Zawartość
Liczba całkowita wyników: 220

Art. 80 - Prawo wystąpienia do RPO

Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej.

CO TO ZNACZY?

Do Rzecznika może zwrócić się obywatel polski, cudzoziemiec znajdujący się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, osoba prawna, organizacja obywateli lub inna jednostka organizacyjna, jeśli może być podmiotem praw i obowiązków.

Rzecznik może podjąć przewidziane prawem czynności na wniosek obywateli i ich organizacji, organów samorządowych, a także z własnej inicjatywy na podstawie wyników analizy obowiązujących przepisów prawnych, przeprowadzonej kontroli, informacji uzyskanej za pośrednictwem środków masowego przekazu itp.

Bliżej zadania Rzecznika określają art. 208-212 Konstytucji oraz ustawa.

Formularz wyszukiwania

np.: 06/2021
np.: 06/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Sejmowa komisja poparła wybór Lidii Staroń na RPO

Data: 2021-06-10

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka 10 czerwca 2021 r. zaopiniowała pozytywnie kandydaturę senator Lidii Staroń na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Nie poparła zaś kandydatury prof. Marcina Wiącka.

Sejm ma głosować ws. wyboru nowego RPO w przyszłym tygodniu.

To piąta już proba wyłonienia nowego RPO po tym, jak wrzeeśniu 2020 r. upłynęła 5-letnia kadencja Adama Bodnara. Zgodnie z ustawą o RPO Rzecznik nadal pełni swój urząd do czasu powołania następcy. 15 kwietnia 2021 r. Trybunał Konstytucyjny uznał jednak, że ten przepis ustaw jest niekonstytucyjny i straci moc 15 lipca.

Dwukrotnie kandydatką na RPO była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, której nie poparł jednak Sejm. Potem Sejm wybrał na to stanowisko Piotra Wawrzyka, ale Senat nie zgodził się na jego wybór. Tak samo było ze zgodą Sejmu na wybór Bartłomieja Wróblewskiego, którego Senat także odrzucił.

Tour de Konstytucja ruszył w Polskę spod siedziby RPO. Spotkania, atrakcje, zawody, pikniki dla każdego

Data: 2021-06-04
  • O prawach i wolnościach nie możemy mówić tylko w Warszawie, Gdańsku czy Krakowie. Musimy dotrzeć do różnych miejscowości i pokazać, że Konstytucja służy każdemu obywatelowi. Ale i odpowiedzieć na pytania ludzi, gdy twierdzą, że Konstytucja im nie pomogła albo nie ma wpływu na ich życie. Otóż ma – my to wiemy i chcemy się tą wiedzą podzielić – mówi RPO Adam Bodnar.
  • W piątek 4 czerwca, w rocznicę wyborów z 1989 r. spod siedziby Rzecznika Praw Obywatelskich ruszył w trzymiesięczną podróż po Polsce Tour-BUS”. Odwiedzi 90 miejscowości. Będzie przewoził zwój Konstytucji, materiały informacyjne i gadżety oraz pełnił funkcję mobilnego studia sprawozdawczego.
  • Tour de Konstytucja to wydarzenie organizowane przez Fundację Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych z udziałem artystów, prawników i osób zaufania społecznego. Jego celem jest popularyzacja zapisów Konstytucji i praktyki ustrojowej wytworzonej przez ponad 20 lat obowiązywania obecnej ustawy zasadniczej.
  • Akcji patronuje Rzecznik Praw Obywatelskich. Nie jest wymierzona przeciw komukolwiek - podkreślają organizatorzy

4 czerwca - w związku z wyjazdem grupy działaczy demokratycznych - rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zorganizował briefing prasowy przed Biurem RPO przy ul. Długiej 23/25.

- To będzie okazja do poważnej rozmowy z obywatelami o Konstytucji, która spaja nas wszystkich - podkreślał Adam Bodnar, który ruszył razem z działaczami w drogę do Radomia i Konziec, a potem odwiedzi z nimi jeszcze kilka innych miast.

Danuta Przywara, prezeska Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zapowiadała zwiekszenie dzięki tej akcji "liczby przyjaciół Konstytucji". - Jako sędziowie uczymy się przy takich okazjach wiele od ludzi - mówił sędzia Igor Tuleya. Mec. Kinga Dagmara Siadlak, szefowa Stowarzyszenia Defensor Iuris, wskazywała, że adwokatura współdziała w ochronie praw i wolności obywateli. Rolę "tej małej książeczki",  jaką jest Konstytucja, m.in. dla równości koboiet i mężczyzn, podkreślał Zbigniew Hołdys.

- Pomysł akcji zrodził się z potrzeby chwili i sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy w pandemii. Jako obywatele zaangażowali się obrony praw obywatelskich chcemy w końcu wyjść z dużych miast i pokazać się w Polsce – mówił organizator akcji Robert Hojda. - Konstytucja, wolność, jest na ustach wszystkich. Ale żeby zrozumieć, o co tej w Konstytucji chodzi, jak się ona przekłada na nasz, obywatelski język – z tym jest trochę trudniej. Mamy więc przygotowane ulotki - przewodniki z praktycznymi wskazówkami pomagającymi zrozumieć, czym Konstytucja jest dla nas, obywateli, jak jest obecna w codziennym naszym życiu, w sklepie, na ulicy, w szkole – dodaje.

Robimy otwarte spotkania w piknikowej, rodzinnej formie. Wydarzenia w kolejnych miejscowościach są organizowane oddolnie. Będą różne atrakcje z zawodami sportowymi włącznie. Będą nas wspierać prawnicy: sędziowie ze stowarzyszeń Iustitia (łac. Sprawiedliwość) i Themis (Themis jest grecką boginią sprawiedliwości), prokuratorzy z Lex Super Omnia (łac. Prawo ponad Wszystko) adwokaci z Defensor Iuris (łac. obrońca prawa), Helsińska Fundacja Praw Człowieka,  oraz grupy obywatelskie działające w przestrzeni publicznej jak Ogólnopolski Strajk Kobiet, Wolne Sądy, Komitet Obrony Demokracji, edukacyjny Protest z Wykrzyknikiem, Zbigniew Hołdys, Radomianie  Stowarzyszenie Radomianie Dla Demokracji0, bo w Radomiu 4 czerwca o godz. 16 na Placu Konstytucji akcja się zaczyna, również są współorganizatorami tego wydarzenia.

- Nasza akcja nie jest przeciwko komuś. Jest dla obywateli. Chcielibyśmy pokazać tym, że jako obywatele potrafimy się zorganizować niezależnie od tego, co się dzieje w polityce. Brakuje nam dialogu. Jesteśmy podzieleni, ale możemy spróbować przynajmniej przełamać lody – podkreśla Robert Hojda. Chcemy zacząć dialog między Polakami, którzy zostali podzieleni.

Wszystkie informacje dotyczące spotkań są dostępne na stronie  https://www.tour-de-konstytucja.pl

Wznawiamy przyjęcia interesantów w biurach RPO w Warszawie, Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu

Data: 2021-06-04
  • Decyzją RPO od 7 czerwca 2021 r. wracają przyjęcia interesantów w Biurze RPO. Na czas pandemii były one zawieszone, a swoje sprawy można było składać przez komputer i pocztę. Cały czas działała obywatelska infolinia 800 676 676, pod którą prawnicy Biura RPO udzielali informacji
  • Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie oraz Biura Pełnomocników Terenowych obsługują w pierwszej kolejności Interesantów, którzy zapisali się na rozmową za pośrednictwem infolinii 800 676 676  na określony dzień i godzinę.
  • Interesanci, którzy nie zapisali się przez telefon, mogą zostać przyjęci danego dnia wyłącznie w niecierpiących zwłoki sytuacjach, gdy nie koliduje to z umówionymi spotkaniami innych osób.

Aby zminimalizować ciągle istniejące ryzyko zakażenia COVID-19, w budynkach Biura Rzecznika Praw Obywatelskich każdy interesant powinien mieć maseczkę (wyjątek dotyczy osób, które są z tego obowiązku zwolnione na podstawie przepisów powszechnie obowiązujących). Powinien też zdezynfekować dłonie płynem umieszczonym w poczekalni i zmierzyć temperaturę (pomiar anonimowy) bezdotykowym termometrem przy wejściu do Biura Rzecznika.

Osoba, która nie zmierzy temperatury, albo będzie miała więcej niż 37,3 stopnia C, będzie proszona o skorzystanie z innych form kontaktu z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich

Na rozmowę przychodzimy pojedynczo, bez osób towarzyszących (nie dotyczy to opiekunów i dzieci). Maksymalny czas przyjęcia wynosi 30 minut. Po każdym spotkaniu siedzisko oraz stół zostaną zdezynfekowane a pomieszczenie wywietrzone.

Warto wiedzieć, że każdego dnia do RPO wpływa ponad  200 pism i zgłoszeń od obywateli. W I kwartale 2021 zarejestrowaliśmy 19 475 wpływów.

Prof. Bodnar dla naTemat: wiem, jaka jest logika obecnej władzy. Dlatego przyszła moja kolej

Data: 2021-06-02
  • Ostatnio staram się wspierać inicjatywę, którą realizuje pan Robert Hojda i Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych, czyli „Tour de Konstytucja”. O prawach i wolnościach nie możemy mówić tylko w Warszawie, Gdańsku czy Krakowie. Musimy dotrzeć do różnych miejscowości i pokazać, że Konstytucja służy każdemu obywatelowi, Ale i odpowiedzieć na pytania ludzi, gdy twierdzą, że Konstytucja im nie pomogła albo kiedy mówią, że co z tego, że jest, skoro nie ma wpływu na ich życie.
  • Otóż ma – i musimy im to uświadomić. Przekonać, że Konstytucja to dobro wspólne, które łączy nas jako naród, jako wspólnotę, dlatego jest tak samo ważna jak nasza niepodległość, suwerenność, czy bezpieczeństwo. Odwiedzę kilka miast, chciałbym się z obywatelami spotkać i zobaczyć, jakie są emocje w związku z Konstytucją, jakie pojawiają się pytania, co ludzi trapi, szczególnie po pandemii.

– Wiem, jaka jest logika obecnej władzy, jak bardzo pragnie ona podporządkować sobie wszystkie organy konstytucyjne i ograniczyć niezależność ludzi, którzy bronią demokracji, Konstytucji czy trójpodziału władz. Dlatego wiem też, że jestem jedną z takich osób, na którą przyszła teraz kolej. Natomiast staram się nie tracić racjonalnego podejścia, widzieć sprawy szerzej, analizować nie tylko to, co się w Polsce wcześniej wydarzyło, ale i dokąd zmierzamy, jakie mamy szanse na lepszą przyszłość. I uważam, że nie jesteśmy bezsilni – mówi w rozmowie z naTemat prof. Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich.

Spodziewał się pan takiego zakończenia kadencji?

Chyba nikt się nie spodziewał. W ogóle od pewnego czasu przewidywanie przyszłości w naszym kraju obarczone jest rosnącym ryzykiem. Choć wyrok Trybunału Konstytucyjnego wisiał w powietrzu, to jak wiele osób dopuszczałem myśl, że może jednak nie zostać wydany. Paradoksalnie bowiem jest on obciążeniem dla władzy. I prawdopodobnie nie jest przypadkiem to, że do dzisiaj TK nie przygotował ani uzasadnienia do tego wyroku, ani postanowienia sygnalizacyjnego, które było związane z tym wyrokiem. Być może niektóre tezy w tym wyroku są niewygodne, a sugerowane rozwiązania gorsze od obecnie istniejących uregulowań?

Poza tym myślałem, że jeśli nawet za pierwszym czy drugim razem nie zostanie wybrany nowy Rzecznik Praw Obywatelskich, to za trzecim to się uda. Nie spodziewałem się, że będzie to tyle trwało. A fakt, że mamy do czynienia z jakimś ciągle przedłużanym serialem wiele mówi nam o tym, w jakim miejscu jesteśmy jako kraj. Przestrzeganie procedur, umiejętność dialogu, pewna przewidywalność – stają się w naszym życiu publicznym wartościami coraz bardziej odległymi. Zbyt dużo jest emocji, wszystko jest upolitycznione, podporządkowane interesom partyjnym, a nie temu, co nazwalibyśmy interesem publicznym. (...)

Pojawia się mnóstwo pozytywnych opinii na pana temat, co zbudowało również wagę Rzecznika Praw Obywatelskich. Czy czuje pan satysfakcję, że przez te wszystkie lata zbudował pan taką pozycję w społeczeństwie?

Starałem się pokazać przez te prawie 6 lat, że trzeba być w tej pracy sumiennym, odpowiedzialnym i pracowitym. Nie mówić, że czegoś się nie da zrobić, lecz szukać rozwiązań. Rozmawiać z ludźmi, być blisko, nie tylko okazjonalnie. Tych fal sympatii ostatnio rzeczywiście było sporo. Pierwsza, kiedy odchodziłem we wrześniu 2020, druga w kontekście Trybunału Konstytucyjnego, trzecia przy sprawozdaniu sejmowym. Cieszy mnie, że pojawia się tak wielkie zaufanie do działalności Rzecznika Praw Obywatelskich, ale chcę podkreślić, że to zasługa wielu ludzi, moich wspaniałych współpracowników w Biurze RPO.

Osobiście traktuję to jednak przede wszystkim jako ogromne zobowiązanie i odpowiedzialność. Cały czas zadaję sobie pytanie, co dalej i w jaki sposób odpowiedzieć na to, że tak wielu ludzi nam ufa, wierzy, że możemy im w wielu sprawach pomóc. Bardzo się martwię o urząd Rzecznika. Zależy mi, by przetrwał jako instytucja dobrze służąca obywatelom. Traktuję to jako część mojej misji.

Ostatnio staram się wspierać inicjatywę, którą realizuje pan Robert Hojda i Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych, czyli „Tour de Konstytucja”. O prawach i wolnościach nie możemy mówić tylko w Warszawie, Gdańsku czy Krakowie. Musimy dotrzeć do różnych miejscowości i pokazać, że Konstytucja służy każdemu obywatelowi, Ale i odpowiedzieć na pytania ludzi, gdy twierdzą, że Konstytucja im nie pomogła albo kiedy mówią, że co z tego, że jest, skoro nie ma wpływu na ich życie.

Otóż ma – i musimy im to uświadomić. Przekonać, że Konstytucja to dobro wspólne, które łączy nas jako naród, jako wspólnotę, dlatego jest tak samo ważna jak nasza niepodległość, suwerenność, czy bezpieczeństwo. Odwiedzę kilka miast, chciałbym się z obywatelami spotkać i zobaczyć, jakie są emocje w związku z Konstytucją, jakie pojawiają się pytania, co ludzi trapi, szczególnie po pandemii.

(...)

RPO jest jak kapitan. Musi doprowadzić statek do portu. Bodnar do swojego następcy. Adam Bodnar dla Oko.press

Data: 2021-06-01

Biuro Rzecznika Obywatelskiego tworzy trzysta osób, z czego prawie dwustu prawników, specjalistów w różnych dziedzinach. Są tam ludzie o wielkiej pamięci instytucjonalnej, z wiedzą na temat różnych problemów, które w Polsce występują do lat. Nowy RPO powinien to uszanować - mówi RPO Adam Bodnar w rozmowie z Anną Wójcik opublikowanej przez oko.press

Anna Wójcik: Polska według raportu V-Dem Democracy Institute jest najszybciej odchodzącym od demokracji liberalnej państwem na świecie. Tempo było szybkie, ale jednak rządzącym udało się przejąć pewne kluczowe instytucje dopiero po kilku latach. Choć, zdaje się, że taki mieli plan od samego początku. Jakie były ośrodki oporu?

Adam Bodnar: Tak, uważam, że taki był plan od samego początku. Już w 2016 roku, po zamachu na Trybunał Konstytucyjny, przedstawiałem scenariusz, który, jak się okazało, jest realizowany. Mówiłem, że zmiany dotkną sądów, prokuratury, mediów, wpłyną na wiele obszarów naszego życia.

Nie trzeba było być wielkim odkrywcą, żeby porównywać sytuację w Polsce do tej na Węgrzech. Obóz władzy, za pomocą instrumentów prawnych, nie wahając się łamać konstytucji, zmierzał do osiągnięcia takich samych czy podobnych efektów ustrojowych, jak Viktor Orbán.

Uchwała Izby Adwokackiej w Warszawie w sprawie RPO

Data: 2021-05-31

UCHWAŁA NR 1 ZGROMADZENIA IZBY ADWOKACKIEJ W WARSZAWIE Z DNIA 29 MAJA 2021 ROKU

Zgromadzenie Izby Adwokackiej w Warszawie podziela niepokój Prezydencji Federacji Adwokatur Europejskich (FBE) w związku z orzeczeniem polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia 2021 r. (sygn. akt K 20/20), którego skutkiem może być faktyczne odebranie obywatelom demokratycznego kraju, będącego członkiem Unii Europejskiej, prawa do ubiegania się o ochronę ich podstawowych praw i wolności przez niezależnego Rzecznika Praw Obywatelskich, w przypadku, gdy takie prawa są zagrożone przez władze rządowe.

Jednocześnie Zgromadzenie Izby Adwokackiej w Warszawie składa na ręce prof. Uniwersytetu SWPS dra hab. Adama Bodnara wyrazy uznania za jego pracę w ostatnich pięciu latach. Jako adwokaci wielokrotnie obserwowaliśmy szereg działań podejmowanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara, które miały na celu obronę obywateli przed skutkami naruszania ich praw, w tym zwłaszcza w odniesieniu do osób zatrzymywanych i pozbawionych wolności bez wystarczających podstaw faktycznych i prawnych.

Ogrom pracy wykonanej przez pana prof. Uniwersytetu SWPS dra hab. Adama Bodnara i jego zespół zasługuje na ogromne uznanie. Adwokatura warszawska ma nadzieję, że praca ta będzie w najbliższych latach kontynuowana przez niezależnego Rzecznika Praw Obywatelskich, odważnie występującego w obronie praw obywatelskich – także, gdy będzie wymagało to przeciwstawienia się władzy wykonawczej.

Zgromadzenie Ogólne Międzynarodowego Instytutu Ombudsmana z udziałem polskiego RPO

Data: 2021-05-25
  • Jednym z najważniejszych punktów z polskiej perspektywy była dyskusja dotycząca zagrożeń dla krajowych instytucji praw człowieka („Ombudsman under threat”). Powodem podjęcia dyskusji jest sytuacja polskiego Ombudsmana związana z brakiem wyboru następcy RPO, a także decyzja Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia 2021 r. w sprawie K 20/20 dotyczącej pełnienia obowiązków przez dotychczasowego Rzecznika Praw Obywatelskich do czasu wyboru następcy.
  • 25 maja odbyło się Zgromadzenie Ogólne Międzynarodowego Instytutu Ombudsmana (IOI – International Ombudsman Institute), w którym udział wzięli RPO dr hab. Adam Bodnar oraz ZRPO dr Hanna Machińska.
  • Zgromadzenie Ogólne i towarzysząca  Światowa Konferencja Ombudsmanów (w tym roku w dniach 26-27 maja) odbywają się co cztery lata. Tegorocznym gospodarzem jest Irlandia.

IOI już wcześniej okazywał wsparcie dla polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich wskazując na konieczność zachowania międzynarodowych standardów gwarantujących niezależność i skuteczność instytucji (tzw. Zasady Weneckie). W kwietniu przewodniczący Regionu Europejskiego IOI skierował do członków organizacji wystąpienie, w którym zwrócił uwagę na decyzję Trybunału Konstytucyjnego, wskazując jej sprzeczność z tzw. Zasadami Weneckimi i konkretne działania, które zostaną podjęte w najbliższym czasie. IOI wsparło też wspólne oświadczenie organizacji międzynarodowych wyrażające poparcie dla Rzecznika Praw Obywatelskich z maja 2021 roku.

Podczas tegorocznego Zgromadzenia podsumowano również pracę Instytutu w ostatnich latach, przeprowadzono wybory nowych władz, a także określono najważniejsze wyzwania dla instytucji stojących na straży praw człowieka w przyszłości.

Międzynarodowy Instytut Ombudsmana (IOI) jest największą światową organizacją zrzeszającą około 200 niezależnych instytucji rzeczników praw obywatelskich z ponad 100 krajów świata. IOI jest zorganizowany w sześć oddziałów regionalnych (Afryka, Azja, Australazja i Pacyfik, Europa, Karaiby i Ameryka Łacińska oraz Ameryka Północna).

W swoich wysiłkach na rzecz dobrego zarządzania i budowania potencjału IOI wspiera swoich członków poprzez: szkolenia, badania oraz stypendia regionalne. Instytucje Rzecznika Praw Obywatelskich są ważnym mechanizmem w usprawnianiu administracji publicznej. Czynią działania rządów bardziej otwartymi, a ich administrację bardziej odpowiedzialną i wrażliwą na potrzeby obywateli. Odgrywają też coraz ważniejszą rolę w ochronie i upowszechnianiu praw człowieka. Wypełniając swój różnorodny mandat, instytucje Rzecznika Praw Obywatelskich stanowią istotny i niezbędny element prawa każdej osoby do dostępu do wymiaru sprawiedliwości oraz rozwoju demokracji.

Więcej informacji o wydarzeniu: http://www.ioi2021.com/

Stanisław Trociuk o sposobie potraktowania przez Sejm informacji rocznej RPO

Data: 2021-05-22

Każda władza powinna słuchać tego, co mówi Rzecznik Praw Obywatelskich, dlatego że on nie mówi w swoim imieniu, tylko mówi w imieniu tych tysięcy osób, które są niezadowolone z tego, w jaki sposób zostali potraktowani przez władzę - mówił w TVN24 zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk po tym, jak RPO Adam Bodnar przedstawił w Sejmie Informację o stanie przestrzegania praw i wolności w 2020 r.

Marszałkini Sejmu dała mu na to pięć minut, a potem dodała drugie tyle. Na odpowiedzi na kilkadziesiąt pytań posłów także dała pięć minut.

Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk stwierdził w TVN, że po ostatnim wystąpieniu Adama Bodnara w Sejmie w roli RPO naszły go "smutne refleksje". - Ta debata o informacji rocznej Rzecznika Praw Obywatelskich i o przestrzeganiu praw i wolności jednostki to jest debata o tym, co obywateli boli. Wydaje się, że nieporozumieniem jest sytuacja, w której rzecznik ma kilka minut na to, żeby opowiedzieć o tym, co obywatele przedstawiali w dziesiątkach tysięcy skarg kierowanych w 2020 roku do biura Rzecznika Praw Obywatelskich – powiedział Trociuk.

- Wydaje się, że każda władza powinna słuchać tego, co mówi Rzecznik Praw Obywatelskich, dlatego że on nie mówi w swoim imieniu, tylko mówi w imieniu tych tysięcy osób, które są niezadowolone z tego, w jaki sposób zostali potraktowani przez władzę publiczną. Jeśli nie chce się słuchać obywateli, nie chce się słuchać o ich problemach, to na pewno istnieje poważny problem z punktu widzenia przestrzegania praw i wolności jednostki - dodał.

Skomentował też ciągnące się wybory przyszłego RPO. Parlament wciąż nie wyłonił nowego Rzecznika Praw Obywatelskich, który zastąpiłby Adama Bodnara. W ubiegłym tygodniu Senat nie zgodził się na powołanie na to stanowisko posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego. - Należy postępować zgodnie z konstytucją, więc wybrać rzecznika poprzez porozumienie dwóch izb parlamentu, czyli Sejmu i Senatu. Wydaje się, że po tych kilku nieudanych próbach to jest czas, aby przedstawiciele obu izb usiłowali osiągnąć porozumienie - mówił.

- Z punktu widzenia obywatela, który będzie przychodził do takiej instytucji, to niezależność osoby, która do tej pory była czynnie zaangażowana do ostatniej chwili w życie polityczne, budzi wątpliwości - stwierdził. Dodał, że czym innym jest sytuacja, kiedy ktoś kilka lat temu zaprzestał działalności politycznej.

RPO przedstawia Sejmowi informację o swej działalności w 2020 r. i stanie przestrzegania praw i wolności [ZAPIS WYSTĄPIENIA RPO]

Data: 2021-05-21
  • Jesteśmy winni ofiarom pandemii to, że musimy poprawić działanie naszego państwa. Nie możemy przejść do porządku dziennego nad śmiercią prawie 100 tys. osób. Państwo musi sprawdzić, co należy poprawić, ustalić, gdzie popełniło błędy: dotyczy to rządu, samorządu, opozycji, przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego – powiedział RPO Adam Bodnar w ostatnim swoim wystąpieniu przed Sejmem.
  • RPO przedstawił Sejmowi informacje o swojej działalności w 2020 r i stanie praw i wolności
  • Po 5 minutach wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska poinformowała RPO, że jego czas minął i poprosiła skondensowanie wypowiedzi. 

Relacja z debaty

Wystąpienie RPO

- Mam świadomość i przekonanie, że jest to moje ostatnie wystąpienie przed Wysoką Izbą w roli Rzecznika Praw Obywatelskich. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia traktuję jako bezprawny, co potwierdził Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie Xero Flor wskazując na skutki złego obsadzenia Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Adam Bodnar. - Jednakże fakt opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw powoduje, że nie będę miał innego wyjścia: norma prawna pozwalająca mi na działanie do czasu wyboru następcy przestanie obowiązywać 15 lipca. Wierzę jednak, iż uda się Sejmowi i Senatowi w najbliższym czasie wyłonić następnego Rzecznika Praw Obywatelskich – powiedział Adam Bodnar.

Przez całe te blisko sześć lat zmierzaliśmy w stronę państwa , w którym  władza jest scentralizowana, narastają problemy z praworządnością i przestrzeganiem standardów demokracji. Nie jest to tylko moja ocena – wysyłane są w tym kierunku sygnały z instytucji międzynarodowych i Unii Europejskiej. 

Na dodatek, w ostatnim roku kadencji pojawiła się pandemia wirusa Covid 19, przez co nastąpiło skumulowanie wielu nie rozwiązywanych wcześniej problemów społecznych i prawnych, powstały też nowe zagrożenia dla praw obywatelskich. W ostatnim roku kadencji problem pandemii był najwazniejszy. Wynikały z niego różnego rodzaju ograniczenia wolności, wolności przemieszczania się, działalności gospodarczej, wolności zgromadzeń, a także praw wyborczych. RPO mówił też po naruszeniach praw osób LGBT+.  Kiedy je opisywał, włączył się dzwonek sejmowy i marszałkini Małgorzata Gosiewska powiedziała, że RPO miał na wystąpienie 5 minut, ale przedłuża mu czas pod warunkiem, że skupi się na najważniejszych rzeczach.

Resztę zagadnień Adam  Bodnar przestawił więc w hasłach: praworządność, prawa kobiet, prawo do zgromadzeń. Wyliczył też krótko najważniejsze osiągnięcia RPO:

Podsumowując wystąpienie RPO zacytował fragment raportu  z 1985 r. ekspertów nielegalnej wówczas „Solidarności”: „Przede wszystkim musi ulec zmianie sam sposób myślenia rządzących o prawie i sposób posługiwania się prawem przez władze. Z instrumentu dyktatu państwa wobec społeczeństwa i jednostki prawo musi się przekształcić w mechanizm tworzący system wzajemnych praw i obowiązków. Tylko przy takim pojmowaniu prawa można skutecznie domagać się, by było ono szanowane przez obywateli i przyczyniało się do wzrostu kultury i świadomości prawnej w społeczeństwie”. Podkreślono także : „Należy zapewnić niezawisłość sędziowską i niezawisły wymiar sprawiedliwości. Sądy nie mogą być traktowane jako instrument realizujący politykę rządu”.

- Warto 36 lat później, przypomnieć ten postulat „Solidarności”, jakże ważny dla praw obywatelskich, znów jest aktualny – powiedział Adam Bodnar.

Przypomniał też, jak ważne jest społeczeństwo obywatelskie. - Mój poprzednik, dr Janusz Kochanowski powiedział: „Nie ma praw i wolności bez sprawnie funkcjonujących instytucji silnego państwa prawnego – tworzonego przez wolnych obywateli. Nie ma wolnych obywateli i silnego państwa, bez społeczeństwa obywatelskiego, które promuje cnoty obywatelskie i poczucie odpowiedzialności za dobro wspólne.”  

RPO podkreślił, że to jest fundament. Trzeba więc dbać o spoleczenstwo obywatelskie, oprawo obywateli do zgromadzeń, petycji, dostępu do informacji publicznej

Na koniec RPO zwrócił się z dramatycznym apelem o wyciągnięcie wniosków z pandemii:
  • Czy przejdziemy do porządku dziennego nad śmiercią prawie 100 tys. osób?
  • Czy wyciągniemy z tego wniosku?
  • Czy sprawdzimy, co zawiodło w zdrowiu, pomocy społecznej, funkcjonowania władz publicznych
  • Czy stworzymy fundusz kompensacyjny dla rodzin ofiar?
  • Czy zapewnimy odszkodowanie dla przedsiębiorców?
  • Czy wyciągniemy wnioski, jak naprawić państwo?

- To przesłanie, które także wynika z Informacji RPO to zadanie dla wszystkich władz, samorządów, opozycji, organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Po pandemii nie możemy po prostu wrócić do odłożonych, zaległych projektów. Jesteśmy to winni pamięci ofiar pandemii – powiedział Adam Bodar.

Debata po wystąpieniu RPO

Krzysztof Lipiec (w imieniu PIS) powiedział, że cieszy się, ż eto już ostatnie wystąpienie Adama Bodnara jako RPO.  - Kadencja skończyła się we wrześniu 2020, co potwierdził Trybunał Konstytucyjny z wniosku klubu PiS. Dziwię się, że rzecznik, doktor habilitowany tego nie rozumie. TK jest legalną władzą sądowniczą w Polsce i nie ma Pan prawa o tym mówić – powiedział. Zarzucił RPO zbyt mocne angażowanie się w spór polityczny: -. Pochwała dla działaczki i przywódczyni Strajku Kobiet jest rzeczą haniebną, bo ta osoba narażała życie ludzi, którzy w tych protestach uczestniczyli - stwierdził.

Nie można się zgodzić z RPO, który krytykuje władze publiczne za nieogarnięcie pomocy ludziom, którzy przeżywają kryzys światowy. Dla mnie większym autorytetem jest tu Komisja Europejska, która wystawiła laurkę polskim władzom – mówił. W tym momencie opozycja zaczęła mu przerywać, więc zdenerwowany poseł Lipiec powiedział:

- Wy jesteście specjalistami od bzdur. Ja reprezentuję większość tej sali i większość społeczeństwa. Nie jest to mój RPO, bo moje prawa jako większości nigdy nie były wykonywane

Poseł Lipiec powiedział, że chodzi mu o naruszenie godności wolności religijnej.

Podsumował, że klub PiS przyjmuje informację RPO do wiadomości, choć nie zgadza się z wieloma działaniami RPO i z jego zaniechaniami.

Posłowie KO, KP, Lewicy i Polski-2050 dziękowali RPI za pracę. Michał Szczerba (KO_ wskazał, że informacja RPO jest lustrem dla władz. Mówi im, jak jest. Jest też receptą na kryzys.

Krzysztof Śmiszek (Lewica) dziękował zastępcom RPO, co sala nagrodziła oklaskami. Adrain Zandberg podziękował RPO za wsparcie za inicjatywę uwolnienia patentów na szczepionki przeciw COVID-19.

Krytyczne stanowisko wobec działania RPO wyraziła Konfederacja. Poseł Janusz Korwin Mikke  powiedział, ze ocenia pracę Adama Bodnara tak jak PiS. Powołał się przy tym na sprawę Mateusza Piskorskiego twierdząc, że RPO w tej sprawie „palcem nie kiwnął” [RPO już wielokrotnie wyjaśniał posłowi, że to nie prawda].

Poza tym zdaniem Konfederacji RPO załatwia sprawy za inne instytucje państwowe, więc jest niepotrzebny, a jego lewicowa agenda jest nieakceptowalna.

Ponieważ wystąpienia w imieniu klubów ograniczone były do 5 min, pięćdziesięcioro posłowe KO, KP, Lewicy i PL-2050 wykorzystali prawo do zadawani minutowych pytań do wyliczenia, jakie aspekty pracy RPO były dla nich ważne. Posłowie Zjednoczonej Prawicy wyszli z sali.

Odpowiedź RPO

Na odpowiedź na te wystąpienia RPO dostał także 5 minut. Podziękował więc współpracownikom, a także parlamentarzystom – za współpracę ("Poza salą sejmową lewa i prawa strona sejmowa znała drogę do Biura RPO, a także posłowie PiS byli wdzięczna za interwencje, jakie podejmował RPO"). Wobec ograniczenia czasu na wystąpienie RPO obiecał, że postara się na pytania odpowiedzieć pisemnie. Uwagi dotyczące tego, że RPO nie zajmował się wieloma sprawami, RPO w części ocenił za krzywdzące – nie jest prawdą, że nie zajmował się prawami chrześcijan (RPO wyliczył przykłady swoich działań:  symulowanie podcięcia gardła kukle z wizerunkiem arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, atak nożownika na księdza w kościele we Wrocławiu, atak na księdza w zakrystii bazyliki w Szczecinie, Napaść na księdza w Mosinie, znieważenie miejsca kultu, zgłoszenie napaści na zakonnika, Napisy wzywające do przemocy wobec duchownych w Szczecinie, wystąpienie do Komendanta Głównego Policji z pytaniem o incydenty w kościołach, towarzyszące protestom po wyroi Trybunału Konstytucyjnego, profanacja krzyża oraz napisy wzywające do przemocy wobec duchownych w Gdańsku, sprawa usiłowania zabójstwa proboszcza parafii w Wielkiej Woli-Paradyżu).

Wiele pytań dotyczyło wyzwań, jakie stoją przed instytucją Rzeczniika Praw Obywatelskich i państwem. – Wszyscy musimy wyciągnąć wnioski z pandemii. To jest nas obowiązek wobec tych, którzy umarli. To nie jest kwestia odwetu i rozliczeń. To jest kwestia poprawy naszego państwa i tego, byśmy o tych śmierciach nie zapomnieli. - powiedział Adam Bodnar. - Są też oczywiście inne wyzwania - wyliczał. Marsząłkini Witek uznała, że czas minął,

- Szanowna Pani Marszałek - zwrócił się do niej RPO Adam Bodnar, - To jest bardzo ważny moment. Do 15 lipca trzeba wybrać nowego RPO. Odpowiedzialność spoczywa nie tylko na posłach, ale i na marszałku…. (Chodziło o to, że Marszałek Sejmu ma praw przedstawiania kandydatur na RPO, ale Adam Bodnar nie mógł tego powiedzieć, bo marszałkini Witek mu znowu przerwała. Posłowie klaskali Rzecznikowi, podczas gdy posłanka Lidia Burzyńska (PiS) sprawozdawała już stanowisko komisji edukacji, nauki i młodzież w kolejnym punkcie obrad.)

Wystąpienie RPO z 21 maja 2021 r. – stenogram roboczy

Szanowna Pani Marszałek, Szanowne Panie Posłanki, Szanowni Panowie Posłowie,

Mam świadomość i przekonanie, że jest to moje ostatnie wystąpienie przed Wysoką Izbą w roli Rzecznika Praw Obywatelskich. Chciałbym podkreślić, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia traktuję i oceniam i oceniam jako bezprawny. Jego bezprawność, moim zdaniem, dodatkowo została podkreślona przez niedawne rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Xero Flor przeciwko Polsce, w którym to wyroku Trybunał w Strasburgu ocenił skład Trybunał Konstytucyjnego. Jednakże fakt opublikowania wyroku TK w Dzienniku Ustaw powoduje, że nie będę miał innego wyjścia niż dostosowanie się do tego, że norma prawna pozwalająca na wykonywanie działań Rzecznika do czasu wyboru następcy przestanie obowiązywać i będę musiał się do tego wyroku – niestety - dostosować. Ale wierzę, że być może jeszcze do tego 15 lipca uda się Sejmowi i Senatowi wybrać mojego następcę. Wtedy te konsekwencje wyroku TK będą mniejsze niż zakładamy.

Pozwólcie Państwo, że moje wystąpienie dzisiejsze będzie osadzone w nieco szerszym kontekście, niż tylko złożenie informacji o działaniach Rzecznika Praw Obywatelskich i stanie przestrzegania praw obywateli w roku 2020 – do czego zobowiązuje mnie ustawa. Tak się bowiem złożyło, że mam możliwość podsumowania i zamknięcia całej pięcioletniej kadencji. A ponieważ mamy drugą połowę maja 2021roku, jest to również szansa na wskazanie na aktualne szanse i zagrożenia związane z ochroną praw człowieka i praw obywatela.

Chciałby podkreślić, że to, że mogłem wykonywać zadania Rzecznika Praw Obywatelskich jest dla mnie wielkim honorem. Miałem zaszczyt być kontynuatorem misji poprzednich Rzeczników, którzy zbudowali autorytet tego urzędu. Jednakże każda z kadencji ma swoje wyzwania. Okres mojego urzędowania trafił na szczególne czasy w najnowszych dziejach naszego państwa. Czasy, w których obywatele potrzebowali coraz większego wsparcia, a władza robiła wiele, aby ograniczyć możliwości działania urzędu RPO. Zarówno  względem prawno-instytucjonalnym, jak i finansowym.

Natomiast w tym czasie niestety nastąpił niespotykany dotąd w takiej skali chaos prawny. Wielokrotnie pogwałcona została Konstytucja i naruszona została zasada trójpodziału władz w państwie. Wiele instytucji publicznych utraciło przypisane im wcześniej przez Konstytucję i ustawy cechy niezależności. Przez całe te blisko sześć lat zmierzaliśmy w stronę państwa, w którym władza jest scentralizowana, państwa, w którym narastają problemy związane z praworządnością i przestrzeganiem standardów demokracji. I niestety, nie jest to tylko moja ocena, ale także wysyłane są w tym kierunku sygnały przez renomowane organizacje międzynarodowe, przez Unię Europejską, przez różnego rodzaju inne instytucje. Warto też zauważyć pogarszającą się pozycję Polski w rankingach dotyczących demokracji, swobód obywatelskich czy wolności słowa.

Na dodatek, w ostatnim roku pojawiła się pandemia wirusa COVID-19, co doprowadziło do skumulowania się wielu nie rozwiązywanych wcześniej problemów społecznych i prawnych, powstały też nowe zagrożenia dla praw obywatelskich.

Jednak przez cały ten okres urząd RPO pracował tak, aby żaden problem, żadna skarga nie pozostała bez reakcji. Efektem tego było to, że do Rzecznika wpłynęło w zeszłym roku ponad 72 tysiące pism i sygnału od obywateli i jest to wzrost o 22 proc. w stosunku do roku 2019.

Rzecznik także intensywnie pracował i występował przed władzami krajowymi, przyłączał się do postępowań administracyjnych i sądowych, przyłączał się także do spraw toczących się przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskiego Trybunały Praw Człowieka.

Oczywiście tym najważniejszym problemem była kwestia pandemii i różnego rodzaju problemy dotyczące wolności osobistej, wolności przemieszczania się, wolności religijnych, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, czy wolności prowadzenia działalności gospodarczej. W zasadzie nie było tematu, który nie stałby się przedmiotem refleksji ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednym z tych elementów, interwencji była także organizacja wyborów prezydenckich zaplanowanych na 10 maja 2020 r., ale także te późniejsze wybory zaowocowały szeregiem skarg kierowanych do Biura RPO.

Wiele interwencji i działań było związanych z prawami osób LGBT+, co było wynikiem m.in. bardzo przykrych wydarzeń 7 sierpnia, kiedy to zatrzymano 47 osób po demonstracji solidarnościowej, a także przyjmowanie przez lokalne samorządy uchwał przeciwko ideologii LGBT, przeciwko czemu występowałem przed sądami administracyjnymi.

(Upływa 5 minut przeznaczone na sprawozdanie roczne RPO. Marszałkini informuje, że czas wyznaczony został na 5 minut, bo taki obowiązuje regulamin, prosi o kontunuowanie,  ale skupienie się na sprawach istotnych, bo – zdaniem prowadzącej obrady – pierwszą minutę RPO poświęcił ocenie swojej osoby, a kolejne 2 minuty oceniał demokratycznie wybrane instytucje państwa polskiego. Czas został przedłużony. RPO kontynuuje.)

Dobrze, dziękuję bardzo Pani Marszałek.

Drodzy Państwo, może w takim razie hasłowo przedstawię te najważniejsze kwestie, które dotyczyły praw człowieka. O pandemii w dużej mierze powiedziałem.

Oczywiście kwestie związane z kryzysem praworządności były bardzo istotne w 2020 roku, jak  również kwestie dotyczące konsekwencji wyroku TK z 22 października 2020 r., który zaostrzył przepisy antyaborcyjne i te wszystkie konsekwencje, zwłaszcza w kontekście organizowania demonstracji, to zajmowało urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.

W 2020 r. udało się osiągnąć znaczące sukcesy dotyczące poprawienia sytuacji  osób posiadających kredyty walutowe, dotyczące uchylenia przez 4 sądy administracyjne uchwał samorządowych przeciwko ideologii LGBT. Również 16 września 2021 r. SN uznał że przy obniżaniu świadczeń emerytalno-rentowych pracowników i funkcjonariuszy służb PRL trzeba oceniać ich indywidualne czyny, a nie samą przynależność do służby. To jest myślę, ważny wyrok w z punktu widzenia ograniczenia skutków ustawy represyjnej z 16 grudnia 2016 r.

W wyniku wniosków Rzecznika, udało się przygotować kilka senackich projektów ustaw dotyczących systemowych zmian w polskim prawie.

Odnosząc się do takich wniosków na przyszłość – bo wydaje mi się to jest także moja rola, ponieważ Rzecznik nie tylko informuje o działalności, ale również o stanie przestrzegania praw i człowieka i obywateli – chciałbym przypomnieć cytat z 1985 r., który znalazł się w raporcie przygotowanym przez ekspertów nielegalnej wówczas „Solidarności”. W konkluzjach dotyczących rozdziału poświęconego praworządności napisano: „Przede wszystkim musi ulec zmianie sam sposób myślenia rządzących o prawie i sposób posługiwania się prawem przez władze. Z instrumentu dyktatu państwa wobec społeczeństwa i jednostki prawo musi się przekształcić w mechanizm tworzący system wzajemnych praw i obowiązków. Tylko przy takim pojmowaniu prawa można skutecznie domagać się, by było ono szanowane przez obywateli i przyczyniało się do wzrostu kultury i świadomości prawnej w społeczeństwie”. Podkreślono także : „Należy zapewnić niezawisłość sędziowską i niezawisły wymiar sprawiedliwości. Sądy nie mogą być traktowane jako instrument realizujący politykę rządu”.

Wydaje mi się, że warto 36 lat później, przypomnieć ten postulat „Solidarności”, ponieważ jest on – niestety – aktualny z punktu widzenia relacji między państwem a jednostką.

Po drugie chciałbym także odnieść się do społeczeństwa obywatelskiego. Dr Janusz Kochanowski, jeden z moich poprzedników powiedział tak: „Nie ma praw i wolności bez sprawnie funkcjonujących instytucji silnego państwa prawnego – tworzonego przez wolnych obywateli. Nie ma wolnych obywateli i silnego państwa, bez społeczeństwa obywatelskiego, które promuje cnoty obywatelskie i poczucie odpowiedzialności za dobro wspólne.”  

I chciałbym to podkreślić – to jest fundament ochrony praw i wolności obywatelskich. Jeżeli nie będzie dbali o społeczeństwo obywatelskie, które korzysta z wolności zrzeszania się, wolności słowa, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, prawa do petycji, prawa dostępu do informacji publicznej, to wtedy nie będziemy w stanie dbać wszyscy o ochronę praw i wolności obywatelskich.

I wreszcie, w zasadzie najważniejsza rzecz, która chciałem dzisiaj powiedzieć – pandemia. Zastanówmy się w maju 2021 roku, jakie wnioski z niej wyciągniemy.

Czy przejdziemy do porządku dziennego nad śmiercią prawie 100 tys. osób?

Czy będziemy się zastanawiali, jak państwo polskie było do tej sytuacji przygotowane. Bo to nie był zwyczajny kryzys. Wg opinii Sekretarza Generalnego ONZ, to była największa tragedia zdrowotna, społeczna, gospodarcza na świecie od czasów II Wojny Światowej.  I musimy z niej wyciągnąć wnioski. Musimy postępować zgodnie z zasadą public accountability, czyli rozliczalności władz publicznych.

Musimy dokonać kompleksowej analizy wszystkich procedur i mechanizmów, które zawiodły we wszystkich sferach życia społecznego: zdrowia, pomocy społecznej, edukacji, funkcjonowania władz publicznych.

Musimy stworzyć fundusz kompensacyjny dla ofiar zwłaszcza wszystkich tych rodzin, które straciły bliskich ze względu na zaniedbania władz publicznych.

Po trzecie musimy zrekompensować straty przedsiębiorcom, którzy utracili potężne majątki i dochody, zgodnie z zasadami konstytucyjnymi odpowiedzialności odszkodowawczej władzy publiczne

I wreszcie musimy – i to najważniejsze – wyciągnąć wnioski dotyczące naprawy funkcjonowania polskiego państwa. I to przesłanie, które wynika także z raportu rocznego Rzecznika, powinno być realizowane i to jest odpowiedzialność wszystkich organów władzy publicznej, to jest odpowiedzialność także samorządów lokalnych. To powinno być także zadanie programowe dla opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej, to powinno być także wyzwanie dla organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Bo nie możemy zapomnieć, nie możemy przejść obojętnie do kolejnych zadań, wyzwań czy realizacji zaległych, odłożonych w czasie planów. Jesteśmy winni pamięć i staranność wszystkim ofiarom pandemii koronawirusa.

Odpowiedzi Adama Bodnara na pytania posłów:

Szanowna Pani Marszałek, żeby nie było nieporozumień, chciałem się spytać, ile mam czasu na odpowiedź na kilkadziesiąt pytań.

- Pięć minut, panie rzeczniku.

- Pięć minut tylko, tak? OK. Dobrze.

Chciałbym przede wszystkim bardzo serdecznie podziękować za pytania i za docenienie prac urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich. Chciałbym tez w tym miejscu bardzo serdecznie podziękować moim współpracownikom – nie będę miał lepszej okazji, żeby jeszcze raz wyrazić wielką wdzięczność za ich pracę (oklaski, posłowie wstają).

Chciałbym także bardzo serdecznie podziękować parlamentarzystom za współprace. Przez te ostatnie lata to nie była tylko kwestia tych sprawozdań, ale także wielokrotnych interwencji i wystąpień. Powiedziałbym tak: zauważyłem taką tendencję, że poza salą plenarną Sejmu czy Senatu zarówno lewa jak i prawa strona potrafiła trafić do Biura Rzecznika i upominać się o prawa obywateli. I zawsze każdego starałem się traktować równo i każdą sprawą zająć się po prostu merytorycznie, bo taka jest moja rola. Mam wrażenie, że także posłowie Prawa i Sprawiedliwości byli wdzięczni za podejmowane interwencje i działania kierowane do mnie. Tak po prostu postrzegam swoją misję i swój urząd.

Jeśli chodzi o pytania – tych pytań naprawdę było dużo, tak że pozwolą Państwo, że jeżeli nie odpowiem na wszystkie z nich, to na pewno w ciągu najbliższych dni sformułuję takie odpowiedzi na piśmie i każdy z Państwa dostanie taką odpowiedź z mojego Biura. Dziękuję także za te dodatkowe inspiracje dotyczące zajęcia się różnymi problemami. Faktycznie każdego dnia dzieje się bardzo dużo i można odrobinę chociaż obywatelom pomóc i poprawić ochronę ich praw.

Do kilku rzeczy chciałbym się ustosunkować.

Pan poseł Janusz Korwin-Mikke mi zarzucił, że nie zajmowałem się sprawą Mateusza Piskorskiego. Panie Pośle, ostatnim razem też mi Pan zarzucał to samo i 19 sierpnia skierowałem kompleksowe pismo wyjaśniające wszystko, co robiłem w tej sprawie [oklaski]. Także nie wiem, co mógłbym więcej zrobić w tej sprawie.

[Janusz Korwin Mikke komentuje z sali]

No tak, ale ja wyjaśniałem, co robiłem na przestrzeni wszystkich tych lat w sprawie pana Mateusza Piskorskiego i to Pan dostał na piśmie, całe wytłumaczenie wszystkich moich działań.

[Janusz Korwin Mikke komentuje z sali]

Oczywiście, że został wypuszczony, w sierpniu 2019 r., tak że absolutnie – znam nawet datę.

Był cały szereg uwag, czym się nie zajmowałem, albo nie zajmowałem się tak jak trzeba. Wydaje mi się, że jest to dla mnie krzywdzące, że czasami pojawiają się różne przekłamania w debacie publicznej. Pojawia się przekłamanie, np. ostatnio w Senacie, gdzie była debata na temat kandydatury pana posła Wróblewskiego, że nie zajmuje się agresją motywowaną wyznaniem w tym atakom nienawiści na katolików.

Mam tu przed sobą całą listę spraw, które podjąłem: symulowanie podcięcia gardła kukle z wizerunkiem arcybiskupa Marka Jędraszewskiego, atak nożownika na księdza w kościele we Wrocławiu, atak na księdza w zakrystii bazyliki w Szczecinie, Napaść na księdza w Mosinie, znieważenie miejsca kultu, zgłoszenie napaści na zakonnika, Napisy wzywające do przemocy wobec duchownych w Szczecinie, wystąpienie do Komendanta Głównego Policji z pytaniem o incydenty w kościołach, towarzyszące protestom po wyroi Trybunału Konstytucyjnego, profanacja krzyża oraz napisy wzywające do przemocy wobec duchownych w Gdańsku, sprawa usiłowania zabójstwa proboszcza parafii w Wielkiej Woli-Paradyżu.

Słowem – cały szereg tematów, które badaliśmy, podejmowaliśmy, występowaliśmy do prokuratury o wyjaśnienia, wstępowaliśmy do Policji.

Powie tak: ja nie lubię się chwalić, ale było ważne wydarzenie w zeszłym roku, już jak skończyłem kadencję a kontynuowałem wykonywanie zadań, kiedy dostałem odznaczenie od Klubu Inteligencji Katolickiej „Pontifici – Budowniczemu Mostów”. Dla mnie to naprawdę ważne, bo to znaczy, że środowisko katolickie, przynajmniej część środowisk katolickich postrzega mnie jako osobę, która jest w stanie zajmować się tymi sprawami i też budować mosty porozumienia, bo taki sens jest tej nagrody.

Było bardzo dużo pytań dotyczących wyzwań. Chciałbym wrócić do tego, co powiedziałem na samym końcu. To nie było przez przypadek. Ja uważam, że to jest odpowiedzialność nas wszystkich, żebyśmy zajęli się funkcjonowaniem naszego państwa w pandemii oraz jakie wyciągamy z tego wnioski.

To jest odpowiedzialność w stosunku do tych wszystkich osób, które zginęły. To jest nasza odpowiedzialność moralna [włącza się dzwonek, że upłynął czas wypowiedz], historyczna i każdy z nas musi się zastanowić, co moglibyśmy zrobić. I to nie kwestia rozliczania władzy. To nie jest kwestia odwetu. [dzwonnej wyłącza się]  To jest kwestia zastanowienia się, gdzie nasze państwo nie zadziałało, jak to państwo mamy poprawić. Jeżeli tego nie zrobimy, to zmarnujemy… to po prostu tak, jakbyśmy puścili w niepamięć to, co się stało. A przecież jest to jednak z największych tragedii, jaka się wydarzyła.

I oczywiście możemy myśleć o innych wyzwaniach. Są wyzwania dotyczące sztucznej inteligencji czy na przykład technologii w miejscu pracy, to jest bardzo ważna rzecz – niedawny protest pracowników Glovo to pokazuje. Możemy się zastanawiać nad dostępnością szczepień. Bardzo się cieszę, że te moje działania w kontekście zniesienia ochrony patentowej na konkretne szczepionki zostały dostrzeżone, zresztą będę na ten temat organizował spotkanie okrągłego stołu 17 czerwca, już jest zaplanowana data. Musimy się zastanawiać i zajmować ochroną środowiska, zwłaszcza zmianą klimatu (bo trochę pandemia nam przysłoniła tek kwestie, a piecież one cały czas…

Marszałkini Witek: Panie rzeczniku, proszę kończyć, dobrze?

RPO: Jest cały szereg rzeczy niezałatwionych i takich, gdzie mamy po prostu najzwyczajniej w świecie źle funkcjonujące państwo. I …

Marszałkini: Dziękuję panu, panie rzeczniku, bardzo dziękuję. [głosy z sali] Proszę Państwa, ja słuchałam państwa, to nie były pytania tylko podziękowania. Panie Rzeczniku, proszę, żeby pan…[Do posłów: proszę nie dyskutować]

RPO: Szanowna Pani Marszałek, Szanowne Panie Posłanki i Panowie posłowie. Ostatnie dwa zdania, które chciałbym zaadresować pod adresem Pani Marszalek.

Pani Marszałek, to jest bardzo ważny moment, ponieważ faktycznie trzeba wybrać nowego rzecznika Praw Obywatelskich i to do 15 lipca. W tej sytuacji odpowiedzialność spoczywa nie tylko na grupach posłów, które maja prawo zgłaszania kandydatów i kandydatek, ale także ta odpowiedzialność spoczywa na Pani Marszałek. I…

Marszałkini Witek: Panie Rzeczniku, dziękuję za pouczenie, co jest moim obowiązkiem. Zamykam dyskusję Stwierdzam, że Sejm zapoznał się z informacją Rzecznika Praw Obywatelskich o działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2020 r.

[posłowie wstają i skandują DZIĘKUJEMY]

 

Adam Bodnar w wywiadzie dla Wirtualnej Polski o porażkach, sukcesach i wyzwaniach

Data: 2021-05-21

15 lipca nie będziemy mieć Rzecznika Praw Obywatelskich? – pyta red. Michał Wróblewski

Adam Bodnar: Myślę, że partia rządząca nie ma na razie koncepcji, co dalej. TK dał przestrzeń na przyjęcie ustawy o tymczasowo pełniącym obowiązki rzecznika. Ale sądzę, że politycy zdają sobie z tego sprawę, że jej przyjęcie byłoby kolejnym łamaniem Konstytucji i kolejną falą sporu o urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.

Liczne organizacje międzynarodowe przyglądają się temu, co się stanie z urzędem RPO. Ale być może jednak rząd szuka kolejnego kandydata i przed 15 lipca zostanie wybrany RPO zgodnie z konstytucyjnymi regulacjami.

(…)

Do polityki się nie wybieram. W najbliższych latach nie interesuje mnie tego typu aktywność. Dlatego zapewne politycy nawet nie próbują mnie do tego namawiać – mówi też w wywiadzie Adam Bodnar.

Mam swoją pracę akademicką, mam ileś rzeczy do napisania, będę rozwijał podcast "Nie tylko o prawach człowieka", współpracował z różnymi krajowymi i międzynarodowymi organizacjami społecznymi. Nie będę narzekał na brak obowiązków. Chcę rozszerzyć także swoją działalność międzynarodową. Zostałem powołany do grupy ekspertów Komisji Europejskiej ds. pozwów SLAPP (Strategic Lawsuits Against Public Participation). Jak pan widzi, całkiem sporo zadań na najbliższe miesiące.

(…)

Największa porażka jako RPO? Praworządność. Doszliśmy do etapu, w którym prawo stosowane jest wybiórczo, wyroki sądów bywają lekceważone, żyjemy coraz bardziej w tzw. podwójnym państwie – państwie prerogatyw politycznych i państwie normatywnym.

Można różne rzeczy oceniać z punktu widzenia tego, co się zrobiło i można być za to docenianym, a ja za działania na rzecz praworządności byłem doceniany. Natomiast nie udało zatrzymać się negatywnych zmian w wymiarze sprawiedliwości. Pewne procesy historyczne z tym związane już się niestety dokonały. I ani ja, ani całe środowisko prawnicze nie byliśmy w stanie tego powstrzymać. I to jest moja największa porażka. (…)

A sukcesy? Zwłaszcza te, o których ma pan poczucie, że niedostatecznie głośno się o nich mówiło?

Myślę, że wiele zrobiliśmy w biurze dla zwiększenia świadomości dotyczącej kryzysu zdrowia psychicznego. Przypominam sobie moje pierwsze interwencje u osób zmagających się z kryzysami psychicznymi w więzieniach, czy też dotyczące praw osób ubezwłasnowolnionych. W wyniku interwencji w Rybniku pan Sławek, który za kradzież kilku paczek kawy siedział przez 8 lat w szpitalu psychiatrycznym - bo został uznany za niepoczytalnego - został zwolniony.

Wiele zrobiliśmy też dla zwiększenia świadomości o tym, co działo się w ośrodku w Gostyninie. W tym obszarze było z naszej strony bardzo wiele konkretnej pracy, która przełożyła się na orzeczenia sądowe, zmiany legislacyjne i uświadomienie ludziom, jak istotną kwestią jest kwestia zdrowia psychicznego w kontekście praw i wolności obywateli.

Zrobiliśmy także wiele dla uświadomienia problemów z kredytami frankowymi. Zorganizowaliśmy w tej sprawie mnóstwo spotkań w całej Polsce. Na których pojawiało się - wbrew naszym oczekiwaniom - nie kilka, nie kilkadziesiąt, ale setki osób na jednym spotkaniu. Osób, które od nas dowiadywały się, że można zgłaszać się do sądów, że można walczyć. My w tym pomagaliśmy, nie tylko edukacyjnie.

I myślę, że wielu frankowiczów ma dziś poczucie, że trzeba być odważnym w korzystaniu ze swoich praw. I że jeśli sami nie pójdziemy do sądu, to nikt nam "za darmo" ochrony nie da. Pomagaliśmy także w dochodzeniu roszczeń przed sądami, także przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu.

Nawet Jarosław Kaczyński mówił w 2016 roku do frankowiczów: jeśli chcecie poprawić swój los, musicie iść do sądów, nie ma innej drogi.

I ja wtedy mówiłem: tak, prezes Kaczyński ma rację!

(…)

Uruchomienie Funduszu Odbudowy, a następnie Krajowego Planu Odbudowy, zwiastuje odwilż, zahamowanie wywołujących kontrowersje zmian w wymiarze sprawiedliwości?

Myślę, że będzie to czysto strategiczna decyzja. Żeby ocieplić relacje z Zachodem. Nie wiemy jednak, jaki będzie wpływ Amerykanów na sytuację w Polsce. Bo jedyne, co do nas dociera, to to, że szef MSZ, minister Zbigniew Rau, utrzymuje kontakty z amerykańskim sekretarzem stanu w sprawie Ukrainy.

Ale jednak telefonu prezydenta Joe Bidena do prezydenta Andrzeja Dudy nie było. A myślę, że pewien wpływ administracji USA na sytuację w Polsce – o którym publicznie się nie dowiemy - nastąpi. I polskie władze będą musiały to brać pod uwagę przy kształtowaniu własnej polityki bezpieczeństwa i sytuacji geopolitycznej.

(…)

Czy w zaprezentowanym przez PiS programie - Polskim Ładzie - jest coś, co uderza w prawa obywateli?

On się mieści w granicach tego, co partie polityczne mogą proponować w swoich programach. To jest absolutne prawo każdej z partii. Żeby proponować zmiany dotyczące podatków, składek zdrowotnych, składek na ubezpieczenie społeczne, czy nawet prawa budowlanego.

Możemy oceniać Polski Ład z punktu widzenia racjonalności politycznej lub jej braku, ale już niekoniecznie praw i wolności obywatelskich.

Niektórzy przekonują, że Polski Ład dzieli obywateli. Cytują premiera, który twierdzi, że bogaci w nieuczciwy sposób korzystają z dróg i szkół

Czym innym jest uderzanie w prawa obywateli, a czym inna pewna wizja polityczna, która zakłada jakieś zmiany dotyczące redystrybucji dóbr czy progresywności podatków. Tego typu kwestie nie wchodzą już w obszar kompetencji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Nie miałbym wręcz prawa wypowiadać się na ten temat. Chyba żeby zaproponowali coś naprawdę skandalicznego: np. to, żeby osoby zarabiające powyżej 50 tys. złotych były obłożone 75-procentowym podatkiem. Takie pomysły się przecież pojawiały, choć akurat nie ze strony PiS…

A czego w Polskim Ładzie zabrakło?

Z punktu widzenia praw i wolności obywatelskich? Kwestii związanych ze zmianami klimatu. A przecież stoimy w związku z tym przed gigantycznym wyzwaniem. Zabrakło też kwestii związanych ze sztuczną inteligencją, jak będzie to wpływać na rynek pracy - wystąpiłem nawet w tej sprawie do wicepremiera i ministra rozwoju Jarosława Gowina.

To było wystąpienie na temat uregulowania pracy wykonywanej za pomocą platform internetowych. Czyli praca typu UBER, UBER Eats, Glovo itd. To są wyzwania, z którymi silne państwo powinno sobie radzić. Technologie.

A co pan docenił w Polskim Ładzie?

Kwestia statusu artysty zawodowego. Ma być uchwalona ustawa w tej sprawie. Mało kto pamięta, że ja na ten temat od pięciu lat piszę wystąpienia do Ministerstwa Kultury!

Wzywałem, że trzeba to uregulować, bo wielu artystów nie ma uregulowanych składek na ubezpieczenia społeczne i wykonują oni pracę na zasadzie "szarpanej". Od zlecenia do zlecenia. Wykonują pracę ważną dla całego społeczeństwa, a nie mają ubezpieczenia społecznego. Więc tu moje postulaty są realizowane.

PiS zapowiedział też likwidację "umów śmieciowych".

Od lat postuluję, żeby je maksymalnie ograniczać, walczyć z nimi, tak zmieniać prawo pracy, żeby jak najszerzej stosować jednolity kontrakt z gwarancjami pracowniczymi. Całkowicie nie da się tego wyeliminować, bo swoboda umów cywilno-prawnych jest zasadą ważną i ona nie powinna eliminować możliwości zawierania umów, na których strony się zgodzą.

Ale nie można ludzi do tego zmuszać - bo każdy pracownik powinien mieć prawo do urlopu, do ubezpieczenia, do odpoczynku.

A działania Państwowej Inspekcji Pracy?

PIP działa coraz lepiej, widzę postęp. Ale jednak wciąż nie nadąża za tym, co można byłoby zrobić w Polsce.

(…)

Podobno wiele spraw obywateli kierował do pana prezes Jarosław Kaczyński.

To prawda. To interwencje indywidualne, które podejmuje zresztą wielu polityków – od lewa do prawa. Ostatnio do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich trafia od polityków wiele spraw związanych ze skargą nadzwyczajną. W takich sytuacjach oczywiście staramy się do tych spraw podchodzić maksymalnie porządnie.

Ale niewiele o tych interwencjach słychać. Tak jakby politycy obozu władzy bali się przyznać, że zgłaszają się z pomocą do tego nielubianego RPO.

Może tak być. Ale dobrze współpracuje mi się choćby z Januszem Wojciechowskim (politykiem związanym z PiS, dziś komisarzem UE ds. rolnictwa – przyp. red.).

Jego podejście mi imponuje – nawet po tym, jak został ważnym unijnym komisarzem, potrafił przyjść do mnie do biura i upominać się o sprawy swoich klientów sprzed 3-4 lat.

Czyli kiedy już dawno mógł o nich zapomnieć, a jemu jednak leżało na sercu to, żeby im pomóc. Teraz jego misję kontynuuje brat – Grzegorz Wojciechowski. Bardzo to doceniam.

RPO odpowiada senatorom PiS po debacie w Senacie

Data: 2021-05-21

W czasie debaty w Senacie nad potwierdzeniem kandydatury posła PiS Bartłomieja Wróblewksiego na Rzecznika Praw Obywatelskich senatorowie Prawa i Sprawiedliwości przedstawiali zarzuty rzecznikowi praw obywatelskich Adamowi Bodnarowi.

Mówili m.in., że nie słyszeli, by pomagał ofiarom wyroków sądowych (choć to obszerna część działalności RPO: kasacje od wyroków i skargi nadzwyczajne do SN, postępowania strategiczne przed sądami powszechnymi, sprawy w sądach administracyjnych), że nie ujmuje się za prawami katolików, że nie pomógł obywatelom, którzy zwrócili się do niego – tak jak zrobili to rybacy z Iławy.

RPO wystosował do senatorów listy ze wskazaniem, że we wszystkich stych sprawach podejmował aktywność i to znaczną.

RPO przedstawił Informację o działalności w 2020 roku sejmowej Komisji Sprawiedliwości

Data: 2021-05-18
  • Adam Bodnar przedstawił posłom z Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka informację o pracy RPO i stanie przestrzegania praw i wolności w 2020 r.
  • Wyraził nadzieję, że będzie miał jeszcze okazję wystąpić przed całym Sejmem, a informacja Rzecznika będzie podstawą do poważnej debaty, co poprawić i zmienić w Polsce.
  • W debacie po wystąpieniu RPO zabrali głos wyłącznie posłowie z klubów opozycyjnych. – Poselskim prawem jest zadania lub niezadawanie pytania - powiedział przewodniczący Komisji Marek Ast (PiS).
  • – Naruszenia praw obywatelskich występują we wszystkich krajach Unii, po to właśnie są instytucje rzeczniowskie, aby na to reagować– podkreślił poseł przewodniczący i stwierdził, że Komisja zapoznała się z Informacją Rzecznika.

Rozpoczynając wystąpienie RPO Adam Bodnar nawiązał do niedawnej debaty senackiej w sprawie potwierdzenia kandydatury posła Bartłomieja Wróblewskiego na RPO. W jej trakcie padły też słowa dotyczące obecnego RPO, zdaniem Bodnara – krzywdzące i niesprawiedliwe, a wynikające w dużej mierze z nieznajomości pracy RPO i jego sprawozdań (senatorowie PiS zarzucali np. RPO, że wielu spraw nie podjął – po sprawdzeniu w Biurze RPO okazało się, że to zarzuty nieprawdziwe).

- Składając sprawozdanie za rok 2020 nie mogę pominąć tego, co się stało już w tym, 2021 roku, a zwłaszcza wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia o przepisach pozwalających Rzecznikowi kończącemu kadencję pełnić misję do czasu wyboru następcy [ten przepis został uznany za niekonstytucyjny i przestanie obowiązywać 15 lipca 2021 r.]. Ubolewam, że do tej pory nie ukazało się ani uzasadnienia tego wyroku ani postanowienia sygnalizacyjnego zapowiadane przez TK – powiedział RPO. Zaznaczył, że wybór nowego Rzecznika do 15 lipca może zneutralizować negatywne skutki samego wyroku TK. - Apeluję o wybór następcy do 15 lipca – powiedział Adam Bodnar. (poseł Marek Ast, który w tej sprawie reprezentował Sejm przed TK, podkreślił, że Trybunał rozpatrywał problem prawny w absolutnym oderwaniu od osoby Rzecznika).

RPO podkreślił, że państwo polskie wychodzi teraz z pandemii. - Warto zastanowić się, co poprawić w jego funkcjonowaniu i do tego mogą służyć też prace i sprawozdania Rzecznika Praw Obywatelskich – podkreślił.

Przedstawiając posłom informację o swojej pracy w 2020 r. RPO powiedział, że jego Biuro dostało w zeszłym roku o 22 proc. więcej zgłoszeń od obywateli. Mogło na nie reagować dzięki natychmiastowemu przejściu na pracę zdalną w marcu 2020 r.

Dominującym tematem wniosków od obywateli były ograniczenia praw i wolności wynikające z nakazów i zakazów w związku z pandemią. Władze nie wprowadziły stanu klęski żywiołowej, a ustanawiały ograniczenia na postawie ustawy o chorobach zakaźnych i kolejnych tarcz antykryzysowych. Taki sposób działania powodował konkretne kłopoty i krzywdę  obywateli – w aktywności, swobodzie poruszania się, zgromadzeń, w dostępie do służby zdrowia, do edukacji, w działalności gospodarczej (tu bardzo istotna była rola Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw). Szczególną uwagę RPO poświęcał działaniu inspekcji sanitarnej, sytuacji w domach pomocy społecznej i miejscach pozbawienia wolności, dostępu do szczepień przeciw COVID-19 w oświacie, działalności gospodarczej.

- Pandemia wpłynęła też na stan praw wyborczych – mówił RPO. - Organizacja odwołanych wyborów z 10 maja i kolejnych wyborów 28 czerwca/12 lipca odbyła się z naruszeniem prawa. Biuro RPO zostało zalane skargami dotyczącymi naruszenia danych osobowych (spisy wyborców dostawała Poczta Polska), tłumienie protestów, głosowanie za granicą. We wrześniu Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że premier zlecając organizację wyborów 10 maja działał bez podstawy prawnej.

Rzecznik odesłał zebranych do publikacji swojego zastępcy Stanisława Trociuka „Prawa i wolności w stanie epidemii”

Drugim ważnym – po pandemii – tematem są, zdaniem RPO, prawa osób LGBT+. Bardzo wiele złego się wydarzyło w roku 2020 r. (złe słowa prezydenta Dudy w czasie kampanii wyborczej, haniebne zatrzymanie 48 osób w nocy 7/8 sierpnia, uchwały o ideologii LGBT).

Trzeci temat to prawa kobiet. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października o tym, że to nie kobiety mają decydować o kontynuacji ciąży w przypadkach embriopatologicznych, wywołał protesty w całym kraju. Obecny stan prawny (po publikacji wyrok TK w styczniu 2021, nie jest zgodny ze standardami międzynarodowymi.

Do tego policja zaczęła w czasie tych protestów zaostrzać na nie reakcję. Okres pandemii został wykorzystany do tłumienia pokojowych zgromadzeń (zaczęło się w czasie protestu przedsiębiorców w maju 2020, kolejnym etapem były protesty w sierpniu, a potem jesienią. Przepisy stosowano wybiórczo - wobec przeciwników władzy.  Biuro RPO reagowało na to nie tylko w sprawach do nas zgłaszanych, ale samą obecnością przedstawicieli RPO na komisariatach. - Postępowanie policji odbiega od standardów i to jest nasza wielka porażka – powiedział Adam Bodnar.

Czwarty temat ważny dla RPO to sytuacja wymiaru sprawiedliwości, zwłaszcza w kontekście zawieszania sędziów, ich postępowań dyscyplinarnych czy przymusowych delegacji prokuratorów. Choć jednak sędziowie byli pod tak wielką polityczną presją, pokazywali, na czym polega niezależność sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Dzięki nim udało się poprawić w wielu wypadkach sposób praw człowieka – podkreślił Adam Bodnar.

RPO uczestniczył w postępowaniach nie tylko przed polskimi sądami, ale też przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu (właśnie jako uczestnik tych spraw przed sądami krajowymi). Chodziło o sprawy dotyczące prawa do sądu i ochrony praw konsumentów, zwłaszcza spraw tzw. kredytów „frankowych”. Przystępował też do spraw dotyczących standardów inwigilacyjnych, spraw osób pozbawionych wolności czy ograniczenia dziennikarzy w dostępie do Sejmu.

RPO zauważył, że 19 maja przed Wielką Izbą Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu odbędzie się rozprawa dotycząca statusu polskiej nowej Krajowej Rady Sądownictwa (to sprawa sędziego Jana Grzędy, któremu przerwano – powołując nową KRS – jego czteroletnią kadencję w KRS). - Będzie to rozprawa, organizowana przez ETPCz po raz pierwszy od czasu sprawy więzień CIA w Polsce To świadczy o tym, jak istotna dla polskiego wymiaru sprawiedliwości jest to kwestia – powiedział RPO. – Musimy przy tym pamiętać na konsekwencje wyroku ETPCz w sprawie Xero Flor, w której Trybunał zakwestionował sposób obsadzenia polskiego TK – dodał.

RPO wyjaśniał posłom: - To, co się dzieje z polskimi sądami nie dotyczy tylko Polski. Te sprawy mają oddźwięk przed TSUE , w formie pytań prejudycjalnych i wniosków „przeciwnaruszeniowych”, a także przed ETPCZ.

- Rok 2020 był bardzo intensywnym rokiem pracy. Udało nam się poprawić sytuację osób z kredytami walutowymi (nie tylko dzięki sprawom sądowym, ale dzięki promowaniu standardów europejskich wśród prawników i kampanii informacyjnych dla konsumentów), cztery orzeczenia wojewódzkich sądów administracyjnych pokazały w sprawach „ideologii LGBT”, jak należy patrzeć na mechanizmy wykluczania obywateli. Sąd Najwyższy wskazał, jak można obniżać emerytury pracownikom MSWiA w czasach PRL (trzeba oceniać ich indywidualne czyny, nie można stosować odpowiedzialności zbiorowej, jak to zrobiła ustawa represyjna czyli tzw. druga ustawa „dezubekizacyjna” z 2016 r.  - są już dzięki temu wyroki sądów stosujących bezpośrednio Konstytucję w sprawach o wysokość świadczeń). Zmieniły się przepisy o książeczkach mieszkaniowych, o co RPO tak długo zabiegał.

- Takich sukcesów było więcej. Część postulatów przybrało już formę projektów senackich – mówił Adam Bodnar.

Po jego wystąpieniu do głosu zapisali się wyłącznie posłowie Koalicji Polskiej, Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Polski 2050 (Krzysztof Paszyk , Krzysztof Śmiszek, Barbar a Dolniak, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Tomasz Zimoch, Katarzyna Ueberhan). Dziękowali RPO za pracę, podkreślali, że raport RPO jest swoistą biblią dla ludzi pracujących na rzecz państwa, z żalem mówili, że jest to być może ostatni taki raport w ciągu najbliższych lat.

Odpowiadając na ich pytania RPO Adam Bodnar zaznaczył, że żałuje, że nikt z koalicji rządzącej nie miał do niego pytań – nawet przewodniczący poseł Marek Ast, który niedawno przed Trybunałem Konstytucyjnym elokwentnie argumentował w sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Odpowiedzi na pytania posłów:

  • O współpracy z innymi instytucjami: bardzo dobrze wygląda współpraca z Rzecznikiem Małych i Średnik Przedsiębiorstw, ważny jest Rzecznik Finansowy, a argumenty RPO pozwoliły ocalić tę instytucję, z Rzecznikiem Praw Pacjenta RPO współpracuje w sprawie szpitali psychiatrycznych i KOZZD Gostynin. – Najgorzej jest z Rzecznikiem Praw Dziecka. Nie tylko nie podejmuje spraw ważnych dla dzieci jak np. piecza zastępcza (robi to RPO), to stawia niezasadne zarzuty. Najostrzejszy spór dotyczy transgranicznego konfliktu o dziecko między ojcem (Belgiem) a babcią (Polką). RPD uznał, że prawa babci są ważniejsze. – Po takich sytuacjach trudno o współpracę, ale nadal pracował np. wspólny Zespół  ds. Alimentów – powiedział RPO
  • O sprawy przed TK: Zdarzyły się wyroki zgodne z oczekiwaniami RPO (przymusowe wykluczenie ze spółdzielni mieszkaniowych, strefy okołolotniskowe i in.). Ostatnio pozytywnie została rozpatrzona sprawa prawa geologicznego, jeszcze z wniosku RPO prof. Ireny Lipowicz.
  • O możliwość wpływania na zmiany prawa: RPO nie ma inicjatywy ustawodawczej. Może kierować do władz tzw. wystąpienia generalne o zmianę prawa. Ale zdarza się, że ministerstwa w ogóle na nie nie reagują (przykład Ministerstwa Sprawiedliwości, które przez całą kadencję nie zareagowało na postulat uregulowania kwestii biegłych sądowych). Ale nie udało się doprowadzić też do tak ważnych zmian jak ustawa odorowa czy ustawy o odpowiedzialności za bezprawne pozbawienie wolności.
  • O budżet instytucji RPO: Rzecznikowi brakuje środków po prostu na rzetelne wykonywanie swoich zadań. Brakuje 12 etatów: 4 na realizację wniosków o skargi nadzwyczajne do SN, 4 etaty dla Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur („jeśli zobaczycie Państwo w mediach, ze w jakimś zakładzie opiekuńczo-leczniczym czy domu opieki zdarzył się skandal, to będzie to właśnie z tego powodu”) oraz 4 etatów na rozpatrywanie wniosków obywateli o kasacje.
  • O niewykonany wyrok TK ws mediów: to jest niebywały skandal, że ten wyrok pokazujący niekonstytucyjność Rady Mediów Narodowych został całkowicie zignorowany. To symboliczne dla stanu praworządności w Polsce, że wyroki, które rządzącym nie pasują, są po prostu ignorowane.
  • O spotkaniach z ludźmi: pandemia je przerwała, ale i tak te kilka spotkań, jakie mógł odbyć RPO, były pouczające.
  • O wpływ pandemii na stan praw i wolności: Wszyscy nagle sobie uświadomiliśmy, że wolności mogą być ograniczone. Przy czym wpływały na nie: zła jakość prawa, tempo zmian, nieproporcjonalność ograniczeń, rozszerzanie delegacji ustawowych, nieracjonalność, arbitralność w egzekwowaniu prawa, dolegliwość sankcji (sanepid).
  • O to, co pozostaje do zrobienia: warto zebrać rekomendacje RPO i wszystkich organizacji i instytucji międzynarodowych dotyczących Polski. To w sumie stworzy kilkaset precyzyjnych rekomendacji dla Polski (a nie „polityczny atak na rząd”).
  • O podsumowanie kadencji: Starałem się być blisko obywateli walczących o swoje prawa. Mam nadzieję, że dzięki temu nauczyliśmy się razem z tych praw korzystać i na nie powoływać się.

Wystąpienie RPO uzupełniła jego zastępczyni dr Hanna Machińska. Powiedziała o dramatyczniej sytuacji Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, a także o załamaniu się obrazu Polski w oczach społeczeństwa z powodu postępującej brutalizacji w tłumieniu pokojowych zgromadzeń i nadużywania środków przymusu bezpośredniego. Powołała się na właśnie opublikowany roczny raport Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Zwróciła uwagę, że dochodzi tu nie tylko do łamania praw obywateli, ale do łamania kręgosłupów policjantom, ludziom często młodym, którzy są kierowani do interwencji, za które przyjdzie im kiedyś odpowiedzieć.

- Informację RPO przyjmuję do wiadomości – powiedział na koniec przewodniczący poseł Marek Ast. Posłom opozycji zwrócił uwagę, że nie powinni atakować innych organów państwa mówiąc np. „Trybunał Przyłębskiej”. – Naruszenia praw obywatelskich występują we wszystkich krajach Unii, po to właśnie są instytucje rzeczniowskie, a Polsce nie grozi autorytaryzm – podkreślił. Poseł Ast podziękował RPO za informację, za kadencję, którą RPO zakończył we wrześniu 2021 i za pracę po zakończeniu kadencji.

Sprawozdawczynią komisji  została Anna Milczanowska (PiS).

Wspólne oświadczenie organizacji międzynarodowych wyrażające poparcie dla polskiego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-05-14
  • Europejska Sieć Krajowych Instytucji Praw Człowieka (ENNHRI), Europejska Sieć Organów ds. Równości (Equinet), Światowy Sojusz Krajowych Instytucji Praw Człowieka (GANHRI), Międzynarodowy Instytut Ombudsmanów (IOI) Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR) ogłosiły 14 maja 2021 wspólne oświadczenie w sprawie polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich i jego Biura.
  • Skuteczna i niezależna krajowa instytucja praw człowieka, instytucja ombudsmana oraz organ ds. równości są niezbędnymi elementami każdego demokratycznego państwa, stanowiącymi podstawę poszanowania praw człowieka, dobrych rządów i sprawiedliwości – napisali sygnatariusze.
  • Państwa członkowskie UE są prawnie zobowiązane do zapewnienia niezależnego i skutecznego działania krajowego organu ds. równości.
  • Osoby kierujące instytucjami ombudsmana powinny być wybierane zgodnie z procedurami, które w możliwie największym stopniu wzmacniają autorytet, bezstronność, niezależność oraz prawowitość kierowanych przez nie instytucji.

Treść oświadczenia

My, organizacje wskazane poniżej, pragniemy podkreślić, że skuteczna i niezależna krajowa instytucja praw człowieka, instytucja ombudsmana oraz organ ds. równości są niezbędnymi elementami każdego demokratycznego państwa, stanowiącymi podstawę poszanowania praw człowieka, dobrych rządów i sprawiedliwości. W tym kontekście ponownie wyrażamy zdecydowane poparcie dla polskiego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, stanowiącego instytucję ombudsmana i organ ds. równości oraz akredytowanego jako krajowa instytucja praw człowieka o statusie A, w jego pracy na rzecz krzewienia i ochrony praw człowieka oraz równości w Polsce w niezależny i skuteczny sposób. Pragniemy przy tym wyrazić nasze obawy dotyczące wydarzeń, które mogą zagrozić pracy tej ważnej instytucji.

Odnotowujemy, że polski parlament przeprowadza obecnie proces wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich, gdyż kadencja obecnego Rzecznika dobiegła końca w dniu 9 września 2020 r. Zgodnie z obowiązującym prawem i procedurą obecny Rzecznik powinien pozostać na stanowisku do czasu powołania jego następcy.

Odnotowaliśmy, że 15 kwietnia 2021 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok stwierdzający niezgodność z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej przepisu art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, który stanowi, że dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika. Trybunał Konstytucyjny orzekł również, że dotychczasowy przepis przejściowy utraci moc obowiązującą po upływie trzech miesięcy od dnia 15 kwietnia 2021 r., tj. od dnia ogłoszenia wspomnianego wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.

W związku z tym obawiamy się, że jeżeli jego następca nie zostanie powołany w ciągu tego trzymiesięcznego okresu, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich będzie musiało funkcjonować bez Rzecznika, co poważnie ograniczy jego skuteczność jako instytucji oraz wywrze niekorzystny wpływ na krzewienie i ochronę praw człowieka w Polsce.

My, organizacje wskazane poniżej, wzywamy polskie władze do zapewnienia uporządkowanego przebiegu sukcesji na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich oraz ciągłości obsady tego stanowiska, co zagwarantuje skuteczne i niezależne funkcjonowanie tej instytucji w trakcie całego procesu. Przypominamy tutaj zarówno przyjęty niedawno przez Komitet Ministrów Rady Europy dokument „Recommendation on the development and strengthening of effective, pluralist and independent NHRIs” („Zalecenie dotyczące rozwoju i wzmocnienia pozycji skutecznych, pluralistycznych i niezależnych krajowych instytucji praw człowieka”), jak i dokumen t tego Komitetu „Recommendation on the development of the Ombudsman institution” („Zalecenie dotyczące rozwoju instytucji ombudsmana”), w których to zaleceniach podkreślono, że stanowiska kierownicze w takich instytucjach nie powinny pozostawać nieobsadzone przez dłuższy okres. Ponadto przywołujemy rezolucję 74/156 Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych oraz rezolucję 45/22 Rady Praw Człowieka, w których wzywa się wszystkie państwa do ustanowienia krajowych instytucji praw człowieka i wzmocnienia ich pozycji zgodnie z Zasadami Paryskimi ONZ. Przypominamy także rezolucję 75/186 Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w sprawie roli ombudsmana, w której wzywa się wszystkie państwa do ustanowienia niezależnych instytucji ombudsmana zgodnie z Zasadami Weneckimi.

Wzywamy polskie władze do działania zgodnie z wieloletnimi międzynarodowymi zobowiązaniami Polski i do podjęcia kroków w celu zapewnienia, aby wybór oraz powołanie nowego Rzecznika odbyły się zgodnie z wcześniej ustalonymi procedurami, które są zgodne z wymogami określonymi w Zasadach Paryskich ONZ i Ogólnych Spostrzeżeniach Podkomitetu ds. Akredytacji GANHRI (Światowego Sojuszu Krajowych Instytucji Praw Człowieka). Na mocy tych wymogów ocena kandydatów musi być dokonywana na podstawie wcześniej ustalonych, obiektywnych i dostępnych publicznie kryteriów. Ocena taka sprzyja powoływaniu kandydatów w oparciu o kryteria merytoryczne, ogranicza możliwość nadmiernej ingerencji w proces wyboru oraz służy zapewnieniu odpowiedniego zarządzania krajowymi instytucjami praw człowieka, a także wiarygodności i skuteczności tych instytucji. Wspomniany proces wyboru powinien być jasny, przejrzysty i partycypacyjny oraz należy go sformalizować w odpowiednim ustawodawstwie, regulacjach lub wiążących wytycznych administracyjnych.

Ponadto w Zasadach Weneckich Rady Europy podkreśla się, że osoby kierujące instytucjami ombudsmana powinny być wybierane zgodnie z procedurami, które w możliwie największym stopniu wzmacniają autorytet, bezstronność, niezależność oraz prawowitość kierowanych przez nie instytucji.

Państwa członkowskie UE są prawnie zobowiązane do zapewnienia niezależnego i skutecznego działania krajowego organu ds. równości. Ponadto zarówno w normach UE dotyczących organów ds. równości (Zalecenie Komisji Europejskiej w sprawie norm dotyczących organów ds. równości), jak i w normach Rady Europy (the European Commission against Racism and Intolerance (ECRI) General Policy Recommendation No. 2) („Zalecenie nr 2 Europejskiej Komisji Przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji w sprawie polityki ogólnej”) szczególny nacisk kładzie się na niezależność organu ds. równości oraz procedury powoływania i odwoływania osób na stanowiskach kierowniczych.

Przy wprowadzaniu zmian w obowiązującym ustawodawstwie władze polskie powinny zapewnić poszanowanie norm międzynarodowych. Wszelkie zmiany konstytucyjne lub legislacyjne mające wpływ na Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich powinny być zgodne z Zasadami Paryskimi ONZ oraz wskazanymi powyżej innymi normami międzynarodowymi i regionalnymi, a także powinny być przedmiotem efektywnych konsultacji ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, w tym z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich.

Deklarujemy swoją gotowość do wspierania wszystkich polskich władz zaangażowanych w wybór i powołanie nowego Rzecznika Praw Obywatelskich, jak też udzielenia im pomocy oraz stosownych rad w celu zapewnienia, aby proces ten był w pełni zgodny z normami międzynarodowymi i najlepszymi praktykami.

14 maja 2021 r.

Kim są sygnatariusze ENNHRI, Equinet, GANHRI, IOI, ODIHR, OHCHR

  • ENNHRI (Europejska Sieć Krajowych Instytucji Praw Człowieka) liczy 47 członków, którymi są wszystkie krajowe instytucje praw człowieka w Europie, a jej celem jest jak najsprawniejsze krzewienie i ochrona praw człowieka w regionie.
  • Equinet (Europejska Sieć Organów ds. Równości) zrzesza 47 organizacji z całej Europy, które jako krajowe organy ds. równości są upoważnione do przeciwdziałania dyskryminacji w różnych dziedzinach.
  • GANHRI (Światowy Sojusz Krajowych Instytucji Praw Człowieka) zrzesza, promuje i wzmacnia krajowe instytucje praw człowieka, aby umożliwić im działanie zgodne z Zasadami Paryskimi, jak też zapewnia przywództwo w dziedzinie krzewienia oraz ochrony praw człowieka.
  • IOI (Międzynarodowy Instytut Ombudsmanów) jest globalną organizacją zrzeszającą ponad 200 niezależnych instytucji ombudsmanów z ponad 100 krajów świata.
  • ODIHR (Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE) jest najważniejszą instytucją Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie zajmującą się ludzkim wymiarem bezpieczeństwa.
  • OHCHR Europe (Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka w Europie) jest jedną z ponad 80 placówek terenowych OHCHR na całym świecie, które działają na rzecz ochrony i krzewienia praw człowieka dla wszystkich.

Polskie Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich jest krajową instytucją praw człowieka, krajowym organem ds. równości, instytucją ombudsmana, krajowym mechanizmem prewencji na mocy Protokołu fakultatywnego do Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania, a także mechanizmem monitorującym na mocy Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Należy ono do ENNHRI, Equinet, GANHRI i IOI.

Senat nie wyraził zgody na powołanie Bartłomieja Wróblewskiego na stanowisko RPO

Data: 2021-05-13

Senat nie wyraził 13 maja 2021 r. zgody na powołanie Bartłomieja Wróblewskiego na stanowisko RPO.

Za kandydaturą posła Wróblewskiego wskazanego na RPO przez Sejm opowiedziało się 48 senatorów, 49 było przeciw. Dwóch wstrzymało się od glosu.

Wobec tego procedura wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich VIII kladencji zaczyna się od nowa. Zgodnie z Konstytucją Rzecznik Praw Obywatelskich wybierany jest przez Sejm za zgodą Senatu.

Podziękowania dla Adama Bodnara od sędziów europejskich

Data: 2021-05-13

Grupa sędziów Sądu UE i Trybunału Sprawiedliwości UE wraz z Pierwszym Rzecznikiem Generalnym TSUE wyraziła uznanie dla działań dr. hab. Adama Bodnara opodejmowanych w ramach funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Sędziowie przekazali pisemne podziękowania podkreślając rolę, jaką odegrał RPO wspierając obywateli w walce o ich prawa i wolności.

Pełna treść listu:

Szanowny Panie Rzeczniku,
Prosimy o przyjęcie wyrazów uznania i podziękowań za Pana pracę w ramach sprawowania funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pańska postawa, zaangażowanie i aktywność w wykonywaniu zadań powierzonych Rzecznikowi Praw Obywatelskich nie tylko zasługują na najwyższy szacunek, ale stanowią przykład tego, jak należy stać na straży wolności i praw obywatelskich. Ma to szczególne znaczenie w czasach nasilonych zagrożeń dla tych wolności i praw, gdy Pańska interwencja była znaczącym wsparciem dla obywateli.

Chcielibyśmy także przekazać podziękowania i gratulacje dla wszystkich Pana współpracowników wspierających Pana pracę podczas całej kadencji.

Przekazujemy również najlepsze życzenia na przyszłość i liczymy na to, że uda się Panu kontynuować pracę związaną z ochroną praw i wolności obywatelskich.

Mamy także nadzieję, że standardy, które Pan ustanowił będą respektowane przez Pana następców.

Marek Safjan, Sędzia Trybunału Sprawiedliwości UE
Maciej Szpunar, Pierwszy Rzecznik Generalny TSUE
Krystyna Kowalik-Bańczyk, Sędzia Sądu UE
Nina Półtorak, Sędzia Sądu UE

RPO po stronie obywateli przed sądami i w starciu z instytucjami. Uprawnienia Rzecznika

Data: 2021-05-05

Obywatel może się poskarżyć Rzecznikowi:

  • jeśli instytucja państwowa naruszyła jego prawa,
  • jeśli jest osobą pozbawioną wolności, której prawa państwo narusza,
  • gdy został nierówno potraktowany ze względu na cechę (np. płeć, wiek, wyznanie, orientację seksualną) przez instytucję państwa lub przez współobywatela.

Na czym polegają możliwości działania Rzecznika Praw Obywatelskich?

Nie polega to tylko na zbadaniu i nagłośnieniu sprawy, czy na przedstawieniu argumentów w imieniu obywatela w prawnym języku (tak, jak to robi adwokat) – jak mogą to robić organizacje pozarządowe

Nie polega to też na podejmowaniu decyzji i rozstrzygnięć – jak czynią to rządzący i administracja oraz sądy.

RPO nie może zmienić prawa, jak czyni to parlament. Nie może nawet wnieść do Sejmu projektu zmiany prawa (choć może oceniać projekty już złożone) .

Rzecznik Praw Obywatelskich ma jednak szczególne, gwarantowane przez Konstytucję i samą ustawę o RPO możliwości działania:

  • Jeśli zwróci się o wyjaśnienia do instytucji (organu): np. wójta, policji, sanepidu, dyrektora szkoły lub lokalnego centrum kultury – ta MUSI mu odpowiedzieć na piśmie.
  • Jeśli zdecyduje się zaskarżyć postanowienie instytucji (organu), np. UOKiK - sąd MUSI je rozpatrzyć i rozważyć przedstawione argumenty.
  • Jeśli zdecyduje się przystąpić do sprawy w sądzie po stronie obywatela (w sądzie powszechnym, administracyjnym, Trybunale Konstytucyjnym w sprawie skargi konstytucyjnej obywatela) – STAJE się stroną postępowania. Może więc składać przed sądem wnioski, ma też wgląd w akta.
  • W przypadku zakończonych prawomocnie wyroków w sprawach cywilnych i administracyjnych, które dotyczą konstytucyjnych praw i wolności, RPO może złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego albo do NSA. Taka skarga MUSI być rozpatrzona.
  • W przypadku spraw karnych (człowiek kontra prokurator i sąd), kiedy zapadnie wyrok prawomocny, RPO może złożyć kasację do Sądu Najwyższego. Taką kasację Sąd Najwyższy MUSI rozpatrzyć (choć może odrzucić argumenty RPO).
  • W przypadku spraw z ostatnich 20 lat RPO może wnieść skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego (może to zrobić tylko on i Prokurator Generalny), a SN MUSI sprawą się zająć.

W każdej z tych sytuacji wniosek ze strony RPO jako konstytucyjnego organu ma szczególną moc: nie może być zignorowany, zostawiony bez rozpatrzenia.

Oprócz tego RPO ma prawo przedstawiać stanowiska o charakterze generalnym, tj. wskazywać rządzącym, gdzie prawo nie działa i wymaga zmian. Instytucje i ministerstwa, do których RPO się zwraca, POWINNY mu co najmniej odpowiedzieć (choć nie zawsze się tak dzieje).

RPO może zwracać się do senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji o rozpoczęcie działań legislacyjnych, a to może się skończyć podjęciem działań przez Senat i przekazaniem projektu Senatowi.

RPO może w końcu zwracać się do Trybunału Konstytucyjnego o sprawdzenie konstytucyjności konkretnych przepisów (takie wnioski nazywane są abstrakcyjnymi, w przeciwieństwie do konkretnych wniosków, które może złożyć do TK obywatel w skardze konstytucyjnej, kiedy uważa, że przegrał sprawę w sądzie, bo sąd był związany niekonstytucyjnymi przepisami).

Oczywiście w przypadku postępowań przed sądami uprawnienia RPO są ograniczone prawem – ma tylko określony czas na podjęcie decyzji, zakres spraw, w które się może włączyć, też jest ograniczony.

Więcej informacji na ten temat można znaleźć w załączonym niżej poradniku NADZWYCZAJNE ŚRODKI ZASKARŻENIA W DZIAŁANIACH RZECZNIKA PRAW OBYWATELSKICH

Adam Bodnar dla AFP: Na co czeka Unia? Czy nadal chce być wspólnotą opartą na wartościach demokratycznych?

Data: 2021-05-01

Polski rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar skrytykował Unię Europejską za zbyt powolne reagowanie na łamanie praworządności w jego kraju, ostrzegając w wywiadzie, że Polska może stać się krajem niedemokratycznym – informuje 1 maja agencja AFP.

RPO powiedział AFP, że rządzący w Polsce populiści „neutralizowali albo przejęli po kolei kolejne mechanizmy kontroli władzy”. 44-letni profesor prawa rozmawiał z AFP po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który nakazało mu ustąpienie ze stanowiska w ciągu trzech miesięcy, choć jego następca nie został wyłoniony.

Rządząca w Polsce od 2015 roku partia Prawo i Sprawiedliwość „marginalizuje rolę parlamentu, w dużej mierze podporządkowała Trybunał Konstytucyjny, prokuraturę, media publiczne, a także niektóre instytucje wymiaru sprawiedliwości” – mówi RPO.

Komisja Europejska od lat stara się zawrócić Polskę - i jej sojusznika Węgry – z tej drogi. Zdaniem Bodnara reakcja UE doprowadziła w przeszłości do pozytywnych zmian w Polsce, ale zmieniło się to od czasu, gdy Ursula von der Leyen została przewodniczącą Komisji Europejskiej w 2019 roku. „Mam wrażenie, że to nieustanne poszukiwanie tak zwanego kompromisu, konsensusu i dialogu z polskim rządem… co naprawdę do niczego nie doprowadziło” – powiedział Bodnar. - „Rząd wykorzystuje ten czas na wprowadzenie i utrwalenie zmian oraz na coraz większe przesuwania granic podległości wymiaru sprawiedliwości” - dodał. „A nawet gdy Komisja w końcu reaguje, dzieje się to za późno".

PiS, którego członkowie zarzucili Bodnarowi stronniczość i wspieranie opozycji, podkreśla, że podejmowane przez władze reformy są niezbędne, by walczyć z korupcją i usunąć z wymiaru sprawiedliwości pozostałości po komunizmie.

W maju – podaje AFP – polski Trybunał Konstytucyjny skonfrontuje się z Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskich który niedawno sprzeciwił się kluczowemu elementowi rządowych kontrowersyjnych reform sądownictwa. TK zdecyduje, czy Warszawa powinna wykonać zarządzenia tymczasowe TSUE, a sprawa sprowadza się do tego, czy pierwszeństwo ma prawo europejskie czy polskie.

RPO Bodnar ostrzega, że decyzja ta może być częścią „prawnego Polexitu”, ze względu na „narastający proces ignorowania zasady suwerenności prawa UE” w Polsce. Uważa, że werdykt może skłonić rząd do zignorowania przeszłych i przyszłych postanowień TSUE. UE dysponuje mechanizmami, które mogłaby zastosować w odpowiedzi, w tym sankcjami finansowymi, ale podjęcie działań przez Brukselę prawdopodobnie zajęłoby kilka miesięcy. „Każda taka decyzja ma znaczenie nie tylko symboliczne. Przesuwa granice niedemokratycznego państwa” - powiedział.

Zdaniem polskiego RPO Unia staje więc przed problemem dotyczącym jej egzystencji.

„Jaka wspólnotą ma UE? Opartą na wartościach demokratycznych - czy po prostu konfederacją państw, zarówno demokratycznych jak i autorytarnych? – pyta Adam Bodnar i odpowiada, że druga droga „może oznaczać rozpad UE”.

Bodnar mówi AFP, że ombudsmani z innych krajów wyrazili już „szok i zaniepokojenie sytuacją w Polsce”, zwłaszcza teraz, gdy jego urząd odchodzi do historii.

Instytucja niezależnego rzecznika praw obywatelskich sięga XIX wieku w Szwecji, a biuro w takiej czy innej formie istnieje w ponad 100 krajach.  „W Polsce partia komunistyczna zgodziła się na tę instytucję pod koniec lat 80. Miało to być swego rodzaju ustępstwo wobec opozycji i demokratycznych aspiracji tamtych czasów” – mówi Bodnar. Inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej poszły w ślady Polski.

Bodnar został wybrany na stanowisko RPO tuż przed objęciem władzy przez obecną ekipę rząd na pięcioletnią kadencję, która formalnie skończyła się we wrześniu. RPO Bodnar pełni jednak dalej swoją funkcję, bo niższa izba parlamentu, w której PiS i jego koalicjanci mają większość, a kontrolowany przez opozycję Senat nie zdołały porozumieć się co do następnego RPO. W zeszłym miesiącu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przedłużenie Bodnara jest niezgodne z konstytucją, dając mu trzy miesiące na odejście.

Nie wiadomo, co się stanie, jeśli do tego czasu nie zostanie wybrany następny RPO.

Bodnar traktuje spór o stanowisko jako kolejny krok zgodny ze strategią partii rządzącej. Mówi, że intencją PiS jest doprowadzenie do tego, by następny Rzecznik „nie był zbyt niezależny, zbyt zdolny do stałego kontrolowania rządzących”.

AFP

Wykład RPO o praworządności w Polsce. Adam Bodnar z nagrodą Chair Amnesty International

Data: 2021-04-14, 2021-04-28
  • Uniwersytet w Gandawie uhonorował dr. hab. Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich, nagrodą Chair Amnesty International. 
  • Co roku Uniwersytet w Gandawie przyznaje ją osobie, która wnosi szczególny wkład w ochronę praw człowieka.
  • Jak wskazano w uzasadnieniu, w ostatnich latach Adam Bodnar udowodnił, że jest nieugiętym obrońcą praworządności i praw człowieka w Polsce, gdzie sądownictwo, media i organizacje pozarządowe są spętane przez obecny rząd.

- Przyznawanie takiej nagrody jest ważne dla Uniwersytetu w Gandawie, którego dewizą jest „Durf Denken” – „Odważcie się myśleć” – powiedziała na wstępie prof. Eva Brems („Durf Denken”- po łacinie „Sapere aude”)

- Wręczenie nagrody odkładaliśmy ze względu na pandemię. Nie mogliśmy wiedzieć, że dzisiejsza uroczystość odbędzie się w tak szczególnym czasie dla polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Polski Trybunał Konstytucyjny przerwał kadencję Adama Bodnara. Nie wiemy, kim będzie jego następca. Ale – jak zawsze w przypadku Polski - jeszcze nie wszystko stracone, dopóki Polacy bronią cennych dla nich wartości – mówił w imieniu organizatorów uroczystości Wies de Graeve z Amnesty International. Słuchacze mogli zrozumieć, że nawiązuje do dobrze znanego Holendrom i Flamandom początku polskiego hymnu: „Nog is Polen niet verloren”.

Nagroda z łacińską dewizą „Inter utrumque” („trzymaj się środka”) została wręczona symbolicznie, online, przez wicerektorkę Uniwersytetu w Gandawie Mieke Van Herreweghe. Zostanie wysłana pocztą.

Po ceremonii Adam Bodnar wygłosił wykład o polskiej walce o prawa człowieka i praworządność. Zwrócił uwagę, że praca jako ombudsmana jest pracą zespołową - wspiera go cały zespół  Biura RPO, a także działacze z polskich organizacji pozarządowych, w tym Amnesty International.

RPO przedstawił korzenie polskiego kryzysu konstytucyjnego. Zwrócił uwagę, że sięgają 1989 r., lat wielkiej zmiany, a potem lat wzrostu gospodarczego i niespotykanego w historii Polski rozwoju – ale także narastających nierówności i niepewności w życiu wielu ludzi. Wielkim problemem okazał się też brak zrozumienia dla abstrakcyjnej zasady praworządności w społeczeństwie ukształtowanym nie w liberalnej demokracji. To wszystko pozwoliło na wprowadzanie do 2015 r. zmian w systemie politycznym. Rządząca partia nie miała do tego przewidzianej w Konstytucji większości, niemniej udało się jej wkroczyć na drogę nieliberalnej demokracji. RPO mówił, jak stosując „metodę salami”, rządzący przejmowali, podporządkowywali lub rozbrajali kolejne niezależne instytucje, od Trybunału Konstytucyjnego poczynając. Tłumaczył, jak w praktyce działa stworzony w ten sposób system autorytaryzmu konkurencyjnego: nadal na boisku trwa gra, nadal można strzelać bramki, ale opozycyjna drużyna ma już tylko 8 graczy, podczas gdy władza – nadal 11.

Rzecznik wskazywał, jak przebiega proces podporządkowywania sądów, awansowania prawników powolnych władzy, wywoływania efektu mrożącego wśród pozostałych. Pokazywał też skalę oporu sędziów, którego symbolem jest postawa sędziego Igora Tuleyi. Opowiedział, jak sprzeciwiając się postępowaniu przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego stał przez dwa dni przed budynkiem SN – ale nie stał sam. Byli z nim współobywatele.

Jednocześnie bowiem – mówił RPO – opór społeczeństwa wobec zmierzających w stronę autorytaryzmu zmian okazał się silniejszy, niż można by było się spodziewać. I okazało się, że jeszcze nie wszystko jest stracone. Symbolem tego jest plakat KonsTYtucJA. Ludzie od 2015 r. zaczęli bronić niezależnych instytucji, czyniąc je – być może pierwszy raz od 1989 r. – swoimi. „To jest nasz sąd” – skandowali przed Sądem Najwyższym. Stanęli w symbolicznej obronie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Społeczeństwo obywatelskie stawia opór, a prawnicy wykorzystują narzędzia prawa wciąż dostępne po to, by zatrzymać autorytarną zmianę. Nie wiadomo, czy to się uda, ale ludzie, którzy podjęli te działania, na zawsze będą bohaterami.

RPO podkreślił, że polski wymiar sprawiedliwości potrzebuje reform. Tyle że te naprawdę konieczne ludziom zmiany nie następują. Gorzej – bo sądy są dziś mniej sprawne niż w 2015 r. Ale korzenie problemu sięgały głębiej – wynikają z metod wprowadzania zmian i reform przed 2015 r., z naruszania reguł, kiedy to politykom wydawało się wygodne, ze sposobu prowadzania debaty publicznej, z ignorowania problemów, które wydawały się nieważne.

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich w swej praktyce obrony praworządności i praw człowieka zajmuje się w obecnym kryzysie nie tylko sytuacją instytucji i sądownictwa – ale przede wszystkim reaguje na wszystkie naruszenia praw człowieka, bo wie, że naprawianie tych naruszeń jest sposobem na obronę praworządności. RPO zwrócił uwagę na naruszenia praw mniejszości, w tym osób LGBT.

- Nie wszystko jest stracone – podkreślił Adam Bodnar. - Przed Polską są dwie drogi. Praworządność może upaść. Wzrośnie korupcja, zostanie ograniczona wolność słowa, powstanie państwo autorytarne, które być może opuści Unię Europejską.

Ale możliwa jest też inna droga: opór społeczny przełamie zakusy autorytarne, mimo ogromnych trudności, mimo że w systemie autorytaryzmu konkurencyjnego nie ma już równych i wolnych wyborów, los kraju zmieni się w wyborach (to będzie możliwe, jeśli osłabiona "drużyna piłkarska" dostanie "gracza takiego jak Robert Lewandowski", a społeczeństwo podejmie NAPRAWDĘ nadzwyczajny wysiłek i zrozumie znaczenie praw mniejszości dla zachowania wolności wszystkich). Wtedy polskie doświadczenie będzie znów ważne dla całej Europy, antyautorytarną szczepionką.

W dyskusji po wykładzie Adama Bodnara wzięli udział:

  • prof. dr Eva Brems,
  • pisarka Alicja Gescinska,
  • dyrektor Amnesty International we Flandrii Wies de Graeve.

Podkreślali skalę oporu i protestów społecznych w Polsce, a także to, że opór polskich prawników jest znany w środowiskach prawnych w Europie. Wyrażali przekonanie, że za mało w sprawie polskiej robią instytucje europejskie. 

Odpowiadając na pytania publiczności, Adam Bodnar mówił o stającą przed Polską kolejną transformacją ustrojową (po tej z 1989 r.) Tłumaczył słuchaczom, jak trudny i skomplikowany może być proces powrotu do demokracji. Unia Europejska musi też jego zdaniem w końcu zdać sobie sprawę z tego, że to, co dzieje się z wolnością słowa w Polsce, ma wpływ na Europę. Bo w takich warunkach odbędą się niebawem w Polsce wybory do Parlamentu Europejskiego.

Więcej informacji o nagrodzie Chair Amnesty International: www.amnesty-international.be/leerstoel

Warto też przeczytać wystąpienie RPO "Polska to już kraj konkurencyjnego autorytaryzmu. Obudźmy się" z 20 kwietnia 2021 r.)

Laureaci nagrody z lat poprzednich:

Europejscy prawnicy z MEDEL wyrażają solidarności z polskim Rzecznikiem Praw Obywatelskich

Data: 2021-04-23
  • Europejskie stowarzyszenie zawodowe sędziów i prokuratorów MEDEL wydało oświadczenie w sprawie opinii rzecznika generalnego RSUE Jewgienija Tanczewa w sprawach C-487/19 i C-508/19 (pytań prejudycjalnych złożonych przez polski Sąd Najwyższy) oraz w sprawie wygaśnięcia mandatu Adama Bodnara jako polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich, o czym zadecydował podporządkowany politycznie polski Trybunał Konstytucyjny.
  • MEDEL wyraża pełne poparcie i solidarność z Adamem Bodnarem i honoruje go jako wybitnego obrońcę praw człowieka.

MEDEL (Magistrats Européens pour la Démocratie et les Libertés; franc. Europejscy Sędziowie dla Demokracji i Wolności) zrzeszae prawników z krajów takich jak: Niemcy, Belgia, Cypr, Hiszpania, Francja, Grecja, Włochy, Portugalia, Czechy, Rumunia, Serbia, Turcja, Mołdawia, Bułgaria, Czarnogóra oraz Polska

Oświadczenie z 17 kwietnia 2021 r. dotyczy opinii rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Tanczewa w sprawach C-487/19 i C-508/19 (pytań prejudycjalnych złożonych przez polski Sąd Najwyższy) oraz w sprawie wygaśnięcia mandatu Adama Bodnara jako polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich, o czym zadecydował podporządkowany politycznie polski Trybunał Konstytucyjny.

W sprawie stanowiska rzecznika Tanczewa MEDEL zauważa, że podzielił on argumenty polskiego RPO Adama Bodnara. To jeden z wielu przykładów szerokiej działalności Adama Bodnara w obronie praw podstawowych i praworządności. Dlatego niestety stał się on celem polskich władz, co doprowadziło do „wyroku” wydanego przez Trybunał Konstytucyjny z 15 kwietnia 2021 r. w wyniku którego za 3 miesiące wymuszona zostanie dymisja RPO.

MEDEL niniejszym wyraża pełne poparcie i solidarność z Adamem Bodnarem i honoruje go jako wybitnego obrońcę praw człowieka.

List otwarty aplikantów adwokackich Krakowskiej Izby Adwokackiej w sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2021-04-23

My, niżej podpisani aplikanci adwokaccy Krakowskiej Izby Adwokackiej, wyrażamy głębokie zaniepokojenie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 kwietnia 2021 r., w którym za niezgodne z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej uznane zostało pełnienie przez Rzecznika Praw Obywatelskich jego obowiązków po upływie kadencji w przypadku braku wybrania jego następcy.

List tej treści został podpisany przez 31 aplikantów KIA, w tym przez wszystkich członków samorządu aplikantów adwokackich Krakowskiej Izby Adwokackiej. i przekazany RPO

- Pomijając daleko idące wątpliwości co do umocowania osób wydających wyrok, a tym samym jego skuteczność prawną, przedmiotowy wyrok niesie ze sobą realne ryzyko pozbawienia obywateli Rzeczypospolitej Polskiej możliwości korzystania z ich konstytucyjnego prawa do wystąpienia do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej, wynikającego z art. 80 Konstytucji – piszą aplikanci.

Przedmiotowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego stoi w sprzeczności z art. 2 Konstytucji, zgodnie z którym „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. W przypadku braku powołania przez parlament Rzecznika Praw Obywatelskich, z chwilą wejścia w życie omawianego orzeczenia, obywatele Polski żyć będą w rzeczywistości pozbawionej konstytucyjnego i niezależnego organu, chroniącego ich przed nadużyciami ze strony przedstawicieli władzy publicznej.

ELSA Polska o wyłączaniu instytucji konstytucyjnych. Analiza prawna wyroku TK ws Rzecznika Praw Obywatelskich przygotowana przez studentów prawa

Data: 2021-04-21
  • Studenci z Europejskiego Stowarzyszenie Studentów Prawa ELSA przygotowali analizę prawną (krytyczną glossę) do zeszłotygodniowego wyroku Trybunału Konstytucyjnym, który pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej orzekł, że kadencja RPO Adama Bodnara musi wygasnąć w ciągu 3 miesięcy, nawet jeśli parlament nie zdoła wybrać jego następcy.
  • Konstytucja wymaga bowiem, by Rzecznika Praw Obywatelskich wybrały w porozumieniu obie izby parlamentu, Sejm i Senat. A ponieważ izby te są wybierane w różny sposób (Sejm – w wyborach proporcjonalnych, w głosowaniu na kandydatów na listach partyjnych, Senat – w wyborach większościowych, w głosowaniu na na osoby), mogą mieć różny skład polityczny. Mimo to Konstytucja zakłada wybór RPO przez Sejm za zgodą Senatu.
  • Dlatego ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich stanowi w art. 3 ust 6, że dopóki nowy Rzecznik nie zostanie wybrany, dotychczasowy kontynuuje misję.
  • Tego właśnie przepisu dotyczyła rozprawa przed TK (K20/20), i zgodnie z ogłoszonym 15 kwietnia 2021 r. wyrokiem przepis ten przestanie obowiązywać po 3 miesiącach.
  • Glosa przygotowana została przez Komitet Prawny ELSA Poland a podpisał ją Zarząd Krajowy Europejskiego Stowarzyszenia Studentów Prawa ELSA Poland.

Elsa Polska w glossie krytycznej zwraca m.in. uwagę, że już sam skład orzekający TK  w sprawie został ukształtowany z rażącym naruszeniem prawa, co może skutkować wadliwością orzeczenia, a nawet stwierdzeniem jego nieistnienia. na Europejskiego Stowarzyszenie Studentów Prawa 

Następnie – po szczegółowym omówieniu kompetencji RPO – ELSA Polska stwierdza, że Rzecznik  Praw Obywatelskich dysponuje szerokim wachlarzem kompetencji i jest niezbędny dla funkcjonowania każdego demokratycznego państwa. Tymczasem Trybunał Konstytucyjny, powołując się na niewłaściwą wykładnię przepisów, praktycznie wykluczył jego funkcjonowanie w obecnej sytuacji politycznej. Do tego niniejsze orzeczenie może prowadzić do powstania niebezpiecznego procederu, jakim jest kwestionowanie możliwości pełnienia obowiązków przez dotychczasowych piastunów organów w przypadku upływu kadencji i czasowego braku wyboru następców również w przypadku Prezesa NBP i Prezesa NIK.

Swoją glossę ELSA Polska podsumowuje tak:

"W omawianej sprawie Trybunał Konstytucyjny dokonał niewłaściwej analizy przepisów Konstytucji RP. W powołaniu na rzekome bezpieczeństwo prawne oraz zasadę legalizmu i demokratycznego państwa prawnego pozbawił obywateli podstawowych środków ochrony, zapewnianych przez urząd Rzecznika Praw Obywatelskich. Na poparcie swoich tez Trybunał wygłasza argumenty, które w rzeczywistości im przeczą. Co więcej, nie uwzględnia szeroko rozumianego kontekstu społecznego i aksjologicznego systemu prawa. Przepis z art. art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich obowiązywał w Polsce przez 30 lat i nigdy nie był kwestionowany - mimo, iż Andrzej Zoll pełnił urząd Rzecznika Praw Obywatelskich przez siedem miesięcy po zakończeniu kadencji, nikt nie kwestionował jego pozycji jako RPO. Zgodność z Konstytucją przepisu art. 3 ust. 6 ustawy o RPO została poddana dopiero w obliczu poważnego kryzysu politycznego, kiedy to dalsze sprawowanie urzędu przez Adama Bodnara do czasu nowego wyboru RPO było jedyną gwarancją dla obywateli. Warto również zaznaczyć, że brak wyboru nowego RPO wynika z braku porozumienia pomiędzy Sejmem i Senatem i nic nie wskazuje na to, aby kryzys ten miał zostać w niedługim czasie rozwiązany. Trwający impas o charakterze politycznym przedłuża więc ryzyko braku dostępności konstytucyjnego organu stojącego na straży praw obywatelskich przez samych obywateli. Jednocześnie należy wskazać, iż każde rozwiązanie, które spowoduje powołanie osoby pełniącej urząd Rzecznika Praw Obywatelskich z pominięciem wyboru dokonanego przez Sejm za zgodą Senatu będzie niekonstytucyjne z powodu literalnego brzmienia art. 209 ust. 1 Konstytucji RP, który takiej zgody wymaga".

Caly dokument jest załączony poniżej.

Międzynarodowy Instytut Ombudsmana krytycznie o wyroku TK w sprawie RPO; zapowiada dalsze działania

Data: 2021-04-20
  • Zakwestionowany przez Trybunał Konstytucyjny  art. 3 ust 6 ustawy o RPO jest zgodny ze standardami międzynarodowymi, a rozwiązanie w nim przewidziane jest stosowane również w innych państwach europejskich - podkreśla Międzynarodowy Instytut Ombudsmana (International Ombudsman Institute - IOI)
  • IOI wystąpi do Komisarza Praw Człowieka Rady Europy o podjęcie działań w związku z tym wyrokiem; poprosi też Komisję Wenecką o opinię w sprawie

Przewodniczący oddziału europejskiego IOI Rafael Ribó skierował do członków tej organizacji wystąpienie, w którym zwrócił uwagę na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia 2021 r. w sprawie K 20/20 dotyczącej pełnienia obowiązków przez dotychczasowego Rzecznika Praw Obywatelskich do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

W ocenie przewodniczącego orzeczenie TK jest niezgodne z tzw. Zasadami Weneckimi („the Venice Principles”). Zgodnie z tymi Zasadami, Rzecznika Praw Obywatelskich można odwołać ze stanowiska tylko w oparciu o wyczerpującą listę przesłanek w sposób jasny i racjonalny określonych przez prawo. Przesłanki te powinny odnosić się wyłącznie do zasadniczych kryteriów „niezdolności” lub „niezdolności do pełnienia funkcji urzędu”, „niewłaściwego zachowania” lub „nadużycia prawa”. Kryteria te należy interpretować zawężająco. Procedura odwołania powinna być jawna, przejrzysta i zgodna z prawem.

IOI stanęło na stanowisku, że zakwestionowany przez TK art. 3 ust 6 ustawy o RPO jest zgodny ze standardami międzynarodowymi, a rozwiązanie w nim przewidziane jest stosowane również w innych państwach europejskich.

Przewodniczący europejskiego oddziału IOI zadecydował o podjęciu następujących działań:

  1. skierowania do Sekretariatu Generalnego IOI prośby o wszczęcie procedury wsparcia dla zagrożonych instytucji Ombudsmana zgodnie z wytycznymi IOI zatwierdzonymi w 2016 r. w Bangkoku
  2. skierowania do Komisarza Praw Człowieka Rady Europy o podjęcie działań w związku z wyrokiem TK z 15 kwietnia 2021 r.
  3. skierowania do Komisji Weneckiej prośby o przedstawienie opinii w tej sprawie
  4. przedstawienia polskiemu parlamentowi informacji o Zasadach Weneckich

RPO zajął się sprawą punktu katechetycznego w Krapkowicach. Sprostowanie wiadomości TVP Opole i tvp.info

Data: 2021-04-20
  • TVP w Opolu, a za nią tvp.info podało, jakoby RPO nie pomógł ludziom i pozostawił sprawę bez odpowiedzi
  • Tymczasem RPO nie tylko interweniował, ale przesłał skarżącym informacje o swoich działaniach

W reakcji na materiał wyemitowany w "Kurierze Opolskim" na antenie TVP3 Opole, zamieszczony też na stronie internetowej www.tvp.info pt. "Prawie pięć lat bez odpowiedzi. Adam Bodnar zlekceważył wiernych", Biuro RPO prostuje podaną w tym materiale informację, jakoby skarżący nie zostali poinformowani przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich o podjętych w sprawie działaniach.

Skarga Pastorów Centrum Chrześcijańskiego „Tylko Jezus” Kościoła Bożego w Krapkowicach, której dotyczy wyemitowany materiał, wpłynęła do Biura RPO 15 września 2016 r.  17 października 2016 r. skarżący przesłali do Biura RPO kolejną korespondencję, tym razem adresowaną do Starosty Krapkowickiego i Wojewody Opolskiego, a przesłaną Rzecznikowi do wiadomości.

Problem dotyczył przewlekłości w rozpatrywaniu, a następnie negatywnego załatwienia przez Starostę Krapkowickiego, wniosku o utworzenie punktu katechetycznego, w którym prowadzone byłyby lekcje religii dla uczniów.  Wniosek taki  wpłynął do Starostwa 22 kwietnia 2016 r., a rozstrzygnięty został negatywnie 4 października 2016 r.

Rzecznik podjął w tej sprawie działania. 7 listopada 2016 r. skierował do Starosty Krapkowickiego wystąpienie, w którym poprosił o przesłanie do Biura RPO całości dokumentacji. W kontekście sprawy Rzecznik polecił też uwadze Starosty raport Biura RPO pt. "Dostępność lekcji religii wyznań mniejszościowych i etyki w ramach systemu edukacji szkolnej".

7 listopada 2016 r. skierowane zostało również pismo do skarżących, Pastorów Centrum Chrześcijańskiego „Tylko Jezus” Kościoła Bożego w Krapkowicach z informacją o interwencji RPO oraz szczegółowym pouczeniem na temat działań, które mogą podjąć w związku z nienawistnymi komentarzami pojawiającymi się na temat prowadzonej przez nich instytucji na forach internetowych.

Nie jest zatem prawdą, jakoby skarżący nie zostali powiadomieni o reakcji RPO na ich skargę.

28 listopada 2016 r. do Biura RPO wpłynęła obszerna odpowiedź Starosty Krapkowickiego, w której wyjaśniono powody długotrwałego rozpatrywania wniosku i podano przyczyny, które przesądziły o negatywnym załatwieniu sprawy. Wątpliwości Starosty budziła niewielka liczba uczniów pobierających naukę w szkołach powiatu, którzy mieliby uczęszczać do nowoutworzonego punktu katechetycznego.

Jednocześnie, o czym Rzecznik został poinformowany w tej samej korespondencji, Starostwo wychodząc naprzeciw oczekiwaniom skarżących w listopadzie 2016 r. przygotowało projekt porozumienia dotyczącego organizacji nauki religii Kościoła Bożego w Chrystusie, zawierający zasady organizacji nauki religii w pozaszkolnym punkcie katechetycznym.

Po analizie całości zebranych informacji Rzecznik ocenił, że sprawa została załatwiona bez potrzeby dalszych działań z jego strony. Za taką interpretacją przemawiał też fakt, że skarżący nie zwracali się już w tej sprawie do RPO, a przesłana przez Starostę korespondencja pozwalała domniemywać, że o stanie swojej sprawy są na bieżąco informowani przez właściwy do tego organ.

Biuro RPO prosi o poinformowanie o tym widzów TVP Opole i czytelników portalu TVP.Info.

XI.0610.1.2021

Sejm za wyborem posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego na RPO

Data: 2021-04-15
  • Sejm opowiedział się za wyborem posła PiS Bartłomieja Wróblewskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich VIII kadencji.
  • W wieczornym głosowaniu 15 kwietnia 2021 r. uzyskał on 240 głosów, przy 201 przeciw i 11 wstrzymujących się.

Kandydaturę wcześniej pozytywnie zaopiniowała Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Posłowie negatywnie zaopiniowali zaś kandydatury Sławomira Patyry (kandydata Koalicji Obywatelskiej i Koalicji Polskiej PSL) oraz Piotra Ikonowicza (zgłoszonego przez Lewicę).

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika, Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

Pięcioletnia kadencja Adama Bodnara zakończyła się 9 września 2020 r.

Medium holenderskie o decyzji polskiego TK ws RPO

Data: 2021-04-15

Holenderski nadawca publiczny (Nederlandse Omroep Stichting - NOS) relacjonuje decyzję Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia, stwierdzającą niezgodność z Konstytucją przepisu pozwalającego RPO na wykonywanie zadań po upływie kadencji do czasu wyboru następcy (art. 3 ust 6 ustawy o RPO).

NOS wskazuje też zagrożenia dla praw i wolności obywateli w przypadku pozbawienia ich skargi do niezależnego Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Komunikat w sprawie pracy Biura RPO po wyroku TK

Data: 2021-04-15

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 15 kwietnia 2021 r. (sygn. akt K 20/20) orzekł, że art. 3 ust. 6 Ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich  stanowiący, że „Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika” jest niezgodny z artykułem 209 ust. 1 w związku z art. 2 i w związku z art. 7 Konstytucji RP. Trybunał odłożył wejście w życie orzeczenia o trzy miesiące od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw,  tj. do dnia 15 lipca 2021 roku.

W tym okresie, wyznaczonym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wykonuje swoje obowiązki. Swoje zadania wykonują także jego zastępcy (Hanna Machińska, Maciej Taborowski, Stanisław Trociuk) – w celu zagwarantowania, aby w sposób rzeczywisty mogło być realizowane prawo każdego obywatela do uzyskania pomocy od Rzecznika Praw Obywatelskich w zakresie ochrony wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej (art. 80 Konstytucji RP).

Jednocześnie Rzecznik oczekuje na doręczenie wyroku Trybunału Konstytucyjnego wraz z jego uzasadnieniem, aby móc określić bardziej precyzyjnie, jakie skutki ma ten wyrok dla codziennej pracy Biura Rzecznika i obywateli zwracających się o pomoc w ochronie swoich praw i wolności.

Europejska Sieć Krajowych Instytucji Praw Człowieka: należy zachować niezależność i skuteczność RPO

Data: 2021-04-15
  • Nie wolno obchodzić obecnych konstytucyjnych procedur wyboru i powołania nowego polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich - oświadczyła Europejska Sieć Krajowych Instytucji Praw Człowieka (ENNHRI).
  • A niezależność i skuteczność RPO muszą być zawsze zachowane.

W następstwie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 15 kwietnia 2021 r. ENNHRI przypomina, że ​​nadal obowiązują odpowiednie normy międzynarodowe, a nowy szef Krajowej Instytucji Praw Człowieka (NHRI) w Polsce – czyli RPO - nie został jeszcze wybrany i powołany. 

15 kwietnia 2021 r. Trybunał Konstytucyjny uznał art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich za niezgodny z Konstytucją. Zgodnie z tym przepisem ustępujący Rzecznik mógł wykonywać swe zadania do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika. Trybunał orzekł, że przepis ten przestaje obowiązywać po upływie trzech miesięcy o dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw.

Pomimo prób przeprowadzonych zgodnie z przewidzianą procedurą, w chwili powstania tego tekstu nie wybrano nowego RPO. Zgodnie z orzeczeniem TK, za trzy miesiące krajowy NHRI będzie funkcjonował bez Rzecznika, chyba że wcześniej zostanie wybrana nowa osoba. Tymczasem troje zastępców RPO jest w pełni uprawnionych, zgodnie z orzecznictwem, do wykonywania wszystkich obowiązków RPO w okresie wakatu na tym stanowisku.

Nie wolno obchodzić obecnych konstytucyjnych procedur wyboru i powołania nowego polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Podczas wyboru i mianowania nowego szefa NHRI należy przestrzegać odpowiednich międzynarodowych standardów, takich jak Zasady Paryskie  ONZ i Ogólne Spostrzeżenia Podkomitetu ds. Akredytacji (SCA). Standardy te wymagają jasnego, przejrzystego, opartego na zasługach i partycypacyjnego procesu selekcji i mianowania w celu zapewnienia niezależności, skuteczności i zaufania publicznego do NHRI.

Polski NHRI posiada międzynarodową akredytację ze statusem A, co wskazuje na pełną zgodność z zasadami paryskimi ONZ. ENNHRI podkreśla znaczenie zagwarantowania, że ​​NHRI może kontynuować pracę w sposób niezależny i skuteczny. SCA może zainicjować przegląd specjalny, jeśli okaże się, że okoliczności NHRI mogły ulec zmianie w sposób wpływający na zgodność z zasadami paryskimi ONZ.

ENNHRI wzywa wszystkie polskie podmioty zaangażowane w wybór i mianowanie nowego RPO, aby nadal  zwiększały swoje wysiłki zgodnie z obecnymi przepisami. Muszą dążyć do wskazania kandydata cieszącego się szerokim poparciem politycznym i społecznym poprzez jasny, przejrzysty, oparty na zasługach i partycypacyjny proces, który zapewni niezależność, wiarygodność i skuteczność instytucji.

Zgodnie z zaleceniami Komitetu Ministrów Rady Europy, państwa mogą korzystać z pomocy technicznej, takiej jak ENNHRI oraz organy regionalne i międzynarodowe, aby wykorzystać istniejące najlepsze praktyki w zakresie utrzymania i wzmacniania NHRI. Dlatego ENNHRI oferuje swoje wsparcie i porady wszystkim zainteresowanym stronom w Polsce w zakresie wyboru i powołania nowego polskiego RPO, przy pełnym uwzględnieniu międzynarodowych standardów i refleksji nad praktykami regionalnymi.

 

TK: przepis pozwalający RPO na wykonywanie zadań po upływie kadencji straci moc za 3 miesiące

Data: 2021-04-15
  • Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej orzekł: przepis pozwalający RPO na wykonywanie zadań po upływie kadencji do czasu wyboru następcy - art. 3 ust 6 ustawy o RPO - jest niezgodny z art. 209 ust. 1 w związku z art. 2 i 7 Konstytucji. Przepis ten traci moc po upływie 3 miesięcy od ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw (co nastąpiło po południu tego samego dnia). 
  • W ciągu 3 miesięcy powinna zostać uchwalona ustawa, która ureguluje sytuację, gdy ustępujący Rzecznik nie ma następcy. Musi ona uszczegółowić m.in. ewentualne zastępstwo RPO do czasu powołania następcy. Trybunał sygnalizuje też parlamentowi, że problem ten dotyczy też innych jednoosobowych organów konstytucyjnych (np. NBP i NIK).
  • Rozprawa odbyła się 12 i 13 kwietnia. Uzasadnienie wyroku 15 kwietnia wygłosił sędzia sprawozdawca Stanisław Piotrowicz. - Trybunał zaznacza, że sprawa, w której zapadł wyrok, nie dotyczy ani konkretnego Rzecznika Praw Obywatelskich, ani urzędu RPO jako takiego - tłumaczył. Podkreślił, że zaskarżony przepis był zgodny z Konstytucją do momentu oceny przez TK. Korzystał bowiem z zasady domniemania konstytucyjności. 
  • W trakcie rozprawy reprezentujący wnioskodawców i Sejm posłowie mówili, że przepis ten nie stanowił wcześniej problemu, ale obecnie wymaga analizy Trybunału, gdyż wobec politycznej sytuacji w parlamencie nie ma gwarancji, że uda się wybrać nowego RPO.
  • - Jestem tu, bo przez jakiekolwiek naruszenie stabilności instytucji RPO obywatele stracą możliwość korzystania z art. 80 Konstytucji. Bo skarg nie wysyła się do budynku, ale do urzędnika państwowego, który ma wypełniać standardy niezależności wskazanych w Konstytucji – wskazywał w TK Adam Bodnar.

Po ogłoszeniu orzeczenia 15 kwietnia RPO VII kadencji prof. Adam Bodnar powiedział dziennikarzom, że z wyroku wynika, iż do czasu jego wejścia w życie wykonuje swoje obowiązki. Wraz z zastępcami zastanowi się też, jak należy wykonywać uprawnienia procesowe (przed sądami) – ze względu na wątpliwości związane z przełamaniem konstytucyjności przepisu pozwalającego działać RPO po zakończeniu kadencji.

Zauważył też, że TK wyszedł w wyroku poza granicę wniosku posłów (zaskarżenie dotyczyło tylko art. 2 i 209 Konstytucji, a nie art. 7, bo do tego posłowie nie zebrali potrzebnych podpisów).

Zdaniem Rzecznika obecnie możliwe są dwa rozwiązania:

  • Albo parlament wybierze zgodnie z Konstytucją nowego RPO („Apeluję o wybór osoby, która uzyska poparcie obu izb parlamentu. To naprawi te wady konstytucyjne orzeczenia” – powiedział)
  • Albo - co bardziej niebezpieczne – parlament przyjmie nową ustawę, która wprowadzi komisarza na miejsce niezależnego RPO
  • Obecny RPO zakończy służbę po 3 miesiącach od opublikowania wyroku TK, albo w dniu zaprzysiężenia nowego RPO, albo też po uchwaleniu ustawy zmieniającej zasady działania instytucji.

Prof. Adam Bodnar podziękował wszystkim, którzy wspierali go i Biuro. Zapewnił, że cała instytucja w najbliższych miesiącach zrobi wszystko, by obywatele uzyskiwali pomoc.

Rozprawa przed TK

W dziesiątym ogłoszonym terminie TK rozpoczął postępowanie w sprawie wniosku posłów PIS z września 2020 r. dotyczącego mandatu RPO po upływie jego kadencji – w razie niewybrania jego następcy.

Kadencja RPO Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich VII kadencji, upłynęła 9 września 2020 r. Do tej pory nie został wybrany jego następca, bo nie udaje się znaleźć kandydata, którego zaaprobowałby Sejm i Senat. W tej sytuacji zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich dotychczasowy RPO pełni swoją misję.

Zdaniem posłów PiS przepis ten sprzeczny jest z art. 2 Konstytucji RP tj. zasadą demokratycznego państwa prawnego oraz wywodzoną z niej zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, jak również z zasadą sprawiedliwości, z art. 209 ust. 1 Konstytucji RP, określającym okres kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich oraz z art. 7 Konstytucji RP.

Rzecznik wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z Konstytucją. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności, którą osłabiłoby jego usunięcie. Przy jego tworzeniu wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. A podobne przepisy dotyczą też prezesów NIK i NBP. To organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany.

Sprawę oceniał Trybunał Konstytucyjny w składzie:

  • Prezes TK Julia Przyłębska – przewodnicząca składu
  • sędzia TK Stanisław Piotrowicz - sprawozdawca
  • sędzia TK Justyn Piskorski
  • sędzia TK Bartłomiej Sochański
  • sędzia TK Wojciech Sych

Ze względu na obostrzenia pandemiczne instytucję Rzecznika Praw Obywatelskich mogła w tej sprawie reprezentować tylko jedna osoba, dlatego prof. Adam Bodnar wystąpił przed Trybunałem osobiście.

Na początku wniósł o odroczenie rozprawy do czasu doręczenia rozstrzygnięcia decyzji ws niewłączania Julii Przyłębskiej ze składu orzekającego. Julia Przyłębska zarządziła pięciominutową przerwę w celu sporządzenia odpisu postanowienia, w którym TK odrzucił wniosek RPO o wyłączenie sędzi Przyłębskiej ze składu z powodu manipulacji składem orzekającym.

Następnie przedstawiciele stron przekazali Trybunałowi swoje stanowiska w sprawie.

Stanowiska stron

Poseł Marek Ast (PiS) w imieniu wnioskodawców:

- Przepis pozwalający RPO działać po upływie kadencji do czasu wybrania następcy jest niekonstytucyjny. Gdyby taka była wola ustawodawcy, wpisałby to do Konstytucji, tak jak w przypadku prezydenta czy Rady Ministrów, albo dalby w Konstytucji delegację do uregulowania tego w ustawie -powiedział

Poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS) w imieniu Sejmu:

- Przepis ustawy jest niezgodny z Konstytucją, gdyż modyfikuje przepisy samej Konstytucji, który mówi o tym, że kadencja RPO trwa pięć lat - stwierdził. Dodał, że kadencji tej nie można jej wydłużać ani skrócić, a w obecnej sytuacji obywatele nie mogą mieć pewności, czy czynności wykonywane przez urzędującego RPO są legalne.

Prok. Stanisław Bończak z Prokuratury Krajowej podtrzymał stanowiska posłów PiS.

Adam Bodnar RPO VIII Kadencji:

Na początku wystąpienia RPO zwrócił uwagę na wadę prawną postanowienia TK o oddaleniu jego wniosku RPO ws sędzi Julii Przyłębskiej. Julia Przyłębska przerwała mu i wskazała, by skupił się na meritum sprawy.

Prof. Adam Bodnar zaczął więc od tego, że wniosek grupy posłów o niezgodności przepisów pozwalających mu pomagać obywatelom po zakończeniu kadencji – do czasu wyboru następcy - został złożony przez posłów PIS dopiero po zakończeniu tej RPO. Dopiero wtedy dostrzeżono niezgodność z prawem. –  Dlaczego ta wątpliwość pojawiła się dopiero wtedy, skoro wnioskodawca mógł tę lukę wypełnić wcześniej? - zapytał

Zwrócił też uwagę na kwestię proceduralne: pierwotny wniosek posłów PIS został rozszerzony o zarzut sprzeczności z kolejnymi artykułami Konstytucji – nie ma do tego podpisów posłów-wnioskodawców. Tę okoliczność należałoby wziąć pod uwagę – bo jak Trybunał ma się wypowiadać się w sprawie zarzutu, pod którym wnioskodawcy się nie podpisali?

Oceniając główny zarzut: że nie ma prawa sprawować mandatu, mimo że nie ma jego następcy, RPO przypomniał konstytucyjne umocowanie dla praw obywatelskich, na straży których stoi:

Konstytucja w preambule mówi „pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność”, a gwarancje praw i wolności zawiera w art. 5 („Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju”).

- Nie da się zagwarantować praw obywatelskich – gwarantowanych Konstytucją – jeśli nie gwarantuje się nieprzerwanej działalnością RPO – podkreślił prof. Bodnar.

Przypomniał, że wszyscy Rzecznicy (z wyjątkiem zmarłego tragicznie w katastrofie smoleńskiej RPO Janusza Kochanowskiego) wykonywali swe działania po zakończeniu kadencji. RPO Andrzej Zoll formalnie zakończył kadencję 1 lipca 2005 r., a funkcję sprawował do 16 lutego 2006 r., kiedy pałeczkę przejął RPO Kochanowski. W ciągu tych siedmiu miesięcy RPO Zoll wniósł 16 wniosków do TK, sześć pytań prawnych do poszerzonego składu Sadu Najwyższego. Wystąpienia te dotyczyły  kluczowych kwestii jak zaostrzenie sankcji karnych za zabójstwo, sytuacja w aresztach i więzieniach, czy ubezwłasnowolnienie. Uzyskane przez RPO rozstrzygnięcie w sprawie ubezwłasnowolnienia ma niezwykłe znaczenie w polskim systemie prawnym

RPO zauważył też, że zasada, że osoby, których kadencja jest określona w Konstytucji, pełnią działania do czasu powołania następcy, jest znana w polskim systemie prawnym. Dotyczy ona m.in. takich konstytucyjnych instytucji jak NBP i NIK.

W Konstytucji nie ma przepisu, że prezes NBP wykonuje zadania do czasu powołania następcy. Mówi tylko, że zasady jego pracy określa ustawa o NBP. A ta ustawa wskazuje, że prezes NBP sprawuję funkcję do czasu powołania następcy. Nigdy nie było to kwestionowania

Adam Bodnar zauważył też, że analogiczne przepisy dotyczą też Rzecznika Praw Dziecka. RPD Marek Michalak w 2018 r.  wykonywał zadania przez 3,5 miesiąca po zakończeniu kadencji – do czasu wyboru RPD Mikołaja Pawlaka.

- Także przepisów dotyczących RPO nikt nigdy nie kwestionował – do września 2020 r. – podkreślił Adam Bodnar.

Zauważył, że także w Sejmie takich wątpliwości nie było. Bo przecież gdy Sejm pracował nad poselskim projektem nowelizacji ustawy o RPO, Biuro Analiz Sejmu przygotowało formalną opinię (zatwierdzoną przez wiceszefa BAS), która wprost stwierdza, że analizowane dziś przez TK przepisy nie budzą wątpliwości prawnej. .

Znaczenie przepisów o możliwości działania RPO po upływie kadencji

RPO podkreślił, że zasada ciągłości funkcjonowania organów państwa jest kluczowa dla praw obywateli. - Co by było, gdyby prezes NBP nie mógł podejmować zadań? Czy mamy powiedzieć obywatelom Przepraszamy, nie macie teraz RPO, a listy musicie kierować na inny adres niż Aleja Solidarności 77”?

Przecież prawo wystąpienia do Rzecznika Praw Obywatelskich jest prawem gwarantowanym przez Konstytucję (art. 80 Konstytucji: „Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej”) – podkreślił.

Zwrócił też uwagę, że przepis nakazujący ustępującemu RPO pełnić misję, jeśli parlament nie wybierze jego następcy, zmuszać obie izby parlamentu do osiągnięcia kompromisu. W razie trudności należy szukać rozwiązań politycznych, ale nie uchylać przepis. Kandydata na RPO mógłby np. wskazać Marszałek Sejmu. Ma takie uprawnienia, ale z nich nie skorzystał.

- W piśmie wnioskodawców pojawia się argument, że kwestionowany przepis narusza zasadę zaufania obywatela do Państwa. Jest przeciwnie – ten przepis wzmacnia to zaufanie, bo gwarantuje działanie instytucji. Nie chodzi tu o przedłużenie kadencji, ale gwarancji dla praw obywateli – podkreślił  Adam Bodnar. I dodał: - Przepis ten został wprowadzony do ustawy o RPO w 1991 r w momencie, kiedy wprowadzono zasadę wspólnego wyboru RPO przez dwie izby parlamentu. Ta zasada została tylko powtórzyła Konstytucja z 1997 r.

Polskie rozwiązanie wzorem dla innych państw i instytucji międzynarodowych

Stwierdza się tam, że kwestionowany przed TK przepis pozwala chronić prawa człowieka. Takie rozwiązanie przejściowe jest zgodne z normami międzynarodowymi. Podobnie oceniła ten przepis Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytutu Ombudsmana, Europejska Sieć Rzeczników i Equinet. Następnie RPO przypomniał, że rozwiązanie obowiązujące w ustawie o RPO pozytywnie zaopiniowały międzynarodowe instytucje zajmujące się prawami człowieka, w tym Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, Komisję Wenecką, Międzynarodowy Instytut Ombudsmana, międzynarodową sieć ombudsmanów. Wszystkie one zwracały uwagę, że przepis ten jest jedną z gwarancji niezależności RPO. Dzięki temu polska instytucja spieszy się najwęższą akredytacją – akredytacją A w Global Alliance of National Human Rights Institutions działającej przy ONZ. To pokazuje, jak wysoka jest pozycja polskiego RPO i polskich rozwiązań systemowych w tym względzie – korzystało z nich wiele państw, a Europejski Ombudsman ma przepisy dotyczące trwania kadencji jakby skopiowane z polskich przepisów

RPO zwrócił też uwagę, że instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich wykonuje zadania nie tylko dotyczące ochrony praw człowieka i obywatela. RPO jest organem działającym na rzecz równości a także  pełni funkcję Krajowego Mechanizmy Prewencji Tortur (- Dziś reagowaliśmy na ryzyko nadużycia siły przez funkcjonariusza Policji w Głogowie - zauważył).

- Można różnie interpretować wniosek, zastanawiać się, czy chodzi o instytucję czy o osobę. Ale uznanie przepisów za niezgodne z Konstytucją uruchomi szereg procesów negatywnych dla praw obywateli. Jestem tu, bo przez jakiekolwiek naruszenie stabilności instytucji RPO obywatele stracą możliwość korzystania z art. 80 Konstytucji. Bo skarg nie wysyła się do budynku, ale do urzędnika państwowego, który ma wypełniać standardy niezależności wskazanych w Konstytucji.

RPO ma stać na straży praw i wolności obywateli określonych w Konstytucji.

Odpowiedzi stron

Poseł Ast: Wskazał, że problem z rozszerzeniem wniosku poselskiego nie istnieje, gdyż dokonał się „w ramach udzielonego mu pełnomocnictwa”.

- To prawda, że poprzedni rzecznicy pełnili funkcję po zakończeniu kadencji, ale wtedy nie było takiej sytuacji politycznej jak teraz – gdy ze względu na postawę Senatu nie daje się wybrać RPO i kadencja może zostać wydłużona w nieskończoność – powiedział poseł Ast

Poseł Mularczyk nie zgodził się z argumentami RPO. - Obecnie niemożności wyboru RPO może trwać w nieskończoność, co może oznaczać, że Adam Bodnar będzie pełnił funkcję do emerytury, a to nie jest zgodne z Konstytucją - stwierdził.

Poseł Mularczyk powiedział też, że szanuje opinie instytucji międzynarodowych, ale to tylko materiał pomocniczy, bo w Polsce to Trybunał Konstytucyjny rozstrzyga o zgodności z Konstytucją. Poseł Mularczyk zapewnił o pełnym zaufaniu do TK i wyraził przekonanie, że jakikolwiek będzie wyrok, nie będzie on zagrażał prawom i wolnościom obywatelskim. A TK powinien mieć możliwość oceny przepisów, które wcześniej nie budziły wątpliwości, ale wobec obecnej sytuacji w polskim parlamencie takie wątpliwości budzą.

Prokurator Bończak nie zgłosił uwag.

RPO Adam Bodnar na koniec przypomniał, że obywatele nie mają problemu z zaufaniem do instytucji RPO mimo zakończenia kadencji RPO. - Nie spadla liczna wniosków do RPO, obywatele m.in. wnoszą stale o skargi nadzwyczajne – powiedział.

Dodał też: w Polsce jest co najmniej kilka tysięcy osób, które spełniają wymogi ustawowe i mogą zostać  wybrane na stanowisko RPO. Dlaczego takiego kandydata się nie szuka? Przecież to rozwiązałoby problem i nie trzeba by było przestrzegać przed tym, że Bodnar będzie RPO do emerytury.

Pytania sędziów TK 13 kwietnia 2021 r.

Po wznowieniu posiedzenia 13 kwietnia sędziowie TK zadawali stronom pytania.

Sędzia sprawozdawca Stanisław Piotrowicz pytał, jaki jest status prawny osoby pełniącej obowiązki RPO po upływie 5-letniej konstytucyjnej kadencji.

- To tylko osoba pełniąca obowiązki, forma nieznana Konstytucji – odpowiedział przedstawiciel wnioskodawców Marek Ast. - To fikcja prawna, że mamy dziś RPO – dodał przedstawiciel Sejmu Arkadiusz Mularczyk. - Nie jest tak, że nie mamy RPO, to zbyt daleko idące i nieuprawnione, bo podobna sytuacja jest przy prezesie NBP czy NIK – ocenił zaś prok. Stanisław Bończak.

Adam Bodnar: Wszyscy niemal Rzecznicy pełnili swe obowiązki po upływie  kadencji, oprócz Janusza Kochanowskiego. Nikt wtedy nie mówił, że to tylko osoby „pełniące obowiązki”. Ustawa o RPO nie ogranicza czasowo takiej sytuacji, ale zasady konstytucyjne przewidują współpracę Sejmu i Senatu w sprawie szybkiego wyboru RPO. Art. 80 Konstytucji to esencja działań RPO, który ma wszystkie niezbędne kompetencje do działań do czasu powołania następcy. To moralny obowiązek i zadanie wobec państwa i obywateli, pełnić funkcję po upływnie kadencji. To służy realizacji  art. 80 Konstytucji.

Piotrowicz indagował, ile spraw podjął RPO od czasu upływu  kadencji we wrześniu 2020 r. – Praca w ostatnich miesiącach  dotyczy tego samo co przed 9 września 2020 r.; stoję na straży praw i wolności;  odpowiadam na skargi obywateli, składałem też dużo skarg nadzwyczajnych w tym czasie do SN. RPO uczestniczy też co najmniej  w kilkudziesięciu postępowaniach sądowych; występuje np., do WSA ws. kar sanepidu, które albo nie mają  umocowania ustawowego, albo też są nadmierne.

- Gdyby zaskarżony artykuł ustawy o RPO został uznany przez TK za niekonstytucyjny, to jaki byłby pański status w tych sprawach sądowych? – dociekał Piotrowicz. - Mam nadzieję, że tak się nie stanie, ale sądy nie kwestionują statusu RPO w okresie po upływie kadencji; tak zawsze było - padła odpowiedź Adama Bodnara.  

- Czy może pan zaszkodzić obywatelom, bo może się zdarzyć, że sąd zakwestionuje pana status? – spytał Piotrowicz. - Nie mam takiej obawy, bo sądy tego nie kwestionują – wyjaśnił RPO. - I słusznie, bo jest domniemanie konstytucyjności, a przepis ten nie był wcześniej poddany kontroli TK - wtrącił Piotrowicz.

- Czy jest jednolity model instytucji Ombudsmana w państwach UE? – pytał dalej sędzia-sprawozdawca. – Jednolitego modelu oczywiście nie ma,  a niektóre państwa, jak Niemcy czy Wlk.  Brytania, w ogóle nie mają Ombudsmana. Polska stworzyła  model Ombudsmana, który został przyjęty w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, jak np. Ukraina, Serbia, Czechy, Łotwa, Słowacja, Rumunia. W wielu państwach Europy pełni on swą funkcję do wyboru następcy – mówił Bodnar.

Dodał, że w niektórych krajach Ombudsman nie jest zakotwiczony  konstytucyjnie. Liczy się jednak to, że wszędzie pełni on funkcję polegającą na badaniu naruszeń prawa człowieka i rozpatrywaniu skarg obywateli, w sposób niezależny od organów władzy. To służba, która wynika z przysięgi.

- Jeśli ratownik pełni służbę na kąpielisku do godz. 12.00, a następca się nie zjawia, to on nie może opuścić tego miejsca i patrzy nadal, czy się ktoś nie topi. Na tym polega właśnie i rola RPO: państwo nie zaprzestanie bowiem  naruszeń, gdy kończy się kadencja i ktoś musi patrzeć władzy na ręce. Ustawodawca uznał, że nie trzeba tego określać na poziomie Konstytucji, ale na poziomie ustawy, a taki  sam przepis odnosi się do prezesów NBP i NIK. W świetle ustawy dziś jestem Rzecznikiem Praw Obywatelskich, który wykonuje obowiązki do powołania następcy – oświadczył RPO.

Dodał, że nie starał się o drugą kadencję, bo nie chciał zabiegać o poparcie polityczne. Komisja Wenecka uznaje zaś, że kadencja RPO powinna być tylko jednorazowa.

Oprócz Piotrowicza pytania zadawał takze Justyn Piskorski - i tylko do RPO. Nie było pytań do przedstawicieli pozostałych stron.

Po wysłuchaniu odpowiedzi Trybunał uznał sprawę za dostatecznie wyjaśnioną. Strony podtrzymały swoje stanowiska.

Wyrok TK

Sentencję wygłosiła Julia Przyłębska: art. 3 ust. 6 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2020 r. poz. 627) jest niezgodny z art. 209 ust. 1 w związku z art. 2 i w związku z art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

 Wyrok, który zapadł jednogłośnie o godz. 9.00, uzasadniał Stanisław Piotrowicz. Wyrok po południu został opublikowany w "Dzienniku Ustaw".

Oto najważniejsze motywy uzasadnienia:

Można uznać, że zaskarżony przepis kreuje instytucję p.o. RPO, bo w praktyce skutkuje automatycznym przedłużaniem kadencji bez ograniczeń czasowych czy przedmiotowych, a kompetencje zrównuje z kompetencjami RPO. Wprowadza to zatem nieznaną Konstytucji instytucję p.o. RPO, tym samym przedłużając jego kadencję do czasu wyboru nowego RPO, który to czas nie jest określony.

A kadencja danego organu to ściśle określony czas, którego przekroczenie nie jest dopuszczalne. Może on korzystać ze swoich pełnomocnictw w granicach pewnych ram czasowych.

Wg Konstytucji kadencja RPO to 5 lat i nie może ona trwać dłużej. Ustawodawcy powierzono jedynie określenie w ustawie sposobu działania i zakresu działania RPO – a tego długość kadencji nie obejmuje. Konstytucja nie określa terminu na powołanie nowego RPO. Termin, w jakim Sejm za zgodą Senatu go powołuje, powinien być wystarczający do tego, by nowy RPO objął swój urząd z końcem kadencji poprzednika.

Przepisy mają rangę konstytucyjne w przypadku tych organów, których dalsze działania są niezbędne dla państwa po upływie kadencji. W pozostałych przypadkach sprawa ta pozostaje określona jedynie ogólnymi ramami czasowymi, jak w przypadku długości kadencji RPO.

Zagadnienia złożenia z urzędu, niemożności sprawowania funkcji, ewentualnego zastępstwa do czasu powołania następcy, a także wszystkie inne normy niezbędne dla poprawnego działania urzędu RPO muszą zostać uszczegółowione w ustawie.

Zgodnie z zasadą bezpieczeństwa prawnego obywateli, mają oni prawo działać w zaufaniu do państwa i stanowionego przez nie prawa. Państwo nie może ich zaskakiwać przepisami prawa.

Zasada demokratycznego państwa prawnego mówi o obowiązku działania na podstawie prawa i w jego granicach, a system prawa ma być spójny i niesprzeczny. Kompetencje organów powinny być zatem jednoznacznie określone i nie można ich domniemywać.

RPO to kluczowy organ mający wspierać obywateli którzy potrzebują tego najbardziej. Zakładają oni, że ich wnioski zostaną załatwione przez organ mający faktycznie pełnomocnictwa do działania, których termin obowiązywania nie upłynął. Podobnie mogą domniemywać sądy, przed którymi RPO występuje, a także uczestnicy tych postępowań.

Umożliwienie jakiemukolwiek obywatelowi kwestionowania  nie tylko kompetencji RPO do przystąpienia do danego postępowania, ale i jego statusu jako RPO, z powodu naruszenia przez zaskarżony przepis art. 209 ust.1 Konstytucji, prowadzi również do naruszenia przez ten przepis zasady bezpieczeństwa prawnego i zasady legalizmu.

Zgodnie z zasadą domniemania konstytucyjności ustaw, przez wiele lat mogą obowiązywać przepisy, które uznaje się za zgodne z konstytucją do momentu odmiennego orzeczenia TK. Trybunał nie może zaś z urzędu oceniać konstytucyjności przepisów ustaw. Argument z wieloletniego funkcjonowania ustawy, który padał podczas rozprawy, jest zarzutem wobec każdego podmiotu, który mógł złożyć wniosek do TK, a więc do każdego uczestnika postępowania.

Trybunał zdecydował, że w trosce o zachowanie ciągłości ochrony praw obywateli wyrok wejdzie w życie po upływie 3 miesięcy od ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw. To czas dla parlamentu na dostosowanie systemu prawnego do orzeczenia TK.W ciągu trzech najbliższych miesięcy powinna zostać uchwalona ustawa regulująca  sytuację, w której urząd RPO nie jest obsadzony przez jakiś czas po upływie kadencji.

TK skierował tzw. postanowienie sygnalizacyjne do Sejmu wskazujące, że analogiczne do niekonstytucyjnego rozwiązania dotyczą także innych organów (NBP i NIK).

VII.511.44.2020

RPO Adam Bodnar przed Senatem o swojej pracy i stanie praw i wolności obywatelskich w 2020 [WYSTĄPIENIE RPO i UCHWAŁA SENATU]

Data: 2021-04-14
  • Na posiedzeniu plenarnym Senatu RPO prof. Adam Bodnar przedstawił Informację o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich w roku 2020 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela.
  • W wystąpieniu RPO przedstawił zadania, które pozostają doi wykonania, a odpowiadając na pytania senatorów - rekomendacje dotyczące odbudowy państwa po pandemii i kryzysie praworządności. Przestrzegł przed działaniami na skróty, zwrócił uwagę, że oprócz zmian legislacyjnych potrzebny jest prawdziwy powrót do wartości, tak aby obywatele mogli ponownie zaufać państwu i zaangażować się w jego naprawę.
  • Informacja Rzecznika Praw Obywatelskich stanowi wykonanie art. 212 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. Nr 78, poz. 483, ze zm.), który przewiduje, że Rzecznik corocznie informuje Sejm i Senat o swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela, jak również artykułu 19 ust. 2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz.U. z 2020 r., poz. 627) ustanawiającego obowiązek podania Informacji Rzecznika do wiadomości publicznej.
  • Senat przyjął w środę uchwałę, w której wyraża podziękowanie i uznanie dla Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara oraz "stanowczy sprzeciw" wobec prób odsunięcia go od pełnienia obowiązków, zanim zostanie wybrany jego następca.

W czasie wystąpienia RPO z sali wyszli senatorowie PIS. Jak przekazał Polskiej Agencji Prasowej senator Marek Pęk stało się tak, "by pokazać nasz stosunek nie tylko do jego kadencji RPO, bardzo upolitycznionej, ale też do tego, jak zachowywał się w Senacie, oceniając nasze działania jako niekonstytucyjne, przekraczając swoje kompetencje".

Wystąpienie RPO Adama Bodnara - stenogram

Szanowny Panie Marszałku, Szanowna Pani Marszałek, Szanowne Panie i Szanowni Panowie Senatorowie!

Stoję przed Wysokim Senatem, aby przedstawić „Informację o działaniach Rzecznika Praw Obywatelskich w 2020 roku”, z uwagami o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela. Do tego zobowiązuje mnie Konstytucja.

Ale tak naprawdę to chciałbym dzisiaj opowiedzieć paniom i panom senatorom o świecie, w którym przyszło nam żyć w minionych kilkunastu miesiącach, jakie przypadły na ostatni rok mojej kadencji jako rzecznika.

Chciałbym opowiedzieć o tym świecie nie tylko z pozycji urzędnika państwowego realizującego ściśle określone zadania, lecz także, a może przede wszystkim, z pozycji człowieka żyjącego w środku Polski i europejskiej rzeczywistości, człowieka do głębi przejętego tym, co się dzieje z naszym losem, z naszymi indywidualnymi codziennymi problemami, ale także z naszym otoczeniem, z funkcjonowaniem prawa, instytucji publicznych, z naszym państwem i naszą rolą w międzynarodowym otoczeniu.

Dlaczego to jest takie ważne?

Ponieważ naród, państwo, nasza cywilizacja i wartości są tylko tam, gdzie jest człowiek, tylko tam, gdzie za najważniejszą zasadę stawiamy ochronę godności człowieka, która, tak jak stwierdza art. 30 Konstytucji, stanowi źródło wszystkich praw i wolności. A więc jeśli nie postawimy człowieka i jego godności w centrum widzenia naszego świata, to – proszę wybaczyć – będziemy tylko teoretyzować, a nie mówić o realnym życiu.

Zanim sięgnę do liczb, dat, statystyk, interwencji Rzecznika, chciałbym zwrócić Państwa uwagę na to, że mamy dzisiaj do czynienia z dwoma potężnymi kryzysami i z jednym cudem. Przepraszam za użycie słowa "cud", ale uważam, że funkcjonuje ono także w języku świeckim i jest najlepszym określeniem na zjawiska, które wymykają się naszej wyobraźni.

Pierwszy kryzys jest oczywisty. Dotyczy zagrożeń dla naszego zdrowia, dotyczy gwarancji naszego prawa do ochrony zdrowia. Zdominował nasze życie indywidualne i zbiorowe – wiąże się z pandemią, ale nie tylko, bo ma charakter znacznie głębszy, w pewnym sensie egzystencjalny, jak również dotyczy przyszłości całego globu. Postawił przed nami wiele dylematów, wiele trudnych wyborów, a przede wszystkim uświadomił nam, jak kruche jest nasze bezpieczeństwo zdrowotne, jak silne są ograniczenia, jeśli chodzi o naszą wiedzę, tempo i możliwości badań naukowych czy zdolność do reagowania na nowy typ zagrożeń w masowej skali. Ten kryzys zwrócił też uwagę, że żyjemy w świecie organicznym, współzależnym, ściśle związanym z naszym stosunkiem do innych ludzi, ale także do przyrody i do klimatu. Każe nam się zastanowić, jak wiele musimy zrozumieć, jak wiele zmienić, abyśmy w przyszłości nie byli już tak bezradni wobec masowych zgonów i ofiar koronawirusa bądź innego wirusa czy też wobec śmierci z powodu innych chorób, którym nie możemy zaradzić. I nie bez przyczyny, czytając stanowiska przedstawicieli różnych organizacji międzynarodowych – począwszy od sekretarza generalnego ONZ, przez szefów Komisji Europejskiej – widzimy, że oni dostrzegają w tym kryzysie w zasadzie najpoważniejsze zjawiska globalne od czasu II wojny światowej.

Drugi kryzys jest nie mniejszym wyzwaniem, bo wiąże się z funkcjonowaniem naszego zbiorowego życia. W minionych kilkunastu miesiącach znaleźliśmy się w środku gigantycznego crash testu – albo można by tu użyć terminu z języka finansów: stress testu. Nasze państwo, nasze prawo, nasze lokalne struktury, oprócz swych codziennych, niemałych przecież problemów do rozwiązania, z dnia na dzień znalazły się pod silną presją nowych potrzeb. Kolejne lockdowny, kolejne ograniczenia, zamykanie szkół, zakładów pracy, a także czasowo granic państwowych, ograniczenia w mobilności spowodowały, że wszystko zaczęło trzeszczeć.

Niewydolność państwa w wielu dziedzinach życia zaczęła być szczególnie widoczna, a każda błędna decyzja rządzących czy nieodpowiedzialna wypowiedź przekładały się na narastający chaos i dezorientację wśród obywateli. Gwałtownie zaczęły rosnąć koszty funkcjonowania państwa i koszty codziennego życia, przy czym mam tutaj na myśli nie tylko koszty ekonomiczne.

Dało o sobie znać m.in. nadmierne upartyjnienie struktur państwowych, mało wydajny system opieki zdrowotnej czy niewłaściwie reformowany system sprawiedliwości.
 Zaobserwowaliśmy, jaki wpływ na nasze życie może mieć kryzys praworządności, ale także nurt antykonstytucyjny, o którym przecież mówiłem w swoim przemówieniu w Senacie 13 sierpnia 2020 r. Innymi słowy, zobaczyliśmy w przyspieszonym tempie, w jakim kierunku zmierzamy jako państwo, dostrzegło to zresztą także wiele dobrze nam życzących środowisk politycznych w Europie czy w Stanach Zjednoczonych. Wydaje mi się czy wręcz jestem przekonany, że wyjście z tego kryzysu jest obecnie zadaniem najtrudniejszym i najpilniejszym, ponieważ głównymi ofiarami tego kryzysu są obywatele, ci najsłabsi, których prawa i wolności wymagają od nas dzisiaj szczególnej ochrony.

Ale powiedziałem także, że jest to czas cudu. Otóż żyjemy… Co jest tym cudem? To, że żyjemy, funkcjonujemy, nie tracimy nadziei. Te 2 potężne kryzysy nie zmogły nas, a siły witalne i mentalne naszego społeczeństwa okazują się równie potężne. Szczególny i prawdziwy podziw budzi mobilizacja i zdolność racjonalnego reagowania różnych środowisk zawodowych i społecznych. Nie przestaje zadziwiać środowisko medyczne, ten społeczny fenomen radzenia sobie w skrajnie wyczerpujących warunkach. Chciałbym w tym miejscu wszystkim osobom związanym ze środowiskiem medycznym – nie tylko lekarzom i pielęgniarkom, ale także ratownikom, sanitariuszom, salowym, diagnostom laboratoryjnym, osobom zarządzającym szpitalami, placówkami medycznymi, osobom dostarczającym towary do szpitali i innych jednostek ochrony zdrowia, osobom, które dbają o pacjentów także w miejscach zamkniętych, takich jak domy pomocy społecznej czy zakłady opiekuńczo-lecznicze – bardzo serdecznie podziękować. (Oklaski) Ale chciałbym też powiedzieć, że heroizm pojawił się także w wielu innych środowiskach – wśród nauczycieli, wśród prawników, wśród ludzi z opieki społecznej, wspaniale zareagowało także wiele środowisk kościelnych. Pojawili się też niezwykli eksperci, tacy jak prof. Simon czy dr Grzesiowski, przeprowadzający nas przez zdrowotne trudny pandemii i przez próbę zrozumienia tego, co się dzieje – choć z tego tytułu spotkało ich sporo przykrości.

Ale ja chciałbym powiedzieć, bo to ma szczególny związek z Biurem Rzecznika, o osobie, która nas wszystkich zawstydziła – nas wszystkich tutaj, w tej sali, dziennikarzy, polityków, Ministerstwo Zdrowia, instytuty medyczne… Rzecznika Praw Obywatelskich także ta osoba zawstydziła. Jest to 19-letni Michał Rogalski, twórca potężnej bazy danych o koronawirusie, z której wszyscy zaczęliśmy w którymś momencie korzystać i zorientowaliśmy się, że to jest jedyna dobra, porządna baza danych. Nie bez przyczyny Michał Rogalski został laureatem nagrody RPO im. Pawła Włodkowica.

Członkowie kapituły jednomyślnie za nim głosowali, w tym wszyscy dotychczasowi rzecznicy praw obywatelskich. I to jest ten cud, który obserwowaliśmy. Dlaczego to jest cud? Bo wydawało nam się… Mnie jako Rzecznikowi wydawało się, że znam nasze społeczeństwo jak mało kto, bo przecież zajmuję się szczegółowo jego problemami, odbyłem mnóstwo wizyt, spotkań regionalnych, stale prowadzę dwustronną komunikację z obywatelami. A jednak czuję się zaskoczony tym fenomenem empatii, odporności na stres, mądrym zachowaniem, nawet w obliczu wojen ideowych i prowokacji ze strony rządzących. I to zaskoczyło moją wyobraźnię. Dzisiaj – i to chciałbym szczególnie podkreślić – jest to źródłem wielkiej nadziei na powrót do normalności, cokolwiek byśmy rozumieli pod tym pojęciem.

Kilka słów o faktach

W 2020 r. do Biura RPO wpłynęło 72,5 tysiąca pism i różnych innych sygnałów od obywateli. To był wzrost o 22% w porównaniu z sytuacją w roku poprzednim. Prawie 40 tysięcy osób zadzwoniło do biura po informację. Tych pism i telefonów było znacząco więcej niż w 2019 r., a wiązało się to ze stanem epidemii i ograniczeniem wielu podstawowych praw i wolności. Cieszę się, że obywatele w tym trudnym czasie zaufali Rzecznikowi. Rzecznik starał się odpowiadać na to zaufanie nie tylko poprzez liczne interwencje indywidualne, ale też poprzez kilkaset opinii, stanowisk i wystąpień do władz, poprzez przyłączenie się do 188 postepowań administracyjnych i sądowych czy do kilkunastu spraw, o których zresztą będę mówił później, które się toczyły i toczą przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

Pandemia i jej konsekwencje

  • Oczywiście dominującym tematem były ograniczenia praw i wolności obywateli w świetle wprowadzonych przepisami zakazów i nakazów wynikających z ogłoszenia stanu epidemii. Ustawy, ale także rozporządzenia, które przekraczały granice ustaw, zwiększały uprawienia władz kosztem praw obywateli i dlatego obywatele często skarżyli się, dopytywali o kwestie związane z zakazem gromadzenia się, przemieszczania, koniecznością poddawania się kwarantannie i izolacji, zwłaszcza po powrocie z zagranicy. Wiele kontrowersji wzbudzały kwestie – podejmowaliśmy w odniesieniu do nich interwencje –dotyczące np. zakazu wstępu do lasów i parków czy nakazu noszenia maseczek. Obowiązek noszenia maseczek został wprowadzony na poziomie odpowiednio regulowanym ustawowo dopiero jesienią zeszłego roku.
  • Wiele pytań wiązało się z niejasnością przepisów, często zmienianych z dnia na dzień, czy z rozbieżnością wynikającą z przekazów medialnych a faktycznym egzekwowaniem tych przepisów przez służby porządkowe. Często widzieliśmy nierówność wobec prawa, to, że w odniesieniu do niektórych obywateli służby działają bardzo intensywnie, a w odniesieniu do innych przemilczają albo udają, że nie zauważają określonego problemu.
  • Pojawiały się także skargi na działanie organów inspekcji sanitarnej. Wiele skarg dotyczyło pandemii i naruszeń zasad i norm bezpieczeństwa epidemicznego. Liczną grupę spraw stanowiły problemy związane z sytuacją w domach pomocy społecznej i w zakładach opiekuńczo-leczniczych, ale zajmowaliśmy się też grupami wykluczonymi i dyskryminowanymi w kontekście pandemii, które ucierpiały i cierpią szczególnie. Pomyślmy choćby o dostępie do edukacji dzieci z autyzmem. Nie da się prowadzić działań edukacyjnych za pomocą komputera dla dzieci z autyzmem, po prostu jest to prawie niemożliwe. Pomyślmy też o tym, jak się w tym trudnym okresie czuły osoby dotknięte kryzysem bezdomności, skoro z dnia na dzień nie mogły nawet przebywać na ulicy, bo nastąpił lockdown. Jeżeli już mówimy o tych, którzy są najbardziej dotknięci tym właśnie kryzysem… Mnóstwo skarg dotyczyło osób pozbawionych wolności, które przecież mają znacząco ograniczone jakiekolwiek kontakty z własną rodziną ze względu na zamknięcie miejsc pozbawienia wolności dla osób z zewnątrz, nie wspominając o mieszkańcach domów pomocy społecznej.
  • Interweniowaliśmy też w różnych kwestiach związanych z zagwarantowaniem prawa do ochrony zdrowia, w kontekście przesuwania kolejek do świadczeń, w kontekście porodów rodzinnych, ograniczeń z tym związanych. Pod koniec 2020 r. apelowaliśmy o jasny i przejrzysty program szczepionkowy.
  • Sporo interwencji dotyczyło zagadnień w systemie oświaty, w tym zwłaszcza problemu nierówności dostępu do edukacji oraz problemu tzw. znikania dzieci z systemu, tego, że dzieci były w szkole, a nagle, kiedy szkoły zaczęły posługiwać się aplikacjami, okazało się, że tych dzieci nie ma i nie wiadomo, jak to sprawdzić, nie wiadomo, kto powinien to sprawdzić, bo Policja zajmuje się innymi rzeczami i brakuje koordynacji działań poszczególnych organów państwa.
  • Epidemia koronawirusa spowodowała także wpływ nowego rodzaju spraw, przynajmniej w kontekście działalności Biura Rzecznika, tj. skarg przedsiębiorców na sposób i podział środków w ramach pomocy finansowej państwa. Chciałbym tu wyraźnie podkreślić, że bardzo ważną rolę w tym kontekście odegrał i cały czas odgrywa Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, który, mam wrażenie, każdego dnia stara się być po stronie przedsiębiorców. Wydaje mi się, że to była dobra decyzja, żeby ten Rzecznik został powołany.

Organizacja wyborów prezydenckich 2020 r.

Gdy myślimy o pandemii, szczególnie teraz, gdy jesteśmy w kwietniu 2021 r., powinniśmy sobie przypomnieć, co się działo dokładnie rok temu, w kwietniu 2020 r. Wtedy została podjęta decyzja o organizacji wyborów korespondencyjnych, wyborów wyłącznie korespondencyjnych. Rząd nie ogłosił stanu klęski żywiołowej, a to spowodowało cały szereg różnych konsekwencji, związanych z procesem podejmowania decyzji. Wybory miały być przeprowadzone korespondencyjnie 10 maja, a gdy nie doszły do skutku – ostatecznie odbyły się w czerwcu i w lipcu – w tym czasie Biuro Rzecznika zostało dosłownie zalane skargami na i potencjalne, i konkretne naruszenie praw wyborczych, ponieważ zasady procesu wyborczego zmieniono w trakcie gry. Dobrze wiemy, że świętą zasadą jest to, że nie zmieniamy reguł wyborczych później niż na 6 miesięcy przed datą wyborów. Co więcej, obywatele czuli się zaniepokojeni tym, że na podstawie w zasadzie projektu ustawy poleca się Poczcie Polskiej przygotowanie i przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych. Doszło do bezprawnego przekazywania danych wyborców. To też spowodowało zainteresowanie Rzecznika, co zresztą zaowocowało wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, stwierdzającym bezprawność działania prezesa Rady Ministrów, wyrokiem, który, chciałbym podkreślić, jest fundamentem zasady legalizmu, bo nie można podejmować decyzji, gdy nie ma przepisu, który by na to pozwalał, antycypując, że ten przypis być może kiedyś zostanie przyjęty.

Wspomniałbym tu jeszcze o jednej sprawie, o tym, że w tym okresie wielu obywateli protestowało przeciwko takiej sytuacji i byli za to po prostu karani, także pojedyncza osoba, która stała i trzymała jakąś kartkę z jakimiś postulatami protestu. Już to dawało Policji podstawę do tego, żeby taką osobę spisywać i wykorzystywać do tego przepisy związane z pandemią. Pamiętamy też wydarzenia pod radiową Trójką, spisywanie obywateli, którzy się tam wtedy gromadzili, a następnie prowadzenie postępowań przez inspekcję sanitarną i rozpoznawanie tych spraw przez sądy administracyjne. Jeżeli wspominamy ten okres, to chciałbym też przypomnieć – a wiem, że dla Wysokiej Izby to jest ważny temat – że w kwietniu i maju obserwowaliśmy protesty przedsiębiorców, protesty, które były niezwykle dotkliwie rozpędzane przez Policję. Już wtedy Policja pokazywała różne mechanizmy działania, które mogą być uznawane za sprzeczne ze standardami praw człowieka.

Prawa osób LGBT+

Nasza rzeczywistość prawna i polityczna nie dotyczyła tylko i wyłącznie pandemii i wyborów, ich konsekwencji i tego szczególnego aspektu naruszenia, czyli naruszenia prawa do ochrony zdrowia, tego, że – jak myślę – wielu obywateli straciło zaufanie do systemu zdrowia, przekonanie, że ich ochroni.

Były także różne problemy dotyczące grup szczególnie traktowanych czy szczególnie dyskryminowanych. Chciałbym tu wspomnieć o prawach osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych, bo przecież zeszły rok to był rok dyskusji na temat słynnych uchwał samorządowych przeciwko ideologii LGBT. Zeszły rok to był rok homofobicznych wypowiedzi przedstawicieli władz, włącznie z prezydentem Andrzejem Dudą, na temat osób LGBT. Zeszły rok był rokiem podważania przez przedstawicieli władz konstytucyjnych gwarancji ochrony praw tych osób. To wszystko miało fundamentalny wpływ na debatę, na poczucie bezpieczeństwa, ale także na wydarzenia, które miały miejsce 7 sierpnia 2020 r., czyli na zatrzymanie 48 osób, wywiezienie tych osób na posterunki Policji, skandaliczne traktowanie tych osób. To wydarzenie, które przejdzie niestety do tej złej historii Rzeczypospolitej. To wszystko wywiązało się w kontekście demonstracji solidarnościowej po zatrzymaniu Margot i decyzji o tymczasowym aresztowaniu w sierpniu 2020 r. Cieszę się – bo mimo wszystko są pewne powody do radości – że w 4 przypadkach sądy administracyjne uchyliły uchwały przeciwko ideologii LGBT. To naprawdę, i wiem to z wielu źródeł, zostało dobrze odebrane, nie tylko przez środowiska osób LGBT, ale także przez społeczność międzynarodową, która dostrzegła, że może jednak sądy w Polsce są w stanie stać na straży normlanych, zwyczajnych wartości konstytucyjnych, które zakładają, że nie możemy kogoś po prostu arbitralnie wykluczać i mówić, że nie ma on prawa do tego, aby być równoprawnym obywatelem.

Prawa kobiet

W trakcie wakacji dyskutowaliśmy – także w Senacie odbywała się przecież debata – na temat groźby czy zapowiedzi wypowiedzenia konwencji stambulskiej. Ta groźba nie zakończyła się dobrze, ponieważ premier złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego i ten wniosek czeka na rozpoznanie. Kto wie, czy któregoś dnia nie zostanie podjęta decyzja, aby ten wniosek został rozpoznany. Ale przede wszystkim 22 października 2020 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, który zaostrzył przepisy antyaborcyjne i który wywołał masowe protesty w całym kraju. Widoczna była wtedy stopniowo zaostrzająca się reakcja Policji wobec protestujących. Zatrzymania, brutalne stosowanie środków przymusu bezpośredniego, zamykanie w tzw. kotłach, wywożenie do komend poza Warszawą, tak aby tylko utrudnić kontakt z adwokatami, radcami prawnymi czy po prostu utrudnić nawet zwyczajne demonstracje solidarnościowe. Niestety, okres pandemii i związane z pandemią restrykcje zostały wykorzystane do tłumienia wolności organizowania pokojowych zgromadzeń.Jestem wdzięczny mojej zastępczyni rzeczniczce Hannie Machińskiej, ale także przedstawicielom Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Nieludzkiego i Poniżającego Traktowania (KMPT), że w zasadzie w czasie każdego zatrzymania, które miało miejsce od 7 sierpnia w zasadzie do dzisiaj, a nawet do ostatniej niedzieli, ci przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur i pani rzeczniczka Machińska często osobiście byli na tych posterunkach i chronili ludzi, dbali o ich prawa.To pokazuje, jak ważne jest to, że urząd Rzecznika jest niezależny. Bo my nie zastanawiamy się, czy nasza interwencja komuś zaszkodzi, czy nie, czy demonstrant jest akurat związany z Marszem Niepodległości, czy jest akurat związany ze środowiskami kobiecymi. Dla nas ważne jest to, że gdy został on zamknięty i wiemy czy też możemy mieć podejrzenia, że Policja może nie stosować standardów praw człowieka, to nasi przedstawiciele w tym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych mogą być obecni i mogą monitorować sytuację. I myślę, że naprawdę wielu osobom w tym czasie pomogliśmy albo przynajmniej uchroniliśmy je przed jakimiś gorszymi konsekwencjami.

Ale to nie była tylko obecność na komisariatach, bo także przystępowanie do spraw, szczególnie tych, które toczyły się w kontekście decyzji wydawanych przez inspekcję sanitarną, skarżenie tych decyzji do sądów administracyjnych, a także składanie kasacji od wyroków nakazowych, które były wydawane, a np. te osoby nie zdążyły ich zaskarżyć.

27 stycznia 2021 r. rząd w końcu opublikował orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Trzeba o tym pamiętać, bo od tego dnia kobiety nie mają prawa do decyzji o kontynuowaniu ciąży lub jej terminacji z powodu nieuleczalnych wad płodu. W mojej ocenie obecny stan prawny jest sprzeczny ze standardami międzynarodowymi, zwłaszcza z orzecznictwem i interpretacją Międzynarodowego paktu praw osobistych i politycznych. W zasadzie bardzo porównywalna do polskiej sytuacji jest sytuacja ze sprawy Mellet przeciwko Irlandii. Ten standard prawny oceniono i stwierdzono, że brak możliwości przerwania ciąży w sytuacji wady letalnej płodu narusza prawo dotyczące zakazu tortur oraz nieludzkiego i poniżającego traktowania.

To jest wyzwanie, z którym wszyscy będziemy musieli się prędzej czy później zmierzyć, i nasze prawo będzie musiało być pod tym względem zmienione.

Kryzys praworządności

Tym, co także nas wszystkich dotyczyło w 2020 r., był kryzys praworządności. Tych etapów, tych wydarzeń, tych aktów prawnych i działań, które były związane z kryzysem praworządności w 2020 r., było naprawdę sporo. Nie sposób ich wszystkich szczegółowo omówić, ale może zasygnalizowałbym tu kilka najważniejszych spraw.

Przede wszystkim na początku 2020 r. została przyjęta tzw. ustawa kagańcowa, która znacząco ograniczyła możliwość protestowania przez sędziów w obronie niezależności sądownictwa, a także uniemożliwiła czy utrudniła weryfikowanie procesu nominacji sędziowskich z punktu widzenia zgodności z prawem Unii Europejskiej. 8 kwietnia 2020 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał postanowienie zawieszające działalność Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, co nie spowodowało, że izba przestała działać, bo wydane zostały postanowienia, które pozbawiały immunitetu oraz zawieszały sędziów. Mam tutaj na myśli sędzię Beatę Morawiec oraz sędziego Igora Tuleyę. Wcześniej na innych podstawach został zawieszony także sędzia Paweł Juszczyszyn. Te osoby stały się symbolem tego, co się dzieje z praworządnością. W państwie członkowskim Unii Europejskiej 3 sędziów zostało zawieszonych za to, że starali się być uczciwi i działać zgodnie z prawem. To powinno być dla nas wszystkich memento, nie możemy o tym zapominać. Oni nie mogą orzekać pomimo tego, że są ludźmi uczciwymi.

Mieliśmy także przymusowe przeniesienia prokuratorów, którzy z dnia na dzień musieli zmieniać miejsce zamieszkania i służby, jechać z Warszawy do Śremu, z Warszawy do Lidzbarka Warmińskiego, z Warszawy do Jarosławia, z Krakowa do Wrocławia, czy z Goleniowa do Kwidzynia. Wyobraźmy sobie, że ktoś nam któregoś dnia mówi: „Słuchaj, dzisiaj jest piątek, od poniedziałku pracujesz 400 km dalej. Kompletnie mnie nie obchodzi, czy znajdziesz sobie miejsce zamieszkania, co z twoimi rodzicami, dziećmi, psem, czy chorujesz, czy nie chorujesz”. A to się dzieje i ma fundamentalny wpływ na to, jak funkcjonuje prokuratura.

Chciałbym podkreślić, że pomimo tych wszystkich trudnych sytuacji dla sędziów i prokuratorów sędziowie w wielu przypadkach pokazali swoją siłę, swoją integralność moralną i swój profesjonalizm, wydając wielkie wyroki z punktu widzenia standardów praw człowieka. O niektórych z nich mówiłem, ale dodałbym tu jeszcze te, które niestety prawie w ogóle nie zostały wzięte pod uwagę przez Policję. Są to mianowicie te wyroki, które oceniały zachowania Policji w czasie demonstracji, które stwierdzały, że zatrzymania były bezzasadne, nielegalne, nieprawidłowe, które oceniały stosowanie środków przymusu bezpośredniego. .

Nad sędziami szaleją burze, wichry zrywają dachy domów, a sędziowie w tych domach sprawiedliwości wiedzą, że powinni się cały czas zachowywać przyzwoicie. Wielu obywateli powinno być im za to wdzięcznych.

Polskie sprawy przed sądami europejskimi

To był także rok, kiedy Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich i my wszyscy byliśmy bardzo zainteresowani tym, co się działo poza granicami naszego kraju, w sądach, które postrzegamy czasami jako sądy, które są dla nas obce, choć tak naprawdę nie są one obce, bo to również są sądy naszych obywateli. Mam na myśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejski Trybunał Praw Człowieka.

Cieszę się, że jako Rzecznik mogłem uczestniczyć w 2020 r. w kilkunastu sprawach, które były rozpatrywane przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Umożliwiła to konstrukcja procedury prejudycjalnej, dzięki której sądy polskie mogą w toku zawisłych przed nimi spraw zwracać się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniami dotyczącymi wykładni prawa unijnego. Jeżeli Rzecznik jest stroną postępowania krajowego, to wtedy automatycznie staje się także stroną postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu.

Przedstawiciele Rzecznika uczestniczyli w sprawach dotyczących postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów. To były sprawy sędziego Tuleyi i sędzi Maciejewskiej. W swoim wyroku trybunał stwierdził, że nie można karać sędziów za treść wyroków i za realizację ich uprawnień europejskich. Rzecznik uczestniczył także w sprawie dotyczącej sędziów, którzy kwestionowali brak możliwości odwoływania się od decyzji Krajowej Rady Sądownictwa w zakresie nominacji do Sądu Najwyższego. Wydany w marcu tego roku wyrok trybunału stwierdza, że to wyłączenie jest w polskich warunkach wysoce wątpliwe. Rzecznik uczestniczył także w rozprawach, które dotyczyły sędziego Żurka i sędzi Frąckowiak. W tych sprawach rozstrzygnie się nie tylko to, jaki wpływ na niezależność sędziego może mieć sytuacja, w której został on nominowany z rażącym naruszeniem prawa unijnego, ale także to, jak należy traktować orzeczenia wydane przez takiego sędziego. To wszystko, co dzieje się w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej – mam na myśli nie tylko te sprawy, które wymieniłem, ale także sprawy prowadzone na wniosek Komisji Europejskiej, wynikające z skarg naruszeniowych Komisji – będzie miało wpływ na kształt polskiej rzeczywistości prawnej. Taką mam przynajmniej nadzieję.

Przypominam sobie, że po tym, jak TSUE wydał słynny wyrok w sprawie państwa Dziubak dotyczący kredytów denominowanych w walutach obcych, mówiliśmy, że jest to właśnie sąd naszych obywateli. I Rzecznik uczestniczył w kilku postępowaniach, które zmierzały do wyinterpretowania różnych norm abuzywnych w sprawach konsumenckich. Te orzeczenia mogą mieć fundamentalne znaczenie z punktu widzenia kształtowania podejścia naszych sądów do wykorzystywania, używania w codziennej pracy standardów prawa unijnego. W toku są kolejne sprawy, w których uczestniczy Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ale 2020 r. był ciekawy z jeszcze jednego względu. To także wiąże się ściśle z działalnością Rzecznika Praw Obywatelskich. Chodzi mianowicie o to, że jest jeszcze drugi sąd, Europejski Trybunał Praw Człowieka, który w ostatni piątek był przecież wymieniany w nagłówkach głównych gazet. No, było tak ze względu na odrzucenie listy polskich kandydatów na sędziego Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Dlaczego mówię o Europejskim Trybunale Praw Człowieka? Ponieważ akurat w 2020 r. trybunał zdecydował się na zakomunikowanie całego szeregu spraw dotyczących Polski, kilkunastu spraw dotyczących wymiaru sprawiedliwości, kilkunastu spraw dotyczących nieuznawania w Polsce związków osób tej samej płci, a także wielu pojedynczych spraw dotyczących standardów inwigilacyjnych, braku prawa do legalnej aborcji, standardów traktowania osób pozbawionych wolności czy nawet ograniczenia dostępu do budynków sejmowych i gwarancji wolności słowa w tym właśnie kontekście.

Rzecznik Praw Obywatelskich, korzystając z dobrych praktyk innych urzędów, innych organów tego typu, ale także ze swoich wcześniejszych doświadczeń, jako przyjaciel sądu, amicus curiae, przedstawił Trybunałowi w Strasburgu opinie w 15 sprawach. W ubiegłym roku było to 11 spraw. Jedna z tych spraw, co ciekawe, dotyczyła Islandii. Ktoś mógłby zadać pytanie: co nas obchodzi Islandia, co nas obchodzą standardy islandzkie? Otóż w tej sprawie też przedstawiliśmy opinię przyjaciela sądu. Dlaczego? Ponieważ jest to sprawa Ástráðsson przeciwko Islandii, która ma fundamentalne znaczenie dla określenia relacji między władzą wykonawczą a procesem nominacji sędziowskich. I to jest sprawa zakończona wyrokiem Wielkiej Izby Trybunału, w którym stworzono standard, który będzie służył do oceny polskich procesów nominacyjnych. Już 19 maja odbędzie się rozprawa w sprawie sędziego Jana Grzędy przeciwko Polsce. To będzie pierwsza rozprawa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka od 8 lat. Przez 8 lat wszystkie sprawy były rozpatrywane pisemnie. Teraz ta rozprawa się odbędzie.

Chciałbym także podkreślić, że wraz z panię rzeczniczką Machińską odbyłem wizytę służbową w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu. Rozmawialiśmy z prezesem Róbertem Spanó na temat znaczenia tych spraw dla tego, co się w Polsce dzieje, dla standardów praworządności. Liczę na to, że trybunał w Strasburgu w ciągu najbliższych miesięcy, najbliższych lat będzie miał istotne znaczenie dla dyskusji na temat różnych sytuacji związanych z naruszeniami praw człowieka. To jest istotne, ponieważ w przypadku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej mamy do czynienia zazwyczaj z tzw. abstrakcyjną kontrolą norm, czyli badamy, czy dane przepisy, dane uregulowania są zgodne z prawem unijnym. A Europejski Trybunał Praw Człowieka różni się tym, że rozstrzyga konkretne sprawy indywidualne, sędziego Tuleyi czy Żurka, sprawę Mikołaja Pietrzaka, pana Zuchniewicza, pani B.B., pana Drozda. Są to sprawy konkretnych osób, których prawa zostały naruszone, a dobrze wiemy, że tych naruszeń praw jest sporo i że nie wszystkie osoby są w stanie doczekać się sprawiedliwości w kraju.

W tym kontekście chciałbym powiedzieć i zasygnalizować, że to, co nas czeka w najbliższych latach, to potężna dyskusja na temat rozwiązania problemu ograniczania uprawnień emerytalnych dla osób, które były związane ze strukturami podległymi MSWiA przed 1989 r. Trybunał właśnie zasygnalizował kilkanaście polskich spraw, które tego dotyczą, i prawdopodobnie prędzej czy później te sprawy zakończą się tzw. wyrokiem pilotażowym, który trzeba będzie kompleksowo wykonać i naprawić sytuację tych osób, które zostały pokrzywdzone. Jestem przekonany, że będzie to kosztowne dla naszego państwa. Ale może to dobrze, że mamy jeszcze nadzieję w postaci Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej także staje się dla nas coraz ważniejszy.

Ważne interwencje i wystąpienia RPO (przykładowo)

W 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wraz z biurem zajmował się różnymi problemami. Nie sposób ich wymienić. Ten raport roczny jak zwykle jest… Naprawdę staramy się pisać krótko i na temat, ale tych tematów naprawdę jest sporo. Czasami jednego dnia podejmujemy kilka interwencji, które zasługują na upublicznienie czy poinformowanie osób zainteresowanych, dziennikarzy, polityków o tym, dlaczego interwencja w danej sprawie jest istotna.

Cieszę się, że w 2020 r. udało się osiągnąć kilka wymiernych sukcesów:

  • Poprawa sytuacji frankowiczów – dzięki konsekwentnej kampanii informacyjnej i postępowaniom strategicznym mogą oni coraz skuteczniej dochodzić swoich uprawnień przed sądami, to w dużej mierze zasługa Biura RPO i Forum Konsumenckiego przy RPO, zaangażowania prof. Ewy Łętowskiej, która nam honorowo doradza.
  • Mogliśmy się w kraju ii pomaga w tych sprawach. Bardzo się cieszę, że mogłem na szczeblu europejskim, międzynarodowym, ale także w kraju, pochwalić się tym, że sądy w Polsce potrafią stać po stronie osób LGBT i uchyliły 4 uchwały lokalnych samorządów przeciwko ideologii LGBT. Zwłaszcza chciałbym podkreślić wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który moim zdaniem przejdzie do historii, jeśli chodzi o uzasadnienie, dlaczego używanie tego typu słów, że ktoś jest przeciwko ideologii LGBT, to jest de facto atak wymierzony w prawa osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych.
  • We wrześniu 2020 r. z kolei Sąd Najwyższy w uchwale 7 sędziów stwierdził, że przy obniżeniu świadczeń emerytalno-rentowych pracowników i funkcjonariuszy służb PRL trzeba oceniać ich indywidualne czyny, a nie samą przynależność do służby. Zatem Sąd Najwyższy przekreślił zasadę, która została wprowadzona ustawowo 16 grudnia 2016 r. , czyli zasadę odpowiedzialności zbiorowej, przeciwko której Senat – pamiętam to dobrze – protestował, ale ponieważ zagadnienie to było wtedy powiązane z przyjęciem budżetu, nie było szansy na to, aby wtedy, już na etapie legislacyjnym, poprawić przepisy.
  • To były także wyroki… to był wyrok wojewódzkiego sądu administracyjnego w sprawie nieważności decyzji premiera nakazującej Poczcie Polskiej zorganizowanie wyborów korespondencyjnych, ale także rzeczy, których może szersza publiczność już nawet nie widzi, a dla nas były ważne. To np. zmiany dotyczące książeczek mieszkaniowych, jeszcze z czasów PRL. Otóż rozszerzono katalog czynności uprawniających do otrzymania premii gwarancyjnej, o co od lat Rzecznik zabiegał.

To wszystko – nie tylko to, ale też wiele innych rzeczy – było możliwe dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu moich współpracowników i współpracowniczek. Było to możliwe dzięki temu, że w zasadzie z dnia na dzień, w połowie marca udało się przejść na pracę zdalną, co z kolei było możliwe dzięki wysiłkowi dyrekcji generalnej biura Rzecznika i naprawdę świetnemu poziomowi informatyzacji naszego urzędu.

Mam taką, można powiedzieć, dodatkową satysfakcję, że przez te 5 lat udało się stworzyć naprawdę nowoczesną instytucję, nie tylko urząd, który się zajmuje w sposób tradycyjny prawami i wolnościami jednostki, że nawet przy tych wszystkich ograniczeniach budżetowych, których Wysoka Izba jest świadoma, udało nam się dzięki naprawdę wielkiej woli i zaangażowaniu od wewnątrz przekształcać i tworzyć jak najlepszy urząd. Chciałbym moim współpracownikom i współpracowniczkom bardzo serdecznie za to podziękować. (Oklaski)

Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo Senatorowie! Wszystko wskazuje na to, że jest to moje ostatnie wystąpienie w roli Rzecznika Praw Obywatelskich przed Wysokim Senatem, dlatego chciałbym serdecznie podziękować panu marszałkowi, pani marszałek, całemu kierownictwu Senatu i każdemu senatorowi z osobna za wspaniałą współpracę w ciągu tych prawie 6 lat. Dziękuję też pracownikom Senatu, ze strony których zawsze spotykała mnie i biuro Rzecznika życzliwość oraz wsparcie.

Sprawy, które pozostają niezałatwione

Ale jak się kończy misję, to nie znaczy, że zrobiło się wszystko, co należy.

  • Liczę na to, że wiele moich pomysłów, pomysłów moich współpracowników i współpracowniczek będzie w Senacie przedmiotem dalszych prac, prac ustawodawczych zwłaszcza. Mamy cały czas niezałatwiony problem naruszenia praw w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie.
  • Musimy poprawić sytuację w zakresie problemów identyfikowanych prz ez Zespół „Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur” w jednostkach policyjnych, mam przygotowaną listę 12 problemów, które należy rozwiązać legislacyjnie, i mam nadzieję, że stanie się to przedmiotem prac senackich.
  • Przekazałem także do Senatu projekt, nad którym pracowałem przez wiele miesięcy z ekspertami, który nazywa się „Osiodłać Pegaza” i który dotyczy stworzenia kompleksowej i dostosowanej do warunków nowoczesnego państwa demokratycznego regulacji nadzoru nad służbami specjalnymi, nad wszelkimi nadużyciami, które w działalności służb specjalnych mogą się pojawić, a które mogą skutkować naruszeniem prawa do prywatności.
  • Przedstawiłem cały szereg innych pomysłów, już bardzo szczegółowych, które są przedmiotem prac Komisji Ustawodawczej Senatu i bardzo dziękuję za to, że Komisja Ustawodawcza te działania podejmuje. Chciałbym przede wszystkim podkreślić jedno: wierzę, że Senat dalej będzie miejscem, w którym jest przestrzeń do nieograniczonej debaty, przestrzeń do debaty opartej na zasadach pluralizmu, debaty merytorycznej, ale debaty, która jest także otwarta dla organizacji społeczeństwa obywatelskiego. To jest niezwykle ważne, żeby Senat taką przestrzeń dla społeczeństwa obywatelskiego cały czas tworzył.

Oczywiście nie wiem, jakie rozstrzygnięcie zostanie wydane jutro przez Trybunał Konstytucyjny – czy zwycięży lojalność wobec państwa i jego Konstytucji oraz obowiązek zapewnienia ciągłości ochrony praw i wolności obywateli, czy też być może nastąpi próba dostosowania interpretacji Konstytucji, interpretacji prawa do sytuacji politycznej, jak to w zasadzie bez ogródek przedstawiali posłowie wnioskodawcy. W każdym razie należy liczyć się z tym, że obecna władza polityczna będzie chciała rozszerzyć swój wpływ i na ten obszar działania instytucji publicznych, jaki obejmują kompetencje Rzecznika Praw Obywatelskich. Dlatego na Senat Rzeczypospolitej spada dzisiaj szczególna odpowiedzialność za przyszłość polskiego państwa, za losy praw polskich obywateli. Jesteście, Panie i Panowie Senatorowie, ostatnią instancją, która ma polityczną legitymację do obrony konstytucyjnej roli Rzecznika Praw Obywatelskich. Od tego, na wybór jakiej osoby na to stanowisko wyrazicie zgodę, zależy, czy kontynuowana będzie piękna historia urzędów, której bohaterami w ciągu minionych już ponad 30 lat byli wybitni rzecznicy tacy jak prof. Ewa Łętowska, prof. Tadeusz Zieliński, prof. Adam Zieliński, prof. Andrzej Zoll, dr Janusz Kochanowski oraz pani prof. Irena Lipowicz. To są osoby, które zbudowały autorytet tego urzędu i zdobyły zaufanie obywateli. A być może w pewnym sensie zakończy się historia niezależności tego urzędu i dołączy on do obozu władzy, pozbawiając obywateli elementarnej ochrony. Głęboko wierzę, że dadzą państwo radę obronić niezależność konstytucyjnej roli Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jeszcze konstytucja i prawa obywatelskie nie zginęły, póki o nie walczymy. (Oklaski)

Ale być może w pewnym sensie zakończy się historia niezależności tego urzędu i dołączy on do „obozu władzy”, pozbawiając obywateli elementarnej ochrony. Głęboko wierzę, że dadzą Państwo radę obronić niezależność konstytucyjną roli Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jeszcze Konstytucja, jeszcze prawa obywatelskie nie zginęły, póki o nie walczymy.

Pytania senatorów – rekomendacje RPO na przyszłość (relacja z debaty i odpowiedzi RPO)

Krzysztof Brejza: Czy państwo było przygotowane do sprawnego funkcjonowania służby zdrowia?

RPO: Niestety, w wielu przypadkach państwo test oblało. Nie udało się uratować życia wielu obywateli z powodu braku nakładów, złej organizacji, nadmiernej centralizacji. Doświadczenia musza być dobrze zanalizowania – bo nawet sytuacja wojenna nie usprawiedliwia nadużyć.

Rekomendacją RPO jest powołanie parlamentarnej komisji śledczej. Porządnej – czyli zajmującej się grą polityczną, ale przygotowaniem raport, który pozwoliłby na wyciągnięcie wniosków na przyszłość i rozliczenie tych, którzy popełnili błędny zawinione (bo nie o niezawinione błędy chodzi). To powinno nas wszystkich nauczyć, jak zorganizować państwo polskie pod kątem zagwarantowania obywatelom prawa do opieki zdrowotnej, tak jak to stanowi art. 68 Konstytucji.

Prawo do zdrowia będzie musiało być też przeformułowane w katalogu międzynarodowych praw człowieka. Prawo to musi być zagwarantowane na poziomie globalnym

Kazimierz Ujazdowski: Jakie są rekomendacje RPO w związku ze skutkami pandemii i zdalnego nauczania dla dzieci i młodzieży.

RPO: Straty w edukacji są ewidentne. Zachwiany został równy dostęp do edukacji. Zależy on teraz od tego, gdzie się mieszka i jaki ma się dostęp do internetu. Oczywiście, wiele szkół poradziło sobie świetnie – ale trzeba zastanowić się nad całością systemu. Trzeba podjąć kwestię zdrowia psychicznego oraz praw dzieci z niepełnosprawnościami.

Rekomendacją RPO jest zorganizowanie w Senacie debaty, czy nie należałoby powtórzyć całego roku szkolnego.

Marek Plura: Jak można poprawić sytuację mniejszości śląskiej

RPO przypomniał, że z kompleksowym wystąpieniem w tej sprawie zwrócił się do Premiera w 2021.

Rekomendacja RPO jest podjęcie debaty  nad uznaniem języka śląskiego i wilamowskiego jako języka regionalnego. To jedna z form uznania praw mniejszości – językiem regionalnym uznanym w Polsce jest np. język kaszubski

Bogdan Klich: Jak powinna zdaniem RPO wyglądać odbudowa demokratycznego państwa prawa?

RPO: Rekomendacja jest jedna: nie ma dróg na skróty – można to robić tylko przez ścisłe przestrzeganie zasad Konstytucji, legalizmu, przez dawanie obywatelom przykładu. Powinniśmy przy tym korzystać ze wzorów krajowych i doświadczeń innych pastw (w czym mogą pomóc organizacje międzynarodowe jak OBWE, Rada Europy, Bank Światowy).

Chodzi nie tylko o odtworzenie instytucji, ale o pokazanie, że Polska wraca do grona państw, które są gotowe orędować za standardami praw człowieka. Polska mogłaby zabierać głos w tej sprawie na arenie międzynarodowej i przez to zakorzeniać te wartość w kraju.

Konieczne jest powrócenie do etosu europejskiego i etosu służby państwu: służby sędziowskiej, prokuratorskiej, policjanta, służby cywilnej, służby więziennej, mediów publicznych.

Konieczne jest dokończenie reform -takich jak w sprawie nadzoru nad służbami specjalnymi (Osiodłać Pegaza), prokuratury, służby cywilnej. Nie wystarczą zmiany prawa – ludzie muszą w nie uwierzyć. Urzędnicy, prokuratorzy muszą uwierzyć w to, że państwo znowu ich nie oszuka.

Władysław Komarnicki: Co należy zrobić z aferą GetBack po raporcie NIK, która twierdzi, że w tym przypadku państwo nie zdało egzaminu

RPO:  Rzecznik Praw Obywatelskich zajmuje się problemem GetBacku. Może rekomendować myślenie o stworzeniu mechanizmu kompensacyjnego dla pokrzywdzonych. Bo w tym przypadku wyjaśnienie zaniedbań państwa przez komisję śledczą to za mało.

Krzysztof Brejza. Czy stosowanie w Polsce systemu do podsłuchów Pegasus jest w Polsce jest legalne?

RPO: Sytuacja w Polsce, nawet bez Pegasusa – jest wadliwe i sprzeczne ze standardami praw człowieka i standardami europejskimi, a zmiany wprowadzone od 2016 r. jeszcze to pogłębiły. Komisja Wenecka alarmowała w tej sprawie, zanim pojawił się Pegasus.

Na poprawę tego stanu rzeczy trzeba się naprawdę poważnie umówić, gdyż jest to zaniechanie ostatnich 20 lat. Bo można przewidzieć, że zawsze ktoś powie, że „służby potrzebują takich uprawnień, więc prawa nie można zmieniać”.

Stanisław Lamczyk: Czy udział w orzekaniu sędziów delegowanych nie narusza prawa do bezstronnego sądu?

RPO: Delegacja sędziego to mechanizm od dawna stosowany w wymiarze sprawiedliwości - jako mechanizm promocji sędziego i sprawdzenie jego możliwości w sądzie wyższej instancji. Jeśli odbywa się w ramach reguł i nie wpływa na niezależność sędziego, to zagrożenia dla sądzenia spraw nie ma.  Inaczej jeśli na delegację sędziego ma władza wykonawcza.

Wystąpienie RPO na zakończenie dyskusji

Szanowny Panie Marszałku! Szanowne Panie i Szanowni Panowie Senatorowie!

Chciałbym wyrazić wdzięczność w imieniu własnym, w imieniu całego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich za te wszystkie dobre słowa na temat naszej pracy, naszej służby, ale jednocześnie chciałbym powiedzieć, że jak słuchałem państwa i państwo wymieniali różne rzeczy, które zrobiliśmy czy które udało się zrobić, to towarzyszyło mi poczucie głębokiej pokory, co można było jeszcze zrobić albo co można było zrobić lepiej, albo w którym momencie jeszcze mocniej należało krzyczeć. Bo każdy z tych wymienianych przez państwa przykładów, których było bardzo wiele, zaraz przywodzi nam w biurze na myśl – także mnie – te rzeczy, te pomysły, te działania, które być może jeszcze trzeba było podjąć, aby trochę lepiej zadbać o prawa i wolności obywatelskie. A jednocześnie kiedy ma się to poczucie odpowiedzialności w stosunku do 38 milionów obywateli… nie tylko obywateli, wszystkich osób, które są poddane jurysdykcji państwa polskiego, to zawsze jest konkretna osoba, konkretna grupa społeczna, konkretna jednostka, która albo jest niezadowolona, albo gdzieś nie otrzymała tej pomocy, a powinna była ją otrzymać. I to powoduje takie poczucie naprawdę wielkiej pokory, że być może nie wszystko się udało zrobić tak, jak należałoby to zrobić. Ale wierzę, że kiedyś będzie taki czas, kiedy instytucja, jaką jest właśnie urząd rzecznika praw obywatelskich, będzie funkcjonowała w taki sposób, że będzie miała absolutnie pełne możliwości – także takie czysto praktyczne, kadrowe – działania i nikt nie zostanie w tej ochronie praw i wolności obywatelskich pominięty. Chciałbym to powiedzieć, bo to jest w tej pracy z jednej strony wieczne poczucie misji, ale z drugiej strony poczucie winy, że nie wszystkim można pomóc tak, jak chciałoby się pomóc, i że są pewne okoliczności, które czasami mogą być niezależne nawet od najlepszej woli rzecznika.

Chciałbym jednak powiedzieć jeszcze o 2 sprawach. Mówiliśmy o różnych przemianach, które w Polsce nastąpiły, ale nie powiedzieliśmy o jednej, a mianowicie takiej – i ja to widzę bardzo wyraźnie jako osoba wywodząca się z sektora pozarządowego, z sektora społeczeństwa obywatelskiego, jako osoba, która wywodzi się ze świata prawniczego – Drodzy Państwo, że obywatele przez ostatnich kilka lat nauczyli się znacznie lepiej, znacznie skuteczniej bronić swoich praw. To jest coś absolutnie nieporównywalnego w stosunku do sytuacji z 2014 czy 2015 r., kiedy oczywiście mieliśmy organizacje pozarządowe, mieliśmy aktywnych adwokatów, radców prawnych, osoby zaangażowane… Ale jeżeli sobie wyobrazimy, że teraz mamy i organizacje zajmujące się profesjonalnie ochroną środowiska i prawami konsumentów, i organizacje, które walczą o niezależność sądów, jeżeli pomyślimy o słynnym już Komitecie Obrony Sprawiedliwości, który przecież nawiązuje do tradycji KOR-owskich, jeżeli pomyślimy o „Wolnych Sądach”, o tym, jak się wzmocniły takie organizacje jak Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja „Panoptykon” i mógłbym tak długo, długo wymieniać… Organizacje zajmujące się prawami osób z niepełnosprawnościami, zajmujące się prawami osób LGBT, dyskryminacją ze względu na wiek, ruchy miejskie czy wreszcie opozycja uliczna, tzw. opozycja uliczna, ci, którzy swoim przykładem, swoją obecnością czy to w Świnoujściu, czy Cieszynie, czy w Warszawie… Ale podkreślam ten Cieszyn, bo to jest wielka odwaga stać na rynku w Cieszynie samodzielnie i protestować. Wiem, że wczoraj w Świnoujściu były panie, które stały i okazywały solidarność rzecznikowi praw obywatelskich. To jest coś absolutnie niesamowitego. My dostrzegamy tylko te momenty, kiedy są te chwile przełomowe, jak lipiec 2017 r., skandowanie za ścianą „Senatorze, jeszcze możesz”, jak protesty przed Pałacem Prezydenckim, Sądem Najwyższym i wiele innych, oczywiście Strajk Kobiet i protesty, gigantyczne demonstracje po wyroku Trybunału Konstytucyjnego… Ale skoro obywatele nauczyli się dbać o swoje prawa i walczyć o nie i być może rzecznik praw obywatelskich im w tym pomagał i też pokazywał swoim przykładem, jak należy to robić, to teraz nasza wielka odpowiedzialność powinna polegać na tym, by ich w tym wzmacniać i chronić, dbać o to, żeby oni mogli wykonywać swoją własną indywidualną misję, niezależnie od tego, czy są aktywistami, aktywistkami czy adwokatami, adwokatkami, czy są po prostu osobami, które swoim ciałem, swoją obecnością w przestrzeni publicznej pokazują, na czym polega walka o najważniejsze wartości. To jest także walka o dziennikarzy lokalnych, walka o tych, którzy na szczeblu lokalnym rozliczają władzę, bo oni mają znacznie trudniej niż ktokolwiek inny. I myślę, że to jest ta dbałość o społeczeństwo obywatelskie szeroko rozumiane, o te przestrzenie pluralizmu, który wciąż jeszcze w niektórych miejscach w Polsce mamy. To jest odpowiedzialność każdego z nas na tej sali, ale to jest także moja odpowiedzialność.

I odpowiadając na te pytania czy uwagi, powiem, że ja oczywiście dalej się poczuwam do odpowiedzialności za dbałość o te wartości i o to, żeby te wartości konstytucyjne były realizowane. W tym kontekście chciałbym powiedzieć, że w 2016 r., kiedy już były, już nastąpiły te ważne przemiany dotyczące Trybunału Konstytucyjnego i już było dość oczywiste, w którym kierunku podążają zmiany, że to nie jest tylko i wyłącznie kwestia wymiany kilku sędziów i niezaprzysiężenia tych, którzy zostali legalnie powołani, już pojawiły się momenty niepublikowania wyroków, nastąpiły zmiany w mediach publicznych, w prokuraturze, w służbie cywilnej, pamiętam, że dostąpiłem zaszczytu, odwiedził mnie w gabinecie przy ul. Długiej prof. Karol Modzelewski, ten Karol Modzelewski. Ja wcześniej w ogóle nie wyobrażałem sobie tego, że ja będę miał zaszczyt obcować z osobą, która tak wiele znaczyła dla polskiej historii, która już w tym 1965 r. postanowiła z Jackiem Kuroniem walczyć o wolność, a później w pewnym sensie kontynuowała misję i wzmacniała ruch opozycji demokratycznej.

Ja pamiętam, że prof. Karol Modzelewski wtedy, w 2016 r., mówił o 2 rzeczach, mówił o tych wszystkich przemianach, które miały miejsce w Polsce, i mówił, że nie na taką rewolucję się umawiał, że to powinna być rewolucja, która opiera się na wolności, równości i braterstwie, a tego braterstwa zabrakło. I to było dla mnie ważne przesłanie, żeby akcentować potrzebę ochrony tzw. praw socjalnych w czasie mojej misji, nie zapominać o tym, żeby nie koncentrować się tylko i wyłącznie na tych rzeczach, które były w bieżącym, powiedziałbym, porządku debaty publicznej, ale właśnie szukać, gdzie obywatele tej ochrony praw socjalnych potrzebują. I nikt się nie spodziewał, że okres pandemii tak głęboko nam udowodni, jak bardzo ta ochrona praw socjalnych jest ważna dla naszej demokracji. Prof. Karol Modzelewski używał wtedy sformułowania „państwo policyjne”, mówił, że to wszystko zmierza w kierunku państwa policyjnego. Niektóre osoby traktowały to z pewnym powątpiewaniem: zaraz, jakie państwo policyjne, o co chodzi. Jeżeli jednak przyjrzymy się wydarzeniom z ostatniego roku, kiedy właśnie przepisy, niejednoznaczne przepisy, nadmiernie wprowadzane, są używane do tego, aby obywateli ograniczyć w swoich prawach, to zobaczymy, jak wielką rację miał prof. Modzelewski. Zanim doszło do tego spotkania, pan prof. Modzelewski już dostrzegł moje starania, widział moją próbę walki o Trybunał Konstytucyjny, też o niezależną prokuraturę, składałem wnioski w tym zakresie do Trybunału, o niezależne media publiczne, był nawet wniosek, który zakończył się 13 grudnia 2016 r. dobrym rezultatem, tylko że później został całkowicie zignorowanym przez władzę. Prof. Karol Modzelewski jak taki wielki generał duchowy powiedział: no to teraz pan jest żołnierzem frontowym. Ja chciałbym powiedzieć, Panie Profesorze, gdziekolwiek pan profesor jest: melduję wykonanie zadania obrony praw obywatelskich na odcinku misji rzecznika praw obywatelskich. (Oklaski)

Uchwała Senatu

Senat przyjął uchwałę, w której wyraża podziękowanie i uznanie dla Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara oraz "stanowczy sprzeciw" wobec prób odsunięcia go od pełnienia obowiązków, zanim zostanie wybrany jego następca.

Za przyjęciem uchwały opowiedziało się 51 senatorów, dwóch było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Po głosowaniu marszałek Senatu Tomasz Grodzki przekazał Bodnarowi tekst uchwały i honorowe odznaczenie - medal Senatu, życząc powodzenia w dalszej działalności.

Uchwała Senatu z dnia 14 kwietnia 2021 roku wyrażająca uznanie dla Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara

Senat Rzeczypospolitej Polskiej wyraża najwyższy szacunek i podziękowanie panu Adamowi Bodnarowi za jego wzorową pracę na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pan Adam Bodnar stał i stoi na straży praw i wolności obywatelek i obywateli oraz standardów demokratycznych.

Senat wyraża stanowczy sprzeciw wobec prób odsunięcia pana Adama Bodnara od pełnienia jego obowiązków zanim zostanie wybrany jego następca. To niezgodne z prawem oraz ugruntowaną już tradycją państwową.

Usunięcie Rzecznika przed wyborem jego następcy pozbawiłoby obywateli podstawowego wsparcia ze strony urzędu konstytucyjnego.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia współobywateli, że przy wyborze następcy Adama Bodnara zgodzi się jedynie na kandydata gwarantującego pełnienie urzędu w interesie obywateli i obywatelek a nie partii rządzącej.

Uchwała podlega ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski".

 

Wykład RPO o praworządności w Polsce. Adam Bodnar z nagrodą Chair Amnesty International

Data: 2021-04-14, 2021-04-28
  • Uniwersytet w Gandawie uhonorował dr. hab. Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich, nagrodą Chair Amnesty International. 
  • Co roku Uniwersytet w Gandawie przyznaje ją osobie, która wnosi szczególny wkład w ochronę praw człowieka.
  • Jak wskazano w uzasadnieniu, w ostatnich latach Adam Bodnar udowodnił, że jest nieugiętym obrońcą praworządności i praw człowieka w Polsce, gdzie sądownictwo, media i organizacje pozarządowe są spętane przez obecny rząd.

- Przyznawanie takiej nagrody jest ważne dla Uniwersytetu w Gandawie, którego dewizą jest „Durf Denken” – „Odważcie się myśleć” – powiedziała na wstępie prof. Eva Brems („Durf Denken”- po łacinie „Sapere aude”)

- Wręczenie nagrody odkładaliśmy ze względu na pandemię. Nie mogliśmy wiedzieć, że dzisiejsza uroczystość odbędzie się w tak szczególnym czasie dla polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Polski Trybunał Konstytucyjny przerwał kadencję Adama Bodnara. Nie wiemy, kim będzie jego następca. Ale – jak zawsze w przypadku Polski - jeszcze nie wszystko stracone, dopóki Polacy bronią cennych dla nich wartości – mówił w imieniu organizatorów uroczystości Wies de Graeve z Amnesty International. Słuchacze mogli zrozumieć, że nawiązuje do dobrze znanego Holendrom i Flamandom początku polskiego hymnu: „Nog is Polen niet verloren”.

Nagroda z łacińską dewizą „Inter utrumque” („trzymaj się środka”) została wręczona symbolicznie, online, przez wicerektorkę Uniwersytetu w Gandawie Mieke Van Herreweghe. Zostanie wysłana pocztą.

Po ceremonii Adam Bodnar wygłosił wykład o polskiej walce o prawa człowieka i praworządność. Zwrócił uwagę, że praca jako ombudsmana jest pracą zespołową - wspiera go cały zespół  Biura RPO, a także działacze z polskich organizacji pozarządowych, w tym Amnesty International.

RPO przedstawił korzenie polskiego kryzysu konstytucyjnego. Zwrócił uwagę, że sięgają 1989 r., lat wielkiej zmiany, a potem lat wzrostu gospodarczego i niespotykanego w historii Polski rozwoju – ale także narastających nierówności i niepewności w życiu wielu ludzi. Wielkim problemem okazał się też brak zrozumienia dla abstrakcyjnej zasady praworządności w społeczeństwie ukształtowanym nie w liberalnej demokracji. To wszystko pozwoliło na wprowadzanie do 2015 r. zmian w systemie politycznym. Rządząca partia nie miała do tego przewidzianej w Konstytucji większości, niemniej udało się jej wkroczyć na drogę nieliberalnej demokracji. RPO mówił, jak stosując „metodę salami”, rządzący przejmowali, podporządkowywali lub rozbrajali kolejne niezależne instytucje, od Trybunału Konstytucyjnego poczynając. Tłumaczył, jak w praktyce działa stworzony w ten sposób system autorytaryzmu konkurencyjnego: nadal na boisku trwa gra, nadal można strzelać bramki, ale opozycyjna drużyna ma już tylko 8 graczy, podczas gdy władza – nadal 11.

Rzecznik wskazywał, jak przebiega proces podporządkowywania sądów, awansowania prawników powolnych władzy, wywoływania efektu mrożącego wśród pozostałych. Pokazywał też skalę oporu sędziów, którego symbolem jest postawa sędziego Igora Tuleyi. Opowiedział, jak sprzeciwiając się postępowaniu przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego stał przez dwa dni przed budynkiem SN – ale nie stał sam. Byli z nim współobywatele.

Jednocześnie bowiem – mówił RPO – opór społeczeństwa wobec zmierzających w stronę autorytaryzmu zmian okazał się silniejszy, niż można by było się spodziewać. I okazało się, że jeszcze nie wszystko jest stracone. Symbolem tego jest plakat KonsTYtucJA. Ludzie od 2015 r. zaczęli bronić niezależnych instytucji, czyniąc je – być może pierwszy raz od 1989 r. – swoimi. „To jest nasz sąd” – skandowali przed Sądem Najwyższym. Stanęli w symbolicznej obronie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Społeczeństwo obywatelskie stawia opór, a prawnicy wykorzystują narzędzia prawa wciąż dostępne po to, by zatrzymać autorytarną zmianę. Nie wiadomo, czy to się uda, ale ludzie, którzy podjęli te działania, na zawsze będą bohaterami.

RPO podkreślił, że polski wymiar sprawiedliwości potrzebuje reform. Tyle że te naprawdę konieczne ludziom zmiany nie następują. Gorzej – bo sądy są dziś mniej sprawne niż w 2015 r. Ale korzenie problemu sięgały głębiej – wynikają z metod wprowadzania zmian i reform przed 2015 r., z naruszania reguł, kiedy to politykom wydawało się wygodne, ze sposobu prowadzania debaty publicznej, z ignorowania problemów, które wydawały się nieważne.

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich w swej praktyce obrony praworządności i praw człowieka zajmuje się w obecnym kryzysie nie tylko sytuacją instytucji i sądownictwa – ale przede wszystkim reaguje na wszystkie naruszenia praw człowieka, bo wie, że naprawianie tych naruszeń jest sposobem na obronę praworządności. RPO zwrócił uwagę na naruszenia praw mniejszości, w tym osób LGBT.

- Nie wszystko jest stracone – podkreślił Adam Bodnar. - Przed Polską są dwie drogi. Praworządność może upaść. Wzrośnie korupcja, zostanie ograniczona wolność słowa, powstanie państwo autorytarne, które być może opuści Unię Europejską.

Ale możliwa jest też inna droga: opór społeczny przełamie zakusy autorytarne, mimo ogromnych trudności, mimo że w systemie autorytaryzmu konkurencyjnego nie ma już równych i wolnych wyborów, los kraju zmieni się w wyborach (to będzie możliwe, jeśli osłabiona "drużyna piłkarska" dostanie "gracza takiego jak Robert Lewandowski", a społeczeństwo podejmie NAPRAWDĘ nadzwyczajny wysiłek i zrozumie znaczenie praw mniejszości dla zachowania wolności wszystkich). Wtedy polskie doświadczenie będzie znów ważne dla całej Europy, antyautorytarną szczepionką.

W dyskusji po wykładzie Adama Bodnara wzięli udział:

  • prof. dr Eva Brems,
  • pisarka Alicja Gescinska,
  • dyrektor Amnesty International we Flandrii Wies de Graeve.

Podkreślali skalę oporu i protestów społecznych w Polsce, a także to, że opór polskich prawników jest znany w środowiskach prawnych w Europie. Wyrażali przekonanie, że za mało w sprawie polskiej robią instytucje europejskie. 

Odpowiadając na pytania publiczności, Adam Bodnar mówił o stającą przed Polską kolejną transformacją ustrojową (po tej z 1989 r.) Tłumaczył słuchaczom, jak trudny i skomplikowany może być proces powrotu do demokracji. Unia Europejska musi też jego zdaniem w końcu zdać sobie sprawę z tego, że to, co dzieje się z wolnością słowa w Polsce, ma wpływ na Europę. Bo w takich warunkach odbędą się niebawem w Polsce wybory do Parlamentu Europejskiego.

Więcej informacji o nagrodzie Chair Amnesty International: www.amnesty-international.be/leerstoel

Warto też przeczytać wystąpienie RPO "Polska to już kraj konkurencyjnego autorytaryzmu. Obudźmy się" z 20 kwietnia 2021 r.)

Laureaci nagrody z lat poprzednich:

RPO Adam Bodnar dla „Super Expressu": o walce z PiS przed TK i brutalności policji

Data: 2021-04-14

Podczas gdy parlament ma problem z wyborem pana następcy, PiS najwyraźniej ma problem z tym, że mimo upływu kadencji pozostaje pan pełniącym obowiązki rzecznika praw obywatelskich. Chcą, by TK rozstrzygnął, czy zgodnie z konstytucją kontynuuje pan swoją pracę. Rzeczywiście, zasiedział się pan niezgodnie z konstytucją?  - pyta w wywiadzie red. Tomasz Walczak

Adam Bodnar: - Przede parlamentarzystów, że nie dogadali się co do wyboru mojego następcy. Ja swoje zadania wykonuję nie dlatego, że bardzo tego chcę, wszystkim „zasiedzenie się" nie jest moją winą, ale, jak pan zauważył, winą ale dlatego, że traktuję to, co robię, jako służbę publiczną. Za wzór mam tu prof. Zolla, który mimo upływu kadencji jako RPO wykonywał swoją funkcję jeszcze przez siedem miesięcy.

- I nie ma w tym żadnej prywaty, jak sugerują politycy PiS?’

 - Nie chodzi tu przecież o mnie, ale o zapewnienie stabilności i ciągłości funkcjonowania urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich (…).  Tak jak bowiem powiedziałem w Trybunale, w Polsce jest co najmniej kilkaset osób, które wypełniłyby wymogi niezbędne do wykonywania funkcji RPO. Trzeba tylko chcieć.

Woli, by znaleźć kandydata Akceptowalnego dla głównych sił parlamentarnych, wyraźnie jednak brakuje. Jest jeszcze jedna ważna sprawa. (…) Takie same przepisy dotyczą prezesów NBP i NIK, i nikt ich nie kwestionuje, i nieraz zdarzało się, że i w tych instytucjach ich szefowie sprawowali swoje funkcje dłużej, kiedy nie wybrano jeszcze ich następców. W tym wszystkim chodzi o to, by jednoosobowe organy państwa miały możliwość ciągłości, sprawności, rzetelności funkcjonowania. By nie traciły na tym interesy państwa. W przypadku RPO tym interesem jest zapewnienie ochrony praw i wolności obywatelskich oraz możliwość nieograniczonego korzystania przez obywateli ze skargi do rzecznika.

- Co, jeżeli TK uzna skargę posłów PiS za zasadną? Zostaniemy bez rzecznika praw obywatelskich?

- Dokładnie tak. Będzie oczywiście biuro RPO, będzie instytucja, ale nie będzie Rzecznika. A to nie instytucja broni obywateli, ale broni ich osoba, która stoi na jej czele i która może niezależnie podejmować decyzje i interweniować wszędzie tam, gdzie jest to w danej chwili wymagane.

Istnieje ryzyko, że może to doprowadzić do całkowitego paraliżu tej instytucji. Jeśli nie będzie Rzecznika, to jaką motywację będzie miał parlament, by kogokolwiek na tę funkcję powoływać?

Może się nie przejmować tym, że obywatele mają skargę, i uznać, że skoro nie ma zgody na kandydata z obozu rządowego, to nie będzie nikogo, kto w imieniu obywateli i ich praw by występował.

- Sprawa przed TK to jedno. Tymczasem w weekend znów pojawiały się pytania o brutalność policji. Tym razem w Głogowie. Pan w tej sprawie interweniował. Nie pierwszy raz zresztą w ostatnich miesiącach zajmuje się pan tym, jak policja traktuje protestujących obywateli. Co się, pana zdaniem, dzieje z tą instytucją?

 - Moim zdaniem mają tu znaczenie trzy czynniki. Policja nadużywa środków przymusu bezpośredniego, co wynika z braku odpowiedniego szkolenia.

Wiemy, że okres, który warunkuje przyjęcie w szeregi policji, jest krótszy niż wcześniej, co powoduje, że policjanci być może zbyt szybko i zbyt łatwo sięgają po inwazyjne środki przymusu bezpośredniego.

Druga sprawa jest taka, że tworzy się klimat akceptacji dla przemocy.

- Co ma pan na myśli?

- Przypomnijmy sobie słowa samego prezydenta, który komentował, że przecież po interwencjach policji w czasie protestów nikt nie zginął. Jak mają to interpretować policjanci? Albo po różnych zamieszkach w Warszawie słyszą od przełożonych - ministrów Kamińskiego czy Wąsika - że mają oni pełne zaufanie do profesjonalizmu policji i nikt nie wyciąga wniosków i konsekwencji z przypadków nadużyć. To, moim zdaniem, tworzy klimat przyzwolenia na przemoc policji. Policjanci prędzej czy później i tak się z tego wywiną.

- A ten trzeci czynnik?

- To proces, który fachowo nazywa się legalizmem dyskryminacyjnym. Chodzi o to, że policja intensywnie działa wobec tych, którzy szkodzą rządzącym - aktywistom, kobietom, a jest jednocześnie dość pobłażliwa wobec tych, którzy są za pan brat z władzą. Dla mnie bardzo zaskakujące było to, że policja nie interweniowała w przypadku demonstracji pod stadionem Legii Warszawa. To pokazuje, że stosowane są niejednolite standardy. Te trzy przyczyny wpływają na to, że raz na jakiś czas widzimy tego typu zachowania policji wobec uczestników demonstracji. Zachowania, które absolutnie nie mają prawa się zdarzyć. - Tak jak w Głogowie? - Tak. To, że próbuje się pałką zdyscyplinować dziewczynę, jest niedopuszczalne. Nawet jeśli zachowywała się nie tak, jak trzeba, policja ma w repertuarze cały arsenał środków dyscyplinujących i niekoniecznie musi sięgać po pałkę.

http://se.pl/

Jak RPO może interweniować w imieniu obywateli. Wyjaśnienia dla sanepidu

Data: 2021-04-13
  • Obywatele skarżyli się RPO na praktykę sanepidu w Dzierżoniowie. Rozstrzygał o tym, czy ktoś może być zwolniony z kwarantanny w taki sposób, że nie dawało się tego zaskarżyć - nie wydawał  decyzji administracyjnych.
  • RPO zwrócił się do Głównego Inspektora Sanitarnego, by przyjrzał się problemowi systemowo. Tymczasem GIS skierował pismo RPO po prostu do rozpatrzenia „zgodnie z właściwością” do dolnośląskiego sanepidu, a ten przesłał do sanepidu w Dzierżoniowie, tak jakby to była skarga albo petycja od pojedynczej osoby.
  • Na koniec dzierżoniowski sanepid uznał „skargę” RPO za „niezasadną”.

RPO wyjaśnia więc zastępczyni Głównego Inspektora Sanitarnego Izabeli Kucharskiej błąd w rozumowaniu GIS: pismo Rzecznika Praw Obywatelskich to nie jest „skarga jak od zwykłego obywatela”. To pismo składanie w imieniu obywateli, ale przez konstytucyjny organ. I takie pismo należy rozpatrywać zgodnie z innymi przepisami. Stworzono je po to, by móc ludziom pomóc, kiedy standardowe metody naprawiania błędów przez państwo zawodzą.

Właśnie po to jest Rzecznik Praw Obywatelskich.

Kiedy RPO zajmuje się sprawą obywateli, to (zgodnie z art. 12 pkt 2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich) może zwrócić się o zbadanie sprawy lub jej części do właściwych organów, w szczególności organów nadzoru. Może wskazywać kierunki, w których organ powinien prowadzić postępowanie, badając sprawę, okoliczności, które powinny zostać przeanalizowane w toku badania sprawy, a także wskazywać na konieczność proobywatelskiej wykładni przepisów prawa podczas badania sprawy.

W istocie Rzecznik wyznacza tu właściwemu organowi granice, w jakich sprawa powinna być badana. I instytucja, do której RPO się zwraca, ma się tym problemem w taki sposób właśnie zająć.

RPO ponownie zwraca się do GIS o zbadanie problemu mieszkańców Dzierżoniowa „w ramach nadzoru nad działalnością organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej".

Odpowiedź zastępczyni GIS (aktualizacja 30 kwietnia 2021 r.)

Pismem z 16 lutego 2021 r. Dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich poinformował Dyrektora Departamentu Nadzoru i Kontroli Głównego Inspektoratu Sanitarnego o podjęciu działań wyjaśniających w związku ze sprawą prowadzoną przez organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej, tj. Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Dzierżoniowie. Przedmiotowa sprawa, zdaniem ww. Dyrektora ZPAG BRPO, dotyczyła realizacji zadań związanych z postępowaniem administracyjnym. Jednocześnie Dyrektor ZPAG BRPO, powołując się na art. 12 pkt 2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich, wskazał na potrzebę zbadania przedmiotowej sprawy w ramach nadzoru nad działalnością organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej i podjęcia stosownych działań nadzorczych.

Mając na uwadze powyższe, Główny Inspektor Sanitarny, pismem z dnia 17 lutego 2021 r. (znak: NK.ZN.055.214.2021), przekazał sprawę właściwemu organowi - państwowemu wojewódzkiemu inspektorowi sanitarnemu.

Pragnę zauważyć, że zgodnie z wyżej przywołanym art. 12 ust. 2 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, podejmując sprawę Rzecznik może zwrócić się o zbadanie sprawy lub jej części do właściwych organów, w szczególności organów nadzoru, prokuratury, kontroli państwowej, zawodowej lub społecznej.

Mając zatem na uwadze powyższy przepis prawa, jak i zakres przedłożonej sprawy, Rzecznik Praw Obywatelskich winien zwrócić się do właściwego organu, którym zgodnie z art. 12 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej jest ww. państwowy wojewódzki inspektor sanitarny. Na mocy przywołanego przepisu, w postępowaniu administracyjnym organami wyższego stopnia w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego są w stosunku do państwowego powiatowego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego - państwowy wojewódzki inspektor sanitarny.

Niezależnie od powyższego, dodatkowo należy zauważyć, że pismo Dyrektora ZPAG BRPO z 16 lutego 2021 r. nie spełniało wymogów art. 12 pkt 2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich, albowiem zarówno nie zostało wystosowane przez organ (tj. Rzecznika Praw Obywatelskich) ani przedłożone do organu. Pomimo powyższego, Główny Inspektor Sanitarny podjął niezwłoczne działania i przekazał sprawę do właściwego organu.

Odnosząc się zaś do pisma Zastępcy Rzecznika Praw Obywatelskich z 12 kwietnia 2021 r. informuję, że wobec Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we Wrocławiu podjęte zostaną stosowne działania nadzorcze. Tym samym, dziękując za zainteresowanie w zakresie realizacji działań Państwowej Inspekcji Sanitarnej, uprzejmie proszę o dalsze wspieranie tychże działań, realizowanych w trosce o bezpieczeństwo zdrowotne i życie obywateli - napisała Izabela Kucharska, zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego.

V.7018.159.2021

Komisja sejmowa o kandydatach na RPO VIII kadencji

Data: 2021-04-12

Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała Bartłomieja Wróblewskiego (PiS) na Rzecznika Praw Obywatelskich VIII kadencji.

Posłowie negatywnie zaopiniowali kandydatury Sławomira Patyry i Piotra Ikonowicza.

Bezprawna manipulacja składem TK ws. kadencji RPO. Wniosek Rzecznika o wyłączenie Julii Przyłębskiej. EDIT: TK oddalił wcześniejszy taki wniosek

Data: 2021-04-09
  • W marcu 2021 r. zmieniono skład Trybunału Konstytucyjnego do zbadania konstytucyjności pełnienia przez RPO funkcji po upływie kadencji - Rafała Wojciechowskiego zastąpił Bartłomieja Sochański
  • Żaden przepis ustawy o TK nie uprawnia do dowolnej zmiany już wyznaczonego składu 
  • Dlatego taka manipulacja składem sędziowskim jest bezprawna – wskazuje Adam Bodnar
  • Wnosi o wyłączenie ze składu Julii Przyłębskiej z uwagi na jej działania świadczące o braku obiektywizmu i bezstronności

Rzecznik Praw Obywatelskich przesyła pismo z takim wnioskiem do TK, który kolejny termin rozprawy w tej sprawie (sygn. akt K 20/20) wyznaczył na 12 kwietnia 2021 r. W rozprawie będzie uczestniczył Adam Bodnar.

Historia sprawy

Pod koniec marca TK przełożył  - już po raz dziewiąty od października 2020 r. -  kolejny termin rozprawy na zbadanie wniosku posłów koalicji rządzącej. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r., który stanowi: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

Kadencja obecnego RPO minęła we wrześniu 2020 r. - do dziś nie udało się wyłonić jego następcy. Dlatego zgodnie z ustawą Adam Bodnar nadal pełni tę funkcję.

Rzecznik wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z Konstytucją. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności, którą osłabiłoby jego usunięcie. Przy jego tworzeniu wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. A podobne przepisy dotyczą też prezesów NIK i NBP. To organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany.

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytutu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

Sprawa rozpoznawana jest w pięcioosobowym składzie. Przewodniczącą jest Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Stanisław Piotrowicz. Ponadto w składzie zasiadają  Justyn Piskorski, Bartłomiej Sochański i Wojciech Sych.

Bezprawna zmiana sędziego

Bezpośrednio przed wyznaczonym po raz kolejny terminem rozprawy na 25 marca 2021 r. RPO dostrzegł na stronie internetowej TK informację, że wcześniej wyznaczonego do sprawy sędziego Rafała Wojciechowskiego zamienił Bartłomiej Sochański.

Rzecznika Praw Obywatelskich jako uczestnika postępowania nie poinformowano pisemnie o tej zmianie. Rzecznik  podkreśla, że taka manipulacja składem orzekającym Trybunału Konstytucyjnego jest bezprawna.

Skład orzekający w tej sprawie został ukształtowany z rażącym naruszeniem prawa. Żaden przepis ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym nie uprawnia do dokonywania dowolnej zmiany już wyznaczonego składu orzekającego w sprawie.

Z art. 38 ust. 1 tej ustawy wynika, że sędziów do składu orzekającego, w tym przewodniczącego składu i sędziego sprawozdawcę, wyznacza Prezes TK  według kolejności alfabetycznej, uwzględniając przy tym rodzaje, liczbę i kolejność wpływu spraw do Trybunału. Prezes TK w uzasadnionych przypadkach, zwłaszcza ze względu na przedmiot rozpoznawanej sprawy, może wyznaczyć sędziego sprawozdawcę, odstępując od tych kryteriów.

Te ustawowe uprawnienia Prezesa Trybunału nie obejmują jednak zmian personalnych w składzie orzekającym, a więc sytuacji, gdy skład orzekający TK został już uprzednio wyznaczony. W takim przypadku uprawnienie Prezesa aktualizuje się wyłącznie w sytuacjach opisanych prawem (wygaśnięcie mandatu sędziego; przejście w stan spoczynku lub  wyłączenie ze składu).

Przedstawione uwagi prowadzą do jednoznacznego wniosku, że skład orzekający został ukształtowany z rażącym naruszeniem prawa. W tym świetle postępowanie przed TK w niniejszej sprawie nie odpowiada standardowi sprawiedliwości proceduralnej wywodzonemu z art. 2 oraz art. 7 Konstytucji. Narusza bowiem zasadę sprawiedliwości proceduralnej sytuacja, w której bez podstawy prawnej i bez wskazania jakichkolwiek powodów, a także na każdym etapie postępowania, w sposób zupełnie dowolny dochodzi do zmiany składu orzekającego.

Dlatego należy uznać, że sędzia TK Pani Julia Przyłębska -  która podjęła decyzje o ukształtowaniu składu orzekającego, działając w roli Prezesa TK – podlega wyłączeniu od udziału w rozpoznawaniu sprawy z uwagi na oczywisty brak obiektywizmu i bezstronności. Intencją tego wniosku nie jest uniemożliwienie wyznaczenia składu orzekającego, a jedynie zapewnienie jego właściwego ukształtowania.

Podstawą wniosku RPO jest art. 39 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, który uczestnikowi postępowania pozwala wnosić o wyłączenie sędziego, jeśli "istnieją inne, niewymienione w pkt 1 lub ust. 1, okoliczności mogące wywołać wątpliwości co do jego bezstronności".

Rozstrzygnięcie tej sprawy przez Trybunał z rażącym naruszeniem prawa będzie oznaczać bezprawne pozbawienie obywateli Rzeczypospolitej Polskiej oraz innych osób prawa do realizacji prawa określonego w art. 80 Konstytucji RP - prawa każdego do wystąpienia do RPO z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej.

W tej sytuacji, mając na względzie bezprecedensowy charakter i wagę niniejszej sprawy Rzecznik przekazuje kopię tego wniosku Prezydentowi RP, Prokuratorowi Generalnemu i Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego. Zgodnie z prawem zawiadomienie o popełnieniu przez sędziego Trybunału przewinienia dyscyplinarnego do Prezesa Trybunału może złożyć Prezydent RP na wniosek Prokuratora Generalnego i po zasięgnięciu opinii Pierwszego Prezesa SN.

Wcześniejszy wniosek o wyłączenie Julii Przyłębskiej

Rzecznik wniósł o wyłącznie Julii Przyłębskiej z tej sprawy 2 marca 2021 r.  Jej publiczne wypowiedzi nt. sporu co do zmian w wymiarze sprawiedliwości mogą wskazywać na zbieżność ocen z wyrażanymi publicznie przez jej męża zarzutami wobec Adama Bodnara.

W piśmie do Federalnego Związku Towarzystw Niemiecko-Polskich ambasador niezwykle krytycznie ocenił działalność RPO, odnosząc się również personalnie do urzędującego Rzecznika Adama Bodnara i zarzucając mu m.in. działanie na rzecz spowolnienia reformy sądownictwa. Zarzucił również Rzecznikowi nieuprawnione angażowanie organów międzynarodowych w sprawę pozbawienia immunitetu sędzi Beaty Morawiec bez jakiegokolwiek odwołania do przyczyn podjęcia przez Rzecznika działań w tej sprawie.

Wypowiedzi te należy uznać za próbę zdezawuowania konstytucyjnego organu – Rzecznika Praw Obywatelskich oraz osobiście dra hab. Adama Bodnara w stosunkach polsko-niemieckich -  jako stronniczego organu ochrony praw obywatelskich.

Podobne tezy zostały zawarte w liście ambasadora Andrzeja Przyłębskiego zawierającym odmowę wygłoszenia mowy powitalnej przy okazji wręczenia nagrody Dialogu Rzecznikowi Adamowi Bodnarowi.

Wypowiedzi Andrzeja Przyłębskiego przed rozprawą - mającą fundamentalne znaczenie dla możliwości sprawnego funkcjonowania konstytucyjnego organu, jakim jest Rzecznik Praw Obywatelskich - budzą uzasadnione wątpliwości co do możliwości zachowania bezstronności przez zasiadającą w składzie orzekającym małżonkę ambasadora sędzię TK Julię Przyłębską.

A jej publiczne wypowiedzi, dotyczące sporu dotyczącego wprowadzanej w ostatnich latach reformy wymiary sprawiedliwości, mogą wskazywać na zbieżność ocen z tymi wyrażonymi publicznie przez ambasadora Andrzeja Przyłębskiego (Onet wiadomości, Julia Przyłębska: komuś zależy na tym, by postawić Polskę w złym świetle, 30 września 2020 r.).

Należy zatem uznać, że sędzia Julia Przyłębska podlega wyłączeniu zgodnie z art. 39 ust. 2 pkt 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK.

Jeszcze 9 marca TK oddalił wniosek z 2 marca  

9 kwietnia RPO dostarczono postanowienie TK z 9 marca 2021 r. Trzech sędziów (Bartłomiej Sochański – przewodniczący, Krystyna Pawłowicz - sprawozdawca i Michał Warciński) oddaliło wniosek RPO z 2 marca 2021 r. o wyłączenie sędzi Julii Przyłębskiej.

TK podkreślił, że kontrola zgodności prawa z Konstytucją koncentruje się wokół zagadnień ustrojowych). Trudno zatem, aby osoby wyróżniające się wiedzą z zakresu prawa konstytucyjnego nie miały ugruntowanych i publicznie znanych poglądów co do tych zagadnień oraz aby powstrzymywały się przed ich ekspresją. Błędny jest więc pogląd, że zajęcie wcześniej stanowiska w jakiejś kwestii prawnej, w tym dotyczącej - reformy wymiaru sprawiedliwości, uprawdopodabnia zaistnienie okoliczności mogących wywołać wątpliwość co do bezstronności sędziego TK.

Wypowiedzi małżonka sędzi TK Julii Przyłębskiej - ambasadora RP w Niemczech Andrzeja Przyłębskiego, a także publiczne wypowiedzi Prezesa Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, nawet jeżeli zawierałyby negatywne opinie na temat Rzecznika Adama Bodnara, nie mają znaczenia dla oceny niezawisłości sędziego TK w trakcie rozstrzygania zagadnienia hierarchicznej zgodności aktów normatywnych. Przedmiotem sprawy jest bowiem ocena regulacji ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich na tle Konstytucji, a nie ocena osoby lub działalności Adama Bodnara.

Rzecznik nie przedstawił wystarczającej argumentacji uprawdopodabniającej, że w sprawie o sygn. K 20/20 zachodzi odmienna sytuacja.

Odrzucone wnioski RPO o wyłączenie innych sędziów

Wcześniej RPO wniósł o wyłączenie ze składu TK w tej sprawie Stanisława  Piotrowicza i Justyna Piskorskiego. Wskazał, że jako poseł PiS S. Piotrowicz negatywnie i emocjonalnie oceniał działalność Rzecznika, a teraz ma badać wniosek posłów klubu PiS, którego był członkiem. J. Piskorski jest zaś nieuprawniony do orzekania w TK, bo został wyłoniony na miejsce sędziego prawidłowo wybranego w październiku 2015 r.

19 października 2020 r. TK  odmówił wyłączenia J. Piskorskiego i S. Piotrowicza.

Co do J. Piskorskiego wskazano, że TK wypowiedział się o statusie sędziów TK wybranych przez Sejm 2 grudnia 2015 r. w licznych orzeczeniach oddalających wnioski o wyłączenie z orzekania zarówno ich samych, jak i osób wybrany po śmierci dwóch z nich.

- Subiektywne opinie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara na temat wypowiedzi ówczesnego posła Stanisława Piotrowicza nie mają znaczenia dla oceny niezawisłości sędziego TK w trakcie konfrontowania przepisów prawnych położonych na różnych poziomach hierarchicznie zbudowanego konstytucyjnego systemu źródeł prawa – tak uzasadniono zaś oddalenie wniosku ws. S. Piotrowicza.

Według TK błędny jest pogląd, że zajęcie wcześniej stanowiska w określonej kwestii prawnej, m.in. w postaci opinii wyrażonej w ramach wykonywania mandatu posła, uprawdopodabnia zaistnienie okoliczności mogących wywołać wątpliwość co do bezstronności sędziego TK. Takie stanowisko mogłoby  oznaczać, ze sędzią TK mógłby zostać tylko „prawnik bez właściwości" oraz bez wcześniejszej aktywności w życiu publicznym.

VII.511.44.2020

Stowarzyszenie Generałów Policji RP uhonorowało Adama Bodnara medalem "Za zasługi dla bezpieczeństwa"

Data: 2021-04-09

Dr hab. Adam Bodnar został uhonorowany zaszczytnym wyróżnieniem przyznawanym przez Stowarzyszenie Generałów Policji Rzeczypospolitej Polskiej. W laudacji wygłoszonej przez nadinsp. w st. spocz. Adama Rapackiego podkreślono, że medal został przyznany za szczególną odwagę i konsekwencję w zakresie ochrony praw obywatelskich oraz rządów prawa.

Generał Rapacki zaznaczył również, że w ocenie Stowarzyszenia kadencja Adama Bodnara charakteryzowała się bardzo wyraźnym osadzeniem w idei społeczeństwa obywatelskiego.

- Stawaliście Państwo nie tylko w obronie pokrzywdzonego człowieka w konkretnej sytuacji, ale też na rzecz ochrony wartości ogólnospołecznych. Zbudował Pan urząd, w którym ludzie i ich sprawy są w epicentrum działania, który zawsze staje po stronie osób pokrzywdzonych, wykluczonych, po stronie obywateli niezależnie od ich wyznania, pochodzenia, orientacji seksualnej czy reprezentowanych poglądów politycznych - podsumował gen. Rapacki.

 

Pełna treść laudacji:

Szanowny Panie Rzeczniku, Panie Profesorze!

To dla mnie wielki zaszczyt, że mogę dziś w imieniu Zarządu i członków Stowarzyszenia Generałów Policji Rzeczypospolitej Polskiej, uhonorować Pana medalem „Za zasługi dla bezpieczeństwa”, który został nadany na mocy uchwały Nr 11/2021  Zarządu Stowarzyszenia z dnia 22 marca 2021 roku za szczególną odwagę i konsekwencję w zakresie ochrony praw obywatelskich oraz rządów prawa.

Chcieliśmy w ten sposób wyrazić ogromne uznanie dla Pana pięcioletniej misji    na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich. Specjalnie używam słowa „misja” dla opisania Pana kadencji na tym zaszczytnym urzędzie, ponieważ najtrafniej oddaje ono sens Pana postawy i działania przez ostatnie lata.

Praca Pana i współpracowników zawsze były nakierowane  na służbę społeczeństwu, obronę podstawowych praw i wolności obywatelskich określonych w prawie międzynarodowym, Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i innych aktach normatywnych.

Cała kadencja Pana Profesora charakteryzowała się bardzo wyraźnym osadzeniem w idei społeczeństwa obywatelskiego. Stawaliście Państwo  nie tylko w obronie pokrzywdzonego człowieka w konkretnej sytuacji, ale też na rzecz ochrony wartości ogólnospołecznych. Zbudował Pan urząd, w którym ludzie i ich sprawy są w epicentrum działania, który zawsze staje po stronie osób pokrzywdzonych, wykluczonych, po stronie obywateli niezależnie od ich wyznania, pochodzenia, orientacji seksualnej czy reprezentowanych poglądów politycznych.

Pragnę podkreślić, że Pan z Zespołem ustanowiliście niezwykle wysokie standardy w funkcjonowaniu tej jednej z najważniejszych instytucji życia publicznego w Polsce, i jest to opinia wielu autorytetów w tym Pana wielkich poprzednikow na stanowisku polskiego ombudsmena.

Dokonaliście tego Państwo w bardzo trudnym, niesprzyjającym dla prawidłowego funkcjonowania urzędu okresie. Rządzący wielokrotnie wprowadzali ustawy naruszające zasady państwa prawa, ograniczające prawa i wolności obywatelskie, jednocześnie utrudniali Rzecznikowi Praw Obywatelskich wypełnianie ustawowych zadań. Ba, kwestionowano legitymizację samej instytucji, obcinano Wam budżet. Mimo to nie daliście się zastraszyć, wytrzymaliście. Dziękuję Panu oraz całemu Zespołowi Biura Rzecznika Praw Obywatelskich za to bardzo serdecznie.

Szanowny Panie Profesorze!

Szczególnie gorąco pragnę podziękować Panu Rzecznikowi za bardzo ważne dla naszego środowiska, merytoryczne wsparcie udzielone osobom pokrzywdzonym przez ustawę represyjną z 16 grudnia 2016 roku. Dziękuję za włączanie się przedstawicieli kierowanego przez Pana urzędu w prowadzone postępowania sądowe, za liczne wystąpienia kierowane w tej sprawie do urzędów państwowych. Pokrzywdzeni, w wyniku tej ustawy funkcjonariusze różnych służb mundurowych, zawsze mogli liczyć na pomoc prawną ze strony urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich.

Medal „Za zasługi dla bezpieczeństwa”, który za chwilę będę miał zaszczyt Panu wręczyć jest wyrazem wdzięczności naszego środowiska za te odważne działania. Pięknie dziękujemy.

W imieniu własnym i członków Stowarzyszenia Generałów Policji Rzeczypospolitej Polskiej życzę Panu Profesorowi zdrowia oraz wielu sukcesów w dalszej działalności publicznej. Jestem przekonany, że jeszcze wielokrotnie będziemy mogli współpracować. 

Wierzę, że dobro wraca a ponieważ uczynił go Pan tak wiele to zawsze będzie Panu towarzyszyć w pracy zawodowej i życiu osobistym czego z całego serca życzę.

RPO do Marszałka Senatu: jeśli 12 kwietnia zapadnie wyrok TK ws. kadencji, nie wezmę udziału w obradach Izby

Data: 2021-04-09
  • Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar został zaproszony na 14 kwietnia do Senatu w celu przedstawienia Informacji rocznej RPO za 2020 r.
  • Jeśli 12 kwietnia zapadnie wyrok Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności pełnienia obowiązków RPO po upływie kadencji, nie będę mógł wziąc udziału w obradach Izby - napisał Adam Bodnar do marszałka Tomasza Grodzkiego
  • 7 kwietnia RPO przedstawił swą informacje senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji 

"Uprzejmie dziękuję za zaproszenie na 23. posiedzenie Senatu RP bieżącej kadencji. Możliwość przedstawienia Informacji o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich za rok 2020 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela  będzie  dla  mnie  zaszczytem. Liczę również, że stanie się ona okazją do pogłębionej debaty dotyczącej poszanowania praw jednostki w naszym kraju.

Jednocześnie jednak pragnę zwrócić uprzejmie uwagę Pana Marszałka na fakt, że na dzień 12 kwietnia 2021 r. na godz. 14.00 zaplanowana jest rozprawa w Trybunale Konstytucyjnym w sprawie o sygn. akt K 20/20, dotyczącej pełnienia obowiązków przez Rzecznika Praw Obywatelskich po upływie pięcioletniej kadencji, do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Ewentualne wydanie we wskazanej sprawie orzeczenia o niezgodności z Konstytucją RP art. 3 ust. 6 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2020 r., poz. 627) i jego publikacja w Dzienniku Ustaw będzie skutkowało zakończeniem pełnienia przeze mnie obowiązków RPO, a w konsekwencji brakiem możliwości udziału w zaplanowanym posiedzeniu Senatu RP" - głosi list Adama Bodnara.

                                                                                                                   *                       *                      * 

Na 12 kwietnia 2021 r. TK wyznaczył kolejny -  już dziesiąty od października 2020 r. - termin rozprawy w sprawie konstytucyjności pełnienia przez RPO funkcji po upływie kadencji (sygn. akt K 20/20).  Wniosek złożyli posłowie koalicji rządzącej. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r., który stanowi: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

Kadencja obecnego RPO minęła we wrześniu 2020 r. - do dziś nie udało się wyłonić jego następcy. Dlatego zgodnie z ustawą Adam Bodnar nadal pełni tę funkcję.

Rzecznik wniósł do TK uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z Konstytucją. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności, którą osłabiłoby jego usunięcie. Przy jego tworzeniu wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. A podobne przepisy dotyczą też prezesów NIK i NBP. To organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany.

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytutu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

VII.071.9.2021

RPO przedstawił informację o stanie przestrzegania praw obywatelskich w 2020 r. senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji

Data: 2021-04-07
  • W 2020 r. obywatele okazali ogromne zaufanie instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich. Dostał on o 20 proc. wniosków więcej niż w roku poprzednim. W sytuacji kryzysu pandemicznego obywatele szukali pomocy u RPO i ją dostawali. Przeszliśmy z dnia na dzień na pracę zdalną i byliśmy w stanie od początku pandemii skutecznie pomóc.
  • Biuro RPO działało mimo, że budżet nie odpowiada jego potrzebom. Został ograniczony do poziomu sprzed kilku lat, a na nowe zadania (jak np. przygotowywanie skarg nadzwyczajnych) RPO nie dostał ani złotówki. Gdyby został potraktowany przez władze równie szczodrze jak Prokurator Generalny, mógłby pomóc większej liczbie obywateli.
  • Od jesieni 2020 r. Biuro RPO działa mimo braku stabilizacji – nie ma Rzecznika Praw Obywatelskich VIII kadencji, a w Trybunale Konstytucyjnym czeka na rozpatrzenie wniosek kwestionujący przepisy, które pozwalają dotychczasowemu RPO działać na rzecz obywateli do czasu wyboru następcy.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przedstawił senatorom z Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji informację o działaniach RPO i stanie przestrzegania praw obywateli w 2020 r. Towarzyszyła mu zastępczyni Hanna Machińska, zdalnie w obradach uczestniczyli zastępcy: Stanisław Trociuk i prof. Maciej Taborowski.

Wystąpienie RPO

RPO powiedział senatorom, że w 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił władzom 494 opinii i analiz o charakterze generalnym, był zaangażowany w 188 sprawy sądowe, przystąpił do 13 spraw międzynarodowych. Do kwietnia 2021 r. skierował do Sądu Najwyższego ponad 60 skarg nadzwyczajnych.

- Ze względu na pandemię rok 2020 był bez precedensu nie tylko dla Polski, ale dla świata. Od II wojny światowej nie było takiego kryzysu na poziomie globalnym jak pandemia koronawirusa. Reagowanie na problemy obywateli z tym związane i na naruszenia praw i wolności zajmowały więc RPO w 2020 r. – mówił Adam Bodnar.

Wiele tych naruszeń było spowodowane tym, że władze w pandemii nie zdecydowały się na wprowadzenie stanu nadzwyczajnego – a ograniczenia wprowadzały rozporządzeniami, mimo że w obowiązujących ustawach nie było do tego podstaw. Zakazy te dotyczyły przemieszczania i gromadzenia się, działalności gospodarczej, praktyk religijnych, rozporządzeniem wprowadzony był nakaz noszenia maseczek (mimo wskazań RPO rząd zdecydował się poprawić przepisy ustawowe dotyczące maseczek dopiero jesienią).

RPO reagował na skargi obywateli na bezprawność ograniczeń i kar. Duża część została skutecznie zakwestionowana przez sądami powszechnymi, Sadem Najwyższym  i sądami administracyjnymi. Problemy obywateli dotyczyły też zasad kwarantanny, w tym kwarantanny granicznej, edukacji zdalnej, zamknięcia przedszkoli i żłobków. Miało to bowiem poważne konsekwencje, jeśli chodzi o prawo równego dostępu do oświaty.

Pandemia stała się też „stress testem” dla państwa: pokazała niewydolność służby zdrowia, opieki w domach pomocy, a także niewydolności wsparcia dla grup defaworyzowanych –co Rzecznik Praw Obywatelskich raportuje w przedstawianej parlamentowi Informacji za rok 2020.

Osobną kwestią była organizacja wyborów prezydenckich 2020 r. Organizowane były mimo pandemii, więc doszło do licznych naruszeń praw obywateli. Przede wszystkim doszło do zmiany reguł wyborczych w trakcie kampanii. Pojawiły się problemy związane z tłumieniem protestów przy pomocy kar Sanepidu (podważane obecnie przez sądy), duże problemy związane było z organizowaniem głosowania za granicą. Wybory ogłoszone na 10 maja zostały odwołane a zorganizowano je w nowym terminie w sposób naruszającym bierne prawo wyborcze (taka forma praktycznie wykluczyła część osób z kandydowania, mimo iż mieli do tego prawo).

Już w czasie kampanii pojawił się problem z naruszeniem konstytucyjnego prawa do zgromadzenia. W kwietniu i maju odbyły się strajki przedsiębiorców i pokazały, jak Policja może naruszać procedury i przekraczać uprawnienia. Latem 2020 r. władze stosowały już represje wobec obywateli korzystających z wolności zgromadzeń. Krytyczna okazał się noc z 7 na 8 sierpnia, kiedy po zatrzymaniu aktywistki Margot policja zatrzymała też 48 osób. Przy czym – jak zauważył RPO – spirala emocji dotyczących osób nieheteronormatywnych została nakręcona przez polityków w kampanii wyborczej oraz przez tzw. uchwały przeciwko ideologii LGBT (w czterech  przypadkach sądy administracyjne uznał, że takie uchwały nie są zgodne z prawe – o czym przekonywał RPO).

Momentem granicznym w 2020 r. był wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października w sprawie aborcji (nieopublikowany zresztą przez kilka miesięcy). Jego konsekwencją były masowe protesty obywateli, początkowo tolerowane, a potem dosyć brutalnie powstrzymywane – RPO opisał działania policji w kilku raportach i wystąpieniach i ma nadzieję, że przykłady te pomogą powrócić do standardów praw człowieka.

W 2020 r. pogłębiał się kryzys praworządności. Rok zaczął się od debat nad tzw. ustawą kagańcową. Po roku ustawa ta została zaskarżona do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Tenże Trybunał 8 kwietnia 2020 r. wydal pierwsze postępowanie tymczasowe wstrzymujące działanie Izby Dyscyplinarnej SN (ze względu na jej wadliwe obsadzenie) – ta nie zajmuje się już sprawami dyscyplinarnymi, ale sprawami immunitetu sędziów. Równocześnie Prokuratura zaczęła stosować przymusowe delegacje prokuratorów. To wszystko ma już wpływ na prawo obywatela do niezależnego sądu, a efektywność sądownictwa nie poprawia się (do tej pory nie uporaliśmy się np. z problemem biegłych, o co RPO zabiega od lat).

Ważne interwencje RPO:

Pytania senatorów

Dotyczyły m.in. działań RPO na rzecz dzieci, w tym dzieci w kryzysie psychicznym, a także dostępu do edukacji, kosztów (finansowych) naruszeń praw człowieka a także stosunku RPO do skarg nadzwyczajnych, narzędzia pozwalającego RPO i Prokuratorowi Generalnemu zakwestionować przed Sądem Najwyższym prawomocne wyroki z 20 lat.

RPO zwrócił uwagę na to, że pochopne stosowanie tego narzędzia może bardziej skrzywdzić niż pomóc, zwłaszcza w sprawach sporów cywilnych (między ludźmi). Niezależnie od oceny rozstrzygnięcia w sądzie ważne jest też to, żeby móc na jego podstawie podejmować działania i planować przyszłość. Nie da się tego robić, jeśli wyroki sądów okażą się niepewne i po latach będzie je można wywrócić.  RPO przyjął więc zasadę, by korzystać ze skargi nadzwyczajnej jedynie do pomocy ludziom (jeśli mają np. dwa równorzędne ale sprzeczne postanowienia spadkowe dotyczące jednej nieruchomości), ale nigdy po to, by wyrazić w skardze swój pogląd na temat jakiegoś rozstrzygnięcia czy interpretacji przepisów.

RPO Adam Bodnar zwrócił też uwagę, że składanie skarg nadzwyczajnych czy kasacji nie powinno być głównym zajęciem Rzecznika Praw Obywatelskich. Są to narzędzia szczególne, a w praktyce oznacza to, że z miliona spraw rozstrzyganych przed sądami trzeba przede wszystkim wybrać to, co zostanie przedłożone Sądowi Najwyższemu. Taki wybór ma cechy decyzji – tymczasem instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich nie jest od rozstrzygnięć. Ma upominać się o sprawy obywateli, ale nie może uch załatwiać.

Na zakończenie posiedzenia przewodniczący komisji Aleksander Pociej (KO) podziękował rzecznikowi praw obywatelskich i  całemu zespołowi za zaangażowanie, bezstronność i i odwagę w stawaniu po stronie obywateli i prawa.

Czym zajmuje się Rzecznik Praw Obywatelskich?

Data: 2021-03-29

O Rzeczniku

Rzecznik Praw Obywatelskich sprawdza, czy prawa obywateli są szanowane przez instytucje państwowe. Bada, czy działania urzędów i różnych instytucji wobec obywatela były zgodne z prawem. Analizuje też, czy urzędnicy, sądy, szpitale, szkoły i inne służby nie zaniedbały spraw zgłaszanych im przez ludzi.
Jeśli ktoś ma problem na przykład: z emeryturą, mieszkaniem, alimentami, może zwrócić się do Rzecznika. Wtedy sprawdzi on, czy urzędnicy postępowali zgodnie z prawem. Rzecznik zajmuje się też prawami więźniów i mieszkańców domów pomocy, dostępem do służby zdrowia, prawem do nauki czy wolnością słowa. 

To są tylko przykłady praw, których w sumie jest 50. Prawa te zawarte są w rozdziale II Konstytucji – najważniejszego prawa w Polsce.

W niektórych sytuacjach Rzecznik może pomóc także w sądzie. Nie jest jednak adwokatem zgłaszającym sprawy w imieniu ludzi. Stara się jednak interweniować szczególnie tam, gdzie decyzja sądu może mieć znaczenie dla wielu obywateli.

Oprócz pomagania w konkretnych sprawach Rzecznik może też występować z pomysłami, jak poprawić prawo i działanie państwa (takie działanie Rzecznika nazywa się wystąpieniem generalnym). Rzecznik nie pisze jednak projektów ustaw. Wskazuje za to władzom, na czym polega problem, który dotyczy wielu osób. W przepisach może być bowiem błąd, mogą one nie przewidzieć sytuacji, w jakiej znajdują się ludzie. Rzecznik może to zobaczyć właśnie dzięki skargom, które dostaje od obywateli. One pokazują, jak państwo działa w praktyce. 

Rzecznik dodatkowo zajmuje się sprawami gorszego traktowania ludzi ze względu na to, kim są (dyskryminacją). To zadanie wynika ze specjalnej ustawy, którą Polska przyjęła wstępując do Unii Europejskiej. W Europie państwa mają obowiązek sprawdzać, czy nikt nie jest traktowany gorzej ze względu na swoją cechę - np. niepełnosprawność, wiek, płeć, religię. Mają też obowiązek takiemu krzywdzeniu ludzi przeciwdziałać.

Rzecznik zajmuje się także sprawami osób z niepełnosprawnościami. Jego obowiązkiem jest bowiem sprawdzanie, jak Polska stosuje podpisaną (ratyfikowaną) Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.
Rzecznik ma obowiązek przeciwdziałać złemu traktowaniu ludzi wszędzie tam, gdzie zależą  oni na innych – w więzieniach, aresztach, w domach pomocy, w szpitalach psychiatrycznych. Ten obowiązek wynika z Konwencji ONZ o zakazie tortur.

Więcej o tym, co może zrobić Rzecznik, jest w sekcji „Co może zrobić dla Ciebie RPO” na stronie https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rzecznik-i-biuro 

Kto może się zwrócić o pomoc?

  • Każdy polski obywatel lub cudzoziemiec (jeśli chce zgłosić skargę na działanie polskiej instytucji), grupa obywateli lub organizacja
  • Jeśli uważają Państwo, że ich prawa zostały naruszone, mogą Państwo złożyć wniosek (nazywany potocznie skargą) do Rzecznika Praw Obywatelskich. JAK TO ZROBIĆ?
  • Wniosek do Rzecznika jest darmowy.
  • Jeśli nie wiedzą Państwo, czy w sprawie, z którą chcecie się zwrócić Rzecznik może pomóc lub chcielibyście dopytać, jak dokładnie napisać wniosek i jakie dołączyć dokumenty ZADZWOŃCIE na bezpłatną infolinię 800 676 676.

Rozmowy są bezpłatne ze wszystkich telefonów stacjonarnych i komórkowych na terenie całego kraju. W Infolinii pracują dobrze przygotowane  i życzliwe osoby pracujące w BRPO.

Status prawny instytucji

Rzecznik Praw Obywatelskich jest konstytucyjnym, niezależnym od innych organów i niezawisłym w swojej działalności organem ochrony prawnej, który działa na podstawie art.208-212 Konstytucji z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. z 1997 r. Nr 78, poz.483, z pózn. zm.) oraz ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2020 r., poz. 627).

Rzecznikiem Praw Obywatelskich może być obywatel polski wyróżniający się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na swe walory moralne oraz wrażliwość społeczną.

  • Powoływany jest przez Sejm za zgodą Senatu na okres 5 lat,
  • Ta sama osoba nie może być Rzecznikiem więcej niż dwie kadencje,
  • W swojej działalności pozostaje on niezawisły i niezależny od innych organów,
  • Corocznie składa przed Sejmem i Senatem informację ze swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela,
  • Przedkłada informację o prowadzonej działalności w obszarze równego traktowania oraz jej wynikach,
  • Za swoją działalność odpowiada wyłącznie przed Sejmem,
  • Nie może być bez uprzedniej zgody Sejmu pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności,
  • Nie może być również zatrzymany lub aresztowany, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania. O zatrzymaniu niezwłocznie powiadamia się Marszałka Sejmu, który może nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego,
  • Rzecznik nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego, ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z godnością jego urzędu.

RPO wnosi o odroczenie rozprawy TK ws. kadencji Rzecznika. EDIT: Odroczenie z powodu "nieobecności sędziego"

Data: 2021-03-24
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi, by Trybunał Konstytucyjny odroczył zaplanowaną na 25 marca rozprawę w sprawie kadencji RPO
  • Ostatnio TK odroczył ją z powodu pisma przedstawiciela wnioskodawców-posłów PiS z 2 marca, w którym wskazano nowy wzorzec kontroli zaskarżonego przez nich artykułu ustawy o RPO
  • Pismo to należy traktować jako nowy wniosek w sprawie - RPO ma zatem 30 dni na złożenie stanowiska. TK odroczył jednak rozprawę z 10 marca jedynie do 25 marca, a nie do 3 kwietnia 
  • A pismo z 2 marca podpisał tylko jeden poseł PiS. Tymczasem zgodnie z ustawą o TK podpisów wnioskodawców powinno być co najmniej 50 i trzeba to uzupełnić – wskazuje Adam Bodnar

9 marca 2021 r. TK przełożył na 25 marca (już po raz kolejny) termin rozprawy na zbadanie wniosku posłów koalicji rządzącej (sygn. akt K 20/20). 15 września 2020 r. zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r., który stanowi: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

Kadencja obecnego RPO minęła 9 września 2020 r., ale do dziś nie udało się wyłonić jego następcy. Dlatego - zgodnie z ustawą - Adam Bodnar nadal pełni tę funkcję. Wnosi o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Pierwotnie rozprawa TK miała się odbyć 20 października 2020 r., ale przełożono ją na 19 listopada. Potem Trybunał wyznaczył termin 2 grudnia. Następnie przesunięto to na 12 stycznia 2021 r., a potem na 19 stycznia. Kolejny termin wyznaczono na 11 lutego. Potem rozprawę przeniesiono na 24 lutego.

3 marca 2021 r. do RPO wpłynęło pismo przedstawiciela grupy posłów Marka Asta z 2 marca. Uzupełniając i uszczegóławiając wniosek z 15 września 2020 r., wskazano, że zaskarżony artykuł jest niezgodny także z art. 7 Konstytucji RP (zasada legalizmu).Tym samym art. 7 został powołany jako nowy wzorzec kontroli. Nie był on wcześniej wskazany przez wnioskodawców.

RPO napisał wtedy do TK, że nie można uznać, by wskazanie nowego wzorca kontroli stanowiło jedynie uszczegółowienie czy uzupełnienie wzorców kontroli przedstawionych we wniosku grupy posłów z 15 września 2020 r.

- Z tego powodu pismo procesowe z 2 marca 2021 r. w niniejszej sprawie, jako zawierające nowy wzorzec kontroli, należy potraktować jako w istocie nowy wniosek w sprawie – pisał Adam Bodnar. A w takiej sytuacji RPO, zgodnie z art. 63 ust. 2 ustawy o TK, ma 30 dni na przedstawienie stanowiska w sprawie.

Rzecznik wniósł o odroczenie  rozprawy wyznaczonej na 10 marca, aby mógł przedstawić stanowisko co do nowego wzorca kontroli. Wniósł też o wyznaczenie  nowego terminu nie wcześniej niż 3 kwietnia - w celu umożliwienia przedstawienia stanowiska w ustawowym terminie 30 dni 

TK odroczył jednak wtedy rozprawę na czas krótszy - do 25 marca.

Teraz RPO wskazuje na  brak możliwości wyznaczenia przez Trybunał terminu rozprawy przed upływem terminu na przedstawienie stanowiska. Odbycie rozprawy przed upływem terminu na przedstawienie przez RPO pisemnego stanowiska stanowiłoby nie tylko naruszenie ustawowych uprawnień procesowych Rzecznika (art. 63 ust. 2 zd. 2 ustawy o TK), ale także art. 69 ust. 1 ustawy o TK (Trybunał w toku postępowania powinien zbadać wszystkie istotne okoliczności w celu wszechstronnego wyjaśnienia sprawy). Rozpoznanie sprawy na rozprawie bez zapoznania się z pisemnym stanowiskiem RPO stanowiłoby rażące naruszenie reguł proceduralnych uniemożliwiające wydanie orzeczenia przez sąd konstytucyjny.

Ponadto Adam Bodnar podkreśła, że – zgodnie z art. 47 ust. 3 ustawy o TK -  do wniosku dołącza się listę posłów popierających wniosek wraz z ich podpisami. Pismo z 2 marca podpisał jedynie poseł Marek Ast. W świetle art. 190 ust. 1 pkt 1 Konstytucji -  określającego minimalną liczbę posłów, która może skierować wniosek do Trybunału, na 50 posłów - w piśmie z 2 marca brakuje zatem podpisów 49 posłów. Jest ono więc obarczone wadą braku dołączonej listy posłów popierających wniosek z 2 marca 2021 r. wraz z ich podpisami.

- Z tego powodu, mając na względzie nadanie biegu temu pismu przez TK, konieczne jest uzupełnienie jego braku poprzez doręczenie listy posłów popierających wniosek z 2 marca 2021 r. wraz z ich podpisami – pisze Adam Bodnar.

Pismo Julii Przyłębskiej do RPO z 25 marca 2021 r.

Z powodu nieobecności Sędziego Trybunału Konstytucyjnego, Trybunał Konstytucyjny odwołał termin rozprawy w sprawie o sygn. akt K 20/20 (25 marca 2021 r., czwartek, godz. 13.00) i wyznaczył nowy termin na 12 kwietnia 2021 r. (poniedziałek), godz. 14.00.

VII.511.44.2020

RPO w Faktach po Faktach o sprawie sędziego Tuleyi, problemie z majątkiem prezesa Orlenu Obajtka i o  swojej pracy

Data: 2021-03-16
  • 16 marca 2021 r. Adam Bodnar rozmawiał w "Faktach po Faktach" TVN o sprawie sędziego Tuleyi, majątku prezesa Daniela Obajtka a także o tym, czy rzeczywiście jako RPO zajmował się tylko sprawami "lewicowymi".

Piotr Marciniak: Prokuratura wyraźnie nie uznaje wyroku Sądu Apelacyjnego w sprawie sędziego Igora Tuleyi o tym, że Izba Dyscyplinarna SN sądem nie jest, więc nie mogła skutecznie odebrać się sędziemu Tuleyi immunitetu sędziowskiego. Sędzia nie stawia się w prokuraturze właśnie dlatego, że ma immunitet, więc Prokuratura zwróciła się znowu do Izby Dyscyplinarnej a nie do Izby Karnej ws. doprowadzenia sędziego siłą na przesłuchanie. Co to prawnie oznacza?

Adam Bodnar: To nie jest właściwy adres. Zgodnie z przepisami w przypadku decyzji o zatrzymaniu sędziego powinna decydować Izba Karna Sądu Najwyższego. Widać, że ci, którzy tak bardzo chcieliby doprowadzić do tego, żeby sędzia Tuleya pojawił się w kajdankach, chyba nie doczytali przepisów. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie powinna w tych sprawach działać - powinna być związana postanowieniem tymczasowym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej a także tym wszystkim, co było wcześniej powiedziane na temat zgodności jej działania z prawem Unii Europejskiej

W sprawie majątku prezesa Orlenu Daniela Obajtka – do jakiej wiedzy (w sprawie pokrycia majątku z dochodów) mają prawo obywatele, a co byłoby nieuzasadnionym wkroczeniem w prywatność prezesa? Czy prezes Obajtek może ujawnić swój majątek sam z siebie, czy prawo mu tego zabrania?

- Jeżeli pan prezes Obajtek chciałby doprowadzić do tego, aby przeciąć wszystkie wątpliwości, to jako osoba sprawująca bardzo ważną funkcję w państwie powinien dokonać ujawnienia swego majątku. Przepisy go do tego nie zobowiązują, ponieważ zobowiązują go tylko do składania oświadczenia majątkowego, które może być weryfikowane przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Jest jednak coś, co się nazywa „standardy życia publicznego”. Ale jeżeli się pojawiają takie wątpliwości, jeżeli spełni się tak ważną funkcję publiczną tak strategiczną z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego państwa to uważam, że taka osoba powinna ujawnić elementy swego majątku.

Premier Morawiecki tłumaczył jednak, że nie może ujawnić majątku żony, bo prawo mu na to nie pozwala.

- Rzeczywiście, w owym czasie procedowano projekt ustawy zobowiązujący do ujawniania majątku współmałżonków, Nie weszła jednak w życie. Ale czym innym jest obowiązek, a czym innym standardy. Nikt nie może nikomu zabronić powiedzieć, co ma, jeśli chce.

Znowu wśród kandydatów na pana następcę jest czynny polityk partii rządzącej poseł PiS Bartłomiej Wróblewski. Rozumiem, że nie chce Pan komentować konkretnych kandydatur, ale co do zasady to nie jest dobry pomysł, by rzecznikiem zostawał polityki rządzącej partii. Co Pan myśli przedstawionych przez niego priorytetach pracy Rzecznika, które wg PiS-u mają być kontrą do Pańskich "lewicowych priorytetów", bo ma to być nie tylko obrona obywatela przed opresją władzy państwowej, ale także władzy samorządowej, europejskiej, sądowej, a także przed koncernami medialnymi i farmaceutycznymi, czy dziką reprywatyzacją

- Tak jak powiedziałem wcześniej, nie czuję się najlepiej w ocenianiu poszczególnych kandydatów na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. To jest po prostu niezgodne - znowu -  ze standardami życia publicznego. Mogę przypomnieć, jaki jest standard konstytucyjny dotyczący RPO: że powinna to być osoba niezależna i postrzegana jako osoba niezależna.

Więc zapytam inaczej: czy ma Pan teraz wrażenie, że za mało pan bronił polskiego obywatela przed władzą samorządową, władzą unijną?

- Nic innego w ciągu pięciu lat nie robię,  jak  bronię na różne sposoby obywatela przed wszelkimi rodzajami władzy: podejmowałem i podejmuję interwencje procesowe, składam skargi do sądów, nawet takich czasami błahych sprawach -  skoro mówimy o władzach samorządowych - jak strefy płatnego parkowania, albo opłaty śmieciowe. Zajmujemy różnymi wywłaszczenia, które nie są należycie kompensowane – przykładem budowanie mostów energetycznych, które są stawiane na prywatnych gruntach. Zajmujemy się  szeregiem różnych takich codziennych, zwyczajnych problemów, które także dotyczą władzy samorządowej. Objechałem całą Polskę odwiedzi 200 miejscowości, spotkałem się z mieszkańcami, wielu pomogłem. Mój kłopot może polega na tym, że nie zawsze media chciały dostrzec, że koncentrowały się była na tematach, które nazwać można byłoby „lewicowym”, a to przyczepiło mi taką łatkę debacie publicznej

RPO o prawnych konsekwencjach ewentualnego usunięcia przez TK przepisów z ustawy o Rzeczniku

Data: 2021-03-11

- Gdyby TK orzekł o niekonstytucyjności przepisów, na podstawie których RPO po zakończeniu kadencji wypełnia swoje zadania do czasu wyboru następcy, to Rzecznik straciłby podstawę ustawową do wykonywania zadań. Jeżeli art. 3 ust. 6 ustawy o RPO nie byłby w systemie prawnym, RPO nie miałby podstaw do podejmowania działań na rzecz obywateli – tłumaczył RPO Adam Bodnar w rozmowie z Tomaszem Sekielskim w Onecie.

Sprawa przed TK została zainicjowana wnioskiem grupy posłów PiS o zbadanie konstytucyjności ustawowego przedłużenia pięcioletniej kadencji RPO w sytuacji, gdy upłynie jego kadencja, a następca nie zostanie wybrany.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że tego typu wyrok dawałbym przestrzeń do przyjęcia jakiejś szybkiej nowelizacji ustawy o RPO i na przykład właśnie wtedy stworzenia instytucji jakiegoś komisarza pełniącego obowiązki RPO, kogoś, kto mógłby być powoływany z pominięciem Senatu – mówił gość Tomasza Sekielskiego.

- Oczywiście mamy różne, bardzo poważne wątpliwości dotyczące funkcjonowania Trybunały Konstytucyjnego czy jego obsady. Jednak co byśmy nie myśleli i jakbyśmy nie oceniali TK, to jednak jego wyroki są publikowane w Dzienniku Ustaw. Jeżeli są publikowane, to wywołują określone skutki prawne – powiedział Adam Bodnar.

- Opublikowanie takiego wyroku powoduje szereg konsekwencji.Jestem związany zasadą legalizmu i jeżeli nie mam podstawy prawnej do działania, to nie mogę sobie uzurpować prawa do tego, aby dalej zasiadać wbrew temu, co zostało ogłoszone w Dzienniku Ustaw – wyjaśnił RPO.

- To jest cała tragedia związana z działaniem TK. On nie jest wyłącznie Trybunałem milczącym, ale Trybunałem, który może służyć do osiągania określonych celów prawnych, jeżeli jest taka wola rządzącej większości – dodał Adam Bodnar.

Wiceszefowa KE ma nadzieję, że decyzja TK będzie respektowała niezależność urzędu RPO

Data: 2021-03-09
  • Wiceszefowa Komisji Europejskiej Věra Jourová skierowała list do polskich władz w sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich, podkreślając istotną funkcję ombudsmana, który odgrywa kluczową rolę w ochronie i promowaniu równego traktowania Polaków
  • - W odpowiedzi na mój list otrzymałam zapewnienie od ministra Konrada Szymańskiego, że obecne prawo będzie respektowane – powiedziała w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”
  • Wyraziła też nadzieję, że decyzja TK w sprawie kadencji RPO będzie respektowała niezależność tego urzędu

Odpowiedzialna za kwestie praworządności wiceszefowa KE Věra Jourová mówiła w wywiadzie dla "DGP" na dzień przed rozprawą TK w tej sprawie:

- Słyszę od niektórych ekspertów z Polski, że RPO to ostatni bastion, na który mogą liczyć ci, którzy szukają uczciwego zajęcia się ich sprawą, bez uprzedzeń i wpływu dyskursu politycznego. Dlatego zdecydowałam zaangażować się w tę sprawę, kierując list do polskich władz. Podkreślałam w nim istotną funkcję ombudsmana, który odgrywa kluczową rolę w ochronie i promowaniu równego traktowania Polaków.

To nie jest akademicka kwestia, bo działalność rzecznika ma bardzo praktyczny wymiar, jeśli chodzi o walkę z dyskryminacją o różnym podłożu. To jest urząd, który broni praw jednostek w starciu z władzą lub po prostu tymi, którzy mają większą siłę zarówno w publicznym, jak i w prywatnym sektorze. W odpowiedzi na mój list otrzymałam zapewnienie od ministra Konrada Szymańskiego, że obecne prawo będzie respektowane.

- Jest pani usatysfakcjonowana tą odpowiedzią? Prowadzi pani dialog z władzami?

- Na tę chwilę przyjmuję do wiadomości tę odpowiedź, ale nie rozwiewa ona wszystkich moich wątpliwości. Oczywiście nie zamierzam się angażować w wybór konkretnych ludzi. Nie o to tu chodzi. To nie jest moja walka. Chodzi mi o zachowanie efektywności i niezależności tego urzędu.

- Pani list to element jakiej procedury?

- Jest to element dialogu Komisji Europejskiej z władzami Polski, coś, co jest normalnym standardem w UE. Nie wszystkie kwestie związane z praworządnością są elementem procedur naruszeniowych. Kiedy mamy wątpliwości, dzielimy się nimi. Tak zrobiłam w tym przypadku.

- Jeśli TK oceni, że pozostawanie Bodnara na stanowisku RPO jest niekonstytucyjne, możliwe jest wszczęcie w tej sprawie procedury o naruszenie prawa UE? Jaka byłaby podstawa prawna?

- Trudno mi przewidywać na razie, jaki będzie kolejny krok. Mam nadzieję, że decyzja TK będzie respektowała niezależność tego urzędu.e

Ustawa o Rzeczniku Praw Obywatelskich

Data: 2012-09-08, 2021-03-09

USTAWA z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich[1]
(Dz. U. z 2020 r., poz. 627)

Art. 1.

  1. Ustanawia się Rzecznika Praw Obywatelskich.
  2.  Rzecznik Praw Obywatelskich, zwany dalej „Rzecznikiem”, stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz w innych aktach normatywnych, w tym również na straży realizacji zasady równego traktowania.
    2a. W sprawach dzieci Rzecznik współpracuje z Rzecznikiem Praw Dziecka.
    2b. W sprawach mikroprzedsiębiorców oraz małych i średnich przedsiębiorców w rozumieniu ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (Dz. U. poz. 646, 1479, 1629 i 1633) Rzecznik współpracuje z Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców.
  1. W sprawach o ochronę wolności i praw człowieka i obywatela Rzecznik bada, czy wskutek działania lub zaniechania organów, organizacji i instytucji, obowiązanych do przestrzegania i realizacji tych wolności i praw, nie nastąpiło naruszenie prawa, a także zasad współżycia i sprawiedliwości społecznej.
  2. Rzecznik wykonuje funkcje organu wizytującego do spraw zapobiegania torturom i innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu (krajowy mechanizm prewencji) w rozumieniu Protokołu fakultatywnego do Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania, przyjętego przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku dnia 18 grudnia 2002 r. (Dz. U. z 2007 r. poz. 192).

Art. 2.

Rzecznikiem może być obywatel polski wyróżniający się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na swe walory moralne i wrażliwość społeczną.

Art. 3.

  1. Rzecznika powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek Marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów.
  2. Szczegółowy tryb zgłaszania kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich określa uchwała Sejmu.
  3. Uchwałę Sejmu o powołaniu Rzecznika Marszałek Sejmu przesyła niezwłocznie Marszałkowi Senatu.
  4. Senat podejmuje uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika w ciągu miesiąca od dnia przekazania Senatowi uchwały Sejmu, o której mowa w ust. 3. Niepodjęcie uchwały przez Senat w ciągu miesiąca oznacza wyrażenie zgody.
  5. Jeżeli Senat odmawia wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika, Sejm powołuje na stanowisko Rzecznika inną osobę. Przepisy ust. 1-4 stosuje się odpowiednio.
  6. Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Art. 4.

Przed przystąpieniem do wykonywania obowiązków Rzecznik składa przed Sejmem następujące ślubowanie:

„Ślubuję uroczyście, że przy wykonywaniu powierzonych mi obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich dochowam wierności Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, będę strzec wolności i praw człowieka i obywatela, kierując się przepisami prawa oraz zasadami współżycia społecznego i sprawiedliwości. Ślubuję, że powierzone mi obowiązki wypełniać będę bezstronnie, z najwyższą sumiennością i starannością, że będę strzec godności powierzonego mi stanowiska oraz dochowam tajemnicy prawnie chronionej.”

Ślubowanie może być złożone z dodaniem zdania „Tak mi dopomóż Bóg”.

Art. 5.

  1.  Kadencja Rzecznika trwa pięć lat, licząc od dnia złożenia ślubowania przed Sejmem.
  2. Ta sama osoba nie może być Rzecznikiem więcej niż przez dwie kadencje.

Art. 6.

Po zaprzestaniu wykonywania obowiązków Rzecznik ma prawo powrócić na stanowisko zajmowane poprzednio albo otrzymać stanowisko równorzędne poprzednio zajmowanemu, jeżeli nie ma przeszkód prawnych.

Art. 7.

1. Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, jeżeli:

1) złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu.
2) stał się trwale niezdolny do pełnienia obowiązków na skutek choroby, ułomności lub upadku sił - stwierdzonych orzeczeniem lekarskim;
3) zrzekł się wykonywania obowiązków;

  1. Sejm odwołuje Rzecznika przed upływem okresu, na jaki został powołany, również jeżeli Rzecznik sprzeniewierzył się złożonemu ślubowaniu.
  2. Sejm podejmuje uchwałę w sprawie odwołania Rzecznika, w przypadku określonym w ust. 1 pkt 1, na wniosek Marszałka Sejmu.
  3. Sejm podejmuje uchwałę w sprawie odwołania Rzecznika, w przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 oraz w ust. 2, na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy co najmniej 35 posłów, większością co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Art. 7a.

Rzecznik nie może być bez uprzedniej zgody Sejmu pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności. Rzecznik nie może być zatrzymany lub aresztowany, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne dla zapewnienia prawidłowego toku postępowania. O zatrzymaniu niezwłocznie powiadamia się Marszałka Sejmu, który może nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego.

Art. 7b.

Przedawnienie w postępowaniu karnym czynu objętego immunitetem nie biegnie w okresie korzystania z immunitetu.

Art. 7c.

  1. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Rzecznika do odpowiedzialności karnej w sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego składa się za pośrednictwem Prokuratora Generalnego.
  2. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Rzecznika do odpowiedzialności karnej w sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego składa oskarżyciel prywatny, po wniesieniu sprawy do sądu.
  3. Wniosek, o którym mowa w ust. 2, sporządza i podpisuje adwokat lub radca prawny, z wyjątkiem wniosków składanych w swoich sprawach przez sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych, notariuszy oraz profesorów i doktorów habilitowanych nauk prawnych.
  4. Wnioski, o których mowa w ust. 1 i 2, powinny zawierać:

1) oznaczenie wnioskodawcy oraz pełnomocnika, o ile został ustanowiony;
2) imię i nazwisko oraz datę i miejsce urodzenia Rzecznika;
3) wskazanie podstawy prawnej wniosku;
4) dokładne określenie czynu, którego dotyczy wniosek, ze wskazaniem czasu, miejsca, sposobu i okoliczności jego popełnienia oraz jego skutków, a zwłaszcza charakteru powstałej szkody;
5) uzasadnienie.

Art. 7d.

  1. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Rzecznika do odpowiedzialności karnej składa się Marszałkowi Sejmu.
  2. Jeżeli wniosek nie spełnia wymogów formalnych, o których mowa w art. 7c ust. 3 lub 4, Marszałek Sejmu wzywa wnioskodawcę do poprawienia lub uzupełnienia wniosku w terminie 14 dni, wskazując niezbędny zakres poprawienia lub uzupełnienia. W przypadku niepoprawienia lub nieuzupełnienia wniosku we wskazanym terminie i zakresie Marszałek Sejmu postanawia o pozostawieniu wniosku bez biegu.
  3. Jeżeli wniosek spełnia wymogi formalne, o których mowa w art. 7c ust. 3 i 4, Marszałek Sejmu kieruje go do organu właściwego na podstawie regulaminu Sejmu do rozpatrzenia wniosku, zawiadamiając jednocześnie Rzecznika o treści wniosku.
  4. Organ właściwy do rozpatrzenia wniosku powiadamia Rzecznika o terminie rozpatrzenia wniosku. Pomiędzy doręczeniem powiadomienia a terminem rozpatrzenia wniosku, o ile nie zachodzi wypadek niecierpiący zwłoki, powinno upłynąć co najmniej 7 dni.
  5. Na żądanie organu właściwego do rozpatrzenia wniosku sąd albo odpowiedni organ, przed którym toczy się postępowanie wobec Rzecznika, udostępnia akta postępowania.
  6. Rzecznik przedstawia organowi właściwemu do rozpatrzenia wniosku wyjaśnienia i własne wnioski w tej sprawie w formie pisemnej lub ustnej.
  7. Po rozpatrzeniu sprawy, organ właściwy do rozpatrzenia wniosku uchwala sprawozdanie wraz z propozycją przyjęcia lub odrzucenia wniosku.
  8. W trakcie rozpatrywania przez Sejm sprawozdania, o którym mowa w ust. 7. Rzecznikowi przysługuje prawo do zabrania głosu.
  9. Sejm wyraża zgodę na pociągnięcie Rzecznika do odpowiedzialności karnej w drodze uchwały podjętej bezwzględną większością ustawowej liczby posłów. Nieuzyskanie wymaganej większości głosów oznacza podjęcie uchwały o niewyrażeniu zgody na pociągnięcie Rzecznika do odpowiedzialności karnej.

Art. 7e.

  1. Zakaz zatrzymania, o którym mowa w art. 7a, obejmuje wszelkie formy pozbawienia lub ograniczenia wolności osobistej Rzecznika przez organy stosujące przymus.
  2. Wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie lub aresztowanie Rzecznika składa się za pośrednictwem Prokuratora Generalnego.
  3. Wniosek, o którym mowa w ust. 2, powinien zawierać:
    1) oznaczenie wnioskodawcy;
    2) imię i nazwisko oraz datę i miejsce urodzenia Rzecznika;
    3) dokładne określenie czynu oraz jego kwalifikację prawną;
    4) podstawę prawną zastosowania określonego środka;
    5) uzasadnienie, wskazujące w szczególności na konieczność zastosowania określonego środka.
  1. Do postępowania z wnioskiem o wyrażenie zgody na zatrzymanie lub aresztowanie Rzecznika przepisy art. 7d ust. 1-8 stosuje się odpowiednio.
  2. Sejm wyraża zgodę na zatrzymanie lub aresztowanie Rzecznika w drodze uchwały podjętej bezwzględną większością ustawowej liczby posłów. Nieuzyskanie wymaganej większości głosów oznacza podjęcie uchwały o niewyrażeniu zgody na zatrzymanie lub aresztowanie Rzecznika.
  3. Wymóg uzyskania zgody Sejmu nie dotyczy wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu.

Art. 7f.

  1. Marszałek Sejmu przesyła wnioskodawcy niezwłocznie uchwałę, o której mowa w art. 7d ust. 9 i art. 7e ust. 5.
  2. Uchwały, o których mowa w ust. 1, podlegają ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski”.

Art. 7g.

Przepisy ustawy dotyczące odpowiedzialności karnej Rzecznika stosuje się odpowiednio do odpowiedzialności za wykroczenia.

Art. 7h.

Szczegółowy tryb postępowania w sprawach, o których mowa w art. 7a-7g, określa regulamin Sejmu.

Art. 8.

  1. Rzecznik podejmuje czynności przewidziane w ustawie, jeżeli poweźmie wiadomość wskazującą na naruszenie wolności i praw człowieka i obywatela, w tym zasady równego traktowania.
  2. Rzecznik regularnie sprawdza sposób traktowania osób pozbawionych wolności.

Art. 9.

Podjęcie czynności przez Rzecznika następuje:

  1. na wniosek obywateli lub ich organizacji;
  2. na wniosek organów samorządów;

2a) na wniosek Rzecznika Praw Dziecka;

2b) na wniosek Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców;

  1. z własnej inicjatywy.

Art. 10.

Wniosek kierowany do Rzecznika jest wolny od opłat, nie wymaga zachowania szczególnej formy, lecz powinien zawierać oznaczenie wnioskodawcy oraz osoby, której wolności i praw sprawa dotyczy, a także określać przedmiot sprawy.

Art. 11.

1. Rzecznik po zapoznaniu się z każdym skierowanym do niego wnioskiem może:

  1. podjąć sprawę,
  2. poprzestać na wskazaniu wnioskodawcy przysługujących mu środków działania,
  3. przekazać sprawę według właściwości,
  4. nie podjąć sprawy - zawiadamiając o tym wnioskodawcę i osobę, której sprawa dotyczy.
  1. W zakresie realizacji zasady równego traktowania między podmiotami prywatnymi Rzecznik może podjąć działania, o których mowa w ust. 1 pkt 2.

Art. 12.

Podejmując sprawę Rzecznik może:

  1. samodzielnie prowadzić postępowanie wyjaśniające;
  2. zwrócić się o zbadanie sprawy lub jej części do właściwych organów, w szczególności organów nadzoru, prokuratury, kontroli państwowej, zawodowej lub społecznej;
  3. zwrócić się do Sejmu o zlecenie Najwyższej Izbie Kontroli przeprowadzenia kontroli dla zbadania określonej sprawy lub jej części.

Art. 13.

1. Prowadząc postępowanie, o którym mowa w art. 12 pkt 1, Rzecznik ma prawo:

  1. zbadać, nawet bez uprzedzenia, każdą sprawę na miejscu;
  2. żądać złożenia wyjaśnień, przedstawienia akt każdej sprawy prowadzonej przez naczelne i centralne organy administracji państwowej, organy administracji rządowej, organy organizacji spółdzielczych, społecznych, zawodowych i społeczno-zawodowych oraz organy jednostek organizacyjnych posiadających osobowość prawną, a także organy jednostek samorządu terytorialnego i samorządowych jednostek organizacyjnych;
  3. żądać przedłożenia informacji o stanie sprawy prowadzonej przez sądy, a także prokuraturę i inne organy ścigania oraz żądać do wglądu w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich akt sądowych i prokuratorskich oraz akt innych organów ścigania po zakończeniu postępowania i zapadnięciu rozstrzygnięcia;
  4. zlecać sporządzanie ekspertyz i opinii.

1a. Podczas wykonywania zadania, o którym mowa w art. 8 ust. 2, Rzecznik ma również prawo:

  1. rejestrować dźwięk lub obraz w miejscach, w których przebywają osoby pozbawione wolności, za zgodą osób, które będą rejestrowane;
  2. odbywać spotkania z osobami pozbawionymi wolności, bez obecności innych osób, a także z innymi osobami, co do których uzna, że mogą dostarczyć istotnych informacji.

1b. Zarejestrowany obraz i dźwięk:

  1. przechowuje się w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, w pomieszczeniach zabezpieczonych przed dostępem osób nieupoważnionych, przez okres niezbędny w danej sprawie, jednak nie dłużej niż przez 10 lat;
  2. udostępnia się osobie, która została zarejestrowana, a także jej przedstawicielowi ustawowemu lub pełnomocnikowi.
  1. W sprawach stanowiących informację niejawną o klauzuli tajności „tajne” lub „ściśle tajne” udzielanie informacji lub umożliwianie Rzecznikowi wglądu do akt następuje na zasadach i w trybie określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych.
  2. Rzecznik odmawia ujawnienia nazwiska i innych danych osobowych skarżącego, w tym także wobec organów władzy publicznej, jeżeli uzna to za niezbędne dla ochrony wolności, praw i interesów jednostki.

Art. 14.

Po zbadaniu sprawy Rzecznik może:

  1. wyjaśnić wnioskodawcy, że nie stwierdził naruszenia wolności i praw człowieka i obywatela;
  2. skierować wystąpienie do organu, organizacji lub instytucji, w których działalności stwierdził naruszenie wolności i praw człowieka i obywatela; wystąpienie takie nie może naruszać niezawisłości sędziowskiej;
  3. zwrócić się do organu nadrzędnego nad jednostką, o której mowa w pkt 2, z wnioskiem o zastosowanie środków przewidzianych w przepisach prawa;
  4. żądać wszczęcia postępowania w sprawach cywilnych, jak również wziąć udział w każdym toczącym się już postępowaniu - na prawach przysługujących prokuratorowi;
  5. żądać wszczęcia przez uprawnionego oskarżyciela postępowania przygotowawczego w sprawach o przestępstwa ścigane z urzędu;
  6. zwrócić się o wszczęcie postępowania administracyjnego, wnosić skargi do sądu administracyjnego, a także uczestniczyć w tych postępowaniach - na prawach przysługujących prokuratorowi;
  7. wystąpić z wnioskiem o ukaranie, a także o uchylenie prawomocnego rozstrzygnięcia w postępowaniu w sprawach o wykroczenia, na zasadach i w trybie określonych w odrębnych przepisach;
  8. wnieść kasację lub rewizję nadzwyczajną od prawomocnego orzeczenia, na zasadach i w trybie określonych w odrębnych przepisach.

Art. 15.

  1. W wystąpieniu, o którym mowa w art. 14 pkt 2, Rzecznik formułuje opinie i wnioski co do sposobu załatwiania sprawy, a także może żądać wszczęcia postępowania dyscyplinarnego lub zastosowania sankcji służbowych.
  2. Organ, organizacja lub instytucja, do których zostało skierowane wystąpienie, obowiązane są bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 30 dni, poinformować Rzecznika o podjętych działaniach lub zajętym stanowisku. W wypadku gdy Rzecznik nie podziela tego stanowiska, może zwrócić się do właściwej jednostki nadrzędnej o podjęcie odpowiednich działań.

Art. 16.

  1. W związku z rozpatrywanymi sprawami Rzecznik może przedstawiać właściwym organom, organizacjom i instytucjom oceny i wnioski zmierzające do zapewnienia skutecznej ochrony wolności i praw człowieka i obywatela i usprawnienia trybu załatwiania ich spraw.
    1. Rzecznik może również:
      1) występować do właściwych organów z wnioskami o podjęcie inicjatywy ustawodawczej bądź o wydanie lub zmianę innych aktów prawnych w sprawach dotyczących wolności i praw człowieka i obywatela;
      2) występować do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskami w sprawach, o których mowa w art. 188 Konstytucji;
      3) zgłosić udział w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym i brać udział w tym postępowaniu;
      4) występować z wnioskami do Sądu Najwyższego o podjęcie uchwały mającej na celu wyjaśnienie przepisów prawnych budzących wątpliwości w praktyce lub których stosowanie wywołało rozbieżności w orzecznictwie.
  1. W przypadku wystąpienia przez Rzecznika do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem, o którym mowa w ust. 2 pkt 2, informuje on o tym Rzecznika Praw Dziecka, jeżeli wniosek dotyczy praw dziecka.

Art. 17.

  1. Organ, organizacja lub instytucja, do których zwróci się Rzecznik, obowiązane są z nim współdziałać i udzielać mu pomocy, a w szczególności:

1) zapewniać dostęp do akt i dokumentów na zasadach określonych w art. 13;
2) udzielać Rzecznikowi żądanych przez niego informacji i wyjaśnień;
3) udzielać wyjaśnień dotyczących podstawy faktycznej i prawnej swoich rozstrzygnięć;
4) ustosunkowywać się do ogólnych ocen, uwag i opinii Rzecznika.

  1. Rzecznik może określić termin, w jakim powinny być dokonane czynności, o których mowa w ust. 1.

Art. 17a.

Rzecznik współdziała ze stowarzyszeniami, ruchami obywatelskimi, innymi dobrowolnymi zrzeszeniami i fundacjami oraz z zagranicznymi i międzynarodowymi organami i organizacjami na rzecz ochrony wolności i praw człowieka i obywatela, także w zakresie równego traktowania.

Art. 17b.

Do zakresu działania Rzecznika, dotyczącego realizacji zasady równego traktowania, należy również:

  1. analizowanie, monitorowanie i wspieranie równego traktowania wszystkich osób;
  2. prowadzenie niezależnych badań dotyczących dyskryminacji;
  3. opracowywanie i wydawanie niezależnych sprawozdań i wydawanie zaleceń odnośnie do problemów związanych z dyskryminacją.

Art. 17c.

  1. Rzecznik może przetwarzać wszelkie informacje, w tym dane osobowe, niezbędne do realizacji swoich ustawowych zadań.
  2. Rzecznik może przetwarzać dane osobowe, o których mowa w art. 9 ust. 1 i art. 10 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 1, z późn. zm.), wyłącznie w celu ochrony wolności i praw człowieka i obywatela przy realizacji swoich ustawowych zadań.
  3. Rzecznik dopuszcza do przetwarzania danych osobowych osoby posiadające pisemne upoważnienie. Warunkiem udzielenia upoważnienia jest pisemne zobowiązanie się osoby upoważnianej do zachowania przetwarzanych danych osobowych w poufności..

Art. 18.

Przepisy ustawy dotyczące ochrony wolności i praw człowieka i obywatela stosuje się również odpowiednio do:

  1. osób niebędących obywatelami polskimi, znajdujących się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej - w zakresie przysługujących im wolności i praw;
  2. osób prawnych i jednostek organizacyjnych niebędących osobami prawnymi, którym ustawa przyznaje zdolność prawną - w zakresie określonym w przepisach ustawy z dnia 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania (Dz. U. z 2016 r. poz. 1219).

Art. 19.

  1. Rzecznik corocznie informuje Sejm i Senat o swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela, w tym przekazuje:
    1) informację o prowadzonej działalności w obszarze równego traktowania oraz jej wynikach;
    2) informację o przestrzeganiu zasady równego traktowania w Rzeczypospolitej Polskiej, przygotowaną w szczególności na podstawie badań, o których mowa w art. 17b pkt 2;
    3) wnioski oraz rekomendacje dotyczące działań, które należy podjąć w celu zapewnienia przestrzegania zasady równego traktowania.
  2. Informacja Rzecznika podawana jest do wiadomości publicznej.
  3. Rzecznik może przedkładać Sejmowi i Senatowi określone sprawy wynikające z jego działalności.
  4. Rzecznik na wniosek Marszałka Sejmu przedstawia informację lub podejmuje czynności w określonych sprawach.

Art. 20.

  1. Rzecznik wykonuje swoje zadania przy pomocy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
  2. Rzecznik nadaje, w drodze zarządzenia, statut, który określa zadania i organizację Biura.
  3. Rzecznik może powołać nie więcej niż trzech zastępców Rzecznika. Rzecznik odwołuje zastępców Rzecznika.
  4. Rzecznik określa zakres zadań zastępcy (zastępców) Rzecznika.
  5. Do zastępców Rzecznika oraz pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich stosuje się odpowiednio przepisy o pracownikach urzędów państwowych.
  6. (uchylony)
  7. (uchylony)

Art. 21.

Wydatki związane z funkcjonowaniem Rzecznika Praw Obywatelskich pokrywane są z budżetu państwa.

Art. 22.

Rzecznik, za zgodą Sejmu, może ustanowić swoich pełnomocników terenowych.

Art. 23-27.

(pominięte)

Art. 28.

Ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 1988 r., z tym że art. 18 ust. 2 i art. 27 wchodzą w życie z dniem ogłoszenia[3]

 

[1] Niniejsza ustawa dokonuje w zakresie swojej regulacji wdrożenia następujących dyrektyw Wspólnot Europejskich:  

1) dyrektywy Rady 2000/43/WE z dnia 29 czerwca 2000 r. wprowadzającej w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne (Dz. Urz. WE L 180 z 19.07.2000, str. 22; Dz. Urz. UE Polskie wydanie specjalne, rozdz. 20, t. 1, str. 23);

2) dyrektywy Rady 2004/113/WE z dnia 13 grudnia 2004 r. wprowadzającej w życie zasadę równego traktowania mężczyzn i kobiet w zakresie dostępu do towarów i usług oraz dostarczania towarów i usług (Dz. Urz. UE L 373 z 21.12.2004, str. 37);

3) dyrektywy 2006/54/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 5 lipca 2006 r. w sprawie wprowadzenia w życie zasady równości szans oraz równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zatrudnienia i pracy (wersja przeredagowana) (Dz. Urz. UE L 204 z 26.07.2006, str. 23).

[2] Ustawa utraciła moc z dniem 25 maja 2018 r. z wyjątkiem art. 1, art. 2, art. 3 ust. 1, art. 4–7, art. 14–22, art. 23–28, art. 31 oraz rozdziałów 4, 5 i 7, które zachowują moc w odniesieniu do przetwarzania danych osobowych w celu rozpoznawania, zapobiegania, wykrywania i zwalczania czynów zabronionych, prowadzenia postępowań w sprawach dotyczących tych czynów oraz wykonywania orzeczeń w nich wydanych, kar porządkowych i środków przymusu w zakresie określonym w przepisach stanowiących podstawę działania służb i organów uprawnionych do realizacji zadań w tym zakresie, w terminie do dnia wejścia w życie przepisów wdrażających dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/680 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez właściwe organy do celów zapobiegania przestępczości, prowadzenia postępowań przygotowawczych, wykrywania i ścigania czynów zabronionych i wykonywania kar, w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylającą decyzję ramową Rady 2008/977/WSiSW (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 89), na podstawie art. 175 ustawy z dnia 10 maja 2018 r.  

[3] Ustawa została ogłoszona w dniu 25 lipca 1987 r.

 

ENNHRI przypomina międzynarodowe standardy wyboru i powoływania krajowych rzeczników praw obywatelskich

Data: 2021-03-09
  • W związku ze środową rozprawą Trybunału Konstytucyjnego ws. kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, Europejska Sieci Krajowych Instytucji Praw Człowieka (ENNHRI)  przypomina międzynarodowe standardy wyboru i powoływania szefów NHRI (jest nim RPO)

ENNHRI podkreśla, że podczas wyboru i powoływania nowych szefów NHRI oraz podczas wszelkich związanych z tym okresów przejściowych należy przestrzegać odpowiednich standardów międzynarodowych. Jest to niezbędne dla zapewnienia niezależności, pluralizmu i skuteczności NHRI.

9 września 2020 r. zakończyła się kadencja polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Zgodnie z przepisami ustanawiającymi polskie NHRI, obecny Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika. Pomimo prób zastosowania procedury wyboru i powołania określonej w Konstytucji RP, do chwili obecnej nie został powołany nowy Rzecznik.

W październiku 2020 r. na wniosek Biura Rzecznika Praw Obywatelskich ENNHRI wydała opinię w sprawie międzynarodowych standardów i praktyk regionalnych mających zastosowanie do okresu przejściowego podczas wyboru i powołania szefa NHRI.

W związku z obecną sytuacją, w jakiej znalazła się polski RPO (NHRI), ENNHRI publikuje oświadczenie, aby powtórzyć swoje stanowisko, że odpowiednie standardy międzynarodowe muszą być przestrzegane podczas wyboru i powoływania nowych szefów NHRI oraz podczas wszelkich związanych z tym okresów przejściowych.

ENNHRI podkreśla zwłaszcza następujące kwestie:

  • Nie wolno pomijać konstytucyjnych procedur wyboru i powołania nowego polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • Podczas wyboru i powołania szefów NHRI należy przestrzegać obowiązujących standardów międzynarodowych, takich jak Zasady Paryskie ONZ oraz Uwagi Ogólne Podkomisji ds. Akredytacji (SCA).
  • Procesy wyboru i powoływania muszą być przejrzyste, partycypacyjne i oparte na wcześniej ustalonych i obiektywnych kryteriach. Muszą one gwarantować, że NHRI może wypełniać swój mandat w sposób niezależny i skuteczny.
  • W szczególności wolne stanowiska powinny być szeroko nagłaśniane, zaś proces powinien obejmować kandydatów z różnych grup społecznych i zapewniać szerokie konsultacje.
  • Zmiany przepisów prawnych dotyczących NHRI - w tym w odniesieniu do wyboru, powołania i mandatu szefa NHRI - wymagają starannego rozważenia ich zgodności z Zasadami Paryskimi ONZ i uprzednich skutecznych konsultacji ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, w tym silnej roli samej NHRI.
  • Bezpośrednie powołanie szefa NHRI, bez jasnego, przejrzystego, opartego na zasługach i partycypacyjnego procesu wyboru i powołania, miałoby poważny wpływ na niezależność, skuteczność i zaufanie publiczne do NHRI.

 

Clément Beaune, francuski sekretarz stanu ds. europejskich z wizytą u RPO

Data: 2021-03-08

Clément Beaune, francuski sekretarz stanu ds. europejskich, złożył wizytę w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Od spotkania z RPO Adamem Bodnarem przedstawiciel francuskiego rządu rozpoczął swój trzydniowy pobyt w Polsce.

Głównym przedmiotem rozmów były problemy związane z ochroną praw i wolności obywatelskich, zarówno w Polsce, jak i w szerszym kontekście Unii Europejskiej. Szczególną uwagę zwrócono na sprawy dotyczące równego traktowania, praw kobiet oraz standardów praworządności.

W rozmowach uczestniczyli Ambasador Francji w Polsce  J.E. Frédéric Billet, dyrektor Departamentu Unii Europejskiej, doradczyni do spraw parlamentarnych, radca polityczny Ambasady oraz zastępcy RPO: Hanna Machińska i Maciej Taborowski.

W związku z obchodami Międzynarodowego Dnia Kobiet, po spotkaniu Adam Bodnar i Clément Beaune udali się do Centrum Praw Kobiet w Warszawie, gdzie wezmą udział w debacie dotyczącej realizacji postanowień Konwencji Stambulskiej.

Sprawa kadencji RPO w TK. Po nowym piśmie posła PiS Adam Bodnar wnosi o odroczenie rozprawy planowanej na 10 marca

Data: 2021-03-05

  • Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi, by Trybunał Konstytucyjny odroczył zaplanowaną na 10 marca rozprawę w sprawie konstytucyjności przedłużenia kadencji RPO
  • Powodem jest nowe pismo przedstawiciela wnioskodawców-posłów PiS, w którym wskazano nowy wzorzec kontroli zaskarżonego przez nich artykułu ustawy o RPO
  • Pismo to należy traktować jako nowy wniosek w sprawie, wobec czego Rzecznik - zgodnie z ustawą o TK - ma 30 dni na przedstawienie stanowiska w sprawie

Na 10 marca 2021 r. TK przełożył - już po raz kolejny - termin rozprawy (sygn. akt K 20/20) na zbadanie wniosku posłów koalicji rządzącej. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r., który stanowi: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

Kadencja obecnego RPO minęła we wrześniu 2020 r., ale do dziś nie udało się wyłonić jego następcy. Dlatego zgodnie z ustawą Adam Bodnar nadal pełni tę funkcję.

Pierwotnie rozprawa TK miała się odbyć 20 października 2020 r., ale przełożono ją na 19 listopada. Potem Trybunał wyznaczył termin 2 grudnia. Następnie przesunięto to na 12 stycznia 2021 r., a potem na 19 stycznia. Kolejny termin wyznaczono na 11 lutego. Potem rozprawę przeniesiono na 24 lutego. Najnowszy termin to 10 marca.

3 marca 2021 r. do RPO wpłynęło pismo przedstawiciela grupy posłów Marka Asta z 2 marca 2021 r. zatytułowane „Uzupełnienie Wniosku grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości z dnia 15 września 2020 r. w przedmiocie zbadania zgodności art. art. 3 ust. 6 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich z przepisami Konstytucji RP”.

W piśmie poseł wskazał, że uzupełniając i uszczegóławiając wniosek z 15 września 2020 r. wskazuje, że zaskarżony art. 3 ust. 6 ustawy  o RPO jest niezgodny także z art. 7 Konstytucji RP (zasada legalizmu).

Tym samym art. 7 został powołany jako nowy wzorzec kontroli konstytucyjności art. 3 ust. 6 ustawy o RPO. Nie był on wcześniej wskazany przez wnioskodawców.

Zgodnie ustawą o organizacji i trybie postępowania przed TK wniosek do Trybunału zawiera:

  • oznaczenie podmiotu uprawnionego do złożenia wniosku;
  • podanie podstawy prawnej działania podmiotu uprawnionego do złożenia wniosku;
  • oznaczenie rodzaju pisma procesowego;
  • określenie kwestionowanego aktu normatywnego lub jego części;
  • wskazanie wzorca kontroli;
  • uzasadnienie.

Wynika z tego jednoznacznie, że wzorzec kontroli powinien zostać wskazany przez wnioskodawcę we wniosku. Ustawa o TK nie przewiduje bowiem możliwości uzupełnienia wniosku poprzez wskazanie niepowołanych wcześniej wzorców kontroli.

A zgodnie z zasadą legalizmu (art. 7 Konstytucji RP), na którą powołuje się przedstawiciel wnioskodawców, Trybunał powinien działać na podstawie prawa i w jego granicach. 

Nie można zatem uznać, że wskazanie nowego wzorca kontroli w piśmie procesowym z 2 marca 2021 r. stanowi jedynie uszczegółowienie czy uzupełnienie wzorców kontroli przedstawionych we wniosku grupy posłów z 15 września 2020 r.

Za rozwinięcie (uszczegółowienie, uzupełnienie) wzorca kontroli z art. 2 Konstytucji można uznać złożone pismo procesowe wnioskodawców z  11 stycznia 2021 r. W piśmie tym bowiem przedstawiono dodatkową argumentację w odniesieniu do wzorca kontroli wskazanego we wniosku. Tymczasem art. 7 Konstytucji RP nie wskazano we wniosku z 15 września 2020 r.

- Z tego powodu pismo procesowe z 2 marca 2021 r. w niniejszej sprawie, jako zawierające nowy wzorzec kontroli, należy potraktować jako w istocie nowy wniosek w sprawie – wskazuje RPO Adam Bodnar. W takiej sytuacji Rzecznik Praw Obywatelskich, zgodnie z art. 63 ust. 2 ustawy o TK, ma 30 dni na przedstawienie stanowiska w sprawie.

RPO przypomina, że 16 lutego 2021 r. TK powiadomił Rzecznika o uwzględnieniu wniosku jednego z innych uczestników postępowania i odwołaniu termin rozprawy przewidzianego na 24 lutego, z wyznaczeniem nowego na 10 marca.

W tych okolicznościach odbycie rozprawy 10 marca 2021 r., z uwagi na doręczenie Rzecznikowi wniosku zawierającego nowy wzorzec kontroli, będzie stanowić naruszenie art. 63 ustawy o postępowaniu i trybie postępowania przed TK. Konieczne jest zatem odroczenie rozprawy tak, aby umożliwić Rzecznikowi przedstawienie stanowiska w odniesieniu do nowego wzorca kontroli.

Rzecznik zmuszony jest zatem wnieść o odroczenie rozprawy i wyznaczenie jej nowego terminu na dzień przypadający nie wcześniej niż 3 kwietnia 2021 r., w celu umożliwienia przedstawienia stanowiska w terminie określonym w art. 63 ust. 2 ustawy o TK.

VII.511.44.2020

Sprawa kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich. Adam Bodnar wnosi o wyłączenie Julii Przyłębskiej ze składu TK

Data: 2021-03-03
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi, by Trybunał Konstytucyjny wyłączył Julię Przyłębską z badania sprawy konstytucyjności przedłużenia kadencji RPO
  • Adam Bodnar wskazuje na możliwość niezachowania przez nią bezstronności w tej sprawie
  • Jej publiczne wypowiedzi nt. sporu co do zmian w wymiarze sprawiedliwości mogą wskazywać na zbieżność ocen z wyrażanymi publicznie przez jej męża zarzutami wobec Adama Bodnara

Na 10 marca 2021 r. TK przełożył - już po raz kolejny - termin rozprawy (sygn. akt K 20/20) na zbadanie wniosku posłów koalicji rządzącej. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r., który stanowi: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

Kadencja obecnego RPO minęła we wrześniu 2020 r., ale do dziś nie udało się wyłonić jego następcy. Dlatego zgodnie z ustawą Adam Bodnar nadal pełni tę funkcję.

Sprawa rozpoznawana jest w pięcioosobowym składzie. Przewodniczącą jest Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Stanisław Piotrowicz.

RPO wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. Poosbne przepisy dotyczą też prezesów NIK i NBP. Są to organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany.

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytutu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

Zasady wyłączania sędziów TK

Zgodnie z art.  39 ust. 2 pkt 2  ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, sędzia Trybunału podlega wyłączeniu, jeżeli m.in. są „okoliczności mogące wywołać wątpliwości co do jego bezstronności”. Wyłącza się od udziału na żądanie uczestnika postępowania, jeżeli zostanie uprawdopodobnione istnienie okoliczności mogących wywołać taką  wątpliwość.

Celem wyłączenia sędziego jest konieczność zapewnienia bezstronności i obiektywizmu w rozpatrywaniu sprawy przez Trybunał. Sąd Najwyższy  wskazywał, że dla oceny tej kwestii nie jest istotne, jak strona subiektywnie odbiera nastawienie sędziego. Decydować muszą bowiem fakty, a więc wszelkie okoliczności obiektywne, które mogłyby świadczyć o zróżnicowanym traktowaniu uczestników postępowania przez sędziego i wywoływać zarówno u strony, jak i u postronnego obserwatora wątpliwości co do obiektywizmu sędziowskiego.

SN podkreślał też, że wyłączenie sędziego może uzasadniać także taki układ stosunków osobistych, który rodziłby dla sędziego trudność w zachowaniu przez niego bezstronnej postawy w rozstrzyganiu sporu ze względu na emocjonalne nastawienie do danej osoby lub „powiązania wpływające na interesy lub pozycję życiową sędziego”.  Takie same, a nawet surowsze, kryteria wyłączenia sędziego powinny być stosowane w TK. Pozycja ustrojowa TK sprawia, że kryteria bezstronności jego sędziów powinny być spełnione w sposób nie budzący żadnych wątpliwości.

Także w orzecznictwie TK podkreślano znaczenie bezstronności i niezawisłości sądu w odbiorze społecznym. Instytucja wyłączenia sędziego ma służyć umocnieniu bezstronności i niezawisłości sądów w ocenie społecznej.

Podobnie w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka podkreśla się, że bezstronność sądu oznacza, że sąd jest wolny od osobistych uprzedzeń i istnieją wystarczające gwarancje pozwalające wykluczyć jakiekolwiek uzasadnione wątpliwości co do bezstronności sądu. Również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odniósł się do przesłanki „pozoru niezależności”. Dostrzegając specyfikę sądu konstytucyjnego, nie można całkowicie wyłączyć go także spod standardów wynikających z prawa UE.

Składy TK z osobami, co do których przesłanki pozoru niezależności nie są spełnione, należy uznać za niespełniające kryteriów niezależności ustalonych przez TS UE.

Jak wskazał w artykule naukowym prof. Mirosław M. Granat, pojęcie bezstronności należy rozumieć przede wszystkim jako powiązane z cechą obiektywności. Sędzia obiektywny to taki, który „poddaje się rygorom racjonalności myślenia”, a więc taki, który dopuszcza wszystkie warianty rozstrzygnięcia sprawy, swoje własne poglądy traktuje na tych samych prawach co poglądy innych, słucha uczestników postępowania, stosując wobec nich jednakowe zasady i może dać się przekonać w wyniku przedstawionej mu argumentacji.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich o tak rozumianej obiektywności nie można przesądzić z uwagi na publiczne wypowiedzi Andrzeja Przyłębskiego, pełniącego funkcję ambasadora RP w Niemczech, małżonka sędzi Julii Przyłębskiej.

Argumenty RPO za wyłączeniem

W piśmie do Federalnego Związku Towarzystw Niemiecko-Polskich ambasador niezwykle krytycznie ocenił działalność RPO, odnosząc się również personalnie do urzędującego Rzecznika Adama Bodnara i zarzucając mu m.in. działanie na rzecz spowolnienia reformy sądownictwa. Zarzucił również Rzecznikowi nieuprawnione angażowanie organów międzynarodowych w sprawę pozbawienia immunitetu sędzi Beaty Morawiec bez jakiegokolwiek odwołania do przyczyn podjęcia przez Rzecznika działań w tej sprawie.

Wypowiedzi te należy uznać za próbę zdezawuowania konstytucyjnego organu – Rzecznika Praw Obywatelskich oraz osobiście dra hab. Adama Bodnara w stosunkach polsko-niemieckich (zob. "Gazeta Wyborcza": Ambasador Przyłębski atakuje Adama Bodnara i niemieckich dziennikarzy, 19 października  2020 r.) -  jako stronniczego organu ochrony praw obywatelskich.

Podobne tezy zostały zawarte w liście ambasadora Andrzeja Przyłębskiego zawierającym odmowę wygłoszenia mowy powitalnej przy okazji wręczenia nagrody Dialogu Rzecznikowi Adamowi Bodnarowi (list załączono do wystąpienia).

RPO zdaje sobie sprawę, że przesłanka z art. 39 ust. 2 pkt 1 ustawy o TK ma charakter ocenny. Należy jednak wskazać, że niezależnie od tego wypowiedzi Andrzeja Przyłębskiego przed rozprawą - mającą fundamentalne znaczenie dla możliwości sprawnego funkcjonowania konstytucyjnego organu, jakim jest Rzecznik Praw Obywatelskich - budzą uzasadnione wątpliwości co do możliwości zachowania bezstronności przez zasiadającą w składzie orzekającym małżonkę ambasadora – sędzię TK Julię Przyłębską.

A jej publiczne wypowiedzi, dotyczące sporu dotyczącego wprowadzanej w ostatnich latach reformy wymiary sprawiedliwości, mogą wskazywać na zbieżność ocen z tymi wyrażonymi publicznie przez ambasadora Andrzeja Przyłębskiego (Onet wiadomości, Julia Przyłębska: komuś zależy na tym, by postawić Polskę w złym świetle, 30 września 2020 r.).

Należy zatem uznać, że sędzia Julia Przyłębska podlega wyłączeniu zgodnie z art. 39 ust. 2 pkt 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jednocześnie Rzecznik zwraca uwagę, że intencją tego wniosku nie jest uniemożliwienie wyznaczenia składu orzekającego w sprawie, a jedynie zapewnienie właściwego jego ukształtowania.

Wcześniejsze wnioski RPO o wyłączenie innych sędziów

Wcześniej RPO wniósł o wyłączenie ze składu TK w tej sprawie Stanisława  Piotrowicza i Justyna Piskorskiego. Wskazał, że jako poseł PiS S. Piotrowicz negatywnie i emocjonalnie oceniał działalność Rzecznika, a teraz ma badać wniosek posłów klubu PiS, którego był członkiem. J. Piskorski jest zaś nieuprawniony do orzekania w TK, bo został wyłoniony na miejsce sędziego prawidłowo wybranego w październiku 2015 r.

19 października 2020 r. TK  odmówił wyłączenia J. Piskorskiego i S. Piotrowicza.

Co do J. Piskorskiego wskazano, że TK wypowiedział się o statusie sędziów TK wybranych przez Sejm 2 grudnia 2015 r. w licznych orzeczeniach oddalających wnioski o wyłączenie z orzekania zarówno ich samych, jak i osób wybrany po śmierci dwóch z nich.

- Subiektywne opinie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara na temat wypowiedzi ówczesnego posła Stanisława Piotrowicza nie mają znaczenia dla oceny niezawisłości sędziego TK w trakcie konfrontowania przepisów prawnych położonych na różnych poziomach hierarchicznie zbudowanego konstytucyjnego systemu źródeł prawa – tak uzasadniono oddalenie wniosku co do S. Piotrowicza.

Według TK błędny jest pogląd, że zajęcie wcześniej stanowiska w określonej kwestii prawnej, m.in. w postaci opinii wyrażonej w ramach wykonywania mandatu posła, uprawdopodabnia zaistnienie okoliczności mogących wywołać wątpliwość co do bezstronności sędziego TK. Takie stanowisko mogłoby  oznaczać, ze sędzią TK mógłby zostać tylko „prawnik bez właściwości" oraz bez wcześniejszej aktywności w życiu publicznym.

VII.511.44.2020

RPO w TVN24 o tym, co obywatele tracą bez praworządności i o wyborze nowego Rzecznika

Data: 2021-03-01

Tracimy jako obywatele, bo nie mamy pewności co do prawa. Coraz częściej się zdarza tak, że prawo działa w zależności od tego, kogo i jakiej sprawy dotyczy – powiedział w „Tak jest" TVN 24 rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, komentując sprawę sędziego Igora Tulei.

Jego zdaniem prezes warszawskiego sądu okręgowego Piotr Schab, nie dopuszczając Tulei do orzekania, „usprawiedliwia i legitymizuje" działania Izby Dyscyplinarnej, nieuznawanej przez Sąd Najwyższy. - Mamy głęboki kryzys państwa – oświadczył RPO.

Sąd Apelacyjny w Warszawie, który rozstrzygał zażalenie prokuratury na zawieszenie jednego z postępowań przez Igora Tuleyę, uznał 26 lutego 2021 r. , że jest on "nieprzerwanie sędzią sądu powszechnego Rzeczypospolitej Polskiej, z przypisanym do tego urzędu immunitetem i prawem do orzekania". Prokuratura jest zdania, że sędzia nie jest uprawniony do orzekania. Izba Dyscyplinarna SN, która według Sądu Najwyższego nie jest niezawisłym sądem, zdecydowała 18 listopada 2020o uchyleniu immunitetu sędziemu Tulei.

W poniedziałek 1 marca sędzia Tuleya przyszedł do warszawskiego sądu okręgowego, by domagać się przywrócenia do służby. Sąd, którego prezesem jest Piotr Schab - rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych - wydał w reakcji na to komunikat, w którym czytamy, że "sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Igor Tuleya pozostaje nadal zawieszony w obowiązkach służbowych".

- To przede wszystkim znaczy, że mamy głęboki kryzys państwa i mamy kolejny etap budowania podwójnego państwa. Państwa, w którym w zależności od tego, czy ktoś jest związany z obozem władzy, czy ktoś stara się dbać o standardy demokratyczne, tak w odpowiedni sposób jest traktowany – powiedział RPO.

Zwrócił uwagę, że sędzia Piotr Schab, prezes SO w Warszawie i przełożony Tulei, "nie jest zwyczajnym sędzią". - To jest osoba, która jest najważniejszym rzecznikiem dyscyplinarnym, powoływanym przez ministra sprawiedliwości – podkreślił Bodnar.

Według RPO, nie dopuszczając do pracy sędziego Tulei, sędzia Schab "tak naprawdę usprawiedliwia i legitymizuje to wszystko, co robiła Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego". - Nie zdając sobie sprawy - albo wręcz zdając sobie - z tego, że przecież Izba Dyscyplinarna jest kwestionowana przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, przez autorytety prawnicze i że to orzeczenie Sądu Administracyjnego z zeszłego tygodnia, bardzo odważne, tak naprawdę powinno dawać podstawę do tego, żeby przywrócić sędziego Tuleyę do orzekania – powiedział Adam Bodnar.

Kiedy nowy RPO?

Na 10 marca wyznaczone zostało posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego, na którym ma zostać rozpatrzony wniosek grupy posłów Prawa i Sprawiedliwości o zbadanie konstytucyjności ustawowego przedłużenia pięcioletniej kadencji rzecznika praw obywatelskich w sytuacji, gdy upłynie jego kadencja, a następca nie został wybrany. Poselski wniosek w tej sprawie trafił do TK w połowie września, a posiedzenie było już kilkakrotnie przekładane.

Adam Bodnar już wcześniej w stanowisku skierowanym do trybunału podkreślał, że "wykluczenie tego, aby dotychczasowy Rzecznik pełnił swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego, prowadziłoby do osłabienia ochrony praw i wolności". Wniósł o uznanie przepisu za konstytucyjny.

W "Tak jest" przyznał, że trudno mu "przewidzieć, jaki będzie wyrok Trybunału Konstytucyjnego, a także czy w ogóle Trybunał Konstytucyjny się w tej sprawie zbierze".

- Chciałbym podkreślić, że wybór nowego rzecznika praw obywatelskich powinien nastąpić w trybie konstytucyjnym – mówił. Zwrócił uwagę, że to powinien być kandydat zaakceptowany przez Sejm za zgodą Senatu. - To wymaga pewnego kompromisu ze strony różnych sił politycznych i poszukania kandydata, spotkania się liderów partii politycznych i uzgodnienia takiej osoby, która byłaby w stanie pogodzić różne środowiska – wskazywał prof. Bodnar.

Jego zdaniem "ta cała procedura przed trybunałem jest swoistą atrapą ustrojową, służącą wyłącznie temu, żeby złamać nie tylko ustawę o Rzeczniku, ale także pewną tradycję konstytucyjną". - Bo zawsze było tak, że osoby pełniące tego typu jednoosobowe urzędy sprawowały ten urząd do czasu wyborów następcy – zauważył.

RPO: jesteśmy w stanie znaleźć w Polsce osobę, która dawałaby gwarancję niezależności tego urzędu

Jak mówił Adam Bodnar, "w Polsce mamy setki, tysiące profesorów prawa, doktorów nauk prawnych, osób wykonujących różne zawody prawnicze". - Naprawdę jesteśmy w stanie znaleźć w Polsce osobę, która byłaby na tyle wyspecjalizowana, jeśli chodzi o wiedzę prawniczą, a jednocześnie taką, która dawałaby gwarancję niezależności tego urzędu oraz mogłaby pogodzić różne siły polityczne – powiedział. - Jeżeli jednak przeważa myślenie w takich kategoriach, że każda instytucja publiczna musi być w rękach tych, którzy aktualnie rządzą, to na pewno nie dojdziemy do rozwiązania kompromisowego – podkreślił RPO.

Oczy dookoła głowy – wywiad RPO dla „Urody życia”

Data: 2021-02-26
  • „Jesteśmy tak silnym społeczeństwem, tak bardzo jesteśmy przywiązani do swoich praw i wolności, że na dłuższą metę nie pozwolimy, żeby ktoś nam je trwale ograniczał czy odbierał” – mówi RPO Adam Bodnar w wywiadzie dla „Urody życia” w rozmowie z Sylwią Niemczyk

Fragmenty wywiadu

Sprawdziłam, czym się pan zajmował w tym tygodniu i było to m.in.: zniesienie kar za żebranie, bezpłatne szczepienia dla uchodźców, sprawa rodziny, która musiała sprzedać krowy, bo bezprawnie straciła dzierżawę ziemi, sprawy aborcyjne. Tematy z totalnie różnych bajek.

- To nie jest wyjątkowy tydzień, każdego dnia dostajemy mnóstwo skarg z zupełnie różnych dziedzin. Dużo jest bieżących spraw: ktoś pisze do nas o swoim losie, a my w biurze przyglądamy się temu – tak jak to było z tymi krowami, ale też bardzo dużo jest rzeczy, którymi zajmujemy się cały czas. Już od dawna postuluję, żeby żebranie w Polsce przestało być karalne, teraz tylko przypomniałem o tym, bo pojawiła się bardzo dobra okazja: akurat został wydany ciekawy wyrok w Strasburgu, który mówi, że kary za wykroczenie żebractwa są nieproporcjonalne. Co do szczepionek dla migrantów i uchodźców – tu interwencja była konieczna, bo gdzieś w tych wszystkich dyskusjach zostali kompletnie zapomniani, tak jakby ich u nas nie było. A gdzie się mają zaszczepić, skoro tutaj mieszkają i pracują? (…)

W biurze RPO pracuje około 300 osób, z czego prawie 200 to prawnicy, którzy znają się nie tylko na prawach kobiet czy osób LGBT+. Mamy ekspertów od praw uchodźców, od zagadnień bioetycznych, od emerytur i wielu, wielu innych dziedzin. (…)

Kiedy w 2015 roku zostałem RPO, to w mojej agendzie nie było punktu o ochronie środowiska. Oczywiście wiedziałem, że istnieje smog i są protesty ekologów na Mazurach, ale nie uznawałem, że środowisko będzie dla mnie kluczowym tematem. Na początku mówiłem dużo o bezdomności, o kwestiach dyskryminacyjnych – ale na pewno ani słowa o ekologii. Ale w którymś momencie zacząłem jeździć po Polsce i uderzyło mnie, że w mniej więcej co drugim miejscu pojawiają się problemy związane ze środowiskiem. A to gdzieś truje fabryka, a to gdzieś jest nielegalne wysypisko śmieci, a to gdzieś za blisko czyjegoś domu została założona ferma kurza. Przekonaliśmy się na własne oczy, że na poziomie Polski lokalnej to jest jeden z najważniejszych problemów. Ludzie czuli się nieraz tym pokrzywdzeni, realnie bali się o zdrowie i życie. (…)

Co właściwie może zrobić Rzecznik Praw Obywatelskich?

Nie ma władzy realnej, tę mają np. sądy, ale za to może zwracać uwagę posłów w parlamencie na jakieś naruszenia, może nagłaśniać sprawy w mediach i to jest bardzo pomocne. Mam wielką nadzieję, że to wszystko, co robimy, buduje dobrą energię w naszym społeczeństwie i nowy sposób myślenia o prawach człowieka. Nasz dorobek przecież nie zniknie (…).

Czuje pan czasem bezradny?

Wiele razy. Wydaje mi się, że to uczucie jest wpisane w urząd RPO. Ale z drugiej strony nieraz bywało, że nasze działania po jakimś czasie powodowały zupełnie niespodziewane pozytywne skutki. (…). Podam pani przykład z ostatnich dni. Zostałem zaproszony do pani senator Sekuły na konferencję o edukacji. I w którymś momencie wstaje młody nauczyciel, Łukasz Korzeniowski, i przedstawia się, że jest założycielem Stowarzyszenia Umarłych Statutów – słyszała pani kiedyś o takim stowarzyszeniu?

Nigdy.

No właśnie, ja też nie, tymczasem oni zajmują się analizą statutów szkolnych, kompletnie nieraz niezgodnych z Konstytucją, a także tropieniem w szkołach sytuacji, w których są łamane prawa ucznia. Pan Łukasz powiedział, że inspiracją do założenia stowarzyszenia były moje wystąpienia dotyczące traktowania pełnoletnich uczniów, w których zwracałem uwagę np. na to, że w wielu szkołach uczeń trzeciej liceum nie może sam usprawiedliwić sobie nieobecności. Dla mnie to była ewidentna sytuacja łamania praw: osiemnastolatek, który może sam głosować w wyborach, może zakładać rodzinę, może sam wynająć mieszkanie – ale jak opuści lekcję, to musi przynieść zaświadczenie od rodziców. Wtedy miałem wrażenie, że nasze apele to głos wołającego na puszczy, tymczasem dzięki poznaniu pana Łukasza znowu mam nadzieję, że zaczęła się toczyć jakaś kula śniegowa, która zmieni polską edukację.

Kto jest dla pana autorytetem?

Na pewno  jednym z największych jest dla mnie Marian Turski, który nie tylko dba o pamięć o więźniach Auschwitz, ale też mimo swoich 94 lat cały czas jest aktywistą praw człowieka. 2020 to na pewno był jego rok – jego ubiegłoroczne przemówienie o prawach człowieka na pewno przejdzie do historii, ale mało kto wie, że również w poprzednim roku napisał list do Marka Zuckerberga, który to list doprowadził do tego, że Facebook w końcu zmienił swoją politykę redakcyjną i kasuje wszystkie treści, które kwestionują Holocaust. (…)

Ale mistrzów w zakresie praw człowieka mam więcej, m.in. prof. Wiktor Osiatyński, który przez całe życie pisał o prawach człowieka, czy też mój promotor pracy doktorskiej, prof. Mirosław Wyrzykowski, bardzo przyzwoity człowiek, wybitny prawnik.

Żadnej kobiety?

Nieprawda, nawet tutaj w biurze RPO pracują kobiety, które są dla mnie mistrzyniami. Choćby pani dyrektor Barbara Imiołczyk, nie znam nikogo, kto by się lepiej od niej znał na prawach osób starszych, osób z niepełnosprawnościami. Razem z nią objechałem całą Polskę i bardzo dużo się od niej nauczyłem.

Martwi się pan, co się dzieje w Polsce, w XXI wieku z prawami człowieka?

Mam dużo sprzecznych uczuć. Z jednej strony widzę dużo społecznej energii, zaangażowania i bardzo się cieszę, że ludzie bronią swoich praw. Ale z drugiej strony, jeśli mówimy o rozwoju Polski, to idziemy w przeciwnym kierunku niż kraje Europy Zachodniej. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego dotyczące terminacji ciąży będzie – jestem tego pewien – prowadziło do dramatów. W dodatku pogłębi różnice w społeczeństwie, bo przecież część rodzin będzie umiała ominąć obowiązujące prawo: „Została zdelegalizowana aborcja ze względu na wady letalne płodu, ale w razie czego stać mnie, żeby wyjechać do Czech”. I kompletnie ich nie będzie obchodziła ta druga część społeczeństwa, której nie stać ani na wyjazd do czeskiej kliniki, ani np. na prywatne badanie lekarskie. To jest bardzo groźne, jeśli ci, których na to stać, zaczną sobie radzić w ramach ograniczonych praw, bo wtedy nie będą mieli potrzeby, żeby wywierać presję na rządzących. A to znaczy, że najsłabsi zostaną zupełnie sami. (…)

 

RPO w podcaście "Rzeczpospolitej": o sprawie Igora Stachowiaka, wyborze następcy, działaniu Biura w sytuacji zawieszenia, problemach obywateli w pandemii i o praworządności

Data: 2021-02-22

Szukanie alternatyw poprzez Trybunał Konstytucyjny lub powoływanie osób pełniących obowiązki, to są atrapy ustrojowe, które nie powinny mieć miejsca – powiedział RPO prof. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich w rozmowie z Michałem Kolanko w podcaście "Game changer" w serwisie „Rzeczpospolitej”.

Podcast został opublikowany 22 lutego 2021 r.

Adam Bodnar mówi też o tym, jak działa obecnie jego Biuro (po zakończeniu kadencji Rzecznik nie podejmuje już dużych, wymagających planowania, projektów jak np. Kongres Praw Obywatelskich, ale cały czas reaguje na bieżące naruszenia praw obywateli, bierze udział w postępowaniach sądowych).

Na temat wyboru następcy RPO mówi tak:

– Konstytucja została tak skonstruowana, żeby znaleźć kandydata kompromisu, osobę, która zostałaby zaakceptowana przez dwie strony sporu politycznego. To może oznaczałoby cofnięcie się w ambicjach powołania osoby, która spełniałaby wszystkie cele tej lub innej partii politycznej. Najprawdopodobniej na szczeblu politycznym zabrakło takiej dyskusji.

Adam Bodnar mówi też o tym, jak pandemia wpłynęła na nierówności społeczne, jak obostrzenia związane z epidemią ograniczyły wolność polityczną polityczną obywateli, dlaczego złożył kasację w sprawie Igora Stachowiaka (RPO ma praw składać kasacje na niekorzyść skazanych i postanowił w tym przypadku skorzystać z tego prawa – bowiem wyjaśnienie przyczyn zgonu człowieka, za którego odpowiadali policjanci, przedstawiciele państwa, tego wymaga) oraz czy możemy wyjść z kryzysu praworządności.

Rozmowa dotyczyła też roli sądów, które w czasie pandemii podjęły się zadania rozproszonej kontroli konstytucyjnej, m.in. w sprawie kar za naruszenia nakładanych rozporządzeniami ograniczeń praw i wolności obywateli.

Michał Kolanko pyta też Adama Bodnara o plany na przyszłość i RPO podkreśla znaczenie pracy naukowej, na której chce się teraz skupić,  

Senat nie wyraził zgody na powołanie Piotra Wawrzyka na stanowisko RPO

Data: 2021-02-18

51 głosami przeciw 48, przy jednym głosie wstrzymującym się Senat nie wyraził 19 lutego zgody na powołanie Piotra Wawrzyka na Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pan Piotr Wawrzyk był kandydatem wyłonionym przez Sejm 21 stycznia 2021 r.

Procedura wyboru RPO powinna zacząć się od początku.

Zgodnie z Konstytucją Rzecznik Praw Obywatelskich wybierany jest przez Sejm za zgodą Senatu. 

 

Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich w roku 2020 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela

Data: 2021-02-08
  • W 2020 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło 72 428 pism i sygnałów od obywateli.  38 298 osób zadzwoniło do Biura RPO po informacje.  
  • I pism, i telefonów było o 20% więcej niż w roku 2019. Wiązało się to ze stanem epidemii i ograniczeniem wielu podstawowych wolności lub praw człowieka.  
  • Z tego wszystkiego RPO zidentyfikował 31 tys. nowych spraw do załatwienia (w wielu przypadkach RPO nie musiał działać - wystarczyło udzielenie informacji). W 2020 r. RPO rozpatrzył 36 051 spraw (część z poprzednich lat).  

Zgodnie z Konstytucją Rzecznik Praw Obywatelskich co roku przedstawia parlamentowi informację o swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela. Teraz RPO przekazuje Sejmowi informację za rok 2020. Tak jak w latach poprzednich, ułożona jest ona wedle praw i wolności, które Konstytucja zapewnia w II rozdziale (artykuły 30-79). RPO przedstawia swoje wystąpienia i interwencje na rzecz obywateli oraz zidentyfikowane przez siebie problemy dotyczące każdego z tych artykułów.  

RPO podkreśla w informacji, że – jak wynika ze skarg obywateli - pandemia koronawirusa odcisnęła się na stanie przestrzegania praw człowieka w Polsce.  

  • Wiele z problemów obywateli wynikało z metod prawnych przyjętych przez władze: ograniczenia praw i wolności wprowadzane są rozporządzeniami a nie ustawami, ustawy zmieniające organizację państwa przyjmowane są  pośpiesznie – symbolem są dwa artykuły „48a” w ustawie o zapobieganiu chorobom zakaźnym i „art. 15zzzzzze” w ustawie o przeciwdziałaniu COVID-19 
  • Zmiany wprowadzane w wymiarze sprawiedliwości nie rozwiązały żadnego istotnego problem z punktu widzenia ochrony praw jednostki. Natomiast zmiany dotyczące samego funkcjonowania sądów powszechnych, sądów administracyjnych, Sądu Najwyższego oraz Krajowej Rady Sądownictwa prowadziły do dalszej erozji władzy sądowniczej w Polsce.  
  • Nowym zjawiskiem były  skargi kierowane do Rzecznika w sprawie organizacji wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej w stanie epidemii.  
  • Wiele emocji budziły interwencje policji w stosunku do osób uczestniczących w protestach i zgromadzeniach publicznych. Aktualne pozostawały zagrożenia dla ochrony prawa do prywatności i wolności komunikowania się. Ich źródłem jest obowiązywanie przepisów, które pozwalają policji oraz innym służbom na szerokie stosowanie kontroli operacyjnej oraz pobieranie danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych.  
  • Rok 2020 był kolejnym rokiem, w którym nie poprawiła się sytuacja opiekunów osób dorosłych z niepełnosprawnością co do otrzymywania przez nich świadczeń opiekuńczych. Wciąż też z polskiego systemu prawnego nie została usunięta instytucja ubezwłasnowolnienia. 
  • Nie została uregulowana w sposób systemowy sprawa skutków powojennych wywłaszczeń i nacjonalizacji, co nadal powoduje wiele problemów dla lokatorów i zakłóca obrót nieruchomościami.  

RPO przedstawia swoje działania wynikające z nowych uprawnień – m.in. prawo do skargi nadzwyczajnej. Na szczególną uwagę zasługuje znaczące rozwinięcie przez Rzecznika  praktyki uczestniczenia w postępowaniach przed sądami międzynarodowymi.  

Rzecznik w roku 2020 był aktywny w wielu różnych sferach życia społecznego, a dorobek Biura jest pokaźny. Taka ocena jest uprawniona tym bardziej, jeżeli uświadomimy sobie, że BRPO prowadziło działalność w sytuacji trwających już pięć lat ograniczeń budżetowych – mimo to w okresie pandemii eksperci Biura płynnie przeszli na pracę zdalną. Korespondencja stała się w większości elektroniczna. Opinie np. o nowych aktach prawnych powstawały szybko dzięki zbiorowej pracy nad dokumentami w “chmurze”. 

Brak zapewnienia należytego finansowania BRPO przekłada się jednak na możność funkcjonowania Rzecznika Praw Obywatelskich jako organu niezależnego od innych władz państwowych. Jest to istotny problem, który w przyszłości powinien być przedmiotem pogłębionej publicznej debaty.  

72 tysiące ludzkich spraw  

Dominującym tematem rozmów telefonicznych na początku pandemii były ograniczenia praw i wolności obywateli w świetle wprowadzonych przepisami zakazów i nakazów wynikających z ogłoszenia stanu epidemii. Najczęściej obywatele pytali o zgodność z prawem zakazu gromadzenia się, przemieszczania czy konieczność poddawania się kwarantannie i izolacji, zwłaszcza po powrocie z zagranicy. Nie mniej kontrowersji wzbudzały zakazy wstępu do lasów i parków oraz nakaz noszenia maseczek. Wiele pytań wiązało się z niejasnością przepisów, często zmienianych z dnia na dzień, czy rozbieżnością wynikającą z przekazów medialnych, a faktycznym egzekwowaniem przez służby porządkowe.  

Pojawiły się także skargi na działania organów inspekcji sanitarnej. Bardzo wiele skarg dotyczyło pandemii i naruszeń zasad i norm bezpieczeństwa epidemicznego.  

Liczną grupę spraw stanowiły sprawy dotyczące sytuacji w Domach Pomocy Społecznej w związku z epidemią.  

Skutki pandemii koronawirusa spowodowały także wpływ nowego rodzaju spraw, tj. skarg przedsiębiorców na sposób i podział środków w ramach udzielanej im pomocy finansowej państwa.  

Przedmiotem najczęściej zgłaszanych skarg z zakresu problematyki prawa rodzinnego były sprawy o: uregulowanie kontaktów, pozbawienie/ograniczenie władzy rodzicielskiej, sprawy o rozwód, alimenty.  

Sprawy mieszkaniowe dotyczyły spełniania kryteriów uprawnień do lokalu komunalnego oraz złego stanu technicznego tych lokali.  

Wzrost skarg do RPO to wyraz zaufania obywateli do tego urzędu. Adam Bodnar podsumował działania w 2020 roku

Data: 2021-02-08
  • O 22 proc. wzrosła w 2020 r. liczba spraw kierowanych przez obywateli do Rzecznika Praw Obywatelskich
  • To wyraz zaufania ludzi, którzy wiedzą, że w trudnym okresie pandemii mogą liczyć na RPO
  • A my potwierdzaliśmy, że Konstytucja ma znaczenie dla każdego obywatela - co przebiło się do powszechnej świadomości
  • Wiele zmian udało się zatrzymać właśnie dzięki zaangażowaniu samych obywateli
  • Pandemia odcisnęła się jednak na stanie przestrzegania praw człowieka w Polsce

Adam Bodnar mówił o tym 8 lutego 2021 r. podczas konferencji prasowej podsumowującej działalność RPO w 2020 r.

Zgodnie z Konstytucją Rzecznik Praw Obywatelskich jak co roku przekazał tego dnia Sejmowi i Senatowi informację o swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela.

Adam Bodnar przedstawił dziennikarzom pięć najważniejszych problemów minionego roku

Pandemia i i jej konsekwencje

Niewprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Efektem tego było wprowadzanie  ograniczeń praw i wolności rozporządzeniami rządu, co jest niezgodne z Konstytucją. Chodzi m.in. o zasady przemieszczania się, obowiązek maseczek, zgromadzenia publiczne, działalność gospodarczą, praktyki religijne.

Stałym problemem były nakładane za to na obywateli mandaty i kary pieniężne sanepidu.  Ponadto to zła dostępność usług medycznych i społecznych, dramat domów pomocy społecznej.  To problemy edukacji zdalnej („znikający uczniowie”). Ustawy zwiększające uprawnienia władz kosztem praw obywateli.

Organizacja wyborów prezydenckich 2020

Jedną z konsekwencji braku stanu klęski była sprawa wyborów prezydenckich. Miały być one przeprowadzone tylko korespondencyjnie 10 maja, a gdy nie doszły do skutku, odbyły się w czerwcu i w lipcu.

W związku z tym Biuro RPO zostało zalane skargami. Zasady procesu wyborczego zmieniono bowiem „w trakcie gry”. Wybory korespondencyjne organizowała Poczta Polska. Doszło do bezprawnego przekazywania danych wyborców. Kandydaci byli traktowani nierówno. Protesty tłumiono. Wiele skarg dotyczyło niemożności oddania głosu za granicą.

Prawa osób LGBT+

To kwestia uchwał samorządowych „przeciw ideologii LGBT”.  Homofobiczne wypowiedzi przedstawicieli władz (prezydent Andrzej Duda wręcz podważył konstytucyjne gwarancje praw  tych osób; wtórował mu ówczesny wojewoda lubelski, dziś minister nauki i edukacji). Miały one wpływ na debatę i na zachowania policji po zatrzymaniu niebinarnej Margot w sierpniu.

To także prawa rodzin ”tęczowych”. Piętnowanie osób LGBT+ w przestrzeni publicznej i agresja uliczna wobec nich.

Prawa kobiet

Szczególnie wybrzmiały one po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października, który zaostrzył przepisy antyaborcyjne. Wywołał on masowe protesty w całym kraju. Widoczna była stopniowo zaostrzająca się reakcja policji wobec protestujących (zatrzymania, brutalne stosowanie środków przymusu bezpośredniego, zamykanie w tzw. „kotłach”, wywożenie do  komend poza Warszawą).

27 stycznia 2021 r. rząd w końcu opublikował orzeczenie TK. Od tego dnia kobiety nie mają prawa do decyzji o kontynuowaniu ciąży lub jej terminacji z powodu nieuleczalnych wad płodu. W ocenie RPO obecny stan prawny w tym zakresie jest sprzeczny ze standardami międzynarodowymi.

Kryzys praworządności

To wejście w życie tzw. „ustawy kagańcowej” wobec sędziów. To orzeczenie TS UE zawieszające izbę Dyscyplinarną SN. Ale to też protesty w obronie niezawisłości sędziów, w tym Marsz Tysiąca Tóg. Wskazanie nowej I Prezes SN. Represje wobec sędziów – zawieszenie sędziów  P.  Juszczyszyna,  B. Morawiec, I. Tuleyi. Przeniesienia prokuratorów, głównie z Lex Super Omnia.

Rok upłynął pod znakiem kwestionowania niezależności sądownictwa przez władze. Ale sędziowie wydali wiele przyzwoitych wyroków, np. co do konsekwencji pandemii.

Ważne interwencje i wystąpienia (przykładowo)

Błyskawiczne analizy kolejnych „tarcz” przez BRPO.  Zwracanie uwagi na luki prawne i odpowiedzialność obywateli, problemy zasiłków, postojowych, służb mundurowych i medycznych.

Kłopoty zdalnej edukacji, znikający uczniowie, nierealizowane potrzeby psychologiczne, brak zajęć ruchowych - wystąpienia RPO do odpowiednich resortów.

Maseczki i dystans - wątpliwa podstawa prawna, kary i mandaty za ich brak.

Interwencje RPO ws. kar nakładanych na podstawie rozporządzeń i notatek policyjnych.

Prawo do zgromadzeń: interwencje RPO u władz samorządowych, obecność na komisariatach po protestach, przystępowanie do spraw o kary dla ich uczestników.

Pomoc w powrocie do kraju obywatelom, którzy utknęli na krańcach świata, np. w Nowej Zelandii. Pomoc dla wyborców za granicą (spóźnione pakiety wyborcze).

Interwencje ws zasiłków opiekuńczych na opiekę nad dziećmi w czasie pandemii - część grup nie została uwzględniona, Interwencje ws alimentów i kontaktów z dziećmi.

Dostępność informacji publicznej, odpowiedzialność państwa za decyzje.

Pogarszająca się w pandemii sytuacja schronisk dla bezdomnych. Apele RPO o dodatkowe środki na materiały higieniczne i żywność.

Porody rodzinne. RPO przekonywał MZ, by powstały jednolite standardy  narodzin oraz pobytu matek i noworodków we wszystkich szpitalach.

Interwencje w obronie pozbawionych wolności w pandemii (DPS, młodzieżowe ośrodki wychowawcze, ZOL-e, więzienia, KOZZD).

Najważniejsze sukcesy RPO

Poprawa sytuacji "frankowiczów". Dzięki kampaniom informacyjnym RPO i promowaniu prawnych standardów europejskich zmieniła się linia orzecznicza

Przekonanie 4 wojewódzkich sądów administracyjnych, że uchwały samorządowe przeciwko ideologii LGBT łamią prawa człowieka.

SN stwierdził, że przy obniżaniu świadczeń emerytalno-rentowych pracowników i funkcjonariuszy służb PRL trzeba oceniać ich indywidualne czyny, a nie samą przynależność do służby.

Sukcesy skarg nadzwyczajnych składanych przez RPO.

Stwierdzenie przez WSA w Warszawie  nieważności decyzji premiera nakazującej Poczcie Polskiej zorganizowanie wyborów korespondencyjnych.

Zmiany w prawie co do  książeczek mieszkaniowych z PRL. Rozszerzono katalog czynności uprawniających do otrzymania premii gwarancyjnej, o co od lat zabiegał RPO.

Skargi do RPO

W 2020 r. do Biura RPO wpłynęło 72 428 pism i sygnałów od obywateli. To wzrost  o 22 proc. w porównaniu z 2019 r.  38 298 osób zadzwoniło do Biura RPO po informacje.  I pism, i telefonów było  więcej niż w roku 2019. Wiązało się to ze stanem epidemii i ograniczeniem wielu podstawowych wolności lub praw człowieka.  

Dominującym tematem były ograniczenia praw i wolności obywateli w świetle wprowadzonych przepisami zakazów i nakazów wynikających z ogłoszenia stanu epidemii. Najczęściej obywatele pytali o zgodność z prawem zakazu gromadzenia się, przemieszczania czy konieczność poddawania się kwarantannie i izolacji, zwłaszcza po powrocie z zagranicy. Nie mniej kontrowersji wzbudzały zakazy wstępu do lasów i parków oraz nakaz noszenia maseczek. Wiele pytań wiązało się z niejasnością przepisów, często zmienianych z dnia na dzień, czy rozbieżnością wynikającą z przekazów medialnych, a faktycznym egzekwowaniem przez służby porządkowe.  

Pojawiły się także skargi na działania organów inspekcji sanitarnej. Bardzo wiele skarg dotyczyło pandemii i naruszeń zasad i norm bezpieczeństwa epidemicznego.  Liczną grupę spraw stanowiły sprawy dotyczące sytuacji w DPS-ach w związku z epidemią. Skutki koronawirusa spowodowały także wpływ nowego rodzaju spraw, tj. skarg przedsiębiorców na sposób i podział środków w ramach pomocy finansowej państwa.  

W 2020 r. RPO złożył 494 opinie, stanowiska i wystąpienia dla władz. Przyłączył się do 188 postępowań administracyjnych i sądowych. Przyłączył się także do 13 spraw w TS UE i ETPCz.

W kwietniu 2020 r. 64% respondentów CBOS pozytywnie oceniało działalność RPO. W stosunku do 2018 r. jest to wzrost o 10 punktów proc. To jeden z najwyższych wskaźników dobrych ocen, jeśli chodzi o instytucję publiczną.

Pytania dziennikarzy

Padło pytanie o zasądzone przez sąd niemal 13 mln zadośćuczynienia i odszkodowania dla Tomasza Komendy  za 18 lat niesłusznego więzienia.

- To absolutnie rekordowa kwota. Dotychczas łączna kwota wszystkich zasądzonych takich odszkodowań sięgała 20 mln zł. Sąd bardzo wysoko wycenił wolność obywatela i bardzo się cieszę, że tak wysoko wycenił, bo to nie będzie dotyczyło tylko Komendy, ale także innych osób w Polsce. Jeśli sąd zdecydował się na tak wysokie zadośćuczynienie, to znaczy, że ustanowił pewien standard – mówił Adam Bodnar.

– Należy zreformować cały system: dziś np. osoby ubiegające się o odszkodowania nie mają obowiązkowej pomocy prawnej, co może być dla nich pewną barierą. Po drugie, takie sprawy należy bardzo gruntownie przeanalizować pod kątem indywidualnej odpowiedzialności osób, które mogły się do tego przyczynić i jeśli się wykaże, że gdzieś został popełniony fundamentalny błąd, to wtedy te osoby z tego tytułu mogą ponieść odpowiedzialność.

Rzecznik pytany był także o ewentualny wyrok Trybunału Konstytucyjnego 11 lutego z wniosku posłów koalicji rządzącej, którzy zaskarżyli art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".  Sprawę te TK po raz kolejny odłożył na później.

- Tak długo, jak pełnię urząd, będę każdego dnia działał na rzecz praw obywateli. Każdy z tych dni jest ważny i na tym się koncentruję, a nie na tym, co nie jest zależne ode mnie - odpowiedział Adam Bodnar.

To społeczeństwo obywatelskie jest filarem bezpieczeństwa praw jednostki. Spotkanie z udziałem RPO inaugurujące działalność Strajkowego Uniwersytetu Ludowego

Data: 2021-01-26
  • Podczas spotkania  inaugurującego działalność Strajkowego Uniwersytetu Ludowego RPO był głównie pytany o przyszłość urzędu Rzecznika i praw obywatelskich oraz kryzys instytucji państwowych.
  • Wskazywał, że od początku swojej kadencji starał się dbać o to, by wzmacniać w obywatelach poczucie stabilności, by dawać siłę obywatelom właśnie na ten trudny czas, by potrafili sobie radzić działając we wspólnocie.

Adam Bodnar zaznaczył, że mamy obecnie do czynienia ze zjawiskiem dyskryminacyjnego legalizmu. Ostrze władzy jest skierowane przeciwko tym, którym władza jest niechętna, a ci, którzy powinni odpowiadać karnie za swoje działania, mogą liczyć na istotną pobłażliwość. Teraz władza występuje głównie przeciwko aktywistom i aktywistkom. Obserwujemy działania władzy, które mają zniechęcić obywateli do działalności społecznej. Dlatego tym bardziej ważne jest, by okazywać sobie wsparcie i korzystać z profesjonalnej pomocy prawnej. Ta wspólna obrona praw jest dość skuteczna, sądy orzekają, że zatrzymania były nieuzasadnione. I jest to droga, którą należy podążać, choć nikt nie może obiecać, że będzie ona łatwa, a sytuacja polityczna to szybko się zmieni.

Rzecznik przywołał także tekst red. Edwina Bendyka z "Polityki", w którym podkreślił on, że mimo przegranej społecznej kandydatki na RPO społeczeństwo obywatelskie odniosło jednak sukces. Samo kandydowanie oraz zbudowanie poparcia ponad 1000 NGOs pokazało, że społeczeństwo obywatelskie jest w stanie wypowiadać się niezależnie w stosunku do tego, czego oczekuje władza. To bardzo ważne, że możemy liczyć na organizacje pozarządowe i ludzi zrzeszających się w ramach różnych nieformalnych struktur, a działających dla innych.

Tak długo, jak mamy wolność słowa, wolność zgromadzeń, zrzeszania się, jak długo mamy prawo do petycji, jak długo mamy niezależnych sędziów, to mamy przestrzeń do działalności obywatelskich. Oczywiście jeśli nie mamy wsparcia od instytucji państwowych, to jest trudniej, ale szukajmy tej pomocy w strukturach samorządowych, miejskich.

Jak diagnozuje Adam Bodnar, problemem jest jednak to, że nadal wiele osób – mimo wszystko – przyjmuje postawę obojętną. Ta postawa jest dla nas jako państwa zdecydowanie groźniejsza. Władza potrafi bowiem działać na poziomie nieeskalowania sytuacji, uspokajania jej i tym samym dąży do utrzymania swojego wysokiego statusu.

Rzecznik pytany o to, jak osoby angażujące się mogłyby pomóc sobie z narastającymi frustracjami wynikającymi z nieskuteczności podejmowanych działań, protestów podkreślił, że ważne jest odpowiednie określenie celu podejmowanej aktywności. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, czy działamy, by zatrzymać pewne procesy, by zwrócić uwagę na problem, czy też chcemy radykalnej zmiany od razu. W przypadku Strajku Kobiet nie jest tak, że cel nie został osiągnięty. Oczywiście to zależy od jego definicji, ale jeśli uznamy, że celem strajków było niedopuszczenie do zmiany prawa aborcyjnego, do opublikowania uzasadnienia rozstrzygnięcia TK z 22 października, to jednak było to skuteczne. Władza poczuła presję kobiet.

W rozwoju społeczeństwa obywatelskiego ważne jest także czerpanie z wiedzy ekspertów. Pandemia oczywiście utrudniła możliwości organizowania spotkań, zrzeszania się, ale przecież otworzyła nam też oczy na możliwości spotkań online. Jest wielu wybitnych ekspertów, z których wiedzy zbyt rzadko korzystamy. Takie osoby jak prof. Wyrzykowski, prof. Kędzia, ich doświadczenie i wiedza jest bezcenne, by określić źródła naruszeń i zdefiniować możliwe pola działania.

Kryzys należy postrzegać jako chwilowe wahania, to dobra nauczka, którą dostajemy, by zbudować wreszcie porządny system demokratyczny. Rzecznik podkreślił, że wierzy w to, że Polacy wyjdą z tego kryzysu pokiereszowani, ale zwycięzcy. Teraz dopiero odrabiamy bowiem lekcję prawdziwego społeczeństwa obywatelskiego, zaangażowania wielu młodych obywateli, którzy wcześniej nie byli obecni w przestrzeni publicznej. Dopiero zaczynamy rozumieć, że wprowadzane zmiany mają realne przełożenie na życie prywatne ludzi, na ich wybory, na ich wolność.

Siłę do walki o lepsze jutro dla Polski daje także to, że społeczność międzynarodowa nas wspiera. Wiele też udało się zrobić, może nie od razu wyeliminować, ale przynajmniej zahamować największe zagrożenia dla praw i wolności jednostek. To jest nasza wspólna odpowiedzialność za kształt państwa, w którym żyjemy, za kształt naszej ojczyzny. I jest to właśnie ten moment, by używać tych doniosłych słów. Jest to także ostatnia chwila, by wspólnie zawalczyć o niezależne media, niezależne sądy i wolność słowa. To gwarancja wyjścia z kryzysu.

Spotkanie poprowadziły dr Małgorzata Tkacz-Janik, wykładowczyni Uniwersytetu Śląskiego, radna Sejmiku Śląskiego IV kadencji, społecznica, niezależna dziennikarka, oraz Wiktoria Grelewicz, studentka WNS UŚ, Dziewucha z Sosnowca, aktywistka, współtwórczyni tamtejszych strajków, wiceprzewodnicząca samorządu studenckiego WNS UŚ.

Spotkanie oficjalnie zainaugurowało Strajkowy Uniwersytet Ludowy, oddolną inicjatywę Grupy Nic o Nas bez Nas, Ruchu kobiecego Gliwice, Pyskowice Nic o nas bez nas. Celem SUL (Strajkowy Uniwersytet Ludowy) jest kolektywne upowszechnianie wiedzy o społeczeństwie, demokracji, prawach kobiet w szczególności.

Nagranie ze spotkania dostępne jest na Facebooku. 

Budżet RPO na rok 2021 -  informacja

Data: 2021-01-22

Sejm zadecydował, że budżet Biura Rzecznika Praw Obywatelskich na 2021 rok wynosić będzie 51,187 mln zł.

Jak w każdej instytucji państwowej, budżet BRPO dzieli się na wydatki bieżące,  majątkowe (inwestycyjne) oraz świadczenia na rzecz osób fizycznych. Te pierwsze są szczególnie ważne, dotyczą bowiem codziennej pracy Biura i obsługi obywateli. Składają się na nie m.in. koszty wynagrodzenia pracowników, koszty utrzymania budynków, zakup ekspertyz zewnętrznych, tłumaczeń, licencji na oprogramowanie.

I to właśnie w wydatkach bieżących Sejm dokonał cięć – w stosunku do propozycji złożonej przez RPO – zmniejszając je o kwotę 9,385 mln zł. W tym fundusz wynagrodzeń o ponad 4 mln zł.

Jak dramatyczna jest to sytuacja, powtarzająca się niestety od lat, pokazuje zestawienie przyznanych  limitów wydatków bieżących w Biurze RPO w latach 2013-2021 wyrażone w mln złotych.

  • 2013 - 37,175 mln zł
  • 2014 - 37,353 mln zł
  • 2015 - 37,761 mln zł
  • 2016 - 34,022 mln zł
  • 2017 - 34,464 mln zł
  • 2018 - 34,561 mln zł
  • 2019 - 35,258 mln zł
  • 2020 - 37,105 mln zł
  • 2021 - 36,485 mln

Redukcje budżetu RPO nie są więc nowością, jednak tegoroczna obniżka jest wyjątkowo dotkliwa, zmniejsza bowiem limit wydatków bieżących o 620 tys. zł w stosunku do roku 2020, choć ten i tak był już na poziomie roku 2013.

Oznacza to nie tylko brak możliwości zatrudnienia nowych pracowników – o co od lat zabiega RPO, co zalecał NIK w swoich ostatnich raportach, i co rekomendowały instytucje międzynarodowe – ale wręcz brak 745 tys. zł na zabezpieczenie wypłat dla pracowników. Pamiętać też trzeba, że od nowego roku wydatki bieżące wzrosną o nowy koszt związany z opłacaniem składek na ważny rządowy program PPK.

Tymczasem w 2020 r. do Biura RPO wpłynęło aż o 20 proc. więcej skarg od obywateli. Związane jest to m.in. z pandemią, co każe przypuszczać, że ta rosnąca tendencja utrzyma się również w tym roku.

Co to oznacza?

Dramatycznie rosnące trudności z realizacją ustawowych zadań Biura. Zwłaszcza, że ich ciągle przybywa, o czym świadczy choćby powierzenie RPO zadania przygotowania skarg nadzwyczajnych do Sądu Najwyższego.

Może też znacząco wydłużyć się czas na załatwienie spraw kierowanych do RPO przez obywateli. Tym bardziej, że sukcesywne, realne zmniejszanie od wielu lat budżetu nie pozwalało na regulację płac w Biurze RPO. W efekcie z pracy w urzędzie zrezygnowało wielu wykwalifikowanych prawników, a pozyskiwanie nowych, z podobnymi kompetencjami jest w tych warunkach bardzo trudne.

Natomiast z całym przekonaniem Biuro RPO zapewnia, że – tak jak dotychczas – zrobi wszystko, co w jego mocy, aby te rosnące trudności nie wpłynęły na jakość obsługi obywateli. Nawet jeśli nastąpi wydłużenie załatwiania niektórych spraw, to wszystkie inne związane z tym standardy zostaną dochowane. Pracownicy podkreślają, że ich zaangażowanie, przywiązanie i poczucie misji stanowi trwałą strukturę DNA tej instytucji. Od chwili powstania do dnia dzisiejszego skutecznie służy ona obywatelom i konsekwentnie broni ich praw, bez względu na zmieniające się okoliczności zewnętrzne. Dlatego dołożą wszelkich starań, aby kontynuować tę chlubną tradycję.    

 

 

Adam Bodnar otrzymał list z poparciem od holenderskich ombudsmanów

Data: 2021-01-22
  • Rzecznik działający w skali lokalnej jest zwierciadłem, w którym odbijają się i muszą się odbijać działania rządu, bez względu na to, jaką opinię na temat tych działań mają inni
  • Wszyscy podkreślamy znaczenie praw człowieka i praw demokratycznych zawartych w naszej konstytucji, których nie wolno odrzucać i których musimy bronić w każdych okolicznościach - napisali holenderscy lokalni rzecznicy praw obywatelskich
  • W liście poparcia skierowanym do Rzecznika Praw Obywatelskich podkreślają oni wagę niezależności tego urzędu

Miejscy rzecznicy praw obywatelskich w Królestwie Niderlandów, skupieni w ramach Nationale Ombudsman, przekazali list z poparciem dla Rzecznika Praw Obywatelskich. Są oni zaniepokojeni sposobem dokonywania wyboru nowego RPO i obawiają się, jak sytuacja ta wpłynie na niezależność urzędu.

List od Nationale Ombudsman

Szanowny Kolego,

My, miejscy rzecznicy praw obywatelskich w Królestwie Niderlandów z wielkim niepokojem obserwujemy rozwój sytuacji w Polsce. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni sposobem przeprowadzania przez polski rząd procedury wyboru nowego rzecznika praw obywatelskich. Dlatego też pragniemy wyrazić nasze zdecydowane poparcie dla oświadczenia wydanego przez Komisję Wenecką w dniu 12 października, a także listu skierowanego do Pana przez zarząd Międzynarodowego Instytutu Rzeczników Praw Obywatelskich w dniu 16 października.

W Królestwie Niderlandów lokalni rzecznicy praw obywatelskich regularnie spotykają się w celu omówienia bieżącej sytuacji, najlepszych praktyk oraz sytuacji rzeczników w tych czasach pełnych wyzwań. Podczas naszego ostatniego spotkania jednogłośnie stwierdziliśmy, że nadszedł czas, aby przekazać wyrazy poparcia dla Pana i Pańskiej instytucji. Z podziwem obserwujemy, jak pełni Pan rolę Rzecznika Praw Obywatelskich i obrońcy praw człowieka.

Obecna pandemia uniemożliwia nam podjęcie bardziej bezpośrednich działań, które opisał Pan w tak zdecydowany sposób w swojej prezentacji podczas webinarium zorganizowanego niedawno przez instytut IDEA (Institute for Democracy and Electoral Assistance). Rzeczywiście - to właśnie we współpracy między instytucjami tkwi nasza siła i idea uczenia się od siebie nawzajem. Jako niezależne i bezstronne instytucje jesteśmy sobie wzajemnie potrzebni, abyśmy mogli być silni i skuteczni.

Miejski rzecznik praw obywatelskich to niezbędny element systemu kontroli i zapewnienia równowagi w lokalnym procesie demokratycznym. Rzecznik działający w skali lokalnej jest zwierciadłem, w którym odbijają się i muszą się odbijać działania rządu, bez względu na to, jaką opinię na temat tych działań mają inni. Wszyscy podkreślamy znaczenie praw człowieka i praw demokratycznych zawartych w naszej konstytucji, których nie wolno odrzucać i których musimy bronić w każdych okolicznościach.

Pełnienie Pańskiej funkcji w obecnej sytuacji uznajemy za przykład do naśladowania w naszych własnych działaniach, jeżeli znaleźlibyśmy się w podobnych okolicznościach. Będziemy uważnie śledzić rozwój sytuacji w Polsce i w miarę możliwości podejmować działania.

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Krajowy Rzecznik Praw Obywatelskich Królestwa Niderlandów

Reinier van Zutphen

Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, przewodniczący komitetu regionalnych rzeczników praw obywatelskich

Joyce Syvester

List poparcia podpisało również 17 rzeczniów lokalnych z różnych miast w całej Holandii. 

Sejm wskazał Piotra Wawrzyka na funkcję RPO

Data: 2021-01-21

21 stycznia wieczorem Sejm po raz trzeci głosował nad kandydaturami na Rzecznika Praw Obywatelskich VIII kadencji. Kandydat zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość prof. Piotr Wawrzyk uzyskał poparcie 233 posłów, a tym samym został wskazany przez izbę do roli kolejnego RPO. Pozostałymi kandydatami byli Zuzanna Rudzińska-Bluszcz i Robert Gwiazdowski. 

Zgodnie z procedurą wskazaną w artykule 209 Konstytucji RP oraz w art. 3 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich wybór ten potwierdza teraz Senat. Senat podejmuje uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na powołanie Rzecznika w ciągu miesiąca od dnia przekazania mu uchwały Sejmu wskazującej RPO. Jeśli Senat  tej uchwały nie podejmie, procedura wyboru Rzecznka rozpoczyna się od nowa.

Piotr Wawrzyk jest absolwentem studiów w zakresie stosunków międzynarodowych i prawa na Uniwersytecie Warszawskim, ma stopień naukowy dr. hab. nauk społecznych. W latach 2018–2019 podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a od 2019 sekretarz stanu w tym resorcie. W 2019 r. został wybrany także na  posła z list Prawa i Sprawiedliwości.

Prezes UODO odmawia wszczęcia postępowania ws ujawnienia przez TVP wyników testu na koronawirusa Marty Lempart

Data: 2021-01-20

Po rozpatrzeniu żądania Rzecznika Praw Obywatelskich w przedmiocie wszczęcia postępowania administracyjnego z urzędu w sprawie naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych w przypadku przetwarzania danych dotyczących zdrowia Marty Lempart, przy okazji wykonywania testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych odmówił wszczęcia postępowania.

16 grudnia 2020 r. TVP ujawniła, że test Marty Lempart na koronawirusa jest pozytywny. Zdaniem RPO  ujawnienie informacji dotyczących zdrowia działaczki społecznej i organizatorki protestów doprowadziło do pojawienia się w przestrzeni publicznej pytań dotyczących tego, jak bezpieczne są dane przetwarzane w związku z działaniami państwa w dobie pandemii. W ocenie RPO brak zdecydowanych działań mających na celu wyjaśnienie tej sytuacji może wpłynąć na podważenie zaufania obywateli do organów władzy publicznej. Co więcej, pojawianie się takich przypadków może przesądzić o wzbudzeniu nieufności wobec rozwijanych obecnie projektów, takich jak Internetowe Konto Pacjenta czy e-recepta, jak i całego systemu o informacji w ochronie zdrowia.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie odniósł się don tych problemów, tylko stwierdził, że mógłby wszcząć postępowanie na żądanie samej Marty Lempart, bo zdaniem UODO Rzecznik Praw Obywatelskich nie ma prawa żądać wszczęcia takich postępowań.

VII.501.305.2020

Sejmowa komisja sprawiedliwości pozytywnie zaopiniowała kandydata PIS na stanowisko RPO Piotra Wawrzyka

Data: 2021-01-19

Sejmowa komisja sprawiedliwości pozytywnie zaopiniowała kandydaturę PIS na stanowisko RPO Piotra Wawrzyka negatywnie - kandydatury Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz i Roberta Gwiazdowskiego.

Adam Bodnar. Zmiana paradygmatu - artykuł o pracy RPO w Forum Dialogu

Data: 2021-01-07

"Klasyczny, zdawałoby się, gabinet urzędniczy – na biurku i wokół niego piętrzą się książki, akta i dokumenty. Uwagę przyciąga pokaźny kształt zawieszony na prawej ścianie pokoju. To mapa Polski, w którą wczepione są pinezki, całe ich mnóstwo rozsiane dość równomiernie po połaci kraju, choć z wyraźnym zagęszczeniem wokół Warszawy. Pinezki oznaczają miejsca, które rzecznik paw obywatelskich i pracownicy jego biura zjeździli w ostatnich latach – odwiedzając mieszkańców, wgłębiając się w życie społeczne, słuchając skarg, nad którymi później pracowali; prowadząc także szkolenia i poznając zwykłych-niezwykłych bohaterów polski lokalnej. Ta mapa najbardziej zapada w pamięć z wizyty w gabinecie Adama Bodnara – od 2015 roku rzecznika praw obywatelskich, którego kadencja zakończyła się 8 września 2020. Na stanowisku pozostaje jednak nadal, nie wiadomo na jak długo, ponieważ parlament zwleka z powołaniem następcy lub następczyni. Niezależnie jednak od dalszych losów tego konstytucyjnego organu, wspomniana gęsto zapełniona mapa może być symbolem kadencji Adama Bodnara. To kadencja otwarta na obywateli i ich sprawy, której horyzont sięgał znacznie poza Warszawę".

Tak zaczyna się tekst Bartosza Bartosika w FORUM DIALOGU, portalu internetowym, zajmującym się publicystycznie kwestiami związanymi z politycznym i kulturowym wymiarem Europy.

Czuły słuch na obywateli

"A jak się przedstawiała skala spraw obywateli? Ponad 270 tysięcy wniosków, około 150 tysięcy rozmów telefonicznych, setki spotkań w całym kraju – tego lapidarnego wyliczenia odnośnie pięcioletniej kadencji rzecznika praw obywatelskich dokonały Barbara Imiołczyk, Agnieszka Jędrzejczyk i Aneta Kosz, autorki raportu „Z urzędu”. Lektura dokumentu jest pouczająca dlatego, że przekłada ogół na szczegół, abstrakcję na konkret i nadaje literze ducha, pokazując ponadto, jak sukcesy i porażki naszego państwa przekładają się na radości i dramaty jego obywatelek i obywateli. Rzecznik praw obywatelskich pełni w relacji państwo-obywatel rolę adwokata obywateli przed państwem – ma za zadanie pilnować, by silniejszy szanował prawa słabszych. Musi zatem znać obywateli, słyszeć ich głos i potrafić przełożyć go na konkretne, skuteczne interwencje wobec organów państwa.

W obszernej publikacji autorki „Z urzędu” zebrały tematy, jakimi zajmowało się Biuro RPO przez ostatnie pięć lat. Na przeszło 600 stronach podążają za prawami i wolnościami obywatelskimi w takim porządku, w jakim stanowi to Konstytucja RP z kwietnia 1997 roku. Nie jest to jednak suchy raport urzędniczy: „od 2018 roku Adam Bodnar zmienił formę swoich urzędowych sprawozdań dla parlamentu: z akademickiej, skoncentrowanej na problemach prawa, na konstytucyjną – pokazującą, jak się mają po kolei prawa obywateli. Kiedy ułoży się zgłaszane przez ludzi problemy zgodnie z Konstytucją, łatwiej zobaczyć, gdzie zapala się żółte lub nawet czerwone światło. My też zastosujemy ten układ” – piszą autorki.

Raport jest więc układanką, w której wielkie pojęcia prawno-filozoficzne, takie jak godność osobista, równość kobiet i mężczyzn czy prawo do zabezpieczenia społecznego, stykają się ze zwykłymi historiami obywatelek i obywateli, które stały się podstawą działań RPO. Z lektury dowiadujemy się, jak w praktyce realizowane jest prawo do godności osobistej na przykładzie Romów z Maszkowic, których samorząd pozbawia miejsca zamieszkania za pomocą prawa budowlanego. W innym miejscu możemy przeczytać rozmowę z Tomaszem Łazickim z Łomży, który reprezentuje ojców pozbawionych de facto po rozwodzie prawa do kontaktów i opieki nad dzieckiem. Z kolei Zuzanna Rudzińska-Bluszcz – koordynatorka strategicznych postępowań sądowych w Biurze RPO, a obecnie kandydatka na następczynię Adama Bodnara w urzędzie – opowiada o działaniach podjętych przez Biuro po otrzymaniu zgłoszenia dotyczącego patotreści, czyli zarabiania pieniędzy na publikowaniu interaktywnych treści przemocowych w internecie. Okazało się bowiem, że Polska jest w zasadzie niechlubnym pionierem tego typu aktywności internetowej, a jej uczestnikami i odbiorcami są głównie dzieci i młodzież".

Sejm obciął wydatki RPO. - Tu nie chodzi o mnie, ale o Biuro RPO, które służy obywatelom - Adam Bodnar w senackiej komisji

Data: 2021-01-04
  • Decyzją Sejmu ponad o 15 proc. zmniejszono planowany budżet Rzecznika Praw Obywatelskch na 2021 r.  
  • - Uważamy, że tak nie można robić. Tu nie chodzi o mnie, tylko o Biuro RPO, które służy obywatelom – mówił Adam Bodnar podczas obrad senackiej komisji
  • Tymczasem w 2020 r. w BRPO było o 20 proc. więcej spraw obywateli

4 stycznia 2021 r. senacka Komisja Praw Człowieka Praworządności i Petycji zajmowała się projektem budżetu na 2021 r. m.in. Biura RPO.

Adam Bodnar przypomniał, że sejmowa komisja budżetowa zmniejszyła o 9,3 mln zł kwotę, którą proponowało Biuro. To ponad 15 proc. mniej w stosunku do pierwotnej propozycji. Obniżono przede wszystkim wydatki bieżące w tym wynagrodzenia.

Po tej korekcie budżet Biura wynosi 51,1 mln zł. Powoduje to zmniejszenie środków na wynagrodzenia pracowników o 745 tys. zł.

- Możemy oczywiście zapomnieć o dodatkowych etatach czy podwyżkach – mówił Adam Bodnar. Fundusz wynagrodzeń osobowych będzie de facto niższy niż ten w 2020 r. - W zasadzie nie mamy zatem środków na pełne zabezpieczenie zawartych już umów z pracownikami – dodał. A w Biurze RPO wszyscy pracują w oparciu o umowę o pracę. Wzrost kosztów ma tu znaczenie.

Ponadto cięcia obejmą także inne wydatki bieżące, takie jak zakup energii, licencji komputerowych (co ma szczególne znaczenie w kontekście pracy zdalnej), usług ochrony mienia, środków czystości, materiałów biurowych, kosztów badań społecznych, tłumaczeń oraz kosztów utrzymania. Poprawka sejmowa sprawiła, że te środki są niższe o 620 tys. zł od limitu przyznanego w 2020 r.

- Jeśli chodzi o wydatki bieżące, to cofnęliśmy się do poziomu mniej więcej 2013-2014 r. – dodał RPO.

W 2020 r. nastąpił zaś 20-procentowy wzrost skarg kierowanych do Biura RPO. Prowadziło ono 72, 4 tys. spraw (w tym 31 tys. nowych). A do dziś BRPO nie dostało ani złotówki na skargi nadzwyczajne. Mimo to w 2020 r. złożono 24 takie skargi do SN.

- Sejmowa poprawka jest krzywdząca dla Biura i dla pracowników i wpłynie na poprawne funkcjonowanie Biura RPO – podsumował Adam Bodnar.

Będą zaś środki na dalszy remont gmachu, który jest zabytkiem. W roku ubiegłym wymieniono okna.

- Będziemy się zastanawiać, jak te 745 tys. przywrócić, bo to uniemożliwia sprawne działanie urzędu – podsumował szef senackiej komisji Aleksander Pociej.

Adam Bodnar dla „Newsweeka”: Końca nie widać

Data: 2021-01-04

Aleksandra Pawkicja, „Newsweek”: Co najbardziej martwi obywatela Adama Bodnara?

- Że dojedziemy do punktu, w którym nie będzie już odwrotu. Zostanie wprowadzony system autorytarny i wrócimy do stanu sprzed 1989 roku, co będzie oznaczało krzywdę wielu osób: ekonomiczną - spowodowaną korupcją, i obywatelską, bo część Polaków zacznie się zastanawiać, czy Polska to ich miejsce do życia. Dlatego najlepiej, jak potrafię, staram się walczyć o wszystko, co ważne dla zwykłego obywatela – mówi RPO Adam Bodnar w wywiadzie dla „Newsweeka”.. (...)

Kiedy próbowałem wytłumaczyć dziennikarce z Danii, że ta władza nie słucha rzecznika praw obywatelskich, zdumiona zapytała: „Jak to nie słucha? Przecież jest powołany do tego, aby go słuchać” (...).

Będzie pan ostatnim rzecznikiem praw obywatelskich w III RP?

ADAM BODNAR: Wierzę, że mimo wszystko znajdzie się kandydat gwarantujący kontynuowanie misji urzędu. Jeśli miałoby nastąpić jego unicestwienie, już pewnie by się to wydarzyło. A jednak urząd wciąż działa, interweniuje, uczestniczy w postę­powaniach, monitoruje działalność policji i tym podobne.

Jeśli zdołano rozmontować kompromis aborcyjny jednym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, to w podobny sposób nie można rozprawić się z RPO?

  • Nie do końca zgadzam się z tym, że tzw. kompromis aborcyjny został rozmontowany, bo gdyby tak było, mielibyśmy natych­miast opublikowany i wdrożony wyrok. Ludwik Dorn nazwał kompromis z 1993 roku przepisem okołokonstytucyjnym, czyli takim, który ze względu na znaczenie społeczne i polityczne stał się częścią niepisanej konstytucji. Jego naruszenie wywołało gniew. PiS zdaje sobie sprawę, że publikacja wyroku wywoła nowe protesty, i nie wie, jak to dalej ugryźć.

Posłowie PiS złożyli do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w sprawie odwołania pana z funkcji RPO.

  • I czeka on na rozpoznanie. Trzy razy zmieniano już termin posiedzenia. Czwarty wyznaczony jest na 19 stycznia. Mam wrażenie, że od wyroku w sprawie aborcji Trybunał nie orzekł w żadnej sprawie o znaczeniu politycznym. Ogłoszenie wyroku w sprawie dezubekizacji było wielokrotnie opóźniane. O nowym terminie wokanda Trybunału już nawet nie informuje.

Czy na finiszu pana kadencji prawa obywatelskie są bardziej zagrożone niż wtedy, gdy obejmował pan funkcje?

  • Problem w tym, że nie czuję się na finiszu. Czułem się w sierpniu, gdy moja kadencja dobiegała końca. Zrobiłem podsumowa­nia, pożegnałem się z instytucjami i organizacjami, z którymi współpracowałem. Wyremontowałem gabinet, aby następca miał ładnie, po czym okazało się, że mijają kolejne tygodnie, miesiące i końca nie widać.

Jakiego rzecznika praw obywatelskich chciałoby mieć PIS?

  • To pytanie nie do mnie.

Zapytam inaczej: dlaczego Zuzanna Rudzińska-Bluszcz popierana przez opozycję i ponad tysiąc organizacji pozarządowych jest według PiS zła kandydatka na RPO?

  • PiS ma w DNA to, żeby wybierać do instytucji państwowych ludzi lojalnych albo przynajmniej przewidywalnych w stosunku do partii. W przypadku Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz spełnienie tego warunku byłoby niemożliwe. Jest zbyt niezależna, co z punktu widzenia interesów PiS nie jest wartością.

Po tygodniach zwłoki PiS zaproponowało na RPO własnego posła i wiceministra spraw zagranicznych. Jak ocenia pan kandydaturę Piotra Wawrzyka?

  • Mogę się tylko domyślać, że być może PiS zrobiło to dla przetestowania opozycji, która ma większość w Senacie i bez zgody której nie może być wybrany nowy rzecznik. Nikt chyba jednak nie ma wątpliwości, że ktoś związany z partią, startujący z jej list i sprawujący wysokie stanowisko w rządzie nie stanie się z dnia na dzień na tyle bezstronny i niezależny, aby służyć obywatelom bez oglądania się na wytyczne z centralnego ośrodka dyspozycji politycznej.

Do zobaczenia w przyszłym roku!

Data: 2020-12-31

Od początku tej kadencji RPO  w 2015 r. liczba użytkowników serwisu wzrosła czterokrotnie, a wizyty – sześciokrotnie. Mamy nadzieję, że nasza baza wiedzy, odpowiedzi na pytania, publikacje, informacje o argumentach w postępowaniach sądowych, będą się Państwu dalej przydawały.

W mijającym roku ze strony Rzecznika Praw Obywatelskich skorzystało 3 mln gości, zaglądali do nas 5 mln razy. Najwięcej w kwietniu, kiedy zwaliły się na nas covidowe obostrzenia (460 tys. gości, 810 tys. wizyt), ale ruch na stronie jest cały czas duży – widzimy, że korzystacie Państwo z naszych zasobów, i to nie tylko z tego, co przygotowujemy na bieżąco, ale ze wszystkich naszych zasobów , które sięgają początku lat 90: dla nauczycieli, dla uczniów, dla przedsiębiorców, dla prawników, dla lokatorów, dla opiekunów osób z niepełnosprawnością, dla szukających pomocy u lekarza, dla rodzin chorujących na Alzheimera, dla zajmujących się problemem osób w kryzysie psychicznych, dla wszystkich uczących się o Konstytucji.

Nasze zasoby zgromadziliśmy:

  • w 98 kategoriach tematycznych (sprawy ważne dla obywateli: od alimentów po zgromadzenia),
  • w 45 kategoriach prawnych i organizacyjnych (od wystąpień problemowych RPO i jego spraw sądowych po relacje z kongresów i spotkań w Polsce oraz publikacje),
  • oraz w 51 kategoriach konstytucyjnych (50 prawa i wolności i prawo zwracania się do RPO).

W sumie nasza biblioteka liczy 20 tys. tekstów, i 15 tys. dokumentów.

W 2020 roku uzupełniliśmy ją o 886 artykułów na temat wystąpień Rzecznika Praw Obywatelskich do władz, 20 artykułów o skargach nadzwyczajnych do Sądu Najwyższego, 37 opisów kasacji karnych. Opisaliśmy łącznie 443 interwencje podjęte przez RPO na rzecz obywateli. 

Dosiego roku!

Wybrane Wystąpienia Generalne Rzecznika Praw Obywatelskich 2015–2020

Data: 2020-12-15

Wystąpienia generalne są dla Rzecznika Praw Obywatelskich jednym z najważniejszych narzędzi w rozwiazywaniu problemów prawnych i społecznych sygnalizowanych w skargach od obywateli. Dzięki nim Rzecznik, na podstawie konkretnych przypadków, może przestawić odpowiednim władzom swoje ogólne stanowisko i postulaty, co należy zmienić w prawie lub działaniu instytucji publicznych, aby poprawić jakość działania państwa. Jest to również dobra okazja do przypomnienia o obowiązujących w Polsce i na świecie standardach dotyczących praw człowieka.

Dziś prezentujemy publikację przedstawiającą wybór najważniejszych, naszym zdaniem, wystąpień generalnych w latach 2015–2020, czyli w czasie VII kadencji RPO. Dokonali go dyrektorzy poszczególnych zespołów Biura RPO, po naradzie i konsultacji z pracownikami. To jest ważne, ponieważ każde takie wystąpienie poprzedzone jest naprawdę głębokim namysłem i analizą, a w jego przygotowaniu często bierze udział wiele osób. Dzięki temu powstaje bardzo zaawansowana argumentacja prawna oraz rodzą się praktyczne sugestie i postulaty, jak można rozwiązać dany problem. Mamy nieskromną nadzieję, że ta nasza wytężona praca intelektualna przyczyniła się w jakimś stopniu do usprawnienia działania państwa, samorządów, instytucji publicznych.

Udział RPO w konferencji z okazji 25-lecia urzędu Ombudsmana w Uzbekistanie

Data: 2020-12-11

11 grudnia 2020 r. dr hab. Adam Bodnar wziął udział w konferencji online pt. "Digitalizacja pracy Rzecznika: innowacyjne mechanizmy promocji i ochrony praw i wolności człowieka." Spotkanie było organizowane przez uzbeckiego rzecznika praw obywatelskich we współpracy z Biurem Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka z okazji 25-lecia istnienia instytucji Ombudsmana w Uzbekistanie.

W wydarzeniu wzięli także udział Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, przedstawiciele władz Uzbekistanu, kierownictwo Międzynarodowego Instytutu Ombudsmana i Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Rzecznicy Praw Obywatelskich poszczególnych krajów, w tym właśnie Polski.

Była to znakomita okazja do wymiany dobrych praktyk w regionie OBWE i poza nim na takie tematy, jak wykorzystanie współczesnych technologii informacyjnych w czasach pandemii COVID-19. Adam Bodnar wziął udział w panelu poruszającym kwestię możliwości kontaktów z obywatelami i opinią publiczną podczas pandemii. Prowadzono również dyskusje na temat pracy na rzecz grup obywateli szczególnie narażonych na naruszenia ich praw, a także współpracy między krajowymi instytucjami zajmującymi się prawami człowieka a społeczeństwem obywatelskim.

Dlaczego nie ma osobistych przyjęć w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-01

Obywatel pyta, dlaczego nie ma osobistych przyjęć w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, bo chciałby ustnie uzupełnić przesłany do BRPO wniosek.

Niestety, obecnie nie ma możliwości bezpośredniego przedstawienia sprawy w siedzibie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Wynika to z aktualnej sytuacji epidemicznej w Polsce.

Osobiste przyjęcia w Biurze RPO w Warszawie oraz w Biurach Pełnomocników Terenowych w Gdańsku, Katowicach, Wrocławiu zostały zawieszone z uwagi na rozprzestrzenianie się koronawirusa COVID-19.  RPO zarządzeniem Nr 27/2020 z dnia 18 października 2020 r. zdecydował o czasowym  zawieszeniu bezpośredniej obsługi Interesantów w BRPO od dnia 19 października 2020 r. do odwołania. 

Cały czas zainteresowani mają możliwość złożenia wniosku (oraz jego uzupełnienie) za pośrednictwem operatora pocztowego oraz drogą elektroniczną. Ponadto kontakt Interesantów z BRPO możliwy jest za pośrednictwem Infolinii 800 676 676 (gdzie można uzyskać potrzebne informacje; połączenia są bezpłatne), poczty elektronicznej biurorzecznika@brpo.gov.pl lub formularza online, zamieszczonego na stronie internetowej www.rpo.gov.pl a także platformy ePUAP.

Każda osoba zainteresowana skierowaniem wniosku może przesłać korespondencję listownie pod adresem: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa. Osoby głuche mogą złożyć do RPO wniosek także w polskim języku migowym lub systemie językowo-migowy przesyłając swoją wypowiedź, na przykład na płycie CD.

Warto wspomnieć o aktualnych przepisach zawierających aktualne zasady i ograniczenia związane ze stanem epidemii w Polsce: 28 listopada 2020 r. weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 listopada 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 2091). Przepisy tego rozporządzenia  m.in. przewidują, że do 27 grudnia 2020 r. wykonywanie zadań przez urząd administracji publicznej lub jednostkę organizacyjną wykonującą zadania o charakterze publicznym może podlegać ograniczeniu polegającym na wykonywaniu wyłącznie zadań niezbędnych do zapewnienia pomocy obywatelom. (§ 21. ust. 1). Przy czym decyzję o rodzaju i formie wprowadzanych ograniczeń, o których mowa w ust. 1, podejmuje kierownik urzędu administracji publicznej, dyrektor generalny urzędu lub kierujący jednostką organizacyjną wykonującą zadania o charakterze publicznym, uwzględniając konieczność zapewnienia bezpieczeństwa obywateli, zawiadamiając o tych ograniczeniach, w drodze ogłoszenia, na stronie podmiotowej urzędu lub jednostki, a także przez wywieszenie ogłoszenia w siedzibie urzędu lub jednostki(§ 21 ust. 5).

Informacje o aktualnych zasadach i ograniczeniach są dostępne pod adresem: https://www.gov.pl/web/koronawirus/aktualne-zasady-i-ograniczenia

(Stan prawny na 30 listopada 2020 r.)

 

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

 

 

RPO uhonorowany Nagrodą im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego

Data: 2020-11-24
  • RPO Adam Bodnar został uhonorowany Nagrodą Fundacji im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego.
  • Laudację na cześć Nagrodzonego wygłosiła pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Ewa Łętowska, która podkreśliła, że prof. Bodnar przez ostatnich pięć lat bronił czynem uczestnictwa w marszu Polski ze Wschodu ku Centrum Europy, w marszu ku państwu prawa, państwu praw człowieka: istniejących nie tylko na papierze, ale i w praktyce dnia codziennego. 
  • W tym roku, z uwagi na pandemię, uroczystość można było jedynie śledzić online.

Nagroda im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego będąca kontunuacją nagrody ustanowionej w 2008 roku przez Instytut Spraw Publicznych przyznawana jest za dzielność obywatelską, w szczególności za odwagę w działaniu na rzecz dobra publicznego, praw obywatelskich i praw człowieka.

W laudacji prof. Łętowska zwróciła uwagę, że VII kadencja RPO była szczególna, ponieważ Adam Bodnar jako pierwszy RPO nie poprzestawał na wykorzystywaniu klasycznych narzędzi prawnych, ale bezpośrednio docierał do ludzi, rozmawiał z nimi, prowadził edukację obywatelską, rozpoczynał dialog z grupami wykluczonymi. RPO trafnie także zdiagnozował jako problem elitaryzm, skomplikowany prawniczy żargon, którym państwo komunikuje się z obywatelami. 

Na tych zaniedbaniach zbudowano w Polsce atmosferę negacji zasad praworządności i trójpodziału władz. Zasad, które do 2015 r. skutecznie ograniczały rządzących, ale dostatecznie nie wspierały samych obywateli - oceniła prof. Łętowska.

Pierwsza RPO podkreśliła również, że aby dobrze pełnić rolę Ombudsmana trzeba rozumieć i znać język swojego czasu, a Adam Bodnar ten język usłyszał w liczych spotkaniach w regionie, w rozmowach z ludźmi różnych pokoleń i dzięki temu rozszerzył zakres społecznego oddziaływania urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce.

Wystąpienie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara

Chciałbym bardzo serdecznie podziękować Kapitule Nagrody im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego. Nagroda ma dla mnie szczególne znaczenie z wielu powodów. Miałem zaszczyt znać zarówno mec. Jerzego Zimowskiego jak i red. Janiną Paradowską. Z Panią Redaktor wielokrotnie się widywałem na antenie Radia TOK FM oraz Superstacji. Jak każda osoba poważnie interesująca się polityką czytałem jej znakomite artykuły i wywiady. Pamiętam jej niezwykły zmysł analityczny oraz rozumienie, że polityka to nie tylko codzienne wydarzenia i ich komentowanie, ale także zastanawianie się nad procesami społecznymi z tym związanymi, długofalowością inicjatyw, gestów, słów, działań. To również głębokie zrozumienie znaczenia zasad praworządności dla decyzji podejmowanych przez polityków.

Nagroda jest dla mnie zaszczytem, także ze względu na nazwiska gigantów, którzy są poprzednimi laureatami tej Nagrody. Zostały nimi osoby niezwykle odważne oraz oddane swojej misji obywatelskiej.

Doskonale pamiętam Galę nagrody, która odbyła się we wrześniu 2015 r. To był dla mnie szczególny okres. Zostałem już Rzecznikiem Praw Obywatelskich, ale zbliżały się wybory parlamentarne. Wybory, które miały wszystko zmienić. Czuło się w powietrzu, także ze względu na kryzys migracyjny, że świat jaki się wyłoni 25 października 2015 r. będzie zupełnie inny.

Janina Paradowska poprosiła mnie o wystąpienie otwierające uroczystość. Na sali była wtedy Pani Premier Ewa Kopacz, która mierzyła się z trudną decyzją jak Polska powinna zareagować na kryzys uchodźczy. Mówiłem o solidarności, o polskich doświadczeniach historycznych (kiedy Polacy byli uchodźcami), o tworzeniu „kultury przyjęcia”. Pani Premier podjęła odważną decyzję o przyjęciu grupy uchodźców i podzieleniu się odpowiedzialnością z innymi państwami członkowskimi UE. Niestety zapłaciła za to wysoką polityczną cenę. Co więcej jej decyzja w istocie nigdy nie została zrealizowana przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Ale przypominam te wydarzenia, bo wiem, jak ważna dla Janiny Paradowskiej była ta decyzja. Laureatkami Nagrody zostały wówczas  Aleksandra Chrzanowska ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej oraz Ewa Ewart.

Jest listopad 2020 r. Polska wygląda zupełnie inaczej niż w 2015 r. Spory, które toczyliśmy pięć lat temu wydają się tak odległe. Wiele wartości konstytucyjnych zostało zakwestionowanych. Zasada praworządności jest prawie każdego dnia podważana, a mechanizmy instytucjonalne ochrony praw człowieka nie zapewniają wystarczającej ochrony prawnej. W 2020 r. nie ma mowy o jakiejkolwiek „kulturze przyjęcia” dla uchodźców, dominuje bowiem nurt narodowego populizmu, akcentujący przede wszystkim jednorodność narodową i religijną, kosztem praw mniejszości.

Biuro RPO przez te 5 lat stało na straży wartości: godności każdego człowieka, praworządności, równości oraz zakazu dyskryminacji, a także integracji europejskiej. Wraz z moimi współpracownikami staraliśmy się być uparci i konsekwentnie uświadamiać jak powinno funkcjonować nowoczesne państwo, jak powinna działać demokracja konstytucyjna, dlaczego tak ważna jest wolność i szacunek do mniejszości i jak należy o nie dbać.

Nagrodę im. J. Paradowskiej i J. Zimowskiego traktuję jak docenienie tego 5-letniego wysiłku, co zostało tak pięknie przedstawione w laudacji prof. Ewy Łętowskiej, pierwszej i niedoścignionej pod każdym względem Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ale Nagroda im. J. Paradowskiej i J. Zimowskiego to także zobowiązanie. Zobowiązanie do budowania lepszej Polski, bo drogowskazem drogi życiowej patronów Nagrody była troska o naszą Ojczyznę.

Jerzy Zimowski był wybitnym działaczem „Solidarności”. Po 1989 r. budował wolną Polskę. Kształtował jej podwaliny szczególnie w tych aspektach funkcjonowania Rzeczpospolitej, które składają się na skuteczne i bezpieczne państwo. Jako wieloletni podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych był odpowiedzialny za tworzenie niezależnych, profesjonalnych służb państwowych. Kierował się marzeniem o nowoczesności Polski, która powinna polegać na sprawnym wykonywaniu podstawowych zadań państwa w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Niecały rok temu, 14 grudnia 2019 r., na zakończenie Trzeciego Kongresu Praw Obywatelskich przedstawiłem Agendę 2035. Mówiłem, że w obliczu wyzwań globalnych, demograficznych, zdrowotnych, konieczne jest abyśmy kierowali się pięcioma drogowskazami. Jeden z nich to służba państwu. Służba państwu oznacza „docenienie instytucji oraz urzędów, nastawienie na rozwój kompetencji urzędników, a także podkreślenie znaczenia dokonanych wyborów osobistych służenia przez całe życie państwu, służenia Ojczyźnie, przysięgania na Konstytucję. To jest także nowoczesny duch patriotyzmu - służenie każdego dnia państwu oraz realizacja misji publicznej – jako nauczyciel, urzędnik, policjant, dyplomata, funkcjonariusz służb specjalnych, prokurator czy sędzia.”

Myślę, że J. Zimowski doskonale rozumiał na czym służba państwu polega. Dlatego tak istotne było inwestowanie w rozwój struktur państwowych i kompetencje funkcjonariuszy państwowych. Było to ważne, ponieważ w tamtym czasie zmiany instytucjonalne mogły doprowadzić do realizacji marzeń pokoleń, wręcz zadania cywilizacyjnego – przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Wspominając Jego postać, ale także obserwując aktualne wydarzenia, widzę jak ważne jest  myślenie w kategoriach budowania. Bo kiedyś nastąpi „dzień po…”. Kiedyś miną mroczne czasy destrukcji systemu demokratycznego, podważania wartości konstytucyjnych oraz spadku zaufania obywatela do państwa. Kiedyś nastanie moment zwrócenia się w kierunku państwa obywateli oraz odzyskania go dla takich wartości jak przyzwoitość, uczciwość, rozliczalność, przejrzystość i praworządność. Wtedy idee i marzenia Jerzego Zimowskiego ponownie będą mogły być drogowskazem i pozwalać takim osobom jak ja, ale także innym przedstawicielom mojego pokolenia, na odnowienie i naprawę Polski.

Służba Polsce to także zaangażowane dziennikarstwo - oparte na poszukiwaniu prawdy, zderzaniu odmiennych poglądów, wymianie myśli i odpowiedzialności za słowo. Dziennikarstwo, które jest zainteresowane wydarzeniami nie na zasadzie sensacji, ale zrozumienia procesów zachodzących w społeczeństwie oraz politycznej odpowiedzi na nie. Red. Jerzy Baczyński na pogrzebie Janiny Paradowskiej o jej rozumieniu polityki mówił tak: ”polityka wbrew powszechnym narzekaniom jest jedną z najważniejszych sfer życia człowieka, że polityką trzeba się interesować, bo polityka i tak nas nie ominie.” Janina Paradowska „próbowała przez lata propagować to poważne, analityczne, ale też pełne zaangażowania podejście do polityki.”

Zatrzymajmy się na chwilę przy tych słowach. Odpowiedzialne dziennikarstwo to wyzwanie dla całego społeczeństwa polskiego. Jeśli chcemy faktycznie doprowadzić do odzyskania przestrzeni do pluralistycznej debaty, musimy wierzyć, że wolność słowa jest jednym z najważniejszych praw obywatelskich. Aby była w pełni realizowana, dziennikarze nie mogą być narażeni na sankcje. Powinni być doceniani przez obywateli za to co robią. W tym kontekście cieszę się, że laureatem poprzedniej edycji nagrody został Red. Tomasz Sekielski. Pokazał on bowiem jak można wykonywać ten zawód licząc na samego siebie (oraz na brata) i na obywateli gotowych wesprzeć (także finansowo) jego poszukiwania prawdy.

Jednak jeśli myślimy o Polsce przyszłości, to oczywiście nie powinniśmy zadawalać się przykładami indywidualnych sukcesów. Wspaniałe dziennikarstwo śledcze, które teraz się rozwija, powinno mieć swoje zaplecze w profesjonalnych redakcjach radiowych i telewizyjnych. Nie powinno wiązać się z ciągłym życiem na granicy bohaterstwa i zwyczajnego życiowego przetrwania, a czasami nawet rezygnacji z tego wspaniałego i niezwykle ważnego zawodu.

Dlatego jeśli myślimy o agendzie dla przyszłej Polski, oraz pojmowaniu dziennikarstwa w kategoriach misji i odpowiedzialności za kształt polityki (tak jakby tego chciała Janina Paradowska), powinniśmy przynajmniej postulować:

  • przegląd wszystkich regulacji prawnych, które powodują „mrożący skutek” dla wolności słowa – ten miecz Damoklesa ciągle wisi nad dziennikarzami, ale w czasach kiedy sądy stają się coraz bardziej podporządkowywane władzy politycznej, cienki koński włos może go nie udźwignąć;
  • stworzenie nowoczesnej koncepcji mediów publicznych, które w pełni realizować będą wartości konstytucyjne i będą zapewniać dostęp do rzeczywistej i pluralistycznej debaty, a także dbać o reprezentację tych głosów, które są niedoceniane i często niesłyszane;
  • wypracowanie jasnych zasad finansowania lub własności mediów prywatnych przez jakiekolwiek podmioty publiczne. Bo jeśli władza wykorzystuje swoje (czasami wręcz nieograniczone) możliwości finansowe do utrzymywania kontroli nad mediami prywatnymi, to w ten sposób wypacza konstytucyjną istotę wolności słowa. Warunkiem  wolności mediów jest niezależność, jej zaprzeczeniem relacje patron-klient;
  • zagwarantowanie rzeczywistej reprezentacji dziennikarzy, która opierałaby się na najwyższych standardach etycznych, a nie koteriach politycznych.

Realizacja tych postulatów pozwoli na kontrolowanie, rozliczanie i sprawdzanie polityków, ale także na ich docenienie – jeśli rzeczywiście służą Rzeczpospolitej. Nie wystarczy, że tak postępuje już teraz jedna czy druga świetna redakcja. To powinno być DNA całego polskiego życia publicznego i relacji między politykami a dziennikarzami.

Chciałbym zadeklarować, że traktuję Nagrodę im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego jako zobowiązanie do służenia tym wartościom. Polska przyszłości musi opierać się na zrozumieniu istoty służby państwu oraz znaczenia wolności słowa dla kształtowania nowoczesnej demokracji. I choć dla wielu z nas jest to oczywiste, w Polsce 2020 znaleźliśmy się w sytuacji, w której przypominać musimy właśnie rzeczy oczywiste. A wzorcowymi wyrazicielami tych oczywistych wartości byli patroni Nagrody. 

Sejm ponownie odrzucił kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2020-11-19
  • Sejm ponownie odrzucił kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich
  • W głosowaniu uzyskała ona 204 głosy poparcia, przy 244 przeciw oraz 3 wstrzymujących się

19 listopada 2020 r. w nocy Sejm głosował nad kandydaturą mec. Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz (dotychczasowej Głównej Koordynatorki ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w Biurze RPO). Była ona jedyną zgłoszoną kandydatką (przez kluby Koalicji Obywatelskiej i Lewicy). Poparło ją ponad 1100 organizacji społecznych. Większość parlamentarna nie zgłosiła swego kandydata. Wcześniej Sejm odrzucił jej kandydaturę 22 października 2020 r. Ponownie zgłoszono ją 27 października.

- Dobra władza nie powinna się bać Rzecznika Praw Obywatelskich, lecz go słuchać. Wchodzić z nim w dialog. Czym jest Rzecznik jak nie urzędem który pomaga władzy być lepszą, bardziej otwartą na obywateli? Czy nie tego właśnie dziś potrzebuje Polska? – mówiła kandydatka 18 listopada podczas obrad sejmowej komisji sprawiedliwości (która negatywnie ją zaopiniowała).

Dodała, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest i nie może być niczyim przyczółkiem. Nie może brać udziału w wojnie. Jest jak Czerwony Krzyż, który korytarzem humanitarnym dociera do najbardziej potrzebujących. Do dzieci w kryzysie psychicznym. Do przedsiębiorców pozbawionych bezprawnie rekompensaty. Do zatrzymanych podczas protestu feministek, i pseudokibiców, którzy tak samo bezprawnie zostali pozbawieni prawnika na komisariacie. Do matki bez zasiłku opiekuńczego od 3 miesięcy bo ZUS się nie wyrabia. Do ojca który w pandemii nie może spotkać swojego dziecka w opiece naprzemiennej. Do chorego na koronawirusa, który nie może otrzymać przesyłki poleconej. Do seniora który umiera w samotności, na 4 piętrze bez windy. Do nas, gdy tego będziemy potrzebować.

- Oddając dziś głos, zastanówcie się nad rolą RPO – rolą nie dla polityków, tylko dla osób z zaufaniem społecznym, które dla żadnej z partii nie będą „nasze”. Mówicie Państwo że chcecie rozmawiać ze społeczeństwem, że chcecie dialogu, rozmowy? To pokażcie tę wolę. Udowodnijcie to. Zacznijcie rozmawiać. Z obywatelami na ulicy. Z 1000 organizacji które reprezentuję. Zanim będzie za późno – apelowała Zuzanna Rudzińska-Bluszcz podczas obrad komisji.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

Pięcioletnia kadencja Adama Bodnara zakończyła się 9 września 2020 r. Zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy ustawą o RPO dotychczasowy Rzecznik pełni swe obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Posłowie koalicji rządzącej zaskarżyli ten artykuł do Trybunału Konstytucyjnego, który ma zbadać sprawę 3 grudnia 2020 r. RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

 

Apel do Prezydenta RP w sprawie kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2020-11-13

Współprzewodniczący Instytutu Praw Człowieka Międzynarodowego Stowarzyszenia Adwokatów Michael Kirby i Anne Ramberg przesłali prywatny list interwencyjny do prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, która obecnie toczy się przed Trybunałem Konstytucyjnym.

International Bar Association - Międzynarodowe Stowarzyszenie Adwokatów, założone zostało w 1947 r. Jest wiodącą na świecie organizacją zrzeszającą międzynarodowych prawników i stowarzyszenia prawników. Zrzesza ponad 80 000 indywidualnych prawników oraz 190 stowarzyszeń adwokackich i stowarzyszeń prawniczych z ponad 160 krajów.

Zgodnie z utrwaloną praktyką i art. 3.6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar pozostaje na stanowisku do czasu powołania nowego rzecznika.

- IBAHRI jest głęboko zaniepokojona próbą obejścia normalnej procedury wyborczej Rzecznika Praw Obywatelskich. Instytucja taka jak Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, która chroni wolność i prawa człowieka, powinna być wybierana w sposób demokratyczny – czytamy w liście (przekazanym także RPO - do wiadomości).

Niezależność Rzecznika Praw Obywatelskich jest potwierdzona ustawą z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz zasadami dotyczącymi ochrony i promocji instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich (Zasady Weneckie).

Rzecznik Praw Obywatelskich powinien być wybierany przez parlament odpowiednią większością kwalifikowaną.

IBAHRI apeluje do Prezydenta RP o zajęcie zdecydowanego stanowiska wskazującego na znaczenie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich oraz jego niezależnego i kompetentnego kierownictwa, a także demokratycznego i przejrzystego procesu wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym uczestniczą odpowiednie organy ustawodawcze.

Adam Bodnar dla Onetu: W końcu musisz się określić. Nie ma co udawać

Data: 2020-10-24

- Od próby skrócenia kadencji I prezes Sądu Najwyższego i zabójstwa Pawła Adamowicza wszystko stało się czarno-białe. Albo jesteś po tej stronie, albo po tamtej. Już nie ma szarości - mówi RPO Adam Bodnar w rozmowie z red. Januszem Schwertnerem.

Rozprawa Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przedłużenia kadencji RPO

Data: 2020-10-23
  • 23 paźdsziernika 2020 r. Trybunał Konstytucyjny wyznaczył odwołaną 20 października rozprawę  (sygn. akt K 20/20) w sprawie przedłużenia kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, gdy parlament nie wybrał jego następcy na 19 listopada 2020 r.
  • Powodem odwołania rozprawy była wtedy choroba sędziego

Posłowie  koalicji rządzącej zaskarżyli art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich  z 15 lipca 1987 r.: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

Sprawa rozpoznawana jest w pięcioosobowym składzie. Przewodniczącą jest Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Stanisław Piotrowicz.

AKTUALIZACJA: 9 listopada 2020 r. Trybunał wyznaczył kolejny termin: 2 grudnia 2020 r. Następnie termin został przesunięty na 12 stycznia, a potem na 19 stycznia 2021 r. 8 stycznia 2021 termin został przełożony na 11 lutego 2021. 8 lutego Trybunał przeniósł rozprawę na 24 lutego 2021 r. Natomiast 16 lutego TK przeniósł rozprawę na 10 marca 2021 r. 9 marca TK przełożył termin na 25 marca 2021 r.

25 marca Trybunał przełożył rozprawę na 12 kwietnia (godz. 14) 

Kandydatura Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na Rzecznika Praw Obywatelskich – odrzucona przez Sejm

Data: 2020-10-22
  • Sejm odrzucił kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich
  • W głosowaniu uzyskała ona 201 głosów poparcia, przy 237 przeciw oraz 9 wstrzymujących się
  • Prowadzący obrady wicemarszalek Ryszard Terlecki poinformował, że procedura powołania będzie przeprowadzona ponownie
  • Wyznaczył do 27 października termin na zgłaszanie nowych kandydatur

22 października 2020 r. Sejm głosował nad kandydaturą mec. Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz (dotychczasowej Głównej Koordynatorki ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w Biurze RPO). Była ona jedyną zgłoszoną kandydatką - w sieprniu przez kluby Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Poparło ją 1050 organizacji społecznych. Większość parlamentarna nie zgłosiła swego kandydata.

Organizacje, które zgłosiły kandydatkę, zwróciły się do marszałek Elżbiety Witek i Prezydium Sejmu o umożliwienie jej wystąpienia na sejmowej sali przed głosowaniem. Konwent Seniorów na to się nie zgodził.

- Nie pozwolono mi tego zrobić w środku; spróbuję na zewnątrz – oświadczyła kandydatka w wypowiedzi nagranej dzień wcześniej pod Sejmem, a rozpowszechnianej w mediach społecznościowych. - Dlaczego? Bo jestem uparta i głęboko wierzę, że Rzecznik Praw Obywatelskich uparty być powinien, czasem nawet jak osioł. A doświadczenie 5 lat pracy w Biurze RPO nauczyło ją, że bez upartości trudno zmieniać świat na lepsze.

Mówiła też, że kandyduje w imieniu ponad tysiąca polskich organizacji, za którymi stoi ponad milion polskich obywateli. "Stoję w pokorze, ale i w upartości i proszę o poparcie (...) Chcę być Rzecznikiem wszystkich obywateli i obywatelek, chcę kontynuować misję na rzecz poprawy ich losu" - dodała. A pracując w BRPO, wysłuchała setek smutnych historii o tym, "jak państwo zawiodło i potrafiło zignorować obywateli". Ludzie zwracający się o pomoc, zostali jednak wysłuchani, a  wielu z nich udało się pomóc. "Od lat pomagam, ja i 300 wspaniałych pracowników biura RPO ludziom, którzy doszli do ściany, ludziom, którzy najczęściej są tacy jak wy, czy ja - zwyczajni. Teraz posłowie i senatorowie mają władzę, by pomóc takim zwyczajnym ludziom, wybierając nowego Rzecznika" - oświadczyła. Jak zaznaczyła, nie powinno być miejsca na politykę wokół Rzecznika Praw Obywatelskich. - O to apeluję.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

Pięcioletnia kadencja Adama Bodnara zakończyła się 9 września 2020 r. Zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy ustawą o RPO dotychczasowy Rzecznik pełni swe obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Posłowie koalicji rządzącej zaskarżyli ten artykuł do Trybunału Konstytucyjnego. RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

- Niepokoi mnie, że opóźnianie wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich może utrudnić skuteczne funkcjonowanie tego ważnego organu konstytucyjnego - napisała w liście szefowi polskiego MSZ Dunja Mijatovic, Komisarz Praw Człowieka Rady Europy.

TK odwołał rozprawę ws. przedłużenia kadencji RPO. Obywatele wspierają RPO

Data: 2020-10-20
  • Z powodu choroby sędziego Trybunał Konstytucyjny odwołał 20 października rozprawę w sprawie przedłużenia kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, gdy parlament nie wybrał jego następcy

Na 20 października 2020 r. TK wyznaczył termin rozprawy (sygn. akt K 20/20) na zbadanie takiego wniosku posłów koalicji rządzącej. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

Sprawa rozpoznawana jest w pięcioosobowym składzie. Przewodniczącą jest Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Stanisław Piotrowicz.

Demonstracja przed siedzibą RPO

Obywatele, którzy obawiali się, że przyznając rację posłom koalicji rządzącej, Trybunał Konstytucyjny pozbawi ich pomocy Rzecznika, przyszli 20 października pod siedzibę RPO w Warszawie. Mieli transparent „Obywatele bez Rzecznika”, ale okazał się niepotrzebny. Ale mieli też transparent "NIe jesteśmy obojętni" - nawiązujący do wezwania Mariana Turskiego.

Instytucja RPO działa nadal, a ponieważ rozprawa przed TK została odwołana, w Biurze był też sam RPO Adam Bodnar. Przed Biurem zebrało się 10 osób, kilkoro przedstawicieli mediów i czworo policjantów, którzy pilnowali, czy wszyscy stosujemy się do obostrzeń sanitarnych.

Zebrani podziękowali Adamowi Bodnarowi i wyliczali sprawy zwykłych ludzi, w których interweniował: sprawy rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, sprawy opiekunów osób z niepełnosprawnościami, sprawy osób w kryzysie bezdomności, sprawy ofiar przemocy domowej. Odczytali też świadectwa tych, którzy chcieli przyjść na spotkanie, ale uniemożliwiły im to przepisy koronawirusowe o dopuszczalnej liczbie uczestników zgromadzeń.

Adam Bodnar podziękował obecnym za przybycie. Podkreślił, że szczególnie jest wdzięczny za to, że obywatele przyszli do Biura wiedząc, że nie będzie w nim RPO. Niektórzy przyjechali naprawdę z daleka.

- Mogę z Wami być, bo rozprawa przed TK się nie odbyła. I cieszę się, bo wielu z Państwa spotkałem na szlaku, rozwiązywaliśmy wspólnie sprawy ludzi. My tu, w Biurze RPO, każdego dnia rozpatrujemy setki takich spraw. Wczoraj np. upomniałem się u wicepremiera Kaczyńskiego o prawa mieszkańców osiedla romskiego w Maszkowicach. Nasze państwo od lat nie potrafi im skutecznie pomóc.

- Sprawa przed TK jest ważna, ale tu nie chodzi o mnie – powiedział RPO. – Ja mam co w życiu robić, choćby na uczelni. Tu chodzi o prawa obywateli, którym Konstytucja gwarantuje w art. 80 prawo do zwrócenia się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich. Żeby to prawo było respektowane, Rzecznik musi działać cały czas. Konstytucja wymaga też, by  nowego Rzecznika powołał Sejm za zgodą Senatu. Jeżeli to się uda, to będzie dla mnie wielka radość, bo prawa człowieka będą strzeżone przez kolejną osobę, która ma pełen mandat konstytucyjny.

VII.511.44.2020

Okręgowa Rada Adwokacka zaniepokojona przedłużaniem procesu wyboru następcy RPO i wnioskiem do TK ws. jego kadencji

Data: 2020-10-19
  • Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie jest zaniepokojona przedłużaniem przez Sejm i Marszałek Sejmu procesu wyboru następcy lub następczyni Rzecznika Praw Obywatelskich oraz złożeniem przez grupę posłów na Sejm wniosku o uznanie art. 3 ust. 6 ustawy o RPO  za niezgodny z art. 209 ust. 1 oraz art. 2 Konstytucji 
  • W ocenie ORA działania te stanowią próbę obejścia obowiązujących konstytucyjnych standardów wyboru niezależnego Rzecznika Praw Obywatelskich, zmierzającą do pozbawienia obywateli rzeczywistych gwarancji ochrony ich praw i wolności
  • ORA apeluje o wycofanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego oraz niezwłoczne przeprowadzenie przez Sejm głosowania nad wyborem następcy RPO

Takie stanowisko 19 października 2020 r. przyjęła Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie.

Artykuł 3 ust. 6 ustawy o RPO, zgodnie z którym dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika, jest zgodny z art. 209 ust. 1 oraz art. 2 Konstytucji RP. Co więcej – przepis ten, jako gwarancja rzeczywistego stosowania art. 2 Konstytucji, jest wręcz koniecznym elementem polskiego porządku prawnego. 

Należy pamiętać, że to na Sejmie oraz Senacie spoczywa obowiązek wyboru następcy lub następczyni kończącego swoją kadencję Rzecznika. Wybór ten powinien zostać dokonany w taki sposób i w takim terminie, aby ciągłość sprawowania urzędu Rzecznika była zachowana bez konieczności przedłużania swojej kadencji przez dotychczasowego Rzecznika.

Artykuł 3 ust. 6 ustawy o RPO ma jedynie zabezpieczyć obywateli przed sytuacją, w której Sejm, nie realizując swoich konstytucyjnych obowiązków, doprowadza do upływu kadencji Rzecznika bez wyboru jego następcy. 

Wydarzenia ostatnich tygodni, w szczególności zaniechania Sejmu i zdjęcie przez Marszałka Sejmu z planu obrad głosowania w sprawie wyboru nowego Rzecznika, które miało odbyć się 7 października, jasno wykazały realność powyższej groźby i konieczność istnienia artykułu 3 ust. 6 ustawy o RPO.

ORA przypomina, że w 2006 r. prof. Andrzej Zoll, pomimo wypełnienia swojej konstytucyjnej kadencji, pełnił funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich do czasu wyboru jego następcy: dra Janusza Kochanowskiego – i rozwiązanie to nie było wówczas przez nikogo kwestionowane. 

ORA wyraża głębokie zaniepokojenie przedłużaniem przez Sejm i Marszałka Sejmu procesu wyboru następcy lub następczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, oraz faktem złożenia przez grupę posłów na Sejm RP IX Kadencji wniosku o uznanie art. 3 ust. 6 Ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich za niezgodny z art. 209 ust. 1 oraz art. 2 Konstytucji RP.

W ocenie ORA powyższe działania stanowią próbę obejścia obowiązujących konstytucyjnych standardów wyboru niezależnego Rzecznika Praw Obywatelskich, zmierzającą do pozbawienia obywateli rzeczywistych gwarancji ochrony ich praw i wolności. 

Apelujemy o wycofanie wniosku złożonego 15 września br. do Trybunału Konstytucyjnego oraz niezwłoczne przeprowadzenie przez Sejm głosowania w przedmiocie wyboru następcy RPO - głosi stanowisko.  

Ambasador Niemiec z wizytą u RPO Adama Bodnara

Data: 2020-10-19

Ambasador Niemiec dr Arndt Freytag von Loringhoven złożył RPO Adamowi Bonadrowi wizytę kurtuazyjną w jego Biurze w Warszawie. 

W spotkaniu uczestniczyła także zastępczyni RPO dr Hanna Machińska.

Międzynarodowy Instytut Ombudsmana: niezbędna nieprzerwana kadencja RPO do czasu wyboru nowego Rzecznika

Data: 2020-10-19
  • Art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich jest zgodny z zasadami międzynarodowymi, a także powszechny w wielu państwach europejskich – głosi stanowisko Międzynarodowego Instytutu Ombudsmana (IOI) 
  • Podkreślono, że dla skutecznego funkcjonowania RPO, w celu umożliwienia obywatelom właściwej obsługi, niezbędna jest nieprzerwana kadencja do czasu wyboru nowego Rzecznika
  • IOI potwierdza swoje poparcie dla polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Silna, skuteczna i niezależna instytucja RPO, zgodnie z Zasadami Weneckimi, jest kluczowym elementem promocji i ochrony praw człowieka w Polsce, Europie i poza nią

Takie stanowisko przekazał RPO  Międzynarodowy Instytut Ombudsmana (International Ombudsman Institute - IOI). Podpsiali je: prezydent IOI Peter Tyndall, sekretarz generalny Werner Amon  i regionalny sekretarz na Europę Rafael Ribó.

Napisali, że IOI został poinformowany, iż przed Trybunałem Konstytucyjnym toczy się sprawa o abstrakcyjną kontrolę konstytucyjną dotyczącą zgodności z konstytucją art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich. Kwestie będące przedmiotem sprawy, dotyczące kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich oraz okresu przejściowego przed powołaniem nowego, mają duże znaczenie dla IOI.

Jednym z kluczowych celów IOI jest zapewnienie, że OI będzie w stanie wypełniać swoje zadania bez zakłóceń i wykonywać swoje funkcje w najbardziej efektywny sposób.

Podkreślono, że odpowiednie akty w wielu państwach Europy stanowią, że ombudsman pełni swoją funkcję do czasu wyboru lub powołania jego następcy lub złożenia ślubowania. Takie przepisy ma: Albania, Belgia, Republika Czech, Dania, sama Unia Europejska, Litwa, Malta, Rumunia i Hiszpania. 

W Chorwacji, Estonii, Finlandii, Węgrzech, Kosowie, Kraju Basków (Hiszpania) do czasu objęcia urzędu przez nowego ombudsmana, funkcję te pełni jego zastępca.

Przypomniano też, że Zasady Weneckie podkreślają, że „Państwa powstrzymają się od podejmowania jakichkolwiek działań mających na celu lub skutkujących zniesieniem instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich lub przeszkodą w jej skutecznym funkcjonowaniu oraz skutecznie chronią ją przed takimi zagrożeniami”.

Głos z Norwegii w obronie niezależności RPO

Data: 2020-10-19
  • Obecny Rzecznik Praw Obywatelskich powinien móc nieprzerwanie pełnić swoje obowiązki do czasu wyboru  następcy – piszą norweskie organizacje związane z ochroną praw człowieka do marszałków Sejmu i Senatu
  • Podzielają one zaniepokojenie, że postępowanie w Trybunale Konstytucjnym ws. kadencji RPO może zakłócić ciągłość działania urzędu 

W piśmie przypomniano, że członkowie partii rządzącej  wystąpili do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o uznanie za niezgodne z Konstytucją przedłużenia kadencji Adama Bodnara do czasu wyboru  jego następcy. Podkreślono, że wniosek został złożony pomimo jasnego sformułowania art. 3 ust. 6 ustawy o RPO. TK wyznaczył rozprawę na 20 października.

Wskazano na precedens przedłużenia kadencji rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla o siedem miesięcy (do końca stycznia 2006 r). oraz że podobne rozwiązania tymczasowe istnieją w kilku innych instytucjach państwowych w Polsce oraz w wielu innych krajach.

- Podzielamy zaniepokojenie Komisji Weneckiej Rady Europy, że postępowanie to może zakłócić ciągłość działania Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce – głosi stanowisko.

Przypomniano tzw. Zasady Weneckie, które głoszą: "Państwa powstrzymają się od podejmowania jakichkolwiek działań mających na celu lub skutkujących zniesieniem instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich lub przeszkodą w jej skutecznym funkcjonowaniu oraz skutecznie chronią ją przed takimi zagrożeniami”.

Oświadczenie wzywa Sejm i Senat Sejm do zapewnienia, aby obecny Rzecznik Praw Obywatelskich mógł nieprzerwanie pełnić swoje obowiązki do czasu wyboru następcy, który będzie wybrany tak szybko, jak to możliwe by kontynuować misję RPO.

Pismo podpisali: Jostein Hole Kobbeltvedt (dyrektor Rafto Foundation for Human Rights), prof. Terje Einarsen (przewodniczący ICJ-Norway and the ICJ Ad hoc group for Poland, z udziałem przedstawicieli stowarzyszeń  norweskich adwokatów oraz sędziów), Gunnar Ekeløve-Slydal (sekretarz generalny Norweskiego Komitetu Helsińskiego).

Dzwońcie, piszcie! Zawieszamy osobistą obsługę interesantów w Biurach RPO w całej Polsce

Data: 2020-10-18

Z uwagi na rozprzestrzenianie się koronawirusa COVID-19 interesantom pomagamy od 19 października 2020 r.  przez telefon i komputer. W przypadku tradycyjnych listów prosimy o podawanie maili, to ułatwi kontakt.

Przyjęcia interesantów w Warszawie, Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu są zawieszone. 

Jesteśmy więc dla Państwa dostępni pod bezpłatnym telefonem  800 676 676 (w poniedziałki 10.00 - 18.00, do wtorku do piątku 8.00 - 16.00). Przy telefonie siedzą prawnicy z Wydziału Przyjęć Interesantów.

Sprawę można też zgłosić przez formularz kontaktowy (załączając dokumenty), albo skontaktować się z nami mailem: biurorzecznika@brpo.gov.pl.

Pocztą można kierować pisma do Biura w Warszawie,  także do pełnomocników terenowych w Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu.

W Warszawie Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

tel. 800-676-676, mail» biurorzecznika@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Gdańsku przyjmuje interesantów,

el. (58) 764 73 06, e-mail: gdansk@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Katowicach przyjmuje interesantów:

el. (32) 72 86 800, e-mail: katowice@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego we Wrocławiu przyjmuje interesantów

el. (71) 34 69 100 i (71) 34 69 115, e-mail: wroclaw@brpo.gov.pl

 

RPO wnosi do TK o odroczenie rozprawy ws. przedłużenia kadencji Rzecznika

Data: 2020-10-16
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł do Trybunału Konstytucyjnego o odroczenie wyznaczonej na 20 października 2020 r. rozprawy w sprawie przedłużenia kadencji RPO
  • Zgodnie z ustawą o TK rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po 30 dniach od doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie
  • Tymczasem pismo TK o terminie rozprawy doręczono RPO 13 października
  • Wobec rażącego naruszenia ustawy o TK rozprawa nie może się zatem odbyć w wyznaczonym terminie

Na 20 października 2020 r. TK wyznaczył termin rozprawy (sygn. akt K 20/20) na zbadanie wniosku posłów PiS. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

RPO Adam Bodnar wniósł do TK o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Pismem Trybunału z 16 września 2020 r. RPO został powiadomiony o wszczęciu postępowania w tej sprawie. Jednocześnie TK wyznaczył Rzecznikowi - z naruszeniem art. 63 ust. 2 zd. 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK - krótszy niż ustawowy termin, do 30 września, na zgłoszenie udziału w postępowaniu przed TK oraz przedstawienie stanowiska.

Rzecznik zgłosił udział w tym postępowaniu i przedstawił stanowisko pismem z 30 września, tego dnia doręczonym TK. Tym samym stał się uczestnikiem postępowania.

Ze strony internetowej TK wynikało, że na 20 października na godz. 11.00 wyznaczono rozprawę w tej sprawie. Trybunał nie doręczył jednak Rzecznikowi zawiadomienia o tym (jak tego wymaga art. 93 ust. 1 ustawy o TK).

Dopiero 13 października TK doręczył Rzecznikowi pismo z 12 października, w którym napisano: „Informuję, że została zmieniona godzina rozprawy w sprawie o sygn. akt K 20/20, wyznaczonej na dzień 20 października 2020 r. - z godziny 11.00 - na godzinę 13.00”.

Art. 93 ust. 1 ustawy o TK stanowi, że "przewodniczący składu orzekającego wyznacza termin rozprawy oraz zawiadamia o nim uczestników postępowania”. Z kolei art. 93 ust. 2 ustawy przewiduje, że "rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po upływie 30 dni od dnia doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie”.

Z art. 93 ust. 4 ustawy wynika co prawda, że Prezes Trybunału może zarządzić skrócenie terminu z ust. 2 o połowę - chyba że skarżący, sąd przedstawiający pytanie prawne albo wnioskodawca wyrażą pisemny sprzeciw.

Rzecznika nie powiadomiono jednak o takiej decyzji. Zresztą jej podjęcie nie zmieniłoby i tak faktu, że od doręczenia pisma TK 13 października do 20 października nie upłynie 15 dni, do których Prezes Trybunału mógłby skrócić ten termin.

Nawet jeśli potraktować pismo TK z 12 października (doręczone Rzecznikowi 13 października) jako zawiadomienie o rozprawie, to dopiero od daty tego doręczenia należy liczyć termin, po którego upływie może się odbyć rozprawa w tej sprawie.

Ponieważ zaś Rzecznikowi nie jest znane jakiekolwiek zarządzenie wydane na podstawie art. 93 ust. 4 ustawy o TK, to zgodnie z obowiązującym prawem rozprawa może się odbyć najwcześniej 12 listopada 2020 r.

Rozprawę 20 października wyznaczono zatem z rażącym naruszeniem art. 93 ust. 1 i 2 ustawy o TK. Zaniechano bowiem powiadomienia uczestnika postępowania o jej wyznaczeniu w określonym przez prawo terminie. Wobec tego zachodzi obligatoryjna przesłanka uniemożliwiająca rozpoznanie sprawy 20 października.

Z art. 93 ust. 5 ustawy o TK wynika, że Trybunał odracza rozprawę w przypadku braku dowodu doręczenia lub stwierdzonej nieprawidłowości w doręczeniu zawiadomienia o rozprawie uczestnikom postępowania. Ustawodawca nie pozostawił tu TK jakiejkolwiek swobody decyzyjnej.

VII.511.44.2020

Rozprawa w TK 20 października naruszeniem obostrzeń epidemiologicznych?

Data: 2020-10-16
  • Z powodu obostrzeń epidemiologicznych zaplanowana na ten dzień rozprawa w sprawie kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich nie powinna się odbyć
  •  RPO otrzymał do wiadomości takie pismo senatora Bogdana Klicha do Trybunału Konstytucyjnego

Na 20 października 2020 r  została wyznaczona rozprawa w celu zbadania wniosku posłów PiS,  czy pełnienie obowiązków przez Rzecznika Praw Obywatelskich po upływie jego pięcioletniej kadencji jest zgodne z prawem. 

Od soboty 17 października Warszawa znajdzie się zaś w strefie czerwonej, w której obowiązują dodatkowe obostrzenia.

A zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów we związku  z wystąpieniem stanu epidemii, „do odwołania w urzędach administracji publicznej lub jednostkach organizacyjnych wykonujących zadania o charakterze publicznym dopuszczalna liczba interesantów przebywających w tym samym czasie, w jednym pomieszczeniu nie może być większa niż 1 osoba na jedno stanowisko obsługi, z wyłączeniem osób realizujących zadania w zakresie obsługi interesantów”. 

W związku z tym Bogdan Klich zwraca uwagę Julii Przyłębskiej, że zaplanowana rozprawa 20 października nie powinna się odbyć. - Czy Pani Prezes ma świadomość, że ewentualna rozprawa w tej sprawie będzie naruszeniem zasad zawartych w powyższym rozporządzeniu i obostrzeń epidemiologicznych – pyta senator?

 

Equinet pyta ministra Konrada Szymańskiego o kadencję RPO po ewentualnym wyroku TK

Data: 2020-10-16
  • O potencjalne konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności art. 3 ust. 6 ustawy o RPO pyta ministra Konrada Szymańskiego EQUINET- Europejska sieć organów ds. równości
  • Prosi o wyjaśnienia, jak w takim przypadku rząd zamierza zapewnić bezstronność organu odpowiedzialnego za równe traktowanie oraz niezakłócone funkcjonowanie urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich 

EQUINET- Europejska sieć organów ds. równości, organizacja skupiająca 49 organów ds. równości w całej Europie, pyta ministra Konrada Szymańskiego o potencjalne konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zbadania zgodności z prawem art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r. („Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika”). Chodzi o wniosek grupy posłów. Rozprawa zaplanowana jest na 20 października 2020 r.

Zwróciła się do ministra do spraw Unii Europejskiej, Konrada Szymańskiego o wyjaśnienia, jak rząd zamierza zapewnić bezstronność organu odpowiedzialnego za równe traktowanie oraz w jaki sposób zabezpieczone zostanie niezakłócone funkcjonowanie urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich, w przypadku wyroku TK stwierdzającego niekonstytucyjność dotychczasowych przepisów.

Organizacja w liście skierowanym do ministra przypomina o wynikającym z prawa europejskiego (m.in. dyrektywy 2000/43/EC; 2004/113/EC, 2006/54/EC, 2010/41/EU) zobowiązaniu Polski do zapewnienia niezakłóconego i niezależnego działania organizacji zajmującej się ochroną równego traktowania oraz przeciwdziałaniu dyskryminacji. W Polsce rolę tę pełni Rzecznik Praw Obywatelskich.

Spotkania online Rad Społecznych z RPO

Data: Od 2020-10-16 do 2020-10-19

16, 17 i 19 października 2020 r. RPO Adam Bodnar spotkał się z Radami Społecznymi we Wrocławiu, Katowicach i Gdańsku. Spotkania odbywały się online. Uczestniczyli w nich społecznicy i społeczniczki z regionów Polski objętych zakresem działania Biur Pełnomocników Terenowych RPO. Rzecznik podziękował wszystkim członkiniom i członkom Rad za ich zaangażowanie i podkreślił znaczenie lokalnych działań Biura RPO.

Głównym tematem rozmów była pandemia, jej wpływ na pracę organizacji społecznych oraz na prawa obywatelskie, a także reakcja poszczególnych grup społecznych na zmieniające się warunki. Na spotkaniach uczestnicy poruszyli również kwestie: pogarszającej się jakości powietrza, sytuacji szkół publicznych i niepublicznych oraz sytuacji uczniów z niepełnosprawnościami.

Dodatkowo, tematem spotkania Rady Społecznej we Wrocławiu był tegoroczny konkurs RPO im. dr. Macieja Lisa, jego laureatka - pani Hanna Pasterny oraz nagroda specjalna RPO przyznana na ręce dla rodziców i siostry zmarłego niedawno pana Bartłomieja Skrzyńskiego.

Sprawa przedłużenia kadencji RPO w TK. Rzecznik wnosi o wyłączenie Stanisława Piotrowicza i Justyna Piskorskiego

Data: 2020-10-15
  • Stanisław Piotrowicz i Justyn Piskorski powinni być wyłączeni ze składu Trybunału Konstytucyjnego, który 20 października rozpatrzy wniosek posłów ws. przedłużenia kadencji RPO
  • Są bowiem wątpliwości co do bezstronności S. Piotrowicza. Jako poseł PiS negatywnie i emocjonalnie oceniał działalność Rzecznika, a teraz ma badać wniosek posłów klubu PiS, którego był członkiem
  • J. Piskorski jest zaś nieuprawniony do orzekania w TK, bo został wyłoniony na miejsce sędziego prawidłowo wybranego w październiku 2015 r., który nie został zaprzysiężony przez prezydenta RP

Taki wniosek 15 października 2020 r. złożył do Trybunału Konstytucyjnego rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

20 października 2020 r. pięcioosobowy skład TK (sygn. akt K 20/20),  ma zbadać wniosek posłów PiS. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.: „Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika”.

RPO wniósł o uznanie, że art. 3 ust. 6 ustawy o RPO jest zgodny z art. 2 Konstytucji. W piśmie procesowym wskazał, żekwestionowany przepis gwarantuje niezakłóconą ochronę praw i wolności przez RPO - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Ponadto taki sam przepis odnosi się też do prezesów NIK i NBP. Wraz z RPO są to organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany. Zakwestionowanie tego modelu może zaś prowadzić do sparaliżowania nie tylko któregoś z tych organów, ale nawet do destabilizacji całego państwa. A takie same regulacje dotyczą także ombudsmanow w wielu państwach Europy 

Niezależnie od tego RPO wniósł o wyłączenie dwóch członków składu TK. 

Uzasadnienie wniosku o wyłączenie S. Piotrowicza

Zgodnie z art.  39 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, sędzia Trybunału podlega wyłączeniu, jeżeli m.in. są „okoliczności mogące wywołać wątpliwości co do jego bezstronności”.

Tymczasem w wypowiedziach w mediach, a także działając jako przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, sędzia Stanisław Piotrowicz niejednokrotnie negatywnie i bardzo emocjonalnie oceniał działalność Rzecznika. Odnosił się również personalnie do osoby Adama Bodnara, zarzucając mu upolitycznienie.

18 lipca 2018 r. Adam Bodnar przedstawiał Komisji sprawozdanie  z działalności za rok 2017. Spotkania nie udało się doprowadzić do końca. Przewodniczący Stanisław Piotrowicz przerwał wypowiedź Rzecznika nt. analizy prawnej zmian w TK. Przewodniczący zarzucił RPO  upolitycznienie (bez wskazywania podstaw ku temu): „Zgroza, że takie treści padają z ust przedstawiciela władzy konstytucyjnej. To jest potwierdzenie tego, że pańskie wystąpienie było i jest manifestem politycznym. Pan nie reprezentuje obywateli, pan nie występuje w obronie praw obywateli, pan realizuje misję polityczną”. Uniemożliwiając zakończenie wystąpienia Rzecznika, przewodniczący zakończył obrady. Mówił  też: ”Wygłosił pan manifest polityczny. Pan się angażuje po jednej ze stron sporu politycznego. Pan nie występuje w obronie praw i wolności obywatelskich”.

Podobna sytuacja miała miejsce podczas posiedzenia komisji 10 września 2019 r. Stanisław Piotrowicz nie dopuścił Rzecznika do odpowiedzi na pytania posłów i zakończył obrady. Gdy zaś posłanka Krystyna Pawłowicz oceniała pracę RPO  w sposób ocierający się o zniesławienie Rzecznika (nazwała go „wyjątkowym szkodnikiem”), S. Piotrowicz nie przerwał jej wypowiedzi i nie zagregował na nią. W kontekście wyłączenia mikrofonu Rzecznikowi i zakończenia obrad bez możliwości udzielenia odpowiedzi na pytania posłów, zachowanie to należy ocenić zdecydowanie negatywnie.

Świadczy to o bardzo emocjonalnym i wysoko pejoratywnie nacechowanym uprzedzeniu sędziego TK Stanisława Piotrowicza do Adama Bodnara, co będzie mieć bezpośredni wpływ na ocenę wniosku grupy posłów. Ewentualne stwierdzenie niezgodności z Konstytucją zaskarżonego przepisu wpłynie bowiem bezpośrednio na sytuację dr. hab. Adama Bodnara – bez podstawy prawnej w art. 3 ust. 6 straci on mandat do sprawowania urzędu RPO do czasu wyboru przez parlament nowego Rzecznika.

Kolejną kwestią, która może wpływać na istnienie uzasadnionych wątpliwości dotyczących bezstronności Stanisława Piotrowicza, jest jego wieloletnie członkostwo w Klubie Parlamentarnym PiS (najpierw jako senator RP w latach 2005-2011, a następnie jako poseł RP w latach 2011-2019). Wniosek o kontrolę konstytucyjności przepisu ustawy o RPO złożyła zaś właśnie grupa posłów klubu parlamentarnego PiS -  wieloletnich kolegów sędziego TK z klubu parlamentarnego. W związku z tym powstaje racjonalne pytanie, czy 14-letnie członkostwo w kubie PiS gwarantuje obiektywizm w postępowaniu, w którym wnioskodawcami są byli koledzy i koleżanki.

Uzasadnienie wniosku o wyłączenie J. Piskorskiego

Wniosek o wyłączenie od udziału w sprawie dr. hab. Justyna Piskorskiego RPO złożył na podstawie art. 41 ust. 1 ustawy o TK, w związku z art. 379 pkt 4 Kpc.  Przepisy dotyczące TK nie regulują wprost sytuacji, w której w sprawie bierze udział osoba nieuprawniona do orzekania w TK. Wtedy trzeba stosować przepisy Kpc, zgodnie z którymi nieważność postępowania zachodzi, jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa. A skład sądu sprzeczny z przepisami prawa, to także sytuacja, gdy znajduje się w nim osoba nieuprawniona.

Uchwałami z  2 grudnia 2015 r. w sprawie wyboru sędziego TK na stanowisko sędziego TK Sejm VIII kadencji wybrał prof. Henryka Ciocha i prof. Lecha Morawskiego. Tymczasem stanowiska te były już prawidłowo obsadzone uchwałami Sejmu VII kadencji z 8 października 2015 r.. A uchwałą z 15 września 2017 r. Sejm  wybrał Justyna Piskorskiego w miejsce zmarłego L. Morawskiego.

Prawidłowość wyboru przez Sejm RP trzech sędziów TK w uchwałach z 8 października 2015 r. została czterokrotnie potwierdzona w orzecznictwie Trybunału. W wyroku z 3 grudnia 2015 r. TK stwierdził, że o statusie sędziego TK należy mówić już w momencie zakończenia procedury wyboru kandydata na sędziego przez Sejm. Podkreślił również, że uchwała Sejmu RP w tej sprawie jest definitywna i nie podlega wzruszeniu. W rezultacie Sejm nie może odwołać swojego wyboru, unieważnić go, czy stwierdzić jego bezprzedmiotowości.

Praktyka rozpoznawania wniosków RPO o wyłączenie ze składu

RPO odniósł się też do praktyki TK rozpoznawania kolejnych wniosków Rzecznika o wyłączenie poszczególnych osób nieuprawnionych do orzekania. Trybunał w poszczególnych postanowieniach stwierdzał „oczywistą bezzasadność” wniosków Rzecznika (np. postanowienia TK z 2 marca 2020 r. o oddaleniu wniosków RPO z 28 lutego 2020 r.: 1) „o wyłączenie od udziału w rozpoznawaniu sprawy o sygn. akt Kpt 1/20 Pana Justyna Piskorskiego”, 2) „o wyłączenie od udziału w rozpoznawaniu sprawy o sygn. akt Kpt 1/20 Pana Jarosława Wyrembaka”, 3) „o wyłączenie od udziału w rozpoznawaniu sprawy o sygn. akt Kpt 1/20 Pana Mariusza Muszyńskiego”). Tymczasem przesłanka „oczywistej bezzasadności” nie znajduje podstawy prawnej w ustawie o TK.

Przesłance tej, wykorzystywanej w procedurze cywilnej na gruncie art. 531 k.p.c, nadano zaledwie charakter przesłanki formalnej, skutkującej odrzuceniem wniosków RPO. Zastosowanie tego przepisu per analogiam w procedurze przed TK nie znajduje uzasadnienia w świetle ustawy o Trybunale.

Jeśli jednak TK stosuje posiłkowo przepisy Kpc w tych postanowieniach, to – tym samym – odmawiając możliwości zastosowania w sprawie o wyłączenie osoby ze składu orzekającego Trybunału przepisu art. 379 pkt 4 k.p.c. z uwagi na zupełność regulacji ustawy TK odnośnie do instytucji wyłączenia - popada w wewnętrzną sprzeczność. Nie jest bowiem możliwe by w odniesieniu do  wyłączania osób ze składu orzekającego miały zastosowanie jedne przepisy k.p.c, podczas, gdy odmawia się zastosowania innych, tj. art. art. 379 pkt 4 k.p.c., który przesądza o nieważności postępowania, jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa.

VII.511.44.2020

ODIHR o przedłużeniu kadencji RPO – zgodne z międzynarodowymi standardami

Data: 2020-10-15
  • Przepis, że RPO pełni swą funkcję do czasu objęcia jej przez nowego Rzecznika, jest zgodny z międzynarodowymi standardami oraz zaleceniami dotyczącymi niezależności i skuteczności narodowych instytucji praw człowieka NHRI i omubsmanów oraz ogólnymi zasadami rządów  prawa
  • Taka jest konkluzja opinii ODIHR co do zaskarżonego przez posłów PiS do Trybunału Konstytucyjnego  art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich

Według datowanej na 14 października 2020 r. opinii Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR), jeżeli RPO nie jest już w stanie wykonywać swego mandatu - czy to z powodu wygaśnięcia mandatu, czy z innych powodów - może to mieć poważne konsekwencje dla pracy całej instytucji.

Z tego powodu wiele państw wprowadziło przepisy, które pozwalają na przedłużenie mandatu w przypadkach, gdy parlamenty lub inne organy państwowe odpowiedzialne za powoływanie lub wybór, odmawiają dokonania tego w ustawowym terminie.  

Tego typu przepisy mają na celu rozwiązanie problemu o charakterze przejściowym i nie zmierzają w żaden sposób do nieuzasadnionego przedłużania mandatu Rzecznika Praw Obywatelskich. Starają się raczej tworzyć ciągłość w dziedzinie ochrony i promocji praw człowieka oraz chronić krajowe instytucje zajmujące się prawami człowieka przed konsekwencjami impasu politycznego - które nie są ich przyczyną. 

Jeśli właściwe organy powołujące wcześnie zainicjują proces powoływania lub wybierania nowego Rzecznik, to takiej sytuacji można łatwo uniknąć – brzmi wniosek opinii ODIHR. 

20 października 2020 r. pięcioosobowy skład TK (sygn. akt K 20/20), ma zbadać wniosek posłów PiS. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.: „Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika”.

RPO Adam Bodnar wniósł do TK o uznanie, że art. 3 ust. 6 ustawy o RPO jest zgodny z art. 2 Konstytucji. W piśmie procesowym wskazał, żekwestionowany przepis gwarantuje niezakłóconą ochronę praw i wolności przez RPO - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

ENNHRI o okresie przejściowym ombudsmanów: pełnią funkcję do powołania następcy

Data: 2020-10-15
  • Najpowszechniejszym rozwiązaniem przejściowym w państwach Europy wobec Ombudsmana jest, że nadal pełni swą funkcję do momentu wyboru, mianowania i/lub złożenia przysięgi następcy
  • Tak głosi opinia Europejskiej Sieci Krajowych Instytucji Praw Człowieka (ENNHRI) co do międzynarodowych standardów i praktyk regionalnych w okresie przejściowym szefa narodowej instytucji praw człowieka NHRI (Ombudsmana)

Według opinii ENNHRI z 15 października 2020 r., odpowiednie władze muszą zapewnić, że ​​wybór i mianowanie nowego szefa NHRI odbywa się zgodnie z wcześniej ustalonymi procedurami, które są zgodne z wymogami tzw. zasad paryskich ONZ.

Minimalne standardy ONZ w zakresie niezależności, skuteczności i zapewniania ciągłości pracy NHRI obowiązują przez cały czas, w tym podczas wyboru i mianowania nowego szefa NHRI oraz w okresie przejściowym.

W przypadku, gdy odpowiednie władze krajowe w terminie nie wyłonią następcy, zgodnie z  konstytucją lub prawem krajowym, nadal obowiązują międzynarodowe standardy, aby zapewnić dalsze niezależne i skuteczne funkcjonowanie NHRI.

Najpowszechniejszym rozwiązaniem przejściowym w krajach europejskich w odniesieniu do NHRI akredytowanych na szczeblu międzynarodowym typu Ombudsman jest to, że szef NHRI nadal pełni swoją funkcję do momentu wyboru, mianowania i / lub złożenia przysięgi nowej osoby, zgodnie z podstawą prawną ustawy NHRI.

Bezpośrednie powołanie szefa NHRI, bez jasnego, przejrzystego, opartego na zasługach i partycypacyjnego procesu selekcji i mianowania, miałoby poważny wpływ na niezależność, skuteczność i zaufanie publiczne do NHRI – głosi opnia.

ENNHRI (European Network of National Human Rights Institutions) zrzesza 45 krajowych instytucji praw człowieka w całej Europie. Celem ENNHRI jest zwiększenie promocji i ochrony praw człowieka w regionie. Działania te realizowane są poprzez pomoc w tworzeniu i akredytacji krajowych instytucji praw człowieka, a także wspieranie ich pracy.

 

O Rzeczniku Praw Obywatelskich w Polskim Języku Migowym

Data: 2020-10-15

Informacje o Rzeczniku Praw Obywatelskich w Polskim Języku Migowym

Za przygotowanie filmu w Polskim Języku Migowym dziękujemy Oddziałowi Łódzkiemu Polskiego Związku Głuchych www.pzg.lodz.pl

 

Osoba głucha może połączyć się też z tłumaczem przez internet (on-line).

Żeby to zrobić, trzeba kliknąć w obrazek (ikonkę) poniżej.

Na obrazku dwie dłonie w kolorze niebieskim. Logo wideo tłumacza.

Wówczas nastąpi połączenie wideo z tłumaczem, który przełoży zgłoszenie na język polski i przekaże je pracownikowi Punktu Przyjęć Interesantów RPO.  

Dlaczego umieszczamy tutaj pliki wideo z tłumaczeniem informacji na polski język migowy (PJM)?

Tłumaczenie tekstów na język migowy jest potrzebne, ponieważ dla części osób głuchych język polski jest językiem obcym.

Uczą się go w szkole, ale to nie jest ich pierwszy język. Badania naukowe pokazują, że głusi ucząc się polskiego są w podobnej sytuacji jak obcokrajowcy. Nie zawsze wszystkie treści są dla nich zrozumiałe.

Proszę sobie wyobrazić, że zmieniacie Państwo miejsce zamieszkania i przeprowadzacie się do kraju, którego języka się uczyliście. Początkowo załatwicie proste sprawy, zrobicie zakupy, porozmawiacie o sprawach codziennych. Trudno będzie jednak zorientować się w zawiłościach języka urzędowego czy prawnego, i wtedy chętnie skorzystacie z usług tłumacza. W takiej samej sytuacji są często właśnie osoby głuche.

Komisja Wenecka: naruszenie ciągłości działania instytucji Rzecznika zagraża prawom obywateli Rzeczypospolitej

Data: 2020-10-12

„Kadencja obecnego Rzecznika Praw Obywatelskich zakończyła się 9 września 2020 roku, jego następca nie został dotychczas wybrany. Jednak 17 września grupa posłów zwróciła się do Trybunału Konstytucyjnego, by ten uznał za niekonstytucyjny przepis ustawy o RPO, który mówi, że Rzecznik wykonuje swoje obowiązki do czasu, aż urząd przejmie kolejna osoba” – stwierdza Komisja Wenecka  w stanowisku z 12 października 2020.

Na 20 października kierująca Trybunałem Konstytucyjnym Julia Przyłębska wyznaczyła posiedzenie w tej sprawie.

Parlament nie wskazał następcy Adama Bodnara (Sejm, mimo upływu terminu, nie przeprowadził nawet głosowania nad jedyną zgłoszoną w konstytucyjnym terminie kandydatką). Zamiast tego posłowie koalicji rządzącej podważyli konstytucyjność przepisu w ustawie o RPO. A przepis ten przyjęty został właśnie na taką okoliczność: jeśli Sejm i Senat nie są w stanie się porozumieć co do wyboru następcy (a Konstytucja wymaga takiego porozumienia), to pozwala on działać dotychczasowemu Rzecznikowi  (podobne przepisy odnoszą się też do prezesów NIK i NBP. Wraz z RPO są to organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany).

"Instytucja Rzecznika jest ważnym elementem dla demokratycznego państwa, rządów prawa, ochrony praw człowieka i podstawowych wartości a także dla dobrej administracji i rządzenia" – podkreśla dalej w komunikacie Komisja Wenecka. - By Ombudsman spełniał tę rolę, musi być zapewniona ciągłość jego działania. Doprowadzenie do sytuacji, że działanie niezależnego Rzecznika ulega zawieszeniu w momencie zakończenia kadencji i trwa to do chwili, gdy parlament dokona wyboru następcy ustępującego Ombudsmana, będzie miało negatywne znaczenie dla ochrony praw wszystkich obywateli Rzeczypospolitej a także  osób mieszkających w Polsce.

Komisja Wenecka powołuje się przy tym na Zasady Weneckie („the Venice Principles”) przyjęte w 2019 r. przez państwa członkowskie Rady Europy. Zgodnie z Zasadami rządy nie mogą powstrzymywać w jakikolwiek sposób działań Rzecznika (ombudsmana) ani przeszkadzać mu w skutecznym działaniu.

Komisja Wenecka - Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo to organ doradczy Rady Europy – międzynarodowej organizacji zrzeszającej 47 krajów.

Od 12 października osobiste zgłoszenia w biurach RPO tylko dwa razy w tygodniu

Data: 2020-10-09

Od 12 października 2020 r. osobiste przyjęcia interesantów w biurach RPO w Warszawie, Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu możliwe są tylko dwa razy w tygodniu. Tak jak do tej pory rozmowy osobiste możliwe są wyłącznie w maseczkach. Trzeba się wcześniej umówić telefonicznie (bez tego przyjęte zostaną osoby w niecierpiącej zwłoki sytuacji, o ile nie koliduje to z przyjęciami innych osób).

Cały czas działa bezpłatna infolinia 800 676 676. Pod tym telefonem można zasięgnąć informacji u prawników z Biura RPO.

Swoją sprawę można te zgłosić do RPO za pośrednictwem formularza kontaktowego na stronie https://www.rpo.gov.pl/content/kontakt (punkt 2/4).

W Warszawie Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich przyjmuje interesantów

  • w poniedziałki w godzinach 9.00 - 17.00
  • w środy w godzinach 9.00 - 15.00

tel. 800-676-676, mail» biurorzecznika@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Gdańsku przyjmuje interesantów,

  • w poniedziałki w godzinach 10.00 – 17.00
  • w czwartki w godzinach 9.00 – 15.00

tel. (58) 764 73 06, e-mail: gdansk@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Katowicach przyjmuje interesantów:

  • we wtorki w godzinach 10.00 – 15.00
  • w środy w godzinach 10.00 – 15.00

tel. (32) 72 86 800, e-mail: katowice@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego we Wrocławiu przyjmuje interesantów

  • w poniedziałki w godzinach 9.00 – 15.00
  • w czwartki w godzinach 9.00 – 15.00

tel. (71) 34 69 100 i (71) 34 69 115, e-mail: wroclaw@brpo.gov.pl

Czekając na osobistą rozmowę z prawnikiem w Biurze i pełnomocnictwach terenowych RPO zachowujemy dystans. W poczekalni mogą przebywać góra dwie osoby, a rozmowa z prawnikiem Biura nie może przekroczyć 30 minut.

Nadal nie działają punkty przyjęć, które RPO ustanowił poza Biurem w Warszawie i pełnomocnictwami terenowymi, i do których dojeżdżali prawnicy z Biura na dyżury w wyznaczone dni miesiąca.

Międzynarodowy Dzień Ombudsmana

Data: 2020-10-08

O Międzynarodowym Dniu Ombudsmana

W 2018 roku Amerykańska Izba Adwokacka ogłosiła drugi czwartek października każdego roku jako Dzień Ombudsmana. Adwokaci chcieli tym samym przybliżyć społeczeństwu rolę instytucji rzeczniczych i przedstawić wachlarz działań podejmowanych przez ombudsmanów. Jest to także okazja to wymiany doświadczeń pomiędzy instytucjami rzeczniczymi.

Instytucje rzecznicze w Polsce

W Polsce działa wiele urzędów pełniących rolę rzeczników, np. Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta, Rzecznik Finansowy. Państwa demokratyczne powołują różnego rodzaju instytucje rzecznicze, by wspierać obywateli w sporach na tematy trudne, gdy po drugiej stronie stoi ktoś, kto ma dużą wiedzę specjalistyczną: finansową, medyczną, dotyczącą prawa cywilnego i zawierania umów, wiedzę o kompetencjach urzędów i instytucji.

Instytucje te mają wyrównywać szanse – sprawiać, że spór obywatela z instytucją, firmą czy organem publicznym może się toczyć w sposób sprawiedliwy mimo różnicy wiedzy i doświadczeń. Doświadczenie RPO wskazuje jednak, że system takiej ochrony praw obywatelskich nie działa, jeśli obywatele nie kierują swych spraw do rzeczników. Instytucje bardzo rzadko mogą działać z własnej inicjatywy – do podjęcia problemu potrzebują zgłoszenia.

O instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce

Urząd RPO został w Polsce ustanowiony w 1987 roku i działa nieprzerwanie od ponad 30 lat. W 1997 roku został także wpisany do Konstytucji RP, która określa, że Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych. Tym samym RPO bada, czy na skutek działania lub zaniechania organów władzy publicznej nie nastąpiło naruszenie prawa, zasad współżycia i  sprawiedliwości społecznej oraz czy nie doszło do aktów dyskryminacji. Monitoruje wdrażanie Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

Rzecznik pracuje dla ponad 38 mln obywateli, a jego zespół to około 300 osób, które tworzą Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. W ostatnich latach BRPO otrzymuje rocznie około 60 tysięcy spraw od obywateli.

Posłuchaj, jak Adam Bodnar opowiada o tym, czym się zajmuje RPO (wywiad red. Romana Czubińskiego, Radio Plus Łódź, 14 kwietnia 2016 r.)

Kto może się zwrócić o pomoc?

  • Każdy polski obywatel lub cudzoziemiec (jeśli znajduje się pod władzą RP), a także grupa obywateli lub organizacja może zwrócić się do Rzecznika o pomoc w ochronie swoich praw naruszonych przez władzę publiczną (sądy, publiczną służbę zdrowia, szkoły i  uczelnie, policję, urząd gminy itd.)
  • Jeśli uważają Państwo, że ich prawa zostały naruszone, mogą Państwo złożyć wniosek (nazywany potocznie skargą) do Rzecznika Praw Obywatelskich. JAK TO ZROBIĆ?
  • Wniosek do Rzecznika jest wolny od jakichkolwiek opłat.

Podziękowania Amnesty International dla Adama Bodnara

Data: 2020-10-06

W związku z kończącą się misją dr. hab. Adama Bodnara na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich Amnesty International skierowało do RPO list w podziękowaniu za 5-letnią kadencję i niestrudzoną walkę o prawa ofiar naruszeń praw człowieka w Polsce. 

Dyrektorzy polskich oraz europejskich struktur AI - Nils Muiznieks oraz Draginja Nadazdin - podkreślili, że Adam Bodnar pozostając do końca wiernym przyjętym zasadom, współpracując z licznymi partnerami i znosząc z godnością kierowane w jego stronę ataki dał wielu ludziom nadzieję i siłę do walki o należne im prawa.

Przestawiciele stowarzyszenia wyrazili także nadzieję, że dzięki pracy, jaką wykonał Adam Bodnar oraz jego współpracowanicy wiele osób rozumie znaczenie niezależnej instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich dla systemu ochrony praw człowieka.

Pełną treść listu w języku angielskim publikujemy w załączniku.

 

Wniosek posłów do TK ws. przedłużenia kadencji RPO grozi osłabieniem ochrony praw i wolności. Pismo RPO do Trybunału

Data: 2020-10-01
  • Przepis, że Rzecznik Praw Obywatelskich pełni obowiązki do objęcia stanowiska przez nowo wybranego RPO, gwarantuje niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby usunięcie tego przepisu 
  • Przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć 
  • Taki sam przepis odnosi się też do prezesów NIK i NBP. Wraz z RPO są to organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany
  • Zakwestionowanie tego modelu może zaś prowadzić do sparaliżowania nie tylko któregoś z tych organów, ale nawet do destabilizacji całego państwa
  • A takie same regulacje dotyczą także ombudsmanow w wielu państwach Europy 

Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi, by Trybunał Konstytucyjny nie uwzględnił wniosku grupy posłów (sygn. akt K 20/20), którzy zaskarżyli art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r. („Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika”).

15 września 2020 r. złożyli oni wniosek o stwierdzenie, że ten przepis jest niezgodny z:

  • art. 2 Konstytucji RP, tj. zasadą demokratycznego państwa prawnego oraz wywodzoną z niej zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, jak również z zasadą sprawiedliwości,
  • art. 209 ust. 1 Konstytucji RP, określającym okres kadencji RPO.

RPO zgłosił udział w postępowaniu przed TK w tej sprawie. Przedstawił stanowisko, że:

  • art. 3 ust. 6 ustawy o RPO jest zgodny z art. 2 Konstytucji RP, tj. zasadą demokratycznego państwa prawnego oraz wywodzoną z niej zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, jak również z zasadą sprawiedliwości,
  • art. 3 ust. 6 ustawy o RPO nie jest niezgodny z art. 209 ust. 1 Konstytucji RP, określającym okres kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Trybunał ma rozpoznać wniosek 20 października 2020 r.

Kwestie formalne

16 września 2020 r. TK powiadomił RPO o wszczęciu postępowania. Zarazem wyznaczył Rzecznikowi termin na zgłoszenie udziału w postępowaniu i przedstawienie pisemnego stanowiska do 30 września 2020 r.

Wyznaczenie terminu w taki sposób narusza szereg przepisów ustawowych. Zgodnie z  ustawą o TK RPO w terminie 30 dni od dnia doręczenia zawiadomienia, może zgłosić udział w postępowaniu i przedstawić pisemne stanowisko. RPO jest jedynym podmiotem, wobec którego ustawodawca wyłączył uprawnienie Prezesa TK do wyznaczenia innego niż 30-dniowy terminu na przedstawienie pisemnego stanowiska.

Prezes Trybunału nie może wyznaczyć Rzecznikowi terminu na zgłoszenie udziału w postępowaniu przed TK. Nie może też wyznaczać terminu na przedstawienie pisemnego stanowiska, zanim jeszcze RPO uzyskał status uczestnika postępowania przed TK.

Wyznaczenie przez TK terminu na przystąpienie krótszego niż ustawowy  narusza konstytucyjną zasadę lojalnego współdziałania władz państwowych. Skrócenie tego terminu o połowę nie ułatwia zadania uważnej analizy wniosku posłów. Naruszenie to w istocie jest skierowane również przeciw grupie posłów, wobec której odmawia się prawa rozważnej i starannej analizy argumentacji wniosku.

Niemniej RPO z uwagi na konstytucyjną zasadę lojalności względem sądu konstytucyjnego, wobec pozostałych uczestników postępowania oraz obywateli, postanowił przystąpić do postępowania w terminie oczekiwanym przez TK.

Konstytucyjność zaskarżonego przepisu na tle historycznym

Ustawą z 7 kwietnia 1989 r. o zmianie Konstytucji PRL dodano artykuł, nadający RPO status organu konstytucyjnego. Zmieniono też tryb jego powoływania – zapisano, że RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu. W związku tym konieczna była również nowelizacja ustawy o RPO. Nowelizacją z 24 sierpnia 1991 r. dodano do niej m.in. przepis, że dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego.

Rozwiązanie takie było wynikiem świadomej decyzji prawodawczej. Pierwotnie projekt nowelizacji przewidywał, że nowego Rzecznika powołuje się co najmniej na dwa miesiące przed upływem kadencji dotychczasowego. Jednak w Senacie zdano sobie sprawę, że to rozwiązanie nie chroni, właśnie przez konieczność osiągnięcia porozumienia obu izb parlamentu przy powoływaniu Rzecznika, konstytucyjnego organu przed sytuacją, w której do daty upływu kadencji takie porozumienie nie zostanie osiągnięte. Dlatego też Senat zgłosił poprawkę, stanowiącą zaskarżony obecnie art. 3 ust. 6 ustawy.

Nie jest zatem prawdą stwierdzenie wniosku posłów, że zaskarżony  przepis „nie został dostosowany do nowego porządku ustrojowego RP”. Został on dostosowany właśnie ustawą z 24 sierpnia 1991 r. Ustawodawca - zdając sobie sprawę z tego, że z uwagi na konieczność współdziałania przy powołaniu Rzecznika dwóch niezależnych izb parlamentu – może dojść do przekroczenia konstytucyjnej kadencji, wprowadził przepis ustawowy umożliwiający dalsze niezakłócone funkcjonowanie organu, do czasu osiągnięcia porozumienia przez obie izby.

Zaletą tego rozwiązania jest zaś, że osoba dotychczas pełniąca funkcję RPO czerpie swoje umocowanie do dalszego wykonywania funkcji konstytucyjnego organu wyłącznie z woli parlamentu. Oznacza to bardzo wysoki stopień legitymizacji. A to uzasadnia dalsze pełnienie urzędu przez osobę, która przez 5 lat kadencji pełniła funkcję Rzecznika, do wyboru następcy.

RPO kwestionuje ogólne założenie wniosku, że przepis ustawy, który został uchwalony przed dniem wejścia w życie Konstytucji z 1997 r., należy niejako z urzędu uznać za niezgodny z nią. Ustawom uchwalonym przed tym dniem przysługuje bowiem domniemanie konstytucyjności na takich samych zasadach, jak ustawom uchwalonym po tym dniu.

Uwzględnienie tezy wnioskodawców, że istnienie w systemie prawnym przepisu „dużo starszego” od Konstytucji - co  według posłów wywołuje „znaczny dysonans normatywny” -  przesądza o jego niekonstytucyjności,  mogłoby wywołać niezwykle poważne konsekwencje dla stabilności prawa. Oznaczałoby to, że „znaczny dysonans normatywny” wywołuje niezgodność z Konstytucją także wielu istotnych ustaw uchwalonych przed 1997 r., a w dużej mierze niezmienionych po wejściu w życie Konstytucji z 1997 r. Byłaby to np.  ustawa z  17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania czy ustawa z 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Dotyczy to także umów międzynarodowych podpisanych i ratyfikowanych przed tym dniem, np. konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską z 1993 r. Dlatego też pogląd wnioskodawców o wadliwości aktów normatywnych starszych od Konstytucji należy stanowczo zdyskwalifikować.

W art. 209 ust. 1 Konstytucji z 2 kwietnia 1997 r. utrzymano zasadę, że RPO jest powoływany przez Sejm, za zgodą Senatu, na 5 lat (o rok wydłużono tylko jego kadencję). Celem konstytucyjnego zróżnicowania kadencji Rzecznika oraz kadencji parlamentu było zapewnienie niezależnego – od aktualnej władzy politycznej – sprawowania funkcji organu ochrony praw człowieka .

Zarówno pod rządami art. 36a Konstytucji RP, jak też pod rządami art. 209 ust. 1 Konstytucji obowiązywał przepis, że dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Taka też jest utrwalona, prawie trzydziestoletnia praktyka konstytucyjna. Prof. Ewa Łętowska pełniła funkcję RPO do 12 lutego 1992 r. (uchwałę o jej powołaniu podjęto 19 listopada 1987 r., a ustawa o RPO weszła w życie 1 stycznia 1988 r.). Prof. Tadeusz Zieliński pełnił funkcję od 13 lutego 1992 r. do 7 maja 1996 r., prof. Adam Zieliński - od 8 maja 1996 r. do 30 czerwca 2000 r., prof. Andrzej Zoll - od 30 czerwca 2000 r. do 14 lutego 2006 r., prof. Irena Lipowicz - od 21 lipca 2010 r. do  9 września 2015 r. Jedynie dr Janusz Kochanowski pełnił funkcję RPO krócej niż konstytucyjna kadencja, z uwagi na śmierć w katastrofie smoleńskiej.

Ta utrwalona praktyka ma służyć zapewnieniu niezakłóconego funkcjonowania konstytucyjnego organu państwa. Procedura powoływania RPO, ze względu na brak możliwości uzyskania wymaganej większości w parlamencie, może ulec wydłużeniu, a w konsekwencji spowodować, że niemożliwe będzie powołanie nowego Rzecznika przed końcem kadencji urzędującego RPO.

Nawet sprawnie przeprowadzona procedura powołania Rzecznika, przy zachowaniu terminów określonych w Regulaminach Sejmu i Senatu, zawsze będzie prowadziła do tego, że niemożliwe będzie powołanie nowego Rzecznika przed upływem kadencji dotychczasowego.

Stąd też art. 3 ust. 6 ustawy ma swoje oczywiste uzasadnienie. Zapobiega bowiem nie tylko zakłóceniom w funkcjonowaniu konstytucyjnego organu ochrony praw i wolności, ale powoduje, że do czasu powołania nowego Rzecznika jego obowiązki wykonuje osoba z najsilniejszą legitymacją, pochodzącą wprost od obu izb parlamentu.

Kwestionowane przez wnioskodawców rozwiązanie prawne  jest w doktrynie prawa konstytucyjnego akceptowane bez żadnych wątpliwości, Przykładowo stwierdza się, że rozwiązanie takie „wyklucza sytuację, w której nie będzie piastuna tak istotnego organu jak RPO” (B. Banaszak, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2009, s. 909).

Wbrew stanowisku wnioskodawców art. 209 ust. 1 Konstytucji oraz art. 3 ust. 6 ustawy o RPO nie regulują tożsamej materii i nie występuje pomiędzy nimi kolizja. Materia regulowana w art. 209 ust. 1 Konstytucji została ujęta w ustawie o RPO w art. 5 ust. 1. Stanowi on, że kadencja Rzecznika trwa pięć lat, licząc od dnia złożenia ślubowania przed Sejmem. Art. 3 ust. 6 ustawy o RPO  reguluje zaś materię, która pozostaje poza zakresem art. 209 ust. 1 Konstytucji. Konstytucja nie rozstrzyga bowiem, w jaki sposób funkcjonuje organ konstytucyjny, gdy przed upływem kadencji dotychczasowego Rzecznika nie nastąpiło powołanie nowego. Oczywista nieadekwatność wzorca kontroli z art. 209 ust. 1 Konstytucji powoduje, że należy uznać, iż art. 3 ust. 6 ustawy o RPO nie jest niezgodny z art. 209 ust. 1 ustawy zasadniczej.

Zapewnienie ciągłości działania konstytucyjnych organów państwa

Analogiczne rozwiązania ustawowe przyjęto także w odniesieniu do innych konstytucyjnych organów państwowych.

Z ustawy z 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli wynika, że po upływie kadencji Prezes NIK pełni obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Prezesa. Już po upływie kadencji obowiązki Prezesa NIK pełnili m.in. Janusz Wojciechowski, Mirosław Sekuła, Krzysztof Kwiatkowski.

Z ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim wynika, że po wygaśnięciu kadencji Prezesa NBP z powodu jej upływu dotychczasowy Prezes pełni obowiązki do czasu objęcia obowiązków przez nowego Prezesa. Po upływie kadencji obowiązki Prezesa NBP do czasu wyboru nowego, pełnili m.in. prof. Hanna Gronkiewicz–Waltz i prof. Marek Belka.

Z kolei ustawa z 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka stanowi, że dotychczasowy Rzecznik pełni obowiązki do czasu złożenia ślubowania przez nowego Rzecznika.

Wniosek grupy posłów został w istocie wymierzony nie tylko w art.  3 ust. 6 ustawy o RPO, lecz także w cały system prawa polskiego w zakresie, w jakim gwarantuje on ciągłość sprawowania władzy przez organy państwowe, a – w konsekwencji – w konstytucyjnie wyrażoną zasadę zapewnienia rzetelności działania instytucji publicznych, wysłowioną wprost w preambule Konstytucji.

W szczególności ostrze wniosku skierowane zostało również w odpowiednie przepisy ustawy o NIK i ustawy o NBP. Wnioskodawcy zmierzają więc do zakwestionowania niezakłóconego funkcjonowania tych organów konstytucyjnych, podważając ciągłość ich funkcjonowania.  A rzeczywistym celem tych przepisów nie jest przecież ochrona osób sprawujących te funkcje, czy gwarantowanie ich praw – jak określają to wnioskodawcy. Jest nim ochrona art. 203 i art. 204 Konstytucji w zakresie odnoszącym się do NIK, ochrona art. 80 i art. 208 ust. 1 Konstytucji w zakresie RPO, a także ochrona art. 227 ust. 1 Konstytucji w zakresie NBP.

Przepisy konstytucyjne określają zadania tych organów, które w imię podstawowego interesu państwa i jego obywateli, mają być realizowane w sposób nieprzerwany. W szczególności nie pozwalają one na to, aby ciągłe wykonywanie tych zadań mogło zostać zakłócone bądź wręcz przerwane wskutek nieosiągnięcia przez inne organy państwa porozumienia co do powołania danej osoby do pełnienia funkcji w organie konstytucyjnym.

Zakwestionowanie przez wnioskodawców tego modelu prawnego, zapewniającego ciągłość wykonywania ich konstytucyjnych funkcji, może prowadzić do sparaliżowania nie tylko działania konkretnego organu, lecz wręcz do sparaliżowania i destabilizacji całego państwa (RPO wystąpił do prezesów NBP i NIK o opinię w sprawie analogicznych przepisów ich dotyczących).

Uniemożliwienie dalszego wykonywania funkcji przez dotychczasowego Prezesa NBP, w sytuacji braku porozumienia co do wyboru jego następcy, może doprowadzić do uniemożliwienia wykonywania w normalny sposób przez NBP jego konstytucyjnych funkcji. Zgodnie z art. 227 ust. 1 Konstytucji polegają one na tym, że NBP przysługuje wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej; NBP odpowiada także za wartość polskiego pieniądza.

Uderzenie w realizację tych funkcji należy postrzegać w kategoriach ciosu kierowanego w serce państwa polskiego, a w bardziej optymistycznym scenariuszu - jako praktyczną aplikację teorii „rozwibrowywania” instytucji państwowych, sformułowaną przez prof. Andrzeja Zybertowicza.

Wniosek grupy posłów należy rozpatrywać w tym zakresie jako co najmniej zaskakujący, zważywszy na rotę ślubowania, które  musi złożyć przed rozpoczęciem sprawowania mandatu każdy poseł przed Sejmem: „"Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej".

A z preambuły do Konstytucji wynika, że „działaniom instytucji publicznych należy zapewnić rzetelność i skuteczność” (w tym więc i RPO). Zasada ta jest powiązana wprost z zagwarantowaniem, a nie ograniczeniem praw jednostki („pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność”). Wykluczenie tego, aby dotychczasowy Rzecznik pełnił swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego, prowadziłoby zaś do osłabienia ochrony praw jednostki.

Z perspektywy jednostki oznaczałoby to bowiem ograniczenie możliwości korzystania ze środka ochrony wolności i praw określonego w art. 80 Konstytucji RP („Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej”).

Zapewnienie ciągłości działania organu ochrony praw człowieka w standardach międzynarodowych

Zasady Paryskie ONZ określają minimalne standardy, które krajowe instytucje praw człowieka (National Human Rights Institutions, NHRI) muszą spełniać, aby działać skutecznie i niezależnie. Aby wyjaśnić znaczenie i zakres Zasad Paryskich ONZ, Podkomitet ds. Akredytacji (SCA) opracowuje regularnie Ogólne Uwagi.

Praktyką wielu krajów europejskich jest, że przepisy regulujące okres przejściowy po zakończeniu kadencji szefa danej krajowej instytucji praw człowieka (ombudsmana, rzecznika, obrońcy praw – nazewnictwo tych organów jest zróżnicowane) można odnaleźć w ustawach, a nie w konstytucji.

Zasady paryskie ONZ nie zawierają wyraźnych przepisów dotyczących okresu przejściowego po zakończeniu kadencji szefa NHRI. Jednak podstawową zasadą dotyczącą wyboru i mianowania jest niezależność od innych władz publicznych i zapewnienie ciągłości skutecznej i niezależnej pracy NHRI. Uwaga ogólna 2.2. podkreśla znaczenie stabilności mandatu członka organu decyzyjnego NHRI (takiego jak RPO). W Uwadze Ogólnej 2.2. stwierdza się, że warunki pełnienia funkcji powinny być równoważne z tymi, które istnieją w innych niezależnych instytucjach państwowych.

Powszechną praktyką w Europie jest to, że w ustawodawstwie dotyczącym NHRI istnieją przepisy dotyczące okresu przejściowego między końcem kadencji szefa NHRI a rozpoczęciem kadencji przez nowego. W wielu przypadkach szef NHRI pozostaje na swoim stanowisku dopóki nie zostanie wybrana, mianowana lub złożona przysięga przez nowo wybraną osobę.

Wiele z tych krajowych instytucji ochrony praw człowieka zostało dokładnie przeanalizowanych przez SCA w procedurze akredytacji, w której stwierdzano, że są w pełni zgodne z zasadami paryskimi ONZ (NHRI o najwyższym statusie – statusie A).  W 2017 r. SCA akredytował Rzecznika Praw Obywatelskich ze statusem A, biorąc pod uwagę m.in. istnienie ustawowych regulacji zapewniających ciągłość urzędu, tj. art. 3 ust. 6 ustawy o RPO.

Zapewnienie ciągłości działania organu ochrony praw człowieka na tle prawnoporównawczym

Rozwiązania umożliwiające niezakłócone funkcjonowanie krajowych organów ochrony praw człowieka bądź instytucji ombudsmana funkcjonują również w innych państwach europejskich.

Z analizy ustawodawstwa państw posiadających instytucje ochrony praw człowieka podobne do RPO (choć np. Republika Federalna Niemiec czy Republika Włoch nie mają takiej instytucji o zasięgu krajowym), wynika jednoznacznie, że większość systemów prawnych przewiduje dalsze pełnienie obowiązków przez dotychczasowego ombudsmana po upływie jego kadencji, określonej konstytucyjnie bądź ustawowo.

Jest tak w: Albanii, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Czechach, Danii, Kosowie, Litwie, Mołdowie, Portugalii, Federacji Rosyjskiej, Rumunii i Ukrainie.

W niektórych krajach - dla zapewnienia ciągłości pracy instytucji i skutecznej ochrony praw człowieka – przewidziano pełnienie funkcji ombudsmana przez zastępcę do czasu objęcia stanowiska przez nowego ombudsmana. Tak jest w Czarnogórze, Hiszpanii, Łotwie, Macedonii Płn., Serbii i Słowenii.

Uchylenie zatem art. 3 ust. 6 ustawy o RPO, w sytuacji braku innego pozytywnego rozwiązania prawnego przewidującego zapewnienie ciągłości pracy urzędu RPO, stanowić będzie negatywny ewenement na skalę europejską.

VII.511.44.2020

(poniżej prezentujemy pełną treść pisma RPO do TK)

Adam Bodnar: Kościół jest nam potrzebny - rozmowa z RPO w portalu Misyjne.pl

Data: 2020-09-24
  • Z kończącym swoją kadencję rzecznikiem praw obywatelskich – Adamem Bodnarem – rozmowę przeprowadził serwis Misyjne.pl, portal Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Rozmowa dotyczy stosunku do wiary i Kościoła.

Prof. Adam Bodnar widzi pozytywną rolę Kościoła w ustabilizowaniu się systemu demokratycznego w Polsce po 1989 r. Dziś widzi więcej błędów. – To oczywiście polityka, którą Kościół lubi uprawiać. Część hierarchów usilnie dąży do realizacji swoich celów ideowych i nie akceptuje kompromisów – mówi Bodnar w rozmowie z Maciejem Kluczką. Rzecznik prezentuje też dane dotyczące aktów przemocy wobec duchownych w Polsce. Trend jest, niestety, niepokojący…

(…) Jest Pan poza wspólnotą Kościoła, ale jednocześnie nie jest Pan wrogiem Kościoła. Tak odczytuję Pana słowa – w wywiadach czy wystąpieniach publicznych.

Mogłoby się wydawać, że jeśli zajmuję się prawami człowieka (to przecież taki „lewicowy temat”) i jeśli jestem niewierzący, to w pakiecie z tym musi być od razu antyklerykalizm. Jestem od tego daleki, bo poznałem na swojej drodze wielu ludzi i różne instytucje związane z Kościołem. Wiem też, jakie znaczenie historyczne i kulturowe ma Kościół dla Polaków. Są wydarzenia w życiu, w których nawet dla osób niewierzących czy niepraktykujących Kościół jest ważny, to np. ceremonie przejścia (chrzty, śluby, pogrzeby). Dlatego narracja, która dąży do tego, że z Kościołem nie należy mieć nic wspólnego, dla zdecydowanej większości naszych obywateli jest obca. To było widać po filmie braci Sekielskich. Była gwałtowna reakcja, ale ona w większości sprowadzała się do tego, że Kościół powinien się oczyścić. Polacy wymagają tego od Kościoła, bo dla większości z nich nie ma innej instytucji, która mogłaby w wielu sytuacjach pomóc, wesprzeć, dać nam przestrzeń do refleksji etycznej, moralnej. Kościół jest więc dla wielu osób w Polsce potrzebny, nawet jeśli należą do grupy tzw. niepraktykujących katolików.

Jaki jest wpływ Kościoła w Polsce na prawa człowieka? Ważną rolę w tej kwestii wypełniał oczywiście w czasach PRL-u. Duchowni przeciwstawiali się wówczas deptaniu ludzkiej godności, wspierali Polaków w walce o prawa pracownicze, w walce o to, byśmy mogli sami, suwerennie wybierać nasze władze. A jak Pan widzi rolę Kościoła po 1989 roku?

Inteligencja katolicka po ‘89 roku miała gigantyczną rolę w ustabilizowaniu systemu demokracji i przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Przy ówczesnym starciu różnych wartości: Kościoła narodowego i otwartego, pluralistycznego, zwyciężył ten drugi. Tu pomogły środowiska Więzi, Znaku, KIK-u, Stefan Wilkanowicz, Tadeusz Mazowiecki, ludzie Unii Wolności. Był dialog z bp. Pieronkiem, bp. Życińskim. Byli ludzie niezwiązani z Kościołem, ale które Kościół wspierały, jak Adam Michnik. Gdyby nie wystąpienia Jana Pawła II, to pewnie do Unii byśmy nie przystąpili – słynne hasło „Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej”. Pomógł też umiejętny dialog na temat konstytucji, która pomieściła nas wszystkich, która oddała Kościołowi to, co trzeba, ale jednocześnie stworzyła przestrzeń dla wszystkich mniejszości i niewierzących. Choć pamiętajmy, że już wtedy powstał projekt Konstytucji autorstwa NSZZ „Solidarność”, który zupełnie inaczej ustawiał akcenty między państwem a Kościołem.

Rola – można więc powiedzieć – dziejowa.

Druga cegiełka to pomoc osobom biednym, bezdomnym, schorowanym. Koniec końców, gdy się szuka opieki hospicyjnej, to wszyscy wiedzą, że ruch i otwartą dyskusję na ten temat rozpoczął ks. Jan Kaczkowski. W temacie osób biednych – sieć Caritas oraz jej działalność także poza granicami kraju, np. w Syrii. Działalność ks. Artura Nowaka oraz Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej, to również coś bardzo ważnego. Raczej mam kłopot z tym, że nie zawsze to się przekłada na rzeczywisty obraz tego, jak Kościół jest odbierany. Zawsze można powiedzieć, że przecież to coś, do czego Kościół jest powołany. Że to jest jego misja, że tak trzeba. Dobrze, ale to jest część naszej rzeczywistości. Mówmy więc o tym, wspierajmy to.

Gdy jeździłem po Polsce i widziałem osoby zaangażowane w te sprawy, to widziałem, jak bardzo związane jest to z ich głęboką wiarą. Widziałem, jaką energię i pasję w to wkładają. Na górze mogą toczyć się spory o miejsce Kościoła w państwie itd., ale konkretna robota jest zrobiona. Równoważenie gwałtownych skutków transformacji było ze strony Kościoła czymś bardzo dobrym. Co do złych rzeczy… To oczywiście polityka, którą Kościół lubi uprawiać. Część hierarchów usilnie dąży do realizacji swoich celów ideowych i nie akceptuje kompromisów. Mam tu na myśli tzw. prawa reprodukcyjne i ostatnio coś, co dla mnie jest absolutnie niedopuszczalne, czyli przedstawianie osób LGBT jako głównych zagrożeń, i to przy użyciu języka, który ani nie jest adekwatny do sytuacji ani – co w tym przypadku ważniejsze – zgodny z myślą i nauczeniem papieża. Rozmawiałem z ludźmi, którzy stworzyli akcję „Przekażmy sobie znak pokoju”. Jest w nich głębokie oburzenie i żal związany z tym, co i jak Kościół mówi na ten temat. Nie twierdzę, że nie należy o tym rozmawiać, że nie można mieć wątpliwości. Ale bezkompromisowość i takie zacietrzewienie Kościoła niekiedy prowadzi do krzywdy ludzi.(…)

A gdyby zapukali do Pana drzwi działacze ruchów pro-life i powiedzieliby, że chcą Pana interwencji w obronie praw obywatelskich nienarodzonych, przyszłych obywateli i obywatelek RP, to co by im Pan powiedział?

Powiedziałbym im, że ustawodawca tak to uregulował, i że nie moją rolą jest kwestionowanie tego prawa. Po drugie, być może będziemy kiedyś postawieni przed faktem dokonania weryfikacji ustawodawstwa w tym temacie (bo są ku temu tendencje z obu stron) i być może pomysł, jak to zrobić, podaje nam na tacy Irlandia, która w tym zakresie przeprowadziła panel obywatelski. To zupełnie inna forma debaty demokratycznej, z zaangażowaniem losowo wybranych obywateli, którzy reprezentują różne grupy społeczne. Dzięki profesjonalnej moderacji tego panelu potrafili zupełnie inaczej niż politycy podejść do tego tematu. Nie byli skrępowani politycznymi zależnościami. Temat aborcji stał się swoistym totemem do określenia się na scenie politycznej. Teraz jest nim też temat LGBT. Chodzi więc o to, by takie tematy wyjąć poza plemienne, polityczne spory.

Czy w perspektywie tych kilku lat spędzonych na stanowisku RPO może Pan powiedzieć, że prawa obywatelskie katolików w Polsce umocniły się czy jednak są narażone na pogwałcenie?

Nie analizowaliśmy przypadków indywidualnych, ale przygotowaliśmy raport, który jest opracowaniem socjologicznym. Dotyczył on problemu dyskryminacji ze względu na wyznani w miejscu pracy. Natomiast podejmowaliśmy także indywidualneg przypadki przestępstw z nienawiści w stosunku do katolików (najczęściej wobec osób duchownych).

W czym to się objawia?

Ksiądz zostaje pobity czy opluty, znieważony. To są regularne historie. Wzrost tych wydarzeń widać ewidentnie po debacie o pedofilii w Kościele. Krytyka Kościoła, dyskusja o problemach w Kościele przekłada się na nastroje antyklerykalne. Wśród negatywnie nastawionych osób są też takie, które odwołują się do przemocy słownej i fizycznej.

Ile rocznie jest takich przypadków?

W 2018 r. było 14 przypadków, w 2019 r. już 43. Co ciekawe – w stosunku do muzułmanów w 2018 r. były 62 przypadki agresji, a rok później mniej – 32. Wzrost ataków na muzułmanów był widoczny w czasie kryzysu migracyjnego. Widać więc, jak mocno debata publiczna wpływa na nasze nastroje i zachowania. To są przypadki zarejestrowane przez policję. My monitorujemy, co z tym robi policja, co z tym dalej się dzieje, wydajemy oświadczenia. Podejmujemy też sprawy niszczenia miejsc kultu, np. niszczenia kapliczek. Natomiast naprawdę ważne konkluzje przyniósł raport o dyskryminacji w miejscu pracy. W kontekście katolików, w miejscu pracy, pojawiła się tendencja sekularyzacja. To podejście, by miejsce pracy wyłączyć z oddziaływania jakiejkolwiek religii. Gdy jesteśmy w takim miejscu pracy, to boimy się pokazywania czegokolwiek związanego z religią. Wyobraźmy sobie, że grupa pracowników jedzie na wyjazd służbowy, szkoleniowy, śpią w jednym hotelu. W przeciętnej korporacji taka osoba nie powie, że potrzebuje być w niedzielę na mszy. (…).

Gdyby człowiek o mocno prawicowych poglądach i do tego wierzący katolik chciałby – na koniec Pana kadencji – przekonać się do „lewicowego” Rzecznika i zapytałby Pana: „Co Pan dla mnie zrobił przez 5 lat swojej kadencji?”, to co by Pan odpowiedział?

Powiedziałbym przede wszystkim to, że w 99% przypadkach nie zastanawiam się, czy osoba, której sprawa dotyczy jest katolikiem czy nie… Tylko po prostu zajmowałem się tą sprawą.

Bo dotyczyła obywatelki lub obywatela RP.

Tak jest. Dodatkowo powiedziałbym o monitorowaniu spraw związanych z atakami na chrześcijan i na ich miejsca kultu. Bardzo nie podobało mi się, gdy środowiska LGBT podcinały gardło abp. Jędraszewskiemu (postaci z podobizną duchownego – przyp. red.). Powiedziałbym o raporcie o dyskryminacji ze względu na wyznanie, o którym przed chwilą wspominałem. Udało mi się też prowadzić dobry dialog z Kościołem, np. w kontekście praw migrantów i uchodźców. W 2016 r. – w samym szczycie kryzysu – z abp. Stanisławem Gądeckim zrobiłem spotkanie dla migrantów w Poznaniu. Byliśmy wspólnie organizatorami tego wydarzenia. Starałem się wpierać Kościół w zabiegach dotyczących korytarzy humanitarnych. Dużo zrobiłem z Kościołem na rzecz osób doświadczających bezdomności. Była więc przestrzeń do dialogu. Ostatnio nawet dostałem dyplom od Obserwatorium Społecznego z podpisem bp. Andrzeja Dziuby. Nie wiem, czy to mało, czy to dużo…

Trochę tego jest…

Z kościołem luterańskim zrobiliśmy dużą, dobrą konferencję nt. roli Kościoła w demokracji. Razem ze staroobrzędowcami, żydami, prawosławnymi, ewangelikami działamy na rzecz porzuconych cmentarzy. Stworzyliśmy grupę roboczą, by te miejsca uratować przed zniszczeniem.  (…)

Z urzędu. Nieurzędowy raport ze skarg, rozmów, spotkań z Rzecznikiem Praw Obywatelskich VII Kadencji 2015–2020 Adamem Bodnarem

Data: 2020-09-09
  • To nie jest urzędowy raport z działań RPO podejmowanych w czasie pięcioletniej kadencji. To sprawozdanie dla obywatelek i obywateli oraz dla organizacji pozarządowych, które wysunęły w 2015 r. kandydaturę Adama Bodnara na funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • To nie były zwykłe czasy, zwykła kadencja – ale i sama instytucja RPO nigdy nie była też zwyczajna. Od 30 lat analizuje ona skargi od ludzi. Pamięta więcej niż jedną kadencję, widzi dalej, niż do najbliższych wyborów.
  • Postanowiłyśmy pokazać, jak dziś wyglądają prawa i wolności obywateli w Polsce – ze szczególnej perspektywy ponad 270 tys. wniosków, jakie trafiły do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w ciągu pięciu lat, 150 tys. rozmów telefonicznych prowadzonych przez prawników Biura, jak również setek spotkań RPO Adama Bodnara. 
  • W wielu uczestniczyłyśmy – zwłaszcza na szlaku spotkań regionalnych RPO w całej Polsce, którą przemierzałyśmy wraz z Adamem Bodnarem w ośmioosobowym busiku - piszą autorki: Barbara Imiołczyk, Agnieszka Jędrzejczyk i Aneta Kosz.

Tekst ten zaczął powstawać na początku 2020 r. Rzecznik praw obywatelskich planował rozliczenie się z kadencji, która kończyła się 8 września 2020 r. Kończyłyśmy pracę na  w środku pandemii i kampanii wyborczej, w rzeczywistości, którą kilka miesięcy wcześniej trudno było sobie nawet wyobrazić. Okoliczności sprawiły, że podsumowanie VII kadencji przyjęło właśnie taką formę.

Tworzyłyśmy ten raport korzystając z wiedzy członkiń i członków komisji ekspertów i rad społecznych oraz naszych koleżanek i kolegów z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich – wybitnych prawników i praktyków praw człowieka. Dzięki nim to, co ludzie opowiadają, zamienia się w historię naszego kraju, a indywidualne problemy i krzywdy – w opowieść o prawach i wolnościach konstytucyjnych. A więc w coś, co nas łączy, czyniąc naszą wspólną sprawą.

Nasz raport nie jest raportem urzędowym nie tylko ze względu na nieprawniczy język, ale dlatego, że nie chciałyśmy w nim uciec od tej naszej własnej perspektywy.

Należymy do trzech pokoleń kobiet,  dla każdej z nas doświadczenie pracy w Biurze RPO w ostatnich latach było więc inne – ale równie przejmujące i ważne. Dosyć szybko zresztą uzgodniłyśmy, że mimo oczywistych różnic w perspektywie łączą nas dwie rzeczy:

  • zachwyt dla tego, co ludzie w Polsce potrafią robić, jak zmieniają świat. Bardzo chcemy, by i Czytelnik się o tym dowiedział. Bo właśnie tu, gdzie spotykają się aktywni obywatele i eksperci, którzy znają znaczenie szczegółów i rozumieją, jak przekładają się one na ludzkie życie – tu można zrobić najwięcej;
  • przekonanie, że za wiele jest w naszym kraju zapomnianej krzywdy, samotnych dramatów przeżywanych ze świadomością, że to nikogo nie interesuje. Tego nie można tak zostawić.

Barbara Imiołczyk, Agnieszka Jędrzejczyk, Aneta Kosz

(fragment wstępu)

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara z okazji zakończenia kadencji

Data: 2020-09-08

Warszawa, 8 września 2020 r.

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich z okazji zakończenia kadencji

Kończy się moja 5-letnia kadencja na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich. Był to czas wielkiej pracy na rzecz obywateli, Konstytucji i państwa. Kadencja trudna, wymagająca, ale wypełniona pełnym pasji działaniem i walką o zachowanie standardów przestrzegania praw człowieka w naszym kraju.

Dziękuję obywatelom za zaufanie. Dziękuję pracownikom Biura RPO za imponującą, wspaniałą pracę. Członkom rad społecznych i komisji ekspertów dziękuję za to, że zawsze mogłem liczyć na ich profesjonalne i merytoryczne zaangażowanie. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy mnie wspierali: członkom organizacji społecznych i samorządów zawodowych, parlamentarzystom, samorządowcom, funkcjonariuszom i urzędnikom państwowym, ludziom nauki i mediów. Pamiętam o każdej osobie, która - w trosce o dobro wspólne - była z Biurem RPO myślą, słowem i czynem.

Starałem się z całych sił wypełniać powierzoną misję tak, aby każdy przypadek łamania praw człowieka nie pozostał bez reakcji mojej bądź moich współpracowników. Pomimo pewnych ograniczeń budżetowych nigdy nie brakowało nam serca ani poczucia odpowiedzialności i troski o los najsłabszych. Przy współpracy z innymi organami władzy publicznej zawsze kierowaliśmy się konstytucyjną zasadą współdziałania.

Byłem Rzecznikiem niezależnym. Od początku deklarowałem, że chcę stać na straży konstytucyjnych praw i wolności tylko przez jedną kadencję. Właśnie po to, aby być wolnym od politycznych układów i gier, działać tylko w oparciu o Konstytucję, kierować się prawem i społecznymi potrzebami. Tego przyrzeczenia dotrzymałem.

Sytuacja obecnie wymaga jednak kontynuacji misji Rzecznika, ponieważ Parlament nie powołał mojego następcy. Dlatego do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika, zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, będę dalej pełnił swoją funkcję i kierował urzędem. Tak jak dotychczas, z zachowaniem najwyższych standardów i z troską o dobro wspólne.

Jednocześnie wyrażam nadzieję, że Parlament w najbliższym czasie wybierze nowego Rzecznika Praw Obywatelskich - osobę godną zaufania obywateli, zdolną do działania ponad podziałami i cieszącą się poparciem społeczeństwa obywatelskiego.

Instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich ma już w naszym kraju dobrą, ugruntowaną pozycję. To zasługa moich wielkich poprzedników: Ewy Łętowskiej, Tadeusza Zielińskiego, Adama Zielińskiego, Andrzeja Zolla, Janusza Kochanowskiego i Ireny Lipowicz. Starałem się, aby ostatnie 5 lat były godną kontynuacją tej zaszczytnej społecznie misji.

Uważam, że w najlepiej pojętym interesie obywateli i państwa, powinniśmy zadbać o to, aby instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich pozostała niezależna. Na przykładzie najnowszych wydarzeń za naszą wschodnią granicą widzimy, jak bardzo potrzebna jest możliwość rzeczywistej ochrony praw człowieka. Bo każdy ombudsman powinien służyć obywatelom, a nie władzy.

dr hab. Adam Bodnar

Nie ma demokracji bez ochrony praw mniejszości – wywiad z Adamem Bodnarem dla "Kultury Liberalnej"

Data: 2020-08-19

„Dla mnie demokracja konstytucyjna od zawsze opierała się i wciąż powinna opierać się na trzech wartościach. Jest to triada, która została wypracowana po doświadczeniach drugiej wojny światowej: demokracja, praworządność, prawa człowieka” – mówi rzecznik praw obywatelskich w rozmowie z Tomaszem Sawczukiem, w której podsumowuje pięcioletnią kadencję.

- Moje rozumienie demokracji nie ogranicza się do możliwości udziału w wyborach raz na kilka lat. Pojęcie demokracji jest związane z zasadami trójpodziału władzy oraz wzajemnej kontroli i równoważenia władz [ang. checks and balances]. W demokracji konstytucyjnej wszystkie działania powinny być podejmowane z poszanowaniem dla prawa i ochrony praw mniejszości.

PiS-owi udało się podporządkować lub ubezwłasnowolnić wiele instytucji. To spowodowało, że nie możemy mówić o polskiej demokracji jako spełniającej najwyższe standardy. Dla przykładu, 10 maja 2020 roku nie odbyły się wybory prezydenckie, chociaż nie ogłoszono stanu nadzwyczajnego. Nikt nie poniósł za to odpowiedzialności, a opinia publiczna po prostu o tych zdarzeniach zapomina. Jeśli chodzi o lipcowe wybory, sprawozdanie Państwowej Komisji Wyborczej to laurka dla rządzących – a przecież w przebiegu wyborów miały miejsce różne nieprawidłowości. To wszystko świadczy o tym, jak daleko odbiegamy od standardów demokracji konstytucyjnej. Okazuje się, że każda kolejna instytucja staje się zależna od rządzących lub przynajmniej mniej stanowcza i wymagająca.

Mamy prawa, ważne, byśmy z nich korzystali: Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawia Sejmowi ostatnią Informację o działalności RPO i o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela

Data: 2020-08-14

Między godz. 20 a 21:40 w piątek RPO Adam Bodnar przedstawił Sejmowi swoją ostatnią informację o stanie praw człowieka. Był to ostatni punkt obrad. Posłowie PIS w debacie nie uczestniczyli, za to głos zabierali członkowie KO. Lewicy, PSL-Kukiz15 i Konfederacji

Wystąpienie RPO Adama Bodnara przed Sejmem 14 sierpnia 2020 r.

[pełna wersja tekstu przygotowana dla Sejmu - w załączniku]

Szanowna Pani Marszałek,

Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie,

Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie roczne z działalności RPO za rok 2019 r. oraz informację o stanie przestrzegania praw człowieka. Wykonuje tym samym obowiązek z artykułu 212 Konstytucji. Cieszę się, że mogę przedstawiać informację roczną w dniu historycznym – jednoznacznego poparcia ze strony polskiego parlamentu dla aspiracji wolnościowych Białorusi, a także utworzenia funduszu solidarnościowego dla poszkodowanych przez reżim.

Rok 2019 r. był niezwykle intensywny jeśli chodzi o pracę Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. W 2019 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło 59 524 spraw, w tym 27 113 spraw nowych. Ponadto 4385 osób zgłosiło się osobiście do Biura Rzecznika, zaś z 32 395 osobami przeprowadzono rozmowy telefoniczne udzielając im porad oraz wyjaśnień. W 2019 r. RPO skierował 184 wystąpień generalnych. Stał się stroną (w różnym charakterze) ponad 200 różnych postępowań sądowych (przed Trybunałem Konstytucyjnym, Sądem Najwyższym, Naczelnym Sądem Administracyjnym, sądami powszechnymi i sądami administracyjnymi). Do tego kontynuował postępowania w sprawach wniesionych wcześniej, a nie zakończonych w 2018 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich  prowadził działalność w biurze w Warszawie oraz w trzech biurach terenowych – w Gdańsku, Katowicach oraz we Wrocławiu. Wykonywał nie tylko zadania na podstawie Konstytucji RP, ale także wynikające z dyrektyw antydyskryminacyjnych (jest organem ds. równości), Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami oraz Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Nieludzkiego i Poniżającego Traktowania.

Warto zaznaczyć, że przez całą kadencję RPO zakres działań RPO się nie zmienił. Istotne były pod tym względem ograniczenia budżetowe, ale także przyznanie RPO kompetencji do składania skarg nadzwyczajnych.

Ponieważ jest to moje ostatnie sprawozdanie roczne ze względu na kończącą kadencję, to chciałbym podsumować nie tylko wydarzenia ostatniego roku, ale całych pięciu lat mojej kadencji.

Kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich VII kadencji przypadła na okres szczególny dla praw człowieka oraz kształtowania współczesnego obrazu Polski. Ostatnie pięć lat charakteryzowały intensywne zmiany dotyczące ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, rozumienia praw człowieka, ale także warunków i komfortu życia obywateli Rzeczypospolitej.

Te zmiany społeczne wpływały zarówno na realizację zadań RPO, jak i na sposób wykonywania funkcji.

Oczywiście najważniejszymi wydarzeniami politycznymi w tym okresie były wybory prezydenckie w maju 2015 r., a następnie parlamentarne, które odbyły się 25 października 2015 r. Od tego czasu Prawo i Sprawiedliwość uzyskało możliwość samodzielnych rządów, a tym samym realizacji głównych punktów programu wyborczego. Od tego momentu można wyróżnić trzy zasadnicze nurty przemian, wpływające na przestrzeganie praw i wolności jednostki.

  • Pierwszy nurt nazwałbym nurtem antyustrojowym: zmiany polityczne i prawne służące koncentracji władzy oraz stopniowemu przekształcaniu ustroju państwa polskiego;
  • nurt narodowego populizmu:  działania zmierzający do redefinicji pojęć z zakresu praw człowieka oraz podważenia dotychczasowego znaczenia konstytucyjnych gwarancji;
  • nurt socjalny: zmiany służące wzmocnieniu ochrony socjalnej obywateli oraz zagwarantowaniu im lepszego poziomu życia.

Nurt  antyustrojowy. Począwszy od październikowych wyborów w 2015 r. zmiany, które były przeprowadzane w Polsce, służyły stopniowemu podporządkowywaniu niezależnych instytucji, ograniczaniu ich kompetencji, obniżaniu poziomu legitymizacji działań, celem jednoczesnego wzmocnienia centralnego ośrodka politycznego władzy. Zmiany te dotyczyły:

  • podporządkowania Trybunału Konstytucyjnego władzy politycznej;
  • ustanowienia Rady Mediów Narodowych oraz wprowadzenie politycznej obsady mediów publicznych, co  miało wpływ na sposób wykonywania misji publicznej przez TVP oraz inne media publiczne;
  • zwiększenia uprawnień służb specjalnych oraz utrzymywania stanu braku rzeczywistej, sądowej i demokratycznej kontroli nad służbami specjalnymi;
  • połączenia urzędu Prokuratora Generalnego oraz Ministra Sprawiedliwości, i stworzenia mechanizmów hierarchicznego podporządkowania oraz realizacji zadań przez prokuratorów;
  • zmian w zasadach obsadzania stanowisk funkcyjnych w sądach powszechnych poprzez rozszerzenie uprawnień Ministra Sprawiedliwości kosztem uprawnień samorządu sędziowskiego, nowe regulacje dotyczące mechanizmu obsady Krajowej Rady Sądownictwa, a także zmian dotyczących Sądu Najwyższego;
  • regularne stosowanie postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów celem ograniczenia ich zaangażowania w sprawy dotyczące niezależności sądownictwa, ale także w związku z wydawanymi orzeczeniami;
  • ograniczenie roli Parlamentu oraz nierespektowanie zasad stanowienia prawa, w tym w szczególności reguł procesu legislacyjnego, przedstawiania projektów poselskich (w miejsce rządowych a tym samym ograniczanie konsultacji społecznych), ograniczenia dyskusji na forum komisji sejmowych, czy szybkości procedowania projektów aktów prawnych;
  • zmian dotyczących systemu wyborczego, w tym statusu i składu  Państwowej Komisji Wyborczej;
  • ograniczenie niezależności służby cywilnej;
  • wykorzystywanie środków publicznych do finansowania działalności podmiotów prywatnych sprzyjających i działających na rzecz władzy politycznej (np. mediów oraz organizacji pozarządowych powiązanych z władzą).

Te zmiany doprowadziły w istocie do podważenia zasady trójpodziału władz. Spowodowały, że ustrój Polski nie może już być definiowany jako prawdziwa demokracja konstytucyjna, lecz raczej jako demokracja nieskonsolidowana czy demokracja hybrydowa. To jest system, w którym wprawdzie zachowane są formalne mechanizmy i instytucje demokratyczne, jednak wydrążona została istota funkcji tych organów, a ich funkcjonowanie jest determinowane przez dominujący wpływ centralnego ośrodka politycznego. I wprawdzie istnieje konkurencyjność na arenie politycznej, to jednak przejęcie władzy przez jakąkolwiek partię opozycyjną jest utrudnione ze względu na kontrolę nad instytucjami, które w systemie demokratycznym powinny być niezależne.

To stopniowe dążenie do tworzenia nowego, nieznanego Konstytucji ustroju miało wpływ na przestrzeganie praw obywatelskich.

Ofiarami naruszeń praw człowieka stały się osoby broniące dotychczasowych, konstytucyjnych reguł lub związane z niezależnymi instytucjami państwowymi (jak sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy państwowi, dyplomaci, dziennikarze mediów publicznych). Wprowadzanie zmian odbywało się równolegle poprzez zmiany prawne oraz kampanie nienawiści w stosunku do konkretnych osób (liderów protestów, osoby opiniotwórcze) lub nawet określonych grup zawodowych (jak np. sędziowie, lekarze-rezydenci, nauczyciele, działacze organizacji pozarządowych).

Liczne naruszenia praw człowieka (i skargi, które trafiały do Biura RPO) dotyczyły osób, które w ramach obywatelskiej odpowiedzialności reagowały na zmiany, organizowały protesty, demonstracje, akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nie zgadzały się także na nowe reguły ograniczające wolność zgromadzeń (takie jak zgromadzenia cykliczne) czy też wyłączające całkowicie wolność zgromadzeń w czasie epidemii (jak niedawno strajk przedsiębiorców). Władze nie reagowały na akty nienawiści pojawiające się w stosunku do osób pełniących funkcje publiczne.

Ten nurt wpłynął na pozycję Polski na arenie międzynarodowej.

Nigdy w dotychczasowej historii od 1989 r. Polska nie była przedmiotem tak intensywnego zainteresowania ze strony w zasadzie wszystkich organizacji międzynarodowych. W stosunku do Polski zostały wszczęte liczne postępowania przed TSUE, które już teraz wpływają na relacje prawne z sądami innych państw członkowskich.

Polska w 2020 r. jest zupełnie innym państwem niż w 2015 r., kiedy zaczynałem kadencję. Wprawdzie nie zmieniła się Konstytucja RP, to jednak ze względu na wspomniane przemiany, jest to inny ustrój niż jeszcze pięć lat temu.

To ustrój, w którym znacznie łatwiej następują manipulacje wyborcze, wyłączane są gwarancje prawa do niezależnego sądu, ma miejsce przemoc ze strony państwa będąca efektem skoordynowanych akcji policji, prokuratury, służb specjalnych czy mediów publicznych.

Jest to ustrój, w którym coraz skuteczniej realizowany jest tzw. ciąg technologiczny – od spektakularnego zatrzymania, poprzez areszt tymczasowy, do postawienia przed sądem.

Przez kilka lat, pomimo licznych apeli, nie wprowadzono najbardziej podstawowych standardów gwarancji praw osób zatrzymanych przez policję (automatyczny dostęp do adwokata, co ujawniły wydarzenia z ostatniego tygodnia, kiedy osoby zatrzymane oczekiwały wiele godzin na adwokata, choć on był gotowy świadczyć pomoc). W istocie odważna postawa sędziów sądów powszechnych stanowi ostatnią barierę przed zupełną dowolnością i arbitralnością władzy. Ale powstaje pytanie, jak długo, w warunkach przemocy realnej i symbolicznej,  niezawisłość sędziowska  będzie  postrzegana przez społeczeństwo jako element składowy prawa do sądu. Spójrzmy choćby na tymczasowe aresztowanie – czy dwukrotny wzrost liczby osób aresztowanych w latach 2015-2019 (z 4162 przypadków do 8520, a jednocześnie nastąpił spadek przestępczości) Czy nie jest to przypadkiem wynik presji na sędziów ze strony prokuratury?

Przypadek sędzi Alicji Czubieniak, która miała postępowanie dyscyplinarne za uchylenie aresztu tymczasowego w stosunku do osoby z niepełnosprawnością (pozbawionej de facto obrony) jest tego dramatycznym przykładem.

Druga bariera chroniąca przed arbitralnością władz są niezależne media . Bo to właśnie w wielu przypadkach dzięki odważnej postawie mediów, zaangażowaniu dziennikarzy śledczych, władza nie może sobie na wszystko pozwolić. Jednakże presja na media nie ustępuje, czego świadectwem jest spadek (w ciągu ostatnich pięciu lat) z 19 na 62 miejsce w rankingu wolności mediów Reporterów Bez Granic. Nie zmieniają się także przepisy dotyczące odpowiedzialności za słowo (np. słynny art. 212 k.k.), a niezależni dziennikarze (ale także osoby opiniotwórcze) są regularnie stronami postępowań z powództw lub prywatnych aktów oskarżenia podmiotów związanych z władzą.

Drugi nurt, który miał wpływ na stan praw człowieka to nurt narodowego populizmu. Poprzez pojęcie narodowego populizmu badacze określają politykę partii prawicowych, które w swojej retoryce odwołują się nieustannie do woli większości, suwerena, kwestionują znaczenie i głos elit i środowisk opiniotwórczych, akcentują wartości związane z narodem, tradycją czy także wartościami chrześcijańskimi. Jednocześnie jest to podejście zakładające swoistą wyłączność na definiowanie i określanie co jest dobre dla narodu – w ten sposób w zależności od potrzeby politycznej podważana może być ochrona praw mniejszości, a osoby reprezentujące odmienny punkt widzenia są spychane na marginesy debaty publicznej.

Punktem wyjścia w działaniach stają się zatem nie są zatem wartości odzwierciedlone w Konstytucji, ale wola narodu/suwerena, która jest definiowana przez tych, którzy dostali mandat do rządzenia. W efekcie wartości konstytucyjne są redefiniowane i podważane, a sama Konstytucja nie staje się drogowskazem rządzenia, co wręcz przeszkodą w urzeczywistnieniu woli dominującej większości.

Tymczasem Konstytucja jest właśnie po to, aby KAŻDY – niezależnie od przekonań, wiary, światopoglądu, takiej czy innej mniejszości mógł się czuć w pełni członkiem wspólnoty politycznej, a aktualnie rządząca większość powinna to szanować.

Ten nurt oznacza również podważanie wartości wynikających ze współpracy międzynarodowej. Krytyka ze strony organizacji międzynarodowych (oraz ich przedstawicieli) jest traktowana nie jak chęć życzliwego dialogu, ale atak na „nasze wartości”. Okazuje się, że „wartości europejskie” nie są naszymi wartościami, choć w istocie są one zbieżne z tymi, które są wyrażone w Konstytucji z 1997 r. Okazuje się także, że nawet praworządność (tak gruntownie określona w art. 2 Konstytucji RP) może być uznawana za wartość obcą dla polskich władz, o czym świadczy używanie określenia „tak zwana praworządność”.

W latach 2015-2020 można było zaobserwować liczne przejawy tego typu polityki.

Sięgnijmy pamięcią do 2015 r. Wybory parlamentarne zbiegły się z kryzysem migracyjnym w Europie i ochrona praw uchodźców nie była respektowana. Wyrazem było nierespektowanie praw uchodźców na przejściu granicznym Brześć-Terespol (co zostało w czerwcu 2020 r. negatywnie ocenione przez ETPCz w sprawie M.K. i inni przeciwko Polsce). Ten kurs przejawiał się także w podejściu do praw kobiet, czy w stosunku do praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych.

W zakresie praw kobiet należy odnotować zwłaszcza nieustanne podważanie znaczenia Konwencji Stambulskiej, nierespektowanie reguł dotyczących dostępności legalnej aborcji, ograniczenie dostępu do środków antykoncepcyjnych, czy wyłączenie publicznego finansowania dla terapii in vitro. Przejawem zmian były także kontrole dokonane w siedzibach organizacji zajmujących się prawami kobiet (co nastąpiło dzień po „Czarnym Proteście”) czy pozbawienie ich możliwości finansowania ze środków publicznych.

  • Również osoby homoseksualne, biseksualne i transpłciowe stały się ofiarą powyższych działań antykonstytucyjnych. Rządząca władza polityczna przeciwstawia prawa osób LGBT tradycji, wartościom chrześcijańskim czy wręcz wartościom narodowym. W konsekwencji osoby LGBT, pomimo obowiązujących standardów człowieka, nie tylko nie mogą liczyć na ochronę, ale są narażone na przemoc Prawa osób LGBT są używane jako narzędzie walki politycznej trudno było  więc liczyć na uchwalenie najbardziej podstawowych aktów prawnych, które chroniłyby ich prawa jak i powstrzymanie się od działań, takich jak trudne do zrozumienia przyjmowanie na szczeblu samorządowym uchwał o zakazie promowania ideologii LGBT, co nigdy nie zostało zakwestionowane przez przedstawicieli rządu w terenie czyli przez  wojewodów;

Wydarzenia z ostatniego tygodnia, w dniach 7 i 8 sierpnia 2020 r. moim zdaniem są dramatycznym efektem dotychczasowej polityki władz polskich w stosunku do osób LGBT. W istocie te wszystkie działania i zaniechania powoduję – mam takie wrażenie jako RPO – że kilka procent Polaków jest wykluczanych z miana pełnoprawnych obywateli Rzeczypospolitej.

Chciałbym także wskazać, że zmiany , które następowały w ostatnich latach, wpływały na relacje z organizacjami pozarządowymi. Te, które podejmowały działania w imię wspólnego dobra, ale postrzegane  jako sprzeczne z interesem partyjnym, stawały się przedmiotem szykan i ataków. Dotyczyło to niektórych organizacji charytatywnych, organizacji walczących o standardy demokratyczne, organizacji mniejszości narodowych i etnicznych, ale także organizacji zajmujących się ochroną środowiska.

Co więcej, w niektórych obszarach stosowana była zasada „dziel i rządź”, co szczególnie uwidocznił protest dotyczący opiekunów osób z niepełnosprawnościami w Sejmie.

W ciągu ostatnich pięciu lat umocnił się również sojusz tronu z ołtarzem.

Kościół katolicki wspierał niektóre zmiany prawne (szczególnie dotyczące praw reprodukcyjnych), ale przede wszystkim nie oponował kiedy atakowani byli słabsi. Jednocześnie rząd wykazywał się dużą tolerancją dla wszelkich nadużyć w łonie samego Kościoła

Te dwa nurty miały poważne konsekwencje dla wykonywania mandatu przez RPO. To, co mi zawsze przyświecało, to ochrona wartości wyrażonych w Konstytucji oraz w ratyfikowanych umowach międzynarodowych.

Trzeci nurt przemian w latach 2015-2020 dotyczył ochrony praw socjalnych. Była to polityka odwołująca się do konieczności uznania potrzeb materialnych społeczeństwa oraz konieczności budowania bardziej egalitarnego społeczeństwa, które powinno także skorzystać z przemian gospodarczych oraz z trwającego konsekwentnie od wielu lat wzrostu gospodarczego.

Najważniejszym tego przejawem stał się program 500+, czyli program zakładający wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci. Ponadto rząd podejmował aktywne działania związane z ochroną praw pracowniczych. Bez wątpienia na sukces rządu w tym zakresie złożyła się również koniunktura gospodarcza. W ciągu ostatnich 5 lat znacząco zmniejszyło się poziom ubóstwa oraz bezrobocie.

Powyższy nurt socjalny przyczynił się do głębokich zmian społecznych. Masowa skala programów społecznych, takich jak 500+, wsparcie dla dzieci uczących się, przywrócenie niższego wieku emerytalnego, wpłynęła pozytywnie na ogólny poziom życia i jego komfort, zwłaszcza w uboższych rodzinach, gdzie jest mniejsza szansa na dobrze płatną pracę.

Natomiast to, co było przedmiotem mojego zainteresowania jako Rzecznika, to nie tylko docenianie efekty polityki rządu na rzecz większego egalitaryzmu społecznego, ale było dostrzeżenie także tych elementów polityki, gdzie prawa człowieka nie były wystarczająco realizowane: w zakresie ochrony zdrowia, ochrony zdrowia psychicznego, dostępu do edukacji, , zabezpieczenia socjalnego, prawa osób z niepełnosprawnościami, praw osób starszych czy wreszcie praw osób pozbawionych wolności. Mógłbym długo tym mówić. Ważne jest tu jednak to, że doświadczanie kryzysu praworządności ma wpływ na poszanowanie praw obywatelskich w tej sferze socjalnej.

Nie sposób w trakcie tak krótkiego wystąpienia przedstawić wszystkie czy nawet najważniejsze działania podejmowanych przez RPO, ale chciałbym kończąc podkreślić, że ostatnie pięć lat były bardzo poważne z punktu widzenia zasad konstytucyjnych dotyczących kwestii ustrojowych Polski. To są zmiany, które stawiają pod znakiem zapytania naszą przyszłość w Unii Europejskiej. . Stawiają pod znakiem zapytania nasze bezpieczeństwo.

Polska 2020 jest inna niż Polska 2015 ze względu na to, że obywatele w znacznie większym stopniu zaczęli korzystać z Konstytucji , z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy. Pokazali na czym może polegać innowacyjność i kreatywność w rozwiązywaniu określonych problemów społecznych, ale także w kontrolowaniu rządzących. Niezwykłe zaangażowanie towarzyszyło pracy adwokatów i radców prawnych, także sędziowie w znacznie większym stopniu zrozumieli, na czym polega ich rola w państwie, w którym powinni kontrolować rządzących i stać na straży praw obywatelskich To wszystko daje nadzieję na to, że pewnego dnia Polska powróci do rodziny państw  w pełni demokratycznych i stanie się na nowo  lojalnym państwem członkowskim Unii Europejskiej oraz aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej dbającym o najwyższe standardy praw człowieka. Jeśli Polska będzie takim państwem, to będzie miała większą wiarygodność i skuteczność upominania się o standardy w innych państwach.

Jeśli Polska będzie takim państwem, to będzie miała większą wiarygodność i skuteczność w upominaniu się o standardy demokratycznie w innych państwach.

Dziękuje.

Debata po wystąpieniu RPO

Jacek Kurzępa (PiS) – jako sprawozdawca Komisji Sprawiedliwości: Komisja zapoznała się ze sprawozdaniem in przeprowadziła deskuję. Dziękuję

Anna Milczanowska (w imieniu Klubu PiS, wystąpienie zdalne): Klub traktuje przedstawiony dokument nie jako sprawozdanie, ale jako polityczną deklarację Rzecznika. Esencją działania RPO jest to, że nie chronił praw, ale reprezentował interesy polityczne i ideologiczne. A przecież słowo „obywatel” nie oznacza partyjnej przynależności PiS podjął wysiłek reformy państwa teoretycznego– ale RPO bronił sędziów a nie ludzi przez nich poszkodowanych. Polacy nie rozumieli, dlaczego RPO oskarżył drukarza, albo działa na szkodę polskiego dziecka [chodzi o sprawę, w której ojciec dziecka, obywatel UE, chce zgodnie z wyrokiem sądu odzyskać swoją córkę od babci dziecka, bo matka dziecka nie żyje]. W świecie wartości, które przyświecają  PIS, każde sprzeniewierzenie się wartościom, które przyświecają Polkom i Polakom, zasługuje na jednoznacznie napiętnowanie. Tym bardziej, że na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości RPO zapowiedział, że swojego stylu pracy nie zmieni do ostatniego dnia kadencji.

Michał Szczerba (w imieniu KO):  Rozmawiamy o prawach człowieka w Polsce w dniu, w którym są one łamane na Białorusi. Dziś prawa zapisane w Konstytucji nie są pewne. Potrzebujemy więc autorytetów, a Adam Bodnar jest takim autorytetem – podjął misję jako kandydat obywatelski, pełnił funkcję bez wystawiania politycznych weksli. I to w bardzo trudnym momencie, gdy władza walczyła ze wszystkimi niezależnymi instytucjami. Adam Bodnar był rzecznikiem zwykłych ludzi, pokrzywdzonych i wykluczonych. Wykonywał mandat bezstronnie.

Monika Wielichowska (w imieniu KO): Podsumowujemy dziś pracę Rzecznika Zwykłych Ludzi. W swojej misji wydobywał Pan niełatwe sprawy, stawał w obronie wartości i w obronie słabszych. Był Pan nienależny i bezstronny. Srogo Pan za to płacił – nie mogąc Pana odwołać władza próbowała Pana dyskredytować. Dziękuję Panu, że nie jest marionetką, ale odważnym i głośnym głosem w trudnym czasie.

Katarzyna Ueberhan (w imieniu Lewicy): Jako aktywistka walcząca o prawa człowieka dziękuję RPO za obronę wykluczonych.

Krzysztof Śmiszek (w imieniu Lewica): W sytuacji, gdy w Polsce instytucje stają się wrogie ludziom, Biuro RPO, największa kancelaria prawnicza pro bono, stało się jednym z nielicznych miejsc rozmowy na najważniejsze tematy.  Dziękuję Panu za służbę, za determinację, odwagę, otwartość i krytykę. Dziękuję, że był Pan busolą tym, którzy chcą bronić fundamentalnych zasad i wartości.

Janusz Korwin-Mikke (Konfederacja): Pan profesor Bodnar się zdemaskował: nie był Rzecznikiem ale politykiem. Krytykował zasady ustrojowe, często bardzo słusznie, ale to nie miało nic wspólne z działalnością RPO.  W jedynej sprawie, z jaką się do Pana zwróciłem (sprawie aresztowanego lidera partii Zmiana), RPO nie kiwnął palcem.

Grzegorz Braun (Konfederacja): Cieszę się, że Pana kadencja dobiega końca. Pańskie działanie jest zbyteczne.

Oświadczenia i pytania posłów:

Klaudia Jachira (KO): Dziękuję za stanie straży praw człowieka. Boję się, jak będziemy żyć w tej umierającej demokracji, gdy Pana zabraknie. Gdy policja nie będzie chciała dopuścić adwokatów do kolejnej grupy protestujących.

Barbara Nawacka (KO): Pan był więcej niż Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Był Pan nieistniejącym dziś praktycznie w rządzie  pełnomocnikiem ds. Równego Traktowania i Rzecznikiem Praw Dziecka, gdy temu nie kalkulowało się zabierać głosu.

Piotr Borys (KO). Szacunek dla Pana wyrażamy naszą obecnością. Jesteśmy tu wszyscy z wyjątkiem PiS.

Michał Szczerba (KO): Nieustannie upominał się Pan o osoby starsze, od DPS-y, o chorych na choroby otępienne.

Franciszek Sterczewski (KO): Chcę podziękować za nieustępliwą walkę o standardy demokratyczne, za przypominanie, że prawa mniejszości, kobiet, pracowników to prawa człowieka, za obecność w całej Polsce.

Monika Rosa (KO): Dziękuję, że stał Pan po stronie słabszych i demokracji. Chcę, by Pan jeszcze raz powiedział, jak dramatyczna jest sytuacja środowiska LGBT, ale także innych mniejszości, w tym osób z niepełnosprawnościami.

Marek Rutka (Lewica): Nasza dojrzałość demokratyczna, o której Pan mówił, to także Pana zasługa.

Wanda Nowicka (Lewica): Głosowałam na Pana, a moje oczekiwania zrealizował Pan w 200 procentach. Dziękuję.

Tomasz Olichwer (KO):  Słusznie zwrócił Pan uwagę na nierówne traktowanie komitetów wyborczych w TVP. Jak Pan ocenił słowa premiera, że wirusa już nie ma, bo pandemia jest opanowana?

Cezary Grabarczyk (KO):  Jest Pan Rzecznikiem Praw Obywatelskich i rzecznikiem polskich spraw. Jak wzmocnić w przyszłości pozycję RPO?

Małgorzata Prokop-Paczkowska (KO): Z jakimi problemami zwracał się do Pana ludzie sztuki i kultury.

Magdalena Blejat (Lewica): Dziękuję, że był Pan rzecznikiem małych spraw: spraw najsłabszych, praw takich jak o wysokość opłat sądowych, dostępność sądów dla osób z niepełnosprawnościami, prawo do adwokata dla każdego, prawa dzieci i sprawy edukacji, o cyberprzemocy w internecie.

Przemysław Koperski (Lewica): Proszę przyjąć podziękowania za działania w moim imieniu i moich wyborców. Czy ma Pan teraz więcej czy mniej skarg, które trafiają do Biura?

Adam Szłapka (KO): Dziękuję za to że jest instytucja, do której można się zgłosić w przypadku zderzenia z opresyjnym, niesprawnym państwem. Jak realnie wygląda korzystanie z Ministra Sprawiedliwości do przekazywania dziennikarzom materiałów ze śledztw? Jak realnie wygląda sprawa kontroli operacyjnej służb?

Jan Szopiński (Lewica): Także mam do przekazania podziękowania od moich wyborców. Jak Pan oceni pomysł wyłączenia urzędników PIS z odpowiedzialności za przestępstwa popełnianie w związku z epidemią.

Iwona Maria Kozłowska (KO): Dziękuję za zaangażowanie i profesjonalność Pana urzędu, zwłaszcza KMPT.

Paulina Matysiak (Lewica): Mówił Pan o pozytywnej roli programów społecznych w ostatnim pięcioleciu. Są jednak programy niezrealizowane, takie jak np. rozwój mieszkalnictwa społecznego, czy deinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami.

Marek Rząsa (KO): Dziękuję za obronę praw człowieka w czasach, gdy ich deptanie stało się narzędziem sprawowania władzy. Polacy tracą dziś wielkiego orędownika swoich praw.

Grzegorz Braun (Konfederacja): Skoro oni Panu tak kadzą, czy jest Pan członkiem jakiejś loży? Jaki ma Pan stosunek do masonerii?

Katarzyna Ueberhan (Lewica):  Co jest największą przeszkodą w wykonywaniu zadań RPO, a co jest pomocne?

Krzysztof Paszyk (PSL-Kukiz15, w imieniu klubu): Przyłączam się do słów uznania za pięć lat Pańskiej pracy. Dziękuję – skoro świętujemy stulecie Bitwy Warszawskiej – podziękować za kasację oczyszczającą honor jednego  bohaterów Bitwy, premiera Wincentego Witosa, skazanego 10 lat później w procesie brzeskim.

Dobromir Sośnierz (Konfederacja): O jakim trójpodziale władzy Pan mówi? Gdzie to jest w Konstytucji?

Odpowiedzi Adama Bodnara

Dziękuję klubom za stanowiska, dziękuję za pytania.

  • Brak aktywności w sprawie aresztowanego lidera partii Zmiana – zajmowaliśmy się sprawą pana Mateusza Piskorskiego. Niestety, nie możemy o tym mówić, bo sprawa miała status tajny, a korespondencja odbywała się przez kancelarię tajną. Mogę jednak Panu przedstawić wykaz działań
  • Komunistyczny rodowód instytucji RPO (do posła Brauna): Biuro RPO powstało w 1987 na fali liberalizacji (nie , nie na początku lat 80.), a pierwsza Rzeczniczka prof. Ewa Łętowska stworzyła standard niezależności, który trwa. Dowodem tego jest to, że co roku załatwiamy 25-27 tys. spraw. Pyta mnie, gdzie byłem w ciągu ostatniego półrocza? Załatwiliśmy 3600 skarg dotyczących pandemii, interweniowaliśmy w 800 sprawach, doprowadziliśmy do uchylania absurdalnych kar sanepidowych, przygotowywaliśmy – często z dnia na dzień – opinie do wszystkich ustaw koronawirusowych, wyłapaliśmy sto problemów systemowych, takich jak choćby uwięzienie w domach młodzieży poniżej 18. roku życia. Skrytykowaliśmy też porozumienie ponad podziałami w sprawie wyborów (wymiana kandydata w zamian za termin wyborów)
  • Nie zgadzam się na słowo „eurokołchoz”. Zapewne wynika z braku zaufania do instytucji europejskiej. A to przecież ETPCz przyznał Panu rację w sprawie "Grzegorz Braun przeciwko Polsce".
  • Nie podejmuje działań na rzecz ambasadora obcego państwa,  ale upominam się o prawo ojca, jedynego żyjącego rodzica, w sprawie opieki nad dzieckiem, zgodnie z orzeczeniem sądu.
  • Jak będziemy żyć? Mamy wolność słowa, zgromadzeń, dostępu do informacji i do petycji.
  • Gdzie byłem w Polsce: objechaliśmy ją całą, byliśmy w ponad 200 miejscowościach.
  • Dziękuję posłowi Szczerbie za obecność tu – za to, co Pan zrobił na Białorusi, jesteśmy Panu dozgonnie wdzięczni. Byłem wzruszony widząc Pana zdjęcie z białoruskim obrońcą praw człowieka Alesiem Białackim. Tu mogę odpowiedzieć posłowi Braunowi na pytanie, gdzie, do czego należę. Należę do grona ludzi, którzy głęboko wierzą w konstytucję, w sens poszanowania praw człowieka. To nie jest związane z formalnym członkostwem, ale z wspólnym doświadczeniem i zaufaniem.
  • Przygotujemy na koniec kadencji podsumowanie i rekomendacje, jak rozwiązywać problemy seniorów. Najważniejsze jest połączenie działań resortów zdrowia i pomocy społecznej.
  • Tak, mamy potężny regres dotyczący praw społeczności LGBT.
  • Słowa premiera o koronawirusie: nie jest szczęśliwie, gdy politycy podważają ustalenia naukowców
  • O problemie inwigilacji służb dużo mówi raport Biura RPO „Osiodłać Pegaza”.
  • Instytucję RPO wzmocni lepsze finansowanie, ale przede wszystkim stawianie na kulturę dialogu.
  • Największą przeszkodą w działaniu jest brak nastawienia na współpracę.

Każdemu nowemu Rzecznikowi życzę, by docenił kadry, jakie w tym Biurze ma. Jeżeli tego nie zrobi, będzie to zagrożenie dla niego – i dla obywateli - zakończył wystąpienie ponaglany przez zmęczoną marszałkinię Małgirzatę Kidawę-Błońską Adam Bodnar.

Polska jest innym krajem niż w 2015 r. Rzecznik Praw Obywatelskich w Senacie o stanie praw człowieka na podsumowanie swojej kadencji

Data: 2020-08-13
  • Polska w 2020 r. jest zupełnie innym państwem niż w 2015 r. – mówił senatorom RPO prof. Adam Bodnar przedstawiając informację o stanie praw i wolności w 2019 r. a także podsumowując swoją pięcioletnią kadencję
  • Ostatnie pięć lat były dramatyczne z punktu widzenia wartości i zasad konstytucyjnych, dotyczących kwestii ustrojowych Polski. Wprawdzie poprawił się materialny poziom życia mieszkańców, ale zmiany w zakresie ustroju państwa, nierozwiązane problemy systemowe oraz zmiany w kierunku autorytarnym kładą się cieniem nad dalszym rozwojem Polski jako demokracji konstytucyjnej. Stawiają znak zapytania odnośnie naszej przyszłości w Unii Europejskiej, a także naszego bezpieczeństwa.
  • Polska 2020 jest też inna niż Polska 2015 ze względu na naszą dojrzałość demokratyczną. Obywatele RP nauczyli się czym jest dla nich Konstytucja, jak korzystać z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy.
  • Jeśli nawet nadzieja powrotu wartości demokratycznych się zrealizuje, to przyszła Polska nie może opierać się na powrocie do tego, co było. Jeśli zmarnujemy najbliższe 15 lat, to może już nie być odwrotu jeśli chodzi o wzrost autorytaryzmów, siły globalnych korporacji, wykorzystywania nowych technologii do kontrolowania naszego życia, czy zmianę klimatu – powiedział Adam Bodnar.

Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara w Senacie

Szanowny Panie Marszałku,

Szanowne Panie i Panowie Senatorowie,

Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie roczne z działalności RPO za okres 2019 r. oraz informację o stanie przestrzegania praw człowieka. Ponieważ jest to moje ostatnie sprawozdanie roczne, ze względu na kończącą kadencję, to warto zastanowić się nie tylko nad wydarzeniami z ostatniego roku, ale nad podsumowaniem całej mojej kadencji.

Kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich VII kadencji przypadła na okres szczególny dla praw człowieka oraz kształtowania współczesnego obrazu Polski. Ostatnie pięć lat charakteryzowały intensywne zmiany dotyczące ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, rozumienia praw człowieka, ale także warunków i komfortu życia obywateli Rzeczypospolitej. Te zmiany społeczne wpływały zarówno na realizację zadań RPO, jak i na sposób wykonywania funkcji.

Nie ulega wątpliwości, że najważniejszymi wydarzeniami politycznymi w tym okresie były wybory prezydenckie w maju 2015 r., a następnie parlamentarne, które odbyły się w październiku 2015 r. W ich wyniku Prawo i Sprawiedliwość uzyskało możliwość samodzielnych rządów, a tym samym realizacji głównych punktów programu wyborczego. Od tego momentu można wyróżnić trzy zasadnicze nurty przemian, które wpływały i wpływają na przestrzeganie praw i wolności jednostki, a także na wykonywanie zadań przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

  • nurt antyustrojowy: zmiany polityczne i prawne służące koncentracji władzy oraz stopniowemu przekształcaniu ustroju państwa polskiego;
  • nurt narodowego populizmu: działania zmierzający do redefinicji pojęć z zakresu praw człowieka oraz podważenia dotychczasowego znaczenia konstytucyjnych gwarancji;
  • nurt socjalny: zmiany służące wzmocnieniu ochrony socjalnej obywateli oraz zagwarantowaniu im lepszego poziomu życia.

Nurt antyustrojowy.

Jeszcze w 2012 r. Jarosław Kaczyński, prezes PiS,  zadeklarował ustanowienie „Budapesztu w Warszawie”. Począwszy od październikowych wyborów w 2015 r. te zmiany były realizowane na zasadzie stopniowego podporządkowywania niezależnych instytucji, ograniczaniu ich kompetencji, obniżaniu poziomu legitymizacji działań, celem jednoczesnego wzmocnienia centralnego ośrodka politycznego władzy. Jest to dobrze znana „metoda salami”.

Zmiany te dotyczyły:

  • podporządkowania Trybunału Konstytucyjnego władzy politycznej,
  • ustanowienia Rady Mediów Narodowych oraz wprowadzenie politycznej obsady mediów publicznych, wyłączając na mocy ustawy konstytucyjne uprawnienia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (co zresztą zostało ocenione przez TL 13.12.2016);
  • zwiększenia uprawnień służb specjalnych oraz utrzymywania stanu braku rzeczywistej, sądowej i demokratycznej, kontroli nad służbami specjalnymi;
  • połączenia urzędu Prokuratora Generalnego oraz Ministra Sprawiedliwości, przy jednoczesnym stworzeniu mechanizmów hierarchicznego podporządkowania oraz realizacji polityki nadużywania kompetencji w procedurach dyscyplinowania prokuratorów;
  • zmian w zasadach obsadzania stanowisk funkcyjnych w sądach powszechnych poprzez rozszerzenie uprawnień Ministra Sprawiedliwości/Prokuratora Generalnego kosztem uprawnień samorządu sędziowskiego, naruszające Konstytucję regulacje dotyczące mechanizmu obsady Krajowej Rady Sądownictwa, a także zmian dotyczących Sądu Najwyższego, w tym w szczególności utworzenia dwóch nowych izb w Sądzie Najwyższym, spośród których jedna (Izba Dyscyplinarna) nie spełnia ani konstytucyjnych, ani europejskich standardów właściwych sądowi;
  • regularne stosowanie postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów celem ograniczenia ich zaangażowania w sprawy dotyczące niezależności sądownictwa lub też w związku z wydawanymi orzeczeniami – wywołanie tzw. efektu mrożącego;
  • ograniczenie roli parlamentu oraz nierespektowanie zasad stanowienia prawa, w szczególności poprzez przyjmowanie projektów poselskich a także uniemożliwianie dyskusji na forum Sejmu;
  • zmian dotyczących systemu wyborczego, w tym statusu i składu (w miejsce sędziów powołani zostali reprezentanci partii politycznych) Państwowej Komisji Wyborczej;
  • ograniczenie niezależności służby cywilnej, w tym praktyczne zniesienie procedur konkursowych na najwyższe stanowiska w administracji publicznej, drastyczne obniżenie kryteriów przyjęcia do służby cywilnej i zniesienie gwarancji stabilności pozycji osób należących do korpusu służby cywilnej;
  • wykorzystywanie środków publicznych do finansowania działalności podmiotów prywatnych sprzyjających i działających na rzecz władzy politycznej (np. mediów oraz organizacji pozarządowych powiązanych z władzą).

Powyższe zmiany doprowadziły w istocie do podważenia zasady trójpodziału władz. Spowodowały, że ustrój Polski nie może już być definiowany jako prawdziwa demokracja konstytucyjna, lecz raczej jako demokracja nieskonsolidowana czy demokracja hybrydowa. Używając terminologii znanych politologów Stevena Levitsky’ego oraz Lucana Way można ją także określić jako system wyborczego (konkurencyjnego) autorytaryzmu (competitive authoritarianism). Jest to system, w którym wprawdzie zachowane są formalne mechanizmy i instytucje demokratyczne, odbywają się wybory, jednak wydrążona została istota funkcji tych organów, a ich funkcjonowanie jest determinowane przez dominujący wpływ centralnego ośrodka politycznego. Wprawdzie istnieje konkurencyjność na arenie politycznej, to jednak potencjalne przejęcie władzy przez opozycję jest utrudnione ze względu na kontrolę nad instytucjami, które w systemie demokratycznym powinny być niezależne. Przejawem tego były choćby niedawne wybory prezydenckie.

To stopniowe dążenie do tworzenia nowego, nieznanego Konstytucji, ustroju miało wpływ na przestrzeganie praw obywatelskich. Ofiarami naruszeń praw człowieka stały się osoby broniące dotychczasowych, konstytucyjnych reguł lub związane z niezależnymi instytucjami państwowymi (sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy państwowi, dziennikarze mediów publicznych). Wprowadzanie zmian odbywało się równolegle poprzez zmiany prawne oraz kampanie nienawiści w stosunku do konkretnych osób (liderów protestów, osób opiniotwórczych) lub określonych grup zawodowych (jak np. sędziowie, lekarze-rezydenci, nauczyciele, działacze organizacji pozarządowych). Liczne naruszenia praw człowieka dotyczyły osób, które w ramach obywatelskiej odpowiedzialności reagowały na zmiany, organizowały protesty, demonstracje, akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa. Władze nie reagowały także na akty nienawiści pojawiające się w stosunku do osób pełniących funkcje publiczne. Nawet w przypadku zamordowania Prezydenta Pawła Adamowicza na początku 2019 r. już później władze nie potrafiły z tego wyciągnąć wniosków. Słynny list prezydentów miast wzywający władze do wyjaśnienia sprawy pozostał bez odpowiedzi, a kampanie nienawiści (wspierane przez media publiczne) stały się metodą sprawowania rządów.

Nurt antyustrojowy wpłynął na pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Nigdy w dotychczasowej historii od 1989 r. Polska nie była przedmiotem tak intensywnego zainteresowania ze strony wszystkich organizacji międzynarodowych. W stosunku do Polski zostały wszczęte liczne postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które już teraz wpływają na relacje prawne z sądami innych państw członkowskich. Ryzyko prawnego wystąpienia z UE (tzw. prawnego Polexitu) stało się nie tylko groźne, ale postrzegane jest jako realne. Dowodem na to są niedawne postanowienia sądów powszechnych w Karlsruhe oraz w Amsterdamie dotyczące Europejskiego Nakazu Aresztowania. Sądy innych państw członkowskich mają coraz mniej powodów, aby w relacji z sądami polskimi stosować zasadę wzajemnego zaufania. W sposób coraz bardziej otwarty kwestionowane jest obowiązywanie prawa unijnego w Polsce (czego przykładem jest np. zignorowanie postanowienia tymczasowego Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN). Scenariusz, przed którym ostrzegałem w tej izbie dokładnie dwa lata temu, na naszych oczach jest realizowany.

Polska w 2020 r. jest zupełnie innym państwem niż w 2015 r. Wprawdzie nie zmieniła się Konstytucja RP, to jednak ze względu na wspomniane przemiany, jest to inny ustrój niż jeszcze pięć lat temu.

Jest to ustrój, w którym znacznie łatwiej następują manipulacje wyborcze, wyłączane są gwarancje prawa do niezależnego sądu, ma miejsce przemoc ze strony państwa będąca efektem skoordynowanych akcji policji, prokuratury, służb specjalnych czy mediów publicznych.

Jest to ustrój, w którym coraz skuteczniej realizowany jest tzw. ciąg technologiczny – od spektakularnego zatrzymania, poprzez areszt tymczasowy, do postawienia przed sądem (przy jednoczesnym nagłośnieniu poszczególnych etapów działania władz).

Przez kilka lat, pomimo licznych apeli, nie wprowadzono najbardziej podstawowych standardów gwarancji praw osób zatrzymanych przez policję (automatyczny dostęp do adwokata czy radcy prawnego). Podporządkowanie prokuratury gwarantuje nieodpowiedzialność rządzących w przypadku łamania prawa, co dodatkowo jest wzmacniane przez odpowiednie normy ustawowe (o czym ostatnio dyskutujemy). Również osoby w sposób jawny odpowiedzialne za łamanie prawa nie ponoszą odpowiedzialności, jeśli nie służy to interesom rządzących (np. odpowiedzialność za tzw. akty zgonu wystawione przez Młodzież Wszechpolską). Z kolei prokuratura jest w stanie niezwykle intensywnie działać w przypadku czynów popełnionych przez przeciwników politycznych czy ideowych.

W istocie odważna postawa sędziów sądów powszechnych stanowi ostatnią barierę przed zupełną dowolnością i arbitralnością władzy. Ale powstaje pytanie, jak długo w warunkach przemocy realnej i symbolicznej, niezawisłość sędziowska będzie postrzegana przez społeczeństwo jako element składowy prawa do sądu.

Inne pytanie dotyczy także roli niezależnych mediów jako przeciwwagi do nadużywania władzy. Bo to właśnie w wielu przypadkach dzięki odważnej postawie mediów, zaangażowaniu dziennikarzy śledczych, władza nie może sobie na wszystko pozwolić.

Jednakże presja na media nie ustępuje, czego świadectwem jest spadek (w ciągu ostatnich pięciu lat) z 19. na 62. miejsce w rankingu wolności mediów Reporterów Bez Granic.

Nurt narodowego populizmu

Poprzez pojęcie narodowego populizmu badacze określają politykę partii prawicowych, które w swojej retoryce odwołują się nieustannie do woli większości, suwerena, kwestionują znaczenie i głos elit, akcentują wartości związane z narodem, tradycją czy także wartościami chrześcijańskimi. Jednocześnie jest to podejście zakładające swoistą wyłączność na definiowanie i określanie, co jest dobre dla narodu – w ten sposób w zależności od potrzeby politycznej podważana może być ochrona praw mniejszości, a osoby reprezentujące odmienny punkt widzenia są spychane na marginesy debaty publicznej.

Punktem wyjścia w działaniach nie są zatem wartości odzwierciedlone w Konstytucji, ale wola narodu/suwerena, która jest definiowana przez tych, którzy dostali mandat do rządzenia.

W efekcie wartości konstytucyjne są redefiniowane i podważane, a sama Konstytucja Rzeczypospolitej staje się nie drogowskazem rządzenia, a wręcz przeszkodą w urzeczywistnieniu woli dominującej większości. Tymczasem Konstytucja jest właśnie po to, aby każdy – niezależnie od przekonań, wiary, światopoglądu – mógł się czuć w pełni członkiem wspólnoty politycznej, a aktualnie rządząca większość powinna to szanować.

Ten nurt oznacza również podważanie wartości wynikających ze współpracy międzynarodowej. Krytyka ze strony organizacji międzynarodowych jest traktowana nie jak chęć życzliwego dialogu, rozmowy, znalezienia rozwiązania, ale atak na „nasze wartości”. Okazuje się, że „wartości europejskie” nie są naszymi wartościami, choć w istocie są one zbieżne z tymi, które są wyrażone w Konstytucji z 1997 r.

O praworządności nie mówi się o tym, z tego co, wynika z art. 2 Konstytucji, że "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej", ale stosuje się pojęcie „tak zwana praworządność”

W latach 2015-2020 można było zaobserwować liczne przejawy tego typu polityki.

Sięgnijmy pamięcią do 2015 r., kiedy zaczynałem swoją pracę jako Rzecznik Praw Obywatelskich. Wybory parlamentarne zbiegły się z kryzysem migracyjnym w Europie. Kwestia przyjęcia uchodźców przez państwo polskie stało się jednym z głównych tematów kampanii wyborczej. Do dzisiaj brzmią haniebne słowa o rzekomych „chorobach oraz pierwotniakach”, które mieli przenosić uchodźcy. Te słowa, stanowiące w istocie zaprzeczenie historycznie ugruntowanej tradycji kultury przyjmowania uchodźców w Polsce (ostatni przykład – uchodźcy wojenni z Czeczenii). To był pierwszy, nie tylko symboliczny przykład odejścia od wartości demokracji liberalnej. W latach 2015-2020 r. można było zaobserwować wiele innych przykładów:

  • niewypełnienie zobowiązań w stosunku do Unii Europejskiej w zakresie przyjęcia 400 uchodźców (co ocenił TS UE w 2020 r.);
  • brak ustanowienia korytarza humanitarnego dla uchodźców,
  • brak rzeczywistej polityki przeciwdziałania mowie nienawiści oraz aktom przemocy w stosunku do uchodźców i migrantów,
  • praktyka nieprzyjmowania wniosków o status uchodźcy na przejściu granicznym Brześć-Terespol (co zostało w czerwcu 2020 r. negatywnie ocenione przez ETPCz),
  • ograniczenie finansowania publicznego dla organizacji świadczących pomoc dla uchodźców i migrantów,
  • nieprzyjęcie oficjalnego dokumentu rządowego w postaci polskiej Polityki Migracyjnej.

Kurs narodowego populizmu oraz kwestionowania wartości konstytucyjnych ze strony partii rządzącej przejawiał się także w podejściu do praw kobiet, czy w stosunku do praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych.

W zakresie praw kobiet należy odnotować zwłaszcza nieustanne podważanie znaczenia Konwencji Stambulskiej o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet (włącznie z najnowszym wnioskiem Ministra Sprawiedliwości/Prokuratora Generalnego wypowiedzenie tej konwencji przez Polskę), nierespektowanie reguł dotyczących dostępności legalnej aborcji, ograniczenie dostępu do środków antykoncepcyjnych, czy wyłączenie publicznego finansowania dla terapii in vitro. Przejawem zmian były także kontrole dokonane w siedzibach organizacji zajmujących się prawami kobiet (dzień po „Czarnym Proteście”) czy pozbawienie ich możliwości finansowania ze środków publicznych.

Także osoby LGBT stały się również ofiarą powyższych działań antykonstytucyjnych. Rządząca władza polityczna przeciwstawia prawa osób LGBT tradycji, wartościom chrześcijańskim czy wręcz wartościom narodowym. W konsekwencji osoby LGBT, mimo obowiązujących standardów człowieka, mimo że nasze ustawodawstwo zakazuje dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej, nie tylko nie mogą liczyć na ochronę, ale są narażone na przemoc ze strony organów władzy publicznej. Prawa osób LGBT są używane jako narzędzie walki politycznej trudno było więc liczyć na uchwalenie najbardziej podstawowych aktów prawnych, do których należą:

  • zmiany kodeksu karnego w zakresie ochrony przed mową nienawiści;
  • uregulowanie statusu osób pozostających w związkach osób tej samej płci;
  • uregulowanie procedur uzgodnienia płci (przypomnę, że ustawa z 2015 r. została zawetowana przez Prezydenta Andrzeja Dudę – to było jego pierwsze weto).

Zamiast tych niezbędnych zmian prawnych osoby LGBT doświadczyły w latach 2015-2020 r.:

  • kilkukrotnych zakazów marszów równości a także przemocy ze strony kontrmanifestantów (z zniesieniem ładunków wybuchowych włącznie);
  • przemocy słownej ze strony najwyższych przedstawicieli władzy ustawodawczej i wykonawczej;
  • polityki wykluczenia poprzez przyjmowanie na szczeblu samorządowym uchwał o zakazie promowania ideologii LGBT, co nigdy nie zostało zakwestionowane przez przedstawicieli rządu w terenie – wojewodów;
  • braku wsparcia dla działań organizacji LGBT ze strony państwa (za wyjątkiem niektórych samorządów lokalnych);
  • brak wsparcia dla edukacji antydyskryminacyjnej w szkołach.

Wydarzenia z ostatniego weekendu. są dramatycznym efektem dotychczasowej polityki władz polskich w stosunku do osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych. W istocie kilka procent Polaków jest wykluczanych z miana pełnoprawnych obywateli RP.

Z kolei upadek rządów prawa niweczy ochronę praw grup tradycyjnie dyskryminowanych. Coraz częściej się zdarza, że prokuratura nie tylko prowadzi spawy karne, ale uczestniczy w postępowaniach cywilnych oraz sądowo-administracyjnych dotyczących zagadnień wrażliwych światopoglądowo. Poprzez swój udział w tych postępowaniach (oraz pośredni nacisk na sądy) prokuratura zmierza do zmiany rozumienia niektórych pojęć z zakresu przeciwdziałania dyskryminacji.

Powyższy nurt przejawia się także w zmianach dotyczących instytucji kultury oraz polityki historycznej. Dialog i współpraca ze środowiskami naukowymi, artystycznymi był wielokrotnie zastępowany próbą narzucenia konkretnej wizji politycznej, nadużywania prawa do obsadzania stanowisk w instytucjach kultury oraz kwestionowania dorobku poprzednich pokoleń.

Zmiany te charakteryzowały się także zmianą relacji z organizacjami pozarządowymi.

Te, które podejmowały działania w imię wspólnego dobra, ale postrzegane jako sprzeczne z interesem partyjnym, stawały się przedmiotem szykan i ataków. Dotyczyło to niektórych organizacji charytatywnych, organizacji walczących o standardy demokratyczne, organizacji mniejszości narodowych i etnicznych, ale także organizacji zajmujących się ochroną środowiska. Co więcej w niektórych obszarach stosowana była zasada „dziel i rządź”, co szczególnie uwidocznił protest dotyczący opiekunów osób z niepełnosprawnościami w Sejmie.

Organizacje krytyczne wobec władzy nie mogły liczyć na dobrą, racjonalną współpracę z państwem. Jednym z najważniejszych symptomów dla sektora pozarządowego były starania rządu, aby środki z tzw. Funduszy Norweskich, które miały być przekazane na wsparcie organizacji pozarządowych,  nie trafiły do niezależnego operatora, lecz podmiotu podporządkowanego rządowi. Nie bez przyczyny raz na jakiś czas pojawiają się pomysły wprowadzenia różnych administracyjnych ograniczeń dla finansowania organizacji pozarządowych (np. zbiórki publiczne czy ostatnio pomysł wprowadzenia rejestru darczyńców zagranicznych). Podejmowane były także próby, aby zawiesić funkcjonowanie niektórych organizacji (np. Obywatele RP) oraz wprowadzić zarządcę przymusowego.

W tych warunkach trudno było rozwijać nowoczesne mechanizmy partycypacji obywatelskiej, skoro podejście do organizacji opierało się na nieufności, a czasami wręcz na otwartej wrogości w stosunku do niektórych przejawów aktywności obywatelskiej. Rząd wielokrotnie nie dopuszczał organizacji pozarządowych do konsultacji projektów ustaw (np. ze względu na praktykę przygotowywania projektów poselskich), nie odpowiadał na wnioski o dostęp do informacji publicznej, nie dbał o pluralizm debaty, nie przeprowadzał konkursów dotacyjnych w sposób jasny i przejrzysty.

W ciągu ostatnich pięciu lat umocnił się również sojusz tronu z ołtarzem.

Kościół katolicki wspierał niektóre zmiany prawne (szczególnie dotyczące praw reprodukcyjnych), ale przede wszystkim nie oponował, kiedy atakowani byli słabsi (np. osoby LGBT). Jednocześnie rząd wykazywał się dużą tolerancją dla wszelkich nadużyć w łonie samego Kościoła, czego przejawem może być podejście do zwalczania pedofilii i braku odpowiedzialności hierarchów kościelnych za ukrywanie tych przypadków.

Te zmiany miały konsekwencje dla wykonywania mandatu przez Rzecznika.

Rzecznik Praw Obywatelskich jest strażnikiem wartości wyrażonych w Konstytucji oraz w ratyfikowanych przez Polskę umowach międzynarodowych. Nie może się poddawać aktualnie narzucanej politycznej narracji, nie może się godzić na reinterpretację obowiązujących standardów, nie może uznawać, że niektóre osoby nie mają praw, choć wynikają one z ustaw i umów międzynarodowych.

RPO podejmował różne działania służące ochronie Konstytucji, szczególnie kiedy to wola większości oraz związana z tym metoda uprawiania polityki zagrażała mniejszościom lub osobom krytycznym wobec władzy.

Jednak narastająca polaryzacja życia publicznego powodowała utrudnienia w wykonywaniu funkcji RPO, ze względu na brak przestrzeni do wymiany myśli, doświadczeń, ale także prowadzenia rzeczywistego dialogu w sprawach istotnych z punktu widzenia życia publicznego, acz wrażliwych ideologicznie. W tym zakresie należy szczególnie docenić rolę sądów, które w wielu przypadkach – pomimo presji – potrafiły poszukiwać rozwiązań chroniących prawa obywatelskie, ale także stwarzały przestrzeń do debaty na temat węzłowych problemów kolizji różnych dóbr i wartości. To często właśnie sala sądowa była jedynym miejscem, gdzie taki spór mógł zaistnieć. Tym ważniejsze jest zatem zachowanie niezależności sądów kiedy ten nurt przemian tak silnie wpływa na stosunki społeczne i prawne.

Nurt socjalny

Trzeci nurt przemian w latach 2015-2020 dotyczył ochrony praw socjalnych. Była to polityka odwołująca się do konieczności uznania potrzeb materialnych społeczeństwa oraz konieczności budowania bardziej egalitarnego społeczeństwa, które powinno także skorzystać z przemian gospodarczych oraz z trwającego konsekwentnie od wielu lat wzrostu gospodarczego. Najważniejszym tego przejawem stał się program 500+, czyli program zakładający wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci. Ponadto rząd podejmował aktywne działania związane z ochroną praw pracowniczych. Bez wątpienia na sukces rządu w tym zakresie złożyła się także koniunktura gospodarcza. W efekcie w ciągu ostatnich pięciu lat znacząco zmniejszyło się poziom ubóstwa (zwłaszcza wśród dzieci) oraz bezrobocie.

Ten nurt socjalny przyczynił się do głębokich zmian społecznych. Masowa skala programów społecznych takich jak 500+, wsparcie dla dzieci uczących się, przywrócenie niższego wieku emerytalnego, wpłynęła pozytywnie na ogólny poziom życia i jego komfort, zwłaszcza w uboższych rodzinach, gdzie jest mniejsza szansa na dobrze płatną pracę.

Rzecznik Praw obywatelskich musi widzieć jednak szklankę do polowy pustą: jednocześnie niektóre reformy, niezbędne z punktu widzenia poszanowania praw obywatelskich, zostały odłożone w czasie. Wspomnieć w szczególności należy o:

  • wyrównaniu świadczeń emerytalnych dla kobiet z rocznika 1953. Pomimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2019 r. (P 20/16), ale także aktywności legislacyjnej Senatu, problem ten nie został do dzisiaj rozwiązany – dopiero w czerwcu 2020 r. został przygotowany odpowiedni projekt ustawy;
  • podwyższeniu progu uprawniającego do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego;
  • wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego świadczeń pielęgnacyjnych dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami (wyrok z 21 października 2014 r.).

Niepokój budzić może także to, że w obliczu ogólnych deklaracji poszanowania praw pracowniczych niektóre zmiany przeprowadzane były z naruszeniem praw osób zatrudnionych w organach administracji publicznej. Przekształcenia instytucji skutkowały rozwiązywaniem umów o pracę, a następnie proponowaniem nowego zatrudnienia dla dotychczasowych pracowników. Jednakże przy takim przekształceniu nie wszyscy pracownicy dostawali szansę na kontynuowanie zatrudnienia i nie zawsze ich prawa pracownicze były szanowane. Dotyczyło to zwłaszcza powstania Krajowej Administracji Skarbowej i celników czy Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Niepokój budzi także to, że w tzw. tarczach antykryzysowych znalazły się rozwiązania pozwalające na dość swobodne w przyszłości kształtowanie stosunków pracy w administracji publicznej.

Realizacja wspomnianego nurtu socjalnego spowodowała również, że zabrakło energii, woli politycznej, a może także umiejętności poszukiwania systemowych rozwiązań w zakresie poszanowania praw poszczególnych grup osób. Chciałby wskazać szczególnie na:

  • prawa osób niepełnosprawnych – brak reformy instytucji ubezwłasnowolnienia, brak reformy systemu orzekania o niepełnosprawności, czy też brak rzeczywistej realizacji postulatu deinstytucjonalizacji oraz prawa do „niezależnego życia”;
  • prawa osób starszych – niewystarczające działania na rzecz zmiany funkcjonowania tradycyjnych domów pomocy społecznej, brak konsekwentnej strategii w zakresie zapewnienia wsparcia dla osób niesamodzielnych, w tym wsparcia dla rodzin osób starszych, mierzących się z chorobami neurodegeneracyjnymi;
  • osoby dotknięte kryzysem bezdomności – niewystarczające działania na rzecz tworzenia programów wychodzenia z bezdomności,
  • prawa osób pozbawionych wolności – wciąż polskie więziennictwo potrzebuje systemowych zmian, rekomendacja Komitetu Rady Europu ds. przeciwdziałania torturom, nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu zostały zignorowane a dramatycznie brakuje refleksji nad funkcjonowaniem takich miejsc jak ośrodek w Gostyninie.

Właściwa realizacja praw socjalnych to nie tylko rozwiązywanie konkretnych, nabrzmiałych problemów. To także działania nastawione na tworzenie wieloletnich, dojrzałych strategii, opartych na współdziałaniu różnych uczestników życia publicznego.

W ciągu pięciu lat można było dostrzec takie kierunki, ale mam wrażenie, że bardziej na zasadzie wyjątku niż reguły. Dobrym przykładem jest reforma systemu ochrony zdrowia psychicznego i uruchomienie programu pilotażowego. Należy także wspomnieć o koncepcji budowania centrów usług społecznych na poziomie lokalnym, co było inicjatywą Prezydenta RP. Istotne było także przyjęcie pakietu ustaw nazywanych powszechnie jako „Dostępność Plus”.

Jednak należy przyznać ze smutkiem, że w najbardziej newralgicznych aspektach ochrony praw socjalnych tego typu działań długoterminowych zabrakło. Co więcej, epidemia koronawirusa jak w soczewce ujawniła wiele systemowych problemów. Dotyczy to zwłaszcza:

  • ochrony zdrowia – kolejki do świadczeń, brak lekarzy specjalistów, niedostateczne leczenie niektórych chorób, kryzys psychiatrii dziecięcej, status personelu medycznego (pielęgniarek, sanitariuszy, ratowników medycznych), niedofinansowanie służb sanitarno-epidemiologicznych; w istocie porozumienie zawarte z lekarzami-rezydentami zakładające zwiększenie finansowania służby zdrowia nie zostało wykonane;
  • edukacji – brak rzeczywistej informatyzacji oraz przygotowania nauczycieli do nauczania zdalnego (w dobie epidemii nie wszystko działało, jak trzeba) odchodzenie nauczycieli z zawodu, pospieszne i krzywdzące dla dzieci przeprowadzenie reformy edukacyjnej, brak edukacji antydyskryminacyjnej oraz edukacji obywatelskiej i o zmianie klimatu;
  • mieszkalnictwa socjalnego – niezrealizowanie programu „Mieszkanie Plus”, brak innych programów rozwoju mieszkalnictwa socjalnego. Z tym wiąże się problem braku kompleksowej ustawy reprywatyzacyjnej. Dopiero niedawno rząd zaproponował projekt ustawy zmierzający do rozwiązania problemu książeczek mieszkaniowych, o co zabiegałem w wielu wystąpieniach;
  • zmiany klimatu – jest to jedno z naszych najważniejszych wyzwań, a traktowane jest bez wystarczającej powagi i refleksji nad prawami przyszłych pokoleń. Już teraz w wielu małych miejscowościach mieszkańcy mają problem odoru – a ustawa odorowa pozwalająca sobie radzić z tym problemem nie została przyjęta.

Coraz większego znaczenia nabiera problem wykluczenia transportowego. Nareszcie temat ten przebił się do świadomości społecznej. Władza zaczyna rozumieć, że nierówności mogą się tworzyć także w wyniku zamieszkiwania w oddaleniu od centrów większych miast. To może negatywnie skutkować w zakresie ochrony zdrowia, prawa do równej edukacji, dostępu do pracy (w tym szczególnie dla osób z niepełnosprawnościami). Jednakże nie podjęte zostały żadne istotne zmiany systemowe, które mogłyby ten problem naprawić.

W zakresie prawa do zabezpieczenia socjalnego poważnym naruszeniem praw człowieka było przyjęcie „ustawy dezubekizacyjnej” ze względu na zastosowane mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Jednocześnie to właśnie ta grupa społeczna najbardziej odczuła w sensie materialnym konsekwencje kryzysu praworządności: osoby pokrzywdzone mogły w bardzo ograniczonym zakresie poszukać ochrony sądowej, i było to możliwe tylko w przypadku bezpośredniego stosowania Konstytucji przez sądy. Wiele z tych spraw dotyczy poważna przewlekłość postępowania.

Kryzys praworządności ma bezpośrednie znaczenie dla poszanowania praw obywatelskich. Tak długo jak sądy są niezależne oraz istnieją mechanizmy odpowiedzialności władz za łamanie prawa, tak długo obywatele mogą mieć nadzieję, że doprowadzą do realizacji swoich postulatów. Niestety zbyt często obywatele stawiani są obecnie w sytuacji petenta w stosunku do władzy. Niewykonanie konkretnych zobowiązań (jak np. wyroku TK w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami) nie prowadzi do jakiejkolwiek odpowiedzialności prawnej. Co więcej, ten trend może być jeszcze bardziej widoczny w kontekście zwiększonej obecności państwa w sferze gospodarki i finansów.

W ostatnich tygodniach pojawiła się informacja o pomyśle likwidacji instytucji Rzecznika Finansowego. Można sobie zadać pytanie – czy motywacją dla tej decyzji jest fakt, że ponad połowa sektora bankowego jest obecnie własnością państwa? Obywatele mają podstawy, by zastanawiać się, jak z czasem będą się zachowywać sądy, jeśli ich decyzje będą wpływać na interesy finansowe wiodących spółek Skarbu Państwa. Czy będą chronić klientów oraz konkurentów biznesowych kierując się przepisami prawa, czy też czynnik polityczny będzie wpływał na ich rozstrzygnięcia?

Misja RPO

Nie sposób przedstawić wszystkich działań podejmowanych przez RPO w ciągu ostatnich pięciu lat w odniesieniu do powyższych zmian wpływających na poziom przestrzegania praw człowieka. Warto jednak zaznaczyć, że niektóre z nich mogły być uzasadniane przez rządzących tym, że w stosownych okresach transformacji ustrojowej w pewnych sferach życia publicznego nie przeprowadzono gruntownych reform.

Przykład – funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.

Zaniedbania z lat wcześniejszych zostały użyte jako argument do przeprowadzenia zmian, które służyły przede wszystkim celom politycznym, zwłaszcza wspomnianej antykonstytucyjnej zmianie ustroju państwa. Z praktyki Rzecznika wynika także, że wiele skarg dotyczyło problemów systemowych istniejących już wcześniej. Bo przecież zagadnienia ochrony zdrowia, dostępu do świadczeń socjalnych, bezdomności, mieszkalnictwa socjalnego czy niepłacenia alimentów to niechlubne dziedzictwo wielu lat zaniechań poprzednich  rządów.

Chciałbym na koniec podzielić się kilkoma przemyśleniami dotyczącymi zasad, którymi kierowałem się w moich działaniach.

  1. Byłem wierny Konstytucji – Rzecznik Praw Obywatelskich jest strażnikiem praw i wolności zagwarantowanych w Konstytucji. Niezależnie od okoliczności starałem się Konstytucję interpretować oraz stosować w duchu przyjętym przez jej twórców oraz będącym przedmiotem ustabilizowanego orzecznictwa TK.
  2. Dostrzegałem problemy Polski lokalnej – w ramach programu spotkań regionalnych uczestniczyłem w spotkaniach w ponad 200 polskich wsiach i miastach. Dzięki temu mogłem ukształtować działania RPO w sposób dostosowany do obserwacji oraz oczekiwań mieszkańców każdego zakątka Polski.
  3. Zasada współdziałania – niezależnie od atmosfery politycznej, ale także czasami nieprzyjaznych działań ze strony rządzących w stosunku do Rzecznika, starałem się zawsze kierować zasadą współdziałania, bo uważam ją za kluczową w rozwiązywaniu problemów w Polsce. Starałem się także docenić to, co rząd czyni dobrze w sferze przestrzegania praw człowieka.
  4. Zasada dobre komunikacji – o prawach człowieka należy mówić w sposób jasny i przejrzysty. Obywatele powinni wiedzieć co znaczy dla nich Konstytucja, a także jakie mają prawa i wolności. Obowiązkiem organów ochrony prawa jest nieustanne tłumaczenie oraz pomaganie wszystkim poszkodowanym w zdobyciu informacji, jak chronić swoje prawa.
  5. Pomoc najsłabszym – w zakresie możliwości proceduralnych, które ma urząd RPO, zawsze szukaliśmy rozwiązań, które mogą pomóc najsłabszym, w tym także poprzez liczne interwencje indywidualne oraz sprawy sądowe, w tym skargi nadzwyczajnej.
  6. Współpraca z organizacjami pozarządowymi – Rzecznik był zawsze otwarty na współpracę, konsultację i wspólne działania z organizacjami pozarządowymi. Cieszę się, że zyskałem zaufanie tylu z nich, do czego mogły się przyczynić właśnie wspomniane spotkania regionalne. I mam nadzieję, że nie zawiodłem tych wszystkich organizacji pozarządowych, które pięć lat temu stworzyły precedensowy mechanizm wzmacniający moje szanse na wybór na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich.
  7. Docenienie samorządności – reforma samorządu terytorialnego to jedno z największych osiągnięć 30-lecia. Niektóre z samorządów mogłem wspierać w ich innowacyjnych działaniach na rzecz poszanowania praw człowieka przez wykorzystanie np. mechanizmów ekonomii socjalnej.
  8. Współpraca międzynarodowa – w obliczu kryzysu praworządności oraz wartości demokracji liberalnej współpraca RPO z organizacjami międzynarodowymi była kluczowa w realizacji funkcji.
  9. Myślenie nakierowane na przyszłość – wiele działań i rekomendacji RPO nastawionych jest na przyszłość. Wierzę, że wystąpienia generalne, ale także dorobek trzech wielkich Kongresów Praw Obywatelskich będzie procentować i służyć rozwiązywaniu problemów za 5, 10 czy 15 lat. Dotyczy to pięciu najważniejszych wyzwań, które określiłem w Agendzie 2035, dokumencie programowym kończącym II Kongres Praw Obywatelskich: (a) zmiana klimatu, (b) nowe technologie, (c) problemy demograficzne, (d) relacje międzypokoleniowe, (e) praworządność.

Podsumowanie

Uważam, że ostatnie pięć lat było dramatyczne z punktu widzenia wartości i zasad konstytucyjnych, dotyczących kwestii ustrojowych Polski. Wprawdzie poprawił się materialny poziom życia mieszkańców, ale zmiany w zakresie ustroju państwa, nierozwiązane problemy systemowe oraz zmiany antyustrojowe kładą się cieniem nad dalszym rozwojem Polski jako demokracji konstytucyjnej. Stawiają znak zapytania odnośnie naszej przyszłości w Unii Europejskiej, a także naszego bezpieczeństwa. Ma to już teraz wpływ na poziom przestrzegania praw i wolności obywatelskich, szczególnie praw osobistych i politycznych.

Rolą RPO jest ostrzegać i chciałbym, aby moje wystąpienie temu właśnie służyło.

Polska 2020 jest inna niż Polska 2015 ze względu na naszą dojrzałość demokratyczną. Ponieważ wbrew tym wszystkim zmianom obywatele RP nauczyli się czym jest dla nich Konstytucja, jak korzystać z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy (dostęp do informacji, petycje). Pokazali, na czym może polegać innowacyjność i kreatywność w rozwiązywaniu określonych problemów społecznych, ale także w kontrolowaniu rządzących. Również sędziowie nie ugięli się pod wielką presją polityczną i w ważnych orzeczeniach są w stanie aktywnie bronić praw obywatelskich.

To wszystko daje nadzieję na to, że pewnego dnia Polska powróci do rodziny państw w pełni demokratycznych i stanie się na nowo lojalnym państwem członkowskim Unii Europejskiej oraz aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej dbającym o najwyższe standardy praw człowieka.

Państwem, które jest w stanie aktywnie zabiegać o wolność także w innych państwach.

Jeśli nawet ta nadzieja powrotu się zrealizuje, to musimy sobie zdawać sprawę, że przyszła Polska nie może opierać się na powrocie do tego, co było. Jeśli zmarnujemy najbliższe 15 lat, to może już nie być odwrotu jeśli chodzi o wzrost autorytaryzmów, siły globalnych korporacji, wykorzystywania nowych technologii do kontrolowania naszego życia, czy zmianę klimatu. Dlatego zastanawiając się nad tym, jak chronić prawa człowieka, musimy brać pod uwagę wyzwania rozwojowe i strategicznie i długoterminowo myśleć jak je rozwiązywać. Musimy także dbać o naszą wspólnotowość, o docenienie wartości integracji europejskiej dla naszej Ojczyzny. Musimy docenić tych wszystkich, którzy ofiarnie podjęli decyzję o służbie na rzecz dobra wspólnego w ramach wykonywania różnych zawodów. Musimy także korzystać z dorobku ekspertów i nauki. Kierowanie się takimi drogowskazami to jest odpowiedzialność wobec przyszłych pokoleń.

Mam nadzieję, że dorobek mojego Biura oraz kadencji 2015-2020 będzie pod tym względem pomocny dla polityków.

Dyskusja po wystąpieniu RPO

Michał Seweryński (PiS) stwierdził, że wystąpienie RPO przypominało mu wystąpienie w pierwszej części wystąpienie lidera opozycji. „Jeżeli przyjąć, że taka wypowiedź jest uprawniona, to potrzebna jest polemika” - dodał. – Jakich mniejszości prawa nie są w Polsce respektowane? Jak takich nie widzę. Którym to mediom nie daje się wolności? Komu skonfiskowano artykuły? Kto ma przewagę medialną? W czym są dyskryminowane mniejszości seksualne? W tej ideologii, którą głoszą, sprzeczną z Konstytucją, wizją rodziny i małżeństwa – pytał.

Podobnie wypowiedział się senator Jerzy Czerwiński (PiS) i inni senatorowie PiS, którzy po przerwie po wystąpieniu RPO zapisali się do głosu: - To było wystąpienie programowe – mówił senator Czerwiński. - Jakby prezydenta-cienia. Tymczasem naród się wypowiedział w sposób jednoznaczny, zerojedynkowy, w wyborach prezydenckich. Pana przechył ideologicznych jest ogromny.

Senator Czerwiński mówił, że nie zgodzi się, że nurt narodowy źle przysłużył się Polsce, bo Polacy mają być narodem.

- Byłoby lepiej, by Pana wyraźna sympatia polityczna nie przeszkadzała Panu widzieć pozytywnych aspektów – mówił natomiast senator Seweryński. Przyznał, że Polska ma kłopoty ze służbą zdrowia, ale każde państwo je ma. Jednak NFZ dysponuje obecnie aż 100 mld złotymi. Rząd zauważył problem wykluczenia komunikacyjnego, a „prawość naszych sędziów" słusznie jest zauważalna – nie mamy przypadków wyroków na telefon.

- Jesteśmy w pewnej opozycji do takiej demokracji, jak jest rozumiana na Zachodzie. Owszem, jest głęboka rozbieżność w rozumieniu praw człowieka – jako Polak nie zgodzę się na takie rozumienie praw człowieka, które obejmowałoby prawo do aborcji – podsumował senator Seweryński.

Senator Bogusława Orzechowska (PiS) powiedziała, że nigdy RPO nie pomógł jej, kiedy zgłaszała się do niego z problemami. - Ale słyszę, że innym Pan pomógł – więc za nich chciałabym panu podziękować – dodała.

Senator Kazimierz Wiatr (PiS) pytał, czy RPO „broni nas przed atakami na najświętsze wartości”.

Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) zwróciła się do senatora Seweryńskiego, że jego  stanowisko wynika z niezrozumienia roli RPO. - Rząd nie jest w stanie dostrzec spraw pojedynczego obywatela – to może zrobić tylko RPO. RPO musi być na kursie kolizyjnym z władzą – podkreśliła. Leszek Czarnobaj (KO) stwierdził, że sprawozdanie Rzecznika pokazuje, jakim fundamentem państwa jest niezależny Rzecznik Praw Obywatelskich. Barbara Zdrojewska (KO) dodała, że RPO nie jest dla polityków, ale dla ludzi. Dlatego niestosowne jest zarzucanie Rzecznikowi przez polityków, że działa politycznie.

Marek Borowski (PO) zwrócił się do senatora Czerwińskiego: - Nie chce się Pan dowoływać do sprawozdań RPO, mówiąc, że  nie o nie chodzi, ale o wystąpienie, które było polityczne i ma na celu budowanie pozycji politycznej. Ale RPO ma już pozycję, nie musi jej budować. Takie sprawozdania jak to, takie grube książki, Rzecznik przedstawiał co roku. Nie chcieliście o tym dyskutować – ani w Sejmie, ani w Senacie, dopóki mieliście tam większość. Mówicie, że RPO nie załatwił wszystkich waszych spraw – a obcinaliście mu budżet rok po roku.

Chcecie bronić wartości? – mówił dalej Borowski. - A czy furgonetka jeżdżąca po Warszawie i narusza wartości? To prawda, że są ideologie, dla których nie może być tolerancji – ale tu chodzi o naruszenia praw konkretnych ludzi.

Senator Borowski podsumował: - RPO nie może widzieć tylko pojedynczych drzew, a nie zauważać lasu. Musi szukać przyczyn problemów, nawet jeśli zgadza się z nim rząd. RPO nie krytykuje wartości narodowych, bo tu chodzi o takie sytuacje, kiedy narzuca się pewne wartości Polakom i mówi, że kto się z nimi nie zgadza, nie ma prawa należeć do wspólnoty narodowej. Poza tym Polska jest domem wielu narodowości.

- To, co dziś powiedział RPO, powinno być wykładane w szkołach i na uczelniach, o tym się powinno rozmawiać w polskich domach. Panie Rzeczniku, dobrze przysłużył się Pan Polakom a przez to i Polsce -powiedział Borowski.

Barbara Borys-Damięcka (KO): Prof. Bodnar został zgłoszony na stanowisko przez organizacje pozarządowe, czyli obywateli, którym ma służyć. To była decyzja obywatelska bardzo słuszna. RPO jest dla obywateli a nie dla polityków, posłów i senatorów. Powinniśmy o tym pamiętać także w czasie kolejnej kadencji RPO.

RPO odpowiada senatorom

- Z Marszałkiem Seweryńskim od lat toczymy dyskusję o rozumieniu praw człowieka. W moich działaniach pilnie przestrzegałem jednak, by stosować się do takiego ich rozumienia, jakie zawarte jest w prawie Rzeczypospolitej i przyjętych przez nią standardach międzynarodowych – powiedział RPO na zakończenie dyskusji.

Tłumaczy, że jako RPO rozumiał małżeństwo tak, jak to wskazuje art. 18 Konstytucji, ale ludzi mieszkających razem i kochających się uważa za rodzinę. W sprawie aborcji wskazywał, że ma być wykonywane prawo Rzeczypospolitej, które w pewnych wypadkach na aborcję pozwala. Jeśli chodzi o wolność słowa, to dla RPO problemem jest odejście od założeń ustawowych dotyczących mediów publicznych: jeśli one nie wykonują swoich zadań, to jest to zagrożenie dla praw i wolności.

RPO bliskie jest myślenie, że wartości cenne dla ludzi trzeba chronić. Protestował zawsze w przypadku ataków na księży, a także na miejsca sakralne. Zauważał mowę nienawiści wobec katolików. Bowiem w przestrzeni publicznej kluczowe jest szukanie miejsca do dialogu, zwłaszcza tam, gdzie różne wartości stają ze sobą w konflikcie.

Senator Orzechowskiej RPO wyjaśnił, że wszystkie wnioski (a w tym przypadku chodziło o wnioski o kasacje) są dokładnie badane, choć nie każdemu udaje się pomóc (przypomniał, że RPO nie udało się w ostatniej kadencji załatwić sprawy zgłoszonej przez PIS jeszcze w opozycji – by wydłużyć termin na złożenie apelacji w sprawach karnych, jeśli sprawa jest skomplikowana – choć PiS jest u władzy).

Na koniec RPO powiedział:

- Nie buduję kariery. Wierzę w ideały i nie zastanawiam się za każdym razem, co ja z tego będę miał. Tego nauczyli mnie moi mistrzowie – w tym nieżyjący już. prof. Hołda i prof. Osiatyński. Dla mnie ważne jest spotkanie z Karolem Modzelewskim, możliwość rozmowy z Marianem Turskim. I naprawdę, panie senatorze – powiedział zwracając się do senatora Czerwińskiego – uważam się za sługę państwa.

Pamiętam, jak dziękował nam Pan w czerwcu za interwencje w sprawie kar Sanepidu nakładanych na obywateli. A to był tylko promil tego, co w czasie pandemii robiliśmy.

To jest moje życie. To jest moje służenie narodowi. I w tym wspierają mnie moi zastępcy.

Pan senator Czerwiński mówił też o pojęciu narodu. A to pojęcie też jest zdefiniowane w Konstytucji, w jej preambule:

My, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary,
a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski

Tak opisane ono pokazuje, że jesteśmy wspólnotą w tej naszej pięknej różnorodności. A każdy obywatel Polski jest także obywatelem Unii Europejskiej.

– Jestem gorącym orędownikiem, byśmy o taką wspólnotę dbali, wpajam moim synom naszą narodową tożsamość – choć nie w opozycji do tożsamości europejskiej – powiedział Adam Bodnar.

- Owszem, może pojawiać się niezadowolenie z pracy RPO. Ale my naprawdę odczuliśmy, czym jest kryzys finansowy w instytucji publicznej – to nas odróżniało od innych instytucji – wskazał i na zakończenie podziękował za współpracę wszystkim pracownikom Biura RPO.

Marszałek Bogdan Borusewicz stwierdził, że Senat zapoznał się z informacją RPO.

 

RPO i Radio Nowy Świat – wyjaśnienie Biura RPO

Data: 2020-08-12
  • Formułowane przez dziennikarzy i polityków apele o podjęcie przez RPO działań w związku z rezygnacją przez redaktora Piotra Jedlińskiego z funkcji Prezesa Radia Nowy Świat, wynikają z nieznajomości bądź niezrozumienia konstytucyjnej pozycji Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • Należy zwrócić dlatego uwagę, że zgodnie z art. 80 oraz 208 Konstytucji kompetencje Rzecznika pozwalają mu podejmować działania wobec podmiotów wykonujących władzę publiczną, realizujących zadania i funkcje publiczne.

Komunikat Biura Rzecznika Praw Obywatelskich

Rzecznik Praw Obywatelskich jako konstytucyjny organ stojący na straży podstawowych praw i wolności, z uwagą śledzi debatę publiczną dotyczącą funkcjonowania mediów w Polsce, starając się podejmować działania zapewniające poszanowanie zarówno wolności słowa, jak i dóbr osobistych i prywatności osób fizycznych. Wyrażoną w art. 14 Konstytucji RP zasadę wolności prasy i innych środków przekazu Rzecznik uznaje za jeden z fundamentów demokratycznego państwa prawa. Dlatego też szczególnie istotne jest zapewnienie dziennikarzom niezależności i nieskrępowanej możliwości wyrażania poglądów, w tym także formułowania wypowiedzi dosadnych i kontrowersyjnych, przy jednoczesnym zapewnieniu mechanizmów odpowiedzialności za słowo i poszanowania dóbr innych osób.

Formułowane przez dziennikarzy i polityków apele o podjęcie przez RPO działań w związku z rezygnacją przez redaktora Piotra Jedlińskiego z funkcji Prezesa Radia Nowy Świat, wynikają z nieznajomości bądź niezrozumienia konstytucyjnej pozycji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Należy zwrócić dlatego uwagę, że zgodnie z art. 80 oraz 208 Konstytucji kompetencje Rzecznika pozwalają mu podejmować działania wobec podmiotów wykonujących władzę publiczną, realizujących zadania i funkcje publiczne.

Dlatego też podejmował on liczne interwencje dotyczące mediów publicznych, w tym np. sprawę anulowania głosowania Listy Przebojów Trójki, czy sprawę zwolnienia redaktora Wojciecha Majcherka z TVP Kultura. Radio Nowy Świat jest jednak podmiotem prywatnym, nie finansowanym ze środków publicznych ani nie wykonującym zadań publicznych. Interwencja Rzecznika dotycząca decyzji o rezygnacji jednego z członków zarządu tej stacji, stanowiłaby ingerencję wykraczającą poza mandat konstytucyjny ombudsmana.

W odniesieniu do niepublicznego radia Rzecznik Praw Obywatelskich rozważył kwestię możliwości zwrócenia się do organu nadzoru nad funkcjonowaniem radia i telewizji, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 2020 r. poz. 805) nie przyznaje jednak KRRiT kompetencji dotyczących obsady personalnej zarządów prywatnych rozgłośni. Jedynym środkiem prawnym, dostępnym w tej sprawie, w przypadku twierdzenia o dyskryminacji w zatrudnieniu z uwagi na głoszone poglądy, jest złożenie powództwa do sądu. Rzecznik Praw Obywatelskich nie może zaś wytoczyć powództwa przeciwko podmiotowi nie wykonującemu władztwa publicznego. Jest to uprawnienie przysługujące wyłącznie osobie, która czuje się pokrzywdzona.

Wątpliwości w niniejszej sprawie budzić może istotnie to, czy decyzja o odejściu redaktora Jedlińskiego była właściwą odpowiedzią na reakcje słuchaczy dotyczące sposobu, w jaki na antenie radia wypowiadał się on o aresztowanej aktywistce grupy „Stop Bzdurom”. Wydaje się, że w sytuacji tej można było zastosować inne, mniej daleko idące środki. Rzecznik podkreśla jednak, że decyzja w tym zakresie należała do rozgłośni radiowej oraz zainteresowanego i nie są mu znane szczegóły relacji zaistniałych w radiu „Nowy Świat”. Rzecznik nie posiada też uprawnień, które pozwalałyby mu na dokonanie takich ustaleń.

Od kilku dni Rzecznik Praw Obywatelskich z niepokojem monitoruje sytuację związaną z wydarzeniami, które miały miejsce w dniu 7 sierpnia 2020 r. na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie w związku z tymczasowym aresztowaniem aktywistki grupy „Stop Bzdurom”. Zatrzymanie wielu, często bardzo młodych ludzi w oczywisty sposób poruszyło opinię publiczną. W ostatnich tygodniach obserwujemy w dyskursie wzrost ilości homofobicznych wypowiedzi wymierzonych w osoby LGBT i piętnujących ich działania mające na celu uwidocznienie ich sytuacji życiowej i potrzeb. Wypowiedzi te, co szczególnie niepokojące, padają z ust polityków i publicystów, a więc osób, które mają wpływ na kształtowanie się postaw obywatelskich. Podkreślić więc należy, że sytuacja ta wymaga, w tym kontekście, od dziennikarzy szczególnej wrażliwości w relacjonowaniu wydarzeń, w tym także wrażliwości na kwestię języka, którym posługują oni do opisywania osób LGBT.

Obudziliśmy ducha Konstytucji. Informacja roczna RPO za rok 2019 dla sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka

Data: 2020-08-06
  • Przemoc słowna wobec najsłabszych nie może być nigdy sposobem na sprawowanie władzy. Nie może być także sposobem na zdobycie czy utrwalenie władzy. Na to nie będzie mojej zgody.
  • RPO Adam Bodnar przedstawił posłom z sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka za rok 2019.
  • W posiedzeniu wzięło udział 17 posłów na 31 członków. Pytania zadawali wyłącznie posłowie opozycyjni: z KO, Lewicy i Koalicji Polskiej-PSL.
  • Komisja zebrała się tuż po zaprzysiężeniu prezydenta Andrzeja Dudy na drugą kadencję prezydencką.

Zabierający głos posłowie dziękowali RPO za jego pracę – 8 września kończy się konstytucyjna kadencja Adama Bodnara. – Był Pan rzecznikiem wszystkich obywateli – mówili. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił: - Pięć lat temu nie wszyscy posłowie PSL Pana poparli. Teraz byłoby inaczej, bo udowodnił Pan swoją bezstronność. Każdy mógł się do Pana zgłosić.

- Adam Bodnar był pierwszym obywatelskim RPO – nie kandydatem polityków, ale kandydatem, z którym do polityków przyszli obywatel. Ten model się sprawdził i warto go kontynuować – powiedział Michał Szczerba (KO).

Komisja po wystąpieniu RPO i szczegółowych pytaniach posłów przyjęła jego roczną informację do wiadomości. Na sprawozdawcę wybrała uczestniczącego w posiedzeniu zdalnie (ale nie zabierającego głosu) posła Jacka Kurzępę z PiS.

Wystąpienie RPO

Szanowna Pani Przewodnicząca,

Szanowne Panie i Panowie Posłowie, Członkinie i Członkowie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP

Mam zaszczyt przedstawić dzisiaj – na forum Komisji – informację roczną Rzecznika Praw Obywatelskich oraz uwagi o stanie przestrzegania praw człowieka w 2019 r. Żałuję, że nie mogę tego zrobić z większą liczbą współpracowników – ale z powodu epidemii skład naszej delegacji należy ograniczyć. Towarzyszy mi tylko mój zastępca pan Stanisław Trociuk.

Moje wystąpienie na forum dzisiejszej Komisji ma znaczenie dla mnie z dwóch względów. Po pierwsze, jest to ostatnia Informacja roczna, jaką przedstawiam, ze względu na upływ kadencji. Po drugie, mam nadzieję, że tym razem będę mógł nie tylko zaprezentować Informację, ale także odpowiedzieć na wszystkie pytania. Niestety posiedzenie 10 września 2019 r. zostało przerwane i pomimo zadanych pytań nie byłem w stanie na nie odpowiedzieć. Wyrażam nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

Zdaję sobie także sprawę z tego, że wiele wydarzeń z 2019 r. dotyczących praw człowieka może zostać przesłonięte przez to wszystko, co przeżywamy od marca 2020 r. Kiedy myślimy o 2019 roku, wydaje nam się czasem odległym. pandemia dokonała bowiem gruntownych zmian w naszym myśleniu o funkcjonowaniu państwa i przestrzeganiu praw obywatelskich. Był swoistym „stress testem” dla nas wszystkich, naszej stabilności oraz wydolności systemu prawnego.

W 2019 r. urząd RPO wykonywał swoje funkcje. Można byłoby powiedzieć w sposób niezakłócony, gdyby nie kilka okoliczności:

  • brak wystarczającego budżetu na wykonywanie niektórych funkcji, w szczególności działalności Zespołu Prawa Karnego (kasacje) oraz Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur,
  • brak dodatkowych środków na wykonywanie zadań w postaci rozpatrywania i składania skarg nadzwyczajnych (w odróżnieniu od Prokuratora Generalnego). W tym tygodniu złożyłem 14. skargę.
  • nie zawsze dobrą współpracę z innymi instytucjami państwowymi (zwłaszcza z Ministerstwem Sprawiedliwości).

W 2019 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło 59 524 spraw, w tym 27 113 spraw nowych. Ponadto 4 385 osób zgłosiło się osobiście do Biura Rzecznika, zaś z 32 395 osobami przeprowadzono rozmowy telefoniczne udzielając im w trakcie tych rozmów porad oraz wyjaśnień.

W 2019 r. RPO skierował 184 wystąpień generalnych. Stał się stroną (w różnym charakterze) ponad 200 różnych postępowań sądowych (przed TK, Sądem Najwyższym, NSA, sądami powszechnymi i sądami administracyjnymi). Do tego kontynuował postępowania w sprawach wniesionych wcześniej, a nie zakończonych w 2018 r.

Biuro RPO prowadzi działalność przede wszystkim w Warszawie oraz w trzech biurach terenowych – w Gdańsku, Katowicach oraz we Wrocławiu. Przyjmujemy także interesantów w punktach działających raz na miesiąc w większych miastach. Istotnym aspektem działalności RPO była kontynuacja wyjazdów regionalnych, zazwyczaj w miastach powiatowych.

RPO pełni funkcję Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, organu monitorującego realizację Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych  oraz jest organem ds. równego traktowania na gruncie dyrektyw antydyskryminacyjnych.

RPO prowadził także działalność na poziomie międzynarodowym, szczególnie w kontekście relacji z międzynarodowymi instytucjami działającymi na rzecz praw człowieka.  Jednym z najważniejszych wyjazdów był mój udział –  w charakterze jedynego gościa zagranicznego – w 20-leciu urzędu czeskiego Ombudsmana, na zaproszenie Anny Sabatovej. Z kolei 29 kwietnia 2019 r. wraz z ZRPO Stanisławem Trociukiem uczestniczyłem w Hadze w ceremonii odbioru nagrody za działania na rzecz rządów prawa, która została wręczona przez prestiżową organizację World Justice Project.

Przechodząc do konkretnych problemów ludzi - skargi kierowane do Rzecznika pochodzą od osób, które, często subiektywnie, uważają, że ich sprawy zostały załatwione przez organy władzy publicznej z naruszeniem prawa.

Osoby zadowolone z działania państwa, a więc ci, których sprawy zostały załatwione w ich ocenie w sposób prawidłowy, nie zwracają się do Rzecznika. Informacja roczna Rzecznika stanowi więc swoiste spojrzenie na funkcjonowanie organów władzy publicznej oczami tych, którzy czują się skrzywdzeni i uważają, że ich sprawy zostały załatwione z naruszeniem standardów ochrony praw człowieka. Zarzuty zawarte w skargach, zweryfikowane przez Rzecznika z perspektywy przestrzegania tych standardów, stanowią podstawę informacji rocznej o działalności Rzecznika oraz oceny stanu przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela.

Zarzuty zweryfikowane przez RPO stanowią podstawę raportu rocznego RPO.

Będąc w Sejmie RP, należy podkreślić, że w dalszym ciągu parlamentarny proces stanowienia prawa odbiega od modelu opisanego w Konstytucji, zakładającego kierowanie się zasadą dialogu społecznego i współdziałania władz. Pojawiła się niestety praktyka uchwalania ustaw, w tym tych dotyczących newralgicznych z punktu widzenia ochrony praw jednostki obszarów (sądownictwo, prawo karne) polegająca na kierowaniu do Sejmu projektów ustaw podpisanych przez posłów, a w rzeczywistości przygotowanych przez administrację rządową. Celem tej praktyki jest uniknięcie konsultacji i opiniowania projektów ustaw (w tym także oceny skutków regulacji) przed ich skierowaniem do Sejmu, a więc uniknięcie dialogu społecznego, do którego odwołuje się Konstytucja w preambule.

Żałuję także, że Sejm nie wykonuje swojej funkcji kontrolnej w zakresie przestrzegania praw człowieka – chciałbym ponowić swój postulat powołania podkomisji ds. wykonywania wyroków ETPCz.

W coraz większym stopniu wpływ na sytuację w 2019 r. miały zmiany wprowadzane w zakresie funkcjonowania sądownictwa powszechnego, administracyjnego, a także zmiany w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego oraz Krajowej Rady Sądownictwa podważana jest ustrojowa pozycja władzy sądowniczej. Polega to na konsekwentnym zwiększaniu wpływu czynników politycznych na działanie wymiaru sprawiedliwości oraz wywieraniu presji na poszczególnych sędziów poprzez wszczynanie wobec nich postępowań wyjaśniających, a następnie postępowań dyscyplinarnych. Prowadzi to do osłabienia rządów prawa, których podstawową gwarancją są niezależne sądy i niezawiśli sędziowie.

Podważenie roli Trybunału Konstytucyjnego spowodowało, że sądy (w tym Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny) kierują liczne pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w celu ustalenia, czy sędziowie powoływani przez ukształtowaną z dominującym udziałem czynnika politycznego Krajową Radę Sądownictwa spełniają wymogi niezależności i niezawisłości, a następnie orzekają w tym zakresie w oparciu o dokonaną przez ten Trybunał wykładnię prawa europejskiego . Sytuacja ta stawia też na porządku dziennym zagadnienie uznawania poza granicami Polski orzeczeń sądów polskich. Wzajemne uznawanie w przestrzeni europejskiej orzeczeń w obrocie transgranicznym zakłada, że sąd je wydający jest sądem niezawisłym i bezstronnym w rozumieniu prawa europejskiego. W tym kontekście należy wspomnieć w szczególności o dwóch kwestiach:

  • wyroku TSUE z 19 listopada 2019 r.
  • spraw dotyczących stosowania ENA.

Wiemy dobrze, że wyrok z 19 listopada 2019 r. nie doprowadził do zmian. Wręcz przeciwnie. Uchwalona została ustawa z 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa kagańcowa). Pomimo postanowienia zabezpieczającego wydanego przez TSUE już w 2020 r. wciąż funkcjonuje Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. Kolejne sądy krajowe z państw członkowskich odmawiają wydawania obywateli UE na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (Karslruhe, Amsterdam). Zwracałem na to uwagę w poprzednich latach – ostrzegałem, że zmiany w sądownictwie będą miały takie skutki. To wszystko rodzi pytanie o przyszłość prawnej integracji Polski z UE. Ale to jest ważne przede wszystkim z punktu widzenia praw obywatelskich. Czy mogą się oni czuć bezpiecznie? Czy system prawny jest stabilny i przewidywalny?

Problemy dotyczące sądownictwa wpływają na ogólną jakość prawa do sądu. Wciąż konieczne są reformy poprawiające jego efektywność. Podsumowanie moich rekomendacji przedstawiłem na początku czerwca 2020 r. Na ręce Wicemarszałka Sejmu RP Piotra Zgorzelskiego, który powołał inicjatywę okrągłego stołu ds. wymiaru sprawiedliwości, skierowałem opis działań niezbędnych do rzeczywistej reformy wymiaru sprawiedliwości. Ten kilkudziesięciostronicowy dokument jest dobrym podsumowaniem tego, w jakim kierunku zmiany w sądownictwie powinny iść. Choćby w sprawach dotyczących sądownictwa rodzinnego, tak ważnego dla obywateli.

Aktualne pozostają też sygnalizowane w poprzednich latach zagrożenia dla wolności zgromadzeń wynikające z wprowadzenia do polskiego systemu prawnego zgromadzeń cyklicznych. Bezpośrednim efektem ich uprzywilejowania przez ustawodawcę jest bowiem zakaz organizacji w tym samym miejscu i czasie innych zgromadzeń. Na ten temat powstała kompleksowa opinia Komisji Weneckiej. Prokuratura niestety reaguje na problemy niekonsekwentnie – na jedne reaguje, na inne nie.

Dodatkowo w niektórych miastach władze samorządowe podejmowały nieskutecznie (bo uchylane przez sądy) próby zakazania „marszów równości”, odwołując się do zagrożeń dla życia i zdrowia mieszkańców, chociaż zagrożenia te nie pochodziły ze strony uczestników zgromadzenia, lecz ich źródłem byli oponenci uczestników pokojowego zgromadzenia. Cieszę się że za każdym razem sądy te zakazy uchylały.

W ten sposób wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich, w oczach władz lokalnych stawała się zakładnikiem potencjalnych kontrmanifestantów, nie zawsze wyrażających swój sprzeciw w sposób pokojowy. Jak ważna to jest wolność jesteśmy w stanie zauważyć zwłaszcza teraz, kiedy doświadczyliśmy nowych ograniczeń wynikających ze stanu epidemii. Ale pamiętajmy, że już wcześniej nasze prawo (oraz praktyka działania władz) były dalekie od doskonałości.

Problemy ze zgromadzeniami obserwowaliśmy także w czasach pandemii.

Nie zdezaktualizowały się też zagrożenia dla ochrony prawa do prywatności i wolności komunikowania się, których bezpośrednim źródłem jest obowiązywanie szeregu przepisów, dających Policji oraz innym służbom szerokie uprawnienia dotyczące stosowania kontroli operacyjnej oraz pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych. Zastrzeżenia w tym zakresie wywołuje zarówno zakres zbieranych przez te służby danych o jednostce jak też brak efektywnej kontroli sądowej (bądź innego niezależnego organu) procesu pozyskiwania tych danych. Nasze prawo dalece odbiega od standardu. Powinniśmy zadbać o niezależną kontrolę nad służbami. Dlatego też w 2019 r. RPO zakończył prace grupy ekspertów i opublikował raport „Osiodłać Pegaza”. Jest to raport, który pokazuje w jaki sposób należy zreformował funkcjonowanie służb specjalnych w Polsce.

Z punktu widzenia konstytucyjnych gwarancji wolności osobistej wiele zastrzeżeń mamy w zakresie funkcjonowania Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym, a zwłaszcza umieszczanie tymczasowo w tym Ośrodku osób na podstawie stosowanych na zasadzie analogii przepisów procedury cywilnej dotyczących zabezpieczenia roszczenia. Ludzie są pozbawiani wolności na podstawie przepisów pozwalających na zabezpieczanie roszczeń majątkowych. Przepisy te, stosowane w drodze analogii nie spełniają konstytucyjnego wymogu pozbawienia wolności osobistej na zasadach określonych w ustawie. Co więcej warunki pobytu (oraz przeludnienie – obecnie prawie 90 osób) nie wypełniają jakichkolwiek kryteriów zgodności ze standardami. Apelujemy cały czas do władz o uwagę. Widzimy trochę większe zrozumienie tematu. Ale to musi się przełożyć na działania.

Odnotować także należy zagrożenia dla sfery wolności osobistej związane z niepokojącym wzrostem stosowania tymczasowego aresztowania. Jeszcze pod koniec 2015 r. 4162 osoby były tymczasowo aresztowane, a na koniec roku 2019 – dwa razy więcej, 8 520,przy równoczesnym spadku przestępczości. Tymczasowe aresztowanie stosowane jest zbyt często, zaś uzasadnienia postanowień sądowych o zastosowaniu tego najgłębiej ingerującego w wolność jednostki środka w wielu wypadkach sprowadzają się do schematycznego odwołania się do treści przepisu pozwalającego na jego zastosowanie.

Podejmowane wielokrotnie na przestrzeni ostatnich lat interwencje Rzecznika Praw Obywatelskich nie doprowadziły też do wyeliminowania z polskiego systemu prawnego instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspierania podejmowania decyzji. Stan ten godzi w przyrodzoną i niezbywalną godność człowieka, osoba całkowicie ubezwłasnowolniona staje się bowiem wyłącznie przedmiotem decyzji podejmowanych wobec niej przez osoby trzecie, a jej akty woli, nawet jeśli jest zdolna je wyrazić, nie mają żadnego znaczenia. To jest tylko jeden z wielu problemów, które dotyczą osób z niepełnosprawnościami.

Nie nastąpiła też poprawa sytuacji opiekunów osób dorosłych z niepełnosprawnością w zakresie otrzymywania świadczeń opiekuńczych. Chociaż korzystny dla nich wyrok Trybunału Konstytucyjnego został wydany w 2014 r. (zrównujący różne grupy opiekunów w prawach), nie został on wykonany. Zmusza to opiekunów tych osób do inicjowania długotrwałych postępowań przed organami administracji publicznej, a następnie sądami administracyjnymi w celu wyegzekwowania przysługujących im praw. Potrzebna jest zmiana ustawowa!

Zmiany wprowadzone w zakresie funkcjonowania publicznej radiofonii i telewizji poddały tę sferę kontroli politycznej. Cały czas apeluję o wykonanie wyroku TK z 13 grudnia 2016 r. w sprawie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Organ konstytucyjny, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, stojący na straży wolności słowa i prawa do informacji, został ograniczony w swoich kompetencjach przez pozakonstytucyjne ciało w postaci Rady Mediów Narodowych, co narusza ustrojowe gwarancje wolności środków społecznego przekazu oraz wolności wyrażania poglądów i pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r. uznający ten stan rzeczy za niezgodny z Konstytucją nie został dotychczas wykonany. Niestety sytuacja w mediach publicznych przekłada się na korzystanie przez obywateli z wolności pozyskiwania informacji oraz zapewnienie pluralizmu debaty. Tego dotyczą interwencje podejmowane przez RPO. Stało się to także przedmiotem krytyki ze strony TK.

W 2019 r. w świetle skarg, które wpływały do Rzecznika Praw Obywatelskich, pogłębiły się też problemy związane z realizacją konstytucyjnego prawa równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Brak personelu medycznego, zbiurokratyzowanie sytemu i jego niedofinansowanie powoduje, że dostęp do opieki zdrowotnej odbiega od standardu wyznaczonego przez normy konstytucyjne. Są obszary ochrony zdrowia, gdzie panuje głęboki kryzys - chciałbym zwrócić szczególną uwagę na problem psychiatrii dziecięcej. Doceniam zmiany, w tym program pilotażowy reformujący psychiatrię. To krok naprawę w dobrym kierunku.

Duża część skarg dotyczy funkcjonariuszy – w różnym kontekście, mobbingu, nadgodzin, wypłaty świadczeń, a zwłaszcza uprawnień emerytalnych ze względu na konsekwencje tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Ale przekształcenia różnych służb państwowych powodują także konkretne konsekwencje dla funkcjonariuszy.

Istotne znaczenie z punktu widzenia realizacji konstytucyjnego obowiązku władz publicznych ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Stworzyliśmy w Biurze RPO Forum Konsumentów po to, by obywatele mogli korzystać z prawa europejskiego w dochodzeni swoich praw.  Ogromne znaczenie ma tu wydany w 2019 r. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubak. Daje on bowiem nie tylko możliwość przywrócenia równowagi między stronami umowy poprzez usunięcie nieuczciwych postanowień umowy, lecz przypomina także, że sąd krajowy w świetle prawa unijnego jest zobowiązany zapewnić konsumentowi odpowiednio skuteczną ochronę, co w niektórych przypadkach może oznaczać obowiązek działania sądu z urzędu. W tym kontekście z niepokojem odnotowuję niedawne zapowiedzi zlikwidowania instytucji Rzecznika Finansowego. Akurat w sprawie kredytów „walutowych” rola Rzecznika okazała się nie do przecenienia.

Także, co jest źródłem wielu i skarg do Rzecznika i problemów po stronie lokatorów i zakłóceń w obrocie nieruchomościami, nie została uregulowana kwestia skutków powojennych wywłaszczeń i nacjonalizacji. Nie zostały uchwalone żadne przepisy, które ujmowałyby w ramy prawne ciągle żywiołowo toczące się postępowania administracyjne i sądowe dotyczące odzyskiwania przez byłych właścicieli (a raczej obecnie ich spadkobierców) utraconych w przeszłości nieruchomości. Nie został rozwiązany problem posiadaczy książeczek mieszkaniowych. Wciąż jest wiele osób, które nie są w stanie odzyskać premii gwarancyjnej.

Problem bezdomności przedarł się do opinii publicznej, część samorządów przyjmuje Karty Bezdomności. Wiele problemów dotyczy osób starszych, DPS, chorych i opiekunów cierpiących na chorobę Alzheimera

Ważne dla BRPO były także zagadnienia dotyczące ochrony środowiska oraz czystego powietrza, w tym realizacja tego prawa na poziomie lokalnym – dotyczące uciążliwych inwestycji i smogu.

Z niepokojem odnotowuje próby wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej.

Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowne Panie i Panowie Posłowie,

Przedstawiam informację roczną za 2019 r. Ten rok się rozpoczął tragicznie – od zamordowania Prezydenta Pawła Adamowicza. 13 stycznia 2019 r. to jest data, o której nie możemy zapomnieć.

Ta śmierć zmusza nas do refleksji nad tym co się działo przed styczniem 2019 r., ale także nad tym co się działo po tej śmierci.

Na różne sposoby starałem się zainteresować władze tym, abyśmy podeszli w sposób odpowiedzialny do walki z przemocą słowną i nienawiścią w życiu publicznym. Apelowałem do Premiera, do Prokuratora Generalnego o podjęcie działań systemowych, o wyjaśnienie spraw indywidualnych (licznych).

Niestety nie spotkało się to z odzewem. Co więcej nienawiść była używana do nakręcania spirali w kontekście wyborczym. Jak choćby w przypadku słynnego spotu antyuchodźczego przed wyborami samorządowymi w 2018 r. Złożyłem w tej sprawie zawiadomienie, sprawa była konsekwentnie umarzana przez prokuraturę, a ja prowadziłem dalej sprawę przed sądem.

Spirala nienawiści dotyka osób indywidualnych. i określonych grup zawodowych i społecznych. Rok 2019 r. to był rok odkrycia afery hejterskiej w stosunku do sędziów (do dzisiaj niewyjaśnionej). To był także rok strajku nauczycieli (i ataków na nich). Ale to był także rok nienawiści w stosunku do osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych.

Jako RPO konsekwentnie protestowałem przeciwko uchwałom dotyczącym tzw. ideologii LGBT, przeciwko różnym wypowiedziom i działaniom, starałem się wyjaśniać sprawy indywidualne, wskazywałem jakie są standardy polskie i europejskie. Przygotowałem specjalny raport. Analizowałem dramatyczne wypadki w Białymstoku czy w Lublinie (wniesienie ładunków wybuchowych). Zastanawiałem się, jak można pomóc w kontekście zdrowia psychicznego tym osobom, które są związane ze środowiskiem osób LGBT. Spotykałem się z organizacjami reprezentującymi rodziców osób LGBT.

Żałuję, że nie było dialogu. Było napięcie, polaryzacja, rosnąca nienawiść. Dehumanizacja całej grupy społecznej. Tak jakbyśmy się cofnęli w czasie.

Chce podkreślić, że na to nie ma i nie będzie mojej zgody. [oklaski]

Do ostatnich moich dni jako RPO będę słowem oraz działaniami prawnymi walczył o przestrzeganie Konstytucji oraz obowiązującego prawa. Nie pozwolę, aby z mojej Ojczyzny uczyniono kraj, w którym kilka procent moich rodaków pozbawia się miana pełnoprawnych obywateli, a wypowiedzi pod ich adresem de facto stanowią legitymizację przemocy. Przemoc słowna wobec najsłabszych nie może być nigdy sposobem na sprawowanie władzy. Nie może być także sposobem na zdobycie czy utrwalenie władzy.

Szanowni Państwo,

Ostatnie miesiące to okres szczególny – okres stanu epidemii. Choć doświadczyliśmy jej już w 2020 r., warto powiedzieć o tym klika słów.

  1. Wielką satysfakcją dla mnie było to, że Biuro RPO okazało się być bardzo przydatne dla obywateli. Z dnia na dzień byliśmy w stanie przejść w tryb pracy zdalnej i pomagać obywatelom. Od 1 marca do 31 lipca trafiło do nas 3507 skarg, z czego większość podjęliśmy, interweniowaliśmy indywidualnie w 753 przypadkach, przedstawiliśmy władzom 163 wystąpienia generalne, uczestniczyliśmy skutecznie w 22 postępowaniach (kary sanepidu). Obywatele wiedzieli jak się do na zwrócić (dostaliśmy 3500 zgłoszeń), a moi współpracownicy wiedzieli, jak pracować na zwiększonych obrotach;
  2. Wybory nie powinny się odbyć w okresie epidemii;
  3. Epidemia wykazała problemy w funkcjonowaniu niektórych instytucji oraz respektowaniu praw (ochrona zdrowia, edukacja);
  4. Zaobserwowaliśmy nierówne stosowanie prawa (zwłaszcza w kontekście zgromadzeń publicznych, interwencji Policji oraz kar nakładanych przez Sanepid).

Liczę na to, że oczywiście wyjdziemy z pandemii. Ale mam także nadzieję, że mój następca bądź następczyni  będzie w stanie na podstawie zgromadzonych przeze mnie materiałów i analiz dbać o lepsze funkcjonowanie państwa w okresie po pandemii. To będzie jedno z największych wyzwań dla przestrzegania praw obywatelskich – powiedział Adam Bodnar.

Pytania posłów i odpowiedzi RPO

  • Jakie generalne trendy widać z działalności RPO (Katarzyna Ueberhan, Lewica)

RPO: Pierwszy trend – atak na praworządność i niezależne instytucje po to, by zmienić ustrój Rzeczypospolitej.Za tym idzie cała grupa nowych skarg do RPO

Trend drugi – polaryzacyjny, prowadzący do dezawuowania pewnych praw.

Trend trzeci – polepszanie ogólnej sytuacji bytowej społeczeństwa (np. program 500+), ale jednocześnie lekceważenie sytuacji osób w sytuacji szczególnej, wyjątkowo trudnej (Fundusz Alimentacyjny, emerytury kobiet z rocznika ’53, opiekunowie osób z niepełnosprawnościami, książeczki mieszkaniowe…). Za niewykonanie wyroku TK, np. w sprawie opiekunów, minister mógłby się spodziewać Trybunału Stanu. Ale zmienił się nam ustrój – i nikt już o tym nie mówi.

  • Jak się zmienia sytuacja w kraju (Magdalena Filiks, KO)?

RPO: 11 listopada 2017 r. grupa obywateli zamierzająca wziąć udziału w kontrmanifestacji do Marszu Niepodległości, zostaje zatrzymana i wywieziona na komisariat. Kończy się to wyrokiem wskazującym bezpodstawność działań Policji i odszkodowaniami. Ale nie wywołuje to żadnych zmian w Policji. Nikt nie zareagował. Więc Policja działa tak dalej. Podaję ten przykład, bo dobrze obrazuje on zmiany zachodzące w kraju.

  • Problem zmasowanej kampania wobec osób LGBT (Kamila Gasiuk-Pihowicz, KO)

RPO - To stało się strategią sprawowania władzy i polaryzacji. Jest możliwa po praktycznej reinterpretacji konstytucji; uznaniu, że jest w Polsce grupa obywateli nie zasługująca na ochronę. Dla mnie jest to absolutnie sprzeczne z Konstytucją (art. 32). Współpraca z władzami centralnymi nie wychodziła, ale udawało się to na poziomie lokalnym i zawodowym (samorządy terytorialne i zawodowe).

Właśnie WSA w Lublinie uchylił uchwałę gminy Serniki o „strefie wolnej od LGBT”.

  • Realizacja prawa do zgromadzeń (Urszula Zielińska, KO)

RPO: tak, są problemy, zwłaszcza w kontekście zgromadzeń cyklicznych. Ale zwróćmy uwagę na ograniczenia związane ze stanem pandemii. Wolność zgromadzeń została ograniczona, ale dzięki naciskowi społecznemu te ograniczenia zostały złagodzone. Jednak nie jestem pewien, czy powinniśmy – przy 800 zakażeniach dziennie – wracać do zgromadzeń spontanicznych.

  • Art. 196 Kodeksu karnego o znieważeniu uczuć religijnych (Krzysztof Śmiszek, Lewica)

RPO: uważam, że jest potrzebny, choć powinien być inaczej używany, np. w przypadku realnych ataków na obiekty kultu (oblanie farmą obrazu, wrzucanie świńskich głów do meczetu). Natomiast używanie go do szykanowania aktywistów – i sugerowanie, że doszło do czynu zabronionego (poprzez informacje w mediach), choć to nieprawda – to mechanizm naganny.

  • Wykluczanie ze względu na narodowość i wiarę  (Barbara Nowacka, KO)

RPO: Są środowiska w Polsce, którym zależy na wywołaniu niechęci wobec imigrantów. To może prowadzić do przemocy – na razie tylko incydentalnej, ale co będzie, gdy zacznie się kryzys gospodarczy? Głęboka dyskusja o imigracji to wielkie zadanie dla mojego następcy/następczyni.

  • Jak wygląda teraz dostęp obywateli do informacji publicznej (Kamila Gasiuk-Pihowicz, KO)?

RPO: - Władze nauczyły się niestety, że jeśli odmówią dostępu, to co prawda obywatel pójdzie do sądu, ale sprawa będzie się ciągnęła tak długo, że kiedy dostaną sądowy nakaz odpowiedzi, nie będzie to już miało znaczenia. Ważne jest więc, by sądy administracyjne orzekały w odpowiednim czasie.

  • Dostęp obywateli do informacji o środowisku (Gabriela Lenartowicz, KO)?

RPO: to są właśnie sprawy podejmowane na spotkaniach regionalnych RPO. Z Warszawy tego tak nie widać, a w Polsce ludzie co chwila są zaskakiwani decyzjami o uciążliwych inwestycjach. Tu kluczowa jest rola sądów administracyjnych. Gdyby NSA np. zajął się sprawą wycinki Puszczy Białowieskiej, a nie uznawał, że jest to sprawa nie dla niego, to nie musiałby wkraczać Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ogromne znaczenie ma upowszechnianie wiedzy o konwencji z Aarhus. Udział w działaniach na rzecz środowiska to pierwszy krok ku obywatelskości. Lepiej się angażować na rzecz swojej okolicy, niż potem skarżyć się na złe działanie pastwa.

  • Dostęp do Biura RPO nie tylko w dużych miastach (Władysław Kosiniak-Kamysz, KP-PSL)?

RPO: Otwarcie kolejnych biur lokalnych to nie jest wielki koszt, dokładnie to policzyliśmy. Parlament nie dał nam na to pieniędzy. A to naprawdę zwiększałoby dostępność pomocy RPO.

  • Wnioski ze spotkań regionalnych (Monika Wielichowska, KO)?

RPO: Najważniejszy wniosek – potrzebujemy pokory. To, co jest ważne w Warszawie, nie jest istotne w Polsce. Po drugie – nie zastanawiajmy się nad podnoszeniem standardów, ale nad tym, czy absolutne minimum praw jest w Polsce respektowane. Bo są miejsca, gdzie robi się rzeczy wspaniałe. Ale są takie, gdzie nie ma zupełnie nic.

  • Dlaczego nie rozwiązano problemu książeczek mieszkaniowych (Władysław Kosiniak-Kamysz, KP-PSL)?

RPO: Przez lata powtarzano nam, że problem rozwiąże program Mieszkanie+. Ale nie rozwiązał.

  • Co można zrobić, by ludzie nie byli rozczarowani skargą nadzwyczajną? Dziś ona praktycznie nie działa, bo na rozpatrzenie wniosku czeka się ponad 800 dni (Władysław Kosiniak-Kamysz, KP-PSL)

RPO: Przede wszystkim trzeba ludziom wyjaśniać, że skarga nadzwyczajna nie jest „trzecią instancją”, ale wentylem bezpieczeństwa systemu sprawiedliwości. Można z niej korzystać naprawdę w wyjątkowych wypadkach, kiedy inaczej problemu nie da się rozwiązać (przykład – dwa prawomocne, ale sprzeczne wyroki spadkowe w tej samej sprawie).

  • Jak parlament przyjmował uwagi RPO do projektów ustaw (Barbara Dolniak, KO)?

RPO: Jeśli Sejm procedował ustawę szybko, nie było mowy o dyskusji. My zgłaszaliśmy uwagi jako znak protestu, zdając sobie sprawę, że debata prawna nie będzie już możliwa na poziomie Trybunału Konstytucyjnego. Od 2019 r. możliwa jest debata w Senacie, choć jest to zdecydowanie za późno – bo szukanie dobrych rozwiązań powinno się zaczynać w czasie konsultacji na etapie prac rządowych.

Bardzo niepokojącym zjawiskiem jest dodawanie kluczowych zmian w drugim i trzecim czytaniu, do tego do ustaw, które nie dotyczą tak naprawdę danej dziedziny (np. prawo użycia paralizatora przez Służbę Więzienną – dopisane do Tarczy Antykryzysowej, albo tak samo wprowadzone zmiany w prawie wyborczym, jako poprawka po pierwszym czytaniu do kolejnej tarczy).

  • Pomoc dla osób z chorobami otępiennymi (Michał Szczerba , KO)?

RPO: Cały czas się tym zajmujemy, ostatnia „konferencja alzheimerowska” odbędzie się jeszcze w wrześniu. Niewiele osób rozumie, że tu chodzi nie tylko o prawa chorych, ale i ich opiekunów.

Koronawirus pokazał wyraźnie, że prawa osób z niepełnosprawnościami i starszych nie działają tam, gdzie potrzebna jest współpraca resortu zdrowia i resortu pomocy społecznej

  • Problemy młodzieży (Monika Wielichowska, KO)

RPO: To szkoły, klimat. Ale także prawa w miejscach detencji.

  • Patostreaming  (Barbara Nowacka, KO , Arkadiusz Myrcha, KO)

RPO: Za działania Biura RPO w tej sprawie odpowiada mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, dziś społeczna kandydatka na RPO. Współpracowaliśmy z Youtube i Facebookiem, ale nie zwalczymy mowy nienawiści, jeśli nie będzie współpracy ze strony prokuratury. A tego nie ma.  No i nie ma edukacji antydyskryminacyjnej z prawdziwego zdarzenia w szkołach.

  • Prawa kobiet w służbach mundurowych (Krzysztof Śmiszek, Lewica)

RPO: trzeba wdrożyć rekomendacje z raportu RPO na ten temat. Musimy też wdrożyć dyrektywę o ochronie sygnalistów (termin upływa w 2021 r.), bo zmieni ona sposób działania państwa i biznesu.

  • Współpraca z pełnomocnikiem rządu ds. równego traktowania (Krzysztof Śmiszek, Lewica)

RPO: Wygląda źle. Nawet sprawy dramatycznych warunków osiedla romskiego w Maszkowicach nie udało się rozwiązać.

  • Powody szerszego stosowania tymczasowego aresztowania

RPO: Są dwa: szersze kodeksowe przesłanki i lek sędziów przed konsekwencjami dyscyplinarnymi, gdyby odmówili prokuratorowi.

  • Przemoc domowa i konwencja o przeciwdziałaniu przemocy (stambulskiej)

RPO: Przemoc dokonuje się w konkretnych miejscach, realnie. Kluczowe są więc lokalne programy zapobiegania jej. Zabrakło głosu na poziomie centralnym w czasie pandemii.

  • Czy RPO może być konsolidatorem podzielonego społeczeństwa (Małgorzata Kidawa-Błońska, KO)?

RPO: Rzecznik działający w dobrej wierze może być taką instytucją. Dziś instytucji RPO ufa 48 proc. obywateli, co nie jest złym wynikiem. Ale kiedy władza reinterpretuje prawa gwarantowane w Konstytucji, nazywa się je „ideologicznymi”, to instytucja broniąca standardów konstytucyjnych staje się stroną sporu, nawet jeśli tego nie chce i nawet jeśli jako instytucja publiczna naprawdę służy wszystkim

  • Porażki RPO (Urszula Zielińska, KO)?

RPO: Praworządność. Ale to nie tylko moja porażka.

  • Pozytywy (Urszula Zielińska, KO)?

RPO: Obudzenie ducha Konstytucji. Nasz raport oparty jest na Konstytucji. Wszyscy zaczynamy się jej uczyć – tego, że wolność jest w nas, że o prawa trzeba walczyć w oparciu o Konstytucję

Dlatego moją wskazówka dla następcy jest, by trzymać się Konstytucji i korzystać z wiedzy zgromadzonej przez pracowników Biura RPO. Pamięć tej instytucji sięga 30 lat i dlatego jest tak cenna.

Zasady przyjmowania intersantów Biura RPO od 3 sierpnia 2020 r.

Data: 2020-08-03
  • Do Biura zapraszamy wyłącznie w maseczkach (lub przyłbicach – jeśli ktoś nie może nosić maseczki)
  • Trzeba się wcześniej umówić telefonicznie (bez tego przyjęte zostaną osoby w niecierpiącej zwłoki sytuacji, o ile nie koliduje to z przyjęciami innych osób)
  • Czekając na rozmowę zachowujemy dystans. W poczekalni mogą przebywać góra dwie osoby, a rozmowa z prawnikiem Biura nie może przekroczyć 30 minut.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie oraz Biura Pełnomocników Terenowych w Gdańsku i Katowicach obsługują w pierwszej kolejności Interesantów, którzy wcześniej zarejestrowali się telefonicznie pod numerem Infolinii 800-676-676 lub numerów telefonów Biur Pełnomocników Terenowych w Gdańsku (58 764 73 06) i Katowicach (32 72 86 800).

AKTUALIZACJA: Od września bezpośrednie przyjęcia interesantów zostały także wznowione w Biurze Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu.

Interesanci podczas rozmowy telefonicznej są zapisywani na określony dzień i godzinę. Pozostałe osoby mogą zostać przyjęte danego dnia wyłącznie w niecierpiących zwłoki sytuacjach, gdy nie koliduje to z umówionymi spotkaniami innych osób.

Ze względów bezpieczeństwa w budynku Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie jak również w Biurach Pełnomocników Terenowych w Gdańsku, Katowicach i we Wrocławiu wprowadza się następujące zasady:

  1. każdy Interesant wchodzący do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich zobowiązany jest nosić maseczkę, a osoby które ze względów zdrowotnych nie mogą z nich korzystać, zobowiązane są do nałożenia przyłbicy;
  2. każdy Interesant przebywający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zobowiązany jest zdezynfekować dłonie płynem umieszczonym w poczekalni;
  3. w poczekalni powinny przebywać maksymalnie dwie osoby -  Interesanci Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, bez osób trzecich, chyba że są to ich opiekunowie lub osoby małoletnie, a w miejscu przyjęcia Interesanta wyłącznie osoba zainteresowana bez obecności osób postronnych;
  4. odległość pomiędzy krzesłami dla Interesantów powinna wynosić co najmniej 2 metry;
  5. maksymalny czas przyjęcia Interesanta wynosi 30 minut;
  6. po każdym Interesancie siedzisko oraz stół zostaną zdezynfekowane, a pomieszczenie wywietrzone;
  7. każdy Interesant przebywający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zobligowany jest dokonać anonimowego pomiaru temperatury ciała za pomocą bezdotykowego termometru, umieszczonego przy wejściu do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich; w przypadku gdy Interesant nie wyrazi zgody na dokonanie pomiaru temperatury bądź jego temperatura przekroczy 37,3ºC, będzie poproszony o skorzystanie z innych, dostępnych form kontaktu z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich;
  8. zarówno odmowa wykonania pomiaru, jak i wynik odczytu przekraczający normę uznaną za bezpieczną, nie pozbawiają Interesanta możliwości skorzystania z pomocy RPO - może on wówczas skorzystać z innych dostępnych form kontaktu z Biurem.

RPO przedstawił senackiej komisji informację o działalności w roku 2019 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela

Data: 2020-06-17
  • Raport poświęcony obronie praw człowieka w warunkach epidemii przygotuje RPO
  • Zapowiedział to Adam Bodnar, przedstawiając senackiej komisji infomację o działaniach w 2019 r.
  • To właśnie kryzys epidemii zweryfikował poziom przestrzegania praw i wolności obywateli w Polsce
  • Senatorowie dziękowali przedstawicielom RPO za to, że „stoicie przy obywatelach,  nie przy władzy”

17 czerwca 2020 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przedstawił senackiej Komisji Praworządności, Praw Człowieka i Petycji Informację o działalności RPO w roku 2019 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela.

Dokument stanowi całościową diagnozą stanu państwa z punktu widzenia respektowania praw konstytucyjnych obywateli. Zawiera podstawowe informacje o działaniach RPO. Przedstawia też mapę problemów pojawiających się w całym obszarze państwowości.

Wystąpienie RPO

W swym wystąpieniu Adam Bodnar mówił, że zdaje sobie sprawę z tego, że wiele wydarzeń z 2019 r., dotyczących praw człowieka, zostało przesłoniętych przez to wszystko, co przeżywamy od marca 2020 r.

Lekcje z pandemii

Okres pandemii dokonał bowiem gruntownych zmian w naszym myśleniu o funkcjonowaniu państwa i przestrzeganiu praw obywatelskich. Był i jest swoistym „stress testem” dla nas wszystkich, naszej stabilności oraz wydolności systemu prawnego. To jest także okres szczególny ze względu na wybory prezydenckie.

I choć codzienna rzeczywistość, trudna i skomplikowana, pochłania nasze myśli i emocje oraz koncentruje uwagę, w tym także wielką energię Biura RPO, to jednak nie możemy zapominać o tym wszystkim, co się wydarzyło wcześniej, co poprzedzało nasz, aktualny, współczesny kryzys. Gdyż to właśnie kryzys epidemii zweryfikował w niektórych aspektach nasz poziom przestrzegania praw i wolności obywateli.

Trudności w działaniach RPO

W 2019 r. co do zasady urząd RPO kontynuował wykonywanie swoich funkcji konstytucyjnych. Mógłbym powiedzieć w sposób niezakłócony, gdyby nie kilka okoliczności.

Cały czas musimy radzić sobie z trudnościami finansowymi, gdyż nie mamy wystarczających środków na wykonywanie niektórych funkcji - w szczególności działalności Zespołu Prawa Karnego (kasacje) oraz Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Mogliśmy zrobić znacznie więcej, gdybyśmy mieli środki ku temu.

Nie mamy także dodatkowych środków na wykonywanie zadań w zakresie rozpatrywania i składania skarg nadzwyczajnych (w odróżnieniu od Prokuratora Generalnego).

Nie zawsze współpraca z innymi instytucjami państwowymi kształtuje się tak, jak powinna,  w sensie terminowej odpowiedzi na nasze pisma.

Niemniej jednak staramy się w ramach możliwości, które mamy, robić to, co się da, aby działać na rzecz ochrony wolności i praw człowieka i obywatela w Polsce.

Dane statystyczne za 2019 r.

W 2019 r. do Rzecznika wpłynęły 59 524 sprawy, z czego ponad 27 tys. to były sprawy nowe (szacujemy, że w tym roku będzie ich znacznie więcej, bo tylko w kontekście samej pandemii od marca do końca maja wpłynęło 3200 spraw).

Ponadto osobiście do Biura Rzecznika zgłosiło się ponad 4 tys. osób, a z ponad 32 tys. przeprowadzono rozmowy telefoniczne, udzielając informacji oraz wyjaśnień.

Skierowaliśmy 184 wystąpienia generalne. Występowaliśmy jako strona, w różnym charakterze, w ponad 200 różnych postępowaniach sądowych (przed TK, Sądem Najwyższym, NSA, sądami powszechnymi i sądami administracyjnymi). Kontynuowaliśmy postępowania w sprawach, które nie zakończyły się wcześniej.

RPO prowadzi działalność w biurze w Warszawie oraz w trzech biurach terenowych – w Gdańsku, Katowicach oraz we Wrocławiu. Ponadto przyjmujemy interesantów w punktach działających raz na miesiąc w większych miastach.

W 2019 r. bardzo ważna była kontynuacja spotkań regionalnych RPO obywatelami w poszczególnych regionach Polski. Tych spotkań było kilkadziesiąt – w całej kadencji było ok. 200.

Prowadzimy także działalność na poziomie międzynarodowym, szczególnie w kontekście relacji z międzynarodowymi instytucjami działającymi na rzecz praw człowieka. Szczególnie ważne było, że pod koniec roku uczestniczyłem  – jako jedyny gość zagraniczny – w 20-leciu urzędu czeskiego Ombudsmana. Z kolei 29 kwietnia wraz z ZRPO Stanisławem Trociukiem uczestniczyłem w Hadze w ceremonii odbioru nagrody na rzecz Biura i nagrody osobistej za działania na rzecz rządów prawa, która została wręczona przez organizację World Justice Project.

Skargi kierowane do RPO pochodzą od osób, które - często subiektywnie - uważają, że ich sprawy zostały załatwione przez organy władzy publicznej z naruszeniem prawa. Te osoby, które są zadowolone, nie zwracają się do Rzecznika. Dlatego nasze spojrzenie na funkcjonowanie państwa to jest spojrzenie przez pryzmat osób, które czują się skrzywdzone i uważają, że ich sprawy zostały załatwione z naruszeniem standardów ochrony praw człowieka. Zarzuty, które są zawarte w skargach, przefiltrowane przez Rzecznika z perspektywy obiektywnego przestrzegania praw człowieka, stanowią podstawę informacji rocznej i naszych stanowisk.

Stanowienie prawa - Senat spełnia standardy

Będąc w Senacie, chciałbym podkreślić, że w dalszym ciągu parlamentarny proces stanowienia prawa odbiega od modelu opisanego w Konstytucji, który  zakłada zasadę dialogu społecznego i współdziałania władz. Praktyka uchwalania ustaw, w tym tych dotyczących newralgicznych z punktu widzenia ochrony praw jednostki obszarów (jak sądownictwo, prawo karne) wskazuje, że wciąż utrzymuje się praktyka polegająca na kierowaniu do Sejmu projektów ustaw podpisanych przez posłów - a w rzeczywistości przygotowanych przez administrację rządową. Celem tej praktyki jest uniknięcie konsultacji i opiniowania projektów ustaw przed ich skierowaniem do Sejmu, a więc uniknięcie dialogu społecznego, do którego odwołuje się Konstytucja w preambule.

W tym zakresie, oceniając niezwykle negatywnie taką praktykę, chciałbym powiedzieć, że mimo wszystko w 2019 r. można zaobserwować radykalną zmianę. Faktycznie to Senat stał się prawdziwą izbą refleksji, gdyż dopiero w zasadzie w Senacie możemy się dowiedzieć, co się znajduje w poszczególnych przepisach, gdyż często upływ czasu i szybki tryb procedowania w Sejmie na to nie pozwala.  Cieszę się że Biuro RPO może w tym procesie uczestniczyć i zwracać uwagę na różne problemy, które mogą się pojawić. Nawet dziś trwa debata nt. kolejnej Tarczy Antykryzysowej i eksperci Biura Rzecznika uczestniczą w opiniowaniu i wskazywaniu różnych nieprawidłowości i nieścisłości w proponowanych ustawach.

Trudna sytuacja sądownictwa

W coraz większym stopniu poprzez zmiany wprowadzane w zakresie funkcjonowania sądownictwa powszechnego, administracyjnego - a także zmiany w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego oraz Krajowej Rady Sądownictwa -  podważana jest ustrojowa pozycja władzy sądowniczej. Ma to absolutnie fundamentalne znaczenie z punktu widzenia ochrony praw i wolności jednostki, gdyż obywatele mają prawo do niezależnego sądu, a nie do jakiegokolwiek sądu.

Polega to na konsekwentnym zwiększaniu wpływu czynników politycznych na działanie wymiaru sprawiedliwości oraz na wywieraniu presji na poszczególnych sędziów poprzez wszczynanie wobec nich postępowań wyjaśniających, a  w niektórych przypadkach, na kolejnym etapie, postępowań dyscyplinarnych. Prowadzi to do osłabienia rządów prawa, których podstawową gwarancją są niezależne sądy i niezawiśli sędziowie.

To wszystko oraz fakt, że Trybunał Konstytucyjny nie wykonuje w pełni swojej konstytucyjnej funkcji, powoduje, że do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej kierowane są pytania prejudycjalne dotyczące ustalenia, czy sędziowie powoływani przez ukształtowaną z dominującym udziałem czynnika politycznego Krajową Radę Sądownictwa spełniają wymogi niezależności i niezawisłości - a następnie orzekają w tym zakresie w oparciu o dokonaną przez ten Trybunał wykładnię prawa europejskiego.

To powoduje też wszczęcie postępowań przeciwnaruszeniowych przez Komisję Europejską i prowadzenie odpowiednich postępowań przed TSUE.

To niestety także powoduje, że na porządku dziennym staje zagadnienie uznawania poza granicami Polski orzeczeń sądów polskich, czyli na ile Polska jest w stanie funkcjonować we wspólnej przestrzeni europejskiej, opartej na zasadzie wzajemnego zaufania.

Wydaje mi się, że w tym kontekście były dwa przełomowe wydarzenia.

Pierwszym był wyrok TSUE z 19 listopada 2019 r., który dotyczył oceny trybu powołania sędziów przez nową KRS w nowym składzie. Został stworzony test dający sędziom możliwość na dokonanie takiej oceny.

Ale chciałbym także zwrócić uwagę na to, że utrudnia się coraz bardziej współpraca w zakresie Europejskiego Nakazu Aresztowania. To już nie jest tylko i wyłącznie ten moment, kiedy sądy innych państw członkowskich zastanawiają się, czy wydać obywateli polskich bądź inne osoby poszukiwane na podstawie ENA, ale wręcz powstrzymuje tego typu wydawanie. W lutym już tego roku mieliśmy postanowienie sądu w Karlsruhe, które tego dotyczyło.

Niestety, nad czym ubolewam, wyrok TSUE nie został wykonany i nie doprowadził do zmian. Wręcz przeciwnie: przyjęta później ustawa (tzw. „kagańcowa”) - która została krytycznie oceniona nie tylko przez RPO, ale i  przez środowiska obywatelskie, a także Komisję Wenecką - utrudnia wykonanie tego wyroku.

To wszystko rodzi pytanie o przyszłość prawnej integracji Polski z UE. Chciałbym przypomnieć, że na forum Senatu przedstawiłem stanowisko, że to wszystko, co się dzieje, może prowadzić do tzw. prawnego „Polexitu”, czyli sytuacji, w której podważany jest sens prawnego członkostwa Polski w UE i zasady współpracy z sądami innych państw członkowskich.

I nie jest to tylko – jak niektóre osoby chciałyby powiedzieć - kwestia polityczna. To jest kwestia, moim zdaniem, która wpływa na poszanowanie praw obywatelskich, na stabilność systemu prawnego, na przewidywalność ochrony praw w zakresie niezależności sądownictwa.

Wolność zgromadzeń

Aktualne pozostają też sygnalizowane w poprzednich latach w sprawozdaniach Rzecznika problemy dotyczące wolności zgromadzeń. Cały czas w polskim prawie utrzymuje się instytucja zgromadzeń cyklicznych, która budzi wątpliwości z punktu widzenia standardów praw człowieka.

Natomiast w 2019 r. obserwowaliśmy, że kilka większych miast podejmowało decyzje o zakazie „marszów równości” odwołując się do zagrożeń dla życia i zdrowia mieszkańców, chociaż zagrożenia te nie pochodziły ze strony uczestników zgromadzenia, lecz ich oponentów. Później, w każdym przypadku - i tu wydaje mi się należy się szacunek sądom - sądy uchylały te zakazy wydawane przez prezydentów miast. Ale samo to, że dochodzi do takich sytuacji, budzi poważne wątpliwości.

Jak ważną wartością dla naszego życia społecznego jest wolność zgromadzeń zobaczyliśmy w ciągu ostatnich miesięcy, kiedy dochodziło niestety do sytuacji przemocowych w czasie zgromadzeń. Kiedy też doświadczyliśmy, co oznacza w zasadzie zniesienie możliwości zgromadzeń w warunkach stanu epidemii. Chciałbym podkreślić, że rozwiązanie pośrednie, które zostało znalezione przez rządzących – czyli ograniczenie liczby uczestników zgromadzenia i pewien reżim sanitarny – uważam za rozwiązanie proporcjonalne.

Inwigilacja, prywatność

Z naszej perspektywy nie zdezaktualizowały się też zagrożenia dla ochrony prawa do prywatności i wolności komunikowania się. Obowiązuje szereg przepisów, które dają policji oraz innym służbom szerokie uprawnienia dotyczące stosowania kontroli operacyjnej oraz pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych. To, co jest niepokojące, to brak wystarczającej kontroli sądowej, a także brak niezależnego organu, który sprawowałby nadzór nad procesem pozyskiwania i wykorzystania tych danych.

Dlatego też w 2019 r. zakończyłem, wraz z grupą ekspertów, pierwszy etap prac nad przygotowaniem raportu dotyczącego koncepcji stworzenia profesjonalnego mechanizmu demokratycznego nadzoru nad służbami specjalnymi i policją w zakresie tych danych i inwigilacji. Raport zatytułowany „Osiodłać Pegaza” został upubliczniony i był przedmiotem pewnych dyskusji w mediach i w środowiskach eksperckich. Liczę na to, że jeszcze przed końcem mojej kadencji być może będzie możliwe zaprezentowanie tego raportu na forum Komisji. Wydaje mi się, że praca, którą wykonaliśmy, na to zasługuje.

KOZZD - to porażka

Za naszą porażkę uznajemy to, jak dalej funkcjonuje Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. To, że są tam umieszczane osoby na podstawie stosowanych na zasadzie analogii przepisów procedury cywilnej dotyczących zabezpieczenia roszczenia, które nie spełniają konstytucyjnego wymogu pozbawienia wolności osobistej. 

Jest też problem związany z przeludnieniem  – obecnie 89 osób, a ośrodek był planowany na 25-30 osób maksymalnie. Mamy rażącą dysproporcję pomiędzy tym, jak regulowany jest status osoby, która jest najzwyczajniej w świecie pozbawiona wolności w areszcie czy zakładzie karnym, a osoby umieszczonej w KOZZD, która o tego typu standardach nie ma co marzyć. Podjęto wprawdzie prace i w Senacie, i w Ministerstwie Sprawiedliwości, ale mam wrażenie, że nie ma wystarczającej determinacji, żeby rozwiązać ten problem. Jako Rzecznik czuję się czasami atakowany, że się tym tematem zajmuję.

Za dużo aresztów

Odnotować także należy zagrożenia dla sfery wolności osobistej, dotyczące  niepokojącego wzrostu stosowania tymczasowego aresztowania. Pod koniec 2015 r. tymczasowe aresztowanie było stosowane w 4162 przypadkach. Na koniec 2019 r. to było 8520 – czyli dwukrotny wzrost, przy równoczesnym spadku przestępczości. Powstaje pytanie, z czego to się bierze? Czy tymczasowe aresztowanie  nie jest stosowane zbyt często? Czy stosowanie przepisów na to pozwalających nie powoduje schematycznego orzekania przez sądy?

W tym kontekście należy zwrócić uwagę na casus słynnej sędzi Aliny Czubieniak, która za to, że odmówiła zastosowania aresztu, miała sprawę dyscyplinarną, która dotarła aż do najwyższych instancji sądowych. W tym kontekście z niepokojem obserwuję, że w Tarczy Antykryzysowej nr 4 także pojawiają się dalsze postanowienia, które mogą wpływać na większą łatwość w zakresie stosowania aresztów.

Sytuacja osób z niepełnosprawnościami

Nie udało nam się – mimo wielu apeli, próśb i wystąpień - wyeliminować z polskiego prawa instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpić jej systemem wspierania w podejmowaniu decyzji. Ten stan godzi w przyrodzoną i niezbywalną godność człowieka. Osoba całkowicie ubezwłasnowolniona staje się bowiem wyłącznie przedmiotem decyzji podejmowanych wobec niej przez osoby trzecie, a jej akty woli, nawet jeśli jest zdolna je wyrazić, nie mają żadnego znaczenia. Tutaj nie widzę żadnej istotnej aktywności, która miałaby doprowadzić do zmian.

Nie polepszyła się też sytuacja opiekunów osób dorosłych z niepełnosprawnością w zakresie otrzymywania świadczeń opiekuńczych. Wyrok TK z 2014 r. już od 6 lat nie jest wykonany. Chodzi o znaczące zróżnicowanie uprawnień opiekunów w zależności od tego, kiedy powstała niepełnosprawność. Zmusza to opiekunów tych osób do inicjowania  długotrwałych postępowań przed organami administracji, a następnie sądami administracyjnymi w celu wyegzekwowania przysługujących im praw.

Problemów osób z niepełnosprawnościami jest sporo w naszej działalności. Natomiast jako pozytywne chciałbym odnotować przyjęcie programu Dostępność+ oraz ustaw towarzyszących. To nie tylko formalna zmiana, ale towarzyszą jej środki pieniężne, w 84 proc. finansowane ze środków UE. To będzie miało duży wpływ na poczucie równoważnego traktowania osób z niepełnosprawnościami w polskiej rzeczywistości.

Media publiczne

Kolejny problem to funkcjonowanie publicznej radiofonii i telewizji. Dla mnie ten temat w 2019 r. stał się szczególnie trudny. Podejmując działania czy interwencje do TVP czy KRRiT, występuję jako organ, który ma za zadnie kontrolować, sprawdzać, dopytywać się. A po raz pierwszy chyba stało się tak, że osoba pełniąca tę funkcję została przez podmiot kontrolowany pozwana (TVP) jako osoba fizyczna za rzekome naruszenie dobrego imienia TVP. Szczęśliwie sąd I instancji oddalił  powództwo, ale sama sytuacja nie jest standardowa.

Natomiast uważam, że główne problemy dotyczące publicznej radiofonii i telewizji biorą się z faktu zlekceważenia wyroku TK z 13 grudnia 2016 r. Uznał on, że przyznanie Radzie Mediów Narodowych wpływu na obsadę rad nadzorczych i zarządów spółek medialnych narusza kompetencje KRRiT. Wczoraj odbyło się posiedzenie komisji Senatu, które było temu poświęcone. Natomiast zauważmy: 3 i pół roku mija od wydania tego obowiązującego wyroku, a mimo prowadzenia obszernej korespondencji z MKiDN nie został on wykonany.

Zdrowie

Pogłębiły się też problemy związane z realizacją konstytucyjnego prawa równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Brak personelu medycznego, zbiurokratyzowanie systemu i jego niedofinansowanie – to wszystko powoduje, że dostęp do opieki zdrowotnej odbiega od standardu wyznaczonego przez normy konstytucyjne. Moglibyśmy tu długo mówić o statusie pielęgniarek, lekarzy rezydentów, ratowników medycznych, o kolejkach do niektórych świadczeń, o stanie psychiatrii dziecięcej, o geriatrii. Były one przedmiotem refleksji i działań Rzecznika, w których koncentrowaliśmy się także na ochronie osób starszych.

Mówię o tym, bo to morze problemów, które w kontekście pandemii zostały jeszcze bardziej nam wszystkim unaocznione. Chcemy przygotować odrębny raport poświęcony obronie praw człowieka w warunkach epidemii. Będzie on dotyczyć okresu od początku marca do  końca czerwca 2020 r. Uważamy, że ważne jest podsumowanie tego trudnego okresu. W tym czasie przygotowaliśmy ponad 100 wystąpień generalnych dotyczących różnych aspektów nierealizowania praw obywatelskich. Podjęliśmy ponad 1000 interwencji. Pociesza nas, że ostatnio liczba skarg się zmniejsza.

Sprawy konsumentów

W 2019 r., dzięki zaangażowaniu mojego zastępcy Macieja Taborowskiego, ale i pierwszej RPO Ewy Łętowskiej, podejmowaliśmy działania na rzecz praw konsumentów w kontekście wyroku TSUE dotyczącego kredytów frankowych. To ważne także z punktu widzenia świadomości konsumenckiej, stosowania prawa UE i dostosowania się całego systemu prawnego do pomagania ludziom w warunkach tego typu kryzysu.

Niezbędna ustawa reprywatyzacyjna

Sporo spraw dotyczyło problemów lokatorów i zakłóceń w obrocie nieruchomościami. Nie została uregulowana  kwestia skutków powojennych wywłaszczeń i nacjonalizacji. Jestem zdania, że powinniśmy przyjąć kompleksową ustawę reprywatyzacyjną, która te kłopoty by rozwiązała. Uważam, że projekt przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości był krokiem w dobrym kierunku. Nie zgadzam się ze wszystkimi rozwiązaniami szczegółowymi, ale można tylko żałować, ze nie został on zrealizowany.

Ochrona środowiska

Ważne dla BRPO były także zagadnienia dotyczące ochrony środowiska oraz czystego powietrza, w tym szczególnie realizacja tego prawa na poziomie lokalnym. Intensywnie angażujemy się w sprawy budowy czy rozbudowy ferm hodowlanych, które pokazują jak w soczewce różne nadużycia, które pojawiają się w środowisku lokalnym w zakresie konsultacji społecznych, wydawanych decyzji środowiskowych, lokalizacyjnych, pozwoleń budowlanych.  Ostatnio dostaliśmy  pozytywną decyzję administracyjną dotyczącą budowy ferm w historycznym miejscu dla społeczności tatarskiej w Kruszynianach.

Walka z mową nienawiści

Przedstawiam informację roczną za 2019 r. Niezależnie od problemów, o których powiedziałem do tej pory, ten rok rozpoczął się tragicznie – od zamordowania Prezydenta Pawła Adamowicza. 13 stycznia 2019 r. to jest data, której nie możemy zapomnieć.  Ta śmierć zmusza nas do refleksji nad tym, co się działo przed styczniem 2019 r., ale także nad tym, co się działo po tej śmierci.

Na różne sposoby starałem się zainteresować władze tym, abyśmy podeszli w sposób odpowiedzialny do walki z przemocą słowną i nienawiścią w życiu publicznym. Apelowałem do Premiera, do Prokuratora Generalnego o podjęcie działań systemowych, o wyjaśnienie licznych spraw indywidualnych.

I niestety, mam wrażenie, że w wielu przypadkach poległem. Że te sprawy nie zostały wyjaśnione. Że bezwzględne podporządkowanie polityczne działalności prokuratury powoduje, że te sprawy, które nie leżą w interesie politycznym, nie są należycie wyjaśniane.

Chciałbym chociażby wspomnieć o przypadku słynnego spotu antyuchodźczego, który został zaprezentowany przed wyborami samorządowymi w 2018 r. Złożyłem w tej sprawie zawiadomienie, potem sprawa była dwa razy  umarzana przez prokuraturę, a ja prowadziłem dalej sprawę przed sądami. Ostatnio sąd ponownie nakazał wszczęcie tej sprawy.

Chciałbym podkreślić, że ta spirala nienawiści nie dotyka tylko i wyłącznie  określonych grup społecznych. Ona dotyka także osób indywidualnych, osób które podejmują różne działania w życiu publicznym, ale z tego powodu, że być może te działania nie sprzyjają rządzącym, są w stosunku do nich nakręcane właśnie takie spirale nienawiści. To jest coś, z czym trudno się zgodzić i pogodzić, ponieważ może się to wiązać z bardzo konkretnymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa, zdrowia oraz życia osób.

Rok 2019 r. to był rok odkrycia afery hejterskiej w stosunku do sędziów. Afery, która pomimo wielu rożnych działań, nie została do dzisiaj wyjaśniona. To był także rok strajku nauczycieli - i znowu ataków na nich. Ale to był także rok nienawiści w stosunku do osób LGBT. To był także rok, w którym nie wszystkie polityki w stosunku do kobiet i do praw kobiet, były realizowane w sposób odpowiedzialny.

W 2019 r. konsekwentnie protestowałem przeciwko uchwałom jednostek samorządu terytorialnego o „strefach wolnych od LGBT”. Protestowałem przeciwko różnym wypowiedziom i działaniom, wyjaśniałem sprawy indywidualne, wskazywałem, jakie są standardy konstytucyjne i wynikające z umów międzynarodowych. Przygotowałem na ten temat specjalny raport.

A zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną pojawia się w 4 ustawach, które w Polsce obowiązują. To jest część polskiego prawa. I jeśli Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych świętuje, że wprowadzono powszechny zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualna, to my ten powszechny zakaz dyskryminacji z tego względu w miejscu pracy mamy od 2002-2003, od wdrożenia dyrektywy z 2000/78.

W 2019 r. analizowałem wypadki w Białymstoku – coś, co absolutnie nie powinno się zdarzyć, że osoby, które demonstrują, są atakowane i nie zabezpiecza się odpowiednio dwóch demonstracji. Ale także wypadek szczególny w Lublinie, gdzie na  marsz równości wniesiono ładunki wybuchowe - za co zresztą te osoby zostały skazane na karę pozbawienia wolności.

Zastanawiałem się także, jak można pomagać osobom, które czują się nie najlepiej w związku z tą sytuacją, w kontekście zdrowia psychicznego. Spotykałem się z organizacjami reprezentującymi rodziców osób LGBT.

Natomiast w całym 2019 r. i później nie było dialogu z władzą publiczną, nie było dialogu z rządem. Było napięcie, była polaryzacja, była rosnąca nienawiść. Aż dotarliśmy do tak strasznego momentu, jak ostatni weekend, kiedy nastąpiła w wypowiedziach polityków dehumanizacja całej grupy społecznej. Tak jakbyśmy się cofnęli w czasie.

Chciałbym podkreślić, że na to nie ma i nie będzie mojej zgody. Do ostatnich moich dni jako RPO będę słowem oraz działaniami prawnymi walczył o przestrzeganie Konstytucji oraz obowiązującego prawa. Nie pozwolę, aby z mojej Ojczyzny uczyniono kraj, w którym kilka procent moich rodaków pozbawia się miana pełnoprawnych obywateli, a wypowiedzi polityków stanowią legitymizację przemocy wobec tych osób.

Przemoc słowna wobec najsłabszych nie może być nigdy sposobem na sprawowanie władzy. Nie może być także sposobem na zdobycie czy utrwalenie władzy.

Odpowiedzi na pytania senatorów

Nakładanie kar przez Sanepid

Staramy się przyłączać do każdej z takich spraw zgłaszanych przez obywateli. Mamy ich już kilkadziesiąt. Niektóre kary już uchylano, jak np. 12 tys. zł dla starszej pani, która weszła do parku, bo pies urwał się jej ze smyczy.

Sprawa BLM w USA

Jak obserwuję tę sprawę, to wydaje mi się, że w USA zabrakło takiej instytucji jak RPO, która mogłaby sprawę niezależnie wyjaśnić. A my na bieżąco wszystkie sprawy wyjaśniamy, występując do policji. Jedną z nich było np. rozwożenie osób zatrzymanych po demonstracji do miejscowości podwarszawskich, a potem tam zwalnianych na zasadzie: „Radź sobie obywatelu sam”. Dla nas to pozbawianie wolności i ograniczenie prawa do poruszania się.

Ograniczenie praw w czasie pandemii

Wystąpiłem do premiera, wskazując, że wiele ograniczeń, zakazów i nakazów nie miało wystarczającej podstawy ustawowej i opierały się tylko na rozporządzeniach. A to będzie skutkować licznymi sprawami przed sądami, a także odpowiedzialnością odszkodowawczą Skarbu Państwa. Jeśli prawo przygotowuje się w sposób nieprzemyślany, to skutkuje to naruszaniem praw jednostek.

Przyczyną kłopotów z wyborami prezydenckimi było rozmontowanie mechanizmu odpowiedzialności prawnej w Polsce. Jeśli podejmuje się decyzje sprzeczne z prawem – jak przy wyborach planowanych na 10 maja - to w normalnych okolicznościach nie byłoby to możliwe, bo sprawą zainteresowałby się prokurator.

Obchodziliśmy niedawno 30-lecie samorządu terytorialnego, którego jednostki okazały się prawdziwą twierdzą wolności, nie godząc się na przekazywanie danych obywateli. Rozdźwięk między sposobem sprawowania władzy na poziomie centralnym i lokalnym wyjątkowo wybrzmiał w tym czasie.

KOZZD w Gostyninie

Zastępczyni RPO Hanna Machińska: Gostynin to najczarniejszy punkt ma mapie Polski. De facto są to osoby pozbawione wolności w znacznie gorszym reżimie niż w zakładach karnych. Grzechem pierworodnym jest ustawa z 2013 r., która nie określa praw tych osób. Określa to regulamin wydawany przez dyrektora ośrodka. A przedłużenie pobytu dokonuje się w drodze notatki do akt sądowych, która nie jest zaskarżalna. To drastyczne naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.  Takie ośrodki są w innych krajach, ale tam zasady są odmienne – punktem podstawowym jest przygotowanie do wolności. Tymczasem w Polsce pacjenci mówią: „na klęczkach chcemy wrócić do zakładu karnego, gdzie wszystko było jasne”.  Cenzurowana jest nawet ich korespondencja z ETPC, a ochroniarz jest obecny nawet przy spowiedzi pacjenta. Było 41 wystąpień RPO w tej sprawie i nic. Będzie publikacja RPO na ten temat. Apelowała, by Senat przygotował projekt nowelizacji ustawy.

Podsumowanie

- Informacja RPO świadczy o dobrze wykonywanych obowiązkach – podsumował przewodniczący komisji Aleksander Pociej. Podziękował za pięć lat owocnej i profesjonalnej współpracy z RPO. Wyraził też nadzieję na kontynuowanie tych odważnych działań.

Także inni senatorowie dziękowali przedstawicielom RPO za to, że „stoją przy obywatelach, nie przy władzy”.

Bogdan Borusewicz podkreślił, że wybór nowego RPO wymaga zgody Senatu, który będzie dbał, by następny RPO dorównywał obecnemu RPO wiedzą prawniczą i odwagą cywilną.

W odpowiedzi na podziękowania, Adam Bodnar wskazał, że to nie są słowa dla obecnego na obradach kierownictwa, ale do 300 pracowników Biura RPO, którzy codziennie starannie działają na rzecz obywali, od kilku miesięcy - zdalnie. Ta sytuacja pandemii pokazała, jak bardzo jesteśmy potrzebni obywatelom - zakończył RPO.

Jak wznowić działalność hotelu po lockdownie - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO 800 676 676

Data: 2020-06-05

Pani planuje ponowne uruchomienie hotelu. Pyta jakie dokumenty ma dostarczyć do Sanepidu.

Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), od 4 maja 2020 r. prowadzenie usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne, z wyłączeniem działalności, o której mowa w § 7 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia, wykonywanej na terenie prowadzenia usług hotelarskich. Nie dotyczy to usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności lub napojów na wynos lub ich przygotowywaniu i dostarczaniu do pokoi (§ 7 ust. 3 ww. rozporządzenia).

Zgodnie z przywołanym powyżej § 7 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia,  do odwołania ustanawia się czasowe ograniczenie:

1) prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty działalności:

  • polegającej na przygotowywaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach lub gościom dokonującym własnego wyboru potraw z wystawionego menu, spożywanych na miejscu (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 56.10.A), z wyłączeniem realizacji usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności na wynos lub jej przygotowywaniu i dostarczaniu oraz działalności restauracyjnej lub barowej prowadzonej w środkach transportu, wykonywanej przez oddzielne jednostki,
  • związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, włączając działalności polegające na zarządzaniu i dostarczaniu pracowników do obsługi terenów i obiektów, w których te imprezy mają miejsce (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 82.30.Z),
  • twórczej związanej z wszelkimi zbiorowymi formami kultury i rozrywki (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 90.0),
  • d) związanej z projekcją filmów lub nagrań wideo w kinach, na otwartym powietrzu lub w pozostałych miejscach oraz działalności klubów filmowych (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 59.14.Z),
  • e) związanej z konsumpcją i podawaniem napojów (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 56.30),
  • f) związanej z prowadzeniem kasyn, z wyłączeniem kasyn internetowych,
  • g) związanej z fryzjerstwem i pozostałymi zabiegami kosmetycznymi (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.02.Z),
  • h) związanej z działalnością salonów tatuażu i piercingu (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.09.Z),
  • usługowej związanej z poprawą kondycji fizycznej (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.04.Z),
  • j) związanej ze sportem, rozrywkowej i rekreacyjnej (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 93.0), w szczególności polegającej na prowadzeniu miejsc spotkań, klubów, w tym klubów tanecznych i klubów nocnych oraz basenów, siłowni, klubów fitness, sal zabaw i parków rozrywki.

Z wytycznymi dla funkcjonowania hoteli/obiektów/pensjonatów w trakcie epidemii COVID-19 w Polsce przygotowanymi przez Ministerstwo Rozwoju w konsultacji z GIS można zapoznać się na stronie internetowej:

https://www.gov.pl/web/rozwoj/hotele-i-inne-miejsca-noclegowe

Pan pyta, czy jak otworzyli hotele, to jego zamówione wesele się odbędzie (zamówione w hotelu)

Zgodnie z § 7 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), od dnia 4 maja 2020 r. prowadzenie usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne. Jednak prowadzenie usług hotelarskich jest możliwe w ograniczonym zakresie.

Między innymi na terenie prowadzenia usług hotelarskich nie jest dopuszczalne prowadzenie działalności polegającej na przygotowywaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach lub gościom dokonującym własnego wyboru potraw z wystawionego menu, spożywanych na miejscu, z wyłączeniem realizacji usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności na wynos lub jej przygotowywaniu i dostarczaniu oraz działalności restauracyjnej lub barowej prowadzonej w środkach transportu, wykonywanej przez oddzielne jednostki. Nie jest także możliwe prowadzenie działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, czy prowadzenie działalności związanej z konsumpcją i podawaniem napojów.

Do odwołania obowiązuje także zakaz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568) lub z osobami najbliższymi osobie, z którą pozostaje we wspólnym pożyciu (§14 ust. 1 pkt 2 ww. rozporządzenia).

Nie wiadomo, jak będzie kształtować się sytuacja w kraju w ciągu najbliższych miesięcy i jak długo powyższe ograniczenia będą obowiązywać, dlatego warto na bieżąco zapoznawać się z tekstami rozporządzeń Rady Ministrów na stronie internetowej sejmu: isap.sejm.gov.pl.

Odc. 39 – Majowe odmrażanie - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-29

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani, której partner przebywa w zakładzie karnym pyta, kiedy będą zniesione obostrzenia dla skazanych, skarży się na brak informacji ze strony Służby Więziennej.

RPO systematycznie reaguje na wnioski osób pozbawionych wolności i ich rodzin dotyczące ochrony przed koronawirusem wobec pogorszenia się sytuacji osób osadzonych, poprzez brak widzeń, przepustek, możliwości pracy na zewnątrz jednostek penitencjarnych. Od marca kierował liczne wystąpienia generalne zarówno do Ministra Sprawiedliwości, premiera jak i Służby Więziennej ( IX.517.664.2020; KMP.071.4.2020; KMP.571.3.2020; IX.517.676.2020).

Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wprowadziła dodatkowe rozwiązania, w celu ograniczenia lub wyeliminowania epidemii, umożliwiające osobom skazanym udzielenie przerw w wykonaniu kary lub umieszczenia skazanego w odpowiednim zakładzie leczniczym ( art. 14C ,14D).

Na dzień 26 maja w dalszym ciągu wstrzymane jest zatrudnienie osadzonych poza terenem jednostki penitencjarnej, udzielenie osadzonym widzeń bezpośrednich, odprawienie nabożeństw.

Wszelkie informacje umieszczane są na stronie Służby Więziennej www.sw.gov.pl .

5 maja pani zawarła umowę zlecenia na pierwszą w jej życiu pracę, na okres próbny. Obecnie jest na kwarantannie. Pyta czy otrzyma zasiłek chorobowy.

Zasiłek chorobowy przysługuje osobie, która jest objęta ubezpieczeniem chorobowym. Świadczenie nie przysługuje osobom zatrudnionym na umowę zlecenie, w przypadku nieopłacania składek na ubezpieczenie chorobowe.

Należy także zwrócić uwagę, że prawo do zasiłku chorobowego nabywa się po upływie ustalonego okresu ubezpieczenia. Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U.2020.870 t.j.), ubezpieczony nabywa prawo do zasiłku chorobowego po upływie 90 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego - jeżeli jest ubezpieczony dobrowolnie.

Od tej zasady istnieją wyjątki przewidziane w art. 4 ust. 3 ww. ustawy. Zgodnie z art. 4 ust. 2 ww. ustawy, do okresu ubezpieczenia chorobowego, wlicza się poprzednie okresy ubezpieczenia chorobowego, jeżeli przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni lub była spowodowana urlopem wychowawczym, urlopem bezpłatnym albo odbywaniem czynnej służby wojskowej przez żołnierza niezawodowego.

Ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi zasiłku chorobowego można zapoznać się na stronie internetowej ZUS:

https://www.zus.pl/swiadczenia/zasilki/zasilek-chorobowy/z-ubezpieczenia...

Informacje na temat świadczenia chorobowego dla osób objętych obowiązkową kwarantanną można zaś znaleźć na stronie internetowej ZUS:

https://www.zus.pl/o-zus/aktualnosci/-/publisher/aktualnosc/1/swiadczenia-chorobowe-dla-osob-objetych-obowiazkowa-kwarantanna-po-przekroczeniu-granicy/2556004

Pan pyta, czy sądy już normalnie funkcjonują, bo jest zainteresowany uzyskaniem wpisu do księgi wieczystej hipoteki na rzecz banku, co umożliwi mu uzyskanie obniżenia oprocentowania kredytu.

Na podstawie przepisów określonych w tzw. Traczy Antykryzysowej 3.0 następuje stopniowe „odmrażanie” pracy sądów.

Sądy mogą przeprowadzać rozprawy lub posiedzenia jawne z użyciem środków technicznych, umożliwiających ich przeprowadzenie na odległość z jednoczesnym przekazem obrazu i dźwięku.

Przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, zaś przeprowadzenie wymaganych przez ustawę rozprawy lub posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w nich uczestniczących i nie można przeprowadzić ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, a żadna ze stron nie sprzeciwiła się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia ich o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.

Zwiększony został katalog spraw pilnych. Są to sprawy dotyczące m. in. tymczasowego aresztowania, orzeczenia środka zabezpieczającego, wyrażenia zgody na zabieg medyczny,  ustalenia niepełnosprawności lub stopnia niepełnosprawności.

Należy zauważyć, że prezes właściwego sądu może zarządzić rozpoznanie każdej sprawy jako pilnej, jeżeli jej nierozpoznanie mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, poważną szkodę dla interesu społecznego, albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną, a także gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości.

Od 23 maja br. w związku z uchwaleniem ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. 2020, poz. 875) zaczęły biec terminy procesowe i sądowe, np. na zaskarżenie orzeczenia. Uchylone zostały przepisy będące podstawą do zawieszenia biegu terminów.

W kwestii organizacji pracy konkretnego sądu oraz obowiązujących ograniczeń w ich funkcjonowaniu,  warto zapoznać się z aktualnymi informacjami dotyczącymi organizacji pracy poszczególnych sądów (komunikaty, zarządzenia dyrektorów, prezesów sądów), które są podane do wiadomości na stronach internetowych tych instytucji.

Komunikat Rzecznika Praw Obywatelskich o „odmrożeniu” działania sądów: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/wazna-informacja-%E2%80%9Eodmrozenie%E2%80%9D-sadow

Pani pyta, kiedy nastąpi otwarcie basenów ?

Pewne jest, że otwarcie basenów będzie wiązało się z obowiązkiem wprowadzenia określonych reżimów sanitarnych. Niestety na ogłoszenie tych zasad musimy zaczekać.

Tak więc osoby, które z niecierpliwością oczekują na otwarcie basenów muszą jeszcze zaczekać, a przed udaniem się do obiektów sportu i rekreacji sprawdzić, jakie rygory będą ich obowiązywały oraz jakie obowiązki dot. zapewnienia bezpieczeństwa spoczywają na właścicielu oraz obsłudze.

Pan jest osobą „współpracującą” z przedsiębiorcą (płaci takie same składki jak przedsiębiorca, mimo iż nim nie jest ), ale ani tarcza 2 ani 3 nie gwarantuje mu żadnej pomocy, ponieważ nie jest pracownikiem ani przedsiębiorcą,  w związku z tym nie ma prawa m.in do postojowego, czy chociażby mikropożyczki.

Ustawa  z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych  oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych nie przewiduje postojowego ani pożyczki dla osoby współpracującej. Ze świadczenia postojowego może skorzystać przedsiębiorca oraz osoba wykonująca umowę cywilnoprawną. ( art. 15zq ustawy).  Z pożyczki do 5.000 zł  na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 marca 2020 r. ( art.15 zzd). Ustawa  przewiduje  natomiast  zwolnienie z obowiązku opłacania  należności z tytułu składek ustalone od obowiązującej ją najniższej podstawy wymiaru tych składek. ( 31zo ust. 4) Informacja o składkach na ubezpieczenie emerytalne osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących oraz duchownych, zwolnionych z obowiązku ich opłacania, ewidencjonowana jest na koncie ubezpieczonego, o którym mowa w art. 40 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, jako składka wpłacona ( art. 31 zr).  W przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących oraz duchownych, jeżeli przepisy uzależniają prawo lub wysokość świadczeń z ubezpieczeń społecznych od opłacenia składek, składki na ubezpieczenia społeczne, o których mowa w art. 31zo, zwolnione z obowiązku ich opłacania traktuje się jak składki opłacone. Osoba prowadząca pozarolniczą działalność i osoba z nią współpracująca oraz duchowny zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa jeżeli podlegała ubezpieczeniu chorobowemu w dniu 1 lutego 2020 r. Osoba, której dotyczy zwolnienie z obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne i zgłoszeni przez nią do tego ubezpieczenia członkowie rodziny zachowują prawo do świadczeń określonych w ustawie z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. ( art.31 zs).

Pan chciał przedłużyć umowę w salonie Orange. Pracownik nie pozwolił wejść wraz z żoną do salonu choć jest to pomieszczenie bardzo obszerne. Oboje byli w maseczkach.

Obecnie w punktach handlowo usługowych może przebywać  nie więcej niż 1 osoba na 15 m2 powierzchni. Mówi o tym § 8 ust. 4 pkt.2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Dodatkowo osoby tam przebywające muszą mieć zakryte usta i nos zgodnie z wytycznymi zawartymi w § 17 tego rozporządzenia. Z informacji prasowych wynika, że limit osób przebywających w takich punktach zostanie zniesiony od dnia 30 maja 2020 r. z zachowaniem obowiązku zakrywania ust i nosa maseczką.

Aktualne informacje można znaleźć na stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus/4-etap-odmrazania

Panie są wspólniczkami  i prowadzą spółkę jawną -  działalność księgowa. Skarżą się, że nie mogą otrzymać mikropożyczki z urzędu pracy. Złożyły wniosek, a organ twierdzi, że jako wspólniczki spółki jawnej nie są przedsiębiorcami w rozumieniu CEIDG. Organ nie wydaje decyzji odmownej po prostu nie proceduje. Panie pytają, czy organ zgodnie z prawem odmawia im przyznania pożyczki ?

Zgodnie z ustawą z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w myśl art. 15 zzd w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 starosta może, na podstawie umowy, udzielić ze środków Funduszu Pracy jednorazowo pożyczki na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 kwietnia 2020 r.

Zatem z możliwości dofinasowania w formie  pożyczki mogą skorzystać mikroprzedsiębiorcy, o których mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców (tj. przedsiębiorca, który w co najmniej jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniał łącznie następujące warunki:

  • zatrudniał średniorocznie mniej niż 10 pracowników oraz
  • osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz z operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 2 milionów euro lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 2 milionów euro),

Pożyczka jest udzielana , w celu pokrycia bieżących kosztów prowadzenia tej działalności.

O pożyczkę mogą ubiegać się także mikroprzedsiębiorcy, którzy nie zatrudniają i nigdy nie zatrudniali pracowników.

Ta sama ustawa wskazuję nam , jedną z definicji przedsiębiorcy , którym jest zgodnie z Art. 4. 1. Przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonująca działalność gospodarczą.

Skoro spółka jawna  jest spółką osobową , zgodnie z ustawą kodeks spółek handlowych posiada zdolność prawną  na podstawie art.  8. 

§ 1. Spółka osobowa może we własnym imieniu nabywać prawa, w tym własność nieruchomości i inne prawa rzeczowe, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana.

Właściwym rejestrem do rejestracji spółki jawnej , jest rejestr przedsiębiorców prowadzony przez Krajowy Rejestr Sądowy. Pomimo tego, że  wspólnicy  spółki jawnej w opisanym przypadku to  osoby fizyczne , które nie są wpisane do rejestru CEIDG , ponieważ nie ma takiego obowiązku prawnego, to należy podkreślić, że sama spółka jawna jest przedsiębiorcą, w rozumieniu ww. przepisów.

Dlatego spółka jawna może być wnioskodawcą , w zakresie otrzymania mikropożyczki z Funduszu Pracy.

Przepisy kodeksu spółek handlowych nie wymagają, aby wspólnicy spółki jawnej posiadali status przedsiębiorcy, bo działalność gospodarczą wykonują oni w ramach zawiązanej spółki jawnej.

W przedstawionym stanie faktycznym , jeśli wspólniczki spółki nie są wpisane do rejestru CEIDG , mogą jak najbardziej zawnioskować o pożyczkę jako spółka.

Odc. 38 - Kary z sanepidu, kwarantanny graniczne, zasiłki opiekuńcze, wiek ochronny zgodnie z Tarczą Atykryzysową - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-27

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy w związku z brakiem maseczki w miejscu, w którym przepisy nakazują zakrywanie ust i nosa, można być ukaranym przez Sanepid

Zgodnie z art. 48a ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2019.1239 t.j.), kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie art. 46 lub art. 46b tejże ustawy nakazów, zakazów lub ograniczeń podlega karze pieniężnej. Karę taką wymierza, w drodze decyzji administracyjnej, państwowy powiatowy inspektor sanitarny i państwowy graniczny inspektor sanitarny. Decyzja w sprawie kary pieniężnej podlega natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia. Decyzję tę doręcza się niezwłocznie. Egzekucja nałożonych kar pieniężnych następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

O tym, czy sprawa trafi do Sanepidu, decyduje na ogół policja, która może poprzestać na ukaraniu obywatela mandatem. Zdarza się, że Policja kieruje wniosek do inspektora sanitarnego, który na jego podstawie wydaje decyzję administracyjną.

Należy pamiętać, że obywatel ma prawo odwoływać się od tej decyzji. Odwołanie wnosi się do organu wyższego stopnia za pośrednictwem organu, który wydał decyzję. Według art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U.2019.59 t.j.), w postępowaniu administracyjnym organami wyższego stopnia w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego są:

  1. w stosunku do państwowego powiatowego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego - państwowy wojewódzki inspektor sanitarny;
  2. w stosunku do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego - Główny Inspektor Sanitarny.

Na stronie Biura RPO można zapoznać się z informatorem RPO dot. kar administracyjnych i mandatów. Przebieg postępowań administracyjnych mających na celu wymierzenie kary pieniężnej budzi poważne zastrzeżenia RPO, z którymi można się zapoznać pod linkiem:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sprawa-rowerzysty-z-wadowic-rpo-przystapil-do-postepowania-10000-zl-kary-sanepid

25 maja Sanepid uchylił pierwsza zaskarżoną przez RPO karę: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sanepid-uchylil-kary-10-tys-zł-dla-protestujacych-pod-sejmem-odwolanie-RPO-skuteczne

Pan dowiedział się od kadrowej, że musi w poniedziałek wracać do pracy, bo kadrowa przeczytała na stronie rządowej, że jednak dodatkowy zasiłek opiekuńczy z ustawy covidowej wlicza się w 60 dni opieki nad zdrowym dzieckiem. Czy to prawda?

Dodatkowego zasiłku opiekuńczego nie wlicza się do limitu 60 dni zasiłku opiekuńczego w roku kalendarzowym, przyznawanego na tzw. ogólnych zasadach. Jednakże zmianie uległy przepisy, które ograniczyły krąg uprawnionych do uzyskania świadczenia do sytuacji konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 14 maja 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19. (poz. 855) przewiduje od dnia 25 maja 2020 r. możliwość pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego do dnia 14 czerwca 2020 r. , ale należy zwrócić uwagę na treść art. 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (poz. 374, 567, 568, 695 i 875), gdzie określono w jakiej sytuacji i komu ono przysługuje:

  • W przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko, albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19 ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi zwolnionemu od pełnienia służby z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy przez okres nie dłuższy niż 14 dni.
  • Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi zwolnionemu od pełnienia służby z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, albo dorosłą osobą niepełnosprawną również w przypadku otwarcia placówek, o których mowa w tych przepisach, w czasie trwania COVID-19 przez okres nie dłuższy niż 14 dni.

Podsumowując: - Od dnia 25 maja br. niektórym osobom, które wcześniej mogły otrzymać to świadczenie przysługiwać będzie tylko „zwykły” zasiłek opiekuńczy w wymiarze 60 dni w roku na sprawowanie opieki nad dzieckiem zdrowym do lat 8 oraz nad dzieckiem chorym do lat 14. Jeśli taka opieka sprawowana jest nad dzieckiem chorym powyżej 14 lat albo innym członkiem rodziny, taki zasiłek przysługuje przez 14 dni. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy nie jest uwzględniany do limitu 60 dni przysługujących w roku kalendarzowym.

Pani planuje na 1 czerwca wyjazd wraz z dzieckiem do Niemiec do swego partnera. Pyta, czego może spodziewać się na granicy; czy może mieć jakieś trudności z wyjazdem z kraju?

Obecnie przedłużono kontrolę graniczną na granicy wewnętrznej z Niemcami, Litwą, Czechami i Słowacją o kolejne 30 dni tj. od dnia 14 maja do 12 czerwca 2020 roku. W związku z tym granicę będzie można przekroczyć tylko w wyznaczonych miejscach. Nadal będą prowadzone kontrole na granicy zewnętrznej, jak również w portach morskich oraz na lotniskach. Czy obowiązek kwarantanny będzie zniesiony, tego w obecnie nie wiadomo, dlatego należy na bieżąco śledzić informacje np. na stronach internetowych rządu. Zanim podejmiemy decyzje o powrocie warto sprawdzić bieżące procedury. Szczegółowe informacje na temat przekraczania granicy można znaleźć pod linkiem.

https://www.gov.pl/web/mswia/kontrola-na-granicy-przedluzona-do-12-czerw...

Pan jest pracownikiem transgranicznym (Niemcy). Podczas ostatniego pobytu w Polsce postanowił zabrać ze sobą do Niemiec żonę („żeby sobie pozwiedzała”). Kilka dni temu wjeżdżając do Polski wraz z żoną został objęty kwarantanną (z uwagi na obowiązek kwarantanny żony). Jest tym faktem zdziwiony; uważa, że nikt go o takiej sytuacji nie uprzedził.

Zgodnie z rozporządzeniem z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, podczas przekraczania granicy państwowej co do zasady osoba przekraczająca granicę Rzeczpospolitej Polskiej obowiązana jest poddać się obowiązkowej kwarantannie. Informacje dotyczące obowiązku poddanie się kwarantannie przekazywane są przez Straż Graniczną podczas wjazdu na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej a nie podczas jej opuszczania.

Pani, z perspektywy pracodawcy, pyta kiedy powinien się stawić do pracy pracownik, któremu skrócono kwarantannę ?

Pracownik powinien wrócić do pracy bezpośrednio po zakończeniu kwarantanny, oczywiście w sytuacji gdy nie wystąpiły podczas jej trwania objawy COVID-19. Faktu odbycia kwarantanny nie trzeba potwierdzać zaświadczeniem. Pracownik składa oświadczenie o odbyciu kwarantanny.

W przypadku decyzji o skróceniu kwarantanny, powrót pracownika do pracy następuje bezpośrednio po jej zakończeniu.

Pani dzwoniła w sprawie przepisów tarczy 3.0. Art. 15 zzzzzq został zmieniony, gorsze warunki dla osób, które osiągnęły wiek emerytalny, jeśli chodzi o okres ochronny.

Przepisy kolejnych ustaw, określanych ogólnie mianem tzw. Tarczy Antykryzysowej wprowadziły rozwiązania, umożliwiające zastosowanie ograniczeń, które mogą spowodować mniej korzystne warunki dla pracowników zatrudnionych na podstawie stosunku pracy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, urzędach obsługujących członków Rady Ministrów, urzędach obsługujących organy administracji rządowej w województwie, a także w jednostkach podległych i nadzorowanych przez Prezesa Rady Ministrów, ministra kierującego działem administracji rządowej lub wojewodę (dalej jako „Podmioty Administracji Publicznej”).

Zgodnie tymi przepisami, w przypadku, gdy negatywne skutki gospodarcze COVID-19 spowodowują stan zagrożenia dla finansów publicznych państwa, w szczególności wyższy od zakładanego w ustawie budżetowej wzrost deficytu budżetu państwa lub państwowego długu publicznego, Rada Ministrów, na wniosek Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zaopiniowany przez Szefa Służby Cywilnej, może, w drodze rozporządzenia, określić rodzaj stosowanych rozwiązań w zakresie ograniczenia kosztów wynagrodzeń osobowych w podmiotach administracji publicznej. Ograniczenia te powinny uwzględniać potrzeby budżetu państwa, a także konieczność zapewnienia prawidłowego realizowania zadań administracji rządowej.

We wspomnianym powyżej rozporządzeniu, Rada Ministrów może między innymi nałożyć obowiązek zmniejszenia zatrudnienia w podmiotach administracji publicznej. Wspomniany w pytaniu Interesantki art. 15 zzzzzq przewiduje, że realizacja tego obowiązku może nastąpić przez:

  • rozwiązanie z pracownikiem stosunku pracy, w tym z pracownikiem posiadającym ustalone prawo do emerytury lub renty lub spełniającym warunki do przyznania emerytury;
  • nie zawarcie z pracownikiem kolejnej umowy o pracę, w przypadku umowy zawartej na okres próbny, umowy zawartej na czas określony;
  • obniżenie wymiaru czasu pracy pracownika z jednoczesnym proporcjonalnym zmniejszeniem wynagrodzenia za pracę.

Do czasu wprowadzenia tzw. Tarczy Antykryzysowej 3.0. przepisy przewidywały, że do zmniejszenia zatrudnienia w ramach realizacji obowiązku, o którym mowa powyżej, nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz.U. z 2018 r. poz. 1969).

Natomiast na podstawie art. 46 pkt 34 tzw. Tarczy Antykryzysowej 3.0., dodano dodatkowy ustęp 1a, zgodnie z którym, przy rozwiązaniu stosunku pracy z pracownikiem, posiadającym ustalone prawo do emerytury lub renty, lub spełniającym warunki do przyznania emerytury, nie stosuje się art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r. poz. 38 i 1452, dalej jako „ustawa o FUS”).

Wspomniany art. 29 ust. 1 ustawy o FUS stanowi, że ubezpieczeni urodzeni przed dniem 1 stycznia 1949 r., którzy nie osiągnęli wieku emerytalnego określonego w art. 27 pkt 1, mogą przejść na emeryturę:

  • kobieta - po osiągnięciu wieku 55 lat, jeżeli ma co najmniej 30-letni okres składkowy i nieskładkowy albo jeżeli ma co najmniej 20-letni okres składkowy i nieskładkowy oraz została uznana za całkowicie niezdolną do pracy;
  • mężczyzna - po osiągnięciu wieku 60 lat, jeżeli ma co najmniej 35-letni okres składkowy i nieskładkowy albo jeżeli ma co najmniej 25-letni okres składkowy i nieskładkowy oraz został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy.

Podsumowując, zmiany wprowadzone przepisami tzw. Tarczy Antykryzysowej 3.0. powodują, iż przepis powyższy nie będzie miał zastosowania (do pracowników posiadających ustalone prawo do emerytury lub renty, lub spełniających warunki do przyznania emerytury) w przypadku realizacji obowiązku zmniejszenia zatrudnienia w podmiotach administracji publicznej, o ile Rada Ministrów wyda stosowne rozporządzenie przewidujące ten obowiązek.

Podstawa prawna: art. 15zzzzzo – 15zzzzzq ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 374, 567, 568, 695, 875).

Wystąpienie RPO dotyczące Tarczy 3.0.: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-i-tarcza-3-0-rpo-uwagi-dla-senatu

Pan 16 maja przekroczył granicę; podróżował z Norwegii, gdzie jest zatrudniony. Twierdzi, że to przyjazd w celach zawodowych. Został nałożony na niego obowiązek odbycia kwarantanny, z czym się nie zgadza. Zwracał się do sanepid-u o zwolnienie z obowiązku odbycia kwarantanny, jednak odpowiedź budzi jego wątpliwości. Domaga się podania podstawy prawnej podejmowanych wobec niego działań.

Od dnia 16 maja 2020 roku obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 878). Zgodnie z jego zapisami kwarantanny, po przekroczeniu granicy w ramach wykonywania czynności zawodowych, nie muszą odbywać, m.in.: osoby przekraczające granicę RP stanowiącą granicę wewnętrzną w celu wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Polsce lub w państwie UE lub EOG.

Zgodnie z § 3 ww. rozporządzenia pkt. 3. obowiązku, o którym mowa w § 2 ust. 2 ( a więc poddania się kwarantannie ), nie stosuje się w przypadku przekroczenia granicy w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach;

Mając na uwadze powyższe, osobą przekraczająca granicę RP wracająca z Norwegii w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych jest zwolniona z obowiązku odbywania kwarantanny. W opisanym wyżej przypadku być może dokumenty, które powinny być przedstawione na granicy udawadniające wykonywanie czynności zawodowych przez osobę przekraczającą granicę nie były kompletne lub wystarczające do udowodnienia tych okoliczności, dlatego też został nałożony obowiązek odbycia kwarantanny.

Pan od 2 tygodni przebywa na kwarantannie. Mimo wielu rozmów i maili nie otrzymał dotychczas z sanepid-u pisemnego potwierdzenia o odbywaniu kwarantanny. Dokument ten musi przedstawić pracodawcy, który zapowiedział, że w przypadku jego braku w dniu jutrzejszym rozwiąże umowę o pracę.

Osobie zatrudnionej, lub innej osobie objętej ubezpieczeniem chorobowym, przebywającej na obowiązkowej kwarantannie przysługuje świadczenie chorobowe na podstawie art. 92 kodeksu pracy lub zasiłek chorobowy.

Jeśli obowiązkowa kwarantanna jest związana z przekroczeniem granicy, pracownik informuję pracodawcę o tym fakcie, a najpóźniej w ciągu 3 dni roboczych po zakończeniu kwarantanny składa pracodawcy oświadczenie o jej odbyciu. Wzór oświadczenia znajduje się na stronie zus.pl . W takim przypadku płatnik składek, który wypłaca zasiłki lub ZUS może wystąpić do właściwego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej w celu weryfikacji danych zawartych w oświadczeniu

W przypadku objęcia kwarantanną w związku z przekroczeniem granicy, decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się. Mówi o tym § 4 ust. 1 zd. 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemiologicznego.

Odc. 37 – Prawa salowych, jak dostać paszport, czy to prawda, że urlopy będą teraz przymusowe? Jak sprawdzić, czy dany DPS jest bezpieczny? - jak dostać paszport, czy to prawda, że urlopy będą teraz przymusowe?

Data: 2020-05-24

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Skarga salowych ze szpitala we Wrocławiu, które otrzymały informacje, że ich wynagrodzenie za czas kwarantanny wyniesie 80 %, nie tak jak pracowników medycznym 100 %.

Rzecznik Praw Obywatelskich z uwagą monitoruje sytuację w ochronie zdrowia, szczególnie pod kątem problemów, które ujawniły się  lub nasiliły podczas pandemii.

Jednym z podjętych był ten dotyczący niewystarczającego zagwarantowania świadczeń socjalnych pracownikom służby zdrowia w czasie walki z epidemią.

W wystąpieniu kierowanym do Ministra Zdrowia 27 marca br. Rzecznik Praw Obywatelskich postulował o zwiększenie podstawy wymiaru zasiłku chorobowego do 100% za okres choroby i kwarantanny, na którą pracownik służby zdrowia może być skierowany, w przypadku gdy był narażony na kontakt z pacjentem zakażonym koronawirusem. W takiej sytuacji pracownik nie otrzyma pełnego wynagrodzenia.

Rzecznik zwrócił się z prośbą aby zwiększenie wymiaru zasiłku chorobowego dotyczyło całego personelu medycznego, w tym także personelu pomocniczego jak np. salowe.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-podwyzszyc-podstawe-zasilku-chorobowego-dla-pracownikow

Mąż pracownicy przedszkola z Warszawy skarży się na dyrekcję placówki, że ta chce powrotu jego żony do pracy. Małżeństwo obawia się posłać młodsze dziecko do przedszkola, więc matka w dalszym ciągu sprawowałaby opiekę nad dzieckiem, co nie podoba się dyrektorce.

Od 6 maja mogą być otwierane placówki opieki nad najmłodszymi dziećmi. Zgodnie jednak z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 30 kwietnia 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19 (Dz.U.2020.790), ubezpieczonemu, oraz funkcjonariuszowi, o których mowa w art. 4 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, który podejmie decyzję o osobistym sprawowaniu opieki nad dzieckiem przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy, jednak nie dłużej niż do dnia 24 maja 2020 r. Dodatkowy zasiłek do 14 czerwca 2020 roku będzie dalej wypłacany rodzicom dzieci z niepełnosprawnością, w tym rodzicom będącym funkcjonariuszami i rolnikami.

Poradę prawną w zakresie prawa pracy można uzyskać w Państwowej Inspekcji Pracy od poniedziałku do piątku w godz. od 9.00 do 15.00 pod numerami telefonów:

  • dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych - 801 002 006,
  • dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych - 459 599 000.

Pani pyta w imieniu koleżanki-emerytki, czy przysługuje jej jakaś pomoc finansowa (pani ma umowę zlecenia, jest opiekunką dzieci z niepełnosprawnościami, podczas ich dojazdu do placówek; pani ma umowę z Urzędem Miasta, a podczas epidemii Urząd zawiesił dojazdy dzieci).

Pobieranie emerytury nie stoi na przeszkodzie uzyskania świadczenia postojowego. Świadczenie postojowe czyli wypłata z tytułu przestoju ekonomicznego w wyniku wystąpienia zagrożenia epidemicznego  przysługuje przedsiębiorcom z zarejestrowaną działalnością przed 1 lutego 2020 r. lub osobom zatrudnionym na podstawie umowy cywilnoprawnej(umowy zlecenia, umowy agencyjnej, umowy o dzieło, lub innej umowy cywilnoprawnej do której stosuje się zasady umowy zlecenia).

Warunki otrzymania reguluje art. 15zq. i następne ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Jednym z warunków przewidzianym przez ww. ustawę jest, aby osoba wykonująca umowę cywilnoprawną:

  1. zawarła umowę cywilnoprawną przed dniem 1 kwietnia 2020 r.
  2. przychód z umowy cywilnoprawnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku. (art. 15zs. ust. 5 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19).

Ponadto jeśli pani emerytka prowadzi działalność gospodarczą , to ma możliwość skorzystania z pomocy kierowanej przez państwo do przedsiębiorców. Jedną z form pomocy jest uzyskanie pożyczki na finansowanie kosztów przedsiębiorstwa w kwocie 5000 zł, której beneficjent nie musi zwracać w przypadku spełnienia warunku utrzymania działalności gospodarczej przez następne 3 miesiące. O innych formach pomocy dla przedsiębiorców (np. zwolnienie płatnika z obowiązku opłacania nieopłacanych składek na ubezpieczenia społeczne) więcej informacji można przeczytać na stronie https://rzecznikmsp.gov.pl/ratujbiznes/.

Pani ze względów zdrowotnych nie nosi maseczki. Pracowniczka w ZUS-ie odmówiła jej obsługi bez maseczki, na wyjaśnienie, z jakich powodów nie ma maseczki, zareagowała: „nic mnie to nie interesuje”. Pani pyta, co ma zrobić w takiej sytuacji, skoro ma do załatwienia sprawę.

Zakazy i nakazy związane ze stanem epidemii w Polsce uregulowane są w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Poz. 878)

Przede wszystkim należy wskazać, że do odwołania mamy obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego przewidziany w § 17 powyższego rozporządzenia. W treści tego przepisu określono szczegółowo w jakich miejscach i sytuacjach wymóg ten musi być stosowany oraz wskazano okoliczności oraz osoby co do których tego obowiązku się nie stosuje.

Wobec osób, które nie mogą wykonać nałożonego obowiązku ma zastosowanie regulacja przewidziana w ust. 2  § 17 rozporządzenia, mówiąca iż obowiązku tego nie stosuje do osób, które m.in. z powodu stanu zdrowia nie mogą zakrywać ust lub nosa. Przy czym okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Warto jeszcze dodać, że w przypadku osoby będącej w gorszym stanie zdrowia i znajdującej się w grupie podwyższonego ryzyka zakażenia koronawirusem, a która ma do załatwienia sprawę urzędową, odpowiednim rozwiązaniem problemu mogłoby być skorzystanie z przyłbicy. Zabezpieczenie takie pozwoliłoby jednocześnie spełnić nałożony przez rząd obowiązek i zminimalizować ryzyka zakażenia.

Z uwagi na częste zmiany przepisów, warto śledzić bieżące informacje również na stronach: https://www.gov.pl/web/koronawirus/aktualne-zasady-i-ograniczenia

https://www.rpo.gov.pl/pl/koronawirus

Pani mama dostała miejsce w DPS, pani chciałaby wiedzieć, gdzie może otrzymać informacje czy w tym konkretnym ośrodku były przypadki zarażenia Covid-19.

Należy  kontaktować  się z Wydziałem Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego danego województwa. Ogólne informacje dotyczące występowania koronawirusa na terenie   DPS-ów w Polsce  to nie są dane wrażliwe. Jeżeli chodzi o DPS-y w Warszawie informacje można uzyskać w Wydziale Polityki Społecznej  Urzędu Wojewódzkiego pod numerem telefonu  22 695 71 00. Ogólne informacje na temat  zarażeń  COVID-19 podawanego są również  na bieżąco w mediach.

Natomiast informacje na temat ilości zakażeń w poszczególnych województwach można śledzić m.in. na stronach:

Pan pyta czy w  tarczy 3.0 przewidziana jest możliwość kierowania pracowników na zaległy urlop, czy jest to zgodne z Kodeksem Pracy ?

Obecne zmiany w szeroko pojętych prawach pracowniczych związane z wprowadzonym stanem zagrożenia epidemicznego są ujęte w art. 15x ustawy z dnia 2 marca 2020 o szczególnych rozwiązaniach… Jest tam mowa o tym, że  w przypadku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii pracodawca może, na czas oznaczony nie dłuższy niż do czasu odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii:

  1. zmienić system lub rozkład czasu pracy pracowników w sposób niezbędny dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa lub stacji;
  2. polecić pracownikom świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych w zakresie i wymiarze niezbędnym dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa lub stacji;
  3. zobowiązać pracownika do pozostawania poza normalnymi godzinami pracy w gotowości do wykonywania pracy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę, przepisu art. 1515 § 2 zdanie drugie ustawy z dnia26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy nie stosuje się;
  4. polecić pracownikowi realizowanie prawa do odpoczynku w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę

Krytycznie do zawartych w tym przepisie rozwiązań odniósł się Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim piśmie z dnia 20 maja 2020 r. do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (III.7044.42.2020).

Natomiast przepisy, na podstawie których pracodawca będzie miał możliwość kierowania pracowników bez jego zgody na zaległy urlop, mają zostać, zgodnie z zapowiedziami, uchwalone w ustawie powszechnie nazywanej Tarczą 4.0. Z informacji prasowych wynika też, że pracodawca do 30 września będzie mógł czasowo zawiesić obowiązek odebrania zaległych urlopów. Obecnie przepisy te zostały przyjęte przez rząd i skierowane do pracy w Sejmie. Rzecznik na bieżąco analizuje proponowane rozwiązania. Informacji na ten temat należy szukać na stronie rpo.gov.pl

Pan pyta, kiedy w końcu będzie można złożyć wniosek o paszport, czy dostaliśmy już odpowiedź od MSWiA na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich w tym przedmiocie?

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich od wystąpienia stanu epidemii wpływają skargi dot. niemożności odebrania gotowych dokumentów lub złożenia wniosków o ich wydanie.

5 maja Rzecznik Praw Obywatelskich skierował wystąpienie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (VII.534.12.2020) wskazując na problemy z odbiorem akt stanu cywilnego oraz paszportów. Wymóg osobistego stawiennictwa w celu odebrania dokumentów ze względu za stan epidemii nie mógł być często spełniony. Do chwili obecnej (22.V.2020) odpowiedź nie wpłynęła.

Warto podkreślić, że zasady funkcjonowania (także urzędów) stale podlegają zmianom. Obecnie w wielu miejscach jest możliwa osobista wizyta, z zachowaniem rygorów sanitarnych. Najlepiej bezpośrednio w konkretnym urzędzie sprawdzić aktualne zasady funkcjonowania i ustalić czy wizyta w celu złożenia wniosku jest możliwa.

Pani pyta, w jaki sposób jej mąż może odzyskać środki z tytułu świadczenia postojowego, które wpłacił je na jej konto, a ono podlega zajęciu przez komornika.

Zgodnie z przepisami tzw. Tarczy Antykryzysowej, ze świadczenia postojowego nie dokonuje się potrąceń i egzekucji.

Dlatego też w pierwszej kolejności należy rozważyć zwrócenie się do komornika prowadzącego postępowanie z informacją na piśmie, że środki które znajdują się na Pani rachunku stanowią wyłącznie świadczenie postojowe, które nie podlega egzekucji.

Jeżeli zaś mimo poinformowania komornika o źródle pochodzenia środków znajdujących się na rachunku, w niniejszej sprawie nadal będzie dochodzić do naruszania praw, można rozważyć złożenie skargi na czynności komornika. Skarga ta stanowi środek nadzoru sądu nad komornikiem. Służy ona co do zasady na wszelkie czynności komornika oraz na zaniechanie dokonania przez niego czynności.

Do rozpoznania skargi na czynności komornika właściwy jest sąd, przy którym działa komornik. Jeżeli do prowadzenia egzekucji został wybrany komornik poza właściwością ogólną, skargę rozpoznaje sąd, który byłby właściwy według ogólnych zasad. Skargę może złożyć strona lub inna osoba, której prawa zostały przez czynności lub zaniechanie komornika naruszone bądź zagrożone.

Należy wskazać, że skargę wnosi się w terminie tygodniowym do komornika, który dokonał zaskarżonej czynności lub zaniechał jej dokonania. Komornik w terminie trzech dni od dnia otrzymania skargi sporządza uzasadnienie zaskarżonej czynności, o ile nie zostało ono sporządzone wcześniej, albo przyczyn jej zaniechania i przekazuje je wraz ze skargą i aktami sprawy do właściwego sądu, chyba że skargę w całości uwzględnia.

O uwzględnieniu skargi komornik zawiadamia skarżącego oraz zainteresowanych, których uwzględnienie skargi dotyczy. Po przekazaniu sprawy sądowi, powinna być ona rozpoznana w terminie tygodniowym od dnia jej wpływu do sądu. Jednakże gdy skarga zawiera braki formalne, które podlegają uzupełnieniu, sąd winien ją rozpoznać w terminie tygodniowym od jej uzupełnienia.

Niezależnie od powyższego, warto dodać, iż Krajowa Rada Komornicza uruchomiła bezpłatną Infolinię Komorniczą. Jest ona dostępna w każdy wtorek, w godzinach od 9:00 do 15:00, pod numerem telefonu: (22) 299-87-77. Każdy, kto chciałby zasięgnąć informacji odnośnie egzekucji komorniczej, może zwrócić się o poradę.

Podstawa prawna:

  • art. 15zu ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568)
  • art. 767 Kodeksu postępowania cywilnego

Odc. 35 - Postojowe, sytuacja sprzedawców i pracowników restauracji, zasady wakacji kredytowych, mandaty na targowisku za brak rękawiczek- odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-19

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani nie dostała ani świadczenia postojowego ani pożyczki 5000 zł, mimo że postąpiła zgodnie z instrukcjami biura rachunkowego. Instrukcje okazały się złe. Zawiesiła działalność gospodarczą i pobiera emeryturę.

Bez analizy treści decyzji odmownej i jej uzasadnienia trudno stwierdzić, co było powodem nieprzyznania świadczenia postojowego lub pożyczki 5000 zł. Warto bowiem pamiętać, że od decyzji o odmowie prawa do świadczenia postojowego przysługuje odwołanie do właściwego sądu, za pośrednictwem ZUS, według zasad określonych w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego dla postępowań w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych. Decyzja odmowna powinna zawierać pouczenie o zasadach wnoszenia odwołania.

Nie wiadomo również, o czym dokładnie informowali pracownicy biura rachunkowego i czy to właśnie ich porady wprowadziły w błąd klientkę. Jeżeli biuro rachunkowe wprowadziło klientkę w błąd, który spowodował, że poniosła realną szkodę (zapłaciła dodatkowe koszty lub utraciła dochody), może rozważyć wystąpienie o odszkodowanie na drogę sądową. To jednak po stronie klientki będzie leżał ciężar udowodnienia zarówno winy pracowników biura, jak i faktu wystąpienia szkody oraz jej wysokości. Należy również wykazać związek przyczynowo- skutkowy pomiędzy zawinionym działaniem biura a zaistniałą szkodą.

Świadczenie postojowe

Należy jedynie ogólnie przypomnieć, że istotą świadczenia postojowego jest wsparcie przedsiębiorców. Przysługuje ono osobom prowadzącym działalność gospodarczą na podstawie prawa przedsiębiorców lub innych przepisów szczególnych, jeżeli w następstwie COVID – 19 doszło do przestoju w ich działalności.

Świadczenie postojowe w wysokości 2 080 zł może otrzymać przedsiębiorca jeżeli:

  • rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej przed 1 lutego 2020 r. i nie zawiesił działalności, a przychód z miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym złożył wniosek o świadczenie postojowe był o co najmniej 15% niższy od przychodu, który uzyskał w miesiącu poprzedzającym ten miesiąc (oznacza to, że na wniosku składanym w kwietniu, przychód z marca powinien być niższy o 15 % od przychodu z lutego; jeżeli wniosek składany jest, po raz pierwszy, o świadczenie postojowe w maju, to przychód z kwietnia powinien być niższy o 15% od przychodu z marca);
  • rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej przed 1 lutego 2020 r., ale zawiesił ją po 31 stycznia 2020 r;
  • nie ma innego tytułu do ubezpieczeń społecznych;
  • mieszka na terytorium Polski i jest obywatelem RP lub ma prawo czasowego lub stałego pobytu na terytorium RP.

Świadczenie postojowe w wysokości 1 300 zł może otrzymać przedsiębiorca jeżeli:

  • rozlicza podatek kartą podatkową oraz jest zwolniony z opłacania podatku VAT;
  • nie ma innego tytułu do ubezpieczeń społecznych;
  • mieszka na terytorium Polski i jest obywatelem RP lub ma prawo czasowego lub stałego pobytu na terytorium RP.

Świadczenie postojowe mogą otrzymać także emeryci, którzy prowadzą działalność gospodarczą. W ramach własnej firmy emeryt (lub rencista) płaci wyłącznie składkę zdrowotną, nie płaci natomiast składek na ubezpieczenia społeczne. Nie stanowi to zatem innego tytułu do ubezpieczeń społecznych, który wykluczałby ubieganie się o świadczenie postojowe.

O świadczenie postojowe mogą także wystąpić przedsiębiorcy, którzy zawiesili prowadzenie działalności, pod warunkiem rozpoczęcia działalności przed 1 lutego 2020 r. i jej zawieszenia po 31 stycznia 2020 r., a także osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, które płacą podatek w formie karty podatkowej i korzystają ze zwolnienia z podatku VAT.

Więcej informacji:

https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych/firmy/-/publisher/details/1/swiadczenie-postojowe-dla-osob-prowadzacych-dzialalnosc-gospodarcza/2551468

Niskooprocentowana pożyczka dla mikroprzedsiębiorców 5000 zł.

Niskooprocentowana pożyczka dla mikroprzedsiębiorców ze środków Funduszu Pracy w kwocie 5000 zł stanowi ona wsparcie finansowe na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Mogą z niej skorzystać przedsiębiorcy mający status mikroprzedsiębiorcy (w tym mikroprzedsiębiorcy niezatrudniający pracowników), którzy prowadzili działalność gospodarczą przed 1 marca 2020 r.

Dokładne zasady udzielania pożyczki zawarte są tu:

https://pliki.praca.gov.pl/Tarcza_antykryzysowa/15zzd_pozyczki/15zzd_zasady_udzielania_pozyczka_v4_30.04.2020.pdf

Warto pamiętać, że pożyczka wraz z odsetkami na wniosek mikroprzedsiębiorcy podlega umorzeniu pod warunkiem, że mikroprzedsiębiorca będzie prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki. Oświadczenie o prowadzeniu działalności gospodarczej przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki, zawarte jest we wniosku o umorzenie pożyczki, Pożyczkobiorca składa je pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń.

Więcej informacji:

https://www.gov.pl/web/gov/skorzystaj-z-niskooprocentowanej-pozyczki-dla-mikroprzedsiebiorcow-ze-srodkow-funduszu-pracy

Pan skarży się na trudny kontakt z inspekcją sanitarną. Długi czas oczekiwania na wykonanie testu, a potem na jego wyniki.

Zarówno z informacji docierających do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, jak i z mediów wnika, że niezwykle trudno jest skontaktować się z inspekcją sanitarną. Zapewne bardzo dużo osób chce uzyskać potrzebne informacje na swój temat.

Sytuację dodatkowo komplikuje brak przepisów określających termin, jaki może upłynąć od skierowania przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego osoby na kwarantannę do momentu pobrania od niej wymazu w celu przeprowadzenia badania na obecność wirusa COVID-19. O tych niedogodnościach informował RPO w swoim wystąpieniu z dnia 28 kwietnia 2020 r. do Głównego Inspektora Sanitarnego (BPK.7013.4.2020).

W obecnych warunkach, kontaktując się z Sanepidem lepiej uzbroić się w cierpliwość. Informacje o numerach telefonów do konkretnych placówek Inspekcji Sanitarnej dostępne są na stronie pacjet.gov.pl

Mieszkanka miejscowości w województwie wielkopolskim twierdzi, że straż miejska wystawia liczne mandaty na targowisku miejskim i sklepach za brak jednorazowych rękawiczek. Mandaty przyjmują zwłaszcza ludzie starsi, którzy i tak nie mają z czego zapłacić.

Straż miejska zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych ma prawo do nakładania grzywien w postępowaniu mandatowym za wykroczenia określone w trybie przewidzianym przepisami o postępowaniu w sprawach o wykroczenia. Istnieje więc podstawa prawna do interwencji i wystawienia mandatu karnego przez Straż Gminną za nieprzestrzeganie obowiązków przewidzianych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii i rozporządzeniach poprzedzających obecne. Osoba legitymowana bądź ujęta przez Straż Miejską, analogicznie jak w przypadku postępowania mandatowego prowadzonego przez funkcjonariuszy Policji, może odmówić przyjęcia mandatu i wtedy sprawa jest kierowana do sądu, który będzie decydował o nałożeniu kary.

W przypadku skarg dot. ogólnego postępowania Straży Miejskiej/ Gminnej można je kierować do wójta, burmistrza lub odpowiednio prezydenta miasta, a w dalszej kolejności do rady gminy/ miasta.

Rzecznikowi Praw Obywatelskich znany jest problem niejasnych przepisów regulujących obowiązek korzystania z jednorazowych rękawiczek w sklepach przez klientów. Przepisy rozporządzeń nakładają na sklepy obowiązek zapewnienia klientom rękawiczek lub środków do dezynfekcji rąk. Prawodawca nie rozstrzygnął jednak co zrobić w przypadku, gdy sklep zapewnia jedynie płyn do dezynfekcji z klient nie ma ze sobą jednorazowych rękawiczek. W tej sprawie zabierał głos RPO i wracał się z wystąpieniami do Ministra Zdrowia. Z ostatnim z wystąpień w tej sprawie można zapoznać się pod adresem:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-przepisy-o-rekawiczkach-w-sklepach-wciaz-niejasne

Pani pyta, czy musi płacić czesne za przedszkole prywatne, skoro przedszkole przez pewien czas nie działało ?

W przepisach wprowadzonych w związku ze stanem epidemii nie przewidziano regulacji pozwalających na ingerencję w relacje między przedszkolami i żłobkami prywatnymi a ich klientami. Warto podjąć negocjacje i spróbować się porozumieć, w jaki sposób będą rozliczane koszty czesnego, by sprawiedliwie rozłożyć konsekwencje tej nieprzewidzianej sytuacji na obie strony. Przydatne byłoby przedstawienie przez właściciela placówki rzeczywistych kosztów, jakie ponosi mimo nieobecności w niej dzieci. W razie potrzeby warto skorzystać z mediacji. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów informuje, że w przypadku ewentualnych sporów z prywatną placówką konsumenci mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy prawnej rzeczników konsumentów. Osiągnięcie porozumienia między rodzicami i dyrekcją danej placówki byłoby najlepszym rozwiązaniem. Należy pamiętać, że również w interesie rodziców nie leży przecież to, by prywatne placówki upadły, do czego mogłoby w niektórych przypadkach dojść na skutek całkowitego zaprzestania płacenia czesnego. W przypadku pojawienia się sporu ostatecznie o racji strony może rozstrzygnąć sąd. W kontekście tego zagadnienia warto mieć na uwadze treść przepisów Kodeksu Cywilnego, w tym art. 3571§ 1 k.c. odnoszącego się do nadzwyczajnej zmiany stosunków oraz art. 495 k.c. odnoszącego się do niemożliwości świadczenia.

Ze stanowiskiem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w przedmiotowej kwestii można zapoznać się pod linkiem:

https://www.uokik.gov.pl/faq_koronawirus_uslugi_edukacyjne.php#faq3947

Pani skorzystała z możliwości zawieszenia spłaty kredytu, pyta dlaczego w tej sytuacji musi płacić odsetki?

Wakacje kredytowe, czyli okresowe zawieszenie spłat rat kredytu mogą stanowić ewentualne rozwiązanie dla problemów finansowych kredytobiorców, spowodowanych przez epidemię koronawirusa. Odroczenie rat następuje na podstawie podpisanego specjalnego aneksu do umowy z bankiem.

Według informacji przedstawionych w komunikacie przez Związek Banków Polskich pomoc dla klientów, którzy uzasadnią, że ich sytuacja finansowa uległa pogorszeniu z powodu pandemii koronawirusa polega m. in. odroczeniu (zawieszeniu) spłaty rat kapitałowo-odsetkowych lub rat kapitałowych przez okres do 3 miesięcy i automatyczne wydłużenie o ten sam okres łącznego okresu spłaty kredytu pod warunkiem przedłużenia okresu obowiązywania zabezpieczenia spłaty kredytu. Z takich rozwiązań mogą skorzystać klienci indywidualni, którzy posiadają kredyty mieszkaniowe, konsumpcyjne, a także przedsiębiorcy.

Jak wskazują analizy przeprowadzone przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także Rzecznika Finansowego praktyki banków w oferowaniu tego typu rozwiązań nie są ujednolicone. Z informacji przekazanych przez Rzecznika Finansowego wynika, że niektóre banki oferują możliwość odroczenia spłaty rat kapitałowo-odsetkowych, inne tylko rat kapitałowych, a część banków wprowadziła różne zasady uzależniając je od rodzaju kredytów. Nie ma również jednakowych zasad co do czasu odroczenia spłaty. Zwykle zawieszenie czasu spłaty raty kredytu jest możliwe na czas maksymalnie 3 miesięcy, rzadziej na okres 6-miesięczny.

Na stronie Rzecznika Finansowego zostało opublikowane zestawienie warunków tzw. wakacji kredytowych, które są oferowane przez niektóre banki.

https://rf.gov.pl/pdf/Odroczenie_rat_07maj.pdf

Komunikat Związku Banków Polskich dotyczący działań podejmowanych przez banki w związku z pandemią koronawirusa wskazuje, że podejmowane przez nie działania mają na celu pomoc klientom w trudnościach związanych ze spłatą zobowiązań, m. in. poprzez możliwe uproszczenie i odformalizowanie działań pomocowych.

W kwestii pomocy banków, jakim są „wakacje kredytowe”, Rzecznik Praw Obywatelskich 15 kwietnia wystąpił do Prezesa Związku Banków Polskich o zarekomendowanie bankom, aby w tym trudnym czasie nieterminowe regulowanie zobowiązań w przeszłości nie stanowiło jedynego kryterium przy ocenie wniosku o odroczenia spłaty raty kredytu.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-klopoty-kredytobiorcow-rpo-pisze-do-zwiazku-bankow

Pani pyta, jak ma sprawdzić, czy zleceniodawca wysłał wniosek o przestojowe. Jest pracownikiem restauracji od 2 miesięcy nie otrzymuje pensji. Pyta, jaki termin ma ZUS na rozpoznanie wniosku ?

Zgodnie z przepisami wniosek o wypłatę świadczenia postojowego składa zleceniodawca; wraz z wnioskiem składa się umowę cywilnoprawną. Warto podkreślić, że jest to prawo zleceniodawcy, a nie obowiązek.

Tak więc najlepiej ustalić bezpośrednio u zleceniodawcy czy taki wniosek został złożony. Jeśli - z jakiegoś powodu - nie jest to możliwe, to informacji można szukać w ZUS (infolinia czynna poniedziałek – piątek od 7 do 15, telefony: 22 290 87 02, 22 290 87 03).

Jeśli chodzi o czas rozpatrywania wniosku w ZUS, to przepis stanowi, że „ZUS wypłaca świadczenie postojowe niezwłocznie po wyjaśnieniu ostatniej okoliczności niezbędnej do jego przyznania” (art.15zu „tarczy antykryzysowej”).

Pani pracuje w sklepie. Pyta, jak ma się zachować w sytuacji, gdy klient jest bez zasłoniętych ust i nosa oraz twierdzi, że to z powodu choroby. Jak ma ten fakt zweryfikować? Podkreśla, że jest narażona na przykre komentarze ze strony innych klientów, którzy nie chcą mieć kontaktu z osobą nieprzestrzegającą zasad bezpieczeństwa. Pani zwraca uwagę na nieprecyzyjne przepisy; brak obowiązku udokumentowania zwolnienia z obowiązku zasłania części twarzy.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia16.05.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ( Dz.U. poz.878) w § 17 reguluje obowiązek zakrywania ust i nosa :

Do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego w miejscach ogólnie dostępnych, budynkach użyteczności publicznej w tym w obiektach handlowych i na targowiskach. Z tego obowiązku zwolnione są między innymi osoby ( § 17 ust.2 pkt 3), która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane. Wobec takiej regulacji pracownik sklepu nie ma uprawnień żądać zaświadczenia o stanie zdrowia klienta. Kierownictwo sklepu może jednak w widocznym miejscu przy wejściu wywiesić ogłoszenie - informacje o tym, że klienci chcący zrobić zakupy w tym sklepie, powinni stosować się do zasady bezpieczeństwa w związku z ogłoszeniem stanu epidemii poprzez zakrywanie ust, gdyż jest to koniczne w celu ochrony zdrowia pracowników sklepu. Pracodawca, bowiem, zgodnie z art. 15 Kodeksu Pracy jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy.

Pani jest zatrudniona na umowie o pracy jako sprzedawczyni w Wólce Kosowskiej. Sklepy odzieżowe są zamknięte, więc nie pracuje. Ma podpisaną umowę o pracę w wysokości najniższego wynagrodzenia. Pyta, czy przysługuje jej pensja za okres, gdy nie pracowała.

Tak, przysługuje pani wynagrodzenie w związku zawartą umową o pracę.

Przede wszystkim należy wskazać, że zgodnie z art. 81 § 1 Kodeksu pracy pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów.

W kwestii poruszonej przez zainteresowaną zapewne mamy do czynienia, z mającym związek z ogłoszonym na terenie Polski stanem epidemii, przestojem ekonomicznym czyli okresem niewykonywania pracy przez pracownika z przyczyn niedotyczących pracownika pozostającego w gotowości do pracy. W takiej sytuacji mogą mieć zastosowanie przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz.374 z późn. zm.) w zakresie przewidzianych tam zasad pomocy ukierunkowanej na ochronę miejsc pracy w okresie wprowadzonego przez przedsiębiorcę przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy, a także po tym okresie.

W myśl art. 15g ust. 6 wskazanej wyżej ustawy pracownikowi objętemu przestojem ekonomicznym pracodawca wypłaca wynagrodzenie obniżone nie więcej niż o 50%, nie niższe jednak niż w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalanego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy. Zgodnie art. 15 g ust. 7 wynagrodzenie, o którym mowa w ust. 6, jest dofinansowywane ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, w wysokości 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalanego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy.

Zainteresowany otrzymaniem takiego wsparcia przedsiębiorca, po zawarciu umowy i otrzymaniu świadczenia z FGŚP, zobowiązany jest do wypłaty wynagrodzenia pracownikom - odprowadzając od niego należne składki oraz zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych. Wymienione wyżej świadczenia przysługują przedsiębiorcy przez łączny okres 3 miesięcy. Okres ten nie może przypadać wcześniej niż od dnia wejścia w życie ustawy COVID-19, a także od dnia wprowadzenia przestoju ekonomicznego lub obniżonego czasu pracy na podstawie zawartego porozumienia.

Ważna dla pracownika jest także kwestia przewidziana w art. 15g ust. 15 w/w ustawy, iż przy ustalaniu warunków i trybu wykonywania pracy w okresie przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy nie stosuje się art. 42 § 1-3 Kodeksu pracy. Znaczy to, że pracodawca, nie może wypowiedzieć umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracownika w okresie lub w okresach pobierania przez pracownika świadczeń finansowanych z FGŚP oraz w okresie lub w okresach przypadających bezpośrednio po okresie lub okresach pobierania świadczeń finansowanych, nie dłużej jednak niż przez łączny okres ich pobierania.

Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich w roku 2019 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela

Data: 2020-05-18

W 2019 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło 59 524 spraw, w tym 27 113 spraw nowych. Ponadto 4 385 osób zgłosiło się osobiście do Biura Rzecznika, zaś z 32 395 osobami przeprowadzono rozmowy telefoniczne udzielając im w trakcie tych rozmów porad oraz wyjaśnień.

Dokument stanowi całościową diagnozą stanu państwa z punktu widzenia respektowania praw konstytucyjnych obywateli. Zawiera podstawowe informacje o działaniach RPO, jak również przedstawia mapę problemów pojawiających się w całym obszarze państwowości.

Informacja RPO realizuje postanowienie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (art. 212), zgodnie z którym Rzecznik corocznie informuje Sejm i Senat o swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka.

Realizuje również zobowiązanie wynikające z  ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich (art. 19 ust. 2), że Informacja Rzecznika jest podana do wiadomości publicznej.

Do wielu szczegółowych zagadnień prawnych prowadzą przypisy odwołujące się do zgromadzonej przez RPO internetowej bazy wiedzy rpo.gov.pl.

Ważne: niniejsza „Informacja…” została przesłana w maju w formie elektronicznej do Sejmu i Senatu. Wyjątkowo w tym roku nie ukaże się ona w formie książkowej. Przygotowywana jest natomiast osobna publikacja omawiająca całą 5-letnią VII kadencję RPO, która powinna ukazać się w sierpniu.

Odc. 29 - Alimenty, prymicje i wesele - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-06

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy można pojechać do lasu, na ryby, co wiązałoby się ze skorzystaniem z trwałej infrastruktury typu wiata itp. urządzonej w lesie. Lasy Państwowe pytane o to twierdzą, że nie, ale nie podano podstawy prawnej.

Aktualne regulacje dotyczące możliwości przemieszczania się a także sposobów korzystania z infrastruktury leśnej są zapisane w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 792). Zakaz wchodzenia do lasu został zniesiony od 20.04.2020 r.

§ 16. 1. tego rozporządzenia mówi, że do odwołania zakazuje się korzystania  ze znajdujących się na terenach leśnych miejsc małej infrastruktury leśnej, urządzeń przeznaczonych do zabawy dzieci, wiat i miejsc biwakowania.

Warto również przypomnieć o nałożonym na podstawie § 18 Rozporządzenia obowiązku zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego w miejscach ogólnodostępnych, w tym: na drogach i placach, na terenie cmentarzy, parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, ogrodów zabytkowych, plaż, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych. Obowiązku tego nie musimy przestrzegać, jeśli jesteśmy już na terenie lasu.

Pani pyta, czy może być jej skrócona kwarantanna, która trwa już 7 dni. Jej dzieci uczą się w Holandii i musi z nimi tam wracać. Na mocy nowych przepisów już nie powinna odbywać kwarantanny - tak twierdzi ?

W § 3 ust 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792) określone zostały szczegółowo wyjątki od obowiązku kwarantanny po przekroczeniu granicy. Generalnie dotyczą:

  • osób wykonujących czynności zawodowe,
  • żołnierzy, funkcjonariuszy policji i in. wykonujących czynności służbowe
  • członków misji dyplomatycznych,
  • osób wykonujących prace w gospodarstwie rolnym, które znajduje się po obu stronach granicy.

Z dniem 4 maja w § 3 ust 3 wprowadzono przepis, na podstawie którego obowiązek kwarantanny nie stosuje się w przypadku przekroczenia granicy państwowej stanowiącej granicę wewnętrzną w rozumieniu art.2 pk1 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/399 z dnia 9 marca 2016r. w sprawie unijnego kodeksu zasad regulujących przepływ osób przez granice. I tak granice wewnętrzne to:

  • wspólne granice lądowe państw członkowskich, w tym na rzekach i jeziorach,
  • porty lotnicze państw członkowskich przeznaczone do lotów wewnętrznych,
  • porty morskie, rzeczne i porty na jeziorach państw członkowskich, służące do regularnych wewnętrznych połączeń promowych.

Cyt. wyżej przepis zwalnia z obowiązku kwarantanny:

  • osoby wykonujące czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w Polsce lub państwie sąsiadującym,
  • uczniów i studentów pobierających naukę w Polsce lub państwie sąsiadującym.

Trzeba to udokumentować funkcjonariuszowi straży granicznej (ust.4).

Dlatego wyjazd do Holandii nie jest podstawą do skrócenia kwarantanny: nie mieści się w przepisach łagodzących  obowiązek kwarantanny od 4 maja. Można ubiegać się – w uzasadnionych przypadkach – o skrócenie kwarantanny. Decyzję podejmuje powiatowy inspektor sanitarny.

Mój zleceniodawca odmawia wysłania do ZUS wniosku o wypłacenie postojowego, gdyż twierdzi, że przedsiębiorstwo działa.

Rzeczywiście, w przypadku osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, wniosek do ZUS składa zleceniodawca lub zamawiający. Możliwość złożenia przez zleceniodawcę wniosku do ZUS o świadczenie postojowe jest jego prawem, a nie obowiązkiem. Nie ma możliwości przymuszenia zleceniodawcy do złożenia takiego wniosku przez zleceniobiorcę.

Należy jednak zwrócić uwagę, że art. 15zq ustawy COVID-19 stanowi, iż świadczenie postojowe przysługuje, gdy w następstwie wystąpienia COVID-19 doszło do przestoju w prowadzeniu działalności, odpowiednio przez zleceniodawcę lub zamawiającego, z którymi została zawarta umowa cywilnoprawna. Zatem warunkiem niezbędnym, umożliwiającym ubieganie się o świadczenie postojowe jest wystąpienie przestoju. To oznacza, że jeśli przestój w rzeczywistości nie występuje, z uwagi na prowadzenie działalności, wówczas zleceniodawca (bądź zamawiający) nie mogą wnioskować do ZUSu o świadczenie postojowe. Tym bardziej, że we wniosku, składanym do ZUSu, zleceniodawca (bądź zamawiający) oświadcza, pod rygorem odpowiedzialności karnej, że nastąpił przestój w prowadzeniu działalności w następstwie wystąpienia COVID-19.

Przykład wniosku wraz z oświadczeniem można znaleźć na stronie: https://www.zus.pl/documents/10182/3364052/wniosek+RSP-C_do+zapisu.pdf/c...

Więcej informacji na temat świadczenia postojowego dla osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych można zaleźć tutaj: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/swiadczenia-postojowe-koronawirus-FAQ-15

Dzwonił pan, że w jego miejscowości ma się za pewien czas odbyć uroczystość prymicji. Co przepisy mówią w kwestii organizacji takich uroczystości?

Uroczystość religijną typu prymicja należy traktować jak pozostałe formy obrzędów religijnych i podlega regulacjom sprawowania kultu religijnego. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii przewiduje ograniczenie sprawowania kultu religijnego. Zgodnie z § 8 ust. 1 pkt 3 lit a rozporządzenia ograniczenie polega na obowiązku zapewnienia, aby w trakcie sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, w budynku użyteczności publicznej przeznaczonym na potrzeby kultu religijnego (typu kościół) znajdował się 1 uczestnik na 15 m2 powierzchni tego budynku, oprócz osób sprawujących kult religijny, z wyjątkiem takiego budynku o powierzchni mniejszej niż 75 m2, w którym dopuszcza się jednoczesne przebywanie 5 uczestników, oprócz osób sprawujących kult religijny.

Poza tym, obowiązkiem uczestników uroczystości jest zakrywanie ust i nosa zgodnie z § 18 ust. 1 pkt 2 lit 2. ww. rozporządzenia. Z obowiązku tego są zwolnione osoby „sprawujące kult religijny podczas jego sprawowania”. Należy jednak śledzić zmiany stanu prawnego, najlepiej na stronie www.dziennikustaw.gov.pl, bowiem do dnia prymicji prawodawca może ponownie zmienić przepisy.

Pan pyta, czy w związku z utratą przez niego pracy może „zamrozić” płacenie alimentów?

Jeżeli pogorszenie sytuacji ekonomicznej jest związane z utratą pracy, która nastąpiła w następstwie epidemii koronawirusa, można wnieść do sądu pozew o obniżenie wysokości alimentów, nie można natomiast zaprzestać płacenia alimentów czy ich „zamrozić”. 

Zgodnie z art. 138 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego.

Jeżeli argumenty przedstawione przed sądem uzasadnią pogorszenie sytuacji ekonomicznej w związku z wystąpieniem epidemii, istnieje wówczas szansa, że sąd przychyli się do przedstawionego stanowiska i wymiar obowiązku alimentacyjnego zostanie zmniejszony, a więc dostosowany do aktualnej sytuacji finansowej zobowiązanego do udziału w kosztach utrzymania osoby uprawnionej do alimentów.

Należy jednak zwrócić uwagę, że sądy w czasie epidemii działają w ograniczonym zakresie, a sprawy dotyczące alimentów nie zostały zakwalifikowane na bazie przepisów o tarczy antykryzysowej do katalogu spraw pilnych, które muszą być rozpatrywane przez sądy. Takiego rozwiązania nie przewiduje również projekt ustawy o tzw. tarczy antykryzysowej 3.0, pomimo apelu wystosowanego przez RPO i Zespół Ekspertów ds. Alimentów przy RPO, który dotyczył zmiany przepisów i rozszerzenia ww. katalogu, by sprawy o zapewnienie dzieciom środków utrzymania, jak również o zmianę wysokości alimentów przy utracie dochodów dłużnika, mogły nadal się toczyć. https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-alimenty-stanowisko-rpo-i-zespolu-ds-alimentow

Skazany pyta, czy po opuszczeniu jutro zakładu karnego ma się udać na badanie pod kątem zarażenia koronawirusem, chociaż nie ma objawów?

Z przepisów prawa nie wynika obowiązek udania się na badania lekarskie ani poddania się testom diagnostycznym w kierunku SARS-CoV-2 w związku z opuszczeniem przez skazanego zakładu karnego. 

Obowiązek taki może być nałożony w sytuacji przewidzianej w art. 33.ust. 1. ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2019.1239 t.j.): Państwowy powiatowy inspektor sanitarny lub państwowy graniczny inspektor sanitarny może, w drodze decyzji, nałożyć na osobę zakażoną lub chorą na chorobę zakaźną albo osobę podejrzaną o zakażenie lub chorobę zakaźną, lub osobę, która miała styczność ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego, obowiązki określone w art. 5 ust. 1 : badaniom sanitarno-epidemiologicznym, w tym również postępowaniu mającemu na celu pobranie lub dostarczenie materiału do tych badań, nadzorowi epidemiologicznemu, kwarantannie. 

Ponadto należy wskazać, że bieżące ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek poddania się kwarantannie i testom diagnostycznym w kierunku SARS-CoV-2 reguluje Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z dnia 2 maja 2020 r. (Dz.U. 2020 poz. 792).

W przypadku wątpliwości odnośnie do tego, czy jesteśmy chorzy  (występujące objawy ) lub występuje ryzyko, że mieliśmy kontakt z osobą zarażoną, konieczny jest pilny kontakt z Powiatową Inspekcją Sanitarną – w miejscu, w którym przebywamy, celem ustalenia dalszego sposobu postępowania.

Pan pyta, czy jak otworzyli hotele, to jego zamówione wesele się odbędzie (zamówione w hotelu)?

Zgodnie z § 7 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), od dnia 4 maja 2020 r. prowadzenie usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne. Jednak prowadzenie usług hotelarskich jest możliwe w ograniczonym zakresie.

Między innymi na terenie prowadzenia usług hotelarskich nie jest dopuszczalne prowadzenie działalności polegającej na przygotowywaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach lub gościom dokonującym własnego wyboru potraw z wystawionego menu, spożywanych na miejscu, z wyłączeniem realizacji usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności na wynos lub jej przygotowywaniu i dostarczaniu oraz działalności restauracyjnej lub barowej prowadzonej w środkach transportu, wykonywanej przez oddzielne jednostki. Nie jest także możliwe prowadzenie działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, czy prowadzenie działalności związanej z konsumpcją i podawaniem napojów.

Do odwołania obowiązuje także zakaz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568) lub z osobami najbliższymi osobie, z którą pozostaje we wspólnym pożyciu (§14 ust. 1 pkt 2 ww. rozporządzenia).

Nie wiadomo, jak będzie kształtować się sytuacja w kraju w ciągu najbliższych miesięcy i jak długo powyższe ograniczenia będą obowiązywać, dlatego warto na bieżąco zapoznawać się z tekstami rozporządzeń Rady Ministrów na stronie internetowej sejmu: isap.sejm.gov.pl.

Odc. 28 – Maseczki, mandaty, kwarantanna, otwarcie przedszkoli i żłobków - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-05

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani pyta o obowiązek noszenia maseczki w sytuacji, gdy choruje na astmę.

W § 18 ust.2 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792) przewidziano zwolnienie z obowiązku zakrywania ust i nosa wobec osób, które nie mogą zakrywać tych części twarzy z powodu

  • stanu zdrowia,
  • całościowych zaburzeń rozwoju,
  • zaburzeń psychicznych,
  • niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim,
  • lub osób mających trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa;

okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Tak więc osoba chorująca na astmę nie ma obowiązku zakrywania ust i nosa i nie musi w tym zakresie legitymować się żadnym dokumentem.

Pan pracuje w Holandii, w dużej firmie jest architektem, przyjeżdża do Polski zrobić pomiary na 4 dni, pyta, czy na pewno powinien odbyć kwarantannę, bo w jego ocenie nie powinien, skoro jedzie tylko do pracy w Polsce i wraca po 4 dniach do Holandii.

Każda osoba po przekroczeniu granicy państwowej powinna odbyć obowiązkową kwarantannę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, trwającą 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy, wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi.  W związku z powyższym  musi Pan odbyć przymusową kwarantannę.

Od dnia 4 maja 2020 r. obowiązku odbycia kwarantanny  nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy państwowej stanowiącej granicę wewnętrzną w rozumieniu art. 2 pkt 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/399 z dnia 9 marca 2016 r. w sprawie unijnego kodeksu zasad regulujących przepływ osób przez granice (kodeks graniczny Schengen) (Dz. Urz. UE L 77 z 23.03.2016, str. 1, z późn. zm.3)):

  1. w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach;
  2. przez uczniów i studentów pobierających naukę w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym ( §3 ust. 3 rozporządzenia z dnia 2 maja 2020r. poz.792).

Osoby  przekraczając granicę państwową są obowiązane udokumentować funkcjonariuszowi Straży Granicznej wykonywanie czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych lub pobieranie nauki w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym.

Przepisu ust. 3 pkt 1 ( regulujące nowe zasady w ruchu przygranicznym ) nie stosuje się do osób wykonujących zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295 i 567) oraz osób wykonujących czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej w rozumieniu art. 6 pkt 5 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2019 r. poz. 1507, 1622, 1690, 1818 i 2473).

Podkreślić jednak należy, że w wystąpieniu z dnia 27 kwietnia do Ministra Zdrowia Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że przepisy obowiązującego w tej dacie rozporządzenia Rady Ministrów nakładające obowiązek poddania się kwarantannie jedynie z uwagi na sam fakt przekroczenia granicy państwowej nie mają prawidłowego umocowania w ustawie. Zgodnie bowiem z ustawą z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.) kwarantanna oznacza odosobnienie osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie. Nie każda zaś osoba przekraczająca granicę państwową była narażona na zakażenie.

Pan został ukarany mandatem karnym przez Policję 500 zł „za wyjście z domu na ulice do samochodu”, chciał wziąć rzeczy z samochodu. Nie przyjął mandatu i pyta co ma zrobić ?

W przypadku odmowy przyjęcia mandatu karnego policja kieruje wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego. Na podstawie Art. 93. § 1. Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, Sąd na posiedzeniu może wydać wyrok nakazowy w sprawach o wykroczenia, w których wystarczające jest wymierzenie nagany, grzywny albo kary ograniczenia wolności. Sąd orzeka bez udziału stron. § 2. Orzekanie w postępowaniu nakazowym może nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Wydając wyrok nakazowy, sąd uznaje za ujawnione dowody dołączone do wniosku o ukaranie. W takim przypadku Sąd ma obowiązek powiadomić nas o wydanym orzeczeniu. Jeśli chcemy odwołać się od wyroku nakazowego należy w terminie 7 dni od daty otrzymania tego orzeczenia złożyć sprzeciw do Sądu, który wydał wyrok nakazowy. Wówczas wyrok nakazowy traci moc  i postępowanie toczy się zwykłym trybem z obecnością stron na rozprawie, na której będzie można przedstawić swój punkt widzenia danego zdarzenia, które było przedmiotem złożenia wniosku o ukaranie.

W obecnej sytuacji należy czekać na informacje ze strony sądu, do którego trafił wniosek o ukaranie .

Pani pyta o szczegóły dot. otwarcia przedszkoli w dniu 6 maja.

Urząd Rady Ministrów ogłosił, że od dnia 6 maja istnieje możliwość otwarcia żłobków, przedszkoli i innych placówek opieki nad dziećmi. Decyzję o ewentualnym otwarciu pozostawił samorządom terytorialnym, jako organom prowadzącym te placówki. Jednocześnie wydał wytyczne https://www.gov.pl/web/edukacja/wytyczne-dla-przedszkoli  określające zalecenia, które należy stosować w przypadku otwarcia placówki.

Wobec tego wszystkie pytania należy kierować do swojego Urzędu Gminy/Miasta, gdzie takie informacje powinny być opublikowane.

Córka pracownika podlega kwarantannie. Sam pracownik nie został nią objęty, jednakże jego pracodawca sugeruje, że powinien wziąć urlop, gdyż inaczej wyśle go na tzw. postojowe, chociaż przedsiębiorstwo nie wstrzymało działalności.

Pracodawca nie może różnicować traktowania pracowników w zależności od wykorzystania przez nich prawa do urlopu. Zakaz dyskryminacji pracowników przez pracodawcę jest przewidziany w art. 113 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy.  Tzw. postojowe dotyczy sytuacji wstrzymania działalności podmiotu gospodarczego, zaś skorzystanie z urlopu zależy od woli pracownika i zgody pracodawcy, pracodawca nie może jednak zmusić pracownika do skorzystania z prawa do urlopu wypoczynkowego w obecnym stanie prawnym. Inną kwestią jest odsunięcie pracownika od wykonywania obowiązków służbowych z powodu jego stanu zdrowia i skierowanie przez pracodawcę na badania w przypadku podejrzenia o zakażenie koronawirusem zgodnie z art. 6. ust. 1 pkt 1 z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w zw. z art. 211 pkt 5 Kodeksu Pracy.

Pani 7 kwietnia 2020 r. wpłaciła zaliczkę na pobyt nad morzem latem 2020 r., chciała później zrezygnować, a prowadzący działalność odmawia zwrotu zaliczki i proponuje inny termin (czy nadal będzie epidemia ? )

Niestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak będzie wyglądała sytuacja epidemiologiczna w naszym kraju latem. Warto jednak zauważyć, że rząd przystąpił do kolejnego etapu znoszenia ograniczeń związanych z epidemią. 

Aktualne czasowe ograniczenia określonych zakresów działalności przedsiębiorców oraz obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych uregulowane są w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U z 2020 r. poz. 792). Przewidziano tam, że od dnia 4 maja 2020 r. prowadzenie usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne.

Jeżeli jednak do zrealizowania umowy nie może dojść na skutek stanu epidemii,  to rozwiązanie umowy jest uzasadnione a zwrot zaliczki konieczny.

Należy zwrócić uwagę zainteresowanej, że zgodnie art. 15k ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568, 695) przedsiębiorca prowadzący działalność polegającą na świadczeniu usług hotelarskich w przypadku rozwiązania umowy z klientem, które to rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest zobowiązany zwrócić wpłacone mu przez klienta środki w terminie 180 dni od dnia skutecznego rozwiązania umowy. Rozwiązanie umowy, nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez klienta zgody na otrzymanie w zamian od przedsiębiorcy vouchera do realizacji na poczet przyszłych wydarzeń w obszarze działalności przedsiębiorcy w ciągu roku od dnia, w którym miało się odbyć wydarzenie, za które klient wniósł zapłatę. Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy przez klienta.

Ponadto zgodnie z art. 495 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny ( t.j. Dz.U.2019.1145 z późn. zm.), jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Wówczas, po rozwiązaniu umowy i wezwaniu do zwrotu wpłaconej zaliczki, przedsiębiorca powinien zaliczkę zwrócić (w terminie określonym w umowie lub wezwaniu).

Przed podjęciem ostatecznej decyzji o rezygnacji z wyjazdu można zwrócić się  o poradę do Powiatowego (Miejskiego) Rzecznika Konsumenta, który może doradzić w oparciu o zawartą umowę.

Odc. 27 - Co się dzieje z pomocą na dziecko w przypadku utraty pracy? Czy można otworzyć kort tenisowy? - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-01

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan pyta, czy gdyby chciał pojechać  na wypoczynek z rodziną i wynająć domek na ten cel, czy może to zrobić (wynająć) tylko na „działalność gospodarczą”? Bo takie informacje uzyskał od osoby, która wynajmuje domki.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii  (Dz.U.2020.697), do odwołania ustanawia się czasowe ograniczenie prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty, działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 238 oraz z 2020 r. poz. 374 i 568).

Ograniczenie to, zgodnie z § 9 pkt 2 rozporządzenia, polega na całkowitym zakazie prowadzenia działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich, z wyłączeniem realizacji usług polegających na zapewnieniu miejsca zakwaterowania:

  • dla osób objętych kwarantanną lub izolacją,
  • dla osób wykonujących zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295 i 567),
  • w związku z wykonywaniem przez nie czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej,
  • d) pacjentów i ich opiekunów, jeżeli konieczność zapewnienia zakwaterowania wynika z warunków określonych dla danego świadczenia opieki zdrowotnej.

Przepis § 9 pkt 2 ppkt  c rozporządzenia został zredagowany w sposób nieprecyzyjny. Można się jedynie domyślać, że intencją autorów było umożliwienie świadczenia usług hotelarskich np. w sytuacji, gdy osoba korzystająca z nich czyniłaby to w związku z wykonywaniem przez nią czynności zawodowych lub zadań służbowych. Nadal natomiast nie można korzystać z usług hotelarskich w celach wypoczynkowych. Rząd zapowiada istotne złagodzenie  ograniczeń w zakresie korzystania z usług hotelarskich dopiero po weekendzie majowym.

Odnosząc się do zadanego pytania, oczywistym jest, że wystawienie fikcyjnej faktury w celu obejścia przepisów o zakazie korzystania z usług hotelarskich w celach wypoczynkowych stanowiłoby złamanie prawa. W taki sposób postępować nie wolno.

Pani została wyproszona ze sklepu, bo nie miała maseczki na twarzy, a ochroniarz wymagał zaświadczania o stanie zdrowia.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697), do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego, o którym mowa w art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2020 r. poz. 110, 284, 568 i 695), ust i nosa. Zasada ta obowiązuje m.in. w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach).

Obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje się jednak w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

Okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane (§18 ust. 2 pkt 3 ww. rozporządzenia).

Pracownicy ochrony lub obsługa sklepu nie mają zatem żadnych podstaw do żądania okazania zaświadczenia o stanie zdrowia.

Ewentualne wątpliwości dot. tego, czy istnieją okoliczności zwalniające daną osobę z zakrywania ust i nosa może wyjaśniać Policja. Gdyby funkcjonariusz Policji w ramach czynności wyjaśniających prosił o przedstawienie jakiegoś dowodu na to, że dana osoba faktycznie nie może z powodów zdrowotnych zakrywać ust lub nosa, można posiłkować się jakąkolwiek posiadaną dokumentacją medyczną potwierdzającą chorobę. 

Pracownicy z ekipy remontującej elewację bloku nie chcą nosić maseczek ochronnych, bo twierdzą, że im to przeszkadza w pracy. Pani ma obawy co do bezpieczeństwa swojego i innych osób wychodzących z mieszkania na zewnątrz. Pyta w jaki sposób można wyegzekwować ten obowiązek, gdyż prośby kierowane w tej sprawie do administracji budynku i szefa firmy remontowej nie przynoszą efektu.

Rozporządzanie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada ogólny obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy maseczki lub  odzieży bądź  jej części.

W §18 ust. 2  wskazuje również wyłącznie z tego obowiązku.

Zgodnie z ust.2 pkt 3  osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Z ust.2 pkt 4 wynika, że osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach) są zwolnione z tego obowiązku, z wyjątkiem osób bezpośrednio obsługujących interesantów lub klientów

Widać więc, że celem wprowadzenia obostrzenia w postaci zakrywania ust i nosa jest bezpośredni kontakt z inną osobą. W przedstawionej sytuacji kontakt mieszkańca z pracownikiem firmy remontowej jest ograniczony.

Pracownik firmy remontowej powinien natomiast zakryć twarz po zejściu z rusztowania. W takiej sytuacji obowiązek zakrycia ust i nosa może wyegzekwować policja, pamiętajmy jednak, że nie musi to być koniecznie maseczka, może to być cześć odzieży.

Zadzwonił oburzony pan, który poprzedniego dnia wybrał się do sklepu z artykułami elektrycznymi w Chojnicach. Pracownik sklepu nakazał mu założenie rękawiczek. Pan powiedział, że zdezynfekował  ręce środkiem dostępnym przy wejściu do sklepu i nie zamierza dotykać towaru tylko chce zobaczyć ceny telefonów. Pracownik ochrony odmówił mu wejścia na teren sklepu. Czy miał prawo?

Zgodnie z przepisami obowiązującymi w na dzień 30.04.2020 r. osoby przebywające w obiektach handlowych lub usługowych są obowiązane nosić rękawiczki jednorazowe. Obiekty handlowe lub usługowe, placówki handlowe oraz zarządzający targowiskami (straganami) są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk.

Jak widać: klient musi mieć rękawiczki, sklep musi natomiast dostarczyć rękawiczki lub środek do dezynfekcji rąk.

Z noszenia rękawiczek zwolnione są tylko osoby, które nie mogą zakładać lub zdejmować rękawiczek z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności z samodzielnym założeniem lub zdjęciem rękawiczek. Prawo nie wymaga aby dana osoba musiała okazać orzeczenie lub zaświadczenie w tym zakresie (choć może to być pomocne w celu szybkiego wyjaśnienia wątpliwości w sytuacji spornej).

Chęć sprawdzenia cen nie jest powodem do zwolnienia z obowiązku noszenia rękawiczek

Podobnie sytuacja wygląda w odniesieniu do zakrywania nosa i ust. Do odwołania mamy obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski lub maseczki nosa i ust podczas przebywania m.in. w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby administracji publicznej, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług. Również tutaj przewidziane zostało wyłączenie, które obejmuje jedynie osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Również w przypadku tych sytuacji okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Niezależnie od powyższego, z uwagi na częste zmiany przepisów, warto śledzić bieżące informacje również na stronach:

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 697 i 750).

Pan pobiera zasiłek opiekuńczy na dziecko poniżej 8. roku życia. 30 kwietnia 2020 r upływał jego ostatni dzień pracy, gdyż pracodawca wypowiedział mu umowę. Czy nadal będzie miał prawo do zasiłku na dziecko?

Specustawa z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19… w art. 4 stanowi o prawie do dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Zgodnie z art. 4 ust. 1 w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko, albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19 osobie ubezpieczonej i zwolnionej od wykonywania pracy lub funkcjonariuszowi, o którym mowa w ust. 4, zwolnionemu od pełnienia służby przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Oznacza to, że wymogiem prawa do zasiłku jest pozostawanie w stosunku zatrudnienia dającego podstawę do ubezpieczenia zdrowotnego, tj. zarówno na podstawie umowy o pracę jak bądź umowy cywilnoprawej (zlecenia). Jeśli umowa o pracę wygasa z końcem dnia 30 kwietnia 2020 r. to z tym terminem uprawniony traci również prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego.

Pan jest ojcem dziecka z niepełnosprawnością, które jest już pełnoletnie i codziennie chodziło  na warsztaty terapii zajęciowej. Z powodu epidemii jest to niemożliwe. Pan opiekuje się nim w domu (pracuje zdalnie), pyta czy należy mu się jakieś świadczenie z tego tytułu.

Niestety nie.

Artykuł 4 ust. 1a specustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach  związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19… mówi, że w przypadku zamknięcia szkoły, ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, ośrodka wsparcia, warsztatu terapii zajęciowej lub innej placówki pobytu dziennego o podobnym charakterze z powodu COVID-19, do których uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna, ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi, o którym mowa w ust. 4, zwolnionemu od pełnienia służby, z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dorosłą osobą niepełnosprawną, przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy przez okres nie dłuższy niż 14 dni.

Gdyby osoba ta nie wykonywała pracy zdalnej w domu, świadczenie by się należało.

Sąsiad wezwał policję na kort tenisowy. Przedsiębiorca dysponuje opinią z Ministerstwa Zdrowia, że korty tenisowe nie zostały zamknięte, mimo to policja przyjechała na interwencję i spisała graczy oraz pouczyła, że kort powinien być nieczynny. Przedsiębiorca nie ma informacji, aby policjanci przekazali informacje do sanepidu.

Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym (§ 8 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii), do odwołania ustanowione zostały czasowe ograniczenia w działalności związanej ze sportem, działalności rozrywkowej i rekreacyjnej, ujętej w dziale 93.0 Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD), w szczególności polegającej na prowadzeniu miejsc spotkań, klubów, w tym klubów tanecznych i klubów nocnych oraz basenów, siłowni, klubów fitness.

Warto zaznaczyć, że zgodnie z PKD działalność związana z prowadzeniem obiektów sportowych dotyczy m. in. obiektów sportowych na otwartym powietrzu lub obiektów sportowych halowych (otwartych, zamkniętych lub zadaszonych, z miejscami siedzącymi dla widzów lub bez).

Na stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus można zapoznać się z informacjami dotyczącymi znoszenia kolejnych ograniczeń związanych z epidemią.

Jeżeli chodzi zapowiedzi dotyczące obiektów infrastruktury sportowej, to od 4 maja mają zostać udostępnione m. in. korty tenisowe: otwarte i półotwarte z możliwością przebywania maksymalnie 4 osób na jeden kort, z zachowaniem następujących zasad bezpieczeństwa:

  • zachowanie dystansu społecznego,
  • obowiązek zasłaniania twarzy (w momencie dotarcia na dany obiekt sportowy, natomiast przebywając na np. boisku nie ma obowiązku zakrywania twarzy),
  • ograniczona liczba osób,
  • weryfikacja uczestników (zgłoszenie do zarządcy osób wchodzących na obiekt),
  • brak możliwości korzystania z szatni i węzła sanitarnego (poza WC),
  • dezynfekcja urządzeń po każdym użyciu i każdej grupie,
  • obowiązkowa dezynfekcja rąk dla wchodzących i opuszczających obiekt,
  • korzystanie z osobistego sprzętu treningowego lub dezynfekcja po każdym użyciu.

Warto pamiętać, że informacje o zniesieniu obostrzeń związanych z dostępem do obiektów sportowych aktualnie nie wynikają z przepisów prawa, pochodzą natomiast z komunikatów przedstawionych przez Prezesa Rady Ministrów w mediach.

Odc. 26 – Dziecko samo w domu, czy zebranie gości ze ślubu do zdjęcia pod kościołem to nielegalne zgromadzenie i in - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-04-30

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan jest na kwarantannie a KRUS wyznaczył mu 7 dni na złożenie pisma. Nie ma możliwości dochowania terminu i pyta co robić?

Przekroczenie siedmiodniowego terminu podanego przez organ administracji, w tym przypadku KRUS, w zwykłej sytuacji, poza stanem epidemii, mogłoby skutkować pozostawieniem wniosku bez rozpoznania albo wydaniem negatywnej decyzji zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego.

Ale zgodnie z art. 15zzs ust. 1 specustawy koronawirusowej z 2 marca 2020 r. (o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych…) bieg rozpoczętych terminów procesowych jest wstrzymany, a bieg nowych terminów nie rozpoczyna się. Zatem niedopełnienie czynności w terminie nakreślonym przez KRUS nie powinno rodzić negatywnych konsekwencji. Wyznaczony termin można traktować jako instrukcyjny. Gdyby strona nie dopełniła czynności w ww. terminie a organ wydał orzeczenie negatywne spowodowane takim brakiem to w postępowaniu odwoławczym strona powinna uzyskać pozytywną dla siebie zmianę albo uchylenie orzeczenia.

Osoba przebywająca na kwarantannie w razie potrzeby może korzystać z pełnomocnika, może być nim osoba pełnoletnia, niekoniecznie adwokat lub radca prawny.

Czy jeśli po ślubie zrobimy sobie zdjęcia przed kościołem, to może być to uznane za zgromadzenie i wiązać się z mandatem? – kwestia aktualnej regulacji zgromadzeń, ile osób, w jakich okolicznościach może się spotkać.

Zgodnie z przepisami obowiązującymi 29 kwietnia do odwołania zakazane zostało organizowanie zgromadzeń dwojakiego rodzaju.

  1. Do pierwszej kategoriinależą takie zgromadzenia, o których mówi ustawa Prawo o zgromadzeniach. Takim gromadzeniem jest zgrupowanie osób na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób w określonym miejscu w celu odbycia wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych. Ustawa definiuje też pojęcie zgromadzenia spontanicznego, które rozumiane jest jako zgromadzenie, które odbywa się w związku z zaistniałym nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia wydarzeniem związanym ze sferą publiczną, którego odbycie w innym terminie byłoby niecelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej.
  2. Druga kategoria to zgromadzenia inne niż opisane powyżej, które organizowane są w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych, a także imprezy, spotkania i zebrania, niezależnie od ich rodzaju. Jedyny wyjątek stanowią spotkania danej osoby z osobami jej najbliższymi (tj. małżonkiem, wstępnym, zstępnym, rodzeństwem, powinowatym w tej samej linii lub stopniu, osobą pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkiem, a także osobą pozostająca we wspólnym pożyciu), tutaj prawo zezwala na organizowanie takich spotkań.

Jeżeli zdjęcia ślubne przed kościołem będą robione w gronie najbliższych, wymienionych w przepisach, co do których prawo zezwala na organizowanie spotkań, wówczas nie powinno być to uznane za naruszenie przepisów.

Warto również dodać, że ograniczeń związanych z organizowaniem zgromadzeń nie stosuje się do spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzeniem działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym.

Ponadto, należy również pamiętać o regulacjach odnoszących się do limitu osób mogących przebywać w kościele. Od 20 kwietnia 2020 r. do odwołania, w trakcie sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, w kościele powinien znajdować się jeden uczestnik na 15 m2 powierzchni tego budynku, oprócz osób sprawujących kult religijny. Osoby te, podczas sprawowania uroczystości w kościele, powinny mieć zakryty nos i usta przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki (obowiązku tego nie stosuje się tylko do duchownego sprawującego kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne).

Natomiast, w przypadku przemieszczania się pieszo należy pamiętać, iż jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad:

  • dzieckiem do ukończenia 13. roku życia,
  • osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie.

Podstawa prawna:

  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 697 i 750).
  • Ustawa z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 631).
  • Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 z późn. zm.).

Czy niepełnosprawny senior może robić zakupy w godz. 10-12.00 w towarzystwie opiekuna, który nie jest seniorem?

Rozporządzenie Rady Ministrów z 19 kwietnia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniami stanu epidemii w § 9 ust.5 pkt 1 wskazuje że w godzinach od 10.00 do 12.00 na terenie obiektów handlowych mogą przebywać wyłącznie osoby powyżej 65 roku życia. Ograniczenie to dotyczy dni od poniedziałku do piątku. Takie rozwiązanie ma na celu ochronę seniorów, którzy znajdują się w jednej z grup najbardziej zagrożonych epidemią. Osoby młodsze, nawet jeśli pełnią rolę opiekunów, nie mogą w tym czasie przebywać na terenie obiektów handlowych.

Pan – w imieniu pracującej w Polsce znajomej z Ukrainy, której ważność dokumentów upływa w lipcu– pyta jakie są możliwości załatwienia przedłużenia ich ważności.

Tę sytuację reguluje art. 15zd. specustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, dodany do niej w kolejnej specustawie - z 31 marca 2020 r. (Dz.U.2020.568) - przez art. 1 pkt 14 ..

Stanowi, że:

  1. Jeżeli ostatni dzień okresu pobytu cudzoziemca na podstawie wizy krajowej przypada w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2, okres pobytu na podstawie tej wizy oraz okres ważności tej wizy ulega przedłużeniu z mocy prawa do upływu 30. dnia następującego po dniu odwołania tego ze stanów, który obowiązywał jako ostatni.
  2. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, w dokumencie podróży cudzoziemca nie umieszcza się nowej naklejki wizowej.
  3. Jeżeli ostatni dzień okresu ważności zezwolenia na pobyt czasowy przypada w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2, okres ważności tego zezwolenia ulega przedłużeniu z mocy prawa do upływu 30 dnia następującego po dniu odwołania tego ze stanów, który obowiązywał jako ostatni.
  4. W przypadku, o którym mowa w ust. 3, nie wydaje się, ani nie wymienia się karty pobytu.

Pani pyta czy w związku z panującymi obostrzeniami może za zgodą właściciela działki postawić tam przyczepę campingową, żeby spędzić weekend wraz z domownikiem i psem, tak jak robiła to dotychczas - przed epidemią.

Nie – jeśli jeżeli świadczenie usługi polegającej na krótkotrwałym wynajmie miejsca ustawienia przyczepy kempingowej jest zarejestrowane jako działalność gospodarcza, a więc stanowi zarobkową działalność usługową, wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły,  to ograniczenie wynikające z powołanego przepisu rozporządzenia będzie miało w tej sytuacji zastosowanie.

Tak – w jeśli nie prowadzimy takiej działalności gospodarczej.

Zgodnie z § 8 ust. 1 pkt 1 ppkt k Rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, do odwołania ustanawia się czasowe ograniczenia prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty, związanej z prowadzeniem usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych

Usługą hotelarską jest krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych.

Pan jest dilerem samochodowym, pyta, czy ma obowiązek dezynfekowania samochodu przed wydaniem go kupującemu? Chodzi o samochód fabrycznie nowy, nie przeznaczony do celów prezentacyjnych.

Z przepisów nie wynika obowiązek sprzedawcy dezynfekowania fabrycznie nowych towarów w tym samochodów przed wydaniem kupującemu.

Ograniczenia funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy, czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorców oraz obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych uregulowane są  Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz.697 i poz.750).

W niektórych punktach sprzedaży pracownicy dobrowolnie, dezynfekują samochody fabrycznie nowe przed wydaniem ich kupującemu specjalnymi płynami, a wnętrza aut są ozonowane. Istnieje też możliwość odbioru samochodów na zasadzie tzw. contactless wprowadzonej w celu ograniczenia do niezbędnego minimum kontaktu pomiędzy kupującym samochód, a osobą dostarczającą pod wskazany adres. 

Dla wszystkich zainteresowanych dostępna jest opinia z dnia 24 kwietnia 2020 r Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH dotycząca stosowania środków dezynfekcyjnych do zwalczania wirusa SARS-CoV-2  wydana w odpowiedzi na liczne zapytania dotyczące certyfikacji substancji wirusobójczych skutecznych w zwalczaniu wirusa SARS-CoV-2 i związanej z nim choroby COVID-19. www.pzh.gov.pl

Warto także śledzić na bieżąco komunikaty dotyczące aktualnej sytuacji epidemiologicznej COVID-19, na podstawie danych WHO, ECDC, CDC) www.gis.gov.pl

Pan pyta, czy musi zakładać rękawiczki w sklepie, jeśli nie  chciał dotykać towaru i robić zakupów, a jedynie sprawdzić ceny. Gdy odmówił założenia rękawiczek, nie został wpuszczony do sklepu.

Co do zasady zgodnie z §9 ust.8 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. poz. 697 osoby wchodzące na teren sklepu i hali sprzedażowej (supermarkety) do odwołania mają nosić podczas zakupu towarów lub usług rękawiczki jednorazowe. Nakaz ten ma również zastosowanie w przypadku chęci sprawdzenia cen przez obywateli. Obiekty handlowe i usługowe oraz zarządzający targowiskami (straganami ) są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk (§9 ust. 9 pkt.1).

Obowiązek noszenia jednorazowych rękawiczek nie dotyczy tylko osób, które nie mogą zakładać lub zdejmować rękawiczek z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim lub osoby mającej trudności z samodzielnym założeniem lub zdjęciem rękawiczek; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane. (§9 pkt 8a rozporządzenia Rady  Ministrów z dnia 26 kwietnia 2020 r. poz. 750).

Pani pytała o ważność orzeczenia o stopniu niepełnosprawności córki.

Według przepisów specustawy koronawirusowej z 2 marca (art. 15h) o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, wydane na czas określony na podstawie ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, którego ważność:

  1. upłynęła w terminie do 90 dni przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, pod warunkiem złożenia w tym terminie kolejnego wniosku o wydanie orzeczenia, zachowuje ważność do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności;
  2. upływa w terminie od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, zachowuje ważność do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.

Należy podkreślić, że ciągłość świadczeń np. wydanych na podstawie ustawy o pomocy społecznej, świadczeń rodzinnych i opiekuńczych, przyznanych w związku z niepełnosprawnością są uzależnione od legitymowania się orzeczeniem o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności.

Zgodnie z art. 15h ust. 4 specustawy COVID-19, jeżeli decyzja o przyznaniu świadczenia z pomocy społecznej została wydana w związku z niepełnosprawnością potwierdzoną orzeczeniem i okres, na który została przyznana pomoc jest uzależniony od terminu ważności orzeczenia o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności, to okres wskazany w decyzji ulega przedłużeniu na okres na jaki zachowuje ważność orzeczenie o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności, zgodnie z ust. 1 i 2, na podstawie decyzji, którą organ wydaje z urzędu.

Pani pyta, czy prawo wskazuje wiek dziecka, które można zostawić samo w domu. Co mają zrobić rodzice dzieci powyżej 8. roku życia, którym nie przysługuje zasiłek?

Żaden przepis wprost nie reguluje granicy wieku dziecka, od którego można bezpiecznie pozostawić dziecko  same  w domu.

Mając na uwadze problemy rodziców związane z brakiem możliwości zorganizowania opieki przez pracujących rodziców nad dziećmi , które ukończyły 8 lat,  Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o ponowną analizę i uwzględnienie potrzeb wszystkich pracujących rodziców i opiekunów poprzez rozważenia podniesienia wieku dzieci, na które rodzice otrzymają specjalny zasiłek opiekuńczy do lat 12.

Rzecznik wskazał, iż w szczególnym  trudnym położeniu są osoby pracujące, samotnie wychowujące dzieci, wątpliwości budzi przyjęta granica wieku uprawniająca do zasiłku, bo 8-latki same nie zadbają o swe bezpieczeństwo w domu.

Jak pokazują badania, większość dzieci wieku 9 lub 10 lat nie jest na tyle dojrzała lub samodzielna, by zorganizować sobie czas w domu, przygotować posiłek, poradzić sobie w razie nieprzewidzianych okoliczności. Obecnie do codziennych czynności domowych dochodzą obowiązki realizowane zazwyczaj w szkole. Uczniowie niezależnie od wieku otrzymują prace do samodzielnego wykonania, chociaż wielu nie potrafi jeszcze sprawnie i w pełni obsługiwać komputerów, skorzystać z drukarki lub rozwiązać trudniejszych ćwiczeń bez pomocy osoby dorosłej.

Rodzice, którzy nie otrzymali prawa do zasiłku opiekuńczego - nawet jeśli mogą pracować zdalnie - nie zawsze są w stanie łączyć obowiązki zawodowe ze stałą opieką nad dzieckiem, wsparciem go w realizacji zleconych prac szkolnych czy podstawowych czynnościach. Problem dotyka szczególnie rodziców lub opiekunów dzieci ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi, gdyż praca z nimi wymaga specjalnych kwalifikacji i umiejętności.

Sytuacja rodzin mogłaby ulec poprawie, gdyby rodzice i opiekunowie nieco starszych dzieci mieli możliwość skorzystania z zasiłku opiekuńczego na równi z innymi osobami w podobnej sytuacji, przez cały okres zawieszenia pracy szkół.

W odpowiedzi Minister Rodziny ,Pracy i Polityki napisał 24 marca 2020 roku, iż po przeanalizowaniu wprowadzonych specustawą rozwiązań, podjęto decyzję o rozszerzeniu kręgu osób uprawnionych do dodatkowego zasiłku opiekuńczego m.in. dla osób zwolnionych od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Ponadto nowe przepisy przyznały także prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego - w przypadku zamknięcia szkoły, ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, ośrodka wsparcia, warsztatu terapii zajęciowej lub innej placówki pobytu dziennego o podobnym charakterze z powodu COVID-19, do których uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna - ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dorosłą osobą niepełnosprawną.

Jednakże co do kwestii nieobjęcia przedmiotową regulacją dodatkowego zasiłku opiekuńczego ubezpieczonych wykonujących pracę, których dziecko ukończyło 8. rok życia, nie wskazano konkretnych rozwiązań. Zaznaczono jedynie, że obowiązująca regulacja będzie  podlegała bieżącej analizie.

Odc. 25 - Pytania przed majówką, o kwarantannę dla kierowców, mandaty za brak maseczki, płatności bezgotówkowe… odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-04-29

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani jest właścicielką domku letniskowego. Ma zawartą umowę na cały rok z najemcami. Przyjeżdżają w określonych dniach, nie przebywają tam stale. Akurat teraz chcieliby spędzić tam weekend majowy. Pani pyta czy może im ten domek udostępnić, czy też obowiązuje ją ogólny zakaz usług hotelarskich. Co z faktem, że umowa zawarta została dużo wcześniej, przed 31.03.2020 r.?

Najemcy mogą korzystać z domku, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa wymaganych w czasie epidemii. Wynajęcie domku letniskowego na okres roku nie mieści się w granicach definicji usługi hotelarskiej.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697) w § 8 ust.1 pkt 1 ppkt k wprowadza ograniczenie działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich. Przy czym termin „usługi hotelarskie” przyjęty w rozporządzeniu określony został w art.3 ust.1 pkt 8 ustawy z dnia 29.VIII.1997r. o usługach hotelarskich ( t.j. Dz.U.2019.238 z późń. zm.) jako krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych.

Czy w świetle aktualnie obowiązujących przepisów mogą się odbywać spotkania rodzinne?

Tak, nie ma takiej przeszkody.

Zgodnie § 14 ust 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia, spotkania danej osoby z jej osobami najbliższymi w rozumieniu art. 115 k.k. lub z osobami najbliższymi, z którymi pozostaje we wspólnym pożyciu, są dozwolone. Nie mniej jednak, należy pamiętać, że nadal mamy problem z rozprzestrzenieniem się koronowirusa. Pamiętajmy też o seniorach, którzy są w grupie wysokiego ryzyka, a kontakt z nimi może zwiększyć prawdopodobieństwo zarażenia ich, a powikłania spowodowane koronowiusem mogą przecież prowadzić do śmierci bliskiej nam osoby. Zachowujmy podstawowe zasady bezpieczeństwa w kontakcie z najbliższymi jak również zasady higieny, częste mycie rąk i stosowanie środków wirusobójczych. Rozważmy także konieczność takiej wizyty, ich częstotliwość oraz ilość osób uczestniczących w takim spotkaniu.

Pan dostał mandat za brak maseczki w miejscu publicznym, czyli za wykroczenie z art. 54 Kodeksu Wykroczeń. Zastanawia się, że skutecznie będzie odwoływanie się przed sądem w oparciu o zarzuty wobec legalności rozporządzenia Rady Ministrów.

Obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych został wprowadzony na podstawie §18 Rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. (Dz. U. poz. 697) Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. poz. 284, 322, 374 i 567). Z tym, że artykuły, dające to prawo Radzie Ministrów - art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–12 - zostały dodane specustawą koronawirusową z 2 marca (w art. 25 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19….,Dz. U. poz. 374). Karą za nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa jest grzywna do 500 zł  lub kara nagany, mówi o tym art. 54 kodeksu wykroczeń.

Wątpliwości Rzecznika budzi sposób wprowadzania różnego rodzaju nakazów i ograniczeń. Mimo zaistnienia przesłanek określonych w art 232 Konstytucji RP. nie zdecydowano się na wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Szczegółowo o tych wątpliwościach RPO informował 3 kwietnia w piśmie do premiera. Rozumiejąc potrzebę wprowadzania różnego rodzaju ograniczeń i nakazów w związku z epidemią, należy pamiętać, aby regulacje te były wprowadzane zgodnie z Konstytucją. Z tego punktu widzenia wątpliwości może budzi to, że upoważnienie ustawowe uprawniało Radę Ministrów do wydania przepisów nakładających obowiązek stosowania środków profilaktycznych (a do takich zaliczają się maseczki) tylko przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie, zaś w rozporządzeniu wprowadzono powszechnych obowiązek używania maseczek, co jest być może uzasadnione, lecz nie znajduje umocowania w ustawie.

Starszy pan skarżył się, że zagrożono mu w sklepie, że następnym razem, jak zapłaci gotówką, a nie kartą, to go nie obsłużą.

Nie ma przepisów, które zobowiązywałyby prowadzącego działalność handlową do przyjmowania płatności w formie gotówki, czy też w formie bezgotówkowej. Działa tu zasada swobody zawierania umów. Sprzedający jednakże powinien wywiesić informację o akceptowanych przez siebie sposobach płatności w widocznym miejscu, tak aby potencjalny klient mógł się z nią zapoznać przed rozpoczęciem zakupów.

Wtedy taka oferta handlowa kierowana jest do tej grupy klientów, która zaakceptuje określone przez przedsiębiorcę warunki zapłaty.

Takie stanowisko potwierdza Państwowa Inspekcja Handlowa jak również Ministerstwo Finansów. W okresie epidemii, z uwagi na zasady higieny, preferowany jest obrót bezgotówkowy, jednakże żaden przepis wydawany w celu zapobiegania, przeciwdziałania i zwalczania COVID-19 nie zakazał obrotu gotówkowego, w stosunku do powszechnie zawieranych codziennych umów w bieżących w sprawach życia codziennego.

Zgodnie z art. 31 ustawy o Narodowym Banku Polskim znakami pieniężnymi Rzeczypospolitej Polskiej są banknoty i monety. Natomiast według art. 32 znaki pieniężna emitowane przez NBP są prawnymi środkami płatniczymi na obszarze RP. Przepisy wydawane w okresie ogłoszonej epidemii w celu zapobiegania przeciwdziałania i zwalczania COVID-19 nie zakazały obrotu gotówkowego, w stosunku do powszechnie zawieranych codziennych umów w bieżących w sprawach życia codziennego.

Pracodawca chce poddać wszystkich pracowników testom na COVID-19. Pracownik, pyta, czy może na to nie wyrazić zgody ?

Jeśli pracodawca ma podejrzenie o możliwości wystąpienia choroby zakaźnej lub przeniesienia jej na inne osoby podczas wykonywania pracy, ma prawo na podstawie ww. ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wysłać pracownika na badania sanitarno-epidemiologiczne.

Kodeks pracy, a więc podstawowy akt prawny regulujący prawa i obowiązki pracownika, nie reguluje tej kwestii, jednakże szczególnym aktem prawnym regulującym tą kwestie jest ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Zgodnie z art. 6. 1. Obowiązkowym badaniom sanitarno-epidemiologicznym, określonym na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 2, podlegają:

  1. podejrzani o zakażenie lub chorobę zakaźną;
  2. noworodki, niemowlęta i kobiety w ciąży, podejrzane o zakażenie lub chorobę zakaźną mogącą się szerzyć z matki na płód lub dziecko;
  3. nosiciele, ozdrowieńcy oraz osoby, które były narażone na zakażenie przez styczność z osobami zakażonymi, chorymi lub materiałem zakaźnym;
  4. uczniowie, studenci i doktoranci kształcący się do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby;
  5. osoby podejmujące lub wykonujące prace, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby, nieposiadające aktualnego orzeczenia lekarskiego o zdolności do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na innej osoby

2. Na obowiązkowe badania sanitarno-epidemiologiczne, określone na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 2, kieruje:

  1. osoby, o których mowa w ust. 1 pkt 1–3 – właściwy dla ich miejsca pobytu państwowy powiatowy inspektor sanitarny;
  2. osoby, o których mowa w ust. 1 pkt 4 – kierujący szkołą albo rektor uczelni lub osoba przez nich upoważniona;
  3. osoby, o których mowa w ust. 1 pkt 5 – pracodawca albo zlecający wykonanie prac.

Skarga na to, że nie można przebywać wraz z dzieckiem na oddziale intensywnej terapii.

RPO dostaje dużo takich skarg, nie tylko w sprawie oddziałów intensywnej terapii, ale w ogóle w sprawie dzieci w szpitalach.

Zagadnienia, przedstawione Rzecznikowi w tym zakresie dotyczyły między innymi następujących kwestii:

  • konieczności znalezienia adekwatnych rozwiązań prawnych, uwzględniających zarówno stan zagrożenia epidemicznego, jak i umożliwiających zapewnienie dzieciom realizacji prawa do kontaktu i obecności osoby bliskiej podczas udzielania świadczeń zdrowotnych (prawa pacjenta),
  • ujednolicenia praktyki stosowanej przez szpitale (obecnie praktyka stosowana przez placówki medyczne jest różna, jedne z nich całkowicie zakazują obecności rodziców, inne dopuszczają taką możliwość).

Rzecznik interweniował już 25 marca u Ministra Zdrowia. Postulował wprowadzenie jednolitych wytycznych, na poziomie krajowym, w celu ujednolicenia praktyki stosowanej przez placówki medyczne. Zwracał uwagę na to, jak ważny jest dla chorego dziecka kontakt z rodzicem.

Minister jednak odpowiedział, że walka z koronawirusem jest teraz ważniejsza, nie będą wydawane jednolite wytyczne – decydować musi za każdym razem dyrektor szpitala po analizie sytuacji konkretnej placówki. Minister dodał, że NFZ opracował 10 kwietnia procedury postępowania z dziećmi z podejrzeniem lub zakażonych wirusem SARS-CoV-2

Pan skarży się na działanie samorządowego kolegium odwoławczego, które z powodu epidemii zwleka z wydaniem decyzji w sprawie świadczenia pielęgnacyjnego. Pyta, kiedy może spodziewać się stanowiska.

Samorządowe kolegia odwoławcze (SKO) pracują, jednak podobnie jak pozostałe instytucje publiczne ograniczyły przyjęcia stron i w większym stopniu załatwiają sprawy zdalnie. Orzeczenia wydawane przez SKO przed 31 marca 2020 r. podlegały w zakresie terminów reżimowi Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Zatem do tamtego dnia sprawy powinny były być załatwiane niezwłocznie, ale nie później niż w ciągu miesiąca, zgodnie z art. 35 KPA.

Specustawa z 2 marca 2020 r. (o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19) wstrzymała jednak bieg terminów w postępowaniach administracyjnych. Nowe terminy nie rozpoczynają biegu (art. 15zzr i art. 15zzs.). Regulacje te praktycznie zdejmują z organów obowiązek wydania decyzji, czy postanowienia w zwyczajnym, ustawowym terminie.

Nie da się więc w takiej sytuacji wnieść ponaglenia z uwagi na bezczynność zgodnie z art. 37 §1 pkt 1 KPA.

Odrębną kwestią pozostaje, czy ogólna dyrektywa załatwiania sprawy niezwłocznie wynikająca z zasad ogólnych KPA i art. 35 KPA również została zawieszona. Specustawa z 2 marca 2020 r. nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że organ nie ma obecnie obowiązku działać niezwłocznie. W związku z tym być może strona niezadowolona z czasu rozpatrywania jej sprawy jest w stanie złożyć skutecznie ponaglenie z uwagi na nieuzasadnioną przewlekłość postępowania zgodnie z art. 37 § 1 pkt 2 KPA.

Należy też mieć na uwadze, że niektóre organy, w ramach nieoficjalnych, wewnętrznych ustaleń dobrowolnie postanowiły o rozpatrywanie spraw w oparciu o zwyczajne terminy. Są to jednak ustalenia niezależne od woli i interesów stron.

Kierowcy busów (do 9 osób) na trasach międzynarodowych są poddawani kwarantannie, co uniemożliwia im pracę. Przedstawiciel firmy transportowej uważa, że przedsiębiorstwa specjalizujące się w przewozie osób, powinny być wyłączone z konieczności odbycia kwarantanny, tak jak duże firmy tej branży.

Niestety, najwyraźniej Główny Inspektorat Transportu Drogowego źle zrozumiał rozporządzenie rządu dotyczące kwarantanny.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697), obowiązku kwarantanny nie stosuje się między innymi wobec przekraczających granice kierowców zawodowych (§2 ust.11 pkt 2 rozporządzenia).

Zgodnie z ustawą z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U.2019.2140 t.j.), do której odnosi się rozporządzenie, międzynarodowy transport drogowy to podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, przy czym jazda pojazdu między miejscem początkowym i docelowym odbywa się z przekroczeniem granicy Rzeczypospolitej Polskiej (art. 4 pkt 2 ustawy o transporcie drogowym).

Z komunikatu umieszczonego na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego można wnioskować, że z obowiązku odbycia kwarantanny nie są zwolnieni kierowcy wykonujący międzynarodowy transport drogowy pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą.

Stanowisko to wydaje się błędne i można jedynie wnioskować, że wynika ono ze zbyt pobieżnej analizy przepisów.

Należy zauważyć, że faktycznie przepisów ustawy o transporcie drogowym nie stosuje się do przewozu drogowego wykonywanego pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, ale tylko wtedy gdy mamy do czynienia z niezarobkowym przewozem drogowym osób (art.3 ust.1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym).

W swym komunikacie GITD zdaje się zupełnie pomijać, ten element, że aby przepisy ustawy nie były stosowane, przewóz drogowy osób musi mieć charakter niezarobkowy.

By mieć jasność w tej kwestii, warto odnotować co ustawodawca uważa za niezarobkowy przewóz drogowy. I tak, zgodnie z ustawową definicją (art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym), niezarobkowy przewóz drogowy to przewóz na potrzeby własne - każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:

  • pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
  • przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
  • w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
  • nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych.

Z tego wynika, że jeżeli przewóz drogowy wykonywany pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, nie ma charakteru niezarobkowego przewozu drogowego osób, to stosuje się do niego przepisy ustawy o transporcie drogowym.

A jeżeli przewóz taki mieści się w ramach wykonywania czynności zawodowych przez kierowców wykonujących przewóz drogowy w ramach międzynarodowego transportu drogowego, stosowane powinny być również przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zwalniające z obowiązku odbycia kwarantanny (§2 ust. 11 pkt 2 rozporządzenia).

Odc. 24 - Jak odbierać przesyłkę z poczty w czasie kwarantanny, prawo do postojowego, kłopoty z maseczkami - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-04-28

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan dzwoni, żeby się poskarżyć. Prowadzi małą firmę, której obsługa księgowa powierzona została w wyniku umowy księgowej. Prosił o przygotowanie wniosku o pomoc finansową z „tarczy”. Księgowa uzależniła wysłanie dokumentów od zapłacenia dodatkowo kwoty 80 zł, o czym nie poinformowała przyjmując zadanie do wykonania.

Co do zasady treść umowy rozstrzyga o zakresie czynności wykonywanych przez księgową. Mało prawdopodobne, aby przygotowanie wniosków z „tarczy” zostało w umowie przewidziane. W takiej sytuacji wykonanie dodatkowego zadania, jak i płatność za takowe zależy od uzgodnienia przez strony umowy. Zasadą jednak jest, że usługi świadczone są odpłatnie.

Pan pyta o dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Żona po urlopie macierzyńskim i wychowawczym planuje powrót do pracy w najbliższych dniach. Dzieckiem ma się opiekować babcia. Czy w takiej sytuacji dodatkowy zasiłek opiekuńczy powinien być wypłacany?

Zasiłek opiekuńczy przysługuje zgodnie z Ustawą z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Ustawodawca, na podstawie przepisów wydawanych w związku z epidemią, przedłużył jedynie okres wypłaty tego zasiłku, nie wprowadził jednak nowych kryteriów uprawniających do jego przyznania.

Jeśli że dziecko nie chodziło do żadnej placówki, która teraz została zamknięta. Wobec tego zasiłek opiekuńczynie przysługuje.

Pan skarży się na policjantów, którzy domagają się zaświadczeń lekarskich od osób, które ze względów zdrowotnych nie mogą nosić maseczek.

Zgodnie z obowiązującymi na dzień 27 kwietnia przepisami, obowiązek zakrywania ust i nosa m.in. podczas przebywania w miejscach ogólnodostępnych obowiązuje do odwołania. Przepisy przewidują jednak kilka wyjątków od tego obowiązku. Należy do nich również sytuacja, gdy ktoś nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej (w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim), lub gdy ma trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Przepisy nie wymagają legitymowania się orzeczeniem bądź zaświadczenia w tym zakresie.

Policja może jednak weryfikować przestrzeganie tego obowiązku przez obywateli. Być może w pewnych sytuacjach policjanci może mieć wątpliwości, czy dana osoba rzeczywiście należy do grupy zwolnionej z zakrywania ust i nosa. Wówczas okazanie dokumentów mogłoby ułatwić wyjaśnienie spawy. Policjanci są bowiem uprawnieni do ustalenia, czy dana osoba jest zwolniona z obowiązku zakrywania ust i nosa. Mają więc prawo odbierać stosowne wyjaśnienia i ewentualnie przyjmować dowody wskazujące na wypełnienie przesłanek do zwolnienia, o których mowa powyżej.

Należy również pamiętać, że w sytuacjach spornych, kiedy obywatel odmówi przyjęcia mandatu, sprawa zostanie skierowana do właściwego sądu. Wówczas ocena, czy dane działanie stanowiło naruszenie prawa, będzie zależała od indywidualnych okoliczności konkretnego przypadku, które w razie wątpliwości, rozstrzygnie sąd powszechny.

Więcej informacji można również znaleźć na stornie: https://www.rpo.gov.pl/pl/tagi/maseczki-covid-19 .

Czy Sanepid przekazuje do urzędów pocztowych informacje o osobach objętych kwarantanną? Jeśli tak, to na jakiej podstawie?

Poczta Polska otrzymuje adresy, pod którymi przebywają osoby objęte kwarantanną, na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697).

Zgodnie § 2 ust. 6 rozporządzenia, dane takie jak adres miejsca zamieszkania lub pobytu (miejsce odbywania kwarantanny), numer telefonu do kontaktu, a także dane osób podlegających izolacji w warunkach domowych, osób, w stosunku do których podjęto decyzję o wykonaniu testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, oraz osób zakażonych tym wirusem, są udostępniane m.in. Poczcie Polskiej (operatorowi wyznaczonemu w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe).

Treść tego przepisu jest jednak obecnie analizowana przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Budzi on bowiem zastrzeżenia, co do zgodności z art. 51 ust. 5 Konstytucji RP stanowiącym, że zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji o jednostce określa ustawa. Zgodnie z Konstytucją materia udostępniania informacji o jednostce nie może więc być regulowana w rozporządzeniu. Dlatego w najbliższym czasie należy spodziewać się stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich w tej sprawie.

Pan pyta o możliwość wypłaty postojowego w sytuacji, gdy prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą (produkcja i sprzedaż obuwia) i jest jednocześnie ubezpieczony w KRUS.

Jeżeli rolnik, prowadzący dodatkowo pozarolniczą działalność gospodarczą, spełnia warunki określone w art. 5a ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, podlega tylko tym ubezpieczeniom i opłaca składki na KRUS w podwójnej wysokości.

Zgodnie z tzw. Tarczą Antykryzysową, osobie prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą zgodnie z Prawem przedsiębiorców lub innymi przepisami szczególnymi, przysługuje świadczenie postojowe, jeżeli nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Z informacji uzyskanych za pośrednictwem infolinii ZUS wynika, iż ubezpieczenie w KRUS osoby prowadzącej działalność gospodarczą nie stanowi „innego tytułu do ubezpieczeń”, a zatem nie jest przeszkodą do uzyskania przez rolnika – przedsiębiorcę świadczenia postojowego.

Kryteria, przesłanki oraz szczegółowe informacje na temat zasad ubiegania się o świadczenia postojowe przez przedsiębiorców można znaleźć na stronie:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/swiadczenia-postojowe-koronawirus-FAQ-15.

Niezależnie od powyższego, warto pamiętać, że Tarcza Antykryzysowa przewiduje również inne rodzaje świadczeń pomocowych dla osób podlegających ubezpieczeniom społecznym w KRUS tj. dodatkowy zasiłek opiekuńczy, mikropożyczki i zwolnienie z opłacania składek za drugi kwartał 2020 r.

Więcej informacji:

https://www.krus.gov.pl/fileadmin/moje_dokumenty/dokumenty/bip/form/ubez...)

Podstawa prawna:

  1. Art. 15zq ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  2. Art. 5a ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 174).

Pani na kwarantannie. Dostała wiadomość, że na poczcie czeka na odbiór przesyłka (urządzenia niezbędne do pracy zdalnej). Pyta, w jako sposób może ją odebrać. Próbowała negocjować z naczelnikiem poczty dostarczenie do domu przesyłki w sposób nienarażający doręczyciela na kontakt. Bez efektu.

Na stronie internetowej http://poczta-polska.pl/ można znaleźć wzór pełnomocnictwa pocztowego upoważniającego inną osobę do odbioru przesyłki w placówce pocztowej. Pełnomocnictwo należy podpisać w obecności pracownika poczty. Jednakże jest to rozwiązanie dla osób, które wcześniej udzieliły już pełnomocnictwa do odbioru korespondencji osobą, z którymi nie zamieszkują.

W obecnym stanie epidemii, gdy listonosze nie kwitują listów poleconych doręczanych osobom na kwarantannie, może być jednak problem z załatwieniem obecności listonosza u osoby przebywającej na kwarantannie.

Osoba przebywająca na kwarantannie może spróbować zawnioskować do Państwowej Inspekcji Sanitarnej o skrócenie lub zwolnienie z obowiązku odbywania kwarantanny, zgodnie z § 2 ust. 13 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

W ostateczności należałoby się skontaktować z Pocztą Polską i nadawcą w celu ustalenia możliwości zwrotu paczki i jej ponownego wysłania pod nowy adres innej osoby, która mogłaby osobiście odebrać przesyłkę z placówki pocztowej i zanieść do pani na kwarantannie.

Pytanie o możliwość wstępu do lasu. Zasady obowiązujące.

Na podstawie § 16 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii został zniesiony od dnia 20.04.2020 r. zakaz korzystania z terenów leśnych.

Obecnie, do odwołania ten zakaz dotyczy jedynie ogrodów zoologicznych, placów zabaw oraz ogrodów jordanowskich w części, w jakiej ten ogród ma plac zabaw lub urządzenia przeznaczone do zabawy dzieci, a także ze znajdujących się na terenach leśnych miejsc małej infrastruktury leśnej, urządzeń przeznaczonych do zabawy dzieci, wiat i miejsc biwakowania.

Gdy przemieszczanie się po lesie następuje pieszo, należy pamiętać, że jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie, chyba że zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad dzieckiem do ukończenia 13. roku życia, lub osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie (§ 17 Tego rozporządzenia).

Warto również przypomnieć o nałożonym na podstawie § 18 Rozporządzenia obowiązku zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego w miejscach ogólnodostępnych, w tym: na drogach i placach, na terenie cmentarzy, parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, ogrodów zabytkowych, plaż, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych. Obowiązku tego nie musimy przestrzegać jeśli jesteśmy już na terenie lasu.

Pan jest marynarzem, wjechał na teren Polski w celu zaokrętowania się, ale niestety został poddany kwarantannie. Czy można w tej sytuacji skrócić okres kwarantanny.  Czy przepisy o kwarantannie dotyczą marynarzy ?

Obowiązku poddania się kwarantannie, o którym mowa w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii  z dnia 19 kwietnia 2020 r. nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy Rzeczypospolitej w związku z wykonywaniem czynności służbowych do grupy zawodowej jaką są marynarze w rozumieniu przepisów ustawy o pracy na morzu z dnia 5 sierpnia 2015 r., w tym do marynarzy:

  • zatrudnionych na zasadach określonych w art. 46 i 108 ustawy o pracy na morzu,
  • marynarzy po upływie pracy na statku schodzących ze statku w polskim porcie celem bezzwłocznej repatriacji, o której mowa w art. 57 ustawy o pracy na morzu, poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Warto zwrócić uwagę, że państwowy inspektor sanitarny właściwy ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu, w których ma być obowiązkowa kwarantanna, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, lub inny upoważniony przez Głównego Inspektora Sanitarnego państwowy inspektor sanitarny, w uzasadnionych przypadkach, decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia.

Skarga na pośrednika LOTu, który woli, aby klient wykorzystał voucher niż dostał z powrotem cenę biletu lotniczego.

Wybór czy wykorzystać voucher czy też odstąpić od umowy z przyczyn wynikających z bezpośredniego  związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, należy do konsumenta. 

Jeżeli nie jest on zainteresowany voucherem, wówczas przedsiębiorca, z którym zawarł umowę, jest zobowiązany zwrócić mu wpłacone środki. Trzeba jednakże pamiętać o przewidzianej w przepisach odroczonej płatności tj. 180 dni od powiadomienia pośrednika LOT-u przez klienta o podjętej decyzji. 

Podstawą prawną dotyczącą możliwości dokonania takiego wyboru jest art. 15k ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374 ze zm.), który reguluje, że:

  • odstąpienie od umowy w trybie określonym art. 47 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, które to odstąpienie od umowy lub rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego o odstąpieniu lub powiadomienia o rozwiązaniu przez organizatora turystyki (ust.1).
  • odstąpienie od umowy bądź jej rozwiązanie, o którym mowa w ust. 1, nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez podróżnego zgody na otrzymanie w zamian od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza turystyczna (ust.2).

Postojowe a urlop wychowawczy. Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-25

Czy należy mi się postojowe, jeśli prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą, założoną w trakcie pobytu na urlopie wychowawczym. Z tytułu urlopu wychowawczego nie pobieram żadnych świadczeń.

Osobie prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców lub innych przepisów szczególnych, zwanej dalej „osobą prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą” przysługuje świadczenie postojowe, jeżeli nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu.

Świadczenie postojowe przysługuje, gdy w następstwie wystąpienia COVID-19 doszło do przestoju w prowadzeniu działalności, przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą.

Osobie prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą świadczenie postojowe przysługuje jeżeli rozpoczęła prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej przed dniem 1 lutego 2020 r. i

  1. nie zawiesiła prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej oraz jeżeli przychód z prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku o świadczenie postojowe był o co najmniej 15% niższy od przychodu uzyskanego w miesiącu poprzedzającym ten miesiąc i nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku;
  2. zawiesiła prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej po dniu 31 stycznia 2020 r. oraz przychód z prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku. (art. 15 zq).

Pan prowadzi szkołę nauki jazdy. Pyta, kiedy może wznowić działalność.

Formalnych przeszkód w prowadzeniu szkoły nauki jazdy nie ma. W § 8 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wymieniono, prowadzenie jakiej działalności na chwilę obecną jest ograniczone. Tego rodzaju działalność tam nie figuruje, więc jej prowadzenie na chwilę obecną jest zgodne z prawem.

Należy jednak pamiętać, aby tak zorganizować zajęcia, żeby były one bezpieczne zarówno dla kursantów, jak i kadry prowadzącej. To, co może utrudnić osobom prowadzącym tego rodzaju działalność to tzw. „problemy towarzyszące”. Z informacji prasowych wynika, iż niezwykle trudno jest uzyskać profil kandydata na kierowcę, co jest niezbędne, aby rozpocząć kurs nauki jazdy. Należy również sprawdzić czy WORD, do którego chcielibyśmy udać się w celu zdania egzaminu na prawo jazdy będzie mógł nas przeegzaminować. Nie wszystkie Ośrodki obecnie dają taką możliwość. Praktycznie więc prowadzenie takich kursów jest obecnie dostępne dla osób, które chciałyby kontynuować rozpoczętą wcześniej naukę.

Odc. 22 - Pomoc dla sprzątaczki na zleceniu, kwarantanna na podstawie fałszywego wyniku - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-25

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani jest sprzątaczką. Świadczy pracę na rzecz podmiotu gospodarczego. Co miesiąc zawierana jest nowa umowa zlecenie. Chciała wystąpić do zleceniodawcy o świadczenie postojowe, które jej przysługuje z Tarczy, jednak księgowa powiedziała, że jej nie przysługuje, bo nie ma takiej informacji w umowie oraz że umowa jest zawierana co miesiąc.

Świadczenie postojowe czyli wypłaty z tytułu przestoju ekonomicznego w wyniku wystąpienia zagrożenia epidemicznego przysługuje przedsiębiorcom z zarejestrowaną działalnością przed 1 lutego 2020 r. lub zatrudnionym na podstawie umowy cywilnoprawnej (umowy zlecenia, umowy agencyjnej, umowy o dzieło, lub innej umowy cywilnoprawnej, do której stosuje się zasady umowy zlecenia).

Warunki otrzymania świadczenia reguluje art. 15zq i następne specustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.

Żeby jednak świadczenie dostać, to rzeczywiście wniosek do ZUS-u o musi być skierowany poprzez zleceniodawcę albo zamawiającego – tak stanowi art. 15zs. ust. 2 specustawy. Brakuje dziś mechanizmu prawnego, który pozwalałby wymusić na zleceniodawcy złożenie takiego wniosku.

Jeśli zleceniodawca ma wątpliwości, po co składać wniosek,  zleceniobiorca/wykonawca powinien spokojnie wytłumaczyć, że tu świadczenie postojowe przysługuje i jest ono wypłacane z Funduszu Pracy, a nie z zasobów zatrudniającego i przede wszystkim, że decyzję o przyznaniu lub odmowie świadczenia podejmuje ZUS.

W dodatku na decyzję odmowną przysługuje odwołanie do sądu.

Treść umowy cywilnoprawnej pomiędzy dającym zlecenie, a przyjmującym zlecenie nie wyłącza obowiązywania przepisów ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Również okoliczność cykliczności zawierania co miesiąc umowy zlecenia nie ma wpływu na przyznanie i wypłatę przez ZUS świadczenia, bowiem warunkiem przewidzianym przez ww. ustawę jest, aby osoba wykonująca umowę cywilnoprawną świadczenie postojowe:

  1. zawarła umowę cywilnoprawną przed dniem 1 kwietnia 2020 r.
  2. przychód z umowy cywilnoprawnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku. (art. 15zs. ust. 5 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19)

Dzwoniła pani z miejskiego ośrodka pomocy społecznej w sprawie dzieci odbieranych z interwencji rodzinnych. Co będzie z dziećmi, gdy nie znajdą opiekuna w rodzinie, ponieważ domy zastępcze już poinformowały, że nie będą przyjmować dzieci z obawy przed wirusem.

Przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 … (Dz.U.2020, poz.374 ze zm.), a także innych aktów prawnych wydanych w związku z pandemią  nie wstrzymały realizacji orzeczeń o umieszczeniu dziecka w pieczy zastępczej. Oznacza to, że do rodzin zastępczych, rodzinnych domów dziecka i placówek wciąż trafiają dzieci, również w trybie interwencyjnym, a jednostki pieczy realizują zadania w normalnym trybie, oczywiście z uwzględnieniem aktualnych wymogów bezpieczeństwa i sanitarnych.

Zrozumiały jest niepokój w środowisku opiekunów zastępczych, którzy mają obawy związane z przyjmowaniem nowych dzieci, z uwagi na realne zagrożenie zdrowotne ich jako opiekunów oraz wychowanków.

Brak jest bowiem jakichkolwiek mechanizmów pozwalających na weryfikację, czy przyjmowane dzieci nie miały wcześniej kontaktu z osobami z grupy ryzyka. Tym bardziej niepokojące jest, że realizatorzy pieczy zastępczej nie zostali objęci żadnymi dodatkowymi rozwiązaniami systemowymi; brak jest instrukcji oraz wytycznych dot. procedowania w sytuacji pandemii oraz zabezpieczenia osób przebywających w pieczy.

Rzecznik Praw Obywatelskich w 3 kwietnia 2020 r. skierował w tej sprawie wystąpienie do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o podjęcie niezwłocznych działań na rzecz wsparcia instytucji pieczy zastępczej i zapewnienie dobra dzieci.

Dotychczas nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Pan, który dzwonił z Zakładu Karnego Racibórz, skarży się, że osoby odbywające kary pozbawienia wolności nie mają zapewnionych maseczek, mimo iż taki obowiązek został wprowadzony, w związku z tym stykają z osobami z zewnątrz, które przychodzą w maseczkach (adwokaci, biegli, pracownicy SW), a oni tej ochrony są pozbawieni?

W tej sprawie można odpowiedzieć tylko tyle: problem jest znany i RPO alarmuje władze, by podjęły odpowiednie działania.

Już 27 marca Rzecznik Praw Obywatelskich apelował do premiera, aby instytucje państwowe przejrzały procedury i zasoby, jakimi dysponują, by nie narażać osób pozbawionych  wolności na ryzyko zarażenia koronawirusem, nie ograniczając ich praw i gwarantując ochronę przed wszelkimi formami złego traktowania. RPO zwrócił także uwagę, że osoby pozbawione wolności są częścią naszego społeczeństwa i tak samo odczuwają lęk i niepokój związany z epidemią.

RPO w wystąpieniu przedstawił także rekomendacje i zalecenia instytucje i organizacje zajmujące się ochroną zdrowia i praw człowieka.

W związku z obawami wyrażanymi przez osadzonych i ich bliskich, a także funkcjonariuszy Służby Więziennej, RPO 3 kwietnia napisał do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, czy na podstawie zaleceń instytucji międzynarodowych zostały opracowane procedury postępowania w celu przeciwdziałania zakażeniom na koronawirusa w jednostkach penitencjarnych.

9 kwietnia Główny Inspektorat Sanitarny przedstawił RPO informacje na temat zaleceń przygotowanych dla miejsc zatrzymań.

W związku z obowiązkiem zasłaniania ust i nosa od 20 kwietnia RPO wystąpił do kierownictwa Służby Więziennej z pytaniem, w jaki sposób ten obowiązek będzie realizowany na terenie jednostek penitencjarnych zarówno przez funkcjonariuszy jak i osadzonych. Poprosił także o informację, czy poszczególne jednostki zostały zaopatrzone w odpowiednią ilość maseczek.

RPO wystąpił także do resortu sprawiedliwości z prośbą o przekazanie informacji o sytuacji osadzonych w jednostkach penitencjarnych, m. in. dotyczących liczby zakażonych oraz jakie są zasady postępowania w przypadku podejrzenia lub zakażenia koronawirusem.

Pan wraz z całą rodziną został objęty kwarantanną, gdyż żona pracując jako pielęgniarka miała - jak się początkowo wydawało - kontakt z pacjentem chorym na COVID-19. Jednak test tego pacjenta był wykonany nieprawidłowo i kolejne badanie dało wynik negatywny.

Taka historia dotyczyła wielu pacjentów w szpitalu, w którym pracuje żona (źle wykonywane testy). Pan skarży się, że żona od północy będzie zwolniona z kwarantanny, a on wraz z dziećmi do początkowych dni maja ma być nią objęty. Twierdzi, że jest to pozbawienie wolności jego rodziny. Co można zrobić, gdzie i jaki wniosek złożyć, w jaki sposób, co w nim zawrzeć ?

Z przepisów wynika, że państwowy inspektor sanitarny w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku odbycia karantanny(podstawą jest art. 34 ust. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi).

Skrócenie lub zwolnienie z obowiązku odbycia kwarantanny może się odbyć tylko z względów medyczno-epidemiologicznych. Jeśli okaże się, że na przykład:

  • osoba chora, z którą osoba poddana kwarantannie miała bliski kontakt, nie jest zakażona nowym koronawirusem, co potwierdza wynik badania laboratoryjnego,
  • upłynęło 14 dni od nałożenia kwarantanny, a osoba nią objęta nie zachorowała,
  • w drugiej połowie kwarantanny zostało wykonane badanie w kierunku koronawirusa, które dało wynik ujemny,

W takim przypadku trzeba niezwłocznie wystąpić go Głównego Inspektora Sanitarnego  o uchylenie obowiązku kwarantanny.

Pan nie zgadza się z mandatem, który dostał dwa dni temu, ale zdarzenie miało miejsce 15.kwietnia: siedział z kolegą w krzakach nad Wisłą – uznano że to „nielegalne zgromadzenie”.

W sytuacji kiedy, ukarany przyjął już mandat karny, ten staje się prawomocny z chwilą pokwitowania jego odbioru. W takim wypadku postępowanie wykroczeniowe zostaje ostatecznie zakończone, a prawo nie przewiduje możliwości odwołania się od prawomocnego mandatu karnego do Sądu.

Nie oznacza to jednak, że przepisy prawa nie przewidują sytuacji, w której możemy wnosić o uchylenia się od skutków prawnych nałożenia prawomocnego mandatu karnego.

W myśl art. 101 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia,  prawomocny mandat karny podlega uchyleniu co do zasady w następujących sytuacjach:

  • jeżeli mandatem ukarano osobę, która popełniła czyn zabroniony przed ukończeniem 17 lat,
  • jeżeli ukarano nas  mandatem za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie, (np. Policja ukarała nas za to , że głośno się śmieliśmy na ulicy , takie zachowanie nie jest wykroczeniem)
  • gdy ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia wykroczenia z przyczyn, o których mowa w art. 15-17 ustawy Kodeksu wykroczeń.

Jeśli mandat, którym zostaliśmy ukarani powinien być uchylony na podstawie powyższych przesłanek postępowanie może być wszczęte na wniosek ukaranego, jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna prawnego złożony nie później niż w terminie 7 dni od uprawomocnienia się mandatu.

Odc. 21 Strzyżenie psa, czy należy wyrzucać ze sklepu klientów-nie seniorów po godz. 10, 5000 zł kary za nieodebranie w kwarantannie o godz 22 telefonu z policji - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-24

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Gdzie w czasie stanu epidemii można uzyskać darmową poradę prawną.

Na mocy Rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. ( Dz.U. poz.697) do odwołania ograniczone może być wykonywanie zadań przez urzędy administracji publicznej i jednostki wykonującą zadania o charakterze publicznym. Urzędy mają skupiać się na wykonywaniu wyłącznie zadań niezbędnych do zapewnienia pomocy obywatelom zgodnie ze swoimi zadaniami w sposób wyłączający bezpośrednią obsługę interesantów  (§ 13).

Jednakże z nieodpłatnej pomocy prawnej i nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego (na etapie przedsądowym) nadal mogą korzystać ci, którzy nie są w stanie zapłacić prawnikowi. Obecnie pomoc ta udzielana jest zdalnie.

W Warszawie wszystkie stacjonarne punkty nieodpłatnej pomocy prawnej oraz nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego są zamknięte, ale porady można dostać za pomocą mediów elektronicznych. Harmonogramy dyżurów adwokatów i radców prawnych można znaleźć na stronach internetowych urzędów dzielnic. W wyjątkowych sytuacjach - uzasadnionych brakiem dostępu do internetu - należy zadzwonić do Miejskiego Centrum Kontaktu Warszawa 19115. Konsultant poprosi wówczas o podanie imienia, nazwiska oraz numeru telefonu. Następnie skontaktuje się z nim osoba, która przyjmie ustnie złożony wniosek o uzyskanie nieodpłatnej, telefonicznej pomocy prawnej lub nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego wraz z oświadczeniem.

Informację znaleźlismy na stronie https://warszawa19115.pl/-/komunikat-o-dzialalnosci-punktow-nieodplatnej-pomocy-prawnej-i-nieodplatnego-poradnictwa-obywatelskiego-na-terenie-m-st-warszawy

Poza stolicą, na przykład w powiecie wodzisławskim na Śląsku punkty bezpłatnych porad prawnych też są zamknięte, ale zainteresowani poradą mogą kontaktować się z prawnikami w godzinach wskazanych w harmonogramie. Osoba potrzebująca pomocy, przed jej udzieleniem, powinna się skontaktować z adwokatem czy radcą prawnym, żeby ustalić, w jaki sposób może złożyć oświadczenie o uzyskanie nieodpłatnej pomocy prawnej lub nieodpłatnego poradnictwa. W wyjątkowej sytuacji, uzasadnionej brakiem dostępu do internetu, osoba potrzebująca nieodpłatnej pomocy prawnej może złożyć wniosek o uzyskanie nieodpłatnej pomocy prawnej lub nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego wraz z oświadczeniem – ustnie przez telefon dyżurującemu prawnikowi.  

Informacje uzyskano z oficjalnego serwisu internetowego powiatu wodzisławskiego www.powiatwodzialwski.pl

Podstawa prawna:

USTAWA z dnia 5 sierpnia 2015 r. o nieodpłatnej pomocy prawnej, nieodpłatnym poradnictwie obywatelskim oraz edukacji prawnej (Dz.U.2019.294 t.j.)

ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020 Poz. 697)   

Czy istnieje już możliwość osobistego odbioru dowodu rejestracyjnego z urzędu?

Tak. Od 22 kwietni, można już w urzędach załatwiać niektóre sprawy osobiście, między innymi sprawy związane z rejestracją pojazdów.

Wynika to z § 13 ust.2 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19.04.20 r. w sprawie ustanawiania określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ( Dz.U. poz.697).

Kiedy będzie można osobiście załatwiać sprawy w urzędach ?

Rozporządzenie Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanawiania określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz.697) w §13 ust.2 wymienia katalog spraw, które będą mogły być załatwiane w urzędach osobiście – tj, kiedy obywatel i urzędnik maja bezpośredni kontakt. Do zadań tych należą sprawy z zakresu:

  1. rejestracja stanu cywilnego;
  1. sprawy ewidencji ludności i dowodów osobistych;
  2. sprawy pomocy społecznej;
  3. świadczenia usług komunalnych;
  4. działania urzędów pracy, w tym wsparcia przedsiębiorców w związku z epidemią wywołaną zakażeniami wirusem SARS-CoV-2;
  5. wydawania praw jazdy, dowodów rejestracyjnych i innych dokumentów komunikacyjnych;
  6. administracji architektoniczno-budowlanej, w tym dotyczące:
  • decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu lub decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego wydawanych na podstawie ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2020 r. poz. 293 i 471),
  • decyzji o pozwoleniu na budowę, sprzeciwu do zgłoszenia robót budowlanych lub decyzji o pozwoleniu na użytkowanie wydawanych na podstawie ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. z 2019 r. poz. 1186, z późn. zm.),
  • decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej wydawanej na podstawie ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1474, z 2019 r. poz. 1716 oraz z 2020 r. poz. 471),
  • decyzji o ustaleniu lokalizacji linii kolejowej wydawanej na podstawie ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (Dz. U. z 2019 r. poz. 710, z późn. zm.);
  1. ochrony środowiska, w tym dotyczące:
  • decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji wydawanej na podstawie ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2020 r. poz. 283, 284, 322 i 471),
  • decyzji zezwalającej na usunięcie drzew lub krzewów wydawanej na postawie ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2020 r. poz. 55 i 471);
  1. korzystania z wód, w zakresie zgody wodnoprawnej wydawanej na podstawie ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. - Prawo wodne (Dz. U. z 2020 r. poz. 310, 284 i 695).

Oczywiście na terenie urzędów obowiązuje nadal nakaz zakrywania ust i nosa oraz zachowanie bezpiecznej odległości pomiędzy interesantami.

Chcę ostrzyć psa. Właścicielka salonu od 2 miesięcy odmawia mu tej usługi

Prowadzenia działalności gospodarczej związanej z fryzjerstwem i pozostałymi zabiegami kosmetycznymi (a więc działalność ujęta w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.02.Z) została „czasowo ograniczona do odwołania” (§ 8 ust. 1 pkt 1 lit. g rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, Dz. U. poz. 697)

Działalność gospodarcza polegająca na opiece nad zwierzętami domowymi w zakresie strzyżenia ujęta jest w innej podklasie - 96.09.Z. Rozporządzenie w związku z tym nie ograniczenia w żaden sposób prowadzenia tego typu działalności. Nie można jednak wykluczyć, że osoba prowadząca salon fryzjerski dla psów sama zaniechała na czas epidemii jej prowadzenia. Nie można z tego tytułu (obawa o własne zdrowie) stawiać jej zarzutów.

Pani ma sklep z odzieżą i  pytam czy klient, który wszedł przed godziną 10 do sklepu, a nie jest seniorem, może pozostać w sklepie po godz. 10, czy trzeba go wyprosić -  w razie kontroli nie chce Pani płacić za mandat.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, (Dz.U.2020.697), w sklepie w godzinach 10.00 – 12.00 mogą przebywać wyłącznie osoby powyżej 65 roku życia (§ 9 ust. 6 ww. rozporządzenia) z wyłączeniem osób stanowiących obsługę.

Młodsi klienci wchodzący do sklepu przed godziną 10.00 powinni mieć świadomość, że od godziny 10.00 nie będą już mieli prawa przebywać na terenie placówki handlowej. Jeśli taki klient nie opuścił sklepu, obsługa sklepu powinna go o to poprosić. Przepisy nie przewidują wyjątku od wyżej wspomnianej regulacji dla klientów przed 65. rokiem życia, którzy zaczęli zakupy przed godz. 10.00 i nie zdążyli ich dokończyć.

Osoby młodsze powinny zaplanować zakupy w taki sposób, aby przed godziną 10.00 opuścić sklep.

Pani otrzymała karę 5000 zł za złamanie kwarantanny. Policja dzwoniła do niej o 22, ale ona miała wyciszony telefon, bo już spała. Jak ma udowodnić ze była w domu i nie złamała warunków kwarantanny ?

Niestety, ale w tym przypadku policjanci przeprowadzający kontrolę pod kątem przestrzegania kwarantanny uznali, że kontakt telefoniczny o godz. 22:00 będzie adekwatnym sposobem weryfikacji, a nieodebranie telefonu jest dla nich dowodem na nieprzestrzeganie kwarantanny. Można mieć wątpliwości, czy policjanci nie postąpili w takim przypadku zbyt arbitralnie i czy nieodebrany telefon stanowi dowód.

Przekazana przez Policję informacja do organu administracji (państwowy powiatowy inspektor sanitarny) spowodowała wszczęcie postępowania z urzędu celem wydania decyzji o nałożeniu administracyjnej kary pieniężnej. Jeśli decyzja została wydana na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, to  zgodnie z art. 48a ust. 4 rzeczonej ustawy ma ona rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że samo odwołanie nie wstrzymuje wykonania decyzji. Orzeczona sankcja, w przypadku nieopłacenia w terminie wskazanym w decyzji, będzie windykowana przez organy administracji.

Odwołanie od decyzji organu I instancji powinno zostać skierowane poprzez ten organ do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego (organ II instancji).

Zwykły termin na odwołanie wynosi 14 dni, jednak na podstawie ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych terminy procesowe m.in. w postępowaniach administracyjnych nie biegną.

Niemniej warto i tak stosować się do zwyczajowych terminów, aby uniknąć ew. kontrowersji ze strony organu. Im wcześniej strona złoży odwołanie, tym wcześniej będzie się nim mógł zająć organ II instancji.

Jest to tym bardziej istotne, że przynajmniej teoretycznie służy stronie zgodnie z art. 135 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego wniosek o wstrzymanie natychmiastowego wykonania decyzji – przy zaskarżaniu natychmiastowej wykonalności strona może przedstawić szeroki wachlarz argumentów, nawet swój stan rodzinny i majątkowy jako uzasadnienie dla wstrzymania egzekucji.

W odwołaniu warto „podnieść zarzuty”, jak się to mówi w języku prawniczym, czyli zgłosić konkretne uwagi wobec sposobu postępowania organu I instancji i treści decyzji. Te uwagi mogą dotyczyć np. tego, czy można było brać udział w postępowaniu, czy można się było  wypowiedzieć się co do zgromadzonych dowodów, czy odstąpienie od udziału czynnego strony w postępowaniu miało sens i uzasadnienie ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną (art. 10 § 1 i 2 KPA). W końcu można też merytorycznie odnieść się do treści dowodów przedstawionych w uzasadnieniu decyzji i próbować je zakwestionować.

Teoretycznie odwołanie wnoszone przez stronę niekorzystającą z profesjonalnego pełnomocnika nie musi zawierać uzasadnienia poza stwierdzeniem, że nie jest zadowolona z treści decyzji, jednakże praktyka administracyjna wskazuje, że zawsze warto uszczegółowić odwołanie aby ułatwić dostrzeżenie organowi II instancji uchybień.

Z zarzutów niezwiązanych konkretnie ze sprawą można rozważyć jeszcze „kwestie materialnoprawne” tj. argumenty dotyczące podstawy prawnej wydanej decyzji. Wielu prawników bowiem zgłasza poważne zastrzeżenia co do zgodności z Konstytucją samego ustanowienia prawa do wydawania drastycznie wysokich kar wymierzanych w postępowaniu administracyjnym bez wezwania osobistego, skoro nie został ogłoszony stan nadzwyczajny.

Trzeba niestety liczyć się z prawdopodobieństwem utrzymania decyzji w mocy przez organ odwoławczy, a nawet z przeprowadzeniem skutecznej egzekucji kary pieniężnej. W takim przypadku pozostaje jeszcze prawo do sądu. Termin na złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego od decyzji ostatecznej organu II instancji wynosi 30 dni, lecz jak było już wspomniane w stanie epidemii termin nie biegnie –warto go jednak przestrzegać a nawet złożyć skargę najwcześniej jak się da.

Czy został przesunięty termin rozliczenia PIT dla osób fizycznych  ?

Co do zasady, złożenie zeznania podatkowego i rozliczenie się z podatku dochodowego za rok 2019 przez osoby fizyczne bez konsekwencji karno-skarbowych powinno nastąpić do 30 kwietnia 2020 roku. „Tarcza Antykryzysowa” przedłużyła ten termin do 31 maja 2020 roku.

Co dokładnie oznacza to „przedłużenie”?

Oznacza to, że złożenie zeznania i rozliczenie się z podatku dochodowego za rok 2019 w terminie od 1 do 31 maja 2020 r. jest równoznaczne ze złożeniem przez podatnika tzw. czynnego żalu, co skutkuje tym, że organ nie wszczyna postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe, a wszczęte umarza. Dzięki temu rozwiązaniu osoby fizyczne, rozliczające się po 30 kwietnia, a przed 31 maja 2020 roku, nie będą podlegać karze za przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe.

Do niedawna sporna pozostawała jednak kwestia odsetek za zwłokę w zapłacie podatku, który powinien zostać uregulowany do 30 kwietnia. Brak było bowiem regulacji mówiących o możliwości zwolnienia od zapłaty odsetek za zwłokę, w przypadku zapłaty podatku pomiędzy 1 a 31 maja 2020 r.

Obecnie (piszemy to 23 kwietnia 2020 r.) w Ministerstwie Finansów trwają prace nad projektem rozporządzenia w tej sprawie. W projekcie przewiduje się zaniechanie poboru odsetek za zwłokę naliczonych w okresie od dnia 1 maja 2020 r. do dnia 1 czerwca 2020 r. od zaległości podatkowych z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych wynikającego z zeznań o wysokości osiągniętego dochodu (poniesionej straty) w 2019 r.

Prace nad projektem rozporządzenia można śledzić za pośrednictwem strony Rządowego Centrum Legislacji: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12332760/katalog/12680547#12680547

Podstawa prawna:

  1. Art. 15zzj ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  2. Projekt z dnia 17 kwietnia 2020 r. rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie zaniechania poboru odsetek za zwłokę od niektórych zaległości podatkowych z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych za 2019 r. w związku z COVID-19 (wykaz prac legislacyjnych Ministra Finansów, numer z wykazu 168).

Pan dzwoni z zagranicy, a w Polsce ma ojca z niepełnosprawnością. Chce przyjechać do Polski w czerwcu i pyta, czy będzie musiał się poddać kwarantannie. Obawia się, że nie będzie mógł zostać w domu, bo musi załatwiać wiele spraw związanych z niepełnosprawnością swojego ojca.

Niestety, tego nikt nie wie, bo nie wiadomo, jak będzie się kształtowała się sytuacja w Polsce w ciągu najbliższych miesięcy, ani czy  dotychczas ustanowione ograniczenia, nakazy i zakazy w związku z wystąpieniem stanu epidemii będą obowiązywały.

Warto sprawdzać bieżącą sytuację, która jest przekazywana poprzez komunikaty Kancelarii Prezesa Rady Ministrów a także relacje w mediach 

Trzeba jednak pamiętać, że to nie komunikaty, nawet ogłaszane przez samego premiera, są podstawą prawa: trzeba więc po uzyskaniu nowych informacji sprawdzić, czy zamieniły się one w akty prawne publikowane w Dzienniku Ustaw, dostępne też w Internetowym Systemie Aktów Prawnych ISAP, który jest częścią Systemu Informacyjnego Sejmu

Obecnie obowiązujące ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek poddania się kwarantannie reguluje rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020 poz. 697).

Zgodnie z §2 ust. 1-2 tego rozporządzenia do dnia 26 kwietnia 2020 r. osoba przekraczająca granicę państwową w celu udania się do swojego miejsca zamieszkania lub pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jest obowiązana: odbyć, po przekroczeniu granicy państwowej, obowiązkową kwarantannę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, trwającą 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy, wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi.

Warto jeszcze dodać, że na podstawie § 2 ust. 13  tego rozporządzenia państwowy inspektor sanitarny właściwy ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu, w których ma być obowiązkowa kwarantanna, lub inny upoważniony przez Głównego Inspektora Sanitarnego państwowy inspektor sanitarny, na podstawie przepisów wskazanej wyżej ustawy, w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia.

Panie wykupiły wycieczkę do Rzymu z uniwersytetu trzeciego wieku dla seniorów. Miały wyjechać 11 marca jednak widząc co się dzieje Panie odstąpiły od umowy na 3 dni przed wyjazdem. Wycieczka nie doszła do skutku z wiadomych względów . Organizator nie chce im zwrócić poniesionych kosztów za wycieczkę . Czy może tak zrobić ?

Można mieć wątpliwości co do zachowania organizatora wycieczki.

Należałoby zacząć od sprawdzenia w umowie, czy organizator wycieczki przewidział taką możliwość. Jeśli nie, to należałoby powołać się na art. 47 ust 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, który daje tu pewne możliwości. Artykuł ten mówi, że podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie. W takim przypadku organizator turystyki dokonuje zwrotu poniesionych opłat i wpłat, o których mowa w ust. 4, w terminie 14 dni od dnia rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej.

Nieco inaczej wygląda sytuacja osób, które rozwiązały umowę po 13 marca 2020 r. Zgodnie z art. 15k ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach (…), który został dodany przez art. 1 pkt 14 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U.2020.568) zmieniającej nin. ustawę z dniem 13 marca 2020 r. odstąpienie od umowy w trybie określonym art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych jest skuteczne z mocy prawa dopiero po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego. Podróżny może jednak także wyrazić zgodę na otrzymanie od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała odbyć się impreza turystyczna. Wartość takiego vouchera nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy o imprezę turystyczną (art. 15k ust. 2 i 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r.). 

Warto poprosić o konsultacje w tej sprawie Rzecznika Konsumenta. Ostatecznie spór w tym zakresie może rozstrzygnąć sąd.

Odc. 20 - Kajaki, komputer do pracy, zakupy dla żony seniorki - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-23

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan pytał, czy może wybrać się z żoną na kajak. Czy podczas płynięcia ma obowiązek zachować odstęp, skoro przepisy mówią tylko o ruchu pieszych? Czy podczas spływu kajakiem powinien mieć założoną maseczkę? 

Od 20 kwietnia 2020 r. dopuszczalne jest przemieszczanie się w celach rekreacyjnych (Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii).

Oznacza to, że od tego dnia można wejść do lasów i parków, a także biegać, pływać kajakiem, spacerować czy jeździć na rowerze. Należy jednak pamiętać o środkach bezpieczeństwa: że można przebywać na zewnątrz tylko pod warunkiem zachowania dystansu nie mniej niż 2-metrowej odległości w przestrzeni publicznej od innych osób i zasłaniania nosa i ust (np. maseczkami). Szczegółowo nakaz określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek stosowania środków profilaktycznych uregulowano w Rozdziale 8 (§ 17-18)  Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r.

Czy pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikowi sprzęt np. komputer polecając mu wykonywanie pracy zdalnie, w domu ?

pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie, przez czas oznaczony, pracy określonej w umowie o pracę, poza miejscem jej stałego wykonywania (praca zdalna) na podstawie przepisów ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, art. 3.1.

Ustawa nie wskazuje maksymalnego okresu wykonywania pracy zdalnej. Decyzja należy do pracodawcy – może to być czas oznaczony, jednakże uzasadniony przeciwdziałaniem COVID-19. Jednakże art. 3 ustawy, na podstawie którego jest to możliwe, utraci moc po upływie 180 dni od dnia wejścia w życie ustawy. Wydaje się zatem, że czas, na jaki pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie pracy zdalnej, nie może wykraczać poza ww. okres.

Ustawa nie określiła wprost, że należy stosować przepisy Kodeksu Pracy dotyczące telepracy do pracy zdalnej, jednak należy przyjąć, iż skoro pracodawca kieruje nas do pracy zdalnej, to musi zapewnić pracownikowi sprzęt do wykonywania pracy.

Reasumując, koszty zapewnienia możliwości wykonywania pracy jako pracy zdalnej ponosi pracodawca. To on jest również zobowiązany zapewnić sprzęt niezbędny do wykonywania pracy, np. komputer, telefon, połączenie internetowe w miejscu świadczenia pracy jako zdalnej.

Z powodu nieopłacenia rachunków odcięty został sygnał tv oraz telefon. Czy jest to możliwe w sytuacji epidemii?

Niestety sytuacja epidemiologiczna, w jakiej się znajdujemy, nie zwalnia nas z obowiązku płacenia za usługi, z których korzystamy. Jeżeli powodem nieuregulowania rachunków jest pogorszenie naszej sytuacji materialnej w związku z brakiem pracy lub brakiem możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, na co wpływ ma zagrożenie koronawirusem, to możemy się zwrócić do operatora usług o odroczenie takich płatności. Jednak zgoda na to, to tylko dobra wola operatora.

Czy w galerii handlowej może być otwarty sklep z prasą i artykułami piśmienniczymi ?

Tak, bo nie ma ich prasy i artykułów piśmienniczych nie ma na liście produktów, których nie można sprzedawać w galeriach.

Przepisy (par.8 ust.2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii Dz.U.2020, poz.697) zakazują – do odwołania – w obiektach handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m kw. handlu detalicznego właścicielom lub najemcom powierzchni handlowej z wyłączeniem właścicieli lub najemców, których przeważająca działalność polega na sprzedaży: żywności, produktów kosmetycznych (innych niż przeznaczone do upiększania i perfumowania), artykułów toaletowych, środków czystości, produktów leczniczych, wyrobów medycznych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia, gazet, artykułów budowlanych i remontowych, artykułów dla zwierząt, paliw.

Pan został poproszony w sklepie o pokazanie dowodu osobistego, bo nie wyglądało na to, że jest seniorem. Rzeczywiście, nie skończył 65 lat, ale jest opiekunem żony, która jest seniorem. Jest oburzony.

Legitymowanie jest bezpodstawne w takiej sytuacji, ale godziny od 10 do 12 są dla seniorów, a nie dla opiekunów seniorów.

Podczas zakupów w sklepie uprawniony do sprawdzenia wieku klienta jest sprzedawca przy zakupie alkoholu. W godzinach od 10:00 do 12:00 na terenie sklepu wolno przebywać seniorom od 65 r.ż., jednakże pracownicy sklepu nie uzyskali nowej podstawy prawnej do legitymowania klientów celem sprawdzenia wieku. Skargi na działalność sklepu można zgłaszać Powiatowym Rzecznikom Konsumentów.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii w § 9 ust. 7 pośród wyjątków od zakazu przebywania osób młodszych niż 65. r.ż. nie przewiduje wyłączenia dla opiekunów, nawet formalnie ustanowionych przez sąd.

Być może rozszerzenie wyjątków powinno zostać uwzględnione przez rząd i wstęp do sklepu powinien obejmować również opiekunów osób uprawnionych do przebywania w sklepie między 10:00 a 12:00. Rozsądnie jest jednak nie robić tego bez konsultacji z epidemiologami Państwowej Inspekcji Sanitarnej lub z innych właściwych instytucji.

Aplikacja, którą muszą zainstalować na telefonach osoby odbywające kwarantannę, ma dostęp do zbyt wielu informacji i danych dotyczącej tej osoby, zgromadzonych na urządzeniu mobilnym.

Przepisy ustawy o COVID-19 wprowadziły obowiązek zainstalowania przez osoby podlegające kwarantannie oprogramowania udostępnionego przez ministra właściwego do spraw informatyzacji. Aplikacja ta służy do potwierdzania realizacji obowiązku przestrzegania kwarantanny i powinna być stosowana w tym właśnie celu.

Od obowiązku instalacji oprogramowania wyłączone zostały osoby z dysfunkcją wzroku (niewidzące lub niedowidzące), osoby, które złożyły oświadczenie, że nie są abonentami lub użytkownikami sieci telekomunikacyjnej lub nie posiadają urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie tego oprogramowania. Oświadczenie to składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie kwestionuje obowiązku przestrzegania kwarantanny. Zdaniem Rzecznika, konieczne jest jednak zapewnienie, aby narzędzia wykorzystywane przez państwo mieściły się w konstytucyjnym standardzie ochrony prywatności i autonomii informacyjnej jednostki. Mają także spełniać wymogi prawa europejskiego (rozporządzenie RODO). Rzecznik uważa, iż stosowanie technologii mobilnych do kontroli obywateli wiąże się z coraz większymi zagrożeniami związanymi z rozwojem nowych technologii używanych do przetwarzania danych. Możliwość korelowania wielu informacji, pochodzących z różnych baz danych tworzy przestrzeń do ujawniania nowych, nie występujących w danych źródłowych informacji.

Jeszcze w trakcie prac parlamentarnych, prowadzonych nad ustawą o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, Rzecznik sygnalizował swoje uwagi co do proponowanych w tej ustawie przepisów. Zastrzeżenia Rzecznika dotyczyły między innymi zakresu ingerencji w prywatność osób, poddanych obowiązkowi instalowania aplikacji „Kwarantanna domowa”, a także sposobu i celu przetwarzania informacji przez podmioty mające dostęp do danych. Rzecznik odniósł się również do prac prowadzonych nad stworzeniem nowej aplikacji „ProteGO” mającej na celu walkę z rozprzestrzenianiem się wirusa wskazując, iż również ta aplikacja powinna w trakcie jej projektowania podlegać ocenie z punktu widzenia skutków dla ochrony danych.

W swoim wystąpieniu z 15 kwietnia 2020 r. Rzecznik zwrócił się do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (pismo skierowano również do wiadomości Ministra Cyfryzacji) z prośbą o zbadanie rozwiązań przyjętych lub planowanych w wypadku opisanych wyżej aplikacji pod kątem ich zgodności z prawem ochrony danych osobowych. Rzecznik poprosił także o sformułowanie przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych opinii na temat innych, przyjętych w postępowaniu ustawodawczym, rozwiązań mogących mieć wpływ na prywatność jednostki.

Dotychczas nie wpłynęła odpowiedź na powyższe wystąpienie.

Podstawa prawna:

  1. Art. 7e ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  2. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. z 2020 r. poz. 695).
  3. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dz.U.UE. L. z 2016 r. Nr 119, str. 1 z późn. zm.).

Nie mogę zakrywać twarzy z uwagi na chorobę. Jak to udokumentować i wytłumaczyć się kontrolerowi, skoro kontakt z lekarzem (wystawienie zaświadczenia) jest niemożliwy?

Zgodnie z § 18 ust. 2 pkt 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697), obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje się w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

Okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Gdyby jednak funkcjonariusz Policji w ramach czynności wyjaśniających prosił o przedstawienie jakiegoś dowodu, można posiłkować się jakąkolwiek posiadaną dokumentacją medyczną potwierdzającą chorobę.

Czy można skrócić obowiązkową kwarantannę ?

Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, obowiązek pozostania w kwarantannie stwierdzają organy inspekcji sanitarnej na okres nie dłuższy niż 21 dni, licząc od dnia następującego po ostatnim dniu odpowiednio narażenia albo styczności ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego.

Zakazane jest wówczas opuszczanie miejsca kwarantanny, izolacji lub izolacji w warunkach domowych.

Wyjątkiem pozwalającym na opuszczenie miejsca kwarantanny/izolacji jest stan zdrowia osoby, która wymaga hospitalizacji lub decyzja organu inspekcji sanitarnej o możliwości skrócenia kwarantanny.

Zgodnie § 2 ust. 13 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii państwowy inspektor sanitarny, w uzasadnionych przypadkach, decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia.

Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi kwarantanny lub izolacji obowiązkowej hospitalizacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków.

Należy pamiętać, że obowiązkowa kwarantanna lub nadzór epidemiologiczny mogą być stosowane wobec tej samej osoby więcej niż raz, do czasu stwierdzenia braku zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzkiego.

Odc. 19 Wesele, biwak, agroturystyka, przegląd samochodu - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-22

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy termin przeglądu technicznego samochodu będzie przedłużony?

Żadne przepisy nie zwalniają nas z konieczności wykonania obowiązkowych badań technicznych samochodu w związku z sytuacją epidemiologiczną panującą w naszym kraju.

Przedłużenie tego terminu jest możliwe jedynie w przypadku osoby będącej na kwarantannie. Nowelizacją z dnia 09.04.2020 r. dodano art.15 zzzx, który mówi, iż badanie techniczne pojazdu, którego termin upływa w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, którego właścicielem lub posiadaczem jest osoba przebywająca na obowiązkowej kwarantannie lub poddana leczeniu z powodu COVID-19 w tym okresie, zachowuje ważność przez okres 7 dni od dnia zakończenia leczenia lub zwolnienia z obowiązkowej kwarantanny, jedynie w celu umożliwienia dojazdu na badanie techniczne.

Jeżeli więc w najbliższym czasie kończą się badania techniczne pojazdu należy je wykonać pamiętając jednocześnie o ogólnych zaleceniach, jakie obowiązują w trakcie przeprowadzania badań:

  • ograniczyć do minimum kontakt użytkownika pojazdu z diagnostą.
  • jeśli to możliwe, użytkownik pojazdu powinien w nim pozostać i wykonywać polecenia diagnosty związane z wykonywaniem badania.
  • w miarę możliwości opłaty za badania techniczne powinny być wnoszone w formie bezgotówkowej.
  • jeśli kilku użytkowników czeka na badanie techniczne, powinni zostać w swoim pojeździe.
  • jeśli zostanie zaobserwowany zły lub podejrzany stan zdrowia, należy  postępować zgodnie z wytycznymi Ministra Zdrowia (https://www.gov.pl/web/zdrowie) i Głównego Inspektora Sanitarnego (https://gis.gov.pl/). 

Dzwoniący z zakładu karnego chciałby wysłać skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, gdyż zbliża się termin, jednak od miesiąca Poczta Polska nie wysyła listów do Francji.

Poczta Polska wydała komunikat 9 kwietnia 2020 r, że zawieszone przyjmowanie wszelkich przesyłek pocztowych do innych krajów tj. zagranicznych zostało przywrócone do poszczególnych krajów, w  katalogu tym widnieje Francja jako kraj, do którego realizowane są przesyłki polecone i zwykłe.

Ponadto Poczta Polska informuje, iż istnieją opóźnienia w realizowaniu przesyłek zagranicznych ze względu na aktualną sytuacją związaną z koronawirusem.

Na naszej stronie zamieszczono treść komunikatu ETPCz o wydłużeniu terminów związku z pandemią.

Pani, która  prowadzi mały sklepik piekarniczo-cukierniczy, pyta o nowe zasady obowiązujące od 20 kwietnia 2020 r. dotyczące placówek handlowych.

Od 20 kwietnia 2020 r. Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 697) wprowadzono m. in. nowe regulacje odnoszące się do zasad funkcjonowania placówek handlowych i usługowych w tym ilości osób, poza personelem, jednocześnie w nich przebywających. 

W przypadku mniejszego obiektu, gdy powierzchnia, na której odbywa się handel lub są świadczone usługi, wynosi nie więcej niż 100 m2., są to maksymalnie 4 osoby na jedno stanowisko kasowe. Tak jak dotychczas od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00–12.00 mogą to być wyłącznie osoby powyżej 65. roku życia. Jeżeli jednak sklep jest czynny także w inne dni tygodnia to, zgodnie z brzmieniem nowych przepisów, regulacja ta wówczas nie zastosowania; osoby powyżej 65. nie posiadają w te dni szczególnego uprawnienia co do godzin zakupów. (poz.697 § 9 ust. 6 pkt.1)

Ważne również jest, że do odwołania, osoby przebywające w placówce handlowej czy usługowej, są obowiązane nosić podczas zakupu towarów lub usług rękawiczki jednorazowe; również do odwołania osoby prowadzące obiekty handlowe lub usługowe są obowiązane zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk  (poz.697 § 9.ust 8-9)

We wskazanym rozporządzeniu, do odwołania nałożono także obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego w placówkach handlowych lub usługowych (poz.697 § 18. ust 1. pkt. 2).  Ale uwaga: obowiązku określonego w ust. 1 nie stosuje się w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane (poz.697 § 18. ust. 2)

Pan mieszka pod granicą z Czechami i tam jest zatrudniony. Obecnie przebywa na zwolnieniu  lekarskim,  twierdzi ze w Polsce nikt mu nie może wydać zwolnienia lekarskiego i musi jechać do Czech na wizytę. Obawia się, że zostanie poddany kwarantannie, a ma małe dziecko. Co ma zrobić ?

Z powyższego opisu nie wynika, w którym państwie interesant jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym (w Polsce czy w Czechach). Uprawnienia osób pracujących w państwach członkowskich UE zależą od charakteru zatrudnienia danej osoby. Sytuacje mogą więc kształtować się następująco:

  • Pracownik najemny, osoba pracująca na własny rachunek: osoba, która z tytułu zatrudnienia podlega ubezpieczeniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego lub w ramach ubezpieczenia dobrowolnego o charakterze ciągłym, poprzez odprowadzane na to ubezpieczenie składki.

Osobie takiej przysługuje pełen zakres świadczeń zdrowotnych, zarówno w państwie zatrudnienia, jak i w państwie zamieszkania. W czasie pobytu na terytorium innego państwa członkowskiego niż zamieszkania i zatrudnienia, osobie takiej przysługują świadczenia zdrowotne niezbędne z medycznego punktu widzenia podczas pobytu.

  • Pracownik przygraniczny: osoba pracująca na własny rachunek lub zatrudniona w państwie członkowskim innym niż państwo zamieszkania i do którego wraca każdego dnia lub co najmniej raz w tygodniu.

Pracownik przygraniczny jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym w państwie, w którym pracuje. Osobie takiej przysługuje pełen zakres świadczeń zdrowotnych, zarówno w państwie zatrudnienia, jak i państwie zamieszkania.

UWAGA! Jeżeli pracownik przygraniczny został oddelegowany przez swojego pracodawcę, u którego jest zwykle zatrudniony lub który świadczy usługi na terytorium tego samego lub innego państwa członkowskiego, zachowuje swój status pracownika przygranicznego przez okres 4 miesięcy, nawet jeżeli w tym czasie nie powraca codziennie lub raz w tygodniu do państwa zamieszkania.

Więcej informacji:

Czy w związku z obecną sytuacją są przyjęte (ustawowo lub na poziomie uchwał) jakieś rozwiązania umożliwiające zawieszenie płatności czynszu mieszkań socjalnych ?

Przyjęte rozwiązania w zakresie udzielenia pomocy różnym podmiotom w związku ze stanem epidemii nie przewidują takiej formy jak zawieszenie płatności czynszu za lokale socjalne (lub komunalne).

Stawki czynszu za lokale komunalne określają rady miast/gmin. Do właściciela lokalu należy zatem podjęcie decyzji o zastosowaniu ewentualnych ulg w zakresie obowiązku wnoszenia opłat czynszowych.

Zgodnie z art.7 ust.2 ustawy z dnia 21.VI.2001 o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U.2020,611 – t.j.) na wniosek najemcy, właściciel może stosować określone obniżki czynszu naliczonego wg obowiązujących stawek w stosunku do najemców o niskich dochodach.

Wobec powyższego osoby zainteresowane obniżeniem opłat czynszu w związku z trudną sytuacją powstałą w wyniku obniżenia/utraty dochodów w sytuacji epidemii powinny zwrócić się do właściwego organu (urzędu dzielnicy/miasta/gminy) z prośbą obniżenie lub zawieszenie płatności czynszu. Wniosek taki należy uzasadnić i udokumentować fakt obniżenia/utraty dochodów.

Pani prowadzi działalność gospodarczą – dom weselny. Klienci rezygnują z umówionych imprez i domagają się zwrotu zaliczek. Czy może odmówić zwrotu zaliczek.

Jeżeli do świadczenia usługi – organizacja wesela – nie może dojść na skutek stanu epidemii, rozwiązanie umowy jest uzasadnione, a zwrot zaliczki będzie konieczny, jednakże na różnych zasadach.

Zgodnie z Tarczą Antykryzysową, przedsiębiorca prowadzący działalność związaną z organizacją wystaw i kongresów lub działalnością kulturalną, rozrywkową, rekreacyjną i sportową lub organizujący wystawy tematyczne lub imprezy plenerowe w przypadku rozwiązania umowy z klientem, które to rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest zobowiązany zwrócić wpłacone mu przez klienta środki w terminie 180 dni od dnia skutecznego rozwiązania umowy. Zasady te stosuje się także w sytuacji, gdy przedsiębiorca prowadzi działalność polegającą na świadczeniu usług hotelarskich (np. dom weselny z hotelem).

Powstaje jednak pytanie, czy działalność gospodarcza – prowadzenie domu weselnego mieści się w kategoriach, opisanych w przywołanym wyżej przepisie (np. działalność rozrywkowa lub rekreacyjna). W celu dokładnego ustalenia przedmiotu działalności konkretnego przedsiębiorcy, można sprawdzić zakres działalności wpisany do PKD (Polska Klasyfikacja Działalności).

Jeżeli zatem przedsiębiorca prowadzi działalność rozrywkową bądź hotelową, wówczas w przypadku rozwiązania umowy z klientem z powodu COVID-19 powinien zwrócić wpłacone środki w terminie 180 dni od momentu skutecznego rozwiązania umowy.    

Warto pamiętać, że rozwiązanie umowy, nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez klienta zgody na otrzymanie w zamian od przedsiębiorcy vouchera do realizacji na poczet przyszłych wydarzeń w obszarze działalności przedsiębiorcy w ciągu roku od dnia, w którym miało się odbyć wydarzenie, za które klient wniósł zapłatę. Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy przez klienta.

Jeżeli natomiast działalność przedsiębiorcy nie mieści się w kategoriach wskazanych na wstępie, wówczas mogą mieć zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 495 § 1 k.c., jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Wówczas, po rozwiązaniu umowy i wezwaniu do zwrotu wpłaconej zaliczki, przedsiębiorca powinien zaliczkę zwrócić (w terminie określonym w umowie lub wezwaniu).

Podstawa prawna:

  1. Art. 15 zp ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568)
  2. Art. 495 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz.U.2019.1145 z późn. zm.).

Czy wynagrodzenie za czas na urlopie wypoczynkowym będzie liczone jak postojowe?

Wynagrodzenie pracownika za czas spędzony na urlopie wypoczynkowym wynosi 100% zwyczajnego wynagrodzenia przewidzianego przez umowę o pracę i regulamin wynagradzania przyjęty w zakładzie pracy.

Jeśli mowa o prawie do wynagrodzenia za czas przestoju w zakładzie pracy to reguluje je art. 81 Kodeksu pracy. Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia. Wynagrodzenie to nie może być niższe od pensji minimalnej.

Świadczenie postojowe zaś to rodzaj jednorazowej wypłaty z tytułu przestoju ekonomicznego w wyniku wystąpienia zagrożenia epidemicznego i przysługuje przedsiębiorcom z zarejestrowaną działalnością przed 1 lutego 2020 r. lub zatrudnionym na podstawie umowy cywilnoprawnej(umowy zlecenia, umowy agencyjnej, umowy o dzieło). Świadczenie postojowe przysługuje w wysokości 80% kwoty minimalnego wynagrodzenia. Podstawa prawna: Art.  15zq. i następne ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Czy można otworzyć już pole namiotowe?

Nie, co prawda z ostatniego Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20.04.20 r. (Dz.U. poz.697) wynika, że można w celach rekreacyjnych przemieszczać się po lasach i parkach, jednakże nie jest możliwe korzystanie miejsc wyznaczonych na biwak. Tym bardziej nie zezwalano na otwarcie pól namiotowych.

Pan ma dwie umowy o pracę. Pierwszy pracodawca żąda, aby pracował tylko u niego, czyli wypowiedział umowę o pracę w drugiej firmie. Powołuje się na zagrożenia epidemiologiczne.

Nie ma podstaw, aby pracodawca mógł wymagać i zmusić pracownika do  wypowiedzenia umowy u innego pracodawcy.

Jeżeli pracownik zachowuje środki ostrożności w  postaci  noszenia maseczki w czasie podróży do pracy, jak również w miejscu pracy, z zachowaniem odległości to sam fakt pracy u dwóch pracodawców  nie uzasadnia obowiązku wypowiedzenia umowy o pracę przez pracownika w związku z zagrożeniem epidemiologicznych. W  takiej  sytuacji to kodeks pracy będzie  określał  przesłanki i sposób wypowiedzenie stosunku pracy przez pracodawcę. Pamiętajmy, że mamy  możliwości swobodnego przemieszczania się w celach rekreacyjnych np. park, las, skwer, w związku z tym przemieszczamy się w  wśród większej ilości osób,  a stosując zasady bezpieczeństwa wynikające z rozporządzenia jesteśmy w stanie zminimalizować zagrożenie zarażeniem się koronawirusem,  tak więc argument pracodawcy w zaistniałej sytuacji jest nietrafiony skoro mamy możliwość przemieszczania się.

Czy można już prowadzić usługi agroturystyczne ?

Niestety, nie.

Na podstawie § 8 ust 1 pkt 1 k Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii utrzymano do odwołania czasowe ograniczenie prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty, działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 238 oraz z 2020 r. poz. 374 i 568).

O trudnej sytuacji osób prowadzących działalność agroturystyczną informował Rzecznik w swoim wystąpieniu z dnia 31.03.2020 r. do Ministra Rolnictwa (V.7106.2.2020) . Niestety poza ogólnymi rozwiązaniami zawartymi w tzw. tarczy antykryzysowej nie przygotowano żadnych specjalnych rozwiązań, które pomogły by w tym trudnym okresie szeroko rozumianej branży agroturystycznej.

Czy „otwarcie” parków, lasów i bulwarów oznacza, że zostały zniesione ograniczenia odnośnie do przemieszczenia się tylko w usprawiedliwionych przypadkach ( służbowych, ważnych sprawach osobistych itp.)? Czy można bez powodu przemieszczać się po ulicach (z zachowaniem zasad ochrony sanitarnej – maseczki, odległość )?

Zakaz przemieszczania się, z wyjątkami dotyczącymi m.in. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu, sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, obowiązywał tylko do dnia 19 kwietnia 2020 r. (§ 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, Dz.U.2020.697).

Do dnia 19 kwietnia 2020 r. zakazane było również korzystanie z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż oraz pełniących funkcje publiczne terenów leśnych, w szczególności: parkingów leśnych, miejsc postoju pojazdów, miejsc edukacji leśnej, miejsc małej infrastruktury leśnej i miejsc biwakowania (§ 16 ust. 1 ww. rozporządzenia).

Powyższe zakazy już nie obowiązują.

Zgodnie z § 16 ust. 2 ww. rozporządzenia, od dnia 20 kwietnia 2020 r. do odwołania zakazuje się natomiast (z wyjątkami przewidzianymi w rozporządzeniu) korzystania:

  1. z ogrodów zoologicznych, placów zabaw oraz ogrodów jordanowskich w części, w jakiej ten ogród ma plac zabaw lub urządzenia przeznaczone do zabawy dzieci;
  2. ze znajdujących się na terenach leśnych miejsc małej infrastruktury leśnej, urządzeń przeznaczonych do zabawy dzieci, wiat i miejsc biwakowania.

Przy przemieszczaniu się należy oczywiście przestrzegać zasad bezpieczeństwa, w tym m.in. zachowania pomiędzy pieszymi odległości nie mniejszej niż 2 metry oraz obowiązku zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego.

Odc. 18 - Maseczki, przesłuchanie na policji, czy jadąc z zagranicy na pogrzeb można uniknąć kwarantanny? Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-21

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, pyta czy jego również obowiązuje nakaz zakładania maseczki na twarz.

Wyłączenie z obowiązku noszenia maseczek nie dotyczy stopnia niepełnosprawności, lecz stanu zdrowia danej osoby, który uzasadnia niemożność zakrywania ust i nosa.

Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z 15 kwietnia 2020 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem epidemii ( Dz. U. poz. 673), wprowadzono obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych, w tym w środkach transportu zbiorowego, drogach, placach, zakładach pracy, obiektach handlowych.

Obowiązku tego nie stosuje się między innymi w stosunku do osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Pan ma zarejestrowaną działalność gospodarczą w Polsce, ale jest ona zawieszona od ok. 10 miesięcy. Do grudnia pracował na kontrakcie w Holandii. Od tego czasu przebywa w Polsce. Pyta czy obecne rozwiązania tarczy antykryzysowej go dotyczą?

Świadczenie postojowe przysługuje przedsiębiorcy, który  rozpoczął prowadzenie działalności przed 1 lutego 2020 r. i nie zawiesił prowadzenia tej działalności. Jeżeli więc działalność gospodarcza została zawieszona, to świadczenie to nie przysługuje.

Tarcza Antykryzysowa to pakiet rozwiązań przygotowanych przez rząd, który ma ochronić polskie państwo i obywateli (w tym przedsiębiorców) przed kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa. W założeniu pakiet ten przewiduje m.in. ochronę miejsc pracy i bezpieczeństwo pracowników oraz finansowanie przedsiębiorców. Rozwiązania przyjęte w powyższych przepisach stanowią odpowiedź na okoliczności, jakie są konsekwencją wystąpienia obecnej sytuacji epidemicznej i odnoszą się do osób lub podmiotów, które ucierpiały w jej wyniku.

Jednym z instrumentów wsparcia dla przedsiębiorców, przewidzianym w Tarczy Antykryzysowej jest świadczenie postojowe. Świadczenie to ma stanowić rekompensatę utraty dochodów przedsiębiorstwa. Przysługuje ono między innymi osobom prowadzącym działalność gospodarczą, w zależności od rozmiaru ich działalności (tj. działalność jednoosobowa, mikrofirma, mała firma, średnia firma i duża firma).

Podstawa prawna:

  1. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U.2020.695).
  2. Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  3. Ustawa z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U.2019.1292 z późn. zm.).
  4. Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U.2020.266 z późn. zm.).

Czy krewna z Niemiec może przyjechać na pogrzeb babci do Polski; czy da się ją zwolnić z obowiązku odbycia kwarantanny.

Co do zasady przyjazd krewnej jest możliwy, jednakże zgodnie z obwiązującymi przepisami wszystkie osoby przekraczające granicę Polski  (poza wymienionymi w rozporządzeniu Rady Ministrów) mają obowiązek poddania się kwarantannie.

Z obowiązku jej odbycia nie ma możliwości zwolnienia.

(Podstawa prawna: rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 – Dz.U.2020,poz.697)

Pan został wezwany na policję w charakterze świadka. Nie chcę się tam stawić w okresie epidemii, gdyż uważa że może narazić swoje zdrowie.

Każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania.

Świadka, który nie może się stawić na wezwanie z powodu choroby, kalectwa lub innej niedającej się pokonać przeszkody, można przesłuchać w miejscu jego pobytu (art. 177 k.p.k). Osobie przesłuchiwanej należy umożliwić swobodne wypowiedzenie się w granicach określonych celem danej czynności, a dopiero następnie można zadawać pytania zmierzające do uzupełnienia, wyjaśnienia lub kontroli wypowiedzi (art. 171§1 k.p.k).

  • Udając się do komisariatu Policji należy pamiętać o środkach ostrożności.
  • Pamiętajmy o obowiązku zakrywania ust i nosa zarówno  podczas podróży jak również podczas samej czynności.
  • Należy zwrócić uwagę, że Policja na prawo żądać od nas odkrycia twarzy, ale tylko  w celu identyfikacji.
  • Pamiętajmy również o zachowaniu odległości  podczas przesłuchania. Organ przesłuchujący także powinien stosować się do obowiązku zakrywania ust i nosa.

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej wyznaczył 7 dni na dostarczenie dokumentów potrzebnych do wydania decyzji przyznającej pomoc. Termin ten w obecnej sytuacji nie jest możliwy do spełnienia.

Przekroczenie siedmiodniowego terminu podanego przez organ administracji, w tym przypadku GOPS, w zwykłej sytuacji, poza stanem epidemii, mógłby w zależności od okoliczności sprawy skutkować pozostawieniem wniosku bez rozpoznania albo ew. wydaniem negatywnej decyzji zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego.

W reżimie prawnym pod ustawą z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych zgodnie z art. 15zzs ust. 1 są wstrzymane biegi terminów procesowych rozpoczętych, a bieg nowych terminów nie rozpoczyna się.

Zatem niedopełnienie czynności w terminie nakreślonym przez GOPS nie powinno rodzić negatywnych konsekwencji dla strony. Wyznaczony termin można traktować jako instrukcyjny. Gdyby strona nie dopełniła czynności w ww. terminie a organ wydał orzeczenie negatywne spowodowane takim brakiem to w postępowaniu odwoławczym strona powinna uzyskać pozytywną dla siebie zmianę albo uchylenie orzeczenia.<