Zawartość
Liczba całkowita wyników: 153

Art. 80 - Prawo wystąpienia do RPO

Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej.

CO TO ZNACZY?

Do Rzecznika może zwrócić się obywatel polski, cudzoziemiec znajdujący się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, osoba prawna, organizacja obywateli lub inna jednostka organizacyjna, jeśli może być podmiotem praw i obowiązków.

Rzecznik może podjąć przewidziane prawem czynności na wniosek obywateli i ich organizacji, organów samorządowych, a także z własnej inicjatywy na podstawie wyników analizy obowiązujących przepisów prawnych, przeprowadzonej kontroli, informacji uzyskanej za pośrednictwem środków masowego przekazu itp.

Bliżej zadania Rzecznika określają art. 208-212 Konstytucji oraz ustawa.

Data początkowa
np.: 12/2020
Data końcowa
np.: 12/2020
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Dlaczego nie ma osobistych przyjęć w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - pytania na infolinię RPO 800-676-676

Data: 2020-12-01

Obywatel pyta, dlaczego nie ma osobistych przyjęć w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, bo chciałby ustnie uzupełnić przesłany do BRPO wniosek.

Niestety, obecnie nie ma możliwości bezpośredniego przedstawienia sprawy w siedzibie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Wynika to z aktualnej sytuacji epidemicznej w Polsce.

Osobiste przyjęcia w Biurze RPO w Warszawie oraz w Biurach Pełnomocników Terenowych w Gdańsku, Katowicach, Wrocławiu zostały zawieszone z uwagi na rozprzestrzenianie się koronawirusa COVID-19.  RPO zarządzeniem Nr 27/2020 z dnia 18 października 2020 r. zdecydował o czasowym  zawieszeniu bezpośredniej obsługi Interesantów w BRPO od dnia 19 października 2020 r. do odwołania. 

Cały czas zainteresowani mają możliwość złożenia wniosku (oraz jego uzupełnienie) za pośrednictwem operatora pocztowego oraz drogą elektroniczną. Ponadto kontakt Interesantów z BRPO możliwy jest za pośrednictwem Infolinii 800 676 676 (gdzie można uzyskać potrzebne informacje; połączenia są bezpłatne), poczty elektronicznej biurorzecznika@brpo.gov.pl lub formularza online, zamieszczonego na stronie internetowej www.rpo.gov.pl a także platformy ePUAP.

Każda osoba zainteresowana skierowaniem wniosku może przesłać korespondencję listownie pod adresem: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa. Osoby głuche mogą złożyć do RPO wniosek także w polskim języku migowym lub systemie językowo-migowy przesyłając swoją wypowiedź, na przykład na płycie CD.

Warto wspomnieć o aktualnych przepisach zawierających aktualne zasady i ograniczenia związane ze stanem epidemii w Polsce: 28 listopada 2020 r. weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 26 listopada 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 2091). Przepisy tego rozporządzenia  m.in. przewidują, że do 27 grudnia 2020 r. wykonywanie zadań przez urząd administracji publicznej lub jednostkę organizacyjną wykonującą zadania o charakterze publicznym może podlegać ograniczeniu polegającym na wykonywaniu wyłącznie zadań niezbędnych do zapewnienia pomocy obywatelom. (§ 21. ust. 1). Przy czym decyzję o rodzaju i formie wprowadzanych ograniczeń, o których mowa w ust. 1, podejmuje kierownik urzędu administracji publicznej, dyrektor generalny urzędu lub kierujący jednostką organizacyjną wykonującą zadania o charakterze publicznym, uwzględniając konieczność zapewnienia bezpieczeństwa obywateli, zawiadamiając o tych ograniczeniach, w drodze ogłoszenia, na stronie podmiotowej urzędu lub jednostki, a także przez wywieszenie ogłoszenia w siedzibie urzędu lub jednostki(§ 21 ust. 5).

Informacje o aktualnych zasadach i ograniczeniach są dostępne pod adresem: https://www.gov.pl/web/koronawirus/aktualne-zasady-i-ograniczenia

(Stan prawny na 30 listopada 2020 r.)

 

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

 

 

RPO uhonorowany Nagrodą im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego

Data: 2020-11-24
  • RPO Adam Bodnar został uhonorowany Nagrodą Fundacji im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego.
  • Laudację na cześć Nagrodzonego wygłosiła pierwsza Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Ewa Łętowska, która podkreśliła, że prof. Bodnar przez ostatnich pięć lat bronił czynem uczestnictwa w marszu Polski ze Wschodu ku Centrum Europy, w marszu ku państwu prawa, państwu praw człowieka: istniejących nie tylko na papierze, ale i w praktyce dnia codziennego. 
  • W tym roku, z uwagi na pandemię, uroczystość można było jedynie śledzić online.

Nagroda im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego będąca kontunuacją nagrody ustanowionej w 2008 roku przez Instytut Spraw Publicznych przyznawana jest za dzielność obywatelską, w szczególności za odwagę w działaniu na rzecz dobra publicznego, praw obywatelskich i praw człowieka.

W laudacji prof. Łętowska zwróciła uwagę, że VII kadencja RPO była szczególna, ponieważ Adam Bodnar jako pierwszy RPO nie poprzestawał na wykorzystywaniu klasycznych narzędzi prawnych, ale bezpośrednio docierał do ludzi, rozmawiał z nimi, prowadził edukację obywatelską, rozpoczynał dialog z grupami wykluczonymi. RPO trafnie także zdiagnozował jako problem elitaryzm, skomplikowany prawniczy żargon, którym państwo komunikuje się z obywatelami. 

Na tych zaniedbaniach zbudowano w Polsce atmosferę negacji zasad praworządności i trójpodziału władz. Zasad, które do 2015 r. skutecznie ograniczały rządzących, ale dostatecznie nie wspierały samych obywateli - oceniła prof. Łętowska.

Pierwsza RPO podkreśliła również, że aby dobrze pełnić rolę Ombudsmana trzeba rozumieć i znać język swojego czasu, a Adam Bodnar ten język usłyszał w liczych spotkaniach w regionie, w rozmowach z ludźmi różnych pokoleń i dzięki temu rozszerzył zakres społecznego oddziaływania urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce.

Wystąpienie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara

Chciałbym bardzo serdecznie podziękować Kapitule Nagrody im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego. Nagroda ma dla mnie szczególne znaczenie z wielu powodów. Miałem zaszczyt znać zarówno mec. Jerzego Zimowskiego jak i red. Janiną Paradowską. Z Panią Redaktor wielokrotnie się widywałem na antenie Radia TOK FM oraz Superstacji. Jak każda osoba poważnie interesująca się polityką czytałem jej znakomite artykuły i wywiady. Pamiętam jej niezwykły zmysł analityczny oraz rozumienie, że polityka to nie tylko codzienne wydarzenia i ich komentowanie, ale także zastanawianie się nad procesami społecznymi z tym związanymi, długofalowością inicjatyw, gestów, słów, działań. To również głębokie zrozumienie znaczenia zasad praworządności dla decyzji podejmowanych przez polityków.

Nagroda jest dla mnie zaszczytem, także ze względu na nazwiska gigantów, którzy są poprzednimi laureatami tej Nagrody. Zostały nimi osoby niezwykle odważne oraz oddane swojej misji obywatelskiej.

Doskonale pamiętam Galę nagrody, która odbyła się we wrześniu 2015 r. To był dla mnie szczególny okres. Zostałem już Rzecznikiem Praw Obywatelskich, ale zbliżały się wybory parlamentarne. Wybory, które miały wszystko zmienić. Czuło się w powietrzu, także ze względu na kryzys migracyjny, że świat jaki się wyłoni 25 października 2015 r. będzie zupełnie inny.

Janina Paradowska poprosiła mnie o wystąpienie otwierające uroczystość. Na sali była wtedy Pani Premier Ewa Kopacz, która mierzyła się z trudną decyzją jak Polska powinna zareagować na kryzys uchodźczy. Mówiłem o solidarności, o polskich doświadczeniach historycznych (kiedy Polacy byli uchodźcami), o tworzeniu „kultury przyjęcia”. Pani Premier podjęła odważną decyzję o przyjęciu grupy uchodźców i podzieleniu się odpowiedzialnością z innymi państwami członkowskimi UE. Niestety zapłaciła za to wysoką polityczną cenę. Co więcej jej decyzja w istocie nigdy nie została zrealizowana przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Ale przypominam te wydarzenia, bo wiem, jak ważna dla Janiny Paradowskiej była ta decyzja. Laureatkami Nagrody zostały wówczas  Aleksandra Chrzanowska ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej oraz Ewa Ewart.

Jest listopad 2020 r. Polska wygląda zupełnie inaczej niż w 2015 r. Spory, które toczyliśmy pięć lat temu wydają się tak odległe. Wiele wartości konstytucyjnych zostało zakwestionowanych. Zasada praworządności jest prawie każdego dnia podważana, a mechanizmy instytucjonalne ochrony praw człowieka nie zapewniają wystarczającej ochrony prawnej. W 2020 r. nie ma mowy o jakiejkolwiek „kulturze przyjęcia” dla uchodźców, dominuje bowiem nurt narodowego populizmu, akcentujący przede wszystkim jednorodność narodową i religijną, kosztem praw mniejszości.

Biuro RPO przez te 5 lat stało na straży wartości: godności każdego człowieka, praworządności, równości oraz zakazu dyskryminacji, a także integracji europejskiej. Wraz z moimi współpracownikami staraliśmy się być uparci i konsekwentnie uświadamiać jak powinno funkcjonować nowoczesne państwo, jak powinna działać demokracja konstytucyjna, dlaczego tak ważna jest wolność i szacunek do mniejszości i jak należy o nie dbać.

Nagrodę im. J. Paradowskiej i J. Zimowskiego traktuję jak docenienie tego 5-letniego wysiłku, co zostało tak pięknie przedstawione w laudacji prof. Ewy Łętowskiej, pierwszej i niedoścignionej pod każdym względem Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ale Nagroda im. J. Paradowskiej i J. Zimowskiego to także zobowiązanie. Zobowiązanie do budowania lepszej Polski, bo drogowskazem drogi życiowej patronów Nagrody była troska o naszą Ojczyznę.

Jerzy Zimowski był wybitnym działaczem „Solidarności”. Po 1989 r. budował wolną Polskę. Kształtował jej podwaliny szczególnie w tych aspektach funkcjonowania Rzeczpospolitej, które składają się na skuteczne i bezpieczne państwo. Jako wieloletni podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych był odpowiedzialny za tworzenie niezależnych, profesjonalnych służb państwowych. Kierował się marzeniem o nowoczesności Polski, która powinna polegać na sprawnym wykonywaniu podstawowych zadań państwa w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Niecały rok temu, 14 grudnia 2019 r., na zakończenie Trzeciego Kongresu Praw Obywatelskich przedstawiłem Agendę 2035. Mówiłem, że w obliczu wyzwań globalnych, demograficznych, zdrowotnych, konieczne jest abyśmy kierowali się pięcioma drogowskazami. Jeden z nich to służba państwu. Służba państwu oznacza „docenienie instytucji oraz urzędów, nastawienie na rozwój kompetencji urzędników, a także podkreślenie znaczenia dokonanych wyborów osobistych służenia przez całe życie państwu, służenia Ojczyźnie, przysięgania na Konstytucję. To jest także nowoczesny duch patriotyzmu - służenie każdego dnia państwu oraz realizacja misji publicznej – jako nauczyciel, urzędnik, policjant, dyplomata, funkcjonariusz służb specjalnych, prokurator czy sędzia.”

Myślę, że J. Zimowski doskonale rozumiał na czym służba państwu polega. Dlatego tak istotne było inwestowanie w rozwój struktur państwowych i kompetencje funkcjonariuszy państwowych. Było to ważne, ponieważ w tamtym czasie zmiany instytucjonalne mogły doprowadzić do realizacji marzeń pokoleń, wręcz zadania cywilizacyjnego – przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Wspominając Jego postać, ale także obserwując aktualne wydarzenia, widzę jak ważne jest  myślenie w kategoriach budowania. Bo kiedyś nastąpi „dzień po…”. Kiedyś miną mroczne czasy destrukcji systemu demokratycznego, podważania wartości konstytucyjnych oraz spadku zaufania obywatela do państwa. Kiedyś nastanie moment zwrócenia się w kierunku państwa obywateli oraz odzyskania go dla takich wartości jak przyzwoitość, uczciwość, rozliczalność, przejrzystość i praworządność. Wtedy idee i marzenia Jerzego Zimowskiego ponownie będą mogły być drogowskazem i pozwalać takim osobom jak ja, ale także innym przedstawicielom mojego pokolenia, na odnowienie i naprawę Polski.

Służba Polsce to także zaangażowane dziennikarstwo - oparte na poszukiwaniu prawdy, zderzaniu odmiennych poglądów, wymianie myśli i odpowiedzialności za słowo. Dziennikarstwo, które jest zainteresowane wydarzeniami nie na zasadzie sensacji, ale zrozumienia procesów zachodzących w społeczeństwie oraz politycznej odpowiedzi na nie. Red. Jerzy Baczyński na pogrzebie Janiny Paradowskiej o jej rozumieniu polityki mówił tak: ”polityka wbrew powszechnym narzekaniom jest jedną z najważniejszych sfer życia człowieka, że polityką trzeba się interesować, bo polityka i tak nas nie ominie.” Janina Paradowska „próbowała przez lata propagować to poważne, analityczne, ale też pełne zaangażowania podejście do polityki.”

Zatrzymajmy się na chwilę przy tych słowach. Odpowiedzialne dziennikarstwo to wyzwanie dla całego społeczeństwa polskiego. Jeśli chcemy faktycznie doprowadzić do odzyskania przestrzeni do pluralistycznej debaty, musimy wierzyć, że wolność słowa jest jednym z najważniejszych praw obywatelskich. Aby była w pełni realizowana, dziennikarze nie mogą być narażeni na sankcje. Powinni być doceniani przez obywateli za to co robią. W tym kontekście cieszę się, że laureatem poprzedniej edycji nagrody został Red. Tomasz Sekielski. Pokazał on bowiem jak można wykonywać ten zawód licząc na samego siebie (oraz na brata) i na obywateli gotowych wesprzeć (także finansowo) jego poszukiwania prawdy.

Jednak jeśli myślimy o Polsce przyszłości, to oczywiście nie powinniśmy zadawalać się przykładami indywidualnych sukcesów. Wspaniałe dziennikarstwo śledcze, które teraz się rozwija, powinno mieć swoje zaplecze w profesjonalnych redakcjach radiowych i telewizyjnych. Nie powinno wiązać się z ciągłym życiem na granicy bohaterstwa i zwyczajnego życiowego przetrwania, a czasami nawet rezygnacji z tego wspaniałego i niezwykle ważnego zawodu.

Dlatego jeśli myślimy o agendzie dla przyszłej Polski, oraz pojmowaniu dziennikarstwa w kategoriach misji i odpowiedzialności za kształt polityki (tak jakby tego chciała Janina Paradowska), powinniśmy przynajmniej postulować:

  • przegląd wszystkich regulacji prawnych, które powodują „mrożący skutek” dla wolności słowa – ten miecz Damoklesa ciągle wisi nad dziennikarzami, ale w czasach kiedy sądy stają się coraz bardziej podporządkowywane władzy politycznej, cienki koński włos może go nie udźwignąć;
  • stworzenie nowoczesnej koncepcji mediów publicznych, które w pełni realizować będą wartości konstytucyjne i będą zapewniać dostęp do rzeczywistej i pluralistycznej debaty, a także dbać o reprezentację tych głosów, które są niedoceniane i często niesłyszane;
  • wypracowanie jasnych zasad finansowania lub własności mediów prywatnych przez jakiekolwiek podmioty publiczne. Bo jeśli władza wykorzystuje swoje (czasami wręcz nieograniczone) możliwości finansowe do utrzymywania kontroli nad mediami prywatnymi, to w ten sposób wypacza konstytucyjną istotę wolności słowa. Warunkiem  wolności mediów jest niezależność, jej zaprzeczeniem relacje patron-klient;
  • zagwarantowanie rzeczywistej reprezentacji dziennikarzy, która opierałaby się na najwyższych standardach etycznych, a nie koteriach politycznych.

Realizacja tych postulatów pozwoli na kontrolowanie, rozliczanie i sprawdzanie polityków, ale także na ich docenienie – jeśli rzeczywiście służą Rzeczpospolitej. Nie wystarczy, że tak postępuje już teraz jedna czy druga świetna redakcja. To powinno być DNA całego polskiego życia publicznego i relacji między politykami a dziennikarzami.

Chciałbym zadeklarować, że traktuję Nagrodę im. Janiny Paradowskiej i Jerzego Zimowskiego jako zobowiązanie do służenia tym wartościom. Polska przyszłości musi opierać się na zrozumieniu istoty służby państwu oraz znaczenia wolności słowa dla kształtowania nowoczesnej demokracji. I choć dla wielu z nas jest to oczywiste, w Polsce 2020 znaleźliśmy się w sytuacji, w której przypominać musimy właśnie rzeczy oczywiste. A wzorcowymi wyrazicielami tych oczywistych wartości byli patroni Nagrody. 

Sejm ponownie odrzucił kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2020-11-19
  • Sejm ponownie odrzucił kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich
  • W głosowaniu uzyskała ona 204 głosy poparcia, przy 244 przeciw oraz 3 wstrzymujących się

19 listopada 2020 r. w nocy Sejm głosował nad kandydaturą mec. Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz (dotychczasowej Głównej Koordynatorki ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w Biurze RPO). Była ona jedyną zgłoszoną kandydatką (przez kluby Koalicji Obywatelskiej i Lewicy). Poparło ją ponad 1100 organizacji społecznych. Większość parlamentarna nie zgłosiła swego kandydata. Wcześniej Sejm odrzucił jej kandydaturę 22 października 2020 r. Ponownie zgłoszono ją 27 października.

- Dobra władza nie powinna się bać Rzecznika Praw Obywatelskich, lecz go słuchać. Wchodzić z nim w dialog. Czym jest Rzecznik jak nie urzędem który pomaga władzy być lepszą, bardziej otwartą na obywateli? Czy nie tego właśnie dziś potrzebuje Polska? – mówiła kandydatka 18 listopada podczas obrad sejmowej komisji sprawiedliwości (która negatywnie ją zaopiniowała).

Dodała, że Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest i nie może być niczyim przyczółkiem. Nie może brać udziału w wojnie. Jest jak Czerwony Krzyż, który korytarzem humanitarnym dociera do najbardziej potrzebujących. Do dzieci w kryzysie psychicznym. Do przedsiębiorców pozbawionych bezprawnie rekompensaty. Do zatrzymanych podczas protestu feministek, i pseudokibiców, którzy tak samo bezprawnie zostali pozbawieni prawnika na komisariacie. Do matki bez zasiłku opiekuńczego od 3 miesięcy bo ZUS się nie wyrabia. Do ojca który w pandemii nie może spotkać swojego dziecka w opiece naprzemiennej. Do chorego na koronawirusa, który nie może otrzymać przesyłki poleconej. Do seniora który umiera w samotności, na 4 piętrze bez windy. Do nas, gdy tego będziemy potrzebować.

- Oddając dziś głos, zastanówcie się nad rolą RPO – rolą nie dla polityków, tylko dla osób z zaufaniem społecznym, które dla żadnej z partii nie będą „nasze”. Mówicie Państwo że chcecie rozmawiać ze społeczeństwem, że chcecie dialogu, rozmowy? To pokażcie tę wolę. Udowodnijcie to. Zacznijcie rozmawiać. Z obywatelami na ulicy. Z 1000 organizacji które reprezentuję. Zanim będzie za późno – apelowała Zuzanna Rudzińska-Bluszcz podczas obrad komisji.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

Pięcioletnia kadencja Adama Bodnara zakończyła się 9 września 2020 r. Zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy ustawą o RPO dotychczasowy Rzecznik pełni swe obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Posłowie koalicji rządzącej zaskarżyli ten artykuł do Trybunału Konstytucyjnego, który ma zbadać sprawę 3 grudnia 2020 r. RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

 

Apel do Prezydenta RP w sprawie kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2020-11-13

Współprzewodniczący Instytutu Praw Człowieka Międzynarodowego Stowarzyszenia Adwokatów Michael Kirby i Anne Ramberg przesłali prywatny list interwencyjny do prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, która obecnie toczy się przed Trybunałem Konstytucyjnym.

International Bar Association - Międzynarodowe Stowarzyszenie Adwokatów, założone zostało w 1947 r. Jest wiodącą na świecie organizacją zrzeszającą międzynarodowych prawników i stowarzyszenia prawników. Zrzesza ponad 80 000 indywidualnych prawników oraz 190 stowarzyszeń adwokackich i stowarzyszeń prawniczych z ponad 160 krajów.

Zgodnie z utrwaloną praktyką i art. 3.6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar pozostaje na stanowisku do czasu powołania nowego rzecznika.

- IBAHRI jest głęboko zaniepokojona próbą obejścia normalnej procedury wyborczej Rzecznika Praw Obywatelskich. Instytucja taka jak Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, która chroni wolność i prawa człowieka, powinna być wybierana w sposób demokratyczny – czytamy w liście (przekazanym także RPO - do wiadomości).

Niezależność Rzecznika Praw Obywatelskich jest potwierdzona ustawą z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz zasadami dotyczącymi ochrony i promocji instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich (Zasady Weneckie).

Rzecznik Praw Obywatelskich powinien być wybierany przez parlament odpowiednią większością kwalifikowaną.

IBAHRI apeluje do Prezydenta RP o zajęcie zdecydowanego stanowiska wskazującego na znaczenie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich oraz jego niezależnego i kompetentnego kierownictwa, a także demokratycznego i przejrzystego procesu wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym uczestniczą odpowiednie organy ustawodawcze.

Adam Bodnar dla Onetu: W końcu musisz się określić. Nie ma co udawać

Data: 2020-10-24

- Od próby skrócenia kadencji I prezes Sądu Najwyższego i zabójstwa Pawła Adamowicza wszystko stało się czarno-białe. Albo jesteś po tej stronie, albo po tamtej. Już nie ma szarości - mówi RPO Adam Bodnar w rozmowie z red. Januszem Schwertnerem.

19 listopada - rozprawa Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przedłużenia kadencji RPO

Data: 2020-10-23
  • Na 19 listopada 2020 r. Trybunał Konstytucyjny wyznaczył odwołaną 20 października rozprawę  (sygn. akt K 20/20) w sprawie przedłużenia kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, gdy parlament nie wybrał jego następcy
  • Powodem odwołania rozprawy była wtedy choroba sędziego

Posłowie  koalicji rządzącej zaskarżyli art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich  z 15 lipca 1987 r.: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

Sprawa rozpoznawana jest w pięcioosobowym składzie. Przewodniczącą jest Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Stanisław Piotrowicz.

AKTUALIZACJA: 9 listopada 2020 r. Trybunał wyznaczył kolejny termin: 2 grudnia 2020 r. 

Kandydatura Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na Rzecznika Praw Obywatelskich – odrzucona przez Sejm

Data: 2020-10-22
  • Sejm odrzucił kandydaturę Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz na nowego Rzecznika Praw Obywatelskich
  • W głosowaniu uzyskała ona 201 głosów poparcia, przy 237 przeciw oraz 9 wstrzymujących się
  • Prowadzący obrady wicemarszalek Ryszard Terlecki poinformował, że procedura powołania będzie przeprowadzona ponownie
  • Wyznaczył do 27 października termin na zgłaszanie nowych kandydatur

22 października 2020 r. Sejm głosował nad kandydaturą mec. Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz (dotychczasowej Głównej Koordynatorki ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w Biurze RPO). Była ona jedyną zgłoszoną kandydatką - w sieprniu przez kluby Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Poparło ją 1050 organizacji społecznych. Większość parlamentarna nie zgłosiła swego kandydata.

Organizacje, które zgłosiły kandydatkę, zwróciły się do marszałek Elżbiety Witek i Prezydium Sejmu o umożliwienie jej wystąpienia na sejmowej sali przed głosowaniem. Konwent Seniorów na to się nie zgodził.

- Nie pozwolono mi tego zrobić w środku; spróbuję na zewnątrz – oświadczyła kandydatka w wypowiedzi nagranej dzień wcześniej pod Sejmem, a rozpowszechnianej w mediach społecznościowych. - Dlaczego? Bo jestem uparta i głęboko wierzę, że Rzecznik Praw Obywatelskich uparty być powinien, czasem nawet jak osioł. A doświadczenie 5 lat pracy w Biurze RPO nauczyło ją, że bez upartości trudno zmieniać świat na lepsze.

Mówiła też, że kandyduje w imieniu ponad tysiąca polskich organizacji, za którymi stoi ponad milion polskich obywateli. "Stoję w pokorze, ale i w upartości i proszę o poparcie (...) Chcę być Rzecznikiem wszystkich obywateli i obywatelek, chcę kontynuować misję na rzecz poprawy ich losu" - dodała. A pracując w BRPO, wysłuchała setek smutnych historii o tym, "jak państwo zawiodło i potrafiło zignorować obywateli". Ludzie zwracający się o pomoc, zostali jednak wysłuchani, a  wielu z nich udało się pomóc. "Od lat pomagam, ja i 300 wspaniałych pracowników biura RPO ludziom, którzy doszli do ściany, ludziom, którzy najczęściej są tacy jak wy, czy ja - zwyczajni. Teraz posłowie i senatorowie mają władzę, by pomóc takim zwyczajnym ludziom, wybierając nowego Rzecznika" - oświadczyła. Jak zaznaczyła, nie powinno być miejsca na politykę wokół Rzecznika Praw Obywatelskich. - O to apeluję.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

Pięcioletnia kadencja Adama Bodnara zakończyła się 9 września 2020 r. Zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy ustawą o RPO dotychczasowy Rzecznik pełni swe obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Posłowie koalicji rządzącej zaskarżyli ten artykuł do Trybunału Konstytucyjnego. RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

- Niepokoi mnie, że opóźnianie wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich może utrudnić skuteczne funkcjonowanie tego ważnego organu konstytucyjnego - napisała w liście szefowi polskiego MSZ Dunja Mijatovic, Komisarz Praw Człowieka Rady Europy.

TK odwołał rozprawę ws. przedłużenia kadencji RPO. Obywatele wspierają RPO

Data: 2020-10-20
  • Z powodu choroby sędziego Trybunał Konstytucyjny odwołał 20 października rozprawę w sprawie przedłużenia kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich, gdy parlament nie wybrał jego następcy

Na 20 października 2020 r. TK wyznaczył termin rozprawy (sygn. akt K 20/20) na zbadanie takiego wniosku posłów koalicji rządzącej. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

RPO Adam Bodnar wniósł o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Na niezbędność art. 3 ust. 6 wskazują organizacje międzynarodowe. Takie opinie wyraziły m.in.: Komisja Wenecka, Międzynarodowy Instytu Ombudsmana (IOI), ODIHR, ENNHRI.

Sprawa rozpoznawana jest w pięcioosobowym składzie. Przewodniczącą jest Julia Przyłębska, a sprawozdawcą Stanisław Piotrowicz.

Demonstracja przed siedzibą RPO

Obywatele, którzy obawiali się, że przyznając rację posłom koalicji rządzącej, Trybunał Konstytucyjny pozbawi ich pomocy Rzecznika, przyszli 20 października pod siedzibę RPO w Warszawie. Mieli transparent „Obywatele bez Rzecznika”, ale okazał się niepotrzebny. Ale mieli też transparent "NIe jesteśmy obojętni" - nawiązujący do wezwania Mariana Turskiego.

Instytucja RPO działa nadal, a ponieważ rozprawa przed TK została odwołana, w Biurze był też sam RPO Adam Bodnar. Przed Biurem zebrało się 10 osób, kilkoro przedstawicieli mediów i czworo policjantów, którzy pilnowali, czy wszyscy stosujemy się do obostrzeń sanitarnych.

Zebrani podziękowali Adamowi Bodnarowi i wyliczali sprawy zwykłych ludzi, w których interweniował: sprawy rodziców dzieci z niepełnosprawnościami, sprawy opiekunów osób z niepełnosprawnościami, sprawy osób w kryzysie bezdomności, sprawy ofiar przemocy domowej. Odczytali też świadectwa tych, którzy chcieli przyjść na spotkanie, ale uniemożliwiły im to przepisy koronawirusowe o dopuszczalnej liczbie uczestników zgromadzeń.

Adam Bodnar podziękował obecnym za przybycie. Podkreślił, że szczególnie jest wdzięczny za to, że obywatele przyszli do Biura wiedząc, że nie będzie w nim RPO. Niektórzy przyjechali naprawdę z daleka.

- Mogę z Wami być, bo rozprawa przed TK się nie odbyła. I cieszę się, bo wielu z Państwa spotkałem na szlaku, rozwiązywaliśmy wspólnie sprawy ludzi. My tu, w Biurze RPO, każdego dnia rozpatrujemy setki takich spraw. Wczoraj np. upomniałem się u wicepremiera Kaczyńskiego o prawa mieszkańców osiedla romskiego w Maszkowicach. Nasze państwo od lat nie potrafi im skutecznie pomóc.

- Sprawa przed TK jest ważna, ale tu nie chodzi o mnie – powiedział RPO. – Ja mam co w życiu robić, choćby na uczelni. Tu chodzi o prawa obywateli, którym Konstytucja gwarantuje w art. 80 prawo do zwrócenia się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich. Żeby to prawo było respektowane, Rzecznik musi działać cały czas. Konstytucja wymaga też, by  nowego Rzecznika powołał Sejm za zgodą Senatu. Jeżeli to się uda, to będzie dla mnie wielka radość, bo prawa człowieka będą strzeżone przez kolejną osobę, która ma pełen mandat konstytucyjny.

VII.511.44.2020

Okręgowa Rada Adwokacka zaniepokojona przedłużaniem procesu wyboru następcy RPO i wnioskiem do TK ws. jego kadencji

Data: 2020-10-19
  • Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie jest zaniepokojona przedłużaniem przez Sejm i Marszałek Sejmu procesu wyboru następcy lub następczyni Rzecznika Praw Obywatelskich oraz złożeniem przez grupę posłów na Sejm wniosku o uznanie art. 3 ust. 6 ustawy o RPO  za niezgodny z art. 209 ust. 1 oraz art. 2 Konstytucji 
  • W ocenie ORA działania te stanowią próbę obejścia obowiązujących konstytucyjnych standardów wyboru niezależnego Rzecznika Praw Obywatelskich, zmierzającą do pozbawienia obywateli rzeczywistych gwarancji ochrony ich praw i wolności
  • ORA apeluje o wycofanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego oraz niezwłoczne przeprowadzenie przez Sejm głosowania nad wyborem następcy RPO

Takie stanowisko 19 października 2020 r. przyjęła Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie.

Artykuł 3 ust. 6 ustawy o RPO, zgodnie z którym dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika, jest zgodny z art. 209 ust. 1 oraz art. 2 Konstytucji RP. Co więcej – przepis ten, jako gwarancja rzeczywistego stosowania art. 2 Konstytucji, jest wręcz koniecznym elementem polskiego porządku prawnego. 

Należy pamiętać, że to na Sejmie oraz Senacie spoczywa obowiązek wyboru następcy lub następczyni kończącego swoją kadencję Rzecznika. Wybór ten powinien zostać dokonany w taki sposób i w takim terminie, aby ciągłość sprawowania urzędu Rzecznika była zachowana bez konieczności przedłużania swojej kadencji przez dotychczasowego Rzecznika.

Artykuł 3 ust. 6 ustawy o RPO ma jedynie zabezpieczyć obywateli przed sytuacją, w której Sejm, nie realizując swoich konstytucyjnych obowiązków, doprowadza do upływu kadencji Rzecznika bez wyboru jego następcy. 

Wydarzenia ostatnich tygodni, w szczególności zaniechania Sejmu i zdjęcie przez Marszałka Sejmu z planu obrad głosowania w sprawie wyboru nowego Rzecznika, które miało odbyć się 7 października, jasno wykazały realność powyższej groźby i konieczność istnienia artykułu 3 ust. 6 ustawy o RPO.

ORA przypomina, że w 2006 r. prof. Andrzej Zoll, pomimo wypełnienia swojej konstytucyjnej kadencji, pełnił funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich do czasu wyboru jego następcy: dra Janusza Kochanowskiego – i rozwiązanie to nie było wówczas przez nikogo kwestionowane. 

ORA wyraża głębokie zaniepokojenie przedłużaniem przez Sejm i Marszałka Sejmu procesu wyboru następcy lub następczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, oraz faktem złożenia przez grupę posłów na Sejm RP IX Kadencji wniosku o uznanie art. 3 ust. 6 Ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich za niezgodny z art. 209 ust. 1 oraz art. 2 Konstytucji RP.

W ocenie ORA powyższe działania stanowią próbę obejścia obowiązujących konstytucyjnych standardów wyboru niezależnego Rzecznika Praw Obywatelskich, zmierzającą do pozbawienia obywateli rzeczywistych gwarancji ochrony ich praw i wolności. 

Apelujemy o wycofanie wniosku złożonego 15 września br. do Trybunału Konstytucyjnego oraz niezwłoczne przeprowadzenie przez Sejm głosowania w przedmiocie wyboru następcy RPO - głosi stanowisko.  

Ambasador Niemiec z wizytą u RPO Adama Bodnara

Data: 2020-10-19

Ambasador Niemiec dr Arndt Freytag von Loringhoven złożył RPO Adamowi Bonadrowi wizytę kurtuazyjną w jego Biurze w Warszawie. 

W spotkaniu uczestniczyła także zastępczyni RPO dr Hanna Machińska.

Międzynarodowy Instytut Ombudsmana: niezbędna nieprzerwana kadencja RPO do czasu wyboru nowego Rzecznika

Data: 2020-10-19
  • Art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich jest zgodny z zasadami międzynarodowymi, a także powszechny w wielu państwach europejskich – głosi stanowisko Międzynarodowego Instytutu Ombudsmana (IOI) 
  • Podkreślono, że dla skutecznego funkcjonowania RPO, w celu umożliwienia obywatelom właściwej obsługi, niezbędna jest nieprzerwana kadencja do czasu wyboru nowego Rzecznika
  • IOI potwierdza swoje poparcie dla polskiego Rzecznika Praw Obywatelskich. Silna, skuteczna i niezależna instytucja RPO, zgodnie z Zasadami Weneckimi, jest kluczowym elementem promocji i ochrony praw człowieka w Polsce, Europie i poza nią

Takie stanowisko przekazał RPO  Międzynarodowy Instytut Ombudsmana (International Ombudsman Institute - IOI). Podpsiali je: prezydent IOI Peter Tyndall, sekretarz generalny Werner Amon  i regionalny sekretarz na Europę Rafael Ribó.

Napisali, że IOI został poinformowany, iż przed Trybunałem Konstytucyjnym toczy się sprawa o abstrakcyjną kontrolę konstytucyjną dotyczącą zgodności z konstytucją art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich. Kwestie będące przedmiotem sprawy, dotyczące kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich oraz okresu przejściowego przed powołaniem nowego, mają duże znaczenie dla IOI.

Jednym z kluczowych celów IOI jest zapewnienie, że OI będzie w stanie wypełniać swoje zadania bez zakłóceń i wykonywać swoje funkcje w najbardziej efektywny sposób.

Podkreślono, że odpowiednie akty w wielu państwach Europy stanowią, że ombudsman pełni swoją funkcję do czasu wyboru lub powołania jego następcy lub złożenia ślubowania. Takie przepisy ma: Albania, Belgia, Republika Czech, Dania, sama Unia Europejska, Litwa, Malta, Rumunia i Hiszpania. 

W Chorwacji, Estonii, Finlandii, Węgrzech, Kosowie, Kraju Basków (Hiszpania) do czasu objęcia urzędu przez nowego ombudsmana, funkcję te pełni jego zastępca.

Przypomniano też, że Zasady Weneckie podkreślają, że „Państwa powstrzymają się od podejmowania jakichkolwiek działań mających na celu lub skutkujących zniesieniem instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich lub przeszkodą w jej skutecznym funkcjonowaniu oraz skutecznie chronią ją przed takimi zagrożeniami”.

Głos z Norwegii w obronie niezależności RPO

Data: 2020-10-19
  • Obecny Rzecznik Praw Obywatelskich powinien móc nieprzerwanie pełnić swoje obowiązki do czasu wyboru  następcy – piszą norweskie organizacje związane z ochroną praw człowieka do marszałków Sejmu i Senatu
  • Podzielają one zaniepokojenie, że postępowanie w Trybunale Konstytucjnym ws. kadencji RPO może zakłócić ciągłość działania urzędu 

W piśmie przypomniano, że członkowie partii rządzącej  wystąpili do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o uznanie za niezgodne z Konstytucją przedłużenia kadencji Adama Bodnara do czasu wyboru  jego następcy. Podkreślono, że wniosek został złożony pomimo jasnego sformułowania art. 3 ust. 6 ustawy o RPO. TK wyznaczył rozprawę na 20 października.

Wskazano na precedens przedłużenia kadencji rzecznika praw obywatelskich Andrzeja Zolla o siedem miesięcy (do końca stycznia 2006 r). oraz że podobne rozwiązania tymczasowe istnieją w kilku innych instytucjach państwowych w Polsce oraz w wielu innych krajach.

- Podzielamy zaniepokojenie Komisji Weneckiej Rady Europy, że postępowanie to może zakłócić ciągłość działania Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce – głosi stanowisko.

Przypomniano tzw. Zasady Weneckie, które głoszą: "Państwa powstrzymają się od podejmowania jakichkolwiek działań mających na celu lub skutkujących zniesieniem instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich lub przeszkodą w jej skutecznym funkcjonowaniu oraz skutecznie chronią ją przed takimi zagrożeniami”.

Oświadczenie wzywa Sejm i Senat Sejm do zapewnienia, aby obecny Rzecznik Praw Obywatelskich mógł nieprzerwanie pełnić swoje obowiązki do czasu wyboru następcy, który będzie wybrany tak szybko, jak to możliwe by kontynuować misję RPO.

Pismo podpisali: Jostein Hole Kobbeltvedt (dyrektor Rafto Foundation for Human Rights), prof. Terje Einarsen (przewodniczący ICJ-Norway and the ICJ Ad hoc group for Poland, z udziałem przedstawicieli stowarzyszeń  norweskich adwokatów oraz sędziów), Gunnar Ekeløve-Slydal (sekretarz generalny Norweskiego Komitetu Helsińskiego).

Dzwońcie, piszcie! Zawieszamy osobistą obsługę interesantów w Biurach RPO w całej Polsce

Data: 2020-10-18

Z uwagi na rozprzestrzenianie się koronawirusa COVID-19 interesantom pomagamy od 19 października 2020 r.  przez telefon i komputer. W przypadku tradycyjnych listów prosimy o podawanie maili, to ułatwi kontakt.

Przyjęcia interesantów w Warszawie, Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu są zawieszone. 

Jesteśmy więc dla Państwa dostępni pod bezpłatnym telefonem  800 676 676 (w poniedziałki 10.00 - 18.00, do wtorku do piątku 8.00 - 16.00). Przy telefonie siedzą prawnicy z Wydziału Przyjęć Interesantów.

Sprawę można też zgłosić przez formularz kontaktowy (załączając dokumenty), albo skontaktować się z nami mailem: biurorzecznika@brpo.gov.pl.

Pocztą można kierować pisma do Biura w Warszawie,  także do pełnomocników terenowych w Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu.

W Warszawie Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

tel. 800-676-676, mail» biurorzecznika@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Gdańsku przyjmuje interesantów,

el. (58) 764 73 06, e-mail: gdansk@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Katowicach przyjmuje interesantów:

el. (32) 72 86 800, e-mail: katowice@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego we Wrocławiu przyjmuje interesantów

el. (71) 34 69 100 i (71) 34 69 115, e-mail: wroclaw@brpo.gov.pl

 

RPO wnosi do TK o odroczenie rozprawy ws. przedłużenia kadencji Rzecznika

Data: 2020-10-16
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł do Trybunału Konstytucyjnego o odroczenie wyznaczonej na 20 października 2020 r. rozprawy w sprawie przedłużenia kadencji RPO
  • Zgodnie z ustawą o TK rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po 30 dniach od doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie
  • Tymczasem pismo TK o terminie rozprawy doręczono RPO 13 października
  • Wobec rażącego naruszenia ustawy o TK rozprawa nie może się zatem odbyć w wyznaczonym terminie

Na 20 października 2020 r. TK wyznaczył termin rozprawy (sygn. akt K 20/20) na zbadanie wniosku posłów PiS. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.: "Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika".

RPO Adam Bodnar wniósł do TK o uznanie, że zaskarżony przepis jest zgodny z art. 2 Konstytucji. Wskazał, że gwarantuje on niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Pismem Trybunału z 16 września 2020 r. RPO został powiadomiony o wszczęciu postępowania w tej sprawie. Jednocześnie TK wyznaczył Rzecznikowi - z naruszeniem art. 63 ust. 2 zd. 2 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK - krótszy niż ustawowy termin, do 30 września, na zgłoszenie udziału w postępowaniu przed TK oraz przedstawienie stanowiska.

Rzecznik zgłosił udział w tym postępowaniu i przedstawił stanowisko pismem z 30 września, tego dnia doręczonym TK. Tym samym stał się uczestnikiem postępowania.

Ze strony internetowej TK wynikało, że na 20 października na godz. 11.00 wyznaczono rozprawę w tej sprawie. Trybunał nie doręczył jednak Rzecznikowi zawiadomienia o tym (jak tego wymaga art. 93 ust. 1 ustawy o TK).

Dopiero 13 października TK doręczył Rzecznikowi pismo z 12 października, w którym napisano: „Informuję, że została zmieniona godzina rozprawy w sprawie o sygn. akt K 20/20, wyznaczonej na dzień 20 października 2020 r. - z godziny 11.00 - na godzinę 13.00”.

Art. 93 ust. 1 ustawy o TK stanowi, że "przewodniczący składu orzekającego wyznacza termin rozprawy oraz zawiadamia o nim uczestników postępowania”. Z kolei art. 93 ust. 2 ustawy przewiduje, że "rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po upływie 30 dni od dnia doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie”.

Z art. 93 ust. 4 ustawy wynika co prawda, że Prezes Trybunału może zarządzić skrócenie terminu z ust. 2 o połowę - chyba że skarżący, sąd przedstawiający pytanie prawne albo wnioskodawca wyrażą pisemny sprzeciw.

Rzecznika nie powiadomiono jednak o takiej decyzji. Zresztą jej podjęcie nie zmieniłoby i tak faktu, że od doręczenia pisma TK 13 października do 20 października nie upłynie 15 dni, do których Prezes Trybunału mógłby skrócić ten termin.

Nawet jeśli potraktować pismo TK z 12 października (doręczone Rzecznikowi 13 października) jako zawiadomienie o rozprawie, to dopiero od daty tego doręczenia należy liczyć termin, po którego upływie może się odbyć rozprawa w tej sprawie.

Ponieważ zaś Rzecznikowi nie jest znane jakiekolwiek zarządzenie wydane na podstawie art. 93 ust. 4 ustawy o TK, to zgodnie z obowiązującym prawem rozprawa może się odbyć najwcześniej 12 listopada 2020 r.

Rozprawę 20 października wyznaczono zatem z rażącym naruszeniem art. 93 ust. 1 i 2 ustawy o TK. Zaniechano bowiem powiadomienia uczestnika postępowania o jej wyznaczeniu w określonym przez prawo terminie. Wobec tego zachodzi obligatoryjna przesłanka uniemożliwiająca rozpoznanie sprawy 20 października.

Z art. 93 ust. 5 ustawy o TK wynika, że Trybunał odracza rozprawę w przypadku braku dowodu doręczenia lub stwierdzonej nieprawidłowości w doręczeniu zawiadomienia o rozprawie uczestnikom postępowania. Ustawodawca nie pozostawił tu TK jakiejkolwiek swobody decyzyjnej.

VII.511.44.2020

Rozprawa w TK 20 października naruszeniem obostrzeń epidemiologicznych?

Data: 2020-10-16
  • Z powodu obostrzeń epidemiologicznych zaplanowana na ten dzień rozprawa w sprawie kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich nie powinna się odbyć
  •  RPO otrzymał do wiadomości takie pismo senatora Bogdana Klicha do Trybunału Konstytucyjnego

Na 20 października 2020 r  została wyznaczona rozprawa w celu zbadania wniosku posłów PiS,  czy pełnienie obowiązków przez Rzecznika Praw Obywatelskich po upływie jego pięcioletniej kadencji jest zgodne z prawem. 

Od soboty 17 października Warszawa znajdzie się zaś w strefie czerwonej, w której obowiązują dodatkowe obostrzenia.

A zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów we związku  z wystąpieniem stanu epidemii, „do odwołania w urzędach administracji publicznej lub jednostkach organizacyjnych wykonujących zadania o charakterze publicznym dopuszczalna liczba interesantów przebywających w tym samym czasie, w jednym pomieszczeniu nie może być większa niż 1 osoba na jedno stanowisko obsługi, z wyłączeniem osób realizujących zadania w zakresie obsługi interesantów”. 

W związku z tym Bogdan Klich zwraca uwagę Julii Przyłębskiej, że zaplanowana rozprawa 20 października nie powinna się odbyć. - Czy Pani Prezes ma świadomość, że ewentualna rozprawa w tej sprawie będzie naruszeniem zasad zawartych w powyższym rozporządzeniu i obostrzeń epidemiologicznych – pyta senator?

 

Equinet pyta ministra Konrada Szymańskiego o kadencję RPO po ewentualnym wyroku TK

Data: 2020-10-16
  • O potencjalne konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności art. 3 ust. 6 ustawy o RPO pyta ministra Konrada Szymańskiego EQUINET- Europejska sieć organów ds. równości
  • Prosi o wyjaśnienia, jak w takim przypadku rząd zamierza zapewnić bezstronność organu odpowiedzialnego za równe traktowanie oraz niezakłócone funkcjonowanie urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich 

EQUINET- Europejska sieć organów ds. równości, organizacja skupiająca 49 organów ds. równości w całej Europie, pyta ministra Konrada Szymańskiego o potencjalne konsekwencje wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zbadania zgodności z prawem art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r. („Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika”). Chodzi o wniosek grupy posłów. Rozprawa zaplanowana jest na 20 października 2020 r.

Zwróciła się do ministra do spraw Unii Europejskiej, Konrada Szymańskiego o wyjaśnienia, jak rząd zamierza zapewnić bezstronność organu odpowiedzialnego za równe traktowanie oraz w jaki sposób zabezpieczone zostanie niezakłócone funkcjonowanie urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich, w przypadku wyroku TK stwierdzającego niekonstytucyjność dotychczasowych przepisów.

Organizacja w liście skierowanym do ministra przypomina o wynikającym z prawa europejskiego (m.in. dyrektywy 2000/43/EC; 2004/113/EC, 2006/54/EC, 2010/41/EU) zobowiązaniu Polski do zapewnienia niezakłóconego i niezależnego działania organizacji zajmującej się ochroną równego traktowania oraz przeciwdziałaniu dyskryminacji. W Polsce rolę tę pełni Rzecznik Praw Obywatelskich.

Spotkania online Rad Społecznych z RPO

Data: Od 2020-10-16 do 2020-10-19

16, 17 i 19 października 2020 r. RPO Adam Bodnar spotkał się z Radami Społecznymi we Wrocławiu, Katowicach i Gdańsku. Spotkania odbywały się online. Uczestniczyli w nich społecznicy i społeczniczki z regionów Polski objętych zakresem działania Biur Pełnomocników Terenowych RPO. Rzecznik podziękował wszystkim członkiniom i członkom Rad za ich zaangażowanie i podkreślił znaczenie lokalnych działań Biura RPO.

Głównym tematem rozmów była pandemia, jej wpływ na pracę organizacji społecznych oraz na prawa obywatelskie, a także reakcja poszczególnych grup społecznych na zmieniające się warunki. Na spotkaniach uczestnicy poruszyli również kwestie: pogarszającej się jakości powietrza, sytuacji szkół publicznych i niepublicznych oraz sytuacji uczniów z niepełnosprawnościami.

Dodatkowo, tematem spotkania Rady Społecznej we Wrocławiu był tegoroczny konkurs RPO im. dr. Macieja Lisa, jego laureatka - pani Hanna Pasterny oraz nagroda specjalna RPO przyznana na ręce dla rodziców i siostry zmarłego niedawno pana Bartłomieja Skrzyńskiego.

Sprawa przedłużenia kadencji RPO w TK. Rzecznik wnosi o wyłączenie Stanisława Piotrowicza i Justyna Piskorskiego

Data: 2020-10-15
  • Stanisław Piotrowicz i Justyn Piskorski powinni być wyłączeni ze składu Trybunału Konstytucyjnego, który 20 października rozpatrzy wniosek posłów ws. przedłużenia kadencji RPO
  • Są bowiem wątpliwości co do bezstronności S. Piotrowicza. Jako poseł PiS negatywnie i emocjonalnie oceniał działalność Rzecznika, a teraz ma badać wniosek posłów klubu PiS, którego był członkiem
  • J. Piskorski jest zaś nieuprawniony do orzekania w TK, bo został wyłoniony na miejsce sędziego prawidłowo wybranego w październiku 2015 r., który nie został zaprzysiężony przez prezydenta RP

Taki wniosek 15 października 2020 r. złożył do Trybunału Konstytucyjnego rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

20 października 2020 r. pięcioosobowy skład TK (sygn. akt K 20/20),  ma zbadać wniosek posłów PiS. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.: „Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika”.

RPO wniósł o uznanie, że art. 3 ust. 6 ustawy o RPO jest zgodny z art. 2 Konstytucji. W piśmie procesowym wskazał, żekwestionowany przepis gwarantuje niezakłóconą ochronę praw i wolności przez RPO - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

Ponadto taki sam przepis odnosi się też do prezesów NIK i NBP. Wraz z RPO są to organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany. Zakwestionowanie tego modelu może zaś prowadzić do sparaliżowania nie tylko któregoś z tych organów, ale nawet do destabilizacji całego państwa. A takie same regulacje dotyczą także ombudsmanow w wielu państwach Europy 

Niezależnie od tego RPO wniósł o wyłączenie dwóch członków składu TK. 

Uzasadnienie wniosku o wyłączenie S. Piotrowicza

Zgodnie z art.  39 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, sędzia Trybunału podlega wyłączeniu, jeżeli m.in. są „okoliczności mogące wywołać wątpliwości co do jego bezstronności”.

Tymczasem w wypowiedziach w mediach, a także działając jako przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, sędzia Stanisław Piotrowicz niejednokrotnie negatywnie i bardzo emocjonalnie oceniał działalność Rzecznika. Odnosił się również personalnie do osoby Adama Bodnara, zarzucając mu upolitycznienie.

18 lipca 2018 r. Adam Bodnar przedstawiał Komisji sprawozdanie  z działalności za rok 2017. Spotkania nie udało się doprowadzić do końca. Przewodniczący Stanisław Piotrowicz przerwał wypowiedź Rzecznika nt. analizy prawnej zmian w TK. Przewodniczący zarzucił RPO  upolitycznienie (bez wskazywania podstaw ku temu): „Zgroza, że takie treści padają z ust przedstawiciela władzy konstytucyjnej. To jest potwierdzenie tego, że pańskie wystąpienie było i jest manifestem politycznym. Pan nie reprezentuje obywateli, pan nie występuje w obronie praw obywateli, pan realizuje misję polityczną”. Uniemożliwiając zakończenie wystąpienia Rzecznika, przewodniczący zakończył obrady. Mówił  też: ”Wygłosił pan manifest polityczny. Pan się angażuje po jednej ze stron sporu politycznego. Pan nie występuje w obronie praw i wolności obywatelskich”.

Podobna sytuacja miała miejsce podczas posiedzenia komisji 10 września 2019 r. Stanisław Piotrowicz nie dopuścił Rzecznika do odpowiedzi na pytania posłów i zakończył obrady. Gdy zaś posłanka Krystyna Pawłowicz oceniała pracę RPO  w sposób ocierający się o zniesławienie Rzecznika (nazwała go „wyjątkowym szkodnikiem”), S. Piotrowicz nie przerwał jej wypowiedzi i nie zagregował na nią. W kontekście wyłączenia mikrofonu Rzecznikowi i zakończenia obrad bez możliwości udzielenia odpowiedzi na pytania posłów, zachowanie to należy ocenić zdecydowanie negatywnie.

Świadczy to o bardzo emocjonalnym i wysoko pejoratywnie nacechowanym uprzedzeniu sędziego TK Stanisława Piotrowicza do Adama Bodnara, co będzie mieć bezpośredni wpływ na ocenę wniosku grupy posłów. Ewentualne stwierdzenie niezgodności z Konstytucją zaskarżonego przepisu wpłynie bowiem bezpośrednio na sytuację dr. hab. Adama Bodnara – bez podstawy prawnej w art. 3 ust. 6 straci on mandat do sprawowania urzędu RPO do czasu wyboru przez parlament nowego Rzecznika.

Kolejną kwestią, która może wpływać na istnienie uzasadnionych wątpliwości dotyczących bezstronności Stanisława Piotrowicza, jest jego wieloletnie członkostwo w Klubie Parlamentarnym PiS (najpierw jako senator RP w latach 2005-2011, a następnie jako poseł RP w latach 2011-2019). Wniosek o kontrolę konstytucyjności przepisu ustawy o RPO złożyła zaś właśnie grupa posłów klubu parlamentarnego PiS -  wieloletnich kolegów sędziego TK z klubu parlamentarnego. W związku z tym powstaje racjonalne pytanie, czy 14-letnie członkostwo w kubie PiS gwarantuje obiektywizm w postępowaniu, w którym wnioskodawcami są byli koledzy i koleżanki.

Uzasadnienie wniosku o wyłączenie J. Piskorskiego

Wniosek o wyłączenie od udziału w sprawie dr. hab. Justyna Piskorskiego RPO złożył na podstawie art. 41 ust. 1 ustawy o TK, w związku z art. 379 pkt 4 Kpc.  Przepisy dotyczące TK nie regulują wprost sytuacji, w której w sprawie bierze udział osoba nieuprawniona do orzekania w TK. Wtedy trzeba stosować przepisy Kpc, zgodnie z którymi nieważność postępowania zachodzi, jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa. A skład sądu sprzeczny z przepisami prawa, to także sytuacja, gdy znajduje się w nim osoba nieuprawniona.

Uchwałami z  2 grudnia 2015 r. w sprawie wyboru sędziego TK na stanowisko sędziego TK Sejm VIII kadencji wybrał prof. Henryka Ciocha i prof. Lecha Morawskiego. Tymczasem stanowiska te były już prawidłowo obsadzone uchwałami Sejmu VII kadencji z 8 października 2015 r.. A uchwałą z 15 września 2017 r. Sejm  wybrał Justyna Piskorskiego w miejsce zmarłego L. Morawskiego.

Prawidłowość wyboru przez Sejm RP trzech sędziów TK w uchwałach z 8 października 2015 r. została czterokrotnie potwierdzona w orzecznictwie Trybunału. W wyroku z 3 grudnia 2015 r. TK stwierdził, że o statusie sędziego TK należy mówić już w momencie zakończenia procedury wyboru kandydata na sędziego przez Sejm. Podkreślił również, że uchwała Sejmu RP w tej sprawie jest definitywna i nie podlega wzruszeniu. W rezultacie Sejm nie może odwołać swojego wyboru, unieważnić go, czy stwierdzić jego bezprzedmiotowości.

Praktyka rozpoznawania wniosków RPO o wyłączenie ze składu

RPO odniósł się też do praktyki TK rozpoznawania kolejnych wniosków Rzecznika o wyłączenie poszczególnych osób nieuprawnionych do orzekania. Trybunał w poszczególnych postanowieniach stwierdzał „oczywistą bezzasadność” wniosków Rzecznika (np. postanowienia TK z 2 marca 2020 r. o oddaleniu wniosków RPO z 28 lutego 2020 r.: 1) „o wyłączenie od udziału w rozpoznawaniu sprawy o sygn. akt Kpt 1/20 Pana Justyna Piskorskiego”, 2) „o wyłączenie od udziału w rozpoznawaniu sprawy o sygn. akt Kpt 1/20 Pana Jarosława Wyrembaka”, 3) „o wyłączenie od udziału w rozpoznawaniu sprawy o sygn. akt Kpt 1/20 Pana Mariusza Muszyńskiego”). Tymczasem przesłanka „oczywistej bezzasadności” nie znajduje podstawy prawnej w ustawie o TK.

Przesłance tej, wykorzystywanej w procedurze cywilnej na gruncie art. 531 k.p.c, nadano zaledwie charakter przesłanki formalnej, skutkującej odrzuceniem wniosków RPO. Zastosowanie tego przepisu per analogiam w procedurze przed TK nie znajduje uzasadnienia w świetle ustawy o Trybunale.

Jeśli jednak TK stosuje posiłkowo przepisy Kpc w tych postanowieniach, to – tym samym – odmawiając możliwości zastosowania w sprawie o wyłączenie osoby ze składu orzekającego Trybunału przepisu art. 379 pkt 4 k.p.c. z uwagi na zupełność regulacji ustawy TK odnośnie do instytucji wyłączenia - popada w wewnętrzną sprzeczność. Nie jest bowiem możliwe by w odniesieniu do  wyłączania osób ze składu orzekającego miały zastosowanie jedne przepisy k.p.c, podczas, gdy odmawia się zastosowania innych, tj. art. art. 379 pkt 4 k.p.c., który przesądza o nieważności postępowania, jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa.

VII.511.44.2020

ODIHR o przedłużeniu kadencji RPO – zgodne z międzynarodowymi standardami

Data: 2020-10-15
  • Przepis, że RPO pełni swą funkcję do czasu objęcia jej przez nowego Rzecznika, jest zgodny z międzynarodowymi standardami oraz zaleceniami dotyczącymi niezależności i skuteczności narodowych instytucji praw człowieka NHRI i omubsmanów oraz ogólnymi zasadami rządów  prawa
  • Taka jest konkluzja opinii ODIHR co do zaskarżonego przez posłów PiS do Trybunału Konstytucyjnego  art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich

Według datowanej na 14 października 2020 r. opinii Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR), jeżeli RPO nie jest już w stanie wykonywać swego mandatu - czy to z powodu wygaśnięcia mandatu, czy z innych powodów - może to mieć poważne konsekwencje dla pracy całej instytucji.

Z tego powodu wiele państw wprowadziło przepisy, które pozwalają na przedłużenie mandatu w przypadkach, gdy parlamenty lub inne organy państwowe odpowiedzialne za powoływanie lub wybór, odmawiają dokonania tego w ustawowym terminie.  

Tego typu przepisy mają na celu rozwiązanie problemu o charakterze przejściowym i nie zmierzają w żaden sposób do nieuzasadnionego przedłużania mandatu Rzecznika Praw Obywatelskich. Starają się raczej tworzyć ciągłość w dziedzinie ochrony i promocji praw człowieka oraz chronić krajowe instytucje zajmujące się prawami człowieka przed konsekwencjami impasu politycznego - które nie są ich przyczyną. 

Jeśli właściwe organy powołujące wcześnie zainicjują proces powoływania lub wybierania nowego Rzecznik, to takiej sytuacji można łatwo uniknąć – brzmi wniosek opinii ODIHR. 

20 października 2020 r. pięcioosobowy skład TK (sygn. akt K 20/20), ma zbadać wniosek posłów PiS. Zaskarżyli oni art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r.: „Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika”.

RPO Adam Bodnar wniósł do TK o uznanie, że art. 3 ust. 6 ustawy o RPO jest zgodny z art. 2 Konstytucji. W piśmie procesowym wskazał, żekwestionowany przepis gwarantuje niezakłóconą ochronę praw i wolności przez RPO - którą osłabiłoby jego usunięcie. A przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć. 

ENNHRI o okresie przejściowym ombudsmanów: pełnią funkcję do powołania następcy

Data: 2020-10-15
  • Najpowszechniejszym rozwiązaniem przejściowym w państwach Europy wobec Ombudsmana jest, że nadal pełni swą funkcję do momentu wyboru, mianowania i/lub złożenia przysięgi następcy
  • Tak głosi opinia Europejskiej Sieci Krajowych Instytucji Praw Człowieka (ENNHRI) co do międzynarodowych standardów i praktyk regionalnych w okresie przejściowym szefa narodowej instytucji praw człowieka NHRI (Ombudsmana)

Według opinii ENNHRI z 15 października 2020 r., odpowiednie władze muszą zapewnić, że ​​wybór i mianowanie nowego szefa NHRI odbywa się zgodnie z wcześniej ustalonymi procedurami, które są zgodne z wymogami tzw. zasad paryskich ONZ.

Minimalne standardy ONZ w zakresie niezależności, skuteczności i zapewniania ciągłości pracy NHRI obowiązują przez cały czas, w tym podczas wyboru i mianowania nowego szefa NHRI oraz w okresie przejściowym.

W przypadku, gdy odpowiednie władze krajowe w terminie nie wyłonią następcy, zgodnie z  konstytucją lub prawem krajowym, nadal obowiązują międzynarodowe standardy, aby zapewnić dalsze niezależne i skuteczne funkcjonowanie NHRI.

Najpowszechniejszym rozwiązaniem przejściowym w krajach europejskich w odniesieniu do NHRI akredytowanych na szczeblu międzynarodowym typu Ombudsman jest to, że szef NHRI nadal pełni swoją funkcję do momentu wyboru, mianowania i / lub złożenia przysięgi nowej osoby, zgodnie z podstawą prawną ustawy NHRI.

Bezpośrednie powołanie szefa NHRI, bez jasnego, przejrzystego, opartego na zasługach i partycypacyjnego procesu selekcji i mianowania, miałoby poważny wpływ na niezależność, skuteczność i zaufanie publiczne do NHRI – głosi opnia.

ENNHRI (European Network of National Human Rights Institutions) zrzesza 45 krajowych instytucji praw człowieka w całej Europie. Celem ENNHRI jest zwiększenie promocji i ochrony praw człowieka w regionie. Działania te realizowane są poprzez pomoc w tworzeniu i akredytacji krajowych instytucji praw człowieka, a także wspieranie ich pracy.

 

Komisja Wenecka: naruszenie ciągłości działania instytucji Rzecznika zagraża prawom obywateli Rzeczypospolitej

Data: 2020-10-12

„Kadencja obecnego Rzecznika Praw Obywatelskich zakończyła się 9 września 2020 roku, jego następca nie został dotychczas wybrany. Jednak 17 września grupa posłów zwróciła się do Trybunału Konstytucyjnego, by ten uznał za niekonstytucyjny przepis ustawy o RPO, który mówi, że Rzecznik wykonuje swoje obowiązki do czasu, aż urząd przejmie kolejna osoba” – stwierdza Komisja Wenecka  w stanowisku z 12 października 2020.

Na 20 października kierująca Trybunałem Konstytucyjnym Julia Przyłębska wyznaczyła posiedzenie w tej sprawie.

Parlament nie wskazał następcy Adama Bodnara (Sejm, mimo upływu terminu, nie przeprowadził nawet głosowania nad jedyną zgłoszoną w konstytucyjnym terminie kandydatką). Zamiast tego posłowie koalicji rządzącej podważyli konstytucyjność przepisu w ustawie o RPO. A przepis ten przyjęty został właśnie na taką okoliczność: jeśli Sejm i Senat nie są w stanie się porozumieć co do wyboru następcy (a Konstytucja wymaga takiego porozumienia), to pozwala on działać dotychczasowemu Rzecznikowi  (podobne przepisy odnoszą się też do prezesów NIK i NBP. Wraz z RPO są to organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany).

"Instytucja Rzecznika jest ważnym elementem dla demokratycznego państwa, rządów prawa, ochrony praw człowieka i podstawowych wartości a także dla dobrej administracji i rządzenia" – podkreśla dalej w komunikacie Komisja Wenecka. - By Ombudsman spełniał tę rolę, musi być zapewniona ciągłość jego działania. Doprowadzenie do sytuacji, że działanie niezależnego Rzecznika ulega zawieszeniu w momencie zakończenia kadencji i trwa to do chwili, gdy parlament dokona wyboru następcy ustępującego Ombudsmana, będzie miało negatywne znaczenie dla ochrony praw wszystkich obywateli Rzeczypospolitej a także  osób mieszkających w Polsce.

Komisja Wenecka powołuje się przy tym na Zasady Weneckie („the Venice Principles”) przyjęte w 2019 r. przez państwa członkowskie Rady Europy. Zgodnie z Zasadami rządy nie mogą powstrzymywać w jakikolwiek sposób działań Rzecznika (ombudsmana) ani przeszkadzać mu w skutecznym działaniu.

Komisja Wenecka - Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo to organ doradczy Rady Europy – międzynarodowej organizacji zrzeszającej 47 krajów.

Od 12 października osobiste zgłoszenia w biurach RPO tylko dwa razy w tygodniu

Data: 2020-10-09

Od 12 października 2020 r. osobiste przyjęcia interesantów w biurach RPO w Warszawie, Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu możliwe są tylko dwa razy w tygodniu. Tak jak do tej pory rozmowy osobiste możliwe są wyłącznie w maseczkach. Trzeba się wcześniej umówić telefonicznie (bez tego przyjęte zostaną osoby w niecierpiącej zwłoki sytuacji, o ile nie koliduje to z przyjęciami innych osób).

Cały czas działa bezpłatna infolinia 800 676 676. Pod tym telefonem można zasięgnąć informacji u prawników z Biura RPO.

Swoją sprawę można te zgłosić do RPO za pośrednictwem formularza kontaktowego na stronie https://www.rpo.gov.pl/content/kontakt (punkt 2/4).

W Warszawie Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich przyjmuje interesantów

  • w poniedziałki w godzinach 9.00 - 17.00
  • w środy w godzinach 9.00 - 15.00

tel. 800-676-676, mail» biurorzecznika@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Gdańsku przyjmuje interesantów,

  • w poniedziałki w godzinach 10.00 – 17.00
  • w czwartki w godzinach 9.00 – 15.00

tel. (58) 764 73 06, e-mail: gdansk@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego w Katowicach przyjmuje interesantów:

  • we wtorki w godzinach 10.00 – 15.00
  • w środy w godzinach 10.00 – 15.00

tel. (32) 72 86 800, e-mail: katowice@brpo.gov.pl

Biuro Pełnomocnika Terenowego we Wrocławiu przyjmuje interesantów

  • w poniedziałki w godzinach 9.00 – 15.00
  • w czwartki w godzinach 9.00 – 15.00

tel. (71) 34 69 100 i (71) 34 69 115, e-mail: wroclaw@brpo.gov.pl

Czekając na osobistą rozmowę z prawnikiem w Biurze i pełnomocnictwach terenowych RPO zachowujemy dystans. W poczekalni mogą przebywać góra dwie osoby, a rozmowa z prawnikiem Biura nie może przekroczyć 30 minut.

Nadal nie działają punkty przyjęć, które RPO ustanowił poza Biurem w Warszawie i pełnomocnictwami terenowymi, i do których dojeżdżali prawnicy z Biura na dyżury w wyznaczone dni miesiąca.

Międzynarodowy Dzień Ombudsmana

Data: 2020-10-08

O Międzynarodowym Dniu Ombudsmana

W 2018 roku Amerykańska Izba Adwokacka ogłosiła drugi czwartek października każdego roku jako Dzień Ombudsmana. Adwokaci chcieli tym samym przybliżyć społeczeństwu rolę instytucji rzeczniczych i przedstawić wachlarz działań podejmowanych przez ombudsmanów. Jest to także okazja to wymiany doświadczeń pomiędzy instytucjami rzeczniczymi.

Instytucje rzecznicze w Polsce

W Polsce działa wiele urzędów pełniących rolę rzeczników, np. Rzecznik Praw Obywatelskich, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta, Rzecznik Finansowy. Państwa demokratyczne powołują różnego rodzaju instytucje rzecznicze, by wspierać obywateli w sporach na tematy trudne, gdy po drugiej stronie stoi ktoś, kto ma dużą wiedzę specjalistyczną: finansową, medyczną, dotyczącą prawa cywilnego i zawierania umów, wiedzę o kompetencjach urzędów i instytucji.

Instytucje te mają wyrównywać szanse – sprawiać, że spór obywatela z instytucją, firmą czy organem publicznym może się toczyć w sposób sprawiedliwy mimo różnicy wiedzy i doświadczeń. Doświadczenie RPO wskazuje jednak, że system takiej ochrony praw obywatelskich nie działa, jeśli obywatele nie kierują swych spraw do rzeczników. Instytucje bardzo rzadko mogą działać z własnej inicjatywy – do podjęcia problemu potrzebują zgłoszenia.

O instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce

Urząd RPO został w Polsce ustanowiony w 1987 roku i działa nieprzerwanie od ponad 30 lat. W 1997 roku został także wpisany do Konstytucji RP, która określa, że Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji oraz w innych aktach normatywnych. Tym samym RPO bada, czy na skutek działania lub zaniechania organów władzy publicznej nie nastąpiło naruszenie prawa, zasad współżycia i  sprawiedliwości społecznej oraz czy nie doszło do aktów dyskryminacji. Monitoruje wdrażanie Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych.

Rzecznik pracuje dla ponad 38 mln obywateli, a jego zespół to około 300 osób, które tworzą Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. W ostatnich latach BRPO otrzymuje rocznie około 60 tysięcy spraw od obywateli.

Posłuchaj, jak Adam Bodnar opowiada o tym, czym się zajmuje RPO (wywiad red. Romana Czubińskiego, Radio Plus Łódź, 14 kwietnia 2016 r.)

Kto może się zwrócić o pomoc?

  • Każdy polski obywatel lub cudzoziemiec (jeśli znajduje się pod władzą RP), a także grupa obywateli lub organizacja może zwrócić się do Rzecznika o pomoc w ochronie swoich praw naruszonych przez władzę publiczną (sądy, publiczną służbę zdrowia, szkoły i  uczelnie, policję, urząd gminy itd.)
  • Jeśli uważają Państwo, że ich prawa zostały naruszone, mogą Państwo złożyć wniosek (nazywany potocznie skargą) do Rzecznika Praw Obywatelskich. JAK TO ZROBIĆ?
  • Wniosek do Rzecznika jest wolny od jakichkolwiek opłat.

Podziękowania Amnesty International dla Adama Bodnara

Data: 2020-10-06

W związku z kończącą się misją dr. hab. Adama Bodnara na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich Amnesty International skierowało do RPO list w podziękowaniu za 5-letnią kadencję i niestrudzoną walkę o prawa ofiar naruszeń praw człowieka w Polsce. 

Dyrektorzy polskich oraz europejskich struktur AI - Nils Muiznieks oraz Draginja Nadazdin - podkreślili, że Adam Bodnar pozostając do końca wiernym przyjętym zasadom, współpracując z licznymi partnerami i znosząc z godnością kierowane w jego stronę ataki dał wielu ludziom nadzieję i siłę do walki o należne im prawa.

Przestawiciele stowarzyszenia wyrazili także nadzieję, że dzięki pracy, jaką wykonał Adam Bodnar oraz jego współpracowanicy wiele osób rozumie znaczenie niezależnej instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich dla systemu ochrony praw człowieka.

Pełną treść listu w języku angielskim publikujemy w załączniku.

 

Wniosek posłów do TK ws. przedłużenia kadencji RPO grozi osłabieniem ochrony praw i wolności. Pismo RPO do Trybunału

Data: 2020-10-01
  • Przepis, że Rzecznik Praw Obywatelskich pełni obowiązki do objęcia stanowiska przez nowo wybranego RPO, gwarantuje niezakłóconą ochronę praw i wolności - którą osłabiłoby usunięcie tego przepisu 
  • Przy jego tworzeniu w 1991 r. wzięto pod uwagę, że wobec niemożności porozumienia Sejmu i Senatu co do wyboru nowego RPO kadencja dotychczasowego może się wydłużyć 
  • Taki sam przepis odnosi się też do prezesów NIK i NBP. Wraz z RPO są to organy konstytucyjne, których zadania w imię interesu państwa i jego obywateli mają być realizowane w sposób nieprzerwany
  • Zakwestionowanie tego modelu może zaś prowadzić do sparaliżowania nie tylko któregoś z tych organów, ale nawet do destabilizacji całego państwa
  • A takie same regulacje dotyczą także ombudsmanow w wielu państwach Europy 

Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi, by Trybunał Konstytucyjny nie uwzględnił wniosku grupy posłów (sygn. akt K 20/20), którzy zaskarżyli art. 3 ust. 6 ustawy o RPO z 15 lipca 1987 r. („Dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika”).

15 września 2020 r. złożyli oni wniosek o stwierdzenie, że ten przepis jest niezgodny z:

  • art. 2 Konstytucji RP, tj. zasadą demokratycznego państwa prawnego oraz wywodzoną z niej zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, jak również z zasadą sprawiedliwości,
  • art. 209 ust. 1 Konstytucji RP, określającym okres kadencji RPO.

RPO zgłosił udział w postępowaniu przed TK w tej sprawie. Przedstawił stanowisko, że:

  • art. 3 ust. 6 ustawy o RPO jest zgodny z art. 2 Konstytucji RP, tj. zasadą demokratycznego państwa prawnego oraz wywodzoną z niej zasadą zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa, jak również z zasadą sprawiedliwości,
  • art. 3 ust. 6 ustawy o RPO nie jest niezgodny z art. 209 ust. 1 Konstytucji RP, określającym okres kadencji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Trybunał ma rozpoznać wniosek 20 października 2020 r.

Kwestie formalne

16 września 2020 r. TK powiadomił RPO o wszczęciu postępowania. Zarazem wyznaczył Rzecznikowi termin na zgłoszenie udziału w postępowaniu i przedstawienie pisemnego stanowiska do 30 września 2020 r.

Wyznaczenie terminu w taki sposób narusza szereg przepisów ustawowych. Zgodnie z  ustawą o TK RPO w terminie 30 dni od dnia doręczenia zawiadomienia, może zgłosić udział w postępowaniu i przedstawić pisemne stanowisko. RPO jest jedynym podmiotem, wobec którego ustawodawca wyłączył uprawnienie Prezesa TK do wyznaczenia innego niż 30-dniowy terminu na przedstawienie pisemnego stanowiska.

Prezes Trybunału nie może wyznaczyć Rzecznikowi terminu na zgłoszenie udziału w postępowaniu przed TK. Nie może też wyznaczać terminu na przedstawienie pisemnego stanowiska, zanim jeszcze RPO uzyskał status uczestnika postępowania przed TK.

Wyznaczenie przez TK terminu na przystąpienie krótszego niż ustawowy  narusza konstytucyjną zasadę lojalnego współdziałania władz państwowych. Skrócenie tego terminu o połowę nie ułatwia zadania uważnej analizy wniosku posłów. Naruszenie to w istocie jest skierowane również przeciw grupie posłów, wobec której odmawia się prawa rozważnej i starannej analizy argumentacji wniosku.

Niemniej RPO z uwagi na konstytucyjną zasadę lojalności względem sądu konstytucyjnego, wobec pozostałych uczestników postępowania oraz obywateli, postanowił przystąpić do postępowania w terminie oczekiwanym przez TK.

Konstytucyjność zaskarżonego przepisu na tle historycznym

Ustawą z 7 kwietnia 1989 r. o zmianie Konstytucji PRL dodano artykuł, nadający RPO status organu konstytucyjnego. Zmieniono też tryb jego powoływania – zapisano, że RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu. W związku tym konieczna była również nowelizacja ustawy o RPO. Nowelizacją z 24 sierpnia 1991 r. dodano do niej m.in. przepis, że dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego.

Rozwiązanie takie było wynikiem świadomej decyzji prawodawczej. Pierwotnie projekt nowelizacji przewidywał, że nowego Rzecznika powołuje się co najmniej na dwa miesiące przed upływem kadencji dotychczasowego. Jednak w Senacie zdano sobie sprawę, że to rozwiązanie nie chroni, właśnie przez konieczność osiągnięcia porozumienia obu izb parlamentu przy powoływaniu Rzecznika, konstytucyjnego organu przed sytuacją, w której do daty upływu kadencji takie porozumienie nie zostanie osiągnięte. Dlatego też Senat zgłosił poprawkę, stanowiącą zaskarżony obecnie art. 3 ust. 6 ustawy.

Nie jest zatem prawdą stwierdzenie wniosku posłów, że zaskarżony  przepis „nie został dostosowany do nowego porządku ustrojowego RP”. Został on dostosowany właśnie ustawą z 24 sierpnia 1991 r. Ustawodawca - zdając sobie sprawę z tego, że z uwagi na konieczność współdziałania przy powołaniu Rzecznika dwóch niezależnych izb parlamentu – może dojść do przekroczenia konstytucyjnej kadencji, wprowadził przepis ustawowy umożliwiający dalsze niezakłócone funkcjonowanie organu, do czasu osiągnięcia porozumienia przez obie izby.

Zaletą tego rozwiązania jest zaś, że osoba dotychczas pełniąca funkcję RPO czerpie swoje umocowanie do dalszego wykonywania funkcji konstytucyjnego organu wyłącznie z woli parlamentu. Oznacza to bardzo wysoki stopień legitymizacji. A to uzasadnia dalsze pełnienie urzędu przez osobę, która przez 5 lat kadencji pełniła funkcję Rzecznika, do wyboru następcy.

RPO kwestionuje ogólne założenie wniosku, że przepis ustawy, który został uchwalony przed dniem wejścia w życie Konstytucji z 1997 r., należy niejako z urzędu uznać za niezgodny z nią. Ustawom uchwalonym przed tym dniem przysługuje bowiem domniemanie konstytucyjności na takich samych zasadach, jak ustawom uchwalonym po tym dniu.

Uwzględnienie tezy wnioskodawców, że istnienie w systemie prawnym przepisu „dużo starszego” od Konstytucji - co  według posłów wywołuje „znaczny dysonans normatywny” -  przesądza o jego niekonstytucyjności,  mogłoby wywołać niezwykle poważne konsekwencje dla stabilności prawa. Oznaczałoby to, że „znaczny dysonans normatywny” wywołuje niezgodność z Konstytucją także wielu istotnych ustaw uchwalonych przed 1997 r., a w dużej mierze niezmienionych po wejściu w życie Konstytucji z 1997 r. Byłaby to np.  ustawa z  17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania czy ustawa z 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Dotyczy to także umów międzynarodowych podpisanych i ratyfikowanych przed tym dniem, np. konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską z 1993 r. Dlatego też pogląd wnioskodawców o wadliwości aktów normatywnych starszych od Konstytucji należy stanowczo zdyskwalifikować.

W art. 209 ust. 1 Konstytucji z 2 kwietnia 1997 r. utrzymano zasadę, że RPO jest powoływany przez Sejm, za zgodą Senatu, na 5 lat (o rok wydłużono tylko jego kadencję). Celem konstytucyjnego zróżnicowania kadencji Rzecznika oraz kadencji parlamentu było zapewnienie niezależnego – od aktualnej władzy politycznej – sprawowania funkcji organu ochrony praw człowieka .

Zarówno pod rządami art. 36a Konstytucji RP, jak też pod rządami art. 209 ust. 1 Konstytucji obowiązywał przepis, że dotychczasowy Rzecznik pełni swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika.

Taka też jest utrwalona, prawie trzydziestoletnia praktyka konstytucyjna. Prof. Ewa Łętowska pełniła funkcję RPO do 12 lutego 1992 r. (uchwałę o jej powołaniu podjęto 19 listopada 1987 r., a ustawa o RPO weszła w życie 1 stycznia 1988 r.). Prof. Tadeusz Zieliński pełnił funkcję od 13 lutego 1992 r. do 7 maja 1996 r., prof. Adam Zieliński - od 8 maja 1996 r. do 30 czerwca 2000 r., prof. Andrzej Zoll - od 30 czerwca 2000 r. do 14 lutego 2006 r., prof. Irena Lipowicz - od 21 lipca 2010 r. do  9 września 2015 r. Jedynie dr Janusz Kochanowski pełnił funkcję RPO krócej niż konstytucyjna kadencja, z uwagi na śmierć w katastrofie smoleńskiej.

Ta utrwalona praktyka ma służyć zapewnieniu niezakłóconego funkcjonowania konstytucyjnego organu państwa. Procedura powoływania RPO, ze względu na brak możliwości uzyskania wymaganej większości w parlamencie, może ulec wydłużeniu, a w konsekwencji spowodować, że niemożliwe będzie powołanie nowego Rzecznika przed końcem kadencji urzędującego RPO.

Nawet sprawnie przeprowadzona procedura powołania Rzecznika, przy zachowaniu terminów określonych w Regulaminach Sejmu i Senatu, zawsze będzie prowadziła do tego, że niemożliwe będzie powołanie nowego Rzecznika przed upływem kadencji dotychczasowego.

Stąd też art. 3 ust. 6 ustawy ma swoje oczywiste uzasadnienie. Zapobiega bowiem nie tylko zakłóceniom w funkcjonowaniu konstytucyjnego organu ochrony praw i wolności, ale powoduje, że do czasu powołania nowego Rzecznika jego obowiązki wykonuje osoba z najsilniejszą legitymacją, pochodzącą wprost od obu izb parlamentu.

Kwestionowane przez wnioskodawców rozwiązanie prawne  jest w doktrynie prawa konstytucyjnego akceptowane bez żadnych wątpliwości, Przykładowo stwierdza się, że rozwiązanie takie „wyklucza sytuację, w której nie będzie piastuna tak istotnego organu jak RPO” (B. Banaszak, Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, Warszawa 2009, s. 909).

Wbrew stanowisku wnioskodawców art. 209 ust. 1 Konstytucji oraz art. 3 ust. 6 ustawy o RPO nie regulują tożsamej materii i nie występuje pomiędzy nimi kolizja. Materia regulowana w art. 209 ust. 1 Konstytucji została ujęta w ustawie o RPO w art. 5 ust. 1. Stanowi on, że kadencja Rzecznika trwa pięć lat, licząc od dnia złożenia ślubowania przed Sejmem. Art. 3 ust. 6 ustawy o RPO  reguluje zaś materię, która pozostaje poza zakresem art. 209 ust. 1 Konstytucji. Konstytucja nie rozstrzyga bowiem, w jaki sposób funkcjonuje organ konstytucyjny, gdy przed upływem kadencji dotychczasowego Rzecznika nie nastąpiło powołanie nowego. Oczywista nieadekwatność wzorca kontroli z art. 209 ust. 1 Konstytucji powoduje, że należy uznać, iż art. 3 ust. 6 ustawy o RPO nie jest niezgodny z art. 209 ust. 1 ustawy zasadniczej.

Zapewnienie ciągłości działania konstytucyjnych organów państwa

Analogiczne rozwiązania ustawowe przyjęto także w odniesieniu do innych konstytucyjnych organów państwowych.

Z ustawy z 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli wynika, że po upływie kadencji Prezes NIK pełni obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Prezesa. Już po upływie kadencji obowiązki Prezesa NIK pełnili m.in. Janusz Wojciechowski, Mirosław Sekuła, Krzysztof Kwiatkowski.

Z ustawy z 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim wynika, że po wygaśnięciu kadencji Prezesa NBP z powodu jej upływu dotychczasowy Prezes pełni obowiązki do czasu objęcia obowiązków przez nowego Prezesa. Po upływie kadencji obowiązki Prezesa NBP do czasu wyboru nowego, pełnili m.in. prof. Hanna Gronkiewicz–Waltz i prof. Marek Belka.

Z kolei ustawa z 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka stanowi, że dotychczasowy Rzecznik pełni obowiązki do czasu złożenia ślubowania przez nowego Rzecznika.

Wniosek grupy posłów został w istocie wymierzony nie tylko w art.  3 ust. 6 ustawy o RPO, lecz także w cały system prawa polskiego w zakresie, w jakim gwarantuje on ciągłość sprawowania władzy przez organy państwowe, a – w konsekwencji – w konstytucyjnie wyrażoną zasadę zapewnienia rzetelności działania instytucji publicznych, wysłowioną wprost w preambule Konstytucji.

W szczególności ostrze wniosku skierowane zostało również w odpowiednie przepisy ustawy o NIK i ustawy o NBP. Wnioskodawcy zmierzają więc do zakwestionowania niezakłóconego funkcjonowania tych organów konstytucyjnych, podważając ciągłość ich funkcjonowania.  A rzeczywistym celem tych przepisów nie jest przecież ochrona osób sprawujących te funkcje, czy gwarantowanie ich praw – jak określają to wnioskodawcy. Jest nim ochrona art. 203 i art. 204 Konstytucji w zakresie odnoszącym się do NIK, ochrona art. 80 i art. 208 ust. 1 Konstytucji w zakresie RPO, a także ochrona art. 227 ust. 1 Konstytucji w zakresie NBP.

Przepisy konstytucyjne określają zadania tych organów, które w imię podstawowego interesu państwa i jego obywateli, mają być realizowane w sposób nieprzerwany. W szczególności nie pozwalają one na to, aby ciągłe wykonywanie tych zadań mogło zostać zakłócone bądź wręcz przerwane wskutek nieosiągnięcia przez inne organy państwa porozumienia co do powołania danej osoby do pełnienia funkcji w organie konstytucyjnym.

Zakwestionowanie przez wnioskodawców tego modelu prawnego, zapewniającego ciągłość wykonywania ich konstytucyjnych funkcji, może prowadzić do sparaliżowania nie tylko działania konkretnego organu, lecz wręcz do sparaliżowania i destabilizacji całego państwa (RPO wystąpił do prezesów NBP i NIK o opinię w sprawie analogicznych przepisów ich dotyczących).

Uniemożliwienie dalszego wykonywania funkcji przez dotychczasowego Prezesa NBP, w sytuacji braku porozumienia co do wyboru jego następcy, może doprowadzić do uniemożliwienia wykonywania w normalny sposób przez NBP jego konstytucyjnych funkcji. Zgodnie z art. 227 ust. 1 Konstytucji polegają one na tym, że NBP przysługuje wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej; NBP odpowiada także za wartość polskiego pieniądza.

Uderzenie w realizację tych funkcji należy postrzegać w kategoriach ciosu kierowanego w serce państwa polskiego, a w bardziej optymistycznym scenariuszu - jako praktyczną aplikację teorii „rozwibrowywania” instytucji państwowych, sformułowaną przez prof. Andrzeja Zybertowicza.

Wniosek grupy posłów należy rozpatrywać w tym zakresie jako co najmniej zaskakujący, zważywszy na rotę ślubowania, które  musi złożyć przed rozpoczęciem sprawowania mandatu każdy poseł przed Sejmem: „"Uroczyście ślubuję rzetelnie i sumiennie wykonywać obowiązki wobec Narodu, strzec suwerenności i interesów Państwa, czynić wszystko dla pomyślności Ojczyzny i dobra obywateli, przestrzegać Konstytucji i innych praw Rzeczypospolitej Polskiej".

A z preambuły do Konstytucji wynika, że „działaniom instytucji publicznych należy zapewnić rzetelność i skuteczność” (w tym więc i RPO). Zasada ta jest powiązana wprost z zagwarantowaniem, a nie ograniczeniem praw jednostki („pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność”). Wykluczenie tego, aby dotychczasowy Rzecznik pełnił swoje obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego, prowadziłoby zaś do osłabienia ochrony praw jednostki.

Z perspektywy jednostki oznaczałoby to bowiem ograniczenie możliwości korzystania ze środka ochrony wolności i praw określonego w art. 80 Konstytucji RP („Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej”).

Zapewnienie ciągłości działania organu ochrony praw człowieka w standardach międzynarodowych

Zasady Paryskie ONZ określają minimalne standardy, które krajowe instytucje praw człowieka (National Human Rights Institutions, NHRI) muszą spełniać, aby działać skutecznie i niezależnie. Aby wyjaśnić znaczenie i zakres Zasad Paryskich ONZ, Podkomitet ds. Akredytacji (SCA) opracowuje regularnie Ogólne Uwagi.

Praktyką wielu krajów europejskich jest, że przepisy regulujące okres przejściowy po zakończeniu kadencji szefa danej krajowej instytucji praw człowieka (ombudsmana, rzecznika, obrońcy praw – nazewnictwo tych organów jest zróżnicowane) można odnaleźć w ustawach, a nie w konstytucji.

Zasady paryskie ONZ nie zawierają wyraźnych przepisów dotyczących okresu przejściowego po zakończeniu kadencji szefa NHRI. Jednak podstawową zasadą dotyczącą wyboru i mianowania jest niezależność od innych władz publicznych i zapewnienie ciągłości skutecznej i niezależnej pracy NHRI. Uwaga ogólna 2.2. podkreśla znaczenie stabilności mandatu członka organu decyzyjnego NHRI (takiego jak RPO). W Uwadze Ogólnej 2.2. stwierdza się, że warunki pełnienia funkcji powinny być równoważne z tymi, które istnieją w innych niezależnych instytucjach państwowych.

Powszechną praktyką w Europie jest to, że w ustawodawstwie dotyczącym NHRI istnieją przepisy dotyczące okresu przejściowego między końcem kadencji szefa NHRI a rozpoczęciem kadencji przez nowego. W wielu przypadkach szef NHRI pozostaje na swoim stanowisku dopóki nie zostanie wybrana, mianowana lub złożona przysięga przez nowo wybraną osobę.

Wiele z tych krajowych instytucji ochrony praw człowieka zostało dokładnie przeanalizowanych przez SCA w procedurze akredytacji, w której stwierdzano, że są w pełni zgodne z zasadami paryskimi ONZ (NHRI o najwyższym statusie – statusie A).  W 2017 r. SCA akredytował Rzecznika Praw Obywatelskich ze statusem A, biorąc pod uwagę m.in. istnienie ustawowych regulacji zapewniających ciągłość urzędu, tj. art. 3 ust. 6 ustawy o RPO.

Zapewnienie ciągłości działania organu ochrony praw człowieka na tle prawnoporównawczym

Rozwiązania umożliwiające niezakłócone funkcjonowanie krajowych organów ochrony praw człowieka bądź instytucji ombudsmana funkcjonują również w innych państwach europejskich.

Z analizy ustawodawstwa państw posiadających instytucje ochrony praw człowieka podobne do RPO (choć np. Republika Federalna Niemiec czy Republika Włoch nie mają takiej instytucji o zasięgu krajowym), wynika jednoznacznie, że większość systemów prawnych przewiduje dalsze pełnienie obowiązków przez dotychczasowego ombudsmana po upływie jego kadencji, określonej konstytucyjnie bądź ustawowo.

Jest tak w: Albanii, Bośni i Hercegowinie, Bułgarii, Czechach, Danii, Kosowie, Litwie, Mołdowie, Portugalii, Federacji Rosyjskiej, Rumunii i Ukrainie.

W niektórych krajach - dla zapewnienia ciągłości pracy instytucji i skutecznej ochrony praw człowieka – przewidziano pełnienie funkcji ombudsmana przez zastępcę do czasu objęcia stanowiska przez nowego ombudsmana. Tak jest w Czarnogórze, Hiszpanii, Łotwie, Macedonii Płn., Serbii i Słowenii.

Uchylenie zatem art. 3 ust. 6 ustawy o RPO, w sytuacji braku innego pozytywnego rozwiązania prawnego przewidującego zapewnienie ciągłości pracy urzędu RPO, stanowić będzie negatywny ewenement na skalę europejską.

VII.511.44.2020

(poniżej prezentujemy pełną treść pisma RPO do TK)

Adam Bodnar: Kościół jest nam potrzebny - rozmowa z RPO w portalu Misyjne.pl

Data: 2020-09-24
  • Z kończącym swoją kadencję rzecznikiem praw obywatelskich – Adamem Bodnarem – rozmowę przeprowadził serwis Misyjne.pl, portal Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Rozmowa dotyczy stosunku do wiary i Kościoła.

Prof. Adam Bodnar widzi pozytywną rolę Kościoła w ustabilizowaniu się systemu demokratycznego w Polsce po 1989 r. Dziś widzi więcej błędów. – To oczywiście polityka, którą Kościół lubi uprawiać. Część hierarchów usilnie dąży do realizacji swoich celów ideowych i nie akceptuje kompromisów – mówi Bodnar w rozmowie z Maciejem Kluczką. Rzecznik prezentuje też dane dotyczące aktów przemocy wobec duchownych w Polsce. Trend jest, niestety, niepokojący…

(…) Jest Pan poza wspólnotą Kościoła, ale jednocześnie nie jest Pan wrogiem Kościoła. Tak odczytuję Pana słowa – w wywiadach czy wystąpieniach publicznych.

Mogłoby się wydawać, że jeśli zajmuję się prawami człowieka (to przecież taki „lewicowy temat”) i jeśli jestem niewierzący, to w pakiecie z tym musi być od razu antyklerykalizm. Jestem od tego daleki, bo poznałem na swojej drodze wielu ludzi i różne instytucje związane z Kościołem. Wiem też, jakie znaczenie historyczne i kulturowe ma Kościół dla Polaków. Są wydarzenia w życiu, w których nawet dla osób niewierzących czy niepraktykujących Kościół jest ważny, to np. ceremonie przejścia (chrzty, śluby, pogrzeby). Dlatego narracja, która dąży do tego, że z Kościołem nie należy mieć nic wspólnego, dla zdecydowanej większości naszych obywateli jest obca. To było widać po filmie braci Sekielskich. Była gwałtowna reakcja, ale ona w większości sprowadzała się do tego, że Kościół powinien się oczyścić. Polacy wymagają tego od Kościoła, bo dla większości z nich nie ma innej instytucji, która mogłaby w wielu sytuacjach pomóc, wesprzeć, dać nam przestrzeń do refleksji etycznej, moralnej. Kościół jest więc dla wielu osób w Polsce potrzebny, nawet jeśli należą do grupy tzw. niepraktykujących katolików.

Jaki jest wpływ Kościoła w Polsce na prawa człowieka? Ważną rolę w tej kwestii wypełniał oczywiście w czasach PRL-u. Duchowni przeciwstawiali się wówczas deptaniu ludzkiej godności, wspierali Polaków w walce o prawa pracownicze, w walce o to, byśmy mogli sami, suwerennie wybierać nasze władze. A jak Pan widzi rolę Kościoła po 1989 roku?

Inteligencja katolicka po ‘89 roku miała gigantyczną rolę w ustabilizowaniu systemu demokracji i przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Przy ówczesnym starciu różnych wartości: Kościoła narodowego i otwartego, pluralistycznego, zwyciężył ten drugi. Tu pomogły środowiska Więzi, Znaku, KIK-u, Stefan Wilkanowicz, Tadeusz Mazowiecki, ludzie Unii Wolności. Był dialog z bp. Pieronkiem, bp. Życińskim. Byli ludzie niezwiązani z Kościołem, ale które Kościół wspierały, jak Adam Michnik. Gdyby nie wystąpienia Jana Pawła II, to pewnie do Unii byśmy nie przystąpili – słynne hasło „Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej”. Pomógł też umiejętny dialog na temat konstytucji, która pomieściła nas wszystkich, która oddała Kościołowi to, co trzeba, ale jednocześnie stworzyła przestrzeń dla wszystkich mniejszości i niewierzących. Choć pamiętajmy, że już wtedy powstał projekt Konstytucji autorstwa NSZZ „Solidarność”, który zupełnie inaczej ustawiał akcenty między państwem a Kościołem.

Rola – można więc powiedzieć – dziejowa.

Druga cegiełka to pomoc osobom biednym, bezdomnym, schorowanym. Koniec końców, gdy się szuka opieki hospicyjnej, to wszyscy wiedzą, że ruch i otwartą dyskusję na ten temat rozpoczął ks. Jan Kaczkowski. W temacie osób biednych – sieć Caritas oraz jej działalność także poza granicami kraju, np. w Syrii. Działalność ks. Artura Nowaka oraz Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej, to również coś bardzo ważnego. Raczej mam kłopot z tym, że nie zawsze to się przekłada na rzeczywisty obraz tego, jak Kościół jest odbierany. Zawsze można powiedzieć, że przecież to coś, do czego Kościół jest powołany. Że to jest jego misja, że tak trzeba. Dobrze, ale to jest część naszej rzeczywistości. Mówmy więc o tym, wspierajmy to.

Gdy jeździłem po Polsce i widziałem osoby zaangażowane w te sprawy, to widziałem, jak bardzo związane jest to z ich głęboką wiarą. Widziałem, jaką energię i pasję w to wkładają. Na górze mogą toczyć się spory o miejsce Kościoła w państwie itd., ale konkretna robota jest zrobiona. Równoważenie gwałtownych skutków transformacji było ze strony Kościoła czymś bardzo dobrym. Co do złych rzeczy… To oczywiście polityka, którą Kościół lubi uprawiać. Część hierarchów usilnie dąży do realizacji swoich celów ideowych i nie akceptuje kompromisów. Mam tu na myśli tzw. prawa reprodukcyjne i ostatnio coś, co dla mnie jest absolutnie niedopuszczalne, czyli przedstawianie osób LGBT jako głównych zagrożeń, i to przy użyciu języka, który ani nie jest adekwatny do sytuacji ani – co w tym przypadku ważniejsze – zgodny z myślą i nauczeniem papieża. Rozmawiałem z ludźmi, którzy stworzyli akcję „Przekażmy sobie znak pokoju”. Jest w nich głębokie oburzenie i żal związany z tym, co i jak Kościół mówi na ten temat. Nie twierdzę, że nie należy o tym rozmawiać, że nie można mieć wątpliwości. Ale bezkompromisowość i takie zacietrzewienie Kościoła niekiedy prowadzi do krzywdy ludzi.(…)

A gdyby zapukali do Pana drzwi działacze ruchów pro-life i powiedzieliby, że chcą Pana interwencji w obronie praw obywatelskich nienarodzonych, przyszłych obywateli i obywatelek RP, to co by im Pan powiedział?

Powiedziałbym im, że ustawodawca tak to uregulował, i że nie moją rolą jest kwestionowanie tego prawa. Po drugie, być może będziemy kiedyś postawieni przed faktem dokonania weryfikacji ustawodawstwa w tym temacie (bo są ku temu tendencje z obu stron) i być może pomysł, jak to zrobić, podaje nam na tacy Irlandia, która w tym zakresie przeprowadziła panel obywatelski. To zupełnie inna forma debaty demokratycznej, z zaangażowaniem losowo wybranych obywateli, którzy reprezentują różne grupy społeczne. Dzięki profesjonalnej moderacji tego panelu potrafili zupełnie inaczej niż politycy podejść do tego tematu. Nie byli skrępowani politycznymi zależnościami. Temat aborcji stał się swoistym totemem do określenia się na scenie politycznej. Teraz jest nim też temat LGBT. Chodzi więc o to, by takie tematy wyjąć poza plemienne, polityczne spory.

Czy w perspektywie tych kilku lat spędzonych na stanowisku RPO może Pan powiedzieć, że prawa obywatelskie katolików w Polsce umocniły się czy jednak są narażone na pogwałcenie?

Nie analizowaliśmy przypadków indywidualnych, ale przygotowaliśmy raport, który jest opracowaniem socjologicznym. Dotyczył on problemu dyskryminacji ze względu na wyznani w miejscu pracy. Natomiast podejmowaliśmy także indywidualneg przypadki przestępstw z nienawiści w stosunku do katolików (najczęściej wobec osób duchownych).

W czym to się objawia?

Ksiądz zostaje pobity czy opluty, znieważony. To są regularne historie. Wzrost tych wydarzeń widać ewidentnie po debacie o pedofilii w Kościele. Krytyka Kościoła, dyskusja o problemach w Kościele przekłada się na nastroje antyklerykalne. Wśród negatywnie nastawionych osób są też takie, które odwołują się do przemocy słownej i fizycznej.

Ile rocznie jest takich przypadków?

W 2018 r. było 14 przypadków, w 2019 r. już 43. Co ciekawe – w stosunku do muzułmanów w 2018 r. były 62 przypadki agresji, a rok później mniej – 32. Wzrost ataków na muzułmanów był widoczny w czasie kryzysu migracyjnego. Widać więc, jak mocno debata publiczna wpływa na nasze nastroje i zachowania. To są przypadki zarejestrowane przez policję. My monitorujemy, co z tym robi policja, co z tym dalej się dzieje, wydajemy oświadczenia. Podejmujemy też sprawy niszczenia miejsc kultu, np. niszczenia kapliczek. Natomiast naprawdę ważne konkluzje przyniósł raport o dyskryminacji w miejscu pracy. W kontekście katolików, w miejscu pracy, pojawiła się tendencja sekularyzacja. To podejście, by miejsce pracy wyłączyć z oddziaływania jakiejkolwiek religii. Gdy jesteśmy w takim miejscu pracy, to boimy się pokazywania czegokolwiek związanego z religią. Wyobraźmy sobie, że grupa pracowników jedzie na wyjazd służbowy, szkoleniowy, śpią w jednym hotelu. W przeciętnej korporacji taka osoba nie powie, że potrzebuje być w niedzielę na mszy. (…).

Gdyby człowiek o mocno prawicowych poglądach i do tego wierzący katolik chciałby – na koniec Pana kadencji – przekonać się do „lewicowego” Rzecznika i zapytałby Pana: „Co Pan dla mnie zrobił przez 5 lat swojej kadencji?”, to co by Pan odpowiedział?

Powiedziałbym przede wszystkim to, że w 99% przypadkach nie zastanawiam się, czy osoba, której sprawa dotyczy jest katolikiem czy nie… Tylko po prostu zajmowałem się tą sprawą.

Bo dotyczyła obywatelki lub obywatela RP.

Tak jest. Dodatkowo powiedziałbym o monitorowaniu spraw związanych z atakami na chrześcijan i na ich miejsca kultu. Bardzo nie podobało mi się, gdy środowiska LGBT podcinały gardło abp. Jędraszewskiemu (postaci z podobizną duchownego – przyp. red.). Powiedziałbym o raporcie o dyskryminacji ze względu na wyznanie, o którym przed chwilą wspominałem. Udało mi się też prowadzić dobry dialog z Kościołem, np. w kontekście praw migrantów i uchodźców. W 2016 r. – w samym szczycie kryzysu – z abp. Stanisławem Gądeckim zrobiłem spotkanie dla migrantów w Poznaniu. Byliśmy wspólnie organizatorami tego wydarzenia. Starałem się wpierać Kościół w zabiegach dotyczących korytarzy humanitarnych. Dużo zrobiłem z Kościołem na rzecz osób doświadczających bezdomności. Była więc przestrzeń do dialogu. Ostatnio nawet dostałem dyplom od Obserwatorium Społecznego z podpisem bp. Andrzeja Dziuby. Nie wiem, czy to mało, czy to dużo…

Trochę tego jest…

Z kościołem luterańskim zrobiliśmy dużą, dobrą konferencję nt. roli Kościoła w demokracji. Razem ze staroobrzędowcami, żydami, prawosławnymi, ewangelikami działamy na rzecz porzuconych cmentarzy. Stworzyliśmy grupę roboczą, by te miejsca uratować przed zniszczeniem.  (…)

Z urzędu. Nieurzędowy raport ze skarg, rozmów, spotkań z Rzecznikiem Praw Obywatelskich VII Kadencji 2015–2020 Adamem Bodnarem

Data: 2020-09-09
  • To nie jest urzędowy raport z działań RPO podejmowanych w czasie pięcioletniej kadencji. To sprawozdanie dla obywatelek i obywateli oraz dla organizacji pozarządowych, które wysunęły w 2015 r. kandydaturę Adama Bodnara na funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • To nie były zwykłe czasy, zwykła kadencja – ale i sama instytucja RPO nigdy nie była też zwyczajna. Od 30 lat analizuje ona skargi od ludzi. Pamięta więcej niż jedną kadencję, widzi dalej, niż do najbliższych wyborów.
  • Postanowiłyśmy pokazać, jak dziś wyglądają prawa i wolności obywateli w Polsce – ze szczególnej perspektywy ponad 270 tys. wniosków, jakie trafiły do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w ciągu pięciu lat, 150 tys. rozmów telefonicznych prowadzonych przez prawników Biura, jak również setek spotkań RPO Adama Bodnara. 
  • W wielu uczestniczyłyśmy – zwłaszcza na szlaku spotkań regionalnych RPO w całej Polsce, którą przemierzałyśmy wraz z Adamem Bodnarem w ośmioosobowym busiku - piszą autorki: Barbara Imiołczyk, Agnieszka Jędrzejczyk i Aneta Kosz.

Tekst ten zaczął powstawać na początku 2020 r. Rzecznik praw obywatelskich planował rozliczenie się z kadencji, która kończyła się 8 września 2020 r. Kończyłyśmy pracę na  w środku pandemii i kampanii wyborczej, w rzeczywistości, którą kilka miesięcy wcześniej trudno było sobie nawet wyobrazić. Okoliczności sprawiły, że podsumowanie VII kadencji przyjęło właśnie taką formę.

Tworzyłyśmy ten raport korzystając z wiedzy członkiń i członków komisji ekspertów i rad społecznych oraz naszych koleżanek i kolegów z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich – wybitnych prawników i praktyków praw człowieka. Dzięki nim to, co ludzie opowiadają, zamienia się w historię naszego kraju, a indywidualne problemy i krzywdy – w opowieść o prawach i wolnościach konstytucyjnych. A więc w coś, co nas łączy, czyniąc naszą wspólną sprawą.

Nasz raport nie jest raportem urzędowym nie tylko ze względu na nieprawniczy język, ale dlatego, że nie chciałyśmy w nim uciec od tej naszej własnej perspektywy.

Należymy do trzech pokoleń kobiet,  dla każdej z nas doświadczenie pracy w Biurze RPO w ostatnich latach było więc inne – ale równie przejmujące i ważne. Dosyć szybko zresztą uzgodniłyśmy, że mimo oczywistych różnic w perspektywie łączą nas dwie rzeczy:

  • zachwyt dla tego, co ludzie w Polsce potrafią robić, jak zmieniają świat. Bardzo chcemy, by i Czytelnik się o tym dowiedział. Bo właśnie tu, gdzie spotykają się aktywni obywatele i eksperci, którzy znają znaczenie szczegółów i rozumieją, jak przekładają się one na ludzkie życie – tu można zrobić najwięcej;
  • przekonanie, że za wiele jest w naszym kraju zapomnianej krzywdy, samotnych dramatów przeżywanych ze świadomością, że to nikogo nie interesuje. Tego nie można tak zostawić.

Barbara Imiołczyk, Agnieszka Jędrzejczyk, Aneta Kosz

(fragment wstępu)

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich z okazji zakończenia kadencji

Data: 2020-09-08

Warszawa, 8 września 2020 r.

Oświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich z okazji zakończenia kadencji

Kończy się moja 5-letnia kadencja na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich. Był to czas wielkiej pracy na rzecz obywateli, Konstytucji i państwa. Kadencja trudna, wymagająca, ale wypełniona pełnym pasji działaniem i walką o zachowanie standardów przestrzegania praw człowieka w naszym kraju.

Dziękuję obywatelom za zaufanie. Dziękuję pracownikom Biura RPO za imponującą, wspaniałą pracę. Członkom rad społecznych i komisji ekspertów dziękuję za to, że zawsze mogłem liczyć na ich profesjonalne i merytoryczne zaangażowanie. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy mnie wspierali: członkom organizacji społecznych i samorządów zawodowych, parlamentarzystom, samorządowcom, funkcjonariuszom i urzędnikom państwowym, ludziom nauki i mediów. Pamiętam o każdej osobie, która - w trosce o dobro wspólne - była z Biurem RPO myślą, słowem i czynem.

Starałem się z całych sił wypełniać powierzoną misję tak, aby każdy przypadek łamania praw człowieka nie pozostał bez reakcji mojej bądź moich współpracowników. Pomimo pewnych ograniczeń budżetowych nigdy nie brakowało nam serca ani poczucia odpowiedzialności i troski o los najsłabszych. Przy współpracy z innymi organami władzy publicznej zawsze kierowaliśmy się konstytucyjną zasadą współdziałania.

Byłem Rzecznikiem niezależnym. Od początku deklarowałem, że chcę stać na straży konstytucyjnych praw i wolności tylko przez jedną kadencję. Właśnie po to, aby być wolnym od politycznych układów i gier, działać tylko w oparciu o Konstytucję, kierować się prawem i społecznymi potrzebami. Tego przyrzeczenia dotrzymałem.

Sytuacja obecnie wymaga jednak kontynuacji misji Rzecznika, ponieważ Parlament nie powołał mojego następcy. Dlatego do czasu objęcia stanowiska przez nowego Rzecznika, zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, będę dalej pełnił swoją funkcję i kierował urzędem. Tak jak dotychczas, z zachowaniem najwyższych standardów i z troską o dobro wspólne.

Jednocześnie wyrażam nadzieję, że Parlament w najbliższym czasie wybierze nowego Rzecznika Praw Obywatelskich - osobę godną zaufania obywateli, zdolną do działania ponad podziałami i cieszącą się poparciem społeczeństwa obywatelskiego.

Instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich ma już w naszym kraju dobrą, ugruntowaną pozycję. To zasługa moich wielkich poprzedników: Ewy Łętowskiej, Tadeusza Zielińskiego, Adama Zielińskiego, Andrzeja Zolla, Janusza Kochanowskiego i Ireny Lipowicz. Starałem się, aby ostatnie 5 lat były godną kontynuacją tej zaszczytnej społecznie misji.

Uważam, że w najlepiej pojętym interesie obywateli i państwa, powinniśmy zadbać o to, aby instytucja Rzecznika Praw Obywatelskich pozostała niezależna. Na przykładzie najnowszych wydarzeń za naszą wschodnią granicą widzimy, jak bardzo potrzebna jest możliwość rzeczywistej ochrony praw człowieka. Bo każdy ombudsman powinien służyć obywatelom, a nie władzy.

dr hab. Adam Bodnar

Nie ma demokracji bez ochrony praw mniejszości – wywiad z Adamem Bodnarem dla "Kultury Liberalnej"

Data: 2020-08-19

„Dla mnie demokracja konstytucyjna od zawsze opierała się i wciąż powinna opierać się na trzech wartościach. Jest to triada, która została wypracowana po doświadczeniach drugiej wojny światowej: demokracja, praworządność, prawa człowieka” – mówi rzecznik praw obywatelskich w rozmowie z Tomaszem Sawczukiem, w której podsumowuje pięcioletnią kadencję.

- Moje rozumienie demokracji nie ogranicza się do możliwości udziału w wyborach raz na kilka lat. Pojęcie demokracji jest związane z zasadami trójpodziału władzy oraz wzajemnej kontroli i równoważenia władz [ang. checks and balances]. W demokracji konstytucyjnej wszystkie działania powinny być podejmowane z poszanowaniem dla prawa i ochrony praw mniejszości.

PiS-owi udało się podporządkować lub ubezwłasnowolnić wiele instytucji. To spowodowało, że nie możemy mówić o polskiej demokracji jako spełniającej najwyższe standardy. Dla przykładu, 10 maja 2020 roku nie odbyły się wybory prezydenckie, chociaż nie ogłoszono stanu nadzwyczajnego. Nikt nie poniósł za to odpowiedzialności, a opinia publiczna po prostu o tych zdarzeniach zapomina. Jeśli chodzi o lipcowe wybory, sprawozdanie Państwowej Komisji Wyborczej to laurka dla rządzących – a przecież w przebiegu wyborów miały miejsce różne nieprawidłowości. To wszystko świadczy o tym, jak daleko odbiegamy od standardów demokracji konstytucyjnej. Okazuje się, że każda kolejna instytucja staje się zależna od rządzących lub przynajmniej mniej stanowcza i wymagająca.

Mamy prawa, ważne, byśmy z nich korzystali: Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawia Sejmowi ostatnią Informację o działalności RPO i o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela

Data: 2020-08-14

Między godz. 20 a 21:40 w piątek RPO Adam Bodnar przedstawił Sejmowi swoją ostatnią informację o stanie praw człowieka. Był to ostatni punkt obrad. Posłowie PIS w debacie nie uczestniczyli, za to głos zabierali członkowie KO. Lewicy, PSL-Kukiz15 i Konfederacji

Wystąpienie RPO Adama Bodnara przed Sejmem 14 sierpnia 2020 r.

[pełna wersja tekstu przygotowana dla Sejmu - w załączniku]

Szanowna Pani Marszałek,

Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie,

Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie roczne z działalności RPO za rok 2019 r. oraz informację o stanie przestrzegania praw człowieka. Wykonuje tym samym obowiązek z artykułu 212 Konstytucji. Cieszę się, że mogę przedstawiać informację roczną w dniu historycznym – jednoznacznego poparcia ze strony polskiego parlamentu dla aspiracji wolnościowych Białorusi, a także utworzenia funduszu solidarnościowego dla poszkodowanych przez reżim.

Rok 2019 r. był niezwykle intensywny jeśli chodzi o pracę Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. W 2019 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło 59 524 spraw, w tym 27 113 spraw nowych. Ponadto 4385 osób zgłosiło się osobiście do Biura Rzecznika, zaś z 32 395 osobami przeprowadzono rozmowy telefoniczne udzielając im porad oraz wyjaśnień. W 2019 r. RPO skierował 184 wystąpień generalnych. Stał się stroną (w różnym charakterze) ponad 200 różnych postępowań sądowych (przed Trybunałem Konstytucyjnym, Sądem Najwyższym, Naczelnym Sądem Administracyjnym, sądami powszechnymi i sądami administracyjnymi). Do tego kontynuował postępowania w sprawach wniesionych wcześniej, a nie zakończonych w 2018 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich  prowadził działalność w biurze w Warszawie oraz w trzech biurach terenowych – w Gdańsku, Katowicach oraz we Wrocławiu. Wykonywał nie tylko zadania na podstawie Konstytucji RP, ale także wynikające z dyrektyw antydyskryminacyjnych (jest organem ds. równości), Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami oraz Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Nieludzkiego i Poniżającego Traktowania.

Warto zaznaczyć, że przez całą kadencję RPO zakres działań RPO się nie zmienił. Istotne były pod tym względem ograniczenia budżetowe, ale także przyznanie RPO kompetencji do składania skarg nadzwyczajnych.

Ponieważ jest to moje ostatnie sprawozdanie roczne ze względu na kończącą kadencję, to chciałbym podsumować nie tylko wydarzenia ostatniego roku, ale całych pięciu lat mojej kadencji.

Kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich VII kadencji przypadła na okres szczególny dla praw człowieka oraz kształtowania współczesnego obrazu Polski. Ostatnie pięć lat charakteryzowały intensywne zmiany dotyczące ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, rozumienia praw człowieka, ale także warunków i komfortu życia obywateli Rzeczypospolitej.

Te zmiany społeczne wpływały zarówno na realizację zadań RPO, jak i na sposób wykonywania funkcji.

Oczywiście najważniejszymi wydarzeniami politycznymi w tym okresie były wybory prezydenckie w maju 2015 r., a następnie parlamentarne, które odbyły się 25 października 2015 r. Od tego czasu Prawo i Sprawiedliwość uzyskało możliwość samodzielnych rządów, a tym samym realizacji głównych punktów programu wyborczego. Od tego momentu można wyróżnić trzy zasadnicze nurty przemian, wpływające na przestrzeganie praw i wolności jednostki.

  • Pierwszy nurt nazwałbym nurtem antyustrojowym: zmiany polityczne i prawne służące koncentracji władzy oraz stopniowemu przekształcaniu ustroju państwa polskiego;
  • nurt narodowego populizmu:  działania zmierzający do redefinicji pojęć z zakresu praw człowieka oraz podważenia dotychczasowego znaczenia konstytucyjnych gwarancji;
  • nurt socjalny: zmiany służące wzmocnieniu ochrony socjalnej obywateli oraz zagwarantowaniu im lepszego poziomu życia.

Nurt  antyustrojowy. Począwszy od październikowych wyborów w 2015 r. zmiany, które były przeprowadzane w Polsce, służyły stopniowemu podporządkowywaniu niezależnych instytucji, ograniczaniu ich kompetencji, obniżaniu poziomu legitymizacji działań, celem jednoczesnego wzmocnienia centralnego ośrodka politycznego władzy. Zmiany te dotyczyły:

  • podporządkowania Trybunału Konstytucyjnego władzy politycznej;
  • ustanowienia Rady Mediów Narodowych oraz wprowadzenie politycznej obsady mediów publicznych, co  miało wpływ na sposób wykonywania misji publicznej przez TVP oraz inne media publiczne;
  • zwiększenia uprawnień służb specjalnych oraz utrzymywania stanu braku rzeczywistej, sądowej i demokratycznej kontroli nad służbami specjalnymi;
  • połączenia urzędu Prokuratora Generalnego oraz Ministra Sprawiedliwości, i stworzenia mechanizmów hierarchicznego podporządkowania oraz realizacji zadań przez prokuratorów;
  • zmian w zasadach obsadzania stanowisk funkcyjnych w sądach powszechnych poprzez rozszerzenie uprawnień Ministra Sprawiedliwości kosztem uprawnień samorządu sędziowskiego, nowe regulacje dotyczące mechanizmu obsady Krajowej Rady Sądownictwa, a także zmian dotyczących Sądu Najwyższego;
  • regularne stosowanie postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów celem ograniczenia ich zaangażowania w sprawy dotyczące niezależności sądownictwa, ale także w związku z wydawanymi orzeczeniami;
  • ograniczenie roli Parlamentu oraz nierespektowanie zasad stanowienia prawa, w tym w szczególności reguł procesu legislacyjnego, przedstawiania projektów poselskich (w miejsce rządowych a tym samym ograniczanie konsultacji społecznych), ograniczenia dyskusji na forum komisji sejmowych, czy szybkości procedowania projektów aktów prawnych;
  • zmian dotyczących systemu wyborczego, w tym statusu i składu  Państwowej Komisji Wyborczej;
  • ograniczenie niezależności służby cywilnej;
  • wykorzystywanie środków publicznych do finansowania działalności podmiotów prywatnych sprzyjających i działających na rzecz władzy politycznej (np. mediów oraz organizacji pozarządowych powiązanych z władzą).

Te zmiany doprowadziły w istocie do podważenia zasady trójpodziału władz. Spowodowały, że ustrój Polski nie może już być definiowany jako prawdziwa demokracja konstytucyjna, lecz raczej jako demokracja nieskonsolidowana czy demokracja hybrydowa. To jest system, w którym wprawdzie zachowane są formalne mechanizmy i instytucje demokratyczne, jednak wydrążona została istota funkcji tych organów, a ich funkcjonowanie jest determinowane przez dominujący wpływ centralnego ośrodka politycznego. I wprawdzie istnieje konkurencyjność na arenie politycznej, to jednak przejęcie władzy przez jakąkolwiek partię opozycyjną jest utrudnione ze względu na kontrolę nad instytucjami, które w systemie demokratycznym powinny być niezależne.

To stopniowe dążenie do tworzenia nowego, nieznanego Konstytucji ustroju miało wpływ na przestrzeganie praw obywatelskich.

Ofiarami naruszeń praw człowieka stały się osoby broniące dotychczasowych, konstytucyjnych reguł lub związane z niezależnymi instytucjami państwowymi (jak sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy państwowi, dyplomaci, dziennikarze mediów publicznych). Wprowadzanie zmian odbywało się równolegle poprzez zmiany prawne oraz kampanie nienawiści w stosunku do konkretnych osób (liderów protestów, osoby opiniotwórcze) lub nawet określonych grup zawodowych (jak np. sędziowie, lekarze-rezydenci, nauczyciele, działacze organizacji pozarządowych).

Liczne naruszenia praw człowieka (i skargi, które trafiały do Biura RPO) dotyczyły osób, które w ramach obywatelskiej odpowiedzialności reagowały na zmiany, organizowały protesty, demonstracje, akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa. Nie zgadzały się także na nowe reguły ograniczające wolność zgromadzeń (takie jak zgromadzenia cykliczne) czy też wyłączające całkowicie wolność zgromadzeń w czasie epidemii (jak niedawno strajk przedsiębiorców). Władze nie reagowały na akty nienawiści pojawiające się w stosunku do osób pełniących funkcje publiczne.

Ten nurt wpłynął na pozycję Polski na arenie międzynarodowej.

Nigdy w dotychczasowej historii od 1989 r. Polska nie była przedmiotem tak intensywnego zainteresowania ze strony w zasadzie wszystkich organizacji międzynarodowych. W stosunku do Polski zostały wszczęte liczne postępowania przed TSUE, które już teraz wpływają na relacje prawne z sądami innych państw członkowskich.

Polska w 2020 r. jest zupełnie innym państwem niż w 2015 r., kiedy zaczynałem kadencję. Wprawdzie nie zmieniła się Konstytucja RP, to jednak ze względu na wspomniane przemiany, jest to inny ustrój niż jeszcze pięć lat temu.

To ustrój, w którym znacznie łatwiej następują manipulacje wyborcze, wyłączane są gwarancje prawa do niezależnego sądu, ma miejsce przemoc ze strony państwa będąca efektem skoordynowanych akcji policji, prokuratury, służb specjalnych czy mediów publicznych.

Jest to ustrój, w którym coraz skuteczniej realizowany jest tzw. ciąg technologiczny – od spektakularnego zatrzymania, poprzez areszt tymczasowy, do postawienia przed sądem.

Przez kilka lat, pomimo licznych apeli, nie wprowadzono najbardziej podstawowych standardów gwarancji praw osób zatrzymanych przez policję (automatyczny dostęp do adwokata, co ujawniły wydarzenia z ostatniego tygodnia, kiedy osoby zatrzymane oczekiwały wiele godzin na adwokata, choć on był gotowy świadczyć pomoc). W istocie odważna postawa sędziów sądów powszechnych stanowi ostatnią barierę przed zupełną dowolnością i arbitralnością władzy. Ale powstaje pytanie, jak długo, w warunkach przemocy realnej i symbolicznej,  niezawisłość sędziowska  będzie  postrzegana przez społeczeństwo jako element składowy prawa do sądu. Spójrzmy choćby na tymczasowe aresztowanie – czy dwukrotny wzrost liczby osób aresztowanych w latach 2015-2019 (z 4162 przypadków do 8520, a jednocześnie nastąpił spadek przestępczości) Czy nie jest to przypadkiem wynik presji na sędziów ze strony prokuratury?

Przypadek sędzi Alicji Czubieniak, która miała postępowanie dyscyplinarne za uchylenie aresztu tymczasowego w stosunku do osoby z niepełnosprawnością (pozbawionej de facto obrony) jest tego dramatycznym przykładem.

Druga bariera chroniąca przed arbitralnością władz są niezależne media . Bo to właśnie w wielu przypadkach dzięki odważnej postawie mediów, zaangażowaniu dziennikarzy śledczych, władza nie może sobie na wszystko pozwolić. Jednakże presja na media nie ustępuje, czego świadectwem jest spadek (w ciągu ostatnich pięciu lat) z 19 na 62 miejsce w rankingu wolności mediów Reporterów Bez Granic. Nie zmieniają się także przepisy dotyczące odpowiedzialności za słowo (np. słynny art. 212 k.k.), a niezależni dziennikarze (ale także osoby opiniotwórcze) są regularnie stronami postępowań z powództw lub prywatnych aktów oskarżenia podmiotów związanych z władzą.

Drugi nurt, który miał wpływ na stan praw człowieka to nurt narodowego populizmu. Poprzez pojęcie narodowego populizmu badacze określają politykę partii prawicowych, które w swojej retoryce odwołują się nieustannie do woli większości, suwerena, kwestionują znaczenie i głos elit i środowisk opiniotwórczych, akcentują wartości związane z narodem, tradycją czy także wartościami chrześcijańskimi. Jednocześnie jest to podejście zakładające swoistą wyłączność na definiowanie i określanie co jest dobre dla narodu – w ten sposób w zależności od potrzeby politycznej podważana może być ochrona praw mniejszości, a osoby reprezentujące odmienny punkt widzenia są spychane na marginesy debaty publicznej.

Punktem wyjścia w działaniach stają się zatem nie są zatem wartości odzwierciedlone w Konstytucji, ale wola narodu/suwerena, która jest definiowana przez tych, którzy dostali mandat do rządzenia. W efekcie wartości konstytucyjne są redefiniowane i podważane, a sama Konstytucja nie staje się drogowskazem rządzenia, co wręcz przeszkodą w urzeczywistnieniu woli dominującej większości.

Tymczasem Konstytucja jest właśnie po to, aby KAŻDY – niezależnie od przekonań, wiary, światopoglądu, takiej czy innej mniejszości mógł się czuć w pełni członkiem wspólnoty politycznej, a aktualnie rządząca większość powinna to szanować.

Ten nurt oznacza również podważanie wartości wynikających ze współpracy międzynarodowej. Krytyka ze strony organizacji międzynarodowych (oraz ich przedstawicieli) jest traktowana nie jak chęć życzliwego dialogu, ale atak na „nasze wartości”. Okazuje się, że „wartości europejskie” nie są naszymi wartościami, choć w istocie są one zbieżne z tymi, które są wyrażone w Konstytucji z 1997 r. Okazuje się także, że nawet praworządność (tak gruntownie określona w art. 2 Konstytucji RP) może być uznawana za wartość obcą dla polskich władz, o czym świadczy używanie określenia „tak zwana praworządność”.

W latach 2015-2020 można było zaobserwować liczne przejawy tego typu polityki.

Sięgnijmy pamięcią do 2015 r. Wybory parlamentarne zbiegły się z kryzysem migracyjnym w Europie i ochrona praw uchodźców nie była respektowana. Wyrazem było nierespektowanie praw uchodźców na przejściu granicznym Brześć-Terespol (co zostało w czerwcu 2020 r. negatywnie ocenione przez ETPCz w sprawie M.K. i inni przeciwko Polsce). Ten kurs przejawiał się także w podejściu do praw kobiet, czy w stosunku do praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych.

W zakresie praw kobiet należy odnotować zwłaszcza nieustanne podważanie znaczenia Konwencji Stambulskiej, nierespektowanie reguł dotyczących dostępności legalnej aborcji, ograniczenie dostępu do środków antykoncepcyjnych, czy wyłączenie publicznego finansowania dla terapii in vitro. Przejawem zmian były także kontrole dokonane w siedzibach organizacji zajmujących się prawami kobiet (co nastąpiło dzień po „Czarnym Proteście”) czy pozbawienie ich możliwości finansowania ze środków publicznych.

  • Również osoby homoseksualne, biseksualne i transpłciowe stały się ofiarą powyższych działań antykonstytucyjnych. Rządząca władza polityczna przeciwstawia prawa osób LGBT tradycji, wartościom chrześcijańskim czy wręcz wartościom narodowym. W konsekwencji osoby LGBT, pomimo obowiązujących standardów człowieka, nie tylko nie mogą liczyć na ochronę, ale są narażone na przemoc Prawa osób LGBT są używane jako narzędzie walki politycznej trudno było  więc liczyć na uchwalenie najbardziej podstawowych aktów prawnych, które chroniłyby ich prawa jak i powstrzymanie się od działań, takich jak trudne do zrozumienia przyjmowanie na szczeblu samorządowym uchwał o zakazie promowania ideologii LGBT, co nigdy nie zostało zakwestionowane przez przedstawicieli rządu w terenie czyli przez  wojewodów;

Wydarzenia z ostatniego tygodnia, w dniach 7 i 8 sierpnia 2020 r. moim zdaniem są dramatycznym efektem dotychczasowej polityki władz polskich w stosunku do osób LGBT. W istocie te wszystkie działania i zaniechania powoduję – mam takie wrażenie jako RPO – że kilka procent Polaków jest wykluczanych z miana pełnoprawnych obywateli Rzeczypospolitej.

Chciałbym także wskazać, że zmiany , które następowały w ostatnich latach, wpływały na relacje z organizacjami pozarządowymi. Te, które podejmowały działania w imię wspólnego dobra, ale postrzegane  jako sprzeczne z interesem partyjnym, stawały się przedmiotem szykan i ataków. Dotyczyło to niektórych organizacji charytatywnych, organizacji walczących o standardy demokratyczne, organizacji mniejszości narodowych i etnicznych, ale także organizacji zajmujących się ochroną środowiska.

Co więcej, w niektórych obszarach stosowana była zasada „dziel i rządź”, co szczególnie uwidocznił protest dotyczący opiekunów osób z niepełnosprawnościami w Sejmie.

W ciągu ostatnich pięciu lat umocnił się również sojusz tronu z ołtarzem.

Kościół katolicki wspierał niektóre zmiany prawne (szczególnie dotyczące praw reprodukcyjnych), ale przede wszystkim nie oponował kiedy atakowani byli słabsi. Jednocześnie rząd wykazywał się dużą tolerancją dla wszelkich nadużyć w łonie samego Kościoła

Te dwa nurty miały poważne konsekwencje dla wykonywania mandatu przez RPO. To, co mi zawsze przyświecało, to ochrona wartości wyrażonych w Konstytucji oraz w ratyfikowanych umowach międzynarodowych.

Trzeci nurt przemian w latach 2015-2020 dotyczył ochrony praw socjalnych. Była to polityka odwołująca się do konieczności uznania potrzeb materialnych społeczeństwa oraz konieczności budowania bardziej egalitarnego społeczeństwa, które powinno także skorzystać z przemian gospodarczych oraz z trwającego konsekwentnie od wielu lat wzrostu gospodarczego.

Najważniejszym tego przejawem stał się program 500+, czyli program zakładający wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci. Ponadto rząd podejmował aktywne działania związane z ochroną praw pracowniczych. Bez wątpienia na sukces rządu w tym zakresie złożyła się również koniunktura gospodarcza. W ciągu ostatnich 5 lat znacząco zmniejszyło się poziom ubóstwa oraz bezrobocie.

Powyższy nurt socjalny przyczynił się do głębokich zmian społecznych. Masowa skala programów społecznych, takich jak 500+, wsparcie dla dzieci uczących się, przywrócenie niższego wieku emerytalnego, wpłynęła pozytywnie na ogólny poziom życia i jego komfort, zwłaszcza w uboższych rodzinach, gdzie jest mniejsza szansa na dobrze płatną pracę.

Natomiast to, co było przedmiotem mojego zainteresowania jako Rzecznika, to nie tylko docenianie efekty polityki rządu na rzecz większego egalitaryzmu społecznego, ale było dostrzeżenie także tych elementów polityki, gdzie prawa człowieka nie były wystarczająco realizowane: w zakresie ochrony zdrowia, ochrony zdrowia psychicznego, dostępu do edukacji, , zabezpieczenia socjalnego, prawa osób z niepełnosprawnościami, praw osób starszych czy wreszcie praw osób pozbawionych wolności. Mógłbym długo tym mówić. Ważne jest tu jednak to, że doświadczanie kryzysu praworządności ma wpływ na poszanowanie praw obywatelskich w tej sferze socjalnej.

Nie sposób w trakcie tak krótkiego wystąpienia przedstawić wszystkie czy nawet najważniejsze działania podejmowanych przez RPO, ale chciałbym kończąc podkreślić, że ostatnie pięć lat były bardzo poważne z punktu widzenia zasad konstytucyjnych dotyczących kwestii ustrojowych Polski. To są zmiany, które stawiają pod znakiem zapytania naszą przyszłość w Unii Europejskiej. . Stawiają pod znakiem zapytania nasze bezpieczeństwo.

Polska 2020 jest inna niż Polska 2015 ze względu na to, że obywatele w znacznie większym stopniu zaczęli korzystać z Konstytucji , z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy. Pokazali na czym może polegać innowacyjność i kreatywność w rozwiązywaniu określonych problemów społecznych, ale także w kontrolowaniu rządzących. Niezwykłe zaangażowanie towarzyszyło pracy adwokatów i radców prawnych, także sędziowie w znacznie większym stopniu zrozumieli, na czym polega ich rola w państwie, w którym powinni kontrolować rządzących i stać na straży praw obywatelskich To wszystko daje nadzieję na to, że pewnego dnia Polska powróci do rodziny państw  w pełni demokratycznych i stanie się na nowo  lojalnym państwem członkowskim Unii Europejskiej oraz aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej dbającym o najwyższe standardy praw człowieka. Jeśli Polska będzie takim państwem, to będzie miała większą wiarygodność i skuteczność upominania się o standardy w innych państwach.

Jeśli Polska będzie takim państwem, to będzie miała większą wiarygodność i skuteczność w upominaniu się o standardy demokratycznie w innych państwach.

Dziękuje.

Debata po wystąpieniu RPO

Jacek Kurzępa (PiS) – jako sprawozdawca Komisji Sprawiedliwości: Komisja zapoznała się ze sprawozdaniem in przeprowadziła deskuję. Dziękuję

Anna Milczanowska (w imieniu Klubu PiS, wystąpienie zdalne): Klub traktuje przedstawiony dokument nie jako sprawozdanie, ale jako polityczną deklarację Rzecznika. Esencją działania RPO jest to, że nie chronił praw, ale reprezentował interesy polityczne i ideologiczne. A przecież słowo „obywatel” nie oznacza partyjnej przynależności PiS podjął wysiłek reformy państwa teoretycznego– ale RPO bronił sędziów a nie ludzi przez nich poszkodowanych. Polacy nie rozumieli, dlaczego RPO oskarżył drukarza, albo działa na szkodę polskiego dziecka [chodzi o sprawę, w której ojciec dziecka, obywatel UE, chce zgodnie z wyrokiem sądu odzyskać swoją córkę od babci dziecka, bo matka dziecka nie żyje]. W świecie wartości, które przyświecają  PIS, każde sprzeniewierzenie się wartościom, które przyświecają Polkom i Polakom, zasługuje na jednoznacznie napiętnowanie. Tym bardziej, że na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości RPO zapowiedział, że swojego stylu pracy nie zmieni do ostatniego dnia kadencji.

Michał Szczerba (w imieniu KO):  Rozmawiamy o prawach człowieka w Polsce w dniu, w którym są one łamane na Białorusi. Dziś prawa zapisane w Konstytucji nie są pewne. Potrzebujemy więc autorytetów, a Adam Bodnar jest takim autorytetem – podjął misję jako kandydat obywatelski, pełnił funkcję bez wystawiania politycznych weksli. I to w bardzo trudnym momencie, gdy władza walczyła ze wszystkimi niezależnymi instytucjami. Adam Bodnar był rzecznikiem zwykłych ludzi, pokrzywdzonych i wykluczonych. Wykonywał mandat bezstronnie.

Monika Wielichowska (w imieniu KO): Podsumowujemy dziś pracę Rzecznika Zwykłych Ludzi. W swojej misji wydobywał Pan niełatwe sprawy, stawał w obronie wartości i w obronie słabszych. Był Pan nienależny i bezstronny. Srogo Pan za to płacił – nie mogąc Pana odwołać władza próbowała Pana dyskredytować. Dziękuję Panu, że nie jest marionetką, ale odważnym i głośnym głosem w trudnym czasie.

Katarzyna Ueberhan (w imieniu Lewicy): Jako aktywistka walcząca o prawa człowieka dziękuję RPO za obronę wykluczonych.

Krzysztof Śmiszek (w imieniu Lewica): W sytuacji, gdy w Polsce instytucje stają się wrogie ludziom, Biuro RPO, największa kancelaria prawnicza pro bono, stało się jednym z nielicznych miejsc rozmowy na najważniejsze tematy.  Dziękuję Panu za służbę, za determinację, odwagę, otwartość i krytykę. Dziękuję, że był Pan busolą tym, którzy chcą bronić fundamentalnych zasad i wartości.

Janusz Korwin-Mikke (Konfederacja): Pan profesor Bodnar się zdemaskował: nie był Rzecznikiem ale politykiem. Krytykował zasady ustrojowe, często bardzo słusznie, ale to nie miało nic wspólne z działalnością RPO.  W jedynej sprawie, z jaką się do Pana zwróciłem (sprawie aresztowanego lidera partii Zmiana), RPO nie kiwnął palcem.

Grzegorz Braun (Konfederacja): Cieszę się, że Pana kadencja dobiega końca. Pańskie działanie jest zbyteczne.

Oświadczenia i pytania posłów:

Klaudia Jachira (KO): Dziękuję za stanie straży praw człowieka. Boję się, jak będziemy żyć w tej umierającej demokracji, gdy Pana zabraknie. Gdy policja nie będzie chciała dopuścić adwokatów do kolejnej grupy protestujących.

Barbara Nawacka (KO): Pan był więcej niż Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Był Pan nieistniejącym dziś praktycznie w rządzie  pełnomocnikiem ds. Równego Traktowania i Rzecznikiem Praw Dziecka, gdy temu nie kalkulowało się zabierać głosu.

Piotr Borys (KO). Szacunek dla Pana wyrażamy naszą obecnością. Jesteśmy tu wszyscy z wyjątkiem PiS.

Michał Szczerba (KO): Nieustannie upominał się Pan o osoby starsze, od DPS-y, o chorych na choroby otępienne.

Franciszek Sterczewski (KO): Chcę podziękować za nieustępliwą walkę o standardy demokratyczne, za przypominanie, że prawa mniejszości, kobiet, pracowników to prawa człowieka, za obecność w całej Polsce.

Monika Rosa (KO): Dziękuję, że stał Pan po stronie słabszych i demokracji. Chcę, by Pan jeszcze raz powiedział, jak dramatyczna jest sytuacja środowiska LGBT, ale także innych mniejszości, w tym osób z niepełnosprawnościami.

Marek Rutka (Lewica): Nasza dojrzałość demokratyczna, o której Pan mówił, to także Pana zasługa.

Wanda Nowicka (Lewica): Głosowałam na Pana, a moje oczekiwania zrealizował Pan w 200 procentach. Dziękuję.

Tomasz Olichwer (KO):  Słusznie zwrócił Pan uwagę na nierówne traktowanie komitetów wyborczych w TVP. Jak Pan ocenił słowa premiera, że wirusa już nie ma, bo pandemia jest opanowana?

Cezary Grabarczyk (KO):  Jest Pan Rzecznikiem Praw Obywatelskich i rzecznikiem polskich spraw. Jak wzmocnić w przyszłości pozycję RPO?

Małgorzata Prokop-Paczkowska (KO): Z jakimi problemami zwracał się do Pana ludzie sztuki i kultury.

Magdalena Blejat (Lewica): Dziękuję, że był Pan rzecznikiem małych spraw: spraw najsłabszych, praw takich jak o wysokość opłat sądowych, dostępność sądów dla osób z niepełnosprawnościami, prawo do adwokata dla każdego, prawa dzieci i sprawy edukacji, o cyberprzemocy w internecie.

Przemysław Koperski (Lewica): Proszę przyjąć podziękowania za działania w moim imieniu i moich wyborców. Czy ma Pan teraz więcej czy mniej skarg, które trafiają do Biura?

Adam Szłapka (KO): Dziękuję za to że jest instytucja, do której można się zgłosić w przypadku zderzenia z opresyjnym, niesprawnym państwem. Jak realnie wygląda korzystanie z Ministra Sprawiedliwości do przekazywania dziennikarzom materiałów ze śledztw? Jak realnie wygląda sprawa kontroli operacyjnej służb?

Jan Szopiński (Lewica): Także mam do przekazania podziękowania od moich wyborców. Jak Pan oceni pomysł wyłączenia urzędników PIS z odpowiedzialności za przestępstwa popełnianie w związku z epidemią.

Iwona Maria Kozłowska (KO): Dziękuję za zaangażowanie i profesjonalność Pana urzędu, zwłaszcza KMPT.

Paulina Matysiak (Lewica): Mówił Pan o pozytywnej roli programów społecznych w ostatnim pięcioleciu. Są jednak programy niezrealizowane, takie jak np. rozwój mieszkalnictwa społecznego, czy deinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami.

Marek Rząsa (KO): Dziękuję za obronę praw człowieka w czasach, gdy ich deptanie stało się narzędziem sprawowania władzy. Polacy tracą dziś wielkiego orędownika swoich praw.

Grzegorz Braun (Konfederacja): Skoro oni Panu tak kadzą, czy jest Pan członkiem jakiejś loży? Jaki ma Pan stosunek do masonerii?

Katarzyna Ueberhan (Lewica):  Co jest największą przeszkodą w wykonywaniu zadań RPO, a co jest pomocne?

Krzysztof Paszyk (PSL-Kukiz15, w imieniu klubu): Przyłączam się do słów uznania za pięć lat Pańskiej pracy. Dziękuję – skoro świętujemy stulecie Bitwy Warszawskiej – podziękować za kasację oczyszczającą honor jednego  bohaterów Bitwy, premiera Wincentego Witosa, skazanego 10 lat później w procesie brzeskim.

Dobromir Sośnierz (Konfederacja): O jakim trójpodziale władzy Pan mówi? Gdzie to jest w Konstytucji?

Odpowiedzi Adama Bodnara

Dziękuję klubom za stanowiska, dziękuję za pytania.

  • Brak aktywności w sprawie aresztowanego lidera partii Zmiana – zajmowaliśmy się sprawą pana Mateusza Piskorskiego. Niestety, nie możemy o tym mówić, bo sprawa miała status tajny, a korespondencja odbywała się przez kancelarię tajną. Mogę jednak Panu przedstawić wykaz działań
  • Komunistyczny rodowód instytucji RPO (do posła Brauna): Biuro RPO powstało w 1987 na fali liberalizacji (nie , nie na początku lat 80.), a pierwsza Rzeczniczka prof. Ewa Łętowska stworzyła standard niezależności, który trwa. Dowodem tego jest to, że co roku załatwiamy 25-27 tys. spraw. Pyta mnie, gdzie byłem w ciągu ostatniego półrocza? Załatwiliśmy 3600 skarg dotyczących pandemii, interweniowaliśmy w 800 sprawach, doprowadziliśmy do uchylania absurdalnych kar sanepidowych, przygotowywaliśmy – często z dnia na dzień – opinie do wszystkich ustaw koronawirusowych, wyłapaliśmy sto problemów systemowych, takich jak choćby uwięzienie w domach młodzieży poniżej 18. roku życia. Skrytykowaliśmy też porozumienie ponad podziałami w sprawie wyborów (wymiana kandydata w zamian za termin wyborów)
  • Nie zgadzam się na słowo „eurokołchoz”. Zapewne wynika z braku zaufania do instytucji europejskiej. A to przecież ETPCz przyznał Panu rację w sprawie "Grzegorz Braun przeciwko Polsce".
  • Nie podejmuje działań na rzecz ambasadora obcego państwa,  ale upominam się o prawo ojca, jedynego żyjącego rodzica, w sprawie opieki nad dzieckiem, zgodnie z orzeczeniem sądu.
  • Jak będziemy żyć? Mamy wolność słowa, zgromadzeń, dostępu do informacji i do petycji.
  • Gdzie byłem w Polsce: objechaliśmy ją całą, byliśmy w ponad 200 miejscowościach.
  • Dziękuję posłowi Szczerbie za obecność tu – za to, co Pan zrobił na Białorusi, jesteśmy Panu dozgonnie wdzięczni. Byłem wzruszony widząc Pana zdjęcie z białoruskim obrońcą praw człowieka Alesiem Białackim. Tu mogę odpowiedzieć posłowi Braunowi na pytanie, gdzie, do czego należę. Należę do grona ludzi, którzy głęboko wierzą w konstytucję, w sens poszanowania praw człowieka. To nie jest związane z formalnym członkostwem, ale z wspólnym doświadczeniem i zaufaniem.
  • Przygotujemy na koniec kadencji podsumowanie i rekomendacje, jak rozwiązywać problemy seniorów. Najważniejsze jest połączenie działań resortów zdrowia i pomocy społecznej.
  • Tak, mamy potężny regres dotyczący praw społeczności LGBT.
  • Słowa premiera o koronawirusie: nie jest szczęśliwie, gdy politycy podważają ustalenia naukowców
  • O problemie inwigilacji służb dużo mówi raport Biura RPO „Osiodłać Pegaza”.
  • Instytucję RPO wzmocni lepsze finansowanie, ale przede wszystkim stawianie na kulturę dialogu.
  • Największą przeszkodą w działaniu jest brak nastawienia na współpracę.

Każdemu nowemu Rzecznikowi życzę, by docenił kadry, jakie w tym Biurze ma. Jeżeli tego nie zrobi, będzie to zagrożenie dla niego – i dla obywateli - zakończył wystąpienie ponaglany przez zmęczoną marszałkinię Małgirzatę Kidawę-Błońską Adam Bodnar.

Polska jest innym krajem niż w 2015 r. Rzecznik Praw Obywatelskich w Senacie o stanie praw człowieka na podsumowanie swojej kadencji

Data: 2020-08-13
  • Polska w 2020 r. jest zupełnie innym państwem niż w 2015 r. – mówił senatorom RPO prof. Adam Bodnar przedstawiając informację o stanie praw i wolności w 2019 r. a także podsumowując swoją pięcioletnią kadencję
  • Ostatnie pięć lat były dramatyczne z punktu widzenia wartości i zasad konstytucyjnych, dotyczących kwestii ustrojowych Polski. Wprawdzie poprawił się materialny poziom życia mieszkańców, ale zmiany w zakresie ustroju państwa, nierozwiązane problemy systemowe oraz zmiany w kierunku autorytarnym kładą się cieniem nad dalszym rozwojem Polski jako demokracji konstytucyjnej. Stawiają znak zapytania odnośnie naszej przyszłości w Unii Europejskiej, a także naszego bezpieczeństwa.
  • Polska 2020 jest też inna niż Polska 2015 ze względu na naszą dojrzałość demokratyczną. Obywatele RP nauczyli się czym jest dla nich Konstytucja, jak korzystać z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy.
  • Jeśli nawet nadzieja powrotu wartości demokratycznych się zrealizuje, to przyszła Polska nie może opierać się na powrocie do tego, co było. Jeśli zmarnujemy najbliższe 15 lat, to może już nie być odwrotu jeśli chodzi o wzrost autorytaryzmów, siły globalnych korporacji, wykorzystywania nowych technologii do kontrolowania naszego życia, czy zmianę klimatu – powiedział Adam Bodnar.

Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara w Senacie

Szanowny Panie Marszałku,

Szanowne Panie i Panowie Senatorowie,

Mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie roczne z działalności RPO za okres 2019 r. oraz informację o stanie przestrzegania praw człowieka. Ponieważ jest to moje ostatnie sprawozdanie roczne, ze względu na kończącą kadencję, to warto zastanowić się nie tylko nad wydarzeniami z ostatniego roku, ale nad podsumowaniem całej mojej kadencji.

Kadencja Rzecznika Praw Obywatelskich VII kadencji przypadła na okres szczególny dla praw człowieka oraz kształtowania współczesnego obrazu Polski. Ostatnie pięć lat charakteryzowały intensywne zmiany dotyczące ustroju Rzeczypospolitej Polskiej, rozumienia praw człowieka, ale także warunków i komfortu życia obywateli Rzeczypospolitej. Te zmiany społeczne wpływały zarówno na realizację zadań RPO, jak i na sposób wykonywania funkcji.

Nie ulega wątpliwości, że najważniejszymi wydarzeniami politycznymi w tym okresie były wybory prezydenckie w maju 2015 r., a następnie parlamentarne, które odbyły się w październiku 2015 r. W ich wyniku Prawo i Sprawiedliwość uzyskało możliwość samodzielnych rządów, a tym samym realizacji głównych punktów programu wyborczego. Od tego momentu można wyróżnić trzy zasadnicze nurty przemian, które wpływały i wpływają na przestrzeganie praw i wolności jednostki, a także na wykonywanie zadań przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

  • nurt antyustrojowy: zmiany polityczne i prawne służące koncentracji władzy oraz stopniowemu przekształcaniu ustroju państwa polskiego;
  • nurt narodowego populizmu: działania zmierzający do redefinicji pojęć z zakresu praw człowieka oraz podważenia dotychczasowego znaczenia konstytucyjnych gwarancji;
  • nurt socjalny: zmiany służące wzmocnieniu ochrony socjalnej obywateli oraz zagwarantowaniu im lepszego poziomu życia.

Nurt antyustrojowy.

Jeszcze w 2012 r. Jarosław Kaczyński, prezes PiS,  zadeklarował ustanowienie „Budapesztu w Warszawie”. Począwszy od październikowych wyborów w 2015 r. te zmiany były realizowane na zasadzie stopniowego podporządkowywania niezależnych instytucji, ograniczaniu ich kompetencji, obniżaniu poziomu legitymizacji działań, celem jednoczesnego wzmocnienia centralnego ośrodka politycznego władzy. Jest to dobrze znana „metoda salami”.

Zmiany te dotyczyły:

  • podporządkowania Trybunału Konstytucyjnego władzy politycznej,
  • ustanowienia Rady Mediów Narodowych oraz wprowadzenie politycznej obsady mediów publicznych, wyłączając na mocy ustawy konstytucyjne uprawnienia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (co zresztą zostało ocenione przez TL 13.12.2016);
  • zwiększenia uprawnień służb specjalnych oraz utrzymywania stanu braku rzeczywistej, sądowej i demokratycznej, kontroli nad służbami specjalnymi;
  • połączenia urzędu Prokuratora Generalnego oraz Ministra Sprawiedliwości, przy jednoczesnym stworzeniu mechanizmów hierarchicznego podporządkowania oraz realizacji polityki nadużywania kompetencji w procedurach dyscyplinowania prokuratorów;
  • zmian w zasadach obsadzania stanowisk funkcyjnych w sądach powszechnych poprzez rozszerzenie uprawnień Ministra Sprawiedliwości/Prokuratora Generalnego kosztem uprawnień samorządu sędziowskiego, naruszające Konstytucję regulacje dotyczące mechanizmu obsady Krajowej Rady Sądownictwa, a także zmian dotyczących Sądu Najwyższego, w tym w szczególności utworzenia dwóch nowych izb w Sądzie Najwyższym, spośród których jedna (Izba Dyscyplinarna) nie spełnia ani konstytucyjnych, ani europejskich standardów właściwych sądowi;
  • regularne stosowanie postępowań dyscyplinarnych w stosunku do sędziów celem ograniczenia ich zaangażowania w sprawy dotyczące niezależności sądownictwa lub też w związku z wydawanymi orzeczeniami – wywołanie tzw. efektu mrożącego;
  • ograniczenie roli parlamentu oraz nierespektowanie zasad stanowienia prawa, w szczególności poprzez przyjmowanie projektów poselskich a także uniemożliwianie dyskusji na forum Sejmu;
  • zmian dotyczących systemu wyborczego, w tym statusu i składu (w miejsce sędziów powołani zostali reprezentanci partii politycznych) Państwowej Komisji Wyborczej;
  • ograniczenie niezależności służby cywilnej, w tym praktyczne zniesienie procedur konkursowych na najwyższe stanowiska w administracji publicznej, drastyczne obniżenie kryteriów przyjęcia do służby cywilnej i zniesienie gwarancji stabilności pozycji osób należących do korpusu służby cywilnej;
  • wykorzystywanie środków publicznych do finansowania działalności podmiotów prywatnych sprzyjających i działających na rzecz władzy politycznej (np. mediów oraz organizacji pozarządowych powiązanych z władzą).

Powyższe zmiany doprowadziły w istocie do podważenia zasady trójpodziału władz. Spowodowały, że ustrój Polski nie może już być definiowany jako prawdziwa demokracja konstytucyjna, lecz raczej jako demokracja nieskonsolidowana czy demokracja hybrydowa. Używając terminologii znanych politologów Stevena Levitsky’ego oraz Lucana Way można ją także określić jako system wyborczego (konkurencyjnego) autorytaryzmu (competitive authoritarianism). Jest to system, w którym wprawdzie zachowane są formalne mechanizmy i instytucje demokratyczne, odbywają się wybory, jednak wydrążona została istota funkcji tych organów, a ich funkcjonowanie jest determinowane przez dominujący wpływ centralnego ośrodka politycznego. Wprawdzie istnieje konkurencyjność na arenie politycznej, to jednak potencjalne przejęcie władzy przez opozycję jest utrudnione ze względu na kontrolę nad instytucjami, które w systemie demokratycznym powinny być niezależne. Przejawem tego były choćby niedawne wybory prezydenckie.

To stopniowe dążenie do tworzenia nowego, nieznanego Konstytucji, ustroju miało wpływ na przestrzeganie praw obywatelskich. Ofiarami naruszeń praw człowieka stały się osoby broniące dotychczasowych, konstytucyjnych reguł lub związane z niezależnymi instytucjami państwowymi (sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy państwowi, dziennikarze mediów publicznych). Wprowadzanie zmian odbywało się równolegle poprzez zmiany prawne oraz kampanie nienawiści w stosunku do konkretnych osób (liderów protestów, osób opiniotwórczych) lub określonych grup zawodowych (jak np. sędziowie, lekarze-rezydenci, nauczyciele, działacze organizacji pozarządowych). Liczne naruszenia praw człowieka dotyczyły osób, które w ramach obywatelskiej odpowiedzialności reagowały na zmiany, organizowały protesty, demonstracje, akcje obywatelskiego nieposłuszeństwa. Władze nie reagowały także na akty nienawiści pojawiające się w stosunku do osób pełniących funkcje publiczne. Nawet w przypadku zamordowania Prezydenta Pawła Adamowicza na początku 2019 r. już później władze nie potrafiły z tego wyciągnąć wniosków. Słynny list prezydentów miast wzywający władze do wyjaśnienia sprawy pozostał bez odpowiedzi, a kampanie nienawiści (wspierane przez media publiczne) stały się metodą sprawowania rządów.

Nurt antyustrojowy wpłynął na pozycję Polski na arenie międzynarodowej. Nigdy w dotychczasowej historii od 1989 r. Polska nie była przedmiotem tak intensywnego zainteresowania ze strony wszystkich organizacji międzynarodowych. W stosunku do Polski zostały wszczęte liczne postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które już teraz wpływają na relacje prawne z sądami innych państw członkowskich. Ryzyko prawnego wystąpienia z UE (tzw. prawnego Polexitu) stało się nie tylko groźne, ale postrzegane jest jako realne. Dowodem na to są niedawne postanowienia sądów powszechnych w Karlsruhe oraz w Amsterdamie dotyczące Europejskiego Nakazu Aresztowania. Sądy innych państw członkowskich mają coraz mniej powodów, aby w relacji z sądami polskimi stosować zasadę wzajemnego zaufania. W sposób coraz bardziej otwarty kwestionowane jest obowiązywanie prawa unijnego w Polsce (czego przykładem jest np. zignorowanie postanowienia tymczasowego Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie Izby Dyscyplinarnej SN). Scenariusz, przed którym ostrzegałem w tej izbie dokładnie dwa lata temu, na naszych oczach jest realizowany.

Polska w 2020 r. jest zupełnie innym państwem niż w 2015 r. Wprawdzie nie zmieniła się Konstytucja RP, to jednak ze względu na wspomniane przemiany, jest to inny ustrój niż jeszcze pięć lat temu.

Jest to ustrój, w którym znacznie łatwiej następują manipulacje wyborcze, wyłączane są gwarancje prawa do niezależnego sądu, ma miejsce przemoc ze strony państwa będąca efektem skoordynowanych akcji policji, prokuratury, służb specjalnych czy mediów publicznych.

Jest to ustrój, w którym coraz skuteczniej realizowany jest tzw. ciąg technologiczny – od spektakularnego zatrzymania, poprzez areszt tymczasowy, do postawienia przed sądem (przy jednoczesnym nagłośnieniu poszczególnych etapów działania władz).

Przez kilka lat, pomimo licznych apeli, nie wprowadzono najbardziej podstawowych standardów gwarancji praw osób zatrzymanych przez policję (automatyczny dostęp do adwokata czy radcy prawnego). Podporządkowanie prokuratury gwarantuje nieodpowiedzialność rządzących w przypadku łamania prawa, co dodatkowo jest wzmacniane przez odpowiednie normy ustawowe (o czym ostatnio dyskutujemy). Również osoby w sposób jawny odpowiedzialne za łamanie prawa nie ponoszą odpowiedzialności, jeśli nie służy to interesom rządzących (np. odpowiedzialność za tzw. akty zgonu wystawione przez Młodzież Wszechpolską). Z kolei prokuratura jest w stanie niezwykle intensywnie działać w przypadku czynów popełnionych przez przeciwników politycznych czy ideowych.

W istocie odważna postawa sędziów sądów powszechnych stanowi ostatnią barierę przed zupełną dowolnością i arbitralnością władzy. Ale powstaje pytanie, jak długo w warunkach przemocy realnej i symbolicznej, niezawisłość sędziowska będzie postrzegana przez społeczeństwo jako element składowy prawa do sądu.

Inne pytanie dotyczy także roli niezależnych mediów jako przeciwwagi do nadużywania władzy. Bo to właśnie w wielu przypadkach dzięki odważnej postawie mediów, zaangażowaniu dziennikarzy śledczych, władza nie może sobie na wszystko pozwolić.

Jednakże presja na media nie ustępuje, czego świadectwem jest spadek (w ciągu ostatnich pięciu lat) z 19. na 62. miejsce w rankingu wolności mediów Reporterów Bez Granic.

Nurt narodowego populizmu

Poprzez pojęcie narodowego populizmu badacze określają politykę partii prawicowych, które w swojej retoryce odwołują się nieustannie do woli większości, suwerena, kwestionują znaczenie i głos elit, akcentują wartości związane z narodem, tradycją czy także wartościami chrześcijańskimi. Jednocześnie jest to podejście zakładające swoistą wyłączność na definiowanie i określanie, co jest dobre dla narodu – w ten sposób w zależności od potrzeby politycznej podważana może być ochrona praw mniejszości, a osoby reprezentujące odmienny punkt widzenia są spychane na marginesy debaty publicznej.

Punktem wyjścia w działaniach nie są zatem wartości odzwierciedlone w Konstytucji, ale wola narodu/suwerena, która jest definiowana przez tych, którzy dostali mandat do rządzenia.

W efekcie wartości konstytucyjne są redefiniowane i podważane, a sama Konstytucja Rzeczypospolitej staje się nie drogowskazem rządzenia, a wręcz przeszkodą w urzeczywistnieniu woli dominującej większości. Tymczasem Konstytucja jest właśnie po to, aby każdy – niezależnie od przekonań, wiary, światopoglądu – mógł się czuć w pełni członkiem wspólnoty politycznej, a aktualnie rządząca większość powinna to szanować.

Ten nurt oznacza również podważanie wartości wynikających ze współpracy międzynarodowej. Krytyka ze strony organizacji międzynarodowych jest traktowana nie jak chęć życzliwego dialogu, rozmowy, znalezienia rozwiązania, ale atak na „nasze wartości”. Okazuje się, że „wartości europejskie” nie są naszymi wartościami, choć w istocie są one zbieżne z tymi, które są wyrażone w Konstytucji z 1997 r.

O praworządności nie mówi się o tym, z tego co, wynika z art. 2 Konstytucji, że "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej", ale stosuje się pojęcie „tak zwana praworządność”

W latach 2015-2020 można było zaobserwować liczne przejawy tego typu polityki.

Sięgnijmy pamięcią do 2015 r., kiedy zaczynałem swoją pracę jako Rzecznik Praw Obywatelskich. Wybory parlamentarne zbiegły się z kryzysem migracyjnym w Europie. Kwestia przyjęcia uchodźców przez państwo polskie stało się jednym z głównych tematów kampanii wyborczej. Do dzisiaj brzmią haniebne słowa o rzekomych „chorobach oraz pierwotniakach”, które mieli przenosić uchodźcy. Te słowa, stanowiące w istocie zaprzeczenie historycznie ugruntowanej tradycji kultury przyjmowania uchodźców w Polsce (ostatni przykład – uchodźcy wojenni z Czeczenii). To był pierwszy, nie tylko symboliczny przykład odejścia od wartości demokracji liberalnej. W latach 2015-2020 r. można było zaobserwować wiele innych przykładów:

  • niewypełnienie zobowiązań w stosunku do Unii Europejskiej w zakresie przyjęcia 400 uchodźców (co ocenił TS UE w 2020 r.);
  • brak ustanowienia korytarza humanitarnego dla uchodźców,
  • brak rzeczywistej polityki przeciwdziałania mowie nienawiści oraz aktom przemocy w stosunku do uchodźców i migrantów,
  • praktyka nieprzyjmowania wniosków o status uchodźcy na przejściu granicznym Brześć-Terespol (co zostało w czerwcu 2020 r. negatywnie ocenione przez ETPCz),
  • ograniczenie finansowania publicznego dla organizacji świadczących pomoc dla uchodźców i migrantów,
  • nieprzyjęcie oficjalnego dokumentu rządowego w postaci polskiej Polityki Migracyjnej.

Kurs narodowego populizmu oraz kwestionowania wartości konstytucyjnych ze strony partii rządzącej przejawiał się także w podejściu do praw kobiet, czy w stosunku do praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych.

W zakresie praw kobiet należy odnotować zwłaszcza nieustanne podważanie znaczenia Konwencji Stambulskiej o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet (włącznie z najnowszym wnioskiem Ministra Sprawiedliwości/Prokuratora Generalnego wypowiedzenie tej konwencji przez Polskę), nierespektowanie reguł dotyczących dostępności legalnej aborcji, ograniczenie dostępu do środków antykoncepcyjnych, czy wyłączenie publicznego finansowania dla terapii in vitro. Przejawem zmian były także kontrole dokonane w siedzibach organizacji zajmujących się prawami kobiet (dzień po „Czarnym Proteście”) czy pozbawienie ich możliwości finansowania ze środków publicznych.

Także osoby LGBT stały się również ofiarą powyższych działań antykonstytucyjnych. Rządząca władza polityczna przeciwstawia prawa osób LGBT tradycji, wartościom chrześcijańskim czy wręcz wartościom narodowym. W konsekwencji osoby LGBT, mimo obowiązujących standardów człowieka, mimo że nasze ustawodawstwo zakazuje dyskryminacji z powodu orientacji seksualnej, nie tylko nie mogą liczyć na ochronę, ale są narażone na przemoc ze strony organów władzy publicznej. Prawa osób LGBT są używane jako narzędzie walki politycznej trudno było więc liczyć na uchwalenie najbardziej podstawowych aktów prawnych, do których należą:

  • zmiany kodeksu karnego w zakresie ochrony przed mową nienawiści;
  • uregulowanie statusu osób pozostających w związkach osób tej samej płci;
  • uregulowanie procedur uzgodnienia płci (przypomnę, że ustawa z 2015 r. została zawetowana przez Prezydenta Andrzeja Dudę – to było jego pierwsze weto).

Zamiast tych niezbędnych zmian prawnych osoby LGBT doświadczyły w latach 2015-2020 r.:

  • kilkukrotnych zakazów marszów równości a także przemocy ze strony kontrmanifestantów (z zniesieniem ładunków wybuchowych włącznie);
  • przemocy słownej ze strony najwyższych przedstawicieli władzy ustawodawczej i wykonawczej;
  • polityki wykluczenia poprzez przyjmowanie na szczeblu samorządowym uchwał o zakazie promowania ideologii LGBT, co nigdy nie zostało zakwestionowane przez przedstawicieli rządu w terenie – wojewodów;
  • braku wsparcia dla działań organizacji LGBT ze strony państwa (za wyjątkiem niektórych samorządów lokalnych);
  • brak wsparcia dla edukacji antydyskryminacyjnej w szkołach.

Wydarzenia z ostatniego weekendu. są dramatycznym efektem dotychczasowej polityki władz polskich w stosunku do osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych. W istocie kilka procent Polaków jest wykluczanych z miana pełnoprawnych obywateli RP.

Z kolei upadek rządów prawa niweczy ochronę praw grup tradycyjnie dyskryminowanych. Coraz częściej się zdarza, że prokuratura nie tylko prowadzi spawy karne, ale uczestniczy w postępowaniach cywilnych oraz sądowo-administracyjnych dotyczących zagadnień wrażliwych światopoglądowo. Poprzez swój udział w tych postępowaniach (oraz pośredni nacisk na sądy) prokuratura zmierza do zmiany rozumienia niektórych pojęć z zakresu przeciwdziałania dyskryminacji.

Powyższy nurt przejawia się także w zmianach dotyczących instytucji kultury oraz polityki historycznej. Dialog i współpraca ze środowiskami naukowymi, artystycznymi był wielokrotnie zastępowany próbą narzucenia konkretnej wizji politycznej, nadużywania prawa do obsadzania stanowisk w instytucjach kultury oraz kwestionowania dorobku poprzednich pokoleń.

Zmiany te charakteryzowały się także zmianą relacji z organizacjami pozarządowymi.

Te, które podejmowały działania w imię wspólnego dobra, ale postrzegane jako sprzeczne z interesem partyjnym, stawały się przedmiotem szykan i ataków. Dotyczyło to niektórych organizacji charytatywnych, organizacji walczących o standardy demokratyczne, organizacji mniejszości narodowych i etnicznych, ale także organizacji zajmujących się ochroną środowiska. Co więcej w niektórych obszarach stosowana była zasada „dziel i rządź”, co szczególnie uwidocznił protest dotyczący opiekunów osób z niepełnosprawnościami w Sejmie.

Organizacje krytyczne wobec władzy nie mogły liczyć na dobrą, racjonalną współpracę z państwem. Jednym z najważniejszych symptomów dla sektora pozarządowego były starania rządu, aby środki z tzw. Funduszy Norweskich, które miały być przekazane na wsparcie organizacji pozarządowych,  nie trafiły do niezależnego operatora, lecz podmiotu podporządkowanego rządowi. Nie bez przyczyny raz na jakiś czas pojawiają się pomysły wprowadzenia różnych administracyjnych ograniczeń dla finansowania organizacji pozarządowych (np. zbiórki publiczne czy ostatnio pomysł wprowadzenia rejestru darczyńców zagranicznych). Podejmowane były także próby, aby zawiesić funkcjonowanie niektórych organizacji (np. Obywatele RP) oraz wprowadzić zarządcę przymusowego.

W tych warunkach trudno było rozwijać nowoczesne mechanizmy partycypacji obywatelskiej, skoro podejście do organizacji opierało się na nieufności, a czasami wręcz na otwartej wrogości w stosunku do niektórych przejawów aktywności obywatelskiej. Rząd wielokrotnie nie dopuszczał organizacji pozarządowych do konsultacji projektów ustaw (np. ze względu na praktykę przygotowywania projektów poselskich), nie odpowiadał na wnioski o dostęp do informacji publicznej, nie dbał o pluralizm debaty, nie przeprowadzał konkursów dotacyjnych w sposób jasny i przejrzysty.

W ciągu ostatnich pięciu lat umocnił się również sojusz tronu z ołtarzem.

Kościół katolicki wspierał niektóre zmiany prawne (szczególnie dotyczące praw reprodukcyjnych), ale przede wszystkim nie oponował, kiedy atakowani byli słabsi (np. osoby LGBT). Jednocześnie rząd wykazywał się dużą tolerancją dla wszelkich nadużyć w łonie samego Kościoła, czego przejawem może być podejście do zwalczania pedofilii i braku odpowiedzialności hierarchów kościelnych za ukrywanie tych przypadków.

Te zmiany miały konsekwencje dla wykonywania mandatu przez Rzecznika.

Rzecznik Praw Obywatelskich jest strażnikiem wartości wyrażonych w Konstytucji oraz w ratyfikowanych przez Polskę umowach międzynarodowych. Nie może się poddawać aktualnie narzucanej politycznej narracji, nie może się godzić na reinterpretację obowiązujących standardów, nie może uznawać, że niektóre osoby nie mają praw, choć wynikają one z ustaw i umów międzynarodowych.

RPO podejmował różne działania służące ochronie Konstytucji, szczególnie kiedy to wola większości oraz związana z tym metoda uprawiania polityki zagrażała mniejszościom lub osobom krytycznym wobec władzy.

Jednak narastająca polaryzacja życia publicznego powodowała utrudnienia w wykonywaniu funkcji RPO, ze względu na brak przestrzeni do wymiany myśli, doświadczeń, ale także prowadzenia rzeczywistego dialogu w sprawach istotnych z punktu widzenia życia publicznego, acz wrażliwych ideologicznie. W tym zakresie należy szczególnie docenić rolę sądów, które w wielu przypadkach – pomimo presji – potrafiły poszukiwać rozwiązań chroniących prawa obywatelskie, ale także stwarzały przestrzeń do debaty na temat węzłowych problemów kolizji różnych dóbr i wartości. To często właśnie sala sądowa była jedynym miejscem, gdzie taki spór mógł zaistnieć. Tym ważniejsze jest zatem zachowanie niezależności sądów kiedy ten nurt przemian tak silnie wpływa na stosunki społeczne i prawne.

Nurt socjalny

Trzeci nurt przemian w latach 2015-2020 dotyczył ochrony praw socjalnych. Była to polityka odwołująca się do konieczności uznania potrzeb materialnych społeczeństwa oraz konieczności budowania bardziej egalitarnego społeczeństwa, które powinno także skorzystać z przemian gospodarczych oraz z trwającego konsekwentnie od wielu lat wzrostu gospodarczego. Najważniejszym tego przejawem stał się program 500+, czyli program zakładający wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci. Ponadto rząd podejmował aktywne działania związane z ochroną praw pracowniczych. Bez wątpienia na sukces rządu w tym zakresie złożyła się także koniunktura gospodarcza. W efekcie w ciągu ostatnich pięciu lat znacząco zmniejszyło się poziom ubóstwa (zwłaszcza wśród dzieci) oraz bezrobocie.

Ten nurt socjalny przyczynił się do głębokich zmian społecznych. Masowa skala programów społecznych takich jak 500+, wsparcie dla dzieci uczących się, przywrócenie niższego wieku emerytalnego, wpłynęła pozytywnie na ogólny poziom życia i jego komfort, zwłaszcza w uboższych rodzinach, gdzie jest mniejsza szansa na dobrze płatną pracę.

Rzecznik Praw obywatelskich musi widzieć jednak szklankę do polowy pustą: jednocześnie niektóre reformy, niezbędne z punktu widzenia poszanowania praw obywatelskich, zostały odłożone w czasie. Wspomnieć w szczególności należy o:

  • wyrównaniu świadczeń emerytalnych dla kobiet z rocznika 1953. Pomimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 6 marca 2019 r. (P 20/16), ale także aktywności legislacyjnej Senatu, problem ten nie został do dzisiaj rozwiązany – dopiero w czerwcu 2020 r. został przygotowany odpowiedni projekt ustawy;
  • podwyższeniu progu uprawniającego do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego;
  • wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego świadczeń pielęgnacyjnych dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami (wyrok z 21 października 2014 r.).

Niepokój budzić może także to, że w obliczu ogólnych deklaracji poszanowania praw pracowniczych niektóre zmiany przeprowadzane były z naruszeniem praw osób zatrudnionych w organach administracji publicznej. Przekształcenia instytucji skutkowały rozwiązywaniem umów o pracę, a następnie proponowaniem nowego zatrudnienia dla dotychczasowych pracowników. Jednakże przy takim przekształceniu nie wszyscy pracownicy dostawali szansę na kontynuowanie zatrudnienia i nie zawsze ich prawa pracownicze były szanowane. Dotyczyło to zwłaszcza powstania Krajowej Administracji Skarbowej i celników czy Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Niepokój budzi także to, że w tzw. tarczach antykryzysowych znalazły się rozwiązania pozwalające na dość swobodne w przyszłości kształtowanie stosunków pracy w administracji publicznej.

Realizacja wspomnianego nurtu socjalnego spowodowała również, że zabrakło energii, woli politycznej, a może także umiejętności poszukiwania systemowych rozwiązań w zakresie poszanowania praw poszczególnych grup osób. Chciałby wskazać szczególnie na:

  • prawa osób niepełnosprawnych – brak reformy instytucji ubezwłasnowolnienia, brak reformy systemu orzekania o niepełnosprawności, czy też brak rzeczywistej realizacji postulatu deinstytucjonalizacji oraz prawa do „niezależnego życia”;
  • prawa osób starszych – niewystarczające działania na rzecz zmiany funkcjonowania tradycyjnych domów pomocy społecznej, brak konsekwentnej strategii w zakresie zapewnienia wsparcia dla osób niesamodzielnych, w tym wsparcia dla rodzin osób starszych, mierzących się z chorobami neurodegeneracyjnymi;
  • osoby dotknięte kryzysem bezdomności – niewystarczające działania na rzecz tworzenia programów wychodzenia z bezdomności,
  • prawa osób pozbawionych wolności – wciąż polskie więziennictwo potrzebuje systemowych zmian, rekomendacja Komitetu Rady Europu ds. przeciwdziałania torturom, nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu zostały zignorowane a dramatycznie brakuje refleksji nad funkcjonowaniem takich miejsc jak ośrodek w Gostyninie.

Właściwa realizacja praw socjalnych to nie tylko rozwiązywanie konkretnych, nabrzmiałych problemów. To także działania nastawione na tworzenie wieloletnich, dojrzałych strategii, opartych na współdziałaniu różnych uczestników życia publicznego.

W ciągu pięciu lat można było dostrzec takie kierunki, ale mam wrażenie, że bardziej na zasadzie wyjątku niż reguły. Dobrym przykładem jest reforma systemu ochrony zdrowia psychicznego i uruchomienie programu pilotażowego. Należy także wspomnieć o koncepcji budowania centrów usług społecznych na poziomie lokalnym, co było inicjatywą Prezydenta RP. Istotne było także przyjęcie pakietu ustaw nazywanych powszechnie jako „Dostępność Plus”.

Jednak należy przyznać ze smutkiem, że w najbardziej newralgicznych aspektach ochrony praw socjalnych tego typu działań długoterminowych zabrakło. Co więcej, epidemia koronawirusa jak w soczewce ujawniła wiele systemowych problemów. Dotyczy to zwłaszcza:

  • ochrony zdrowia – kolejki do świadczeń, brak lekarzy specjalistów, niedostateczne leczenie niektórych chorób, kryzys psychiatrii dziecięcej, status personelu medycznego (pielęgniarek, sanitariuszy, ratowników medycznych), niedofinansowanie służb sanitarno-epidemiologicznych; w istocie porozumienie zawarte z lekarzami-rezydentami zakładające zwiększenie finansowania służby zdrowia nie zostało wykonane;
  • edukacji – brak rzeczywistej informatyzacji oraz przygotowania nauczycieli do nauczania zdalnego (w dobie epidemii nie wszystko działało, jak trzeba) odchodzenie nauczycieli z zawodu, pospieszne i krzywdzące dla dzieci przeprowadzenie reformy edukacyjnej, brak edukacji antydyskryminacyjnej oraz edukacji obywatelskiej i o zmianie klimatu;
  • mieszkalnictwa socjalnego – niezrealizowanie programu „Mieszkanie Plus”, brak innych programów rozwoju mieszkalnictwa socjalnego. Z tym wiąże się problem braku kompleksowej ustawy reprywatyzacyjnej. Dopiero niedawno rząd zaproponował projekt ustawy zmierzający do rozwiązania problemu książeczek mieszkaniowych, o co zabiegałem w wielu wystąpieniach;
  • zmiany klimatu – jest to jedno z naszych najważniejszych wyzwań, a traktowane jest bez wystarczającej powagi i refleksji nad prawami przyszłych pokoleń. Już teraz w wielu małych miejscowościach mieszkańcy mają problem odoru – a ustawa odorowa pozwalająca sobie radzić z tym problemem nie została przyjęta.

Coraz większego znaczenia nabiera problem wykluczenia transportowego. Nareszcie temat ten przebił się do świadomości społecznej. Władza zaczyna rozumieć, że nierówności mogą się tworzyć także w wyniku zamieszkiwania w oddaleniu od centrów większych miast. To może negatywnie skutkować w zakresie ochrony zdrowia, prawa do równej edukacji, dostępu do pracy (w tym szczególnie dla osób z niepełnosprawnościami). Jednakże nie podjęte zostały żadne istotne zmiany systemowe, które mogłyby ten problem naprawić.

W zakresie prawa do zabezpieczenia socjalnego poważnym naruszeniem praw człowieka było przyjęcie „ustawy dezubekizacyjnej” ze względu na zastosowane mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Jednocześnie to właśnie ta grupa społeczna najbardziej odczuła w sensie materialnym konsekwencje kryzysu praworządności: osoby pokrzywdzone mogły w bardzo ograniczonym zakresie poszukać ochrony sądowej, i było to możliwe tylko w przypadku bezpośredniego stosowania Konstytucji przez sądy. Wiele z tych spraw dotyczy poważna przewlekłość postępowania.

Kryzys praworządności ma bezpośrednie znaczenie dla poszanowania praw obywatelskich. Tak długo jak sądy są niezależne oraz istnieją mechanizmy odpowiedzialności władz za łamanie prawa, tak długo obywatele mogą mieć nadzieję, że doprowadzą do realizacji swoich postulatów. Niestety zbyt często obywatele stawiani są obecnie w sytuacji petenta w stosunku do władzy. Niewykonanie konkretnych zobowiązań (jak np. wyroku TK w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami) nie prowadzi do jakiejkolwiek odpowiedzialności prawnej. Co więcej, ten trend może być jeszcze bardziej widoczny w kontekście zwiększonej obecności państwa w sferze gospodarki i finansów.

W ostatnich tygodniach pojawiła się informacja o pomyśle likwidacji instytucji Rzecznika Finansowego. Można sobie zadać pytanie – czy motywacją dla tej decyzji jest fakt, że ponad połowa sektora bankowego jest obecnie własnością państwa? Obywatele mają podstawy, by zastanawiać się, jak z czasem będą się zachowywać sądy, jeśli ich decyzje będą wpływać na interesy finansowe wiodących spółek Skarbu Państwa. Czy będą chronić klientów oraz konkurentów biznesowych kierując się przepisami prawa, czy też czynnik polityczny będzie wpływał na ich rozstrzygnięcia?

Misja RPO

Nie sposób przedstawić wszystkich działań podejmowanych przez RPO w ciągu ostatnich pięciu lat w odniesieniu do powyższych zmian wpływających na poziom przestrzegania praw człowieka. Warto jednak zaznaczyć, że niektóre z nich mogły być uzasadniane przez rządzących tym, że w stosownych okresach transformacji ustrojowej w pewnych sferach życia publicznego nie przeprowadzono gruntownych reform.

Przykład – funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.

Zaniedbania z lat wcześniejszych zostały użyte jako argument do przeprowadzenia zmian, które służyły przede wszystkim celom politycznym, zwłaszcza wspomnianej antykonstytucyjnej zmianie ustroju państwa. Z praktyki Rzecznika wynika także, że wiele skarg dotyczyło problemów systemowych istniejących już wcześniej. Bo przecież zagadnienia ochrony zdrowia, dostępu do świadczeń socjalnych, bezdomności, mieszkalnictwa socjalnego czy niepłacenia alimentów to niechlubne dziedzictwo wielu lat zaniechań poprzednich  rządów.

Chciałbym na koniec podzielić się kilkoma przemyśleniami dotyczącymi zasad, którymi kierowałem się w moich działaniach.

  1. Byłem wierny Konstytucji – Rzecznik Praw Obywatelskich jest strażnikiem praw i wolności zagwarantowanych w Konstytucji. Niezależnie od okoliczności starałem się Konstytucję interpretować oraz stosować w duchu przyjętym przez jej twórców oraz będącym przedmiotem ustabilizowanego orzecznictwa TK.
  2. Dostrzegałem problemy Polski lokalnej – w ramach programu spotkań regionalnych uczestniczyłem w spotkaniach w ponad 200 polskich wsiach i miastach. Dzięki temu mogłem ukształtować działania RPO w sposób dostosowany do obserwacji oraz oczekiwań mieszkańców każdego zakątka Polski.
  3. Zasada współdziałania – niezależnie od atmosfery politycznej, ale także czasami nieprzyjaznych działań ze strony rządzących w stosunku do Rzecznika, starałem się zawsze kierować zasadą współdziałania, bo uważam ją za kluczową w rozwiązywaniu problemów w Polsce. Starałem się także docenić to, co rząd czyni dobrze w sferze przestrzegania praw człowieka.
  4. Zasada dobre komunikacji – o prawach człowieka należy mówić w sposób jasny i przejrzysty. Obywatele powinni wiedzieć co znaczy dla nich Konstytucja, a także jakie mają prawa i wolności. Obowiązkiem organów ochrony prawa jest nieustanne tłumaczenie oraz pomaganie wszystkim poszkodowanym w zdobyciu informacji, jak chronić swoje prawa.
  5. Pomoc najsłabszym – w zakresie możliwości proceduralnych, które ma urząd RPO, zawsze szukaliśmy rozwiązań, które mogą pomóc najsłabszym, w tym także poprzez liczne interwencje indywidualne oraz sprawy sądowe, w tym skargi nadzwyczajnej.
  6. Współpraca z organizacjami pozarządowymi – Rzecznik był zawsze otwarty na współpracę, konsultację i wspólne działania z organizacjami pozarządowymi. Cieszę się, że zyskałem zaufanie tylu z nich, do czego mogły się przyczynić właśnie wspomniane spotkania regionalne. I mam nadzieję, że nie zawiodłem tych wszystkich organizacji pozarządowych, które pięć lat temu stworzyły precedensowy mechanizm wzmacniający moje szanse na wybór na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich.
  7. Docenienie samorządności – reforma samorządu terytorialnego to jedno z największych osiągnięć 30-lecia. Niektóre z samorządów mogłem wspierać w ich innowacyjnych działaniach na rzecz poszanowania praw człowieka przez wykorzystanie np. mechanizmów ekonomii socjalnej.
  8. Współpraca międzynarodowa – w obliczu kryzysu praworządności oraz wartości demokracji liberalnej współpraca RPO z organizacjami międzynarodowymi była kluczowa w realizacji funkcji.
  9. Myślenie nakierowane na przyszłość – wiele działań i rekomendacji RPO nastawionych jest na przyszłość. Wierzę, że wystąpienia generalne, ale także dorobek trzech wielkich Kongresów Praw Obywatelskich będzie procentować i służyć rozwiązywaniu problemów za 5, 10 czy 15 lat. Dotyczy to pięciu najważniejszych wyzwań, które określiłem w Agendzie 2035, dokumencie programowym kończącym II Kongres Praw Obywatelskich: (a) zmiana klimatu, (b) nowe technologie, (c) problemy demograficzne, (d) relacje międzypokoleniowe, (e) praworządność.

Podsumowanie

Uważam, że ostatnie pięć lat było dramatyczne z punktu widzenia wartości i zasad konstytucyjnych, dotyczących kwestii ustrojowych Polski. Wprawdzie poprawił się materialny poziom życia mieszkańców, ale zmiany w zakresie ustroju państwa, nierozwiązane problemy systemowe oraz zmiany antyustrojowe kładą się cieniem nad dalszym rozwojem Polski jako demokracji konstytucyjnej. Stawiają znak zapytania odnośnie naszej przyszłości w Unii Europejskiej, a także naszego bezpieczeństwa. Ma to już teraz wpływ na poziom przestrzegania praw i wolności obywatelskich, szczególnie praw osobistych i politycznych.

Rolą RPO jest ostrzegać i chciałbym, aby moje wystąpienie temu właśnie służyło.

Polska 2020 jest inna niż Polska 2015 ze względu na naszą dojrzałość demokratyczną. Ponieważ wbrew tym wszystkim zmianom obywatele RP nauczyli się czym jest dla nich Konstytucja, jak korzystać z wolności słowa, wolności zrzeszania się, wolności organizowania pokojowych zgromadzeń, mechanizmów kontroli władzy (dostęp do informacji, petycje). Pokazali, na czym może polegać innowacyjność i kreatywność w rozwiązywaniu określonych problemów społecznych, ale także w kontrolowaniu rządzących. Również sędziowie nie ugięli się pod wielką presją polityczną i w ważnych orzeczeniach są w stanie aktywnie bronić praw obywatelskich.

To wszystko daje nadzieję na to, że pewnego dnia Polska powróci do rodziny państw w pełni demokratycznych i stanie się na nowo lojalnym państwem członkowskim Unii Europejskiej oraz aktywnym członkiem społeczności międzynarodowej dbającym o najwyższe standardy praw człowieka.

Państwem, które jest w stanie aktywnie zabiegać o wolność także w innych państwach.

Jeśli nawet ta nadzieja powrotu się zrealizuje, to musimy sobie zdawać sprawę, że przyszła Polska nie może opierać się na powrocie do tego, co było. Jeśli zmarnujemy najbliższe 15 lat, to może już nie być odwrotu jeśli chodzi o wzrost autorytaryzmów, siły globalnych korporacji, wykorzystywania nowych technologii do kontrolowania naszego życia, czy zmianę klimatu. Dlatego zastanawiając się nad tym, jak chronić prawa człowieka, musimy brać pod uwagę wyzwania rozwojowe i strategicznie i długoterminowo myśleć jak je rozwiązywać. Musimy także dbać o naszą wspólnotowość, o docenienie wartości integracji europejskiej dla naszej Ojczyzny. Musimy docenić tych wszystkich, którzy ofiarnie podjęli decyzję o służbie na rzecz dobra wspólnego w ramach wykonywania różnych zawodów. Musimy także korzystać z dorobku ekspertów i nauki. Kierowanie się takimi drogowskazami to jest odpowiedzialność wobec przyszłych pokoleń.

Mam nadzieję, że dorobek mojego Biura oraz kadencji 2015-2020 będzie pod tym względem pomocny dla polityków.

Dyskusja po wystąpieniu RPO

Michał Seweryński (PiS) stwierdził, że wystąpienie RPO przypominało mu wystąpienie w pierwszej części wystąpienie lidera opozycji. „Jeżeli przyjąć, że taka wypowiedź jest uprawniona, to potrzebna jest polemika” - dodał. – Jakich mniejszości prawa nie są w Polsce respektowane? Jak takich nie widzę. Którym to mediom nie daje się wolności? Komu skonfiskowano artykuły? Kto ma przewagę medialną? W czym są dyskryminowane mniejszości seksualne? W tej ideologii, którą głoszą, sprzeczną z Konstytucją, wizją rodziny i małżeństwa – pytał.

Podobnie wypowiedział się senator Jerzy Czerwiński (PiS) i inni senatorowie PiS, którzy po przerwie po wystąpieniu RPO zapisali się do głosu: - To było wystąpienie programowe – mówił senator Czerwiński. - Jakby prezydenta-cienia. Tymczasem naród się wypowiedział w sposób jednoznaczny, zerojedynkowy, w wyborach prezydenckich. Pana przechył ideologicznych jest ogromny.

Senator Czerwiński mówił, że nie zgodzi się, że nurt narodowy źle przysłużył się Polsce, bo Polacy mają być narodem.

- Byłoby lepiej, by Pana wyraźna sympatia polityczna nie przeszkadzała Panu widzieć pozytywnych aspektów – mówił natomiast senator Seweryński. Przyznał, że Polska ma kłopoty ze służbą zdrowia, ale każde państwo je ma. Jednak NFZ dysponuje obecnie aż 100 mld złotymi. Rząd zauważył problem wykluczenia komunikacyjnego, a „prawość naszych sędziów" słusznie jest zauważalna – nie mamy przypadków wyroków na telefon.

- Jesteśmy w pewnej opozycji do takiej demokracji, jak jest rozumiana na Zachodzie. Owszem, jest głęboka rozbieżność w rozumieniu praw człowieka – jako Polak nie zgodzę się na takie rozumienie praw człowieka, które obejmowałoby prawo do aborcji – podsumował senator Seweryński.

Senator Bogusława Orzechowska (PiS) powiedziała, że nigdy RPO nie pomógł jej, kiedy zgłaszała się do niego z problemami. - Ale słyszę, że innym Pan pomógł – więc za nich chciałabym panu podziękować – dodała.

Senator Kazimierz Wiatr (PiS) pytał, czy RPO „broni nas przed atakami na najświętsze wartości”.

Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) zwróciła się do senatora Seweryńskiego, że jego  stanowisko wynika z niezrozumienia roli RPO. - Rząd nie jest w stanie dostrzec spraw pojedynczego obywatela – to może zrobić tylko RPO. RPO musi być na kursie kolizyjnym z władzą – podkreśliła. Leszek Czarnobaj (KO) stwierdził, że sprawozdanie Rzecznika pokazuje, jakim fundamentem państwa jest niezależny Rzecznik Praw Obywatelskich. Barbara Zdrojewska (KO) dodała, że RPO nie jest dla polityków, ale dla ludzi. Dlatego niestosowne jest zarzucanie Rzecznikowi przez polityków, że działa politycznie.

Marek Borowski (PO) zwrócił się do senatora Czerwińskiego: - Nie chce się Pan dowoływać do sprawozdań RPO, mówiąc, że  nie o nie chodzi, ale o wystąpienie, które było polityczne i ma na celu budowanie pozycji politycznej. Ale RPO ma już pozycję, nie musi jej budować. Takie sprawozdania jak to, takie grube książki, Rzecznik przedstawiał co roku. Nie chcieliście o tym dyskutować – ani w Sejmie, ani w Senacie, dopóki mieliście tam większość. Mówicie, że RPO nie załatwił wszystkich waszych spraw – a obcinaliście mu budżet rok po roku.

Chcecie bronić wartości? – mówił dalej Borowski. - A czy furgonetka jeżdżąca po Warszawie i narusza wartości? To prawda, że są ideologie, dla których nie może być tolerancji – ale tu chodzi o naruszenia praw konkretnych ludzi.

Senator Borowski podsumował: - RPO nie może widzieć tylko pojedynczych drzew, a nie zauważać lasu. Musi szukać przyczyn problemów, nawet jeśli zgadza się z nim rząd. RPO nie krytykuje wartości narodowych, bo tu chodzi o takie sytuacje, kiedy narzuca się pewne wartości Polakom i mówi, że kto się z nimi nie zgadza, nie ma prawa należeć do wspólnoty narodowej. Poza tym Polska jest domem wielu narodowości.

- To, co dziś powiedział RPO, powinno być wykładane w szkołach i na uczelniach, o tym się powinno rozmawiać w polskich domach. Panie Rzeczniku, dobrze przysłużył się Pan Polakom a przez to i Polsce -powiedział Borowski.

Barbara Borys-Damięcka (KO): Prof. Bodnar został zgłoszony na stanowisko przez organizacje pozarządowe, czyli obywateli, którym ma służyć. To była decyzja obywatelska bardzo słuszna. RPO jest dla obywateli a nie dla polityków, posłów i senatorów. Powinniśmy o tym pamiętać także w czasie kolejnej kadencji RPO.

RPO odpowiada senatorom

- Z Marszałkiem Seweryńskim od lat toczymy dyskusję o rozumieniu praw człowieka. W moich działaniach pilnie przestrzegałem jednak, by stosować się do takiego ich rozumienia, jakie zawarte jest w prawie Rzeczypospolitej i przyjętych przez nią standardach międzynarodowych – powiedział RPO na zakończenie dyskusji.

Tłumaczy, że jako RPO rozumiał małżeństwo tak, jak to wskazuje art. 18 Konstytucji, ale ludzi mieszkających razem i kochających się uważa za rodzinę. W sprawie aborcji wskazywał, że ma być wykonywane prawo Rzeczypospolitej, które w pewnych wypadkach na aborcję pozwala. Jeśli chodzi o wolność słowa, to dla RPO problemem jest odejście od założeń ustawowych dotyczących mediów publicznych: jeśli one nie wykonują swoich zadań, to jest to zagrożenie dla praw i wolności.

RPO bliskie jest myślenie, że wartości cenne dla ludzi trzeba chronić. Protestował zawsze w przypadku ataków na księży, a także na miejsca sakralne. Zauważał mowę nienawiści wobec katolików. Bowiem w przestrzeni publicznej kluczowe jest szukanie miejsca do dialogu, zwłaszcza tam, gdzie różne wartości stają ze sobą w konflikcie.

Senator Orzechowskiej RPO wyjaśnił, że wszystkie wnioski (a w tym przypadku chodziło o wnioski o kasacje) są dokładnie badane, choć nie każdemu udaje się pomóc (przypomniał, że RPO nie udało się w ostatniej kadencji załatwić sprawy zgłoszonej przez PIS jeszcze w opozycji – by wydłużyć termin na złożenie apelacji w sprawach karnych, jeśli sprawa jest skomplikowana – choć PiS jest u władzy).

Na koniec RPO powiedział:

- Nie buduję kariery. Wierzę w ideały i nie zastanawiam się za każdym razem, co ja z tego będę miał. Tego nauczyli mnie moi mistrzowie – w tym nieżyjący już. prof. Hołda i prof. Osiatyński. Dla mnie ważne jest spotkanie z Karolem Modzelewskim, możliwość rozmowy z Marianem Turskim. I naprawdę, panie senatorze – powiedział zwracając się do senatora Czerwińskiego – uważam się za sługę państwa.

Pamiętam, jak dziękował nam Pan w czerwcu za interwencje w sprawie kar Sanepidu nakładanych na obywateli. A to był tylko promil tego, co w czasie pandemii robiliśmy.

To jest moje życie. To jest moje służenie narodowi. I w tym wspierają mnie moi zastępcy.

Pan senator Czerwiński mówił też o pojęciu narodu. A to pojęcie też jest zdefiniowane w Konstytucji, w jej preambule:

My, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno wierzący w Boga
będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak i nie podzielający tej wiary,
a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski

Tak opisane ono pokazuje, że jesteśmy wspólnotą w tej naszej pięknej różnorodności. A każdy obywatel Polski jest także obywatelem Unii Europejskiej.

– Jestem gorącym orędownikiem, byśmy o taką wspólnotę dbali, wpajam moim synom naszą narodową tożsamość – choć nie w opozycji do tożsamości europejskiej – powiedział Adam Bodnar.

- Owszem, może pojawiać się niezadowolenie z pracy RPO. Ale my naprawdę odczuliśmy, czym jest kryzys finansowy w instytucji publicznej – to nas odróżniało od innych instytucji – wskazał i na zakończenie podziękował za współpracę wszystkim pracownikom Biura RPO.

Marszałek Bogdan Borusewicz stwierdził, że Senat zapoznał się z informacją RPO.

 

RPO i Radio Nowy Świat – wyjaśnienie Biura RPO

Data: 2020-08-12
  • Formułowane przez dziennikarzy i polityków apele o podjęcie przez RPO działań w związku z rezygnacją przez redaktora Piotra Jedlińskiego z funkcji Prezesa Radia Nowy Świat, wynikają z nieznajomości bądź niezrozumienia konstytucyjnej pozycji Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • Należy zwrócić dlatego uwagę, że zgodnie z art. 80 oraz 208 Konstytucji kompetencje Rzecznika pozwalają mu podejmować działania wobec podmiotów wykonujących władzę publiczną, realizujących zadania i funkcje publiczne.

Komunikat Biura Rzecznika Praw Obywatelskich

Rzecznik Praw Obywatelskich jako konstytucyjny organ stojący na straży podstawowych praw i wolności, z uwagą śledzi debatę publiczną dotyczącą funkcjonowania mediów w Polsce, starając się podejmować działania zapewniające poszanowanie zarówno wolności słowa, jak i dóbr osobistych i prywatności osób fizycznych. Wyrażoną w art. 14 Konstytucji RP zasadę wolności prasy i innych środków przekazu Rzecznik uznaje za jeden z fundamentów demokratycznego państwa prawa. Dlatego też szczególnie istotne jest zapewnienie dziennikarzom niezależności i nieskrępowanej możliwości wyrażania poglądów, w tym także formułowania wypowiedzi dosadnych i kontrowersyjnych, przy jednoczesnym zapewnieniu mechanizmów odpowiedzialności za słowo i poszanowania dóbr innych osób.

Formułowane przez dziennikarzy i polityków apele o podjęcie przez RPO działań w związku z rezygnacją przez redaktora Piotra Jedlińskiego z funkcji Prezesa Radia Nowy Świat, wynikają z nieznajomości bądź niezrozumienia konstytucyjnej pozycji Rzecznika Praw Obywatelskich.

Należy zwrócić dlatego uwagę, że zgodnie z art. 80 oraz 208 Konstytucji kompetencje Rzecznika pozwalają mu podejmować działania wobec podmiotów wykonujących władzę publiczną, realizujących zadania i funkcje publiczne.

Dlatego też podejmował on liczne interwencje dotyczące mediów publicznych, w tym np. sprawę anulowania głosowania Listy Przebojów Trójki, czy sprawę zwolnienia redaktora Wojciecha Majcherka z TVP Kultura. Radio Nowy Świat jest jednak podmiotem prywatnym, nie finansowanym ze środków publicznych ani nie wykonującym zadań publicznych. Interwencja Rzecznika dotycząca decyzji o rezygnacji jednego z członków zarządu tej stacji, stanowiłaby ingerencję wykraczającą poza mandat konstytucyjny ombudsmana.

W odniesieniu do niepublicznego radia Rzecznik Praw Obywatelskich rozważył kwestię możliwości zwrócenia się do organu nadzoru nad funkcjonowaniem radia i telewizji, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. z 2020 r. poz. 805) nie przyznaje jednak KRRiT kompetencji dotyczących obsady personalnej zarządów prywatnych rozgłośni. Jedynym środkiem prawnym, dostępnym w tej sprawie, w przypadku twierdzenia o dyskryminacji w zatrudnieniu z uwagi na głoszone poglądy, jest złożenie powództwa do sądu. Rzecznik Praw Obywatelskich nie może zaś wytoczyć powództwa przeciwko podmiotowi nie wykonującemu władztwa publicznego. Jest to uprawnienie przysługujące wyłącznie osobie, która czuje się pokrzywdzona.

Wątpliwości w niniejszej sprawie budzić może istotnie to, czy decyzja o odejściu redaktora Jedlińskiego była właściwą odpowiedzią na reakcje słuchaczy dotyczące sposobu, w jaki na antenie radia wypowiadał się on o aresztowanej aktywistce grupy „Stop Bzdurom”. Wydaje się, że w sytuacji tej można było zastosować inne, mniej daleko idące środki. Rzecznik podkreśla jednak, że decyzja w tym zakresie należała do rozgłośni radiowej oraz zainteresowanego i nie są mu znane szczegóły relacji zaistniałych w radiu „Nowy Świat”. Rzecznik nie posiada też uprawnień, które pozwalałyby mu na dokonanie takich ustaleń.

Od kilku dni Rzecznik Praw Obywatelskich z niepokojem monitoruje sytuację związaną z wydarzeniami, które miały miejsce w dniu 7 sierpnia 2020 r. na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie w związku z tymczasowym aresztowaniem aktywistki grupy „Stop Bzdurom”. Zatrzymanie wielu, często bardzo młodych ludzi w oczywisty sposób poruszyło opinię publiczną. W ostatnich tygodniach obserwujemy w dyskursie wzrost ilości homofobicznych wypowiedzi wymierzonych w osoby LGBT i piętnujących ich działania mające na celu uwidocznienie ich sytuacji życiowej i potrzeb. Wypowiedzi te, co szczególnie niepokojące, padają z ust polityków i publicystów, a więc osób, które mają wpływ na kształtowanie się postaw obywatelskich. Podkreślić więc należy, że sytuacja ta wymaga, w tym kontekście, od dziennikarzy szczególnej wrażliwości w relacjonowaniu wydarzeń, w tym także wrażliwości na kwestię języka, którym posługują oni do opisywania osób LGBT.

Obudziliśmy ducha Konstytucji. Informacja roczna RPO za rok 2019 dla sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka

Data: 2020-08-06
  • Przemoc słowna wobec najsłabszych nie może być nigdy sposobem na sprawowanie władzy. Nie może być także sposobem na zdobycie czy utrwalenie władzy. Na to nie będzie mojej zgody.
  • RPO Adam Bodnar przedstawił posłom z sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka za rok 2019.
  • W posiedzeniu wzięło udział 17 posłów na 31 członków. Pytania zadawali wyłącznie posłowie opozycyjni: z KO, Lewicy i Koalicji Polskiej-PSL.
  • Komisja zebrała się tuż po zaprzysiężeniu prezydenta Andrzeja Dudy na drugą kadencję prezydencką.

Zabierający głos posłowie dziękowali RPO za jego pracę – 8 września kończy się konstytucyjna kadencja Adama Bodnara. – Był Pan rzecznikiem wszystkich obywateli – mówili. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił: - Pięć lat temu nie wszyscy posłowie PSL Pana poparli. Teraz byłoby inaczej, bo udowodnił Pan swoją bezstronność. Każdy mógł się do Pana zgłosić.

- Adam Bodnar był pierwszym obywatelskim RPO – nie kandydatem polityków, ale kandydatem, z którym do polityków przyszli obywatel. Ten model się sprawdził i warto go kontynuować – powiedział Michał Szczerba (KO).

Komisja po wystąpieniu RPO i szczegółowych pytaniach posłów przyjęła jego roczną informację do wiadomości. Na sprawozdawcę wybrała uczestniczącego w posiedzeniu zdalnie (ale nie zabierającego głosu) posła Jacka Kurzępę z PiS.

Wystąpienie RPO

Szanowna Pani Przewodnicząca,

Szanowne Panie i Panowie Posłowie, Członkinie i Członkowie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP

Mam zaszczyt przedstawić dzisiaj – na forum Komisji – informację roczną Rzecznika Praw Obywatelskich oraz uwagi o stanie przestrzegania praw człowieka w 2019 r. Żałuję, że nie mogę tego zrobić z większą liczbą współpracowników – ale z powodu epidemii skład naszej delegacji należy ograniczyć. Towarzyszy mi tylko mój zastępca pan Stanisław Trociuk.

Moje wystąpienie na forum dzisiejszej Komisji ma znaczenie dla mnie z dwóch względów. Po pierwsze, jest to ostatnia Informacja roczna, jaką przedstawiam, ze względu na upływ kadencji. Po drugie, mam nadzieję, że tym razem będę mógł nie tylko zaprezentować Informację, ale także odpowiedzieć na wszystkie pytania. Niestety posiedzenie 10 września 2019 r. zostało przerwane i pomimo zadanych pytań nie byłem w stanie na nie odpowiedzieć. Wyrażam nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

Zdaję sobie także sprawę z tego, że wiele wydarzeń z 2019 r. dotyczących praw człowieka może zostać przesłonięte przez to wszystko, co przeżywamy od marca 2020 r. Kiedy myślimy o 2019 roku, wydaje nam się czasem odległym. pandemia dokonała bowiem gruntownych zmian w naszym myśleniu o funkcjonowaniu państwa i przestrzeganiu praw obywatelskich. Był swoistym „stress testem” dla nas wszystkich, naszej stabilności oraz wydolności systemu prawnego.

W 2019 r. urząd RPO wykonywał swoje funkcje. Można byłoby powiedzieć w sposób niezakłócony, gdyby nie kilka okoliczności:

  • brak wystarczającego budżetu na wykonywanie niektórych funkcji, w szczególności działalności Zespołu Prawa Karnego (kasacje) oraz Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur,
  • brak dodatkowych środków na wykonywanie zadań w postaci rozpatrywania i składania skarg nadzwyczajnych (w odróżnieniu od Prokuratora Generalnego). W tym tygodniu złożyłem 14. skargę.
  • nie zawsze dobrą współpracę z innymi instytucjami państwowymi (zwłaszcza z Ministerstwem Sprawiedliwości).

W 2019 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło 59 524 spraw, w tym 27 113 spraw nowych. Ponadto 4 385 osób zgłosiło się osobiście do Biura Rzecznika, zaś z 32 395 osobami przeprowadzono rozmowy telefoniczne udzielając im w trakcie tych rozmów porad oraz wyjaśnień.

W 2019 r. RPO skierował 184 wystąpień generalnych. Stał się stroną (w różnym charakterze) ponad 200 różnych postępowań sądowych (przed TK, Sądem Najwyższym, NSA, sądami powszechnymi i sądami administracyjnymi). Do tego kontynuował postępowania w sprawach wniesionych wcześniej, a nie zakończonych w 2018 r.

Biuro RPO prowadzi działalność przede wszystkim w Warszawie oraz w trzech biurach terenowych – w Gdańsku, Katowicach oraz we Wrocławiu. Przyjmujemy także interesantów w punktach działających raz na miesiąc w większych miastach. Istotnym aspektem działalności RPO była kontynuacja wyjazdów regionalnych, zazwyczaj w miastach powiatowych.

RPO pełni funkcję Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, organu monitorującego realizację Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych  oraz jest organem ds. równego traktowania na gruncie dyrektyw antydyskryminacyjnych.

RPO prowadził także działalność na poziomie międzynarodowym, szczególnie w kontekście relacji z międzynarodowymi instytucjami działającymi na rzecz praw człowieka.  Jednym z najważniejszych wyjazdów był mój udział –  w charakterze jedynego gościa zagranicznego – w 20-leciu urzędu czeskiego Ombudsmana, na zaproszenie Anny Sabatovej. Z kolei 29 kwietnia 2019 r. wraz z ZRPO Stanisławem Trociukiem uczestniczyłem w Hadze w ceremonii odbioru nagrody za działania na rzecz rządów prawa, która została wręczona przez prestiżową organizację World Justice Project.

Przechodząc do konkretnych problemów ludzi - skargi kierowane do Rzecznika pochodzą od osób, które, często subiektywnie, uważają, że ich sprawy zostały załatwione przez organy władzy publicznej z naruszeniem prawa.

Osoby zadowolone z działania państwa, a więc ci, których sprawy zostały załatwione w ich ocenie w sposób prawidłowy, nie zwracają się do Rzecznika. Informacja roczna Rzecznika stanowi więc swoiste spojrzenie na funkcjonowanie organów władzy publicznej oczami tych, którzy czują się skrzywdzeni i uważają, że ich sprawy zostały załatwione z naruszeniem standardów ochrony praw człowieka. Zarzuty zawarte w skargach, zweryfikowane przez Rzecznika z perspektywy przestrzegania tych standardów, stanowią podstawę informacji rocznej o działalności Rzecznika oraz oceny stanu przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela.

Zarzuty zweryfikowane przez RPO stanowią podstawę raportu rocznego RPO.

Będąc w Sejmie RP, należy podkreślić, że w dalszym ciągu parlamentarny proces stanowienia prawa odbiega od modelu opisanego w Konstytucji, zakładającego kierowanie się zasadą dialogu społecznego i współdziałania władz. Pojawiła się niestety praktyka uchwalania ustaw, w tym tych dotyczących newralgicznych z punktu widzenia ochrony praw jednostki obszarów (sądownictwo, prawo karne) polegająca na kierowaniu do Sejmu projektów ustaw podpisanych przez posłów, a w rzeczywistości przygotowanych przez administrację rządową. Celem tej praktyki jest uniknięcie konsultacji i opiniowania projektów ustaw (w tym także oceny skutków regulacji) przed ich skierowaniem do Sejmu, a więc uniknięcie dialogu społecznego, do którego odwołuje się Konstytucja w preambule.

Żałuję także, że Sejm nie wykonuje swojej funkcji kontrolnej w zakresie przestrzegania praw człowieka – chciałbym ponowić swój postulat powołania podkomisji ds. wykonywania wyroków ETPCz.

W coraz większym stopniu wpływ na sytuację w 2019 r. miały zmiany wprowadzane w zakresie funkcjonowania sądownictwa powszechnego, administracyjnego, a także zmiany w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego oraz Krajowej Rady Sądownictwa podważana jest ustrojowa pozycja władzy sądowniczej. Polega to na konsekwentnym zwiększaniu wpływu czynników politycznych na działanie wymiaru sprawiedliwości oraz wywieraniu presji na poszczególnych sędziów poprzez wszczynanie wobec nich postępowań wyjaśniających, a następnie postępowań dyscyplinarnych. Prowadzi to do osłabienia rządów prawa, których podstawową gwarancją są niezależne sądy i niezawiśli sędziowie.

Podważenie roli Trybunału Konstytucyjnego spowodowało, że sądy (w tym Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny) kierują liczne pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w celu ustalenia, czy sędziowie powoływani przez ukształtowaną z dominującym udziałem czynnika politycznego Krajową Radę Sądownictwa spełniają wymogi niezależności i niezawisłości, a następnie orzekają w tym zakresie w oparciu o dokonaną przez ten Trybunał wykładnię prawa europejskiego . Sytuacja ta stawia też na porządku dziennym zagadnienie uznawania poza granicami Polski orzeczeń sądów polskich. Wzajemne uznawanie w przestrzeni europejskiej orzeczeń w obrocie transgranicznym zakłada, że sąd je wydający jest sądem niezawisłym i bezstronnym w rozumieniu prawa europejskiego. W tym kontekście należy wspomnieć w szczególności o dwóch kwestiach:

  • wyroku TSUE z 19 listopada 2019 r.
  • spraw dotyczących stosowania ENA.

Wiemy dobrze, że wyrok z 19 listopada 2019 r. nie doprowadził do zmian. Wręcz przeciwnie. Uchwalona została ustawa z 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa kagańcowa). Pomimo postanowienia zabezpieczającego wydanego przez TSUE już w 2020 r. wciąż funkcjonuje Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. Kolejne sądy krajowe z państw członkowskich odmawiają wydawania obywateli UE na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (Karslruhe, Amsterdam). Zwracałem na to uwagę w poprzednich latach – ostrzegałem, że zmiany w sądownictwie będą miały takie skutki. To wszystko rodzi pytanie o przyszłość prawnej integracji Polski z UE. Ale to jest ważne przede wszystkim z punktu widzenia praw obywatelskich. Czy mogą się oni czuć bezpiecznie? Czy system prawny jest stabilny i przewidywalny?

Problemy dotyczące sądownictwa wpływają na ogólną jakość prawa do sądu. Wciąż konieczne są reformy poprawiające jego efektywność. Podsumowanie moich rekomendacji przedstawiłem na początku czerwca 2020 r. Na ręce Wicemarszałka Sejmu RP Piotra Zgorzelskiego, który powołał inicjatywę okrągłego stołu ds. wymiaru sprawiedliwości, skierowałem opis działań niezbędnych do rzeczywistej reformy wymiaru sprawiedliwości. Ten kilkudziesięciostronicowy dokument jest dobrym podsumowaniem tego, w jakim kierunku zmiany w sądownictwie powinny iść. Choćby w sprawach dotyczących sądownictwa rodzinnego, tak ważnego dla obywateli.

Aktualne pozostają też sygnalizowane w poprzednich latach zagrożenia dla wolności zgromadzeń wynikające z wprowadzenia do polskiego systemu prawnego zgromadzeń cyklicznych. Bezpośrednim efektem ich uprzywilejowania przez ustawodawcę jest bowiem zakaz organizacji w tym samym miejscu i czasie innych zgromadzeń. Na ten temat powstała kompleksowa opinia Komisji Weneckiej. Prokuratura niestety reaguje na problemy niekonsekwentnie – na jedne reaguje, na inne nie.

Dodatkowo w niektórych miastach władze samorządowe podejmowały nieskutecznie (bo uchylane przez sądy) próby zakazania „marszów równości”, odwołując się do zagrożeń dla życia i zdrowia mieszkańców, chociaż zagrożenia te nie pochodziły ze strony uczestników zgromadzenia, lecz ich źródłem byli oponenci uczestników pokojowego zgromadzenia. Cieszę się że za każdym razem sądy te zakazy uchylały.

W ten sposób wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich, w oczach władz lokalnych stawała się zakładnikiem potencjalnych kontrmanifestantów, nie zawsze wyrażających swój sprzeciw w sposób pokojowy. Jak ważna to jest wolność jesteśmy w stanie zauważyć zwłaszcza teraz, kiedy doświadczyliśmy nowych ograniczeń wynikających ze stanu epidemii. Ale pamiętajmy, że już wcześniej nasze prawo (oraz praktyka działania władz) były dalekie od doskonałości.

Problemy ze zgromadzeniami obserwowaliśmy także w czasach pandemii.

Nie zdezaktualizowały się też zagrożenia dla ochrony prawa do prywatności i wolności komunikowania się, których bezpośrednim źródłem jest obowiązywanie szeregu przepisów, dających Policji oraz innym służbom szerokie uprawnienia dotyczące stosowania kontroli operacyjnej oraz pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych. Zastrzeżenia w tym zakresie wywołuje zarówno zakres zbieranych przez te służby danych o jednostce jak też brak efektywnej kontroli sądowej (bądź innego niezależnego organu) procesu pozyskiwania tych danych. Nasze prawo dalece odbiega od standardu. Powinniśmy zadbać o niezależną kontrolę nad służbami. Dlatego też w 2019 r. RPO zakończył prace grupy ekspertów i opublikował raport „Osiodłać Pegaza”. Jest to raport, który pokazuje w jaki sposób należy zreformował funkcjonowanie służb specjalnych w Polsce.

Z punktu widzenia konstytucyjnych gwarancji wolności osobistej wiele zastrzeżeń mamy w zakresie funkcjonowania Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym, a zwłaszcza umieszczanie tymczasowo w tym Ośrodku osób na podstawie stosowanych na zasadzie analogii przepisów procedury cywilnej dotyczących zabezpieczenia roszczenia. Ludzie są pozbawiani wolności na podstawie przepisów pozwalających na zabezpieczanie roszczeń majątkowych. Przepisy te, stosowane w drodze analogii nie spełniają konstytucyjnego wymogu pozbawienia wolności osobistej na zasadach określonych w ustawie. Co więcej warunki pobytu (oraz przeludnienie – obecnie prawie 90 osób) nie wypełniają jakichkolwiek kryteriów zgodności ze standardami. Apelujemy cały czas do władz o uwagę. Widzimy trochę większe zrozumienie tematu. Ale to musi się przełożyć na działania.

Odnotować także należy zagrożenia dla sfery wolności osobistej związane z niepokojącym wzrostem stosowania tymczasowego aresztowania. Jeszcze pod koniec 2015 r. 4162 osoby były tymczasowo aresztowane, a na koniec roku 2019 – dwa razy więcej, 8 520,przy równoczesnym spadku przestępczości. Tymczasowe aresztowanie stosowane jest zbyt często, zaś uzasadnienia postanowień sądowych o zastosowaniu tego najgłębiej ingerującego w wolność jednostki środka w wielu wypadkach sprowadzają się do schematycznego odwołania się do treści przepisu pozwalającego na jego zastosowanie.

Podejmowane wielokrotnie na przestrzeni ostatnich lat interwencje Rzecznika Praw Obywatelskich nie doprowadziły też do wyeliminowania z polskiego systemu prawnego instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienia jej systemem wspierania podejmowania decyzji. Stan ten godzi w przyrodzoną i niezbywalną godność człowieka, osoba całkowicie ubezwłasnowolniona staje się bowiem wyłącznie przedmiotem decyzji podejmowanych wobec niej przez osoby trzecie, a jej akty woli, nawet jeśli jest zdolna je wyrazić, nie mają żadnego znaczenia. To jest tylko jeden z wielu problemów, które dotyczą osób z niepełnosprawnościami.

Nie nastąpiła też poprawa sytuacji opiekunów osób dorosłych z niepełnosprawnością w zakresie otrzymywania świadczeń opiekuńczych. Chociaż korzystny dla nich wyrok Trybunału Konstytucyjnego został wydany w 2014 r. (zrównujący różne grupy opiekunów w prawach), nie został on wykonany. Zmusza to opiekunów tych osób do inicjowania długotrwałych postępowań przed organami administracji publicznej, a następnie sądami administracyjnymi w celu wyegzekwowania przysługujących im praw. Potrzebna jest zmiana ustawowa!

Zmiany wprowadzone w zakresie funkcjonowania publicznej radiofonii i telewizji poddały tę sferę kontroli politycznej. Cały czas apeluję o wykonanie wyroku TK z 13 grudnia 2016 r. w sprawie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Organ konstytucyjny, jakim jest Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, stojący na straży wolności słowa i prawa do informacji, został ograniczony w swoich kompetencjach przez pozakonstytucyjne ciało w postaci Rady Mediów Narodowych, co narusza ustrojowe gwarancje wolności środków społecznego przekazu oraz wolności wyrażania poglądów i pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2016 r. uznający ten stan rzeczy za niezgodny z Konstytucją nie został dotychczas wykonany. Niestety sytuacja w mediach publicznych przekłada się na korzystanie przez obywateli z wolności pozyskiwania informacji oraz zapewnienie pluralizmu debaty. Tego dotyczą interwencje podejmowane przez RPO. Stało się to także przedmiotem krytyki ze strony TK.

W 2019 r. w świetle skarg, które wpływały do Rzecznika Praw Obywatelskich, pogłębiły się też problemy związane z realizacją konstytucyjnego prawa równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Brak personelu medycznego, zbiurokratyzowanie sytemu i jego niedofinansowanie powoduje, że dostęp do opieki zdrowotnej odbiega od standardu wyznaczonego przez normy konstytucyjne. Są obszary ochrony zdrowia, gdzie panuje głęboki kryzys - chciałbym zwrócić szczególną uwagę na problem psychiatrii dziecięcej. Doceniam zmiany, w tym program pilotażowy reformujący psychiatrię. To krok naprawę w dobrym kierunku.

Duża część skarg dotyczy funkcjonariuszy – w różnym kontekście, mobbingu, nadgodzin, wypłaty świadczeń, a zwłaszcza uprawnień emerytalnych ze względu na konsekwencje tzw. ustawy dezubekizacyjnej. Ale przekształcenia różnych służb państwowych powodują także konkretne konsekwencje dla funkcjonariuszy.

Istotne znaczenie z punktu widzenia realizacji konstytucyjnego obowiązku władz publicznych ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Stworzyliśmy w Biurze RPO Forum Konsumentów po to, by obywatele mogli korzystać z prawa europejskiego w dochodzeni swoich praw.  Ogromne znaczenie ma tu wydany w 2019 r. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubak. Daje on bowiem nie tylko możliwość przywrócenia równowagi między stronami umowy poprzez usunięcie nieuczciwych postanowień umowy, lecz przypomina także, że sąd krajowy w świetle prawa unijnego jest zobowiązany zapewnić konsumentowi odpowiednio skuteczną ochronę, co w niektórych przypadkach może oznaczać obowiązek działania sądu z urzędu. W tym kontekście z niepokojem odnotowuję niedawne zapowiedzi zlikwidowania instytucji Rzecznika Finansowego. Akurat w sprawie kredytów „walutowych” rola Rzecznika okazała się nie do przecenienia.

Także, co jest źródłem wielu i skarg do Rzecznika i problemów po stronie lokatorów i zakłóceń w obrocie nieruchomościami, nie została uregulowana kwestia skutków powojennych wywłaszczeń i nacjonalizacji. Nie zostały uchwalone żadne przepisy, które ujmowałyby w ramy prawne ciągle żywiołowo toczące się postępowania administracyjne i sądowe dotyczące odzyskiwania przez byłych właścicieli (a raczej obecnie ich spadkobierców) utraconych w przeszłości nieruchomości. Nie został rozwiązany problem posiadaczy książeczek mieszkaniowych. Wciąż jest wiele osób, które nie są w stanie odzyskać premii gwarancyjnej.

Problem bezdomności przedarł się do opinii publicznej, część samorządów przyjmuje Karty Bezdomności. Wiele problemów dotyczy osób starszych, DPS, chorych i opiekunów cierpiących na chorobę Alzheimera

Ważne dla BRPO były także zagadnienia dotyczące ochrony środowiska oraz czystego powietrza, w tym realizacja tego prawa na poziomie lokalnym – dotyczące uciążliwych inwestycji i smogu.

Z niepokojem odnotowuje próby wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej.

Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowne Panie i Panowie Posłowie,

Przedstawiam informację roczną za 2019 r. Ten rok się rozpoczął tragicznie – od zamordowania Prezydenta Pawła Adamowicza. 13 stycznia 2019 r. to jest data, o której nie możemy zapomnieć.

Ta śmierć zmusza nas do refleksji nad tym co się działo przed styczniem 2019 r., ale także nad tym co się działo po tej śmierci.

Na różne sposoby starałem się zainteresować władze tym, abyśmy podeszli w sposób odpowiedzialny do walki z przemocą słowną i nienawiścią w życiu publicznym. Apelowałem do Premiera, do Prokuratora Generalnego o podjęcie działań systemowych, o wyjaśnienie spraw indywidualnych (licznych).

Niestety nie spotkało się to z odzewem. Co więcej nienawiść była używana do nakręcania spirali w kontekście wyborczym. Jak choćby w przypadku słynnego spotu antyuchodźczego przed wyborami samorządowymi w 2018 r. Złożyłem w tej sprawie zawiadomienie, sprawa była konsekwentnie umarzana przez prokuraturę, a ja prowadziłem dalej sprawę przed sądem.

Spirala nienawiści dotyka osób indywidualnych. i określonych grup zawodowych i społecznych. Rok 2019 r. to był rok odkrycia afery hejterskiej w stosunku do sędziów (do dzisiaj niewyjaśnionej). To był także rok strajku nauczycieli (i ataków na nich). Ale to był także rok nienawiści w stosunku do osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych.

Jako RPO konsekwentnie protestowałem przeciwko uchwałom dotyczącym tzw. ideologii LGBT, przeciwko różnym wypowiedziom i działaniom, starałem się wyjaśniać sprawy indywidualne, wskazywałem jakie są standardy polskie i europejskie. Przygotowałem specjalny raport. Analizowałem dramatyczne wypadki w Białymstoku czy w Lublinie (wniesienie ładunków wybuchowych). Zastanawiałem się, jak można pomóc w kontekście zdrowia psychicznego tym osobom, które są związane ze środowiskiem osób LGBT. Spotykałem się z organizacjami reprezentującymi rodziców osób LGBT.

Żałuję, że nie było dialogu. Było napięcie, polaryzacja, rosnąca nienawiść. Dehumanizacja całej grupy społecznej. Tak jakbyśmy się cofnęli w czasie.

Chce podkreślić, że na to nie ma i nie będzie mojej zgody. [oklaski]

Do ostatnich moich dni jako RPO będę słowem oraz działaniami prawnymi walczył o przestrzeganie Konstytucji oraz obowiązującego prawa. Nie pozwolę, aby z mojej Ojczyzny uczyniono kraj, w którym kilka procent moich rodaków pozbawia się miana pełnoprawnych obywateli, a wypowiedzi pod ich adresem de facto stanowią legitymizację przemocy. Przemoc słowna wobec najsłabszych nie może być nigdy sposobem na sprawowanie władzy. Nie może być także sposobem na zdobycie czy utrwalenie władzy.

Szanowni Państwo,

Ostatnie miesiące to okres szczególny – okres stanu epidemii. Choć doświadczyliśmy jej już w 2020 r., warto powiedzieć o tym klika słów.

  1. Wielką satysfakcją dla mnie było to, że Biuro RPO okazało się być bardzo przydatne dla obywateli. Z dnia na dzień byliśmy w stanie przejść w tryb pracy zdalnej i pomagać obywatelom. Od 1 marca do 31 lipca trafiło do nas 3507 skarg, z czego większość podjęliśmy, interweniowaliśmy indywidualnie w 753 przypadkach, przedstawiliśmy władzom 163 wystąpienia generalne, uczestniczyliśmy skutecznie w 22 postępowaniach (kary sanepidu). Obywatele wiedzieli jak się do na zwrócić (dostaliśmy 3500 zgłoszeń), a moi współpracownicy wiedzieli, jak pracować na zwiększonych obrotach;
  2. Wybory nie powinny się odbyć w okresie epidemii;
  3. Epidemia wykazała problemy w funkcjonowaniu niektórych instytucji oraz respektowaniu praw (ochrona zdrowia, edukacja);
  4. Zaobserwowaliśmy nierówne stosowanie prawa (zwłaszcza w kontekście zgromadzeń publicznych, interwencji Policji oraz kar nakładanych przez Sanepid).

Liczę na to, że oczywiście wyjdziemy z pandemii. Ale mam także nadzieję, że mój następca bądź następczyni  będzie w stanie na podstawie zgromadzonych przeze mnie materiałów i analiz dbać o lepsze funkcjonowanie państwa w okresie po pandemii. To będzie jedno z największych wyzwań dla przestrzegania praw obywatelskich – powiedział Adam Bodnar.

Pytania posłów i odpowiedzi RPO

  • Jakie generalne trendy widać z działalności RPO (Katarzyna Ueberhan, Lewica)

RPO: Pierwszy trend – atak na praworządność i niezależne instytucje po to, by zmienić ustrój Rzeczypospolitej.Za tym idzie cała grupa nowych skarg do RPO

Trend drugi – polaryzacyjny, prowadzący do dezawuowania pewnych praw.

Trend trzeci – polepszanie ogólnej sytuacji bytowej społeczeństwa (np. program 500+), ale jednocześnie lekceważenie sytuacji osób w sytuacji szczególnej, wyjątkowo trudnej (Fundusz Alimentacyjny, emerytury kobiet z rocznika ’53, opiekunowie osób z niepełnosprawnościami, książeczki mieszkaniowe…). Za niewykonanie wyroku TK, np. w sprawie opiekunów, minister mógłby się spodziewać Trybunału Stanu. Ale zmienił się nam ustrój – i nikt już o tym nie mówi.

  • Jak się zmienia sytuacja w kraju (Magdalena Filiks, KO)?

RPO: 11 listopada 2017 r. grupa obywateli zamierzająca wziąć udziału w kontrmanifestacji do Marszu Niepodległości, zostaje zatrzymana i wywieziona na komisariat. Kończy się to wyrokiem wskazującym bezpodstawność działań Policji i odszkodowaniami. Ale nie wywołuje to żadnych zmian w Policji. Nikt nie zareagował. Więc Policja działa tak dalej. Podaję ten przykład, bo dobrze obrazuje on zmiany zachodzące w kraju.

  • Problem zmasowanej kampania wobec osób LGBT (Kamila Gasiuk-Pihowicz, KO)

RPO - To stało się strategią sprawowania władzy i polaryzacji. Jest możliwa po praktycznej reinterpretacji konstytucji; uznaniu, że jest w Polsce grupa obywateli nie zasługująca na ochronę. Dla mnie jest to absolutnie sprzeczne z Konstytucją (art. 32). Współpraca z władzami centralnymi nie wychodziła, ale udawało się to na poziomie lokalnym i zawodowym (samorządy terytorialne i zawodowe).

Właśnie WSA w Lublinie uchylił uchwałę gminy Serniki o „strefie wolnej od LGBT”.

  • Realizacja prawa do zgromadzeń (Urszula Zielińska, KO)

RPO: tak, są problemy, zwłaszcza w kontekście zgromadzeń cyklicznych. Ale zwróćmy uwagę na ograniczenia związane ze stanem pandemii. Wolność zgromadzeń została ograniczona, ale dzięki naciskowi społecznemu te ograniczenia zostały złagodzone. Jednak nie jestem pewien, czy powinniśmy – przy 800 zakażeniach dziennie – wracać do zgromadzeń spontanicznych.

  • Art. 196 Kodeksu karnego o znieważeniu uczuć religijnych (Krzysztof Śmiszek, Lewica)

RPO: uważam, że jest potrzebny, choć powinien być inaczej używany, np. w przypadku realnych ataków na obiekty kultu (oblanie farmą obrazu, wrzucanie świńskich głów do meczetu). Natomiast używanie go do szykanowania aktywistów – i sugerowanie, że doszło do czynu zabronionego (poprzez informacje w mediach), choć to nieprawda – to mechanizm naganny.

  • Wykluczanie ze względu na narodowość i wiarę  (Barbara Nowacka, KO)

RPO: Są środowiska w Polsce, którym zależy na wywołaniu niechęci wobec imigrantów. To może prowadzić do przemocy – na razie tylko incydentalnej, ale co będzie, gdy zacznie się kryzys gospodarczy? Głęboka dyskusja o imigracji to wielkie zadanie dla mojego następcy/następczyni.

  • Jak wygląda teraz dostęp obywateli do informacji publicznej (Kamila Gasiuk-Pihowicz, KO)?

RPO: - Władze nauczyły się niestety, że jeśli odmówią dostępu, to co prawda obywatel pójdzie do sądu, ale sprawa będzie się ciągnęła tak długo, że kiedy dostaną sądowy nakaz odpowiedzi, nie będzie to już miało znaczenia. Ważne jest więc, by sądy administracyjne orzekały w odpowiednim czasie.

  • Dostęp obywateli do informacji o środowisku (Gabriela Lenartowicz, KO)?

RPO: to są właśnie sprawy podejmowane na spotkaniach regionalnych RPO. Z Warszawy tego tak nie widać, a w Polsce ludzie co chwila są zaskakiwani decyzjami o uciążliwych inwestycjach. Tu kluczowa jest rola sądów administracyjnych. Gdyby NSA np. zajął się sprawą wycinki Puszczy Białowieskiej, a nie uznawał, że jest to sprawa nie dla niego, to nie musiałby wkraczać Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ogromne znaczenie ma upowszechnianie wiedzy o konwencji z Aarhus. Udział w działaniach na rzecz środowiska to pierwszy krok ku obywatelskości. Lepiej się angażować na rzecz swojej okolicy, niż potem skarżyć się na złe działanie pastwa.

  • Dostęp do Biura RPO nie tylko w dużych miastach (Władysław Kosiniak-Kamysz, KP-PSL)?

RPO: Otwarcie kolejnych biur lokalnych to nie jest wielki koszt, dokładnie to policzyliśmy. Parlament nie dał nam na to pieniędzy. A to naprawdę zwiększałoby dostępność pomocy RPO.

  • Wnioski ze spotkań regionalnych (Monika Wielichowska, KO)?

RPO: Najważniejszy wniosek – potrzebujemy pokory. To, co jest ważne w Warszawie, nie jest istotne w Polsce. Po drugie – nie zastanawiajmy się nad podnoszeniem standardów, ale nad tym, czy absolutne minimum praw jest w Polsce respektowane. Bo są miejsca, gdzie robi się rzeczy wspaniałe. Ale są takie, gdzie nie ma zupełnie nic.

  • Dlaczego nie rozwiązano problemu książeczek mieszkaniowych (Władysław Kosiniak-Kamysz, KP-PSL)?

RPO: Przez lata powtarzano nam, że problem rozwiąże program Mieszkanie+. Ale nie rozwiązał.

  • Co można zrobić, by ludzie nie byli rozczarowani skargą nadzwyczajną? Dziś ona praktycznie nie działa, bo na rozpatrzenie wniosku czeka się ponad 800 dni (Władysław Kosiniak-Kamysz, KP-PSL)

RPO: Przede wszystkim trzeba ludziom wyjaśniać, że skarga nadzwyczajna nie jest „trzecią instancją”, ale wentylem bezpieczeństwa systemu sprawiedliwości. Można z niej korzystać naprawdę w wyjątkowych wypadkach, kiedy inaczej problemu nie da się rozwiązać (przykład – dwa prawomocne, ale sprzeczne wyroki spadkowe w tej samej sprawie).

  • Jak parlament przyjmował uwagi RPO do projektów ustaw (Barbara Dolniak, KO)?

RPO: Jeśli Sejm procedował ustawę szybko, nie było mowy o dyskusji. My zgłaszaliśmy uwagi jako znak protestu, zdając sobie sprawę, że debata prawna nie będzie już możliwa na poziomie Trybunału Konstytucyjnego. Od 2019 r. możliwa jest debata w Senacie, choć jest to zdecydowanie za późno – bo szukanie dobrych rozwiązań powinno się zaczynać w czasie konsultacji na etapie prac rządowych.

Bardzo niepokojącym zjawiskiem jest dodawanie kluczowych zmian w drugim i trzecim czytaniu, do tego do ustaw, które nie dotyczą tak naprawdę danej dziedziny (np. prawo użycia paralizatora przez Służbę Więzienną – dopisane do Tarczy Antykryzysowej, albo tak samo wprowadzone zmiany w prawie wyborczym, jako poprawka po pierwszym czytaniu do kolejnej tarczy).

  • Pomoc dla osób z chorobami otępiennymi (Michał Szczerba , KO)?

RPO: Cały czas się tym zajmujemy, ostatnia „konferencja alzheimerowska” odbędzie się jeszcze w wrześniu. Niewiele osób rozumie, że tu chodzi nie tylko o prawa chorych, ale i ich opiekunów.

Koronawirus pokazał wyraźnie, że prawa osób z niepełnosprawnościami i starszych nie działają tam, gdzie potrzebna jest współpraca resortu zdrowia i resortu pomocy społecznej

  • Problemy młodzieży (Monika Wielichowska, KO)

RPO: To szkoły, klimat. Ale także prawa w miejscach detencji.

  • Patostreaming  (Barbara Nowacka, KO , Arkadiusz Myrcha, KO)

RPO: Za działania Biura RPO w tej sprawie odpowiada mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, dziś społeczna kandydatka na RPO. Współpracowaliśmy z Youtube i Facebookiem, ale nie zwalczymy mowy nienawiści, jeśli nie będzie współpracy ze strony prokuratury. A tego nie ma.  No i nie ma edukacji antydyskryminacyjnej z prawdziwego zdarzenia w szkołach.

  • Prawa kobiet w służbach mundurowych (Krzysztof Śmiszek, Lewica)

RPO: trzeba wdrożyć rekomendacje z raportu RPO na ten temat. Musimy też wdrożyć dyrektywę o ochronie sygnalistów (termin upływa w 2021 r.), bo zmieni ona sposób działania państwa i biznesu.

  • Współpraca z pełnomocnikiem rządu ds. równego traktowania (Krzysztof Śmiszek, Lewica)

RPO: Wygląda źle. Nawet sprawy dramatycznych warunków osiedla romskiego w Maszkowicach nie udało się rozwiązać.

  • Powody szerszego stosowania tymczasowego aresztowania

RPO: Są dwa: szersze kodeksowe przesłanki i lek sędziów przed konsekwencjami dyscyplinarnymi, gdyby odmówili prokuratorowi.

  • Przemoc domowa i konwencja o przeciwdziałaniu przemocy (stambulskiej)

RPO: Przemoc dokonuje się w konkretnych miejscach, realnie. Kluczowe są więc lokalne programy zapobiegania jej. Zabrakło głosu na poziomie centralnym w czasie pandemii.

  • Czy RPO może być konsolidatorem podzielonego społeczeństwa (Małgorzata Kidawa-Błońska, KO)?

RPO: Rzecznik działający w dobrej wierze może być taką instytucją. Dziś instytucji RPO ufa 48 proc. obywateli, co nie jest złym wynikiem. Ale kiedy władza reinterpretuje prawa gwarantowane w Konstytucji, nazywa się je „ideologicznymi”, to instytucja broniąca standardów konstytucyjnych staje się stroną sporu, nawet jeśli tego nie chce i nawet jeśli jako instytucja publiczna naprawdę służy wszystkim

  • Porażki RPO (Urszula Zielińska, KO)?

RPO: Praworządność. Ale to nie tylko moja porażka.

  • Pozytywy (Urszula Zielińska, KO)?

RPO: Obudzenie ducha Konstytucji. Nasz raport oparty jest na Konstytucji. Wszyscy zaczynamy się jej uczyć – tego, że wolność jest w nas, że o prawa trzeba walczyć w oparciu o Konstytucję

Dlatego moją wskazówka dla następcy jest, by trzymać się Konstytucji i korzystać z wiedzy zgromadzonej przez pracowników Biura RPO. Pamięć tej instytucji sięga 30 lat i dlatego jest tak cenna.

Zasady przyjmowania intersantów Biura RPO od 3 sierpnia 2020 r.

Data: 2020-08-03
  • Do Biura zapraszamy wyłącznie w maseczkach (lub przyłbicach – jeśli ktoś nie może nosić maseczki)
  • Trzeba się wcześniej umówić telefonicznie (bez tego przyjęte zostaną osoby w niecierpiącej zwłoki sytuacji, o ile nie koliduje to z przyjęciami innych osób)
  • Czekając na rozmowę zachowujemy dystans. W poczekalni mogą przebywać góra dwie osoby, a rozmowa z prawnikiem Biura nie może przekroczyć 30 minut.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie oraz Biura Pełnomocników Terenowych w Gdańsku i Katowicach obsługują w pierwszej kolejności Interesantów, którzy wcześniej zarejestrowali się telefonicznie pod numerem Infolinii 800-676-676 lub numerów telefonów Biur Pełnomocników Terenowych w Gdańsku (58 764 73 06) i Katowicach (32 72 86 800).

AKTUALIZACJA: Od września bezpośrednie przyjęcia interesantów zostały także wznowione w Biurze Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu.

Interesanci podczas rozmowy telefonicznej są zapisywani na określony dzień i godzinę. Pozostałe osoby mogą zostać przyjęte danego dnia wyłącznie w niecierpiących zwłoki sytuacjach, gdy nie koliduje to z umówionymi spotkaniami innych osób.

Ze względów bezpieczeństwa w budynku Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie jak również w Biurach Pełnomocników Terenowych w Gdańsku, Katowicach i we Wrocławiu wprowadza się następujące zasady:

  1. każdy Interesant wchodzący do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich zobowiązany jest nosić maseczkę, a osoby które ze względów zdrowotnych nie mogą z nich korzystać, zobowiązane są do nałożenia przyłbicy;
  2. każdy Interesant przebywający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zobowiązany jest zdezynfekować dłonie płynem umieszczonym w poczekalni;
  3. w poczekalni powinny przebywać maksymalnie dwie osoby -  Interesanci Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, bez osób trzecich, chyba że są to ich opiekunowie lub osoby małoletnie, a w miejscu przyjęcia Interesanta wyłącznie osoba zainteresowana bez obecności osób postronnych;
  4. odległość pomiędzy krzesłami dla Interesantów powinna wynosić co najmniej 2 metry;
  5. maksymalny czas przyjęcia Interesanta wynosi 30 minut;
  6. po każdym Interesancie siedzisko oraz stół zostaną zdezynfekowane, a pomieszczenie wywietrzone;
  7. każdy Interesant przebywający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zobligowany jest dokonać anonimowego pomiaru temperatury ciała za pomocą bezdotykowego termometru, umieszczonego przy wejściu do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich; w przypadku gdy Interesant nie wyrazi zgody na dokonanie pomiaru temperatury bądź jego temperatura przekroczy 37,3ºC, będzie poproszony o skorzystanie z innych, dostępnych form kontaktu z Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich;
  8. zarówno odmowa wykonania pomiaru, jak i wynik odczytu przekraczający normę uznaną za bezpieczną, nie pozbawiają Interesanta możliwości skorzystania z pomocy RPO - może on wówczas skorzystać z innych dostępnych form kontaktu z Biurem.

RPO przedstawił senackiej komisji informację o działalności w roku 2019 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela

Data: 2020-06-17
  • Raport poświęcony obronie praw człowieka w warunkach epidemii przygotuje RPO
  • Zapowiedział to Adam Bodnar, przedstawiając senackiej komisji infomację o działaniach w 2019 r.
  • To właśnie kryzys epidemii zweryfikował poziom przestrzegania praw i wolności obywateli w Polsce
  • Senatorowie dziękowali przedstawicielom RPO za to, że „stoicie przy obywatelach,  nie przy władzy”

17 czerwca 2020 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przedstawił senackiej Komisji Praworządności, Praw Człowieka i Petycji Informację o działalności RPO w roku 2019 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela.

Dokument stanowi całościową diagnozą stanu państwa z punktu widzenia respektowania praw konstytucyjnych obywateli. Zawiera podstawowe informacje o działaniach RPO. Przedstawia też mapę problemów pojawiających się w całym obszarze państwowości.

Wystąpienie RPO

W swym wystąpieniu Adam Bodnar mówił, że zdaje sobie sprawę z tego, że wiele wydarzeń z 2019 r., dotyczących praw człowieka, zostało przesłoniętych przez to wszystko, co przeżywamy od marca 2020 r.

Lekcje z pandemii

Okres pandemii dokonał bowiem gruntownych zmian w naszym myśleniu o funkcjonowaniu państwa i przestrzeganiu praw obywatelskich. Był i jest swoistym „stress testem” dla nas wszystkich, naszej stabilności oraz wydolności systemu prawnego. To jest także okres szczególny ze względu na wybory prezydenckie.

I choć codzienna rzeczywistość, trudna i skomplikowana, pochłania nasze myśli i emocje oraz koncentruje uwagę, w tym także wielką energię Biura RPO, to jednak nie możemy zapominać o tym wszystkim, co się wydarzyło wcześniej, co poprzedzało nasz, aktualny, współczesny kryzys. Gdyż to właśnie kryzys epidemii zweryfikował w niektórych aspektach nasz poziom przestrzegania praw i wolności obywateli.

Trudności w działaniach RPO

W 2019 r. co do zasady urząd RPO kontynuował wykonywanie swoich funkcji konstytucyjnych. Mógłbym powiedzieć w sposób niezakłócony, gdyby nie kilka okoliczności.

Cały czas musimy radzić sobie z trudnościami finansowymi, gdyż nie mamy wystarczających środków na wykonywanie niektórych funkcji - w szczególności działalności Zespołu Prawa Karnego (kasacje) oraz Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. Mogliśmy zrobić znacznie więcej, gdybyśmy mieli środki ku temu.

Nie mamy także dodatkowych środków na wykonywanie zadań w zakresie rozpatrywania i składania skarg nadzwyczajnych (w odróżnieniu od Prokuratora Generalnego).

Nie zawsze współpraca z innymi instytucjami państwowymi kształtuje się tak, jak powinna,  w sensie terminowej odpowiedzi na nasze pisma.

Niemniej jednak staramy się w ramach możliwości, które mamy, robić to, co się da, aby działać na rzecz ochrony wolności i praw człowieka i obywatela w Polsce.

Dane statystyczne za 2019 r.

W 2019 r. do Rzecznika wpłynęły 59 524 sprawy, z czego ponad 27 tys. to były sprawy nowe (szacujemy, że w tym roku będzie ich znacznie więcej, bo tylko w kontekście samej pandemii od marca do końca maja wpłynęło 3200 spraw).

Ponadto osobiście do Biura Rzecznika zgłosiło się ponad 4 tys. osób, a z ponad 32 tys. przeprowadzono rozmowy telefoniczne, udzielając informacji oraz wyjaśnień.

Skierowaliśmy 184 wystąpienia generalne. Występowaliśmy jako strona, w różnym charakterze, w ponad 200 różnych postępowaniach sądowych (przed TK, Sądem Najwyższym, NSA, sądami powszechnymi i sądami administracyjnymi). Kontynuowaliśmy postępowania w sprawach, które nie zakończyły się wcześniej.

RPO prowadzi działalność w biurze w Warszawie oraz w trzech biurach terenowych – w Gdańsku, Katowicach oraz we Wrocławiu. Ponadto przyjmujemy interesantów w punktach działających raz na miesiąc w większych miastach.

W 2019 r. bardzo ważna była kontynuacja spotkań regionalnych RPO obywatelami w poszczególnych regionach Polski. Tych spotkań było kilkadziesiąt – w całej kadencji było ok. 200.

Prowadzimy także działalność na poziomie międzynarodowym, szczególnie w kontekście relacji z międzynarodowymi instytucjami działającymi na rzecz praw człowieka. Szczególnie ważne było, że pod koniec roku uczestniczyłem  – jako jedyny gość zagraniczny – w 20-leciu urzędu czeskiego Ombudsmana. Z kolei 29 kwietnia wraz z ZRPO Stanisławem Trociukiem uczestniczyłem w Hadze w ceremonii odbioru nagrody na rzecz Biura i nagrody osobistej za działania na rzecz rządów prawa, która została wręczona przez organizację World Justice Project.

Skargi kierowane do RPO pochodzą od osób, które - często subiektywnie - uważają, że ich sprawy zostały załatwione przez organy władzy publicznej z naruszeniem prawa. Te osoby, które są zadowolone, nie zwracają się do Rzecznika. Dlatego nasze spojrzenie na funkcjonowanie państwa to jest spojrzenie przez pryzmat osób, które czują się skrzywdzone i uważają, że ich sprawy zostały załatwione z naruszeniem standardów ochrony praw człowieka. Zarzuty, które są zawarte w skargach, przefiltrowane przez Rzecznika z perspektywy obiektywnego przestrzegania praw człowieka, stanowią podstawę informacji rocznej i naszych stanowisk.

Stanowienie prawa - Senat spełnia standardy

Będąc w Senacie, chciałbym podkreślić, że w dalszym ciągu parlamentarny proces stanowienia prawa odbiega od modelu opisanego w Konstytucji, który  zakłada zasadę dialogu społecznego i współdziałania władz. Praktyka uchwalania ustaw, w tym tych dotyczących newralgicznych z punktu widzenia ochrony praw jednostki obszarów (jak sądownictwo, prawo karne) wskazuje, że wciąż utrzymuje się praktyka polegająca na kierowaniu do Sejmu projektów ustaw podpisanych przez posłów - a w rzeczywistości przygotowanych przez administrację rządową. Celem tej praktyki jest uniknięcie konsultacji i opiniowania projektów ustaw przed ich skierowaniem do Sejmu, a więc uniknięcie dialogu społecznego, do którego odwołuje się Konstytucja w preambule.

W tym zakresie, oceniając niezwykle negatywnie taką praktykę, chciałbym powiedzieć, że mimo wszystko w 2019 r. można zaobserwować radykalną zmianę. Faktycznie to Senat stał się prawdziwą izbą refleksji, gdyż dopiero w zasadzie w Senacie możemy się dowiedzieć, co się znajduje w poszczególnych przepisach, gdyż często upływ czasu i szybki tryb procedowania w Sejmie na to nie pozwala.  Cieszę się że Biuro RPO może w tym procesie uczestniczyć i zwracać uwagę na różne problemy, które mogą się pojawić. Nawet dziś trwa debata nt. kolejnej Tarczy Antykryzysowej i eksperci Biura Rzecznika uczestniczą w opiniowaniu i wskazywaniu różnych nieprawidłowości i nieścisłości w proponowanych ustawach.

Trudna sytuacja sądownictwa

W coraz większym stopniu poprzez zmiany wprowadzane w zakresie funkcjonowania sądownictwa powszechnego, administracyjnego - a także zmiany w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego oraz Krajowej Rady Sądownictwa -  podważana jest ustrojowa pozycja władzy sądowniczej. Ma to absolutnie fundamentalne znaczenie z punktu widzenia ochrony praw i wolności jednostki, gdyż obywatele mają prawo do niezależnego sądu, a nie do jakiegokolwiek sądu.

Polega to na konsekwentnym zwiększaniu wpływu czynników politycznych na działanie wymiaru sprawiedliwości oraz na wywieraniu presji na poszczególnych sędziów poprzez wszczynanie wobec nich postępowań wyjaśniających, a  w niektórych przypadkach, na kolejnym etapie, postępowań dyscyplinarnych. Prowadzi to do osłabienia rządów prawa, których podstawową gwarancją są niezależne sądy i niezawiśli sędziowie.

To wszystko oraz fakt, że Trybunał Konstytucyjny nie wykonuje w pełni swojej konstytucyjnej funkcji, powoduje, że do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej kierowane są pytania prejudycjalne dotyczące ustalenia, czy sędziowie powoływani przez ukształtowaną z dominującym udziałem czynnika politycznego Krajową Radę Sądownictwa spełniają wymogi niezależności i niezawisłości - a następnie orzekają w tym zakresie w oparciu o dokonaną przez ten Trybunał wykładnię prawa europejskiego.

To powoduje też wszczęcie postępowań przeciwnaruszeniowych przez Komisję Europejską i prowadzenie odpowiednich postępowań przed TSUE.

To niestety także powoduje, że na porządku dziennym staje zagadnienie uznawania poza granicami Polski orzeczeń sądów polskich, czyli na ile Polska jest w stanie funkcjonować we wspólnej przestrzeni europejskiej, opartej na zasadzie wzajemnego zaufania.

Wydaje mi się, że w tym kontekście były dwa przełomowe wydarzenia.

Pierwszym był wyrok TSUE z 19 listopada 2019 r., który dotyczył oceny trybu powołania sędziów przez nową KRS w nowym składzie. Został stworzony test dający sędziom możliwość na dokonanie takiej oceny.

Ale chciałbym także zwrócić uwagę na to, że utrudnia się coraz bardziej współpraca w zakresie Europejskiego Nakazu Aresztowania. To już nie jest tylko i wyłącznie ten moment, kiedy sądy innych państw członkowskich zastanawiają się, czy wydać obywateli polskich bądź inne osoby poszukiwane na podstawie ENA, ale wręcz powstrzymuje tego typu wydawanie. W lutym już tego roku mieliśmy postanowienie sądu w Karlsruhe, które tego dotyczyło.

Niestety, nad czym ubolewam, wyrok TSUE nie został wykonany i nie doprowadził do zmian. Wręcz przeciwnie: przyjęta później ustawa (tzw. „kagańcowa”) - która została krytycznie oceniona nie tylko przez RPO, ale i  przez środowiska obywatelskie, a także Komisję Wenecką - utrudnia wykonanie tego wyroku.

To wszystko rodzi pytanie o przyszłość prawnej integracji Polski z UE. Chciałbym przypomnieć, że na forum Senatu przedstawiłem stanowisko, że to wszystko, co się dzieje, może prowadzić do tzw. prawnego „Polexitu”, czyli sytuacji, w której podważany jest sens prawnego członkostwa Polski w UE i zasady współpracy z sądami innych państw członkowskich.

I nie jest to tylko – jak niektóre osoby chciałyby powiedzieć - kwestia polityczna. To jest kwestia, moim zdaniem, która wpływa na poszanowanie praw obywatelskich, na stabilność systemu prawnego, na przewidywalność ochrony praw w zakresie niezależności sądownictwa.

Wolność zgromadzeń

Aktualne pozostają też sygnalizowane w poprzednich latach w sprawozdaniach Rzecznika problemy dotyczące wolności zgromadzeń. Cały czas w polskim prawie utrzymuje się instytucja zgromadzeń cyklicznych, która budzi wątpliwości z punktu widzenia standardów praw człowieka.

Natomiast w 2019 r. obserwowaliśmy, że kilka większych miast podejmowało decyzje o zakazie „marszów równości” odwołując się do zagrożeń dla życia i zdrowia mieszkańców, chociaż zagrożenia te nie pochodziły ze strony uczestników zgromadzenia, lecz ich oponentów. Później, w każdym przypadku - i tu wydaje mi się należy się szacunek sądom - sądy uchylały te zakazy wydawane przez prezydentów miast. Ale samo to, że dochodzi do takich sytuacji, budzi poważne wątpliwości.

Jak ważną wartością dla naszego życia społecznego jest wolność zgromadzeń zobaczyliśmy w ciągu ostatnich miesięcy, kiedy dochodziło niestety do sytuacji przemocowych w czasie zgromadzeń. Kiedy też doświadczyliśmy, co oznacza w zasadzie zniesienie możliwości zgromadzeń w warunkach stanu epidemii. Chciałbym podkreślić, że rozwiązanie pośrednie, które zostało znalezione przez rządzących – czyli ograniczenie liczby uczestników zgromadzenia i pewien reżim sanitarny – uważam za rozwiązanie proporcjonalne.

Inwigilacja, prywatność

Z naszej perspektywy nie zdezaktualizowały się też zagrożenia dla ochrony prawa do prywatności i wolności komunikowania się. Obowiązuje szereg przepisów, które dają policji oraz innym służbom szerokie uprawnienia dotyczące stosowania kontroli operacyjnej oraz pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych. To, co jest niepokojące, to brak wystarczającej kontroli sądowej, a także brak niezależnego organu, który sprawowałby nadzór nad procesem pozyskiwania i wykorzystania tych danych.

Dlatego też w 2019 r. zakończyłem, wraz z grupą ekspertów, pierwszy etap prac nad przygotowaniem raportu dotyczącego koncepcji stworzenia profesjonalnego mechanizmu demokratycznego nadzoru nad służbami specjalnymi i policją w zakresie tych danych i inwigilacji. Raport zatytułowany „Osiodłać Pegaza” został upubliczniony i był przedmiotem pewnych dyskusji w mediach i w środowiskach eksperckich. Liczę na to, że jeszcze przed końcem mojej kadencji być może będzie możliwe zaprezentowanie tego raportu na forum Komisji. Wydaje mi się, że praca, którą wykonaliśmy, na to zasługuje.

KOZZD - to porażka

Za naszą porażkę uznajemy to, jak dalej funkcjonuje Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. To, że są tam umieszczane osoby na podstawie stosowanych na zasadzie analogii przepisów procedury cywilnej dotyczących zabezpieczenia roszczenia, które nie spełniają konstytucyjnego wymogu pozbawienia wolności osobistej. 

Jest też problem związany z przeludnieniem  – obecnie 89 osób, a ośrodek był planowany na 25-30 osób maksymalnie. Mamy rażącą dysproporcję pomiędzy tym, jak regulowany jest status osoby, która jest najzwyczajniej w świecie pozbawiona wolności w areszcie czy zakładzie karnym, a osoby umieszczonej w KOZZD, która o tego typu standardach nie ma co marzyć. Podjęto wprawdzie prace i w Senacie, i w Ministerstwie Sprawiedliwości, ale mam wrażenie, że nie ma wystarczającej determinacji, żeby rozwiązać ten problem. Jako Rzecznik czuję się czasami atakowany, że się tym tematem zajmuję.

Za dużo aresztów

Odnotować także należy zagrożenia dla sfery wolności osobistej, dotyczące  niepokojącego wzrostu stosowania tymczasowego aresztowania. Pod koniec 2015 r. tymczasowe aresztowanie było stosowane w 4162 przypadkach. Na koniec 2019 r. to było 8520 – czyli dwukrotny wzrost, przy równoczesnym spadku przestępczości. Powstaje pytanie, z czego to się bierze? Czy tymczasowe aresztowanie  nie jest stosowane zbyt często? Czy stosowanie przepisów na to pozwalających nie powoduje schematycznego orzekania przez sądy?

W tym kontekście należy zwrócić uwagę na casus słynnej sędzi Aliny Czubieniak, która za to, że odmówiła zastosowania aresztu, miała sprawę dyscyplinarną, która dotarła aż do najwyższych instancji sądowych. W tym kontekście z niepokojem obserwuję, że w Tarczy Antykryzysowej nr 4 także pojawiają się dalsze postanowienia, które mogą wpływać na większą łatwość w zakresie stosowania aresztów.

Sytuacja osób z niepełnosprawnościami

Nie udało nam się – mimo wielu apeli, próśb i wystąpień - wyeliminować z polskiego prawa instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpić jej systemem wspierania w podejmowaniu decyzji. Ten stan godzi w przyrodzoną i niezbywalną godność człowieka. Osoba całkowicie ubezwłasnowolniona staje się bowiem wyłącznie przedmiotem decyzji podejmowanych wobec niej przez osoby trzecie, a jej akty woli, nawet jeśli jest zdolna je wyrazić, nie mają żadnego znaczenia. Tutaj nie widzę żadnej istotnej aktywności, która miałaby doprowadzić do zmian.

Nie polepszyła się też sytuacja opiekunów osób dorosłych z niepełnosprawnością w zakresie otrzymywania świadczeń opiekuńczych. Wyrok TK z 2014 r. już od 6 lat nie jest wykonany. Chodzi o znaczące zróżnicowanie uprawnień opiekunów w zależności od tego, kiedy powstała niepełnosprawność. Zmusza to opiekunów tych osób do inicjowania  długotrwałych postępowań przed organami administracji, a następnie sądami administracyjnymi w celu wyegzekwowania przysługujących im praw.

Problemów osób z niepełnosprawnościami jest sporo w naszej działalności. Natomiast jako pozytywne chciałbym odnotować przyjęcie programu Dostępność+ oraz ustaw towarzyszących. To nie tylko formalna zmiana, ale towarzyszą jej środki pieniężne, w 84 proc. finansowane ze środków UE. To będzie miało duży wpływ na poczucie równoważnego traktowania osób z niepełnosprawnościami w polskiej rzeczywistości.

Media publiczne

Kolejny problem to funkcjonowanie publicznej radiofonii i telewizji. Dla mnie ten temat w 2019 r. stał się szczególnie trudny. Podejmując działania czy interwencje do TVP czy KRRiT, występuję jako organ, który ma za zadnie kontrolować, sprawdzać, dopytywać się. A po raz pierwszy chyba stało się tak, że osoba pełniąca tę funkcję została przez podmiot kontrolowany pozwana (TVP) jako osoba fizyczna za rzekome naruszenie dobrego imienia TVP. Szczęśliwie sąd I instancji oddalił  powództwo, ale sama sytuacja nie jest standardowa.

Natomiast uważam, że główne problemy dotyczące publicznej radiofonii i telewizji biorą się z faktu zlekceważenia wyroku TK z 13 grudnia 2016 r. Uznał on, że przyznanie Radzie Mediów Narodowych wpływu na obsadę rad nadzorczych i zarządów spółek medialnych narusza kompetencje KRRiT. Wczoraj odbyło się posiedzenie komisji Senatu, które było temu poświęcone. Natomiast zauważmy: 3 i pół roku mija od wydania tego obowiązującego wyroku, a mimo prowadzenia obszernej korespondencji z MKiDN nie został on wykonany.

Zdrowie

Pogłębiły się też problemy związane z realizacją konstytucyjnego prawa równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Brak personelu medycznego, zbiurokratyzowanie systemu i jego niedofinansowanie – to wszystko powoduje, że dostęp do opieki zdrowotnej odbiega od standardu wyznaczonego przez normy konstytucyjne. Moglibyśmy tu długo mówić o statusie pielęgniarek, lekarzy rezydentów, ratowników medycznych, o kolejkach do niektórych świadczeń, o stanie psychiatrii dziecięcej, o geriatrii. Były one przedmiotem refleksji i działań Rzecznika, w których koncentrowaliśmy się także na ochronie osób starszych.

Mówię o tym, bo to morze problemów, które w kontekście pandemii zostały jeszcze bardziej nam wszystkim unaocznione. Chcemy przygotować odrębny raport poświęcony obronie praw człowieka w warunkach epidemii. Będzie on dotyczyć okresu od początku marca do  końca czerwca 2020 r. Uważamy, że ważne jest podsumowanie tego trudnego okresu. W tym czasie przygotowaliśmy ponad 100 wystąpień generalnych dotyczących różnych aspektów nierealizowania praw obywatelskich. Podjęliśmy ponad 1000 interwencji. Pociesza nas, że ostatnio liczba skarg się zmniejsza.

Sprawy konsumentów

W 2019 r., dzięki zaangażowaniu mojego zastępcy Macieja Taborowskiego, ale i pierwszej RPO Ewy Łętowskiej, podejmowaliśmy działania na rzecz praw konsumentów w kontekście wyroku TSUE dotyczącego kredytów frankowych. To ważne także z punktu widzenia świadomości konsumenckiej, stosowania prawa UE i dostosowania się całego systemu prawnego do pomagania ludziom w warunkach tego typu kryzysu.

Niezbędna ustawa reprywatyzacyjna

Sporo spraw dotyczyło problemów lokatorów i zakłóceń w obrocie nieruchomościami. Nie została uregulowana  kwestia skutków powojennych wywłaszczeń i nacjonalizacji. Jestem zdania, że powinniśmy przyjąć kompleksową ustawę reprywatyzacyjną, która te kłopoty by rozwiązała. Uważam, że projekt przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości był krokiem w dobrym kierunku. Nie zgadzam się ze wszystkimi rozwiązaniami szczegółowymi, ale można tylko żałować, ze nie został on zrealizowany.

Ochrona środowiska

Ważne dla BRPO były także zagadnienia dotyczące ochrony środowiska oraz czystego powietrza, w tym szczególnie realizacja tego prawa na poziomie lokalnym. Intensywnie angażujemy się w sprawy budowy czy rozbudowy ferm hodowlanych, które pokazują jak w soczewce różne nadużycia, które pojawiają się w środowisku lokalnym w zakresie konsultacji społecznych, wydawanych decyzji środowiskowych, lokalizacyjnych, pozwoleń budowlanych.  Ostatnio dostaliśmy  pozytywną decyzję administracyjną dotyczącą budowy ferm w historycznym miejscu dla społeczności tatarskiej w Kruszynianach.

Walka z mową nienawiści

Przedstawiam informację roczną za 2019 r. Niezależnie od problemów, o których powiedziałem do tej pory, ten rok rozpoczął się tragicznie – od zamordowania Prezydenta Pawła Adamowicza. 13 stycznia 2019 r. to jest data, której nie możemy zapomnieć.  Ta śmierć zmusza nas do refleksji nad tym, co się działo przed styczniem 2019 r., ale także nad tym, co się działo po tej śmierci.

Na różne sposoby starałem się zainteresować władze tym, abyśmy podeszli w sposób odpowiedzialny do walki z przemocą słowną i nienawiścią w życiu publicznym. Apelowałem do Premiera, do Prokuratora Generalnego o podjęcie działań systemowych, o wyjaśnienie licznych spraw indywidualnych.

I niestety, mam wrażenie, że w wielu przypadkach poległem. Że te sprawy nie zostały wyjaśnione. Że bezwzględne podporządkowanie polityczne działalności prokuratury powoduje, że te sprawy, które nie leżą w interesie politycznym, nie są należycie wyjaśniane.

Chciałbym chociażby wspomnieć o przypadku słynnego spotu antyuchodźczego, który został zaprezentowany przed wyborami samorządowymi w 2018 r. Złożyłem w tej sprawie zawiadomienie, potem sprawa była dwa razy  umarzana przez prokuraturę, a ja prowadziłem dalej sprawę przed sądami. Ostatnio sąd ponownie nakazał wszczęcie tej sprawy.

Chciałbym podkreślić, że ta spirala nienawiści nie dotyka tylko i wyłącznie  określonych grup społecznych. Ona dotyka także osób indywidualnych, osób które podejmują różne działania w życiu publicznym, ale z tego powodu, że być może te działania nie sprzyjają rządzącym, są w stosunku do nich nakręcane właśnie takie spirale nienawiści. To jest coś, z czym trudno się zgodzić i pogodzić, ponieważ może się to wiązać z bardzo konkretnymi konsekwencjami dla bezpieczeństwa, zdrowia oraz życia osób.

Rok 2019 r. to był rok odkrycia afery hejterskiej w stosunku do sędziów. Afery, która pomimo wielu rożnych działań, nie została do dzisiaj wyjaśniona. To był także rok strajku nauczycieli - i znowu ataków na nich. Ale to był także rok nienawiści w stosunku do osób LGBT. To był także rok, w którym nie wszystkie polityki w stosunku do kobiet i do praw kobiet, były realizowane w sposób odpowiedzialny.

W 2019 r. konsekwentnie protestowałem przeciwko uchwałom jednostek samorządu terytorialnego o „strefach wolnych od LGBT”. Protestowałem przeciwko różnym wypowiedziom i działaniom, wyjaśniałem sprawy indywidualne, wskazywałem, jakie są standardy konstytucyjne i wynikające z umów międzynarodowych. Przygotowałem na ten temat specjalny raport.

A zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualną pojawia się w 4 ustawach, które w Polsce obowiązują. To jest część polskiego prawa. I jeśli Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych świętuje, że wprowadzono powszechny zakaz dyskryminacji ze względu na orientację seksualna, to my ten powszechny zakaz dyskryminacji z tego względu w miejscu pracy mamy od 2002-2003, od wdrożenia dyrektywy z 2000/78.

W 2019 r. analizowałem wypadki w Białymstoku – coś, co absolutnie nie powinno się zdarzyć, że osoby, które demonstrują, są atakowane i nie zabezpiecza się odpowiednio dwóch demonstracji. Ale także wypadek szczególny w Lublinie, gdzie na  marsz równości wniesiono ładunki wybuchowe - za co zresztą te osoby zostały skazane na karę pozbawienia wolności.

Zastanawiałem się także, jak można pomagać osobom, które czują się nie najlepiej w związku z tą sytuacją, w kontekście zdrowia psychicznego. Spotykałem się z organizacjami reprezentującymi rodziców osób LGBT.

Natomiast w całym 2019 r. i później nie było dialogu z władzą publiczną, nie było dialogu z rządem. Było napięcie, była polaryzacja, była rosnąca nienawiść. Aż dotarliśmy do tak strasznego momentu, jak ostatni weekend, kiedy nastąpiła w wypowiedziach polityków dehumanizacja całej grupy społecznej. Tak jakbyśmy się cofnęli w czasie.

Chciałbym podkreślić, że na to nie ma i nie będzie mojej zgody. Do ostatnich moich dni jako RPO będę słowem oraz działaniami prawnymi walczył o przestrzeganie Konstytucji oraz obowiązującego prawa. Nie pozwolę, aby z mojej Ojczyzny uczyniono kraj, w którym kilka procent moich rodaków pozbawia się miana pełnoprawnych obywateli, a wypowiedzi polityków stanowią legitymizację przemocy wobec tych osób.

Przemoc słowna wobec najsłabszych nie może być nigdy sposobem na sprawowanie władzy. Nie może być także sposobem na zdobycie czy utrwalenie władzy.

Odpowiedzi na pytania senatorów

Nakładanie kar przez Sanepid

Staramy się przyłączać do każdej z takich spraw zgłaszanych przez obywateli. Mamy ich już kilkadziesiąt. Niektóre kary już uchylano, jak np. 12 tys. zł dla starszej pani, która weszła do parku, bo pies urwał się jej ze smyczy.

Sprawa BLM w USA

Jak obserwuję tę sprawę, to wydaje mi się, że w USA zabrakło takiej instytucji jak RPO, która mogłaby sprawę niezależnie wyjaśnić. A my na bieżąco wszystkie sprawy wyjaśniamy, występując do policji. Jedną z nich było np. rozwożenie osób zatrzymanych po demonstracji do miejscowości podwarszawskich, a potem tam zwalnianych na zasadzie: „Radź sobie obywatelu sam”. Dla nas to pozbawianie wolności i ograniczenie prawa do poruszania się.

Ograniczenie praw w czasie pandemii

Wystąpiłem do premiera, wskazując, że wiele ograniczeń, zakazów i nakazów nie miało wystarczającej podstawy ustawowej i opierały się tylko na rozporządzeniach. A to będzie skutkować licznymi sprawami przed sądami, a także odpowiedzialnością odszkodowawczą Skarbu Państwa. Jeśli prawo przygotowuje się w sposób nieprzemyślany, to skutkuje to naruszaniem praw jednostek.

Przyczyną kłopotów z wyborami prezydenckimi było rozmontowanie mechanizmu odpowiedzialności prawnej w Polsce. Jeśli podejmuje się decyzje sprzeczne z prawem – jak przy wyborach planowanych na 10 maja - to w normalnych okolicznościach nie byłoby to możliwe, bo sprawą zainteresowałby się prokurator.

Obchodziliśmy niedawno 30-lecie samorządu terytorialnego, którego jednostki okazały się prawdziwą twierdzą wolności, nie godząc się na przekazywanie danych obywateli. Rozdźwięk między sposobem sprawowania władzy na poziomie centralnym i lokalnym wyjątkowo wybrzmiał w tym czasie.

KOZZD w Gostyninie

Zastępczyni RPO Hanna Machińska: Gostynin to najczarniejszy punkt ma mapie Polski. De facto są to osoby pozbawione wolności w znacznie gorszym reżimie niż w zakładach karnych. Grzechem pierworodnym jest ustawa z 2013 r., która nie określa praw tych osób. Określa to regulamin wydawany przez dyrektora ośrodka. A przedłużenie pobytu dokonuje się w drodze notatki do akt sądowych, która nie jest zaskarżalna. To drastyczne naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.  Takie ośrodki są w innych krajach, ale tam zasady są odmienne – punktem podstawowym jest przygotowanie do wolności. Tymczasem w Polsce pacjenci mówią: „na klęczkach chcemy wrócić do zakładu karnego, gdzie wszystko było jasne”.  Cenzurowana jest nawet ich korespondencja z ETPC, a ochroniarz jest obecny nawet przy spowiedzi pacjenta. Było 41 wystąpień RPO w tej sprawie i nic. Będzie publikacja RPO na ten temat. Apelowała, by Senat przygotował projekt nowelizacji ustawy.

Podsumowanie

- Informacja RPO świadczy o dobrze wykonywanych obowiązkach – podsumował przewodniczący komisji Aleksander Pociej. Podziękował za pięć lat owocnej i profesjonalnej współpracy z RPO. Wyraził też nadzieję na kontynuowanie tych odważnych działań.

Także inni senatorowie dziękowali przedstawicielom RPO za to, że „stoją przy obywatelach, nie przy władzy”.

Bogdan Borusewicz podkreślił, że wybór nowego RPO wymaga zgody Senatu, który będzie dbał, by następny RPO dorównywał obecnemu RPO wiedzą prawniczą i odwagą cywilną.

W odpowiedzi na podziękowania, Adam Bodnar wskazał, że to nie są słowa dla obecnego na obradach kierownictwa, ale do 300 pracowników Biura RPO, którzy codziennie starannie działają na rzecz obywali, od kilku miesięcy - zdalnie. Ta sytuacja pandemii pokazała, jak bardzo jesteśmy potrzebni obywatelom - zakończył RPO.

Odc. 39 – Majowe odmrażanie - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-29

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani, której partner przebywa w zakładzie karnym pyta, kiedy będą zniesione obostrzenia dla skazanych, skarży się na brak informacji ze strony Służby Więziennej.

RPO systematycznie reaguje na wnioski osób pozbawionych wolności i ich rodzin dotyczące ochrony przed koronawirusem wobec pogorszenia się sytuacji osób osadzonych, poprzez brak widzeń, przepustek, możliwości pracy na zewnątrz jednostek penitencjarnych. Od marca kierował liczne wystąpienia generalne zarówno do Ministra Sprawiedliwości, premiera jak i Służby Więziennej ( IX.517.664.2020; KMP.071.4.2020; KMP.571.3.2020; IX.517.676.2020).

Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wprowadziła dodatkowe rozwiązania, w celu ograniczenia lub wyeliminowania epidemii, umożliwiające osobom skazanym udzielenie przerw w wykonaniu kary lub umieszczenia skazanego w odpowiednim zakładzie leczniczym ( art. 14C ,14D).

Na dzień 26 maja w dalszym ciągu wstrzymane jest zatrudnienie osadzonych poza terenem jednostki penitencjarnej, udzielenie osadzonym widzeń bezpośrednich, odprawienie nabożeństw.

Wszelkie informacje umieszczane są na stronie Służby Więziennej www.sw.gov.pl .

5 maja pani zawarła umowę zlecenia na pierwszą w jej życiu pracę, na okres próbny. Obecnie jest na kwarantannie. Pyta czy otrzyma zasiłek chorobowy.

Zasiłek chorobowy przysługuje osobie, która jest objęta ubezpieczeniem chorobowym. Świadczenie nie przysługuje osobom zatrudnionym na umowę zlecenie, w przypadku nieopłacania składek na ubezpieczenie chorobowe.

Należy także zwrócić uwagę, że prawo do zasiłku chorobowego nabywa się po upływie ustalonego okresu ubezpieczenia. Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U.2020.870 t.j.), ubezpieczony nabywa prawo do zasiłku chorobowego po upływie 90 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego - jeżeli jest ubezpieczony dobrowolnie.

Od tej zasady istnieją wyjątki przewidziane w art. 4 ust. 3 ww. ustawy. Zgodnie z art. 4 ust. 2 ww. ustawy, do okresu ubezpieczenia chorobowego, wlicza się poprzednie okresy ubezpieczenia chorobowego, jeżeli przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni lub była spowodowana urlopem wychowawczym, urlopem bezpłatnym albo odbywaniem czynnej służby wojskowej przez żołnierza niezawodowego.

Ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi zasiłku chorobowego można zapoznać się na stronie internetowej ZUS:

https://www.zus.pl/swiadczenia/zasilki/zasilek-chorobowy/z-ubezpieczenia...

Informacje na temat świadczenia chorobowego dla osób objętych obowiązkową kwarantanną można zaś znaleźć na stronie internetowej ZUS:

https://www.zus.pl/o-zus/aktualnosci/-/publisher/aktualnosc/1/swiadczenia-chorobowe-dla-osob-objetych-obowiazkowa-kwarantanna-po-przekroczeniu-granicy/2556004

Pan pyta, czy sądy już normalnie funkcjonują, bo jest zainteresowany uzyskaniem wpisu do księgi wieczystej hipoteki na rzecz banku, co umożliwi mu uzyskanie obniżenia oprocentowania kredytu.

Na podstawie przepisów określonych w tzw. Traczy Antykryzysowej 3.0 następuje stopniowe „odmrażanie” pracy sądów.

Sądy mogą przeprowadzać rozprawy lub posiedzenia jawne z użyciem środków technicznych, umożliwiających ich przeprowadzenie na odległość z jednoczesnym przekazem obrazu i dźwięku.

Przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, zaś przeprowadzenie wymaganych przez ustawę rozprawy lub posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w nich uczestniczących i nie można przeprowadzić ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, a żadna ze stron nie sprzeciwiła się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia ich o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.

Zwiększony został katalog spraw pilnych. Są to sprawy dotyczące m. in. tymczasowego aresztowania, orzeczenia środka zabezpieczającego, wyrażenia zgody na zabieg medyczny,  ustalenia niepełnosprawności lub stopnia niepełnosprawności.

Należy zauważyć, że prezes właściwego sądu może zarządzić rozpoznanie każdej sprawy jako pilnej, jeżeli jej nierozpoznanie mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, poważną szkodę dla interesu społecznego, albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną, a także gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości.

Od 23 maja br. w związku z uchwaleniem ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. 2020, poz. 875) zaczęły biec terminy procesowe i sądowe, np. na zaskarżenie orzeczenia. Uchylone zostały przepisy będące podstawą do zawieszenia biegu terminów.

W kwestii organizacji pracy konkretnego sądu oraz obowiązujących ograniczeń w ich funkcjonowaniu,  warto zapoznać się z aktualnymi informacjami dotyczącymi organizacji pracy poszczególnych sądów (komunikaty, zarządzenia dyrektorów, prezesów sądów), które są podane do wiadomości na stronach internetowych tych instytucji.

Komunikat Rzecznika Praw Obywatelskich o „odmrożeniu” działania sądów: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/wazna-informacja-%E2%80%9Eodmrozenie%E2%80%9D-sadow

Pani pyta, kiedy nastąpi otwarcie basenów ?

Pewne jest, że otwarcie basenów będzie wiązało się z obowiązkiem wprowadzenia określonych reżimów sanitarnych. Niestety na ogłoszenie tych zasad musimy zaczekać.

Tak więc osoby, które z niecierpliwością oczekują na otwarcie basenów muszą jeszcze zaczekać, a przed udaniem się do obiektów sportu i rekreacji sprawdzić, jakie rygory będą ich obowiązywały oraz jakie obowiązki dot. zapewnienia bezpieczeństwa spoczywają na właścicielu oraz obsłudze.

Pan jest osobą „współpracującą” z przedsiębiorcą (płaci takie same składki jak przedsiębiorca, mimo iż nim nie jest ), ale ani tarcza 2 ani 3 nie gwarantuje mu żadnej pomocy, ponieważ nie jest pracownikiem ani przedsiębiorcą,  w związku z tym nie ma prawa m.in do postojowego, czy chociażby mikropożyczki.

Ustawa  z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych  oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych nie przewiduje postojowego ani pożyczki dla osoby współpracującej. Ze świadczenia postojowego może skorzystać przedsiębiorca oraz osoba wykonująca umowę cywilnoprawną. ( art. 15zq ustawy).  Z pożyczki do 5.000 zł  na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 marca 2020 r. ( art.15 zzd). Ustawa  przewiduje  natomiast  zwolnienie z obowiązku opłacania  należności z tytułu składek ustalone od obowiązującej ją najniższej podstawy wymiaru tych składek. ( 31zo ust. 4) Informacja o składkach na ubezpieczenie emerytalne osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących oraz duchownych, zwolnionych z obowiązku ich opłacania, ewidencjonowana jest na koncie ubezpieczonego, o którym mowa w art. 40 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, jako składka wpłacona ( art. 31 zr).  W przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących oraz duchownych, jeżeli przepisy uzależniają prawo lub wysokość świadczeń z ubezpieczeń społecznych od opłacenia składek, składki na ubezpieczenia społeczne, o których mowa w art. 31zo, zwolnione z obowiązku ich opłacania traktuje się jak składki opłacone. Osoba prowadząca pozarolniczą działalność i osoba z nią współpracująca oraz duchowny zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa jeżeli podlegała ubezpieczeniu chorobowemu w dniu 1 lutego 2020 r. Osoba, której dotyczy zwolnienie z obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne i zgłoszeni przez nią do tego ubezpieczenia członkowie rodziny zachowują prawo do świadczeń określonych w ustawie z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. ( art.31 zs).

Pan chciał przedłużyć umowę w salonie Orange. Pracownik nie pozwolił wejść wraz z żoną do salonu choć jest to pomieszczenie bardzo obszerne. Oboje byli w maseczkach.

Obecnie w punktach handlowo usługowych może przebywać  nie więcej niż 1 osoba na 15 m2 powierzchni. Mówi o tym § 8 ust. 4 pkt.2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Dodatkowo osoby tam przebywające muszą mieć zakryte usta i nos zgodnie z wytycznymi zawartymi w § 17 tego rozporządzenia. Z informacji prasowych wynika, że limit osób przebywających w takich punktach zostanie zniesiony od dnia 30 maja 2020 r. z zachowaniem obowiązku zakrywania ust i nosa maseczką.

Aktualne informacje można znaleźć na stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus/4-etap-odmrazania

Panie są wspólniczkami  i prowadzą spółkę jawną -  działalność księgowa. Skarżą się, że nie mogą otrzymać mikropożyczki z urzędu pracy. Złożyły wniosek, a organ twierdzi, że jako wspólniczki spółki jawnej nie są przedsiębiorcami w rozumieniu CEIDG. Organ nie wydaje decyzji odmownej po prostu nie proceduje. Panie pytają, czy organ zgodnie z prawem odmawia im przyznania pożyczki ?

Zgodnie z ustawą z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w myśl art. 15 zzd w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 starosta może, na podstawie umowy, udzielić ze środków Funduszu Pracy jednorazowo pożyczki na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 kwietnia 2020 r.

Zatem z możliwości dofinasowania w formie  pożyczki mogą skorzystać mikroprzedsiębiorcy, o których mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców (tj. przedsiębiorca, który w co najmniej jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniał łącznie następujące warunki:

  • zatrudniał średniorocznie mniej niż 10 pracowników oraz
  • osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz z operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 2 milionów euro lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 2 milionów euro),

Pożyczka jest udzielana , w celu pokrycia bieżących kosztów prowadzenia tej działalności.

O pożyczkę mogą ubiegać się także mikroprzedsiębiorcy, którzy nie zatrudniają i nigdy nie zatrudniali pracowników.

Ta sama ustawa wskazuję nam , jedną z definicji przedsiębiorcy , którym jest zgodnie z Art. 4. 1. Przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonująca działalność gospodarczą.

Skoro spółka jawna  jest spółką osobową , zgodnie z ustawą kodeks spółek handlowych posiada zdolność prawną  na podstawie art.  8. 

§ 1. Spółka osobowa może we własnym imieniu nabywać prawa, w tym własność nieruchomości i inne prawa rzeczowe, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana.

Właściwym rejestrem do rejestracji spółki jawnej , jest rejestr przedsiębiorców prowadzony przez Krajowy Rejestr Sądowy. Pomimo tego, że  wspólnicy  spółki jawnej w opisanym przypadku to  osoby fizyczne , które nie są wpisane do rejestru CEIDG , ponieważ nie ma takiego obowiązku prawnego, to należy podkreślić, że sama spółka jawna jest przedsiębiorcą, w rozumieniu ww. przepisów.

Dlatego spółka jawna może być wnioskodawcą , w zakresie otrzymania mikropożyczki z Funduszu Pracy.

Przepisy kodeksu spółek handlowych nie wymagają, aby wspólnicy spółki jawnej posiadali status przedsiębiorcy, bo działalność gospodarczą wykonują oni w ramach zawiązanej spółki jawnej.

W przedstawionym stanie faktycznym , jeśli wspólniczki spółki nie są wpisane do rejestru CEIDG , mogą jak najbardziej zawnioskować o pożyczkę jako spółka.

Odc. 38 - Kary z sanepidu, kwarantanny graniczne, zasiłki opiekuńcze, wiek ochronny zgodnie z Tarczą Atykryzysową - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-27

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy w związku z brakiem maseczki w miejscu, w którym przepisy nakazują zakrywanie ust i nosa, można być ukaranym przez Sanepid

Zgodnie z art. 48a ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2019.1239 t.j.), kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie art. 46 lub art. 46b tejże ustawy nakazów, zakazów lub ograniczeń podlega karze pieniężnej. Karę taką wymierza, w drodze decyzji administracyjnej, państwowy powiatowy inspektor sanitarny i państwowy graniczny inspektor sanitarny. Decyzja w sprawie kary pieniężnej podlega natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia. Decyzję tę doręcza się niezwłocznie. Egzekucja nałożonych kar pieniężnych następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

O tym, czy sprawa trafi do Sanepidu, decyduje na ogół policja, która może poprzestać na ukaraniu obywatela mandatem. Zdarza się, że Policja kieruje wniosek do inspektora sanitarnego, który na jego podstawie wydaje decyzję administracyjną.

Należy pamiętać, że obywatel ma prawo odwoływać się od tej decyzji. Odwołanie wnosi się do organu wyższego stopnia za pośrednictwem organu, który wydał decyzję. Według art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U.2019.59 t.j.), w postępowaniu administracyjnym organami wyższego stopnia w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego są:

  1. w stosunku do państwowego powiatowego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego - państwowy wojewódzki inspektor sanitarny;
  2. w stosunku do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego - Główny Inspektor Sanitarny.

Na stronie Biura RPO można zapoznać się z informatorem RPO dot. kar administracyjnych i mandatów. Przebieg postępowań administracyjnych mających na celu wymierzenie kary pieniężnej budzi poważne zastrzeżenia RPO, z którymi można się zapoznać pod linkiem:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sprawa-rowerzysty-z-wadowic-rpo-przystapil-do-postepowania-10000-zl-kary-sanepid

25 maja Sanepid uchylił pierwsza zaskarżoną przez RPO karę: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sanepid-uchylil-kary-10-tys-zł-dla-protestujacych-pod-sejmem-odwolanie-RPO-skuteczne

Pan dowiedział się od kadrowej, że musi w poniedziałek wracać do pracy, bo kadrowa przeczytała na stronie rządowej, że jednak dodatkowy zasiłek opiekuńczy z ustawy covidowej wlicza się w 60 dni opieki nad zdrowym dzieckiem. Czy to prawda?

Dodatkowego zasiłku opiekuńczego nie wlicza się do limitu 60 dni zasiłku opiekuńczego w roku kalendarzowym, przyznawanego na tzw. ogólnych zasadach. Jednakże zmianie uległy przepisy, które ograniczyły krąg uprawnionych do uzyskania świadczenia do sytuacji konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 14 maja 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19. (poz. 855) przewiduje od dnia 25 maja 2020 r. możliwość pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego do dnia 14 czerwca 2020 r. , ale należy zwrócić uwagę na treść art. 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (poz. 374, 567, 568, 695 i 875), gdzie określono w jakiej sytuacji i komu ono przysługuje:

  • W przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko, albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19 ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi zwolnionemu od pełnienia służby z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy przez okres nie dłuższy niż 14 dni.
  • Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi zwolnionemu od pełnienia służby z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, albo dorosłą osobą niepełnosprawną również w przypadku otwarcia placówek, o których mowa w tych przepisach, w czasie trwania COVID-19 przez okres nie dłuższy niż 14 dni.

Podsumowując: - Od dnia 25 maja br. niektórym osobom, które wcześniej mogły otrzymać to świadczenie przysługiwać będzie tylko „zwykły” zasiłek opiekuńczy w wymiarze 60 dni w roku na sprawowanie opieki nad dzieckiem zdrowym do lat 8 oraz nad dzieckiem chorym do lat 14. Jeśli taka opieka sprawowana jest nad dzieckiem chorym powyżej 14 lat albo innym członkiem rodziny, taki zasiłek przysługuje przez 14 dni. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy nie jest uwzględniany do limitu 60 dni przysługujących w roku kalendarzowym.

Pani planuje na 1 czerwca wyjazd wraz z dzieckiem do Niemiec do swego partnera. Pyta, czego może spodziewać się na granicy; czy może mieć jakieś trudności z wyjazdem z kraju?

Obecnie przedłużono kontrolę graniczną na granicy wewnętrznej z Niemcami, Litwą, Czechami i Słowacją o kolejne 30 dni tj. od dnia 14 maja do 12 czerwca 2020 roku. W związku z tym granicę będzie można przekroczyć tylko w wyznaczonych miejscach. Nadal będą prowadzone kontrole na granicy zewnętrznej, jak również w portach morskich oraz na lotniskach. Czy obowiązek kwarantanny będzie zniesiony, tego w obecnie nie wiadomo, dlatego należy na bieżąco śledzić informacje np. na stronach internetowych rządu. Zanim podejmiemy decyzje o powrocie warto sprawdzić bieżące procedury. Szczegółowe informacje na temat przekraczania granicy można znaleźć pod linkiem.

https://www.gov.pl/web/mswia/kontrola-na-granicy-przedluzona-do-12-czerw...

Pan jest pracownikiem transgranicznym (Niemcy). Podczas ostatniego pobytu w Polsce postanowił zabrać ze sobą do Niemiec żonę („żeby sobie pozwiedzała”). Kilka dni temu wjeżdżając do Polski wraz z żoną został objęty kwarantanną (z uwagi na obowiązek kwarantanny żony). Jest tym faktem zdziwiony; uważa, że nikt go o takiej sytuacji nie uprzedził.

Zgodnie z rozporządzeniem z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, podczas przekraczania granicy państwowej co do zasady osoba przekraczająca granicę Rzeczpospolitej Polskiej obowiązana jest poddać się obowiązkowej kwarantannie. Informacje dotyczące obowiązku poddanie się kwarantannie przekazywane są przez Straż Graniczną podczas wjazdu na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej a nie podczas jej opuszczania.

Pani, z perspektywy pracodawcy, pyta kiedy powinien się stawić do pracy pracownik, któremu skrócono kwarantannę ?

Pracownik powinien wrócić do pracy bezpośrednio po zakończeniu kwarantanny, oczywiście w sytuacji gdy nie wystąpiły podczas jej trwania objawy COVID-19. Faktu odbycia kwarantanny nie trzeba potwierdzać zaświadczeniem. Pracownik składa oświadczenie o odbyciu kwarantanny.

W przypadku decyzji o skróceniu kwarantanny, powrót pracownika do pracy następuje bezpośrednio po jej zakończeniu.

Pani dzwoniła w sprawie przepisów tarczy 3.0. Art. 15 zzzzzq został zmieniony, gorsze warunki dla osób, które osiągnęły wiek emerytalny, jeśli chodzi o okres ochronny.

Przepisy kolejnych ustaw, określanych ogólnie mianem tzw. Tarczy Antykryzysowej wprowadziły rozwiązania, umożliwiające zastosowanie ograniczeń, które mogą spowodować mniej korzystne warunki dla pracowników zatrudnionych na podstawie stosunku pracy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, urzędach obsługujących członków Rady Ministrów, urzędach obsługujących organy administracji rządowej w województwie, a także w jednostkach podległych i nadzorowanych przez Prezesa Rady Ministrów, ministra kierującego działem administracji rządowej lub wojewodę (dalej jako „Podmioty Administracji Publicznej”).

Zgodnie tymi przepisami, w przypadku, gdy negatywne skutki gospodarcze COVID-19 spowodowują stan zagrożenia dla finansów publicznych państwa, w szczególności wyższy od zakładanego w ustawie budżetowej wzrost deficytu budżetu państwa lub państwowego długu publicznego, Rada Ministrów, na wniosek Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zaopiniowany przez Szefa Służby Cywilnej, może, w drodze rozporządzenia, określić rodzaj stosowanych rozwiązań w zakresie ograniczenia kosztów wynagrodzeń osobowych w podmiotach administracji publicznej. Ograniczenia te powinny uwzględniać potrzeby budżetu państwa, a także konieczność zapewnienia prawidłowego realizowania zadań administracji rządowej.

We wspomnianym powyżej rozporządzeniu, Rada Ministrów może między innymi nałożyć obowiązek zmniejszenia zatrudnienia w podmiotach administracji publicznej. Wspomniany w pytaniu Interesantki art. 15 zzzzzq przewiduje, że realizacja tego obowiązku może nastąpić przez:

  • rozwiązanie z pracownikiem stosunku pracy, w tym z pracownikiem posiadającym ustalone prawo do emerytury lub renty lub spełniającym warunki do przyznania emerytury;
  • nie zawarcie z pracownikiem kolejnej umowy o pracę, w przypadku umowy zawartej na okres próbny, umowy zawartej na czas określony;
  • obniżenie wymiaru czasu pracy pracownika z jednoczesnym proporcjonalnym zmniejszeniem wynagrodzenia za pracę.

Do czasu wprowadzenia tzw. Tarczy Antykryzysowej 3.0. przepisy przewidywały, że do zmniejszenia zatrudnienia w ramach realizacji obowiązku, o którym mowa powyżej, nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz.U. z 2018 r. poz. 1969).

Natomiast na podstawie art. 46 pkt 34 tzw. Tarczy Antykryzysowej 3.0., dodano dodatkowy ustęp 1a, zgodnie z którym, przy rozwiązaniu stosunku pracy z pracownikiem, posiadającym ustalone prawo do emerytury lub renty, lub spełniającym warunki do przyznania emerytury, nie stosuje się art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r. poz. 38 i 1452, dalej jako „ustawa o FUS”).

Wspomniany art. 29 ust. 1 ustawy o FUS stanowi, że ubezpieczeni urodzeni przed dniem 1 stycznia 1949 r., którzy nie osiągnęli wieku emerytalnego określonego w art. 27 pkt 1, mogą przejść na emeryturę:

  • kobieta - po osiągnięciu wieku 55 lat, jeżeli ma co najmniej 30-letni okres składkowy i nieskładkowy albo jeżeli ma co najmniej 20-letni okres składkowy i nieskładkowy oraz została uznana za całkowicie niezdolną do pracy;
  • mężczyzna - po osiągnięciu wieku 60 lat, jeżeli ma co najmniej 35-letni okres składkowy i nieskładkowy albo jeżeli ma co najmniej 25-letni okres składkowy i nieskładkowy oraz został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy.

Podsumowując, zmiany wprowadzone przepisami tzw. Tarczy Antykryzysowej 3.0. powodują, iż przepis powyższy nie będzie miał zastosowania (do pracowników posiadających ustalone prawo do emerytury lub renty, lub spełniających warunki do przyznania emerytury) w przypadku realizacji obowiązku zmniejszenia zatrudnienia w podmiotach administracji publicznej, o ile Rada Ministrów wyda stosowne rozporządzenie przewidujące ten obowiązek.

Podstawa prawna: art. 15zzzzzo – 15zzzzzq ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 374, 567, 568, 695, 875).

Wystąpienie RPO dotyczące Tarczy 3.0.: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-i-tarcza-3-0-rpo-uwagi-dla-senatu

Pan 16 maja przekroczył granicę; podróżował z Norwegii, gdzie jest zatrudniony. Twierdzi, że to przyjazd w celach zawodowych. Został nałożony na niego obowiązek odbycia kwarantanny, z czym się nie zgadza. Zwracał się do sanepid-u o zwolnienie z obowiązku odbycia kwarantanny, jednak odpowiedź budzi jego wątpliwości. Domaga się podania podstawy prawnej podejmowanych wobec niego działań.

Od dnia 16 maja 2020 roku obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 878). Zgodnie z jego zapisami kwarantanny, po przekroczeniu granicy w ramach wykonywania czynności zawodowych, nie muszą odbywać, m.in.: osoby przekraczające granicę RP stanowiącą granicę wewnętrzną w celu wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Polsce lub w państwie UE lub EOG.

Zgodnie z § 3 ww. rozporządzenia pkt. 3. obowiązku, o którym mowa w § 2 ust. 2 ( a więc poddania się kwarantannie ), nie stosuje się w przypadku przekroczenia granicy w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach;

Mając na uwadze powyższe, osobą przekraczająca granicę RP wracająca z Norwegii w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych jest zwolniona z obowiązku odbywania kwarantanny. W opisanym wyżej przypadku być może dokumenty, które powinny być przedstawione na granicy udawadniające wykonywanie czynności zawodowych przez osobę przekraczającą granicę nie były kompletne lub wystarczające do udowodnienia tych okoliczności, dlatego też został nałożony obowiązek odbycia kwarantanny.

Pan od 2 tygodni przebywa na kwarantannie. Mimo wielu rozmów i maili nie otrzymał dotychczas z sanepid-u pisemnego potwierdzenia o odbywaniu kwarantanny. Dokument ten musi przedstawić pracodawcy, który zapowiedział, że w przypadku jego braku w dniu jutrzejszym rozwiąże umowę o pracę.

Osobie zatrudnionej, lub innej osobie objętej ubezpieczeniem chorobowym, przebywającej na obowiązkowej kwarantannie przysługuje świadczenie chorobowe na podstawie art. 92 kodeksu pracy lub zasiłek chorobowy.

Jeśli obowiązkowa kwarantanna jest związana z przekroczeniem granicy, pracownik informuję pracodawcę o tym fakcie, a najpóźniej w ciągu 3 dni roboczych po zakończeniu kwarantanny składa pracodawcy oświadczenie o jej odbyciu. Wzór oświadczenia znajduje się na stronie zus.pl . W takim przypadku płatnik składek, który wypłaca zasiłki lub ZUS może wystąpić do właściwego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej w celu weryfikacji danych zawartych w oświadczeniu

W przypadku objęcia kwarantanną w związku z przekroczeniem granicy, decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się. Mówi o tym § 4 ust. 1 zd. 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemiologicznego.

Odc. 37 – Prawa salowych, jak dostać paszport, czy to prawda, że urlopy będą teraz przymusowe? Jak sprawdzić, czy dany DPS jest bezpieczny? - jak dostać paszport, czy to prawda, że urlopy będą teraz przymusowe?

Data: 2020-05-24

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Skarga salowych ze szpitala we Wrocławiu, które otrzymały informacje, że ich wynagrodzenie za czas kwarantanny wyniesie 80 %, nie tak jak pracowników medycznym 100 %.

Rzecznik Praw Obywatelskich z uwagą monitoruje sytuację w ochronie zdrowia, szczególnie pod kątem problemów, które ujawniły się  lub nasiliły podczas pandemii.

Jednym z podjętych był ten dotyczący niewystarczającego zagwarantowania świadczeń socjalnych pracownikom służby zdrowia w czasie walki z epidemią.

W wystąpieniu kierowanym do Ministra Zdrowia 27 marca br. Rzecznik Praw Obywatelskich postulował o zwiększenie podstawy wymiaru zasiłku chorobowego do 100% za okres choroby i kwarantanny, na którą pracownik służby zdrowia może być skierowany, w przypadku gdy był narażony na kontakt z pacjentem zakażonym koronawirusem. W takiej sytuacji pracownik nie otrzyma pełnego wynagrodzenia.

Rzecznik zwrócił się z prośbą aby zwiększenie wymiaru zasiłku chorobowego dotyczyło całego personelu medycznego, w tym także personelu pomocniczego jak np. salowe.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-podwyzszyc-podstawe-zasilku-chorobowego-dla-pracownikow

Mąż pracownicy przedszkola z Warszawy skarży się na dyrekcję placówki, że ta chce powrotu jego żony do pracy. Małżeństwo obawia się posłać młodsze dziecko do przedszkola, więc matka w dalszym ciągu sprawowałaby opiekę nad dzieckiem, co nie podoba się dyrektorce.

Od 6 maja mogą być otwierane placówki opieki nad najmłodszymi dziećmi. Zgodnie jednak z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 30 kwietnia 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19 (Dz.U.2020.790), ubezpieczonemu, oraz funkcjonariuszowi, o których mowa w art. 4 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, który podejmie decyzję o osobistym sprawowaniu opieki nad dzieckiem przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy, jednak nie dłużej niż do dnia 24 maja 2020 r. Dodatkowy zasiłek do 14 czerwca 2020 roku będzie dalej wypłacany rodzicom dzieci z niepełnosprawnością, w tym rodzicom będącym funkcjonariuszami i rolnikami.

Poradę prawną w zakresie prawa pracy można uzyskać w Państwowej Inspekcji Pracy od poniedziałku do piątku w godz. od 9.00 do 15.00 pod numerami telefonów:

  • dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych - 801 002 006,
  • dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych - 459 599 000.

Pani pyta w imieniu koleżanki-emerytki, czy przysługuje jej jakaś pomoc finansowa (pani ma umowę zlecenia, jest opiekunką dzieci z niepełnosprawnościami, podczas ich dojazdu do placówek; pani ma umowę z Urzędem Miasta, a podczas epidemii Urząd zawiesił dojazdy dzieci).

Pobieranie emerytury nie stoi na przeszkodzie uzyskania świadczenia postojowego. Świadczenie postojowe czyli wypłata z tytułu przestoju ekonomicznego w wyniku wystąpienia zagrożenia epidemicznego  przysługuje przedsiębiorcom z zarejestrowaną działalnością przed 1 lutego 2020 r. lub osobom zatrudnionym na podstawie umowy cywilnoprawnej(umowy zlecenia, umowy agencyjnej, umowy o dzieło, lub innej umowy cywilnoprawnej do której stosuje się zasady umowy zlecenia).

Warunki otrzymania reguluje art. 15zq. i następne ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Jednym z warunków przewidzianym przez ww. ustawę jest, aby osoba wykonująca umowę cywilnoprawną:

  1. zawarła umowę cywilnoprawną przed dniem 1 kwietnia 2020 r.
  2. przychód z umowy cywilnoprawnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku. (art. 15zs. ust. 5 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19).

Ponadto jeśli pani emerytka prowadzi działalność gospodarczą , to ma możliwość skorzystania z pomocy kierowanej przez państwo do przedsiębiorców. Jedną z form pomocy jest uzyskanie pożyczki na finansowanie kosztów przedsiębiorstwa w kwocie 5000 zł, której beneficjent nie musi zwracać w przypadku spełnienia warunku utrzymania działalności gospodarczej przez następne 3 miesiące. O innych formach pomocy dla przedsiębiorców (np. zwolnienie płatnika z obowiązku opłacania nieopłacanych składek na ubezpieczenia społeczne) więcej informacji można przeczytać na stronie https://rzecznikmsp.gov.pl/ratujbiznes/.

Pani ze względów zdrowotnych nie nosi maseczki. Pracowniczka w ZUS-ie odmówiła jej obsługi bez maseczki, na wyjaśnienie, z jakich powodów nie ma maseczki, zareagowała: „nic mnie to nie interesuje”. Pani pyta, co ma zrobić w takiej sytuacji, skoro ma do załatwienia sprawę.

Zakazy i nakazy związane ze stanem epidemii w Polsce uregulowane są w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Poz. 878)

Przede wszystkim należy wskazać, że do odwołania mamy obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego przewidziany w § 17 powyższego rozporządzenia. W treści tego przepisu określono szczegółowo w jakich miejscach i sytuacjach wymóg ten musi być stosowany oraz wskazano okoliczności oraz osoby co do których tego obowiązku się nie stosuje.

Wobec osób, które nie mogą wykonać nałożonego obowiązku ma zastosowanie regulacja przewidziana w ust. 2  § 17 rozporządzenia, mówiąca iż obowiązku tego nie stosuje do osób, które m.in. z powodu stanu zdrowia nie mogą zakrywać ust lub nosa. Przy czym okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Warto jeszcze dodać, że w przypadku osoby będącej w gorszym stanie zdrowia i znajdującej się w grupie podwyższonego ryzyka zakażenia koronawirusem, a która ma do załatwienia sprawę urzędową, odpowiednim rozwiązaniem problemu mogłoby być skorzystanie z przyłbicy. Zabezpieczenie takie pozwoliłoby jednocześnie spełnić nałożony przez rząd obowiązek i zminimalizować ryzyka zakażenia.

Z uwagi na częste zmiany przepisów, warto śledzić bieżące informacje również na stronach: https://www.gov.pl/web/koronawirus/aktualne-zasady-i-ograniczenia

https://www.rpo.gov.pl/pl/koronawirus

Pani mama dostała miejsce w DPS, pani chciałaby wiedzieć, gdzie może otrzymać informacje czy w tym konkretnym ośrodku były przypadki zarażenia Covid-19.

Należy  kontaktować  się z Wydziałem Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego danego województwa. Ogólne informacje dotyczące występowania koronawirusa na terenie   DPS-ów w Polsce  to nie są dane wrażliwe. Jeżeli chodzi o DPS-y w Warszawie informacje można uzyskać w Wydziale Polityki Społecznej  Urzędu Wojewódzkiego pod numerem telefonu  22 695 71 00. Ogólne informacje na temat  zarażeń  COVID-19 podawanego są również  na bieżąco w mediach.

Natomiast informacje na temat ilości zakażeń w poszczególnych województwach można śledzić m.in. na stronach:

Pan pyta czy w  tarczy 3.0 przewidziana jest możliwość kierowania pracowników na zaległy urlop, czy jest to zgodne z Kodeksem Pracy ?

Obecne zmiany w szeroko pojętych prawach pracowniczych związane z wprowadzonym stanem zagrożenia epidemicznego są ujęte w art. 15x ustawy z dnia 2 marca 2020 o szczególnych rozwiązaniach… Jest tam mowa o tym, że  w przypadku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii pracodawca może, na czas oznaczony nie dłuższy niż do czasu odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii:

  1. zmienić system lub rozkład czasu pracy pracowników w sposób niezbędny dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa lub stacji;
  2. polecić pracownikom świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych w zakresie i wymiarze niezbędnym dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa lub stacji;
  3. zobowiązać pracownika do pozostawania poza normalnymi godzinami pracy w gotowości do wykonywania pracy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę, przepisu art. 1515 § 2 zdanie drugie ustawy z dnia26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy nie stosuje się;
  4. polecić pracownikowi realizowanie prawa do odpoczynku w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę

Krytycznie do zawartych w tym przepisie rozwiązań odniósł się Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim piśmie z dnia 20 maja 2020 r. do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (III.7044.42.2020).

Natomiast przepisy, na podstawie których pracodawca będzie miał możliwość kierowania pracowników bez jego zgody na zaległy urlop, mają zostać, zgodnie z zapowiedziami, uchwalone w ustawie powszechnie nazywanej Tarczą 4.0. Z informacji prasowych wynika też, że pracodawca do 30 września będzie mógł czasowo zawiesić obowiązek odebrania zaległych urlopów. Obecnie przepisy te zostały przyjęte przez rząd i skierowane do pracy w Sejmie. Rzecznik na bieżąco analizuje proponowane rozwiązania. Informacji na ten temat należy szukać na stronie rpo.gov.pl

Pan pyta, kiedy w końcu będzie można złożyć wniosek o paszport, czy dostaliśmy już odpowiedź od MSWiA na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich w tym przedmiocie?

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich od wystąpienia stanu epidemii wpływają skargi dot. niemożności odebrania gotowych dokumentów lub złożenia wniosków o ich wydanie.

5 maja Rzecznik Praw Obywatelskich skierował wystąpienie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (VII.534.12.2020) wskazując na problemy z odbiorem akt stanu cywilnego oraz paszportów. Wymóg osobistego stawiennictwa w celu odebrania dokumentów ze względu za stan epidemii nie mógł być często spełniony. Do chwili obecnej (22.V.2020) odpowiedź nie wpłynęła.

Warto podkreślić, że zasady funkcjonowania (także urzędów) stale podlegają zmianom. Obecnie w wielu miejscach jest możliwa osobista wizyta, z zachowaniem rygorów sanitarnych. Najlepiej bezpośrednio w konkretnym urzędzie sprawdzić aktualne zasady funkcjonowania i ustalić czy wizyta w celu złożenia wniosku jest możliwa.

Pani pyta, w jaki sposób jej mąż może odzyskać środki z tytułu świadczenia postojowego, które wpłacił je na jej konto, a ono podlega zajęciu przez komornika.

Zgodnie z przepisami tzw. Tarczy Antykryzysowej, ze świadczenia postojowego nie dokonuje się potrąceń i egzekucji.

Dlatego też w pierwszej kolejności należy rozważyć zwrócenie się do komornika prowadzącego postępowanie z informacją na piśmie, że środki które znajdują się na Pani rachunku stanowią wyłącznie świadczenie postojowe, które nie podlega egzekucji.

Jeżeli zaś mimo poinformowania komornika o źródle pochodzenia środków znajdujących się na rachunku, w niniejszej sprawie nadal będzie dochodzić do naruszania praw, można rozważyć złożenie skargi na czynności komornika. Skarga ta stanowi środek nadzoru sądu nad komornikiem. Służy ona co do zasady na wszelkie czynności komornika oraz na zaniechanie dokonania przez niego czynności.

Do rozpoznania skargi na czynności komornika właściwy jest sąd, przy którym działa komornik. Jeżeli do prowadzenia egzekucji został wybrany komornik poza właściwością ogólną, skargę rozpoznaje sąd, który byłby właściwy według ogólnych zasad. Skargę może złożyć strona lub inna osoba, której prawa zostały przez czynności lub zaniechanie komornika naruszone bądź zagrożone.

Należy wskazać, że skargę wnosi się w terminie tygodniowym do komornika, który dokonał zaskarżonej czynności lub zaniechał jej dokonania. Komornik w terminie trzech dni od dnia otrzymania skargi sporządza uzasadnienie zaskarżonej czynności, o ile nie zostało ono sporządzone wcześniej, albo przyczyn jej zaniechania i przekazuje je wraz ze skargą i aktami sprawy do właściwego sądu, chyba że skargę w całości uwzględnia.

O uwzględnieniu skargi komornik zawiadamia skarżącego oraz zainteresowanych, których uwzględnienie skargi dotyczy. Po przekazaniu sprawy sądowi, powinna być ona rozpoznana w terminie tygodniowym od dnia jej wpływu do sądu. Jednakże gdy skarga zawiera braki formalne, które podlegają uzupełnieniu, sąd winien ją rozpoznać w terminie tygodniowym od jej uzupełnienia.

Niezależnie od powyższego, warto dodać, iż Krajowa Rada Komornicza uruchomiła bezpłatną Infolinię Komorniczą. Jest ona dostępna w każdy wtorek, w godzinach od 9:00 do 15:00, pod numerem telefonu: (22) 299-87-77. Każdy, kto chciałby zasięgnąć informacji odnośnie egzekucji komorniczej, może zwrócić się o poradę.

Podstawa prawna:

  • art. 15zu ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568)
  • art. 767 Kodeksu postępowania cywilnego

Odc. 35 - Postojowe, sytuacja sprzedawców i pracowników restauracji, zasady wakacji kredytowych, mandaty na targowisku za brak rękawiczek- odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-19

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani nie dostała ani świadczenia postojowego ani pożyczki 5000 zł, mimo że postąpiła zgodnie z instrukcjami biura rachunkowego. Instrukcje okazały się złe. Zawiesiła działalność gospodarczą i pobiera emeryturę.

Bez analizy treści decyzji odmownej i jej uzasadnienia trudno stwierdzić, co było powodem nieprzyznania świadczenia postojowego lub pożyczki 5000 zł. Warto bowiem pamiętać, że od decyzji o odmowie prawa do świadczenia postojowego przysługuje odwołanie do właściwego sądu, za pośrednictwem ZUS, według zasad określonych w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego dla postępowań w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych. Decyzja odmowna powinna zawierać pouczenie o zasadach wnoszenia odwołania.

Nie wiadomo również, o czym dokładnie informowali pracownicy biura rachunkowego i czy to właśnie ich porady wprowadziły w błąd klientkę. Jeżeli biuro rachunkowe wprowadziło klientkę w błąd, który spowodował, że poniosła realną szkodę (zapłaciła dodatkowe koszty lub utraciła dochody), może rozważyć wystąpienie o odszkodowanie na drogę sądową. To jednak po stronie klientki będzie leżał ciężar udowodnienia zarówno winy pracowników biura, jak i faktu wystąpienia szkody oraz jej wysokości. Należy również wykazać związek przyczynowo- skutkowy pomiędzy zawinionym działaniem biura a zaistniałą szkodą.

Świadczenie postojowe

Należy jedynie ogólnie przypomnieć, że istotą świadczenia postojowego jest wsparcie przedsiębiorców. Przysługuje ono osobom prowadzącym działalność gospodarczą na podstawie prawa przedsiębiorców lub innych przepisów szczególnych, jeżeli w następstwie COVID – 19 doszło do przestoju w ich działalności.

Świadczenie postojowe w wysokości 2 080 zł może otrzymać przedsiębiorca jeżeli:

  • rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej przed 1 lutego 2020 r. i nie zawiesił działalności, a przychód z miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym złożył wniosek o świadczenie postojowe był o co najmniej 15% niższy od przychodu, który uzyskał w miesiącu poprzedzającym ten miesiąc (oznacza to, że na wniosku składanym w kwietniu, przychód z marca powinien być niższy o 15 % od przychodu z lutego; jeżeli wniosek składany jest, po raz pierwszy, o świadczenie postojowe w maju, to przychód z kwietnia powinien być niższy o 15% od przychodu z marca);
  • rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej przed 1 lutego 2020 r., ale zawiesił ją po 31 stycznia 2020 r;
  • nie ma innego tytułu do ubezpieczeń społecznych;
  • mieszka na terytorium Polski i jest obywatelem RP lub ma prawo czasowego lub stałego pobytu na terytorium RP.

Świadczenie postojowe w wysokości 1 300 zł może otrzymać przedsiębiorca jeżeli:

  • rozlicza podatek kartą podatkową oraz jest zwolniony z opłacania podatku VAT;
  • nie ma innego tytułu do ubezpieczeń społecznych;
  • mieszka na terytorium Polski i jest obywatelem RP lub ma prawo czasowego lub stałego pobytu na terytorium RP.

Świadczenie postojowe mogą otrzymać także emeryci, którzy prowadzą działalność gospodarczą. W ramach własnej firmy emeryt (lub rencista) płaci wyłącznie składkę zdrowotną, nie płaci natomiast składek na ubezpieczenia społeczne. Nie stanowi to zatem innego tytułu do ubezpieczeń społecznych, który wykluczałby ubieganie się o świadczenie postojowe.

O świadczenie postojowe mogą także wystąpić przedsiębiorcy, którzy zawiesili prowadzenie działalności, pod warunkiem rozpoczęcia działalności przed 1 lutego 2020 r. i jej zawieszenia po 31 stycznia 2020 r., a także osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, które płacą podatek w formie karty podatkowej i korzystają ze zwolnienia z podatku VAT.

Więcej informacji:

https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych/firmy/-/publisher/details/1/swiadczenie-postojowe-dla-osob-prowadzacych-dzialalnosc-gospodarcza/2551468

Niskooprocentowana pożyczka dla mikroprzedsiębiorców 5000 zł.

Niskooprocentowana pożyczka dla mikroprzedsiębiorców ze środków Funduszu Pracy w kwocie 5000 zł stanowi ona wsparcie finansowe na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Mogą z niej skorzystać przedsiębiorcy mający status mikroprzedsiębiorcy (w tym mikroprzedsiębiorcy niezatrudniający pracowników), którzy prowadzili działalność gospodarczą przed 1 marca 2020 r.

Dokładne zasady udzielania pożyczki zawarte są tu:

https://pliki.praca.gov.pl/Tarcza_antykryzysowa/15zzd_pozyczki/15zzd_zasady_udzielania_pozyczka_v4_30.04.2020.pdf

Warto pamiętać, że pożyczka wraz z odsetkami na wniosek mikroprzedsiębiorcy podlega umorzeniu pod warunkiem, że mikroprzedsiębiorca będzie prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki. Oświadczenie o prowadzeniu działalności gospodarczej przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki, zawarte jest we wniosku o umorzenie pożyczki, Pożyczkobiorca składa je pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń.

Więcej informacji:

https://www.gov.pl/web/gov/skorzystaj-z-niskooprocentowanej-pozyczki-dla-mikroprzedsiebiorcow-ze-srodkow-funduszu-pracy

Pan skarży się na trudny kontakt z inspekcją sanitarną. Długi czas oczekiwania na wykonanie testu, a potem na jego wyniki.

Zarówno z informacji docierających do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, jak i z mediów wnika, że niezwykle trudno jest skontaktować się z inspekcją sanitarną. Zapewne bardzo dużo osób chce uzyskać potrzebne informacje na swój temat.

Sytuację dodatkowo komplikuje brak przepisów określających termin, jaki może upłynąć od skierowania przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego osoby na kwarantannę do momentu pobrania od niej wymazu w celu przeprowadzenia badania na obecność wirusa COVID-19. O tych niedogodnościach informował RPO w swoim wystąpieniu z dnia 28 kwietnia 2020 r. do Głównego Inspektora Sanitarnego (BPK.7013.4.2020).

W obecnych warunkach, kontaktując się z Sanepidem lepiej uzbroić się w cierpliwość. Informacje o numerach telefonów do konkretnych placówek Inspekcji Sanitarnej dostępne są na stronie pacjet.gov.pl

Mieszkanka miejscowości w województwie wielkopolskim twierdzi, że straż miejska wystawia liczne mandaty na targowisku miejskim i sklepach za brak jednorazowych rękawiczek. Mandaty przyjmują zwłaszcza ludzie starsi, którzy i tak nie mają z czego zapłacić.

Straż miejska zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych ma prawo do nakładania grzywien w postępowaniu mandatowym za wykroczenia określone w trybie przewidzianym przepisami o postępowaniu w sprawach o wykroczenia. Istnieje więc podstawa prawna do interwencji i wystawienia mandatu karnego przez Straż Gminną za nieprzestrzeganie obowiązków przewidzianych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii i rozporządzeniach poprzedzających obecne. Osoba legitymowana bądź ujęta przez Straż Miejską, analogicznie jak w przypadku postępowania mandatowego prowadzonego przez funkcjonariuszy Policji, może odmówić przyjęcia mandatu i wtedy sprawa jest kierowana do sądu, który będzie decydował o nałożeniu kary.

W przypadku skarg dot. ogólnego postępowania Straży Miejskiej/ Gminnej można je kierować do wójta, burmistrza lub odpowiednio prezydenta miasta, a w dalszej kolejności do rady gminy/ miasta.

Rzecznikowi Praw Obywatelskich znany jest problem niejasnych przepisów regulujących obowiązek korzystania z jednorazowych rękawiczek w sklepach przez klientów. Przepisy rozporządzeń nakładają na sklepy obowiązek zapewnienia klientom rękawiczek lub środków do dezynfekcji rąk. Prawodawca nie rozstrzygnął jednak co zrobić w przypadku, gdy sklep zapewnia jedynie płyn do dezynfekcji z klient nie ma ze sobą jednorazowych rękawiczek. W tej sprawie zabierał głos RPO i wracał się z wystąpieniami do Ministra Zdrowia. Z ostatnim z wystąpień w tej sprawie można zapoznać się pod adresem:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-przepisy-o-rekawiczkach-w-sklepach-wciaz-niejasne

Pani pyta, czy musi płacić czesne za przedszkole prywatne, skoro przedszkole przez pewien czas nie działało ?

W przepisach wprowadzonych w związku ze stanem epidemii nie przewidziano regulacji pozwalających na ingerencję w relacje między przedszkolami i żłobkami prywatnymi a ich klientami. Warto podjąć negocjacje i spróbować się porozumieć, w jaki sposób będą rozliczane koszty czesnego, by sprawiedliwie rozłożyć konsekwencje tej nieprzewidzianej sytuacji na obie strony. Przydatne byłoby przedstawienie przez właściciela placówki rzeczywistych kosztów, jakie ponosi mimo nieobecności w niej dzieci. W razie potrzeby warto skorzystać z mediacji. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów informuje, że w przypadku ewentualnych sporów z prywatną placówką konsumenci mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy prawnej rzeczników konsumentów. Osiągnięcie porozumienia między rodzicami i dyrekcją danej placówki byłoby najlepszym rozwiązaniem. Należy pamiętać, że również w interesie rodziców nie leży przecież to, by prywatne placówki upadły, do czego mogłoby w niektórych przypadkach dojść na skutek całkowitego zaprzestania płacenia czesnego. W przypadku pojawienia się sporu ostatecznie o racji strony może rozstrzygnąć sąd. W kontekście tego zagadnienia warto mieć na uwadze treść przepisów Kodeksu Cywilnego, w tym art. 3571§ 1 k.c. odnoszącego się do nadzwyczajnej zmiany stosunków oraz art. 495 k.c. odnoszącego się do niemożliwości świadczenia.

Ze stanowiskiem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w przedmiotowej kwestii można zapoznać się pod linkiem:

https://www.uokik.gov.pl/faq_koronawirus_uslugi_edukacyjne.php#faq3947

Pani skorzystała z możliwości zawieszenia spłaty kredytu, pyta dlaczego w tej sytuacji musi płacić odsetki?

Wakacje kredytowe, czyli okresowe zawieszenie spłat rat kredytu mogą stanowić ewentualne rozwiązanie dla problemów finansowych kredytobiorców, spowodowanych przez epidemię koronawirusa. Odroczenie rat następuje na podstawie podpisanego specjalnego aneksu do umowy z bankiem.

Według informacji przedstawionych w komunikacie przez Związek Banków Polskich pomoc dla klientów, którzy uzasadnią, że ich sytuacja finansowa uległa pogorszeniu z powodu pandemii koronawirusa polega m. in. odroczeniu (zawieszeniu) spłaty rat kapitałowo-odsetkowych lub rat kapitałowych przez okres do 3 miesięcy i automatyczne wydłużenie o ten sam okres łącznego okresu spłaty kredytu pod warunkiem przedłużenia okresu obowiązywania zabezpieczenia spłaty kredytu. Z takich rozwiązań mogą skorzystać klienci indywidualni, którzy posiadają kredyty mieszkaniowe, konsumpcyjne, a także przedsiębiorcy.

Jak wskazują analizy przeprowadzone przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także Rzecznika Finansowego praktyki banków w oferowaniu tego typu rozwiązań nie są ujednolicone. Z informacji przekazanych przez Rzecznika Finansowego wynika, że niektóre banki oferują możliwość odroczenia spłaty rat kapitałowo-odsetkowych, inne tylko rat kapitałowych, a część banków wprowadziła różne zasady uzależniając je od rodzaju kredytów. Nie ma również jednakowych zasad co do czasu odroczenia spłaty. Zwykle zawieszenie czasu spłaty raty kredytu jest możliwe na czas maksymalnie 3 miesięcy, rzadziej na okres 6-miesięczny.

Na stronie Rzecznika Finansowego zostało opublikowane zestawienie warunków tzw. wakacji kredytowych, które są oferowane przez niektóre banki.

https://rf.gov.pl/pdf/Odroczenie_rat_07maj.pdf

Komunikat Związku Banków Polskich dotyczący działań podejmowanych przez banki w związku z pandemią koronawirusa wskazuje, że podejmowane przez nie działania mają na celu pomoc klientom w trudnościach związanych ze spłatą zobowiązań, m. in. poprzez możliwe uproszczenie i odformalizowanie działań pomocowych.

W kwestii pomocy banków, jakim są „wakacje kredytowe”, Rzecznik Praw Obywatelskich 15 kwietnia wystąpił do Prezesa Związku Banków Polskich o zarekomendowanie bankom, aby w tym trudnym czasie nieterminowe regulowanie zobowiązań w przeszłości nie stanowiło jedynego kryterium przy ocenie wniosku o odroczenia spłaty raty kredytu.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-klopoty-kredytobiorcow-rpo-pisze-do-zwiazku-bankow

Pani pyta, jak ma sprawdzić, czy zleceniodawca wysłał wniosek o przestojowe. Jest pracownikiem restauracji od 2 miesięcy nie otrzymuje pensji. Pyta, jaki termin ma ZUS na rozpoznanie wniosku ?

Zgodnie z przepisami wniosek o wypłatę świadczenia postojowego składa zleceniodawca; wraz z wnioskiem składa się umowę cywilnoprawną. Warto podkreślić, że jest to prawo zleceniodawcy, a nie obowiązek.

Tak więc najlepiej ustalić bezpośrednio u zleceniodawcy czy taki wniosek został złożony. Jeśli - z jakiegoś powodu - nie jest to możliwe, to informacji można szukać w ZUS (infolinia czynna poniedziałek – piątek od 7 do 15, telefony: 22 290 87 02, 22 290 87 03).

Jeśli chodzi o czas rozpatrywania wniosku w ZUS, to przepis stanowi, że „ZUS wypłaca świadczenie postojowe niezwłocznie po wyjaśnieniu ostatniej okoliczności niezbędnej do jego przyznania” (art.15zu „tarczy antykryzysowej”).

Pani pracuje w sklepie. Pyta, jak ma się zachować w sytuacji, gdy klient jest bez zasłoniętych ust i nosa oraz twierdzi, że to z powodu choroby. Jak ma ten fakt zweryfikować? Podkreśla, że jest narażona na przykre komentarze ze strony innych klientów, którzy nie chcą mieć kontaktu z osobą nieprzestrzegającą zasad bezpieczeństwa. Pani zwraca uwagę na nieprecyzyjne przepisy; brak obowiązku udokumentowania zwolnienia z obowiązku zasłania części twarzy.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia16.05.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ( Dz.U. poz.878) w § 17 reguluje obowiązek zakrywania ust i nosa :

Do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego w miejscach ogólnie dostępnych, budynkach użyteczności publicznej w tym w obiektach handlowych i na targowiskach. Z tego obowiązku zwolnione są między innymi osoby ( § 17 ust.2 pkt 3), która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane. Wobec takiej regulacji pracownik sklepu nie ma uprawnień żądać zaświadczenia o stanie zdrowia klienta. Kierownictwo sklepu może jednak w widocznym miejscu przy wejściu wywiesić ogłoszenie - informacje o tym, że klienci chcący zrobić zakupy w tym sklepie, powinni stosować się do zasady bezpieczeństwa w związku z ogłoszeniem stanu epidemii poprzez zakrywanie ust, gdyż jest to koniczne w celu ochrony zdrowia pracowników sklepu. Pracodawca, bowiem, zgodnie z art. 15 Kodeksu Pracy jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy.

Pani jest zatrudniona na umowie o pracy jako sprzedawczyni w Wólce Kosowskiej. Sklepy odzieżowe są zamknięte, więc nie pracuje. Ma podpisaną umowę o pracę w wysokości najniższego wynagrodzenia. Pyta, czy przysługuje jej pensja za okres, gdy nie pracowała.

Tak, przysługuje pani wynagrodzenie w związku zawartą umową o pracę.

Przede wszystkim należy wskazać, że zgodnie z art. 81 § 1 Kodeksu pracy pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów.

W kwestii poruszonej przez zainteresowaną zapewne mamy do czynienia, z mającym związek z ogłoszonym na terenie Polski stanem epidemii, przestojem ekonomicznym czyli okresem niewykonywania pracy przez pracownika z przyczyn niedotyczących pracownika pozostającego w gotowości do pracy. W takiej sytuacji mogą mieć zastosowanie przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz.374 z późn. zm.) w zakresie przewidzianych tam zasad pomocy ukierunkowanej na ochronę miejsc pracy w okresie wprowadzonego przez przedsiębiorcę przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy, a także po tym okresie.

W myśl art. 15g ust. 6 wskazanej wyżej ustawy pracownikowi objętemu przestojem ekonomicznym pracodawca wypłaca wynagrodzenie obniżone nie więcej niż o 50%, nie niższe jednak niż w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalanego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy. Zgodnie art. 15 g ust. 7 wynagrodzenie, o którym mowa w ust. 6, jest dofinansowywane ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, w wysokości 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalanego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy.

Zainteresowany otrzymaniem takiego wsparcia przedsiębiorca, po zawarciu umowy i otrzymaniu świadczenia z FGŚP, zobowiązany jest do wypłaty wynagrodzenia pracownikom - odprowadzając od niego należne składki oraz zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych. Wymienione wyżej świadczenia przysługują przedsiębiorcy przez łączny okres 3 miesięcy. Okres ten nie może przypadać wcześniej niż od dnia wejścia w życie ustawy COVID-19, a także od dnia wprowadzenia przestoju ekonomicznego lub obniżonego czasu pracy na podstawie zawartego porozumienia.

Ważna dla pracownika jest także kwestia przewidziana w art. 15g ust. 15 w/w ustawy, iż przy ustalaniu warunków i trybu wykonywania pracy w okresie przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy nie stosuje się art. 42 § 1-3 Kodeksu pracy. Znaczy to, że pracodawca, nie może wypowiedzieć umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracownika w okresie lub w okresach pobierania przez pracownika świadczeń finansowanych z FGŚP oraz w okresie lub w okresach przypadających bezpośrednio po okresie lub okresach pobierania świadczeń finansowanych, nie dłużej jednak niż przez łączny okres ich pobierania.

Informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich w roku 2019 oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela

Data: 2020-05-18

W 2019 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło 59 524 spraw, w tym 27 113 spraw nowych. Ponadto 4 385 osób zgłosiło się osobiście do Biura Rzecznika, zaś z 32 395 osobami przeprowadzono rozmowy telefoniczne udzielając im w trakcie tych rozmów porad oraz wyjaśnień.

Dokument stanowi całościową diagnozą stanu państwa z punktu widzenia respektowania praw konstytucyjnych obywateli. Zawiera podstawowe informacje o działaniach RPO, jak również przedstawia mapę problemów pojawiających się w całym obszarze państwowości.

Informacja RPO realizuje postanowienie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (art. 212), zgodnie z którym Rzecznik corocznie informuje Sejm i Senat o swojej działalności oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka.

Realizuje również zobowiązanie wynikające z  ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich (art. 19 ust. 2), że Informacja Rzecznika jest podana do wiadomości publicznej.

Do wielu szczegółowych zagadnień prawnych prowadzą przypisy odwołujące się do zgromadzonej przez RPO internetowej bazy wiedzy rpo.gov.pl.

Ważne: niniejsza „Informacja…” została przesłana w maju w formie elektronicznej do Sejmu i Senatu. Wyjątkowo w tym roku nie ukaże się ona w formie książkowej. Przygotowywana jest natomiast osobna publikacja omawiająca całą 5-letnią VII kadencję RPO, która powinna ukazać się w sierpniu.

Odc. 29 - Alimenty, prymicje i wesele - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-06

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy można pojechać do lasu, na ryby, co wiązałoby się ze skorzystaniem z trwałej infrastruktury typu wiata itp. urządzonej w lesie. Lasy Państwowe pytane o to twierdzą, że nie, ale nie podano podstawy prawnej.

Aktualne regulacje dotyczące możliwości przemieszczania się a także sposobów korzystania z infrastruktury leśnej są zapisane w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 792). Zakaz wchodzenia do lasu został zniesiony od 20.04.2020 r.

§ 16. 1. tego rozporządzenia mówi, że do odwołania zakazuje się korzystania  ze znajdujących się na terenach leśnych miejsc małej infrastruktury leśnej, urządzeń przeznaczonych do zabawy dzieci, wiat i miejsc biwakowania.

Warto również przypomnieć o nałożonym na podstawie § 18 Rozporządzenia obowiązku zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego w miejscach ogólnodostępnych, w tym: na drogach i placach, na terenie cmentarzy, parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, ogrodów zabytkowych, plaż, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych. Obowiązku tego nie musimy przestrzegać, jeśli jesteśmy już na terenie lasu.

Pani pyta, czy może być jej skrócona kwarantanna, która trwa już 7 dni. Jej dzieci uczą się w Holandii i musi z nimi tam wracać. Na mocy nowych przepisów już nie powinna odbywać kwarantanny - tak twierdzi ?

W § 3 ust 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792) określone zostały szczegółowo wyjątki od obowiązku kwarantanny po przekroczeniu granicy. Generalnie dotyczą:

  • osób wykonujących czynności zawodowe,
  • żołnierzy, funkcjonariuszy policji i in. wykonujących czynności służbowe
  • członków misji dyplomatycznych,
  • osób wykonujących prace w gospodarstwie rolnym, które znajduje się po obu stronach granicy.

Z dniem 4 maja w § 3 ust 3 wprowadzono przepis, na podstawie którego obowiązek kwarantanny nie stosuje się w przypadku przekroczenia granicy państwowej stanowiącej granicę wewnętrzną w rozumieniu art.2 pk1 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/399 z dnia 9 marca 2016r. w sprawie unijnego kodeksu zasad regulujących przepływ osób przez granice. I tak granice wewnętrzne to:

  • wspólne granice lądowe państw członkowskich, w tym na rzekach i jeziorach,
  • porty lotnicze państw członkowskich przeznaczone do lotów wewnętrznych,
  • porty morskie, rzeczne i porty na jeziorach państw członkowskich, służące do regularnych wewnętrznych połączeń promowych.

Cyt. wyżej przepis zwalnia z obowiązku kwarantanny:

  • osoby wykonujące czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w Polsce lub państwie sąsiadującym,
  • uczniów i studentów pobierających naukę w Polsce lub państwie sąsiadującym.

Trzeba to udokumentować funkcjonariuszowi straży granicznej (ust.4).

Dlatego wyjazd do Holandii nie jest podstawą do skrócenia kwarantanny: nie mieści się w przepisach łagodzących  obowiązek kwarantanny od 4 maja. Można ubiegać się – w uzasadnionych przypadkach – o skrócenie kwarantanny. Decyzję podejmuje powiatowy inspektor sanitarny.

Pani planuje ponowne uruchomienie hotelu. Pyta jakie dokumenty ma dostarczyć do Sanepidu.

Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), od 4 maja 2020 r. prowadzenie usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne, z wyłączeniem działalności, o której mowa w § 7 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia, wykonywanej na terenie prowadzenia usług hotelarskich. Nie dotyczy to usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności lub napojów na wynos lub ich przygotowywaniu i dostarczaniu do pokoi (§ 7 ust. 3 ww. rozporządzenia).

Zgodnie z przywołanym powyżej § 7 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia,  do odwołania ustanawia się czasowe ograniczenie:

1) prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty działalności:

  • polegającej na przygotowywaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach lub gościom dokonującym własnego wyboru potraw z wystawionego menu, spożywanych na miejscu (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 56.10.A), z wyłączeniem realizacji usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności na wynos lub jej przygotowywaniu i dostarczaniu oraz działalności restauracyjnej lub barowej prowadzonej w środkach transportu, wykonywanej przez oddzielne jednostki,
  • związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, włączając działalności polegające na zarządzaniu i dostarczaniu pracowników do obsługi terenów i obiektów, w których te imprezy mają miejsce (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 82.30.Z),
  • twórczej związanej z wszelkimi zbiorowymi formami kultury i rozrywki (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 90.0),
  • d) związanej z projekcją filmów lub nagrań wideo w kinach, na otwartym powietrzu lub w pozostałych miejscach oraz działalności klubów filmowych (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 59.14.Z),
  • e) związanej z konsumpcją i podawaniem napojów (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 56.30),
  • f) związanej z prowadzeniem kasyn, z wyłączeniem kasyn internetowych,
  • g) związanej z fryzjerstwem i pozostałymi zabiegami kosmetycznymi (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.02.Z),
  • h) związanej z działalnością salonów tatuażu i piercingu (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.09.Z),
  • usługowej związanej z poprawą kondycji fizycznej (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.04.Z),
  • j) związanej ze sportem, rozrywkowej i rekreacyjnej (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 93.0), w szczególności polegającej na prowadzeniu miejsc spotkań, klubów, w tym klubów tanecznych i klubów nocnych oraz basenów, siłowni, klubów fitness, sal zabaw i parków rozrywki.

Z wytycznymi dla funkcjonowania hoteli/obiektów/pensjonatów w trakcie epidemii COVID-19 w Polsce przygotowanymi przez Ministerstwo Rozwoju w konsultacji z GIS można zapoznać się na stronie internetowej:

https://www.gov.pl/web/rozwoj/hotele-i-inne-miejsca-noclegowe

Mój zleceniodawca odmawia wysłania do ZUS wniosku o wypłacenie postojowego, gdyż twierdzi, że przedsiębiorstwo działa.

Rzeczywiście, w przypadku osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, wniosek do ZUS składa zleceniodawca lub zamawiający. Możliwość złożenia przez zleceniodawcę wniosku do ZUS o świadczenie postojowe jest jego prawem, a nie obowiązkiem. Nie ma możliwości przymuszenia zleceniodawcy do złożenia takiego wniosku przez zleceniobiorcę.

Należy jednak zwrócić uwagę, że art. 15zq ustawy COVID-19 stanowi, iż świadczenie postojowe przysługuje, gdy w następstwie wystąpienia COVID-19 doszło do przestoju w prowadzeniu działalności, odpowiednio przez zleceniodawcę lub zamawiającego, z którymi została zawarta umowa cywilnoprawna. Zatem warunkiem niezbędnym, umożliwiającym ubieganie się o świadczenie postojowe jest wystąpienie przestoju. To oznacza, że jeśli przestój w rzeczywistości nie występuje, z uwagi na prowadzenie działalności, wówczas zleceniodawca (bądź zamawiający) nie mogą wnioskować do ZUSu o świadczenie postojowe. Tym bardziej, że we wniosku, składanym do ZUSu, zleceniodawca (bądź zamawiający) oświadcza, pod rygorem odpowiedzialności karnej, że nastąpił przestój w prowadzeniu działalności w następstwie wystąpienia COVID-19.

Przykład wniosku wraz z oświadczeniem można znaleźć na stronie: https://www.zus.pl/documents/10182/3364052/wniosek+RSP-C_do+zapisu.pdf/c...

Więcej informacji na temat świadczenia postojowego dla osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych można zaleźć tutaj: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/swiadczenia-postojowe-koronawirus-FAQ-15

Dzwonił pan, że w jego miejscowości ma się za pewien czas odbyć uroczystość prymicji. Co przepisy mówią w kwestii organizacji takich uroczystości?

Uroczystość religijną typu prymicja należy traktować jak pozostałe formy obrzędów religijnych i podlega regulacjom sprawowania kultu religijnego. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii przewiduje ograniczenie sprawowania kultu religijnego. Zgodnie z § 8 ust. 1 pkt 3 lit a rozporządzenia ograniczenie polega na obowiązku zapewnienia, aby w trakcie sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, w budynku użyteczności publicznej przeznaczonym na potrzeby kultu religijnego (typu kościół) znajdował się 1 uczestnik na 15 m2 powierzchni tego budynku, oprócz osób sprawujących kult religijny, z wyjątkiem takiego budynku o powierzchni mniejszej niż 75 m2, w którym dopuszcza się jednoczesne przebywanie 5 uczestników, oprócz osób sprawujących kult religijny.

Poza tym, obowiązkiem uczestników uroczystości jest zakrywanie ust i nosa zgodnie z § 18 ust. 1 pkt 2 lit 2. ww. rozporządzenia. Z obowiązku tego są zwolnione osoby „sprawujące kult religijny podczas jego sprawowania”. Należy jednak śledzić zmiany stanu prawnego, najlepiej na stronie www.dziennikustaw.gov.pl, bowiem do dnia prymicji prawodawca może ponownie zmienić przepisy.

Pan pyta, czy w związku z utratą przez niego pracy może „zamrozić” płacenie alimentów?

Jeżeli pogorszenie sytuacji ekonomicznej jest związane z utratą pracy, która nastąpiła w następstwie epidemii koronawirusa, można wnieść do sądu pozew o obniżenie wysokości alimentów, nie można natomiast zaprzestać płacenia alimentów czy ich „zamrozić”. 

Zgodnie z art. 138 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego.

Jeżeli argumenty przedstawione przed sądem uzasadnią pogorszenie sytuacji ekonomicznej w związku z wystąpieniem epidemii, istnieje wówczas szansa, że sąd przychyli się do przedstawionego stanowiska i wymiar obowiązku alimentacyjnego zostanie zmniejszony, a więc dostosowany do aktualnej sytuacji finansowej zobowiązanego do udziału w kosztach utrzymania osoby uprawnionej do alimentów.

Należy jednak zwrócić uwagę, że sądy w czasie epidemii działają w ograniczonym zakresie, a sprawy dotyczące alimentów nie zostały zakwalifikowane na bazie przepisów o tarczy antykryzysowej do katalogu spraw pilnych, które muszą być rozpatrywane przez sądy. Takiego rozwiązania nie przewiduje również projekt ustawy o tzw. tarczy antykryzysowej 3.0, pomimo apelu wystosowanego przez RPO i Zespół Ekspertów ds. Alimentów przy RPO, który dotyczył zmiany przepisów i rozszerzenia ww. katalogu, by sprawy o zapewnienie dzieciom środków utrzymania, jak również o zmianę wysokości alimentów przy utracie dochodów dłużnika, mogły nadal się toczyć. https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-alimenty-stanowisko-rpo-i-zespolu-ds-alimentow

Skazany pyta, czy po opuszczeniu jutro zakładu karnego ma się udać na badanie pod kątem zarażenia koronawirusem, chociaż nie ma objawów?

Z przepisów prawa nie wynika obowiązek udania się na badania lekarskie ani poddania się testom diagnostycznym w kierunku SARS-CoV-2 w związku z opuszczeniem przez skazanego zakładu karnego. 

Obowiązek taki może być nałożony w sytuacji przewidzianej w art. 33.ust. 1. ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2019.1239 t.j.): Państwowy powiatowy inspektor sanitarny lub państwowy graniczny inspektor sanitarny może, w drodze decyzji, nałożyć na osobę zakażoną lub chorą na chorobę zakaźną albo osobę podejrzaną o zakażenie lub chorobę zakaźną, lub osobę, która miała styczność ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego, obowiązki określone w art. 5 ust. 1 : badaniom sanitarno-epidemiologicznym, w tym również postępowaniu mającemu na celu pobranie lub dostarczenie materiału do tych badań, nadzorowi epidemiologicznemu, kwarantannie. 

Ponadto należy wskazać, że bieżące ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek poddania się kwarantannie i testom diagnostycznym w kierunku SARS-CoV-2 reguluje Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z dnia 2 maja 2020 r. (Dz.U. 2020 poz. 792).

W przypadku wątpliwości odnośnie do tego, czy jesteśmy chorzy  (występujące objawy ) lub występuje ryzyko, że mieliśmy kontakt z osobą zarażoną, konieczny jest pilny kontakt z Powiatową Inspekcją Sanitarną – w miejscu, w którym przebywamy, celem ustalenia dalszego sposobu postępowania.

Pan pyta, czy jak otworzyli hotele, to jego zamówione wesele się odbędzie (zamówione w hotelu)?

Zgodnie z § 7 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), od dnia 4 maja 2020 r. prowadzenie usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne. Jednak prowadzenie usług hotelarskich jest możliwe w ograniczonym zakresie.

Między innymi na terenie prowadzenia usług hotelarskich nie jest dopuszczalne prowadzenie działalności polegającej na przygotowywaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach lub gościom dokonującym własnego wyboru potraw z wystawionego menu, spożywanych na miejscu, z wyłączeniem realizacji usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności na wynos lub jej przygotowywaniu i dostarczaniu oraz działalności restauracyjnej lub barowej prowadzonej w środkach transportu, wykonywanej przez oddzielne jednostki. Nie jest także możliwe prowadzenie działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, czy prowadzenie działalności związanej z konsumpcją i podawaniem napojów.

Do odwołania obowiązuje także zakaz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568) lub z osobami najbliższymi osobie, z którą pozostaje we wspólnym pożyciu (§14 ust. 1 pkt 2 ww. rozporządzenia).

Nie wiadomo, jak będzie kształtować się sytuacja w kraju w ciągu najbliższych miesięcy i jak długo powyższe ograniczenia będą obowiązywać, dlatego warto na bieżąco zapoznawać się z tekstami rozporządzeń Rady Ministrów na stronie internetowej sejmu: isap.sejm.gov.pl.

Odc. 28 – Maseczki, mandaty, kwarantanna, otwarcie przedszkoli i żłobków - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-05

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani pyta o obowiązek noszenia maseczki w sytuacji, gdy choruje na astmę.

W § 18 ust.2 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792) przewidziano zwolnienie z obowiązku zakrywania ust i nosa wobec osób, które nie mogą zakrywać tych części twarzy z powodu

  • stanu zdrowia,
  • całościowych zaburzeń rozwoju,
  • zaburzeń psychicznych,
  • niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim,
  • lub osób mających trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa;

okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Tak więc osoba chorująca na astmę nie ma obowiązku zakrywania ust i nosa i nie musi w tym zakresie legitymować się żadnym dokumentem.

Pan pracuje w Holandii, w dużej firmie jest architektem, przyjeżdża do Polski zrobić pomiary na 4 dni, pyta, czy na pewno powinien odbyć kwarantannę, bo w jego ocenie nie powinien, skoro jedzie tylko do pracy w Polsce i wraca po 4 dniach do Holandii.

Każda osoba po przekroczeniu granicy państwowej powinna odbyć obowiązkową kwarantannę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, trwającą 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy, wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi.  W związku z powyższym  musi Pan odbyć przymusową kwarantannę.

Od dnia 4 maja 2020 r. obowiązku odbycia kwarantanny  nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy państwowej stanowiącej granicę wewnętrzną w rozumieniu art. 2 pkt 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/399 z dnia 9 marca 2016 r. w sprawie unijnego kodeksu zasad regulujących przepływ osób przez granice (kodeks graniczny Schengen) (Dz. Urz. UE L 77 z 23.03.2016, str. 1, z późn. zm.3)):

  1. w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach;
  2. przez uczniów i studentów pobierających naukę w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym ( §3 ust. 3 rozporządzenia z dnia 2 maja 2020r. poz.792).

Osoby  przekraczając granicę państwową są obowiązane udokumentować funkcjonariuszowi Straży Granicznej wykonywanie czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych lub pobieranie nauki w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym.

Przepisu ust. 3 pkt 1 ( regulujące nowe zasady w ruchu przygranicznym ) nie stosuje się do osób wykonujących zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295 i 567) oraz osób wykonujących czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej w rozumieniu art. 6 pkt 5 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2019 r. poz. 1507, 1622, 1690, 1818 i 2473).

Podkreślić jednak należy, że w wystąpieniu z dnia 27 kwietnia do Ministra Zdrowia Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że przepisy obowiązującego w tej dacie rozporządzenia Rady Ministrów nakładające obowiązek poddania się kwarantannie jedynie z uwagi na sam fakt przekroczenia granicy państwowej nie mają prawidłowego umocowania w ustawie. Zgodnie bowiem z ustawą z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.) kwarantanna oznacza odosobnienie osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie. Nie każda zaś osoba przekraczająca granicę państwową była narażona na zakażenie.

Pan został ukarany mandatem karnym przez Policję 500 zł „za wyjście z domu na ulice do samochodu”, chciał wziąć rzeczy z samochodu. Nie przyjął mandatu i pyta co ma zrobić ?

W przypadku odmowy przyjęcia mandatu karnego policja kieruje wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego. Na podstawie Art. 93. § 1. Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, Sąd na posiedzeniu może wydać wyrok nakazowy w sprawach o wykroczenia, w których wystarczające jest wymierzenie nagany, grzywny albo kary ograniczenia wolności. Sąd orzeka bez udziału stron. § 2. Orzekanie w postępowaniu nakazowym może nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Wydając wyrok nakazowy, sąd uznaje za ujawnione dowody dołączone do wniosku o ukaranie. W takim przypadku Sąd ma obowiązek powiadomić nas o wydanym orzeczeniu. Jeśli chcemy odwołać się od wyroku nakazowego należy w terminie 7 dni od daty otrzymania tego orzeczenia złożyć sprzeciw do Sądu, który wydał wyrok nakazowy. Wówczas wyrok nakazowy traci moc  i postępowanie toczy się zwykłym trybem z obecnością stron na rozprawie, na której będzie można przedstawić swój punkt widzenia danego zdarzenia, które było przedmiotem złożenia wniosku o ukaranie.

W obecnej sytuacji należy czekać na informacje ze strony sądu, do którego trafił wniosek o ukaranie .

Pani pyta o szczegóły dot. otwarcia przedszkoli w dniu 6 maja.

Urząd Rady Ministrów ogłosił, że od dnia 6 maja istnieje możliwość otwarcia żłobków, przedszkoli i innych placówek opieki nad dziećmi. Decyzję o ewentualnym otwarciu pozostawił samorządom terytorialnym, jako organom prowadzącym te placówki. Jednocześnie wydał wytyczne https://www.gov.pl/web/edukacja/wytyczne-dla-przedszkoli  określające zalecenia, które należy stosować w przypadku otwarcia placówki.

Wobec tego wszystkie pytania należy kierować do swojego Urzędu Gminy/Miasta, gdzie takie informacje powinny być opublikowane.

Córka pracownika podlega kwarantannie. Sam pracownik nie został nią objęty, jednakże jego pracodawca sugeruje, że powinien wziąć urlop, gdyż inaczej wyśle go na tzw. postojowe, chociaż przedsiębiorstwo nie wstrzymało działalności.

Pracodawca nie może różnicować traktowania pracowników w zależności od wykorzystania przez nich prawa do urlopu. Zakaz dyskryminacji pracowników przez pracodawcę jest przewidziany w art. 113 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy.  Tzw. postojowe dotyczy sytuacji wstrzymania działalności podmiotu gospodarczego, zaś skorzystanie z urlopu zależy od woli pracownika i zgody pracodawcy, pracodawca nie może jednak zmusić pracownika do skorzystania z prawa do urlopu wypoczynkowego w obecnym stanie prawnym. Inną kwestią jest odsunięcie pracownika od wykonywania obowiązków służbowych z powodu jego stanu zdrowia i skierowanie przez pracodawcę na badania w przypadku podejrzenia o zakażenie koronawirusem zgodnie z art. 6. ust. 1 pkt 1 z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w zw. z art. 211 pkt 5 Kodeksu Pracy.

Pani 7 kwietnia 2020 r. wpłaciła zaliczkę na pobyt nad morzem latem 2020 r., chciała później zrezygnować, a prowadzący działalność odmawia zwrotu zaliczki i proponuje inny termin (czy nadal będzie epidemia ? )

Niestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak będzie wyglądała sytuacja epidemiologiczna w naszym kraju latem. Warto jednak zauważyć, że rząd przystąpił do kolejnego etapu znoszenia ograniczeń związanych z epidemią. 

Aktualne czasowe ograniczenia określonych zakresów działalności przedsiębiorców oraz obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych uregulowane są w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U z 2020 r. poz. 792). Przewidziano tam, że od dnia 4 maja 2020 r. prowadzenie usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne.

Jeżeli jednak do zrealizowania umowy nie może dojść na skutek stanu epidemii,  to rozwiązanie umowy jest uzasadnione a zwrot zaliczki konieczny.

Należy zwrócić uwagę zainteresowanej, że zgodnie art. 15k ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568, 695) przedsiębiorca prowadzący działalność polegającą na świadczeniu usług hotelarskich w przypadku rozwiązania umowy z klientem, które to rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest zobowiązany zwrócić wpłacone mu przez klienta środki w terminie 180 dni od dnia skutecznego rozwiązania umowy. Rozwiązanie umowy, nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez klienta zgody na otrzymanie w zamian od przedsiębiorcy vouchera do realizacji na poczet przyszłych wydarzeń w obszarze działalności przedsiębiorcy w ciągu roku od dnia, w którym miało się odbyć wydarzenie, za które klient wniósł zapłatę. Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy przez klienta.

Ponadto zgodnie z art. 495 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny ( t.j. Dz.U.2019.1145 z późn. zm.), jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Wówczas, po rozwiązaniu umowy i wezwaniu do zwrotu wpłaconej zaliczki, przedsiębiorca powinien zaliczkę zwrócić (w terminie określonym w umowie lub wezwaniu).

Przed podjęciem ostatecznej decyzji o rezygnacji z wyjazdu można zwrócić się  o poradę do Powiatowego (Miejskiego) Rzecznika Konsumenta, który może doradzić w oparciu o zawartą umowę.

Odc. 27 - Co się dzieje z pomocą na dziecko w przypadku utraty pracy? Czy można otworzyć kort tenisowy? - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-01

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan pyta, czy gdyby chciał pojechać  na wypoczynek z rodziną i wynająć domek na ten cel, czy może to zrobić (wynająć) tylko na „działalność gospodarczą”? Bo takie informacje uzyskał od osoby, która wynajmuje domki.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii  (Dz.U.2020.697), do odwołania ustanawia się czasowe ograniczenie prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty, działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 238 oraz z 2020 r. poz. 374 i 568).

Ograniczenie to, zgodnie z § 9 pkt 2 rozporządzenia, polega na całkowitym zakazie prowadzenia działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich, z wyłączeniem realizacji usług polegających na zapewnieniu miejsca zakwaterowania:

  • dla osób objętych kwarantanną lub izolacją,
  • dla osób wykonujących zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295 i 567),
  • w związku z wykonywaniem przez nie czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej,
  • d) pacjentów i ich opiekunów, jeżeli konieczność zapewnienia zakwaterowania wynika z warunków określonych dla danego świadczenia opieki zdrowotnej.

Przepis § 9 pkt 2 ppkt  c rozporządzenia został zredagowany w sposób nieprecyzyjny. Można się jedynie domyślać, że intencją autorów było umożliwienie świadczenia usług hotelarskich np. w sytuacji, gdy osoba korzystająca z nich czyniłaby to w związku z wykonywaniem przez nią czynności zawodowych lub zadań służbowych. Nadal natomiast nie można korzystać z usług hotelarskich w celach wypoczynkowych. Rząd zapowiada istotne złagodzenie  ograniczeń w zakresie korzystania z usług hotelarskich dopiero po weekendzie majowym.

Odnosząc się do zadanego pytania, oczywistym jest, że wystawienie fikcyjnej faktury w celu obejścia przepisów o zakazie korzystania z usług hotelarskich w celach wypoczynkowych stanowiłoby złamanie prawa. W taki sposób postępować nie wolno.

Pani została wyproszona ze sklepu, bo nie miała maseczki na twarzy, a ochroniarz wymagał zaświadczania o stanie zdrowia.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697), do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego, o którym mowa w art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2020 r. poz. 110, 284, 568 i 695), ust i nosa. Zasada ta obowiązuje m.in. w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach).

Obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje się jednak w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

Okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane (§18 ust. 2 pkt 3 ww. rozporządzenia).

Pracownicy ochrony lub obsługa sklepu nie mają zatem żadnych podstaw do żądania okazania zaświadczenia o stanie zdrowia.

Ewentualne wątpliwości dot. tego, czy istnieją okoliczności zwalniające daną osobę z zakrywania ust i nosa może wyjaśniać Policja. Gdyby funkcjonariusz Policji w ramach czynności wyjaśniających prosił o przedstawienie jakiegoś dowodu na to, że dana osoba faktycznie nie może z powodów zdrowotnych zakrywać ust lub nosa, można posiłkować się jakąkolwiek posiadaną dokumentacją medyczną potwierdzającą chorobę. 

Pracownicy z ekipy remontującej elewację bloku nie chcą nosić maseczek ochronnych, bo twierdzą, że im to przeszkadza w pracy. Pani ma obawy co do bezpieczeństwa swojego i innych osób wychodzących z mieszkania na zewnątrz. Pyta w jaki sposób można wyegzekwować ten obowiązek, gdyż prośby kierowane w tej sprawie do administracji budynku i szefa firmy remontowej nie przynoszą efektu.

Rozporządzanie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada ogólny obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy maseczki lub  odzieży bądź  jej części.

W §18 ust. 2  wskazuje również wyłącznie z tego obowiązku.

Zgodnie z ust.2 pkt 3  osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Z ust.2 pkt 4 wynika, że osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach) są zwolnione z tego obowiązku, z wyjątkiem osób bezpośrednio obsługujących interesantów lub klientów

Widać więc, że celem wprowadzenia obostrzenia w postaci zakrywania ust i nosa jest bezpośredni kontakt z inną osobą. W przedstawionej sytuacji kontakt mieszkańca z pracownikiem firmy remontowej jest ograniczony.

Pracownik firmy remontowej powinien natomiast zakryć twarz po zejściu z rusztowania. W takiej sytuacji obowiązek zakrycia ust i nosa może wyegzekwować policja, pamiętajmy jednak, że nie musi to być koniecznie maseczka, może to być cześć odzieży.

Zadzwonił oburzony pan, który poprzedniego dnia wybrał się do sklepu z artykułami elektrycznymi w Chojnicach. Pracownik sklepu nakazał mu założenie rękawiczek. Pan powiedział, że zdezynfekował  ręce środkiem dostępnym przy wejściu do sklepu i nie zamierza dotykać towaru tylko chce zobaczyć ceny telefonów. Pracownik ochrony odmówił mu wejścia na teren sklepu. Czy miał prawo?

Zgodnie z przepisami obowiązującymi w na dzień 30.04.2020 r. osoby przebywające w obiektach handlowych lub usługowych są obowiązane nosić rękawiczki jednorazowe. Obiekty handlowe lub usługowe, placówki handlowe oraz zarządzający targowiskami (straganami) są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk.

Jak widać: klient musi mieć rękawiczki, sklep musi natomiast dostarczyć rękawiczki lub środek do dezynfekcji rąk.

Z noszenia rękawiczek zwolnione są tylko osoby, które nie mogą zakładać lub zdejmować rękawiczek z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności z samodzielnym założeniem lub zdjęciem rękawiczek. Prawo nie wymaga aby dana osoba musiała okazać orzeczenie lub zaświadczenie w tym zakresie (choć może to być pomocne w celu szybkiego wyjaśnienia wątpliwości w sytuacji spornej).

Chęć sprawdzenia cen nie jest powodem do zwolnienia z obowiązku noszenia rękawiczek

Podobnie sytuacja wygląda w odniesieniu do zakrywania nosa i ust. Do odwołania mamy obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski lub maseczki nosa i ust podczas przebywania m.in. w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby administracji publicznej, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług. Również tutaj przewidziane zostało wyłączenie, które obejmuje jedynie osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Również w przypadku tych sytuacji okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Niezależnie od powyższego, z uwagi na częste zmiany przepisów, warto śledzić bieżące informacje również na stronach:

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 697 i 750).

Pan pobiera zasiłek opiekuńczy na dziecko poniżej 8. roku życia. 30 kwietnia 2020 r upływał jego ostatni dzień pracy, gdyż pracodawca wypowiedział mu umowę. Czy nadal będzie miał prawo do zasiłku na dziecko?

Specustawa z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19… w art. 4 stanowi o prawie do dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Zgodnie z art. 4 ust. 1 w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko, albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19 osobie ubezpieczonej i zwolnionej od wykonywania pracy lub funkcjonariuszowi, o którym mowa w ust. 4, zwolnionemu od pełnienia służby przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Oznacza to, że wymogiem prawa do zasiłku jest pozostawanie w stosunku zatrudnienia dającego podstawę do ubezpieczenia zdrowotnego, tj. zarówno na podstawie umowy o pracę jak bądź umowy cywilnoprawej (zlecenia). Jeśli umowa o pracę wygasa z końcem dnia 30 kwietnia 2020 r. to z tym terminem uprawniony traci również prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego.

Pan jest ojcem dziecka z niepełnosprawnością, które jest już pełnoletnie i codziennie chodziło  na warsztaty terapii zajęciowej. Z powodu epidemii jest to niemożliwe. Pan opiekuje się nim w domu (pracuje zdalnie), pyta czy należy mu się jakieś świadczenie z tego tytułu.

Niestety nie.

Artykuł 4 ust. 1a specustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach  związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19… mówi, że w przypadku zamknięcia szkoły, ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, ośrodka wsparcia, warsztatu terapii zajęciowej lub innej placówki pobytu dziennego o podobnym charakterze z powodu COVID-19, do których uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna, ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi, o którym mowa w ust. 4, zwolnionemu od pełnienia służby, z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dorosłą osobą niepełnosprawną, przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy przez okres nie dłuższy niż 14 dni.

Gdyby osoba ta nie wykonywała pracy zdalnej w domu, świadczenie by się należało.

Sąsiad wezwał policję na kort tenisowy. Przedsiębiorca dysponuje opinią z Ministerstwa Zdrowia, że korty tenisowe nie zostały zamknięte, mimo to policja przyjechała na interwencję i spisała graczy oraz pouczyła, że kort powinien być nieczynny. Przedsiębiorca nie ma informacji, aby policjanci przekazali informacje do sanepidu.

Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym (§ 8 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii), do odwołania ustanowione zostały czasowe ograniczenia w działalności związanej ze sportem, działalności rozrywkowej i rekreacyjnej, ujętej w dziale 93.0 Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD), w szczególności polegającej na prowadzeniu miejsc spotkań, klubów, w tym klubów tanecznych i klubów nocnych oraz basenów, siłowni, klubów fitness.

Warto zaznaczyć, że zgodnie z PKD działalność związana z prowadzeniem obiektów sportowych dotyczy m. in. obiektów sportowych na otwartym powietrzu lub obiektów sportowych halowych (otwartych, zamkniętych lub zadaszonych, z miejscami siedzącymi dla widzów lub bez).

Na stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus można zapoznać się z informacjami dotyczącymi znoszenia kolejnych ograniczeń związanych z epidemią.

Jeżeli chodzi zapowiedzi dotyczące obiektów infrastruktury sportowej, to od 4 maja mają zostać udostępnione m. in. korty tenisowe: otwarte i półotwarte z możliwością przebywania maksymalnie 4 osób na jeden kort, z zachowaniem następujących zasad bezpieczeństwa:

  • zachowanie dystansu społecznego,
  • obowiązek zasłaniania twarzy (w momencie dotarcia na dany obiekt sportowy, natomiast przebywając na np. boisku nie ma obowiązku zakrywania twarzy),
  • ograniczona liczba osób,
  • weryfikacja uczestników (zgłoszenie do zarządcy osób wchodzących na obiekt),
  • brak możliwości korzystania z szatni i węzła sanitarnego (poza WC),
  • dezynfekcja urządzeń po każdym użyciu i każdej grupie,
  • obowiązkowa dezynfekcja rąk dla wchodzących i opuszczających obiekt,
  • korzystanie z osobistego sprzętu treningowego lub dezynfekcja po każdym użyciu.

Warto pamiętać, że informacje o zniesieniu obostrzeń związanych z dostępem do obiektów sportowych aktualnie nie wynikają z przepisów prawa, pochodzą natomiast z komunikatów przedstawionych przez Prezesa Rady Ministrów w mediach.

Odc. 26 – Dziecko samo w domu, czy zebranie gości ze ślubu do zdjęcia pod kościołem to nielegalne zgromadzenie i in - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-04-30

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan jest na kwarantannie a KRUS wyznaczył mu 7 dni na złożenie pisma. Nie ma możliwości dochowania terminu i pyta co robić?

Przekroczenie siedmiodniowego terminu podanego przez organ administracji, w tym przypadku KRUS, w zwykłej sytuacji, poza stanem epidemii, mogłoby skutkować pozostawieniem wniosku bez rozpoznania albo wydaniem negatywnej decyzji zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego.

Ale zgodnie z art. 15zzs ust. 1 specustawy koronawirusowej z 2 marca 2020 r. (o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych…) bieg rozpoczętych terminów procesowych jest wstrzymany, a bieg nowych terminów nie rozpoczyna się. Zatem niedopełnienie czynności w terminie nakreślonym przez KRUS nie powinno rodzić negatywnych konsekwencji. Wyznaczony termin można traktować jako instrukcyjny. Gdyby strona nie dopełniła czynności w ww. terminie a organ wydał orzeczenie negatywne spowodowane takim brakiem to w postępowaniu odwoławczym strona powinna uzyskać pozytywną dla siebie zmianę albo uchylenie orzeczenia.

Osoba przebywająca na kwarantannie w razie potrzeby może korzystać z pełnomocnika, może być nim osoba pełnoletnia, niekoniecznie adwokat lub radca prawny.

Czy jeśli po ślubie zrobimy sobie zdjęcia przed kościołem, to może być to uznane za zgromadzenie i wiązać się z mandatem? – kwestia aktualnej regulacji zgromadzeń, ile osób, w jakich okolicznościach może się spotkać.

Zgodnie z przepisami obowiązującymi 29 kwietnia do odwołania zakazane zostało organizowanie zgromadzeń dwojakiego rodzaju.

  1. Do pierwszej kategoriinależą takie zgromadzenia, o których mówi ustawa Prawo o zgromadzeniach. Takim gromadzeniem jest zgrupowanie osób na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób w określonym miejscu w celu odbycia wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych. Ustawa definiuje też pojęcie zgromadzenia spontanicznego, które rozumiane jest jako zgromadzenie, które odbywa się w związku z zaistniałym nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia wydarzeniem związanym ze sferą publiczną, którego odbycie w innym terminie byłoby niecelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej.
  2. Druga kategoria to zgromadzenia inne niż opisane powyżej, które organizowane są w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych, a także imprezy, spotkania i zebrania, niezależnie od ich rodzaju. Jedyny wyjątek stanowią spotkania danej osoby z osobami jej najbliższymi (tj. małżonkiem, wstępnym, zstępnym, rodzeństwem, powinowatym w tej samej linii lub stopniu, osobą pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkiem, a także osobą pozostająca we wspólnym pożyciu), tutaj prawo zezwala na organizowanie takich spotkań.

Jeżeli zdjęcia ślubne przed kościołem będą robione w gronie najbliższych, wymienionych w przepisach, co do których prawo zezwala na organizowanie spotkań, wówczas nie powinno być to uznane za naruszenie przepisów.

Warto również dodać, że ograniczeń związanych z organizowaniem zgromadzeń nie stosuje się do spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzeniem działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym.

Ponadto, należy również pamiętać o regulacjach odnoszących się do limitu osób mogących przebywać w kościele. Od 20 kwietnia 2020 r. do odwołania, w trakcie sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, w kościele powinien znajdować się jeden uczestnik na 15 m2 powierzchni tego budynku, oprócz osób sprawujących kult religijny. Osoby te, podczas sprawowania uroczystości w kościele, powinny mieć zakryty nos i usta przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki (obowiązku tego nie stosuje się tylko do duchownego sprawującego kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne).

Natomiast, w przypadku przemieszczania się pieszo należy pamiętać, iż jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad:

  • dzieckiem do ukończenia 13. roku życia,
  • osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie.

Podstawa prawna:

  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 697 i 750).
  • Ustawa z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 631).
  • Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 z późn. zm.).

Czy niepełnosprawny senior może robić zakupy w godz. 10-12.00 w towarzystwie opiekuna, który nie jest seniorem?

Rozporządzenie Rady Ministrów z 19 kwietnia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniami stanu epidemii w § 9 ust.5 pkt 1 wskazuje że w godzinach od 10.00 do 12.00 na terenie obiektów handlowych mogą przebywać wyłącznie osoby powyżej 65 roku życia. Ograniczenie to dotyczy dni od poniedziałku do piątku. Takie rozwiązanie ma na celu ochronę seniorów, którzy znajdują się w jednej z grup najbardziej zagrożonych epidemią. Osoby młodsze, nawet jeśli pełnią rolę opiekunów, nie mogą w tym czasie przebywać na terenie obiektów handlowych.

Pan – w imieniu pracującej w Polsce znajomej z Ukrainy, której ważność dokumentów upływa w lipcu– pyta jakie są możliwości załatwienia przedłużenia ich ważności.

Tę sytuację reguluje art. 15zd. specustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, dodany do niej w kolejnej specustawie - z 31 marca 2020 r. (Dz.U.2020.568) - przez art. 1 pkt 14 ..

Stanowi, że:

  1. Jeżeli ostatni dzień okresu pobytu cudzoziemca na podstawie wizy krajowej przypada w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2, okres pobytu na podstawie tej wizy oraz okres ważności tej wizy ulega przedłużeniu z mocy prawa do upływu 30. dnia następującego po dniu odwołania tego ze stanów, który obowiązywał jako ostatni.
  2. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, w dokumencie podróży cudzoziemca nie umieszcza się nowej naklejki wizowej.
  3. Jeżeli ostatni dzień okresu ważności zezwolenia na pobyt czasowy przypada w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2, okres ważności tego zezwolenia ulega przedłużeniu z mocy prawa do upływu 30 dnia następującego po dniu odwołania tego ze stanów, który obowiązywał jako ostatni.
  4. W przypadku, o którym mowa w ust. 3, nie wydaje się, ani nie wymienia się karty pobytu.

Pani pyta czy w związku z panującymi obostrzeniami może za zgodą właściciela działki postawić tam przyczepę campingową, żeby spędzić weekend wraz z domownikiem i psem, tak jak robiła to dotychczas - przed epidemią.

Nie – jeśli jeżeli świadczenie usługi polegającej na krótkotrwałym wynajmie miejsca ustawienia przyczepy kempingowej jest zarejestrowane jako działalność gospodarcza, a więc stanowi zarobkową działalność usługową, wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły,  to ograniczenie wynikające z powołanego przepisu rozporządzenia będzie miało w tej sytuacji zastosowanie.

Tak – w jeśli nie prowadzimy takiej działalności gospodarczej.

Zgodnie z § 8 ust. 1 pkt 1 ppkt k Rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, do odwołania ustanawia się czasowe ograniczenia prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty, związanej z prowadzeniem usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych

Usługą hotelarską jest krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych.

Pan jest dilerem samochodowym, pyta, czy ma obowiązek dezynfekowania samochodu przed wydaniem go kupującemu? Chodzi o samochód fabrycznie nowy, nie przeznaczony do celów prezentacyjnych.

Z przepisów nie wynika obowiązek sprzedawcy dezynfekowania fabrycznie nowych towarów w tym samochodów przed wydaniem kupującemu.

Ograniczenia funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy, czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorców oraz obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych uregulowane są  Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz.697 i poz.750).

W niektórych punktach sprzedaży pracownicy dobrowolnie, dezynfekują samochody fabrycznie nowe przed wydaniem ich kupującemu specjalnymi płynami, a wnętrza aut są ozonowane. Istnieje też możliwość odbioru samochodów na zasadzie tzw. contactless wprowadzonej w celu ograniczenia do niezbędnego minimum kontaktu pomiędzy kupującym samochód, a osobą dostarczającą pod wskazany adres. 

Dla wszystkich zainteresowanych dostępna jest opinia z dnia 24 kwietnia 2020 r Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH dotycząca stosowania środków dezynfekcyjnych do zwalczania wirusa SARS-CoV-2  wydana w odpowiedzi na liczne zapytania dotyczące certyfikacji substancji wirusobójczych skutecznych w zwalczaniu wirusa SARS-CoV-2 i związanej z nim choroby COVID-19. www.pzh.gov.pl

Warto także śledzić na bieżąco komunikaty dotyczące aktualnej sytuacji epidemiologicznej COVID-19, na podstawie danych WHO, ECDC, CDC) www.gis.gov.pl

Pan pyta, czy musi zakładać rękawiczki w sklepie, jeśli nie  chciał dotykać towaru i robić zakupów, a jedynie sprawdzić ceny. Gdy odmówił założenia rękawiczek, nie został wpuszczony do sklepu.

Co do zasady zgodnie z §9 ust.8 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. poz. 697 osoby wchodzące na teren sklepu i hali sprzedażowej (supermarkety) do odwołania mają nosić podczas zakupu towarów lub usług rękawiczki jednorazowe. Nakaz ten ma również zastosowanie w przypadku chęci sprawdzenia cen przez obywateli. Obiekty handlowe i usługowe oraz zarządzający targowiskami (straganami ) są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk (§9 ust. 9 pkt.1).

Obowiązek noszenia jednorazowych rękawiczek nie dotyczy tylko osób, które nie mogą zakładać lub zdejmować rękawiczek z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim lub osoby mającej trudności z samodzielnym założeniem lub zdjęciem rękawiczek; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane. (§9 pkt 8a rozporządzenia Rady  Ministrów z dnia 26 kwietnia 2020 r. poz. 750).

Pani pytała o ważność orzeczenia o stopniu niepełnosprawności córki.

Według przepisów specustawy koronawirusowej z 2 marca (art. 15h) o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, wydane na czas określony na podstawie ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, którego ważność:

  1. upłynęła w terminie do 90 dni przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, pod warunkiem złożenia w tym terminie kolejnego wniosku o wydanie orzeczenia, zachowuje ważność do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności;
  2. upływa w terminie od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, zachowuje ważność do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.

Należy podkreślić, że ciągłość świadczeń np. wydanych na podstawie ustawy o pomocy społecznej, świadczeń rodzinnych i opiekuńczych, przyznanych w związku z niepełnosprawnością są uzależnione od legitymowania się orzeczeniem o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności.

Zgodnie z art. 15h ust. 4 specustawy COVID-19, jeżeli decyzja o przyznaniu świadczenia z pomocy społecznej została wydana w związku z niepełnosprawnością potwierdzoną orzeczeniem i okres, na który została przyznana pomoc jest uzależniony od terminu ważności orzeczenia o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności, to okres wskazany w decyzji ulega przedłużeniu na okres na jaki zachowuje ważność orzeczenie o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności, zgodnie z ust. 1 i 2, na podstawie decyzji, którą organ wydaje z urzędu.

Pani pyta, czy prawo wskazuje wiek dziecka, które można zostawić samo w domu. Co mają zrobić rodzice dzieci powyżej 8. roku życia, którym nie przysługuje zasiłek?

Żaden przepis wprost nie reguluje granicy wieku dziecka, od którego można bezpiecznie pozostawić dziecko  same  w domu.

Mając na uwadze problemy rodziców związane z brakiem możliwości zorganizowania opieki przez pracujących rodziców nad dziećmi , które ukończyły 8 lat,  Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o ponowną analizę i uwzględnienie potrzeb wszystkich pracujących rodziców i opiekunów poprzez rozważenia podniesienia wieku dzieci, na które rodzice otrzymają specjalny zasiłek opiekuńczy do lat 12.

Rzecznik wskazał, iż w szczególnym  trudnym położeniu są osoby pracujące, samotnie wychowujące dzieci, wątpliwości budzi przyjęta granica wieku uprawniająca do zasiłku, bo 8-latki same nie zadbają o swe bezpieczeństwo w domu.

Jak pokazują badania, większość dzieci wieku 9 lub 10 lat nie jest na tyle dojrzała lub samodzielna, by zorganizować sobie czas w domu, przygotować posiłek, poradzić sobie w razie nieprzewidzianych okoliczności. Obecnie do codziennych czynności domowych dochodzą obowiązki realizowane zazwyczaj w szkole. Uczniowie niezależnie od wieku otrzymują prace do samodzielnego wykonania, chociaż wielu nie potrafi jeszcze sprawnie i w pełni obsługiwać komputerów, skorzystać z drukarki lub rozwiązać trudniejszych ćwiczeń bez pomocy osoby dorosłej.

Rodzice, którzy nie otrzymali prawa do zasiłku opiekuńczego - nawet jeśli mogą pracować zdalnie - nie zawsze są w stanie łączyć obowiązki zawodowe ze stałą opieką nad dzieckiem, wsparciem go w realizacji zleconych prac szkolnych czy podstawowych czynnościach. Problem dotyka szczególnie rodziców lub opiekunów dzieci ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi, gdyż praca z nimi wymaga specjalnych kwalifikacji i umiejętności.

Sytuacja rodzin mogłaby ulec poprawie, gdyby rodzice i opiekunowie nieco starszych dzieci mieli możliwość skorzystania z zasiłku opiekuńczego na równi z innymi osobami w podobnej sytuacji, przez cały okres zawieszenia pracy szkół.

W odpowiedzi Minister Rodziny ,Pracy i Polityki napisał 24 marca 2020 roku, iż po przeanalizowaniu wprowadzonych specustawą rozwiązań, podjęto decyzję o rozszerzeniu kręgu osób uprawnionych do dodatkowego zasiłku opiekuńczego m.in. dla osób zwolnionych od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Ponadto nowe przepisy przyznały także prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego - w przypadku zamknięcia szkoły, ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, ośrodka wsparcia, warsztatu terapii zajęciowej lub innej placówki pobytu dziennego o podobnym charakterze z powodu COVID-19, do których uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna - ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dorosłą osobą niepełnosprawną.

Jednakże co do kwestii nieobjęcia przedmiotową regulacją dodatkowego zasiłku opiekuńczego ubezpieczonych wykonujących pracę, których dziecko ukończyło 8. rok życia, nie wskazano konkretnych rozwiązań. Zaznaczono jedynie, że obowiązująca regulacja będzie  podlegała bieżącej analizie.

Odc. 25 - Pytania przed majówką, o kwarantannę dla kierowców, mandaty za brak maseczki, płatności bezgotówkowe… odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-04-29

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani jest właścicielką domku letniskowego. Ma zawartą umowę na cały rok z najemcami. Przyjeżdżają w określonych dniach, nie przebywają tam stale. Akurat teraz chcieliby spędzić tam weekend majowy. Pani pyta czy może im ten domek udostępnić, czy też obowiązuje ją ogólny zakaz usług hotelarskich. Co z faktem, że umowa zawarta została dużo wcześniej, przed 31.03.2020 r.?

Najemcy mogą korzystać z domku, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa wymaganych w czasie epidemii. Wynajęcie domku letniskowego na okres roku nie mieści się w granicach definicji usługi hotelarskiej.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697) w § 8 ust.1 pkt 1 ppkt k wprowadza ograniczenie działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich. Przy czym termin „usługi hotelarskie” przyjęty w rozporządzeniu określony został w art.3 ust.1 pkt 8 ustawy z dnia 29.VIII.1997r. o usługach hotelarskich ( t.j. Dz.U.2019.238 z późń. zm.) jako krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych.

Czy w świetle aktualnie obowiązujących przepisów mogą się odbywać spotkania rodzinne?

Tak, nie ma takiej przeszkody.

Zgodnie § 14 ust 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia, spotkania danej osoby z jej osobami najbliższymi w rozumieniu art. 115 k.k. lub z osobami najbliższymi, z którymi pozostaje we wspólnym pożyciu, są dozwolone. Nie mniej jednak, należy pamiętać, że nadal mamy problem z rozprzestrzenieniem się koronowirusa. Pamiętajmy też o seniorach, którzy są w grupie wysokiego ryzyka, a kontakt z nimi może zwiększyć prawdopodobieństwo zarażenia ich, a powikłania spowodowane koronowiusem mogą przecież prowadzić do śmierci bliskiej nam osoby. Zachowujmy podstawowe zasady bezpieczeństwa w kontakcie z najbliższymi jak również zasady higieny, częste mycie rąk i stosowanie środków wirusobójczych. Rozważmy także konieczność takiej wizyty, ich częstotliwość oraz ilość osób uczestniczących w takim spotkaniu.

Pan dostał mandat za brak maseczki w miejscu publicznym, czyli za wykroczenie z art. 54 Kodeksu Wykroczeń. Zastanawia się, że skutecznie będzie odwoływanie się przed sądem w oparciu o zarzuty wobec legalności rozporządzenia Rady Ministrów.

Obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych został wprowadzony na podstawie §18 Rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. (Dz. U. poz. 697) Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. poz. 284, 322, 374 i 567). Z tym, że artykuły, dające to prawo Radzie Ministrów - art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–12 - zostały dodane specustawą koronawirusową z 2 marca (w art. 25 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19….,Dz. U. poz. 374). Karą za nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa jest grzywna do 500 zł  lub kara nagany, mówi o tym art. 54 kodeksu wykroczeń.

Wątpliwości Rzecznika budzi sposób wprowadzania różnego rodzaju nakazów i ograniczeń. Mimo zaistnienia przesłanek określonych w art 232 Konstytucji RP. nie zdecydowano się na wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Szczegółowo o tych wątpliwościach RPO informował 3 kwietnia w piśmie do premiera. Rozumiejąc potrzebę wprowadzania różnego rodzaju ograniczeń i nakazów w związku z epidemią, należy pamiętać, aby regulacje te były wprowadzane zgodnie z Konstytucją. Z tego punktu widzenia wątpliwości może budzi to, że upoważnienie ustawowe uprawniało Radę Ministrów do wydania przepisów nakładających obowiązek stosowania środków profilaktycznych (a do takich zaliczają się maseczki) tylko przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie, zaś w rozporządzeniu wprowadzono powszechnych obowiązek używania maseczek, co jest być może uzasadnione, lecz nie znajduje umocowania w ustawie.

Starszy pan skarżył się, że zagrożono mu w sklepie, że następnym razem, jak zapłaci gotówką, a nie kartą, to go nie obsłużą.

Nie ma przepisów, które zobowiązywałyby prowadzącego działalność handlową do przyjmowania płatności w formie gotówki, czy też w formie bezgotówkowej. Działa tu zasada swobody zawierania umów. Sprzedający jednakże powinien wywiesić informację o akceptowanych przez siebie sposobach płatności w widocznym miejscu, tak aby potencjalny klient mógł się z nią zapoznać przed rozpoczęciem zakupów.

Wtedy taka oferta handlowa kierowana jest do tej grupy klientów, która zaakceptuje określone przez przedsiębiorcę warunki zapłaty.

Takie stanowisko potwierdza Państwowa Inspekcja Handlowa jak również Ministerstwo Finansów. W okresie epidemii, z uwagi na zasady higieny, preferowany jest obrót bezgotówkowy, jednakże żaden przepis wydawany w celu zapobiegania, przeciwdziałania i zwalczania COVID-19 nie zakazał obrotu gotówkowego, w stosunku do powszechnie zawieranych codziennych umów w bieżących w sprawach życia codziennego.

Zgodnie z art. 31 ustawy o Narodowym Banku Polskim znakami pieniężnymi Rzeczypospolitej Polskiej są banknoty i monety. Natomiast według art. 32 znaki pieniężna emitowane przez NBP są prawnymi środkami płatniczymi na obszarze RP. Przepisy wydawane w okresie ogłoszonej epidemii w celu zapobiegania przeciwdziałania i zwalczania COVID-19 nie zakazały obrotu gotówkowego, w stosunku do powszechnie zawieranych codziennych umów w bieżących w sprawach życia codziennego.

Pracodawca chce poddać wszystkich pracowników testom na COVID-19. Pracownik, pyta, czy może na to nie wyrazić zgody ?

Jeśli pracodawca ma podejrzenie o możliwości wystąpienia choroby zakaźnej lub przeniesienia jej na inne osoby podczas wykonywania pracy, ma prawo na podstawie ww. ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wysłać pracownika na badania sanitarno-epidemiologiczne.

Kodeks pracy, a więc podstawowy akt prawny regulujący prawa i obowiązki pracownika, nie reguluje tej kwestii, jednakże szczególnym aktem prawnym regulującym tą kwestie jest ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Zgodnie z art. 6. 1. Obowiązkowym badaniom sanitarno-epidemiologicznym, określonym na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 2, podlegają:

  1. podejrzani o zakażenie lub chorobę zakaźną;
  2. noworodki, niemowlęta i kobiety w ciąży, podejrzane o zakażenie lub chorobę zakaźną mogącą się szerzyć z matki na płód lub dziecko;
  3. nosiciele, ozdrowieńcy oraz osoby, które były narażone na zakażenie przez styczność z osobami zakażonymi, chorymi lub materiałem zakaźnym;
  4. uczniowie, studenci i doktoranci kształcący się do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby;
  5. osoby podejmujące lub wykonujące prace, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby, nieposiadające aktualnego orzeczenia lekarskiego o zdolności do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na innej osoby

2. Na obowiązkowe badania sanitarno-epidemiologiczne, określone na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 2, kieruje:

  1. osoby, o których mowa w ust. 1 pkt 1–3 – właściwy dla ich miejsca pobytu państwowy powiatowy inspektor sanitarny;
  2. osoby, o których mowa w ust. 1 pkt 4 – kierujący szkołą albo rektor uczelni lub osoba przez nich upoważniona;
  3. osoby, o których mowa w ust. 1 pkt 5 – pracodawca albo zlecający wykonanie prac.

Skarga na to, że nie można przebywać wraz z dzieckiem na oddziale intensywnej terapii.

RPO dostaje dużo takich skarg, nie tylko w sprawie oddziałów intensywnej terapii, ale w ogóle w sprawie dzieci w szpitalach.

Zagadnienia, przedstawione Rzecznikowi w tym zakresie dotyczyły między innymi następujących kwestii:

  • konieczności znalezienia adekwatnych rozwiązań prawnych, uwzględniających zarówno stan zagrożenia epidemicznego, jak i umożliwiających zapewnienie dzieciom realizacji prawa do kontaktu i obecności osoby bliskiej podczas udzielania świadczeń zdrowotnych (prawa pacjenta),
  • ujednolicenia praktyki stosowanej przez szpitale (obecnie praktyka stosowana przez placówki medyczne jest różna, jedne z nich całkowicie zakazują obecności rodziców, inne dopuszczają taką możliwość).

Rzecznik interweniował już 25 marca u Ministra Zdrowia. Postulował wprowadzenie jednolitych wytycznych, na poziomie krajowym, w celu ujednolicenia praktyki stosowanej przez placówki medyczne. Zwracał uwagę na to, jak ważny jest dla chorego dziecka kontakt z rodzicem.

Minister jednak odpowiedział, że walka z koronawirusem jest teraz ważniejsza, nie będą wydawane jednolite wytyczne – decydować musi za każdym razem dyrektor szpitala po analizie sytuacji konkretnej placówki. Minister dodał, że NFZ opracował 10 kwietnia procedury postępowania z dziećmi z podejrzeniem lub zakażonych wirusem SARS-CoV-2

Pan skarży się na działanie samorządowego kolegium odwoławczego, które z powodu epidemii zwleka z wydaniem decyzji w sprawie świadczenia pielęgnacyjnego. Pyta, kiedy może spodziewać się stanowiska.

Samorządowe kolegia odwoławcze (SKO) pracują, jednak podobnie jak pozostałe instytucje publiczne ograniczyły przyjęcia stron i w większym stopniu załatwiają sprawy zdalnie. Orzeczenia wydawane przez SKO przed 31 marca 2020 r. podlegały w zakresie terminów reżimowi Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Zatem do tamtego dnia sprawy powinny były być załatwiane niezwłocznie, ale nie później niż w ciągu miesiąca, zgodnie z art. 35 KPA.

Specustawa z 2 marca 2020 r. (o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19) wstrzymała jednak bieg terminów w postępowaniach administracyjnych. Nowe terminy nie rozpoczynają biegu (art. 15zzr i art. 15zzs.). Regulacje te praktycznie zdejmują z organów obowiązek wydania decyzji, czy postanowienia w zwyczajnym, ustawowym terminie.

Nie da się więc w takiej sytuacji wnieść ponaglenia z uwagi na bezczynność zgodnie z art. 37 §1 pkt 1 KPA.

Odrębną kwestią pozostaje, czy ogólna dyrektywa załatwiania sprawy niezwłocznie wynikająca z zasad ogólnych KPA i art. 35 KPA również została zawieszona. Specustawa z 2 marca 2020 r. nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że organ nie ma obecnie obowiązku działać niezwłocznie. W związku z tym być może strona niezadowolona z czasu rozpatrywania jej sprawy jest w stanie złożyć skutecznie ponaglenie z uwagi na nieuzasadnioną przewlekłość postępowania zgodnie z art. 37 § 1 pkt 2 KPA.

Należy też mieć na uwadze, że niektóre organy, w ramach nieoficjalnych, wewnętrznych ustaleń dobrowolnie postanowiły o rozpatrywanie spraw w oparciu o zwyczajne terminy. Są to jednak ustalenia niezależne od woli i interesów stron.

Kierowcy busów (do 9 osób) na trasach międzynarodowych są poddawani kwarantannie, co uniemożliwia im pracę. Przedstawiciel firmy transportowej uważa, że przedsiębiorstwa specjalizujące się w przewozie osób, powinny być wyłączone z konieczności odbycia kwarantanny, tak jak duże firmy tej branży.

Niestety, najwyraźniej Główny Inspektorat Transportu Drogowego źle zrozumiał rozporządzenie rządu dotyczące kwarantanny.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697), obowiązku kwarantanny nie stosuje się między innymi wobec przekraczających granice kierowców zawodowych (§2 ust.11 pkt 2 rozporządzenia).

Zgodnie z ustawą z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U.2019.2140 t.j.), do której odnosi się rozporządzenie, międzynarodowy transport drogowy to podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, przy czym jazda pojazdu między miejscem początkowym i docelowym odbywa się z przekroczeniem granicy Rzeczypospolitej Polskiej (art. 4 pkt 2 ustawy o transporcie drogowym).

Z komunikatu umieszczonego na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego można wnioskować, że z obowiązku odbycia kwarantanny nie są zwolnieni kierowcy wykonujący międzynarodowy transport drogowy pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą.

Stanowisko to wydaje się błędne i można jedynie wnioskować, że wynika ono ze zbyt pobieżnej analizy przepisów.

Należy zauważyć, że faktycznie przepisów ustawy o transporcie drogowym nie stosuje się do przewozu drogowego wykonywanego pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, ale tylko wtedy gdy mamy do czynienia z niezarobkowym przewozem drogowym osób (art.3 ust.1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym).

W swym komunikacie GITD zdaje się zupełnie pomijać, ten element, że aby przepisy ustawy nie były stosowane, przewóz drogowy osób musi mieć charakter niezarobkowy.

By mieć jasność w tej kwestii, warto odnotować co ustawodawca uważa za niezarobkowy przewóz drogowy. I tak, zgodnie z ustawową definicją (art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym), niezarobkowy przewóz drogowy to przewóz na potrzeby własne - każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:

  • pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
  • przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
  • w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
  • nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych.

Z tego wynika, że jeżeli przewóz drogowy wykonywany pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, nie ma charakteru niezarobkowego przewozu drogowego osób, to stosuje się do niego przepisy ustawy o transporcie drogowym.

A jeżeli przewóz taki mieści się w ramach wykonywania czynności zawodowych przez kierowców wykonujących przewóz drogowy w ramach międzynarodowego transportu drogowego, stosowane powinny być również przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zwalniające z obowiązku odbycia kwarantanny (§2 ust. 11 pkt 2 rozporządzenia).

Odc. 24 - Jak odbierać przesyłkę z poczty w czasie kwarantanny, prawo do postojowego, kłopoty z maseczkami - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-04-28

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan dzwoni, żeby się poskarżyć. Prowadzi małą firmę, której obsługa księgowa powierzona została w wyniku umowy księgowej. Prosił o przygotowanie wniosku o pomoc finansową z „tarczy”. Księgowa uzależniła wysłanie dokumentów od zapłacenia dodatkowo kwoty 80 zł, o czym nie poinformowała przyjmując zadanie do wykonania.

Co do zasady treść umowy rozstrzyga o zakresie czynności wykonywanych przez księgową. Mało prawdopodobne, aby przygotowanie wniosków z „tarczy” zostało w umowie przewidziane. W takiej sytuacji wykonanie dodatkowego zadania, jak i płatność za takowe zależy od uzgodnienia przez strony umowy. Zasadą jednak jest, że usługi świadczone są odpłatnie.

Pan pyta o dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Żona po urlopie macierzyńskim i wychowawczym planuje powrót do pracy w najbliższych dniach. Dzieckiem ma się opiekować babcia. Czy w takiej sytuacji dodatkowy zasiłek opiekuńczy powinien być wypłacany?

Zasiłek opiekuńczy przysługuje zgodnie z Ustawą z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Ustawodawca, na podstawie przepisów wydawanych w związku z epidemią, przedłużył jedynie okres wypłaty tego zasiłku, nie wprowadził jednak nowych kryteriów uprawniających do jego przyznania.

Jeśli że dziecko nie chodziło do żadnej placówki, która teraz została zamknięta. Wobec tego zasiłek opiekuńczynie przysługuje.

Pan skarży się na policjantów, którzy domagają się zaświadczeń lekarskich od osób, które ze względów zdrowotnych nie mogą nosić maseczek.

Zgodnie z obowiązującymi na dzień 27 kwietnia przepisami, obowiązek zakrywania ust i nosa m.in. podczas przebywania w miejscach ogólnodostępnych obowiązuje do odwołania. Przepisy przewidują jednak kilka wyjątków od tego obowiązku. Należy do nich również sytuacja, gdy ktoś nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej (w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim), lub gdy ma trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Przepisy nie wymagają legitymowania się orzeczeniem bądź zaświadczenia w tym zakresie.

Policja może jednak weryfikować przestrzeganie tego obowiązku przez obywateli. Być może w pewnych sytuacjach policjanci może mieć wątpliwości, czy dana osoba rzeczywiście należy do grupy zwolnionej z zakrywania ust i nosa. Wówczas okazanie dokumentów mogłoby ułatwić wyjaśnienie spawy. Policjanci są bowiem uprawnieni do ustalenia, czy dana osoba jest zwolniona z obowiązku zakrywania ust i nosa. Mają więc prawo odbierać stosowne wyjaśnienia i ewentualnie przyjmować dowody wskazujące na wypełnienie przesłanek do zwolnienia, o których mowa powyżej.

Należy również pamiętać, że w sytuacjach spornych, kiedy obywatel odmówi przyjęcia mandatu, sprawa zostanie skierowana do właściwego sądu. Wówczas ocena, czy dane działanie stanowiło naruszenie prawa, będzie zależała od indywidualnych okoliczności konkretnego przypadku, które w razie wątpliwości, rozstrzygnie sąd powszechny.

Więcej informacji można również znaleźć na stornie: https://www.rpo.gov.pl/pl/tagi/maseczki-covid-19 .

Czy Sanepid przekazuje do urzędów pocztowych informacje o osobach objętych kwarantanną? Jeśli tak, to na jakiej podstawie?

Poczta Polska otrzymuje adresy, pod którymi przebywają osoby objęte kwarantanną, na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697).

Zgodnie § 2 ust. 6 rozporządzenia, dane takie jak adres miejsca zamieszkania lub pobytu (miejsce odbywania kwarantanny), numer telefonu do kontaktu, a także dane osób podlegających izolacji w warunkach domowych, osób, w stosunku do których podjęto decyzję o wykonaniu testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, oraz osób zakażonych tym wirusem, są udostępniane m.in. Poczcie Polskiej (operatorowi wyznaczonemu w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe).

Treść tego przepisu jest jednak obecnie analizowana przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Budzi on bowiem zastrzeżenia, co do zgodności z art. 51 ust. 5 Konstytucji RP stanowiącym, że zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji o jednostce określa ustawa. Zgodnie z Konstytucją materia udostępniania informacji o jednostce nie może więc być regulowana w rozporządzeniu. Dlatego w najbliższym czasie należy spodziewać się stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich w tej sprawie.

Pan pyta o możliwość wypłaty postojowego w sytuacji, gdy prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą (produkcja i sprzedaż obuwia) i jest jednocześnie ubezpieczony w KRUS.

Jeżeli rolnik, prowadzący dodatkowo pozarolniczą działalność gospodarczą, spełnia warunki określone w art. 5a ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, podlega tylko tym ubezpieczeniom i opłaca składki na KRUS w podwójnej wysokości.

Zgodnie z tzw. Tarczą Antykryzysową, osobie prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą zgodnie z Prawem przedsiębiorców lub innymi przepisami szczególnymi, przysługuje świadczenie postojowe, jeżeli nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Z informacji uzyskanych za pośrednictwem infolinii ZUS wynika, iż ubezpieczenie w KRUS osoby prowadzącej działalność gospodarczą nie stanowi „innego tytułu do ubezpieczeń”, a zatem nie jest przeszkodą do uzyskania przez rolnika – przedsiębiorcę świadczenia postojowego.

Kryteria, przesłanki oraz szczegółowe informacje na temat zasad ubiegania się o świadczenia postojowe przez przedsiębiorców można znaleźć na stronie:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/swiadczenia-postojowe-koronawirus-FAQ-15.

Niezależnie od powyższego, warto pamiętać, że Tarcza Antykryzysowa przewiduje również inne rodzaje świadczeń pomocowych dla osób podlegających ubezpieczeniom społecznym w KRUS tj. dodatkowy zasiłek opiekuńczy, mikropożyczki i zwolnienie z opłacania składek za drugi kwartał 2020 r.

Więcej informacji:

https://www.krus.gov.pl/fileadmin/moje_dokumenty/dokumenty/bip/form/ubez...)

Podstawa prawna:

  1. Art. 15zq ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  2. Art. 5a ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 174).

Pani na kwarantannie. Dostała wiadomość, że na poczcie czeka na odbiór przesyłka (urządzenia niezbędne do pracy zdalnej). Pyta, w jako sposób może ją odebrać. Próbowała negocjować z naczelnikiem poczty dostarczenie do domu przesyłki w sposób nienarażający doręczyciela na kontakt. Bez efektu.

Na stronie internetowej http://poczta-polska.pl/ można znaleźć wzór pełnomocnictwa pocztowego upoważniającego inną osobę do odbioru przesyłki w placówce pocztowej. Pełnomocnictwo należy podpisać w obecności pracownika poczty. Jednakże jest to rozwiązanie dla osób, które wcześniej udzieliły już pełnomocnictwa do odbioru korespondencji osobą, z którymi nie zamieszkują.

W obecnym stanie epidemii, gdy listonosze nie kwitują listów poleconych doręczanych osobom na kwarantannie, może być jednak problem z załatwieniem obecności listonosza u osoby przebywającej na kwarantannie.

Osoba przebywająca na kwarantannie może spróbować zawnioskować do Państwowej Inspekcji Sanitarnej o skrócenie lub zwolnienie z obowiązku odbywania kwarantanny, zgodnie z § 2 ust. 13 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

W ostateczności należałoby się skontaktować z Pocztą Polską i nadawcą w celu ustalenia możliwości zwrotu paczki i jej ponownego wysłania pod nowy adres innej osoby, która mogłaby osobiście odebrać przesyłkę z placówki pocztowej i zanieść do pani na kwarantannie.

Pytanie o możliwość wstępu do lasu. Zasady obowiązujące.

Na podstawie § 16 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii został zniesiony od dnia 20.04.2020 r. zakaz korzystania z terenów leśnych.

Obecnie, do odwołania ten zakaz dotyczy jedynie ogrodów zoologicznych, placów zabaw oraz ogrodów jordanowskich w części, w jakiej ten ogród ma plac zabaw lub urządzenia przeznaczone do zabawy dzieci, a także ze znajdujących się na terenach leśnych miejsc małej infrastruktury leśnej, urządzeń przeznaczonych do zabawy dzieci, wiat i miejsc biwakowania.

Gdy przemieszczanie się po lesie następuje pieszo, należy pamiętać, że jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie, chyba że zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad dzieckiem do ukończenia 13. roku życia, lub osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie (§ 17 Tego rozporządzenia).

Warto również przypomnieć o nałożonym na podstawie § 18 Rozporządzenia obowiązku zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego w miejscach ogólnodostępnych, w tym: na drogach i placach, na terenie cmentarzy, parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, ogrodów zabytkowych, plaż, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych. Obowiązku tego nie musimy przestrzegać jeśli jesteśmy już na terenie lasu.

Pan jest marynarzem, wjechał na teren Polski w celu zaokrętowania się, ale niestety został poddany kwarantannie. Czy można w tej sytuacji skrócić okres kwarantanny.  Czy przepisy o kwarantannie dotyczą marynarzy ?

Obowiązku poddania się kwarantannie, o którym mowa w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii  z dnia 19 kwietnia 2020 r. nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy Rzeczypospolitej w związku z wykonywaniem czynności służbowych do grupy zawodowej jaką są marynarze w rozumieniu przepisów ustawy o pracy na morzu z dnia 5 sierpnia 2015 r., w tym do marynarzy:

  • zatrudnionych na zasadach określonych w art. 46 i 108 ustawy o pracy na morzu,
  • marynarzy po upływie pracy na statku schodzących ze statku w polskim porcie celem bezzwłocznej repatriacji, o której mowa w art. 57 ustawy o pracy na morzu, poza terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Warto zwrócić uwagę, że państwowy inspektor sanitarny właściwy ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu, w których ma być obowiązkowa kwarantanna, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, lub inny upoważniony przez Głównego Inspektora Sanitarnego państwowy inspektor sanitarny, w uzasadnionych przypadkach, decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia.

Skarga na pośrednika LOTu, który woli, aby klient wykorzystał voucher niż dostał z powrotem cenę biletu lotniczego.

Wybór czy wykorzystać voucher czy też odstąpić od umowy z przyczyn wynikających z bezpośredniego  związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, należy do konsumenta. 

Jeżeli nie jest on zainteresowany voucherem, wówczas przedsiębiorca, z którym zawarł umowę, jest zobowiązany zwrócić mu wpłacone środki. Trzeba jednakże pamiętać o przewidzianej w przepisach odroczonej płatności tj. 180 dni od powiadomienia pośrednika LOT-u przez klienta o podjętej decyzji. 

Podstawą prawną dotyczącą możliwości dokonania takiego wyboru jest art. 15k ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374 ze zm.), który reguluje, że:

  • odstąpienie od umowy w trybie określonym art. 47 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, które to odstąpienie od umowy lub rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego o odstąpieniu lub powiadomienia o rozwiązaniu przez organizatora turystyki (ust.1).
  • odstąpienie od umowy bądź jej rozwiązanie, o którym mowa w ust. 1, nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez podróżnego zgody na otrzymanie w zamian od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza turystyczna (ust.2).

Odc. 22 - Pomoc dla sprzątaczki na zleceniu, kwarantanna na podstawie fałszywego wyniku - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-25

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani jest sprzątaczką. Świadczy pracę na rzecz podmiotu gospodarczego. Co miesiąc zawierana jest nowa umowa zlecenie. Chciała wystąpić do zleceniodawcy o świadczenie postojowe, które jej przysługuje z Tarczy, jednak księgowa powiedziała, że jej nie przysługuje, bo nie ma takiej informacji w umowie oraz że umowa jest zawierana co miesiąc.

Świadczenie postojowe czyli wypłaty z tytułu przestoju ekonomicznego w wyniku wystąpienia zagrożenia epidemicznego przysługuje przedsiębiorcom z zarejestrowaną działalnością przed 1 lutego 2020 r. lub zatrudnionym na podstawie umowy cywilnoprawnej (umowy zlecenia, umowy agencyjnej, umowy o dzieło, lub innej umowy cywilnoprawnej, do której stosuje się zasady umowy zlecenia).

Warunki otrzymania świadczenia reguluje art. 15zq i następne specustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19.

Żeby jednak świadczenie dostać, to rzeczywiście wniosek do ZUS-u o musi być skierowany poprzez zleceniodawcę albo zamawiającego – tak stanowi art. 15zs. ust. 2 specustawy. Brakuje dziś mechanizmu prawnego, który pozwalałby wymusić na zleceniodawcy złożenie takiego wniosku.

Jeśli zleceniodawca ma wątpliwości, po co składać wniosek,  zleceniobiorca/wykonawca powinien spokojnie wytłumaczyć, że tu świadczenie postojowe przysługuje i jest ono wypłacane z Funduszu Pracy, a nie z zasobów zatrudniającego i przede wszystkim, że decyzję o przyznaniu lub odmowie świadczenia podejmuje ZUS.

W dodatku na decyzję odmowną przysługuje odwołanie do sądu.

Treść umowy cywilnoprawnej pomiędzy dającym zlecenie, a przyjmującym zlecenie nie wyłącza obowiązywania przepisów ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Również okoliczność cykliczności zawierania co miesiąc umowy zlecenia nie ma wpływu na przyznanie i wypłatę przez ZUS świadczenia, bowiem warunkiem przewidzianym przez ww. ustawę jest, aby osoba wykonująca umowę cywilnoprawną świadczenie postojowe:

  1. zawarła umowę cywilnoprawną przed dniem 1 kwietnia 2020 r.
  2. przychód z umowy cywilnoprawnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku. (art. 15zs. ust. 5 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19)

Dzwoniła pani z miejskiego ośrodka pomocy społecznej w sprawie dzieci odbieranych z interwencji rodzinnych. Co będzie z dziećmi, gdy nie znajdą opiekuna w rodzinie, ponieważ domy zastępcze już poinformowały, że nie będą przyjmować dzieci z obawy przed wirusem.

Przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 … (Dz.U.2020, poz.374 ze zm.), a także innych aktów prawnych wydanych w związku z pandemią  nie wstrzymały realizacji orzeczeń o umieszczeniu dziecka w pieczy zastępczej. Oznacza to, że do rodzin zastępczych, rodzinnych domów dziecka i placówek wciąż trafiają dzieci, również w trybie interwencyjnym, a jednostki pieczy realizują zadania w normalnym trybie, oczywiście z uwzględnieniem aktualnych wymogów bezpieczeństwa i sanitarnych.

Zrozumiały jest niepokój w środowisku opiekunów zastępczych, którzy mają obawy związane z przyjmowaniem nowych dzieci, z uwagi na realne zagrożenie zdrowotne ich jako opiekunów oraz wychowanków.

Brak jest bowiem jakichkolwiek mechanizmów pozwalających na weryfikację, czy przyjmowane dzieci nie miały wcześniej kontaktu z osobami z grupy ryzyka. Tym bardziej niepokojące jest, że realizatorzy pieczy zastępczej nie zostali objęci żadnymi dodatkowymi rozwiązaniami systemowymi; brak jest instrukcji oraz wytycznych dot. procedowania w sytuacji pandemii oraz zabezpieczenia osób przebywających w pieczy.

Rzecznik Praw Obywatelskich w 3 kwietnia 2020 r. skierował w tej sprawie wystąpienie do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o podjęcie niezwłocznych działań na rzecz wsparcia instytucji pieczy zastępczej i zapewnienie dobra dzieci.

Dotychczas nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Pan prowadzi szkołę nauki jazdy. Pyta, kiedy może wznowić działalność?

Formalnych przeszkód w prowadzeniu szkoły nauki jazdy nie ma. W § 8 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wymieniono, prowadzenie jakiej działalności na chwilę obecną jest ograniczone. Tego rodzaju działalność tam nie figuruje, więc jej prowadzenie na chwilę obecną jest zgodne z prawem.

Należy jednak pamiętać, aby tak zorganizować zajęcia, żeby były one bezpieczne zarówno dla kursantów, jak i kadry prowadzącej. To, co może utrudnić osobom prowadzącym tego rodzaju działalność to tzw. „problemy towarzyszące”. Z informacji prasowych wynika, iż niezwykle trudno jest uzyskać profil kandydata na kierowcę, co jest niezbędne, aby rozpocząć kurs nauki jazdy. Należy również sprawdzić czy WORD, do którego chcielibyśmy udać się w celu zdania egzaminu na prawo jazdy będzie mógł nas przeegzaminować. Nie wszystkie Ośrodki obecnie dają taką możliwość. Praktycznie więc prowadzenie takich kursów jest obecnie dostępne dla osób, które chciałyby kontynuować rozpoczętą wcześniej naukę.

Czy należy mi się postojowe, jeśli prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą, założoną w trakcie pobytu na urlopie wychowawczym. Z tytułu urlopu wychowawczego nie pobieram żadnych świadczeń.

Osobie prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców lub innych przepisów szczególnych, zwanej dalej „osobą prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą” przysługuje świadczenie postojowe, jeżeli nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu.

Świadczenie postojowe przysługuje, gdy w następstwie wystąpienia COVID-19 doszło do przestoju w prowadzeniu działalności, przez osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą.

Osobie prowadzącej pozarolniczą działalność gospodarczą świadczenie postojowe przysługuje jeżeli rozpoczęła prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej przed dniem 1 lutego 2020 r. i

  1. nie zawiesiła prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej oraz jeżeli przychód z prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku o świadczenie postojowe był o co najmniej 15% niższy od przychodu uzyskanego w miesiącu poprzedzającym ten miesiąc i nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku;
  2. zawiesiła prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej po dniu 31 stycznia 2020 r. oraz przychód z prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku. (art. 15 zq).

Pan, który dzwonił z Zakładu Karnego Racibórz, skarży się, że osoby odbywające kary pozbawienia wolności nie mają zapewnionych maseczek, mimo iż taki obowiązek został wprowadzony, w związku z tym stykają z osobami z zewnątrz, które przychodzą w maseczkach (adwokaci, biegli, pracownicy SW), a oni tej ochrony są pozbawieni?

W tej sprawie można odpowiedzieć tylko tyle: problem jest znany i RPO alarmuje władze, by podjęły odpowiednie działania.

Już 27 marca Rzecznik Praw Obywatelskich apelował do premiera, aby instytucje państwowe przejrzały procedury i zasoby, jakimi dysponują, by nie narażać osób pozbawionych  wolności na ryzyko zarażenia koronawirusem, nie ograniczając ich praw i gwarantując ochronę przed wszelkimi formami złego traktowania. RPO zwrócił także uwagę, że osoby pozbawione wolności są częścią naszego społeczeństwa i tak samo odczuwają lęk i niepokój związany z epidemią.

RPO w wystąpieniu przedstawił także rekomendacje i zalecenia instytucje i organizacje zajmujące się ochroną zdrowia i praw człowieka.

W związku z obawami wyrażanymi przez osadzonych i ich bliskich, a także funkcjonariuszy Służby Więziennej, RPO 3 kwietnia napisał do Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, czy na podstawie zaleceń instytucji międzynarodowych zostały opracowane procedury postępowania w celu przeciwdziałania zakażeniom na koronawirusa w jednostkach penitencjarnych.

9 kwietnia Główny Inspektorat Sanitarny przedstawił RPO informacje na temat zaleceń przygotowanych dla miejsc zatrzymań.

W związku z obowiązkiem zasłaniania ust i nosa od 20 kwietnia RPO wystąpił do kierownictwa Służby Więziennej z pytaniem, w jaki sposób ten obowiązek będzie realizowany na terenie jednostek penitencjarnych zarówno przez funkcjonariuszy jak i osadzonych. Poprosił także o informację, czy poszczególne jednostki zostały zaopatrzone w odpowiednią ilość maseczek.

RPO wystąpił także do resortu sprawiedliwości z prośbą o przekazanie informacji o sytuacji osadzonych w jednostkach penitencjarnych, m. in. dotyczących liczby zakażonych oraz jakie są zasady postępowania w przypadku podejrzenia lub zakażenia koronawirusem.

Pan wraz z całą rodziną został objęty kwarantanną, gdyż żona pracując jako pielęgniarka miała - jak się początkowo wydawało - kontakt z pacjentem chorym na COVID-19. Jednak test tego pacjenta był wykonany nieprawidłowo i kolejne badanie dało wynik negatywny.

Taka historia dotyczyła wielu pacjentów w szpitalu, w którym pracuje żona (źle wykonywane testy). Pan skarży się, że żona od północy będzie zwolniona z kwarantanny, a on wraz z dziećmi do początkowych dni maja ma być nią objęty. Twierdzi, że jest to pozbawienie wolności jego rodziny. Co można zrobić, gdzie i jaki wniosek złożyć, w jaki sposób, co w nim zawrzeć ?

Z przepisów wynika, że państwowy inspektor sanitarny w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku odbycia karantanny(podstawą jest art. 34 ust. 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi).

Skrócenie lub zwolnienie z obowiązku odbycia kwarantanny może się odbyć tylko z względów medyczno-epidemiologicznych. Jeśli okaże się, że na przykład:

  • osoba chora, z którą osoba poddana kwarantannie miała bliski kontakt, nie jest zakażona nowym koronawirusem, co potwierdza wynik badania laboratoryjnego,
  • upłynęło 14 dni od nałożenia kwarantanny, a osoba nią objęta nie zachorowała,
  • w drugiej połowie kwarantanny zostało wykonane badanie w kierunku koronawirusa, które dało wynik ujemny,

W takim przypadku trzeba niezwłocznie wystąpić go Głównego Inspektora Sanitarnego  o uchylenie obowiązku kwarantanny.

Pan nie zgadza się z mandatem, który dostał dwa dni temu, ale zdarzenie miało miejsce 15.kwietnia: siedział z kolegą w krzakach nad Wisłą – uznano że to „nielegalne zgromadzenie”.

W sytuacji kiedy, ukarany przyjął już mandat karny, ten staje się prawomocny z chwilą pokwitowania jego odbioru. W takim wypadku postępowanie wykroczeniowe zostaje ostatecznie zakończone, a prawo nie przewiduje możliwości odwołania się od prawomocnego mandatu karnego do Sądu.

Nie oznacza to jednak, że przepisy prawa nie przewidują sytuacji, w której możemy wnosić o uchylenia się od skutków prawnych nałożenia prawomocnego mandatu karnego.

W myśl art. 101 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia,  prawomocny mandat karny podlega uchyleniu co do zasady w następujących sytuacjach:

  • jeżeli mandatem ukarano osobę, która popełniła czyn zabroniony przed ukończeniem 17 lat,
  • jeżeli ukarano nas  mandatem za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie, (np. Policja ukarała nas za to , że głośno się śmieliśmy na ulicy , takie zachowanie nie jest wykroczeniem)
  • gdy ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia wykroczenia z przyczyn, o których mowa w art. 15-17 ustawy Kodeksu wykroczeń.

Jeśli mandat, którym zostaliśmy ukarani powinien być uchylony na podstawie powyższych przesłanek postępowanie może być wszczęte na wniosek ukaranego, jego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna prawnego złożony nie później niż w terminie 7 dni od uprawomocnienia się mandatu.

Odc. 21 Strzyżenie psa, czy należy wyrzucać ze sklepu klientów-nie seniorów po godz. 10, 5000 zł kary za nieodebranie w kwarantannie o godz 22 telefonu z policji - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-24

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Gdzie w czasie stanu epidemii można uzyskać darmową poradę prawną.

Na mocy Rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. ( Dz.U. poz.697) do odwołania ograniczone może być wykonywanie zadań przez urzędy administracji publicznej i jednostki wykonującą zadania o charakterze publicznym. Urzędy mają skupiać się na wykonywaniu wyłącznie zadań niezbędnych do zapewnienia pomocy obywatelom zgodnie ze swoimi zadaniami w sposób wyłączający bezpośrednią obsługę interesantów  (§ 13).

Jednakże z nieodpłatnej pomocy prawnej i nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego (na etapie przedsądowym) nadal mogą korzystać ci, którzy nie są w stanie zapłacić prawnikowi. Obecnie pomoc ta udzielana jest zdalnie.

W Warszawie wszystkie stacjonarne punkty nieodpłatnej pomocy prawnej oraz nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego są zamknięte, ale porady można dostać za pomocą mediów elektronicznych. Harmonogramy dyżurów adwokatów i radców prawnych można znaleźć na stronach internetowych urzędów dzielnic. W wyjątkowych sytuacjach - uzasadnionych brakiem dostępu do internetu - należy zadzwonić do Miejskiego Centrum Kontaktu Warszawa 19115. Konsultant poprosi wówczas o podanie imienia, nazwiska oraz numeru telefonu. Następnie skontaktuje się z nim osoba, która przyjmie ustnie złożony wniosek o uzyskanie nieodpłatnej, telefonicznej pomocy prawnej lub nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego wraz z oświadczeniem.

Informację znaleźlismy na stronie https://warszawa19115.pl/-/komunikat-o-dzialalnosci-punktow-nieodplatnej-pomocy-prawnej-i-nieodplatnego-poradnictwa-obywatelskiego-na-terenie-m-st-warszawy

Poza stolicą, na przykład w powiecie wodzisławskim na Śląsku punkty bezpłatnych porad prawnych też są zamknięte, ale zainteresowani poradą mogą kontaktować się z prawnikami w godzinach wskazanych w harmonogramie. Osoba potrzebująca pomocy, przed jej udzieleniem, powinna się skontaktować z adwokatem czy radcą prawnym, żeby ustalić, w jaki sposób może złożyć oświadczenie o uzyskanie nieodpłatnej pomocy prawnej lub nieodpłatnego poradnictwa. W wyjątkowej sytuacji, uzasadnionej brakiem dostępu do internetu, osoba potrzebująca nieodpłatnej pomocy prawnej może złożyć wniosek o uzyskanie nieodpłatnej pomocy prawnej lub nieodpłatnego poradnictwa obywatelskiego wraz z oświadczeniem – ustnie przez telefon dyżurującemu prawnikowi.  

Informacje uzyskano z oficjalnego serwisu internetowego powiatu wodzisławskiego www.powiatwodzialwski.pl

Podstawa prawna:

USTAWA z dnia 5 sierpnia 2015 r. o nieodpłatnej pomocy prawnej, nieodpłatnym poradnictwie obywatelskim oraz edukacji prawnej (Dz.U.2019.294 t.j.)

ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020 Poz. 697)   

Czy istnieje już możliwość osobistego odbioru dowodu rejestracyjnego z urzędu?

Tak. Od 22 kwietni, można już w urzędach załatwiać niektóre sprawy osobiście, między innymi sprawy związane z rejestracją pojazdów.

Wynika to z § 13 ust.2 Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19.04.20 r. w sprawie ustanawiania określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ( Dz.U. poz.697).

Kiedy będzie można osobiście załatwiać sprawy w urzędach ?

Rozporządzenie Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanawiania określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz.697) w §13 ust.2 wymienia katalog spraw, które będą mogły być załatwiane w urzędach osobiście – tj, kiedy obywatel i urzędnik maja bezpośredni kontakt. Do zadań tych należą sprawy z zakresu:

  1. rejestracja stanu cywilnego;
  1. sprawy ewidencji ludności i dowodów osobistych;
  2. sprawy pomocy społecznej;
  3. świadczenia usług komunalnych;
  4. działania urzędów pracy, w tym wsparcia przedsiębiorców w związku z epidemią wywołaną zakażeniami wirusem SARS-CoV-2;
  5. wydawania praw jazdy, dowodów rejestracyjnych i innych dokumentów komunikacyjnych;
  6. administracji architektoniczno-budowlanej, w tym dotyczące:
  • decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu lub decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego wydawanych na podstawie ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2020 r. poz. 293 i 471),
  • decyzji o pozwoleniu na budowę, sprzeciwu do zgłoszenia robót budowlanych lub decyzji o pozwoleniu na użytkowanie wydawanych na podstawie ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz. U. z 2019 r. poz. 1186, z późn. zm.),
  • decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej wydawanej na podstawie ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1474, z 2019 r. poz. 1716 oraz z 2020 r. poz. 471),
  • decyzji o ustaleniu lokalizacji linii kolejowej wydawanej na podstawie ustawy z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (Dz. U. z 2019 r. poz. 710, z późn. zm.);
  1. ochrony środowiska, w tym dotyczące:
  • decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji wydawanej na podstawie ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2020 r. poz. 283, 284, 322 i 471),
  • decyzji zezwalającej na usunięcie drzew lub krzewów wydawanej na postawie ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2020 r. poz. 55 i 471);
  1. korzystania z wód, w zakresie zgody wodnoprawnej wydawanej na podstawie ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. - Prawo wodne (Dz. U. z 2020 r. poz. 310, 284 i 695).

Oczywiście na terenie urzędów obowiązuje nadal nakaz zakrywania ust i nosa oraz zachowanie bezpiecznej odległości pomiędzy interesantami.

Chcę ostrzyć psa. Właścicielka salonu od 2 miesięcy odmawia mu tej usługi

Prowadzenia działalności gospodarczej związanej z fryzjerstwem i pozostałymi zabiegami kosmetycznymi (a więc działalność ujęta w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.02.Z) została „czasowo ograniczona do odwołania” (§ 8 ust. 1 pkt 1 lit. g rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, Dz. U. poz. 697)

Działalność gospodarcza polegająca na opiece nad zwierzętami domowymi w zakresie strzyżenia ujęta jest w innej podklasie - 96.09.Z. Rozporządzenie w związku z tym nie ograniczenia w żaden sposób prowadzenia tego typu działalności. Nie można jednak wykluczyć, że osoba prowadząca salon fryzjerski dla psów sama zaniechała na czas epidemii jej prowadzenia. Nie można z tego tytułu (obawa o własne zdrowie) stawiać jej zarzutów.

Pani ma sklep z odzieżą i  pytam czy klient, który wszedł przed godziną 10 do sklepu, a nie jest seniorem, może pozostać w sklepie po godz. 10, czy trzeba go wyprosić -  w razie kontroli nie chce Pani płacić za mandat.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, (Dz.U.2020.697), w sklepie w godzinach 10.00 – 12.00 mogą przebywać wyłącznie osoby powyżej 65 roku życia (§ 9 ust. 6 ww. rozporządzenia) z wyłączeniem osób stanowiących obsługę.

Młodsi klienci wchodzący do sklepu przed godziną 10.00 powinni mieć świadomość, że od godziny 10.00 nie będą już mieli prawa przebywać na terenie placówki handlowej. Jeśli taki klient nie opuścił sklepu, obsługa sklepu powinna go o to poprosić. Przepisy nie przewidują wyjątku od wyżej wspomnianej regulacji dla klientów przed 65. rokiem życia, którzy zaczęli zakupy przed godz. 10.00 i nie zdążyli ich dokończyć.

Osoby młodsze powinny zaplanować zakupy w taki sposób, aby przed godziną 10.00 opuścić sklep.

Pani otrzymała karę 5000 zł za złamanie kwarantanny. Policja dzwoniła do niej o 22, ale ona miała wyciszony telefon, bo już spała. Jak ma udowodnić ze była w domu i nie złamała warunków kwarantanny ?

Niestety, ale w tym przypadku policjanci przeprowadzający kontrolę pod kątem przestrzegania kwarantanny uznali, że kontakt telefoniczny o godz. 22:00 będzie adekwatnym sposobem weryfikacji, a nieodebranie telefonu jest dla nich dowodem na nieprzestrzeganie kwarantanny. Można mieć wątpliwości, czy policjanci nie postąpili w takim przypadku zbyt arbitralnie i czy nieodebrany telefon stanowi dowód.

Przekazana przez Policję informacja do organu administracji (państwowy powiatowy inspektor sanitarny) spowodowała wszczęcie postępowania z urzędu celem wydania decyzji o nałożeniu administracyjnej kary pieniężnej. Jeśli decyzja została wydana na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, to  zgodnie z art. 48a ust. 4 rzeczonej ustawy ma ona rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że samo odwołanie nie wstrzymuje wykonania decyzji. Orzeczona sankcja, w przypadku nieopłacenia w terminie wskazanym w decyzji, będzie windykowana przez organy administracji.

Odwołanie od decyzji organu I instancji powinno zostać skierowane poprzez ten organ do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego (organ II instancji).

Zwykły termin na odwołanie wynosi 14 dni, jednak na podstawie ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych terminy procesowe m.in. w postępowaniach administracyjnych nie biegną.

Niemniej warto i tak stosować się do zwyczajowych terminów, aby uniknąć ew. kontrowersji ze strony organu. Im wcześniej strona złoży odwołanie, tym wcześniej będzie się nim mógł zająć organ II instancji.

Jest to tym bardziej istotne, że przynajmniej teoretycznie służy stronie zgodnie z art. 135 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego wniosek o wstrzymanie natychmiastowego wykonania decyzji – przy zaskarżaniu natychmiastowej wykonalności strona może przedstawić szeroki wachlarz argumentów, nawet swój stan rodzinny i majątkowy jako uzasadnienie dla wstrzymania egzekucji.

W odwołaniu warto „podnieść zarzuty”, jak się to mówi w języku prawniczym, czyli zgłosić konkretne uwagi wobec sposobu postępowania organu I instancji i treści decyzji. Te uwagi mogą dotyczyć np. tego, czy można było brać udział w postępowaniu, czy można się było  wypowiedzieć się co do zgromadzonych dowodów, czy odstąpienie od udziału czynnego strony w postępowaniu miało sens i uzasadnienie ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną (art. 10 § 1 i 2 KPA). W końcu można też merytorycznie odnieść się do treści dowodów przedstawionych w uzasadnieniu decyzji i próbować je zakwestionować.

Teoretycznie odwołanie wnoszone przez stronę niekorzystającą z profesjonalnego pełnomocnika nie musi zawierać uzasadnienia poza stwierdzeniem, że nie jest zadowolona z treści decyzji, jednakże praktyka administracyjna wskazuje, że zawsze warto uszczegółowić odwołanie aby ułatwić dostrzeżenie organowi II instancji uchybień.

Z zarzutów niezwiązanych konkretnie ze sprawą można rozważyć jeszcze „kwestie materialnoprawne” tj. argumenty dotyczące podstawy prawnej wydanej decyzji. Wielu prawników bowiem zgłasza poważne zastrzeżenia co do zgodności z Konstytucją samego ustanowienia prawa do wydawania drastycznie wysokich kar wymierzanych w postępowaniu administracyjnym bez wezwania osobistego, skoro nie został ogłoszony stan nadzwyczajny.

Trzeba niestety liczyć się z prawdopodobieństwem utrzymania decyzji w mocy przez organ odwoławczy, a nawet z przeprowadzeniem skutecznej egzekucji kary pieniężnej. W takim przypadku pozostaje jeszcze prawo do sądu. Termin na złożenie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego od decyzji ostatecznej organu II instancji wynosi 30 dni, lecz jak było już wspomniane w stanie epidemii termin nie biegnie –warto go jednak przestrzegać a nawet złożyć skargę najwcześniej jak się da.

Czy został przesunięty termin rozliczenia PIT dla osób fizycznych  ?

Co do zasady, złożenie zeznania podatkowego i rozliczenie się z podatku dochodowego za rok 2019 przez osoby fizyczne bez konsekwencji karno-skarbowych powinno nastąpić do 30 kwietnia 2020 roku. „Tarcza Antykryzysowa” przedłużyła ten termin do 31 maja 2020 roku.

Co dokładnie oznacza to „przedłużenie”?

Oznacza to, że złożenie zeznania i rozliczenie się z podatku dochodowego za rok 2019 w terminie od 1 do 31 maja 2020 r. jest równoznaczne ze złożeniem przez podatnika tzw. czynnego żalu, co skutkuje tym, że organ nie wszczyna postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe, a wszczęte umarza. Dzięki temu rozwiązaniu osoby fizyczne, rozliczające się po 30 kwietnia, a przed 31 maja 2020 roku, nie będą podlegać karze za przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe.

Do niedawna sporna pozostawała jednak kwestia odsetek za zwłokę w zapłacie podatku, który powinien zostać uregulowany do 30 kwietnia. Brak było bowiem regulacji mówiących o możliwości zwolnienia od zapłaty odsetek za zwłokę, w przypadku zapłaty podatku pomiędzy 1 a 31 maja 2020 r.

Obecnie (piszemy to 23 kwietnia 2020 r.) w Ministerstwie Finansów trwają prace nad projektem rozporządzenia w tej sprawie. W projekcie przewiduje się zaniechanie poboru odsetek za zwłokę naliczonych w okresie od dnia 1 maja 2020 r. do dnia 1 czerwca 2020 r. od zaległości podatkowych z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych wynikającego z zeznań o wysokości osiągniętego dochodu (poniesionej straty) w 2019 r.

Prace nad projektem rozporządzenia można śledzić za pośrednictwem strony Rządowego Centrum Legislacji: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12332760/katalog/12680547#12680547

Podstawa prawna:

  1. Art. 15zzj ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  2. Projekt z dnia 17 kwietnia 2020 r. rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie zaniechania poboru odsetek za zwłokę od niektórych zaległości podatkowych z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych za 2019 r. w związku z COVID-19 (wykaz prac legislacyjnych Ministra Finansów, numer z wykazu 168).

Pan dzwoni z zagranicy, a w Polsce ma ojca z niepełnosprawnością. Chce przyjechać do Polski w czerwcu i pyta, czy będzie musiał się poddać kwarantannie. Obawia się, że nie będzie mógł zostać w domu, bo musi załatwiać wiele spraw związanych z niepełnosprawnością swojego ojca.

Niestety, tego nikt nie wie, bo nie wiadomo, jak będzie się kształtowała się sytuacja w Polsce w ciągu najbliższych miesięcy, ani czy  dotychczas ustanowione ograniczenia, nakazy i zakazy w związku z wystąpieniem stanu epidemii będą obowiązywały.

Warto sprawdzać bieżącą sytuację, która jest przekazywana poprzez komunikaty Kancelarii Prezesa Rady Ministrów a także relacje w mediach 

Trzeba jednak pamiętać, że to nie komunikaty, nawet ogłaszane przez samego premiera, są podstawą prawa: trzeba więc po uzyskaniu nowych informacji sprawdzić, czy zamieniły się one w akty prawne publikowane w Dzienniku Ustaw, dostępne też w Internetowym Systemie Aktów Prawnych ISAP, który jest częścią Systemu Informacyjnego Sejmu

Obecnie obowiązujące ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek poddania się kwarantannie reguluje rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020 poz. 697).

Zgodnie z §2 ust. 1-2 tego rozporządzenia do dnia 26 kwietnia 2020 r. osoba przekraczająca granicę państwową w celu udania się do swojego miejsca zamieszkania lub pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jest obowiązana: odbyć, po przekroczeniu granicy państwowej, obowiązkową kwarantannę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, trwającą 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy, wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi.

Warto jeszcze dodać, że na podstawie § 2 ust. 13  tego rozporządzenia państwowy inspektor sanitarny właściwy ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu, w których ma być obowiązkowa kwarantanna, lub inny upoważniony przez Głównego Inspektora Sanitarnego państwowy inspektor sanitarny, na podstawie przepisów wskazanej wyżej ustawy, w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia.

Panie wykupiły wycieczkę do Rzymu z uniwersytetu trzeciego wieku dla seniorów. Miały wyjechać 11 marca jednak widząc co się dzieje Panie odstąpiły od umowy na 3 dni przed wyjazdem. Wycieczka nie doszła do skutku z wiadomych względów . Organizator nie chce im zwrócić poniesionych kosztów za wycieczkę . Czy może tak zrobić ?

Można mieć wątpliwości co do zachowania organizatora wycieczki.

Należałoby zacząć od sprawdzenia w umowie, czy organizator wycieczki przewidział taką możliwość. Jeśli nie, to należałoby powołać się na art. 47 ust 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, który daje tu pewne możliwości. Artykuł ten mówi, że podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie. W takim przypadku organizator turystyki dokonuje zwrotu poniesionych opłat i wpłat, o których mowa w ust. 4, w terminie 14 dni od dnia rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej.

Nieco inaczej wygląda sytuacja osób, które rozwiązały umowę po 13 marca 2020 r. Zgodnie z art. 15k ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach (…), który został dodany przez art. 1 pkt 14 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U.2020.568) zmieniającej nin. ustawę z dniem 13 marca 2020 r. odstąpienie od umowy w trybie określonym art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych jest skuteczne z mocy prawa dopiero po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego. Podróżny może jednak także wyrazić zgodę na otrzymanie od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała odbyć się impreza turystyczna. Wartość takiego vouchera nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy o imprezę turystyczną (art. 15k ust. 2 i 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r.). 

Warto poprosić o konsultacje w tej sprawie Rzecznika Konsumenta. Ostatecznie spór w tym zakresie może rozstrzygnąć sąd.

Odc. 20 - Kajaki, komputer do pracy, zakupy dla żony seniorki - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-23

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan pytał, czy może wybrać się z żoną na kajak. Czy podczas płynięcia ma obowiązek zachować odstęp, skoro przepisy mówią tylko o ruchu pieszych? Czy podczas spływu kajakiem powinien mieć założoną maseczkę? 

Od 20 kwietnia 2020 r. dopuszczalne jest przemieszczanie się w celach rekreacyjnych (Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii).

Oznacza to, że od tego dnia można wejść do lasów i parków, a także biegać, pływać kajakiem, spacerować czy jeździć na rowerze. Należy jednak pamiętać o środkach bezpieczeństwa: że można przebywać na zewnątrz tylko pod warunkiem zachowania dystansu nie mniej niż 2-metrowej odległości w przestrzeni publicznej od innych osób i zasłaniania nosa i ust (np. maseczkami). Szczegółowo nakaz określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek stosowania środków profilaktycznych uregulowano w Rozdziale 8 (§ 17-18)  Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r.

Czy pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikowi sprzęt np. komputer polecając mu wykonywanie pracy zdalnie, w domu ?

pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie, przez czas oznaczony, pracy określonej w umowie o pracę, poza miejscem jej stałego wykonywania (praca zdalna) na podstawie przepisów ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, art. 3.1.

Ustawa nie wskazuje maksymalnego okresu wykonywania pracy zdalnej. Decyzja należy do pracodawcy – może to być czas oznaczony, jednakże uzasadniony przeciwdziałaniem COVID-19. Jednakże art. 3 ustawy, na podstawie którego jest to możliwe, utraci moc po upływie 180 dni od dnia wejścia w życie ustawy. Wydaje się zatem, że czas, na jaki pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie pracy zdalnej, nie może wykraczać poza ww. okres.

Ustawa nie określiła wprost, że należy stosować przepisy Kodeksu Pracy dotyczące telepracy do pracy zdalnej, jednak należy przyjąć, iż skoro pracodawca kieruje nas do pracy zdalnej, to musi zapewnić pracownikowi sprzęt do wykonywania pracy.

Reasumując, koszty zapewnienia możliwości wykonywania pracy jako pracy zdalnej ponosi pracodawca. To on jest również zobowiązany zapewnić sprzęt niezbędny do wykonywania pracy, np. komputer, telefon, połączenie internetowe w miejscu świadczenia pracy jako zdalnej.

Z powodu nieopłacenia rachunków odcięty został sygnał tv oraz telefon. Czy jest to możliwe w sytuacji epidemii?

Niestety sytuacja epidemiologiczna, w jakiej się znajdujemy, nie zwalnia nas z obowiązku płacenia za usługi, z których korzystamy. Jeżeli powodem nieuregulowania rachunków jest pogorszenie naszej sytuacji materialnej w związku z brakiem pracy lub brakiem możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, na co wpływ ma zagrożenie koronawirusem, to możemy się zwrócić do operatora usług o odroczenie takich płatności. Jednak zgoda na to, to tylko dobra wola operatora.

Czy w galerii handlowej może być otwarty sklep z prasą i artykułami piśmienniczymi ?

Tak, bo nie ma ich prasy i artykułów piśmienniczych nie ma na liście produktów, których nie można sprzedawać w galeriach.

Przepisy (par.8 ust.2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii Dz.U.2020, poz.697) zakazują – do odwołania – w obiektach handlowych o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m kw. handlu detalicznego właścicielom lub najemcom powierzchni handlowej z wyłączeniem właścicieli lub najemców, których przeważająca działalność polega na sprzedaży: żywności, produktów kosmetycznych (innych niż przeznaczone do upiększania i perfumowania), artykułów toaletowych, środków czystości, produktów leczniczych, wyrobów medycznych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia, gazet, artykułów budowlanych i remontowych, artykułów dla zwierząt, paliw.

Pan został poproszony w sklepie o pokazanie dowodu osobistego, bo nie wyglądało na to, że jest seniorem. Rzeczywiście, nie skończył 65 lat, ale jest opiekunem żony, która jest seniorem. Jest oburzony.

Legitymowanie jest bezpodstawne w takiej sytuacji, ale godziny od 10 do 12 są dla seniorów, a nie dla opiekunów seniorów.

Podczas zakupów w sklepie uprawniony do sprawdzenia wieku klienta jest sprzedawca przy zakupie alkoholu. W godzinach od 10:00 do 12:00 na terenie sklepu wolno przebywać seniorom od 65 r.ż., jednakże pracownicy sklepu nie uzyskali nowej podstawy prawnej do legitymowania klientów celem sprawdzenia wieku. Skargi na działalność sklepu można zgłaszać Powiatowym Rzecznikom Konsumentów.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii w § 9 ust. 7 pośród wyjątków od zakazu przebywania osób młodszych niż 65. r.ż. nie przewiduje wyłączenia dla opiekunów, nawet formalnie ustanowionych przez sąd.

Być może rozszerzenie wyjątków powinno zostać uwzględnione przez rząd i wstęp do sklepu powinien obejmować również opiekunów osób uprawnionych do przebywania w sklepie między 10:00 a 12:00. Rozsądnie jest jednak nie robić tego bez konsultacji z epidemiologami Państwowej Inspekcji Sanitarnej lub z innych właściwych instytucji.

Aplikacja, którą muszą zainstalować na telefonach osoby odbywające kwarantannę, ma dostęp do zbyt wielu informacji i danych dotyczącej tej osoby, zgromadzonych na urządzeniu mobilnym.

Przepisy ustawy o COVID-19 wprowadziły obowiązek zainstalowania przez osoby podlegające kwarantannie oprogramowania udostępnionego przez ministra właściwego do spraw informatyzacji. Aplikacja ta służy do potwierdzania realizacji obowiązku przestrzegania kwarantanny i powinna być stosowana w tym właśnie celu.

Od obowiązku instalacji oprogramowania wyłączone zostały osoby z dysfunkcją wzroku (niewidzące lub niedowidzące), osoby, które złożyły oświadczenie, że nie są abonentami lub użytkownikami sieci telekomunikacyjnej lub nie posiadają urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie tego oprogramowania. Oświadczenie to składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie kwestionuje obowiązku przestrzegania kwarantanny. Zdaniem Rzecznika, konieczne jest jednak zapewnienie, aby narzędzia wykorzystywane przez państwo mieściły się w konstytucyjnym standardzie ochrony prywatności i autonomii informacyjnej jednostki. Mają także spełniać wymogi prawa europejskiego (rozporządzenie RODO). Rzecznik uważa, iż stosowanie technologii mobilnych do kontroli obywateli wiąże się z coraz większymi zagrożeniami związanymi z rozwojem nowych technologii używanych do przetwarzania danych. Możliwość korelowania wielu informacji, pochodzących z różnych baz danych tworzy przestrzeń do ujawniania nowych, nie występujących w danych źródłowych informacji.

Jeszcze w trakcie prac parlamentarnych, prowadzonych nad ustawą o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, Rzecznik sygnalizował swoje uwagi co do proponowanych w tej ustawie przepisów. Zastrzeżenia Rzecznika dotyczyły między innymi zakresu ingerencji w prywatność osób, poddanych obowiązkowi instalowania aplikacji „Kwarantanna domowa”, a także sposobu i celu przetwarzania informacji przez podmioty mające dostęp do danych. Rzecznik odniósł się również do prac prowadzonych nad stworzeniem nowej aplikacji „ProteGO” mającej na celu walkę z rozprzestrzenianiem się wirusa wskazując, iż również ta aplikacja powinna w trakcie jej projektowania podlegać ocenie z punktu widzenia skutków dla ochrony danych.

W swoim wystąpieniu z 15 kwietnia 2020 r. Rzecznik zwrócił się do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (pismo skierowano również do wiadomości Ministra Cyfryzacji) z prośbą o zbadanie rozwiązań przyjętych lub planowanych w wypadku opisanych wyżej aplikacji pod kątem ich zgodności z prawem ochrony danych osobowych. Rzecznik poprosił także o sformułowanie przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych opinii na temat innych, przyjętych w postępowaniu ustawodawczym, rozwiązań mogących mieć wpływ na prywatność jednostki.

Dotychczas nie wpłynęła odpowiedź na powyższe wystąpienie.

Podstawa prawna:

  1. Art. 7e ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  2. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. z 2020 r. poz. 695).
  3. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (Dz.U.UE. L. z 2016 r. Nr 119, str. 1 z późn. zm.).

Nie mogę zakrywać twarzy z uwagi na chorobę. Jak to udokumentować i wytłumaczyć się kontrolerowi, skoro kontakt z lekarzem (wystawienie zaświadczenia) jest niemożliwy?

Zgodnie z § 18 ust. 2 pkt 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697), obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje się w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

Okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Gdyby jednak funkcjonariusz Policji w ramach czynności wyjaśniających prosił o przedstawienie jakiegoś dowodu, można posiłkować się jakąkolwiek posiadaną dokumentacją medyczną potwierdzającą chorobę.

Czy można skrócić obowiązkową kwarantannę ?

Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, obowiązek pozostania w kwarantannie stwierdzają organy inspekcji sanitarnej na okres nie dłuższy niż 21 dni, licząc od dnia następującego po ostatnim dniu odpowiednio narażenia albo styczności ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego.

Zakazane jest wówczas opuszczanie miejsca kwarantanny, izolacji lub izolacji w warunkach domowych.

Wyjątkiem pozwalającym na opuszczenie miejsca kwarantanny/izolacji jest stan zdrowia osoby, która wymaga hospitalizacji lub decyzja organu inspekcji sanitarnej o możliwości skrócenia kwarantanny.

Zgodnie § 2 ust. 13 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii państwowy inspektor sanitarny, w uzasadnionych przypadkach, decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia.

Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi kwarantanny lub izolacji obowiązkowej hospitalizacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków.

Należy pamiętać, że obowiązkowa kwarantanna lub nadzór epidemiologiczny mogą być stosowane wobec tej samej osoby więcej niż raz, do czasu stwierdzenia braku zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzkiego.

Odc. 19 Wesele, biwak, agroturystyka, przegląd samochodu - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-22

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy termin przeglądu technicznego samochodu będzie przedłużony?

Żadne przepisy nie zwalniają nas z konieczności wykonania obowiązkowych badań technicznych samochodu w związku z sytuacją epidemiologiczną panującą w naszym kraju.

Przedłużenie tego terminu jest możliwe jedynie w przypadku osoby będącej na kwarantannie. Nowelizacją z dnia 09.04.2020 r. dodano art.15 zzzx, który mówi, iż badanie techniczne pojazdu, którego termin upływa w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, którego właścicielem lub posiadaczem jest osoba przebywająca na obowiązkowej kwarantannie lub poddana leczeniu z powodu COVID-19 w tym okresie, zachowuje ważność przez okres 7 dni od dnia zakończenia leczenia lub zwolnienia z obowiązkowej kwarantanny, jedynie w celu umożliwienia dojazdu na badanie techniczne.

Jeżeli więc w najbliższym czasie kończą się badania techniczne pojazdu należy je wykonać pamiętając jednocześnie o ogólnych zaleceniach, jakie obowiązują w trakcie przeprowadzania badań:

  • ograniczyć do minimum kontakt użytkownika pojazdu z diagnostą.
  • jeśli to możliwe, użytkownik pojazdu powinien w nim pozostać i wykonywać polecenia diagnosty związane z wykonywaniem badania.
  • w miarę możliwości opłaty za badania techniczne powinny być wnoszone w formie bezgotówkowej.
  • jeśli kilku użytkowników czeka na badanie techniczne, powinni zostać w swoim pojeździe.
  • jeśli zostanie zaobserwowany zły lub podejrzany stan zdrowia, należy  postępować zgodnie z wytycznymi Ministra Zdrowia (https://www.gov.pl/web/zdrowie) i Głównego Inspektora Sanitarnego (https://gis.gov.pl/). 

Dzwoniący z zakładu karnego chciałby wysłać skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, gdyż zbliża się termin, jednak od miesiąca Poczta Polska nie wysyła listów do Francji.

Poczta Polska wydała komunikat 9 kwietnia 2020 r, że zawieszone przyjmowanie wszelkich przesyłek pocztowych do innych krajów tj. zagranicznych zostało przywrócone do poszczególnych krajów, w  katalogu tym widnieje Francja jako kraj, do którego realizowane są przesyłki polecone i zwykłe.

Ponadto Poczta Polska informuje, iż istnieją opóźnienia w realizowaniu przesyłek zagranicznych ze względu na aktualną sytuacją związaną z koronawirusem.

Na naszej stronie zamieszczono treść komunikatu ETPCz o wydłużeniu terminów związku z pandemią.

Pani, która  prowadzi mały sklepik piekarniczo-cukierniczy, pyta o nowe zasady obowiązujące od 20 kwietnia 2020 r. dotyczące placówek handlowych.

Od 20 kwietnia 2020 r. Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 697) wprowadzono m. in. nowe regulacje odnoszące się do zasad funkcjonowania placówek handlowych i usługowych w tym ilości osób, poza personelem, jednocześnie w nich przebywających. 

W przypadku mniejszego obiektu, gdy powierzchnia, na której odbywa się handel lub są świadczone usługi, wynosi nie więcej niż 100 m2., są to maksymalnie 4 osoby na jedno stanowisko kasowe. Tak jak dotychczas od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00–12.00 mogą to być wyłącznie osoby powyżej 65. roku życia. Jeżeli jednak sklep jest czynny także w inne dni tygodnia to, zgodnie z brzmieniem nowych przepisów, regulacja ta wówczas nie zastosowania; osoby powyżej 65. nie posiadają w te dni szczególnego uprawnienia co do godzin zakupów. (poz.697 § 9 ust. 6 pkt.1)

Ważne również jest, że do odwołania, osoby przebywające w placówce handlowej czy usługowej, są obowiązane nosić podczas zakupu towarów lub usług rękawiczki jednorazowe; również do odwołania osoby prowadzące obiekty handlowe lub usługowe są obowiązane zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk  (poz.697 § 9.ust 8-9)

We wskazanym rozporządzeniu, do odwołania nałożono także obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego w placówkach handlowych lub usługowych (poz.697 § 18. ust 1. pkt. 2).  Ale uwaga: obowiązku określonego w ust. 1 nie stosuje się w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane (poz.697 § 18. ust. 2)

Pan mieszka pod granicą z Czechami i tam jest zatrudniony. Obecnie przebywa na zwolnieniu  lekarskim,  twierdzi ze w Polsce nikt mu nie może wydać zwolnienia lekarskiego i musi jechać do Czech na wizytę. Obawia się, że zostanie poddany kwarantannie, a ma małe dziecko. Co ma zrobić ?

Z powyższego opisu nie wynika, w którym państwie interesant jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym (w Polsce czy w Czechach). Uprawnienia osób pracujących w państwach członkowskich UE zależą od charakteru zatrudnienia danej osoby. Sytuacje mogą więc kształtować się następująco:

  • Pracownik najemny, osoba pracująca na własny rachunek: osoba, która z tytułu zatrudnienia podlega ubezpieczeniu w ramach obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego lub w ramach ubezpieczenia dobrowolnego o charakterze ciągłym, poprzez odprowadzane na to ubezpieczenie składki.

Osobie takiej przysługuje pełen zakres świadczeń zdrowotnych, zarówno w państwie zatrudnienia, jak i w państwie zamieszkania. W czasie pobytu na terytorium innego państwa członkowskiego niż zamieszkania i zatrudnienia, osobie takiej przysługują świadczenia zdrowotne niezbędne z medycznego punktu widzenia podczas pobytu.

  • Pracownik przygraniczny: osoba pracująca na własny rachunek lub zatrudniona w państwie członkowskim innym niż państwo zamieszkania i do którego wraca każdego dnia lub co najmniej raz w tygodniu.

Pracownik przygraniczny jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym w państwie, w którym pracuje. Osobie takiej przysługuje pełen zakres świadczeń zdrowotnych, zarówno w państwie zatrudnienia, jak i państwie zamieszkania.

UWAGA! Jeżeli pracownik przygraniczny został oddelegowany przez swojego pracodawcę, u którego jest zwykle zatrudniony lub który świadczy usługi na terytorium tego samego lub innego państwa członkowskiego, zachowuje swój status pracownika przygranicznego przez okres 4 miesięcy, nawet jeżeli w tym czasie nie powraca codziennie lub raz w tygodniu do państwa zamieszkania.

Więcej informacji:

Czy w związku z obecną sytuacją są przyjęte (ustawowo lub na poziomie uchwał) jakieś rozwiązania umożliwiające zawieszenie płatności czynszu mieszkań socjalnych ?

Przyjęte rozwiązania w zakresie udzielenia pomocy różnym podmiotom w związku ze stanem epidemii nie przewidują takiej formy jak zawieszenie płatności czynszu za lokale socjalne (lub komunalne).

Stawki czynszu za lokale komunalne określają rady miast/gmin. Do właściciela lokalu należy zatem podjęcie decyzji o zastosowaniu ewentualnych ulg w zakresie obowiązku wnoszenia opłat czynszowych.

Zgodnie z art.7 ust.2 ustawy z dnia 21.VI.2001 o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U.2020,611 – t.j.) na wniosek najemcy, właściciel może stosować określone obniżki czynszu naliczonego wg obowiązujących stawek w stosunku do najemców o niskich dochodach.

Wobec powyższego osoby zainteresowane obniżeniem opłat czynszu w związku z trudną sytuacją powstałą w wyniku obniżenia/utraty dochodów w sytuacji epidemii powinny zwrócić się do właściwego organu (urzędu dzielnicy/miasta/gminy) z prośbą obniżenie lub zawieszenie płatności czynszu. Wniosek taki należy uzasadnić i udokumentować fakt obniżenia/utraty dochodów.

Pani prowadzi działalność gospodarczą – dom weselny. Klienci rezygnują z umówionych imprez i domagają się zwrotu zaliczek. Czy może odmówić zwrotu zaliczek.

Jeżeli do świadczenia usługi – organizacja wesela – nie może dojść na skutek stanu epidemii, rozwiązanie umowy jest uzasadnione, a zwrot zaliczki będzie konieczny, jednakże na różnych zasadach.

Zgodnie z Tarczą Antykryzysową, przedsiębiorca prowadzący działalność związaną z organizacją wystaw i kongresów lub działalnością kulturalną, rozrywkową, rekreacyjną i sportową lub organizujący wystawy tematyczne lub imprezy plenerowe w przypadku rozwiązania umowy z klientem, które to rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest zobowiązany zwrócić wpłacone mu przez klienta środki w terminie 180 dni od dnia skutecznego rozwiązania umowy. Zasady te stosuje się także w sytuacji, gdy przedsiębiorca prowadzi działalność polegającą na świadczeniu usług hotelarskich (np. dom weselny z hotelem).

Powstaje jednak pytanie, czy działalność gospodarcza – prowadzenie domu weselnego mieści się w kategoriach, opisanych w przywołanym wyżej przepisie (np. działalność rozrywkowa lub rekreacyjna). W celu dokładnego ustalenia przedmiotu działalności konkretnego przedsiębiorcy, można sprawdzić zakres działalności wpisany do PKD (Polska Klasyfikacja Działalności).

Jeżeli zatem przedsiębiorca prowadzi działalność rozrywkową bądź hotelową, wówczas w przypadku rozwiązania umowy z klientem z powodu COVID-19 powinien zwrócić wpłacone środki w terminie 180 dni od momentu skutecznego rozwiązania umowy.    

Warto pamiętać, że rozwiązanie umowy, nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez klienta zgody na otrzymanie w zamian od przedsiębiorcy vouchera do realizacji na poczet przyszłych wydarzeń w obszarze działalności przedsiębiorcy w ciągu roku od dnia, w którym miało się odbyć wydarzenie, za które klient wniósł zapłatę. Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy przez klienta.

Jeżeli natomiast działalność przedsiębiorcy nie mieści się w kategoriach wskazanych na wstępie, wówczas mogą mieć zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego. Zgodnie z art. 495 § 1 k.c., jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Wówczas, po rozwiązaniu umowy i wezwaniu do zwrotu wpłaconej zaliczki, przedsiębiorca powinien zaliczkę zwrócić (w terminie określonym w umowie lub wezwaniu).

Podstawa prawna:

  1. Art. 15 zp ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568)
  2. Art. 495 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz.U.2019.1145 z późn. zm.).

Czy wynagrodzenie za czas na urlopie wypoczynkowym będzie liczone jak postojowe?

Wynagrodzenie pracownika za czas spędzony na urlopie wypoczynkowym wynosi 100% zwyczajnego wynagrodzenia przewidzianego przez umowę o pracę i regulamin wynagradzania przyjęty w zakładzie pracy.

Jeśli mowa o prawie do wynagrodzenia za czas przestoju w zakładzie pracy to reguluje je art. 81 Kodeksu pracy. Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia. Wynagrodzenie to nie może być niższe od pensji minimalnej.

Świadczenie postojowe zaś to rodzaj jednorazowej wypłaty z tytułu przestoju ekonomicznego w wyniku wystąpienia zagrożenia epidemicznego i przysługuje przedsiębiorcom z zarejestrowaną działalnością przed 1 lutego 2020 r. lub zatrudnionym na podstawie umowy cywilnoprawnej(umowy zlecenia, umowy agencyjnej, umowy o dzieło). Świadczenie postojowe przysługuje w wysokości 80% kwoty minimalnego wynagrodzenia. Podstawa prawna: Art.  15zq. i następne ustawy z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2.

Czy można otworzyć już pole namiotowe?

Nie, co prawda z ostatniego Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20.04.20 r. (Dz.U. poz.697) wynika, że można w celach rekreacyjnych przemieszczać się po lasach i parkach, jednakże nie jest możliwe korzystanie miejsc wyznaczonych na biwak. Tym bardziej nie zezwalano na otwarcie pól namiotowych.

Pan ma dwie umowy o pracę. Pierwszy pracodawca żąda, aby pracował tylko u niego, czyli wypowiedział umowę o pracę w drugiej firmie. Powołuje się na zagrożenia epidemiologiczne.

Nie ma podstaw, aby pracodawca mógł wymagać i zmusić pracownika do  wypowiedzenia umowy u innego pracodawcy.

Jeżeli pracownik zachowuje środki ostrożności w  postaci  noszenia maseczki w czasie podróży do pracy, jak również w miejscu pracy, z zachowaniem odległości to sam fakt pracy u dwóch pracodawców  nie uzasadnia obowiązku wypowiedzenia umowy o pracę przez pracownika w związku z zagrożeniem epidemiologicznych. W  takiej  sytuacji to kodeks pracy będzie  określał  przesłanki i sposób wypowiedzenie stosunku pracy przez pracodawcę. Pamiętajmy, że mamy  możliwości swobodnego przemieszczania się w celach rekreacyjnych np. park, las, skwer, w związku z tym przemieszczamy się w  wśród większej ilości osób,  a stosując zasady bezpieczeństwa wynikające z rozporządzenia jesteśmy w stanie zminimalizować zagrożenie zarażeniem się koronawirusem,  tak więc argument pracodawcy w zaistniałej sytuacji jest nietrafiony skoro mamy możliwość przemieszczania się.

Czy można już prowadzić usługi agroturystyczne ?

Niestety, nie.

Na podstawie § 8 ust 1 pkt 1 k Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii utrzymano do odwołania czasowe ograniczenie prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty, działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 238 oraz z 2020 r. poz. 374 i 568).

O trudnej sytuacji osób prowadzących działalność agroturystyczną informował Rzecznik w swoim wystąpieniu z dnia 31.03.2020 r. do Ministra Rolnictwa (V.7106.2.2020) . Niestety poza ogólnymi rozwiązaniami zawartymi w tzw. tarczy antykryzysowej nie przygotowano żadnych specjalnych rozwiązań, które pomogły by w tym trudnym okresie szeroko rozumianej branży agroturystycznej.

Czy „otwarcie” parków, lasów i bulwarów oznacza, że zostały zniesione ograniczenia odnośnie do przemieszczenia się tylko w usprawiedliwionych przypadkach ( służbowych, ważnych sprawach osobistych itp.)? Czy można bez powodu przemieszczać się po ulicach (z zachowaniem zasad ochrony sanitarnej – maseczki, odległość )?

Zakaz przemieszczania się, z wyjątkami dotyczącymi m.in. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu, sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, obowiązywał tylko do dnia 19 kwietnia 2020 r. (§ 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, Dz.U.2020.697).

Do dnia 19 kwietnia 2020 r. zakazane było również korzystanie z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż oraz pełniących funkcje publiczne terenów leśnych, w szczególności: parkingów leśnych, miejsc postoju pojazdów, miejsc edukacji leśnej, miejsc małej infrastruktury leśnej i miejsc biwakowania (§ 16 ust. 1 ww. rozporządzenia).

Powyższe zakazy już nie obowiązują.

Zgodnie z § 16 ust. 2 ww. rozporządzenia, od dnia 20 kwietnia 2020 r. do odwołania zakazuje się natomiast (z wyjątkami przewidzianymi w rozporządzeniu) korzystania:

  1. z ogrodów zoologicznych, placów zabaw oraz ogrodów jordanowskich w części, w jakiej ten ogród ma plac zabaw lub urządzenia przeznaczone do zabawy dzieci;
  2. ze znajdujących się na terenach leśnych miejsc małej infrastruktury leśnej, urządzeń przeznaczonych do zabawy dzieci, wiat i miejsc biwakowania.

Przy przemieszczaniu się należy oczywiście przestrzegać zasad bezpieczeństwa, w tym m.in. zachowania pomiędzy pieszymi odległości nie mniejszej niż 2 metry oraz obowiązku zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego.

Odc. 18 - Maseczki, przesłuchanie na policji, czy jadąc z zagranicy na pogrzeb można uniknąć kwarantanny? Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-21

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, pyta czy jego również obowiązuje nakaz zakładania maseczki na twarz.

Wyłączenie z obowiązku noszenia maseczek nie dotyczy stopnia niepełnosprawności, lecz stanu zdrowia danej osoby, który uzasadnia niemożność zakrywania ust i nosa.

Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z 15 kwietnia 2020 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem epidemii ( Dz. U. poz. 673), wprowadzono obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych, w tym w środkach transportu zbiorowego, drogach, placach, zakładach pracy, obiektach handlowych.

Obowiązku tego nie stosuje się między innymi w stosunku do osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Pan ma zarejestrowaną działalność gospodarczą w Polsce, ale jest ona zawieszona od ok. 10 miesięcy. Do grudnia pracował na kontrakcie w Holandii. Od tego czasu przebywa w Polsce. Pyta czy obecne rozwiązania tarczy antykryzysowej go dotyczą?

Świadczenie postojowe przysługuje przedsiębiorcy, który  rozpoczął prowadzenie działalności przed 1 lutego 2020 r. i nie zawiesił prowadzenia tej działalności. Jeżeli więc działalność gospodarcza została zawieszona, to świadczenie to nie przysługuje.

Tarcza Antykryzysowa to pakiet rozwiązań przygotowanych przez rząd, który ma ochronić polskie państwo i obywateli (w tym przedsiębiorców) przed kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa. W założeniu pakiet ten przewiduje m.in. ochronę miejsc pracy i bezpieczeństwo pracowników oraz finansowanie przedsiębiorców. Rozwiązania przyjęte w powyższych przepisach stanowią odpowiedź na okoliczności, jakie są konsekwencją wystąpienia obecnej sytuacji epidemicznej i odnoszą się do osób lub podmiotów, które ucierpiały w jej wyniku.

Jednym z instrumentów wsparcia dla przedsiębiorców, przewidzianym w Tarczy Antykryzysowej jest świadczenie postojowe. Świadczenie to ma stanowić rekompensatę utraty dochodów przedsiębiorstwa. Przysługuje ono między innymi osobom prowadzącym działalność gospodarczą, w zależności od rozmiaru ich działalności (tj. działalność jednoosobowa, mikrofirma, mała firma, średnia firma i duża firma).

Podstawa prawna:

  1. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U.2020.695).
  2. Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  3. Ustawa z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U.2019.1292 z późn. zm.).
  4. Ustawa z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U.2020.266 z późn. zm.).

Czy krewna z Niemiec może przyjechać na pogrzeb babci do Polski; czy da się ją zwolnić z obowiązku odbycia kwarantanny.

Co do zasady przyjazd krewnej jest możliwy, jednakże zgodnie z obwiązującymi przepisami wszystkie osoby przekraczające granicę Polski  (poza wymienionymi w rozporządzeniu Rady Ministrów) mają obowiązek poddania się kwarantannie.

Z obowiązku jej odbycia nie ma możliwości zwolnienia.

(Podstawa prawna: rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 – Dz.U.2020,poz.697)

Pan został wezwany na policję w charakterze świadka. Nie chcę się tam stawić w okresie epidemii, gdyż uważa że może narazić swoje zdrowie.

Każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się i złożyć zeznania.

Świadka, który nie może się stawić na wezwanie z powodu choroby, kalectwa lub innej niedającej się pokonać przeszkody, można przesłuchać w miejscu jego pobytu (art. 177 k.p.k). Osobie przesłuchiwanej należy umożliwić swobodne wypowiedzenie się w granicach określonych celem danej czynności, a dopiero następnie można zadawać pytania zmierzające do uzupełnienia, wyjaśnienia lub kontroli wypowiedzi (art. 171§1 k.p.k).

  • Udając się do komisariatu Policji należy pamiętać o środkach ostrożności.
  • Pamiętajmy o obowiązku zakrywania ust i nosa zarówno  podczas podróży jak również podczas samej czynności.
  • Należy zwrócić uwagę, że Policja na prawo żądać od nas odkrycia twarzy, ale tylko  w celu identyfikacji.
  • Pamiętajmy również o zachowaniu odległości  podczas przesłuchania. Organ przesłuchujący także powinien stosować się do obowiązku zakrywania ust i nosa.

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej wyznaczył 7 dni na dostarczenie dokumentów potrzebnych do wydania decyzji przyznającej pomoc. Termin ten w obecnej sytuacji nie jest możliwy do spełnienia.

Przekroczenie siedmiodniowego terminu podanego przez organ administracji, w tym przypadku GOPS, w zwykłej sytuacji, poza stanem epidemii, mógłby w zależności od okoliczności sprawy skutkować pozostawieniem wniosku bez rozpoznania albo ew. wydaniem negatywnej decyzji zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego.

W reżimie prawnym pod ustawą z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych zgodnie z art. 15zzs ust. 1 są wstrzymane biegi terminów procesowych rozpoczętych, a bieg nowych terminów nie rozpoczyna się.

Zatem niedopełnienie czynności w terminie nakreślonym przez GOPS nie powinno rodzić negatywnych konsekwencji dla strony. Wyznaczony termin można traktować jako instrukcyjny. Gdyby strona nie dopełniła czynności w ww. terminie a organ wydał orzeczenie negatywne spowodowane takim brakiem to w postępowaniu odwoławczym strona powinna uzyskać pozytywną dla siebie zmianę albo uchylenie orzeczenia.

Interesantka zgłasza, że chce spędzić weekend na ogródkach działkowych mimo, że jest to blisko jej miejsca zamieszkania, „wojsko” ostatnio kazało jej wracać do domu .

Od 20 kwietnia 2020 r. ograniczenia korzystania dotyczą tylko:

  1. ogrodów zoologicznych, placów zabaw oraz ogrodów jordanowskich w części, w jakiej ten ogród ma plac zabaw lub urządzenia przeznaczone do zabawy dzieci;
  2. znajdujących się na terenach leśnych miejsc małej infrastruktury leśnej, urządzeń przeznaczonych  do  zabawy dzieci, wiat i miejsc biwakowania

Wobec tego nie ma przeszkód do korzystania z ogródków działkowych, pod warunkiem przestrzegania zasad bezpieczeństwa dotyczących zachowania 2 metrowej odległości pomiędzy osobami, zakrywania ust i nosa - jeżeli względy zdrowotne na to pozwalają ( Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19.04.2020 r. Dz. U. poz697).

Córka dzwoniącego, pielęgniarka, dostała nakaz stawienia się w DPS do pracy, córka jest schorowana i nie może się stawić, skarży się na wojewodę za takie działania. 

Przepisy pozwalają na skierowanie pielęgniarki do  pracy przy zwalczaniu epidemii, w tym do pracy w DPS.

Zgodnie bowiem z art.  47 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2019.1239 t.j.), dalej: ustawa o chorobach zakaźnych, pracownicy podmiotów leczniczych, osoby wykonujące zawody medyczne oraz osoby, z którymi podpisano umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych, mogą być skierowani do pracy przy zwalczaniu epidemii. Co więcej, do pracy przy zwalczaniu epidemii mogą być skierowane także inne osoby, jeżeli ich skierowanie jest uzasadnione aktualnymi potrzebami podmiotów kierujących zwalczaniem epidemii.

Decyzję o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu epidemii na terenie województwa, w którym osoba skierowana posiada miejsce pobytu lub jest zatrudniona, wydaje właściwy wojewoda, a w razie skierowania do pracy na obszarze innego województwa - minister właściwy do spraw zdrowia.

Należy jednak pamiętać, że ustawodawca wskazał zamknięty katalog osób, które nie podlegają skierowaniu do pracy niosącej ryzyko zakażenia przy zwalczaniu epidemii (art. 47 ust. 3  ustawy o chorobach zakaźnych). Do grupy tej zaliczono m.in. osoby, które nie ukończyły 18 lat bądź ukończyły 60 lat, kobiety w ciąży, osoby samotnie wychowujące dziecko w wieku do 18 lat,  osoby wychowujące dziecko w wieku do 14 lat, osoby wychowujące dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, osoby, u których orzeczono częściową lub całkowitą niezdolność do pracy, inwalidzi i osoby z orzeczonymi chorobami przewlekłymi.

W związku z tym, jeżeli pielęgniarka zalicza się do wyżej opisanej grupy osób, nie może zostać skierowana do pracy przy zwalczaniu epidemii na podstawie decyzji administracyjnej wojewody. Jeśli do wydania takiej decyzji mimo wszystko dojdzie, to należy pamiętać, że od decyzji wojewody przysługuje odwołanie do ministra zdrowia. Zgodnie jednak z art. 47 ust. 6 ustawy o chorobach zakaźnych, wniesienie środka odwoławczego nie wstrzymuje wykonania decyzji. Ten kto nie wykonuje decyzji o skierowaniu do pracy przy zapobieganiu oraz zwalczaniu epidemii, wydanej na podstawie art. 47 ustawy o chorobach zakaźnych, podlega karze grzywny (art. 53 ustawy o chorobach zakaźnych).

Pani skarży się na prawdopodobną korespondencyjną formę przeprowadzenia wyborów prezydenckich w czasie epidemii, pyta o zachowanie zasad tajności wyborów, a także w kontekście ochrony danych osobowych – na jakiej podstawie w arkuszu wyborczym musi podać nr PESEL i złożyć swój podpis. Dlaczego ktoś ma wiedzieć na kogo oddała swój głos.

Przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., nad którą obecnie pracuje Senat, zakłada, że wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze korespondencyjnej. Procedura oddania głosu budzi wiele wątpliwości w kontekście zachowania zasad tajności i bezpośredniości. Według założeń ustawy oprócz karty do głosowania wyborca w kopercie zwrotnej ma umieścić oświadczenie o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania i wpisać w miejscu do tego wyznaczonym swoje imię, nazwisko oraz numer PESEL.

Brak takiego oświadczenia, czy brak podpisu na nim spowoduje, że taki głos nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu wyniku wyborów.

Wyżej wymienione zasady oddawania głosu oraz wiele innych zmian zapisanych w ustawie z dnia 6 kwietnia 2020 r. budzą poważne obawy Rzecznika Praw Obywatelskich z uwagi na daleko idące konsekwencje dla polskiego systemu demokratycznego, czego wyrazem są liczne apele i wystąpienia Rzecznika do różnych instytucji:

W najbliższych dniach RPO przedstawi Senatowi swoje stanowisko w sprawie ustawy o wyborach korespondencyjnych.

Odc. 17 – Jak mamy pracować? - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-20

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan pyta o świadczenie postojowe w przypadku zleceniobiorców. Pyta o zasady składania wniosku i o to co robić, gdy zleceniodawca zwleka ze złożeniem wniosku.

Możliwość złożenia przez zleceniodawcę wniosku do ZUS o świadczenie postojowe jest jego prawem, a nie obowiązkiem. Nie ma możliwości przymuszenia zleceniodawcy do złożenia takiego wniosku przez zleceniobiorcę. Można jednak spróbować rozwiązać problem na drodze polubownej i próbować ponaglać zleceniodawcę, jeśli bezzasadnie opóźnia się z wykonaniem tej czynności. Pracodawca zaproponował rozwiązanie umowy o pracę na zasadzie porozumienia stron, ponieważ chce zamknąć sklep, interesantka nie zgadza się na to.

Pracownik nie powinien godzić się na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron, gdyż może pogorszyć to jego sytuację np. spowoduje, że nie będzie mógł skorzystać z zasiłku dla bezrobotnych oraz skróci jego uprawnienia wynikające z ochrony ubezpieczenia społecznego.

Każda ze stron stosunku pracy, może wypowiedzieć umowę o pracę, jednakże pracodawca musi ją prawidłowo uzasadnić. Okres wypowiedzenia zależny jest od okresu zatrudnienia u danego pracodawcy. W przypadku ogłoszenia likwidacji pracodawcy okres wypowiedzenia może ulec skróceniu do jednego miesiąca, jednakże pracownik musi otrzymać odszkodowanie za pozostały okres wypowiedzenia ( art. 32 – 43 Kodeksu Pracy)

Pan jest zatrudniony w Niemczech  w systemie kilkudniowym, po czym wraca do kraju. Został objęty kwarantanną na terenie Polski. Od pracodawcy niemieckiego otrzymał informację, że za okres, w którym był objęty kwarantanną nie otrzyma wynagrodzenia. Pan pyta od kogo może żądać zapłaty za czas kwarantanny.

Jeżeli pracownik zatrudniony jest u pracodawcy niemieckiego, to obowiązują go przepisy niemieckiego prawa pracy w tym zasad wypłat świadczeń z ubezpieczenia społecznego oraz zasad udokumentowania nieobecności w pracy. W momencie zamknięcia granic, pracownicy zatrudnieni na terenie Niemiec, mogli dokonać wyboru miejsca zamieszkania, tak aby nie przekraczać granicy polsko-niemieckiej.

Osoby mieszkające w Polsce, które pracują po drugiej stronie granicy, od 27 marca 2020 r. są zobowiązane odbyć 14 -dniową kwarantannę.

W celu ustalenia, czy w danym przypadku zagraniczny pracodawca jest obowiązany do wypłaty wynagrodzenia, za czas kwarantanny odbywanej w innym kraju, konieczne jest uzyskanie informacji o zasadach obowiązujących w kraju, w którym praca jest świadczona.

Pani wróciła z zagranicy wraz z synem. Dzień przed zakończeniem kwarantanny otrzymała telefonicznie informację z sanepidu, że kwarantanna jest przedłużona o kolejny tydzień. Nie podano powodu przedłużenia. Dodatkowo pani zrobiono test na wirusa, ale testu nie zrobiono jej dziecku, które leciało z nią samolotem. Dzwoniąca nie rozumie, dlaczego pominięto jej dziecko skoro leciało razem z nią samolotem i było tak samo narażone na zarażenie. Dzwoniąca skarży się na bałagan w działaniach służb sanitarnych, brak informacji i złe traktowanie.

Z opisu sytuacji nie da się wywieść, z jakiego powodu i na jakiej podstawie przedłużono kwarantannę. Nie jest również zrozumiałe, dlaczego test na koronawirusa wykonano tylko matce, a pominięto jej dziecko, z którym razem podróżowała. Prośbę o wyjaśnienie tych kwestii należy kierować do Powiatowej Inspekcji Sanitarnej. Jeżeli po przekroczeniu granicy w prawidłowy sposób wypełniono obowiązkowe dokumenty, być może sytuacja ta wynika z błędu systemu i nieprawidłowego obiegu dokumentacji. Warto również skontaktować się właściwym urzędem wojewódzkim, z prośbą o pomoc w skorygowaniu ewentualnego błędu w systemie. Do wojewodów mogą być przekazywane przez Straż Graniczną karty lokalizacyjne wypełnione przez osoby przekraczające granicę państwową w celu wprowadzenia zawartych w nich danych do systemu teleinformatycznego na podstawie § 2 ust. 3 pkt 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Pan uważa, że jest prześladowany przez policję z powodu niezasłoniętych, nosa i ust. W rozmowie wyjaśnia, że nie może tego robić z uwagi na chorobę; zasłonięcie ust powoduje, że dusi się.

 Zgodnie §18 ust. 2 pkt3   rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2020 r. obowiązku zakrycia nosa i ust nie stosuje się do  osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.  Chociaż  należy mieć na uwadze, że w pewnych sytuacjach Policja może mieć wątpliwości co do obowiązku zakrycia ust i nosa  a okazany dokument może w szybki sposób wyjaśnić sprawę. Pamiętajmy jednak, że Policja może egzekwować od nas obowiązek zakrywania ust i nosa, jak również jest uprawniona do ustalenia czy dana osoba jest wyłączona z tego obowiązku. W związku z powyższym  ma prawo  egzekwować  od nas obowiązek  udzielenia jej stosownych wyjaśnień.

Ponadto  obowiązku  zakrywania nosa i ust  nie stosuje się w przypadku:

  1. pojazdu samochodowego, w którym przebywa lub porusza się 1 osoba albo 1 osoba z dzieckiem, o którym mowa w pkt 2;
  2. dziecka do ukończenia 4. roku życia;
  3. osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), o których mowa w ust. 1 pkt 2 lit. b i c, z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów;
  4. kierującego środkiem publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym, lub pojazdem samochodowym wykonującym zarobkowy przewóz osób, jeżeli operator publicznego transportu zbiorowego albo organizator tego transportu w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 8 i 9 tej ustawy albo przedsiębiorca wykonujący działalność w zakresie zarobkowego przewozu osób, zapewnia oddzielenie kierującego od przewożonych osób w sposób uniemożliwiający styczność w rozumieniu art. 2 pkt 25 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi;
  5. duchownego sprawującego kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne, podczas jego sprawowania;
  6. żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i wojsk sojuszniczych, a także funkcjonariusza Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego, wykonujących zadania służbowe, stosujących środki ochrony osobistej odpowiednie do rodzaju wykonywanych czynności.

Osoba wykonująca czynności zawodowe w obiektach handlowych lub usługowych lub w placówkach handlowych lub usługowych może w czasie wykonywania tych czynności zawodowych realizować obowiązek, o którym mowa w ust. 1, przez zakrywanie ust i nosa przy pomocy przyłbicy, jeżeli wszystkie stanowiska kasowe lub miejsca prowadzenia sprzedaży lub świadczenia usług w danym obiekcie lub placówce są oddzielone od klientów dodatkową przesłoną ochronną.

  Osoba ma również  obowiązek odkrycia ust i nosa na żądanie:

1) organów uprawnionych w przypadku legitymowania tej osoby w celu ustalenia jej tożsamości;

2) innej osoby w związku ze świadczeniem przez nią usług lub wykonywaniem czynności zawodowych lub służbowych, w tym w przypadku konieczności identyfikacji lub weryfikacji tożsamości danej osoby.

Pracodawca pyta o obowiązek zakrywania twarzy w miejscu pracy;

Z dniem 16 kwietnia 2020 r. – do odwołania wprowadzony został obowiązek zakrywania przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki, ust i nosa m.in. w zakładach pracy oraz w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby: administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, kultu religijnego, oświaty, szkolnictwa wyższego, nauki, wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług, w tym usług pocztowych lub telekomunikacyjnych, turystyki, sportu, obsługi pasażerów w transporcie kolejowym, drogowym, lotniczym, morskim i wodnym śródlądowym; za budynki użyteczności publicznej uznaje się także budynek biurowy lub socjalny.

Powyższego obowiązku nie stosuje się m.in. w przypadku osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach i obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów.

(Podstawa prawna par.18 ust. 1 pkt 2 b i ust.2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2020r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii Dz.U.2020, poz.673).

Pani pyta czy w obecnej sytuacji pracodawca może ją wysłać na urlop ?

Formalnie z wnioskiem o urlop wypoczynkowy występuje pracownik, a udziela go pracodawca. Co oznacza, że wbrew woli pracownika, pracodawca nie może „wysłać” go na urlop.

Warto jednak starać się zrozumieć sytuację w jakiej znaleźli się pracodawcy w obecnym czasie. Można zaproponować pracodawcy rozważenie skorzystania z rozwiązań zawartych w tzw. tarczy antykryzysowej przeznaczonych dla pracowników w związku z zaistniałą sytuacją. Jeśli jednak by się okazało, że nie jest to możliwe a konsekwencją pogłębiającego się kryzysu może być redukcja etatów, należy rozważyć propozycję pracodawcy, może się to okazać wyborem „mniejszego zła”.

Pani w ciąży zgłasza problem dot. zmiany wymiaru czasu pracy i w związku z tym obniżenia wynagrodzenia, co będzie skutkowało tym, że po urodzeniu dziecka będzie otrzymywała niższy zasiłek. Napisze w tej sprawie. – czy można, w jakim trybie, jakie środki przysługują pracownikowi ? 

Czy pracodawca zmniejszając wynagrodzenie o 25% powinien także zmniejszyć wymiar czasu pracy?

Wypowiedzenie zmieniające warunki pracy i płacy funkcjonuje na zasadach analogicznych do wypowiedzenie umowy o pracę i uważa się za skutecznie przedstawione, gdy jest zawarte na piśmie i zawiera nowe warunki pracy i płacy. Wypowiedzenie zmieniające może dotyczyć wysokości wynagrodzenia, oczywiście w granicach płacy minimalnej, wymiaru pracy, czasu pracy, miejsca wykonywania zadań itp. Te czynniki mogą być ustalane na nowo niezależnie od siebie, zatem obniżenie wynagrodzenia nie musi pociągać za sobą zmniejszenia etatu/ wymiaru czasu pracy. W razie odmowy przyjęcia przez pracownika zaproponowanych warunków pracy lub płacy, umowa o pracę rozwiązuje się z upływem okresu dokonanego wypowiedzenia. Pracownik ma możliwość podjęcia dobrowolnych negocjacji z pracodawcą odnośnie nowych warunków jednakże w przypadku braku porozumienia i przyjęcia proponowanych warunków pracodawca powinien się liczyć z ustaniem stosunku pracy po upływie odpowiedniego okresu wypowiedzenia. Sytuację tę reguluje art. 42 Kodeksu Pracy.

Zgodnie z unormowaniem art. 177 § 1 Kodeksu Pracy pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę w okresie ciąży, a także w okresie urlopu macierzyńskiego pracownicy, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z jej winy i reprezentująca pracownicę zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy. W związku z tym, że zasady dot. wypowiedzenia umowy o pracę stosuje się odpowiednio do wypowiedzenia zmieniającego pani w ciąży, której zaproponowano zmianę warunków pracy i płacy przysługuje możliwość odmowy i pozostanie na warunkach dotychczasowych – nie dotyczy to jednak sytuacji przewidzianej przez ustawę o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, która w art. 5 ust. 5 pkt. 1 pozwala w ramach grupowego zwolnienia pracodawcy zatrudniającemu co najmniej 20 pracowników na wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy i płacy nawet kobiecie w ciąży.

Natomiast w czasie epidemii na gruncie ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji od ogólnych zasad dot. wypowiadania pracy i płacy występować wyjątki. Art. 15zf ww. ustawy dopuszcza zawarcie porozumienia o stosowaniu mniej korzystnych warunków zatrudnienia pracowników niż wynikające z umów o pracę zawartych z tymi pracownikami, w zakresie i przez czas ustalony w porozumieniu. Zaś u przedsiębiorcy zatrudniającego pracowników, u którego następuje przestój, zgodnie z art. 15g. ww ustawy, przy ustalaniu warunków i trybu wykonywania pracy w okresie przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy nie stosuje się art. 42 § 1-3 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy.

Pan skarży się, że pracodawca nakazał wszystkim pracownikom chodzić w maseczkach, a on wykonuje prace fizyczne z dala od ludzi i jest to dla niego uciążliwe – zasady w miejscach pracy. 

Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie w każdym miejscu pracy istnieje obowiązek noszenia maseczki. Decyzję w tej sprawie może podjąć pracodawca, gdy np. nie ma możliwości zapewnienia wymaganych odstępów na stanowiskach pracy, o których jest mowa w przepisach. 

Są jednak miejsca pracy, gdzie pracownicy zajmują się bezpośrednią obsługą interesantów lub klientów i tam wprowadzono obowiązek stosowania środków ochrony osobistej. Maseczek nie muszą nosić maszyniści, motorniczy tramwajów i kierowcy autobusów (jeśli ich stanowisko pracy jest oddzielone). Pracownicy usług i handlu mogą zamiast maseczek nosić przyłbice, jeśli stanowiska kasowe lub miejsca prowadzenia sprzedaży lub świadczenia usług, są oddzielone od klientów dodatkową przesłoną ochronną. Przepisy przewidują zwolnienie z tego obowiązku osób, które nie mogą nosić maseczek ze względu na stan zdrowia.

Obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki, ust i nosa jest uregulowany w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2020 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 673).

Pytanie o maseczkę – odc. 16 odpowiedzi na wątpliwości zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-04-19

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Jestem prześladowany przez policję z powodu niezasłoniętych, nosa i ust. Z uwagi na chorobę; zasłonięcie ust powoduje, że duszę się.

Zgodnie §18 ust. 2 pkt3   rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2020 r. obowiązku zakrycia nosa i ust nie stosuje się do osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym albo głębokim lub niesamodzielności; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.  Chociaż  należy mieć na uwadze, że w pewnych sytuacjach Policja może mieć wątpliwości co do obowiązku zakrycia ust i nosa  a okazany dokument może w szybki sposób wyjaśnić sprawę. Pamiętajmy jednak, że Policja może egzekwować od nas obowiązek zakrywania ust i nosa, jak również jest uprawniona do ustalenia czy dana osoba jest wyłączona z tego obowiązku. W związku z powyższym  ma prawo  egzekwować  od nas obowiązek  udzielenia jej stosownych wyjaśnień.

Ponadto  obowiązku  zakrywania nosa i ust  nie stosuje się w przypadku:

  1. pojazdu samochodowego, w którym przebywa lub porusza się 1 osoba albo 1 osoba z dzieckiem, o którym mowa w pkt 2;
  2. dziecka do ukończenia 4. roku życia;
  3. osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), o których mowa w ust. 1 pkt 2 lit. b i c, z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów;
  4. kierującego środkiem publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym, lub pojazdem samochodowym wykonującym zarobkowy przewóz osób, jeżeli operator publicznego transportu zbiorowego albo organizator tego transportu w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 8 i 9 tej ustawy albo przedsiębiorca wykonujący działalność w zakresie zarobkowego przewozu osób, zapewnia oddzielenie kierującego od przewożonych osób w sposób uniemożliwiający styczność w rozumieniu art. 2 pkt 25 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi;
  5. duchownego sprawującego kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne, podczas jego sprawowania;
  6. żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej i wojsk sojuszniczych, a także funkcjonariusza Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego, wykonujących zadania służbowe, stosujących środki ochrony osobistej odpowiednie do rodzaju wykonywanych czynności.

Osoba wykonująca czynności zawodowe w obiektach handlowych lub usługowych lub w placówkach handlowych lub usługowych może w czasie wykonywania tych czynności zawodowych realizować obowiązek, o którym mowa w ust. 1, przez zakrywanie ust i nosa przy pomocy przyłbicy, jeżeli wszystkie stanowiska kasowe lub miejsca prowadzenia sprzedaży lub świadczenia usług w danym obiekcie lub placówce są oddzielone od klientów dodatkową przesłoną ochronną.

  Osoba ma również  obowiązek odkrycia ust i nosa na żądanie:

1) organów uprawnionych w przypadku legitymowania tej osoby w celu ustalenia jej tożsamości;

2) innej osoby w związku ze świadczeniem przez nią usług lub wykonywaniem czynności zawodowych lub służbowych, w tym w przypadku konieczności identyfikacji lub weryfikacji tożsamości danej osoby.

Odc. 14. Grill, pogrzeb  i wczasy - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-17

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Rodzice są na kwarantannie. Pani pyta, czy jej mąż może pojechać na posesję do jej rodziców, bo ma tam garaż i chciałby popracować, bez kontaktu z rodzicami.

W zaistniałej sytuacji jest  to możliwe, o ile rodzice będący na kwarantannie nie korzystali z tego garażu i nie będziemy mieli bezpośredniego kontaktu z rodzicami. W przeciwnym wypadku istnieje duże prawdopodobieństwo zarażenia się, jak  również członków rodziny  koronowirusem.  Pamiętajmy jednak o treści § 5 pkt 2 czyli celu, jeżeli te prace związane są z zaspokojeniem niezbędnych potrzeb życiowych i bieżącymi sprawami życia codziennego to tak, jeżeli praca ma polegać na sprzątaniu garażu  to nie, bo takie prace mogą być wykonane w innym terminie. Jeżeli zaś praca  związana jest z prowadzeniem działalności gospodarczej to również istnieje taka możliwość.

Czy można w towarzystwie domowników zrobić grilla we własnym ogródku.

Jeżeli  grill odbywa się na terenie własnej posesji  i uczestniczą w nim tylko domownicy, to jest to możliwe.

Czy można jechać samochodem osobowym do pracy za granicę w trzy osoby.

Tak, zgodnie z § 17 rozporządzenia z dnia 10 kwietnia ograniczania ilościowe dot. przemieszczania się pojazdami nie dotyczą pojazdów poniżej 9 osób. Należy też pamiętać o treści § 18 z dnia 15 kwietnia  dot. obowiązku noszenia maseczek w pojazdach samochodowych  podczas  podróży z osobami niezamieszkującymi wspólnie. Obowiązku zakrywania ust i  nosa  nie stosuje się w przypadku:  pojazdu samochodowego, w którym przebywa lub porusza się 1 osoba albo 1 osoba z dzieckiem do lat 4.

„§ 18. 1. Od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki, ust i nosa: 1) w środkach publicznego transportu zbiorowego w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 14 ustawy z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym oraz w pojazdach samochodowych, którymi poruszają się osoby niezamieszkujące lub niegospodarujące wspólnie.

Pani zgłasza problem dot. ograniczonej do 5, liczby osób mogących uczestniczyć w pogrzebie. W najbliższym czasie ma się odbyć pogrzeb jej matki; w   uroczystości chcą uczestniczyć dzieci zmarłej - 6 osób oraz jej rodzeństwo.

Zgodnie z obowiązującymi ograniczeniami w uroczystości pogrzebowej może uczestniczyć jedynie 5 osób, oprócz osób sprawujących kult religijny lub osób zatrudnionych przez zakład pogrzebowy. Nie przewidziano żadnych wyjątków lub możliwości ubiegania się o zezwolenie na zgromadzenie się większej liczby osób.

Tak więc w tym konkretnym przypadku można jedynie sugerować, aby członkowie rodziny rozważyli i dokonali wyboru rozwiązania, które będzie zgodne z przepisami, w tym przykładowo wzięcie udziału w pogrzebie rotacyjnie np. część rodziny w kościele, zaś druga część w uroczystości pochówku na cmentarzu.

Pan pyta, czy należy wypełniać ankietę od pracodawcy ws. chorób pracowników?

Brak jest podstawy prawnej , która  uprawniałaby pracodawcę do uzyskiwania informacji od pracownika na temat jego chorób, jeśli  pracownik jest dopuszczony do pracy tj. posiada aktualne badania lekarskie chyba, że nastąpiło zdarzenie , na podstawie , którego można by domniemywać,  że badania są nieaktualne. Wtedy pracodawca może skierować pracownika na kolejne okresowe badania lekarskie.  

Pytanie o stan zdrowia jest uzasadnione wobec już zatrudnionych osób, gdy wymagają tego przepisy szczególne dla danego stanowiska pracy, np. w przypadku kierowców czy pilotów.

Pan chciałby zrezygnować z wczasów w czerwcu, biuro turystyczne nie chce oddać 100 % należności

Obecnie rezygnacja z wycieczki, która miałaby się odbyć w czerwcu jest możliwa na warunkach określonych w umowie. Rozumiejąc subiektywne obawy o bezpieczeństwo swoje i rodziny trudno dziś przewidzieć jak będzie wyglądała sytuacja epidemiologiczna w kraju, do którego się wybieramy za 2 miesiące.

Gdyby się okazało w czerwcu, że wyjazd na zaplanowany urlop byłby wysoce ryzykowny ze względu na sytuację związaną z zagrożeniem COVID-19 to art. 47 ust 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych daje tu pewne możliwości. Artykuł ten mówi, że podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.

Jednocześnie zgodnie z art. 15k ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach (…) odstąpienie od umowy w trybie określonym art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych jest skuteczne z mocy prawa dopiero po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego. Podróżny może jednak także wyrazić zgodę na otrzymanie od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała odbyć się impreza turystyczna. Wartość takiego vouchera nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy o imprezę turystyczną (art. 15k ust. 2 i 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r.).  

Przed podjęciem ostatecznej decyzji o rezygnacji z wczasów warto poprosić o konsultacje Rzecznika Konsumenta, który może doradzić w oparciu o podpisaną umowę z biurem turystycznym.

Pani dzwoni w imieniu córki i zięcia będących funkcjonariuszami policji. Córka ma problem ze skorzystaniem z zasiłku opiekuńczego przewidzianego dla rodziców dzieci do lat  8. Przełożony uważa, że matka dziecka może skorzystać jedynie z zasiłku opiekuńczego w związku z chorobą dziecka.

Aktualnie dodatkowy zasiłek opiekuńczy, o którym mowa w art. 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, funkcjonariuszom Policji nie przysługuje. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy, przysługuje ubezpieczonemu. Funkcjonariusze służb mundurowych i żołnierze nie są zaś objęci ubezpieczeniem społecznym. Rzecznik Praw Obywatelskich sygnalizował problem dotyczący dodatkowych zasiłków opiekuńczych dla funkcjonariuszy i żołnierzy w trakcie prac parlamentarnych nad nowelizacją ustawy COVID-19. Kwestia ta była przedmiotem wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 3 kwietnia 2020 r. Z wystąpieniem można zapoznać się pod linkiem:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-policjanci-powinni-miec-prawo-do-dodatkowego-zasilku

Rzecznik nie otrzymał jeszcze odpowiedzi od Ministra.

Jednocześnie trwają prace legislacyjne nad ustawą z dnia 9 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, która w art. 72 wprowadza zmiany do art. 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, umożliwiające objęcie funkcjonariuszy m.in. Policji dodatkowym zasiłkiem opiekuńczym. Z procedowaną ustawą można zapoznać się pod linkiem:

https://www.senat.gov.pl/prace/senat/proces-legislacyjny-w-senacie/ustawy-uchwalone-przez-sejm/ustawy-uchwalone-przez-sejm/ustawa,965.html

Nie wiadomo, jaki będzie ostateczny wynik prac legislacyjnych. Obecnie funkcjonariusze Policji mogą na podstawie ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji korzystać z prawa do zwolnienia z zajęć służbowych z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem (do ukończenia przez nie 8 roku życia) w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza. Zgodnie jednak z art. 121 b ust. 3 ustawy o Policji zwolnienie takie nie może przekroczyć 60 dni w roku kalendarzowym.

Pani uważa, że rozwiązania, które pozwalają starać się o odroczenie płatności rat kredytowych to fikcja, bo banki wymyślają różne sztuczki, żeby sprawy przeciągać.

Możliwość odroczenia spłat rat kredytu, tzw. wakacje kredytowe, zostały przedstawione przez Związek Banków Polskich w ramach pakietu działań, który mają pomóc klientom banków, którzy w czasie epidemii COVID-19 nie będą mieli środków na uregulowanie rat, zgodnie z harmonogramem spłaty.

W związku z tym, że praktyki banków w oferowaniu tego typu rozwiązań nie są ujednolicone, Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymuje od konsumentów sygnały, z których wynika że niektóre z nich ograniczają możliwość skorzystania z rozwiązania tzw. wakacji kredytowych dla klientów z negatywną historią kredytową.

W odpowiedzi na otrzymywane informacje Rzecznik Praw Obywatelskich w dniu 15 kwietnia br. skierował wystąpienie do Prezesa Związku Banków Polskich z prośbą o zarekomendowanie bankom,  aby w tym trudnym czasie nieterminowe regulowanie zobowiązań w przeszłości nie stanowiło jedynego kryterium przy ocenie wniosku o odroczenia spłaty raty kredytu.

Warto zwrócić uwagę, że zasady oferowania tzw. wakacji kredytowych są przedmiotem postępowania wyjaśniającego, które zostało wszczęte przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK).

Podstawą interwencji jak wskazuje Prezes UOKiK jest monitoring rynku i sygnały od kredytobiorców, na podstawie których niektóre banki próbują wykorzystać trudną sytuację kredytobiorców.

W przypadku wątpliwości dotyczących naruszenia praw konsumenta można kontaktować się z Infolinią Konsumencką w ramach UOKiK pod numerem tel.: 801 440 220 oraz 22 290 89 16 lub skierować wniosek/skargę na adres e-mail:  porady@dlakonsumentow.pl

Można także zasięgnąć informacji u Rzecznika Finansowego pod numerem tel.: 22 333 73 38 lub skierować wniosek elektronicznie na adres email: poradyCOVID@rf.gov.pl

Odc. 13 Problemy z dzieckiem, z przedszkolem, policja zaglądająca do toreb z zakupami - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-16

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Dziecko chodziło do  przedszkola prywatnego. Od połowy marca jest w domu, ale przedszkole nadal każe płacić. W kwietniu wypowiedziałam więc umowę,  ale i tak każą mi zapłacić za cały kwiecień. Czy mam zapłacić?

Z pytaniami o opłaty za prywatne przedszkola, do których dzieci nie mogą chodzić od 12 marca 2020 r., dzwoni wiele osób.

Tak, należy zapłacić za kwiecień; w okresie wypowiedzenia ustalenia zawartej umowy są obowiązujące.

Każda umowa może zawierać różne ustalenia dotyczące praw i obowiązków stron. Zapewne nikt z zawierających umowy nie przewidział sytuacji, z jaką mamy obecnie do czynienia. Tak więc zapisów szczegółowych regulujących zachowanie w czasie epidemii w umowach nie ma. Trzeba stosować ogólne przepisy Kodeksu cywilnego, a przede wszystkim zapisy zawartej umowy.

Zawsze jest możliwe negocjowanie warunków innych niż przewidziane w umowie, z uwagi na szczególną sytuację, ale na to muszą  wyrazić zgodę obie strony.

Samotna, pracująca matka 10-letniej dziewczynki zgłasza problem z dzieckiem zmuszonym samotnie przebywać w domu przez tak długi czas. Pani obserwuje u swojej córki przejawy buntu, zniechęcenia. Pyta o rozwiązania systemowe w takich sytuacjach.

Sytuacja osób znajdujących się obecnie w takiej sytuacji, zarówno dzieci jak i rodziców jest niezwykle trudna. Niestety organy państwowe nie zaproponowały żadnych rozwiązań, które pomogłyby kompleksowo rozwiązać tego typu problemy. W obecnej sytuacji prawnej rodzicom dzieci w wieku jedynie do lat 8 przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola, szkoły lub klubu dziecięcego z powodu COVID-19.

Niewątpliwie sytuacja rodzin mogłaby ulec poprawie, gdyby rodzice i opiekunowie nieco starszych dzieci mieli możliwość skorzystania z zasiłku opiekuńczego na równi z innymi osobami w podobnej sytuacji, o czym informował RPO  w swoim wystąpieniu do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 01.04.2020 r. (VII.7037.52.2020). Być może właściwym byłoby rozważenie skorzystania z pomocy psychologicznej, o którą warto pytać w swojej przychodni zdrowia. Pomocą służy również całodobowo Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę – tel. 116111.

Przykłady społecznej pomocy można znaleźć tu: https://www.rpo.gov.pl/pl/kategoria-tematyczna/wielkoduszna-polska

Policjanci zatrzymali mnie do kontroli i zapytali o powód wyjazdu z domu. Powiedziałem, że wyjechałem po zakupy i pokazałem torby, na co  funkcjonariusze „poprosili” o pokazanie, co dokładnie mam w torbach.

Na zachowanie funkcjonariuszy Policji zatrzymana do kontroli osoba może napisać skargę do właściwego Komendanta Policji w celu podjęcia czynności dyscyplinujących. Trzeba podać możliwie dokładne dane funkcjonariuszy lub co przynajmniej czas i miejsce kontroli.

Kontrolowanie osoby poprzez sprawdzanie, jakie towary kupiła, niewątpliwie jest ingerencją w prawo do prywatności i może budzić kontrowersję.

Z jednej strony obecnie Policja podejmuje się weryfikowania celowości przemieszczania się i chce korzystać w tym celu np. z rozpytania, z drugiej jednak strony zatrzymane do kontroli osoby mogą mieć wątpliwości, czy mają obowiązek podawania informacji co do zakupionych towarów – szczególnie, że te informacje mogę zawierać dane drażliwe. Niestety odmawiając odpowiedzi zatrzymana osoba naraża się na odpowiedzialność za wykroczenie z nowego art. 65a Kodeksu Wykroczeń:

„Kto umyślnie, nie stosując się do wydawanych przez funkcjonariusza Policji lub Straży Granicznej, na podstawie prawa, poleceń określonego zachowania się, uniemożliwia lub istotnie utrudnia wykonanie czynności służbowych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”

RPO kwestionował wprowadzenie do Kodeksu wykroczeń art. 65a k. w., niestety sugestii tych nie uwzględniono i przepis ten obowiązuje.

Opiekunowie osób starszych powinni mieć możliwość robienia zakupów w godzinach dla seniorów.

Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów  z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, w godzinach 10.00–12.00  w obiektach handlowych mogą przebywać wyłącznie osoby powyżej 65. roku życia; (§9 pkt 6 cyt. Rozporządzenia). Ten przepis dotyczy wyłącznie osób starszych, ponieważ to oni są w grupie największego ryzyka zachorowania na koronowirusa. Celem ustawodawcy jest więc ochrona seniorów, a nie ich opiekunów.

Kobiety w ciąży są pomijane w wszelkich przepisach wprowadzonych w związku z koronawirusem : nie mają pierwszeństwa w aptekach jak seniorzy, nie mogą robić zakupów w godz. 10-12. , a są w grupie ryzyka jak seniorzy.

Rzeczywiście, w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020. poz. 658), nie znajdują się szczególne regulacje odnoszące się do kobiet w ciąży.

Zgodnie z § 9 ust. 6 w/w rozporządzenia do dnia 19 kwietnia 2020 r. może przebywać w obiektach handlowych lub usługowych, o których mowa w § 8 ust. 2 pkt 1 i 2, oraz w placówkach handlowych w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (Dz. U. z 2019 r. poz. 466), w tym samym czasie, nie więcej niż  3 osoby na jedno stanowisko kasowe, z tym że w godzinach 10.00–12.00 mogą to być wyłącznie osoby powyżej 65. roku życia.

Jednakże zgodnie z brzmieniem § 9 ust. 7 w/w rozporządzenia ograniczenia, o którym mowa w ust. 6 pkt 1, w zakresie dotyczącym osób powyżej 65. roku życia, nie stosuje się jeżeli wydanie z apteki lub punktu aptecznego produktu leczniczego, wyrobu medycznego lub środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego innym osobom jest konieczne ze względu na nagłe zagrożenie życia lub zdrowia.

Zgodnie z powyższą regulacją kobieta ciężarna mogłaby skorzystać na powyższych  zasadach z możliwości zaopatrzenia się w niezbędne produkty w aptece.

Kilka dni temu zająłem mieszkanie bez tytułu prawnego. Lokal przez dłuższy czas był niezamieszkały. Nie toczy się postępowanie eksmisyjne. Czy administracja może go usunąć z lokalu - ochrona przed eksmisją, ale też grożące konsekwencje.

Eksmisja z lokalu odbywa się na podstawie wyroku lub postanowienia sądu, orzekającego wydanie i opróżnienie lokalu i przeprowadza ją komornik.

Zgodnie z art. 15zzs ustawy o szczególnych rozwiązaniach, związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID bieg terminów procesowych i sądowych w postępowaniach egzekucyjnych nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na ten okres.

Należy jednak pamiętać, że zgodnie z art. 18 ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie kodeksu cywilnego zajmowanie lokalu bez tytułu prawnego może wiązać się z konsekwencjami prawnymi tj. obowiązkiem uiszczania comiesięcznego odszkodowania za czas aż do dnia opróżnienia lokalu.

Odszkodowanie to odpowiada wysokości czynszu, jaki właściciel mógłby otrzymać z tytułu najmu lokalu, a jeżeli nie pokrywa ono poniesionych strat właściciel może żądać od osoby zajmującej lokal bez tytułu prawnego odszkodowania uzupełniającego.

W sytuacji kryzysu związanego z brakiem miejsca do zamieszkania warto zwrócić się do odpowiednich instytucji, które mogą pomóc, np. do właściwego ośrodka pomocy społecznej lub organizacji, które świadczą niezbędną pomoc w zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych.

 

Odc. 12 Wybory, praca zdalna a zasiłek opiekuńczy, maseczki a alergia, zakupy z dziećmi - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-15

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy można wykonywać prace w przydomowym ogródku, gdy nie ma ryzyka kontaktu z innymi osobami.

Celem zakazu przemieszczania się jest powstrzymanie przenoszeniu wirusa COVID-19 poprzez unikanie kontaktów w innymi osobami. Zatem samotna praca w ogródku bez kontaktu z innymi osobami jest dopuszczalna.

Matkę wyproszono ze sklepu z 11-letnim synem z niepełnosprawnością. Inną panią nie wpuszczono do sklepu z dziećmi – właśnie ze względu na dzieci.

Odmowa wpuszczenia do sklepu z dziećmi albo wyproszenie z dzieckiem może wynikać z błędnej interpretacji lub niedostatecznej znajomości przepisów. Zgodnie z §9 ust 6 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii:

„Do dnia 19 kwietnia 2020 r. może przebywać w obiektach handlowych lub usługowych, o których mowa w § 8 ust. 2 pkt 1 i 2, oraz w placówkach handlowych w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (Dz. U. z 2019 r. poz. 466), w tym samym czasie, nie więcej niż:

  1. trzy osoby na jedno stanowisko kasowe, z tym że w godzinach 10.00–12.00 mogą to być wyłącznie osoby powyżej 65. roku życia;
  2. trzy osoby na jedno stanowisko kasowe – w przypadku stacji paliw płynnych w rozumieniu art. 3 pkt 8 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni,
  3. trzy osoby na jedno miejsce prowadzenia sprzedaży – w przypadku handlu na straganie lub targowisku

– z wyłączeniem osób stanowiących obsługę tych obiektów, placówek, targowisk oraz straganów”.

Biorąc pod uwagę zakaz samodzielnego przemieszczania się poza miejscem zamieszkania dzieci i młodzieży do lat 18. i ww. przepisy wynika, że rodzic może udać się niezbędne zakupy albo krótki spacer wraz z dziećmi.

Wstęp do sklepu może być wzbroniony, gdy w obiekcie przebywa już maksymalna liczba klientów czyli trzech na każdą kasę. Wtedy należy poczekać przed wejściem, aż inni klienci wyjdą. Rodzic z dziećmi nie może też wejść do sklepu między godz. 10:00 a 12:00 (nie dotyczy to stacji benzynowych).

Nieuzasadnioną odmowę wstępu można zgłosić do Powiatowego Rzecznika Konsumentów.

Czy mam obowiązek udzielić Policjantowi odpowiedzi na pytanie, w jakim celu się przemieszczam 

Tak.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca wprowadza zakaz przemieszczania się w związku ze stanem epidemii. W §5 wyliczonych jest pięć wyjątków od tego zakazu, w tym zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, przemieszczanie się w celu wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych. Przy takiej konstrukcji przepisów żeby ustalić, czy ktoś ma prawo się przemieszczać, policja musi pytać o cel przemieszczania się.

Należy przekazać policjantowi wszelkie informacje na ten temat.

Mieszkam po sąsiedzku z zawodowym kierowcą jeżdżącym w trasy międzynarodowe. Moim zdaniem powinno się go poddać kwarantannie, bo jest zagrożeniem dla wszystkich mieszkających w pobliżu.

Zawodowi kierowcy nie są objęci obowiązkiem kwarantanny po przekroczeniu granicy, Wynika to z § 2 ust. 8 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Jest tak dlatego, że gdyby kierowców transportu międzynarodowego zamknięto w kwarantannie, transport zostałby sparaliżowany i nie miałaby Pani towarów pierwszej potrzeby w sklepie.

Trzeba też pamiętać, że mieszkanie „po sąsiedzku” nie prowadzi do zakażeń – trzeba mieć z taka osobą jeszcze kontakt. A jeśli stosuje się środki ostrożności, w tym odpowiedni dystans oraz środki ochrony osobistej (maseczkę, rękawiczki ), to ryzyko zakażenia jest zminimalizowane.

Czy mogę jechać do sąsiedniego miasta, żeby podpisać akt notarialny sprzedaży mieszkania?

Jeśli sprzedaż mieszkania jest czynnością , której odwołanie by naraziło stronę umowy na kary finansowe jak również przełożenie, w czasie zawarcia umowy jest niemożliwe ze względu na poczynione  kroki np. druga strona umowy już sprzedała swoje mieszkanie. Wydaje się , iż jest to czynność, którą można uznać za niezbędną do zaspokojenia w  bieżących sprawach  życia codziennego.

Trzeba pamiętać, że w §5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, jest PIĘĆ wyjątków od  zakazu przemieszczania się, m.in. zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego.

Noszenie maseczki może mi szkodzić, bo jestem alergikiem. A poza tym trudno jest maseczkę kupić.

Od czwartku 16 kwietnia 2020 r. do odwołania wprowadzono obowiązek noszenia maseczek lub innego rodzaju zasłaniania ust i nosa. Wszyscy będą mieli obowiązek zasłaniania ust i nosa na ulicy, podczas ruchu pieszego, w urzędach, sklepach, miejscach świadczenia usług, zakładach pracy.

Obowiązek wynika z Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii Dz.U.658); zgodnie z brzmieniem § 18: „ od dnia 16 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy części odzieży, maski albo maseczki, ust i nosa podczas przebywania poza adresem miejsca zamieszkania lub stałego pobytu.”

Usta i nos można zasłonić nie tylko maseczka, ale też szalikiem, golfem czy chustką. Trzeba wybrać sobie taki sposób, który będzie najwygodniejszy dla alergika. Nakaz wprowadza pewne niedogodności, ale jego celem jest ograniczenie rozprzestrzenia się wirusa.

Policja zatrzymała rano pracownika w drodze do pracy i przeprowadziła kontrolę pod kątem celowości przemieszczania się. Przestraszony sytuacją pracownik zwrócił się do pracodawcy. Kadrowa zadzwoniła do BRPO., czy policjanci mieli prawo żądać od pracownika dostarczenia na komisariat zaświadczenia o miejscu pracy od pracodawcy? Czy obecnie wolno poruszać się do pracy tylko z zaświadczeniem od pracodawcy o zatrudnieniu i miejscu świadczenia pracy?,

Policja ma prawo prowadzić postępowanie wyjaśniające w niezbędnym zakresie (art. 97 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia). Jeśli ustala powód przemieszczania się, może żądać zaświadczenia od pracodawcy, bo to co definitywnie rozstrzygnie  uzasadnioną (na podstawie rozporządzenia) potrzebę przemieszczania się. Jeśli policji nie wystarcza oświadczenie obywatela o miejscu pracy, można to zrobić w inny sposób, jednym z nich może być umowa o pracę ze wskazaniem miejsca jej wykonywania.

Czy przed wyborami korespondencyjnymi będę mógł się dopisać do listy wyborców, a jeśli nie, to jak mogę się na brak takiej możliwości poskarżyć i do kogo?

Przepis dotyczące głosowania są teraz zmieniane: Sejm uchwalił dwie ustawy: z 6 kwietnia (o wyborach korespondencyjnych) i z 9 kwietnia (o Tarczy Antykryzysowej 2.0) zmieniające zasady głosowania – ustawy te musi jednak jeszcze rozpatrzyć Senat, następnie – w razie poprawek – ponownie Sejm, a następnie musi je podpisać Prezydent.

O ile przepisy te zostaną przyjęte w niezmienionym kształcie, to z art. 4 ustawa z 6 kwietnia o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r.) wynika, że dopisanie do spisu wyborców następuje na wniosek wyborcy wniesiony do urzędu gminy najpóźniej w dniu wejścia w życie ustawy (trzeba zatem uważnie śledzić prace legislacyjne, bo nie wiadomo, kiedy to będzie – Senat ma 30 dni na rozpatrzenie projektu). Trzeba jeszcze zauważyć, że – o ile wejdzie w życie art. 100 ustawy o Tarczy Antykryzysowej 2.0 – nie będzie możliwa inna forma głosowania poza miejscem zamieszkania: pobieranie zaświadczeń o prawie do głosowania (jest to logiczne uzupełnienie systemu głosowania wyłącznie korespondencyjnego).

Jeśli jednak przepisy te nie wejdą w życie, to nadal będzie obowiązywał Kodeks Wyborczy w niezmienionym kształcie. A ten w art. 28 stanowi, że wyborca na swój pisemny wniosek wniesiony do urzędu gminy najpóźniej w 5 dniu przed dniem wyborów, jest dopisywany do spisu wyborców w wybranym przez siebie obwodzie głosowania na obszarze gminy właściwej ze względu na miejsce jego stałego zamieszkania albo w której czasowo przebywa.

Wniosek o dopisanie do spisu wyborców musi zostać sporządzony na piśmie i przekazany w oryginale do urzędu osobiście lub doręczony do urzędu np. za pośrednictwem poczty, kuriera; może być również przesłany w formie elektronicznej – o ile jest podpisany podpisem użytkownika posiadającego profil zaufany ePUAP lub kwalifikowanym podpisem elektronicznym.

Zgodnie z nadal obowiązującymi przepisami (art. 321 kodeksu wyborczego) wszelkie nieprawidłowości formalne związane z przeprowadzeniem wyborów można zgłaszać w formie protestu przeciwko wyborowi Prezydenta RP do Sądu Najwyższego w terminie 14 dni od dnia podania wyników wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą. Wnoszący protest powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty.

Czy podczas pracy zdalnej przysługuje zasiłek opiekuńczy na dziecko do lat 8? (nieczynna placówka szkolna).

Nie. Prawo do tego zasiłku przysługuje tylko osobie, która została zwolniona z wykonywania pracy po to, by osobiście opiekować się dzieckiem. Trzeba jednak sprawdzić, czy zasiłek w takiej sytuacji nie przysługuje drugiemu rodzicowi.

Przepisy (ustawa o zwalczaniu COVID-19) mówią, że dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje między innymi w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko.

Do ubiegania się o to świadczenie jest uprawiony ubezpieczony zwolniony od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad:

  1. dzieckiem do lat 8,
  2. dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.

Zgodnie z informacjami ze strony ZUS (https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych/swiadczenia/-/publisher/details/1/dodatkowy-zasilek-opiekunczy-na-czas-opieki-nad-dzieckiem-w-zwiazku-z-zamknieciem-z-powodu-covid-19-zlobka-klubu-dzieciecego-przedszkola-szkoly/2537033 z dnia 14.04.2020 r.), rodzic, który wykonuje pracę zdalną, nie może zapewnić opieki dziecku. Może jednak być tak, iż drugiemu rodzicowi będzie w takiej sytuacji przysługiwać dodatkowy zasiłek opiekuńczy, jeżeli spełnia kryteria wskazane w ustawie.

Jak wynika z informacji opublikowanych przez ZUS, jeśli oboje rodzice pracują, to o dodatkowy zasiłek opiekuńczy może wystąpić jedno z nich  (rodzic zwolniony od wykonywania pracy, zapewniający osobistą opiekę dziecku). Rodzice mogą też podzielić się opieką nad dzieckiem w ramach limitu 14 dni. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje rodzicom łącznie przez 14 dni, niezależnie od liczby dzieci wymagających opieki.

Obecnie, na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10.04.2020 r., okres przysługiwania dodatkowego zasiłku opiekuńczego został wydłużony o okres, na jaki zostały zamknięte żłobki, kluby dziecięce, przedszkola, szkoły, placówki pobytu dziennego oraz inne placówki lub w związku z niemożnością sprawowania opieki przez nianie lub opiekunów dziennych z powodu COVID-19, jednak nie dłużej niż do dnia 26 kwietnia 2020 r.

Warto pamiętać, że ZUS uruchomił specjalną infolinię dla osób chcących uzyskać informacje w sprawach dotyczących zasiłków opiekuńczych na czas opieki nad dzieckiem w związku z zamknięciem żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły. Porady udzielane są w dni robocze, w godzinach 7:00 - 15:00 pod numerem telefonu 22 290 87 01. W pozostałych sprawach związanych ze świadczeniami z ubezpieczeń społecznych można też korzystać z ogólnopolskiej infolinii pod numerem telefonu 22 560 16 00, która jest dostępna w dni robocze w godzinach 7:00 -18:00.

Podstawa prawna:

  1. Art. 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  2. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19 (Dz.U. z 2020 poz. 656).

Odc. 11. Czy dzieci na podwórku mogą się bawić z dziećmi sąsiadów, odwołany koncert, prace w polu i na działce - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-11

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Toczy się w sądzie sprawa o wykroczenie. W czerwcu 2020 r. nastąpi przedawnienie karalności. Wyznaczono rozprawę. Czy się ona odbędzie, a jeśli nie, to czy wykroczenie się przedawni?

W czasie epidemii przedawnienie nie biegnie.

Zgodnie z art. 15 zzr ust. 6 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 nie biegnie przedawnienie karalności czynu oraz przedawnienie wykonania kary w sprawach o przestępstwa, przestępstwa i wykroczenia skarbowe oraz w sprawach o wykroczenia.

Zgodnie z art. 15 zzs ust. 6 w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID, nie przeprowadza się rozpraw ani posiedzeń jawnych, z wyjątkiem rozpraw i posiedzeń jawnych w sprawach określonych w art. 14a ust. 4 i 5 ww. ustawy (sprawy pilne). Aktualnie nie wiadomo, jak długo będzie trwał stan epidemii i czy w czerwcu posiedzenia i rozprawy będą już przeprowadzane. Pytanie, czy rozprawa lub posiedzenie w konkretnej sprawie się odbędzie, należy skierować do sądu, w którym się ona toczy.

Organizator nie chce zwrócić za bilet na koncert, bo nie jest odwołany tylko przeniesiony na sierpień.

Przedsiębiorca prowadzący działalność związaną z organizacją wystaw i kongresów lub działalnością kulturalną, rozrywkową, rekreacyjną i sportową lub organizujący wystawy tematyczne lub imprezy plenerowe w przypadku rozwiązania umowy z klientem, które to rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest zobowiązany zwrócić wpłacone mu przez klienta środki w terminie 180 dni od dnia skutecznego rozwiązania umowy.

Rozwiązanie umowy nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez klienta zgody na otrzymanie w zamian od przedsiębiorcy vouchera do realizacji na poczet przyszłych wydarzeń w obszarze działalności przedsiębiorcy w ciągu roku od dnia, w którym miało się odbyć wydarzenie, za które klient wniósł zapłatę.

Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy przez klienta. (art. 15 zp).

Jestem samotną matką małego dziecka i pracuję na zlecenie. Nie ma kto się zaopiekować dzieckiem. Czy mogę ubiegać się o zasiłek opiekuńczy?

Jeżeli opłaca Pani ubezpieczenie chorobowe, to tak – może Pani może skorzystać ze świadczenia opiekuńczego, zarówno w sytuacji choroby jak i zamknięcia placówki do której uczęszcza dziecko do lat 8.

Prawo do zasiłku opiekuńczego wynika z ustawy z dnia 25.06.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z tytułu choroby i macierzyństwa. Osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia, podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu, natomiast ubezpieczeniu chorobowemu podlegają na swój wniosek, dobrowolnie.

Pracodawca z powodu trudności finansowych poinformował, że nie wypłaci wynagrodzeń za marzec. Jest to duża firma zatrudniająca ponad 100 osób.

Brak zapłaty wynagrodzenia pracownikom w terminie albo w ogóle stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracodawcy i zgodnie z art. 55 § 11 Kodeksu Pracy może stanowić podstawę wypowiedzenia stosunku pracy przez pracownika bez zachowania terminu wypowiedzenia i dochodzenie odszkodowania od pracodawcy. Co więcej zgodnie z art. 282 § 1 pkt 1 KP niewypłacenie w terminie wynagrodzenia za pracę stanowi wykroczenie pod groźbą grzywny od 1000 do 30 000 tys. zł. Pracownik zaistniałe zdarzenie może zgłosić do  Państwowej Inspekcji Pracy.

Pracodawca może próbować łagodzić skutki trudności finansowych poprzez wnioski o odroczenie, rozłożenie na raty lub umorzenie różnych danin publicznych do odpowiednich organów(US, gmina, ZUS).

Pracownicy, których pracodawcy popadli w stan faktycznej niewypłacalności, mogą uzyskać wypłatę niektórych świadczeń w tym wynagrodzenia za pracę z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, do którego można zwrócić się z odpowiednim wnioskiem.

W obliczu epidemii ustawodawca postanowił o umożliwieniu uzyskania przez pracodawców, przedsiębiorców i zatrudnionych szeregu ulg i świadczeń np. świadczenie postojowe, dofinansowanie części kosztów wynagrodzeń. Wykaz wniosków o pomoc i ich wzory dostępne są pod adresem: https://rzecznikmsp.gov.pl/ratujbiznes

Najem lokalu mieszkalnego skończył się 31 marca, ale nie opuściłam mieszkania, właściciel nie chce kolejnej umowy. Czy mam prawo do dalszego zamieszkiwania bez umowy.

Jeżeli najemca w dniu upływu obowiązywania umowy najmu, tj. 31 marca, przekazał wynajmującemu oświadczenie woli o zamiarze przedłużeniu tej umowy na warunkach dotychczasowych, umowa ta uległa przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r. na mocy przepisów ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (poz. 568).

Ustawa w życie weszła z dniem ogłoszenia t. j. z dniem 31 marca 2020 r.

Zgodnie z brzmieniem art. 31s, w przypadku gdy czas obowiązywania umowy najmu lokalu zawartej przed dniem jej wejścia w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. upływa po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r., umowa ta ulega przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r., na warunkach dotychczasowych. Przedłużenie umowy następuje na podstawie oświadczenia woli najemcy. Oświadczenie woli o przedłużeniu umowy najmu lokalu do dnia 30 czerwca 2020 r., na warunkach dotychczasowych, najemca składa wynajmującemu lokal najpóźniej w dniu upływu czasu obowiązywania tej umowy.

Warto podkreślić, że przepisy ustawy mają na celu ochronę najemcy przed ewentualną bezdomnością, uniemożliwiając wypowiedzenie umowy najmu lokalu mieszkalnego do końca czerwca 2020 r., a w przypadku już wypowiedzianych umów zamraża ich wypowiedzenie pod warunkiem, że najemca złoży wynajmującemu oświadczenia woli o przedłużeniu umowy najpóźniej w dniu upływu czasu obowiązywania umowy.

Dlaczego nie można wejść na swoją działkę w Rodzinnych Ogrodach Działkowych. Przed bramą stoją służby mundurowe i jest obawa, że będą karać za próbę wejścia na teren działek.

Przemieszczanie się powinno być obecnie ograniczone do niezbędnego minimum i jest dopuszczalne tylko w przypadkach przewidzianych rozporządzeniem Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Zgodnie z § 5 rozporządzenia przemieszczanie się danej osoby jest obecnie możliwe jedynie w celu:

  1. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą - także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  3. wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
  4. sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych;
  5. wykonywania czynności związanych z realizacją zadań określonych w ustawie z dnia 13 października 1995 r. - Prawo łowieckie (Dz. U. z 2020 r. poz. 67 i 148) i ustawie z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2018 r. poz. 1967 oraz z 2020 r. poz. 148 i 285) oraz zakupu towarów i usług z nimi związanych.

Przepisy są w tej kwestii mało precyzyjne. Wydaje się jednak, że można odwiedzić własną działkę, szczególnie w okresie wiosennym, a więc wówczas gdy wymagane jest prowadzenie prac pielęgnacyjnych. Zasadniczym warunkiem jest, by na terenie działki oprócz jej właściciela i jego rodziny, nie przebywały osoby postronne. Np. dla emeryta o niskiej emeryturze możliwość zasiania warzyw na działce, może stanowić ważną potrzebę życiową. Wsparciem dla tej argumentacji może być także treść § 17 ust. 1 rozporządzenia zakazującego korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni. Działka służąca wyłącznie jej właścicielowi nie pełni takiej funkcji, nie jest więc objęta zakazem wynikającym z tego przepisu.

Czy mogę spędzać czas na działce z sąsiadami, z którymi i tak mamy kontakt, bo opiekujemy się nawzajem swoimi dziećmi. Jest to potrzebne dla komfortu psychicznego dzieci, które spędzają teraz cały czas przed komputerem.

Zgodnie z treścią § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wprowadzono zakaz przemieszczania się. Przewidziano kilka wyjątków m.in. zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Spędzanie czasu wolnego na działce z sąsiadami, jakkolwiek zapewne poprawiłoby komfort psychiczny dzieci, trudno uznać za czynność niezbędną. Kontakt z osobami nie będącymi domownikami należy ograniczyć do minimum.

Rolnik w związku z koniecznością przeprowadzenia prac polowych musi wynająć do pomocy kilka osób - czy może to zrobić?

Prawo nie zakazuje zawierania umów o pracę lub umów cywilnoprawnych (umowy o dzieło, umowy zlecenia, umowy o świadczenie usług). Strony mogą zawrzeć takie umowy zgodnie z obowiązującym prawem – Kodeksem pracy lub Kodeksem cywilnym.

Należy jednak pamiętać, że obowiązują nas obecnie ograniczenia w przemieszczaniu się. Aktualnie obowiązujące (tj. na dzień 10.04.2020 r.) ograniczenia w przemieszczaniu się osób, Warto jednak podkreślić, iż od zakazu jest kilka wyjątków, w tym przemieszczanie się w celu wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych. Tak więc przemieszczanie się osób w tym celu nie jest objęte zakazem.

Należy również pamiętać o obowiązku zapewnienia osobom zatrudnionym, niezależnie od podstawy zatrudnienia rękawiczek jednorazowych lub środków do dezynfekcji rąk (§ 9 ust. 7 pkt 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.Poz.566).

Ponadto, odległość pomiędzy stanowiskami pracy powinna wynosić co najmniej 1,5 m, chyba że jest to niemożliwe ze względu na charakter działalności wykonywanej w danym zakładzie pracy, a zakład ten zapewnia środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii COVID-19.

Odc. 10 Narodziny dziecka, zakupy z dzieckiem, naprawa samochodu….- Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-10

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy mogę zawieźć samochód do warsztatu samochodowego w celu naprawy (wykonanie naprawy jest niezbędne dla sprawności pojazdu).

Wydaje się, że niezbędna naprawa samochodu wykorzystywanego w czynnościach dnia codziennego, takich jak przykładowo przewiezienie zakupów, mieści się w czterech wyjątkach, jakie wprowadza rozporządzenie o zakazie poruszania się. Samochód jest bezpieczniejszym środkiem komunikacji niż transport publiczny.

Stale trzeba mieć w pamięci wyjątki od zakazu. Zakaz bowiem obowiązuje za wyjątkiem:

  1. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą - także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  3. wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
  4. sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych;
  5. wykonywania czynności związanych z realizacją zadań określonych w ustawie z dnia 13 października 1995 r. - Prawo łowieckie (Dz. U. z 2020 r. poz. 67 i 148) i ustawie z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2018 r. poz. 1967 oraz z 2020 r. poz. 148 i 285) oraz zakupu towarów i usług z nimi związanych.

Czy ważność przeglądu samochodu osobowego lub motocykla jest przedłużona na czas trwania epidemii?

W Tarczy Antyktyzysowej 2.0 (ustawie o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2), którą teraz zajmuje się Senat i jeszcze musi podpisać Prezydent prawdopodobnie będzie poświęcony zagadnieniu przedłużenia ważności przeglądu technicznego pojazdu w brzmieniu: 

„Art. 15zzzx. Badanie techniczne pojazdu, którego termin upływa w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, którego właścicielem lub posiadaczem jest osoba przebywająca na obowiązkowej kwarantannie lub poddana leczeniu z powodu COVID-19 w tym okresie, zachowuje ważność przez okres 7 dni od dnia zakończenia leczenia lub zwolnienia z obowiązkowej kwarantanny, jedynie w celu umożliwienia dojazdu na badanie techniczne”.

Zakres terminu „pojazd” powinien być interpretowany na tyle szeroko ,aby obejmował zarówno samochody osobowe jak i motocykle, a być może nawet inne środki transportu wymagające terminowych przeglądów technicznych.

Obecnie jednak regulacja ta jest zawężona jedynie do pojazdów osób podlegających kwarantannie lub poddanych leczeniu na COVID-19. Pozostali kierowcy i właściciele aut i motocykli nadal powinni wypełniać obowiązek przeglądu technicznego uwzględniając środki bezpieczeństwa podczas przekazywania i odbioru pojazdów od mechanika.

Czy można przemieszczać się w sprawach dotyczącej prowadzonej działalności gospodarczej?

Można.

Zgodnie z treścią par. 5 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zakaz przemieszczania się nie dotyczy osób wykonujących czynności zawodowe.

Czy mąż może przyjechać po mnie samochodem do Niemiec i zabrać do kraju na święta?

Nawet gdyby to było możliwe, to i tak czekałaby Państwa po przekroczeniu granicy 14-dniowa kwarantanna.

Zgodnie z treścią § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wprowadzono zakaz przemieszczania się. Przewidziano kilka wyjątków m.in. zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Trudno byłoby wytłumaczyć, iż przemieszczanie się na dużą odległość w celu wspólnego spędzenia Świąt Wielkanocnych jest tą niezbędną czynnością.

MSZ odradza podróżowanie do Niemiec ze względu na zagrożenie koronawirusem.

Minister Zdrowia zaleca aby Święta spędzić jedynie z domownikami, z którymi przebywamy na co dzień. Jeżeli okazało by się, iż wyjazd z Polski do Niemiec i powrót jest możliwy (informacji na ten temat należy szukać na infolinii MSZ) należy pamiętać, iż po powrocie do kraju wszystkie osoby przekraczające granicę czeka przymusowa 14 dniowa kwarantanna w odosobnieniu, bądź ze wszystkimi domownikami.

Wkrótce urodzę dziecko. Czy rodzice mogą do mnie przyjechć, żeby pomóc przed i po porodzie?

Wydaje się, że tak.

Zgodnie z § 5 pkt. Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii dozwolone jest przemieszczanie się w celu uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby oraz osoby jej najbliższej.

Nie zostałem wpuszczony do sklepu, ponieważ byłem z 1,5 letnim dzieckiem. Samotnie je wychowuję.

Żaden przepis nie zakazuje wstępu do sklepu rodzica z dzieckiem. Jednak trzeba mieć na względzie powagę sytuacji i ograniczać kontakt osób starszych z dziećmi. Pamiętajmy, że dzieci mogą zakażać, a dla osób starszych, z obniżoną odpornością, choroba powodowana przez koronawirusa może być groźna. 

Czy mogę w dalszym ciągu udzielać pomocy w wykonywaniu zakupów, czy też prac porządkowych w mieszkaniu osoby starszej, wymagającej opieki, z którą nie jestem jednak spokrewniona.

Działania na rzecz osób potrzebujących, osób które nie powinny wychodzić z domu (wykonywane ochotniczo i bezpłatnie) są dozwolone – można się w ramach takiej działalności przemieszczać. Oczywiście istotne w takich kontaktach jest zachowanie wszelkich środków bezpieczeństwa. (§ 5 pkt 3 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii).

Jeżeli świadczenia opiekuńcze w stosunku do osoby starszej były wykonywane za wynagrodzeniem, to ich dalsze wykonywanie jest możliwe. Dopuszczalne jest przemieszczanie się w celu wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych (§ 5 pkt 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii).

Czy na terenie należącym do wspólnoty mieszkaniowej można dowolnie przemieszczać się.

Teren wspólnoty jest terenem publicznym, więc dotyczą go zakazy dotyczące przemieszczenia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wyjątki od tego zakazu mogą być usprawiedliwione wyłącznie ze względu na cel, w jakim to przemieszczenie się następuje. Nie ma znaczenia rodzaj terenu, na którym chcemy się przemieścić (czy należy on do wspólnoty mieszkaniowej, czy jest własnością osoby trzeciej, czy też jest własnością Skarbu Państwa).

Powtórzmy raz jeszcze: od zakazu przemieszczania się są wyjątki. Zatem to, czy nasze przemieszczanie się jest dopuszczalne, zależy od tego, czy zmieścimy się w tych wyjątkach. Przepisy wprowadzające ogólny zakaz przemieszczania się osób, zezwalają na przemieszczanie się pod warunkiem realizacji jednego z poniższych celów:

  1. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych,
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej, a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych,
  3. wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu,
  4. sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych,
  5. wykonywania czynności związanych z realizacją zadań wynikających z ustawy Prawo łowieckie oraz z ustawy o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt.

Kolejna regulacja, wynikająca z § 18 rozporządzenia odnosi się do ilości osób poruszających się pieszo. Prawo zezwala na jednoczesne poruszanie się osób, w odległości min. 2 m od siebie, chyba że zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad:

- dzieckiem do 1.3 roku życia,

- osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności lub osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie.

Na obecną chwilę, do 11 kwietnia 2020 r., przemieszczanie się osoby poniżej 18. roku życia jest możliwe wyłącznie pod opieką osoby sprawującej władzę rodzicielską, opiekuna prawnego albo innej osoby dorosłej. Na konferencji prasowej przedstawiciele rządu zapowiedzieli przedłużenie tych zakazów – konferencja prasowa nie jest źródłem prawa, a ale rozporządzenie opublikowane w Dzienniku Ustaw nim będzie/

Jak wygląd procedura ukarania za złamanie zakazu przemieszczania się?

Mamy dwie ścieżki kar:

1. Administracyjna – dotyczą naruszenia zasad kwarantanny. To są natychmiastowo wykonalna decyzja inspektora sanitarnego – do 30 000 zł (uwaga, tu odwołanie się nie blokujące egzekucji będzie trwać długo).

2. Wykroczeniową – czyli mandaty za naruszenie zakazów i nakazów dot. przemieszczania się.

(Prawo pozwala nie przyjąć mandatu, ostatecznie decyduje sąd, który samodzielnie oceni sytuację  - nie można przewidzieć jego rozstrzygnięcia)

Kwarantanna

Zgodnie z ustawą z dnia 2 marca 2020r.  w sprawie szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych  oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych :

- w razie stwierdzenia naruszenia obowiązku hospitalizacji, kwarantanny lub izolacji w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem lub zwalczaniem COVID-19, nałożonego przez właściwy organ lub wynikającego z przepisów prawa, państwowy powiatowy inspektor sanitarny nakłada na osobę naruszającą taki obowiązek, w drodze decyzji, administracyjną karę pieniężną w kwocie do 30 000 zł.

-stwierdzenie naruszenia obowiązku, o którym mowa w ust. 1, może nastąpić w szczególności na podstawie ustaleń Policji, innych służb państwowych lub innych uprawnionych podmiotów.

Jak wynika z przepisu art. 15zzzn cyt. Ustawy,  nałożenie kary pieniężnej następuje w drodze decyzji administracyjnej przez powiatowego inspektora sanitarnego.  Ale tylko w przypadku naruszenia obowiązku hospitalizacji, kwarantanny lub izolacji.

Zakaz przemieszczania się

Na mocy art. 8  ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, znowelizowano ustawę z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, m.in. poprzez dodanie do niej art. 48 a, którym wprowadzono odpowiedzialność pieniężną, administracyjną w drodze decyzji wydawanej przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego za niestosowanie się do nakazów, zakazów i ograniczeń wprowadzonych na mocy rozporządzenia, dotyczących ograniczenia sposobu przemieszczania się. Decyzja ta wydawana może być na podstawie ustaleń dokonanych przez policję, a przekazanych inspektorowi sanitarnemu. Jest to „groźny” tryb, gdyż decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności  (ma być wykonana w terminie 7 dni od dnia wydania decyzji ), zaś nałożona kara może być w wymiarze od 5.000 zł do 30.000 zł. Można się od niej odwoływać, co jednak nie wstrzymuje jej wykonania.

Ponadto, policja w „zwykłym” trybie może stosować kodeks wykroczeń, w którym  mogą być nakładane mandaty karne. Należy pamiętać, że mandatu nie trzeba przyjmować. Można odmówić przyjęcia mandatu karnego, jeżeli uważamy że nie popełniliśmy wykroczenia, o czym  powinni poinformować funkcjonariusze. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu należy liczyć się z tym, że zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu, który rozstrzygnie, czy doszło do popełnienia wykroczenia. 

Rzecznik Praw Obywatelskich zajął jednoznaczne stanowisko odnośnie do występujących wątpliwości w zakresie przekroczenia zakresu upoważnienia ustawowego w wydawaniu zakazów i nakazów dotyczących przemieszczania się. https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rozporzadzenie-rzadu-z-31-marca-krytyczna-ocena-rpo%C2%A0.

Argumenty przedstawione przez RPO nie powodują, że kar nie będzie – można je przedstawić w sądzie.

Odc. 9 Co ma zrobić matka, której właśnie kończy się urlop wychowawczy, czym jest wstrzymanie terminów procesowych, czy można zrobić grilla na działce dla najbliższych i pojechać do pracy do Danii? - Infolinia RPO, pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-09

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Po Świętach kończy mi się urlop wychowawczy. Jak wygląda opieka nad dzieckiem w takiej sytuacji? Nie było zapisane do żłobka, nie miało też jeszcze opiekunki.

Tu przede wszystkim trzeba rozważyć, o ile charakter pracy pozwala, złożenie wniosku do pracodawcy o zdalne wykonywanie pracy.

Rzecz w tym, że prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego na czas epidemii przysługuje tylko w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19 . (art. 4. 1 tzw. Tarczy Antykryzysowej, czyli ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, Dz.U. z 2020 poz. 374, 567, 568).

W sprawie dziecka przepisy Tarczy odwołują się do art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. z 2019 r. poz. 645 i 1590).

Co można zrobić po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, jeśli nie przysługuje zasiłek z tyt. opieki nad dzieckiem do lat 8,  gdyż dziecko było zbyt małe aby zapisać je do żłobka.

Zgodnie z art. 7 ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (t.j. Dz.U.2020.326 z późn. zm., dalej jako „ustawa o opiece”), opieka w żłobku jest sprawowana nad dziećmi w wieku od ukończenia 20 tygodnia życia. Natomiast opieka w klubie dziecięcym jest sprawowana nad dziećmi w wieku od ukończenia 1 roku życia. Podmioty tworzące żłobek lub klub dziecięcy ustalają zasady związane z przyjmowaniem dzieci do tych placówek.

Zgodnie z art. 6a ustawy o opiece, w przypadkach uzasadnionych nadzwyczajnymi okolicznościami zagrażającymi życiu lub zdrowiu dzieci, minister właściwy do spraw rodziny, w drodze rozporządzenia, może czasowo ograniczyć lub czasowo zawiesić funkcjonowanie form opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 na obszarze kraju lub jego części, uwzględniając stopień zagrożenia na danym obszarze.

Od 8 marca 2020 r. obowiązują przepisy, które przewidują dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Przysługuje on w wymiarze do 14 dni osobie objętej ubezpieczeniem chorobowym (np. z umowy o pracę, umowy zlecenia, działalności gospodarczej) zwolnionej z pracy, która musi zająć się dzieckiem w wieku do lat 8 z powodu zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły w związku z COVID-19.

Ponadto, przyjęte 31 marca 2020 r. przepisy wprowadziły zmiany dotyczące dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Zmiany te polegają na: wydłużeniu o kolejne 14 dni okresu, przez który przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy oraz na przyznaniu prawa do tego zasiłku rodzicom dzieci niepełnosprawnych w wieku powyżej 8 lat. 

Należy jednak zaznaczyć, iż świadczenie to przysługuje w sytuacji konieczności opieki nad dzieckiem spowodowanej zamknięciem żłobka lub klubu dziecięcego, a zatem brak tej przesłanki uniemożliwia ubieganie się o świadczenie.

Istnieje jeszcze kilka innych możliwości np. urlop wychowawczy (co do zasady bezpłatny, choć można się ubiegać o zasiłek wychowawczy, jeżeli spełnione są przesłanki ustawowe) lub urlop rodzicielski. W takich sprawach najlepiej skontaktować się z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, aby ustalić czy w danej sytuacji określone świadczenie lub urlop przysługuje oraz na jakich warunkach.

Informacyjnie warto wskazać, że od 30 marca 2020 r. ZUS uruchomił specjalną infolinię dla osób chcących uzyskać informacje w sprawach dotyczących zasiłków opiekuńczych na czas opieki nad dzieckiem w związku z zamknięciem żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły. Porady udzielane są w dni robocze, w godzinach 7:00 - 15:00 pod numerem telefonu 22 290 87 01. W pozostałych sprawach związanych ze świadczeniami z ubezpieczeń społecznych można też korzystać z ogólnopolskiej infolinii pod numerem telefonu 22 560 16 00, która jest dostępna w dni robocze w godzinach 7:00 -18:00.

Co oznacza wstrzymanie terminów procesowych? Czy mogę dostać decyzję administracyjną?

W okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID bieg terminów procesowych i sądowych między innymi w:

  1. postępowaniach sądowych, w tym sądowoadministracyjnych,
  2. postępowaniach egzekucyjnych,
  3. postępowaniach karnych,
  4. postępowaniach karnych skarbowych,
  5. postępowaniach w sprawach o wykroczenia,
  6. postępowaniach administracyjnych,
  7. postępowaniach i kontrolach prowadzonych na podstawie ustawy Ordynacja podatkowa,
  8. kontrolach celno-skarbowych,

– nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na ten okres.

Pod pojęciem „termin procesowy” należy rozumieć okres, w którym ma lub może być podjęta czynność procesowa wywołująca określone skutki. Terminy procesowe dzielą się na: ustawowe (ich długość określają przepisy prawa), sądowe (ich długość określa sąd) oraz umowne (ich długość określają strony postepowania). Przykłady:

  • - termin ustawowy > „Termin do wniesienia apelacji wynosi 14 dni i biegnie dla każdego uprawnionego od daty doręczenia mu wyroku z uzasadnieniem.” (art. 445 § 1 kodeksu postępowania karnego);
  • - termin sądowy > „Jeżeli postępowanie dowodowe napotyka przeszkody o nieokreślonym czasie trwania, sąd może oznaczyć termin, po którego upływie dowód może być przeprowadzony tylko wówczas, gdy nie spowoduje to zwłoki w postępowaniu.” (art. 242 kodeksu postępowania cywilnego);
  • - termin umowny > „Organ administracji publicznej może zawiesić postępowanie, jeżeli wystąpi o to strona, na której żądanie postępowanie zostało wszczęte, a nie sprzeciwiają się temu inne strony oraz nie zagraża to interesowi społecznemu.” (art. 98 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego).

W odniesieniu do postepowań cywilnych i karnych, w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, przewidziano zawieszenie biegu lub wstrzymanie rozpoczęcia biegu wszystkich terminów procesowych (ustawowych, sądowych i umownych). Ponadto, nie przeprowadza się rozpraw ani posiedzeń jawnych, z wyjątkiem spraw pilnych. Jako przykłady spraw pilnych można wymienić m.in.:

  • - sprawy o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką,
  • - sprawy o umieszczenie lub przedłużenie pobytu nieletniego w schronisku dla nieletnich,
  • - sprawy w przedmiocie wniosków o zastosowanie, przedłużenie, zmianę i uchylenie tymczasowego aresztowania,
  • - sprawy o których mowa w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego.

Prezes właściwego sądu może zarządzić rozpoznanie każdej sprawy jako pilnej, jeżeli jej nierozpoznanie mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, poważną szkodę dla interesu społecznego, albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną, a także gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości.

W odniesieniu do postępowań administracyjnych, w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, podobnie jak w postępowaniach cywilnych i karnych, wstrzymaniu podlega bieg terminów procesowych, a także, nie przeprowadza się rozpraw oraz posiedzeń organów administracji publicznej. Jednakże w postępowaniu administracyjnym nie przewidziano spaw pilnych. Wstrzymanie rozpoczęcia i zawieszenie biegu terminów dotyczy więc wszystkich rodzajów spraw administracyjnych.

Warto jednak pamiętać, że na żądanie organu administracyjnego, strona lub uczestnik postępowania, są obowiązani do dokonania czynności określonej w żądaniu, między innymi jeżeli:

  • - wymaga tego interes publiczny lub ważny interes strony,
  • - niepodjęcie czynności mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, poważną szkodę dla interesu społecznego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną.

Zawieszenie lub wstrzymanie rozpoczęcia biegu terminów procesowych nie oznacza, że stronie nie może być doręczona decyzja administracyjna. Strona decyzję taką może otrzymać (np. decyzję administracyjną, nakładającą karę pieniężną może wydać państwowy inspektor sanitarny w przypadku nieprzestrzegania obowiązkowej kwarantanny). Jeżeli strona wniesie odwołanie od tej decyzji w terminie, czynność ta pozostaje skuteczna. Jeżeli jednak strona, z uwagi na wstrzymanie terminów procesowych nie odwoła się od decyzji, będzie mogła to zrobić po ustaniu stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

Ponadto, w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, organ lub podmiot może z urzędu wydać odpowiednio decyzję w całości uwzględniającą żądanie strony lub uczestnika postępowania, zaświadczenie o braku podstaw do wniesienia sprzeciwu, wyrazić stanowisko albo wydać interpretację indywidualną.

Podstawa prawna: art. 14a, art. 15zzs, art. 48a ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 374, 567 i 568).

Czy można pojechać, w kilka osób, samochodem osobowym do pracy w Danii ?

Zgodnie z treścią § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wprowadzono zakaz przemieszczania się. Przewidziano kilka wyjątków m.in.  dot. sytuacji wykonywania czynności zawodowych.

Wyjazd do pracy w Danii mieści się w tych granicach.

Liczba osób poruszających się samochodem nie jest określona w tym rozporządzeniu.

Jak w każdej sytuacji powinniśmy kierować się zasadą minimalizowania ryzyka i jeśli nie jest to konieczne, unikać kontaktów z innymi osobami. Problemem może być jedynie przekroczenie granicy z Niemcami w drodze do Danii. O ewentualnych obostrzeniach związanych z wjazdem na teren innego kraju należy skontaktować się z infolinią MSZ.

Czy możemy zrobić na działce grilla tylko dla domowników.

Jeżeli uznamy, że będzie to wspólne przygotowanie i spożycie posiłku przez domowników na ich prywatnej nieruchomości, to powinno się to mieścić w zakresie „zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego”, co obecnie jest dozwolone.

Szykując się do takiego grilla trzeba jednak także bardzo dobrze poznać obowiązujące regulacje i umieć się nimi posługiwać:

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, w § 5 zakazuje przemieszczania się w czasie epidemii w okresie od 1 do 11 kwietnia 2020 r. na obszarze RP z wyjątkiem:

  1. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128), a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą - także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  3. wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu;
  4. sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych;
  5. wykonywania czynności związanych z realizacją zadań określonych w ustawie z dnia 13 października 1995 r. - Prawo łowieckie (Dz. U. z 2020 r. poz. 67 i 148) i ustawie z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt i zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. z 2018 r. poz. 1967 oraz z 2020 r. poz. 148 i 285) oraz zakupu towarów i usług z nimi związanych.

Rzecznik Praw Obywatelskich w piśmie do premiera z 3 kwietnia krytycznie odniósł się do generalnego zakazu przemieszczania się, gdyż narusza  to zasady wynikające z Konstytucji.

Wynająłem koledze na czas kwarantanny dom na działce. Czy mogę posprzątać na działce i przygotować część działki do robót budowlanych, bez kontaktu z kolegą, który jest zamknięty w domu?

Ze względu na panującą sytuację i ograniczenia, w zakresie swobodnego przemieszczania się należy wziąć pod uwagę, iż względy bezpieczeństwa powinny być traktowane priorytetowo. Zatem należy rozważyć odczekanie 14 dni kwarantanny i dopiero wtedy ruszyć z porządkami na działce.

Warto pamiętać, że policja ma prawo kontrolować osoby będących w kwarantannie, należy zminimalizować możliwość przebywania osób postronnych na terenie posesji, w której odbywana jest kwarantanna.

Jestem w trakcie rozwodu, czy powinnam pozwalać dzieciom na obowiązkowe kontakty z ich ojcem w obecnej sytuacji?

Wprowadzenie stanu epidemii nie zwolnią rodzica, z którym przebywają dzieci, do umożliwiania kontaktu z drugim rodzicem, tak jak wskazał to sąd w postanowieniu zabezpieczającym. Jednakże realizacja prawa do kontaktów z dziećmi musi uwzględniać ograniczenia, zakazy i nakazy związane w prowadzeniem stanu epidemii.

Na przykład, jeśli do tej pory kontakty odbywały się w domu matki, domu ojca, kinie i parku miejskim, to obecnie miejsca kontaktów należy ograniczyć jedynie do domów. Prawo rodzica do kontaktów z dziećmi realizuje nie tylko jego interes ale również dobro dziecka. Wprowadzenie stanu epidemii i ochrona zdrowia przed potencjalnym zakażeniem nie unieważnia praw rodzica i dziecka do kontaktów.

Mój syn jest w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym, chciałabym, żeby został zwolniony do domu ze względu na stan epidemii.

Koronawirus nie zmienił sytuacji prawnej wychowanków MOW. Nie ma możliwości zwolnienia wychowanka w związku z ogłoszonym stanem epidemii.

RPO wyjaśniał tę kwestię m.in. pisząc do Dyrektora Ośrodka Rozwoju Edukacji (IX.550.2.220) oraz Dyrektora Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości (VII.7037.59.2020). Z odpowiedzi wynika, że Ministerstwo Sprawiedliwości zaleca dyrektorom MOW ograniczenie ruchu/przemieszczania się wychowanków. Ministerstwo podkreśla, że przepustka czy urlop są formą nagrody i zasady ich udzielania nie zmieniły się w obecnym stanie epidemii.

Jednakże Ministerstwo Sprawiedliwości pozostawia dyrektorowi placówki prawo do podjęcia decyzji z uwzględnieniem sytuacji wychowawczej i rodzinnej wychowanka.

Odc. 8 Spacer z dzieckiem z niepełnosprawnością, prawa do zasiłku i świadczeń opiekuńczych, kto może wlepić mandat -  Infolinia RPO najczęściej zadawane pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-08

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Skończył mi się właśnie zasiłek dla bezrobotnych. Czy w obecnej sytuacji mogę liczyć na coś więcej?

„Tarcza antykryzysowa” (ustawa z dnia 7 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-1) nie przewidziała przedłużenia zasiłku dla bezrobotnych ani dodatkowej pomocy finansowej dla osób zarejestrowanych jako bezrobotne.

Jak jest pomoc dla osób zatrudnionych na umowie zlecenia?

Osobie wykonującej umowę zlecenia przysługuje świadczenie postojowe, jeżeli nie podlega ubezpieczeniu społecznemu z innego tytułu:

  • gdy w następstwie wystąpienia COVID-19 doszło do przestoju w prowadzeniu działalności przez zleceniodawcę lub zamawiającego, z którym została zwarta umowa cywilnoprawna.
  • Umowa zlecenia została zawarta przed dniem 1 lutego 2020 r.
  • Dochód z mowy zlecenia, w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300% przeciętnego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłoszonego przez Prezesa GUS na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z FUS.

Świadczenia postojowe przysługuje w wysokości 80% kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w 2020 r.

Jeżeli suma przychodów z umów cywilnoprawnych uzyskana w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenia postojowe, wynosi mniej niż 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w 2020 r. świadczenie postojowe przysługuje w wysokości sumy wynagrodzeń z tytułu wykonywania tych umów cywilnoprawnych.

Ustalenie prawa do świadczenia postojowego następuje na wniosek zleceniobiorcy składany za pośrednictwem zleceniodawcy do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Szczegóły dotyczące treści wniosku oraz procedur jego złożenia wynikają z ustawy z dnia 7 marca 2020 r. o  szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób art. 15zq, 15zr.15zs i dalsze).

Czy wojsko, które uzyskało ze względu na stan epidemii nowe uprawnienia i obowiązki, może mnie wylegitymować i nałożyć mandat za nieuzasadnione  opuszczenie miejsca zamieszkania?

Tak, żołnierze uzyskali teraz takie uprawnienia jak policjanci:

Zasady udzielania Policji pomocy przez Siły Zbrojne są uregulowane w Ustawie z 6 kwietnia 1990 r. – o Policji: w razie zagrożenia bezpieczeństwa publicznego lub zakłócenia porządku publicznego, zwłaszcza poprzez sprowadzenie niebezpieczeństwa powszechnego dla życia, zdrowia lub wolności obywateli, jeżeli użycie oddziałów lub pododdziałów Policji okaże się lub może okazać się niewystarczające, do pomocy oddziałom i pododdziałom Policji mogą być użyte oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (art. 18 ust. 1).

Żołnierzom oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych kierowanych do pomocy oddziałom i ustawy pododdziałom Policji przysługują w zakresie niezbędnym do wykonywania ich zadań, wobec wszystkich osób, uprawnienia policjantów określone w art. 15 i art. 16. (art. 18 z ust.7)

Decyzją Nr 41/MON z dnia 18 marca 2020 r. (Dziennik Urzędowy MON poz. 52) Minister Obrony Narodowej zdecydował w sprawie użycia oddziałów i pododdziałów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej do pomocy Policji.

Czy osoby chore przebywające w zakładach karnych będą mogły liczyć na przerwę w odbywaniu kary w związku z sytuacją i zagrożeniem?

Jest to możliwe, ale pod pewnymi warunkami i ie we wszystkich przypadkach.

Zgodnie z nowymi regulacjami (art. 14c i 14d ustawy z dnia 31.03.2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, Dz.U.2020.568) w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii sąd penitencjarny, na wniosek dyrektora zakładu karnego, zatwierdzony przez Dyrektora Generalnego Służby Więziennej może udzielić skazanemu przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności.

Przerwa może jednak nie zostać udzielona, jeżeli istnieje uzasadnione przypuszczenie, że skazany w czasie pobytu poza zakładem karnym nie będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności popełni przestępstwo, lub nie będzie stosował się do wytycznych, poleceń lub decyzji właściwych organów związanych z przeciwdziałaniem COVID-19 lub leczeniem zarażenia wirusem SARS-CoV-2.

Dyrektor zakładu karnego może złożyć wniosek o przerwę w karze, jeżeli w jego ocenie, udzielenie przerwy w karze skazanemu może przyczynić się do ograniczenia albo wyeliminowania epidemii. Do wniosku dołącza się opinię o skazanym, sporządzoną przez administrację zakładu karnego, dotyczącą okoliczności będących podstawą udzielenia przerwy.

Sąd udziela przerwy w karze na czas oznaczony. Okres przerwy może być przedłużany na wniosek dyrektora zakładu karnego na dalszy czas oznaczony. Okres przerwy w karze nie może trwać dłużej niż do ustania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu Covid-19.

Jeżeli prokurator oświadczy, nie później niż do czasu wydania postanowienia w przedmiocie wniosku o udzielenie albo przedłużenie przerwy, że sprzeciwia się jego uwzględnieniu, sąd umarza postępowanie.

Z możliwości ubiegania się o przerwę w karze nie mogą skorzystać:

  • skazani za przestępstwa umyślne, które jest zagrożone karą przekraczającą 3 lata,
  • skazani za przestępstwa nieumyślne, gdy wymierzona została kara pozbawienia wolności przekraczająca 3 lata,
  • skazani, którzy popełnili przestępstwo w warunkach recydywy specjalnej (art. 64 § 1 kodeksu karnego) oraz specjalnej wielokrotnej (art. 64 § 2 kodeksu karnego),
  • skazani, którzy uczynili sobie z przestępstwa stałe źródło dochodu lub działali w zorganizowanej grupie lub związku przestępczym bądź popełnili przestępstwo o charakterze terrorystycznym (art. 65 kodeksu karnego).

Kiedy władze ogłoszą, że stan zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii ustał, skazany, któremu udzielono przerwy w karze, będzie zobowiązany do powrotu do zakładu karnego w terminie 3 dni, chyba, ze nie jest to możliwe z uwagi na nałożone na niego obowiązki wynikające z przepisów o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Należy dodać, że jeżeli w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii skazanemu nie można udzielić przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności na podstawie przesłanek, o których mowa powyżej, a ograniczenie albo wyeliminowanie ryzyka zarażenia przez skazanego innej osoby nie jest możliwe w ramach działań podejmowanych w zakładzie karnym, dyrektor zakładu karnego może złożyć do sądu penitencjarnego wniosek, zatwierdzony przez Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, o wykonywanie kary w postaci umieszczenia skazanego w odpowiednim zakładzie leczniczym.

Sąd orzeka o wykonywaniu kary pozbawienia wolności poprzez umieszczenie skazanego w odpowiednim zakładzie leczniczym na czas oznaczony albo odmawia uwzględnienia wniosku, jeżeli nie zachodzą okoliczności powodujące taką konieczność. Czas ten może być przedłużany na wniosek dyrektora zakładu karnego na dalszy czas oznaczony. Czas wykonywania kary w postaci umieszczenia skazanego w odpowiednim zakładzie leczniczym może trwać nie dłużej niż do ustania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19.

Poczta Polska dostała błędne informacje od Sanepidu, że przebywam na kwarantannie, więc nie doręcza mi osobiście listów. Sanepid przyznaje, że nie figuruję na liście osób skierowanych na kwarantannę i zaproponował mi wysłanie pisma w tej sprawie do Poczty Polskiej.

Istotnie, zgodnie z przepisami, informacje dotyczące odbywanej kwarantanny (zarówno przez osoby, które przekroczyły granicę, jak i osoby z nimi współzamieszkujące) są udostępniane również operatorowi pocztowemu. Jeżeli zatem Sanepid przekazał błędne dane do operatora pocztowego, to można zaproponować kontakt Inspekcji Sanitarnej z tym operatorem w celu poprawienia błędnych danych.

Z opisu sprawy przez wynika, że Sanepid wyszedł z propozycją wysłania pisma do Poczty Polskiej, zatem można oczekiwać, że sytuacja zostanie rozwiązana.

Podstawa prawna: § 2 ust. 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31.03.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.566 z późn. zm.).

Matka wyszła z dorosłym synem na spacer. Syn, który choruje na mózgowe porażenie dziecięce, ma znaczy stopień niepełnosprawności. Spacer jest dla niego konieczną rehabilitacją. Policjant, pouczył matkę, że takie działanie jest niezgodnie z obowiązującym obecnie zakazem przemieszczania się.

Rzeczywiście, obowiązuje zakaz przemieszczania się. Jednak nie ma on charakteru bezwzględnego. Można przemieszczać się, ale w ścisłe określonej sytuacji wskazanej przez przepisy ustawy czy rozporządzenia (m.in. praca, zakup żywności czy leków).

Biorąc jednak pod uwagę, że w obecnej sytuacji ograniczona jest  możliwość korzystania z podmiotów leczniczych świadczących usługi rehabilitacyjne, a spacer jest rodzajem rehabilitacji, takie spacery powinny być uznawane za  dopuszczalne.

Trzeba to spokojnie wytłumaczyć policjantowi, a w czasie spaceru trzeba zachowywać zasady bezpieczeństwa.

Czy sklep zoologiczny (z żywnością i akcesoriami dla zwierzaków) powinien przyjmować między godz. 10:00 a 12:00 jedynie seniorów powyżej 65 r. życia?

Czy sklep z pasmanterią podlega ograniczeniu obsługi między godz. 10:00 a 12:00 jedynie seniorów powyżej 65 r. życia?

Tak, ta zasada obowiązuje we wszystkich sklepach, z wyjątkiem aptek

Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.566 §9 ust. 5) nie rozróżnia sklepów. Stanowi, że do 11 kwietnia 2020 r. w obiektach handlowych lub usługowych może przebywać do 3 osób na jedno stanowisko kasowe lub miejsce prowadzenia sprzedaży, z tym że w godzinach 10-12 mogą to być wyłącznie osoby powyżej 65. roku życia.

Zgodnie z §9 ust. 5a rozporządzenia godziny dla seniora nie dotyczą aptek i punktów aptecznych, gdy zakup jest konieczny w nagłej sytuacji

Co mam zrobić z psem, gdy wylądowałam na przymusowej kwarantannie?

Nie wolno wychodzić z domu. Trzeba poprosić o pomoc do sąsiadów, rodziny bądź znajomych, którzy będą mogli z zachowaniem zasad bezpieczeństwa wyjść z psem na spacer. W sieci, w tym w mediach społecznościowych organizowane są grupy wspomagające w takich sytuacjach.

W związku z opieką nad ojcem pobieram świadczenie pielęgnacyjne. Orzeczenie o niepełnosprawności ojca wydano na czas określony do końca marca 2020 roku. Obecnie komisje do spraw orzekania o niepełnosprawności nie działają. Czy będę w dalszym ciągu otrzymywał świadczenie pielęgnacyjne?

Orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, wydane na czas określony, którego termin upłynął 90 dni przed wejściem w życie ustawy z dnia 2 marca 2020 o szczególnych, rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, zachowują ważność do upływu 60 dnia od dnia odwołania stanu epidemii, nie dłużej jednak jak do dnia wydania nowego orzeczenia. Trzeba jednak złożyć w terminie kolejny wniosek o wydanie orzeczenia.

Decyzja o przyznaniu świadczenie z pomocy społecznej wydana w związku z orzeczeniem o niepełnosprawności ulega również przedłużeniu na ten sam okres.

Odc. 7 Pogrzeb mamy, mandaty za brak rękawiczek na ulicy, kwarantanna przedłużona do Wielkanocy - Infolinia RPO najczęściej zadawane pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-07

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy mogę pojechać na pogrzeb matki do miejscowości odległej o 100 km?

Tak.

Zgodnie z treścią § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wprowadzono zakaz przemieszczania się. W przepisie tym przewidziano kilka wyjątków m.in. w celu sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych. Udział w pogrzebie matki jest tego typu okolicznością.

Policja ukarała córkę 500-złotowym mandatem za brak rękawiczek ochronnych na ulicy.

W tej sytuacji Policja nie powinna była nałożyć mandatu. Żaden przepis prawa nie nakłada (obecnie) na obywateli Obowiązku nakładania rękawiczek na ulicy podczas przemieszczania się.

Trzeba teraz złożyć do sądu rejonowego, który działa w miejscu, gdzie został nałożony mandat, wniosek o uchylenie mandatu. Uwaga, trzeba to zrobić nie później niż w terminie 7 dni od uprawomocnienia się mandatu (czyli od dnia przyjęcia mandatu).

Prawomocny mandat karny podlega niezwłocznie uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie. Uchylenie mandatu następuje nie tylko na wniosek ukaranego, ale też na wniosek organu, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę (czyli może to zrobić sama policja), albo z urzędu (art.101 k.p.w.- kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia).

O uchyleniu mandatu sąd orzeka postanowieniem (art. 32 § 2 k.p.w. zdanie drugie): może uchylić mandat albo odmówić uchylenia mandatu, bądź oddalić wniosek ukaranego o jego uchylenie. Cokolwiek postanowi, nie jest to już zaskarżalne, (zgodnie z art. 103 § 3 k.p.w. zażalenie w postępowaniu w sprawach o wykroczenia służy tylko w wypadkach wskazanych w ustawie, a w art. 101 k.p.w. go nie przewidziano.

Sądem uprawnionym do uchylenia prawomocnego mandatu karnego jest Sąd Rejonowy właściwy do rozpoznania sprawy, na którego obszarze działania została nałożona grzywna.

Uwaga: w sytuacji, gdy uważamy, że mandat za wykroczenie wystawiany jest niesłusznie, przysługuje nam prawo odmowy przyjęcia mandatu. W takiej sytuacji Policja musi skierować wniosek o ukaranie do Sądu, który rozstrzyga, czy doszło do popełnienia wykroczenia, czy też nie.

Pamiętaj: jeżeli przyjmiesz mandat tj. złożysz podpis pod potwierdzeniem jego otrzymania – staje się on z tą chwilą prawomocny i podlega wykonaniu.

Skończył mi się właśnie zasiłek dla bezrobotnych: czy w obecnej sytuacji mogę liczyć na coś więcej.

Trzeba w tej sytuacji złożyć (drogą elektroniczną) wniosek o zasiłek do miejskiego/gminnego ośrodka pomoc społecznej. To, czy świadczenie zostanie przyznane, zależy od dochodu, w zależności od rodzaju prowadzonego gospodarstwa domowego. Do tej pory Sejm nie przyjął szczególnych uregulowań mających na celu pomoc osobom bezrobotnym, w tym osobom bezrobotnym bez prawa do zasiłku.

Chcę odebrać samochód z naprawy – oddałem go tam 5 tygodni temu. Czy mogę pojechać do warsztatu z kolegą? Samochód jest mi potrzeby do dojazdu do pracy

Odebranie samochodu po to, by jeździć nim do pracy, wydaje się zasadne.

Zgodnie z treścią § 5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wprowadzono zakaz przemieszczania się. W przepisie tym przewidziano kilka wyjątków m.in. dot. sytuacji wykonywania czynności zawodowych. W zgłoszonym problemie wydaje się uzasadnione odebranie naprawionego pojazdu i wykorzystywanie go w dojazdach do pracy; korzystanie z samochodu prywatnego ogranicza możliwość zarażenia w porównaniu z np. transportem publicznym.

Liczba osób poruszających się samochodem nie jest określona w tym rozporządzeniu. Jak w każdej sytuacji powinniśmy kierować się zasadą minimalizowania ryzyka i jeśli nie jest to konieczne, unikać kontaktów z innymi osobami.

Chcę złożyć wniosek o wpis do Ksiąg Wieczystych. W sądzie powiedziano mi, że nie przyjmują wniosków i „nie pracują”.

Sprawy dotyczące ksiąg wieczystych nie należą do katalogu spraw pilnych, które teraz sąd muszą rozpatrywać. Wniosek można jednak wysłać do sądu pocztą.

Sądy na czas epidemii zawiesiły przyjęcia stron, sprawy co do zasady rozpatrywane są, jeśli ustawa to dopuszcza, na posiedzeniach niejawnych, bez obecności stron. Ustawodawca w ustawie z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (Dz. U. poz. 374 z późn. zm.) postanowił o zawieszeniu biegu terminów procesowych i sądowych, a w art. 14a określił, jakie sprawy są pilne. W ramach katalogu spraw pilnych nie znajdują się postępowania wieczystoksięgowe.

Jeśli nie ma możliwości złożenia osobiście pisma do sądu, to należy je wysłać drogą pocztową.

Mam zaplanowaną przeprowadzkę. Zawarłam już nową umowę najmu i chce przewieźć wszystkie swoje rzeczy z Katowic do Piotrkowa Trybunalskiego. Czy mogę?

Wydaje się, że tak – trzeba się jednak będzie przekonująco wytłumaczyć policji:

Mamy ogólnokrajowy zakaz przemieszczania się. Od tego zakazu w § 5 Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r.  zostały przewidziane cztery wyjątki od zakazu przemieszczania, w tym zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Przeprowadzka dokonywana w celu stałego zamieszkania wydaje się mieścić z zakresie niezbędnej potrzeby życia codziennego, zatem przemieszczanie się w celu realizacji przeprowadzki nie powinno podlegać ukaraniu. Należy jednak opisać tę sytuację i cel podróży Policji w czasie ewentualnej kontroli.

Czy mogę pojechać na budowę domu, skoro prace są nadal prowadzone przez firmę budowlaną?

Tak jak w poprzednim przypadku - nadzór nad procesem inwestycyjnym wydaje mieścić się w granicach wyjątków określonych w zakazującym poruszania się po kraju rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w (zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego).

Czy sanepid ma prawo bez podania powodu tj. podstawy prawnej przedłużyć jej kwarantannę? Powinna mi się skończyć w środę o północy, a została przedłużona do soboty do północy. Powodem kwarantanny jest powrót z zagranicy

Okres kwarantanny wynosi 14 dni, ale można go przedłużyć.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 7.03.2020 r. w sprawie wykazu chorób powodujących powstanie obowiązku kwarantanny, chorobą powodującą powstanie obowiązku kwarantanny lub nadzoru epidemiologicznego jest choroba wywołana koronawirusem SARS-CoV-2 (COVID-19). Okres kwarantanny rozporządzenie określa na 14 dni z możliwością jego przedłużenia.

Podstawą tego rozporządzenia jest ustawa z 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Ona zaś mówi, ze kwarantanna wynosi maksymalnie 21 dni (art. 34 ust 2). To jest maksymalna granica.

Jestem pracownikiem punktu optycznego w centrum handlowym, punkt nie działa ale pracodawca każe mi przychodzić do pracy.

Nawet w sytuacji , kiedy salon optyczny jest zamknięty dla klientów z uwagi na obowiązujące przepisy, pracodawca ma prawo zorganizować i zlecić do wykonania pracownikom inne czynności takie jak np. inwentaryzacja towaru, robienie porządków lub innych czynności pracowniczych związanych bezpośrednio, z prowadzonym przez pracodawcę przedsiębiorstwem oraz stanowiskiem pracy. W takim przypadku pracownik zachowuje prawo do pełnego wynagrodzenia za świadczoną pracę.

Odc. 6 Rękawiczki w sklepach, zakupy seniorów, wynajmowanie mieszkań, prawa do zasiłków – infolinia RPO najczęściej zadawane pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-04

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Nie zostałam wpuszczona na zakupy do sklepu z powodu braku rękawiczek jednorazowych, a takowych nie mam. Chciałaby kupić takie rękawiczki w sklepie jednakże, aby wejść do sklepu potrzeba mieć założone rękawiczki.

Obowiązek używania podczas robienia zakupów rękawiczek jednorazowych został wprowadzony z dniem 1 kwietnia br. rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.566)

Do zapewnienia rękawiczek jednorazowych zostali zobowiązani zarządzający obiektami handlowymi.

(podstawa prawna: § 6 i 7 rozporządzenia RM z dnia 31.III.2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów….)

Rzecznik Praw Obywatelskich  wie, że przepisach jest luka i prosił już Premiera o ich korektę

Osoby starsze powinny robić zakupy rano „bo i tak wcześnie wstają”. Przepis o godzinach 10-12 dla seniorów są złe

Osoby starsze mogą robić zakupy w godzinach otwarcia sklepów. Godziny 10-12 są specjalnie dla nich – to młodsi nie powinni wtedy robić zakupów

Intencją rządu, ujętą w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.Poz.566) jest zapewnienie udogodnień dla osób starszych, a nie ograniczenie ich praw co do wyboru godzin zakupów. Tym samym to do osoby starszej należy decyzja czy zechce skorzystać z gwarantowanych w tym rozporządzeniu uprawnień. Jednocześnie należy podkreślić, że oprócz możliwości robienia zakupów przez osoby starsze w godzinach 10-12, pozostałe zasady dotyczą wszystkich osób. 

Zasady te są wskazane w § 9 ust. 5-7 w/w rozporządzenia:

5. W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. może przebywać w obiektach handlowych lub usługowych, o których mowa w § 8 ust. 2 pkt 1 i 2, oraz w placówkach handlowych w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni (Dz. U. z 2019 r. poz. 466), w tym samym czasie, nie więcej niż:

1) 3 osoby na jedno stanowisko kasowe, z tym że w godzinach 10.00 – 12.00 mogą to być wyłącznie osoby powyżej 65. roku życia,

2) 3 osoby na jedno miejsce prowadzenia sprzedaży – w przypadku handlu na straganie lub targowisku – z wyłączeniem osób stanowiących obsługę tych obiektów, placówek, targowisk oraz straganów.

6. W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. osoby, o których mowa w ust. 5 pkt 1 i 2, są obowiązane nosić podczas zakupu towarów lub usług rękawiczki jednorazowe.

7. W okresie od dnia 2 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r.:

1) obiekty handlowe lub usługowe, o których mowa w § 8 ust. 2 pkt 1 i 2, placówki handlowe w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni, oraz zarządzający targowiskami (straganami) są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk;

2) obiekty handlowe lub usługowe, o których mowa w § 8 ust. 2 pkt 1 i 2, oraz placówki handlowe w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni, są obowiązani dokonywać po każdym kliencie dezynfekcji stanowiska obsługi lub stanowiska kasowego.

Jestem kierownikiem zmiany w jednym z supermarketów i odpowiedam za weryfikowanie przy wejściu osób w godz. 10-12 (co do wieku 65+). W jaki sposób ma weryfikować ten wiek pracownik sklepu, który nie jest ochroniarzem – czy wystarczy oświadczenie ustne, czy trzeba prosić o dowód osobisty? Prośba o wytyczne, bo klienci się skarżą, a pracownicy boją się odpowiedzialności.

Niestety, takich przepisów i wytycznych nie ma.

Ograniczenia dotyczące organizacji handlu, w tym wyznaczenie godzin zakupów dla osób po 65. roku życia wynika z Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1.04.2020 zmieniającego rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych, ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z występowaniem stanu epidemii.

Do tego aktu prawnego nie są wydane dodatkowe akty wykonawcze. Jednocześnie ani to rozporządzenie ani Ustawa z dnia 2 marca 2020 r.  o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych nie zwiększyła uprawnień dla kierowników obiektów handlowych ani pracowników sklepów, z których wynikałaby możliwość legitymowania klientów.

Jednym słowem brak jest przepisów uprawniających do weryfikowania w takim przypadku wieku klientów, jak np. w przypadku sprzedaży wyrobów alkoholowych, czy tytoniowych. Kwestia ta jest przedmiotem wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich.

2 kwietnia RPO zwrócił uwagę na ten problem rządowi

Pani sprzedaje kwiaty na targowisku, pyta czy może dalej prowadzić taką działalność ?

Sprzedaż towarów na targowiskach nie została ograniczona. Jedynym ograniczeniem dotyczącym takiej sytuacji jest liczba osób które jednocześnie mogą tam przebywać. Ustawodawca dopuścił, aby było to maksymalnie 3 osoby na jedno stanowisko targowe. Należy zachować również inne środki ostrożności ale dotyczą one osób kupujących.

Czy osoba poniżej 18 r. ż. może wyprowadzić psa na spacer.

Nie, nie może.

Zgodnie regulacjami zawartymi w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.Poz.566) osoba poniżej 18. roku życia samodzielnie nie może przemieszczać się i tym samym bez opieki osoby dorosłej nie może, bez naruszenia obowiązujących przepisów, wyprowadzić psa na spacer.

Szczegółowo uregulowano tę kwestię w rozdziale 8  tego rozporządzenia „Nakaz określonego sposobu przemieszczania się”:

§ 18. 1. W okresie, o którym mowa w § 2 ust. 1, w przypadku gdy przemieszczanie się następuje:

1) pieszo – jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie, chyba że zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad:

a) dzieckiem do ukończenia 13. roku życia,

b) osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności lub osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie;

2. W okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. przemieszczanie się osoby do ukończenia 18. roku życia jest możliwe wyłącznie pod opieką osoby sprawującej władzę rodzicielską, opiekuna prawnego albo innej osoby dorosłej.

Pan skarży się na treść smsa od nadawcy „Kwarantanna”. Wg smsa ma on obowiązek zainstalowania na swoim smartfonie aplikacji. Uważa, że to bezprawne, bo nie musi ani korzystać z internetu, ani z telefonu komórkowego.

Kwestie zasad i obowiązku zainstalowania aplikacji na telefonach komórkowych, służącej kontroli przestrzegania kwarantanny, reguluje ustawa z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.

Zgodnie z art. 7e. ustawy:

Osoba podlegająca obowiązkowej kwarantannie w związku z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 instaluje na swoim urządzeniu mobilnym udostępnione przez ministra właściwego do spraw informatyzacji oprogramowanie służące do potwierdzania realizacji obowiązku przestrzegania kwarantanny oraz używa go do potwierdzania realizacji tego obowiązku. W związku  z tym  instalacja jest obligatoryjna (ust. 1).

Obowiązek zainstalowania i używania oprogramowania, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy osoby z dysfunkcją wzroku (niewidzącej lub niedowidzącej), osoby, która złożyła oświadczenie, że nie jest abonentem lub użytkownikiem sieci telekomunikacyjnej lub nie posiada urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie tego oprogramowania (ust. 2).

Należy pamiętać, że oświadczenie, o którym mowa w ust. 2, składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia. Składający oświadczenie zamieszcza w nim klauzulę następującej treści: „Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.”. Klauzula ta zastępuje pouczenie organu o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia (ust.3).

Czy należy się pomoc od państwa, jeżeli pracodawca nie przedłużył umowy o pracę, zawartej na czas określony ?

Nowe regulacje „antykryzysowe” nie wprowadziły nowych zasad w przypadku zakończenia umowy z uwagi na upływ okresu na jaki została zawarta. Trzeba się w  takiej sytuacji zarejestrować w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna. Można to zrobić drogą elektroniczną, a jest to podstawa do ustalenia prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Prawo do zasiłku ustalane jest na podstawie art. 71 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

Jaka jest pomoc dla zakładów fryzjerskich, w związku z ich zamknięciem?  

Na podstawie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw osoba prowadząca np. Zakład Fryzjerski może się starać o następującą pomoc:

  • dofinansowanie do pensji pracowników, przewidywane na trzy miesiące, jeśli spadek obrotów będzie przynajmniej 15 % w stosunku do dwóch kolejnych miesięcy po 01.01.2020 r. Wniosek o dofinansowanie składa się do Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy;
  • „postojowe” – przysługuje firmom, które w związku z sytuacją epidemiologiczną nie prowadzą działalności, pracownik otrzyma 50% dotychczasowego wynagrodzenia, ale nie mniej niż minimalne wynagrodzenie za pracę, świadczenie to wypłaca Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych;
  • samozatrudnieni, osoby na umowie zlecenie i umowie o dzieło mogą się starać o jednorazową zapomogę  w wysokości 80% minimalnego wynagrodzenia, świadczenie wypłaca ZUS;
  • samozatrudnieni oraz mikrofirmy zatrudniające do 9 osób będą mogły nie płacić składek ZUS za trzy miesiące (marzec, kwiecień i maj 2020). Zwolnienie dotyczy składek za przedsiębiorcę oraz za zatrudnionych pracowników. Mikrofirma musi udowodnić spadek obrotów o 50 %;
  • można się również starać o mikropożyczki w wysokości do 5000 oprocentowane 0,05 %.  Jeśli pracodawca utrzyma miejsca pracy przez 6 miesięcy pożyczka zostanie umorzona.

Czy możliwe jest otrzymanie świadczenia opiekuńczego z powodu zamknięcia szkoły integracyjnej, jeżeli dziecko ma ukończone 8 lat i posiada orzeczenie o niepełnosprawności?

Tak. Ustawa z dnia 2 marca 2020 r.  o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w art. 1 wskazała, że w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, szkoły lub innej placówki, do której uczęszcza dziecko albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu  COVID-19, ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 roku życia albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy przez okres nie dłuższy niż 14 dni. Rada Ministrów może, w celu przeciwdziałania COVID-19, w drodze rozporządzenia , określić dłuższy okres pobierania tego zasiłku. 

Zawieszenie biegu terminów sądowych i co to oznacza ?

Z terminów pojawiających w postępowaniu przed sądem, czyli w sytuacji gdy strona dochodzi swoich spraw przed sądem, można wyodrębnić te procesowe, wynikające wprost z ustawy procesowej (kodeks postępowania cywilnego), a także sądowe, których wyznaczenie wynika z przepisów ustawy, ale o ich ustaleniu i długości decyduje sąd (przewodniczący składu). Nie da się wpływać na długość terminów procesowych ustalonych przez ustawę, strona może ew. wnosić do sądu o przywrócenie takiego terminu, o ile nie był on prekluzyjny (tj. nie podlegał przywróceniu). Natomiast termin sądowy ustalony przez sąd może zostać przezeń zmieniony na uzasadniony wniosek strony.

Podczas epidemii terminy sądowe i procesowe nie biegną, czyli zawiesza się ich bieg. Zgodnie z obecnym stanem prawnym „odwieszenie” biegu powinno nastąpić z dniem zakończenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.  - art. 15zzs.

Wstrzymanie rozpoczęcia i zawieszenie biegu terminów nie dotyczy wszystkich terminów sadowych i procesowych. Ustawa wymienia sprawy pilne, które będą w dalszym ciągu się toczyć np. w kwestii tymczasowego aresztowania i w tym sprawach terminy biegną w dalszym ciągu.

Najem pokoju/mieszkania przez studentkę. Ponieważ przebywa w domu rodzinnym, chciała wypowiedzieć umowę w krótszym okresie niż przewidziany w umowie. Wynajmujący nie wyraził zgody.

Zgodnie z zasadą swobody zawierania umów strony mogą kształtować postanowienia umowne zgodnie z ich wolą, swobodnie modyfikując normy dyspozytywne, nie naruszając jednak norm bezwzględnie obowiązujących. Raz zawarta umowa, np. najmu, może podlegać wielokrotnym modyfikacjom i to w różnych formach. Ważne jednak, aby na te zmiany wyrażały zgodę strony umowy. Jeśli wynajmujący wyraziłby zgodę na skrócenie terminu wypowiedzenia zgodnie z propozycją najemcy to oczywiście doszłoby do ważnego i skutecznego przekształcenia postanowienia umownego w tym zakresie. Brak takiej zgody niestety to blokuje. Ważne, aby najemca wypowiadający umowę najmu i chcący porozumieć się z wynajmującym co do skrócenia okresu wypowiedzenia dokładnie przeanalizował pierwotną i aktualnie brzmiącą umowę, ponieważ z treści umowy mogą wynikać szczególne podstawy do zmiany zasadniczego terminu wypowiedzenia.

W braku takich szczególnych postanowień umowy strona może ew. rozważyć powołanie się na klauzulę rebus sic stantibus wynikającą z art. 3571 Kodeksu cywilnego (to znaczy powołać się na zmianę okoliczności):

„§ 1. Jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym”.

Odc. 5 Wynajem mieszkań, sytuacja w domach pomocy, sprawy pracownicze – Infolinia RPO najczęściej zadawane pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-03

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Mąż przebywa w zakładzie karnym i ma ponad 65 lat. Czy nie można złagodzić kryteriów ubiegania się o przerwę w odbywaniu kary ze względu na zagrożenie epidemiologiczne?

Zgodnie z nowymi regulacjami prawnymi w okresie stanu zagrożenia epidemicznego sąd penitencjarny, na wniosek dyrektora zakładu karnego, zatwierdzony przez Dyrektora Generalnego Służby Więziennej może udzielić skazanemu przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności.

Dyrektor zakładu karnego może złożyć wniosek o przerwę w karze, jeżeli w jego ocenie, udzielenie przerwy w karze skazanemu może przyczynić się do ograniczenia albo wyeliminowania epidemii.

Sąd udziela przerwy w karze na czas oznaczony, który może zostać przedłużony na wniosek dyrektora zakładu karnego na dalszy czas oznaczony. Okres przerwy w karze nie może trwać dłużej niż do ustania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu Covid-19.

Z możliwości ubiegania się o przerwę w karze nie mogą skorzystać skazani na przestępstwa umyślne, które jest zagrożone karą przekraczającą 3 lata pozbawienia wolności i nieumyślne , gdy wymierzona została kara pozbawienia wolności przekraczająca 3 lata, oraz ci skazani, którzy popełnili przestępstwo w warunkach recydywy specjalnej (art. 64 § 1 kodeksu karnego) oraz specjalnej wielokrotnej (art. 64 § 2 kk), a także ci którzy zostali skazani w warunkach art. 65 kodeksu karnego (uczynili sobie z przestępstwa stałe źródło dochodu lub działali w zorganizowanej grupie lub związku przestępczym bądź popełnili przestępstwo o charakterze terrorystycznym).

Kiedy władze ogłoszą, że stan zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii ustał, skazany, któremu udzielono przerwy w karze, będzie zobowiązany do powrotu do zakładu karnego w terminie 3 dni, chyba, ze nie jest to możliwe z uwagi na nałożone na niego obowiązki wynikające z przepisów o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

(Ustawa z dnia 31 marca 2020r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem Covid -19  – art. 14c i 14d)

Czy egzekucja komornicza nie powinna być wstrzymana, jeżeli złożono do sądu powództwo przeciwegzekucyjne a sprawa z racji ograniczenia działania sądów nie została rozpoznana i termin jej rozpoznania nie jest znany.

W czasie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID bieg terminów procesowych i sądowych w postępowaniach egzekucyjnych nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na ten okres. Jest to jedyny przepis który wprost mówi o postępowaniu egzekucyjnym (art. 15zzs.ust.1 pkt. 2 ustawy z dnia 31 marca 2020r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw).

Przepis ten nie dotyczy jednak wstrzymania samej egzekucji prowadzonej prze komornika. Egzekucja komornicza może być wstrzymana jedynie w przypadku wydania stosowanego postanowienia przez sąd. Samo złożenie pisma procesowego (pozwu) do sądu nie wstrzymuje prowadzenia egzekucji komorniczej.

W opisanej sytuacji konieczne byłoby złożenie wniosku o zabezpieczenie postępowania poprzez zawieszenie przez sąd toczącej się egzekucji. Dopiero pozytywna decyzja sądu wstrzymałaby egzekucję. W związku z tym należy stwierdzić, że prawo dopuszcza prowadzenie egzekucji również w obecnej sytuacji (poza wyjątkiem dotyczącym opróżnienia lokali). Ponadto treść art. 14a ust. 4 pkt 1-16 nie wymienia tego typu postępowania, które zobowiązywałoby sąd do jego pilnego rozpoznania.

Mieszkańcy domu pomocy społecznej skarżą się, że nie mogą dowolnie przemieszczać się po ośrodku i odwiedzać się

Decyzja kierownictwa DPS o ograniczeniu przemieszczenie się i odwiedzin, choć niewątpliwie uciążliwa, powinna być uznana za zasadną, bo została podjęta w celu ograniczenia możliwości zarażenia się. Seniorzy są najbardziej narażeni na zakażenie koronawirusem. To spośród osób najstarszych jest największa śmiertelność związana z zakażeniem.

Interesant, któremu wypowiedziano umowę najmu pokoju w mieszkaniu, pyta się, co może dalej zrobić, skoro nie ma jak wynająć innego pokoju, gdyż z uwagi na epidemię spotkania ws. wynajęcia mieszkań nie odbywają się.

Umowy najmu zawarte przed 31 marca są – w przypadku wypowiedzenia - automatycznie przedłużone do 30 czerwca 2020 r. Najemca musi jednak wyraźnie oświadczyć, że chce przedłużenia umowy i zrobić to najpóźniej w dniu wygaśnięcia umowy. Ochrona nie dotyczy tych, którzy zalegali z opłatami albo dewastujących lokal.

To wynika z ustawy o Tarczy Antykryzysowej z 31.03.2020 (o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19).

Jej art. 31s. 1 stwierdza, że w przypadku gdy czas obowiązywania umowy najmu lokalu zawartej przed dniem wejścia w życie ustawy upływa po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r., umowa ta ulega przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r., na warunkach dotychczasowych. Przedłużenie umowy następuje na podstawie oświadczenia woli najemcy. Należy pamiętać, że oświadczenie woli o przedłużeniu umowy najmu lokalu do dnia 30 czerwca 2020 r., na warunkach dotychczasowych, najemca składa wynajmującemu lokal najpóźniej w dniu upływu czasu obowiązywania tej umowy (ust. 2).

Jednakże przepisu ust. 1 nie stosuje się:

1) do najemcy, który w czasie co najmniej 6 miesięcy obowiązywania umowy najmu lokalu poprzedzających dzień wejścia w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. albo przez cały czas obowiązywania umowy najmu lokalu poprzedzający dzień wejścia w życie tej ustawy, jeżeli umowa ta obowiązywała przez czas krótszy niż 6 miesięcy poprzedzających dzień wejścia w życie niniejszej ustawy, był w zwłoce z zapłatą:

  • czynszu lub
  • innych niż czynsz opłat za używanie lokalu lub
  • opłat niezależnych od wynajmującego lokal a przez niego pobieranych – za co najmniej jeden okres rozliczeniowy, jeżeli łączna wartość tych zaległych należności przekroczyła kwotę czynszu należnego za jeden miesiąc, lub

2) jeżeli w czasie obowiązywania umowy najmu lokalu najemca używał tego lokalu w sposób sprzeczny z tą umową lub niezgodnie z przeznaczeniem tego lokalu lub zaniedbywał obowiązki, dopuszczając do powstania w tym lokalu szkód, lub

3) jeżeli w czasie obowiązywania umowy najmu lokalu najemca wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania ten lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody wynajmującego, lub

4) do najemcy lokalu mieszkalnego, któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba że najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu. (ust. 3)

Interesantka wynajmuje miejsca w hostelu, ale zwykle cudzoziemcom na okresy kilkumiesięczne. Pyta, czy ograniczenia ją dotkną?

Działalność hoteli/ hosteli i podobnych podmiotów na czas epidemii podlega zakazowi zgodnie z § 8. ust. 1. pkt 1) lit. k rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

§ 8. 1. W okresie, o którym mowa w § 2 ust. 1, ustanawia się czasowe ograniczenie:

1) prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty, działalności: (…)

k) związanej z prowadzeniem usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 238); (…)

Wyjątek od tego ogólnego zakazu przewiduje § 9. ust. 1. pkt 2.

§ 9. 1. Ograniczenia, o których mowa w § 8 ust. 1: (…)

2) pkt 1 lit. k, polegają na całkowitym zakazie, w okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r., prowadzenia działalności, z wyłączeniem realizacji usług polegających na zapewnieniu miejsca zakwaterowania dla osób:

a) objętych kwarantanną lub izolacją,

b) wykonujących zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295),

c) w związku z wykonywaniem przez nie czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej; (…)

Zatem wyznacznikiem, czy hostel podlega całkowitemu zakazowi, nie jest obywatelstwo klientów, ale to, czy hostel realizuje usługę polegającą na zapewnieniu zakwaterowania dla osób wykonujących w Polsce czynności zawodowe. Innymi słowy kryterium będzie, czy owi cudzoziemcy wykonują pracę zarobkową (czynności zawodowe lub zadania służbowe, lub pozarolniczą działalność gospodarczą, lub działalność rolniczą) w Polsce a hostel służy im za miejsce zakwaterowania. Ewentualnie innymi okolicznościami wyłączającymi zakaz jest kwaterunek osób objętych kwarantanną lub izolacją albo wykonujących zawód medyczny.

Mam sprawę w sądzie o świadczenie rehabilitacyjne, komisje obecnie nie prowadzą badań lekarskich – od wielu miesięcy nie mam żadnych dochodów.

Najnowsza ustawa z dnia 31 marca 2020 roku o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, nie wskazała rozwiązania problemu przedłużającego się oczekiwanie na wydanie orzeczeń sądowych w sprawach z zakresu prawa pracy oraz ubezpieczeń społecznych.

Zadaniem ośrodków pomocy społecznej, w ramach możliwości wynikających z ustawy o pomocy społecznej, jest udzielanie wsparcia w sytuacji braku dochodów dla zaspokajania niezbędnych potrzeb życiowych.

Interesantka pracująca jako kadrowa w zakładzie pracy pyta czy „na dziś” powinna wciąż wystawiać skierowania dla pracowników na badania lekarskie okresowe i kontrolne?

W przypadku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii zawiesza się wykonywanie obowiązków wynikających z przepisów art.229 § 4a Kodeksu Pracy, który nakłada na pracodawcę obowiązek wystawienie skierowania na badania lekarskie, poza tym orzeczenia lekarskie wydane w ramach wstępnych, okresowych i kontrolnych badań lekarskich, których ważność upłynęła po dniu 7 marca 2020, zachowują ważność, nie dłużej jednak niż do upływu 60 dni od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemiologicznego albo stanu epidemii. (podstawa prawna ustawa z dnia 31 marca 2020 roku o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2020 r. poz. 568)

Czy, przebywającemu na kwarantannie pracownikowi można złożyć wypowiedzenie ?

Jeśli pracownik został skierowany na odbywanie kwarantanny, to jego nieobecność w pracy powinna być traktowana jako usprawiedliwiona, pracownik powinien o tym fakcie, niezwłocznie poinformować pracodawcę. Tym samym zgodnie z art. 41 kodeksu pracy, pracodawca nie może wypowiedzieć umowy o pracę w czasie urlopu pracownika, a także w czasie innej usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy, jeżeli nie upłynął jeszcze okres uprawniający do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia.

Interesantka nie może odebrać paszportu z Urzędu Miasta w Łomży, bo urzędnicy odmawiają osobistego wydania.

Wszystkie urzędy państwowe do odwołania ograniczają przyjęcia interesantów, kontakt z urzędami jest możliwy tylko telefonicznie lub pisemnie (pocztą lub przez e-mail) lub ePuap . Zatem odbiór paszportu nie jest możliwy do odwołania . W wyjątkowych sytuacjach można zwrócić się z wnioskiem o wydanie paszportu. Trzeba wtedy napisać do urzędu wojewódzkiego  - w przypadku Łomży do Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku, Wydział Paszportowy . Kierownik jednostki może wyrazić zgodę na osobisty odbiór paszportu z zachowaniem środków ostrożności.

Odc. 4 Kara za grilla, odzyskanie prawa jazdy, przegląd samochodów – Infolinia RPO najczęściej zadawane pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-02

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Mija termin przeglądu technicznego samochodu, konieczność wizyty na stacji kontroli pojazdów może stanowić zagrożenia dla zdrowia. Pracownik obsługi wsiada bowiem do samochodu. Czy terminy przeglądów nie powinny być przedłużone?

Ministerstwo Infrastruktury (pismo  z dnia 17 marca 2020r.) przy współpracy z środowiskiem reprezentującym stacje kontroli pojazdów, m.in. Instytutem Transportu Samochodowego (ITS) i Polską Izbą Stacji Kontroli Pojazdów (PISKP), przygotowało „wykaz dobrych praktyk” zapobiegania, przeciwdziałania oraz ograniczenia ryzyka zakażenia dla klientów stacji a także pracowników i przedsiębiorców.

Ministerstwo proponuje, by podczas kontroli pojazdów :

  1. ograniczyć do minimum kontakt użytkownika pojazdu z diagnostą.
  2. jeśli to możliwe, użytkownik pojazdu powinien w nim pozostać i wykonywać polecenia diagnosty związane z wykonywaniem badania.
  3. w miarę możliwości opłaty za badania techniczne powinny być wnoszone w formie bezgotówkowej.
  4. jeśli kilku użytkowników czeka na badanie techniczne, powinni zostać w swoim pojeździe.
  5. Jeśli zostanie zaobserwowany zły lub podejrzany stan zdrowia, należy  postępować zgodnie z wytycznymi Ministra Zdrowia (https://www.gov.pl/web/zdrowie) i Głównego Inspektora Sanitarnego (https://gis.gov.pl/). 

Ministerstwo wskazuje również, że to pracodawca powinien zapewnić i zorganizować takie warunki pracy, aby były one bezpieczne dla pracowników, uwzględniając zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego podawane na ww. stronach internetowych GIS i MZ. Należy mieć jednak na uwadze, że sytuacja może ulec  radykalnie zmianie.

Dlaczego osoby wykonujące pracę w siedzibie firmy mogą się gromadzić, a jego znajomi zostali ukarani z udział w grillu na działce ?

Zakaz przemieszczania się oraz gromadzenia się wprowadzony rozporządzeniem Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. dotyczy wszystkich sytuacji życiowych za wyjątkiem

  • czynności zawodowych lub zadań służbowych,
  • zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej oraz zakupu towarów i usług z tym związanych.

Intencją normodawcy było ograniczenie możliwości gromadzenia się i wychodzenia z domu do niezbędnego minimum po to, aby zapobiec zarażaniu się wirusem. Udział w grillu na działce przeczy tym intencjom. Zgodnie z rozporządzeniem również w pracy wymagane jest zachowanie niezbędnych rygorów dotyczących dystansu pomiędzy pracownikami oraz stosowania środków ochronnych (rękawiczki) i płynów dezynfekcyjnych.

Czy „trzynasta emerytura” podlega zajęciu komorniczemu?

Nie. Zgodnie z art. 11 ustawy z dnia 9 stycznia 2020 r. o dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów  „z kwoty dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego nie dokonuje się potrąceń i egzekucji.”

Czy właścicielka domu jednorodzinnego może wynająć pokój osobie, która niedawno opuściła zakład karny i nie ma pewności, czy jest zdrowa? Pyta najemczyni innego pokoju w tym samym budynku.

To zależy od tego, jaki to najem. Jeśli na kilka dni, to nie może – bo prowadzenie usług hotelarskich jest czasowo ograniczone. Ale jeśli na dłużej – to już tak.

Z ogólnych zasad prawa wynika, że właściciel domu ma przewidziane przez Kodeks Cywilny pełne i ogólne prawo do dysponowania swoim majątkiem. Z zasady swobody umów wynika zaś, że treść umowy zależy do woli stron może obejmować najem lokalu - nawet osobie, która niedawno opuściła zakład karny i nie ma pewności czy jest zdrowa. Niemiej jednak podczas trwania stanu epidemii rząd zdecydował o ograniczeniu niektórych swobód gospodarczych.

W stanie epidemii uprawnienia właścicielskie i swoboda zawierania umów została ograniczona początkowo przez rozporządzenia Ministra Zdrowia, a następnie przez rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, którego § 8. Ust 1. Pkt 1, lit. k stanowi: „W okresie, o którym mowa, ustanawia się czasowe ograniczenie (w § 2 ust. 1): prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty, działalności: (…) k) związanej z prowadzeniem usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 238).

Zatem należy mieć na uwadze, czy najem pokoju dotyczy najmu długoterminowego – dopuszczalnego, czy najmu krótkoterminowego, na zasadzie podobnej do działalności hotelarskiej, który to najem został zakazany czasowo.

Jednakże od tego zakazu zostały ustanowione pewne wyjątki, o których stanowi § 9. ust. 1. pkt 2):

„pkt 1 lit. k, polegają na całkowitym zakazie, w okresie od dnia 1 kwietnia 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r., prowadzenia działalności, z wyłączeniem realizacji usług polegających na zapewnieniu miejsca zakwaterowania dla osób:

  1. objętych kwarantanną lub izolacją,
  2. wykonujących zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295),
  3. w związku z wykonywaniem przez nie czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej;”.

Czy jest szansa na szybsze odzyskanie prawa jazdy od starostwa (przekroczenie prędkości), by móc podjąć społeczną pracę przy zwalczaniu epidemii?

Niestety, nie ma takiej możliwości.

Zatrzymanie i zwrot prawa jazdy regulują przepisy art. 102 ustawy  z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. 2019.341 tj. z późn. zm. ), który nie został zmieniony przy okazji uchwalania ustaw związanych z walką z epidemią.

Można zatem rozważyć podjęcie takich działań w ramach wolontariatu, która nie wymagają uprawnień do kierowania pojazdami.

Pan (lat 50+) pracował jako spawacz, obecnie zarejestrowany jako bezrobotny. Pyta czy bezrobotni otrzymają także jakieś wsparcie finansowe od rządu.

Osoby zarejestrowane jako bezrobotne, bez prawa do zasiłku, nie zostały objęte dodatkową pomocą finansową państwa, w związku z ogłoszeniem stanu epidemii.

Odc. 3 Komornik u przedsiębiorcy, wizyta u lekarza, powrót dziecka po kwarantannie – Infolinia RPO najczęściej zadawane pytania o koronawirusa

Data: 2020-04-01

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Jakie działania Rzecznik podejmie w sprawie sytuacji jednoosobowych przedsiębiorców w przypadku zajęcia konta bankowego przez komornika.

Rzecznik Praw Obywatelskich, wobec skargi przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą, w związku z jego trudną sytuacją z powodu toczącej się egzekucji komorniczej, już w ubiegłych latach podjął działania generalne.

9 lipca 2018 r. skierował wystąpienie generalne do Minister Przedsiębiorczości i Technologii. W jego efekcie 31 lipca 2019 r. została uchwalona ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1495), zmieniająca art. 829 pkt 5 k.p.c.

Zgodnie z tą zmianą komornik nie może zabrać pieniędzy koniecznych na dwutygodniowe utrzymanie jednoosobowego przedsiębiorcy i jego rodziny.  Nie podlegają bowiem egzekucji: „u dłużnika pobierającego periodyczną stałą płacę – pieniądze w kwocie, która odpowiada niepodlegającej egzekucji części płacy za czas do najbliższego terminu wypłaty, a u dłużnika nieotrzymującego stałej płacy lub u dłużnika, będącego osobą fizyczną wykonującą działalność gospodarczą – pieniądze niezbędne dla niego i jego rodziny na utrzymanie przez dwa tygodnie”.

Zmiana weszła w życie od 1 stycznia 2020 i e przeświadczeniu Ministra Przedsiębiorczości i Technologii, powyższa regulacja powinna zapewnić większą ochronę jednoosobowego przedsiębiorcy w trakcie trwającej egzekucji komorniczej.

Brat wrócił z Kanady bez dowodu osobistego i nie może złożyć wniosku o nowy, bo jest na kwarantannie, a chciałby się zarejestrować jako osoba bezrobotna;

Może to zrobić drogą elektroniczną korzystając ze strony internatowej https://www.praca.gov.pl/eurzad/index.eup#/panelOgolny.

Jeśli ktoś nie ma dowodu, może  przedstawić inny dokument tożsamości np. paszport. Trzeba wtedy dodatkowo należy dołączyć dokument potwierdzający zameldowanie na pobyt stały lub czasowy na terenie powiatu, w którym dokonywana jest rejestracja 

(§5 ust 1 pkt 1  – rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej  z 12 listopada 2012r. - w sprawie rejestracji bezrobotnych i poszukujących pracy)

Czy emeryt może pojechać z żoną na umówiona wizytę do lekarza?

Wizyta lekarska mieści się w katalogu sytuacji uprawniających do wyjścia z domu. Oczywiście zakładamy tu sytuację, że stan zdrowia osoby udającej się do lekarza wymaga, by ktoś jej towarzyszył. Jak w każdym przypadku konieczności wyjścia z domu przestrzegać należy zasad bezpieczeństwa. Warto także przed terminem wizyty ustalić telefonicznie, czy na pewno wizyta odbędzie się (wiele placówek medycznych odwołuje planowe wizyty).

Z Zakładu Karnego w Czersku został zgłoszona prośba o pomoc w zorganizowaniu mobilnego punktu poboru krwi. 29 osadzonych zgłosiła gotowość do honorowego oddania krwi po apelu w środkach masowego przekazu o braku wszystkich rodzajów krwi . Nie wiedzą, jak można to przeprowadzić i czy w ogóle osoby przebywające w ZK mogą oddawać krew.

Niestety osoby osadzone są wyłączone z listy osób mogących być dawcą honorowym krwi, gdyż musi upłynąć okres 6 miesięcy od chwili opuszczenia zakładu karnego, aby móc oddać krew.  

Podstawa: OBWIESZCZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 9 czerwca 2017 r. w sprawie wymagań dobrej praktyki pobierania krwi i jej składników, badania, preparatyki, przechowywania, wydawania i transportu dla jednostek organizacyjnych publicznej służby krwi

Córka odbyła kwarantannę z dala od domu. Czy może ją do nas przywieźć narzeczony – do duża odległość od miejsca, gdzie obecnie są?

Przepisy jednoznacznie nie zabraniają udania się do rodzinnego domu po odbyciu kwarantanny w innym miejscu, jeżeli taki wyjazd jest konieczny a zainteresowana będzie poruszać się własnym środkiem transportu. Zakaz wychodzenia z domów dotyczy wyjść bez „wyraźnej konieczności”. Przemieszczać się można jedynie w grupie do dwóch osób. W przypadku ewentualnej kontroli, należy poinformować funkcjonariuszy o celu podróży.

Stan epidemii jest okresem przejściowym, w którym stosuje się rozmaite nadzwyczajne środki z uwagi na bezpieczeństwo publiczne, zostanie zakończony wówczas, gdy przestanie istnieć przyczyna, dla której go wprowadzono.

Warto przypomnieć, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii do 11 kwietnia 2020 r. włącznie można przemieszczać się wyłącznie w celach:

  • dojazdu do pracy. A także w celu udania się po zakup towarów i usług związanych z zawodową działalnością.
  • wolontariatu, gdy zainteresowany działa na rzecz walki z koronawirusem i pomaga potrzebującym przebywającym na kwarantannie lub osobom, które nie powinny wychodzić z domu - w ramach tej działalności
  • załatwiania spraw niezbędnych do życia codziennego. Można się przemieszczać, aby zrobić niezbędne zakupy, wykupić lekarstwa, udać się do lekarza, opiekować się bliskimi, wyprowadzić psa.

Podstawa prawna:

  1. Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2019 poz. 1239)
  2. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii  (Dz.U.2020 poz. 491)

Dlaczego zamknięty jest Tatrzański Park Narodowy?  Dzwonią taternicy, którzy wybrali się w góry.

Decyzja taka podyktowana jest sytuacją panująca w kraju i wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego. Żeby odwiedzić Tatrzański Park Krajobrazowy, trzeba tam dojechać, także korzystając ze środków komunikacji, zatrzymując się w miejscach dostępnych publicznie, co może sprzyjać rozprzestrzenianiu się epidemii. Turyści przebywający górach mogą być chorzy, narazi na zakażenie ratowników Tatrzańskiego Pogotowia Ratunkowego. Przykładem jest wypadek turysty, który pomimo obowiązku poprzebywania na kwarantannie wybrał się na narty i uległ śmiertelnemu wypadkowi. Ratownicy nie mogli znieść ciała z uwagi na zagrożenie przymusową kwarantanną i wykluczeniem ze służby (zdarzenie miało miejsce po stronie Słowackiej).

Tatrzański Park Narodowy wydał oficjalny komunikat o zakazie wstępu na teren Tatrzańskiego Parku Krajobrazowego od dnia 13 marca 2020 roku do odwołania . Oznacza to, że  zamknięte są punkty wejścia do Parku, obowiązuje zakaz wejścia na wszystkie szlaki, schroniska są zamknięte do odwołania, parkingi są nieczynne, kolejka oraz wyciągi w rejonie Kasprowego Wierchu są nieczynne.

Zamknięcie terenu Tatr nie dotyczy mieszkańców powiatu tatrzańskiego. Schroniska na terenie TPN zawieszają świadczenie usług do odwołania.

Interesantka, osoba bezdomna , przebywa w noclegowni w Zielonej Górze skarży się że nie może opuszczać terenu noclegowni.

Skontaktowaliśmy się telefonicznie z dyrektorem Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego w Urzędzie Miasta Zielona Góra. Wyjaśnił, że straż miejska przywozi osoby w kryzysie bezdomności do schroniska w celach prewencyjnych. W schronisku są wydawane posiłki (dostarcza je Caritas), w noclegowni po zmianie regulaminu można przebywać nie tylko w nocy, ale całą dobę. Wyjście i wejście na teren ośrodka odbywają się w ograniczonym zakresie (wyłącznie w koniecznych wypadkach), by ograniczyć ryzyko zakażenia dla przebywających w ośrodku.

Interesantka skarży się,  że pracodawca nie chce jej dopuścić do pracy, ponieważ ma męża zawodowego kierowcę, który jeździ za granicę;

Przepisy regulują tę kwestie tak: pracodawca ma prawo nie dopuścić do pracy pracownika w przypadku m.in. złego stanu zdrowia, stanu nietrzeźwości lub odurzenia narkotykami.

Jeśli pracownik wykazuje objawy choroby, pracodawca kierując się obowiązkami BHP wynikającymi z Kodeksu Pracy powinien zapobiegawczo powstrzymać go od wykonywania pracy i profilaktycznie skierować na badania lekarskie. Jeśli lekarz stwierdzi, że pracownik jest zdrowy i gotów do pracy, może powrócić g do wykonywania obowiązków wynikających z umowy o pracę.

O obowiązkach pracodawcy i pracownika stanowi szereg przepisów Kodeku pracy, w niniejszym przypadku szczególnie warto zapoznać się z art. 211 pkt 5 Kodeks Pracy:

  1. Przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy jest podstawowym obowiązkiem pracownika. W szczególności pracownik jest obowiązany:
  2. znać przepisy i zasady bezpieczeństwa i higieny pracy, brać udział w szkoleniu i instruktażu z tego zakresu oraz poddawać się wymaganym egzaminom sprawdzającym;
  3. wykonywać pracę w sposób zgodny z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy oraz stosować się do wydawanych w tym zakresie poleceń i wskazówek przełożonych;
  4. dbać o należyty stan maszyn, urządzeń, narzędzi i sprzętu oraz o porządek i ład w miejscu pracy;
  5. stosować środki ochrony zbiorowej, a także używać przydzielonych środków ochrony indywidualnej oraz odzieży i obuwia roboczego, zgodnie z ich przeznaczeniem;
  6. poddawać się wstępnym, okresowym i kontrolnym oraz innym zaleconym badaniom lekarskim i stosować się do wskazań lekarskich;
  7. niezwłocznie zawiadomić przełożonego o zauważonym w zakładzie pracy wypadku albo zagrożeniu życia lub zdrowia ludzkiego oraz ostrzec współpracowników, a także inne osoby znajdujące się w rejonie zagrożenia, o grożącym im niebezpieczeństwie;
  8. współdziałać z pracodawcą i przełożonymi w wypełnianiu obowiązków dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy.

Warto też mieć na uwadze, że pracodawca powstrzymujący pracownika od świadczenia pracy z obawy o jego stan zdrowia nie powinien wysyłać go na urlop, gdyż prawo do urlopu przysługuje pracownikowi i jest mu udzielane na wniosek lub zgodnie z zakładowym planem urlopowym.

Dlaczego nie oznacza się mieszkań i domów osób poddanych kwarantannie. W takim przypadku sąsiedzi mieliby świadomość tego, kto może zarażać inne osoby; nadto mogliby w ramach patroli sąsiedzkich kontrolować przestrzeganie rygorów kwarantanny ?

Nie ma podstaw prawnych do takiego działania. Także w przepisach wprowadzonych w związku z ogłoszeniem w okresie od dnia 14 marca 2020 r. do odwołania na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2.

Co więcej ich ewentualne wprowadzenie należałoby uznać za niedopuszczalne naruszenie praw i wolności obywatelskich osób poddanych kwarantannie – osoby te nie mogą być stygmatyzowane, w ekstremalnych sytuacjach wprowadzenie postulowanych rozwiązań mogłoby skutkować nawet  aktami agresji wobec obywateli poddanych kwarantannie. Nad przestrzeganiem zasad kwarantanny czuwają właściwe służby państwowe, zatem tworzenie patroli sąsiedzkich, które miały realizować takie działania nie jest konieczne. Brak także podstaw normatywnych do podejmowania inicjatyw o takim charakterze.

16 marca 2020 roku wróciłem do Polski. Zostałem wraz z żoną objęty kwarantanną. Nie zgadzam się z tym, ponieważ w kraju, z którego wróciłem potwierdzonych zostało tylko kilka przypadków zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Ja i moja żona czujemy się bardzo dobrze. Czy Rzecznik Praw Obywatelskich może podjąć interwencję w sprawie? Chciałbym wychodzić z mieszkania np. w porze nocnej.

Każdy,  kto wrócił do kraju od 15 marca 2020 r., musi odbyć obowiązkową kwarantannę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi,

Kwarantanna ma trwać 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy.

Dzieje się tak na podstawie ogłoszonego od dnia 14 marca 2020 r. do odwołania stanu zagrożenia epidemicznego na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2

Obowiązkową kwarantanną zostali objęci, z nielicznymi wyjątkami, wszyscy powracający do Polski niezależnie od tego z jakiego kraju powrócili i niezależnie od tego ile w tym kraju było zakażeń wirusem SARS-CoV-2. W czasie kwarantanny w żadnym wypadku nie wolno opuszczać miejsca, w którym odbywamy kwarantannę, również w porze nocnej. Spacery z psem, wyjście do sklepu, apteki czy lekarza są zakazane.

Podstawa prawna: § 2 ust. 1 pkt 2) rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego (DZ.U.2020.433), wejście w życie w dniu 13.03.2020 r., uchylony z dniem 20.03.2020 r. i art. 46 ust. 2 i 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. poz. 284, 322 i 374).

A co z gospodarstwami agroturystycznymi, co mają zrobić rolnicy agrogospodarze, władze zakazały przyjmowania turystów. Nadto, przepisy tzw. tarczy antykryzysowej nie uwzględniają sytuacji rolników prowadzących agroturystykę i nie zapewniają pomocy organów państwa.

Rzecznik wystąpił do Ministerstwa Rolnictwa, by zbadał ten problem oraz poinformował o działaniach, jakie podjął celu zapewnienia rolnikom potrzebnej pomocy. (V.7106.2.2020)

Odc. 2 Utrata pracy, zamykanie granic, opieka nad dziećmi w czasie rozwodu – Infolinia RPO najczęściej zadawane pytania o koronawirusa

Data: 2020-03-31

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Co z osobami, które w czasie epidemii straciły pracę, bo dostały wypowiedzenie. Firma nie była wstanie utrzymać tylu osób, bo nie zarabia i musieli zlikwidować dane stanowisko pracy. Czy w takiej sytuacji jest jakaś pomoc od państwa? Co robić w takiej sytuacji? Wszyscy mówią o pomocy dla przedsiębiorców, a co z takimi osobami które dostały wypowiedzenie z pracy, a na tan czas epidemii będzie ciężko znaleźć nową pracę.

Prawa osób zwalnianych z pracy wynikają przede wszystkim z ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz.U. z 2019r., poz. 1482 ze zm.).

Ktoś, kto utracił pracę (nie rozwiązał  umowy o pracę za porozumieniem stron), może zarejestrować w powiatowym urzędzie pracy jako osoba bezrobotna. To czy w trakcie zarejestrowania ma prawo do zasiłku zależy od udowodnienia odpowiedniego okresu opłacania składki na Fundusz Pracy. Jest  to 365 dni pracy z co najmniej minimalnym wynagrodzeniem, od którego odprowadzane są składki na ubezpieczenia społeczne i Fundusz Pracy. Ważne, aby ten rok pracy przypadał w 18 miesiącach poprzedzających rejestrację. Przy przyznawaniu świadczenia jest bowiem brane pod uwagę półtora roku poprzedzające rejestrację.

Wysokość zasiłku dla bezrobotnych, a także długość okresu jego pobierania uzależniona jest od stażu pracy.

Ponadto pracownikowi w związku z rozwiązaniem stosunku pracy zarówno w trybie zbiorowym, jak i indywidualnym, przysługuje odprawa pieniężna na podstawie przepisów ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz.U. z 2018 r. poz. 1969), której wysokość jest uzależniona od stażu pracy u danego pracodawcy. Trzeba jednak mieć na uwadze, że powyższa regulacja znajduje zastosowanie wobec pracodawcy zatrudniającego co najmniej 20 pracowników.

Szczególne przepisy dotyczące koronawirusa

Przepisy mające na celu przeciwdziałanie skutkom gospodarczym koronawirusa przewidują wsparcie płynności i utrzymania miejsc pracy w perspektywie trzech miesięcy” od początku kwietnia do końca czerwca. Tymczasem w ocenie Rzecznika epidemia koronawirusa grozi głębokim kryzysem na rynku pracy. Według szacunków Krajowej Izby Gospodarczej prace może stracić od 320 do 480 tys. osób (wariant optymistyczny obniżenia tegorocznego wzrostu PKB do 1 proc.) oraz od 1,12 mln do 1,28 mln w wariancie pesymistycznym zakładającym 5 proc. spadek PKB. Już teraz wiadomo, że w branżach najbardziej narażonych na skutki epidemii nastąpi znaczący ubytek miejsc pracy (np. w hotelarstwie, gastronomia i restauracje, pasażerski transport samochodowy, przemysł motoryzacyjny). Ponadto kryzys w Niemczech pogorszy sytuację firm eksportowych.

Potrzebne jest zatem pilne podjęcie działań ukierunkowanych na ochronę osób zwalnianych z pracy z przyczyn niedotyczących pracownika oraz aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu, w tym w szczególności podniesienie kwoty zasiłku dla bezrobotnych.

Kwestie te zostały podniesione w opinii Rzecznika Praw Obywatelskich skierowanej do marszałkini Sejmu w związku z pracami Sejmu nad ustawą o Tarczy Antykryzysowej (o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, druk sejmowy nr 299).

Problem wprowadzenia szczegółowych regulacji przeciwdziałających potencjonalnemu kryzysowi na rynku pracy objęty jest szczególnym zainteresowaniem Rzecznika.

Czułam się chora i skierowano mnie na kwarantannę. Dwa testy na obecność koronawirusa dały wynik negatywny. Ale kwarantanna nie została zdjęta przez Sanepid.

Przepisy mówią wyraźnie, że kwarantannę można skrócić tylko w wyjątkowych wypadkach.

Celem kwarantanny jest to, żeby chronić zdrowie publiczne i przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronowirusa. Zgodnie z §2 ust. 8  Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. (Dz.U.2020.491) w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, państwowy inspektor sanitarny właściwy ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu (w których ma być obowiązkowa kwarantanna, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi) lub inny upoważniony przez Głównego Inspektora Sanitarnego państwowy inspektor sanitarny, w uzasadnionych przypadkach decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku odbycia kwarantanny.

Należy zwrócić uwagę, że uprawienia inspektora wynikające z poważnego przepisu mają charakter wyjątkowy. Dlatego skrócenie okresu kwarantanny może być stosowane tylko w szczególnych sytuacjach.

Pracuję zawodowo po obu stronach granicy z Czechami. Zdecydowałem się na pozostanie w Polsce, ale leczę się u czeskiego lekarza i on przepisuje mi leki. Czy będzie można zrealizować czeską e-receptę w Polsce?

Recepta wydana przez lekarza w jednym kraju członkowskim UE jest ważna we wszystkich innych krajach UE. Jednak lek przepisany w jednym kraju w innym kraju może nie być dostępny (niektóre leki mogą nie być dopuszczone do sprzedaży lub mogą być niedostępne w innym kraju, nawet w obrębie UE) lub może mieć inną nazwę.

Recepty podlegają zasadom obowiązującym w kraju, w którym są realizowane. Oznacza to, że przy wydawaniu leków farmaceuta będzie stosować przepisy krajowe – na przykład może okazać się, że przepisy nie dopuszczają takiej samej liczby dni dawkowania. Dlatego przy wystawianiu recepty należy upewnić się, czy lekarz umieścił wszystkie niezbędne dane potrzebne do wydania lekarstwa.

Zgodnie z art. 11 ust. 1 Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/24/UE z dnia 9 marca 2011 r. w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej „W przypadku gdy produkt leczniczy jest dopuszczony do obrotu na ich terytorium, zgodnie z dyrektywą 2001/83/WE lub rozporządzeniem (WE) nr 726/2004, państwa członkowskie zapewniają, aby recepty wystawione na taki produkt w innym państwie członkowskim na nazwisko określonego pacjenta mogły być zrealizowane na terytorium państw zgodnie z aktualnie obowiązującym prawodawstwem krajowym oraz by zakazane były jakiekolwiek ograniczenia w zakresie uznawania konkretnych recept, chyba że takie wymogi: a) są ograniczone do tego, co jest konieczne i proporcjonalne do zagwarantowania ochrony zdrowia ludzkiego, oraz nie mają charakteru dyskryminującego; lub b) opierają się na uzasadnionych i usprawiedliwionych wątpliwościach co do autentyczności, treści lub zrozumiałości konkretnej recepty.

Jestem w trakcie rozwodu. Ze związku pochodzą dzieci ( 2 i 3 letnie). Zgodnie z postanowieniem sądu ich miejsce zamieszkania jest z matką. Matka ma jednak ograniczone prawa rodzicielskie poprzez nadzór kuratora, ponieważ podejrzana jest o nadużywanie alkoholu. Z racji epidemii kurator nie odwiedza rodziny. Boje się o dzieci, bo ich matka nie odbiera telefony. Mam wyznaczone kontakty z dziećmi – mam je zabrać w dniu dzisiejszym. 

W opisanej sytuacji trzeba jak najszybciej złożyć do sądu wniosek o zmianę postanowienia w przedmiocie sprawowania opieki.

Nie wiemy czy rozmówca gotów jest wnioskować o ustalenie miejsca zamieszkania z nim, czy też chodzi mu o efektywną, realną kontrolę sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej przez matkę.

Polak, który chce wracać samochodem do Polski z Wielkiej Brytanii, pyta jaka jest sytuacja na granicach poszczególnych krajów ( Francja i Niemcy) i czy może je przekraczać. Sugeruje że powinien być uruchomiony punkt informacyjny w Unii Europejskiej.

Kwestia zasad przekraczania granic i regulacji ruchu granicznego pozostaje w gestii poszczególnych państw. Nie możemy przekazać informacji, jaka jest sytuacja, jeśli chodzi np. o natężenie ruchu na różnych przejściach granicznych. Trzeba skontaktować się z infolinią MSZ dedykowaną dla osób przekraczających granicę, być może tam możliwe będzie uzyskanie bliższych informacji o sytuacji na granicach innych państw.

Dlaczego RPO odwołuje przyjęcia interesantów. Przecież miały się odbyć teraz np. w Poznaniu (drugi telefon dotyczył przyjęć w Szczecinie)?

Biuro RPO pracuje normalnie, choć zdalnie. Cały czas można się z nami kontaktować przez telefon, zadawać pytania i składać wnioski pisemnie, mailowo, przez stronę rpo.gov.pl/kontakt oraz telefonicznie.

Zdajemy sobie sprawę, że uniemożliwienie bezpośredniego zgłoszenia sprawy w biurach RPO oraz punktach przyjęć interesantów może budzić niezadowolenie  oraz utrudnienia dla obywateli. Kwestią podstawową jest tu zapewnienie bezpieczeństwa – zgłaszającym się z wnioskami i pracownikom Biura RPO. Wstrzymanie przyjęć interesantów stanowi również realizację zaleceń rządowych podjętych w celu walki z rozprzestrzenianiem się wirusa.

Dlaczego osoby ubezpieczone w KRUS nie otrzymują świadczenia opiekuńczego?

W ustawie o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (wróciła właśnie z Senatu do Sejmu w celu rozstrzygnięcia losu poprawek) przewidziana jest uprawnienie do korzystania z zasiłku opiekuńczego dla ubezpieczonych w KRUS.

Mama dziecka, które chodzi do żłobka gminnego, pyta, czy skoro żłobek jest zamknięty, to musi uiszczać opłatę w całości. W umowie ze żłobkiem jest postanowienie, że jeśli spełnione są dwa warunki: dziecka nie ma min. 11 dni + przedstawi się zaświadczenie od lekarza, to opłata ulega zmniejszeniu o połowę. W marcu dziecko było w żłobku tylko 3 dni, a wójt domaga się całej opłaty za miesiąc marzec.

Zrozumiałym wydaje się oczekiwanie, że w wyjątkowej sytuacji związanej ze stanem epidemii, kiedy dzieci nie mogą przebywać w żłobku publicznym, opłaty nie powinny być pobierane lub co najmniej powinny być zmniejszone. Rozstrzygnięcie tej kwestii leży jednak w gestii władz samorządowych, które mogą podjąć decyzję o zniesieniu opłat za pobyt dzieci w żłobkach na czas ich zamknięcia z powodu epidemii koronawirusa.

W wielu samorządach trwają prace nad wprowadzeniem odpowiednich rozwiązań w tej kwestii. W przypadku bierności gminy w tej sprawie warto rozważyć przedstawienie miejscowej władzy samorządowej informacji o oczekiwaniach mieszkańców w powyższym zakresie np. w postaci petycji. Ostatecznie  niewykluczone, że w przedmiocie sporu pomiędzy mieszkańcami gminy a władzą samorządową w tej kwestii będzie musiał ostatecznie rozstrzygnąć sąd.

Problem z odpłatnością za prywatny żłobek, w sytuacji gdy został zamknięty. Niejasne zapisy w umowie, które nie przewidziały takich nadzwyczajnych sytuacji.

Na pytanie, jak podejść do kwestii obowiązku uiszczania czesnego za prywatne żłobki w okresie, kiedy są one zamknięte z powodu epidemii, brak jednoznacznej odpowiedzi. Warto jednak przywołać stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w tej kwestii (https://www.uokik.gov.pl/faq_koronawirus_uslugi_edukacyjne.php#faq3947).

UOKiK podkreślił, że „sytuacja jest nadzwyczajna. Nie ma w tym ani winy przedsiębiorców, ani winy rodziców i właściciele placówek nie mogli tej sytuacji przewidzieć, planując swe ryzyko biznesowe. W tej sytuacji doszło do nadzwyczajnej zmiany okoliczności, co przewiduje też Kodeks cywilny w stosunkach cywilno-prawnych – to tzw. klauzula „rebus sic stantibus” (czyli po polsku „skoro sprawy przybrały taki obrót”).

UOKiK zwrócił uwagę na to, że „Wyjątkowy czas epidemii stawia cały rynek i wszystkich jego uczestników przed nowymi wyzwaniami i koniecznością przedefiniowania niektórych dotychczasowych stosunków prawnych. W tej sytuacji każdy przypadek należy oceniać odrębnie - strony umowy muszą się zastanowić i porozumieć, w jaki sposób będą rozliczać koszty czesnego, by sprawiedliwie rozłożyć konsekwencje tej nieprzewidzianej sytuacji na obie strony. Pod uwagę należy brać negocjacje co do rozłożenia płatności na raty lub odraczanie terminów ich uiszczenia. W ocenie UOKiK wątpliwą jest dopuszczalność pobierania czesnego w pełnej wysokości za czas, kiedy dzieci w ogóle nie przebywają w placówce. Np. opłaty za wyżywienie nie powinny być pobierane. Podobnie w przypadku zajęć dodatkowych, które w związku z epidemią się nie odbywają.”. UOKiK sugeruje zapoznanie się z treścią umowy, jaka wiąże rodziców z placówką, aby sprawdzić między innymi, czy płatność czesnego jest rozłożona na miesiące, czy płaci się je rocznie oraz co wchodzi w jego skład.

Według Urzędu punktem wyjścia do negocjacji powinno być przedstawienie przez właściciela placówki rzeczywistych kosztów, jakie ponosi mimo nieobecności w niej dzieci.

UOKiK wskazuje, że obie strony kontraktu powinny starać się wypracować rozwiązania dostosowane do trudnej dla wszystkich sytuacji, a w razie potrzeby warto skorzystać z mediacji. UOKiK informuje, że w przypadku ewentualnych sporów z prywatną placówką konsumenci mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy prawnej, np. rzeczników konsumentów. Urząd wskazał także, że w przypadku pojawienia się sporu ostatecznie o racji strony będzie rozstrzygał sąd. Osiągnięcie porozumienia między rodzicami i dyrekcją danej placówki byłoby najlepszym rozwiązaniem. Należy pamiętać, że również w interesie rodziców nie leży przecież to, by prywatne placówki upadły, do czego mogłoby w niektórych przypadkach dojść na skutek całkowitego zaprzestania płacenia czesnego.

Czy w samochodzie osobowym może przebywać 4-5 osób? Kierowca odwodzi pasażerów do granicy RP w celu przekroczenia przez nich pieszo granicy z Białorusią.

Zasady dotyczące przemieszczania się osób na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej w czasie stanu epidemii uregulowane zostały w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 20.03.2020 r. (Dz.U.2020.491) w sprawie ogłoszenia na obszarze RP stanu epidemii oraz w dwóch rozporządzeniach zmieniających z dnia 24.03.2020 r. (Dz.U.2020.522) oraz z dnia 25.03.2020 r. (Dz.U.2020.531).

Przede wszystkim przepisy prawa wprowadzające ogólny zakaz przemieszczania się osób, zezwoliły na przemieszczanie się pod warunkiem realizacji określonego celu, wskazanego w przepisach:

  • wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych,
  • zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej, a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych,
  • wykonywania ochotniczo i bez wynagrodzenia świadczeń na rzecz przeciwdziałania skutkom COVID-19, w tym w ramach wolontariatu,
  • sprawowania lub uczestniczenia w sprawowaniu kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych.

Kolejna regulacja odnosi się do osób poruszających się pieszo (prawo zezwala na poruszanie się 2 osób, w odległości min. 1,5 m od siebie; z wyłączeniem członków rodziny) oraz podróżujących środkami transportu publicznego (środkiem tym można przewodzić w tym samym czasie nie więcej osób niż wynosi połowa miejsc siedzących). Przepisy rozporządzeń nie mówią nic na temat przewozu osób prywatnym środkiem transportu. Zatem można przypuszczać, że o ile cel przemieszczania się, wskazany w przepisach został spełniony i jest dopuszczalny, o tyle przepisy nie ograniczają ilości osób mogącej przemieszczać się jednocześnie w prywatnym środku transportu.

W małej miejscowości w Małopolsce zawieszono transport autobusowy i nie ma jak dojechać do pracy, w Urzędzie Marszałkowskim poinformowano jednak, iż jest to firma prywatna, więc nie można nic zrobić.

Przedstawiony problem wynika z tego, iż w Polsce z małych miejscowości zniknął transport publiczny. Prywatni przewoźnicy działają na zasadach wyłącznie komercyjnych, czyli jeżdżą na trasach które przynoszą zysk. W obecnej sytuacji ogłoszonej epidemii, przemieszczanie ludzi spadło do minimum i prywatni przewoźnicy zawiesili działalność. Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym (Dz. U. 2011 Nr 5 poz. 13) przewiduje sytuację, kiedy przewoźnik zawiesza połączenia z przyczyn niezależnych od niego.

Przed konsekwencjami wykluczenia transportowego RPO ostrzegał od dawna i władze podjęły już pierwsze kroki w celu przywracania transportu publicznego. Na razie jednak efektów nie widać (część nowych przepisów wejdzie w życie dopiero w przyszłym roku).

Wydaje się, że jedynym rozwiązaniem na dzień dzisiejszy jest przedstawienie problemu wójtowi, który mógłby zorganizować pomoc dla osób nie mających prywatnych samochodów, czy to poprzez pomoc sąsiedzką czy gminne samochody służbowe. Możliwe jest również działanie w ramach porozumienia pomiędzy sąsiednimi gminami.

Ile osób może uczestniczyć w pogrzebie ?

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r.  (Dz.U. poz 791) w pogrzebie może uczestniczyć 5 osób, oprócz sprawującego kult religijny lub osób zatrudnionych przez zakład pogrzebowy.

Jestem ratownikiem na basenie i rozpocząłem jednoosobowa działalność gospodarcza rozpoczęta 12 lutego 2020 roku. Czy będzie pomoc państwa, jeżeli nie mogą prowadzić tej dzielności z uwagi na zamknięte obiekty sportowe?

Pakiet ustaw „Tarcza Antykryzysowa” mający przeciwdziałać gospodarczym skutkom pandemii koronawirusa, został uchwalony przez Sejm (dziś analizuje poprawki Senatu), jednakże jest on kierowany do przedsiębiorców, którzy rozpoczęli prowadzenie działalności gospodarczej przed 1 lutego 2020 roku.

Przedsiębiorca, w tym przypadku ratownik na basenie, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą rozpoczętą w dniu 12 lutego 2020 roku, wpisany do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, może zawiesić wykonywanie działalności gospodarczej na czas nieokreślony albo określony, nie krótszy jednak niż 30 dni.

Wniosek o zawieszenie działalności gospodarczej składa się do Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej na właściwym formularzu. Zawieszenie działalności gospodarczej nie wymaga od przedsiębiorcy wizyty w urzędzie gminy, może zostać zawieszona przez Internet. Wniosek CEIDG-1 jest też automatycznie przesyłany do ZUS, GUS oraz urzędu skarbowego. Ustawa określa także dozwolone działania przedsiębiorcy w okresie zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej

Podstawa prawna art. 22 - 25 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców Dz. U. z 2018 r. poz. 646, z późn. zm.

Interesant zadzwonił z zapytaniem, czy może pojechać w odwiedziny do kolegi?

Jeżeli wyjazd nie ma na celu działań wymienionych w § 1. ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ZDROWIA z dnia 24 marca 2020 r. (Dz.U. 522) zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, to zainteresowany aby nie naruszyć przepisów prawa nie powinien jechać w odwiedziny do kolegi .

Rozporządzenie to stwierdza, iż:

od dnia 25 marca 2020 r. do dnia 11 kwietnia 2020 r. zakazuje się na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej przemieszczania się osób przebywających na tym obszarze, z wyjątkiem przemieszczania się danej osoby w celu:

  1. wykonywania czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;
  2. zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego, w tym uzyskania opieki zdrowotnej lub psychologicznej, tej osoby, osoby jej najbliższej w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128),
  3. a jeżeli osoba przemieszczająca się pozostaje we wspólnym pożyciu z inną osobą – także osoby najbliższej osobie pozostającej we wspólnym pożyciu, oraz zakupu towarów i usług z tym związanych;

 

Kierowca zawodowy – skończyły mu się uprawnienia, prosi o informacje, jak ma złożyć wniosek do urzędu, jeśli ten jest zamknięty. Urzędy działają, tylko nie przyjmują interesantów.

Większość urzędów jest teraz zamknięta dla interesantów. Jednak można wydrukować wniosek ze strony internetowej urzędu lub ze strony www.gov.pl. Podpisany formularz można złożyć, w wyznaczonych do tego celu urnach. Urzędnicy kontaktują się zazwyczaj telefonicznie, w celu wskazania czy będzie możliwy osobisty odbiór dokumentu czy będzie  wysłany pocztą. 

Można też złożyć wniosku przez internet za pomocą ePUAP. Trzeba jednak wcześniej zarejestrować konto, bo dopiero to pozwala na zalogowanie się do systemu i skorzystanie z jego wszystkich możliwości np. złożenia wniosku i potwierdzenia Profilu Zaufanego, a przede wszystkim załatwienie sprawy.

Każdy, kto ma PESEL i dostęp do internetu może założyć konto ePUAP, potwierdzenie konta jest możliwe przez rachunek bankowy użytkownika bez wychodzenia z domu. Aby rozpocząć proces załatwiania sprawy, należy zalogować się w systemie ePUAP Na stronie głównej  www.epuap.gov.pl

Pierwszą część odpowiedzi na pytania obywateli znajdą Państwo tutaj.

Rada Społeczna przy RPO zebrała się online: o wyzwaniach związanych z epidemią i solidarności społecznej

Data: 2020-03-27
  • Zdaniem Rady społecznej krytyczny staje się brak dostępu do testów na koronawirusa.
  • Wobec epidemii i nadciągającego kryzysu trzeba szczególnie pilnować praw osób najbardziej bezbronnych, z niepełnosprawnościami, przewlekle chorych, doświadczających przemocy, dzieci. To w ich najbardziej uderzy nadchodząca fala.

Rada zwykle zbiera się w Biurze RPO, aby dyskutować o ważnych kwestiach społecznych, problemach prawnych, priorytetach legislacyjnych i sprawach precedensowych, najważniejszych z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka. Nadzwyczajna sytuacja wymaga niestandardowej komunikacji: spotkanie Rady Społecznej odbyło się online, przez komputery, a czasem przez telefon głośnomówiący.

Głównym tematem spotkania 27 marca była epidemia koronawirusa COVID-19 oraz związane z nią wyzwania.

RPO o działaniach urzędu

Spotkanie otworzył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Podkreślił, że jego Biuro przeszło na pracę zdalną i dziś praktycznie już wszyscy pracownicy – i to bardzo efektywnie - pracują z domów. Ich praca jest sprawnie koordynowana: Biuro pracuje aktywnie i bez zakłóceń.

W trakcie dwóch ostatnich tygodni Biuro skierowało do przedstawicieli władz ponad 25 wystąpień generalnych. RPO wspomniał szczegółowo o dwóch bardzo istotnych: wystąpieniu o zmianę terminu wyborów prezydenckich oraz wystąpieniu z uwagami na temat specustawy ułatwiającej walkę z konsekwencjami epidemii koronawirusa.

Rzecznik podkreślił, że uważnie obserwuje proces legislacyjny. RPO stara się identyfikować wszelkie wypaczenia, niedopatrzenia, luki, błędy - kontrolować prawo powstające tak dynamicznie, w zmieniających się warunkach. Stawia pytanie o konieczność, proporcjonalność i efektywność wprowadzanych rozwiązań.

Adam Bodnar podkreślił, że staramy się zbierać wszelkie interwencje i pytania obywateli na bieżąco i publikować na nie odpowiedzi na stronie internetowej. Wiele z tych wątpliwości się powtarza, ludzie są zdezorientowani i potrzebują odpowiedzi na pytania, które są często bardzo niestandardowe.

RPO wskazał na dwa obszary zagrożeń, z którymi będziemy musieli się zmierzyć walcząc z epidemią:

  • jak poradzimy sobie z wirusem na co dzień (działania służb, wydolność systemu ochrony zdrowia, zabezpieczenie działalności państwa, dostęp do świadczeń i pomocy…)
  • oraz konsekwencje społeczno-gospodarcze.

W spotkaniu wzięli udział:

  1. Adam Bodnar
  2. Adriana Porowska
  3. Andrzej Rosner
  4. Andrzej Stefański
  5. Barbara Imiołczyk
  6. Bartłomiej Skrzyński
  7. Dariusz Supeł
  8. Draginja Nadazdin
  9. Halina Bortnowska
  10. Hanna Machińska
  11. Jacek Taylor
  12. Janusz Czapliński
  13. Jerzy Owsiak
  14. Katarzyna Jakimowicz
  15. Krystyna Mrugalska
  16. Maciej Taborowski
  17. Marek Michalak
  18. Maria Ejchart-Dubois
  19. Mikołaj Pietrzak
  20. Mirosław Wyrzykowski
  21. Monika Sajkowska
  22. Paweł Łukasiak
  23. Wojciech Hermeliński
  24. Zbigniew Nosowski

Odc. 1 Sprawy w sądzie, opieka nad dziećmi, kontakty z urzędami – Infolinia RPO najczęściej zadawane pytania o koronawirusa

Data: 2020-03-26

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

  1. Czy mogę odbyć kwarantannę gdzie indziej, niż mi wskazano?

Nie. Kwarantannę należy odbyć w miejscu, które wskazano w karcie lokalizacji. Nie można go zmienić, bo to naraża innych na ryzyko zakażenia.

Za opuszczenie miejsca kwarantanny grozi teraz mandat karny do 5000 zł.

  1. Muszę się zajmować sześcioletnim dzieckiem – w postanowieniu zabezpieczającym sąd wskazał mnie jako osobę, u której mieszka dziecko. Trwa sprawa o ustanowienie rodziny zastępczej dla tego dziecka. Nie dość, że nie mam prawa do świadczenia opiekuńczego, to także mój pracodawca nie uznaje tego jako powodu do zostania w domu;

Sytuacja opiekuna „dziecka do lat 8” nie została precyzyjnie uregulowana. Przepisy nic nie mówią o sytuacji opiekuna, gdy toczy się postępowanie o ustalenie losu dziecka. Nie wiadomo więc, czy opiekun ma prawo do zasiłku opiekuńczego.

Przepisy wyliczają, że takie prawo ma rodzic, małżonek rodzica i osoba, która dziecko przysposobiła lub przyjęła na wychowanie i otrzymanie. W sytuacji, gdy sytuacja dziecka została uregulowana tymczasowo - na czas postępowania sądowego  - i dziecko jest oddane pod opiekę danej osoby, to logika przemawia za tym, by opiekun dostawał świadczenie. Przecież postanowienia zabezpieczające dotyczące sytuacji opiekuńczej dziecka są natychmiast wykonalne, co oznacza, że obowiązują od dnia jego wydania, do czasu zmiany, uchylenia bądź odmiennego rozstrzygnięcia w orzeczeniu kończącym postępowanie.

(Podstawa prawna: art. 31 ust. 3 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa - Dz.U.2019.645 t.j. z dnia 2019.04.08 ze zm. oraz art. 4 ustawy  z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych - Dz.U.2020.374 .

  1. Jestem strażakiem, zwróciłem się do Sanepidu o wyjaśnienie, czy powinienem poddać się kwarantannie - a Sanepid przekazał moje dane mojemu Komendantowi. Mam przez to nieprzyjemności, a Komendanta zabronił mi kontaktowania się w tej sprawie z kimkolwiek;

Organy sanitarne dostały bardzo szerokie uprawnienia, by móc skutecznie zapobiegać i walczyć z epidemią. Należą do nich m.in. nadzór epidemiologiczny indywidualny i ogólny, a to obejmuje również gromadzenie i zbieranie informacji mogących mieć znaczenie dla zwalczania zakażeń i chorób zakaźnych.

W opisanej sytuacji tak mogło być – należało być może sprawdzić, jakie kontakty miał Pan jako funkcjonariusz Straży Pożarnej (grafik dyżurów), by ustalić, jakie jest prawdopodobieństwo zakażenia innych.

Jasne jest jednak, że w żadnym przypadku zgłaszającego nie mogą spotkać negatywne konsekwencje, a tym bardziej nie można mu skutecznie zakazać dalszych kontaktów z właściwymi w kwestiach sanitarnych jednostkami.

  1. Moja sprawa toczy się w sądzie bardzo długo, a teraz sądy w ogóle stanęły. Jak to się ma do mojego prawa do rozstrzygnięcia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki?

Rzeczywiście sądy wstrzymują rozpoznawanie spraw – na razie do końca kwietnia. Rozpatrywanie spraw wymaga przecież kontaktu z prawnikami, stronami i świadkami – w ten sposób może dochodzić do zakażeń koronawirusem.

Nie mamy na razie rozwiązań systemowych (zakłada je dopiero projekt „ustawy o Tarczy”), o rozwiązaniach decydują więc prezesi sądów. Ogłoszenia o tym publikowane są na stronach internetowych sądów. Istnieje kategoria spraw tzw. pilnych, które w dalszym ciągu są rozpoznawane np. kwestie tymczasowego aresztowania, sprawy zagrożone przedawnieniem karalności, czy opiekuńcze, gdy zagrożone jest dobro dziecka.

W obecnej sytuacji zawieszenia innych spraw nie można nazywać przewlekłością. To działanie wymuszone jest przez siłę wyższą – epidemię – a nie złą organizację pracy

(Wystąpienie RPO dotyczące funkcjonowania sądów w czasach epidemii - VII.511.16.2020)

  1. Moja partnerka odbywa karę pozbawienia wolności we Francji. W tamtejszym więzieniu nie ma środków dezynfekcji i ochrony, a polskie służby dyplomatyczne nie reagują

O zasadach odbywania kary pozbawienia wolności i sposobach chronienia się przed epidemią każdy kraj w Unii Europejskiej decyduje samodzielnie. Polska nie może niczego nakazać Francji. Jednakże  każdemu obywatelowi polskiemu przysługuje pomoc konsularna, m.in. w sytuacji, gdy zachodzi podejrzenie, że dochodzi do dyskryminacji, a więc gdy obywatel polski jest traktowany gorzej od innych.

(podstawa prawna: ustawa z dnia 25 czerwca 2015 r. Prawo konsularne - Dz.U.2020.195 t.j.).

  1. W mojej firmie wprowadzono pracę na zmiany – nie mogę zostawić w nocy dziecka samego w domu!

Pracy zmianowej nie można w taki sposób narzucić: trzeba się wcześniej na to umówić, w umowie o pracy albo generalnie – opisać to w regulaminie pracy lub układzie zbiorowym

Jeśli pracownik nie zgadza się na nowe zasady, pracodawca ma prawo dać mu wypowiedzenie  zmieniające warunki pracy i płacy. W tym drugim przypadku przysługują pracownikowi uprawnienia przewidziane w Kodeksie Pracy, w tym prawo do odwołania do sądu.

Jest jednak dla pracodawcy jeszcze jedna furtka: może zmienić warunki pracy na góra 3 miesiące w roku kalendarzowym, o ile nie obniży przy tym mu pensji a nowe zadanie zgodne jest z kwalifikacjami pracownika. Wynika to z art. 42 §  4 kodeksu pracy.

W taki sposób nie można jednak wpisać na pracę na nocną zmianę rodziców dzieci do lat 4 -przepisy Kodeksu pracy (art. 178 § 2) wykluczają w ich przypadku prace w nocy.

  1. Były małżonek nie pozwala na ustalone sądownie kontakty z dzieckiem tłumacząc to epidemią

W takich sprawach podstawowe znaczenie ma dobro dziecka. Z uwzględnieniem tej zasady muszą być interpretowane postanowienia ugód sądowych lub orzeczeń ustalających kontakty z dzieckiem. Nawet najbardziej szczegółowe regulacje nie mogły przewidzieć sytuacji nadzwyczajnych, jaką jest stan epidemii. Warto w takiej sytuacji powstrzymać emocje i wspólnie ustalić inne zasady kontaktów – przez telefon czy komputer.

Jeśli jednak ktoś traktuje epidemię instrumentalnie i odcina dziecko od jakiegokolwiek kontaktu z drugim rodzicem, mogą go czekać konsekwencje przewidziane przepisami kodeksu postępowania cywilnego - nakazanie zapłaty określonej kwoty pieniężnej za każde naruszenie, bądź uniemożliwienie kontaktów.

(podstawa prawna: ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi - Dz.U.2019.1239 t.j z późń. zm.).

  1. Zaniosłem do Urzędu Pracy wniosek o status bezrobotnego, ale nie chcą go przyjąć, bo jest na papierze. Domagają się przesłania wniosku drogą mailową. A ja nie mam maila

Jeśli nie ma się maila i nie korzysta z komputera, można wniosek wysłać tradycyjną pocztą.

  1. Pracodawca zawiesza działalność. Zwalnia pracowników bez zachowania okresu wypowiedzenia.

Prawa pracowników zatrudnionych na podstawie umowy o pracę są chronione przepisami Kodeksu Pracy. Nie pozwalają one na zwolnienie z dnia na dzień, nawet jeśli firma zawiesza działalność z powodów ekonomicznych.

Można z tym iść do sądu żądając przywrócenia do pracy, wypłaty zaległego wynagrodzenia i odszkodowania. ALE UWAGA: odwołanie należy złożyć do sądu w terminie 21 dni od dnia otrzymania pisma o wypowiedzeniu umowy, otrzymania zawiadomienia o rozwiązania umowy, czy też wygaśnięcia stosunku pracy. Termin ten jest zachowany jeżeli pracownik   – najpóźniej ostatniego dnia - złoży pozew we właściwym sądzie lub nada przesyłkę do tego sądu w polskiej placówce pocztowej. W  przypadku przesłania odwołania pocztą należy zachować potwierdzenie nadania przesyłki.

(podstawa prawna: art. 264 § 1 i 2 Kodeksu pracy - Dz.U.2019.1040 t.j. z późń. zm.).

Uwaga: Inaczej rzecz wygląda w przypadku ogłoszenia  upadłości pracodawcy lub likwidacji pracodawcy.

  1. Skazani dopytują, czy z uwagi na koronawirusa będą zwolnienia z zakładów karnych.

Z informacji, jakie otrzymuje w tej sprawie od władz Rzecznik Praw Obywatelskich (są dostępne na stronie rpo.gov.pl) wynika, że nie ma na razie takich planów. W miejscach detencji wdrożone zostały nowe procedury bezpieczeństwa, ogranicza się kontakty z zewnątrz (na rzecz telefonicznych i przez komputer), wydaje się więcej środków higienicznych, zwiększa częstotliwość kąpieli.

  1. Po przekroczeniu granicy muszę odbyć kwarantannę. Nie rozumiem podstaw – pracuje w Niemczech i tam wracam, nie będę w Polsce nikogo zarażał. Poza tym nie dostałem zaświadczenia o zamknięciu mnie w kwarantannie dla mojego niemieckiego pracodawcę. Przez to mogę stracić pracę.

Polskie przepisy (Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii) stwierdzają, że każdy, kto przekracza granicę polską, musi poddać się 14-dniowejkwarantannie. Wynika to z samego faktu przekroczenia granicy: wjeżdżasz do Polski, masz kwarantannę  – nie wydaje się w tej sprawie zaświadczeń (§3 zdanie 2 rozporządzenia).

Jeśli chodzi o pracowników zatrudnionych w Polsce, to będąc w kwarantannie mogą o tym fakcie powiadomić pracodawcę. Muszą natomiast w ciągu trzech dni od zakończenia kwarantanny złożyć pracodawcy pisemne oświadczenie. To jest podstawa do wypłaty wynagrodzenia za pracę. Oświadczenie można przesłać mailem („za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności”).

Podkreślić należy, że zasady te obowiązują w przypadku polskich pracodawców, natomiast w zakresie stosownych regulacji obowiązujących w innych krajach, w tym Niemczech, należy nawiązać kontakt z pracodawcą, ewentualnie z organami właściwymi w danym kraju.

  1. Jestem w kwarantannie i nie mam jak dostać zwolnienia lekarskiego. Sanepid odsyła nie do lekarza, a lekarz do sanepidu

Objęcie kwarantanną nie oznacza automatycznego uzyskania zwolnienia lekarskiego. Do wytłumaczenia się pracodawcy z nieobecności wystarczy oświadczenie napisana w trzy dni od zakończenia kwarantanny (patrz pkt. 11)

O wystawieniu zwolnienia zawsze decyduje lekarz na podstawie analizy stanu zdrowia pacjenta. Jeśli wystąpią nawet lekkie objawy przeziębieniowe, można skonsultować się telefonicznie ze swoim lekarzem POZ, który w ramach teleporady podejmie decyzję, czy wystawić L4.

Jeżeli wystąpią takie objawy jak gorączka 38 stopni C, duszności, trudności w oddychaniu, kaszel, należy skontaktować się z najbliższym szpitalem zakaźnym lub właściwą miejscowo stacji sanitarno-epidemiologicznej i postępować zgodnie z uzyskanymi informacjami.

  1. Jestem dekarzem i nie wiem, czy po ogłoszeniu przez premiera nowych restrykcji moja rodzinna firma może dalej pracować – budujemy dachy, więc pracujemy poza domem.

Do tek pory żaden przepis nie zakazał działalności remontowo-budowlanej, więc mogą Państwo pracować.

To się może zmienić. Tę informację podajemy w momencie, gdy ograniczenia zostały wprowadzone rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 24 marca 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii – dotyczą one m.in. ograniczenia poruszania i zakazu zgromadzeń, ale nie ma mowy nic o działalności gospodarczej firm zajmujących się usługami remontowo-budowlanymi.

 

CBOS: wzrost notowań RPO

Data: 2020-03-24

Polacy oceniają działalność Rzecznika Praw Obywatelskich lepiej niż pół roku temu – wynika z badań CBOS. Pracę RPO pozytywnie ocenia prawie połowa Polaków.

Pozytywnie działalność RPO ocenia 47 proc. Polaków, co jest wzrostem w stosunku do września 2019 r.o 4 pkt. proc.

Negatywnie na temat pracy RPO wypowiedziało się 13 proc. respondentów - w stosunku do zeszłego września jest to spadek o 3 pkt. proc. 40 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.

Jak wynika z raportu CBOS, o działalności rzecznika najczęściej pozytywnie wypowiadają się elektoraty ugrupowań opozycyjnych, osoby o poglądach lewicowych i centrowych, a zauważalnie rzadziej respondenci popierający PiS i identyfikujący się z prawicą.

  • Badanie "Aktualne problemy i wydarzenia" (358) przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich, wspomaganych komputerowo (CAPI), od 5 do 15 marca 2020 r. na liczącej 919 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Koronawirus. Ludzie dzwonią na infolinię RPO 800 676 676. Co zgłaszają?

Data: 2020-03-20

To sygnały pokazujące, jak wygląda teraz sytuacja - w pierwszym tygodniu obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego. A także to, jak ją wszyscy przeżywamy.

Infolinia RPO jest działającym od wielu lat sposobem kontaktu z Biurem RPO. Połączenie jest bezpłatne (z Polski), a telefony odbierają prawnicy przyjmujący też interesantów w Biurze, którzy przekazują sprawy do załatwienia zespołom eksperckim. Rocznie przez ich ręce przechodzi 50-60 tys. listówl, odbierają też 30 tys. telefonów.

Przygotowali dla nas raport z ostatnich dni. – Mamy nowe typy zgłoszeń. Niektóre sygnały mają wymiar generalny, a inne dotyczą wyłącznie indywidualnych kwestii. Są również sprzeczne, jak np. jedni kwestionują konieczności przychodzenia do szkoły pracowników technicznych placówek, inni uważają, że pracownicy oświaty nie mają teraz prawa do pełnej wypłaty, bo „nic nie robią”– mówią prawnicy Zespołu Wstępnej Oceny Wniosków BRPO.

W sumie wyłania się z tych zgłoszeń nowy obraz Polski. Oto 50 najbardziej symptomatycznych pytań (problemów):

SŁUŻBA ZDROWIA

  1. Trudno jest teraz leczyć cokolwiek innego niż zakażenie koronawirusem, przyjęcia w szpitalach są odwołane. Dzwoniła osoba, która wróciła z zagranicy ze złamaną ręką i powinna iść do lekarza, ale jest poddana 14 dniowej kwarantannie. Mama 11-tygodniowego dziecka powinna mu teraz zrobić szczepienia ochronne (trzeba je zrobić do 12. tygodnia życia). Szczepionki są kupione, ale przychodnia odmawia przyjęcia dziecka i matki.
  2. W szpitalach innych niż zakaźne nie ma materiałów ochrony osobistej, pacjenci, którzy mogą być zakażeni, są przewożeni do szpitali zakaźnych dopiero, kiedy ich stan zdrowia się pogorszy. Lekarze „zwykłych” szpitali nie są wówczas właściwie chronieni m. in. z uwagi na brak wczesnej diagnozy choroby zakaźnej (zbyt mało testów).
  3. Dlaczego Łomża została pozbawiona szpitala – po przekształceniu tutejszego szpitala w zakaźny?

Co odpowiadamy? Alarmujemy władzę, że potrzebna jest pomoc dla „normalnej” służby zdrowia, bo za chwilę ona stanie.

  1. Odwołane są terminy u lekarzy orzeczników ZUS, co może doprowadzić do braku świadczeń dla osób, które miały renty na czas określony.
  2. Nie ma jak zrobić obowiązkowych badań okresowych, bez których pracodawca nie może dopuścić do pracy

Co odpowiadamy? Wystąpiliśmy o zawieszenie przepisów dotyczących badań okresowych.

  1. Ograniczone są wizyty w szpitalach

Co odpowiadamy: To szczególnie trudne w sytuacji, kiedy chory potrzebuje wsparcia bliskich. Ale dziś – jak się wydaje – nie mamy innego wyjścia. Nie można narażać życia chorego, a z tym się wiążą dziś odwiedziny

KWARANTANNA

  1. Dostajemy telefony od ludzi dotkniętych kwarantanną. Uważają, że naruszono ich prawa -  wystarczyłby test i byłoby jasne, że nie są chorzy.
  2. Inni apelują o wymuszenie pozostawania w kwarantannie, bo sąsiedzi nie przestrzegają zasady niewychodzenia z domu.
  3. Ludzie zamknięci w domach skarżą się na głośne remonty u sąsiadów, którzy najwyraźniej wykorzystują czas przestoju na majsterkowanie.
  4. Jak chronić listonoszy a także osoby starsze, które mają z nimi kontakt? Czy mamy procedury?

Co odpowiadamy? Kwarantanna jest w tej chwili jedynym sposobem na bezpieczeństwo dla seniorów, osób chorych i słabszych. A także dla lekarzy. Tak jak to pokazali czescy lekarze na krążącym w sieci memie: „lekarze trwają w pracy – dla nas. My zostajemy w domu – dla nich”. To kwestia solidarności. Niestety, koszty pobytu w domu stają się dla wielu dotkliwie, co uświadamia kolejna partia zgłoszeń.

PRACA, ZAROBKI i BEZPIECZEŃSTWO

  1. Dzwonią osoby, których pracodawcy zmuszeni do zamknięcia przedsiębiorstw, zmuszają do brania urlopów.
  2. Pytają, jak przetrwają kosmetyczki i fryzjerzy, skoro nie mają klientów.
  3. Czy można świadczyć usługi w zakładzie fryzjerskim położonym w galerii handlowej – przecież z czegoś trzeba zapłacić czynsz.
  4. Przerażeni mali przedsiębiorcy pytają, co się stanie, gdy nie mogąc prowadzić działalności stracą płynność finansową.
  5. Pracownik szpitala dorabiał też w innych placówkach służby zdrowia – teraz nie może, co ma zrobić?
  6. Pracownicy socjalni pytają, czy mają świadczyć pracę.
  7. Ajenci twierdzą, że chcą zamknąć swoje kioski i nie narażać pracowników, ale właściciel sieci na to nie pozwala.
  8. Kasjerki i kasjerzy nie mają zagwarantowanej odpowiedniej ochrony, mimo że mają kontakt z dużą ilością klientów każdego dnia.
  9. Przedstawiciele branży turystycznej boją się utraty płynności finansowej (ale też ich klienci pytają, czy dostaną z powrotem pieniądze za odwołane wycieczki).
  10. Pracownicy zakładów oczyszczania nie mają strojów ochronnych ani maseczek.
  11. Osoby zatrudnione na umowach cywilnoprawnych pytają, czy będą im przysługiwały jakieś świadczenia.
  12. Na budowie sprawdza się trzeźwość pracowników – jednym alkomatem.
  13. Pracownicy sklepów, przede wszystkim kasjerki i kasjerzy nie mają odpowiedniej ochrony, a mają kontakt z dużą ilością klientów każdego dnia.
  14. Sklep został zamknięty, ale pracownicy muszą być w pracy – wraz pracownikami firmy zewnętrznej po to, by robić inwentaryzację.
  15. Osoby bezrobotne, które nie mają dostępu do internetu, nie mają możliwości sprawdzania ofert pracy.
  16. Wielu dzwoniących niepokoi się potencjalnymi działaniami osłonowymi rządu tzw. Tarcza antykryzysowa - czy ich obejmie (brak dostatecznej informacji).

Co odpowiadamy? Że dopytujemy o szczegóły rządowej pomocy dla pracowników i pracodawców.

NASZA CODZIENNA ŻYCZLIWOŚĆ

  1. Jedna pani zadzwoniła, bo uważa, że urzędnicy nie przyjmują interesantów, więc nic nie robią albo chodzą a zakupy (Co odpowiadamy? Na zakupy raczej nie, bo sklepy są zamknięte, a roboty w urzędach jest naprawdę dosyć: wnioski wpływają też elektronicznie, je wszystkie można załatwiać. Sporo ludzi tak robi, przynajmniej ich sprawy da się załatwić – skoro bezpośrednie kontakty są groźne).
  2. Inny interesant obawia się, czy aby nauczyciele nie będą mniej pracować w czasie zamknięcia szkół, a pensję będą pobierać tę samą co zwykle (Co odpowiadamy? Nauczyciele pracują dziś ciężej niż zwykle – nikt nie wie, jak długo szkoły będą zamknięte, a dzieci muszą się uczyć. Trwa organizowanie lekcji przez komputery – to proces głównie oddolny, choć Ministerstwo Edukacji Narodowej organizuje teraz pomoc).

LUDZIE W POTRZEBIE

  1. Dzwoniły też osoby (dwie!) bardzo zaniepokojone obecną sytuacją osób bezdomnych, przebywają w dużych grupach, obniżona odporność, brak środków dezynfekujących
  2. Jest problem z otoczeniem opieką osób starszych, które nie mogą bądź nie powinny wychodzić z domu – brak pomocy ze strony opieki społecznej;

Co odpowiadamy? Przekazaliśmy premierowi i minister rodziny, pracy i polityki społecznej całą listę propozycji działań. Nie są bardzo skomplikowane, wymagają jednak koordynacji. Zaapelowaliśmy o sąsiedzką pomoc dla seniorów – nie pomogą im sami pracownicy socjalni, nie dadzą rady.

SZKOŁA

  1. Rodzice nie są ekspertami od nauczania i nie mają dostępu do materiałów z zakresu metodyki. Nie mają pomocy szkolnych – jak mają uczyć dzieci?
  2. Czy skoro szkoły są zamknięte, to musza do pracy przychodzić woźne, nauczyciele i personel administracyjny?

Co odpowiadamy? Z sygnałów, jakie napływają do nas, szkoły rzeczywiście pracują – tylko online. Rzeczywiście, rodzice mają więcej pracy – ale inaczej dzieci zmarnują czas. Niestety, to jest czas, kiedy wszyscy musimy podciągnąć się z korzystania z internetu i komputera – bo tylko tak pomożemy uczniom. Sami nauczyciele tego nie załatwią.

  1. Konieczność zapewniania przez rodziców opieki nad dziećmi powyżej 8 roku życia i nad dziećmi z niepełnosprawnościami;

Co odpowiadamy? To prawda – a problem nie dotyczy tylko dzieci, ale wszystkich osób zależnych, w tym z niepełnosprawnościami i seniorów, którzy nie mogą zostać sami. Placówki opieki dla nich zostały zamknięte, na rodziny spadł obowiązek całodobowej opieki, ludzie muszą rzucać pracę!

  1. Przedstawiciele pracowników placówek oświatowych, których nie dotyczy zawieszenie zajęć edukacyjnych (m. in. specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze, młodzieżowe ośrodki wychowawcze), a także rodzice dzieci/osób tam przebywających zgłaszali uwagi dotyczące dyskryminacji, gdyż wg ich opinii brak jest uzasadnienia wprowadzenia takiego wyjątku.

Co odpowiadamy? MEN wyjaśniło, że zajęć w tych ośrodkach nie przerywa się ze względu na dobro dzieci. Pracują w małych grupach, ryzyko zarażenia jest mniejsze, a koszt przerwania rehabilitacji – duży.

POWROTY DO KRAJU

  1. Pojawiają się sprawy związane z powrotem do kraju, dotyczące długich kolejek na granicy.
  2. Kolejne telefony dotyczą braku możliwości powrotu do domu (a kiedy się uda, skończy się to kwarantanną, więc jak sobie radzić?)
  3. Dzwonią też osoby, które nie mogą wrócić do pracy za granicą np. do Wielkiej Brytanii.

Co odpowiadamy? Że od poniedziałku staraliśmy się alarmować o sytuacji na granicach, wiemy, że ta powoli się poprawia. Kwarantanna – przy braku testów – jest na razie racjonalnym rozwiązaniem.

WIĘZIENIA

  1. Osoby osadzone w jednostkach penitencjarnych boją się o swoje zdrowie. Chcą, żeby zostały wstrzymane wszystkie odwiedziny (oczywiście są również skargi na to, że są wstrzymywane).
  2. Więźniowie skarżą się też na brak środków dezynfekujących, na to, że muszą uczestniczyć w zajęciach grupowych. Brakuje podstawowych środków higieny w zakładach karnych. Nie dostają przepustek.

WYBORY

  1. Dostaliśmy telefon od mieszkańca miejscowości, w której w niedziele są wybory uzupełniające: ma kwarantannę, tym samym został pozbawiony praw wyborczych.
  2. Jeżeli urzędy nie będą otwarte przed wyborami, nie będzie możliwości dopisywania się do spisu wyborców? – pyta kolejny dzwoniący.

A TO POLSKA WŁAŚNIE

  1. Sołtys, który na polecenie proboszcza zbierał pieniądze na rzecz parafii chodząc po domach.
  2. Czy matka ma pozwolić na kontakty dzieci z ojcem, tak jak nakazał po rozwodzie sąd, skoro ojciec może je zarazić (jest taksówkarzem)?
  3. Odwołali nam ślub cywilny. A nam odmówili przyjęcia dokumentów do USC w celu zawarcia małżeństwa. Jednak nam się śpieszy…
  4. Nie można się dowiedzieć o bieg sprawy w urzędzie skarbowym.
  5. Sklep na osiedlu ograniczył wpuszczanie klientów do środka w jednym czasie. A rzecznik konsumentów odmówił interwencji.
  6. Z akademika z dnia na dzień musieli wyprowadzić się wszyscy studenci
  7. Sądy odwołują rozprawy. Co zrobić?
  8. Portal OLX – usunął ogłoszenie interesanta – „odkażanie wody”, „ozonowanie”.
  9. A w ogóle dlaczego nieczynne są punkty przyjęć RPO w całym kraju?

Odpowiadamy: Dla wspólnego dobra wstrzymaliśmy bezpośrednie kontakty, ale cały czas przyjmujemy zgłoszenia: mailem, przez telefon 800-676-676, przez stronę www.rpo.gov.pl (zakładka KONTAKT)

Oświadczenie RPO: Potrzebna jest nowa solidarność

Data: 2020-03-16

Znaleźliśmy się w sytuacji trudnej, bezprecedensowej, a jednocześnie nieprzewidywalnej. Zagrożenie związane z epidemią koronawirusa staje się testem dla naszego poczucia wspólnoty, solidarności i odporności psychicznej, ale także przygotowania instytucji państwowych i samorządowych do poradzenia sobie z tym kryzysem.

Zdajemy sobie sprawę, że również na Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich spoczywa szczególna odpowiedzialność. Jako organ konstytucyjny stojący na straży praw i wolności człowieka i obywatela musimy dbać o to, aby nadzwyczajne rozwiązania prawne nie prowadziły do nieuzasadnionego i arbitralnego ograniczenia praw, a działania władz i służb nie wykraczały poza granicę niezbędną do skutecznej walki z epidemią.

Jednocześnie mamy świadomość, że nasze obecne władze publiczne po raz pierwszy muszą radzić sobie z tak niebezpiecznym i powszechnym zjawiskiem. Doświadczenia innych państw uczą, że zagrożenia nie można lekceważyć, a odpowiedź władz powinna być możliwie szybka i zdecydowana, dlatego również nasze państwo powinno mieć ku temu stosowne uprawnienia i możliwości działania.    

Jako urząd przyjmujemy to ze zrozumieniem, pozostajemy jednak otwarci na wszelkie skargi, sygnały i wnioski od obywateli. Choć, stosując się do zaleceń, ograniczamy możliwości fizycznych kontaktów z naszymi placówkami w Warszawie, Katowicach, Gdańsku i Wrocławiu, Biuro RPO nie przestaje działać, jest dostępne z wykorzystaniem każdej innej formy komunikacji, zwłaszcza elektronicznej. W miarę naszych możliwości i uprawnień postaramy się reagować na każdy sygnał i każdą sprawę.

Prawa człowieka i prawa obywateli nie znikają, pozostają pod taką samą ochroną jak dotychczas. Choć zdajemy sobie sprawę, że znaleźliśmy się w sytuacji, gdy prawo do ochrony zdrowia musi uzyskać priorytet.

Musimy również pamiętać, że zagrożenie epidemiologiczne wiąże się ze strachem. To uczucie towarzyszy obywatelom naszego państwa, także nam samym. Ale strach nie powinien kierować naszymi działaniami. Nie powinien stać się kolejną chorobą, która nam zagraża – na co zwraca uwagę włoski pisarz Gianfranco Carofiglio. Wzywa, powołując się na Franklina D. Roosevelta, aby „pokonać go mając za broń naszą inteligencję, bo nieopanowany strach prowadzi do katastrofalnych skutków” (cytat za Tygodnikiem Powszechnym z 8 marca 2020 r.). Dlatego też naszą obroną może być racjonalne podejście, znajomość standardów prawnych oraz staranność w przestrzeganiu procedur.

Potrzebna jest też nowa solidarność międzyludzka. Potrzebny jest prawdziwy przełom, jeśli chodzi o jakość relacji między różnymi grupami, środowiskami, nawet w stosunkach sąsiedzkich. W tym trudnym, dramatycznym okresie zawieśmy, odłóżmy to co nas dzieli, co nas skłóca i nastawia wrogo, na rzecz wzajemnej pomocy, współczucia i dbania o najsłabszych. Szukajmy sposobów, jak wspólnie pokonać zagrożenie i przekroczyć próg nadziei – w sytuacji powszechnego strachu i lęku o przyszłość. Spróbujmy skorzystać z szansy, aby to niezwykle ciężkie doświadczenie umocniło naszą społeczną empatię i poczucie obywatelskości.

O tę nową solidarność apelujemy do obywateli. Do polityków apelujemy o umiar i odpowiedzialność w zachowaniach publicznych. A do samorządów o jeszcze większą aktywność i wrażliwość. Zarówno państwo, jak i władze samorządowe powinny dziś bezwzględnie skupić się na pomocy grupom najsłabszym (bezdomnym, starszym, opuszczonym, pozbawionym wolności, znajdującym się w trudnym stanie psychicznym czy położeniu materialnym). Nikt, kto tego potrzebuje, nie powinien pozostać bez wsparcia administracji państwa, sąsiadów, rodziny, wolontariuszy, służb medycznych i sanitarnych. To jest godzina próby dla nas wszystkich.

Jednocześnie w tym szczególnym czasie nie zapominajmy o potrzebach osób zaangażowanych w pomoc innym – okażmy im wdzięczność i uznanie, potraktujmy ich pracę z szacunkiem. Uznajmy, że łączy nas ten sam cel: pokonać epidemię.

#COVID-19NieDamySię. Dzwońcie, piszcie! Zawieszamy osobistą obsługę interesantów w Biurach RPO w całej Polsce. W Waszych sprawach pomożemy przez telefon i komputer

Data: 2020-03-12

Z uwagi na rozprzestrzenianie się koronawirusa COVID-19 interesantom pomagamy przez telefon i komputer.

Przyjęcia interesantów zarówno w Warszawie, jak i placówkach terenowych są zawieszone. 

Jesteśmy więc dla Państwa dostępni pod bezpłatnym telefonem  800 676 676 (w poniedziałki 10.00 - 18.00, do wtorku do piątku 8.00 - 16.00). Przy telefonie siedzą prawnicy z Wydziału Przyjęć Interesantów.

Sprawę można też zgłosić przez formularz kontaktowy (załączając dokumenty), albo skontaktować się z nami mailem: biurorzecznika@brpo.gov.pl.

Pocztą można kierować pisma do Biura w Warszawie,  także do pełnomocników terenowych w Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu.

 

Prawo do skargi do Rzecznika prawem obywatelskim. RPO o stanie praw i wolności w 2018 r. przed Senatem

Data: 2020-02-26
  • Choć wystąpienie RPO dotyczyło działalności w 2018 roku, Rzecznik na zakończenie wskazał dwa ważne procesy, które zdominowały naszą współczesność i mają szczególny wpływ na życie obywateli.
  • Pierwszy proces ma wiele pozytywnych aspektów. Wiąże się z rozwojem gospodarczym i dotyczy zmian w położeniu materialnym i socjalnym całych grup społecznych. Także w prawie pracy. Nie ma wątpliwości, że proces ten wpływa korzystnie na realizację wielu praw obywatelskich, w tym praw socjalnych. Zmniejszanie się bezrobocia poprawia jakość życia wielu.
  • Drugi proces ma charakter destrukcyjny. Dla państwa i dla społeczeństwa. Polega na upolitycznianiu państwa, dostosowywaniu jego prawa, instytucji i sposobu działania do potrzeb partyjnych. Do realizacji programów politycznych bez rzetelnych konsultacji.
  • Jedną z ważnych konsekwencji tego procesu jest rosnąca nierównowaga w relacjach państwa i obywatela. Państwo cały czas umacnia swoją pozycję, przypisuje sobie kolejne prerogatywy, natomiast obywatel traci z każdym rokiem możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw. Zahamowanie tej tendencji, przywrócenie względnej równowagi – to jedno z najważniejszych wyzwań, przed jakim stoi dzisiaj nie tylko Rzecznik Praw Obywatelskich.
  • Przy silnej współpracy prokuratur, służb specjalnych i mediów sprawy obywateli stają na szarym końcu. Wybiórczość i arbitralność niszczy prawa obywateli – tak wygląda obecnie ich stan.

Adam Bodnar przedstawił w Senacie sprawozdanie za rok 2018. Senat poprzedniej kadencji nie zdążył się z nim zapoznać.

- To jaka jest Pana konkluzja? Czy Polska jest państwem prawa, czy nie? – pytał Michał Seweryński (PiS).

- Wskazywałem w czasie wystąpienia na przykłady tego, co się poprawia. Ale w Polsce toczą się dwa procesy: poprawa życia kontra niszczenie ochrony praw. W rankingach World Justice Project Polska spada – choć nie jest jeszcze na dnie - odpowiedział RPO Adam Bodnar. Wcześniej mówił, że termin złożenia sprawozdania przypadł na czas kampanii wyborczej – ale wystąpienie RPO nie jest polityczne. Zadaniem RPO jest kontrolowanie przestrzegania praw i wolności obywateli – a jego krytyka dotyczy każdej władzy, niezależnie od barw politycznych

Niedawne wystąpienie RPO w Senacie w obronie sądów było motywowane tym, że niezależne sadownictwo jest gwarancją praw i wolności obywateli.

Podstawą sprawozdania RPO są skargi od obywateli – na ogół nie związane z bieżącą polityką. I przedstawiając te realne sprawy RPO chce podkreślać to, co udało się zrobić – także dzięki pracy Senatu. Warto szczególnie podkreślić przyjętą niedawno:

W 2018 roku RPO współpracował z innymi instytucjami rzeczniczymi, w szczególności z Rzecznikiem Praw Dziecka, Rzecznikiem Praw Pacjenta, Rzecznikiem Finansowym, a także nawiązał współpracę z Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców (w czasie III Kongresu Praw Obywatelskich w grudniu 2019 ustaliliśmy z Rzecznikami, że będziemy ze sobą stale współpracować). RPO stale także współpracuje z Najwyższą Izbą Kontroli i współpracę tę docenia

RPO nie tylko przedstawia Wysokiej Izbie raport ze swego działania, ale także informację o stanie przestrzegania praw człowieka i obywatelskich.. Jest to forma rozliczania RPO, ale także forma rozliczania organów władzy z tego, czy prawa człowieka są w Polsce przestrzegane. Dzięki temu o stanie przestrzegania praw człowieka wiedzą parlamentarzyści, ale także społeczeństwo.

Warto dodać, że prawo skargi do RPO jest prawem obywatelskim, z czego aktywnie oni korzystają. Liczba spraw nowych utrzymuje się na podobnym poziomie – w 2018 r. było to 25 266. To również odwiedziny interesantów w Warszawie, biurach terenowych i ponad 10 punktach przyjęć interesantów, oraz kontakty telefoniczne (ok. 32 tys. telefonów). Spraw podjętych z urzędu (czyli bez czekania na wniosek od ludzi) było 615.

RPO naprawdę nie czeka na skargi – chce być z ludźmi w bieżącym kontakcie. Stąd nadal trwa program spotkań regionalnych, było ich 50 – od Szczecinka po Stalową Wolę. Te spotkania są inspiracją do wystąpień i interwencji RPO.

Raport RPO z natury rzeczy wydobywa na światło dzienne kwestie trudne, bolesne, dotyczące naruszeń zagwarantowanych nam praw. Patrzymy przy tym na Konstytucję całościowo, na wszystkie gwarancje, które są w niej zawarte oraz na umowy międzynarodowe, z których też wynikają prawa obywatelskie.

Nie sposób przedstawić całego raportu RPO. Dlatego chciałbym się skoncentrować na kilku najważniejszych kwestiach, które zdaniem RPO wymagają w Polsce rozwiązania. Wiele z nich nie dotyczy tylko 2018 roku, ale jest wciąż aktualna. Cały czas się o nie upominam, ale niestety moje postulaty nie zawsze trafiają na podatny grunt.

  1. Sytuacja osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Nie zreformowaliśmy systemu orzecznictwa w sprawie niepełnosprawności, nie zastąpiliśmy ubezwłasnowolnienia systemem wspomagania decyzji osoby z niepełnosprawnością.

Szczególnie trudną i bolesną sprawą jest niewykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. w sprawie pomocy dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami. Trudno zrozumieć, dlaczego nie znaleziono na to pieniędzy w budżecie, a samorządy, które realizują wyrok TK, mają zarzuty naruszenia dyscypliny finansów publicznych (sprawa Sopotu).

Do Biura RPO trafia też wiele skarg rodziców uczniów z niepełnosprawnościami, którzy opisują – dramatyczne nierzadko - warunki nauki ich dzieci. Skargi te zdają się potwierdzać, że idea edukacji włączającej nie jest w praktyce realizowana, a uczniowie z niepełnosprawnościami bywają wypychani na margines systemu edukacji.

Mówiąc to, Adam Bodnar poinformował senatorów, że 24 marca będzie się w jego Biurze spotkanie dla posłów i senatorów zainteresowanych tą problematyką.

  1. Troską napawa pogarszająca się sytuacja w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Liczba pacjentów stale wzrasta. Ich sytuacja się nie poprawia, nie jest dostatecznie jasno uregulowana – mimo kilkudziesięciu wystąpień  RPO i zorganizowania specjalnej konferencji.

Sądy korzystają z przepisów cywilnych – które nie nadają się do pozbawiania wolności, sama ustawa regulująca działania Ośrodka ma wiele luk. Wiadomo też, że cel publiczny, jaki za ustawą stał, można zrealizować lepiej, bez łamania praw człowieka (są tez dobre wzory – jak np. sposób działania niemieckiego ośrodka w Rosdorf)

  1. Problem stosowania przemocy na posterunkach policji. Kilka dni temu zapadł wyrok w sprawie tortur wobec śp. Igora Stachowiaka, mamy też sprawę przemocy na komisariacie w Rykach, którą udało się ujawnić dzięki wizytacji Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur działającego w ramach Biura RPO. Zadziałał mechanizm prewencji tortur!

Potrzebne są nam jednak zmiany systemowe – w tym rzeczywisty dostęp do pomocy prawnej zaraz po zatrzymaniu, dodanie definicji tortur do Kodeksu karnego, nagrywanie działań policji, lepsze jej szkolenia.

  1. Problemem w Polsce jest brak skutecznej walki z przestępstwami z nienawiści, uregulowanymi w art. 256 i 257 kodeksu karnego.  Tu też brakuje działań systemowych.

Potrzebna jest poprawa kodeksu karnego, ale także większa wrażliwość państwa wobec tego, co się dzieje w internecie.  RPO przedstawił Premierowi 20 rekomendacji, opisał także 30 spraw umorzonych lub przeciąganych przez prokuraturę spraw (przykład - akty zgonu wystawiane prezydentom miast w tym śp. Prezydentowi Pawłowi Adamowiczowie – sprawa do tej pory nie jest zakończona).

  1. Dużo skarg trafiających do BRPO dotyczy kwestii z zakresu ochrony środowiska. Wciąż nieuregulowana jest kwestia problemu odorów (smrodu), uciążliwych inwestycji, pojawia się problem smogu, nowym zjawiskiem są wysypiska śmieci, ich podpalenia i brak wsparcia dla gmin w usuwaniu tych śmieci.

Rzecznik docenia niedawne zmiany prawne i organizacyjne dotyczące funkcjonowania wojewódzkich inspekcji ochrony środowiska. Jest więcej etatów i narzędzi prawnych. Zauważa jednak, że nie w pełni stosowana jest Konwencja z Aarhus. Czekamy nadal na kompleksową ustawę antyodorową.

RPO zwrócił uwagę, że Konstytucja w art. 86 nakłada na każdego obowiązek dbałości o stan środowiska. Zaproponował, by Senat podjął debatę o tym, co ten przepis oznacza nie tylko w kategoriach prawnych, ale i moralnych.

  1. W Polsce brakuje także systemowego podejścia do problemów osób w kryzysie bezdomności – potrzebna jest nam lepsza koordynacja działań państwa i większa w tym determinacja. Konieczna też jest zmiana mentalna w postrzeganiu osób bezdomnych. RPO apelował do Premiera o powołania pełnomocnika rządu – bo tu problemy rozbijają się między ministerstwami. Pełnomocnika niestety nie ma.

Szczególnym problemem jest bezdomność osób młodych. Konflikty z rodzicami, problemy tożsamościowe, drobna przestępczość powoduje, że młode osoby wypadają z systemu, a państwo ich nie dostrzega.

Ponieważ Senat zajmuje się sprawami Polaków za granicą, RPO zwrócił uwagę, że w Manchesterze, Londynie, Monachium, Paryżu mieszkają na ulicach Polacy. Mogą nawet mieć odpowiednią pomoc społeczną, ale brakuje pomostów, które pozwalałyby z godnością wrócić im do kraju.

  1. Sprawa mieszkań  – problemu bezdomności nie rozwiąże się budową nowych schronisk. Potrzebne są mieszkania treningowe dla osób wychodzących z kryzysu i mieszkania socjalne. Do Biura trafia sporo skarg w sprawie dostępu do takich mieszkań, w sprawie "więźniów czwartego pietra" (niemożność wyjścia z mieszkania w domu bez windy).
  2. Z moich licznych wyjazdów regionalnych wynika również problem wykluczenia transportowego.

Doceniam wysiłki w tym zakresie podejmowane przez państwo w ostatnim czasie. Lecz wciąż jest to daleko, naprawdę daleko od potrzeb. A przecież nie chodzi wyłącznie o brak publicznego transportu, ale wiążący się z tym problem z prawem do edukacji, do ochrony zdrowia, do dostępu do kultury, do realizacji praw seniorów.

  1. Dużym zagadnieniem są różne problemy w zakresie ochrony zdrowia. 

RPO nie chce wchodzić w toczącą się teraz debatę polityczną – ale zwraca uwagę, że w 2018 r. zajmował się sytuacją SOR-ów, kolejkami do lekarzy, brakiem lekarzy i pielęgniarek. Problemem pozostaje realny dostęp pacjentów do leków, w tym sprowadzanych w drodze importu docelowego i w ramach ratunkowego dostępu do technologii medycznych.

Najgorzej jest z geriatrią i psychiatrią dziecięcą. Stan psychiatrii dziecięcej jest katastrofalny, bo w niektórych województwach nie ma nawet oddziałów szpitalnych dla dzieci potrzebujących takiej pomocy.

Tymczasem w 2018 roku na telefon zaufania 116 111  zadzwoniło 98 tys. osób.

  1. RPO intensywnie zajmuje się tematami związanymi z reformą edukacji: konsekwencją kumulacji roczników i zmniejszonym finansowaniem oświaty (wynika to choćby z ostatniego raportu Związku Miast Polskich dla Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu).

W szkole powinna być edukacja antydyskryminacyjna, należy uczyć szacunku do innych. Zdaniem RPO jest to możliwe bez naruszania prawa rodziców do ich wychowania zgodnie z własnymi przekonaniami. Jest to też konieczne, bo wspomniany wyżej problem kryzysów psychicznych wynika też z braku dobrego wsparcia dla dzieci, z przemocy słownej w szkołach, z kontaktu z patotreściami, z samotności dzieci korzystających z internetu.

  1. Jeśli chodzi o uprawnienia socjalne, to z punktu widzenia RPO istotne znaczenie ma sytuacja kobiet z rocznika 1953 (wiele z nich mimo wyroku TK ma niższe emerytury), próg  dochodowy uprawniający do pomocy z Funduszu Alimentacyjnego, przeliczania emerytur i rent w przypadku pracy szkodliwej. Ciągle są problemy z 500 + - kiedy jeden z rodziców jest za granicą (koordynacja systemów zabezpieczenia społecznego z innymi krajami). Trzeba też mówić o sytuacji obywateli po uchwaleniu ustawy z 16 grudnia 2016 r., tzw. ustawy represyjnej. Zastosowała ona mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Osoby te mają utrudnione możliwości dochodzenia swoich praw przed sądami. (przewlekłość)
  2. Problemem z punktu widzenia praw jest także inwigilacja. To nieprawda, że „uczciwi obywatele nie mają się czego bać”. To władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Tu chodzi nie tylko o elementarne prawo do prywatności, ale także wolność komunikowania się, tajemnicę dziennikarską czy tajemnicę adwokacką.

Nie została wzięta pod uwagę opinia Komisji Weneckiej, która wskazywała, że dane pozyskiwane w ramach dostępu do danych telekomunikacyjnych, pocztowych czy internetowych powinny być również poddane skutecznemu systemowi kontroli przez niezależny organ. Potrzebujemy zmiany prawa – i niezależnego organu kontrolnego. Bez tego naruszania praw obywateli będą się powtarzać

  1. Ochrona praw rodzicielskich – Rzecznik współpracuje z grupami rodziców i zaświadcza, że rodziny zmagają się z poważnymi problemami. Zmiana społeczna dotycząca postrzegania ról rodzicielskich sprawia, że w przypadku rozstań rodziców dochodzi do bardzo ostrych konfliktów, a w ich centrum jest dziecko.

Nie udało się przyjąć rozwiązań ograniczających ten konflikt, w tym alimentów natychmiastowych (spór o pieniądze). Nie udało się też przyjąć zmian w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym.

  1. Problemy konsumentów –wiele osób zgłasza, że jest poszkodowana abuzywnymi praktykami konsumenckimi
  2. Całe grupy osób są w Polsce wykluczane i poniżane – chodzi o osoby homoseksualne, transpłciowe, o migrantów, kobiety i działaczy organizacji pozarządowych, które prawami tych osób się zajmują. Nie może być tak, że Konstytucja gwarantuje nam równe traktowanie i zakazuje dyskryminacji, a nadal mamy próby wykluczania tych osób poza nawias społeczny, jakby nie zasługiwali na opiekę Rzeczypospolitej

RPO pełni szczególną rolę. Jest także niezależnym organem ds. równego traktowania. Chciałbym podkreślić konieczność wzmocnienia prawnej ochrony przed dyskryminacją – przede wszystkim zapewnienia każdemu dostępu do tych samych środków działania bez względu na przesłankę, która stała się przyczyną dyskryminacji (czy jest to pochodzenie etniczne, płeć, czy też niepełnosprawność, wiek, orientacja seksualna czy tożsamość płciowa).

Zagrożenia systemowe

Ochrona praw i wolności to także odpowiednio działające instrumentarium ochrony prawnej. Tak, aby obywatel miał do kogo się zwrócić. Dlatego kwestie instytucjonalne mają również istotne znaczenie. Konstytucja w Preambule przypomina o czasach, kiedy prawa człowieka były w Polsce łamane, a instytucje tworzy po to, by zagwarantować prawa i wolności.

Te instytucje są niszczone.

  1. Zagrożona jest niezależność sądownictwa – czego przejawem są mnie tylko zmiany instytucjonalne, ale szykany wobec sędziów, działania represyjne, a także postępowania dyscyplinarne nawet z powodu wydanych orzeczeń i zawieszania.
  2. Zagrożona jest niezależność prokuratorów prowadzących śledztwa (zignorowano raport Komisji Weneckiej i Komisji GRECO walczącej z korupcją). Niepokój budzą postępowania dyscyplinarne, degradacje oraz przymusowe delegacje prokuratorów.
  3. Zagrożona jest wolność dostępu do informacji i wolności pozyskiwania informacji. mediach publicznych nie ma pluralizmu, nie został wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia 2016 r. o sposobie obsadzania władz tych mediów, mimo wezwań RPO. Przez to obywatele nie mają dostępu do pełnych informacji o tym, co się w Polsce dzieje.
  4. Wciąż wiele można zrobić jeśli chodzi o poprawę funkcjonowania sądów. Jeżeli nie buduje się zaufania między władzą ustawodawczą a sądowniczą, to efektywność sądownictwa nie wzrośnie. W 2018 r., ale również później nie zrealizowano żadnego z postulatów przedstawionych przez RPO w 2017 r. Kancelarii Prezydenta. Nie uchwalono do dzisiaj ustawy o biegłych sądowych, nie wspominając o lepszej obsadzie kadrowej, asystenckiej w sądach.
  5. Zagrożeniem jest sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym. Powstaje pytanie, czy TK pełni dziś rolę strażnika Konstytucji. Prof. Małgorzata Pyziak-Szafnicka zauważyła ostatnio, że rolą TK jest dziś „legitymizowanie ustaw przyjmowanych przez większość i prezydenta wywodzącego się z tego samego obozu

Znaczenie prawa międzynarodowego

Polska ratyfikowała wiele umów, które pozwalają na współpracę z organizacjami międzynarodowymi – ich raporty o Polsce to nie akty wrogie, ale pomoc. Karta Praw Podstawowych UE określa nasze prawa, Parlament Europejski to nasz parlament, Trybunał Sprawiedliwości UE to także nasz sąd. Trzeba ubolewać, że narasta w Polsce taka niechęć do tych instytucji. Jest to skutek nie tylko kryzysu praworządności, ale wprost wyraz niechęci do respektowania praw i wolności obywateli.

- Mówię to jako ROO i przedstawiciel pokolenia, które tak skorzystało na akcesji europejskiej. Dlatego do końca będę walczył o respektowanie tych zobowiązań – powiedział Adam Bodnar, - Jako urzędnik państwowy, który przysięgał stać na straży praw i wolności określonych w Konstytucji i umowach międzynarodowych, będę do samego końca o ich respektowanie się upominał. Będę także traktował poważnie wszystkich tych, którym na tym samym zależy, którzy traktują Polskę na arenie międzynarodowej jak partnerów do dyskusji w duchu wzajemnego zrozumienia takich wartości jak demokracja, praworządność i prawa człowieka.

Znaczenie współpracy,

Choć wystąpienie RPO dotyczyło działalności w 2018 roku, Rzecznik na zakończenie wskazał na dwa ważne procesy, które zdominowały naszą współczesność i mają szczególny wpływ na życie obywateli.

Pierwszy proces ma wiele pozytywnych aspektów. Wiąże się z rozwojem gospodarczym i dotyczy zmian w położeniu materialnym i socjalnym całych grup społecznych. Także w prawie pracy. Nie ma wątpliwości, że proces ten wpływa korzystnie na realizację wielu praw obywatelskich, w tym praw socjalnych. Zmniejszanie się bezrobocia poprawia jakość życia wielu.

Drugi proces ma charakter destrukcyjny. Dla państwa i dla społeczeństwa. Polega na upolitycznianiu państwa, dostosowywaniu jego prawa, instytucji i sposobu działania do potrzeb partyjnych. Do realizacji programów politycznych bez rzetelnych konsultacji.

Jedną z ważnych konsekwencji tego procesu jest rosnąca nierównowaga w relacjach państwa i obywatela. Państwo cały czas umacnia swoją pozycję, przypisuje sobie kolejne prerogatywy, natomiast obywatel traci z każdym rokiem możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw. Zahamowanie tej tendencji, przywrócenie względnej równowagi – to jedno z najważniejszych wyzwań, przed jakim stoi dzisiaj nie tylko Rzecznik Praw Obywatelskich.

Przy silnej współpracy prokuratur, służb specjalnych i mediów sprawy obywateli stają na szarym końcu. Wybiórczość i arbitralność niszczy prawa obywateli – tak wygląda obecnie ich stan.

Realizując swój mandat, RPO chce współpracować z innymi instytucjami. Chce jednak zwrócić uwagę, że to nie zawsze działa. RPO ma prawo składać wystąpienia generalne, ale nie zawsze dostaje odpowiedzi. Przykład – sprawa bezpieczeństwa w sądach. Od marca 2016 f. trwa korespondencja Rzecznika z Ministrem Sprawiedliwości. Przyszła nawet zapowiedź zmian ustawowych, ale na tym się skończyło. Stąd trzy kolejne pytania RPO – które pozostały bez odpowiedzi. Poproszony o pomoc Premier trzykrotnie (w pismach min. Michała Dworczyka) zwracał się do Ministra Sprawiedliwości. Nie dostał jednak odpowiedzi.

Jeśli tak ma wyglądać współpraca, to jak mamy poprawiać działania państwa? - pytał Adam Bodnar.

Stenogram z debaty w Senacie

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo. Przekażę marszałkowi Grodzkiemu.

Informuję, że głosowanie w sprawie rozpatrywanej ustawy zostanie przeprowadzone pod koniec posiedzenia Senatu.

Przechodzimy do rozpatrzenia punktu kolejnego, punktu trzeciego porządku obrad: informacja o działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela w roku 2018.

Tekst informacji zawarty jest w druku nr 51.

Marszałek Senatu otrzymaną informację skierował do Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji zapoznała się z informacją na posiedzeniu w dniu 5 lutego 2020 r.

Pragnę przywitać obecnego na posiedzeniu Senatu rzecznika praw obywatelskich, pana Adama Bodnara. Witam bardzo serdecznie.

Proszę pana rzecznika o zabranie głosu i przedstawienie informacji.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Szanowny Panie Marszałku! Szanowne Panie i Szanowni Panowie Senatorowie!

Chciałbym podziękować za możliwość przedstawienia sprawozdania rocznego oraz informacji o stanie przestrzegania praw człowieka i obywatela w 2018 r.

Rozpoczynając moje wystąpienie, chciałbym przede wszystkim podziękować moim współpracownikom i współpracowniczkom za kolejny rok ciężkiej pracy. (Oklaski)

Szanowny Panie Marszałku! Szanowne Panie i Szanowni Panowie Senatorowie!

Termin złożenia w Senacie informacji rocznej rzecznika praw obywatelskich za 2018 r. przypadł w trakcie kolejnej kampanii wyborczej, tym razem kampanii przed wyborami prezydenckimi. Chciałbym zacząć moje wystąpienie od prośby, którą składam za każdym razem, kiedy toczy się kampania, aby nie traktować mojego wystąpienia jako uczestnictwa w kampanii politycznej czy w jakiejkolwiek przedwyborczej grze, ponieważ dla rzecznika praw obywatelskich najważniejsze jest to, w jaki sposób są chronione i realizowane prawa człowieka oraz prawa i wolności obywatelskie, a to, co będę mówił, odnosi się do każdej władzy, niezależnie od tego, która partia w danym momencie sprawuje władzę. Proszę także nie używać mojej informacji rocznej w celach instrumentalnych. Chciałbym podkreślić, że wypełniam moje zadania w perspektywie 5-letniej kadencji i robię to w interesie wszystkich obywateli, w tym także w interesie wszystkich wyborców.

Chciałbym także w tym kontekście podkreślić, że moje niedawne wystąpienie na forum tej Izby, dotyczące niezależności sądownictwa, było powodowane tylko i wyłącznie troską o system ochrony praw i wolności człowieka i obywatela, a niezależne sądownictwo jest gwarantem praw i wolności obywatelskich.

Chciałbym też wskazać, że to, co stanowi główną podstawę przygotowania sprawozdania rocznego, to są liczne skargi i listy z wyrazami troski kierowane do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, skargi, które są w zasadzie niezależne od takiej bieżącej polityki, aczkolwiek z tą bieżącą polityką też są związane, i że to wszystko, o czym będę mówił, to nie są tematy teoretyczne, wymyślone, ale płynące z ludzkich skarg, wynikające z poczucia krzywdy.

Chciałbym też podkreślić, że przedstawiając sprawozdanie roczne, chciałbym docenić te zmiany legislacyjne, które były również przedmiotem prac senackich, bo Senat miał dużą rolą w przygotowaniu i przeprowadzeniu niektórych zmian ustawowych. W szczególności chciałbym wskazać, że w tzw. międzyczasie została przyjęta chociażby ustawa o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego czy też ustawa z 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 1 stycznia 2006 r., czy też ustawa o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. Mówię o tych ustawach, ponieważ akurat są to przykłady ustaw, w przypadku których biuro rzecznika domagało się konkretnych zmian ustawowych. Trochę czasu to zajęło, ale udało się doprowadzić do konkretnych zmian.

Chciałbym także poinformować, że w 2018 r. ‒ bo ten okres obejmuje sprawozdanie… Tutaj chcę dodać, że w poprzedniej kadencji Senatu nie zdążyłem przedstawić sprawozdania za 2018 r., dlatego być może teraz jest takie swoiste oddalenie czasowe.

Chciałbym jednak podkreślić, że starałem się bardzo intensywnie współpracować z innymi instytucjami rzeczniczymi, w szczególności z rzecznikiem praw dziecka, rzecznikiem praw pacjenta, rzecznikiem finansowym, a ostatnio także z rzecznikiem małych i średnich przedsiębiorców.

Chciałbym także podkreślić, że rzecznik praw obywatelskich stale współpracuje z Najwyższą Izbą Kontroli i docenia jej pracę. Regularnie sugerujemy Najwyższej Izbie Kontroli, jakie działania powinny być objęte kontrolami, a także staramy się w różnych wystąpieniach wskazywać na to, jakie zmiany powinny nastąpić w funkcjonowaniu naszego państwa, opierając się na raportach Najwyżej Izby Kontroli.

Chciałbym poinformować Wysoką Izbę, że w czasie ostatniego, III Kongresu Praw Obywatelskich, który odbył się w grudniu 2019 r., wraz z pozostałymi rzecznikami ustaliliśmy, że potrzebne jest stworzenie stałej formuły spotkań i konsultacji, tak abyśmy mogli się wymieniać doświadczeniami i szukać synergii dla naszych działań. Pozostali rzecznicy, można powiedzieć, zaaprobowali ten pomysł i tego typu regularne spotkania mamy w planie.

Chciałbym wskazać, że raport rzecznika ma szczególne znaczenie z punktu widzenia realizacji art. 212 konstytucji. Proszę zauważyć, że rzecznik praw obywatelskich jest tym organem konstytucyjnym, który nie tylko przedstawia Wysokiej Izbie, jak również oczywiście Sejmowi raport z działalności, z tego, co zrobił, ale także przedstawia informację o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela. To jest bardzo ważna rzecz, ponieważ to jest ta forma, za pomocą której rzecznik praw obywatelskich może przekazać określone zastrzeżenia i informacje dotyczące tego, w jaki sposób prawa są przestrzegane.

Warto także pamiętać o tym, że prawo skargi do rzecznika praw obywatelskich to jest jedno z praw obywatelskich, to jeden z mechanizmów ochrony praw. I oczywiście obywatele Rzeczypospolitej, ale nie tylko obywatele, bo wszystkie osoby, które czują, że ich prawa były naruszone, dość intensywnie korzystają z tej możliwości. W 2018 r. było zgłoszonych ponad 25 tysięcy nowych spraw, oprócz tego mamy liczne odwiedziny interesantów w biurze rzecznika w Warszawie, ale także w biurach terenowych we Wrocławiu, w Gdańsku oraz w Katowicach. Prowadzimy także punkty przyjęć interesantów w ponad 10 miastach. Działają one w taki sposób, że raz na miesiąc odbywa się dyżur pracownika biura rzecznika praw obywatelskich. Prowadzimy też infolinię. W 2018 r. było ponad 32 tysiące kontaktów telefonicznych z biurem rzecznika. Podejmujemy także sprawy z urzędu. W 2018 r. podjęliśmy 615 spraw z urzędu.

A dla mnie bardzo ważne jest to, żeby nie tylko czekać na skargi, żeby nie tylko bazować na tym, z czym obywatele zwrócą się do rzecznika, ale także być, można powiedzieć, w bieżącym kontakcie z obywatelami. I w 2018 r. kontynuowałem program wyjazdów regionalnych rzecznika praw obywatelskich. Odwiedziłem 50 miast, w których zorganizowałem spotkania, m.in. byłem w Bełchatowie, Gołdapi, Lublińcu, Radomsku, Sandomierzu, Siemiatyczach, Szczecinku czy Wieruszowie. I mógłbym tutaj dodać jeszcze kolejne 40 miast. To są ważne spotkania, ponieważ często obywatele zwracają się z zupełnie innymi tematami niż te, które są przedmiotem dyskusji na poziomie centralnym. Daje nam to inspirację zarówno do podejmowania interwencji, czasami także interwencji procesowych, jak również do kolejnych wystąpień generalnych.

(Przewodnictwo obrad obejmuje wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka)

Raport rzecznika praw obywatelskich z natury rzeczy wydobywa na światło dzienne kwestie trudne, bolesne, dotyczące naruszeń zagwarantowanych nam praw. Patrzymy przy tym całościowo na konstytucję, na wszystkie gwarancje, które są w niej zawarte. Patrzymy także całościowo na te umowy międzynarodowe, z których wynikają bardzo konkretne prawa dla naszych obywateli. Oczywiście nie sposób w czasie mojego wystąpienia przedstawić wszystkich problemów, które zasygnalizowaliśmy w raporcie rocznym tudzież które były przedmiotem wystąpień generalnych. No, raport to jest gruba książka, a i tak staraliśmy się być bardzo, powiedziałbym, precyzyjni i oszczędni, jeżeli chodzi o przedstawianie informacji dotyczących tego, co się działo, i naszych obserwacji za 2018 r. Dlatego, Szanowna Pani Marszałek, Szanowne Panie i Panowie Senatorowie, pozwolą państwo, że ja wskażę na kilkanaście istotnych problemów merytorycznych, ale także na kwestie dotyczące mechanizmów ochrony praw i wolności jednostki.

Zacznijmy może od sytuacji osób z niepełnosprawnościami oraz sytuacji opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Cały czas, pomimo wielu wystąpień generalnych i apeli organizacji pozarządowych, nie zreformowaliśmy systemu orzecznictwa w sprawie niepełnosprawności, a także nie zastąpiliśmy instytucji ubezwłasnowolnienia systemem wspierania w podejmowaniu decyzji. W dużej mierze wiele rekomendacji Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami, które to rekomendacje zostały wydane 2 lata, nie zostało zrealizowanych. Brakuje także, wydaje się, takiej determinacji w realizacji procesu dezinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami.

Jednak to, co wydaje mi się z punktu widzenia funkcjonowania państwa prawa szczególnie trudne, to to, że mija już szósty rok, odkąd nie został wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący świadczeń pielęgnacyjnych dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami. I trudno jest mi zrozumieć, dlaczego ten wyrok nie został wykonany, dlaczego nie zarezerwowano w budżecie środków na wykonanie tego wyroku. Co więcej, trudno jest mi zrozumieć, dlaczego ci przedstawiciele miast, którzy kierują się bezpośrednim wykonywaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego, jak np. przedstawiciele miasta Sopot, mają z tego tytułu kłopoty, jeżeli chodzi o zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Do biura trafia także wiele skarg rodziców uczniów z niepełnosprawnościami, którzy opisują problemy związane z edukacją, z brakiem takiego wystarczającego, pełnego podejścia do idei edukacji włączającej. Mamy także kłopoty związane chociażby z dowozem osób z niepełnosprawnościami, dzieci z niepełnosprawnościami do szkół. Tych problemów jest bardzo dużo, myślę, że możemy spokojnie poświęcić wielogodzinną sesję samej dyskusji na temat problematyki osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, dlatego ja sygnalizuję tylko niektóre kwestie. Ale chciałbym poinformować, że 24 marca w biurze rzecznika organizujemy specjalne spotkanie dla posłów i senatorów, którzy są szczególnie zainteresowani tą problematyką. I w czasie tego spotkania chciałbym podsumować 5-letnie działania rzecznika, ale także wskazać, co jest do zrobienia, co jest do naprawienia w Polsce.

Druga kwestia, którą chciałbym zasygnalizować i którą naprawdę… Powiem tak: nie wiem już, jakich argumentów mam użyć, żebyśmy mogli się tym kompleksowo zająć. Chodzi o sytuację w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Liczba osób, pacjentów, którzy tam przebywają, stale wzrasta. Ich sytuacja się nie poprawia, nie jest dostatecznie jasno uregulowana pomimo wielu, w zasadzie już kilkudziesięciu wystąpień rzecznika praw obywatelskich do różnych organów, pomimo zorganizowania specjalnych konferencji. Mamy też do czynienia z tym, że sądy, kierując osoby do ośrodka w Gostyninie, decydują się na stosowanie przepisów, które bardziej nadają się, powiedziałbym, do rozwiązywania sporów prywatnoprawnych niż do pozbawiania kogokolwiek wolności. Ustawa, na podstawie której powstał ośrodek w Gostyninie, ma wiele luk prawnych i powinna być kompleksowo znowelizowana. Sama filozofia funkcjonowania ośrodka w Gostyninie powinna ulec zmianie. Co więcej, mamy dobre wzory. Dobry wzór jest w Niemczech, gdzie podobny ośrodek funkcjonuje, a jego działanie jest zupełnie inaczej regulowane, są zupełnie inne warunki, jest inne traktowanie. Czyli można osiągnąć cel publiczny, który był zakładany ustawą regulującą powstanie ośrodka w Gostyninie, a jednocześnie nie naruszać innych praw.

Kolejna kwestia, o której chciałbym wspomnieć, to jest problem stosowania przemocy na posterunkach Policji. Dosłownie kilka dni temu słyszeliśmy o wyroku w sprawie torturowania Igora Stachowiaka na komisariacie we Wrocławiu. Dla nas w tamtym czasie bardzo ważna była nie tylko sprawa Igora Stachowiaka, ale także sprawa dotycząca zdarzenia na komisariacie w Rykach. O sprawie Igora Stachowiaka wszyscy wiemy, a o tym, co się zdarzyło na komisariacie w Rykach, nie dowiedzielibyśmy się, gdyby nie zupełnie przypadkowa wizyta przedstawicieli Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, mechanizmu prewencji nieludzkiego i poniżającego traktowania, działającego w ramach biura rzecznika. Jego przedstawiciele mają za zadanie regularnie odwiedzać miejsca pozbawienia wolności. Przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, czyli pracownicy biura rzecznika, tam, na miejscu, w ramach, można powiedzieć, regularnej, systematycznej wizyty spotkali osobę, która po prostu była ofiarą przemocy ze strony policji.

Chodzi mi o to, że aby rozwiązać ten problem, musimy doprowadzić do pewnych konkretnych, systemowych zmian. Musimy zapewnić rzeczywisty dostęp do pomocy prawnej zaraz po zatrzymaniu. To jest tzw. instytucja adwokata, radcy prawnego pierwszej godziny. Musimy wprowadzić precyzyjną definicję tortur do kodeksu karnego, musimy wprowadzić obowiązkowe nagrywanie interwencji policyjnych na terenie całego kraju. Musimy nastawić się na lepsze szkolenia funkcjonariuszy, na dobór kadr i spowodować, że faktycznie będzie się bardzo poważnie podchodziło do tej problematyki. Niestety mam wrażenie, że tych działań systemowych wciąż brakuje.

Brakuje także działań systemowych, jeżeli chodzi o skuteczną walkę z przestępstwami z nienawiści, które są uregulowane w art. 256 i 257 kodeksu karnego. Tu jest wiele przestrzeni, o których możemy mówić. Możemy mówić o doprecyzowaniu kodeksu karnego, możemy mówić o większej wrażliwości na przestępstwa popełniane w internecie – tutaj można mówić o większej aktywności państwa w tym zakresie, w szczególności jeżeli chodzi o współpracę z portalami społecznościowymi. Możemy też mówić o działaniach edukacyjnych.

To wszystko znalazło moje… Działania, które należałoby podjąć, podsumowałem w zestawie 20 rekomendacji, które skierowałem do premiera Morawieckiego. Drugie pismo, które w podobnym czasie wysłałem, dotyczyło kwestii postępowań prowadzonych przez prokuraturę, które albo zostały umorzone, albo były prowadzone zbyt długo.

Przykładowo: pamiętam, że w piśmie do prokuratora generalnego wskazywałem na słynną sprawę aktów zgonu, które zostały wystawione przez Młodzież Wszechpolską w przypadku prezydentów miast, w tym śp. Pawła Adamowicza. Ta sprawa w zasadzie do dzisiaj się nie zakończyła. Mija tyle lat i w zasadzie trudno nawet odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje. Takich spraw jest najzwyczajniej w świecie więcej, a ja nie widzę wystarczającej determinacji ze strony prokuratury, jeżeli chodzi o walkę z przestępstwami z nienawiści.

Bardzo dużo skarg, które trafiają do biura rzecznika, to są sprawy z zakresu ochrony środowiska. To są także te tematy, które szczególnie widać, jeżeli odwiedza się poszczególne miasta – problemy odoru, smogu, uciążliwych inwestycji, wysypisk śmieci, które bywają podpalane, brak wystarczającego wsparcia dla gmin w usuwaniu śmieci. To są potężne problemy. Chciałbym docenić niedawne zmiany prawne i organizacyjne dotyczące funkcjonowania wojewódzkich inspekcji ochrony środowiska. To, że mamy więcej etatów, to jest na pewno krok w dobrym kierunku; oznacza to, że jest więcej narzędzi w tym zakresie. Jednak szczególnie chciałbym wskazać to, że brakuje nam bardzo poważnego traktowania rekomendacji i zasad prawnych wynikających z konwencji z Aarhus, w szczególności dotyczących udziału obywateli w konsultowaniu różnych zmian dotyczących ochrony środowiska, które mogą wpływać na ich komfort życia. Poza tym wciąż czekam na kompleksową ustawę antyodorową. Doskonale wiemy, że temat ochrony środowiska interesuje nas wszystkich na wielu różnych poziomach. Chociażby zakończona przed chwilą debata dotycząca kolei, bardzo ciekawa, którą przy okazji miałem możliwość poobserwować, pokazuje, jak to jest ważne. Zdajemy sobie bowiem sprawę z tego, że transport kolejowy jest tym, który zapewnia większy poziom zrównoważonej ochrony środowiska.

Jednak w kontekście tego zagadnienia chciałbym zachęcić Senat Rzeczypospolitej do szczególnej refleksji. Chciałbym zachęcić do spojrzenia do naszej konstytucji, ponieważ my często mówimy o prawach, w tym także o prawie do czystego środowiska, ale czasami w stosunku do mnie jest stawiany taki zarzut: panie rzeczniku, pan ciągle mówi o prawach, a co z obowiązkami obywatelskimi? Jest taki jeden przepis w konstytucji, który, jak myślę, nie jest doceniany. To jest przepis art. 86 konstytucji, który mówi tak: „Każdy jest obowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za spowodowane przez siebie jego pogorszenie. Zasady tej odpowiedzialności określa ustawa”. Oczywiście do tego przepisu można podchodzić na takiej zasadzie: wprowadźmy kolejne ustawy, kolejne przepisy, które będą określały zakres realizacji tego obowiązku odpowiedzialności za stan środowiska. Ale być może Senat mógłby podjąć debatę na temat tego, co ten obowiązek oznacza we współczesnej Polsce z punktu widzenia moralnego? Co on oznacza dla obywateli? Jak oni powinni realizować ten obowiązek w swoim codziennym życiu, nie tylko wypełniając normy prawne, ale właśnie podejmując w ramach swojego własnego otoczenia działania na rzecz ochrony środowiska? Wydaje mi się, że jest bardzo ważne, żeby też w ten sposób patrzeć na naszą konstytucję, to znaczy jako na pewne wyzwanie aksjologiczne, a nie tylko obowiązek, który można przełożyć na bardzo konkretne normy prawne.

Przechodząc do kolejnych tematów, chciałbym wskazać – i to też jest duża część działalności rzecznika – że w Polsce brakuje systemowego podejścia do problemów osób dotkniętych kryzysem bezdomności. Potrzebna nam jest lepsza koordynacja działań państwa w tym zakresie. Apelowałem do premiera Rzeczypospolitej o to, aby powołał pełnomocnika rządu do spraw przeciwdziałania bezdomności; tak się niestety nie stało. A są to właśnie te tematy, w przypadku których problem tkwi we współpracy poszczególnych ministerstw, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Zdrowia czy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, o to się to rozbija. Ta koordynacja naprawdę by się bardzo przydała. Dostrzegam także istotną rolę państwa w kreowaniu mentalnej zmiany postrzegania osób bezdomnych w obszarze społecznym.

Ale szczególnym zagrożeniem – i o tym, jak myślę, mówimy w Polsce za mało – jest bezdomność osób młodych. Nam się bezdomność nie kojarzy z osobami młodymi. Nam się kojarzy z osobami, które widzimy na ulicach, czasami z osobami, o których wiemy, że mieszkają w schroniskach dla bezdomnych. Ale osoby młode, w tym młodzież, także z różnych powodów opuszczają swoje miejsca zamieszkania. Powodem są konflikty z rodzicami, problemy tożsamościowe, uzależnienia, drobna przestępczość, problemy wychowawcze. A następnie, jak już opuszczą dom, to mają trudność z powrotem do tego domu. Stają się osobami znajdującymi się poza systemem, a państwo stara się ich w prawie nie dostrzegać, nie tworzy wystarczających systemów wsparcia. Wydaje mi się, że to jest kwestia, o której powinniśmy znacznie częściej mówić.

Będąc w Senacie, który podejmuje szczególne działania dotyczące kontaktów z obywatelami Rzeczypospolitej przebywającymi poza granicami kraju, chciałbym wskazać, że jest to temat, który powinien nas interesować właśnie z punktu widzenia problematyki bezdomności, bo na ulicach Manchesteru, Londynu, Monachium, Paryża mieszkają obywatele Rzeczypospolitej. Oni nawet często mają przyzwoite wsparcie socjalne, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, czy mają tworzone, można powiedzieć, porządne pomosty, które pozwalałyby im na to, aby z godnością wrócili do Polski. I myślę, że Senat mógłby odegrać bardzo ważną rolę w zakresie kształtowania polityki polegającej na wsparciu organizacji w innych państwach, które pomagają bezdomnym Polakom, także właśnie w kontekście zapewnienia im przestrzeni do godnego powrotu do ojczyzny. Niedawno, w zasadzie w ostatni dzień przed brexitem, byłem akurat w Wielkiej Brytanii i miałem zaszczyt spotkać się z burmistrzem Londynu Sadiqiem Khanem, z którym na ten temat, na temat współpracy w tym zakresie rozmawiałem. I cieszę się, że ten kontakt udało mi się stworzyć, bo mam nadzieję, że z tego powstaną bardzo konkretne programy współpracy, tym bardziej że takie programy współpracy między chociażby Warszawą a Paryżem czy Warszawą a Monachium powoli są już tworzone.

Mówiąc o bezdomności, nie sposób nie dotknąć tematu sytuacji mieszkaniowej. Wciąż jest sporo problemów w Polsce z dostępnością mieszkań socjalnych, a przecież rozwiązywanie problemu bezdomności nie polega tylko i wyłącznie na tym, że buduje się kolejne schroniska, ale też na tym, że buduje się mieszkania treningowe czy mieszkania socjalne o niskich czynszach, w których takie osoby mogą zamieszkać. Ale tu nawet nie chodzi o osoby bezdomne. Chodzi po prostu o realizację potrzeb mieszkaniowych, tak jak nasza konstytucja to przewiduje w art. 75. Ta norma programowa wyrażona w art. 75 chyba nie do końca jest w Polsce realizowana. Do biura trafia sporo skarg, które dotyczą dostępności mieszkań socjalnych, ale także zasad przyznawania mieszkań socjalnych. Jeżdżąc po Polsce, spotykamy się np. z częstym problemem, który dotyka szczególnie osoby starsze, a mianowicie problemem tzw. więźniów czwartego piętra, czyli osób, które są osobami z niepełnosprawnością, osobami starszymi, z ograniczeniami ruchowymi i które, mieszkając na tym czwartym piętrze, niestety, bez windy, nie są w stanie do domu się dostać albo z domu się wydostać, a są pewne pomysły, które można by podjąć na skalę ogólnopolską, żeby ten problem rozwiązywać i na to zwracać większą uwagę.

Chciałbym, mówiąc o tym kontekście praw, które są szeroko rozumiane jako prawa socjalne, chciałbym powiedzieć też o problemie dotyczącym wykluczenia transportowego. Cieszę się, że coraz bardziej sobie zdajemy sprawę z tego, na czym ten problem polega. Jednak wciąż jest nam daleko, naprawdę daleko do realizacji rzeczywistych potrzeb. I warto pamiętać o tym, że to wykluczenie transportowe to nie jest tylko i wyłącznie kwestia sama w sobie, gdyż ono ma wpływ na realizację innych praw: prawa do edukacji, prawa dostępu do kultury, prawa do pracy, praw seniorów czy też – co mnie szczególnie interesuje jako osobę, która urodziła się w małej miejscowości – prawa równego dostępu do edukacji. Gdy niedawno byłem na spotkaniu w szkole w Płotach w województwie zachodniopomorskim – to jest zespół szkół ponadgimnazjalnych – to był to główny temat, o którym mówił dyrektor szkoły. On mówił: „Moje dzieci, moja młodzież, ze względu na wykluczenie transportowe i to, że autobusy albo nie kursują, albo kursują nieregularnie, albo ich w ogóle nie ma, a do tego trzeba za nie zapłacić na poziomie licealnym, już ma ograniczony wybór życiowy, już musi zacząć pracować, musi szukać możliwości zrealizowania swojego życia codziennego, a nie może sobie tak zupełnie naturalnie i normalnie myśleć o szkołach wyższych jak uczniowie z Warszawy czy ze Śląska, którzy takich problemów nie doświadczają”. I pamiętajmy o tym, że wiele osób, które chciałyby poprawić jakość swojego życia, chciałyby dostać pracę czy chciałyby pójść do lepszej szkoły, po prostu z tym problemem na co dzień się mierzy, i jest to zarówno młodzież, jak i chociażby osoby z niepełnosprawnościami.

Oczywiście bardzo dużym problemem, w zakresie którego są kierowane skargi do biura rzecznika, są problemy w zakresie ochrony zdrowia. Ja nie chcę tutaj konkurować… Nie będę wchodził w debatę, która tak rozgrzewa opinię publiczną w ostatnich tygodniach, i będę po prostu mówił o tym, co nas najczęściej interesowało w ostatnich latach. I to jest tak: sytuacja SOR-ów; kolejki do lekarzy; brak lekarzy i pielęgniarek w wielu miejscach; odpływ z zawodu bądź odpływ personelu do innych państw Unii Europejskiej; wieloetatowość, która się w tym zakresie pojawia; brak wdrożenia narodowego programu dla chorób rzadkich; dostęp do leków, szczególnie w zakresie importu docelowego oraz w ramach ratunkowego dostępu do technologii medycznych. Są to także, można powiedzieć, problemy sektorowe, dotyczące chociażby geriatrii oraz szczególnie – i o tym bym trzy słowa więcej powiedział – psychiatrii dziecięcej.

Zauważmy, że w przypadku psychiatrii dorosłych coś ruszyło, powstały centra zdrowia psychicznego jako program pilotażowy. Jakimś trafem psychiatria dziecięca nie została objęta tym samym poziomem zainteresowania. Jeżeli się zastanawiamy, czy ona jest potrzebna, no to spójrzmy na dane statystyczne. W 2018 r. na telefon zaufania 116 111 zadzwoniło 98 tysięcy dzieci i młodzieży. Tyle mówimy w Polsce o wsparciu rodziny, o tym, jak rodzina jest ważna, a zapominamy o rzeczywistym zainteresowaniu sprawami, które są problemami także w rodzinie, sytuacjami, w przypadku których dzieci być może nie miały szansy albo z różnych innych powodów nie mogły się zwrócić do swoich rodziców. I cieszę się w tym kontekście, że Senat dostrzega ten problem i że już za 2 tygodnie, jak rozumiem, będzie zorganizowana poważna debata, we współpracy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, właśnie na ten temat. Mam nadzieję, że być może coś wreszcie ruszyło w tej naszej debacie publicznej i że te wieloletnie apele czy to rzecznika praw dziecka Marka Michalaka, czy moje, trafiły już na taki grunt, że nastąpi rzeczywista zmiana.

Skoro mówimy o dzieciach i o młodzieży, to dodam, że do biura rzecznika trafiało sporo skarg co do reformy edukacji. Kumulacja roczników spowodowała wiele stresu i, myślę, niepotrzebnych emocji. Ale wydaje mi się, że obecnie najważniejsza kwestia to jest po prostu zmniejszone finansowanie oświaty w Polsce, co jest konsekwencją chociażby zmian w systemie podatkowym. W raporcie opisuję zdarzenia z 2018 r., ale one, powiedziałbym, przeciągają się i są aktualne. Dosłownie kilka dni temu dostałem raport przygotowany przez Związek Miast Polskich na temat stanu finansów jednostek samorządu terytorialnego. To jest raport przygotowany dla Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego zaktualizowany o najnowsze dane. Wskazuje się w nim, że mamy dramatyczną sytuację w oświacie ze względu na niedofinansowanie zadań poprzez subwencję oświatową i poprzez ograniczenie pozostałych wpływów budżetowych do jednostek samorządu terytorialnego. I musimy o tym wiedzieć, że po prostu samorządy mają trudniej – szczególnie te biedne, te, które nie mają wystarczających zasobów gotówkowych – i że to się przekłada w konsekwencji na jakość oferowanej edukacji.

Chciałbym wskazać, że dla mnie bardzo ważnym tematem jest także to, że w szkołach powinna być prowadzona systematyczna edukacja antydyskryminacyjna. Uważam, że szkoła powinna być miejscem, w którym młodzi ludzie są uczeni szacunku do innych i że może to się odbywać bez naruszania prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. To łączy się dla mnie w sposób bezpośredni ze wspomnianą wcześniej problematyką wsparcia dla dzieci i młodzieży w wieku rozwojowym. Bo przecież ten kryzys psychiatrii dziecięcej to jest wyraz wcześniejszych problemów. Specjaliści mówią, że gdyby istniało dobre wsparcie, to rodzice i dzieci nie potrzebowaliby wsparcia na poziomie już samej psychiatrii. Bo mamy większe problemy, takie jak nasilanie się zjawisk przemocy słownej w szkołach, oglądanie patotreści w internecie, swoistą samotność spowodowaną używaniem telefonów komórkowych i tabletów przez młodzież w zakresie korzystania z internetu i brak odpowiedniej pomocy wychowawczej ze strony nauczycieli i rodziców. To wszystko powoduje dalsze kłopoty rozwojowe i państwo powinno wziąć za to większą odpowiedzialność.

Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo Senatorowie! Duża część działalności rzecznika dotyczy oczywiście różnego rodzaju problemów związanych z dostępnością uprawnień socjalnych. Zajmujemy się słynnym rocznikiem 1953, zajmujemy się tematyką progu dochodowego, jeżeli chodzi o fundusz alimentacyjny, zajmujemy się problemami przeliczania emerytur i rent, w tym emerytur i rent osób, które pracowały w szkodliwych warunkach, bądź osób, których dokumenty zaginęły w przeszłości. To mnóstwo różnych spraw, mniej lub bardziej szczegółowych.

Jednym z tematów, które, jak myślę, powinny nas interesować, bo cały czas nie zostało to rozwiązane, jest dostęp do 500+ dla tych rodzin, w których jeden z rodziców przebywa za granicą i zachodzi podejrzenie, że za granicą może pobierać świadczenie rodzinne, w związku z czym ma ograniczony dostęp do świadczenia 500+ tutaj, w kraju. Wydaje się, że mamy cały czas problem z odpowiednią koordynacją systemów zabezpieczenia społecznego i wsparcia socjalnego z innymi państwami członkowskimi Unii Europejskiej, na czym tracą osoby, które tych świadczeń nie otrzymują.

Liczne skargi do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczą kwestii konsekwencji ustawy z 16 grudnia 2016 r., tzw. ustawy represyjnej, która wprowadziła mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej i wielu osobom obcięła emerytury. Kłopotem jest to, że osoby te, próbując dochodzić swoich praw, mają bardzo potężne trudności z rozpoznaniem ich spraw przed sądami. W najbliższych miesiącach powinniśmy się spodziewać wyroku Sądu Najwyższego w składzie 7 sędziów, który być może da pewną nadzieję osobom pokrzywdzonym. Cieszę się, że mogłem o tym problemie i o tych działaniach rzecznika rozmawiać na konferencji, która odbyła się 16 grudnia 2019 r., w trzecią rocznicę uchwalenia tej ustawy.

W odniesieniu do praw i wolności obywatelskich kłopotem jest także inwigilacja. To nie jest prawda, że – jak to się czasami mówi – uczciwi obywatele nie mają się czego bać, bo władze publiczne nie powinny pozyskiwać, gromadzić oraz udostępniać innych informacji o obywatelach niż te, które są niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. I chodzi nie tylko o podstawowe prawo do prywatności, ale także o inne gwarancje, takie jak chociażby gwarancje tajemnicy dziennikarskiej czy tajemnicy adwokackiej. W tej sprawie została wydana w 2016 r. opinia Komisji Weneckiej, która bardzo krytycznie oceniła nasz system prawny pod tym względem. Najważniejszy wniosek tej opinii wskazywał, że dane pozyskiwane w ramach dostępu do danych telekomunikacyjnych, pocztowych oraz internetowych powinny zostać poddane skutecznemu systemowi nadzoru i kontroli przez niezależny organ. Obecny mechanizm kontroli, czyli półroczne raporty statystyczne przedstawiane sądom, są niewystarczające. Co więcej, ta sprawa pojawiała się także w kontekście różnych bieżących wydarzeń, które są przedmiotem zainteresowania opinii publicznej. Ja cały czas staram się powtarzać, że w Polsce potrzebna jest zarówno korekta prawa pod tym względem, jak i potrzebne jest wprowadzenie niezależnego organu kontroli nad działalnością służb specjalnych. Dopóki tego nie dokonamy, będziemy mieli problem związany z nadużywaniem uprawnień inwigilacyjnych.

Chciałbym też wskazać, że jedną ze spraw, która także jest doskonale znana Senatowi, jest ochrona praw rodzicielskich. Rzecznik współpracuje ze środowiskami rodziców, którzy skarżą się na obecne przepisy prawne, także na funkcjonowanie sądów w tym zakresie. Kłopotem jest to, że mamy do czynienia z bardzo potężną zmianą społeczną, która następuje, zmianą, która w przypadku rozstania powoduje konflikt. Dziecko jest niestety w centrum tego konfliktu, a nasze regulacje, powiedziałbym, nie nadążają za współczesnymi problemami, są daleko w tyle, co powoduje narastającą frustrację.

Żałuję, że nie została ostatecznie uchwalona ustawa wprowadzająca alimenty natychmiastowe, bo ja traktowałem ją jako… To był projekt rządowy i ja to traktowałem jako remedium pozwalające na rozwiązanie jednego z konfliktów, które są, czyli konfliktu o pieniądze, o to, ile rodzic będzie płacił na dziecko. Żałuję także, że nie została doprowadzona do końca kwestia projektu senackiego, jeżeli chodzi o zmianę kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, i liczę na to, że Senat w tej kadencji też będzie się tym zajmował.

Chciałbym też wskazać, że jeżeli chodzi o problemy materialne czy też kłopoty, które są sygnalizowane rzecznikowi – nie tylko rzecznikowi praw obywatelskich, ale także rzecznikowi finansowemu czy prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – to ważne są prawa konsumentów. Nas interesuje cały system, tzn. to, czy cały system działa poprawnie, czy należycie wdrażane jest prawo unijne w tym zakresie. Wyrok w sprawie państwa Dziubaków, który dotyczył kredytów frankowych, został wydany w październiku 2019 r., ale oczywiście w 2018 r. także się tymi tematami zajmowaliśmy. One wciąż pozostają aktualne, wciąż jest duża grupa osób, które twierdzą, że zostały poszkodowane przez takie praktyki, przez abuzywne praktyki konsumenckie.

Na sam koniec, choć o tych merytorycznych problemach można by mówić długo, chciałbym jeszcze powiedzieć o sytuacji różnych grup społecznych, które są w Polsce wykluczane, poniżane, marginalizowane. To, że mamy w Polsce do czynienia z taką praktyką, że można wręcz bezkarnie wykluczać niektóre grupy społeczne – takie jak osoby homoseksualne, osoby transpłciowe, migranci – to, że możemy szykanować działaczy organizacji pozarządowych, którzy zajmują się takimi prawami, to jest coś, z czym rzecznik praw obywatelskich nigdy nie będzie mógł się pogodzić. Co więcej, ja zawsze w takich momentach przypominam sobie słowa i działania jednego z moich poprzedników, śp. Janusza Kochanowskiego, który na samym początku, kiedy obejmował urząd, powiedział: tak, ja jestem od tego, żeby zajmować się grupami wykluczonymi. On bardzo dużo zrobił w tamtym czasie, chociażby dla osób transpłciowych. Nie może być tak, że z jednej strony jest konstytucja, która gwarantuje równe traktowanie, zakazuje dyskryminacji, a z drugiej strony są różne próby – czasami werbalne, czasami także prawne – wykluczania tych osób poza nawias społeczny, tak jakby nie zasługiwali na opiekę Rzeczypospolitej. Chciałbym podkreślić, że rzecznik praw obywatelskich odgrywa szczególną rolę, ponieważ nie tylko wykonuje swój mandat na podstawie konstytucji, ale także pełni funkcję niezależnego organu do spraw równego traktowania. To powoduje, że muszę upominać się o respektowanie praw wszystkich osób, wszystkich grup, które są czy mogą być dyskryminowane. O prawa tych osób, różnych grup, które są dyskryminowane, będę się konsekwentnie upominał.

Szanowna Pani Marszałek! Szanowne Panie i Szanowni Panowie Senatorowie! Ja mówiłem o bardzo konkretnych problemach. Mógłbym wymieniać kolejne, bardziej szczegółowe kwestie, odnosić się do szczegółowych zagadnień z zakresu procedury karnej, z zakresu warunków w więzieniach i innych miejscach pozbawienia wolności, z zakresu różnych praw i wolności o charakterze politycznym, z zakresu wolności słowa i praw socjalnych, ale wydaje mi się, że warto w tym miejscu wskazać na to, że ochrona praw zależna jest od tego, czy stworzony został porządny instytucjonalny system ochrony praw i wolności jednostki. W wielu sytuacjach staram się przypomnieć tekst naszej preambuły. Preambuła ma 2 bardzo ważne fragmenty, które odnoszą się do stworzenia całego systemu instytucjonalnego. Przede wszystkim preambuła mówi o tym, że musimy być „pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane”. Następnie w preambule mówi się tak: pragnąc – podkreślam – na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność, ustanawiamy konstytucję. Podkreślam to jeszcze raz: pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie. Po to mamy zapisany system instytucjonalny w konstytucji, aby te prawa były zagwarantowane na zawsze. Co więcej, ten system instytucjonalny… Konstytucja odnosi się nie tylko do tego, że my w kraju ustanowimy odpowiedni system. Po to są wprowadzane do konstytucji przepisy dotyczące zawierania umów międzynarodowych czy przekazywania niektórych uprawnień takim organizacjom jak Unia Europejska, aby właśnie zapewnić realizację tych wartości, które wynikają z konstytucji.

No i niestety… Wspominam 2018 r. i powiem tak. W roku 2018 były takie momenty, w których miałem nawet poczucie optymizmu. To był ten rok, kiedy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej 19 października wydał postanowienie tymczasowe, które spowodowało, że 20 sędziów Sądu Najwyższego nie zostało wysłanych w sposób przymusowy w stan spoczynku, że ci sędziowie, przynajmniej niektórzy z nich, do dzisiaj w Sądzie Najwyższym orzekają.

Jednym z zagrożeń, które jest podstawowe, jest oczywiście zagrożenie dla niezależności sądownictwa, zagrożenie, które przejawia się poprzez różne zmiany instytucjonalne, ale także poprzez bardzo konkretne szykany w stosunku do sędziów, działania represyjne, prowadzone postępowania dyscyplinarne. Niektórzy sędziowie są nawet – to już są wydarzenia ostatnich tygodni – zawieszani za swoją działalność orzeczniczą. W 2018 r. były tworzone podwaliny pod te działania.

Drugi problem to jest niezależność prokuratorów. Został w zasadzie zignorowany raport Komisji Weneckiej, jeżeli chodzi o niezależność prokuratorów, i raport GRECO, czyli tej instytucji, która walczy z korupcją i która wskazywała, że jest kłopot z polską konstrukcją urzędu prokuratora generalnego, kłopot dotyczący politycznego połączenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego mającego bardzo duże możliwości wpływania na działalność podległych mu prokuratorów.

To, co oczywiście budzi mój niepokój, co zdarza się już od lat, to są postępowania dyscyplinarne prowadzone w stosunku do prokuratorów, degradacje z poziomu Prokuratury Krajowej na poziom rejonu czy przymusowe delegacje prokuratorów. Tutaj taką symboliczną sprawą stała się sprawa pana prokuratora Mariusza Krasonia.

Mechanizmem ochrony praw jest również prawo dostępu do informacji publicznej, ale także wolność pozyskiwania informacji. Moim zdaniem w tym zakresie mamy sporo problemów. Najważniejszy dotyczy misji telewizji publicznej. Mówiłem na samym początku o niewykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie świadczeń pielęgnacyjnych dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Tak samo niewykonany jest wyrok Trybunału z 13 grudnia 2016 r. o sposobie obsadzenia władzy mediów publicznych. W tym zakresie kierowałem szereg wystąpień do ministerstwa kultury. Raz nawet była obietnica, zapewnienie, że jest przygotowywany projekt ustawy, ale – co oczywiście wiemy z aktualnej debaty – zmiany w tym zakresie nie nastąpiły. Ma to swoje konsekwencje, jeżeli chodzi o prawo obywateli do pozyskiwania informacji, a także o realizowanie zasady pluralizmu działania mediów publicznych.

Mechanizmem ochrony praw jest także działalność sądów jako takich. Nie mówię tutaj tylko i wyłącznie o kwestii niezależności. Jeżeli nie buduje się poczucia współpracy i zaufania między władzą wykonawczą i ustawodawczą a sądowniczą, to trudno później liczyć na poprawę efektywności działania sądów.

Jest wiele postulatów, które przedstawiałem w 2017 r. z pełną wiarą, że być może jest to moment nowego otwarcia. Zrobiliśmy wtedy takie duże zestawienie różnych pożądanych zmian w wymiarze sprawiedliwości i przedstawiliśmy to Kancelarii Prezydenta, kiedy prezydent zawetował ustawy sądowe, a później zaczynał się zastanawiać nad kolejnymi zmianami. W zasadzie one nie zostały zrealizowane. Jedna z najważniejszych ustaw to ustawa o biegłych sądowych – myślę, że powinna być przyjęta. Nie wspominając o lepszej obsadzie kadrowej, asystenckiej, także sędziowskiej czy obsadzie referendarzy sądowych…

I wreszcie, oczywiście zagrożeniem dla ochrony praw i wolności obywatelskich jest sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym. Powstaje pytanie, czy Trybunał Konstytucyjny w ogóle pełni obecnie funkcję strażnika konstytucji. W ostatnich dniach pojawiły się 2 takie duże, ważne teksty autorstwa osób, które są darzone powszechnym autorytetem w środowisku prawniczym, pani prof. Małgorzaty Pyziak-Szafnickiej i pana prof. Lecha Garlickiego. Generalnie konkluzja tych tekstów nie jest optymistyczna. Chciałbym zacytować słowa pani prof. Pyziak-Szafnickiej: obserwacja aktywności Trybunału Konstytucyjnego w ciągu ostatnich 3 lat ujawnia nową rolę tego organu, a mianowicie legitymizowania czy też potwierdzania legalności ustaw uchwalanych przez większość parlamentarną oraz aktów podejmowanych przez wywodzącego się z tego samego obozu politycznego prezydenta Rzeczypospolitej. To jest poważny głos osoby obdarzonej wielkim autorytetem, sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, wychowawczyni wielu pokoleń prawników.

Na sam koniec mojego wystąpienia – ten koniec będzie ciut dłuższy, stąd zapowiadam ten koniec – chciałbym powiedzieć o kilku takich ogólnych zasadach, które wydają mi się istotne, takich, które mnie niepokoją. Polska wielokrotnie w ostatnich latach była oceniana przez różne organy organizacji międzynarodowych. Mówiłem już o Komisji Weneckiej, o GRECO, o Komitecie ONZ. Te instytucje działają na podstawie umów międzynarodowych, które Polska ratyfikowała. Rzecznik praw obywatelskich stara się współpracować z tymi instytucjami w trybie art. 17a ustawy o rzeczniku, ale chciałbym podkreślić, że rekomendacje, które wynikają z działań tych organów, nie powinny być traktowane jak akty wrogie pod adresem państwa, ale jak dobra rada, chęć pozytywnego współdziałania i polepszania sytuacji obywateli, jak zewnętrzne spojrzenie przyjaciela, który z troską i zaniepokojeniem patrzy na to, co się dzieje w Polsce. Chciałbym podkreślić, że Polska przez wiele lat mogła się szczycić tym, że była wręcz twórcą wielu nowych doktryn, jeżeli chodzi o współpracę na poziomie europejskim. Pan marszałek Seweryński bardzo pięknie zainicjował proces dyskusji na temat wykonywania wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na forum Senatu, za co, myślę, nasz Senat był chwalony na arenie międzynarodowej. Stąd moment, kiedy te wszystkie zalecenia są ignorowane… Co więcej, Polska została objęta ostatnio procedurą monitoringową Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy jako jedyne państwo z Unii Europejskiej. To nie napawa optymizmem. To samo odnosi się do współpracy w ramach Unii Europejskiej, bo przecież obywatele Rzeczypospolitej Polskiej to także obywatele Unii Europejskiej, Karta praw podstawowych Unii Europejskiej to karta, która określa także prawa obywateli Rzeczypospolitej, Parlament Europejski to także nasz parlament, Komisja Europejska to organ, który realizuje zadania także w naszym interesie, a Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej to także nasz sąd. Ja mogę tylko ubolewać, że narasta tak głęboka nieufność co do współpracy na poziomie międzynarodowym oraz europejskim, bo moim zdaniem to jest wyraz nie tylko kryzysu, ale także braku chęci zagwarantowania pełnej ochrony praw obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej. Nasza konstytucja poszła wręcz w zupełnie innym kierunku, pozwoliła na zakotwiczenie tej ochrony we współpracy międzynarodowej oraz członkostwie w Unii Europejskiej i powinniśmy to doceniać, szanować i respektować jako cywilizacyjne osiągnięcie Polski, a nie traktować lekceważąco. Mówię to nie tylko jako rzecznik praw obywatelskich, ale także jako przedstawiciel pokolenia, które tak bardzo skorzystało z integracji europejskiej.

Chciałbym podkreślić, że jako urzędnik państwowy, który przysięgał stać na straży praw i wolności określonych w konstytucji umowach międzynarodowych, będę do samego końca upominał się o respektowanie tych zobowiązań międzynarodowych i będę traktował poważnie wszystkich tych, którym zależy na tym samym i którzy traktują Polskę na arenie międzynarodowej jako partnera do dyskusji w duchu wzajemnego zrozumienia i takich wartości jak demokracja, praworządność i prawa człowieka.

Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo Senatorowie! Chociaż moje wystąpienie dotyczy 2018 r., to nie sposób uciec myślami od tego, co działo się po tym okresie i w którym miejscu jesteśmy dzisiaj. Chciałbym wskazać na takie dwa procesy, które zdominowały naszą współczesność i mają szczególny wpływ na życie obywateli. Pierwszy proces ma wiele pozytywnych aspektów, bo wiąże się z rozwojem gospodarczym, dotyczy zmian w położeniu materialnym i socjalnym całych grup społecznych, dotyczy także pozytywnych zmian, jeżeli chodzi o przestrzeganie prawa pracy. Oczywiście nie mam wątpliwości, wielokrotnie to powtarzałem, że proces ten wpływa korzystnie na realizację wielu praw obywatelskich, w tym w szczególności w zakresie praw socjalnych. Zmniejszenie bezrobocia i nieustanny wzrost gospodarczy to powód do dumy dla wielu pokoleń Polaków, przekłada się to także na jakość ich codziennego życia, zwiększone poczucie egalitaryzmu społecznego, a także na wychodzenie z kryzysu ubóstwa niektórych grup społecznych, szczególnie rodzin wielodzietnych.

Drugi proces ma niestety charakter destrukcyjny, ma charakter destrukcyjny dla państwa i dla społeczeństwa. Polega on na upolitycznieniu państwa, dostosowywaniu jego prawa, instytucji i sposobu działania do potrzeb partyjnych, do realizacji programów politycznych bez rzetelnych konsultacji i budowania dialogu ze wszystkimi zainteresowanymi grupami społecznymi. Jedną z konsekwencji tego procesu jest rosnąca nierównowaga w relacjach państwa i obywatela, bo państwo cały czas, każdego dnia umacnia swoją pozycję, przypisuje sobie kolejne prerogatywy, a obywatel w zasadzie z każdym rokiem traci możliwości dochodzenia i ochrony swoich praw, staje się coraz bardziej bezbronny wobec prawnej i faktycznej siły ze strony państwa. Co więcej, czasami można dostrzec pewną nierównowagę działania państwa w odniesieniu do niektórych osób. Czasami państwo działa niezwykle intensywnie, a czasami przymyka oko na pewne działania. A jeśli do tego widzimy silną współpracę prokuratury, służb specjalnych, mediów publicznych, a czasami także niestety sądów, to prawa obywatela stają na szarym końcu. Wybiórczość i arbitralność stosowania prawa, a nie przewidywalność stosowania prawa, to jedno z najważniejszych zagrożeń dla praw i wolności jednostki, a podporządkowanie polityczne niektórych organów władzy może tej wybiórczości i arbitralności sprzyjać. To jest moje przesłanie, które chciałbym przekazać, bo mam wrażenie, że za rzadko mówię w ten sposób i nazywam rzeczy po imieniu. Tak to niestety obecnie widzę w Polsce i nie odbiegam w swojej opinii, jak myślę, od wielu osób, od wielu autorytetów, które podobnie postrzegają polską rzeczywistość.

Chciałbym podkreślić, że niezależnie od tej mojej oceny cały czas staram się współdziałać z innymi organami państwa. Ale, będąc tutaj w Senacie, jestem zmuszony zasygnalizować, że ta współpraca nie zawsze jest dobra. Jednym z instrumentów działania rzecznika jest możliwość składania wystąpień generalnych. Ale te odpowiedzi na wystąpienia generalne, pomimo przepisu ustawowego, nie zawsze nadchodzą. W przedstawionej informacji jest opisanych około 20 przypadków braku odpowiedzi przez cały rok albo i dłużej. Chciałbym w tym kontekście wskazać jedną z niedawnych sytuacji. Mieliśmy do czynienia z sytuacją przemocową w stosunku do sędziego w Rybniku. To jest akurat temat, który podjęliśmy, chodzi o temat bezpieczeństwa sędziów w sądach. Od marca 2016 r. podjęliśmy korespondencję z Ministerstwem Sprawiedliwości, ministerstwo zapowiedziało przygotowanie odpowiedniego projektu ustawy, ale później ten projekt nie powstał. Następnie zapytałem o stan prac. Nie dostałem odpowiedzi, więc wysłałem dwa kolejne pisma do ministra sprawiedliwości. W końcu w 2019 r. poprosiłem o pomoc premiera, no bo chciałbym dostać jakąś odpowiedź. Szanowni Państwo, minister Dworczyk w imieniu pana premiera trzykrotnie zwracał się do ministra sprawiedliwości o to, żeby przygotować odpowiedź, ale ta odpowiedź do tej pory nie przyszła. Jeżeli w mamy współpracować taki sposób, to naprawdę trudno będzie naprawić naszą rzeczywistość, bo jest konkretna sugestia działań, ale w ogóle nie ma woli jakiejkolwiek współpracy.

Chciałbym wskazać, że ja cały czas, do samego końca mojej kadencji będę nastawiony na współpracę i na sugerowanie, jakie zmiany powinny nastąpić, ale także do samego końca będę protestował przeciwko tym zmianom, które i krótkoterminowo, i długoterminowo zagrażają prawom i wolnościom obywatelskim w Polsce. Mam nadzieję, że Senat jako izba refleksji zrozumie i podzieli moją ocenę sytuacji, a także wyciągnie stosowne wnioski.

Jestem oczywiście do państwa dyspozycji, jeżeli chodzi o odpowiedzi na pytania. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję za obszerne sprawozdanie.

Mam listę senatorów, którzy zgłosili się do zadania pytań panu rzecznikowi, tak że bardzo bym prosiła o pozostanie.

Pan senator Sławomir Rybicki. Proszę bardzo.

Senator Sławomir Rybicki:

Dziękuję, Pani Marszałek.

Dziękując za tak obszerną i kompetentną informację, do której się odniosę w debacie, w dyskusji w późniejszym okresie, chciałbym zapytać pana profesora o rzecz bieżącą. Senat jest w trakcie procedury uchwalania budżetu państwa. Przegłosowaliśmy poprawkę, która zwiększa budżet rzecznika praw obywatelskich kosztem budżetu Kancelarii Prezydenta. Ale gdybym mógł, to prosiłbym pana o informację, jak to z budżetem rzecznika praw obywatelskich bywało wcześniej, w latach wcześniejszych, i w 2018 r., i wcześniejszym, i w poprzednich latach, tak żeby Izba przed podjęciem decyzji miała informację o tych w istocie ograniczeniach budżetu rzecznika. Prosiłbym też może o kilka zdań o rosnących obowiązkach i wynikających z tego kosztach działalności biura. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Bardzo proszę…

(Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar: Od razu, tak? Okej.)

Może tak.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Od razu odpowiadam.

Szanowny Panie Senatorze, faktycznie z budżetem rzecznika praw obywatelskich w zasadzie przez całą moją kadencję jest kłopot, kłopot, który przejawia się w tym, że za każdym razem wniosek składany… Może inaczej. Projekt budżetu składany przez rzecznika trafiał na posiedzenie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, następnie Komisji Finansów Publicznych, po czym był, można powiedzieć, ucinany do poziomu, który dawał mniej lub bardziej podobne finansowanie do tego z lat poprzednich lub wręcz je obcinał. W zasadzie przez całą kadencję nie udało nam się uzyskać wsparcia na realizację tych zadań, których realizowanie jest po prostu niezbędne do poprawnego wykonywania funkcji.

Do tych zadań należy przede wszystkim zadanie w postaci rozpatrywania kasacji przez biuro rzecznika. Rzecznik praw obywatelskich jest jednym z dwóch organów, które mają prawo złożenia kasacji w sprawach, które się zakończyły innym wyrokiem niż kara pozbawienia wolności, co powoduje, że pełnimy trochę funkcję przedsądu. Wielu obywateli się skarży, prosi o kasację. My traktujemy te zadania bardzo poważnie, analizujemy akta, ale niestety pojawiają się po prostu bardzo duże zaległości. Ja mogę obywateli za to tylko przeprosić, ale nie są one spowodowane naszym brakiem determinacji, tylko po prostu tym, że nie mamy wystarczających kadr, żeby się tym zająć. Ani razu nie udało nam się przewalczyć zwiększenia na to środków, mimo że bywały lata, kiedy opinia Biura Analiz Sejmowych była pozytywna w tym zakresie.

Drugie takie działanie to jest funkcjonowanie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania. Proszę zauważyć, to jest bardzo szczególna i specyficzna sfera działalności, polegająca na tym, że osoby zatrudnione w biurze rzecznika, które mają swoistą autonomię, regularnie odwiedzają wszystkie miejsca pozbawienia wolności w Polsce: zakłady karne, areszty śledcze, domy pomocy społecznej, szpitale psychiatryczne, różnego rodzaju ośrodki wychowawcze dla młodzieży, ośrodki detencji dla cudzoziemców. Tych miejsc jest grubo ponad… w zależności od tego, jaką klasyfikację przyjąć, można ich naliczyć od 1 tysiąca 200 do 1 tysiąca 700. My jesteśmy w stanie odwiedzić 70–80 rocznie. W jaki sposób my mamy zapewnić prewencję, jak mamy patrzeć na ręce, skoro nie mamy wystarczających kadr? Środków na to też nie dostaliśmy. I nie bez przyczyny mówiłem o tym przykładzie z Ryk – akurat to jest właśnie przykład takiego zwyczajnego, codziennego monitoringu, w ramach którego odkryliśmy osobę, która została pobita. Zresztą funkcjonariusz Policji ma sprawę karną z tego tytułu, niedawno nasza współpracowniczka zeznawała w sądzie w tej sprawie.

Kolejne zadania wiążą się chociażby z wykonywaniem zadań jako organ do spraw równości. Mamy potężne ograniczenie, jeżeli chodzi o przeprowadzanie różnych badań społecznych – a one są bardzo ważne. Tutaj, na forum Senatu, dyskutowaliśmy swego czasu chociażby na temat raportu dotyczącego dyskryminacji w miejscu pracy ze względu na wyznanie. To jest właśnie jeden z raportów, które akurat udało się przygotować. Ale w związku z tym nie mamy środków na jakieś większe działania promocyjne dotyczące ochrony praw i wolności jednostki, zwłaszcza że my oczywiście, w odróżnieniu od prokuratury, nie dostaliśmy ani złotówki na realizowanie kompetencji w zakresie składania skargi nadzwyczajnej. Tak że tutaj też jest kłopot.

I ostatnia sprawa. Ja nie wiem, z jakich przyczyn co roku urząd rzecznika praw obywatelskich jest jedyną instytucją wyróżnianą z całej budżetówki – jedyną, która nie dostaje pieniędzy nawet na podwyżki dla pracowników. To jest coś, co jest trudne do zrozumienia. Najpierw są zalecenia ministra finansów wysyłane odpowiednio wcześniej, mówiące o tym, by podczas przygotowywania budżetu brać pod uwagę 6-procentowy wzrost wynagrodzeń, my to wstawiamy, po czym następuje cięcie i tyle. Jesteśmy utrzymywani na tym samym poziomie wynagrodzeń co wcześniej, a przecież ceny rosną i wypadałoby dokonać podwyżek chociażby na tym poziomie.

Tak że są tego typu potrzeby, są to potrzeby bieżące i ich zaspokojenie jest wymagane do funkcjonowania biura rzecznika.

Ja miałem też taką nadzieję, że w związku z projektem ostatniego budżetu uda nam się zdobyć dodatkowe 2,5 miliona zł na stworzenie terenowych biur rzecznika we wszystkich województwach. Bo stworzyliśmy projekt zakładający powstanie takich, można powiedzieć, trzyosobowych wypustków biura rzecznika, tak by w każdym województwie można było na co dzień zwrócić się do biura rzecznika z różnymi sprawami. Wiemy, że często różnego rodzaju akty prawa miejscowego budzą zainteresowanie, są też różne problemy z dostępem do informacji publicznej, z dowozem dzieci z niepełnosprawnościami do szkół itd. Jest mnóstwo problemów, które można byłoby rozpatrywać gdzieś na poziomie lokalnym. My przeliczyliśmy, że stworzenie tych 12 miejsc kosztowałoby nas 2,5 miliona zł. Ale to też nie trafiło na dobry grunt. Tymczasem, co ciekawe – i to też chciałbym podkreślić – jedna z inspiracji, z którą się zgadzam, a która wskazywała, że tego typu biura regionalne warto tworzyć, wynikała z programu Prawa i Sprawiedliwości z 2014 r. W programie Prawa i Sprawiedliwości był postulat stworzenia regionalnych biur rzecznika w każdym województwie. Tak że to nie jest tylko mój pomysł, ale powiedziałbym raczej, że kopiuję pomysł, który już wcześniej był przedstawiony w projektach politycznych partii rządzącej.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę bardzo panią senator Barbarę Zdrojewską.

Senator Barbara Zdrojewska:

Dziękuję bardzo.

Panie Rzeczniku, ja chciałabym poprosić o to… Bo w sprawozdaniu o tym jest, niestety, krótko. Chciałabym poprosić, żeby pan powiedział parę słów więcej na temat dotyczący przestępstw z nienawiści, z którymi mamy do czynienia w Polsce. Jak dowiadujemy się ze sprawozdania, liczba tych przestępstw wzrasta. Ale nie to jest najbardziej niepokojące. Najbardziej niepokojące jest to, że cały czas otrzymujemy zapewnienia władz, także w dyskusjach publicznych polityków i w różnego rodzaju wystąpieniach pojawiają się takie informacje, że tych przestępstw jest niewiele. Mnie zainteresował fakt, że w 2018 r. państwo wraz z biurem OBWE przeprowadzili w Polsce badania, a właściwie to był to projekt badawczy, który wykazał, że w Polsce jedynie 5% przestępstw z nienawiści jest ujawnianych. To znaczy chodzi o te, które dotyczą dyskryminacji ze względu na rasę, pochodzenie etniczne czy narodowość, religię, wyznanie czy światopogląd. Chciałabym pana poprosić o parę słów na temat tych badań, bo uważam, że to jest bardzo istotne. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę bardzo.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Dziękuję bardzo.

Szanowna Pani Senator, faktycznie te badania mają charakter innowacyjny. W raporcie rocznym można je znaleźć w punkcie dotyczącym art. 32 konstytucji, bo te przestępstwa z nienawiści i te zagadnienia opisaliśmy przede wszystkim w kontekście zakazu dyskryminacji. I to są badania, które opierają się na bardzo szczególnej i nietypowej metodologii, metodologii, która zresztą nawet wczoraj – wczoraj akurat było posiedzenie Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych i o tym dyskutowaliśmy – wzbudziła pewne wątpliwości. To jest metodologia polegająca na tym, że są identyfikowane 3 osoby z danego środowiska – akurat w tych badaniach to były środowiska osób z Afryki Subsaharyjskiej, obywateli Ukrainy oraz wyznawców islamu – i te osoby przechodzą przez bardzo szczegółową ankietę, w której muszą odpowiedzieć, czy padały ofiarą nienawiści, i są wymienione różne formy tej nienawiści, po czym mają zidentyfikować osoby ze swojego środowiska, dowolne osoby, z którymi musi być przeprowadzona ta sama ankieta. Później te kolejne osoby wchodzą głębiej, czyli to się odbywa na zasadzie efektu kuli śnieżnej. Badanie jest bardzo zaawansowane i bazuje na metodologii w zasadzie amerykańskiej, która pozwalała na to, aby dotrzeć do osób, które tradycyjnie bardzo trudno jest, można powiedzieć, złapać w sieć badawczą za pomocą tradycyjnej ankiety przeprowadzanej przez tradycyjnego ankietera, bo trzeba docierać do środowisk, które trochę są ukryte, bądź środowisk, co do których nie do końca być może wiemy, w jaki sposób na co dzień funkcjonują, gdzie mieszkają, i trzeba, można powiedzieć, zdobyć pewien poziom zaufania. No i to, co wyszło z tych badań, to to, że wiele osób, które czują się ofiarami nienawiści, po prostu nie decydowało się na podejmowanie jakichkolwiek działań ze względu na różne przyczyny. Po pierwsze, nie chciały się ujawnić, po drugie, nie miały zaufania do organów państwa, po trzecie, cały proces zgłaszania tego typu przestępstw wydawał im się skomplikowany i trudny, a można powiedzieć, że następował też swoisty efekt przyzwyczajania się na zasadzie, że lepiej się nie wychylać i tego typu działań nie podejmować. Z tych badań nam wyszło, że w zasadzie osoby, które te przestępstwa zgłosiły, to ok. 5% tych, które czuły się ofiarami nienawiści.

Chciałbym wskazać, że jeżeli chodzi o te różne inne działania dotyczące walki z przestępstwami z nienawiści, to to, co jest cechą charakterystyczną ostatnich lat, to jednak wzrost liczby aktów fizycznej przemocy ze względu na nienawiść. W ostatnich latach być może jest tego mniej niż w tym szczycie, kiedy mieliśmy całą debatę dotyczącą kryzysu migracyjnego, kiedy w zasadzie co kilka dni media donosiły o takich przypadkach, ja także tymi sprawami starałem się zajmować. Jednak nie zostały przeprowadzone kompleksowe zmiany. Te zmiany musiałyby nastąpić na poziomie legislacji, czyli musiałyby być odpowiednie zmiany i dookreślenie różnych przestępstw z nienawiści na poziomie kodeksu karnego, w tym także przestępstw z nienawiści ze względu na orientację seksualną. Myślę, że obecnie nie ma chyba woli przyjęcia tych zmian. To są także zmiany dotyczące współpracy organów państwa z portalami społecznościowymi i tworzenie, można powiedzieć, lepszych punktów kontaktu, możliwości dotarcia do tych portali społecznościowych. To są także zmiany edukacyjne, czyli odpowiednia polityka i kampanie społeczne dotyczące przeciwdziałania mowie nienawiści; myślę, że tutaj bardzo brakuje działań. Chodzi wreszcie o nietworzenie takiego przeświadczenia – a czasami można mieć wrażenie, że to przeświadczenie się pojawia – że sprawcy naprawdę muszą być podejrzewani o bardzo poważne czyny, żeby zadziałał aparat państwa. Chociażby w tym wystąpieniu do prokuratora generalnego, które skierowałem w 2019 r., wskazałem 30 różnych spraw, które zostały umorzone bądź były bardzo długo prowadzone. Odpowiedź, którą uzyskałem od prokuratora, nie była satysfakcjonująca. Jednak często w tych sprawach, które budzą zainteresowanie opinii publicznej, mamy do czynienia z takim działaniem, że najpierw jest bardzo długi proces prowadzenia sprawy przez prokuraturę, potem następuje umorzenie, osoba pokrzywdzona albo np. rzecznik skarży to do sądu, sąd potępia ocenę danej sprawę dokonaną przez prokuraturę, po czym sprawa znów trafia do prokuratury i toczy się przez lata.

W raporcie opisujemy np. taką sprawę, która akurat sprawiła nam pewną satysfakcję. To była sprawa używania symboliki nazistowskiej w czasie Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce w lutym 2018 r. Wtedy uczestnicy prezentowali symbole krzyża celtyckiego, ale także odznaki trupiej główki z piszczelami, Totenkopf, wraz z literami ŚWO, czyli „Śmierć Wrogom Ojczyzny”. Sprawa była przez dłuższy czas prowadzona przez prokuraturę, prokuratura sprawę umorzyła, a ja jako rzecznik zaskarżyłem to do sądu rejonowego. Sąd w Hajnówce 13 grudnia 2018 r. w bardzo ładnym orzeczeniu uwzględnił zażalenie rzecznika i zwrócił sprawę prokuraturze. No i co ciekawe, mamy już luty 2020, a prokuratura wciąż tą sprawą się zajmuje, dalej ją analizuje. Tak że tutaj tego brakuje, bo jest wysyłany sygnał, że jednak w niektórych przypadkach, w niektórych sytuacjach sprawcy unikną odpowiedzialności. W związku z tym trudno jest w tego typu sytuacjach walczyć na poważnie z przestępstwami z nienawiści, nawet z tymi najbardziej oczywistymi. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Pani senator Barbara Borys-Damięcka.

Senator Barbara Borys-Damięcka:

Dziękuję bardzo.

Mam 2 pytania, przy czym moje pierwsze pytanie brzmiałoby dokładnie tak jak to, które zadał senator Rybicki. W związku z tym prosiłabym tylko o poszerzenie odpowiedzi na to pytanie. Mianowicie pana urząd jest w tej chwili dla obywatela Rzeczypospolitej jednym z najważniejszych urzędów, w których obywatel może dochodzić pomocy w swoich sprawach. W innych urzędach nie jest w stanie albo nie może, nie ma możliwości i okazji domagać się i prosić o zajęcie się jego sprawami. W związku z tym pytam: jak powinno wyglądać zatrudnienie? O ile osób powinna wzrosnąć liczba pracowników pana urzędu, żeby mógł pan wyjść z tych kłopotów i tarapatów, o których pan mówił, w zakresie zatrudniania i zajmowania się sprawami? Chodzi zarówno o czas rozpatrywania, jak i liczbę spraw. To jest pierwsze pytanie.

A jeśli chodzi o drugie pytanie… Wspomniał pan w swoim sprawozdaniu o tym, że interweniuje pan od 2016 r. do 2019 r. – wtedy była ostatnia interwencja – i nie może się pan doczekać wykonania wyroku Trybunału w sprawie niekonstytucyjnego wyłączenia udziału Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z procedury obsadzania organów spółek publicznej radiofonii i telewizji. Chciałabym zapytać, czy na chwilę obecną… Interwencja miała oczywiście podstawowy termin, który upływał w 2018 r., ale wiem, że w 2019 r. też była. A więc czy na chwilę obecną, tak jak pan pisze w piśmie do marszałka Senatu, Rada Ministrów nie zajęła żadnego stanowiska w sprawie wykonywania obowiązków przez Radę Mediów Narodowych, której obowiązki są konstytucyjnie i ustawowo powierzone Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji? Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji została bez żadnego powodu, tak po prostu, wyłączona z tego obowiązku. Czy otrzymał pan w końcu jakąkolwiek odpowiedź od Rady Ministrów? To jest pierwsza część tego pytania. Druga część tego pytania brzmi tak: czy została zrealizowana obietnica ministra kultury i dziedzictwa narodowego, który miał przygotować nowelizację ustawy do końca 2018 r., lub czy są jakiekolwiek informacje, że ta nowelizacja w najbliższym czasie nastąpi? Chcę nadmienić, że sprawa nominowania kierownictwa radiofonii i telewizji państwowej, jej organów jest bardzo ważną sprawą, bo to ma wielki wpływ na to, jaką tę telewizję i jakie to radio publiczne mamy. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę bardzo.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Dziękuję bardzo.

Szanowna Pani Marszałek, chciałbym wskazać, że trudno jest określić taką docelową idealną liczbę pracowników Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Jeżelibyśmy np. zastanowili się nad Krajowym Mechanizmem Prewencji Tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania… Myślę, że gdybyśmy porównali statystycznie wielkość naszego państwa i zatrudnienie w tego typu organach w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej czy państwach demokratycznych, które tego typu mechanizm mają… Myślę, że spokojnie z tych 10 etatów, które mamy… Moglibyśmy zatrudnić 30 osób i miałyby co robić. Po prostu odwiedziłyby wtedy nie 80 miejsc pozbawienia wolności, tylko, powiedzmy, 250 w ciągu roku i z pewnością miałyby wtedy większy wpływ na kształtowanie kultury prewencyjnej, kultury, w której nie są stosowane środki przemocowe, czy kultury, w której nie jest naruszany zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania. Tak że spokojnie można by to rozszerzyć. Jeżelibyśmy się zastanowili np. nad tym mechanizmem… Weźmy skargę nadzwyczajną. O ile się orientuję, w prokuraturze generalnej powstał cały nowy departament, który zajmuje się skargą nadzwyczajną, a w biurze rzecznika my musimy radzić sobie za pomocą dotychczasowych środków działania. To jest oczywiście kłopot, bo to jest naddatek w stosunku do tego, co robimy. Tak samo jest z organem do spraw równego traktowania. W Polsce przed laty przyjęto taką zasadę, że skoro dyrektywy antydyskryminacyjne Unii Europejskiej wymagają stworzenia takiego organu do spraw równości, to zamiast tworzyć osobny organ, przerzuci się to na urząd rzecznika. Ale równie dobrze można by sobie wyobrazić niezależny organ z 20–30 pracownikami, który by tym kompleksowo się zajmował. Tak samo jakbyśmy się zastanawiali nad strukturą regionalną urzędu, to zapewniam państwa i szanowny Senat, że gdybyśmy w każdym województwie stworzyli biura kilkuosobowe, to spokojnie też byłoby co robić. Na pewno by obywatele z tego skorzystali, bo po prostu nasze państwo w wielu aspektach nie działa tak, jak powinno. Można by zapewnić lepszą koordynację naszych wysiłków z wysiłkami lokalnych rad adwokackich, lokalnych izb radców prawnych, lokalnych struktur władzy i w ten sposób bardziej realizować, można by powiedzieć, kulturę praw człowieka.

Tak że to jest kwestia – ja bym tak na to pytanie odpowiedział – pewnej wizji, pewnej wizji rozwoju państwa, tzn. tego, jak sobie zaprogramujemy, że powinny funkcjonować instytucje rzecznicze. W Polsce akurat to poszło w ostatnich latach w tym kierunku, że rzecznik praw obywatelskich, tak jak już mówiłem, tych środków nie otrzymał, natomiast równolegle powstawały nowe instytucje rzecznicze. Ale żeby państwo mnie źle nie zrozumieli. Ja uważam, że np. powołanie rzecznika małych i średnich przedsiębiorców to nie jest zły pomysł sam w sobie, nawet popierałem to rozwiązanie, a raczej mówiłem o tym, że jeżeli tworzymy tego typu instytucję, to powinna mieć ona pewien poziom niezależności od władzy wykonawczej, bo wtedy ma mocniejszy mandat do działania. To jest też pewien trend międzynarodowy. Jeżeli pojedziemy do Wielkiej Brytanii, to zobaczymy, że tam są tzw. public services ombudsman, którzy zajmują się tego typu kwestiami. Tak samo rzecznik finansowy… Ale skoro nasza konstytucja określiła rzecznika praw obywatelskich jako centralny organ konstytucyjny zajmujący się skargami obywatelskimi i przyznała prawo do skargi do rzecznika jako jeden z mechanizmów ochrony praw i wolności, to temu powinno towarzyszyć takie podejście, które zakłada zapewnienie kadr odpowiednich do wykonywanych funkcji.

A jeżeli mówimy o kadrach, to pamiętajmy o tym, że tu nie chodzi wyłącznie o etaty. Tu chodzi też o to, żeby to byli pracownicy, którzy wykonują swoje funkcje w sposób w pełni profesjonalny i na wiele lat nawiązują współpracę z biurem rzecznika. A w niektórych zespołach jest tak, że pracownicy decydują się na odejście, chociażby ze względu na niską konkurencyjność płac, nawet w porównaniu z instytucjami sądowymi. Jeżelibyśmy porównali poziom wynagrodzeń np. w biurach ekspertyz Sądu Najwyższego czy NSA i w biurze rzecznika, to okazałoby się, że są to znacząco niższe wynagrodzenia. Jakbyśmy porównali poziom wynagrodzeń inspektorów NIK i pracowników urzędu rzecznika, to też wyszłoby, że są to znacząco niższe wynagrodzenia. Tak że to jest ten aspekt, o którym można byłoby dyskutować. Niemniej żeby o tym dyskutować, musielibyśmy zrealizować ten warunek podstawowy, a mianowicie uznać, że urząd rzecznika faktycznie jest ważny, jest istotny, i nastawić się na takie jego wzmocnienie, aby był realizowany art. 80 konstytucji, zapewniający prawo skargi do rzecznika praw obywatelskich. Ten warunek w ciągu ostatnich lat niestety nie został spełniony.

Z kolei jeżeli chodzi o drugą kwestię, drugie pytanie, dotyczące Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, to ja faktycznie dostałem w którymś momencie, w wyniku licznych monitów i pism, takie zapewnienie, że jest przygotowywany projekt ustawy – i to było zapewnienie ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – po czym ta ustawa nie powstała. Mamy do czynienia z sytuacją dość ciekawą z prawnego punktu widzenia, tzn. taką, która… Może inaczej: nie ciekawą, ale nietypową, bo jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który obowiązuje i który mówi, że powstanie Rady Mediów Narodowych, która omija kompetencje Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, wręcz wyciąga przed nawias pewne zadania, które są naturalne dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jest niezgodne z konstytucją. Ten wyrok został opublikowany, ten wyrok obowiązuje, przy czym w zasadzie został zlekceważony, nigdy nie został zrealizowany. Co więcej, sama Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji niespecjalnie domaga się zmiany w tym zakresie, a konsekwencją jest to, że nie jest realizowany w pełni art. 54 konstytucji. Podkreślam: art. 54 konstytucji mówi nie tylko o wolności słowa, ale także o prawie pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Media publiczne pełnią ważną funkcję, jeżeli chodzi o prawo obywateli do pozyskiwania informacji. Jeżeli media publiczne nie wypełniają swojej roli w tym zakresie, to prawo konstytucyjne nie jest realizowane.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Proszę bardzo, pan senator Aleksander Pociej.

Senator Aleksander Pociej:

Dziękuję bardzo.

Panie Rzeczniku, chciałbym poprosić o rozwinięcie, bo pan wspomniał w tym swoim sprawozdaniu o czymś, co mnie osobiście – ale nie tylko mnie, wielu osobom na tej sali – leży na sercu. Chodzi o ten słynny druk nr 776, w skrócie o to, co Senat proponował jeszcze w poprzedniej kadencji, a do czego teraz wrócił, czyli o kwestię alienacji rodzicielskiej. Dlaczego chciałbym prosić o rozwinięcie tego? Ponieważ bardzo wiele osób, zwłaszcza z organizacji zrzeszających matki, boi się tego. Chciałbym prosić, żeby pan w paru słowach powiedział, dlaczego ten projekt jest ważny, jest potrzebny.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Proszę.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Nie chciałbym w tym miejscu ustosunkowywać się bardzo konkretnie do samego druku nr 776, bo nie pamiętam aż tak dokładnie szczegółowych postanowień tego projektu. No, nie chciałbym zostać zrozumiany w ten sposób, że akceptuję en passant wszystko, co w tym projekcie się znajduje. Niemniej chciałbym powiedzieć o pewnym konkretnym problemie społecznym. Mamy rosnącą liczbę rozwodów, mamy rozstających się rodziców, mamy dzieci, które pozostają w związkach podzielonych, i mamy zmieniające się tradycyjne role w rodzinie. I wydaje mi się, że w tym wszystkim największy trend społeczny dotyczy poczucia rzeczywistego ojcostwa, właśnie poczucia rzeczywistego ojcostwa i tego, że jeżeli chodzi o prawa obojga rodziców, to należy podchodzić do tego na zasadach równości. Mamy więc teraz pewną zmianę społeczną, ale system prawny za tym nie nadąża. Po pierwsze, nie nadąża na poziomie ustawowym, np. w zakresie opieki naprzemiennej, bo choć stwarza przestrzeń do orzekania przez sądy opieki naprzemiennej, to, można powiedzieć, nie tworzy tego w sposób bardzo twardy i mocny. Po drugie, mamy problem z efektywnością sądów, bo sądy w tych sprawach orzekają stosunkowo długo, a każdy miesiąc, każdy tydzień przedłużającego się orzekania przez sądy wpływa na poczucie alienacji rodzicielskiej. To pojęcie alienacji rodzicielskiej czasami jest kwestionowane, ale ono pojawia się już regularnie, nawet w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – Trybunał używa określenia parental alienation. Chodzi tu o sytuację, w której nawet jeśli rodzic chce mieć naturalny kontakt z dzieckiem, to ze względu na upływ czasu tego kontaktu już nie może nawiązać w pełny sposób, gdyż dziecko przebywa z drugim z rodziców. A teraz ze względu na niewystarczające…

Co więcej, jeżeli chodzi o zmiany ustawowe, to jeden z postulatów, które przedstawiałem ministrowi sprawiedliwości, nie został niestety podjęty, a to chodziło o to, żeby stworzyć instytucję adwokata bądź kuratora dla dziecka w ramach postępowania rozwodowego. Czyli chodzi o to, żeby w razie sporu w sądzie nie tylko spierający się między sobą rodzice korzystali z pomocy adwokatów, radców prawnych, ale też żeby dziecko miało swojego własnego reprezentanta, który zadba o jego interes w tym postępowaniu. Można więc powiedzieć, że chodzi o to, by próbować takie dziecko, że tak powiem, maksymalnie wyjąć z takiego typowego sporu. Ale ten postulat nie został zrealizowany.

Skoro mówimy o efektywności sądów, to dodajmy, że nie chodzi tylko o wyzwanie dotyczące przewlekłości postępowań, ale też o wyzwanie dotyczące funkcjonowania zespołów opiniodawczych, specjalistów. W tym przypadku też są długie kolejki i długie procedury, a każde oczekiwanie powoduje kłopot. Wydaje mi się, że z uwagi na te czynniki zmiana ustawowa powinna tu jednak nastąpić. A ponieważ na forum Senatu została wykonana duża praca zmierzająca w tym kierunku, to wydaje mi się, że jej zniweczenie byłoby po prostu czymś złym. I wydaje mi się, że po prostu, najzwyczajniej w świecie, trzeba by do tego wrócić i dalej nad tym pracować. Może dzięki temu uda się rozwiązać część problemów, które się pojawiają.

Niemniej jednak nawet przyjęcie najlepszej ustawy nie zwolni Ministerstwa Sprawiedliwości i rządu z realizacji postulatu dotyczącego sprawienia, że sądy rodzinne będą działały możliwie efektywnie, znacznie bardziej efektywnie niż w typowej sprawie cywilnej, niż w typowej sprawie karnej, bo tutaj naprawdę każdy upływający miesiąc ma wpływ na losy całej rodziny i na losy dziecka.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Pan senator Bogdan Borusewicz. Proszę bardzo.

Senator Bogdan Borusewicz:

Panie Rzeczniku, mam 2 kwestie, trochę ze sobą powiązane problemem, jaki mają rodziny albo rodziny podzielone.

Po pierwsze, jak wygląda statystyka dotycząca przemocy w rodzinie? Czy to wzrasta? Pan przedstawia sprawozdanie za rok 2018, ale zapewne ma pan już także wiedzę dotyczącą roku, a przynajmniej części roku 2019. Czy po tych decyzjach i działaniach, które miały to zjawisko ograniczyć, ta przemoc wzrasta, maleje czy utrzymuje się na podobnym poziomie? To pierwsza rzecz.

Druga to obowiązek alimentacyjny. Po zaostrzeniu ustawy, która miała postraszyć dłużników, i po początkowym okresie wzrostu realizacji tego obowiązku alimentacyjnego nastąpił spadek. Czy pan nie uważa, że trzeba się zastanowić nad inną formą ścigania tych dłużników, którzy nie płacą alimentów? To są dłużnicy szczególnie dotkliwi dla rodzin, a jednocześnie bardzo trudni w ściganiu. Podejmują pracę na czarno, zmieniają pracę itd. W związku z tym to ściganie jest bardzo utrudnione i w znacznym stopniu nieskuteczne. Nie wiem, jak wygląda statystyka, jeżeli chodzi o liczbę ukrywających się czy unikających płacenia dłużników alimentów, ale na pewno wzrasta część niezapłaconych długów alimentacyjnych. Czy w związku z tym pan nie uważa, że trzeba byłoby wprowadzić bardziej dotkliwe działania? Ale nie działania prawne, tylko działania ekonomiczne. Ja myślę o tym, żeby można było handlować długami. To znaczy, jeżeli kobieta zgadza się sprzedać dług alimentacyjny – załóżmy dług w wysokości 1 tysiąca zł za 230 zł, które otrzyma. Czy nie powinniśmy wprowadzić takiego mechanizmu?

(Głos z sali: 1 tysiąc za 230?)

Tak.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Proszę.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Szanowny Panie Marszałku, to bardzo ważne tematy, a jednocześnie niezwykle kompleksowe.

Ja może zacznę od alimentacji. Ten rząd akurat wprowadził, moim zdaniem, bardzo istotną zmianę dotyczącą walki z alimentacją, która spowodowała, że dłużnicy alimentacyjni przestali tak masowo trafiać do więzień – czyli zmianę kodeksu karnego. I to była dobra zmiana. Co więcej, tak została wprowadzona bardzo ciekawa instytucja, którą należy docenić, a mianowicie instytucja swoistego czynnego żalu. Jak się przyznasz, jak wejdziesz na lepszą ścieżkę, to nie będziemy ciebie z tego tytułu ścigali, ale pod warunkiem że z tej dobrej ścieżki będziesz korzystał. I to znacząco zmniejszyło liczbę osób w więzieniach. To pierwsza rzecz.

Druga rzecz, która moim zdaniem była istotna i ważna, to był projekt alimentów natychmiastowych. Dlaczego on był ważny? Ponieważ on nawiązywał w swojej idei trochę do pomysłu niemieckiego, do tzw. tablic dűsseldorfskich. To znaczy w Niemczech jest tak, że alimenty się dostaje, można powiedzieć… Można się zdecydować na alimenty przyznawane bez jakiegoś dokładnego wyliczania, ile razy trzeba chodzić na korepetycje, na basen itd. i ile wydaje się na ubrania. Określa się tylko, ile po prostu osoba wychowująca dziecko powinna dostać alimentów od drugiego rodzica na takie zwyczajne, codzienne potrzeby wychowawcze. I temu służy specjalna tablica, która to wylicza, biorąc pod uwagę, można powiedzieć, ogólne koszty wychowywania dzieci. I ta idea alimentów natychmiastowych zmierzała w tym kierunku, żeby to określić, żeby stworzyć pewien wzór matematyczny. Można powiedzieć, że idea była też taka, że jeżeli rodzic dostawałby alimenty w tym trybie, czyli w trybie bardzo szybkim, to w dużej mierze likwidowałoby to spór, który jest między rodzicami. Bo proszę zauważyć, że w naszych warunkach, jeżeli tego sporu nie likwidujemy, spór o alimenty staje się jednym z wielu sporów. Bo mamy spór, po pierwsze, o kontakty bądź opiekę naprzemienną, po drugie, o alimenty, po trzecie, o podział majątku, po czwarte, o winę. Tak? Gdybyśmy jeden z nich wyjęli, to już będzie trochę mniej sporów między tymi rodzicami, którzy się rozstają. Tak że mam nadzieję, że być może rząd wróci do tego pomysłu, bo on, moim zdaniem, nie był zły.

Kiedy zaś zastanawiamy się nad tym, co zrobić z osobami, które są dłużnikami alimentacyjnymi, to ja bym mimo wszystko… Oczywiście jest część osób, która trwale, uporczywie nie płaci, ale wtedy stosuje się kodeks karny, od tego jest kodeks karny, żeby takie osoby ścigać, i odpowiedni przepis w kodeksie karnym został. Ale jest też sytuacja, w której dłużnicy alimentacyjni – znam takie osoby – przez wiele lat nie płaciły alimentów, bo np. były dotknięte chorobą alkoholową. I teraz jest tak: one wychodzą z alkoholizmu, wcześniej narósł im dług, który wynosi, załóżmy, 200 tysięcy zł, oni jednak stają na nogi, znaleźli gdzieś legalną pracę, zaczynają oddychać normalnym powietrzem i normalnie żyć. Jednak cały zarobek jest im zabierany przez komornika, zostawiana jest im tylko jakaś malutka jego cząstka. O ile komornicy są dobrzy, to jeszcze można się z nimi jakoś dogadać, można to jakoś rozłożyć, ale jeżelibyśmy poszli w kierunku handlowania tym długiem, to obawiam się… No, co innego dogadywać się z komornikiem, a co innego dogadywać się z firmą windykacyjną. Myślę, że nie byłoby to miłe dla tych osób. Dlaczego to jest kłopot? Ponieważ jeżeli są tego typu obciążenia, wynikające z długu alimentacyjnego, to te osoby uciekają się… podejmują pracę na czarnym rynku. Wolą albo wyjechać za granicę, emigrować, albo pracować na czarno, niż płacić. No, jak mają ukryte dochody, to wtedy komornik nie może dostać się do ich konta. To jest sytuacja niepożądana ze względu na rynek pracy i pewne zasady, można powiedzieć, spójności społecznej.

Uważam, że powinniśmy raczej myśleć o tym, w jaki sposób można odpracować czy spłacić dług alimentacyjny, szczególnie w sytuacjach, kiedy ciężar płatności alimentów brał na siebie fundusz alimentacyjny. Przecież jak nie dostajemy alimentów, to w pewnych sytuacjach – moim zdaniem zbyt małej liczby sytuacji to dotyczy – kobiety czy osoby uprawnione do świadczeń alimentacyjnych mają prawo uzyskać świadczenia z funduszu alimentacyjnego. Myślę, że gdyby stworzyć jakiś system pracy społecznej np. na rzecz jednostki samorządu terytorialnego, na rzecz zakładów budżetowych, na rzecz państwa, co do zasady, i w ten sposób przez lata pisać sobie, w jaki sposób następuje spłata długu alimentacyjnego… Myślę, że byłaby całkiem spora grupa osób, która chciałaby z tego skorzystać. Co więcej, ja spotykam się z tym problemem, głównie kiedy rozmawiam z osobami dotkniętymi kryzysem bezdomności. Oni wychodzą z bezdomności, wychodzą z różnego rodzaju kłopotów, niemal ratują swoje życie. Są przywracani do społeczeństwa, po czym dostają, można powiedzieć, cios w plecy na zasadzie takiej, że za nimi ciągnie się problem z przeszłości. To jest jedna sprawa.

Ale chciałbym jeszcze powiedzieć o innej sprawie. Proszę zauważyć, że alimenty są wyliczane w momencie, kiedy osoba jest w pełni zdolna do pracy, ma dobre zarobki, ma dobrą pracę, przykładowo jest menedżerem w jakiejś spółce, dobrze zarabia, alimenty są wyliczone pozytywnie. Po czym następuje kryzys w życiu, z różnych względów: zwolnienie, restrukturyzacja miejsca pracy. I ta osoba może pracować, ale nagle zarabia dwa, trzy razy mniej, a alimenty są wyliczone, można powiedzieć, w poprzednich czasach. Zanim przeprowadzi się całą procedurę dokonania korekty alimentów – to jest możliwe, zgodnie z przepisami – to mija rok, półtora roku, a dług narasta. Tak? I nagle okazuje się, że ta osoba, że tak powiem, ląduje w tym nowym życiu z długami na poziomie 50–100 tysięcy, 150 tysięcy zł i ma kłopot z ich spłaceniem. Był na ten temat przepiękny reportaż w „Dużym Formacie” „Gazety Wyborczej” ilustrujący sytuację menedżerów wysokiego szczebla, którzy byli w dobrej sytuacji życiowej, a potem nastąpiła dramatyczna zmiana i nagle okazało się, że życie nie jest takie łatwe.

Tak że ja myślę, że my nie możemy tutaj… Myślę, że to są bardzo skomplikowane tematy. Gdybym miał sugerować, od czego zacząć, jeśli chodzi o tematy dotyczące alimentów, to na pewno proponowałbym zastanowić się nad tym, jak zamienić dług alimentacyjny na obowiązek pracy na rzecz państwa jako sposób wychodzenia z kłopotów. To po pierwsze. Po drugie, wydaje mi się, że teraz trochę podniósł się próg dochodowy uprawniający do świadczeń z funduszu alimentacyjnego i teraz to jest bodajże 1 tysiąc zł dochodu na osobę. To jest moim zdaniem znacząco za mało, bo w zasadzie trzeba mieć płacę minimalną bądź być bezrobotnym, żeby otrzymać to świadczenie. To też bym zmodyfikował. Poszedłbym też w kierunku zwiększenia efektywności działania sądów w sprawach dotyczących korekty świadczeń alimentacyjnych.

Teraz tak. Co do przemocy domowej… To jest temat, który jest przedmiotem szerokiego zainteresowania rzecznika praw obywatelskich. Kierowaliśmy mnóstwo związanych z tym wystąpień do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Był taki moment, kiedy ministerstwo wystąpiło ze swoim projektem, pamiętam, że to był sylwester 2018 r., a 1 stycznia został ogłoszony projekt ustawy dotyczącej walki z przemocą domową, który budził duże kontrowersje. Ministerstwo wycofało się z tego projektu, zapowiedziało prace, po czym w zasadzie nie wróciło do tych prac. Ale jest szereg rzeczy, które są do zrobienia, np. zdefiniowanie przemocy ekonomicznej, zdefiniowanie i takie lepsze podejście do tematu przemocy w przypadku osób, które są we wzajemnej bliskości, a niekoniecznie są ze sobą w związkach małżeńskich czy w związkach partnerskich, jak np. przemoc w stosunku do osób starszych. Powstaje pytanie, czy ta sprawa ze Zgierza to nie jest właśnie tego typu przypadek. Jest też kwestia zapewnienia oddzielenia sprawcy od ofiary, bo niestety w polskiej rzeczywistości zazwyczaj bywa tak, że to ofiara musi opuścić miejsce zamieszkania. Wreszcie jest problem, który też się pojawia, tj. niewdrożenie w niektórych gminach ustawy o przeciwdziałaniu przemocy domowej. Taką gminą, która słynie z tego, jest gmina Zakopane czy miasto Zakopane, które konsekwentnie sprzeciwia się wdrożeniu ustawy. Co ciekawe, w przypadku miasta Zakopanego to już nie jest tylko kwestia mojego zainteresowania jako rzecznika, ale nawet sam minister rodziny, pracy i polityki społecznej grozi działaniami nadzorczymi w stosunku do miasta Zakopane za to, że przepisy ustawowe w tym zakresie nie są wykonane. Tak że tak to wygląda.

Szczęśliwie te pomysły, żeby wypowiedzieć konwencję stambulską, nie zostały w Polsce zrealizowane. Protestowałem przeciwko temu. To jest bardzo ważny akt prawny, który, można powiedzieć, stabilizuje nasze standardy prawne w tym zakresie, a przecież w 2016 r. władze polskie zapowiadały, że będziemy się z tej konwencji wycofywali. Był nawet odpowiedni projekt, który był przedmiotem konsultacji międzyresortowych, ale tak naprawdę nigdy się nie dowiedzieliśmy, co dokładnie planowano i jakie było uzasadnienie tych zmian.

Jeżeli chodzi o statystyki, to pozwoli pan marszałek, że prześlę je w formie pisemnej, żebym teraz nie zmyślał i nie szukał tego na szybko. Po prostu przedstawię je pisemnie.

(Senator Bogdan Borusewicz: Dziękuję.)

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Pani senator Alicja Chybicka. Proszę bardzo.

Senator Alicja Chybicka:

Pani Marszałek! Panie Rzeczniku! Szanowni Państwo!

Panie Rzeczniku, chciałabym zapytać, czy zaobserwował pan w związku ze zmianą na stanowisku rzecznika praw dziecka większy napływ próśb o interwencje, jeśli chodzi o dzieci. Jak wiadomo, nowy rzecznik praw dziecka prezentuje trochę inną niż ustawa postawę w odniesieniu do kar cielesnych wobec dzieci. Czy rzeczywiście pana biuro zarejestrowało… W tym sprawozdaniu trudno to znaleźć, dlatego że tam sprawy dotyczące dzieci są w różnych sektorach. I to jest pytanie pierwsze.

Pytanie drugie. W sprawozdaniu jest cały dział dotyczący interwencji w sprawach zdrowotnych. Jest rzecznik praw pacjenta. Jak pan myśli, dlaczego te sprawy trafiają do pana? I czy to są sprawy, w których te interwencje okazały się skuteczne? Jeśli mógłby pan trochę przybliżyć, w jakich sprawach zdrowotnych rodzice dzieci czy też same dzieci w wieku nastu lat się do pana zwracają… Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Bardzo proszę o odpowiedź.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Szanowna Pani Profesor, Pani Senator, oczywiście to jest pewna trudność. Ja nie chciałbym wchodzić tutaj w dyskusję na temat relacji z innym organem konstytucyjnym i wykonywania zadań przez inny organ konstytucyjny, bo wydaje mi się, że to zawsze wyjdzie niezgrabnie. Powiem tak. Ja bardzo doceniam działalność byłego rzecznika praw dziecka Marka Michalaka. Na sam koniec, jak już zakończył kadencję, wręczyłem mu Odznakę Honorową Rzecznika Praw Obywatelskich. Można powiedzieć, że art. 72 konstytucji zawiera swoiste podsumowanie mowy, którą wtedy wygłosiłem, jeżeli chodzi 10-letni dorobek rzecznika praw dziecka Marka Michalaka w zakresie ochrony praw dziecka.

Co do zakazu, bezwzględnego zakazu bicia dzieci, zakazu karcenia dzieci, to faktycznie powstał pewien dysonans w debacie publicznej, związany chyba z jednym wywiadem udzielonym przez rzecznika Pawlaka. Mam wrażenie, że później pan rzecznik się z tego wycofał, chyba nie kontynuował tych wyrażonych myśli. Ostatnio podejmowałem interwencję dotyczącą pewnego podręcznika, w którym znalazły się różne przykłady niespecjalnie, myślę, wskazujące na realizowanie tego obowiązku prawnego bezwzględnego przeciwdziałania biciu dzieci, i prowadzę korespondencję z Kościołem baptystów, który był wydawcą tego podręcznika. Ja myślę, że im więcej będziemy dyskutowali o tym, im więcej będziemy mówili, dlaczego karcenie fizyczne i bicie dzieci nie powinno być dozwolone, tym lepiej będzie to wpływało na debatę publiczną.

Teraz tak. Te relacje między instytucjami są, powiedziałbym, czasami być może trochę skomplikowane i niezrozumiałe, gdyż my mamy pewną możliwość działania, która nie mieści się w kompetencjach rzecznika praw dziecka – to jest możliwość związana z Krajowym Mechanizmem Prewencji Tortur i nieludzkiego traktowania. Tak że mamy np. możliwość odwiedzin w miejscach detencji małoletnich, czyli zakładach poprawczych, młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, schroniskach dla nieletnich, policyjnych izbach dziecka. Można powiedzieć, że pierwszeństwo w tym zakresie ma zdecydowanie rzecznik praw obywatelskich. Są oczywiście pewne zagadnienia, w przypadku których trudno mi abstrahować od wydarzeń, które się dzieją. Dyskutujemy o takich zagadnieniach jak np. mowa nienawiści, przemoc w internecie, patotreści w internecie. Trudno na to nie reagować. Zresztą mam wrażenie, że udało nam się naprawdę sporo osiągnąć, jeżeli chodzi o walkę z patotreściami w internecie, co było zresztą wynikiem skarg nie tyle dzieci, co rodziców, obywateli zaniepokojonych tym, że tego typu treści są oglądane. Tak że to rozdzielenie, co jest prawem dziecka i co jest prawem rodzica, czasami bywa trudne.

Jeżeli chodzi natomiast… Mówiliśmy o alimentach. Z jednej strony możemy na to patrzeć z perspektywy praw rodziców, a z drugiej strony z perspektywy praw dziecka. Tak samo prawo do kontaktów z dwójką rodziców po rozwodzie – to także jest kwestia, która może być rozpatrywana z tych 2 perspektyw.

Jeżeli chodzi o rzecznika praw pacjenta, to to ja bym powiedział tutaj o 2 kwestiach. Po pierwsze, przemawiam jednym głosem ze wszystkimi pozostałymi rzecznikami, jeżeli chodzi o potrzebę zmian w psychiatrii dziecięcej. Wydaje mi się, że nie ma co do tego rozbieżności. Jeden z tematów, w którym mamy, myślę, dość dobrą współpracę z rzecznikiem praw pacjenta, to jest funkcjonowanie wojewódzkich komisji do spraw zdarzeń medycznych. Budzi wątpliwości środowiska medycznego, budzi wątpliwości pacjentów to, na ile one są faktycznie efektywne. I tutaj są pewne postulaty co do tego, jak można byłoby je zreformować. Myślę, że dość podobnie o tym myślimy z rzecznikiem praw pacjenta, zresztą bywał u mnie w biurze na różnych debatach, które tego tematu dotyczyły. Tak że powiem tak. Staram się – na tyle, na ile to jest możliwe, i na tyle, na ile przestrzeń ustawowa i konstytucyjna pozwalają – współpracować z pozostałymi instytucjami rzeczniczymi, a jeżeli mamy odmienny pogląd na niektóre sprawy, to cóż, być może taki jest urok demokracji, że nawet w odniesieniu do interpretacji niektórych praw i wolności obywatelskich można mieć różne podejście.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Pan senator Bogdan Klich. Proszę bardzo.

Senator Bogdan Klich:

Dziękuję bardzo, Pani Marszałek.

Panie Profesorze, jednym z najbardziej dramatycznych fragmentów pana prezentacji była informacja na temat inwigilacji. Pan powiedział o tym, że służby nadużywają swoich uprawnień inwigilacyjnych. Nadużywanie uprawnień inwigilacyjnych oznacza nie tylko to, że prawo pozwala na to, aby służby inwigilowały bardziej, aniżeli to jest potrzebne, lecz także to, że wykraczają one poza te uprawnienia, które prawodawca im przyznał. Bardzo mnie interesuje to, odnośnie do jakich spraw pan uzyskał wiedzę na ten temat, odnośnie do ilu spraw pan uzyskał wiedzę o inwigilowaniu obywateli, w ilu sprawach, a jeśli można zapytać, to także w jakich sprawach obywatele zwracali się do pana, mając poczucie, że są inwigilowani. Jeśli można, to zależałoby mi na konkretach. Na ile szerokie jest to zjawisko? Na ile jest to zjawisko incydentalne? Bez względu na skalę tego zjawiska inwigilowanie w sposób nieuzasadniony jest przestępstwem, tak więc proszę też o to, żeby pan zechciał poinformować naszą Izbę o tym, jakie przypadki uważa pan za przypadki nadużywania uprawnień, nieuprawnionego prowadzenia inwigilacji przez służby oraz Policję. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę bardzo.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Dziękuję bardzo.

Szanowny Panie Senatorze, to jest bardzo trudne pytanie. Ale dlaczego jest trudne? Ponieważ my zajmujemy się tematem inwigilacji przede wszystkim z perspektywy regulacji i tego, jaką one dają gwarancję. Od lat wskazujemy, że na podstawie ustaw przyjętych w 2016 r. służby uzyskały nadmierny dostęp, niekontrolowany dostęp do danych bilingowych bądź też że np. mają możliwość w zasadzie nieograniczonej inwigilacji cudzoziemców na podstawie ustawy antyterrorystycznej. Niemniej jednak ja nie mam możliwości dowiedzenia się, w jaki sposób służby z tych uprawnień korzystają, tak długo, jak długo nie nastąpi jakiś przeciek, jak długo nie dowiemy się, że w jakiejś konkretnej sytuacji ktoś był przedmiotem specjalnego zainteresowania ze strony służb, że, nie wiem, jakiemuś dziennikarzowi sprawdzano bilingi, adwokatowi sprawdzano nie tylko bilingi, lecz także geolokalizację, że gdzieś, można powiedzieć, tak w cudzysłowie, wyłudzono podsłuch od jakiegoś sędziego na podstawie niesprawdzonych informacji, mam tu na myśli podsłuch w trybie procesowym. To są sprawy, o których my się dowiadujemy w zasadzie dopiero później, dzięki śledztwom dziennikarskim, dzięki aktom procesowym, dzięki konkretnym sprawom sądowym. I wtedy możemy się dowiedzieć, że nastąpił kłopot. Ale nie mamy takiej sytuacji, w której obywatel o tym wie. Bo na tym polega charakterystyka pracy służb, że to służby wiedzą, do czego i w jakich sytuacjach tego typu dane wykorzystywały.

Były takie sytuacje w trakcie kadencji, kiedy wyjaśnialiśmy sprawy inwigilacji dotyczące Obywateli RP, były sprawy – jedna dotyczyła Ryszarda Petru, jeżeli mnie pamięć nie myli – gdzie pojawiały się wątpliwości w tym zakresie. Dlatego ja cały czas staram się powiedzieć, że my powinniśmy dbać o to, aby stworzyć mechanizm, żeby to nie było tak, że czekamy, aż kiedyś, po latach się dowiemy, że doszło do nadużyć, tylko żeby po prostu były organy państwa upoważnione do tego, żeby weryfikować każdą skargę ze strony obywateli, wzywać i odpytywać funkcjonariuszy służb, które miałyby dostęp do rejestrów i materiałów informatycznych, komputerów będących w zasobach służb i w ten sposób kontrolowały wszelkiego rodzaju zarzuty. No, weźmy taki przykład, który jest dyskutowany powszechnie i chyba znany, sprawę Pegasusa. No, wiemy, że… Wszystko wskazuje na to, że ze środków Funduszu Sprawiedliwości został zakupiony system Pegasus na potrzeby Centralnego Biura Antykorupcyjnego – było na ten temat mnóstwo artykułów prasowych i raport Najwyższej Izby Kontroli – no ale czy jest obecnie w Polsce instytucja, która byłaby w stanie skontrolować, kiedy on był wykorzystany, przez kogo, do czego, w jaki sposób? No, nie ma, bo taki organ nigdy nie powstał. Co więcej, to jest wina nie tylko rządzących w ostatnich latach, ale w zasadzie rządzących w całym okresie transformacji, że tego typu niezależny organ kontroli służb specjalnych nie powstał.

Ale skoro mówimy o tym temacie, to oczywiście to, co mnie ostatnio szczególnie zbulwersowało, bo to jest dla mnie absolutnie niepojęte, to podsłuchy w sprawie willi w Kazimierzu Dolnym, sprawy szeroko znanej. Jak zobaczyłem sprawę, to sobie uświadomiłem jedno. Oczywiście czasami mi się zdarza zapoznawać z materiałami niejawnymi, ale my od tego mamy kancelarię tajną w biurze rzecznika, mamy certyfikaty, z panem rzecznikiem Trociukiem czasami się umawiamy na spotkanie, siadamy sobie w tej kancelarii tajnej, przeglądamy akta sprawy, w tym czasami materiały z podsłuchów. Ale żeby mieć ten certyfikat, musieliśmy przejść pełny przegląd w ABW i musieliśmy dawać gwarancję tego, że jesteśmy tymi szczególnymi osobami uprawnionymi do zapoznania się z tymi materiałami. Zmierzam do tego, że materiały z podsłuchów to jest coś, co po prostu powinno być chronione jak coś niezwykle cennego i wrażliwego. A teraz nagle wchodzimy na stronę internetową i sobie czytamy wszystko, jak leci, bez żadnych ograniczeń każdy obywatel może przeczytać te informacje, łącznie z informacjami szalenie szczegółowymi, wrażliwymi. Możemy stworzyć najlepszy system prawny, możemy stworzyć najlepsze ustawy, możemy tworzyć najlepsze kancelarie tajne, certyfikaty itd., ale jeżeli będzie tak, że jedna ze służb tak po prostu udostępnia publicznie materiały z podsłuchu, no to znaczy to, że to jest jakaś kpina z prawa. Ja nie mam co do tego wątpliwości, to jest po prostu podważenie całego fundamentu naszego procesu karnego, prawa do prywatności oraz całego systemu ochrony informacji niejawnych, jeżeli tego typu tak wrażliwe materiały są ujawnione w taki sposób. Dlatego też w tej sprawie wydałem specjalne oświadczenie, oświadczenie dość kompleksowe, nie mogąc się z tym pogodzić. I wydaje mi się, że warto o tym pamiętać.

(Senator Bogdan Klich: Dziękuję bardzo. Podzielam pańską opinię.)

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Pan senator Marek Plura.

Senator Marek Plura:

Mam do pana rzecznika 2 pytania. Jeśli mogę, zadam pierwsze, a po odpowiedzi drugie pytanie.

(Głosy z sali: Mikrofon.)

Panie Rzeczniku, pierwsze moje pytanie dotyczy grupy obywateli Rzeczypospolitej, którzy są osobami z niepełnosprawnościami. Podam 3 zasadnicze tezy.

(Głosy z sali: Mikrofon.)

Z mocy polskiego partnerstwa, a także ratyfikowanej przez pana prezydenta Komorowskiego międzynarodowej konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami, jest pan, że tak powiem obrazowo, strażnikiem wdrażania tej konwencji. Stąd pytanie, jak pan widzi poziom wdrażania tej konwencji. Jest pan osobą, która wykonuje raport z wdrażania tej konwencji w Polsce, koresponduje z odpowiednią agencją Organizacji Narodów Zjednoczonych, a także obserwuje, mam nadzieję, realizację zleceń, jakie otrzymaliśmy właśnie z różnych agencji. Stąd zadaję panu pytanie bardzo na czasie, ponieważ od stopnia wdrażania tej konwencji zależy także część środków z budżetu Unii Europejskiej, które możemy pozyskać lub których nie będziemy mogli pozyskać.

Druga część mojego pierwszego pytania dotyczy sprawy ubezwłasnowolnienia. Otóż zwłaszcza w ostatnich latach w kwestii tej w praktycznie większości, niestety poza Polską, krajów Unii Europejskiej osiągnięto znaczny postęp. Z tej bardzo pierwotnej formuły, która u nas jeszcze obowiązuje, z lat trzydziestych ubiegłego wieku w innych krajach Unii Europejskiej udało się wyjść i pójść w kierunku uszanowania praw obywatelskich, praw człowieka osób nie w pełni samodzielnych. Stąd pytanie o pana stosunek do tej sprawy, o pana rekomendacje w kwestii uregulowania tej sprawy dotyczącej grupy obywateli polskich, którzy dziś, niestety, są pozbawiani swoich praw obywatelskich, w tym prawa wyborczego.

I wreszcie trzecia, ostatnia część tego pierwszego pytania dotyczy opiekunów osób niepełnosprawnych, którzy to opiekunowie z racji wykonywanej funkcji muszą rezygnować z zatrudnienia i w związku z tym otrzymują od państwa polskiego pewną rekompensatę. Niestety, w tym zakresie drastycznie różna jest sytuacja rodziców dzieci z niepełnosprawnościami oraz innych członków rodziny, którzy także opiekują się osobą niesamodzielną i z tego tytułu nie mogą podjąć zatrudnienia. Już kilka lat temu, jeśli się nie mylę 7, a co najmniej 6 lat temu, Trybunał Konstytucyjny orzekł o konieczności likwidacji tej dysproporcji. Niestety, wciąż jeszcze prawa osób, którzy są obywatelami Rzeczypospolitej, związane z wykonaniem tego orzeczenia nie są, moim zdaniem, respektowane. I pytanie o pana stanowisko w tej sprawie. Dziękuję.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Proszę o odpowiedź.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Jeżeli chodzi – może od końca – o wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r., to ten wyrok powinien zostać wykonany i nie widzę powodu, dla którego nie mógł zostać wykony, a grupa opiekunów jest dyskryminowana w świetle prawa. Ale wydaje mi się, że to, co jest szczególnie alarmujące w Polsce, to to, że w normalnych okolicznościach z tego tytułu istniałby jakiś rodzaj odpowiedzialności, odpowiedzialności politycznej, być może odpowiedzialności prawnej, za nieprzeprowadzenie odpowiednich zmian ustawowych. W Polsce nie mamy obecnie, mam wrażenie, nawet takiej możliwości, żeby w ten sposób o tym rozmawiać. To jest po prostu lekceważenie obowiązującego prawa, a także tych wszystkich osób, które są objęte zakresem stosowania tego wyroku. Ja mogę jedynie się cieszyć, że niektóre z tych osób decydują się na drogę sądową i poprzez drogę sądową i sądy administracyjne uzyskują to wyższe świadczenie. My w niektórych sprawach tego typu pomagaliśmy.

Ale to nie jest tak, że tego typu praktyka będzie bezkarna dla władz Polski. Ja państwu powiem, co się stanie za chwilę. Za chwilę prawdopodobnie będzie wydawany w tej sprawie wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jest skarga grupy opiekunów, którzy na to się skarżą. Prawdopodobnie Europejski Trybunał Praw Człowieka wyda w tej sytuacji tzw. wyrok pilotażowy, w którym nakaże władzom polskim stworzenie odpowiedniego mechanizmu kompensacyjnego i, co więcej, ten mechanizm kompensacyjny nie będzie działał tylko i wyłącznie w przyszłości, ale będzie działał także wstecz i będzie obejmował wszystkie… będzie mógł objąć wszystkie osoby, które zostały w ten sposób pokrzywdzone. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że za rok, za 2 lata być może się spotkamy w tej Izbie i będziemy dyskutowali na temat wyroku trybunału w Strasburgu, który będzie oznaczał konsekwencje finansowe dla państwa polskiego w wysokości 2–3 miliardów zł. No bo jak się nagromadzą przez wiele lat świadczenia, które były niewypłacane… Każdy taki rodzic będzie mógł zapytać: dlaczego byłem przez tyle lat, można powiedzieć, oszukiwany przez państwo polskie na mniej więcej 900 zł, 1 tysiąc zł miesięcznie? Bo to jest taka różnica między świadczeniami dla tych opiekunów. Jak to się przemnoży przez 12 miesięcy roku i przez lata, w których tego świadczenia się nie dostało, to nagle z tego wyjdzie wielka suma. Tak to po prostu wygląda i dlatego tego typu wyroki należy szybko wykonywać, ponieważ prędzej czy później będziemy musieli wszyscy jako podatnicy za to zapłacić.

Kolejna sprawa, ubezwłasnowolnienie. To jest problem… Ja pamiętam taki moment bardzo szczególny, kiedy śp. prof. Radwański, autorytet prawa cywilnego, na konferencji zorganizowanej przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów bodajże w 2013 r., pod koniec tej konferencji, powiedział tak: przekonaliście mnie, trzeba zmienić instytucję ubezwłasnowolnienia. To była wielka rzecz, że on to powiedział, ponieważ doktryna prawa cywilnego, można powiedzieć, działała w ramach swoich własnych tradycji, tak żeby nie zmieniano czegoś, co w sumie jakoś tam działa. I od tego czasu wiele organizacji przedkładało postulat doprowadzenia do zmian w tym zakresie. Ministerstwem, które jest tutaj wiodące, jest Ministerstwo Sprawiedliwości, a Ministerstwo Sprawiedliwości przez ostatnie lata – mówię to, bazując na odpowiedziach, które do mnie trafiały – nie było tym specjalnie zainteresowane, nie był to, i chyba nie jest do dzisiaj, priorytet. Chodzi o reformę instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie tej instytucji systemem wspomaganego podejmowania decyzji. Liczę na to, że prędzej czy później to się stanie.

Chciałbym wskazać, że kiedy protest osób z niepełnosprawnościami w Sejmie się kończył, została podpisana taka deklaracja ze strony tych środowisk politycznych, które wspierały protest tych osób, i tam pojawił się postulat zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia. Być może to jest zadanie dla Senatu, żeby przygotować odpowiedni projekt ustawy, skoro Ministerstwo Sprawiedliwości niespecjalnie chce się tym zająć. Myślę, że będzie pełne wsparcie ze strony środowisk pozarządowych dla takiego projektu.

Co więcej, z ubezwłasnowolnieniem mamy jeszcze ten kłopot, że nasza konstytucja wyklucza osoby ubezwłasnowolnione z grona wyborców. To jest temat znany na szczeblu orzecznictwa sądów międzynarodowych, w tym Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Taka wiodąca sprawa w tym zakresie to sprawa Lajos Kiss przeciwko Węgrom. Co ciekawe, na Węgrzech zmieniono konstytucję i akurat poprzez zmianę konstytucji to poprawiono na Węgrzech. A w Polsce ani nie zniesiono czy nie zmodernizowano instytucji ubezwłasnowolnienia, ani nie poprawiono konstytucji, w związku z czym osoby ubezwłasnowolnione z automatu są wyłączone z możliwości uczestnictwa w wyborach. Co więcej, paradoks polega na tym, że nasz ustawodawca, wprowadzając zmiany, także w przypadku wyborów do Parlamentu Europejskiego wyłączył osoby ubezwłasnowolnione, podczas gdy konstytucja niespecjalnie na to pozwala. Była nawet jedna taka sprawa prowadzona przez Fundację Helsińską i sąd, bodajże w Nowym Sączu, nakazał dopisanie osoby ubezwłasnowolnionej do rejestru wyborców. Ale to było możliwe tylko i wyłącznie w kontekście wyborów do Parlamentu Europejskiego. Oczywiście możemy o tym dyskutować na poziomie prawnym, natomiast chodzi tak naprawdę o przywrócenie godności osobom, które są ubezwłasnowolnione, i o docenienie roli tzw. self-adwokatów. Chodzi o docenienie tego, że każda osoba w ramach swojej godności oraz możliwości korzystania z wolności powinna mieć pomoc ze strony państwa czy też mieć pomoc ze strony osób, które pomagają w podejmowaniu decyzji, tylko w tych sytuacjach, kiedy to jest niezbędne. Bardziej obrazowo – nie chodzi o to, żeby nakładać na osobę, która może być poddana reżimowi ubezwłasnowolnienia, taki wielki kaftan, w którym ona nic nie może zrobić, tylko raczej o to, żeby uszyć gorset, który byłby dopasowany do niej i do rodzaju niepełnosprawności, który ta osoba ma.

Trzecie pytanie, dotyczące konwencji ONZ. Wydaje mi się, że ratyfikacja konwencji to była jedna z najważniejszych rzeczy dla praw człowieka w Polsce w ostatnich latach. Konwencja jest istotna, ponieważ zmienia sposób myślenia o prawach osób z niepełnosprawnościami, ponieważ nakazuje myśleć o osobach z niepełnosprawnościami w kontekście podmiotów, praw osób, do których, można powiedzieć, społeczeństwo, państwo i podmioty publiczne mają się dostosować, a nie na odwrót. To po pierwsze. Po drugie, chodzi o myślenie o nich nie w kategoriach świadczeniobiorców, ale osób, które mogą w różnych przestrzeniach życiowych te swoje prawa egzekwować. Ta cała filozofia konwencji jest bardzo ważna.

Myślę, że w Polsce nastąpił pewien postęp, jeżeli chodzi o ochronę praw. Mówiłem na samym początku mojego wystąpienia o ustawie o dostępności. To jest ważna rzecz. Ustawa o dostępności, środki unijne, które za nią idą, a także środki rządowe w pewnym zakresie, to są ważne rzeczy. W ogóle dostosowanie myślenia, dostosowanie całego funkcjonowania państwa w zakresie dostępności dla osób z niepełnosprawnościami… Pojęcia dostępności nie możemy kojarzyć tylko z dostępnością fizyczną. Jest także dostępność komunikacyjna czy chociażby dostępność w zakresie korzystania z różnych środków przekazu. Myślę, że jest to coś bardzo, bardzo ważnego.

Co do ubezwłasnowolnienia, to jest źle, co do dostępu do rynku pracy, jest źle, co do sytuacji opiekunów, jest źle, co do poszczególnych grup, które mogą być dotknięte różnego rodzaju problemami, też nie jest najlepiej. Jeśli chodzi o dezinstytucjonalizację, to te procesy też mogłyby postępować lepiej. Pan senator Kwiatkowski sporo uwagi poświęcił tej problematyce w raportach Najwyższej Izby Kontroli, która sygnalizowała te wszystkie niedoskonałości państwa polskiego.

Myślę, że ważne jest, abyśmy wrócili do tych wszystkich postulatów, które były prezentowane w czasie protestu dorosłych osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów w Sejmie. To był moment przełomowy, ale myślę, że chyba nie do końca wykorzystaliśmy naukę, która płynęła z tamtych dni. Myślę, że to, co się wtedy zdarzyło, i to, o czym wtedy dyskutowaliśmy, może mieć większe znaczenie dla rozwiązywania problemów osób z niepełnosprawnościami.

(Przewodnictwo obrad obejmuje wicemarszałek Stanisław Karczewski)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo.

Pan senator Marek Plura jeszcze jedno pytanie.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

Senator Marek Plura:

Bardzo dziękuję, Panie Marszałku.

Panie Rzeczniku, jestem obywatelem polskim o etnicznej tożsamości śląskiej, podobnie jak ponad 800 tysięcy innych obywateli naszego kraju. Od kilkunastu lat jako społeczność staramy się o uznanie i wsparcie tego faktu ze strony naszego kraju, jednak wiele inicjatyw, zarówno obywatelskich, jak i parlamentarnych, nie zyskało uznania w ciągu tych kilkunastu lat.

Dodam także, że kwestiami mniejszości narodowych, etnicznych, językowych zajmuje się przede wszystkim Rada Europy. W praktyce jest to wykonywane w ten sposób, iż kraje członkowskie są wizytowane przez grupy ekspertów. Ja pamiętam niejednokrotne zalecenia tych ekspertów, wskazujące na konieczność dialogu władz polskich z grupą Ślązaków. Ten dialog nie istnieje. Powiem więcej na podstawie własnego doświadczenia: przez kolejne rządy ostatnich kilkunastu lat był wręcz torpedowany.

Niemniej potrzeba wsparcia, szczególnie dla tego, co jest najistotniejsze dla śląskiej tożsamości, czyli mowy śląskiej, chociażby w zakresie języka regionalnego, jest nadal silna i owocuje kolejnymi inicjatywami, zarówno społecznymi, jak i parlamentarnymi. Niestety, tak jak powiedziałem przed chwilą, nie ma tutaj zrozumienia, wsparcia ani nawet pola dialogu. Jak pan jako rzecznik praw obywatelskich widzi tę kwestię w kontekście praw obywatelskich? Dziękuję.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo.

Bardzo proszę, Panie Rzeczniku.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Oczywiście tym aktem prawnym, który nas wszystkich powinien interesować, jest Europejska karta języków regionalnych lub mniejszościowych. To jest dokument przyjęty na szczeblu Rady Europy, który określa, w jaki sposób należy zapewnić ochronę języków, które występują w szczególnych regionach Polski, szczególnych regionach związanych z określoną kulturą i tradycją. W biurze rzecznika dosłownie kilka miesięcy temu odbyła się taka konferencja, zorganizowana wspólnie z Wydziałem „Artes Liberales” Uniwersytetu Warszawskiego, która była temu poświęcona.

W polskim kontekście ta dyskusja dotyczy w zasadzie 3 języków: języka śląskiego, języka wilamowskiego oraz języka kaszubskiego. No i powstaje pytanie, w jakim zakresie powinniśmy bazować wyłącznie na tej ochronie, która wynika z umów międzynarodowych, a w jakim zakresie powinniśmy dążyć do takiego większego, ustawowego i prawnego wsparcia. Kwestia tego wsparcia jest o tyle istotna, że tu, jak rozumiem, nie chodzi tylko o wspieranie kultury, ale także o to, na ile później można żądać egzekwowania określonych obowiązków od władz krajowych. Ja myślę, że na tym etapie, szczególnie że pojawił się projekt ustawy… Nie chciałbym się wypowiadać, bo najzwyczajniej w świecie nie zdążyłem przeczytać tego projektu ustawy, który ostatnio został zaprezentowany. Nie chciałbym się wypowiadać tak konkluzywnie, ale mogę obiecać tyle, że jako biuro przeczytamy ten projekt i wydamy naszą opinię w tym zakresie. Wydaje mi się, że to jest odpowiedzialne z mojej strony.

Niemniej chciałbym, korzystając z okazji, wyrazić mój bardzo głęboki podziw dla mowy wygłoszonej przez pana senatora na pogrzebie Kazimierza Kutza, właśnie w języku śląskim.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo, Panie Rzeczniku.

Pan senator Jerzy Wcisła.

Senator Jerzy Wcisła:

Panie Profesorze, ja mam 2 pytania. Jedno pytanie dotyczy pana sformułowania z informacji o działalności rzecznika praw obywatelskich oraz o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela. W tym sformułowaniu mówi pan o swoim niepokoju spowodowanym utrzymującą się nieskutecznością mechanizmów mających zapobiegać torturom i poniżającemu traktowaniu. Jeżeli dobrze zrozumiałem, to w pana ocenie są w Polsce mechanizmy, które mogłyby zapobiegać takim praktykom, a które nie funkcjonują. Jeżeli tak jest, to prosiłbym o informację, dlaczego zdaniem pana rzecznika te mechanizmy nie funkcjonują.

Drugie pytanie dotyczy konstytucyjnej zasady domniemania niewinności. Ta zasada w sposób bezdyskusyjny stosowana jest w sądach. Ale czy ta zasada nie obowiązuje także mediów, szczególnie mediów publicznych, które z racji tego, że są mediami państwowymi, są w zasadzie skazane na ścisłe przestrzeganie konstytucji? A wiemy, że one nie przestrzegają konstytucji, nie przestrzegały jej także w 2018 r., chociaż 2020 r. to jest już okres totalnej eskalacji niestosowania tej zasady. Jeśli chodzi o 2018 r., to wystarczy przypomnieć przypadek prezydenta Pawła Adamowicza. Przed wyborami samorządowymi był totalny hejt wobec tej osoby i wiadomo, czym on się skończył. Prosiłbym o taką informację, czy przedmiotem badań pana instytucji jest też stosowanie przez media konstytucyjnej zasady domniemania niewinności. Dziękuję bardzo.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Mój niepokój dotyczący sytuacji, które mogą stanowić tortury, nieludzkie i poniżające traktowanie, a także przeciwdziałania tym zjawiskom, bierze się z tego, że moglibyśmy zupełnie spokojnie wprowadzić różnego rodzaju rozwiązania ustawowe oraz praktyczne, które mogłyby zminimalizować problem bądź ten problem całkowicie wyeliminować. Pomimo licznych wystąpień generalnych, apeli i zainteresowania medialnego w zasadzie nie widać jakiejś dużej zmiany w tym zakresie.

Powiem o jednej rzeczy, w sumie o kilku rzeczach, ale zacznę od jednej, która pokazuje, jak to wpływa na bezpieczeństwo obywateli. Jednym z postulatów, które wynikają z orzecznictwa strasburskiego, które wynikają też ze standardów praw człowieka, także z rekomendacji Komitetu przeciwko Torturom, jest to, żeby zapewnić adwokata, radcę prawnego każdej osobie zatrzymanej. I w Polsce to się dzieje, Szanowni Państwo. W Polsce to się dzieje pod warunkiem, że osoba zatrzymana ma w pamięci numer telefonu i jest bogata na tyle albo ustosunkowana na tyle, że jest w stanie sobie tego adwokata, radcę prawnego wezwać. Nie ma problemu, wtedy Policja mówi: proszę, Panie Mecenasie, zapraszamy. Chyba że gdzieś się zdarzy jakaś sytuacja nadużyć i niedopuszczenia adwokata, ale to już są sytuacje bardzo rzadkie, one mogą oczywiście powodować naruszenie prawa do obrony. Czyli jeżeli zatrzymujemy, nie wiem, osobę, która jest podejrzewana o związki ze zorganizowanymi grupami przestępczymi, to prawdopodobnie ona ma w głowie numer do adwokata, ten adwokat jest w stanie w miarę szybko się pojawić i tej osobie na posterunku prawdopodobnie już się krzywda nie stanie. Ale jak mamy osobę taką jak Igor Stachowiak albo jak mamy osoby takie jak np. panowie zbierający złom – kiedyś zajmowałem się taką sprawą 2 panów z Lidzbarka Warmińskiego, którzy zbierali złom – to oni nie mają telefonu do adwokata. Co więcej, nawet gdyby mieli, to adwokat by zadał pytanie: a za co, ile pan ma dla mnie pieniędzy? I byłoby to uprawnione pytanie, ponieważ nie stworzyliśmy systemu automatycznego zapewnienia adwokata i radcy prawnego każdej osobie, niezależnie od tego, czy ona jest bogata, czy biedna. To jest wykluczenie osób biednych, marginalizowanych, pozbawienie ich dostępu do pomocy prawnej na tym pierwszym etapie. A to jest etap najbardziej newralgiczny, prawda? Dlatego ten etap trzeba naprawić. Tutaj mówię jednym głosem z adwokaturą, z radcami prawnymi i z organizacjami międzynarodowymi, które od wielu lat od Polski tego wymagają.

Drugi element to jest powszechne nagrywanie interwencji policyjnych. Został uruchomiony program pilotażowy, ale, o ile wiem, nie został on rozszerzony na całą Polskę. Tymczasem ta tzw. body camera, czyli kamera instalowana na mundurze, ma funkcję gwarancyjną nie tylko dla osoby, która jest przedmiotem zatrzymania, ale też dla samego policjanta, który później nie będzie oskarżony o to, że nadużywał uprawnień w stosunku do osoby zatrzymywanej. To jest coś, co należałoby zrobić.

Trzecia rzecz to są szkolenia policjantów, odpowiednia rekrutacja do Policji, weryfikowanie osób, które są rekrutowane, pod kątem ewentualnej podatności na nadużywanie prawa w tym zakresie. Myślę, że tutaj też jest sporo do naprawienia. Wiemy też, że w Policji zaczynają się braki kadrowe, a jak się zaczynają braki kadrowe, to się obniża próg dla przyjmowanych osób. Tak że z tym też możemy mieć kłopot.

No i wreszcie jedna z tych zmian ustawowych, które postulowaliśmy, to wprowadzenie do kodeksu karnego przepisu, który mówi: zakazane są tortury. Nie o tym, że zakazane jest nękanie i znęcanie się, tylko o tym, że zakazane są tortury. Gdy wpiszemy taki przepis, to będziemy mogli sięgnąć do definicji, które są określone w dokumentach międzynarodowych, w orzecznictwie sądów, do tego, czym są te tortury. To też należałoby wprowadzić.

Dlatego mówię, że to mnie niepokoi. Tyle jest spraw, a my wciąż jesteśmy na tym samym czy na podobnym etapie. I wcale bym się nie zdziwił, gdybyśmy za chwilę dowiedzieli się o kolejnej sprawie z Ryk, o kolejnej sprawie Igora Stachowiaka. My takich spraw zresztą mamy oczywiście znacznie więcej. Mówiłem tu o tych, które uznałem za ważne na potrzeby tego sprawozdania.

To, co się udało zrobić, i myślę, że tutaj dobrze… Proszę sobie wyobrazić, że był taki okres w polskiej Policji, że policjanci używali prywatnych środków przymusu bezpośredniego. Mówiąc o prywatnych, mam na myśli takie nie na wyposażeniu komisariatu, tylko takie, które sobie kupowali gdzieś tam pokątnie i później je wykorzystywali do działań. I były przypadki, mieliśmy 2 takie przypadki, wykorzystywania prywatnych paralizatorów. Szczęśliwie komendant główny Policji wydał bardzo twarde, mocne zalecenie, że jest absolutny zakaz używania prywatnego sprzętu. Tak że czasami zmiana odbywa się na tym poziomie niższym, dotyczy takich rzeczy wręcz drobnych, szczegółowych.

Zasada domniemania niewinności. Zasada domniemania niewinności nie obejmuje tylko sądów, ale obejmuje też osoby pełniące funkcje publiczne. Warto pamiętać, że jedną z głośniejszych spraw… W zasadzie są 2 takie ważne sprawy strasburskie, które dotyczyły zasady domniemania niewinności. To sprawa doktora Garlickiego, Garlicki przeciwko Polsce. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro sformułował pogląd, który został następnie uznany za naruszający zasadę domniemania niewinności. Była też taka ciekawa sprawa Garycki przeciwko Polsce. Akurat sąd, rozpoznając bodajże wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania, napisał coś takiego: nie ulega wątpliwości, że pan X popełnił przestępstwo. No to jak dla sądu nie ulega to wątpliwości, a pan X jeszcze nie został skazany, to sąd też narusza domniemanie niewinności w tym zakresie.

Co do mediów publicznych… Media publiczne moim zdaniem są zobowiązane do działania w duchu poszanowania wartości konstytucyjnych, w tym takich wartości, jak przeciwdziałanie dyskryminacji, równe traktowanie, pluralizm, ale także zasada domniemania niewinności; wydaje mi się, że to jest bardzo ciekawy trop. Sprawą, którą oczywiście się zajmowałem, przy czym się zajmowałem nią w późniejszym okresie, w 2019 r., jest sprawa zbadania różnych okoliczności związanych ze śmiercią Pawła Adamowicza. Przy tym tutaj miałem nadzieję, że tym aspektem, można powiedzieć, udziału mediów publicznych i pewnego nadmiernego zainteresowania – można powiedzieć, że nadmiernego zainteresowania, bo było 1 tysiąc 800 materiałów w ciągu roku – ze strony mediów publicznych zainteresuje się Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. W tym celu spotkałem się nawet z przewodniczącym Kołodziejskim, który powiedział, że nie widzi potrzeby dokonywania tego monitoringu. To, co zrobiliśmy w biurze, to przeanalizowaliśmy różnego rodzaju postępowania, które toczyły się w stosunku do prezydenta Adamowicza i które były następnie ilustrowane czy omawiane w telewizji, głównie w telewizji publicznej. Na niedawnej konferencji zorganizowanej w rocznicę śmierci pana prezydenta Adamowicza przedstawiłem taki mój miniraport na ten temat, m.in. wskazując, że wiele czy większość tych postępowań, które się toczyły w stosunku do pana prezydenta Adamowicza i które były następnie ilustrowane przez media publiczne, nie znalazła następnie potwierdzenia w faktach, tzn. były prowadzone – wygląda na to – czysto instrumentalnie. Podkreślam: nie wszystkie, ale większość z nich, żeby być uczciwym, trzeba powiedzieć, że nie wszystkie, bo niektóre aspekty dotyczące składania oświadczeń majątkowych słusznie mogły być przedmiotem zainteresowania opinii publicznej, natomiast z pewnością nie wszystkie te postępowania, które się toczyły i które dały następnie podstawę do bardzo konkretnego, mocnego obrazowania w telewizji publicznej.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję.

Pan senator Jerzy Czerwiński. Bardzo proszę.

Senator Jerzy Czerwiński:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Panie Profesorze, pańska kadencja na tym urzędzie, przynajmniej dla mnie, będzie się kojarzyła ze skrajną ideologizacją. Oczywiście to jest moje zdanie, ale spróbuję je udowodnić, żeby nie było pustosłowia. Sam się pan w tym raporcie, w informacji przyznaje do zaangażowania w potwierdzenie obywatelstwa dzieci mających rodziców tej samej płci, w walkę o marsz równości w Lublinie, w dyskusję, czego polska szkoła mogłaby uczyć w tęczowy piątek. Słowo „LGBT”, ta fraza występuje w tym raporcie 15 razy.

(Rzecznik Praw Obywatelski Adam Bodnar: Tylko?)

No właśnie, tylko. No, spotkania, 2 spotkania, konferencje, 3 debaty, 1 gala w sprawie LGBT. Zaś słowo „chrześcijański” występuje 2 razy ‒ zawsze w zbitce „fundamentalizm chrześcijański”, która występuje blisko rozdziału dotyczącego mowy nienawiści.

Pytanie jest takie: czy rzeczywiście taka jest polska rzeczywistość, czy taki jest stan faktyczny, czy tylko ten, który obserwujemy w pana sprawozdaniu? Bo np. Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, którą trudno posądzić o skrzywienie ideologiczne, w swoim corocznym raporcie, za rok 2018 ‒ to jest ten sam czas ‒ mówi o 39 przestępstwach popełnionych z nienawiści, ale konkretnie nienawiści do wiernych wyznania chrześcijańskiego. No, myśmy sami byli obserwatorami tego. Media to nagłaśniały. Chodzi o profanację czy to symboli religijnych, czy np. mszy świętej, czy procesji Bożego Ciała ‒ ogólnie: tego, z czym chrześcijanie wiążą swoje uczucia, i tego, co jest dla nich najdroższe.

Pytanie jest takie: jaka jest rzeczywistość? Dlaczego pan się nie ujął za prawami chrześcijan, a tak bardzo występuje pan za prawami LGBT? Czy to ma związek z rzeczywistością, czy też pan kreuje tę rzeczywistość?

(Rozmowy na sali)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

To nie było pytanie do państwa, tylko do pana rzecznika.

Bardzo proszę.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Przede wszystkim mam wrażenie, że jest pewna logiczna sprzeczność w pytaniu pana senatora, ponieważ nie traktowałbym zbioru „osoby LGBT” oraz zbioru „chrześcijanie” jako zbiorów wykluczających się, a tak trochę wynika z pytania pana senatora. (Oklaski)

Na dowód tego, że nie są to zbiory wykluczające się, chciałbym przypomnieć słynną akcję zorganizowaną przez „Znak”, przez kwartalnik „Więź”, przez Klub Inteligencji Katolickiej pt. „Przekażmy sobie znak pokoju”, która to akcja miała na celu pokazanie, że wśród osób uczęszczających do kościoła, wśród chrześcijan są osoby LGBT i osoby, które dalej wierzą, pomimo tego, że, być może, ich Kościół nie ułatwia im tego, jak mogą być dalej pełnymi członkami Kościoła. Wydaje mi się, że to była bardzo ważna akcja, która pokazywała, że można szukać porozumienia, można szukać współpracy.

Chciałbym powiedzieć, że jedno z działań, które niedawno przeprowadziłem ‒ bardzo ciekawe i jestem bardzo dumny z tego działania ‒ to jest taka bardzo dogłębna analiza tego, co się stało we Wrocławiu po marszu równości w 2018 r… przepraszam, po Marszu Niepodległości w 2018 r., który spowodował sporo różnych niespecjalnie dobrych emocji, w tym także powodowanych przez byłego księdza Jacka Międlara. Przeprowadziliśmy bardzo dogłębne badanie tego, dlaczego tak jest, że się nie rozumiemy, dlaczego tak jest, że narasta, można powiedzieć, brak wzajemnego zrozumienia. I proszę sobie wyobrazić, że np. w tym raporcie jedna z rzeczy, które, moim zdaniem, są bardzo fundamentalne i istotne, to powiedzenie, w tym także przez środowiska lewicowe, że chociażby używanie takiego hasła, jak „Bób, hummus, włoszczyzna”, może być w pewnych sytuacjach także mową nienawiści. Czyli jeżeli używamy tego hasła nie tylko i wyłącznie gdzieś tam w jakiejś publicystyce, ale w jakimś określonym kontekście społecznym, to to także może być uznane za godzące w godność, w poczucie bezpieczeństwa, w pewne wartości, które są ważne dla osób wierzących. I proszę sobie wyobrazić, że po tym badaniu cały czas udaje mi się prowadzić taki dialog i organizować spotkania we Wrocławiu, gdzie na sali są przedstawiciele od lewa do prawa, naprawdę. I rozmawiamy tam ze sobą o tych wszystkich sprawach. I ja uważam, że jedną z ważniejszych rzeczy, jakie zrobiłem w czasie swojej kadencji, jest to, że ci z lewa i z prawa na tyle mi ufają, że chcą być w jednej sali.

Odnosząc się do zarzutów… Ja nie bez przyczyny na początku mojego wystąpienia przywołałem postać dra Kochanowskiego. On naprawdę walczył o prawa osób LGBT, to nie jest tak, że on powiedział o tym tylko na początku, a później zapomniał. Pan rzecznik Trociuk był zastępcą rzecznika i sam pamięta to, że rzecznik upominał się chociażby o taką prostą rzecz jak dokument identyfikacyjny dla osób transpłciowych, które były w trakcie procedury korekty płci. Bo gdy spotykały one policjanta, to tak naprawdę miały problemy identyfikacyjne. I to właśnie jest jedna ze spraw, które podjął rzecznik Kochanowski. Który to był rok? Może 2008, czyli to było 12 lat temu. I nie budziło to wątpliwości, gdy rzecznik Kochanowski te działania podejmował.

Co więcej, w tamtym czasie przecież regularnie odbywały się marsze równości, które nie były w żaden sposób kwestionowane. Co więcej, powiem tak: jeżeli ja mogę mieć pretensje do kogoś, kto kwestionuje marsze równości, to – skoro mówimy o miastach – mam wielkie pretensje do pana Krzysztofa Żuka z Platformy Obywatelskiej, bo nie jestem w stanie zrozumieć decyzji o zakazie marszu w Lublinie. Ja specjalnie pojechałem do tego Lublina do sądu, żeby powiedzieć, że nie może być zgody na tego typu zakazy. Później byłem konsekwentny, jeżeli chodzi o inne miasta – o Rzeszów, o Gorzów Wielkopolski, o Nowy Sącz… Było jeszcze jedno miasto, ale w tym momencie mi umknęło. Uważam, że chodzi tu o jedną z najważniejszych spraw – o organizowanie zgromadzeń, w czasie których chcemy wyrazić określone poglądy.

Osobami LGBT i ich prawami absolutnie się zajmuję i jestem z tego dumny, że zajmuję się ich prawami, bo te osoby nie mają nikogo innego w tym kraju, kto by je ochronił. One mają tylko rzecznika praw obywatelskich jako tego, kto może chronić ich praw. I ja do końca moich dni jako rzecznik będę trwale opowiadał się za prawami osób LGBT, takimi, jakie wynikają z konstytucji, jakie wynikają z prawa unijnego, jakie wynikają z międzynarodowych standardów praw człowieka.

A odnosząc się do tego, że rzecznik nie zajmuje się chrześcijanami i katolikami… Jeden z raportów, napisany i przygotowany, opisany w raporcie przy okazji art. 32… To jest raport dotyczący równego traktowania ze względu na wyznanie w zatrudnieniu. Tutaj cytuję: „Dyskryminowani czują się zarówno przedstawiciele wyznań mniejszościowych, jak i przedstawiciele wyznania katolickiego, będącego w Polsce w zdecydowanej większości”. Wiele razy – a brałem nawet udział w konferencji prasowej, która była zorganizowana przez Katolicką Agencję Informacyjną – mówiłem właśnie o różnych kwestiach dotyczących obrazy uczuć religijnych, dotyczących spraw z tego raportu, wskazując, że jeżeli mamy do czynienia z zsekularyzowanym miejscem pracy, to także większość może być dyskryminowana. Np. jeżeli ktoś zaczyna się śmiać: a, ty to jesteś taki świątobliwy… Albo gdy ktoś zaczyna drwić z czyichś praktyk religijnych, bo mu się coś nie podoba, bo jest już taki zsekularyzowany. To też jest problem w Polsce, o którym mówiłem w raporcie, i ten raport jest tutaj wymieniony.

Jeżeli chodzi o akty przemocy, to na stronie 164, przy okazji spraw dotyczących art. 53, jest wymieniona historia profanacji kapliczki w Opolu. Bo czy profanowana jest synagoga, czy kapliczka, to nie ma dla mnie kompletnie znaczenia, gdyż ani jeden obiekt religijny, ani drugi, nie powinien być profanowany. I nie ma na to absolutnie mojego przyzwolenia.

Skoro pyta mnie pan, czy podobało mi się to, co się zdarzyło w czasie marszu równości w Gdańsku, to odpowiadam: nie podobało mi się zrobienie z tego, można powiedzieć, swoistej kopii procesji. Nie było to ani potrzebne, ani mądre. Było to zbędne z punktu widzenia debaty publicznej. To prowokowało tylko i wyłącznie złe emocje. A już to, co się stało z kukłą odzwierciedlającą postać abpa Jędraszewskiego, to był absolutny skandal. Od razu wydałem oświadczenie na ten temat, bo nie możemy walczyć o prawa i wolności obywatelskie, o zakaz dyskryminacji, o szacunek, a jednocześnie dopuszczać do istnienia gdzieś w przestrzeni publicznej tego typu zjawisk. I cieszę się, że – proszę zauważyć – Kampania Przeciwko Homofobii i Lambda Warszawa też od razu szybko przeciwko temu, o czym tu mowa, zaprotestowały. Gdzieś tam widać znalazł się jakiś jeden działacz, który chyba za bardzo się wczuł w swoją rolę.

Tak że ja jestem absolutnie za tym, żebyśmy budowali naszą Rzeczpospolitą na wzajemnym szacunku, na wzajemnym zrozumieniu, na dialogu, ale nie na dyskryminacji i nie na wykluczeniu.

Niestety, jak uważam, w Polsce w ostatnich latach to akurat głównie osoby LGBT mają kłopot i to one są przedmiotem różnych działań ze strony organów władz publicznych, działań, które skutkują wykluczeniem. I jest mi strasznie smutno, kiedy to widzę, kiedy o tym czytam i kiedy czasami obserwuję, że niestety dla wielu z tych osób jedyna alternatywa to jest po prostu emigracja z Polski. I oni zupełnie na poważnie albo podejmują działania, albo to robią.

Co więcej – skoro już tak o tym mówię – jedne z organizacji, z którymi się spotykam, to są organizacje rodziców osób LGBT. Są 2 takie organizacje w Polsce. I oni mówią tak: Panie Rzeczniku, my się tym zajmujemy, bo my kochamy swoje dzieci, my walczymy o ich prawa. Ale wie pan, Panie Rzeczniku, większość z naszych dzieci to już mieszka w Berlinie, w Londynie, w Stanach Zjednoczonych, bo tutaj nie byli w stanie w pełni zrealizować swojego życia. Tak wygląda rzeczywistość osób LGBT w Polsce. I ja jestem od tego, żeby o ich prawa się upominać. Mogą mnie państwo na różne sposoby nazywać, mogą mnie państwo na różne sposoby klasyfikować, ale absolutnie nie odstąpię od tego, w co wierzę. Bo wierzę w to, że ochrona praw osób LGBT wynika z poczucia poszanowania ich godności, z zakazu dyskryminacji oraz z ich prawa do poszanowania ich życia prywatnego i rodzinnego. (Oklaski)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Panie Senatorze…

(Senator Jerzy Czerwiński: Jeśli można, Panie Marszałku… Mogę dopytać?)

Słucham?

(Senator Jerzy Czerwiński: Czy mogę dopytać? Jedno zdanie.)

Proszę bardzo. Proszę.

Senator Jerzy Czerwiński:

Panie Profesorze, mnie chodziło o złamanie pewnej symetrii i o przynajmniej niepojawiające się w opinii publicznej, w szerszej sferze pana wystąpienia właśnie w obronie chrześcijan, w sytuacji, gdy ich symbole, ich uczucia religijne, po prostu ich religia są obrażane.

A co do kwestii związanych z LGBT, to zostawiam to panu, tylko chciałbym przypomnieć, że pan się przyłączył w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym – sam pan zresztą o tym pisze – w tzw. sprawie drukarza, sprawie przeciwko tej osobie, która odmówiła wykonania usługi ze względu na swoje poglądy religijne…

(Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar: Dobrze. Muszę się do tego odnieść. Jeżeli mogę…)

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Tak, bardzo proszę.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Panie Senatorze, ponieważ efektem… Proszę zauważyć, ja to mówiłem chyba poprzednim razem w Senacie… Oczywiście chodzi o ten słynny art. 138 kodeksu wykroczeń. Proszę zauważyć, że my w biurze rzecznika podejmowaliśmy różne sprawy dotyczące odmowy dostępu do usług, które są publicznie oferowane, nie tylko w kontekście osób LGBT, lecz także w chociażby w kontekście osób, które nie zostały obsłużone przez firmę transportową, ponieważ osoba niewidoma korzystała z pomocy psa przewodnika, albo np. w kontekście dziewczyny na wózku, której nie obsłużono w sklepie z obuwiem. To też były sprawy, które zgłaszaliśmy policji w trybie art. 138 kodeksu wykroczeń. Efektem wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest to, że w ogóle nie mamy tego art. 138 w polskim prawie. Czyli nawet taka osoba na wózku, którą źle się potraktuje w sklepie, czy nawet, nie wiem, zwolennik PiS, któremu odmówi się wynajęcia pokoju hotelowego, też nie będą mieli przepisu, na podstawie którego mogliby się poskarżyć. A była też taka sprawa, była taka debata, że jakiś tam właściciel hotelu zaczął zamieszczać jakieś takie idiotyczne banery. Jeżeli mamy usługi publiczne, które są publicznie oferowane, usługi, do których dostęp ma każdy konsument, to nie możemy stosować kryteriów, które są po prostu kryteriami dyskryminacyjnymi, jeżeli chodzi o dostęp do tych usług. Taki był sens art. 138, taki był sens tej interwencji, którą podjąłem. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w ogóle tego przepisu nie mamy. I tak naprawdę powinniśmy podjąć debatę na temat przyjęcia wreszcie w Polsce porządnej ustawy antydyskryminacyjnej. Takiej debaty niestety też nie mamy. Ja na koniec kadencji będę starał się przygotować projekt, takie, można powiedzieć, założenia do takiej ustawy. Teraz z grupą ekspertów z mojego biura oraz ekspertów zewnętrznych pracujemy nad taką ustawą, bo w każdej porządnej demokracji taka ustawa obowiązuje.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo.

Pani senator Jadwiga Rotnicka. Bardzo proszę.

Senator Jadwiga Rotnicka:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Panie Rzeczniku, na tle pańskich wypowiedzi i innych pytań to moje pytanie może wydawać się bardzo błahe, ale chciałabym nawiązać do dygresji, jaką pan poczynił, prezentując swoje sprawozdanie, odnoszącej się do art. 82 konstytucji i obowiązku obywatela, który ma być wierny dobru wspólnemu. Przy czym to dobro wspólne jest dla mnie także – zresztą pan chyba nawiązał do tego – dobrem środowiska naturalnego, środowiska przyrodniczego. Wysunął pan jednocześnie sugestię, iżby parlament zajął się także informowaniem społeczeństwa w kwestii wymogu dbałości o to środowisko. I ja mam w związku z tym takie pytanie: czy w pana odczuciu regulacje prawne dotyczące ochrony środowiska, gwarantujące jego jakość i poczucie naszej wspólnoty z tym środowiskiem, są skuteczne? Bowiem do mnie docierają bardzo często takie informacje, że oto prawo ochrony środowiska bywa lekceważone, a orzeczenia, jeżeli chodzi o stosowane kary, sprowadzają się z reguły do jakichś drobnych opłat, karnych opłat. Tymczasem sugeruje się często, że ważniejsze powinno być naprawienie szkody. Ja oczywiście rozumiem, że my nie możemy reagować na wyrok sądu, ale zastanawiam się, czy pan też ma takie odczucie, że należałoby wzmocnić pewne regulacje, tak żeby one to środowisko bardziej chroniły. Dziękuję.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję, Pani Senator.

Bardzo proszę.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Ja wskazałem na art. 86 konstytucji, ponieważ mam wrażenie, że bardzo rzadko w Polsce dyskutujemy o obowiązkach, które wynikają z konstytucji. No bo zobaczmy: służby wojskowej w zasadzie nie ma, bo ta służba jest profesjonalna; co do obowiązku przestrzegania prawa to wszyscy wiemy, że musimy prawa przestrzegać i płacić podatki; wierność Rzeczypospolitej Polskiej jest wartością bardzo, można powiedzieć, ogólną. Pomyślałem więc, że skoro konstytucja bardzo wyraźnie określiła obowiązek obywatelski polegający na tym, że każdy jest obowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za spowodowane przez siebie jego pogorszenie, to przydałoby się o tym porozmawiać nie przez pryzmat obowiązujących regulacji, które mają charakter punitywny bądź wywołują odpowiedzialność administracyjną, ale z takiego punktu widzenia, który pozwala zastanowić się, jaka jest moralna treść tego obowiązku, co tak naprawdę oznacza to dla nas jako Rzeczypospolitej, jako państwa, które musi kształtować warunki zrównoważonego rozwoju, a także co to oznacza w kontekście tego, że musimy przekazać nasze państwo przyszłym pokoleniom.

Przecież art. 74 mówi o tym, że władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom. Wydaje mi się, że gdybyśmy nie traktowali tego przepisu wyłącznie w takich kategoriach, że ustawodawca uchwalił kolejne ustawy, które przewidują różnego rodzaju sankcje, tylko zastanowili się, co każdy z nas może dać temu środowisku i w jaki sposób ten swój obowiązek dbałości ma realizować, to mogłoby to mieć znaczenie dla debaty publicznej, tym bardziej że siłą rzeczy teraz wiąże się to z dyskusją na temat zmiany klimatu, od której nie uciekniemy. W Warszawie w tym roku, o ile sobie przypominam, nie było ani jednego mroźnego dnia. Prawda? Trudno o lepsze świadectwo zmiany klimatu, bo to jest coś, czego każdy z nas doświadcza.

Dlatego myślę, że Senat jest instytucją, która się do tego nadaje. Aż się prosi o to, żeby zastanowić się nie nad treścią normatywną, ale właśnie nad treścią moralną, która z tego wynika. Stąd ten mój drobny postulat. My te obowiązki powinniśmy wypełniać jakąś treścią, a nie tylko zakładać, że wszyscy je znamy i będziemy je respektowali. To od nas zależy, co obywatele o tych obowiązkach będą myśleli.

Co do regulacji prawnych, to oczywiście wielokrotnie pojawia się problem z przestrzeganiem przepisów i z tym, że one nie są egzekwowane. Ja myślę, że to jest konsekwencją nie tyle złych przepisów, ile przede wszystkim słabej organizacji aparatu państwa. Proszę zauważyć, że jeżeli mamy do czynienia np. z podpaleniami składowisk odpadów, to wymaga to zaangażowanych działań jednostek samorządu terytorialnego, czasami nawet służb specjalnych, prokuratury i Inspekcji Ochrony Środowiska.

Nie mamy w Polsce – a by się to przydało – czegoś w rodzaju policji środowiskowej. Prawda? Powinniśmy traktować przestępstwa przeciwko środowisku tak samo, jak traktowalibyśmy przestępstwa, nie wiem, zorganizowanych grup przestępczych, powinniśmy naprawdę bacznie się tym sprawom przyglądać i egzekwować prawo.

Co więcej, tworzone przepisy, ze względu na ich trudność, a także ze względu na brak dostosowania, można powiedzieć, świadomościowego społeczeństwa, napotykają na cały szereg trudności. Dzisiaj, zanim tutaj przyszedłem, w biurze rzecznika odbywała się duża konferencja na temat gospodarki odpadami. Przy jednym stole byli przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowych, branży odpadowej, Ministerstwa Klimatu i NIK. Także pani senator Sekuła była z nami przez chwilę.

Poziom emocji, poziom wrażliwości w zakresie niebezpieczeństw, które się wiążą z ustawą, był niezwykle duży. Ludzie po prostu boją się tego, że nie będzie ich na to stać, i tego, jak będą działały mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Tak że jest tu pewna trudność. My poprzez przepisy próbujemy zmieniać rzeczywistość społeczną, a ja staram się powiedzieć, że rzeczywistość społeczną można zmienić także poprzez sięgnięcie po art. 86 konstytucji. Jeżeli miałbym się nad czymś zastanawiać i doradzić coś tak bezpośrednio, to wydaje mi się, że byłoby to stworzenie silnej policji środowiskowej z dobrym aparatem, dobrym finansowaniem. To jest coś, co mogłoby naprawdę pomóc, bo wydaje mi się, że egzekucja jest tu najważniejszym problemem. Dziękuję.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo.

Pan senator Michał Seweryński. Bardzo proszę.

Senator Michał Seweryński:

Panie Ministrze, słucham uważnie pańskiego sprawozdania, tak samo jak w czasie posiedzenia komisji. Tam zabrakło mi konkluzji i tutaj również zabrakło mi konkluzji, dlatego chciałbym pana zapytać, jaka ona jest. Sądząc po tym, co pan przedstawił, można by na pytanie o to, czy Polska jest krajem, w którym prawa człowieka i obywatela są respektowane, odpowiedzieć, że tak nie jest. Z pańskiego wystąpienia wyłania się obraz malowany w ciemnych barwach, zasługujący na ubolewanie, zasługujący na potępienie i zasługujący na współczucie wobec wszystkich ofiar, naszych obywateli, których prawa nie są respektowane.

Ja bym chciał zapytać, czy wobec tego w pańskiej konkluzji… Czy Polska jest państwem prawa, państwem, w którym prawa obywatela są respektowane, w którym są instytucje respektujące te prawa, w którym są instrumenty prawne do dyspozycji obywateli, żeby mogli bronić swoich spraw, łącznie z takimi instrumentami jak rzecznicy, rzecznik praw obywatelskich i inni? Czy też odwrotnie? Czy jest tak, że ten ciemny obraz, który pan namalował, to jest jakby dominująca informacja, dominujący obraz Polski jako państwa, w którym rządy prawa nie istnieją, a prawa obywatela są nagminnie nierespektowane? Czy jest może jakaś jedna dobra dziedzina, taka iskierka nadziei? Może jakiś postęp został dokonany w dziedzinie ochrony praw człowieka? Jak to jest? Jak pan by to skonkludował?

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Panie Marszałku, faktycznie mieliśmy dyskusję na ten temat na poziomie komisji, ale chciałbym przypomnieć, że w czasie mojego wystąpienia co najmniej kilka razy wskazywałem na rzeczy, które udało się naprawić czy…

(Senator Michał Seweryński: Ale konkluzja.)

Dobrze. Momencik, dobrze?

Wskazywałem chociażby na to, że w dobrym kierunku idzie sprawa rozwoju psychiatrii dla dorosłych. Mówiłem o tematyce alimentów, o tym, że nastąpiła tu zmiana. Mówiłem o kwestiach odszkodowawczych dla osób, które były represjonowane za działalność na rzecz niepodległego bytu państwa polskiego. Cieszę się, że po wielu trudach udało się rozwiązać problem odszkodowań dla osób, którym wyczerpały się sumy ubezpieczeniowe, z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Konkluzja. Na stronie 12 tego dokumentu, który mam… Mogę to jeszcze raz przeczytać. Powiedziałem, że mamy 2 ważne procesy, które zdominowały naszą współczesność. I powiedziałem: pierwszy proces ma wiele pozytywnych aspektów, wiąże się z rozwojem gospodarczym i dotyczy zmian w położeniu materialnym i socjalnym całych grup społecznych, także w prawie pracy; nie mam wątpliwości, że proces ten wpływa korzystnie na realizację wielu praw obywatelskich. Mówiłem o zmniejszeniu bezrobocia, o nieustannym wzroście gospodarczym, o tym, że to się przekłada na jakość codziennego życia obywateli. Mówiłem o zwiększonym poczuciu egalitaryzmu społecznego oraz o wychodzeniu z kryzysu ubóstwa niektórych grup społecznych. To jest absolutny pozytyw, to znaczy… Na posiedzeniu komisji mówiłem też o tym, że niektóre programy socjalne realizowane przez rząd miały pozytywne skutki. Nikt ich chyba nawet obecnie nie kwestionuje i nie podważa.

Jednak mówiłem też o tym, że jeżeli chodzi o realizację niektórych praw, także socjalnych, to nie jest najlepiej. Cała debata na temat ochrony zdrowia pokazuje, że pomimo przekazywania znacznych środków finansowych jest kłopot z ochroną zdrowia. Można powiedzieć, że brak wzajemnego zaufania różnych interesariuszy, brak jakiejś długofalowej wizji i problemy systemowe występujące w niektórych dziedzinach powodują, że prawo do ochrony zdrowia nie jest realizowane. Tak samo mamy kłopoty z prawem do edukacji. Przecież Związek Miast Polskich nie pisałby takiego apelu, gdyby samorządy miały wystarczające środki na zapewnienie odpowiedniej jakościowo edukacji. Z zabezpieczeniem społecznym też są kłopoty, które muszą być rozwiązane, chociażby w tej Izbie. To np. kwestia rocznika 1953 czy sprawa ustawy represyjnej z grudnia 2016 r., która niestety chyba nie będzie rozwiązana ustawowo.

Nasz kłopot polega na tym, że tego, co w Polsce się dzieje, my nie możemy ocenić na poziomie zero-jedynkowym, powiedzieć, że jest tak albo tak. Ja jestem od tego, żeby pokazywać przede wszystkim to, co nie działa, to, co wymaga naprawy, to, gdzie konieczna jest większa aktywność ze strony państwa. Taka jest moja rola konstytucyjna, ponieważ jako rzecznik jestem organem ochrony i kontroli prawa. Tak konstytucja definiuje rolę rzecznika praw obywatelskich. A ponieważ tak rozumiem moją rolę konstytucyjną, to kiedy informuję o stanie przestrzegania prawa, to informuję o tych sytuacjach, które wymagają troski, wymagają większego zaangażowania, i o tych, które mnie szczególnie niepokoją.

To, co też mówiłem i co szczególnie mnie niepokoi, to jest coraz większe zagrożenie dla praw i wolności wiążące się z nierównowagą ochrony prawnej, z tym, że działalność niektórych instytucji nie sprzyja ochronie praw, ale tego też nie można traktować w sposób zero-jedynkowy. Czasami w moich wypowiedziach odwołuję się do różnych metodologii międzynarodowych. I np. z punktu widzenia rządów prawa – bo to jest, wydaje mi się, temat najbardziej nas interesujący – taką metodologią, którą szanuję i którą znam dość dobrze, jest metodologia stosowana przez organizację, która się nazywa World Justice Project. Dokonuje ona analizy rządów prawa w ponad 100 państwach. Nasz kłopot polega na tym, że my stopniowo spadamy w tych rankingach. Może jeszcze nie jesteśmy na poziomie np. Węgier, może jeszcze nie jesteśmy na poziomie innych państw, co do których możemy mieć wątpliwości co do ich poziomu praworządności, ale cały czas spadamy. Niestety, zmiany ustawowe, które są przeprowadzane, w tym także bardzo konkretne działania w stosunku do osób, do konkretnych sędziów, raczej nie napawają mnie optymizmem, jeżeli chodzi o przyszłość niezależnego sądownictwa oraz nasze miejsce w rankingach praworządności. Ale to jest proces, to nie jest tak, że można tu powiedzieć coś zero-jedynkowo, bo na poziomie 0-1 to możemy rozpatrywać Koreę Północną. W przypadku Polski musimy po prostu brać pod uwagę wszelkie odcienie szarości. A w tych odcieniach szarości Polska po prostu zmierza bardziej w kierunku szarości niż bieli, tak bym to określił.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję bardzo.

Pani senator Danuta Jazłowiecka. Bardzo proszę.

Senator Danuta Jazłowiecka:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Panie Rzeczniku, chciałabym przede wszystkim podziękować panu i wszystkim pracownikom Biura Rzecznika Praw Obywatelskich za zaangażowanie i bardzo rzetelną pracę pomimo niskich wynagrodzeń, a także wyrazić oburzenie wobec ministrów, którzy nie reagują na państwa interwencje, tym bardziej że to są interwencje dotyczące obywateli, a więc ta arogancja tak naprawdę skierowana jest wobec obywateli.

Powiedział pan, że dla ochrony praw obywatelskich potrzebne są systemy instytucjonalne. Z naszej debaty wynika, że nie same systemy, ale również ludzie, którzy tymi systemami zarządzają. Chciałabym zapytać pana, jakie kryteria są najważniejsze, by powoływać do różnych instytucji osoby odpowiedzialne i rzetelne.

W drugim pytaniu chciałabym nawiązać do pytania, które zadał pan senator Klich, dotyczącego inwigilacji, tym bardziej że inwigilacja obywateli zatacza coraz szersze kręgi i zagraża bezpieczeństwu naszych obywateli. Powiedział pan, że niewystarczające jest prawo, które byłoby bezpieczne dla naszych obywateli. Chciałabym, by powiedział pan, w jakim kierunku powinna pójść zmiana tego prawa. Już pan wspomniał o tym, że brakuje instytucji, która by kontrolowała służby specjalne, ale wydaje mi się, że to nie jest wystarczające. Dziękuję.

Wicemarszałek Stanisław Karczewski:

Dziękuję, Pani Senator.

Bardzo proszę, Panie Rzeczniku.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Ja myślę, że najważniejsze kryteria powoływania osób na różne stanowiska to są po prostu kryteria merytoryczne, opierające się na kwalifikacjach, które wynikają nie tylko z posiadanych dyplomów, ale także z doświadczenia, które powinno wskazywać na to, że te osoby są przygotowane do pełnienia funkcji, na które są powoływane. Mnie się wydaje, że jakbyśmy spojrzeli na różnego rodzaju systemy demokratyczne, to zobaczylibyśmy, że nie ma innego rozwiązania: kwalifikacje, doświadczenie, wykształcenie. To wszystko pewnie powinno być potwierdzone różnymi osiągnięciami zawodowymi. Taka jest, jak myślę, ta rola, także jeżeli mamy do czynienia z wyborami dokonywanymi chociażby przez parlament, tzn. aby tego wyboru dokonywać poprzez odpowiednią analizę życiorysów odpowiednich osób, a także poprzez monitorowanie tych procesów wyborczych przez organizacje pozarządowe, bo takie dobre praktyki w Polsce bywały, i poprzez podjęcie możliwie odpowiedzialnej decyzji co do tego, że następuje powierzenie danego urzędu. Później jedyny mechanizm rozliczalności jest tak naprawdę taki, jak ten przewidziany odpowiednimi ustawami czy też przez konstytucję.

Jeżeli chodzi o drugie pytanie, to powiem, że bardzo dużo rzeczy trzeba zmienić. Powołanie tego niezależnego organu jest, jak myślę, pierwszym krokiem. Druga sprawa jest taka, że trzeba się zastanowić nad różnymi gwarancjami związanymi z tym, czy w wystarczający sposób chronione są poszczególne tajemnice, szczególnie tajemnica adwokacka czy tajemnica dziennikarska, w kontekście zagrożeń inwigilacyjnych. Na pewno należałoby znieść przepis, który pozwala na wykorzystywanie tzw. owoców zatrutego drzewa, czyli art. 168 kodeksu postępowania karnego, gdyż ten przepis pozwala na to, aby wykorzystywać dowody, które zostały zdobyte nielegalnie. Można powiedzieć, że to, iż dowód jest przydatny, jest wystarczające, żeby go wykorzystać w procesie sądowym, niezależnie od tego, w jaki sposób został on zdobyty. To jest przepis, powiedziałbym, przestępczogenny, ponieważ w takiej sytuacji służby nawet nie muszą się przejmować tym, czy zdobędą podsłuchy zgodnie z prawem, czy nie, skoro i tak później mogą z tego korzystać, bo te podsłuchy wskazują na jakieś konkretne okoliczności. Wydaje mi się także, że bardzo ważne byłoby dookreślenie tego, na czym mogłyby polegać czynności w zakresie kontroli operacyjnej – swego czasu pan minister Biernacki bardzo mocno się tym zajmował – a jeżeli idziemy w takim kierunku, że nie dookreślamy, jakie czynności rozpoznawcze mogą być podejmowane w ramach kontroli operacyjnej, to przynajmniej powinniśmy stworzyć taki system, w którym służby byłyby należycie nadzorowane.

Można by zastanawiać się także nad tworzeniem takich wewnętrznych instytucji w ramach poszczególnych służb, które dbają o przestrzeganie procedur. Jeden z takich postulatów, który zresztą będzie musiał być zrealizowany w najbliższym czasie w Polsce, czy tego chcemy, czy nie, to jest postulat wprowadzenia do różnych instytucji tzw. sygnalistów. Dlaczego mówię, że będziemy musieli to wdrożyć? Polecam Senatowi zainteresowanie się dyrektywą o ochronie sygnalistów, która została przyjęta pod koniec zeszłego roku. Ona jest tak obszerna, że… Powiem tak: RODO przy tej dyrektywie to jest naprawdę przedszkole. Będziemy musieli naprawdę mocno przeorać nasz system prawny, żeby wprowadzić porządną ochronę sygnalistów kierowanych do różnych organów władzy i kontrahentów podmiotów prywatnych.

Wreszcie bardzo ważne jest też to, czy sędzia, do którego przychodzą funkcjonariusze służb, składając wnioski o kontrolę operacyjną czy też podsłuch, ma wystarczającą przestrzeń do tego, żeby dokonać takiej kontroli. To nie wymaga aż tak wielkiej zmiany prawnej. Ja np. byłbym zdania, że skoro są delegatury służb, to można by zrobić decentralizację sądów okręgowych, które rozpoznają wnioski o zastosowanie kontroli operacyjnej i podsłuchów. Obecnie to wszystko trafia w zasadzie do sądu warszawskiego, który ma bardzo niewielkie kadry, za małe, żeby się tym zajmować, nie wspominając o warunkach materialnych.

To wszystko, o czym mówię, było przedmiotem prac grupy ekspertów, którą koordynowałem w biurze rzecznika. Ta grupa… Raport, który ilustruje te wszystkie zmiany, zatytułowaliśmy, powiedziałbym, dość nietypowo, ten tytuł brzmi: „Osiodłać pegaza”. Trochę o to nam chodzi, żeby okiełznać to, co jest teraz nieokiełznane. Tak że być może na posiedzeniu jednej z komisji senackich – myślę, że Komisja Ustawodawcza byłaby tu chyba najbardziej właściwa – moglibyśmy wraz z ekspertami ten raport przedyskutować. Myślę, że nie zaszkodziłoby to debacie publicznej, bo ta debata musi trwać i musi być przedmiotem zainteresowania opinii publicznej. Dziękuję.

(Przewodnictwo obrad obejmuje wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka)

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę bardzo, pan senator Wadim Tyszkiewicz.

Senator Wadim Tyszkiewicz:

Panie Rzeczniku, Panie Profesorze, przyłączam się do słów mojej poprzedniczki i bardzo dziękuję za to, co pan robi. Nie ukrywam, że kiedyś, jeszcze zanim powstał ten urząd, a i później, kiedy już funkcjonował, nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak wiele ważnych spraw w imieniu obywateli może załatwić rzecznik praw obywatelskich. Szczerze powiem, jestem pańskim fanem i gratuluję. To, co pan robi… Ja mówię to jako osoba bezpartyjna, niezależna, więc mówienie tutaj o jakimś upolitycznieniu w obronie interesów Polaków jest jakimś totalnym nieporozumieniem. Stoi pan po stronie ludzi, którzy pomocy potrzebują.

Ale moje pytanie zmierza do tego… dotyczy tymczasowych aresztowań, czyli nadużywania aresztu tymczasowego. Ja to nazywam aresztem wydobywczym. Czy to jest problem systemowy? No, to, co się wydarzyło po roku 2015, budzi grozę. Liczba aresztowań wzrosła dramatycznie, lawinowo. Ja już w ogóle zastanawiałem się nad tym, czy wzrostu aresztowań nie można powiązać np. z rozwojem gospodarczym. W poprzedniej debacie usłyszeliśmy, że wszystko zawdzięczamy jednej partii, od roku 2015. No, to może powiązać też te aresztowania? Pan na pewno o tym wie – zna pan te dane – że od roku 2015 praktycznie podwoiła się liczba aresztowań, a jednocześnie zmalała liczba osób, które odbywają kary, już po wyroku sądu. Czyli z 3 tysięcy 198 osadzonych na dzień dzisiejszy… Przepraszam, na koniec października 2019 r. osadzonych w aresztach było 8 tysięcy 617 osób. Bez wątpienia ten środek zapobiegawczy jest nadużywany i chciałbym przytoczyć tutaj pewne uzasadnienie sądu…

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Panie Senatorze, ale ja bym bardzo prosiła. Ja nie zabieram głosu, ale przypominam, na te pytania teoretycznie jest minuta. Bardzo bym więc prosiła…)

Dobrze, ale przekroczyłem już minutę?

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Pan rzecznik już kilka godzin tutaj stoi.)

Dobrze.

(Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar: Spokojnie, ja mogę…)

Zatem prosiłbym bardzo o krótką odpowiedź, ale mimo wszystko zacytuję fragment uzasadnienia sądu i chciałbym, żeby pan się do tego ustosunkował. To jest w ramach pytania. „Zaznaczyć należy, że na etapie stosowania środków zapobiegawczych nie jest konieczne ustalenie prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa przez danego podejrzanego w takim stopniu, który prowadziłby do przypisania mu tego przestępstwa w wyroku. Dlatego też nie jest konieczne przeprowadzenie kompleksowej oceny zebranych w sprawie dowodów, a wystarczającym jest, że zgromadzone dowody pozwalają na przyjęcie istnienia dużego prawdopodobieństwa popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu przestępstw” itd. Czyli mamy lakoniczne uzasadnienie sądu i człowiek w areszcie – ten akurat, chodzi o ten wyrok – przebywa już 5 miesięcy, na podstawie prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa. Co pan o tym sądzi? Czy rzeczywiście w Polsce ten środek zapobiegawczy jest nadużywany? I dlaczego tak się dzieje?

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Proszę.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Dziękuję bardzo.

Można powiedzieć, że można by napisać historię polskiej transformacji, analizując sprawy aresztowań. Mieliśmy taki okres, kiedy faktycznie tych spraw aresztowych było bardzo dużo, areszt był stosowany prawie automatycznie. Myślę, że sądy – z całym moim szacunkiem dla sądów – nie wykazywały się nadmierną wrażliwością, jeżeli chodzi o rozpatrywanie czy takie rzetelne analizowanie wniosków o areszty oraz o przedłużanie aresztów. Co więcej, te sprawy następnie trafiały do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, co kończyło się jakimiś w ogóle karygodnymi wręcz wyrokami, karygodnymi z punktu widzenia skali oceny, liczby tych wyroków i, można powiedzieć, poziomu potępienia polskich sądów pod tym względem. Ja nie zapomnę sprawy, w której wyrok jest uznawany za tzw. wyrok quasi-pilotażowy, czyli taki, który pokazuje problem systemowy, jest to sprawa Kauczor przeciwko Polsce. Pan Kauczor, Szanowni Senatorowie, siedział w areszcie przez 7 lat i 2 miesiące i nie miał nawet wyroku sądu pierwszej instancji, bo się zmieniały składy, bo sędzia chory, jeden przeszedł na emeryturę, a on cały czas siedział, siedział, siedział i czekał.

Szczęśliwie po tych trudnych latach nastąpiła naprawa. Pan minister Kwiatkowski, mam wrażenie, miał swój udział w naprawianiu polskiej rzeczywistości, jeżeli chodzi o areszty. Poprawione zostały przepisy kodeksowe, poprawiony został dostęp obrońców do akt postępowania, co było ważne z punktu widzenia weryfikowania. Sądy nauczyły się trochę lepiej korzystać z aresztów, zaczęły częściej korzystać z poręczeń majątkowych, czasami z poręczeń osobistych. Sądy rzadziej, można powiedzieć, robiły copy-paste w postanowieniach aresztowych, częściej badały przesłanki, takie jak faktyczna obawa ucieczki, obawa matactwa czy wpływ na innych świadków. Można powiedzieć, że zaczęliśmy opanowywać rzeczywistość. I to, że zaczęliśmy opanowywać rzeczywistość, zaczęło się przekładać na statystyki.

Pamiętam, że gdy zostałem rzecznikiem – wcześniej byłem w Fundacji Helsińskiej – to oczywiście trafiały do nas sprawy aresztowe, ale one były raczej pojedyncze i symboliczne. Sprawa Macieja Dobrowolskiego była takim dobrym przykładem. On naprawdę bez sensu 3,5 roku siedział w areszcie. To jest ta słynna sprawa, to ten słynny kibic Legii Warszawa. Pamiętam, że na samym początku kadencji nawet podejmowałem interwencję, zresztą, co ciekawe, wraz z panem ministrem Marcinem Warchołem, który wtedy jeszcze pracował w biurze rzecznika.

(Rozmowy na sali)

(Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka: Szanowni Państwo, czy mogłabym prosić o troszkę spokoju na sali?)

Gdy spojrzymy na statystyki, to zobaczymy, że wygląda to tak. W 2014 r. – 6 tysięcy 238 aresztów na koniec roku, w 2015 r. – 4 tysiące 162, a później, w 2016 r. – 5 tysięcy 396, w 2017 r. – 7 tysięcy 239, w 2018 r. – 7 tysięcy 360 i na koniec stycznia 2020 r. – 8 tysięcy 353. Gdy porównamy rok 2015 i rok 2020, to zobaczymy, że jest dwa razy więcej. Ta proporcja między osobami… A nie zmieniła się liczba osób pozbawionych wolności na podstawie kar. Czyli dwukrotnie wzrosły nam statystyki.

Dlaczego tak się dzieje? Są na ten temat porządne badania aktowe przeprowadzone przez Fundację Court Watch. Oni to niedawno prezentowali i alarmowali, że nastąpił dwukrotny wzrost. Są także badania Fundacji Helsińskiej, które tego dotyczą. Ja bym powiedział, że to jest splot 2 czynników. Pierwszy czynnik jest taki, że zmiany legislacyjne, które zostały wprowadzone, pozwoliły na stosowanie aresztu tylko i wyłącznie ze względu na grożącą wysoką karę, w odniesieniu do określonych czynów, nawet bez potrzeby wskazywania innych przesłanek. Jak to było przyjmowane, my to krytykowaliśmy. Niestety nie było nad tym większej refleksji i myślę, że to spowodowało ten wzrost. To po pierwsze. Po drugie, moim zdaniem, jest to efekt presji na sądy. Jeżeli sędzia ma po drugiej stronie prokuratora, który wnosi o areszt, a ten prokurator może mieć pośredni, nieformalny wpływ na osoby, które mają wpływ na karierę sędziego – prokurator może mieć taki wpływ poprzez rzeczników dyscyplinarnych bądź też poprzez prezesów sądów – to niestety ten sędzia jest pod presją. Traci na tym obywatel. Podejrzewam, że w wielu przypadkach sędziowie zgadzają się na areszt dla świętego spokoju. A prokuratura mówi: zobaczcie, to nie nasza wina, bo przecież sąd się zgodził.

Ten wzrost statystyki to jest przykład pokazujący, na czym polega ta zmiana. Połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, gigantyczny wpływ na funkcjonowanie sądów poprzez prezesów sądów, rzeczników dyscyplinarnych, którzy są przecież powoływani indywidualnie przez ministra sprawiedliwości – to wszystko musi mieć konsekwencje.

Co więcej, bywały, jeśli mnie pamięć nie myli… Była sytuacja, kiedy zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne w stosunku do sędziów, którzy odmówili zastosowania aresztu. Była to sprawa z Polic. Tego typu sprawy mają tzw. mrożący skutek, bo wszyscy inni sędziowie widzą, że to się dzieje. Pani sędzia Alicja Czubieniak miała przecież postępowanie za zwolnienie z aresztu człowieka, bo uznała, że w jego przypadku nie zostały wypełnione normy praw człowieka, bo nie zostało mu zapewnione prawo do obrony na etapie stosowania aresztu. I za to miała sprawę dyscyplinarną, za treść orzeczenia. To dotarło aż do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. To jest, moim zdaniem, konsekwencja w postaci nacisku na sądownictwo.

Żeby być uczciwym, powiem, że nie twierdzę, że wcześniej sądy, szczególnie sądy drugiej instancji, były takie wzorowe. Wydaje mi się, że sądy trochę za mało ceniły ludzką wolność.

Po tym, jak splotły się ze sobą te wszystkie okoliczności, mamy niestety tego typu wzrost, który jest szkodliwy z punktu widzenia ochrony praw i wolności jednostki.

Dziękuję bardzo za miłe słowa.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Dziękuję bardzo.

Pan senator Krzysztof Kwiatkowski, proszę bardzo.

Senator Krzysztof Kwiatkowski:

Panie Rzeczniku, ja gorąco dziękuję za ten materiał. W przypadku bardzo wielu zagadnień jest on wręcz kopalnią wiedzy i na pewno obrazuje on ciężką pracę, którą pan i urząd wykonujecie.

Ale jest tu jeden fragment, który wzbudził moje szczególne zainteresowanie w kontekście pewnych wyzwań, przed którymi za chwilę będziemy stawać. To jest część związana ze zwalczaniem chorób epidemicznych, a konkretnie ze statystykami, które pan przedstawił. W dokumencie, z którym mogliśmy się zapoznać, czytamy, że w latach 2006–2010 liczba niewyszczepionych dzieci wynosiła ok. 4 tysięcy, a w 2016 r. – to są ostatnie aktualne dane – ponad 23 tysiące. Poziom wyszczepialności na odrę spadł poniżej 90%, a poziom, który daje nam poczucie bezpieczeństwa, nie pozwala na rozprzestrzenianie się tej choroby, to 95%. Stąd 2 pytania.

Pierwsze: jaka jest pańska diagnoza co do małej skuteczności administracji publicznej, jeśli chodzi o egzekucję obowiązku wynikającego z art. 68 konstytucji, czyli tego, który nakłada na władze publiczne obowiązek zwalczania chorób epidemicznych? Mówimy oczywiście o obowiązkowych szczepieniach w Polsce i pewnych narzędziach, które ma administracja publiczna, żeby egzekwować prawo.

I drugie pytanie. Jestem ciekaw pańskiego poglądu w kontekście decyzji, które podejmują niektóre organy jednostek samorządu terytorialnego wprowadzające preferencje dla dzieci zaszczepionych przy naborach do publicznych placówek oświatowych, czyli przedszkoli i żłobków. Wywołuje to ożywioną dyskusję prawniczą. Jestem ciekaw pańskiego poglądu na ten temat.

Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka:

Bardzo dziękuję.

Proszę.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar:

Ja nie mam wątpliwości, że zmiana, która nastąpiła, jeżeli chodzi o wzrost liczby nieszczepionych dzieci – jeszcze 10 lat temu to były 4 tysiące, jeżeli chodzi o odrę, a teraz są 23 tysiące – to jest efekt ruchu antyszczepionkowego, tej dyskusji publicznej, w której mówi się o tym, że rzekomo szczepionki są złe, prowadzą do powikłań. Efektem tego… Co więcej, myślę, że jest taka trochę tendencja ze strony polityków mrugania okiem do przedstawicieli tego ruchu, co utwierdza ich w przekonaniu o słuszności swoich racji. A gdy np. mamy obecnie sprawę koronawirusa, to okazuje się, że wszyscy marzymy o tym, żeby była szczepionka. Prawda? Tak że to jest ten paradoks, który następuje. Takie ruchy rozwijają się w tej przestrzeni czy w czasie, kiedy nie widzimy bezpośredniego zagrożenia, a kiedy to bezpośrednie zagrożenie się pojawia, to prawdopodobnie wtedy zaczynamy doceniać, przekonujemy się, po co jest nauka, po co jest wiedza ekspercka, po co są odkrycia naukowe i dlaczego kiedyś ktoś mądry wpadł na to, aby wprowadzić obowiązkowe szczepienia. Tak że wydaje mi się, że jakby przenikanie do debaty publicznej tych tendencji antyszczepionkowych, przedstawianie szczepionek jako zagrażających bezpieczeństwu dzieci spowodowało wzrost, ten wzrost widoczny w statystyce. Dlatego też, można powiedzieć, zdecydowałem się na tę interwencję i na pewne wsparcie głównego inspektora sanitarnego, który tak trochę – miałem czasami takie wrażenie – pozostał sam na scenie z tym problemem.

Jeżeli chodzi o drugą kwestię, dotyczącą przedszkoli, to ja byłbym za tym, co do zasady, i trochę trudno mi przeciwko tej tendencji protestować, ale ostatnio sformułowaliśmy wystąpienie generalne i wskazaliśmy, że jednak potrzebna byłaby norma ustawowa w tym kierunku. Jest to pewien kłopot. Ta zmiana, która ma charakter jednak dyskryminacyjny czy wykluczający, bez normy ustawowej może się nie obronić. Tak że działamy trochę w takiej przestrzeni, że gdzieś społecznie wszyscy czujemy, że to jest właściwy kierunek, a jednocześnie brakuje odwagi na to, żeby przeprowadzić zmianę ustawową. Niestety, na taką odwagę trzeba się zdobyć i taką zmianę ustawową przeprowadzić, bo w którymś momencie dojdzie do takiej sytuacji, że będzie jakiś rodzic, którego dziecko nie zostanie przyjęte do przedszkola, nie zdobędzie wystarczającej liczby punktów, pójdzie do sądu administracyjnego i dla sądu administracyjnego to będzie bułka z masłem, żeby tego typu decyzję o nieprzyjęciu uchylić, łącznie z potencjalną odpowiedzialnością odszkodowawczą. Tak że norma ustawowa moim zdaniem by się tutaj przydała i będę pierwszym, który taką normę ustawową będzie popierał, będzie popierał to, żeby została ona wprowadzona. Być może to spowoduje większą refleksję, jeżeli chodzi o wdrażanie tego obowiązku, wynikającego także z konstytucji, z art. 68 ust. 4 kon