przedsiębiorstwa. Większość spraw odstąpienia od takich umów dotyczy osób starszych. Niieuczciwi przedsiębiorcy wyspecjalizowali się w poszukiwaniu osób niepełnosprawnych, starszych i to do nich skierowana jest ich oferta. Czy może Pan w tym jakoś pomóc?

RPO: Na wstępie zapytam, ilu Pan ma pracowników ? - Jestem sam – Powinien mieć Pan co najmniej dwóch współpracnikow – tak ważne są Pana zadania. Problem jest nam znany. Istnieją dwa rozwiązania – wydłużanie okresu odstąpienia od umowy – kwestia nagrywania – wydłużenie okresu archiwizacji nagrań.

- Nie mam na myśli dużych przedsiębiorców. Myślałem o tych spotkaniach, które dzieją się w salach zamkniętych. -

RPO: Rozmawiamy o tym zawsze kiedy jesteśmy na spotkaniach z Uniwersytetami Trzeciego Wieku. Najważniejsza rzecz to walka o uświadomienie konsumentów – osób starszych. Porozumienie między rzecznikiem praw konsumenta, lokalnymi radcami i adwokatami a UTW mogłoby być przydatne w odpowiednim wyszkoleniu seniorów. Myślę, że rzeczywiście legislacyjnie należy się zastanowić, jak to prawo zmienić.

O nierzetelnym reprezentowaniu klienta przed sądem

Przegrałem sprawę w sądach polskich – wysłałem dokumenty do Strasburga – dał mi symboliczne odszkodowanie – adwokat nie działał na moją korzyść. Zwróciłem się do RPO z prośbą o skargę nadzwyczajną. Chciałbym poznać opinię pana rzecznika. Sprawa dotyczyła kradzieży praw autorskich – młody student jako mój asystent wykradł moje prace. W opinii uniwersytetu – moje prawa autorskie są własnością uczelni – uczelnia przejęła całą moją pracę.

RPO: Podobne sprawy były już rozstrzygane przez trybunał w Strasburgu (Staroszczyk vs Polska).  Adwokat powinien przygotować sprawę w takim terminie, żeby mógł Pan się przygotować do rozprawy. Proszę mi dać szansę spojrzeć jeszcze raz na tę sprawę. Być może skarga nadzwyczajna znajdzie w tym przypadku zastosowanie.

O wpływie nawozów sztucznych na środowisko

Rząd podjął decyzję o zgodzie na stosowanie pestycydów w uprawie roślin, co może skutkować tym, że niedługo wyginą pszczoły. Żywność także może być skażona. Czy to jest sprawa do RPO ?

RPO: Jeżeli chodzi o używanie środków chemicznych – muszę poczekać, czy do Biura zaczną wpływać podobne skargi. Nie mamy kompetencji, żeby samemu się tym zająć.

O niebezpieczeństwie wprowadzenia sieci szybkiego internetu

Wchodzi nowy system sieci internetowej 5G, co wiąże się z powstawaniem niebezpiecznych stacji wysokiego napięcia. Co Pan może z tym zrobić?

RPO: Każde opóźnienie we wprowadzeniu systemu 5G wiąże się z wydaniem nowych licencji, co powoduje zysk dla wielkich sieci komórkowych. Powstaje pytanie, czy zgłaszanie tego problemu nie leży w ich interesie. 

O referendach lokalnych

W 2013 roku odbyło się w Elblągu referendum w sprawie odwołania prezydenta. W tym przypadku nie wystąpiły wątpliwości, co do miejsca zorganizowania referendum. W 2014 roku zaś planowaliśmy przeprowadzić referendum o przeniesienie Elbląga do województwa pomorskiego, nie wiedzieliśmy, gdzie takie referendum zrobić, czy w województwie warmińsko-mazurskim czy pomorskim?

RPO: W naszym prawie nie wszystko jest określone. Mamy w BRPO kompetentną osobę. Zlecimy analizę tego tematu. To, o czym wiem, to kwestia przyłączania gmin, czy zmian granic miejscowości – sprawa poszerzenia granic Opola, czy likwidacji gminy Ostrowice, która była zadłużona w parabankach.

O problemach z emeryturami

Sytuacja emerytek z rocznika 1953. ZUS odmówił przeliczenia emerytury, co teraz można zrobić?

RPO: Mamy kompleksowe opracowanie. Prośba do każdego, kto ma taki problem – żeby przesłać opis sprawy do Biura RPO wraz z kopią dokumentów.

Jestem emerytką z 23-letnim stażem. Przeszłam na emeryturę ze względu na opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem. Po wprowadzeniu świadczeń przysługujących rodzicom, opiekunom osob niepełnosprawnych. Świadczenie dla tych osob wynosi 1400 a moje świadczenie 1000 zł. Mimo, że w tym czasie opiekowałam się niepełnosprawnym dzieckiem, czuję się pokrzywdzona.

RPO: Mamy wybór, jakie świadczenie wybrać. Skoro świadczenie pielęgnacyjne jest wyższe, to można je wybrać. Zastanowimy się w Biurze RPO, co jeszcze możemy w tej sprawie zrobić.  

O dostępie do informacji publicznej

Czy działalność gospodarcza otwierana z funduszu pracy podlega udostępnieniu w zakresie dostępu do informacji publicznej? Złożyłem wniosek, ale nie otrzymałem odpowiedzi.

RPO: Skoro mamy środki w funduszu pracy na prowadzenie działalności gospodarczej, to informacja na co zostało udzielone wsparcie, powinna być informacją publiczną. Jeżeli urząd nie odpowiedział, należy stwierdzić, że działał w trybie bezczynności.

Zachęcam do odwiedzenia strony: www.watchdog.org.pl -  tam są wszystkie instrukcje, jak można skarżyć taki tryb. Polskie organy wiedzą, jak nie odpowiadać na informację publiczną, należy wiedzieć, jak się przed tym bronić.

Raport RPO ws. potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami trafił do gmin przed wyborami do Parlamentu Europejskiego

Data: 2019-05-21
  • W 78 % kontrolowanych przed wyborami samorządowymi w 2018 r. przez RPO lokali wyborczych były uchybienia pod kątem dostępności dla osób z niepełnosprawnościami
  • Rzecznik przekazał Państwowej Komisji Wyborczej raport z tej kontroli, podkreślając konieczność zapewnienia ochrony praw wyborczych wyborców z niepełnosprawnościami w obliczu wyborów do Parlamentu Europejskiego
  • PKW już wcześniej przesłała raport Rzecznika gminom, aby mogły uniknąć uchybień w wyborach do PE

To, że do lokalu może się dostać każdy wyborca – a nie ograniczą mu tego schody, śliska posadzka, czy za słabe światło – stanowi ważną gwarancję konstytucyjnej zasady powszechności wyborów. Zgodnie z prawem co drugi lokal w gminie musi być dostosowany do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Odpowiada za to gmina (wójt, burmistrz, prezydent miasta). Wykaz wymagań, jakie taki lokal musi spełnić, podaje rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2011 r., znowelizowane w 2018 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich, który regularnie przed każdymi wyborami wizytuje wybrane lokale, zauważa, że większość z nich nie spełnia tych wymogów. Albo nie ma w nich kompletnego wyposażenia: albo nie ma podjazdów, albo schody są źle oznaczone (można nie zauważyć stopnia), albo osoba nie może usiąść, czy nie ma jak swobodnie się oprzeć i w warunkach poufności oddać głos (nie ma wyższego stolika), albo w miejscach dostosowanych dla osób na wózkach brakuje dodatkowego oświetlenia, albo w końcu szklane drzwi i przegrody nie są oznaczone – więc ktoś, kto ma kłopot ze wzrokiem, może na nie wpaść.

Ustalenia najnowszego raportu RPO 

Wizytacje ekspertów RPO 19 i 20 października 2018 r. (bezpośrednio przed wyborami samorządowymi) objęły 157 lokali wyborczych posiadających status dostosowanych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Ocenie podlegały głównie warunki techniczne lokali określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z  29 lipca 2011 r. w sprawie lokali obwodowych komisji wyborczych dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych. Zwracano też uwagę na bezpośrednią okolicę lokali wyborczych. Nawet najlepiej dostosowane lokale są trudno dostępne dla osób z niepełnosprawnościami, m.in. z uwagi na liczne przeszkody i bariery przed budynkiem.

Uchybienia stwierdzono w 123 lokalach, co stanowiło 78% wszystkich wizytowanych. Jak wynika z analizy, mimo wielu działań lokale obwodowych komisji wyborczych, wbrew ich statusowi, wciąż pozostają faktycznie niedostosowane do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. W ocenie Rzecznika znacząco ogranicza to skuteczność tej ważnej gwarancji zasady powszechności wyborów.

Adam Bodnar przesłał PKW swój raport z pełnymi ustaleniami oraz rekomendacjami. Zwrócił się o rozważenie działań zmierzających do zapewnienia skuteczniejszej ochrony praw wyborczych wyborców z niepełnosprawnościami. W przekonaniu Rzecznika jest to  niezmiernie istotna kwestia w obliczu zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego, a także do Sejmu i Senatu.

Odpowiedź PKW

Państwowa Komisja Wyborcza już wcześniej zapoznała się z raportem, dostępnym na stronie internetowej Rzecznika Praw Obywatelskich – odpisał zastępca przewodniczącego PKW Wiesław Kozielewicz.

W związku ze zbliżającymi się wyborami do PE, PKW pismem z 4 maja 2019 r. po raz kolejny przypomniała wszystkim wójtom (burmistrzom, prezydentom miast), że zgodnie z art. 186 § 1 Kodeksu wyborczego jednym z ich istotnych zadań jest zapewnienie na obszarze gminy (miasta) lokali dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych.

W piśmie tym PKW wskazała na wyniki najnowszego raportu RPO z wyborów samorządowych w 2018 r. Podkreśliła też konieczność podjęcia skutecznych działań mających na celu bezwzględne przestrzeganie wymogów w tym zakresie. Poinformowała ponadto gminy, że celowe jest zapoznanie się z raportem RPO w celu uniknięcia uchybień w nadchodzących wyborach.

VII.602.6.2014

Ministerstwo Sprawiedliwości nadal analizuje, jak zmienić instytucję ubezwłasnowolnienia

Data: 2019-05-14
  • W Ministerstwie Sprawiedliwości nadal trwają prace analityczne dotyczące reformy instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej modelem indywidualnego wspierania decyzji
  • Tak resort odpowiedział na pytanie RPO o postęp prac nad zmianami, zapowiedzianymi przez rząd jesienią 2018 r.
  • MS podejmie współpracę w tej sprawie z organizacjami i instytucjami zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnościami na etapie konsultacji publicznych
  • Wówczas też projekt zostanie udostępniony. Nie podano, kiedy to nastąpi

Rzecznik Praw Obywatelskich od wielu lat postuluje zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej modelem zindywidualizowanego wspierania decyzji, na wzór wielu państw europejskich. Domaga się tego również środowisko osób z niepełnosprawnościami.

Mogłoby to pomóc osobom, które obecnie są ubezwłasnowolnione, zachować podmiotowość i zdolność do czynności prawnych, jednocześnie chroniąc je przed konsekwencjami chybionych decyzji i zapewniając bezpieczeństwo obrotu prawnego.  Zdaniem Rzecznika całkowite ubezwłasnowolnienie człowieka można porównać tylko z jego śmiercią cywilną.

W kwietniu 2017 r. RPO zwrócił się do ministra Zbigniewa Ziobry w sprawie zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspierania decyzji, nieprowadzącego jednak do pozbawiania osoby zdolności do czynności prawnych. W lutym 2018 r. uzyskał odpowiedź, że zmiany co do ubezwłasnowolnienia są konieczne, jednak obecnie nie toczą się żadne prace legislacyjne w tej sprawie ze względu na inne priorytetowe projekty realizowane w Ministerstwie.

Podczas badania przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami 4-5 września 2018 r. w Genewie sprawozdania polskiego rządu z wykonywania Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości poinformował jednak, iż resort podjął prace nad zmianą prawa dotyczącego ubezwłasnowolnienia. Prace miały mieć charakter koncepcyjny, lecz ich następstwem miało być podjęcie kroków legislacyjnych. Szczegółów nie podano. W rekomendacjach dla Polski z października 2018 r. Komitet ONZ m.in. zalecił  likwidację instytucji ubezwłasnowolnienia.

19 kwietnia 2019 r. Adam Bodnar poprosił ministra Zbigniewa Ziobrę o informację o postępach tych prac i o przekazanie kopii projektu - o ile w ciągu ostatniego półrocza już powstał.

RPO zwrócił się też o poinformowanie, z jakimi osobami bądź organizacjami, zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnościami, MS współpracuje przy tych pracach. Rzecznik zauważa bowiem od dawna brak współpracy rządu ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami; zwracał już na to uwagę w swoim raporcie o stanie wdrożenia Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, jaki przygotował w zeszłym roku dla ONZ.

Odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości

- Aktualnie w Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace analityczne dotyczące reformy instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej modelem wspierania decyzji – napisał Rzecznikowi wiceminister Łukasz Piebiak.

Odpowiadając na pytanie, z jakimi osobami bądź instytucjami, zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnościami, Ministerstwo Sprawiedliwości współpracuje, wiceminister podkreślił, że prace nad reformą mają obecnie charakter wewnętrzny. - Podjęcie współpracy z organizacjami i instytucjami zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnośćiami niewątpliwie nastąpi na właściwym etapie prac legislacyjnych, w toku konsultacji publicznych - dodał. Wówczas też projekt, w opracowanym kształcie, zostanie publicznie udostępniony.

IV.7024.26.2014

Konferencja pt. „KODA - słyszące dzieci Głuchych rodziców – jak funkcjonują w domu i w szkole?”

Data: 2019-05-08

Konferencja odbywa się 8 maja 2019 r. w Biurze RPO.

Konferencja ma na celu poszerzanie wiedzy o sytuacji społecznej, rodzinnej i edukacyjnej słyszących dzieci niesłyszących rodziców, rozpoznaniu ich specjalnych potrzeb edukacyjnych, poznanie form, a także metod wsparcia dziecka KODA i jego rodziny w systemie edukacji. Dzieci KODA mają w Polsce o wiele trudniej, niż możemy sobie wyobrazić - to one każdego dnia są tłumaczami dla swoich rodziców we wszystkich sprawach, w tym także tych intymnych, zdrowotnych czy też w kontaktach ze szkołą, do której uczęszczają. Jakże często muszą się stawać dorosłymi mimo tego, że nadal są dziećmi.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc decyduje kolejność zgłoszeń. Zgłoszenia przyjmowane będą do 5 maja 2019 r.  adres: sylwia.gorska@brpo.gov.pl

Miejsce spotkanie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich przy ul. Długiej 23/25 w Warszawie.

Konferencja będzie tłumaczona na polski język migowy.

Jak zagwarantować osobie z niepełnosprawnością prawo do pomocy prawnej, nawet jeśli sama o to nie wniesie w sprawie o ustanowienie kuratora?

Data: 2019-04-30
  • Kiedy sąd prowadzi sprawę o ustanowienie osobie z niepełnosprawnością kuratora do pomocy w podejmowaniu decyzji, to nie ma prawa wskazać jej pełnomocnika. Tymczasem taka osoba nie zawsze jest w stanie sama wystąpić o pomoc prawną.
  • W procedurze cywilnej brakuje przepisu pozwalającego na udzielenie stosownej pomocy osobom, których zdolność do świadomego podejmowania decyzji procesowych może być ograniczona.
  • RPO prosi o zajęcie się problemem Ministra Sprawiedliwości.

Problemu nie ma w sprawach o ubezwłasnowolnienie, o uchylenie oraz o zmianę ubezwłasnowolnienia – tu sąd ma prawo ustanowić adwokata z urzędu dla osoby, która sama o to nie jest w stanie poprosić.

Istnieją jednak jeszcze inne postępowania sądowe, w których takich uprawnień nie ma. Przykładem są postanowienia o ustanowienie kuratora, jeżeli osoba z niepełnosprawnością potrzebuje pomocy do prowadzenia sowich spraw. Logika wskazuje, że jeśli ktoś potrzebuje pomocy kuratora w życiu codziennym, to może także potrzebować pomocy fachowego pełnomocnika w toku postępowania o ustanowienie tego kuratora.  

Opisana sytuacja wymaga zatem interwencji ustawodawcy, o co RPO wnosi do ministra Zbigniewa Ziobry.

IV.7024.13.2019

Jak wygląda postęp prac nad zniesieniem ubezwłasnowolnienia? RPO pyta Ministra Sprawiedliwości

Data: 2019-04-30
  • Wprowadzenie systemu zindywidualizowanego wspieranego podejmowania decyzji mogłoby pomóc osobom, które obecnie są ubezwłasnowolniane, zachować podmiotowość i zdolność do czynności prawnych, jednocześnie chroniąc je przed konsekwencjami chybionych decyzji i zapewniając bezpieczeństwo obrotu prawnego
  • Rzecznik po raz kolejny apeluje do Ministra Sprawiedliwości o zmianę obecnego systemu, gdyż całkowite ubezwłasnowolnienie człowieka można porównać tylko z jego śmiercią cywilną
  • W czasie sprawozdania Polski z wykonania postanowień Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami jesienią 2018 r. rząd zapowiedział Komitetowi ONZ, że podejmie takie prace, ale nie podał szczegółów

Rzecznik Praw Obywatelskich monitoruje sytuację osób z niepełnosprawnościami i podejmuje wiele działań zmierzających do zapewnienia im większej autonomii osobistej oraz bezpieczeństwa prawnego. Od wielu lat Rzecznik postuluje także zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej modelem wspierania decyzji na wzór wielu państw europejskich.

Już w kwietniu 2018 r. RPO zwracał się do ministra Zbigniewa Ziobry w sprawie zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspierania decyzji, nieprowadzącego jednak do pozbawiania osoby zdolności do czynności prawnych. Zwracał również uwagę na szereg przeszkód, z którymi muszą się na co dzień zmagać osoby z niepełnosprawnościami. 7 lutego 2018 r. uzyskał odpowiedź, że rzeczywiście zmiany w instytucji ubezwłasnowolnienia są konieczne, jednak obecnie nie toczą się żadne prace legislacyjne w tej sprawie ze względu na inne priorytetowe projekty realizowane w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Podczas spotkania w Komitecie ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami 4-5 września 2018 r. w Genewie, związanego z badaniem przez Komitet sprawozdania polskiego rządu z wykonywania Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości poinformował jednak, iż w Ministerstwie podjęto prace nad zmianą prawa dotyczącego ubezwłasnowolnienia. Prace miały mieć charakter koncepcyjny, lecz ich następstwem miało być podjęcie kroków legislacyjnych.

W związku z tym Adam Bodnar prosi ministra Ziobrę o informację o postępach tych prac i o przekazanie kopii projektu, o ile w ciągu ostatniego półrocza już powstał.

Prosi też o poinformowanie, z jakimi osobami bądź organizacjami, zajmującymi się prawami osób z niepełnosprawnościami, współpracuje Ministerstwo przy przedmiotowych pracach. Rzecznik zauważa bowiem od dawna problem braku współpracy rządu ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami; zwracał już na to uwagę w swoim raporcie o stanie wdrożenia Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, jaki przygotował w zeszłym roku dla ONZ.

IV.7024.26.2014

21 postulatów protestujących osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców – rok po strajku

Data: 2019-04-18
  • Rok po rozpoczęciu protestu osób z niepełnosprawnościami RPO pokazuje, jak wygląda realizacja ich praw i postulatów.

Dokładnie rok temu – 18 kwietnia 2018 r. grupa osób z niepełnosprawnościami oraz ich rodzice rozpoczęli w Sejmie strajk, który trwał przez następne 40 dni. Protest był konsekwencją dramatycznej sytuacji, w której znajduje się wiele osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin.

Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie zwracał uwagę, że mimo różnych inicjatyw osoby z niepełnosprawnościami w dalszym ciągu napotykają na bariery w udziale w życiu społecznym jako równoprawni obywatele oraz doświadczają naruszania ich przyrodzonej godności.

Początkowo osoby protestujące w Sejmie domagały się od przedstawicieli władzy spełnienia dwóch postulatów:

  • zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy,
  • wprowadzenia tzw. dodatku rehabilitacyjnego w kwocie 500 zł. miesięcznie.

Jednak w toku dyskusji oraz konsultacji, osoby z niepełnosprawnościami i ich rodzice protestujący w Sejmie wraz z grupą wspierających ich osób reprezentujących środowisko osób z niepełnosprawnościami sformułowali 21 postulatów skierowanych do rządu, w których domagali się radykalnych zmian w zakresie ochrony praw osób z niepełnosprawnościami. Postulaty te opierały się m.in. na standardach wynikających z Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r. (dalej: Konwencja).

Poniżej przedstawiamy krótkie podsumowanie stanu realizacji tych postulatów z perspektywy Rzecznika Praw Obywatelskich, który w Polsce pełni także funkcję niezależnego organu monitorującego wdrażanie postanowień Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami.

21 postulatów protestujących osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców – rok po strajku

1. Ratyfikowanie przez Rzeczpospolitą Polską protokołu fakultatywnego do Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Protokół fakultatywny do Konwencji pozwala Komitetowi ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami (dalej: Komitet) rozpatrywać indywidualne skargi osób z niepełnosprawnościami na naruszenie przepisów Konwencji. Polska do chwili obecnej nie ratyfikowała tego protokołu. W 2016 r. Rzecznik apelował o jego podpisanie i ratyfikację do Prezesa Rady Ministrów wraz ze 170 organizacjami pozarządowymi. W odpowiedzi udzielonej RPO przez Minister Pracy, Rodziny i Polityki Społecznej poinformowano, że Polska nie planuje przystąpienia do protokołu skargowego do Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Ratyfikowanie protokołu było tymczasem jedną z rekomendacji wydanych przez Komitet dla Polski po przeglądzie okresowym z wykonania postanowień Konwencji we wrześniu 2018 r.

2. Ujednolicenie systemu orzecznictwa, wprowadzenie czytelnych kryteriów orzekania opartego na diagnozie funkcjonalnej.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Rzecznik dostrzega potrzebę opracowania jednolitego systemu orzekania o niepełnosprawności opartego na diagnozie funkcjonalnej osób z niepełnosprawnościami z wykorzystaniem definicji opartej na społecznym modelu niepełnosprawności.

W 2017 r. został powołany Międzyresortowy Zespół do spraw Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy. Zadaniem Zespołu było dokonanie analizy funkcjonowania systemu orzekania o niepełnosprawności i niezdolności do pracy w kontekście ich spójności i konieczności koordynacji działań lub możliwości ich zintegrowania oraz opracowanie projektu ustawy o orzekaniu o niepełnosprawności i niezdolności do pracy. Zespół zakończył pracę w 2018 r. i przekazał projekt ustawy Prezesowi Rady Ministrów – przed wydaniem przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami rekomendacji dla Polski. Do chwili obecnej projektowi nie nadano dalszego biegu.

Przekazane Rzecznikowi informacje o przygotowanym projekcie wskazują, że wbrew oczekiwaniom może on pogłębiać niezgodność polskiego prawa z Konwencją o prawach osób z niepełnosprawnościami, która zakłada promowanie potencjału i autonomii osób z niepełnosprawnościami W ramach nowego systemu ma zostać wyodrębnione m.in. „orzekanie o niesamodzielności”, dotyczące sfery dnia codziennego i pielęgnacji. Nowy system nie będzie się jednak odnosił do zakresu niezbędnego osobie z niepełnosprawnością wsparcia.

Przyjęcie nowego systemu orzecznictwa w pełni uwzględniającego model niepełnosprawności oparty na prawach człowieka jest jedną z rekomendacji przez Komitet dla Polski po przeglądzie okresowym z wykonania postanowień Konwencji we wrześniu 2018 r.

3. Deinstytucjonalizacja wsparcia ON na rzecz usług świadczonych na poziomie lokalnego środowiska. Skierowanie środków publicznych wraz z obowiązkiem realizacji zadań państwa w szeroko pojętym wsparciu ON do gmin i powiatów.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Deinstytucjonalizacja to proces odejścia od opieki w dużych instytucjach na rzecz zapewnienia wsparcia w środowisku lokalnym - w miejscu zamieszkania, np. poprzez usługi asystenta osobistego lub kameralnych wprowadzanych w społeczności lokalnej formach, takich jak mieszkania chronione.

Rzecznik dostrzega potencjał programu Dostępność Plus w zakresie usuwania barier infrastrukturalnych i prawnych związanych z codziennym funkcjonowaniem osób z niepełnosprawnościami. Niemniej RPO zwraca uwagę na potrzebę podjęcia intensywnych działań dotyczących odejścia od opieki instytucjonalnej na rzecz opieki świadczonej na poziomie lokalnych społeczności. Narzędziem ku temu mogłoby być przyjęcie Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji (na wzór Czech i Węgier). Już w 2017 r. Rzecznik wraz z licznymi organizacjami pozarządowymi apelował w tej sprawie do Prezes Rady Ministrów. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w 2018 r. poinformowała Rzecznika, że rząd nie widzi potrzeby tworzenia w Polsce takiego programu – w ocenie Minister do realizacji postulatów związanych z deinstytucjonalizacją służą narzędzia systemu opieki społecznej.

Tymczasem Komitet do spraw Praw Osób z Niepełnosprawnościami we wrześniu 2018 r. po przeprowadzeniu przeglądu okresowego z wykonania postanowień Konwencji przez Polskę podkreślił, że jest zaniepokojony trwałym zastojem oraz brakiem determinacji w realizacji procesu deinstytucjonalizacja opieki nad osobami z niepełnosprawnościami i rozpoczynania przez nie niezależnego życia w społeczeństwie (…) w tym brakiem strategii i planu działań oraz ukierunkowanego finansowania procesu deinstytucjonalizacja po zakończeniu korzystania ze środków Unii Europejskiej przeznaczonej na ten cel. Jednocześnie Komitet uznał ten obszar za jedne z dwóch priorytetowych problemów odnoszących się do realizacji praw osób z niepełnosprawnościami w Polsce.

4. Wdrożenie ogólnodostępnego programu „Niezależne życie”. Utworzenie sieci niewielkich placówek, funkcjonujących na poziomie lokalnym, w tym świetlic środowiskowych, domów dziennego pobytu, mieszkań chronionych, itp. oraz zagwarantowanie każdej ON ze wskazaniem do korzystania z systemu środowiskowego wsparcia w samodzielnej egzystencji, możliwości nieodpłatnego codziennego korzystania z tych placówek oraz z nieodpłatnych usług opiekuńczych, Specjalistycznych Usług Opiekuńczych, instytucji asystenta osobistego, w miejscu zamieszkania.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Nie przestawiono żadnych systemowych rozwiązań mających na celu zapewnienia możliwości prowadzenia przez osoby z niepełnosprawnościami niezależnego życia. Pewne rozwiązania w tym zakresie można dostrzec w planie wykorzystania środków z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia (SFW). Nie można jednak stwierdzić, że celem SFW jest zapewnienie osobom z niepełnosprawnościami niezależnego życia, świadczy o tym np. marginalne potraktowanie w SFW asystencji osobistej. W ramach SFW zapowiadane jest stworzenie centrów opiekuńczo-mieszkaniowych dla osób z autyzmem. Nie ma jednak pewności co do kształtu tego rozwiązania, a co za tym idzie jego zgodności z ideą niezależnego życia i przepisami Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami.

5. Utworzenie koszyka gwarantowanych świadczeń rehabilitacyjnych, zdrowotnych oraz usług opiekuńczych i oparcie na nim zindywidualizowanego zaopatrzenia ON w świadczenia wypełniające wskazania z orzeczenia i/lub bieżące wskazania medyczne.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Koszyk nie został stworzony. Zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 2 lutego 2017 r. powołującym Międzyresortowy Zespół ds. Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności i Niezdolności do Pracy, wypracowane przez Zespół rozwiązania nie będą odnosić się do przyznawanego danej osobie wsparcia. W związku z tym aktualnie nie ma planów stworzenia koszyka gwarantowanych świadczeń wynikających z orzeczenia o niepełnosprawności. .

6. Uproszczony dostęp do lekarzy specjalistów, nowoczesnych form leczenia, rehabilitacji i terapii.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Od 1 lipca 2018 r. weszła w życie ustawa o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Przepisy tej ustawy umożliwiają osobom do 18. roku życia, u których stwierdzono ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu, które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu oraz osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności prawo do korzystania poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz z usług farmaceutycznych udzielanych w aptekach. Przepisy tej ustawy przewidują także możliwość korzystania ze świadczeń specjalistycznych bez konieczności uzyskania skierowania.

Rzecznik zauważa jednak, że osoby z niepełnosprawnościami, pomimo korzystnych dla nich rozwiązań ustawowych, mogą mieć faktycznie ograniczony dostęp do świadczeń ze względu na nieprzeznaczenie dodatkowych, odpowiednich środków finansowych na ten cel oraz na niewystarczające przygotowanie Narodowego Funduszu Zdrowia i świadczeniodawców do realizacji przywołanej powyżej ustawy. Przeprowadzone przez Rzecznika badania wskazują także, że osoby z niepełnosprawnościami doświadczają pośredniej i bezpośredniej dyskryminacji w dostępie do usług opieki zdrowotnej z uwagi na bariery architektoniczne, infrastrukturalne i komunikacyjne, a także niewystarczające przygotowanie personelu medycznego do pracy z pacjentem z niepełnosprawnością.

7. Zapewnienie ON specjalistycznej opieki w dotychczasowym środowisku, w przypadku śmierci opiekuna lub nabycia przez niego niepełnosprawności uniemożliwiającej sprawowanie opieki.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Konwencja o prawach osób z niepełnosprawnością daje osobom z niepełnosprawnościami prawo do decydowania o miejscu zamieszkiwania na zasadzie równości z innymi osobami, a także gwarantuje odpowiednią do potrzeb pomoc w uzyskaniu wsparcia niezbędnego do życia w środowisku lokalnym (art. 14 i art. 19 Konwencji). Każda zatem osoba z niepełnosprawnością winna uzyskać wsparcie w środowisku otwartym bez konieczności inicjowania postępowania o umieszczenie w formach opieki instytucjonalnej (zob. pkt 3). W sytuacji, gdy brak jest osób bliskich obciążonych obowiązkiem alimentacyjnym mogących sprawować opiekę prawo do świadczeń opiekuńczych powinno być rozszerzone na inne osoby podejmujące się opieki.

8.  Zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej innymi formami prawnego wsparcia zgodnie z modelem wspieranego podejmowania decyzji.

  • Postulat nie został zrealizowany.

W Polsce ubezwłasnowolnionych jest ok. 90 tys. osób. RPO od lat stoi na stanowisku, że instytucja ubezwłasnowolnienia powinna zostać zniesiona i zastąpiona systemem wspieranego podejmowania decyzji. W ramach Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego przy Ministrze Sprawiedliwości toczyły się prace związane ze zmianą Kodeksu cywilnego w zakresie zdolności do czynności prawnych. Komisja Kodyfikacyjna została jednak rozwiązana. W lutym 2018 r. Minister Sprawiedliwości poinformował, że „z uwagi na inne priorytetowe projekty i zadania realizowane w Ministerstwie prace nad zniesieniem ubezwłasnowolnienia nie są prowadzone”. RPO przedstawił w tej sprawie opinię dla senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, która pracuje nad petycją w sprawie inicjatywy ustawodawczej w celu zniesienia ubezwłasnowolnienia. Rzecznik przystąpił także do postępowania toczącego się przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie skargi konstytucyjnej dotyczącej zarzutu niekonstytucyjności przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego regulującego instytucję ubezwłasnowolnienia.

Kiedy Polska ratyfikowała Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych złożyła oświadczenie interpretacyjne do art. 12, który pozwala go odczytywać w sposób zezwalający na stosowanie ubezwłasnowolnienia. Tymczasem Polska instytucja ubezwłasnowolnienia nie odpowiada standardom opisanym w art. 12 Konwencji i nie spełnia wymagań co do dopuszczalnych środków odnoszących się do korzystania ze zdolności do czynności prawnych przez osoby z niepełnosprawnościami. Nie można zatem zasadnie twierdzić, że Polska realizuje postanowienia Konwencji, stosując instytucję ubezwłasnowolnienia w jej obecnym kształcie.

Zniesienie ubezwłasnowolnienia na rzecz systemu wspieranego podejmowania decyzji było także jedną z rekomendacji wydanych przez Komitet dla Polski po przeglądzie okresowym z wykonania postanowień Konwencji we wrześniu 2018 r.

9. Usprawnienie systemu finansowania likwidacji barier architektonicznych, komunikacyjnych, pozyskiwania wyrobów medycznych, leków podtrzymujących życie, sprzętu ortopedycznego, rehabilitacyjnego i środków pomocniczych.

Zagwarantowanie że wskazania z orzeczenia i/lub z bieżących wskazań medycznych będą równoznaczne z gwarancją uzyskania przez ON pełnego finansowania w przedmiotowej formie. Bezpłatny dowóz do placówek dla wszystkich ON ze wskazaniem do rehabilitacji. W przypadku braku na terenie powiatu/miasta/gminy, placówki realizującej wskazania z orzeczenia, w tym wskazania dotyczące rehabilitacji społecznej, postulujemy o umożliwienie osobie niepełnosprawnej realizacji w/w wskazań we własnym zakresie, przy refundacji kosztów, w kwocie jaka na każdego podopiecznego kierowana jest do placówek.

  • Postulat jest częściowo w trakcie realizacji.

Nie jest planowana zmiana systemu dofinasowań udzielanych przez powiatowe centra pomocy rodzinie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, w szczególności zagwarantowanie prawa do dofinasowań w orzeczeniu o niepełnosprawności. Wskazany system obejmuje m.in. dofinasowania likwidacji barier architektonicznych, komunikacyjnych, zakupu środków ortopedycznych.

Należy jednak zauważyć, że dodatkowe duże środki na likwidację barier architektonicznych i komunikacyjnych mają zostać zagwarantowane w ramach rządowego programu Dostępność Plus. Program przewiduje także możliwość zamiany przez osoby z niepełnosprawnościami mieszkań na dostępne. Planowane jest również wprowadzenie obowiązku zagwarantowania określonego procenta mieszkań bez barier architektonicznych w nowych inwestycjach mieszkaniowych.

Nie prowadzi się jednak prac nad zmianami w zakresie dowozu osób z niepełnosprawnościami korzystających z placówek rehabilitacyjnych.

10. Zagwarantowanie co najmniej jednego w roku kalendarzowym bezpłatnego turnusu rehabilitacyjnego dla ON (ze wskazaniem do rehabilitacji) oraz o ile to niezbędne także dla jej opiekuna.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Aktualnie nie ma planów wprowadzenia postulowanych rozwiązań.

11. Podwyższenie kwoty renty socjalnej do równowartości minimum socjalnego, obliczonego dla gospodarstwa domowego osoby niepełnosprawnej.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Postulat ten był jednym z dwóch pierwotnych postulatów osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin protestujących w Sejmie. Jeszcze w czasie trwania protestu rząd zapowiedział, że postulat ten zostanie zrealizowany.

Podwyższona została kwota renty socjalnej do wysokości najniższej renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. Od 1 marca 2019 r. renta socjalna wynosi 1100 zł. Od Nie jest to jednak równoznaczne z podwyższeniem tego świadczenia do równowartości minimum socjalnego dla gospodarstwa domowego osoby z niepełnosprawnością. W tym zakresie nie są planowane zmiany.

12. Wprowadzenie zmian w ustawie o świadczeniach rodzinnych w zakresie dotyczącym zasiłku pielęgnacyjnego, tj. o ustanowienie zróżnicowanych kwot zasiłku na poziomie kompensującym niesamodzielność, w zależności od faktycznego stopnia niesamodzielności.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Od 1 listopada 2018 r. zasiłek pielęgnacyjny wzrósł do kwoty 184,42 zł. Od 1 listopada 2019 r. r. zasiłek pielęgnacyjny będzie wynosił 215,84 zł. Jest to pierwsza podwyżka tego świadczenia od 12 lat. Aktualnie nie ma planów wprowadzenia zróżnicowanych kwot zasiłku pielęgnacyjnego w zależności od faktycznego stopnia niesamodzielności.

13. Zniesienie kryterium dochodowego do zasiłków rodzinnych i świadczeń alimentacyjnych, dla rodzin z ON w stopniu znacznym, pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym. Prawo do dodatku rehabilitacyjnego bez kryterium dochodowego dla każdej ON ze wskazaniem do rehabilitacji, bez względu na jej wiek.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Zasadne byłoby odejście od kryterium dochodowego przy ustalaniu prawa do zasiłków rodzinnych i świadczeń z funduszu alimentacyjnego nie tylko dla rodzin, których członkiem jest osoba ze znacznym stopniem niepełnosprawności, ale dla wszystkich rodzin, w których występuje niepełnosprawność, gdyż rodziny te wymagają wzmożonego wsparcia państwa.

Poszerzenie grupy beneficjentów dodatku do zasiłku rodzinnego z tytułu kształcenia i rehabilitacji wymagałoby dodatkowej korekty dostępności do świadczeń rodzinnych osób powyżej 24 r.ż. oraz rozszerzenia tego uprawnienia na wszystkie osoby z niepełnosprawnościami. Jest to oczekiwanie zasadne pod warunkiem przeorganizowania systemu świadczeń, bądź wprowadzenia nowego świadczenia (obok zasiłku pielęgnacyjnego) przeznaczonego dla osoby z niepełnosprawnością ze wskazaniem rehabilitacji.

14. Prawo do świadczenia pielęgnacyjnego dla każdego faktycznego opiekuna ON ze wskazaniem do stałej lub długotrwałej opieki, nieposiadającego prawa do emerytury lub renty, w tym także dla faktycznego opiekuna nieposiadającego obowiązku alimentacyjnego.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Definicja opiekuna faktycznego przy ubieganiu się o świadczenia rodzinne nie obejmuje osób nieobciążonych obowiązkiem alimentacyjnym pomimo, że faktycznie sprawują one opiekę nad osobą z niepełnosprawnością.

Zasadne jest wyeliminowanie powyższego ograniczenia poprzez umożliwienie uzyskania świadczenia osobie nawet niespokrewnionej i nieobciążonej obowiązkiem alimentacyjnym, której opieka byłaby najodpowiedniejsza z punku widzenia praw osób z niepełnosprawnościami. Nie do zaakceptowania jest sytuacja, gdy z powodu braku osób zobowiązanych do alimentacji jedyną alternatywą dla osoby wymagającej całodobowej opieki byłby pobyt w domu pomocy społecznej. Konwencja o prawach osób z niepełnosprawnościami jasno formułuje wobec Polski zakaz pozbawiania wolności ze względu na niepełnosprawność oraz zobowiązuje do podejmowania działań umożliwiających osobom z niepełnosprawnościami aktywne funkcjonowanie w środowisku.

15. Dodatkowe, obok świadczenia pielęgnacyjnego, wsparcie dla opiekunów sprawujących opiekę na dwiema lub więcej ON ze wskazaniem do stałej lub długotrwałej opieki, oraz dla opiekunów samotnie sprawujących opiekę nad ON.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Jeszcze przed protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców w Sejmie, wprowadzono zmiany, zgodnie z którymi od 1 stycznia 2017 r. oboje rodzice, którzy opiekują się więcej niż jednym dzieckiem z niepełnosprawnością mogą uzyskać świadczenie pielęgnacyjne - jest to efekt wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 listopada 2014 r. sygn. akt SK 7/11.

Zasadne byłoby przy ustalaniu prawa do świadczenia pielęgnacyjnego uwzględnienie także sytuacji, gdy pod opieką jednej osoby pozostaje więcej osób z niepełnosprawnością i wdrożenie rozwiązań pozwalających na podwyższenie wysokości przyznanego świadczenia w zależności od liczby osób podlegających opiece lub wprowadzenie stosownego dodatku do świadczenia pielęgnacyjnego. Aktualnie nie ma planów wprowadzenia takich rozwiązań.

Osoby sprawujące stałą opiekę nad niepełnosprawnymi członkami rodziny mogą obecnie pobierać jedno z niżej wymienionych świadczeń opiekuńczych:

  • świadczenie pielęgnacyjne w kwocie 1583,00 zł miesięcznie,
  • specjalny zasiłek opiekuńczy w kwocie 620,00 zł miesięcznie,
  • zasiłek dla opiekuna w kwocie 620,00 zł miesięcznie.

Dotychczas nie został jednak wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 21 października 2014 r., sygn. akt K 38/13, w którym stwierdzono niekonstytucyjność zróżnicowania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego osób sprawujących opiekę nad osobą niepełnosprawną ze względu na kryterium wieku powstania niepełnosprawności. W świetle tego wyroku opiekunowie osób dorosłych muszą być traktowani przez ustawodawcę w sposób jednakowy, jak opiekunowie osób z niepełnosprawnością, których niepełnosprawność powstała przed ukończeniem 18 lub 25 roku życia. Niezbędne jest zatem niezwłoczne podjęcie działań ustawodawczych, które doprowadzą do przywrócenia stanu zgodnego z konstytucyjna zasadą równości.

16. Stałe odprowadzanie składek emerytalno-rentowych od świadczenia pielęgnacyjnego i zorganizowaną opiekę wytchnieniową dla opiekuna ON ze wskazaniem do stałej lub długotrwałej opieki.

  • Postulat jest w trakcie częściowej realizacji.

Nie wydłużono okresu odprowadzania składek emerytalno-rentowych od świadczenia pielęgnacyjnego i aktualnie nie ma planów wprowadzenia postulowanych rozwiązań.

Postulat zorganizowania opieki wytchnieniowej może zostać częściowo zrealizowany w ramach Programu „Opieka wytchnieniowa - edycja 2019” finansowanego z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. Wsparcie to zostało jednak ograniczone do beneficjentów kwalifikowanych jako osoby niesamodzielne na podstawie tzw. skali Barthel. Oznacza to, że opieka wytchnieniowa finansowana w ramach FWS najprawdopodobniej nie będzie przysługiwała opiekunom większości osób z niepełnosprawnością intelektualną lub z autyzmem.

Warto także zauważyć, że proponowane obecnie rozwiązanie nie ma charakteru systemowego i jest jedynie programem ograniczonym w czasie. Oznacza to, że nie wszyscy zainteresowani otrzymają szansę udziału w programie oraz nie daje gwarancji jego kontynuacji w przyszłości.

17. Zabezpieczenie opiekuna ON na wypadek ustania opieki, przez zagwarantowanie mu prawa do zasiłku dla bezrobotnych, z zaliczeniem okresu pobierania świadczenia pielęgnacyjnego poprzedzającego rejestrację w UP do okresu pracy, na czas nie krótszy niż 12 miesięcy oraz zapewnienie mu instrumentów ułatwiających powrót na rynek pracy.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Jeszcze przed protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców w Sejmie, wprowadzono zmiany, zgodnie z którymi od 1 stycznia 2017 r. opiekun, który ze względu na śmierć podopiecznego utracił prawo do świadczeń opiekuńczych może uzyskać zasiłek dla bezrobotnych, jeżeli do dnia rejestracji jako osoba bezrobotna nieprzerwanie przez okres co najmniej 365 dni pobierał świadczenie pielęgnacyjne, specjalny zasiłek opiekuńczy lub zasiłek dla opiekuna.

Zasadne byłoby rozszerzenie prawa do uzyskania zasiłku dla bezrobotnych na opiekunów osób z niepełnosprawnością, których prawo do świadczeń wygasło z przyczyn innych niż śmierć podopiecznego (np. utrata orzeczenia o niepełnosprawności) i spełniają pozostałe warunki do uzyskania zasiłku.

18. Zapewnienie opiekunom ON ze wskazaniem do stałej lub długotrwałej opieki, pobierającym emerytury lub renty, comiesięcznego dodatku w wysokości różnicy między kwotą świadczenia pielęgnacyjnego a kwotą pobieranej emerytury lub renty.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Aktualnie nie ma planów wprowadzenia takich rozwiązań.

19. Wydłużenie okresu zwolnienia od pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad ON dla rodziców ON pozostających w stosunku pracy, do okresu określonego wskazaniem lekarskim. Dodatkowy urlop związany z koniecznością rehabilitacji podopiecznego. Prawo do elastycznego czasu pracy dla opiekuna ON w stopniu znacznym. Ulgi dla opiekuna ON w stopniu znacznym w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz ulgi dla pracodawcy zatrudniającego opiekuna ON w stopniu znacznym.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Postulat został zrealizowany w zakresie wydłużenia do 30 dni okresu pobierania zasiłku pielęgnacyjnego (obecnie: 184,42 zł.) w związku ze zwolnieniem od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dziećmi niepełnosprawnymi do 18 r.ż.

W pozostałej części nie ma aktualnie planów wprowadzenia takich rozwiązań.

20. Prawo do bezpłatnych przejazdów dla ON w stopniu znacznym wraz z opiekunem w celu realizacji obowiązku szkolnego, leczenia, rehabilitacji i diagnozowania.

  • Postulat nie został zrealizowany.

Niemniej jednak, projekt ustawy o dostępności opublikowany 20 grudnia 2018 r. przewiduje zwiększenie wymiaru ulgi w przejazdach publicznymi środkami komunikacji dla dzieci z niepełnosprawnościami i ich rodziców/opiekunów do 78%. Obecnie taka wysokość ulgi obowiązuje wyłącznie w drodze z miejsca zamieszkania do placówki oświatowej i z powrotem.

21. Stałe kierowanie subwencji oświatowej dla osób niepełnosprawnych pobierających naukę bezpośrednio do placówek oświatowych.

  • Postulat został częściowo zrealizowany.

Subwencja oświatowa kierowana jest do jednostek samorządu terytorialnego, które przekazują środki z subwencji do placówek oświatowych zgodnie z danymi wprowadzonymi do Systemu Informacji Oświatowej. Uchwalona w 2017 r. – tj. przed protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodziców w Sejmie, ustawa o finansowaniu zadań oświatowych wskazuje wprost, że środki z dodatkowej subwencji przekazywanej z tytułu orzeczeń o potrzebie kształcenia specjalnego mogą zostać przeznaczone wyłącznie na organizację kształcenia specjalnego. Należy jednak zaznaczyć, że środki te nie są przekazywane na wsparcie konkretnego ucznia z niepełnosprawnością, w związku z którym gminie została przekazana zwiększona kwota subwencji, tzn. nie zrealizowano zasady „pieniądz idzie za uczniem”.

Jak powinna wyglądać pomoc dla osób ze spektrum autyzmu - uwagi RPO do projektu MRPiPS

Data: 2019-04-18
  • Wprowadzenie oddzielnego typu środowiskowego domu samopomocy dla osób ze spektrum autyzmu lub niepełnosprawnościami sprzężonymi to krok w dobrym kierunku, ale niewystarczający.
  • W wystąpieniu do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej RPO podpowiada, na co jeszcze zwrócić uwagę, by obiecywana pomoc państwa dla osób ze spektrum autyzmu i ich rodzin była naprawdę skuteczna.
  • Wskazuje, jakie standardy powinien spełniać środowiskowy dom samopomocy, by właściwie wspierać osoby ze spektrum autyzmu.

W programie kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za Życiem”  rząd zapowiedział wsparcie dla środowiskowych domów samopomocy. To placówki dzienne, w których osoba z niepełnosprawnościami czy też w kryzysie psychicznym może znaleźć wsparcie i terapię blisko miejsca zamieszkania. ŚDS to ostatnie ogniwo dziennego wsparcia systemu opieki społecznej, które jest szansą dla osób z niepełnosprawnością na lepsze funkcjonowanie i zapobiega ich izolacji.

Osoba ze spektrum autyzmu nie może jednak korzystać ze wsparcia w „ogólnym” SDŚ, dlatego rządowy program początkowo stworzenie nowych typów SDŚ, specjalnie dla nich. W grudniu 2018 r. okazało się jednak, że takich domów nie będzie. Rząd doszedł do wniosku, że przepisy nie stwarzają przeszkód, aby w ramach już istniejących typów środowiskowego domu samopomocy tworzyć domy czy tez filie dla osób ze sprzężonymi niepełnosprawnościami.

To spowodowało protesty środowiska osób z niepełnosprawościami. Rodzice dzieci ze spektrum autyzmu rozumieli, jak bardzo nierealistyczne są zapowiedzi rządowe i w takich ramach prawnych zapowiadana pomoc nie nadejdzie. Także RPO interweniował w tej sprawie w resorcie rodziny, tłumacząc, dlaczego osoby ze spektrum autyzmu powinny być szczególnie traktowane także na poziomie rozwiązań prawnych.

W lutym MRPiPS zapowiedziało prace nad rozporządzeniem wprowadzającym nowy rodzaj  środowiskowego domu pomocy społecznej – typu D - dla osób ze spektrum autyzmu lub niepełnosprawnościami sprzężonymi. Zapowiedź tę Rzecznik przyjął z dużą nadzieją. Teraz uważa jednak, że proponowane zmiany nie wystarczą, by respektować prawa osób ze spektrum autyzmu.

Problem w tym, że ustawa o ochronie zdrowia psychicznego dzieli osoby z zaburzeniami psychicznymi na trzy kategorie:

  • chore psychicznie (wykazujące zaburzenia psychotyczne),
  • osoby upośledzone umysłowo (niepełnosprawne intelektualnie),
  • osoby wykazujące inne zakłócenia czynności psychicznych, które zgodnie ze stanem wiedzy medycznej zaliczane są do zaburzeń psychicznych, a osoby te wymagają świadczeń zdrowotnych lub innych form pomocy i opieki niezbędnych do życia w środowisku rodzinnym lub społecznym.

Takie zróżnicowanie nie daje postaw prawnych do odpowiedniego wsparcia dla osób wymagających indywidualnego traktowania z uwagi na zaburzenia spektrum autyzmu. Zatem samo wprowadzenie domów środowiskowych typu D bez dookreślenia szczegółowych standardów funkcjonowania i świadczenia wsparcia dostosowanych do potrzeb osób ze spektrum autyzmu, może budzić poważne obawy co do efektywności takiego rozwiązania.

RPO wskazuje, że domy te muszą spełniać specjalne standardy i trzeba to zagwarantować w prawie.

  1. Muszą być to małe, specjalistyczne placówki oddzielne dla osób z autyzmem oraz dla osób z niepełnosprawnościami sprzężonymi, gdyż każda z tych grup osób wymaga innego wsparcia.
  2. Trzeba ograniczyć liczbę uczestników środowiskowych domów samopomocy dla osób ze spektrum autyzmu do 10.
  3. Wskaźnik zatrudnienia pracowników zespołu wspierająco-aktywizującego w środowiskowym domu samopomocy dla osób ze spektrum autyzmu powinien wynosić 1:1 (1 etat na 1 uczestnika).
  4. Finansowanie środowiskowych domów samopomocy dla osób ze spektrum autyzmu musi być wyższe, gdyż wdrożenie nowych rozwiązań spowoduje zwiększenie zadań.

III.7065.9.2019

Spotkanie regionalne w Białymstoku: gorzka lekcja, że duży może więcej

Data: 2019-04-11

50 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem wv Centrum Aktywności Społecznej w Białymstoku. Przyjechał na nie także pan Tomasz Piesiecki – by po trzech latach od pierwszego spotkania z RPO opowiedzieć, jak wygląda dziś jego sprawa zgłoszona na spotkaniu regionalnym.

Sprawa pana Tomasza Piesieckiego czyli wyczerpanych sum gwarancyjnych – stan po trzech latach

Pan Tomasz jest ofiarą wypadku komunikacyjnego z początku lat 90. W tym czasie suma gwarancyjna z Funduszu Ubezpieczeniowego wynosiła tylko 720 tys. i po latach się wyczerpała – w ten sposób młoda osoba na wózku została bez renty niezbędnej, by móc samodzielnie funkcjonować, pracować, załatwiać swoje sprawy.

Rok po wypadku pana Tomasza sumy gwarancyjne zostały radykalnie podniesione, ale nadal problem jest poważny – bo z jednej sumy gwarancyjnej finansuje się nie tylko rehabilitację czy utracone zarobki opiekunów ofiary wypadku. Z jednej sumy finansuje się np. pomoc do wszystkich ofiar zbiorowego wypadku komunikacyjnego. Dlatego pan Tomasz występuje nie tylko w swojej sprawie, ale i innych (jest ich w Polsce ok. stu – na ogół to osoby leżące, bo sumy gwarancyjne wyczerpują się przede wszystkim u osób potrzebujących większych nakładów, gdzie opieka jest bardziej kosztowna).

Pan Tomasz opowiedział o tej sprawie na poprzednim spotkaniu regionalnym w Białymstoku, w styczniu 2016 r. W efekcie RPO złożył w tej sprawie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i wygrał. Indywidualna sprawa pana Tomasza jest od nowa rozpatrywana w sądzie – następny termin… 7 lipca.

Tymczasem Senat przedstawił inicjatywę ustawodawczą pozwalającą naprawić krzywdę takich osób jak pan Tomasz poprzez przywrócenie im prawa do renty. 

- Sprawa jest dziś na etapie podkomisji sejmowej i jest blokowana przez Ministerstwo Finansów. Niestety, firmy ubezpieczeniowe mają tam dobre wejście. A jeśli sprawa nie zostanie załatwiona do końca tej kadencji, to przepadnie, a w każdym razie będziemy mieli mniejsze szanse. Bo nikt z nas nie będzie miał już sił, by pchać tę sprawę odnowa – opowiadał na spotkaniu pan Piesiecki.

Sprawa gminy Grabówka

Kwestia granic gminy – zmienionych zgodnie z wolą mieszkańców w 2015 r., ponownie zmienionych po wyborach, pod koniec 2015 r., ale decyzją unieważnioną następnie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (pod przewodnictwem Mariusza Muszyńskiego), który to wyrok ...nie został wykonany.

RPO: Sprawa do sprawdzenia przez nas.

Działanie sądów, zawyżanie rachunków przez biegłych

Sądy bagatelizują problem zawyżonych kosztów przedstawianych przez biegłych, a potem przerzucają je na strony (zgłaszający problem pan bardzo precyzyjnie opisał swoją sytuację i sposób liczenia kosztów przez biegłego).

RPO: Musimy poszukać, czy mamy podobne sprawy. W Pana sprawie być może powinniśmy się spotkać z Polskim Forum Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych i z komisją odpowiedzialności zawodowej  rzeczoznawców majątkowych. Rzecznik zaś przyjrzy się praktyce sądów w tym zakresie.

Sądy nie uznają trybu z art. 42 Kodeksu karnego wykonawczego – nie uznają przedstawicieli społecznych

Kolejna sprawa do zbadania przez RPO.

Powiązania rodzinne stron i sędziów

Jak skutecznie poznać zależności między sędziami a pełnomocnikami stron (zdarzają się sytuacje, kiedy sędzia i pełnomocnik strony są spokrewnieni albo spowinowaceni)?

Mniejszości narodowe i etniczne

Pan stwierdził, że imigranci z Rosji przybyli do Polski w ostatnich latach uznają się za mniejszość rosyjską.

RPO: Nie jest tak, że każdy, kto mieszka w danym terenie, jest mniejszością narodową czy etniczną. Dlatego nie są mniejszością narodową w Polsce Wietnamczycy czy Grecy. Bo mieszkają tu za krótko. Nie mają prawa do statusu mniejszości narodowej, nadal są migrantami.

To oczywiście rodzi problemy – bo czy np. dziecko migrantów z Ukrainy ma prawo chodzić na wpierane przez państwo lekcje dla mniejszości ukraińskiej.

Wykluczenie osób wykluczonych komputerowo

Wykształcone osoby bez kompetencji cyfrowych stają się powoli pozbawione możliwości uczestnictwa w gremiach kierowniczych organizacji społecznych i ciał społecznych. Edukacja cyfrowa dla osób dorosłych dotyczy spraw podstawowych a nie tego, jak wykorzystywać komputery w skomplikowanych sprawach zarządczych czy przy zwiększonych obowiązkach sprawozdawczych dla organizacji pozarządowych.

Sprawa osób głuchych – dostęp do tłumaczy

Ustawa o języku migowym każe zgłaszać potrzebę tłumacza migowego trzy dni wcześniej. Nie przewiduje sytuacji nagłych.

RPO: To temat świetnie nam znany. To nie tylko kwestia prawa, ale i jego wdrażania przez samorządy.

Termin wpływu dokumentacji

Skoro dowodem jest data stempla na poczcie, to problematyczny wydaje się obowiązek złożenia dokumentów do konkretnej godziny.

Zakaz nagrywania na komisariatach

Policja nagrywa przebieg zajść, ale zabrania nagrywania osobom, wobec których są prowadzone czynności.

    Spotkanie regionalne w Augustowie: nauczyciele, rodzice, obywatele

    Data: 2019-04-10

    Prawie 40 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem w Augustowie w Miejskim Domu Kultury. Tematów do dyskusji i do podjęcia przez RPO było naprawdę bardzo dużo:

    Na początku Adam Bodnar przedstawił kompetencje RPO: Rzecznik interweniuje i sugeruje rozwiązania – nie zastępuje jednak tych, którzy są za konkretne sprawy odpowiedzialni

    Nauczyciele i sprawy szkoły. Uczenie się solidarności

    Mamy niedosyt, że władze miasta nie zajmują jasnego stanowiska do naszego protestu. Nie wiemy np., czy zostaną nam zwrócone koszty.

    RPO: strajk jest dobrowolnym aktem obywatelskim ludzi świadomych tego, o co im chodzi, i konsekwencji. W tym podejmowanego ryzyka – nie było takiego strajku od 1989 r. i wszyscy się tego uczymy.

    Barbara Imiołczyk, BRPO: Wartością, o którą trzeba dbać, jest solidarność. Musimy się jej uczyć, bo już zapomnieliśmy, co ona znaczy. Skoro nikt nie może zagwarantować protestującym nauczycielom pensji, to warto pomyśleć o zbiórkach publicznych, zwłaszcza dla najbardziej potrzebujących. I nie zapominać o wsparciu moralnym dla nauczycieli i pomaganiu rodzicom w zapewnianiu opieki nad dziećmi.

    - A czy można powstrzymać kłamstwa TVP? Ja pracuję 30 lat jako nauczycielka, zarabiam 2950 (tyle jest na pasku). Nigdy nie widziałam kwot, o których mówi telewizja.

    RPO: Bardzo trudno jest walczyć z przekazem nie nastawionym na pluralizm i rzetelność, ale na realizację przekazu partyjnego, czego zresztą władze nie ukrywają. Reagujemy na to w taki sposób, że odwracamy oczy. A jednak trzeba prostować, protestować, zostawiać ślad, że to nie jest w porządku (Tak jak to zrobiła np. Rada Języka Polskiego).

    Obszary ograniczonego użytkowania

    Przepisy dotyczące stref OOU dotknęły mieszkańców Nowinek koło Augustowa. Przepisy te stosowane są np. przy rozbudowie lotnisk (wtedy na takim obszarze przestają obowiązywać normy dotyczące hałasu). Nad jeziorami polegało to na decyzji wykluczającej zabudowę w pasie do 100 metrów od jeziora.

    Problem polegał na tym, że choć właściciele objętych takimi decyzjami nieruchomości mieli prawo do odszkodowania za utratę ich wartości, to prawo to wygasło po dwóch latach od wydania decyzji. A wiele ludzi o tym po prostu nie wiedziało. Trybunał Konstytucyjny (na wniosek RPO) uznał ten czas na za krótki, ale Sejm zmienił przepisy tylko w sprawie przyszłych inwestycji – wydłużył czas na roszczenia do trzech lat Parlamentarzyści nie poprawili jednak sytuacji osób już pozbawionych odszkodowania.

    RPO: I prawdopodobnie będę musiał te przepisy ponownie zaskarżyć w Trybunale.

    Problemy w sądach, zwłaszcza rodzinnych

    Sędziowie krzywdzą ludzi w sprawach o opieki dzieci i o odszkodowania za wywłaszczenia przy budowie linii energetycznej 400 Kv.

    RPO: Mamy w Polsce problem z działaniem sądów rodzinnych. Zmieniły się role rodzicielskie, ojcowie chcą się bardziej aktywnie zajmować dziećmi, a sądy się tego nie nauczyły, zbyt często dowołują się do tradycyjnych rozwiązań. Niestety też, rozwinęły się w Polsce metody rozwiązywania sporów rodzinnych przez eskalowanie konfliktu. Wątpliwości budzi też działalność opiniotwórczych zespołów specjalistów sądowych (OZSS), Kodeks Rodzinny jest przestarzały, a sądy działają opieszale.

    Najważniejsza wydaje się zmiana mentalna – stąd częste spotkania RPO ze środowiskiem ojców. Nie pomagają temu natomiast działania radykalne (mówiąc o tych problemach Adam Bodnar odwoływał się do dyskusji z poprzedniego dnia w Zambrowie).

    Prawa osób z niepełnosprawnościami

    Czy jest szansa na to, by Polska przyjęła Protokół Faktultatywny do Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami?

    RPO: Nie, teraz raczej nie ma na to szans, gdyż rząd nie chce się wiązać dodatkowymi zobowiązaniami międzynarodowymi. Warto jednak pamiętać, że niezależnie od braku ratyfikacji protokołu wiele się zmienia. Warto się zainteresować np. rządowym programem Dostępność+, bo z niego będzie można sfinansować wiele inwestycji dotyczących dostępności przestrzeni.

    Poza tym już sam fakt przyjęcia przez Polskę samej Konwencji zobowiązuje nas do okresowych sprawozdań, a ONZ wydaje nam szczegółowe rekomendacje – i warto je egzekwować choćby dopytując o te sprawy nie tylko rządzących, ale wszystkie partie.

    Działania państwa i administracji

    Apel uczestniczki spotkania: Instytucje to barbarzyńcy, którzy bojkotują nasze prawo do szczęśliwego życia. Szufladkują ludzi i odczłowieczają relacje

    RPO: Na to mogę odpowiedzieć tylko zaproszeniem na Kongres Praw Obywatelskich. W tym roku będzie to już trzeci kongres (Relacje z Kongresu I i Kongresu II).

    Kongres wypracowuje rekomendacje a one są narzędziem poprawiania naszego państwa. Tworzą je wszyscy uczestnicy Kongresu. Zapraszam!

    - No dobrze, a czy Pańskie Biuro ma jakieś plany wobec spółki Srebrna?

    RPO:  W tej sprawie jest dwóch profesjonalnych pełnomocników. Nie jest to więc sprawa na działanie z urzędu.

    Spotkanie regionalne w Zambrowie: o rodzinie z perspektywy ojców oraz opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami

    Data: 2019-04-09

    W Miejskim Ośrodku Kultury w Zambrowie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem spotkało się po południu 15 osób. Bardzo dużo rozmawialiśmy o prawach ojców i pomocy dzieciom z niepełnosprawnościami, bo na spotkanie przyszli prawdziwi eksperci w tych sprawach.

    - Praca RPO polega na interweniowaniu w pojedynczych sprawach i wysupływania z nich tego, co da się rozwiązać systemowo – tak, by nikogo więcej podobny problem nie spotkał. Nie może załatwić wszystkiego, ale to co robimy, wpływa na poprawę prawa, które nas wszystkich  dotyczy - wyjaśnił Adam Bodnar.

    – Mandat Rzecznika określa Konstytucja. Rzecznik patrzy na prawa obywateli przez jej pryzmat – widzi, jak bardzo nie są respektowane jej wskazania w wielu dziedzinach. Każdy może to sprawić na stronie Rzecznika www.rpo.gov.pl/konstytucja klikając na poszczególne artykuły Konstytucji – tam widać, ile problemów na podstawie zgłoszeń od ludzi wypunktował RPO.

    Prawa osób z niepełnosprawnościami

    Koszty dowozu do WTZ

    - Przyjechałem z pomysłem na zmianę prawa. Działam w stowarzyszeniu, które zajmuje się osobami z niepełnosprawnościami i na terenie podlaskiego prowadzi sześć placówek

    Większość naszych warsztatów terapii zajęciowej (WTZ) jest w małych miejscowościach, a tam uczestników zajęć trzeba dowozić.

    Taki bus wyjeżdża o szóstej rano, jedzie po różnych miejscowościach zbierając uczestników zajęć. A po siedmiu godzinach zajęć ich rozwozi. Jeśli więc warsztat ma np. 55 uczestników, to mamy cztery 19-osobowe busy. Być może lepsze byłyby mniejsze, bo dojazd trwałby szybciej -ale to by nas zrujnowało. I tak 40 proc. kosztów działania WTZ zabiera nam transport.

    -> Czy zatem nie dałoby się tak zmienić zasad dofinansowania, by te wiejskie warsztaty miały więcej środków, które mogą przeznaczyć na transport?  Albo może można zmienić zasady dofinansowania samochodów dla WTZ?

    RPO: Tak, to jest zadanie dla nas, by przedstawić ten problem w wystąpieniu generalnym [to jest forma działania RPO, która polega na przedstawieniu władzom generalnego problemu z rozbudowaną argumentacją prawną – by ułatwić podjęcie działań].

    Koszty remontu ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego

    Ośrodki takie oferują dzieciom  z upośledzeniem umysłowym w oraz ze sprzężeniami zajęcia edukacyjno-terapeutyczne, rewalidacyjno-wychowawczych oraz specjalistyczne. Takie ośrodki trzeba remontować, ale ani samorząd ani rząd nie widzi powodu na wparcie takich prac budowlanych. Takie kwestie rządowy program Za Życiem pomija.

    RPO: Warto sprawdzić, czy nie zechciałoby tego wesprzeć Ministerstwo Sprawiedliwości w ramach Funduszu Sprawiedliwości. Warto też szukać wsparcia na samą działalność z Funduszy Norweskich. Zostaną uruchomione do końca roku.

    Rekomenduję też gorąco korzystanie z znakomitych pomysłów społeczności lokalnych. Dwa miasta w Polsce są naszym zdaniem liderami w organizowaniu pomocy dla osób z niepełnosprawnością umysłową: Wieruszów i Jarosław.

    Prawa ojców

    Jeden z uczestników spotkania reprezentuje ojców. Sam, jak mówi, swoje sprawy ułożył, ale chce pomóc kolegom w sprawach rozwodowych i o kontakty z dziećmi po rozwodach.

    • Osoby zaufania, czyli ojcowie, którzy wspierają w sprawach sądowych innych ojców, nie są wpuszczani do sądów. Problem dotyczy zwłaszcza Łomży.
    • Nie ma dostępu do wyników pracy opiniodawczych zespołów specjalistów sądowych (OZSS).  Ich zadaniem jest sporządzanie, na zlecenie sądu lub prokuratora, opinii w sprawach rodzinnych i opiekuńczych oraz w sprawach nieletnich. Zazwyczaj opinie te są na niekorzyść ojców. Rozprawy nie są nagrywane i nie sposób ustalić, co naprawdę zaszło w czasie badania.
    • Opieka naprzemienna jest w Polsce zwalczana argumentem, że się nie da, bo jeśli ojciec mieszka w Szczecinie a matka w Warszawie, to dziecko nie może co chwila zmieniać mieszkania. Ale większość rodziców mieszka w jednej miejscowości i to się da wprowadzić
    • Tabele alimentacyjne. Muszą być sprawiedliwe metody ustalania wysokości alimentów. Bo mogą one ojca zrujnować – a tabela alimentacyjna nie pozwala zarabiać na sporze rodziców, bo ogranicza roszczenia.
    • Bardzo potrzebne jest nagrywanie rozpraw rozwodowych i w sprawach o kontakty z dziećmi.
    • Brakuje kar za utrudnianie kontaktów z dziećmi.

    RPO:  Mieliśmy ostatnio w Biurze dwa poważne spotkania ze środowiskiem ojców – i o OZSS-ach, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że zawód psychologa nie jest uregulowany.

    Także projekt tabel alimentacyjnych jest zaawansowany – zakłada wprowadzenie alimentów natychmiastowych ustalanych automatycznie, bez sądowego sporu.

    Dużym problemem jest zachowanie sądów rodzinnych i wyraźne faworyzowanie matek. Ale rzeczywiście warto zająć się problemem niewykonywania postanowień sądów w zakresie kontaktów z dzieckiem (np. w ramach art. 244 KK)

    Jak wygląda działanie organizacji ojcowskich?

    - To nie jest takie proste. Bo jak człowiek goni między sądem a koniecznością zarobienia na alimenty, to nie ma czasu na działalność społeczną. Coraz częściej dociera do nas, jak ryzykowną rzeczą jest formalne małżeństwo w małych społecznościach, gdzie wyroki zapadają przy grillu czy jajeczku. Lepiej jednak się nie żenić, dbać o dzieci. Albo od razu wykształcić się na adwokata. - podsumował uczestnik spotkania.

    O krzywdzie, starości i bezradności na spotkaniu regionalnym w Ostrowi Mazowieckiej

    Data: 2019-04-09
    • Na spotkanie w Starej Elektrowni w Ostrowi Mazowieckiej przyszło wczesnym popołudniem ponad 30 osób.
    • Dominowały sprawy osób starszych i z niepełnosprawnościami

    Stara Elektrownia to pięknie wyremontowany budynek fabryczny przeznaczony na spotkania i wystawy.

    Jak zwykle na spotkaniu regionalnym (a to jest pewnie już 180 z serii) Adam Bodnar zaczął od przedstawienia się zebranym i poprosił ich o to samo. Pierwsze głosy zabrzmiały dramatycznie. Starsza kobieta wychodzi na środek sali płacząc, że nikt jej nie chce pomóc -  „ani Rzecznik ani nikt”. Kolejna mówi, że została oszukana, a pracownicy BRPO nie chcieli jej pomoc.

    – Po co ta konstytucja jest, skoro nikt mi nie chce pomóc?

    Kolejne osoby mówią o kłopotach z sądem („sędzia powiedziała, że jej ci z Warszawy nie będą nic mówić”), z ZUS, z komornikami. Zgłaszają problemy osób z niepełnosprawnościami i seniorów w tym, więźniów czwartego piętra.

    Spora część zebranych milczy, nie zgłasza tematów.

    - Rzecznik jest od tego, by interweniować, jeśli się da, a także by sygnalizować władzom problemy, które można naprawić zmianą prawa – tłumaczy zatem Adam Bodnar. -  Jest nas za mało, by szybko reagować na wszystkie wnioski (a parlament nie reaguje na ten problem). Dlatego tak ważne jest dla nas, żeby słuchać ludzi, dowiadywać się od nich, co w Polsce nie działa. Stąd pomysł spotkań regionalnych. Dla nas ważne jest przede wszystkim to, by wychwycić taki problem, którego naprawienie pomoże wielu ludziom, i ustrzegą wielu od takich problemów. Bo tak możemy najlepiej pomóc (choć nie zawsze możemy powiedzieć, że w sporze z państwem to obywatel ma rację, albo przepisy pozwalają mu pomóc).

    - Ważne jest też podpatrywanie dobrych pomysłów w Polsce – mówi dalej Adam Bodnar. - Powiedziała Pani o „więźniach czwartego piętra”, czyli o problemie osób, które ze względu na wiek czy niepełnosprawność mają kłopot z wyjściem z domu, bo schody wysokie, a windy nie ma. A  ostatnio np. w Śremie widzieliśmy świetny pomysł: władze lokalne stworzyły program zamiany mieszkań dużych, na piętrach, na mniejsze, ale z windami i dostosowane do potrzeb osób z malejącą sprawnością.

    Sprawy seniorów. Lokal na spotkania czy Rada Seniorów?

    - Mamy klub seniora w Ostrowi, ale nie mamy miejsca dla siebie – przenieśli nas z domu kultury do centrum dialogu. A tam jest ciasno, duszno, nisko. Sto osób się tam nie zmieści. Do Starej Elektrowni nas też nie wpuścili, bo uważają, że nasze spotkania mają charakter towarzyski. Nam chodzi o lokal.

    RPO: A macie Państwo radę seniorów?

    - Nie, została zlikwidowana. Nowe władze nie widzą takiej potrzeby.

    RPO: Bo Rzecznik nie może interweniować w sprawie sali. Ale mogę Państwu podpowiedzieć, że macie prawo domagać się stworzenia rady seniorów, bo to jest narzędzie do współdecydowania o ważnych dla Was sprawach.

    Barbara Imiołczyk z Biura RPO podpowiada, co zrobili seniorzy z Gryfina w zachodniopomorskim: skoro nie było dla nich sali na spotkania  towarzyskie, to organizują sobie „spotkania czwartkowe we wtorek” w restauracji. Zamawiają tam obiady i zapraszają na nie ciekawe osoby, z którymi chcą porozmawiać. – Nie podpowiem Państwu, co macie zrobić, bo to Wy decydujecie. Prawdopodobnie jednak jeśli pomyślicie o tym, co możecie innym dać, to znajdzie się wiele sposobów. Bo przed takimi, co chcą dawać innym, otwiera się wiele drzwi - powiedziała.

    Przypomniała o inicjatywie RPO, by organizować w całym kraju konferencje dla opiekunów osób cierpiących na chorobę Alzheimera. Eksperci spotykają się w Warszawie, a ludzie spotykają się lokalnie, by śledzić transmisję przez internet i zadawać pytania. Właśnie w takiej sali jak ta takie spotkanie mogłoby się odbyć – zauważa (link do transmisji z zeszłego roku).

    RPO rekomenduje zebranym cyfrowe publikacje ekspertów jego Biura:

    - To są zbiory bardzo konkretnych rozwiązań, które – za pośrednictwem Rady Seniorów – moglibyście proponować. A politycy byliby z tego zadowoleni, bo to są bardzo sensowne rozwiązania – mówi Adam Bodnar.

    A skoro tworzycie Państwo w Ostrowi Muzeum Rodziny Pileckich, to jest to wspaniała przestrzeń do tworzenia inicjatyw międzypokoleniowych.

    Prawa osób z niepełnosprawnościami

    Jak dostać kartę parkingową? Człowiek dostaje orzeczenie, w którym jest zaznaczone, że w tej sytuacji należy się karta parkingowa. A i tak trzeba iść po kartę do urzędu, do tego dostarczyć specjalnie zrobione zdjęcie – jakby nie wystarczyło napisać, że karta jest ważna z dowodem osobistym.

    Jak dostać się na rehabilitację po operacji? Nie każdy wie, że taki wniosek trzeba złożyć w ciągu 30 dni od wyjścia ze szpitala, bo wtedy nie stoi się w kolejce na zabiegi. A lekarze o tym nie informują.

    RPO: To, że mamy w ogóle karty parkingowe, to zasługa śp. Piotra Pawłowskiego. Bez niego by specjalnych miejsc dla osób z niepełnosprawnościami nie było. Problem w tym, że tych miejsc jest za mało w stosunku do potrzeb. Zwłaszcza że teraz parlament chce (i słusznie) poszerzyć to prawo o kombatantów.

    A sprawie zdjęć się oczywiście przyjrzymy. Jak i pomysłowi informatora dla osób wypisywanych ze szpitala. To bardzo dobry pomysł, nie wpadliśmy na to , porozmawiamy o tym z Rzecznikiem Praw Pacjenta(a w np. Miechowie np. poradzili sobie z tym tworząc specjalny program pomocy dla osób wychodzących ze szpitala).

    Jak zobaczę papiery, to mi się płakać chce

    Nie jestem w stanie załatwić sprawy, nie dają mi. Zaczęłam od tego chorować.

    Jest tu osoba, która od ludzi wyłudza opłaty za pomoc w zdobywaniu odszkodowań za błędy lekarskie. W ogłoszeniach jest wszystko pięknie, a potem okrada nas z renty i znika.

    Poprzez „DudaPomoc” sprawa trafiła do prokuratury, ale ta sprawę umorzyła. Ta beznadziejność i to bezprawie mnie pozbawia zdrowia. A przecież my płacimy podatki. – Także skoro Pan tu jest, to zajmijcie się moimi sprawami.

    Orzekanie o niepełnosprawności

    Po co oni tam w tych budynkach siedzą, skoro oni na człowieka kilka minut potrzebują. Mąż renty nie dostał, choć dwa lata walczyliśmy.

    RPO: Rząd teraz pracuje nad wielką reformą orzecznictwa. Przygotowuje ją zespół pod kierownictwem prezes ZUS.

    Prawa rodzin

    Młody ojciec skarży się na likwidację placu zabaw przed domem. Bo ktoś się poskarżył, że jest za blisko domu.

    RPO: Placu nie oddamy, ale możemy sprawdzić, czy przepisy, jakie wskazują, jaka ma być odległość placu zabaw od domu, są w porządku. A poza tym sprawa placu zabaw to idealna rzecz na petycję do władz lokalnych. Niech powiedzą, gdzie mają państwo spędzać czas z dziećmi.

    Hodowanie odsetek przez komornika

    Zbankrutowałem, ale komornik działa tak, jakby nie chciał kończyć sprawy – tylko żeby narastały odsetki. Zamiast sprzedać część majątku i skończyć z tym, przeciąga – bo z tego żyje.

    RPO: Przyjrzymy się sprawie.

    Służba zdrowia i wykluczenie transportowe

    Lekarz wypisując ze szpitala nie może skierować na badanie kontrolne. Dostaję informację, jakie mam badanie zrobić, ale nie dostaję skierowania. A to jest marnowanie czasu ludziom. Bo muszę dojechać znowu do lekarza do Warszawy i stać w kolejce, żeby się zapisać na badanie za trzy miesiące.

    RPO: Musimy to sprawdzić.

    Pamiętajmy, że mamy trzy systemy porządnie w Polsce nie zreformowane: służbę zdrowia, edukację i sądownictwo.

    Zatrucie środowiska spowodowane przez nasycalnię podkładów kolejowych

    Nasycalnia już nie działa, ale odpady wylewane do ziemi (do 2000 r.) zostały. Płyną w stronę miasta, ogródków działkowych, mleczarni (która wykupiła bardzo drogie filtry).

    Organizacja społeczna działająca w Ostrowi bezskutecznie próbuje zdobyć dane o umieralności w mieście – chciałaby sprawdzić, czy jest on w mieście wyższy niż gdzie indziej. W debacie lokalnej problem pojawia się tylko w okolicy wyborów, ale potem nic się z tym nie dzieje.

    Zwracaliśmy się do wszystkich, do posłów, do ministrów.

    (inny uczestnik spotkania uspokaja, że sprawą zajął się już minister ochrony środowiska i minister żeglugi śródlądowej, którzy bardzo intensywnie się zaangażowali – problem ma być rozwiązany do końca roku).

    Ale  może Rzecznik nam pomoże?

    RPO: To dla nas bardzo ważny problem i nawet mamy kilka sukcesów (zablokowanie rozbudowy wysypiska śmieci w Radiowie i rozbudowy ferm kurzych w Kawęczynie koło Wrześni). Rzeczywiście widzimy problem braku koordynacji instytucji państwowych. Na takie sytuacje jest właśnie Rzecznik.

    Zachęcony tą deklaracją uczestnik spotkania opowiada o zagrożeniu spowodowanym przez budowaną koło kościoła i szkoły stacją benzynową. Inwestor liczy na zarobek wynikający ze sprzedaży alkoholu w niedziele. Ale ludzie boją się konsekwencji awarii albo nawet zamachu w takim miejscu. Nie mówiąc już o zwykłej obyczajności. Jednak burmistrz na ich głosy nie reaguje.

    RPO przypomina, że najpierw w sprawie takiej inwestycji musi być wydana decyzja środowiskowa. A tę można zaskarżyć w sądzie administracyjnym. Podpowiada, że trzeba znaleźć organizację, która może wykazać interes prawny w takiej sprawie (np. organizację pozarządową, która ma w statucie sprawy środowiska, albo parafię). Przypomina też o przysługującym obywatelom prawie petycji, którą władze muszą opublikować a następnie się do niej odnieść.

    Pan, który wie dużo o działaniach rządu w sprawie nasycalni, mówi zebranym, że jego zdaniem do inwestycji nie dojdzie, bo właściciel sprzedaje działkę, a władze lokalne pilnują sprawy. - Bo to nie jest tak, że wszystkiemu jest winien PiS i burmistrz.

    Ten sam pan dopytuje się też, dlaczego w mediach publicznych te wszystkie działania Rzecznika, o których mowa jest na spotkaniu, nie są przekazywane. Dlaczego mówi się tylko o działaniach RPO na rzecz LGBT+ i kasty sędziowskiej. – Czy nie może Pan lepiej informować społeczeństwa o tym, co Pan robi? Ja sobie daję radę, bo mam internet, ale inni tego nie wiedzą.

    RPO: Dla mnie nie są ważne partie, ale ludzie i ich krzywda. Nie oskarżam, tylko zawsze sprawę sprawdzam – bo czasem tylko tyle wystarczy, by sprawę popchnąć do przodu.

    Owszem, zajmuję się sądownictwem, bo bez niezależnych sądów nie ma praw obywatelskich. Ale też mówię sędziom, co muszą zmienić, by sądy działały lepiej na rzecz obywateli. Bronię tez praw osób LGBT, bo to mój obowiązek. Ale zajmuję się też innymi sprawami. Niestety, nie mam wpływu na to, jak mnie przedstawiają media, jeśli mają interes, by przedstawiać mnie w skrzywiony sposób.

    Na koniec okazuje się, że krzywda ze strony Biura RPO polega na dwóch odpowiedziach, które Adam Bodnar obiecuje sprawdzić. A rzecznik dostaje różę za pomoc kobietom z rocznika 1953.

    Matka autystycznego dziecka, które przebywa w DPS, bez telefonicznej informacji o jego zdrowiu. Interwencja Rzecznika

    Data: 2019-04-02
    • Matka autystycznego dziecka, które przebywa w domu pomocy społecznej, z powodu RODO nie może telefonicznie uzyskać informacji o jego zdrowiu
    • Rzecznik widzi potrzebę podjęcia działań, które pozytywnie wpłynęłyby na prawa dzieci i rodziców znajdujących się niejednokrotnie w trudnej sytuacji
    • RPO wystąpił do Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych w sprawie zapewnienia rodzicom dostępu do informacji dotyczących ich dzieci z niepełnosprawnościami

    2 kwietnia przypada Światowy Dzień Wiedzy na temat Autyzmu. Osoby z autyzmem mają problemy z mówieniem, postrzeganiem świata, rozumieniem relacji społecznych. Światowy Dzień Wiedzy na temat Autyzmu ma na celu propagowanie wiedzy na temat tego zaburzenia.

    Do Rzecznika Praw Obywatelskich skargę złożyła kobieta, która ze względu na sytuację życiową może odwiedzać syna w DPS raz na dwa tygodnie. A telefonicznie czy drogą elektroniczną nikt nie chce jej udzielić jakiejkolwiek informacji o zdrowiu czy samopoczuciu jej dziecka. Jako przyczynę odmowy informacji - wcześniej przekazywanej – podano unijną reformę ochrony danych osobowych i wprowadzone w jej ramach regulacje.

    Wprowadzenie nowych zasad przetwarzania danych osobowych, związane z wejściem w życie RODO  -  rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE - doprowadziło do  stanu niepewności co do sposobu interpretacji zasad przetwarzania danych o stanie zdrowia, w szczególności po stronie podmiotów świadczących usługi zdrowotne oraz innych podmiotów publicznych przetwarzających te informacje.

    Rzecznik widzi potrzebę podjęcia działań, które mogłyby wpłynąć pozytywnie na prawa dzieci i rodziców znajdujących się niejednokrotnie w trudnej sytuacji.

    Zapewnienie ochrony tajemnicy medycznej jest konieczne. Jednocześnie pacjent ma też prawo do informacji o swoim stanie zdrowia. Co do dzieci prawo to realizują  rodzice. A udzielanie tego rodzaju informacji drogą telefoniczną nie jest zabronione przez prawo. Zgodnie zaś art. 51 ust. 3 Konstytucji, każdy ma prawo dostępu do dotyczących go urzędowych dokumentów i zbiorów danych. Również te prawa mogą realizować rodzice.

    Rzecznik zdaje sobie sprawę, że w  przypadku domów pomocy społecznej sytuacja jest bardziej złożona. Tajemnica lekarska odnosi się bowiem do zachowania poufności przez osoby wykonujące zawód medyczny, a w DPS są one zatrudnione w różnym zakresie i wymiarze.

    Jak stanowi RODO, dane dotyczące zdrowia oznaczają „dane osobowe o zdrowiu fizycznym lub psychicznym osoby fizycznej - w tym o korzystaniu z usług opieki zdrowotnej - ujawniające informacje o stanie jej zdrowia”. Podlegają one szczególnej ochronie. Co do zasady RODO  wprowadza zakaz ich przetwarzania. Jednak po spełnieniu odpowiednich warunków, informacje te mogą być przetwarzane m.in. dla celów profilaktyki zdrowotnej, diagnozy medycznej, zapewnienia opieki zdrowotnej, leczenia lub zarządzania systemami i usługami opieki zdrowotnej lub zabezpieczenia społecznego (art. 9 ust. 2 lit. h RODO oraz art. 9 ust. 3 RODO).

    Zdaniem Rzecznika, niezależnie od gwarancji dotyczących przetwarzania danych po stronie ustawodawcy i podmiotów je przetwarzających, osoba, której dane dotyczą, powinna mieć możliwość korzystania z jej praw.  W omawianej sytuacji powinny mieć zatem zastosowanie również ogólne przepisy RODO,  a w szczególności przepisy dotyczące dostępu do danych.

    - Kwestia przekazywania danych przez telefon nie jest zagadnieniem prostym, ponieważ konieczne jest znalezienie równowagi pomiędzy prawami rodzica, bezpieczeństwem i zdrowiem dziecka a ochroną jego danych – wskazuje Adam Bodnar.

    W sprawie takiej Rzecznik Praw Pacjenta wyjaśniał, że: „Kwestią problematyczną jest [...], aby udzielić informacji osobie do tego uprawnionej. Nie ma określonych reguł czy też sposobów weryfikacji statusu osoby kontaktującej się ze szpitalem telefonicznie. Stąd też ważne jest, aby każdy taki kontakt podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych rozpatrywał indywidualnie, z uwzględnieniem okoliczności danej sprawy. Niedopuszczalne jest postępowanie zakładające z góry odmowę udzielenia informacji o stanie zdrowia pacjenta, w tym o jego pobycie w podmiocie leczniczym, bez jakiejkolwiek próby indywidualnego rozpatrzenia sygnału i weryfikacji osoby dzwoniącej”.

    W ocenie RPO w wypadku dzieci przebywających w DPS, gdzie nie mamy do czynienia z sytuacją nagłą, stworzenie systemu weryfikacji tożsamości dzwoniących rodziców, może być rozwiązaniem dopuszczanym z perspektywy prawa ochrony danych osobowych.

    Rzecznik zwrócił się do prezes UODO Edyty Bielak-Jomaa o stanowisko w sprawie. Chciałby wiedzieć, czy i jakie rozwiązania uznałaby za dopuszczalne w omawianej sytuacji. Spytał też, czy w tej kwestii widzi ona konieczność podjęcia dodatkowych prac legislacyjnych.

    Odpowiedź PUODO

    W odpowiedzi Edyta Bielak-Jomaa wskazała, że pracownik socjalny może udzielić takiej informacji przez telefon tylko w przypadku gdy zweryfikuje, czy rozmawia z osobą, która ma prawo - zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami - taką informację uzyskać. Prowadząc rozmowę przez telefon, nie można być absolutnie pewnym, czy rozmawia się z właściwą osobą. Niemniej jednak pracownik socjalny przed udzieleniem informacji powinien poprowadzić rozmowę tak, aby jego rozmówca uwiarygodnił swą tożsamość, np. przez podanie kilku danych o sobie i swoim dziecku (numer PESEL dziecka, data jego urodzenia, drugie imię dziecka, znaki szczególne). Domy pomocy społecznej powinny stworzyć wewnętrzne procedury, które uregulowałyby postępowanie swoich pracowników w podobnych sytuacjach. Podobnie należy postąpić w sytuacji korespondencji pracownika socjalnego z rodzicem (opiekunem prawnym, przedstawicielem ustawowym) za pośrednictwem poczty elektronicznej. 

    Oprócz weryfikacji tożsamości, na administratorze w rozumieniu przepisów ogólnego rozporządzenia o ochronie danych, będzie ciążył obowiązek dodatkowego technicznego (informatycznego) zabezpieczenia udostępnianych w taki sposób informacji. Stosowanie wskazanych środków ostrożności pomoże pracownikom socjalnym domów pomocy społecznej w dołożeniu należytej staranności w procesie identyfikacji rodzica, któremu następnie udzielone zostaną odpowiednie informacje. Należy przy tym pamiętać, że - z uwagi na występującą w każdym przypadku niepewność co do tożsamości osoby - przedmiotowe informacje powinny być adekwatne i niezbędne do celu udostępnienia, jakim będzie poinformowanie rodzica o stanie zdrowia, samopoczuciu, czy kondycji psychicznej jego dziecka.

    W ocenie PUODO każdy przypadek takiego udostępnienia danych osobowych trzeba rozpatrywać indywidualnie. - Ze względu na mnogość oraz różnorodność sytuacji, w których takie udostępnienie może wystąpić, uregulowanie wprost w przepisach powszechnie obowiązujących poruszonej przez Rzecznika kwestii - zdaniem Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych - wydaje się być niecelowe - głosi odpowiedź Edyty Bielak-Jomaa.

    VII.520.68.2018

    RPO w obronie Sopotu i opiekunów osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2019-03-29
    • Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Sopocie dostał nakaz zwrotu 846 310,26 zł z odsetkami, ponieważ wypłacał świadczenie pielęgnacyjne opiekunom dorosłych osób z niepełnosprawnościami zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r., a sprzecznie, w ocenie Ministerstwa Rodziny i Wojewody Pomorskiego,  z ciągle niezmienioną ustawą o świadczeniach rodzinnych
    • Rzecznik prosił resort rodziny o wyjaśnienie działań Wojewody Pomorskiego, odpowiedzi nie dostał. Protestuje w związku z działaniami podjętymi wobec samorządu Sopotu
    • Zwraca się do minister rodziny o zmianę stanowiska w sprawie skutków wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 38/13 i pyta, na jakim etapie są prace legislacyjne dotyczące wykonania tego wyroku oraz systemu orzekania o niepełnosprawności – rząd bowiem od tego uzależnia teraz wykonanie wyroku TK

    Informacje o wszczęciu postępowania w celu realizacji zaleceń pokontrolnych Wojewody Pomorskiego z dnia 10 stycznia 2019 r. znak: PS-IX.431.3.7.2018.AB, powodują, że nie mogę pozostać bierny. Trybunał Konstytucyjny wyraźnie powiedział, że różnicowanie wysokości pomocy dla opiekuna osoby z niepełnosprawnościami od tego, w jakim momencie życia ta niepełnosprawność powstała, jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości. Dziś te niekonstytucyjne przepisy powodują, że opiekun osoby, której niepełnosprawność stwierdzono w dzieciństwie, dostaje 1583 zł., a opiekun osoby, która utraciła sprawność w wieku dorosłym -620 zł.

    Sopot uznał, że nie będzie traktował obywateli w sposób nierówny i wypłaca wszystkim opiekunom wyższe kwoty świadczenia - mimo oficjalnych ostrzeżeń wojewody. Od wyroku Trybunału minęło prawie pięć lat – a nie został on wykonany przez rząd, co powoduje narastanie negatywnych następstw dla osób pozbawionych świadczeń. Sygnały o działaniach kontrolnych postępowań administracyjnych w sprawach świadczeń pielęgnacyjnych wywołują dodatkowe napięcia społeczne wśród opiekunów, którzy po wyroku Trybunału mają ustalone prawo do świadczenia pielęgnacyjnego.

    W licznych listach do Rzecznika opiekunowie osób z niepełnosprawnościami oraz sami niepełnosprawni wyrażają głębokie zaniepokojenie brakiem działań ustawodawczych zmierzających do wykonania wyroku K 38/13 oraz podkreślają szczególnie trudną i złożoną sytuację tej grupy osób.

    Dlatego też Rzecznik zwraca się do minister Rafalskiej o zrewidowanie stanowiska w sprawie skutków wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 38/13, przekazanie informacji o stanie prac legislacyjnych zmierzających do wykonania wskazanego wyroku i przewidywanym terminie wejścia w życie stosownej regulacji.

    Rzecznikowi znane jest stanowisko Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawione w opinii do projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych (druk senacki nr 1016) skierowanej do Komisji Ustawodawczej Senatu RP (pismo z dnia 8 stycznia 2019 r. znak: DSR-IV.02200.51.2018.GJ), w którym odnośnie perspektywy wykonania wyroku Trybunału wskazano na konieczność zreformowania systemu orzecznictwa.

    Rzecznik wie jednak, że prace Międzyresortowego Zespołu do spraw Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy zostały zakończone, prosi więc też o informacje, co wypracował Zespół.

    Komisja Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnością – sprawozdanie z działań w 2018 r.

    Data: 2019-03-28

    Pomimo istnienia różnych rozwiązań prawnych, a także licznych przedsięwzięć i inicjatyw społecznych, osoby z niepełnosprawnościami w dalszym ciągu napotykają na bariery w życiu społecznym jako równoprawni członkowie społeczeństwa oraz doświadczają naruszania praw człowieka we wszystkich obszarach życia. W 2012 r. Polska ratyfikowała Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych, której głównym celem jest popieranie, ochrona i zapewnienie pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności przez wszystkie osoby z niepełnosprawnościami oraz popieranie poszanowania ich przyrodzonej godności.

    Rzecznik Praw Obywatelskich pełni w Polsce funkcję mechanizmu monitorowania wdrażania tej Konwencji, a także niezależnego organu do spraw realizacji zasady równego traktowania. Konwencja zobowiązuje strony do ścisłej współpracy oraz konsultacji z osobami z niepełnosprawnościami i reprezentującymi je organizacjami w toku podejmowania decyzji ich dotyczących, a także przy wdrażaniu w życie postanowień tej Konwencji. Powołana[1] przy Rzeczniku Komisja Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnością, jako społeczne ciało opiniodawczo-doradcze ma więc za zadanie stałe monitorowanie sytuacji faktycznej i prawnej osób z niepełnosprawnościami, a także włączanie ich w proces podejmowania decyzji dotyczących rekomendowanych rozwiązań w obszarze ochrony praw osób z niepełnosprawnościami.

    Skład Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnością

    • Monika Zima-Parjaszewska – współprzewodnicząca
    • Anna Błaszczak-Banasiak – współprzewodnicząca
    • Krzysztof Kurowski – sekretarz
    • Barbara Abramowska
    • Sławomir Besowski
    • Dominika Buchalska
    • Kinga Dękierowska
    • Agata Gawska
    • Barbara Imiołczyk
    • Piotr Kowalski
    • Grzegorz Kozłowski
    • Paweł Kubicki
    • Dagmara Nowak-Adamczyk
    • Małgorzata Radziszewska
    • Anna Rdest
    • Katarzyna Roszewska
    • Anna Rutz
    • Dorota Siwiec
    • Scholastyka Śniegowska
    • Aleksander Waszkielewicz
    • Paweł Wdówik
    • Marek Wysocki
    • Jacek Zadrożny
    • Adam Zawisny
    • Jarosław Zbieranek

    Działania Komisji

    W roku 2018 Komisja kontynuowała działania związane z monitorowaniem wdrażania Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych (dalej jako: Konwencja), koncentrując się na takich obszarach jak: dostępność, reforma systemu orzekania o niepełnosprawności, deinstytucjonalizacja opieki nad osobami z niepełnosprawnościami i prawo do niezależnego życia oraz włączenia w społeczeństwo. Jednak podstawowa aktywność Komisji skupiła się wokół przypadającego na wrzesień 2018 r. posiedzenia Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami rozpatrującego pierwsze sprawozdanie Polski z realizacji postanowień Konwencji.

    Podczas pierwszego posiedzenia w dniu 13 lutego 2018 r. członkowie Komisji poddali analizie projekt „Nowego Systemu Wsparcia Osób z Niepełnosprawnościami” opracowany przez uczestników Kongresu Osób z Niepełnosprawnościami w 2017 r. oraz omówili możliwości wdrożenia poszczególnych jego elementów. W trakcie spotkania analizie poddano także praktykę funkcjonowania rządowego programu „Dostępność Plus” przekazując Rzecznikowi uwagi związane z jego stosowaniem.

    Drugie posiedzenie Komisji w dniu 24 maja 2018 r. poświęcone było w całości trwającemu wówczas w Sejmie protestowi osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin. Członkowie Komisji omówili postulaty protestujących, a także ocenili propozycje rządu przedstawioną protestującym w dniu 15 maja 2018 r. Komisja częściowo negatywnie zaopiniowała proponowane przez rząd rozwiązania oraz przekazała Rzecznikowi rekomendacje dalszych działań.

    W dniu 29 listopada 2018 r. Komisja spotkała się w celu podsumowania posiedzenia Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami, który ocenił postępy Polski w zakresie wdrażania postanowień Konwencji oraz wydał w tym zakresie stosowne rekomendacje[2]. Członkowie Komisji poddali analizie rekomendacje Komitetu i wskazali priorytetowe w ich ocenie działania, wymagające natychmiastowej realizacji. Jednocześnie Komisja omówiła Komentarz ogólny Komitetu do art. 4 ust. 3 oraz 33 Konwencji, który stanowi kompleksową interpretację zobowiązań w obszarze zasad reprezentacji środowiska osób z niepełnosprawnościami oraz prowadzenia konsultacji. W ocenie Komisji zobowiązania w tym zakresie nie są realizowane, czego jaskrawym przykładem jest m.in. sposób prac nad rządową strategią na rzecz osób niepełnosprawnych, w trakcie których niemal całkowicie pominięto głos środowiska osób z niepełnosprawnościami.

    Efekty podjętych działań

    W efekcie działań Komisji Rzecznik Praw Obywatelskich przygotował obszerny raport stanowiący odpowiedź na pytania (tzw. list of issues)[3] postawione rządowi polskiemu przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. Raport Rzecznika stanowił uzupełnienie tzw. raportu alternatywnego przesłanego do Komitetu w 2015 r. W raporcie Rzecznik odniósł się do najważniejszych kwestii z zakresu ochrony praw osób z niepełnosprawnościami tj. m.in.: konieczności opracowania strategii wdrożenia postanowień Konwencji, reformy systemu orzekania o niepełnosprawności, zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspieranego podejmowania decyzji, deinstytucjonalizacji systemu wsparcia, a także upowszechnienia prawa do edukacji włączającej, zatrudnienia na otwartym rynku pracy, czy też skutecznego przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność oraz przemocy wobec kobiet z niepełnosprawnościami. Przedstawiciele Rzecznika oraz Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnością wzięli udział w posiedzeniu Komitetu, które odbyło się w dniach 3–5 września 2018 r. w Genewie. Spostrzeżenia Rzecznika miały istotny wpływ na ostateczny kształt rekomendacji wydanych przez ten Komitet. Ich realizacja będzie na bieżąco monitorowana przez Rzecznika oraz członków Komisji.

    Ponadto, dzięki zaleceniom i rekomendacjom Komisji, Rzecznik w licznych wystąpieniach do przedstawicieli administracji publicznej zwracał uwagę na bieżące wyzwania w obszarze ochrony praw osób z niepełnosprawnościami. W roku 2018 Rzecznik wraz z przedstawicielami Komisji konsultował m.in. powstający pod auspicjami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych projekt ustawy wprowadzającej reformę systemu orzekania o niepełnosprawności. Rzecznik zwracał uwagę, że nowy mechanizm nie powinien koncentrować się na dysfunkcjach, ale wsparciu niezbędnym osobie z niepełnosprawnością dla pełnego wypełniania ról społecznych i zawodowych. Rzecznik wraz z przedstawicielami Komisji zaangażował się również w mediacje i pomoc osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzinom protestującym w Sejmie przeciwko trudnym warunkom życia.

    Co wymaga dalszej pracy

    Obecnie kluczowe dla zapewnienia właściwej realizacji praw osób z niepełnosprawnościami jest kompleksowe wdrożenie rekomendacji Komitetu ONZ do spraw Praw Osób z Niepełnosprawnościami adresowanych do polskiego rządu. W tym celu należy w pierwszej kolejności zadbać o właściwe upowszechnienie tych rekomendacji wśród przedstawicieli władz centralnych i samorządowych, a także w środowisku osób z niepełnosprawnościami. Rekomendacje powinny być dostępne dla osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności, w tym w języku migowym i w tekście łatwym do czytania.

    Do najważniejszych rekomendacji wymagających pilnej realizacji należy przygotowanie strategii działań, wraz z harmonogramem oraz odpowiednimi wskaźnikami realizacji, mającej ca celu pełną implementację postanowień Konwencji. Prace nad strategią powinny być prowadzone w sposób dostępny i transparentny, tak żeby na każdym ich etapie możliwe było aktywne zaangażowanie środowiska osób z niepełnosprawnościami. Konieczna jest rzetelna reforma systemu orzekania o niepełnosprawności odzwierciedlająca cele i charakter Konwencji oraz odchodząca od wielości mechanizmów orzekania.

    Niezbędne jest zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jest wspomaganym systemem podejmowania decyzji. Reformie ubezwłasnowolnienia powinno towarzyszyć zniesienie ograniczeń w zakresie prawa do zawierania małżeństw, opieki nad dziećmi, praw wyborczych, czy też wolności zrzeszania się i organizowania zgromadzeń.

    Do priorytetowych rekomendacji należy również deinstytucjonalizacja systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami oraz systemowe przeciwdziałanie przemocy wobec kobiet z niepełnosprawnościami.




    [1] Zarządzenie RPO z 23 lutego 2011 r., nr 8/2011.

    [2] Concluding observations on the initial report of Poland, 21 September 2018, CRPD/C/POL/CO/1.

     

    Komisja ds. Osób Głuchych – sprawozdanie z działań w 2018 r.

    Data: 2019-03-28

    Komisja ds. Osób Głuchych została powołana zarządzeniem Rzecznika Praw Obywatelskich[1]. W skład Komisji wchodzą ekspertki i eksperci, którzy są osobami głuchymi bądź Głuchymi, implantowanymi lub nie, posługujący się najczęściej Polskim Językiem Migowym oraz osoby słyszące, wychowane w rodzinach osób głuchych, znające PJM (KODA), a także osoby działające społecznie bądź naukowo na rzecz praw osób głuchych. Celem pracy Komisji jest wspieranie Rzecznika w pełnieniu jego ustawowych zadań. Komisja zbiera informacje dotyczące bardzo specyficznych problemów i potrzeb osób głuchych, a także wskazuje ważne kwestie naruszające prawa człowieka tej grupy społecznej.

    W latach 2017–2018 powstało wiele inicjatyw społecznych w środowisku osób głuchych. W ramach swoich działań głusi intensywnie podjęli temat popularyzacji języka migowego, tworząc programy edukacyjne, wydając różne publikacje. Wiele stowarzyszeń nadal walczy o pełną dostępność dla głuchych w szpitalach i innych miejscach użyteczności publicznej. Jest coraz więcej działań promujących dostępność do kultury takich jak seanse filmowe filmów z napisami. Powstaje też coraz więcej filmów prezentujących społeczność głuchych, jak choćby film dokumentalny „Dwa światy”. Przedstawiciele środowiska uczestniczą w różnych spotkaniach i działaniach wymagających ich konsultacji eksperckich, takich jak Polska Rada Języka Migowego czy Parlamentarny Zespół ds. Głuchych. Chociaż świadomość społeczna wzrasta, nadal jest dużo do zrobienia w sprawie dostępności do tłumaczy PJM. Coraz więcej organizacji społecznych głuchych domaga się wprowadzenia edukacji dwujęzycznej w szkołach dla głuchych, zamieszczania napisów w programach telewizyjnych oraz dostępności osób głuchych w polskiej służbie zdrowia i pochylenia się nad problemami dzieci KODA.

    W 2018 r. Komisja nadal zajmowała się kwestią certyfikacji tłumaczy języka migowego. W ramach prac Komisji została przygotowana propozycja wymagań certyfikacyjnych dla tłumaczy języka migowego. Eksperci monitorują także działania Polskiej Rady Języka Migowego przy Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, która zajmuje się m.in. zagadnieniem certyfikacji tłumaczy.

    Skład Komisji ds. Osób Głuchych

    • Małgorzata Czajkowska-Kisil – współprzewodnicząca
    • Anna Antos
    • Anna Butkiewicz
    • Marcin Daszkiewicz
    • Grzegorz Galewski
    • Bartosz Golędzinowski
    • Piotr Kowalski
    • Joanna Łacheta
    • Małgorzata Mickiewicz
    • Kajetana Maciejska-Roczan
    • Bartosz Marganiec
    • Alicja Orłowska
    • Anna Mikołczyk
    • Małgorzata Piątkowska
    • Dorota Podgórska-Jachnik
    • Anna Sacha
    • Marek Śmietana
    • Małgorzata Talipska
    • Dominika Wiśniewska
    • Aleksandra Włodarska vel Głowacka
    • Paweł Żurawski
    • Barbara Imiołczyk –- współprzewodnicząca
    • Sylwia Górska – sekretarz

    Działania Komisji

    Posiedzenia Komisji

    W 2018 r. odbyły się cztery spotkania Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych. Aktywność Komisji skupiła się wokół tematów, które dotyczyły m.in. standardów dla tłumaczy polskiego języka migowego, możliwości korzystania przez głuchych z systemów powiadamiania w sytuacjach kryzysowych, edukacji głuchych w kontekście zatrudniania osób głuchych, problemów z jakimi zmagają się głusi seniorzy i opieki psychiatryczno-psychologicznej osób głuchych w Polsce.

    1. Certyfikacja tłumaczy języka migowego

    W 2018 r. Komisja kontynuowała dyskusję dotyczącą certyfikacji tłumaczy języka migowego. W ramach prac Komisji przygotowano propozycję wymagań certyfikacyjnych dla tłumaczy języka migowego. Ponieważ zagadnieniem certyfikacji tłumaczy zajmowała się jednocześnie Polska Rada Języka Migowego przy Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, zdecydowano o rezygnacji z dalszych prac i przekazaniu dorobku Komisji Ekspertów do ewentualnego wykorzystania w trakcie dalszych prac Polskiej Rady Języka Migowego.

    Edukacja głuchych w kontekście ich zatrudniania

    • Kajetana Maciejska-Roczan przedstawiła historię edukacji głuchych oraz dane dotyczące poziomu wykształcenia członków Polskiego Związku Głuchych z 2016 r., reprezentatywnego dla środowiska głuchych w Polsce.

    Członkowie PZG

    Wykształcenie:

    9750

    Bez wykształcenia

    403

    Podstawowe

    1933

    Zasadnicze zawodowe

    5 097

    Średnie

    1 706

    Wyższe

    611

    Z powyższych danych wynika, że najwięcej osób kończy szkołę zawodową, co oznacza, że ten rodzaj edukacji i jego dostosowanie do rynku pracy ma kluczowe znaczenie dla głuchych.

    • Piotr Kowalski z Oddziału Łódzkiego Polskiego Związku Głuchych przedstawił realizację kilku edycji projektu „4 kroki”. Poszczególne kroki to: przystąpienie do projektu – identyfikacja przygotowania do indywidualnego planu działania, szkolenie, staż i podjęcie pracy.

    Z badań wynika, że system kształcenia zawodowego głuchych w żaden sposób nie odpowiada ani preferencjom i zdolnościom głuchych, ani rynkowi pracy. Największą barierą w kształceniu zawodowym jest bariera językowa/komunikacyjna. Nauczyciele zawodu nie znają w odpowiednim stopniu PJM, a uczniowie nie znają w odpowiednim stopniu języka polskiego. To powoduje, że nieznany procent uczniów zdaje egzaminy zawodowe, zwłaszcza egzaminy pisemne. W rezultacie nieznany procent absolwentów szkół zawodowych legitymuje się certyfikatem, większość natomiast tylko zaświadczeniem o ukończeniu szkoły, co wpływa na mniejsze szanse zatrudnienia oraz eliminuje możliwość dalszego kształcenia.

    Wnioski i rekomendacje zaprezentowane w wyniku projektu „4 kroki” nie zostały wykorzystane w pracach MEN. Dotyczy to także rekomendacji, że klasy zawodowe powinny być prowadzone w szkołach zawodowych, a nie w szkołach dla głuchych. Również PFRON nie skorzystał z dorobku projektu (np. ogólnopolskiej sieci doradców zawodowych dla głuchych) i nie podjął żadnych dalszych działań na rzecz aktywizacji zawodowej głuchych.

    • Pani Elżbieta Dzik z CODA Polska, menadżerka w firmie sprzątającej kierująca pracą kilkudziesięciu osób głuchych, przedstawiła doświadczenia w zatrudnianiu osób głuchych. W jej opinii dwoma najistotniejszymi barierami w powodzeniu głuchych na rynku pracy są: słaba znajomość języka polskiego – brak możliwości komunikacji w języku polskim w jakiejkolwiek formie oraz niskie kompetencje społeczne głuchych (brak podstawowej wiedzy o zasadach współżycia i obowiązkach w miejscu pracy, brak podstawowych umiejętności, np. nieumiejętność samodzielnego wypełnienia kwestionariusza osobowego, wniosku o urlop itp.).

    Dodatkowe problemy stwarza zatrudnianie w jednym miejscu wielu głuchych. Koordynator/ka spełnia dla głuchych pracowników również wiele innych ról – doradcy osobistego, powiernika. Jest to nadmiernie obciążające dla koordynatora/ki. Przy zatrudnianiu osób głuchych konieczne jest przeszkolenie koordynatora oraz przygotowanie całego środowiska słyszących pracowników. W czasie dyskusji zgłaszano różne sugestie rozwiązań, które mogłyby zmienić obecną, niekorzystną sytuację. Rozważano, czy należy upraszczać język testów egzaminacyjnych. Uznano, że należy dążyć do uproszczenia języka dla wszystkich uczniów – nie tylko dla głuchych. Sporo uwagi poświęcono nauczaniu języka polskiego na niższych poziomach edukacji. Uznano, że konieczna jest zmiana sposobu nauczania języka polskiego dla głuchych oraz zwiększenie liczby godzin języka, tak aby przełamać barierę komunikacyjną. Ponadto, zgłoszono postulat wspólnego (w skali Polski) rozszerzania słownictwa w poszczególnych zawodach w PJM. Można w ten sposób kształtować i rozwijać PJM oraz pomagać uczniom, nauczycielom oraz tłumaczom.

    Wnioski i propozycje zgłoszone w trakcie posiedzenia Komisji ds. Osób Głuchych

    1. Zorganizowanie spotkania szkół dla osób głuchych z przedstawicielami samorządów nt. problemów i pomysłów ich rozwiązywania.
    2. Analiza rozporządzenia w sprawie organizowania kształcenia i opieki dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnych, niedostosowanych społecznie i zagrożonych niedostosowaniem społecznym.
    3. Zorganizowanie spotkania z przedstawicielami Centralnej Komisji Egzaminacyjnej (postulat uproszczenia języka stosowanego w formularzach egzaminacyjnych, stworzenie osobnych testów z egzaminów zawodowych dla osób z niepełnosprawnościami).
    4. Nauczanie języka polskiego: zmiana metody nauczania języka polskiego w szkole podstawowej (klasy 1-4).
    5. Stopniowe wprowadzanie wymogu ukończenia kursu PJM (np. na poziomie B2) dla wszystkich pracowników zatrudnionych w szkołach dla dzieci i młodzieży głuchej. Konieczność uzupełnienia wykształcenia np. w przeciągu 2 lat od rozpoczęcia pracy.

    System powiadamiania osób głuchych w sytuacji kryzysowej w Polsce

    W Polsce za zarządzanie kryzysowe odpowiada Szef Obrony Cywilnej Kraju (aktualnie funkcję tę sprawuje Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej). Za nadzór nad Krajowym Systemem Wykrywania Skażeń i Alarmowania (KSWSiA) odpowiada Minister Obrony Narodowej. Natomiast w Ministerstwie Cyfryzacji trwają prace nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy Prawo telekomunikacyjne oraz niektórych innych ustaw, który w art. 2 przewiduje m.in. wprowadzenie zmian w ustawie o zarządzaniu kryzysowym[2].

    Z przeprowadzonej analizy i doświadczeń użytkowników wynika, że nadal brakuje jednolitego systemu powiadamiania o sytuacjach kryzysowych. Departament Ochrony Ludności i Zarządzania Kryzysowego MSWiA prowadzi prace nad aktualizacją Regionalnego Systemu Ostrzegania (RSO) w postaci m.in. pilotażowej aplikacji mobilnej służącej do wysyłania zgłoszeń alarmowych na numer 112. Celem tej aplikacji jest możliwość przekazania zgłoszenia alarmowego do centrum powiadamiana ratunkowego również przez osoby głuche i niedosłyszące. Aplikacja, nad którą pracuje MSWiA ma być dostępna na wszystkich urządzeniach mobilnych, a jej pilotażowe uruchomienie dla użytkowników planowano na IV kwartał 2018 r.

    W trakcie dyskusji zwrócono uwagę na funkcjonujący międzynarodowy system znaków graficznych, z którego korzystają osoby komunikujące się za pomocą systemów alternatywnych. Wykorzystanie tych znaków w aplikacji dałoby możliwość otwarcia jej dla kolejnej grupy beneficjentów.

    Problemy osób starszych, które posługują się językiem migowym

    Osoby starsze posługujące się językiem migowym mają bardzo ograniczony dostęp do usług asystenckich i opiekuńczych. Istotny problem stanowi dostęp do profesjonalnej obsługi, która posługuje się polskim językiem migowym. Programy edukacyjne przygotowujące do zdobycia kwalifikacji w zawodach uprawniających do takiej pracy (np. asystent osoby starszej) ma w programie obligatoryjnie naukę języka migowego w wymiarze 40 godzin. Niestety w rzeczywistości okazuje się, że to jedynie nauka teorii dotyczącej osób niesłyszących, takich jak: dostęp do edukacji, rodzaje uszkodzeń słuchu, historia stowarzyszenia osób głuchych itd. Drugą część kursu stanowi nauka alfabetu palcowego. Większość głuchych nie zna języka polskiego, dlatego komunikacja za pomocą alfabetu jest bezcelowa. Proponowanym i ekonomicznym rozwiązaniem byłoby wykształcenie głuchych specjalistów, którzy są naturalnymi użytkownikami polskiego języka migowego i delegowanie ich do głuchych klientów potrzebujących opieki. Przyczyniłoby się to do poprawy sytuacji osób starszych głuchych, którzy mogliby mieć profesjonalną opiekę w swoim języku. Polepszyłaby się także sytuacja głuchych w młodszym wieku, którzy mają problem z odnalezieniem się na rynku pracy, co poprawiłoby ich sytuację socjalną. W odniesieniu do osób starszych głuchych brakuje programów rządowych oraz samorządowych, które gwarantowałyby usługi opiekuńcze dedykowane tej grupie. Obecnie takie projekty jak np. ASOS (Rządowy Program na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014–2020) nie są odpowiednie dla głuchych wymagających usług pielęgnacyjnych. Samorządy nie widzą obecnie problemu, ponieważ głusi najczęściej nie proszą o pomoc ze względu na barierę językową oraz problem z mobilnością i uczucie niemocy. Głusi wykazywali potrzebę kontaktu z głuchym asystentem, w związku z tym zaleca się utworzenie nie tylko sieci niesłyszących opiekunów – naturalnych użytkowników PJM, ale i domu głuchego seniora. Ze względu na kolektywny wymiar kultury Głuchych może to wpłynąć pozytywnie na osoby starsze. Osobom starszym zaleca się aktywność nie tylko ruchową, ale i umysłową, zaś kontakt (w przypadku głuchych w ich języku) z drugim człowiekiem pozwoli na zachowanie dłużej sprawności. Osoby głuche nie utrzymują relacji z sąsiadami, a gdy stają się już osobami niemobilnymi są osobami samotnymi pozbawionymi pomocy, a przede wszystkim pozbawionymi kontaktu z drugim człowiekiem we własnym języku.

    Problemy psychiczne osób głuchych. Opieka psychiatryczno-psychologiczna w warunkach polskich

    Sytuacja osób głuchych w szpitalach psychiatrycznych jest dramatyczna. Z powodu bariery komunikacyjnej wobec głuchych pacjentów na oddziale psychiatrycznym nie są podejmowane oddziaływania terapeutyczne. Z tego samego powodu głusi niekomunikujący się w języku polskim są wykluczeni ze świadomej aktywności na oddziale, ale nie są z tych aktywności zwalniani (społeczność, zajęcia dodatkowe). Głusi pacjenci nie mają możliwości porozmawiania z innymi chorymi, dlatego w naturalny sposób nie dowiadują się o zasadach panujących na oddziale. Nie mogą również zwrócić się do Rzecznika Praw Pacjenta. W toku edukacji lekarze nie mają wykładów/szkoleń z zakresu funkcjonowania psychicznego osób głuchych. Zachowania typowe dla kultury Głuchych traktowane są jako objawy kliniczne, co z kolei powoduje, że standardowe procedury medyczne zastosowane wobec osób głuchych dają inne efekty niż wobec osób słyszących.

    W omawianym obszarze istnieją właściwie wyłącznie deficyty:

    1. Brak monitorowania zdrowia psychicznego osób głuchych, tak jak ma to miejsce w populacji ogólnej.
    2. Brak standardów opieki medycznej nad głuchymi chorymi psychicznie.
    3. Brak jednostek służby zdrowia przeszkolonych i przygotowanych do pomocy głuchym pacjentem chorym psychicznie.
    4. Brak środowiskowych form wsparcia dla osób głuchych chorujących psychicznie.
    5. Brak wymiany doświadczeń w zakresie diagnozy i leczenia.
    6. Brak obecności problematyki zdrowia psychicznego głuchych w przestrzeni publicznej (profilaktyki, prewencji, terapii).
    7. Brak obecności problematyki zdrowia psychicznego głuchych w badaniach naukowych.
    8. Brak instytucji stojącej na straży przestrzegania podstawowych praw (praw pacjenta) w stosunku do osób głuchych chorujących psychicznie.
    9. Brak w toku edukacji podstawowego warsztatu pracy z osobami z wadami słuchu.
    10. Brak dostosowania programów profilaktyki/psychoedukacji dla psychologów.

    Warsztaty „Jak zgłaszać sprawę do RPO”

    Członkowie Komisji wzięli również udział w warsztatach przygotowanych i przeprowadzonych przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich pn. „Jak zgłaszać sprawę do RPO”. Celem warsztatów dla głuchych jest przekazanie wiedzy o urzędzie Rzecznika Praw Obywatelskich oraz zdobycie praktycznej umiejętności zgłoszenia wniosku do RPO w jednej z wybranych form. W zależności od preferencji i poziomu znajomości języka polskiego głusi mają możliwość zgłoszenia wniosku przez formularz elektroniczny (po polsku), poprzez przesłanie filmu z komunikatem w polskim języku migowym, spotkanie z pracownikiem Biura RPO z wykorzystaniem tłumacza PJM (również wideotłumacza). Warsztaty zostały wysoko ocenione przez Komisję, potwierdzono też ich celowość, użyteczność oraz potrzebę ich przeprowadzania w innych miastach (6 grudnia 2018 r., we współpracy ze Świętokrzyskim Stowarzyszeniem Głuchych „Cisza”, przeprowadzono również warsztaty w Kielcach).

    W trakcie zajęć omówiono tematy dotyczące braku tłumaczy polskiego języka migowego w wielu instytucjach, urzędach, przychodniach. Zdiagnozowano główne problemy: osoby głuche nie otrzymują pracy ze względu na swoją głuchotę, tłumacze nie są certyfikowani, co prowadzi do tego, że wielu tłumaczy na bardzo niskim poziomie zna polski język migowy; w szkołach dla głuchych dzieci uczone są systemem językowo-migowym co powoduje, że głusi rodzice posługujący się w PJM przestają rozumieć swoje dziecko.




    [1]Zarządzenie RPO z 13 marca 2017 r., nr 12/2017 i Zarządzenie RPO z 26 lipca 2017 r., nr 35/2017.

    [2] Ustawa z 26 kwietnia 2007 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 209 i 1566).

     

    Niedostosowani do wyborów: raport RPO z przygotowania lokali wyborczych w 2018 r. do potrzeb osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2019-03-28
    • Sprawienie, by do lokalu wyborczego mógł się dostać i zagłosować każdy wyborca, nie tylko w pełni sprawny, jest możliwe i stosunkowo proste. Dlaczego więc utrudniamy głosowanie współobywatelom?
    • Lokale, które mają status „dostosowanych”, ciągle nie spełniają wymagań. W czasie ostatnich wyborów samorządowych sprawdzili to przedstawiciele RPO: tylko co piąty był w porządku
    • Tymczasem Polacy pytani o zdanie mówią, że chcą głosować osobiście, w lokalu wyborczym. Dotyczy to również osób z niepełnosprawnościami i w podeszłym wiek

    28 marca 2019 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przedstawił senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej raport RPO z dostosowania lokali wyborczych do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami podczas wyborów samorządowych w 2018 r.  

    To, że do lokalu może się dostać każdy wyborca – że praw wyborczego nie ograniczą mu schody, śliska posadzka, czy za słabe światło – stanowi ważną gwarancję konstytucyjnej zasady powszechności wyborów.

    Zgodnie z prawem co drugi lokal w gminie musi być dostosowany do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami. Odpowiada za to gmina (wójt, burmistrz, prezydent miasta), a wykaz wymagań, jakie taki lokal musi spełnić, podaje rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2011 r., znowelizowane w 2018 r.

    Rzecznik Praw Obywatelskich, który regularnie przed każdymi wyborami wizytuje wybrane lokale, zauważa, że większość z nich nie spełnia tych wymogów (dokładnie – 78 % skontrolowanych lokali). Dlaczego? Bo nie ma kompletnego wyposażenia: albo nie ma podjazdów, albo schody są źle oznaczone (można nie zauważyć stopnia), albo osoba nie może usiąść czy nie ma jak swobodnie się oprzeć i w warunkach poufności oddać głos (nie ma wyższego stolika), albo w miejscach dostosowanych dla osób na wózkach brakuje dodatkowego oświetlenia, albo w końcu szklane drzwi i przegrody nie są oznaczone – więc ktoś, kto ma kłopot ze wzrokiem, może na nie wpaść.

    Uchybienia te nie są trudne do usunięcia. Niestety, jak wynika z badań RPO, członkowie komisji wyborczych, które mają obowiązek sprawdzać, czy wymogi prawa są w lokalu spełnione, często nie zauważają problemu lub go bagatelizują. Czasem po prostu nie znają przepisów (dlatego tym razem do swego raportu Rzecznik dołącza treść rozporządzenia MI).

    Poza tym nie zauważamy problemów wokół samych lokali (tego rozporządzenie nie reguluje): w efekcie nawet dobrze przygotowany lokal stanie się nie do zdobycia, jeśli wiedzie do niego dziurawy chodnik, a samochód osoby z niepełnosprawnością nie może podjechać pod wejście, bo otwarta jest tylko wąska furtka, a nie brama.

    Nie jest jednak tak, że nic się nie zmienia – coraz rzadziej spotyka się lokale, w których nikt nie zauważył, że ponaddwucentymetrowy próg skutecznie uniemożliwia osobie na wózku samodzielne wjechanie do środka. Pojawiają się też nieobowiązkowe ale przydatne pomoce, jak np. szkła powiększające do kart do głosowania, a także toalety dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

    Wnioski po obradach komisji

    - Musimy dążyć do tego, aby wszystkie lokale były dostosowane do potrzeb wyborców z niepełnosprawnościami, a nie tylko połowa - mówił Adam Bodnar podczas briefingu prasowego po obradach komisji. Podkreślał, że to obowiązek państwa. Rzecznik liczy, że raport RPO przeczytają nie tylko Państwowa Komisja Wyborcza i urzędnicy wyborczy, ale także główne partie polityczne.

    Ponadto zwrócił uwagę, że ponownie w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego nie będą mogły uczestniczyć osoby ubezwłasnowolnione - mimo że taki zakaz ma rangę tylko ustawową, a nie konstytucyjną (art. 62 Konstytucji stanowi, że osobom ubezwłasnowolnionym nie przysługuje prawo udziału w referendum oraz prawo wybierania Prezydenta RP, posłów, senatorów i przedstawicieli do organów samorządu terytorialnego; milczy zaś o wyborach do europarlamentu). A udział osób ubezwłasnowolnionych rekomendują instytucje europejskie. Według Adama Bodnara, najlepszym wyjściem byłaby likwidacja instytucji ubezwłasnowolnienia - co od dawna postuluje, wraz ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami.

    Przewodniczący komisji sen. Jarosław Duda mówił, że komisja będzie się domagać, aby:

    • wszystkie lokale były dostępne dla osób z niepełnosprawnościami,
    • w pełni przywrócić możliwość głosowania korespondencyjnego,
    • nakładki Braille’a były dostępne w każdym lokalu wyborczym.

    „Chcemy głosować, wybierać i być wybierani” – takie hasło Europejskiego Parlamentu Osób z Niepełnosprawnościami, i zarazem apel do państw członkowskich, przypomniał europoseł Marek Plura. Zwrócił uwagę, że Polska jest jednym z ostatnich państw Unii, gdzie utrzymuje się krzywdzące przepisy o ubezwłasnowolnieniu.

     

    Kiedy człowiek śmiertelnie choruje i umiera w więzieniu – wystąpienie RPO do Służby Więziennej

    Data: 2019-03-27
    • Nie pozwalajmy na to, by umierający więźniowie odchodzili w samotności w szpitalach więziennych. Prawo pozwala zwolnić ich do domu lub szpitala, gdzie będzie mogła przyjść rodzina
    • Śmierć w więzieniu, nawet w szpitalnym oddziale, nie ma nic wspólnego z godnym umieraniem - zawsze następuje w samotności, nierzadko wśród mało empatycznych współosadzonych
    • Zasady humanitaryzmu i poszanowania godności ludzkiej nie można odrzucić tylko dlatego, że np. w przeszłości zdarzało się, iż z zakładu karnego zwolniono osobę, która mimo złego zdrowia zagroziła bezpieczeństwu innych

    Eksperci Biura Rzecznika Praw Obywatelskich sprawdzali sytuację w sześciu miejscach pozbawienia wolności. 18-28 lutego 2019 r. wizytowali: Areszt Śledczy w Gdańsku, Areszt Śledczy w Radomiu, Zakład Karny w Czarnem, Zakład Karny Nr 2 w Łodzi, Zakład Karny w Rawiczu, Zakład Karny w Siedlcach. Wszędzie zastali osadzonych w ciężkim stanie zdrowia. 

    Przykładem jest pan B., młody człowiek chorujący na chemoodpornego Chłoniaka Hodgkina i zakwalifikowany do leczenia paliatywnego w hospicjum lub szpitalu więziennym.

    Kiedy przedstawiciele Rzecznika poznali tę sprawę, od decyzji lekarzy minęły już 4 miesiące, a chory nadal przebywał w zwykłej celi mieszkalnej: zaniedbanej, brudnej, ciemnej, o powierzchni tak niewielkiej, że nawet osoba sprawna fizycznie nie jest w stanie swobodnie się poruszać. Chory cały czas leżał w łóżku, wstawał jedynie, i to z trudem, do kącika sanitarnego.

    Z relacji współosadzonych wynikało, że w ostatnim okresie osiwiał, bardzo schudł, niedojadał, miewał halucynacje. Twierdzili, że załamał się z powodu braku pozytywnych efektów leczenia. Nie nawiązywał z nikim kontaktu, oddzielił się od życia także fizycznie - przesłoną wykonaną z prześcieradła.

    Mimo to służba zdrowia nie wdrożyła zaleceń lekarskich: nawet nie umieszczono go w izbie chorych, nie zapewniono opieki psychiatrycznej, nie kontrolowano przyjmowania leków, nie stworzono warunków szczególnej higieny, w tym zleconej przez lekarza codziennej kąpieli, nie przemywano niegojących się ran, nie dbano o częstszą zmianę bielizny osobistej i pościelowej.

    Personel penitencjarny nie uznał, że trzeba mu wyznaczyć kogoś do pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Za to wychowawca nadal motywował go do nauki: „Przeprowadziłam z osadzonym rozmowę w sprawie propozycji nauki w CKU. […] Przedstawiłam korzyści płynące z faktu zdobycia zawodu i wykształcenia w postaci m.in. podniesienia swoich kwalifikacji, zwiększenia możliwości podjęcia pracy w warunkach izolacji oraz po zakończeniu odbywania kary. […] Osadzony aktualnie nie jest zainteresowany podjęciem nauki, głównym powodem takiej postawy jest fakt, że osadzony jest osobą chorą na nowotwór. Jego stan zdrowia jest dość poważny”.

    Dopiero teraz pan B. - w stanie ciężkim - został przetransportowany do szpitala publicznej służby zdrowia, gdzie w oddziale onkologicznym przebywa pod konwojem uzbrojonych funkcjonariuszy Służby Więziennej.

    Jak naprawić taką sytuację?

    Wstępna analiza zebranego materiału pozwoliła na wyodrębnienie trzech grup osadzonych, którzy wymagają szczególnego traktowania – pisze RPO w wystąpieniu do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego:

    • Grupa I - chorzy w stanie terminalnym, u których choroba spowodowała postępujące, poważne i trwałe pogorszenie stanu zdrowia i istnieje uzasadnione medycznie przekonanie, że leczenie będzie nieskuteczne.
    • Grupa II - chorzy, którzy wymagają dalszego specjalistycznego leczenia, a więzienna służba zdrowia nie jest w stanie zapewnić im odpowiednich świadczeń medycznych z uwagi na brak miejsc w szpitalu więziennym lub wąski zakres świadczonych usług.
    • Grupa III - osoby niesamodzielne, wymagające świadczeń opiekuńczych i pielęgnacyjnych, najczęściej w związku z głębokim zespołem otępiennym, dla których pobyt w warunkach więziennych nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia, ale stan ich zdrowia uniemożliwia osiągnięcie celów kary, o których mowa w art. 67 k.k.w. Kara spełnia jedynie cel sprawiedliwościowy i izolacyjny.

    1.Chorzy, którzy są w okresie bezpośredniego, bliskiego zagrożenia śmiercią, należą do tzw. grupy szczególnie wrażliwej

    W stanach terminalnych norma Kodeksu Etyki Lekarskiej nakazuje lekarzowi objęcie pacjenta opieką humanitarną, czyli ludzką, a więc dostrzeżenie w pacjencie człowieka i traktowanie go jak człowieka – jako całość, z jego sferą fizyczną i psychiczną, ale także duchową i społeczną. Nic więc wspólnego z godnym umieraniem nie ma śmierć w więzieniu, nawet jeśli w szpitalnym oddziale, zawsze ona będzie w samotności, nierzadko wśród mało empatycznych współosadzonych.

    Dlatego też w każdym przypadku osób w stanie terminalnym, mających wsparcie w rodzinie, Służba Więzienna powinna korzystać z przewidzianych prawem procedur, pozwalających na powrót umierającego więźnia do bliskich. Ciężka choroba uniemożliwiająca wykonanie kary jest przecież przesłanką do obligatoryjnego udzielenia przerwy w wykonaniu kary (art. 153 § 1 k.k.w. w zw. z art. 150 § 1 k.k.w).

    Problemy

    Zauważalna i niepokojąca jest ostrożność dyrektorów jednostek penitencjarnych w kierowaniu takich wniosków do sądów penitencjarnych.

    Administracja więzienna nie informuje także sądu karnego o chorobie skazanego, która już nie poddaje się leczeniu i może być przesłanką do podjęcia z urzędu procedury o umorzenie albo zawieszenie postępowania wykonawczego

    Próby rozwiązań

    Niektórzy dyrektorzy podejmują próby umieszczenia ciężko, nieuleczalnie chorych więźniów w placówkach stacjonarnej opieki paliatywnej finansowanej z NFZ: hospicjum, czy zakładzie leczniczo-opiekuńczym. Działania te zwykle kończą się fiaskiem z powodu braku pieniędzy bądź braku miejsc.

    2. Ciężko chorzy. Państwo jest zobowiązane do zagwarantowania osobom pozbawionym wolności świadczeń zdrowotnych na takim samym poziomie jak osobom na wolności

    Europejski Trybunał Praw Człowieka w licznych wyrokach przeciwko Polsce wypowiadał się na ten temat. Aby rozwiązać problem, ustanowiono m.in. „Program modernizacji Służby Więziennej w latach 2017–2020”, modernizację podmiotów leczniczych dla osób pozbawionych wolności i zmianę systemu zatrudniania personelu medycznego przeznaczono w latach 2017 – 2018 65 mln zł. Nadal jednak brakuje miejsc w więziennych szpitalach, lekarzy i kadry pielęgniarskiej.

    Więziennictwo boleśnie odczuwa likwidację Aresztu Śledczego w Warszawie-Mokotowie, który dysponował dużym zapleczem szpitalnym (interna, ortopedia, chirurgia, oddział psychiatrii sądowej). Od tego czasu pojemność innych więziennych szpitali zwiększyła się nieznacznie. Stąd decyzje o odmowie przyjęcia chorego bądź wyznaczanie odległych terminów przyjęć.

    Tak było w przypadku pana B., a także pana W., który będąc w bardzo złym stanie zdrowia odbywał karę w oddziale zewnętrznym zakładu karnego (już nie żyje).

    Współosadzeni zawiadomili Rzecznika, że jest on bardzo chory, a ciężar odpowiedzialności za codzienne jego funkcjonowanie ponoszą sami więźniowie (!). Jeden z nich relacjonował pracownikowi Biura RPO: „Mówił, że tutaj umrze. Było mu ciągle zimno, leżał w ubraniu, miał założone dwie bluzy, przykryty był trzema kocami. Krztusił się, w nocy strasznie kasłał, bałem się, żeby mi w nocy nie umarł”.

    3. Przewlekle chorzy. Do trzeciej, wyodrębnionej na wstępie, grupy osób należą przewlekle chorzy somatycznie, wymagający leczenia ambulatoryjnego oraz całodobowej opieki i pielęgnacji, u których stwierdza się stan wyłączający świadomość odbywania kary

    W ocenie RPO takie osoby nie powinny przebywać w warunkach izolacji penitencjarnej. Jeśli jednak są obiektywne przeszkody by ich zwolnić, to należy zadbać, aby przebywali w warunkach zapewniających ochronę godności ludzkiej.

    Europejski Trybunał Praw Człowieka niejednokrotnie podkreślał, że art. 3 EKPC wymaga od Państwa zapewnienia, aby więźniowie osadzeni byli w warunkach, które nie uwłaczają godności ludzkiej, aby sposób wykonywania kary nie narażał ich na ból czy trudności, których intensywność przekraczałaby nieunikniony poziom cierpienia, nieodłącznie związany z faktem osadzenia. Wyniki badania Rzecznika dają podstawę do stwierdzenia, że brakuje nam systemowych rozwiązań dotyczących sposobu odbywania kary pozbawienia wolności przez te osoby.

    Konieczność uwzględnienia przez Służbę Więzienną szczególnych potrzeb osadzonych, w tym związanych z ich wiekiem i stanem zdrowia, wynika z określonej w art. 67 k.k.w. zasady zindywidualizowanego oddziaływania. Istniejące regulacje nie są jednak wystarczające, co pokazuje aktualna sytuacja tych osób. 

    1.Brak miejsc dysponujących odpowiednimi warunkami, dostosowanymi do potrzeb tych osób pod względem bytowym i prowadzonych oddziaływań

    Chodzi o skazanych, którzy mają problemy z samodzielnym poruszaniem się, utrzymaniem higieny osobistej, kontrolą potrzeb fizjologicznych. Niejednokrotnie są kwaterowani w celach o małej powierzchni. Kąciki sanitarne nie są wyposażone w stanowiska prysznicowe, nie ma uchwytów przy toalecie i umywalce, jest tylko zimna woda. Z uwagi na sposób funkcjonowania – osoby te są bardzo mało aktywne, głównie leżą w łóżku - niezbędne jest wyposażenie łóżek w materace przeciwodleżynowe i zainstalowanie sygnalizacji przyzywowej, w taki sposób, by była dla nich dostępna.

    2.Brak systemu specjalnego nadzoru medycznego dla osób z demencją, czy z innego rodzaju niepełnosprawnością na tle intelektualnym lub psychicznym i procedur dotyczących zapewnienia im całodobowych świadczeń pielęgnacyjnych i opiekuńczych

    Osoby te powinny być objęte szerszym spektrum diagnostyki medycznej, tak by wykrywać choroby, których same nie zasygnalizują. Powinny mieć cykliczne badania profilaktyczne (morfologia, próby wątrobowe, rtg płuc), odbywać regularne spotkania z psychologiem i psychiatrą oraz neurologiem. Taka dobra praktyka w tym zakresie jest w Zakładzie Karnym w Rawiczu.

    Dobrą praktyką jest organizowanie dla więźniów kursów dla opiekunów osób starszych i z niepełnosprawnością.

    3.Brak przygotowania kadry penitencjarnej do pracy z tą grupą osób

    Np. psycholodzy w notatkach z rozmowy z osobami z zaburzeniami otępiennymi zawierają informację – „powiadomiłem, że w przypadku problemów może zgłosić się do psychologa”.

    Przykładem może być skazany pan G. - osoba niesamodzielna, z problemami z chodzeniem i utrzymaniem równowagi, która sama nie ubiera się i nie myje.

    Jest mocno zaniedbany higienicznie, nie kontroluje potrzeb fizjologicznych, ma więc zakładanego pampersa. W badaniu psychologicznym testem MMSE skazany uzyskał wynik wskazujący na otępienie głębokie („…brak orientacji osadzonego w czasie i miejscu, wysokie trudności w zakresie funkcji zapamiętywania, liczenia, wykonywania poleceń, pisania, rysowania”). Zespół terapeutyczny zgodnie ocenił, że z osadzonym nie ma możliwości współpracy wychowawczej i terapeutycznej. W dniu wizytacji osadzony był bez kontaktu logicznego. Zdaniem personelu terapeutycznego nie powinien on przebywać w warunkach izolacji penitencjarnej.

    Zagadnienia te zasygnalizowano przedstawicielom Centralnego Zarządu Służby Więziennej na spotkaniu 4 marca 2019 r. RPO podziękował dyrektorowi generalnemu SW za dobrą, merytoryczną dyskusję, jaka wówczas miała miejsce. Jednocześnie wyraził nadzieję, że deklaracje dogłębnego, rzetelnego zbadania opisanych przypadków zostaną wdrożone w życie.

    IX.517.532.2019 

    NFZ odmówił refundacji wózka chłopcu bez rąk – interwencja RPO

    Data: 2019-03-18

    9-letni chłopiec, który urodził się bez rąk, niedługo przejdzie operację nogi. Po zabiegu będzie potrzebował specjalnego, wartego 18 tys. zł wózka inwalidzkiego, dlatego jego mama wystąpiła do NFZ w Katowicach o dofinansowanie.

    Jak donoszą media – urzędniczka NFZ uznała, że chłopcu nie przysługuje prawo do refundacji wózka, ponieważ nie ma on niedowładu lub porażenia trzech lub czterech kończyn. A zgodnie z przepisami tylko dzieciom w takiej sytuacji przysługuje dofinansowanie.

    Pełnomocnik Terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich w Katowicach zwrócił się do Dyrektora Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ o wyjaśnienia w tej sprawie.

    BPK.812.2.2019

    Spotkanie regionalne w Poznaniu – Poznań jak cała Wielkopolska mówi o smogu

    Data: 2019-03-15
    • Temat smogu zajął w Poznaniu sporo czasu i wywołał dużo emocji.
    • Mowa też była o problemach rodzin osób chorych na Alzheimera, praw osób z niepełnosprawnościami i kłopotów rodzin osób pozbawionych wolności.

    Na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich w Poznaniu, w Przestrzeni Pracy Wspólnej w Biurowcu Za Bramką, w piątkowe popołudnie przyszło około 40 osób.

    Jak zawsze, Adam Bodnar wyjaśniał na początku zasady działania swojego urzędu (można o tym przeczytać TU), w tym o wystąpieniach generalnych, sprawach w Trybunale Konstytucyjnym, interwencjach.

    Smog w Poznaniu

    - Poznań w styczniu był na liście 10 miast na świecie z najwyższym stężeniem PM 2,5 i PM 10. Pozwałem prezydenta Poznania o zaniechania w walce ze smogiem w mieście – powiedział pan, który poprosił pierwszy o głos „z racji wieku”. - Dziś byliśmy razem na proteście młodzieży. Musimy coś z tym zrobić – dodał.

    RPO: Te pozwy mają znaczenie, bo uruchamiają wyobraźnię. Ludzie przestają mówić o ogólnym problemie, skupiają się na konkretnej sprawie i łatwiej im zrozumieć, jakie to ma znaczenie dla ich życia.

    Dlatego, w ramach swojego programu litygacji strategicznej ,Rzecznik przyłączył się do pozwu Oliwera Palarza z Rybnika - tam sytuacja ze smogiem jest najgorsza.

    - Pani wiceprezydent od ochrony środowiska pozoruje działania. Pan pewnie nie wie, jak źle jest w Poznaniu, bo pan jest z Warszawy. A Poznań nie robi nic. Tylko 2 mln zł przeznacza na wymianę piecy-kopciuchów, a ludzi nie stać na takie remonty. Kiedy ja mogę pozwać tę panią prezydent?

    RPO: To nie jest pytanie do mnie.

    Pytający: Pewnie, tak myślałem.

    RPO: Nie zrozumiał Pan. Po tym spotkaniu wystosuję pismo do prezydenta Poznania z konkretnymi pytaniami i sprawdzę standardy i nakłady w innych miastach. I ogłoszę to na stronie rpo.gov.pl.

    Pytający: A co Pan w ogóle może zrobić w sprawie smogu? Czy brudne powietrze narusza moje prawa?

    RPO: Skoro o tym rozmawiamy, to znaczy, że narusza.

    To że słucham o tym i zachęcam ludzi do aktywności, to już jest coś. Bo bez aktywności ludzi nic się nie zmieni – ja mogę tę działalność propagować a władzom pokazywać problem. Musimy zrozumieć, że bez nakładów publicznych, także na szczeblu centralnym, niewiele się zmieni. Bo np. jeśli Śrem ma kłopoty z połączeniem autobusowym z Poznaniem, to 1800 samochodów dziennie wjeżdża do Poznania. I macie spaliny.

    Barbara Imiołczyk: Źródłem smogu jest też to, czym palimy w prywatnych domach. Dlatego ważna jest edukacja. Także o tym, że władze samorządowe mają już prawo sprawdzania tego, czym palimy, i nakładać kary.

    - W Puszczykowie pod Poznaniem władze nie wspierają postaw proekologicznych. Opłaty za wywóz śmieci nie są obniżane tym, którzy je dobrze sortują, władze lekceważą petycje w sprawie niewycinania drzew. Co mamy robić?

    RPO Zwracać uwagę, by nie kopiować strategii prawnych, ale je dobrze rozważać, być może konsultując się z innymi organizacjami społecznymi (np. ClientEarth).

    - Walczyliśmy o to, by nie wycinać 160 drzew na osiedlu, na terenie miejskim. Władze im to obiecały, a drzewa zostały wycięte. Przegraliśmy, choć opinia publiczna stanęła po naszej stronie. Tymczasem miasto chwali się swoim wspaniałą polityką wobec zieleni. Czy taką sprawę można zgłosić do Rzecznika?

    RPO: Za mało o tej sprawie wiem, by ale chętnie się jej przyjrzę. Miasto jest wspólnotą mieszkańców i warto się do decyzji przekonywać.

    - Czy w sprawie niewykonania wyroków w sprawie ochrony środowiska można iść do Trybunału w Strasburgu?

    RPO: Trybunał w Strasburgu daje szansę na zadośćuczynienie w indywidualnej sprawie. Ale na wyrok czeka się długo, a proces jego wykonania też trwa, zwłaszcza w sprawach systemowych. Dlatego bardziej skuteczny jest w takim przypadku Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu.

    Problem braku dostępu do informacji o umowie w sprawie budowy spalarni śmieci. Prezydent miasta nie chce jej ujawnić. Prosimy o zajęcie się tą sprawą.

    RPO: Chętnie zobaczę dokumenty.

    Sposób traktowania rodzin w zakładach karnych

    - Kobieta z malutkim dzieckiem z niepełnosprawnością czeka godzinami na widzenie w Zakładzie Karnym, w podróży jest kilkanaście godzin, dziecko jest przemoczone, bo deszcz i wiatr – opowiada kolejna uczestniczka spotkania.

    RPO: Proszę z tym nigdy nie czekać, ale od razu do nas zgłaszać. Mamy zespół ekspertów, którzy interweniują w takich przypadkach.

    Problem więziennictwa pokazuje zresztą dobrze ostatnie posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości w tej sprawie.

    Problem osób chorujących na Alzheimera i ich rodzin

    - Chorych mamy w Polsce 350 tysięcy. Prawa tych osób są naruszane, pomaga nam Rzecznik, ale tej pomocy nigdy nie będzie za dużo.

    RPO: Może się wydawać, ze problem dotyczy tylko poszanowania godności samego chorego. Ale tak naprawdę wsparcie potrzebne jest rodzinie – by wiedziała, z jaką chorobą ma do czynienia, i jak sobie z tym radzić.

    Barbara Imiołczyk: 30 września organizujemy konferencję o tym, jak pomagać opiekunom. Tak jak poprzednie, będzie transmitowana online, a my będziemy zachęcać, by się spotykać, oglądać razem i zadawać pytania. Bardzo Państwa zachęcam do udziału.

    Sprawy opiekunów osób z niepełnosprawnościami

    - W mojej gminie opiekunce osób z niepełnosprawnościami ośrodek pomocy odmówił wsparcia, bo ta osoba prawnie nie jest opiekunem tych osób.

    RPO: Poprosimy o szczegóły i sprawdzimy.

    Problemy uczniów i mowy nienawiści

    - Mamy sygnały, że agresja wobec dzieci pochodzenia ukraińskiego, schodzi do szkół podstawowych.

    RPO: My nic o tym nie słyszeliśmy, a jesteśmy w stałym kontakcie ze Związkiem Ukraińców w Polsce. Generalnie, problem agresji wśród młodzieży i mowy nienawiści, bardzo nasz martwi. Ale bez konkretnego zgłoszenia nic nie zrobimy. Trzeba też uważać, bo takie sygnały mogą być całkowicie fałszywe – mieliśmy z tym już do czynienia.

    Wcześniejsze emerytury kobiet przeliczane niekorzystnie (w tym z rocznika 1953)

    - Czy po wyroku Trybunału będą sprawdzane decyzje wydawane w czasie przeliczenia emerytur wcześniejszych na powszechne roczników wcześniejszych?

    RPO: O ten wyrok pytani jesteśmy na wielu spotkaniach. Musimy więc zrobić dokładną analizę tego, co ten wyrok oznacza.

    Spotkanie regionalne RPO w Nowym Tomyślu: czy poradzimy sobie sami, bez praw i bez organizacji?

    Data: 2019-03-14
    • Na czym polega stanie na straży praw i wolności obywatelskich? Na pilnowaniu, czy władze i instytucje państwowe przestrzegają w relacji z obywatelami ustaw, Konstytucji i konwencji międzynarodowych – mówił Adam Bodnar 60 uczestnikom spotkania regionalnego w Nowym Tomyślu, w auli Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji im. Mieszka I.
    • Pierwsze pytanie dotyczyło… (tak, zgadliście Państwo) …smogu.

    Co Rzecznik Praw Obywatelskich może zrobić w sprawie smogu?

    RPO: Walka ze smogiem zaczyna się od organizaowania się. Tam, gdzie jest silne społeczeństwo obywatelskie, tam władze lokalne zabierają się za problem. W wielu miejscowościach działają Alarmy Smogowe, czyli organizacje, które zabiegają o pomiar smogu, o wymianę kotłów na nowoczesne, o ograniczanie ruchu kołowego w centrach miast.

    Nowością - wynikiem działan oddolnych - jest też pozywanie skarbu państwa o życie w smogu. Skutecznie (w pierwszej instancji) wygrała taką sprawę aktorka Grażyna Wolszczak. Znacznie ciekawsza jest jednak sprawa Oliwera Palarza z Rybnika, do której Rzecznik się przyłączył. Pan Palarz wywiódł bowiem szczegółowo, w jaki sposób smog ogranicza jego dobra osobiste - nie może realizować pasji, nie może uprawiać sportu, nie może spędzac czasu z rodziną na powietrzu, musi inwestować w maseczki i wentylatory. Przegrał w I instancji, ale zobaczymy, co będzie dalej.

    Proszę pamiętać jednak, ze jedna czy druga sprawa nie zmieni nagle stosunku władz do smogu – te sprawy są ważne, bo uruchamiają wyobraźnię współobywateli. A to ma duże znaczenie, jeśli chcemy ich przekonać, że to ważny problem. Potzrebne są zmiany prawa...

    - Ale czy w Polsce nie ma przypadkiem za dużo ustaw? Po co nam np. ustawa antyodorowa? Czy to nie jest przeregulowanie, które godzi w prawa człowieka?

    RPO: Inflacja prawa, czyli taki przyrost ustaw, że mało kto jest w stanie je śledzić, jest problemem. Ale z drugiej strony - mamy coraz więcej sfer życia społecznego, gdzie ludzie domagają się regulacji. Im mniejsze nasze zaufanie do państwa, tym większa chęć doprecyzowania wszystkiego w przepisach.

    Jeśli chodzi np. o odór – gdyby inspekcja środowiska potrafiła odór zmierzyć w sposób budzący zaufanie, a sądy by to brały pod uwagę, to ustawa nie byłaby potrzebna. Wystarczylyby ogólne przepisy o tzw immisjach. Jednak one dziś działają tylko w sporach sąsiedzkich. Ale jeśli sąsiadem jest potentat gospodarczy, którego stać na najlepsze kancelarie prawne? Proszę sprawdzić to w Kawęczynie pod Wrześnią. Państwo i precyzyjne prawo potrzebne jest tam, gdzie między stronami nie ma równowagi sił.

    Co Rzecznik może zrobić w sprawie nierzetelnych informacji w państwowej telewizji?

    - Jestem sołtysem we wsi, gdzie osoby najmniej zamożne mają tylko dostęp do państwowej telewizji. Tam informacje są nierzetelne, a to wpływa na decyzje wyborcze. Czy Rzecznik ma na to wpływ?

    RPO: Rzeczywiście, na całym obszarze Polski mamy dostęp tylko do telewizji naziemnej – a tam są różne kanały, z tym że kanały informacyjne są tylko z TVP. Jeśli ktoś chce mieć inne kanały informacyjne, musi płacić. To może rodzić wątpliwości, czy w taki sposób obywatele mają zapewniony pluralizm mediów.

    Jedyne, co można w tej sprawei robić, to apelować, by telewizja publiczna wypełniała wymogi konstytucyjne. Trzeba to zgłaszać, protestować. Nic innego Państwu nie poradzę. A to jest temat ważny wobec zbliżających się wyborów.

    Ja ze swej strony zaskarżyłem przepisy o Radzie Mediów Narodowych do Trybunału Konstytucyjnego – ten podzielił nasz pogląd o niekonstytucyjności wprowadzonych zmian. Ale wyrokiem władze się nie przejęły.

    Co Rzecznik może zrobić dla rodzin z osobami z niepełnosprawnościami?

    - W rodzinach osób z niepełnosprawnościami jeśli opiekunowie pozostają na zasiłkach pielęgnacyjnych, nie ma prawa do zasiłku pogrzebowego – jeśli umrzemy, nasze dzieci nie dostaną ani tego, ani renty. Z drugiej strony - rodzice na świadczeniach pielęgnacyjnych nie mają prawa do emerytury.

    RPO: to jest dla nas temat. Sprawdzimy.

    Problemów opiekunów osób z niepełnosprawnościami naprawdę wiele, dla nas najbardziej wstrząsające jest (bo ludzie to wszędzie zgłaszają) – niewykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. w sprawie wysokości świadczeń.

    Niestety, zeszłoroczny protest osób z niepełnosprawnościami nic nie zmienił – nadal, tak jak Państwo mówicie – miejsc w warsztatach terapii zajęciowej brakuje, opieki wytchnieniowej nie ma itp. itd. Dlatego Rzecznik na rocznicę protestu opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami w Sejmie przedstawi raport: co jest do zrobienia, co obiecano, co jest.

    Barbara Imiołczyk z Biura RPO mówi o systemowych zaniedbaniach państwa we wsparciu osób z niepełnosprawnościami (co przecież gwarantuje Konstytucja w art. 69). Opowiada też o tym, że zajęcie i praca dla osób z niepełnosprawnościami jest możliwa i bardzo potrzebna – i o tym,  jak radzą sobie niektóre społeczności lokalne – jak w Jarosławiu czy w Wieruszowie.

    - Slużymy kontaktami – powiedziała. Te wspaniałe przykłady Rzecznik zbiera nazywając je „Wielkoduszną Polską”.

    - Ja jestem z powiatu międzychodzkiego. Nasz PCPR (Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie) odmawia nam finansowania turnusów rehabilitacyjnych.

    RPO: To jest na interwencję dla nas, jeśli dostaniemy dokumenty.

    Prawa rodziców – jak się układa współpraca Rzecznika z Ministerstwem Sprawiedliwości i z nowym Rzecznikiem Praw Dziecka?

    RPO: Przyzwoicie.  Ministerstwo przygotowało projekt zmian w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym. Idzie w dobrą stronę, ale można go jeszcze poprawić. Z nowym RPD współpracujemy w zakresie problemu alimentów – to właśnie obecny rzecznik praw dziecka Mikolaj Pawlak zajął się pomysłem ekspertów także RPO i przygotował – jeszcze w resorcie sprawiedliwości – procedowany obecnie projekt ustawy o alimentach podstawowych, czyli takich, które będą ustalane automatycznie, na podstawie średniej pensji i średniej liczby dzieci w rodzinach. Dopiero jeśli te „wskaźnikowe” alimenty okażą się niewystarczające, pozostanie droga sądowa (ale spór o alimenty nie będzie obowiązkowym elementem rozwodu).

    Ojcowie, z którymi teraz współpracujemy, proponują teraz także wprowadzenie mechanizmu na kontakty z dzieckiem – by także one nie były elementem sporu rozwodowego.

    Zajmowałam się całe życie dziećmi jako matka zastępcza -  zawodowo tylko siedem lat. Jaką mam szansę na emeryturę?

    RPO: Sprawdzimy i damy znać.

    Jak Pan się odnosi do instytucji małżeństw osób tej samem płci (pytanie z karteczki)

    RPO: Moim zdaniem takie małżeństwa wymagałyby zmiany Konstytucji, bo ona tego w tej chwili nie przewiduje. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wprowadzić instytucję związku osób tej samem płci. To jest rozwiązane znane z innych państw.

    Jak Pan interpretuje art. 30 Konstytucji o przyrodzonej o niezbywalnej godności człowieka? Chciałbym po prostu się dowiedzieć, jakiego mamy rzecznika.

    RPO: To jest temat na naprawdę porządny wykład akademicki. Można powiedzieć tak, że z godności wywodzone są wszystkie inne prawa – bo godność przysługuje każdemu

    (O tym, jak RPO interweniuje w poszanowania godności zapisanej w art. 30 Konstytucji, można przeczytać tu)[1].




    [1] Zobacz wyrok TK z 2013 r. „Możliwość zestrzelenia samolotu pasażerskiego w sytuacji niebezpieczeństwa użycia go do działań sprzecznych z prawem oraz zagrożenia bezpieczeństwa państwa”, http://trybunal.gov.pl/sprawy-w-trybunale/omowienia-wybranych-orzeczen-od-2000-r/art/5909-mozliwosc-zestrzelenia-samolotu-pasazerskiego-w-sytuacji-niebezpieczenstwa-uzycia-go-do-dzial/

     

    Pytania o prawo. Spotkanie regionalne RPO w Ostrowie Wielkopolskim

    Data: 2019-03-13

    Spotkanie w Ostrowie było przykładem tego, że Rzecznik Praw Obywatelskich zajmuje się wszystkim: hałasem, reprywatyzacją, reformą oświaty, prawem do sądu, inwigilacją, równością kobiet i mężczyzn, mową nienawiści… Oraz pergolą.

    Sto kilkadziesiąt osób przyszło na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem w Starej Synagodze – Forum Synagoga Ostrowskiego Centrum Kultury w Ostrowie Wielkopolskim. Przeważali młodzi ludzie – uczniowie.

    Jak zwykle Adam Bodnar wyjaśnił na początek, czym się zajmuje: Rzecznik Praw Obywatelskich ma kontrolować i równoważyć inne władze – musi więc być od nich niezależny, zachowywać dystans do sił politycznych i kierować się ustawami i Konstytucją. Stanie na straży praw i wolności obywateli wymaga codziennej aktywności – reagowania na sygnały o naruszeniach praw. Głównym źródłem wiedzy Rzecznika o tym, co się dzieje, są skargi, jakie do niego napływają od ludzi.

    Z tych sygnałów Rzecznik wyciąga wnioski i wskazuje, jak lepiej respektować prawa zawarte w Konstytucji – nie tylko interweniując w poszczególnych sprawach, ale też przystępując do spraw przed sądami, składając kasacje i skargi kasacyjne, zamawiając badania, przedstawiając rządowi kompleksowe zagadnienia prawne z propozycjami rozwiązań problemów ludzi w postaci tzw. wystąpień generalnych.

    Chodzi o to, by poprawić to, jak się nam wszystkim żyje i sprawić, by to, co zapisano w Konstytucji, żyło i było faktycznie respektowane – podkreślił rzecznik praw obywatelskich.

    Spotkanie potwierdziło, że faktycznie, RPO zajmuje się wszystkim albo prawie wszystkim. Tak wyszło z pytań uczestników.

    Pytanie 1. Sprawa nowej Krajowej Rady Sądownictwa

    RPO: Jutro rzeczywiście Trybunał Konstytucyjny ma ogłosić wyrok w sprawie Krajowej Rady Sądownictwa – czyli organu, który decyduje o tym, kto zostaje sędzią i kto w sądzie awansuje.

    Problem polega na tym, że ustawa zmieniła sposób powoływania członków KRS – nie robią tego już sami sędziowie, ale politycy (parlament, który wcześniej – zgodnie z Konstytucją - miał swoją reprezentację, ale nie wpływał na skład całej Rady).

    To oznacza, że Rada zmieniła sposób działania.

    Problem ten jest przedmiotem zainteresowania na świecie – bo nadmierne upolitycznienie KRS jest sprzeczne z ideą niezależności sądownictwa.

    Sprawę przed Trybunał wniosła sama KRS, tak jakby chciała uzyskać ze strony Trybunału jakąś formę akceptacji. Zobaczymy, co jutro zrobi TK.

    Generalnie – problem polega na tym, czy istotne w systemie naszego państwa instytucje, które mają służyć obywatelom, są odpowiednio niezależne od rządzących. Bo niezależność sądów jest istotną gwarancją praw obywatelskich – dlatego Rzecznik  protestuje przeciwko jej ograniczaniu.

    Pytanie 2. Hałas z nowych dróg i autostrad

    Hałas, jaki powodują oddawane ostatnio drogi, narusza Konstytucję (art. 74). Minister Środowiska zliberalizował normy dotyczące hałasu, nie konsultując się z Ministrem Zdrowia – obywatele nie mają jak się bronić.

    - Bardzo chętnie wystąpię w tej sprawie – ale czy Rzecznik się przyłączy? – mówi pani zadająca pytanie.

    RPO: Inwestycje w przemysł, drogi, infrastrukturę coraz częściej wiąże się z uciążliwościami dla ludzi. To smog, zapylenie, ale też hałas (nie tylko drogi, ale także – imprezy masowe).

    W opisanej przez Panią sytuacji Rzecznik może sprawdzić, czy normy hałasu odpowiadają standardom, a także w jaki sposób są prowadzone pomiary hałasu. Możemy sprawdzić, jak instaluje się ekrany dźwiękochłonne.

    Musimy być zatem w kontakcie.

    Pytane 3. Utracona własność bractwa kurkowego

    Stowarzyszenie Bractwo Kurkowe w Ostrowie nie jest w stanie odebrać własności, jaką nabyło ze swoich składek w 1926 r. Przegrali przed sądem – choć w innych miejscowościach te sprawy udawało się załatwić pozytywnie. Bardzo cenne tereny zostały przejęte przez osoby trzecie, nie ma ich jak odzyskać – wszyscy rozkładają ręce. To co to jest za prawo?

    RPO: Przemiany ustrojowe naruszyły prawa własności wielu osób i wielu organizacji. Nie bez powodu Rzecznik zajmuje się reprywatyzacją. Potrzebne jest nam najwyraźniej spotkanie, by zanalizować tę konkretną sprawę.

    Pytanie 4. Ochrona danych osobowych

    Po po co nam takie prawo, skoro właściciele stron wymuszają zgodę na przetwarzanie danych osobowych? Jeśli wszystkich nas podgląda się w sieci.

    RPO: Faktem jest, że prawo nas nie obroni, skoro nie da się funkcjonować bez płacenia w sieci za usługi swoimi danymi osobowymi. A ludzie nie mają świadomości, z czym to się wiąże (warto sprawdzić, co o tym wiedzą osoby młode – pokazuje to raport EuKidsOnline)

    Jednak RODO, unijne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, nakłada na wielkich graczy internetowych ograniczenia i kontrolę.

    Sprawą przetwarzania danych przez firmy zajmuje się Urząd Ochrony Danych Osobowych. Rzecznika dużo bardziej interesuje to, w jaki sposób dane osobowe obywateli są przetwarzane przez służby i instytucje państwowe. Czyli – w jaki sposób jesteśmy inwigilowani.

    Zdaniem RPO to, że nie wiemy dokładnie, kto i co na nasz temat zbiera, spowodowane jest niedostateczną kontrolą sądową. Nie mamy niezależnego organu, który sprawowałby kontrolę nad służbami specjalnymi.

    Pytanie 5. Problem kumulacji roczników – brak miejsc dla uczniów w wymarzonych szkołach i brak miejsc w internatach

    RPO: O tym, że problem nastąpi, ostrzegaliśmy. MEN uspakajał, że wszystko będzie dobrze. Teraz mogę tylko dopytywać samorządy, jak sobie radzą – zbierzemy dane i pokażemy, jak to w Polsce wygląda.

    Oczywiście, pomogłoby, gdyby budżet centralny wsparł samorządy w tej sytuacji. Niestety, to się nie dzieje.

    Pytanie 6. O emeryturę rolniczą, której nie można dostać, bo współmałżonek ma gospodarstwo rolne

    RPO: To jest temat, który przekażemy naszym ekspertom w Biurze RPO.

    Pytanie 7. Pergola i zmienione przepisy budowlane pozwalające na stawianie na prywatnych działkach większych budowli bez pozwolenia

    A w moim przypadku starosta uznał, że mam rozebrać pergolę. I po sądach latam pięć lat. I to dobrze, że posłowie wybierają KRS, bo może ci sędziowie zmienią zdanie.

    RPO: To też jest do sprawdzenia, musimy zobaczyć dokumenty.

    Pytanie 8. Przewlekłe postępowanie spadkowe w sądzie

    RPO: Przewlekłość postępowania narusza nasze prawo do sądu – i możemy się na to poskarżyć do sądu wyższej instancji. Samo stwierdzenie przewlekłości daje prawo do odszkodowania.

    Może być tak, że człowiek nie zna jakiegoś przepisu i przez to sprawa się ciągnie – a to dlatego, że choć nie oszczędzamy na dentyście, to żałujemy na prawników. No i nie korzystamy z pomocy w nieodpłatnych punktach pomocy prawnej.

    Pytanie 8. Szubienice, swastyki na ścianach – co człowiek może z tym zrobić?

    RPO: Odwoływanie się do systemów totalitarnych jest w Polsce zakazane. Trzeba to zgłaszać i egzekweować.

    Pytania od uczniów na karteczkach

    Tradycyjnie Adam Bodnar prosi młode osoby, by – jeśli nie chcą zabierać głosu publicznie – zadawały pytania na karteczkach

    Czy będziemy chodzić do szkoły w soboty i na zmiany? Czy będziemy mieli szansę dostania się do wybranej szkoły? Czy będzie strajk nauczycieli?

    RPO: Nie znam odpowiedzi na te pytania. Ale widać, że to może się zdarzyć.

    Jeśli chodzi o strajk nauczycieli – to niepokoi mnie przeciwstawianie praw nauczycieli prawom uczniów i rodziców. To rząd jest stroną sporu a nie rodzice i uczniowie.

    Kiedy będzie lotnisko w Ostrowie?

    RPO: Nie wiem. A czy wiecie, czy jest potrzebne? Może ważniejsze jest dobre połączenie z innym lotniskiem?

    Dlaczego mężczyźni mogą dalej więcej niż kobiety? Dlaczego płeć przeciwna nas za wszystko ocenia?

    RPO: Konstytucja (art. 33) mówi o równości kobiety i mężczyzny, ale praktyka  jest inna, co wynika i z tradycji, i ze stereotypów. I z tego, że nie potrafimy dobrze łączyć życia osobistego i zawodowego.

    Jak ograniczyć hałas z lokali rozrywkowych?

    RPO: Zawiadamiać policję o naruszeniu ciszy nocnej, składać pozwy o naruszenie dóbr osobistych i dogadywać się.

    Czy prawa człowieka są w Polsce przestrzegane?

    RPO: Mamy kłopoty z niezależnością pewnych instytucji stojących na straży praw obywatelskich. Dotyczące ich ograniczenia wcześniej czy później uderzają w obywateli.

    Zmieniła się też rola parlamentu – debaty w nim nie służą wyłapywaniu błędów i ucieraniu stanowisk. W efekcie – prawo jest testowane na ludziach (przykład – kumulacja roczników w szkołach)

    Jak poprawić sytuację smogową w Ostrowie? Jesteśmy piątym zasmogowanym miastem w Polsce. Co może zrobić samorząd?

    RPO: Warto zacząć od zainstalowania czujników w mieście. Zastanowić się, jak ogrzewane są domy. Można kontrolować, jakie samochody wjeżdżają do miasta.

    Ale prawdziwa zmiana zacznie się wtedy, gdy obywatele się zorganizują. Bo wtedy mogą się kontaktować z innymi, którzy już zebrali wiedzę, korzystać z niej. Przykładem jest Rybnik.

    Jak wygląda sytuacja reformy orzecznictwa o niepełnosprawności?

    Barbara Imiołczyk, BRPO: Problem w tym, że my nie mamy systemu, ale kilka systemików. Ministerstwo prowadzi jakieś prace, ale nie chce ujawnić ich wyników, co jest naprawdę bardzo nieprzyjemne. Można mieć tylko nadzieję, że to się zmieni.

    Skoro mamy w Polsce wolność wyznania, to dlaczego jedna religia jest uprzywilejowana?

    RPO: Relacja państwa i kościołów nie musi naruszać wolności sumienia i wyznania. To nieprawda, że tylko jedna religia jest wspierana w Polsce - państwo finansuje też lekcje religii w przypadku osób prawosławnych i protestantów.

    Czy przeniesienie składek z OFE do ZUS było sprawiedliwe?

    RPO: Moja poprzedniczka prof. Irena Lipowicz miała podobne wątpliwości i skierowała sprawę do Trybunału Konstytucyjnego. Ten uznał, że zmiana była w porządku, bo składki na OFE nie były prywatne.

    Dlaczego nie można poprawić pracy sądów i są niesłuszne skazania?

    RPO: Pomyłki zdarzają się niestety nawet najlepszym. Ale błędom trzeba się przeciwdziałać. Tylko że to jest żmudne, trudne, wymaga pieniędzy, rozwiązywania szeregu szczegółowych problemów. To jak naprawianie łodzi, która płynie – nie zmieni się starej łódki w nowoczesną z dnia na dzień.

    Dlaczego pracodawcy w małych miejscowościach nie respektują przepisów o płacy minimalnej?

    RPO: To jest ciężkie naruszenie przepisów i powinna się tym zająć inspekcja pracy. Człowiek, który by z taką sprawą poszedł do sądu, wygrałby.

    Pytanie 9 z sali: Kiedy się napisze do Rzecznika, to w jakim czasie odpisze?

    RPO: To zależy w jakiej sprawie. Są zespoły tak obciążone, że mają nawet półtoraroczne opóźnienia. Ale zawsze warto pisać. Bo my naprawdę robimy, co możemy.

    I nie chce Pan zostać na drugą kadencję?

    Adam Bodnar: Prawo dopuszcza taką możliwość, ale obrona praw obywatelskich wiąże się w Polsce z takim poziomem sporu, że to po prostu nie jest możliwe. Rzecznik nie może uzależniać swoich działań i zaniechań od tego, czy to zwiększy czy zmniejszy jego szanse na reelekcję. Dlatego od początku mówiłem: jestem tylko na jedną kadencję, do września 2020 r.

    Debata konstytucyjna z RPO w Koninie o prawach osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2019-03-12

    Debata Rzecznika Praw Obywatelskich i Prezydenta Konina o artykule 69 Konstytucji – prawach osób z niepełnosprawnościami to część większego cyklu: w różnych miastach RPO organizuje debaty o poszczególnych przepisach Konstytucji.

    Artykuł 69: Osobom niepełnosprawnym władze publiczne udzielają, zgodnie z ustawą, pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej.

    CO TO ZNACZY?

    Artykuł ten formułuje zasadę polityki państwa, nie przybiera zaś formy prawa podmiotowego. Przepis ten wyraźnie wskazuje na określone obowiązki, leżące po stronie władz publicznych. Nie można więc wyprowadzić z niego roszczeń dla jednostki.

    Przepis ten ma ścisły związek z zasadą godności jednostki. Udzielenie pomocy osobom z niepełnosprawnościami, tak by mogły prowadzić życie w społeczeństwie, dotyczyć ma trzech dziedzin:

    • zabezpieczenia egzystencji (pokrywa się to częściowo z normą wynikającą z art. 67 ust. 1, odrębne uregulowanie sytuacji osób z niepełnosprawnościami sugeruje dopuszczalność przyznania im pewnych preferencji);
    • przysposobienia do pracy (w tym tworzenie programów szkoleniowych i przygotowawczych, wprowadzanie zachęt i ułatwień);
    • komunikacji społecznej (w tym tworzenie odpowiedniej infrastruktury).

    Sposób i zakres tej pomocy ma określać ustawa.

    Paneliści debaty w Koninie

    • Prezydent Konina Piotr Korytkowski
    • Maciej Wiatrowski, współzałożyciel fundacji Podaj Dalej im. Piotra Janaszka
    • Anna Klechniowska, pedagożka, pracowniczka Fundacji Podaj Dalej im. Piotra Janaszka
    • Bartosz Jędrzejczak, szef Centrum Organizacji Pozarządowych i pełnomocnik miasta ds. osób z niepełnosprawnościami
    • Tomasz Gilewski, oficer dostępności Urzędu Miejskiego w Koninie

    Moderator: rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar

    Debata

    Czy nasza Konstytucja wymaga zmiany, by lepiej chronić prawa osób z niepełnosprawnościami?

    Prezydent Korytkowski: Konstytucja definiuje obowiązki władz wobec osób z niepełnosprawnościami wystarczająco. Naszym, samorządowców, zadaniem ma być likwidowanie barier – w przestrzeni, prawie i w naszych umysłach.

    Zdaniem prezydenta nawet fakt, że ostatnio władze centralne mają kłopoty z interpretacją Konstytucji, nie zwalania samorządowców z obowiązku wobec osób z niepełnosprawnościami.

    Dlatego Konin jest częścią Wielkodusznej Polski – będziemy kontynuować działania zaczęte przez poprzedników.

    Maciej Wiatrowski: To opowiem po kolei, jak to wygląda: Żeby wstać, pracować i działać, muszę mieć pomoc, bo poruszam się na wózku. Muszę mieć pomoc we wstawaniu. Muszę mieć pomoc w pracy. Muszę mieć pomoc asystenta osobistego przy wieczornym ogarnianiu się.

    Asystent jest praktyczną gwarancją praw osoby z niepełnosprawnościami.

    I akurat mój asystent zatrudniony jest w naszej Fundacji. Nie każdy ma taką pomoc - asystentów brakuje, a jeśli są – to nie ma ich za co zatrudnić.

    Czy zatem możliwe jest, że samorząd powie: nie stać nas na asystentów?

    Prezydent Korytkowski: Nie, choć to prawda, że pieniędzy nam brakuje. My w Koninie uczymy się, jak sobie z tym radzić.

    Czy realizacja praw konstytucyjnych zależy od aktywności społecznej? Czy bez tego może dojść do ich pomijania?

    Maciej Wiatrowski: Pomoc osobom z niepełnosprawnościami to kompleksowe zadanie. Nie wystarczą same przepisy. Potrzebne są np. mieszkania wspomagane (więc takie, w której osoba z niepełnosprawnościami jest samodzielna, ale dzięki odpowiedniemu dostosowaniu i pomocy asystenta), mieszkania wytchnieniowe (potrzebne, kiedy opiekun danej osoby musi wyjechać czy pójść do szpitala), mieszkania treningowe (czyli takie, gdzie osoba z niepełnosprawnościami, np. po wypadkach, uczą się samodzielnego życia). To trzeba tworzyć, organizować, promować. Bez tego prawo nie działa.

    Anna Klechniowska: Do naszej Fundacji trafiają osoby dorosłe, z niepełnosprawnością, które nawet nie wiedzą, że mają prawo być samodzielne. Że samodzielność nie oznacza zdania się na opiekę społeczną. Osoby, których rodzice nie zdają sobie sprawę, że nie jest ich obowiązkiem życie życiem dzieci.

    Pewnie jest tak dlatego, że skupiamy się na sukcesach osób wybitnych, które osiągnęły wielkie, widowiskowe sukcesy – a niezależność nie oznacza bohaterstwa. To prawo do normalnego stawiania sobie wyzwań i realizowania ich w swoim rytmie.  A także uczenie się porażek – bo porażka jest częścią niezależnego życia.

    Naszą wychowanką jest dziewczyna, która nie sądziła, że w ogóle może – i powinna - pracować. Była "zaopiekowana" i było jej dobrze. W Fundacji zobaczyła, że samodzielność to więcej możliwości i więcej przyjaciół. Że nie trzeba o iele rzeczy prosić i z tego powodu warto wyjść poza swoją strefę komfortu. I... została księgową.

    Jakie wyzwania stoją przed pełnomocnikiem miasta ds. osób z niepełnosprawnościami?

    Bartosz Jędrzejczak: Najważniejsze to słuchanie ze zrozumieniem i przekładanie tego na język zrozumiały dla kolegów w urzędzie, dla wykonawców usług publicznych, dla wszystkich. Uczymy się planowania prac w mieście z uwzględnieniem potrzeb osób z niepełnosprawnościami, uczymy się rozmawiać z mieszkańcami, uczymy się towarzyszyć osobom z niepełnosprawnościami – i nie decydować za nich.

    Czy macie problem „więźniów IV piętra”, czyli tych, którzy nie wychodzą z domu, bo nie ma windy?

    Bartosz Jędrzejczak: Jesteśmy chyba pierwszym miastem w Polsce, gdzie działa deweloper, który w zarządzie ma osobę z niepełnosprawnością, a w ramach partnerstwa miasta z firmą prywatną budowane są mieszkania dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Staramy się pomagać potrzebującym w zamianach mieszkań.

    Piotr Korytkowski: Bo rzecz w tym, że wielu z nas z czasem, starzejąc się, straci swą „pełnosprawność”. Dlatego miasto musi prowadzić politykę wspierania takich zamian – by ktoś, kto już na swoje IV piętro nie wejdzie, mógł zamieszkać na parterze.

    Jak artykuł 69 ma się do komunikacji społecznej?

    Tomasz Gilewski: Musimy tworzyć przestrzeń wspólną  tak, by była dostosowana dla ludzi o różnych potrzebach. Kiedyś miasta budowano inaczej, stąd te wszystkie bariery architektoniczne. W Koninie nowe projekty są pod tym kątem opiniowane – sprawdzamy, czy są zgodne z zasadami projektowania uniwersalnego. Korzystamy z najlepszych wzorów – polecamy  ‘Miasta dla ludzi” Jana Gehla.

    Czy Konin na to stać?

    Tomasz Gilewski: Standardy kosztują, nawet kilkadziesiąt procent więcej. Wsparcie z programów rządowych (Dostępność +) jest – powiedzmy – umiarkowane. Ale to nie jest powód, by rezygnować.

    Trzeba jednak powiedzieć sobie, że jesteśmy pionierami – my, miasto powiatowe. Widzimy też, jak ten nasz dorobek nie jest wykorzystywany gdzie indziej. I w ten sposób coś, co działa w Koninie i jest naszym prawem lokalnym – jest wymyślane od nowa.

    Pytania i głosy z sali

    • Niepełnosprawność w środowisku wiejskim jest inna niż w mieście – prowadźcie takie debaty na wsi.

    RPO: Być może warto o tym porozmawiać na spotkaniu organizacji działających na terenach wiejskich – co roku spotykają się w Marózie koło Olsztynka.

    • Osoby z niepełnosprawnościami traktujemy jako potrzebujące specjalnego traktowania – a nie takie, które są zupełnie normalne. Jak można temu zaradzić?

    Bartosz Jędrzejczak: My się w Koninie uczymy, by nie otwierać drzwi każdej osobie z niepełnosprawnością.

    • Jak mamy dbać o samodzielność osób z niepełnosprawnościami, skoro dzieci z niepełnopsrawnościami zamykamy w domach w ramach nauczenia indywidualnego?
    • Czy opieka wytchnieniowa, gdyby powstała w Koninie, byłaby płatna? Ile by to kosztowało?
    • Jak osoby bez niepełnosprawności mogłyby wesprzeć organizacje pozarządowe i same osoby z niepełnosprawnością?

    - Spróbujcie wolontariatu. Przyjdźcie na zajęcia sportowe na wózkach – wybierzcie, co Wam pasuje.

    - Pomóżcie nam badać miasto pod kątem dostępności.

    - Wystarczy zgłosić się do Centrum Organizacji Pozarządowych.

    - Pójdźcie razem do kawiarni, do kina, porozmawiajcie o książce. Odwiedzajcie dziadków, by nie byli sami. Nie przezywajcie kolegów.

    - Pamiętajcie, że jeśli osoba z niepełnosprawnością przyjdzie w towarzystwie do kawiarni, to kelner zapyta tę drugą osobę „a czego się napije koleżanka”. A u lekarza – ten zwróci się do osoby towarzyszącej, nie do osoby z niepełnosprawnością, choć to jej dotyczy terapia. To zmieniajcie!

    Adam Bodnar: Bo od tego też zależy poszanowanie Konstytucji.

    Prezydent Korytkowski: Konin się chętnie swymi doświadczeniami podzieli.

    O czym się mówi w Koninie ? - spotkanie regionalne RPO

    Data: 2019-03-12
    • O czym mówi się w Koninie? O emeryturach górników, o opiece nad osobami z niepełnosprawnościami, o prawach ojców, którzy tracą po rozwodzie prawo do wychowywania dzieci. O tym, jak powstrzymać mowę nienawiści.
    • Górnicy wiedzą, że ich prawa emerytalne to nie przywilej, ale kontrakt społeczny i zobowiązanie państwa. Matki dzieci z niepełnosprawnościami o ich (i swoich) prawach jeszcze tak nie myślą.

    Na spotkanie w Centrum Organizacji Pozarządowych przyszło 70 osób, w tym 20 górników z kopalni Konin: im tak samo, jak kolegom z Turku, ZUS nie pozwala odejść na wcześniejsze emerytury górnicze.

    Dłuższy wiek emerytalny górników

    - Od 1 stycznia 2017 r. ZUS odmawia górnikom przejścia na wcześniejszą emeryturę. Wielu może temu przyklasnąć, bo to dotyczy osób 50-letnich. Ale myśmy przepracowali 30 lat na odkrywce, w błocie i kurzu – w kopalniach PAK (Pątnów, Adamów, Konin) – tłumaczy przedstawiciel grupy górników. – Kolega starał się o emeryturę, nie dostał. I zginął w wypadku. Na naszych oczach.

    - Nie zmieniła się ustawa, to ZUS zmienił podejście do problemu. Twierdzi, że bardziej dogłębnie sprawdza dokumenty i analizuje naszą pracę. Efekt – zostaje nam jeszcze 15 lat pracy, a pracy zaraz tu nie będzie. Te kopalnie się zamykają, zarząd nam powiedział, że w ciągu kilku lat dojdzie do zwolnień. 

    - Problem wziął się z tego, że od 1998 r. nie zostało wydane rozporządzenie do art. 50 c ustawy emerytalnej górniczej, precyzujące, co w odkrywce jest pracą "na przodku".

    RPO:  Czy to dotyczy wszystkich kopalni odkrywkowych? Bełchatowa i Turowa też?

    - Nie, to u nas zmieniło się kierownictwo ZUS.

    RPO: Ale jaka jest podstawa?

    - No właśnie tego nie wiemy. Może dlatego, że nasz zakład był bardziej związany z koleją, bo nasze kopalnie były bardziej rozrzucone. Ale jakikolwiek było (przenośnikami czy na szynach), transport węgla odbywał się w ramach kopalni. Pytamy się w ZUS, odpowiadają nam „taki jest czas”.

    Sprawy trafiają do sądów pracy, a tam ZUS powołuje kolejnych biegłych, którzy porównują pracę w jednej kopalni odkrywkowej do drugiej. Aż do skutku -  czyli do momentu, aż ktoś wystawi negatywną opinię. Dokumenty przedstawione przez naszego pracodawcę są lekceważone. Wygląda to tak, jakby sąd pracy działał ręka w rękę z ZUSem.

    RPO: Ile jest takich spraw?

    - Dwadzieścia, jedna jest na etapie apelacji, jedna - kasacji. Przeciętna sprawa trwa dwa lata.

    RPO: A ile osób chciałoby przejść na emerytury?

    - W Koninie 150 osób, w Turku – pewnie 40 osób.

    Czy jest jakiś punkt zaczepienia, czy możemy się odwołać? Rozmowy w Komisji Trójstronnej niewiele dają, centrale związkowe nie pomagają, a zachowanie sądu jest dla nas trudne do pojęcia.

    Co może Rzecznik?

    W sprawach emerytalnych Rzecznik ma wiedzę i sporo sukcesów.

    • Spróbujemy się dowiedzieć, jak to było możliwe, że interpretacja przepisów zmieniła się nagle, z dnia na dzień. Zgadzam się, że tu nie chodzi o przywilej, ale o kontrakt obywatela z państwem – ten kontrakt nie może być zmieniany w taki sposób - powiedzial Adam Bodnar.
    • Przyjrzymy się zachowaniu ZUS i jego strategii sądowej.
    • Możemy zapytać ZUS o sposób interpretowania przepisów w Koninie, możemy zapytać o to Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Możemy zapytać sądy o czas rozpatrywania spraw emerytalnych. Możemy sprawdzić wyroki i wnieść do Sądu Najwyższego o ujednolicenie orzecznictwa (rozumiem, że jeszcze nie ma tylu wyroków, żeby można było taki wniosek złożyć).
    • Myślę, że powinniśmy się umówić na spotkanie w Warszawie – po przejrzeniu dokumentów.

    Prawa osób z niepełnosprawnościami

    Jakie szanse mają osoby z niepełnosprawnościami, które nie mogą już (z powodu wieku) korzystać z warsztatów terapii zajęciowej?

    O problemie niepełnosprawności mówią na spotkaniu kobiety – matki i jednocześnie działaczki stowarzyszeń pracujących na rzecz osób z niepełnosprawnościami.

    - Mamy zorganizowaną pomoc dla młodych i dla seniorów – a co dla ludzi w sile wieku, chociażby po wypadkach? Przecież potrzebują zajęcia, lepiej też funkcjonują w grupie. A z drugiej strony – ich opiekunowie też potrzebują wytchnienia, odciążenia w opiece, która trwa przecież 24 godziny dziennie.

    - Tym zajmują się na ogół ci, których nieszczęście dotknęło. I my się tu zorganizowaliśmy (Fundacja „Nowe życie”). Mamy dom przygotowany dla dorosłych osób z niepełnosprawnościami. Ale jak zdobyć dofinansowanie dla takiego środowiskowego domu samopomocy (ŚDS), ale dla osób dorosłych, nie dla dzieci?

    RPO: Problemu się nie rozwiąże bez wsparcia państwa. Bez tego może trochę pomóc współpraca samorządu z biznesem – ale tak powstaje Polska wyspowa. Są miejsca, gdzie wszystko działa i miejsca, gdzie trudno uzyskać jakąkolwiek pomoc.

    Nie zmienimy tego, dopóki rząd nie uzna, że jest to problem systemowy.

    Kobiety: Czyli nic się nie zmieni...

    - Ja jestem mamą dziecka z niepełnosprawnością. Dziś już dorosłego. I ciągle przegrywamy w walce o te przywileje…

    RPO: Prawa, nie przywileje.

    - OK. Co nie zmienia faktu, że ciągle jesteśmy w tym samym miejscu. Moje dziecko dostało teraz prawo, żeby w aptece bez kolejki wykupić sobie leki. Świetne prawo, skoro ono nie mówi… A jak mnie się coś stanie? Mówią o ubezwłasnowolnieniu  (mówiącej łamie się głos).

    - Działam w organizacji pomagającej osobom z niepełnosprawnością intelektualną, mój dorosły już syn też jest osobą z taką niepełnosprawnością. Wiem, że należy odejść od ubezwłasnowolnienia – jak mogłabym to zrobić synowi. My z mężem działamy na podstawie pełnomocnictw.

    RPO: Ma Pani rację. A ja się o to upominam, choć na razie bez powodzenia. Resort sprawiedliwości ma najwyraźniej inne problemy. Proszę jednak pamiętać, że za zniesieniem instytucji ubezwłasnowolnienia są też sądy – bo tę instytucję znają i potrawią stosować. Dlatego cały czas trzeba powtarzać, że to trzeba zmienić. Bo kropla drąży skałę.

    - I jeszcze jest problem niespójnego orzekania o niepełnosprawności. Mój synek nie wyrośnie z niepełnosprawności intelektualnej, a co kilka lat musimy stawać przed komisją.

    RPO: Ten rząd obiecał to załatwić, po proteście w Sejmie. Prezes ZUS wzięła to na siebie, ale efektów nie ma. Najwyraźniej znowu nie jest to priorytet.

    - Najwyraźniej pora na to, by w rocznicę zeszłorocznego protestu opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami w Sejmie zrobić porządne podsumowanie tego, co obiecano, a co rzeczywiście udało się zrobić – zadeklarował Adam Bodnar.

    Ojcowie, matki, prawo do kontaktu z dzieckiem po rozwodzie i opieka naprzemienna

    Tylko w 4 procentach spraw sądy przyznają prawo do opieki ojcom, nie matkom. Opieka naprzemienna nie działa. Cały czas opinia publiczna bombardowana jest opowieściami o złych ojcach - mówi młody mężczyzna. - Chcielibyśmy, żeby Rzecznik wsparł nas, stowarzyszenie Dla Dobra Dziecka, w promowaniu opieki naprzemiennej.

    RPO: A wie Pan, co Rzecznik robił dla ojców? Bo w czerwcu zeszłego roku zrobiliśmy wielki Kongres Praw Rodzicielskich – spotkanie rodziców, sędziów, kuratorów, adwokatów. Sporo jednak udało się zrobić – i trzeba zmieniać to dalej. Jest przygotowywana zmiana Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego.

    To może warto się spotkać raz jeszcze (wczoraj widziałem się z przedstawicielami środowiska ojców, zebraliśmy problemy do rozwiązania)? Możecie przyjechać? Będziemy rozmawiać o zmianach Kodeksu RiO, tam jest poruszana kwestia opieki naprzemiennej.

    Alimenty

    Bo to naprawdę jest problem, panie rzeczniku.

    RPO:  I my się tym zajmujemy. Nasza komisja ds. alimentów wypracowała wiele dobrych pomysłów (komisję założyliśmy razem z rzecznikiem praw dziecka Markiem Michalakiem, ale nowy RPD też chce z nami pracować). Najnowszą zmianą będą alimenty natychmiastowe (podstawowe). To prosty sposób ustalenia alimentów – bez eskalowania sporu między rodzicami. To był jeden z naszym pomysłów - zrealizowany w Ministerstwie Sprawiedliwosci przez obecnego RPD Michała Pawlaka.

    Emerytury rolnicze

    Żeby dostać emeryturę rolniczą, nie wystarczy płacić składki i uzyskać wiek emerytalny – trzeba się pozbyć gospodarstwa. To jest niesprawiedliwe, bo od innych nikt nie wymaga, by się pozbywali swego warsztatu pracy.

    Emerytura rolnicza jest niska, nie wyżyję z niej. Człowiek musi pracować na emeryturze, ale jak?

    Mowa nienawiści i edukacja obywatelska

    O tym, że mowa nienawiści potrafi zabić, już wiemy. Czy w końcu coś z tym zrobimy?

    RPO: Zaraz po śmierci Prezydenta Adamowicza przedstawiłem rządowi 20 rekomendacji, jak walczyć z hejtetm. Na razie odpowiedzi nie mam. Możemy jednak sami zrobić dwie inne rzeczy:

    • Skupić się na oddolnych działaniach. 29 marca organizujemy np. dużą debatę na ten temat razem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. W takich działaniach możemy wszyscy brać udział.
    • Myśleć o dzieciach. Rozumieć, czym jest hejt w życiu dzieci. Rozumieć je, rozmawiać ich językiem, zrozumieć, czym jest zjawisko patostreamingu, wyciągać wnioski z badań EUKidsOnline.

     

    W konińskim centrum RPO Adam Bodnar jest już drugi raz – jego osiągnięcia promuje też w czasie innych spotkań w Polsce, bo jest to miejsce szczególne (patrz poniżej – tekst „We are the champions…”)

    Jak działa państwo w Turku – spotkanie regionalne RPO o tym, że "nie mamy pańskiego płaszcza"

    Data: 2019-03-12
    • Mieszkańcy Turku opowiedzieli Adamowi Bodnarowi, jak państwo obchodzi swoje własne prawo, oszczędzając na obywatelach
    • Górnicy mówili o strategii ZUS, by bez zmiany ustawy emerytalnej wydłużać wiek emerytalny (metodą – „ale Pan nie był górnikiem”)
    • Rząd nie wykonuje postanowienia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie pomocy dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością. A jak człowiek ubiega się w urzędzie o pomoc, to – na czas postępowania - zawiesza się mu wypłatę dotychczasowej świadczenia
    • Konserwator zabytków zakazał termomodernizacji, choć sąsiednie podobne domy zostały już tak wyremontowane…

    Na spotkanie z Adamem Bodnarem w Turku 12 marca 2019 r. przyszło w południe 50 osób. Z trudem pomieściliśmy się w sali Muzeum Miasta. Tematy? Emerytury górnicze, sytuacja osób w niepełnosprawnościami, krzywdy, jakie spotykają ludzi, niezrozumiałe procedur.

    Wiele osób zgłaszało już swoje sprawy do Rzecznika, ale dostało odpowiedź, że RPO „nie może pomóc”. – No to co Pan może? – pytali.

    - Rzecznik to taki dziwny urząd, który nie wydaje poleceń, ale może interweniować, jeśli dostanie sygnał a prawo daje mu możliwości – mówił Adam Bodnar.-  Może przyłączyć się do spraw przed sądami (jak w tym tygodniu – w sprawie zatrucia ziemi koło Bydgoszczy), przed Trybunałem Konstytucyjnym (jak w przypadku emerytur kobiet z rocznika 1953). Możemy interweniować w indywidualnych sprawach, zwracając uwagę na to, co nie działa, albo kierować do ministrów wystąpienia (zwane generalnymi) – przedstawiamy kompleksowo problemy, przedstawiamy argumentację prawną, pokazujemy, jak i dlaczego trzeba poprawić prawo.

    RPO jest urzędnikiem niezależnym. – Nie należę do żadnej partii, do polityki się nie wybieram, nie będę się ubiegał o drugą kadencję – bo to by wymagało zabiegów o poparcie polityków. Odpowiadam tylko przed parlamentem, któremu przedstawiam szczegółowe sprawozdania o stanie przestrzegania praw i wolności obywateli – powiedział Adam Bodnar.

    Rzecznik działa na podstawie zgłoszeń od obywateli – takich, jak na spotkaniach, ale także przekazywanych pocztą lub w rozmowach z prawnikami. Rzecznik pracuje w Warszawie, ale w kilku miastach ma punkty przyjęć – np. w Poznaniu.

    Warto pamiętać, że RPO nie jest jedyną instytucją, jaka może pomóc – specjalizują się one w różnych kwestiach i warto z ich pomocy korzystać. Warto też korzystać z pomocy specjalistów dzięki infoliniom.

    Pytanie z sali: Jak to jest prawnie dopuszczalne, że pisma z Biura RPO nie są przez Pana podpisane, tylko przez jakiegoś pracownika?

    RPO: Bo Rzecznik – zgodnie z ustawą – pracuje przy pomocy Biura, zgodnie z wewnętrznymi procedurami kontroli jakości. Nowych spraw mamy 20-30 tys. rocznie. Sam nie dałbym rady wszystkiego przeczytać i podpisać.

    Jak się wydłuża wiek emerytalny  – praktyka ZUS w Koninie. Emerytury górnicze

    - Górnikom przysługują wcześniejsze emerytury – ale ja się dowiedziałem, że mimo pracy w kopalni nie jestem górnikiem. Tak sobie uznał ZUS. Ja jeszcze mam pracę, ale koledzy po reorganizacjach zostali z niczym – opowiada jeden pan.

    Na sali jest wielu mężczyzn w średnim wieku w podobnej sytuacji. Zwolnili się tego dnia z pracy, aby opowiedzieć o tym RPO. Z ich relacji wynika, że problem pojawił się latem 2016 r., po zmianie kierownictwa ZUS w Koninie.

    Choć przepisy o emeryturach górniczych się nie zmieniły, tutejszy ZUS zaczął je wtedy inaczej interpretować: wykorzystuje każdą możliwość, by nie uznać danego stanowiska za „górnicze”. Albo stwierdza, że stanowiska nie ma w ministerialnym wykazie (choć praca miała charakter górniczy), albo – jeśli stanowisko jest w wykazie, to ZUS uznaje czyjąś pracę za niemającą charakteru górniczego. Człowiek nie ma innego wyjścia tylko iść do sądu – a ZUS-owska strategia procesowa zmierza do przewlekania rozstrzygnięć sądu, gdzie sprawy trwają miesiącami. I tak ZUS zmusza ludzi do wygrywania – ludzie płacą składki i nie mają prawa do świadczeń.

    Zebrani podają przykłady sprzecznych decyzji, odmawiania ludziom świadczeń już raz przyznanych, trzymania ludzi w zawieszeniu.

    Jeden z obecnych miał już emeryturę górniczą, zawiesił ją jednak. A kiedy wystąpił o przywrócenie świadczenia, odmówiono mu.

    RPO: To jest klasyczna sprawa na interwencję Rzecznika.

    Widać jasno, że naruszane jest prawo do dobrego rządzenia – czyli tego, że mamy prawo przewidywać decyzje urzędnicze (patrz – sprawa Moskal przeciwko Polsce przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu). To jest też sprawa do systemowego zajęcia się – mamy w Biurze wybitnych ekspertów od prawa pracy i zabezpieczenia społecznego. Możemy zapytać ZUS o sposób interpretowania przepisów w Koninie, możemy zapytać o to Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Możemy zapytać sądy o czas rozpatrywania spraw emerytalnych. Możemy sprawdzić wyroki i wnieść do Sądu Najwyższego o ujednolicenie orzecznictwa.

    Opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnościami: jak mamy żyć?

    Opiekun osoby dorosłej dostaje 620 zł. Jak Pan chce to zmienić (korzystając ze stanowiska Trybunału Konstytucyjnego, że podział na opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością – pomoc 1470 zł - i opiekunów dzieci, jest niezgodny z Konstytucją), Może Pan złożyć wniosek do gminy. Ale na czas postępowania zawieszą Panu świadczenie. A postępowanie trwa nawet osiem miesięcy. To z czego mamy żyć?

    RPO: Wyrok TK jest z 2014 r. i dotychczas rząd go nie wykonał. To jest absolutny skandal w państwie prawa. Część opiekunów idzie w tej sytuacji do sądów administracyjnych. Są też samorządy, które nie czekają na wyroki, lecz podnoszą ludziom świadczenia (ale prezydent Sopotu, który tak zrobił, ma teraz postępowanie o naruszenie dyscypliny finansowej).

    Co w tej sytuacji może Rzecznik? Może krzyczeć głośno, że to jest niesprawiedliwe. I zachęcać ludzi do drogi sądowej.

    Ale jeśli jest tak, jak Pan mówi, że w czasie procedury w urzędzie (zamiana świadczenia pielęgnacyjnego na zasiłek opiekuńczy) zawiesza się pomoc dla rodziny, to musimy się tym zająć. Bardzo Panu dziękuję za zwrócenie uwagi na ten problem.

    Dom Pomocy dla osób z niepełnosprawnością umysłową i chorujących psychicznie

    - Charakter DPS się zmienił – mamy osoby potrzebujące wsparcia medycznego, a pomocy pielęgniarskiej zaczyna dramatycznie brakować. A jeśli nie ma pielęgniarki, to kto poda leki, kto je rozdysponuje na mieszkańców?

    U mnie jedna pielęgniarka ma sto osób pod opieką. A nasi mieszkańcy nie mogą już korzystać ze wsparcia środowiskowego, potrzebują bardziej skomplikowanej pomocy. Państwo problemu nie zauważa – i tak będzie dopóki nie zdarzy się tragedia.

    Co musi się wydarzyć, by ktoś się tym zajął i nam pomógł?

    RPO: Problem polega na tym, że:

    • starzejmy się jako społeczeństwo – i nie jesteśmy w stanie zająć się sami naszymi krewnymi,
    • koordynacja działań między resortami szwankuje. A taki DPS podlega i Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, i Ministerstwu Zdrowia,
    • A do tego dramatycznie brakuje nam pielęgniarek.

    I to się skupiło na Pani instytucji. Rzecznik jest od tego, by się o rozwiązanie problemu upominać – ale gwarancji sukcesu nie dam.

    Wykluczenie transportowe w Turku

    - Tu nie ma jak dojechać do Łodzi czy Poznania. Tu nie ma nic – a ludzie są starsi, nawet prawo jazdy mają, ale nie pojadą. Ani pociągu, ani autobusu – głos zabiera 84-letni przedsiębiorca, który przyszedł głownie poskarżyć się na niezrozumiałe formularze PIT i bezsens płacenia groszowych podatków w jego sytuacji.

    Zebrani uśmiechają się – ale Adam Bodnar mówi: to jest bardzo ważny problem, w całej Polsce. Nie tylko dla osób starszych. Młodzi ludzie nie mają jak korzystać z zajęć pozalekcyjnych (bo ostatni autobus odjeżdża po lekcjach). Nie da się tego rozwiązać bez dotacji centralnych dla samorządów – by wsparły połączenia komunikacyjne dla młodych, seniorów i osób z niepełnosprawnościami.

    Jak się ociepla domy objęte ochroną konserwatora zabytków?

    Część domów w Turku udało się ocieplić. Ale zmienił się konserwator zabytków – i teraz już ocieplać nie wolno. Sprawa jest w sądzie. Ludzie marzną. A obok stoi taki sam dom termomodernizowany i to z poszanowaniem charakteru domu. Czy Rzecznik może nam pomóc?

    RPO: Czyli macie sytuację, że z powodu zmiany interpretacji przepisów ludzie są traktowani niejednakowo? A prawo własności i prawa lokatorów zostały ograniczone? Musimy się temu przyjrzeć.

    Mieszkańcy miast - właściciele gospodarstw po rodzicach

    Jeśli ma się takie gospodarstwo, to nie można korzystać z programów wsparcia i dotacji (bo nie są formalnie rolnikami).

    Jakie mamy szanse w sporze z funkcjonariuszem publicznym?

    Pan czyta z kartki prawnicze pytania o to, kto jest stroną postępowaniu dyscyplinarnym wobec funkcjonariusza publicznego. – Pani B. upoważniła mnie o przekazanie tej sprawy – mówi.  

    Okazuje się, że prokurator zniesławił tę osobę,  a ona nie ma jak się bronić.

    RPO tłumaczy zasady obrony przed zniesławieniem: to przede wszystkim wytoczenie powództwa. Postępowania dyscyplinarne (w różnych zawodach) nie do końca temu służą. Z taką sytuacją, jak Pan opisuje, nie spotkałem się.

    Pytania różne

    • Czy interweniuje Pan w sprawach o areszty wydobywcze?
    • Czy zaskarży Pan dla działkowców ustawę PZD do TK? (RPO: Wie Pan, chyba najwyższa pora, by przyjrzeć się temu, jak działa ustawa o Polskim Związku Działkowym)
    • Czy zrobicie coś z ekranami dźwiękochłonnymi (pół bloków ma, a pół – nie)? Czy można zmienić tę ustawę? (RPO: uciążliwe inwestycje to coś, co nam bardzo leży na sercu. I jesteśmy nawet dosyć skuteczni)

    Kiedy już wiesz, że smog jest także w Twoim mieście – spotkania regionalne w Wielkopolsce. Relacja z Turku, Konina, Ostrówa Wlkp., Wrześni, Śremu, Nowego Tomyśla i Poznania

    Data: Od 2019-03-12 do 2019-03-15

    Kiedy już wiesz, że smog jest także w Twoim mieście – spotkania regionalne w Wielkopolsce. Relacja

    • Przecież to, że żyjemy w zatrutym środowisku, narusza nasze prawa? – upewniali się uczestnicy spotkań regionalnych rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara w Wielkopolsce.
    • Spotkania pokazały, jak widzimy nasze prawa. Świadomość prawa do życia w czystym środowisku rodzi się, coraz więcej osób rozumie, że komunikacja publiczna to nie fanaberia, ale sposób na to, by obywatele mogli faktycznie korzystać z przysługujących im praw do nauki, pracy, ochrony zdrowia.
    • Nadal źle jest z rozumieniem praw osób z niepełnosprawnościami –  mówimy raczej o ekstra pomocy, wsparciu, a nie o realizacji fundamentalnym praw człowieka.
    • Nauczycieli i rodziców siódmoklasistów i ostatnbiego rocznika gimnazjum coraz bardziej niepokoi problem kumulacji roczników w liceach - skutek reformy edukacji sprzed 2 lata.

    Problem ochrony środowiska wracał na każdym spotkaniu: smog, hałas z autostrady, śmierdzące fermy przemysłowej hodowli zwierząt, nielegalne wysypisko śmieci. Śrem negocjuje z Poznaniem, by mimo likwidacji wielkopolskiego PKS miasto miało połączenia autobusowe z stolicą regionu. Inaczej do Poznania będzie wjeżdżać codziennie 1800 samochodów z samego Śremu. Śrem uruchomił bezpłatną komunikację w mieście (bo koniec końców się opłaca) i zachęca urzędników, by urzędowe sprawy na mieście załatwiali jeżdżąc na służbowych rowerach (w służbowych kaskach). Szamotuły mają z Poznaniem świetne połączenie kolejowe, ale już mieszkańcy osiedli domków jednorodzinnych rozlewających się wokół miejscowości są skazani na komunikację samochodową (przy okazji – ludzie, którzy problem komunikacji załatwili „we własnym zakresie” skarżą się, że łatwo dziś na nowych, szerokich drogach stracić prawo jazdy – a przecież bez niego nie da się funkcjonować). Poznaniacy twierdzą, że samorząd nadal oszczędza na walce ze smogiem. W Ostrowie Wielkopolskim ludzie obawiają się, że rząd  obniżył normy hałasu dopuszczalne przy autostradach po to, by zaoszczędzić na ekranach dźwiękochłonnych.

    Najbardziej przejmującą historię RPO usłyszał w Śremie: w miejscowości Pysząca jest nielegalne wysypisko śmieci, właściciel zniknął, samorządu nie stać na utylizację – a trucizny przenikają do ziemi i wód.

    Nowy problem to praktyki ZUS dotyczące górników z kopalni węgla brunatnego w Turku i Koninie. Kiedy występują o wcześniejsze emerytury górnicze, ZUS odmawia, twierdząc, że nie byli górnikami.

    Jak zawsze na spotkaniach regionalnych przychodzą aktywne osoby z niepełnosprawnościami i opiekunowie osób z niepełnosprawnościami. I znowu widać, jak bardzo wyspowo zorganizowana jest wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami (jak bardzo wybiórczo nasze państwo podchodzi do gwarancji zawartych w artykule 69 Konstytucji): w Koninie miasto sprawdza każdą inwestycję pod kątem dostępności: nie odda nawet przejścia dla pieszych bez sprawdzenia, czy zdoła z niego skorzystać osoba z niepełnosprawnością (albo rodzic z maluchem w wózeczku). Wie, że dostępność kosztuje, ale nie zamierza rezygnować z cywilizowanych standardów. Za to w Nowym Tomyślu matki dorosłych już osób z niepełnosprawnościami podzieliły się natomiast z RPO paraliżującą myślą, że już teraz ich dorosłe dzieci są samotne w domach i obawiają się o  los dzieci po swojej śmierci.

    Widać zresztą było, że o ile górnicy wiedzą, że działania ZUS mogą naruszać ich PRAWA, to opiekunowie (a głównie opiekunki) osób z niepełnosprawnościami prosili o POMOC, bo swej sytuacji nie postrzegają w kategorii naruszenia PRAW.

    Widać też było, jak wspaniałe inicjatywy rodzą się lokalnie – nie sposób nie wspomnieć o Śremie, który dla samotnych seniorów uruchomił program zamiany dużych mieszkań komunalnych na dużo mniejsze, ale nowoczesne i w pełni dostosowanych do potrzeb osób z malejącą sprawnością.

    Warto na koniec powiedzieć o tym, o czym na spotkania NIE mówiono: otóż jedynym nie poruszanym tematem (mimo że stale jest obecny w głównych kanałach medialnych), była karta LGBT+ w Warszawie. Za to na karteczkach (przekazywanych głównie przez osoby młode) były pytania o dyskryminację, walkę z mową nienawiści, respektowanie praw mniejszości i ludzi o innych niż większość poglądach. Co najlepiej pokazali uczniowie z Szamotuł na plakacie „Tolerancja – pomost między kulturami”

    Szczegółowe relacje ze spotkań są poniżej.

    O projekcie zmian w ustawie o języku migowym – posiedzenie Komisji ds. Osób Głuchych

    Data: 2019-03-01
    • Omówieniu projektu zmiany ustawy o zmianie ustawy o języku migowym i innych środkach komunikowania się (z dnia 19 sierpnia 2011 r. , Dz. U. z 2017 r. poz. 1824) poświęcone było posiedzenie Komisji ds. Osób Głuchych 1 marca.
    • Komisję niepokoi zatrzymanie prac nad projektem

    Projekt ustawy ma na celu zmniejszenie dyskryminacji osób głuchych i głuchoniewidowmych w dostępie do usług publicznych. Nakłada na jednostki Państwowego Ratownictwa Medycznego (szpitalne oddziały ratunkowe i zespoły ratownictwa medycznego), jednostki Policji i Państwowej Straży Granicznej oraz straże gminne obowiązek zapewnienia osobom uprawnionym dostępu do świadczenia usług tłumacza PJM, SJM, SKOGN. Obecnie obowiązek taki mają wyłącznie  organy administracji publicznej.

    W lipcu 2018 r. projekt został przekazany do Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i do tej pory nie podjęto nad nim prac.

    Komisja Ekspertów ds. Osób Głuchych wyraziła zaniepokojenie tym faktem. Może to bowiem oznaczać, że bardzo ważny dla środowiska głuchych projekt nie zostanie uchwalony w tej kadencji Parlamentu. Wydaje się, że ustawa powinna być znowelizowana jeszcze w tej kadencji, ponieważ nie budzi kontrowersji, nie jest skomplikowana, a jej wdrożenie nie powoduje znaczących kosztów.

    Komisja będzie prosić Rzecznika Praw Obywatelskich dr Adama Bodnara o wystąpienie do Sejmu w tej sprawie.

    Państwo nie wspiera rodziców dziecka z niepełnosprawnością w kryzysie psychicznym, gdy skończy 18 lat. RPO pisze do Ministra Zdrowia

    Data: 2019-02-12
    • Dziecko z niepełnosprawnością intelektualną było kilkadziesiąt razy hospitalizowane na oddziałach pediatrycznych i psychiatrycznych z powodu prób samobójczych i agresywnych zachowań
    • Sąd umieścił tę młodą osobę w Krajowym Ośrodku Psychiatrii Sądowej dla Nieletnich, ale po skończeniu 18 lat zostanie ona automatycznie zwolniona z zakładu
    • Matka nie jest w stanie zapewnić jej odpowiedniej opieki. Z chwilą osiągnięcia pełnoletności system traci z pola widzenia osobę dziecko w kryzysie psychicznym, niezależnie od sytuacji
    • Rzecznik wnosi o szeroką międzyresortową dyskusję, jak systemowo rozwiązać ten problem 

    W 2018 r. po analizie sprawy pewnej młodej osoby Rzecznik Praw Obywatelskich zgłosił wnioski systemowe do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej. Z odpowiedzi nie wynikało, aby jednostki pomocy społecznej dysponowały rozwiązaniami prawnymi pozwalającymi na skuteczne i niezwłoczne działania na rzecz osób pełnoletnich, które opuszczają placówkę leczniczą dla nieletnich. Dlatego teraz Rzecznik zwrócił się do Ministra Zdrowia o pilne działania zaradcze.

    Osoba z niepełnosprawnością, która przeżywa kryzys psychiczny, a kończy 18 lat, pozbawiana jest systemowego wsparcia ze strony państwa. Tymczasem po opuszczeniu placówki leczniczej dla nieletnich nadal wymaga przecież kompleksowego i specjalistycznego wsparcia, a rodzina często nie jest w stanie zapewnić stosownej opieki i terapii.

    W wystąpieniu do MRPiPS z 6 listopada 2018 r. Rzecznik wskazywał, że polskie prawo nie przewiduje współdziałania szpitala, sądu, organów pomocy społecznej i rodziców/opiekunów na rzecz zapewnienia takiej osobie specjalistycznego wsparcia i terapii. Zwolnienie pełnoletniej osoby z placówki zajmującej się dzieckiem w kryzysie psychicznym nie niesie za sobą żadnej oferty dla rodzica, który oczekuje wsparcia w dalszej opiece. Brak jest w systemie jednostki, która w takiej sytuacji przejęłaby w sytuacjach koniecznych, potwierdzonych np. opinią medyczną, kontynuację procesu leczenia i terapii oraz edukacji.

    Roli tej nie spełnia oferta placówek i rodzin zastępczych prowadzonych na podstawie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, gdyż są one przeznaczone dla dzieci do uzyskania pełnoletności. Starsi wychowankowie przebywają w pieczy zastępczej tylko do zakończenia procesu edukacji. Ponadto niedostateczna jest wciąż liczba mieszkań chronionych dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Ogranicza to dostęp do kompleksowego wsparcia osób, które trwale lub przejściowo mają problemy z samodzielnym funkcjonowaniem w środowisku i powinny być niezwłocznie objęte taką pomocą.

    Troska rodziców o dzieci, o ich przyszłość w sytuacji, gdy są pozostawieni sami z problemem bez współpracy ze strony dzieci, powoduje, że sięgają do metody ostatecznej - wystąpienia o ubezwłasnowolnienie w celu sprawowania opieki w sposób adekwatny do potrze (jak uczyniła matka opisanej młodej osoby). Tymczasem Rzecznik i środowisko osób z niepełnosprawnosciami od dawna postulują, aby ubezwłasnowolnienie, jako instytucję zastępczego podejmowania decyzji, zastąpić systemem wspieranego podejmowania decyzji.

    Pomoc rodzinie przeżywającej trudności w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczych to najistotniejsze zadanie szeroko rozumianego systemu opieki. Art. 71 ust. 1 Konstytucji gwarantuje uwzględnienie dobra rodziny w polityce państwa, jak też szczególną pomoc rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej. Tak wyznaczony standard pomocy rodzinie, w której występuje niepełnosprawność wzmacnia norma zawarta w art. 69 Konstytucji. Stanowi ona, że osobom niepełnosprawnym władze publiczne udzielają, zgodnie z ustawą, pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej.

    Na konieczność niezwłocznego przyjrzenia się systemowi wsparcia psychicznego dla dzieci i młodzieży wskazują pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej głosy o zapaści systemu psychiatrycznej opieki dla najmłodszych.

    W ocenie Rzecznika istniejący system opieki i wsparcia dla osób z niepełnosprawnością i ich rodzin nie odpowiada potrzebom społecznym, sprzyja łamaniu praw człowieka i pozostawia osoby najbardziej potrzebujące i ich rodziny w poczuciu bezradności.

    Dlatego Rzecznik napisał do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, że konieczna jest szeroka międzyresortowa dyskusja nad wypracowaniem spójnych systemowo rozwiązań, które pozwolą zabezpieczyć zdrowie niepełnosprawnego młodego człowieka i będą wsparciem dla rodziny, bez konieczności ingerowania w sferę praw podmiotowych osób z niepełnosprawnością. - Rozwiązanie takie wychodziłoby naprzeciw standardom międzynarodowym chroniącymi prawa człowieka – podkreślił RPO.

    III.502.4.2018

    Problem ze świadczeniem pielęgnacyjnym, gdy wygasa orzeczenie o niepełnosprawności podopiecznego. Interwencja RPO

    Data: 2019-02-06
    • Opiekunowie osób z niepełnosprawnościami skarżą się na brak wsparcia, gdy ich prawo do świadczenia pielęgnacyjnego ustaje z powodu wygaśnięcia ważności orzeczenia o niepełnosprawności osoby, nad którą sprawują pieczę
    • Na pomoc państwa muszą wtedy czekać do wydania ostatecznej decyzji, a przecież nie mogą podjąć pracy z powodu sprawowania opieki
    • Rzecznik wystąpił do minister rodziny, pracy i polityki społecznej o działania w celu poprawy przepisów

    Chodzi o problem rodziców i opiekunów osób z niepełnosprawnością, których prawo do świadczenia pielęgnacyjnego ustaje, bo upływa termin ważności orzeczenia o niepełnosprawności podopiecznego. Kiedy opiekunowie ci czekają na wydanie kolejnego orzeczenia, pozostają poza wsparciem finansowym państwa.

    Zgodnie z ustawą o świadczeniach rodzinnych osoba ubiegająca się o świadczenie pielęgnacyjne musi przedstawić niezbędne dokumenty, w tym orzeczenie o niepełnosprawności. Jeśli wniosek nie zawiera wszystkiego, co trzeba, organ wyznacza termin do 30 dni na ich uzupełnienie. Niedotrzymanie terminu oznacza pozostawienie wniosku o świadczenie bez rozpatrzenia.

    Z tych właśnie przepisów wynika problem opiekunów: zasadniczo w postępowaniu przed organami administracyjnymi są jedyną stroną, w związku z czym bezpośrednio po wydaniu orzeczenia mogą je przedłożyć – wtedy termin załatwienia sprawy o świadczenie pielęgnacyjne nie jest zagrożony.

    Inaczej jest jednak, gdy sprawa niepełnosprawności trafia na etap postępowania sądowego. W nim stroną jest zarówno opiekun/rodzic, jak i organ odwoławczy. Jeżeli nawet sąd I instancji szybko wyda wyrok korzystny dla wnioskodawcy, to druga strona może go zaskarżyć. Jeśli zatem po wydaniu wyroku wnioskodawca natychmiast złoży wniosek o przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego, to w przypadku złożenia przez wojewódzki zespół ds. orzekania o niepełnosprawności już tylko samego wniosku o uzasadnienie wyroku, z przyczyn od siebie niezależnych opiekun/rodzic nie jest uzupełnić wniosku w terminie 30 dni.

    W ocenie Rzecznika nie do pogodzenia z elementarnym poczuciem sprawiedliwości – z zasadami państwa prawa wyrażonymi w art. 2 Konstytucji i prawem do zabezpieczenia społecznego z art. 67  ust. 2 Konstytucji - jest sytuacja, w której ryzyko opieszałości czy błędności  decyzji o niepełnosprawności, a także długotrwałości postępowania sądowego, jest w całości przerzucane na osobę ubiegającą się o świadczenie pielęgnacyjne.

    Celem regulacji konstytucyjnej prawa do zabezpieczenia społecznego jest stworzenie instrumentarium służącego zaspokajaniu niezbędnych potrzeb obywateli. Ustawa realizująca ten cel powinna gwarantować efektywną pomoc dla obywatela – podkreśla Rzecznik. Dlatego trzeba wprowadzić regulację gwarantującą wsparcie w takich przypadkach, jak opisany.

    W tym kontekście Rzecznik przywołuje dobre rozwiązanie odnoszące się do ubiegania się o zasiłek stały. Nowelizacja ustawy o pomocy społecznej przewiduje możliwość złożenia przez osobę, która nie ma jeszcze orzeczenia o niepełnosprawności, wniosku o przyznanie tego zasiłku - wraz potwierdzeniem złożenia wniosku o przyznanie świadczenia uzależnionego od niezdolności do pracy albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. Wtedy postępowanie o prawo do zasiłku stałego zawiesza się do dostarczenia orzeczenia – a na okres zawieszenia taka osoba dostaje zasiłek okresowy.

    Rzecznik zwrócił się do minister Elżbiety Rafalskiej o przeanalizowanie problemu i  podjęcie stosownych działań prawodawczych.

    III.7064.254.2018

    MRPiPS: wkrótce konsultacje nad Strategią na rzecz osób niepełnosprawnych na lata 2018-2030

    Data: 2019-01-31
    • Na luty-marzec 2019 r. planowany jest początek konsultacji społecznych nad Strategią na rzecz osób niepełnosprawnych na lata 2018-2030
    • Poinformował o tym RPO pełnomocnik rządu ds. spraw osób niepełnosprawnych, wiceminister rodziny i pracy Krzysztof Michałkiewicz
    • Według niego trwa analiza efektów prac międzyresortowego zespołu ds. opracowania systemu orzekania o niepełnosprawności 

    3 grudnia 2018 r. - w Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami – Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do pełnomocnika rządu  ds. spraw osób niepełnosprawnych Krzysztofa Michałkiewicza. Przedmiotem wystąpienia były rekomendacje wobec Polski, wydane we wrześniu 2018 r. przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami po rozpatrzeniu pierwszego sprawozdania rządu z realizacji Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami.

    Najważniejszymi rekomendacjami Komitetu były: 

    • jednolity system orzekania o niepełnosprawności wypracowany w udziałem organizacji osób z niepełnosprawnościami,
    • likwidacja instytucji ubezwłasnowolnienia,
    • zapewnienie prawa osób z niepełnosprawnościami do samodzielnego życia w  społeczności lokalnej i ze wsparciem asystentów osobistych,
    • uwzględnienie perspektywy praw kobiet z niepełnosprawnościami.

    RPO pełni w Polsce rolę niezależnego organu monitorującego wdrażanie Konwencji. Adam Bodnar przedstawił Komitetowi 84 zalecenia, niezbędne dla zapewnienia realnej możliwości pełnego korzystania przez osoby z niepełnosprawnościami ze wszystkich praw człowieka. Rekomendacje Komitetu dla Polski są zbieżne z zaleceniami RPO

    Rzecznik spytał Krzysztofa Michałkiewicza o najważniejsze, systemowe rekomendacje Komitetu

    Strategia na rzecz wdrożenia Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami

    Do najważniejszych zastrzeżeń Komitetu należy brak kompleksowej strategii i planu działania na rzecz wdrożenia w Polsce Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Komitet zalecił jej opracowanie.  RPO spytał o  toczące się prace nad projektem Strategii na rzecz Osób Niepełnosprawnych i o udział w nich  osób z niepełnosprawnościami i reprezentujących je organizacji.

    Orzecznictwo o niepełnosprawności i stosowana terminologia

    Komitet zwrócił uwagę na wielość mechanizmów oceny niepełnosprawności, w tym odrębne mechanizmy dla dzieci w wieku do 16 lat, a także wielość definicji niepełnosprawności. Komitet skrytykował też posługiwanie się stygmatyzującą terminologią i niejasnymi pojęciami, takimi jak "upośledzenie umysłowe", "niezdolność do pracy", "niezdolność do pełnienia ról społecznych" lub "niesamodzielność”. Komitet zalecił wypracowanie takiego systemu orzekania o niepełnosprawności, który w pełni uwzględnia model niepełnosprawności oparty na prawach człowieka.

    Krajowy mechanizm monitorujący realizację postanowień Konwencji

    Komitet zauważył również niską efektywność krajowego mechanizmu monitorowania realizacji postanowień Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Zwrócił uwagę, że urząd Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych – wskazany jako koordynator polityki rządu -  koncentruje się na kwestiach ochrony socjalnej. Nie ma instytucji zajmującej się koordynowania tej polityki we wszystkich sektorach. Komitet rekomendował wyznaczenie międzysektorowego organu do koordynowania tej polityki. Komitet podkreślił także potrzebę wzmocnienia zdolności RPO jako niezależnego organu monitorującego wdrażanie Konwencji, m.in. przez przydzielanie wystarczających zasobów finansowych. Za kluczowe Komitet uznał włączanie organizacji reprezentujących osoby z niepełnosprawnościami w ten proces monitorowania.

    Zastrzeżenia i Protokół fakultatywny do Konwencji

    Komitet wezwał rząd do rozważenia wycofania oświadczenia interpretacyjnego i zastrzeżeń do Konwencji, a także do ratyfikowania Protokołu fakultatywnego. Polska interpretuje art. 12 konwencji jako zezwalający na stosowanie instytucji ubezwłasnowolnienia - co kwestionuje RPO, opowiadający się za zniesieniem ubezwłasnowolnienia. Z kolei ratyfikowanie Protokołu fakultatywnego umożliwiłoby kierowanie przez osoby z niepełnosprawnością z Polski skarg indywidualnych do Komitetu

    Wdrożenie rekomendacji Komitetu

    Komitet wezwał rząd do wdrożenia rekomendacji. Zalecił też, aby ten dokument szeroko rozpowszechnić, w tym w języku migowym oraz w dostępnych formatach, a także w tekście łatwym do czytania.

    Odpowiedzi Krzysztofa Michałkiewicza z 18 stycznia 2019 r.

    Strategia 

    Jesienią 2016 r. zainicjowane zostały  prace nad Strategią na rzecz osób niepełnosprawnych na lata 2018-2030. Dotychczasowe działania obejmowały m.in.: analizę postulatów różnych środowisk osób niepełnosprawnych, międzyresortowe spotkania konsultacyjne czy konsultacje z Krajową Radą Konsultacyjną ds. Osób Niepełnosprawnych oraz Polską Federacją Głuchych.

    Elementem Strategii będzie część diagnostyczna, oparta zarówno na ogólnodostępnych danych statystycznych dotyczących sytuacji osób niepełnosprawnych, jak i na różnego rodzaju raportach i opracowaniach dotyczących tej tematyki, m.in. we współpracy ze środowiskiem OzN. Analizowano postulaty osób niepełnosprawnych zgłoszone w ramach konsultacji społecznych w związku z wejściem w życie Uchwały Rady Ministrów z 20 grudnia 2016 r., w sprawie programu kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za życiem”.

    Na wstępnym etapie konsultacji ze środowiskiem osób niepełnosprawnych mierniki realizacji Strategii nie były jeszcze opracowane, co czyniło niemożliwym poddanie ich konsultacjom. Projekt Strategii będzie poddany szerokim konsultacjom międzyresortowym, a także społecznym, których rozpoczęcie planowane jest na luty/marzec 2019 r.

    Orzecznictwo 

    Zakończył już prace Międzyresortowy Zespołu ds. Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy, powołany zarządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 2 lutego 2017 r. Przedstawione propozycje rozwiązań są obecnie analizowane i stanowią punkt wyjścia do dalszych prac legislacyjnych.

    Krajowy mechanizm monitorujący

    Za koordynowanie wykonywania Konwencji na poziomie centralnym odpowiada Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, który powołał Zespół ds. wykonywania postanowień Konwencji. Pełni on funkcję mechanizmu koordynacji w rozumieniu Konwencji. W skład Zespołu wchodzą przedstawiciele ministerstw zobowiązanych do wdrażania Konwencji. Obecnie nie są planowane żadne zmiany w strukturach krajowego mechanizmu monitorującego.

    Odnosząc się do możliwości stosowania komentarza ogólnego numer 7, dotyczącego udziału osób niepełnosprawnych we wdrażaniu i monitorowaniu realizacji konwencji, to należy mieć na względzie, że przedstawia on stanowisko komitetu, które nie jest wiążące dla państw-stron Konwencji. Zapisy tego komentarza - zachęcające państwa do prowadzenia dialogu i konsultacji z organizacjami osób niepełnosprawnych - powinny być postrzegane w świetle ciążącego na państwach obowiązku wyważenia interesów różnych grup społecznych oraz równego traktowania i unikania tworzenia grup uprzywilejowanych. W związku z tym wątpliwości budzą zwłaszcza kwestie oczekiwanego przez komitet daleko idącego finansowego wsparcia organizacji (pkt 46, 60, 61, 63, 64).

    Zastrzeżenia i Protokół fakultatywny

    Stanowisko Polski w sprawie ratyfikacji Protokołu fakultatywnego nie uległo zmianie. Decyzje podejmowane przez Komitet po rozpatrzeniu skarg są analizowane w MRPiPS, w miarę ich udostępniania przez komitet. Należy zauważyć, że liczba rozpatrzonych przez komitet skarg jest ciągle stosunkowo niska, a dodatkowo, w przypadku wielu skarg stwierdzana jest ich niedopuszczalność.

    Istnieją zasadnicze zastrzeżenia, potwierdzane przez sądy polskie, co do możliwości weryfikacji, na drodze skarg indywidualnych, przestrzegania postanowień dotyczących społecznych praw człowieka przewidzianych w Konwencji. Protokół nie przewiduje wyłączenia z zakresu jego stosowania niektórych postanowień Konwencji, zatem wyrażenie zgody na związanie się nim oznaczałoby ogólne uznanie, że wszystkie prawa zawarte w konwencji mają charakter podmiotowy.

    Wdrożenie rekomendacji 

    Należy mieć na uwadze fakt, że uwagi końcowe mają charakter zaleceń i nie są wiążące dla państw. Ratyfikując Konwencję, państwa podjęły obowiązek działania na rzecz jej wdrażania konwencji, zgodnie z zasadą pacta sunt servanda. To do nich należy ocena zasadności i możliwości realizacji uwag końcowych, biorąc w szczególności pod uwagę krajowe realia społeczne, polityczne i ekonomiczne.

    Ostateczna wersja uwag końcowych Komitetu została udostępniona została na jego stronie dopiero 12 grudnia 2018 r. Tłumaczenie uwag końcowych na język polski zostanie opublikowane na stronie internetowej ministerstwa razem ze stanowiskiem w sprawie tych uwag. Po zakończeniu prac nad tłumaczeniem uwag na język polski rozpoczęły się prace nad przygotowaniem stanowiska do nich. Po ich opracowaniu oba dokumenty zostaną niezwłocznie udostępnione na stronie internetowej MRPiPS.

    Planowane jest przekazanie tłumaczenia uwag końcowych właściwym ministerstwom i urzędom, w celu analizy i wzięcia pod uwagę, we właściwym zakresie, przy kształtowaniu polityki i rozwiązań prawnych dotyczących osób niepełnosprawnych.

    MRPiPS przewiduje publikację uwag Komitetu w formatach dostępnych. W tym celu w grudniu 2018 r. ministerstwo wystąpiło o przedstawienie ofert do organizacji i instytucji zajmujących się sporządzaniem tekstów dostosowanych.

    XI.516.1.2018

    Dlaczego resort rodziny i pracy wycofał się ze szczególnego wsparcia dla osób z autyzmem?

    Data: 2019-01-31
    • RPO dostaje skargi, że rząd wycofał się z planów stworzenia sieci specjalistycznych placówek dziennej opieki dla dorosłych osób z autyzmem 
    • Petycję wskazującą na konieczność wyodrębnienia takich placówek podpisało już 83 tys. osób. Pomoc państwa dla dorosłych osób ze spektrum autyzmu jest jednym z ważniejszych postulatów rodzin, w których są takie osoby
    • Tymczasem resort rodziny wycofał się z wcześniejszych zapowiedzi i uznał, że wystarczy wydzielić przestrzeń w środowiskowych domach samopomocy 
    • Domy te są przepełnione, a wymagające szczególnego wsparcia osoby z autyzmem często się tam nie odnajdują

    W czasie spotkań regionalnych w Polsce RPO często słyszy głosy rodziców osób ze spektrum autyzmu. Rodzice ci, często w sposób heroiczny, organizują pomoc i terapię dla swoich dzieci. Wciąż dręczy ich niepokój, co się stanie z dziećmi, kiedy ich zabraknie. - Jak widzimy maluchy, które przychodzą do nas w wieku 2-3 lat i dostają 6-7 godzin wsparcia dziennie, to widzę, jak mało mogliśmy dać naszym własnym dzieciom, kiedy zaczynaliśmy pracę 10 lat temu – mówili np. Adamowi Bodnarowi twórcy Stowarzyszenia WSPÓLNY ŚWIAT w Białej Podlaskiej, które prowadzi edukację i terapię dla dzieci ze spektrum autyzmu. – Teraz martwimy się o opiekę dla dorosłych osób ze wsparciem autyzmu. Wiemy, że albo sobie z tym poradzimy, albo starzejący się rodzice zostaną z problemem sami.

    Rzecznik Praw Obywatelskich popiera sprzeciw osób z niepełnosprawnością, ich opiekunów i rodzin wobec odejścia Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej od planów stworzenia sieci specjalistycznych placówek dziennej opieki dla dorosłych osób z autyzmem oraz dorosłych osób z niepełnosprawnością sprzężoną  i intelektualną.

    Rzecznik zwrócił się do minister Elżbiety Rafalskiej o odpowiednią zmianę przepisów.

    Zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia psychicznego do kategorii osób z zaburzeniami psychicznymi należą:

    • osoby chore psychicznie (wykazujące zaburzenia psychotyczne),
    • osoby upośledzone umysłowo (niepełnosprawne intelektualnie),
    • osoby wykazujące inne zakłócenia czynności psychicznych, które zgodnie z wiedzą medyczną zaliczane są do zaburzeń psychicznych, a osoby te wymagają świadczeń zdrowotnych lub innych form pomocy i opieki niezbędnych do życia w środowisku rodzinnym lub społecznym.

    Wśród tych grup poziom i zakres potrzebnego wsparcia jest bardzo zróżnicowany. Dlatego w żadnej z nich nie mieszczą się osoby znacznie, wielorako niepełnosprawne oraz wymagające indywidualnego traktowania z uwagi na autyzm. Osoby te mają poważne trudności w uzyskaniu wsparcia w otwartym środowisku, a ich rodzice czy opiekunowie nie mają żadnej pomocy w sprawowanej opiece.

    Dostrzegając ten fakt - w związku z rządowym programem kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za Życiem” - w lipcu 2018 r. MRPiPS przygotowało projekt zmian rozporządzenia ministra w sprawie środowiskowych domów samopomocy. Z jego uzasadnienia wynikało, że realizacja programu wymaga zapewnienia miejsc w ośrodkach wsparcia osobom ze spektrum autyzmu lub osobom z niepełnosprawnością sprzężoną - w tym miejsc całodobowego pobytu, gdyż nie znajdują one często miejsca w środowiskowym domu samopomocy. Realizacją potrzeb tych osób miało być wprowadzenie nowego typu małolicznego środowiskowego domu samopomocy dla osób ze spektrum autyzmu.

    Projektodawcy wskazywali, że osoby z autyzmem lub sprzężoną niepełnosprawnością to osoby o potrzebach znacznie większych niż inni korzystający z pomocy środowiskowych domów wsparcia. Potrzebuj a wzmożonego nadzoru i pracy, najlepiej w systemie nie mniej niż 1 pracownik na 3 uczestników, oraz odpowiedniego wyposażenia ośrodka, np. w pokój wyciszeń. Ponadto wobec tej grupy konieczne jest prowadzenie treningu umiejętności komunikacyjnych

    Tymczasem, wbrew deklaracjom i zapisom programu „Za życiem”, w ostatecznej wersji rozporządzenia z 18 grudnia 2018 r. nie znalazły się regulacje o stworzeniu nowych form specjalistycznych placówek dziennej opieki dla tych osób. Uzasadniono to tym, że przepisy nie stwarzają przeszkód, aby w ramach już istniejących typów środowiskowego domu samopomocy utworzyć specjalistyczny dom dla osób ze sprzężonymi niepełnosprawnościami. Mniejsza grupa osób o wzmożonych potrzebach opiekuńczych, może uczestniczyć w zajęciach w już istniejących środowiskowych domach samopomocy, w wydzielonej części obiektu lub w jego filii – dodano.

    Rozwiązanie to spotkało się z krytyką środowiska osób z niepełnosprawnością, a w przestrzeni publicznej pojawiły się liczne głosy sprzeciwu wobec rozporządzenia - podkreśla Rzecznik. Rodzice i opiekunowie osób z autyzmem podają w wątpliwość zapewnienia resortu. Wskazują, że środowiskowe domy samopomocy są przepełnione, a osoby z autyzmem często się tam nie odnajdują.

    W tym kontekście Rzecznik przypomniał zapisy ratyfikowanej przez Polskę Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. Daje ona gwarancje, że będą mieć dostęp do szerokiego zakresu usług wspierających funkcjonowanie, w tym indywidualnej opieki koniecznej do życia i integracji w społeczeństwie i zapobiegającej izolacji i segregacji, a ogólnie dostępne usługi i obiekty będą dostępne na równych zasadach i będą dostosowane do ich potrzeb.

    Jak podkreśla Rzecznik, osoby z autyzmem  -  jak wynika z Karty Praw Osób z Autyzmem - są bardziej zagrożone dyskryminacją niż dotknięte innymi niepełnosprawnościami. Z zapisów Karty wynika nie tylko zakaz dyskryminacji, ale nakaz uwzględniania specyfiki niepełnosprawności osób z autyzmem i ich specyficznych potrzeb we wszystkich rozwiązaniach regulujących system wsparcia.

    III.7065.9.2019

    Domaganie się od Sopotu zwrotu pieniędzy dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami budzi zasadnicze wątpliwości RPO

    Data: 2019-01-29
    • Wojewoda Pomorski nakazał Sopotowi zwrot ponad 800 tys. zł przekazanych opiekunom dorosłych osób z niepełnosprawnościami
    • Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje Ministrowi Rodziny na niekonstytucyjność podjętych w tym zakresie działań

    Obecnie obowiązujące przepisy uzależniają wsparcie dla opiekuna osoby z niepełnosprawnością od tego, na jakim etapie życia ta niepełnosprawność została stwierdzona. Jeśli w dzieciństwie – wparcie wynosi 1470 zł miesięcznie, a jeśli w wieku dorosłym – 520 zł. Ale już w 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał takie rozwiązanie za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równego traktowania (w wyroku z 21 października 2014 r. w sprawie K 38/13).

    Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku wskazał, że poprawienie stanu prawnego należy wyłącznie do ustawodawcy, który – biorąc pod uwagę skutki społeczne – powinien tego dokonać bez zbędnej zwłoki. Jednak żaden rząd przez ponad cztery lata wyroku nie wykonał.

    W tej sytuacji opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnościami, którym organy samorządowe przyznają najwyżej niskie wsparcie, idą z tym do sądów, a te przyznają im rację, odmawiając uwzględnienia zakwestionowanej podstawy prawnej.

    Są też samorządy, które nie czekając na sądy, pomagają opiekunom osób z niepełnosprawnościami w sposób taki, jak nakazał Trybunał Konstytucyjny, czyli przyznając prawo do świadczenia pielęgnacyjnego z pominięciem kryterium wieku osoby, nad którą sprawowana jest opieka.

    Sopot wypłacał takie świadczenie od daty wejścia w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w sposób prawidłowy zgodnie z sentencja wyroku.

    W tamtejszym Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej Wojewoda Pomorski (organ reprezentujący rząd w terenie) przeprowadził na zlecenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej kontrolę w zakresie ustalania prawa do świadczeń pielęgnacyjnych. Wykrywszy, że opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnością dostają tam takie samo wsparcie, jak opiekunowie dzieci, nakazał zwrot 846 310,26 zł wraz z odsetkami.

    Wojewoda powołał się na stanowisko Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 9 kwietnia 2018 r., że przy przyznawaniu prawa do świadczeń pielęgnacyjnych opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych organy właściwe mają bezwzględny obowiązek przestrzegania przepisów niekonstytucyjnej ustawy (art. 17 ust. 1b ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych) - a nie wyroku TK.

    Już na tle tego stanowiska RPO zwracał uwagę Ministrowi Rodziny, że takie stanowisko jest nie do przyjęcia, ponieważ pomija skutki prawne wynikające z wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślić należy, że prezentowane przez Rzecznika stanowisko odnośnie wykładni i stosowania art. 17 ust. 1b ustawy o świadczeniach rodzinnych po wejściu w życie wyroku TK znajduje pełne potwierdzenie w jednolitym i utrwalonym  orzecznictwie sądów. Sprowadza się ono do tego, że nie jest dopuszczalne oparcie decyzji odmawiającej przyznania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego na tej części powołanego wyżej przepisu ustawy, która została uznana za niezgodną z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP.

    Z tych przyczyn działania kontrolerów Wojewody budzą zasadnicze wątpliwości Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Rzecznik przedstawił minister Elżbiecie Rafalskiej całą argumentację prawną na potwierdzenie tego, że prezentowane w tej sprawie stanowisko nie może być uznane za zgodne z konstytucyjnymi standardami demokratycznego państwa prawnego.

    III.7064.103.2018

    Osoby chorujące psychicznie powinny trafiać z więzień do szpitali. Ponowna interwencja RPO

    Data: 2019-01-21
    • Osoby chorujące psychicznie nie mogą przebywać w więzieniach, bo nie są tam leczone
    • Rzecznik od dawna upomina się o przepisy umożliwiające umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym chorujących psychicznie skazanych, którzy stanowią zagrożenie
    • Sąd udzielałby wtedy obligatoryjnej przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności z powodu choroby psychicznej
    • Dziś często nie ma możliwości przeniesienia takiej osoby do szpitala

    Rzecznik Praw Obywatelskich ponownie zwrócił uwagę Ministra Sprawiedliwości na sytuację osób pozbawionych wolności, cierpiących na poważne choroby psychiczne, stanowiących bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia własnego i innych osób. 

    Od 2016 r. Rzecznik występuje do ministrów sprawiedliwości oraz zdrowia o stworzenie podstaw prawnych dla umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym o odpowiednim stopniu zabezpieczenia osób, którym sąd penitencjarny udzielił obligatoryjnej przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności z powodu choroby psychicznej, a które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia swojego oraz innych osób.

    - Rozwiązanie to pozwoliłoby zarówno leczyć te osoby psychiatrycznie, jak i izolować je od społeczeństwa – podkreśla Adam Bodnar.

    Obecna luka prawna powoduje, że zdarzają się przypadki nieudzielenia skazanym przerwy w wykonaniu kary ze względu na brak możliwości przeniesienia ich do zakładu psychiatrycznego. Niejednokrotnie osoby takie odbywają resztę kary pozbawienia wolności w przywięziennych szpitalach psychiatrycznych.

    Z odpowiedzi wynikało, że oba resorty powołają wspólny zespół roboczy, który wypracuje właściwe regulacje prawne. Do dziś Rzecznik nie dostał zaś odpowiedzi na pytanie, czy zespół powołano oraz jakie są efekty jego działań. Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do ministra Zbigniewa Ziobry o pilne podjęcie skutecznych działań mających na celu wyeliminowanie tej luki prawnej.

    W ubiegłym tygodniu minister zdrowia Łukasz Szumowski poinformował, że resorty zdrowia i sprawiedliwości zakończyły prace nad projektem przewidującym obligatoryjne badania i leczenie osób, u których wykryto chorobę psychiczną w trakcie odbywania kary, a które wychodzą na wolność i mogą stanowić zagrożenie dla siebie i innych. Po zasięgnięciu opinii biegłego sąd mógłby kierować taką osobę na przymusowe leczenie ambulatoryjne lub w zakładzie zamkniętym. 

    Dotychczasowe działania RPO

    W 2016 r., na początku kadencji Adama Bodnara, rzecznik przedstawił informacje o tym, że w polskich więzieniach mogą być pozbawieni wolności ludzie, którzy - ze względu na niepełnosprawność intelektualną lub chorobę psychiczną - w ogóle nie powinni się tam znaleźć. Są też osoby, które mogą odbywać karę, ale nie w zwykłym reżimie, tylko pod opieką specjalistów, korzystając z programów terapeutycznych, w warunkach zapewniających bezpieczeństwo zarówno im, jak i współosadzonym oraz funkcjonariuszom.

    W lutym 2018 r. RPO przedstawił raport swych działań w tej sprawie. Zbadano sytuację ponad 100 osób chorujących psychicznie lub z niepełnosprawnością intelektualną, o których RPO wiedział, że przebywają w jednostkach penitencjarnych. Większość przypadków wymagała interwencji. W efekcie RPO zakwestionował 45 proc. rozstrzygnięć sądowych - wystąpił z 14 kasacjami (13 uwzględniono) i  złożył 22 wystąpienia do prezesów sądów o wznowienie postepowania (18 spraw wznowiono). Skierował też 25 wystąpień do władz w sprawie wykrytych problemów generalnych. Zgłoszone postulaty są już częściowo realizowane.

    - Trzeba zmienić przepisy i praktykę postępowania wobec osób z niepełnosprawnością psychiczną  lub intelektualną, które są uczestnikami postepowania karnego. Inaczej prawa tych osób - a zatem człowieka w ogóle - będą w naszym kraju bardzo poważnie zagrożone – mówił Adam Bodnar, prezentując raport.

    Zmiany muszą być głębsze:

    • osoby chorujące psychicznie, w ostrej psychozie, nie mogą trafiać do więzienia
    • musimy wyznaczyć, które szpitale psychiatryczne będą przyjmować osoby chorujące psychiczne, wobec których zastosowano areszt tymczasowy
    • musimy zmienić tak przepisy, by leczyć w szpitalach psychiatrycznych tych skazanych, którzy chorują psychicznie, a w warunkach więziennych nie można już im pomóc
    • policjanci muszą odnotowywać w notatkach służbowych np. to, że kontakt z daną osobą jest utrudniony
    • prokuratorzy powinni wykazywali większą wrażliwość i powoływać biegłych w przypadku wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego danej osoby
    • sądy nie mogą ignorować przesłanek świadczących o tym, że dana osoba może mieć kłopot z  korzystaniem ze swoich praw (a zdarza się, że takim osobom nie zapewnia się obrońcy, mimo że jest to w ich przypadku obligatoryjne!), zapadają też wyroki nieuwzględniające możliwości  odbycia kary przez skazanego
    • kuratorzy nie mogą wnioskować o umieszczenie w zakładzie karnym kogoś, kto nie zapłacił zasądzonej grzywny albo nie wykonał wskazanych w wyroku prac społecznie użytecznych – nie widząc tej osoby, a sąd nie sprawdza, czy taka osoba może w ogóle zasądzony wyrok wykonać
    • funkcjonariusze Służby Więziennej nie mogą nie przekazywać ważnych informacji o osadzonym prokuratorom, sądom, sędziemu penitencjarnemu
    • sędziowie penitencjarni muszą z większą wrażliwością reagować na sygnały, które skłaniałyby do podjęcia działań w ramach ich kompetencji (spotkania z osadzonymi, wydawanie zaleceń Służbie Więziennej, wystąpienia z urzędu o przerwę w odbywaniu kary)
    • policjanci, prokuratorzy, sędziowie, kuratorzy, funkcjonariusze SW muszą się szkolić w tym zakresie

    Raport RPO zawarty jest w publikacji „Osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną w jednostkach penitencjarnych”

    IX.517.570.2016

    O godności, równości i wolności. Spotkanie RPO z członkami koła Polskiego Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Jarosławiu

    Data: 2019-01-08
    • Selfadwokatura to proces uczenia się przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną otwartego mówienia o swoich potrzebach. Dzięki temu człowiek jest bardziej samodzielny, niezależny i świadomy własnych praw
    • Nasze prawa to równość, godność i wolność. Takie same dla wszystkich – mówili uczestnicy spotkania, osoby z niepełnosprawnością umysłową. – Kiedyś baliśmy się ludzi. Dziś wiemy, co potrafimy.
    • Gratuluję Wam tego, jak wspaniale potraficie zorganizować wsparcie zapewniające prawo do niezależnego życia – mówił na spotkaniu Adam Bodnar. Zebrał w jego trakcie cały zestaw problemów, z którymi zmagają się osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie. – Pamiętajcie jednak, że problemów i naruszeń Waszego prawa nie poprawimy, jeśli nie będziecie stawiać spraw jasno.

    Na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich w jarosławskim kole PSONI (Polskiego Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną) przyszli rodzice dzieci, podopieczni ośrodka i jego pracownicy oraz członkowie Stowarzyszenia. Przyszli też dziennikarze z Jarosławia i Rzeszowa. W sumie trzydzieści osób.

    Na początku spotkania wszyscy się przedstawiali i mówili o nadziejach na ten rok.

    Mam na mam na imię Basia, mam na imię Mariusz, imię Kasia, mam na imię Jan,  mam na imię Agnieszka….

    • Mam nadzieję, że moja córka po zajęciach w warsztatach terapii zajęciowej podejmie pracę
    • Chciałabym, by ten rok nie był gorszy niż poprzedni
    • Mam nadzieję, że sprawę, którą zgłosiłam Rzecznikowi uda się w tym roku załatwić
    • Chciałabym, żeby nie było gorzej
    • Mam nadzieję, że wejdzie w końcu w życie ustawa o zatrudnianiu wspomaganym
    • Mam nadzieję na poprawę sytuacji terapeutów
    • Nie mam marzeń
    • Marzy mi się Środowiskowy Dom Samopomocy dla dorosłych osób z autyzmem
    • Mam nadzieję, że dalej będzie się nam poprawiać
    • Marzę, żeby moje dziecko mniej chorowało
    • Chciałabym więcej zdrowia i więcej czasu na sport. Po prostu więcej ruchu
    • Chciałbym, by głosy środowiska osób z niepełnosprawnościami były lepiej słyszane
    • Liczę, że będziemy mogli więcej dobrego zrobić
    • Marzę, byśmy przetrwali jako wspólnota
    • Mam nadzieję, że będzie to lepszy rok

    A ja mam na imię Adam, jestem rzecznikiem praw obywatelskich. Moim marzeniem jest, by sprawy osób z niepełnosprawnościami stały się częścią debaty publicznej. Żeby były w jej centrum, a nie na uboczu.

    Członkowie koła pokazali Rzecznikowi swoją pracę, pokazali, na czym polega program selfadwokatury, pokazali mieszkańcom Jarosławia, jak można pomagać osobom z niepełnosprawnościami – i jak te osoby mogą włączać się w życie społeczności. - Uczymy się o naszych prawach w Konstytucji, uczymy się posługiwać różnymi narzędziami komunikacji, robimy wywiady, robimy audycje, uczymy się prowadzenia strony internetowej – mówili członkowie koła.

    - Robimy symulacje procesów sądowych, uczymy się, co robi obrońca a co prokurator („Mieliśmy rozprawę w sprawie cyberprzemocy, byłam adwokatką i obroniłam kolegę, nie został skazany”).

    - Spotykamy się z politykami, spotkaliśmy się z panią prezydentową Agatą Dudą, byliśmy w Sejmie, w teatrze Kwadrat w Warszawie i w telewizji TVN.

    Adam Bodnar po obejrzeniu prezentacji powiedział, że mimo objechania całej Polski nie widział jeszcze tak kompleksowego podejścia – myślenia o zapewnieniu samodzielności,  wspomaganiu zatrudnienia, także na wolnym rynku, tworzenia sieci instytucji wspierających.

    - W Polsce dzieje się wiele dobrego na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Ale to ciągle nalewanie wody łyżeczką. Są takie miejsca jak Jarosław, i takie, gdzie nie dzieje się nic – mówił. Opowiadał też o możliwościach działania Rzecznika, o tym, jak może interweniować na rzecz osób z niepełnosprawnościami, o znaczeniu sądów w upominaniu się o prawa tych osób (w tym o takie sprawy, jak zwrot kosztów dowozu dziecka z niepełnosprawnością do szkoły, ale też takich sytuacjach, kiedy osoba z niepełnosprawnością umysłową trafia do więzienia, a wygląda na to, że nie dotrzymano wszystkich procedur, więc prawa tej osoby mogły być naruszone).

    Problemy zgłoszone na spotkaniu

    Orzecznictwo o niepełnosprawności

    - Nie sposób zrozumieć, dlaczego dla powiatowej komisji mój syn (badany przez tego samego lekarza) jest osobą z poważnym upośledzeniem, a ZUS mu daje świadczenia na coraz krótszy czas (już nie dożywotnio, ale na pięć albo na trzy lata). Co gorsza, jeśli komisja z tajemniczych powodów uzna człowieka za „zdrowszego” (mimo że na zdrowiu podupada), to straci on prawo do korzystania z Zakładu Aktywności Zawodowej.

    - Wystarczy, że z orzeczenia o niepełnosprawności zniknie jeden z symboli gwarantujących zatrudnienie, a już zaczynają się kłopoty. Taka osoba nie może już pracować w ZAS, ale nie możemy jej przecież zwolnić, bo na jakiej podstawie, skoro dobrze pracuje?

    Praca i zatrudnienie wspomagane

    Od lat czekamy na ustawę. Funkcjonujemy dzięki grantom i krótkookresowym projektom, bez stałego finansowania – bez czego nie da się wspierać osób z niepełnosprawnością intelektualną na otwartym rynku pracy.

    Prawo jest nierówne dla różnych grup pracowniczych w systemie ochrony zdrowia – to ważne dla terapeutów i rehabilitantów. Konsekwencje są takie, że dzieci – z powodu braku wsparcia dla rehabilitantów – stracą prawo do rehabilitacji.

    Prawa rodziców

    Po raz kolejny w kraju pojawia się problem rodziców, którzy kiedyś, żeby opiekować się dzieckiem, przeszli na wcześniejszą emeryturę, i teraz nie mają szansy na jakiekolwiek wyrównanie.

    Mowa też była o kłopotach z funkcjonowaniem środowiskowych domów samopomocy (ŚDS), problemach orzecznictwa w sprawach edukacyjnych i dotyczących niepełnosprawności a także o kłopotach w funkcjonowaniu „Programu za Życiem”.

    Adam Bodnar: Do tego stanu rzeczy nie można się przyzwyczajać. Trzeba stawiać sprawy jasno. Inaczej prawa obywatelskie osób z niepełnosprawnościami nie wejdą do głównego nurtu debaty. Bo rządzący zawsze będą skłonni do zaspakajania potrzeb większości, niż skupiać się na skomplikowanych problemach różnych mniejszych grup obywateli. Bez społecznego nacisku nic się nie zmieni. Zanotowałem Państwa zgłoszenia, zajmiemy się nimi (napiszemy potem Państwu, co się z tymi problemami dzieje). Ale pamiętajcie - sam Rzecznik nie da rady. Pamiętajcie, idzie kampania wyborcza!

    PSONI Jarosław

    Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Jarosławiu jest organizacją pozarządową, niedochodową i samopomocową. Ma status organizacji pożytku publicznego.

    Misją stowarzyszenia jest:

    • dbanie o godność, szczęście i jakość życia osób z niepełnosprawnością intelektualną, ich równoprawne miejsce w rodzinie i w społeczeństwie;
    • wspieranie rodzin osób z niepełnosprawnością intelektualną we wszystkich obszarach życia i sytuacjach, a zwłaszcza w ich gotowości niesienia pomocy innym.

    Celem Stowarzyszenia jest działanie na rzecz wyrównywania szans osób z niepełnosprawnością intelektualną, tworzenia warunków przestrzegania wobec nich praw człowieka, prowadzenia ich ku aktywnemu uczestnictwu w życiu społecznym, działanie na rzecz ochrony ich zdrowia oraz wspieranie ich rodzin.

    Organizacja istnieje od 1983 roku. Zrzesza rodziców osób  z niepełnosprawnością intelektualną, profesjonalistów oraz  przyjaciół zaangażowanych w działania zmierzające do pełnego włączenia osób z niepełnosprawnością intelektualną w główny nurt życia społecznego. PSONI Koło w Jarosławiu zrzesza 214 członków. Łącznie ze stałego wsparcia Stowarzyszenia korzysta ponad 1000 dzieci, młodzieży i dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną z pięciu powiatów: jarosławskiego, przeworskiego, lubaczowskiego, leżajskiego i przemyskiego. W prowadzonych placówkach i służbach organizacja zatrudnia ponad 500 pracowników wielu specjalności.

    Obszary działalności:

    Dynamiczny rozwój różnorodnych placówek, programów i służb spowodował konieczność wyodrębnienia czterech sektorów działalności:

    1. edukacji, rehabilitacji i opieki (obejmujący działalność adresowaną do dzieci i młodzieży),
    2. pracy (ukierunkowany na szeroko rozumianą aktywność zawodową dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną),
    3. mieszkalnictwa i indywidualnych form wspierania w niezależnym życiu,
    4. służb pomocniczych (zabezpieczenie transportu osób do placówek).

    Sektor edukacji, rehabilitacji i opieki:

    Małe dzieci przedwcześnie urodzone, niepełnosprawne lub zagrożone niepełnosprawnością potrzebują stymulacji rozwoju i specjalistycznej terapii. Rodzice potrzebują nadziei, wsparcia i wskazówek do postępowania z dzieckiem. Wszystko to otrzymują w Centrum Wspierania Rozwoju Małego Dziecka, w ramach którego funkcjonuje Ośrodek Wczesnej Interwencji i Niepubliczna Specjalistyczna Poradnia Wczesnego Wspomagania Rozwoju Dziecka. Z pomocy Centrum każdego roku korzysta ponad 600 dzieci w wieku od urodzenia do 7 roku życia.

    Każde dziecko ma prawo do nauki, potrzebuje towarzystwa rówieśników, zindywidualizowanego podejścia i nowoczesnych metod edukacyjnych skoordynowanych działaniami rehabilitacyjnymi. Wszystko to oferuje Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy im. Krystyny Rajtar w Jarosławiu oraz jego dwie filie (w Jarosławiu i Oleszycach) dla ponad 110 uczniów w wieku od 3 do 25 lat. W ramach Ośrodka funkcjonuje również: Oddział Rocznego Przygotowania Przedszkolnego dla dzieci, a także Zespół Rehabilitacyjny umożliwiający 96 dzieciom i młodzieży korzystanie z wieloprofilowej rehabilitacji w formie ambulatoryjnej.

    Wychowankowie Ośrodka mogą kontynuować edukację w trzyletniej ponadgimnazjalnej  Niepublicznej Szkole Przysposabiającej do Pracy. Uczniowie nabywają tu umiejętności z zakresu prowadzenia gospodarstwa domowego, sporządzania posiłków, wytwarzania przedmiotów dekoracyjnych i pamiątkowych, prac ogrodniczych oraz wytwarzania ekologicznej podpałki K-LUMET. Z oferty szkoły korzysta 25 uczniów ze sprzężonymi niepełnosprawnościami.

    Osoby z niepełnosprawnością intelektualną, w tym także z podwójną diagnozą (współistniejącą chorobą psychiczną) i sprzężonymi niepełnosprawnościami dla zaspokojenia swoich życiowych potrzeb wymagają kompleksowego wsparcia oraz prowadzenia codziennej aktywności na miarę indywidualnych możliwości. Odpowiedni plan dnia uwzględniający różnorodność form spędzania czasu oferują im Środowiskowy Dom Samopomocy dla 47 osób powyżej 18 roku życia oraz Dzienny Dom Pomocy dla 9 osób z wieloraką niepełnosprawnością.

    Sektor pracy:

    Osoby z niepełnosprawnością intelektualną, które zakończyły realizację obowiązku szkolnego, a chcą przygotować się do aktywności zawodowej i być bardziej niezależne w życiu, mogą skorzystać z oferty Warsztatu Terapii Zajęciowej. Poprzez udział w zajęciach w różnorodnych pracowniach, próbkach pracy, stażach i praktykach rozwijają niezbędne kompetencje. Warsztat obejmuje kompleksową rehabilitacją społeczną i zawodową 50 osób z niepełnosprawnością i wspiera je w podjęciu zatrudnienia.

    Dorosłe osoby z niepełnosprawnościami mogą korzystać z rehabilitacji zawodowej i społecznej podejmując pracę w Zakładzie Aktywności Zawodowej. Koło prowadzi 2 takie zakłady - w Jarosławiu i w Oleszycach. Zatrudnia w nich 220 osób, które wykonują usługi z zakresu gastronomii, cateringu, ogrodnictwa, profesjonalnego niszczenia dokumentów, krawiectwa, produkcji ekologicznych toreb na zakupy, produkcji ekologicznych podpałek do pieca, grilla i kominka K-LUMET.  Zakład w Jarosławiu prowadzi 4 placówki gastronomiczne: Kuchnia za Parkiem, Lunch Bar Europejskie Klimaty, Ciastkarnia Manufaktura Smaku a także zlokalizowaną na jarosławskiej starówce kawiarenkę i sklep z rękodziełem Galerię Przedmiotu.

    Stowarzyszenie we współpracy z Powiatem Jarosławskim założyło także Spółdzielnię Socjalną „Ogród Dokumentów”. Oferuje ona usługi ogrodnicze i porządkowe, prowadzi ekologiczną myjnię samochodową, zatrudniając 10 osób niepełnosprawnych. Koło powołało także do życia przedsiębiorstwo społeczne OMNES, które świadczy usługi transportowe, rehabilitacyjne i prowadzi kawiarnię mobilną Cafe Mobil Galeria Przedmiotu. OMNES zatrudnia 5 osób niepełnosprawnych.

    Aby ułatwić osobom z niepełnosprawnością intelektualną wejście na otwarty rynek pracy Stowarzyszenie uruchomiło wyspecjalizowaną agencję z zakresu zatrudnienia wspomaganego – Centrum Doradztwa Zawodowego i Wspierania Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie. Dzięki tej formie już ponad 50 osób z niepełnosprawnością intelektualną pozyskało i utrzymuje pracę na otwartym rynku. Aktualnie beneficjentami Centrum jest kolejnych 60 dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną.

    Sektor mieszkalnictwa i indywidualnych form wspierania w niezależności:

    Osoby z niepełnosprawnością chcą tak jak ich rówieśnicy, prowadzić maksymalnie niezależne życie. Mogą one przy niezbędnym, czasem niewielkim tylko wsparciu żyć zgodnie ze swoimi pragnieniami i potrzebami. Doświadczanie samodzielności i naukę codziennych czynności oraz budowania relacji z innymi ludźmi umożliwia im realizowany przez Koło program treningu samodzielności, z którego korzysta 44 osoby z niepełnosprawnością intelektualną w dwóch mieszkaniach treningowych.

    Koło PSONI w Jarosławiu prowadzi również pierwsze w regionie Mieszkanie Chronione, w którym zamieszkuje 9 osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz Mieszkanie Wspierane dla 8 osób ze znaczną, wieloraką niepełnosprawnością. Obydwie formy stanowią alternatywę dla wieloosobowych domów pomocy społecznej i zapewniają osobom z niepełnosprawnością intelektualną rodzinną, opartą na wzajemnych relacjach atmosferę. Mieszkańców w codziennych czynnościach wspierają zespoły asystentów.

    Indywidualna asystencja to idea pozwalająca osobom z niepełnosprawnością intelektualną w pełni włączać się w nurt życia społecznego. Z projektu realizowanego przez przedsiębiorstwo społeczne OMNES i Spółdzielnię Socjalną „Ogród Dokumentów” korzysta 60 osób ze znaczną niepełnosprawnością intelektualną. Każda osoba otrzymuje wsparcie indywidualnego asystenta, który spędza z nią średnio 30 godzin w miesiącu. Asysta jest zawsze realizowana w miejscu zamieszkania danej osoby, w godzinach popołudniowych i w weekendy, zgodnie z jej indywidualnymi potrzebami. Rolą asystenta jest włączanie osoby z niepełnosprawnością intelektualną w życie lokalnej społeczności i jej najbliższego otoczenia.

    PSONI Koło w Jarosławiu:

    • promuje i wspiera ruch self adwokatów – umożliwiający osobom z niepełnosprawnością intelektualną występowanie w swoich własnych sprawach;
    • umożliwia osobom z niepełnosprawnością intelektualną realizowanie indywidualnych pasji, zainteresowań i rozwijanie talentów poprzez udział w zespołach aktywności artystycznej czy też sportowej w ramach sekcji Olimpiad Specjalnych Pro Sport;
    • organizuje warsztaty i szkolenia dla rodziców i profesjonalistów, seminaria i konferencje tematyczne;
    • wydaje biuletyn „Razem”, który zawiera informacje dotyczące bieżącej działalności Stowarzyszenia;
    • organizuje turnusy rehabilitacyjne i inne formy rekreacji;
    • prowadzi stronę internetową www.psoni-jaroslaw.org.pl oraz profil na Facebooku www.facebook.com/psoni.jaroslaw/ . Każda z prowadzonych placówek i form posiada swój fanpage na Facebooku.

     

    Placówki opiekuńcze. Projekt zmian prawa zarekomendowany rządowi

    Data: 2018-12-27
    • Rządowy projekt mający na celu ograniczenie nieprawidłowości w  placówkach opiekuńczych został już zarekomendowany do przyjęcia przez Radę Ministrów
    • Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało o tym RPO, który upomina się o bezpieczeństwo osób przewlekle chorych, starszych lub z niepełnosprawnościami
    • Mimo kontroli i kar finansowych nie maleje bowiem liczba takich placówek działających niezgodnie z prawem, gdzie może dochodzić (i dochodzi) do nadużyć

    Przypadki nieludzkiego traktowania pensjonariuszy oraz zagrożenia ich życia i zdrowia w prywatnych obiektach całodobowej opieki są znane z mediów. Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna wskazuje, co zmienić w przepisach i organizacji pracy, by uchronić ludzi przed takim losem.

    Wcześniejsze działania RPO

    Do nadużyć, które ujawniali dziennikarze, dochodziło zarówno w placówkach prowadzonych bez odpowiednich zezwoleń (Zgierz, Wolica), jak też w mających  je (Trzcianka). W październiku 2016 r. Rzecznik wystąpił do Prezesa Rady Ministrów o stworzenie systemu, który umożliwiłby zespołowi inspektorów wojewody kontrolę wszystkich takich prywatnych obiektów, niezależnie od ich nazwy i deklarowanego przeznaczenia.

    W odpowiedzi z grudnia 2016 r. minister Elżbieta Rafalska potwierdziła, że problem nieprawidłowości i naruszania praw osób przebywających w niektórych placówkach jest poważny i wymaga zmian legislacyjnych. Ministerstwo podjęło prace w celu zidentyfikowania najczęstszych uchybień i zmiany przepisów.

    Zapowiedzi znalazły  wyraz w projekcie ustawy z dnia 14 listopada 2017 r. o zmianie ustawy o  pomocy społecznej oraz ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Ma on na celu m.in. ograniczenie skali nieprawidłowości, a tym samym zwiększenie poczucia bezpieczeństwa osób przebywających w takich placówkach. Skuteczniejsze mają też być sankcje nakładane na podmioty prowadzące placówki bez zezwolenia.

    Rzecznik pozytywnie ocenia projekt nowelizacji, zmierzającej m.in. do zaostrzenia odpowiedzialności takich podmiotów. Gwarantuje on możliwość - w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia osób przebywających w placówce - jednoczesnego cofnięcia przez wojewodę zezwolenia na prowadzenie placówki oraz nakazania wstrzymania jej prowadzenia - z rygorem natychmiastowej wykonalności. Propozycje uwzględniają także postulat Rzecznika dotyczący zasad opuszczania terenu placówki przez mieszkańców domów pomocy społecznej, analogicznie jak w placówkach zapewniających całodobową opiekę. Dobrym rozwiązaniem jest także zaostrzenie odpowiedzialności podmiotu prowadzącego bez zezwolenia więcej niż jedną placówkę.

    Projekt wysłano do konsultacji w listopadzie 2017 r., ale wciąż nie trafił pod obrady rządu. Tymczasem z  informacji MSWiA wynika, że mimo kontroli i sankcji pieniężnych liczba nielegalnych placówek nie maleje. Przemawia to dodatkowo za potrzebą  uznania działań prawodawczych za priorytetowe. 

    Ponieważ sytuacja mieszkańców domów opieki wymaga pilnej interwencji, Rzecznik zdecydował, że Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur, czyli zespół ekspertów działających w ramach Biura RPO, których zadaniem jest nie tyle reagowanie na skargi, ale ich uprzedzanie i zapobieganie (prewencja) okrutnego i poniżającego traktowania oraz tortur w miejscach, których ludzie nie mogą sami opuścić (więzienia, szpitale psychiatryczne, państwowe DPS), obejmie wsparciem także prywatne placówki opiekuńcze. Trzeba jednak pamiętać, że zespół KMPT jest mały, stale niedofinansowany, a placówek podlegających kontroli – 3 tysiące.

    5 grudnia 2018 r. Rzecznik poprosił MRPiPS o informację o stanie prac nad projektem ustaw o zmianie ustawy o pomocy społecznej oraz o ochronie zdrowia psychicznego.

    Resort: projekt jest gotowy 

    W odpowiedzi RPO z 14 grudnia 2018 r. wiceminister Elżbieta Bojanowska napisała, że projekt ten podlegał konsultacjom publicznym i uzgodnieniom międzyresortowym. 31 lipca 2018 r. został on pozytywnie zaopiniowany przez Komitet Społeczny Rady Ministrów - z zaleceniem zmian w projektowanej procedurze ograniczania możliwości swobodnego opuszczania domu pomocy społecznej oraz placówki zapewniającej całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku.

    4 października 2018 r. projekt został rozpatrzony przez Stały Komitet Rady Ministrów, który wydał zalecenia i polecił skierowanie projektu ponownie do potwierdzenia. 13 grudnia 2018 r. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął i rekomendował projekt Radzie Ministrów. - Po przyjęciu projektu przez Radę Ministrów zostanie on skierowany do dalszych prac legislacyjnych w Sejmie – podkreśliła Elżbieta Bojanowska.

    Jak dodała, ustawa wejdzie w życie w 30 dni od dnia ogłoszenia. Tylko przepisy dotyczące placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku -  z uwagi na fakt, że odnoszą się m.in. do podmiotów prowadzących działalność gospodarczą - oraz przepis dotyczący obowiązku prowadzenia przez ministra właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego wykazu nałożonych kar pieniężnych - wejdą w życie 1 czerwca 2019 r.

    III.7065.64.2016

    Nielegalne placówki opiekuńcze wciąż działają. RPO pyta o projekt nowelizacji

    Data: 2018-12-20
    • Jak państwo dba o bezpieczeństwo osób przewlekle chorych, starszych lub z niepełnosprawnościami w placówkach opiekuńczych?
    • Mimo kontroli i kar finansowych nie maleje liczba takich placówek działających niezgodnie z prawem, gdzie może dochodzić (i dochodzi) do nadużyć
    • Wiadomo, że trzeba zmienić przepisy, by przedstawiciele państwa mogli skuteczniej dbać o prawa mieszkańców takich placówek.
    • Tymczasem pod obrady rządu wciąż nie trafił rządowy projekt nowelizacji,  który ma na celu m.in. ograniczenie nieprawidłowości

    Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o informację o stanie prac nad projektem ustaw o zmianie ustawy o pomocy społecznej oraz o ochronie zdrowia psychicznego.

    Przypadki nieludzkiego traktowania pensjonariuszy oraz zagrożenia ich życia i zdrowia w prywatnych obiektach całodobowej opieki są znane z mediów i Rzecznik od dawna wskazuje, co zmienić w przepisach i organizacji pracy, by uchronić ludzi przed takim losem.

    Do nadużyć, które ujawniali dziennikarze, dochodziło zarówno w placówkach prowadzonych bez odpowiedniego zezwolenia (Zgierz, Wolica), jak też w mających  je (Trzcianka). W październiku 2016 r. Rzecznik wystąpił do Prezesa Rady Ministrów o stworzenie systemu, który umożliwi zespołowi inspektorów wojewody kontrolę wszystkich takich prywatnych obiektów, niezależnie od ich nazwy i deklarowanego przeznaczenia.

    W odpowiedzi z grudnia 2016 r. minister Elżbieta Rafalska potwierdziła, że problem nieprawidłowości i naruszania praw osób przebywających w niektórych placówkach jest poważny i wymaga zmian legislacyjnych. Ministerstwo podjęło prace w celu zidentyfikowania najczęstszych uchybień i zmiany czy doprecyzowania przepisów.

    Zapowiedzi znalazły  wyraz w projekcie ustawy z dnia 14 listopada 2017 r. o zmianie ustawy o  pomocy społecznej oraz ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Ma on na celu m.in. ograniczenie skali nieprawidłowości, a tym samym zwiększenie poczucia bezpieczeństwa osób starszych i  niepełnosprawnych przebywających w takich placówkach oraz poprawę skuteczności sankcji nakładanych na podmioty prowadzące placówki bez zezwolenia.

    Rzecznik pozytywnie ocenia projekt nowelizacji, zmierzającej m.in. do zaostrzenia odpowiedzialności podmiotu prowadzącego takie placówki bez zezwoleni. Gwarantuje możliwość - w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia osób przebywających w placówce - jednoczesnego cofnięcia przez wojewodę zezwolenia na prowadzenie placówki oraz nakazania wstrzymania prowadzenia tej placówki, z  rygorem natychmiastowej wykonalności. Proponowane zmiany uwzględniają także postulat Rzecznika dotyczący zasad opuszczania terenu placówki przez mieszkańców domów pomocy społecznej, analogicznie jak w placówkach zapewniających całodobową opiekę. Dobrym rozwiązaniem jest także zaostrzenie odpowiedzialności podmiotu prowadzącego bez zezwolenia więcej niż jedną placówkę.

    Choć projekt wysłano do konsultacji w listopadzie 2017 r., to wciąż nie trafił pod obrady rządu. Tymczasem z  informacji MSWiA na temat nieprawidłowości w  zakresie prowadzenia i działalności tych placówek, zaprezentowanym na posiedzeniu Komisji Polityki Senioralnej  20 listopada 2018 r., wynika, że mimo kontroli i sankcji pieniężnych liczba nielegalnych placówek nie maleje. Przemawia to dodatkowo za potrzebą  uznania za priorytetowe działań prawodawczych w tym zakresie. 

    Ponieważ sytuacja mieszkańców domów opieki wymaga pilnej interwencji, Rzecznik zdecydował, że Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur, czyli zespół ekspertów działających w ramach Biura RPO, których zadaniem jest nie tyle reagowanie na skargi, ale ich uprzedzanie i zapobieganie (prewencja) okrutnego i poniżającego traktowania oraz tortur w miejscach, których ludzie nie mogą sami opuścić (więzienia, szpitale psychiatryczne, państwowe DPS), obejmie wsparciem także prywatne placówki opiekuńcze. Trzeba jednak pamiętać, że zespół Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur jest mały, stale niedofinansowany, a placówek podlegających kontroli – 3 tysiące.

     III.7065.64.2016

     

    Sesja 41: Rekomendacje Komitetu ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami – co dalej? (BLOK B)

    Data: 2018-12-15
    • Potrzebny jest plan na poziomie centralnym dotyczący deinstytucjonalizacji
    • Konieczne jest też zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia
    • Wszyscy muszą się uczyć o specjalnych potrzebach osób z niepełnosprawnościami

    „Bez planu planujemy porażkę”

    Polska w 2012 r. ratyfikowała Konwekcję o prawach osób niepełnosprawnych. W 2014 r. rząd przestawił Komitetowi ONZ ds. Osób z Niepełnosprawnościami pierwsze sprowadzanie z wrażania Konwencji. Swoje raporty przekazały również Rzecznik Praw Obywatelskich oraz organizację pozarządowe. W bieżącym roku Komitet rozpatrzył sprawozdania i przestawił swoje rekomendacje.

    Moderatorem panelu był dr hab. Paweł Kubicki ze Szkoły Głównej Handlowej, ekspert w zakresie polityki publicznej dotyczącej niepełnosprawności. Panelistami byli: Iwona Hartwich – organizatorka protestów osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin w Sejmie 2014 i 2018 r.: Karolina Hamer – paraolimpijka: Adam Zawisny - wiceprezes Stowarzyszenia Instytut Niezależnego Życia; dr Marek Balicki - kierownik Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego; Paweł Wdówik - kierownik Biura ds. Osób Niepełnosprawnych na Uniwersytecie Warszawskim.

    Rok 2018 r. był szczególny dla przestrzegania praw osób z niepełnosprawnościami. 40-dniowy strajk w Sejmie pokazał całemu społeczeństwu, z jakimi problemami wiąże się codzienne życie osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. We wrześniu 2018 r. przyjęte zostały rekomendacje Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami – długa lista różnych kwestii do załatwienia, poprawienia oraz naprawienia. Podczas panelu odbyła się dyskusja nad tymi rekomendacjami. Paneliści przedstawili też swoje prognozy związane z ich wdrażaniem przez instytucje publiczne.

    Paweł Wdówik wskazał, że głos osób z niepełnosprawnościami zanika na rzecz głosu ekspertów i lobbystów w dziedzinie niepełnosprawności. Jego zdaniem, mówienie o osobach niepełnosprawnych, jako o jednolitej mniejszości, nie ma sensu – każda osoba z niepełnosprawnością ma inne potrzeby. Zauważył, że należy wdrożyć w życie przede wszystkim rekomendację dot. wprowadzenia jednolitej definicji „racjonalnych dostosowań” oraz rekomendację dot. obowiązku konsultowania się z osobami z niepełnosprawnościami w kwestiach ich dotyczących. Niezwykle istotna jest też w jego ocenie kwestia uniwersalnego projektowania.

    Adam Zawisny opowiedział o potrzebie deinstytucjonalizacji systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami, przede wszystkim zaś potrzebie wprowadzenia instytucji asystenta osobistego. Mieści się to w rekomendacji dot. dążenia do zapewnienia niezależnego życia osobom z niepełnosprawnościami. W Polsce panuje w tych obszarach stagnacja, mimo że inne państwa europejskie systematycznie idą w tym zakresie do przodu.

    Iwona Hartwich wskazała, że wraz z grupą rodziców osób z niepełnosprawnościami walczy o ich prawa od 10 lat. Podkreśliła kwestię systemowego wprowadzenia instytucji asystenta osoby z niepełnosprawnością i zauważała, że edukacja włączająca – mimo zapewnień polityków – wciąż kuleje. Nie ma zorganizowanej opieki wytchnieniowej dla opiekuna. Jej zdaniem, wynika to z niechęci władzy, tak obecnej, jak i poprzednich, do zajmowania się problemami osób z niepełnosprawnościami i braku woli politycznej do rozwiązywania tych problemów.

    Karolina Hammer podkreślała natomiast, jak ważnym wydarzeniem był protest w Sejmie – pokazał innym osobom z niepełnosprawnościami, że można i należy walczyć o swoje prawa. Zachęcała do codziennego obywatelskiego buntu i solidarności z osobami z niepełnosprawnością. Należy budować Polskę, w której każdy ma równe prawa. Podstawą tego musi być podmiotowość osób z niepełnosprawnością. Zwróciła też uwagę na problem przestrzegania praw reprodukcyjnych kobiet z niepełnosprawnościami.

    Dr Marek Balicki opowiedział o organizacji zmiany sytuacji osób z niepełnosprawnością psychiczną na poziomie lokalnym i przeniesieniu tego na poziom ogólnopolski. Wskazał na mankamenty w realizacji celów ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, m.in. w zakresie deinstytucjonalizacji systemu wsparcia i przeciwdziałania stygmatyzacji. Zauważył też kluczową rolę działania na poziomie lokalnym oraz włączania osób z niepełnosprawnościami w przeprowadzane zmiany.

    W dyskusji pojawiły się głosy dotyczące faktycznej realizacji edukacji włączającej, m.in. w zakresie niedawnych zmian dot. nauczania indywidualnego. Pytano o finansowanie psychiatrii oraz przełożenie tego na sytuację osób chorujących psychicznie w Polsce. Zauważono oczekiwania co do przyjęcia nowego systemu orzecznictwa o niepełnosprawności. Zastanawiano się również nad sytuacją osób z najcięższymi niepełnosprawnościami, które potrzebują stałego wsparcia innej osoby w codziennym funkcjonowaniu, dla których mieszkanie wspomagane, czy asystent nie będą wystarczającym wsparciem. Zastanawiano się także nad uniwersalnym projektowaniem przestrzeni publicznej.

    Wnioski/rekomendacje

    1. Potrzeby jest plan na poziomie centralnym dotyczący deinstytucjonalizacji i ograniczenie finansowania masowych ośrodków wsparcia na rzecz inwestowania w rozwiązania indywidualne, jak asystentura osobista.
    2. Konieczne jest też zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia. Środowisko osób z niepełnosprawnościami wskazuje od lat na potrzebę zmian w tym obszarze, podobnych do tych, jakie zostały dokonane w innych państwach. Pomimo tego do tej pory nie podjęto prac legislacyjnych w tym zakresie.
    3. Potrzebne są także programy edukacyjne uświadamiające społeczeństwo co do specjalnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Potrzeba również szkoleń dla profesjonalistów (lekarzy, prawników) o potrzebach osób z niepełnosprawnościami występujących w charakterze ich klientów oraz zwiększających świadomość problemów związanych z niepełnosprawnością.
    4. Konieczna jest także realizacja edukacji włączającej na każdym etapie edukacji.
    5. Ważne jest też wprowadzenie ogólnej definicji „racjonalnego dostosowania”, tak aby obowiązywała w różnych dziedzinach życia społecznego, nie tylko w obszarze zatrudnienia.

    Sesja 36: Osoby z niepełnosprawnościami w sądach i administracji publicznej (BLOK D)

    Data: 2018-12-15
    • Wiedza o specjalnych potrzebach osób z niepełnosprawnościami powinna być elementem przygotowania do zawodów o dużym zaufaniu społecznym 
    • Niezbędne są cykliczne szkolenia dla wszystkich osób pracujących w wymiarze sprawiedliwości
    • Konieczne jest zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia w jej obecnym kształcie
    • Należy zwrócić szczególną uwagę na eliminowanie przypadków kwestionowania wiarygodności lub zdolności spostrzegania osób z niepełnosprawnościami wyłącznie w oparciu o stereotypy.
    • Niezbędne jest również kontynuowanie działań na rzecz cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości tak, aby możliwie duża część dokumentacji w postępowaniu była dostępna w wersji elektronicznej, uwzględniającej specyficzne potrzeby osób z różnego rodzaju niepełnosprawnościami.

    Osoby z niepełnosprawnościami napotykają na bariery w różnych sferach życia społecznego. Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych stanowi, że te bariery powinny być systematycznie eliminowane na poziomie systemowym, co należy do odpowiedzialności wszystkich państw-stron tej Konwencji. Wymiar sprawiedliwości jako obszar kluczowy dla ochrony praw i wolności obywateli, powinien stanowić przedmiot priorytetowych działań państwa, jeśli chodzi o dostępność dla osób z niepełnosprawnościami.

    O problemie dostępności wymiaru sprawiedliwości dla osób z niepełnosprawnościami dyskutowali:

    • mec. Monika Orłowska - radca prawny z doświadczeniem prokuratorskim, Kancelaria Radcy Prawnego Moniki Orłowskiej w Sandomierzu;
    • dr Krzysztof Kurowski - doktor nauk prawnych, pracownik Wydziału Prawa Antydyskryminacyjnego w Zespole ds. Równego Traktowania Biura Rzecznika Praw Obywatelskich;
    • Jolanta Kramarz - prezeska i fundatorka Fundacji Vis Maior, zaangażowana w promowanie praw osób niewidomych poruszających się z psami przewodnikami oraz w rzecznictwo dostępności wyborów dla osób z niepełnosprawnościami;
    • Jarosław Jagura – aplikant adwokacki, współpracownik Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka;
    • sędzia Dariusz Mazur – karnista, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie.

    Moderatorką panelu była mec. Anna Błaszczak-Banasiak – dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Sądy oraz prokuratura powinny być dostępne dla osób z niepełnosprawnościami. Sędziowie i prokuratorzy powinni być także szczególnie uwrażliwieni na poszanowanie praw osób z niepełnosprawnościami. Tematem tym zajmowały się w Polsce różne organizacje pozarządowe. Zostały przygotowane praktyczne poradniki oraz rekomendacje. Powstaje więc pytanie, na ile zostały one faktycznie wdrożone w życie. Czy prawa osób z niepełnosprawnościami są w pełni respektowane w sądach i prokuraturze? Co należałoby jeszcze zmienić i naprawić? Jaką rolę w tym zakresie mogą odegrać stowarzyszenia sędziowskie?

    Dr Krzysztof Kurowski zauważył, że instytucja ubezwłasnowolnienia jest przez prawników traktowana jako coś normalnego i mocno zakorzenionego w polskim systemie prawnym. Należałoby ją zastąpić instytucją wspieranego podejmowania decyzji – osoba z niepełnosprawnością powinna decydować o swoich prawach w jak największym stopniu, osoba wspierająca zaś powinna jej pomagać tylko wtedy, kiedy jest to konieczne. Namiastką modelu wspieranego podejmowania decyzji mogłaby być instytucja kuratora osoby z niepełnosprawnością, o której mowa w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Komisja kodyfikacyjna wypracowała projekt zmiany instytucji ubezwłasnowolnienia w 2015 r., ale przerwano prace nad nim – wydaje się, że należałoby do niego powrócić, choć nie był doskonały. Sędziowie rozstrzygający sprawy o ubezwłasnowolnienie mogliby również zadawać Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawne, o to czy instytucja ubezwłasnowolnienia jest zgodna z przepisami Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych.

    Jarosław Jagura opowiedział o przewodniku [w wersji pdf zamieszczony obok tej relacji] dla sędziów i prokuratorów, który opracowała Helsińska Fundacja Praw Człowieka, dotyczącym równego traktowania uczestników postępowań. Nie jest to przewodnik po przepisach, ale zwrócono w nim uwagę na praktyczne aspekty funkcjonowania grup mniejszościowych w kontaktach z wymiarem sprawiedliwości. Nie chodzi o faworyzowanie osób z niepełnosprawnościami w procesie sądowym, ale zapewnienie realnej równości stron, co wymaga podejmowania aktywnych działań. Ważna jest świadomość różnorodności potrzeb osób z niepełnosprawnościami, w zależności od rodzaju niepełnosprawności. HFPC w swoim przewodniku chciała zwrócić uwagę na to, co można zrobić już, bez zmiany przepisów. Jarosław Jagura opowiedział o dobrych praktykach obsługi osób z niepełnosprawnościami w sądach, np. o oddelegowywaniu pracownika do pomocy w poruszaniu się po gmachu sądu. Zwrócił też na kwestie dostępności architektonicznej i udogodnieniach, które są łatwe do wprowadzenia dzięki powszechnie dostępnym technologiom, np. stworzenie mapy z salami rozpraw dostępnej elektronicznie.

    Jolanta Kramarz sama wiele razy stawała przed sądem, jako strona procesu i świadek. Podzieliła się swoimi doświadczeniami w kontaktach z wymiarem sprawiedliwości na różnych szczeblach: od policji i prokuratury po sądy. Zauważyła, że sędziowie i prokuratorzy, którzy są wrażliwi na potrzeby osób z niepełnosprawnościami są w mniejszości. Pełnomocnicy procesowi również mają małą świadomość co do wsparcia osób z niepełnosprawnościami w procesach sądowych. Dużą pomocą służy w takich przypadkach Rzecznik Praw Obywatelskich i organizacje pozarządowe. Palącą kwestią jest sprawa pomocy prawnej dla osób z niepełnosprawnościami. Jej zdaniem należy w praktyce wdrożyć rozwiązania (wprowadzone na podstawie tzw. dyrektywy ofiarowej) pozwalające osobie niewidomej zeznawać samej.

    Mec. Monika Orłowska przedstawiła perspektywę osoby z niepełnosprawnością jako pracownika wymiaru sprawiedliwości – w jej wypadku pełnomocnika procesowego. Opowiedziała, jakie są wymagania zawodowe dla zawodu sędziego, prokuratora i adwokata/radcy prawnego (jako pełnomocnika procesowego). Wszystkie te grupy mają wspólne zadania zawodowe, ale też wiele je różni – m.in. podstawa zatrudnienia, czy możliwość zlecania zadań innym podmiotom i zastępowania się w różnych czynnościach. Wydaje się, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną i psychiczną nie powinny wykonywać wskazanych wyżej zawodów – ale co np. z osobami chorymi na depresję? Czy im też wolno zabronić wykonywania tych zawodów? Panelistka wskazała na problem wejścia do zawodów prawniczych dla osób z niepełnosprawnościami, który wiąże się także z instytucją stanu spoczynku.

    Sędzia Dariusz Mazur wskazywał, że prawie nigdy nie spotkał się z osobą z niepełnosprawnością na sali sądowej. Wydaje się więc, że organy ścigania lekceważą osoby z niepełnosprawnością jako potencjalnych świadków. Jednak niedługo będzie orzekał w sprawie, w której jest ok. 300 świadków z niepełnosprawnościami. Podkreślił, że w Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych jest wyrażony obowiązek państwa szkolenia kadr wymiaru sprawiedliwości w obsłudze osób z niepełnosprawnościami. Zauważył jednak, że w ciągu jego 20-letniej kariery sędziego nigdy nie zaproponowano mu szkolenia z obsługi osób z niepełnosprawnościami. Wskazał na postępującą cyfryzację wymiaru sprawiedliwości, co może znacznie ułatwić dostęp osób z niepełnosprawnościami do sądu. Organy wymiaru sprawiedliwości nie mają obowiązku prowadzenia korespondencji w języku Braille’a, ani w innych językach alternatywnych.. Wskazał na różne dobre praktyki, np. częstsze zarządzanie przerw w rozprawie, informowanie z wyprzedzeniem o zmianach miejsc posiedzeń i rozpraw.

    Dyskusja i wnioski

    W dyskusji pojawiły się pytania o przyczyny tak słabej świadomości pracowników wymiaru sprawiedliwości dla osób z niepełnosprawnościami – wydaje się, że wynikają przede wszystkim z braku wiedzy. Pojawił się też postulat wprowadzenia do programu studiów wyższych przygotowujących do zawodów o dużym zaufaniu społecznym szkoleń dotyczących specjalnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

    W ocenie uczestników panelu konieczne jest zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia w jej obecnym kształcie i wprowadzenie różnorodnych form wsparcia opartych na modelu wspieranego podejmowania decyzji.

    Uczestnicy panelu zgodzili się też, że niezbędne jest organizowanie cyklicznych szkoleń dla wszystkich osób pracujących w wymiarze sprawiedliwości, bez względu na stanowisko i pełnioną funkcję, w zakresie specyfiki różnych rodzajów niepełnosprawności, a także szczególnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

    W praktyce sprawowania wymiaru sprawiedliwości należy zwrócić szczególną uwagę na eliminowanie przypadków kwestionowania wiarygodności lub zdolności spostrzegania osób z niepełnosprawnościami wyłącznie w oparciu o stereotypy.

    Niezbędne jest również kontynuowanie działań na rzecz cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości tak, aby możliwie duża część dokumentacji w postępowaniu była dostępna w wersji elektronicznej, uwzględniającej specyficzne potrzeby osób z różnego rodzaju niepełnosprawnościami.

    Sąd nie dostrzegł wyroku TK. Po kasacji Rzecznika SN uniewinnił kierowcę z niepełnosprawnością

    Data: 2018-12-13
    • Kierowca z niepełnosprawnością wjechał w ulicę, na której zakaz ruchu dotyczył także osób niepełnosprawnych
    • Sąd uznał go za winnego wykroczenia i ukarał grzywną. Wyrok podtrzymał sąd II instancji  
    • W chwili orzeczenia II instancji obowiązywał już wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który uchylił możliwość pozbawiania osób niepełnosprawnych prawa niestosowania się do znaków zakazu ruchu
    • Dlatego RPO wniósł kasację, którą Sąd Najwyższy uwzględnił, uniewinniając ukaranego

    W czerwcu 2014 r. pan Jarosław wjechał w uliczkę mimo znaku zakazu ruchu w obu kierunkach, opatrzonego tabliczką „Dotyczy osób niepełnosprawnych". Straż Miejska wystąpiła do sądu o ukaranie go za wykroczenie z art. 92 § 1 Kodeksu wykroczeń. Przewiduje on karę grzywny albo nagany za niestosowanie się do znaku drogowego.

    2 tys. zł grzywny dla kierowcy z niepełnosprawnością

    W sądzie pan Jarosław argumentował, że jest osobą z niepełnosprawnością i ma ograniczoną sprawność ruchową oraz kartę parkingową osoby z niepełnosprawnością. Dlatego, w myśl art. 8 ust. 1 i 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, może nie stosować się do znaku drogowego, a tabliczka: „Dotyczy osób niepełnosprawnych” tego prawa go nie pozbawiała (Minister Infrastruktury w załączniku do swego rozporządzenia z 3 lipca 2003 r. zapisał, że w określonych sytuacjach możliwe jest ograniczenie uprawnienia osób niepełnosprawnych niestosowania się do znaku, poprzez umieszczenie tablic: "Dotyczy także niepełnosprawnych").

    Sąd rejonowy nie uznał tych argumentów i w 2015 r. ukarał pana Jarosława  grzywną w wysokości 2 tys. zł; obarczył go też 300 zł kosztów postępowania.

    Pan Jarosław odwołał się. Karę uznał za nadmiernie represyjną. Wskazał, że tabliczka „Nie dotyczy  osób niepełnosprawnych” jest niezgodna z załącznikiem rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 2003 r. - co stwierdził 4 listopada 2014 r.  Trybunał Konstytucyjny.

    W styczniu 2016 r. sąd okręgowy obniżył grzywnę do 500 zł i zwolnił pana Jarosława od kosztów, ale utrzymał wyrok co do istoty.

    RPO: rażące naruszenie prawa

    Kasację na korzyść pana Jarosława złożył Rzecznik Praw Obywatelskich. Zarzucił wyrokowi rażące naruszenie prawa, polegające na uznaniu obwinionego za winnego, mimo że nie wyczerpał on znamion wykroczenia. Na etapie postępowania odwoławczego nastąpiła bowiem zmiana przepisów w związku z utratą mocy - w wyniku orzeczenia TK - przepisu zezwalającego uprawnionym organom na wyłączenie prawa osób niepełnosprawnych do niestosowania się do znaku zakazu ruchu poprzez umieszczenie tabliczki: „Dotyczy także niepełnosprawnych”.

    Wniosek w tej sprawie do TK wniosła Irena Lipowicz, ówczesna rzeczniczka praw obywatelskich. Trybunał podzielił jej zastrzeżenia, uznając zaskarżony przepis za sprzeczny z Konstytucją i Prawem o ruchu drogowym. TK wskazał, że materia, do jakiej powinno się odnosić rozporządzenie, powinna dotyczyć - w zakresie znaków drogowych - wyłącznie ich warunków technicznych oraz umieszczania ich na drogach. Nie powinna zaś obejmować uprawnień określonej kategorii uczestników ruchu drogowego do tego, aby stosować się, bądź nie, do tych znaków. TK uznał, że zaskarżony przepis straci moc obowiązującą 30 czerwca 2015 r.

    W kasacji RPO podkreślił, że sąd odwoławczy, w ślad za sądem I instancji, uznał, że pan Jarosław popełnił zarzucane mu wykroczenie. - Tym samym sąd II instancji uznał, iż wskazane orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego nie ma zastosowania do obwinionego – napisał Rzecznik.

    Tymczasem po utracie mocy zaskarżonego przepisu, zachowanie pana Jarosława nie było już czynem zabronionym. Skoro zakaz de facto go nie obowiązywał, to mógł wjechać w ulicę nie łamiąc przy tym przepisów. Dlatego Rzecznik wniósł o uchylenie obu wyroków i uniewinnienie.

    Sąd Najwyższy na rozprawie 13 grudnia 2018 r. uniewinnił pana Jarosława, a kosztami procesu obciążył Skarb Państwa (sygn. akt IV KK 283/18). - Skoro w dacie orzekania przez sąd okręgowy nastąpiła zmiana stanu prawnego, to obwiniony swoim zachowaniem nie wyczerpał znamion wykroczenia z art. 92 § 1 k.w., a ten sąd powinien był zmienić zaskarżony wyrok i uniewinnić obwinionego. Z rażącą obrazą wskazanego w zarzucie kasacji przepisu prawa materialnego, tj. art. 92 § 1 k.w., Sąd Okręgowy tego jednak nie uczynił – orzekł SN.

    II.510.46.2017

    Skuteczna interwencja – prawo do świadczeń rodzinnych i świadczenia pielęgnacyjnego także w okresie oczekiwania przez obywatela Ukrainy na wydanie karty pobytu

    Data: 2018-12-07

    Do RPO zwrócił się obywatel Ukrainy mieszkający od 2011 r. w Polsce wraz z 4-letnim dzieckiem z niepełnosprawnością. Od 2015 r. pobierał świadczenie pielęgnacyjne ze względu na konieczność opieki nad dzieckiem.

    13 maja br. skarżącemu skończyła się ważność karty pobytu czasowego i na wydanie kolejnej ciągle czeka. Wprawdzie w paszporcie posiada pieczątkę o złożeniu wniosku, która daje prawo pobytu w Polsce i prawo do pracy, ale w ocenie organu pomocy społecznej nie jest to wystarczające do wypłaty świadczeń. Z powodu braku aktualnej karty pobytu skarżący nie otrzymuje świadczeń rodzinnych, zasiłku pielęgnacyjnego i świadczenia pielęgnacyjnego.

    W odpowiedzi na interwencję RPO Wojewoda Mazowiecki uznał, że skarżący, dysponując stosownym stemplem w paszporcie, spełniał warunki ustawowe do uzyskania świadczeń. Zdaniem Wojewody uprawnienie to potwierdza umieszczona w paszporcie informacja, że wniosek o udzielenie cudzoziemcowi zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego Unii Europejskiej został złożony do Wojewody Mazowieckiego 19 marca, a jednocześnie wnioskodawca w momencie składania tego wniosku był uprawniony do wykonywania pracy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, ponieważ posiadał ważne zezwolenie na pobyt czasowy z adnotacją „dostęp do rynku pracy”. Postępowanie wszczęte 12 czerwca o ustalenie prawa skarżącego do świadczenia pielęgnacyjnego należało zatem bez zbędnej zwłoki zakończyć, wznawiając od czerwca br. wypłatę zasiłku pielęgnacyjnego i zasiłku rodzinnego wraz dodatkami. Stosowne uwagi co do sposobu prowadzenia postępowania w tych sprawach Wojewoda skierował do właściwego organu.

    III.7064.206.2018

    Kolejny korzystny wyrok WSA dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Sąd uznaje argumenty RPO

    Data: 2018-12-06
    • Opiekunka osoby z niepełnosprawnością ma prawo do zamiany specjalnego zasiłku opiekuńczego (620 zł) na świadczenie pielęgnacyjne dla opiekuna osoby, której niepełnosprawność powstała po 18. lub 25. roku życia (1477 zł).
    • Warunkiem jest rezygnacja z zasiłku na rzecz świadczenia
    • Tak wynika z wyroku WSA w Poznaniu w sprawie, do której przystąpił RPO
    • Jest to kolejna sprawa dotycząca świadczeń opiekuńczych, w której RPO wspiera rodziny osób z niepełnosprawnościami

    Pani Z, która opiekuje się matką, pobiera specjalny zasiłek opiekuńczy. Chciała jednak uzyskać bardziej korzystne świadczenie – świadczenie pielęgnacyjne. Gminny Ośrodek Opieki Społecznej doszedł jednak do wniosku, że nie ma do niego prawa, bo niepełnosprawność matki została stwierdzona, gdy była ona osobą dorosłą (po skończeniu 60 lat). W 2014 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dzielenie osób z niepełnosprawnościami na takie, których niepełnosprawność potwierdzona została w dzieciństwie (wtedy świadczenie opiekunowi przysługuje) i takich, których niepełnosprawność powstała w dorosłości, jest niekonstytucyjne. Jednak dla gminy to było za mało – bo przepisy różnicujące poziom wsparcia dla opiekuna nie zostały zmienione.

    Pani Z. odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. SKO co prawda przyznało jej rację, że dzielenie opiekunów na lepszych i gorszych w zależności od tego, kiedy powstała niepełnosprawność podopiecznego, jest niekonstytucyjne. Ale wskazało na inny powód tego, że pani Z. wyższa pomoc się nie należy: pobierała już zasiłek, więc nie przysługuje jej świadczenie.

    Sprawa trafiła do sądu administracyjnego i przystąpił do niej RPO powtarzając swój argument: fakt, że ktoś pobiera specjalny zasiłek opiekuńczy nie wyklucza go z prawa do uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego. Musi tylko dokonać wyboru.

    WSA w Poznaniu w wyroku z dnia 5 grudnia 2018 r. (sygn. akt IV SA/Po 712/18) podzielił ten pogląd i przyznał rację Pani Z.

    Sprawa Pani Z.

    Problem z zasiłkami i świadczeniami dla opiekunów polega na tym, że jeszcze kilka lat temu były na podobnej wysokości. W uproszczeniu: zasiłki były dla opiekunów osób dorosłych, a świadczenia – dla opiekunów dzieci. Ale po proteście opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami w 2014 r. rząd podniósł wysokość świadczenia pielęgnacyjnego. W efekcie opiekun dziecka dostawał pomoc prawie trzykrotnie wyższą niż opiekun osoby, której niepełnosprawność stwierdzono w wieku dorosłym.

    Uzależnienie wysokości wsparcia dla opiekuna od tego, w jakim momencie życia podopiecznego stwierdzono jego niepełnosprawność, Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości (art. 32 Konstytucji) w wyroku z 21 października 2014 r. (sygn. akt K 38/13).

    Od momentu tego orzeczenia TK, choć przepisów ustawy nadal nie zmieniono, sądy administracyjne coraz częściej orzekają na korzyść opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami, które do tej pory nie miały prawa do świadczenia.

    Kolejnym problemem do rozstrzygnięcia okazało się jednak to, czy otrzymywanie zasiłku nie pozbawia przypadkiem opiekuna prawa do ubiegania się o świadczenie

    Argumenty RPO

    Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 38/13 pobieranie zasiłku dla opiekunów osób dorosłych nie stoi na przeszkodzie do ubiegania się ponownie o korzystniejsze świadczenie pielęgnacyjne pod warunkiem oświadczenia o rezygnacji z zasiłku. Dochodzi wówczas do zbiegu uprawnień do tych dwóch świadczeń  i w tej sytuacji opiekun ma prawo wyboru świadczenia korzystniejszego. W sytuacji rezygnacji z zasiłku dla opiekuna możliwe jest zatem skuteczne ubieganie się o świadczenie pielęgnacyjne przez opiekuna osoby, której  niepełnosprawność powstała po 18. lub 25. roku życia.

    III.7064.8.2016

    O self-adwokaturze, czyli występowaniu we własnym imieniu przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną

    Data: 2018-12-03
    • Zbyt wielu z nas nadal postrzega osoby z niepełnosprawnością intelektualną jak dzieci i nie pozwala im na swobodę w podejmowaniu decyzji, popełniania błędów i uczenia się sprawowania większej kontroli nad własnym życiem
    • Z okazji Międzynarodowego Dnia Osób Niepełnosprawnych zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich dr Sylwia Spurek spotkała się z self-adwokatami z kół Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Jarosławiu, Ostródzie i Warszawie.

    Self-adwokaci przedstawili swoją działalność oraz najważniejsze problemy w prawie ich dotyczące m. in konieczność zastąpienia  instytucji ubezwłasnowolnienie systemem wspieranego podejmowania decyzji. 

    Self-adwokatura to występowanie we własnym imieniu przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną – stają się oni rzecznikami własnych spraw. Większość osób z niepełnosprawnością intelektualną nie jest słuchanych, sprawują oni niewielką kontrolę nad własnym życiem, nie są traktowani z szacunkiem. Często wynika to z niedoceniania ich umiejętności.

    Wielu członków rodzin i profesjonalistów nadal postrzega osoby z niepełnosprawnością intelektualną jak dzieci i nie pozwala im na swobodę w podejmowaniu decyzji, popełniania błędów i uczenia się sprawowania większej kontroli nad własnym życiem.

    Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami: co mamy w Polsce do zrobienia?

    Data: 2018-12-03
    • 3 grudnia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Osób  z Niepełnosprawnościami, ustanowiony w celu zwrócenia uwagi na problemy tej grupy społecznej
    • W wystąpieniu do Pełnomocnika Rządu do spraw Osób Niepełnosprawnych RPO przypomina najważniejsze zadania, które stoją przed Polską w tej sprawie

    Celebrując Międzynarodowy Dzień Osób z Niepełnosprawnościami, nie sposób nie wspomnieć o długiej liście zadań sformułowanej jesienią 2018 r. przez Komitet ONZ w rekomendacjach dla Polski – przypomina Rzecznik Praw Obywatelskich, pełniący również funkcję organu monitorującego realizację postanowień Konwencji o prawach osób  z niepełnosprawnościami

    Strategia na rzecz wdrożenia Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami

    Do najważniejszych zastrzeżeń Komitetu do sposobu, w jaki Polska wdraża Konwencję ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami należy brak kompleksowej strategii  i planu działania.

    Rzecznik Praw Obywatelskich z zainteresowaniem obserwuje prace nad projektem polskiej Strategii na rzecz Osób Niepełnosprawnych. Dokument ten ma szansę istotnie przyczynić się do szerszego wdrażania w Polsce standardów wynikających z Konwencji. Pewne zaniepokojenie musi budzić tryb pracy nad tym projektem. Z sygnałów trafiających do mojego Biura wynika, że zarówno wstępne założenia Strategii, jak i konkretne jej postanowienia, w tym cele, zadania i mierniki ich realizacji nie zostały poddane odpowiednim konsultacjom społecznym.

    Dlatego RPO zwraca się do Pełnomocnika Rządu do spraw Osób Niepełnosprawnych Krzysztofa Michałkiewicza o wskazanie, jakie działania podjęto w celu włączenia osób z niepełnosprawnościami i reprezentujących je organizacji w proces opracowywania Strategii, ile podmiotów wzięło udział  w konsultacjach i jak konsultacje te przebiegały, jakie działania podjęto w celu zapewnienia dostępności procesu konsultacji w tym dla osób głuchych, niewidomych i osób  z niepełnosprawnością intelektualną.

    Orzecznictwo o niepełnosprawności i stosowana terminologia

    Drugą istotną kwestią poruszoną w rekomendacjach Komitetu jest polski system orzekania o niepełnosprawności.

    Komitet zwrócił uwagę na wielość mechanizmów oceny niepełnosprawności, w tym odrębne mechanizmy dla dzieci w wieku do 16 lat, a także wielość definicji niepełnosprawności oraz posługiwanie się stygmatyzującą terminologią i niejasnymi pojęciami, takimi jak „upośledzenie umysłowe", „niezdolność do pracy", „niezdolność do pełnienia ról społecznych" lub „niesamodzielność”.

    RPO wie, że prace nad reformą systemu orzekania o niepełnosprawności  w Polsce są zaawansowane, bowiem prowadził intensywny dialog z Przewodniczącą Międzyresortowego Zespołu do spraw Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności przedstawiając jej zastrzeżenia i wątpliwości co do projektowanych zmian. Teraz RPO prosi o informacje, czy w pracach Zespołu zostaną uwzględnione rekomendacje Komitetu i czy dotychczasowe rezultaty tych prac zostaną poddane ponownej analizie pod kątem zgodności z celami Konwencji.

    Krajowy mechanizm monitorujący realizację postanowień Konwencji

    Komitet zauważył również niską efektywność krajowego mechanizmu monitorowania realizacji postanowień Konwencji. Urząd Pełnomocnika Rządu do spraw Osób Niepełnosprawnych – wskazany jako koordynator polityki rządu wobec osób z niepełnosprawnościami -  koncentruje się na kwestiach ochrony socjalnej. Nie ma instytucji zajmującej się koordynowania tej polityki we wszystkich sektorach.

    Komitet podkreślił także potrzebę wzmocnienia zdolności Rzecznika Praw Obywatelskich jako niezależnego organu do spraw promowania i monitorowania wdrażania postanowień Konwencji, m.in. poprzez przydzielanie mu wystarczających zasobów  i środków finansowych, aby mógł skutecznie i niezależnie sprawować swój mandat.

    Wreszcie, Komitet kluczową rolę przyznał konsultacjom oraz włączaniu organizacji reprezentujących osoby z niepełnosprawnościami w proces monitorowania wdrażania postanowień Konwencji. Komitet podkreśla potrzebę zapewnienia aktywnego  i pełnowymiarowego zaangażowania oraz szerokich konsultacji z różnymi organizacjami osób niepełnosprawnych, w tym między innymi z kobietami, dziećmi, uchodźcami  i osobami ubiegającymi się o azyl, osobami nieheteroseksualnymi, osobami  z niepełnosprawnością psychologiczną oraz intelektualną, osobami żyjącymi na obszarach wiejskich i osobami wymagającymi wysokiego poziomu wsparcia, w projektowaniu nowych przepisów i strategii w celu zapewnienia, że prawodawstwo jest zgodne  z Konwencją.

    XI.516.1.2018

    Jak dojechać do miasta? O wykluczeniu transportowym na spotkaniu regionalnym w Lublińcu

    Data: 2018-11-27
    • Kilkanaście osób przyszło na spotkanie z RPO Adamem Bodnarem w Lublińcu.
    • Najciekawsze problemy? Wykluczenie komunikacyjne i opłaty pobierane przez jedną z przychodni za wystawianie zwolnień do szkoły

    Spotkanie było ostatnim z cyklu pięciu spotkań regionalnych  w województwie śląskim zorganizowanych 26 i 27 listopada. Ich celem było zbieranie tematów, którymi Rzecznik Praw Obywatelskich może się zająć, a przy okazji – pokazywanie, co RPO może zrobić, jakie ma kompetencje i możliwości.

    Transport publiczny, wykluczenie transportowe

    Po likwidacji PKS wsie łączy z Lublińcem tylko autobus szkolny. Ludzie zdani są tylko na prywatne samochody. Są osoby, które nie mogą jak dostać się do lekarza, do urzędów. A poza tym zwiększa to problem smogu.

    Samo miasto Lubliniec nie rozwiąże tego problemu, potrzebne jest wsparcie ościennych gmin

    RPO: Nikt się na to nie skarży, to nawet nie jest temat luźno kojarzony z prawami człowieka. A jeżdżąc po kraju widzimy, jak w całym kraju rośnie problem wykluczenia transportowego. Jak nierówny jest przez to dostęp do edukacji, służby zdrowia, urzędów.

    Rzecznik mówi o tym głośno. Musimy doprowadzić najpierw do tego, że temat ten stanie się przedmiotem debaty publicznej. Wtedy większe będzie prawdopodobieństwo, że rząd się tym zajmie

    Emerytury artystów

    Artyści zarabiają w taki sposób, że nie są objęci systemem emerytalnym. Specyficzna jest sytuacja tancerzy, którzy nie mogą tego zawodu wykonywać w wieku średnim. 60-letni tancerz nie zatańczy w „Jeziorze Łabędzim”. Jednocześnie w okolicach 40-tki nie ma szansy na przekwalifikowanie. Nie ma rynku dla instruktorów, nie ma pracy dla dojrzałych tancerzy – tak jak może być dla śpiewaków.

    Dziś radzimy sobie tak, że staramy się tańczyć jak najdłużej, nawet do 50-tki. Potem szukamy pracy na zapleczu teatru. Ale to nie starcza dla wszystkich.

    RPO: Zatem musimy się temu ponownie przyjrzeć, dopytać Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

    Prawa osób z niepełnosprawnościami

    Stowarzyszenie osób niewidomych nie dostaje dofinansowania do swoich projektów od gminy. Przez to niewidomi mieszkańcy miasta nie mogą korzystać z dóbr kultury, z teatru, z kina – co jest możliwe dla niewidomych w dużych miastach.

    Problem polega na tym, że organizacja osób niewidomych może korzystać ze wsparcia na podstawie przepisów o ochronie zdrowia – a ochrona zdrowia należy do zadań powiatu. Gmina nie ma prawa na finansowanie takich działań. Tymczasem powiat dofinansowuje siedzibę, ale już nie aktywności organizacji.

    RPO: A jakbyście Państwo założyli drugie stowarzyszenie, takie, które będzie mogło wystąpić o wsparcie na aktywizację do gminy? Warto  też nawiązywać współpracę z biznesem, z ludźmi dobrej woli. Bo państwo nie we wszystkim może pomóc.  Skoro go nawet nie stać na pekaes dla ludzi.

    - My w Lublińcu mamy tradycję biegów charytatywnych. Zbieramy pieniądze na różne cele.

    Sytuacja organizacji pozarządowych, rządowy nadzór nad organizacjami

    - Na jakim etapie jest centralizacja nadzoru rządowego na organizacje?

    RPO: Została przyjęta ustawa o Narodowym Instytucie Wolności, który ma centralizować pieniądze na instytucje rządowe. Nie udała się jednak koncepcja centralizacji funduszy rządowych( bo poszczególne ministerstwa zatrzymały swoje pieniądze dla organizacji). Narodowy Instytut jeszcze nie podzielił żadnych pieniędzy, ale można się spodziewać, że będzie finansował określone tematy, a innych – nie.

    Jednocześnie jednak Narodowy Instytut nie dostał do dzielenia pieniędzy z Funduszy Norweskich. Te pieniądze będą dzielone w sposób niezależny.

    Generalnie – należy ufać procedurom konkursowym, bo prawdopodobnie tylko część organizacji straci szansę na finansowanie.

    RODO, ochrona danych osobowych, prawa konsumentów

    Jak się bronić przed telemarketerami, zwłaszcza jeśli dzwonią do starszych rodziców

    RPO: Najważniejsze jest zidentyfikowanie dzwoniącego. Trzeba pytać o imię, nazwisko i nazwę firmy. I formalnie wystąpić do tej firmy o usunięcie danych. RODO sprawia, że firmy będą reagowały na takie listy. Jeśli nie odpowiedzą, to Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych może na taką firmę nałożyć karę.

    Wybory

    Czy jest monitoring w lokalach wyborczych czy nie?

    RPO: Nie, bo to jest niezgodne z ochroną danych osobowych

    -  Ale czy można mieć zaufanie do wyborów? Czy nie są fałszowane

    RPO: Ani Państwowa Komisja Wyborcza ani OBWE nie stwierdziła poważnych naruszeń. Istotę uczciwego procesu wyborczego pokazuje to, co dzieje się na Węgrzech. Tam niezależni obserwatorzy mówili, że procedury wyborcze były dotrzymane, za to wszystko co działo się przed wyborami, nie było w porządku.

    Rzeczniczka lublinieckiej policji  dostała się ponownie do rady miasta i nagle została odwołana z funkcji. Czy policjant nie ma prawa do funkcji publicznej? Mówi się w Lublińcu, że komendant główny chce zniechęcić funkcjonariuszy do działalności publicznej. Nasza radna czuje się pokrzywdzona takim potraktowaniem.

    RPO: Problem jest głębszy – jak łączyć zawody zaufania publicznego z funkcjami publicznymi, gdy polityka wkracza w każdy aspekt życia. Być może pani radna zechce się do nas zwrócić, żeby można było tę sprawę wyjaśnić.

    Służba zdrowia (pytania przekazane przez ucznia nauczycielce WOS, która przyszła na spotkanie)

    - Czy ośrodek zdrowia może pobierać opłaty za wystawianie zwolnienia do szkoły (kosztuje to 15 zł)

    RPO: Nie można. Z prawa do edukacji wynika konieczność usprawiedliwiania nieobecności. To nie może być prawne i już.

    Prawa osób pozbawionych wolności

    Stowarzyszenie prowadzące działalność na rzecz pomocy postpenitencjarnej w Lublińcu chce się zajęć się pomocą dla osób starszych pozbawionych wolności.

    Smog

    Macie problem? – Tak!

    RPO: Zaproście ludzi Rybnickiego Alarmu Smogowego. Nikt Wam lepiej nie wytłumaczy, co i jak robić [relacja ze spotkania RPO w Rybniku, gdzie omawialiśmy problem smogu, zamieszczona jest pod tą relacją].

    Cena wolności, prawa osób z niepełnosprawnościami, szkoła. Spotkanie regionalne RPO w Tarnowskich Górach

    Data: 2018-11-27

    Na spotkanie w Tarnogórskim Centrum Kultury w Tarnowskich Górach wczesnym popołudniem 27 listopada przyszło około 40 osób, w tym grupa uczniów VII klasy, dla których spotkanie z RPO było lekcją wiedzy o społeczeństwie (i których, jak się szybko okazało, bardzo interesowało, co RPO myśli o reformie edukacji). Kilka osób przyszło po prostu posłuchać i dowiedzieć się, „co nurtuje innych mieszkańców”.

    26 i 27 listopada Rzecznik Praw Obywatelskich spotykał się z mieszkańcami województwa śląskiego. Można było zgłosić problem swojej społeczności, ale także sprawę indywidualną. Jedno z tych pięciu spotkań odbyło się w Tarnowskich Górach.

    Wolność. Problem ludzi wychodzących z więzienia

    Ludzie wychodzący z więzienia często nie mają gdzie wrócić. To rodzi niebezpieczeństwo, że popełnią przestępstwo tylko po to, by wrócić z powrotem za kraty – do jedynego domu, jaki mają. Gdyby w miastach, gdzie są zakłady karne, były też hostele, w których po wyjściu na wolność można było mieszkać przez rok i znaleźć pracę, to by rozwiązało wiele problemów.

    Są już takie rozwiązania na świecie, w Polsce też – np. w Wodzisławiu Śląskim.

    RPO: Odbywanie kary pozbawienia wolności w Polsce łączy się z tym, że człowiek przestaje podejmować decyzje. Wszystko rozstrzyga za niego zakład karny. Powrót na wolność po latach jest bardzo trudny – na wolności człowiek musi się zastanawiać, gdzie mieszkać, z czego żyć, czym się zajmować, z kim się spotykać. Mogą sobie z tym poradzić ci, co mają rodziny i przyjaciół. Jeśli jednak straci się z nimi kontakt, to pokusa powrotu do uporządkowanego życia jest ogromna. A to oznacza pokusę kolejnego przestępstwa.

    Stąd pomysł, by tworzyć "śluzy wolności", miejsca przygotowujące do życia na wolności. Takie ośrodki funkcjonują np. w Krakowie albo w Toruniu, gdzie działa pan Waldemar Dąbrowski (https://www.rpo.gov.pl/pl/content/spotkanie-adama-bodnara-w-osrodku-stowarzyszenia-profilaktyki-i-resocjalizacji-mateusz)

    Rolą RPO jest wspieranie i promowanie takich inicjatyw – powiedział Adam Bodnar.

    Prawa OzN na otwartym rynku pracy

    Na spotkanie przyszli przedstawiciele organizacji pozarządowej wspierającej zatrudnienie osób z niepełnosprawnością intelektualną (znaleźli w ciągu 10 lat na  Śląsku pracę dla 130 osób). Mówili, że osoby z niepełnosprawnością często nie wiedzą, że mogą pracować (że jest dla nich praca). To je wyklucza z samodzielnego życia. Praca jest ogromną wartością i pozbawianie jej narusza prawa tych osób. Do zrobienia jest bardzo wiele

    • wsparcie w zatrudnieniu osób z niepełnosprawnościami nie jest powszechne – ma charakter wyspowy, udaje się tam, gdzie organizacje pozarządowe i samorządy współpracują ze sobą (przykład – „Jasne że Częstochowa”).  
    • ludzie nie rozumieją też, że sformułowanie na orzeczeniu o niepełnosprawnościami „niezdolny/a do pracy” nie wyklucza z zatrudnienia (patrz - problem z orzeczeniami o niepełnosprawności; RPO naciska, by odejść od orzekania o „niezdolności do pracy” na rzecz orzekania o wsparciu potrzebnym, by móc pracować).
    • brakuje sensownych przepisów o zatrudnieni wspomaganym – miały się znaleźć w ustawie „Za życiem” (Rzecznik mógłby sprawdzić, co się dzieje z tymi przepisami).

    RPO: za często słyszymy o tym problemie. Musimy się zastanowić, co zrobić, aby naprawdę problem ruszyć.

    Siódmoklasiści i reforma edukacji

    Siódmoklasiści nie mogli długo zostać na spotkaniu, bo autobus do ich miejscowości jeździ tylko raz na godzinę.

    RPO powiedział więc krótko na pytanie o ocenę reformę edukacji, która tych młodych ludzi bezpośrednio dotknęła – mówił o tym, jak alarmował władze o problemie kumulacji roczników w liceach. Zobowiązał się też zapytać starostwo w Tarnowskich Górach o sytuację, w jakiej znaleźli się młodzi uczestnicy spotkania

    Utracone prawa nauczycieli

    - Wcześniejsza emerytura była dla nauczycieli rekompensatą za niską płacę. Odebranie tego prawa po latach pracy to naruszenie praw nabytych – policjanci umieli się ostatnio upomnieć o swoje, a my? Nie mamy takiej siły nacisku. Mnie dodano kilkanaście lat dodatkowej pracy.

    RPO: jako "adwokat diabła" przypomnę jednak, że państwo zaczęło jednak lepiej płacić nauczycielom, poprawił się też status nauczyciela (status nauczyciela dyplomowanego). Czy to nie jest podstawa do zmiany umowy w sprawie uprawnień emerytalnych?

    - Nie neguję likwidacji uprawnień. Bo rzeczywiście sytuacja zawodowa nauczycieli się poprawiła. Jednak tak nie są traktowani wszyscy. Mnie  pod koniec kariery zmienia się zasady gry, policjantom – zapowiada się, że nowe reguły dotkną tylko nowych pracowników, ale starych już nie.

    Fotoradary i karanie kierowców na podstawi zdjęć

    Uczestnicy spotkania skarżą się na niejasne przepisy i niesprawiedliwe ich zdaniem rozstrzygnięcia sądowe.

    RPO zapowiada przyjrzenie się sprawie orzecznictwu sądów w tej sprawie.

    Ochrona praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym

    - My uważamy, że art. 11 projektowanej dyrektywy ogranicza dostęp do informacji. Jaki jest stosunek Rzecznika do tego?

    RPO: a co jest dla Pana ważniejsze: art. 54 Konstytucji (wolność słowa) czy art. 64 (prawo własności)? Zgadzamy się, że są to równoważne prawa, będące ze sobą w kolizji. Dla Rzecznika najlepszą strategią jest zostawienie sprawy ustawodawcy i zbadanie, jak rzecz się będzie miała w praktyce. Rzecznik nie może się wypowiadać za jedną a przeciw drugiej wartości. Możemy jednak zainteresować przepisami ograniczającymi dostęp obywateli Unii Europejskich do treści spoza Unii Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Bezpieczeństwo finansowe obywateli

    Czy w przypadku bankructwa większego banku (a nie SKOK) asekuracyjne dla właścicieli wkładów działanie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego  nie spowodowałoby załamania całego systemu bankowego (bo BFG musiałby upłynnić stanowiące zabezpieczenie wkładów obligacje skarbu państwa)?

    RPO: Pytanie jest zasadne. Ale Rzecznik nie ma chyba narzędzi, by to zbadać. Sprawdzimy to.

    Specustawa drogowa, nadużycia

    Ustawa ta powstała, by ułatwiać duże inwestycje drogowe. Dała specjalne uprawnienia starostom. Ale teraz w miastach na prawach starostwa na podstawie tej ustawy powstają nawet ścieżki rowerowe i chodniki – ludzie tracą w ten sposób całe fragmenty działek i nie mogą się bronić.

    Tęczowy piątek

    Szkoła zareagowała na akcje dobrze, "tęczowy piątek" był wydarzeniem wewnątrzszkolnym, ale posłanka PIS i inne organizacje, w tym lokalna strona internetowa zareagowały taką agresją (oskarżenia o zboczenia, "wysyłanie do gazu"), że moim zdaniem naruszone zostały prawa tych młodych ludzi. Młodzi ludzie są zastraszeni.

    RPO: A czemu Państwo tego nie zgłosili do Rzecznika. To jest nasze zadanie. A ta nienawistna akcja organizowana była nie lokalnie, ale w całym kraju. Zgłoszenie od Państwa  to mandat do działania.

    - Nie wiem, chyba ludzie już za bardzo się boją. Czyli co? Trzeba zgłosić?

    Nie mógł się podpisać tak, jak chciała Poczta, więc nie wydano mu przesyłki. Rzecznik interweniuje

    Data: 2018-11-27
    • To, że osoba z niepełnosprawnością nie może się podpisać przy odbiorze przesyłki, nie jest powodem do zatrzymania przesyłki
    • Pracownik Poczty ma tylko odnotować fakt problemu z podpisem
    • Tak Poczta Polska odpowiedziała RPO na interwencję w sprawie osoby, która nie mogła odebrać przesyłki z sądu

    Wnioskodawca złożył skargę na Pocztę Polską, bo jej pracownicy odmówili wydania mu pisma z sądu. Twierdzili, że złożył na tablecie niewłaściwy podpis. Problem w tym, że wnioskodawca jest osobą z niepełnosprawnością ograniczającą zdolność posługiwania się rękoma. Niestety na Poczcie nie przyjęto wyjaśnień, że nie może złożyć bardziej czytelnego podpisu z powodu dysfunkcji ręki.

    Rzecznik Praw Obywatelskich napisał więc do Poczty Polskiej SA, aby wyjaśniła sprawę.

    Jak wynika z treści odpowiedzi, pracownicy Poczty Polskiej w trackie wydawania przesyłek nadanych na zasadach specjalnych zobowiązani są prosić o złożenie czytelnego podpisu. Jednakże w przypadku osób z niepełnosprawnościami, mających problemy ze złożeniem podpisu, nie odmawiają wydania przesyłki, dopisując informację o utrudnieniu. Poczta zapewniła, że aby uniknąć podobnych przypadków w przyszłości pracownicy zostali zapoznani ze skargą i zobowiązani do wykonywania powierzonych obowiązków zgodnie z obowiązującymi przepisami. Na wypadek, gdyby osoby z niepełnosprawnościami miały trudności z czytelnym podpisaniem pokwitowania, pracownicy Poczty mają uzupełnić informację przy podpisie, iż odbiór przesyłki pokwitowała osoba z niepełnosprawnością.

    BPG.7220.1.2018

    Deputaty węglowe i mieszkania pozakładowe. Spotkanie regionalne RPO w Piekarach Śląskich

    Data: 2018-11-27

    Spotkania regionalne są po to, by zobaczyć, co w Polsce nie działa (a co działa). A także po to, by Państwu przybliżyć działania Rzecznika Praw Obywatelskich – by łatwiej było korzystać ze swoich praw i z pomocy RPO

    Rano na spotkanie z Adamem Bodnarem w Centrum Usług Społecznych w  Piekarach Śląskich przyszło prawie 50 osób, głównie seniorzy skupieni wokół uniwersytetu III wieku.

    - Rzecznik jest niezależny od rządu. Mam się dopytywać o sytuację ludzi, przedstawiam rządowi ich problemy. Ale o planach rządu nie mogę nic powiedzieć – nie jestem rządem – wyjaśnił na początku Adam Bodnar. Okazało się bowiem, że sporo osób zainteresowanych było problemem smogu, kosztów ogrzewania i energii. Ludzie mówili o swoich obawach związanych z podwyżkami ceny prądu i pytali, co wiadomo o rządowych planach rekompensat.

    Wiele osób skarżyło się na odebranie im deputatu węglowego.

    Deputaty węglowe (Co Rzecznik może, a czego nie)

    - Deputaty węglowe były „od zawsze”, to część naszego wynagrodzenia, od którego odprowadzany był ZUS. Należał się także emerytom. Ale w 2013 r., po przekształceniach kopalń, zaczęliśmy dostawać pisma, że nam, emerytom, deputat się nie należy. Niektórzy szli z tym do sądu. Jedne sądy deputaty przywracały, inne – nie.

    Problemem są koszty sądowe, które na nas spadły po przegranych sprawach z pozwów zbiorowych. Kancelaria prawna nie uprzedziła o tych kosztach.

    Tymczasem państwo zaproponowało emerytom górniczym rozwiązanie jednorazowe -  10 tys. zł rekompensaty, w zamian za zrzeczenie się roszczeń do deputatu (10 tys. to równowartość dwuletniego deputatu).

    RPO: Przede wszystkim możemy przyjrzeć się dokładnie orzecznictwu sądów i praktyce wdrażania aktów prawnych dotyczących deputatów węglowych. Czy ktoś z Państwa jest w sporze sądowym lub ma dokumenty, od których moglibyśmy zacząć?

    Okazuje się, że nikt z zebranych takich dokumentów nie ma. Ludzie skarżą się na brak informacji, dlatego RPO wyjaśnia, że Rzecznik ma prawo do kwerendy sądowej – może wydobyć dokumenty badając sprawy obywateli.

    Ostrzega jednak: Rzecznik ma prawo interweniować w sprawach między ludźmi a państwem. W relacji ludzi z prywatnym podmiotem, jakim jest kancelaria prawna, RPO ma związane ręce. Przyjrzymy się sprawie, ale uprzedzam, że akurat w tym przypadku mamy małe możliwości działania.

    Z Państwa relacji wynika, że instytucja pozwów zbiorowych nie działa tak jak trzeba. I temu musimy się bardzo dokładnie przyjrzeć.

    Mieszkania niegdyś zakładowe. 1600 zł emerytury i 1200 zł czynszu!

    Kilkaset mieszkań zakładowych po cyklu przekształceń własnościowych trafiło do masy upadłościowej i jest zarządzane przez syndyka. Miasto nie może w nie inwestować, nie może też osiedla odkupić, bo syndyk stale podnosi ceny (wycena rośnie), poza tym chciałby wcześniej sprzedać osobno najbardziej atrakcyjne mieszkania. Takie ma obowiązki.  Część mieszkańców Piekar nie chce, by miasto wydawało publiczne środki na zakup osiedla. Skarżą się na to do CBA.

    Tymczasem na osiedlu ludzie mieszkają od kilkudziesięciu lat. Remontów nie ma, rosną dopłaty za ogrzewanie, nie ma żadnych dopłat do czynszu. Człowiek ma 1600 zł emerytury a 1200 zł czynszu ma zapłacić!

    RPO: Sprawdzimy dokumentację dotyczącą rozliczenia ciepła. Poprosimy też prezydenta miasta o wyjaśnienia, jak miasto może w tej sytuacji zadbać o jakość życia mieszkańców.

    Konsultacje społeczne. Koszty życia rosną

    Opłaty lokalne rosną, a emerytury nie. Żadna organizacja pozarządowa się temu nie sprzeciwi, bo jest finansowana z kasy miasta.

    RPO: Nie obiecam Państwu obniżek opłat i podwyżek płac i świadczeń. Wiem, dzięki współpracy z ekspertami, że za 20 lat emerytury nie będą starczały na życie. Za mało ludzi pracuje, płaci składki, a za długo trwa nasze życie na emeryturze. Z każdym rokiem będzie przybywało osób, które wypracowały sobie emeryturę mniejszą niż minimalną. Emerytury nie będą za chwilę pełniły swej podstawowej funkcji ochrony ludzi starszych przed ubóstwem.

    Smog

    W Piekarach jest smog, a ludzi nie stać na „czystsze” ogrzewanie gazowe.

    RPO: Jeśli dostrzegacie Państwo problem ze smogiem w mieście, to gorąco polecam kontakt z Rybnickim Alarmem Smogowym. To jest organizacja, która ma duże doświadczenie w tej sprawie. Byli wczoraj na spotkaniu w Rybniku [relacja z tego spotkania jest w odnośniku pod tym tekstem]

    Prawa rodzin osób z niepełnosprawnościami

    Dorosła osoba z niepełnosprawnościami, jeśli nie potrafi się podpisać, jest dla PFRON (Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych) osobą „nieprowadzącą własnego gospodarstwa domowego”, dlatego jej dochody wliczają się do dochodów rodziców. I nie może dostać wsparcia – choćby na wózek.

    – Nie jestem w stanie zaakceptować tego, że mój 35-letni syn, tylko z tego powodu, że nie potrafi się podpisać, nie może dostać dofinansowania na wózek.  A jednocześnie mówi mi się, że to „nie jest moje dziecko”, bo syn skończył 18 lat. I wszystko to odbywa się ustnie, bo PFRON nie wydaje decyzji administracyjnych, które można by zaskarżyć do sądu.

    RPO: Proszę opisać tę sprawę. Wtedy Rzecznik będzie mógł się nią zająć. Potrzebujemy szczegółów, by ustalić, gdzie leży problem.

    Ludzie: Skoro pieniędzy wszędzie brakuje, to dlaczego państwowa firma Orlen wydaje miliony na wsparcie dla pana Kubicy. Nie mamy nic przeciw panu Kubicy, kibicujemy mu, ale przecież te pieniądze pomogłyby osobom z niepełnosprawnościami!

    Barbara Imiołczyk, BRPO podsumowuje ten wątek dyskusji zwracając uwagę na dwa problemy: 1. Państwo traktuje osobę z niepełnosprawnością tylko jako członka rodziny. I nie zauważa, że gdyby taka osoba nie znalazła wsparcia w rodzinie, to jej utrzymanie w domu pomocy byłoby dużo bardziej kosztowne. To myślenie musimy zmienić. 2. PFRON nie będzie miał więcej pieniędzy, bo utrzymuje się z kar od przedsiębiorstw, które nie zatrudniają osób z niepełnosprawnościami. Tymczasem robimy wszystko jako państwo w Unii Europejskiej, by osoby z niepełnosprawnościami znajdowały zatrudnienie. Zatem kar będzie mniej – i PFRON będzie biedniejszy. Musimy zatem zmienić ten system pomocy.

    System orzekania o niepełnosprawności

    Czy coś wiadomo Panu o zmianach w prawie?

    Barbara Imiołczyk: Prowadzone są prace dotyczące zmiany systemu orzekania, ale resort rodziny i pracy szczegółów nie ujawnia.

    Co ze zniesieniem ubezwłasnowolnienia

    Czy będą jakieś zmiany?

    RPO: Organizacje pozarządowe wypracowały model pomocy w formie wspomagania decyzji, a nie odbierania osobom z niepełnosprawnościami wszelkich praw poprzez ubezwłasnowolnienie. RPO stale się o to upomina, zalecenia wydała trzy miesiące temu ONZ, a polski rząd nawet zapowiedział podjęcie prac nad zmianami.

    Barbara Imiołczyk: Problem jest w głowach decydentów. Musicie Państwo pisać do posłów, składać petycje.

    RPO: wykorzystajcie Państwo ten rok do wyborów. Nie ma innej drogi. Ja też obiecuję, że nie odpuszczę.

    Obywatel i prokurator

    Prokurator zmusza mnie do pewnych działań na podstawie wewnętrznej instrukcji. Kto się może tym zająć?

    RPO: Rzecznik Praw Obywatelskich. Mamy ekspertów od postępowań przygotowawczych. Musimy tylko dostać zgłoszenie.

    Badania laboratoryjne

    Każdy powinien mieć badania laboratoryjne co roku. A tak nie jest. Pracujący jeszcze jakieś badania mają, a emeryci już nie.

    RPO: Dobrze, sprawdzimy zasady przepisywania badań laboratoryjnych, zwłaszcza w wieku wrażliwym na choroby.

    O smogu i prawie. Spotkanie regionalne RPO w Rybniku

    Data: 2018-11-26
    • Przyłączę się do Państwa sprawy sądowej dotyczącej smogu w Rybniku – zapowiedział w Rybniku RPO Adam Bodnar
    • Na popołudniowe spotkanie w Rybnickim Centrum Edukacji Zawodowej przyszło 30 osób.  Ściągnęły tu ich przede wszystkim problemy smogu w Rybniku, prawa seniorów, prawa rodziców, brak mieszkań, problemy z sądami, sprawy osób z niepełnosprawnościami, wywłaszczenia pod inwestycje publiczne, a także ciekawość, z czym mają problemy współobywatele. Dwoje młodych obserwatorów (tak się przedstawili) przyglądało się spotkaniu spod ściany.

    - Może rozdamy tu wszystkim maski smogowe. Będzie wstyd na cały świat, może to zadziała?

    Ale zaczęliśmy od tego, jak Rzecznik może pomagać cudzoziemcom w Polsce. Takie pytanie padło na koniec rundy, podczas której uczestnicy spotkania przedstawiają się i krótko mówią, z czym przyszli.

    RPO: - Zajmujemy się prawami obywateli RP i tych, których Rzeczpospolita wzięła pod opiekę. Mamy dużo takich spraw

    PRZYKŁADY działań RPO na rzecz cudzoziemców: https://www.rpo.gov.pl/pl/kategoria-tematyczna/cudzoziemcy-uchodzcy-migranci

    Smog w Rybniku

    O smogu w Rybniku pisał „The New Tork Times”. Większego wstydu sobie nie zrobimy.  Od 19 września działa rządowy program czyste powietrze. Dotacja państwa przewiduje 30-proc wsparcie i na inwestycje proekologiczne – nisko oprocentowany kredyt. Innego programu nie będzie.

    - Za nasz smog odpowiadają przestarzałe kotły. Będą one mogły legalne działać jeszcze przez 7 lat. To jest nieakceptowalne. Dlatego idziemy z tym do sądu, bo nie dostrzegamy innej drogi. Dalsze życie w smogu jest nie do zaakceptowania. Przez te 7 lat z powodu smogu umrze na Śląsku 50 tys. ludzi. To jest ważniejsze niż interesy właścicieli kotłów – mówi jeden z uczestników spotkania.

    Okazuje się, że większość obecnych na sali ma bardzo szczegółową wiedzę o smogu w Rybniku. Jedni zwracają uwagę na organizację ruchu w mieście, inni – na cenę ciepła dostarczanego do domów, czy smog elektromagnetyczny.

    RPO: Zacznijmy od tego, że Państwa działalność w Rybniku zaalarmowała całą Polskę o problemie smogu. To Wam zawdzięczamy te pierwsze, choć niewystarczające zmiany.

    Co może Rzecznik? Może upominać się o realizację programu rządowego w ministerstwach, a także u wojewodów. Zamierzam też przystąpić do tego pozwu, o którym Państwo mówiliście, na etapie apelacji – mówi Adam Bodnar, na co ludzie zareagowali oklaskami. [sąd pierwszej instancji odrzucił to powództwo w maju 2018 r., teraz sprawa trafia do drugiej instancji].

    Rzecznik tłumaczy, że tego typu działania prawne pobudzają dyskusję publiczną i przyspieszają zmianę. Dlatego RPO chce ten proces wesprzeć.

    Dowóz dzieci z niepełnosprawnością do szkoły

    W Rydutowach  władze uważają, że dowóz należy się rodzicowi z dzieckiem i po dziecko.  A nie bez niego.

    RPO: Brak zrozumienia tego, że rodzic z dzieckiem jedzie, ale wraca sam. A po dziecko jedzie sam i wraca z dzieckiem, czyli robi cztery kursy – a nie dwa.

    Są rodzice, którzy idą z tym do sądu (przykład – sprawa pani Angeliki). My jesteśmy od tego, żeby interweniować, jeśli sprawa jest już w Biurze, to się jej tym pilniej przyjrzymy.

    Prawa mniejszości narodowych

    Organizacje mniejszości narodowych (mniejszości niemieckiej) nie dostały w tym roku dotacji z urzędu marszałkowskiego, mimo że wypełniły wszystkie wymagania. Tak nas potraktowano na stulecie niepodległości.

    RPO: w takim razie musimy się przyjrzeć dystrybucji środków dla organizacji pozarządowych na poziomie lokalnym.

    Biegli sądowi

    Z powodu opinii biegłych straciłem majątek życia.

    Z powodu biegłego nie dostałem właściwego odszkodowania za wypadek.

    Na takich biegłych nie ma rady, nie sposób im udowodnić przed sądem, ze naruszyli prawo, nie ponoszą odpowiedzialności.

    RPO: Spojrzymy, zastanowimy się, czy możemy przystąpić do takiej sprawy.

    Problem jest poważny i bardzo skomplikowany: nie mamy ustawy o biegłych, a eksperci nie chcą być biegłymi.

    Leczenie chorób przewlekłych

    Moje dziecko jest przewlekle chore. A w takich sytuacji dramatycznie niebezpieczny jest moment przejścia z opieki pediatrycznej na opiekę zdrowotną dla osób dorosłych. O mało nie straciliśmy naszego dziecka. Miał być program pomocy dla osób przewlekle chorych. Nie wiadomo, co z nim jest. Chyba umarł śmiercią naturalną?

    RPO: sprawdzimy, upomnimy się, a od tego jesteśmy.

    Edukacja

    Na wyniki matur z j. polskiego czekało się w tym roku dwa miesiące. Na uczelnie trzeba było się rejestrować nie wiedząc o tym, czy i jak się zdało – a każda rejestracja kosztuje 80 złotych.

    RPO: No tak, ale jeśli nie będzie opłat, to wszyscy sobie nawzajem poblokują miejsca na uczelni.

    - OK, ale niech chociaż coś z tego zwrócą.

    RPO: Dobrze, przyjrzymy się. Może mieliśmy podobne skargi.

    Prawa seniorów i wspólna petycja

    Jakie obowiązki ma państwo wobec seniorów? W Rybniku nie ma hospicjum, nie ma gdzie zwrócić się o pomoc.

    RPO: To niestety zadanie samorządu. Przepisy nie mówią, że każda gmina ma mieć hospicjum – to zależy od wspólnoty samorządowej.

    W czasie rozmowy okazuje się , że samorząd Rybnika już planuje budowę i organizację hospicjum, a na razie świadczy usługi hospicjum domowego. Problemem jest jednak to, że ludzie nie wiedzą, gdzie się zgłosić, kto może pomóc.

    Barbara Imiołczyk z z Biura RPO apeluje więc do zebranych, by zwrócili się do nowych władz samorządowych o to, by pomoc dla seniorów była lepiej koordynowana, tak, by władze lepiej rozumiały potrzeby obywateli, a obywatele wiedzieli, do kogo zwrócić się o pomoc. Samorząd odpowiada o jakość zycia mieszkańców. Jeśli macie Państwo problem z dostępem czy to do opieki geriatrycznej czy rehabilitacji, zgłaszajcie to. Zmiana zaczyna się od tego, że ktoś zgłosi problem.

    - Ale to nie wszystko. Miasto uchwaliło, że odpady zmieszane są wywożone raz w miesiącu. Co zrobić z pampersami i odpadami sanitarnymi, jeśli ktoś się opiekuje osobą obłożnie chorą?

    Inny uczestnik spotkania, zaangażowany w walkę ze smogiem, mówi, że planowana jest w sprawie odpadów petycja. Bo uchwała niesprawiedliwie obciąża kosztami wywozu odpadów tych, którzy nie mają piecy i nie produkują popiołu..

    RPO: Tak, petycja to bardzo ważne, a niedocenione narzędzie. Ono służy do tego, by druga strona musiała się do problemu ustosunkować, a to początek zmiany, dlatego warto się porozumieć i ująć w tej petycji także sprawę odpadów sanitarnych.

    Spotkanie regionalne RPO w Jastrzębiu Zdroju

    Data: 2018-11-26

    - Najważniejszym zadaniem Rzecznika jest to, by nie patrzeć na problemy kraju tylko z punktu widzenia dużych miast. Dlatego od trzech lat RPO jeździ po Polsce i pyta ludzi o ich problemy, o to jak działa samorząd, z czym zmagają się organizacje pozarządowe. Podstawą naszego działania jest oczywiście Konstytucja, ale też ratyfikowane przez Polskę umowy międzynarodowe, które gwarantują ochronę praw człowieka. Rzecznik Praw Obywatelski jest organem apolitycznym i nie jest związany z żadną partią. Działa w sposób niezawisły od innych władz – powiedział Adam Bodnar na początku spotkania w Jastrzębiu Zdroju.

    Rozmowa dotyczyła: praw obywateli zatrzymanych przez policję, praw osób z niepełnosprawnościami, w tym osób głuchych, dowożenia dzieci do szkół, opłat na autostradach, wysokości świadczeń  i potrąceń z emerytur dokonywanych przez ZUS, niewykonywanych przez Polskę wyroków Trybunału w Strasburgu, polisolokat.

    Na spotkanie w Domu Zdrojowym w Jastrzębiu przyszło w południe 40 osób,  które chciały opowiedzieć o swoich problemach, a także licealiści zainteresowani prawem. 26 i 27 listopada Rzecznik Praw Obywatelskich zorganizował w ramach programu spotkań regionalnych spotkania z mieszkańcami województwa śląskiego. Można było w ich trakcie zgłosić problem swojej społeczności, ale także indywidualny problem. Spotkania zaplanowane zostały w Jastrzębiu Zdroju, Rybniku, Piekarach Śląskich, Tarnowskich Górach i Lublińcu. 

    O czym mówili uczestnicy spotkania w Jastrzębiu Zdroju?

    Prawa osób zatrzymanych

    Osoby zatrzymane nie są powiadamiane, że mają prawo do kontakty z pełnomocnikiem prawnym (adwokatem, radcą prawnym). A jeśli ktoś zna swoje prawa, to taka prośba nie jest przekazywana. Adwokaci mają kłopoty w kontaktach z klientami. Wygląda to tak, jakby policjanci nie znali prawa.

    RPO: Dobrze, że nam Pan to zgłosił, od tego tu jesteśmy. Bez gwarantowania prawa do adwokata każdemu (a nie tylko osobom, które na to stać) nie da się bronić praw człowieka. To jest podstawowa metoda przeciwdziałania torturom na policji.

    Prawa osób niesłyszących

    Policja nie respektuje też praw osób niesłyszących. A kiedy tłumacz języka migowego interweniuje w imieniu takiej osoby, policjanci mówią, że nikt żadnej potrzeby nie zgłaszał. Nadal mamy problem, że policja wykorzystuje słyszące dzieci niesłyszących rodziców.

    RPO: Policja???

    Tak

    RPO: No to musimy się tym zająć

    Barbara Imiołczyk, BRPO: Często nie zdajemy sobie sprawy, że osoby niesłyszące mogą słabo znać język polski. Dziś nasze Biuro uczy osoby głuche, jak pisać skargi do RPO. Bo głusi się nie skarżą.

    Uczestniczka spotkania: To my, w Jastrzębiu, doprowadziliśmy do takiej zmiany przepisów w Polsce, że osoby głuche mają dostosowane do swoich potrzeb testy na prawo jazdy. Bo były całkowicie dla nich nie zrozumiałe

    Pomoc dla osób z niepełnosprawnościami

    W Jastrzębiu brakuje środowiskowego domu samopomocy, miejsca, gdzie osoby z niepełnosprawnościami albo chorujące psychicznie mogłyby się spotykać, rehabilitować, zbierać siły do samodzielnego życia.

    Dorastające dzieci z niepełnosprawnościami osiągając pełnoletność są ubezwłasnowolniane przez rodziców. Nie mają oni innego wyjścia, by nadal móc opiekować się dzieckiem. Opiekun osoby dorosłej nie może pójść do banku i założyć lokatę z renty na przyszłość, nie może reprezentować  swego dziecka u lekarza itd.

    W ten sposób i dzieciom i rodzicom odbiera się godność.

    RPO: system ubezwłasnowolnienia powinien zostać zastąpiony systemem wspomagania decyzji. Tak zrobił już cały cywilizowany świat. Nawet ostatnio rząd polski zobowiązał się do tego przed ONZ.  

    Kolejny zgłoszony problem to emerytury dla osób zmuszonych do rezygnacji z pracy  na rzecz wcześniejszych emerytur (innych niż tzw. EWK).

    Dzieci i szkoła

    Nie mamy szkoły w dzielnicy Dubielec. Nasze dzieci od IV klasy muszą dojeżdżać do szkół w innych punktach miasta autobusami miejskimi co najmniej dwa przystanki, czasami jest do tego jeszcze 15 minut piechotą. Przechodzą same przez pasy. Nie dba się o ich bezpieczeństwo. Autobusy są zatłoczone, a czas dojazdu ogranicza ich możliwości uczestnictwa w zajęciach pozalekcyjnych

    RPO: Dowóz dzieci do szkół to poważny problem w Polsce. Ogromy problem mają rodziny z dziećmi z niepełnosprawnościami. Są miejsca w Polsce, gdzie do liceum dojeżdża jeden autobus i nie ma jak skorzystać z zajęć pozalekcyjnych. No i często się zdarza, że małym dzieciom oferuje się autobusy miejskie, przystosowane przecież dla osób dorosłych.

    Za każdym razem taki problem jest zadaniem dla Rzecznika. Prosimy zatem o dokumenty.

    Kolejny problem: w szkołach nie ma stołówek, a obiady z cateringu są drogie (9-15 zł). Wielu rodzin na to nie stać. W innych miastach na Śląsku samorządy dofinansowują żywienie dzieci.

    Opłaty na autostradach

    Na państwowej autostradzie płaci się za ciężar – co jest logiczne. Więc jadący kamperem czy z przyczepą płacą mniej (bo to nie przekracza 3,5 t). A na autostradach płaci się za osie pojazdu. Więc wielki TIR i samochód z przyczepką płaci tyle samo. Jest to tłumaczone tym, że zarządca autostrady nie ma podstaw do sprawdzenia masy pojazdu.

    RPO: Zajmiemy się tym i sprawdzimy.

    Pensje w służbie zdrowia

    Pracownicy w rejestracji w szpitalu nie dostają dodatków stażowych. Bo płaca jest minimalna, więc o stażowe pomniejsza się pensję podstawową

    RPO: Zajmiemy się to sprawą jeszcze raz.

    Co mają zrobić rodzice dziecka z niepełnosprawnością, które przeżywa kryzys psychiczny, kiedy skończy 18 lat? RPO pisze o braku wsparcia państwa w takiej sytuacji

    Data: 2018-11-14
    • Dziecko ze stwierdzoną niepełnosprawnością intelektualną było hospitalizowane na oddziałach pediatrycznych i psychiatrycznych kilkadziesiąt razy z uwagi na próby samobójcze, agresywne zachowania i groźby stwarzające zagrożenie także dla osób postronnych
    • Sąd zdecydował o umieszczeniu tej młodej osoby w Krajowym Ośrodku Psychiatrii Sądowej dla Nieletnich, jednak po skończeniu 18 lat zostanie ona automatycznie zwolniona z zakładu
    • Matka nie jest w stanie zapewnić dziecku odpowiedniej opieki i wsparcia, a z chwilą osiągnięcia pełnoletności system traci z pola widzenia dorosłe niepełnosprawne dziecko, niezależnie od jego faktycznej sytuacji i stanu psychicznego

    Kiedy dziecko z niepełnosprawnością, które przeżywa kryzys psychiczny, kończy 18 lat pozbawiane jest systemowego wsparcia ze strony państwa. Tymczasem po opuszczeniu placówki leczniczej dla nieletnich nadal wymaga przecież kompleksowego i specjalistycznego wsparcia, a rodzina często nie jest w stanie zapewnić stosownej opieki i terapii.

    Dlatego Rzecznik zwrócił się w tej sprawie do minister rodziny. W wystąpieniu wskazał, że polskie prawo nie przewiduje współdziałania szpitala, sądu, organów pomocy społecznej i rodziców/opiekunów na rzecz zapewnienia osobie potrzebującej specjalistycznego wsparcia i terapii. Zwolnienie pełnoletniej osobyz placówki zajmującej się dzieckiem w kryzysie psychicznym nie niesie za sobą żadnej oferty dla rodzica, który oczekuje wsparcia w dalszej opiece nad dorosłym dzieckiem. Brak jest w systemie jednostki, która w takiej sytuacji przejęłaby w sytuacjach koniecznych, potwierdzonych np. opinią medyczną, kontynuację procesu leczenia i terapii oraz edukacji.

    Roli tej nie spełnia oferta placówek i rodzin zastępczych prowadzonych na podstawie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, gdyż są one dedykowane dzieciom do uzyskania pełnoletności, a starsi wychowankowie przebywają w pieczy zastępczej tylko do zakończenia procesu edukacji. Ponadto, niedostateczna jest wciąż liczba mieszkań chronionych dedykowanych osobom z zaburzeniami psychicznymi. Ogranicza to dostęp do kompleksowego wsparcia osób, które trwale lub przejściowo mają problemy z samodzielnym funkcjonowaniem w środowisku i powinny być niezwłocznie objęte taką pomocą.

    Troska rodziców o swe dzieci, o ich przyszłość w sytuacji, gdy są pozostawieni sami z problemem bez współpracy ze strony dzieci, powoduje, że sięgają do metody ostatecznej - wystąpienia o ubezwłasnowolnienie w celu sprawowania w sposób adekwatny do potrzeb opieki. Tymczasem w opinii Rzecznika instytucja ubezwłasnowolnienia, jako instytucja zastępczego podejmowania decyzji, powinna zostać zniesiona i zastąpiona systemem wspieranego podejmowania decyzji.

    RPO przypomniał również, że niesienie pomocy rodzinie przeżywającej trudności w wypełnianiu funkcji opiekuńczo-wychowawczych to najistotniejsze zadanie szeroko rozumianego systemu opieki. Art. 71 ust. 1 Konstytucji gwarantuje uwzględnienie dobra rodziny w polityce państwa, jak też szczególną pomoc rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej. Tak wyznaczony standard pomocy rodzinie, w której występuje niepełnosprawność wzmacnia norma zawarta w art. 69 Konstytucji.

    W ocenie Rzecznika istniejący system opieki i wsparcia dla osób z niepełnosprawnością i ich rodzin nie odpowiada potrzebom społecznym, sprzyja łamaniu praw człowieka i pozostawia osoby najbardziej potrzebujące i ich rodziny w poczuciu bezradności. Dlatego w wystąpieniu do minister rodziny RPO podkreśla konieczność wypracowania spójnych systemowo rozwiązań, które pozwolą zabezpieczyć dobro niepełnosprawnego młodego człowieka i będą stanowić wsparcie dla rodziny, bez konieczności ingerowania w sferę praw podmiotowych osób z niepełnosprawnością.

    III.502.4.2018

    Dlaczego więzień poruszający się na wózku ma spędzać czas tylko w celi mieszkalnej? RPO o dostosowaniu jednostek penitencjarnych do potrzeb osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2018-11-09
    • Mężczyzna poruszający się na wózku inwalidzkim, który trafił do aresztu śledczego nie może samodzielnie dotrzeć do świetlicy, sali widzeń, placu spacerowego, kaplicy
    • Dyrektor okręgowy Służby Więziennej uznaje skargę więźnia za nieuzasadnioną, powołując się na odpowiednie przystosowanie cel mieszkalnych i łaźni
    • W ocenie RPO konieczne jest jednak pełne dostosowanie infrastruktury jednostek penitencjarnych do potrzeb osób, które mają problem z samodzielnym poruszaniem się

    Rzecznik zajmował się sprawą przebywającego w areszcie śledczym mężczyzny poruszającego się na wózku inwalidzkim. Osadzony skarżył się, że ma ograniczony dostęp do świetlicy, sali widzeń, placu spacerowego, kaplicy, a nawet do ambulatorium z uwagi na bariery architektoniczne (brak podjazdów).

    Dyrektor okręgowy Służby Więziennej, który na wniosek Rzecznika badał sprawę, wskazał, że cele mieszkalne w Areszcie przeznaczone dla osób z niepełnosprawnościami są odpowiednio wyposażone. Posiadają uchwyty i barierki w kącikach sanitarnych oraz szersze przejścia umożliwiające przejazd wózkiem inwalidzkim. Również łaźnie wyposażone są w stanowiska kąpielowe przystosowane do kąpieli osób z niepełnosprawnością. Jednocześnie dyrektor przyznał, że warunki techniczne budynku, w którym zlokalizowana jest sala widzeń, kaplica, biblioteka, magazyn oraz sala posiedzeń sądu penitencjarnego, uniemożliwiają dostosowanie klatek schodowych do potrzeb osób poruszających się na wózku inwalidzkim. Szerokość klatek schodowych oraz lokalizacja obiektu uniemożliwia zastosowanie podjazdów czy dźwigów osobowych. Do sali widzeń wózki oraz osoby z niepełnosprawnością są wnoszone. Sala widzeń również nie jest przystosowana dla ich potrzeb.

    Jednocześnie podkreślił, że dyrektor aresztu podejmuje starania mające na celu likwidację tych barier architektonicznych:

    • wykonano jeden podjazd dla osób niepełnosprawnych do budynku, w którym przebywają osoby tymczasowo aresztowane,
    • wykonano platformę schodową do pomieszczeń ambulatoryjnych,
    • zabezpieczono środki na wykonanie podjazdu dla osób niepełnosprawnych do budynku przeznaczonego dla osób skazanych.

    Mając na uwadze te działania oraz przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury, które zwalniają jednostki penitencjarne z obowiązku dostosowania dojść do potrzeb osób niepełnosprawnych, dyrektor okręgowy uznał skargę osadzonego za nieuzasadnioną.

    Rzecznik Praw Obywatelskich nie podzielił tego stanowiska. W ocenie RPO konieczne jest bowiem pełne dostosowanie infrastruktury jednostek penitencjarnych do potrzeby osób z niepełnosprawnością i z takim postulatem zwrócił się do dyrektora okręgowego SW.

    Zarówno Karta Praw Osób Niepełnosprawnych, jak i Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych mają zastosowanie również do osób pozbawionych wolności oraz środowiska stworzonego w miejscu ich osadzenia. Zobowiązują one wszelkie instytucje państwowe do zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami prawa do życia w środowisku wolnym od barier oraz pełnego udziału we wszystkich jego sferach.

    Tymczasem w okresie, którego dotyczy skarga, osoby mające problemy z samodzielnym poruszaniem bardzo często nie korzystały z wyjść, np. na spacer, na świetlicę. Większość czasu spędzały więc w celi mieszkalnej. Ich ewentualne przemieszczanie się było w pełni uzależnione od pomocy osób trzecich, co mogło przyczyniać się do zwiększenia poczucia dyskomfortu oraz frustracji u osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim.

    Trzeba również pamiętać o orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W sprawie Vincent przeciwko Francji (6253/03), Trybunał stwierdził naruszenie art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez osadzenie więźnia poruszającego się na wózku inwalidzkim w celi, której wyposażenie nie było całkowicie dostosowane do osób niepełnosprawnych oraz której nie był w stanie samodzielnie opuścić. Podobne sprawy były rozpatrywane przeciwko Polsce. W sprawie D.G. przeciwko Polsce (skarga nr 45705/07) skarżący, który jest osobą poruszającą się na wózku inwalidzkim, zarzucił polskim władzom niezapewnienie odpowiednich dla jego potrzeb warunków w zakładach karnych, w których przebywał. Trybunał podkreślił w wyroku, że pozbawienie wolności osoby cierpiącej z powodu niepełnosprawności fizycznej w warunkach nieodpowiednich do jej stanu zdrowia, lub przerzucenie odpowiedzialności za podstawowe czynności na współwięźniów stanowi poniżające traktowanie w rozumieniu Konwencji Praw Człowieka.

    IX.517.1002.2017

    Czy wideotłumacze języka migowego będą dostępni on-line? Rzecznik pisze do ZUS

    Data: 2018-10-30
    • Osoby niesłyszące wciąż skarżą się na brak odpowiedniego dostępu w urzędach do tłumaczy języka migowego 
    • Siedem lat po wejściu w życie ustawy o języku migowym organy administracji nadal w zbyt małym stopniu wywiązują się z obowiązków nałożonych tą ustawą
    • RPO jest za upowszechnieniem możliwości porozumienia się obywatela z tłumaczem języka migowego na odległość, za pomocą aplikacji elektronicznej
    • Rzecznik wystąpił do Prezes ZUS o zapewnienie tej usługi na stałe niesłyszącym interesantom w centrali oraz w oddziałach Zakładu

    Na spotkaniach regionalnych Rzecznika Praw Obywatelskich (np. w Wałczu, Ostrowcu Świętokrzyskim czy Suwałkach) przedstawiciele społeczności osób głuchych  sygnalizowali m.in. problem dostępu do tłumaczy języka migowego w urzędach.

    Prawo osób głuchych do posługiwania się swobodnie wybraną metodą komunikacji w kontaktach z organami administracji publicznej przewiduje ustawa z 19 sierpnia 2011 r. i innych formach komunikowania się. Zgodnie z jej zapisami, urzędy te są zobowiązane do zapewnienia osobom głuchym lub głuchoniewidomym dostępu do usług tłumacza języka migowego. Wybór odpowiedniej formy komunikacji należy do danej osoby. Musi ona zgłosić chęć skorzystania ze świadczenia ze wskazaniem wybranej metody komunikacji do danego urzędu  co najmniej na 3 dni robocze przedtem (z wyłączeniem sytuacji nagłych).

    Przeprowadzone w Biurze RPO badania stosowania tej ustawy po roku od jej wejścia w życie zawarto w raporcie pt. „Obsługa osób głuchych i głuchoniewidomych w urzędach administracji publicznej”. W przypadku osób głuchych 27 proc. urzędów nie wywiązywało się z obowiązków nałożonych na nie tą ustawą. W przypadku osób głuchoniewidomych odsetek ten wzrastał do 78 proc. Wyniki badań pokazały alarmująco niski stan wywiązywania się z nałożonych ustawą obowiązków przez organy administracji w stosunku do osób głuchych oraz marginalne realizowanie obowiązków w stosunku do osób głuchoniewidomych.

    Tymczasem państwo powinno zapewnić osobom głuchym i niedosłyszącym możliwość aktywnego korzystania z ich praw i komunikowania się również w niewerbalnym języku migowym. Jednym z możliwych i dostępnym powszechnie rozwiązań jest kontakt z tłumaczem języka migowego na odległość za pomocą aplikacji dostępnej drogą elektroniczną.

    Usługa ta polega na tłumaczeniu języka migowego na polski język mówiony przez tłumacza, który nie znajduje się fizycznie w urzędzie. Osoba „niemigająca” kieruje wypowiedź do tłumacza, który przekłada ją na język migowy, co osoba głucha widzi na ekranie telefonu lub komputera. Usługa jest dostępna za pomocą specjalnego urządzenia, ale do jej wdrożenia wystarczy komputer z kamerą i dostępem do  internetu. System działa też w drugą stronę – tłumacz widzi osobę głuchą i może przetłumaczyć jej wypowiedź na język werbalny.

    Tego rodzaju usługa jest coraz popularniejszym rozwiązaniem stosowanym przez organy administracji publicznej; korzysta z niej również Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim Biurze.

    Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej o rozważenie zobligowania centrali i oddziałów Zakładu do zapewnienia niesłyszącym interesantom możliwości porozumienia się za pośrednictwem tłumacza języka migowego na odległość oraz wdrożenia takiej usługi na stałe. Poprosił ponadto o informację nt. działań mających na celu zapewnienie pełnej dostępności centrali i oddziałów ZUS dla osób z niepełnosprawnościami.

    XI.815.25.2018

     

    Miasto zwiększa kwotę zwrotu kosztów przejazdu dzieci i uczniów z niepełnosprawnościami po interwencji Rzecznika

    Data: 2018-10-26

    Zaczęło się od sprawy matki, która poskarżyła się Rzecznikowi, że zaniżono sposób wyliczenia wysokości kosztów dowozu jej córki na zajęcia do Ośrodka Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczego. Podkreśliła ona zwłaszcza zbyt niską, określoną w umowie z miastem, stawkę za kilometr na poziomie 33 gr za 1 km i zwrot kosztów tylko za dwa przejazdy, które nie uwzględniają konieczności powrotu rodzica do miejsca zamieszkania, po odwiezieniu dziecka na zajęcia.

    Po tym wniosku, Pełnomocnik Rzecznika napisał do prezydenta miasta, wskazując, że zwrot kosztów powinien nastąpić w kwocie odpowiadającej rzeczywistej ich wysokości i dotyczyć czterech przejazdów. Pełnomocnik przypomniał też działania RPO prowadzone w podobnych sprawach i wyroki sądów.

    Wiceprezydent Miasta poinformował Pełnomocnika, że ponownie przeanalizował zasad zwrotu kosztów przejazdu dzieci i uczniów z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów. Dzięki temu podjęto decyzję o zwiększeniu stawki za 1 km przejazdu z miejsca zamieszkania do przedszkola, oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej, innych form wychowania przedszkolnego, szkoły lub ośrodka.

    BPK.7036.2.2017

    Adam Bodnar: dyskusja na temat praw socjalnych ważna m.in. dla skutecznej walki z populizmem

    Data: 2018-10-26
    • Dyskusja o prawach socjalnych jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek - uważa Adam Bodnar
    • Powody tej sytuacji to wzrost populizmu, starzenie się społeczeństw, wyzwania migracji i bezrobocia oraz działania wielkich korporacji
    • Polityka nie może górować nad prawami socjalnymi - inaczej rzeczywistość będzie kształtowana nie przez konstytucje, lecz przez rządzących
    • W Polsce jesteśmy tak bardzo przytłoczeni debatą o rządach prawa, że ​​czasami nie mamy czasu na głębszą refleksję nad przyszłością Europy także w tym zakresie
    • Pytanie o „Europę socjalną”, równość obywateli UE oraz o obecność w sferze EURO jest w zasadzie pytaniem o sens dalszej integracji europejskiej

    To główne tezy wykładu rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, wygłoszonego  26 października 2018 r. podczas międzynarodowej konferencji „The prospect for Social Europe” na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.  Konferencja została zorganizowana przez Katedrę Prawa Europejskiego WPiA UW oraz Centrum Prawa Brytyjskiego, w ramach promocji czasopisma prawniczego Common Market Law Review. Udział w konferencji wzięli autorzy oraz redakcja CMLRev.

    Adam Bodnar mówił, że dyskusja na temat praw socjalnych ma długą tradycję w konstytucjonalizmie państw nowożytnych. Z polskich autorów istotną rolę odegrał w tym zakresie prof. Wiktor Osiatyński. Konstytucyjne dyskusje nt. praw socjalnych koncentrują się wokół następujących węzłowych problemów:

    • zakres praw socjalnych - jakie prawa należą do tej kategorii praw?
    • związek między konstytucyjną gwarancją praw socjalnych a rolą rządu i parlamentu w zakresie ustanawiania budżetu,
    • czy prawa socjalne powinny być bezpośrednio egzekwowalne na podstawie konstytucji czy też powinny wskazywać na zasady polityki społecznej, którymi powinni kierować się rządzący,
    • związek między prawami obywatelskimi i politycznymi a prawami socjalnymi. Sprowadza się on do przysłowiowego dylematu: „Czy powinienem cieszyć się wolnością słowa i prawem do głosowania, gdy jestem bezdomny, bezrobotny i pozbawiony minimum egzystencji”?

    Adam Bodnar zwrócił uwagę na różne konteksty dyskusji o prawach socjalnych w „nowych” i „starych” państwach członkowskich UE. W czasach postkomunistycznych przykładało się dużą wagę do ochrony praw socjalnych, kosztem wolności politycznej i gwarancji innych praw.

    Ochrona praw socjalnych rozwija się także na poziomie międzynarodowym. Świadectwem tego są konwencje MOP, Międzynarodowy Pakt Praw Ekonomicznych, Społecznych i Kulturalnych, a także Europejska Karta Społeczna. Warto jednak zauważyć, że standardy wynikające z umów międzynarodowych nie są wystarczająco odzwierciedlane w praktykach państw na poziomie krajowym. Często stanowią one raczej wskazówki do działania niż ustanawiają bezpośrednio egzekwowalne prawa. Również jednostki mają ograniczony dostęp do międzynarodowych organów orzeczniczych decydujących o zakresie praw socjalnych.

    Dlatego coraz częściej forum do dyskusji na temat praw socjalnych staje się Europejski Trybunał Praw Człowieka. Ale jest to możliwe tylko jeśli istnieje ku temu podstawa w prawach i wolnościach gwarantowanych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Przykład to art. 2 Konwencji (prawo do życia) w kontekście dostępu do opieki zdrowotnej w nagłych przypadkach czy art. 3 Konwencji (zakaz tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania) w kontekście prawa do opieki zdrowotnej osób pozbawionych wolności. ETPC odgrywa także istotną rolę w zakresie prawa do sądu oraz dostępu do efektywnych środków zaskarżenia. ETPC nie może być jednak remedium w kontekście ochrony praw socjalnych na arenie międzynarodowej, ze względu na ograniczony charakter praw wynikających z Konwencji, a także zasadę pomocniczości i marginesu uznania.

    Zdaniem Adama Bodnara dyskusja na temat praw socjalnych jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Powodami tego są:

    • wzrastający populizm w państwach Unii Europejskeiej. Jednym z jego idei jest lepsza troska o dobrobyt obywateli poprzez inwestowanie w różne programy społeczne - co dzieje się kosztem swobód politycznych i promowania postaw nacjonalistycznych lub wręcz plemiennych. To realizacja zasady:  „My wiemy, co jest dla was lepsze”. Rodzi się pytanie, jak możemy używać języka praw socjalnych, by zwalczać takie nastawienie;
    • wprowadzane oszczędności i ich konsekwencje związane z wysokim poziomem bezrobocia w niektórych krajach UE;
    • demografia – starzejące się społeczeństwa państw  europejskich i ryzyko braku solidarności międzypokoleniowej, co ma przełożenie na rosnące wydatki państw;
    • migracje - jaka powinna być reakcja na migrację, zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną?
    • biznes a prawa człowieka - rosnąca rola międzynarodowych korporacji. Jakie są zadania państwa w regulowaniu ich postępowania w kontekście prawa człowieka? Odnosi się to także do spółek kontrolowanych przez państwo. Adam Bodnar przywołał w tym kontekście „agresywne działania” zarządu PLL „Lot” podczas obecnego konfliktu w firmie.

    Według Adama Bodnara ważna jest współzależność praw socjalnych i innych, w tym prawa do sądu i rządów prawa. Jeśli prawa socjalne będą odległe od praw politycznych, to powstaje ryzyko marginalizowania prawnego całych grup.

    W kontekście polskim jest to szczególnie widoczne, jeśli chodzi o pozbawienie świadczeń emerytalnych na podstawie ustawy z 16 grudnia 2016 r. o pozbawieniu niektórych uprawnień emerytalnych. Wystarczy, że ktoś w latach 80. przygotowywał program PESEL, a dziś ma emeryturę zmniejszoną do minimum. Cała ta grupa - w tym funkcjonariusze dawnego systemu, zweryfikowani pozytywnie w 1990 r. - została faktycznie pozbawiona prawa do sądu wobec zakwestionowania niezależności Trybunału Konstytucyjnego.

    - Jeżeli zatem pozwolimy, by polityka dominowała nad prawami socjalnymi,  w połączeniu z odebraniem prawa do sądu, ryzykujemy, że rzeczywistość będzie kształtowana nie przez Konstytucję, ale przez rządzących - zaznaczył Adam Bodnar.

    Istnieje potrzeba wyjaśnienia, co tak naprawdę Konstytucja oferuje swoim obywatelom? Dlaczego ma znaczenie dla ich praw? To walka o język konstytucyjny.

    W kontekście UE Adam Bodnar zwrócił uwagę na kamienie milowe rozwoju ochrony praw socjalnych. Pierwszy taki kamień milowy to ochrona praw socjalnych pracowników migrujących. Drugi – koncepcja obywatelstwa Unii Europejskiej oraz jego ewolucja w kierunku tzw. obywatelstwa socjalnego (w związku z wyrokami TSUE w sprawach Baumbast oraz Trojani). Trzeci – przyjęcie Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, zawierającej szeroki katalog praw socjalnych (z rozróżnieniem na prawa i zasady określające wektory unijnej polityki socjalnej). Czwarty – ustawodawstwo UE dotyczące takich zagadnień, jak polityka równości oraz zakaz dyskryminacji, ze szczególnym uwzględnieniem gender mainstreaming. Wreszcie, ostatni etap to przyjęcie Europejskiego Filaru Praw Socjalnych z 2017 r.

    Europejski Filar Praw Socjalnych, choć nie jest prawnie wiążący, to jednak stanowi próbę konkretyzacji praw socjalnych. Zawiera bowiem te prawa, które można bezpośrednio egzekwować. Są one jednocześnie na tyle precyzyjne, że mogłyby zostać powszechnie zagwarantowane w całej UE. Filar wykracza także poza zwykłą harmonizację, która siłą rzeczy musi być ograniczona zakresem kompetencji unijnych. Stawia bardziej ambitny cel – stworzenie jednolitego standardu ochrony praw socjalnych w całej UE. Ale ten cel może być zrealizowany pod warunkiem równomiernego rozwoju strefy EURO. Dlatego powstaje pytanie czy jest szansa na zwiększenie poziomu spójności i wsparcia społecznego bez obecności w strefie EURO?

    Prof. Ulrike Guerot, znana badaczka procesów integracji europejskiej, twierdzi, że "Europa socjalna" powinna być takim czynnikiem łączącym, jak niegdyś stał się nim postulat wprowadzenia jednolitej waluty. W swoim manifeście pisała, że potrzebujemy transnarodowej demokracji - "Republika europejska, z równymi politycznymi, gospodarczymi i społecznymi prawami i zasadami dla wszystkich". Czy jest to utopią? - Wiem co oznacza realizacja tego scenariusza dla poczucia narodowej suwerenności, indywidualnej autonomii państw członkowskich i roli parlamentów narodowych – przyznał A. Bodnar. Ale siła tego argumentu polega na tym, że nie jest to prosta debata o przyszłości UE jako federacji, lecz raczej czemu integracja europejska miała by służyć – czy może nim być postulat stworzenia równości socjalnej dla wszystkich obywateli UE.

    Adam Bodnar wskazywał na problemy wynikające z integracji z UE, które pośrednio prowadzą do naruszenia ochrony praw socjalnych w tzw. nowych państwach członkowskich UE:

    • bezdomność obywateli polskich w niektórych państwach Unii – otwarte granice pozwalają na migrację i poszukiwanie lepszego życia, ale wyzwaniem jest prowadzenie polityk publicznych pozwalających takim osobom godnie wrócić do swoich państw macierzystych;
    • wyjazd wielu obywateli polskich sprawił, że na miejscu pozostały osoby starsze i małe dzieci – jak zapewnić tym osobom odpowiedni poziom wsparcia społecznego, jeśli nie mogą one liczyć na solidarność międzypokoleniową lub są ofiarami eurosieroctwa?
    • pogorszenie dostępu do opieki zdrowotnej wskutek drapieżnych praktyk firm z państw Unii, ściągających do siebie lekarzy i pielęgniarki. Efektem tego jest brak specjalistów oraz obniżenie poziomu świadczeń zdrowotnych.

    - W Polsce jesteśmy tak bardzo przytłoczeni debatą o rządach prawa, że ​​czasami nie mamy czasu na głębszą refleksję nad przyszłością Europy -  podsumował Adam Bodnar. Rozpoczęta debata powinna być częścią szerszej dyskusji dotyczącej przyszłości Europy. Rolą naukowców powinno być inspirowanie podobnych debat w kontekście zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego. Zanim Polska zrobi kolejny krok w procesie integracji europejskiej, powinniśmy przynajmniej zrozumieć, o co toczy się gra. Pytanie o "Europę socjalną", równość obywateli UE oraz o obecność w sferze EURO jest w zasadzie pytaniem o sens dalszej integracji europejskiej.

    IV Kongres Osób z Niepełnosprawnościami. RPO: prawa osób z niepełnosprawnościami muszą trafić do głównego nurtu debaty publicznej

    Data: 2018-10-25
    • Ok. 500 osób zgromadził IV Kongres Osób z Niepełnosprawnościami 25 października 2018 r. w Warszawie
    • To doroczne spotkanie osób z niepełnosprawnościami, które spotykają się, aby domagać się równych praw
    • Prawa osób z niepełnosprawnościami muszą trafić do głównego nurtu debaty publicznej - mówił Adam Bodnar
    • Inaczej niewiele się zmieni

    Kongres zgromadził osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, posłanki oraz posłów, przedstawicieli urzędów, Rzecznika Praw Obywatelskich, który objął Patronat Honorowy (obok Adama Bodnara była obecna jego poprzedniczka Irena Lipowicz), działaczy organizacji pozarządowych, ekspertów.

    Hasło tegorocznej edycji to „Za Niezależnym Życiem”. Ma ona wyjątkowe znaczenie w zwiazku z głośnym protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, m.in. w obronie prawa do Niezależnego Życia. W odpowiedzi rząd zaproponował pakiet rozwiązań; planowana jest także reforma orzecznictwa. Również w tym roku po raz pierwszy Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami ocenił wykonywanie przez Polskę Konwencji.

    Kongres odbywa się corocznie od 2015 r. Osoby z niepełnosprawnościami spotykają się, by domagać się równych praw. Gwarantuje je Konwencja ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami, którą Polska ratyfikowała w 2012 r. Mimo to prawo do godnego i niezależnego życia ciągle nie jest realizowane.

    Na początku obrad uczczono minutą ciszy zmarłych tym roku działaczy środowiska Piotra Pawłowskiego i Bartosza Mioduszewskiego. Wręczono nagrody Ambasadorów. Dostali je: Bratosz Mioduszewski i Piotr Pawłowski (obaj pośmiertnie), Radio TokFM, Agnieszka Kwolek, Joanna Ławicka,  Jakub Hartwich i Adrian Glinka. Odbierając nagrodę, uznał on, że pozwoli ona dalej walczyć o należne prawa.   

    W nagranym przesłaniu Jonas Ruskus z Komitetu ONZ przypomniał niedawne rekomendacje dla Polski. Wymienił wśród nich działania na rzecz deinstytucjonalizacji - które wciąż nie spełniają wymogów Konwencji, a ogromna liczba osób jest ubezwłasnowolniona i przebywa w instytucjach. Zwrócił też uwagę na prawa kobiet z niepełnosprawnościami, które dziś nie są chronione ani wspierane. - Macie prawo żądać od rządu by włączał was w procesy decyzyjne. Macie bardzo dobrego sojusznika w Polsce, jakim jest  RPO - dodał Ruskus.

    Szczegółowe rekomendacje Komitetu przedstawiła m.in. Anna Rutz,  pełnomocniczka rektora UAM ds. studentów z niepełnosprawnościami.

    Wystąpienie Adama Bodnara

    Ostatni rok to czas głębokiej refleksji na temat praw osób z niepełnosprawnościami. Warto wspomnieć szczególnie o trzech wydarzeniach:

    • Protest osób z niepełnosprawnościami w Sejmie, który pokazał całemu społeczeństwu, na czym polegają niektóre problemy osób i rodzin z niepełnosprawnościami
    • Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami oraz jego rekomendacje
    • Odejście śp. Piotra Pawłowskiego, takie chwile to moment na podsumowanie,  refleksję, jak wiele może zrobić jedna osoba dla nas wszystkich

    Każde z tych wydarzeń stwarza szansę na osobne wystąpienie. Chciałbym z Państwem podzielić się tym, co nie jest być może Państwu znane, a jest moim osobistym doświadczeniem. Od początku kadencji dość intensywnie spotykam się z ludźmi w ponad 140 miejscowościach w całym kraju. Na palcach jednej ręki mógłbym wymienić spotkania, na których nie poruszano praw osób z niepełnosprawnościami lub na których by się one nie pojawiły. Ludzie przychodzą bo wcześniej nikt ich wcześniej nie wysłuchał. To są często osoby, którzy nawet nie wiedzą że ich sytuacja jest efektem naruszenia praw, a nie po prostu  złego losu.

    Co zatem usłyszał Rzecznik daleko od Warszawy?

    200 km stąd, w Białymstoku na spotkanie przyszedł z mamą pan Tomasz, dwudziestokilkuletni człowiek, którego potrącił samochód, gdy miał trzy lata. Porusza się na wózku, skończył studia, chce pracować. Problem polega na tym, że uległ wypadkowi akurat w momencie, gdy sumy gwarancyjne były stosunkowo niskie. Ta suma mu się już wyczerpała i Fundusz Gwarancyjny wstrzymał rentę. A bez tego pan Tomasz nie może realizować swoich planów życiowych. Takich jak on, jest w Polsce około stu osób. Cóż z tego, że złożyliśmy w przypadku pana Tomasza skuteczną skargę kasacyjną do SN, od dwóch lat pilotujemy sprawę w parlamencie – staramy się zmienić prawo, by nie karać ofiar wypadków przed 1993 r. odbieraniem renty. Cóż z tego, jeżeli ta sprawa wciąż nie jest załatwiona?

    250 km stąd. Chełm – rodzice 30-letniej Marty, skarżą się, że dzieci z niepełnosprawnościami, które skończyły 25 lat, wypadły z systemu. Na spotkanie z Rzecznikiem przyszli rodzice 33-letniej pani Marty. I jej ojciec mówi: - Wszędzie mi dziecko odrzucili. Bo twierdzą, że z taką niepełnosprawnością się nie kwalifikuje. Córka siedzi w domu i płacze. A przecież wystarczyłaby świetlica na 3-4 godziny dziennie. Można dzielić ten czas między różne osoby, a nie odrzucać te z najgłębszą niepełnosprawnością. Jeśli nam państwo nie pomoże, to jak damy sobie radę?

    I okazuje się, że w Chełmie takich rodzin jest więcej. Po jakimś czasie rusza klub, który  świadczy opiekę przez 4 godziny. Rodzice mówią wysłannikom Rzecznika, że zrobili to tak naprawdę sami, bo ich zdaniem władze lokalne nie były specjalnie zainteresowane. Ale dziś z tej pomocy ich klubu korzysta sześć osób!

    180 km stąd. W Marozie koło Olsztynka, na spotkaniu działaczy organizacji wiejskich z całej Polski, można  usłyszeć takie opowieści:  Że do warsztatów terapii zajęciowej dowozi się tylko osoby chodzące. Bo na wózkach już nie bo nie ma samochodów. Albo że nie ma dowozu z domu do szkoły jednym środkiem transportu, a dzieci są przesadzane w trakcie przejazdu z jednego autobusu do drugiego.

    Zatem jak naprawdę działa system dowozu do szkoły?

    300 km stąd. W Krakowie gmina stoi na stanowisku, że wsparcie należy się za drogę z dzieckiem do i ze szkoły. A już nie wiadomo, co zrobić z rodzicem, który ma czekać te siedem godzin, bo przecież na powrót środki mu się nie należą. Idziemy z tym z matką do sądu. Wygrywamy. Ministerstwo obiecuje zmianę przepisów. Być może tak się stanie, możemy o tym opowiedzieć innym rodzicom, dać nadzieję.

    160 km stąd, w Białej na spotkanie przychodzi matka, która mówi, że co prawda jej dziecko powinno chodzić do szkoły dla dzieci z autyzmem, ale w rodzinnym Międzyrzeczu takiej szkoły nie ma. Jest w Białej, ale matki nie stać na dowóz dziecka, a sprawę w WSA przegrała, bo szkoła w Białej jest szkołą niepubliczną. I pointa tej pani: „Kasacji nie złożyłam, bo nie było mnie stać; nie było prawnika, który by wiedział, jak to napisać”.

    250 km stąd, w Wieluniu usłyszałem zaś: - My tu jesteśmy na prowincji, ale dlaczego nasze dzieci mają mieć gorzej niż mają dzieci w innych krajach Unii Europejskiej.

    Rodzice dzieci z niepełnosprawnościami opowiadają to, ile wysiłku, ile cierpliwości, ile wiedzy, ile godzin terapii potrzebują ich dzieci. I jak mało daje im państwo. Jak trudno je dowozić na terapię w Wieluniu. Ile kosztuje specjalna dieta, lekarstwa. Jak trudno załatwić cokolwiek w życiu, kiedy dziecko wymaga latami stałej, 24-godzinnej opieki, w której nie ma cię kto zmienić.

    200 km, a nawet 80 km stąd. Hajnówka, Łowicz. Opiekunowie osób z niepełnosprawnościami. Wciąż niewykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. O tym, jak to wygląda na co dzień, dowiaduję się na prawie każdym spotkaniu. I co mamy? Mamy instrukcje pani minister Elżbiety Rafalskiej, która mówi, że tego wyroku nie można wykonać, a MOPS-y nie mogą bezpośrednio stosować wyroku TK, mimo że upłynął termin na jego wykonanie. Jeżeli nawet urzędnik chciałby go wykonać, to i tak przychodzi instrukcja z ministerstwa, że nie można, ”bo dyscyplina finansów publicznych….”.

    Staramy się pomagać, wskazujemy argumenty, co zrobić. Ale to kropla w morzu potrzeb, bo po prostu ten wyrok trzeba wykonać.

    290 km stąd. Węgorzewo. Rodzice w Ośrodku wychowawczym mówią wprost: Czy warto się w ogóle skarżyć na sposób traktowania, skoro za chwilę o tej skardze wiedzą wszyscy w mieście i może to nam w przyszłości "zaszkodzić"? I tak trzeba będzie żyć w tu, niedaleko, na wsi, której władze nie widzą nic dziwnego w tym, że proponują rodzinie darmowy bilet miesięczny na dowóz dziecka z niepełnosprawnością do szkoły, choć na trasie dom-szkoła nie jeździ autobus. A lekarz-orzecznik stwierdza, że osobie autystycznej do 16. roku życia należy się osobny pokój, a po osiągnięciu tego wieku już nie.

    Jednakże trochę się udaje. 550 km stąd. Gryfino, zachodniopomorskie. Młoda kobieta z domu pomocy społecznej, specjalnego domu, który zajmuje się dziećmi i osobami młodymi i wspiera je, jak może, w usamodzielnianiu. Zdobyła zawód, mogłaby się usamodzielnić. Ale nie ma jak dojechać do pracy, bo nie ma publicznego transportu. Albo Kętrzyn: osoba niewidoma znalazła pracę marzeń, a pracodawca - wymarzonego pracownika. Tylko że państwowa instytucja (bo ona jest tym pracodawcą) nie ma prawa do refundacji z PFRON kosztów przystosowania miejsca pracy do niepełnosprawności. I pracy nie ma.

    Z kolei w Poznaniu matka opowiada, że jej córka ma orzeczenie o zdolności do pracy. Ma też orzeczenie o niepełnosprawności umysłowej i nikt jej tu nie zatrudni. Ma się utrzymać z zasiłku. W Krakowie działa „Pensjonat u Pana Cogito” dający pracę osobom z niepełnosprawnością umysłową, ale jakoś nie skopiowano tego na całą Polskę...

    Natomiast w Ełku jest prawie dobrze. Bo dzięki wsparciu Środowiskowego Domu Samopomocy człowiek może wyjść z kryzysu, znaleźć pracę. No i w tym momencie traci prawo do pomocy z ŚDS. Takie stanowisko ma resort rodziny (pytaliśmy się po spotkaniu) Zakłada się, że znalezienie pracy dowodzi, że cel udzielenia pomocy został osiągnięty.

    Te historie nie trafiają do publicznego obiegu, a już jeśli, to jako ilustracje do wydarzeń “warszawskich”, takich chociażby jak protest w Sejmie. Sprawy osób z niepełnosprawnością, mimo niewątpliwych osiągnięć środowiska, nie stały się częścią agendy publicznej. Niewykonany wyrok TK nie jest tematem. Brak pracy czy dojazdu - też nie. Opieka wytchnieniowa? Gdzieś tam się pojawia w kontekście kampanii wyborczej.

    Parlament już od dwóch lat zastanawia się, czy i jak naprawić sytuację osób z niepełnosprawnościami, którym wyczerpały się sumy gwarancyjne, takich jak pan Tomasz.

    Co chcę przez to wszystko powiedzieć? Niezależnie od tych wszystkich wydarzeń w wielu miejscach, prawa osób z niepełnosprawnościami nie są respektowane. Mamy świat wyspowości, przypadkowości, świat czasami dobrych i wytrwałych ludzi, a czasami świat procedur, drobiazgowości i zapomnienia. Mamy „krytyczną stagnację”. Robimy wiele rzeczy, ale czasami się czujemy, jakbyśmy nalewali wodę do wiadra łyżeczką. Mamy poczucie, że coś zrobiliśmy, ale ile jeszcze zostało tej wody do napełnienia i ile jeszcze tych łyżeczek będziemy wykorzystywali?

    Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy? Różne:

    • resortowość naszej polityki
    • podział kompetencji na władzę centralną i samorządową, dokładanie zadań bez samorządom bez jednoczesnego finansowania
    • fragmentaryzacja zajmowania się prawami osób z niepełnosprawnościami (każda grupa walczy w zasadzie o swoje)
    • brak wystarczającej niezależności (jako całe środowisko) w relacjach z władzą, dzięki czemu możliwe są działania na zasadzie „dziel i rządź”
    • uzależnienie od państwowego finansowania, co wymusza siłą rzeczy brak wystarczającego mocnego sprzeciwu
    • brak  wrażliwości społecznej i politycznej.

    Iwona Hartwich, Adrian Glinka, Jakub Hartwich i inne osoby protestujące w Sejmie spowodowały, że prawa osób z niepełnosprawnościami trafiły na chwilę, na kilka tygodni, do politycznego mainstreamu. Bo charakteryzowała te osoby pełna niezależność bezkompromisowość oraz wielka godność, z jaką potrafiły walczyć o swoje prawa. A potem – mam wrażenie – znowu wróciliśmy na stare koleiny. Wystarczy spojrzeć, jakie było zainteresowanie rekomendacjami komitetu ONZ w sprawie realizacji przez Polskę Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych. Raczej niewielkie. Czy była jakaś debata w Sejmie? Może konferencja prasowa przedstawicieli głównych partii? Zainteresowanie think tanków partyjnych? Czy był to temat poruszany w czasie ostatnich wyborów samorządowych?  Tak się niestety nie stało.

    Jeśli nie powstanie sposób, jak prawa osób z niepełnosprawnościami mają wrócić do głównego nurtu debaty publicznej, jak domagać się faktycznie prawa do niezależnego życia, jak to egzekwować, to wiele się nie zmieni. Dalej będziemy nalewali tą łyżeczką wodę do wiadra. Pomimo że być  może w niektórych aspektach życia coś się zmieni, to jednak nadal będziemy niestety na tym poziomie „krytycznej stagnacji”.

    Dyskusje na kongresie   

    Dyskusje dotyczyły m.in.:

    • wdrożenia w Polsce idei Niezależnego Życia – kwestie godziwych świadczeń, usług asystenckich, przerwy wytchnieniowej, mieszkań wspomaganych, włączającej edukacji, rynku pracy otwartego na osoby z niepełnosprawnościami, dostępnej przestrzeni, włączającego społeczeństwa;
    • oceny polskich sprawozdań z wdrażania Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami;
    • kierunku zmian w systemowym wsparciu osób z niepełnosprawnościami po sejmowym proteście osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin;
    • budowy silnego ruchu na rzecz pełnego wdrożenia praw człowieka osób z niepełnosprawnościami;
    • efektów upowszechniania propozycji Nowego Systemu Wsparcia „Za Niezależnym Życiem” wypracowanej przez Kongres w zeszłym roku.

    Uchwała Kongresu

    My, uczestniczki i uczestnicy IV Kongresu Osób z Niepełnosprawnościami - reprezentującego wiele osób z niepełnosprawnościami, osób ich wspierających i organizacji działających na ich rzecz – żądamy pilnego i skutecznego wdrożenia przez Polskę Rekomendacji Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami oraz związanych z nimi postulatów Konwentów Regionalnych oraz Kongresu Osób z Niepełnosprawnościami:

    1. Wdrożenie mechanizmu, który umożliwi świadczenie usług asystenckich i przerwy wytchnieniowej w ramach Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych.
    2. Wprowadzenie definicji dyskryminacji krzyżowej do przepisów prawa.
    3. Uwzględnienie przez system orzecznictwa potrzeb w zakresie rodzaju i intensywności wsparcia – zamiast stopni niepełnosprawności.
    4. Zapewnienie Centrów Wsparcia Edukacji dla uczniów z niepełnosprawnościami, nauczycieli, kadrę zarządzającą i rodziców dzieci z niepełnosprawnościami.
    5. Likwidacja pułapki świadczeniowej.
    6. Certyfikacja dostępności przez wyspecjalizowane podmioty z udziałem osób z niepełnosprawnościami.
    7. Wprowadzenie modelu wspieranego podejmowania decyzji i likwidacja ubezwłasnowolnienia.

    Więcej szczegołów na www.konwencja.org

    Rzecznik: świadczenie pielęgnacyjne - także dla opiekunów dziecka z niepełnosprawnością, którzy pobierają wcześniejszą emeryturę

    Data: 2018-10-23
    • Prawo do świadczenia pielęgnacyjnego powinni mieć także opiekunowie dziecka z niepełnosprawnością, którzy pobierają wcześniejszą emeryturę z tego tytułu
    • Takie osoby - co potwierdzają sądy - nie mają prawa wyboru świadczenia pielęgnacyjnego. Dziś jest to 1477 zł - najniższa emerytura to zaś nieco ponad tysiąc zł
    • Według Rzecznika Praw Obywatelskich możliwe byłoby pomniejszenie wypłacanego świadczenia pielęgnacyjnego o wartość emerytury

    Takie jest stanowisko RPO dla senackiej komisji, która pracuje nad petycją w tej sprawie. Petycja nr P9-02/17, skierowana 24 stycznia 2017 r. do Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, dotyczy podjęcia inicjatywy ustawodawczej w celu zmiany ustawy z 28 listopada 2013 r. o świadczeniach rodzinnych. Chodzi o przyznanie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego osobom pobierającym wcześniejszą emeryturę z tytułu sprawowania opieki nad dzieckiem z niepełnosprawnością.

    Autorka petycji jest opiekunką osoby z niepełnosprawnością. Pobiera wcześniejszą emeryturę.  Pozwalało na to rozporządzenie Rady Ministrów z 15 maja 1989 r. w sprawie uprawnień do wcześniejszej emerytury pracowników opiekujących się dziećmi wymagającymi stałej opieki.

    Gdy wprowadzano świadczenia pielęgnacyjne - przeznaczone dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami, którzy zrezygnowali z pracy - nie można było zrezygnować z emerytury na rzecz świadczenia. Wysokość takiej  emerytury i kwota świadczenia pielęgnacyjnego do roku 2014 r. były zbliżone.  W następnych latach wysokość świadczenia pielęgnacyjnego zaczęła wzrastać - dziś jest to 1477 zł, a najniższa emerytura to nieco ponad tysiąc zł. Autorka petycji postuluje, by osobom znajdującej się w takiej sytuacji jak ona, przyznać świadczenie w wysokości różnicy między jego kwotą a pobieraną emeryturą.

    Do RPO wciąż wpływają skargi  w tej sprawie. Dotychczasowe wystąpienia kolejnych Rzeczników nie przyniosły  efektu - nie wyeliminowano ograniczeń w dostępie do tego świadczenia.

    Wysokość wcześniejszej emerytury i wysokość świadczenia pielęgnacyjnego były zbliżone do roku 2014, a regulacja zawarta w art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a ustawy o świadczeniach rodzinnych nie różnicowała opiekunów w sposób istotny w wymiarze finansowym – napisał Adam Bodnar w opinii dla komisji. Jednak od 2015 r. sytuacja ta uległa zmianie, co powoduje, że aktualnie pozbawienie osoby pobierającej wcześniejszą emeryturę prawa do świadczenia pielęgnacyjnego w wysokości zdecydowanie wyższej, musi nasuwać poważne wątpliwości i wymaga korekty.

    RPO przypomniał wyrok Naczelnego Sadu Administracyjnego (sygn. I OSK 134/18), który 10 lipca 2018 r. przesądził o braku uprawnienia do świadczenia pielęgnacyjnego opiekunki na wcześniejszej emeryturze. RPO przyłączył się do tego postępowania, gdyż doszło do rażąco niesprawiedliwego rozstrzygnięcia. Wskazywał na niedopuszczalność różnicowania sytuacji opiekunów, znajdujących się w tej samej sytuacji,  którzy zrezygnowali z pracy zarobkowej ze względu na konieczność opieki nad bliską osobą z niepełnosprawnością.

    W stanowisku dla senackiej komisji Rzecznik - powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego - podkreślił, że wykluczenie możliwości uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego przez opiekuna uzyskującego dużo niższą wcześniejszą emeryturę jest nieproporcjonalnym zróżnicowaniem w obrębie osób, które nie podejmują zatrudnienia lub rezygnują z niego w celu opieki nad niepełnosprawnym krewnym.

    Za sprzeczne z racjonalnością ustawodawcy RPO uznał wyłączenie z kręgu uprawnionych do uzyskania wsparcia opiekuna osoby z niepełnosprawnością tylko dlatego, że z przyczyn losowych i od niego niezależnych (ciężka choroba dziecka wymagająca stałej opieki rodzica), skorzystał z wcześniejszej emerytury.

    Pamiętając o zasadzie niekumulacji świadczeń o podobnym charakterze, Rzecznik wskazuje, iż zgodne z art. 71 Konstytucji RP w związku z art. 32 ust. 1 byłoby pomniejszenie wypłacanego takiej osobie świadczenia pielęgnacyjnego o wartość pobieranej wcześniejszej emerytury.

    W ocenie Rzecznika art. 17 ust. 5 pkt 1 lit. a ustawy o świadczeniach rodzinnych narusza istotę prawa rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej i  społecznej do zapisanej w Konstytucji RP szczególnej pomocy ze strony władz publicznych w związku z zasadą sprawiedliwości społecznej. Jest też oderwany od zasady dobra rodziny, a nawet może prowadzić do osłabiania więzi między rodzicami i dziećmi, czym stwarza zagrożenie dla jedności rodzin wymagających szczególnej pomocy ze strony państwa.

    RPO przypomniał, że celem Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych jest  zapewnienie pełnego i równego korzystania z praw człowieka i podstawowych wolności przez osoby z niepełnosprawnościami. Państwa-strony konwencji  mają podjąć odpowiednie kroki dla zapewniania osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzinom, żyjącym w ubóstwie, dostępu do pomocy państwa w pokrywaniu wydatków związanych z niepełnosprawnością. Art. 17 ustawy o świadczeniach rodzinnych pozostaje w ścisłym związku z realizacją tych założeń Konwencji.

    Dlatego Adam Bodnar uznał, że zasadniczy cel petycji służy realizacji wartości konstytucyjnych oraz zobowiązań wynikających z Konwencji.

    III.7064.35.2018

    O patostreamingu - prawnicy, naukowcy, przedstawiciele władz, organizacji pozarządowych i firm technologicznych, youtuberzy i dziennikarze

    Data: 2018-10-18

    Jak zmierzyć się ze zjawiskiem patostreamingu? RPO zorganizował w swoim Biurze w Warszawie okrągły stół w tej sprawie. W spotkaniu uczestniczyła wiceminister cyfryzacji Wanda Buk, oraz 30 innych ekspertów.

    • Patostreaming to pokazywanie przemocy i wulgarnych treści, niekiedy będących łamaniem prawa, po to, by oglądający to przez internet widzowie płacili nadawcy. W Polsce w ostatnich latach zjawisko nasila się w sposób nie znany w innych krajach
    • To wulgarne, poniżające materiały, często pełne przemocy fizycznej i słownej, nierzadko nagrywane pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających z lekceważeniem prawa i zasad współżycia społecznego.
    • Mają dużą oglądalność, a ich nadawcy na tym zarabiają. Dostają też pieniądze za to, że zrobią coś odrażającego czy okrutnego: może to być znęcanie się nad osobą bliską, bicie, poniżanie….
    • Mogą to oglądać dzieci, często bez wiedzy rodziców o istnieniu takiego zagrożenia

    Zjawisko jest stosunkowo nowe, ale powstało na ten temat kilka reportaży[1]. Rzecznik dostał dopiero jedną skargę (od sąsiadów nadawcy takich treści, czyli patostreamera). Nie ma takich skarg resort cyfryzacji, Ministerstwo Sprawiedliwości szuka na razie narzędzi do opisu problemu. Ale o skali zjawiska alarmują organizacje pozarządowe, wychowawcy, psychologowie, badacze społeczni.

    - Coraz więcej osób zwraca uwagę na mowę nienawiści i się jej sprzeciwia. Patologiczne treści w internecie często idą dalej – naruszają nietykalność cielesną innych osób, promują przemoc, utrwalają negatywne stereotypy. Najczęściej dostępne są na popularnych platformach bez ograniczeń wiekowych. Zorganizowaliśmy w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich spotkanie ludzi, dla których punktem wyjścia jest godność jako nienaruszalna podstawowa wartość. Patostreaming jest jaskrawym przykładem łamania godności i nie ma na to naszej zgody w przestrzeni publicznej jaką jest Internet – mówi Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, inicjatorka spotkania, odpowiedzialna w BRPO za strategiczne postępowania sądowe.

    Z dyskusji wynikało, że patostreaming jest zjawiskiem, które na tak szeroką skalę pojawiło się tylko w Polsce. Przedstawiciel Google’a podkreślał, że podobnych zgłoszeń firma nie ma z innych krajów. Prawdopodobnie więc zjawisko to jest skutkiem głębszych procesów zachodzących w naszym społeczeństwie, na co wskazywali też inni uczestnicy spotkania. Przemoc i agresja słowna obecna jest przecież nie tylko w internecie i nie tylko w formach „ludowych” – dziennikarze i politycy nie stronią od agresywnych komentarzy, programy typu „reality show” są nadawane w dużych stacjach telewizyjnych, przemoc i mowa nienawiści jest częścią kultury masowej i debaty politycznej. Większość z nas przestaje na to reagować, przyzwyczaja się,

    Zebrani ustalili więc, że choć prostych rozwiązań tu nie będzie, to na pewno skuteczna okaże się współpraca i wskazywanie konkretnych rozwiązań, które krok po kroku mogą zmierzać do ograniczenia zjawiska patostreamingu. Kluczowe znaczenie ma tu współpraca, a rola trzeciego sektora jest nie do przecenienia, co podkreślali przedstawiciele władz.

    • Trzeba wykorzystywać istniejące rozwiązania prawne i uczyć się z nich korzystać
    • Musimy uczyć się reagować na przemoc i patologię w internecie. Ci, którzy się na internecie znają, powinni w tym wspierać rodziców i wychowawców oraz pomoc społeczną
    • Trzeba się nauczyć problem opisywać w mediach tak, by nie przysparzał złej sławy twórcom patostreamingu, bo oni żywią się tą złą sławą
    • Trzeba utrudniać dostęp do tych treści – ale też i zarabianie na nich (i pokusę sponsorowania patostreamingu)

    To tylko pierwsze propozycje – kolejne zostaną wspólnie wypracowane na podstawie dwugodzinnej dyskusji w Biurze RPO. Prowadzili ją zastępca RPO i mec. Zuzanna Rudzińska Bluszcz,  a wzięli w niej udział:

    • Wanda Buk, wiceministra cyfryzacji
    • Jan Kostrzewa dyrektor Departamentu Cyberbezpieczeństwa w Ministerstwie Sprawiedliwości
    • Marcin Olender, Google
    • Michał Białek, Wykop.pl
    • Alek Tarkowski, Centrum Cyfrowe
    • Marcin Bochenek, Państwowy Instytut Badawczy
    • Maciej Tanaś, NASK, doradca RPD
    • Karol Paciorek, youtuber:
    • Maciej Budzich, blogger
    • Artur Kurasiński, blogger
    • Kamil Bolek, Lifetube
    • Wojciech Kardyś, Goog for you
    • Konrad Dulkowski  i  Rafał Gaweł, Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich
    • Łukasz Wojtasik i Marta Wojtas, Dajemy Dzieciom Siłę
    • Rafał Szymański, Porcelanowe aniołki
    • Krzysztof "Ator" Woźniak", blogger
    • Dominika Bychowska-Siniarska, HFPC.
    • Ludmiła Ananikova, Gazeta Wyborcza
    • Maciej Młynarczyk, Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga Północ
    • Grażyna Stanek, prokurator w ss, Lex Superomnia
    • Maria Rotkiel, psycholożka
    • Marcin Zimoń, Komenda Stołeczna Policji,wydział prewencji
    • Agata Malinowska, pełnomocniczka Komendanta Stołecznego Policji  ds. Praw Człowieka.
    • A także przedstawiciele BRPO: Michał Hara, Piotr Sobota, Agnieszka Jarzębska i Joanna Jakubczak a także Dariusz Supeł, który oprócz tego, że w pracuje w BRPO jest także wychowawcą i przewodniczącym ZHP.

    Gdy przedmiotem przekazu jest zdarzenie mogące wypełniać znamiona czynu zabronionego (np. znęcanie, pobicie):

    Eksperci BRPO zwracają uwagę na dostępne już przepisy. W przypadku patostreamingu policja powinna prowadzić czynności sprawdzające, czy zachodzi podejrzenie zaistnienia przestępstwa lub wykroczenia

    Problem polega na tym, że przedmiotem patostreamów często są zachowania stanowiące przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego albo na wniosek (znieważenie, zniesławienie, naruszenie nietykalności cielesnej, zniszczenie cudzej rzeczy). Może być też tak, że prezentowane w patrostreamie treści są zainscenizowane lub nie odpowiadają deklaracjom ich autorów (np. mieszane substancje są inne od deklarowanych). Wtedy można ewentualnie rozważyć odpowiedzialność z art. 286 § 1 k.k. Spełnione są bowiem wszystkie trzy przesłanki zaistnienia przestępstwa oszustwa (działanie w celu uzyskania korzyści majątkowej, wprowadzenie innej osoby w błąd i doprowadzenie jej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem).

    Gdy sam przekaz może wypełniać znamiona czynu zabronionego:

    Możliwe jest ściganie takich czynów, popełnionych za pośrednictwem internetu

    Pozwalają na to

    – art. 52a kodeksu wykroczeń (publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa, publiczne nawoływanie do przeciwdziałania przemocą aktowi stanowiącemu źródło powszechnie obowiązującego prawa, publiczne pochwalanie popełnienia przestępstwa)

    – art. 141 k.w. (dopuszczanie się nieobyczajnego wybryku,  zamieszczenie w miejscu publicznym nieprzyzwoitego ogłoszenia, napisu lub rysunku albo używanie słów nieprzyzwoitych

     – art. 117 § 3 kodeksu karnego (publiczne nawoływanie do wszczęcia wojny napastniczej lub publiczne pochwalanie wszczęcia lub prowadzenia takiej wojny

    – art. 135 § 2 k.k. (publiczne znieważenie Narodu lub Rzeczypospolitej Polskiej art. 133 k.k., publiczne znieważenie Prezydenta RP)

    – art. 196 k.k. (obrażanie uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych)

    –; art. 200b k.k. i inne. (publiczne pochwalanie lub propagowanie zachowania o charakterze pedofilskim

    Trzeba pamiętać, że internet to miejsce publiczna.Wynika to z orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2018 r. sygn. akt IV KK 296/17 wydane po rozpoznaniu kasacji Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym Sąd Najwyższy rozważając kwestie odpowiedzialności za czyn z art. 141 k.w. stwierdził, między innymi, że „w przypadku wykorzystania Internetu do umieszczenia w nim nieprzyzwoitego ogłoszenia, napisów lub rysunków albo używania za jego pośrednictwem słów nieprzyzwoitych, miejscem publicznym w rozumieniu art. 141 k.w. są serwisy WWW takie jak: portale informacyjne, portale korporacyjne, z tym że w przestrzeni dla potencjalnych klientów, otwarte fora dyskusyjne, blogi, vlogi (tzw. videoblogi), do których dostęp nie jest limitowany, a zatem nie zabezpieczony loginem i hasłem, ograniczającymi możliwość uzyskania dostępu do wyodrębnionej przestrzeni internetowej dla internautów przez właściciela serwisu”.

    Co więcej Sąd Najwyższy uznał, że „w kontekście pojęcia miejsce publiczne odnoszącego się do przestrzeni wirtualnej nie jest istotne gdzie fizycznie znajduje się serwer sprzętowy, na którym udostępniany jest serwis internetowy”.

     

    Brat opiekujący się siostrą ma prawo zamiany zasiłku na wyższe świadczenie opiekuńcze. WSA w Warszawie uwzględnił argumenty RPO

    Data: 2018-10-17
    • Pan Tomasz opiekujący się niepełnosprawną siostrą dostanie trzykrotnie wyższą pomoc państwa
    • Sąd administracyjny kolejny raz stanął po stronie opiekuna osoby z niepełnosprawnością i odwołał się do niewykonanego przez rządy wyroku TK
    • Uwzględnił argumenty RPO, który zaskarżył niekorzystną dla pana Tomasza decyzję organu samorządowego

    Pan Tomasz opiekuje się siostrą, osobą z niepełnosprawnością. Dotychczas pobierał specjalny zasiłek opiekuńczy (520 zł). Kiedy wystąpił do gminy o świadczenie pielęgnacyjne (1477 zł), odmówiono mu, ponieważ pobierał już zasiłek.

    Jeszcze niedawno i zasiłek, i świadczenie były w podobnej wysokości. Od 2013 r. zasiłek wypłacany jest opiekunom dorosłych osób z niepełnosprawnościami, a świadczenie – opiekunom dzieci. Ale po proteście opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami w 2014 r. wysokość świadczenia zaczęła rosnąć. Dziś opiekun dziecka dostaje pomoc prawie trzykrotnie wyższą niż opiekun osoby, której niepełnosprawności nie stwierdzono w dzieciństwie.

    Uzależnienie wysokości wsparcia dla opiekuna od tego, w jakim momencie życia podopiecznego stwierdzono jego niepełnosprawność, Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości (art. 32 Konstytucji) w wyroku z 21 października 2014 r. (sygn. K 38/13).

    Od momentu tego orzeczenia TK, choć przepisów ustawy nadal nie zmieniono, sądy administracyjne coraz częściej orzekają na korzyść opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami, które dotychczas nie miały prawa do świadczenia (miejsca, gdzie tak się stało, widać na mapie).

    Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich, korzystając ze swoich kompetencji, zaskarżył decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego odmawiającą świadczenia panu Tomaszowi.

    W ocenie Rzecznika nie można powoływać się na przepis, że pobieranie zasiłku wyklucza świadczenie. Przepis art. 27 ust. 5 ustawy o świadczeniach przewiduje przecież, że w sytuacji zbiegu uprawnień do świadczenia pielęgnacyjnego (pkt 2) i specjalnego zasiłku opiekuńczego (pkt 5) przysługuje jedno z tych świadczeń, wybrane przez osobę uprawnioną. W sytuacji rezygnacji z zasiłku możliwe jest zatem skuteczne ubieganie się o zmianę zasiłku na świadczenie pielęgnacyjne przez opiekuna osoby, której niepełnosprawność powstała po 18. lub 25. roku życia.

    17 października 2018 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał te argumenty.

    III.7064.128.2017

    Rząd odpowiada RPO, co robi w sprawie deinstytucjonalizacji opieki nad osobami starszymi i z niepełnosprawnościami

    Data: 2018-10-08
    • Zdaniem rządu w Polsce nie ma potrzeby przyjmowania Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji, ponieważ stosowane są inne narzędzia
    • Co roku 900 osób powraca z domów pomocy społecznej do społeczności lokalnej
    • MRPiPS podaje dane statystyczne dotyczące deinstytucjonalizacji

    Deinstytucjonalizacja to proces odejścia od opieki w dużych instytucjach na rzecz zapewnienia wsparcia w środowisku lokalnym - w miejscu zamieszkania, np. poprzez asystenta osobistego lub kameralnych wprowadzanych w społeczności lokalnej formach typu mieszkania chronione.

    W sierpniu 2018 r. RPO ponownie napisał do rządu, że seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami nadal skazywani są na przeprowadzkę do dużych instytucji opieki, nawet jeśli tego nie chcą – nie ma bowiem dla nich właściwego wsparcia w miejscu zamieszkania.  W listopadzie 2017 r. RPO wraz z 54 organizacjami społecznymi skierował do premiera apel w tej sprawie. Chodzi o przyjęcie Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji - przejścia od opieki instytucjonalnej do wsparcia w społeczności lokalnej. Wcześniej resort rodziny, pracy i polityki społecznej nie odpowiedział na apel.

    - W systemie pomocy społecznej w Polsce na przestrzeni ostatnich lat wprowadzono i nadal prowadzi się działania uwzględniające potrzeby większej samodzielności, w tym życia w środowisku lokalnym, a nie w instytucji, jaką jest dom pomocy społecznej – napisała w odpowiedzi RPO 4 października 2018 r. wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Bojanowska.

    Podała najnowsze dane statystyczne (na koniec 2017 r.):

    W 677 mieszkaniach chronionych są dziś 2863 miejsca (na lata 2017-2021 na mieszkania chronione zaplanowano w budżecie w ramach programu „Za życiem” 108 mln zł, w tym 12 mln zl w 2017 r.i po 24 mln zł od roku 2018).

    Z 779 środowiskowych domów samopomocy (miejsc terapii i treningu w pobliżu domu) korzysta 31 345  osób (dwa nowe środowiskowe domy samopomocy na 60 miejsc ogółem zostały uruchomione na początku 2018 r., a w ramach programu „Za życiem" uruchomiono jeden ŚDS, cztery filie ŚDS, 20 miejsc w nowym ŚDS, 40 miejsc w filiach oraz 11 miejsc w domach już istniejących).

    Na ŚDS dla osób ze sprzężoną niepełnosprawnością oraz dla osób ze spektrum autyzmu samorządy dostały 52 mln zł. Na lata 2017-2021 w Programie „Za życiem" zaplanowano dofinansowanie na 347 mln zł. Planuje się uruchomienie 380 nowych miejsc dla osób ze spektrum autyzmu lub niepełnosprawnościami sprzężonymi, z czego 162 miejsca w nowych ośmiu ŚDS oraz 80 miejsc w czterech nowych filiach domów już istniejących.

    Dotacja celowa na działalność ośrodków wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi wynosi 200% kryterium dochodowego osoby samodzielnie gospodarującej (tj. 1268 zł). W roku 2018 będzie to 230%, a od roku 2019 - 250%.

    Na ośrodki wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi idzie w 2018 r. 566 mln 604 tys. zł (o 50 proc. więcej niż w 2015 r.)

    W 715 warsztatach terapii zajęciowej bierze udział 27 097 osób z niepełnosprawnościami (o 596 więcej niż w 2016 r.).  Uczestnictwo w warsztatach terapii zajęciowej należy do podstawowych form aktywności wspomagającej proces rehabilitacji zawodowej i społecznej osób z niepełnosprawnościami.

    Dofinansowanie rocznego pobytu jednego uczestnika w warsztacie terapii zajęciowej wynosi 16 596 zł. W 2019 r. będzie to 17 796 zł, a w 2020 r. i w latach następnych – 18 996 zł.

    Od 2018 r., rząd wspiera gminy o najniższych dochodach w realizacji tego zadania poprzez realizację Programu „ Opieka 75+". Celem jest zapewnienie osobom w wieku 75+, zamieszkałym na terenach gmin do 60 tys. mieszkańców, usług opiekuńczych adekwatnych do potrzeb i możliwości wynikających z wieku i stanu zdrowia. W pierwszym półroczu 2018 r. do programu przystąpiło 358 gmin.

    Gminy i powiaty otrzymują też wsparcie finansowe na tworzenie oraz utrzymanie placówek dziennego pobytu dla osób starszych: Dziennych Domów "Senior+" i Klubów "Senior+" w ramach programu wieloletniego „Senior+" na lata 2015-2020.

    Placówek Senior+ jest 240 (159 dziennych domów i 81 klubów), które mają ponad 6265 miejsc. Za 80 mln zł w 2018 r. powstanie 330 nowych placówek „Senior+" z 8279 nowymi miejscami.

    Placówki „Senior+", zlokalizowane w całej Polsce oferują osobom starszym szeroki katalog usług z zakresu aktywizacji społecznej, edukacji, działalności sportowej i kulturowo-oświatowej, rehabilitacji, usług socjalnych oraz różnych form terapii zajęciowej. Regularne spotkania z uczestnikami zajęć urozmaicają życie codzienne seniorów i zapewniają im przede wszystkim w pełni bezpieczne i różnorodne formy aktywności, dostosowane do zainteresowań, potrzeb i możliwości osób w podeszłym wieku.

    W efekcie 900 osób wraca co roku z domu pomocy społecznej do środowiska lokalnego - podkreśliła minister Elżbieta Bojanowska.

    Ponadto koncepcja deinstytucjonalizacji oraz rozwój usług społecznych świadczonych w lokalnej społeczności są uwzględnione w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, w której ramach realizowane są różne programy i projekty w kraju, w tym przede wszystkim:

    • Polityka społeczna wobec osób starszych 2030. Bezpieczeństwo - Uczestnictwo — Solidarność, który to dokument został przekazany pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów. Dokument stanowi systemowe rozwiązania w zakresie wsparcia dla osób starszych;
    • Program Dostępność Plus realizowany przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, który pomoże usunąć bariery infrastrukturalne i prawne, utrudniające życie między innymi osobom starszym i z niepełnosprawnościami.

    XI.503.4.2016

    Korzystny wyrok NSA dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Sąd uznaje argumenty RPO

    Data: 2018-10-08
    • Opiekun osoby z niepełnosprawnością ma prawo do zamiany zasiłku dla opiekuna (520 zł) na świadczenie pielęgnacyjne dla opiekuna osoby, której niepełnosprawność powstała po 18. lub 25. roku życia (1477 zł).
    • Warunkiem jest rezygnacja z zasiłku na rzecz świadczenia
    • Tak wynika z wyroku NSA w sprawie, do której przystąpił RPO

    Pan X, który opiekuje się matką z niepełnosprawnością, pobiera zasiłek dla opiekuna. Chciał jednak zyskać bardziej korzystne świadczenie – świadczenie pielęgnacyjne. Gminny Ośrodek Opieki Społecznej doszedł jednak do wniosku, że wybór świadczenia możliwy jest tylko wtedy, gdy żadnego się jeszcze nie pobiera. Skoro opiekun już dostaje zasiłek dla opiekuna, to o świadczeniu mowy być nie może.

    Sprawa trafiła do sądu administracyjnego. WSA w Warszawie w wyroku 2 czerwca 2017 r. (I SA/Wa 592/17) nie podzielił zarzutów skarżącego, że takie stanowisko urzędu de facto pozbawiło go prawa wyboru rodzaju przysługującego świadczenia. Ale NSA 5 października 2018 r. uchylił ten wyrok.

    Sprawa pana X.

    Pan X. opiekuje się matką. Do 1 lipca 2013 r. pobierał świadczenie pielęgnacyjne. Stracił je po zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych. Uzyskał wtedy prawo do zasiłku dla opiekuna. Wtedy bowiem prawa do świadczeń stracili opiekunowie tych osób, których niepełnosprawność została stwierdzona w dorosłym życiu, a nie w dzieciństwie. Świadczenia pielęgnacyjne miały być dla rodziców, którzy rezygnują z pracy, podejmując opiekę nad dzieckiem z niepełnosprawnością. Zasiłki zaś – dla tych, którym wygaszono prawo do świadczenia pielęgnacyjnego.

    Początkowo wysokość zasiłków i świadczeń była podobna. Ale po proteście opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami w 2014 r. rząd podniósł wysokość świadczenia. W efekcie opiekun dziecka dostawał pomoc prawie trzykrotnie wyższą niż opiekun osoby, której niepełnosprawność stwierdzono w wieku dorosłym.

    Uzależnienie wysokości wsparcia dla opiekuna od tego, w jakim momencie życia podopiecznego stwierdzono jego niepełnosprawność, Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości (art. 32 Konstytucji) w wyroku z 21 października 2014 r. (syg. K 38/13).

    Od momentu tego orzeczenia TK, choć przepisów ustawy nadal nie zmieniono, sądy administracyjne coraz częściej orzekają na korzyść opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami, które do tej pory nie miały prawa do świadczenia.

    W tym przypadku jednak tak nie było.

    WSA uznał, że tu sprawa wyroku TK nie ma znaczenia, bo wystąpienie o zasiłek pozbawia prawa do świadczenia.

    Pan X. odwołał się do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Rzecznik Praw Obywatelskich zgłosił udział w tym postępowaniu.

    Argumenty RPO

    W ocenie Rzecznika nie można powoływać się na przepis, że świadczenia nie może dostawać, skoro się wystąpiło o zasiłek, bo pan X. wystąpił o zasiłek, bo stracił prawo do świadczenia – a stracił je z powodu przepisu, który rok później został uznany za niekonstytucyjny.

    Pobieranie zasiłku dla opiekuna nie może być zatem w takich okolicznościach przeszkodą do przyznania świadczenia pielęgnacyjnego, skoro skarżący jednoznacznie wyraża wolę rezygnacji z zasiłku dla opiekuna. Przepis art. 27 ust. 5 ustawy o świadczeniach przewiduje przecież, że w sytuacji zbiegu uprawnień do świadczenia pielęgnacyjnego (pkt 2) i zasiłku dla opiekuna (pkt 5) przysługuje jedno z tych świadczeń wybrane przez osobę uprawnioną. W sytuacji rezygnacji z zasiłku dla opiekuna możliwe jest zatem skuteczne ubieganie się o zmianę świadczenia na świadczenie pielęgnacyjne przez opiekuna osoby, której  niepełnosprawność powstała po 18. lub 25. roku życia.

    Wyrokiem z 5 października 2018 r. Naczelny Sąd Administracyjny (syg. I OSK 2763/17) uchylił w całości zaskarżony wyrok, a także zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy.

    III.7064.119.2017

    RPO: z teleturniejów TVP nie można wykluczać osób z dysfunkcjami mowy

    Data: 2018-09-27
    • Osoby z niepełnosprawnością mowy skarżą się na odmowy udziału w teleturniejach w Telewizji Polskiej
    • Elementem misji publicznej TVP powinny być działania na rzecz pełnego włączania osób z niepełnosprawnościami w życie społeczne 
    • Media publiczne powinny stanowić dobry wzorzec

    O wyjaśnienia w sprawie możliwości udziału osób z niepełnosprawnością mowy w teleturniejach emitowanych na antenie TVP2 zastępczyni RPO ds. równego traktowania Sylwia Spurek zwróciła się do jej dyrektora  Marcina Wolskiego.

    Do Biura RPO wpływają skargi na odmowę uczestnictwa w teleturniejach osobom z niepełnosprawnością mowy. Rzecznik ma informacje o takich przypadkach związanych z programami „Jeden z dziesięciu” i „Koło Fortuny”. Według osób, które zgłosiły chęć uczestnictwa, możliwe jest zrozumienie wypowiadanych przez nich słów.

    Potwierdza to nagranie umieszczone w internecie przez jedną z tych osób, która symulowała swój udział w „Kole Fortuny”. - Po zapoznaniu się z nagraniem należy stwierdzić, że udział tej osoby w programie był możliwy, konieczne było jedynie odpowiednie wsłuchanie się w jej wypowiedzi przez prowadzącego, innych uczestników oraz pozostałe osoby biorące udział w realizacji programu – napisała Sylwia Spurek. Ponadto podczas emisji istnieje możliwość dodania napisów dla ułatwienia widzom zrozumienia wypowiedzi.

    Zgodnie z art. 21 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji Telewizja Polska ma za zadanie realizować misję publiczną. Jej elementem powinny być też działania na rzecz pełnego włączania osób z niepełnosprawnościami w życie społeczne. Za jego element należy uznać taką organizację programów telewizyjnych, aby mogły w nich aktywnie uczestniczyć osoby z niepełnosprawnościami. Mając zatem na względzie swoją misję, Telewizja Polska powinna podjąć wszelkie możliwe działania w tym zakresie.

    Jest to ważne m.in. dlatego, że środowisko osób z niepełnosprawnościami wskazuje na kreowanie w mediach ich niewłaściwego wizerunku. Przedstawiane są one jako beneficjenci pomocy charytatywnej (tzw. „biedni niepełnosprawni”) lub też pokazuje się ich „heroiczne wyczyny”.

    Zastępczyni RPO podkreśla, że art. 8 ratyfikowanej przez Polskę Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych zobowiązuje m.in. do podnoszenia świadomości społecznej dotyczącej osób z niepełnosprawnościami w celu szerzenia poszanowania dla ich praw i godności oraz do zwalczania stereotypów, uprzedzeń i szkodliwych praktyk wobec nich, a ponadto promowania świadomości ich potencjału i wkładu w życie społeczne. 

    - W kontekście mediów publicznych należy zauważyć, że Konwencja wymaga takiej organizacji produkcji programów telewizyjnych, aby niepełnosprawność nie była powodem wykluczenia z udziału w nich. Media publiczne w tym zakresie powinny stanowić dobry wzorzec - zaznaczyła Sylwia Spurek.

    XI.814.6.2017

    Rekomendacje dla Polski Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami

    Data: 2018-09-25
    • Jednolity system orzekania o niepełnosprawności wypracowany w udziałem organizacji osób z niepełnosprawnościami
    • Likwidacja instytucji ubezwłasnowolnienia
    • Zapewnienie prawa osób z niepełnosprawnościami do samodzielnego życia w  społeczności lokalnej i ze wsparciem asystentów osobistych
    • Uwzględnienie perspektywy praw kobiet z niepełnosprawnościami

    To najważniejsze rekomendacje dla Polski Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. Komitet z siedzibą w Genewie (Committee on the Rights of Persons with Disabilities - CRPD) wydał rekomendacje po zbadaniu 4-5 września 2018 r., jak Polska wykonuje Konwencję ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami (po raz pierwszy od jej ratyfikowania przez Polskę w 2012 r.). W sesji uczestniczyli reprezentanci polskiego rządu oraz przedstawicielki Rzecznika Praw Obywatelskich. 

    RPO pełni w Polsce rolę niezależnego organu monitorującego wdrażanie Konwencji. Adam Bodnar przedstawił Komitetowi 84 zalecenia, niezbędne dla zapewnienia realnej możliwości pełnego korzystania przez osoby z niepełnosprawnościami ze wszystkich praw człowieka. Najważniejszymi były: prawo osób z niepełnosprawnościami do niezależnego życia, jednolity system orzekania o niepełnosprawności, skupiający się na potencjale osoby, a nie na jej dysfunkcjach; zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia.

    Rekomendacje Komitetu dla Polski są zbieżne z zaleceniami RPO. Najważniejsze z nich to: 

    • Przyjęcie kompleksowej, ogólnokrajowej strategii i planu działania na rzecz wdrożenia postanowień Konwencji, przy szerokim udziale organizacji osób niepełnosprawnych i dla zapewnienia całościowej zmiany dotychczasowego modelu opartego na opiece na rzecz modelu opartego na prawach człowieka;
    • Opracowanie i przyjęcie planu działania na rzecz deinstytucjonalizacji w celu wspierania niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami;
    • Przyjęcie ram prawnych i przydział stałego budżetu  w celu zapewnienia pomocy asystenta osobistego osobom z  niepełnosprawnościami;
    • Przyjęcie, z udziałem organizacji osób z niepełnosprawnościami, jednolitego systemu orzekania o niepełnosprawności, w pełni opartego na prawach człowieka; 
    • Odejście od takiej terminologii jak "upośledzenie umysłowe", "niezdolność do pracy", "niezdolność do pełnienia ról społecznych" lub "zależność lub brak zdolności do autonomii" i zastąpienie jej terminologią w pełni szanującą godność osób z niepełnosprawnościami;
    • Zapewnienie aktywnego zaangażowania w projektowanie nowych przepisów oraz odpowiednich konsultacji z różnymi organizacjami osób z niepełnosprawnościami, w tym m.in. z kobietami, dziećmi, uchodźcami i osobami ubiegającymi się o azyl, osobami LGBT+, osobami z niepełnosprawnością psychospołeczną żyjącymi na wsi;
    • Uchylenie przepisów umożliwiających ubezwłasnowolnienie osób z niepełnosprawnościami, a przez to pozbawienie poszczególne osoby zdolności do czynności prawnych oraz ustanowienie mechanizmów wspierania podejmowania decyzji, które szanują autonomię i wolę danej osoby;
    • Uchylenie przepisów prawnych dopuszczających umieszczanie osób z niepełnosprawnościami  w instytucjach z powodu niepełnosprawności psychospołecznej oraz zniesienie ograniczeń wolności osobistej osób w domach opieki społecznej;
    • Wdrożenie środków legislacyjnych i praktycznych, w tym niezależnego monitorowania dla ochrony osób z niepełnosprawnościami, które pozostają w  publicznych i prywatnych placówkach opiekuńczych i psychiatrycznych w celu wyeliminowania ryzyka przemocy lub nadużyć;
    • Rozwijanie opartych na społecznościach lokalnych usług rehabilitacyjnych dla osób z niepełnosprawnością psychospołeczną;
    • Zapewnienie dostępu do wysokiej jakości opieki zdrowotnej dla wszystkich osób niepełnosprawnych w więzieniach;
    • Zapewnienie szkoleń dla urzędników, sędziów, funkcjonariuszy organów ścigania, pracowników służby zdrowia, nauczycieli i personelu pracującego z osobami z niepełnosprawnościami, aby podnieść ich świadomość praw osób z niepełnosprawnościami, w tym do równości i niedyskryminacji, do informacji prawnych;
    • Rozważenie ratyfikowania protokołu fakultatywnego do konwencji, dzięki czemu Komitet mógłby rozpatrywać indywidualne skargi  z Polski na nieprzestrzeganie Konwencji;
    • Wprowadzenie przepisów w celu zapewnienia ochrony osób z niepełnosprawnościami przed dyskryminacją we wszystkich dziedzinach życia, w tym kompleksowego dochodzenia roszczeń oraz zakazanie tzw. dyskryminacji krzyżowej ze względu na niepełnosprawność, płeć, wiek, pochodzenie etniczne, tożsamość płciową i orientację seksualną;
    • Zalecenie, aby kobiety i dziewczęta z niepełnosprawnościami miały dostęp do pomocy w podejmowaniu decyzji życiowych i nie były poddawane sterylizacji bez ich pełnej, swobodnej i świadomej zgody;
    • Zalecenie zaprzestania stosowania terapii konwersyjnej oraz wspieranie osób z niepełnosprawnością psychospołeczną z poszanowaniem tożsamości płciowej i orientacji seksualnej osoby;
    • Zalecenie zniesienia przepisów uniemożliwiających zawieranie małżeństw i zakładania rodzin przez osoby z niepełnosprawnościami oraz opracowania kompleksowych systemów wsparcia pomocy rodzinom z dziećmi niepełnosprawnymi, a także rodzicom niepełnosprawnym;
    • Wspieranie wdrażania racjonalnych dostosowań, zindywidualizowanego programu nauczania i edukacji włączającej w dostępnym środowisku oraz udzielanie odpowiedniej pomocy nauczycielom i szkołom we wspieraniu edukacji włączającej dla uczniów z umiarkowanymi i poważnymi niepełnosprawnościami.

    - Rekomendacje powinny być przedmiotem zainteresowania wszystkich partii politycznych - mówił Adam Bodnar na konferencji prasowej w Biurze RPO.  

    Zwrócił uwagę, że nie ma mechanizmu egzekucji zaleceń Komitetu; następny przegląd wobec Polski nastąpi w 2026 r. Podkreślił, że na rekomendacje będą się mogły powoływać organizacje pozarządowe, dziennikarze, a także sam Rzecznik - jako organ monitorujący przestrzeganie Konwencji przez Polskę. Adam Bodnar zaznaczył, że Komitet dostrzegł działania władz na rzecz osób z niepełnosprawnościami, jak np. programy Dostępnośc+ czy Przyjazna Polska.  

    - Komitet  wskazał, że w Polsce nie ma organu, który całościowo zajmowałby się sprawami osób z niepełnosprawnościami - zaznaczyła Sylwia Spurek, zastępczyni RPO ds. równego traktowania, która reprezentowała RPO na sesji w Genewie. Pełnomocnik zajmuje się pomocą społeczną, rehabilitacją, zatrudnieniem, a nie kompleksowym podejściem, opartym na prawach człowieka. Sylwia Spurek podkreślała, że Komitet wnosi o zmiany co do równego traktowania osób z niepełnosprawnościami – tak by były one chronione we wszystkich zakresach życia, co wymaga zmian legislacyjnych.

    - Polska to jeden z ostatnich krajów Europy, który utrzymuje archaiczne już dziś przepisy o ubezwłasnowolnieniu; Komitet zaleca przejście na system wspieranego podejmowania decyzji, który uwzględnia indywidualne potrzeby i możliwości osoby z niepełnosprawnością – zwracała uwagę Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka zespołu Biura RPO ds. równego traktowania. Komitet zauważył, że liczba osób ubezwłasnowolnionych w Polsce wciąż rośnie. Skrytykował zakaz zawierania małżeństw przez te osoby czy – zapisaną w Konstytucji – niemożność ich udziału w wyborach.

    Jak mówiła Anna Błaszczak-Banasiak, priorytetem dla Komitetu jest deinstytucjonalizacja systemu opieki osób z niepełnosprawnościami, które w domach opieki społecznej nie mają szans na indywidualne podejście. Alternatywą jest opieka w społeczności lokalnej, mieszkania wspomagane, instytucja asystenta osobistego. Komitet wyraził zaniepokojenie brakiem zainteresowania władz działaniami w tym kierunku, także przy wykorzystaniu środków unijnych.

    Komitet zasygnalizował, że żadna strategia nie może być przygotowywana, i to na wszystkich etapach, bez udziału przedstawicieli środowiska. - Zasada „Nic o nas bez nas” bardzo mocno wybrzmiała - podkreślała Anna Rutz, prezeska Fundacji Elektrownia Inspiracji, członek komisji RPO ds. osób z niepełnosprawnością. Konsultacje mają się odbywać na poziomach: lokalnym, regionalnym, ogólnokrajowym i europejskim. 

    Minister Edukacji Narodowej odpowiada Rzecznikowi w sprawie przygotowań do zmian w nauczaniu indywidualnym dzieci z niepełnosprawnościami. Załącza też statystyki

    Data: 2018-09-14
    • 200 tys. dzieci w Polsce ma orzeczoną niepełnosprawność. W przedszkolach jest ich ponad 30 tys., w szkołach podstawowych – 100 tys., w gimnazjach w roku szkolnym 2017/18 było 35 tys.
    • Z tego 28 tys. dzieci i młodzieży było objętych nauczaniem indywidualnym. To zwłaszcza ich rodzice boją się wprowadzanych zmian. RPO zabiegał o to, by lepiej przekazywać im informację na temat nowych zasad organizacji nauki dzieci o specjalnych potrzebach edukacyjnych
    • Z odpowiedzi MEN wynika, że resort skupił się na intensywnym systemie szkoleń dla dyrektorów placówek oświatowych. Planuje też intensywne wizytacje szkół, by sprawdzić, jak wdrożona została zmiana

    Jak powinna wyglądać edukacja dziecka z orzeczoną niepełnosprawnością? Może ono– i powinno – chodzić do szkoły, bo nic nie zastąpi kontaktów z rówieśnikami. Ma prawo do dodatkowego wsparcia - w szkole i w klasie, lub dzięki indywidualnym zajęciom dodatkowym – na podstawie orzeczenia o kształceniu specjalnym.

    Dodatkową możliwością jest nauczanie indywidualne. „Od zawsze” organizowane ono było albo w szkole, albo w domu samego dziecka - jeśli nie mogło go ono opuszczać. W praktyce możliwość ta wykorzystywana była jednak niekoniecznie tak, jak planowali organizatorzy edukacji: dzieci tzw. „trudne”, utrudniające pracę w klasie, były często „wypychane” z klasy – kierowane do nauczania indywidualnego. W efekcie, choć chodziły do szkoły, praktycznie nie kontaktowały się z innymi dziećmi.

    Żeby uniemożliwić tę praktykę, MEN zdecydowało, że od tego roku szkolnego nauczanie indywidualne może odbywać się tylko w domu. To znaczy, że powinno z niego korzystać tylko to dziecko, które ze względu na stan zdrowia nie może domu opuścić - w przypadku poprawy tego stanu uczeń powinien kontynuować naukę w klasie Zmianę tę Rzecznik Praw Obywatelskich przyjął z aprobatą. Jednak, jak to często bywa, problemy dotyczą sposobu jej wprowadzenia.

    Rodzice nie rozumieją jej sensu. Nie wiedzą,  na jakie wsparcie mogą liczyć. Boją się, że – jeśli ich dziecko korzystało z nauczania indywidualnego w szkole – to teraz zostanie zamknięte w domu i także jedno z rodziców będzie musiało zrezygnować z aktywności zawodowej na rzecz opieki.

    W sprawie tej Rzecznik zwracał się kilkakrotnie do MEN o wyjaśnienia. 13 września 2018 r. otrzymał kolejną odpowiedź.

    Szkolenia dla organizatorów edukacji

    Ministerstwo Edukacji Narodowej, wprowadzając zmiany, przeprowadziło kampanię informacyjną skierowaną do środowiska oświatowego.

    • W konferencji „Uczeń ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi a zmiany w prawie” wzięło udział 119 dyrektorów przedszkoli, szkół i placówek, a konferencja była transmitowana online.
    • Ośrodek Rozwoju Edukacji roku szkolnym 2017/2018 zorganizował i przeprowadził 14 form doskonalenia dla dyrektorów (665 osób).
    • Także kuratoria we wszystkich województwach prowadziły działania informacyjno-szkoleniowe. W roku szkolnym 2017/2018 zorganizowano przeszło 550 poświęconych tej tematyce narad, konferencji i warsztatów, w których uczestniczyło ponad 39 tys. osób, głównie dyrektorów nauczycieli i specjalistów, a także przedstawicieli organów prowadzących. Ponadto odbywały się cykliczne spotkania wizytatorów do spraw edukacji włączającej i specjalnych potrzeb edukacyjnych z dyrektorami przedszkoli, szkół i placówek na terenie poszczególnych województw.
    • W każdym kuratorium oświaty powołano wizytatorów do spraw edukacji włączającej i specjalnych potrzeb edukacyjnych.

    Wizytacje i kontrole

    Wizytatorzy zebrali w czasie codziennych zadań informacje na temat problemów dyrektorów, nauczycieli i rodziców. Na tej podstawie wizytatorzy kontrolowali szkoły i placówki, a w przypadku nieprawidłowości - wydawali stosowne zalecenia.

    Od 1 października do 30 grudnia 2018 r., co trzecia placówka zostanie skontrolowana w zakresie oceny prawidłowości zapewnienia dzieciom i młodzieży pomocy psychologiczno-pedagogicznej.

    Ministerstwo Edukacji Narodowej jest w trakcie przygotowania zestawień zbiorczych z przeprowadzonego monitorowania organizacji pomocy psychologiczno-pedagogicznej, w tym zindywidualizowanej ścieżki kształcenia, we wszystkich typach szkół w roku szkolnym 2017/2018.

    W piśmie Minister Edukacji Narodowej załącza statystyki dotyczące dzieci z niepełnosprawnościami. By ułatwić zapoznanie się z nimi, załączamy je w pliku programu Excel.

    XI.7036.12.2017

    Krzysztof Kurowski z BRPO w Rzeczpospolitej: niezrozumiana konwencja o prawach osób niepełnosprawnych. Trzeba zmieniać podejście do niepełnosprawnych

    Data: 2018-09-09

    Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami 4 i 5 września 2018 r. rozpatruje w Genewie sprawozdanie Polski z wdrażania Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar w lipcu br. przedstawił Komitetowi ocenę aktualnej sytuacji i 84(!) rekomendacje.

    Konwencję przyjęło Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2006 r. Polska podpisała ją w 2007 r., a ratyfikowała w 2012 r. Najwyższa pora na weryfikację, w jakim stopniu standardy konwencyjne dotychczas uwzględniono. Wydaje się, że weryfikacja ta będzie bardzo bolesna, a dla wielu osób niezwiązanych mocno z tematem - zaskakująca.

    Czas na zmiany, i to fundamentalne

    Spowodowane jest to tym, że Konwencję napisano w duchu całkowicie nowego spojrzenia na kwestię niepełnosprawności.

     

     

    Lokale komunalne bez barier dla osób z niepełnosprawnościami - jeszcze przed wejściem w życie nowego prawa

    Data: 2018-09-07
    • Osoby z niepełnosprawnościami już teraz powinny otrzymywać od gmin lokale na wynajem pozbawione barier architektonicznych - uważa RPO. - To jest absolutne minimum
    • W kwietniu 2019 r. wchodzi w życie przepis, według którego gminy będą musiały określać wymogi wobec tych lokali - tak aby były dostosowane do danego rodzaju niepełnosprawności
    • Jednak już obecnie gminy powinny uwzględniać sytuację osób, którym jak np. w Warszawie wskazuje się lokale rażąco odbiegające od ich potrzeb
    • Zdaniem rzecznika powodem jest właśnie brak określenia wymogów lokali komunalnych dla osób z niepełnosprawnościami

    Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do prezydent m. st. Warszawy w sprawie dostępności mieszkań komunalnych dla osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności.

    Będą wymogi wobec lokali dla niepełnosprawnych

    21 kwietnia 2019 r. wchodzi  w życie ważna w tym zakresie zmiana ustaw z 22 marca 2018 r. o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych oraz o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Nowelizacja nakłada na gminy obowiązek określenia w uchwałach ich rad (tzw. aktach prawa miejscowego) warunków, jakie musi spełniać lokal dla osób z niepełnosprawnościami. Zasady wynajmowania lokali komunalnych mają zaś określać m.in. warunki, jakim musi odpowiadać taki lokal - z uwzględnieniem rzeczywistych potrzeb dla danego rodzaju niepełnosprawności. 

    Odpowiednie uchwały podjęte przed 21 kwietnia 2019 r. zachowują ważność - ale tylko przez 2 lata od tej daty.

    RPO: niech gminy nie czekają na nowe prawo

    Gminy otrzymały zatem czas na określenie tych wymogów oraz na odpowiednie przystosowanie lokali z zasobu mieszkaniowego gminy m.st. Warszawy - głosi pismo zespołu prawa cywilnego Biura RPO do Hanny Gronkiewicz-Waltz. Pozwoli to na inwentaryzację lokali pod kątem dostępności dla osób z niepełnosprawnościami oraz wykonanie w nich niezbędnych prac modernizacyjnych. 

    Jednak RPO już obecnie widzi konieczność podjęcia przez gminy - w tym i Warszawę - działań na rzecz poprawy sytuacji osób oczekujących na lokale z publicznego zasobu mieszkaniowego, dostosowane do ich niepełnosprawności. Do rzecznika docierają bowiem z różnych dzielnic stolicy sygnały o wskazywaniu takim osobom lokali rażąco odbiegających od ich potrzeb.

    Wydaje się, że taka sytuacja nie jest – jak mogą to odbierać wnioskodawcy - wyrazem całkowitego lekceważenia szczególnych potrzeb tej grupy osób. W istocie jej przyczyną jest brak określenia podstawowych wymogów technicznych, które mają spełniać lokale dla osób z niepełnosprawnościami, w szczególności z ograniczeniami ruchowymi i innego typu dysfunkcjami.

    Określenie tych wymogów, zgodnie z nowelizacją z 22 marca, niewątpliwie definitywnie zmieni niekorzystny stan dla tej grupy mieszkańców Warszawy.  - Jednak nie sposób przyjąć, że do tego czasu szczególne potrzeby mieszkaniowe osób z niepełnosprawnościami nie będą realizowane albo będą realizowane w sposób daleko odbiegający od przyjętych przez Rzeczpospolitą Polską zasad poszanowania praw osób z niepełnosprawnością – uważa rzecznik.  

    W jego ocenie - biorąc pod uwagę postanowienia Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych - gminy, mimo braku wyraźnego obowiązku wskazania lokalu dostosowanego do potrzeb osoby z niepełnosprawnością, powinny już obecnie uwzględniać potrzeby tych osób i wskazywać lokale co najmniej pozbawione barier architektonicznych.

    Standardy dostępności to dobra praktyka

    Art. 9 Konwencji nakłada na Polskę obowiązek  umożliwienia osobom z niepełnosprawnościami niezależnego życia i pełnego udział we wszystkich sferach życia, na zasadzie równości z innymi osobami - m.in. dostępu do usług. Obejmuje to również usługi najmu lokali z zasobu gminy. - Bez wątpienia realizacja obowiązków wymienionych w art. 9 Konwencji, m.in. rozpoznanie i eliminacja przeszkód i barier w zakresie dostępności budynków i mieszkań - obowiązków odnoszących się wprawdzie do państw-stron Konwencji - nie powinna jednak napotykać na bariery na poziomie samorządu terytorialnego – uważa rzecznik.

    Wskazał, że wobec braku aktów prawnych, które określają w sposób generalny wymogi dla takich lokali, mogą być one określane na poziomie lokalnym w postaci standardów dostępności. Pionierem jest tu Gdynia, gdzie decyzją prezydenta miasta w 2013 r. wdrożono standardy przestrzeni publicznej dla osób z niepełnosprawnościami.

    RPO poprosił prezydent stolicy o poinformowanie, czy podjęto inwentaryzację zasobu mieszkaniowego Warszawy pod kątem dostępności dla osób z niepełnosprawnościami oraz niezbędne prace przystosowujące zasób do ich potrzeb. Wystąpił też o informację, czy określono jednolite dla stolicy standardy dostępności takich mieszkań. Jeżeli nie zostały one jeszcze wprowadzone, RPO zwraca się o rozważenie potrzeby ich określenia w możliwie krótkim czasie. Niewątpliwie będzie to wyrazem poszanowania praw i potrzeb osób z niepełnosprawnościami, jak też posłuży realizacji obowiązku wynikającego z nowelizacji z marca 2018 r. - ocenia rzecznik. 

    Co przewiduje Konwencja 

    Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych definiuje pojęcie uniwersalnego projektowania. Zobowiązuje państwa-strony do popierania tej zasady przy tworzeniu norm i wytycznych.

    Uniwersalne projektowanie oznacza projektowanie produktów, środowiska, programów i usług w taki sposób, by były użyteczne dla wszystkich, w możliwie największym stopniu, bez potrzeby adaptacji lub specjalistycznego projektowania (np. wejście do budynku z poziomu gruntu, bez schodów i potrzeby budowy podjazdu).

    Prawo budowlane nakazuje dostępność nowych budynków dla osób z niepełnosprawnościami, nie wymaga jednak stosowania zasad uniwersalnego projektowania. W praktyce uwzględnia się jedynie dostępność dla osób na wózkach - potrzeby np. osób niewidomych są pomijane. Właściciele budynków wybudowanych przed 1995 r. w ogóle zaś nie mają obowiązku likwidacji barier architektonicznych.

    3-5 wrzesnia 2018 r. Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami, który monitoruje przestrzeganie Konwencji, badał sprawozdanie polskiego rządu z jej wdrożenia; wkrótce ma wydać rekomendacje dla Polski. Jednym z pytań Komitetu wobec Polski było, czy przepisy ws. dostępności budynków dla osób z niepełnosprawnościami wprowadzają wymóg uniwersalnego projektowania oraz kary za ich nieuwzględnianie. W rekomendacjach dla Komitetu rzecznik wskazywał na  konieczność wprowadzenia wymogu, aby nowe obiekty powstawały zgodnie z zasadami uniwersalnego projektowania i odpowiedniego dostosowania obiektów sprzed 1995 r.

    Zadania samorządów według Poradnika RPO z 2015 r.

    Według przygotowanego przez architekta prof. Marka Wysockiego Poradnika RPO - Przestrzeń Publiczna Przyjazna Seniorom z 2015 r., dla poprawy dostępności przestrzeni publicznej wazne jest:

    • uświadomienie służbom odpowiadającym za dostępność przestrzeni publicznej konieczności uwzględnienia potrzeb wszystkich grup społecznych, w tym - likwidacji barier przestrzennych dla osób z ograniczoną mobilnością i percepcją,
    • wprowadzanie dodatkowych oznaczeń fakturowych oraz dźwiękowych dla osób niewidomych i słabowidzących oraz zastosowanie dodatkowych oznaczeń wizualnych dla osób z dysfunkcjami słuchu, 
    • zapewnienie pełnej dostępności we wszystkich obiektach użyteczności publicznej, urzędach, placówkach kultury, obiektach oświatowych, obiektach służby zdrowia, lokalach gastronomicznych ze szczególnym uwzględnieniem obiektów, których właścicielem jest samorząd lokalny i Skarb Państwa,
    • przeprowadzenie pełnej i wnikliwej inwentaryzacji tych obiektów i podjęcie działań w celu wyeliminowanie istniejących barier,
    • przeprowadzenie analizy dostępności przestrzeni publicznych całej miejscowości i przygotowanie harmonogramu dostosowania, z zapewnieniem odpowiednich środków budżetowych,
    • przygotowanie optymalizacji prowadzenia remontów i modernizacji budynków, które uwzględnią likwidację barier w celu rozszerzenia listy obiektów o pełnej dostępności dla osób z ograniczeniami mobilności i percepcji,
    • prowadzenie wnikliwej oceny zatwierdzanych projektów architektonicznych w kwestii dostosowania do potrzeb osób niepełnosprawnych, z uwzględnieniem rozwiązań przeciwdziałających dyskryminacji w dostępie do obiektu oraz konsekwentna kontrola obiektów przy odbiorach technicznych,
    • wprowadzanie mechanizmów prawnych, systemu ulg dla właścicieli i zarządców budynków oraz lokali użytkowych za przeprowadzenie inwestycji mających na celu zapewnienie pełnej dostępności dla osób z ograniczeniami mobilności i percepcji, 
    • wprowadzenie zapisów prawnych o konieczności zapewnienia dostępności dla osób z niepełnosprawnościami w umowach: na dzierżawę lokali użytkowych, w zezwoleniach na działalność handlową w miejscach publicznych, w umowach na dotację imprez ogólnodostępnych pokrywanych ze środków publicznych i konsekwentna ich kontrola, 
    • stałe szkolenia w zakresie projektowania uniwersalnego służb odpowiadających za dostępność przestrzeni publicznej, 
    • wypracowanie a następnie wdrożenie standardów projektowych w zakresie projektowania przyjaznego w ścisłej współpracy z lokalnymi organizacjami osób niepełnosprawnych, 
    • wprowadzenie do procesu zamówień publicznych, w tym do Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia zapisów o konieczności projektowania uniwersalnego,
    • stworzenie systemu ewidencji przestrzennej miejsc dostępnych dla osób z niepełnosprawnością (tzw. mapy dostępności) oraz ich promocja jako miejsc przyjaznych tym osobom, 
    • zapewnienie w pełni dostępnego budownictwa mieszkaniowego dla osób starszych i niepełnosprawnych, ocena oferty deweloperskiej pod kątem dostępności dla osób z ograniczeniami ruchowymi i percepcji,
    • wdrażanie mechanizmów konsultacji społecznych z uwzględnieniem współpracy z organizacjami osób niepełnosprawnych i seniorów w politykach samorządów lokalnych oraz przedsiębiorstw sektora publicznego. 

    IV.7213.2.2018

    Ocena wykonania przez Polskę Konwencji praw osób z niepełnosprawnościami - zakończona. Rząd zapowiada zmiany ws. ubezwłasnowolnienia

    Data: 2018-09-05
    • Ministerstwo Sprawiedliwości podejmuje prace nad zmianą prawa co do ubezwłasnowolnienia - poinformowali przedstawciele rządu Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami. Szczegóły projektu nie są znane; prace moga trwać rok
    • W środę Komitet zakończył ocenę wykonania przez Polskę Konwencji praw osób z niepełnosprawnościami; teraz czas na jego rekomendacje 
    • Sprawozdawca Komitetu już wezwał Polskę do wdrożenia modelu opartego na prawach człowieka 
    • Zalecenia Komitetu zostaną należycie wzięte pod uwagę przy tworzeniu prawa - zapowiedział Krzysztof Michałkiewicz, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych

    Środa 5 września była drugim i ostatnim dniem dialogu Komitetu z polskim rządem, którego ponad 20 przedstawicieli przybyło do Genewy. Po raz pierwszy od ratyfikowania w 2012 r. przez Polskę Konwencji Komitet badał sprawozdanie polskiego rządu z jej wykonania.

    W sesji Komitetu w Palais des Nations w Genewie uczestniczyła dr Sylwia Spurek, zastępczyni RPO ds. równego traktowania oraz mec. Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania BRPO. RPO złożył Komitetowi 84 rekomendacje. Najważniejsze to: prawo osób z niepełnosprawnościami do niezależnego życia, jednolity system orzekania o niepełnosprawności, skupiający się na potencjale osoby, a nie na jej dysfunkcjach; zniesienie  instytucji ubezwłasnowolnienia.

    Nagranie z sesji jest dostępne pod adresem: http://webtv.un.org/meetings-events/

    Konkluzje

    W konkluzjach na koniec obrad wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz dziękował Komitetowi za konstruktywny dialog i otwartość. Dziękował też osobom z niepełnosprawnościami i ich organizacjom, "które upominają nas, co jest dla nich najważniejsze". Mówił, że rząd przedstawił  pozytywne zmiany prawa; te działania będą kontynuowane.  Celem rządu jest zagwarantowanie wszystkim osobom z niepełnosprawnościami warunków godnego i niezależnego życia i wykorzystanie ich zdolności, tak aby przyczyniali się na równi ze wszystkimi do rozwoju kraju. - Chcę zadeklarować, że opinie wyrażane przez członków Komitetu oraz zalecenia pod adresem Polski zostaną należycie wzięte pod uwagę przy tworzeniu polityki dotyczącej osób niepełnosprawnych i kształtowaniu konkretnych rozwiązań – oświadczył Michałkiewicz.

    Sprawozdawca Komitetu Jonas Rukus wezwał w swej konkluzji Polskę do wdrożenia modelu opartego na prawach człowieka, związanego ze środkami niedyskryminującymi i włączającymi wszystkie osoby. Zachęcił Polskę do wycofania wszystkich zastrzeżeń Polski do Konwencji. 

    We wtorek min. Michałkiewicz mówił m.in, że w ostatnich 28 latach sytuacja osób z niepełnosprawnościami w Polsce znacząco się poprawiła. "Ratyfikowanie Konwencji 6 lat temu jest dla nas przedmiotem do dumy. Polska jako strona konwencji rzetelnie i uczciwie wykonuje postanowienia Konwencji, a wsparcie dla Osób z Niepełnosprawnościami należą do priorytetów rządu" – powiedział.

    Prawo do niezależnego życia z godnością jest podstawowym prawem człowieka. Niestety, jego realizacja jest często tylko marzeniem milionów polskich kobiet i mężczyzn – mówiła zaś Sylwia Spurek. -  Pochodzę z kraju, w którym powstał ruch Solidarności, z kraju, w którym Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz i wiele innych odważnych kobiet i mężczyzn nadało nowe znaczenie słowu "solidarność". Dziś wiele osób niepełnosprawnych w Polsce pozostaje na uboczu i nie czuje solidarności, której mogliby oczekiwać od rządu – oświadczyła zastępczyni RPO.

    W środę rząd kontynuował  odpowiedzi na pytania członków Komitetu.

    Pytania członków Komitetu oraz odpowiedzi rządu

    -  Jak Polska będzie likwidować bariery w zakresie ubezwłasnowolnienia? Na jaki czas można pozbawić w Polsce człowieka zdolności prawnych? Czy to jest poddawane niezależnej kontroli? ODPOWIEDŹ: W Ministerstwie Sprawiedliwości w ostatnich dniach podjęto prace nad zmianą prawa co do ubezwłasnowolnia. Nie wiadomo, jak długo potrwają prace; raczej dłużej niż rok. Podczas prac będziemy odwoływać się do ducha solidarności z osobami niepełnosprawnymi, którym  jesteśmy wdzięczni. Celem ubezwłasnowolnienia jest ochrona tych osób, by nie były oszukiwane. Zakres ubezwłasnowolnienia ustala sąd. Dana osoba  ma gwarancje sprawiedliwego procesu. Może do niego przystąpić organizacja społeczna, a wysłuchanie danej osoby przez sąd jest zagwarantowane prawnie.  Możliwe jest uchylenie ubezwłasnowolnienia z urzędu przez sąd. Ubezwłasnowolniony całkowicie może też sam o to wnosić do sądu.W  2012 r. było w Polsce 74 tys. osób ubezwłasnowolnionych . Oznacza to, że na 100 tys. mieszkańców są to 192 osoby. W Austrii na 100 tys. przypada 650, a na Węgrzech - 604. 

    - Jak działa system mieszkań chronionych i wspomaganych. Czy jest zgodny z ideą deinstytucjonalizacji opieki? ODPOWIEDŹ: Program „Za życiem” umożliwia pełną integrację oraz wsparcie tworzenia i rozwoju mieszkań dla rodzin z dziećmi z niepełnosprawnością w ramach „Mieszkanie +”. Rozwój mieszkań chronionych wspierają środki UE. Priorytetem jest pobyt takiej osoby w miejscu zamieszkania, a do instytucji osoba z niepełnosprawnością trafia na swój wyraźny wniosek. Także obowiązkiem pomocy społecznej jest świadczenie usług opiekuńczym w miejscu jej zamieszkania. Z usług asystenckich i opiekuńczych w mieszkaniach wspomaganych skorzysta 156 tys. osób.  Już nie dofinansowuje się więcej infrastruktury DPS-ów, a osoby mogą je opuszczać i korzystać z mieszkania chronionego.

    - Czy Polska ma plan wspierania niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami w momencie, kiedy skończą się unijne środki infrastrukturalne? ODPOWIEDŹ: Dokumentem podstawowym dla działalności średniookresowej jest strategia do 2030 r. Ona będzie wskaźnikiem, jakie działania będą finansowane. A gwarancją jest sama struktura środków UE, która reguluje kwestie trwałości tych rozwiązań.

    - 25 proc. wynosi w Polsce poziom zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami, a są państwa, gdzie on sięga nawet 60 proc. Co rząd robi, aby to zwiększyć? Jakie są ich zarobki wobec pozostałych? ODPOWIEDŹ: Wskaźniki zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami rosną – obecnie jest to 26,3 proc. Większość pracuje na otwartym rynku pracy - 150 tys. (56  proc.), a na rynku chronionym – 115 tys. (44 proc.). Coraz więcej pracuje w administracji. Zasady ich wynagradzania są takie same jak pełnosprawnych. Nie ma ograniczeń, by osoby te zarabiały mniej – decyduje rynek lub też stawki w administracji. Stopa ubóstwa w tym środowisku spada i obecnie wynosi ok. 9 proc.

    - Jaka jest dostępność do sądów: ODPOWIEDŹ: Osoby z niepełnosprawnościami mogą skorzystać z pomocy tłumacza jęz. migowego bezpłatnie. W części sądów jest to możliwe przez internet. Kilka sądów zatrudnia pracowników posługujących się tym językiem. Niewidomych pomocy udzielają pracownicy sądów, pytając czy tego sobie życzą. Strony niektórych  sądy są przystosowane dla niewidzących.  Wprowadza się sukcesywnie podjazdy i platformy dla osób z  niepełnosprawnościami oraz odpowiednio dostosowane toalety. Osoba taka może być sędzią czy prokuratorem, ale musi być zdolna  np. do udziału w oględzinach (nie wiadomo, ile takich osob pełni te funkcje).

    - Co robi rząd, by upubliczniać informacje w sposób łatwy dla osób z niepełnosprawnościami? Jaka jest dostępność informacji z radia i tv? ODPOWIEDŹ: Od 2019 r. ma ruszyć projekt „Dostępny urząd”. Będą prowadzone szkolenia urzędników w dwóch kanałach komunikacji oraz z używania prostego języka. Weszła już zaś w życie ustawa wprowadzająca progi dla nadawców co do czasu antenowego, dostępnego dla niewidomych i niesłyszących. Ma to być 15 proc. kwartalnego czasu (bez reklam) w przyszłym roku. Potem ma to wzrastać, aby w 2024 r. osiągnąć docelowe 50 proc.  Akt wykonawczy określi rodzaje tych programów i ich godziny, by nie nadawano ich w nocy.

    - Jak wygląda w Polsce sprawa „terapii konwersyjnych” osób nieheteronormatywnych? Jak rząd się im przeciwstawia? ODPOWIEDŹ: To ciężki temat. Komitet dostał informacje, że takie terapie mają w Polsce miejsce. Polskie Ministerstwo Zdrowia działa na zasadzie międzynarodowych standardów i w zgodzie z opiniami towarzystw naukowych. Dlatego nie ma tych terapii w systemie finansowych świadczeń. Posądzenia o takie terapie są kierowane wobec zawodów, które nie są stricte medyczne, np. psychoterapeuci. MZ nie ma danych o skali problemu. Obecne przepisy mogą być wystarczające dla przeciwdziałania mu. Może też występować problem "braku odpowiedniej wiedzy grup, do których się to odnosi".  Zgoda pacjenta na świadczenia zdrowotne wyrażana jest niezależnie, czy dana osoba jest pełnosprawna. Osoba z niepełnosprawnością, która ma dostateczne rozeznanie, może się sprzeciwić, mimo że opiekun się zgadza - wtedy jest wymagana zgoda sądu opiekuńczego. Sterylizacja kobiet bez ich zgody - to kolejna forma udzielania świadczenia bez zgody.

    - Czy niepełnosprawne kobiety mają dostęp do usług ginekologicznych oraz dostęp do bezpiecznej aborcji? ODPOWIEDŹ: Obecna polska ustawa zapewnia warunki bezpiecznego przerywania ciąży. 

    - Czy niepełnosprawni intelektualnie mogą głosować? Czy jest możliwość ich głosowania w domu? Jaka jest dostępność lokali wyborczych? ODPOWIEDŹ: Prawa wyborcze mają w Polsce wszyscy - oprócz osób ubezwłasnowolnionych przez sąd, bo – jak podkreślał Trybunał Konstytucyjny - nie mogą one dokonać racjonalnego aktu wyborczego. Osoby z niepełnosprawnościami mogą głosować korespondencyjnie. Połowa lokali powinna być dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

    - Czy telefon 112 jest dostępny dla osób głuchych? Czy krajowy system powiadamiający o zagrożeniach jest dostosowany do potrzeb osób głuchych i niewidomych? ODPOWIEDŹ: Są prowadzone prace nad kierowaniem tych zgłoszeń za pośrednictwem alternatywnych form kontaktu; przewiduje się m.in. piktogramy, rysunki czy skróty. Odpowiednia aplikacja jest przygotowywana.

    - Czy plany ewakuacyjne uwzględniają sytuację osób z niepełnosprawnościami? ODPOWIEDŹ: Przepisy i plany przewidują szybką ewakuację, są one dostosowane do stanu budynku. Szczególną uwagą objęte są osoby z niepełnosprawnościami. Co do masowej ewakuacji na wypadek klęsk, jest to ujęte w planach obrony cywilnej. Np. komunikaty głosowe są uzupełniane obrazkowymi. 

    - Jak wyglądają egzaminy na prawo jazdy? ODPOWIEDŹ: Pytania egzaminacyjne są tłumaczone na jęz. migowy. WORD-y na żądanie będą zapewniały od października br. niepłatnego tłumacza tego języka na egzaminie. Powstanie też Krajowy Ośrodek Mobilności, który będzie wydawał wytyczne dla lekarzy, kto może prowadzić pojazd i jak powinien być on  dostosowany. Utworzona będzie również flota pojazdów dostosowanych uniwersalnie na potrzeby kursów prawa jazdy dla osób z niepełnosprawnościami (już dziś mogą oni  korzystać ze swego pojazdu).

    Wtorkowe wystąpienia

    Rząd: Polska jako strona konwencji rzetelnie i uczciwie wykonuje postanowienia Konwencji

    - Krzysztof Michałkiewicz, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.  - Rząd m.in. pracuje nad jednolitym systemem orzekania o niepełnosprawności. Kończy też prace nad wieloletnią strategią na lata 2020-30. Stale wsłuchuje się w opinie środowiska osób z niepełnosprawnościami. W centrum polityki rządu jest rodzina, w tym rodzina z osobami z niepełnosprawnościami. Stąd wziął się rządowy program „Za życiem”, a także program „500+”, w którym rodziny z dziećmi z niepełnosprawnościami są wspierane dzięki wyższemu kryterium dochodowemu. Świadczenia dla osób z niepełnosprawnościami są stale podwyższane, a rząd wspiera deinstytucjonalizację opieki oraz mieszkania wspierane {miejsc w nich jest ok. 2 tys. - BRPO], środowiskowe domy i inne placówki. – Pracujemy nad opieką wytchnieniową, asystencją i dostępnością (do końca roku przygotowana będzie ustawa dostępnościowa, poprawi się w najbliższych też dostępność serwisów internetowych [obowiązkowa od maja 2015 r. - BRPO])– powiedział m.in.

    Stanowisko Komitetu ONZ

    Sprawozdawca Komitetu Jonas Rukus dziękował rządowi za wysiłki na rzecz poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami i za pracę nad programem „Dostępność+”. Wyraził nadzieję, że program będzie dysponował odpowiednimi środkami [RZĄD: będzie na to 23 mld zł]. Pogratulował tego, że przepisy wyborcze pomagają osobom z niepełnosprawnościami. Jednak – zaznaczył – są też wobec Polski obawy. Dotyczą one zwłaszcza:

    • ochrony socjalnej na rzecz osób z niepełnosprawnościami (definicja niepełnosprawnościami i mechanizmy oceny niepełnosprawności  niezgodne z KonwencjąODPOWIEDŹ RZĄDU: Przygotowywana Strategia będzie całościowa i zgodna z Konwencją. Poza tym mamy program „Za życiem” oraz „Rodzina 500+”, zwiększona została renta socjalna do ponad 1 tys. zł. Od 1 stycznia 2019 zacznie działać Fundusz Solidarnościowy (prawie 2 mld zł)
    • ochrony praw kobiet z niepełnosprawnościami (m.in. problem przemocy, kwestia zatrudnienia i realizacji praw reprodukcyjnych) ODPOWIEDŹ RZĄDU: Działania polskiego rządu są prowadzone tak, by osoby z niepełnosprawnościami były traktowane w zakresie zdrowia prokreacyjnego na równi z osobami sprawnymi. Przygotowywany jest kompleksowy program ochrony zdrowia prokreacyjnego (na leczenie niepłodności planowane jest 100 mln zł)
    • praw osób ubezwłasnowolnionych z niepełnosprawnością intelektualną lub psychospołeczną (ich liczba w Polsce rośnie) ODPOWIEDŹ RZĄDU: zmiana przepisów wymagałaby zmiany kluczowych rozwiązań prawa cywilnego. Są jednak prowadzone prace koncepcyjne i niebawem mogą się rozpocząć prace legislacyjne, więc „mogą zaistnieć okoliczności, które dostosują polskie prawo do Konwencji”.
     

    Komentarz Magadaleny Kuruś, zastępczyni dyrektorki zespołu ds. Równego Traktowania Biura RPO

    Warto odnotować zapowiedź podjęcia przez rząd prac nad zmianą w zakresie instytucji ubezwłasnowolnienia. Choć nie podano, w jakim zakresie te zmiany są przewidywane, to deklaracja działań jest niezwykle ważna. Od ratyfikacji Konwencji w 2012 roku nie podjęto bowiem efektywnych działań mających na celu zastąpienie instytucji ubezwłasnowolnienia systemem wspieranego podejmowania decyzji i przywrócenia wielu osobom z niepełnosprawnościami pełnej zdolności do czynności prawnych. Zgodnie z przekazanym uprzednio Rzecznikowi przez Ministerstwo Sprawiedliwości stanowiskiem przeprowadzona w resorcie analiza obowiązujących w Polsce regulacji prawnych w kontekście aktualnych standardów międzynarodowych, w tym zwłaszcza art. 12 Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, potwierdziła potrzebę wprowadzenia zmian w obszarze instytucji ubezwłasnowolnienia. Jednak z uwagi na inne priorytetowe projekty i zadania realizowane w Ministerstwie Sprawiedliwości nie wszczęto prac legislacyjnych. Publicznie podana informacja o podjęciu działań w tym zakresie Rzecznik ocenia pozytywnie. Pozostaje pytanie, na ile podjęte prace odpowiadać będą postulatom formułowanym przez Rzecznika Praw Obywatelskich i organizacje osób z niepełnosprawnościami. Trzeba bowiem uwzględnić, że osoba ubezwłasnowolniona doznaje szeregu ograniczeń w korzystaniu z różnych praw, w tym praw wyborczych, czy w zakresie życia rodzinnego. Konieczne jest ustanowienie instytucji zapewniających podmiotowość osób z niepełnosprawnościami.

     

    UN Committee is asking Poland how persons with disabilities are supported in their independent life. Speech by the Deputy Commissioner for Human Rights

    Data: 2018-09-04

    For the first time UN Committee on the Rights of Persons with Disabilities examined the report of the Polish government on the implementation of the  Convention on the Rights of Persons with Disabilities.

    Deputy Commissioner for Human Rights Sylwia Spurek in the opening statement said:

     

    The right to live an independent life with dignity is a fundamental human right. Unfortunately, its fulfilment is often only a dream for millions of Polish women and men. I come from a country where the Solidarity movement was created, from the country where Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz and many other brave women and men gave new meaning to the word “solidarity”. Today many persons with disabilities in Poland are left behind and don’t feel the solidarity they could expect from the government.

    Ladies and Gentlemen,

    it is an honour to participate in the 20th session of the Committee on the Rights of Persons with Disabilities. I wish I could also say that my intervention comes with pleasure but what I want to present today leaves a significant field for improvement for my home country.

    Upon ratifying the Convention in 2012, Poland confirmed that persons with disabilities have the right to fully and equally enjoy all human rights. Unfortunately, many measures to achieve that are still missing. In view of the Commissioner for Human Rights, dr Adam Bodnar, areas of key importance that require systemic changes include adoption of a comprehensive national strategy for implementing the Convention and ratification of the Optional Protocol.

    Also legal remedies against discrimination on the grounds of disability lack effectiveness. The Act on equal treatment prohibits discrimination of persons with disabilities only in the areas of professional education and employment. Moreover, the provisions of the Criminal Code fail to recognize hate crimes towards persons with disabilities as a specific type of offence. This needs to change.

    Since the ratification of the Convention, Poland has not introduced necessary legislative changes aimed at replacing the instrument of incapacitation with a system of supported decision-making. A legally incapacitated person cannot exercise the right to vote, cannot become a member of a political party, nor organise assemblies, cannot marry, cannot exercise parental responsibility with respect to her or his children.

    The Commissioner also notes with concern that in Poland institutional care model, instead of community support service, is in place. Unfortunately, there are no strategies nor plans to change the latter. Also, no system of personal assistant service provision is available in practice and no steps are yet taken to implement it.

    The Commissioner identifies also the problem of multiple discrimination of persons with disabilities. The challenges faced, for example, by women with disabilities suffering from domestic violence are not diagnosed and properly approached by the Polish government, regardless who is in power.

    Madam Chairperson, Ladies and Gentlemen,

    more issues are described in detail in the written contribution submitted by the Commissioner. I also wish I could show you the images of continued protests of persons with disabilities and their families, including the latest one in the Polish parliament. In these pictures you would see people with disabilities and their family members asking the government over the period of 40 days for an increase of social allowances that would cover their basic needs. The most recent protests are telling us enough about how critical the end of injustice and these people’s struggle is.

    Kofi Annan, former UN Secretary-General said on the day of the adoption of the Convention - „Today promises to be the dawn of a new era – an era in which people with disabilities will no longer have to endure the discriminatory practices and attitudes that have been permitted to prevail for all too long“. In this new era we cannot leave anybody behind and we need to ensure that every woman and man enjoy the right to live an independent life with dignity. It’s our duty to do this!

    For too many years now the Commissioner for Human Rights has been calling for taking necessary measures to improve the situation of persons with disabilities in all areas concerning implementation of the Convention. We look forward to working with all stakeholders to finally advance the rights of persons with disabilities in Poland.

    Thank you for your attention.

     

     

    Komitet ONZ pyta Polskę, jak wspiera osoby z niepełnosprawnościami w niezależnym życiu. Wystąpienie przedstawicielki RPO

    Data: 2018-09-04
    • Osoby z niepełnosprawnościami w Polsce ciągle nie mogą w sposób pełny i równy korzystać z praw człowieka - mówiła zastępczyni RPO Sylwia Spurek 
    • Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami - po raz pierwszy od ratyfikowania w 2012 r. przez Polskę Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami - bada sprawozdanie polskiego rządu z jej wykonania
    • Delegacja rządowa przekonywała, że kwestie osób z niepełnosprawnościami należą do priorytetów polskich władz
    • Członkowie Komitetu zadawali pytania dotyczące m.in. ochrony socjalnej osób z niepełnosprawnościami. Zwracano zwłaszcza uwagę na sytuację kobiet i dziewczynek z niepełnosprawnościami

    Obrady prowadziła prof. prawa Theresia Degener, osoba z niepełnosprawnościami (urodziła się bez rąk jako ofiara thalidomidu).

    We wtorek 4 września zaczął się dwudniowy dialog Komitetu z polskim rządem, którego ponad 20 przedstawicieli przybyło do Genewy. W poniedziałek 3 września Komitet wysłuchał przedstawicieli polskich organizacji osób z niepełnosprawnościami. 

    W sesji Komitetu w Palais des Nations w Genewie uczestniczy dr Sylwia Spurek, zastępczyni RPO ds. równego traktowania oraz mec. Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania BRPO. RPO złożył Komitetowi 84 rekomendacje.

    W Polsce żyje 4,5 mln osób z niepełnosprawnościami.

    Nagranie z sesji jest dostępne pod adresem: http://webtv.un.org/meetings-events/

    Rząd: Polska jako strona konwencji rzetelnie i uczciwie wykonuje postanowienia Konwencji

    - Polska jako strona konwencji rzetelnie i uczciwie wykonuje postanowienia Konwencji, a wsparcie dla Osób z Niepełnosprawnościami należą do priorytetów rządu – powiedział w imieniu polskiego rządu Krzysztof Michałkiewicz, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.  - Rząd m.in. pracuje nad jednolitym systemem orzekania o niepełnosprawności. Kończy też prace nad wieloletnią strategią na lata 2018-30. Stale wsłuchuje się w opinie środowiska osób z niepełnosprawnościami. W centrum polityki rządu jest rodzina, w tym rodzina z osobami z niepełnosprawnościami. Stąd wziął się rządowy program „Za życiem”, a także program „500+”, w którym rodziny z dziećmi z niepełnosprawnościami są wspierane dzięki wyższemu kryterium dochodowemu. Świadczenia dla osób z niepełnosprawnościami są stale podwyższane, a rząd wspiera deinstytucjonalizację opieki oraz mieszkania wspierane {miejsc w nich jest ok. 2 tys. - BRPO], środowiskowe domy i inne placówki. – Pracujemy nad opieką wytchnieniową, asystencją i dostępnością usług i budynków (do końca roku przygotowana będzie ustawa dostępnościowa, poprawi się w najbliższych też dostępność serwisów internetowych [obowiązkowa od maja 2015 r. - BRPO])– powiedział m.in. min. Michałkiewicz. Dodał, że w w ciągu ostatnich 28 lat sytuacja osób z niepełnosprawnościami w Polsce znacząco się poprawiła. Ratyfikowanie Konwencji 5 lat temu jest dla nas przedmiotem do dumy.

    Stanowisko Komitetu ONZ

    Sprawozdawca Komitetu Jonas Rukus podziękował rządowi za wysiłki na rzecz poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami i za pracę nad programem „Dostępność+”. Wyraził nadzieję, że program będzie dysponował odpowiednimi środkami [RZĄD: będzie na to 23 mld zł]. Pogratulował tego, że przepisy wyborcze pomagają osobom z niepełnosprawnościami. Jednak – zaznaczył – są też wobec Polski obawy. Dotyczą one zwłaszcza:

    • ochrony socjalnej na rzecz osób z niepełnosprawnościami (definicja niepełnosprawnościami i mechanizmy oceny niepełnosprawności  niezgodne z Konwencją) ODPOWIEDŹ RZĄDU: Przygotowywana Strategia będzie całościowa i zgodna z Konwencją. Poza tym mamy program „Za życiem” oraz „Rodzina 500+”, zwiększona została renta socjalna do ponad 1 tys. zł. Od 1 stycznia 2019 zacznie działać Fundusz Solidarnościowy (prawie 2 mld zł)
    • ochrony praw kobiet z niepełnosprawnościami (m.in. problem przemocy, kwestia zatrudnienia i realizacji praw reprodukcyjnych) ODPOWIEDŹ RZĄDU: Polska już przy ratyfikacji zastrzegła sobie prawo niestosowania zaleceń o dostępności aborcji. Działania polskiego rządu są prowadzone tak, by osoby z niepełnosprawnościami były traktowane w zakresie zdrowia prokreacyjnego na równi z osobami sprawnymi. Przygotowywany jest kompleksowy program ochrony zdrowia prokreacyjnego (na leczenie niepłodności planowane jest 100 mln zł)
    • praw osób ubezwłasnowolnionych z niepełnosprawnością psychiczną (ich liczba w Polsce rośnie) ODPOWIEDŹ RZĄDU: zmiana przepisów no ubezwłasnowolnieniu nie jest rozważana. Wymagałoby to bowiem zmiany kluczowych rozwiązań prawa cywilnego. Są jednak prowadzone prace koncepcyjne i niebawem mogą się rozpocząć prace legislacyjne, więc „mogą zaistnieć okoliczności, które dostosują polskie prawo do Konwencji”.

    Pytania i komentarze Komitetu oraz odpowiedzi rządu

    1. W polskim tłumaczeniu Konwencji ONZ są błędy ODPOWIEDŹ RZĄDU: są poprawiane
    2. Polska do tej pory nie ratyfikowała protokołu dodatkowego pozwalającego osobom z niepełnosprawnościami na składanie do Komitetu skarg indywidualnych z Polski na naruszenie Konwencji) ODPOWIEDŹ RZĄDU: Do protokołu fakultatywnego Polska nie zamierza przystąpić, bo nie ma podstaw do przeanalizowania jego stosowania
    3. W jaki konkretnie sposób środowiska osób z niepełnosprawnościami są włączane w proces legislacyjny i w kampanie społeczne dotyczące ich praw? ODPOWIEDŹ RZĄDU: Głosy środowiska OzN są uwzględniane w pracach nad Strategią. Jedną z takich organizacji jest np. organizacja kobiet, czy też organizacja osób głuchych. „Ten dokument będzie głęboko skonsultowany”. Konsultowany jest też program „Dostępność+”
    4. Jak Polska zamierza chronić kobiety i dziewczynki z niepełnosprawnościami przed przemocą? Jak chroni lesbijki z niepełnosprawnością narażone na podwójną dyskryminację? ODPOWIEDŹ RZĄDU: Znęcanie się nad niepełnosprawnymi kobietami jest karane przez Kodeks karny. Policja traktuje wszystkie grupy pokrzywdzonych równo, ale też indywidualnie ocenia potrzeby ofiar. Sądy zaś muszą uwzględnić motywację i sposób zachowania się sprawcy, uwzględniając także sytuację ofiary. Dlatego znęcanie się nad niepełnosprawną/nieporadną kobietą wpływa na zaostrzenie kary. Osobne przepisy chronią przed znęcaniem się w ramach rodziny (Policja reaguje na każdy sygnał; mamy ustawę o zwalczaniu przemocy w rodzinie, a osoby doznające przemocy mają zapewnione poradnictwo, wsparcie i schronienie; możliwy jest zakaz kontaktu sprawcy z ofiarą; mamy procedurę Niebieskiej Karty, prowadzone są działania edukacyjne).

    TEKST WYSTĄPIENIA ZASTĘPCZYNI RPO

    Prawo do niezależnego życia z godnością jest podstawowym prawem człowieka. Niestety, jego realizacja jest często tylko marzeniem milionów polskich kobiet i mężczyzn - tak Sylwia Spurek rozpoczęła swoje przemówienie.

    -  Pochodzę z kraju, w którym powstał ruch Solidarności, z kraju, w którym Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz i wiele innych odważnych kobiet i mężczyzn nadało nowe znaczenie słowu "solidarność". Dziś wiele osób niepełnosprawnych w Polsce pozostaje na uboczu i nie czuje solidarności, której mogliby oczekiwać od rządu – oświadczyła zastępczyni RPO.

    Przypomniała, że  w ratyfikacji w 2012 r. Polska potwierdziła, że osoby z niepełnosprawnościami mają prawo do pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka. Niestety, wciąż brakuje wielu środków, aby to osiągnąć. W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich dr. Adama Bodnara, obszary o kluczowym znaczeniu, które wymagają zmian systemowych, obejmują przyjęcie kompleksowej krajowej strategii wdrażania Konwencji i ratyfikację protokołu fakultatywnego (ratyfikacja taka umożliwiłaby składanie do Komitetu skarg indywidualnych z Polski na naruszenie Konwencji). 

    Jak mówiła Sylwia Spurek, środki prawne przeciwdziałające dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność nie są skuteczne. Ustawa o równym traktowaniu zakazuje dyskryminacji osób niepełnosprawnych jedynie w zakresie kształcenia zawodowego i zatrudnienia. Ponadto przepisy Kodeksu karnego nie uznają czynów motywowanych nienawiścią wobec osób z niepełnosprawnościami jako szczególnego rodzaju przestępstw. To musi się zmienić.

    Od ratyfikacji Konwencji Polska nie wprowadziła koniecznych zmian legislacyjnych, mających na celu zastąpienie instytucji ubezwłasnowolnienia systemem wspieranego podejmowania decyzji. Osoba ubezwłasnowolniona nie może korzystać z prawa do głosowania, nie może zostać członkiem partii politycznej ani organizować zgromadzeń, nie może zawrzeć małżeństwa, nie może sprawować władzy rodzicielskiej w stosunku do swoich dzieci.

    Rzecznik z zaniepokojeniem zauważa, że w Polsce dominuje model opieki instytucjonalnej, zamiast usług wsparcia świadczonych w społeczności. Niestety, nie ma strategii ani planów deinstytucjonalizacji w Polsce. W praktyce nie są dostępne usługi asystencji osobistej i nie podjęto jeszcze żadnych kroków w celu ich wdrożenia.

    Rzecznik identyfikuje również problem dyskryminacji wielokrotnej osób z niepełnosprawnościami. Wyzwania, przed jakimi stoją np. kobiety z niepełnosprawnościami doświadczające przemocy domowej, nie są zdiagnozowane i właściwie adresowane przez polski rząd - niezależnie, kto jest u władzy. Więcej kwestii bardziej szczegółowo omówiono w pisemnym raporcie Rzecznika.

    - Żałuję, że Komitet nie może zobaczyć zdjęć z kolejnych protestów osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, w tym z tego ostatniego w polskim parlamencie - mówiła zastępczyni RPO.

    - Na tych zdjęciach zobaczylibyście osoby niepełnosprawne i członków ich rodzin, proszące rząd przez  40 dni o zwiększenie zasiłków socjalnych, niezbędnych do zabezpieczenia ich elementarnych potrzeb. Ostatnie protesty mówią dobitnie o tym, jak niezbędne jest położenie kresu niesprawiedliwości i walce o sprawiedliwość tych ludzi.

    Sylwia Spurek przywołała słowa, które w dniu przyjęcia Konwencji 13 grudnia 2006 r. wypowiedział  ówczesny Sekretarz Generalny ONZ Kofi Annan:  „Dzisiejszy dzień przynosi obietnicę początku nowej ery – epoki, w której osoby z niepełnosprawnościami nie będą już doświadczać dyskryminujących praktyk i postaw, które były dopuszczalne przez zbyt długi czas”[1]. Według Sywlii Spurek, w tej nowej erze nie możemy nikogo zostawić w tyle, musimy sprawić, aby każda kobieta i każdy mężczyzna mogli w pełni korzystać z prawa do godnego, niezależnego życia. To nasz obowiązek.

    Od zbyt wielu lat Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje do przedstawicieli władzy publicznej o podjęcie niezbędnych środków w celu poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami we wszystkich obszarach dotyczących wdrażania Konwencji. Z niecierpliwością oczekujemy na współpracę ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, aby wesprzeć pełną realizację praw osób z niepełnosprawnościami w Polsce – zakończyła zastępczyni RPO.

     

    TRANSMISJA! Jak Polska wdraża Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych? 3-5 września rząd przedstawia sprawozdanie, organizacje pozarządowe i RPO przedstawiają swą perspektywę w czasie sesji w Genewie

    Data: Od 2018-09-04 do 2018-09-05

    W dniach 3-5 września Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami rozpatruje sprawozdanie Rzeczypospolitej Polskiej z wdrażania Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Odbywa się to w ramach trwającej od 27 sierpnia do 21 września 2018 r. 20. Sesji Komitetu.

    Posiedzenie, na którym padną kluczowe dla osób z niepełnosprawnościami, i dla funkcjonowania polskiego państwa informacje, będziemy relacjonować w serwisie rpo.gov.pl.

    W sesji w Palais des Nations w Genewie uczestniczy

    • dr Sylwia Spurek, zastępczyni RPO ds. równego traktowania
    • mec. Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania BRPO

    Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych została przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2006 r., Polska podpisała ją w 2007 r., a ratyfikowała w 2012 r.[1]

    Wyraża nowe spojrzenie na kwestię niepełnosprawności. Odchodzi od modelu medycznego, w którym skupiano się na dysfunkcjach, a także od modelu społecznego  skupiającego się na barierach występujących w otoczeniu, na rzecz modelu opartego na prawach człowieka. Zakłada, że trzeba dążyć do tego, by zapewnić osobom z niepełnosprawnościami możliwość korzystania ze wszystkich wolności i praw człowieka na zasadzie równości z innymi.

    W Polsce to przejście zostało zauważone przez nielicznych. Nadal dominuje podejście zakorzenione w modelu medycznym.

    Jak będzie wyglądało posiedzenie?

    W ramach prowadzonego z rządem dialogu (z udziałem RPO), ocenione zostanie, w jakim stopniu standardy konwencyjne zostały przez Polskę uwzględnione.

    W poniedziałek 3 września 2018 r., w godz. 11:30-13:00 Komitet wysłucha przedstawicieli polskich organizacji osób z niepełnosprawnościami. Przedstawią oni Komitetowi najważniejsze aspekty sytuacji osób z niepełnosprawnościami w Polsce. Uczestnicy zaprezentują swoje stanowiska w krótkich wypowiedziach, a członkowie Komitetu będą mogli zadawać pytania dotyczące poruszanych kwestii.

    We wtorek i środę 4-5 września odbędzie się dialog Komitetu z rządem polskim (4 września w godz. 15:00-18:00 oraz 5 września w godz. 10:00-13:00

    Sesje są transmitowane: http://webtv.un.org/live/

    Uwagi otwierające przedstawi w imieniu RPO Sylwia Spurek. Przedstawicielki RPO będą mogły krótko komentować odpowiedzi rządu.[2]

    Spotkania Komitetu z reprezentantami państwa-strony są otwarte dla publiczności. Przedstawiciele organizacji osób z niepełnosprawnościami i innych organizacji społecznych mogą przysłuchiwać się obradom.

    Na zakończenie dialogu z rządem (w środę 5 września) przedstawi też uwagi końcowe RPO

    Na tej podstawie Komitet przyjmie Uwagi końcowe po rozpatrzeniu sprawozdania rządu Polskiego z wykonania postanowień Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych.

    Pisemne stanowiska przedstawiły Komitetowi także organizacje społeczne zajmujące się prawami człowieka - Instytut Niezależnego Życia [link do dokumentu, jęz. angielski ], stowarzyszenia Venus z Milo, Lambda Warszawa i Kampania Przeciw Homofobii [link do dokumentu, jęz. angielski], Agencja Praw Podstawowych UE [link do dokumentu, jęz. angielski], Helsińska Fundacja Praw Człowieka [link do dokumentu, jęz. angielski], stowarzyszenie Kobiet z Niepełnosprawnościami ONE.pl i Women Enabled International [link do dokumentu, jęz. angielski], Instytut Ordo Iuris [link do dokumentu, jęz. angielski], Fundacja KSK [link do dokumentu, jęz. angielski]  oraz niezależni eksperci, którzy opracowali Raport Alternatywny z wdrożenia postanowień KPON w 2015 r. [link do dokumentu, jęz. angielski], a także Rzecznik Praw Obywatelskich [link do Informacji RPO ze stycznia 2018, jęz. polski].

    KOMITET DS. PRAW OSÓB Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI

    Został utworzony na podstawie Konwencji ONZ. W jego skład wchodzą osoby, które w ocenie państw-stron Konwencji mają wysokie kwalifikacje moralne oraz uznane kompetencje i doświadczenie w dziedzinie objętej zakresem Konwencji. Członkowie[3] pełnią funkcje we własnym imieniu.

    Każde państwo-strona powinno współpracować z Komitetem i udzielać jego członkom pomocy w wypełnianiu ich mandatu. W kontaktach z państwami Komitet powinien poświęcać należytą uwagę metodom i sposobom zwiększania zdolności krajowych w zakresie wdrażania Konwencji.

    WSPÓŁPRACA PAŃSTW-STRON KONWENCJI Z KOMITETEM

    W celu zapewnienia efektywnej realizacji zadań Komitetu ustalono, że każde państwo-strona przedkłada Komitetowi szczegółowe sprawozdanie dotyczące środków podjętych w celu realizacji zobowiązań wynikających z Konwencji oraz na temat postępu dokonanego w tym zakresie – w terminie dwóch lat od daty wejścia w życie Konwencji w stosunku do danego państwa, następnie co najmniej co cztery lata oraz zawsze wtedy, gdy Komitet o to wystąpi. Państwo powinno rozważyć możliwość przygotowania sprawozdania w otwartej i przejrzystej procedurze, zapewniając odpowiedni w niej udział osób z niepełnosprawnościami, w tym za pośrednictwem reprezentujących je organizacji.

    Polska przedstawiła sprawozdanie wstępne w 2014 r. [link do sprawozdania, jęz. angielski]

    Rzecznik Praw Obywatelskich, jako niezależny organ ds. monitorowania wdrażania Konwencji przedstawił swoją Informację w 2015 r. [link do Informacji RPO, jęz. angielski] oraz jej aktualizację – link do Informacji z 31.01.2018.

    Komitet, po zapoznaniu się z przedstawionymi materiałami, w marcu br., przedstawił rządowi Listę kwestii [link do Listy kwestii, jęz. angielski], tj. zwrócił się o uzupełnienie informacji w odniesieniu do niektórych zagadnień. Odpowiedzi na temat sytuacji w Polsce udzielił rząd [link do odpowiedzi, jęz. angielski] , ale także Rzecznik Praw Obywatelskich [link do odpowiedzi RPO, jęz. polski] i organizacje pozarządowe [link do odpowiedzi, jęz. polski]

     

    Komitet ONZ bada wykonanie przez Polskę Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2018-09-03
    • Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami bada - po raz pierwszy od ratyfikowania przez Polskę Konwencji  o prawach osób niepełnosprawnych - sprawozdanie polskiego rządu 
    • Wysłuchał 3 września przedstawicieli polskich organizacji osób z niepełnosprawnościami
    • 4 i 5 września wiedzę tę wykorzysta w tzw. dialogu z polskim rządem, którego ponad 20 przedstawicieli przybyło do Genewy
    • Głównym celem Konwencji jest zapewnienie pełnego korzystania przez osoby z niepełnosprawnościami ze wszystkich praw i wolności człowieka - na zasadzie równości z innymi 
    • W Polsce wciąż nie jest to zagwarantowane; niezbędne są zmiany systemowe - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich, który przedstawił Komitetowi 84 rekomendacje i uczestniczy w dialogu w Genewie
    • Prawo osób z niepełnosprawnościami do niezależnego życia, jednolity system orzekania o niepełnosprawności, skupiający się na potencjale osoby, a nie na jej dysfunkcjach; zniesienie  instytucji ubezwłasnowolnienia -  to najważniejsze rekomendacje RPO

    Od 3 do 5 września 2018 r. Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami z siedzibą w Genewie (Committee on the Rights of Persons with Disabilities – CRPD) rozpatruje sprawozdanie Polski z wdrażania Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. Komitet  monitoruje przestrzeganie Konwencji przez państwa będące jej stronami. Polska ratyfikowała ją na  mocy ustawy w 2012 r. 

    Komitet zbada sprawozdanie rządu z wdrożenia Konwencji i wyda rekomendacje dla Polski. W poniedziałek Komitet wysłuchał przedstawicieli polskich organizacji osób z niepełnosprawnościami. Było to spotkanie poufne.  

    We wtorek i środę odbędzie się dialog Komitetu z rządem. W imieniu RPO uwagi przedstawi zastępczyni RPO ds. Równego Traktowania Sylwia Spurek oraz Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w BRPO.

    RPO pełni w Polsce rolę niezależnego organu monitorującego wykonanie Konwencji. Ratyfikując ją, Polska potwierdziła, że osoby z niepełnosprawnościami mają prawo do pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka. Zdaniem Rzecznika nadal jednak brak rozwiązań zapewniających realną tego możliwość.

    W Polsce jest ok. 4,7 mln osób z niepełnosprawnościami. RPO zaznacza, że żaden organ rządu nie koordynuje polityki wobec nich. Niezbędne jest m.in. przyjęcie przez Polskę strategii wdrażania Konwencji oraz podpisanie Protokołu Fakultatywnego do niej. Osoby z niepełnosprawnością miałyby możliwość składania do Komitetu skarg indywidualnych na naruszenie Konwencji.

    Polska przedstawiła sprawozdanie wstępne w 2014 r. [link do sprawozdania, jęz. angielski]. Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił swoją Informację w 2015 r. [link do Informacji RPO, jęz. angielski] oraz jej aktualizację – link do Informacji z 31.01.2018.

    Komitet, po zapoznaniu się z przedstawionymi materiałami, w marcu 2018 r., przedstawił rządowi Listę kwestii [link do Listy kwestii, jęz. angielski], tj. zwrócił się o uzupełnienie informacji w odniesieniu do niektórych zagadnień. Odpowiedzi udzielił rząd [link do odpowiedzi, jęz. angielski]  oraz RPO [link do odpowiedzi RPO, jęz. polski] i organizacje pozarządowe [link do odpowiedzi, jęz. polski].

    Pisemne stanowiska przedstawiły Komitetowi także organizacje społeczne zajmujące się prawami człowieka - Instytut Niezależnego Życia [link do dokumentu, jęz. angielski ], stowarzyszenia Venus z Milo, Lambda Warszawa i Kampania Przeciw Homofobii [link do dokumentu, jęz. angielski], Agencja Praw Podstawowych UE [link do dokumentu, jęz. angielski], Helsińska Fundacja Praw Człowieka [link do dokumentu, jęz. angielski], stowarzyszenie Kobiet z Niepełnosprawnościami ONE.pl i Women Enabled International [link do dokumentu, jęz. angielski], Instytut Ordo Iuris [link do dokumentu, jęz. angielski], Fundacja KSK [link do dokumentu, jęz. angielski]. Jeszcze w 2015 r. niezależni eksperci opracowali Raport Alternatywny z wdrożenia postanowień KPON, kompleksowo opisujący stan wdrożenia Konwencji w Polsce [link do dokumentu, jęz. angielski].

    Najważniejsze rekomendacje RPO

    • „Sprawny dzięki wsparciu” a nie „Niezdolny do…”. Orzekanie o niepełnosprawności wymaga systemowej reformy. W Polsce funkcjonuje aż sześć systemów orzekania o niepełnosprawności, w tym cztery systemy ustalają uprawnienia do świadczeń rentowych (w ramach ZUS, KRUS, MSWiA i MON), piąty - o stopniu niepełnosprawności oraz szósty  w zakresie potrzeb kształcenia specjalnego. Przepisy są sprzeczne, dezorientują osoby z niepełnosprawnościami i utrudniają im korzystanie z ich praw. Przykładowo, według ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych „niepełnosprawność” oznacza niezdolność do pracy i wykonywania ról społecznych, a tymczasem wiele osób z niepełnosprawnościami z powodzeniem pracuje i wykonuje różne role społeczne.Musimy dorobić się jednolitego systemu orzecznictwa o niepełnosprawności, skupiającego się na wsparciu potrzebnym danej osobie, a nie na jej dysfunkcjach (na razie jednak na to się nie zanosi – międzyresortowy zespół, który przygotował nowy projekt, nadal operuje w kategoriach  „niesamodzielności” i  „niezdolności do…”, a nie „wsparciem w zakresie…”);[1]
    • Wsparcie a nie ubezwłasnowolnienie. W Polsce nadal   istnieje instytucja ubezwłasnowolnienia. Nie myślimy o tym, jak wspierać osobę z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną w podejmowaniu decyzji, ale jak je podejmować za nią. Ubezwłasnowolnienie oznacza pozbawienie wszelkich praw – np. ubezwłasnowolnienie osoby, która (np. zdaniem rodziny) może mieć kłopoty w dysponowaniu swoim majątkiem, oznacza też, że taka osoba nie może głosować. Tymczasem w takiej sytuacji wystarczyłoby wsparcie w podejmowaniu decyzji finansowych. Instytucja ubezwłasnowolnienia nie spełnia standardów Konwencji ONZ także dlatego, że nie przewiduje okresowej kontroli potrzeby jej stosowania przez niezawisły organ;[2]
    • Pomoc w samodzielności. Pomoc asystenta osobistego nie jest rozwiązana systemowo[3]. Przykładem może być sprawa pani Joanny z Zielonej Góry, matki maleńkiego dziecka, która sama boryka się z niepełnosprawnością ruchową (ma sprawną tylko jedną rękę). Do tego, by mogła realizować swoje prawa rodzica, potrzebuje nie tylko wsparcia asystentów przez całą dobę, ale także umieć korzystać z ich pomocy – po to by samodzielnie podejmować działania w opiece nad dzieckiem. Aby taka pomoc została jej zapewniona, a sąd mógł uznać, że dziecko będzie dobrze się rozwijało w domu rodzinnym (a nie w rodzinie zastępczej), potrzeba było wielu nadzwyczajnych kroków samorządu, organizacji pozarządowych i RPO – właśnie dlatego, że nie mamy systemowego wsparcia w takich wypadkach.[4]
    • Prawo do opieki zdrowotnej. Ostatni protest w Sejmie doprowadził do tego, że rząd przyjął ustawę „o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności”. Weszła w życie 1 lipca 2018 r. Dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności ustawa ta wprowadziła cztery zmiany: 1. zniosła okresy użytkowania wyrobów medycznych, 2. dała prawo do korzystanie poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz zaopatrywanie się w aptece bez kolejki, 3. pozwoliła na korzystanie z ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych bez skierowania, 4. zniosła limity finansowania świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu rehabilitacji leczniczej. Aby zrealizować te nakazy, NFZ zaczął m.in. zbierać więcej danych o potrzebach pacjentów z niepełnosprawnościami. Okazało się  już w sierpniu, że są całe województwa, gdzie do tej pory dostęp do pomocy medycznej był znacznie utrudniony (podkarpackie, warmińsko-mazurskie, małopolskie, świętokrzyskie i dolnośląskie)[5]
    • Prawo do życia rodzinnego. Osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną nie mogą zawierać małżeństw. Zupełnie ignorujemy fakt, że niepełnosprawność nie wyklucza potrzeb życia w związku i założenia rodziny. Ale podmiotowe traktowanie osób z niepełnosprawnościami i tutaj wymaga stworzenia systemu wspierania ich w pełnieniu ról rodzicielskich;[6]
    • Prawo do bezpieczeństwa. Osoby z niepełnosprawnościami, w tym osoby starsze, padają ofiarą przemocy, w tym przemocy domowej[7]
    • Prawo do życia na swoim. Nadal standardową ofertą pomocy dla samotnej osoby z niepełnosprawnością jest przeprowadzka do domu pomocy. Tymczasem mamy prawo do tego, by żyć u siebie i w miejscu zamieszkania otrzymywać potrzebną pomoc. Do tego potrzebne jest przyjęcie kompleksowego programu odejścia od opieki instytucjonalnej - na rzecz wsparcia na poziomie społeczności lokalnej[8] (np. w mieszkaniach wspomaganych). Są już miejsca w Polsce, gdzie to się udaje (Wieruszów, Stargard), ale bardzo wiele jest do zrobienia[9]
    • Prawo do humanitarnego traktowania. Zdarza się, że osoby z niepełnosprawnościami są nieludzko i w sposób poniżający traktowane w miejscach pozbawienia wolności. W domach pomocy społecznej są zamykane, czasem bite. W więzieniach – nie mogą opuścić celi, jeśli poruszają się na wózku (bo dalej są np. schody). Mogą być wykorzystywane przez innych więźniów (są przypadki, że osoby z niepełnosprawnością umysłową są zmuszane do wykonywania różnych czynności za innych więźniów w zamian np., za obietnicę, że obejrzą ulubioną bajkę w telewizji). Cele bywają tak małe, że osoba na wózku nie ma jak manewrować.
    • Prawo do równego traktowania i niedyskryminacji. Dziś prawo chroni osoby z niepełnosprawnościami przed dyskryminacją w pracy (ustawa o równym traktowaniu, Kodeks pracy). Ale nie w opiece zdrowotnej (więc np. osoby głuche u lekarza muszą mieć własnych tłumaczy, np. własne słyszące dzieci!), w szkole, na uczelni.[10]
    • Prawo do równego traktowania opiekunów. Od 4 lat nie jest wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wysokości świadczenia dla opiekuna, który musi zrezygnować z pracy. Trybunał uznał za niekonstytucyjne, że świadczenie dla opiekuna osoby z niepełnosprawnością stwierdzoną w dzieciństwie to 1477 zł, a dla opiekuna osoby, która utraciła sprawność w wieku dorosłym – to 520 zł i to pod warunkiem nieprzekroczenia progów dochodowych. Co prawda opiekunowie mogą iść do sądu, powołując się na wyrok TK, jednak są sygnały, że rząd wzywa samorządy do stosowania obowiązujących przepisów, choć negatywnie ocenionych przez TK, i by takich wyroków nie wykonywały (RPO wie o jednym takim przypadku – piśmie wojewody pomorskiego)
    • Prawo do wejścia do budynku publicznego. Nadal w Polsce są budynki publiczne niedostępne dla wszystkich (osoba na wózku jest obsługiwana na zewnątrz, brakuje poręczy, wind, infrastruktury dla osób niewidomych). Prawo budowlane nakazuje, by dostępne dla osób z niepełnosprawnościami były nowe budynki, nie wymaga jednak stosowania zasad uniwersalnego projektowania, czyli takiego, które zwraca na potrzeby wszystkich – w tym też np. rodziców z dziećmi czy seniorów. W praktyce uwzględnia się jedynie dostępność dla osób na wózkach - potrzeby np. osób niewidomych są często pomijane. Właściciele budynków wybudowanych przed 1995 r. w ogóle zaś nie mają obowiązku likwidacji barier architektonicznych. Przykładowo: sądy mają problem z dostępnością, co nie tylko oznacza, że rozprawy wyznacza się bez uwzględnienia tego, czy wszyscy uczestnicy będą w stanie dotrzeć np. na piętro bez windy, ale też osoby z niepełnosprawnościami nie są traktowane jako pełnoprawni uczestnicy i strony postępowania przed sądem[11].
    • Prawo do edukacji. Uczniowie z niepełnosprawnościami nadal mają kłopoty z korzystaniem z edukacji razem z rówieśnikami. Przyzwyczailiśmy się do tego, że właściwym rozwiązaniem jest nauczanie indywidualne – tymczasem jest to rozwiązanie dla tych uczniów, którzy nie mogą wychodzić z domu. RPO niepokoi, że odsetek uczniów uczących się w ramach edukacji włączającej zmniejsza się wraz z wiekiem;
    • Prawo do korzystania z internetowych serwisów publicznych. Mimo że od 2015 r. publiczne serwisy internetowe muszą być budowane zgodnie ze standardami dostępności (WCAG 2.0 AA), nadal wiele z nich jest niedostępnych.  Dostępność polega m.in. na tym, że można po serwisie poruszać się bez użycia myszki, że serwis ma jasną strukturę logiczną, a elementy graficzne są opisane w sposób zrozumiały dla osób z dysfunkcją wzroku. Niedostępny jest dziś nawet Krajowy Rejestr Sądowy, a resort sprawiedliwości uważa, że jest to stan zgodny z prawem[12].
    • Prawo do pracy. Praca jest wartością – nie chodzi tylko o zarobki, ale o to, że często wspiera ona rehabilitację, daje poczucie godności, umożliwia samodzielność. Tej wartości nie zastąpi najbardziej szczodry zasiłek.  Rzecz w tym, że wejście na otwarty rynek pracy jest dla osoby z niepełnosprawnością trudne. Jest tak dlatego, że nie mamy systemu wsparcia – zdobywanie wiedzy, uczenie się zawodów w Zakładach Aktywizacji Zawodowej nie jest powszechne, potem nie ma jak znaleźć zajęcia, bo np. spółdzielnie socjalne nie są rozpowszechnione, a instytucje publiczne nie potrafią korzystać z ich usług poprzez właściwie zrobione zamówienia publiczne. W końcu może być tak, że osoba głucha zdobędzie uprawnienia zawodowe, a lekarz nie da jej zaświadczenia o prawie do wykonywania zawodu, bo nie wie, że można wykonywać daną czynność niesłysząc. Do zrobienia jest tu mnóstwo – warto więc zapoznać się ze znakomitymi przykładami aktywizacji osób z niepełnosprawnościami W Koninie[13] W Radomiu[14] W Kluczach[15] W Krakowie[16] W Stykowie i Kałkowie[17].

     


     

     

    Zmiana podejścia państwa do niepełnosprawności nadal mało prawdopodobna

    Data: 2018-08-24
    • Zmiana ta powinna polegać na tym, by osoby z niepełnosprawnościami traktowane były nie jako „niesamodzielne”, ale takie, które są samodzielne, jeśli dostaną odpowiednie wsparcie
    • RPO stara się do tego przekonać władze, ostatnio – Prezesa ZUS, który przewodniczyl zespołowi przygotowującemu nowe przepisy
    • Dostał odpowiedź, w której nie ma nawet odniesienia do przedstawionej argumentacji

    Polski system wspierania osób z niepełnosprawnościami jest niespójny i nieefektywny. Wymaga zmian. RPO, posiłkując się wiedzą wspierających go ekspertów z tej dziedziny, stara się formułować konkretne rekomendacje do prowadzonych właśnie zmian nad nową ustawą mającą na celu integrację i ujednolicenie zasad orzekania o niepełnosprawności.

    Zwraca uwagę na słowa – bo one ostatecznie decydują o tym, jak wszyscy postrzegamy problem niepełnosprawności. Rzecznik przypomina tu, że pomysł wprowadzenia orzekania „o niesamodzielności” stoi w sprzeczności z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych i z aktualnym podejściem do niepełnosprawności opartym o prawa człowieka. Co innego znaczy "nie zdolny do...", a co innego "może pod warunkiem wsparcia polegającego na..."

    Konwencja ONZ posługuje się terminem „osoby wymagające bardziej intensywnego wsparcia” pozwalającym na określenie osób z niepełnosprawnościami, którym – ze względu na rodzaj i stopień niepełnosprawności – należy zapewnić dostosowane do potrzeb różne formy wsparcia w samodzielnym życiu, w miarę możliwości danej osoby. Istotne jest, aby nowy system orzeczniczy skupiał się na potencjale osoby z niepełnosprawnością, nie zaś na jej dysfunkcjach. Mając to na uwadze ponownie uprzejmie zwracam uwagę pani prezes na konieczność zastosowania w nowym systemie orzekania terminologii spójnej z Konwencją.

    W wielu państwach systemy wsparcia osób z niepełnosprawnościami skonstruowane są od strony potrzeb, nie zaś ograniczeń i jednocześnie posługują się dostosowaną do standardów Konwencji siatką pojęciową. Przykładowo w Wielkiej Brytanii funkcjonuje świadczenie o nazwie „personal independence payment”, udzielane w przypadku długotrwałego ograniczenia samodzielności osoby, a jego wysokość uzależniona jest od poziomu, w jakim zmieniła się jej sytuacja ze względu na stan zdrowia. Kolejnym, już przytaczanym poprzednio przykładem, są także regulacje niemieckie, gdzie używane jest pojęcie „Pflegegrad” oznaczające „potrzebę opieki”, lub „potrzebę pielęgnacji”, a nie, jak się często błędnie tłumaczy, „niesamodzielność”. Jest to istotna z punktu widzenia osób z niepełnosprawnościami różnica.

    W ocenie RPO pozostanie przy określeniu „orzekanie  o niesamodzielności” może przyczynić się do utrwalania negatywnych stereotypów, które dotyczą osób z niepełnosprawnościami.

    Prezes ZUS odpowiedziała na to, że na zmiany w projekcie jest już za późno, bo przygotowany przez kierowany przez nią Zespół Międzyresortowy projekt trafił już do rządu.

    A w czasie pisania projektu głos doradczy miało dwoje przedstawicieli środowiska osób z niepełnosprawnościami: Piotr Pawłowski (prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji oraz Fundacji Integracja) i dr Monika Zima-Parjaszewska (prezeska Zarządu Głównego Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, a także ekspertka w Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnościami przy RPO).

    „Są to osoby znane, aktywne, mające zarówno wiedzę, jak i rozlegle kontakty w środowisku osób niepełnoprawnych, a reprezentowane przez nich organizacje mają ogólnopolski zakres działania, szerokie powiązania instytucjonalne i reprezentują interesy różnych grup osób niepełnosprawnych”.

    Zdaniem prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej obecność dwóch osób, które maja jedynie głos doradczy, jest optymalną formą realizacji prawa środowiska osób z niepełnosprawnościami o współdecydowaniu o istotnych dla nich kwestiach.

    -  Zaskoczeniem jest więc dla mnie zawarte w Pana liście sformułowanie podające w wątpliwość, czy osobom niepełnosprawnym w wystarczającym stopniu zapewniono udział w pracach. Międzyresortowy Zespół wykonał swoje zadania zgodnie z wyznaczonym mu zakresem. Rezultat tych prac zostanie przekazany Premierowi i Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – pisze prezes ZUS.

    XI.7061.10.2018

     

    RPO dopomina się o deinstytucjonalizację systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami oraz seniorów

    Data: 2018-08-23
    • Seniorzy i osoby z niepełnosprawnościami nadal skazywani są na przeprowadzkę do dużych instytucji opieki, nawet jeśli tego nie chcą – nie ma bowiem dla nich właściwego wsparcia w miejscu zamieszkania
    • RPO dopomina się o deinstytucjonalizację systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami oraz osób starszych
    • W listopadzie 2017 r. RPO wraz z 54 organizacjami społecznymi skierował do premiera apel w tej sprawie 
    • Chodzi o przyjęcie Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji - przejścia od opieki instytucjonalnej do wsparcia w społeczności lokalnej

    Dotychczas resort rodziny, pracy i polityki społecznej nie odpowiedział na apel. Zastępczyni RPO Sylwia Spurek zwróciła się w tej sprawie do minister Elżbiety Rafalskiej.

    Osobom z niepełnosprawnościami i seniorom odmawia się możliwości dokonywania wyborów i kontroli nad swym życiem – do dziś powszechnie uważa się, że nie są one w stanie żyć samodzielnie. Zgodnie ze stereotypami są one raczej przedmiotem opieki niż podmiotem praw i obowiązków. Tymczasem niezależne życie i włączanie w społeczność lokalną nierozerwalnie wiąże się z podstawową zasadą praw człowieka, że wszyscy ludzie mają jednakową godność i jednakowe prawa. Odnosi się to do wszystkich osób z niepełnosprawnościami, niezależnie od wymaganego wsparcia, wieku, rodzaju dysfunkcji, płci, dochodów, czy innych kryteriów.

    Zamieszkiwanie osób z niepełnosprawnościami i osób starszych w znanym im środowisku umożliwia im czerpanie korzyści ze wsparcia opartego również na więziach społecznych i korzystanie z ogólnodostępnych usług. Dzięki temu możliwe jest pełnienie wielu ról społecznych, co ogranicza wykluczenie społeczne tych osób.

    Apel w sprawie deinstytucjonalizacji systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami i osób starszych trafił 20 listopada 2017 r. do ówczesnej premier Beaty Szydło. Wskazywano w nim na konieczność przyjęcia Narodowego Programu Deinstytucjonalizacji, który zawierałby cele, harmonogram oraz wskaźniki realizacji.

    Sygnatariusze apelu stwierdzają, że zintensyfikowanie deinstytucjonalizacji jest konieczne dla realizacji przez Polskę wiążących ja standardów międzynarodowych. Konwencja o prawach osób z niepełnosprawnościami nakłada obowiązek umożliwienia życia tym osobom  w społeczności lokalnej. Konieczne jest zatem przejście od opieki instytucjonalnej do wsparcia na poziomie społeczności lokalnych, z poszanowaniem podmiotowości i przyrodzonej godności wszystkich osób, w tym prawa do decydowania o własnym życiu.

    W apelu pisano też o potrzebie przyjęcia moratorium na tworzenie dużych instytucji (wzorem Słowacji, Węgier czy Danii) i częściowego moratorium na kierowanie do instytucji osób, które dopiero będą potrzebować całodobowego wsparcia. Takie działania podjęto w innych państwach europejskich. Np. węgierska strategia deinstytucjonalizacji spowodowała, że w latach 2011-2015 z wykorzystaniem funduszy unijnych 660 osób przeszło z opieki instytucjonalnej do wsparcia w społeczności lokalnej. 

    Tymczasem w Polsce w 2015 r. w 815 domach pomocy społecznej mieszkały 86 502 osoby. Nie zmniejsza się ani liczba dps-ów, ani liczba ich mieszkańców. W jednym dps-ie jest średnio 106 osób, co pokazuje, jakimi dużymi instytucjami opiekuńczymi one są. 

    23 listopada 2017 r. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów przekazała apel Ministrowi Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej  z prośbą o udzielenie odpowiedzi. Był on też wysłany bezpośrednio do pani minister 20 listopada 2017 r.

    - Z przykrością stwierdzam, że do chwili obecnej do Biura RPO nie wpłynęła odpowiedź - napisała zastępczyni RPO ds. równego traktowania Sylwia Spurek. Przypomniała, że zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Obywatelskich organ, do którego zwróci się Rzecznik, obowiązany jest z nim współdziałać i udzielać mu pomocy, a w szczególności - żądanych informacji i wyjaśnień. Dlatego Sylwia Spurek wystąpiła do Elżbiety Rafalskiej o niezwłoczną odpowiedź.

    XI.503.4.2016

    360 mln zł dodatkowych pieniędzy na leczenie i rehabilitację osób z niepełnosprawnościami. NFZ odpowiada Rzecznikowi

    Data: 2018-08-22
    • Na leczenie i rehabilitację osób z niepełnosprawnościami NFZ dodatkowo przeznaczy 360 mln zł
    • Obecnie zbiera też i analizuje dane o potrzebach tej grupy pacjentów
    • Już wie, że najtrudniej jest osobom z niepełnosprawnościami w woj. podkarpackim, warmińsko-mazurskim, małopolskim, świętokrzyskim i dolnośląskim

    W jaki sposób NFZ realizuje ustawę „o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności”, która weszła w życie 1 lipca 2018 r. i ma realizować postulaty osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, w tym również protestujących w Sejmie w kwietniu i maju 2018 r.?

    Dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności ustawa ta wprowadziła cztery zmiany:

    • zniosła okresy użytkowania wyrobów medycznych
    • dała prawo do korzystanie poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz zaopatrywanie się w aptece bez kolejki
    • pozwoliła na korzystanie z ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych bez skierowania
    • zniosła zostają limity finansowania świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu rehabilitacji leczniczej

    Jak to wygląda w praktyce? Co się zmieniło w organizacji publicznej służby zdrowia? O to Rzecznik Praw Obywatelskich pytał Prezesa NFZ. Z odpowiedzi wynika, że

    1. Na leczenie i rehabilitację osób z niepełnosprawnościami jest teraz o 360 mln zł więcej 

    Oznacza to, że co czwarta złotówka z dodatkowych 1,5 mld na zdrowie pójdzie na pomoc dla tej grupy:

    • zwiększył się plan finansowy na ten rok 2018  w ten sposób, że z dodatkowych 999 mln zł na świadczenia opieki zdrowotnej 138 mln ma pójść na sfinansowanie nielimitowanego dostępu do refundowanych wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności
    •  uruchomiono 510 mln zł rezerwy ogólnej na koszty świadczeń zdrowotnych, z czego prawie połowa (225 mln) ma pójść rehabilitację dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Mają to być świadczenia nielimitowane

    Przed zmianą NFZ planował wydać na świadczenia medyczne 78,6 mld zł.

    2. Szpitale wiedzą, jak o nie występować, a pacjenci powinni wiedzieć, że są nowe możliwości

    3. NFZ aktywnie zbiera i analizuje dane o potrzebach osób z niepełnosprawnościami

    • zbiera dane, jakie świadczenia dla osób z niepełnosprawnościami są potrzebne i czego jeszcze brakuje w systemie pomocy (lista „białych plam”, jak to ujmuje prezes NFZ). Za taką analizę odpowiedzialni są dyrektorzy oddziałów NFZ. Mają na bieżąco zgłaszać centrali pojawiające się problemy
    • dzieci i dorośli ze śpiączką mają być lepiej traktowani, bo można teraz osobno rozliczać i identyfikować świadczenia rehabilitacyjne dla nich w systemie informatycznym NFZ

    Już teraz wiadomo, że najwięcej „białych plam” w zakresie fizjoterapii domowej i fizjoterapii ambulatoryjnej jest na terenie województw:

    • podkarpackiego
    • warmińsko-mazurskiego
    • małopolskiego
    • świętokrzyskiego
    • dolnośląskiego

    Tam też szpitale i przychodnie już teraz będą mogły kontraktować więcej świadczeń dla osób z niepełnosprawnościami.

    NFZ umieścił na swojej stronie komunikat o uprawnieniach i możliwościach korzystania z rehabilitacji leczniczej przez osoby z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności. Zostały też uruchomione infolinie na ten temat.

    XI.812.4.2018.

    Kancelaria Sejmu o interwencji Straży z 24 maja: chodziło o zapewnienie bezpieczeństwa osobom wychylającym się z okna

    Data: 2018-08-16
    • Straż Marszałkowska interweniowała w Sejmie wobec protestujących opiekunów osób z niepełnosprawnościami, bo chciała zapewnić bezpieczeństwo osobom wychylającym się przez okno
    • To odpowiedź dla RPO szefowej Kancelarii Sejmu w sprawie głośnej interwencji Straży Marszałkowskiej z 24 maja 2018 r.
    • Doszło do niej, gdy protestujący usiłowali wywiesić przez okno baner informujący o trwającym proteście

    Z relacji w mediach wynika, że Straż Marszałkowska wkroczyła do akcji, gdy opiekunowie osób z niepełnosprawnościami usiłowali wywiesić przez okno baner informujący o proteście. Strażnicy użyli środków przymusu bezpośredniego. Wśród osób usiłujących zapobiec wywieszeniu transparentu był nieumundurowany mężczyzna – jak wynika z przekazów medialnych, pracownik Kancelarii Sejmu  - który również stosował przemoc wobec protestujących, a nie  ma do tego prawa. Przynajmniej jedna z opiekunek odniosła obrażenia.

    Dzień po zdarzeniu zastępczyni RPO ds. równego traktowania Sylwia Spurek zwróciła się do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego o wyjaśnienie interwencji. Pytała m.in.:

    • czy interwencja była proporcjonalna i adekwatna do zagrożenia
    • które z zadań wyszczególnionych w art. 2 ust. 1 ustawy z 26 stycznia 2018 r. o Straży Marszałkowskiej[1] realizowali jej funkcjonariusze podczas interwencji
    • czy czynności miały na celu zapobieżenie przestępstwom przeciwko ochranianym przez Straż Marszałkowską osobom i obiektom, a jeśli tak – jakie były to przestępstwa
    • czy, a jeśli tak, to jakie zagrożenie dla osób ochranianych oraz bezpieczeństwa terenów obiektów i urządzeń objętych ochroną Straży Marszałkowskiej powodowały działania osób protestujących, usiłujących wywiesić baner
    • które z okoliczności wymienionych w art. 11 ustawy z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej uzasadniały użycie przez Straż środków przymusu bezpośredniego
    • czy funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej, przed przystąpieniem do interwencji dopełnili obowiązków wynikających z art. 13 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o Straży Marszałkowskiej;
    • czy użycie siły fizycznej wobec opiekunek osób z niepełnosprawnościami było niezbędne do osiągnięcia celu interwencji
    • dlaczego w interwencji wziął udział nieumundurowany pracownik Kancelarii Sejmu, który także stosował środki przymusu bezpośredniego
    • czy protestującym zapewniono pomoc lekarza, w tym badania obdukcyjne po zdarzeniu

    W odpowiedzi na te pytania 26 lipca 2018 r. szefowa Kancelarii Sejmu RP Agnieszka Kaczmarska napisała: Funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej podczas interwencji 24 maja 2018 r. wykonywali zadania określone w art. 2 ust. 1 pkt 1. 2 i 5 ustawy z dnia 26 stycznia 2018 r. o Straży Marszałkowskiej (Dz. U. poz. 729). Zgodnie z nimi do zadań Straży Marszałkowskiej należy m. in. ochrona terenów i obiektów będących w zarządzie Kancelarii Sejmu, zapewnienie bezpieczeństwa osobom przebywającym na tych terenach i w obiektach, a także wykonywanie zarządzeń porządkowych Marszalka Sejmu wydawanych na podstawie  regulaminu Sejmu.

    Czynności Straży Marszałkowskiej podjęte podczas wyżej wymienionej interwencji miały na celu przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa osobom wychylającym się z okna na I piętrze budynku C i próbującym wywiesić transparent, a także osobom wchodzącym do tego budynku wejściem głównym do Sejmu oznaczonym jako CI.

    Agnieszka Kaczmarska zwróciła uwagę na obowiązek Straży Marszałkowskiej zapewnienia bezpieczeństwa osobom przebywającym na terenach sejmowych. Według niej funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej przed przystąpieniem do interwencji kilkukrotnie informowali osoby próbujące wywiesić transparent, że ich działania są niedozwolone i podawali podstawę prawną podjęcia czynności służbowej.

    - Na podkreślenie zasługuje fakt, że Kancelaria Sejmu i Straż Marszałkowska przez wiele tygodni tolerowały ekspresyjne formy protestu - wywieszanie plakatów, transparentów, wyklejanie ścian budynku pocztówkami - stwierdziła Kaczmarska. Zaznaczyła, że Kancelaria Sejmu nie była stroną w sporze między osobami z niepełnosprawnościami i ich opiekunami a rządem. Kierownictwo Kancelarii Sejmu, rozumiejąc trudną sytuację tej grupy społecznej i ich decyzję o prowadzeniu protestu okupacyjnego w gmachu Sejmu, wyszło naprzeciw ich oczekiwaniom poprzez zapewnienie posiłków, możliwości korzystania z toalety, łazienek, palarni, spacerów.

    Według szefowej Kancelarii Sejmu bezpośrednio po zakończeniu interwencji do protestujących przybyli ratownicy medyczni. Nikt jednak nie zgłosił Straży Marszałkowskiej potrzeby obdukcji.

    - Przedstawiając te wyjaśnienia, wyrażam nadzieję, że w przedmiotowej sprawie okażą się wyczerpujące i znajdą zrozumienie Rzecznika Praw Obywatelskich - głosi konkluzja odpowiedzi szefowej Kancelarii  Sejmu.

    II.519.501.2018




    [1] Art. 2. 1. Do zadań Straży Marszałkowskiej należy:

    1. ochrona terenów, obiektów i urządzeń będących w zarządzie Kancelarii Sejmu i zarządzie Kancelarii Senatu, w tym przy użyciu urządzeń służących do rejestracji obrazu i dźwięku;
    2. zapewnienie, w zakresie niezastrzeżonym dla Służby Ochrony Państwa i Żandarmerii Wojskowej, bezpieczeństwa osobom przebywającym na terenach i w obiektach, o których mowa w pkt 1, oraz w miejscach odbywania posiedzeń Zgromadzenia Narodowego, Sejmu i Senatu;
    3. kontrola uprawnień do przebywania na terenach i w obiektach, o których mowa w pkt 1, oraz wydawanie przepustek uprawniających do przebywania na tych terenach i w tych obiektach, a także zapewnienie tam porządku;
    4. kontrola uprawnień do wjazdu i przebywania na terenach i w obiektach, o których mowa w pkt 1, oraz wydawanie przepustek uprawniających do wjazdu i przebywania na tych terenach i w tych obiektach, a także zapewnienie tam porządku;
    5. wykonywanie zarządzeń porządkowych Marszałka Sejmu wydawanych na podstawie regulaminu Sejmu i zarządzeń porządkowych Marszałka Senatu wydawanych na podstawie regulaminu Senatu;
    6. prowadzenie rozpoznania pirotechniczno-radiologicznego osób, pojazdów, terenów i obiektów, o których mowa w pkt 1, oraz podejmowanie działań zmierzających do neutralizacji zagrożeń;
    7. wykrywanie urządzeń podsłuchowych na terenach, w obiektach i w urządzeniach będących w zarządzie Kancelarii Sejmu i zarządzie Kancelarii Senatu;
    8. wykonywanie zadań w zakresie obrony cywilnej i ochrony przeciwpożarowej;
    9. konwojowanie wartości pieniężnych, mienia i dokumentów;
    10. udział w wykonywaniu zadań reprezentacyjnych, w szczególności w ceremoniale powitań i pożegnań podczas wizyt parlamentarnych oraz w asystach honorowych.

     

     

    Jak szkoły przygotowują się do zmian przepisów w sprawie nauczania indywidualnego?

    Data: 2018-08-16
    • RPO dalej dopytuje Ministra Edukacji o przygotowania do zmian przepisów dotyczących nauczania indywidualnego
    • Wdrażana zmiana jest słuszna, chodzi jednak o to, by sam sposób jej wdrażania nie naruszył praw dzieci i ich rodziców

    Dziecko z niepełnosprawnością może – i powinno – chodzić do szkoły, bo nic nie zastąpi kontaktów z rówieśnikami. Formą wsparcia jest możliwość nauki z dodatkowym wsparciem - w szkole i w klasie, lub dzięki indywidualnym zajęciom dodatkowym – na podstawie orzeczenia o kształceniu specjalnym.

    Dodatkową możliwością jest nauczanie indywidualne. „Od zawsze” organizowane ono było albo w szkole, albo w domu samego dziecka - jeśli nie mogło go ono opuszczać. W praktyce możliwość ta wykorzystywana była jednak niekoniecznie tak, jak planowali organizatorzy edukacji: dzieci „trudne”, utrudniające pracę w klasie, były często „wypychane” z klasy – kierowane do nauczania indywidualnego. W efekcie, choć chodziły do szkoły, praktycznie nie kontaktowały się z innymi dziećmi.

    Żeby uniemożliwić tę praktykę, MEN zdecydowało, że nauczanie indywidualne może odbywać się tylko w domu. To znaczy, że powinno z niego korzystać tylko to dziecko, które nie może domu opuścić. Zmianę tę Rzecznik Praw Obywatelskich przyjął z aprobatą. Jednak, jak to często bywa, problemy dotyczą sposobu jej wprowadzenia.

    Rodzice nie rozumieją jej sensu. Nie wiedzą,  na jakie wsparcie mogą liczyć. Boją się, że – jeśli ich dziecko korzystało z nauczania indywidualnego w szkole – to teraz zostanie zamknięte w domu i także jedno z rodziców będzie musiało zrezygnować z aktywności zawodowej na rzecz opieki.

    W sprawie tej Rzecznik zwrócił się do MEN o wyjaśnienia, a po ich otrzymaniu przedstawia nowe argumenty.

    - W ocenie RPO niezwykle istotne jest zbadanie, w jaki sposób przyjęte przepisy są stosowane w praktyce oraz, czy rzeczywiście wspierają one prawidłowe wdrożenie edukacji włączającej – powtarza RPO. - W związku z tym chciałbym poprosić o uzupełnienie przekazanych już przez Panią Minister informacji i doprecyzowanie stanowiska w niektórych kwestiach.  

    Z pisma MEN wynika, że podjęte zostały działania mające na celu należyte przygotowanie dyrektorów oraz nauczycieli, a także pracowników poradni psychologiczno-pedagogicznych do nowych regulacji.  

    • Ilu jednak dyrektorów przedszkoli, szkół i placówek wzięło udział we wspomnianej w piśmie konferencji „Uczeń ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi a zmiany w prawie oświatowym” 18 października 2017 r. oraz konferencjach organizowanych przez kuratorów oświaty pod koniec 2017 r.?

    Budujący jest wskazany przez Panią Minister fakt powołania w każdym kuratorium oświaty wizytatorów przeszkolonych w zakresie specjalnych potrzeb edukacyjnych.

    • W jakich formach i w jakim wymiarze wizytatorzy ci realizowali działania informacyjno-szkoleniowe.
    • Jakie są dotychczasowe efekty ich pracy?

    W zakresie szczególnego zainteresowania RPO pozostaje kwestia realizacji nowej formy wspierania uczniów wymagających zajęć w formie indywidualnej, tj. obejmowanych zindywidualizowaną ścieżką kształcenia. Będę wdzięczny za wskazanie, czy monitorowana jest praktyka prowadzenia zajęć w tej formule, co pozwoliłoby m.in. ocenić, czy elastyczne rozwiązanie, tj. pozostawienie wyłącznej decyzji dyrektora szkoły co do tygodniowego wymiaru godzin realizowanych indywidualnie lub w klasie, zapewnia proces kształcenia odpowiadający potrzebom i możliwościom danego ucznia.

    XI.7036.12.2017

    RPO w sprawie niepublicznych szkół, w których uczą się dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi

    Data: 2018-08-16
    • Nowe przepisy[1] wymuszające zatrudnianie nauczycieli na etat sprawią, że placówek niepublicznych nie będzie stać na dalsze zatrudnienie logopedów czy psychologów, którzy dotychczas pracowali na umowę cywilnoprawną
    • Z problemem tym zwracają się do RPO rodzice uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi oraz dyrektorzy niepublicznych placówek edukacyjnych
    • RPO wystąpił w tej sprawie do Ministra Edukacji Narodowej

    Rzecznik rozumie ideę, która legła u podstaw wskazanej zmiany – dla większości nauczycieli zatrudnienie pracownicze jest w oczywisty sposób korzystne. Niemniej koszty zatrudnienia w oparciu o umowę o pracę są odczuwalnie wyższe od kosztów zatrudnienia na umowę cywilnoprawną. Można więc przypuszczać, że dyrektorzy placówek niepublicznych, którzy w ramach posiadanych środków nie będą mogli ponieść zwiększonych kosztów z tego tytułu, będą rezygnować z zatrudniania części nauczycieli, przede wszystkim zaś nauczycieli-specjalistów, w tym m.in. logopedów, czy psychologów. Z kolei, jeśli dyrektorzy będą dążyli do utrzymania dotychczasowego standardu, zmuszeni zostaną do zapewnienia dodatkowego finansowania na ten cel, co będzie skutkować podwyżką czesnego.

    Skończy się to niekorzystnie na dzieci i uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Albo ograniczony zostanie niezbędny tym dzieciom i uczniom wymiar terapii, albo wzrośnie koszt edukacji.

    Problem dotyczy głównie nauczycieli-specjalistów, którzy pracują z dziećmi i uczniami ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi i rozwojowymi w stosunkowo niewielkim wymiarze czasu w ciągu miesiąca – w niektórych przypadkach są to 1-2 godziny w miesiącu.

    W swoich skargach rodzice wskazują, że czują się w ten sposób „wypychani” z wysokospecjalistycznych placówek niepublicznych do placówek publicznych, gdzie ich dzieci nie mogą liczyć na porównywalne wsparcie. Rodzi to uzasadnione obawy o zapewnienie tym dzieciom i uczniom najlepszego w danym przypadku wsparcia i ograniczenie ich prawa do kształcenia na zasadzie równości z ich rówieśnikami.

    Z kolei dyrektorzy placówek niepublicznych, choć zależy im na zaproponowaniu dzieciom i uczniom kompleksowych terapii, obawiają się, że wsparcie to będą musieli ograniczyć ze względu na zwiększenie kosztów zatrudniania nauczycieli-specjalistów. Wyrażają też swoje zaniepokojenie związane ze sposobem rozliczania przyznanej im dotacji – w świetle mającej wejść w życie regulacji ze środków pochodzących z tego źródła nie będą mogli finansować terapii, do których zatrudniają specjalistów w oparciu o umowę inną niż pracownicza.

    XI.7036.38.2018




    [1] art. 10a ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela (Dz.U. z 2018 r. poz. 967, z późn. zm.

     

    Rzecznik ponownie prosi ZUS o zmianę podejścia do niepełnosprawności

    Data: 2018-08-16
    • Wprowadzenie orzekania „o niesamodzielności” stoi w sprzeczności z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych i z  podejściem do niepełnosprawności opartym o prawa człowieka
    • RPO po raz kolejny prosi władze o zmianę podejścia do zagadnienia i posługiwanie się terminem „osoby wymagające bardziej intensywnego wsparcia” pozwalającym na ustalanie zakresu i form tego wsparcia.
    • Pozostanie przy określeniu „orzekanie o niesamodzielności” może przyczynić się do utrwalania negatywnych stereotypów, które dotyczą osób z niepełnosprawnościami

    - Zdaję sobie sprawę, że ujednolicenie i uproszczenie systemów orzecznictwa dotyczącego niepełnosprawności to zadanie skomplikowane, które wymaga ogromnego zaangażowania merytorycznego i organizacyjnego na wielu płaszczyznach – pisze Adam Bodnar do prof. Gertrudy Uścińskiej, prezes ZUS oraz przewodniczącej Międzyresortowego Zespołu ds. Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy.

    - Doceniając dotychczasową pracę ekspertek i ekspertów działających w Międzyresortowym Zespole do spraw Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy[1], chciałbym jednocześnie podkreślić, że wraz z członkiniami i członkami Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnościami podtrzymuję stanowisko co do kierunków projektowanej reformy systemu orzecznictwa - podkreślił rzecznik.

    Rzecznik ponownie przypomniała, że wprowadzenie orzekania „o niesamodzielności” stoi w sprzeczności z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych i z aktualnym podejściem do niepełnosprawności opartym o prawa człowieka.

    Warto zatem jeszcze raz podkreślić, że Konwencja ONZ posługuje się terminem „osoby wymagające bardziej intensywnego wsparcia” pozwalającym na określenie osób z niepełnosprawnościami, którym – ze względu na rodzaj i stopień niepełnosprawności – należy zapewnić dostosowane do potrzeb różne formy wsparcia w samodzielnym życiu, w miarę możliwości danej osoby. Istotne jest, aby nowy system orzeczniczy skupiał się na potencjale osoby z niepełnosprawnością, nie zaś na jej dysfunkcjach. Mając to na uwadze ponownie uprzejmie zwracam uwagę pani prezes na konieczność zastosowania w nowym systemie orzekania terminologii spójnej z Konwencją - napisał RPO.

    Warto odnotować, że w wielu państwach systemy wsparcia osób z niepełnosprawnościami skonstruowane są od strony potrzeb, nie zaś ograniczeń i jednocześnie posługują się dostosowaną do standardów Konwencji siatką pojęciową. Przykładowo w Wielkiej Brytanii funkcjonuje świadczenie o nazwie „personal independence payment”, udzielane w przypadku długotrwałego ograniczenia samodzielności osoby, a jego wysokość uzależniona jest od poziomu, w jakim zmieniła się jej sytuacja ze względu na stan zdrowia. Kolejnym, już przytaczanym poprzednio przykładem, są także regulacje niemieckie, gdzie używane jest pojęcie „Pflegegrad” oznaczające „potrzebę opieki”, lub „potrzebę pielęgnacji”, a nie, jak się często błędnie tłumaczy, „niesamodzielność”. Jest to istotna z punktu widzenia osób z niepełnosprawnościami różnica.

    W mojej ocenie – pisze RPO -  pozostanie przy określeniu „orzekanie  o niesamodzielności” może przyczynić się do utrwalania negatywnych stereotypów, które dotyczą osób z niepełnosprawnościami.

    XI.7061.10.2018




    [1] Zespół powołany zarządzeniem nr 6 Prezesa Rady Ministrów z dnia 2 lutego 2017 r. (M.P. poz. 167, z późn. zm.).

     

    84 rekomendacje RPO dla ekspertów ONZ, którzy ocenią wykonanie przez Polskę Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2018-08-06
    • Zdaniem Rzecznika osoby z niepełnosprawnościami nie mają w Polsce realnej możliwości pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka - niezbędne są zmiany systemowe
    • Jednolity system orzekania o niepełnosprawności, skupiający się na potencjale osoby, a nie na jej dysfunkcjach; zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia; prawo osób z niepełnosprawnościami do niezależnego życia -  to część rekomendacji RPO do pełnego wdrożenia przez Polskę Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami
    • Jej wykonanie oceni we wrześniu 2018 r. Komitet Praw Osób z Niepełnosprawnościami ONZ. Na jego „Listę kwestii dla Polski” odpowiedział właśnie Adam Bodnar 

    Komitet z siedzibą w Genewie (Committee on the Rights of Persons with Disabilities – CRPD) monitoruje przestrzeganie Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami przez państwa będące jej stronami. Polska ratyfikowała Konwencję w 2012 r.

    RPO pełni w Polsce rolę niezależnego organu monitorującego wykonanie postanowień Konwencji. Ratyfikując ją, Polska potwierdziła, że osoby z niepełnosprawnościami mają prawo do pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka. Zdaniem Rzecznika nadal jednak brak rozwiązań zapewniających realną tego możliwość.

    W początkach września 2018 r. Komitet zbada sprawozdanie polskiego rządu z wdrożenia Konwencji i wyda rekomendacje dla Polski. W tej sesji Komitetu ma uczestniczyć dr Sylwia Spurek, zastępczyni RPO ds. równego traktowania.

    Elementem całej procedury jest właśnie „lista kwestii” z marca 2018 r.  Komitet zadał w niej  Polsce ponad 50 pytań dotyczących praw osób z niepełnosprawnościami. Wiele z nich odpowiada uwagom zgłoszonym Komitetowi 31 stycznia 2018 r. w raporcie RPO z wykonania Konwencji.

    W informacji z 31 lipca 2018 r. Rzecznik przedstawił zaś uwagi wobec niektórych zagadnień uwzględniając już odpowiedzi polskiego rządu. Adam Bodnar zaprezentował Komitetowi 84 rekomendacje. Podkreślił, że nadal nie mamy mechanizmów zapewniających osobom z niepełnosprawnościami realnych możliwość korzystania ze wszystkich praw człowieka na zasadzie równości z innymi osobami.

    Lista kwestii Komitetu i odpowiedzi RPO

    KWESTIA ustawodawstwa promującego prawa osób z niepełnosprawnościami

    Rzecznik podkreśla, że w Polsce nie przyjęto strategii wdrażania Konwencji. Programy takie jak „Za życiem” nie mają charakteru kompleksowego. Obecnie trwają prace nad rządową Strategią na rzecz osób niepełnosprawnych na lata 2018-30. Nie są jednak znane szczegóły.

    Rekomendacje RPO:

    • przyjęcie kompleksowej, ogólnokrajowej strategii wdrażania postanowień Konwencji
    • doprowadzenie do tego, że rządowa Strategia na rzecz osób niepełnosprawnych będzie zgodna z Konwencją

    KWESTIA orzecznictwa  o niepełnosprawności

    W polskim prawie nie ma jednej powszechnie obowiązującej definicji niepełnosprawności (są różne, a podstawowe znaczenie ma definicja z ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych).

    W sposób niezgodny z Konwencją systemy orzecznicze skupiają się na dysfunkcjach danej osoby, określając niepełnosprawność jako niezdolność do efektywnego pełnienia ról społecznych oraz  używając takich pojęć, jak niezdolność do pracy czy niezdolność do samodzielnej egzystencji. Trwają prace Międzyresortowego Zespołu ds. Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy.  Zasadnicze wątpliwości RPO budzą plany używania w tym kontekście terminu „osoby niesamodzielne”, co jest niezgodne z Konwencją. W polskim  prawie nadal występują terminy stygmatyzujące, jak np. „niedorozwój umysłowy”,  „kalectwo”.

    Rekomendacje RPO:

    • zrezygnowanie z planów wprowadzenia orzekania „o niesamodzielności” na rzecz orzekania „o potrzebnym wsparciu w czynnościach życia codziennego i czynnościach pielęgnacyjnych”
    • wdrożenie jednolitego systemu orzekania w zakresie funkcjonowania osób z niepełnosprawnościami we wszystkich obszarach życia (w tym m.in. edukacji, pracy, zabezpieczenia społecznego i zdrowia). Chodzi o orzekanie o tym, jakie wsparcie potrzebne jest danej osobie. Trzeba przy tym uwzględniać różne potrzeby osób i grup

    KWESTIA konsultacji rządu z organizacjami osób z niepełnosprawnościami

    Problem dobrze widać na przykładzie niedawnego protestu osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów w Sejmie. W jego trakcie rząd najpierw podpisał porozumienie z Krajową Radą Konsultacyjną (według członków Rady  zostało wykorzystane przez rząd wbrew ich intencjom). Potem rząd zorganizował spotkania ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami. Nie zaproszono na nie przedstawicieli protestujących i większości dużych organizacji osób z niepełnosprawnościami oraz działających na rzecz osób z niepełnosprawnościami -  pozbawiając te środowiska wpływu na kształt proponowanych rozwiązań (bez zaproszenia udział w spotkaniu był niemożliwy).

    Według RPO brakuje jednolitych procedur prowadzenia konsultacji z organizacjami osób z niepełnosprawnościami. Kompetencje pełnomocników rządu ustalone są w taki sposób, że Pełnomocnik ds. Osób Niepełnosprawnych podejmuje działania jedynie w odniesieniu do obszaru zatrudnienia i rehabilitacji, a  Pełnomocnik ds. Równego Traktowania nie prowadzi działań na rzecz niepełnosprawnych.

    Rekomendacja RPO:

    • poprawa lub ustanowienie nowych form i procedur włączania osób z niepełnosprawnościami, ich organizacji lub organizacji działających na ich rzecz w proces decyzyjny dotyczący projektowania i wdrażania polityk publicznych, w szczególności odnoszących się do realizacji praw osób z niepełnosprawnościami

    KWESTIA eliminacji z ustawodawstwa poniżającej terminologii

    Rekomendacja RPO:  

    Potrzebny jest przegląd aktów prawnych pod kątem słownictwa o „niepełnosprawności”, poszczególnych rodzajów niepełnosprawności i „osób z niepełnosprawnościami” oraz wyeliminowanie pojęć przestarzałych i pejoratywnych (np. „niesamodzielny”).

    KWESTIA zniesienia zastrzeżeń Polski do Konwencji i przyjęcie Protokołu Fakultatywnego do niej

    Gdyby Polska ratyfikowała Protokół Fakultatywny do Konwencji, osoby z niepełnosprawnością miałyby większe prawa, bo Komitet ONZ mógłby badać skargi indywidualne z Polski

    Jednak rząd nie planuje ratyfikacji Protokołu. Zapowiada jednak, że ponownie się nad tym zastanowi po tym, jak ONZ oceni sposób wykonywania przez Polskę Konwencji.

    Rekomendacje RPO:

    • ratyfikacja przez Polskę Protokołu Fakultatywnego do Konwencji
    • wypowiedzenie przez Polskę Oświadczenia Interpretacyjnego do art. 12 Konwencji (w oświadczeniu tym strona polska interpretuje art. 12 konwencji w sposób zezwalający na stosowanie instytucji ubezwłasnowolnienia - co kwestionuje RPO, opowiadający się za zniesieniem ubezwłasnowolnienia).

    KWESTIA prawa zakazującego dyskryminacji osób z niepełnosprawnościami

    Rekomendacje RPO:

    • zmienić ustawę o równym traktowaniu, tak by wprowadzić zakaz dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność w obszarze zabezpieczenia społecznego, dostępu do usług, w tym usług mieszkaniowych, rzeczy oraz nabywania praw lub energii, opieki zdrowotnej, a także oświaty i szkolnictwa wyższego (dziś zakaz taki dotyczy tylko obszaru zatrudnienia)
    • zapewnić w tej ustawie możliwości dochodzenia zadośćuczynienia pieniężnego także za krzywdy o charakterze moralnym oraz naruszenie godności osoby z niepełnosprawnością

    KWESTIA umożliwienia osobom z niepełnosprawnościami składania skarg na dyskryminację

    Rekomendacje RPO:

    • działać na rzecz zwiększenia świadomości osób z niepełnosprawnościami o przysługujących im prawach.
    • zmienić ustawę o nieodpłatnej pomocy prawnej w celu zapewnienia obowiązku  pomocy w formie uwzględniającej potrzeby osób z niepełnosprawnościami (tę zmianę właśnie podpisał prezydent)

    KWESTIA zwalczania dyskryminacji osób LGBTI z niepełnosprawnościami

    RPO podkreśla, że osoby LGBTI z niepełnosprawnościami, doświadczające dyskryminacji wielokrotnej (czyli także z powodu orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej)  nie mogą żądać odszkodowania w związku z tego rodzaju dyskryminacji. Nie ma oficjalnych danych na temat ośrodków prowadzących „terapie konwersyjne”. Przepisy nie przewidują finansowania takich „terapii” ze środków publicznych, ale nie istnieje akt prawny zakazujący wprost ich prowadzenia. 

    Rekomendacje RPO:

    • zmienić ustawę o równym traktowaniu tak, by dała efektywne środki ochrony przed dyskryminacją wielokrotną
    • zakazać „terapii konwersyjnych”

    KWESTIA przemocy wobec kobiet, w tym kobiet z niepełnosprawnościami

    Kobiety z niepełnosprawnościami, zwłaszcza mieszkanki wsi i małych miast, są bardziej narażone na przemoc.

    Rekomendacje RPO:

    • uwzględnić w programie przeciwdziałania przemocy w rodzinie specyficznych potrzeb kobiet z niepełnosprawnościami
    • tworzyć programy, które będą ograniczały przemoc ze względu na płeć i niepełnosprawność, także w sferze publicznej
    • pozwolić na izolację sprawcy także poza postępowaniem karnym oraz poprawić skuteczność ochrony ofiar
    • upowszechnianie wiedzy o przemocy ze względu na płeć i o dostępnych formach pomocy
    • zwiększać świadomości przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości - aby nakazy opuszczenia mieszkania zajmowanego wspólnie z ofiarą przemocy domowej wydawano zawsze, kiedy wymaga tego  bezpieczeństwo ofiary

    KWESTIA deinstytucjonalizacji opieki nad dziećmi z niepełnosprawnościami

    Dziś ponad tysiąc osób poniżej 18. roku życia przebywa w domach pomocy społecznej. Dzieci z niepełnosprawnościami przebywają również w placówkach opiekuńczo-wychowawczych.

    Rekomendacje RPO:

    • trzeba przyjąć i realizacja programu deinstytucjonalizacji opieki nad dziećmi z niepełnosprawnościami. Chodzi o to, by potrzebna pomoc dostępna była na miejscu, w środowisku zamieszkania – a nie w DPS-ach
    • trzeba szybko zabrać dzieci z DPSów i zapewnić im inne, nieinstytucjonalne formy opieki

    KWESTIA dostępności budynków dla osób z niepełnosprawnościami  

    Przepisy gwarantują w Polsce jedynie dostępność budynków dla osób na wózkach. To za mało w momencie, gdy coraz powszechniejsze są standardy projektowania uniwersalnego, tj. takiego, które każe myśleć o wszystkich newralgicznych elementach budynku i jego najbliższego otoczenia z punktu widzenia odbiorcy zmagającego się z różnymi dysfunkcjami.

    Rekomendacja RPO:

    • wprowadzenie  wymogu, by nowe obiekty budować zgodnie z zasadami uniwersalnego projektowania,
    • dostosowania do potrzeb osób z niepełnosprawnościami obiektów wybudowanych przed 1995 r.

    KWESTIA języka migowego i technologii wspomagających

    Rekomendacja RPO:

    • nowelizacja ustawy o języku migowym, tak aby wszystkie instytucje finansowane ze środków publicznych (w tym przychodnie, szpitale i sądy) musiały zapewniać tłumacza migowego.

    KWESTIA dostępności stron internetowych instytucji publicznych oraz bankomatów

    Wskaźnik dostępności publicznych stron internetowych wciąż kształtuje się na poziomie 40-50%.

    Rekomendacje RPO:

    • poprawienie dostępności publicznych serwisów internetowych
    • wprowadzenie sankcji za brak wdrożenia tych rozwiązań
    • określenie standardów zapewniających dostępność bankomatów (nie mamy regulacji nakazujących zapewnienie dostępności bankomatów)

    KWESTIA zapewnienia wszystkim osobom z niepełnosprawnościami pełnej zdolności do czynności prawnych  poprzez zniesienie instytucji ubezwłasnowolnienia

    Polska nie zastąpiła instytucji ubezwłasnowolnienia systemem wspieranego podejmowania decyzji i przywrócenia osobom z niepełnosprawnościami pełnej zdolności do czynności prawnych.

    Rekomendacje RPO:

    • uchylić artykułów 13 i 16 kodeksu cywilnego o ubezwłasnowolnieniu i wprowadzić nowe regulacje opartych na modelu wspieranego podejmowania decyzji
    • szkolić prawników, zwłaszcza prokuratorów, w zakresie wolności i praw osób z niepełnosprawnościami, zwłaszcza do korzystania z pełnej zdolności do czynności prawnych.

    KWESTIA dostępu do wymiaru sprawiedliwości

    Organy wymiaru sprawiedliwości nie mają obowiązku stosowania w kontaktach z osobami z niepełnosprawnościami polskiego języka migowego, alfabetu Braille’a, czy komunikacji wspomagającej lub alternatywnej. Istotną barierą jest niedostępność architektoniczna budynków wielu sądów i prokuratur.

    Rekomendacje RPO:

    • zmienić przepisy ograniczających możliwość bycia świadkiem w sądach  przez osoby z niepełnosprawnościami
    • upowszechniać korzystania z formy przesłuchania świadka na odległość
    • wprowadzić obowiązku stosowania polskiego języka migowego, alfabetu Braille’a, komunikacji wspomagającej lub alternatywnej we wszystkich instytucjach wymiaru sprawiedliwości
    • wprowadzić obowiązkowe szkolenia dla wszystkich pracowników wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania co do praw osób z niepełnosprawnościami.

    PROBLEMY osób z niepełnosprawnościami przebywające w instytucjach opieki

    Rząd nie zbiera danych o liczbie osób z niepełnosprawnościami umieszczonych w instytucjach bez ich zgody. Od 1 stycznia 2018 r. przyjęcie osoby ubezwłasnowolnionej za zgodą jej przedstawiciela ustawowego, ale bez jej zgody, wymaga orzeczenia sądu.

    Nie są prowadzone systemowe działania w celu reintegracji w rodzinach i społecznościach osób umieszczonych w instytucjach bez ich zgody.

    Rekomendacja RPO:

    stworzenie systemu całodobowego wsparcia środowiskowego dla osób z niepełnosprawnością, które - wobec jego braku - obecnie przebywają w różnego rodzaju instytucjach jedynie z powodu braku takiego wsparcia.

    Osoby z niepełnosprawnościami psychospołecznymi  umieszczone w jednostkach penitencjarnych, przed umieszczeniem ich w szpitalu psychiatrycznym

    Rekomendacje RPO:

    • usprawnienie procesu wczesnej identyfikacji osób z niepełnosprawnościami i rozpoznawania ich potrzeb związanych z udziałem w postępowaniu karnym jeszcze przed przybyciem do placówki penitencjarnej
    • zapewnienie bezzwłocznego umieszczania osoby, wobec której orzeczono środek zabezpieczający, w odpowiedniej jednostce
    • zmiana prawa przez nieprzyjmowanie do aresztu śledczego lub zakładu karnego osoby w stanie bezpośredniego zagrożenia życia

    KWESTIA monitoringu przemocy wobec osób z niepełnosprawnościami w szpitalach psychiatrycznych  i DPS-ach

    Prawo przewiduje jedynie ogólną możliwość przeprowadzenia przez sędziego o każdej porze kontroli legalności umieszczenia w szpitalu psychiatrycznym i w DPS osób z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną.

    Rekomendacje RPO:

    • zwiększenie ochrony przed przemocą w DPS i szpitalach psychiatrycznych i zapewnienie skutecznych środków ochrony prawnej przed przemocą instytucjonalną.
    • organy ścigania powinny mieć umiejętności identyfikowania i reagowania na przemoc w opiekuńczych jednostkach zamkniętych
    • wprowadzenie kryminalizacji nawoływania do nienawiści i znieważeń, w tym znieważeń publicznych, z powodu rzeczywistej lub domniemanej niepełnosprawności

    KWESTIA deinstytucjonalizacji opieki  i zapewnienie niezależnego życia w społeczności lokalnej, ze wsparciem asystenta osobistego

    Polska nie ma żadnego planu, ani działań na rzecz deinstytucjonalizacji opieki. Nie mamy planów systemowego zapewnienia asystentury osobistej osobom z niepełnosprawnościami. Polska nie ma planu rozwoju usług świadczonych na poziomie społeczności lokalnej.

    Rekomendacje RPO:

    • stworzyć krajową strategii deinstytucjonalizacji
    • rozwijać wsparcia na poziomie społeczności lokalnych oraz nieprzyjmowanie do instytucji kolejnych osób
    • uregulować w ustawie usługi asystenta osobistego i zapewnienie jej dostępności w stopniu adekwatnym do potrzeb

    KWESTIA dostępności urządzeń ułatwiających poruszanie się osób z niepełnosprawnościami

    Rekomendacje RPO:

    • wprowadzić standardy jakościowych do systemu finasowania urządzeń ułatwiających poruszanie się osobom z niepełnosprawnościami
    • zwiększyć dofinasowanie tych urządzeń – niezależnie od kryterium dochodowego
    • uruchomić program dofinansowania zakupu indywidualnych środków transportu

    KWESTIA formatów łatwych do czytania we wszystkich obszarach życia

    Urzędy nie są obowiązane do tworzenia tekstów łatwych do czytania. Żaden akt prawny, ani informacja publiczna w Polsce nie jest przygotowywana w takim formacie.

    Rekomendacja RPO:

    • opracować formaty łatwych do czytania z obowiązkiem ich wykorzystywania przez podmioty realizujące zadania publiczne.

    KWESTIA uchylenia zakazu zawierania małżeństw przez osoby z niepełnosprawnością psychiczną lub  intelektualną

    Od momentu ratyfikacji Konwencji jedynie RPO podjął próbę wyeliminowania z porządku prawnego zapisu zabraniającego zawierania małżeństw osobom z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną. Rząd nie prowadzi żadnych prac.

    Rekomendacja RPO:

    • znieść względny zakaz zawierania małżeństw przez osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną. 

    KWETSIA wsparcia dla rodziców z  niepełnosprawnościami

    W Polsce nie ma systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami, które są rodzicami. Często konkretna pomoc staje się ingerencją w ich życie rodzinne. Są przypadki ograniczania władzy rodzicielskiej osobom z niepełnosprawnością intelektualną, czy osobom głuchym ze względu na ich niepełnosprawność i brak odpowiedniego wsparcia.

    Rekomendacje RPO:

    • stworzyć system wsparcia w wykonywaniu funkcji rodzicielskich
    • zapewnić pomoc w zakresie i formach adekwatnych do potrzeb
    • szkolić pracowników socjalnych oraz sędziów nt. wolności i praw osób z niepełnosprawnościami, szczególnie prawa do życia rodzinnego

    KWESTIA tego, czy rodzic opiekujący się dzieckiem, który otrzymał zasiłek związany z niepełnosprawnością, może  pracować

    Są trzy rodzaje świadczeń dla rodziców dzieci z niepełnosprawnościami oraz dorosłych osób z niepełnosprawnościami, zróżnicowane pod względem wysokości (co Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją a Rząd nie wykonał tego wyroku). Świadczeń tych nie można łączyć z pracą zawodową.

    Rekomendacja RPO:

    • pozwolić na łączenie prawa do świadczenia z pracą zawodowej.

    KWESTIA przechodzenia uczniów z niepełnosprawnościami z systemu edukacji specjalnej do edukacji włączającej

    Brakuje nam mechanizmów ograniczających przechodzenie uczniów – w miarę postępu edukacji - z przedszkoli i szkół ogólnodostępnych do szkół specjalnych. Słabo wspieramy pozostawanie w ogólnodostępnych formach kształcenia.

    Rekomendacje RPO:

    • stworzyć kompleksową strategię zwiększania udziału uczniów we włączających formach kształcenia
    • podnieść kompetencje dyrektorów placówek i nauczycieli  w zakresie niepełnosprawności

    KWESTIA praw reprodukcyjnych kobiet i dziewcząt z niepełnosprawnościami

    Potrzeby kobiet z niepełnosprawnościami w zakresie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego nie są badane ani monitorowane. Chodzi  tu o pełną dostępność usług ginekologicznych oraz opiekę okołoporodową. Edukacja seksualna nie jest prowadzona w sposób uwzględniający sytuację i potrzeby takich kobiet.

    KWESTIA zatrudniania osób z niepełnosprawnościami na otwartym rynku pracy

    Rekomendacje RPO:

    • trzeba promować zatrudnienia osób z niepełnosprawnościami na otwartym rynku pracy
    • konieczne jest zwiększenie ich zatrudnienia w administracji publicznej
    • potrzebne jest wprowadzenie systemowych rozwiązań dotyczących zatrudnienia wspomaganego

    KWESTIA zagrożenia ubóstwem

    Rekomendacje RPO:

    • wprowadzenie rozwiązań kompensujących wyższe koszty funkcjonowania osób z niepełnosprawnościami
    • wdrożenie działań ograniczających ubóstwo gospodarstw domowych z takimi osobami
    • ograniczenie kryteriów dochodowych w dostępie do wsparcia

    KWESTIA dostępu osób z niepełnosprawnościami do publicznych programów mieszkaniowych

    Nie prowadzi się żadnych działań, by wspierać dostęp do mieszkań osób z niepełnosprawnościami. Taka osoba może dostosować mieszkanie, ale sam budynek będzie niedostosowany. Mankamentem jest praktyka komasowania mieszkań komunalnych, czy lokali socjalnych, co prowadzi do gettoizacji i segregacji.

    KWESTIA dostępności procedur wyborczych

    Rekomendacja RPO:

    • poprawiać udział osób z niepełnosprawnościami w wyborach i referendach, np. rozszerzenie możliwości głosowania korespondencyjnego, czy ustawowe uregulowanie kwestii dowozu osób z niepełnosprawnościami do lokali wyborczych.

    Możliwości działań RPO jako organu monitorującego wykonanie Konwencji, w tym o przydzielonych mu środkach

    Choć Rzecznik ma realizować zadania niezależnego organu monitorującego wykonywanie Konwencji, to  nie została odpowiednio zmieniona ustawa o RPO. Budżet Rzecznika, zatwierdzany przez Parlament, jest niewystarczający do efektywnego wykonywania wszystkich jego ustawowych obowiązków.

    Rekomendacje RPO:

    • nowelizacja ustawy o RPO
    • zapewnienie Rzecznikowi autonomii finansowej – środków niezbędnych dla realizacji zadań organu monitorującego w stopniu umożliwiającym rzeczywisty wpływ na proces wdrażania Konwencji.

    Osoba z niepełnosprawnością miała trudności w wejściu do Sejmu, bo jest na "czarnej liście" - interwencja RPO

    Data: 2018-07-20
    • Mężczyzna z niepełnosprawnością, zaproszony na obrady sejmowej komisji, usłyszał w biurze przepustek, że jest na liście wspierających protest osób z niepełnosprawnościami pod Sejmem i musi być objęty „specjalną procedurą wstępu”
    • Dostał on zgodę dopiero po oświadczeniu przez posłankę, która go zaprosiła, że po wizycie opuści Sejm
    • To jeden z wielu sygnałów docierających do Rzecznika Praw Obywatelskich, że w związku z tym protestem obywatele zostali objęci różnymi zakazami i utrudnieniami w dostępie do Sejmu
    • RPO uznaje takie arbitralne decyzje za pogwałcenie konstytucyjnego prawa wstępu na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów

    Adam Bodnar wystąpił w tej sprawie do szefowej Kancelarii Sejmu RP Agnieszki Kaczmarskiej. Poprosił  ją o wskazanie, czy istnieją listy obywateli mających zakaz wstępu do budynku Sejmu lub ich wstęp jest warunkowany dodatkowymi wymogami (np. oświadczeniem parlamentarzystów). Zwrócił się też o informację, ile osób figuruje na takich listach i jakie były kryteria wpisywania na nie.

    Do RPO wpłynęła skarga od obywatela w związku z poważnymi trudnościami ze wstępem do budynku Sejmu, w związku z posiedzeniem 20 czerwca 2018 r. Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Przedmiotem jej obrad było zaopiniowanie dla Marszałka Sejmu wniosku klubu  Nowoczesna o przedstawienie informacji wicepremier ds. społecznych Beaty Szydło na temat jej działań, podejmowanych w okresie trwania w Sejmie protestu rodziców dorosłych osób z niepełnosprawnościami - które spowodowały brak możliwości spotkania z protestującymi w celu znalezienia rozwiązania problemów.

    W sejmowym biurze przepustek skarżący dowiedział się, że znajduje się na „liście osób, które wspierały protest osób niepełnosprawnych pod Sejmem RP” i  w  związku z tym musi zostać objęty specjalną procedurą wstępu na teren Sejmu RP. Dopiero po sporządzeniu przez posłankę Joannę Augustynowską (która go zaprosiła) oświadczenia, że po zakończeniu wizyty opuści on teren Sejmu RP, mężczyzna uzyskał zgodę na wstęp do budynku.

    W skardze skierowanej do RPO obywatel domagał się ustalenia, na jakiej podstawie prawnej i na czyje polecenie powstała lista osób wspierających protest osób z niepełnosprawnościami pod Sejmem, które mają utrudniony wstęp na jego teren. Pytał też o kryteria umieszczenia na takiej liście. „Jest mi bardzo przykro, że jako Osobie Niepełnosprawnej, w roku 100-lecia Niepodległości Polski utrudnia mi się wejście na teren Sejmu RP. Stworzenie przez Kancelarię Sejmu listy osób wspierających protest Osób Niepełnosprawnych może w moim przekonaniu budzić w reszcie społeczeństwa przekonanie, że osoby znajdujące się na tej liście zachowywały się co najmniej w sposób niezgodny z demokratycznym Państwem prawa” - pisał mężczyzna. 

    - Pragnę podkreślić, że jest to jeden z wielu sygnałów docierających do Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczących sytuacji obywateli, którzy w związku z protestem osób niepełnosprawnych zostali objęci różnego rodzaju zakazami i utrudnieniami w  dostępie do budynku Sejmu RP – napisał Adam Bodnar do szefowej Kancelarii Sejmu RP. - Z ogromnym zaniepokojeniem przyjąłem również informację, że duża grupa osób w związku ze wspomnianym protestem została objęta zawieszeniem możliwości wejścia na teren Sejmu przez okres 24 miesięcy (m.in. pan Jakub Hartwich, pani Iwona Hartwich i pani Aneta Rzepka) – dodał rzecznik.

    Podkreślił, że oznacza to brak możliwości udziału m.in. w posiedzeniach komisji i podkomisji, zespołów, ale także konferencji i seminariów organizowanych na terenie Sejmu.

    Adam Bodnar zwrócił uwagę na bardzo poważne konsekwencje dla obywateli takich arbitralnych decyzji o charakterze długotrwałym. Jak wskazał, stanowią one pogwałcenie konstytucyjnie gwarantowanego prawa wstępu na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów (art. 61 ust. 2 Konstytucji RP).

    Dlatego rzecznik poprosił szefową Kancelarii Sejmu RP o zajęcie stanowiska w całej sprawie.

    VII.600.62.2018

    Pomoc dla pani Haliny opiekującej się matką. WSA zwiększa prawo do świadczenia

    Data: 2018-07-19
    • Pani Halina opiekująca się matką z niepełnosprawnością powinna dostać 1406 zł świadczenia pielęgnacyjnego za 10 dodatkowych miesięcy. Tak zdecydował WSA w  Gorzowie Wielkopolskim w  sprawie, do której przystąpił RPO
    • RPO argumentował, że władze samorządowe dobrze zastosowały Konstytucję, a  nie niekonstytucyjną ustawę, ale źle ustaliły czas, za jaki pani Halinie przysługuje świadczenie. Pominięto 10 miesięcy
    • To, że pani Halina, zanim dostała świadczenie pielęgnacyjne, dostawała zasiłek opiekuńczy, nie ma znaczenia. 1406 zł należy jej się od momentu złożenia wniosku

    21 października 2014 r. Trybunał Konstytucyjny (w sprawie K 38/13) uznał, że przepis ustawy nie pozwalającej wypłacać świadczeń opiekunom dorosłych osób z niepełnosprawnościami jest sprzeczny z Konstytucją. Wyrok ten nie został wykonany i ustawa nie została zmieniona. Ale sądy administracyjne stosują w przypadku skarg na odmowę świadczenia bezpośrednio Konstytucję.

    Rzecznik uważa, że opiekunowi dorosłej osoby z niepełnosprawnością przyznanie świadczenia jest możliwe od miesiąca, w którym został złożony wniosek. Nie można twierdzić, że to niemożliwe tylko dlatego, że opiekun pobierał wcześniej specjalny zasiłek opiekuńczy (tak wynika z prokonstytucyjnej wykładni przepisów ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych).

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim podzielił tę argumentację i wyrokiem z 18 lipca w sprawie II SA/Go 386/18 uznał, że skarżąca, opiekująca się niepełnosprawną w stopniu znacznym matką, jest osobą uprawnioną do uzyskania świadczenia pielęgnacyjnego od miesiąca, w którym złożyła wniosek, a posiadanie uprawnienia do specjalnego zasiłku opiekuńczego we wcześniejszym okresie nie może skutkować odmową przyznania świadczenia pielęgnacyjnego. Skarżąca korzysta w tej sytuacji z prawa wyboru świadczenia korzystniejszego.

    III.7064.16.2018

    Osoby chorujące psychicznie nie mogą przebywać w więzieniach - interwencja RPO o zmianę prawa

    Data: 2018-07-19
    • Międzyresortowy zespół miał przygotować projekt umieszczania skazanych chorujących psychicznie, którym sąd udzieliłby przerwy w odbywaniu kary, w odpowiednio zabezpieczonym szpitalu psychiatrycznym
    • O takich zamiarach resortów zdrowia i sprawiedliwości był w 2017 r. informowany Rzecznik Praw Obywatelskich. Wskazywał on wiele razy, że chorujący psychicznie nie mogą przebywać w więzieniach, bo nie są tam leczeni
    • Teraz rzecznik pyta o efekty działań tego zespołu; powołuje się na coraz liczniejsze przypadki skazanych chorujących psychiczne

    W ubiegłym roku RPO prowadził z Ministrem Sprawiedliwości korespondencję w sprawie potrzeby podjęcia inicjatywy ustawodawczej dla stworzenia podstaw prawnych umieszczania w szpitalu psychiatrycznym osób, którym sąd penitencjarny udzielił obligatoryjnej przerwy w karze z powodu choroby psychicznej.

    Miał powstać międzyresortowy zespół

    Otrzymane odpowiedzi wskazywały, że resorty zdrowia i sprawiedliwości powołają wspólny zespół roboczy, który wypracuje właściwe rozwiązania. Z korespondencji wynikało, że Minister Zdrowia podziela stanowisko Ministra Sprawiedliwości, iż w Kodeksie karnym wykonawczym powinno się wprowadzić regulacje przyznające sądowi penitencjarnemu odpowiednie kompetencje wobec osób, u których choroba psychiczna ujawniła się w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności.

    RPO: problem narasta

    W związku z tym zastępczyni RPO Hanna Machińska spytała Ministerstwo Sprawiedliwości, czy międzyresortowy zespół roboczy został  powołany oraz jakie są efekty jego działań.

    Zaznaczyła, że przedmiotem prac zespołu miała też być objęta problematyka osób, u których chorobę psychiczną stwierdzono już po umieszczeniu w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.

    - Stwierdziliśmy kolejne przypadki skazanych cierpiących na choroby psychiczne, którym więzienna służba zdrowia nie jest w stanie zapewnić odpowiedniego leczenia - napisała Hanna Machińska. Dodała, że nadal nie rozwiązana jest także sytuacja osoby chorującej na schizofrenię paranoidalną, która od dwóch lat przebywa w ośrodku w Gostyninie (są tam poddawane terapii osoby skazane za najcięższe przestępstwa seksualne, które mogą nadal stwarzać zagrożenie, nawet po odbyciu wieloletnich kar więzienia).

    Dotychczasowe działania RPO

    W 2016 r., na początku kadencji Adama Bodnara, rzecznik przedstawił informacje o tym, że w polskich więzieniach mogą być pozbawieni wolności ludzie, którzy - ze względu na niepełnosprawność intelektualną lub chorobę psychiczną - w ogóle nie powinni się tam znaleźć. Są też osoby, które mogą odbywać karę, ale nie w zwykłym reżimie, tylko pod opieką specjalistów, korzystając z programów terapeutycznych, w warunkach zapewniających bezpieczeństwo zarówno im, jak i współosadzonym oraz funkcjonariuszom.

    W lutym 2018 r. RPO przedstawil raport swych działań w tej sprawie. Zbadano sytuację ponad 100 osób chorujących psychicznie lub z niepełnosprawnością intelektualną, o których RPO wiedział, że przebywają w jednostkach penitencjarnych. Większość przypadków wymagała interwencji. W efekcie RPO zakwestionował 45 proc. rozstrzygnięć sądowych - wystąpił z 14 kasacjami (13 uwzględniono) i  złożył 22 wystąpienia do prezesów sądów o wznowienie postepowania (18 spraw wznowiono). Skierował też 25 wystąpień do władz w sprawie wykrytych problemów generalnych. Zgłoszone postulaty są już częściowo realizowane.

    - Trzeba zmienić przepisy i praktykę postępowania wobec osób z niepełnosprawnością psychiczną  lub intelektualną, które są uczestnikami postepowania karnego. Inaczej prawa tych osób - a zatem człowieka w ogóle - będą w naszym kraju bardzo poważnie zagrożone – mówił Adam Bodnar, prezentując raport. – Nie wystarczą reportaże w mediach, jak np. ten, który wstrząsnął opinią publiczną – o panu Radosławie zamkniętym w więzieniu mimo, że z powodu upośledzenia intelektualnego widzi świat tak jak 7-8–letnie dziecko. Pięć lat temu wszyscy o tym mówili, ale i w tym roku odnotowaliśmy przypadek młodego człowieka, który w nawrocie choroby psychicznej trafił do aresztu, a nie tam, gdzie mógłby dostać fachową pomoc. To nadal jest w Polsce możliwe.

    Zmiany muszą być głębsze:

    • osoby chorujące psychicznie, w ostrej psychozie, nie mogą trafiać do więzienia
    • musimy wyznaczyć, które szpitale psychiatryczne będą przyjmować osoby chorujące psychiczne, wobec których zastosowano areszt tymczasowy
    • musimy zmienić tak przepisy, by leczyć w szpitalach psychiatrycznych tych skazanych, którzy chorują psychicznie, a w warunkach więziennych nie można już im pomóc
    • policjanci muszą odnotowywać w notatkach służbowych np. to, że kontakt z daną osobą jest utrudniony
    • prokuratorzy powinni wykazywali większą wrażliwość i powoływać biegłych w przypadku wątpliwości co do stanu zdrowia psychicznego danej osoby
    • sądy nie mogą ignorować przesłanek świadczących o tym, że dana osoba może mieć kłopot z  korzystaniem ze swoich praw (a zdarza się, że takim osobom nie zapewnia się obrońcy, mimo że jest to w ich przypadku obligatoryjne!), zapadają też wyroki nieuwzględniające możliwości  odbycia kary przez skazanego
    • kuratorzy nie mogą wnioskować o umieszczenie w zakładzie karnym kogoś, kto nie zapłacił zasądzonej grzywny albo nie wykonał wskazanych w wyroku prac społecznie użytecznych – nie widząc tej osoby, a sąd nie sprawdza, czy taka osoba może w ogóle zasądzony wyrok wykonać
    • funkcjonariusze Służby Więziennej nie mogą nie przekazywać ważnych informacji o osadzonym prokuratorom, sądom, sędziemu penitencjarnemu
    • sędziowie penitencjarni muszą z większą wrażliwością reagować na sygnały, które skłaniałyby do podjęcia działań w ramach ich kompetencji (spotkania z osadzonymi, wydawanie zaleceń Służbie Więziennej, wystąpienia z urzędu o przerwę w odbywaniu kary)
    • policjanci, prokuratorzy, sędziowie, kuratorzy, funkcjonariusze SW muszą się szkolić w tym zakresie

    Raport RPO zawarty jest w książce „Osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną w jednostkach penitencjarnych”

    IX.517.570.2016

    Nauczanie indywidualne tylko w domu. Rzecznik zwraca uwagę na problemy dzieci z niepełnosprawnościami i ich rodziców

    Data: 2018-07-16
    • To, w jaki sposób władze zmieniają teraz sposób organizacji nauczania indywidualnego dla dzieci z niepełnosprawnościami, może być dodatkowym problemem i dla nich, i dla ich rodzin
    • Wynika to ze skarg rodziców do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz z petycji i apeli organizacji pozarządowych

    Dziecko z niepełnosprawnością może – i powinno – chodzić do szkoły, bo nic nie zastąpi kontaktów z rówieśnikami. Rodzicom bardzo na tym zależy, bo to zwiększa szanse dziecka na samodzielność w przyszłości.

    Pierwszą formą wsparcia takiego ucznia jest możliwość nauki w szkole lub w szkole integracyjnej z dodatkowym wsparciem- w szkole i w klasie, czy dzięki indywidualnym zajęciom dodatkowym – na podstawie orzeczenia o kształceniu specjalnym.

    Dodatkową możliwością jest nauczanie indywidualne. „Od zawsze” organizowane ono było albo w szkole, albo w domu samego dziecka - jeśli nie mogło go ono opuszczać. W praktyce możliwość ta wykorzystywana była jednak niekoniecznie tak, jak planowali organizatorzy edukacji: dzieci „trudne”, utrudniające pracę w klasie, były często „wypychane” z klasy – kierowane do nauczania indywidualnego. W efekcie, choć chodziły do szkoły, praktycznie nie kontaktowały się z innymi dziećmi.

    Żeby uniemożliwić tę praktykę, MEN zdecydowało, że nauczanie indywidualne może odbywać się tylko w domu. To znaczy, że powinno z niego korzystać tylko to dziecko, które nie może domu opuścić – ale raczej już nie to, które do szkoły może przyjść, choć nie jest tam „grzecznym”, „wzorowym” uczniem (rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 9 sierpnia 2017 r. w sprawie indywidualnego obowiązkowego rocznego przygotowania przedszkolnego dzieci i indywidualnego nauczania dzieci i młodzieży, Dz.U. z 2017 r. poz. 1616).

    Zmianę tę Rzecznik Praw Obywatelskich przyjął z aprobatą. Jednak, jak to często bywa, problemy dotyczą sposobu jej wprowadzenia.

    Rodzice nie rozumieją jej sensu. Nie wiedzą,  na jakie wsparcie mogą liczyć. Boją się, że – jeśli ich dziecko korzystało z nauczania indywidualnego w szkole – to teraz zostanie zamknięte w domu i także jedno z rodziców będzie musiało zrezygnować z aktywności zawodowej na rzecz opieki.

    Nie wiedzą ponadto, jak zostaną ocenione możliwości ich dziecka – czy możliwy byłby jego powrót do klasy (a jeśli tak, to na jakich zasadach).

    W ocenie Rzecznika obawy rodziców mogą wynikać z braku powszechnie dostępnej i szczegółowej informacji o przewidzianych przez prawo i dostępnych dla uczniów z niepełnosprawnościami formach wsparcia w procesie edukacji, także tych, które umożliwiają wdrożenie idei edukacji włączającej na każdym etapie nauki. Ponadto rodzice podnoszą, że regulacje dotyczące nowej formy pomocy psychologiczno-pedagogicznej, jaką jest zindywidualizowana ścieżka kształcenia, są na tyle nieprecyzyjne, że nie zapewniają w dostateczny sposób realizacji potrzeb uczniów, którzy chcieliby z niej skorzystać.

    W szczególności problemem jest brak precyzyjnych wytycznych co do liczby godzin indywidualnych, które uczeń może realizować w ramach tej formy pomocy na każdym etapie edukacyjnym. To zaś rodzi obawę, że ustalona przez dyrektora liczba godzin będzie niewystarczająca wobec potrzeb ucznia.

    Nie można zapominać, że dyrektor przedszkola czy szkoły będzie musiał uzgadniać zakres oferowanych uczniowi godzin z organem prowadzącym, w związku z ich finansowaniem z subwencji oświatowej. Wydaje się więc, że niedoprecyzowanie liczby godzin sprawi, że dzieci i uczniowie w rezultacie nie otrzymają takiego wsparcia, jakiego potrzebują.

    XI.7036.12.2017

    RPO pyta NFZ, czy jest przygotowany do wejścia w życie ustawy o szczególnych uprawnieniach osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności

    Data: 2018-07-12
    • 1 lipca 2018 r. weszła w życie ustawa o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności
    • Osoby z niepełnosprawnością, pomimo korzystnych dla nich rozwiązań ustawowych, mogą jednak mieć faktycznie ograniczony dostęp do świadczeń – uważa Rzecznik Praw Obywatelskich
    • Dlatego spytał prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o przygotowania do realizacji ustawy

    Ustawa z 9 maja 2018 r. o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności umożliwia osobom do 18. roku życia, u których stwierdzono ciężkie i nieodwracalne upośledzenie albo nieuleczalną chorobę zagrażającą życiu (które powstały w prenatalnym okresie rozwoju dziecka lub w czasie porodu) oraz osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności korzystanie poza kolejnością ze świadczeń opieki zdrowotnej oraz z usług farmaceutycznych w aptekach.

    Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar w wystąpieniu do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzeja Jacyny wyraził obawę, czy osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności faktycznie uzyskają zwiększony dostęp do opieki zdrowotnej od 1 lipca 2018 r. Istnieje bowiem potrzeba przeznaczenia dodatkowych środków finansowych na wykonanie świadczeń.  

    Obawy rzecznika potwierdzają publiczne wypowiedzi prezesa NFZ, z których wynika, iż wbrew zapowiedziom, osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności nie uzyskają zwiększonego dostępu do opieki zdrowotnej.

    RPO zwrócił się do NFZ z pytaniem, czy przeprowadzona została szczegółowa analiza zapotrzebowania na objęte ustawą świadczenia zdrowotne, z uwzględnieniem danych o potrzebach osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności, jak i możliwości ich zaspokojenia w aspekcie organizacyjnym i finansowym na odpowiednich warunkach.

    Przyjęcie tej ustawy miało stanowić realizację postulatów osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin, w tym również protestujących w Sejmie w kwietniu i maju 2018 r. 

    XI.812.4.2018

    Jak zapewnić możliwie szeroki dostęp osobom z różnymi rodzajami niepełnosprawności do obiektów użyteczności publicznej i bloków? Powstaną nowe standardy.

    Data: 2018-07-12

    Zaczęło się od sprawy indywidualnej, w której osoba z niepełnosprawnością ruchową nie mogła dostać się ani do własnego mieszkania, ani do wejścia do budynku. Wieżowiec z wielkiej płyty, w którym mieszkała, miał tyle barier architektonicznych, że nie był on dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnością.

    W tej sytuacji Rzecznika wystosował wystąpienie generalne do Ministra Inwestycji i Rozwoju. Rzecznik zapytał on w nim, czy są możliwe takie zmiany legislacyjne, aby osoby z niepełnosprawnościami miały realnie dostęp do obiektów użyteczności publicznej i wielorodzinnego budownictwa mieszkaniowego oraz czy można wprowadzić narzędzia umożliwiające egzekwowanie takich obowiązków wobec właścicieli i zarządców budynków.

    Minister Inwestycji i Rozwoju poinformował, że od 1 stycznia 2018 r. w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, wprowadzono już zmiany, tj.:

    • zwolnienie z wymagań w zakresie odległości od granicy z działką budowlaną w przypadku budowy pochylni dla osób niepełnosprawnych,
    • wprowadzenie konieczności dostosowania do potrzeb osób niepełnosprawnych
    • dojść do budynków w zakładach karnych, aresztach śledczych, zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich oraz budynków w zakładach pracy, niebędących zakładami pracy chronionej,
    • dopuszczenie zbliżenia miejsc postojowych dla samochodów, z których korzystają wyłącznie osoby niepełnosprawne, bez ograniczeń do okien budynków.

    Poza tym działa zespół doradczy do przygotowania założeń reformy procesu inwestycyjno-budowlanego oraz systemu planowania i zagospodarowania przestrzennego.

    Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju kończy też prace nad kolejną edycją „Standardów dostępności budynków do potrzeb osób z niepełnosprawnościami mając na uwadze koncepcję uniwersalnego projektowania - poradnik”.

    Poradnik ten podaje prawidłowe rozwiązania dla newralgicznych elementów budynku i jego najbliższego otoczenia z punktu widzenia odbiorcy zmagającego się z różnymi dysfunkcjami. Jednocześnie powstają standardy dostępności dla przestrzeni publicznej, w tym infrastruktury drogowej i kolejowej. Poradnik ten będzie zawierał informacje, jak mają wyglądać elementy w pasie drogowym, elementy infrastruktury kolejowej i inne elementy przestrzeni publicznej, na które użytkownik może napotkać podczas codziennego życia od momentu wyjścia z budynku do miejsca docelowego.

    Dodatkowo pracownicy organów nadzoru budowlanego będą się szkolić. Minister Inwestycji i Rozwoju, jako Instytucja Zarządzająca Programem Operacyjnym Wiedza Edukacja Rozwój (IZ PO WER), ogłosił już w kwietniu br. konkurs na realizację projektów, których celem będzie przeszkolenie pracowników organów administracji publicznej, wykonujących zadania dotyczące procesu inwestycyjno-budowlanego i planowania przestrzennego w zakresie dostępności przestrzeni i budynków dla osób z niepełnosprawnościami, w tym projektowania uniwersalnego. Wybrany beneficjent przedszkoli w ramach tej edycji konkursu 1500 pracowników administracji z całej Polski. Ministerstwo Inwestycji Rozwoju przygotowuje też obecnie zmiany w zakresie wsparcia PO WER dostosowując jego zapisy do programu Dostępność Plus. Jedną z propozycji jest objęcie nie tylko kolejnych urzędników, ale również architektów czy planistów ww. szkoleniami. Planowana ogólna liczba urzędników do przeszkolenia to ok. 5000 w kolejnych latach.

    BPK.7215.11.2017

    Obniżona norma czasu pracy - także dla sędziego z niepełnosprawnością

    Data: 2018-07-10
    • Sędzia z niepełnosprawnością powinien mieć prawo do obniżenia obowiązującego go wymiaru zadań, tak jak inne osoby z niepełnosprawnościami - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich
    • Według RPO inne stanowisko prowadzi do nieuzasadnionego konstytucyjnie gorszego traktowania sędziów wobec pozostałych osób z niepełnosprawnościami
    • Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości - w przeciwieństwie do resortu rodziny, pracy i polityki społecznej - nie widzi możliwości żądania przez sędziów z niepełnosprawnościami obniżania wymiaru zadań

    Adam Bodnar wystąpił do Ministra Sprawiedliwości w sprawie umożliwienia sędziom z niepełnosprawnościami obniżenia wymiaru zadań w związku z obniżoną normą czasu pracy. Rozbieżne stanowiska dwóch resortów w tej sprawie ujawniły się w związku ze skargą badaną w Biurze RPO.

    Art. 15 ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych stanowi, że czas pracy osoby z niepełnosprawnością nie może przekraczać 8 godzin na dobę i 40 godzin tygodniowo. Czas pracy osoby mającej znaczny lub umiarkowany stopień niepełnosprawności nie może przekraczać 7 godzin na dobę i 35 godzin tygodniowo.  Ponadto osoby z niepełnosprawnością nie można zatrudniać w porze nocnej i w godzinach nadliczbowych.

    Resort sprawiedliwości nie widzi podstaw do możliwości stosowania wobec sędziów z orzeczonym stopniem niepełnosprawności szczególnych uprawnień wynikających z tego artykułu ustawy. Pismo w tej sprawie z 12 kwietnia 2018 r. Departament Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych MS przesłał do wiadomości wszystkich sędziów sądów powszechnych.

    Z kolei Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (w piśmie Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych z 21 maja 2018 r. do prezesów sądu apelacyjnego i okręgowego w Katowicach) uznaje za konieczne stosowanie tego artykułu również wobec sędziów  z niepełnosprawnościami.

    Rzecznik wskazał, że przy podejmowaniu decyzji z upoważnienia Ministra Sprawiedliwości o odmowie przyznania urlopu dla poratowania zdrowia - w uzasadnieniu decyzji dotyczącej sędziego ze stwierdzonym stopniem niepełnosprawności - zaprezentowano jednak stanowisko, w którego świetle sędziemu przysługują uprawnienia z ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej, w tym dotyczące skróconego czasu pracy.

    W piśmie do ministra Zbigniewa Ziobry rzecznik podkreślił, że nie ulega wątpliwości, iż czynny sędzia może być osobą niepełnosprawną w rozumieniu ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej. Zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych czas pracy sędziego określony jest wymiarem jego zadań. Okoliczność ta, w przekonaniu RPO, nie może wykluczać stosowania wobec sędziów art. 15 ustawy tylko z tego powodu, że z przepisu tego wynika odwołanie do wymiaru czasu pracy.

    Zdaniem Adama Bodnara sędzia z niepełnosprawnością powinien mieć prawo do obniżenia obowiązującego go wymiaru zadań, w stopniu adekwatnym do normy czasu pracy, wynikającej z art. 15 ustawy. - Przeciwne stanowisko prowadzi do nieznajdującego konstytucyjnego uzasadnienia gorszego traktowania sędziów wobec pozostałych osób niepełnosprawnych pozostających w zatrudnieniu - podkreślił rzecznik.

    Dlatego zwrócił się do ministra o ponowne przeanalizowanie stanowiska resortu, z wykorzystaniem - podzielanej przez RPO - argumentacji z pisma Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych. 

    III.7044.28.2018

    NSA zbada odmowę przyznania świadczenia pielęgnacyjnego matce opiekującej się synem z ciężką niepełnosprawnością

    Data: 2018-07-10

    We wtorek 10 lipca 2018 r. Naczelny Sąd Administracyjny zbada sprawę odmowy przyznania świadczenia pielęgnacyjnego matce opiekującej się synem z ciężką niepełnosprawnością - z powodu pobierania przez nią wcześniejszej emerytury.

    Świadczenie emerytalne pani Marioli (854 zł) jest niemal dwa razy niższe od świadczenia pielęgnacyjnego (dziś to 1477 zł). Dlatego wystąpiła ona do prezydenta miasta o przyznanie różnicy między wysokością świadczenia oraz emerytury. Odmowę prezydenta i Samorządowego Kolegium Odwoławczego potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny.

    Do skargi kasacyjnej w tej sprawie przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich. Według niego prokonstytucyjna wykładnia odpowiednich przepisów powinna prowadzić do pomniejszenia wypłacanego świadczenia pielęgnacyjnego o wartość pobieranej wcześniejszej emerytury. Dlatego Adam Bodnar wniósł o uwzględnienie skargi kasacyjnej i uchylenie wyroku WSA oraz wcześniejszych decyzji odmownych.

    Wrocław dodaje lokal wyborczy dostosowany do osób z niepełnosprawnościami po interwencjach posła i Rzecznika.

    Data: 2018-07-04

    Poseł na Sejm RP Sławomir Piechota poprosił Prezydenta Wrocławia, aby przy tworzeniu obwodowej komisji wyborczej w budynku Polskiego Czerwonego Krzyża przy ul. Bujwida 34 we w Wrocławiu wyznaczono na ten cel także budynek archiwum Politechniki Wrocławskiej, przy ul. Czerwonego Krzyża 2 we Wrocławiu. Zgodę na to wyraził już JM Rektor Politechniki. Lokal przy ul. Bujwida 34 to przedwojenna willa, do której wejście jest na wysokości I piętra i prowadzą do niego wysokie kamienne schody. To utrudnia dostęp do lokalu wyborczego osobom z niepełnosprawnościami.

    Pismo posła trafiło również do Rzecznika do wiadomości.

    Biuro Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu prowadziło już kilka lat temu (BPW.602.1.2014) sprawę tego lokalu wyborczego w budynku PCK. Dlatego również Rzecznik skierował wystąpienie do Prezydenta Wrocławia, gdzie przypomniał, że już w 2014 r. mieszkańcy Wrocławia zgłaszali do Biura RPO swoje zastrzeżenia związane z lokalizacją niektórych lokali wyborczych, w tym właśnie lokalu przy ul. Bujwida 34. Lokalizacja ta wydawała się dość niefortunna biorąc w szczególności pod uwagę, że w okolicy znajdują się inne budynki należące do wrocławskich uczelni czy do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa (RCK), które są w pełni dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami i spełniają warunki określone w drodze rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 29 lipca 2011 r. w sprawie lokali obwodowych komisji wyborczych dostosowanych do potrzeb wyborców niepełnosprawnych (Dz. U. Nr 158, poz. 938).

    W wystąpieniu zaznaczono również, że niezależnie od regulacji art. 186 § 1 Kodeksu wyborczego w aktualnym brzmieniu nakazującego, by co najmniej połowa lokali wyborczych była dostosowana do potrzeb wyborców w niepełnosprawnością, z punktu widzenia realizacji praw wyborczych, a także obowiązującej Konwencji Narodów Zjednoczonych o Prawach Osób Niepełnosprawnych z dnia 13 grudnia 2006 r. pożądane jest, aby docelowo siedziby wszystkich OKW były usytuowane w lokalach w pełni dostępnych dla ogółu obywateli, zwłaszcza jeśli pozwala na to istniejąca w pobliżu infrastruktura.

    Sekretarz Miasta odpowiedział, że lokalizacja siedziby obwodowej komisji wyborczej w pomieszczeniach Politechniki Wrocławskiej przy ul. Czerwonego Krzyża 2 została uwzględniona podczas planowania sieci lokali wyborczych.

    BPW.602.1.2017

    Kodeks postępowania karnego dyskryminuje osoby niepoczytalne. RPO wnosi o zmianę prawa

    Data: 2018-06-29
    • Rzecznik Praw Obywatelskich uznaje jeden z przepisów Kodeksu postępowania karnego za dyskryminujący osoby niepoczytalne i wnosi o jego zmianę 
    • Przepis głosi, że sąd uniewinnia oskarżonego np. wobec niepopełnienia zarzucanego mu czynu lub braku cech przestępstwa - jeśli jednak oskarżony jest niepoczytalny, sąd jedynie sprawę umarza
    • W przeciwieństwie do uniewinnienia umorzenie stwierdza, że podsądny popełnił zarzucony czyn; takie wyroki nie mogą być zatem wydawane zamiennie - podkreśla RPO

    Adam Bodnar wystąpił do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o rozważenie działań legislacyjnych w celu zmiany art. 414 par. 1 Kpk - tak, aby zrównać sytuację prawną osób uznanych za niepoczytalnych z poczytalnymi. Powołał się na sprawy wypływające do Biura RPO.

    Kwestionowany artykuł głosi: „W razie stwierdzenia po rozpoczęciu przewodu sądowego okoliczności wyłączającej ściganie lub danych przemawiających za warunkowym umorzeniem postępowania, sąd wyrokiem umarza postępowanie albo umarza je warunkowo. Jednakże w razie stwierdzenia okoliczności wymienionych w art. 17 par. 1 pkt 1 i 2 sąd wydaje wyrok uniewinniający, chyba że sprawca w chwili czynu był niepoczytalny”. Oznacza to, że sąd wydaje wyrok uniewinniający, gdy stwierdzi, że zarzucanego czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia oraz gdy czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa. Wyjątkiem jest jednak sytuacja, gdy sprawca w chwili czynu był niepoczytalny - wtedy sąd wydaje wyrok umarzający.

    Rzecznik powołuje się na doktrynę prawa, w której podkreśla się, że gdyby nie wyłączenie z art. 414 par. 1 Kpk, także wobec sprawcy niepoczytalnego należałoby wydać wyrok uniewinniający - tak jak wobec  osoby poczytalnej. Takie też jest utrwalone orzecznictwo Sądu Najwyższego, który uznawał, że w razie stwierdzenia braku podstaw faktycznych czy dostatecznych dowodów do uznania oskarżonego za winnego przestępstwa, sąd powinien wydać wyrok uniewinniający.

    W doktrynie stwierdza się, że art. 414 par. 1 Kpk wykazuje rażącą niespójność systemową z Kodeksem karnym. Wyrok umarzający musi bowiem zawierać dokładne określenie czynu i jego kwalifikacji prawnej oraz wskazanie przyczyn umorzenia. Stwierdza on sprawstwo oskarżonego określonego czynu o określonej kwalifikacji prawnej. Natomiast w wyroku uniewinniającym sąd przytacza jedynie opis i kwalifikację prawną czynu, którego popełnienie oskarżyciel zarzucił oskarżonemu. Ustawodawca uczynił tak, mimo że sprawca czynu winy nie ponosi i nie można mu przypisać odpowiedzialności karnej. Artykuł 31 par. 1 Kodeksu karnego wprost przecież stanowi, że sprawca niepoczytalny w chwili czynu nie popełnia przestępstwa.

    Tym samym art. 414 par. 1 pogarsza sytuację prawną oskarżonego, wobec którego zamiast uniewinnienia postępowanie umorzono. Wyrok umarzający postępowanie różni się bowiem  w konsekwencjach prawnych od wyroku uniewinniającego i wyroki te nie mogą być wydawane zamiennie - zaznacza RPO.

    Artykuł ten stanowi zatem dyskryminację osób niepoczytalnych. Powoduje, że ich sytuacja prawna jest niezasadnie i negatywnie różnicowana w porównaniu z osobami poczytalnymi, co uprawnia do stwierdzenia, że narusza on Konstytucję RP, w tym jej art. 32 ust. 1 (zasada równości wobec prawa).

    Rzecznik podkreśla, że poprzedni Kpk z 1969 r. przewidywał w opisywanych sytuacjach jedynie wydanie wyroku uniewinniającego. Zmiana nastąpiła wraz z wejściem w życie Kpk z 1997 r., bez szczegółowego uzasadnienia.

    Wszystko to skłania do postulatu by przywrócić zapis Kpk z 1969 r., przewidującego wydanie wyroku uniewinniającego również w stosunku do osoby niepoczytalnej. Dlatego RPO zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości o rozważenie podjęcia działań legislacyjnych co do  zmiany art. 414 par. 1 Kpk we wskazanym kierunku.

    Zgodnie z Kodeksem karnym nie popełnia przestępstwa ten, kto z powodu choroby psychicznej, upośledzenia umysłowego (tj. defektów w sferze intelektualnej) lub innego zakłócenia czynności psychicznych (np. wskutek silnego wzburzenia czy złego stanu zdrowia wpływającego na sferę postrzegania), nie mógł w czasie czynu rozpoznać, że dane zachowanie będzie stanowić przestępstwo lub pokierować swoim postępowaniem (czyli wskutek  zaburzeń - postępować zgodnie z prawem).

    II.510.601.2018

    Rodzic dziecka z niepełnosprawnością. Relacja z panelu #KPR

    Data: 2018-06-26

    Ten panel był rozmową rodziców dzieci z niepełnosprawnościami. Rodziców aktywnych zawodowo i społecznie. Troje takich rodziców było panelistami, pozostali zabierali głos w dyskusji. O jakiej przyszłości marzą: Żeby spotykać się z dorosłym dzieckiem na obiedzie niedzielnym, by było zaopiekowane i samodzielne w mieszkaniu chronionym. Żeby nie żyć w strachu przed domem opieki.

    Paneliści:

    • Dr Monika Zima-Parjaszewska: matką siedmioletniego dziecka z niepełnosprawnością
    • Tomasz Grochowski: ojciec szóstki dzieci, w tym trzynastolatka z zespołem Downa.
    • Maria Elżbieta Królikowska: matka dwóch córek, w tym 32-latki z czetrokończynowowym porażeniem mózgowym

    Jak to jest być rodzicem dziecka z niepełnospawnością? – pytał moderator dr Krzysztof Kurowski

    Pierwszą barierą do przejścia – mówili paneliści – jest brak informacji o stanie dziecka i jego potrzebach. Diagnozy stawiane są za późno, nie ma dobrych platform nternetowych wymiany informacji, rodzice skazani są dziś na Facebooka, a to nie jest  dobre narzędzie.

    - Jak to jest być rodzicem? Nie planuję. Traktuję rzeczywistość z powagą, rozbawieniem i niedowierzaniem – mówił Tomasz Grochowski.

    - Jak to jest żyć w rodzinie z dzieckiem z niepełnosprawnością? Jest inaczej. Wszystko jest podporządkowane temu dziecku, nawet zdrowe dzieci. Ale jeśli więzi są silne, rodzina przetrwa – mówiła Elżbieta Maria Królikowska.

    Jednocześnie – co podkreślali paneliści -  nie wolno przerzucać ciężarów na rodzeństwo dziecka z niepełnosprawnościami. Nie wolno tworzyć imperatywu opieki.  To zatem dodatkowe wyzwanie dla rodziców: tak wychowywać inne dzieci, by nie czuły tej presji obowiązku opieki, ale akceptować ich dobrowolne wybory, nawet jeśli wiążą się z ogromnym poświęceniem.

    Czy można wykonywać inne role społeczne jeśli ma się dziecko z niepełnosprawnością? Jak to pogodzić?

    Brakuje ułatwień w łączeniu życia zawodowego z rodzinnym, co szczególnie jest ważne dla rodziców dzieci z niepełnosprawnościami. Chodzi o godziny pracy, urlopy (dłuższe urlopy kończą się, gdy dziecko kończy 14 lat, nawet dziecko z niepełnosprawnością), możliwość pracy zdalnej.

    Oczywiście zmiany wymaga system świadczeń opiekuńczych – bo uniemożliwia on rodzicom jakąkolwiek aktywność zarobkową, skazując ich na biedę na starość.

    - Ten system wiąże rodzicowi ręce i pozwala go oskarżyć o postawę roszczeniową. To, co jest nam potrzebne, to pomoc zindywidualizowana. I uświadomienie sobie, że rodzice wykonują pracę, którą powinno wykonywać państwo – mówiła Monika Zima-Parjaszewska.

    Równie istotne jest mierzenie się ze społecznymi oczekiwaniami, zwłaszcza wobec matek dzieci z niepełnosprawnościami. Oczekuje się od nich całkowitego poświęcenia, tymczasem to szkodzi ie tylko rodzicom i rodzinie, ale i samemu dziecku. Rodzic musi się nauczyć, że we wszystkim trzeba mieć umiar – i robić tyle, ile można. To i tak więcej niż w „zwyczajnych” rodzinach.

    Druga rzecz – to porządne, systemowe zajęcie się opieką i wsparciem dla dorosłych już osób z niepełnosprawnościami. Musi powstawać krąg wsparcia – a bez pomoc z zewnątrz trudno go wytworzyć. Brakuje też internetowej platformy wymiany doświadczeń.

    Tomasz Grochowski: Oddolne grupy wsparcia mogą powstać tylko wtedy, kiedy więcej osób dotyka ten sam ból.

    Echa protestu rodziców dzieci z niepełnosprawnościami

    Tomasz Grochowski: Najbardziej bolesne było oskarżanie rodziców o roszczeniowość.

    Maria Elżbieta Królikowska: Jestem roszczeniowa, jeśli roszczeniowością jest domaganie się godnego życia dla mojej córki. Realizacji  Konstytucji i Konwencji praw osób niepełnosprawnych

    Monika Zima-Parjaszewska: Jedno jest pocieszające – że ten niesprawiedliwy obraz został wykreowany tylko w mediach. A  w czasie protestu udało się pokazać wiele istotnych faktów z życia rodzin dzieci z niepełnosprawnościami, zwłaszcza obraz ojców. Czy to zmieniło sposób myślenia władzy publicznej? Nie wiadomo.

    Prawo do życia rodzinnego a dylematy rodziców z niepełnosprawnościami. Relacja z panelu #KPR

    Data: 2018-06-26

    Nie ma całościowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami, które są rodzicami. Brakuje też systemu edukacji, dotyczącej również tego, jak osoba z niepełnosprawnością  ma się przygotować do rodzicielstwa. Z badań wynika, że na pomoc instytucjonalną liczy 30 proc. rodziców z niepełnosprawnościami, a na pomoc rodziny - 90 proc.

    Paneliści: 

    • Paweł Wdówik, psycholog, twórca systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami na Uniwersytecie Warszawskim, niewidzący
    • dr Dorota Wiszejko-Wierzbicka, psycholog-seksuolog, mediator rodzinny, prowadziła badania rodziców osób z niepełnosprawnościami
    • Joanna Łacheta członkini Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych działającej przy RPO, niesłysząca od urodzenia, Instytut Głuchoniemych 
    • dr Agnieszka Wołowicz-Ruszkowska - pedagog specjalny, psycholog kliniczny

    Moderator:  Monika Zima-Parjaszewska, przewodnicząca Krajowej Rady Konsultacyjnej przy MRPiPS,  współprzewodnicząca Komisji Ekspertów ds. Osób z Niepełnosprawnościami przy RPO

    Art. 23 Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych gwarantuje równy dostęp do życia rodzinnego, w tym do związku małżeńskiego. Polska zastrzegła jednak, że nie będzie tego stosować. Trybunał Konstytucyjny uznał zaś, że zakaz zawierania związków przez „niedorozwiniętych i chorych psychicznie” jest zgodny z konstytucją bo państwo chroni dobro dziecka i instytucję małżeństwa.

    Czy zatem taki rodzic taki zagraża małżeństwu czy też – brzmiało pytanie moderatorki?

    Paweł Wdówik: dla mnie rodzicielstwo to dar, a nie prawo. Nie postrzegam się w kategoriach rodzic niepełnosprawny kontra inni rodzice. Chcę być wzorem dla moich 3 synów także w sferach trudno osiągalnych jak wysiłek fizyczny,  np. wycieczka w góry. Słyszę wtedy zarzuty, że jestem nieodpowiedzialny, bo chce zabić dzieci.

    Od państwa oczekuje, by mi się nie wtrącało. Im mniej państwa, tym lepiej. Wiem, jak wiele jest stereotypów dotyczących niemożności osób z niepełnosprawnościami i jak bardzo z tym stereotypami nie radzą sobie przedstawiciele państwa.

    „Tu trzeba złożyć czytelny podpis” – powiedziała mi pani w urzędzie, gdy odbierałem dowód osobisty,. „Tylko nie wolno się podpisać tak jak pan, bo to nieczytelne” – powiedziała, gdy się podpisałem. Poprosiła, by mój syn podpisał się za ojca. „Pani zmusza syna do łamania prawa. Albo się podpiszę tak, jak potrafię, albo jutro przychodzę z prawnikiem” – odpowiedziałem.  „Ale z pana awanturnik” - usłyszałem. 

    Joanna Łacheta: Jako niesłyszący, jesteśmy oddzielną grupą wśród osób z niepełnosprawnością. Osoby, które mówią, mogą wykrzyczeć swoje problemy. My nie mamy jak. Głównym problemem jest komunikacja – bez tłumacza nie mogę uczestniczyć w rozmowie, Jako rodzic potrzebuję tłumacza czy w sądzie rodzinnym, czy u kuratora, To jest wielka bariera, np. w dostępie do usług zdrowotnych, Moje dziecko też nie słyszy – pytanie kto będzie płacił za tłumacza. Często muszę go sama opłacać. Ja mogę pisać na kartce, ale nie wszyscy głusi to potrafią.

    Ważna jest otwartość ze strony instytucji i urzędów.  Sąd pytał mnie podczas adopcji, jak pani nauczy dziecko mówić? Tłumaczyłam, że mogę mówić, ale mój pierwszy język dla mnie to jednak migowy.

    90 proc. głuchych rodzi dziecko słyszące. Zdarza się, że dziadkowie próbują ograniczać prawa rodzicielskie dla „dobra dziecka”. Ale wynik takich działań jest odwrotny.

    Pytana, czy istnieje taki lęk w środowisku, że z powodu niepełnosprawności możecie być narażeni na ograniczenie praw rodzicielskich, Łacheta odpowiedziała, że zna sytuacje, w których  sami rodzice wolą, aby to dziadkowie opiekowali się dzieckiem

    Niektórzy rodzice obawiają się wizyty przedstawicieli instytucji, którzy „myszkowaliby po szafach” .

    Wiszejko-Wierzbicka:  Z moich badań wynika, że na potrzebę pomocy wskazywało ok. 50 proc. rodziców z niepełnosprawnościami, najczęściej dotyczyło to wsparcia w załatwianiu spraw poza domem (zakup, spacer). Na pomoc instytucjonalną liczy 30 proc., a na pomoc rodziny - 90 proc.

    Są rodzice „awangardowi”, którzy wiedzą, jakiej pomocy potrzebują i są w stanie nią zarządzać. Ci rodzice walczą o swoje prawa, mówiąc czego potrzebują. Oni mają szerokie sieci wsparcia, wcześniej mogli zapoznać się z rolami rodzicielskimi. Są też tacy rodzice, którzy mają bardzo wiele potrzeb niezaspokojonych, z bardzo wąską liczną relacji, nie były one przygotowane do roli rodzica.

    Jedna z kobiet powiedziała np., że dowiedziała się, jak na świat przychodzą dzieci w momencie narodzenia swego dziecka. Takie rodziny potrzebują swoistego „inkubatora” – odtworzenia całego środowiska, jakby środowiskowej rodziny zastępczej

    Wołowicz-Ruszkowska: Myślenie o osobach z niepełnosprawnością intelektualną  jako rodzicach budzi wątpliwości – czy spełnią swe role rodzicielskie. To zaniżanie możliwości rozwojowych tej grupy. Nie mówimy o tym, co te osoby potrafią, tylko o tym, czego nie potrafią.

    To mniejszość wśród mniejszości – same osoby niepełnosprawne stawiały znak zapytania, jeśli chodzi  o rodzicielstwo takich osób. Bierze się to z istniejących stereotypów postrzegania tych osób jako ”wiecznych dzieci” . Brakuje rozwiązań systemowych - wspieranej koncepcji dorosłości tych osób.

    Jest pogląd,  że to „osoby aseksualne”, niezainteresowane prokreacją. Z drugiej strony jest stereotyp myślenia o nich jako o mających wzmożone potrzeby seksualne, których nie są w stanie kontrolować. Nikt nie przygotowuje tych osób do pełnienia ról rodzica. To skutkuje brakiem edukacji seksualnej

    Publiczność pytała,  jak rozmawiać z dziećmi z niepełnosprawnościami o seksualności.  Zima-Parjaszewska wskazała na ogólny brak edukacji seksualnej. Konsekwencje  mogą być dramatyczne, choćby urodzenie dziecka, o którym nie myślało się, ze może się urodzić.

    Wiszejko-Wierzbicka: zdarza się osoba z niepełnosprawnością intelektualną przyjmuje środki psychotropowe, które szkodzą ciąży i nie każdy lekarz decyduje się taką ciążę prowadzić

    Podczas panelu wiele dyskutowano o tym, jakie powinno być wsparcie dla rodziców z niepełnosprawnościami.

    Osoby udzielające wsparcia powinny mieć głęboką wiedzę nt. niepełnosprawności i ich konsekwencji, aby móc elastycznie dopasować wsparcie - mówił Wdówik. Według niego 500+ powinno przysługiwać także wtedy, gdy rodzic jest niepełnosprawny.

    Wsparcie powinny być punktualne, a nie przychodzące poniewczasie, i udzielane w naturalnym środowisku – wskazywała Wołowicz-Ruszkowska. Jej zdaniem wsparcie rodzin bywa różne. Zdarza się przy rodzicach z  niepełnosprawnością intelektualną, że wsparcie np. dziadków umniejsza rolę rodzica i odbiera możliwość decydowania o wielu wyborach, od ubioru dziecka zaczynając. „Matka jest głupia, nie słuchaj jej” - słyszały takie dzieci.

    Konkluzje:

    • Systemowego  wsparcia nie ma, a wsparcie nie może być ingerencją
    • Edukacja powinna obejmować nie tylko dzieci osób z niepełnosprawnościami,  ale także i samych rodziców
    • Polska musi się bezwzględnie dostosować do standardów międzynarodowych – przestać traktować osoby z niepełnosprawnością przedmiotowo (jako „niesamodzielne” albo „niezdolne do pracy”, „niezdolne do bycia rodzicami”). Osoby z niepełnosprawnościami po prostu wymagają wsparcia w samodzielnym życiu. Trzeba umieć ustalić, jakiego, i to zapewniać. To  zadanie państwa.
    • Rodzice opiekujący się dziećmi z niepełnosprawnościami muszą uzyskiwać wsparcie w wychowaniu tych dzieci i nie mogą żyć w lęku, że kiedy ich zabraknie, nie będzie się kto miał dziećmi zająć. To nie jest tylko kwestia wsparcia finansowego (choć to zupełnie oczywiste). To kwestia dostępu do terapii, do edukacji, do opieki wytchnieniowej,  do mieszkań wspomaganych dla dzieci, kiedy będą już dorosłe,  itd.
    • Rodzice z niepełnosprawnościami (a jest ich w Polsce ponad 300 tys.) nie mogą polegać wyłącznie na wsparciu bliskich. Pomoc musi być systemowa, dostosowana do indywidualnych potrzeb – tak by rodzice z niepełnosprawnościami mogli realizować swe funkcje rodzicielskie, bo jest ich prawo.  Sytuacja, w której sądy stają przed dylematem – odebrać dziecko rodzicom, bo nikt im nie pomaga, czy zostawić i ryzykować, jest niedopuszczalna.

    Spotkanie z Adamem Bodnarem po meczu w Szczytnie. O wolności, demokracji i prawach osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2018-06-19

    W Szczytnie wieczorem, po meczu Polska-Senegal, na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem przyszło ponad 60 osób. Interesowały ich możliwości działania obywatelskiego w obecnej sytuacji Polski.

    To było drugie spotkanie w Szczytnie – na pierwsze, przed miesiącem, zorganizowane rano, przyszła tylko jedna osoba, dlatego Adam Bodnar zdecydował przyjechać tu jeszcze raz.

    Rzecznik wyjaśniał zebranym , że istotna kompetencja RPO polegająca na zgłaszaniu spraw do Trybunału Konstytucyjnego jest ograniczona, ponieważ T Trybunał utracił niezależność.  RPO stara się kompensować ten brak innymi aktywnościami (zgłaszając uwagi na etapie legislacyjnym czy przystępując po stronie obywateli do ważnych postępowań przed sądami), bo to może doprowadzić do zmian prawa lub zastopować wprowadzenie i stosowanie złych przepisów.

    Podporządkowanie politykom niezależnych instytucji,  prokuratury,  TK, Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego,  sterowanie mediami publicznymi, rozmontowanie służby cywilnej - to wszystko oznacza rozmontowanie demokratycznego państwa prawa. To musi mieć konsekwencje dla wszystkich. Juz są grupy, których prawa zostały naruszone. Osoby sprawujący funkcje publiczne już się zastanawiają, jakie konsekwencje może mieć fakt korzystania z praw obywatelskich, takich jak podpisania apelu, listu otwartego, pójścia na demonstracje,  zalakowanie posta w mediach społecznościowych.

    Druga sfera życia to ta, w której jesteśmy pozbawiani praw i pozbawieni środków odwoławczych. To sytuacja 50 tys. osób objętych ustawą represyjną z 16 grudnia 2016  r. i ich rodzin-. Do RPO trafiło już około 2 tysięcy skarg od tej grupy osób, którym  ustawa obcięła świadczenia emerytalne i rentowe bez sprawdzenia, co rzeczywiście robiły na etatach uznanych obecnie za etaty peerelowskiego MSW. Naprawdę grozi nam, że ta metoda odpowiedzialności zbiorowej będzie przenoszona na inne grupy zawodowe. (Rzecznik te wnioski analizuje teraz pod kątem wniesienia spraw do sądu. Trzeba pamiętać, że tego typu sprawy można też przestawiać Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka w Strasburgu, choć to droga długa i dla starszych osób trudna).

    Także zmiany w sądownictwie będą miały wpływ na stan przestrzegania praw obywatelskich. Po zmianach – jak wyjaśniał RPO – rządzący dysponują dziś aparatem nacisku, mediami, finansami. Prawa opozycji natomiast są ograniczane,  nakładane są kary na posłów opozycji. Szykanowanie są osoby demonstruje poglądy niezgodne z poglądami rządzących. Władze wspierają finansowo działania osób,  organizacji i inicjatywy przychylnych rządowi.

    Z kolei zmiany w Sądzie Najwyższym oznaczają utworzenie nowej izby kontroli nadzwyczajnej i spraw publicznych,  która będzie też orzekać  o ważności wyborów.

    Powstanie tej izby to najważniejsze zmiany, najgroźniejsze zmiany, które zagrażają wolnym wyborom. Ale trzeba też pamiętać, że w ciągu najbliższych miesięcy odejdzie z Sądu Najważniejszego prezes i 40% składu, bo osiągną oni nowy, obniżony wstecznie wiek emerytalny. Za tymi zmianami stoją losy konkretnych osób,  przykładem jest osobą sędziego Zabłockiego. Zastąpią ich nowi sędziowie, powołani teraz - - ma ich być 120.

    W ciągu najbliższych dni będziemy znać stanowisko Komisji Europejskiej i jej ewentualne działania – dodał Adam Bodnar. - Sądy trzeba reformować – podkreślił jednak. - Stałe pokazuję, co trzeba w nich zmienić, by działały wydajniej. Niestety, resort sprawiedliwości na to nie reaguje.

    Rozmawialiśmy też o nadużywaniu prawa do legitymowania przez policję osób zadających niewygodne pytania na spotkaniach z politykami partii rządzących.

    RPO: blokowanie pytań źle świadczy o tych, którzy  organizują spotkania. Może bierze się to z niepewności, co odpowiedzieć? Policja absolutnie nie może legitymować uczestników spotkań. To jest nadużywanie prawa. RPO wystąpił w tej sprawie pismo do policji.

    Jaki będzie miało skutek?

    RPO: - Wychodzę z założenia, że każde wystąpienie zostawia ślad,  każe się zastanowić i wymusza odpowiedź – powiedział Adam Bodnar.

    Na spotkanie był obywatel zatrzymany za skandowanie hasła „Lech Wałęsa” oraz „Równość! Wolność! Demokracja!”

    Sprawy osób z niepełnosprawnościami

    Niesłysząca pani, która na co dzień pomaga głuchym, mówiła o całej gamie zjawisk dyskryminujących osoby z niepełno sprawnościami: to m.in. brak  tłumaczy w instytucjach publicznych,  ograniczenia w dostępie do pracy.

    - Z braku wiedzy o możliwościach osób głuchych i często lekarze nie dopuszczają ludzi głuchych do pracy. A przecież maszyny można przystosować do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, np. maszyna w ruchu może być oznaczona sygnałami świetlnymi!

    Biuro RPO (Centrum Projektów Społecznych) przy współpracy z Komisją Ekspertów ds. Osób Głuchych) w najbliższych tygodniach przygotuje warsztaty dla osób głuchych jak napisać wniosek lub skargę do RPO.

    Rozmawiamy na tym spotkaniu także o tym, jak ludzie na wózkach nie są obsługiwani przez sprzedawców czy niewidome z psami przewodnikami nie są wpuszczane do instytucji czy komunikacji społecznej.

    W grupie osób z niepełnosprawnościami dodatkowo są też osoby z doświadczeniem choroby czy też kryzysu psychicznego, co tym bardziej je wyklucza z rynku pracy.

    Co jest ważniejsze - edukacja i empatia,  czy powoływanie się na przepisy i skargi do RPO. - Protest w Sejmie uprzytomnił nam, jak ważne i trudne są problemy osób z niepełnosprawnościami. Czekamy teraz na propozycje zmian w orzekaniu o niepełnosprawności, zapowiadanych na koniec czerwca.

    Mowa jest też o przedsiębiorstwach społecznych dających szansę na aktywne życie osobom, którym trudno znaleźć pracę. Podawaliśmy przykłady ze spotkań regionalnych RPO: Pensjonat „U Pana Cogito” w Krakowie i Gospodę Jaskółeczka w Radomiu.

    RPO proponuje rządowi pomoc w poprawieniu systemu orzecznictwa o niepełnosprawności

    Data: 2018-06-19
    • Rząd zapowiada stworzenie spójnego systemu orzekania o niepełnosprawności
    • Nadal nie ma pewności, czy uwzględni on podstawowe kwestie: to, czy osobę z niepełnosprawnością będzie się nadal traktować przedmiotowo (jako kogoś „niezdolnego do pracy” i „osobę niesamodzielną”), czy podmiotowo (jako osobę wymagającą wsparcia w samodzielnym życiu)
    • Ponieważ z dostępnych informacji wynika, że są problemy z prawidłowym uwzględnieniem w nowych rozwiązaniach standardów wyznaczonych przez Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych, RPO proponuje pomoc swej Komisji Ekspertów do spraw Osób z Niepełnosprawnością

    W Polsce funkcjonuje aż sześć  systemów orzekania o niepełnosprawności, w tym cztery systemy ustalają uprawnienia do świadczeń rentowych (w ramach ZUS, KRUS, MSWiA i MON), i piaty o stopniu niepełnosprawności oraz szósty  w zakresie potrzeb kształcenia specjalnego.. Przepisy są sprzeczne, dezorientują osoby z niepełnosprawnościami i utrudniają im korzystanie ze swoich praw.

    Przykładowo, według ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych „niepełnosprawność” oznacza niezdolność do pracy i wykonywania ról społecznych, a tymczasem wiele osób z niepełnosprawnościami z powodzeniem pracuje i wykonuje różne role społeczne.

    RPO od wielu lat zwraca uwagę na potrzebę zmian systemu orzekania. Prace w tym kierunku są prowadzone. W odpowiedzi na wystąpienie RPO prezes ZUS, która stoi na czele Międzyresortowego Zespołu do spraw Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności, napisała, że zespół ten przyjął już koncepcję integracji systemów orzeczniczych. Ma więc powstać jeden system orzekania we wszystkich obszarach życia, w tym m.in. edukacji, pracy, zabezpieczenia społecznego i zdrowia.

    To – jak podkreśla RPO – realizacja jednego z najważniejszych postulatów zgłaszanych przez organizacje osób niepełnosprawnych lub działających na ich rzecz, a także Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Problem nie kończy się jednak na uspójnieniu systemu. Ważne jest, na jakich wartościach zostanie on oparty. Czy nadal skupiać się będzie na dysfunkcjach osoby stającej przed komisją, czy – jak wymagają tego standardy międzynarodowe – na jej potencjale i tym, jak go wspomóc.

    - Wobec lakoniczności otrzymanych wyjaśnień, z przykrością muszę stwierdzić, że dotychczas nie uzyskałem informacji pozwalających na ocenę, czy takie założenia legły u podstaw projektowanej ustawy – napisał do prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

    RPO od lat powtarza, że zgodnie z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych, system powinien pozwalać na określenie zindywidualizowanego wsparcia potrzebnego danej osobie, zarówno o charakterze finansowym, jak i niefinansowym. Stosowane obecnie trzy stopnie niepełnosprawności są niewystarczające.

    Według Rzecznika nowy system orzeczniczy powinien skupiać się na potencjale osoby z niepełnosprawnością, nie zaś na jej dysfunkcjach. Niepokój musi więc budzić pojawiająca się w przestrzeni publicznej informacja, że w planowanym przez Zespół systemie ma się pojawić kategoria „niesamodzielności” oraz orzekanie o „stopniu niesamodzielności”.

    - W swojej odpowiedzi Pani Prezes nie odniosła się do kwestii potrzeby zastosowania w nowym systemie orzekania terminologii spójnej z Konwencją. Tymczasem, wedle doniesień medialnych, nadal planowane jest wprowadzenie orzekania „o niesamodzielności”.

    W związku z tym uprzejmie proszę o przedstawienie wyników analiz dokonanych przez Międzyresortowy Zespół, w ramach zakończonych już etapów prac, wskazanych w piśmie Pani Prezes z dnia 22 maja 2018 r., tj. zestawienie dotyczące przeglądu funkcjonujących systemów orzekania o niepełnosprawności i niezdolności do pracy oraz założenia do projektu ustawy o orzekaniu o niepełnosprawności i niezdolności do pracy – pisze RPO. - Ponadto będę zobowiązany za uszczegółowienie informacji o udziale w pracach ww. Zespołu przedstawicieli organizacji działających na rzecz osób z niepełnosprawnościami, poprzez wskazanie, jakie organizacje zostały zaproszone do współpracy oraz w jaki sposób przeprowadzano konsultacje z przedstawicielami środowiska osób z niepełnosprawnościami na poszczególnych etapach prac Międzyresortowego Zespołu.

    Jednocześnie pozwalam sobie zaproponować Pani Prezes spotkanie konsultacyjne w sprawie reformy orzecznictwa, z udziałem członków i członkiń działającej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich Komisji Ekspertów do spraw Osób z Niepełnosprawnością, które mogłoby przyczynić się do właściwego uwzględnienia w przygotowywanym projekcie ustawy standardów wyznaczonych przez Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych – napisał Adam Bodnar.

    Rząd odpowiedział RPO w sprawie wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin

    Data: 2018-06-11
    • Rząd ma pełną świadomość trudnej sytuacji materialnej osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin oraz konieczności ponoszenia dodatkowych kosztów związanych m. in. z leczeniem czy rehabilitacją
    • To odpowiedź wiceministra Krzysztofa Michałkiewicza, pełnomocnika rządu ds. osób z niepełnosprawnościami, na wystąpienie RPO w sprawie zapewnienia wsparcia osobom z niepełnosprawnościami i ich rodzinom
    • Według Michałkiewicza istotne elementy Założeń Nowego Systemu Wsparcia „Za niezależnym życiem", przyjętych przez III Kongres Osób z Niepełnosprawnościami, znajdą się w tworzonej Strategii na rzecz Osób Niepełnosprawnych 
    • Nie przedstawił on jednak szczegółowych informacji. Nie odniósł się też bezpośrednio do uchwały Krajowej Rady Konsultacyjnej w sprawie systemowych rozwiązań na rzecz prowadzenia przez osoby z niepełnosprawnościami niezależnego życia

    Uwagi RPO

    W piśmie do premiera Adam Bodnar wyrażał w kwietniu 2018 r. zaniepokojenie kontrowersjami w związku ze sposobem wypracowania „porozumienia” pomiędzy rządem  a przedstawicielami środowiska osób z niepełnosprawnościami. Określenie  w nim  priorytetów działań państwa w celu ochrony praw osób z niepełnosprawnościami ocenił jako krok naprzód w zapewnieniu im niezbędnego wsparcia.  

    Rzecznik wskazywał zarazem, że są one niewystarczające, zwłaszcza iż wypracowano je bez udziału przedstawicieli osób protestujących wówczas Sejmie. Istniała bowiem potrzeba szerszych konsultacji treści projektowanych uzgodnień niż to zostało zrealizowane. RPO podziela także zastrzeżenia co do czasu opracowania i przyjęcia postulatów – w momencie trwającego w Sejmie protestu.

    Adam Bodnar podkreślał, że ratyfikując Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych, Polska uznała ich prawa do odpowiednich warunków życia bez dyskryminacji. RPO to niezależny organ monitorujący wdrażanie Konwencji. Dlatego Rzecznik zabrał głos ws. braku odpowiedniego wsparcia dla  osób z niepełnosprawnościami. Zwrócił się też do premiera, aby miały one możliwość aktywnego udziału w podejmowaniu decyzji w zakresie polityk i programów - zwłaszcza tych, które dotyczą ich bezpośrednio.

    Rzecznik pytał też o sposób realizacji uchwały Krajowej Rady Konsultacyjnej w sprawie systemowych rozwiązań na rzecz prowadzenia przez osoby z niepełnosprawnościami niezależnego życia. Uchwała ta wskazuje cele i odnoszące się do nich działania, które mają zapewnić osobom z niepełnosprawnościami godne i niezależne życie, przy adekwatnym wsparciu ze strony władzy publicznej. Z tego względu za bardzo istotną informację uznał stanowisko członków KRK, wedle którego oba te dokumenty, tj. uchwałę i „porozumienie”, należy traktować łącznie jako uzupełniające się.

    Odpowiedź Krzysztofa Michałkiewicza

    30 maja 2018 r. na wystąpienie Rzecznika odpisał Michałkiewicz, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych. 

    - Odnośnie budzących Pana zaniepokojenie kontrowersji związanych ze sposobem wypracowania Porozumienia z dnia 28 kwietnia 2018 r. w sprawie wsparcia osób niepełnosprawnych przez Radę Ministrów, które odbyło się bez udziału przedstawicieli osób protestujących w Sejmie RP, uprzejmie wyjaśniam, że osoby te - podobnie jak obecni na spotkaniu przedstawiciele różnych środowisk osób niepełnosprawnych - były zapraszane na zwołane posiedzenie Krajowej Rady Konsultacyjnej do Spraw Osób Niepełnosprawnych. Protestujący odmówili udziału w spotkaniu - głosi odpowiedź.

    „Budująca jest Pana pozytywna ocena, ujętych w porozumieniu rozwiązań, choć - jak Pan pisze - wsparcie to jest niewystarczające”  - dodał  Michałkiewicz w liście do Adama Bodnara.

    Odpowiadając na postulat  RPO zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami aktywnego udziału w procesie podejmowania decyzji w zakresie polityk i programów, wiceminister napisał, że wszystkie rządowe dokumenty w tym zakresie są bardzo szeroko konsultowane ze środowiskiem osób niepełnosprawnych, ich opiekunów, z organizacjami pozarządowymi oraz władzami samorządowymi. Zapewnił, że wyrażone w Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych zalecenie  zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami możliwości aktywnego udziału w procesie decyzyjnym - zwłaszcza w odniesieniu do kwestii dotyczących ich bezpośrednio - jest w pełni realizowane przez obecny rząd.

    Zdaniem Michałkiewicza, podjęte przez rząd działania w celu poprawy sytuacji osób niepełnosprawnych - które znalazły swoje odzwierciedlenie w zapisach Programu kompleksowego wsparcia dla rodzin „Za życiem" oraz rozwiązania legislacyjne, które wdrażają go w życie - były szeroko konsultowane podczas 3 konferencji ogólnopolskich, 12 regionalnych i na 32 spotkaniach roboczych. Wzięło w nich udział ponad 6,5 tys. osób.

    Wiceminister podkreślił, że kolejny etap opracowania systemu wsparcia osób niepełnosprawnych i ich rodzin stanowią uchwalone ostatnio ustawy:  z 9 maja 2018 r. o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności - w zakresie dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej, która wejdzie w życie 1 lipca 2018 r. oraz ustawa z 9 maja 2018 r. o zmianie ustawy o rencie socjalnej, podwyższająca wysokość tego świadczenia. Wchodzi ona w życie  1 września 2018 r., z mocą od 1 czerwca 2018 r. Na podpis Prezydenta RP oczekuje także ustawa z 10 maja 2018 r. o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób  niepełnosprawnych oraz niektórych innych ustaw, będąca realizacją I  etapu Programu kompleksowego wsparcia dla rodzin "Za życiem..

    Według Michałkiewicza rząd ma pełną świadomość trudnej sytuacji materialnej tej grupy społecznej oraz konieczność ponoszenia dodatkowych kosztów związanych m. in. z leczeniem czy rehabilitacją. Dlatego też w MRPiPS prowadzone są prace międzyresortowego Zespołu ds. opracowania rozwiązań w zakresie poprawy sytuacji osób niepełnosprawnych i członków ich rodzin, mające na celu dalsze wsparcie osób niepełnosprawnych i ich rodzin. Prace zespołu koncentrują się przede wszystkim na postulatach zgłoszonych przez środowisko osób niepełnosprawnych i ich rodzin.

    Wiceminister zaznaczył, że z inicjatywy tego rządu wzmocniono dialog z organizacjami pozarządowymi poprzez zwiększenie ich przedstawicieli w Krajowej Radzie Konsultacyjnej ds. Osób Niepełnosprawnych do 20 osób. Aktywnie działa również Polska Rada Języka Migowego.

    - Należy również zaakcentować, że obecny rząd wyasygnował o 3 mld zł więcej na rzecz osób niepełnosprawnych w stosunku do roku 2015 i cały czas pracuje nad nowymi rozwiązaniami poprawiającymi sytuację tego środowiska, które jest bardzo zróżnicowane i ma tym samym różne potrzeby - głosi pismo.

    Michałkiewicz o Strategii na rzecz Osób Niepełnosprawnych

    Na posiedzeniu Krajowej Rady Konsultacyjnej 24 kwietnia 2018 r. Ruch Kongresowy Osób z Niepełnosprawnościami przedstawił prezentację „Za niezależnym życiem" Założenia do Nowego Systemu Wsparcia Osób z Niepełnosprawnościami wdrażającego postanowienia Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Według odpowiedzi Michałkiewica, z analizy prezentacji wynika, że istotne elementy dokumentu będą zawierały się w tworzonej Strategii na rzecz Osób Niepełnosprawnych oraz programów, które będą jej uzupełnieniem.

    Strategia ma za zadanie ustanowienie całościowych ram polityki krajowej na rzecz osób niepełnosprawnych. Umożliwi to zapewnienie kompleksowego wsparcia osobom niepełnosprawnym na każdym etapie ich życia, ze szczególnym uwzględnieniem zapewnienia dostępności przestrzeni publicznej oraz usług publicznych, właściwej rehabilitacji, zwiększenia możliwości edukacyjnych oraz poziomu aktywności społecznej i zawodowej, na równi z osobami sprawnymi.

    Będzie ona wpisywać się w założenia Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a zarazem uwzględniać postanowienia Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Jej uzupełnieniem będzie Narodowy Program Zatrudnienia Osób Niepełnosprawnych.

    Według Michałkiewicza strategia na rzecz osób niepełnosprawnych ma objąć newralgiczne dla nich zagadnienia:

    • zapewnienie dostępności środowiska fizycznego i transportu, wprowadzenie obowiązku stosowania projektowania uniwersalnego

    • zapewnianie dostępności usług świadczonych powszechnie oraz dostępnościpowszechnych usług świadczonych przez podmioty prywatne

    • zapewnienie usług wspierających osoby niepełnosprawne w miejscu zamieszkania, w tym usług opiekuńczych

    • zapewnienie adekwatnego do potrzeb systemu wsparcia finansowego osób niepełnosprawnych i rodzin z osobą niepełnosprawną oraz odpowiedniego poziomu świadczeń

    • wdrożenie systemowych rozwiązań umożliwiających w większym stopniu kierowanie zindywidualizowanego wsparcia do osób niepełnosprawnych w obszarze zatrudnienia i  rehabilitacji zawodowej, przy wypracowaniu nowych, bardziej efektywnych instrumentów skierowanych do pracodawców

    • podjęcie działań w obszarze systemu wsparcia osób niepełnosprawnych polegających na uzupełnieniu katalogu funkcjonujących rozwiązań na rzecz osób niepełnosprawnych, budowie narzędzi w celu zwiększenia efektywności udzielanego osobom niepełnosprawnym wsparcia oraz identyfikacji alternatywnych sposobów rozwiązywania problemów w obszarze rehabilitacji zawodowej i społecznej

    • wypracowanie rozwiązań umożliwiających bardziej precyzyjne identyfikowanie osób, do których ze względu na niepełnosprawność powinny być kierowane instrumenty wsparcia

    • konieczność zapewnienia dodatkowej, specyficznej infrastruktury i sprzętu (np. rehabilitacyjnego), a w przypadku niektórych niepełnosprawności także pomocy innej osoby

    • poprawę dostępności rehabilitacji leczniczej.

    Zdaniem Michałkiewicza prace nad Strategią są zaawansowane i konsultowane z reprezentantami środowiska osób niepełnosprawnych. Założenia Strategii były też konsultowane z KRK, Polską Federacją Głuchych oraz organizacjami pozarządowymi. Ich reprezentanci mieli też okazję odnieść się do założeń Strategii podczas posiedzenia Zespołu ds. wykonywania postanowień Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych.

    XI.811.2.2018

    RPO o niewystarczającej pomocy osobom z niepełnosprawnościami we wchodzeniu na otwarty rynek pracy

    Data: 2018-06-08
    • Na brak odpowiedniej pomocy osobom z niepełnosprawnościami w znalezieniu pracy na otwartym rynku pracy zwraca uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich
    • Rzecznik wystąpił w tej sprawie do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej
    • Spytał, czy resort przygotowuje szczególne rozwiązania dla osób z niepełnosprawnościami, wchodzących na otwarty rynek pracy.

    Zastępca RPO Stanisław Trociuk napisał do wiceministra Stanisława Szweda, że do Biura RPO wpływają skargi osób z niepełnosprawnościami w zakresie zatrudnienia na otwartym rynku pracy. 

    RPO: dziś pomoc jest niewystarczająca

    Dziś osoby zarejestrowane w powiatowym urzędzie pracy - oprócz określenia profilu pomocy i przygotowania indywidualnego planu działania - mogą uzyskać również status osoby będącej w szczególnej sytuacji na rynku pracy. 

    Zgodnie z ustawą z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, za osobę taką uznaje się: bezrobotnego do 30. roku życia, długotrwale, powyżej 50. roku życia, korzystającego z pomocy społecznej,  mającego co najmniej jedno dziecko do 6. roku życia (lub co najmniej jedno dziecko niepełnosprawne do 18. roku życia), bezrobotnego  niepełnosprawnego oraz  poszukującego pracy niepozostającego w zatrudnieniu lub niewykonującego innej pracy zarobkowej opiekuna osoby niepełnosprawnej (z wyłączeniem opiekunów pobierających świadczenie pielęgnacyjne, zasiłek opiekuńczy lub zasiłek dla opiekuna).

    Według RPO umieszczenie w tym katalogu bezrobotnych osób niepełnosprawnych nie jest wystarczającym rozwiązaniem z punktu widzenia adekwatnej pomocy w znalezieniu pracy, w szczególności na otwartym rynku pracy.

    S. Trociuk przypomniał, że zatrudnienie na otwartym rynku pracy było tematem przewodnim III Kongresu Osób z Niepełnosprawnościami, który odbył się w październiku 2017 r. pod hasłem „Za niezależnym życiem”.

    - Musimy stworzyć kompleksowy system wsparcia osób z niepełnosprawnościami, tak aby mogły one same o sobie decydować - mówił wtedy rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

    Postulaty osób z niepełnosprawnościami

    W materiałach Kongresu podkreślano, że nowy system wsparcia będzie wymagał nowych regulacji. Generalnie prawa osób z niepełnosprawnościami powinny  być zawarte w przepisach dotyczących wszystkich osób, a nie skupione w ustawie wyłącznie im dedykowanej. Na przykład: prawo do pracy - w Kodeksie pracy oraz w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

    W Kodeksie pracy proponowano m.in.:

    • definicję racjonalnego dostosowania

    • uprawnienia pracownicze przeniesione z ustawy o rehabilitacji

    • rozwiązanie prawne w zakresie zdolności do czynności prawnych umożliwiające podejmowanie pracy przez osoby ubezwłasnowolnione całkowicie (chodzi o sytuację prawną do momentu likwidacji  ubezwłasnowolnienia, który ma zostać zastąpiony przez wspierane podejmowanie decyzji)

    • alternatywne do formy pisemnej formy dokonywania czynności prawnych i faktycznych w ramach prawa pracy dla osób z niepełnosprawnościami nie mogących pisać

    W ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy proponowano m.in.:

    • zmianę definicji bezrobotnego, by obejmowała także osoby z niepełnosprawnościami (niepracujących rencistów)

    • uprawnienie dla osób z niepełnosprawnościami (niepracujących rencistów) do pobierania zasiłku dla bezrobotnych na takich samych zasadach, jak osoby pełnosprawne

    • dodatkowy bon dla osób z niepełnosprawnościami rozpoczynających zatrudnienie, tzw. Bon na start zwiększający motywację do podjęcia pracy

    • wprowadzenie instytucji asystenta (asystenta pracy) dla pracowników z niepełnosprawnościami, finansowanego z Funduszu Pracy z możliwością powierzania tej usługi organizacjom pozarządowym

    • wprowadzenie instrumentu zatrudnienia wspomaganego finansowanego z Funduszu Pracy, z możliwością powierzania go organizacjom pozarządowym

    • wprowadzenie dodatkowych programów dla pracodawców związanych z zatrudnianiem osób z niepełnosprawnościami

    III.7045.18.2018

    Oświadczenie RPO w związku z zawieszeniem protestu osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2018-05-29

    27 maja 2018 r. zawieszony został protest osób z niepełnosprawnościami i członków ich rodzin w Sejmie. Protest ten sprawił, że problem niewystarczającego wsparcia osób z niepełnosprawnościami stał się wreszcie jednym z priorytetów rządu. Umożliwienie osobom z niepełnosprawnościami prowadzenia niezależnego życia jest już nie tylko wyzwaniem dla osób z niepełnosprawnościami i ich najbliższych, ale dla każdego z nas.

    To dzięki osobom protestującym w Sejmie niepełnosprawność zyskała twarz konkretnych osób, które na co dzień pozbawione są elementarnego wsparcia. Dzięki nim społeczeństwo zrozumiało wiele z problemów, z którymi na co dzień zmagają się rodzice i opiekunowie osób z niepełnosprawnościami. Znosząc niekiedy niezwykle uciążliwe ograniczenia związane z przebywaniem w budynku Sejmu czy trudną do uzasadnienia interwencję funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej, protestujący udowodnili, że osoby z niepełnosprawnościami nie są „niezdolne”, nie są „niesamodzielne” – osoby z niepełnosprawnościami są sprawcze, zdeterminowane, świadome swoich praw oraz godności.

    Wiele osób wyraziło solidarność z osobami protestującymi w Sejmie. Głośne i dobitne żądanie umożliwienia osobom z niepełnosprawnościami i członkom ich rodzin godnego życia wywołały niestety również lawinę wypowiedzi poniżających, pogardliwych, a nawet nienawistnych. Ogromny sprzeciw budzą w szczególności tego rodzaju wypowiedzi osób pełniących funkcje publiczne czy przedstawicieli rządu.

    W związku z zawieszeniem protestu osób z niepełnosprawnościami i członków ich rodzin w Sejmie RP należy ponowić apel o przyjęcie kompleksowych rozwiązań w zakresie wsparcia osób z niepełnosprawnościami. Prace nad systemem wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami powinny się rozpocząć niezwłocznie i odbywać z udziałem wszystkich środowisk osób z niepełnosprawnościami oraz organizacji je reprezentujących. Ich podstawą powinna być Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, zgodnie z którą każdej osobie z niepełnosprawnością należy zapewnić warunki do prowadzenia jak najbardziej jest to możliwe niezależnego życia i uczestnictwa w życiu społecznym. Najbliższe trzy miesiące powinny być czasem wytężonej pracy, zważywszy na fakt odbywającego się we wrześniu 2018 r. w Genewie przeglądu wykonania zobowiązań Polski na podstawie powyższej Konwencji.

    Rzecznik Praw Obywatelskich nadal będzie zabiegał o nowy system orzekania o niepełnosprawności, deinstytucjonalizację, edukację włączającą, wsparcie osób z niepełnosprawnościami w życiu codziennym, zawodowym, w zakresie ochrony zdrowia oraz mieszkalnictwa.

    Niezłomna postawa osób protestujących powinna przypominać wszystkim środowiskom politycznym o konieczności podejmowania długoterminowych, systematycznych i konsekwentnych działań na rzecz poprawy sytuacji osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Dzięki temu istnieje nadzieja, że za kilka lat doprowadzimy w Polsce do faktycznej realizacji prawa do niezależnego życia dla każdej osoby z niepełnosprawnością - niezależnie od tego czy mieszka ona na wsi, w małej miejscowości czy w dużym mieście.

    dr Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich

    dr Sylwia Spurek, zastępczyni RPO ds. równego traktowania

     

     

    RPO: resort pracy ignoruje wyrok TK z 2014 r. w sprawie świadczeń pielęgnacyjnych

    Data: 2018-05-23
    • Niedopuszczalne jest opieranie odmowy przyznania świadczenia pielęgnacyjnego na podstawie tej części ustawy o świadczeniach rodzinnych, której niekonstytucyjność stwierdził w 2014 r. Trybunał Konstytucyjny – wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich
    • To reakcja na stanowisko resortu rodziny, pracy i polityki społecznej, według którego przy przyznawaniu tego świadczenia odpowiednie organy mają bezwzględny obowiązek przestrzegania art. 17 ust. Ib ustawy
    • Akceptacja stanowiska resortu oznaczałaby, że w sprawie nie zapadło żadne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego - wskazuje Adam Bodnar

    Rzecznik zwrócił się do minister Elżbiety Rafalskiej o zrewidowanie stanowiska ministerstwa zaprezentowanego w piśmie z 9 kwietnia 2018 r. do Wojewody Pomorskiego w sprawie skutków wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 r. (sygn. akt K 38/13).

    Trybunał orzekł wtedy, że art. 17 ust. Ib ustawy z 28 listopada 2003 r.  o świadczeniach rodzinnych jest niezgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji - w zakresie, w jakim różnicuje prawo do świadczenia pielęgnacyjnego opiekuna osoby niepełnosprawnej po ukończeniu przez nią wieku określonego w tym przepisie ze względu na moment powstania niepełnosprawności. Zgodnie z przepisem, świadczenie pielęgnacyjne przysługuje, jeżeli niepełnosprawność powstała nie później niż do ukończenia 18. roku życia, ewentualnie w trakcie nauki w szkole lub w szkole wyższej, jednak nie później niż do ukończenia 25. roku życia.

    Tymczasem - w świetle stanowiska MRPiPS z pisma do Wojewody Pomorskiego - przy przyznawaniu prawa do świadczeń pielęgnacyjnych opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych właściwe organy mają bezwzględny obowiązek przestrzegania art. 17 ust. Ib ustawy. Wyrok Trybunału wprawdzie stwierdza częściową niekonstytucyjność  kryterium wieku powstania niepełnosprawności, jako przesłanki uzasadniającej uzyskanie świadczenia pielęgnacyjnego, to jednak powyższe stwierdzenie nie oznacza wykluczenia tego kryterium ze stosowania - uznał resort. W konkluzji  MRPiPS zwraca się do wojewody o kontrole postępowań administracyjnych w zakresie prawidłowości ustalania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego oraz prawidłowości wykorzystania dotacji na ten cel.

    - Należy zauważyć, że akceptacja takiego stanowiska jest równoznaczna ze stwierdzeniem, że w powyższej sprawie nie zapadło żadne orzeczenie sądu konstytucyjnego - napisał do minister Adam Bodnar. Przepis art. 17 ust. 1b ustawy po wyroku Trybunału nie może bowiem być stosowany z pominięciem jego skutków.  

    Rzecznik przypomniał, że Trybunał uznał, iż w stosunku do opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, których niepełnosprawność powstała nie później niż do 18. roku życia lub w trakcie nauki, jednak nie później niż do 25. roku życia, przepis art. 17 ust. 1b jest zgodny z Konstytucją i nie ma przeszkód prawnych do jego stosowania. Natomiast w stosunku do opiekunów osób, których niepełnosprawność powstała później, kryterium momentu powstania niepełnosprawności - jako uniemożliwiające uzyskanie świadczenia pielęgnacyjnego - utraciło przymiot konstytucyjności. Wobec tego w odniesieniu do tych osób oceny spełnienia przesłanek niezbędnych dla przyznania świadczenia pielęgnacyjnego należy dokonywać z pominięciem tego kryterium - zaznaczył RPO.

    - Chciałbym podkreślić, że w obecnej sytuacji prawnej nie jest dopuszczalne oparcie decyzji odmawiającej przyznania prawa do świadczenia pielęgnacyjnego na podstawie tej części art. 17 ust. 1b ustawy, której niekonstytucyjność stwierdził Trybunał – napisał Adam Bodnar. Choć w uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że jego skutkiem nie jest ani uchylenie art. 17 ust. 1b, ani uchylenie decyzji przyznających świadczenia, ani wykreowanie prawa do żądania świadczenia dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych, jeżeli niepełnosprawność podopiecznych nie powstała w okresie dzieciństwa, to TK  nie skorzystał z możliwości odroczenia utraty mocy obowiązującej uchylonej części tego przepisu.

    Oznacza to, że bezpośrednim skutkiem orzeczenia jest utrata przez art. 17 ust. 1b we wskazanym zakresie domniemania konstytucyjności z dniem publikacji w Dzienniku Ustaw, Stwierdzenie niekonstytucyjności określonego przepisu tworzy nowy stan prawny od chwili wejścia wyroku w życie (co w tym przypadku nastąpiło 23 października 2014 r.).

    Rzecznik dodał, że  stanowisko to potwierdza orzecznictwo wojewódzkich sądów administracyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wskazuje ono na konieczność oceny spełnienia przesłanek niezbędnych dla przyznania świadczenia pielęgnacyjnego w odniesieniu do opiekunów osób wymagających opieki, których niepełnosprawność powstała później niż przed ukończeniem 18 roku życia (lub 25 roku życia w trakcie nauki w szkole lub szkole wyższej), z pominięciem tego kryterium z art. 17 ust. 1b ustawy.

    Przypomnieć wypada, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne - głosi pismo RPO do minister Rafalskiej.

    - Przyjęcie, że stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu nie przekłada się na ukształtowanie nowego stanu prawnego jest sprzeczne z zasadami państwa prawa, które organy mają obowiązek wcielać w życie. W moim przekonaniu takiego stanu rzeczy nie można zaakceptować - napisał Adam Bodnar. Dlatego zwrócił się do minister z prośbą o zrewidowanie stanowiska zajętego w piśmie do wojewody.

    Rzecznik Praw Obywatelskich upominał się u kolejnych rządów o świadczenia dla wszystkich opiekunów osób z niepełnosprawnością oraz o wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. W maju 2015 r.  prosił Prezesa Rady Ministrów o objęcie szczególnym nadzorem procesu legislacyjnego związanego z wykonaniem tego wyroku. Wskazywał, że dochodzi do rozbieżności w orzecznictwie sądowoadministracyjnym co do przyznawania świadczenia pielęgnacyjnego sprawującym opiekę nad osobą, której niepełnosprawność powstała po uzyskaniu pełnoletności.

    Rzecznik otrzymywał skargi od obywateli, że mimo wyroku TK nie mogą uzyskać należnych świadczeń.

    Część opiekunów zdecydowała się na dochodzenie roszczeń przed sądami administracyjnymi. Adam Bodnar wspiera ich działania, zgłaszając udział w takich postępowaniach. Zapadały w nich korzystne dla obywateli orzeczenia mimo niewykonania wyroku TK. W jednym z nich uznano, że choć wyrok TK nie ma mocy wstecznej, to jednak norma prawna o treści wskazanej w jego sentencji była już od momentu jej wejścia w życie niezgodna z prawem. Zdaniem RPO nie może budzić zatem wątpliwości, że odmowa prawa do świadczenia pielęgnacyjnego z uwagi na wiek osoby niepełnosprawnej już w chwili jej wydania naruszała prawa podmiotowe opiekuna osoby dorosłej.

    III.7064.103.2018

     

    Rzecznik chwali inicjatywę legislacyjną Senatu ws. kryteriów zwrotu kosztów dowozu dzieci z niepełnosprawnościami do szkół

    Data: 2018-05-21
    • Rzecznik Praw Obywatelskich z satysfakcją przyjmuje inicjatywę ustawodawczą Senatu ws. kryteriów ustalania zwrotu rodzicom kosztów przejazdów do szkoły dzieci z niepełnosprawnościami  
    • Brak kryteriów pozwala gminie narzucać swe warunki; jednolite reguły umożliwią zaś realny dostęp do edukacji uczniom z niepełnosprawnościami - uważa Adam Bodnar
    • RPO od dawna postuluje, aby refundować koszt nie tylko dowozu dziecka do szkoły i potem do domu, ale także powrotu samego rodzica ze szkoły oraz dojazdu po dziecko

    Adam Bodnar napisał w tej sprawie do przewodniczących trzech senackich komisji: Ustawodawczej; Nauki, Edukacji i Sportu Senatu oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej. Pracują one nad tym projektem. Czas na sporządzenie przez nie sprawozdania przedłużono ostatnio do 31 lipca 2018 r. (pierwotnie miało to być 12 maja).

    Co mówi prawo

    Zgodnie z przepisami oświatowymi, obowiązkiem gminy jest zwrot kosztów przejazdu ucznia z niepełnosprawnościami i jego opiekuna do szkoły, na zasadach określonych w umowie między organem gminy a rodzicami - jeżeli to oni zapewniają dowożenie i opiekę.

    Prawo nie przewiduje jednak kryteriów, na których podstawie ma być ustalana kwota refundacji. Powoduje to, że jej zasady często jednostronnie określa wójt. Poszczególne gminy mogą zatem różnie ustalać stawkę zwrotu za kilometr przejazdu. Ze skarg do RPO wynika, że często nie pokrywają one rzeczywistych kosztów dowozu. Obywatele musza występować do sądów, by bronić swych praw. Rzecznik przyłącza się do takich postępowań.

    Ponadto przepisy nie precyzują, czy gmina ma zwracać pieniądze za dwa kursy dziennie czy za cztery. Obywatele skarżą się do RPO na brak takiego jednoznacznego określenia. Adam Bodnar podziela pogląd, że refundacja ma dotyczyć czterech przejazdów.

    Argumenty RPO

    Jak napisał Rzecznik do senackich komisji, ułatwienia dojazdu do placówek edukacyjnych uczniów z niepełnosprawnościami są narzędziem realizacji prawa do edukacji oraz gwarantują dostępność edukacji na zasadach równych szans dla wszystkich. Jako niezależny organ monitorujący wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, RPO analizuje działania w celu realizacji jej zobowiązań.

    Według Rzecznika brak kryteriów sposobu ustalania tych stawek czyni de facto uprawnienie rodziców niepełnym, pozostawiając organom możliwość narzucania jednostronnych warunków. W ocenie RPO wprowadzenie jednolitych reguł refundacji w akcie prawa powszechnie obowiązującego pozwoli uniknąć procesów, które są wytaczane przez rodziców. Ułatwi to też - a niekiedy wręcz realnie umożliwi - dzieciom i uczniom z niepełnosprawnościami dostęp do edukacji.

    Zdaniem RPO niewystarczający jest zwrot kosztów jedynie za przejazdy, podczas których rodzic pełni funkcję opiekuna ucznia. Konieczne jest również pokrycie kosztów przejazdów samego opiekuna ze szkoły do domu, a następnie z domu do szkoły. Tylko takie ukształtowanie zasad zwrotu umożliwia bowiem realną rekompensatę ponoszonych kosztów i pozwala uznać, że możliwość samodzielnego dowożenia dziecka niepełnosprawnego do szkoły jest realną alternatywą wobec dowozu zapewnianego przez gminę.

    Senacki projekt upoważnienia ustawowego do wydania rozporządzenia, w którym zostaną określone kryteria zwrotu kosztów przejazdów rodzicowi dowożącemu dziecko, zdaje się dawać możliwość takiego ukształtowania kryteriów, które będą uwzględniać postulaty Rzecznika.

    Jego wątpliwość budzi jedynie użycie sformułowania: „zapewniając zwrot rzeczywistych kosztów przejazdu wykonywanego w optymalny dla dziecka, ucznia i opiekuna sposób”. Słowo „optymalny”, jako zwrot niedookreślony, dawałby ministrowi możliwość interpretowania tego pojęcia w sposób swobodny. Dla wyeliminowania ewentualnych wątpliwości interpretacyjnych zasadne byłoby zrezygnowanie z  określenia „optymalny” - napisał Rzecznik do komisji. Wyraził nadzieję, że jego uwagi zostaną uwzględnione w dalszych pracach legislacyjnych.

    Orzecznictwo sądów

    Jeden z sądów administracyjnych uznał, że refundacji podlega tylko wspólna podróż dziecka z opiekunem z domu do szkoły i z powrotem. Z kolei Sąd Okręgowy w Krakowie prawomocnie uznał w lutym 2018 r., że gmina ma zwracać rodzicowi koszty czterech kursów a nie dwóch. Tak sąd rozstrzygnął pozew matki dziecka.

    W procesie wspierał ją RPO. Wskazywał, że zgodnie z art. 24 Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami Polska jest zobowiązana do zapewnienia takim osobom prawa do edukacji bez dyskryminacji.

    W 2017 r. Trybunał Konstytucyjny wydał postanowienie sygnalizacyjne w sprawie ustalania zwrotu kosztów dowozu dzieci z niepełnosprawnościami i poparł potrzebę bardziej szczegółowego uregulowania tego przez ustawodawcę.

    Inicjatywa Senatu 

    W marcu 2018 r. do Senatu wpłynęła inicjatywa legislacyjna senatorów w sprawie nowelizacji Prawa oświatowego. Dodano by do niego przepis, że minister właściwy ds.  oświaty i wychowania określi w rozporządzeniu kryteria ustalania kosztów refundacji. Miałby być zapewniony zwrot kosztów „przejazdu wykonywanego w optymalny dla dziecka, ucznia i opiekuna sposób oraz uwzględniając w szczególności rodzaj niepełnosprawności, odległość miejsca zamieszkania od szkoły, miejsce pracy opiekuna i środek transportu”.

    W uzasadnieniu projektu podkreślono, że przepisy nie przewidują kryteriów refundacji - w praktyce wójtowie ustalali w drodze zarządzenia wzorce umów określające jej wysokość. Koszty w poszczególnych gminach zwraca się w różnej wysokości, niekiedy dalekiej od rzeczywistych - wskazano.

    Zaproponowany przepis pozwoli m.in. inaczej ustalać koszty w przypadku, gdy opiekun dowozi dziecko do placówki oświatowej leżącej na trasie jego przejazdu z domu do pracy, a inaczej w przypadku, gdy opiekun zmuszony jest w tym celu zmienić, wydłużyć trasę jego przejazdu albo wyruszyć wcześniej w osobną podróż z domu do szkoły - stwierdza uzasadnienie.

    Osobno będzie można traktować też przypadki, gdy opiekun, w celu dowozu dziecka, używa innego samochodu, który np. spala więcej paliwa. Można będzie także odpowiednio potraktować przypadki, gdy dziecko dowożone jest przez inną osobę niż opiekun prawny. Nie można też wykluczyć sytuacji, że zwrot kosztów będzie polegał na zwrocie kosztów, niezbędnej do przewozu dziecka niepełnosprawnego, zmiany wyposażenia pojazdu - głosi uzasadnienie.

    Resort edukacji uznał, że kryteriów refundacji nie może regulować prawo oświatowe, skoro dotyczy to zadań i kompetencji jednostek samorządu terytorialnego.

    XI.7036.61.2017

    Konsultacje regionalne RPO w czasie XVII Spotkań Organizacji Działających na Obszarach Wiejskich w Marózie

    Data: 2018-05-17

    Adam Bodnar uczestniczył w spotkaniu w Marózie już po raz trzeci. Przedstawiciele organizacji pozarządowych, którzy przyjechali do Maróza, mogli wziąć udział w spotkaniu z RPO i przedstawić problemy, z jakimi mierzą się na co dzień.

    - Sprawy ważne dla ludzi z trudem przebijają się w debacie publicznej, choć dotyczą powszechnego doświadczenia. Dzieje się tak pewnie dlatego, że z Warszawy ich nie widać i ciężko zrozumieć, jakie są ważne - mówił w czasie sesji otwierającej spotkanie w Marózie Adam Bodnar. Podkreślił też znaczenie aktywności lokalnej i samorządności, która jest wielkim polskim sukcesem. - Mamy już kompletne instrumentarium, które pozwala wpływać na sprawy publiczne. Teraz pora nauczyć się z tego korzystać. Chodzi o prawo do informacji publicznych, petycji, konsultacji, budżetu partycypacyjnego, prawo do składania wniosków do instytucji i formułowania problemów do rozwiązania.

    - Takie będą Rzeczypospolite, jaka ich lokalna aktywność - dodała Barbara Imiołczyk z BRPO trawestując słynne słowa kanclerza Jana Zamoyskiego. Przypomniała, że w tym roku nie ma ważniejszej sprawy niż wybory samorządowe, a kluczem dla naprawy Polski są:

    • prawa osób z niepełnosprawnościami, w tym osób dorosłych (przykład Chełma)
    • prawa do samodzielnego życia (przykład Słopnic i Ropy)
    • rozwiązanie problemu wykluczenia transportowego (z mniejszych miejscowości nie ma jak dojechać do szkoły, urzędu i lekarza). 

    Na rozwiązanie tego ostatniego problemu wspólnie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem ogłaszamy konkurs - powiedziała Barbara Imiołczyk.

    Relacja ze spotkania z RPO

    Przed rokiem zbieraliśmy głównie od Państwa problemy.

    Jakimi sprawami mamy się zająć teraz?

    Na spotkanie regionalne w Marózie przyszło ponad 40 osób i nie wszyscy zmieścili się na sali.

    Wykluczenie transportowe

    - Nasza gmina, Kąty Wrocławskie, zaczęła opłacać dwa prywatne autobusy. A teraz radni wymyślili, by połączyć małe miejscowości z tymi, które już mają połączenia do dużego miasta.

    - Nasza gmina, Dywity koło Olsztyna, kupiła swoje busy i dowozi ludzi do tych miejscowości, z których jeździ olsztyńskie MPK. Połączeń jest nie dużo, ale są.

    Prawa dorosłych osób z niepełnosprawnościami, w tym starszych

    - Nasze stowarzyszenie zapewnia w powiecie rawskim rehabilitację (ponad 5 zabiegów przysługujących z NFZ, zapewniamy też transport). Skąd można zdobywać fundusze poza samorządem (miastem i gminą)? Jak zmniejszyć wymóg wkładu własnego w projekty? Bo potrzebujących naszej pomocy jest coraz więcej.

    RPO: Niestety, dzieje się tak, że choć organizacje dobrze diagnozują potrzeby społeczne, nie dostają wsparcia. Trzeba go szukać - czy u światłych darczyńców i firm, czy spróbować wystąpić o dotację z programu Senior+. To element działalności pozarządowej.

    Warto korzystać z pomysłów innych (pada przykład Krapkowic na Opolszczyźnie i Strzyżowa na Podkarpaciu).

    Dowóz dzieci z niepełnosprawnościami do szkół specjalnych, opiekunowie osób z niepełnosprawnościami

    1. - U nas niestety jest tak, że nie ma dowozu z domu do szkoły jednym środkiem transportu, ale dzieci są przesadzane w trakcie przejazdu z jednego autobusu do drugiego. Wywalczyliśmy już opiekę na czas podróży. Ale czy takie przesiadki są zgodne z prawem?

    RPO: To musimy sprawdzić.  Dziękuję za to zgłoszenie. Dla nas takie sygnały są bardzo ważne. To pozwala nam interweniować, powoływać się na to, co się ludziom przytrafia. Wcale nie trzeba ujawniać swoich danych. Wystarczy napisać "Panie Rzeczeniu, proszę zwrócić uwagę na taki problem..."

    ·         Zobacz: sądowe postępowanie strategiczne RPO w sprawie pani Angeliki (argumenty prawne w zakładce DOKUMENTY)]

    Efektem nacisków jest także to, że ministerstwo edukacji obiecało zmianę zasad w rozporządzeniu.

    2. Do warsztatów terapii zajęciowej dowozi się tylko osoby chodzące. Bo na wózkach już nie.

    RPO: A to się nadaje na naszą interwencję.

    3. Żona zajmuj się dzieckiem z niepełnosprawnością. Dostaje świadczenie opiekuńcze (1477 zł) i nie może pracować. Nawet na podstawie umowy cywilno-prawnej. Choć mogłaby - choćby w czasie, gdy córka jest w przedszkolu, ale też po to, by znaleźć wytchnienie i by dostać jakąś emeryturę.

    A ja zajmuję się mamą z demencją. Dostaję więc tylko 522 zł  (bo mama stała się osobą z niepełnosprawnością w wieku dorosłym). Kiedy  ta niesprawiedliwość zostanie naprawiona?

    RPO: Trybunał Konstytucyjny problem świadczenia już rozwiązał. W 2014 r. uznał zróżnicowanie świadczeń za niekonstytucyjne. A rząd tego wyroku nie wykonuje. W tej sytuacji można zaskarżyć decyzję ośrodka pomocy społecznej do sądu administracyjnego. 

    ·         Zobacz: sprawa pana Adama (argumenty prawne RPO)

     Przed ETPCz toczy się sprawa Łuczkiewicz i inni przeciwko Polsce. W drugim ruchu warto o tym pamiętać.

    Dużo trudniejsza jest sprawa zatrudnienia. Władze obawiają się nadużyć. Ale zastanowimy się, jak to ruszyć. Te problemy trzeba pokazywać i o nich mówić.

    ·         Zobacz też: Deklaracja „Za niezależnym życiem” w portalu Konwencja.org

    Środowiskowy dom samopomocy

    Zwolnienie z pracy żony wysokiego urzędnika samorządowego utrudnia działanie środowiskowego domu samopomocy (prowadzi go stowarzyszenie). Nie chodzi tylko o kontrole, ale o dostęp do informacji, o kontakty z urzędnikami. Sugeruje się nam, by Dom został przekazany z powrotem powiatowi. Wtedy wróciliby dawni pracownicy. To wszystko odbędzie się kosztem podopiecznych domu, bo oni nie chcą takiej zmiany, przeżyją niepotrzebny dodatkowy stres.

    Przedstawiamy plany naprawcze, projekty - ale to nic nie daje. Nikt z nami nie rozmawia.

    RPO: Rzecznik może próbować takie rzeczy wyjaśniać. Pytanie tylko, czy to pomoże, czy wręcz przeciwnie. 

    "Prasa" samorządowa

    - U nas samorządowa gazeta (bezpłatny biuletyn finansowany z ogłoszeń) zaczęła się przeradzać w tubę rządzących w gminie. Zdołaliśmy zablokować pieniądze na to wydawnictwo, ale tylko dlatego, że zbudowaliśmy wokół tego większość.

    [wystąpienie RPO o prasie samorządowej]

    RPO: Moim zdaniem jednostki samorządu terytorialnego mają prawo (na podstawie ustawy o gospodarce komunalnej) do wydawania tylko biuletynów informacyjnych. Nie gazet. Czyli informacje, a nie komentarze i felietony.

    Jeśli robi inaczej, to wpływa na obieg informacji, ogranicza dostęp obywateli do informacji i promuje rządzących. Dlatego apeluję do Ministra Kultury, by powstrzymał łamanie prawa. A do czasu zmian prawa warto zgłaszać problem do regionalnej izby obrachunkowej.

    Problem z funduszem sołeckim

    - U nas, fundusz sołecki (część budżetu do dyspozycji samych mieszkańców) został uruchomiony mimo oporu wójta. Ale w budżecie nie zapewniono na to pieniędzy. A przeciwnicy funduszu doprowadzili do tego, by na przyszły rok fundusz znieść.

    RPO: To powinno być w agendzie politycznej w czasie wyborów. Bo bez tego nic się nie zmieni.

    - Niestety, władze samorządowe zniechęcają ludzi do funduszu sołeckiego obiecując, że na potrzebne im inwestycje same dadzą więcej, niż może się znaleźć w funduszu. Nikt nie docenia wspólnototwórczej roli funduszu sołeckiego.

    - A może rozwiązaniem mogłyby być obowiązkowe budżety obywatelskie w małych gminach?

    Czy matce komornik może odmówić alimentów, bo ojciec ma inne zobowiązania?

    RPO: To właśnie sprawa dla Rzecznika. Tylko trzeba nam przesłać dokumenty.

    Zobacz też: działania RPO w sprawie alimentów

    O spotkaniu w Marózie

    Wspólne działanie sąsiadów, mieszkańców, obywateli, ich zbiorowy wysiłek na rzecz rozwiązywania problemów i budowania lepszego życia mają na wsi długą tradycję. Aktywne społecznie osoby łączy pasja i zaangażowanie, są otwarte i konsekwentnie dążą do celu. Czy zawsze skutecznie? Czy osiągają to, co zaplanowały. Niestety nie zawsze. Sukcesy uskrzydlają. Porażki prowadzą do zniechęcenia i zwątpienia we własne siły. Trudno się pozbierać i zacząć od nowa.

    Na XVII spotkanie w Marózie organizatorzy zaprosili przedstawicieli organizacji wiejskich oraz sołectw. W tym roku nazwali je Akademią Skutecznego Działania. Skutecznego, czyli prowadzącego do osiągania założonych celów i pozwalającego unikać niepowodzeń. Aby tak się stało, trzeba dobrze określić, do czego dążymy, pozyskać aprobatę i wsparcie lokalnej społeczności, zjednać sobie sojuszników oraz przekonać do siebie przeciwników. I jeszcze dużo dużo więcej... ale o tym poniżej.

    W trakcie Spotkania na zajęciach i warsztatach rozmowy dotyczyły tego, jak wpływać na lokalną politykę społeczną, jak budować wizerunek organizacji, jak wzmacniać tożsamość społeczności w oparciu o pamięć i historię, jak podejmować decyzje w sytuacji konfliktu interesów. Można było zobaczyć rozmaite narzędzia i umiejętności (technologiczne, prawne, komunikacyjne) przydatne w rozwiązaniu konkretnych problemów.

    Sporo miejsca poświęcone było zbliżającym się wyborom do samorządu –roli radnych, wójtów i burmistrzów. Tego, o co warto pytać kandydatów i czego można  wymagać od tych, którzy zostaną wybrani. 

    Rzecznik apeluje do prezes ZUS w sprawie nowego systemu orzekania o niepełnosprawności

    Data: 2018-05-17
    • O ustanowienie nowego systemu orzekania o niepełnosprawności Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
    • Powinien on określać zindywidualizowane wsparcie potrzebne danej osobie z niepełnosprawnością i skupiać się na jej potencjale, a nie na dysfunkcjach
    • Rzecznik wnosi też o niestosowanie w języku prawnym stygmatyzujących terminów, np. „osoba niezdolna do pracy” czy „niezdolna do samodzielnej egzystencji”

    Adam Bodnar napisał w tej sprawie do prof. Gertrudy Uścińskiej, prezes ZUS i przewodniczącej Międzyresortowego Zespołu ds. Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy.

    Wskazał, że w dyskusjach nt. wsparcia osób z niepełnosprawnościami podkreśla się konieczność ustanowienia nowego systemu orzekania o niepełnosprawności.  Jako organ monitorujący wdrażanie Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych, RPO za ważne  i oczekiwane uznaje efekty prac zespołu ds. opracowania systemu orzekania o niepełnosprawności, powołanego przez premiera 2 lutego 2017 r. Poprosił prof. Uścińską o informację o aktualnym stanie prac zespołu i ich wynikach. Zespół ma zakończyć prace do  29 czerwca 2018 r.

    RPO od dawna wskazuje na potrzebę zmian

    RPO wielokrotnie zwracał uwagę na potrzebę zmian systemu orzekania o niepełnosprawności. Zgodnie z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych, system powinien pozwalać na określenie zindywidualizowanego wsparcia potrzebnego danej osobie, zarówno o charakterze finansowym, jak i niefinansowym. Stosowane obecnie trzy stopnie niepełnosprawności są w tym zakresie niewystarczające.

    Według Rzecznika nowy system orzeczniczy powinien skupiać się na potencjale osoby z niepełnosprawnością, nie zaś na jej dysfunkcjach. W tym kontekście niepokój wywołuje pojawiająca się w przestrzeni publicznej informacja, zgodnie z którą w planowanym przez Zespół systemie ma się pojawić kategoria „niesamodzielności” oraz orzekanie o „stopniu niesamodzielności”.

    Swe rekomendacje w tej sprawie RPO zawarł m.in. w sprawozdaniu z realizacji przez Polskę zobowiązań wynikających z Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych w latach 2012-2014.

    Pełne wdrożenie Konwencji ma na celu zapewnienie pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności przez wszystkie osoby z niepełnosprawnością oraz popieranie poszanowania ich przyrodzonej godności. System orzekania powinien określać sposoby udzielania im wsparcia przez organy publiczne, a nie określać daną osobę jako „niezdolną”, czy „niesamodzielną” - podkreśla Adam Bodnar.

    W skargach do RPO osoby z niepełnosprawnościami postulują odejście od stosowania w języku prawnym terminów takich, jak „osoba niezdolna do pracy”, czy „osoba niezdolna do samodzielnej egzystencji” - jako stygmatyzujących i wprowadzających w błąd. Jest to tym bardziej zasadne, że Konwencja nie zna pojęcia „osoby niesamodzielne”. Posługuje się ona terminem „osoby wymagające bardziej intensywnego wsparcia”.

    Dlatego Rzecznik zwraca uwagę na konieczność uwzględnienia przy formułowaniu nowych rozwiązań terminologii spójnej z Konwencją.

    RPO poprosił prezes ZUS o przedstawienie wyników analizy funkcjonowania systemu orzekania o niepełnosprawności i niezdolności do pracy w kontekście ich spójności i konieczności koordynacji działań lub możliwości ich zintegrowania. Zwrócił się  także o udostępnienie projektu założeń ustawy o orzekaniu o niepełnosprawności i niezdolności do pracy - o ile został on już przygotowany.

    RPO o wdrożeniu Konwencji przez Polskę

    Osoby z niepełnosprawnościami nie mają w Polsce realnej możliwości pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka - wskazywał Adam Bodnar w sprawozdaniu z realizacji Konwencji, przesłanym Komitetowi Praw Osób z Niepełnosprawnościami ONZ. Zdaniem RPO niezbędne są zmiany systemowe. Podkreślał, że w polskim prawie nie ma jednolitej definicji niepełnosprawności. Część przepisów ma charakter przestarzały, a ich słownictwo - pejoratywny (np. „kalectwo”, „upośledzenie umysłowe”).

    Komitet z siedzibą w Genewie - Committee on the Rights of Persons with Disabilities - monitoruje przestrzeganie Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami przez państwa będące jej stronami. Jesienią 2018 r. Komitet zbada sprawozdanie polskiego rządu z jej wdrożenia i wyda rekomendacje dla Polski. Ratyfikując ją w 2012 r. Polska potwierdziła, że osoby z niepełnosprawnościami mają prawo do pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka. Zdaniem RPO nadal jednak brak rozwiązań zapewniających realną tego możliwość.

    Wśród ponad 50 pytań Komitetu wobec Polski było m.in., czy planowane są zmiany w definiowaniu i orzekaniu o niepełnosprawności. Komitet chce też wiedzieć, czy podjęto działania dla wyeliminowania z polskiego prawa przestarzałej i stygmatyzującej terminologii. Rząd ma czas na udzielenie odpowiedzi Komitetowi do 21 maja. 

    W Polsce jest ok. 4,7 mln osób z niepełnosprawnościami. RPO zaznacza, że żaden organ rządu nie koordynuje polityki wobec nich. Niezbędne jest przyjęcie przez Polskę strategii wdrażania Konwencji oraz podpisanie Protokołu Fakultatywnego do niej - dzięki czemu Komitet mógłby badać skargi indywidualne z Polski.

    XI.7061.10.2018

     

    OPIS STATYSTYCZNY (dla wyszukiwarki http://www.sprawy-generalne.brpo.gov.pl/)

    XI.7061.10.2018 z 10 maja 2018 r. – wystąpienie do Prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w sprawie potrzeby ustanowienia nowego systemu orzekania o niepełnosprawności.

    Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie zwracał uwagę na potrzebę wprowadzenia zmian w systemie orzekania o niepełnosprawności. Zgodnie z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych system ten powinien pozwalać na określenie zindywidualizowanego wsparcia potrzebnego danej osobie, zarówno o charakterze finansowym, jak i niefinansowym. W ocenie Rzecznika stosowane obecnie trzy stopnie niepełnosprawności są w tym zakresie niewystarczające.

    Zdaniem Rzecznika istotne jest, aby nowy system orzeczniczy skupiał się na potencjale osoby z niepełnosprawnością, nie zaś na jej dysfunkcjach. Zgodnie z Konwencją, której wdrożenie ma na celu ochronę i zapewnienie pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności przez wszystkie osoby z niepełnosprawnością oraz popieranie poszanowania ich przyrodzonej godności, system orzekania powinien określać sposoby udzielania wsparcia osobom z niepełnosprawnościami przez organy publiczne, a nie określać daną osobę jako „niezdolną” czy „niesamodzielną”.

    W kierowanych do Rzecznika skargach osoby z niepełnosprawnościami postulują odejście od stosowania w języku prawnym terminów takich jak „osoba niezdolna do pracy” czy „osoba niezdolna do samodzielnej egzystencji”, jako stygmatyzujących i wprowadzających w błąd. Konwencja posługuje się terminem „osoby wymagające bardziej intensywnego wsparcia”, pozwalającym na określenie osób z niepełnosprawnościami, którym – ze względu na rodzaj i stopień niepełnosprawności – należy zapewnić możliwość dostępu do szerszego katalogu różnych form wsparcia. Z tego względu Rzecznik podkreślił konieczność uwzględnienia przy formułowaniu nowych rozwiązań ustawowych terminologii spójnej z Konwencją.

    Rzecznik zwrócił się z prośbą o udzielenie informacji w przedmiotowej sprawie. W szczególności poprosił o przekazanie wyników dokonanej analizy funkcjonowania systemu orzekania o niepełnosprawności i niezdolności do pracy w kontekście ich spójności i konieczności koordynacji działań lub możliwości ich zintegrowania, a także udostępnienie projektu założeń do ustawy o orzekaniu o niepełnosprawności i niezdolności do pracy, o ile został już przygotowany.

     

    Protest osób z niepełnosprawnościami widziany z Polski - uwagi RPO ze spotkań regionalnych w woj. warmińsko-mazurskim

    Data: 2018-05-16

    Dzisiaj w Warszawie odbyły się ważne wydarzenia. Konferencja Archiwum Osiatyńskiego oraz spotkania z Sofi Oksanen. Ale moje myśli były przede wszystkim z Janiną Ochojską, pozbawioną prawa wejścia do Sejmu. Ubolewam nad tym, że Sejm staje się twierdzą nie zdobycia.

    Jestem teraz wraz z ekipą na Warmii i Mazurach. Wczoraj Ełk i Gołdap. Dzisiaj Węgorzewo, Kętrzyn oraz Giżycko. Jutro ostatnie spotkanie - w Szczytnie. Później jeszcze kongres NGOs działających na terenach wiejskich w Marózie k. Olsztynka.

    Wpis Adama Bodnara na portalu społecznościowym:

    We wszystkich odwiedzonych do tej pory miastach dyskutowaliśmy głównie o prawach osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów. To pokazuje jak ważny jest protest w Sejmie. To jest w zasadzie najważniejszy temat (obok nowego Prawa Wodnego, inwestycji drogowych, fabryki odzyskiwania ołowiu z akumulatorów i innych lokalnych kwestii).

    Dzieci z niepełnosprawnością skończyły 25 lat i nie ma dla nich żadnego dalszego wsparcia, a dla rodziców wytchnienia.

    Lokalny środowiskowy dom samopomocy jest za mały, aby zająć się wszystkimi potrzebującymi.

    Ubezwłasnowolnienie jak było, tak jest. Widoki legislacyjne na zmianę są mgliste. No i co ma zrobić dyrektor DPS-u kiedy miesiącami sąd nie można ustalić opiekuna, a trzeba podjąć nagłą decyzję zdrowotną?

    Czy warto się skarżyć na sposób traktowania, skoro za chwilę o tej skardze wiedzą wszyscy w mieście i może to nam w przyszłości "zaszkodzić"?

    Dlaczego lekarz-orzecznik stwierdza, że osobie autystycznej do 16 roku życia należy się osobny pokój, a po osiągnięciu tego wieku już nie?

    Jak w ogóle poradzić sobie z różnymi systemami orzecznictwa w sprawie niepełnosprawności? Dlaczego gmina sponsoruje bilet miesięczny na dowóz dziecka z niepełnosprawnością do szkoły, skoro na trasie dom-szkoła nawet nie jeździ autobus?

    Dlaczego nie ma pieniędzy na dostosowanie miejsca prac do potrzeb osoby niewidomej, tak aby mogła pracować w wymarzonym miejscu - w domu kultury?

    No i dlaczego bankomaty mają różne standardy jeśli chodzi o dostępność dla osób niewidomych? I tak dalej. I tak dalej. Jak się już zanotuje te wszystkie skargi i pretensje, to przychodzi do głowy odpowiedź jak walczyć z populizmem.

    Po prostu uważnie słuchać ludzi, dokładnie zastanawiać się nad ich sytuacją prawną i społeczną, a następnie robić wszystko co możliwe, aby konkretne problemy rozwiązywać - w sposób przemyślany i systemowy. To nie jest tylko zadanie dla RPO, ale dla rządu, samorządowców, partii politycznych. A jak się nie da albo ktoś nie ma racji, to trzeba uczciwie o tym mówić, przekonywać i tłumaczyć. Co nie zawsze jest łatwe. Dzisiaj np. starałem się wyjaśnić, że jak się ma działkę nad jeziorem, to nie można ograniczać dostępu do linii brzegowej, ze względu na prawa innych "użytkowników" jeziora (tak stanowi prawo). Chyba nie przekonałem uczestnika. Ale byłoby na pewno gorzej, gdybym powiedział "Taki jest przepis i już". Bo to by zamykało dyskusję. A uczciwa, rzetelna debata, wymiana argumentów, analiza wartości wyrażonych w Konstytucji, to jest sól demokracji.

    Spotkanie regionalne RPO w Giżycku

    Data: 2018-05-16

    W Giżycku w sali konferencyjnej Urzędu Miasta, pod wielkim łacińskim napisem PRO PUBLICO BONO (dla dobra publicznego) zgromadziło się prawie 40 osób. Przedsiębiorcy, osoby zainteresowane działaniem prawa wodnego, działacze pozarządowi, kilkoro rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, w tym dzieci już dorosłych, obywatele zaniepokojeni działaniem władz a także przez działania tych władz poszkodowani, zainteresowani nową instytucją skargi nadzwyczajnej i skarżący się na działania sądów.

    Tak jak na każdym spotkaniu RPO przedstawia też zebranym, jakie konkretnie kompetencje ma jego instytucja.

    - Cała sztuka, to być skutecznym, kompetentnym i działać na podstawie Konstytucji - mówił o swojej pracy rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. - Rzecznik nie jest od tego, by coś kazać, ale by zwracać uwagę, podpowiadać rozwiązania, tworzyć pole do debaty, wyjaśniać. Pewne jest jedno: Rzecznik nie jest tylko od "wielkich spraw" z pierwszych stron gazet i portali - zajmujemy się wszystkimi zwykłymi sprawami, jakie się ludziom przytrafiają w kontaktach z państwem. Warunkiem koniecznym jest to, że o tych sprawach wiemy - ludzie je nam zgłosili albo zdołaliśmy się tego dowiedzieć z mediów.

    Sprawy osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów

    Protest w Sejmie unaocznia wszystkim nam, na czym polegają problemy osób z niepełnosprawnościami - powiedział Adam Bodnar.

    Rodzic pierwszy: Dziecko po ukończeniu szkoły nie ma już w zasadzie terapii. Ostatnie programy kończą się po pół roku od końca szkoły i nasze dzieci zostają w domu. Nie ma dla nich miejsc w środowiskowych domach samopomocy i warsztatach terapii zajęciowej. Nowe placówki miały być finansowane z programu "Za życiem", ale nie będą. - Co mamy zrobić? Odejść na emeryturę, żeby zająć się dziećmi?

    RPO: Mogę przedstawić Państwa problemy ministrom, ale mogę też pomóc wspólnie rozwiązać problem na miejscu. Tak jak udało się to zrobić w Chełmie, właśnie po takim spotkaniu jak nasze. Mogę zrobić jedno i drugie.

    Rodzic drugi: Lokal mamy i jest dwadzieścioro chętnych dzieci. Problemem jest utrzymanie takiej placówki.

    Rodzic trzeci: Chętnych na pewno będzie z czasem coraz więcej. Rodzice, zwłaszcza matki, potrzebują wytchnienia (opieki wytchnieniowej).

    Uczestnik spotkania: A może warto skorzystać z budżetu obywatelskiego? Wydajemy z niego pieniądze na budki dla jaskółek, a tu mówicie Państwo o bardzo ważnych sprawach.

    [Budżet obywatelski to ta część budżetu samorządowego, który jest rozdysponowywany decyzją samych mieszkańców, którzy zgłaszają propozycje i następnie głosują na nie.]

    RPO: Tak można zacząć. Ale tu chodzi o zobowiązania państwa na wiele, wiele lat. Tego sam budżet obywatelski nie rozwiąże.

    Ustawa "Za życiem" nie działa

    Matka dziecka z głęboką niepełnosprawnością mówi, że nie funkcjonuje w praktyce zapowiedziany w ustawie "Za życiem" szybki dostęp do specjalistów.  - Nie dostaję skierowań, jak słyszę, "u nas to nie działa".

    RPO: Ustawa "Za życiem" częściowo działa. Ale akurat ta obietnica była całkowicie niewykonalna. Widzimy, że sprawą musimy się poważnie zająć, zebrać wszystkie obserwacje dotyczące funkcjonowania tej ustawy.

    Ale bardzo ważne jest, byście się Państwo skarżyli. Bo bez tego nie da się interweniować. Możecie zastrzegać dane, ale Rzecznik musi wiedzieć, że jest problem, by mógł się nim zająć.

     

    Kolejny uczestnik spotkania zgłasza bardzo konkretne propozycje zmian w przepisach, by poprawić sytuację osób z niepełnosprawnością stwierdzoną w wieku dorosłym oraz emerytów.

    Kto powinien reprezentować dorosłe osoby z niepełnosprawnością

    Z chwilą ukończenia 18 lat rodzice nie mogą wyrażać zgody na zabiegi medyczne swoich dzieci z niepełnosprawnościami. Tymczasem te dzieci, ze względu na niepełnosprawność, nie nabywają pełnej zdolności do czynności prawnych. Rodzice nie chcą dziecka ubezwłasnowolnić. I co zrobić, kiedy taką osobę zaczyna ostro boleć ząb? Kto ma wyrazić zgodę na zabieg?

    RPO: To jest bardzo poważny problem i nadaje się na wystąpienie generalne RPO. 

     Prawdopodobnie trzeba też pomyśleć o konferencji, która dotyczyć będzie wszystkich problemów osób, które wchodzą w dorosłość. Zebrać informacje o ograniczeniach praw, jakie może powodować paradoksalnie osiągniecie pełnoletności.

    Zmiana prawa wodnego

    Mimo obietnic władz prawo wodne zostało zmienione w sposób niekorzystny dla właścicieli ziemi nad wodami. Stawka podatkowa za metr ziemi zalanej wodą miała - jak nas zapewniano na komisjach sejmowych - nie przekraczać osiemdziesięciu kilku groszy. A teraz stawki wynoszą nawet 5 zł. Tak się nie da prowadzić działalności gospodarczej!

    RPO: To teraz przypomnijmy sobie, czym jest zasada demokratycznego państwa prawnego zapisana w Konstytucji. Z niej wynika także ochrona uprawnionych oczekiwań obywateli. Nie wolno np. zmieniać zasad nagle, bez możliwości dostosowania się do nich. 

    Problemem są też błędy w rozporządzeniu nakładającym opłaty. Przez to nie da się wnosić opłat, ale właścicielom ziemi i tak grozi egzekucja podatkowa i wywłaszczenie. Urzędnicy Wód Polskich na to nie reagują.

     

    Ustawa o obrocie ziemią w praktyce

    W regionie jest wiele działek o charakterze letniskowym, choć są traktowane jako rolne. Tymczasem od 1 maja 2016 r. takie "gospodarstwo rolne", nawet poniżej hektara (ale od 2999 m kw) można sprzedać wyłącznie rolnikowi. A przecież nikt z właścicieli nie kupował tego jako gospodarstwa rolnego. Teraz tej ziemi nie daje się sprzedać.

    Inny głos: Te ograniczenia przyczyniają się jednak do ochrony krajobrazu. Nie zapominajmy o tym.

    RPO: Musimy zatem zwrócić uwagę na potrzebę takiej zmiany ustawy, by te działki o charakterze rekreacyjnym dało się jednak sprzedać.

    Problem zawiadomienia o wyrokach

    Tymczasowo aresztowani, o ile nie są doprowadzani na ogłoszenie wyroku, nie mają jak zakomunikować adwokatowi w terminie, czy chcą apelacji. Sąd nie ma obowiązku informowania o wyroku. W praktyce to prowadzi do dodatkowej pracy i adwokatów i sądów (adwokaci nie mają wyjścia i zapowiadają apelację, po to by tym sposobem wywołać na czas reakcję swego klienta).

    Sprawa osobistego sporu z wpływowymi politykami

    Na spotkanie przyszedł też ksiądz Tomasz Jegierski (jest księdzem z diecezji w Kanadzie) z problemem nierozliczonej pożyczki dla ojca premiera Morawieckiego. Przedstawił sprawę publicznie i poskarżył się, że spotykają go obecnie groźby. Ksiądz opisał dziwne działania wobec niego i jego babci prowadzone wczesnym rankiem przez funkcjonariuszy ABW. Prokuratura sprawy zgłaszanej przez księdza nie podejmuje. W mediach sprawa ucichła.

    RPO: Problem bierze się z tego, że policja nie reaguje w sposób bezstronny – wobec jednych jest aktywna, wobec innych – nie. Coś podobnego widać też w zachowaniu prokuratury: w jednych sprawach jest nadaktywna, w innych – milczy. To wszystko zaczyna mieć cechy działań motywowanych politycznie a nie dobrem śledztwa.

    To wszystko znaczy, że my jako obywatele nie możemy liczyć na ochronę naszych praw.

    Spotkanie regionalne RPO w Kętrzynie

    Data: 2018-05-16

    Po raz kolejny pojawił się problem uciążliwych inwestycji. I problem praw osób z niepełnosprawnościami.

    W Kętrzynie na spotkanie w Domu Kultury przyszło 40 osób, w tym duża grupa uczniów z kętrzyńskiego zespołu szkół.

    Zanieczyszczenie środowiska w Korszach

    Grupa mieszkańców z Korsz, gdzie od 2010 r. działa zakład przetwórstwa ołowiu (akumulatorów) i to w pobliżu ujęć wody pitnej. 

    Badania wykazują ogromne przekroczenia norm, ale nikt nie reaguje

    - Nas, mieszkańców małych miejscowości, traktuje się tak, jakbyśmy nawet czytać nie umieli. A my wiemy, że to wszystko jest sprzeczne z przepisami.

    RPO: Do działania potrzebujemy dokumentów

    Prawa konsumenckie

    Jak radzić sobie z naruszeniami praw ze strony banków? Dlaczego bankomaty nie są w sposób jednolity dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami? 

    Przestrzeganie prawa. Poziom urzędników 

    Problemem w Polsce nie jest jakość prawa, ale to, jak jest stosowane przez urzędy. Urzędnicy nie mają odpowiedniej wiedzy, bo tak naprawdę nabory na stanowiska nie są konkurencyjne - decydują sprawujący władzę.

    RPO: Być może takie sytuacje się zdarzają, ale konkursy są dużo bardziej przejrzyste niż były i zrobiliśmy w tej dziedzinie duży postęp. Niestety, nowelizacja ustawy o służby cywilnej z 2016 r. wprowadziła polityczne kryteria naboru.

    Problemem jest też praktyka reorganizacji instytucji państwowych polegająca na tym, że zamyka się instytucję i tworzy nową w jej miejsce, wygaszając przy okazji wszystkie umowy o pracę.

    Prawo spółdzielcze

    Walne zgromadzenia spółdzielni podejmują wiążące decyzje przy kilkuprocentowej frekwencji.

    RPO: Gdyby jednak wprowadzi kworum przy takich zebraniach, być może spółdzielnie nie byłyby w stanie podejmować decyzji.

    Przyjrzymy się problemowi.

    Wykluczenie osób niewidomych na rynku pracy

    Problemem nie jest nastawienie potencjalnych pracodawców, ale przepisy.

    Instytucje publiczne (np. instytucje kultury) nie mogą zatrudniać ze wsparciem państwa osób z niepełnosprawnościami (PFRON nie refunduje tym małym pracodawcom kosztów przystosowania miejsca pracy do niepełnosprawności).

    Rozmawialiśmy też o tym, czy pracownicy DPS mogą być opiekunami osób z niepelnosprawnościami.

    Spotkanie Adama Bodnara w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym im. Marii Konopnickiej i Stowarzyszeniu Wspierania Rozwoju Dzieci i Młodzieży „Jesteś” w Węgorzewie

    Data: 2018-05-16

    Z rodzicami dzieci z niepełnosprawnościami Adam Bodnar rozmawiał w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym w Węgorzewie. Takie spotkania są zawsze częścią programu spotkań regionalnych RPO: rzecznik praw obywatelskich odwiedza w ich trakcie miejsca ważne dla przestrzegania praw człowieka, a ośrodki wspierające osoby z niepełnosprawnościami i ich rodziny są właśnie takimi miejscami.

    Na spotkanie z RPO przyszło ponad 30 osób.  Rozmawialiśmy o tym, jak ważne jest zgłaszanie Rzecznikowi Praw Obywatelskich wszystkich przypadków naruszeń praw, a zwłaszcza przypadków nierównego traktowania (ale też o tym, jak trudno jest skladać skargi, jeśli mieszka się w malej miejscowości), o potrzebie zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia, o niedziałającym systemie orzecznictwa o niepełnosprawności, o potrzebie odciążania rodziców i opiekunów i o tym, jak presja społeczna może przyczynić się do zmiany polityk społecznych wobec osób z niepełnosprawnościami.

    Rzecznik spotkał się też z uczniami z Ośrodka. A wcześniej dyrektor Ośrodka Andrzej Raczkowski i jego zastępczyni (a jednocześnie szefowa Stowarzyszenia Wspierania Rozwoju Dzieci o Młodzieży „Jesteś”) Alina Wilczyńska pokazali Adamowi Bodnarowi Ośrodek

    Ośrodek zapewnia edukację, terapię, rehabilitację i opiekę uczniom z trudnościami w nauce, z niepełnosprawnością intelektualną i sprzężoną, autyzmem i zespołem Aspergera na każdym etapie edukacyjnym (w oddziale przedszkolnym, szkole podstawowej z klasami gimnazjum, branżowej szkole I Stopnia z klasami zasadniczej szkoły zawodowej, szkole przysposabiającej do pracy).

    Organizuje również wczesne wspomaganie rozwoju dziecka – zajęcia z dziećmi w wieku przedszkolnym, oparte na indywidualnym programie pracy specjalistyczne zajęcia terapeutyczne wspierające rozwój dziecka oraz  zajęcia rewalidacyjno-wychowawcze dla uczniów z niepełnosprawnością w stopniu głębokim.

    Ośrodek Szkolno-Wychowawczy funkcjonuje od 1950 roku. W przedwojennym Węgorzewie, które wtedy jeszcze należało do Prus Wschodnich (Angerburg), w miejscu dzisiejszego SOSW istniał zakład dla dziewcząt. Zakład ten około 1907 roku założył pastor Bethezda.  Dzięki fundacji hrabiny Lehndorff,  przedstawicielki najbardziej znanego wschodniopruskiego rodu (właściciele pałacu w Sztynorcie) placówka rozbudowywała się i poszerzała swą edukacyjno-wychowawczą działalność.

    Ośrodek zapewnia:

    • indywidualne podejście do każdego ucznia - dostosowanie wymagań, form i tempa pracy do potrzeb i możliwości dziecka
    • nowoczesne metody pracy edukacyjnej, wychowawczej i terapeutycznej (nowoczesny sprzęt dla niemówiących dzieciaków, szczególnie tych w spektrum autyzmu - tablety z programem "Mówik". Część dzieci uczy się indywidualnie, jeden na jeden z nauczycielem). 
    • największą liczbę indywidualnych zajęć dodatkowych wspierających naukę uczniów
    • systematyczną diagnozę osiągnięć uczniów
    • wykwalifikowaną kadrę pedagogiczną z dużym doświadczeniem
    • udział w kołach zainteresowań
    • odkrywanie mocnych stron każdego dziecka, możliwość prezentacji ich uzdolnień, integrację w grupie rówieśniczej, wyjazdy na konkursy i zawody
    • opiekę psychologa i pedagoga
    • mało liczne, przyjazne dzieciom  klasy
    • pracownie wyposażone w nowoczesne pomoce do nauki i terapii
    • nową salę gimnastyczną, boiska sportowe (w tym do badmintona - standard olimpijski, gdzie odbywają się zawody i paraolimpiady dla ośrodków z regionu), plac zabaw, sale rekreacyjne, bibliotekę, pracownie komputerowe
    • własny park, o który dbają uczniowie
    • wsparcie rodzicom - porady, szkolenia, spotkania integracyjne
    • zakwaterowanie w internacie i całodzienne wyżywienie (też remont internatu za środki z PFRON tak by był w pełni dostosowany do potrzeb uczniów z niepełnosprawnościami)
    • bezpłatne podręczniki bez względu na sytuację materialną rodziny
    • samochód służbowy do przewozu dzieci na konkursy, zawody, itp.
    • realizację tej samej podstawy programowej co szkoły masowe i takie same przedmioty nauczania, zdawanie takich samych egzaminów zewnętrznych jak w innych szkołach
    • Ośrodek zapewnia też  najbogatszą w regionie ofertę zajęć dodatkowych, wspierających naukę i rozwój uczniów:
    • realizuje z powodzeniem kształcenie zawodowe. Trzyletnia branżowa szkoła I stopnia o kierunkach kształcenia kucharz oraz murarz-tynkarz daje takie same kwalifikacje co zawodowe szkoły masowe. Dzięki trójstronnemu porozumieniu między Powiatowym Urzędem Pracy, Pracodawcami i Ośrodkiem absolwenci mogą odbywać staże zawodowe ułatwiających im wejście na rynek pracy.

    Uczniom zamieszkującym poza Węgorzewem Ośrodek oferuje miejsca noclegowe w pokojach 2, 3-os. z całodziennym wyżywieniem. Bardzo bobrze wyposażona baza socjalna, rekreacyjna i sportowa zapewnia dzieciom doskonałe warunki pobytu, bezpieczeństwo i możliwości rozwoju zainteresowań.

    Ośrodek współpracuje ze Stowarzyszeniem Wspierania Rozwoju Dzieci i Młodzieży „Jesteś”, dzięki czemu nasi uczniowie mogą uczestniczyć w wielu atrakcyjnych projektach edukacyjnych, wycieczkach, warsztatach, zawodach sportowych itp.

    Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Dzieci i Młodzieży „Jesteś”

    Założyli w 2007 r. je nauczyciele Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego im. Marii Konopnickiej w Węgorzewie, widząc potrzebę podjęcia dodatkowej aktywności wspomagającej statutową działalność Ośrodka. 

    Wspiera działania lokalnej społeczności na rzecz wychowanków Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Węgorzewie. Zajmuje się wszechstronną pomocą osobom z niepełnosprawnością intelektualną i osobom z niepełnosprawnością sprzężoną, ich rodzinom, opiekunom i specjalistom zajmującym się tymi problemami oraz popularyzowaniem wiedzy na temat niepełnosprawności oraz zaburzeń w rozwoju  w społeczeństwie na terenie Powiatu Węgorzewskiego.

    Prowadzi różne formy rehabilitacji i edukacji w tym edukację kulturalną, wspiera też i upowszechnia kulturę fizyczną

    Jako działalność odpłatną pożytku publicznego Stowarzyszenie prowadzi Niepubliczne Przedszkole „Jesteś”.

    Spotkanie regionalne RPO w Ełku

    Data: 2018-05-15

    O sprawach niemieszczących się w głowie powinniśmy informować Rzecznika. Zwłaszcza jeśli za takimi niemieszczącymi się w głowie działaniami stoją przedstawiciele państwa. O tym rozmawialiśmy na spotkaniu regionalnym ​w Ełku.

    Prawie 30 osób przyszło na przedpołudniowe spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem w Ełku. Rzecznik zaczął je od przedstawienia zasad zbierania i przetwarzania danych osobowych – 25 maja wchodzą nowe przepisy o ochronie naszych danych. Nakładają one nowe obowiązki na instytucje publiczne.

    Każdy ma prawo złożyć skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich na działania władz.

    Rzecznik może te sprawy wyjaśniać, prowadzić sprawy przed sądami, składać wnioski do Trybunału Konstytucyjnego, składać kasacje w sprawach karnych do Sądu Najwyższego (niestety, tych wniosków dostajemy za dużo w stosunku do liczby zatrudnionych pracowników, a na więcej nie mamy pieniędzy) , sygnalizować problemy z przepisami władzom (mogą być źle napisane, mogą nie uwzględniać zmian społecznych i cywilizacyjnych albo wyjątkowej sytuacji danej osoby). To uruchamia proces dyskusji i daje szansę na zmianę stanu rzeczy – wyjaśnił Adam Bodnar.

    - Często potrzebne są drobne, szczegółowe zmiany – a o nich nie mówi się w debacie publicznej – tymczasem od nich zależy sytuacja ludzi. Po to są spotkania regionalne, tu możemy usłyszeć, co warto zmieniać - powiedział.

    Problemy mieszkaniowe

    Schroniska dla osób w kryzysie bezdomności

    Standardy dotyczące schronisk dla osób w kryzysie bezdomności są tak wyśrubowane, że schroniska nie mogą sprawnie działać. Np. opiekunowie muszą mieć wykształcenie średnie –tymczasem tu, w Ełku jest wiele osób, które, choć same mają wiele spraw w życiu jeszcze nie załatwionych, mogłyby w noclegowniach i schroniskach pomagać.

    Do tego osoby w kryzysie bezdomności dostają skierowanie do konkretnych placówek. W ogóle nie uwzględnia się tego, gdzie chciałyby zamieszkać, a to nie pomaga w wychodzeniu z bezdomności.

    RPO: - Standaryzacja placówek trwa, a niestety wiemy, że tych standardów nie spełni większość placówek. Jesteśmy w kontakcie z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zajmiemy się sprawą wykształcenia – wiemy przecież, że także osoby wychodzące z bezdomności mogłyby usamodzielniać się zaczynając pracę dla schroniska.

    Proszę pamiętać, że RPO wspiera komisja wybitnych ekspertów zajmujących się problemem bezdomności.

    Brak pomocy mieszkaniowej

    Są u nas osoby, które w żaden sposób nie mogą zaspokoić swoich potrzeb mieszkaniowych. Mieszkają w strasznych warunkach, w pomieszczeniach nieremontowanych – a gmina tłumaczy, że nie ma pieniędzy na pomoc. Czy to jest sprawa dla Rzecznika?

    RPO: Tak. Potrzebujemy tylko dokumentów.

    Pomoc osobom z niepełnosprawnościami

    U nas osoby pracujące tracą prawo do pomocy ze Środowiskowego Domu Pomocy. A to jest miejsce ofiarujące wsparcie osobom w kryzysach choroby psychicznej czy z niepełnosprawnościami intelektualnymi, na terapię i zajęcie, a przede wszystkim na kontakt z ludźmi. Przepisy nigdzie nie mówią, że jeśli ktoś wychodząc z kryzysu znajduje pracę, to musi być od takiej pomocy odcięty. Ale tu tak jest. Zakłada się, że znalezienie pracy dowodzi, że cel udzielania pomocy został osiągnięty.

    RPO: Przyjrzymy się problemowi. Bardzo przydadzą się nam dokumenty.

    Barbara Imiołczyk: Proszę też pomyśleć o nowej formule wsparcia dla osób wychodzących z kryzysu. Im dłużej będziecie działać, tym większe będą Wasze sukcesy, ale też tym więcej będzie osób, które będą chciały utrzymywać kontakt już po wyjściu z kryzysu. Formułą może być klub samopomocy – nawet nieformalna grupa działająca przy stowarzyszeniu.

    RPO podaje doskonały przykład z Krakowa – Pensjonat Pana Cogito

    Problem rowerzystów

    Rowerzyści nie korzystają w Ełku ze ścieżek rowerowych. To robi się niebezpieczne. Pani, która zgłasza problem, była dwukrotnie potrącona przez rowerzystę. Policja i straż miejska nie reaguje. Co z tym można zrobić?

    RPO: To nie jest błahy problem. Zajmowała się nim NIK. Przyjrzymy się.

    Uczestnik spotkania: problem jest głębszy. Policja nie reaguje na zgłoszenia. Przełożeni nie reagują na bezczynność podwładnych. Wygląda na to, że szwankują szkolenia, ale też widać, jakby policjanci oczekiwali, że im ktoś wyraźnie powie, kiedy wkraczać.

    Bo np. w przypadku picia alkoholu na ławce w parku potrafią osobę z niepełnosprawnością zabrać   z Elku do Giżycka na dwa dni i ukarać 50-złotowym  mandatem.

    RPO: takie rzeczy koniecznie trzeba zgłaszać Rzecznikowi.

    Problem organizacji pozarządowych

    Dlaczego samorządy biorą się za realizację zadań, które lepiej wykonałyby organizacje pozarządowe?

    RPO: Pełna zgoda.  Jeździmy po kraju i widzimy, ile dobrego mogą zrobić organizacje pozarządowe, jeśli się im pozwoli. Widzimy jednak także świadome działania państwa, które centralizuje swoje działania i pozbawia sił pewne organizacje pozarządowe (zwłaszcza te, które przeciwdziałają przemocy w rodzinie i wobec kobiet).

    Barbara Imiołczyk z Biura RPO przypomniała przy okazji sukces Częstochowy, która przekazuje zadania publiczne do realizacji spółdzielniom społecznym.

    Ustawa dezubekizacyjna

    Nigdy nie byłem esbekiem. Zawsze odmawiałem takim propozycjom. Byłem milicjantem, nie należałem do PZPR. Ślub brałem w kościele. W III RP właśnie dlatego stałem na czele komisji weryfikacyjnej służb w regionie. I teraz obniżono mi emeryturę. Bo IPN uznał, że w jakimś momencie moja komórka podlegała SB! Mimo mojej całej działalności.

    Jak to w ogóle jest możliwe?

    RPO: jest niestety możliwe, jeśli państwo zamiast odpowiedzialności indywidualnej wprowadza zbiorową. Niestety, to może się skończyć międzynarodowym skandalem, za który wszyscy zapłacimy.

    Na koniec RPO pyta o to, jak licealiści radzą sobie w regionie z dojazdami do szkoły (problem zgłaszany był także w czasie innych spotkań regionalnych).

    W Ełku są autobusy. Tyle że wyjeżdżają spod szkoły zaraz po lekcjach. I nie ma jak skorzystać z zajęć pozalekcyjnych.

     

     

    Apel RPO w sprawie potrzeby przyjęcia kompleksowych rozwiązań w zakresie systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2018-05-11
    W związku z trwającym w Sejmie protestem osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin – działając jako Rzecznik Praw Obywatelskich oraz niezależny organ ds. monitorowania wdrażania Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych – pragnę wskazać na pilną potrzebę podjęcia przez Radę Ministrów rozmów ze środowiskiem osób z niepełnosprawnościami, w tym z osobami protestującymi w Sejmie, na temat wprowadzenia kompleksowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami. 
     
    O potrzebie jego przyjęcia mówi się od lat. Samo środowisko osób z niepełnosprawnościami przygotowało postulaty i propozycje rozwiązań. Należy tutaj wskazać 21 postulatów przygotowanych przez protestujących w Sejmie oraz pakiet rozwiązań „Za niezależnym życiem”, opracowanych i przyjętych podczas Kongresu Osób z Niepełnosprawnościami. Zawierają one założenia do projektów trzech ustaw i konkretne propozycje rozwiązań. Jak podkreślają autorzy, ich uchwalenie przyniosłoby nie tylko korzyści społeczne, ale także korzyści w zakresie finansów publicznych.
     
    W związku z tym, w mojej ocenie, konieczne jest pilne przedstawienie harmonogramu prac nad stworzeniem i wdrożeniem systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami. Pragnę przy tym podkreślić, że osoby z niepełnosprawnością powinny mieć zapewnioną możliwość aktywnego udziału w procesie podejmowania decyzji w zakresie polityki i programów publicznych, zwłaszcza dotyczących ich bezpośrednio.
     
    Przyjęcie nowego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami jest niemożliwe bez wprowadzenia nowego systemu orzecznictwa o niepełnosprawności. Aktualnie prace nad nim prowadzi Międzyresortowy Zespół ds. Opracowania Systemu Orzekania o Niepełnosprawności oraz Niezdolności do Pracy. Dlatego też zwróciłem się do Przewodniczącej Zespołu, prof. Gertrudy Uścińskiej, o pilne przedstawienie informacji o stanie prac prowadzonych przez Zespół. Jednocześnie podkreśliłem, że istotne jest, aby nowy system orzeczniczy skupiał się na potencjale  osoby z niepełnosprawnością, nie zaś na jej dysfunkcjach. W tym kontekście niepokój wywołuje pojawiająca się w przestrzeni publicznej informacja, zgodnie z którą w planowanym przez Zespół systemie ma się pojawić kategoria „niesamodzielności” oraz orzekanie o „stopniu  niesamodzielności”. Zgodnie z Konwencją o prawach osób niepełnosprawnych, której wdrożenie ma na celu zapewnienie pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka i podstawowych wolności przez wszystkie osoby z niepełnosprawnością oraz poszanowanie ich przyrodzonej godności, system orzekania powinien określać sposoby udzielania wsparcia osobom z niepełnosprawnościami przez organy publiczne, a nie określać daną osobę jako „niezdolną”, czy „niesamodzielną”. Jako Rzecznik Praw Obywatelskich zwróciłem uwagę na konieczność
    uwzględnienia przy formułowaniu nowych rozwiązań ustawowych terminologii spójnej z Konwencją.
     
    Adam Bodnar 
     

    Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich z okazji Dnia Walki z Dyskryminacją Osób z Niepełnosprawnościami 5 maja 2018 r.

    Data: 2018-05-05

    Działając w imieniu Rzecznika Praw Obywatelskich, organu konstytucyjnego stojącego na straży wolności i praw człowieka i obywatela, szczególną uwagę poświęcamy kwestiom zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami prawa do godnego i niezależnego życia.

    Obchodzony dzisiaj Dzień Walki z Dyskryminacją Osób z Niepełnosprawnościami to okazja do przypomnienia obowiązków organów państwa wobec osób z niepełnosprawnościami. Podstawowy obowiązek wynika z art. 30 Konstytucji RP, wedle którego ochrona i poszanowanie nienaruszalnej, przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka jest obowiązkiem władz publicznych. Art. 69 Konstytucji nakłada na organy państwa obowiązki w zakresie udzielania osobom z niepełnosprawnościami pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej. Natomiast art. 68 ust. 3 Konstytucji zobowiązuje władze publiczne do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej osobom z niepełnosprawnościami.

    Obowiązki państwa wynikają także z ratyfikowanej przez Polskę Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. Konwencja opiera się na zasadach poszanowania przyrodzonej godności i autonomii osoby z niepełnosprawnością, jej niedyskryminacji oraz pełnego udziału i włączenia w życie społeczne. We wrześniu 2018 r. wypełnianie zobowiązań przez Polskę na podstawie powyższej Konwencji zostanie ocenione przez Komitet ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami.

    RPO wielokrotnie apelował o wdrożenie standardów ochrony praw osób z niepełnosprawnościami. Rekomendacje dotyczyły systemowych rozwiązań, które umożliwią osobom z niepełnosprawnościami niezależne życie. Poza zmianami w zakresie świadczeń społecznych odnoszących się do podstawowych potrzeb osób z niepełnosprawnościami, zabiegaliśmy o pilne wprowadzenie systemowego wsparcia osób z niepełnosprawnościami w środowisku lokalnym. Polegałoby ono na zapewnieniu asystenta osobistego i rozwoju mieszkalnictwa wspomaganego, a także na zastąpieniu instytucji ubezwłasnowolnienia systemem wspieranego podejmowania decyzji. Ważne są także działania zmierzające do deinstytucjonalizacji systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami.

    Obchodzony dzisiaj Dzień Walki z Dyskryminacją Osób z Niepełnosprawnościami to także kolejna okazja to wyrażenia wsparcia i solidarności z protestującymi w Sejmie osobami z niepełnosprawnością oraz ich rodzicami. Bez realizacji elementarnych potrzeb tych osób nie możemy mówić o realizacji ich praw do godności, niezależnego życia oraz równego traktowania. Pragniemy wyrazić nadzieję, że dzięki poświęceniu protestujących debata na temat praw wszystkich osób z niepełnosprawnościami będzie miała w przyszłości inny wymiar – wykazywać będzie należytą troskę wszystkich przedstawicieli świata politycznego o rzeczywiste zagwarantowanie im pełnej realizacji praw konstytucyjnych.

    Dr Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich

    Dr Sylwia Spurek, Zastępczyni RPO ds. Równego Traktowania

    RPO napisał do premiera ws. „porozumienia” rządu z przedstawicielami środowiska osób z niepełnosprawnościami oraz realizacji uchwały Krajowej Rady Konsultacyjnej ws. systemowych rozwiązań na rzecz niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2018-04-25
    • Rzecznik Praw Obywatelskich jest zaniepokojony kontrowersjami, jakie pojawiły się w związku ze sposobem wypracowania „porozumienia” pomiędzy Radą Ministrów a przedstawicielami środowiska osób z niepełnosprawnościami
    • Rozwiązania „porozumienia”, określające priorytety działań państwa w celu ochrony praw osób z niepełnosprawnościami, należy ocenić jako krok naprzód w zapewnieniu im niezbędnego wsparcia
    • Adam Bodnar uznaje jednak, że są one niewystarczające, zwłaszcza iż wypracowano je bez udziału przedstawicieli osób protestujących w Sejmie
    • Rzecznik pyta, dlaczego w komunikatach rządu brak informacji o uchwale Krajowej Rady Konsultacyjnej ws. systemowych rozwiązań na rzecz prowadzenia przez osoby z niepełnosprawnościami niezależnego życia. Uchwała zawiera 7 celów horyzontalnych i 14 szczegółowych rozwiązań, które należy wdrożyć
    • RPO zwraca uwagę, że członkowie KRK publicznie podkreślają, że uchwałę i porozumienie należy traktować łącznie

    RPO napisał w tej sprawie do premiera Mateusza Morawieckiego. Zwrócił się do niego m.in., aby osoby z niepełnosprawnościami miały możliwość aktywnego udziału w podejmowaniu decyzji w zakresie polityk i programów - zwłaszcza tych, które dotyczą ich bezpośrednio.

    W swym piśmie Adam Bodnar podkreśla, że zabiera głos jako Rzecznik Praw Obywatelskich,  który szczególną uwagę poświęca zapewnieniu osobom z niepełnosprawnościami prawa do godnego i niezależnego życia. Przywołał art. 69 Konstytucji, który przewiduje obowiązki państwa w udzielaniu osobom z niepełnosprawnościami pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej. Przypomniał, że ratyfikując Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych, Polska uznała ich prawa do odpowiednich warunków życia, ich stałego polepszania i zobowiązała się do zagwarantowania tych praw bez dyskryminacji. RPO pełni w Polsce rolę niezależnego organu monitorującego wdrażanie Konwencji.

    Dlatego Rzecznik czuje się zobowiązany do zabrania głosu w sprawie aktualnej sytuacji, wiążącej się z brakiem odpowiedniego wsparcia dla  osób z niepełnosprawnościami.

    „Moje zaniepokojenie budzą kontrowersje, jakie pojawiły się w związku ze sposobem wypracowania „porozumienia” pomiędzy Radą Ministrów a przedstawicielami środowiska osób z niepełnosprawnościami, określającego priorytetowe kierunki działań państwa w celu ochrony praw osób z niepełnosprawnościami” – napisał RPO. Ujęte w „porozumieniu” rozwiązania należy ocenić jako krok naprzód w zapewnieniu osobom z niepełnosprawnościami niezbędnego wsparcia. Wydają się one jednak być niewystarczające – w szczególności w obliczu faktu, że zostały wypracowane bez udziału przedstawicieli osób protestujących w Sejmie.

    Według Rzecznika pozostaje to w sprzeczności z zaleceniem Konwencji zapewnienia osobom z niepełnosprawnościami możliwości aktywnego udziału w procesie decyzyjnym, zwłaszcza kwestii dotyczących ich bezpośrednio. W związku z tym istniała potrzeba przeprowadzenia szerszych konsultacji treści projektowanych uzgodnień niż to zostało w praktyce zrealizowane. RPO podziela także zastrzeżenia co do czasu opracowania i przyjęcia wyżej wskazanych postulatów – w momencie trwającego w Sejmie protestu.

    Adam Bodnar zwraca uwagę, że 24 kwietnia 2018 r., podczas posiedzenia Krajowej Rady Konsultacyjnej - będącej organem opiniodawczo-doradczym Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych - została podjęta także uchwała w sprawie systemowych rozwiązań na rzecz prowadzenia przez osoby z niepełnosprawnościami niezależnego życia. Wskazuje ona cele i odnoszące się do nich działania, które mają zapewnić tym osobom godne i niezależne życie, przy adekwatnym wsparciu ze strony władzy publicznej.

    Za bardzo istotne Rzecznik uznaje stanowisko członków Rady, że oba te dokumenty, tj. uchwałę i „porozumienie”, należy traktować łącznie jako wzajemnie uzupełniające się. Rzecznik od dawna wskazuje bowiem na konieczność przyjęcia całościowej polityki publicznej dotyczącej wsparcia osób z niepełnosprawnościami. Pozytywnie ocenia, że wiele z niezbędnych jej elementów uwzględniono w tej uchwale, przyjętej z udziałem przedstawicieli rządu. RPO wyraża nadzieję, że organy państwa podejmą dalsze działania w celu ich urzeczywistnienia.

    Rzecznik przypomina swe rekomendacje w tej sprawie. Zawarte były m. in. w sprawozdaniach RPO  dla Komitetu Praw Osób z Niepełnosprawnościami, licznych wystąpieniach generalnych i raportach. Przywołał też apel RPO i 54 organizacji społecznych w sprawie deinstytucjonalizacji systemu wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami z 20 listopada 2017 r. czy apel RPO i 170 organizacji społecznych ws. ratyfikacji Protokołu fakultatywnego do Konwencji z 21 stycznia 2016 r. 

    Jednocześnie RPO wyraża zaniepokojenie, że przyjęty przez Radę Ministrów sposób komunikacji, tj. z pominięciem informacji o podjęciu powyższej uchwały, wprowadza w błąd opinię publiczną. Wydawać się bowiem może, że jedynym efektem posiedzenia Krajowej Rady Konsultacyjnej było podpisanie „porozumienia”, co może ograniczyć zakres realizowanych przez Radę Ministrów zobowiązań jedynie do tych zawartych w „porozumieniu”.

    Tymczasem, według relacji członków KRK, w „porozumieniu” zawarto  rozwiązania, których wprowadzenie jest możliwe w trybie natychmiastowym. Uchwała natomiast zawiera istotne rozwiązania  systemowe, możliwe do wdrożenia po przeprowadzeniu odpowiednich prac legislacyjnych.

    W związku z tym RPO zwraca się do premiera o pilne przedstawienie planu działań Rady Ministrów zmierzających do realizacji postanowień uchwały KRK. Podkreśla też znaczenie jej punktu 3. -  wprowadzenia systemu świadczeń finansowych, który kompensowałby koszty niepełnosprawności i wspierałby aktywność osób z niepełnosprawnościami, jej celów horyzontalnych i pozostałych 14 szczegółowych postulatów.

    Realizacja tego punktu stanowiłaby odpowiedź na jeden z dwóch najważniejszych postulatów osób protestujących w Sejmie, dotyczący wprowadzenia dodatku rehabilitacyjnego.

    Prace nad nowym systemem powinny także uwzględniać wielokrotnie podnoszone przez RPO kwestie, takie jak:

    • wykonanie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 r. (sygn. akt K 38/13) w celu przywrócenia równego traktowania opiekunów osób niepełnosprawnych,
    • wyeliminowanie ograniczeń w dostępie do świadczeń opiekuńczych i stworzenie możliwości wyboru korzystniejszego świadczenia w przypadku zbiegu prawa do świadczenia opiekuńczego i świadczeń emerytalno-rentowych,
    • wyeliminowanie ograniczenia w dostępie do świadczeń opiekuńczych osób nieobciążonych obowiązkiem alimentacyjnym,
    • doprecyzowanie uprawnienia do świadczenia pielęgnacyjnego rodzica ze znacznym stopniem niepełnosprawności.

    RPO przyjmuje do wiadomości przedstawiane przez media wypowiedzi członków KRK, wskazujące na potrzebę wypracowania optymalnego rozwiązania w zakresie kompensacji kosztów niepełnosprawności dla wszystkich osób z niepełnosprawnościami. Zdając sobie sprawę z trudnej sytuacji osób z niepełnosprawnościami, które potrzebują intensywnego wsparcia, jak również ich rodzin, Rzecznik wskazuje na konieczność szybkiego przyjęcia rozwiązań w tym zakresie.

    Adam Bodnar poddaje też pod rozwagę premiera możliwość przyjęcia rozwiązań przejściowych co do instrumentów finansowych dedykowanych osobom z niepełnosprawnościami potrzebujących intensywnego wsparcia, funkcjonujących aż do momentu wdrożenia kompleksowego systemu.

    „Jako Rzecznik Praw Obywatelskich i organ monitorujący wdrażanie Konwencji liczę, że aktualna sytuacja może stanowić pozytywny przełom w zakresie działań państwa na rzecz praw osób niepełnosprawnych. Ufam, że w tych ramach wykorzystane będą rekomendacje RPO” – głosi list Adama Bodnara.

    Zwraca się on do premiera przede wszystkim o to, by – zgodnie z Konwencją – osoby z niepełnosprawnościami miały możliwość aktywnego udziału w procesie podejmowania decyzji w zakresie polityk i programów, zwłaszcza tych, które dotyczą ich bezpośrednio.

    XI.811.2.2018

    Sylwia Spurek o proteście opiekunów niepełnosprawnych: powinien powstać jak najszybciej projekt ustawy

    Data: 2018-04-25

    "To nie jest normalna sytuacja, kiedy realizacja praw człowieka osób najsłabszych pozostawia wiele do życzenia" - powiedziała w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Sylwia Spurek - zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. Odniosła się w ten sposób do protestu opiekunów osób niepełnosprawnych. Spurek odwiedziła w Sejmie jego uczestników. "Poszłam powiedzieć, że Rzecznik solidaryzuje się z protestującymi" - tłumaczyła.

    "W normalnym państwie nasze działania by wystarczyły. Korespondowaliśmy z ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej, z Prezesem Rady Ministrów, z przewodniczącymi komisji sejmowych. Pokazywaliśmy postulaty i merytoryczne argumenty, które stoją u podstaw realizacji tych postulatów" - relacjonowała rozmówczyni Marcina Zaborskiego. "Powinien powstać jak najszybciej projekty ustawy, który tę sytuację załatwi" - podkreśliła Spurek. "Historia ostatnich kilkunastu lat pokazuje nam, że bardzo często osoby najbardziej wykluczone, dyskryminowane mogą uzyskać cokolwiek tylko wtedy, kiedy podejmą tego rodzaju działania - strajk, demonstrację, okupację. Dopiero wtedy wchodzą rządzący, gaszą pożary i cokolwiek udaje się wywalczyć" - przyznała. „Od bardzo wielu lat Rzecznicy Praw Obywatelskich poszczególnych kadencji i inne organy - także organy międzynarodowe pokazywały nam pewne wąskie gardła. Pokazywały nam działania, które są konieczne do podjęcia w celu reformy tego systemu" – stwierdziła zastępczyni RPO. "Rządzący mają w tym momencie w ręce argumenty i konkretne postulaty" - zauważyła. "Był czas analiz i diagnoz. W tym momencie jest czas na to, żeby usiąść i napisać konkretne brzmienie przepisów" - dodała.
     

    Wprowadzenie systemowego wsparcia osób z niepełnosprawnością wymaga pilnych działań

    Data: 2018-04-24

    W związku z trwającym w Sejmie protestem rodziców dorosłych osób z niepełnosprawnościami, w Biurze RPO odbyło się spotkanie dr Sylwii Spurek, zastępczyni RPO ds. równego traktowania oraz ekspertów Komisji ds. Osób z Niepełnosprawnością z przedstawicielką grupy protestujących.

    W dyskusji omówione zostały postulaty dotyczące systemowych rozwiązań, które umożliwią osobom z niepełnosprawnościami niezależne życie. Podkreślono, że poza zmianami w zakresie świadczeń o charakterze finansowym, które dotyczą podstawowych potrzeb osób z niepełnosprawnościami, niezbędne jest pilne wprowadzenie systemowego wsparcia osób z niepełnosprawnościami w środowisku lokalnym. Polegałoby to na zapewnieniu asystenta osobistego i rozwoju mieszkalnictwa wspomaganego, a także zastąpieniu instytucji ubezwłasnowolnienia systemem wspieranego podejmowania decyzji.

    Wszystkie te postulaty były przedmiotem rekomendacji Rzecznika Praw Obywatelskich. Ich wprowadzenie w życie jest niezbędne dla wdrożenia standardów ochrony praw osób z niepełnosprawnościami określonych w Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. 

    Zastępczyni RPO Sylwia Spurek odwiedziła protestujących w Sejmie

    Data: 2018-04-23

    Protestujących w Sejmie rodziców dorosłych osób z niepełnosprawnościami odwiedziła w poniedziałek zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich Sylwia Spurek.

    Zapewniła ich o solidarności. Zarazem opowiedziała się za całościowymi rozwiązaniami wobec osób z niepełnosprawnościami, w tym za budową systemu ich niezależnego życia.

    Podczas rozmowy Sylwia Spurek zaprosiła protestujących na wtorkowe zebranie  komisji ekspertów przy RPO ds. osób z niepełnosprawnościami. Protestujący obawiają się jednak, że po powrocie mogą nie być wpuszczeni do Sejmu. Dlatego wskazali reprezentanta, który weźmie udział w tym spotkaniu. 

    Od minionej środy protestujący żądają wprowadzenia 500 zł dodatku rehabilitacyjnego  po ukończeniu 18. roku życia dla osób niepełnosprawnych, które są niezdolne do samodzielności (bez kryterium dochodowego). Chcą ponadto zrównania kwoty renty socjalnej z najniższą rentą z ZUS z tytułu całkowitej niezdolności do pracy.

    Zastępczyni RPO mówiła dziennikarzom, że protest jest wynikiem „sprywatyzowania” opieki nad osobami z niepełnosprawnościami  - w sensie pozostawienia jej przez państwo  w sferze domowej, bez należytego wsparcia.  Nie pomyślano o rozwoju usług społecznych, jak np. asystentura osobista, mieszkania wspomagane - tak by osoby z niepełnosprawnościami, szczególnie po osiągnięciu pełnoletniości, mogły funkcjonować godnie i niezależnie.

    Według Sylwii Spurek płaszczyzna rozmów powinna sięgać szerzej i nie dotyczyć  tylko postulatów finansowych, choć są dziś one najbardziej palące. „Trudno się dziwić ze protestujący je podnoszą, ale warto przy tym pokazać, co wymaga reformy całego systemu, tak żeby te osoby nie musiały protestować ponownie za kilka lat” - wskazała.

    „Rządzący mają  pełną wiedzę,  co trzeba zrobić” -  podkreśla Sylwia Spurek. Wynika ona z postulatów zgłaszanych od lat przez środowisko osób z niepełnosprawnościami, osoby wspierające, a także przez RPO. Rzecznik kilkadziesiąt razy występował w sprawach osób z niepełnosprawnościami do różnych organów państwa. Dotychczas nie odniosły one skutków. Sylwia Spurek ma nadzieję, że rząd z tej merytorycznej argumentacji skorzysta.

    Zdaniem RPO kluczowy jest przegląd starego systemu, opartego na podejściu paternalistycznym - na pomocy społecznej, na zasiłkach i na rentach, które są naturalnie potrzebne. Ale potrzebne jest przede wszystkim to, co wyraża idea niezależnego życia osób z niepełnosprawnościami – zwraca uwagę Sylwia Spurek

    We wrześniu 2018 r. Komitet ONZ  praw osób z niepełnosprawnościami będzie  analizował sprawozdanie polskiego rządu z wykonania ratyfikowanej przez Polskę w  2012 r. Konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami. Komitet - który monitoruje przestrzeganie Konwencji - będzie badał wykonanie przez Polskę jej zapisu m.in. o niezależnym życiu takich osób. „Ten protest nie przejdzie bez echa na posiedzeniu Komitetu” - podkreśliła Sylwia Spurek.  „Dlatego najwyższy czas by rządzący podeszli do tego problemu poważnie„ - zaznaczyła.

    Polska wciąż  nie ratyfikowała protokołu dodatkowego do tej konwencji. Umożliwiłoby to osobom z niepełnosprawnościami z Polski kierowanie skarg do Komitetu ONZ na nierealizowanie zapisów  konwencji. Rząd nie widzi jednak potrzeby ratyfikacji tego protokołu - o co ubiegają się i organizacje osób z niepełnosprawnościami, i RPO.

    Osoby z niepełnosprawnościami nie mają w Polsce realnej możliwości pełnego i równego korzystania ze wszystkich praw człowieka – napisał RPO Adam Bodnar w informacji przesłanej Komitetowi. Zdaniem RPO -  który pełni w Polsce rolę niezależnego organu monitorującego wykonanie Konwencji -  niezbędne są zmiany systemowe.  Jednym z postulatów Rzecznika jest przyjęcie kompleksowego programu odejścia od opieki instytucjonalnej (np. w domach  pomocy społecznej) - na rzecz wsparcia na poziomie społeczności lokalnej (np. w mieszkaniach wspomaganych).

    W Polsce jest ok. 4,7 mln osób z niepełnosprawnościami.  Dziś żaden organ rządu nie koordynuje polityki wobec nich. 

     

    Rzecznik upomina się o ulgę rehabilitacyjną dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2018-04-23
    • RPO napisał do minister finansów Teresy Czerwińskiej o niemożliwości skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej przez niektórych opiekunów mających na utrzymaniu dorosłe osoby z niepełnosprawnościami
    • Pozbawienie prawa do ulgi rehabilitacyjnej może ograniczać korzystanie przez osoby z niepełnosprawnościami z różnych form rehabilitacji - uważa Adam Bodnar 

    Zgodnie z art. 26 ust. 1 pkt 6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, odliczeniu od dochodu podlegają wydatki na cele rehabilitacyjne oraz wydatki związane z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych, poniesione przez podatnika będącego osobą niepełnosprawną lub na którego utrzymaniu jest taka osoba.

    Zakres ulgi precyzuje art. 26 ust. 7e ustawy, który prawo do odliczenia wydatków na cele rehabilitacyjne przyznaje podatnikowi, na którego utrzymaniu pozostają następujące osoby niepełnosprawne: współmałżonek, dzieci własne i przysposobione oraz obce przyjęte na wychowanie, pasierbowie, rodzice, rodzice współmałżonka (teściowie), rodzeństwo, ojczym, macocha, zięciowie i synowie - jeżeli w roku podatkowym dochody  tych niepełnosprawnych nie przekraczają kwoty 10 800 zł. Do dochodów tych nie zalicza się alimentów na rzecz dzieci.

    W nowelizacji ustawy, która weszła w życie 1 stycznia 2018 r., dodano m.in. wyraźne zastrzeżenie, że z dochodów osób niepełnosprawnych warunkujących ulgę wyłączono alimenty.

    W odpowiedzi na interpelację poselską resort finansów informował w grudniu 2017 r., że w pojęciu dochodu osoby niepełnosprawnej, pozostającej na utrzymaniu podatnika, mieszczą się wszystkie uzyskane przez tę osobę dochody, w tym zwolnione od podatku, np. zasiłek pielęgnacyjny.

    Zarazem z informacji na stronie www.niepelnosprawni.pl wynika, że na prośbę grupy dyskusyjnej resort finansów udzielił w lutym 2018 r. wyjaśnień ws. wątpliwości z obliczaniem dochodu osób niepełnosprawnych dla potrzeb ulgi rehabilitacyjnej. W piśmie MF wskazano, iż ”za zupełnie nieuprawnione należy uznać pojawiające się w przestrzeni medialnej tezy, że nowelizacja przepisów regulujących ulgę rehabilitacyjną spowodowała obowiązek zaliczania - od dnia 1 stycznia 2018 r. – do dochodów osoby niepełnosprawnej zasiłku pielęgnacyjnego (…) Gdyby zamiarem ustawodawcy było wykluczenie z zakresu tego przepisu danych dochodów (opodatkowanych, czy też podlegających zwolnieniu z opodatkowania), to wprost wymieniły je w tej normie, co uczynił obecnie w zakresie alimentów, korzystających ze zwolnienia podatkowego” - pisał resort.

    Cytowane wyżej wyjaśnienia resortu finansów w zakresie rozumienia pojęcia dochodu i konieczności wliczania do niego zasiłku pielęgnacyjnego zostały odebrane przez podatników jako niejednoznaczne, czego konsekwencją jest ich niepewność, co do faktycznej możliwości skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej - napisał Rzecznik do minister Czerwińskiej w końcu marca 2018 r.

    Zdaniem Rzecznika informacje mediów, że nowelizacja spowodowała obowiązek zaliczania do dochodu osoby niepełnosprawnej zasiłku pielęgnacyjnego są konsekwencją nieprecyzyjności przepisu obowiązującego w poprzednim kształcie, który powodował wątpliwości podatników.

    RPO dodał, że do czasu zmiany tych regulacji i doprecyzowania, jakie dochody należy uwzględniać przy obliczaniu dochodu osoby niepełnosprawnej, przedmiotem sporu była kwestia, czy alimenty i zasiłek pielęgnacyjny wliczane są do tego dochodu.

    Naczelny Sąd Administracyjny w 2013 r. uznał, że - określając limit dochodu osoby niepełnosprawnej – ustawa nie zdefiniowała go  jako „dochodu podlegającego opodatkowaniu”; nie ograniczyła sposobu opodatkowania go  oraz nie zawierała zastrzeżenia, że nie wlicza się do niego dochodów wolnych od podatku dochodowego. Mimo takiego stanowiska NSA, w praktyce nadal istniały wątpliwości, czy zasiłek pielęgnacyjny i alimenty wliczane są do dochodu, którego wysokość warunkowała możliwość skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej – dodał RPO.

    Zwrócił on minister uwagę na na niekorzystny społeczny aspekt istniejącego obecnie rozwiązania.

    W uzasadnieniu nowelizacji wskazano, że wyłączenie alimentów z limitu nie będzie już ograniczać możliwości stosowania przez rodzica ulgi rehabilitacyjnej z tytułu wydatków na rzecz niepełnosprawnego dziecka. „Należy jednak zauważyć, że ograniczenie dokonanego wyłączenia tylko do alimentów (z pominięciem zasiłku pielęgnacyjnego) będzie uniemożliwiać wielu opiekunom osób niepełnosprawnych skorzystanie z ulgi rehabilitacyjnej” – podkreślił Adam Bodnar.

    Według niego, w sytuacji pobierania przez osobę niepełnosprawną renty socjalnej oraz zasiłku pielęgnacyjnego, dojdzie bowiem do przekroczenia limitu określonego w ustawie. Konsekwencją będzie utrata możliwości skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej i uniemożliwienie rodzinom osób z niepełnosprawnościami odliczenia wydatków poniesionych na ich rehabilitację.

    Rozwiązanie to jest odbierane przez środowisko rodzin osób z niepełnosprawnościami jako krzywdzące i niesprawiedliwe. Również w opinii Rzecznika znowelizowane przepisy mogą stać się źródłem istotnego problemu społecznego. Znaczna część dorosłych osób z niepełnosprawnościami nie może podjąć pracy zawodowej, cały zatem ciężar ich utrzymania oraz finansowania niezbędnych zabiegów leczniczo-rehabilitacyjnych spoczywa na rodzinie. Pozbawienie ich prawa do ulgi rehabilitacyjnej może ograniczać korzystanie przez osoby z niepełnosprawnościami z różnych form rehabilitacji.

    Rzecznik podkreślił, że przy określaniu przesłanek warunkujących pomniejszenie dochodu o wydatki na cele rehabilitacyjne ustawodawca nie powinien pomijać celu ulgi rehabilitacyjnej, którym jest ułatwienie osobom z niepełnosprawnościami prowadzenia normalnego życia. Odliczenia mają spełniać bowiem rolę bodźca, zachęcającego i ułatwiającego rehabilitację.

    Zgodnie z Konstytucją, władze publiczne mają obowiązek udzielić osobom niepełnosprawnym pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej. Rodzina jest tą grupą, od której osoby z niepełnosprawnościami uzyskują największą pomoc i wsparcie. Dlatego tak ważne jest odpowiednie wsparcie rodzin osób z niepełnosprawnościami, w tym m.in. w formie ulg i zwolnień podatkowych.

    Rzecznik zwrócił się do minister o zajęcie stanowiska w sprawie i poinformowanie, czy resort planuje wyłączenie zasiłku pielęgnacyjnego z dochodu osoby niepełnosprawnej.

    V.511.46.2018

     

    List z Polski. Relacja Adama Bodnara ze spotkan regionalnych w województwie kujawsko-pomorskim, pomorskim i zachodniopomorskim

    Data: 2018-04-21

    Kolejne spotkania regionalne #RPO zakończone. Inowrocław, Nowa Wieś Królewska (gmina Płużnica), Koronowo, Nakło nad Notecią, Tuchola, Chojnice, Człuchów, Wałcz i Szczecinek.

    Znowu wraz z moją ekipą zobaczyłem kawał Polski, której nie widać z Warszawy. Po raz kolejny wraca pytanie, co zrobić, by problemy, których ludzie tu doświadczają, stały się częścią debaty publicznej. Wielkie publiczne sprawy zaczynają się od rzeczy zwykłych i pozornie niezauważalnych. Najwyższa pora je zauważyć.

    WYWŁASZCZENIA POD INWESTYCJE, KŁOPOTLIWE INWESTYCJE. Ludzie mówili o skutkach budowy dróg, z których wszyscy korzystamy. Procedury wypłacania odszkodowań za ziemię i domy przejęte pod cel publiczny budzą wątpliwości. Na spotkanie w Nakle przyjechali przedstawiciele całej grupy mieszkańców poszkodowanych przez taką inwestycje i działania państwa. W Chojnicach – mieszkańcy osiedla, przez które ma przejść obwodnica. Znowu ludzie zgłaszają problemy uciążliwych inwestycji – ferm kurzych, cukrowni, których śmierdzące wyziewy nie pozwalają otwierać okien w mieszkaniach.

    WYKLUCZENIE KOMUNIKACYJNE. W wielkim mieście mało kto myśli o tym, jakim problemem jest dojazd do szkoły. Nie chodzi o korki i liczbę przesiadek. Połączenia może w ogóle nie być. Zwłaszcza do liceum, bo do nich gimbusy już nie dowożą. I radź sobie licealisto sam. Ciesz się jeśli rodzice mają samochód i cię dowiozą. Tak właśnie realizujemy konstytucyjne prawo do edukacji oraz zasadę równych szans. Słyszeliśmy o miejscowości, z której uczniowie idą do liceum w mieście dobrych parę kilometrów na piechotę. To musimy sprawdzić. W Człuchowie poradzili sobie tworząc zakład budżetowy, który odpowiada za dowóz dzieci do szkół. Dostaje dotację z powiatu. Jeździ na podstawie planów lekcji w szkołach. Niestety, takie rozwiązanie odcina część uczniów od zajęć pozalekcyjnych. Ostatni autobus jedzie na wieś o godz. 15.10. Ale przynajmniej jest jak dojechać do szkoły. Jeździmy po Polsce i ciągle zastanawiamy się, jak rozwiązać ten problem. Zwłaszcza w północno-zachodniej Polsce, gdzie odległości między miejscowościami znaczne. Kto ma pomysł? Blablacar dla lokalnych społeczności? Dostępny dla seniorów, młodzieży i osób z niepełnosprawnościami?

    BORY TUCHOLSKIE. W Borach Tucholskich widać straszliwe spustoszenia po zeszłorocznym huraganie. Ludzie opowiadają, jak sobie w zeszłym roku pomogli nawzajem, podpowiadają, że o tym powinna dowiedzieć się cała Polska, bo to prawdziwa obywatelska lekcja. Ale także przykład skutecznego zarządzania kryzysowego na poziomie lokalnym. Może pojawią się wkrótce na ten temat opracowania naukowe. Ale też ciągle pojawiają się problemy – np. nie wiadomo, jak wypłacić odszkodowania dla właścicieli prywatnych lasów. I to ciągle jest niezałatwione – a my już dawno przestaliśmy pamiętać o katastrofie, która nawiedziła te okolice.

    CODA i OSOBY GŁUCHE. Kiedy ludzie pytają mnie, co najbardziej zdziwiło mnie w pracy Rzecznika– często opowiadam o dzieciach CODA, czyli o słyszących dzieciach niesłyszących rodziców. Pamiętacie film La Famille Bélier (Rozumiemy się bez słów) ze znakomitą rolą francuskiej piosenkarki Louane? Ona była właśnie CODA. Tłumaczyła rodzicom, co nauczyciel powiedział w czasie wywiadówki, jaką diagnozę przedstawił lekarz, czego zażądał urzędnik. Jak się ma 10 lat, to nie wszystko się rozumie. A rodzice oczekują, że ktoś im pomoże. Własne dziecko jest pod ręką, a rodzice nawet nie zauważają jaką odpowiedzialnością je obarczają. Takie dzieci są także w Polsce. Za każdym razem, kiedy mówię o tym na spotkaniach w dużych miastach, ludzie się dziwią. I wiecie co? – kiedy to powiedziałem w Nowej Wsi Królewskiej, przez salę przeszedł szmer. I jedna dziewczyna wstała. – „Ja mam niesłyszących rodziców”. – powiedziała. „My tu doskonale wiemy, o czym Pan mówi”. W Chojnicach natychmiast rękę podniosła pani, która jest CODA i która – najczęściej społecznie – tłumaczy swoim niesłyszącym bliskim i przyjaciołom, co mówi do nich urzędnik albo lekarz. A w Wałczu przyszła cała grupa osób głuchych, które dokładnie odpytały mnie z tego, jak państwo powinno respektować ich prawa.

    RODZICE DZIECI Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ. Zawsze w czasie spotkań Rzecznika pojawiają się rodzice dzieci z niepełnosprawnościami. To jest ogromny , systemowy, nierozwiązany od lat problem. Dotyczy to wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Ale także dostępności terapii (i dojazdu na nią), jak również wytchnienia dla opiekunów. To kwestia znajdowania pracy, usamodzielniania, jeśli się da, budowy mieszkań, w których osoby z niepełnosprawnościami mogą w miarę samodzielnie żyć. To nie jest łatwe zadanie, trudno się je przekuwa w chwytliwe hasła. Ale nie wolno tego odkładać „na potem” i czekać, że może nasi współobywatele z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie nie będą mieli dość sił, by się o swe prawa upomnieć.

    IDĄ WYBORY. Na naszych spotkaniach dużo częściej niż dotychczas pojawiali się samorządowcy. Słuchali ludzi, notowali, obiecywali sprawdzić i zaradzić zgłaszanym problemom. To dla nas znak, że już niebawem nie będziemy mogli jeździć po Polsce, by nie włączać się w samorządową kampanię wyborczą. Ale dla Was – znak, że warto się organizować i sygnalizować problemy. Teraz jest czas. Czas na zgłaszania postulatów – dla siebie i dla sąsiada. Dla innych. Odpytywania kandydatów na temat budżetu obywatelskiego, rejestru umów cywilnoprawnych, pakietów senioralnych, ośrodków wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami, młodzieżowych rad miasta i różnych innych pomysłów, które zwiększą jakość życia wspólnoty lokalnej.

    Wracamy do Warszawy z pudłem spraw zgłaszanych w czasie indywidualnych spotkań Pani adw. Joannie Łodej z Biura RPO. Za miesiąc kolejny, ostatni przed wyborami wyjazd – na Warmię i Mazury.

    O złym prawie i jego stosowaniu. Spotkanie regionalne RPO w Szczecinku

    Data: 2018-04-19

    Na Zamek Książąt Pomorskich na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem przyszło w Szczecinku 20 osób.  Rozmawialiśmy o problemach rolników, o emeryturach, o wychowywaniu dzieci z niepełnosprawnościami, o sądach i o Konstytucji.

    - Spotkania regionalne pozwalają nam gromadzić wiedzę o realnych problemach, jakie mają ludzie. Nie zawsze daje się to zauważyć zza biurka. Dlatego RPO za biurkiem nie siedzi - powiedział Adam Bodnar. Spotkanie w Szczecinku kończyło kolejny, tym razem czterodniowy objazd po kraju.

    Sprawy rolnicze

    • Nowe prawo łowieckie scedowało część obowiązków na sołtysów, którzy działają społecznie – więc nie można im zlecić działań, jeśli nie są w stanie ich wykonać (chodzi o szacowanie strat w uprawach rolnych, które powodują dzikie zwierzęta)

    RPO: Tak, już się tym zajęliśmy

    • Szkody wyrządzane przez objęte ochroną ptaki wędrowne (np. żurawie) – potrafią zniszczyć całe uprawne pole. Nikt za to nie odpowiada, rolnicy nie dostają odszkodowań
    • Linie przesyłowe wysokiego napięcia – rolnicy mają kłopoty z energetykami, którzy bez uzgodnien z właścicielami ziemi wjeżdżaja na pola, „bo muszą uciąć gałęzie”. W przypadku sporu sądowego sądy orzekają różnie, często na niekorzyść rolnika.

    RPO: warto wiedzieć, że Rzecznik może występować do Sądu Najwyższego i NSA o orzeczenia ujednolicające w składzie siedmiu sędziów. Udało się nam w taki sposób np. wyprostować sprawę transakcji ziemią rolną.

    • Ubezpieczenia rolników – ubezpieczyciele nie wypłacają odszkodowań za lokalną suszę czy gradobicie, bo  jedyna certyfikowana instytucja badająca takie zjawiska meteorologiczne nie stwierdza ich z powodu sposobu rozstawienia urządzeń pomiarowych.

    Obowiązek sprzątania chodników przy posesjach

    Na właścicielach ciąży obowiązek sprzątania przyległych chodników. Czy taki przymus jest zgodny z Konstytucją? Dlaczego mam sprzątać czyjeś tylko dlatego, że sąsiaduje z moim?

    RPO: Musimy się zastanowić. Ale Trybunał Konstytucyjny 20 lat temu odrzucił podobny wniosek RPO.

    Wysokość emerytur – kapitał początkowy

    Tuż przed przejściem na emeryturę kapitał początkowy jest ponownie przeliczany – mimo że wcześniej był inny – i na podstawie tego nowszego, mniej korzystnego przeliczenia, wyliczana jest emerytura. Trybunał Konstytucyjny zakwestionował taką praktykę 28 lutego 2012 r., ale nic się nie zmieniło.

    RPO: To jest dla nas. Dostajemy bardzo wiele spraw związanych z emeryturami. Nie możemy apelować o generalne podnoszenie świadczeń, ale możemy interweniować w sprawach indywidualnych przeliczeń świadczeń. Trybynał Konstytucyjny nie ma narzędzi egzekwowania swoich wyroków, niewdrożonych wyroków jest niestety więcej, jak choćby ten dotyczący wparcia dla opiekunów dorosłych osób z niepelnosprawnościami.

    Mowa nienawiści w internecie, hejt na ulicach

    Jak można przeciwdziałać takim zjawiskom, bo że są szkodliwe, nie ulega wątpliwości?

    RPO: Tak, to jest bardzo poważny problem. Internet ułatwia nam uczestniczenie w debacie publicznej, ale rozprzestrzenia też nienawiść. Prawo za tymi nowymi zjawiskami nie nadąża. Np. długo nie uważało, że nienawistne wystąpienia w internecie nie wymagają interwencji. To się na szczęście zmienia – także dzięki RPO. Także w sprawie odpowiedzialności portali za nienawistne komentarze już się coś zmieniło. Sąd Najwyższy uznał, że za takie komentarze odpowiada portal.

    Ciągle nie działa sprawnie u dostawców usług internetowych mechanizm „notice and takedown” (usuń [treść], skoro zostałeś powiadomiony [o naruszeniu prawa].

    - A co Pan uważa o demonstracjach ONR, takich jak kilka dni temu w Gdańsku?

    RPO: Nie można zakazywać demonstracji prewencyjnie, tylko na podstawie podejrzenia, że coś może się zdarzyć w jej trakcie. Ale jeśli w ich trakcie dochodzi do łamania prawa, to policja ma obowiązek reagować. Problemem jest więc nie to, że do demonstracji doszło, ale że policja nie reaguje. Rzecznik interweniuje i wszystko to odnotowuje.

    Co wiadomo o planowanej zmianie Konstytucji?

    Podobno referendum ma być w listopadzie, a nic o tym nie wiadomo. Dlaczego?

    RPO: O planach zmiany Konstytucji mówił prezydent i za całą kampanię w tej sprawie odpowiada Kancelaria Prezydenta. Wiem, że organizuje w przyszłym tygodniu debatę konstytucyjna. Zobaczymy, co tam się stanie. Moim zdaniem Konstytucja nie wymaga wymiany, może drobnych korekt. Realnym problemem jest zas to, że Konstytucja jest łamana.

    Jak doprowadzić do powstania budżetu obywatelskiego w Szczecinku?

    RPO: W wielu miastach budżety obywatelskie funkcjonują bardzo dobrze i zwiększają zaangażowanie obywateli w życie społeczne.

    Aby doprowadzić do powstania takiego budżetu, warto wykorzystać prawo do petycji. Albo zapytać o stosunek do tej idei kandydatów w wyborach samorządowych.

    Co Pan myśli o oknie życia (właśnie zostało uruchomione w Szczecinku)?

    Ja jestem za, ale podobno ONZ jest przeciw. Dlaczego?

    RPO: Była taka krytyczna opinia, która wskazywała, że anonimowa adopcja uniemożliwia poznanie tożsamości dziecka. Nie rozumiem tej argumentacji – w naszych warunkach społecznych, kiedy się wie, jaką alternatywę ma kobieta, która nie może wychowywać dziecka, ani ujawnić faktu jego narodzin, takie wywody są trudne do zrozumienia.

    Dlaczego z Polski jest tyle skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu?

    Czy liczba spraw nie świadczy, że mamy wyjątkowo ze prawo i sądy?

    RPO: Najwięcej spraw bierze się z problemów systemowych. Kilka już rozwiązaliśmy (np. problem mienia zabużańskiego czy czynszów w prywatnych kamienicach). Zmniejszyła się też liczba spraw o nadużywanie tymczasowego aresztowania. Nieco lepiej jest z przewlekłością postępowań – więc spraw jest nieco mniej. Trybunał pozwala nam poprawić nasze prawo i jego stosowanie.

    Ale pojawiają się nowe problemy. Prawdopodobnie bardzo dużo skarg dotyczyć będzie np. tzw. ustawy „dezubekizacyjnej” z 2016 r. Wpływają ciągle z Polski sprawy "więzienne", sprawy związane z wywłaszczeniami (pod bardzo ostatnio intensywne inwestycje w infrastrukturę).

    Generalnie – naprawa sytuacji w zakresie przestrzegania praw człowieka wymaga staranności, działań żmudnych i starannych. To zabiera czas, ale jest skuteczne.  

    Jaki jest Pana stosunek do reformy sądownictwa?

    RPO: Taka reforma, aj obecnie wprowadzana, nie była potrzebna. Mamy inne problemy z sądownictwem – sprawy przesyłek sądowych, sprawy biegłych, sprawy sądów rodzinnych. Nie są naprawiane.

    - A co Pan robi w sprawach sędziów-przestępców?

    RPO: Od przestępstw jest prokuratura.

    - My z synem zostaliśmy skrzywdzeni przez sędziów i nikt nam nie pomógł. Pan też. Czy złoży Pan dla nas skargę nadzwyczajną

    RPO: Możemy tylko ponownie sprawdzić dokumenty.

    Prawa dzieci z niepełnosprawnościami

    - Nasze stowarzyszenie zajmuje się 25 dziećmi. Mamy bardzo mało funduszy, tracimy siły. Nie wiem, czy damy dalej radę… Ale co będzie z dziećmi? Mamy tu takiego 28-letniego chłopca, nie ma go nawet gdzie wyprowadzić.

    RPO: A są miejsca opieki dziennej, zwłaszcza dla starszych dzieci?

    - Są kolejki. I pomoc jest tylko do 24. roku życia

    RPO: Mieliśmy podobny problem w Chełmie. Dzięki naciskom na władze udało się taki punkt otworzyć. W niedalekim Wałczu się udaje. Może uda się w Szczecinku?

    Koszty dowozu dziecka z niepełnosprawnością do szkoły

    - Dowożę samochodem do szkoły dwoje dzieci z niepełnosprawnościami. Dostaję za to zwrot o równowartości zniżkowego biletu PKS – to rodzaj ryczałtu, który ma się to nijak do prawdziwych kosztów.

    RPO: Przyjrzymy się temu. Ostatnio udało się nam wygrać sprawę w Krakowie i korespondujemy z MEN w sprawie zmiany przepisów. Problem kosztów dowozu dzieci z niepełnosprawnościami do szkół zgłaszany jest w całym kraju.

    Działania organizacji pozarządowych

    Czy organizacje działające na rzecz lokalnej społeczności, choć nie mające statusu organizacji pożytku publicznego, nie mogłyby mieć prawa do nieodpłatnego korzystania z pomieszczeń?

    Nie jest podnoszone dofinansowanie na podopiecznych DPS i warsztatów terapii zajęciowej. Czy rzecznik mógłby pomóc?

    Dlaczego obarczył Pan Naród Polski współodpowiedzialnością za Holokaust?

    - Cenię Pana i tego nie rozumiem. Dlaczego Pan tak powiedział, Panie Rzeczniku?

    RPO: Może nie słyszał Pan całośc tej wypowiedzi? Powiedziałem, że odpowiedzialność za Holokaust ponoszą Niemcy. Dodałem, że są narody, które w tym współuczestniczyły. Dopytywany przez dziennikarza potwierdziłem, że były też jednostki w ramach narodu polskiego – za to ci szmalcownicy byli skazywani przez sądy polskiego państwa podziemnego. Wypowiedź była nieprecyzyjna, nie powinienem był użyć pojęcia „naród”. Przeprosiłem za to.

    RPO: protest w Sejmie wskazuje, że system wsparcia osób z niepełnosprawnością wymaga gruntownej naprawy

    Data: 2018-04-19

    Trwający w Sejmie protest rodziców niepełnosprawnych dorosłych dzieci wskazuje na dalsze luki w systemie wsparcia osób z niepełnosprawnością; wymaga on gruntownych działań naprawczych - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich.

    Na pierwszy plan wysuwa się konieczność wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 r. (sprawa K 38/13) w celu przywrócenia równego traktowania opiekunów osób niepełnosprawnych. Trybunał orzekł wtedy,  że zróżnicowanie prawa do świadczenia pielęgnacyjnego opiekunów osoby z niepełnosprawnością ze względu na moment powstania niepełnosprawności jest niezgodne z konstytucją. Mimo wyroku, prawa dotychczas nie zmieniono.

    Po wyroku nieliczni opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych uzyskali uprawnienia do świadczenia pielęgnacyjnego w wyniku wznowienia postępowania administracyjnego lub na podstawie rozstrzygnięć sądowoadministracyjnych. Podjęto także próby dochodzenia stosownego odszkodowania od Skarbu Państwa. Ponadto grupowe skargi opiekunów osób do