Zawartość
Liczba całkowita wyników: 758

Interwencja RPO

Przyklady interwencji indywidualnych RPO. 

Rzecznik może zażądać wyjaśnień (np. od prokuratury, szkoły, szpitala, wojewody, burmistrza), dlaczego sprawa została tak, a nie inaczej załatwiona. Może wprost napisać, że załatwienie sprawy budzi jego wątpliwości i wskazać, dlaczego. Może zareagować, jeśli dowie się, że komuś dzieje się krzywda z powodu tego, kim jest – na przykład  porusza się na wózku, a sklep nie chce go obsłużyć; jest niewidomy, a restauracja nie chce go wpuścić z psem przewodnikiem (to jest dyskryminacja i RPO ma obowiązek się tym zająć). Może też żądać, by właściwe urzędy zajęły  się sprawą, czyli wszczęły postępowanie. 

Data początkowa
np.: 09/2020
Data końcowa
np.: 09/2020
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Chciał zapoznać się z aktami w swej sprawie w sądzie – dostał termin już po upływie terminu na zaskarżenie decyzji

Data: 2020-09-18
  • W związku z koniecznością zaskarżenia wcześniejszej decyzji obywatel chciał zapoznać się z dokumentami w sądzie
  • Tam usłyszał, że ma przyjść 2 października – a termin na zaskarżenie  mija już zaraz
  • W interwencji do sądu RPO wskazał na potrzebę priorytetów w dostępie do akt sądowych m.in. pod kątem biegu terminów sądowych  

Problem dotyczy dostępu do akt rejestrowych w stołecznym sądzie. W związku z koniecznością złożenia środka zaskarżenia, wnioskodawca chciał zapoznać się z dokumentami z akt rejestrowych. Z czytelni sądu otrzymał informację o terminie na zapoznanie się z aktami 2 października.

Z zarządzenia Prezesa i Dyrektora sądu wynika, że akta udostępniane są z co najmniej jednodniowym wyprzedzeniem (wyjątkowo w dniu zgłoszenia), w ustalonym dniu i godzinie. Jeżeli zapoznanie się z aktami jest pilne ze względu na np. bieg terminu procesowego, kierownik Biura Obsługi Interesantów może zmienić termin udostępnienia akt na wcześniejszy. W sprawie Wnioskodawcy okazało się, że zmiana nie jest możliwa.

Rzecznik Praw Obywatelskich jest świadomy, że utrudnienia w dostępie do akt wynikają z konieczności ograniczenia w okresie epidemii COVID-19 liczby osób przebywających jednocześnie w czytelni.

Trudna do zaakceptowania jest jednak sytuacja, w której strona nie może zapoznać się z dokumentami swojej sprawy przed upływem terminu do dokonania czynności procesowej. Dostęp do akt sądowych stron jest bowiem jedną z gwarancji związanych z prawem do sądu (art. 45 Konstytucji).

W tym zakresie istotne byłoby wyznaczenie jasnych priorytetów w dostępie do akt sądowych, mając na uwadze charakter postępowania, którego akta mają być przeglądane oraz bieg terminów. A jest on często krótki – tydzień na wniesienia skargi na orzeczenie referendarza lub zażalenia, dwa tygodnie na apelację.

Ponadto akta rejestrowe ze względu na ich jawny charakter są udostępniane są nie tylko podmiotom, których dotyczą (stronie), ale również innym zainteresowanym. Konieczne byłoby unikanie sytuacji, w których akta nie zostaną udostępnione w pierwszej kolejności pełnomocnikowi podmiotu, którego akta te dotyczą w związku z terminem procesowym.

Rzecznik wystąpił do prezesa sądu o informacje dotyczące warunków dostępu do akt sądowych dla stron w postępowaniu rejestrowym. Chodzi zwłaszcza o zapewnienie możliwości wypożyczenia akt w terminie uwzględniającym konieczność podjęcia czynności przed sądem przez uczestnika postępowania.

V.510.182.2020

RPO podejmuje sprawę dewastacji czterech cmentarzy żydowskich na południu Polski

Data: 2020-09-15
  • W ostatnich kilkunastu dniach doszło do czterech podobnych aktów dewastacji cmentarzy żydowskich – w Pszczynie, Tarnowskich Górach i Dobrodzieniu oraz w Zabrzu
  • Rzecznik Praw Obywatelskich podejmie tę sprawę z urzędu

Jak podaje prasa, poprzewracano i połamano nagrobne macewy.  

Wobec przypuszczeń, że mógł to być wynik zorganizowanej akcji, Rzecznik zwróci się do Komendanta Głównego Policji o  zbadanie, czy było to motywowane antysemityzmem.

Pobicie obywatela Ukrainy w Krakowie. Rzecznik podjął sprawę

Data: 2020-09-15

Jak podały media, młody mężczyzna z Ukrainy został pobity w Krakowie. Wcześniej był zwyzywany, bo ma długie włosy, mówił po rosyjsku, a na szyi zawiesił gwiazdę Dawida.

Sprawę chciał zgłosić na policję, ale funkcjonariusz nie przyjął zgłoszenia. Jak tłumaczy policja, mężczyzna był nietrzeźwy i zgodnie z przepisami nie można było postąpić inaczej. 

Sprawę podjął Terenowy Pełnomocnik RPO w Katowicach.

Próba ocenzurowania artykułu o pedofilii w Kościele. Rzecznik interweniuje w MNiSzW

Data: 2020-09-08
  • Urzędnik Ministerstwa Sprawiedliwości chciał usunięcia z czasopisma  naukowego artykułu o prewencji wykorzystywania seksualnego w Kościele Katolickim
  • Wprawdzie potem żądanie to wycofano, ale próbę ocenzurowania artykułu naukowego w tak newralgicznym temacie RPO ocenia negatywnie
  • Naruszała ona bowiem standardy konstytucyjne i międzynarodowe

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego Wojciecha Murdzka o zbadanie sprawy pod kątem naruszenia autonomii czasopism naukowych.

Na podstawie stanowiska Komitetu Psychologii Polskiej Akademii Nauk, RPO dowiedział się o żądaniu urzędnika MS, aby z kwartalnika „Dziecko Krzywdzone. Teoria-Badania-Praktyka” usunięto artykuł o prewencji wykorzystywania seksualnego w Kościele Katolickim. Żądanie było skierowane do wydawcy czasopisma - Fundacji „Dajemy Dzieciom Siłę”.

Jak słusznie wskazał Komitet, tego typu działania stanowią przejaw cenzury oraz rażąco naruszają art. 73 Konstytucji, który gwarantuje wolność badań naukowych i publikacji ich wyników.

Wycofanie tego żądania - zmierzające do zagwarantowania realizacji praw autorki artykułu - nie umniejsza jednak powagi zdarzenia.

Próba ocenzurowania artykułu naukowego w tak newralgicznym temacie musi zostać wyraźnie oceniona negatywnie jako naruszająca standardy konstytucyjne i międzynarodowe. Podjęte powinny zostać odpowiednie działania, aby podobna sytuacja nie powtórzyła się – podkreśla RPO. 

VII.713.3.2020

Polska zarejestrowana jako firma w USA? MSZ: nie, chodzi o emisję polskich obligacji na rynku amerykańskim

Data: 2020-09-08
  • W rejestrze Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych jako podmiot zarejestrowany przez polskie Ministerstwo Finansów figuruje POLAND REPUBLIC OF
  • W związku z emisją polskich obligacji przez Skarb Państwa na rynku amerykańskim Minister Finansów złożył odpowiednią dokumentację: jej zarejestrowanie jest warunkiem takiej emisji – wyjaśnia MSZ
  • Podkreśla, że rejestracja ta nie ma prawnomiędzynarodowych konsekwencji, a zwłaszcza nie nadaje Polsce charakteru firmy

Obywatel zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich o zajęcie się sprawą rejestru firm prowadzonego przez Amerykańską Komisję Papierów Wartościowych (U.S. Securities and Exchange Commission, strona sec.gov) (rejestr EDGAR).

Znajduje się w nim bowiem podmiot o nazwie: "POLAND REPUBLIC OF", którego logo jest tożsame z godłem Polski. Jak napisał skarżący, opis i dalsze informacje wskazują, że Ministerstwo Finansów zarejestrowało Polskę jako korporację (firmę).

Obywatel podkreśla, że art. 1 Konstytucji głosi, iż Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli. 

Z uwagi na zakres skargi RPO przekazał ją w lutym 2020 r. ministrowi spraw zagranicznych Jackowi Czaputowiczowi z prośbą o jej rozpatrzenie i udzielenie odpowiedzi.

Odpowiedź Macieja Langa, podsekretarza stanu w MSZ

Uprzejmie informuję, że dokumentacja znajdująca się na stronie Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych (U.S. Securities Exchange Commission, „SEC") to dokumentacja złożona przez Ministra Finansów, związana z emisją polskich obligacji przez Skarb Państwa na rynku amerykańskim.

Zarejestrowanie stosownej dokumentacji w SEC jest warunkiem emitowania obligacji na rynku amerykańskim. Wynika to z amerykańskiej ustawy Securities Act z 1933 roku. Ostatnia emisja obligacji Skarbu Państwa na rynku amerykańskim miała miejsce w 2016 roku. Dalszych informacji nt. funkcjonowania systemu EDGAR, jeśli są konieczne, może udzielić Ministerstwo Finansów.

Zdaniem MSZ, rejestracja w systemie EDGAR nie ma prawnomiędzynarodowych konsekwencji dla statusu Rzeczpospolitej Polskiej, w szczególności nie nadaje Polsce charakteru firmy. Ustrój Rzeczpospolitej Polskiej określają zapisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Wobec powoływania się przez skarżącego na naruszenie praw obywatelskich, ocena zasadności skargi nie leży w kompetencjach MSZ.

VII.600.8.2020

Jacek Kurski: TVP nigdy nie faworyzowała żadnego z kandydatów na Prezydenta RP

Data: 2020-09-07
  • Sytuacja dotycząca rzekomego użycia kadru, który mógłby wprowadzić w błąd odbiorców, poprzez trzykrotne zawyżenie liczby uczestników wydarzenia, nie miała miejsca
  • Tak prezes TVP Jacek Kurski odpowiedział RPO w sprawie materiału "Wiadomości" TVP o spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z wyborcami w Krakowie, w którym użyto kadru mogącego wprowadzać w błąd odbiorców
  • Obywatele mają prawo do rzetelnej informacji, a nie informacji zainscenizowanej i motywowanej politycznie – wskazywał Adam Bodnar
  • TVP nigdy nie faworyzowała żadnego z kandydatów na Prezydenta RP; nasi  dziennikarze i prezenterzy zawsze starają się zachować największy stopień profesjonalizmu, a także staranności i rzetelności dziennikarskiej – replikuje Jacek Kurski

Na podstawie doniesień medialnych Rzecznik Praw Obywatelskich powziął wątpliwości co do rzetelności przekazu "Wiadomości" TVP z 21 czerwca 2020 r., relacjonującego spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z wyborcami w Krakowie.

Jak wskazują dziennikarze, w materiale użyto kadru, który mógł wprowadzić w błąd odbiorców poprzez trzykrotne zawyżenie liczby uczestników wydarzenia. W rzeczywistości bowiem przed Sukiennicami pojawiło się o wiele więcej przeciwników niż zwolenników urzędującego Prezydenta RP. Świadczyć miały o tym transparenty oraz charakterystyczne tęczowe flagi. Sprawa była szeroko komentowana w mediach społecznościowych.

Obywatele mają prawo do rzetelnej informacji, a nie informacji zainscenizowanej i motywowanej politycznie. Obowiązkiem publicznego nadawcy jest zapewnienie równości szans kandydatów w kampanii wyborczej.

Dlatego jeszcze w czerwcu 2020 r. Adam Bodnar zwrócił się o wyjaśnienia do Macieja Łopińskiego, ówczesnego p.o. prezesa Zarządu Telewizji Polskiej S.A.

Odpowiedź prezesa TVP 

Informuję, że ww. materiał był przedmiotem analizy władz Spółki Telewizja Polska S.A. Sytuacja dotycząca rzekomego użycia kadru, który mógłby wprowadzić w błąd odbiorców, poprzez trzykrotne zawyżenie liczby uczestników wydarzenia, nie miała miejsca.

Przywołane przez Pana doniesienia medialne oraz komentarze na portalach społecznościowych są wyłącznie subiektywnymi ocenami dziennikarzy oraz osób, które zamieszczały swoje wpisy w sprawie ww. materiału w mediach społecznościowych.

Zapewniam Pana, iż wyemitowany materiał nie miał na celu wprowadzenia odbiorców w błąd. Przedstawione w materiale informacje były prawdziwe i nie naruszały zasad rzetelności zawodowej określonych w ustawie z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe. Trudno jest też mówić o naruszeniu przez Telewizję Polską S.A. zasad realizowania misji publicznej.

Jednocześnie informuję, iż zostały już podjęte odpowiednie kroki prawne, w związku z bezpodstawnymi doniesieniami części mediów prywatnych.

W odniesieniu do kolejnej, przedstawionych przez Pana ocen sposobu relacjonowania przez TVP S.A. kampanii wyborczej, podkreślam, iż Telewizja Polska S.A. nigdy nie faworyzowała żadnego z kandydatów na urząd Prezydenta RP. W przedstawianych materiałach nasi dziennikarze i prezenterzy zawsze starają się zachować największy stopień profesjonalizmu, a także staranności i rzetelności dziennikarskiej – podkreślił Jacek Kurski.

VII.564.82.2020

Odpowiedź policji w sprawie zatrzymań osób, które udekorowały warszawskie pomniki tęczowymi flagami 

Data: 2020-09-04
  • Stołeczna policja odpowiedziała RPO na wystąpienie w sprawie zamocowania na warszawskich pomnikach tęczowych flag w nocy z 28 na 29 lipca 200 r. i reakcji  organów ścigania na to zdarzenie
  • W odpowiedzi policja używała sformułowania "Michał S." wobec niebinarnej Margot 

Rzecznik Praw Obywatelskich z własnej inicjatywy podjął tę sprawę.

Media podawały, że poza figurą Chrystusa przed Kościołem św. Krzyża flagi pojawiły się na pomnikach: Mikołaja Kopernika, Jana Kilińskiego, Wincentego Witosa oraz Syrenki Warszawskiej.

19 sierpnia Prokuratura Okręgowa w Warszawie przysłała Rzecznikowi wyjaśnienia: prowadzi śledztwo przeciwko osobom podejrzanym o znieważenia pomników upamiętniających osoby i zdarzenia historyczne oraz znieważenie przedmiotu czci religijnej.

Wobec doniesień medialnych o zatrzymaniu przez policję osób podejrzanych o rozwieszenie flag, RPO 4 sierpnia wystąpił zaś do komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja. Poprosił go o podanie podstawy prawnej zatrzymania osób, które miały brać udział w zdarzeniu, przesłanek uzasadniających zatrzymania oraz informacji o ich przebiegu.  

Odpowiedź Komendanta Stołecznego Policji

W dniach 3-4 sierpnia 2020 r. funkcjonariusze Komendy Rejonowej Policji Warszawa I realizowali czynności służbowe w ramach prowadzonego dochodzenia, nadzorowanego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie.

W toku  tych czynności policjanci dokonali zatrzymania trzech osób - Michała S. Zuzanny M. oraz Anny F., podejrzanych o popełnienie w dniu 28/29 lipca 2020 r. czynów z art. 261 kk oraz z art. 196 kk.

Michał S. został zatrzymany w dniu 3 sierpnia 2020 r., natomiast w dniu  4 sierpnia 2020 r. zatrzymano Zuzannę M. i Annę F. Osoby te zostały zatrzymane  na podstawie art. 244 §1 kpk - przy czym Michał S. i Zuzanna M. zostali zatrzymani  w związku z obawą zatarcia śladów oraz ukrycia się, natomiast Anna F. została zatrzymana  w związku z obawą zatarcia śladów.

Wszystkie z wymienionych osób zostały poinformowane o przyczynach zatrzymania i pouczone o przysługujących im uprawnieniach zatrzymanego w postępowaniu karnym.  O zatrzymaniu wymienionych osób poinformowano Prokuraturę.

Odnosząc się do kwestii przekazania kopii protokołów z czynności zatrzymania wymienionych osób informuję, że zgodnie z treścią art. 13 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich nie jest możliwe udostępnienie kopii protokołów, z uwagi  na fakt, że w powyższej sprawie wobec wymienionych osób prowadzone jest postępowanie przygotowawcze i dotychczas nie zapadły w nim rozstrzygnięcia.

XI.518.49.2020

Opłacili start w Mistrzostwach Świata w Półmaratonie – nie mogą odzyskać pieniędzy. Interwencja RPO

Data: 2020-09-04
  • W marcu 2020 r. odwołano Mistrzostwa Świata w Półmaratonie w Gdyni. Imprezę przeniesiono na październik, ale organizator nie chce zwracać wpisowego, które wynosiło od 100 do 250 zł
  • Dla zagwarantowania ochrony praw majątkowych obywateli Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił o zbadanie sprawy do Urzędu ds. Ochrony Konkurencji i Konsumentów 

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają skargi obywateli dotyczące Mistrzostw Świata w Półmaratonie (World Athletics Half Marathon Championships - Gdynia 2020).

Miały się one odbyć w marcu 2020 r. Do udziału  zapisało się 27 tys. uczestników. Organizator z powodu pandemii przeniósł bieg na październik 2020 r., ale nie chciał zwracać kosztów wpisowego.

31 sierpnia organizator poinformował o możliwości otrzymania pakietów startowych. Uczestnicy nie mają jednak możliwości odzyskania wpłaconych pieniędzy (koszt pakietów wynosił od 100 do 250 zł).

Rzecznik wystąpił do UOKiK. Poprosił także o wyjaśnienia w sprawie Urząd Miasta Gdyni, który jest jednym ze współorganizatorów imprezy.

VII.715.13.2020

Interwencja funkcjonariuszy policji w Jeleniej Górze, którzy wyprowadzili z autobusu pasażera z hulajnogą

Data: 2020-09-03

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z własnej inicjatywy sprawę czynności funkcjonariuszy policji, którzy w dniu 30 sierpnia 2020 r. w Jeleniej Górze, używając środków przymusu bezpośredniego, wyprowadzili z autobusu komunikacji miejskiej pasażera z hulajnogą elektryczną.

W sprawie tej Rzecznika Praw Obywatelskich zaniepokoiła brutalność interwencji policjantów, a w szczególności, czy rzeczywiście niezbędnym było – biorąc pod uwagę obecność na miejscu zdarzenia i reakcję małoletnich  dzieci pasażera – stosowanie wobec niego przemocy, przewracanie na ziemię i zakuwanie w kajdanki.

Rzecznik wystąpił do Komendanta Miejskiego Policji w Jeleniej Górze o przedstawienie wyjaśnień dotyczących przebiegu interwencji, w tym jej podstaw prawnych, zasadności i adekwatności użycia środków przymusu bezpośredniego – siły fizycznej a następnie kajdanek, a także o informację, czy wobec interweniujących policjantów wdrożone zostało postępowanie dyscyplinarne.

II.519.1233.2020

MI: zakaz lotów do Hiszpanii od 2 do 15 września, ale nie dla czarterów

Data: 2020-09-03
  • Od  2 do 15 września 2020 r. obowiązuje zakaz lotów m.in. do Hiszpanii, co wynika z pogarszającej się sytuację epidemicznej w tym kraju – odpowiedział RPO wiceminister infrastruktury Marcin Horała
  • Zakaz nie dotyczy czarterów. Celem tego przepisu jest uniknięcie możliwych komplikacji po stronie podróżnych i organizatorów turystyki

Rzecznik Praw Obywatelskich był zaniepokojony zakazem lotów do i z Hiszpanii, który miał obowiązywać od 26 sierpnia do 8 września. A w tym państwie jest wielu  polskich turystów. - Jak władze zamierzają im pomóc? – pytał  RPO.

Rzecznik w pełni popiera wszelkie działania zmierzające do zapewnienia bezpieczeństwa dla zdrowia i życia polskich obywateli w sytuacji zagrożenia epidemiologicznego. Niemniej zasadne wydaje się zastosowanie okresu przejściowego, który umożliwi Polakom powrót zaplanowanymi lotami. Należy pamiętać, że zarówno udający się na wypoczynek obywatele jak i prywatni przewoźnicy działali w zaufaniu do decyzji polskich władz.

Marcin Horała odpisał, że rozporządzenie Rady Ministrów z 25 sierpnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym obowiązywało od 26 sierpnia do 1 września 2020 r. Zawarty w nim wykaz państw, z których wykonywanie lotów jest objęte zakazami w ruchu lotniczym, stanowił co do zasady powtórzenie wykazu z rozporządzenia Rady Ministrów z 11 sierpnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym.

Tym samym w rozporządzeniu z 25 sierpnia 2020 r. nie zostało ujęte Królestwo Hiszpanii. Utrzymanie wykazu w takim kształcie uzasadniał dobiegający końca okres wakacyjny i związana z tym konieczność zapewnienia bezpiecznego i niezakłóconego powrotu do Polski osobom przebywającym na urlopach.

Natomiast 31 sierpnia 2020 r. Rada Ministrów wydała kolejne rozporządzenie w sprawie zakazów w ruchu lotniczym, które będzie obowiązywało od 2 do 15 września 2020 r. Przewidziany w nim wykaz państw i terytoriów, z których wykonywanie lotów jest objęte zakazami, został sporządzony w oparciu o dane publikowane przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (European Centre for Disease Prevention and Control) według stanu na 24 sierpnia 2020 r.  

Co do zasady uwzględnia on 14-dniową skumulowaną liczbę zachorowań na COVID-19 na 100 000 osób przy współczynniku przekraczającym 60. Opierając się na danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób współczynnik zachorowań dla Królestwa Hiszpanii na 24 sierpnia 2020 r. wynosił 175,7; a na 30 sierpnia 2020 - 205,5.

Z uwagi na pogarszającą się sytuację epidemiczną w tym kraju nie było zatem przesłanek, które uzasadniałyby nieuwzględnienie Hiszpanii w wykazie rozporządzenia z 31 sierpnia 2020 r.

Jednocześnie § 1 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia z 31 sierpnia 2020 r. przewiduje wyłączenie stosowania zakazu do statków powietrznych wykonujących loty międzynarodowe wyczarterowane przed dniem wejścia w życie rozporządzenia na zlecenie organizatora turystyki lub podmiotu działającego na jego zlecenie.

Wprowadzenie tego rozwiązania wynikało z faktu przebywania wielu obywateli polskich, biorących udział w imprezach turystycznych, na terytorium szeregu z państw objętych zakazem.  Celem tego przepisu jest uniknięcie możliwych komplikacji zarówno po stronie podróżnych, jak i organizatorów turystyki – zaznaczył wiceminister infrastruktury Marcin Horała

VII.531.124.2020

Sejmowa komisja ws. zatrzymań 7 i 8 sierpnia w Warszawie. KMPT wskazuje na nieprawidłowości policji

Data: 2020-09-02
  • Brak pouczenia osób zatrzymanych o przysługujących im prawach; nadużywanie kontroli osobistych; brak badań medycznych mimo przesłanek  do tego; nieodnotowywanie  obrażeń u zatrzymanych
  • Na takie nieprawidłowości  wskazywał przedstawiciel Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur podczas obrad sejmowej komisji nt. interwencji policji i zatrzymań w Warszawie 7 i 8 sierpnia 2020 r.
  • Szczegółowe wnioski oraz rekomendacje znajdują się w raporcie przygotowywanym w całej sprawie przez KMPT, który działa w Biurze RPO

2 września 2020 r. sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych opiniowała wniosek Klubu Parlamentarnego Koalicja Obywatelska - Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni, dotyczący przedstawienie na posiedzeniu Sejmu Informacji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na temat interwencji policji i zatrzymań dokonanych na ul. Krakowskie Przedmieście oraz ul. Wilczej w Warszawie 7 i 8 sierpnia 2020 r. Chodzi o protesty związane z zatrzymaniem binarnej Margot.

Uzasadniając wniosek, posłanka KO Urszula Zielińska wskazywała na wstępne wnioski KMPT z wizytacji „ad hoc” policyjnych miejsc detencji; przedstawiła też relacje zatrzymanych. Posłanka, która sama uczestniczyła w demonstracji, mówiła o eskalacji ze strony policji, nieuzasadnionej brutalności, legitymowaniu aktywistów dopiero w radiowozie po zatrzymaniu, rozkazie, by zatrzymywać losowe osoby oraz o uniemożliwianiu kontaktu z adwokatem. Większość zatrzymanych otrzymała zarzut udziału w zbiegowisku, choć większość z nich zatrzymano już poza Krakowskim Przedmieściem. Posłanka pytała, dlaczego policja otrzymuje rozkazy, które wydają się wymuszać na niej nadużywanie środków przymusu bezpośredniego i eskalację podczas protestów, które zwykle są pokojowe?

Sekretarz  stanu w MSWiA Maciej Wąsik  przedstawił wersję wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu. Twierdził, że interwencja została przeprowadzona w prawidłowy sposób, a zastosowane środki przymusu bezpośredniego były adekwatne do sytuacji, bowiem policjanci spotykali się z agresją słowną. Również komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk wskazywał, że protestujący byli agresywni, pluli na mundury, wyzywali policjantów.

W pytaniach posłowie najczęściej podnosili kwestię utrudnionego dostępu zatrzymanych do adwokatów. Pytano również, dlaczego osoby zatrzymane legitymowane były dopiero w radiowozach oraz dlaczego funkcjonariusze nie informowali ich od razu o podstawie zatrzymania.

Zdaniem Macieja Wąsika  wszystkie osoby, które poprosiły o kontakt z obrońcą, ten kontakt otrzymały, ale „to nie jest tak, że ten kontakt musi być w ciągu 15 minut”. Nie było zaś odpowiedzi na powtarzane pytania posłów o komentarz do słów rzecznika prasowego KGP, który informował, że ograniczenia w dostępie zatrzymanych do adwokatów wynikały z obawy o bezpieczeństwo.

Odnosząc się do kwestii stosowania kajdanek zapinanych wyłącznie z tyłu, Maciej Wąsik mówił, że ich użycie uzasadniała agresja zatrzymanych. Komendant główny stwierdził zaś, że sam nakazał funkcjonariuszom, by kajdanki stosować właśnie na ręce trzymane z tyłu. Nie zmienił zdania nawet wtedy, gdy kilku posłów w swoich wypowiedziach wskazało, że taki sposób stosowania kajdanek, nie jest jedynym, który przewiduje ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej.

Minister wdawał się w polemiki z posłami opozycji, czyniąc liczne dygresje, co powodowało, że główny wątek wypowiedzi gubił się w innych wątkach., nie mających związku z pytaniami.

Komendant stwierdził że zgromadzono dużo materiałów dowodowych w formie nagrań wideo, ale nie może ich pokazać, bo są dowodami w sprawie, które przekazano prokuraturze. Analiza tego materiału, w jego ocenie, uprawnia go do sformułowania, że ciężko sformułować jakiekolwiek uwagi do działań policjantów.

Poinformował, że z uprawnienia do złożenia zażaleń na zatrzymanie skorzystało 38 spośród 48 zatrzymanych. Sąd jedno już rozpatrzył, orzekając, że zatrzymanie miało charakter legalny, aczkolwiek było niezasadne i nieprawidłowe. Powodem takiego orzeczenia było niezagwarantowanie zatrzymanemu kontaktu z adwokatem.

Posłanka PIS Magdalena Sroka podkreślała, że policjanci są  pokrzywdzonymi w zajściach. Spytała szefa KGP o straty policji. Generał poinformował, że wynoszą one ok. 6 tys. zł za uszkodzenia samochodu. Do tego dochodzą koszty wyprania oplutych policyjnych mundurów.

Posłanka Magdalena Filiks z KO pytała o zarzuty stawiane zatrzymanym aktywistom. Dodała, że po jej poselskiej interwencji, policja informowała te osoby (co ma nagrane), że powodem  zatrzymań był udział w nielegalnym zgromadzeniu. Według posłanki na komendzie osoby te otrzymywały zarzut nie tego wykroczenia, lecz zarzut karny polegający na czynnym udziale w zbiegowisku.

Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus przekonywała, że społeczność LGBT jest konsekwentnie odczłowieczana. Spytała komendanta, czy jeżeli wyjedzie na ulice z furgonetką, na której napisze „Zobacz związek pedofilii z księżmi”, to czy policja będzie ją chronić przed atakami.

Justyna Nakielska z Kampanii Przeciw Homofobii pytała, dlaczego uczestniczący w wydarzeniach byli zatrzymywani, a nie tylko legitymowani. Nie dostała jednak odpowiedzi. Minister Wąsik podziękował jej zaś, że „wskazała, iż policjanci wytrzymywali lżenia demonstrantów przez ok. 2 godziny”.

Jako ostatni głos zabrał dyrektor KMPT Przemysław Kazimirski. Zaprezentował najważniejsze wnioski z raportu powizytacyjnego KMPT, przeprowadzonego w jednostkach policji bezpośrednio po zatrzymaniach.

Wyraził przekonanie, że gdyby w polskim prawie spełniona była tylko jedna najważniejsza gwarancja antytorturowa - którą stanowi zagwarantowanie każdemu zatrzymanemu dostępu do bezpłatnej pomocy prawnej od początku zatrzymania - uniknęlibyśmy wielu wątpliwości związanych z zatrzymaniami. Rola adwokata bowiem polega na dbałości o transparentność czynności wykonywanych z osobą zatrzymaną. A to służy nie tylko pozbawionym wolności, lecz również organom państwa decydującym o zatrzymaniu.

Dyr. Kazimirski omówił najważniejsze wnioski z raportu. To m.in.:

  • brak właściwej realizacji obowiązku pouczenia zatrzymanych o przysługujących im prawach,
  • nadużywanie kontroli osobistych oraz ich 1-etapową realizację,
  • brak badań medycznych nawet w sytuacjach, w których zachodziły przesłanki do ich wykonania,
  • brak wskazywania w zaświadczeniach lekarskich obrażeń, mimo że badani je mieli.

Pozostałe wnioski oraz rekomendacje znajdują się w przygotowanym raporcie, który zostanie niebawem upubliczniony. Przewodniczący komisji  poprosił o przesłanie raportu także do niej.  

Posiedzenie zakończyło się głosowaniem nad wnioskiem stanowiącym przedmiot obrad komisji. Większością głosów (21:17) przyjęto stanowisko, w którym za wystarczającą uznano informację przedstawioną przez min. Maciej Wąsika. W związku z tym informacja ta nie będzie przedmiotem debaty posiedzenia plenarnego Sejmu.

Koronawirus. RPO nie zaskarży do TK rozporządzenia rządu o nakazach i zakazach. Praw obywateli broni w postępowaniach sądowych i administracyjnych

Data: 2020-09-02
  • Obywatel prosił RPO o zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego rozporządzenia rządu z 2 maja 2020 r. w sprawie nakazów i zakazów obowiązujących w stanie epidemii 
  • Rzecznik krytycznie ocenia to rozporządzenie, jak i mu podobne
  • Ustawa o TK nakazuje jednak umorzenie postępowania, jeśli zaskarżony akt utracił moc obowiązującą przed wydaniem orzeczenia – a rozporządzenie z 2 maja już nie obowiązuje
  • Rzecznik uczestniczy zaś w postępowaniach administracyjnych i sądowych dotyczących kar nakładanych na obywateli na podstawie rozporządzeń. M.in. na wniosek RPO uchylane są kary orzeczone przez sanepid

Obywatel zwrócił się o zaskarżenie rozporządzenia, na którego podstawie nakładano m.in kary pieniężne na obywateli za przemieszczanie się, brak maseczek w miejscach publicznych czy udział w zgromadzeniach. Wskazał, że rozporządzenie z 2 maja nie miało odpowiedniej podstawy ustawowej.

Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego nie będzie skutecznym środkiem ochrony praw. Art. 59 ust. 1 pkt 4 ustawy z 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym obliguje bowiem Trybunał  do umorzenia postępowania w przypadku, gdy zaskarżony akt normatywny utracił moc obowiązującą przed wydaniem orzeczenia.

Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku kolejnych rozporządzeń Rady Ministrów regulujących materię nakazów i zakazów obowiązujących w stanie epidemii. Rozporządzenia są zmieniane często, czasem w ciągu kilku dni.

Z kolei sądy rozpoznające sprawy obywateli dotyczące przestrzegania nakazów i zakazów nie są związane kolejnymi rozporządzeniami i mogą dokonywać pośredniej ich kontroli  nawet, gdy dane rozporządzenie już nie obowiązuje.

Rzecznik przedstawiał wiele razy krytyczną ocenę stanu prawnego, kształtowanego w tym zakresie kolejnymi rozporządzeniami Rady Ministrów (m.in. w kompleksowym wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów).

Stanowisko Rzecznika dotyczące legalności ograniczeń w korzystaniu z konstytucyjnych wolności lub praw wprowadzanych kolejnymi rozporządzeniami zostało przekazane poszczególnym stowarzyszeniom sędziowskim.

Ponadto Rzecznik uczestniczy w postępowaniach administracyjnych i sądowych, dotyczących stosowania tych rozporządzeń wobec obywateli. W ten sposób RPO udziela konkretnej pomocy w ochronie ich praw.

Rzecznik wciąż monitoruje sposób wprowadzania ograniczeń praw i wolności w okresie stanu epidemii i podejmuje działania w indywidualnych sprawach obywateli, których prawa i wolności ucierpiały.

VII.565.437.2020

Syndyk SKOK Wołomin już nie będzie żądał pieniędzy od byłych i obecnych członków Kasy

Data: 2020-08-31
  • Członkowie upadłej SKOK Wołomin nie będą już więcej wzywani przez syndyka do pokrycia strat Kasy - do wysokości dwukrotności wpłaconych udziałów.  W ich obronie występował RPO
  • Na posiedzeniu Rady Wierzycieli podjęto bowiem uchwałę o zgodzie na zrzeczenie się przez syndyka roszczeń spornych z tytułu odpowiedzialności byłych i obecnych członków SKOK Wołomin za pokrycie strat kasy do podwójnej wysokości wpłaconych udziałów - w zakresie wszystkich spraw, które nie zostały zakończone prawomocnym orzeczeniem
  • Poinformował o tym 31 sierpnia 2020 r. RPO Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie, XVIII Wydział Gospodarczy ds. upadłościowych i restrukturyzacyjnych, w sprawie w postępowaniu upadłościowym SKOK Wołomin 

Wcześniej członkowie upadłej SKOK Wołomin, głównie seniorzy, byli wzywani przez syndyka do pokrycia strat Kasy - do wysokości dwukrotności wpłaconych udziałów.  W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich syndyk nie miał do tego tytułu prawnego. A Sąd Najwyższy stwierdził brak podstaw prawnych do pokrywania przez członków SKOK strat po ogłoszeniu upadłości. Broniąc interesów członków SKOK Wołomin, RPO spytał Prezesa Narodowego Banku Polskiego, czy rozważa zmianę stanowiska i głosowanie w Radzie Wierzycieli za uchwałą ws. zrzeczenia się roszczeń - co będzie korzystne dla członków upadłej Kasy.  

Syndyk wobec członków SKOK Wołomin 

Członkowie SKOK Wołomin skarżyli się Rzecznikowi na wysyłane do nich przez syndyka SKOK Wołomin wezwań do pokrycia strat kasy do wysokości dwukrotności wpłaconych udziałów. Skargi pochodziły głównie od osób starszych, emerytów, którzy nie byli w stanie zorganizować sobie profesjonalnej pomocy prawnej. W ich odczuciu działania syndyka są nieuprawnione i naruszają zasady współżycia społecznego.

Członkowie Kasy -  nie mający zasadniczo większego wpływu na zarządzanie finansami – zostali bowiem dodatkowo obciążeni obowiązkiem pokrycia jej strat. W ocenie RPO mogą się oni czuć skrzywdzeni, zwłaszcza w kontekście niewyegzekwowanych wierzytelności SKOK Wołomin. A powstały one w wyniku transferów pieniężnych, których okoliczności budzą poważne wątpliwości.

Dodatkowa odpowiedzialność członków Kasy nie służy zaś dobru spółdzielni a jedynie zaspokojeniu wierzycieli. Zadaniem syndyka jest optymalne wykorzystanie majątku upadłego dla realizacji tego celu, jednakże nie powinno otwierać to drogi do wszelkich możliwych działań  "bez żadnego trybu”.

Uchwała SN ws. działań syndyka

Dlatego RPO przyłączył się do postępowania przed Sądem Najwyższym, któremu zasygnalizował swe wątpliwości wobec regulacji prawnych stanowiących według syndyka podstawę do takich działań. Według RPO nie miał on tytułu prawnego do żądania wpłat.

12 grudnia 2019 r. Sąd Najwyższy (sygn. akt III CZP 42/19) podjął uchwałę, w której wskazał, że w sytuacji niepodjęcia - przed ogłoszeniem upadłości spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej - przez walne zgromadzenie uchwały w sprawie sposobu pokrycia straty kasy, syndykowi masy upadłości kasy nie przysługuje roszczenie wobec członków kasy o pokrycie straty bilansowej kasy na podstawie postanowień statutu uchwalonego w trybie art. 26 ust. 3 ustawy z 5 listopada 2009 r. o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych, przewidującego podwyższoną odpowiedzialność członków za straty powstałe w kasie do podwójnej wysokości wpłaconych udziałów.

Pogląd prawny uchwały SN wiąże sąd w tej konkretnej sprawie. Sądy niższych instancji mogą w innych rozpatrywanych sprawach przyjąć odmienną interpretację. Ryzykują jednak, że ich wyrok może być uchylony w toku dalszego postępowania.

Zdecyduje Rada Wierzycieli 

Rada Wierzycieli rozpatruje uchwałę wyrażającą zgodę na zrzeczenie się przez Syndyka SKOK Wołomin roszczeń spornych z tytułu odpowiedzialności byłych i obecnych członków Kasy za pokrycie strat do podwójnej wysokości wpłaconych udziałów - w zakresie wszystkich spraw, które nie zakończyły się prawomocnym orzeczeniem. Wszczęto niemal 10 tys. takich postępowań, z których prawomocnie zakończono ok. 2500.

30 grudnia 2019 r. uchwała nie została przyjęta wobec braku większości głosów. Głosował bowiem za nią jedynie Bankowy Fundusz Gwarancyjny, a przeciw - NBP. Kolejne posiedzenie trzyosobowej Rady Wierzycieli ma się odbyć 10 marca 2020 r. Dalsze ewentualne czynności syndyka wobec członków SKOK Wołomin zależą zatem od wyników głosowania w Radzie. 

Zaniepokojony stanowiskiem NBP Adam Bodnar poprosił prof. Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego, o wyjaśnienie motywów głosowania przeciwko uchwale. Spytał też, czy prezes NBP rozważa zmianę stanowiska i głosowanie za uchwałą, która będzie korzystna dla członków SKOK Wołomin.

Odpowiedź NBP

Stanowisko Narodowego Banku Polskiego w kwestii proponowanej przez Syndyka uchwały przewidującej zrzeczenie się wspomnianych powyżej roszczeń wobec członków Kasy, zostało przeanalizowane z uwzględnieniem m.in. aspektów formalno-prawnych i społecznych – odpisał w marcu 2020 r. prezes NBP Adam Glapiński.

W szczególności zostało wzięte pod uwagę, że wskazana uchwała Sądu Najwyższego wiąże tylko w tej sprawie, w której została wydana. Sądy powszechne w innych, nawet analogicznych sprawach, formalnie nie są tą uchwałą związane, aczkolwiek ze względu na autorytet Sądu Najwyższego można przypuszczać, iż będą w podobnych sprawach przyjmować podobne rozstrzygnięcia.

Należy zauważyć, że do dnia 30 grudnia 2019 r., kiedy odbyło się pierwsze głosowanie Rady Wierzycieli w tej sprawie, nie zostało sporządzone pisemne uzasadnienie do tego rozstrzygnięcia. W ocenie NBP, bez zapoznania się z takim uzasadnieniem - a zatem z pełnym spektrum racji, które przemawiały za przyjęciem określonego rozwiązania - brak było wystarczających podstaw do podejmowania pospiesznej decyzji wywierającej nieodwracalne skutki w odniesieniu do wszystkich innych podobnych przypadków podlegających zarządowi Syndyka.

Obarczone ryzykiem było również zrzeczenie się roszczeń spornych, równoznaczne z uznaniem Syndyka za podmiot, który przegrał we wszystkich sprawach, w których cofnął pozew - w sytuacji, gdy nie było podstaw do zweryfikowania, na ile uchwała SN będzie wywierać wpływ na kształtujący się kierunek orzecznictwa.

Biorąc pod uwagę wspomniane okoliczności, w ocenie NBP rozwiązaniem właściwszym było przełożenie głosowania nad uchwałą zaproponowaną przez Syndyka, czego wyrazem była skierowana do Syndyka prośba o odwołanie terminu posiedzenia Rady Wierzycieli wyznaczonego na dzień 30 grudnia 2019 r. i wyznaczenie nowego terminu, co najmniej po opublikowaniu pisemnego uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego. Jednocześnie, Syndyk został poproszony o poinformowanie członków Rady Wierzycieli o możliwych skutkach podjęcia proponowanej uchwały.

Wobec odmownej reakcji Syndyka na ww. prośby, biorąc pod uwagę istniejący wówczas stan rzeczy, NBP oddał głos przeciwko uchwale.

Należy podkreślić, iż nie wykluczam zmiany sposobu głosowania NBP w przedmiotowej sprawie, w sytuacji, gdy opisane powyżej okoliczności zostaną wyjaśnione – podsumował prezes NBP.

V.7108.147.2018

MSWiA nie brało udziału w druku kart wyborczych na 10 maja 2020

Data: 2020-08-31
  • KPRM: Nie wiemy, ile kosztowały karty wyborcze na 10 maja.  Premier wydał polecenie zorganizowania wyborów swoim ministrom. Za druk kart odpowiadał MSWiA, bo to ten resort nadzoruje Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych (PWPW).
  • MSWiA: Nie wiemy, ile kosztowały karty wyborcze na 10 maja. PWPW porozumiała się bezpośrednio z Pocztą Polska na podstawie polecenia premiera.
  • RPO próbuje ustalić, kto i jakie decyzje podjął w sprawie wydania pieniędzy publicznych na wybory, które zostały odwołane, ponieważ w momencie podejmowania decyzji nie było jeszcze ustawowych podstaw do druku kart wyborczych przez rząd. Przepisy, które odebrały to zadanie Państwowej Komisji Wyborczej, nie weszły jeszcze w życie – prezydent podpisał je dopiero po fakcie wydrukowania kart.

Po ponagleniu RPO w spawie wyjaśnień kosztów nieodbytych majowych wyborów MSWiA przedstawiło je 28 sierpnia. Wynika z nich, że MSWiA nie uczestniczyło w organizacji tych wyborów, choć brała w tym udział nadzorowana przez resort Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. RPO pytał o te koszty resort ministra Mariusza Kamińskiego, gdyż z wyjaśnień przedstawionych przez szefa Kancelarii Premiera wynikało, że to MSWiA musi znać szczegóły.

- Premier polecił Poczcie Polskiej realizację działań zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym a PWPW – wydrukowanie kart i instrukcji głosowania. Każdorazowo premier wyznaczał ministrów - Aktywów Państwowych oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji - jako odpowiedzialnych za zawarcie umów ze spółkami. Finansowanie realizacji poleceń miało nastąpić z części budżetowych, których dysponentami są odpowiednio ci ministrowie, zgodnie z zawartymi umowami – informował Rzecznika 27 maja min. Michał Dworczyk.

Stąd pytanie RPO do MSWiA. Po ponagleniu z 4 sierpnia resort ministra Kamińskiego przesłał odpowiedź. Ale zdaniem zastępującego min. Kamińskiego wiceministra Macieja Wąsika choć rzeczywiście MSWiA dostało polecenie od Premiera, to nie zrealizowało go, bo Poczta Polska w sprawie druku kart wyborczych porozumiała się bezpośrednio z PWPW. Obie instytucje uznały, że wystarczy im do druku polecenie premiera i nie potrzebują dodatkowych działań ze strony MSWiA.

- Zgodnie z decyzją Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji było gotowe do podpisania umowy z PWPW i podjęło działania w tym kierunku, zwracając się ustnie o przedstawienie projektu umowy, co nastąpiło 21 kwietnia 2020 r.  – pisze minister Wąsik. - Jednakże w dniu 20 kwietnia 2020 r. Poczta Polska S.A. wystawiła zamówienie (nazwane w treści zamówienia zleceniem) dla PWPW na druk kart wyborczych. PWPW przyjęła zamówienie / zlecenie  do realizacji, tym samym zawierając umowę na druk kart, co potwierdza łączne odczytanie zamówienia / zlecenia i decyzji wystawionej na Pocztę.

W związku z zawarciem umowy pomiędzy Pocztą Polską a PWPW bezprzedmiotowe stało się zawarcie umowy z PWPW przez MSWiA na ten sam przedmiot realizacji, gdyż prowadziłoby to do konfuzji i byłoby de facto działaniem niegospodarnym.

Strony umowy (Poczta Polska S.A. oraz PWPW) zgodnie przystały na to, iż podstawą prawną ich umowy jest decyzja Prezesa Rady Ministrów wystawiona na Pocztę, a nie PWPW, które działało w charakterze podwykonawcy Poczty, co dopuszczała decyzja dla niej wystawiona.

W związku z powyższym, wskazanie MSWiA jako źródła finansowania druku w decyzji wystawionej  dla PWPW nie zmaterializowało się – napisał min. Wąsik.

VII.6060.26.2020

 

Jak Policja radzi sobie z egzekwowaniem obowiązku noszenia maseczek przy wadliwych przepisach? RPO do Policji

Data: 2020-08-28
  • Przepisy zobowiązujące do noszenia maseczek np. w sklepach nadal są wadliwe – wydane bez właściwej podstawy w ustawie
  • Sądy mogą odmawiać karania za bark maseczki – choć zasada ich noszenia jest słuszna, nie ma legalnych podstaw do karania winnych
  • Klienci w sklepach i sprzedawcy mogą się spierać o to, czy maseczka jest konieczna. Bywa, że w takich sprawach wzywana jest policja. Jak sobie z tym radzi?

Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do komendanta głównego Policji gen. insp. Dr. Jarosława Szymczyka. Przedstawił mu problemy z maseczkami, jakie zgłaszają obywatele

Obowiązek zakrywania twarzy i nosa wynika teraz z § 24 ust. 1 pkt 2d rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Przepis ten zastąpił uprzednio obowiązujące regulacje (z 19 czerwca oraz z 16 maja).

Już w przypadku rozporządzenia z 16 maja RPO zwracał uwagę, że zostało wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego (nie daje do tego podstaw ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych, na którą rząd się powołuje).

Rząd na to nie zareagował.

Nowe, sierpniowe rozporządzenie znów zostało wydane bez podstawy ustawowej. A to musi mieć wpływ na to, jak policja może egzekwować obowiązek noszenia maseczek. Np. sąd w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania w sprawie o nienoszenia maseczki właśnie z powodu wykroczenia przez Radę Ministrów poza delegację ustawową. Jest to co prawda orzeczenie jednostkowe, jednak jego szerokie nagłośnienie może mieć znaczenie dla kształtowania się dalszego orzecznictwa sądów powszechnych.

Dodatkowy problem dotyczący egzekwowania obowiązku zakrywania twarzy i nosa wynika z tego, że zarówno wcześniejsze jak i obecnie obowiązujące przepisy przewidywały, że pewne kategorie osób są zwolnione z tego obowiązku. Rozporządzenie Rady Ministrów z 7 sierpnia 2020 r. w § 24 ust. 3 pkt 3 stanowi, że obowiązku tego nie stosuje się w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu: całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Wcześniejsze przepisy jako zwolnione z tego obowiązku wskazywały ponadto osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, przy czym wskazywały, że okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Otrzymywane przez Rzecznika wnioski pochodzą zarówno od obywateli, którzy ze względu na niezakrycie ust i nosa spotkali się z odmową wpuszczenia do placówki handlowej, jak i od innych osób - w tym personelu placówek handlowych - obawiających się, że nieprzestrzeganie przez niektórych klientów omawianego obowiązku stwarza dla ich zdrowia zagrożenie. Ludzie w chodzą na tym tle w spory, wzywana jest policja.

Rzecznik nie kwestionuje zasadności i celowości wprowadzenia obowiązku zakrywania twarzy jako jednego z działań, które mogą ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii. Opisane konflikty spowodowane są z jednej strony wadliwym sposobem wprowadzenia obowiązku zakrywania twarzy i nosa z drugiej zaś nieprecyzyjnością i częstymi zmianami przepisów.

Dlatego RPO prosi komendanta głównego Policji o informacje, jakie są praktyki policjantów przy interwencjach w sprawie osób bez masek:

  • jakie działania podejmuje Policja w odniesieniu do osób, które pomimo istniejącego obowiązku przebywają w placówkach handlowych nie zakrywając ust i nosa (ewentualnie, czy zachowanie takie uznawane jest za wykroczenie i ewentualnie z jakiego przepisu Kodeksu wykroczeń)
  • jakie działania podejmuje Policja w odniesieniu do osób z personelu placówek handlowych, które uniemożliwiają wejście do placówki klientom niezakrywających ust i nosa lub odmawiają sprzedaży wybranych przez takich klientów produktów, zwłaszcza w przypadku, gdy zwolnienie ze spełniania tego obowiązku wynika z posiadanego przez klienta zaświadczenia lekarskiego

Czy w takich  przypadkach zachowanie takie uznawane jest za wykroczenie i ewentualnie z jakiego przepisu Kodeksu wykroczeń? – pyta RPO.

II.519.1205.2020

Zasady wycofywania z oferty Allegro produktów naruszających prawo i regulamin serwisu – odpowiedź dla RPO

Data: 2020-08-28
  • Allegro wycofało ze sprzedaży książki Rafała Ziemkiewicza „Cham Niezbuntowany" w konsekwencji zgłoszenia od Stowarzyszenia „Nigdy Więcej”, iż publikacja zawiera treści o charakterze antysemickim, a także podające w wątpliwość historyczne fakty dotyczące Zagłady, chcielibyśmy serdecznie podziękować za przekazanie stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich w tej sprawie.
  • Od 16 lat prowadzi bowiem Program Współpraca w Ochronie Praw, którego głównym celem jest eliminacja ofert, które naruszają przepisy ogólnie obowiązującego prawa, jak i postanowienia Regulaminu serwisu.
  • W ramach Programu WOP Allegro współpracuje z niemal trzystoma przedstawicielami właścicieli praw wyłącznych (reprezentujących ponad 1700 markę) oraz z podmiotami, które wspierają nas ekspercko np. w zakresie ochrony gatunków chronionych (Stowarzyszenie Ochrony Przyrody Salamandra), eliminacji produktów niespełniających norm wytyczonych ramami prawnymi (m.in. Polski Alarm Smogowy, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów) czy też opiniowania ofert noszących znamiona nawoływania do nienawiści na tle religijnym, etnicznym czy rasowym (Stowarzyszenie Nigdy Więcej).
  • Ponadto, ta inicjatywa służy nie tylko ochronie prawa, ale również ochronie i edukacji użytkowników serwisu.
  • Zdając sobie sprawę ze specyfiki treści oraz charakteru tematu, Allegro pracuje nad poszerzeniem kręgu podmiotów, które będą mogły wspierać serwis w przypadku treści kontrowersyjnych i spornych.

Taką odpowiedź dostał Rzecznik, który prosił o wyjaśnienia w sprawie wycofania książki.

- Serwis Allegro dokłada wszelkich starań by eliminować oferty czy też treści niezgodnie z prawem oraz naruszające postanowienia Regulaminu Allegro poprzez wprowadzanie licznych rozwiązań, których głównym celem jest wsparcie bezpieczeństwa użytkowników platformy. – napisał członek Zarządu Damian Zapłata. - Podejmowanie działań w sytuacji naruszenia praw kupujących bądź sprzedających na portalu Allegro.pl, oparte jest o obowiązujące przepisy prawa oraz o postanowienia Regulaminu Allegro, w tym w szczególności o art. 4. Towary Zakazane. Poniżej prezentujemy jego fragment:

4.7. Sprzedający zobowiązują się do niewystawiania na transakcji towarów, którymi obrót narusza obowiązujące przepisy prawa lub uprawnienia osób trzecich (w szczególności prawa autorskie i inne prawa własności intelektualnej), jak również których wystawienie może być uznane za naruszające dobre obyczaje.

 4.2. Niezależnie od postanowień art. 4.1. zabronione jest wystawianie przedmiotów wymienionych jako zakazane w Załączniku nr 1 do Regulaminu. [...]

W przypadku powzięcia wiedzy o bezprawnym lub niezgodnym z postanowieniami regulaminu charakterze oferty, ta - po analizie zgłoszenia przez właściwy zespół - niezwłocznie jest usuwana a sprzedający informowany jest o działaniach serwisu w komunikacji wysyłanej na adres powiązany z zarejestrowanym w serwisie kontem użytkownika. W wysyłanej do sprzedającego wiadomości wyjaśniamy podstawę podjętej decyzji oraz przekazujemy dane kontaktowe do serwisu, pod które można kierować pytania oraz odwołać się od decyzji.

VII.564.75.2020

15 minut na przejrzenie akt? RPO prosi prezeskę Sądu Okręgowego w Krakowie o zmianę zasad

Data: 2020-08-27
  • Prezes Sądu Okręgowego w Krakowie ograniczyła w czytelni czas przeglądania akt przez strony sporu do 15 minut, niezależnie od objętości. Taka informacja pojawiła się na Twiterze
  • W samym Zarządzeniu Prezesa i Dyrektora Sądu nie ma mowy o kwadransie, ale napisane jest w nim, że w czasie pandemii do czytelni sądu mogą wejść zapisane wcześniej osoby – i to tylko o ściśle określonej godzinie.

Rzecznik Praw Obywatelskich, szczególnie w czasie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2, zwracał uwagę na potrzebę elektronizacji wymiaru sprawiedliwości. Wydaje się, że skoro strony mają możliwość zamówienia akt do czytelni u kierowników sekretariatów, to powinny również ustalić, jaki czas będzie im niezbędny do zapoznania się z tymi aktami. Na przejrzenie akt składającymi się z wielu tomów potrzeba więcej czasu niż na akta w jednym tomie. Nie wiadomo, czym uzasadniona jest  praktyka udostępniania akt wielotomowych jedynie na 15 minut, zwłaszcza gdy zachowane są wszelkie wymogi bezpieczeństwa.

Dlatego RPO prosi o prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, sędzię Sądu Rejonowego Dagmarę Pawełczyk-Woicką o rozważenie zmiany treści wewnętrznego zarządzenia sądu lub wydanie komunikatu, który zapewni stronom i pełnomocnikom optymalne warunki do zapoznania się z aktami w czytelni..

VII.511.43.2020

Czy MEN wie już dokładnie, jak będzie wyglądać nauka w szkole od 1 września?

Data: 2020-08-26
  • RPO od miesiąca czeka na informacje o stanie przygotowania szkół do nowego roku szkolnego w pandemii.
  • Zapytał o to 28 lipca, teraz ponawia pytanie powołując się na ustawę o Rzeczniku Praw Obywatelskich

Informacje na temat sposobów zapewnienia bezpieczeństwa podczas stacjonarnej pracy szkół oraz zagwarantowania wysokiej jakości nauki w razie konieczności powrotu do zdalnego kształcenia są istotne dla uczniów, ich rodziców oraz pracowników systemu oświaty, którzy z niepokojem przygotowują się do nowego roku szkolnego.

RPO wyraża nadzieję, że MEN wykorzystało wnioski z dotychczasowego przebiegu nauczania. Prosi o wskazanie w odpowiedzi źródeł, na podstawie których przyjęto odpowiednie regulacje.

VII.7037.45.2020

RPO po raz kolejny pyta o przyczyny niewpuszczenia dziennikarzy na konferencję prasową prezydenta Dudy w trakcie kampanii wyborczej

Data: 2020-08-26
  • Kiedy RPO zapytał w lipcu o przyczyny takiego zachowania Kancelarii Prezycenta (chodziło o dziennikarzy „Gazety Wyborzej” i „Faktu”), szefowa Kancelarii Halina Szymańska wyjaśniła, że nie było już dla nich miejsca z powodu obostrzeń pandemicznych
  • Jednak samo dziennikarze przedstawiają tę sytuację inaczej: nie zostali wpuszczeni, mimo iż byli jednymi z pierwszych na miejscu.
  • Dlatego RPO pyta dalej – stawką jest dostęp mediów do informacji i konstytucyjna wolność słowa w czasie, gdy obywatele podejmowali decyzje wyborcze

- Z treści odpowiedzi minister Szymańskiej wynika, iż niewpuszczenie dziennikarzy do budynku Pałacu Prezydenckiego wynikało z informacji, jaką otrzymał pracownik odpowiedzialny za media, o przekroczonym limicie osób mogących wziąć udział w wydarzeniu z uwagi na ograniczenia wprowadzone w związku z wystąpieniem stanu epidemii Covid-l9 – pisze RPO. - Niemniej, jak wskazują sami dziennikarze, sytuacja miała inny przebieg. Dziennikarz „Gazety Wyborczej” był trzeci w kolejności jednak nie został wpuszczony do budynku, chociaż wpuszczane były osoby znajdujące w kolejce za nim. Podobnie odmówiono wstępu dziennikarzowi „Faktu”, chociaż po jego przybyciu do budynku wchodzili do środka dziennikarze i fotoreporterzy. Opisana przez dziennikarzy sytuacja wskazuje w związku z tym, że przyczyną niewpuszczenia dziennikarzy nie była zbyt duża liczba osób znajdujących się w budynku.

W związku z powyższym, stosownie do art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2020 r., poz. 627), zwracam się do Pani Minister o bardziej wnikliwe zbadanie tej sprawy, w tym o przeanalizowanie zapisu monitoringu z kamer znajdujących się w budynku Pałacu Prezydenckiego, i przedstawienie w tym zakresie wyjaśnień. Proszę również o przesłanie Rzecznikowi kopii przeprowadzonej analizy oraz samego zapisu z kamer (w dostępnym uniwersalnym formacie) – pisze RPO.

VII.716.10.2020

#Lot do domu2? RPO do Kancelarii Premiera w sprawie Polaków w Hiszpanii

Data: 2020-08-26
  • Rządowy zakaz lotów do i z Hiszpanii obowiązywać ma od 26 sierpnia do 8 września
  • W Hiszpanii jest teraz wielu Polaków
  • Jak władze zamierzają im pomóc?

RPO zwrócił się z tym pytaniem do szefa Kancelarii Premiera min. Michała Dworczyka.

Z doniesień medialnych wynika, że problem ten może dotyczyć dużej grupy Polaków przebywających obecnie w Hiszpanii, w tym również na terenach, w których liczba nowych zakażeń wirusem SARS-CoV- 2 nie jest duża. W sytuacji zakazu lotów obywatele ci będą narażeni na znaczne koszty i konieczność zorganizowania alternatywnego powrotu.

Rzecznik w pełni popiera wszelkie działania zmierzające do zapewnienia bezpieczeństwa dla zdrowia i życia polskich obywateli w sytuacji zagrożenia epidemiologicznego. Niemniej zasadne wydaje się zastosowanie okresu przejściowego, który umożliwi Polakom powrót zaplanowanymi lotami. Należy pamiętać, że zarówno udający się na wypoczynek obywatele jak i prywatni przewoźnicy działali w zaufaniu do decyzji polskich władz dotyczących znoszenia obostrzeń. Z informacji o projekcie rozporządzenia wynika, że zakaz nie będzie stosowany do samolotów latających na zlecenie bądź za zgodą Prezesa Rady Ministrów. Wydaje się, że taka zgoda mogłaby objąć już zaplanowane loty.

VII.531.124.2020

RPO odpowiada Januszowi Korwin-Mikkemu ws Mateusza Piskorskiego (po debacie w Sejmie)

Data: 2020-08-20

W czasie wieczornej debaty w Sejmie 14 sierpnia poseł Janusz Korwin Mikke zarzucił RPO, że nic nie zrobił w sprawie, z którą poseł zwrócił się do Rzecznika:

„Natomiast jeśli chodzi o działania jako Rzecznika Praw Obywatelskich, to chcę tylko powiedzieć, że raz chciałem skorzystać z pomocy Biura Rzecznika w sprawie człowieka, który był przez 3 lata trzymany bez sądu. Przez 3 lata człowiek nieważny zupełnie – partia Zmiana jest w ogóle niezauważalna, nikt o niej nie słyszał – siedział bez sądu, nie mógł się skontaktować z adwokatem. Jak się zwróciłem do biura rzecznika, żeby coś zrobił, to palcem nie kiwnął w tej sprawie”

Adam Bodnar odparł, że wie, że chodzi o sprawę Mateusza Piskorskiego, ponieważ sprawą się intensywnie zajmował – choć nie mógł o tym informować, jaki że kluczowe dokumenty przechodziły przez kancelarię tajną. Chić jednak nie może ujawniać treści korespondencji, może pokazać, jak często się odbywała. 20 sierpnia Rzecznik przekazał wyjaśnienia posłowi Korwin-Mikkemu:

Szanowny Panie Pośle

Odpowiadając na pytanie Pana Posła dotyczące sprawy pana Mateusza Piskorskiego zatrzymanego pod zarzutem szpiegostwa, wobec którego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania w postępowaniu przygotowawczym, uprzejmie informuję, iż na podstawie otrzymanych sygnałów we wrześniu 2016 r. podjąłem stosowne działania.

W moim zainteresowaniu pozostawała, między innymi, kwestia prawidłowości zatrzymania Pana Mateusza Piskorskiego, stosowania wobec niego tymczasowego aresztowania, a także sprawności prowadzenia postępowania.

Monitorowałem bieg śledztwa zwracając się do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie o przedstawianie stosownych informacji.

Sprawa przeciwko panu M. Piskorskiemu w dniu 20.04.2018 r. wraz z aktem oskarżenia została skierowana przez Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu ds.  Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie do Sądu Okręgowego w Warszawie, gdzie nadal toczy się postępowanie.

Znana mi jest opinia Grupy Roboczej ds. Arbitralnego Pozbawienia Wolności przy ONZ nr 18/2018 r. w sprawie pana M. Piskorskiego, w której stwierdzono między innymi, że podejrzany został pozbawiony wolności w związku z korzystaniem ze swego prawa wolności wypowiedzi i pokojowych zgromadzeń. Ponadto Grupa stwierdziła, że nie do  pogodzenia z międzynarodowymi standardami rzetelnego procesu są: utrzymywanie tymczasowego aresztowania przez ponad 2 lata na podstawie tych samych okoliczności, ograniczenia w dostępie do akt sprawy nałożone na podejrzanego i jego obrońców, a także odmowa sprowadzenia podejrzanego na wszystkie rozprawy, które go dotyczyły i zaleciła natychmiastowe zwolnienie Pana M. Piskorskiego z aresztu, wypłacenie mu odszkodowania oraz niekierowanie sprawy do sądu, a także przeprowadzenie śledztwa dotyczącego okoliczności pozbawienia go wolności.

W związku z treścią tej opinii, zwróciłem się do Ministra Sprawiedliwości i Ministra Spraw Zagranicznych o podjęcie stosownych działań. Nie doprowadziło to jednak do zrealizowania zaleceń Grupy Roboczej.

Jak wynika z uzyskanej przeze mnie informacji, w dniu 16 maja 2019 r., wobec uiszczenia kwoty poręczenia majątkowego, Pan Mateusz Piskorski został zwolniony z aresztu śledczego.

W ostatniej odpowiedzi na moje pismo, Sąd Okręgowy w Warszawie poinformował mnie, że postępowanie w sprawie o sygn. akt XII K 82/18 dot. p. Mateusza Piskorskiego nie zostało zakończone. W dniu 8 lipca 2020 r. odbyła się kolejna rozprawa zaś następny termin został wyznaczony na 22 września 2020 r.

Adam Bodnar
Rzecznik Praw Obywatelskich

II.519.669.2016

Sprawa flag na pomnikach w Warszawie. Prokuratura ściga za znieważenie pomników postaci historycznych i przedmiotów kultu religijnego

Data: 2020-08-20
  • RPO prosił o wyjaśnienia w sprawie postępowań prokuratury w sprawie wieszanie tęczowych flag na warszawskich pomnikach
  • Media podawały, że poza figurą Chrystusa przed Kościołem św. Krzyża flagi pojawiły się na pomnikach: Mikołaja Kopernika, Jana Kilińskiego, Wincentego Witosa oraz Syrenki Warszawskiej.
  • 19 sierpnia Prokuratura Okręgowa w Warszawie przysłała Rzecznikowi wyjaśnienia: prowadzi śledztwo przeciwko osobom podejrzanym o znieważenia pomników upamiętniających osoby i zdarzenia historyczne oraz znieważenie przedmiotu czci religijnej.

"Przedmiotowe postępowanie jest w toku, w fazie ad personam. W dniu 30 lipca 2020r. zostało wszczęte dochodzenie w sprawie:

  1. znieważenia w dniach 28 -29 lipca 2020r. w Warszawie pomników upamiętniających zdarzenia historyczne i osoby poprzez umieszczenie na nich tęczowych flag i masek z symbolem anarchistycznym oraz naklejenie na cokołach kartek z treścią manifestu, tj. o czyn z art. 261 kk,
  2. obrazy w dniach 28- 29 lipca 2020r. w Warszawie uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej pomnika Jezusa Chrystusa pra Bazyliką św. Krzyża w Warszawie polegające na umieszczeniu na pomniku tęczom flagi i zakrycie twarzy figury maską z symbolem anarchistycznym, tj. o czyn z art. 196 kk.” –wyjaśniła zastępczyni Prokuratora Okręgowego Magdalena Kołodziej.

XI.518.49.2020

Bombardowanie Josepha Conrada. Wystąpicie do Amerykanów o pomoc dla Polaka poszkodowanego w 1972 r. w Wietnamie. RPO po raz kolejny do MSZ

Data: 2020-08-20
  • RPO prosi MSZ, by upomniał się u władz USA o prawa Polaka poszkodowanego w bombardowaniu wietnamskiego portu przez Amerykanów w 1972 r.
  • Jedyną drogą naprawienia szkody osoby poszkodowanej w wyniku aktu sił zbrojnych USA, pozostaje droga dyplomatyczna, a także podjęcie przez Rząd RP interwencji na rzecz swojego obywatela poszkodowanego przez działania wojsk amerykańskich  - pisze RPO do wiceministra spraw zagranicznych ds. parlamentarnych, prawnych, traktatowych, konsularnych, Narodów Zjednoczonych i praw człowieka Piotra Wawrzyka.
  • Amerykanie naprawili krzywdę wobec państwa polskiego już w 1972 r., natomiast do dzisiaj nie nastąpiło naprawienie szkody wobec osoby poszkodowanej.

Chodzi o sprawę pana Andrzeja, członka załogi polskiego MS „Joseph Conrad”. Statek został zbombardowany w  amerykańskim ataku lotniczym na port Hajfong w Wietnamie w 1972 r. Kilku członków załogi poniosło śmierć, część - w tym pan Andrzej - została ranna. Choć USA wielokrotnie obiecywały poszkodowanym wypłatę odszkodowań, wnioskodawca do dziś nic nie otrzymał.

Pan Andrzej zwrócił się z tym do RPO, a ten  interweniował w MSZ już w marcu. Odpowiedź dostał jednak dopiero w czerwcu – składa się na nią analiza prawna i stwierdzenie, że „przeprowadzenie dogłębnej oceny prawnej wydarzenia, które miało miejsce niemal 50 lat temu w braku pełnej wiedzy nt. szczegółowych uwarunkowań i stanu faktycznego omawianego bombardowania, w tym postępowania strony wietnamskiej, nie jest możliwe. Z tego względu, MSZ nie przewiduje  w chwili obecnej ponownego podnoszenia ww. kwestii  na poziomie rządowym”.

RPO prosi tym razem o poważniejsze zajęcie się sprawą Polaka. Występuje o dodatkowe ustalenia, analizę tej sprawy, przekazanie dokumentów, a także rozważenie podjęcia wystąpienia do strony amerykańskiej w drodze opieki dyplomatycznej, do której obywatel polski jest uprawniony na mocy art. 36 Konstytucji RP.

W niniejszej sprawie bezspornym jest, że do zdarzenia rzeczywiście doszło. Na płaszczyźnie prawnomiędzynarodowej jest ono przypisywane bezpośrednio Stanom Zjednoczonym, ponieważ ataku na statek „Józef Conrad” dokonały samoloty wojskowe USA. Można również przyjąć, że Stany Zjednoczone uznały swoją odpowiedzialność za to zdarzenie, co przyznały w nocie dyplomatycznej z dnia 30 grudnia 1972 r., wyrażając ubolewanie z powodu zniszczenia statku.

Świadczy to równocześnie o uznaniu aktu wojskowego wobec statku za bezprawny także przez stronę amerykańską. Inaczej nie udzieliłaby ona środka naprawienia szkody niematerialnej wobec PRL w postaci zadośćuczynienia, za jakie uznawane są w prawie międzynarodowym przeprosiny (wyrażenie ubolewania) ze strony innego państwa.

W ocenie Rzecznika nastąpiło zatem naprawienie krzywdy wobec państwa polskiego już w 1972 r., natomiast do dzisiaj nie nastąpiło naprawienie szkody wobec osoby poszkodowanej.

Z powodu upływu czasu, przedawnienia roszczeń indywidualnych, względnie braku skuteczności zaskarżenia przed sądem amerykańskim – w tym zakresie odpowiedź MSZ pozostaje niejednoznaczna – indywidualna droga cywilnoprawna na gruncie systemu prawnego USA jest już dzisiaj wykluczona. Ze względu zaś na immunitet państwa, droga sądowa przed polskim wymiarem sprawiedliwości wykluczona była zawsze. Jedyną więc drogą naprawienia szkody (materialnej lub niematerialnej) osoby poszkodowanej w wyniku aktu sił zbrojnych USA, pozostaje droga dyplomatyczna, a także podjęcie przez Rząd RP interwencji na rzecz swojego obywatela poszkodowanego przez działania wojsk amerykańskich.

Pragnę wskazać, że art. 36 Konstytucji RP stwarza ramy prawne do tego, aby obywatel polski domagał się od państwa polskiego zapewnienia właściwiej opieki w tym zakresie. Skarżący jest zatem uprawniony oczekiwać i żądać od władz swojego kraju podjęcia odpowiednich działań z zakresu opieki dyplomatycznej na jego rzecz.

Rzecznik pragnie również poddać pod rozwagę Ministerstwu Spraw Zagranicznych, iż w kontaktach ze stroną amerykańską, w przypadku odmowy uznania przez nią prawnej odpowiedzialności za szkodę poniesioną przez pana Andrzeja, strona polska mogłaby ewentualnie zasugerować stronie amerykańskiej wypłacenie mu pewnego świadczenia ex gratia. Wystarczającą podstawą do tego mogą być publiczne przyrzeczenia wypłaty odszkodowań składane przez władze amerykańskie po zniszczeniu statku.

VII.531.16.2020

Śląski sanepid uchylił karę 5 tys. zł za spotkanie koło garaży

Data: 2020-08-18

W sprawie, w której udział zgłosił RPO, Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę dla mężczyzny nałożoną na niego 4 kwietnia.

Pana X ukarał sanepid powiatowy. „Organ I instancji wymierzenie kary pieniężnej uzasadnił tym, że strona zamieszkująca w [xxxx] w dniu 4 kwietnia 2020 r. naruszyła zakaz wynikający z §5 ww. rozporządzenia z 31 marca 2020 r. w ten sposób, że na terenie garaży przy ulicy [xxxx] grupowała się z dwoma innymi osobami. Po pierwszej kontroli Policji osoby rozeszły się a następnie ponownie wróciły na to miejsce, co organ ustalił na podstawie opisu zdarzenia utrwalonego przez funkcjonariuszy Policji w notatce urzędowej z dnia 4 kwietnia 2020 r.”.

Pan X tłumaczył że znajdował się na terenie swojego garażu i naprawiała skuter. „W czasie kontroli przebywali ze stroną dwaj sąsiedzi, ale wszyscy zachowywali bezpieczną odległość. Strona po interwencji funkcjonariusza Policji udała się do miejsca zamieszkania, ale powróciła na miejsce zdarzenia” – stwierdził sanepid. Pan X odwołał się, ale karę zapłacił – bo w przypadku kar z sanepidu ich wykonalność jest natychmiastowa.

Udział w postępowaniu zgłosił Rzecznik Praw Obywatelskich. Zarzucił w piśmie procesowym naruszenie przepisów postępowania administracyjnego i przepisów Konstytucji oraz wniósł o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania z uwagi na jego bezprzedmiotowość. Wśród naruszeń organu I instancji RPO wymienił odstąpienie od zasady czynnego udziału strony w postępowaniu  brak zawiadomienia o wszczęciu z urzędu postępowania, dopuszczenie jako dowodu w sprawie notatki funkcjonariusza Policji, naruszenie dyrektyw wymiaru kary pieniężnej i zasady stosowania ustawy względniejszej dla strony.

Wojewódzki Inspektor Sanitarny odrzucił argumentację RPO a także wyjaśnienia pana X. Stwierdził jednak, że w momencie rozpatrywania przez Inspektora Powiatowego odwołania pana X w maju 2020 r. drastyczne zakazy przemieszczania się już nie obowiązywały, a decydować w takich sprawach należy z korzyścią dla obywatela. Stąd decyzja o uchyleniu zaskarżonej decyzję w całości i umorzeniu postępowanie pierwszej instancji.

VII.565.477.2020

Wyciek danych w Gnieźnie. UODO nadal czeka na informacje z prokuratury

Data: 2020-08-18
  • W kwietniu do sieci wyciekły adresy ponad 300 osób objętych kwarantanną w powiecie gnieźnieńskim wyciekły do sieci.
  • Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych poinformował RPO, że wystąpił o informacje od policji i prokuratury.
  • Dane z policji spłynęły, ale nie były konkluzywne. UODO nadal czeka więc na informacje z prokuratury.

11 sierpnia RPO zapytał się ponownie o stan sprawy. Okazuje się, że Komendant Powiatowy Policji w Gnieźnie wskazał już podmioty, którym były udostępniane informacje dotyczące adresów osób objętych kwarantanną. Ale z wyjaśnień tychże podmiotów „nie wynika w sposób jednoznaczny, który (które) z podmiotów doprowadził (doprowadziły) do ujawnienia nieuprawnionym odbiorcom adresów osób przebywających na kwarantannie”.

W związku z tym Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zwrócił się do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu oraz Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie o przekazanie informacji, które są niezbędne do ustalenia podmiotu (podmiotów), który (które) ujawnił (ujawniły) adresy osób przebywających na kwarantannie oraz okoliczności tego zdarzenia. Obecnie Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych oczekuje na przekazanie tych informacji.

VII.501.95.2020

Stawki opłat za infolinie konsumenckie. RPO do UOKiK

Data: 2020-08-17
  • Ludzie skarżą się na stawki opłat za połączenie z infoliniami konsumenckimi
  • Koszt infolinii zależy od decyzji firmy prowadzącej infolinię, taryfy z jakiej korzysta konsument, a do tego koszt tej opłaty jest naliczany poza abonamentem, co oznacza, że konsument ponosi dodatkową opłatę.
  • [Zanim zaczniesz czytać dalej – PAMIĘTAJ, że infolinia RPO 800 676 676 jest bezpłatna dla wszystkich połączeń na terenie Polski]

Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał skargę konsumenta w sprawie zasadności obciążania konsumenta opłatą za połączenie z infolinią konsumencką oraz wysokości tych opłat. Napisał w tej sprawie do UOKiK.

Stosownie do ustawy o prawach konsumenta (art. 11 Dz. U. z 2020 r. poz. 287), konsument nie może ponieść wyższej opłaty za połączenie z infolinią konsumencką, niż za zwykłe połączenie telefoniczne (przepisy te mamy dzięki włączeniu do polskiego porządku prawnego postanowień dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie praw konsumentów, Dz.U.UE.L.2011.304.64, że „państwa członkowskie zapewniają, aby w przypadku gdy przedsiębiorca posiada linię telefoniczną przeznaczoną do telefonicznego kontaktowania się z nim w sprawie zawartej umowy, konsument – kontaktując się z przedsiębiorcą – nie był zobowiązany do płacenia taryfy wyższej niż taryfa podstawowa”).

Przypominając te zasady RPO poprosił o zbadanie sprawy infolinii.

V.7224.140.2020

Dziennikarze „Faktu” i „Gazety Wyborczej” nie zostali wpuszczeni do Pałacu Prezydenckiego, bo się nie zmieścili. Odpowiedź Kancelarii Prezydenta

Data: 2020-08-17

Na uroczystość podpisania 6 lipca 2020 r. przez Andrzeja Dudę projektu zmiany Konstytucji nie zostali wpuszczeni dziennikarze „Faktu” i  „Gazety Wyborczej”. Oficjalnie nie sprecyzowano wtedy motywów tych decyzji. Dziennikarze spekulowali, że powodem mogła być praca w określonym tytule prasowym. RPO poprosił więc Kancelarię Prezydenta o wyjaśnienie. Okazało się, że chodziło o normy koronawirusowe, których Kancelaria Prezydenta – mimo zapewnień Premiera z 1 lipca („już teraz nie trzeba się go [wirusa] bać. Trzeba pójść na wybory tłumnie 12 lipca”), 6 lipca przestrzegała:

„Niewpuszczenie dziennikarzy do budynku Pałacu Prezydenckiego wynikało z informacją, jaką otrzymał pracownik odpowiedzialny za media, o przekroczonym limicie osób mogących wziąć udział w wydarzeniu z uwagi na ograniczenia wprowadzone w związku z wystąpieniem stanu epidemii Covid-19. I Stwierdzenie, że podjęte działania mogły mieć na celu tłumienie krytyki prasowej a w efekcie ograniczało pozyskiwanie i rozpowszechnianie informacji, jest bezzasadne”.

Poza tym – wyjaśnia szefowa Kancelarii Prezydenta Halina Szymańska – cała uroczystość była sprawozdawana, a nagranie jest dostępne w serwisie prezydent.pl.

VII.716.10.2020

Jak MSZ pomaga Polakom zatrzymanym na Białorusi?

Data: 2020-08-14
  • W trakcie powyborczych protestów w Mińsku na Białorusi doszło do zatrzymania biorących udział w tych wydarzeniach obywateli Polski, w tym dwóch absolwentów Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego.
  • Rodziny zatrzymanych mają trudności ze skontaktowaniem się z nimi, nie wiedzą, w którym areszcie się znajdują oraz czy została im zapewniona odpowiednia pomoc, w tym pomoc prawna.

Wśród zatrzymanych jest też fotoreporter Witold Dobrowolski, który relacjonował powyborcze protesty na Białorusi. Z apelem o uwolnienie go oraz innych zatrzymanych podczas protestów dziennikarzy wystąpiło Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Stowarzyszenie wskazało, że niedopuszczalne i nielegalne jest stosowanie represji wobec dziennikarzy jedynie z tego powodu, że wykonują swoje obowiązki zawodowe i służbowe.

RPO działając na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich zwraca się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych o informacje, jak dba ono o zabezpieczenie praw polskich obywateli przebywających obecnie na Białorusi, w tym polskich dziennikarzy relacjonujących bieżące wydarzenia – pyta RPO ministra Jacka Czaputowicza.

VII.7033.66.2020

Czy rzeczywiście umowa rządu z LOTem w sprawie akcji #LOT do domu nie podlega udostępnieniu?

Data: 2020-08-11
  • Do RPO zwróciła się pani, której Centrum Informacyjne Rządu odmówiło udostępnienia umowy zawartej pomiędzy Rządem RP oraz LOT-em, na mocy której zorganizowana była akcja LOT do domu.
  • Zdaniem RPO działanie Centrum Informacyjnego Rządu budzi wątpliwości.

Wątpliwości Rzecznika budzi to, czy w niniejszej sprawie faktycznie zaistniały przesłanki do odmowy udostępnienia informacji publicznej, jaką stanowi umowa cywilnoprawna finansowana ze środków publicznych i zawierana przez podmiot realizujący zadania publiczne (zob. wyrok NSA z dnia 16 listopada 2017 r., sygn. akt I OSK 56/16; wyrok NSA z dnia 2 marca 2018 r., sygn. akt I OSK 2245/17; wyrok NSA z dnia 12 września 2019 r., sygn. akt I OSK 2850/17).

CIR nie wzywał Wnioskodawczyni do wykazania szczególnego interesu prawnego, co oznacza, że nie zakwalifikował wnioskowanej informacji jako informacji przetworzonej w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2020 r., poz. 1429 ze zm., dalej jako: u.d.i.p.). Ewentualnych przesłanek odmowy udostępnienia informacji publicznej w niniejszej sprawie należy się więc doszukiwać w art. 5 ust. 2 u.d.i.p. Nie wydaje się, aby umowa stanowiąca przedmiot wniosku mogła zawierać informacje dotyczące prywatności osoby fizycznej. Stąd też uznano, że prawdopodobnie przyczyną odmowy udostępnienia informacji publicznej w niniejszej sprawie miała być konieczność ochrony tajemnicy przedsiębiorcy.

W doktrynie przyjmuje się, że poprzez tajemnicę przedsiębiorcy określoną w art. 5 ust. 2 u.d.i.p. należy rozumieć tajemnicę przedsiębiorstwa określoną w art. 11 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2019 r., poz. 1010 ze zm.). Zgodnie z treścią tego przepisu przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w poufności. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że aby dana tajemnica przedsiębiorstwa podlegała ochronie na podstawie wskazanego wyżej musi zostać spełniona zarówno przesłanka formalna, jak też przesłanka materialna.

Przez pierwszą z nich rozumie się wykazanie, iż przedsiębiorca podjął działania w celu zachowania poufności tych informacji. Poufność danych musi więc być wyraźnie lub w sposób dorozumiany zamanifestowana przez samego przedsiębiorcę. Wskazuje się, że wola objęcia określonych danych klauzulą poufności nie musi być wyrażona w sposób sformalizowany, a ocena działań przedsiębiorcy w konkretnych sprawach nie może być oderwana od celu, któremu działania te mają służyć, tj. od zachowania poufności określonych informacji. Realizacja elementu formalnego tajemnicy przedsiębiorcy powinna mieć zatem charakter proporcjonalny do okoliczności. Druga przesłanka wiąże się bezpośrednio z samym przedmiotem ochrony przed ujawnieniem i oznacza, że aby określone informacje mogły zostać objęte tajemnicą przedsiębiorcy muszą one, ze swojej istoty, dotyczyć kwestii, których ujawnienie obiektywnie mogłoby negatywnie wpłynąć na sytuację przedsiębiorcy (informacje takie muszą mieć choćby minimalną wartość) z wyłączeniem informacji, których upublicznienie wynika np. z przepisów prawa (zob. wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 2112/13). Konieczne jest więc wykazanie, że dana informacja posiada wartość gospodarczą.

W niniejszej sprawie należy zwrócić uwagę, że jedynym podmiotem zaangażowanym w akcję #LotDoDomu były Polskie Linie Lotnicze LOT będące państwowym przewoźnikiem. Ich właścicielem jest Polska Grupa Lotnicza, w której 100 % udziałów posiada Skarb Państwa. Sama akcja odbyła się w warunkach szczególnych, niezwiązanych z normalną rywalizacją podmiotów na rynku lotniczym. Nie można uznać, że informacje zawarte w umowie mogłyby zostać wykorzystane przez podmioty konkurencyjne, a tym samym miały wartość gospodarczą. Należy podkreślić, że akcja dotycząca organizacji lotów repatriacyjnych miała istotne znaczenie z punktu widzenia realizacji zadań państwa. Stąd też z punktu widzenia zasady jawności za kluczowe należy uznać ujawnienie informacji dotyczących sposobu przeprowadzenia tej akcji. W ocenie Rzecznika w niniejszej sprawie wnioskowana informacja powinna zostać udostępniona niezwłocznie w drodze czynności materialno-technicznej, bez wzywania Wnioskodawczyni do uzupełnienia braków formalnych wniosku.

Dlatego Biuro RPO prosi dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu Tomasza Matynia o pisemne wyjaśnienia, jak wykorzystał informacje prawne, jakie otrzymał do Rzecznika.

VII.531.53.2020

RPO do Komendanta Stołecznego Policji w sprawie wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu 7 sierpnia

Data: 2020-08-10
  • Jakie były przyczyny i podstawy prawne interwencji policji wobec protestujących w Warszawie? W jakich okolicznościach i z jakich przyczyn zatrzymano tak dużą liczbę osób? Czy zostały one natychmiast poinformowane o przyczynach zatrzymania? Jakie były powody użycia środków przymusu bezpośredniego? Jak zapewniono zatrzymanym dostęp do pomocy prawnej w czasie czynności policyjnych?
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wysłał te pytania komendantowi stołecznemu Policji nadinspektorowi Pawłowi Dobrodziejowi.

Rzecznik Praw Obywatelskich z dużym niepokojem obserwował wydarzenia, do których doszło wieczorem dnia 7 sierpnia 2020 roku na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, i interwencje funkcjonariuszy Policji podejmowane wówczas wobec osób protestujących w związku z tymczasowym aresztowaniem aktywistki grupy „Stop Bzdurom”.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich w demokratycznym państwie prawnym  wszyscy obywatele – niezależnie od jakichkolwiek cech indywidualnych, w tym orientacji seksualnej i tożsamości płciowej – powinni korzystać z pełni swoich praw w poczuciu bezpieczeństwa i godności. Jednocześnie zaś Rzecznik wyraźnie zauważa i zaznacza, że ochrona tego bezpieczeństwa jest jednym z podstawowych zadań Policji.

Rzecznik Praw Obywatelskich, będąc odpowiedzialny za ochronę fundamentalnych praw i wolności człowieka i obywatela, zwłaszcza przed naruszeniami ze strony organów władzy publicznej, zdecydował o wszczęciu z urzędu postępowania wyjaśniającego w tej sprawie. Dostępne w mediach nagrania z miejsca zdarzenia oraz publiczne relacje świadków, w tym posłów i posłanek na Sejm RP, wskazują, że postępowanie funkcjonariuszy Policji wymaga wyjaśnienia pod kątem jego prawidłowości i zgodności z prawem, zwłaszcza, że wspomniane nagrania i relacje osób zatrzymanych wskazują też na to, iż funkcjonariusze Policji interweniowali także wobec osób, które nie uczestniczyły czynnie w zgromadzeniu na Krakowskim Przedmieściu czy ul. Wilczej, a przyglądały się zajściu, a niektóre z tych osób znalazły się tam przypadkowo i były to osoby, które akurat w danym momencie wyszły np. do sklepu lub wracały z zakupami.

W związku z tym, kierując się konstytucyjnymi powinnościami Rzecznika Praw Obywatelskich oraz troską o przestrzeganie prawa i praw obywatelskich, RPO prosi Komendanta o pisemne wyjaśnienie następujących kwestii:

  • przyczyn i podstaw prawnych interwencji Policji wobec protestujących;
  • okoliczności i przyczyn zatrzymania dużej liczby osób (z dostępnych obecnie informacji wynika, że było to ok. 50 osób),
  • natychmiastowego informowania osób zatrzymanych o przyczynach zatrzymania,
  • powodów użycia przez funkcjonariuszy Policji środków przymusu bezpośredniego w stosunku do poszczególnych osób protestujących, w tym tych którzy jedynie przypadkowo znaleźli się w rejonie omawianych wydarzeń,
  • realizacji praw poszczególnych osób zatrzymanych na posterunkach Policji, w tym zwłaszcza umożliwienia im dostępu do adwokata lub radcy prawnego w czasie czynności podejmowanych przez Policję.

Nadto Rzecznik prosi Komendanta o szczegółowe dane o wszystkich zainicjowanych przez Policję postępowaniach wobec osób zatrzymanych podczas omawianych wydarzeń z dnia 7 sierpnia 2020 roku i aktualnego stanu tych postępowań.

II.519.1093.2020

Sprawa rzecznika Radzika: RPO prosi o wyjaśnienia jego działań wobec sędziego ze Szczecina

Data: 2020-08-10

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich takie stanowisko i działania Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych mogą, w sposób przekraczający zasadę niezawisłości sędziów, ingerować w sprawowanie władzy sędziowskiej poprzez wywołanie u sędziów obawy poniesienia negatywnych konsekwencji za podejmowanie działań mających na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności, także procesowych, koniecznych do rozstrzygnięcia spraw, co stanowi konieczny element pełnej realizacji prawa obywateli do sądu

Jednocześnie RPO zwraca uwagę, iż wątpliwości co do zgodności uregulowań dotyczących postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów z prawem unijnym powzięła Komisja Europejska. Komisja skierowała do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę (sprawa C-719/20), a Trybunał 8 kwietnia 2020 r. wydał postanowienie w sprawie środków tymczasowych, w którym Rzeczpospolita Polska zostaje zobowiązana, natychmiast i do czasu wydania wyroku kończącego postępowanie do zawieszenia stosowania przepisów stanowiących podstawę właściwości Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji, w sprawach dyscyplinarnych sędziów oraz do powstrzymania się od przekazania spraw zawisłych przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego do rozpoznania przez skład, który nie spełnia wymogów niezależności.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca się także z prośbą o przedstawienie uzasadnienia kwalifikacji czynu sędziego jako wypełniającego znamiona przestępstwa określonego w art. 231 Kodeksu karnego. Prosi zwłaszcza o wskazanie, na czym oparty jest pogląd, że sędzia jest związany aktami stosowania prawa, jakim niewątpliwie jest akt powołania na stanowisko sędziego. Z faktu, że w sprawie powołania na sędziego nie przysługuje skarga do sądu administracyjnego wcale nie wynika, że sąd w konkretnej sprawie nie może badać umocowania danej osoby do orzekania.

VII.510.107.2020

Wizytacja przedstawicielki RPO w Zakładzie Karnym w Płocku, gdzie przebywa tymczasowo aresztowana Margot

Data: 2020-08-09

9 sierpnia 2020 r. przedstawicielka Rzecznika Praw Obywatelskich dr Ewa Dawidziuk – dyrektor Zespołu do spraw Wykonywania Kar w Biurze RPO, zbadała na miejscu w Zakładzie Karnym w Płocku stan poszanowania praw tymczasowo aresztowanej Margot.

8 sierpnia 2020 r. próba spotkania z aresztowaną w Areszcie Śledczym Warszawa-Białołęka nie powiodła się, gdyż aresztowana została przetransportowana.

Do zbadania na miejscu takich spraw uprawnia Rzecznika art. 13 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich. Ponadto, na podstawie art. 8b §  1 k.k.w., Rzecznik Praw Obywatelskich lub osoba przez niego upoważniona ma prawo wstępu w każdym czasie, bez ograniczeń, do zakładów karnych, aresztów śledczych i innych miejsc, w których przebywają osoby pozbawione wolności, oraz poruszania się po ich terenie, przeglądania dokumentów i żądania wyjaśnień od administracji tych jednostek, a także do przeprowadzania podczas nieobecności innych osób rozmów z osobami pozbawionymi wolności oraz badania ich wniosków, skarg i próśb.

Tymczasowo aresztowana przebywa w pojedynczej celi przejściowej, gdzie zgodnie z przepisami kodeksu karnego wykonawczego może przebywać do 14 dni. Pobyt w tej celi związany jest także z zasadami przyjętymi w dobie pandemii koronawirusa. Nowoprzyjmowane osoby są izolowane celem obserwacji stanu zdrowia i zapobiegania tym samym ewentualnemu rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Rozmowa na osobności była prowadzona z tymczasowo aresztowaną w pomieszczeniu do czynności procesowych. Poinformowano ją o zasadach odbywania tymczasowego aresztowania, konieczności wystąpienia do dyrektora jednostki z prośbą m.in. o dietę wegańską, talon na paczkę odzieżową, czy możliwości wypożyczania książek z biblioteki i robienia zakupów w kantynie więziennej

Administracja jednostki penitencjarnej dba o zapewnienie aresztowanej bezpieczeństwa osobistego. Aresztowana po rozmowie z wychowawcą i psychologiem, przeprowadzonych w dniu przyjęcia do jednostki penitencjarnej, czuje się dobrze. Oczekuje na kontakt z obrońcami. Z perspektywy poszanowania prawa do obrony kontakt poprzez widzenia czy rozmowy telefoniczne z adwokatami jest bardzo ważny. Będzie jednak możliwy dopiero wtedy, gdy organ dysponujący wyda zarządzenie o wyrażeniu zgody na widzenie lub rozmowy telefoniczne z obrońcami. Należy oczekiwać, że organ dysponujący rozpozna wnioski adwokatów bez zbędnej zwłoki.

Weryfikację stanu poszanowania praw tymczasowo aresztowanej Margot zakończono krótką rozmową z dowódcą zmiany por. Krzysztofem Kwiatkowskim, który w dniu badania zastępował dyrektora jednostki.

RPO do premiera o znaczeniu instytucji Rzecznika Finansowego dla obywateli

Data: 2020-08-07

Z najwyższym niepokojem przyjąłem pojawiające się w przestrzeni publicznej informacje o zamiarze likwidacji instytucji Rzecznika Finansowego i przejęciu jego funkcji przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – pisze Adam Bodnar do premiera Mateusza Morawieckiego.

Pragnę podkreślić, że Rzecznik Finansowy, uprzednio – Rzecznik Ubezpieczonych – ma ugruntowaną pozycję w świadomości obywateli, jest rozpoznawalny i bardzo ceniony. Przede wszystkim dlatego, że jest instytucją wysoce wyspecjalizowaną w udzielaniu profesjonalnej pomocy w indywidualnych sprawach konsumentów, dotyczących szczególnie trudnych i skomplikowanych spraw z zakresu ubezpieczeń i finansów. Ma to ogromne znaczenie, ponieważ najczęściej przeciwnikiem konsumenta są świetnie zorganizowane i poinformowane, mające znaczną przewagę ekonomiczną – firmy ubezpieczeniowe i banki.

Rzecznik Finansowy i wcześniej Rzecznik Ubezpieczonych, przez cały okres istnienia podejmował też szereg istotnych inicjatyw na rzecz zwiększenia wiedzy i poprawy praw konsumentów. Warto wspomnieć choćby o prowadzonej w 2017 r. wspólnie z RPO akcji informacyjnej na temat: „Masz kłopot z pożyczką frankową? Dowiedz się, co możesz zrobić”, skierowanej do konsumentów, którzy zawarli umowy o kredyt hipoteczny waloryzowany do waluty obcej (tzw. kredyty frankowe).

Nie można pominąć tego, że Rzecznik Finansowy wspiera ludzi na każdym etapie sporu z instytucją finansową, udzielając poradnictwa telefonicznego i mailowego, prowadząc postępowania interwencyjne i polubowne oraz poprzez wydawanie tzw. istotnych poglądów w sprawie na etapie postępowania sądowego. W tej ostatniej materii watro wspomnieć o istotnym poglądzie wyrażonym wspólnie z Prezesem UOKiK w sprawach proporcjonalnego obniżenia całkowitego kosztu kredytu konsumenckiego ze względu na jego wcześniejszą spłatę. Stanowisko Rzecznika Finansowego zostało następnie potwierdzone w orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej[1].

Rzecznik Finansowy zwraca się ponadto do Sądu Najwyższego o podjęcie uchwał rozstrzygających rozbieżności w orzecznictwie, w szczególności w sprawach ubezpieczeniowych. W jednej z ostatnich spraw, Sąd Najwyższy podzielił stanowisko Rzecznika, że ubezpieczyciel zobowiązany jest do zapłaty odszkodowania z tytułu nieodpłatnej opieki osoby bliskiej nad poszkodowanym, który doznał uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia[2].

Istotną różnicę czyni również to, że Rzecznik Finansowy jest organem działającym na rzecz indywidualnych konsumentów na rynku ubezpieczeniowo-emerytalnym oraz finansowo-kapitałowym, natomiast działania Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów skoncentrowane są na ochronie zbiorowych interesów konsumentów.

W mojej ocenie, istnienie Rzecznika Finansowego, jako samodzielnej instytucji działającej na rzecz konsumentów, jest wręcz niezbędne ze względu na obowiązki państwa polskiego wynikające z aktów prawa unijnego i bogatego dorobku orzeczniczego TSUE, w tym dotyczącego dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich[3].

Warto zauważyć, że – z uwagi na niedofinansowanie, ogromną szczegółowość prawa konsumenckiego, a jednocześnie skomplikowaną materię prawa ubezpieczeniowego i finansowego – miejscy i powiatowi rzecznicy konsumentów mogą nie być w stanie wypełnić do końca luki powstałej po ewentualnej likwidacji instytucji Rzecznika Finansowego.

Jako Rzecznik Praw Obywatelskich wyrażam ponadto obawę, czy w przypadku połączenia obu instytucji i likwidacji urzędu Rzecznika Finansowego, działalność na rzecz konsumentów nie będzie zaburzona, poprzez konieczność wyważenia interesu publicznego państwa z interesem prywatnym konsumenta, właśnie ze względu na publicznoprawny charakter działań Prezesa UOKiK. 

W zaistniałej sytuacji, zwracam się z uprzejmą prośbą o rozważenie przedstawionej argumentacji i odstąpienie od ewentualnej decyzji zmierzającej do likwidacji tak niezbędnej w naszym kraju, odrębnej i wyspecjalizowanej instytucji Rzecznika Finansowego. Jego działania na rzecz poprawy i ochrony praw konsumentów służą dobrze zarówno państwu, jak i obywatelom - napisał Adam Bodnar.

V.071.7.2020

 

[1] Wyrok TSUE z dnia 11 września 2019 r., sygn. C-383/18/Lexitor.

[2] Uchwała 7 sędziów SN z dnia 22 lipca 2020 r. sygn. akt III CZP 31/19.

[3] Dyrektywa Rady nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE.L.1993.95.29 z późn. zm.).

 

Wyjaśnienia policji dla RPO ws. kierowcy, który miał być pod wpływem narkotyków

Data: 2020-08-07
  • Było uzasadnione przypuszczenie, że Zbigniew K. 8 lipca 2020 r. kierował miejskim autobusem pod wpływem środków odurzających – przekazała RPO stołeczna policja
  • Przeprowadzone przez funkcjonariuszy testy na zawartość środków odurzających w ślinie wykazały obecność amfetaminy
  • Potem w próbce krwi nie stwierdzono jednak środków odurzających, wobec czego kierowcę zwolniono, a 16 lipca prokuratura umorzyła postępowanie
  • Kierowca zażalił się na zatrzymanie do sądu

Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się sprawą zatrzymania kierowcy w  związku z podejrzeniem, że przystąpił do pracy będąc pod wpływem narkotyków.

Jak wynikało z informacji mediów, bezpośrednią przyczyną zatrzymania był pozytywny wynik pierwszego testu na obecność narkotyków. Wobec zatrzymanego miały być użyte środki przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek; przeszukano także jego mieszkanie. Po tym jak badania krwi i moczu wykazały brak u narkotyków, został on zwolniony bez stawiania zarzutów - po spędzeniu nocy w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych.

Rzecznik zwrócił się do Komendanta Stołecznego Policji o wyjaśnienie okoliczności zatrzymania w  tym w szczególności: ile testów wykonali zatrzymanemu policjanci i jakie były ich wyniki; jak była podstawa faktyczna i prawna zatrzymania, a następnie przeszukania; jaka była podstawa faktyczna i prawna zastosowania środków przymusu bezpośredniego w  postaci kajdanek.

Odpowiedź KSP

8 lipca 2020 roku o godzinie 12:25 funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji na terenie pętli autobusowej Karolin, przy ul. Połczyńskiej 121 w Warszawie przeprowadzili kontrolę autobusu Miejskich Zakładów Autobusowych marki Man, którym kierował Pan Zbigniew K. W jej trakcie kierującego poddano badaniu na zawartość  alkoholu w wydychanym powietrzu - wynik badania 0.00 mg/l oraz przeprowadzono trzy testy na zawartość środków odurzających w ślinie.

Pierwsze badanie wykonano o godz. 12:43 z wynikiem pozytywnym na obecność metamfataminy oraz amfetaminy. Po przeprowadzonym badaniu kierujący oświadczył, że chwilę wcześniej wypalił papierosa. W związku z powyższym, zgodnie z instrukcją obsługi urządzenia AąuilaScan WDTP-10, którym przeprowadzono badanie,  wynik ten został uznany za nieprawidłowy i o godz. 13:36 policjanci wykonali kolejne badanie.

Wynik tego badania okazał się nieważny dla amfetaminy (z powodu zbyt małej ilości śliny w próbce). Wobec tego o godz. 14:05 funkcjonariusze wykonali kolejne badanie, które wykazało wynik pozytywny na obecność amfetaminy. Potwierdzenie pozytywnego wyniku testu na obecność amfetaminy wymaga przeprowadzenia badań laboratoryjnych.

W związku z powyższym Pan Zbigniew K. został zatrzymany. Zatrzymanie wymienionego nastąpiło na podstawie art. 244 § 1 kpk. Przesłanką faktyczną zatrzymania osoby było uzasadnione przypuszczenie kierowania przez Zbigniewa K. w dniu 8 lipca 2020 roku przy ul. Połczyńskiej 121  w Warszawie, na drodze publicznej autobusem miejskim pod wpływem środków odurzających, a także obawa ukrycia się i zatarcia śladów. W powyższej sprawie wszczęto dochodzenie o czyn z art. 178a § 1 kk.

Wobec zatrzymanego na podstawie art. 11 pkt 9 i art. 13 ust. 1 ustawy z dnia  24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, w celu zapewnienia bezpieczeństwa doprowadzenia i udaremnienia ucieczki zatrzymanego, zastosowano środek przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek.

W toku dalszych czynności od Pana Zbigniewa K„ pobrano krew i mocz do badań laboratoryjnych. Ponadto na podstawie art. 219 § 1 i 2 kpk, w celu znalezienia rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu w postępowaniu karnym, dokonano przeszukania wymienionego, kierowanego przez niego autobusu oraz jego miejsca zamieszkania. Zatrzymany nie zgłaszał zastrzeżeń co do sposobu przeszukania i nie żadał doręczenia zatwierdzenia przeszukania.

Badanie krwi i moczu na zawartość alkoholu dały wynik negatywny.

W dniu 9 lipca 2020 roku po przekazaniu przez Prokuraturę Rejonową Warszawa Wola opinii kryminalistycznej, z której wynikało, że w zabezpieczonej od Pana Zbigniewa K. próbce krwi nie stwierdzono obecności substancji psychotropowych, ani środków odurzających wymienionego zwolniono. Pan Zbigniew K. został przesłuchany w charakterze świadka, w trybie art. 183 kpk.

W toku prowadzonego postępowania prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Wola wydał postanowienie o zatwierdzeniu przeszukania Pana Zbigniewa K„ jego miejsca zamieszkania oraz kierowanego przez niego autobusu.

Postanowieniem z dnia 16 lipca 2020 roku przedmiotowe postępowanie przygotowawcze zostało umorzone na podstawie art. 17 § 1 pkt 1 kpk, tj. wobec niepopełnienia czynu.

Nadmieniam jednocześnie, iż w dniu 17 lipca 2020 roku do Policji wpłynęło zażalenie Zbigniewa K. na zatrzymanie. Zażalenie zostało przekazane do Sądu Rejonowego dla Warszawy Woli w Warszawie. Termin posiedzenia Sądu w przedmiotowej sprawie wyznaczono na dzień 27 sierpnia 2020 r. – podsumował komendant stołeczny nadinsp. Paweł Dobrodziej.

II.519.947.2020

Tęczowe flagi na warszawskich pomnikach. RPO pyta o zatrzymania i stan śledztwa

Data: 2020-08-05
  • Jakie były podstawy prawne i przesłanki zatrzymań przez policję osób, które miały umieścić tęczowe flagi na kilku warszawskich pomnikach – pyta Rzecznik Praw Obywatelskich stołeczną policję
  • RPO ma wątpliwości co do proporcjonalności tych działań, gdyż można było wezwać te osoby na przesłuchanie 
  • Poprosił też Prokuratora Okręgowego w Warszawie o informacje o postępowaniu przygotowawczym w tej sprawie 

Rzecznik Praw Obywatelskich z własnej inicjatywy podjął sprawę zamocowania na warszawskich pomnikach tęczowych flag w nocy z 28 na 29 lipca 2020 r. oraz reakcji organów ścigania na to zdarzenie. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła postępowanie pod kątem przestępstw obrazy uczuć religijnych oraz znieważenia pomnika.

Pismem z 3 sierpnia Rzecznik zwrócił się do Prokuratora Okręgowego w Warszawie Mariusza Dubowskiego o wskazanie, jaki jest stan postępowania, jakie działania podjęto i z jakim rezultatem.

Wobec doniesień medialnych o zatrzymaniu przez policję osób podejrzanych o rozwieszenie flag, RPO 4 sierpnia wystąpił zaś do komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja. Poprosił go o podanie podstawy prawnej zatrzymania osób, które miały brać udział w zdarzeniu, przesłanek uzasadniających zatrzymania oraz informacji o ich przebiegu.  

XI.518.49.2020


 

Banki odmawiają udzielania kredytów po upadłości konsumenckiej. Interwencja RPO

Data: 2020-08-05
  • Osobom po zakończonym procesie upadłości konsumenckiej banki odmawiają udzielania kredytów i pożyczek – podają media
  • Rzecznik Praw Obywatelskich pyta Związek Banków Polskich o stanowisko w sprawie
  • Chce też wiedzieć, czy rozważano przyjęcie rozwiązań, które ułatwiłyby takim osobom skorzystanie z oferty produktów bankowych

- Skuteczne przejście oddłużeniowej procedury to dla banków za mało. Przez wiele lat po spłaceniu wierzycieli nie chcą przyznawać kredytów osobom, które ogłosiły kiedyś upadłość – napisał kilka dni temu „Dziennik Gazeta Prawna”.

Podkreślono, że mamy do czynienia z patową sytuacją. Z jednej strony banki nie łamią prawa, bo kierują się swoim interesem. Z drugiej strony zaprzepaszczona zostaje cała idea upadłości konsumenckiej. Ktoś chcący powrócić do normalnego życia i z tego powodu ogłaszający upadłość, musi bowiem liczyć się z tym, że  wydaje na siebie „wyrok” na wiele lat.

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę wykluczenia osób po zakończonym procesie upadłości konsumenckiej w kontekście możliwości skorzystania z ofert kredytów i pożyczek bankowych.

Sam fakt wzmianki o upadłości konsumenckiej w rejestrach dłużników, takich jak Biuro Informacji Kredytowej, powoduje istotne problemy z uzyskaniem kredytu/ pożyczki. W konsekwencji osoby te czują się dyskryminowane i wykluczone z rynku finansowego.

Zastępca Rzecznika Maciej Taborowski zwrócił się do prezesa Związku Banków Polskich Krzysztofa Pietraszkiewicza o stanowisko. Poprosił też o informacje, czy rozważano przyjęcie rozwiązań, które ułatwiłyby osobom po zakończonym procesie upadłości konsumenckiej skorzystanie z oferty produktów bankowych.

Ponadto wystąpił do Rzecznika Finansowego z pytaniem, czy dostaje skargi konsumentów w tej sprawie, a jeśli tak, to ile ich było. Spytał go także, czy podejmuje działania w celu rozwiązania problemu.

V.7108.330.2020

Zasady przyjmowania intersantów Biura RPO od 3 sierpnia 2020 r.

Data: 2020-08-03
  • Do Biura zapraszamy wyłącznie w maseczkach (lub przyłbicach – jeśli ktoś nie może nosić maseczki)
  • Trzeba się wcześniej umówić telefonicznie (bez tego przyjęte zostaną osoby w niecierpiącej zwłoki sytuacji, o ile nie koliduje to z przyjęciami innych osób)
  • Czekając na rozmowę zachowujemy dystans. W poczekalni mogą przebywać góra dwie osoby, a rozmowa z prawnikiem Biura nie może przekroczyć 30 minut.

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie oraz Biura Pełnomocników Terenowych w Gdańsku i Katowicach obsługują w pierwszej kolejności Interesantów, którzy wcześniej zarejestrowali się telefonicznie pod numerem Infolinii 800-676-676 lub numerów telefonów Biur Pełnomocników Terenowych w Gdańsku (58 764 73 06) i Katowicach (32 72 86 800).

Interesanci podczas rozmowy telefonicznej są zapisywani na określony dzień i godzinę. Pozostałe osoby mogą zostać przyjęte danego dnia wyłącznie w niecierpiących zwłoki sytuacjach, gdy nie koliduje to z umówionymi spotkaniami innych osób.

Ze względów bezpieczeństwa w budynku Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie jak również w Biurach Pełnomocników Terenowych w Gdańsku i Katowicach, wprowadza się następujące zasady:

  1. każdy Interesant wchodzący do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich zobowiązany jest nosić maseczkę, a osoby które ze względów zdrowotnych nie mogą z nich korzystać, zobowiązane są do nałożenia przyłbicy;
  2. każdy Interesant przebywający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zobowiązany jest zdezynfekować dłonie płynem umieszczonym w poczekalni;
  3. w poczekalni powinny przebywać maksymalnie dwie osoby -  Interesanci Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, bez osób trzecich, chyba że są to ich opiekunowie lub osoby małoletnie, a w miejscu przyjęcia Interesanta wyłącznie osoba zainteresowana bez obecności osób postronnych;
  4. odległość pomiędzy krzesłami dla Interesantów powinna wynosić co najmniej 2 metry;
  5. maksymalny czas przyjęcia Interesanta wynosi 30 minut;
  6. po każdym Interesancie siedzisko oraz stół zostaną zdezynfekowane, a pomieszczenie wywietrzone.

Sprawa dostępu do leków osoby transseksualnej przebywającej w zakładzie karnym

Data: 2020-08-03
  • W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich podjęto do badania sprawę osoby transseksualnej, która odbywa karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym

W jej imieniu do Rzecznika zwróciła się osoba bliska oraz adwokat. Wnieśli  o interwencję RPO w sprawie zaprzestania przez administrację jednostki penitencjarnej podawania leków hormonalnych, dotychczas zlecanych tej osobie przez seksuologa, pod którego opieką przechodziła proces korekty płci.

Sytuacja osadzonej zasygnalizowana we wnioskach zaangażowała RPO do pilnych działań.

Z przedstawionych Rzecznikowi informacji wynika, że od 2018 r. osoba, w imieniu której wnioskodawcy zwrócili się po pomoc, w sposób konsekwentny podejmuje działania zmierzające do uzgodnienia swojego sposobu odczuwania płci z wyglądem zewnętrznym, w tym dokonując samodzielnie amputacji obu jąder. Ten dramatyczny gest przywiódł ją do odbycia konsultacji seksuologicznych oraz rozpoczęcia terapii hormonalnej – na własny koszt, za zgodą dyrektora jednostki penitencjarnej – i  przyjmowania leków zlecanych przez specjalistę (uznanego za jednego z najbardziej doświadczonych krajowych ekspertów w zakresie transseksualizmu).

Po przeniesieniu osadzonej do innego zakładu karnego jego dyrektor nie wydał zgody na kontynuację dotychczasowego leczenia, twierdząc, że wymaga dodatkowych konsultacji lekarskich. Termin, w jakim miałyby się odbyć, oznaczał jednak  konieczność przerwania dotychczasowej terapii. Według wnioskodawców mogło się to przyczynić do rozstroju zdrowia i powodowało ogromny stres oraz cierpienie psychiczne, przywodzące myśli samobójcze.

Rzecznik  zwrócił się o zbadanie sprawy do właściwego dyrektora okręgowego Służby Więziennej. Pozostaje też w bezpośrednim kontakcie z dyrektorem zakładu karnego, bieżąco monitorując stan sprawy.

Równolegle z działaniami RPO adwokatka występująca w imieniu osadzonej zwróciła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o zastosowanie środków tymczasowych na podstawie art. 39 regulaminu ETPC. Trybunał wniosek rozpatrzył i przychylił się do zawartych w nim tez, nakazując kontynuowanie – na dotychczasowych zasadach m.in. na koszt osadzonej i w dawkach przepisanych przez seksuologa – terapii hormonalnej stosowanej przed transportem do nowej jednostki penitencjarnej. Leczenie ma zostać utrzymane do czasu ewentualnej zmiany podjętej w wyniku konsultacji endokrynologicznej.

Art. 39 regulaminu Trybunału uprawnia Izbę (lub w razie potrzeby jej prezesa) do wskazania środków tymczasowych. Trybunał stosuje ten środek tylko wyjątkowo i wyłącznie w niektórych dziedzinach, jeśli istnieje nieuchronne ryzyko wystąpienia szkód nie do naprawienia. Sprawy, w których ETPC wskazał na potrzebę zastosowania takiego środka, dotyczyły dotychczas m.in. deportacji i ekstradycji.

W prowadzonej sprawie dotyczą one zobowiązania do kontynuacji dotychczasowego leczenia hormonalnego w procesie korekty płci, zanim nastąpią nieodwracalne zmiany mogące wyniknąć z decyzji administracji więziennej o przerwaniu leczenia. Proces ten ma zagwarantować skarżącym prawo do skutecznego wniesienia skargi.

Przedmiot i cel Europejskiej Konwencji Praw Człowieka jako instrumentu ochrony indywidualnych istot ludzkich wymaga, aby jej postanowienia interpretować i stosować w sposób zapewniający ich praktyczny charakter i skuteczność, jako część systemu skarg indywidualnych. Każda interpretacja musi być zgodna z ogólnym duchem Konwencji jako instrumentu mającego chronić i promować ideały i wartości demokratycznego społeczeństwa. ETPC wielokrotnie podkreślał, że celem postanowień Konwencji jest ochrona jednostki przed arbitralną ingerencją ze strony władzy publicznej.

Tym samym środki tymczasowe, jak opisywany środek zastosowany w sprawie indywidualnej dostępu do leków osoby transseksualnej, osadzonej w jednostce penitencjarnej, mają na celu zachowanie zagwarantowanego skarżącemu prawa, zanim dojdzie do wyrządzenia szkody, której nie można już naprawić. Środek tymczasowy ma więc zapewnić skuteczne korzystanie z prawa do skargi na podstawie art. 34 Konwencji.

Przypadki, w których państwa odmówiły podporządkowania się zastosowanym przez ETPC środkom tymczasowym były bardzo rzadkie. Z dotychczas zebranych przez RPO informacji w indywidualnej sprawie transseksualnej osadzonej wynika, że dyrektor jednostki penitencjarnej zapoznał się z decyzją ETPC i wdroży ją w życie.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie ustaje w wysiłkach by monitorować tę sprawę, w oczekiwaniu na wyjaśnienia Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej oraz w perspektywie wyznaczonego terminu dodatkowych konsultacji lekarskich osadzonej.

IX.517.1386.2020

Interwencja RPO zakończyła bezczynność urzędników w sprawie karty pobytu obywatelki Boliwii

Data: 2020-07-30

Chodzi o sprawę obywatelki Boliwii, która w kwietniu 2019 r. złożyła do Urzędu Wojewódzkiego wniosek o kartę pobytu w Polsce. Kilka miesięcy później wyszła za mąż za Polaka i napisała do tego samego Urzędu prośbę o zmianę powodu starania się o kartę pobytu.

Na kolejne wnioski skarżącej Urząd nie zareagował. W tym czasie jej paszport stracił ważność. Nie mogła jej pomóc ambasada Boliwii, bo jej w Polsce nie ma. Legalny wyjazd do najbliższej ambasady w Niemczech był niemożliwy.

Bez ważnego dokumentu tożsamości obywatelka Boliwii nie mogła podjąć legalnej pracy w Polsce, korzystać z usług bankowych, a nawet dostać dostępu do konta swojego współmałżonka czy odwiedzić rodziny.

Dlatego poprosiła o pomoc Rzecznika Praw Obywatelskich.

Po interwencji Rzecznika sprawa ruszyła z miejsca. Wojewoda przerwał roczną bezczynność i wszczął postępowanie administracyjne dotyczące wniosku o udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy. Podjął też czynności nakazane w obowiązujących przepisach.

BPW.514.15.2020

Koronawirus. Sprawa 10 tys. zł kary za rozdawanie maseczek w Świebodzicach wraca do sanepidu

Data: 2020-07-27
  • Dyrektorka domu kultury w Świebodzicach została ukarana przez sanepid  karą 10 tys. zł za zorganizowanie akcji rozdawania maseczek
  • Decyzję zaskarżyli zarówno ona sama, jak i RPO, wnosząc o jej uchylenie i umorzenie postępowania
  • Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny nakazał sanepidowi ponowne zbadanie sprawy
  • Nie wyjaśniono bowiem, czy pani Katarzyna działała w ramach czynności zawodowych, co zwalniałoby ją z obowiązku stosowania się do ograniczeń

Dyrektorka domu kultury w Świebodzicach, wspólnie z pracownikami domu kultury, zorganizowała na rynku akcję rozdawania mieszkańcom miasta własnoręcznie uszytych maseczek. Zainteresowanie mieszkańców było spore - maseczki rozdawano 23 kwietnia 2020 r., gdy jeszcze były problemy z ich dostępnością.

Policja uznała, że doszło do naruszenia wprowadzonego przez Radę Ministrów zakazu zgromadzeń i wszczęła postępowanie. Zawiadomiła też miejscowy sanepid, który 28 maja ukarał dyrektorkę karą 10 tys. za naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń.

Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że nałożenie kary nastąpiło z naruszeniem prawa i zaskarżył decyzję sanepidu do Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Wniósł też o wstrzymanie wykonania kary (co wcześniej uwzględniono).

Karę zakwestionowała także sama ukarana. Jej pełnomocnik wskazywał, że rozdawanie uszytych w ramach wolontariatu maseczek w żaden sposób nie wyczerpuje definicji zgromadzenia objętej zakazem. Podkreślał, że wobec dyrektorki  prowadzone jest śledztwo w sprawie „sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób”.  A to świadczy o niezgodności procedur, które umożliwiają karanie i w trybie karnym, i administracyjnym za to same zdarzenie.

Wyjątki z argumentacji prawnej RPO

Zakaz zgromadzeń z rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r.  został ustanowiony bez podstawy prawnej, co stanowi rażące naruszenie art. 7 Konstytucji, który wymaga, aby wszelkie działania władz publicznych były podejmowane na podstawie i w granicach prawa. Skoro zatem zakaz spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, ustanowiony na mocy przepisów Rady Ministrów, jest niezgodny z Konstytucją, to osoba, która go naruszyła, nie powinna być karana administracyjną sankcją pieniężną.

Ponadto Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny powinien uwzględnić art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z nim, jeżeli w czasie wydawania decyzji o karze pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, to stosuje się ustawę względniejsza dla strony (a zakaz już nie obowiązuje). Dlatego PWIS powinien zastosować obecnie obowiązujące przepisy i uchylić zaskarżoną decyzję oraz umorzyć postępowanie pierwszej instancji w całości.

Decyzja PWIS  we Wrocławiu

23 lipca Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we Wrocławiu uchylił zaskarżoną decyzję sanepidu i zwrócił mu sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Uzasadniono to tym, że nie jest jasne, czy pani Katarzyna brała udział w rozdawaniu maseczek w związku z wykonywaniem przez nią czynności zawodowych lub zadań służbowych. A to zwalniałaby ją zgodnie z § 14 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. z obowiązku stosowania się do ograniczenia, o których mowa w rozporządzeniu.

W trakcie postępowania PPIS  nie zostało wyjaśnione, w jakim charakterze ona  działała. Jej zeznania mogą bowiem świadczyć zarówno o tym, że akcja ta nie była powiązana z wykonywaniem czynności służbowych, czy zawodowych w ramach świadczenia pracy, jak i można przyjąć wręcz zgoła przeciwne wnioski – wskazał PWIS.

Z protokołu przesłuchania i  zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika,  czy czynności te dyrektorka i pozostali pracownicy Miejskiego Domu Kultury wykonywali w czasie pracy, czy np. będąc na urlopach. Nie wskazano też, czy materiały do uszycia maseczek nabyto ze środków. z których finansowana jest działalność domu kultury.

Konieczne jest więc przeprowadzenie, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, postępowania wyjaśniającego w kierunku usunięcia tych wątpliwości.

PWIS nie uwzględnił argumentacji Rzecznika.

Od tej decyzji pani Katarzyna i RPO mogą wnieść sprzeciw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu

V.7018.460.2020

Rzecznik interweniuje w sprawie niezasadnego objęcia kwarantanną osoby, która nie przekraczała granicy

Data: 2020-07-27

Podczas przekraczania polskiej granicy skarżący podał Straży Granicznej kartę lokalizacyjną. Zawierała ona jego dane oraz swojego pracodawcy. Mimo, że pracodawca osobiście nie przekraczał granicy i nie mieszkał u swojego pracownika, jego dane zostały wprowadzone do systemu EWP i został on objęty kwarantanną. Wobec tego, że pracodawca ten nie przebywał pod adresem swojego pracownika i w ogóle nie przebywał w Polsce, Komenda Powiatowa Policji w wszczęła wobec niego postępowanie w sprawie naruszenia warunków kwarantanny.

Przedstawiciel urzędu wojewódzkiego, do którego Straż Graniczna przekazała kartę lokalizacyjną, potwierdził, że pracodawca pracownika, który przekraczał granicę figuruje w systemie EWP.

Rzecznik poprosił zatem o szczegółowe wyjaśnienie, dlaczego dane tej osoby zostały wpisane do systemu EWP mimo, że nie tylko nie mieszka on w Polsce, ale również nie przekraczał granicy. Poproszono również o przesłanie kopii (lub skanu) karty lokalizacyjnej.

W odpowiedzi na kolejne wystąpienia Rzecznika urząd wojewódzki poinformował o usunięciu z systemu nieprawidłowego wpisu pracodawcy jako osoby podlegającej kwarantannie. Z kolei Komendant Powiatowy Policji powiadomił o sporządzeniu wniosku o odstąpienie od ukarania tej osoby.

BPW.565.9.2020

Czy zleceniodawca może żądać od zleceniobiorcy zwrotu środków z tytułu pomocy w ramach świadczenia postojowego? Pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2020-07-27

Zleceniodawca nie chce podać podstaw prawnych takiego żądania, natomiast domaga się od syna (zleceniobiorcy – przeprowadzał treningi sportowe) podpisania oświadczenia, że ten zrzeka się pomocy państwa. Nie przelał też ostatniej transzy z tytułu świadczenia. Pan pyta, w jaki sposób można to wyegzekwować oraz skontrolować, czy otrzymane środki są wykorzystywane zgodnie z celem, na jaki zostały przyznane.

W pierwszej kolejności należy podkreślić, że wniosek o wypłatę świadczenia postojowego składa do ZUS zleceniodawca, na podstawie informacji uzyskanych od zleceniobiorcy. W formularzu RSP-C (sekcja II) przesyłanym do ZUS, zleceniodawca podaje dane identyfikacyjne osoby wykonującej umowę cywilnoprawną i jej rachunek bankowy. Dlatego też środki z tytułu świadczenia postojowego powinny zostać przekazane przez ZUS bezpośrednio na podany rachunek bankowy zleceniobiorcy.

Zatem to zleceniobiorca, a nie zleceniodawca powinien dysponować środkami z tytułu świadczenia postojowego, wypłaconymi bezpośrednio przez ZUS. Jeżeli we wniosku RSP-C został podany inny rachunek niż konto bankowe zleceniobiorcy, wówczas zaistniałe rozbieżności należy wyjaśnić w ZUS (oraz ewentualnie rozważyć zwrócenie się do zleceniodawcy o przekazane środków należnych zleceniobiorcy).

Gdyby bowiem zleceniodawca otrzymał środki z ZUS należne zleceniobiorcy i nie przekazał ich właściwemu odbiorcy, można by rozważyć czy nie nastąpiło tu bezpodstawne wzbogacenie po stronie zleceniodawcy i ewentualnie dochodzić ich zwrotu na podstawie art.  405 kodeksu cywilnego.

W razie wątpliwości lub pytań związanych z wypłatami świadczenia postojowego, informacje dodatkowe można uzyskać:

  • w dni robocze (pn.–pt.) w godz. 7.00-15.00 pod numerami telefonów: 22 290 87 02 lub 22 290 87 03,
  • w dni robocze (pn.–pt.) w godz. 7.00-18.00 pod numerem ogólnopolskiej infolinii: 22 560 16 00 – wybierz „0" (połączysz się z konsultantem Centrum Obsługi Telefonicznej ZUS, następnie wybierz temat rozmowy „7", czyli wsparcie dla przedsiębiorców).

Maseczki w sklepie. Zasady. Odpowiedź na pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2020-07-24

Pani, która nie może nosić maseczki z powodów zdrowotnych (choroba serca, depresja), została wyproszona ze sklepu, odebrano jej wózek. Stanowisko pracownika sklepu: „kierowniczka przez panią zapłaci mandat” – jak to jest, czy pracownikom sklepu lub podmiotowi, który go prowadzi grozi kara za obsługiwanie osób niestosujących się do obowiązku zasłaniania ust i nosa?

Przede wszystkim zaznaczyć należy, że przepisy do odwołania nałożyły obowiązek zakrywania ust i nosa m.in. w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach). Obowiązek ten można realizować zakrywając nos i usta maseczką lub częścią ubioru. Prawo dopuszcza również stosowanie przyłbicy albo kasku ochronnego.

Przepisy przewidują jednak kilka wyjątków. Należy do nich między innymi sytuacja, gdy osoba nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Przepisy nie wymagają okazania orzeczenia bądź zaświadczenia w tym zakresie.

Osobami mogącymi weryfikować przestrzeganie tego obowiązku przez obywateli są między innymi funkcjonariusze Policji. To konkretny obywatel, a nie właściciel sklepu, ponosi odpowiedzialność za swoje zachowanie (tu: stosowanie zakrycia nosa i ust podczas pobytu w sklepie). Być może w pewnych sytuacjach powstaną wątpliwości co do wyłączenia danej osoby od obowiązku zakrycia ust i nosa. Wówczas okazanie dokumentów (choć nie jest to obowiązek prawny), mogłoby się przyczynić do szybkiego wyjaśnienia sprawy. Funkcjonariusze są bowiem uprawnieni do ustalenia, czy dana osoba jest zwolniona z obowiązku zakrywania ust i nosa. Dlatego mają prawo odbierać stosowne wyjaśnienia i ewentualnie przyjmować dowody wskazujące na wypełnienie przesłanek do zwolnienia, o których mowa powyżej.

Należy również pamiętać, że w sytuacjach spornych, kiedy obywatel odmówi przyjęcia mandatu wystawionego przez Policję, sprawa zostanie skierowana do właściwego sądu. Wówczas ocena czy dane działanie stanowiło naruszenie prawa, będzie zależała od indywidualnych okoliczności konkretnego przypadku, które w razie wątpliwości, rozstrzygnie sąd powszechny.

Jeśli zaś chodzi o obowiązki właścicieli sklepów (pracodawców) i zakres ich odpowiedzialności to przepisy rozporządzenia w § 8 ust. 3 pkt 3 stanowią, iż zakłady pracy są obowiązane zapewnić:

  • osobom zatrudnionym niezależnie od podstawy zatrudnienia rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk,
  • odległość między stanowiskami pracy wynoszącą co najmniej 1,5 m, chyba że jest to niemożliwe ze względu na charakter działalności wykonywanej w danym zakładzie pracy, a zakład ten zapewnia środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii.

Ponadto, obiekty handlowe lub usługowe o powierzchni sprzedaży lub świadczenia usług powyżej 2000 m2, placówki handlowe oraz zarządzający targowiskami (straganami) są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk dla klientów. Dodatkowo, obiekty handlowe lub usługowe o powierzchni sprzedaży lub świadczenia usług powyżej 2000 m2 oraz placówki handlowe są obowiązane dokonywać, w godzinach ich otwarcia, co najmniej raz na godzinę, dezynfekcji stanowiska kasowego lub stanowiska obsługi, lub dystrybutora na stacji paliw płynnych.

Przestrzeganie powyższych obowiązków może być weryfikowane między innymi przez Policję, Inspekcję Sanitarną albo Inspekcję Handlową, która zgodnie z ustawą, jest wyspecjalizowanym organem kontroli powołanym do ochrony interesów i praw konsumentów oraz interesów gospodarczych państwa. Do zadań Inspekcji Handlowej należy m.in. kontrola legalności i rzetelności działania przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w rozumieniu przepisów odrębnych w zakresie produkcji, handlu i usług. Wojewódzki inspektor może wystąpić z wnioskiem do właściwego miejscowo komendanta Policji o jej pomoc, jeżeli jest to niezbędne do przeprowadzenia czynności kontrolnych. Przepisy ustawy o Inspekcji Handlowej stanowią, że kto wbrew obowiązkowi nie wykonuje decyzji, wydanych przez organ Inspekcji lub z jego upoważnienia przez inspektora, albo usuwa dowody lub produkty zabezpieczone w toku kontroli, podlega grzywnie w wysokości do 360 stawek dziennych. Kto wbrew żądaniu inspektora nie usuwa niezwłocznie uchybień porządkowych lub organizacyjnych stwierdzonych w toku kontroli, podlega karze grzywny w wysokości do 5000 zł.

Niezależnie od tego, zasady nakładania kar pieniężnych przez Inspekcję Sanitarną oraz ich wysokość uregulowane zostały w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zgodnie art. 48a ust. 1 pkt 3 tej ustawy, kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych nakazów, zakazów lub ograniczeń (w tym m.in. obowiązku wykonania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów) podlega karze pieniężnej w wysokości od 10 000 zł do 30 000 zł. Kara ta wymierzana jest w drodze decyzji administracyjnej przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.

Podstawa prawna:

  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.1066 ze zm).
  • Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U.2019.1239 ze zm.).
  • Ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej (t.j. Dz.U.2019.1668 ze zm.).
  • Ustawa z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U.2019.1292 ze zm.).

Strona Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Warszawie: http://wiih.org.pl/index.php?id=119

Miał transparent „Precz z faszyzmem” pod Pałacem Prezydenckim. Policja wyjaśnia, dlaczego go wylegitymowano

Data: 2020-07-23
  • Obywatel stał przed Pałacem Prezydenckim z transparentem „Precz z faszyzmem”; został wylegitymowany przez policję, a funkcjonariusz odmówił  okazania mu legitymacji służbowej
  • Mężczyzna odmówił podania danych osobowych, wobec czego podjęto wobec niego czynności na miejscu – podała policja
  • Po ustaleniu jego tożsamości został pouczony, że odmowa podania danych jest wykroczeniem, na czym interwencję zakończono
  • Przeprowadzali ją umundurowani policjanci, którzy zgodnie z prawem nie byli zobowiązani do okazania legitymacji służbowej

Pan Zbigniew poskarżył się Rzecznikowi Praw Obywatelskich na działania policjantów 25 czerwca 2020 r. w związku z demonstrowaniem przez niego poglądów na ul. Krakowskie Przedmieście. Jak wskazał, trzymając transparent, korzystał z przysługujących konstytucyjnych wolności wypowiedzi oraz wolności zgromadzeń.

Obywatel nie stwarzał zagrożenia, stosował się do przepisów obowiązujących w związku z stanem epidemii (2 m odstępu lub obowiązek zasłaniania twarzy). A w związku z dynamicznym procesem legislacyjnym oraz obowiązującymi ograniczeniami, działania podejmowane przez obywatela były jedyną skuteczną formą realizacji prawa do manifestacji poglądów. Niemniej policjanci zdecydowali się „rozwiązać zgromadzenie” i wylegitymować go.

Szczególne zaniepokojenie  wzbudza informacja o odmowie  okazania legitymacji służbowej. Tymczasem z ustawy o policji wynika, że funkcjonariusz jest obowiązany  okazać legitymację służbową w taki sposób, aby zainteresowany miał możliwość odczytać i zanotować numer i organ, który wydał legitymację, oraz nazwisko policjanta.  

Rzecznik ma świadomość znaczenia zakazu organizacji zgromadzeń w stanie epidemii i koniecznością ochrony zdrowia publicznego. Całkowity zakaz zgromadzeń narusza jednak standard konstytucyjny. Prowadzi bowiem do ingerencji w istotę konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń wynikającego z art. 57 Konstytucji.

Wolność zgromadzeń może być zaś ograniczona tylko ustawą (art. 31 ust. 3 Konstytucji), a nie rozporządzeniem. Ponadto poza stanami nadzwyczajnymi opisanymi w Konstytucji RP – z których żaden nie został wprowadzony - nie może ona zostać zakazana nawet ustawą.

Odpowiedź komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja 

25 czerwca 2020 r. funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Warszawie realizowali zadania związane z zabezpieczeniem zarejestrowanego zgromadzenia publicznego pod nazwą „Strajk Kobiet”, zaplanowanego w godzinach 17.00-19.00 na ul. Krakowskie Przedmieście. Ok. godziny 16.45 policjanci bezpośrednio przed obiektem objętym szczególna ochroną tj. Pałacem Prezydenckim, zauważyli mężczyznę, który trzymając w ręku transparent o treści „Precz z faszyzmem", zaczepiał przechodniów, głosząc i przekonując do swych poglądów.

Mężczyznę tego policjanci widywali na różnego rodzaju zgromadzeniach publicznych, gdzie niejednokrotnie swoim zachowaniem dążył do ich zakłócenia. Z uwagi na fakt, iż we wskazanym miejscu za 15 minut miało rozpocząć się zaplanowane zgromadzenie, w celu niedopuszczenia do zakłócenia bezpieczeństwa i porządku publicznego, a także z uwagi na podejrzenie popełnienia przez wskazanego mężczyznę wykroczenia z art. 52 § 2 pkt 1 kw (… Kto przeszkadza lub usiłuje przeszkodzić w organizowaniu lub przebiegu niezakazanego zgromadzenia…)  funkcjonariusze wykonując ustawowe zadania Policji określone w art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji, przystąpili do jego legitymowania.

Policjant prowadzący czynność przedstawił się podając stopień, imię, nazwisko, podstawę prawną - art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji oraz podstawę faktyczną podjęcia czynności służbowych - podejrzenie popełnienia wykroczenia z art. 52 § 2 pkt 1 kw. Mężczyzna odmówił okazania dokumentu tożsamości oraz podania danych osobowych, a także wskazania powodu swojej obecności przed Pałacem Prezydenckim.

Podczas trwania interwencji funkcjonariusz poinformował mężczyznę, że jeżeli nie poda swoich danych osobowych, zostanie przewieziony do KRP Warszawa I w celu ustalenia tożsamości. Mimo to mężczyzna nadal odmawiał przekazania żądanych danych. W związku z tym funkcjonariusz polecił mężczyźnie by udał się do radiowozu w celu przeprowadzenia kontroli osobistej. Polecenia te spotkały się z ponowną odmową wskazanego. Wobec powyższego policjant pouczył wymienionego o treści art. 65 kw oraz uprzedził, że w przypadku niepodporządkowania się wydawanym poleceniom może zostać wobec niego zastosowany środek przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej.

W związku z tym, że mężczyzna nie wykonywał poleceń i stosował bierny opór (usiadł na chodniku), funkcjonariusze jako uprawnieni zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 9 ustawy z 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, użyli wobec wymienionego siły fizycznej w celu przetransportowania go do radiowozu zaparkowanego w odległości około 30 metrów od miejsca interwencji.

Zastosowany środek przymusu bezpośredniego został użyty zgodnie z art. 6 ust. 1 przywołanej ustawy, w sposób niezbędny do osiągnięcia celów, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości.

W pojeździe służbowym, w trakcie kontroli osobistej mającej na celu sprawdzenie czy mężczyzna nie posiada dokumentu tożsamości oraz przedmiotów niebezpiecznych, wymieniony dobrowolnie wyjął z kieszeni ich zawartość, między innymi kartę bankomatową, na której widniały dane Zbigniew K. Wszystkie przedmioty ujawnione podczas przeprowadzonej kontroli osobistej zostały zwrócone mężczyźnie.

Zbigniew K. poinformowany o prawie żądania sporządzenia protokołu z przeprowadzonej kontroli osobistej, nie skorzystał z tego uprawnienia. W trakcie trwania interwencji na miejsce przybył funkcjonariusz Wydziału Sztab Policji KRP Warszawa I, który potwierdził tożsamość legitymowanego mężczyzny.

Podczas prowadzonych czynności Zbigniew K. poinformował policjantów o powodach swojej obecności przed Pałacem Prezydenckim oraz oświadczył, że nie chce zakłócać przebiegu zgromadzenia i zamierza przebywać we wskazanym miejscu około dwóch godzin.

W związku z tym, że Zbigniew K. nie popełnił wykroczenia z art. 52 § 2 pkt 1 kw funkcjonariusze w tym zakresie nie stosowali wobec wymienionego żadnych środków. Natomiast w odniesieniu do czynu z art. 65 kw zastosowali wobec mężczyzny określony w art. 41 kw środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia.

Przed zakończeniem interwencji Zbigniew K. poprosił funkcjonariuszy obecnych w radiowozie o przedstawienie się ze stopnia, imienia i nazwiska. Policjanci wykonujący czynności z udziałem wymienionego ponownie podali swoje dane. Mężczyzna nie mógł zapamiętać przekazanych informacji, w związku z czym usiłował nagrać podawane dane telefonem komórkowym.

Zbigniew K, został poinformowany przez legitymującego go funkcjonariusza o prawie złożenia zażalenia na sposób przeprowadzonych czynności do właściwego miejscowo prokuratora. W Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście - Północ nie odnotowano wpływu zażalenia Zbigniewa K. na czynności wykonywane wobec jego osoby przez funkcjonariuszy Policji w dniu 25 czerwca 2020 roku.

Interwencję przeprowadzali umundurowani funkcjonariusze Policji, którzy zgodnie z obowiązującym stanem prawnym nie byli zobowiązani do okazania legitymacji służbowej. Obowiązek wynikający z art. 61 ustawy o Policji i polegający na okazaniu legitymacji służbowej w taki sposób, aby osoba legitymowana miała możliwość odczytać i zanotować numer i organ, który wydał legitymację oraz nazwisko policjanta - dotyczy wykonywania czynności przez policjantów nieumundurowanych.

VII.613.104.2020

Policja o  "Tęczowym disco": mandaty i notatki do sanepidu

Data: 2020-07-20
  • 4 nałożone mandaty i 6 postępowań za wykroczenia przeciw przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych – to efekt działań policji po tzw. „Tęczowym disco”
  • 11 czerwca 2020 r. pod Pałacem Prezydenckim wylegitymowano łącznie 12 osób w związku z ich udziałem w „nielegalnym zgromadzeniu”
  • W ich sprawach policja skierowała notatki urzędowe do Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Skutkiem tego mogą być administracyjne kary pieniężne

Takie informacje przekazał Rzecznikowi Praw Obywatelskich komendant stołeczny policji nadinsp. Paweł Dobrodzieja

RPO podjął sprawę, w której media informowały o działaniach policji wobec uczestników happeningu „Tęczowe disco”. Wydarzenie miało pokojowy charakter i nie stwarzało zagrożenia dla porządku publicznego. Uczestniczyły w nim osoby młode.

Z relacji wynika, że policjanci przez godzinę trwania happeningu (zgromadzenia spontanicznego) nie podjęli interwencji. Nie wzywali też uczestników do rozejścia się, a jedynie obserwowali jego przebieg.

Brak interwencji RPO ocenia pozytywnie. Umożliwiło to skorzystanie z  konstytucyjnych praw do zgromadzeń (art. 57 Konstytucji) oraz manifestacji poglądów i wolności wypowiedzi (art. 54 Konstytucji).

Dlatego też niezrozumiałe jest podjęcie czynności już po zakończeniu wydarzenia, gdy policjanci zatrzymywali wracających do domu młodych ludzi.. Osoby zatrzymane ukarano mandatami za udział w nielegalnym zgromadzeniu.

Rzecznik podkreśla, że wprowadzone ograniczenia wolności zgromadzeń mają na celu przede wszystkim ochronę zdrowia obywateli poprzez uniemożliwienie organizacji zgromadzeń spontanicznych, które w związku ze swym charakterem - brak organizatora i służb porządkowych dbających o przestrzeganie ograniczeń - mogą prowadzić do zwiększonego ryzyka zakażenia.

W ocenie RPO adekwatność działań wydaje się wątpliwa wobec braku reakcji funkcjonariuszy podczas zgromadzenia - gdy ryzyko dla zdrowia uczestników było największe. Dlatego Rzecznik zwrócił się do KSP o wyjaśnienia,

Odpowiedź KSP

11 czerwca 2020 roku, przed gmachem Pałacu Prezydenckiego przy  ul. Krakowskie Przedmieście 48/50 w Warszawie, w godzinach 19:00 - 20:00 miało miejsce spotkanie grupy osób, podczas którego uczestnicy tańczyli w rytm muzyki emitowanej  z przenośnego głośnika. Osoby te w trakcie trwającej zabawy miały założone maseczki ochronne, które zasłaniały usta i nos, a ponadto zachowywały 2 metrowe odstępy.

Około godz. 20:00 część osób biorących udział we wskazanym spotkaniu wyjęła transparenty o treści „Polska dla wszystkich”, „LGBT RTV AGD”, „HAPPY DISCO”, inicjując zgromadzenie publiczne oraz nie zachowując wymaganych odstępów.

W związku z zakazem organizowania zgromadzeń, wynikającym z § 15 ust. 1 obowiązującego wówczas rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii - policjanci przystąpili do legitymowania tych osób, w związku z ich udziałem w nielegalnym zgromadzeniu.

W reakcji na podjęte legitymowanie uczestnicy zgromadzenia zaczęli się rozchodzić w różnych kierunkach, jednak funkcjonariusze kontynuowali podjęte wobec nich czynności.

Wylegitymowano łącznie 12 uczestników zgromadzenia, w tym 2 osoby nieletnie.

Wobec pełnoletnich uczestników, którzy popełnili wykroczenia z art. 54 kw w związku z nieprzestrzeganiem obostrzeń określonych w cytowanym rozporządzeniu zastosowano postępowanie mandatowe - 4 osoby przyjęły nałożoną grzywnę. W stosunku do 6 osób, które skorzystały z prawa do odmowy przyjęcia mandatu karnego, w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa I wdrożono czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie. Czynności te pozostają w toku realizacji.

W stosunku do nieletnich uczestników nielegalnego zgromadzenia sporządzono notatki urzędowe, które w dniu 6 lipca 2020 roku zostały przekazane do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Wola w Warszawie.

Żadna z legitymowanych wówczas osób nie została zatrzymana.

W zakresie stwierdzonego w powyższym przypadku naruszenia obostrzeń określonych we wskazanym rozporządzeniu przekazano notatki urzędowe dotyczące wszystkich 12 uczestników nielegalnego zgromadzenia do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Podkreślić przy tym należy, że notatki te nie stanowią wniosku o nałożenie kar administracyjnych. Działania Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w tym zakresie są niezależne od Policji – podkreślił komendant stołeczny.

VII.613.101.2020

Czy istnieją jakieś szczególne zasady dotyczące wypowiadania najmu lokali mieszkalnych w czasie epidemii. Czy szczególne regulacje jeszcze obowiązują, jeżeli tak to jakie? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2020-07-20

Przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.374), przewidują szereg korzystnych dla najemców rozwiązań, jednak datą „graniczną”, do której najemcy byli objęci szczególną ochroną był 30 czerwca 2020 r.

I tak, zgodnie z art. 31s ww. ustawy w przypadku, gdy czas obowiązywania umowy najmu lokalu zawartej przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw upływał po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r. umowa ta ulegała przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r., na warunkach dotychczasowych. Przedłużenie umowy następowało na podstawie oświadczenia woli najemcy.

Przedłużenia umowy najmu nie stosowało się:

  1. do najemcy, który w czasie co najmniej 6 miesięcy obowiązywania umowy najmu lokalu poprzedzających dzień wejścia w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw albo przez cały czas obowiązywania umowy najmu lokalu poprzedzający dzień wejścia w życie tej ustawy, jeżeli umowa ta obowiązywała przez czas krótszy niż 6 miesięcy poprzedzających dzień wejścia w życie niniejszej ustawy, był w zwłoce z zapłatą:
    • czynszu lub
    • innych niż czynsz opłat za używanie lokalu lub
    • opłat niezależnych od wynajmującego lokal a przez niego pobieranych za co najmniej jeden okres rozliczeniowy, jeżeli łączna wartość tych zaległych należności przekroczyła kwotę czynszu należnego za jeden miesiąc, lub
  2. jeżeli w czasie obowiązywania umowy najmu lokalu najemca używał tego lokalu w sposób sprzeczny z tą umową lub niezgodnie z przeznaczeniem tego lokalu lub zaniedbywał obowiązki, dopuszczając do powstania w tym lokalu szkód, lub
  3. jeżeli w czasie obowiązywania umowy najmu lokalu najemca wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania ten lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody wynajmującego, lub
  4. do najemcy lokalu mieszkalnego, któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba że najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z art. 31t ww. ustawy do dnia 30 czerwca 2020 r. nie można było wypowiadać najemcy umowy najmu lub wysokości czynszu. Zasady tej nie stosowało się w przypadku wypowiadania umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  1. na podstawie art. 11 ust. 2 pkt 1, 3 lub 4 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego lub
  2. któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z art. 31u ww. ustawy, w przypadku gdy wypowiedzenie umowy najmu lokalu mieszkalnego przez wynajmującego lub wypowiedzenie przez niego wysokości czynszu w takim lokalu nastąpiło przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, a termin tego wypowiedzenia upływał po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r., termin wypowiedzenia ulegał przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r. Przedłużenie terminu wypowiedzenia następowało na podstawie oświadczenia woli najemcy.

Powyższej zasady dotyczącej przedłużenia terminu wypowiedzenia nie stosowało się w przypadku wypowiedzenia umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  1. na podstawie art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego lub
  2. któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Na chwilę obecną, nie zostały wprowadzone nowe regulacje prawne przewidujące przedłużenie opisanej powyżej, szczególnej ochrony najemców z uwagi na epidemię. Wobec czego od dnia 30 czerwca nie obowiązują szczegółowe zasady ochrony najemców związane ze stanem epidemii.

Jak się rozlicza mikropożyczki z urzędu pracy w czasie pandemii? Odpowiedź na pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2020-07-20

Pani otrzymała z urzędu pracy mikropożyczkę w kwocie 5000 zł. Czy urząd pracy będzie wymagał dowodów, na co wydała te środki? W jakim  czasie może rozgospodarować te środki słyszała, że jest to tylko 3 miesiące?

Tzw. pożyczka bezzwrotna ze środków Funduszu Pracy może być udzielona w celu pokrycia bieżących kosztów prowadzenia działalności mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 kwietnia 2020 r., w związku z wystąpieniem negatywnych skutków dla tej działalności, w następstwie epidemii koronawirusa.

Okres spłaty pożyczki nie może być dłuższy niż 12 miesięcy, z karencją w spłacie kapitału wraz z odsetkami przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki.

Pożyczka jednak może ulec umorzeniu, pod warunkiem, że mikroprzedsiębiorca będzie prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki.

Przepisy tzw. Tarczy Antykryzysowej nie określają, czy będzie kontrolowany sposób wykorzystania środków pochodzących z mikropożyczki ani w jakim czasie środki te powinny zostać wydatkowane. Przepisy jasno określają natomiast cel udzielanej pożyczki przedsiębiorcy - przeciwdziałanie negatywnym skutkom epidemii koronawirusa. 

We wniosku o udzielenie pożyczki, mikroprzedsiębiorca oświadcza m. in., że zobowiązuje się do wykorzystania środków z pożyczki, zgodnie z jej przeznaczeniem, a więc w celu pokrycia bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej.

Pod ww. wnioskiem przedsiębiorca dodatkowo podpisuje klauzulę dotyczącą podania informacji, zgodnie ze stanem faktycznym oraz świadomości odpowiedzialności karnej za składnie fałszywych zeznań; w związku z czym nie ma obowiązku udokumentowania na co zostały przeznaczone środki z pożyczki.

Niemniej jednak na wypadek kontroli z urzędu warto dysponować chociażby spisem wydatków, ewentualnie dokumentami, które potwierdzałyby charakter poniesionych kosztów, np. związanych z wynajmem lokalu itp.

Czy pracodawca może mi odebrać urlop na czas przestoju firmy? Odpowiedź na pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2020-07-17

Dzwoniła Interesantka, która jest zatrudniona na umowę o pracę.  Pyta czy pracodawca może nakazać jej odrobić czas, który pozostawała w domu i  nie  świadczyła pracy podczas, gdy placówka była zamknięta z uwagi na koronawirusa. Pracodawca zaproponował również pani zaliczenie za ten okres wykorzystania urlopu wypoczynkowego. Czy takie działanie jest zgodne z prawem?

Biorąc pod uwagę okoliczności, które nie pozwoliły interesantce świadczyć pracy, mamy do czynienia z tzw. przestojem. Kodeks pracy nie definiuje pojęcia przestoju wprost, jednak dokonując wykładni przepisu art. 81 kodeksu pracy należy uznać, że przestój stanowi przejściową, nieplanowaną niemożność świadczenia pracy przez pracownika spowodowaną obiektywnymi okolicznościami niedotyczącymi pracodawcy np. decyzją władz państwowych. To szczególna przerwa w świadczenia pracy. Z uwagi na brak szczególnych regulacji w tarczach antykryzysowych 3 i 4, jak również w kodeksie pracy, brak jest podstaw prawnych w działaniu pracodawcy mającym na celu przymuszenie pracownika do odrabiania czasu pracy, za czas pozostawania przez Interesantkę domu. Nie można również zaliczyć tego okresu na zasadach urlopu wypoczynkowego. Zasadą jest, że urlop wypoczynkowy udzielany jest przez pracodawcę – w porozumieniu z pracownikiem. Wyjątkiem jest art.15gc (tarczy antykryzysowej 4 – Dz.U.2020.1086), z którego wynika, że okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, pracodawca może udzielić pracownikowi, w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika i z pominięciem planu urlopów, urlopu wypoczynkowego niewykorzystanego przez pracownika w poprzednich latach kalendarzowych, w wymiarze do 30 dni urlopu, a pracownik jest obowiązany taki urlop wykorzystać. Pamiętajmy jednak, że art. 15gc mówi o udzieleniu urlopu zaległego a nie zaliczeniu go na poczet przestoju w pracy. Możliwa jest natomiast - w okresie zagrożenia epidemiologicznego lub stanu epidemii- propozycja pracodawcy dotycząca urlopu wypoczynkowego w zaproponowanym przez niego okresie, decyzja o jego wykorzystaniu pozostaje jednak w gestii pracownika. Konkludując należy stwierdzić, że zarówno odrabianie czasu pracy jak i zaliczenie przestoju na poczet urlopu wypoczynkowego nie na umocowania w prawie.

W związku z powyższym takie działanie pracodawcy jest bezprawne.

Następni obywatele, głównie z zagranicy, skarżą się, że nie mogli głosować na Prezydenta RP – choć chcieli

Data: 2020-07-16
  • Pakiet wyborczy na I turę wyborów doręczono mi 29 czerwca 2020 r. czyli dzień po głosowaniu. Pakiet na II turę 12 lipca dostałem 13 lipca – skarży się RPO pan Piotr z Wlk. Brytanii
  • Polacy z Bangladeszu, Sri Lanki, Malediwów, Bhutanu i Nepalu w ogóle nie mieli możliwości głosowania - podkreśla pani Małgorzata. Nie mogą też  skutecznie wnieść protestu przeciwko ważności wyborów
  • Z kolei pan Piotr chciał na II turę wyborów dopisać się do spisu wyborców w Warszawie; wniosek wysłał przez epuap - w lokalu wyborczym dowiedział się jednak, że wraz z żoną nie został dopisany

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają kolejne skargi na niemożność oddania głosów w wyborach na Prezydenta RP – głównie z zagranicy.

Pan Damian z Wlk. Brytanii w piśmie13 lipca 2020 r. wskazał: „Ja i moja rodzina dostaliśmy pakiety dzisiaj. Dzień po wyborach”.

 „W Wielkiej Brytanii nie było możliwości głosowania osobiście  ani nawet dowiezienia osobiście głosów w wyborach prezydenckich, a do mnie i do moich licznych znajomych pakiet wyborczy dotarł w czwartek przed niedzielą wyborczą. Dotyczy to zarówno pierwszej i drugiej tury. Zamówienie nawet najdroższego kuriera (co i tak łamie w ogromny sposób powszechność wyborów) nie pomogło i w żadnej turze nasze głosy nie doszły na czas” – to skarga pani Hanny z 13 lipca.

Także mieszkający na Wyspach pan Piotr poskarżył się, że został pozbawiony przez Państwo Polskie, bez wyroku sadowego, czynnego prawa wyborczego. „Przesyłka z pakietem wyborczym na pierwsza turę wyborów została doręczona do mnie w poniedziałek, 29 czerwca 2020 roku (1 dzień po zakończeniu glosowania). Pakiet do glosowania w drugiej turze, odbywającej się 12 lipca 2020 roku, został mi doręczony 13 lipca 2020”.

Pani Małgorzata z Holandii w piśmie z 13 lipca napisała: „Pakiet wyborczy otrzymałam w czwartek późnym popołudniem. Od razu wypełniłam i odesłałam. Niestety według niderlandzkiej poczty mój wypełniony pakiet jest nadal w drodze. Jeżeli tak jak deklaruje ambasada, pakiety zostały wysłane przed poprzednim weekendem, jest rzeczą bardzo dziwną, że pakiet otrzymałam tak późno. Zazwyczaj poczta tutaj dochodzi w ciągu dwóch dni”.

„Składam skargę, ponieważ nie otrzymałam pakietu na druga turę głosowania na prezydenta Polski” – skarży się pani Iwona z USA.

Pan Leszek z Norwegii napisał, że nie otrzymał pakietu wyborczego w drugiej turze wyborów.  „Jestem zarejestrowany i brałem udział w pierwszej turze wyborów” - dodał.

„My, Polacy w Bangladesh, Sri Lanka, Maldives, Bhutan, Nepal w ogóle nie mieliśmy możliwości zagłosowania” - podkreśliła pani Małgorzata. Zaznaczyła, że ta grupa polskich obywateli nie ma możliwości skutecznego wniesienia protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta RP.

Po tych wszystkich skargach RPO wystąpił do poszczególnych ambasadorów RP o wyjaśnienia. Chodzi zwłaszcza o niezapewnienie realnych możliwości realizacji konstytucyjnego prawa wybierania Prezydenta RP (art. 62 ust. 1 Konstytucji) oraz niezapewnienia prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji) w zakresie możliwości złożenia protestu wyborczego.

Ponadto wpłynęła skarga pana Piotra, że wraz z żoną nie mogli wziąć udziału w II turze wyborów Prezydenta RP mimo złożenia wniosku o dopisanie do spisu wyborców w Warszawie.

Jak obywatel podkreślił w swojej skardze, wniosek złożył przez epuap. „Składanie wniosku przebiegło bez przeszkód i dopiero w dniu wyborów w lokalu wyborczym dowiedziałem się, że nie zostałem dopisany. Sprawdziłem ponownie na profilu zaufanym. jednak nie ma tam żadnej wzmianki o złożonym wniosku. Jestem zaskoczony. Taka sama sytuacja spotkała moją żonę […] Czujemy się oszukani a nasze prawa wyborcze zostały ograniczone”.

RPO poprosił Prezydenta Miasta St. Warszawy o zajęcie stanowiska w sprawie.

Uchylono 10 tys. zł kary dla mężczyzny po udarze - męża pielęgniarki po kwarantannie, który wyszedł do sklepu

Data: 2020-07-15
  • 10 tys. zł kary dostał od Sanepidu mąż pielęgniarki, która zakończyła domową kwarantannę  
  • Podlegając wciąż kwarantannie, wyszedł on do sklepu, sądząc że skoro żona jest w pracy, to i on może już opuszczać mieszkanie 
  • A jest po udarze, pozostaje pod opieką poradni zdrowia psychicznego; ma też trudności z rozumieniem spraw urzędowych
  • W sprawie interweniował RPO. Ostatecznie Sanepid odstąpił od kary, powołując się m.in. na sytuację majątkową i rodzinną oraz brak możliwości uiszczenia kary

W kwietniu 2020 r. pielęgniarka pani Anna z powodu kontaktu z zakażonym pacjentem została skierowana na domową kwarantannę. Przymus ten objął także jej najbliższą rodzinę: schorowaną matkę, męża po udarze, pozostającego pod opieką poradni zdrowia psychicznego oraz córkę – osobę z niepełnosprawnością intelektualną.

Po tygodniu, po otrzymaniu ujemnych wyników dwóch testów na obecność wirusa, Sanepid zezwolił jej na powrót do pracy. Mimo to z kwarantanny nie zostali zwolnieni jej członkowie rodziny.

Z uwagi na trudności w komunikacji z nimi, służby kontrolujące przestrzeganie kwarantanny nadal kontaktowały się jedynie z panią Anną - mimo, że ona sama była już zwolniona z konieczności izolacji. Rodziło to konieczność stałego kontaktu pielęgniarki z rodziną i znacząco utrudniało jej pracę (musiała sama porozumiewać się z rodziną, prosić aby podeszli do okna itp.).

Główny problem pojawił się jednak, gdy podczas jej nieobecności w domu, jej mąż złamał kwarantannę i 17 kwietnia 2020 r. wyszedł do sklepu. Jak tłumaczyła pani Anna, uznał on, że skoro jego żona wróciła do pracy i nie była nosicielem wirusa, to kwarantanna się skończyła i on również może wychodzić. A jako osoba objęta leczeniem psychiatrycznym, miewa on problemy z rozumieniem i właściwym interpretowaniem spraw urzędowych.

Po wysłaniu przez policję notatki o sprawie do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, mężczyzna otrzymał decyzję administracyjną z 22 kwietnia o ukaraniu go karą pieniężną 10 tys. zł. (bez wysłuchania jego racji).

O stanowisko w tej bulwersującej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

Ukarany odwołał się zaś do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. 15 maja uchylił on decyzję PPIS i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. Polecono zapewnienie stronie udziału w sprawie  i dostosowanie wymiaru kary do wszystkich okoliczności (mężczyzna dołączył do odwołania dokumenty o swej sytuacji).

Decyzja Inspekcji Sanitarnej o odstąpieniu od kary

14 lipca 2020 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łomży odstąpił od kary. Pouczył mężczyznę, że w przypadku ponownego stwierdzenia naruszenia przez niego przepisów, kara zostanie nałożona.

Uznano, że skarżący naruszył  obowiązek kwarantanny wynikający z ustawy ”kowidowej” z 2 marca 2020 r. Zwolnienie jego żony z jej dalszego odbywania nie oznaczało automatyzmu co do kwarantanny osób wspólnie z nią mieszkających.

Jednocześnie - powołując się na art. 189 f § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego - PPIS odstąpił od nałożenia kary pieniężnej i poprzestał na pouczeniu. Jest to możliwe, jeżeli "waga naruszenia jest znikoma, a strona zaprzestała naruszenia prawa”.

Z materiału dowodowego nie wynika bowiem, że dokonane przez mężczyznę naruszenie stanowiło ryzyko zagrożenia zdrowia i życia ludzkiego. Brak jest jakiekolwiek podejrzenia, że mógł on być nosicielem koronawirusa. Niezwłocznie po zidentyfikowaniu naruszenia dobrowolnie zaniechał on dalszego naruszania przepisów.

PPIS uwzględnił też jego warunki osobiste (rodzinne, majątkowe i zarobkowe). Nie mają one wprawdzie wpływu na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu strony, ale winne być uwzględniane przy wymiarze kary - podkreślono.

Dlatego uznano, że ze względu na sytuację majątkową i rodzinną nie ma on realnych możliwości uiszczenia kary pieniężnej. Jedynym żywicielem rodziny jest jego małżonka, która opiekuje się ponadto i utrzymuje finansowo niepełnosprawną w stopniu znacznym ich córkę oraz swoją matkę.

- Wobec powyższego, należy uznać, że do osiągnięcia celów postępowania w przedmiotowej sprawie wystarczające będzie zastosowanie sankcji w postaci pouczenia strony, co zgodnie z zasadą proporcjonalności stanowi działanie adekwatne do okoliczności sprawy – głosi decyzja PPIS.

V.7018.300.2020

Wyborcy z zagranicy skarżą się, że nie mogli wziąć udziału w wyborach. Rzecznik interweniuje w ambasadach RP

Data: 2020-07-14
  • Pani Marta z USA nie dostała pakietu wyborczego na II turę wyborów - tak jak i jej brat
  • Pan Tomasz z Londynu nie otrzymał pakietu przed I turą, a  gdy spytał o to konsula, nie nadszedł do niego ani pakiet, ani nawet żadna odpowiedź
  • W I turze wyborów pani Karolina zagłosowała korespondencyjnie z Holandii, w II turze chciała głosować w Polsce. Poinformowano ją, że nie musi uzyskiwać zaświadczenia o głosowaniu - co było nieprawdą
  • A jeszcze przed  I turą pracowniczka ambasady mówiła jej, by nie przejmować się drugą turą, bo jest ona tylko "hipotetyczna”

Takie skargi od obywateli z zagranicy wpływają do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik pyta ambasadorów RP w poszczególnych państwach o  wyjaśnienie przyczyn, które doprowadziły do tego, że tych obywateli pozbawiono konstytucyjnego prawa wybierania Prezydenta Rzeczypospolitej (art. 62 ust. 1 Konstytucji).

"Chciałam zgłosić informacje, iż pomimo zarejestrowania się na obydwie tury wyborów prezydenckich w Konsulacie w Waszyngtonie, USA, nie otrzymałam pakietu wyborczego na drugą turę wyborów, w której to jak wiemy, każdy glos się liczy. Mój brat (….) z którym obecnie mieszkam, także nie otrzymał własnego pakietu na drugą turę” – brzmi skarga pani Marty.

Pan Tomasz napisał: "Chciałem złożyć skargę na organ odpowiedzialny za przygotowanie korespondencyjnych wyborów prezydenckich 2020 w Wielkiej Brytanii, a dokładnie komisje wyborczą nr 150 w Londynie, adres: Londyn III, Ambasada RP w Londynie, 47 Portland Place, London W1B 1JH, za uniemożliwienie mi dokonania aktu głosowania i w konsekwencji pogwałcenia mojego czynnego prawa wyborczego zagwarantowanego mi przez Konstytucja RP. Zgodnie z wytycznymi MSZ w odpowiednim terminie dokonałem zgłoszenia online, podając wymagane dane, otrzymałem potwierdzenie rejestracji które przesyłam w załączniku, niestety nigdy nie otrzymałem pakietu wyborczego, nie mogłem wiec zagłosować w I turze wyborów. Skontaktowałem się mailowo z konsulatem, z prośbą o wyjaśnienie sytuacji i przysłanie mi pakietu na II turę wyborów ( list w załączniku) niestety nigdy nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ani pakietu wyborczego”.

Jak wskazała w swej skardze pani Karolina, "chciałabym złożyć skargę na ambasadę RP w Hadze. Pierwszą turę wyborów musiałam odbyć korespondencyjnie, drugą planowałam już w Warszawie. Skreślono mnie z listy wyborców, ale nie przedstawiono możliwości uzyskania zaświadczenia o głosowaniu. Na infolinii zostałam poinformowana, że nie ma konieczności posiadania takiego zaświadczenia, jeśli chcę zagłosować w swoim miejscu zameldowania. Obecnie już wiem, że jest to nieprawda. Dodam, że pracowniczka ambasady jeszcze przed pierwszą turą była bardzo nieżyczliwa - powiedziała, abym nie przejmowała się drugą turą, bo jest ona tylko 'hipotetyczna' (sic!). Zostałam celowo wprowadzona w błąd i tym samym ograniczono moje prawa wyborcze. Nie mogę zagłosować w drugiej turze wyborów prezydenckich. Do Warszawy wróciłam we wtorek. Do tego czasu na holenderski adres nie przyszedł pakiet wyborczy”.

Pani Justyna napisała: "7 lipca 2020 otrzymałam list z Ambasady Polskiej w Madrycie zawierający pakiet do głosowania w drugiej turze Wyborów Prezydenckich 2020. Niestety, po otworzeniu i dokładnej inspekcji stwierdziłam w nim brak najważniejszego, mianowicie - karty do głosowania”.

Jak napisała 10 lipca pani Katarzyna, "w związku z moim miejscem zamieszkania, już przed pierwszą turą wyborów prezydenckich złożyłam wniosek o dopisanie mnie do spisu wyborców w berlińskim obwodzie konsularnym. Mój pakiet wyborczy do głosowania w pierwszej turze wyborów został dostarczony bez żadnego problemu, niestety pakietu umożliwiającego głosowanie w drugiej turze nie otrzymałam do tej pory”.

RPO wskazywał MSZ na problemy

Licznej grupie polskich wyborców za granicą nie udało się w terminie, w pełni skutecznie, zgłosić zamiaru głosowania korespondencyjnego i w efekcie wziąć udziału w wyborach 28 czerwca 2020 r. – pisał tydzień temu Adam Bodnar do  ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza.

Skarżą się oni do RPO na procedurę zgłaszania konsulom zamiaru głosowania korespondencyjnego - było na to za mało czasu, a nie było przystępnej informacji. Wiele skarg dotyczyło bardzo późnego otrzymania pakietów wyborczych; niemała grupa wyborców dostała je tak późno, że niemożliwe było już oddanie głosu. Ponadto są obawy, że pewna grupa polskich obywateli nie będzie mogła skutecznie zagłosować w drugiej turze 12 lipca.

- Niestety, wydają się sprawdzać obawy formułowane wcześniej m.in. przez Rzecznika Praw Obywatelskich, że nie będzie możliwe w takich warunkach zagwarantowanie realnej możliwości oddania głosu przez wszystkich uprawnionych, którzy chcieli wziąć udział w wyborach – podkreślał Adam Bodnar.

Już wcześniej wskazywał, że skuteczne zorganizowanie wyborów Prezydenta RP dla polskich obywateli poza granicami kraju jest bez wątpienia bardzo poważnym wyzwaniem, szczególnie w obliczu wyjątkowej sytuacji epidemiologicznej i związanych z nią ograniczeń.

VII.602.511.202, VII.602.500.2020, VII.602.513.2020,

Uchylono 10 tys. zł kary za udział w manifestacji 16 maja w Warszawie

Data: 2020-07-13
  • Pan Krzysztof dostał 10 tys. zł kary od Sanepidu za udział w proteście przedsiębiorców na pl. Zamkowym w Warszawie16 maja 2020 r.
  • Odwołał się, wskazując że to policja spowodowała skupienie się uczestników protestu, bez możliwości zachowania odległości i opuszczenia zgromadzenia
  • Także Rzecznik Praw Obywatelskich złożył odwołanie na korzyść obywatela
  • Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę wobec nieustalenia, czy do naruszenia dystansu przez pana Krzysztofa doszło z przyczyn obiektywnych

Była to jedna ze spraw, którą podjął RPO w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.  Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Sprawa pana Krzysztofa

Pod koniec maja pan Krzysztof został ukarany administracyjną karą pieniężną 10 tys. zł  za niezastosowanie się 16 maja do zakazu imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju,  wynikającego z  rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Polegało to na wzięciu udziału w zgromadzeniu demonstrujących osób, z którymi przemieszczał się i prowadził rozmowy na pl. Zamkowym w Warszawie. Podstawą takich ustaleń była jedynie notatka policji.

Pan Krzysztof odwołał się, składając jednocześnie wniosek o wstrzymanie natychmiastowego wykonania tej decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

W odwołaniu wskazał, że protest przedsiębiorców 16 maja nie był zakazany, bo prezydent stolicy takiego zakazu nie wydał. A rozporządzenie Rady Ministrów z 16 maja jest sprzeczne z Konstytucją, ponieważ ograniczenie jej art. 57 (wolność zgromadzeń) mogłoby zostać wprowadzone wyłącznie w drodze ustawy, nie rozporządzenia.

Argumentował także, że twierdzenie o niezastosowaniu się do zakazu z rozporządzenia nie jest zgodne ze stanem faktycznym, ponieważ został on wbrew swojej woli stłoczony wraz z innymi uczestnikami protestu przez policję. Jako dowód przedstawił zdjęcie z telewizji. Wyjaśnił, że zamierzał opuścić zgromadzenie, gdy odległość pomiędzy uczestnikami zaczęła spadać poniżej 2 m, a do tego czasu stosował się do wszelkich obostrzeń i rygorów. To działania policji spowodowały skupienie się uczestników protestu, bez możliwości swobodnego przemieszczania się i zachowania odległości.

Udział w postępowaniu zgłosił RPO. Zarzucił decyzji naruszenie szeregu zapisów Kpa, a także art. 51 ust. 5 Konstytucji.

Rzecznik stwierdził m.in. brak norm ustawowych, które pozwalałyby policji gromadzić, przetwarzać i udostępniać  informacje o osobie w związku z postępowaniami administracyjnymi Sanepidu w celu wymierzenia kary pieniężnej. Wobec tego notatka jest dowodem sprzecznym z prawem  w rozumieniu art. 75 § 1 Kpa.

Ponadto Powiatowy Inspektor  Sanitarny nie ustalił, w jakiej relacji pozostaje wysokość nałożonej kary do warunków osobistych pana Krzysztofa.

Decyzja PWIS w Opolu

Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny najpierw wstrzymał decyzję o karze do czasu rozpoznania odwołań. 10 lipca uchylił ją, a postępowanie umorzył.

Według OPIWiS, analiza dokumentacji sprawy prowadzi do wniosku, że materiał dowodowy, którym dysponował Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, nie dawał podstaw do rozstrzygnięcia sprawy. Z notatki policji wynika jedynie, że obywatel brał udział w zgromadzeniu.

Organ nie ustalił zaś, jaki był status prawny tego zgromadzenia i czy udział w nim faktycznie naruszał prawo. Nie ustalił również czy do naruszenia przez skarżącego obowiązującego dystansu doszło z przyczyn obiektywnych - niezależnych od  niego, jak wskazuje odwołujący się, a na co wskazuje również przebieg zdarzenia szeroko opisywany w mediach. Zakres okoliczności wymagających wyjaśnienia jest na tyle duży, że bez zebrania dowodów w ich zakresie, wydanie decyzji było niezgodne z prawem.

W aktualnym stanie prawnym przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji celem wyjaśnienia tych okoliczności jest bezzasadne. W świetle aktualnego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii dozwolone jest organizowane imprez spotkań i zebrań do 150 osób.

Stąd wobec złagodzenia zakazu, którego naruszenie zostało przypisane stronie postępowania, przez wzgląd na treść art. 189 c Kpa, nie jest dopuszczalne wymierzenie kary pieniężnej.  Nawet po ponownym rozpatrzeniu sprawy i zebraniu stosownych dowodów Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny nie miałby podstaw prawnych do nałożenia kary administracyjnej.

Dlatego OPWIS uchylił zaskarżoną decyzję w całości i umorzył postępowanie.

RPO interweniuje ws. kierowcy zatrzymanego w związku z podejrzeniem, że przystąpił do pracy pod wpływem narkotyków

Data: 2020-07-10
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się sprawą zatrzymania kierowcy Miejskich Zakładów Autobusowych w Warszawie, w  związku z podejrzeniem, że przystąpił do pracy będąc pod wpływem narkotyków
  • Zwrócił się do Komendanta Stołecznego Policji o wyjaśnienie okoliczności zatrzymania

Jak wynika z informacji w mediach, bezpośrednią przyczyną zatrzymania był pozytywny wynik pierwszego testu na obecność narkotyków pomimo, że następne dwa testy wykonane przez policjantów nie wykazały obecności substancji odurzających w  organizmie kierowcy. Wobec zatrzymanego użyte miały zostać środki przymusu bezpośredniego w postaci kajdanek, przeszukano także jego mieszkanie. Po tym jak badania krwi i moczu wykazały brak u narkotyków, został on zwolniony bez stawiania zarzutów - po spędzeniu nocy w Pomieszczeniach dla Osób Zatrzymanych.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Komendanta Stołecznego Policji o wyjaśnienie okoliczności zatrzymania w  tym w szczególności: ile testów wykonali zatrzymanemu policjanci i jakie były ich wyniki; jak była podstawa faktyczna i prawna zatrzymania, a następnie przeszukania; jaka była podstawa faktyczna i prawna zastosowania środków przymusu bezpośredniego w  postaci kajdanek.

II.519.947.2020

Koronawirus i wybory. Kolejne skargi wyborców z zagranicy

Data: 2020-07-10
  • Wyborcy z zagranicy nadal składają skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich na opieszałość w dostarczaniu im pakietów wyborczych przed niedzielną II turą głosowania na prezydenta RP  
  • W poszczególnych przypadkach RPO interweniuje u właściwych ambasadorów 

Pan Piotr wskazał w piśmie z 8 lipca 2020 r., że wciąż nie otrzymał pakietu do głosowania z Konsulatu w Brukseli. Był zarejestrowany w tym konsulacie i i brał udział w pierwszej turze głosowania.

"Konsulat w Londynie nie wywiązał się z obowiązku dostarczenia pakietu wyborczego mnie i mojej żonie. Tym samym pozbawił nas prawa wyborczego. Dziś mamy 8 lipca i jeszcze nie otrzymaliśmy” – poskarżył się zaś pan Wojciech.

Także pani Małgorzata z Wlk. Brytanii wskazała, że do 9 lipca nie otrzymała jeszcze pakietu wyborczego w ramach procedury głosowania korespondencyjnego. 

Z kolei pan Andrzej wnosi o możliwość przedłużenie dostarczenia kopert z głosami (przez pocztę, kuriera czy też osobiście) w Hiszpanii do niedzieli 12 lipca do godz. 21.00 czasu polskiego (czyli zamknięcia komisji wyborczych w Polsce).

"Na dzisiaj możliwość dostarczania głosów w głosowaniu korespondencyjnym lub też osobiście w konsulacie kończy się w piątek 10 lipca o 17:00 wraz z zamknięciem placówki. Otrzymaliśmy pakiety wyborcze dopiero dzisiaj i przypuszczam wielu wyborców otrzyma je nawet później. Możliwość dotarcia kopert zwrotnych, nawet wysłanych pocztą kurierską, do piątku do godz. 17-ej do Madrytu czy Barcelony jest problematyczna” - napisał.

We wszystkich tych sprawach zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do właściwego ambasadora RP z prośbą o podjęcie wszelkich działań w celu zagwarantowanie możliwości skorzystania przez polskich obywateli z ich praw wyborczych.

RPO wskazywał MSZ na problemy

Licznej grupie polskich wyborców za granicą nie udało się w terminie, w pełni skutecznie, zgłosić zamiaru głosowania korespondencyjnego i w efekcie wziąć udziału w wyborach 28 czerwca 2020 r.  – pisał kilka dni temu Adam Bodnar do  ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza.

Skarżą się oni do RPO na procedurę zgłaszania konsulom zamiaru głosowania korespondencyjnego - było na to za mało czasu, a nie było przystępnej informacji. Wiele skarg dotyczyło bardzo późnego otrzymania pakietów wyborczych; niemała grupa wyborców dostała je tak późno, że niemożliwe było już oddanie głosu. Ponadto są obawy, że pewna grupa polskich obywateli nie będzie mogła skutecznie zagłosować w drugiej turze 12 lipca.

- Niestety, wydają się sprawdzać obawy formułowane wcześniej m.in. przez Rzecznika Praw Obywatelskich, że nie będzie możliwe w takich warunkach zagwarantowanie realnej możliwości oddania głosu przez wszystkich uprawnionych, którzy chcieli wziąć udział w wyborach – podkreślał Adam Bodnar.

Już wcześniej wskazywał, że skuteczne zorganizowanie wyborów Prezydenta RP dla polskich obywateli poza granicami kraju jest bez wątpienia bardzo poważnym wyzwaniem, szczególnie w obliczu wyjątkowej sytuacji epidemiologicznej i związanych z nią ograniczeń.

VII.602.450.2020, VII.602.457.2020, VII.602.448.2020

Wstrzymano decyzję o 10 tys. zł kary za udział w manifestacji 16 maja w Warszawie

Data: 2020-07-09
  • Pan Krzysztof dostał od Sanepidu 10 tys. zł kary za udział 16 maja 2020 r. w zgromadzeniu na pl. Zamkowym w Warszawie
  • W odwołaniu wniósł o wstrzymanie natychmiastowego wykonania tej decyzji, co uzasadnił  bezprawnością kary  i jej nieadekwatnością do swego zachowania
  • Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wstrzymał egzekucję kary
  • To jedna z wielu takich spraw monitorowana przez Rzecznika Praw Obywatelskich

Pod koniec maja pan Krzysztof został ukarany administracyjną karą pieniężną 10 tys. zł  za niezastosowanie się 16 maja do zakazu imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju,  wynikającego z  rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Polegało to na wzięciu udziału w zgromadzeniu demonstrujących osób, z którymi przemieszczał się i prowadził rozmowy na pl. Zamkowym w Warszawie.

Pan Krzysztof odwołał się, składając jednocześnie wniosek o wstrzymanie natychmiastowego wykonania tej decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

Własne odwołanie złożył także Rzecznik Praw Obywatelskich.

Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wstrzymał tę decyzję do czasu rozpoznania odwołania.

To kolejna sprawa, którą podjął RPO w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.  Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Niedawno WPiS wstrzymał decyzję o wymierzeniu dyrektorce domu kultury w Świebodzicach kary 10 tys. zł za zorganizowanie na rynku akcji rozdawania maseczek. RPO zaskarżył decyzję w tej sprawie i wniósł o jej uchylenie i umorzenie postępowania, a także o wstrzymanie jej wykonania do czasu rozpatrzenia odwołania. W odwołaniu RPO zwrócił m.in. uwagę, że Rada Ministrów nie jest upoważniona do wprowadzania zakazu zgromadzeń i spotkań.

 

Polka w Hiszpanii nie dostała pakietu wyborczego. Inna otrzymała, ale bez kart do głosowania. Interwencje Rzecznika

Data: 2020-07-08
  • Polka z Hiszpanii nie dostała pakietu wyborczego przed I turą wyborów prezydenckich, a chce wziąć udział choć w ich II turze 12 lipca
  • Do innej z zamówionych trzech pakietów na II turę przyszły tylko dwa, a w żadnym nie ma karty do głosowania
  • Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w ich sprawach u ambasador RP w Madrycie

Do Biura zwróciła się obywatelka RP w sprawie udziału w wyborach Prezydenta RP, zarządzonych na 28 czerwca 2020 r. Jak wskazała, zgłosiła zamiar głosowania korespondencyjnego.

"Nie otrzymałam karty wyborczej w pierwszej turze i do dnia dzisiejszego nie  otrzymałam jej również w drugiej turze” – napisała.  

Inna polska obywatelka z Hiszpanii wskazała: "Wraz z rodziną zarejestrowaliśmy się do udziału w wyborach korespondencyjnych. W pierwszej turze otrzymaliśmy pakiety w terminie i kompletne. Dziś przyszły pakiety na drugą turę. Z zamówionych trzech pakietów, przyszły tylko dwa i w żadnym nie ma karty do głosowania". 

Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do ambasador Marzenny Adamczyk o podjęcie wszelkich działań mających na celu zagwarantowanie skorzystania przez  polskich obywateli z ich praw wyborczych, w tym udzielenie obywatelkom  wyjaśnień.

RPO wskazywał MSZ na problemy

Licznej grupie polskich wyborców za granicą nie udało się w terminie, w pełni skutecznie, zgłosić zamiaru głosowania korespondencyjnego i w efekcie wziąć udziału w wyborach 28 czerwca 2020 r.  – pisał kilka dni temu Adam Bodnar do  ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza.

Skarżą się oni do RPO na procedurę zgłaszania konsulom zamiaru głosowania korespondencyjnego - było na to za mało czasu, a nie było przystępnej informacji. Wiele skarg dotyczyło bardzo późnego otrzymania pakietów wyborczych; niemała grupa wyborców dostała je tak późno, że niemożliwe było już oddanie głosu. Ponadto są obawy, że pewna grupa polskich obywateli nie będzie mogła skutecznie zagłosować w drugiej turze 12 lipca.

- Niestety, wydają się sprawdzać obawy formułowane wcześniej m.in. przez Rzecznika Praw Obywatelskich, że nie będzie możliwe w takich warunkach zagwarantowanie realnej możliwości oddania głosu przez wszystkich uprawnionych, którzy chcieli wziąć udział w wyborach – podkreślał Adam Bodnar.

Już wcześniej wskazywał, że skuteczne zorganizowanie wyborów Prezydenta RP dla polskich obywateli poza granicami kraju jest bez wątpienia bardzo poważnym wyzwaniem, szczególnie w obliczu wyjątkowej sytuacji epidemiologicznej i związanych z nią ograniczeń.

VII.602.434.2020

Spacerował z psem po terenach zielonych - dostał 10 tys. zł kary. Po interwencji RPO została ona uchylona

Data: 2020-07-08
  • Chory na cukrzycę emeryt po dwóch zawałach - który spacerował w kwietniu po terenach zielonych swego miasta - został ukarany przez Sanepid karą administracyjną 10 tys. zł
  • Odwołał się od kary, wskazując m.in. że żona przechodzi chemioterapię, wobec czego znaczną część dochodów przeznaczają na leczenie
  • W jego sprawie interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując, że zaskarżona decyzja zapadła z rażącym naruszeniem prawa
  • Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny prawomocnie uchylił karę, argumentując że zakaz wchodzenia do parków już nie obowiązuje

4 kwietnia 2020 r. obywatel wyszedł na spacer z psem, nie wiedząc że tereny zieleni, gdzie chodził, były objęte zakazem korzystania. Teren nie był bowiem  oznakowany i nie było informacji, że dotyczy go zakaz wstępu.

Ponadto brak było tablic informujących, gdzie zaczyna się teren tzw. parku miejskiego. To zaś wprowadza w błąd i utrudnia określenie, czy pieszy znajduje się na terenie zielonym, zgodnie z § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z  31 marca w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. A dopiero 6 kwietnia burmistrz gminy podjął decyzję, że tereny zielone objęte zakazem zostaną  oznakowane.

Po pouczeniu przez policjantów, obywatel udał  się do domu. Podstawą kary była notatka funkcjonariuszy. Nałożoną karę zapłacił 14 kwietnia.

W odwołaniu wskazał m.in., że wraz z żoną są emerytami, a znaczna część dochodów przeznaczają na leczenie. On sam jest po dwóch zawałach, choruje na cukrzycę II stopnia. Żona jest pacjentem onkologicznym, po usunięciu guza złośliwego z przerzutami, obecnie jest poddawana chemioterapii.

W czerwcu Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, że odwołanie obywatela wskazuje na duże prawdopodobieństwo, iż zaskarżona decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Dlatego poprosił o  informację o wyniku postępowania odwoławczego.

6 lipca Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę, a sprawę umorzył.   

Uzasadnił, że w dacie sporządzenia notatki urzędowej opisane zachowanie stanowiło naruszenie obowiązków określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii -  tj. zakazu korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni.

Analiza stanu prawnego prowadzi do wniosku, że obowiązujące na dzień wydania decyzji rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r.  sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii nie zawiera już w swojej treści zakazów, które stanowiłyby podstawę do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej.

Powołano się na art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego. Stanowi on: "Jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, w następstwie którego ma być nałożona kara, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony”.

Wobec faktu, że zachowanie strony nie podlega obecnie ukaraniu w drodze administracyjnej kary pieniężnej, a materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje podstaw do sformułowania nakazu decyzji będącej przedmiotem zaskarżenia, uchylono decyzję PPIS.

Po tej decyzji obywatel może liczyć na zwrot zapłaconej kary.

V.7017.8.2020

Zdemolowanie siedziby Wydawnictwa MaxMedia. RPO prosi policję o informacje

Data: 2020-07-08
  • Zdemolowano i okradziono siedzibę Wydawnictwa MaxMedia - prawdopodobnie wskutek pomylenia jej z siedzibą redakcji TVN
  • Rzecznik Praw Obywatelskich prosi Komendanta Stołecznego Policji o informacji o wynikach postępowania w tej sprawie

Jak podała Gazeta.pl, 7 lipca 2020 r. rano w Warszawie włamano się do siedziby Wydawnictwa MaxMedia, właściciela m.in. magazynu "Fakty". Zniszczono sprzęt i meble, ukradziono dyski twarde, a na ścianie namalowano swastykę i napis "Fakty TVN wypad". Według poszkodowanych dziennikarzy włamywacze zapewne pomylili redakcje - byli pewni, że demolują siedzibę TVN. Policja prowadzi czynności mające na celu ustalenie sprawców.

RPO z uwagą i troską analizuje wszelkie sygnały dotyczące problematyki zapewnienia przestrzegania wolności wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a także wolności mediów. Bezpieczeństwo dziennikarzy jest bowiem kluczowe, by zapewnić realizację wskazanych wolności.

Dlatego zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do nadinsp. Pawła Dobrodzieja, komendanta stołecznego policji, o przekazanie informacji o wynikach postępowania.

Odpowiedź KSP (aktualizacja 28 lipca)

8 lipca 2020 roku, po wykonaniu czynności w trybie art. 308 kpk, w Komisariacie Policji Warszawa-Bemowo wydano postanowienie o wszczęciu dochodzenia w sprawie o czyn z art. 279 § 1 kk - napisał w odpowiedzi komendant  stołeczny policji.

Postępowanie przygotowawcze prowadzone jest pod nadzorem  Prokuratury Rejonowej Warszawa Wola. Pozostaje ono w toku.

VII.716.11.2020

 

Dolnośląski Sanepid wstrzymał egzekucję kary 10 tys. zł za rozdawanie maseczek w Świebodzicach. Interwencja RPO

Data: 2020-07-03
  • Dyrektorka domu kultury w Świebodzicach została ukarana karą 10 tysięcy złotych za zorganizowanie na rynku akcji rozdawania maseczek
  • RPO zaskarżył decyzję w tej sprawie i wniósł o jej uchylenie i umorzenie postępowania, a także o wstrzymanie jej wykonania do czasu rozpatrzenia odwołania
  • W odwołaniu RPO zwrócił m.in. uwagę, że Rada Ministrów nie jest upoważniona do wprowadzania zakazu zgromadzeń i spotkań
  • Jest pierwszy efekt odwołania RPO – wojewódzki Sanepid wstrzymał wykonanie zaskarżonej decyzji

Dyrektorka domu kultury w Świebodzicach, wspólnie z pracownikami domu kultury zorganizowała na rynku akcję rozdawania mieszkańcom miasta własnoręcznie uszytych maseczek. Zainteresowanie mieszkańców było spore (maseczki rozdawano 23 kwietnia, gdy jeszcze były problemy z ich dostępnością). Policja uznała, że przez zorganizowanie akcji doszło do naruszenia wprowadzonego przez Radę Ministrów zakazu zgromadzeń i wszczęła postępowanie w sprawie. Prócz tego, zawiadomiła miejscowy Sanepid o zdarzeniu, w rezultacie dyrektorka domu kultury, która akcję rozdawania maseczek zorganizowała, została ona ukarana karą 10 tysięcy złotych.

Po zapoznaniu się ze sprawą Rzecznik uznał, że nałożenie kary nastąpiło z naruszeniem prawa i zaskarżył wydaną decyzję do wojewódzkiego Sanepidu, a także wniósł o wstrzymanie jej wykonania. Odwołanie RPO nie zostało jeszcze rozpoznane, ale pierwszy jego efekt już jest – wojewódzki sanepid zgodnie z wnioskiem RPO wstrzymał wykonanie decyzji nakładającej karę.

Wyjątki z argumentacji prawnej RPO

Brak podstawy prawnej dla wprowadzania przez Radę Ministrów zakazów, o których mowa w art. 46 ust. 4 ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi.

Zdaniem RPO, wynikający z postanowień § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii - którego zdaniem organu dopuściła się strona - został ustanowiony z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, a zatem z naruszeniem art. 92 ust. 1 Konstytucji.

Wynika to z faktu, że w rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, Rada Ministrów może ustanawiać jedynie „ograniczenia, obowiązki i nakazy” wymienione w art. 46 ust. 4 ustawy. Tymczasem, art. 46 ust. 4 ustawy obok wyżej wymienionych „ograniczeń, obowiązków i nakazów” wyróżnia również odrębną kategorię „zakazów” (por. w szczególności pkt 2, który mówi o „ograniczeniu lub zakazie” obrotu i używania określonych przedmiotów lub produktów spożywczych). W związku z tym, należy stwierdzić, że skoro ustawodawca w art. 46b pkt 1 ustawy upoważnił Radę Ministrów do nakładania wymienionych w art. 46 ust. 4 „ograniczeń, obowiązków i nakazów, to uprawnienie to nie obejmuje ustanawiania zakazów, w tym zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń (art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy). Do wprowadzenia zakazu organizowania zgromadzeń, w drodze rozporządzenia, został upoważniony jedynie minister do spraw zdrowia i wojewoda (w przypadku ogłoszenia stanu epidemii na obszarze województwa). Oznacza to, że zakaz wymieniony § 14 ust. 1 pkt 2 powołanego rozporządzenia Rady Ministrów został ustanowiony bez podstawy prawnej, co stanowi rażące naruszenie art. 7 Konstytucji, który wymaga, aby wszelkie działania władz publicznych (w tym działania prawodawcze) były podejmowane na podstawie i w granicach prawa. Przedmiotowy zakaz, jako wprowadzony w drodze aktu podustawowego wydanego z przekroczeniem ustawowego upoważnienia, prowadzi także do naruszenia art. 41 ust. 1 oraz art. 57 Konstytucji gwarantujących obywatelom wolność osobistą oraz wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich, które to wolności mogą zostać ograniczone w ustawie lub na zasadach i w trybie określonych w ustawie.

Skoro zatem zakaz spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, ustanowiony na mocy powołanych przepisów Rady Ministrów, jest niezgodny z Konstytucją, to osoba, która  naruszyła tego rodzaju zakaz nie powinna być karana administracyjną sankcją pieniężną w demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Zasada legalizmu (art. 7 Konstytucji) oraz zasada nadrzędności Konstytucji (art. 8 ust. 1 Konstytucji) wymagają, aby działalność prawotwórcza organów władzy publicznej była prowadzona na podstawie i w zgodzie z odpowiednimi normami kompetencyjnymi, proceduralnymi i materialnymi, a wytwór tej działalności (akt normatywny) nie naruszał Konstytucji (zakaz stanowienia prawa sprzecznego z Konstytucją). Tylko zakazy ustanowione w aktach normatywnych, które spełniają te standardy, powinny być wiążące dla obywateli w tym sensie, że w przypadku naruszenia tych zakazów organy państwa mają pełne prawo podjąć uzasadnione działania zmierzające do wyciągnięcia konsekwencji tego naruszenia, które doprowadzą do pogorszenia sytuacji prawnej obywateli. W przeciwnym razie, jakakolwiek sankcja zastosowana wobec obywatela (np. administracyjna kara pieniężna), byłaby niesprawiedliwą reakcją – „odwetem” państwa, którego organy same nie przestrzegały reguł prawnych w procesie tworzenia prawa.

Jak to zostało już wyżej wykazane, kompetencje do ustanowienia zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności (art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy) ustawodawca przyznał wyłącznie Ministrowi Zdrowia oraz wojewodom. Zatem, zgodnie z art. 48a ust. 1 pkt 3 ustawy, tylko naruszenie zakazu zgromadzeń wprowadzonych przez Ministra Zdrowia lub wojewodę, mogło skutkować nałożeniem kary pieniężnej na osobę, która dopuściła się tego naruszenia. Tymczasem, w przedmiotowej sprawie, organ inspekcji sanitarnej wymierzył karę pieniężną za naruszenie zakazu zgromadzeń w postaci spotkań i zebrań ustanowionego przez Radę Ministrów, czyli zakazu, który nie został wprowadzony w oparciu o art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy, lecz bez podstawy prawnej.

Brak podstaw do wprowadzenia zakazu innych spotkań niż zgromadzenia 

W § 14 ust. 1 rozporządzenia z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii Rada Ministrów ustanowiła trzy kategorie zakazów tj.:

  1. zakaz organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy – Prawo o zgromadzeniach,
  2. zakaz innych niż określone w pkt 1 zgromadzeń organizowanych w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych,
  3. zakaz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju.

Redakcja przytoczonego przepisu wskazuje jednoznacznie, że Rada Ministrów, wbrew art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy, objęła zakazem nie tylko zgromadzenia (§ 14 ust. 1 pkt 1 i 2 rozporządzenia z dnia 19 kwietnia 2020 r.), ale również inne niż zgromadzenia „imprezy, spotkania i zebrania”. Skoro prawodawca wyodrębnił w tym przepisie takie rodzaje wydarzeń jak: imprezy, spotkania i zebrania, to znaczy, że nie traktuje tych aktywności ludzi za zgromadzenia. Zakaz uczestniczenia (a nie zakaz organizowania, jak to wyinterpretował organ inspekcji sanitarnej) w spotkaniach i zebraniach niezależnie od ich rodzaju, nie jest zatem tożsamy z zakazem organizowania innych zgromadzeń ludności niż widowiska, o którym mowa w art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy. Naruszenie zakazu spotkań i zebrań, które z woli samego prawodawcy nie zostały zaliczone do zgromadzeń, nie może zatem stanowić podstawy do nałożenia przez organ inspekcji sanitarnej kary pieniężnej przewidzianej w art. 48a ust. 1 pkt 3 ustawy. Powołany przepis uprawnia bowiem państwowego powiatowego inspektora sanitarnego do wymierzenia kary pieniężnej w przypadku, gdy dana osoba naruszy zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności.

W świetle powyższego, nie ulega zatem wątpliwości, że Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Świdnicy dopuścił się rażącego naruszenia przepisów ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, które regulują kwestie wymierzania kar pieniężnych za niestosowanie się do zakazów ustanowionych w stanie epidemii. Tym samym, decyzja w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej stronie obarczona jest kwalifikowaną wadą, wymienioną w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. i z tego powodu powinna zostać wyeliminowana z obrotu prawnego.

Zastosowanie art. 189c K.p.a.

Niezależnie od powyższego, wskazać należy, że rozpatrując niniejsze odwołanie Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny powinien uwzględnić postanowienia art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego. Stosownie do powołanego przepisu, jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, w następstwie którego ma być nałożona kara, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony. Zgodnie z tą dyrektywą, stanowiącą odzwierciedlenie art. 4 § 1 Kodeksu karnego, organ wymierzający administracyjną karę pieniężną zobligowany jest do uwzględnienia wszelkich korzystnych dla „sprawcy” deliktu administracyjnego zmian prawnych, do których doszło od momentu popełnienia przewinienia.

Zauważyć przy tym należy, że odwołanie się przez ustawodawcę w przytoczonym przepisie do „ustawy innej niż w czasie naruszenia prawa” oznacza również zmiany aktów podustawowych (rozporządzeń, a nawet aktów indywidualnych), które miały wpływ na powstanie lub zakres odpowiedzialności deliktowej (por. szerzej: A. Cebera i J. G. Firlus w: [red.] H. Knysiak-Sudyka, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, wydanie II, Lex (el.) 2019, a także uchwałę Sądu Najwyższego z 25 listopada 1971 r., sygn. akt VI KZP 42/71, opubl. OSNKW 1972 nr 2 poz. 30). Kary stypizowane w art. 48a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wprost odwołują się do obowiązków podlegających konkretyzacji w drodze rozporządzeń wykonawczych do art. 46, art. 46a i art. 46b tej ustawy (art. 48a ust. 1) bądź do decyzji administracyjnych nakładających obowiązek na indywidualnego adresata (art. 48a ust. 2). Oznacza to, że jeżeli przed datą wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej (ostatecznego zakończenia postępowania administracyjnego) doszło do uchylenia obowiązku nałożonego rozporządzeniem lub decyzją administracyjną, nałożenie kary za naruszenie tego obowiązku będzie bezprawne.

Zasadą wynikającą z art. 189c K.p.a. objęte jest postępowanie administracyjne w całości (a zatem również postępowanie przed organem odwoławczym w razie zaskarżenia decyzji wydanej w pierwszej instancji). Użyte w powołanym przepisie administracyjnej sformułowanie „w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej” jednoznacznie odnosi się do całego procesu administracyjnego, który kończy się z chwilą wydania decyzji posiadającej przymiot ostateczności (por. A. Wróbel w: M. Jaśkowska, M. Wilbrandt-Gotowicz, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, wydanie VII, Lex (el.) 2020). Jakkolwiek więc ustawodawca postanowił, że decyzjom wydawanym w oparciu o art. 48a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi przysługuje z mocy prawa natychmiastowa wykonalność, skuteczne wniesienie środka odwoławczego obliguje organ drugiej instancji do uwzględnienia w procesie rozpatrywania odwołania także art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego.

Wskazać zatem należy, że zakaz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, wynikający z § 14 ust. 1 pkt 2 powołanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r., został istotnie zmodyfikowany. Zgodnie z obecnie obowiązującym § 15 ust. 9 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 964, z późn. zm.), zakaz ten nie dotyczy spotkań do 150 osób. Tymczasem, jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, liczba osób, które odbierały rozdawane m.in. przez stronę maseczki była mniejsza niż 150.

Mając powyższe na uwadze, w świetle art. 189c K.p.a. organ odwoławczy powinien zastosować obecnie obowiązujące przepisy i w następstwie tego uchylić zaskarżoną decyzję oraz umorzyć postępowanie pierwszej instancji w całości.

V.7018.460.2020

Mieszkańcy jednego z warszawskich DPS-ów nie mogli głosować w wyborach 28 czerwca. Interwencja RPO

Data: 2020-07-01
  • Według skargi dyrektor DPS-u nie zgłosił na czas seniorów do głosowania korespondencyjnego ani nie zorganizował bezpiecznego głosowania na terenie placówki
  • Rzecznik interweniuje u Komisarza Wyborczego w Warszawie

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła skarga dotycząca niemożności udziału w wyborach Prezydenta RP 28 czerwca 2020 r. pensjonariuszy jednego z Domu Pomocy Społecznej.

Według skargi dyrektor placówki na czas nie zgłosił seniorów do głosowania korespondencyjnego, ani nie zorganizował bezpiecznego głosowania na terenie placówki.

Ze skargi wynika także, że od 3 miesięcy mieszkańcy mają zakaz wychodzenia nawet na korytarz. Są unieruchomieni w pokojach bez telefonu, bez radia, bez telewizora i bez możliwości wezwania pomocy w razie złego samopoczucia. Mieszkańcy nie mają się do kogo zwrócić, bo w placówce nie ma męża zaufania, a Rada Mieszkańców została kilka lat temu zlikwidowana jako „zbędna i niepotrzebna”

RPO zwrócił się o pilne podjęcie przez Rafała Wagnera, Komisarza Wyborczego w Warszawie, wszelkich działań mających na celu zagwarantowanie możliwości skorzystania przez obywateli z ich konstytucyjnych praw wyborczych.

VII.602.363.2020

Koronawirus. Uchylono kolejne kary Sanepidu - m.in. 10 tys. zł za jazdę hulajnogą po wiślanym bulwarze

Data: 2020-06-30
  • Pani Agnieszka w kwietniu jechała hulajnogą po wiślanym bulwarze - dostała od Sanepidu 10 tys. zł kary administracyjnej
  • Pan Grzegorz poszedł do lekarza oraz by zrobić zdjęcie  nowego dowodu osobistego, po czym spotkał się ze znajomymi – wymierzono mu 5 tys. zł kary
  • Obiema sprawami zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił obie kary, bo ówczesny zakaz przemieszczania się już nie obowiązuje

To następne uchylenia drakońskich kar administracyjnych,  nakładanych na obywateli po kierowaniu do Powiatowych Inspektorów Sanitarny notatek policji wskazujących za naruszenie zakazów czy nakazów do niedawana obowiązujących wobec stanu epidemii.

RPO Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Za co wymierzano kary

2 kwietnia 2020 r. pani Agnieszka jechała hulajnogą po bulwarze nad Wisłą. Kobieta poinformowana o tym, że wprowadzono zakaz korzystania z miejsc publicznych, oświadczyła że z uwagi na to, że porusza się hulajnogą nie dotyczy jej zakaz wejścia dla pieszych czy wjazdu rowerem. Za niezastosowanie się do przepisów porządkowych policja nałożyła na nią 100 zł mandatu, którego przyjęcia odmówiła.

Policja sporządziła notatkę dla inspekcji sanitarnej, która na tej podstawie wymierzyła jej 10 tys. zł kary administracyjnej za niezastosowanie się do zakazu przemieszczania się.   

Pan Grzegorz 8 kwietnia wyszedł z domu – jak mówił potem policji - by pójść  do lekarza oraz by zrobić zdjęcie  nowego dowodu osobistego, po czym spotkał się ze znajomymi. Twierdził, że takie spotkanie to nie wykroczenie.

Policja skierowała do Sanepidu notatkę w tej sprawie. PPIS nałożył na niego 5 tys. zł kary. Do odwołania pana Grzegorza przyłączył się RPO.

Uchylenie kar

W obu sprawach Małopolski Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił kary. Wskazał, że w dacie sporządzenia notatek opisane zachowania naruszały obowiązki określone  w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zakaz został zniesiony.

W świetle obowiązującego na dzień orzekania przez organ II instancji stanu prawnego, nie stanowi to podstawy do nałożenia kary administracyjnej.

Kierując się zasadą określoną w art. 189c k.p.a., a także realizując zasadę legalizmu i praworządności, organ zobowiązany jest do zastosowania nowej, korzystniejszej dla stron regulacji.

Wobec faktu, że zachowania stron nie podlegają obecnie ukaraniu w drodze administracyjnej kary pieniężnej,  organ uchylił decyzje Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w całości i umorzył postępowania.

VII.565.475.2020

Apteki profilują pacjentów z wykorzystaniem e-recept? RPO pyta PUODO o sprawę

Data: 2020-06-30
  • E-recepty mogą nadmiernie wkraczać w prywatność jednostek
  • Na e-recepcie może się znaleźć ponad 60 różnych danych osobowych, a kilka recept pozwala stworzyć wirtualną kopię pacjenta
  • Media alarmują, że dochodzi do profilowania pacjentów  w  udostępnianej przez sieć aptek aplikacji służącej rezerwowaniu leków
  • RPO pyta Prezesa UODO o tę sprawę

Rzecznik Praw Obywatelskich zapoznał się z niepokojącymi doniesieniami medialnymi ("Gazeta Prawna"), dotyczącymi wykorzystywania danych osobowych pacjentów zawartych w e-recepcie przez apteki. Dane mają być przetwarzane w aplikacji, udostępnianej przez sieć aptek, służącej rezerwowaniu leków w wybranej aptece.

Według autorów artykulu na podstawie danych osobowych w e-recepcie dochodzi do profilowania pacjentów. Problem ten Prezesowi UODO miała sygnalizować Naczelna Rada Aptekarska, która wskazywała, że na recepcie może się znaleźć ponad 60 różnych danych, a kilka recept pozwala stworzyć wirtualną kopię pacjenta.

Profilowanie zasadniczo pozwala na podniesienie jakości proponowanych usług i personalizowanie oferty dla poszczególnych klientów. W praktyce jednak zdarzają się niepokojące nadużycia czy nawet sprzedaż danych innym podmiotom. A dane dotyczące zdrowia powinny być szczególnie chronione, ponieważ należą do kategorii informacji intymnych i wpływających na wiele innych aspektów naszego życia.

Dlaczego profilowanie pacjentów niepokoi RPO?

Od początku wprowadzenia e-recepty do RPO zgłaszają się zarówno pacjenci, jak i lekarze zaniepokojeni kwestiami ochrony prywatności w procesie informatyzacji ochrony zdrowia.

Konstytucja zapewnia obywatelom prawo do autonomii informacyjnej (art. 51), czyli prawo do samodzielnego decydowania o ujawnianiu innym informacji dotyczących swojej osoby, a także prawo do sprawowania kontroli nad takimi informacjami,  znajdującymi się w posiadaniu innych podmiotów.

Rzecznik z aprobatą odnosi się do rozwiązań, które poprawiają warunki funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, w tym przez jego informatyzację i dostosowanie do realiów życia współczesnego społeczeństwa. W ocenie Rzecznika należy jednak uważnie monitorować i reagować na praktyki, które mogłyby stanowić nadmierne wkroczenie w konstytucyjnie chronioną prywatność jednostek.

Dlatego RPO spytał Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, czy wpływają do niego skargi związane z funkcjonowaniem e-recepty, jeśli tak, to ile ich jest, jakie problemy są w nich sygnalizowane oraz jakie działania zostały podjęte. Poprosił także o poinformowanie, czy w UODO podjęto prace analityczne co do wpływu informatyzacji ochrony zdrowia na prywatność jednostki.

Odpowiedź PUODO (aktualizacja z 31 lipca)

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych w sprawie profilowania pacjentów korzystających z usług e-recept prowadzi jedno postępowanie wyjaśniające w zakresie związanym z poruszonym przez Rzecznika problemem.

Postępowanie o sygnaturze DKN.5110.1.2020 jest prowadzone z urzędu i zostało wszczęte w następstwie otrzymania wniosku Naczelnej Rady Aptekarskiej dotyczącego przeprowadzenia kontroli w spółce  (...) . Z informacji przekazanych przez Naczelna Radę Aptekarską wynika, że spółka przetwarza dane osobowe użytkowników swego portalu, w tym dane szczególnej kategorii, takie jak informacje o nazwie, postaci, dawce i ilości produktu leczniczego lub wyrobu medycznego przeznaczonego dla danej osoby, wysokości odpłatności wskazującej na ewentualne posiadanie szczególnych uprawnień, danych wystawcy recepty, wskazujących na dziedzinę medycyny, w ramach której leczony jest pacjent.

Naczelna Rada Aptekarska zaznaczyła, iż spółka nie posiada statusu apteki i nie może przetwarzać informacji dotyczących zdrowia pacjenta. Podkreśliła ona ponadto, że w jej ocenie przetwarzanie danych wynikających z e-recepty ma charakter nadmierny. Pismem z 30 czerwca 2020 r.

Prezes UODO zwrócił się do spółki o wyjaśnienia w przedmiotowej sprawie. Złożone przez spółkę wyjaśnienia są obecnie analizowane pod kątem podjęcia następnych czynności w sprawie.

(cała odpowiedź w załączniku poniżej)

VII.501.215.2020

Na zdalnych rozprawach sądowych nic nie słychać. Prawo w praktyce

Data: 2020-06-30

Telefon na infolinię RPO 800-676-676:  Dzwoni Osadzony z Zakładu Karnego Bydgoszcz, skarży się że sprawy rozpatrywane są w sądach na posiedzeniach zdalnych, na których nic nie słychać z powodu zakłóceń techniczne , twierdzi że  to jest pozbawienie osadzonych prawa do obrony.

W związku z zagrożeniem wywołanym wirusem COVID-19, niezbędne było wprowadzenie nowych rozwiązań organizacyjnych tak, aby zminimalizować ryzyko zarażeń jak również zachować płynność pracy Sądów. W normalnym trybie sprawy dotyczące na przykład warunkowego zwolnienia czy przerwy w karze, odbywają się w sali sądowej bezpośrednio w budynku zakładu karnego czy aresztu śledczego. Aby nie przewlekać terminów, rozprawy sądu penitencjarnego odbywają się zdalnie za pośrednictwem posiedzeń on line.

Osadzeni siadają przed kamerą i odpowiada na pytania sędziego. W celi przesłuchań powinien być obecny tylko osadzony i jego opiekun, dzięki takim rozwiązaniom nie ma potrzeby transportowania osadzonych do Sądu i mogą uczestniczyć w posiedzeniu w sposób aktywny. 

Zatem nowe rozwiązania w zakresie prowadzenia telewokand służą przede wszystkim załatwieniu spraw na bieżącą , tak aby sprawy osadzonych nie czekały w  Sądach.

Pojawiają się głosy, iż wyjątkowy stan , który wymusił  tego rodzaju rozwiązania,  jest szansą wypracowania możliwości szybszego i tańszego rozwiązania dla sądów penitencjarnych w przyszłości .

Ponadto, wiceminister sprawiedliwości odpowiedział 1 kwietnia 2020 r. na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie przygotowań jednostek penitencjarnych i sądów penitencjarnych na zagrożenia związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. W związku z epidemią przyjęto rozwiązania prawne obejmujące m.in. możliwość udzielenia przez sąd penitencjarny przerwy w karze, przeprowadzanie posiedzeń sądu penitencjarnego w formie wideokonferencji oraz rozszerzenie możliwości odbywania kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego. A postępowania dotyczące warunkowego zwolnienia, przerwy w odbywaniu kary lub zezwolenia na odbywanie kary w systemie dozoru elektronicznego należą to kategorii tzw. spraw pilnych.

Oznacza to, że zapewniona jest ciągłość procedowania sądów penitencjarnych, co jest niezbędne dla prewencji nastrojów wśród więźniów oraz zapobiegania znaczącego wzrostu poziomu zaludnienia zakładów karnych i aresztów śledczych – zauważył Michał Wójcik. Sprawa (KMP.071.4.2020) https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-ms-o-dzialaniach-w-wiezieniach-dla-przeciwdzialania-epidemii

Odnosząc się do konkretnego przypadku osadzony, którego zdaniem połączenie online jest wadliwe na tyle, że prowadzenie posiedzenia jest niemożliwe lub  zakłócone z powodów technicznych,  należy takie uwagi niezwłocznie przekazać do dyrekcji zakładu celem zweryfikowania i naprawienia problemu tak aby nie występowały w przyszłości.

Koronawirus. Obywatele w kwarantannie mogli wziąć udział w wyborach. Skuteczna interwencja RPO

Data: 2020-06-29
  • Dwie osoby, które krótko przed niedzielnymi wyborami trafiły na kwarantannę, miały problem z udziałem w nich
  • Początkowo nie mogłyby dostać pakietów wyborczych, umożliwiających głosowanie korespondencyjne
  • Powodem było błędna ocena początkowej daty kwarantanny
  • Po interwencji RPO komisarz wyborczy wydał im pakiety w piątek 26 czerwca – ostatniego możliwego dnia

W skardze do RPO obywatel wskazał, że 23 czerwca ok. godz. 16:00 otrzymał informacje o apelu Powiatowego Inspektora Sanitarnego do osób korzystających z jednego z lokali gastronomicznych w S. Obywatel ten 16 czerwca korzystał z usług lokalu, wobec czego ok. godz. 17:00 zgłosił w Sanepidzie, że mógł mieć kontakt z osobą zarażoną SARS-CoV-2. Został zatem skierowany na kwarantannę.

Następnie skontaktował się telefonicznie z komisarzem wyborczym aby poinformować, że wraz ze swą partnerką przebywają na kwarantannie, a chcą głosować korespondencyjnie. A termin uzyskania pakietów wyborczych dla osób w kwarantannie mijał właśnie 23 czerwca.

W lokalnej delegaturze Krajowego Biura Wyborczego dowiedział się, że powinien zostać potraktowany jak osoba, która przebywa na kwarantannie po 23.06.2020r. i w związku z tym ma prawo wraz z partnerką zgłosić się do odpowiedniego urzędu po pakiet wyborczy. Tak tez uczynił.

24 czerwca skontaktował się ze swym Urzędem Miejskim, gdzie wniosek  przyjęto. Od pracownika PPIS w S. otrzymał zaś odpowiedź, że na decyzji będzie informacja, że kwarantanna twa od 17.06.2020r. ale decyzja jest od 23.06.2020 r. i to ta druga data świadczy o tym, od kiedy rzeczywiście trwa kwarantanna - dzięki czemu nie będzie problemu z wydaniem pakietu wyborczego.

25 czerwca skontaktowała się z nim osoba, która przyjęła wniosek o wydanie pakietu wyborczego w urzędzie miasta. Poinformowała, że nie będą mogli głosować korespondencyjnie, ponieważ zgodnie z decyzją Sanepidu przebywają na kwarantannie od 17.06.2020 r. i powinni byli zgłosić chęć udziału w wyborach korespondencyjnie do 23.06.2020 r.  (co było niemożliwe ponieważ dopiero po godzinach pracy Urzędu przyjęto  zgłoszenie w PSSI i skierowano na kwarantannę). W związku z tym obywatel ponownie wniósł o wydanie pakietów.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Komisarza Wyborczego w Płocku o podjęcie działań w celu zagwarantowania skorzystania przez obywateli z ich konstytucyjnych praw wyborczych.

Odpowiedź komisarza wyborczego

Małgorzata Marta Walisiewicz, Komisarz Wyborczy w Płocku, odpisała RPO, że po wyjaśnieniu sprawy w urzędzie miasta ustalono, że skarżący spełnia kryteria do głosowania korespondencyjnego będąc na kwarantannie.

26 czerwca o godz. 18.20 otrzymał on pakiet wyborczy do głosowania w trybie przewidzianym dla wyborców podlegających w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie. Pakiet otrzymała również jego partnerka. Obie osoby oddały pakiety wyborcze urzędnikom, którzy dostarczyli te pakiety zgodnie z przepisami.

VII.602.283.2020

Ile można czekać na zasiłek z ZUS w pandemii?

Data: 2020-06-29

Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pan złożył wniosek o zasiłek opiekuńczy na dziecko z niepełnosprawnością 16 marca 2020 r., do dziś zasiłek nie wpłynął. Czy ZUS może tak przeciągać sprawę?

Jeżeli ZUS nie udzielił odpowiedzi i nie załatwił sprawy w ustawowym terminie – zazwyczaj w ciągu jednego miesiąca lub w sprawach szczególnie skomplikowanych w terminie nie później niż w ciągu dwóch miesięcy, to wówczas przysługuje prawo do wniesienia ponaglenia oraz skargi na bezczynność lub przewlekłość postępowania.

Ponaglenie zgodnie z art. 37 kodeksu postępowania administracyjnego wnosi się, gdy nie załatwiono sprawy w terminie (bezczynność) lub postępowanie jest prowadzone dłużej niż jest to niezbędne do załatwienia sprawy (przewlekłość). Ponaglenie wnosi się: do organu wyższego stopnia za pośrednictwem organu prowadzącego postępowanie lub do organu prowadzącego postępowanie – w sytuacji kiedy nie ma organu wyższego stopnia.

W przedstawionej sytuacji ponaglenie należy wnieść do ZUSu, a więc bezpośrednio do organu, który zajmuje się sprawą. Należy je uzasadnić.

Warto pamiętać, że wniesienie ponaglenia jest warunkiem do złożenia skargi na bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania. Zgodnie z art. 52 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę można wnieść po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli służyły one skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie, chyba że skargę wnosi prokurator, Rzecznik Praw Obywatelskich lub Rzecznik Praw Dziecka.

Przez wyczerpanie środków zaskarżenia należy rozumieć sytuację, w której stronie nie przysługuje żaden środek zaskarżenia, taki jak zażalenie, odwołanie lub ponaglenie, przewidziany w ustawie.

Skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania można wnieść w każdym czasie po wniesieniu ponaglenia do właściwego organu.

Skargę do sądu administracyjnego wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jest przedmiotem skargi.

Wylegitymowany za transparent „Precz z faszyzmem” pod Pałacem Prezydenckim. RPO pyta policję

Data: 2020-06-29
  • Obywatel stanął przed Pałacem Prezydenckim z transparentem „Precz z faszyzmem”
  • Został wylegitymowany przez policję, a funkcjonariusz odmówił  okazania mu legitymacji służbowej
  • Nie stwarzał on żadnego zagrożenia, stosował się do przepisów sanitarnych  - mimo to  policja „rozwiązała” zgromadzenie
  • Całkowity zakaz zgromadzeń narusza istotę konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń – podkreśla RPO, który pyta stołeczną policję o sprawę

Pan Zbigniew poskarżył się Rzecznikowi Praw Obywatelskich na działania policjantów 25 czerwca 2020 r. w związku z demonstrowaniem przez niego poglądów na ul. Krakowskie Przedmieście. Jak wskazał, trzymając transparent, korzystał z przysługujących mu konstytucyjnych wolności wypowiedzi oraz wolności zgromadzeń.

Obywatel nie stwarzał zagrożenia, stosował się do przepisów obowiązujących w związku z stanem epidemii (2 m odstępu lub obowiązek zasłaniania twarzy). A w związku z dynamicznym procesem legislacyjnym oraz obowiązującymi ograniczeniami, działania podejmowane przez obywatela były jedyną skuteczną formą realizacji prawa do manifestacji poglądów. Niemniej policjanci zdecydowali się rozwiązać zgromadzenie i wylegitymować go.

Szczególne zaniepokojenie  wzbudza informacja o odmowie  okazania legitymacji służbowej. Tymczasem z ustawy o policji wynika, że funkcjonariusz jest obowiązany  okazać legitymację służbową w taki sposób, aby zainteresowany miał możliwość odczytać i zanotować numer i organ, który wydał legitymację, oraz nazwisko policjanta.  

Rzecznik ma świadomość znaczenia zakazu organizacji zgromadzeń w stanie epidemii i koniecznością ochrony zdrowia publicznego. Całkowity zakaz zgromadzeń narusza jednak standard konstytucyjny. Prowadzi bowiem do ingerencji w istotę konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń wynikającego z art. 57 Konstytucji. Wątpliwości w tym zakresie zostały także wyrażone w orzecznictwie sądowym.

Wolność zgromadzeń może być zaś ograniczona tylko ustawą (art. 31 ust. 3 Konstytucji), a nie rozporządzeniem. Ponadto poza stanami nadzwyczajnymi opisanymi w Konstytucji RP – z których żaden nie został wprowadzony - nie może ona zostać zakazana nawet ustawą.

RPO przypomina, że funkcjonariusze mają ustawowy obowiązek nie tylko respektowania godności ludzkiej, ale także przestrzegania i ochrony praw człowieka. Są zatem zobowiązani, aby chronić także konstytucyjną wolność zgromadzeń.

VII.613.104.2020

Jak się dostać do lekarza w pandemii, skoro w przychodni nie odbierają telefonów?

Data: 2020-06-27

Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pani skarży się, że nie można się wybrać na normalną wizytę do przychodni, a jedynie porady przez telefon, trudno się w ogóle dodzwonić do przychodni.

W sytuacji epidemii dla dobra pacjentów ograniczone zostały wizyty w gabinetach lekarskich. Przychodnie uruchomiły telefony, pod którymi można konsultować się z lekarzem. Można również odbywać e-wizyty przez portal pacjent.gov.pl, dotyczy to osób, które mają internetowe konto pacjenta. Za organizację pracy w danej przychodni odpowiada kierownictwo tej placówki. Infolinią dla pacjentów jest telefon Rzecznika Praw Pacjenta 800-190-590.

Rzecznik Praw Obywatelskich podejmował już działania w związku ze zgłaszanymi problemami dostępu pacjentów do świadczeń zdrowotnych i kierował wystąpienia generalne do Ministra Zdrowia, naświetlając zarówno trudności pacjentów w dostępie do pomocy lekarskiej jak i nieprawidłowości w rozwiązaniach dotyczących możliwości świadczenia usług przez lekarzy.

Czy mam obowiązek zrzec się roszczeń wobec przychodni, żeby dostać się do lekarza?

Data: 2020-06-26
  • Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pan przy wejściu do przychodni został poproszony o podpisanie dokumentu, w którym zrzeka się roszczeń z tytułu ewentualnego zakażenia koronawirusem. Gdy nie chciał podpisać, został poinformowany, że nie będzie mógł być obsłużony. Czy państwowa przychodnia może narzucać pacjentom podpisanie takich oświadczeń ?

Podstawa prawna ewentualnych roszczeń pacjentów znajduje się m.in. w Kodeksie cywilnym (dalej jako k.c.) i to przepisy tej ustawy regulują, w jakich sytuacjach pacjent może wystąpić z roszczeniami względem podmiotu leczniczego. Może on żądać m.in. zadośćuczynienia za wywołanie rozstroju zdrowia, zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta czy odszkodowania za wyrządzoną szkodę majątkową. W przypadku śmierci pacjenta, roszczenie o zadośćuczynienie przysługuje jego najbliższym.

Należy też zaznaczyć, że zakażenie koronawirusem pod względem prawnym nie różni się od innych przypadków tzw. zakażeń szpitalnych. Zatem, wydaje się, że nawet podpisanie oświadczenia o zrzeczeniu się roszczeń nie uchroni podmiotu leczniczego przed ewentualną odpowiedzialnością, jeżeli udowodnione zostaną przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej. Zgodnie bowiem z art. 203 Kodeksu postępowania cywilnego, nawet na etapie postępowania sądowego, sąd może uznać za niedopuszczalne zrzeczenie się lub ograniczenie roszczenia tylko wtedy, gdy okoliczności sprawy wskazują, że wymienione czynności są sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzają do obejścia prawa.

Podstawy prawne zawarte w Kodeksie cywilnym odnoszą się do następujących sytuacji:

  • art. 415 k.c. – może być podstawą roszczenia wobec konkretnego lekarza, art. brak stosowania środków ochrony indywidualnej (np. nienoszenie maseczki, fartucha);
  • art. 416 k.c. – może mieć zastosowanie w przypadku winy organów zarządzających, art. brak zapewnienia osobom zatrudnionym odpowiedniej jakości lub ilości środków ochrony indywidualnej (np. niedostarczenie płynu do dezynfekcji, sprzęt niemający atestów);
  • art. 429 k.c. i 430 k.c. – odpowiedzialność placówki za szkody wyrządzone przez osoby, którym dana placówka powierzyła wykonywanie określonych czynności wobec pacjenta.

Należy również pamiętać, że w sytuacji dochodzenia roszczeń ciężar dowodowy co do zasady spoczywa na pacjencie, zatem to on będzie musiał wykazać, że winę za zakażenie ponosi lekarz lub placówka medyczna. W orzecznictwie sądowym dotyczącym spraw medycznych dominuje pogląd, że nie wymaga się, aby związek przyczynowy między zachowaniem pracowników placówki medycznej, a szkodą po stronie pacjenta został ustalony w sposób pewny, gdyż w świetle wiedzy medycznej w większości wypadków można mówić tylko o prawdopodobieństwie wysokiego stopnia. Niezależnie od tego, przesłankami, które należy wykazać jest: szkoda (zakażenie), wina (lekarza lub placówki) oraz związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy zawinionym działaniem lub zaniechaniem placówki bądź konkretnego lekarza, a doznaną przez pacjenta szkodą. Sprawy medyczne z uwagi na swoją specyfikę są rozpatrywane przez sądy z uwzględnieniem wszystkich indywidualnych okoliczności, występujących w konkretnej sprawie, zarówno po stronie pacjenta (np. stan zdrowia pacjenta, stosowanie się do zaleceń i procedur bądź ewentualne przyczynienie się do zakażenia) oraz po stronie podmiotu leczniczego lub danego lekarza (stosowanie procedur, wyposażenie w środki ochrony i korzystanie z nich).

Jako pewną formę ograniczenia ryzyka, związanego z ewentualnymi roszczeniami pacjentów, wskazać można na możliwość pobierania od pacjenta specjalnego oświadczenia przed rozpoczęciem udzielania świadczeń zdrowotnych. Oświadczenie to może zawierać informacje o stopniu ryzyka, z jakim niewątpliwie wiąże się udzielanie świadczeń zdrowotnych w okresie stanu epidemii nawet wówczas, gdy placówka lub lekarz stosuje wszelkie konieczne procedury i środki ochrony indywidualnej.

Jednakże zawarcie w oświadczeniu treści, iż pacjent zrzeka się wszelkich roszczeń wobec placówki, a także, że podpisanie tego oświadczenia stanowi warunek konieczny udzielenia jakichkolwiek świadczeń zdrowotnych może budzić wątpliwości pod względem jego zgodności z prawem cywilnym (a także z prawami pacjenta).W takich sytuacjach można rozważyć kontakt z telefoniczny Rzecznikiem Praw Pacjenta pod numerem infolinii: 800-190-590 lub pisemnie na adres: Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, ul. Młynarska 46, 01-171 Warszawa.

Dlaczego sanepid nie daje mi kopii wyniku mojego testu na Covid-19?

Data: 2020-06-25
  • Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pracowniczka drogerii ma pozytywny wynik testu na Covid -19. Zadzwoniła do sanepidu i poprosiła o przesłanie potwierdzenia badania na maila. Pracownik Sanepidu odmówił, bo „za badania nie płaciła i nie ma prawa wglądu w nie”. Lekarz rodzinny też poprosił sanepid o udostępnienie badań pacjentki.

Zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej określone zostały w ustawie o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, ale także w ustawach odrębnych jak np. w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Państwowa Inspekcja Sanitarna podlega ministrowi zdrowia. Jej organy, jak państwowy wojewódzki inspektor sanitarny i państwowy powiatowy inspektor sanitarny są organami administracji rządowej, a w konsekwencji są organami władzy publicznej. Zgodnie z art. 2 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, przestrzeganie praw pacjenta jest m. in. obowiązkiem organów władzy publicznej właściwych w zakresie ochrony zdrowia.

Jednym z praw pacjenta jest prawo do dostępu do dokumentacji medycznej, dotyczącej jego stanu zdrowia oraz udzielonych mu świadczeń zdrowotnych.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, w systemie teleinformatycznym, którego administratorem jest minister zdrowia, gromadzone są dane m. in. osób, w stosunku do których podjęto decyzję o wykonaniu testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 oraz osób zakażonych tym wirusem. Dane te są udostępniane m. in. organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Narodowemu Funduszowi Zdrowia oraz podmiotom wykonującym działalność leczniczą.

Warto podkreślić, że wyniki testów diagnostycznych w kierunku SARS-CoV-2 finansowanych ze środków publicznych są wprowadzane przez medyczne laboratoria diagnostyczne wykonujące diagnostykę zakażenia wirusem SARS-CoV-2 do systemu teleinformatycznego, o którym wspomniano wyżej.

W sytuacji budzącej wątpliwości co do podstaw prawnych odmowy udzielenia informacji na temat wyników badań przez pracownika stacji sanitarno-epidemiologicznej, zarówno pacjentowi jak i podmiotowi leczniczemu w ramach podstawowej opieki medycznej, warto rozważyć skierowanie oficjalnego pytania w tym przedmiocie do Głównego Inspektora Sanitarnego, który ustala szczegółowe zasady postępowania państwowych inspektorów sanitarnych.

Koronawirus. Następne administracyjne kary pieniężne uchylone - skoro zakazy już nie obowiązują

Data: 2020-06-24
  • Pan Arkadiusz i Mirosław siedzieli przy miejskim sklepiku. Przez policję zostali tylko pouczeni, ale po jej notatce Powiatowy Inspektor Sanitarny wymierzył im po 5 tys. zł kary
  • Pan Miłosz przyjechał na nadrzeczny bulwar rowerem. On też został tylko pouczony, ale notatka policyjna stała się podstawą 10 tys. zł kary od powiatowej inspekcji
  • W ich sprawach interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił decyzje wobec  mężczyzn, bo ówczesny zakaz przemieszczania się już nie obowiązuje

To kolejne takie uchylenia drakońskich kar administracyjnych,  nakładanych na obywateli za naruszenie zakazów czy nakazów do niedawana obowiązujących wobec stanu epidemii.

Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

4 kwietnia 2020 r. pan Arkadiusz siedział z panem Mirosławem i kilkoma innymi mężczyznami na ławce przy sklepie. Po wylegitymowaniu oświadczyli policji, ze chcieli się napić piwa po pracy. Wiedzą o nakazach, ale mają już dość siedzenia w domu. Osoby te zostały pouczone.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Oświęcimiu 7 kwietnia nałożył na niech po 5 tys. zł kar. Oni sami kwestionowali, by naruszyli zakaz przemieszczania się.

Pan Miłosz - określany w mediach jako "rowerzysta z Wadowic" - złamał zakaz przebywania na bulwarach. Zgodnie z treścią notatki policji - która poprzestała na pouczeniu go -  nie miał wiedzy na temat zakazu przebywania na bulwarach. Notatka została przekazana do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który wymierzył mu karę 10 tys. zł.

Wszyscy odwołali się, a ich sprawami – jak wielu innych tak ukaranych - zainteresował się RPO.  

Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił kary wobec nich, a sprawy umorzył.

Wskazał, że w dacie sporządzenia notatek opisane zachowania naruszały obowiązki określone w odpowiednich rozporządzeniach Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Organ I instancji wydał decyzje nakładające kary pieniężne w oparciu o przepisy obowiązujące w dacie jej wydania.

Obecnie zakazy te już nie obowiązują. W świetle obowiązującego na dzień orzekania przez organ II instancji stanu prawnego, uznać należy, że obecnie, w wyniku dokonanej zmiany przepisów, dalsze prowadzenie postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia kary pieniężnej stało się bezprzedmiotowe – orzekł MPWIS w obu tych sprawach. 

V.7018.330.2020,  V.7018.332.2020,  V.7018.326.2020, VII.565.40.2020

Za, a nawet przeciw. RPO pyta TVP o relację ze spotkania wyborczego Andrzeja Dudy w Krakowie

Data: 2020-06-24
  • W materiale "Wiadomości" TVP o spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z wyborcami w Krakowie użyto kadru, który mógł wprowadzić w błąd odbiorców poprzez trzykrotne zawyżenie liczby uczestników
  • Rzecznik Praw Obywatelskich pisze w tej sprawie do TVP
  • Obywatele mają bowiem prawo do rzetelnej informacji, a nie informacji zainscenizowanej i motywowanej politycznie

Na podstawie doniesień medialnych Rzecznik powziął wątpliwości co do rzetelności przekazu "Wiadomości" TVP 21 czerwca 2020 r., relacjonującego spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z wyborcami w Krakowie.

Jak wskazują dziennikarze, w materiale użyto kadru, który mógł wprowadzić w błąd odbiorców poprzez trzykrotne zawyżenie liczby uczestników wydarzenia. W rzeczywistości bowiem przed Sukiennicami pojawiło się o wiele więcej przeciwników niż zwolenników urzędującego Prezydenta RP. Świadczyć miały o tym transparenty oraz charakterystyczne tęczowe flagi. Działanie to było szeroko komentowane w mediach społecznościowych.

Obywatele mają prawo do rzetelnej informacji, a nie informacji zainscenizowanej i motywowanej politycznie. Obowiązkiem publicznego nadawcy jest zapewnienie równości szans kandydatów w kampanii wyborczej.

Dlatego Adam Bodnar zwrócił się o wyjaśnienia do Macieja Łopińskiego, p.o. prezesa Zarządu Telewizji Polskiej S.A.

VII.564.82.2020

Gdzie dostać pomoc psychologiczną w trakcie pandemii?

Data: 2020-06-24
  • Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pani ma złe samopoczucie psychiczne z powodu stanu epidemii koronawirusa, prosi o wskazanie, jak może dostać pomoc psychologiczną (nieodpłatnie i telefonicznie).

W naszym kraju funkcjonują różne instytucje udzielające wsparcia psychologicznego, do których można się zwrócić telefonicznie. Możliwość ta dotyczy także osób będących w kwarantannie, leczących się z powodu koronawirusa lub odczuwających stres z powodu istniejącej sytuacji epidemicznej. Jeżeli chcemy porozmawiać z kimś na ten temat - warto zadzwonić i skorzystać z oferowanej pomocy. Miejsca, gdzie można zwrócić się o pomoc to m.in.:

  • - Telefon zaufania Fundacji Znajdź Pomoc skierowany do osób w kryzysie psychicznym, związanym z epidemią koronawirusa. Tel.  800 220 280 od poniedziałku do piątku w godz. 17-20
  • - Linia Wsparcia Mokotowskiego Centrum Zdrowia Psychicznego prowadzona przez Instytut Psychiatrii i Neurologii. Linia dedykowana jest osobom zmagającym się z problemami natury psychicznej i trudnościami psychologicznymi związanymi z aktualną sytuacją epidemiologiczną i jej następstwami. Tel. 222 99 04 31 od poniedziałku do piątku w godz. 8-20
  • - Linia wsparcia psychologicznego prowadzona przez Polski Czerwony Krzyż. Działania linii obejmują pierwszą pomoc psychologiczną, rozmowę psychologiczną i działania psychoedukacyjne. Tel.  22 230 22 07 codziennie w godzinach 10:00-22:00
  • - Infolinia wsparcia psychicznego prowadzona przez Wojska Obrony Terytorialnej tel.: 800 100 102 (czynny całą dobę)
  • - Telefon zaufania dla osób zakażonych koronawirusem, w kwarantannie i wszystkich dotkniętych kryzysem związanym z pandemią Fundacji Vis Salutis: Tel. 888-900-980 lub 888-960-980 codziennie 10.00-18.00

Więcej informacji dostępne jest na stronie: https://www.gov.pl/web/koronawirus/gdzie-znajdziesz-pomoc-w-przypadku-pogorszenia-stanu-psychicznego. Można także zwrócić się w sprawie organizacji oferujących pomoc psychologiczną dla osób w kryzysie związanym z kwarantanną lub leczeniem koronawirusa do Biura Rzecznika Praw Pacjenta tel. 800 190 590 czy poszukać informacji na stronie www.rpp.gov.pl

Warto wspomnieć o działaniach podejmowanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich w ramach cyklu debat online. 16 kwietnia dyskutowano o tym, jak zachować dobrą kondycję psychiczną podczas epidemii, a także o percepcji izolacji, nakazów, ograniczeń przez różne grupy społeczne; o kondycji osób szczególnie zaangażowanych w pomoc, m.in.: pracowników służby zdrowia, pracowników DPS oraz psychoterapeutów. Dodatkowe informacje zainteresowani mogą znaleźć na stronie: https://www.rpo.gov.pl/pl/kategoria-tematyczna/zdrowie-psychiczne.

Informacja policji o interwencji 23 maja 2020 r. w Warszawie

Data: 2020-06-24
  • Pięć osób zatrzymała policja 23 maja 2020 r. w związku ze „strajkiem  przedsiębiorców” w Warszawie
  • Pawła Tanajno i Piotra K. zatrzymano w związku z  przypuszczeniem przestępstwa naruszenia nietykalności funkcjonariusza i jego znieważaniem
  • Wylegitymowano 347 osób, w tym - 182 w związku z popełnieniem wykroczeń: wobec 80 osób prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie
  • Policjanci używali środków przymusu bezpośredniego - siły fizycznej i kajdanek - wobec uczestników, którzy stwarzali zagrożenie dla życia lub zdrowia

Tak Komendant Stołeczny Policji odpowiedział Rzecznikowi Praw Obywatelskich w tej sprawie. Rzecznik prosił o podanie m.in. podstaw prawnych działania policjantów, jak i dlaczego używali przymusu wobec obywateli korzystających z prawa do zgromadzenia.

Odpowiedź nadinsp. Pawła Dobrodzieja

23 maja 2020 roku, o godz. 13.30 na Placu Defilad w Warszawie, przed wejściem głównym do Pałacu Kultury i Nauki miało miejsce nielegalne zgromadzenie zorganizowane przez Pana Pawła Tanajno pod hasłem „Strajk Przedsiębiorców”. W związku z przedmiotowym zgromadzeniem, które zorganizowano wbrew zakazom określonym w treści rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, funkcjonariusze Policji przeprowadzili działania w stosunku do osób stwarzających w oczywisty sposób bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. W ramach protestu odbyło się również wydarzenie organizowane pod hasłem „Ruch Obywatelski".

W trakcie działań, za pośrednictwem urządzeń nagłaśniających, wyemitowano komunikaty dotyczące obowiązku przestrzegania zasad bezpieczeństwa wynikające z sytuacji epidemicznej. Do zgromadzonych zostali skierowani funkcjonariusze Zespołu Antykonfliktowego, którzy podjęli próby przekonania protestujących do rozejścia się i opuszczenia miejsca zgromadzenia. Podjęte działania i negocjacje nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. W związku z powyższym policjanci podjęli czynności legitymowania osób niestosujących się do obowiązujących obostrzeń.

W trakcie trwania zgromadzenia Pan Paweł Tanajno, poprzez urządzenia nagłaśniające, wezwał zgromadzonych do przemieszczenia się przed Pałac Prezydencki. W związku z powyższym protest przedsiębiorców przybrał charakter wielomiejscowy, a osoby w nim uczestniczące przemieszczały się po terenie dzielnicy Śródmieście. Z uwagi na nieprzestrzeganie obostrzeń określonych w przywołanym powyżej rozporządzeniu Rady Ministrów, policjanci przy użyciu urządzeń nagłaśniających ponownie podawali komunikaty wzywające zgromadzone osoby do zachowania zgodnego z prawem i opuszczenia zgromadzenia. Ponowne działania Zespołu Antykonfliktowego nie przyniosły skutku.

Wykonując ustawowe zadania Policji określone w art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji, policjanci podejmowali czynności służbowe w stosunku do osób, które nie stosując się do wydawanych komunikatów i poleceń, swoim zachowaniem stwarzały zagrożenia dla zdrowia i życia. Osoby te były informowane o podstawach prawnych podejmowanych wobec nich czynności.

W trakcie prowadzonych czynności służbowych funkcjonariusze Policji w indywidualnych przypadkach, jako uprawnieni na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, używali środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i kajdanek wobec uczestników zgromadzenia, którzy swoim zachowaniem stwarzali zagrożenie dla życia lub zdrowia.

Wymienione środki zostały użyte zgodnie z art. 6 ust. 1 cytowanej ustawy, tj. w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie najmniejszej dolegliwości, w odniesieniu do art. 11 przytoczonej ustawy.

W wyniku podjętych czynności służbowych funkcjonariusze Policji w związku z przedmiotowym protestem wylegitymowali 347 osób, w tym  - 182 w związku z popełnieniem wykroczenia, z czego:

  • wobec 7 osób zastosowali postępowanie mandatowe (w tym: wobec 5 osób o czyn z art. 54 kw,
  • wobec 2 osób o czyn z art. 43' ustawy z dnia 26 października 1982 roku o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi),
  • wobec 95 osób zastosowali, na podstawie art. 41 kw, środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia w związku z popełnieniem wykroczenia z art. 54 kw,
  • w stosunku do 80 osób, sporządzili dokumentację w celu skierowania wniosku o ukaranie do sądu w związku z popełnieniem wykroczenia.

W KRP Warszawa I w odniesieniu do wymienionych 80 osób prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie, w tym:

  • wobec 74 osób z art. 54 kw w zw z § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów 1 zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii,
  • wobec 5 osób z art. 54 kw w zw z § 13 ust. 1 pkt 1 przywołanego rozporządzenia Rady Ministrów i art. 65 § 1 kw,
  • wobec 1 osoby z art. 54 kw w zw z § 13 ust. 1 pkt 1 przywołanego rozporządzenia Rady Ministrów i art. 66 § 1 kw.

Czynności te pozostają w toku realizacji.

Wobec 180 osób sporządzono notatki urzędowe do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Informuję jednocześnie, że przedmiotowa notatka nie stanowi wniosku o nałożenie kary administracyjnej. W tym zakresie działania Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego są niezależne od Policji.

Względem osób, które zareagowały na wydawane przez Policję polecenia do zachowania zgodnego z prawem, funkcjonariusze nie realizowali dalszych czynności służbowych. W stosunku do tych osób nie są również prowadzone inne czynności. Ponadto informuję, że funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Warszawie w trakcie przedmiotowego zabezpieczenia wylegitymowali 7 osób (spośród 347 legitymowanych), które przebywały w rejonie prowadzonych działań i poinformowały funkcjonariuszy, że są dziennikarzami wykonującymi zadania zawodowe. W związku z powyższym policjanci odstąpili od wykonywania z wymienionymi jakichkolwiek czynności służbowych.

W trakcie działań zabezpieczających w dniu 23 maja 2020 roku w Warszawie zatrzymanych zostało 5 osób w tym:

  • 2 osoby (Pan Paweł Tanajno i Piotr K.) zatrzymane na podstawie art. 244 kpk - w związku z uzasadnionym przypuszczeniem popełnienia przestępstwa odpowiednio z art. 222 § 1 kk i art. 226 § 1 kk oraz wystąpieniem przesłanek do przeprowadzenia wobec tych osób postępowania w trybie przyspieszonym,
  • 3 osoby na podstawie art. 45 § 1 kpow - w związku z popełnieniem wykroczenia z art. 65 kw i art. 54 kw.

W odniesieniu do osób zatrzymanych informuje, że w żadnym przypadku nie przekroczono czasu zatrzymania wynikającego z art. 46 § 6 kpow i art. 248 kpk. Należy przy tym dodać, że był to czas wymagany do przeprowadzenia wszystkich czynności z udziałem zatrzymanych osób.

Z posiadanych informacji wynika, że zażalenie na zatrzymanie złożyły 3 osoby (Pan Daniel D„ Pan Piotr K. i Pan Paweł Tanajno).

W przedmiocie zażalenia złożonego przez Pana Pawła Tanajno na czynność zatrzymania informuję, że w dniu 24 maja 2020 roku dokumentacja w tym zakresie została przekazana do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie. W wyniku rozpatrzenia wymienionego środka zaskarżenia Sąd uznał zatrzymanie Pana Pawła Tanajno za zasadne, legalne i prawidłowe.

Jednocześnie informuję, że w dniu 8 czerwca 2020 roku do KRP Warszawa I wpłynęło zażalenie na zatrzymanie złożone przez Pana Piotra K. Dokumentacja w tym zakresie została przekazana do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście (sygn. akt. 2 Kp 1597/20). Zażalenie na zatrzymanie złożone do protokołu zatrzymania przez Pana Daniela D. zostało przekazane w dniu 5 czerwca 2020 roku do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście II Wydział Karny (sygn. akt. 2 Kp 1548/20). Obydwie sprawy oczekują na wyznaczenie terminu posiedzenia.

W odniesieniu do zatrzymania Pana Pawła Tanajno informuję, że policjanci podjęli czynności w stosunku do wymienionej osoby w związku z popełnieniem czynu zabronionego (naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy Policji). Ponadto Pan Paweł Tanajno znajdował się wśród uczestników nielegalnego zgromadzenia, nie stosując się do obostrzeń wprowadzonych przepisami rozporządzenia ani do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy Policji.

Przystępując do czynności służbowych wobec wymienionego policjant przedstawił się, podając stopień, imię i nazwisko oraz podstawę prawną legitymowania (art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji). Następnie poinformował mężczyznę, że przyczyną podjęcia czynności służbowych jest popełnienie przez niego przestępstwa z art. 222 § 1 kk. Ponadto, w związku z popełnionym przez wymienionego wykroczeniem z art. 54 kw w związku z nieprzestrzeganiem regulacji zawartych w cytowanym rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 roku, zastosowano postępowanie mandatowe (grzywna w drodze mandatu karnego kredytowanego w kwocie 500 zł). Funkcjonariusz poinformował wymienionego o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego, skutkiem czego będzie skierowanie wniosku o ukaranie do sądu.

Pan Paweł Tanajno odmówił przyjęcia mandatu karnego. Mężczyzna został doprowadzony do pojazdu służbowego Policji, a następnie przewieziony do Komendy Rejonowej Policji Warszawa I, celem przeprowadzenia dalszych czynności.

W powyższej sprawie przeciwko Panu Pawłowi Tanajno, w KRP Warszawa I prowadzone jest postępowanie przygotowawcze z art. 222 § 1 kk (l.dz. KRP-PZ-2143/20). W przedmiotowym postępowaniu w dniu 23 maja 2020 roku wymienionemu przedstawiono dwa zarzuty o czyny z art. 222 § 1 kk w zw. z art. 75a § 1 kk. W dniu 25 maja 2020 roku materiały powyższej sprawy przekazano do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie z wnioskiem o jej rozpoznanie w trybie przyspieszonym. Decyzją Sądu wymieniona sprawa została odroczona z uwagi na złożone przez obrońcę podejrzanego wnioski dowodowe. Decyzją Sądu zatrzymany został zwolniony w dniu 25 maja 2020 roku o godz. 16.50.

Aktualnie postępowanie w powyższej sprawie prowadzone jest w trybie zwyczajnym. Akta postępowania znajdują się w dyspozycji Prokuratury Rejonowej Warszawa- Śródmieście Północ w Warszawie - .

II.519.549.2020

Stołeczna policja nie sporządza protokołów zatrzymania demonstrantów. Adam Bodnar: to naruszenie praw obywatelskich

Data: 2020-06-23
  • Stołeczna policja nie sporządza protokołów zatrzymań osób, które faktycznie - choćby na krótko- pozbawiono wolności
  • A protokół umożliwia danej osobie złożenie zażalenia do sądu
  • Takie naruszenia praw i wolności obywatelskich dotyczą osób, które pokojowo manifestują poglądy i przekonania niewygodne dla władz - np. "rowerzystki spod Trójki”

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę rowerzystki, zatrzymanej 23 maja 2020 r. w Warszawie pod siedzibą Programu 3 Polskiego Radia. Odmówiła ona podania danych personalnych, wobec czego policjanci podjęli decyzję o doprowadzeniu jej do komendy.

Ponieważ nie chciała dobrowolnie wejść do radiowozu, użyto wobec niej środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej; wraz z nią zabrano i rower. W komendzie podała swoje dane, a po ich potwierdzeniu została zwolniona. Nie sporządzono protokołu zatrzymania osoby. W związku z popełnieniem przez nią wykroczenia z art. 65 i 54 Kodeksu wykroczeń zastosowano wobec niej pouczenie na podstawie art. 41 k.w.

W ocenie RPO nasuwa to poważne wątpliwości co do zgodności działań policjantów z prawem. Nie ulega bowiem wątpliwości, że rowerzystka została zatrzymana na podstawie art. 45 § 1 pkt 2 k.p.s.w.  w celu ustalenia jej tożsamości. Pomimo to nie został sporządzony protokół zatrzymania.  Nie ma przy tym znaczenia, że czynności zakończono w trybie art. 41 k.w. Nie ma również znaczenia okres jej faktycznego pozbawienia wolności.

Adam Bodnar przypomina, że Europejski Trybunał Praw Człowieka wiele razy  orzekał w sprawach dotyczących naruszenia art. 5 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (zasady pozbawienia wolności).

W jednej z takich spraw ETPC zauważył, że mimo iż czas zatrzymania i przeszukania każdego ze skarżących nie przekroczył 30 minut, to byli oni całkowicie pozbawieni wolności przemieszczania się. W takich sprawach ETPC uznawał, że istniał element przymusu, który - niezależnie od krótkiego czasu zatrzymania - był decydujący dla pozbawienia wolności w rozumieniu art. 5 ust. 1 Konwencji.

RPO przypomina też sytuację z 11 listopada 2017 r., gdy kilkadziesiąt osób, protestujących przeciw Marszowi Niepodległości, przewieziono z ul. Smolnej do komendy, a tylko wobec dwóch sporządzono protokoły zatrzymania.

Wiele z pozostałych osób – mimo braku protokołu – złożyło zażalenia na zatrzymanie. W większości przypadków sąd uznał, że do zatrzymania doszło i rozpoznał zażalenia. Stwierdzał, że zatrzymania były niezasadne i nieprawidłowe lub co najmniej nieprawidłowe. Nieprawidłowość polegała na niesporządzeniu protokołów zatrzymań, a zatrzymani nie otrzymali stosownych pouczeń oraz informacji o przyczynach zatrzymania.

Dlatego Adam Bodnar za niepokojące uznaje, że mimo to w dalszym ciągu w stołecznym garnizonie policji dochodzi do naruszeń praw i wolności obywatelskich w podobnych sytuacjach –  wobec osób, które w sposób pokojowy manifestują poglądy i przekonania niewygodne lub nieaprobowane przez władze.

Przekazując komendantowi stołecznemu policji nadinsp. Pawłowi Dobrodziejowi te uwagi, RPO poprosił go o stanowisko i informację o ewentualnie podjętych działaniach.

 II.519.623.2020

Dlaczego nie pozwalają mi się dopisać do spisu wyborców w gminie, gdzie mam działkę?

Data: 2020-06-23

Telefon na infolinię RPO 800-676-676: pani na stałe mieszka w Krakowie, od kilku miesięcy, w związku ze stanem epidemii, przebywa na działce rekreacyjnej w woj. mazowieckim. Ma zamiar wziąć udział w wyborach prezydenckich  i głosować poza miejscem stałego zameldowania w gminie, w której jest zlokalizowana działka. W urzędzie gminy jej odmówiono dopisania do spisu wyborców, ponieważ działka na której czasowo przebywa nie posiada odrębnego numeru.

Zgodnie z art. 28 ustawy  z dnia 5 stycznia 2011 ( Dz.U. 2019.684. t.j.)-Kodeks wyborczy , wyborca, na jego pisemny wniosek wniesiony do urzędu gminy najpóźniej w 5 dniu przed dniem wyborów, jest dopisywany do spisu wyborców w wybranym przez siebie obwodzie głosowania na obszarze gminy:

  1. właściwej ze względu na miejsce jego stałego zamieszkania albo
  2. w której czasowo przebywa.

Przepis ten stosuje się odpowiednio do wyborcy nigdzie niezamieszkałego, przebywającego na obszarze gminy.

Jak wynika z treści art. 28 § 1 i 5 w związku z art. 26 § 7 Kodeksu wyborczego, wyborca we wniosku o dopisanie do spisu wyborców w wybranym przez siebie obwodzie głosowania na obszarze gminy, w której stale zamieszkuje lub czasowo przebywa, musi wskazać nazwisko i imię (imiona), imię ojca, datę urodzenia, numer ewidencyjny PESEL oraz - w przypadku wyborcy, który nie jest ujęty w żadnym rejestrze wyborców (np. nigdzie niezamieszkałego - bezdomnego) - adres jego ostatniego zameldowania na pobyt stały, w celu sprawdzenia, czy posiada on czynne prawo wyborcze oraz czy nie jest on ujęty w innym spisie wyborców. W przypadku podania przez wyborcę wymienionych wyżej danych we wniosku o dopisanie do spisu wyborców, złożonego w trybie art. 28 § 1 Kodeksu wyborczego, z wyjątkiem wyborów samorządowych, musi on zostać ujęty w spisie wyborców sporządzanym dla wybranego przez niego obwodu głosowania, bez konieczności podawania nawet adresu przebywania. (vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2015r. sygn. III SW 139/15). Termin złożenia wniosku o dopisanie do listy wyborców upływa w dniu 23 czerwca br.

Obywatel za granicą dostał niepełny pakiet wyborczy. Interwencja RPO

Data: 2020-06-23
  • Niekompletny pakiet wyborczy dostał obywatel z zagranicy, który chce korespondencyjnie wziąć udział w wyborach 28 czerwca 2020 r.
  • W pakiecie nie ma bowiem oddzielnej koperty z napisem "koperta na kartę do głosowania” – wymaganej przez przepisy
  • Obywatel obawia się, że jego głos może zostać uznany za nieważny

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwrócił się obywatel, który przebywa na Węgrzech, a chce wziąć udział w wyborach prezydenckich. Jak wskazał, otrzymał pakiet wyborczy, który jest niestety niekompletny. Powinny znajdować się w nim: 1. koperta zwrotna, 2. karta do głosowania, 3. koperta z napisem "koperta na kartę do głosowania”, 4. oświadczenie o osobistym oddaniu głosu, 5. instrukcja.

W pakiecie, który dostał obywatel, nie ma jednak koperty z napisem "koperta na kartę do głosowania”; są natomiast dwie nieoznakowane koperty. W ambasadzie dowiedział się, że ma włożyć oświadczenie do jednej, a kartę do drugiej koperty. W opinii obywatela takie działanie nie będzie zgodne z instrukcją, a jego głos może zostać uznany za nieważny.

W ambasadzie dowiedział się, że nie jest jedynym wyborcą w tej sytuacji. "Sądzę, że w ten sposób zostały poważnie ograniczone moje prawa obywatelskie. A jako, że sytuacja taka jest udziałem szerszej grupy obywateli, to daje to możliwość wpłynięcia na uczciwość głosowania” – napisał skarżący.

Rzecznik zwrócił się do ambasadora RP na Węgrzech Jerzego Snopka o podjęcie działań mających na celu zagwarantowanie możliwości skorzystania przez polskich obywateli z ich praw wyborczych oraz o udzielnie odpowiedzi skarżącemu. Poprosił też o informację o praktyce przygotowywania pakietów wyborczych w wyborach zarządzonych na 28 czerwca.

VII.602.243.2020

Koronawirus. Kolejna administracyjna kara pieniężna uchylona – bo zakaz będący jej podstawą już nie obowiązuje

Data: 2020-06-22
  • Pani Iwona dostała od Powiatowej Inspekcji Sanitarnej karę pieniężną 10 tys. zł za to, że w kwietniu siedziała na ławce na nadrzecznym bulwarze – co było wtedy zakazane  
  • Wojewódzka Inspekcja Sanitarna uchyliła karę, bo ówczesny zakaz przebywania w miejscach publicznych już nie obowiązuje
  • Na rzecz kobiety interweniował – jak w wielu podobnych sprawach - Rzecznik Praw Obywatelskich

Pani Iwona 4 kwietnia 2020 r. siedziała na ławce na bulwarze i spożywała piwo – stwierdziła policja, która ją wylegitymowała. Ona sama poinformowała, że nie wiedziała o zakazie korzystania z miejsc publicznych. PPIS 6 kwietnia 2020 r. na podstawie notatki policji nałożył na nią 10 tys. zł kary.

Wniosła ona odwołanie, zarzucając niedopuszczenie jej do udziału w sprawie w charakterze strony, co spowodowało niewyjaśnienie istotnych okoliczności, tj. faktu lokalizacji ławki poza terenem zielonym, którego dotyczył zakaz przebywania. Ponadto zarzuciła również naruszenie art. 31 ust. 3 Konstytucji poprzez ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw. Wskazała, że policja bezpodstawnie oskarżyła ją o picie piwa na podstawie stojącej obok ławki pustej butelce.

RPO zwrócił się do Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego o informację  wyniku postępowania odwoławczego. Wskazał, że  skarga pani Iwony do RPO wskazuje, że została ona ukarana za zachowanie, które  obecnie nie stanowi naruszenia prawa - w związku ze zmianą rozporządzenia Rady Ministrów. RPO wniósł zatem o rozważnie uchylenia decyzji I instancji i umorzenia postępowania.

19  czerwca 2020 r. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył całe postępowanie. Wskazał, że w dacie sporządzenia notatki opisane zachowanie  stanowiło naruszenie obowiązków określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Zakazywało ono korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w tym m.in. bulwarów.

Mocą rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. zakaz ten został zniesiony. Dlatego w świetle obowiązującego na dzień orzekania przez organ II instancji stanu prawnego, nie stanowi on podstawy do nałożenia kary.

PWIS - kierując się zasadą określoną w art. 189c k.p.a., a także realizując zasadę legalizmu i praworządności - zobowiązany jest do zastosowania na gruncie niniejszej sprawy nowej, korzystniejszej dla strony regulacji. Wobec faktu, że zachowanie strony nie podlega obecnie ukaraniu w drodze administracyjnej kary pieniężnej, uchylono decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

V.511.316.2020

Dlaczego nie wierzą mi w sklepie, że nie mogę nosić maseczki?

Data: 2020-06-22

Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pani nie może nosić maseczki ze względów zdrowotnych. Została wyproszona ze sklepu w galerii handlowej. Poinformowano ją, że sklep ma własny regulamin i nie obsługuje osób bez maseczek. Pani pyta, czy sklep mógł ją w ten sposób potraktować, skoro rozporządzenie zwalnia z obowiązku noszenia maseczek osoby, które nie mogą ich nosić z uwagi na stan zdrowia.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.964), obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje wobec osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Obywatele sygnalizują jednak Rzecznikowi problemy związane z odmową lub utrudnieniami w korzystaniu z placówek handlowych przez osoby, które ze względów zdrowotnych nie mogą nosić maseczek. Możliwe, że problemy te są wynikiem niedostatecznego informowania pracowników sklepów o obowiązujących aktualnie ograniczeniach i przewidzianych od nich wyjątkach. O wpływających do Biura RPO skargach Rzecznik poinformował Prezesa Zarządu Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług oraz Prezesa Zarządu Polskiej Izby Handlu pismami z dnia 27 kwietnia 2020 r.

Z treścią pism można zapoznać się pod linkiem: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-problemy-w-sklepach-ludzi-bez-maseczek-i-z-dzieckiem

Regulamin sklepu może ustalać zasady korzystania z jego usług, jednak jego zapisy muszą być zgodne z prawem i nie powinny mieć charakteru dyskryminującego. Niepokojące są sygnały o nierównym traktowaniu konsumentów w zakresie dostępu do usług, co w istocie może skutkować swoistego rodzaju segregacją klientów na rynku usług ze względu na ich cechę osobistą.

Aby ocenić jednak, czy regulamin danej placówki narusza przepisy prawa, konieczna jest jego analiza.

Należy także pamiętać, że stan epidemii oznacza, że znajdujemy się w niecodziennej sytuacji. Być może osoba, która nie może nosić maseczki mogłaby rozważyć noszenie przyłbicy, co mogłoby okazać się dla niej wygodnym rozwiązaniem z uwagi na lepszy dopływ i cyrkulację powietrza, a jednocześnie pozwoliłoby uniknąć konfliktowych sytuacji, które mogą wynikać z niedoinformowania pracowników sklepu i chaosu związanego ze specyficznymi okolicznościami spowodowanymi stanem epidemii.

Warto pamiętać, że w przypadku naruszenia zbiorowych interesów konsumentów działania może podjąć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W sprawach indywidualnych zaś bezpłatną pomoc prawną  konsumenci mogą uzyskać pod numerami Infolinii Konsumenckiej 801 440 220 oraz 22 290 89 16, prowadzonej przez Fundację Konsumentów, od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 18:00, a także u miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów.

Stołeczna policja o interwencji 16 maja 2020 r.

Data: 2020-06-22
  • 386 osób zatrzymała policja 16 maja 2020 r. po demonstracji przedsiębiorców w Warszawie; pięć ma zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjantów, ich znieważenia lub uszkodzenia mienia
  • Wobec 151 osób zastosowano postępowanie mandatowe. W stosunku do 228 prowadzone są czynności o wykroczenia polegające na naruszaniu zakazów i nakazów w stanie epidemii
  • Policja kilka razy użyła ręcznego miotacza gazu pieprzowego. Senator Jacek Bury wszedł zaś sam do policyjnego pojazdu

Komendant Stołeczny Policji odpowiedział Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Rzecznik prosił o podanie podstawy prawnych działania policjantów oraz tego, jak i dlaczego używali przymusu wobec obywateli korzystających z prawa do zgromadzenia

Tego dnia policja podjęła interwencję wobec zgromadzenia, które rozpoczęło się na placu Zamkowym w Warszawie. Funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego, w tym chemicznych środków obezwładniających; szereg osób zostało zatrzymanych i wylegitymowanych. Niektórzy demonstrujący odnieśli obrażenia. Doszło także do umieszczenia w pojeździe policyjnym sen. Jacka Burego.

Zdarzenia te budzą poważane zaniepokojenie RPO - także dlatego, że zgromadzenie nie zostało formalnie zakazane, tak jak wskazuje prawo o zgromadzeniach. Ogólny zakaz zgromadzeń wprowadzony rozporządzeniem Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. budzi zaś poważne wątpliwości konstytucyjne. RPO poprosił komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja o szczegółowe informacje.

Odpowiedź KSP

16 maja 2020 roku miało miejsce zgromadzenie na Placu Zamkowym w Warszawie, które wobec generalnego zakazu organizowania zgromadzeń na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej wprowadzonego przepisami w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wprowadzeniem stanu epidemii, było zgromadzeniem nielegalnym.

W związku z przedmiotowym zgromadzeniem, które zorganizowano wbrew obowiązującym zakazom, funkcjonariusze Policji przeprowadzili działania w stosunku do osób stwarzających w oczywisty sposób bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. W trakcie działań, za pośrednictwem urządzeń nagłaśniających policjanci wzywali osoby do opuszczenia miejsca zgromadzenia. Nadano komunikat ostrzegający o możliwości użycia prawnie przewidzianych środków przymusu bezpośredniego oraz konieczności wykonywania poleceń policjantów. Wezwano osoby posiadające immunitet, kobiety w ciąży i dziennikarzy do opuszczenia miejsca działań Policji.

Zgromadzone osoby nie stosowały się do powyższych komunikatów, w związku z powyższym do protestujących skierowano funkcjonariuszy Zespołu Antykonfliktowego, w celu przekonania ich do rozejścia się i opuszczenia miejsca zgromadzenia. Przeprowadzone negocjacje nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.

W związku z powyższym, wobec zgromadzonych podjęto czynności służbowe, w tym na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji przystąpiono do prewencyjnego zatrzymania osób niestosujących się do wydawanych poleceń. Czynności wobec tych osób podjęto przy schodach posesji przy ul. Krakowskie Przedmieście 85 oraz w rejonie kościoła pw. św. Anny. Osoby obserwujące oddzielono kordonem policyjnym, w celu usprawnienia działań. Do grupujących się osób kierowane były komunikaty i wezwania o stosowanie się do przepisów prawa, niegromadzenie się i rozejście do miejsc zamieszkania. Ponadto, do opuszczenia rejonu działań, wzywano także osoby posiadające immunitet, przedstawicieli mediów oraz osoby postronne.

Około godz. 15.10 w rejon ul. Krakowskie Przedmieście 85 przybył Pan Paweł Tanajno, który nawoływał zgromadzone osoby do przemieszczania się ul. Krakowskie Przedmieście w rejon Pałacu Prezydenckiego. W reakcji na powyższe wezwanie manifestanci ruszyli i zaczęli napierać na policjantów stojących w kordonie. Do grupujących się osób funkcjonariusze wielokrotnie kierowali komunikaty i wezwania do stosowania się do przepisów prawa, uprzedzając o możliwości użycia środków przymusu bezpośredniego, w przypadku niestosowania się do wydawanych poleceń. Protestujący nie reagowali na wezwania Policji i usiłując przerwać kordon policyjny, napierali na niego i zaczęli atakować interweniujących policjantów.

W związku z zaistniałą sytuacją, w trakcie przywracania porządku prawnego, w tym przypadku jednorazowo i krótkotrwale użyto ręcznego miotacza pieprzu (HOLSTER5 HPE RMA II) w stosunku do grupy nn. osób, które dopuściły się czynnej napaści na interweniujących policjantów.

Użycie wymienionego środka przymusu przyniosło zamierzony skutek i atakujące osoby zaprzestały eskalacji zachowania niezgodnego z prawem i stanowiącego realne zagrożenie dla zdrowia policjantów. Z uwagi na dynamikę działań nie zdołano zatrzymać i rozpoznać sprawców ataków na policjantów.

W związku z użytym środkiem przymusu bezpośredniego, osobom uskarżającym się na dolegliwości, funkcjonariusze Policji udzielili pomocy udostępniając m.in. wodę celem obmycia twarzy. W rejon Placu Zamkowego wezwano pomoc medyczną do 51-letniego mężczyzny, który uskarżał się na duszności oraz do 25-30 letniego mężczyzny, który zasłabł.

W odniesieniu do użycia przez Policję środków przymusu bezpośredniego informuję, że w trakcie całokształtu prowadzonych w dniu 16 maja 2020 roku działań w związku z zabezpieczeniem nielegalnego zgromadzenia na terenie Warszawy, funkcjonariusze Policji, jako uprawnieni na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, w indywidualnych przypadkach używali środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, kajdanek oraz ręcznych miotaczy pieprzu (łącznie siedem przypadków użycia RMP).

Wymienione środki zostały użyte zgodnie z art. 6 ust. 1 cytowanej ustawy, w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie najmniejszej dolegliwości, na podstawie uprawnień do zastosowania środków przymusu bezpośredniego określonych w art. 11 cytowanej ustawy.

W reakcji na wezwania Pana Pawła Tanajno osoby protestujące przemieszczały się w kierunku Pałacu Prezydenckiego. Na wysokości Pałacu Prezydenckiego został wystawiony kolejny kordon policyjny. Z uwagi na powyższe, osoby zgromadzone przy kościele pw. św. Anny skierowały się ul. Trębacką i Focha na Plac Piłsudskiego, gdzie zebrały się przy pomniku Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, a następnie powróciły na ul. Krakowskie Przedmieście.

Na wysokości kościoła pw. św. Anny protestujący usiłowali przerwać rozstawiony kordon policyjny. Po nieudanej próbie przerwania kordonu uczestnicy wznosili okrzyki: „Agrounia idzie pod Sejm” i przemieścili się całą szerokością jezdni ulicami: Miodową, Senatorską, przez PI. Teatralny, Wierzbową na PI. Piłsudskiego, a następnie przez Ogród Saski, ul. Królewską, Marszałkowską do Ronda Dmowskiego, w kierunku Al. Jerozolimskich, gdzie odbywał się wówczas ruch pojazdów oraz pieszy.

W Al. Jerozolimskich osoby protestujące ominęły blokadę funkcjonariuszy Policji i wbiegły na Rondo 40-latka, kierując się w stronę Placu Zawiszy. W związku z tym, że część osób biegła po jezdni wymienionych ulic, w sposób oczywisty stwarzało to realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Mając na względzie powyższe, podjęto decyzję o próbie powstrzymania tej grupy od dalszego bezprawnego zachowania, aby w konsekwencji uniknąć zdarzenia drogowego. Zachowanie przemieszczających się osób wskazywało jednoznacznie, że będą kierować się w rejon ulic Nowogrodzkiej/Koszykowej.

Z uwagi na to, że nieznane były zamiary tej grupy osób, podjęto decyzję o kolejnych próbach przeciwdziałania ich niekontrolowanemu przemieszczaniu się, jednocześnie dokonując zabezpieczenia wytypowanego rejonu przy ul. Nowogrodzkiej i ul. Koszykowej, w którym to kierunku grupa się przemieszczała.

Ostatecznie biegnącą grupę zdołano powstrzymać na Placu Zawiszy, w rejonie ul. Raszyńskiej. Główna część zgromadzenia skierowała się w okolice PKiN, gdzie jego uczestnicy rozeszli się w różnych kierunkach. Natomiast osoby, które przemieściły się w okolice gmachu Sejmu RP przebywały tam około kilku minut i po godz. 18.50 rozeszły się. Wobec powyższego przedmiotowe działania policyjne zostały zakończone.

W rejonie Placu Zamkowego w przedsięwzięciach udział wzięło około 1500 osób, w tym około 500 było czynnymi uczestnikami nielegalnego zgromadzenia. Pozostałe osoby były obserwatorami wydarzenia. Do osób tych kierowano komunikaty wzywające do opuszczenia miejsca działań Policji i możliwości zastosowania środków przymusu bezpośredniego w przypadku niedostosowania się do wydawanych poleceń.

W wyniku prowadzonych przez Policję w dniu 16 maja 2020 r., na terenie m. st. Warszawy, działań zabezpieczających w związku z przedmiotowym protestem, na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji, łącznie wylegitymowano 489 osób w związku z popełnieniem wykroczeń z art. 54 kw w związku z § 13 ust. 1 pkt 1 i 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Zatrzymano 386 osób, z których 5 - na podstawie art. 244 Kodeksu postępowania karnego - jako osoby podejrzane o dokonanie przestępstw (art. 222 § 1 kk, art. 226 § 1 kk i art. 288 § 1 kk) oraz 381 - na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji.

Osoby zatrzymane, z uwagi na ich znaczną liczbę, zostały przetransportowane do różnych jednostek organizacyjnych Policji garnizonu stołecznego, w celu sprawnego przeprowadzenia czynności z ich udziałem (m.in. ustalenie ich tożsamości, dokonanie sprawdzeń w policyjnych systemach informatycznych, a także sporządzenie dokumentacji z zatrzymania).

Policjanci doprowadzali zatrzymane osoby, stwarzające w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzkiego, do Ruchomych Punktów Zatrzymań (RPZ). W trakcie doprowadzania jednego z zatrzymanych do RPZ, zgromadzone osoby chwytały go za ubranie, usiłując wyrwać z rąk policjantów. Jeden z mężczyzn, którym później okazał się Senator RP Pan Jacek Bury - trzymał zatrzymanego za bluzę i wszedł za nim do wnętrza RPZ (o godz. 16.04). Z wyjaśnień funkcjonariusza realizującego czynności na miejscu zdarzenia wynika, że w momencie, kiedy Senator RP Pan Jacek Bury wychylił się z pojazdu, wówczas znajdujący się za nim policjant, nie mając świadomości, iż jest to parlamentarzysta - podparł jego ramię uniemożliwiając mu dalsze wychylenie z pojazdu. Po otrzymaniu informacji, że jest to Senator RP, funkcjonariusz odstąpił od dalszych czynności wobec wymienionego.

Następnie policjanci poinformowali parlamentarzystę, że nie został zatrzymany i może opuścić pojazd, a funkcjonariusze zapewnią mu bezpieczeństwo. Senator RP Pan Jacek Bury odmówił opuszczenia pojazdu służbowego żądając odbycia rozmowy z Dowódcą Akcji Policyjnej. Podkreślić należy, że parlamentarzysta mógł w każdej chwili opuścić pojazd służbowy, przez cały czas miał zapewniony dostęp do wody, nie uskarżał się na żadne dolegliwości i pomimo proponowanej pomocy nie żądał opieki służb medycznych. O godz. 18.30 Senator RP Pan Jacek Bury dobrowolnie wyszedł z RPZ.

W trakcie przedmiotowego zabezpieczenia nie doszło do zatrzymania osób chronionych immunitetem, stosowania wobec nich siły ani ograniczania możliwości wykonywania obowiązków służbowych przez dziennikarzy.

Podczas zabezpieczenia przedmiotowego zgromadzenia zatrzymano 2 osoby niestosujące się do ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii [niezachowanie bezpiecznych odległości), które w trakcie sporządzania dokumentacji, po przewiezieniu do jednostki Policji, poinformowały, że są dziennikarzami i okazały legitymacje dziennikarskie wydane przez „LUCY FER. TV”. Osoby te oświadczyły, że nie brały czynnego udziału w demonstracji, a jedynie relacjonowały jej przebieg. Z uwagi na powyższe ustalenia osoby te niezwłocznie zwolniono i nie podejmowano wobec nich żadnych działań prawnych.

Wobec 151 osób zatrzymanych prewencyjnie, zastosowano postępowanie mandatowe. W stosunku do 228 osób prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenia z art. 54 kw w związku z § 13 ust. 1 pkt 1 i 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

W przypadku 5 osób zatrzymania dokonano z uwagi na podejrzenie popełnienia przez nie czynów zabronionych z art. 222 § 1 kk (2 osoby); art. 222 § 1 i art. 226 § 1 kk (1 osoba), a także art. 288 § 1 kk (2 osoby). Osobom tym przedstawiono zarzuty karne oraz przesłuchano je w charakterze podejrzanego, a także doręczono pouczenia o przysługujących im uprawnieniach. Po wykonaniu wymienionych czynności zostały one zwolnione.

W żadnym przypadku nie przekroczono czasu zatrzymania wynikającego z art. 46 § 6 kpow i art. 248 kpk. Należy przy tym dodać, że był to czasookres wymagany do przeprowadzenia wszystkich czynności z udziałem zatrzymanych osób. Nie odnotowano sygnałów dotyczących utrudniania którejkolwiek z zatrzymanych osób kontaktu z adwokatem (pełnomocnikiem) lub ograniczania przysługujących im uprawnień w związku z zatrzymaniem.

Z posiadanych informacji wynika, że 12 osób w związku z zatrzymaniem, złożyło zażalenie na zatrzymanie do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia II Wydział Karny – podsumował Komendant Stołeczny Policji.

II.519.549.2020

 

Uchylono 10 tys. zł kary za rzekomy udział w „nielegalnym zgromadzeniu” 16 maja w Warszawie

Data: 2020-06-19
  • Karę 10 tys. zł  wymierzono pani Alicji za rzekomy udział w "nielegalnym zgromadzeniu” 16 maja w Warszawie
  • Tymczasem znalazła się ona przypadkowo w grupie demonstrantów zamkniętych w tzw. policyjnym kotle. A podstawą kary była jedynie policyjna notatka
  • Do postępowania administracyjnego z odwołania paniu Alicji przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Elblągu uchylił własną decyzję – bo gdy ją nakładał, nie znał jeszcze okoliczności sprawy

To kolejna sprawa, którą podjął RPO w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.  Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Sprawa pani Alicji

25 maja 2020 r. PPIS w Elblągu nałożył na panią Alicję administracyjną karę pieniężną 10 tys. zł za naruszenie zakazu zgromadzeń.

Decyzja została wydana na podstawie art. 48a ust. 1 pkt. 3, ust.3 pkt. 1, ust.4 ust. 7 i ust. 8 w związku z art. 46 ust. 4 pkt 4, 46b pkt 1 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi  - w związku z § 13 ust. 1 pkt. 2a rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Informację o naruszeniu przez nią prawa PPIS powziął z notatki urzędowej policji.

Pani Alicja wniosła odwołanie od tej decyzji. Wskazała, że zarzut jej udziału w nielegalnym zgromadzeniu jest nieprawdziwy. Z powodu interwencji policji, polegającej na utworzeniu kordonu zabezpieczającego, znalazła się wśród grupy ludzi, która nie miała możliwości zachowania bezpiecznego odstępu i rozejścia się.

15 czerwca  w postępowaniu zgłosił udział Rzecznik Praw Obywatelskich. W odwołaniu od decyzji zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego jak i też naruszenie przepisów ustawy o Policji oraz naruszenie art. 51 ust. 5 Konstytucji.

Wskazał m.in., że pani Alicja nie miała możliwości wypowiedzenia się co do treści notatki policji. Takiej możliwości nie stworzył jej Powiatowy Inspektor Sanitarny, choć zgodnie z ustawą "kowidową", w stanie epidemii organ administracji publicznej może zapewnić stronie udostepnienie akt sprawy lub poszczególnych dokumentów również za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

Uchylenie kary w trybie tzw. autokontroli

Po zapoznaniu się przez organ z argumentacją odwołania pani Alicji, jak i ze stanowiskiem i argumentacją prawną RPO, PPIS w Elblągu jako organ I instancji na zasadzie art. 132 § 1 Kpa (w trybie tzw. autokontroli) uwzględnił odwołania. Karę uchylił, a postępowanie umorzył ze względu na jego bezprzedmiotowość.

Organ wskazał, że przy wydawaniu decyzji nie wiedział o okolicznościach wskazanych przez stronę w odwołaniu, że w zgromadzeniu uczestniczyła bez swojej woli.

- Wobec odbywających się manifestacji w Warszawie, pani Alicja mogła znaleźć się w grupie osób, które otaczała policja. W takim przypadku oczywistym jest, że nie można stronie przypisać winy za naruszenie zakazu zgromadzeń – wskazano w uzasadnieniu decyzji.

Ponadto pod uwagę wzięto art. 189c Kpa. Nakazuje on rozpatrzenie spraw dotyczących administracyjnych kar pieniężnych także pod względem zmian w przepisach. Oznacza to, że jeżeli obecnie obowiązuje ustawa, która jest korzystniejsza dla strony, to należy ją stosować. A obecnie zakaz zgromadzeń został znacznie złagodzony. Oznacza to, że organ jest zobligowany do zastosowania art. 189c Kpa.

Mając to na uwadze, uznano zasadność wniesionych odwołań.

VII.613.100.2020

Komornicy: to bank dłużnika powinien wskazywać "postojowe”, które nie podlega egzekucji

Data: 2020-06-18
  • Świadczenia przyznawane na mocy tarczy antykryzysowej nie podlegają egzekucji
  • Komornicy są uczulani przez samorząd zawodowy na konieczność uwzględnienia tych wyłączeń
  • Dokonując jednak zajęcia rachunku bankowego dłużnika, komornik sądowy nie ma i nie może mieć wiedzy o pochodzeniu zajętych środków – podkreśla Krajowa Rada Komornicza
  • Wskazuje, że to bank prowadzący rachunek dłużnika winien wyłączyć środki nie podlegające zajęciu i poinformować o tym komornika

Media informują o zajmowaniu przez komorników sądowych nie podlegających egzekucji świadczeń przyznawanych na podstawie ustawy „kowidowej” z 2 marca 2020 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich spytał 10 czerwca 2020 r. Krajową Radę Komorniczą o tę sprawę.    

Odpowiedź  Krajowej Rady Komorniczej    

- Pragnę zapewnić, że komornicy sądowi dokonują czynności egzekucyjnych zgodnie  z przepisami prawa i z najwyższą starannością. Problematyka zajęć świadczeń przyznawanych w związku z tzw. tarczą antykryzysową jest tematem skrupulatnie analizowanym i badanym przez komorników sądowych i samorząd komorniczy – odpisał prezes KRK Rafał Łyszczek. W szczególności komornicy są uczulani przez samorząd na konieczność uwzględnienia wyłączeń spod egzekucji dokonanych wskazaną wyżej ustawą.  

Zgodnie z ustawą z 4 lipca 2019 r. o systemie instytucji rozwoju środki pochodzące  z udzielonego przedsiębiorcom wsparcia finansowego nie podlegają egzekucji sądowej  ani administracyjnej (chyba że egzekwowana wierzytelność powstała w związku z naruszeniem zasad, na których udzielono  takiego wsparcia). Środki te, w razie  ich przekazania na rachunek bankowy są wolne od zajęcia  na podstawie tytułu wykonawczego.

Analogiczne rozwiązanie prawne przewidziano ustawie z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Wskazano, że „ze świadczenia postojowego nie dokonuje się potrąceń i egzekucji”.   

Należy jednak zauważyć, że dokonując zajęcia rachunku bankowego dłużnika komornik sądowy nie ma i nie może mieć wiedzy na temat pochodzenia środków znajdujących się  na rachunku bankowym.

Zgodnie bowiem z art. 889 § 1 k.p.c. w celu dokonania egzekucji z wierzytelności z rachunku bankowego komornik ogólnej właściwości dłużnika:

  1. przesyła  do banku, w którym dłużnik posiada rachunek, zawiadomienie o zajęciu wierzytelności pieniężnej dłużnika pochodzącej z rachunku bankowego do wysokości należności będącej przedmiotem egzekucji wraz z kosztami egzekucyjnymi i wzywa bank, aby nie dokonywał wypłat z rachunku  bez zgody komornika do wysokości zajętej wierzytelności albo zawiadomił komornika w terminie siedmiu dni o przeszkodzie do przekazania zajętej kwoty; zawiadomienie jest skuteczne także  w przypadku niewskazania rachunku bankowego;

  2. zawiadamia dłużnika o zajęciu jego wierzytelności z rachunku bankowego, doręczając mu odpis zawiadomienia skierowanego  do banku, o zakazie wypłat z rachunku bankowego.

Tym samym to bank prowadzący rachunek bankowy dłużnika, dokonując realizacji zajęcia, winien wyłączyć środki dłużnika nie podlegające zajęciu i poinformować komornika o przeszkodzie do przekazania określonych środków znajdujących się na rachunku.

Ustawodawca przewidział zwolnienia spod zajęcia, lecz nie wyposażył komorników sądowych w odpowiednie instrumenty pozwalające na ocenę zasadności i zakresu dopuszczalnego zajęcia rachunku bankowego.

W tym stanie obarczanie komorników odpowiedzialnością za powstałą sytuację oraz zarzucanie im działania niezgodnego z prawem nie znajduje uzasadnienia i jest krzywdzące.

Należy też zauważyć, że pomimo trwającej epidemii i podjęcia przez ustawodawcę środków zaradczych dla przedsiębiorców, postępowania egzekucyjne nadal się toczą i komornicy sądowi nadal są obowiązani wykonywać tytuły wykonawcze i dążyć do zaspokojenia wierzyciela zgodnie  z treścią tytułu wykonawczego.

Innymi słowy w stosunku do dłużnika nie mogą być zaprzestane czynności egzekucyjne z uwagi na sytuację kryzysową, gdyż naruszałoby to słuszny interes wierzycieli, którzy często również znajdują się w ciężkiej sytuacji i oczekują od dłużnika spełnienia przyznanego im orzeczeniem sądu świadczenia.  

Tym samym, konieczne jest uwzględnienie interesów obu stron postępowania egzekucyjnego oraz właściwe stosowanie przepisów prawa przez wszystkie podmioty uczestniczące w czynnościach egzekucyjnych, tj. również przez banki będące dłużnikami zajętej wierzytelności.    

Krajowa Rada Komornicza nie dysponuje informacjami o liczbie skarg przedsiębiorców dotyczących tego problemu.

V.7100.63.2020

Selektywne zatrzymania po "Tęczowym Disco”. Rzecznik występuje do stołecznej policji

Data: 2020-06-18
  • Policja nie interweniowała podczas happeningu „Tęczowe Disco” 11 czerwca 2020 r. pod Pałacem Prezydenckim
  • Dokonała zaś selektywnych zatrzymań, gdy uczestnicy już się rozchodzili
  • Budzi to wątpliwości RPO, m.in. wobec braku reakcji funkcjonariuszy podczas trwania wydarzenia
  • A przecież ryzyko dla zdrowia uczestników największe było właśnie wtedy 

Media informowały o działaniach policji wobec uczestników happeningu „Tęczowe Disco”, zorganizowanego pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Wydarzenie miało pokojowy charakter i nie stwarzało zagrożenia dla porządku publicznego. Uczestniczyły w nim osoby młode.

Z relacji wynika, że policjanci przez godzinę trwania happeningu (zgromadzenia spontanicznego) nie podjęli żadnej interwencji. Nie wzywali też uczestników do rozejścia się, a jedynie obserwowali jego przebieg.

Brak takiej interwencji RPO ocenia pozytywnie. Umożliwiło to skorzystanie z  konstytucyjnych praw do zgromadzeń (art. 57 Konstytucji) oraz manifestacji poglądów i wolności wypowiedzi (art. 54 Konstytucji).

Dlatego też niezrozumiałe jest podjęcie czynności już po zakończeniu wydarzenia, gdy policjanci zatrzymywali wracających do domu młodych ludzi. Według świadków funkcjonariusze koncentrowali się na tych, którzy szli pojedynczo lub w kilka osób, a większe grupy pomijali. Osoby zatrzymane ukarano mandatami za udział w nielegalnym zgromadzeniu.

Rzecznik podkreśla, że wprowadzone ograniczenia wolności zgromadzeń mają na celu przede wszystkim ochronę zdrowia obywateli poprzez uniemożliwienie organizacji zgromadzeń spontanicznych, które w związku ze swym charakterem - brak organizatora i służb porządkowych dbających o przestrzeganie ograniczeń - mogą prowadzić do zwiększonego ryzyka zakażenia.

Wykorzystywanie obowiązującej regulacji już po fakcie i jedynie w celu wymierzenia kary uczestnikom nie było celem prawodawcy. Adekwatność działań wydaje się wątpliwa również wobec braku reakcji funkcjonariuszy podczas zgromadzenia - gdy ryzyko dla zdrowia uczestników było największe. 

Dlatego RPO zwrócił się do komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja o wyjaśnienia, zwłaszcza o wskazanie, wobec ilu osób podjęto interwencje oraz czy notatki urzędowe przekazano Państwowemu Inspektorowi Sanitarnemu.

VII.613.101.2020

Odc. 44 - Brak wynagrodzenia, niedoręczanie przesyłek w kwarantannie, sytuacja w więzieniach - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-16

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pracownik firmy przewozowej od ponad dwóch miesięcy nie wykonuje pracy z uwagi na epidemię, nie dostaje też wynagrodzenia. Pracodawca otrzymał pomoc finansową w ramach tarczy antykryzysowej, ale twierdzi, że są to pieniądze dla niego, a nie na wypłatę wynagrodzenia dla pracownika. – warto przypomnieć o obowiązkach pracodawcy, drodze dochodzenia świadczeń itp.

Terminowa i prawidłowa wypłata wynagrodzenia jest podstawowym obowiązkiem pracodawcy (art. 94 pkt 5 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, Dz.U.2019.1040 t.j.) i jego realizacja nie może być uzależniana od uzyskania pomocy finansowej od państwa.

Nieprzestrzeganie przez pracodawcę obowiązku wypłaty wynagrodzenia może skutkować jego odpowiedzialnością z tytułu wykroczenia przeciwko prawom pracownika (art. 282 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy).

Z tytułu nieterminowej realizacji obowiązku wypłaty wynagrodzenia pracownikowi może przysługiwać roszczenie o zapłatę odsetek za opóźnienie, a także roszczenie odszkodowawcze. Gdy pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika, pracownikowi przysługuje uprawnienie do rozwiązania stosunku pracy w trybie bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 § 11 Kodeksu Pracy. W wyroku z dnia 4 kwietnia 2000 r., sygn. akt I PKN 516/99, Sąd Najwyższy uznał, że przesłanką rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia ze względu na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków wobec pracownika i uzyskania odszkodowania (art. 55 § 11 KP) jest wina umyślna lub rażące niedbalstwo pracodawcy. Pracodawca, który nie wypłaca pracownikowi w terminie całości wynagrodzenia, ciężko narusza swój podstawowy obowiązek z winy umyślnej, choćby z przyczyn niezawinionych nie uzyskał środków finansowych na wynagrodzenia. Z punktu widzenia treści stosunku pracy (w tym zwłaszcza praw pracowniczych) jest całkowicie obojętne z jakiego źródła pracodawca uzyskuje środki na wynagrodzenia.

W razie zaistnienia sporu pomiędzy pracownikiem a pracodawcą warto rozważyć kontakt z Państwową Inspekcją Pracy, która jest organem powołanym do sprawowania nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy.

Porady prawne z zakresu prawa pracy można uzyskać w Centrum Poradnictwa PIP od poniedziałku do piątku w godz. od 9.00 do 15.00 pod numerami telefonów: dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych - 801 002 006, dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych - 459 599 000.

Pan pyta o podstawę prawną przekazywania poczcie polskiej informacji o osobach odbywających kwarantannę. Poczta, z uwagi na kwarantannę, nie dostarcza korespondencji, która ma dla pytającego istotne znaczenie i jest mu pilnie potrzebna.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, dane dotyczące osoby, która odbywa kwarantannę są przekazywane operatorowi wyznaczonemu w rozumieniu ustawy Prawo pocztowe.

RPO kwestionował legalność przekazywania Poczcie Polskiej informacji o osobach odbywających obowiązkową kwarantannę określoną w ww. rozporządzeniu. Skierował w tej sprawie wystąpienie do Ministra Zdrowia z dnia 27 kwietnia br.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-osobom-w-kwarantannie-poczta-nie-dostarcza-przesyłek

Poczta Polska wstrzymując doręczanie korespondencji pod adres, gdzie osoba odbywa kwarantannę, jednocześnie informuje, że taka korespondencja do czasu zakończenia kwarantanny  będzie przechowywana w placówce pocztowej; nie będzie podejmowana próba doręczenia. Wyjątkowo wstrzymany będzie bieg awizacji w czasie przechowywania takiej przesyłki, natomiast próba doręczenia do adresata nastąpi dopiero po zakończeniu odbywania kwarantanny.

W sytuacji trudności z odbiorem korespondencji warto rozważyć możliwość udzielenia pełnomocnictwa pocztowego, dzięki któremu przesyłkę będzie mogła odebrać upoważniona w nim osoba.

Istnieje także możliwość wynajęcia skrytki pocztowej, którą można udostępnić innej osobie.

Pani zgłasza problem z uzyskaniem informacji o stanie zdrowia partnera odbywającego karę pozbawienia wolności. Od innego osadzonego otrzymała informację, że jej partner jest prawdopodobnie zarażony koronawirusem i przewieziony do ZK w Oleśnicy; przebywa w izolacji. Mimo podejmowanych prób nie jest w stanie potwierdzić tych informacji.

Prawo do informacji o swoim stanie zdrowia jest jednym z podstawowych praw pacjenta. Katalog tych praw został uregulowany w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (dalej jako „ustawa”). Zgodnie z art. 9 ust. 2 tej ustawy, pacjent ma prawo do uzyskania od osoby wykonującej zawód medyczny przystępnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu, w zakresie udzielanych przez tę osobę świadczeń zdrowotnych oraz zgodnie z posiadanymi przez nią uprawnieniami. Pacjent ma również prawo do uzyskania od pielęgniarki przystępnej informacji o jego pielęgnacji i zabiegach pielęgniarskich.

Niezależnie od powyższych uprawnień, pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie wskazanych informacji innym osobom. Wówczas osoby upoważnione również mogą ubiegać się o informacje na temat konkretnego pacjenta, zgodnie z udzielonym upoważnieniem.

Przykładowy wzór upoważnienia do udzielania informacji o stanie zdrowia osadzonego: https://bip.sw.gov.pl/Dokumenty/Upowaznienie_do_informacji_o_stanie_zdrowia_osadzonego.pdf

W razie problemów z praktycznym stosowaniem praw pacjenta, można zwrócić się do Rzecznika Praw Pacjenta. Numer bezpłatnej infolinii: 800-190-590 (czynna od poniedziałku do piątku, od 8:00 do 18:00).

Pozostałe regulacje związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych osobom osadzonym zawarte zostały w art. 115 Kodeksu karnego wykonawczego (m.in. zasady udzielania świadczeń zdrowotnych, zaopatrzenie w artykuły sanitarne lub przedmioty ortopedyczne, zasady udzielania świadczeń medycznych przez podmioty lecznicze inne niż przeznaczone dla osób pozbawionych wolności).

Warto również zapoznawać się z zarządzeniami Dyrektorów Zakładów Karnych, którzy mając na względzie wytyczne GIS wprowadzili na terenie danych jednostek konkretne zasady związane z zapobieganiem zarażeniom COVID-19 i zwiększeniem bezpieczeństwa osób osadzonych. Jako przykład można podać zarządzenie nr 10/2020 z dnia 17 marca Dyrektora Zakładu Karnego w Goleniowie: https://sw.gov.pl/assets/69/90/65/494f074e544ff973008b88ed8dcc3d75c1fe700b.pdf

Dodatkowo, tymczasowe wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące przygotowania, zapobiegania i kontroli C0VID-19 w zakładach karnych i innych miejscach pozbawienia wolności na dzień 15 marca 2020 r. można znaleźć pod następującym adresem:

https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/Przygotowanie%2C%20zapobieganie%20i%20kontrola%C2%A0C0VID-19%20w%20zak%C5%82adach%20karnych%20i%20innych%C2%A0miejscach%20pozbawienia%20wolno%C5%9Bci%20.pdf

Pan z Domu Pomocy Społecznej w Gorzowie Wlkp. skarży się na brak możliwości opuszczania placówki z powodu epidemii

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Rzecznik Praw Obywatelskich stale monitoruje sytuację w Domach Pomocy Społecznej  w  ramach Krajowego Mechanizmu Prewencji (jednostka  statutowa biura ).

W przypadku DPS-ów nadal  obowiązują rekomendacje przygotowane przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zakładają one:

  • zakaz odwiedzin w domach pomocy społecznej,
  • zakaz wyjść na zewnątrz, poza spacerami do ogrodu,
  • odwołania zaplanowanych imprez okolicznościowych, zaprzestanie organizowania wyjść, wycieczek.

Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiedziała na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich z 27 marca 2020 r. RPO pytał wówczas Prezesa Rady Ministrów o  kwestie dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa oraz poszanowania praw osób pozbawionych wolności w związku z epidemią koronawirusa. Wiceminister przedstawiła działania podejmowane przez resort w stosunku do domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki.

W porównaniu z odpowiedzią z 3 kwietnia uzupełniono m.in. informacje dotyczące:

  • zobowiązania wszystkich wchodzących do domu pomocy społecznej do mierzenia temperatury ciała i wprowadzenia zakazu wchodzenia do DPS w przypadku wykazania podwyższonej temperatury,
  • umożliwienia mieszkańcom domów pomocy społecznej kontaktu z rodzinami i siecią wsparcia poza placówką z wykorzystaniem urządzeń komunikacyjnych,
  • zapewnienia pomocy psychologicznej osobom potrzebującym wsparcia,
  • obowiązkowego używania przez pracowników domów pomocy społecznej maseczek ochronnych i rękawiczek,
  • zapewnienia ciągłości zaopatrzenia domów pomocy społecznej w żywność, środki czystości, środki ochrony osobistej,
  • przygotowania każdego domu pomocy społecznej do funkcjonowania w warunkach, gdy cały dom lub jego część będzie objęta kwarantanną lub izolacją (mieszkańcy i pracownicy), ze szczególnym uwzględnieniem zapewnienia noclegu i wyżywienia pracownikom.

Więcej informacji:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-mrpips-do-rpo-o-bezpieczenstwie-w-dps

https://www.gov.pl/web/rodzina/informacja-mrpips-w-sprawie-dzialan-podjetych-przez-resort-w-zakresie-wsparcia-domow-pomocy-spolecznej-w-sytuacji-zagrozenia-epidemiologicznego

Dzwoniła Pani przekazać, że otrzymała z KRUS decyzję o odmowie przyznania jej świadczenia opiekuńczego za okres (od 12.03. do 30.03). KRUS przyznał świadczenie od 31.03 wskazując, że dopiero od tej daty weszła w życie ustawa.

Art. 4a ust.1 ustawy z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 oraz innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych stanowi, że w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19 osobie, o której mowa w art. 7 ust. 1 i 2 oraz art. 16 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2020 r. poz. 174 i 782), przysługuje zasiłek opiekuńczy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.

Artykuł ten został dodany został ustawą z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U.2020.568) i zaczął obowiązywać z tym dniem.

Tak więc decyzja KRUS odmawiająca przyznania dodatkowego zasiłku opiekuńczego za okres do 30 marca 2020 r. jest zgodna z prawem.

Pani pyta, gdzie może zwrócić się o zwrot kosztów w ramach akcji „Lot do domu”; wracała z Filipin.

W ramach rządowej akcji „Lot do domu” zorganizowanej w celu umożliwienia powrotu do kraju obywateli polskich w związku z ogłoszonym stanem epidemii, realizowane były trzy formy: planowane loty czarterowe (wcześniej zarezerwowane), specjalne loty czarterowe oraz loty według zapotrzebowania – w tych przypadkach podróżujący musieli zakupić bilety samodzielnie, za  pośrednictwem platformy internetowej LOT-u; obowiązywały zryczałtowane ceny biletów, której wysokość zależała od kierunku, z którego realizowany był przelot.

W przypadku ubiegania się o zwrot kosztów wcześniej zakupionych biletów to zastosowanie ma regulamin przewoźnika.

Natomiast problem dot. zwrotu poniesionych przez polskich obywateli kosztów zakupu biletów lotniczych w ramach realizowanej po wybuchu epidemii akcji rządowej „Lot do domu” został podjęty przez RPO do wyjaśnienia w aspekcie generalnym; pierwsze wystąpienie w tej sprawie miało miejsce w pierwszych dniach kwietnia. Ostatnie, adresowane do Szefa Kancelarii Rady Ministrów – 12 maja.

Rzecznik prosi adresatów swoich wystąpień o wyjaśnienie, dlaczego rząd nie wystąpił o pomoc w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, którego celem jest współpraca państw członkowskich w sytuacji kryzysu; pomoc udzielana jest na wniosek poszczególnych państw.

Obywatele, którzy skorzystali z akcji „Lot do domu” zmuszeni byli ponieść znaczne koszty, często przekraczające ich możliwości finansowe.

Z odpowiedzi udzielonej przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów z dnia 3 czerwca 2020 r. wynika, że w ramach programu „Lot do domu” umożliwiono powrót do kraju ponad 55 tys. obywateli z wielu miejsc na 6 kontynentach. Uruchomiono 388 połączeń.

Przygotowanie tego programu było odpowiedzią na konieczność pilnego zorganizowania powrotu do kraju Polaków. Skala tego wyzwania oraz sytuacja pandemii nakazała skupienie na obywatelach RP. Wykluczyło to wykorzystanie Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, ze względu na związany z nim wymóg zabierania na pokład samolotu repatriacyjnego obywateli innych krajów UE (co najmniej 10%).

Wg danych Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie wpłynęła żadna skarga od osób korzystających z akcji „Lot do domu”.

Z danych podanych przez PLL LOT wynika, że z ogólnej liczby 694 reklamacji dot. różnych aspektów realizacji lotów tylko 36 dotyczyło oczekiwania zwrotu ceny biletu.

Ze szczegółami wystąpień można zapoznać się na stronie internetowej www.rpo.gov.pl (VII.531.38.2020)

Pani pyta o  „czerwcowe emerytury” tj. o zasady ustalania wysokości emerytury w zależności od miesiąca, w którym został złożony wniosek,  czy w bieżącym roku coś się zmieniło na korzyść tej grupy osób. (III.7060.122.2016)

Ustawa z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 ( Dz.U.2020.875 z dnia 15 maja 2020) tzw. Tarcza 3.0 wprowadziła nową zasadę dotyczącą waloryzacji emerytur, których wysokość jest ustalana w czerwcu. Art. 53 tej ustawy stanowi, że waloryzacji składek dokonuje się w takim sam sposób, jak przy ustalaniu wysokości emerytury w maju 2020 roku, jeśli jest to korzystniejsze dla ubezpieczonego.

Niestety zmiana ta dotyczy wyłącznie bieżącego roku.

Rzecznik Praw Obywatelskich przypominał, przed uchwaleniem te ustawy ( wystąpienie z dnia 04.05.2020 – opinia dla Senatu, że wielokrotnie zwracał uwagę na nierówność naliczania tzw. emerytur czerwcowych, gdzie nie jest uwzględniana waloryzacja kwartalna a jedynie roczna, a tym samym prowadzi to do obniżenia świadczenia z powodu daty złożenia wniosku o ustalenie wysokości emerytury.

Ograniczenie nowej zasady ustalenia emerytur czerwcowych jedynie do czerwca 2020 r. nie znajduje uzasadnienia z punktu widzenia konstytucyjnej równości w prawie do zabezpieczenia społecznego.

Kto płaci za kwarantannę, jeśli jest się zatrudnionym w przedsiębiorstwie szwedzkim?

Zasady prowadzenia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej działalności gospodarczej przez przedsiębiorców zagranicznych reguluje ustawa z dnia 6 marca 2018 r. o zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych i innych osób zagranicznych w obrocie gospodarczym na terytorium RP.

W celu wykonywania działalności na terenie Rzeczypospolitej Polskiej przedsiębiorcy zagraniczni mogą, tworzyć oddziały z siedzibą w Polsce, na zasadzie wzajemności, o ile ratyfikowane umowy międzynarodowe nie stanowią inaczej. Mogą również tworzyć i prowadzić w Polsce przedstawicielstwa. Dla przedsiębiorców zagranicznych z państw członkowskich Unii Europejskiej i państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) obowiązują takie same zasady prowadzenia działalności gospodarczej, jak w przypadku przedsiębiorców polskich.

To, kto wypłaci pracownikowi należne mu pieniądze, zależne jest od tego, czy podczas kwarantanny dana osoba może wykonywać swoje zawodowe obowiązki. Jeśli jego decyzja będzie pozytywna, to wtedy wynagrodzenie wypłaca pracodawca. Natomiast, jeżeli podczas pobytu na kwarantannie pracownik nie może wykonywać swojej pracy, wówczas wypłaty świadczenia dokonuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Zgodnie z przepisami, osoba odbywająca obowiązkową kwarantannę, informuje pracodawcę o jej odbywaniu. Informację tę przekazuje się za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności, w tym przez telefon.

W celu wypłaty osobie odbywającej obowiązkową kwarantannę, za okres jej trwania, wynagrodzenia lub świadczenia pieniężnego z tytułu choroby, osoba ta, w terminie 3 dni roboczych od dnia zakończenia obowiązkowej kwarantanny, składa pracodawcy lub podmiotowi zobowiązanemu do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby pisemne oświadczenie potwierdzające odbycie obowiązkowej kwarantanny. Oświadczenie to można złożyć za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Płatnik składek, który nie jest obowiązany do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby, niezwłocznie, nie później niż w terminie 7 dni, przekazuje wskazane wyżej oświadczenie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Oświadczenie to stanowi także dowód usprawiedliwiający nieobecność w pracy w okresie odbywania obowiązkowej kwarantanny. Oświadczenie to można złożyć za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Warto pamiętać, że pracodawca lub podmiot zobowiązany do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby, może wystąpić do właściwego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej w celu weryfikacji danych zawartych w oświadczeniu, składanym przez pracownika. Wystąpienie wymaga uzasadnienia.

Więcej informacji na temat świadczeń przysługujących za czas pobytu na kwarantannie można znaleźć na stronie: https://www.zus.pl/o-zus/aktualnosci/-/publisher/aktualnosc/1/swiadczenia-chorobowe-dla-osob-objetych-obowiazkowa-kwarantanna-po-przekroczeniu-granicy/2556004.

Podstawa prawna:

  • Ustawa z dnia 6 marca 2018 r. o zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych i innych osób zagranicznych w obrocie gospodarczym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1079 z późn. zm.).
  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 964 z późn. zm.).

Pani – w imieniu siostry, która urodziła dziecko 4 dni temu – pyta o zasadność decyzji szpitala. Zachodzi konieczność pozostawienia dziecka w szpitalu, natomiast matka ma zostać wypisana do domu. Interwencja u ordynatora nie przyniosła skutku. Do dyrektora, siostra z uwagi na złe samopoczucie nie może pójść, natomiast jej mąż nie może wejść na teren szpitala, z uwagi na obostrzenia sanitarne związane z epidemią. Pani uważa, że matka powinna pozostać wraz z dzieckiem w szpitalu.

Sytuacja epidemiczna w Polsce wymaga środków nadzwyczajnych, jednakże Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na stanowisku, że zarządzone ograniczenia w miarę możliwości nie powinny naruszać więzi pacjentów i ich bliskich. W związku z powyższym RPO w wystąpieniach generalnych m.in.: V.7013.25.2020, V.7013.27.2020, V.7010.45.2020 wskazuje na szczególne znaczenie prawa pacjenta do obecności osoby bliskiej przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, które gwarantuje art. 21 ust. 1 ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U.2019.1127 t.j.).

  • 20 marca 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich skierował wystąpienie do Ministra Zdrowia z prośbą o rozważenie wprowadzenia centralnych wytycznych, w zakresie obowiązujących ograniczeń w okresie epidemii, związku ze stosowanymi odmiennymi praktykami w różnych placówkach. (V.7013.25.2020)
  • 25 marca 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich pisał do Ministra Zdrowia, wskazując że obecność rodzica przy dziecku w szpitalu jest bardzo istotna, zarówno jeśli chodzi o zabezpieczenie potrzeb emocjonalnych, ale również może przyczynić się do procesu zdrowienia. (V.7013.27.2020)
  • 18 maja 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Ministra Zdrowia o ustosunkowanie się do sprawy czasowego zawieszenie porodów rodzinnych i o rozważenie zmiany dotychczasowej rekomendacji na taką, która da możliwość szpitalom na ich bezpieczne przeprowadzanie, przy zachowaniu odpowiedniego bezpieczeństwa personelu i rodzącej pary. (V.7010.45.2020)

Więcej informacji o wystąpieniach RPO można znaleźć na stronie: www.rpo.gov.pl

Należy ponadto wskazać, że aktualne zalecenia Konsultanta Krajowego w dziedzinie Położnictwa i Ginekologii oraz Konsultanta Krajowego w dziedzinie Perinatologii dotyczące porodów rodzinnych obejmujące rekomendacje dotyczące opieki okołoporodowej w sytuacji pandemii COVID-19 a także wytyczne opracowane przez Konsultanta Krajowego w dziedzinie pediatrii we współpracy z Konsultantem Krajowym w dziedzinie chorób zakaźnych w odniesieniu do umożliwienia rodzicom dzieci hospitalizowanych obecności podczas pobytu ich dziecka w szpitalu – określają, iż nadal niezalecana jest jakakolwiek forma odwiedzin w oddziałach położniczo-ginekologicznych, ale decyzje w tym zakresie, mając na uwadze względy organizacyjne oraz powyższe zalecenia podejmuje kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz.

Wytyczne te dostępne są na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia pod adresem: https://www.gov.pl/web/zdrowie/wytyczne-dla-poszczegolnych-zakresow-i-rodzajowswiadczen

Uchylono karę 12 tys. zł dla 70-letniej rencistki za wejście do parku, gdy pies urwał się ze smyczy

Data: 2020-06-15
  • 70-letnia pani Dorota została ukarana 12 tys. zł kary administracyjnej za naruszenie zakazu przebywania w parku
  • Nie uwzględniono ani jej wyjaśnień, że weszła do parku, bo jej pies zerwał się z smyczy, ani nawet faktu, że pobiera 1085 zł renty rodzinnej
  • Pani Dorota kwestionowała też prawdziwość notatki policyjnej - podstawy wymierzonej kary
  • Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę inspekcji powiatowej, bo obecnie nie ma już zakazu wejścia do parków
  • A w takiej sytuacji należy stosować przepis obowiązujący w dacie orzekania, a nie w dacie czynu - jeśli jest korzystniejszy dla sprawcy

Była to jedna ze spraw, którą podjął Rzecznik Praw Obywatelskich w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.

Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Pani Dorota dostaje karę

W początkach kwietnia 2020 r. pani Dorota została ukarana 12 tys. zł kary administracyjnej przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Podstawą była notatka służbowa policjanta o tym, że siedziała na ławce w miejskim parku z towarzyszącym psem.

Uznano, że naruszyła § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

PPiS stwierdził, że nie można tu mówić o znikomej wadze naruszenia prawa. Wymierzoną karę uznał za adekwatną do wagi, sposobu i okoliczności naruszenia. - Indywidualne i osobiste właściwości strony postępowania nie mogły wpłynąć na jej ewentualne obniżenie – napisano w uzasadnieniu decyzji.

Pani Dorota odwołuje się

W odwołaniu do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego pani Dorota wskazała, że w parku znalazła się nie ze swojej winy. Wyjaśniła, że pies, z którym wyszła na spacer, zerwał się ze smyczy w pogoni za kotem, a ona pobiegła za nim. Z powodu problemów zdrowotnych (na których  potwierdzenie załączyła orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym) usiadła na ławce. Wtedy podszedł do niej patrol.

Podkreślała, że działała w stanie wyższej konieczności, a zastosowane w sprawie przepisy rozporządzenia rządu z 31 marca są niekonstytucyjne. Waga naruszenia prawa była zaś znikoma. Konsekwencją mogło być najwyżej pouczenie lub mandat.

Pani Dorota wskazała, że notatka policyjna została sporządzona nierzetelnie i rozmija się z prawdą. Wobec tego nie może być ona wystarczającą podstawą decyzji. Przekazała też PWIS zdjęcia wykonane przez świadka zdarzenia i jego oświadczenie w sprawie.

Decyzji o karze zarzuciła naruszenie art. 189d Kodeksu postępowania administracyjnego przez bezpodstawne przyjęcie, że kara jest adekwatna do czynu. Tymczasem jej wysokość nie odpowiada „właściwościom osobistym” pani Doroty, ponieważ stanowi niemal równowartość jej rocznej emerytury.

PPIS wniósł o utrzymanie zaskarżonej decyzji, bo  naruszenie zakazu było „oczywiste i niebudzące wątpliwości”.

Na wniosek pani Doroty 12 maja Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do PWIS o wyjaśnienia w tej sprawie.

Uzasadnienie uchylenia kary przez Wojewódzką Inspekcję Sanitarną

10 czerwca Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uwzględnił odwołanie. Uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył postępowanie.

W tej sprawie nałożenie administracyjnej kary pieniężnej nie zostało poprzedzone zawiadomieniem strony o wszczęciu postępowania, a naruszenie przepisów zostało określone jedynie na podstawie notatki policyjnej.

W ocenie organu I instancji kara była adekwatna do wagi, sposobu i okoliczności naruszenia przepisów, a indywidualne i osobiste właściwości strony postępowania nie mogły wpłynąć na jej ewentualne obniżenie.

W ocenie organu II instancji powyższe ustalenia są niekonsekwentne w świetle dowodów przedstawionych przez stronę w postaci decyzji o waloryzacji renty rodzinnej, zgodnie z którą miesięczna wysokość świadczenia wynosi 1085,41 zł.

Organ I instancji błędnie wskazał, że treść notatki policyjnej nie wskazuje na okoliczności, na które powołuje się odwołująca, a poza jej stanowiskiem  nie ma innych danych, by kwestionować prawdziwość okoliczności z notatki.

Tymczasem odwołująca nie tylko wskazała, że zdarzenie było obserwowane przez osobę trzecią, ale przedłożyła też dokumenty wykazujące osobiste właściwości strony postępowania, które mogły wpłynąć na obniżenie kary administracyjnej.

Powyższe wskazuje, że organ I instancji mógł rozpatrzyć odwołanie w trybie tzw. autokontroli (art. 132 k.p.a.).

Odnosząc się do zarzutu niekonstytucyjności przepisów, na których podstawie wydano decyzję administracyjną, należy wskazać, że organom administracji publicznej nie przysługuje kompetencja do kontroli konstytucyjności obowiązującego ustawodawstwa.

Przepisy, na których podstawie wydano zaskarżoną decyzję, w chwili rozpatrywania odwołania są już nieaktualne. Zgodnie z art. 189c K.p.a., jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, w następstwie którego ma być nałożona kara, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony.

Postępowanie dotyczące nałożenia kary pieniężnej w trybie art. 48a ust. 1 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych jest postępowaniem administracyjnym, a nie karnym. Jednak z uwagi na represyjny charakter kary pieniężnej, przy jej orzekaniu należy uwzględniać wypracowaną w nauce prawa karnego regułę intertemporalną, nakazującą stosowanie przepisu obowiązującego w dacie orzekania, a nie w dacie deliktu, jeśli jest względniejszy dla sprawcy.

Zastosowanie przez organ odwoławczy nieobowiązujących w dacie wydania decyzji przepisów prawa naruszałoby art. 6 i art. 15 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.

Zgodnie z zasadą legalizmu, wyrażoną w art. 6 k.p.a., organ II instancji przy rozpatrywaniu odwołania winien uwzględnić zmianę stanu prawnego i zastosować obowiązujące w dniu wydania decyzji II instancji rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Obowiązek ten wynika również z zasady dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, zgodnie z którą organ II instancji, na skutek wniesionego odwołania, ponownie rozpatruje i rozstrzyga sprawę już rozpatrzoną i rozstrzygniętą decyzją organu I instancji. Rola organu odwoławczego nie sprowadza się zatem wyłącznie do kontroli legalności decyzji organu I instancji w oparciu o stan prawny obowiązujący w dacie jej wydania, lecz do ponownego - merytorycznego rozpatrzenia sprawy, w oparciu o stan prawny aktualny na dzień orzekania.

Na konieczność zastosowania przez organ II instancji rozporządzenia z 29 maja wpływ ma również okoliczność, że rozporządzenie to nie wprowadza ograniczeń oraz zakazów w zakresie wstępu do parków oraz terenów zielonych – tak jak rozporządzenie z 31 marca - a jedynie nakaz zakrywania ust i nosa na tych terenach. Jest ono zatem względniejsze dla strony.

V.511.196.2020

19 sędziowskich spraw dyscyplinarnych, o które pytał RPO. Piotr Schab informuje....

Data: 2020-06-15
  • Informację o stanie 19 postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów, które monitoruje Rzecznik Praw Obywatelskich, przygotował na jego prośbę sędziowski rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab
  • To najgłośniejsze sędziowskie "dyscyplinarki”, w tym wobec Waldemara Żurka, Igora Tulei, Krystiana Markiewicza, Moniki Frąckowiak, Olimpii Barańskiej-Małuszek, Doroty Zabłudowskiej

RPo w ostatnich latach wielokrotnie interweniował w związku postępowaniami dyscyplinarnymi wszczynanymi wobec sędziów, m.in. w związku z ich działalnością orzeczniczą, publicznymi wypowiedziami dotyczącymi reformy wymiaru sprawiedliwości, udziałem w wydarzeniach związanych z edukacją prawną obywateli.

13 maja 2020 r. Adam Bodnar spytał sędziego Piotra Schaba o informacje o stanie postępowań dyscyplinarnych w prowadzonych przez niego sprawach, które uważnie monitoruje. 

Odpowiedź Piotra Schaba

W odpowiedzi Piotr Schab podkreślił, że możliwość udzielenia kolejnych informacji w zgodzie z życzeniem Rzecznika, jest ograniczona wyłącznie do przypadków, w których już po udzieleniu pierwotnej odpowiedzi, zmianie uległ etap, na jakim sprawa się obecnie znajduje.

Rozumie on przez to przekształcenie postępowania z fazy czynności wyjaśniających w fazę postępowania dyscyplinarnego z finalnym etapem w postaci złożenia do sądu dyscyplinarnego wniosku o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej, alternatywnie - wydania postanowienia o umorzeniu postępowania dyscyplinarnego.

Uwzględniając powyższe, Piotr Schab informuje, że:

1.W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.61.2018), postanowieniem z 7 lutego 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Sławomirowi Jęksie zarzuty dyscyplinarne. Przedmiotowe postanowienie uzupełniono o kolejne zarzuty postanowieniem z 7 października 2019 r. Postępowanie jest w toku.

2.W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.8.2019):

  • postanowieniem z 17 stycznia 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Olimpii Barańskiej-Małuszek zarzuty dyscyplinarne. Postępowanie dyscyplinarne wszczęte wobec sędziego umorzono;
  • postanowieniem z 17 stycznia 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Monice Frąckowiak zarzuty dyscyplinarne dotyczące przede wszystkim nieterminowości sporządzania uzasadnień wydawanych orzeczeń. W sprawie skierowano do sądu dyscyplinarnego wniosek o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej. Postępowanie prowadzone jest przed Sądem Dyscyplinarnym przy Sądzie Apelacyjnym w Lublinie.

3.W sprawie sędzi Aliny Czubieniak, wobec której podjęto czynności wyjaśniające w związku z wypowiedziami medialnymi dotyczącymi wydanego przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego wyroku w jej sprawie, będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.564.26.2019), postanowieniem Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych z 25 maja 2019 r. sprawę przekazano do prowadzenia zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Szczecinie.

4.W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.45.2019), postanowieniem z 18 kwietnia 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Rafałowi Maciejewskiemu zarzuty dyscyplinarne. Postępowanie jest w toku.

5. Sprawa będąca przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.564.56.2018), dotycząca medialnych wypowiedzi sędziów: Igora Tuleyi, Bartłomieja Przymusińskiego oraz Krystiana Markiewicza, pozostaje nadal na etapie czynności wyjaśniających.

6. Sprawa będąca przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.1.2019), dotycząca wezwania sędziego Włodzimierza Brazewicza w charakterze świadka w ramach czynności wyjaśniających, pozostaje nadal na etapie czynności wyjaśniających. Wobec sędziego Włodzimierza Brazewicza postanowieniem z  29 października 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono mu zarzut dyscyplinarny dotyczący przedstawienia przedstawicielowi mediów twierdzeń i ocen związanych z pełnionym urzędem, a dotyczących wezwania w charakterze świadka w sprawie będącej w zainteresowaniu RPO.

7. W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.44.2019), postanowieniem z 16 kwietnia 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Marioli Głowackiej zarzut dyscyplinarny. Postępowanie jest w toku.

8. W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.34.2019), postanowieniem z 8 czerwca 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Dorocie Zabłudowskiej zarzut dyscyplinarny. Postępowanie jest w toku.

9. Sprawa będąca przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.561.12.2019), dotycząca medialnej wypowiedzi sędziego Dariusza Mazura, pozostaje nadal na etapie czynności wyjaśniających.

10. Sprawa będąca przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.118.2019), dotycząca wezwania sędziego Łukasza Bilińskiego w charakterze świadka w ramach czynności wyjaśniających, pozostaje nadal na etapie czynności wyjaśniających.

11. W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.131.2019), postanowieniami z 8 i 30 sierpnia 2019 r. wszczęto postępowania dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Bartłomiejowi Staroście zarzuty dyscyplinarne dotyczące nieusprawiedliwionego niestawiennictwa na wezwanie Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych w charakterze świadka w sprawie RDSP 712-53/19. Postępowania są w toku.

12. W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.139.2019)

  • postanowieniem z 28 sierpnia 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Olimpii Barańskiej-Małuszek zarzuty dyscyplinarne. W sprawie skierowano do sądu dyscyplinarnego wniosek o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej. Postępowanie prowadzone jest przed Sądem Dyscyplinarnym przy Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu;
  • postanowieniem z 26 sierpnia 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Waldemarowi Żurkowi zarzuty. W sprawie skierowano do sądu dyscyplinarnego wniosek o rozpoznanie sprawy dyscyplinarnej. Postępowanie prowadzone jest przed Sądem Dyscyplinarnym przy Sądzie Apelacyjnym w Katowicach.

13. W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.144.2019), postanowieniem 6 grudnia 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Annie Bator-Ciesielskiej zarzuty dyscyplinarne. Postępowanie jest w toku.

14. Czynności wyjaśniające podjęte w sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (VII.564.55.2018), dotyczącej skierowania przez sędziów Ewę Maciejewską i Igora Tuleyę pytań prejudycjalnych do TSUE, są kontynuowane.

15. W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.4.2020), postanowieniem z 14 lutego 2020 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Andrzejowi Żukowi zarzuty dyscyplinarne. Postępowanie jest w toku.

16. W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (VII.510.174.2019), postanowieniami z 16 grudnia 2019 r. wszczęto postępowania dyscyplinarne i przedstawiono zarzuty sędziom Sądu Apelacyjnego w Katowicach, którzy w sposób nieuprawniony zwrócili się do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym. Postępowania są w toku.

17. W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.164.2019), postanowieniami z 25 listopada 2019 r. wszczęto postępowania dyscyplinarne i przedstawiono zarzuty sędziom: Rafałowi Lisakowi, Wojciechowi Maczudze i Kazimierzowi Wilczkowi. Postępowania są w toku.

18. W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak VII.510.179.2019), postanowieniem z 16 grudnia 2019 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne i przedstawiono sędziemu Ewie Malinowskiej zarzut dyscyplinarny. Postępowanie jest w toku.

19. W sprawie będącej przedmiotem wystąpienia RPO (znak V1I.564.56.2018) dotyczącej podstaw prawnych przesłuchiwania sędziów (w tym sędziego Krystiana Markiewicza) w ramach czynności wyjaśniających, udzielono Panu Rzecznikowi szczegółowej i wyczerpującej odpowiedzi w piśmie z 30 października 2018 r., sygn. akt RDSP 712-27/18.

Odnosząc się natomiast do kwestii wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Krystiana Markiewicza, z oczywistych względów nie mogła być ona przedmiotem odpowiedzi, gdyż wzmiankowane przez Rzecznika postępowanie dyscyplinarne, w ramach którego przedstawiono sędziemu Krystianowi Markiewiczowi 55 zarzutów dyscyplinarnych, wszczęto postanowieniem Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych z 3 grudnia 2019 r. i jest ono w toku - dodał sędzia Piotr Schab.

VII.510.68.2020

Po telewizyjnym reportażu Rzecznik podejmuje sprawę pani Marianny

Data: 2020-06-15
  • Pani Marianna, która ma problemy z poruszaniem się i choruje na guza mózgu, czeka od 16 lat na lokal socjalny
  • Trafiła do schroniska dla bezdomnych, w którym  nie miała całodobowej opieki medycznej; była tam też ofiarą przemocy. W końcu zamieszkała w namiocie w lesie
  • Po telewizyjnym reportażu gmina przyznała jej mieszkanie, ale tylko do końca czerwca

Po reportażu w TVN na temat pani Marianny Rzecznik Praw Obywatelskich podejmuje jej sprawę.

Była ona kiedyś salową i opiekunką osób starszych, ale ze względu na  niepełnosprawność zdrowia (ma tętniaka i problemy z poruszaniem się) musiała zrezygnować z pracy. Dostaje 600 zł zasiłku. Czeka od 16  lat na mieszkanie od gminy.

Zaproponowano jej tylko schronisko dla bezdomnych, gdzie nie miała opieki medycznej. Musiała z niego uciec, gdy została pobita przez inną kobietę. W końcu zdesperowana zamieszkała w lesie w namiocie. Po emisji reportażu dostała od gminy mieszkanie, ale tylko do końca miesiąca.

RPO wystąpi do burmistrza Torzymia z interwencją o wskazanie terminu, w którym pani Marianna otrzyma lokal mieszkalny na czas nieoznaczony bądź też inną adekwatną do jej zdrowia formę czasowej pomocy mieszkaniowej.

 

 

Pan Dariusz nie dostanie administracyjnej kary pieniężnej za zorganizowanie manifestacji

Data: 2020-06-12
  • Pan Dariusz był w maju 2020 r. organizatorem manifestacji w swym mieście – jej uczestnicy byli w maseczkach i stali w odległości 2 m od siebie
  • Policja przesłała notatkę w całej sprawie Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu, który wszczął postępowanie
  • Pan Dariusz poprosił RPO o włączenie się do tej sprawy. Rzecznik wystąpił do PPIS
  • - Waga naruszenia prawa jest znikoma – uznał Inspektor Sanitarny i odstąpił od nałożenia na pana Dariusza administracyjnej kary pieniężnej  

9 maja 2020 r. odbyło się zgromadzenie publiczne, zorganizowane w jednym z miast na południu Polski przez „Uwaga Tu Obywatele” oraz „Obywateli RP”.  Rozwieszono banery z napisami „Konstytucja” i „Obywatele RP”; trzymano flagi państwowe i flagi z napisem „KOD” i „Rebelianty”. Wszyscy uczestnicy mieli założone maseczki i stali od siebie w odległości 2 metrów. Pan Dariusz przyznał policjantom, że jest organizatorem zgromadzenia, które odbywa się spontaniczne i jest legalne. Policjant wylegitymował go.

Na podstawie notatki policji Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny wszczął postępowanie w sprawie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej przewidzianej w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zgodnie z nią, kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych nakazów, zakazów lub ograniczeń, podlega karze pieniężnej w wysokości od 10 tys. do 30 tys. zł.

Pan Dariusz złożył w tym postępowaniu oświadczenie, że zgromadzenie nie stanowiło zagrożenia epidemicznego, gdyż uczestnicy zachowywali wymagany odstęp od siebie co najmniej 2 m i stosowali maseczki. Wniósł o odstąpienie od nałożenia kary. Podniósł także zarzut, że notatka policyjna nie jest dokumentem urzędowym i zakwestionował legalność przekazywania danych osób, których te notatki dotyczą.

Ponadto pan Dariusz poprosił Rzecznika Praw Obywatelskich o włączenie się do toczonego postępowania. 28 maja Rzecznik wysłał pismo w tej sprawie do właściwego Inspektora Sanitarnego.

Decyzja PPIS

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny odstąpił od nałożenia na pana Dariusza administracyjnej kary pieniężnej z tytułu naruszenia zakazu organizowania zgromadzeń, tj. § 14 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

PPiS ustalił, że policyjna notatka potwierdza opis zachowania organizatora zgromadzenia i uczestników (zachowywanie odległości, stosowanie maseczek). Uznał, że pan Dariusz naruszył przepisy rozporządzenia, ale wziął jednak pod uwagę pozostałe okoliczności sprawy.

Ocenił zatem, że „waga naruszenia prawa jest znikoma, a strona dobrowolnie odstąpiła od naruszenia prawa po jego ujawnieniu”. Wzięto także pod uwagę, że wszystkie osoby miały założone maseczki  i stały w odległości 2 m.

Mając na względzie, że cele kary zostaną osiągnięte, PPIS odstąpił od nałożenia kary pieniężnej; ograniczył się do pouczenia pana Dariusza. Decyzja jest nieprawomocna

V.511.282.2020

Dentyści leczący na NFZ znaleźli się w trudnej sytuacji - RPO wystąpił do Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia

Data: 2020-06-12
  • Dentyści w  lutym zwracali się do NFZ o podniesienie wartości punktu kontraktowego o 25% z powodu wzrostu kosztów utrzymania indywidualnych praktyk. Nie otrzymali odpowiedzi
  • W związku z epidemią pojawiły się zaś wytyczne dla gabinetów stomatologicznych, nakładające znaczny reżim sanitarny: dentyści musieli sami kupić drogi sprzęt i środki podwyższonej ochrony
  • Szacują, że kilkusetkrotnie wzrosły ich koszty i pytają, czy mają pracować dla idei?
  • RPO poprosił Prezesa NFZ o ustosunkowanie się do tych zarzutów

Dentyści w połowie lutego 2020 r. zwracili się do NFZ o podniesienie wartości punktu kontraktowego o 25% z powodu wzrostu kosztów utrzymania indywidualnych praktyk lekarskich i postępującej inflacji. Nie otrzymali odpowiedzi. Tymczasem w związku z epidemią koronawirusa pojawiły się wytyczne dla gabinetów stomatologicznych, nakładające znaczny reżim sanitarny: dentyści byli zmuszeni zakupić z własnych środków drogi sprzęt i środki podwyższonej ochrony osobistej m.in. oczyszczacze powietrza, ozonatory, lampy UvC, gogle, maski, przyłbice, kombinezony, osłony na buty, czepki, dozowniki i płyny dezynfekcyjne, płyny do płukania jamy ustnej, termometry bezdotykowe, jednorazowe fartuchy ochronne, rękawice.Szacują, że nastąpił kilkusetkrotny wzrost poniesionych przez nich kosztów.

RPO zwraca uwagę, że lekarze dentyści w ramach kontraktu z NFZ, od wielu lat pomagają pacjentom w utrzymaniu zdrowia jamy ustnej, których z różnych przyczyn nie stać na leczenie komercyjne. Z reguły są to osoby starsze, wymagające opieki stomatologicznej, tak jak wizyty lekarza rodzinnego.

Dentyści podkreślają także, że w ostatnim czasie nakłady na stomatologię zmalały z 3,8% do 2,0%. Obecnie Ministerstwo Zdrowia przeznacza na leczenie jednego pacjenta około 45 zł na rok. Jak wskazują przedstawiciele tej grupy zawodowej, ostatnia minimalna podwyżka ceny za punkt miała miejsce w 2008 roku. Wówczas NFZ wycenił wartość punku kontraktowego od 0,90 zł do 1,13 zł w zależności od regionu Polski. Wobec czego, przez 12 lat przedstawiciele tego zawodu są zmuszeni pracować za tę samą kwotę.

Przez ten okres kilkakrotnie wzrosły koszty, które musza ponosić lekarze dentyści np. najmu lokalu, materiałów do leczenia, narzędzi, przeglądu sprzętu, odpadów medycznych, asysty lekarskiej. Ponadto niektóre świadczenia nie są w ogóle ujęte w wykazie np. porada lekarska, wypisanie recepty, skierowania, zaświadczenie o braku przeciwwskazań do operacji, korekta protezy. Są to czynności wykonywane za 0 punktów, czyli bez gratyfikacji finansowej.
Sytuacja jest o tyle trudna, że w czasie epidemii oprócz wprowadzonego rygoru sanitarnego, ograniczono częstotliwość przyjęć, a ceny, zwłaszcza środków ochrony, wzrosły wielokrotnie. Obecnie, zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia, jeden pacjent ma być przyjmowany co jedną godzinę pracy gabinetu. Tym samym lekarze dentyści będą przyjmować mniej pacjentów, co przy obecnie niskiej wycenie świadczeń spowoduje spadek otrzymywanych zarobków. W związku z tym lekarze dentyści są zmuszeni ponosić ogromne koszty, celem dostosowania gabinetów do nowych warunków pracy.

Rzecznika niepokoi, że przedstawiona sytuacja stanowi zagrożenie dla pacjentów, którzy mogą być pozbawieni dostępu do świadczeń stomatologicznych. Co więcej, z otrzymywanych skarg wynika, że że zmniejsza się dostęp obywateli do zagwarantowanego leczenia stomatologicznego z uwagi na rezygnację kolejnych świadczeniodawców, a pacjenci nie mają informacji o wyznaczonych innych terminach udzielonego świadczenia, czy innym podmiocie, który mógłby udzielić świadczeń w ramach środków publicznych, problematyczny bywa też dostęp do dokumentacji medycznej w związku z zamykaniem się gabinetów. Szacuje się, że w ubiegłym roku około 10% lekarzy dentystów podjęło decyzję o rezygnacji ze współpracy z NFZ.

RPO zauważył, że prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej negatywnie oceniło projekt zarządzenia Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zmieniającego zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju leczenie stomatologiczne. Brakuje też aktualnych zaleceń Ministra Zdrowia w sprawie postępowania przy udzielaniu świadczeń stomatologicznych w sytuacji ogłoszonego na terenie Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2, będących rekomendacją zakresu udzielania świadczeń.

V.7012.8.2020

Policja do RPO: wobec rowerzystki spod radiowej „Trójki” zastosowano jedynie pouczenie

Data: 2020-06-12
  • Rowerzystka spod radiowej „Trójki” odmówiła podania danych personalnych, wobec czego wraz z rowerem przewieziono ją do komendy - odpisała RPO policja na jego interwencję w sprawie
  • Tam podała ona swe dane, a po potwierdzeniu tożsamości została zwolniona. Nie sporządzono protokołu zatrzymania
  • Wobec popełnienia wykroczeń z art. 54 i 65 Kw zastosowano wobec niej tylko pouczenie – podkreśla policja

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę kobiety, którą 23 maja 2020 r. policjanci zatrzymali pod siedzibą radiowej „Trójką” w Warszawie. Jak wynika z przekazów medialnych, miała ona na rowerze transparenty, poza tym nie robiła nic, co zwracałoby uwagę. Odmówiła podania funkcjonariuszom swoich danych, co miało się stać podstawą zatrzymania.

RPO Adam Bodnar zwrócił się do komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja o  informacje o tej interwencji. Pytał, jakie okoliczności były podstawą działań wobec osoby, której zachowanie - jak wynika z dostępnych informacji - nie dawało podstaw do przypuszczenia, że wystąpiły przesłanki, o których mowa w art. 14 ust. 1 ustawy o Policji.

Odpowiedź KSP

Komendant stołeczny policji odpowiedział, że 23 maja 2020 r. funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Warszawie podjęli interwencję wobec grupy ośmiu osób, stojących z transparentami przed siedzibą redakcji Trzeciego Programu Polskiego Radia przy ul. Myśliwieckiej 3/5/7 w Warszawie. Osoby te nie zachowywały między sobą odstępów i zgromadziły się, pomimo obowiązujących obostrzeń wynikających z przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z 6 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Na widok policjantów osoby rozeszły się w różnych kierunkach. Na miejscu pozostała kobieta z rowerem, na którym zawieszone były transparenty. Wzbudzała ona zainteresowanie osób postronnych, które w grupach 3-5 osobowych zatrzymywały się przy niej, rozmawiały oraz robiły zdjęcia, przy czym nie zachowywano odstępów społecznego bezpieczeństwa.

Policjanci podjęli czynność legitymowania kobiety, z uwagi na popełnienie przez nią wykroczenia z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z niestosowaniem się do obostrzeń określonych w treści rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

W trakcie legitymowania kobieta oświadczyła funkcjonariuszom, że nie posiada przy sobie dokumentu tożsamości i jednocześnie odmówiła podania swoich danych. Pomimo wielokrotnych wezwań do podania danych osobowych oraz poinformowaniu wymienionej o odpowiedzialności karnej z art. 65 Kodeksu wykroczeń, w przypadku odmowy ich podania - kobieta nadal odmawiała ich wskazania. Policjanci poinformowali wówczas kobietę, że w przypadku odmowy podania swoich danych, zostanie doprowadzona do najbliższej jednostki Policji, w celu ustalenia jej tożsamości. Wobec wyrażonej odmowy podjęto decyzję o doprowadzeniu kobiety do siedziby Komendy Rejonowej Policji Warszawa I.

Wymieniona nie chciała dobrowolnie wejść do pojazdu służbowego, w związku z czym funkcjonariusze użyli wobec niej środka przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, chwytając kobietę pod ramiona i wprowadzając do radiowozu.

Kobieta wraz z rowerem została przewieziona do Komendy Rejonowej Policji Warszawa I, w celu ustalenia jej tożsamości. W jednostce Policji wymieniona podała swoje dane personalne. Po potwierdzeniu tożsamości Pani Beata R. została zwolniona. Nie sporządzano protokołu zatrzymania osoby.

Kobieta została poinformowana o prawie do złożenia do właściwego miejscowo prokuratora zażalenia na sposób przeprowadzenia czynności z jej udziałem.

W związku z popełnieniem przez Panią Beatę R. wykroczeń z art. 65 Kodeksu wykroczeń oraz z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z niestosowaniem się do obostrzeń określonych w treści rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii - zastosowano wobec wymienionej środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia na podstawie art. 41 Kodeksu wykroczeń.

W Prokuraturze Rejonowej Warszawa- Śródmieście nie zostało złożone zażalenie Pani Beaty R. na czynności wykonywane wobec niej przez funkcjonariuszy Policji 23 maja 2020 r. – zaznaczył komendant.

II.519.623.2020

Manifestowali pod Sądem Najwyższym – policja chce ich ukarania. Rzecznik interweniuje

Data: 2020-06-12
  • Kilkoro obywateli zebrało się pod Sądem Najwyższym, m.in. w Święto Wolności 4 czerwca 2020 r. Mieli transparent „Izba Dyscyplinarna nie jest sądem”
  • Policja spisała ich i zapowiedziała skierowanie do sądów wniosków o ukaranie za wykroczenie
  • Policja ma obowiązek ochrony konstytucyjnej wolności zgromadzeń. Może ona być ograniczona tylko w ustawie, a nie w rozporządzeniu rządu – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich

Obywatel poskarżył się na działania policjantów podejmowane wobec ludzi manifestujących swe poglądy polityczne. Jak wskazał we wniosku do RPO, chodzi o spontaniczny protest kilku osób 28 maja oraz 4 czerwca 2020 r. pod SN. Zachowali odstępy nakazane względami sanitarnymi, zasłaniali usta i nosy. Mieli transparent: „Izba Dyscyplinarna nie jest sądem”.

Policjant najpierw poinformował przez krótkofalówkę przełożonych, że odstępy są zachowane, a twarze zasłonięte. Potem przekazał treść transparentu, po czym otrzymał polecenia podjęcia działań. Funkcjonariusze zaczęli legitymowanie, bo  „zgromadzenie nie zostało zgłoszone” i jest nielegalne.

Sytuacja powtórzyła się 4 czerwca, gdy demonstranci ponownie mieli ten sam transparent. Policja znów wezwała ich do opuszczenia tego miejsca. Kiedy odmówili, policja ich spisała. Poinformowała, że zostaną ukarani mandatami, a jeśli ich nie przyjmą, do sądu trafią wnioski o ich  ukaranie.

Skarżący zaznaczył, że policja nie stawiała im zarzutów związanych z zasadami  bezpieczeństwa sanitarnego. Powoływała się zaś na rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja 2020, które zakazuje spontanicznych zgromadzeń. Manifestujący podkreślali, że zakaz jest niekonstytucyjny i że naruszono ich konstytucyjne prawo do zgromadzeń zapisane w art. 57. Konstytucji RP.

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął tę sprawę i wystąpił do stołecznej policji.Wskazał, że manifestujący stosowali się do przepisów wprowadzonych w stanie epidemii (obowiązek zachowania 2 m odstępu, obowiązek zasłaniania twarzy).

W związku z dynamicznym procesem legislacyjnym oraz obowiązującymi ograniczeniami, działania podejmowane przez obywateli były jedyną skuteczną formą realizacji ich prawa do manifestacji poglądów. Niemniej policjanci zdecydowali się „rozwiązać zgromadzenie”, wylegitymować wszystkie osoby i skierować wnioski o ukaranie do sądu. Szczególne zaniepokojenie Rzecznika budzi informacja o podjęciu przez funkcjonariuszy czynności w związku z treścią transparentu demonstrantów.

RPO  ma świadomość znaczenia zakazu organizacji zgromadzeń w związku ze stanem epidemii i koniecznością ochrony zdrowia publicznego. Niemniej, należy podkreślić, że całkowity zakaz zgromadzeń narusza standard konstytucyjny. Prowadzi bowiem do ingerencji w istotę konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń wynikającego z art. 57 Konstytucji.

Wątpliwości w tym zakresie zostały także wyrażone w orzecznictwie sądowym (postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 15 maja 2020 r., sygn. akt VI ACz 339/20; z 22 maja 2020 r., sygn. akt V ACz 333/20 oraz z 28 maja 2020 r., sygn. akt I ACz 170/20).

Policjanci mają zaś ustawowy obowiązek, aby także chronić konstytucyjną wolność zgromadzeń. Może zaś być ona ograniczona tylko w ustawie (art. 31 ust. 3 Konstytucji), a nie w rozporządzeniu. Ponadto poza stanami nadzwyczajnymi opisanymi w Konstytucji (z których żaden nie został wprowadzony), wolność ta nie może zostać zakazana nawet  ustawą.

RPO przypomina, że 4 czerwca 2020 r. skierował do Prezesa Rady Ministrów obszerną analizę prawną przepisów wprowadzonych w związku ze stanem epidemii, w tym również dotyczących wolności zgromadzeń. Kopię tego pisma załączył do wystąpienia do komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja, którego poprosił o wyjaśnienia w tej sprawie.

VII.613.98.2020

CKE odpowiada RPO, jak oceniana jest matura z matematyki dla dyskalkulików

Data: 2020-06-12
  • Zeszłoroczna maturzystka ze zdiagnozowaną dyskalkulią próbowała uzyskać z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej kryteria oceniania prac
  • Dowiedziała się przez telefon, że takie kryteria nie istnieją, a przy ocenianiu prac brany jest pod uwagę „pomysł na zadanie”
  • RPO wystąpił w tej sprawie do Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, która przedstawiła obszerną odpowiedź

Według RPO szczegółowe zasady oceniania powinny być dostępne na stronie CKE i okręgowych komisji egzaminacyjnych (tak jak w przypadku innych przedmiotów). Bez tego trudno przygotować się do egzaminu. Wskazanie jako jedynego kryterium „pomysłu na zadanie” wydaje się nieprecyzyjne i nie niesie żadnych konkretnych wytycznych co do zasad oceny. Egzaminatorom daje szerokie pole do interpretacji, co może doprowadzić do sytuacji, że podobne rozwiązania zadań nie będą ocenione w zbliżony sposób.

Odpowiedź CKE zamieszczamy w załączniku poniżej.

XI.7036.15.2020

 

Odc. 43 – odwiedziny w szpitalu, praca w DPS, kwarantanna, polowania w epidemii - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-10

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani chciałaby odwiedzić babcię w szpitalu, żeby jej pomóc w podstawowych czynnościach, szpital odmawia.

Niestety, stan epidemii wpływa niekorzystnie  na każdy obszar życia obywateli.

Priorytetem jest zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2, czego konsekwencją są również ograniczenia praw pacjenta, w tym prawa do kontaktu z osobami bliskimi. Dzieje się tona podstawie art. 5 ustawy o prawach pacjenta:„Kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz może ograniczyć korzystanie z praw pacjenta w przypadku wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów”(...).

Dyrektorzy placówek medycznych ze względu na stan epidemii mogą wprowadzić ograniczenia w korzystaniu z praw pacjenta, co do zasady muszą być one uzasadnione oraz proporcjonalne, uwzględniające indywidualną sytuację panującą w danym podmiocie leczniczym.

Niektóre szpitale wprowadzają całkowity zakaz odwiedzin u chorych, w innych odwiedziny są możliwe po spełnieniu określonych warunków lub wyrażonej zgody przez ordynatora. Należy mieć na względzie, iż ograniczenia te są wprowadzone przede wszystkim w celu ochrony pacjentów pozostających na oddziałach szpitalnych i personelu medycznego.

Opiekunka z DPS pyta dlaczego pracodawca zobowiązał ją do niepodejmowania pracy w innych placówkach dopóki trwa stan epidemii.

Regulacje prawne odnoszące się do ograniczeń wykonywania pracy zawarte zostały w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 28 kwietnia 2020 r. w sprawie standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem (Dz.U.2020.775 z późn. zm.), dalej jako „rozporządzenie”. Warto jednak podkreślić, iż generalnie rozporządzenie to dotyczy osób wykonujących zawód medyczny, zatrudnionych przede wszystkim w tzw. szpitalach zakaźnych.

Zgodnie z przepisami, kierownik podmiotu leczniczego umieszczonego w wykazie, o którym mowa w tzw. ustawie „koronawirusowej”, wykonującego działalność leczniczą w rodzaju świadczenia szpitalne:

  • wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 lub
  • w którego wyodrębnionej komórce organizacyjnej są udzielane świadczenia opieki zdrowotnej wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19

opracowuje wykaz stanowisk pracy, na których osoby wykonujące zawód medyczny mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, w tym uczestniczą w ich transporcie, zwany dalej "wykazem stanowisk". Zgodnie z § 1 ust. 3 rozporządzenia, osoby uczestniczące w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej na stanowiskach określonych w wykazie stanowisk nie mogą uczestniczyć w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Ograniczenie to nie dotyczy udzielania świadczeń opieki zdrowotnej niewymagających bezpośredniego kontaktu z tymi pacjentami, w szczególności udzielania tych świadczeń za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. Kierownik podmiotu leczniczego, informuje na piśmie wskazane osoby o objęciu ich ograniczeniem. Osobom objętym ograniczeniem przysługuje stosowna rekompensata.

Więcej informacji:

https://www.gov.pl/web/zdrowie/ograniczenia-w-wykonywaniu-pracy-w-wielu-miejscach-w-zwiazku-z-covid-19

https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/WG do MZ w sprawie zakazu pracy dla lekarzy 20maja 2020.pdf

Pracownicy Domów Pomocy Społecznej

W przypadku DPSów obowiązują rekomendacje przygotowane przez Ministara Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zakładają one:

  • zakaz odwiedzin w domach pomocy społecznej,
  • zakaz wyjść na zewnątrz, poza spacerami do ogrodu,
  • odwołania zaplanowanych imprez okolicznościowych, zaprzestanie organizowania wyjść, wycieczek.

Jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, pismem z 28 marca 2020 r. wojewodom przekazane zostały kolejne rekomendacje dotyczące:

  • umieszczania osób w domach wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach,
  • z uwagi na wysokie ryzyko pojawienia się zakażenia w domach pomocy społecznej związane z personelem, w tym z zatrudnionymi pielęgniarkami pracującymi w kilku placówkach –  podjęcia działań służących ograniczeniu takiego ryzyka.

Jak wskazano na stronie urzędu, ogromne znaczenie w przypadku DPSów ma profilaktyka. Wiele placówek we własnym zakresie podjęło stosowne działania, które miały właśnie taki – profilaktyczny wymiar.

Więcej informacji:

Działania RPO dotyczące monitorowania bezpieczeństwa w Domach Pomocy Społecznej

Z uwagi na szerzące się w Polsce przypadki COVID-19 Rzecznik marca 2020 r., zwrócił się do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o informacje o stanie przygotowań domów pomocy społecznej na zagrożenie związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

W odpowiedzi wskazano, iż w kwestiach dotyczących pracowników domów pomocy społecznej, opracowane wcześniej we współpracy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji rekomendacje zostały uzupełnione o informację, że w razie potrzeby w DPS należy wprowadzić system rotacyjny pracy pracowników. Ponadto obsługa medyczna i pielęgnacyjna w DPS powinna być zapewniana przez osoby pracujące tylko w danej jednostce, bowiem łączenie etatów np. DPS-szpital lub DPS-POZ bardzo zwiększa możliwość transmisji koronawirusa. Ministerstwo zarekomendowało w tym celu m.in. wprowadzenie obowiązku przeprowadzania szczegółowego wywiadu z personelem, dotyczącego potencjalnych sytuacji stwarzających ryzyko zakażenia, w których mogli znaleźć się pracownicy, zwłaszcza osoby świadczące pracę równocześnie w podmiotach leczniczych lub innych placówkach zapewniających całodobową opiekę, domach pomocy społecznej, zakładach opiekuńczo-leczniczych itp.

Więcej informacji:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-mrpips-do-rpo-o-bezpieczenstwie-w-dps

Pan przekroczył granicę kilka dni temu. Wracał z Niemiec, gdzie pracował (okres próbny?) ale ostatecznie zdecydował o powrocie do kraju. Nie miał ze sobą żadnego dokumentu potwierdzającego ten fakt. Został zobowiązany do odbycia kwarantanny, z czym się nie zgadza.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami osoby przekraczające granicę państwa zobowiązane są do odbycia kwarantanny.

Z obowiązku tego zwolnione są m.in. osoby, które wykonują obowiązki zawodowe, służbowe lub zarobkowe. Fakt ten trzeba udokumentować odpowiednim zaświadczeniem.

W sytuacji, gdy osoba przekraczająca granicę nie posiada dokumentu, na podstawie którego straż graniczna może stwierdzić, że osoba podróżująca jest zwolniona z kwarantanny, to automatycznie podlega ona obowiązkowi jej odbycia.

Jeśli w terminie późniejszym osoba uzyska dokument potwierdzający fakt zatrudnienia może ubiegać się o zwolnienie z kwarantanny. Organem właściwym do wydania decyzji o zwolnieniu/skróceniu kwarantanny jest Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna właściwa dla miejsca pobytu osoby.

(Podstawa prawna: § 3 ust. 3 pkt 1 i ust.5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.)

Pan jest właścicielem gospodarstwa rolnego, skarży się, że myśliwi pomimo trwającej epidemii wchodzą na jego teren i prowadzą polowania.

Aktualnie obowiązujące Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 964, 966, 991 i 1006) nie zawiera szczególnych ograniczeń skierowanych do myśliwych.

Warto przypomnieć, że jedynie od 10 do 16 kwietnia, w brzmieniu wówczas obowiązującego rozporządzenia z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, wśród wprowadzonych ograniczeń nie przewidziano wyjątku dla myśliwych wykonujących obowiązki nałożone na koła łowieckie. Natomiast w rozporządzeniu z dnia 16 kwietnia 2020 r. zmieniającym to z dnia 10 kwietnia 2020 r. doprecyzowano § 16 m.in. odnośnie uprawnionych osób do przebywania na terenach zielonych. Do zmiany w tym zakresie przyczyniła się m.in. interwencja podjęta przez Zarząd Wielkopolskiej Izby Rolniczej w wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów o przywrócenie stanu prawnego sprzed dnia 10 kwietnia 2020 r. w efekcie czego, zgodnie z oczekiwaniami, z ograniczeń dotyczących przemieszczania się wyłączono m.in. myśliwych, jako osoby realizujące zadania mające na celu ochronę i zabezpieczenie upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę lub przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych zwierząt.

Należy jeszcze dodać, że na mocy ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie (Dz.U.2020.67 t.j. z dnia 2020.01.15) właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może żądać od województwa odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę poniesioną wskutek objęcia nieruchomości obwodem łowieckim (art. 27a). Ponadto właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości wchodzącej w skład obwodu łowieckiego może złożyć oświadczenie o zakazie wykonywania polowania na tej nieruchomości; oświadczenia o zakazie wykonywania polowania składa się przed starostą (art. 27b) 

Pan stracił pracę w związku z epidemią. Pyta, na jaką pomoc państwa może liczyć?

Z informacjami na temat instrumentów wsparcia dla osób bezrobotnych można zapoznać się na stronie internetowej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej:

https://www.gov.pl/web/rodzina/bezrobotni-w-urzedzie-pracy-odpowiedzi-na-najwazniejsze-pytania

Na chwilę obecną, osoby, które straciły pracę w wyniku epidemii koronawirusa mogą liczyć na wsparcie, które przysługuje standardowo w takich sytuacjach. Podstawową formą pomocy osobom bezrobotnym jest zasiłek dla bezrobotnych. Rejestracji w urzędzie pracy można dokonać online.

Zgodnie ze wskazaniem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, szczegółowe informacje poświęcone kwestii zasiłku dla bezrobotnych, można uzyskać na stronie internetowej:

https://zielonalinia.gov.pl/-/zasilek-dla-osob-bezrobotnych-41679

Trwają prace nad projektem ustawy z dnia 4 czerwca 2020 r. o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 (druk nr 143), w którym przewidziano wsparcie finansowe osób, które straciły źródło przychodu ze względu na sytuację gospodarczą spowodowaną kryzysem wywołanym COVID-19 w postaci dodatku solidarnościowego w wysokości 1400 zł za miesiąc kalendarzowy. Projekt ustawy przewiduje także podwyższenie zasiłku dla bezrobotnych. Wysokość zasiłku miałaby wynosić:

  1. 1200 zł miesięcznie w okresie pierwszych 90 dni posiadania prawa do zasiłku;
  2. 942,30 zł miesięcznie w okresie kolejnych dni posiadania prawa do zasiłku.

Ustawa została uchwalona przez sejm i w dniu 5 czerwca 2020 r. została przekazana do senatu. Nie wiadomo, jaki będzie ostateczny efekt prac legislacyjnych, dlatego warto na bieżąco śledzić ich przebieg.

Pan jest zatrudniony na pełen etat za minimalne wynagrodzenie, pyta czy w razie zmniejszenia etatu o 20 % w związku z przestojem ekonomicznym pracodawca powinien wypłacać pełne wynagrodzenie tj. 2600 zł brutto.

Odpowiedzi na pytanie należy szukać w art. 15g ust 8. Specustawy covidowej z 2 marca 2020 r. Mówi on, iż podmioty, o których mowa w ust. 1, mogą obniżyć wymiar czasu pracy pracownika maksymalnie o 20%, nie więcej niż do 0,5 etatu, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy. A więc w tym przypadku wynagrodzenie zostanie obniżone proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy tj. 80 % kwoty 2600 do kwoty 2080 brutto.

Pani pyta, czy za 2 tygodnie może pojechać z chłopakiem pod namiot?

Zgodnie z rozporządzeniem z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, prowadzenie usług hotelarskich, określonych w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne, z zachowaniem określonych wytycznych sanitarnych.

Usługę hotelarską stanowi krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych.

Od 6 czerwca br. zniesione zostały kolejne ograniczenia związane z epidemią. Otworzone mogą być baseny, siłownie, kluby fitness, kluby taneczne. Liczba osób, które mogą przebywać na basenie jest ograniczona do połowy liczby osób, jaką może zmieścić obiekt, nie więcej niż 150 uczestników, bez udziału publiczności. Po jednym torze mogą pływać maksymalnie 4 osoby.

Można także uczestniczyć w wydarzeniach oferowanych przez instytucje kultury, takie jak: teatry kina, sale koncertowe czy galerie, muzea, biblioteki. W tych miejscach należy nosić maseczkę.

Od 30 maja br. istnieje możliwość przeprowadzania treningu na otwartej przestrzeni, nie więcej niż w gronie 150 osób, bez obowiązku noszenia maseczki przez osoby uczestniczące w spotkaniu, natomiast bez możliwości udziału publiczności.

Limit 150 osób nie obowiązuje natomiast podczas wydarzeń sportowych na obiektach sportowych takich jak: korty tenisowe, pola golfowe czy tory wyścigowe dla koni.

Pan mieszka w Anglii i skarży się, iż brak jest jakichkolwiek konkretnych informacji o wyborach prezydenckich w kontekście możliwości głosowania za granicą, nie ma żadnego kontaktu z jakąkolwiek placówką dyplomatyczną na wyspach, nie wiadomo do kiedy należy się zgłaszać nie wiadomo jakie okręgi i gdzie będzie można głosować.

Zgodnie z postanowieniem Marszałka Sejmu RP z dnia 3 czerwca 2020 r. w sprawie zarządzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wybory odbędą się w niedzielę, 28 czerwca 2020 r. w godz. 7.00-21.00. 

Informacje o udziale w głosowaniu, siedzibach obwodowych komisji wyborczych, zgłaszaniu się do spisu wyborców i inne istotne z punktu widzenia wyborcy informacje będą sukcesywnie zamieszczane na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz stronach internetowych polskich placówek zagranicznych.

Głosowanie w obwodach utworzonych za granicą odbędzie się  w niedzielę 28 czerwca  2020 r. w godz. 7.00-21.00.  z wyjątkiem obwodów głosowania utworzonych w krajach Ameryki Południowej i Ameryki Północnej, gdzie głosowanie  odbędzie się w sobotę 27 czerwca 2020 roku w godz. 7.00-21.00 czasu lokalnego.

W przypadku gdyby  żaden z kandydatów na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, w głosowaniu, które zostało wyznaczone na dzień 28 czerwca 2020 r.  nie uzyskał połowy ważnie oddanych głosów, druga tura wyborów odbędzie się 14 dni po terminie pierwszego głosowania. Ewentualne ponowne głosowanie (druga tura) odbyłoby się w obwodach utworzonych za granicą w niedzielę 12 lipca  2020 r. w godz. 7.00-21.00, z wyjątkiem obwodów głosowania utworzonych w krajach Ameryki Południowej i Ameryki Północnej, gdzie głosowanie odbyłoby się w sobotę 11 lipca 2020 roku w godz. 7.00-21.00 czasu lokalnego. Obywatele polscy, którzy przebywają poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej mają możliwość głosowania osobiście lub korespondencyjnie, a w niektórych obwodach ze względu na sytuację epidemiczną – wyłącznie korespondencyjnie, a w części obwodów ze względów organizacyjnych wyłącznie osobiście.

Zgodnie z art. 2  ust.3 (ustawa  z dnia 2 czerwca 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego)  głosowania korespondencyjnego za granicą nie przeprowadza się także w państwach, na terytorium których nie ma możliwości organizacyjnych, technicznych lub prawnych przeprowadzenia głosowania w takiej formie.  Zamiar głosowania korespondencyjnego za granicą wyborca zgłasza konsulowi do 15 dnia przed dniem wyborów. ( art. 3 ust. 1pkt 2 ustawy).

Zgłoszenie, o którym mowa w ust. 1 i 2, powinno zawierać nazwisko i imię (imiona), imię ojca, datę urodzenia, numer ewidencyjny PESEL wyborcy, numer telefonu lub adres poczty elektronicznej, a także wskazanie adresu, na który ma być wysłany pakiet wyborczy. W przypadku wyborcy głosującego za granicą zgłoszenie, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, może być dokonane ustnie, pisemnie, telefaksem lub w formie elektronicznej. Zgłoszenie powinno dodatkowo zawierać oznaczenie miejsca pobytu wyborcy za granicą, serię i numer ważnego polskiego paszportu, a także – w przypadku obywatela polskiego czasowo przebywającego za granicą – oznaczenie miejsca wpisania wyborcy do rejestru wyborców. Na obszarze państw członkowskich Unii Europejskiej oraz państw, na terytorium których można wjechać na podstawie polskiego dowodu osobistego za dokument równorzędny z ważnym polskim paszportem uważa się ważny dowód osobisty Rzeczypospolitej Polskiej.

Karty do głosowania dla wyborców głosujących za granicą oraz pakiety wyborcze dla wyborców głosujących korespondencyjnie za granicą mogą być sporządzane na zlecenie właściwego konsula przez wskazany przez niego podmiot lub podmioty. Konsul nie później niż 6 dni przed dniem wyborów, wysyła pakiet wyborczy do wyborcy wpisanego do spisu wyborców, który wyraził zamiar głosowania korespondencyjnego za granicą, z zastrzeżeniem ust. 3, pocztą nierejestrowaną. Konsul może przekazać pakiet wyborczy również w inny sposób, jeżeli operator wykonujący usługi pocztowe lub przewozowe w państwie przyjmującym nie daje rękojmi należytego wykonania usługi przesyłki nierejestrowanej. Wyborca może osobiście odebrać pakiet wyborczy w urzędzie konsularnym, jeżeli zadeklarował to w zgłoszeniu zamiaru głosowania korespondencyjnego.  Jeżeli w danym okręgu konsularnym lub jego części nie istnieją warunki umożliwiające osobisty odbiór pakietu wyborczego od właściwego konsula, konsul podaje tę informację, w formie obwieszczenia, do wiadomości wyborców w okręgu konsularnym.( art. 6 ustawy).

Zgodnie z art. 26. ustawy z dnia 2 czerwca 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego, jeżeli właściwa okręgowa komisja wyborcza nie uzyska wyników głosowania za granicą w ciągu 48 godzin od zakończenia głosowania w obwodach głosowania za granicą, głosowanie w tych obwodach uznaje się za niebyłe.

Wykaz obwodów, z podaniem ich numerów oraz wskazaniem siedzib obwodowych komisji wyborczych, jest określony w załączniku do rozporządzenia Ministra Spraw Zagranicznych  z dnia 8 czerwca 2020 r. link poniżej

http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2020/1014

Zaleca się stałe monitorowanie stron internetowych MSZ, jak również  kontakt z Ministerstwem Spraw Zagranicznych oraz polskimi placówkami dyplomatycznymi właściwymi ze względu na miejsce zamieszkania.

Kontakt telefoniczny z Ministerstwem Spraw Zagranicznych możliwy jest pod numerem telefonu ; +48222500116

Opinie OBWE w języku angielskim  o zmianach w prawie wyborczym można znaleźć na stronach Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pytanie o zwrot kosztów biletu lotniczego poniesiony przez obywatela w ramach akcji LotDoDomu

Problem dot. zwrotu poniesionych przez polskich obywateli kosztów zakupu biletów lotniczych w ramach realizowanej po wybuchu epidemii akcji rządowej „Lot do domu” został podjęty przez RPO do wyjaśnienia w aspekcie generalnym; pierwsze wystąpienie w tej sprawie miało miejsce w pierwszych dniach kwietnia. Ostatnie, adresowane do Szefa Kancelarii Rady Ministrów – 12 maja.

Rzecznik prosi adresatów swoich wystąpień o wyjaśnienie dlaczego rząd nie wystąpił o pomoc w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, którego celem jest współpraca państw członkowskich w sytuacji kryzysu; pomoc udzielana jest na wniosek poszczególnych państw.

Obywatele, którzy skorzystali z akcji „Lot do domu” zmuszeni byli ponieść znaczne koszty, często przekraczające ich możliwości finansowe.

W odpowiedzi udzielonej Rzecznikowi Praw Obywatelskich w dniu 4 czerwca 2020 r. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wyjaśnia przyczyny przeprowadzenia operacji nie w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności wskazując m.in. że warunki tego mechanizmu uniemożliwiałyby niezwłoczne zorganizowanie akcji.

Ze szczegółami odpowiedzi można zapoznać się pod adresem: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/kprm-do-rpo-55-tys-osob-wrcilo-do-kraj...

Sprawa pozostaje w zainteresowaniu RPO.

Śmierć mężczyzny na komendzie w Kolbuszowej - RPO monitoruje sprawę

Data: 2020-06-09
  • Mężczyzna zmarł w komendzie policji w Kolbuszowej
  • Z doniesień medialnych wynika, że wobec jego aresywnego zachowania policja użyła paralizatora
  • Rzecznik bada okoliczności zdarzenia: zwrócił się o informacje do Komendanta Powiatowego Policji oraz prokuratury rejonowej

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął na podstawie doniesień medialnych sprawę mężczyzny, który zmarł na komendzie w Kolbuszowej.

Z artykułów na temat zdarzenia wynika, że mężczyzna wtargnął w nocy na komisariat i zachowywał się agresywnie, mocno uderzył policjanta krzesłem. Funkcjonariusze użyli paralizatora, aby go obezwładnić. Policjanci powiadomili pogotowie ratunkowe, niestety mężczyzna zasłabł i pomimo resuscytacji zmarł.

RPO bada okoliczności zdarzenia: zwrócił się do Komendanta Powiatowego Policji oraz prokuratury rejonowej o wyjaśnienia oraz informacje o stanie śledztwa i przeprowadzonych działaniach.

II.519.725.2020

Wydarzenia 7 i 8 maja 2020 r. w Warszawie w świetle odpowiedzi policji dla RPO

Data: 2020-06-09
  • Komendant Stołeczny Policji przedstawił Rzecznikowi Praw Obywatelskich informacje w związku z protestami przedsięborców 7 i 8 maja 2020 r. w Warszawie.
  • RPO podjął całą sprawę i będzie się nadal nią zajmował

Policja w nocy 8 maja 2020 r. zatrzymała grupę przedsiębiorców, którzy protestowali pod Sejmem, żądając większej pomocy ze strony państwa. Zaniepokojenie Rzecznika Praw Obywatelskich wywołała znaczna liczba zatrzymanych, w tym kandydata na prezydenta Pawła Tanajno. RPO pytał policję o szczegóły jej interwencji - tego dnia oraz dnia następnego - w tym, czy użyto przymusu bezpośredniego, ile osób zatrzymano i na jak długo  

Odpowiedź policji ws. wydarzeń w Warszawie z 7 na 8 maja 2020 r.

W odpowiedzi na pismo RPO z  8 maja 2020 r. w sprawie likwidacji przez Policję „miasteczka przedsiębiorców" w nocy 8 maja 2020 r.  w którym uczestniczył miedzy innymi kandydat na prezydenta RP Pan Paweł Tanajno, komendant stołeczny policji poinformował:

7/8 maja 2020 roku funkcjonariusze KRP Warszawa I i Oddziału Prewencji Policji w Warszawie w godz. 0.30 - 4.00 realizowali działania związane z nielegalnym zgromadzeniem, zorganizowanym wbrew obostrzeniom wprowadzonymi przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Uczestnicy protestu zgromadzili się naprzeciwko Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Al. Ujazdowskich w Warszawie, gdzie rozstawili 6 namiotów. Około godz. 1.00 do zgromadzonych zostali skierowani funkcjonariusze Zespołu Antykonfliktowego, którzy podjęli próby przekonania protestujących do rozejścia się i opuszczenia miejsca zgromadzenia. Prowadzone negocjacje nie przyniosły efektu.

Następnie część zgromadzonych osób przemieściła w kierunku Placu Na Rozdrożu, gdzie znajdował się wóz transmisyjny stacji telewizyjnej TVN, skąd po chwili osoby te powróciły w rejon namiotów rozstawionych przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Z uwagi na nieprzestrzeganie obostrzeń określonych w przywołanym powyżej rozporządzeniu Rady Ministrów, policjanci przy użyciu urządzeń nagłaśniających wielokrotnie podawali komunikaty wzywające zgromadzone osoby do zachowania zgodnego z prawem i opuszczenia zgromadzenia.

Wykonując ustawowe zadania Policji określone w art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji, policjanci podejmowali czynności służbowe w stosunku do osób, które nie stosowały się do wydawanych komunikatów i poleceń i swoim zachowaniem stwarzały zagrożenia dla zdrowia i życia. Osoby te były informowane o podstawach prawnych podejmowanych wobec nich czynności.

W trakcie działań wobec 26 osób funkcjonariusze Policji w zależności od sytuacji użyli środków przymusu bezpośredniego odpowiednio siły fizycznej i/lub kajdanek zgodnie z ustawą z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Ponadto w wyniku podjętych działań policjanci wylegitymowali 43 osoby:

  • 39 osób w związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia z art. 54 kw w zw. z nieprzestrzeganiem obostrzeń wprowadzonych przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii,
  • 4 inne osoby, w tym 2 osoby w miejscu działań Policji, które wykonywały czynności prasowe oraz 2 osoby, które zobowiązały się do uprzątnięcia przedmiotów z „miasteczka przedsiębiorców".

W trakcie prowadzonych działań zatrzymano 37 osób na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji. Wobec tych osób prowadzone sq czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenia z art. 54 kw w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w zwigzku z wystąpieniem stanu epidemii. W związku z dużą liczbą osób, wobec których policjanci podejmowali wówczas czynności, ze względów bezpieczeństwa w związku z pandemią COVID-19 wystąpiła konieczność przetransportowania tych osób do jednostek Komendy Stołecznej Policji, w celu przeprowadzenia dalszych czynności.

W odniesieniu do Pana Pawła Tanajno i dwóch innych osób podjęto decyzję o przewiezieniu do Komendy Powiatowej Policji w Legionowie. W odniesieniu do działań realizowanych wobec osoby Pana Pawła Tanajno informuję, że policjanci podjęli czynności w stosunku do wymienionej osoby około godz. 1.40. Wymieniony mężczyzna znajdował się wśród uczestników nielegalnego zgromadzenia. Nie stosował się do obostrzeń wprowadzonych przepisami rozporządzenia ani do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy Policji. Przystępując do czynności służbowych wobec Pana Pawła Tanajno policjant przedstawił się, podając stopień, imię i nazwisko oraz podstawę prawną legitymowania (art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji).

Następnie poinformował mężczyznę, że przyczyną podjęcia czynności służbowych jest popełnienie przez niego wykroczenia z art. 54 kw w związku z nieprzestrzeganiem regulacji zawartych w cytowanym rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku i zastosował postępowanie mandatowe (grzywna w drodze mandatu karnego kredytowanego w kwocie 500 zł).

Funkcjonariusz poinformował wymienionego o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego, skutkiem czego będzie skierowanie wniosku o ukaranie do sądu. Pan Paweł Tanajno odmówił przyjęcia mandatu karnego. Po wykonaniu tych czynności Pan Paweł Tanajno dobrowolnie udał się z policjantami do pojazdu służbowego, a następnie został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Legionowie, celem przeprowadzenia dalszych czynności. W trakcie tych czynności wobec wymienionego funkcjonariusze Policji nie stosowali żadnych środków przymusu bezpośredniego. W godz. 2.00-2.40 policjanci przemieścili się pojazdem służbowym wraz z patrolem zmotoryzowanym oraz z zatrzymanymi osobami, w tym Panem Pawłem Tanajno, do KPP w Legionowie.

Następnie na terenie wymienionej jednostki sporządzona została dokumentacja procesowa. W godz. 2.40-5.50 Pan Paweł Tanajno pod nadzorem funkcjonariuszy oczekiwał w pojeździe służbowym. Powyższy tok postępowania spowodowany był panującą na terenie kraju epidemią COVID-19. Podczas pobytu zatrzymanego w radiowozie włączony był system ogrzewania postojowego, zapewniający we wnętrzu pojazdu optymalną temperaturę, a Pan Paweł Tanajno nie sygnalizował, że jest mu zimno. Zatrzymanym mężczyznom umożliwiono palenie papierosów poza radiowozem.

Do budynku komendy Pan Paweł Tanajno, tak jak i pozostali zatrzymani, byli wprowadzani tylko w przypadku konieczności podpisania dokumentacji bądź sprawdzenia stanu trzeźwości. W momencie przemieszczania się z pojazdu służbowego do budynku komendy zatrzymani mieli założone kajdanki na ręce trzymane z przodu. Po wykonanych czynnościach osoby zwolniono.

Ze sporządzonego protokołu zatrzymania Pana Pawła Tanajno wynika, że czas jego zatrzymania trwał 4 godziny i 15 minut (od godz. 01.40 do godz. 05.55).

W trakcie działań zatrzymano 37 osób, wobec których w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa I: - w stosunku do 35 zatrzymanych osób prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawach o wykroczenia, zarejestrowane pod 35 odrębnymi sygnaturami. Czynności te pozostają w toku realizacji. - Wobec 1 osoby nieletniej (Cezary D.), zgromadzony materiał przekazano do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy z wnioskiem o wszczęcie postępowania o demoralizację, - Wobec 1 osoby zastosowano postępowanie mandatowe (Bartłomiej K.). Mężczyzna został ukarany prawomocnym mandatem karnym w wysokości 500 zł za czyn z art. 54 kw. Wobec wszystkich zatrzymanych osób sporządzono notatki do Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Informuję jednocześnie, że wymieniona notatka nie stanowi wniosku o nałożenie kary administracyjnej. W tym zakresie działania Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego są niezależne od Policji.

W odniesieniu do osób zatrzymanych informuję, że w żadnym przypadku nie przekroczono ustawowego czasu zatrzymania osoby wynikającego z treści art. 46 § 6 kpow. Należy przy tym dodać, że był to czasookres wymagany do przeprowadzenia wszystkich czynności z udziałem zatrzymanych osób. Ponadto z posiadanych informacji wynika, że spośród 37 osób zatrzymanych zażalenia na zatrzymanie złożyły 2 osoby (Mateusz J. i Szczepan K.).

Odpowiedź KSP ws. wydarzeń 8 maja w Warszawie

8 maja 2020 roku funkcjonariusze KRP Warszawa I i Oddziału Prewencji Policji w Warszawie realizowali działania związane z nielegalnym zgromadzeniem publicznym z udziałem wielu osób na terenie dzielnicy Śródmieście w Warszawie.

Około godz. 15.30 uczestnicy protestu zgromadzili się w rejonie stacji Metro Centrum w Warszawie. Z uwagi na nieprzestrzeganie obostrzeń określonych w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, policjanci przy użyciu urządzeń nagłaśniających wielokrotnie podawali komunikaty wzywające zgromadzone osoby do zachowania zgodnego z prawem i opuszczenia zgromadzenia. Komunikaty podawane przez urządzenia nagłaśniające nie dały oczekiwanego rezultatu.

Wykonując ustawowe zadania Policji określone w art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji policjanci podejmowali czynności służbowe w stosunku do osób, które nie stosowały się do wydawanych komunikatów i poleceń i swoim zachowaniem stwarzały zagrożenie dla zdrowia i życia.

Zgromadzone osoby zaczęły przemieszczać się zwartą grupą schodami do góry w rejon Dworca Śródmieście, a następnie chodnikiem przez Plac Defilad na ulicę Emilii Plater przy galerii handlowej „Złote Tarasy", gdzie funkcjonariusze podjęli wobec nich czynności służbowe. Osoby, w stosunku do których podejmowano działania były informowane o podstawie prawnej podejmowanych wobec nich czynności.

Około godz. 18.35 policjanci podjęli czynności m.in. wobec Pana Pawła Tanajno. Wymieniony mężczyzna znajdował się wśród uczestników nielegalnego zgromadzenia. Nie stosował się do obostrzeń wprowadzonych przepisami cytowanego rozporządzenia ani do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy Policji. Przystępując do czynności służbowych wobec Pana Pawła Tanajno policjant przedstawił się, podając stopień, imię i nazwisko oraz podstawę prawną legitymowania. Następnie poinformował mężczyznę o podstawach faktycznej i prawnej podjęcia wobec niego interwencji.

Pan Paweł Tanajno został poinformowany, że z uwagi na popełnienie wykroczenia z art. 54 kw w związku z nieprzestrzeganiem obostrzeń określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zostanie ukarany grzywną w drodze mandatu karnego.

Wymieniony został pouczony o prawie odmowy przyjęcia mandatu, z którego skorzystał. W związku z oświadczeniem wymienionego funkcjonariusz poinformował sprawcę wykroczenia o tym, że zostanie skierowany wobec niego wniosek o ukaranie do sądu. Wymieniony został doprowadzony do pojazdu służbowego (Ruchomy Punkt Zatrzymań), zaparkowanego przy ul. Emilii Plater. Po chwili pojazd ten otoczyli uczestnicy nielegalnego zgromadzenia, utrudniając jego odjazd. Osoby te kładły się lub siadały na jezdni.

Następnie zaczęły napierać na funkcjonariuszy stojących w kordonie oddzielającym uczestników nielegalnego zgromadzenia od wymienionego pojazdu służbowego. W wyniku tych działań uszkodzony został poprzez przecięcie przedniej opony radiowóz RPZ. W związku z powyższym ponownie za pośrednictwem urządzenia nagłaśniającego podane zostały komunikaty i wezwania do zachowania zgodnego z prawem o treści:  „Proszę nie atakować policjantów. Wzywa się do opuszczenia miejsca działań policji osoby postronne, posłów, senatorów oraz inne osoby posiadające immunitet, a także dziennikarzy, przedstawicieli mediów i kobiety w ciąży. Wzywamy również osoby do nieutrudniania działań podejmowanych przez policjantów”.

W związku z powyższymi utrudnieniami Pan Paweł Tanajno został przetransportowany do drugiego pojazdu służbowego. Z uwagi na fakt, że nadawane komunikaty nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, funkcjonariusze użyli środka przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej w stosunku do osób blokujących, usuwając ich z drogi.

Około godz. 19.40 przejazd został udrożniony i pojazd służbowy z osobami zatrzymanymi opuścił rejon prowadzonych działań. W związku z dużą liczbą osób, wobec których policjanci podejmowali wówczas czynności, ze względów bezpieczeństwa w związku z pandemią COVID-19 wystąpiła konieczność przetransportowania tych osób do różnych jednostek Komendy Stołecznej Policji, w celu przeprowadzenia dalszych czynności.

W odniesieniu do Pana Pawła Tanajno i pięciu innych osób podjęto decyzję o ich przewiezieniu do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. Pan Paweł Tanajno, po wykonaniu czynności z jego udziałem, został zwolniony w dniu 8 maja 2020 roku o godz. 22.55.

Odnosząc się do kwestii rzekomego użycia przez Policję granatów hukowych informuję, że w trakcie zabezpieczenia w dniu 8 maja 2020 roku funkcjonariusze Policji nie używali tego rodzaju środków. Informuję również, że urządzenie specjalistyczne LRAD (Long Rangę Acoustic Device) użyto w trakcie działań wyłącznie do nadawania komunikatów. Nadmienić należy, że pojazd specjalistyczny LRAD używany był zgodnie z jego przeznaczeniem oraz obowiązującymi przepisami prawa. Funkcja emitowania fal o wysokiej częstotliwości była w tym pojeździe nieaktywna, a głośność urządzenia była dostosowana do panujących wówczas warunków. W trakcie zabezpieczenia w stosunku do 40 osób zgodnie z przepisami ustawy z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci odpowiednio siły fizycznej i/lub kajdanek.

W wyniku podjętych czynności służbowych funkcjonariusze Policji w związku z przedmiotowym protestem:

  • wylegitymowali 91 osób,
  • zatrzymali 62 osoby (4 osoby na podstawie art. 244 kpk - jako osoby podejrzane o dokonanie przestępstw z art. 222 § lkk, art. 223 kk, art. 224kk, art. 226 § 1 kk oraz 58 osób na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji),
  • zastosowali wobec 11 osób środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia z art. 41 kw,
  • nałożyli 24 mandaty karne, w tym:  20 mandatów z art. 54 kw w zw. z § 14 ust 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, 1 mandat z art. 141 kw, > 3 mandaty z art. 43’ ustawy z dnia 26 października 1982 roku o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi,
  • sporządzili 47 notatek dotyczących skierowania do sądu wniosku o ukaranie za popełnione wykroczenie,
  • do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego skierowano 71 notatek dotyczących naruszeń nakazów, zakazów lub ograniczeń związanych z przeciwdziałaniem i zwalczaniem SARS-CoV-19.

W KRP Warszawa I prowadzone są następujące postępowania karne:

  • przeciwko podejrzanemu Michałowi S., w dniu 10 maja 2020 roku skierowano wniosek do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście w Warszawie o rozpoznanie sprawy w postępowaniu przyspieszonym. W dniu 11 maja 2020 roku sąd (sygn. akt II K 359/20) wydał wyrok skazujący, orzekając o uznaniu Michała S. winnym popełnienia czynów z art. 222 § 1 kk, 224 § 2 kk i 226 § 1 kk,
  • przeciwko Katarzynie R. o czyn z art. 223 kk. W dniu 9 maja 2020 roku w przedmiotowej sprawie wszczęto dochodzenie z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 222 § T kk. Akta wymienionego postępowania zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ z wnioskiem o zatwierdzenie czynności przeszukania osoby,
  • przeciwko Bogdanowi L. oraz Grzegorzowi W., którym przedstawiono zarzuty popełnienia czynów z art. 222 § 1 kk. W dniu 10 maja 2020 rok sprawę skierowano do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście w Warszawie z wnioskiem o rozpoznanie sprawy w postępowaniu przyspieszonym. Decyzją sądu przedmiotowe postępowanie zostało przekazane do KRP Warszawa I do rozpatrzenia w trybie zwyczajnym. Bogdan L. i Grzegorz W. zostali zatrzymani także w związku z popełnieniem wykroczenia i w tym zakresie wobec Grzegorza W. toczą się czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie, natomiast wobec Bogdana L. skierowano wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia.

Spośród 58 osób zatrzymanych na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji, wobec 18 osób zastosowano postępowanie mandatowe. Wymienione osoby przyjęły mandaty karne.

Jednocześnie informuje, że w KRP Warszawa I prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawach o wykroczenia wobec 41 osób zatrzymanych w związku z uczestnictwem w nielegalnym zgromadzeniu. W odniesieniu do osób zatrzymanych informuje, że w żadnym przypadku nie przekroczono czasu zatrzymania wynikającego z art. 46 § 6 kpow i art. 248 kpk. Należy przy tym dodać, że był to czasookres wymagany do przeprowadzenia wszystkich czynności z udziałem zatrzymanych osób.

Z posiadanych informacji wynika, że spośród 62 osób zatrzymanych zażalenia na zatrzymanie złożyły 2 osoby (Maciej P. i Tadeusz S.).

Odnosząc się do kwestii przekazania kopii protokołów zatrzymania osób informuję, że w powyższej sprawie wobec 44 z 62 osób zatrzymanych prowadzone są postępowania w sprawach o wykroczenia lub przestępstwa. Nie jest możliwe udostępnienie żądanych materiałów, z uwagi na fakt, że w powyższych sprawach prowadzone są postępowania i dotychczas nie zapadły w nich rozstrzygnięcia. Natomiast w przypadku 18 osób ukaranych mandatami karnymi, postępowanie zostało zakończone i możliwe jest przedstawienie Rzecznikowi Praw Obywatelskich do wglądu protokołów zatrzymania wymienionych osób.

II.519.549.2020

Odc. 42 - Zwolnienia z pracy, maseczki, postojowe, kwarantanny, różne szczególne sytuacje - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-08

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani jest przedszkolanką zatrudnioną oficjalnie na pół etatu. Jednak pracowała w rzeczywistości przez 8 h dziennie - na cały etat. W kwietniu otrzymała wypowiedzenie umowy z art. 52 kp, jako powód podano porzucenie pracy. Pracodawca twierdzi, że porzuciła pracę. Ona uważa, że jest to nieprawda. Placówki przedszkolne zostały zamknięte, nie otrzymała od szefa żadnej wiążącej informacji, co ma robić. Twierdzi, że pisała do niego, że chce pracować zdalnie tak, jak jej inna koleżanka z pracy, ale nie otrzymała odpowiedzi. Pyta czy przysługują jej jakieś świadczenia w związku z covid 19, co ma dalej robić ?

Zgodnie z art. 56 Kodeksu Pracy (Dz.U.2019.1040) pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. O przywróceniu do pracy lub odszkodowaniu orzeka sąd pracy.

Odszkodowanie, o którym mowa w art. 56, przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. W przypadku rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas określony odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za okres wypowiedzenia. W razie rozwiązania przez pracodawcę umowy o pracę zawartej na czas określony z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę bez wypowiedzenia pracownikowi przysługuje wyłącznie odszkodowanie, jeżeli upłynął już termin, do którego umowa miała trwać lub, gdy przywrócenie do pracy byłoby niewskazane ze względu na krótki okres, jaki pozostał do upływu tego terminu.

Odnosząc się do opisanych okoliczności, należy mieć na uwadze, że przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Bez polecenia pracodawcy co do zmiany dotychczasowego miejsca pracy pracownik powinien zatem stawić się w pracy. Samowolne podjęcie decyzji przez pracownika o pozostaniu w domu bez zgody pracodawcy na świadczenie pracy w trybie zdalnym nie wydaje się uzasadnione. Pracownik, który uważa, że jego działanie było jednak zasadne, może przedstawić swoje argumenty sądowi pracy.

W opisanej sytuacji niepokojąca jest kwestia wymiaru godzinowego, w jakim rzeczywiście była świadczona praca, a zatrudnieniem na pół etatu. Być może warto rozważyć konsultację także w tej sprawie z prawnikiem.

Nieodpłatne porady prawne w zakresie prawa pracy można uzyskać w Centrum Poradnictwa Państwowej Inspekcji Pracy pod numerami tel.  801 002 006 (dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych), 459 599 000 (dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych). Porady są udzielane od poniedziałku do piątku w godz. od 9.00 do 15.00.

Pan ma dwóch synów chorych na hemofilię. Obaj korzystali z kart parkingowych, których ważność upłynęła prawdopodobnie przed ogłoszeniem stanu epidemii. Obecnie jest problem ze złożeniem nowych wniosków. Organ wymaga aktualnego orzeczenia o stopniu niepełnosprawności i odmawia przyjęcia wniosków. Synowie dysponują orzeczeniami ustalającymi stopień niepełnosprawności (jeden – znaczny, drugi – umiarkowany) wydanymi bezterminowo.

W związku z ogłoszonym stanem epidemii orzeczenia o niepełnosprawności wydane na czas określony, jeżeli ten czas upłynął 90 dni przed wyjściem w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniemCOVID-19, innych chorób zakaźnych i związanych z nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020 poz. 568) czyli od stycznia 2020 roku, pod warunkiem złożenia w tym terminie kolejnego wniosku o wydania takiego orzeczenia, zachowują ważności do upływu 60 dni od dnia odwołania stanu epidemii. Tym samych, zgodnie z art. 15h ust. 2, wymienionej ustawy, wydane na podstawie tych orzeczeń, karty parkingowe również zachowują ważność na ten okres, nie dłużej jednak niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności.

Od 1 lipca 2014 r. karty parkingowe wydawane są przez przewodniczącego zespołu do spraw orzekania o niepełnosprawności.

Karta parkingowa dla osoby z niepełnosprawnością wydawana jest wyłącznie na podstawie prawomocnego orzeczenia wydanego przez zespół do spraw orzekania o niepełnosprawności. W przypadku orzeczeń wydanych po 1 lipca 2014r. o kartę parkingową może ubiegać się:

  1. osoba niepełnosprawna zaliczona do znacznego albo umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, u której stwierdzono znacznie ograniczone możliwości samodzielnego poruszania się (9 punkt wskazań orzeczenia). W przypadku osób zaliczonych do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, wskazanie nr 9 tj. do karty parkingowej mogą uzyskać wyłącznie osoby mające zarówno znacznie ograniczone możliwości samodzielnego poruszania się jak i przyczynę niepełnosprawności oznaczoną symbolem 04-O (choroby narządu wzroku), 05-R (upośledzenie narządu ruchu) lub 10-N (choroba neurologiczna).
  2.  osoba niepełnosprawna, która nie ukończyła 16 roku życia mająca znacznie ograniczone możliwości samodzielnego poruszania się.

Oczywiście Urząd nie może odmówić przyjęcia dokumentów, nawet jeśli są niepełne. Po złożeniu wniosku organ powinien wezwać bądź do uzupełnienia braków formalnych lub też wydać decyzję z której uzasadnienia będzie wynikać ewentualna przyczyna odmowy. Decyzja musi zawierać pouczenie o sposobie i terminie odwołania.

Pani pyta o aktualne regulacje związane z pogrzebem (kościół, cmentarz, stypa)

Od dnia 30 maja zostały zniesione limity osób mogących uczestniczyć w mszach lub innych obrzędach kultu religijnego. Osoby w nich uczestniczące mają obowiązek zakrywania ust i nosa, z obowiązku tego jest zwolniona osoba sprawująca kult religijny podczas jego sprawowania.

Na cmentarzu również nie ma limitu osób uczestniczących w pogrzebie. Należy jednak zachować dystans między osobami wynoszący co najmniej 2 metry lub mieć zakryty nos i usta maseczką.

Jeśli chodzi o konsolację, to wszystko zależy od tego, gdzie dana uroczystość miałaby się odbyć. Gdyby w restauracji, należy przyjąć ogólne wytyczne dla lokali gastronomicznych. Maksymalna liczba osób uczestniczących jest zależna od wielkości lokalu. Szczegółowe informacje w tej sprawie znajdują się na stronie https://www.gov.pl/web/rozwoj/gastronomia

Jeśli uroczystość konsolacyjną chcielibyśmy zorganizować w specjalnej sali dla większej liczby gości to limit osób w niej uczestniczących wynosi 150, szczegółowe informacje w tym zakresie znajdują się na stronie https://www.gov.pl/web/rozwoj/wesela-przyjecia

Pani pyta o obowiązek noszenia maseczek w dziennych ośrodkach, które zajmują się osobami z niepełnosprawnością intelektualną ( przez pracowników i przez podopiecznych).

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 964, 966 i 991) w § 18 ust. 1 przewiduje, do odwołania, obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, w wymienionych szczegółowo miejscach i sytuacjach.

Jednakże w myśl § 18  ust. 3 rozporządzenia obowiązek ten nie dotyczy osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Ponadto wymóg ten nie dotyczy osoby, której miejscem stałego lub czasowego pobytu są budynki użyteczności publicznej przeznaczone na potrzeby wychowania, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, chyba że zarządzający takim budynkiem postanowi inaczej.

Trzeba także wskazać zgodnie ze wspomnianym wyżej § 18 ust. 3 rozporządzenia, w odniesieniu do pracowników, że obowiązku zarywania ust i nosa nie stosuje się w przypadku osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe w takich placówkach z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów w czasie jej wykonywania.

Podsumowując: jeżeli pracownik nie ma styczności z osobami z zewnątrz (np. podczas obsługi interesantów) to zarówno on, jak i podopieczni przebywający w tym ośrodku nie muszą nosić maseczek, ale trzeba zachować inne środki bezpieczeństwa.

Pan skarży się na przedłużającą się kwarantannę, pomimo negatywnych wyników testu na koronawirusa. Trudny kontakt z Sanepidem i trudność w uzyskaniu jakichkolwiek informacji. Pani z Sanepidu twierdzi, że kwarantanna jest przedłużona, ponieważ Pan może jeszcze zarażać. Natomiast Dzwoniący twierdzi, że nie miał w ogóle pozytywnego testu.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływa wiele skarg obywateli w sprawach związanych z obowiązkiem odbycia kwarantanny. RPO reagując na zgłaszane problemy wystosował wiele wystąpień generalnych.

RPO podjął m. in. sprawę zgłoszoną przez mieszkańców Śląska dotkniętych zwiększoną zachorowalnością na COVID-19, którzy zgłaszali problemy w działaniu służb sanitarnych w Rybniku i Katowicach. Obywatele skarżą się na trudności w kontakcie z tymi służbami, wydłużające się procedury i oczekiwanie na badania i wyniki testów na obecność koronawirusa, brak możliwości badania, zagubienia pobranych próbek do badań, brak informacji i koordynacji w zakresie objęcia kwarantanną, przedłużania tego obowiązku przez inspekcję sanitarną bez uzasadnienia takiej potrzeby. Mieszkańcy Śląska skarżą się na brak wymiany informacji pomiędzy służbami sanitarnymi a innymi organami, np. Policją, Strażą Graniczną.

RPO zwrócił się do Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z szeregiem pytań dotyczących przedstawionych problemów.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-na-slasku-niewydolnosc-systemu-inspekcji-sanitarnej

RPO skierował skargi do sądu administracyjnego w sprawie objęcia kwarantanną w związku z przekroczeniem granicy przy wjeździe na teren RP. Z kierowanych skarg wynikało, że przy kierowaniu na kwarantannę, na granicy dochodziło do naruszenia prawa, które wiązało się z negatywnymi konsekwencjami dla obywateli np. takich jak utrata pracy. W kierowanych skargach RPO argumentuje, że objęcie kwarantanną nie może wynikać tylko z samego faktu przekroczenia granicy, natomiast powinno być poprzedzone oceną Straży Granicznej podczas przeprowadzanej kontroli.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-sklada-skargi-do-sadu-administracyjnego-na-objecie-kwarantanna-graniczna

RPO reaguje także w sytuacji nakładania kar administracyjnych przez inspekcję sanitarną na podstawie notatek przekazanych przez Policję.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/kary-administracyjne-dla-obywateli-na-podst-notatek-policyjnych-bez-podstaw-rpo-do-mswia

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-sanepidu-o-10-tys-2-m-zgromadzenie

Przykładowo w związku z z nałożeniem kar administracyjnych w wysokości 10 tys. zł. RPO przystąpił do postępowania administracyjnego i zaskarżył w całości dwie decyzje Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Warszawie, przedstawiając obszerną argumentację prawną. Powiatowy Inspektor Sanitarny po rozpatrzeniu odwołań uchylił zaskarżoną decyzję w całości i umorzył postępowanie.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sanepid-uchylil-kary-10-tys-z%C5%82-dla-protestujacych-pod-sejmem-odwolanie-RPO-skuteczne

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-odwoluje-sie-od-kar-inspekcji-sanitarnej-protest-przed-sejmem-ws-wyborow

Pan nie otrzymał wsparcia z Tarczy Finansowej Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) przeznaczonej dla firm (zatrudniających co najmniej 1 pracownika), której celem jest ochrona rynku pracy i zapewnienie firmom płynności finansowej po zamrożeniu gospodarki w czasie walki z koronawirusem, ponieważ jedynym pracownikiem jest jego żona.

Tarcza Finansowa Polskiego Funduszu Rozwoju jest dedykowana  dla firm i pracowników, jest programem wsparcia skierowanym do mikrofirm (zatrudniających co najmniej 1 pracownika) oraz małych, średnich i dużych przedsiębiorstw. Celem jest ochrona rynku pracy i zapewnienie firmom płynności finansowej w okresie poważnych zakłóceń w gospodarce.

Udzielenie finansowania, modyfikacja zakresu lub odmowa udzielenia wsparcia następuje po rozpatrzeniu umowy subwencji finansowej przez PFR w oparciu o dane udostępnione we wniosku, w szczególności w zakresie zgodności złożonych oświadczeń z rejestrami publicznymi. Po rozpatrzeniu danych zostanie wydana jedna z poniższych decyzji:

  • Decyzja pozytywna
  • Decyzja negatywna – w takim przypadku beneficjent nie otrzyma jakiejkolwiek części kwoty wskazanej we wniosku, jednakże będzie uprawniony do ponownego złożenia wniosku po wcześniejszym wyjaśnieniu zastrzeżeń wskazanych w informacji o powodach odrzucenia złożonego wniosku.

Beneficjentowi, który otrzymał decyzję negatywną przysługuje odwołanie, musi być złożone w tym samym banku, w którym składany był wniosek pierwotny, nawet jeśli wniosek pierwotny został odrzucony. Odwołanie  może zostać złożone nie później niż w terminie 2 miesięcy od dnia zawarcia umowy subwencji finansowej, odwołanie przysługuje wyłącznie od pierwotnej decyzji i może zostać złożone nie więcej niż 2 razy.

W tym, konkretnym przypadku, powód wydania decyzji odmownej, mógł być związany z kwestią zatrudnienia żony, jako jedynego pracownika zatrudnionego u przedsiębiorcy.

Jeżeli strony umowy pozostają w związku małżeńskim oraz prowadzą wspólne gospodarstwo domowe, zatrudnienie małżonka powoduje, że osoba ta jest traktowana dla celów ubezpieczeń ZUS jak osoba współpracująca przy prowadzeniu pozarolniczej działalności gospodarczej, a nie jak pracownik.

Zgodnie z ustawą za osobę współpracującą uważa się: małżonka, dzieci własne lub dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma, pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracujących przy prowadzeniu działalności.

Zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń  społecznych z dnia 13 października 1998 roku tj.  Art. 8. 1. Za pracownika uważa się osobę pozostającą w stosunku pracy, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a. 2. Jeżeli pracownik spełnia kryteria określone dla osób współpracujących, o których mowa w ust. 11 – dla celów ubezpieczeń społecznych jest traktowany jako osoba współpracująca.

Za osobę współpracującą z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność, zleceniobiorcami oraz z osobami fizycznymi, wskazanymi w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, o której mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4– 5a, uważa się małżonka, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka i dzieci przysposobione, rodziców, macochę i ojczyma oraz osoby przysposabiające, jeżeli pozostają z nimi we wspólnym gospodarstwie domowym i współpracują przy prowadzeniu tej działalności lub wykonywaniu umowy agencyjnej lub umowy zlecenia; nie dotyczy to osób, z którymi została zawarta umowa o pracę w celu przygotowania zawodowego.

Resumując bez znajomości dokładnego stanu faktycznym tj.  na jakiej podstawie została zatrudniona małżonka u przedsiębiorcy oraz w jakiej wysokości są z tego tytułu odprowadzane składki, trudno jest jednoznacznie wskazać czy powodem, wydania decyzji odmownej przyznania pomocy, było uznanie małżonki nie jako pracownika a osoby współpracującej  przez podmiot wydający decyzję w ramach przyznania pomocy z PFR.

Skarga na oczekiwanie, ponad 3 miesięczne, na wypłatę postojowego przez ZUS. Telefon od Pana z Torunia.

Na czas trwania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ustawodawca zdecydował się wprowadzić szczególne rozwiązania prawne. Jednym z nich było zawieszenie lub wstrzymanie biegu terminów procesowych i sądowych w różnych postępowaniach (cywilnych, karnych oraz administracyjnych).

Więcej informacji o tym czym są terminy procesowe, a czym terminy sądowe i jak ich zawieszenie wpływa na możliwość otrzymania decyzji administracyjnej można przeczytać w wyjaśnieniach na stronie Rzecznika: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/Koronawirus-FAQ-RPO-odc-9 (stan prawny na dzień 09.04.2020 r.).

Znowelizowana „ustawa koronawirusowa” wprowadziła zapis, że w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 bieg terminów procesowych i sądowych, między innymi w postępowaniu administracyjnym i sądowoadministracyjnym, nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu. Przepis ten zaczął obowiązywać od dnia 31.03.2020r.

Wspomniane zawieszenie lub wstrzymanie biegu terminów odnosiło się zarówno do stron postępowania, jak i organów administracyjnych, które mają określony czas na rozpoznanie sprawy. Zgodnie z art. 35 Kodeksu postępowania administracyjnego (dalej jako „k.p.a.”), załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Obowiązujące od dnia 31.03.2020 r. przepisy powodowały, iż w praktyce zarówno strona postępowania, jak i organ, mogły pozostawać w tzw. bezczynności do czasu ustania epidemii lub zagrożenia epidemicznego. Skoro bowiem nie biegły terminy administracyjne, trudno było postawić zarzut przewlekłości postępowania lub bezczynności organu.

Kolejną ustawą tzw. Tarczą Antykryzysową 3.0., uchylono przepisy powodujące wstrzymanie lub zawieszenie biegu terminów sądowych i procesowych, również w postępowaniach administracyjnych i sądowoadministracyjnych. Oznacza ta, iż od dnia 23.05.2020 r. terminy, które zostały zawieszone znów biegną (kontynuują swój bieg), zaś te terminy, które się nie rozpoczęły, bieg ten rozpoczynają.

Od wskazanej wyżej daty, mają również zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczące terminów załatwiania spaw przez organy administracyjne. Warto pamiętać, że jeżeli:

  • nie załatwiono sprawy w terminie określonym w art. 35 k.p.a. lub przepisach szczególnych ani w terminie wskazanym zgodnie z art. 36 § 1 k.p.a. (bezczynność) albo
  • postępowanie jest prowadzone dłużej niż jest to niezbędne do załatwienia sprawy (przewlekłość),

stronie służy prawo do wniesienia ponaglenia, na podstawie art. 37 k.p.a. Ponaglenie wnosi się do organu wyższego stopnia za pośrednictwem organu prowadzącego postępowanie albo do organu prowadzącego postępowanie - jeżeli nie ma organu wyższego stopnia. Właściwy organ rozpatruje ponaglenie w terminie siedmiu dni od dnia jego otrzymania. Po rozpatrzeniu ponaglenia, wydaje się postanowienie, w którym jest wskazane, czy organ rozpatrujący sprawę dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania, stwierdzając jednocześnie, czy miało ono miejsce z rażącym naruszeniem prawa. W przypadku stwierdzenia bezczynności lub przewlekłości, organ rozpatrujący ponaglenie:

  • zobowiązuje organ rozpatrujący sprawę do załatwienia sprawy, wyznaczając termin do jej załatwienia, jeżeli postępowanie jest niezakończone,
  • zarządza wyjaśnienie przyczyn i ustalenie osób winnych bezczynności lub przewlekłości, a w razie potrzeby także podjęcie środków zapobiegających bezczynności lub przewlekłości w przyszłości.

Podstawa prawna:

  • Art. 15zzs ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.2020.568).
  • Art. 68 ust. 6 i 7 ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (DZ.U.2020.875).
  • Art. 35 – 37 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U.2020.256 z późn. zm.).

Pani pyta w imieniu syna, który w styczniu zawiesił prowadzenie działalności gospodarczej, a odwiesił w maju. Dostał decyzję odmowy mikropożyczki z UP. Pyta czy słusznie.”

Zgodnie z art. 15zzd.ust. 1. ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych  oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 starosta może, na podstawie umowy, udzielić ze środków Funduszu Pracy jednorazowo pożyczki na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 marca 2020 r. Ponieważ syn zawiesił działalność gospodarczą w związku z tym nie prowadził jej przed 1 marca 2020 r. – pożyczka mu się nie należała.

Koronawirus. Przedszkole wymaga, by odprowadzać tylko jedno dziecko. Interwencja Rzecznika

Data: 2020-06-08
  • Jedno z przedszkoli wymaga, aby jedna osoba odprowadzająca dziecko przychodziła tylko z tym dzieckiem, które ma zostać w placówce
  • Jest to bardzo trudne przy więcej niż jednym dziecku w wieku niepozwalającym na samodzielność czy pozostawienie go w domu, gdy rodzice pracują. Dla samotnego rodzica jest to zaś niewykonalne

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła skarga na wymóg regulaminu jednego z przedszkoli w Poznaniu, aby osoba odprowadzająca dziecko przychodziła tylko z tym dzieckiem, które ma zostać w placówce.

RPO przyznaje słuszność autorowi skargi, że wymóg - jakkolwiek podyktowany potrzebą zapewnienia jak  najwyższego poziomu bezpieczeństwa w kontekście epidemii - w praktyce może uniemożliwić rodzicom (zwłaszcza samotnym) korzystanie z przedszkola.

Wymóg ten wprowadził dyrektor placówki 14.05.2020 w związku z procedurami  bezpieczeństwa w trakcie epidemii COVID-19.  Wskazano: „Tylko jedna dorosła osoba przyprowadza dziecko do przedszkola i przychodzi tylko z dzieckiem, mającym pozostać w placówce”. Dyrektor powołał się m.in. na zarządzenie Prezydenta Miasta Poznania i obowiązujące akty prawne i wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego.

Jak wskazuje RPO, wśród zarządzeń na stronie internetowej Urzędu Miasta Poznania trudno jednak odnaleźć zarządzenie prezydenta miasta ws. sposobu organizacji działania przedszkoli w okresie epidemii. Znajduje się tam natomiast poradnik, w którym m.in. podano, że „tylko jedna osoba przyprowadza dziecko do przedszkola i przychodzi tylko z dzieckiem, mającym pozostać w placówce (zaleca się, aby ta osoba, która przyprowadziła również odebrała dziecko)”.

Jeśli chodzi o wytyczne GIS, zamieszczone na stronie internetowej urzędu, to próżno szukać tak konkretnie sformułowanego wymogu. Mowa jest tam m.in. o tym, że rodzice lub opiekunowie przyprowadzający/odprowadzający dzieci do/z podmiotu mają zachowywać dystans społeczny w odniesieniu do pracowników, jak i innych dzieci i ich rodziców, wynoszący minimum 2 m.

Dlatego RPO poprosił dyrektora Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania o wyjaśnienie, czy istotnie wymóg zabierania ze sobą przez rodzica w drodze do przedszkola tylko tego dziecka, które ma korzystać z placówki, wynika z zarządzenia Prezydenta Miasta Poznania (a jeśli tak, to z jakiego) lub też z przepisów aktu prawnego, czy też jest rodzajem zalecenia.

Mając na uwadze, że wymóg zawarto w Poradniku dla rodziców urzędu miasta, Rzecznik poprosił o rozważenie jego celowości bądź też stosowną modyfikację.

V.7030.1.2020

 

Odc. 41 - Przekraczanie granicy, zasiłki opiekuńcze, co może komornik, problemy z postojowym - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-05

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan wybiera się na weekend do Niemiec. Pyta, czego ma się spodziewać na granicy, czy bez problemów przekroczy granicę; jakie zasady obowiązują w Niemczech.

Z informacjami dla podróżujących można zapoznać się na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych pod linkiem:

https://www.gov.pl/web/dyplomacja/informacje-dla-podrozujacych

Na stronie internetowej Ministerstwo Spraw Zagranicznych wskazuje także, że informacje na temat aktualnej sytuacji w Niemczech dostępne są na stronie Federalnego Ministerstwa Zdrowia:

Informacji na temat regulacji obowiązujących w innych państwach można szukać także na stronach internetowych właściwych placówek dyplomatycznych i konsularnych.

Pan ma problem z biurem podróży. W ubiegłym roku wykupił wycieczkę na Wyspy Kanaryjskie; wylot planowany był na 28 czerwca. Obecnie biuro podróży twierdzi, że wyjazd się odbędzie i domaga się wpłacenia pozostałej kwoty. Pan nie jest tego pewny i chce zrezygnować z wyjazdu.

Zgodnie z treścią art. 15k tzw. ustawy covidowej z dnia 2 marca 2020 r., odstąpienie od umowy w trybie określonym w art. 47 ust. 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych lub rozwiązanie przez organizatora turystyki umowy o udział w imprezie turystycznej w trybie określonym w art. 47 ust. 5 pkt 2 tej ustawy, które to odstąpienie od umowy lub rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego o odstąpieniu lub powiadomienia o rozwiązaniu przez organizatora turystyki.

Odstąpienie od umowy bądź jej rozwiązanie nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez podróżnego zgody na otrzymanie w zamian od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza turystyczna.

Zgodnie z art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego, podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.

Należy pamiętać, że stan epidemii może wymusić wprowadzenie pewnych zmian dotyczących usługi turystycznej przez organizatora, której cechy zostały wymienione w art. 40 ustawy o imprezach turystycznych, np. miejsce pobytu, szczegółowy program zwiedzania, wycieczki lub inne usługi uwzględnione w cenie imprezy turystycznej. Informacje o zmianach powinny być przekazane klientowi niezwłocznie z wyznaczeniem rozsądnego terminu na podjęcie decyzji przez podróżnego. Jeżeli organizator turystyki zdecydował o wprowadzeniu istotnych zmian, mających wpływ na warunki umowy, to zgodnie z  art. 46 ust. 4 pkt 2 ustawy, podróżny ma prawo odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej za zwrotem wszystkich wniesionych wpłat i bez obowiązku wniesienia opłaty za odstąpienie.

Pan chciałby jechać zagranicę do rodziny, pyta czy już można.

Wyjazd jest możliwy, ale o tym czy wjazd do innego państwa jest możliwy nie decyduje już prawo polskie, lecz prawa państwa, do którego ma nastąpić przemieszczenie się.

Lista dostępnych przejść granicznych poniżej.

https://www.strazgraniczna.pl/pl/aktualnosci/8447,Koronawirus-przekracza...

Kontrola na granicach jest obecnie przedłużona do 12 czerwca 2020 r.

Sytuacja się jednak zmienia, niektóre kraje zaczynają otwierać swoje granice. Z informacji prasowych wynika, że 15 czerwca Czechy otworzą swoje granice m.in. dla Polaków, a więc wyjazd do rodziny tam mieszkającej będzie możliwy. Niektóre kraje już otworzyły swoje granice np. Słowenia a niektóre się do tego przymierzają np. Włochy. Przez niektóre kraje będzie można przejechać tranzytem, bez możliwości zatrzymywania się np. przez Austrię.

Na bieżąco należy szukać informacji na stronach internetowych https://www.gov.pl/web/koronawirus/informacje-dla-podrozujacych Lub bezpośrednio z infolinią MSZ tel. 222 500 115

Dzwonił żołnierz  zawodowy. Jego żona też jest żołnierką. Skarżą się, że mając dzieci poniżej 8 roku życia, nie mają możliwości skorzystania z świadczenia opiekuńczego na dzieci. Przedszkole zmieniło godziny pracy i jest czynne teraz  od 7 rano, a było od godziny 6 i z tego powodu muszą wychodzić z pracy wcześniej, żeby odebrać dzieci, co powoduje problemy w pracy. Pytają jak mają rozwiązać ten problem?

Sprawa dodatkowego zasiłku opiekuńczego dla żołnierzy zawodowych znana jest Rzecznikowi. Sygnalizował ten problem zarówno podczas prac nad Tarczą Antykryzysową 2.0, jak również wystąpił w tej sprawie w dniu 22 kwietnia br. do Ministra Obrony Narodowej ( znak sprawy WZF.7043.54.2020 ). W piśmie tym Rzecznik zwracał uwagę, że problem ten jest szczególnie dotkliwy, kiedy dwoje małżonkowie są żołnierzami. Ministerstwo Obrony Narodowej z piśmie z dnia 20 maja 2020 roku nie podzieliło jednak poglądów Rzecznika, stwierdzając, że obecnie obowiązujące przepisy Ustawy o Służbie Wojskowej Żołnierzy Zawodowych są wystarczające, gdyż zawierają rozwiązania dające możliwość uzyskania urlopu okolicznościowego, po wykorzystaniu 60 dni przysługującego zwolnienia z tytułu konieczności opieki nad dzieckiem ( art. 62 ust.11 i 12 ).

Pani pobiera zasiłek opiekuńczy z KRUS na 8-letnie dziecko, które nie chodzi do szkoły. W domu jest jeszcze drugi syn, pełnoletni, który przygotowuje się do matury. Pani chciałaby złożyć wniosek o kolejny zasiłek opiekuńczy. Uzyskała informację, że musi złożyć oświadczenie, że nie ma wśród domowników osoby, która mogłaby opiekować się najmłodszym dzieckiem. Pani nabrała wątpliwości, czy należy to rozumieć tak, że również starszy syn jest traktowany jako możliwy opiekun (ewentualnie mógłby on się zająć młodszym bratem na kilka godzin, ale nie cały dzień).

Ustawa z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 oraz innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w art. 4a ust.1 określa, że prawo do otrzymania zasiłku opiekuńczego przysługuje osobie sprawującej opiekę nad dzieckiem do lat 8 (lub dzieckiem z orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności) w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko, albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19.

Ustawodawca nie uzależnia uprawnienia do otrzymania zasiłku od składania jakichkolwiek oświadczeń dot. domowników mogących sprawować opiekę nad dzieckiem.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568, 695, 875).

Pani pyta, czy pracodawca powinien uwzględnić wniosek o utrzymanie pracy zdalnej pracownika z orzeczeniem o niepełnosprawności, jako osoby będącej w grupie ryzyka?

Zgodnie z przepisami prawa pracy, jednym z podstawowych obowiązków pracodawcy jest zapewniać pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz prowadzić systematyczne szkolenie pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.

Ze względu na potrzebę zapewnienia najwyższej ochrony pracowniczej w związku z sytuacją epidemiczną w Polsce, ustawodawca zdecydował się wprowadzić do porządku prawnego instytucję pracy zdalnej. Jest ona uregulowana w tzw. „ustawie koronawirusowej”. Zgodnie z art. 3 ust. 1 tej ustawy, w celu przeciwdziałania COVID-19, pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie, przez czas oznaczony, pracy określonej w umowie o pracę, poza miejscem jej stałego wykonywania. Warto pamiętać, że jest to uprawnienie, a nie obowiązek pracodawcy. Jeżeli bowiem, pracodawca w inny sposób (nie powierzając pracownikowi wykonywania pracy zdalnej) zapewni bezpieczne i higieniczne warunki pracy, to również wypełni w ten sposób swój obowiązek.

Kolejne istotne skutki, wynikające z zastosowania powyższego przepisu są następujące:

  • pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie pracy zdalnej przez czas oznaczony, choć ustawa nie precyzuje, jak długo praca zdalna może trwać;
  • polecenie wykonywania pracy zdalnej musi być związane z celem, jakim jest przeciwdziałanie COVID-19,
  • decyzja o skierowaniu pracownika do pracy zdalnej jest uprawnieniem pracodawcy i nie wymaga do swej ważności zgody pracownika,
  • praca zdalna powinna obejmować swym zakresem wyłącznie pracę wynikającą z zawartej umowy o pracę (od korzystania z możliwości polecenia pracy zdalnej na mocy „ustawy koronawirusowej” należy odróżnić powierzenie wykonywania innej pracy niż określona w umowie o pracę na okres nieprzekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, o której mowa w art. 42 § 4 Kodeksu pracy).

Warto również przytoczyć jeden z wyroków Sądu Najwyższego, w którym sąd ten odniósł się do sytuacji pracownika, dotkniętego konkretnymi problemami zdrowotnymi i wskazał, jak w takiej, indywidualnej sytuacji pracodawca powinien realizować swój obowiązek (wyrok SN z dnia 13 kwietnia 2017 r., sygn. akt I PK 146/16). Sąd Najwyższy stwierdził, że obowiązki pracodawcy w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy mają charakter bezwarunkowy w tym sensie, że obciążają pracodawcę niezależnie od sposobu spełniania świadczenia przez pracownika i dlatego pracodawca nie może się uwolnić od odpowiedzialności za ich naruszenie zgłoszeniem zarzutu, że również pracownik nie dopełnił obowiązków z zakresu BHP. Ewentualne zaniedbania pracodawcy w odniesieniu do realizacji obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadniają pociągnięcie pracodawcy do odpowiedzialności na zasadzie winy. Obowiązek zapewnienia pracownikom bezpiecznych i nieszkodliwych dla ich zdrowia warunków pracy obejmuje przestrzeganie nie tylko ogólnie obowiązujących norm w tym zakresie, lecz także indywidualnych przeciwwskazań związanych ze stanem zdrowia lub osobniczymi skłonnościami pracownika. Jest to konsekwencją przyjętego założenia, wedle którego pracodawca jest zobowiązany do zapewnienia pracownikowi faktycznego bezpieczeństwa, a nie tylko do realizacji obowiązków wynikających z powszechnie obowiązujących zasad BHP i dlatego - przykładowo - dopuszczenie pracownika, dotkniętego istotnymi schorzeniami kardiologicznymi i po zawale serca, do dalszego wykonywania ciężkiej pracy fizycznej w niekorzystnych warunkach zatrudnienia uzasadnia pełną odpowiedzialność odszkodowawczą pracodawcy za skutki kolejnego zawału serca spowodowanego zatrudnieniem w warunkach bezpośrednio zagrażających zdrowiu lub życiu pracownika.

Warto również wskazać, że Centralny Instytut Ochrony Pracy przygotował wskazówki dla pracodawców dotyczące organizacji pracy w czasie epidemii, przeciwdziałania zakażeniom i działania w razie wykrycia wirusa w firmie. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie: www.ciop.pl.

Pan skarży się na ZUS, coś źle wypełnił i nie dostanie postojowego, nie można poprawić – czy może poprawić? czy może coś zrobić

Warto przypomnieć, że możliwość otrzymania świadczenia postojowego została przewidziana w ustawie z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568, 695 i 875) tzw. „tarczy antykryzysowej”.

Rozwiązanie to przyjęto w celu zrekompensowania utraty przychodów osobom wykonującym umowę cywilnoprawną (umowę agencyjną, umowę zlecenia, inną umowę o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, umowę o dzieło) oraz osobom prowadzącym działalność gospodarczą na podstawie prawa przedsiębiorców lub innych przepisów szczególnych.

Jak poprawić wniosek o świadczenie postojowe, jeśli był w nim błąd?

Trzeba pamiętać, że aby wniosek kierowany do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych mógł być pozytywnie rozpatrzony, musi być poprawnie wypełniony. Dlatego należy podać we wniosku kompletne i aktualne dane. W przypadku wątpliwości ZUS kontaktuje się z wnioskodawcą poprzez e-mail lub telefonicznie i wskazuje co należy zrobić, żeby uzupełnić lub skorygować wniosek. Wówczas w celu ułatwienia poprawienia wniosku przekazywana jest przez ZUS instrukcja.

Jeśli zainteresowany sam zorientował się, że we wniosku popełnił błąd – np. niewłaściwie coś zaznaczył – powinien jak najszybciej poinformować o tym ZUS. Taki wniosek powinien zostać wycofany i w jego miejsce powinien zostać złożony nowy wniosek. Aby wycofać wniosek, należy złożyć oświadczenie, pamiętając o jego podpisaniu.

Świadczenie postojowe wypłacane jest niezwłocznie po wyjaśnieniu ostatniej okoliczności niezbędnej do jego przyznania.

W przypadku otrzymania decyzji o odmowie prawa do świadczenia postojowego przysługuje odwołanie do właściwego sądu, za pośrednictwem ZUS, według zasad określonych w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego dla postępowań w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych. Decyzja odmowna powinna zawierać pouczenie o zasadach wnoszenia odwołania.

Podstawa prawna:

Art. 15zq – 15zx ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568,695 i 875).

dodatkowe informacje na ten temat można znaleźć na stronie:

https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych

Pan pyta, czy w obecnej sytuacji komornik może prowadzić egzekucję z jego konta.

W czasie trwania stanu epidemii nie zostały wprowadzone żadne przepisy ograniczające prowadzenie egzekucji komorniczej z rachunku  bankowego.

Jednak warto mieć na uwadze, że zajecie rachunku bankowego, to jeden z najbardziej dotkliwych sposobów egzekucji dla dłużnika,  z uwagi na możliwość pozostania bez środków do życia przez dłużnika. Dlatego też, m.in. na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich  wprowadzono kilka lat temu nowe  rozwiązania  w ramach, których dłużnik ma zapewnioną wolną kwotę od egzekucji.

Zgodnie z art. 54 prawa bankowego: środki pieniężne znajdujące się na rachunkach oszczędnościowych, rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz na rachunkach terminowych lokat oszczędnościowych jednej osoby, niezależnie od liczby zawartych umów, są wolne od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego, w każdym miesiącu kalendarzowym, w którym obowiązuje zajęcie, do wysokości 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę (…)

Zatem miesięczna kwota wolna od potrąceń to: 75% minimalnego wynagrodzenia brutto w danym roku, wynagrodzenie minimalne w  2020 roku to 2600 zł.

Czyli kwota wolna od zajęcia komorniczego  w roku 2020: 0,75 x 2600 zł  będzie wynosiła dokładnie 1950 zł. Pamiętajmy , że ta kwota ma być wolna od zajęcia każdego miesiąca , nie kumuluje się, jeśli jej nie wykorzystamy.

Jeżeli nasz rachunek jest wciąż zablokowany, należy bezwzględnie udać się do banku i powołać na ww. podstawę prawną, gdyż to bank ma wiedzę jaka kwota znajduje się na rachunku bankowym,  a nie komornik.

Zgodnie z przepisami ustawy kodeks postępowania cywilnego egzekucji nie podlegają: świadczenia 500+, alimenty, świadczenia z pomocy społecznej, świadczenia wychowawcze, zasiłki dla opiekunów, dodatki rodzinne, dodatki pielęgnacyjne, porodowe, jednorazowa wypłata dla kobiet w ciąży i rodzin “za życiem”, świadczenia rodzinne.

Koronawirus. Skuteczna interwencja ws. kierowcy objętego kwarantanną graniczną

Data: Od 2020-06-04 do 2020-06-05

Do Biura Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu zatelefonował (a następnie skierował mailowo skargę) pan D.M., który poskarżył się na niezasadne, jego zdaniem, objęcie go kwarantanną w związku z epidemią koronawirusa SARS-Cov-2.

Skarżący podał, że wykonuje indywidualną działalność gospodarczą jako kierowca i przekraczał granicę polską w ramach przewozu pasażerskiego. Okazał komplet dokumentów poświadczających dokonywanie przewozu, a mimo to został objęty obowiązkową kwarantanną wraz z pasażerami. Kwarantanna, jak podał Skarżący, wyklucza go z możliwości świadczenia pracy jako kierowca.

W odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich Powiatowy Inspektor Sanitarny oraz Wojewoda poinformowali, że istotnie nałożenie kwarantanny było niezasadne i decyzja została cofnięta. Zarzuty sformułowane we wniosku do Rzecznika należy uznać za uzasadnione.

BPW.565.5.2020

Nowy regulamin dodawania komentarzy na profilach Policji - RPO pyta o wolność słowa

Data: 2020-06-04
  • Na profilach prowadzonych przez Policję na portalach społecznościowych opublikowano nowy Regulamin dotyczący umieszczania treści na stronach, podstronach i portalach społecznościowych, będących w zarządzaniu Policji.
  • Wprowadza on szereg zasad dotyczących moderacji treści publikowanych przez obywateli, wprost zakazuje również publikacji określonych wpisów.
  • W związku z ich bardzo szerokim zakresem niektóre zapisy budzą wątpliwości związane z konstytucyjnie gwarantowaną wolnością słowa oraz debatą publiczną.

Na profilach prowadzonych przez Policję na portalach społecznościowych opublikowano nowy „Regulamin dotyczący umieszczania treści na stronach, podstronach i portalach społecznościowych, będących w zarządzaniu polskiej Policji”. Wprowadza on szereg zasad dotyczących moderacji treści publikowanych przez obywateli, wprost zakazuje również publikacji określonych wpisów. W związku z ich bardzo szerokim zakresem niektóre zapisy budzą wątpliwości związane z konstytucyjnie gwarantowaną wolnością słowa oraz debatą publiczną.

Przykładowo zawiera on postanowienia, że „komentarze o tematyce niezwiązanej z treścią postu (tematu) mogą być usuwane, a ich autorzy mogą zostać „zablokowani” lub zabrania się prowadzenia polemiki zawierającej podtekst polityczny, religijny oraz upodobań seksualnych”.

RPO zauważa, że w związku z zmianą modelu komunikacji w społeczeństwie, internet, a w szczególności media społecznościowe, stały się głównym źródłem pozyskiwania informacji przez obywateli. Dlatego też, biorąc pod uwagę konstytucyjne prawo obywateli do pozyskiwania informacji o działaniach organów władzy publicznej co do zasady wykorzystywanie platform społecznościowych przez instytucje publiczne należy ocenić pozytywnie. Zasadnym jest, by administratorzy profili dbali by zamieszczane na nim treści nie prowadziły do naruszenia obowiązującego prawa.

Jednakże wprowadzony Regulamin stwarza dużo szersze ograniczenia. Rzecznik podkreśla stanowczo, że nie ma podstawy wprowadzenia ograniczeń dla debaty z udziałem obywateli na portalach społecznościowych, a co więcej może to godzić w gwarantowane konstytucyjnie wolność słowa oraz debaty publicznej.

Konstytucja wprost zakazuje cenzury prewencyjnej środków społecznego przekazu (art. 54 ust. 2) – przypomina RPO. Możliwość debaty publicznej, także anonimowej na forach internetowych jest fundamentem współczesnej demokracji. Za nieproporcjonalne należy uznać blokowanie użytkowników z możliwości uczestniczenia w debacie z powodu anonimowości użytkownika lub opublikowania komentarza niedotyczącego treści publikacji. Policja nie powinna podejmować działań zmierzających do szerszego ograniczenia wolności wypowiedzi niż przewidują to powszechnie obowiązujące przepisy.

RPO zwrócił się więc do Inspektora Krzysztofa Łaszkiewicza, z Zespółu ds. Ochrony Praw Człowieka, z prośbą o wzięcie pod uwagę powyższego stanowiska oraz informację o działaniach podjętych w przedstawionej sprawie.

VII.564.71.2020

Koronawirus. Po błędzie władz kwarantanna obywatela wydłużona o trzy dni. Interwencja RPO

Data: 2020-06-03
  • Lubuski Urząd Wojewódzki wprowadził do systemu Ewidencji Wjazdów do Polski błędne dane o dacie przekroczenia przez obywatela granicy państwowej – w efekcie jego kwarantanna wydłużyła się o trzy dni
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się tą sprawą, bo doszło do naruszenia praw obywatela przez władze

Pan Maciej poskarżył się RPO, że Lubuski Urząd Wojewódzki wprowadził do systemu teleinformatycznego Ewidencja Wjazdów do Polski błędne dane dotyczące daty przekroczenia przez niego granicy państwowej .W efekcie okres kwarantanny, którą został objęty, uległ wydłużeniu o trzy dni.

Wrócił on do Polski 16 marca 2020 r. wobec czego 14-dniowa kwarantanna powinna upłynąć 30 marca. Tymczasem, według informacji EWP, miała ona zakończyć się 2 kwietnia.

O tych nieprawidłowościach pan Maciej poinformował Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną.  Z jej odpowiedzi wynika, że pracownicy sanepidu otrzymali zgodę na dokonywanie korekty danych wpisanych do Ewidencji Wjazdów do Polski. Warunkiem jest jednak  przesłanie do stacji dokumentów potwierdzających okoliczność, że okres kwarantanny został błędnie ustalony.

Dlatego RPO spytał szefową stacji, czy pan Maciej dostarczył dokumenty pozwalające na dokonanie korekty jego danych w EWP. Jeżeli nie doszło do usunięcia błędów  w tej ewidencji, RPO prosi o  informację, czy PSSE otrzymała zgłoszenie, że obywatel naruszył zakaz opuszczenia miejsca kwarantanny w okresie od 31 marca do 2 kwietnia 2020 r.

Już wcześniej RPO interweniował w sprawie błędnego oznaczenia czasu kwarantanny. W jednej z takich spraw dyrektor generalny Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Roman Sondej odpisał RPO, że zgodnie z  §  2 ust. 3 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, Wojewoda Lubuski do 30 marca 2020 r. otrzymywał od Straży Granicznej papierową wersję karty lokalizacyjnej, która zawierała dane o osobie podlegającej kwarantannie. Następnie dane te były wprowadzane do systemu EWP.

- Rozbieżność dat kwarantanny, jaka miała miejsce w przypadku (….) powstała w wyniku procesu migracji danych w systemie EWP z wersji 1.0 do 2.0, której dokonał administrator systemu. Błąd ten został zauważony i jak zapewnili przedstawiciele administratora systemu niezwłocznie naprawiony, a błędne dane zostały skorygowane 29 marca ok. godziny 23 – głosi odpowiedź. Zostały o tym powiadomione urzędy wojewódzkie oraz przedstawiciele policji.

Wojewoda nie jest administratorem systemu, nie dokonywał modyfikacji błędu w datach, nie drukował, nie przesyłał i w żaden inny sposób nie przekazywał danych do jednostek policji. Policja i sanepid mają taki sam wgląd do systemu EWP, jak urzędy wojewódzkie. Lubuski Urząd Wojewódzki nie miał zatem wpływu na to, kiedy jednostka policji z woj. małopolskiego faktycznie wydrukowała informacje dotyczące przedmiotowej  kwarantanny - odpowiedział Roman Sondej.

V.7018.254.2020

Koronawirus i wybory. Prokuratura Krajowa o sprawie dyscyplinarnej prok. Ewy Wrzosek

Data: 2020-06-03
  • Prok. Ewa Wrzosek wszczęła śledztwo ws. zagrożenia, jakim miały być wybory prezydenckie, mimo że nie było danych uzasadniających podejrzenie takiego przestępstwa
  • Ponadto miała ona uchybić godności urzędu, bo bez odpowiedniego upoważnienia przekazywała mediom informacje o sprawie
  • A sposobem przekazu i wyrażanymi komentarzami godziła w autorytet prokuratury, podając publicznie w wątpliwość apolityczność i niezależność prokuratorów
  • Tak Prokuratura Krajowa odpowiedziała RPO, co uzasadnia dyscyplinarkę pani prokurator

Prok. Ewa Wrzosek 23 kwietnia 2020 r. wszczęła śledztwo po zawiadomieniu o możliwości przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach przez wybory prezydenckie w czasie epidemii koronawirusa.

Jeszcze tego samego dnia inny prokurator podjał decyzję o umorzeniu tego śledztwa - wobec stwierdzenia, że czynu nie popełniono, gdyż ostateczny termin wyborów jest nieznany i jest jeszcze przedmiotem prac legislacyjnych parlamentu. Wobec prokuratorki wszczęto zaś postępowanie dyscyplianrne

Stanowisko RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec prok. Ewy Wrzosek. Wskazał, że zarówno rząd, jak i marszałkini Sejmu, zdawali sobie sprawę z tego zagrożenia, a mimo to wybory przygotowywano. Nie tylko prokurator, ale też każdy rozsądny człowiek poszukiwałby wyjaśnienia tej rozbieżności. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w związku z przygotowaniami do wyborów zagrożenie dla zdrowia i życia obywateli na wielką skalę było realne.

Wyjątkowo zaś krótki sposób procedowania pozwala przypuszczać, że nie dokonano praktycznie żadnych czynności koniecznych do wyjaśnienia sprawy.

Dlatego Rzecznik poprosił prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o wyjaśnienia co do zasadności wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, wraz z rzetelnym i wyczerpującym uzasadnieniem prawnym tej decyzji.

Odpowiedź Prokuratury Krajowej

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego dla warszawskiego okręgu regionalnego postanowieniem z 27 kwietnia 2020 roku, działając na podstawie art. 153 § 3 i art. 154 § 1 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 roku - Prawo o prokuraturze (Dz.U.2019.740 j.t. z późn. zm.), pod sygnaturą sprawy, RP IV RD 42.2020, wszczął postępowanie w sprawie dopuszczenia się przez prokuratora Ewę Wrzosek deliktu dyscyplinarnego mającego postać oczywistej i rażącej obrazy przepisów art. 303 i 17 § 1 pkt 1 k.p.k., polegającej na tym, że pozostając referentem sprawy PR 3 Ds. 589.2020 wszczęła 23 kwietnia 2020 roku śledztwo o czyn z art. 165 § 1 pkt 1 kk, podczas, gdy brak było danych uzasadniających podejrzenie popełnienie przestępstwa, oraz postać uchybienia godności urzędu polegającego na tym, że od 24 kwietnia 2020 roku nie mając do tego upoważnienia, o którym mowa w art. 12 § 2 ustawy - Prawo o prokuraturze, przekazywała mediom informacje dotyczące działań i decyzji podejmowanych w sprawie PR 3 Ds. 589.2020 Prokuratury Rejonowej Warszawa - Mokotów w Warszawie, a nadto sposobem przekazu i wyrażanymi komentarzami godziła w autorytet prokuratury, poddając publicznie w wątpliwość apolityczność i niezależność prokuratorów, tj. w sprawie czynów z art. 137 § 1 ustawy - Prawo o prokuraturze.

Kompetencja Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego dla warszawskiego okręgu regionalnego do podjęcia takiej decyzji wynika z przepisu art. 153 § 1 i 3 ustawy - Prawo o prokuraturze.

Podstawą wydania postanowienia o wszczęciu postępowania wyjaśniającego jest natomiast przepis art. 154 § 1 tej ustawy, który wskazuje, że decyzja ta ma obligatoryjny charakter w przypadku, tak jak w przedmiotowej sprawie, złożenia żądania wszczęcia postępowania przez któregokolwiek z przełożonych dyscyplinarnych, wymienionych w art. 144 ustawy - Prawo o prokuraturze – odpisała RPO zastępczyni Prokuratora Krajowego Anna Gałuszka-Górska.

VII.519.3.2020

Egzekucja za długi kogoś, kto się tak samo nazywa. Skuteczna interwencja RPO

Data: 2020-06-03

Do Punktu Przyjęć Interesantów Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Wałbrzychu zwrócił się pan […] z prośbą o pomoc w związku z toczącym się wobec niego postępowaniem egzekucyjnym.

Interesant podał, że w oparciu o nakaz zapłaty wydany w dniu przez Sąd Rejonowy w […] zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne. Z ustaleń interesanta wynika, że akta sądowe tej sprawy zostały zniszczone wobec upływu okresu archiwizacji. Zdaniem interesanta osoba wskazana jako pozwany miała przypadkowo takie samo imię i nazwisko, co on. Inny był natomiast adres pozwanego. Zarzucił również, że spółka windykacyjna, która nabyła najprawdopodobniej przedawniony dług, „odnalazła” niewłaściwego dłużnika i od niewłaściwej osoby komornik ściągnął całą dochodzoną sumę. Siłą rzeczy, skoro nakaz zapłaty wysłany był na inny adres zamieszkania, nie miał możliwości obrony swoich praw i wykazania przed Sądem, że nie jest osobą, której dotyczy dług. Podjął jednak próbę zaskarżenia nakazu zapłaty wnosząc sprzeciw. Sąd wszczął postępowanie w sprawie odtworzenia akt.

Na skutek interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich pierwotny wierzyciel (spółka publiczna) udostępniła wszystkie posiadane przez siebie informacje na temat tej sprawy, które Rzecznik przekazał Sądowi.

Sąd po przeprowadzonym postępowaniu poinformował, że osoba, która zgłosiła się do RPO w istocie nie jest i nie była nigdy dłużnikiem pierwotnego wierzyciela. Oznaczało to, że postępowanie egzekucyjne zostało zatem skierowane do niewłaściwej osoby, która nie była dłużnikiem. Cała kwota wynikająca z nakazu zapłaty, łącznie z odsetkami i kosztami procesu została zatem wyegzekwowana nienależnie. Potwierdził się tym samym zarzut Interesanta, iż osoba wskazana jako pozwany miała przypadkowo takie samo imię i nazwisko, co on. Całkowicie inny był natomiast adres, data i miejsce urodzenia, a także imiona rodziców.

Informacje te przekazano spółce windykacyjnej. W wyniku prowadzonej korespondencji obecny wierzyciel, jako uczestnik postępowania odtworzeniowego zwrócił się do sądu o dokumenty w sprawie. Następnie powiadomił, że rzeczywiście doszło do wyegzekwowania środków od niewłaściwej osoby (nie zgadza się data urodzenia). W związku z powyższym wierzyciel podjął decyzję o zwrocie wyegzekwowanych środków finansowych.

BPW.512.13.2019

Koronawirus. Pracownicy na Śląsku muszą dostarczać zaświadczenia, że ich bliscy-górnicy nie mają wirusa. Interwencja Rzecznika

Data: 2020-06-02
  • Według mediów niektórzy pracodawcy ze Śląska odmawiają dopuszczania pracowników do pracy wyłącznie z tego powodu, że są członkami rodziny górników
  • Warunkiem powrotu do pracy jest przedłożenie zaświadczenia, że ich bliscy pracujący w kopalniach przeszli test, a wynik na SARS-CoV-2 jest negatywny
  • Niektórzy pracodawcy traktują okres nieświadczenia pracy do czasu przedłożenia zaświadczenia jako nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy
  • Rzecznik Praw Obywatelskich, który ma poważne wątpliwości wobec takich praktyk, pyta o nie Państwową Inspekcję Pracy

Z informacji „Gazety Wyborczej” z 28 maja 2020 r. wynika, że częste są przypadki niedopuszczania pracowników do pracy do czasu przedłożenia zaświadczenia, że ich bliscy pracujący w kopalniach przeszli test, a wynik na SARS-CoV-2 jest negatywny. Sytuacja taka miała miejsce m.in. w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. Podobne przypadki zdarzają się również w innych zakładach pracy.

Polecenie powstrzymania się od pracy nie dotyczy wyłącznie osób, których członek rodziny miał wynik pozytywny i w związku z tym zachodzą przesłanki do objęcia go kwarantanną. Chodzi także o osoby, których wynik pierwszego badania był negatywny. A niektórzy pracodawcy traktują okres nieświadczenia pracy do czasu przedłożenia zaświadczenia jako nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy. 

Rzecznik ma wątpliwości:

  • czy pracodawca ma podstawy prawne do pozyskiwania od pracownika informacji o stanie zdrowia członków rodziny,
  • czy podstawę do wydania pracownikowi polecenia powstrzymania się od pracy może stanowić okoliczność, że członek rodziny tego pracownika jest zatrudniony w zakładzie pracy, w  którym stwierdzono zarażenie grupy pracowników SARS-CoV-2,
  • czy pracodawca – bez decyzji Inspektora Sanitarnego – może nałożyć na pracownika obowiązek poddania się testom na SARS-CoV-2 jako warunek dopuszczenia do pracy.

Ponadto wyjaśnienia wymaga kwestia – ujawniona w związku z przesiewowym testowaniem pracowników kopalń w związku ze znaczną liczbą zakażeń SARS-Cov-2 - wynagradzania pracowników za czas między skierowaniem na test, a otrzymaniem wyniku, czy też potwierdzeniem wyniku negatywnego i powrotem do pracy.

Jeżeli bowiem Inspektor Sanitarny nie wyda decyzji o skierowaniu na kwarantannę, brak jest podstaw do wypłacania przez zakład pracy wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy lub zasiłku chorobowego.

O ile w przypadku pracowników kopalń kwestie wynagrodzenia w tym okresie mogą zostać uregulowane za pomocą porozumień zbiorowych, to w przypadku osób bliskich górników pracodawcy - obawiając się przeniesienia wirusa i podejmując decyzję o odsunięciu pracownika od pracy - traktują taką nieobecność jako nieusprawiedliwioną oraz wstrzymują się z wypłatą wynagrodzenia. 

Pełnomocniczka RPO w Katowicach prof. Aleksandra Wentkowska wystąpiła do Państwowej Inspekcji Pracy o stanowisko w tej sprawie.

BPK.7044.2.2020

RPO: sędziowie mogli wyrażać zaniepokojenie planowanymi na 10 maja wyborami korespondencyjnymi na prezydenta

Data: 2020-06-02
  • Trzynastu sędziów okręgu sądowego w Piotrkowie Trybunalskim sędziowski rzecznik dyscyplinarny wezwał do złożenia wyjaśnień
  • Podpisali oni bowiem list do Dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, w którym wyrazili niepokój w związku z planowanymi na10 maja 2020 r. wyborami korespondencyjnymi na prezydenta RP
  • Według RPO trudno uznać, by wypełniało to przesłankę "działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął tę sprawę na podstawie informacji prasowych.

W ocenie rzecznika dyscyplinarnego zachowanie sędziów wypełnia przesłankę „prowadzenia działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów” określoną w Prawie o ustroju sądów powszechnych jako podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Według RPO takie działania mogą prowadzić do wywołania wśród sędziów tzw. „efektu mrożącego”, polegającego na zniechęceniu do wyrażania swoich opinii oraz postępowania zgodnie z własnym przekonaniem.

Swoboda wypowiedzi sędziego ograniczana jest z uwagi na obowiązki i status sędziego. Sędzia powinien strzec powagi stanowiska i unikać wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności sędziego i osłabiać zaufanie do jego bezstronności.

A sędziowie z całego kraju wyrazili niepokój w związku z planowanymi wyborami korespondencyjnymi, w czasie gdy epidemia koronawirusa nie wygasała, a przede wszystkim brak było jeszcze podstawy prawnej do przeprowadzenia wyborów w takiej formie. Takie działanie sędziów należy uznać za przejaw troski o dobro obywateli i próbę zwrócenia uwagi jak poważne skutki dla życia i zdrowia społecznego miałoby przeprowadzenie tych wyborów.

Trudno zatem uznać, by podpisanie listu do OBWE wypełniało przesłankę „działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów”.

Rzecznik przypomina, że 29 kwietnia 2020 r. Komisja Europejska skierowała do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia w związku z uchwaleniem tzw. „ustawy kagańcowej” z  20 grudnia 2019 r. KE zwróciła uwagę, że zwiększa ona liczbę przypadków, w których treść orzeczenia sądowego może być uznana za przewinienie dyscyplinarne. W ocenie KE środki dyscyplinarne mogą być wykorzystywane jako system kontroli politycznej nad orzeczeniami sądowymi.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk prosi Annę Gąsior-Majchrowską, zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim, o wyjaśnienie, co przemawiało za wezwaniem trzynastu sędziów okręgu piotrkowskiego do złożenia wyjaśnień i jaki jest stan tych postępowań.

VII.510.73.2020

Odc. 40 – Kary z sanepidu, brak pensji, jak się rozlicza pracę zdalną - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-02

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Rodzina w trakcie zakazu opuszczania miejsca zamieszkania ( kwiecień 2020 r.) wyszła z dziećmi  na spacer, odpoczywali na łące. Policja nałożyła na nich mandat. Małżeństwo nie  przyjęło mandatu. Policja poinformowała, że wniosek  trafi do sądu. Dzisiaj interesantka otrzymała decyzję z sanepidu o nałożeniu kary administracyjnej  w kwocie 5000 zł dla każdego z rodziców osobno. Taka kwota jest nieosiągalna.

Od decyzji w sprawie nałożenia kary administracyjnej można się odwołać. Jest na to 14 dni. Odwołanie wnosi się do organu wyższego stopnia za pośrednictwem organu, który wydał decyzję. W postępowaniu administracyjnym organami wyższego stopnia w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego są:

  1. w stosunku do państwowego powiatowego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego - państwowy wojewódzki inspektor sanitarny;
  2. w stosunku do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego - Główny Inspektor Sanitarny.

Decyzja w sprawie kary pieniężnej podlega natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia. Egzekucja nałożonych kar pieniężnych następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

W piśmie z dnia 28 maja 2020 r. skierowanym do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę na to, że wymierzanie kar administracyjnych na podstawie notatek policyjnych nie ma podstawy prawnej. Z pismem można się zapoznać pod linkiem:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/kary-administracyjne-dla-obywateli-na-...

Rzecznik zwraca również uwagę na to, że dolegliwość sankcji powinna spełniać wymóg proporcjonalności. Dla osób o niskich dochodach wysoka kara może doprowadzić do bardzo trudnej sytuacji finansowej. Z argumentami Rzecznika w tym przedmiocie można zapoznać się pod linkiem:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-zasady-karania-obywateli-budza-watpliwosci-rpo

Pani pyta, czy RPO może pomóc jej synowi w sprawie dotyczącej kary nałożonej przez sanepid w wysokości 5000 zł, za przebywanie w małej grupie znajomych, na placu w jednym z miast.

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływa wiele skarg dot. kar wymierzanych przez sanepid w związku z naruszaniem przez obywateli wprowadzonych przepisami rozporządzenia Rady Ministrów ograniczeń, nakazów i zakazów. Obywatele kwestionują zasadność wymierzenia kary, brak przejrzystej regulacji prawnej i co się z tym wiąże wiele wątpliwości interpretacyjnych.

Rzecznik Praw Obywatelskich skierował wiele wystąpień do różnych organów państwa sygnalizując, że wszelkie ograniczenia wolności obywateli muszą być uregulowane zgodnie z krajowymi i międzynarodowymi standardami praworządności, opartymi na poszanowaniu praw człowieka i obywatela.

Wpływające do BRPO skargi pozwalają na wniosek, że znaczna ilość wymierzanych przez sanepid kar jest inicjowana notatką policji, stwierdzającą naruszenie przez obywatela obostrzeń epidemicznych. W ostatnim wystąpieniu z dnia 28 maja 2020 r. skierowanym do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (V.519.2.2020) ten właśnie problem jest podnoszony. Nie wchodząc w szczegóły wystąpienia, z treścią którego można zapoznać się na stronie internetowej (www.rpo.gov.pl) należy podkreślić, że kary wymierzane przez sanepid są szczególnie „dolegliwe” z uwagi na fakt ich natychmiastowej wykonalności oraz ich wysokość (do 30.000 zł). Ponadto strona nie jest zawiadamiana o wszczętym postepowaniu, nie ma możliwości wypowiedzenia się w przedmiocie zebranego materiału dowodowego.

Rzecznik nie ogranicza się jedynie do podejmowania działań o charakterze generalnym. Na wniosek i z urzędu przystępuje do wszczętych postępowań administracyjnych oraz kieruje środki odwoławcze od decyzji o wymierzeniu kary. Informacje o tych działaniach są również szczegółowo opisane na stronie internetowej.

Odpowiadając bezpośrednio na zadane pytanie: tak, osoba zainteresowana może skierować wniosek do RPO o pomoc w konkretnej sprawie, jednakże ze względu na liczbę skarg, Rzecznik nie zawsze będzie mógł przystąpić do każdego postępowania; nie należy zaniedbywać możliwości odwołania od decyzji; pouczenie znajduje się w doręczonej decyzji.

Jak rozstrzygnąć spór z pracodawcą o wynagrodzenie w przypadku pracy zdalnej?.

Praca zdalna, a więc wykonywana poza miejscem jej stałego wykonywania została wprowadzona na podstawie przepisów tzw. ustawy covidowej, by zapewnić pracownikom ochronę w czasie epidemii COVID-19. 

Wykonywanie pracy w formie zdalnej obejmuje swoim zakresem pracę określoną w umowie o pracę. Nie wymaga wprowadzenia zmian w jej treści. Możliwa modyfikacja wykonywanych zadań  powinna mieścić się w zakresie obowiązków powierzonych pracownikowi. Wynagrodzenie pracownika nie ulega zmianie. Warto sprawdzić, czy oprócz stałego wynagrodzenia były wypłacane dodatkowe świadczenia np. w postaci zwrotu kosztów delegacji, jeżeli tak, to wówczas należy zweryfikować czy w czasie wykonywania pracy w formie zdalnej istnieją podstawy do ich wypłaty pracownikowi.

Pracodawca nie pozwala na wyjście z budynku w godzinach pracy np. w celu zakupienia śniadania.

Kodeks pracy nie zabrania pracownikom korzystania z tzw. wyjść prywatnych, jeśli pracodawca wyraża na nie zgodę. Nie można jednak wykluczyć sytuacji szczególnych (jak np. praca w szpitalu, laboratorium), gdzie pracodawca z uwagi na kwestie bezpieczeństwa nie wyraża zgody na wyjścia prywatne poza zakład pracy w godzinach jej wykonywania.

Warto również pamiętać, że czas wyjścia prywatnego nie jest wliczany do czasu pracy, bowiem pracownik nie pozostaje wówczas w dyspozycji pracodawcy (art. 128 § 1 k.p.). Za czas przeznaczony na tzw. wyjścia prywatne, pracodawca nie ma obowiązku płacić. Aby pracownik korzystający z wyjść prywatnych nie tracił na wynagrodzeniu, może odpracować takie wyjście za zgodą lub na polecenie pracodawcy. Warto również sprawdzić czy w danym zakładzie pracy kwestie korzystania z wyjść prywatnych zostały uregulowane dodatkowo w regulaminie pracy.

Niezależnie od powyższego, odnosząc się do kwestii związanych z bezpieczeństwem zdrowotnym oraz zapobieganiem zakażeniom wirusem SARS-CoV-2, w obliczu obowiązującego na terenie Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, podkreślić należy, że przepisy regulujące zasady bezpieczeństwa pracowników przewidują następujące rozwiązania. Do odwołania nałożono obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego nosa i ust między innymi w zakładach pracy. Jednakże, przepisy wyłączają z tego obowiązku osoby wykonujące czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach), z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów w czasie jej wykonywania.

Ponadto, do odwołania zakłady pracy są obowiązane zapewnić:

  • osobom zatrudnionym niezależnie od podstawy zatrudnienia rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk,
  • odległość między stanowiskami pracy wynoszącą co najmniej 1,5 m, chyba że jest to niemożliwe ze względu na charakter działalności wykonywanej w danym zakładzie pracy, a zakład ten zapewnia środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii.

Więcej informacji w sprawach związanych z prawem pracy, można również uzyskać w Państwowej Inspekcji Pracy. Dane kontaktowe właściwych inspektoratów Państwowej Inspekcji Pracy można znaleźć na stronie: http://www.bip.pip.gov.pl/pl/bip/porady_wszystkie. Numer infolinii Państwowej Inspekcji Pracy: dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych - 801 002 006 oraz dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych - 459 599 000. Infolinia jest czynna w godz. od 9.00 do 15.00, od poniedziałku do piątku. Koszt połączenia zależny jest od stawek operatora telekomunikacyjnego.

Podstawa prawna:

  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 964 z późn. zm.).
  • Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1040 z późn. zm.).

Czy pracownik może sprawdzić, czy jego pracodawca otrzymał już pomoc od państwa w związku z pandemią? Pracownik firmy przewozowej już trzeci miesiąc nie dostał wynagrodzenia, a szef twierdzi, że nie otrzymał ani grosza”– jakie ten pan jako pracownik ma prawa?

Obowiązek wypłaty wynagrodzenia pracownikowi nie jest zależny od otrzymania świadczeń z ZUS przez pracodawcę. Kodeks pracy, w art. 94 pkt. 5 stanowi, iż pracodawca jest obowiązany, w szczególności terminowo i prawidłowo wypłacać wynagrodzenie.

Jak wskazuje się w orzeczeniach sądowych, pracodawca jest obciążony ryzykiem ekonomicznym prowadzonej działalności (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 sierpnia 2014 r., I OSK 1066/13). Nie może więc tego ryzyka i konsekwencji z nim związanych przerzucać na pracowników, którzy wykonują u niego pracę. Wspomniane ryzyko z woli ustawodawcy obciąża wyłącznie pracodawcę, albowiem ten ostatni jako profesjonalista i w związku z tym podmiot silniejszy od pracownika w ramach stosunku pracy, obciążony jest dodatkowymi obowiązkami, jak i dodatkowym ryzykiem w związku z prowadzoną działalnością.

Wypłata wynagrodzenia jest jednym z głównych elementów treści stosunku pracy i podstawowym obowiązkiem pracodawcy. Ponadto, Sąd Najwyższy wskazuje, że naruszeniu podstawowych obowiązków pracodawcy można przypisać znamię ciężkości, nawet jeżeli nie działał w złej wierze, ani nie zachowywał się rażąco niedbale (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2012 r., II PK 220/11). Warto pamiętać, że ciężar naruszenia obowiązków przez pracodawcę powinien być oceniany z uwzględnieniem okoliczności sprawy, np. gdy w grę wchodzi powtarzalność i uporczywość zachowania pracodawcy. Ocena wagi naruszonych lub zagrożonych interesów pracownika może zaś podlegać indywidualizacji w różnych stanach faktycznych.

Jeżeli pracodawca całkowicie wstrzymuje się z wypłatą wynagrodzenia pracownikowi przez 3 miesiące, może to stanowić ciężkie naruszenie obowiązków pracodawcy. W takiej sytuacji pracownik może rozważyć zastosowanie trybu rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia w trybie art. 55 § 11 Kodeksu pracy. Rozwiązanie w tym trybie jest możliwe wtedy, gdy pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika; w takim przypadku pracownikowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia. W przypadku rozwiązania umowy o pracę zawartej na czas określony odszkodowanie przysługuje w wysokości wynagrodzenia za czas, do którego umowa miała trwać, nie więcej jednak niż za okres wypowiedzenia.

Przepisy prawa pracy stanowią, że oświadczenie pracownika o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia powinno nastąpić na piśmie, z podaniem przyczyny uzasadniającej rozwiązanie umowy. Warto pamiętać, że złożenie oświadczenia nie może nastąpić po upływie miesiąca od uzyskania przez pracownika wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Rozwiązanie umowy o pracę w powyższym trybie pociąga za sobą skutki, jakie przepisy prawa wiążą z rozwiązaniem umowy przez pracodawcę za wypowiedzeniem.

Jeszcze innym rozwiązaniem jest zwrócenie się do właściwego Okręgowego Inspektoratu Pracy ze skargą na pracodawcę. Art. 11 pkt 7 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy stanowi, że w razie stwierdzenia naruszenia przepisów prawa pracy właściwe organy Państwowej Inspekcji Pracy są uprawnione między innymi do nakazania pracodawcy wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę, a także innego świadczenia przysługującego pracownikowi. Nakazy w tych sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu. Wskazany przepis w sposób jednoznaczny i bezwzględny przesądza o nadaniu takiemu nakazowi rygoru natychmiastowej wykonalności.

Dane kontaktowe właściwych inspektoratów Państwowej Inspekcji Pracy oraz numer infolinii można znaleźć na stronie: http://www.bip.pip.gov.pl/pl/bip/porady_wszystkie .

Pani wskazuje, że w związku z rozbieżnością w przepisach dotyczącą możliwości pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego przez rodziców, którzy nie chcą jeszcze wysyłać dzieci do otwartych przedszkoli, rodzice zmuszeni są brać urlop wypoczynkowy i są w tym zakresie stratni. Czy kwestia ta zostanie jakoś uregulowana, gdy zasiłek zostanie przywrócony także dla rodziców sprawujących osobistą opiekę nad dzieckiem?

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy został wprowadzony ustawą z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Przysługuje on w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola, szkoły lub klubu dziecięcego z powodu COVID-19, do którego dziecko uczęszczało. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje także w przypadku otwarcia ww. placówek, ale gdy ubezpieczony podjął decyzję o osobistym sprawowaniu opieki nad dzieckiem.

Problem powstał w związku z tym, że w ustawie z 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz.U. poz. 875), czyli tzw. tarczy 3.0, usunięto z kręgu osób uprawnionych do tego świadczenia rodziców dzieci do lat ośmiu (przysługuje ono tylko rodzicom dzieci z niepełnosprawnością).

Jeżeli wejdą w życie poprawione przepisy  przewidziane w rządowym projekcie zmiany to z mocą wsteczną od dnia 25 maja 2020 r. przywrócą na dotychczasowych zasadach prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego rodzicom dzieci do lat ośmiu.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przesłało Rzecznikowi wyjaśnienia w tej sprawie: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-komu-zasilek-opiekunczy-na-dziecko-stanowisko-mrpips

Pan pyta, kiedy będzie mógł korzystać z siłowni i klubu fitness.

Siłownie i kluby fitness zostaną otwarte 6 czerwca 2020 r co wynika z § 19.  Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz.964) Rząd ogłosił, że zalecenia sanitarne dla tej branży zostaną  podane po zakończeniu procesu konsultacji z przedsiębiorcami.

Z informacji prasowych wynika, iż Polska Federacja Fitness przedstawiła rządowi rekomendacje dotyczące wytycznych, jakie właściciele siłowni i klubów powinni zastosować.

Zgodnie z nimi, konieczne będzie:

  • Wprowadzenie dwumetrowych odległości między ćwiczącymi, a także między ćwiczącymi a pracownikami.
  • Przestrzeń w klubach na jedną osobę wynosiła między 5 a 7 metrów kwadratowych.
  • Pracownicy obsługi będą musieli nosić rękawiczki i maseczki lub przyłbice.
  • Konieczna będzie regularna dezynfekcja sprzętów i wietrzenie pomieszczeń. Pracownicy mają też prowadzić monitoring temperatury ciała wchodzących do klubu klientów.
  • Ćwiczący, według rekomendacji, nie będą musieli nosić maseczek, bo to znacząco utrudniałyby im oddychanie podczas wysiłku fizycznego.
  • W projekcie wytycznych znalazła się też propozycja, aby osoby starsze kierować na mniej oblegane godziny zajęć.

Proponowane wytyczne analizuje obecnie Główny Inspektor Sanitarny. Konkretnych informacji należy szukać na stronie gov.pl.

Dobra informacja jest taka, iż od 30 maja 2020 r. został zniesiony zakaz korzystania z siłowni plenerowych.

 

RPO do komendanta stołecznej policji: zatrzymanie dziennikarza 8 maja - z naruszeniem prawa

Data: 2020-06-01
  • Odpowiedź policji ws. dziennikarza, zatrzymanego podczas obsługi protestu przedsiębiorców 8 maja w Warszawie, wskazuje na naruszenie prawa
  • Dziennikarz, którego przewieziono do Komendy Policji w Wołominie, przez dwie godziny był faktycznie pozbawiony wolności osobistej
  • Rzecznik z dezaprobatą przyjmuje praktykę transportowania osób zatrzymanych w centrum Warszawy do komendy poza granicami miasta
  • RPO zwrócił się do policji o bardziej wnikliwe zbadanie całej sprawy

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" Paweł Rutkiewicz został zatrzymany przez policję podczas protestu przedsiębiorców, gdy wykonywał swe obowiązki. Był w środku grupy demonstrantów, którą otoczył kordon policji. Informował policjantów, kim jest i co robi. Mimo to został wywieziony do komendy w Wolominie.

Zaniepokojony tym RPO poprosił o wyjaśnienia. W piśmie do Komendanta Stołecznego Policji podkreślał, że status dziennikarzy gwarantuje, iż nie zostaną oni potraktowani jako jedna ze stron konfliktu. Przekazywanie informacji, np. z demonstracji publicznych, jest bowiem jednym z kluczowych zadań mediów, a organy państwa nie mogą utrudniać dziennikarzom wykonywania pracy.

Swoboda relacjonowania demonstracji ma istotne znaczenie także dla wolności zgromadzeń. Obecność mediów podczas demonstracji służy m.in. przekazywaniu rzetelnych informacji, ale także monitorowaniu i nagłaśnianiu ewentualnych nieprawidłowości, w tym naruszeń praw człowieka, które mogą wystąpić.

W odpowiedzi z 25 maja 2020 r. komendant stołeczny policji nadinsp. Paweł Dobrodziej napisał, że przystępując do czynności służbowych, policjant przedstawił się i podał podstawę prawną swych działań. Paweł Rutkiewicz nie informował zaś policjantów, że jest dziennikarzem. W związku z koniecznością przeprowadzenia dalszych czynności, po zakończeniu legitymowania, udał się on dobrowolnie do pojazdu służbowego. Przetransportowany do Komendy Policji w Wołominie, ujawnił, że jest dziennikarzem. W wyniku tego został natychmiast zwolniony, bez wykonywania jakichkolwiek czynności. Według komendanta Paweł Rutkiewicz „nie został zatrzymany”.

Na łamach „GW” dziennikarz stwierdził zaś, że żaden policjant nie przedstawił mu się i nie podał podstawy prawnej legitymowania – do którego w ogóle nie doszło, bo pierwsza prośba o dokumenty padła dopiero na komendzie w Wołominie. A przed odjazdem furgonetki upewnił się u policjanta, czy wie, że jest dziennikarzem.  Legitymację dziennikarską pokazał zaś, jak tylko poczuł na ramieniu rękę policjanta. Sądząc, że jest to jasne, nie wymachiwał nią na prawo i lewo.

Jak podkreśla RPO, przebieg wydarzeń dziennikarz przedstawia więc odmiennie niż komendant. W związku z tym zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do komendanta o ustalenie, jaki był rzeczywisty przebieg wydarzeń.

A odpowiedź komendanta wskazuje, że czynności wobec dziennikarza zostały podjęte z naruszeniem prawa. Wynika z niej, że po wylegitymowaniu dziennikarza przewieziono do Komendy Policji w Wołominie i faktycznie przez dwie godziny był pozbawiony wolności osobistej. Równocześnie komendant stwierdza, że dziennikarz nie został zatrzymany.

- Twierdzenia te nie są jednak wiarygodne w świetle obowiązującego prawa. Skoro bowiem znana była już (w związku wylegitymowaniem) tożsamość osoby fizycznej oraz wskazano, że podstawą czynności służbowych jest popełnienie przez osobę już wylegitymowaną wykroczenia z art. 54 k. w., dalsze nakazanie pozostawania do dyspozycji policji (a tym bardziej transport do komendy znajdującej się w innej miejscowości) nosi wszelkie znamiona zatrzymania, niezależnie od tego, czy z tych czynności został sporządzony stosowny protokół - podkreśla Stanisław Trociuk.

Ponadto Rzecznik z dezaprobatą przyjmuje praktykę policji, polegającą na transportowaniu osób zatrzymanych w centrum Warszawy do komendy poza granicami administracyjnymi miasta. Czynności z zatrzymanym można było bowiem przeprowadzić w Warszawie.

Niezależnie od samej zasadności czy też bezzasadności zatrzymania, praktyka ta w sposób oczywisty ingeruje w konstytucyjną wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej oraz wyboru miejsca pobytu (art. 52 ust. 1 Konstytucji).

VII.716.5.2020

Policja z Bydgoszczy: interweniowaliśmy, ale bez użycia sanepidu

Data: 2020-05-29
  • Policja interweniowała w Bydgoszczy 1 i 3 maja, bo zobowiązywało ją do tego Rozporządzenie Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r., które zakazało organizowania zgromadzeń.
  • Treść transparentów nie miała znaczenia na rodzaj działań podjętych przez funkcjonariuszy
  • Sprawy zostały skierowane do sądu, by ocenił, czy zachowania obywateli podlegają karze. Żadnego wniosku nie skierowano do Sanepidu (który mógłby, zgodnie z obecną praktyką, nałożyć do 30 tys. zł kary)

RPO otrzymał 29 maja wyjaśnienia od komendant miejski Policji w Bydgoszczy:

Z uwagi na brak reakcji osób uczestniczących w zgromadzeniu spontanicznym funkcjonariusze wezwali je do zachowania zgodnego z prawem. Wobec braku reakcji funkcjonariusz dowodzący działaniami policjantów poinformowali zebrane osoby o rozwiązaniu zgromadzeń.

Jedna z uczestniczek zgromadzenia 3 maja nie zastosowała się do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy dot. poddania się czynności legitymowania i próbowała oddalić się. Dlatego policja zastosowała wobec niej środki przymusu bezpośredniego „w zakresie niezbędnym do osiągnięcia wymaganego celu. Użyto jedynie siły fizycznej uniemożliwiając oddalenie się osoby przez zakończeniem legitymowania, co było zgodne z art. 11 ustawy z dnia 24 maja 2013 o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (tj. 2019 poz. 2418). Po wykonaniu czynności ww. został zwolniona”.

- Pragnę dodać, że Policja kierując się dyrektywami wymiaru kary określonymi w art. 33 kodeksu wykroczeń ocenia stopień społecznego oddziaływania oraz cele zapobiegawcze i wychowawcze. W opisanych sytuacjach policjanci odstąpili od nakładania grzywien w drodze mandatu karnego na sprawców stwierdzonych wykroczeń uznając, że właściwym w tym przypadku do oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu będzie Sąd Rejonowy w Bydgoszczy. Rejestrowanie przebiegu obu zdarzeń miało na celu zabezpieczenie śladów czy też dowodów popełnienia wykroczenia przez ustalone osoby celem dołączenia do materiałów postępowań prowadzonych w trybie art. 54 kpow. Zauważyć należy, że uzyskany materiał w postaci zapisu wideo w sposób transparentny przedstawia przebieg czynności wykonywanych przez policjantów, a w szczególnie obrazuje zachowanie osób legitymowanych w tym kobiety, która jako jedyna nie stosowała się do poleceń policjantów – napisał p.o. komendanta młodszy inspektor Witold Markiewicz .

Wobec osób legitymowanych w dniach 1 i 3 maja 2020 r. Komisariat Policji Bydgoszcz - Szwederowo nie skierował żadnego wniosku do Powiatowego Inspektora Sanitarnego o rozważenie wymierzenia kary administracyjnej.

VII.613.12.20202

Komu i do kiedy przysługuje zasiek opiekuńczy w czasach pandemii? Wyjaśnienia MRPiPS

Data: 2020-05-29
  • Prawo do pobierania zasiłku będzie przedłużone do końca roku szkolnego, z mocą wsteczną od początku tego tygodnia. Nowa ustawa pozwoli też przyznawać zasiłek na podstawie rozporządzenia – więc nie będzie do tego potrzebny parlament.
  • Nie można pobierać zasiłku, jeśli drugi rodzic dziecka może się nim zająć
  • Ale można pobierać zasiłek, wrócić do pracy, a potem ponownie wrócić na zasiłek. Nie ma limitu dni dla tego zasiłku

Resort rodziny przedstawił wyjaśnienia po tym, jak RPO przekazał mu wątpliwości zgłaszane przez ludzi

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy został wprowadzony specustawą z dnia 2 marca 2020 r. (Dz. U. poz. 374, z późn. zm.). Przysługuje m.in. w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola, szkoły lub klubu dziecięcego z powodu COVID-19, do którego dziecko chodziło. Przysługuje te z rodzicom lub opiekunom pełnoletnich osób z niepełnosprawnością w przypadku zamknięcia z powodu COVID-19 placówki, do której uczęszczały.

Ponieważ po zniesieniu nakazu zamknięcia placówek 6 maja nie podjęły działania, a część rodziców nie chce tam posyłać dzieci, rozporządzeniem z 14 maja 2020 r. (Dz. U. poz. 855) Rada Ministrów skazała, że dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje również:

  1. Jeśli żłobek, klub dziecięcy, przedszkole, placówka pobytu dziennego lub inna placówka zatrudniająca nie podjęła działalności, mimo zdjęcia ograniczeń w związku z COVID-19 -  przez okres niemożności zapewnienia opieki przez te placówki,
  2. Jeśli opiekunowie postanowią mimo wszystko nie posłać dziecka do placówki, choć już wznowiła działanie

Prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego zostało przedłużone do 14 czerwca 2020 r.,  trwają prace nad jego przedłużeniem do 28 czerwca, czyli do końca roku szkolnego czerwca (chodzi o procedowany w parlamencie projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 – przewiduje wydłużenie prawa do dodatkowego zasiłku opiekuńczego na dotychczasowych zasadach do dnia 28 czerwca, czyli do końca roku szkolnego. Przepisy ustawy w tym zakresie mają wejść w życie z dniem ogłoszenia z mocą od 25 maja 2020 r. Jednocześnie przepisy projektu ustawy przewidują możliwość dalszego wydłużania prawa do dodatkowego zasiłku opiekuńczego w drodze rozporządzenia, aby można było przedłużyć przyznawanie zasiłku opiekuńczego o kolejne miesiące w przypadku braku możliwości zapewnienia opieki dzieciom w miesiącach wakacyjnych np. przez żłobki i przedszkola. Rozwiązanie to wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rodziców, którzy z różnych względów podejmą decyzję o osobistym sprawowaniu opieki nad dziećmi)

Rodzicom i opiekunom dzieci do lat 8 zasiłek opiekuńczy przysługuje również na ogólnych zasadach wskazanych w ustawie o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. z 2020 r. poz. 870).

Zsiłek ten przyznawany jest na okres sprawowania opieki nad dzieckiem. Może on być przyznany w częściach. Jeżeli ubezpieczony chce otrzymać dodatkowy zasiłek opiekuńczy na kolejny okres, musi ponownie złożyć oświadczenie wskazując w nim ten kolejny okres (nie musi być to okres 14 dni, może być inny – dłuższy lub krótszy - może być też to pełny przewidziany okres opieki). W tym miejscu należy także przytoczyć treść przepisu art. 11 ust. 4 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz. U. 2020 r. poz. 870, ze zm.) - stosowany odpowiednio w przypadku dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Zgodnie z przywołanym przepisem: „Zasiłek chorobowy przysługuje za każdy dzień niezdolności do pracy, nie wyłączając dni wolnych od pracy”.

Ani ustawa ani rozporządzenie nie określiły jakiegokolwiek limitu dni opieki. Przysługuje on za wszystkie dni, w których sprawuje Państwo opiekę nad dzieckiem, ale nie dłużej niż do wspomnianego powyżej dnia 14 czerwca (po nowelizacji przepisów do 28 czerwca).

Zasiłek przysługuje łącznie obojgu rodzicom, niezależnie od liczby dzieci, które wymagają opieki. Zasiłek ten nie przysługuje, jeśli drugi z rodziców dziecka może zapewnić dziecku opiekę (np. jest bezrobotny, korzysta z urlopu rodzicielskiego, czy urlopu wychowawczego).

Odc. 39 – Majowe odmrażanie - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-29

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani, której partner przebywa w zakładzie karnym pyta, kiedy będą zniesione obostrzenia dla skazanych, skarży się na brak informacji ze strony Służby Więziennej.

RPO systematycznie reaguje na wnioski osób pozbawionych wolności i ich rodzin dotyczące ochrony przed koronawirusem wobec pogorszenia się sytuacji osób osadzonych, poprzez brak widzeń, przepustek, możliwości pracy na zewnątrz jednostek penitencjarnych. Od marca kierował liczne wystąpienia generalne zarówno do Ministra Sprawiedliwości, premiera jak i Służby Więziennej ( IX.517.664.2020; KMP.071.4.2020; KMP.571.3.2020; IX.517.676.2020).

Ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych wprowadziła dodatkowe rozwiązania, w celu ograniczenia lub wyeliminowania epidemii, umożliwiające osobom skazanym udzielenie przerw w wykonaniu kary lub umieszczenia skazanego w odpowiednim zakładzie leczniczym ( art. 14C ,14D).

Na dzień 26 maja w dalszym ciągu wstrzymane jest zatrudnienie osadzonych poza terenem jednostki penitencjarnej, udzielenie osadzonym widzeń bezpośrednich, odprawienie nabożeństw.

Wszelkie informacje umieszczane są na stronie Służby Więziennej www.sw.gov.pl .

5 maja pani zawarła umowę zlecenia na pierwszą w jej życiu pracę, na okres próbny. Obecnie jest na kwarantannie. Pyta czy otrzyma zasiłek chorobowy.

Zasiłek chorobowy przysługuje osobie, która jest objęta ubezpieczeniem chorobowym. Świadczenie nie przysługuje osobom zatrudnionym na umowę zlecenie, w przypadku nieopłacania składek na ubezpieczenie chorobowe.

Należy także zwrócić uwagę, że prawo do zasiłku chorobowego nabywa się po upływie ustalonego okresu ubezpieczenia. Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U.2020.870 t.j.), ubezpieczony nabywa prawo do zasiłku chorobowego po upływie 90 dni nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego - jeżeli jest ubezpieczony dobrowolnie.

Od tej zasady istnieją wyjątki przewidziane w art. 4 ust. 3 ww. ustawy. Zgodnie z art. 4 ust. 2 ww. ustawy, do okresu ubezpieczenia chorobowego, wlicza się poprzednie okresy ubezpieczenia chorobowego, jeżeli przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni lub była spowodowana urlopem wychowawczym, urlopem bezpłatnym albo odbywaniem czynnej służby wojskowej przez żołnierza niezawodowego.

Ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi zasiłku chorobowego można zapoznać się na stronie internetowej ZUS:

https://www.zus.pl/swiadczenia/zasilki/zasilek-chorobowy/z-ubezpieczenia...

Informacje na temat świadczenia chorobowego dla osób objętych obowiązkową kwarantanną można zaś znaleźć na stronie internetowej ZUS:

https://www.zus.pl/o-zus/aktualnosci/-/publisher/aktualnosc/1/swiadczenia-chorobowe-dla-osob-objetych-obowiazkowa-kwarantanna-po-przekroczeniu-granicy/2556004

Pan pyta, czy sądy już normalnie funkcjonują, bo jest zainteresowany uzyskaniem wpisu do księgi wieczystej hipoteki na rzecz banku, co umożliwi mu uzyskanie obniżenia oprocentowania kredytu.

Na podstawie przepisów określonych w tzw. Traczy Antykryzysowej 3.0 następuje stopniowe „odmrażanie” pracy sądów.

Sądy mogą przeprowadzać rozprawy lub posiedzenia jawne z użyciem środków technicznych, umożliwiających ich przeprowadzenie na odległość z jednoczesnym przekazem obrazu i dźwięku.

Przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, zaś przeprowadzenie wymaganych przez ustawę rozprawy lub posiedzenia jawnego mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w nich uczestniczących i nie można przeprowadzić ich na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, a żadna ze stron nie sprzeciwiła się przeprowadzeniu posiedzenia niejawnego w terminie 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia ich o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne.

Zwiększony został katalog spraw pilnych. Są to sprawy dotyczące m. in. tymczasowego aresztowania, orzeczenia środka zabezpieczającego, wyrażenia zgody na zabieg medyczny,  ustalenia niepełnosprawności lub stopnia niepełnosprawności.

Należy zauważyć, że prezes właściwego sądu może zarządzić rozpoznanie każdej sprawy jako pilnej, jeżeli jej nierozpoznanie mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, poważną szkodę dla interesu społecznego, albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną, a także gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości.

Od 23 maja br. w związku z uchwaleniem ustawy z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. 2020, poz. 875) zaczęły biec terminy procesowe i sądowe, np. na zaskarżenie orzeczenia. Uchylone zostały przepisy będące podstawą do zawieszenia biegu terminów.

W kwestii organizacji pracy konkretnego sądu oraz obowiązujących ograniczeń w ich funkcjonowaniu,  warto zapoznać się z aktualnymi informacjami dotyczącymi organizacji pracy poszczególnych sądów (komunikaty, zarządzenia dyrektorów, prezesów sądów), które są podane do wiadomości na stronach internetowych tych instytucji.

Komunikat Rzecznika Praw Obywatelskich o „odmrożeniu” działania sądów: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/wazna-informacja-%E2%80%9Eodmrozenie%E2%80%9D-sadow

Pani pyta, kiedy nastąpi otwarcie basenów ?

Pewne jest, że otwarcie basenów będzie wiązało się z obowiązkiem wprowadzenia określonych reżimów sanitarnych. Niestety na ogłoszenie tych zasad musimy zaczekać.

Tak więc osoby, które z niecierpliwością oczekują na otwarcie basenów muszą jeszcze zaczekać, a przed udaniem się do obiektów sportu i rekreacji sprawdzić, jakie rygory będą ich obowiązywały oraz jakie obowiązki dot. zapewnienia bezpieczeństwa spoczywają na właścicielu oraz obsłudze.

Pan jest osobą „współpracującą” z przedsiębiorcą (płaci takie same składki jak przedsiębiorca, mimo iż nim nie jest ), ale ani tarcza 2 ani 3 nie gwarantuje mu żadnej pomocy, ponieważ nie jest pracownikiem ani przedsiębiorcą,  w związku z tym nie ma prawa m.in do postojowego, czy chociażby mikropożyczki.

Ustawa  z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych  oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych nie przewiduje postojowego ani pożyczki dla osoby współpracującej. Ze świadczenia postojowego może skorzystać przedsiębiorca oraz osoba wykonująca umowę cywilnoprawną. ( art. 15zq ustawy).  Z pożyczki do 5.000 zł  na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 marca 2020 r. ( art.15 zzd). Ustawa  przewiduje  natomiast  zwolnienie z obowiązku opłacania  należności z tytułu składek ustalone od obowiązującej ją najniższej podstawy wymiaru tych składek. ( 31zo ust. 4) Informacja o składkach na ubezpieczenie emerytalne osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących oraz duchownych, zwolnionych z obowiązku ich opłacania, ewidencjonowana jest na koncie ubezpieczonego, o którym mowa w art. 40 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, jako składka wpłacona ( art. 31 zr).  W przypadku osób prowadzących pozarolniczą działalność i osób z nimi współpracujących oraz duchownych, jeżeli przepisy uzależniają prawo lub wysokość świadczeń z ubezpieczeń społecznych od opłacenia składek, składki na ubezpieczenia społeczne, o których mowa w art. 31zo, zwolnione z obowiązku ich opłacania traktuje się jak składki opłacone. Osoba prowadząca pozarolniczą działalność i osoba z nią współpracująca oraz duchowny zachowuje prawo do świadczeń z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa jeżeli podlegała ubezpieczeniu chorobowemu w dniu 1 lutego 2020 r. Osoba, której dotyczy zwolnienie z obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne i zgłoszeni przez nią do tego ubezpieczenia członkowie rodziny zachowują prawo do świadczeń określonych w ustawie z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. ( art.31 zs).

Pan chciał przedłużyć umowę w salonie Orange. Pracownik nie pozwolił wejść wraz z żoną do salonu choć jest to pomieszczenie bardzo obszerne. Oboje byli w maseczkach.

Obecnie w punktach handlowo usługowych może przebywać  nie więcej niż 1 osoba na 15 m2 powierzchni. Mówi o tym § 8 ust. 4 pkt.2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Dodatkowo osoby tam przebywające muszą mieć zakryte usta i nos zgodnie z wytycznymi zawartymi w § 17 tego rozporządzenia. Z informacji prasowych wynika, że limit osób przebywających w takich punktach zostanie zniesiony od dnia 30 maja 2020 r. z zachowaniem obowiązku zakrywania ust i nosa maseczką.

Aktualne informacje można znaleźć na stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus/4-etap-odmrazania

Panie są wspólniczkami  i prowadzą spółkę jawną -  działalność księgowa. Skarżą się, że nie mogą otrzymać mikropożyczki z urzędu pracy. Złożyły wniosek, a organ twierdzi, że jako wspólniczki spółki jawnej nie są przedsiębiorcami w rozumieniu CEIDG. Organ nie wydaje decyzji odmownej po prostu nie proceduje. Panie pytają, czy organ zgodnie z prawem odmawia im przyznania pożyczki ?

Zgodnie z ustawą z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w myśl art. 15 zzd w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 starosta może, na podstawie umowy, udzielić ze środków Funduszu Pracy jednorazowo pożyczki na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 kwietnia 2020 r.

Zatem z możliwości dofinasowania w formie  pożyczki mogą skorzystać mikroprzedsiębiorcy, o których mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców (tj. przedsiębiorca, który w co najmniej jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniał łącznie następujące warunki:

  • zatrudniał średniorocznie mniej niż 10 pracowników oraz
  • osiągnął roczny obrót netto ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz z operacji finansowych nieprzekraczający równowartości w złotych 2 milionów euro lub sumy aktywów jego bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych lat nie przekroczyły równowartości w złotych 2 milionów euro),

Pożyczka jest udzielana , w celu pokrycia bieżących kosztów prowadzenia tej działalności.

O pożyczkę mogą ubiegać się także mikroprzedsiębiorcy, którzy nie zatrudniają i nigdy nie zatrudniali pracowników.

Ta sama ustawa wskazuję nam , jedną z definicji przedsiębiorcy , którym jest zgodnie z Art. 4. 1. Przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, wykonująca działalność gospodarczą.

Skoro spółka jawna  jest spółką osobową , zgodnie z ustawą kodeks spółek handlowych posiada zdolność prawną  na podstawie art.  8. 

§ 1. Spółka osobowa może we własnym imieniu nabywać prawa, w tym własność nieruchomości i inne prawa rzeczowe, zaciągać zobowiązania, pozywać i być pozywana.

Właściwym rejestrem do rejestracji spółki jawnej , jest rejestr przedsiębiorców prowadzony przez Krajowy Rejestr Sądowy. Pomimo tego, że  wspólnicy  spółki jawnej w opisanym przypadku to  osoby fizyczne , które nie są wpisane do rejestru CEIDG , ponieważ nie ma takiego obowiązku prawnego, to należy podkreślić, że sama spółka jawna jest przedsiębiorcą, w rozumieniu ww. przepisów.

Dlatego spółka jawna może być wnioskodawcą , w zakresie otrzymania mikropożyczki z Funduszu Pracy.

Przepisy kodeksu spółek handlowych nie wymagają, aby wspólnicy spółki jawnej posiadali status przedsiębiorcy, bo działalność gospodarczą wykonują oni w ramach zawiązanej spółki jawnej.

W przedstawionym stanie faktycznym , jeśli wspólniczki spółki nie są wpisane do rejestru CEIDG , mogą jak najbardziej zawnioskować o pożyczkę jako spółka.

RPO pyta o przyczyny interwencji policji pod radiową Trójką 22 maja

Data: 2020-05-28

22 maja 2020 r. przed siedzibą radiowej Trójki w Warszawie sympatycy stacji protestowali przeciwko wprowadzaniu cenzury w radiu i oczernianiu dziennikarzy, którzy ostatnio zakończyli współpracę z programem. Protest przebiegał spokojnie, uczestnicy przynieśli transparenty, odtwarzana była muzyka. Wobec zgromadzonych policjanci podjęli interwencję – uczestnicy byli legitymowani, wystawione zostały mandaty karne.

RPO pyta zatem stołecznego komendanta policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja o to:

  • jakie były podstawy faktyczne i prawne podjęcia interwencji w stosunku do osób uczestniczących w proteście oraz jak przebiegała ta interwencja;
  • czy w trakcie działań Policji używane były środki przymusu bezpośredniego, jakie i w odniesieniu do ilu osób;
  • czy doszło do zatrzymań uczestników i ewentualnie ile osób zostało zatrzymanych, jakie były podstawy faktyczne i prawne tych zatrzymań, jak długo zatrzymani byli faktycznie pozbawieni wolności; będę wdzięczny za informację, którzy z zatrzymanych wnieśli do sądu zażalenia na zatrzymanie;
  • ile osób zostało wylegitymowanych, jaka była podstawa faktyczna wylegitymowania;
  • jakie dalsze czynności Policja podjęła lub planuje podjąć w odniesieniu do osób zatrzymanych i wylegitymowanych.

Odpowiedź KSP

Funkcjonariusze Policji wylegitymowali 16 uczestników zgromadzenia.

Wobec 5 uczestników, na podstawie art. 41 kw, zastosowano środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia,

Wobec 11 uczestników  zastosowano postępowanie m ndatowe - 3 osoby przyjęły mandaty, a wobec 8 osób, w związku z odmową przyjęcia m andatów karnych, sporządzono stosowną dokumentację

Wobec osób zgromadzonych policjanci nie stosowali środków przymusu bezpośredniego. Żadna z osób nie została zatrzymana.

Osoby uczestniczące w zgromadzeniu poinformowano, że w związku naruszeniem obostrzeń określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych 
ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zostaną sporządzone notatki urzędowe, które następnie przekazano do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.  Powodem jest niezasłonięcie przez nich ust oraz nosa, niezachowanie odpowiedniej odległości (2 metrów) oraz przebywanie w grupie.

II.519.620.2020

RPO interweniuje w MAP ws informacji publicznej o kosztach druku pakietów wyborczych w wyborach planowanych na 10 maja

Data: 2020-05-28
  • Obywatel poskarżył się do RPO, że Ministerstwo Aktywów Państwowych bez uzasadnienia opóźnia przekazanie my informacji o kosztach druku i konfekcjonowania pakietów wyborczych a udostępnienia umów zawartych w związku z tym.
  • Obywatel zwrócił się o te informacje w trybie przewidzianym przez ustawę o dostępie do informacji publicznej, powinien otrzymać odpowiedź w ciągu 14 dni, został jednak powiadomiony przez Departament Komunikacji MAP, że odpowiedź zostanie udzielona „niezwłocznie, nie później niż do dnia 11 lipca 2020 r.”.

RPO przypomina Ministerstwu Aktywów Państwowych, że stanowiąca przedmiot niniejszej sprawy informacja o kosztach druku pakietów wyborczych ma szczególnie istotne znaczenie dla opinii publicznej z uwagi na kluczowy charakter wyborów prezydenckich dla funkcjonowania państwa.

Rzecznik od samego początku prac legislacyjnych nad ustawą z dnia 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. (Dz. U. poz. 827) podnosił wątpliwości dotyczące wydatkowania środków publicznych na organizację wyborów korespondencyjnych bez wyraźnej podstawy ustawowej.

Zwracał też uwagę w wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów z dnia 11 maja 2020 r., że z uwagi na fakt, że wybory prezydenckie nie zostały przeprowadzone w dniu 10 maja 2020 r., konieczne jest zapewnienie opinii publicznej możliwości oceny gospodarności poniesionych dotychczas wydatków ze środków publicznych.

Czternastodniowy termin na udostępnienie informacji wskazany ustawie o dostępie do informacji publicznej  ma charakter instrukcyjny, a informacja co do zasady powinna być udostępniona bez zbędnej zwłoki. Rzecznik podziela wątpliwości Wnioskodawcy, czy udzielenie odpowiedzi na jednoznaczne pytanie o koszt druku papierów wyborczych, rzeczywiście wymaga analizy dokumentów i wydłużenia terminu na udzielenie informacji. Podkreślić należy, że podmiot udostępniający informację publiczną nie może w sposób dowolny uzasadniać niedotrzymania terminu określonego. W grę mogą wchodzić jedynie takie powody, które są bezpośrednio związane z opóźnieniem w udostępnieniu konkretnej informacji publicznej. Lakoniczne stwierdzenie, że „zmiana terminu udzielenia odpowiedzi wynika z konieczności przeprowadzenia pogłębionej analizy dokumentacji” nie może zostać uznane za przekonujące uzasadnienie przedłużenia terminu do udzielenia informacji.

Dlatego RPO prosi dyrektora Departamentu Komunikacji MAP Pawła Kozyrę o szczegółowe uzasadnienie przyczyn wydłużenia terminu na udostępnienie informacji w tej sprawie i o rozważenie możliwości udostępnienia tej informacji w najszybszym możliwym terminie. Prosi tez o informację, ile osób zwróciło się o dane publiczne o dotyczące kosztów druku pakietów wyborczych wpłynęło do MAP.

VII.6060.32.2020

RPO interweniuje w PKP Intercity w sprawie zbierania danych o pasażerach jadących na protest przedsiębiorców do Warszawy

Data: 2020-05-27
  • Do Rzecznika Praw Obywatelskich dotarły niepokojące informacje, że naczelnik biura bezpieczeństwa Spółki PKP Intercity polecił konduktorom zbierać informacje o osobach, które jechały na protest przedsiębiorców w Warszawie.
  • RPO przypomina prezesowi spółki Markowie Chraniukowi, że Konstytucja chroni prawo do prywatności i autonomii informacyjnej jednostki. Jej artykuł 47 zawiera ogólne gwarancje ochrony prywatności, a art. 51 - odnosi się bezpośrednio do aspektów ochrony prywatności związanych z przetwarzaniem informacji o jednostce.

W Polsce system ochrony danych osobowych opiera się na unijnym akcie zawierającym ogólne zasady przetwarzania danych – RODO. Art. 9 ust. 1 RODO wprowadza szczególną ochronę kategorii danych, jaką są poglądy polityczne. Należy zatem ze szczególną ostrożnością podchodzić do przetwarzania tych danych. W tym kontekście należy wskazać, że podróż pociągami Spółki PKP Intercity, zgodnie z regulaminem spółki, w wypadku osób, które zakupiły bilety drogą elektroniczną, wiąże się z przetwarzaniem danych osobowych. Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymuje skargi na konieczność potwierdzania tożsamości podróżnego związaną z obowiązkiem okazywania dokumentu tożsamości. Oznacza to, że w wypadku, jeśli konduktorzy mieliby utrwalać informację o udziale w proteście, w wielu przypadkach mogliby to zrobić w stosunku do konkretnej, możliwej do zidentyfikowania osoby. Wybór przez PKP Intercity rozwiązania opartego na przetwarzaniu danych podróżnych do realizacji przewozu nakłada na spółkę konieczność ochrony tych danych i oceny konsekwencji takiego przetwarzania dla prywatności jednostki.

W ocenie RPO wątpliwe jest również przedstawione w prasie wyjaśnienie, że „monitorowanie wzmożonego zainteresowania podróżami przez drużyny konduktorskie i raportowanie służy zwiększeniu przepływu informacji, co przekłada się na realizację wzmocnień pociągów, nie dopuszczając tym samym do przekroczenia limitu pasażerów”. Monitorowanie wzmożonego zainteresowania podróżami, jeśli ma służyć ocenie potrzeby zapewnienia dodatkowych możliwości przewozu, może się odbywać bez identyfikacji celu podróży poszczególnych pasażerów.

VII.501.171.2020

Odc. 38 - Kary z sanepidu, kwarantanny graniczne, zasiłki opiekuńcze, wiek ochronny zgodnie z Tarczą Atykryzysową - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-27

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy w związku z brakiem maseczki w miejscu, w którym przepisy nakazują zakrywanie ust i nosa, można być ukaranym przez Sanepid

Zgodnie z art. 48a ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2019.1239 t.j.), kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie art. 46 lub art. 46b tejże ustawy nakazów, zakazów lub ograniczeń podlega karze pieniężnej. Karę taką wymierza, w drodze decyzji administracyjnej, państwowy powiatowy inspektor sanitarny i państwowy graniczny inspektor sanitarny. Decyzja w sprawie kary pieniężnej podlega natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia. Decyzję tę doręcza się niezwłocznie. Egzekucja nałożonych kar pieniężnych następuje w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.

O tym, czy sprawa trafi do Sanepidu, decyduje na ogół policja, która może poprzestać na ukaraniu obywatela mandatem. Zdarza się, że Policja kieruje wniosek do inspektora sanitarnego, który na jego podstawie wydaje decyzję administracyjną.

Należy pamiętać, że obywatel ma prawo odwoływać się od tej decyzji. Odwołanie wnosi się do organu wyższego stopnia za pośrednictwem organu, który wydał decyzję. Według art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U.2019.59 t.j.), w postępowaniu administracyjnym organami wyższego stopnia w rozumieniu Kodeksu postępowania administracyjnego są:

  1. w stosunku do państwowego powiatowego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego - państwowy wojewódzki inspektor sanitarny;
  2. w stosunku do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego - Główny Inspektor Sanitarny.

Na stronie Biura RPO można zapoznać się z informatorem RPO dot. kar administracyjnych i mandatów. Przebieg postępowań administracyjnych mających na celu wymierzenie kary pieniężnej budzi poważne zastrzeżenia RPO, z którymi można się zapoznać pod linkiem:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sprawa-rowerzysty-z-wadowic-rpo-przystapil-do-postepowania-10000-zl-kary-sanepid

25 maja Sanepid uchylił pierwsza zaskarżoną przez RPO karę: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/sanepid-uchylil-kary-10-tys-zł-dla-protestujacych-pod-sejmem-odwolanie-RPO-skuteczne

Pan dowiedział się od kadrowej, że musi w poniedziałek wracać do pracy, bo kadrowa przeczytała na stronie rządowej, że jednak dodatkowy zasiłek opiekuńczy z ustawy covidowej wlicza się w 60 dni opieki nad zdrowym dzieckiem. Czy to prawda?

Dodatkowego zasiłku opiekuńczego nie wlicza się do limitu 60 dni zasiłku opiekuńczego w roku kalendarzowym, przyznawanego na tzw. ogólnych zasadach. Jednakże zmianie uległy przepisy, które ograniczyły krąg uprawnionych do uzyskania świadczenia do sytuacji konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 14 maja 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19. (poz. 855) przewiduje od dnia 25 maja 2020 r. możliwość pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego do dnia 14 czerwca 2020 r. , ale należy zwrócić uwagę na treść art. 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (poz. 374, 567, 568, 695 i 875), gdzie określono w jakiej sytuacji i komu ono przysługuje:

  • W przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko, albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19 ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi zwolnionemu od pełnienia służby z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy przez okres nie dłuższy niż 14 dni.
  • Dodatkowy zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi zwolnionemu od pełnienia służby z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, albo dorosłą osobą niepełnosprawną również w przypadku otwarcia placówek, o których mowa w tych przepisach, w czasie trwania COVID-19 przez okres nie dłuższy niż 14 dni.

Podsumowując: - Od dnia 25 maja br. niektórym osobom, które wcześniej mogły otrzymać to świadczenie przysługiwać będzie tylko „zwykły” zasiłek opiekuńczy w wymiarze 60 dni w roku na sprawowanie opieki nad dzieckiem zdrowym do lat 8 oraz nad dzieckiem chorym do lat 14. Jeśli taka opieka sprawowana jest nad dzieckiem chorym powyżej 14 lat albo innym członkiem rodziny, taki zasiłek przysługuje przez 14 dni. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy nie jest uwzględniany do limitu 60 dni przysługujących w roku kalendarzowym.

Pani planuje na 1 czerwca wyjazd wraz z dzieckiem do Niemiec do swego partnera. Pyta, czego może spodziewać się na granicy; czy może mieć jakieś trudności z wyjazdem z kraju?

Obecnie przedłużono kontrolę graniczną na granicy wewnętrznej z Niemcami, Litwą, Czechami i Słowacją o kolejne 30 dni tj. od dnia 14 maja do 12 czerwca 2020 roku. W związku z tym granicę będzie można przekroczyć tylko w wyznaczonych miejscach. Nadal będą prowadzone kontrole na granicy zewnętrznej, jak również w portach morskich oraz na lotniskach. Czy obowiązek kwarantanny będzie zniesiony, tego w obecnie nie wiadomo, dlatego należy na bieżąco śledzić informacje np. na stronach internetowych rządu. Zanim podejmiemy decyzje o powrocie warto sprawdzić bieżące procedury. Szczegółowe informacje na temat przekraczania granicy można znaleźć pod linkiem.

https://www.gov.pl/web/mswia/kontrola-na-granicy-przedluzona-do-12-czerw...

Pan jest pracownikiem transgranicznym (Niemcy). Podczas ostatniego pobytu w Polsce postanowił zabrać ze sobą do Niemiec żonę („żeby sobie pozwiedzała”). Kilka dni temu wjeżdżając do Polski wraz z żoną został objęty kwarantanną (z uwagi na obowiązek kwarantanny żony). Jest tym faktem zdziwiony; uważa, że nikt go o takiej sytuacji nie uprzedził.

Zgodnie z rozporządzeniem z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, podczas przekraczania granicy państwowej co do zasady osoba przekraczająca granicę Rzeczpospolitej Polskiej obowiązana jest poddać się obowiązkowej kwarantannie. Informacje dotyczące obowiązku poddanie się kwarantannie przekazywane są przez Straż Graniczną podczas wjazdu na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej a nie podczas jej opuszczania.

Pani, z perspektywy pracodawcy, pyta kiedy powinien się stawić do pracy pracownik, któremu skrócono kwarantannę ?

Pracownik powinien wrócić do pracy bezpośrednio po zakończeniu kwarantanny, oczywiście w sytuacji gdy nie wystąpiły podczas jej trwania objawy COVID-19. Faktu odbycia kwarantanny nie trzeba potwierdzać zaświadczeniem. Pracownik składa oświadczenie o odbyciu kwarantanny.

W przypadku decyzji o skróceniu kwarantanny, powrót pracownika do pracy następuje bezpośrednio po jej zakończeniu.

Pani dzwoniła w sprawie przepisów tarczy 3.0. Art. 15 zzzzzq został zmieniony, gorsze warunki dla osób, które osiągnęły wiek emerytalny, jeśli chodzi o okres ochronny.

Przepisy kolejnych ustaw, określanych ogólnie mianem tzw. Tarczy Antykryzysowej wprowadziły rozwiązania, umożliwiające zastosowanie ograniczeń, które mogą spowodować mniej korzystne warunki dla pracowników zatrudnionych na podstawie stosunku pracy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, urzędach obsługujących członków Rady Ministrów, urzędach obsługujących organy administracji rządowej w województwie, a także w jednostkach podległych i nadzorowanych przez Prezesa Rady Ministrów, ministra kierującego działem administracji rządowej lub wojewodę (dalej jako „Podmioty Administracji Publicznej”).

Zgodnie tymi przepisami, w przypadku, gdy negatywne skutki gospodarcze COVID-19 spowodowują stan zagrożenia dla finansów publicznych państwa, w szczególności wyższy od zakładanego w ustawie budżetowej wzrost deficytu budżetu państwa lub państwowego długu publicznego, Rada Ministrów, na wniosek Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, zaopiniowany przez Szefa Służby Cywilnej, może, w drodze rozporządzenia, określić rodzaj stosowanych rozwiązań w zakresie ograniczenia kosztów wynagrodzeń osobowych w podmiotach administracji publicznej. Ograniczenia te powinny uwzględniać potrzeby budżetu państwa, a także konieczność zapewnienia prawidłowego realizowania zadań administracji rządowej.

We wspomnianym powyżej rozporządzeniu, Rada Ministrów może między innymi nałożyć obowiązek zmniejszenia zatrudnienia w podmiotach administracji publicznej. Wspomniany w pytaniu Interesantki art. 15 zzzzzq przewiduje, że realizacja tego obowiązku może nastąpić przez:

  • rozwiązanie z pracownikiem stosunku pracy, w tym z pracownikiem posiadającym ustalone prawo do emerytury lub renty lub spełniającym warunki do przyznania emerytury;
  • nie zawarcie z pracownikiem kolejnej umowy o pracę, w przypadku umowy zawartej na okres próbny, umowy zawartej na czas określony;
  • obniżenie wymiaru czasu pracy pracownika z jednoczesnym proporcjonalnym zmniejszeniem wynagrodzenia za pracę.

Do czasu wprowadzenia tzw. Tarczy Antykryzysowej 3.0. przepisy przewidywały, że do zmniejszenia zatrudnienia w ramach realizacji obowiązku, o którym mowa powyżej, nie stosuje się przepisów ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (Dz.U. z 2018 r. poz. 1969).

Natomiast na podstawie art. 46 pkt 34 tzw. Tarczy Antykryzysowej 3.0., dodano dodatkowy ustęp 1a, zgodnie z którym, przy rozwiązaniu stosunku pracy z pracownikiem, posiadającym ustalone prawo do emerytury lub renty, lub spełniającym warunki do przyznania emerytury, nie stosuje się art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r. poz. 38 i 1452, dalej jako „ustawa o FUS”).

Wspomniany art. 29 ust. 1 ustawy o FUS stanowi, że ubezpieczeni urodzeni przed dniem 1 stycznia 1949 r., którzy nie osiągnęli wieku emerytalnego określonego w art. 27 pkt 1, mogą przejść na emeryturę:

  • kobieta - po osiągnięciu wieku 55 lat, jeżeli ma co najmniej 30-letni okres składkowy i nieskładkowy albo jeżeli ma co najmniej 20-letni okres składkowy i nieskładkowy oraz została uznana za całkowicie niezdolną do pracy;
  • mężczyzna - po osiągnięciu wieku 60 lat, jeżeli ma co najmniej 35-letni okres składkowy i nieskładkowy albo jeżeli ma co najmniej 25-letni okres składkowy i nieskładkowy oraz został uznany za całkowicie niezdolnego do pracy.

Podsumowując, zmiany wprowadzone przepisami tzw. Tarczy Antykryzysowej 3.0. powodują, iż przepis powyższy nie będzie miał zastosowania (do pracowników posiadających ustalone prawo do emerytury lub renty, lub spełniających warunki do przyznania emerytury) w przypadku realizacji obowiązku zmniejszenia zatrudnienia w podmiotach administracji publicznej, o ile Rada Ministrów wyda stosowne rozporządzenie przewidujące ten obowiązek.

Podstawa prawna: art. 15zzzzzo – 15zzzzzq ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r., poz. 374, 567, 568, 695, 875).

Wystąpienie RPO dotyczące Tarczy 3.0.: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-i-tarcza-3-0-rpo-uwagi-dla-senatu

Pan 16 maja przekroczył granicę; podróżował z Norwegii, gdzie jest zatrudniony. Twierdzi, że to przyjazd w celach zawodowych. Został nałożony na niego obowiązek odbycia kwarantanny, z czym się nie zgadza. Zwracał się do sanepid-u o zwolnienie z obowiązku odbycia kwarantanny, jednak odpowiedź budzi jego wątpliwości. Domaga się podania podstawy prawnej podejmowanych wobec niego działań.

Od dnia 16 maja 2020 roku obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 878). Zgodnie z jego zapisami kwarantanny, po przekroczeniu granicy w ramach wykonywania czynności zawodowych, nie muszą odbywać, m.in.: osoby przekraczające granicę RP stanowiącą granicę wewnętrzną w celu wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Polsce lub w państwie UE lub EOG.

Zgodnie z § 3 ww. rozporządzenia pkt. 3. obowiązku, o którym mowa w § 2 ust. 2 ( a więc poddania się kwarantannie ), nie stosuje się w przypadku przekroczenia granicy w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach;

Mając na uwadze powyższe, osobą przekraczająca granicę RP wracająca z Norwegii w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych jest zwolniona z obowiązku odbywania kwarantanny. W opisanym wyżej przypadku być może dokumenty, które powinny być przedstawione na granicy udawadniające wykonywanie czynności zawodowych przez osobę przekraczającą granicę nie były kompletne lub wystarczające do udowodnienia tych okoliczności, dlatego też został nałożony obowiązek odbycia kwarantanny.

Pan od 2 tygodni przebywa na kwarantannie. Mimo wielu rozmów i maili nie otrzymał dotychczas z sanepid-u pisemnego potwierdzenia o odbywaniu kwarantanny. Dokument ten musi przedstawić pracodawcy, który zapowiedział, że w przypadku jego braku w dniu jutrzejszym rozwiąże umowę o pracę.

Osobie zatrudnionej, lub innej osobie objętej ubezpieczeniem chorobowym, przebywającej na obowiązkowej kwarantannie przysługuje świadczenie chorobowe na podstawie art. 92 kodeksu pracy lub zasiłek chorobowy.

Jeśli obowiązkowa kwarantanna jest związana z przekroczeniem granicy, pracownik informuję pracodawcę o tym fakcie, a najpóźniej w ciągu 3 dni roboczych po zakończeniu kwarantanny składa pracodawcy oświadczenie o jej odbyciu. Wzór oświadczenia znajduje się na stronie zus.pl . W takim przypadku płatnik składek, który wypłaca zasiłki lub ZUS może wystąpić do właściwego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej w celu weryfikacji danych zawartych w oświadczeniu

W przypadku objęcia kwarantanną w związku z przekroczeniem granicy, decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się. Mówi o tym § 4 ust. 1 zd. 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemiologicznego.

Sanepid uchylił kary 10 tys. zł dla protestujących pod Sejmem przeciw wyborom „kopertowym”. Uznał odwołanie obywateli i RPO

Data: 2020-05-26
  • Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w m.st. Warszawie po rozpatrzeniu odwołań uchylił zaskarżoną decyzję w całości i umorzył postępowania
  • „Jak można zauważyć, bezkrytyczne podejście do obserwacji poczynionych przez funkcjonariuszy Policji, bez choćby próby skonfrontowania ich z dowodami mogącymi świadczyć na rzecz obywateli, doprowadziło do wydania decyzji niezgodnej ze stanem faktycznym” – przyznaje powiatowy warszawski sanepid.
  • „Popełniony błąd świadczy o tym, że nawet decyzje, które zgodnie z obowiązującym prawem powinny być wydane, doręczone i wykonane niezwłocznie ze względu na potrzebę ochrony zdrowia lub  życia ludzkiego, nie mogą opierać się na wadliwym materiale dowodowym i prowadzić do pokrzywdzenia osoby ukaranej”.

RPO przystąpił do tej sprawy 22 maja o przedstawił szczegółową argumentację prawną. Chodziło o sprawę demonstracji przed Sejmem przeciwko „kopertowym” wyborom planowanym na 10 maja. Odbyła się ona 6 maja. Tego samego dnia wybory zostały odwołane przez polityków.

Obecnie za naruszenie przepisów dotyczących koronawirusa policja może ukarać nas mandatem (którego można nie przyjąć i pójść z tym do sądu), albo skierować sprawę do sanepidu. Ten może nałożyć karę do 30 tys. zł. Po uprawomocnieniu się decyzji suma ta podlega natychmiastowemu ściągnięciu – można potem dochodzić swych praw w sądzie, ale to trwa. RPO kwestionuje tę procedurę, niemniej w całym kraju ludzie dostawali już wysokie kary administracyjne. W tym wypadku jednak pomogło samo odwołanie się do sanepidu.

Jak sanepid uzasadnił uchylenie kary?

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w m. st. Warszawie decyzją nr xxxx wymierzył karę pieniężną w kwocie 10 000 zł za naruszenie w dniu 06.05.2020 r. obowiązku przemieszczania się w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie, któremu ukarani podlegali na mocy § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r. poz. 792 ze zm.).

Zgodnie z przywołanym przepisem, Do odwołania, w przypadku gdy przemieszczanie się następuje:

1) pieszo - jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie:

a) chyba że zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad:
– dzieckiem do ukończenia 13. roku życia,
– osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie,

b) z wyłączeniem osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących.

Z uwagi na udokumentowany adnotacją policyjną fakt naruszenia cytowanego przepisu, w dniu 15.05.2020 r. wydano zaskarżoną decyzję w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej.

Odwołujący się wskazują, że decyzja została wydana w postępowaniu, w którym naruszono szereg przepisów związanych z realizacją uprawnień strony do wzięcia w nim czynnego udziału, co zaważyło na jednostronnej ocenie materiału dowodowego zgromadzonego z urzędu.

Strona nie została w żaden sposób poinformowana przez organ o prowadzonym wobec niej postępowaniu i nie miała możliwości przedstawić dowodów świadczących o zgodnym z prawem zachowaniu.

Ukarany do odwołania dołączył dokumentację fotograficzną zdarzenia, mającą świadczyć o bezpodstawności stawianych mu zarzutów. Zarówno Rzecznik Praw Obywatelskich, jak ukarani zwracali uwagę na ograniczoną wartość dowodową notatki policyjnej, która posłużyła do sformułowania zarzutu niedostosowania się do obowiązującego prawa.

Nie ulega wątpliwości, że wydając decyzję w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w m.st. Warszawie pominął prawo strony do przedstawienia dowodów, świadczących na jej korzyść.

Notatka policyjna, otrzymana wyłącznie w odpisie, została uznana za wystarczający dowód tego, że uczestnicy happeningu artystycznego w centrum Warszawy w dniu 06.05.2020 r. przemieszczali się nie zachowując między sobą odstępu 2 metrów.

Jak wynika z udostępnionych przez stron ymateriałów fotograficznych, zbieżnych z dokumentacją akcji prezentowaną przez media, transparent niesiony przez uczestników wydarzenia przymocowany był do drzewców pomiędzy którymi zachowano 2 metry odstępu. W konsekwencji, osoby niosące transparent utrzymywały stale między sobą nakazany przepisami odstęp.

Jak można zauważyć, bezkrytyczne podejście do obserwacji poczynionych przez funkcjonariuszy Policji bez choćby próby skonfrontowania ich z dowodami mogącymi świadczyć na rzecz obywateli, doprowadziło do wydania decyzji niezgodnej ze stanem faktycznym. Popełniony błąd świadczy o tym, że nawet decyzje, które zgodnie z obowiązującym prawem powinny być wydane, doręczone i wykonane niezwłocznie ze względu na potrzebę ochrony zdrowia lub  życia ludzkiego, nie mogą opierać się na wadliwym materiale dowodowym i prowadzić do pokrzywdzenia osoby ukaranej.

Zgodnie z art. 132 Kodeksu postępowania administracyjnego, jeżeli odwołanie wniosły wszystkie strony, a organ administracji publicznej, który wydał decyzję, uzna, że to odwołanie zasługuje w całości na uwzględnienie, może wydać nową decyzję, w której uchyli lub zmieni zaskarżoną decyzję. (…) Od nowej decyzji służy stronom odwołanie.

Nie ulega wątpliwości, że decyzja nakładająca administracyjną karę pieniężną została oparta o nader ograniczony materiał dowodowy. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w m.st. Warszawie nie podjął próby weryfikacji treści notatki policyjnej, co – zważywszy na znaczny oddźwięk medialny sprawy – było możliwe jeszcze przed wydaniem zaskarżonego rozstrzygnięcia. Biorąc pod uwagę, że kara w wysokości 10000 zł jest bardzo dotkliwym środkiem prewencji epidemiologicznej, słuszne wydaje się oczekiwanie odwołujących się, aby materiał dowodowy opierał się na mocniejszych podstawach niż kilkuzdaniowa adnotacja policyjna. Tym samym, zgadzając się zarówno co do treści żądania odwołującego się, jak i co do przyczyn uzasadniających to żądanie, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w m.st. Warszawie postanowił, jak w rozstrzygnięciu.

Kwarantanna graniczna. Przepisy nie mogą obowiązywać od godz. 09:49:59. RPO do Straży Granicznej

Data: 2020-05-26
  • Od 16 maja rząd zniósł obowiązek kwarantanny granicznej dla obywateli Unii i EOG przekraczających granicę służbowo.
  • Przepisy zostały jednak opublikowane tego dnia w Dzienniku Ustaw o godz. . 09:49:59 i ludzie, którzy przekroczyli granicę wcześniej,  trafili do kwarantanny

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają skargi, zobowiązanych do odbycia kwarantanny, obywateli polskich pracujących w innych krajach Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego, którzy przekroczyli granicę RP we wczesnych godzinach porannych w dniu 16 maja 2020 r.

Tymczasem 16 maja 2020 r. w Dzienniku Ustaw pod pozycją 878 zostało ogłoszone Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. Zgodnie § 3 ust. 3 pkt 1 tego rozporządzenia w pierwotnym jego brzmieniu, obowiązku kwarantanny nie stosowało się w przypadku przekraczania granicy państwowej w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach.

Rozporządzenie weszło w życie z dniem ogłoszenia (faktycznie zostało opublikowane 16 maja 2020 r. o godz. 09:49:59). Ci, którzy przekroczyli granicę przed 09:49:59, trafiali do kwarantanny.

Stosownie do art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz.U. z 2019 r. poz. 1461), przy obliczaniu terminu wejścia w życie aktu normatywnego określonego w dniach nie uwzględnia się dnia ogłoszenia, z wyjątkiem przypadków, gdy akt normatywny wchodzi w życie z dniem ogłoszenia. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 grudnia 2005 r., I GSK 1098/05, (CBOSA) wyjaśnił, że w treści ww. normy prawnej brak jakichkolwiek podstaw do uzależnienia chwili wejścia w życie aktu z chwilą /godziną, minutą/ jego opublikowania. Wobec tego przyjąć należy, że ustawodawca ustanowił fikcję prawną ogłoszenia aktu w dniu wydania dziennika urzędowego. Jednocześnie wprowadził zasadę obowiązywania aktu od początku tego dnia w stosunku do aktów wchodzących w życie z dniem ogłoszenia. Również Trybunał Konstytucyjny w jednym ze swoich orzeczeń stwierdził, że  formuła wejścia w życie aktu „z dniem” oznacza początek doby (postanowienie TK z dnia 13 lutego 1991 r., OTK 1991, nr 1, poz. 30).

Mając na względzie powyższe, na podstawie art. 13 ust. 1 pkt 2 ustawy  z dnia 15 lipca 1987 r. o Rzeczniku Praw Obywatelskich (Dz. U. z 2020 r. poz. 627), RPO prosi o podjęcie pilnych działań w celu ustalenia i zwolnienia z kwarantanny wszystkich osób, które w dniu 16 maja 2020 r. przekroczyły granicę w warunkach opisanych w § 3 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia z dnia 16 maja 2020 r. Prosi również o udzielenie informacji, ile takich osób zostało poddanych kwarantannie wraz z podaniem przejścia granicznego

V.7018.400.2020

Kto drukował karty wyborcze? RPO przypomina MSWiA przepisy ustawy od dostępie do informacji publicznej

Data: 2020-05-26
  • MSWiA przedłużyło odpowiedź na pytanie obywatela o to, kto podjął się druku pakietów wyborczych na 10 maja 2020 r.  Obywatel zadał to pytanie w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, MSWiA uznało jednak, że czas na odpowiedź (14 dni) nie biegnie – zatrzymała go specustawa kornawirusowa.
  • Interweniując w tej sprawie w MSWiA RPO przypomina, że przepis ten utracił moc po wejściu w życie kolejnej nowelizacji – z 14 maja 2020 r.
  • Co więcej – ustawa o dostępie do informacji publicznej wymaga, by przedłużając czas na odpowiedź podać konkretny termin. Czternastodniowy termin na udostępnienie informacji ma charakter instrukcyjny, a informacja co do zasady powinna być udostępniona bez zbędnej zwłoki.

Wątpliwości Rzecznika budzi, czy udzielenie odpowiedzi na jednoznaczne pytanie o to, kto zlecił druk papierów wyborczych, rzeczywiście wymagało analizy dokumentów i wydłużenia terminu na udzielenie informacji. W ocenie Rzecznika informacja o podmiocie, który zlecił druk kart jest informacją o sprawach publicznych jako taka powinna podlegać udostępnieniu.

Już 15 kwietnia 2020 r. Rzecznik skierował wystąpienie generalne do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, w którym wskazał na konieczność zapewnienia skutecznej możliwości korzystania z konstytucyjnego prawa dostępu do informacji publicznej w okresie obowiązywania stanu epidemii. Niestety do dziś nie dostał odpowiedzi.

VII.6060.29.2020

RPO protestuje przeciwko zakłamywaniu we wpisach Komendy Stołecznej Policji na twitterze roli RPO w wydarzeniach związanych z działaniami policji

Data: 2020-05-26
  • 23 maja 2020 r. na twitterze Komendy Stołecznej Policji został opublikowany wpis „Od początku wydarzenia obserwowane są przez pełnomocników do spraw ochrony praw człowieka komendantów stołecznego i  głównego Policji, którzy współpracują między innymi z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w zakresie oceny prawidłowości naszego działania”. Wpis ten odnosił się do działań Policji podejmowanych w związku z kolejnym protestem przedsiębiorców w Warszawie.
  • Zacytowany wpis zawierał nieprawdziwą sugestię, jakoby RPO lub jego przedstawiciele w dniu 23 maja 2020 r. współpracował z Policją w celu bieżącego obserwowania zdarzeń podczas protestu przedsiębiorców. W związku z tym odpowiedziałem na zacytowany wpis Komendy Stołecznej Policji następującym wpisem na  twitterze: „Absolutnie dementuję. Biuro RPO współpracuje z pełnomocnikami policji ds. praw człowieka na zasadach ogólnych. Jednak wczoraj nie współpracowaliśmy z Policją ani nie obserwowaliśmy wydarzeń. Wręcz przeciwnie - będziemy się domagać od Policji wyjaśnień”.
  • Odpowiedzią na moją reakcję był kolejny wpis Komendy Stołecznej Policji: „Panie Rzeczniku, właśnie do ogólnej współpracy odnosi się nasz wpis. Wyjaśnia rolę pełnomocników. Nie piszemy, że obserwował Pan z nami te działania. W przeciwieństwie do Pana, nasi pełnomocnicy uczestniczą w naszych działaniach”.

RPO stanowczo protestuje przeciwko zakłamywaniu we wpisach Komendy Stołecznej Policji na twitterze roli Rzecznika Praw Obywatelskich w wydarzeniach związanych z działaniami Policji. Nie ulega bowiem wątpliwości, że pierwotny wpis Komendy Stołecznej Policji nie dość, że podawał nieprawdę, to jeszcze w istocie miał legitymizować działania Policji poprzez wskazanie, że odbywają się one „pod bieżącą kontrolą” Rzecznika Praw Obywatelskich. Wpis ten tym bardziej wprowadza w błąd, że do tej pory RPO nie otrzymał odpowiedzi od Komendanta Stołecznego Policji na moje pisma, dotyczące przedstawienia wyjaśnień w sprawie działań Policji podczas protestów przedsiębiorców w Warszawie w  dniach 8 i 16 maja 2020 r.

RPO wyraża także oburzenie wobec treści drugiego z powołanych wpisów Komendy Stołecznej Policji. Wpis ten zaprzeczał w istocie treści wpisu pierwotnego – sugerując jakoby to RPO w odpowiedzi minął się z prawdą, zawierając jednocześnie insynuację, jakoby obowiązkiem Rzecznika Praw Obywatelskich było uczestniczenie w działaniach Policji.

RPO bardzo wysoko ceni sobie współpracę z pełnomocnikami Pana Komendanta i komendantów wojewódzkich oraz stołecznego do spraw ochrony praw człowieka. Dostrzega ich zaangażowanie w ochronę praw i wolności obywatelskich i ich gotowość do współpracy ze mną, także w zakresie tematów dla Policji trudnych lub niewygodnych. Nie ma jednak jego zgody na instrumentalne, niezgodne z prawdą i obraźliwe dla piastowanego przeze mnie urzędu wypowiedzi przedstawicieli Policji.

Odpowiedź KGP

- Komendant Stołeczny Policji zapewnił mnie, że przedmiotowy wpis miał na celu zaakcentowanie ogólnej współpracy z Panem Rzecznikiem, nie zaś wprowadzanie w błąd czytelników - odpisał komendant główny policji gen. insp. Jaroslaw Szymczyk. Dokonując analizy wskazanych przez Pana wpisów uważam, że nie miały one cechy zakłamywania roli Rzecznika Praw Obywatelskicłi czy też insynuowania jakichkolwiek działań Pana Rzecznika, które nie miały miejsca. W żadnym też razie nie można dopatrzeć się w działaniach Policji oraz podległych mi funkcjonariuszy jakichkolwiek prób deprecjonowania Rzecznika Praw Obywatelskich czy też „instrumentalnych, niegodnych z prawdą i obraźliwych wypowiedzi".

II.519.549.2020

RPO interweniuje ws rowerzystki zatrzymanej przed siedzibą „Trójki”

Data: 2020-05-25

- Uprzejmie proszę o przedstawienie informacji dotyczących przebiegu interwencji wobec rowerzystki – pisze RPO do komendanta stołecznego Policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja.

Chodzi o sprawę kobiety, którą policjanci zatrzymali pod radiową „Trójką” przy Myśliwieckiej 3/5/7 w Warszawie. Jak wynika z przekazów medialnych kobieta miała na rowerze transparenty, poza tym nie robiła nic, co zwracałoby uwagę. Odmówiła podania funkcjonariuszom swoich danych i miało się to stać podstawą do zatrzymania.

W szczególności RPO prosi o informację, jakie okoliczności stanowiły podstawę do podjęcia działań wobec osoby, której zachowanie - jak wynika z dostępnych informacji - nie dawało podstaw do przypuszczenia, że wystąpiły przesłanki, o których mowa w art. 14 ust. 1 ustawy o Policji.

Ponadto Rzecznik prosi o wskazanie, jakie działania podjęła lub planuje podjąć Policja w odniesieniu do rowerzystki oraz czy złożyła ona zażalenie na zatrzymanie.

Aktualizacja

W odpowiedzi na pismo RPO Komendant Stołeczny Policji poinformował, że funkcjonariusze podjęli czynności wobec osób, które gromadziły się pod Radiową Trójką, nie zachowując odstępów.

Jedną z nich była rowerzystka, pani B.

Policjanci chcieli ją wylegitymować, lecz poinformowała ich ona, że nie posiada dokumentu tożsamości przy sobie, a także odmawia podania swoich danych. Funkcjonariusze zabrali panią B. na komisariat policji w celu zweryfikowania jej tożsamości.

Pod artykułem znajdą Państwo pełną odpowiedź Komendanta Stołecznego Policji.

II.519.623.2020

RPO w sprawie sytuacji w Ośrodku w Gostyninie: pytania i informacje dla dyrektora KOZZD

Data: 2020-05-25
  • RPO przekazuje dyrektorowi Ośrodka w Gostyninie Ryszardowi Wardeńskiemu rady, jakie przekazali eksperci-psychologowie, prawnicy i wirusolodzy na spotkaniu online w Biurze RPO 14 maja
  • Mimo zaproszenia dyr. Wardeński nie wziął w nim udziału.

W Ośrodku w Gostyninie przebywają sprawcy przestępstw na tle seksualnym, którzy odbyli już karę, ale zdaniem sądu istnieje ryzyko, że znowu kogoś skrzywdzą. Nie są jednak więźniami a pacjentami, a sam Ośrodek podlega Ministrowi Zdrowia.

Jak przypomina dyr. Wardeńskiemu zastępczyni RPO Hanna Machińska, czas pandemii wymusił na szefach kierownictwie różnego rodzaju miejsc detencji podejmowanie działań zapobiegających rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Decyzje te muszą także zapobiegać protestom osób pozbawionych wolności. Organizacje międzynarodowe wydały wiele szczegółowych zaleceń, jak to robić.

Sytuacja w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie jest szczególna. Od 5 marca 2020 r. w Ośrodku obowiązuje zakaz odwiedzin. Obejmuje nie tylko rodziny, ale kurierów i innych doręczycieli, którzy dostarczali pacjentom artykuły spożywcze i posiłki inne, niż te które zapewnia Ośrodek. Wprowadzono obowiązkowy pomiar temperatury ciała personelu i pacjentów oraz obowiązek noszenia przez pracowników ubrań i obuwia roboczego. Sytuacja staje się coraz trudniejsza – a RPO wie to ze skarg, jakie do niego dochodzą.

  • Pacjenci nie wiedzą, do kiedy będą obowiązywały obostrzenia, w tym zakaz widzeń, nie ma nawet informacji, kiedy zostanie oceniona potrzeba dalszego utrzymania restrykcji
  • Nie rozumieją dlaczego kontaktów z bliskimi nie umożliwia się im przez Skype’a (dyrektor nie wyraża na o zgody, tymczasem przepisy dają mu takie prawo, jeżeli kontakt zewnętrzny może spowodować wzrost zagrożenia niebezpiecznymi zachowaniami ze strony pacjenta Ośrodka).
  • Nie wiadomo, dlaczego z pacjentami nie mogą się kontaktować ich pełnomocnicy prawni
  • Wnioskodawcy żalą się również na brak bezpośredniego kontaktu z dyrektorem, a chcieliby go zapytać, dlaczego nie mogą zamawiać jedzenia poza Ośrodkiem i dlaczego jedyną firmą pocztową, która ma prawo wejścia do KOZZD, jest Poczta Polska.

Psycholodzy uczestniczący w spotkaniu on-line w Biurze RPO 14 maja podkreślali, że dodatkowe obostrzenia w miejscach detencji są bodźcem szczególnie stresogennym i budującym napięcie emocjonalne. Ponadto brak w KOZZD społeczności terapeutycznej i terapii grupowych także nie sprzyja dobrej atmosferze w Ośrodku. Konieczne są więc działania, które pozwolą na rozładowanie destruktywnych emocji i poprawią relacje interpersonalne między pacjentami a personelem Ośrodka.

Wirusolog prof. Krzysztof Pyrć, kierownik pracowni wirusologii w Małopolskim Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, który także uczestniczył w spotkaniu 14 maja, podkreślił, że testy serologiczne, jakie zostały zakupione w KOZZD, nie służą do diagnozowania zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Jedynym testem, który daje informację czy osoba jest zarażona koronawirusem, jest test tzw. genetyczny na podstawie wymazu z nosa i gardła. Mówił też, że należałoby systematycznie robić testy genetyczne pracownikom Ośrodka, bo to oni mogą być źródłem zakażenia. Każdy nowy pacjent powinien być izolowany minimum 7 dni.

RPO ubolewa, że dyrektor KOZZD nie wziął udziału w spotkaniu z ekspertami, przesyła mu więc raport z niego licząc, że rady specjalistów pomogą w kierowaniu Ośrodkiem w Gostyninie.

RPO pyta też dyrektora Ośrodka

  1. Czy w KOZZD wypracowano, w porozumieniu z powiatową stacją sanitarno-epidemiologiczną, zasady postępowania w przypadku podejrzenia zakażenia się koronawirusem pracowników lub pacjentów? Czy uzgodniono szybką ścieżkę testowania dla pracowników i pacjentów Ośrodka?
  2. Z jakich powodów dyrektor kupił testy z krwi, które w świetle wiedzy wirusologów, wykazują jedynie fakt posiadania w organizmie przeciwciał? Czy uzgadniał  tę decyzję z resortem zdrowia?
  3. Czy nowo przyjmowani są separowani od innych pacjentów?
  4. Czy wdrożono jakiekolwiek działania kompensujące wprowadzone ograniczenia, z myślą o poprawie atmosfery, która jest ważna w każdym miejscu pozbawienia wolności?
  5. Z jakich powodów dyrektor nie pozwala pacjentom KOZZD kontaktować się z rodziną i bliskimi przez komputer?
  6. Czy dyrektor rozważał możliwość uchylenia zakazu dokonywania przez pacjentów zakupów z zewnątrz, przy wdrożeniu środków ostrożności, jak odkażanie opakowań, czy ich tymczasowe przechowywanie?
  7. Czy ustalony został stały grafik spotkań pacjentów z dyrektorem, tak by można było rozmawiać o bieżących problemach
  8. Czy w czasie pandemii koronawirusa odmówiono któremukolwiek z pełnomocników widzenia z pacjentem Ośrodka?

IX.517.1013.2020

Odc. 37 – Prawa salowych, jak dostać paszport, czy to prawda, że urlopy będą teraz przymusowe? Jak sprawdzić, czy dany DPS jest bezpieczny? - jak dostać paszport, czy to prawda, że urlopy będą teraz przymusowe?

Data: 2020-05-24

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Skarga salowych ze szpitala we Wrocławiu, które otrzymały informacje, że ich wynagrodzenie za czas kwarantanny wyniesie 80 %, nie tak jak pracowników medycznym 100 %.

Rzecznik Praw Obywatelskich z uwagą monitoruje sytuację w ochronie zdrowia, szczególnie pod kątem problemów, które ujawniły się  lub nasiliły podczas pandemii.

Jednym z podjętych był ten dotyczący niewystarczającego zagwarantowania świadczeń socjalnych pracownikom służby zdrowia w czasie walki z epidemią.

W wystąpieniu kierowanym do Ministra Zdrowia 27 marca br. Rzecznik Praw Obywatelskich postulował o zwiększenie podstawy wymiaru zasiłku chorobowego do 100% za okres choroby i kwarantanny, na którą pracownik służby zdrowia może być skierowany, w przypadku gdy był narażony na kontakt z pacjentem zakażonym koronawirusem. W takiej sytuacji pracownik nie otrzyma pełnego wynagrodzenia.

Rzecznik zwrócił się z prośbą aby zwiększenie wymiaru zasiłku chorobowego dotyczyło całego personelu medycznego, w tym także personelu pomocniczego jak np. salowe.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-podwyzszyc-podstawe-zasilku-chorobowego-dla-pracownikow

Mąż pracownicy przedszkola z Warszawy skarży się na dyrekcję placówki, że ta chce powrotu jego żony do pracy. Małżeństwo obawia się posłać młodsze dziecko do przedszkola, więc matka w dalszym ciągu sprawowałaby opiekę nad dzieckiem, co nie podoba się dyrektorce.

Od 6 maja mogą być otwierane placówki opieki nad najmłodszymi dziećmi. Zgodnie jednak z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 30 kwietnia 2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19 (Dz.U.2020.790), ubezpieczonemu, oraz funkcjonariuszowi, o których mowa w art. 4 ust. 1 i 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, który podejmie decyzję o osobistym sprawowaniu opieki nad dzieckiem przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy, jednak nie dłużej niż do dnia 24 maja 2020 r. Dodatkowy zasiłek do 14 czerwca 2020 roku będzie dalej wypłacany rodzicom dzieci z niepełnosprawnością, w tym rodzicom będącym funkcjonariuszami i rolnikami.

Poradę prawną w zakresie prawa pracy można uzyskać w Państwowej Inspekcji Pracy od poniedziałku do piątku w godz. od 9.00 do 15.00 pod numerami telefonów:

  • dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych - 801 002 006,
  • dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych - 459 599 000.

Pani pyta w imieniu koleżanki-emerytki, czy przysługuje jej jakaś pomoc finansowa (pani ma umowę zlecenia, jest opiekunką dzieci z niepełnosprawnościami, podczas ich dojazdu do placówek; pani ma umowę z Urzędem Miasta, a podczas epidemii Urząd zawiesił dojazdy dzieci).

Pobieranie emerytury nie stoi na przeszkodzie uzyskania świadczenia postojowego. Świadczenie postojowe czyli wypłata z tytułu przestoju ekonomicznego w wyniku wystąpienia zagrożenia epidemicznego  przysługuje przedsiębiorcom z zarejestrowaną działalnością przed 1 lutego 2020 r. lub osobom zatrudnionym na podstawie umowy cywilnoprawnej(umowy zlecenia, umowy agencyjnej, umowy o dzieło, lub innej umowy cywilnoprawnej do której stosuje się zasady umowy zlecenia).

Warunki otrzymania reguluje art. 15zq. i następne ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Jednym z warunków przewidzianym przez ww. ustawę jest, aby osoba wykonująca umowę cywilnoprawną:

  1. zawarła umowę cywilnoprawną przed dniem 1 kwietnia 2020 r.
  2. przychód z umowy cywilnoprawnej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym został złożony wniosek o świadczenie postojowe, nie był wyższy od 300% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, obowiązującego na dzień złożenia wniosku. (art. 15zs. ust. 5 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19).

Ponadto jeśli pani emerytka prowadzi działalność gospodarczą , to ma możliwość skorzystania z pomocy kierowanej przez państwo do przedsiębiorców. Jedną z form pomocy jest uzyskanie pożyczki na finansowanie kosztów przedsiębiorstwa w kwocie 5000 zł, której beneficjent nie musi zwracać w przypadku spełnienia warunku utrzymania działalności gospodarczej przez następne 3 miesiące. O innych formach pomocy dla przedsiębiorców (np. zwolnienie płatnika z obowiązku opłacania nieopłacanych składek na ubezpieczenia społeczne) więcej informacji można przeczytać na stronie https://rzecznikmsp.gov.pl/ratujbiznes/.

Pani ze względów zdrowotnych nie nosi maseczki. Pracowniczka w ZUS-ie odmówiła jej obsługi bez maseczki, na wyjaśnienie, z jakich powodów nie ma maseczki, zareagowała: „nic mnie to nie interesuje”. Pani pyta, co ma zrobić w takiej sytuacji, skoro ma do załatwienia sprawę.

Zakazy i nakazy związane ze stanem epidemii w Polsce uregulowane są w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Poz. 878)

Przede wszystkim należy wskazać, że do odwołania mamy obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego przewidziany w § 17 powyższego rozporządzenia. W treści tego przepisu określono szczegółowo w jakich miejscach i sytuacjach wymóg ten musi być stosowany oraz wskazano okoliczności oraz osoby co do których tego obowiązku się nie stosuje.

Wobec osób, które nie mogą wykonać nałożonego obowiązku ma zastosowanie regulacja przewidziana w ust. 2  § 17 rozporządzenia, mówiąca iż obowiązku tego nie stosuje do osób, które m.in. z powodu stanu zdrowia nie mogą zakrywać ust lub nosa. Przy czym okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Warto jeszcze dodać, że w przypadku osoby będącej w gorszym stanie zdrowia i znajdującej się w grupie podwyższonego ryzyka zakażenia koronawirusem, a która ma do załatwienia sprawę urzędową, odpowiednim rozwiązaniem problemu mogłoby być skorzystanie z przyłbicy. Zabezpieczenie takie pozwoliłoby jednocześnie spełnić nałożony przez rząd obowiązek i zminimalizować ryzyka zakażenia.

Z uwagi na częste zmiany przepisów, warto śledzić bieżące informacje również na stronach: https://www.gov.pl/web/koronawirus/aktualne-zasady-i-ograniczenia

https://www.rpo.gov.pl/pl/koronawirus

Pani mama dostała miejsce w DPS, pani chciałaby wiedzieć, gdzie może otrzymać informacje czy w tym konkretnym ośrodku były przypadki zarażenia Covid-19.

Należy  kontaktować  się z Wydziałem Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego danego województwa. Ogólne informacje dotyczące występowania koronawirusa na terenie   DPS-ów w Polsce  to nie są dane wrażliwe. Jeżeli chodzi o DPS-y w Warszawie informacje można uzyskać w Wydziale Polityki Społecznej  Urzędu Wojewódzkiego pod numerem telefonu  22 695 71 00. Ogólne informacje na temat  zarażeń  COVID-19 podawanego są również  na bieżąco w mediach.

Natomiast informacje na temat ilości zakażeń w poszczególnych województwach można śledzić m.in. na stronach:

Pan pyta czy w  tarczy 3.0 przewidziana jest możliwość kierowania pracowników na zaległy urlop, czy jest to zgodne z Kodeksem Pracy ?

Obecne zmiany w szeroko pojętych prawach pracowniczych związane z wprowadzonym stanem zagrożenia epidemicznego są ujęte w art. 15x ustawy z dnia 2 marca 2020 o szczególnych rozwiązaniach… Jest tam mowa o tym, że  w przypadku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii pracodawca może, na czas oznaczony nie dłuższy niż do czasu odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii:

  1. zmienić system lub rozkład czasu pracy pracowników w sposób niezbędny dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa lub stacji;
  2. polecić pracownikom świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych w zakresie i wymiarze niezbędnym dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa lub stacji;
  3. zobowiązać pracownika do pozostawania poza normalnymi godzinami pracy w gotowości do wykonywania pracy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę, przepisu art. 1515 § 2 zdanie drugie ustawy z dnia26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy nie stosuje się;
  4. polecić pracownikowi realizowanie prawa do odpoczynku w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę

Krytycznie do zawartych w tym przepisie rozwiązań odniósł się Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim piśmie z dnia 20 maja 2020 r. do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (III.7044.42.2020).

Natomiast przepisy, na podstawie których pracodawca będzie miał możliwość kierowania pracowników bez jego zgody na zaległy urlop, mają zostać, zgodnie z zapowiedziami, uchwalone w ustawie powszechnie nazywanej Tarczą 4.0. Z informacji prasowych wynika też, że pracodawca do 30 września będzie mógł czasowo zawiesić obowiązek odebrania zaległych urlopów. Obecnie przepisy te zostały przyjęte przez rząd i skierowane do pracy w Sejmie. Rzecznik na bieżąco analizuje proponowane rozwiązania. Informacji na ten temat należy szukać na stronie rpo.gov.pl

Pan pyta, kiedy w końcu będzie można złożyć wniosek o paszport, czy dostaliśmy już odpowiedź od MSWiA na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich w tym przedmiocie?

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich od wystąpienia stanu epidemii wpływają skargi dot. niemożności odebrania gotowych dokumentów lub złożenia wniosków o ich wydanie.

5 maja Rzecznik Praw Obywatelskich skierował wystąpienie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (VII.534.12.2020) wskazując na problemy z odbiorem akt stanu cywilnego oraz paszportów. Wymóg osobistego stawiennictwa w celu odebrania dokumentów ze względu za stan epidemii nie mógł być często spełniony. Do chwili obecnej (22.V.2020) odpowiedź nie wpłynęła.

Warto podkreślić, że zasady funkcjonowania (także urzędów) stale podlegają zmianom. Obecnie w wielu miejscach jest możliwa osobista wizyta, z zachowaniem rygorów sanitarnych. Najlepiej bezpośrednio w konkretnym urzędzie sprawdzić aktualne zasady funkcjonowania i ustalić czy wizyta w celu złożenia wniosku jest możliwa.

Pani pyta, w jaki sposób jej mąż może odzyskać środki z tytułu świadczenia postojowego, które wpłacił je na jej konto, a ono podlega zajęciu przez komornika.

Zgodnie z przepisami tzw. Tarczy Antykryzysowej, ze świadczenia postojowego nie dokonuje się potrąceń i egzekucji.

Dlatego też w pierwszej kolejności należy rozważyć zwrócenie się do komornika prowadzącego postępowanie z informacją na piśmie, że środki które znajdują się na Pani rachunku stanowią wyłącznie świadczenie postojowe, które nie podlega egzekucji.

Jeżeli zaś mimo poinformowania komornika o źródle pochodzenia środków znajdujących się na rachunku, w niniejszej sprawie nadal będzie dochodzić do naruszania praw, można rozważyć złożenie skargi na czynności komornika. Skarga ta stanowi środek nadzoru sądu nad komornikiem. Służy ona co do zasady na wszelkie czynności komornika oraz na zaniechanie dokonania przez niego czynności.

Do rozpoznania skargi na czynności komornika właściwy jest sąd, przy którym działa komornik. Jeżeli do prowadzenia egzekucji został wybrany komornik poza właściwością ogólną, skargę rozpoznaje sąd, który byłby właściwy według ogólnych zasad. Skargę może złożyć strona lub inna osoba, której prawa zostały przez czynności lub zaniechanie komornika naruszone bądź zagrożone.

Należy wskazać, że skargę wnosi się w terminie tygodniowym do komornika, który dokonał zaskarżonej czynności lub zaniechał jej dokonania. Komornik w terminie trzech dni od dnia otrzymania skargi sporządza uzasadnienie zaskarżonej czynności, o ile nie zostało ono sporządzone wcześniej, albo przyczyn jej zaniechania i przekazuje je wraz ze skargą i aktami sprawy do właściwego sądu, chyba że skargę w całości uwzględnia.

O uwzględnieniu skargi komornik zawiadamia skarżącego oraz zainteresowanych, których uwzględnienie skargi dotyczy. Po przekazaniu sprawy sądowi, powinna być ona rozpoznana w terminie tygodniowym od dnia jej wpływu do sądu. Jednakże gdy skarga zawiera braki formalne, które podlegają uzupełnieniu, sąd winien ją rozpoznać w terminie tygodniowym od jej uzupełnienia.

Niezależnie od powyższego, warto dodać, iż Krajowa Rada Komornicza uruchomiła bezpłatną Infolinię Komorniczą. Jest ona dostępna w każdy wtorek, w godzinach od 9:00 do 15:00, pod numerem telefonu: (22) 299-87-77. Każdy, kto chciałby zasięgnąć informacji odnośnie egzekucji komorniczej, może zwrócić się o poradę.

Podstawa prawna:

  • art. 15zu ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568)
  • art. 767 Kodeksu postępowania cywilnego

Koronawirus. Koniec praktyk rozdzielania matek od noworodków. MZ reaguje na interwencję RPO

Data: 2020-05-22
  • W części szpitali matki po urodzeniu dziecka trafiają do izolatek i nie mają kontakt z dzieckiem do czasu uzyskania negatywnego wyniku testu na koronawirusa. Trwa to nawet 2-3 dni – alarmował RPO  i Fundacja Rodzić po Ludzku
  • Minister Zdrowia odpowiedział: sprawa załatwiona. Konsultant krajowy w dziedzinie neonatologii zobowiązał szpitale do zaprzestania tych nieuzasadnionych praktyk

Informację o rozdzielaniu matek i nowonarodzonych dzieci przekazała RPO Fundacja Rodzić po Ludzku. Stosowana procedura oznacza, że przez praktycznie cały pobyt w szpitalu po porodzie matka nie ma kontaktu z dzieckiem. Dzieje się tak w zwykłych szpitalach, a nie tzw. jednoimiennych, do izolatek trafiają matki, które nie mają żadnych symptomów zakażenia COVID-19.

Taka praktyka wywołuje nieodwracalne skutki dla kobiet i ich dzieci. Pierwszego kontaktu skóra do skóry, czy też pierwszego przystawienia dziecka do piersi nie da się powtórzyć, nie wspominając już o fakcie ogromnego cierpienia psychicznego zarówno kobiety jak i noworodka, którzy bez wyraźnego powodu zostają rozdzieleni – pisał RPO w ślad za  Fundacją. - Procedura ta wykracza więc poza sformułowane w tym zakresie zalecenia Konsultantów Krajowych w dziedzinie ginekologii i położnictwa oraz w dziedzinie perinatologii. Wywołuje nieodwracalne skutki dla kobiet i ich dzieci. Pierwszego kontaktu skóra do skóry, czy też pierwszego przystawienia dziecka do piersi nie da się powtórzyć, nie wspominając już o fakcie ogromnego cierpienia psychicznego zarówno kobiety jak i noworodka, którzy bez wyraźnego powodu zostają rozdzieleni.

Przy okazji Ministerstwo Zdrowia informuje o pracach nad przywróceniem odwiedzin w oddziałach hospitalizujących noworodki w takim trybie, który byłby bezpieczny w aktualnym stanie epidemii w Polsce.

V.7018.389.2020

RPO: kary dla uczestników pogrzebu 16-latki budzą ogromne wątpliwości

Data: 2020-05-22
  • RPO dowiedział się z mediów, że o ukaraniu siedmiu osób, które uczestniczyły w pogrzebie w Piasecznie 18 maja 2020 r. Trzej żałobnicy dostali mandaty, dwie sprawy trafiły do sądów a dwie – do sądu rodzinnego.
  • Działania policji należy uznać za nieproporcjonalne w świetle nietypowych okoliczności sprawy oraz mając na względzie fakt, że ta szczególna sytuacja dotyczyła tragicznej sytuacji i reakcji na nią osób młodych  - pisze RPO do komendanta policji w Piasecznie podinsp. Pawła Krauza.

Konstytucja RP nakłada na organy władzy zasadę minimalnej ingerencji w prawa jednostki. Rzecznik rozumie, że wyjątkowa sytuacja stanu epidemii wymaga środków ostrożności. Niemniej interwencja funkcjonariuszy w tak newralgicznym przypadku za każdym razem musi być proporcjonalna i adekwatna. Policjanci powinni pamiętać o prawach człowieka oraz o empatii wobec obywateli. Powinni opierać się na przyświecającej Policji zasadzie „Pomagamy i chronimy”.

Policja jest organem ochrony porządku prawnego najbardziej widocznym w życiu społeczeństwa. Zadaniem policji jest bowiem bezpośrednia, codzienna ochrona prawa, porządku i bezpieczeństwa publicznego. Kontakt jednostki z policjantem to najczęściej występujące bezpośrednie zetknięcie się z reprezentującym władzę państwową funkcjonariuszem publicznym. Skierowanie w powyższych przypadkach wniosków o ukaranie prowadzić może nie do ochrony bezpieczeństwa i zdrowia publicznego, ale do utraty zaufania młodych ludzi do organów władz publicznych, w związku z poczuciem niezrozumienia nietypowej sytuacji, a którą się mierzą. Wskazana interwencja może wiec mieć przełożenie na konstytucyjną zasadę zaufania obywateli do państwa.

VII.565.434.2020

Koronawirus. Testujmy pacjentów szpitali psychiatrycznych. RPO do MZ

Data: 2020-05-22

RPO popiera apel dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego im. prof. Tadeusza Bilikiewicza w Gdańsku Mariusza Kaszubowskiego do Ministra Zdrowia w sprawie obowiązkowego testowania pacjentów na obecność SARS-CoV-2.

Na oddziałach psychiatrycznych wyjątkowo często dochodzi do kontaktu pracowników i chorych, chociażby w trakcie stosowania środków przymusu bezpośredniego czy podawania lekarstw. Przecież na te oddziały pacjenci trafiają często wbrew swojej woli, w różnej kondycji psychicznej. Nie można też zakładać, że w kryzysie choroby psychicznej przed przyjęciem do szpitala ludzie przestrzegali reżimu sanitarnego wprowadzonego w związku z koronawirusem.

V.7016.46.2020

W jaki sposób oceniana jest matura z matematyki dla dyskalkulików? RPO do CKE

Data: 2020-05-21

Zeszłoroczna maturzystka ze zdiagnozowaną dyskalkulią próbowała uzyskać z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie kryteria oceniania prac. Dowiedziała się przez telefon, że takie kryteria nie istnieją, a przy ocenianiu prac brany jest pod uwagę „pomysł na zadanie”.

Zdaniem RPO tak nie powinno być - szczegółowe zasady oceniania powinny być dostępne na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej oraz okręgowych komisji egzaminacyjnych (tak jak w przypadku innych przedmiotów). Bez tego trudno przygotować się do egzaminu. Wskazanie jako jedynego kryterium „pomysłu na zadanie” wydaje się nieprecyzyjne i nie niesie ze sobą żadnych konkretnych wytycznych co do zasad oceny, a egzaminatorom daje szerokie pole do interpretacji, co może doprowadzić do sytuacji, że podobne rozwiązania zadań nie będą ocenione w zbliżony sposób.

RPO prosi o pilną odpowiedź, bo zbliża się termin matur.

XI.7036.15.2020

Koronawirus. RPO występuje w sprawie ochrony praw pracowniczych

Data: 2020-05-21
  • Prawo do wypoczynku jest konstytucyjnym uprawnieniem pracownika. Specustawa koronawirusowa je ogranicza, chociaż nie wprowadzono stanu klęski żywiołowej
  • RPO jest zaniepokojony faktem, że w epidemii PIP praktycznie nie może funkcjonować i przeprowadzać kontroli
  • Czy państwo ma możliwości nadzorowania warunków wykonywania pracy oraz poszanowania praw pracowniczych podczas epidemii? RPO pyta ministrę Marlenę Maląg

Specustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 wprowadza istotne nowe regulacje dotyczące prawa pracy.

Uprawnia m.in. do tego, aby zmienić system lub rozkład czasu pracy pracowników w sposób niezbędny dla zapewnienia ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa, polecić pracownikom świadczenie pracy w godzinach nadliczbowych, zobowiązać pracownika do pozostawania poza normalnymi godzinami pracy w gotowości do wykonywania pracy w zakładzie pracy lub w innym miejscu wyznaczonym przez pracodawcę, polecić pracownikowi realizowanie prawa do odpoczynku w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę.

Prawo do wypoczynku jest konstytucyjnym uprawnieniem pracownika. Specustawa koronawirusowa je ogranicza, chociaż nie wprowadzono stanu klęski żywiołowej. Rodzi to poważne wątpliwości RPO.

Według Konstytucji państwo jest zobowiązane do sprawowania nadzoru nad warunkami wykonywania pracy. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji uregulowanej w art. 15x specustawy, zwiększającej w znaczący sposób kompetencje pracodawcy wobec pracowników w zakresie świadczenia pracy, o których wspominaliśmy powyżej. RPO zwrócił się do Państwowej inspekcji pracy z prośbą o informacje, jak przebiegają kontrole w trakcie epidemii.

Okazało się, że Inspekcja Pracy zajmuje się obecnie tylko naruszeniami prawa pracy grożącymi śmiercią. Innymi sprawami zajmie się po zawieszeniu stanu epidemii – odpisał RPO główny inspektor pracy Wiesław Łyszczek. Jak widać powstała trudna do zaakceptowania ze względów konstytucyjnych sytuacja braku możliwości sprawowania przez państwo nadzoru nad warunkami wykonywania pracy za pośrednictwem Państwowej Inspekcji Pracy w okresie od ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii do czasu odwołania jednego z tych stanów.

RPO zwrócił się do ministry rodziny, pracy i polityki społecznej o informacje o możliwości realizowania spoczywającego na państwie konstytucyjnego obowiązku nadzoru nad warunkami wykonywania pracy w warunkach ogłoszenia stanu epidemii, ze szczególnym uwzględnieniem regulacji wprowadzonych specustawą o zwalczaniu COVID-19.

III.7044.42.2020

Odc. 36 - Testy i Sanepid, jak się zwolnić z kwarantanny, dlaczego usługi drożeją, pomoc suszowa dla rolników - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-21

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan otrzymał w poniedziałek wyniki badań, wynik dodatni na Covid-19. Od poniedziałku nie może dodzwonić się do Sanepidu, nie wie jak ma postępować.

W sprawie kontaktu z Inspekcją Sanitarną można doradzić jedynie cierpliwość i wytrwałość. Możliwość kontaktu uzależniona jest przede wszystkim od obłożenia pracą poszczególnych jednostek, która w skali kraju może być diametralnie różna.

Niezależnie od powyższego pamiętać należy o podstawowych zasadach.

Jeżeli osoba nie wymaga hospitalizacji ze względu na stan zdrowia i nie ma objawów choroby lub objawy te są umiarkowane (np. kaszel, stan podgorączkowy, osłabienie), to stosuje się izolację domową. Nie należy zgłaszać się do lekarza rodzinnego, na SOR czy do przychodni POZ. Szczegółowe informacje w zakresie zaleceń dotyczących izolacji domowej można znaleźć pod linkiem :

https://www.gov.pl/web/zdrowie/zalecenia-dla-pacjenta-z-dodatnim-wynikiem-badania-w-kierunku-koronawirusa-ze-wskazaniem-do-izolacji-w-warunkach-domowych

Działa również całodobowa infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia 800 190 -590

Wykaz szpitali zakaźnych znajduje się pod linkiem :

https://www.gov.pl/web/koronawirus/lista-szpitali

Pani została wyproszona przez ekspedientkę sklepu za to, że kilka dni wcześniej przebywała na kwarantannie. Wyproszona pani uzyskała negatywny wynik testu na koronawirusa, ale w sklepie nikt tym nie był zainteresowany.

Obowiązujące na dzień 20.05.2020 r. przepisy nie uprawniają pracowników sklepów do weryfikacji czy dana osoba przebywa (bądź przebywała) na kwarantannie w związku z podejrzeniem zarażenia wirusem SARS-COV-2. Konsekwentnie, brak jest podstaw prawnych pozwalających pracownikom sklepu na „wyproszenie” klienta z lokalu handlowego.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.878) dokładnie określa podmioty i instytucje, które mogą mieć dostęp do systemów zawierających dane osób, które:

  • podlegają obowiązkowej kwarantannie w związku z epidemią,
  • podlegają izolacji w warunkach domowych,
  • w stosunku do których podjęto decyzję o wykonaniu testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2,
  • zakażonych tym wirusem SARS-COV-2.

Podmiotami takimi są między innymi: NFZ, ZUS, KRUS, wojewodowie, Policja, CBA, Państwowa Straż Pożarna, System Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny.

Przepisy powyższego rozporządzenia stanowią co prawda, że na wniosek przedsiębiorcy mogą mu zostać udostępnione dane wskazanych wyżej osób, jednak dotyczy to wyłącznie:

  • przedsiębiorcy wykonującego działalność polegającą na zapewnieniu funkcjonowania sieci przesyłowej lub dystrybucyjnej w rozumieniu art. 3 pkt 11a i 11b ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. – Prawo energetyczne (Dz.U.2020 r. poz. 833 i 843), którego przedstawiciele realizują czynności związane z funkcjonowaniem tej sieci w miejscu zamieszkania lub pobytu tych osób,
  • przedsiębiorcy telekomunikacyjnego, o którym mowa w art. 2 pkt 27 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. – Prawo telekomunikacyjne (Dz. U.2019 r. poz. 2460 oraz z 2020 r. poz. 374, 695 i 875), wykonującego działalność gospodarczą polegającą na dostarczaniu sieci telekomunikacyjnych, świadczeniu usług towarzyszących lub świadczeniu usług telekomunikacyjnych, którego przedstawiciele realizują czynności związane z funkcjonowaniem tej sieci w miejscu zamieszkania lub pobytu tych osób.

Podsumowując, w razie ewentualnych wątpliwości pracownika sklepu, w sytuacji zagrażającej życiu lub zdrowiu ludzi, pracownik taki może zawiadomić Policję i przedstawić sytuację, która w jego ocenie stanowi zagrożenie epidemiczne.

Natomiast klient sklepu, w sytuacji problemów z dostępem do usług handlowych bądź utrudnieniami w tym zakresie może zwrócić się o pomoc do właściwego Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej. Można również zawiadomić Policję, która po dokonaniu interwencji oceni czy dany czyn, w tych konkretnych okolicznościach może stanowić wykroczenie. Klienci sklepów mogą również skorzystać z porad prawnych udzielanych za pośrednictwem infolinii konsumenckiej pod numerami 801 440 220 oraz 22 290 89 16, prowadzonej przez Fundację Konsumentów, od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 18:00 (opłata wg taryfy operatora).

Pani z lokalu gastronomicznego pyta, jak mogą się zabezpieczyć w przypadku kontroli, żeby wykazać, że spotkanie klienta odbywa się w gronie najbliższej rodziny (a zatem jest wyłączone z zakazu zgromadzeń).

Zgodnie z § 13 ust. 1 obowiązującego obecnie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.878), do odwołania zakazuje się:

  1. organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. z 2019 r. poz. 631);
  2. innych niż określone w pkt 1 zgromadzeń organizowanych w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych oraz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań:
  • danej osoby z jej osobami najbliższymi w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568 i 875) lub z osobami najbliższymi osobie, z którą pozostaje we wspólnym pożyciu,
  • 2 osób.

Ograniczenia, o którym mowa w § 13 ust. 1 pkt 2 ww. rozporządzenia, nie stosuje się do spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzeniem działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym, a także związanych z działalnością organizacji pozarządowych, o których mowa w art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. z 2019 r. poz. 688, 1570 i 2020 oraz z 2020 r. poz. 284), oraz organizacją i przeprowadzaniem egzaminów określonych w przepisach odrębnych.

Przepisy nie przewidują żadnych uprawnień dla właścicieli restauracji, które pozwalałyby im na skuteczną weryfikację, czy spotkanie klienta faktycznie odbywa się w gronie jego osób najbliższych. Jeżeli klient zapewnił restauratora, że spotkanie w restauracji odbędzie się wyłącznie w gronie jego osób najbliższych w rozumieniu art. 115 § 11 k.k., to w przypadku kontroli właściciel restauracji może jedynie na to zapewnienie się powołać. W ww. rozporządzeniu brak regulacji o narzędziach chroniących właścicieli restauracji przed wprowadzeniem w błąd przez klienta.

Z wytycznymi dla funkcjonowania gastronomii w trakcie epidemii SARS-CoV-2 w Polsce można zapoznać się na stronie: https://www.gov.pl/web/rozwoj/gastronomia

Ministerstwo Rozwoju informuje na stronie internetowej o uruchomieniu numerów telefonów, pod którymi dostępni są eksperci odpowiadający na pytania dotyczące wytycznych dla uruchamianych branż: 732 122 500 lub 22 484 84 84 pozycja 3.

Pani, która wraca z pracy w Szwecji, pyta, jak powinien wyglądać dokument, który okaże SG, aby była zwolniona z kwarantanny.

Jeżeli pani przekracza granicę Szwecji w związku z wykonywaniem czynności zawodowych, to przy wjeździe na teren Polski w celu zwolnienia z obowiązku odbycia kwarantanny powinna Pani przedstawić funkcjonariuszowi Straży Granicznej dokument, który potwierdzałby wykonywanie czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w państwie Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Takim dokumentem może być, np. zaświadczenie wydane przez pracodawcę, umowa o pracę.

Z opisanej sytuacji nie wynika wprost czy podany w niej sam powrót z pracy uzasadniałby zwolnienie z jej odbycia. Wyjątki od obowiązkowej kwarantanny określone zostały w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Pani pyta o termin egzaminu radcowskiego. Prosi RPO, aby wystąpił w sprawie wyznaczenia terminu.

Z zapowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że resort planuje przeprowadzić adwokacki i radcowski egzamin zawodowy w dniach 23-26 czerwca. Na ten moment brak jednak oficjalnego ogłoszenia w tym temacie. Z informacji podawanych przez MS i samorządy prawnicze wynika, że wciąż trwają konsultacje między tymi podmiotami w celu wypracowania sposobu przeprowadzania egzaminu w oparciu o zalecenia epidemiczne Sanepidu. Brak wyznaczenia do tej pory oficjalnej daty egzaminu z pewnością nie jest okolicznością satysfakcjonującą dla aplikantów i Rzecznik Praw Obywatelski w reakcji na wpływające do Biura RPO skargi wystosował wystąpienie 15.05.2020 r., z której treścią można zapoznać się na stronie:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-problemy-z-terminami-egzaminu-adwokackiego-radcowskiego

Pani zainteresowana wystąpieniem RPO VII.7202.7.2020 dotyczącym skarg rolników na przewlekłość rozpatrywania wniosków o wypłatę pomocy suszowej za rok 2019; w okresie epidemii rozpatrywanie wniosków wydłużyło się.

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają wnioski od rolników skarżących się na przewlekłość w realizowaniu wypłat pomocy suszowej za rok 2019. Problemy związane z funkcjonowaniem tego programu pomocy niepokoją RPO także w kontekście istniejącego zagrożenia wystąpienia suszy w roku bieżącym.

W wystąpieniu generalnym z 5 maja 2020 r. skierowanym do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (VII.7202.7.2020) RPO wskazał na powzięte wątpliwości dotyczące realizowania wypłat pomocy suszowej. Wskazał je na podstawie wniosków otrzymanych od zainteresowanych osób, w związku z informacjami udostępnionymi przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz danymi podanymi przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

RPO oczekuje od Ministra RiRW odpowiedzi w oparciu o precyzyjne dane, ile wniosków zrealizowano wraz z podaniem sumy wypłaconych kwot i średnich danych przypadających na gospodarstwo oraz ilu rolników jeszcze czeka na rozpatrzenie wniosków i wypłatę rekompensaty za ubiegły rok. Prosi ponadto o wyjaśnienie przyczyn przewlekłości w rozpatrywaniu wniosków i o wskazanie kryteriów, na których podstawie szacuje się poniesione w wyniku suszy straty.

Pani skarży się na obowiązek instalacji i korzystania z aplikacji śledzącej ProteGO po tym, jak trafiła na kwarantannę, podnosi, że narusza to jej prawo do prywatności.

Wymóg instalacji na urządzeniu mobilnym aplikacji, służącej do potwierdzania realizacji obowiązku kwarantanny wynika z art. 7e ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach. Obowiązek ten nie dotyczy osoby z dysfunkcją wzroku (niewidzącej lub niedowidzącej), osoby, która złożyła oświadczenie, że nie jest abonentem lub użytkownikiem sieci telekomunikacyjnej lub nie posiada urządzenia mobilnego umożliwiającego zainstalowanie tego oprogramowania. Dodatkowo na mocy art. 11f w.w. ustawy został nałożony na operatora telekomunikacyjnego obowiązek udostępniania ministrowi właściwemu do spraw informatyzacji danych lokalizacyjnych, obejmujących okres ostatnich 14 dni, telekomunikacyjnego urządzenia użytkownika końcowego chorego na chorobę zakaźną COVID-19 lub objętego kwarantanną.

Oba te rozwiązania niepokoją zarówno Rzecznika Praw Obywatelskich, jak i obywateli zwracających się do niego w tej sprawie. Szczególny niepokój budzi możliwość naruszenia prawa do prywatności a także przepisów o ochronie danych osobowych.

Ze swoimi wątpliwościami w tej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się 15 kwietnia 2020 r. do prezesa UODO o zbadanie przyjętych lub planowanych rozwiązań pod kątem ich zgodności z prawem ochrony danych osobowych (VII.501.75.2020). Obecnie oczekujemy na odpowiedź w tej sprawie

Pani skarży się na pobieranie dodatkowych opłat przez lekarzy dentystów za przygotowanie gabinetu stomatologicznego dla pacjenta (chodzi o dodatkowe środki ochronne) z powodu koronawirusa. Twierdzi, że to nieetyczne wykorzystywanie sytuacji epidemii do podwyższenia opłaty za usługi stomatologiczne.

Możliwość bezpiecznego prowadzenia działalności, w której tak jak w przypadku usług stomatologicznych konieczny jest bliski kontakt z drugą osobą, obwarowana szeregiem dodatkowych (poza dotychczasowymi) wymogów sanitarnych: dezynfekcji sprzętów, pomieszczeń, narzędzi, koniecznością stosowania jednorazowych ubrań ochronnych: fartuchów, masek, rękawiczek , przyłbic.

Obowiązek przestrzegania tych zasad, rygorów sanitarnych powoduje zwiększenie kosztów prowadzenia działalności, na co większość lekarzy stomatologów nie była przygotowana. Aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie gabinetu może zachodzić konieczność podwyższenia dotychczasowych cen.

Pacjent ma możliwość decydowania czy godzi się na płacenie nowej ceny czy też będzie szukał innego lekarza, gdzie proponowane ceny będą przez niego akceptowane. W warunkach wolnorynkowych pacjent decyduje z usług, którego lekarza skorzysta. Jest również możliwe, że niektórzy lekarze nie chcąc tracić pacjentów nie będą podwyższać cen, obniżając tym samym własne dochody. Wybór zawsze należy do pacjenta.

Akcja „List”. Kara za protest przeciw „wyborom pocztowym” niesprawiedliwa i nałożona bez podstaw prawnych

Data: 2020-05-20
  • Artyści, którzy 6 maja przenieśli w ramach akcji protestacyjnej „List” 14-metrowy transparent spod Poczty Głównej do budynku Sejmu, zostali wylegitymowani przez policje a następnie dwóch z nich zostało ukaranych przez Sanepid karą w wysokości 10 000 zł.
  • Artyści protestowali przeciwko organizowaniu „wyborów pocztowych” 10 maja.
  • RPO pyta policję i Sanepid o podstawy prawne działania: uświadamia obie instytucje, że działały na podstawie dziurawych i być może niekonstytucyjnych przepisów.
  • Przystąpił też po stronie obywateli do postępowań przed inspekcją sanitarną w sprawie kar

Z wszystkich relacji wynika, że uczestnicy akcji stosowali się do przepisów sanitarnych (obowiązek zachowania 2 metrów odstępu, obowiązek zasłaniania twarzy). Widać to też na opublikowanym przez dziennikarzy nagranie. Tym bardziej sposób potraktowania tych obywateli przez przedstawicieli państwa musi budzić wątpliwości.

Jak wiadomo, dziś można ukarać obywatela na dwa sposoby – albo wręczając mu mandat (może odmówić przyjęcia go, a sprawę wtedy rozstrzyga sąd), albo w drodze administracyjnej, kiedy karę nakłada Sanepid (tu kary są wielokrotnie wyższe, wykonywanie - natychmiastowe, a procedura odwoławcza mozolna).

To, z jakiej drogi skorzystać, w praktyce zależy od decyzji policji. Jest tak – zauważa RPO - mimo że przepisy regulujące wymierzanie kar administracyjnych za nieprzestrzeganie zakazów epidemicznych nie przewidują udziału w tym Policji. Także przepisów o Policji nie zmieniono tak, by mogła ona brać udział w wymierzaniu kar administracyjnych.

Rzecznik ma świadomość znaczenia wprowadzonego zakazu organizacji zgromadzeń oraz ograniczeń w przemieszczaniu się w związku z obowiązującym stanem epidemii i koniecznością ochrony zdrowia publicznego. Niemniej należy podkreślić, że całkowity zakaz w tym zakresie budzi wątpliwości ponieważ może prowadzić w praktyce do naruszenia istoty konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń (art. 57 Konstytycji). Ustawodawca mógłby ograniczyć ryzyko przenoszenia się epidemii za pomocą mniej dolegliwych środków (choćby wskazując, jak demonstrować w czasach epidemii). Dziś – zauważa RPO – „w związku z dynamicznym procesem legislacyjnym” (w dniu protestu przeciw wyborom 10 maja politycy partii rządzącej odwołali je) oraz obowiązującymi ograniczeniami działania podejmowane przez obywateli były jedyną skuteczną formą realizacji ich prawa do manifestacji poglądów”.

Kara nałożona przez Sanepid wydaje się w opisanej sytuacji rażąco surowa i niesprawiedliwa, a tym samym może zostać uznana za niezgodną z konstytucyjnym standardem określonym w art. 31 ust. 3 Konstytucji w związku z jej nieproporcjonalnością.

VII.613.14.2020

AKTUALIZACJA: 22 maja RPO przystąpił do postępowań przed Głównym Inspektorem Sanitarnym w sprawie 10000-złotowych kar

 

„Twój ból jest lepszy niż mój”. RPO do KRRiT o wyjaśnienie sprawy anulowania głosowania na Listę Przebojów Trójki.

Data: 2020-05-20
  • Władze publicznego radia anulowały głosowanie na listę przebojów Programu III publicznego radia, audycję prowadzoną od kilkudziesięciu lat przez Marka Niedźwieckiego, po tym jak okazało się, że plebiscyt wygrała piosenka Kazika Staszewskiego - artystyczny komentarz do obchodów 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej i tego, że tylko lider partii rządzącej mógł wejść na cmentarz – podczas gdy rodziny innych ofiar były tego prawa pozbawione z powodu koronawirusa.
  • Sytuacja ta budzi głębokie zaniepokojenie Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • RPO prosi o interwencję organ konstytucyjny - KRRiT, a władze radia pyta o sprawę dziennikarza Bartosza Gila, który miał być zawieszony za to, że nie chciał zmienić wyników listy przebojów na polecenie szefa stacji.

RPO przypomina przewodniczącemu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witoldowi Kołodziejskiemu, że w wyniku skandalu z pracy w Polskim Radiu zrezygnował red. Marek Niedźwiedzki, a w ciągu ostatnich miesięcy odeszło stamtąd ponad 20 dziennikarzy. To: Agnieszka Obszańska, Bartosz Gil, Marek Niedźwiecki, Michał Nogaś, Robert Kantereit, Magda Jethon, Artur Andrus, Jerzy Sosnowski, Agnieszka Szydłowska, Wojciech Mann, Anna Gacek, Gaba Kulka, Jan Młynarski, Jan Chojnacki, Paweł Drozd, Agata Kasprolewicz, Hirek Wrona, Jacek Hawryluk, Dariusz Rosiak, Marcin Kydryński, Wojciech Mazolewski.

Działania radiowej Trójki spotkały się także z protestem ze strony artystów i wytwórni, którzy zdecydowali się rozwiązać współpracę z Radiem. Sytuacja ta wpłynie zatem znacząco na jakość treści emitowanych przez nadawcę publicznego.

RPO przypomina Przewodniczącemu KRRiT, że art. 54  Konstytucji zakazuje cenzury prewencyjnej środków społecznego przekazu. Opisana sprawa budzi także wątpliwości w związku z konstytucyjnym obowiązkiem władz publicznych stworzenia warunków upowszechniania i równego dostępu do dóbr kultury (art. 6 Konstytucji RP), wolnością twórczości artystycznej (art. 73 Konstytucji RP), czy prawem obywateli do pozyskiwania informacji w związku z realizacją wolności słowa (art. 54 Konstytucji RP).

Rzecznik Praw Obywatelskich pragnie przypomnieć, że ustawa o radiofonii i telewizji powierza radiofonii i telewizji istotne społecznie zadania, związane z dostarczaniem informacji, udostępnianiem dóbr kultury i sztuki oraz upowszechnianiem edukacji obywatelskiej (art. 1 u.r.t.). Szczególną rolę odgrywają tu publiczna radiofonia i telewizja.

VII.564.64.2020

RPO interweniuje w sprawie działań zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Michała Lasoty w sprawie sędziów z Olsztyna

Data: 2020-05-20
  • Rzecznicy dyscyplinarni wzywając sędziów do złożenia wyjaśnień, w związku ze skierowaniem przez nich pytania prawnego do Sądu Najwyższego, wkraczają w niezawisłość sędziowską.
  • Stanowi to poważne naruszenie zasad konstytucyjnych, w tym samodzielności jurysdykcyjnej sądu i może być postrzegane jako próba wpłynięcia na czynności urzędowe sądu – pisze RPO do zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych Michała Lasoty.
  • Prosi o przedtsaiwenie wyjaśnień w sprawie działań wobec sędziów z Olsztyna  

RPO wystąpił do zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych o wyjaśnienia działań wobec sędziów Sądu Okręgowego w Olsztynie - Jacka Barczewskiego, Agnieszki Żegarskiej, Ewy Dobrzyńskiej-Murawki, Dorota Ciejek, Krystyny Skiepko, Mirosława Wieczorkiewicza, Pawła Juszczyszyna i Bożeny Charukiewicz.

Zastępca Rzecznika Michał Lasota wezwał ich do złożenia pisemnych wyjaśnień w sprawie czynności, jakie podjęli w ramach wykonywanych czynności orzeczniczych (zasiadają w składzie Sądu Okręgowego i uczestniczą w wydaniu postanowień w sprawach odwoławczych). Chodziło o to, że zakwestionowali skuteczność powołania sędziego, jak i istnienie stosunku służbowego sędziego.

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych zwrócił się także do Prezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie o rozważenie zarządzenia natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych siedmiorga z ww. sędziów.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich działania zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych mogą, w sposób przekraczający zasadę niezawisłości sędziów, ingerować w sprawowanie władzy sędziowskiej poprzez wywołanie u sędziów obawy poniesienia negatywnych konsekwencji za podejmowanie działań mających na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności, także procesowych, koniecznych do rozstrzygnięcia spraw.

Artykuł 178 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom.

Tylko dzięki temu obywatel może liczyć na realizację prawa do sądu (art 45 Konstytucji), czyli „zapewnienie sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd”. Powołani do stania na straży tego prawa są w szczególności sędziowie orzekający w ramach kontroli instancyjnej oraz innych środków zaskarżenia, w tym np. sędziowie orzekający w drugiej instancji, tak jak ma to miejsce w przedmiotowej sprawie. Za działania w celu zabezpieczenia realizacji tego prawa sędziowie, wypełniając swój prawny obowiązek, nie powinni być pociągani do odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Należy mieć również na uwadze wyrok wydany przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie Agrokomplex przeciwko Ukrainie (skarga nr 23465/03).

W skardze do Trybunału spółka Agrokompleks zarzuciła nadmierną długość oraz brak rzetelności postępowania upadłościowego, twierdząc, że sądy nie były niezawisłe ani bezstronne z powodu wywieranej przez zainteresowane władze silnej presji politycznej.

Po zbadaniu sprawy Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że obowiązek zapewnienia przez państwo, aby proces toczył się przed sądem niezawisłym i bezstronnym, nie ogranicza się do samego sądownictwa. Wynika z niego również obowiązek władzy wykonawczej, ustawodawcy oraz wszystkich innych władz państwowych każdego szczebla, poszanowania i podporządkowania się wyrokom i innym decyzjom sądów, nawet jeśli się z nimi nie zgadzają. Poszanowanie przez państwo autorytetu sądów jest więc nieodzownym warunkiem publicznego zaufania do nich oraz – w kategoriach bardziej ogólnych – do rządów prawa. Trybunał podkreślił, że nie wystarczają do tego konstytucyjne gwarancje niezawisłości i bezstronności sądownictwa. Muszą one bowiem być poza tym skutecznie wpisane w codzienne postawy i praktyki organów administracji.

Należy również zwrócić uwagę, iż 29 kwietnia 2020 r. Komisja Europejska wezwała Polskę do usunięcia uchybienia w związku z uchwaleniem tzw. ustawy kagańcowej:, na którą teraz powołuje się Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego.

W ocenie Komisji przyjęty w Polsce system środków dyscyplinarnych może być wykorzystywany jako system kontroli politycznej nad treścią orzeczeń sądowych. Komisja zauważyła także, że ustawa uniemożliwia polskim sądom ocenę, w kontekście zawisłej przed nimi sprawy, umocowania innych sędziów do orzekania, co zaburza skuteczne stosowanie prawa UE i jest niezgodne z zasadą pierwszeństwa prawa Unii, z funkcjonowaniem mechanizmu odesłania prejudycjalnego oraz z wymogami dotyczącymi niezależności sądów.

Rzecznik Praw Obywatelskich pragnie zauważyć, że postanowienia wydane przez Sędziów Sądu Okręgowego w Olsztynie jest realizacją wynikających z prawa europejskiego zobowiązań sądu krajowego do zapewnienia rzeczywistej i efektywnej ochrony sądowej

RPO interweniuje w sprawie działań zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego w sprawie sędziów w Olsztyna

  • Rzecznicy dyscyplinarni wzywając sędziów do złożenia wyjaśnień, w związku ze skierowaniem przez nich pytania prawnego do Sądu Najwyższego, wkraczają w niezawisłość sędziowską.
  • Stanowi to poważne naruszenie zasad konstytucyjnych, w tym samodzielności jurysdykcyjnej sądu i może być postrzegane jako próba wpłynięcia na czynności urzędowe sądu – pisze RPO do zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych Michała Lasoty.
  • Prosi o przedtsaiwenie wyjaśnień w sprawie działań wobec sędziów z Olsztyna  

RPO wystąpił do zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych o wyjaśnienia działań wobec sędziów Sądu Okręgowego w Olsztynie - Jacka Barczewskiego, Agnieszki Żegarskiej, Ewy Dobrzyńskiej-Murawki, Dorota Ciejek, Krystyny Skiepko, Mirosława Wieczorkiewicza, Pawła Juszczyszyna i Bożeny Charukiewicz.

Zastępca Rzecznika Michał Lasota wezwał ich do złożenia pisemnych wyjaśnień w sprawie czynności, jakie podjęli w ramach wykonywanych czynności orzeczniczych (zasiadają w składzie Sądu Okręgowego i uczestniczą w wydaniu postanowień w sprawach odwoławczych). Chodziło o to, że zakwestionowali skuteczność powołania sędziego, jak i istnienie stosunku służbowego sędziego.

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych zwrócił się także do Prezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie o rozważenie zarządzenia natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych siedmiorga z ww. sędziów.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich działania zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych mogą, w sposób przekraczający zasadę niezawisłości sędziów, ingerować w sprawowanie władzy sędziowskiej poprzez wywołanie u sędziów obawy poniesienia negatywnych konsekwencji za podejmowanie działań mających na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności, także procesowych, koniecznych do rozstrzygnięcia spraw.

Artykuł 178 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom.

Tylko dzięki temu obywatel może liczyć na realizację prawa do sądu (art 45 Konstytucji), czyli „zapewnienie sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd”. Powołani do stania na straży tego prawa są w szczególności sędziowie orzekający w ramach kontroli instancyjnej oraz innych środków zaskarżenia, w tym np. sędziowie orzekający w drugiej instancji, tak jak ma to miejsce w przedmiotowej sprawie. Za działania w celu zabezpieczenia realizacji tego prawa sędziowie, wypełniając swój prawny obowiązek, nie powinni być pociągani do odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Należy mieć również na uwadze wyrok wydany przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie Agrokomplex przeciwko Ukrainie (skarga nr 23465/03).

W skardze do Trybunału spółka Agrokompleks zarzuciła nadmierną długość oraz brak rzetelności postępowania upadłościowego, twierdząc, że sądy nie były niezawisłe ani bezstronne z powodu wywieranej przez zainteresowane władze silnej presji politycznej.

Po zbadaniu sprawy Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że obowiązek zapewnienia przez państwo, aby proces toczył się przed sądem niezawisłym i bezstronnym, nie ogranicza się do samego sądownictwa. Wynika z niego również obowiązek władzy wykonawczej, ustawodawcy oraz wszystkich innych władz państwowych każdego szczebla, poszanowania i podporządkowania się wyrokom i innym decyzjom sądów, nawet jeśli się z nimi nie zgadzają. Poszanowanie przez państwo autorytetu sądów jest więc nieodzownym warunkiem publicznego zaufania do nich oraz – w kategoriach bardziej ogólnych – do rządów prawa. Trybunał podkreślił, że nie wystarczają do tego konstytucyjne gwarancje niezawisłości i bezstronności sądownictwa. Muszą one bowiem być poza tym skutecznie wpisane w codzienne postawy i praktyki organów administracji.

Należy również zwrócić uwagę, iż 29 kwietnia 2020 r. Komisja Europejska wezwała Polskę do usunięcia uchybienia w związku z uchwaleniem tzw. ustawy kagańcowej:, na którą teraz powołuje się Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego.

W ocenie Komisji przyjęty w Polsce system środków dyscyplinarnych może być wykorzystywany jako system kontroli politycznej nad treścią orzeczeń sądowych. Komisja zauważyła także, że ustawa uniemożliwia polskim sądom ocenę, w kontekście zawisłej przed nimi sprawy, umocowania innych sędziów do orzekania, co zaburza skuteczne stosowanie prawa UE i jest niezgodne z zasadą pierwszeństwa prawa Unii, z funkcjonowaniem mechanizmu odesłania prejudycjalnego oraz z wymogami dotyczącymi niezależności sądów.

Rzecznik Praw Obywatelskich pragnie zauważyć, że postanowienia wydane przez Sędziów Sądu Okręgowego w Olsztynie jest realizacją wynikających z prawa europejskiego zobowiązań sądu krajowego do zapewnienia rzeczywistej i efektywnej ochrony sądowej praw obywateli, zgodnie z treścią orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Trybunał Sprawiedliwości UE przypomniał w wyroku z dnia 19 listopada 2019 r. (w sprawach C-585/18, C-624/18 i C-625/18), że na podstawie art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej wymóg niezależności sądów wchodzi w zakres istoty prawa do skutecznej ochrony sądowej oraz prawa podstawowego do rzetelnego procesu sądowego

Prawa te mają fundamentalne znaczenie jako gwarancje ochrony wszystkich praw wywodzonych przez jednostki z prawa Unii, oraz zachowania wartości wspólnych państwom członkowskim wyrażonych w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, w szczególności wartości państwa prawnego.

Dlatego działając na podstawie art. 17 ust. 2 ustawy o Rzeczniku RPO prosi o pisemne wyjaśnienia w terminie 7 dni od dnia otrzymania pisma.

VII.510.64.2020

Odc. 35 - Postojowe, sytuacja sprzedawców i pracowników restauracji, zasady wakacji kredytowych, mandaty na targowisku za brak rękawiczek- odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-19

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani nie dostała ani świadczenia postojowego ani pożyczki 5000 zł, mimo że postąpiła zgodnie z instrukcjami biura rachunkowego. Instrukcje okazały się złe. Zawiesiła działalność gospodarczą i pobiera emeryturę.

Bez analizy treści decyzji odmownej i jej uzasadnienia trudno stwierdzić, co było powodem nieprzyznania świadczenia postojowego lub pożyczki 5000 zł. Warto bowiem pamiętać, że od decyzji o odmowie prawa do świadczenia postojowego przysługuje odwołanie do właściwego sądu, za pośrednictwem ZUS, według zasad określonych w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego dla postępowań w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych. Decyzja odmowna powinna zawierać pouczenie o zasadach wnoszenia odwołania.

Nie wiadomo również, o czym dokładnie informowali pracownicy biura rachunkowego i czy to właśnie ich porady wprowadziły w błąd klientkę. Jeżeli biuro rachunkowe wprowadziło klientkę w błąd, który spowodował, że poniosła realną szkodę (zapłaciła dodatkowe koszty lub utraciła dochody), może rozważyć wystąpienie o odszkodowanie na drogę sądową. To jednak po stronie klientki będzie leżał ciężar udowodnienia zarówno winy pracowników biura, jak i faktu wystąpienia szkody oraz jej wysokości. Należy również wykazać związek przyczynowo- skutkowy pomiędzy zawinionym działaniem biura a zaistniałą szkodą.

Świadczenie postojowe

Należy jedynie ogólnie przypomnieć, że istotą świadczenia postojowego jest wsparcie przedsiębiorców. Przysługuje ono osobom prowadzącym działalność gospodarczą na podstawie prawa przedsiębiorców lub innych przepisów szczególnych, jeżeli w następstwie COVID – 19 doszło do przestoju w ich działalności.

Świadczenie postojowe w wysokości 2 080 zł może otrzymać przedsiębiorca jeżeli:

  • rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej przed 1 lutego 2020 r. i nie zawiesił działalności, a przychód z miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym złożył wniosek o świadczenie postojowe był o co najmniej 15% niższy od przychodu, który uzyskał w miesiącu poprzedzającym ten miesiąc (oznacza to, że na wniosku składanym w kwietniu, przychód z marca powinien być niższy o 15 % od przychodu z lutego; jeżeli wniosek składany jest, po raz pierwszy, o świadczenie postojowe w maju, to przychód z kwietnia powinien być niższy o 15% od przychodu z marca);
  • rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej przed 1 lutego 2020 r., ale zawiesił ją po 31 stycznia 2020 r;
  • nie ma innego tytułu do ubezpieczeń społecznych;
  • mieszka na terytorium Polski i jest obywatelem RP lub ma prawo czasowego lub stałego pobytu na terytorium RP.

Świadczenie postojowe w wysokości 1 300 zł może otrzymać przedsiębiorca jeżeli:

  • rozlicza podatek kartą podatkową oraz jest zwolniony z opłacania podatku VAT;
  • nie ma innego tytułu do ubezpieczeń społecznych;
  • mieszka na terytorium Polski i jest obywatelem RP lub ma prawo czasowego lub stałego pobytu na terytorium RP.

Świadczenie postojowe mogą otrzymać także emeryci, którzy prowadzą działalność gospodarczą. W ramach własnej firmy emeryt (lub rencista) płaci wyłącznie składkę zdrowotną, nie płaci natomiast składek na ubezpieczenia społeczne. Nie stanowi to zatem innego tytułu do ubezpieczeń społecznych, który wykluczałby ubieganie się o świadczenie postojowe.

O świadczenie postojowe mogą także wystąpić przedsiębiorcy, którzy zawiesili prowadzenie działalności, pod warunkiem rozpoczęcia działalności przed 1 lutego 2020 r. i jej zawieszenia po 31 stycznia 2020 r., a także osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, które płacą podatek w formie karty podatkowej i korzystają ze zwolnienia z podatku VAT.

Więcej informacji:

https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych/firmy/-/publisher/details/1/swiadczenie-postojowe-dla-osob-prowadzacych-dzialalnosc-gospodarcza/2551468

Niskooprocentowana pożyczka dla mikroprzedsiębiorców 5000 zł.

Niskooprocentowana pożyczka dla mikroprzedsiębiorców ze środków Funduszu Pracy w kwocie 5000 zł stanowi ona wsparcie finansowe na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej. Mogą z niej skorzystać przedsiębiorcy mający status mikroprzedsiębiorcy (w tym mikroprzedsiębiorcy niezatrudniający pracowników), którzy prowadzili działalność gospodarczą przed 1 marca 2020 r.

Dokładne zasady udzielania pożyczki zawarte są tu:

https://pliki.praca.gov.pl/Tarcza_antykryzysowa/15zzd_pozyczki/15zzd_zasady_udzielania_pozyczka_v4_30.04.2020.pdf

Warto pamiętać, że pożyczka wraz z odsetkami na wniosek mikroprzedsiębiorcy podlega umorzeniu pod warunkiem, że mikroprzedsiębiorca będzie prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki. Oświadczenie o prowadzeniu działalności gospodarczej przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki, zawarte jest we wniosku o umorzenie pożyczki, Pożyczkobiorca składa je pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń.

Więcej informacji:

https://www.gov.pl/web/gov/skorzystaj-z-niskooprocentowanej-pozyczki-dla-mikroprzedsiebiorcow-ze-srodkow-funduszu-pracy

Pan skarży się na trudny kontakt z inspekcją sanitarną. Długi czas oczekiwania na wykonanie testu, a potem na jego wyniki.

Zarówno z informacji docierających do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, jak i z mediów wnika, że niezwykle trudno jest skontaktować się z inspekcją sanitarną. Zapewne bardzo dużo osób chce uzyskać potrzebne informacje na swój temat.

Sytuację dodatkowo komplikuje brak przepisów określających termin, jaki może upłynąć od skierowania przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego osoby na kwarantannę do momentu pobrania od niej wymazu w celu przeprowadzenia badania na obecność wirusa COVID-19. O tych niedogodnościach informował RPO w swoim wystąpieniu z dnia 28 kwietnia 2020 r. do Głównego Inspektora Sanitarnego (BPK.7013.4.2020).

W obecnych warunkach, kontaktując się z Sanepidem lepiej uzbroić się w cierpliwość. Informacje o numerach telefonów do konkretnych placówek Inspekcji Sanitarnej dostępne są na stronie pacjet.gov.pl

Mieszkanka miejscowości w województwie wielkopolskim twierdzi, że straż miejska wystawia liczne mandaty na targowisku miejskim i sklepach za brak jednorazowych rękawiczek. Mandaty przyjmują zwłaszcza ludzie starsi, którzy i tak nie mają z czego zapłacić.

Straż miejska zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych ma prawo do nakładania grzywien w postępowaniu mandatowym za wykroczenia określone w trybie przewidzianym przepisami o postępowaniu w sprawach o wykroczenia. Istnieje więc podstawa prawna do interwencji i wystawienia mandatu karnego przez Straż Gminną za nieprzestrzeganie obowiązków przewidzianych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii i rozporządzeniach poprzedzających obecne. Osoba legitymowana bądź ujęta przez Straż Miejską, analogicznie jak w przypadku postępowania mandatowego prowadzonego przez funkcjonariuszy Policji, może odmówić przyjęcia mandatu i wtedy sprawa jest kierowana do sądu, który będzie decydował o nałożeniu kary.

W przypadku skarg dot. ogólnego postępowania Straży Miejskiej/ Gminnej można je kierować do wójta, burmistrza lub odpowiednio prezydenta miasta, a w dalszej kolejności do rady gminy/ miasta.

Rzecznikowi Praw Obywatelskich znany jest problem niejasnych przepisów regulujących obowiązek korzystania z jednorazowych rękawiczek w sklepach przez klientów. Przepisy rozporządzeń nakładają na sklepy obowiązek zapewnienia klientom rękawiczek lub środków do dezynfekcji rąk. Prawodawca nie rozstrzygnął jednak co zrobić w przypadku, gdy sklep zapewnia jedynie płyn do dezynfekcji z klient nie ma ze sobą jednorazowych rękawiczek. W tej sprawie zabierał głos RPO i wracał się z wystąpieniami do Ministra Zdrowia. Z ostatnim z wystąpień w tej sprawie można zapoznać się pod adresem:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-przepisy-o-rekawiczkach-w-sklepach-wciaz-niejasne

Pani pyta, czy musi płacić czesne za przedszkole prywatne, skoro przedszkole przez pewien czas nie działało ?

W przepisach wprowadzonych w związku ze stanem epidemii nie przewidziano regulacji pozwalających na ingerencję w relacje między przedszkolami i żłobkami prywatnymi a ich klientami. Warto podjąć negocjacje i spróbować się porozumieć, w jaki sposób będą rozliczane koszty czesnego, by sprawiedliwie rozłożyć konsekwencje tej nieprzewidzianej sytuacji na obie strony. Przydatne byłoby przedstawienie przez właściciela placówki rzeczywistych kosztów, jakie ponosi mimo nieobecności w niej dzieci. W razie potrzeby warto skorzystać z mediacji. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów informuje, że w przypadku ewentualnych sporów z prywatną placówką konsumenci mogą skorzystać z bezpłatnej pomocy prawnej rzeczników konsumentów. Osiągnięcie porozumienia między rodzicami i dyrekcją danej placówki byłoby najlepszym rozwiązaniem. Należy pamiętać, że również w interesie rodziców nie leży przecież to, by prywatne placówki upadły, do czego mogłoby w niektórych przypadkach dojść na skutek całkowitego zaprzestania płacenia czesnego. W przypadku pojawienia się sporu ostatecznie o racji strony może rozstrzygnąć sąd. W kontekście tego zagadnienia warto mieć na uwadze treść przepisów Kodeksu Cywilnego, w tym art. 3571§ 1 k.c. odnoszącego się do nadzwyczajnej zmiany stosunków oraz art. 495 k.c. odnoszącego się do niemożliwości świadczenia.

Ze stanowiskiem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w przedmiotowej kwestii można zapoznać się pod linkiem:

https://www.uokik.gov.pl/faq_koronawirus_uslugi_edukacyjne.php#faq3947

Pani skorzystała z możliwości zawieszenia spłaty kredytu, pyta dlaczego w tej sytuacji musi płacić odsetki?

Wakacje kredytowe, czyli okresowe zawieszenie spłat rat kredytu mogą stanowić ewentualne rozwiązanie dla problemów finansowych kredytobiorców, spowodowanych przez epidemię koronawirusa. Odroczenie rat następuje na podstawie podpisanego specjalnego aneksu do umowy z bankiem.

Według informacji przedstawionych w komunikacie przez Związek Banków Polskich pomoc dla klientów, którzy uzasadnią, że ich sytuacja finansowa uległa pogorszeniu z powodu pandemii koronawirusa polega m. in. odroczeniu (zawieszeniu) spłaty rat kapitałowo-odsetkowych lub rat kapitałowych przez okres do 3 miesięcy i automatyczne wydłużenie o ten sam okres łącznego okresu spłaty kredytu pod warunkiem przedłużenia okresu obowiązywania zabezpieczenia spłaty kredytu. Z takich rozwiązań mogą skorzystać klienci indywidualni, którzy posiadają kredyty mieszkaniowe, konsumpcyjne, a także przedsiębiorcy.

Jak wskazują analizy przeprowadzone przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także Rzecznika Finansowego praktyki banków w oferowaniu tego typu rozwiązań nie są ujednolicone. Z informacji przekazanych przez Rzecznika Finansowego wynika, że niektóre banki oferują możliwość odroczenia spłaty rat kapitałowo-odsetkowych, inne tylko rat kapitałowych, a część banków wprowadziła różne zasady uzależniając je od rodzaju kredytów. Nie ma również jednakowych zasad co do czasu odroczenia spłaty. Zwykle zawieszenie czasu spłaty raty kredytu jest możliwe na czas maksymalnie 3 miesięcy, rzadziej na okres 6-miesięczny.

Na stronie Rzecznika Finansowego zostało opublikowane zestawienie warunków tzw. wakacji kredytowych, które są oferowane przez niektóre banki.

https://rf.gov.pl/pdf/Odroczenie_rat_07maj.pdf

Komunikat Związku Banków Polskich dotyczący działań podejmowanych przez banki w związku z pandemią koronawirusa wskazuje, że podejmowane przez nie działania mają na celu pomoc klientom w trudnościach związanych ze spłatą zobowiązań, m. in. poprzez możliwe uproszczenie i odformalizowanie działań pomocowych.

W kwestii pomocy banków, jakim są „wakacje kredytowe”, Rzecznik Praw Obywatelskich 15 kwietnia wystąpił do Prezesa Związku Banków Polskich o zarekomendowanie bankom, aby w tym trudnym czasie nieterminowe regulowanie zobowiązań w przeszłości nie stanowiło jedynego kryterium przy ocenie wniosku o odroczenia spłaty raty kredytu.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-klopoty-kredytobiorcow-rpo-pisze-do-zwiazku-bankow

Pani pyta, jak ma sprawdzić, czy zleceniodawca wysłał wniosek o przestojowe. Jest pracownikiem restauracji od 2 miesięcy nie otrzymuje pensji. Pyta, jaki termin ma ZUS na rozpoznanie wniosku ?

Zgodnie z przepisami wniosek o wypłatę świadczenia postojowego składa zleceniodawca; wraz z wnioskiem składa się umowę cywilnoprawną. Warto podkreślić, że jest to prawo zleceniodawcy, a nie obowiązek.

Tak więc najlepiej ustalić bezpośrednio u zleceniodawcy czy taki wniosek został złożony. Jeśli - z jakiegoś powodu - nie jest to możliwe, to informacji można szukać w ZUS (infolinia czynna poniedziałek – piątek od 7 do 15, telefony: 22 290 87 02, 22 290 87 03).

Jeśli chodzi o czas rozpatrywania wniosku w ZUS, to przepis stanowi, że „ZUS wypłaca świadczenie postojowe niezwłocznie po wyjaśnieniu ostatniej okoliczności niezbędnej do jego przyznania” (art.15zu „tarczy antykryzysowej”).

Pani pracuje w sklepie. Pyta, jak ma się zachować w sytuacji, gdy klient jest bez zasłoniętych ust i nosa oraz twierdzi, że to z powodu choroby. Jak ma ten fakt zweryfikować? Podkreśla, że jest narażona na przykre komentarze ze strony innych klientów, którzy nie chcą mieć kontaktu z osobą nieprzestrzegającą zasad bezpieczeństwa. Pani zwraca uwagę na nieprecyzyjne przepisy; brak obowiązku udokumentowania zwolnienia z obowiązku zasłania części twarzy.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia16.05.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ( Dz.U. poz.878) w § 17 reguluje obowiązek zakrywania ust i nosa :

Do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego w miejscach ogólnie dostępnych, budynkach użyteczności publicznej w tym w obiektach handlowych i na targowiskach. Z tego obowiązku zwolnione są między innymi osoby ( § 17 ust.2 pkt 3), która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane. Wobec takiej regulacji pracownik sklepu nie ma uprawnień żądać zaświadczenia o stanie zdrowia klienta. Kierownictwo sklepu może jednak w widocznym miejscu przy wejściu wywiesić ogłoszenie - informacje o tym, że klienci chcący zrobić zakupy w tym sklepie, powinni stosować się do zasady bezpieczeństwa w związku z ogłoszeniem stanu epidemii poprzez zakrywanie ust, gdyż jest to koniczne w celu ochrony zdrowia pracowników sklepu. Pracodawca, bowiem, zgodnie z art. 15 Kodeksu Pracy jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy.

Pani jest zatrudniona na umowie o pracy jako sprzedawczyni w Wólce Kosowskiej. Sklepy odzieżowe są zamknięte, więc nie pracuje. Ma podpisaną umowę o pracę w wysokości najniższego wynagrodzenia. Pyta, czy przysługuje jej pensja za okres, gdy nie pracowała.

Tak, przysługuje pani wynagrodzenie w związku zawartą umową o pracę.

Przede wszystkim należy wskazać, że zgodnie z art. 81 § 1 Kodeksu pracy pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów.

W kwestii poruszonej przez zainteresowaną zapewne mamy do czynienia, z mającym związek z ogłoszonym na terenie Polski stanem epidemii, przestojem ekonomicznym czyli okresem niewykonywania pracy przez pracownika z przyczyn niedotyczących pracownika pozostającego w gotowości do pracy. W takiej sytuacji mogą mieć zastosowanie przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz.374 z późn. zm.) w zakresie przewidzianych tam zasad pomocy ukierunkowanej na ochronę miejsc pracy w okresie wprowadzonego przez przedsiębiorcę przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy, a także po tym okresie.

W myśl art. 15g ust. 6 wskazanej wyżej ustawy pracownikowi objętemu przestojem ekonomicznym pracodawca wypłaca wynagrodzenie obniżone nie więcej niż o 50%, nie niższe jednak niż w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalanego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy. Zgodnie art. 15 g ust. 7 wynagrodzenie, o którym mowa w ust. 6, jest dofinansowywane ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, w wysokości 50% minimalnego wynagrodzenia za pracę ustalanego na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy.

Zainteresowany otrzymaniem takiego wsparcia przedsiębiorca, po zawarciu umowy i otrzymaniu świadczenia z FGŚP, zobowiązany jest do wypłaty wynagrodzenia pracownikom - odprowadzając od niego należne składki oraz zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych. Wymienione wyżej świadczenia przysługują przedsiębiorcy przez łączny okres 3 miesięcy. Okres ten nie może przypadać wcześniej niż od dnia wejścia w życie ustawy COVID-19, a także od dnia wprowadzenia przestoju ekonomicznego lub obniżonego czasu pracy na podstawie zawartego porozumienia.

Ważna dla pracownika jest także kwestia przewidziana w art. 15g ust. 15 w/w ustawy, iż przy ustalaniu warunków i trybu wykonywania pracy w okresie przestoju ekonomicznego lub obniżonego wymiaru czasu pracy nie stosuje się art. 42 § 1-3 Kodeksu pracy. Znaczy to, że pracodawca, nie może wypowiedzieć umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracownika w okresie lub w okresach pobierania przez pracownika świadczeń finansowanych z FGŚP oraz w okresie lub w okresach przypadających bezpośrednio po okresie lub okresach pobierania świadczeń finansowanych, nie dłużej jednak niż przez łączny okres ich pobierania.

RPO pyta Stołecznego Komendanta Policji o szczegóły interwencji 16 maja

Data: 2020-05-18

Rzecznik prosi komendanta stołecznego policji nadinspektora Pawła Dobrodzieja o podstawy prawnych działania policjantów i tego, jaki i dlaczego używali przymusu 16 maja w Warszawie wobec obywateli korzystających z prawa do zgromadzenia

16 maja 2020 r.policja podjęła interwencję wobec zgromadzenia, które rozpoczęło się około godziny 15 na placu Zamkowym w Warszawie. Jak wynika z przekazów w mediach, w trakcie interwencji funkcjonariusze użyli wobec uczestników zgromadzenia środków przymusu bezpośredniego, w tym chemicznych środków obezwładniających; szereg osób zostało zatrzymanych i wylegitymowanych. Niektórzy demonstrujący odnieśli obrażenia. Doszło także do zatrzymania – umieszczenia w pojeździe policyjnym Jacka Burego, senatora Rzeczypospolitej, mimo że przedstawiał policjantom legitymację senatora.

Zdarzenia te budzą moje poważane zaniepokojenie, także dlatego, że zgromadzenie to nie zostało formalnie zakazane, tak jak wskazuje prawo o zgromadzeniach, natomiast ogólny zakaz zgromadzeń wprowadzony rozporządzeniem Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. budzi poważne wątpliwości konstytucyjne.

RPO prosi więc Policję o szczegółowe informacje o działaniach wobec uczestników zgromadzenia w dniu 16 maja 2020 r. w Warszawie. A  szczególności:

  • jakie były podstawy faktyczne i prawne podjęcia interwencji, ze szczególnym uwzględnieniem okoliczności, że przeprowadzenie zgromadzenia nie zostało zakazane w sposób przewidziany przepisami prawa oraz jak przebiegała ta interwencja;
  • czy w trakcie działań Policji używane były środki przymusu bezpośredniego, jakie i w odniesieniu do ilu osób, w tym jaka była podstawa faktyczna użycia przez Policję chemicznych środków obezwładniających;
  • ile osób zostało zatrzymanych, jakie były podstawy faktyczne i prawne tych zatrzymań, jak długo zatrzymani byli faktycznie pozbawieni wolności; będę za informację, którzy z zatrzymanych wnieśli do sądu zażalenia na zatrzymanie;
  • ile osób zostało wylegitymowanych, jaka była podstawa faktyczna wylegitymowania;
  • jakie dalsze czynności Policja podjęła lub planuje podjąć w odniesieniu do osób zatrzymanych i wylegitymowanych;
  • ile osób odniosło obrażenia w trakcie interwencji Policji, jakie były to obrażenia i jakie działania zostały podjęte przez funkcjonariuszy wobec osób poszkodowanych;
  • jak była podstawa faktyczna i prawna zatrzymania – umieszczenia senatora RP Jacka Burego w pojeździe policyjnym. 

II.519.549.2020

Inspekcja Pracy zajmuje się teraz tylko przypadkami grożącymi bezpośrednio życiu pracowników. GIP do RPO

Data: 2020-05-18
  • Inspekcja Pracy zajmuje się obecnie tylko naruszeniami prawa pracy grożącymi śmiercią. Innymi sprawami zajmie się po zawieszeniu stanu epidemii – napisał główny inspektor pracy Wiesław Łyszczek
  • RPO prosił go o interwencję, bowiem przepisy w kolejnych tarczach antykryzysowych pozwoliły na znaczne ograniczenie uprawnień pracowniczych

- Od 16 marca, czyli od momentu ogłoszenia stanu zagrożenia epidemiologicznego Państwa Inspekcja Pracy ograniczyła czynności kontrolne do  przypadków bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia pracowników oraz badania śmiertelnych, ciężkich i zbiorowych wypadków przy pracy – napisał GIP. - Czynności kontrolne związane z naruszeniami praw pracowniczych w czasie epidemii  zostaną przeprowadzone po przywróceniu uprzednich zasad prowadzenia kontroli.

III.7044.42.2020

Odc. 34 - Opłata za koncesję na alkohol dla zamkniętej restauracji, chorobowe, orzeczenie o niepełnosprawności w czasach epidemii… - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-15

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Osoba prowadząca ośrodek wczasowy pyta, czy jeśli restauracja wyda posiłek na wynos to, czy wczasowicz może go zjeść na terenie ośrodka np. na ławce. Ławki są oddalone od siebie na ponad 2 metry. Czy też musi zjeść go w swoim pokoju?

Z informacji przekazanych 13 maja przez prezesa Rady Ministrów oraz ministra zdrowia, w ramach III etapu znoszenia ograniczeń w związku z epidemią, od 18 maja częściowo otwarte będą usługi gastronomiczne, z zachowaniem reżimu sanitarnego. Obowiązywać mają następujące zasady:

  • limit osób w lokalu (na 1 osobę musi przypadać co najmniej 4 m2);
  • dezynfekcja stolika po każdym kliencie;
  • zachowanie 2 m odległości między stolikami.
  • blaty mogą być odsunięte od siebie o 1 m pod warunkiem, że stoliki oddzieli się dodatkowo przegrodami o wysokości minimum 1 m ponad blat stolika;
  • zachowanie dystansu 1,5 m od gości siedzących przy osobnych stolikach;
  • noszenie maseczek oraz rękawiczek przez kucharzy oraz obsługę lokalu gastronomicznego.
  • Uwaga!  Goście restauracji mogą zdjąć maseczki, jeśli siedzą już przy stolikach.

Zasady te niebawem powinny zostać uszczegółowione w akcie prawnym.

Obecnie restauracje hotelowe, jak również inne ośrodki świadczące usługi noclegowe mogą wydawać posiłki swoim gościom do pokoju, nie mogą natomiast serwować ich na miejscu.

Należy pamiętać, że do odwołania istnieje obowiązek zakrywania ust i nosa za pomocą np. maseczek ochronnych, części odzieży czy przyłbic w miejscach ogólnodostępnych. Do takich zaliczyć można teren przed ośrodkiem wypoczynkowym, gdzie znajdują się ławki do siedzenia. A spożywanie posiłku nie jest sytuacją wyjątkową, która zwalniałaby z zakrywania ust i nosa. Do takich należy m.in. stan zdrowia, który zwalnia z takiego obowiązku.

Pan pracuje na umowę zlecenie. Pyta, czy otrzyma wynagrodzenie za czas kwarantanny, jeżeli nie odprowadza dobrowolnej składki chorobowej.

Zgodnie z § 4 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), w celu wypłaty osobie odbywającej obowiązkową kwarantannę, o której mowa w § 2 ust. 2 pkt 2, za okres jej trwania, wynagrodzenia, o którym mowa w art. 92 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 2019 r. poz. 1040, 1043 i 1495), lub świadczenia pieniężnego z tytułu choroby określonego w odrębnych przepisach, osoba ta, w terminie 3 dni roboczych od dnia zakończenia obowiązkowej kwarantanny, o której mowa w § 2 ust. 2 pkt 2, składa pracodawcy lub podmiotowi zobowiązanemu do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby pisemne oświadczenie potwierdzające odbycie obowiązkowej kwarantanny. Oświadczenie to można złożyć za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Świadczenia z tytułu choroby – wynagrodzenie za czas choroby wypłacane przez pracodawcę na podstawie art. 92 kodeksu pracy lub zasiłek chorobowy przysługują osobie, która jest objęta  ubezpieczeniem chorobowym. Świadczenie nie przysługuje osobom zatrudnionym na umowę zlecenie, w przypadku nieopłacania składek na ubezpieczenie chorobowe.

Więcej informacji na temat świadczenia chorobowego dla osób objętych obowiązkową kwarantanną można znaleźć na stronie internetowej ZUS:

https://www.zus.pl/o-zus/aktualnosci/-/publisher/aktualnosc/1/swiadczenia-chorobowe-dla-osob-objetych-obowiazkowa-kwarantanna-po-przekroczeniu-granicy/2556004

Dzwoni właściciel restauracji w Koszalinie. W maju miała być zapłacona II rata za zezwolenie na alkohol 1050 zł. Pan twierdzi, że skoro restauracja nie może być czynna, bo rząd wydał taką decyzję, to  miasto powinno wprowadzić jakieś zwolnienia dla przedsiębiorców ?

Przepisy nie przewidują odstępstw od obowiązku wniesienia opłaty za korzystanie w 2020 r. z zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych. Zatem, terminy wskazane w ustawie z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (II rata – do 31 maja i III rata – do 30 września) są obowiązujące. Ponieważ jest to opłata wnoszona na rachunek gminy, której celem jest przeznaczenie tych środków na profilaktykę i rozwiązywanie problemów alkoholowych, gminny program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych, to władze gminy mogłyby wprowadzić odpowiednią ulgę w tych opłatach dla przedsiębiorców, którzy z racji zamknięcia lokali pozbawieni zostali dochodu z tytułu sprzedaży alkoholu. Należy jednak wziąć pod uwagę, że zmniejszyłoby to dochód gminy, co mogłoby mieć wpływ na realizację obowiązkowych zadań gminy w zakresie przeciwdziałania alkoholizmowi. W nowych rozwiązaniach tzw. tarczy antykryzysowej 03 ( druk sejmowy 299 ) nie znalazły się rozwiązania , które zwalniałby przedsiębiorców z tych opłat.

Z doniesień medialnych wynika, że do Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Ministerstwa Zdrowia wpłynęły już wnioski o podjęcie stosownej inicjatywy ustawodawczej w celu zmniejszenia lub zwieszenia opłat za korzystanie z zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

Umowa najmu. Pani ma 82 lata, zajmuje mieszkanie na podstawie umowy ustnej. Wypowiedziano jej ta umowę z końcem maja 2020. Pani nie ma gdzie się wyprowadzić.

Przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020 poz. 374, 567, 568, dalej jako „ustawa COVID-19”), przewidują szereg rozwiązań mających chronić prawa najemców.

Zgodnie z art. 31t ustawy COVID-19 do dnia 30 czerwca 2020 r. nie wypowiada się najemcy umowy najmu lub wysokości czynszu. Zasady tej nie stosuje się w przypadku wypowiadania umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  • na podstawie art. 11 ust. 2 pkt 1, 3 lub 4 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (dalej jako „uopl”) lub
  • któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z przepisami, w przypadku gdy wypowiedzenie umowy najmu lokalu mieszkalnego przez wynajmującego lub wypowiedzenie przez niego wysokości czynszu w takim lokalu nastąpiło przed dniem 31 marca 2020 r., a termin tego wypowiedzenia upływa po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r., termin wypowiedzenia ulega przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r.

Przedłużenie terminu wypowiedzenia następuje na podstawie oświadczenia woli najemcy. Oświadczenie woli o przedłużeniu terminu wypowiedzenia umowy najmu lub o przedłużeniu terminu wypowiedzenia wysokości czynszu do dnia 30 czerwca 2020 r. najemca składa wynajmującemu lokal najpóźniej w dniu upływu tego terminu.

Warto jednak pamiętać, że powyższej zasady dotyczącej przedłużenia terminu wypowiedzenia nie stosuje się w przypadku wypowiedzenia umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  • na podstawie art. 11 ust. 2 uopl lub
  • któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z przywoływanym powyżej art. 11 ust. 2 uopl, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, jeżeli lokator:

  • pomimo pisemnego upomnienia nadal używa lokalu w sposób sprzeczny z umową lub niezgodnie z jego przeznaczeniem lub zaniedbuje obowiązki, dopuszczając do powstania szkód, lub niszczy urządzenia przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców albo wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali, lub
  • jest w zwłoce z zapłatą czynszu, innych opłat za używanie lokalu lub opłat niezależnych od właściciela pobieranych przez właściciela tylko w przypadkach, gdy lokator nie ma zawartej umowy bezpośrednio z dostawcą mediów lub dostawcą usług, co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności, lub
  • wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela, lub
  • używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością rozbiórki lub remontu budynku, z zastrzeżeniem art. 10 ust. 4 ustawy ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego.

Niezależnie od powyższego, pewną pomocą dla najemców mogą być również przepisy wspomnianej wyżej uopl. Według przepisów tej ustawy, jeżeli lokator jest uprawniony do odpłatnego używania lokalu, wypowiedzenie przez właściciela stosunku prawnego może nastąpić tylko z przyczyn określonych w ust. 2-5, art. 21 ust. 4-4b i 5 oraz art. 21a uopl. Wypowiedzenie powinno być pod rygorem nieważności dokonane na piśmie oraz określać przyczynę wypowiedzenia.

Właściciel lokalu może wypowiedzieć stosunek najmu z zachowaniem:

  • 6-miesięcznego terminu wypowiedzenia, z powodu niezamieszkiwania najemcy przez okres dłuższy niż 12 miesięcy,
  • miesięcznego terminu wypowiedzenia, na koniec miesiąca kalendarzowego, osobie, której przysługuje tytuł prawny do innego lokalu położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, a lokator może używać tego lokalu, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego.

Nie później niż na pół roku naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, jeżeli lokatorowi przysługuje tytuł do lokalu, w którym może zamieszkać w warunkach takich, jakby otrzymał lokal zamienny, lub jeżeli właściciel dostarczy mu lokal zamienny. W lokalu zamiennym wysokość czynszu i opłat, z wyjątkiem opłat niezależnych od właściciela, musi uwzględniać stosunek powierzchni i wyposażenia lokalu zamiennego do lokalu zwalnianego.

Ponadto, nie później niż na 3 lata naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny lokatorowi, o ile zamierza zamieszkać w należącym do niego lokalu, a nie dostarcza mu lokalu zamiennego i lokatorowi nie przysługuje prawo do lokalu innego lokalu, w którym mógłby zamieszkać (na podobnych warunkach, jak w lokalu zamiennym). Jeżeli jednak lokatorem, któremu właściciel wypowiada stosunek prawny na wskazanej wyżej podstawie jest osoba, której wiek w dniu otrzymania wypowiedzenia przekroczył 75 lat, a która po upływie 3-letniego terminu nie będzie posiadała tytułu prawnego do innego lokalu, w którym może zamieszkać, ani nie ma osób, które zobowiązane są wobec niej do świadczeń alimentacyjnych, wypowiedzenie staje się skuteczne dopiero w chwili śmierci lokatora.

W wypadku stosunków prawnych, które nie ustają przez wypowiedzenie, a w szczególności w wypadku spółdzielczego prawa do lokalu, nie jest dopuszczalne ustanie stosunku prawnego w sposób i z przyczyn mniej korzystnych dla lokatora niż to wynika z przepisów art. 11 uopl.

Pan odbywający „14-dniowy areszt domowy” pyta, na jakiej podstawie prawnej został aresztowany. Granicę przekroczył 9 maja w Olszynie; wracał z Holandii.

Zgodnie z § 2 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii osoba przekraczająca granicę państwową, w celu udania się do swojego miejsca zamieszkania lub pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jest obowiązana odbyć, po przekroczeniu granicy państwowej, obowiązkową kwarantannę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, trwającą 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy, wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi. Od tego obowiązku są zwolnione osoby spełniające kryteria przepisane w § 3 ww. rozporządzenia, w szczególności obowiązku nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach albo przez uczniów i studentów pobierających naukę w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym. Osoby te przekraczając granicę państwową, są obowiązane udokumentować funkcjonariuszowi Straży Granicznej wykonywanie czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych lub pobieranie nauki w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym. Ewentualnie w wyjątkowych przypadkach państwowy powiatowy inspektor sanitarny może zadecydować o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku odbycia kwarantanny. Z zapowiedzi rządu wynika, że w nadchodzących tygodniach ograniczenia związane z przekraczaniem granic zostaną utrzymane. W celu pozostawia na bieżąco z nowymi regulacjami związanymi z epidemią warto odwiedzać stronę https://www.gov.pl/web/koronawirus oraz oficjalny publikator przepisów www.dziennikustaw.gov.pl.

Pani otrzymała wydane zaocznie na podstawie przepisów epidemicznych epidemii orzeczenie o stopniu niepełnosprawności ważne rok. Dotychczas ważność orzeczenia w Pani sytuacji wynosiła 5 lat.

W związku z wprowadzonym stanem epidemii w rozporządzeniu Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 marca 2020r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności (Dz.U.2020, poz.534) w § 2 określono, że w okresie od 8 marca 2020r. do upływu 90 – tego dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, w przypadku gdy dołączone do wniosku o orzeczenie niepełnosprawności/stopnia niepełnosprawności dokumenty medyczne zostaną uznane za wystarczające, ocena może być wydana bez badania.

Skład orzekający może rozpoznać sprawę i wydać orzeczenie o niepełnosprawności bez uczestnictwa w posiedzeniu osoby zainteresowanej.

Możliwe jest oczywiście kwestionowanie orzeczenia, jednakże należałoby rozważyć, czy ze względu na panującą sytuacje, właściwsze nie byłoby złożenie ponownego wniosku, przed upływem 1 rocznego terminu, który zostanie już rozpatrzony zapewne na zasadach ogólnych, a więc po przeprowadzeniu badania wnioskodawczyni.

Pani pracująca w DPS pyta, czy pracodawca ma prawo żądać od niej podpisywania oświadczenia codziennie przed wykonywaniem obowiązków służbowych, pod rygorem odpowiedzialności karnej, że m. in. nie ma objawów przeziębienia, nie jest w kwarantannie bądź nie miała kontaktu z osobą będąca w kwarantannie. Podstawa prawna jaką podaje pracodawca to art. 100 § 2 pkt. 3 kodeksu pracy

Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 roku , kodeks pracy nie przewiduje przepisów na podstawie , których pracodawca miałby prawo do odbierania oświadczenia od pracownika na podstawie art. 233 ustawy kodeks karny, czyli pod groźbą odpowiedzialności karnej za złożenie nieprawdziwego oświadczenia.  Pociągnięcie do odpowiedzialności karnej  na podstawie cytowanego przepisu możliwe jest tylko wtedy, gdy ustawa, na podstawie której składane jest oświadczenie, przewiduje możliwość jego odebrania pod rygorem odpowiedzialności karnej. Zatem pracodawca nie ma uprawnień do odbierania oświadczenia pod rygorem zawartym w przepisach prawa karnego.

Co do kwestii  rozpytywania pracownika o  stan jego zdrowia i kontakt z osobami przebywającymi na kwarantannie, można przyjąć, że  pracodawca  podejmuje działania w celu ustalenia ewentualnego ryzyka rozprzestrzenienia się w zakładzie pracy wirusa stwarzającego zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, zwłaszcza w takim miejscu jakim jest DPS. Należy stwierdzić , że na pracodawcy ciąży obowiązek ochrony zdrowia i życia pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy na podstawie art. 207  kodeksu pracy, a pracownik powinien współdziałać z pracodawcą w celu realizacji tego obowiązku.

Emerytka przebywa na kwarantannie. Pracowała na umowę zlecenie, bez odprowadzania składki na ubezpieczenie chorobowe. Czy wobec tego otrzyma wynagrodzenia za czas kwarantanny lub inną pomoc ze strony państwa, za czas niemożności wykonywania pracy.

W tym przypadku ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne, ponieważ osoby wykonujące pracę na podstawie umowy zlecenia ubezpieczeniu chorobowemu podlegają jemu na swój wniosek. Ale jeśli się ubezpieczenia nie płaci, to nie dostanie się zasiłku chorobowego zgodnie z przepisami z ustawy z dnia 25.06.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z tytułu choroby i macierzyństwa. Decyzja państwowego powiatowego inspektora sanitarnego o skierowaniu na obowiązkową kwarantannę stanowi jedynie podstawę do wypłaty świadczeń z tytułu choroby na ogólnych zasadach. 

Jeśli jednak pani zawarła umowę cywilnoprawą i umowa nie doszła do skutku lub nastąpiło ograniczenie jej realizacji w związku z przestojem w prowadzeniu działalności w następstwie COVID-19, wówczas możne wystąpić do ZUS za pośrednictwem swojego zleceniodawcy albo zamawiającego o świadczenie postojowe, które zrekompensuje utratę przychodów. Świadczenie to przysługuje osobie pod warunkiem, że nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu. Warunki otrzymania świadczenia reguluje art. 15zq i następne ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 (Dz.U.2020 poz. 374, 567, 568, 695)

Warto na koniec podkreślić, że o taką pomoc mogą wystąpić także emeryci. Ale zleceniobiorca, który jednocześnie jest zatrudniony choćby na część etatu, nie otrzyma świadczenia postojowego. Wsparcie to przysługuje, jeżeli osoba nie podlega ubezpieczeniom społecznym z innego tytułu - a jest nim między innymi umowa o pracę lub prowadzenie działalności gospodarczej.

RPO pyta Piotra Schaba o stan postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów

Data: 2020-05-14
  • RPO pyta sędziowskiego rzecznika dyscyplinarnego Piotra Schaba o stan postępowań wobec 19 sędziów, które Rzecznik monitoruje
  • To najgłośniejsze sędziowskie "dyscyplinarki”, w tym wobec Waldemara Żurka, Igora Tulei, Krystiana Markiewicza, Moniki Frąckowiak, Olimpii Barańskiej-Małuszek, Doroty Zabłudowskiej

Rzecznik Praw Obywatelskich w ostatnich latach wielokrotnie interweniował w związku postępowaniami dyscyplinarnymi wszczynanymi wobec sędziów, m.in. w związku z ich działalnością orzeczniczą, publicznymi wypowiedziami dotyczącymi reformy wymiaru sprawiedliwości, udziałem w wydarzeniach związanych z edukacją prawną obywateli.

Teraz RPO pyta sędziego Piotra Schaba o informacje o stanie postępowań dyscyplinarnych w sprawach 19 sędziów, które uważnie monitoruje. 

  1. sędziego Sławomira Jęksy, który uniewinnił Joannę Jaśkowiak, która stanęła przed sądem za użycie w miejscu publicznym słów nieprzyzwoitych podczas demonstracji w Poznaniu. W uzasadnieniu orzeczenia sędzia Jęksa odniósł się również do aktualnej sytuacji dotyczącej sądownictwa, która miała bezpośredni związek z okolicznościami rozpatrywanej sprawy;
  2. sędzi Moniki Frąckowiak i sędzi Olimpii Barańskiej-Małuszek, które zdaniem rzecznika dyscyplinarnego przekroczyły ustawowe terminy do sporządzania uzasadnień w sprawach cywilnych. Jak wynikało jednak z doniesień prasowych obie sędzie brały w 2018 r. udział w festiwalu Pol’and’Rock i edukowały o prawie młodzież, w związku z czym były wobec nich prowadzone czynności wyjaśniające;
  3. sędzi Aliny Czubieniak, wobec której podjęto czynności wyjaśniające w związku z wypowiedziami medialnymi dotyczącymi wydanego przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego wyroku w Jej sprawie;
  4. sędziego Rafała Maciejewskiego, któremu przedstawiono dwa zarzuty dyscyplinarne za publikację artykułu na stronie informacyjnej łódzkich sędziów, w którym skrytykował działanie prezesa i politykę kadrową sądu oraz rzekomą odmowę wykonania polecenia prezesa sądu;
  5. sędziów Igora Tuleyi, Bartłomieja Przymusińskiego oraz Krystiana Markiewicza, których wezwano do złożenia wyjaśnień w związku z ich medialnymi wypowiedziami dotyczącymi wymiaru sprawiedliwości:
  6. sędziego Włodzimierza Brazewicza, którego wezwano w charakterze świadka w ramach czynności wyjaśniających „w związku z pochodzącą z mediów informacją dotycząca udziału w dniu 28 września 2018 roku w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, sędziów w spotkaniu o charakterze politycznym z udziałem polityków, w tym polityków biorących udział w wyborach samorządowych”;
  7. sędzi Marioli Głowackiej, w sprawie której rzecznik dyscyplinarny złożył wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Sędzia Mariola Głowacka - zastępca rzecznika dyscyplinarnego w Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu - prowadziła czynności wyjaśniające wobec sędziego Sławomira Jęksy, który uniewinnił żonę prezydenta Poznania Joannę Jaśkowiak, która stanęła przed sądem za użycie w miejscu publicznym słów nieprzyzwoitych podczas demonstracji w Poznaniu. Badająca sprawę sędzia Mariola Głowacka nie znalazła podstaw do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego Sławomira Jęksy;
  8. sędzi Doroty Zabłudowskiej, wobec której podjęto czynności w związku z przyjęciem przez nią Gdańskiej Nagrody Równości z rąk św. p. Prezydenta Gdańska;
  9. sędziego Dariusza Mazura, który został wezwany do złożenia pisemnego wyjaśnienia w związku z jego medialną wypowiedzią dotyczącą innego sędziego;
  10. sędziego Łukasza Bilińskiego, który został wezwany przez rzecznika dyscyplinarnego w charakterze świadka w związku z jego medialnymi wypowiedziami dotyczącymi przeniesienia go do innego wydziału;
  11. sędziego Bartłomieja Starosty, wobec którego wszczęto postępowanie dyscyplinarne za niestawiennictwo w ramach czynności wyjaśniających prowadzonych w innej sprawie dyscyplinarnej;
  12. sędziów Olimpii Barańskiej–Małuszek i Waldemara Żurka, wobec których wszczęto postępowanie dyscyplinarne za medialne wypowiedzi dotyczące sądownictwa oraz aktywność na portalach społecznościowych;
  13. sędzi Anny Bator-Ciesielskiej, wobec której wszczęto postępowanie dyscyplinarne za czynności podjęte w rozpatrywanej przez nią sprawie, za odmowę orzekania z zastępcami rzecznika dyscyplinarnego, za skierowanie pytania prejudycjalnego do TSUE oraz za wypowiedzi medialne;
  14. sędziów Ewy Maciejewskiej i Igora Tuleyi, których wezwano do złożenia wyjaśnień w charakterze świadka, w związku ze skierowaniem przez nich pytań prejudycjalnych do TSUE;
  15. sędziego Andrzeja Żuka, wobec którego wszczęto postępowanie dyscyplinarne za zawrócenie się pytaniem prawnym do SN, czy udział w danym postępowaniu sędziego powołanego przy udziale obecnej KRS jest wystarczający do uznania wady postępowania cywilnego powodującej jego nieważność;
  16. sędziów Sądu Apelacyjnego w Katowicach, którzy zostali wezwani do złożenia wyjaśnień w związku ze zwróceniem się do Sądu Najwyższego z pytaniem prawnym dotyczącym wyboru nowej Krajowej Rady Sądownictwa;
  17. sędziów Rafała Lisaka, Wojciecha Maczugi i Kazimierza Wilczka, którym przedstawiono zarzuty dyscyplinarne w związku z wydaniem postanowienia o odroczeniu rozprawy w celu ustalenia, czy zachodziły okoliczności wskazujące na niewłaściwe powołanie asesora, który orzekał wcześniej w sprawie w I instancji;
  18. sędzi Ewy Malinowskiej, której przedstawiono zarzuty dyscyplinarne za za podważenie prawomocności KRS w opinii dotyczącej kandydatury na wolne stanowisko sędziowskie oraz krytykę postawy sędziów kandydujących na te stanowiska;
  19. sędziego Krystiana Markiewicza, wobec którego wszczęto postępowanie dyscyplinarne w ramach którego przedstawiono mu 55 zarzutów dyscyplinarnych polegających na tym, że działając jako prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, w upublicznionych pismach, skierowanych personalnie do prezesów i sędziów sądów dyscyplinarnych, przedstawił manifest polityczny, w którym kwestionował niezależność i legalność KRS oraz podważał konstytucyjność i apolityczność Izby Dyscyplinarnej SN.

VII.510.68.2020

Koronawirus. Media społecznościowe odpowiadają RPO, jak walczą z pseudoporadami w sieci

Data: 2020-05-13
  • Główne platformy społecznościowe podjęły wiele działań dla przeciwdziałania fake newsom w sieci o tym, jak leczyć koronawirusa
  • Wystąpił o to Rzecznik Praw Obywatelskich, zaniepokojony tym szkodliwością tych pseudporad

Na konieczność przeciwdziałania pseudoporadom ws. leczenia koronawirusa, które są rozpowszechniane w sieci, wskazywała Naczelna Rada Lekarska. Samorząd zawodowy lekarzy i lekarzy dentystów stara się powstrzymać to wysoce szkodliwe zjawisko

NRL podziękowała też za  inicjatywę RPO w tej sprawie. Rzecznik spytał bowiem o nią główne platformy społecznościowe: Twittera, Google’a Poland, Facebooka czy Wykop.pl. Przychodzą już pierwsze odpowiedzi.

Odpowiedź portalu Twitter

Twitter wskazał szereg działań. Po pierwsze, umieszczaniem specjalnych interaktywnych komunikatów, promuje informacje z rzetelnych, rządowych źródeł (m.in. strony WHO, Ministerstwa Zdrowia i Ministerstwa Cyfryzacji). Jest to tzw. „surfacing” czyli umieszczanie komunikatu na górze lub na środku strony, tak by była to pierwsza informacja, którą przeczyta użytkownik.

Po drugie, zaktualizowano politykę portalu pod kątem walki z nieprawdziwymi informacjami o koronawirusie i sposobach leczenia. Moderacja na portalu odbywa się głównie automatycznie, z wykorzystaniem stale uczących się algorytmów.

Dezinformacja o koronawirusie nie jest niestety tak łatwa do wychwycenia, jak np. mowa nienawiści, ponieważ programy muszą nauczyć się kolejnych nowych zwrotów, które należy weryfikować. Twitter wskazał jednak kilka sfer, gdzie dokonano zmian, m.in. rozszerzono definicję szkody, aby uwzględnić takie treści, które są sprzeczne z wytycznymi z wiarygodnych źródeł globalnych i lokalnych informacji na temat zdrowia publicznego.

Treści, które mogą zostać usunięte to, np.

  • zaprzeczanie udowodnionym faktom naukowym na temat wirusa (w szczególności możliwości zakażenia)
  • opisywanie szkodliwych i nieefektywnych metod leczenia/profilaktyki
  • podszywanie się pod urzędników państwowych by rozprzestrzeniać niepotwierdzone informacje o koronawirusie (zazwyczaj działania takie są podejmowane, aby szerzyć panikę w celach komercyjnych)
  • niepotwierdzone zarzuty dotyczące koronawirusa i działań podejmowanych w związku z nim, które mogą potencjalnie zachęcać ludzi do niszczenia np. masztów 5G, lub powodować powszechną panikę i niepokoje społeczne.

Twitter zmienił również politykę reklamową - tak aby ułatwić promowanie działań rządu i organizacji ochrony zdrowia, a jednocześnie uniemożliwić wykorzystywanie kryzysu w celach komercyjnych. Ponadto współpracuje z wieloma partnerami w związku z kampaniami informacyjnymi, takimi jak #WashYourHands czy #AdsForGood.

Odpowiedź Facebooka

Podzielamy troskę o konieczność rozpowszechniania sprawdzonych wiadomości w przestrzeni publicznej. Pragnę jednocześnie podkreślić, że walka z dezinformacją oraz dostęp do rzetelnych źródeł na naszych platformach zawsze były dla firmy Facebook priorytetem – napisał Jakub Turowski z Facebooka.

Teraz, w czasie pandemii COVID-19, dokładamy jeszcze większych starań, aby nasza platforma była wykorzystana do przekazywania wiarygodnych informacji na temat koronawirusa.

Zapewnienie wszystkim użytkownikom dostępu do rzetelnych informacji i usuwanie szkodliwych treści 

Dzięki postom edukacyjnym wyświetlanym na Facebooku i Instagramie oraz dzięki Centrum informacji o koronawirusie (COVID-19)1 udało nam się przekierować ponad dwa miliardy ludzi do zasobów informacyjnych WHO oraz innych instytucji zdrowia publicznego – w Polsce kierujemy użytkowników bezpośrednio do strony Ministerstwa Zdrowia. Wspomniane Centrum informacji o koronawirusie (COVID-19) to miejsce, w którym użytkownicy mogą uzyskać dostęp do najnowszych informacji, przydatnych materiałów i porad, pomagających chronić ich zdrowie oraz zapewnić wsparcie ich rodzinom i lokalnym społecznościom. Odnośnik do Centrum użytkownicy Facebooka mogą znaleźć na szczycie Aktualności. Na bieżąco przekazujemy informacje od krajowych i światowych instytucji  i organizacji odpowiedzialnych za opiekę zdrowotną, takich jak Światowa Organizacja Zdrowia  i Ministerstwo Zdrowia, a także publikujemy pomocne artykuły, filmy i posty na temat dystansowania społecznego i zapobiegania rozprzestrzenianiu się COVID-19. Użytkownicy mogą również rozpocząć obserwowanie Centrum informacji o koronawirusie (COVID-19), aby otrzymywać bezpośrednio  w swoich Aktualnościach informacje publikowane przez instytucje odpowiedzialne za opiekę zdrowotną. 

Walka z dezinformacją oraz dostarczanie wiarygodnych informacji na temat koronawirusa

Od początku marca Facebook rozszerzył również program współpracy z zewnętrznymi weryfikatorami informacji o 12 nowych krajów. Obecnie współpracujemy z ponad 60 organizacjami weryfikującymi informacje w ponad 50 językach. W Polsce współpracujemy ze stowarzyszeniem Demagog oraz  z Agence France Presse (AFP). W ramach naszych działań, mających na celu walkę z dezinformacją na temat COVID-19, usuwamy fałszywe treści, które stanowią zagrożenie dla ludzi. 

Zaczęliśmy również usuwać treści zawierające fałszywe stwierdzenia i treści oparte na teoriach spiskowych, które w ocenie wiodących światowych organizacji zdrowia lub instytucji państwowych mogą wyrządzić krzywdę osobom, które w nie uwierzą. Działania podejmowane przez nas są rozszerzeniem obecnie obowiązujących zasad, w myśl których usuwamy treści stanowiące zagrożenie dla zdrowia – usunęliśmy już setki tysięcy takich szkodliwych treści z naszej platformy. 

W przypadku innych, nieprawdziwych treści, które nie stanowiły jednak bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia i życia, Facebook dołączał do nich ostrzeżenia na temat wątpliwej wiarygodności oraz faktyczny kontekst. W marcu takie ostrzeżenia zostały dołączone do ponad 40 milionów wpisów na temat COVID-19 na podstawie ponad 4 tysięcy artykułów sprawdzonych przez niezależnych weryfikatorów. 95% osób, które zobaczyło ostrzeżenia nie otworzyło oryginalnej treści. Aby wesprzeć fact-checkerów w ich pracy w związku z COVID-19, współpracujemy z The International Fact-Checking Network (IFCN) i uruchomiliśmy program wsparcia finansowego o wartości miliona dolarów, aby zwiększyć skuteczność ich działań w tym obszarze. 

W ramach naszych nieustających wysiłków na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa i zapewnienia wszystkim dostępu do rzetelnych informacji na temat koronawirusa, stale weryfikujemy nasze zasady dotyczących reklam produktów związanych z COVID-19. W ciągu ostatnich kilku tygodni wprowadziliśmy zmiany, aby chronić ludzi przed tymi, którzy próbują wykorzystać obecną sytuację  w celu uzyskania korzyści finansowych.

Pod koniec lutego wprowadziliśmy zmiany do naszych zasad dotyczących reklam w zakresie kontrowersyjnych treści, które następnie rozszerzyliśmy o tymczasowy zakaz zamieszczania wszelkich reklam i ofert handlowych promujących medyczne maski na twarz, inne maski przypominające medyczne maski na twarz, środki dezynfekujące do rąk, chusteczki do dezynfekcji powierzchni oraz zestawy testowe COVID-19. W przypadku wszystkich innych materiałów medycznych lub produktów związanych z COVID-19 zabronimy reklam, które gwarantują zapobieganie wirusowi lub stwarzają poczucie pilności (np. poprzez sugerowanie ograniczonej podaży). Nasze zespoły bardzo dokładnie monitorują sytuację związaną z epidemią COVID-19, aby ewentualnie wprowadzać niezbędne aktualizacje naszych zasad, gdyby ktoś próbował wykorzystać obecną sytuację zdrowia publicznego. Zintensyfikowaliśmy nasze prace, aby podejmować bardziej agresywne działania wobec podmiotów podejmujących ciągłe próby publikowania tego typu treści. 

Dodatkowo edukujemy użytkowników Facebooka w zakresie rozpoznawania fałszywych informacji oraz przeciwdziałania rozpowszechnianiu takich treści.

Dwie kluczowe inicjatywy prowadzone w Polsce

Pod koniec kwietnia uruchomiliśmy w Polsce kampanię online mającą na celu zwiększenie wiedzy Polaków w kontekście świadomego odbioru mediów oraz rozpoznawania fałszywych informacji. Kampanię będziemy prowadzili na naszej stronie na Facebooku (Facebook app). Będzie ona skierowana do szerokiej grupy dorosłych Polaków. 

W drugim tygodniu kwietnia przeprowadziliśmy, wraz ze stowarzyszeniem Demagog, szkolenie dla administratorów grup na Facebooku. Celem spotkania była edukacja w zakresie tego, dlaczego zgłaszać fałszywe informacje i jak można to zrobić – tak aby administratorzy wiedzieli, jak zgłaszać takie treści oraz aby edukowali członków swoich grup w zakresie przeciwdziałania rozpowszechnianiu fałszywych informacji (m.in. poprzez nieprzekazywanie treści co do wiarygodności których nie jesteśmy pewni). 

Podejmujemy działania także w innych naszych aplikacjach:

  • Na Messenger i na WhatsApp łączymy rządowe instytucje i agencje zdrowia Organizacji Narodów Zjednoczonych z programistami, którzy pomagają w jak najskuteczniejszym korzystaniu z tych aplikacji (np. budowa botów), celem przekazywania najbardziej aktualnych informacji i przyspieszenia czasu koniecznego na udzielenie odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. W Polsce taka współpraca ma miejsce z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.
  • Na WhatsApp użytkownicy mogą otrzymywać codzienny raport z informacjami na temat liczby przypadków COVID-19 w postaci alertu zdrowotnego WHO na WhatsApp, który zawiera także wskazówki, jak zapobiegać rozprzestrzenianiu się choroby, a także odpowiedzi na często zadawane pytania, które użytkownicy mogą łatwo wysyłać do przyjaciół i rodziny. 

Odpowiedź Wykop.pl 

Aby ustrzec Internautów przed szeregiem fałszywych informacji krążących w Sieci, a które mogłyby okazać się dla nich wysoce niebezpieczne, opublikowaliśmy na łamach senwisu komunikaty, w których zwracamy uwagę na problem rozpowszechniania nieprawdziwych informacji za pomocą Internetu  - odpisał Michał Białek, członek zarządu Wykop Sp. z o. o. 

W komunikatach zachęcamy również, aby wiedzę na temat sytuacji związanej z pandemią wirusa SARS-CoV-2 czerpano ze sprawdzonych, oficjalnych źródeł. Stosowny komunikat wyświetlany jest przy każdej treści dotyczącej pandemii. 

Warto jednak podkreślić, że działania informacyjne to nie jedyna aktywność podejmowana przez naszą firmę w celu ograniczenia dezinformacji oraz prostowania nieprawdziwych informacji. Warto nadmienić, że znaczna część społeczności skupiona wokół Wykop.pl to bardzo świadomi użytkownicy Internetu, posiadający swój własny sposób komunikacji i szczególną wrażliwość na jakość zawartości serwisu.

Dlatego, już od lat, wyposażamy serwis w łatwy w obsłudze, intuicyjny system zgłoszeń. Jest to funkcjonalność, która umożliwia naszym użytkownikom szybką i sprawną komunikację z zespołem moderacyjnym, odpowiadającym za usuwanie z senwisu nieodpowiednich treści, w tym również tych stanowiących informację nieprawdziwą. Biorąc bowiem pod uwagę ilość treści publikowaną przez użytkowników Wykop.pl, takie narzędzie jest niezbędne, aby wspierać pracę nad jakością pojawiających się w senwisie treści. 

Dzięki systemowi zgłoszeń oraz zaangażowaniu w taki proces użytkowników serwisu, nasza reakcja na naruszenia regulaminu jest o wiele szybsza, a przy tym również i zdecydowana. Artykuły oraz posty zawierające zmanipulowane informacje są możliwie szybko usuwane z serwisu, a ich autorzy blokowani. Dodatkowo monitorujemy również serwisy zajmujące się rozpowszechnianiem fałszywych informacji - publikowanie takich domen, a także ich rozpowszechnianie jest blokowane w serwisie Wykop.pl. 

Warto również wspomnieć, że w ciągu ostatniego roku podwoiliśmy liczbę osób zatrudnionych w zespole zajmującym się moderowaniem oraz usuwaniem treści. Pozwoliło to dodatkowo zminimalizować czas reakcji na zgłoszenia użytkowników - treści naruszające regulamin serwisu, w tym również artykuły rozpowszechniające informacje nieprawdziwe, usuwane są możliwie jak najszybciej. 

Ponadto aktywnie współpracujemy z NASK Dyżurnet.pl oraz podejmujemy szereg innych działań, mających na celu zapobieganie oraz zwalczanie szkodliwych treści, w tym również zapobieganie rozprzestrzeniania się fałszywych informacji za pomocą serwisu Wykop.pl. 

Wśród prowadzonych działań należy wymienić chociażby system moderacji automatycznej realizowany przez zespół programistów Wykop.pl. System opiera się na mechanizmach uczenia maszynowego i jego celem jest natychmiastowe wykrywanie i usuwanie treści, które łamią regulamin lub zawierają treści nieprawdziwe bądź obraźiiwe. 

W ostatnich miesiącach, wspólnie z NASK, zaplanowaliśmy i opisaliśmy projekt, który swoim zakresem wykracza poza portal Wykop.pl i którego celem jest identyfikacja fake news w dowolnym miejscu w Internecie. Projekt zakłada wykorzystanie analizy tekstu, obrazu, video oraz ruchu sieciowego w połączeniu z weryfikacją społecznościową treści (system zgłoszeń Wykop.pl), które w efekcie pozwolą na określenie stopnia prawdopodobieństwa, że dana treść, z którą mamy do czynienia, jest nieprawdziwa. W ramach projektu ubiegamy się o grant z NCBiR (Szybka Ścieżka), aby móc go z powodzeniem sfinansować.

VII.564.50.2020

Odc. 33 - Jak nie kupić samochodu, jak obejść kwarantannę, jak nie robić testów na własny koszt - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-13

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Sprawa mandatu: pan przyjął go wczoraj, ale teraz uznał, że do mandatu nie było podstaw.

W przypadku przyjęcia mandatu staje się on prawomocny a jego uchylenie jest możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach, które wskazane są w art. 101 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia: jeżeli grzywnę nałożono:

  • za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie
  • na osobę która nie miała ukończonych 17 lat
  • na osobę niepoczytalną z racji choroby psychicznej
  • za czyn za który powinien być nałożony środek karny
  • gdy czyn popełniono w stanie wyższej konieczności lub dla obrony koniecznej

Po uprawomocnieniu się mandatu nie ma niestety już możliwości badania przez sąd kwestii winy ukaranego grzywną, ani okoliczności faktycznych innych niż wcześniej wymienione.

Jeżeli uważał Pan, że nie popełnił Pan wykroczenia np. z przyczyn zdrowotnych nie może Pan zasłaniać ust i nosa , należało nie przyjąć mandatu i wtedy wniosek o ukaranie trafiłby do sądu, który po zbadaniu wszystkich okoliczności wniosek o ukaranie mógłby oddalić.

Żołnierz pyta o dodatkowy zasiłek opiekuńczy.

Po tym, jak Rzecznik Praw Obywatelskich i środowiska zawodowe sygnalizowały potrzebę rozszerzenia katalogu grup zawodowych objętych dodatkowym zasiłkiem opiekuńczym, zostały wprowadzone kolejne zmiany. Jednakże tzw. Tarcza 2.0 poszerzyła tylko zakres prawa do dodatkowego zasiłku opiekuńczego o funkcjonariuszy określonych służb mundurowych – ale znów pominęła żołnierzy zawodowych (RPO sygnalizował to już w trakcie prac parlamentarnych nad Tarczą). Należy zauważyć, że problem ten może być szczególnie dolegliwy w tzw. rodzinach wojskowych.

Zgodnie z nowelizacją ustawy dnia 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 wprowadzono na podstawie art. 73 zmiany w ustawie z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Na jej podstawie zasiłki opiekuńcze przysługujące m.in. w sytuacji zamknięcia żłobka, przedszkola i szkoły z tytułu konieczności sprawowania opieki nad dzieckiem do lat 8, przysługują: funkcjonariuszom Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin.

Zatem jak wskazano na wstępie, pomimo apeli Rzecznika Praw Obywatelskich, żołnierze zawodowi zostali w tym katalogu ponownie pominięci.

Skazany pracował w warunkach wolnościowych, teraz z powodu wirusa nie pracuje, czy otrzyma odszkodowanie ?

Z powodu zagrożenia epidemicznego, wprowadzane są ograniczenia i wstrzymania zatrudnienia skazanych, którzy dotychczas wykonywali swoją pracę poza terenem jednostek penitencjarnych, z wyjątkiem pracy związanej z branżą spożywczą oraz produkcją maseczek i kombinezonów ochronnych.

W opinii Ministerstwa Sprawiedliwości decyzje zostały podjęte po szczegółowych analizach zagrożeń i z rozwagą, uwzględniając aktualną sytuację, jaka panuje w konkretnym obszarze kraju i konkretnej jednostce penitencjarnej.

Należy zauważyć, że skazany nie ma prawa do zatrudnienia, natomiast na mocy art. 121 kodeksu karnego wykonawczego dyrektor jednostki penitencjarnej jako przedstawiciel władzy publicznej ma za zadanie, w miarę możliwości zapewnić świadczenie pracy.

Warto zwrócić uwagę, że na podstawie art., 247 kodeksu karnego wykonawczego w wypadkach uzasadnionych szczególnymi względami sanitarnymi lub zdrowotnymi albo poważnym zagrożeniem bezpieczeństwa, dyrektor zakładu karnego lub aresztu śledczego może na czas określony wstrzymać lub ograniczyć zatrudnienie osadzonych.

Umożliwienie podjęcia pracy „w miarę możliwości”, a nie obowiązek jej zapewnienia przez dyrektora zakładu karnego czy aresztu śledczego, co wynika art. 121 kodeksu karnego wykonawczego, budzi wątpliwości co do podstaw kierowania roszczeń przez osadzonego zgłaszającego chęć lub gotowość do pracy, szczególnie kiedy wstrzymanie lub ograniczenie zatrudnienia „zewnętrznego” wiąże się z zapewnieniem bezpieczeństwa i ochrony zdrowia osadzonych.

Czy można odstąpić od umowy wyjazdu na wczasy z powodu epidemii, choć organizator nie odwołał imprezy. Zapłaciłam już pełną odpłatność za pobyt na turnusie.

Zgodnie z art. 15 k ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.374), odstąpienie od umowy w trybie określonym w art. 47 ust. 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych lub rozwiązanie przez organizatora turystyki umowy o udział w imprezie turystycznej w trybie określonym w art. 47 ust. 5 pkt 2 tej ustawy, które to odstąpienie od umowy lub rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego o odstąpieniu lub powiadomienia o rozwiązaniu przez organizatora turystyki.

Odstąpienie od umowy bądź jej rozwiązanie nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez podróżnego zgody na otrzymanie w zamian od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza turystyczna. Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy o imprezę turystyczną.

Zgodnie z przywoływanym powyżej art. 47 ust. 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.

Wątpliwości w zakresie relacji pomiędzy klientem a organizatorem imprezy można konsultować z Rzecznikiem Konsumentów. Ostatecznie zaś spór może rozstrzygnąć sąd.

Czy osoba 84-letnia może wychodzić z domu ?

Prawnych przeciwskazań nie ma.

Osoby starsze zwykle cierpią na różnego rodzaju choroby przewlekłe, mają obniżoną odporność, a więc są w grupie wysokiego ryzyka zarażenia się koronawirusem. Dlatego rekomenduje się ograniczenie wychodzenia z domu do absolutnego minimum. Pamiętajmy, że specjalne godziny, w trakcie których seniorzy (osoby 65+) mogli robić zakupy, zostały już zniesione. Jeśli mieszkamy sami, zgłośmy się do miejscowego ośrodka pomocy społecznej lub do sąsiadów z prośbą o pomoc w ich robieniu. Jeśli to możliwe, korzystajmy z dobrodziejstw nowych technologii, zamawiajmy zakupy przez internet, kontaktujmy się z lekarzem telefonicznie, odbierajmy e-recepty.

Jeśli jednak musimy wyjść z domu, pamiętajmy o obowiązku zakrywania ust i nosa i zachowajmy bezpieczny dystans od innych osób. Zmniejszymy ryzyko zachorowania.

Pani jest pracownikiem DPS, wraca po długiej nieobecności do pracy. Kierownik DPS każe jej zrobić test na COVID-19 na jej koszt. Będzie musiała również ponieść koszty dojazdu do Poznania 180 km w dwie strony. Pani pyta, czy musi to zrobić na własny koszt ?

W takiej sytuacji nie ma prawnego obowiązku zrobienia testu na obecność COVID-19. Sam fakt powrotu do pracy nie upoważnia pracodawcy do tego.

Należy pamiętać, że pracownik podlega okresowym badaniom lekarskim, nie mieści się jednak w nich test na obecność COVID-19. W przypadku spowodowanej chorobą niezdolności do pracy trwającej dłużej niż 30 dni pracownik podlega ponadto kontrolnym badaniom lekarskim, których celem jest ustalenie zdolności do wykonywania pracy na dotychczasowym stanowisku ( art. 229 §2 kodeksu pracy). Badania, o których mowa, są przeprowadzane na koszt pracodawcy. Pracodawca ponosi też  inne koszty profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami, niezbędnej z uwagi na warunki pracy. Jeżeli więc w ocenie pracodawcy zachodzi konieczność wykonania testu, to opłatę za jego wykonanie powinien ponosić pracodawca.

Okresowe i kontrolne badania lekarskie przeprowadza się w miarę możliwości w godzinach pracy. Za czas niewykonywania pracy w związku z przeprowadzanymi badaniami pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia, a w razie przejazdu na te badania do innej miejscowości przysługują mu należności na pokrycie kosztów przejazdu według zasad obowiązujących przy podróżach służbowych ( §3 cyt. art.).

Czy Polak pracujący w Austrii przyjeżdżając na urlop do Polski zostanie zwolniony w kwarantanny ?

Niestety nie.

Chyba że wykonuje zawód z listy zwolnionych z obowiązkowej kwarantanny w związku z wykonywaną pracą:  jest np. kierowcą wykonującym przewóz drogowy, należy do obsady pociągu, jest członkiem misji dyplomatycznej. Osoby pracujące w Austrii nie są pracownikami transgranicznymi.

(par. 3 ust. 1 i 2 ,Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 w sprawie określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii – Dz.U.2020, poz.792).

Muszę złożyć wniosek o rentę socjalną dla córki, z powodu epidemii mam jednak trudności w skompletowaniu dokumentów medycznych. Czy renta socjalna ulega przedłużeniu ?

Generalnie prawo do renty socjalnej przysługuje, jeżeli osoba pełnoletnia uzyskała orzeczenie lekarza lub komisji lekarskiej ZUS, że jest całkowicie niezdolna do pracy z powodu naruszenia sprawności organizmu, które powstało:

  • przed ukończeniem 18. roku życia;
  • w trakcie nauki.

Przepisy ustawy tzw. Tarczy Antykryzysowej przedłużyły ważność części orzeczeń wydanych przez lekarzy orzeczników i komisje lekarskie ZUS. Chodzi tu między innymi o orzeczenia o niezdolności do pracy (całkowitej lub częściowej) wydane na czas określony zgodnie z przepisami ustawy o rencie socjalnej, które kończą się w okresie:

  • obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego,
  • obowiązywania stanu epidemii albo
  • w okresie 30 dni po ich odwołaniu.

Takie orzeczenia zachowają ważność przez okres kolejnych 3 miesięcy od dnia upływu terminu jego ważności, w przypadku złożenia wniosku o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres przed upływem terminu ważności tego orzeczenia.

Warto pamiętać, że prawo do świadczeń uzależnionych od stwierdzenia niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji ulega wydłużeniu do końca miesiąca kalendarzowego, w którym upłynie wydłużony, zgodnie z powyższym opisem, termin ważności tego orzeczenia, bez konieczności wydania w tej sprawie decyzji.

Te  zasady mają odpowiednie zastosowanie do orzeczeń, których termin ważności upłynął przed dniem wejścia w życie ustawy tzw. Tarczy Antykryzysowej (czyli przed dniem 08.03.2020 r.), jeśli wniosek o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres został złożony przed upływem terminu ważności tego orzeczenia i nowe orzeczenie nie zostało wydane przed dniem wejścia w życie powyższej ustawy.

Podsumowując, prawo do renty socjalnej, która przysługiwała dotychczas, ulegnie przedłużeniu (bez konieczności wydawania nowej decyzji) w przypadku złożenia wniosku o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres przed upływem terminu ważności tego orzeczenia.

Podstawa prawna:

  • Art. 15 zc ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568).
  • Ustawa z dnia 27 czerwca 2003 r. o rencie socjalnej (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1455 z późn. zm.).

Więcej informacji również na stronie: https://www.zus.pl/swiadczenia/renty/renta-socjalna.

Pan chciałby odstąpić od umowy kupna samochodu osobowego od dealera, wpłacił już zaliczkę.

Przepisy regulujące kwestie związane z odstąpieniem od umowy zawarte są w Kodeksie cywilnym. Przepisy przewidują dwie drogi prawne dopuszczające skorzystanie z tego prawa – pierwsza, wynikająca wprost z przepisów (ustawowa) i druga, wynikająca z zawartej umowy. Dlatego przed ewentualnym odstąpieniem od umowy należy dokładnie przeczytać jej treść i sprawdzić, co umowa przewiduje na wypadek takich okoliczności.

Odstąpienie ustawowe.

Ten rodzaj odstąpienia uregulowany został w przepisach art. 491 i 492 k.c.  Kodeks stara się jak najbardziej ogólnie przedstawić reguły dotyczące wywiązywania się z umów i wskazać, jak rozwiązać ewentualne problemy.

Jeżeli jedna ze stron zwleka z wykonaniu zobowiązania z umowy, druga strona może wyznaczyć jej dodatkowy termin z zagrożeniem, iż w razie jego bezskutecznego upływu będzie uprawniona do odstąpienia od umowy. Może również bez wyznaczenia terminu dodatkowego, bądź też po jego bezskutecznym upływie żądać wykonania zobowiązania i naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki.

Jeżeli natomiast uprawnienie do odstąpienia od umowy wzajemnej zostało zastrzeżone na wypadek niewykonania zobowiązania w terminie ściśle określonym, strona może w razie zwłoki drugiej strony odstąpić od umowy bez wyznaczenia terminu dodatkowego. To samo dotyczy wypadku, gdy wykonanie zobowiązania przez jedną ze stron po terminie nie miałoby dla drugiej strony znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez nią cel umowy, wiadomy stronie będącej w zwłoce.

Odstąpienie umowne.

Zgodnie z art. 395 k.c. można zastrzec w umowie, że jednej lub obu stronom przysługiwać będzie w ciągu oznaczonego terminu prawo odstąpienia od umowy. Prawo to może zostać wykonane przez oświadczenie złożone drugiej stronie.

Jeżeli zostało zastrzeżone, że jednej lub obu stronom wolno od umowy odstąpić za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne), oświadczenie o odstąpieniu jest skuteczne tylko wtedy, gdy zostało złożone jednocześnie z zapłatą odstępnego.

Skutki prawne odstąpienia.

Warto podkreślić, że w razie wykonania prawa odstąpienia, umowa uważana jest za niezawartą (tak jakby strony nigdy tej umowy nie zawierały). To, co strony już świadczyły, w tym wpłacona zaliczka, ulega zwrotowi. Za świadczone usługi oraz za korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie.

Zaznaczyć należy, że są to regulacje ogólne. Przepisy związane ze zwalczaniem skutków epidemii nie przewidują, w takim jak przedstawiony w pytaniu stan faktyczny, żadnych wyjątków, a więc szczególnych podstaw do odstąpienia od umowy sprzedaży.

Czy można zaprosić na wesele 50 osób z rodziny? Wesele ma odbyć się w remizie strażackiej.

Zgodnie z treścią § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792) – do odwołania – zakazane jest organizowanie zgromadzeń, imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi lub z osobami najbliższymi osobie, z która pozostaje we wspólnym pożyciu.

Osoba najbliższa to małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.

Pan chce wraz z żoną i szwagierką przyjechać z Berlina do Polski na pogrzeb; pracuje z żoną pracują w Niemczech, a szwagierka nie – jest zarejestrowana w niemieckim urzędzie pracy i pobiera zasiłek. Czy będą musieli przechodzić kwarantannę, czy też będą mogli wszyscy wrócić w ciągu 48 godzin do Niemiec.

Inny pan pracuje w Niemczech, chciałbym przyjechać do Polski na kilka dni urlopu, czy będzie podlegał kwarantannie?

Nie da się uciec od kwarantanny.

Od 4 maja 2020 r. obowiązkowi kwarantanny po przekroczeniu granicy nie podlegają tylko:

  • osoby, które przekraczają granicę w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej lub państwie sąsiadującym; ale nie dotyczy osób wykonujących zawód medyczny (zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 2 Ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej) i zatrudnionych w ośrodkach pomocy społecznej (zgodnie z art. 6 pkt 5 Ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej);
  • uczniowie i studenci pobierających naukę w RP lub państwie sąsiadującym.

Co istotne, aby skorzystać z tego zwolnienia, trzeba przedstawić dokumenty potwierdzające prawo do zwolnienia z kwarantanny Straży Granicznej podczas kontroli na granicy.

Zatem w przypadku podróży do Polski w celu uczestniczenia w pogrzebie praca w Niemczech nie pozwoli na zwolnienie kwarantanny.

Analogiczna sytuacja będzie w przypadku odwiedzin rodziny w Polsce lub spędzenie urlopu w Polsce przez obywatela polskiego, zatrudnionego w Niemczech.

Podsumowując, zwolnienia z obowiązku odbycia kwarantanny nie stosuje się w przypadku podróży turystycznych lub celów prywatnych.

Koronawirus. RPO pyta o działania policji 8 maja w stolicy, w tym zatrzymanie dziennikarza

Data: 2020-05-11
  • Dziennikarz w ramach swych obowiązków relacjonował drugi dzień protestu przedsiębiorców w stolicy 8 maja. Był w środku grupy demonstrantów, którą otoczył kordon policji
  • Wykorzystując środki przymusu bezpośredniego, funkcjonariusze zatrzymali kilkadziesiąt osób, w tym także i dziennikarza 
  • Zdaniem RPO może to naruszać wolność mediów i jest sprzeczne ze standardami konstytucyjnymi i europejskimi

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" został zatrzymany przez policję podczas protestu przedsiębiorców w Warszawie  8 maja 2020 r., gdy wykonywał swe obowiązki. Paweł Rutkiewicz informował policjantów, kim jest i co robi. Zaniepokojony tym Rzecznik Praw Obywatelskich prosi stołeczną policję o wyjaśnienia.

W trakcie interwencji policji zatrzymano kilkadziesiąt osób, w tym po raz drugi tego samego dnia kandydata na prezydenta RP Pawła Tanajno. Wobec protestujących miały zostać użyte m.in. granaty hukowe. Na wyposażeniu interweniujących oddziałów było także urządzenie LRAD (Long Range Acoustic Device), mające zastosowanie do rozpraszania demonstracji za pomocą dźwięków wysokiej częstotliwości, którego użycia nie przewidują  przepisy polskiego prawa. 

RPO pyta zatem:

  • jakie były podstawy faktyczne i prawne podjęcia interwencji oraz jak przebiegała ta interwencja;
  • czy w trakcie działań używane były środki przymusu bezpośredniego, jakie i w odniesieniu do ilu osób, w tym jaka była podstawa faktyczna użycia granatów hukowych;
  • jaki był cel i sposób wykorzystania urządzenia LRAD podczas działań;
  • ile osób zostało zatrzymanych, jakie były podstawy faktyczne i prawne tych zatrzymań, jak długo zatrzymani byli faktycznie pozbawieni wolności, którzy z zatrzymanych wnieśli do sądu zażalenia na zatrzymanie;
  •  ile osób zostało wylegitymowanych, jaka była podstawa faktyczna wylegitymowania;
  • jakie dalsze czynności policja podjęła lub planuje podjąć w odniesieniu do osób zatrzymanych i wylegitymowanych.  

 

Rzecznik w piśmie do Komendanta Stołecznego Policji podkreśla, że status dziennikarzy gwarantuje, że nie zostaną oni potraktowani jako jedna ze stron konfliktu. Przekazywanie informacji, np. z demonstracji publicznych, jest bowiem jednym z kluczowych zadań mediów jako tzw. „publicznego stróża”  (ang. public watchdog) w demokratycznym społeczeństwie. Oznacza to zatem, że organy państwa nie mogą utrudniać dziennikarzom wykonywania pracy.

Swoboda relacjonowania demonstracji ma istotne znaczenie także dla wolności zgromadzeń. Obecność mediów podczas demonstracji służy m.in. przekazywaniu rzetelnych informacji, ale także monitorowaniu i nagłaśnianiu ewentualnych nieprawidłowości, w tym naruszeń praw człowieka, które mogą wystąpić.

Rzecznik przywołał  wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w których wskazano, że karanie pracujących na demonstracjach dziennikarzy prowadzi do naruszenia ich prawa do gromadzenia informacji jako ważnego elementu pracy dziennikarskiej, który podlega równie silnej ochronie, jak opublikowanie informacji. Należy ponadto przypomnieć, że prawo do relacjonowania demonstracji przysługuje dziennikarzom niezależnie od tego, czy zgromadzenia mają legalny charakter, czy pokojowy przebieg. Zaś sam wymóg zapewnienia dziennikarzom bezpieczeństwa obejmuje przede wszystkim powstrzymanie się m.in. przez organy państwa (policję, inne służby porządkowe) od stosowania wobec dziennikarzy nieuzasadnionych środków przymusu.

Sposób działania policji w przypadku demonstracji z 8 maja budzi wątpliwości z punktu widzenia wolności prasy wyrażonej w Konstytucji (art. 14 w związku z art. 54), w także w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Obywatela (art. 10).

A rolą organów państwa w urzeczywistnianiu wolności prasy jest także zapobieganie przemocy i zapewnienie bezpiecznego otoczenia dla dziennikarzy, aby umożliwić im wykonywanie ich pracy w sposób niezależny, bez niestosownych ingerencji i bez obawy, że staną się ofiarami przemocy, prześladowania, czy retorsji. Tym bardziej zatem, policja nie powinna podejmować takich środków, które mogą w sposób szczególny narażać dziennikarzy na niebezpieczeństwo i utratę zaufania opinii publicznej.

VII.716.5.2020,  II.519.549.2020

Koronawirus. Wojewoda Konstanty Radziwiłł wyjaśnia powód nakazów pracy dla lekarki w ciąży i lekarza-emeryta

Data: 2020-05-11
  • Nakazy pracy dla lekarki w ciąży i lekarza-emeryta wynikały jedynie z braku możliwości szybkiego uzyskania szczegółowych danych o ich sytuacji rodzinnej czy osobistej
  • Tak wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł tłumaczy RPO skierowanie do zwalczania epidemii osób, które są ustawowo wyłączone ze świadczenia pracy w tym trybie
  • Po uzyskaniu informacji o okolicznościach wyłączających taką możliwość wydane decyzje podlegały uchyleniu – podkreśla wojewoda

Jak napisała 15 kwietnia 2020 r. „Gazeta Wyborcza”, lekarze, którzy ze względu na swoją sytuację życiową nie kwalifikują się do pracy z osobami zakażonymi otrzymali od wojewody wezwania do pracy w lecznicach.

Według art. 47 ust. 4 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u  ludzi, wojewoda może nakazać pracę w szpitalu - ale nie dotyczy to m.in. kobiet w ciąży oraz osób po 60. roku życia.

Zdaniem RPO naruszałoby to nie tylko przepisy ustawy, lecz także art. 65 ust. 2 Konstytucji. Stanowi on bowiem, że obowiązek pracy może być nałożony tylko przez ustawę.Rzecznik zwrócił się do wojewody o wyjaśnienia. Poprosił także o wskazanie wojewódzkiego planu działania na wypadek wystąpienia epidemii.

Odpowiedź Wojewody Mazowieckiego

Odnosząc się do uwagi naruszenia art. 65 ust. 2 Konstytucji, który stanowi, że obowiązek pracy może być nałożony tylko przez ustawę, należy stwierdzić, że wolność pracy gwarantowana właśnie w art. 65 ust. 1 Konstytucji, nie ma charakteru absolutnego i może być niejako ograniczona w związku z realizacją przez obywateli RP konstytucyjnych obowiązków np. obowiązku obrony Ojczyzny (por. „Komentarz do Konstytucji", B. Banaszak wyd. z 2012 r.).

Do konstytucyjnych obowiązków należy również m.in. troska o dobro wspólne. Koncepcja pojęcia dobra wspólnego wg poglądów doktryny obejmuje również ochronę zdrowia. Wobec powyższego dla ratowania życia i zdrowia ludzkiego - ochrony zdrowia. Wojewoda skierował osoby do świadczenia pracy przy zwalczaniu epidemii, nie naruszając zatem art. 65 ust. 2 Konstytucji. Skierowanie osób do pracy spełniających przesłanki negatywne wynikało jedynie z braku możliwości szybkiego uzyskania szczegółowych danych dotyczących ich sytuacji rodzinnej, czy osobistej. Dlatego też w przypadku uzyskania informacji o istnieniu okoliczności wyłączających możliwość skierowania wskazanych w art. 47 ust. 3 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 z poźn. zm.), wydane decyzje podlegały uchyleniu.

Jednocześnie uprzejmie informuję, że od 2016 r. obowiązywał opracowany w oparciu o art. 44 ust. 1 ww. ustawy Wojewódzki Plan Działania na wypadek wystąpienia epidemii na terenie województwa mazowieckiego i zgodnie z ww. przepisem Plan był aktualizowany.

Obecnie obowiązujący Plan z 2020 r. jest dostępny na stronie internetowej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. Merytoryczny proces aktualizacji prowadzony był przez Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego we współpracy z Wydziałem Zdrowia oraz Mazowieckim Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym i zakończył się z chwilą wprowadzenia uzgodnień ze wszystkimi zainteresowanymi podmiotami. Udostępnienie na stronie internetowej Urzędu nastąpiło niezwłocznie, po złożeniu podpisów przez kierowników jednostek administracyjnych ujętych w planie i zaakceptowaniu przez Wojewodę Mazowieckiego.

Odnosząc się do pytania, dotyczącego osób, które na podstawie decyzji zostały skierowane do świadczenia pracy przy zwalczaniu epidemii, należy stwierdzić, że przy ich wyborze uwzględniano listę osób, które mogą zostać skierowane do działań służących ochronie zdrowia publicznego przed zakażeniami i chorobami zakaźnymi, wynikającą z treści Wojewódzkiego Planu Działania na wypadek wystąpienia epidemii.

III.7040.16.2020

Odc. 32 - Kwarantanna i maseczki oraz Tarcza 3.0 - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-09

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani pracuje w Niemczech jako opiekunka osób starszych, w miejscu ich zamieszkania. Nie jest pielęgniarką i nie pełni czynności medycznych. Obecnie kończy jej się praca, chce wrócić do kraju, pyta czy ma obowiązek poddania się kwarantannie;

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii w § 2 ust.2 pkt 2 nakłada obowiązek na osobę przekraczającą granicę RP poddanie się kwarantannie trwającą 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy, wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi. Od tego obowiązku zwolnione są osoby wymienione w § 3 ww. rozporządzenia, w szczególności zgodnie z ust. 3 pkt 1 są to osoby, które przekraczają granicę RP w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach. Norma ta dotyczy zatem osób zatrudnionych. Celem jej było umożliwienie wykonywania pracy przez osoby mieszkające po jednej stronie granicy a pracujących po drugiej jej stronie. W przypadku pracy w trybie, w którym odpoczynek pracownica odbiera w wymiarze paru tygodni i może go spędzić w Polsce należy uznać, że zachowana jest ciągłość zatrudnienia. Skoro zaś osoba przekraczająca granicę wraca z pracy do swojego miejsca zamieszkania i odpoczynku w Polsce nie powinna być kierowana na kwarantannę. Należy mieć na uwadze, aby zgodnie z § 3 ust. 4 ww. rozporządzenia osoba pracująca za granicą i przekraczająca granicę miała przy sobie dokumenty potwierdzające zatrudnienie i miejsce wykonywanej pracy. W przypadku, gdyby jednak Straż Graniczna nabrała wątpliwości i przekazała sanepidowi informacje o potrzebie odbycia kwarantanny warto pamiętać o możliwości skrócenia lub zwolnienia z obowiązku odbycia kwarantanny w uzasadnionych przypadkach przez państwowego inspektora sanitarnego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu, w których ma być obowiązkowa kwarantanna na co pozwana § 3 ust. 6 ww. rozporządzenia.

Mieszkam w Polsce, pracuję w Niemczech. Jestem zwolniony z obowiązku kwarantanny. Czy mogę przekraczać granicę z dzieckiem i czy dziecko będzie podlegało kwarantannie?

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii mówi, że osoby wracające do kraju z zagranicy maja obowiązek poddać się 14 dniowej kwarantannie. Z tego obowiązku od dnia 4.05.2020 r. zostały zwolnione m.in. osoby, które:

  • dojeżdżają do pracy w państwie sąsiadującym (lub przyjeżdżają do pracy z państwa sąsiadującego),
  • uczą się lub studiują w państwie sąsiadującym (lub przyjeżdżają uczyć się lub studiować z państwa sąsiadującego).

Zgodnie z przepisami, osoby przekraczające granicę państwową, są obowiązane udokumentować funkcjonariuszowi Straży Granicznej wykonywanie czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych lub pobieranie nauki w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym.

Odnosząc się więc do tego konkretnego przypadku, jeżeli dziecko nie uczy się w państwie sąsiadującym to po przekroczeniu granicy będzie musiało odbyć obowiązkową kwarantannę. Co więcej, jeśli rodzice dziecka objętego kwarantanną razem z nim mieszkają to oni również zostaną poddani obowiązkowej kwarantannie. Wydaje się więc, że zabieranie ze sobą dziecka w takiej sytuacji jest niecelowe.

Pan prowadzi firmę usługową. Pyta, czy przed wysłaniem pracownika do domu klienta może odebrać pisemne oświadczenie, że klient nie jest chory na COVID-19 i nie miał kontaktu z osobami chorymi.

Podmioty prowadzące działalność gospodarczą/usługową nie mogą odbierać od swych klientów oświadczeń o stanie zdrowia; przepisy prawa nie przewidują takiej możliwości.

Jest zrozumiałe, że usługodawca dąży do zapewnienia swoim pracownikom, którzy mają bezpośredni kontakt z klientami, bezpieczeństwa i ochrony przed ew. zarażeniem. Należy jednak rozważyć podjęcie działań zapewniających pracownikom właściwą ochronę: maski, rękawiczki, płyny dezynfekcyjne, odzież ochronna; należy również przestrzegać zasady zachowania bezpiecznej odległości pomiędzy osobami.

Pani jest od miesiąca na kwarantannie, bo mieszka z osobą zarażoną COVID-19, nie wie jak długo jeszcze to potrwa. Właściciel, od którego pani wynajmuje mieszkanie wypowiedział jej umowę na koniec maja. Czy może?

Przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.374), przewidują szereg korzystnych dla najemców rozwiązań.

Zgodnie z art. 31t ww. ustawy do dnia 30 czerwca 2020 r. nie wypowiada się najemcy umowy najmu lub wysokości czynszu. Zasady tej nie stosuje się w przypadku wypowiadania umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  1. na podstawie art. 11 ust. 2 pkt 1, 3 lub 4 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego lub
  2. któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z art. 31u ww. ustawy, w przypadku gdy wypowiedzenie umowy najmu lokalu mieszkalnego przez wynajmującego lub wypowiedzenie przez niego wysokości czynszu w takim lokalu nastąpiło przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, a termin tego wypowiedzenia upływa po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r., termin wypowiedzenia ulega przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r.

Przedłużenie terminu wypowiedzenia następuje na podstawie oświadczenia woli najemcy. Oświadczenie woli o przedłużeniu terminu wypowiedzenia umowy najmu lokalu mieszkalnego lub o przedłużeniu terminu wypowiedzenia wysokości czynszu do dnia 30 czerwca 2020 r. najemca składa wynajmującemu lokal najpóźniej w dniu upływu tego terminu.

Powyższej zasady dotyczącej przedłużenia terminu wypowiedzenia nie stosuje się w przypadku wypowiedzenia umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  1. na podstawie art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego lub
  2. któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z przywoływanym powyżej art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, właściciel może wypowiedzieć stosunek prawny, nie później niż na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego, jeżeli lokator:

  1. pomimo pisemnego upomnienia nadal używa lokalu w sposób sprzeczny z umową lub niezgodnie z jego przeznaczeniem lub zaniedbuje obowiązki, dopuszczając do powstania szkód, lub niszczy urządzenia przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców albo wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali, lub
  2. jest w zwłoce z zapłatą czynszu, innych opłat za używanie lokalu lub opłat niezależnych od właściciela pobieranych przez właściciela tylko w przypadkach, gdy lokator nie ma zawartej umowy bezpośrednio z dostawcą mediów lub dostawcą usług, co najmniej za trzy pełne okresy płatności pomimo uprzedzenia go na piśmie o zamiarze wypowiedzenia stosunku prawnego i wyznaczenia dodatkowego, miesięcznego terminu do zapłaty zaległych i bieżących należności, lub,
  3. wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody właściciela, lub
  4. używa lokalu, który wymaga opróżnienia w związku z koniecznością rozbiórki lub remontu budynku, z zastrzeżeniem art. 10 ust. 4 ustawy ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego .

Problem maseczek. Pan jest po operacji przegrody nosowej i nie może zasłaniać nosa i ust. Zna przepisy i wie, że nie ma konieczności udokumentowania kontrolującemu stanu zdrowia uzasadniającego zwolnienie z obowiązku zasłaniania części twarzy. Pyta, co w sytuacji, gdy kontrolujący nie daje wiary wyjaśnieniom. Co będzie jeśli zostanie skierowany wniosek do sanepid-u (natychmiastowa wykonalność nałożonej kary)?

Zgodnie z § 18 ust. 2 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii od osób zwolnionych z obowiązku zakrywania nosa i ust w miejscach publicznych nie wymaga się okazania orzeczenia. Warto jednak mieć przy sobie taki dokument, np. potwierdzenie niedawnej operacji, aby w razie wątpliwości policjantów można je przedstawić. W przypadku, gdyby jednak funkcjonariusze Policji wystawili mandat karny obwinionemu wolno odmówić przyjęcia mandatu i wtedy sprawa zostanie skierowana do rozpatrzenia przez sąd karny przed, którym można przedstawić swoje racje. Ewentualnie policjanci mogą też niezależnie od mandatu sporządzić notatkę ze zdarzenia i przekazać informacje do państwowej inspekcji sanitarnej. Sanepid na postawie takiej informacji może wszcząć postępowanie w celu wydania decyzji o nałożeniu kary administracyjnej. Taka decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności co oznacza, że samo odwołanie nie wstrzyma wykonania egzekucji kary pieniężnej. Od decyzji państwowego powiatowego inspektora sanitarnego przysługuje stronie odwołanie do państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego za pośrednictwem organu I instancji. Wraz z odwołaniem można złożyć wniosek o wstrzymanie natychmiastowej wykonalności decyzji. Dopiero wyczerpanie drogi odwoławczej przed organami administracji, czyli wydanie decyzji przez organ II instancji, otwiera drogę stronie do skargi na decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Pani pyta czy zamiast maseczki może być przyłbica.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 02.05.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii ( Dz.U. poz. 792) w § 18 reguluje obowiązek zakrywania ust i nosa

Do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, w środkach publicznego transportu drogowego, w miejscach ogólnodostępnych, w tym: w tym na drogach i placach, na terenie cmentarzy, parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, ogrodów zabytkowych, plaż, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych, w zakładach pracy oraz budynkach użyteczności publicznej oraz na terenie nieruchomości wspólnych.

Pan pytał o etap prac legislacyjnych związanych z Tarczą 3.0. ( na dzień 08.05.2020 r. )

Tarczą antykryzysową 3.0 nazywany jest kolejny pakiet zmian niektórych ustaw, których podstawowym celem jest ograniczenie potencjalnych strat dla polskiej gospodarki wynikających z epidemii COVID-19, w tym łagodzenie skutków epidemii. Przepisy te mają na celu także przygotowanie gospodarki i administracji do wyzwań, jakie czekają po wygaszeniu ognisk epidemii.

Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (druk 344) wpłynął do Sejmu w dniu 28 kwietnia 2020 r. Treść projektu dostępna jest pod poniższym adresem:

http://orka.sejm.gov.pl/Druki9ka.nsf/0/C684B92443AA2086C1258558002D9D50/%24File/344.pdf

Opinia RPO jest tu: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-i-tarcza-3-0-rpo-uwagi-dla-senatu

Następnie odbyły się trzy czytania projektu na posiedzeniach Sejmu w dniu 29 i 30 kwietnia 2020 r. Nad projektem obradowała również Komisja Finansów Publicznych, która przestawiła swoje sprawozdanie Sejmowi. Ostatecznie, po uwzględnieniu części zgłoszonych poprawek, Sejm przyjął projekt ustawy i w dniu 30 kwietnia 2020 r. projekt został przekazany Marszałkowi Senatu. W dniu 4 maja 2020 r. projekt został przekazany również Prezydentowi RP. Tekst projektu, przekazany do Senatu można znaleźć na stronie: http://orka.sejm.gov.pl/opinie9.nsf/nazwa/344_u/$file/344_u.pdf.

W Senacie, projekt był przedmiotem obrad Komisji Budżetu i Finansów Publicznych na posiedzeniach w dniach 4 i 6 maja 2020 r. Na dzień 8 maja 2020 r., prace w komisji nie zostały zakończone. Planowane jest dalsze procedowanie na 27 posiedzeniu Komisji Budżetu i Finansów Publicznych w dniu 12 maja 2020 r. Proces legislacyjny w Senacie można śledzić na poniższej stronie internetowej: https://www.senat.gov.pl/prace/senat/proces-legislacyjny-w-senacie/ustawy-uchwalone-przez-sejm/ustawy-uchwalone-przez-sejm/ustawa,967.html

Likwidacja „miasteczka przedsiębiorców” pod Sejmem. Zaniepokojony Rzecznik pyta policję o jej interwencję

Data: 2020-05-08
  • Policja w nocy 8 maja 2020 r. zatrzymała grupę przedsiębiorców, którzy protestowali pod Sejmem, żądając większej pomocy ze strony państwa
  • Zaniepokojenie Rzecznika Praw Obywatelskich wywołała znaczna liczba zatrzymanych, w tym kandydata na prezydenta Pawła Tanajno  
  • RPO pyta policję o szczegóły jej interwencji, w tym, czy użyto przymusu bezpośredniego, ile osób zatrzymano i na jak długo  

7 maja 2020 r. w Warszawie demonstrowali  przedsiębiorcy, domagający się sprawniejszej i większej pomocy od państwa w dobie pandemii. Manifestanci przeszli pod Sejm, gdzie  utworzyli miasteczko namiotowe. Policja w nocy 8 maja zlikwidowała „miasteczko” i zatrzymała uczestników.  Jednym z nich  był kandydat na prezydenta RP Paweł Tanajno.

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął tę sprawę.  Jego poważne zaniepokojenie wzbudziła znaczna liczba osób, które zostały zatrzymane „prewencyjnie” oraz długi okres faktycznego pozbawienia tych osób wolności. 

Rzecznik zwrócił się do Komendanta Stołecznego Policji o szczegółowe informacje dotyczące działań policji. Spytał:

  • jakie były podstawy faktyczne i prawne podjęcia interwencji oraz jak przebiegała ta interwencja;
  • czy w trakcie działań policji używane były środki przymusu bezpośredniego, jakie i w odniesieniu do ilu osób;
  • ile osób zostało zatrzymanych, jakie były podstawy faktyczne i prawne tych zatrzymań, jak długo zatrzymani byli faktycznie pozbawieni wolności;  
  • jak przebiegało zatrzymanie Pawła Tanajno, który - jak wynika z informacji w mediach - został przewieziony do Legionowa, gdzie przez 5 godzin miał być przetrzymywany w pojeździe policyjnym w chłodzie, bez możliwości snu;
  • ile osób zostało wylegitymowanych, jaka była podstawa faktyczna wylegitymowania;
  • jakie dalsze czynności policja podjęła lub planuje podjąć w odniesieniu do osób zatrzymanych i wylegitymowanych. 

II.519.549.2020

Odc. 31 - Jak dostać pełne chorobowe? Jak uniknąć kwarantanny? Jak odwiedzić chorego w szpitalu - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-08

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan jest kucharzem w szpitalu, jego żona pielęgniarką. Oboje byli zarażeni COVID-19. Pan skarży się, że żona dostanie 100 % chorobowego, a on jedynie 80 %. 

Na podstawie art. 15 pkt 1 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 , dodano do ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374) art. 4c o brzmieniu: Art. 4c. „W okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ubezpieczonemu wykonującemu zawód medyczny zatrudnionemu w podmiocie leczniczym, w okresie podlegania obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych, o których mowa w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wynikających z pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19 w związku wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym oraz w czasie niezdolności do pracy z powodu COVID-19 powstałej w związku wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym przysługuje zasiłek chorobowy, którego miesięczny wymiar wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku obliczonej na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa”.

Tym samym ustawodawca podwyższył zasiłek chorobowy do  wysokości 100 % zasiłku w czasie odbywania kwarantanny , tylko  wyłącznie w stosunku do personelu wykonującego zawód medyczny.

Rozszerzenie kręgu uprawnionych do zasiłku 100 % jedynie do osób wykonujących zawód  medyczny, nastąpiło pomimo tego,  iż Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał się z wystąpieniem generalnym, w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia. Resort nie odniósł się do postulatów Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczących poszerzenia katalogu osób tj. salowych, gońców, kucharzy, uprawnionych do otrzymywania zasiłku chorobowego w wymiarze 100 %. Przepisy, o których mowa powyżej odnoszą się wyłącznie do zawodów medycznych.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-mz-do-rpo-100-proc-zasilku-chorobowego-dla-pracownikow-sluzby-zdrowia

Pan przyjechał z pracy w Norwegii. Został poddany obowiązkowej kwarantannie, skarży się, bo od Straży Granicznej dowiedział się, że jakby wrócił z Danii albo ze Szwecji to kwarantanny by nie miał, pyta czy to prawda.

Jeśli pracuje w Norwegii, ale mieszka w Polsce, to chodzi o przepis § 3 ust. 3 i 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792).

Zgodnie z cyt. wyżej przepisami nie ma obowiązku kwarantanny po przekroczeniu granicy RP stanowiącej granicę wewnętrzną Strefy Schengen w celach zawodowych, służbowych lub zarobkowych albo w celu pobierania nauki w Polsce lub w państwie sąsiadującym. Fakt ten musi być udokumentowany.

Zatem chodzi o granice  Niemcami, Czechami, Słowacją, Litwą, Szwecją i Danią.

Tak więc osoba powracająca z Norwegii nie jest zwolniona z obowiązku odbycia kwarantanny.

Pani pracuje i jest ubezpieczona w Niemczech; obecnie na urlopie wychowawczym w Polsce; chce udać się do Niemiec na wizytę lekarską; czy uniknie kwarantanny ?

Katalog osób, których nie dotyczy obowiązek kwarantanny, wynikający z treści przepisów rozporządzenia RM z dnia 2 maja 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, nie przewiduje sytuacji przedstawionej w pytaniu.

Pani, co prawda, jest osobą świadczącą pracę na terenie Niemiec, ale obecnie korzysta z urlopu wychowawczego, więc nie ma tu mowy o przekraczaniu granicy w związku z wykonywaniem czynności zawodowych.

Dodatkowo, w sytuacji gdy pani zamierza skorzystać z porady/badań lekarskich będzie miała kontakt z pracownikami medycznymi, którzy z racji pełnionych funkcji są w grupie ryzyka i kontakt z nimi zwiększa możliwość ew. zarażenia.

Reasumując, wyjazd do Niemiec w celu odbycia wizyty lekarskiej i powrót tego samego dnia może skutkować objęciem osoby przekraczającej granicę obowiązkową kwarantanną.

Trzeba rozważyć konsultację lekarską w Polsce.

(Podstawa prawna: § 3 ust.1-4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792)

Pani pyta, czy może odwiedzić w szpitalu ojca, którego czeka poważna operacja. Czy przepisy regulują kwestię odwiedzin w szpitalach? W czyjej gestii leży ewentualne udzielenie zgody na odwiedzenie pacjenta w szpitalu?

Jak wiadomo, w Polsce do odwołania obowiązuje stan epidemii wprowadzony rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (Dz.U.2020 poz. 491 z późn. zm.).

Sytuacja epidemiczna wymaga środków nadzwyczajnych, ale zarządzone ograniczenia, w miarę możliwości, nie powinny naruszać więzi pacjentów i ich bliskich. Wobec braku wytycznych na poziomie krajowym placówki medyczne stosują różnorodną praktykę i często są to działania niejednolite. Dlatego też w sprawie możliwości odwiedzin w szpitalu bliskiej osoby należy zwrócić się do właściwego kierownika szpitala lub upoważnionego przez niego lekarza. 

Należy podkreślić, że prawo pacjenta do obecności osoby bliskiej przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych gwarantuje art. 21 ust. 1 ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U.2019.1127 t.j.). 

Jednakże w przypadku wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne innych osób odwiedziny w szpitalach mogą zostać ograniczone o czym decyduje kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz.

Mówi o tym art. 5 wspomnianej ustawy: „Kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz może ograniczyć korzystanie z praw pacjenta w przypadku wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów, a w przypadku praw, o których mowa w art. 33 ust. 1, także ze względu na możliwości organizacyjne podmiotu”.

Przy czym określone w art. 33 ust.1 tej ustawy określone jest prawo pacjenta do kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z innymi osobami.

Warto wskazać, że RPO dnia 20 marca 2020 r. skierował wystąpienie do Ministra Zdrowia (V.7013.25.2020) o rozważenie wprowadzenia centralnych wytycznych w zakresie ograniczeń możliwości pobytu opiekuna z dzieckiem leczonym szpitalu. Wprawdzie wystąpienie bezpośrednio dotyczy sytuacji dzieci, a nie osób dorosłych, ale zdaniem RPO pozostawianie sprawy w/w ograniczeń do wyłącznej decyzji kierowników podmiotów leczniczych powoduje, że wprowadzane zasady bywają różne i często są niespójne. W odpowiedzi z 20 kwietnia 2020 r. Minister Zdrowia przekazał, że jedyna  koordynacja może dotyczyć opieki nad dziećmi  zakażonych wirusem SARS-CoV-2 a, wskazał też że 10 kwietnia 2020 r. zostały przesłane do Narodowego Funduszu Zdrowia procedury postępowania stanowiące wskazówkę dla kierowników podmiotów, minimalizując jednocześnie ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa SARS-Cov-2.

Czy bieg terminów w postępowaniach administracyjnych już jest odwieszony ?

Bieg terminów postępowania administracyjnego został zawieszony na podstawie przepisów ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, nowelizacją ustawy z dnia 31 marca 2020 r. Mimo wprowadzenia tego przepisu od dnia 31 marca można założyć, że dotyczy ona wszystkich terminów, które rozpoczęły się z chwilą wprowadzenia stanu epidemicznego czyli od dnia 14 marca 2020 r.

Dokładne informacje na ten temat znajdują się w art. 15zzr, który mówi:

W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 bieg przewidzianych przepisami prawa administracyjnego terminów:

  1. od zachowania których jest uzależnione udzielenie ochrony prawnej przed sądem lub organem,
  2. do dokonania przez stronę czynności kształtujących jej prawa i obowiązki,
  3. przedawnienia,
  4. których niezachowanie powoduje wygaśnięcie lub zmianę praw rzeczowych oraz roszczeń i wierzytelności, a także popadnięcie w opóźnienie,
  5. zawitych, z niezachowaniem których ustawa wiąże ujemne skutki dla strony,
  6. do dokonania przez podmioty lub jednostki organizacyjne podlegające wpisowi do właściwego rejestru czynności, które powodują obowiązek zgłoszenia do tego rejestru, a także terminów na wykonanie przez te podmioty obowiązków wynikających z przepisów o ich ustroju – nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na ten okres.

Nowelizacją tej ustawy z dnia 16 kwietnia dodano zapis, który odwiesił „zamrożone” postępowanie administracyjne w pewnych sprawach m.in. z zakresu planowania przestrzennego, opiniowania projektu gminnego programu rewitalizacji.

Obecnie ( stan na 7 maja 2020 r. ) prowadzone są prace legislacyjne zmierzające do uchylenia przepisów art. 15 zzr i art. 15 zzs specustawy stanowiących o „zamrożeniu” terminów bez wprowadzenia nakazu zawiadomienia stron o ponownym uruchomieniu biegu tych terminów. Przepisy są obecnie analizowane przez Senat R.P. Swoje krytyczne uwagi na temat rozwiązań zawartych w tzw. Tarczy 3.0 Rzecznik przekazał Marszałkowi Senatu w piśmie z dnia 04 maja 2020 r. (sygn.. IV.510.14.2020).

Pan pyta, czy pracodawca uzyskał jakieś nowe uprawnienia do wysyłania pracowników na zaległy urlop, bo został zobowiązany do jego wykorzystania wkrótce.

Uregulowania prawne, ustanowione w związku z ogłoszonym stanem epidemii, nie wprowadziły w swej treści nowych przepisów dotyczących sposobu wykorzystania przysługującego pracownikowi zaległego urlopu wypoczynkowego.

Z art. 168 Kodeksu Pracy wynika, że urlop za rok poprzedni powinien być wykorzystany do dnia 30 września następnego roku kalendarzowego.

Koronawirus. Polacy w Nowej Zelandii mogą liczyć na wsparcie władz. Odpowiedź tamtejszego Komisarza Praw Człowieka

Data: 2020-05-08

W związku z brakiem możliwości powrotu do kraju Polaków przebywających w Nowej Zelandii RPO zwrócił się do swoich odpowiedników z prośbą o zwrócenie uwagi na ich trudną sytuację.

W odpowiedzi na apel RPO Komisarz Praw Człowieka Paul Hunt zapewnił, że zdaje sobie sprawę, iż cudzoziemcy przebywający obecnie w Nowej Zelandii mogą znaleźć się w szczególnie trudnej sytuacji, ponieważ nie mają takiego samego dostępu do pomocy społecznej, jak tamtejsi obywatele.

Poinformował także, że zaapelował do Ministra Rozwoju Społecznego Nowej Zelandii o uruchomienie programu pomocy finansowej cudzoziemcom, którzy nie mają innych środków na utrzymanie, a w związku z pandemią nie mogą wrócić do swojego kraju.

Komisarz zadeklarował również, że obcokrajowcy przebywający w Nowej Zelandii, którzy będą potrzebowali pomocy lekarskiej i hospitalizacji na skutek zarażenia wirusem, mogą korzystać z publicznych usług zdrowotnych (tak wskazują wytyczne dotyczące usług zdrowotnych przyjęte w 2011 r. w Nowej Zelandii).

VII.531.27.2020

Koronawirus w kopalniach. RPO pyta o testy i pomoc dla rodzin górników

Data: 2020-05-07

Po informacjach od Grupy Działamy z Żor RPO pyta wojewódzki Sanepid w Katowicach o sytuację w kopalniach.

RPO prosi Sanepid o informacje o sytuacji epidemiologicznej w podmiotach górniczych oraz gminach górniczych. Pyta o:

  • prowadzone przez służby sanitarne (zwłaszcza w Rybniku i Gliwicach) działania mające zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa COVID-19 wśród górników i ich rodzin oraz mieszkańców,
  • liczbę pobranych wymazów i testów na obecność koronawirusa wśród pracowników kopalń, personelu i ich rodzin,
  • liczbę osób objętych kwarantanną oraz osób hospitalizowanych z powodu podejrzenia zakażenia COVID-19,
  • czy wystarczy miejsc w ośrodkach kwarantanny zbiorowej,
  • czy planowane jest przeprowadzenie odkażania zakładów górniczych i miejsc pracy w których stwierdzono masowe zachorowań,
  • czy wszyscy pracownicy kopalń zostaną poddani testom na obecność wirusa COVID-19,
  • w jakim terminie nastąpi pobranie wymazów do badań i kiedy będą znane wyniki testów,

czy Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach i podległe mu inspektoraty w województwie śląskim mają wystarczającą ilość personelu do skutecznego reagowania i działania w zwiększonej dynamice zakażeń COVID-19 oraz czy dostały zostało dodatkowe wsparcie kadrowe, sprzętowe lub finansowe pod Głównego Inspektora Sanitarnego lub Wojewody Śląskiego.

Pełnomocniczka RPO w Katowicach prof. Aleksandra Wentkowska skierowała pytania do Śląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Katowicach, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Polskiej Grupy Węglowej, Węglokoksu i Wojewody Śląskiego.

BPK.7050.4.2020

[Tekst aktualizowany 18 maja 2020]

Odc. 30 - Opieka nad dzieckiem, kwarantanna „graniczna” i podwójny pogrzeb - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-07

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani pyta, czy pracodawca może wypowiedzieć jej warunki pracy i płacy, skoro przebywa na zwolnieniu z tytułu opieki nad dzieckiem?

Zgodnie z kodeksem pracy obowiązuje zakaz pogarszania warunków pracy lub płacy w trakcie usprawiedliwionej nieobecności pracownika. W czasie usprawiedliwionej nieobecności pracownika w pracy pracodawca nie może złożyć pracownikowi oświadczenia o wypowiedzeniu mu dotychczasowych warunków pracy lub płacy. Pracodawca nie może zmienić rozkładu czasu pracy ani obniżyć wynagrodzenia za pracę. ( 42 k.p. w zw. 41 k.p.).

Trwają prace nad kolejną ustawą mającą pomóc w zwalczaniu skutków kryzysu wywołanego epidemią, wobec czego zalecamy obserwować sytuację.

Czy urlop macierzyński przedłuża się automatycznie do czasu zakończenia epidemii?

Niestety, aktualnie obowiązujące przepisy nie przewidują automatycznego przedłużenia urlopu macierzyńskiego w związku z epidemią.

Zainteresowana tą kwestią mogłaby rozważyć skorzystanie na postawie przepisów ustawy – Kodeks pracy z prawa do urlopu rodzicielskiego - art. 182(1a) § 1., który jest udzielany bezpośrednio po wykorzystaniu urlopu macierzyńskiego - art. 182(1c) § 2

W razie nieskorzystania z takiej możliwości pracodawca dopuszcza pracownicę po zakończeniu urlopu macierzyńskiego do pracy na dotychczasowym stanowisku, a jeżeli nie jest to możliwe, na stanowisku równorzędnym z zajmowanym przed rozpoczęciem urlopu lub na innym stanowisku odpowiadającym jego kwalifikacjom zawodowym, za wynagrodzeniem za pracę, jakie otrzymywałby, gdyby nie korzystał z urlopu. - art. 183(2) 

Ponadto zgodnie z art. 163 § 3 na wniosek pracownicy udziela się jej urlopu wypoczynkowego bezpośrednio po urlopie macierzyńskim. Dotyczy to odpowiednio zakończenia urlopu rodzicielskiego - art. 182(1g).

Jest też możliwość skierowana do pracownika zatrudnionego co najmniej 6 miesięcy przewidująca prawo do urlopu wychowawczego w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem. - art. 186 § 1.  

Warto jeszcze wskazać, na podstawie art. 4a ust. 7 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. poz. 374, 567, 568 i 695) w rozporządzeniach Rady Ministrów z 30 kwietnia 2010 r. (poz. 790 i 971) wydanych na podstawie tej ustawy obowiązują przepisy, które przewidują dodatkowy zasiłek opiekuńczy oraz przedłużenie okresu jego pobierania w sytuacji konieczności opieki nad dzieckiem spowodowanej np. zamknięciem żłobka lub klubu dziecięcego, ale nie spełnienie tego wymogu (np. wcześniejszego uczęszczania dziecka do placówki czy w związku z niemożnością sprawowania opieki przez nianie lub opiekunów dziennych) niestety uniemożliwia jego otrzymanie.

Aby uzyskać więcej informacji w indywidualnej sprawie najlepiej skontaktować się z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, aby ustalić czy w danej sytuacji określone świadczenie lub urlop przysługuje oraz na jakich warunkach.

Pani jest w kwarantannie (mąż wrócił z zagranicy 02.05.), pracodawca domaga się zaświadczenia, że rzeczywiście jest na kwarantannie.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 02.05.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. poz. 792) wskazując obowiązek kwarantanny określa w § 4 tryb poinformowania pracodawcy o tym obowiązku. Osoba odbywająca obowiązkową kwarantannę, informuje pracodawcę o jej odbywaniu. Informację tę przekazuje się za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności, w tym przez telefon. W celu wypłaty osobie odbywającej obowiązkową kwarantannę, wynagrodzenia, o którym mowa w art. 92 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy lub świadczenia pieniężnego z tytułu choroby określonego w odrębnych przepisach, osoba ta, w terminie 3 dni roboczych od dnia zakończenia obowiązkowej kwarantanny, składa pracodawcy lub podmiotowi zobowiązanemu do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby pisemne oświadczenie potwierdzające odbycie obowiązkowej kwarantanny. Oświadczenie to można złożyć za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. Płatnik składek, który nie jest obowiązany do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby, niezwłocznie, nie później niż w terminie 7 dni, przekazuje to oświadczenie, do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Oświadczenie to stanowi także dowód usprawiedliwiający nieobecność w pracy w okresie odbywania obowiązkowej kwarantanny. Oświadczenie to można złożyć za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Pracodawca lub podmiot zobowiązany do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby, może wystąpić do właściwego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej w celu weryfikacji danych zawartych w oświadczeniu. Wystąpienie wymaga uzasadnienia.

Powyższe uregulowania stosuje się analogicznie do domowników objętych kwarantanną co wynika z §5 wskazanego rozporządzenia.

Pani pytała, ile osób może obecnie być na cmentarzu podczas pogrzebu (co jeśli są dwa pogrzeby połączone, jak zrozumiano chodzi o to, że są chowane dwie osoby, ale jeden pogrzeb).

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii przewiduje w § 8 ust. 1 pkt 3 lit. b, że ograniczenie epidemiczne polega na obowiązku zapewnienia, aby na cmentarzu znajdowało się nie więcej niż 50 uczestników podczas jednego pogrzebu, oprócz osób sprawujących kult religijny, osób dokonujących pochowania lub osób zatrudnionych przez zakład lub dom pogrzebowy. Pogrzeb dwóch osób połączony w jedną ceremonię również będzie obejmował wymóg maksymalnej liczby 50 żałobników, co więcej z literalnego brzmienia przepisu wynika, że obecność maksymalnie 50 osób na cmentarzu jest niezależna od liczby celebrowanych pogrzebów. Przy czym należy pamiętać, że ten limit dotyczy obecności na cmentarzu, a nie obecności w kościele podczas mszy pogrzebowej, do której stosuje się regulację § 8 ust. 1 pkt 3 lit. a ww. rozporządzenia (w trakcie sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, w budynku użyteczności publicznej przeznaczonym na potrzeby kultu religijnego znajdował się 1 uczestnik na 15 m2 powierzchni tego budynku, oprócz osób sprawujących kult religijny, z wyjątkiem takiego budynku o powierzchni mniejszej niż 75 m2, w którym dopuszcza się jednoczesne przebywanie 5 uczestników, oprócz osób sprawujących kult religijny).

Pani wracająca z Niemiec 4 maja, gdzie pracuje przy opiece nad osobami starszymi, została skierowana na kwarantannę . Czy prawidłowo ?

Obowiązujące na dzień 6.05.2020 r. przepisy rozporządzenia Rady Ministrów przewidują, iż kwarantanna dotyczy osób, które:

  • wracają z zagranicy (z pewnymi wyjątkami, o których mowa poniżej),
  • miały kontakt z osobami zakażonymi (lub potencjalnie zakażonymi) koronawirusem,
  • mieszkają z osobą, która zostaje skierowana na kwarantannę.

Listę osób wyłączonych z obowiązkowej kwarantanny przy przekraczaniu granicy określają przepisy § 3.1, § 3.2, § 3.3 rozporządzenia.

Warto pamiętać, że od 4.05.2020 r. obowiązek kwarantanny nie dotyczy również osób, które:

  • dojeżdżają do pracy w państwie sąsiadującym (lub przyjeżdżają do pracy z państwa sąsiadującego),
  • uczą się lub studiują w państwie sąsiadującym (lub przyjeżdżają uczyć się lub studiować z państwa sąsiadującego).

Jednakże, aby być zwolnionym od obowiązku odbywania kwarantanny, należało przekroczyć granicę po 4 maja. Zwolnienia bowiem nie stosuje się, gdy realizacja obowiązku kwarantanny rozpoczęła się przed tym dniem.

Zgodnie z przepisami, osoby przekraczające granicę państwową, są obowiązane udokumentować funkcjonariuszowi Straży Granicznej wykonywanie czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych lub pobieranie nauki w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym.

W razie wątpliwości co do zasadności odbywania kwarantanny, można rozważyć kontakt z państwowym powiatowym inspektoratem sanitarnym. Państwowy inspektor sanitarny właściwy ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu, w których ma być obowiązkowa kwarantanna lub inny upoważniony przez Głównego Inspektora Sanitarnego państwowy inspektor sanitarny, w uzasadnionych przypadkach, decyduje o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku jej odbycia.

Podstawa prawna: Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792).

Według RPO samo przekroczenie granicy w świetle ustawy epidemicznej nie stanowi podstawy do zarządzenia kwarantanny, stąd rozporządzenie w tym zakresie pozostaje poza granicami upoważnienia ustawowego.

Czy można prosić o zwolnienie z kwarantanny, jeśli mąż powrócił z zagranicy przed 4 maja 2020?

Zgodnie z § 3 ust 3 obowiązującego obecnie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), od dnia 4 maja 2020 r. obowiązkowej kwarantanny, nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy państwowej stanowiącej granicę wewnętrzną w rozumieniu art. 2 pkt 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/399 z dnia 9 marca 2016 r. w sprawie unijnego kodeksu zasad regulujących przepływ osób przez granice (kodeks graniczny Schengen) (Dz. Urz. UE L 77 z 23.03.2016, str. 1, z późn. zm.):

  1. w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach;
  2. przez uczniów i studentów pobierających naukę w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym.

 Zgodnie z § 19 ust. 1 ww. rozporządzenia wyżej opisanej zasady nie stosuje się jednak w przypadku, gdy realizacja obowiązku odbycia kwarantanny, rozpoczęła się przed dniem 4 maja 2020 r.

W uzasadnionych przypadkach o skróceniu lub zwolnieniu z obowiązku odbycia kwarantanny decyduje Państwowy inspektor sanitarny właściwy ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu, w których ma być obowiązkowa kwarantanna, lub inny upoważniony przez Głównego Inspektora Sanitarnego państwowy inspektor sanitarny.

Według RPO samo przekroczenie granicy w świetle ustawy epidemicznej nie stanowi podstawy do zarządzenia kwarantanny, stąd rozporządzenie w tym zakresie pozostaje poza granicami upoważnienia ustawowego.

Pan prosił o informacje dotyczące zakazu zgromadzeń wg nowego rozporządzenia.

Na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z dnia 2 maja 2020 r.

Na podstawie

Art. § 14. 1. Został utrzymany zakaz zgromadzeń :

Do odwołania zakazuje się:

  1. organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. z 2019 r. poz. 631);
  2. innych niż określone w pkt 1 zgromadzeń organizowanych w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych oraz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568) lub z osobami najbliższymi osobie, z którą pozostaje we wspólnym pożyciu.

Art. § 14. 2. Ograniczenia, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, nie stosuje się do spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzeniem działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym.

Mając na względzie powyższe przepisy zakaz organizowania zgromadzeń został utrzymany i w chwili obecnej obowiązuje do odwołania. Jak czytamy powyżej zakaz ten nie dotyczy spotkań z osobami najbliższymi tj. osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu.

Odc. 29 - Alimenty, prymicje i wesele - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-06

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Czy można pojechać do lasu, na ryby, co wiązałoby się ze skorzystaniem z trwałej infrastruktury typu wiata itp. urządzonej w lesie. Lasy Państwowe pytane o to twierdzą, że nie, ale nie podano podstawy prawnej.

Aktualne regulacje dotyczące możliwości przemieszczania się a także sposobów korzystania z infrastruktury leśnej są zapisane w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 792). Zakaz wchodzenia do lasu został zniesiony od 20.04.2020 r.

§ 16. 1. tego rozporządzenia mówi, że do odwołania zakazuje się korzystania  ze znajdujących się na terenach leśnych miejsc małej infrastruktury leśnej, urządzeń przeznaczonych do zabawy dzieci, wiat i miejsc biwakowania.

Warto również przypomnieć o nałożonym na podstawie § 18 Rozporządzenia obowiązku zakrywania ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego w miejscach ogólnodostępnych, w tym: na drogach i placach, na terenie cmentarzy, parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, ogrodów zabytkowych, plaż, miejsc postoju pojazdów, parkingów leśnych. Obowiązku tego nie musimy przestrzegać, jeśli jesteśmy już na terenie lasu.

Pani pyta, czy może być jej skrócona kwarantanna, która trwa już 7 dni. Jej dzieci uczą się w Holandii i musi z nimi tam wracać. Na mocy nowych przepisów już nie powinna odbywać kwarantanny - tak twierdzi ?

W § 3 ust 1 i 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792) określone zostały szczegółowo wyjątki od obowiązku kwarantanny po przekroczeniu granicy. Generalnie dotyczą:

  • osób wykonujących czynności zawodowe,
  • żołnierzy, funkcjonariuszy policji i in. wykonujących czynności służbowe
  • członków misji dyplomatycznych,
  • osób wykonujących prace w gospodarstwie rolnym, które znajduje się po obu stronach granicy.

Z dniem 4 maja w § 3 ust 3 wprowadzono przepis, na podstawie którego obowiązek kwarantanny nie stosuje się w przypadku przekroczenia granicy państwowej stanowiącej granicę wewnętrzną w rozumieniu art.2 pk1 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/399 z dnia 9 marca 2016r. w sprawie unijnego kodeksu zasad regulujących przepływ osób przez granice. I tak granice wewnętrzne to:

  • wspólne granice lądowe państw członkowskich, w tym na rzekach i jeziorach,
  • porty lotnicze państw członkowskich przeznaczone do lotów wewnętrznych,
  • porty morskie, rzeczne i porty na jeziorach państw członkowskich, służące do regularnych wewnętrznych połączeń promowych.

Cyt. wyżej przepis zwalnia z obowiązku kwarantanny:

  • osoby wykonujące czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w Polsce lub państwie sąsiadującym,
  • uczniów i studentów pobierających naukę w Polsce lub państwie sąsiadującym.

Trzeba to udokumentować funkcjonariuszowi straży granicznej (ust.4).

Dlatego wyjazd do Holandii nie jest podstawą do skrócenia kwarantanny: nie mieści się w przepisach łagodzących  obowiązek kwarantanny od 4 maja. Można ubiegać się – w uzasadnionych przypadkach – o skrócenie kwarantanny. Decyzję podejmuje powiatowy inspektor sanitarny.

Pani planuje ponowne uruchomienie hotelu. Pyta jakie dokumenty ma dostarczyć do Sanepidu.

Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), od 4 maja 2020 r. prowadzenie usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne, z wyłączeniem działalności, o której mowa w § 7 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia, wykonywanej na terenie prowadzenia usług hotelarskich. Nie dotyczy to usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności lub napojów na wynos lub ich przygotowywaniu i dostarczaniu do pokoi (§ 7 ust. 3 ww. rozporządzenia).

Zgodnie z przywołanym powyżej § 7 ust. 1 pkt 1 ww. rozporządzenia,  do odwołania ustanawia się czasowe ograniczenie:

1) prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty działalności:

  • polegającej na przygotowywaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach lub gościom dokonującym własnego wyboru potraw z wystawionego menu, spożywanych na miejscu (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 56.10.A), z wyłączeniem realizacji usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności na wynos lub jej przygotowywaniu i dostarczaniu oraz działalności restauracyjnej lub barowej prowadzonej w środkach transportu, wykonywanej przez oddzielne jednostki,
  • związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, włączając działalności polegające na zarządzaniu i dostarczaniu pracowników do obsługi terenów i obiektów, w których te imprezy mają miejsce (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 82.30.Z),
  • twórczej związanej z wszelkimi zbiorowymi formami kultury i rozrywki (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 90.0),
  • d) związanej z projekcją filmów lub nagrań wideo w kinach, na otwartym powietrzu lub w pozostałych miejscach oraz działalności klubów filmowych (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 59.14.Z),
  • e) związanej z konsumpcją i podawaniem napojów (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 56.30),
  • f) związanej z prowadzeniem kasyn, z wyłączeniem kasyn internetowych,
  • g) związanej z fryzjerstwem i pozostałymi zabiegami kosmetycznymi (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.02.Z),
  • h) związanej z działalnością salonów tatuażu i piercingu (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.09.Z),
  • usługowej związanej z poprawą kondycji fizycznej (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w podklasie 96.04.Z),
  • j) związanej ze sportem, rozrywkowej i rekreacyjnej (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 93.0), w szczególności polegającej na prowadzeniu miejsc spotkań, klubów, w tym klubów tanecznych i klubów nocnych oraz basenów, siłowni, klubów fitness, sal zabaw i parków rozrywki.

Z wytycznymi dla funkcjonowania hoteli/obiektów/pensjonatów w trakcie epidemii COVID-19 w Polsce przygotowanymi przez Ministerstwo Rozwoju w konsultacji z GIS można zapoznać się na stronie internetowej:

https://www.gov.pl/web/rozwoj/hotele-i-inne-miejsca-noclegowe

Mój zleceniodawca odmawia wysłania do ZUS wniosku o wypłacenie postojowego, gdyż twierdzi, że przedsiębiorstwo działa.

Rzeczywiście, w przypadku osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych, wniosek do ZUS składa zleceniodawca lub zamawiający. Możliwość złożenia przez zleceniodawcę wniosku do ZUS o świadczenie postojowe jest jego prawem, a nie obowiązkiem. Nie ma możliwości przymuszenia zleceniodawcy do złożenia takiego wniosku przez zleceniobiorcę.

Należy jednak zwrócić uwagę, że art. 15zq ustawy COVID-19 stanowi, iż świadczenie postojowe przysługuje, gdy w następstwie wystąpienia COVID-19 doszło do przestoju w prowadzeniu działalności, odpowiednio przez zleceniodawcę lub zamawiającego, z którymi została zawarta umowa cywilnoprawna. Zatem warunkiem niezbędnym, umożliwiającym ubieganie się o świadczenie postojowe jest wystąpienie przestoju. To oznacza, że jeśli przestój w rzeczywistości nie występuje, z uwagi na prowadzenie działalności, wówczas zleceniodawca (bądź zamawiający) nie mogą wnioskować do ZUSu o świadczenie postojowe. Tym bardziej, że we wniosku, składanym do ZUSu, zleceniodawca (bądź zamawiający) oświadcza, pod rygorem odpowiedzialności karnej, że nastąpił przestój w prowadzeniu działalności w następstwie wystąpienia COVID-19.

Przykład wniosku wraz z oświadczeniem można znaleźć na stronie: https://www.zus.pl/documents/10182/3364052/wniosek+RSP-C_do+zapisu.pdf/c...

Więcej informacji na temat świadczenia postojowego dla osób wykonujących pracę na podstawie umów cywilnoprawnych można zaleźć tutaj: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/swiadczenia-postojowe-koronawirus-FAQ-15

Dzwonił pan, że w jego miejscowości ma się za pewien czas odbyć uroczystość prymicji. Co przepisy mówią w kwestii organizacji takich uroczystości?

Uroczystość religijną typu prymicja należy traktować jak pozostałe formy obrzędów religijnych i podlega regulacjom sprawowania kultu religijnego. Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii przewiduje ograniczenie sprawowania kultu religijnego. Zgodnie z § 8 ust. 1 pkt 3 lit a rozporządzenia ograniczenie polega na obowiązku zapewnienia, aby w trakcie sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, w budynku użyteczności publicznej przeznaczonym na potrzeby kultu religijnego (typu kościół) znajdował się 1 uczestnik na 15 m2 powierzchni tego budynku, oprócz osób sprawujących kult religijny, z wyjątkiem takiego budynku o powierzchni mniejszej niż 75 m2, w którym dopuszcza się jednoczesne przebywanie 5 uczestników, oprócz osób sprawujących kult religijny.

Poza tym, obowiązkiem uczestników uroczystości jest zakrywanie ust i nosa zgodnie z § 18 ust. 1 pkt 2 lit 2. ww. rozporządzenia. Z obowiązku tego są zwolnione osoby „sprawujące kult religijny podczas jego sprawowania”. Należy jednak śledzić zmiany stanu prawnego, najlepiej na stronie www.dziennikustaw.gov.pl, bowiem do dnia prymicji prawodawca może ponownie zmienić przepisy.

Pan pyta, czy w związku z utratą przez niego pracy może „zamrozić” płacenie alimentów?

Jeżeli pogorszenie sytuacji ekonomicznej jest związane z utratą pracy, która nastąpiła w następstwie epidemii koronawirusa, można wnieść do sądu pozew o obniżenie wysokości alimentów, nie można natomiast zaprzestać płacenia alimentów czy ich „zamrozić”. 

Zgodnie z art. 138 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego.

Jeżeli argumenty przedstawione przed sądem uzasadnią pogorszenie sytuacji ekonomicznej w związku z wystąpieniem epidemii, istnieje wówczas szansa, że sąd przychyli się do przedstawionego stanowiska i wymiar obowiązku alimentacyjnego zostanie zmniejszony, a więc dostosowany do aktualnej sytuacji finansowej zobowiązanego do udziału w kosztach utrzymania osoby uprawnionej do alimentów.

Należy jednak zwrócić uwagę, że sądy w czasie epidemii działają w ograniczonym zakresie, a sprawy dotyczące alimentów nie zostały zakwalifikowane na bazie przepisów o tarczy antykryzysowej do katalogu spraw pilnych, które muszą być rozpatrywane przez sądy. Takiego rozwiązania nie przewiduje również projekt ustawy o tzw. tarczy antykryzysowej 3.0, pomimo apelu wystosowanego przez RPO i Zespół Ekspertów ds. Alimentów przy RPO, który dotyczył zmiany przepisów i rozszerzenia ww. katalogu, by sprawy o zapewnienie dzieciom środków utrzymania, jak również o zmianę wysokości alimentów przy utracie dochodów dłużnika, mogły nadal się toczyć. https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-alimenty-stanowisko-rpo-i-zespolu-ds-alimentow

Skazany pyta, czy po opuszczeniu jutro zakładu karnego ma się udać na badanie pod kątem zarażenia koronawirusem, chociaż nie ma objawów?

Z przepisów prawa nie wynika obowiązek udania się na badania lekarskie ani poddania się testom diagnostycznym w kierunku SARS-CoV-2 w związku z opuszczeniem przez skazanego zakładu karnego. 

Obowiązek taki może być nałożony w sytuacji przewidzianej w art. 33.ust. 1. ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz.U.2019.1239 t.j.): Państwowy powiatowy inspektor sanitarny lub państwowy graniczny inspektor sanitarny może, w drodze decyzji, nałożyć na osobę zakażoną lub chorą na chorobę zakaźną albo osobę podejrzaną o zakażenie lub chorobę zakaźną, lub osobę, która miała styczność ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego, obowiązki określone w art. 5 ust. 1 : badaniom sanitarno-epidemiologicznym, w tym również postępowaniu mającemu na celu pobranie lub dostarczenie materiału do tych badań, nadzorowi epidemiologicznemu, kwarantannie. 

Ponadto należy wskazać, że bieżące ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się oraz obowiązek poddania się kwarantannie i testom diagnostycznym w kierunku SARS-CoV-2 reguluje Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z dnia 2 maja 2020 r. (Dz.U. 2020 poz. 792).

W przypadku wątpliwości odnośnie do tego, czy jesteśmy chorzy  (występujące objawy ) lub występuje ryzyko, że mieliśmy kontakt z osobą zarażoną, konieczny jest pilny kontakt z Powiatową Inspekcją Sanitarną – w miejscu, w którym przebywamy, celem ustalenia dalszego sposobu postępowania.

Pan pyta, czy jak otworzyli hotele, to jego zamówione wesele się odbędzie (zamówione w hotelu)?

Zgodnie z § 7 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.792), od dnia 4 maja 2020 r. prowadzenie usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne. Jednak prowadzenie usług hotelarskich jest możliwe w ograniczonym zakresie.

Między innymi na terenie prowadzenia usług hotelarskich nie jest dopuszczalne prowadzenie działalności polegającej na przygotowywaniu i podawaniu posiłków i napojów gościom siedzącym przy stołach lub gościom dokonującym własnego wyboru potraw z wystawionego menu, spożywanych na miejscu, z wyłączeniem realizacji usług polegających na przygotowywaniu i podawaniu żywności na wynos lub jej przygotowywaniu i dostarczaniu oraz działalności restauracyjnej lub barowej prowadzonej w środkach transportu, wykonywanej przez oddzielne jednostki. Nie jest także możliwe prowadzenie działalności związanej z organizacją, promocją lub zarządzaniem imprezami, takimi jak targi, wystawy, kongresy, konferencje, spotkania, czy prowadzenie działalności związanej z konsumpcją i podawaniem napojów.

Do odwołania obowiązuje także zakaz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem spotkań danej osoby z jej osobami najbliższymi w rozumieniu art. 115 § 11 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 i 2128 oraz z 2020 r. poz. 568) lub z osobami najbliższymi osobie, z którą pozostaje we wspólnym pożyciu (§14 ust. 1 pkt 2 ww. rozporządzenia).

Nie wiadomo, jak będzie kształtować się sytuacja w kraju w ciągu najbliższych miesięcy i jak długo powyższe ograniczenia będą obowiązywać, dlatego warto na bieżąco zapoznawać się z tekstami rozporządzeń Rady Ministrów na stronie internetowej sejmu: isap.sejm.gov.pl.

Koronawirus. Informacje o kolejnych zarażeniach w domach opieki

Data: 2020-05-06
  • 65 mieszkańców i 7 pracowników DPS w Wierzbicy jest zarażonych koronawirusem
  • W Wielkopolsce wojewoda zaangażował wojsko do ewakuacji pacjentów Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego "Salus"

W domach pomocy społecznej i zakładach opiekuńczo leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z doniesieniami medialnymi Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

DPS w Wierzbicy

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej w Wierzbicy, starosta powiatu radomskiego Waldemar Trelka poinformował, że koronawirusa zdiagnozowano u 65 mieszkańców i 7 pracowników placówki. Ponadto 14 zdrowych mieszkańców zostało objętych kwarantanną – przebywają na terenie DPS, ale są odizolowani od zakażonych (zostali umieszczeni na innym piętrze budynku). Natomiast 4 pracowników zostało poddanych izolacji na terenie placówki, 3 zarażonych przebywa w domach. 10 zdrowych pracowników zostało objętych kwarantanną w placówce. Jedną z tych osób jest psycholog, który udziela wsparcia psychologicznego.

Starosta zapewnił, że pracownicy mają pełny dostęp do środków ochrony osobistej: okularów, przyłbic i kombinezonów ochronnych oraz środków dezynfekcyjnych. Ponadto otrzymali informacje o bezwzględnym przestrzeganiu zasad higieny z uwzględnieniem zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego i Powiatowego Inspektora Sanitarnego oraz bezwzględnego przestrzegania procedur obowiązujących w DPS. – Pozostajemy w stałym kontakcie z lokalnymi służbami sanitarno- epidemiologicznymi - zaznaczył Waldemar Trelka.

Wskazał jednak, że obecnie w placówce nie ma wystarczającej liczby personelu. - W związku z tym Starostwo Powiatowe w Radomiu oraz Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Radomiu zwróciło się do pracowników Środowiskowego Domu Samopomocy w Jedlance. Dwóch pracowników tej placówki wyraziło zgodę na świadczenie pracy i pomoc w Domu Pomocy Społecznej w Wierzbicy – poinformował starosta radomski.

Sukcesywnie i w miarę potrzeb środki dezynfekcyjne oraz środki ochrony osobistej są dostarczane przez Starostwo Powiatowe w Radomiu oraz Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Warszawie. Ponadto DPS w Wierzbicy otrzymał w tym zakresie wsparcie z Urzędu Gminy w Wierzbicy, WTZ z Młodocina, MOW w Wierzbicy, Ochotniczej Straży Pożarnej z Wierzbicy, Lafarge i innych instytucji oraz prywatnych darczyńców. Zakup środków dezynfekujących i środków ochrony osobistej realizowany jest również z budżetu DPS.

Sytuacja placówek w Wielkopolsce

Wojewoda Wielkopolski Łukasz Mikołajczyk odpowiedział na wystąpienie KMPT z 27 kwietnia dotyczące Niepublicznego Zakładu Opieki Specjalistycznej i Pielęgniarskiej Opieki Zdrowotnej „SALUS” oraz Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu. Wskazał, że obie placówki uzyskały wsparcie w szczególności w zakresie dostawy środków ochrony osobistej.

Ponadto wojewoda podjął decyzję o wsparciu ewakuacji pacjentów z Salusa do szpitali jednoimiennych na terenie województwa wielkopolskiego poprzez zabezpieczenie transportu siłami żołnierzy 2 Wojskowego Szpitala Polowego we Wrocławiu, 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, 6 batalionu chemicznego Sił Powietrznych wspieranych przez Policję i Żandarmerię Wojskową.

Łukasz Mikołajczyk zauważył, że kierownictwo tego typu placówek, zwraca się do wojewody z prośbą o pomoc. - Zostaje ona udzielana za każdym razem, zgodnie z kompetencjami. Należy jednak podkreślić, iż za działalność przedmiotowych placówek odpowiadają podmioty tworzące. Podmiotem tworzącym dla Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kaliszu jest samorząd województwa wielkopolskiego, natomiast Salus to podmiot leczniczy będący przedsiębiorcą – zaznaczył wojewoda.

KMP.071.4.2020

Z programu TVP Białystok zniknął m.in. „Tydzień białoruski”. Rzecznik prosi KRRiT o wyjaśnienia

Data: 2020-05-06
  • Po 23 latach emisji z anteny TVP Białystok zdjęto program w języku mniejszości białoruskiej pt. „Tydzień białoruski”
  • Według mediów dyrekcja oddziału TVP tłumaczy to oszczędnościami spowodowanymi pandemią wirusa COVID-19
  • Ograniczanie wydatków nie może się jednak odbywać kosztem społeczności i tak doświadczających marginalizacji, a do których wspierania zobowiązane są instytucje państwa

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w tej sprawie u Witolda Kołodziejskiego, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

RPO, który wykonuje również zadania niezależnego organu ds. równego traktowania, szczególną uwagę poświęca działaniom władz w celu realizowanie praw mniejszości narodowych i etnicznych do posługiwania się językiem ojczystym. Jedną z podstawowych gwarancji tego prawa jest zapewnienie społecznościom mniejszościowym dostępu do programów telewizyjnych emitowanych w językach mniejszości.

Dlatego z zaniepokojeniem Adam Bodnar przyjął doniesienia medialne o ograniczeniu dostępu do programów w językach mniejszościowych na antenie TVP3 Białystok. Jak wynika z artykułu „Gazety Wyborczej” z 18 kwietnia 2020 r., z anteny tej stacji, po 23 latach emisji, zdjęto program transmitowany w języku mniejszości białoruskiej pt. „Tydzień białoruski”. Według publikacji, powodem jest decyzja dyrekcji białostockiego oddziału TVP związana z oszczędnościami spowodowanymi pandemią wirusa COVID-19.

Zaniepokojenie budzą też informacje o zaprzestaniu emisji kolejnych programów skierowanych do mniejszości narodowych i etnicznych, nadawanych dotychczas przez białostocki oddział, czyli „Wiadomości Rosyjskich”,  „Tatarskich Wieści” i programu „My Romowie”.

Decyzja o zaprzestaniu nadawania programów w językach mniejszościowych spotkała się ze zrozumiałym sprzeciwem przedstawicieli poszczególnych społeczności mniejszości.

Rzecznik zdaje sobie sprawę, że skutkiem pandemii będzie pogorszenie sytuacji ekonomicznej, czego pierwsze symptomy już są odczuwalne. - Nie mogę jednak zgodzić się na to, aby ograniczanie wydatków odbywało się kosztem społeczności lub grup, które i tak doświadczają marginalizacji w różnych sferach życia społecznego czy kulturalnego, i do których wspierania instytucje państwowe są zobowiązane – podkreśla Adam Bodnar.

A w takiej sytuacji znajdują się mniejszości narodowe i etniczne. W obecnych warunkach, bez zaangażowania państwa i jego instytucji, także publicznej telewizji, utrzymanie i rozwój tożsamości kulturowej mniejszości będzie zadaniem niewykonalnym. 

TVP ma ustawowy obowiązek uwzględniania potrzeb mniejszości narodowych i etnicznych oraz społeczności posługującej się językiem regionalnym, w tym w szczególności - emitowania programów informacyjnych w tych językach. Takie działanie mediów publicznych jest realizacją prawa mniejszości do swobodnego posługiwania się w życiu publicznym ich językiem i rozpowszechniania informacji w ich języku. Zapewnia to ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym.

Ponadto - zgodnie z postanowieniami Europejskiej karty języków regionalnych lub mniejszościowych z 1992 r., ratyfikowanej przez Polskę w 2009 r., Polska jest zobowiązana do udostępniania programów w językach mniejszościowych i języku regionalnym.

XI.816.5.2020

Skarga na stronniczość „Wiadomości” TVP. RPO prosi KRRiT o wyjaśnienie zarzutów

Data: 2020-05-06
  • Po kolejnej skardze na stronniczość "Wiadomości TVP" RPO prosi Krajową Radę Radiofonii  i Telewizji o wyjaśnienie stawianych zarzutów

"Wszyscy mamy szczescie i komfort urodzenia sie w czasach wolnej Polski; o manipulacjach, których dopuszczały sie komunistyczne, panstwowe serwisy informacyjne, wiemy tylko z opowiesci. Od publicznej telewizji, zgodnie z art. 21 ust. 1 Ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz. U. 2019 r. poz. 361; Dz. U. 2019 poz. 643 ), mamy prawo oczekiwac pluralizmu, bezstronnosci oraz wywazenia. Bulwersujacym jest dla nas fakt, ze w programie głównym "Wiadomości" emitowanym codziennie o godz. 19:30 na antenie publicznej stacji TVP 1, w sposób jawny narusza sie wyzej wymienione zasady. Przypomne, ze art. 21 został na wniosek Rady Ministrów zmieniony własnie w ten sposób, by odzwierciedlac misje publiczna spółki TVP SA .Tymczasem wskazany program w sposób jawny narusza zasade bezstronnosci i rzetelnosci, prezentujac tresci przychylne wyłacznie aktualnie sprawujacemu władze obozowi.

​(…) Wolnosc słowa jest dla nas bardzo istotna. Jest prawem, którego nie mieli nasi przodkowie,którego ochrona jest takze i naszym obowiazkiem. Z tego tytułu zwracamy sie w niniejszym wniosku do Rzecznika Praw Obywatelskich o wyegzekwowanie tejze wolności"

To cyctat z kolejnej skargę obywatela wskazującego na stronniczość i brak niezależności oraz pluralizmu  „Wiadomości” TVP. Zwraca on szczególną uwagę na tzw. paski informacyjne.

W piśmie do Witolda Kołodziejskiego, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, RPO przypomniał, że w interesie publicznym, do którego chronienia w ramach w radiofonii i telewizji Rada została powołana, jest zapewnienie rzetelnej i bezstronnej informacji obywatelom.

Rzecznik przywołał także składane przez niego w ubiegłym roku wnioski o przeprowadzenie kontroli w TVP. Wskazał zarazem, że dotychczas podejmowane przez KRRiTV działania nie zmieniły niepokojącej praktyki publikacji potencjalnie stronniczych materiałów przez telewizję publiczną.

RPO zwrócił się do KRRiTV o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w tej sprawie. 

VII.564.59.2020

Koronawirus. RPO interweniuje ws. działań policji w Bydgoszczy 1 i 3 maja 2020 r.

Data: 2020-05-05
  • Obywatele zebrani 1 i 3 maja 2020 r. w Bydgoszczy byli legitymowani przez policję, która ich także filmowała
  • RPO przypomina policji o istocie konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń publicznych
  • Całkowity ich zakaz budzi wątpliwości - może prowadzić do naruszenia istoty tego prawa wynikającego z art. 57 Konstytucji

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w sprawie działań  bydgoskiej policji podjętych 3 maja 2020 r. wobec obywateli przed pomnikiem Kazimierza Wielkiego w związku ze Świętem Konstytucji. Jak wynika z informacji mediów, podobne działania podjęto wobec obywateli manifestujących poglądy 1 maja 2020 r.

Jak wskazują media, osoby te stosowały się do  przepisów stanu epidemii (obowiązek zachowania 2 m odstępu oraz zasłaniania twarzy). W związku z dynamicznym procesem legislacyjnym oraz  ograniczeniami, działania obywateli były jedyną skuteczną formą realizacji ich prawa do manifestacji poglądów.

Niemniej policjanci zdecydowali się „rozwiązać zgromadzenie”, wylegitymować wszystkie osoby znajdujące się pod pomnikiem – nie podając podstawy tych działań. Wobec jednej uczestniczki zastosowano środki przymusu bezpośredniego, gdy odmówiła podania danych osobowych.

Zaniepokojenie Rzecznika wzbudza też informacja o rejestrowaniu  przez funkcjonariuszy zapisem wideo osób pod pomnikiem.

Działania policji budzą wątpliwości zwłaszcza pod kątem czynności na potrzeby wymierzania kar administracyjnych przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego. Z ustawy o policji wynika, że wykonuje ona czynności na polecenie organów administracji rządowej w zakresie, w jakim obowiązek ten określają odrębne ustawy. Tymczasem ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie przewiduje udziału policji w tym postępowaniu.

Policja jak każdy organ władzy publicznej musi działać na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji),  a każdy funkcjonariusz wykraczający poza te granice naraża się co najmniej na odpowiedzialność dyscyplinarną.

Rzecznik ma świadomość znaczenia wprowadzonego zakazu organizacji zgromadzeń w związku ze stanem epidemii i koniecznością ochrony zdrowia publicznego.

Niemniej całkowity zakaz budzi pewne wątpliwości ponieważ może prowadzić w praktyce do naruszenia istoty konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń wynikającego z art. 57 Konstytucji. Stałoby to w sprzeczności z konstytucyjnie dopuszczalnym zakresem ograniczania prawa podmiotowego i zasadą proporcjonalności wynikającą z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Możliwe byłoby osiągnięcie określonego przez ustawodawcę celu za pomocą mniej dolegliwych środków.

RPO poprosił Komendanta Miejskiego Policji w  Bydgoszczy o wyjaśnienia.

 VII.613.12.2020

Odc. 28 – Maseczki, mandaty, kwarantanna, otwarcie przedszkoli i żłobków - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-05

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani pyta o obowiązek noszenia maseczki w sytuacji, gdy choruje na astmę.

W § 18 ust.2 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020, poz.792) przewidziano zwolnienie z obowiązku zakrywania ust i nosa wobec osób, które nie mogą zakrywać tych części twarzy z powodu

  • stanu zdrowia,
  • całościowych zaburzeń rozwoju,
  • zaburzeń psychicznych,
  • niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim,
  • lub osób mających trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa;

okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Tak więc osoba chorująca na astmę nie ma obowiązku zakrywania ust i nosa i nie musi w tym zakresie legitymować się żadnym dokumentem.

Pan pracuje w Holandii, w dużej firmie jest architektem, przyjeżdża do Polski zrobić pomiary na 4 dni, pyta, czy na pewno powinien odbyć kwarantannę, bo w jego ocenie nie powinien, skoro jedzie tylko do pracy w Polsce i wraca po 4 dniach do Holandii.

Każda osoba po przekroczeniu granicy państwowej powinna odbyć obowiązkową kwarantannę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, trwającą 14 dni licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy, wraz z osobami wspólnie zamieszkującymi lub gospodarującymi.  W związku z powyższym  musi Pan odbyć przymusową kwarantannę.

Od dnia 4 maja 2020 r. obowiązku odbycia kwarantanny  nie stosuje się w przypadku przekraczania granicy państwowej stanowiącej granicę wewnętrzną w rozumieniu art. 2 pkt 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/399 z dnia 9 marca 2016 r. w sprawie unijnego kodeksu zasad regulujących przepływ osób przez granice (kodeks graniczny Schengen) (Dz. Urz. UE L 77 z 23.03.2016, str. 1, z późn. zm.3)):

  1. w ramach wykonywania czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym przez osoby wykonujące te czynności w tych państwach;
  2. przez uczniów i studentów pobierających naukę w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym ( §3 ust. 3 rozporządzenia z dnia 2 maja 2020r. poz.792).

Osoby  przekraczając granicę państwową są obowiązane udokumentować funkcjonariuszowi Straży Granicznej wykonywanie czynności zawodowych, służbowych lub zarobkowych lub pobieranie nauki w Rzeczypospolitej Polskiej lub w państwie sąsiadującym.

Przepisu ust. 3 pkt 1 ( regulujące nowe zasady w ruchu przygranicznym ) nie stosuje się do osób wykonujących zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295 i 567) oraz osób wykonujących czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej w rozumieniu art. 6 pkt 5 ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej (Dz. U. z 2019 r. poz. 1507, 1622, 1690, 1818 i 2473).

Podkreślić jednak należy, że w wystąpieniu z dnia 27 kwietnia do Ministra Zdrowia Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że przepisy obowiązującego w tej dacie rozporządzenia Rady Ministrów nakładające obowiązek poddania się kwarantannie jedynie z uwagi na sam fakt przekroczenia granicy państwowej nie mają prawidłowego umocowania w ustawie. Zgodnie bowiem z ustawą z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.) kwarantanna oznacza odosobnienie osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie. Nie każda zaś osoba przekraczająca granicę państwową była narażona na zakażenie.

Pan został ukarany mandatem karnym przez Policję 500 zł „za wyjście z domu na ulice do samochodu”, chciał wziąć rzeczy z samochodu. Nie przyjął mandatu i pyta co ma zrobić ?

W przypadku odmowy przyjęcia mandatu karnego policja kieruje wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego. Na podstawie Art. 93. § 1. Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, Sąd na posiedzeniu może wydać wyrok nakazowy w sprawach o wykroczenia, w których wystarczające jest wymierzenie nagany, grzywny albo kary ograniczenia wolności. Sąd orzeka bez udziału stron. § 2. Orzekanie w postępowaniu nakazowym może nastąpić, jeżeli okoliczności czynu i wina obwinionego nie budzą wątpliwości. Wydając wyrok nakazowy, sąd uznaje za ujawnione dowody dołączone do wniosku o ukaranie. W takim przypadku Sąd ma obowiązek powiadomić nas o wydanym orzeczeniu. Jeśli chcemy odwołać się od wyroku nakazowego należy w terminie 7 dni od daty otrzymania tego orzeczenia złożyć sprzeciw do Sądu, który wydał wyrok nakazowy. Wówczas wyrok nakazowy traci moc  i postępowanie toczy się zwykłym trybem z obecnością stron na rozprawie, na której będzie można przedstawić swój punkt widzenia danego zdarzenia, które było przedmiotem złożenia wniosku o ukaranie.

W obecnej sytuacji należy czekać na informacje ze strony sądu, do którego trafił wniosek o ukaranie .

Pani pyta o szczegóły dot. otwarcia przedszkoli w dniu 6 maja.

Urząd Rady Ministrów ogłosił, że od dnia 6 maja istnieje możliwość otwarcia żłobków, przedszkoli i innych placówek opieki nad dziećmi. Decyzję o ewentualnym otwarciu pozostawił samorządom terytorialnym, jako organom prowadzącym te placówki. Jednocześnie wydał wytyczne https://www.gov.pl/web/edukacja/wytyczne-dla-przedszkoli  określające zalecenia, które należy stosować w przypadku otwarcia placówki.

Wobec tego wszystkie pytania należy kierować do swojego Urzędu Gminy/Miasta, gdzie takie informacje powinny być opublikowane.

Córka pracownika podlega kwarantannie. Sam pracownik nie został nią objęty, jednakże jego pracodawca sugeruje, że powinien wziąć urlop, gdyż inaczej wyśle go na tzw. postojowe, chociaż przedsiębiorstwo nie wstrzymało działalności.

Pracodawca nie może różnicować traktowania pracowników w zależności od wykorzystania przez nich prawa do urlopu. Zakaz dyskryminacji pracowników przez pracodawcę jest przewidziany w art. 113 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy.  Tzw. postojowe dotyczy sytuacji wstrzymania działalności podmiotu gospodarczego, zaś skorzystanie z urlopu zależy od woli pracownika i zgody pracodawcy, pracodawca nie może jednak zmusić pracownika do skorzystania z prawa do urlopu wypoczynkowego w obecnym stanie prawnym. Inną kwestią jest odsunięcie pracownika od wykonywania obowiązków służbowych z powodu jego stanu zdrowia i skierowanie przez pracodawcę na badania w przypadku podejrzenia o zakażenie koronawirusem zgodnie z art. 6. ust. 1 pkt 1 z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi w zw. z art. 211 pkt 5 Kodeksu Pracy.

Pani 7 kwietnia 2020 r. wpłaciła zaliczkę na pobyt nad morzem latem 2020 r., chciała później zrezygnować, a prowadzący działalność odmawia zwrotu zaliczki i proponuje inny termin (czy nadal będzie epidemia ? )

Niestety nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak będzie wyglądała sytuacja epidemiologiczna w naszym kraju latem. Warto jednak zauważyć, że rząd przystąpił do kolejnego etapu znoszenia ograniczeń związanych z epidemią. 

Aktualne czasowe ograniczenia określonych zakresów działalności przedsiębiorców oraz obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych uregulowane są w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U z 2020 r. poz. 792). Przewidziano tam, że od dnia 4 maja 2020 r. prowadzenie usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne.

Jeżeli jednak do zrealizowania umowy nie może dojść na skutek stanu epidemii,  to rozwiązanie umowy jest uzasadnione a zwrot zaliczki konieczny.

Należy zwrócić uwagę zainteresowanej, że zgodnie art. 15k ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568, 695) przedsiębiorca prowadzący działalność polegającą na świadczeniu usług hotelarskich w przypadku rozwiązania umowy z klientem, które to rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest zobowiązany zwrócić wpłacone mu przez klienta środki w terminie 180 dni od dnia skutecznego rozwiązania umowy. Rozwiązanie umowy, nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez klienta zgody na otrzymanie w zamian od przedsiębiorcy vouchera do realizacji na poczet przyszłych wydarzeń w obszarze działalności przedsiębiorcy w ciągu roku od dnia, w którym miało się odbyć wydarzenie, za które klient wniósł zapłatę. Wartość vouchera, nie może być niższa niż kwota wpłacona na poczet realizacji dotychczasowej umowy przez klienta.

Ponadto zgodnie z art. 495 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny ( t.j. Dz.U.2019.1145 z późn. zm.), jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Wówczas, po rozwiązaniu umowy i wezwaniu do zwrotu wpłaconej zaliczki, przedsiębiorca powinien zaliczkę zwrócić (w terminie określonym w umowie lub wezwaniu).

Przed podjęciem ostatecznej decyzji o rezygnacji z wyjazdu można zwrócić się  o poradę do Powiatowego (Miejskiego) Rzecznika Konsumenta, który może doradzić w oparciu o zawartą umowę.

Koronawirus. Banki odroczyły kredytobiorcom spłatę kilkunastu miliardów zł - informuje Związek Banków Polskich

Data: 2020-05-04
  • Wpłynęło 600 tys. wniosków o odroczenie rat kredytów - niemal 500 tys. banki rozpatrzyły pozytywnie
  • Łączna kwota odroczonych rat sięgnęła kilkunastu miliardów zł
  • Według Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego moratorium kredytowe powinno objąć tylko klientów, którzy do wybuchu epidemii nie zalegali ze spłatą zobowiązań
  • Tak Związek Banków Polskich odpowiedział RPO na pytanie o pomoc dla kredytobiorców, których bezpośrednio dotykają skutki epidemii

"To nieprawda, że banki pomagają osobom dotkniętym ograniczeniami COVID-19. Bank odmawia wakacji kredytowych osobom, które kiedyś w przeszłości miały opóźnienia w spłatach zobowiązań” – napisał obywatel do Rzecznika Praw Obywatelskich. Pytał, czy w obecnej sytuacji jest to etyczne? Dlaczego państwo polskie dopuszcza do takiej sytuacji? Czy mamy przez to wpadać w biedę i spiralę zadłużeń?

Rzecznik docenia zaangażowanie Związku Banków Polskich w pomoc kredytobiorcom, których dotykają bezpośrednio skutki stanu epidemii. Szybka reakcja ZBP i zaproponowany pakiet pomocowy dla klientów banków, polegający m. in. na odroczeniu spłaty rat kredytu znajduje akceptację konsumentów. Daje im nadzieję na pokonanie trudności finansowych w tym trudnym okresie.

Do RPO wpływają jednak skargi związane z działalnością banków. Chodzi m.in. o opieranie decyzji o włączeniu klienta w pakiet rozwiązań związanych z epidemią na wcześniejszej historii spłaty kredytu.

Zastępca RPO Maciej Taborowski zwrócił się do prezesa Związku Banków Polskich Krzysztofa Pietraszkiewicza o zarekomendowanie bankom, aby w tym trudnym dla wszystkich czasie negatywna historia kredytowa nie stanowiła jedynego kryterium przy ocenie prośby kredytobiorcy o odroczenie spłaty kredytu. 

Odpowiedź Związku Banków Polskich

W marcu 2020 r. Związek Banków Polskich ogłosił dwa komunikaty dotyczące wsparcia przez banki różnych grup klientów dotkniętych skutkami pandemii koronawirusa.

W pierwszej kolejności chodziło o stworzenie możliwości odroczenia (zawieszenia) spłaty rat kapitałowo-odsetkowych lub kapitałowych od kredytów na okres trzech miesięcy - na wniosek złożony przez kredytodawcę. Oferta to dotyczyła zarówno wszystkich rodzajów kredytów, jak i wszystkich grup klientów (konsumentów i przedsiębiorców).

Wydanie tych komunikatów nie mogło zostać poprzedzone pracami przygotowawczymi nad nowymi procedurami czy odpowiednimi narzędziami informatycznymi. W pierwszej kolejności chodziło o stworzenie efektywnych instrumentów szybkiego dotarcia z rozwiązaniami pomocowym do konsumentów/gospodarstw domowych, które jako pierwsze odczuły ekonomiczne skutki epidemii.

W kolejnych dniach banki koncentrowały wysiłki na stworzeniu nowych procedur i narzędzi informatycznych, które w maksymalny sposób uproszczą i odbiurokratyzują rozpatrywanie tych wniosków, w szczególności umożliwią ich zdalne składanie i rozpatrywanie. W celu zapewniania bezpieczeństwa klientów starano się wypracować mechanizmy pozwalające klientom na unikanie składania wniosków w oddziałach bankowych na rzecz wykorzystywania zdalnych kanałów dostępu, w tym bankowości elektronicznej oraz sieci call-center.

W zdecydowanej większości banków wnioski te były niejako automatycznie rozpatrywane pozytywnie i tak wyrażana była zgoda na odroczenie spłaty rat kredytów. W pierwszych dniach po ogłoszeniu komunikatów liczba wniosków od konsumentów w największych polskich bankach dochodziła nawet do kilkunastu tysięcy dziennie. Po początkowym okresie olbrzymiego zainteresowania i niejako lawinowo składanych wniosków, już w połowie kwietnia można było zaobserwować znaczącą redukcję jej liczby (do np. kilku - kilkunastu wniosków dziennie w tych samych bankach).

W okresie pierwszych czterech tygodni od opublikowania Komunikatu nr 1 ZBP do banków wpłynęło ponad 600 tysięcy wniosków od konsumentów o odroczenie, w tym czasie niemal 500 tysięcy z nich zostało rozpatrzonych pozytywnie przez banki (ok. 80%). Łączna kwota odroczonych rat kredytowych sięgnęła już kilkunastu miliardów zł.

ZBP stara się zbierać informacje o liczbie i powodach skarg zgłoszonych przez konsumentów do banków w ramach tego procesu. W związku z tym, że poszczególne banki sygnalizowały konieczność doprecyzowania Komunikatu ZBP (o szczegółach udzielanej pomocy) w kilkanaście dni po jego opublikowaniu, podjęto działania mające na celu ujednolicenie postępowania.

Związek podkreśla, że dowodem, iż oferta banków została bardzo pozytywnie oceniona przez klientów jest relatywnie niewielka liczba reklamacji. Do 15 kwietnia br. wpłynęło do banków 2815 skarg. Dotyczyły one głównie opóźnień w procedowaniu wniosków, niezrozumienia oferty danego banku (np. oczekiwań klientów dotyczących w gruncie rzeczy umorzenia rat kredytowych), kłopotów we właściwej i szybkiej komunikacji z klientem (np. problemy na łączach, problemy z komunikacją mailową), ale także sytuacji, gdy umowa została już wypowiedziana lub kredyt był w postępowaniu egzekucyjnym lub w windykacji.

Według Związku, tworząc i realizując program pomocy działalność banków nadal uwarunkowana jest przestrzeganiem polskich oraz unijnych przepisów dotyczących badania zdolności kredytowej. Występują  m.in. pewne ograniczenia w realizacji takiego programu wprowadzone przez Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (European Banking Authority). Wytyczne EBA określają wyraźnie, że taka pomoc (moratoria kredytowe) powinna być skierowana wyłącznie do klientów, którzy do czasu wybuchu epidemii mieli dobrą sytuację finansową, rozumianą jako brak zaległości w spłacie dotychczasowych zobowiązań. To jeden z warunków do przyspieszonego trybu automatycznego rozpatrywania takich wniosków, co z kolei tym samym ogranicza to możliwość pełnej automatyzacji procesu.

Związek podkreśla, że obecnie trudno jeszcze prognozować, jakie będą skutki gospodarcze epidemii i jaki będzie ich wpływ na polską gospodarkę, w tym na sytuacje finansową polskich przedsiębiorców I konsumentów. Zapewnia jednak, że na bieżąco analizuje sytuację i - jeśli zajdzie taka potrzeba - będzie rekomendował bankom podejmowanie kolejnych działań pomocowych lub też modyfikację aktualnie funkcjonujących instrumentów wsparcia.

V.7220.111.2020

Koronawirus. Zwłoki można sprowadzać z zagranicy tylko w postaci urny z prochami. Interwencja RPO

Data: 2020-05-04
  • Wobec pandemii wprowadzono zakaz sprowadzania do Polski zwłok w innej postaci niż urna z prochami
  • Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła skarga rodziny zmarłego, który  chciał być pochowany w kraju bez kremacji

Tymczasem – w związku z epidemią koronawirusa – aż do odwołania możliwe jest sprowadzenie do kraju wyłącznie zwłok poddanych kremacji. Stanowi tak rozporządzenie Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

W ocenie skarżącej ograniczenie to jest niezrozumiałe, zważywszy m.in. na fakt, że w sposób normalny odbywa się transport towarów przez granicę.

Rzecznik zwrócił się do Głównego Inspektoratu Sanitarnego o wyjaśnienie celu takiego ograniczenia.

Poprosił zwłaszcza o odniesienie się do kwestii jego proporcjonalności w kontekście wyłączeń spod tego generalnego zakazu. Nie stosuje się go bowiem w przypadku:

  • sprowadzania z zagranicy oraz przewozu przez terytorium RP zwłok i szczątków żołnierzy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, żołnierzy i funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Służby Wywiadu Wojskowego oraz pracowników cywilnych, zmarłych i poległych podczas wykonywania zadań poza granicami państwa,
  • wydania przez Głównego Inspektora Sanitarnego zezwolenia na wywóz poza granicę Rzeczypospolitej Polskiej zwłok i szczątków ludzkich.

V.565.129.2020

Odc. 27 - Co się dzieje z pomocą na dziecko w przypadku utraty pracy? Czy można otworzyć kort tenisowy? - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-05-01

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan pyta, czy gdyby chciał pojechać  na wypoczynek z rodziną i wynająć domek na ten cel, czy może to zrobić (wynająć) tylko na „działalność gospodarczą”? Bo takie informacje uzyskał od osoby, która wynajmuje domki.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii  (Dz.U.2020.697), do odwołania ustanawia się czasowe ograniczenie prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty, działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych (Dz. U. z 2019 r. poz. 238 oraz z 2020 r. poz. 374 i 568).

Ograniczenie to, zgodnie z § 9 pkt 2 rozporządzenia, polega na całkowitym zakazie prowadzenia działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich, z wyłączeniem realizacji usług polegających na zapewnieniu miejsca zakwaterowania:

  • dla osób objętych kwarantanną lub izolacją,
  • dla osób wykonujących zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2020 r. poz. 295 i 567),
  • w związku z wykonywaniem przez nie czynności zawodowych lub zadań służbowych, lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzenia działalności rolniczej,
  • d) pacjentów i ich opiekunów, jeżeli konieczność zapewnienia zakwaterowania wynika z warunków określonych dla danego świadczenia opieki zdrowotnej.

Przepis § 9 pkt 2 ppkt  c rozporządzenia został zredagowany w sposób nieprecyzyjny. Można się jedynie domyślać, że intencją autorów było umożliwienie świadczenia usług hotelarskich np. w sytuacji, gdy osoba korzystająca z nich czyniłaby to w związku z wykonywaniem przez nią czynności zawodowych lub zadań służbowych. Nadal natomiast nie można korzystać z usług hotelarskich w celach wypoczynkowych. Rząd zapowiada istotne złagodzenie  ograniczeń w zakresie korzystania z usług hotelarskich dopiero po weekendzie majowym.

Odnosząc się do zadanego pytania, oczywistym jest, że wystawienie fikcyjnej faktury w celu obejścia przepisów o zakazie korzystania z usług hotelarskich w celach wypoczynkowych stanowiłoby złamanie prawa. W taki sposób postępować nie wolno.

Pani została wyproszona ze sklepu, bo nie miała maseczki na twarzy, a ochroniarz wymagał zaświadczania o stanie zdrowia.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697), do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki albo kasku ochronnego, o którym mowa w art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2020 r. poz. 110, 284, 568 i 695), ust i nosa. Zasada ta obowiązuje m.in. w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach).

Obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje się jednak w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa.

Okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane (§18 ust. 2 pkt 3 ww. rozporządzenia).

Pracownicy ochrony lub obsługa sklepu nie mają zatem żadnych podstaw do żądania okazania zaświadczenia o stanie zdrowia.

Ewentualne wątpliwości dot. tego, czy istnieją okoliczności zwalniające daną osobę z zakrywania ust i nosa może wyjaśniać Policja. Gdyby funkcjonariusz Policji w ramach czynności wyjaśniających prosił o przedstawienie jakiegoś dowodu na to, że dana osoba faktycznie nie może z powodów zdrowotnych zakrywać ust lub nosa, można posiłkować się jakąkolwiek posiadaną dokumentacją medyczną potwierdzającą chorobę. 

Pracownicy z ekipy remontującej elewację bloku nie chcą nosić maseczek ochronnych, bo twierdzą, że im to przeszkadza w pracy. Pani ma obawy co do bezpieczeństwa swojego i innych osób wychodzących z mieszkania na zewnątrz. Pyta w jaki sposób można wyegzekwować ten obowiązek, gdyż prośby kierowane w tej sprawie do administracji budynku i szefa firmy remontowej nie przynoszą efektu.

Rozporządzanie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. do odwołania nakłada ogólny obowiązek zakrywania ust i nosa przy pomocy maseczki lub  odzieży bądź  jej części.

W §18 ust. 2  wskazuje również wyłącznie z tego obowiązku.

Zgodnie z ust.2 pkt 3  osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Z ust.2 pkt 4 wynika, że osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach, zakładach, obiektach, placówkach i targowiskach (straganach) są zwolnione z tego obowiązku, z wyjątkiem osób bezpośrednio obsługujących interesantów lub klientów

Widać więc, że celem wprowadzenia obostrzenia w postaci zakrywania ust i nosa jest bezpośredni kontakt z inną osobą. W przedstawionej sytuacji kontakt mieszkańca z pracownikiem firmy remontowej jest ograniczony.

Pracownik firmy remontowej powinien natomiast zakryć twarz po zejściu z rusztowania. W takiej sytuacji obowiązek zakrycia ust i nosa może wyegzekwować policja, pamiętajmy jednak, że nie musi to być koniecznie maseczka, może to być cześć odzieży.

Zadzwonił oburzony pan, który poprzedniego dnia wybrał się do sklepu z artykułami elektrycznymi w Chojnicach. Pracownik sklepu nakazał mu założenie rękawiczek. Pan powiedział, że zdezynfekował  ręce środkiem dostępnym przy wejściu do sklepu i nie zamierza dotykać towaru tylko chce zobaczyć ceny telefonów. Pracownik ochrony odmówił mu wejścia na teren sklepu. Czy miał prawo?

Zgodnie z przepisami obowiązującymi w na dzień 30.04.2020 r. osoby przebywające w obiektach handlowych lub usługowych są obowiązane nosić rękawiczki jednorazowe. Obiekty handlowe lub usługowe, placówki handlowe oraz zarządzający targowiskami (straganami) są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk.

Jak widać: klient musi mieć rękawiczki, sklep musi natomiast dostarczyć rękawiczki lub środek do dezynfekcji rąk.

Z noszenia rękawiczek zwolnione są tylko osoby, które nie mogą zakładać lub zdejmować rękawiczek z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności z samodzielnym założeniem lub zdjęciem rękawiczek. Prawo nie wymaga aby dana osoba musiała okazać orzeczenie lub zaświadczenie w tym zakresie (choć może to być pomocne w celu szybkiego wyjaśnienia wątpliwości w sytuacji spornej).

Chęć sprawdzenia cen nie jest powodem do zwolnienia z obowiązku noszenia rękawiczek

Podobnie sytuacja wygląda w odniesieniu do zakrywania nosa i ust. Do odwołania mamy obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski lub maseczki nosa i ust podczas przebywania m.in. w budynkach użyteczności publicznej przeznaczonych na potrzeby administracji publicznej, opieki zdrowotnej, społecznej lub socjalnej, obsługi bankowej, handlu, gastronomii, usług. Również tutaj przewidziane zostało wyłączenie, które obejmuje jedynie osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Również w przypadku tych sytuacji okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Niezależnie od powyższego, z uwagi na częste zmiany przepisów, warto śledzić bieżące informacje również na stronach:

Podstawa prawna:

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 697 i 750).

Pan pobiera zasiłek opiekuńczy na dziecko poniżej 8. roku życia. 30 kwietnia 2020 r upływał jego ostatni dzień pracy, gdyż pracodawca wypowiedział mu umowę. Czy nadal będzie miał prawo do zasiłku na dziecko?

Specustawa z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19… w art. 4 stanowi o prawie do dodatkowego zasiłku opiekuńczego. Zgodnie z art. 4 ust. 1 w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko, albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19 osobie ubezpieczonej i zwolnionej od wykonywania pracy lub funkcjonariuszowi, o którym mowa w ust. 4, zwolnionemu od pełnienia służby przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Oznacza to, że wymogiem prawa do zasiłku jest pozostawanie w stosunku zatrudnienia dającego podstawę do ubezpieczenia zdrowotnego, tj. zarówno na podstawie umowy o pracę jak bądź umowy cywilnoprawej (zlecenia). Jeśli umowa o pracę wygasa z końcem dnia 30 kwietnia 2020 r. to z tym terminem uprawniony traci również prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego.

Pan jest ojcem dziecka z niepełnosprawnością, które jest już pełnoletnie i codziennie chodziło  na warsztaty terapii zajęciowej. Z powodu epidemii jest to niemożliwe. Pan opiekuje się nim w domu (pracuje zdalnie), pyta czy należy mu się jakieś świadczenie z tego tytułu.

Niestety nie.

Artykuł 4 ust. 1a specustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach  związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19… mówi, że w przypadku zamknięcia szkoły, ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, ośrodka wsparcia, warsztatu terapii zajęciowej lub innej placówki pobytu dziennego o podobnym charakterze z powodu COVID-19, do których uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna, ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy oraz funkcjonariuszowi, o którym mowa w ust. 4, zwolnionemu od pełnienia służby, z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dorosłą osobą niepełnosprawną, przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy przez okres nie dłuższy niż 14 dni.

Gdyby osoba ta nie wykonywała pracy zdalnej w domu, świadczenie by się należało.

Sąsiad wezwał policję na kort tenisowy. Przedsiębiorca dysponuje opinią z Ministerstwa Zdrowia, że korty tenisowe nie zostały zamknięte, mimo to policja przyjechała na interwencję i spisała graczy oraz pouczyła, że kort powinien być nieczynny. Przedsiębiorca nie ma informacji, aby policjanci przekazali informacje do sanepidu.

Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym (§ 8 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii), do odwołania ustanowione zostały czasowe ograniczenia w działalności związanej ze sportem, działalności rozrywkowej i rekreacyjnej, ujętej w dziale 93.0 Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD), w szczególności polegającej na prowadzeniu miejsc spotkań, klubów, w tym klubów tanecznych i klubów nocnych oraz basenów, siłowni, klubów fitness.

Warto zaznaczyć, że zgodnie z PKD działalność związana z prowadzeniem obiektów sportowych dotyczy m. in. obiektów sportowych na otwartym powietrzu lub obiektów sportowych halowych (otwartych, zamkniętych lub zadaszonych, z miejscami siedzącymi dla widzów lub bez).

Na stronie https://www.gov.pl/web/koronawirus można zapoznać się z informacjami dotyczącymi znoszenia kolejnych ograniczeń związanych z epidemią.

Jeżeli chodzi zapowiedzi dotyczące obiektów infrastruktury sportowej, to od 4 maja mają zostać udostępnione m. in. korty tenisowe: otwarte i półotwarte z możliwością przebywania maksymalnie 4 osób na jeden kort, z zachowaniem następujących zasad bezpieczeństwa:

  • zachowanie dystansu społecznego,
  • obowiązek zasłaniania twarzy (w momencie dotarcia na dany obiekt sportowy, natomiast przebywając na np. boisku nie ma obowiązku zakrywania twarzy),
  • ograniczona liczba osób,
  • weryfikacja uczestników (zgłoszenie do zarządcy osób wchodzących na obiekt),
  • brak możliwości korzystania z szatni i węzła sanitarnego (poza WC),
  • dezynfekcja urządzeń po każdym użyciu i każdej grupie,
  • obowiązkowa dezynfekcja rąk dla wchodzących i opuszczających obiekt,
  • korzystanie z osobistego sprzętu treningowego lub dezynfekcja po każdym użyciu.

Warto pamiętać, że informacje o zniesieniu obostrzeń związanych z dostępem do obiektów sportowych aktualnie nie wynikają z przepisów prawa, pochodzą natomiast z komunikatów przedstawionych przez Prezesa Rady Ministrów w mediach.

Koronawirus. Jak spotkać się z partnerem z innego kraju, gdy granice są zamknięte? Interwencja RPO

Data: 2020-04-30
  • Na skutek ograniczeń przemieszczania się Polka związana ze Słowakiem ma trudności w utrzymaniu relacji
  • Przepisy nie uwzględniają pełnego katalogu osób, które mogą przekraczać polską granicę
  • RPO zwrócił się do Komendanta Głównego Straży Granicznej o interwencję

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwróciła się obywatelka Polski, pozostająca w nieformalnym związku z obywatelem Słowacji. Zgłosiła, że ograniczenia ruchu granicznego negatywnie wpływają na jej życie rodzinne. Wymieniony w rozporządzeniu MSWiA katalog osób, których nie dotyczy ograniczenie ruchu osobowego na przejściach granicznych, nie obejmuje bowiem cudzoziemców będących osobami najbliższymi obywateli RP.

Obecnie w szczególnie uzasadnionych przypadkach komendant placówki Straży Granicznej, za zgodą Komendanta Głównego SG, może zezwolić cudzoziemcom, innym niż wymienieni w rozporządzeniu, na wjazd do Polski. Według RPO jest to podstawa, która może zostać wykorzystana w opisanej sytuacji.

RPO zwraca także uwagę na orzecznictwo Sądu Najwyższego. Według niego osobami pozostającymi we wspólnym pożyciu są osoby, które łączy faktyczna relacja, więzi duchowe (emocjonalne), fizyczne oraz gospodarcze (wspólne gospodarstwo domowe). Natomiast samo ustalenie istnienia takiej relacji, jest możliwe także wtedy, gdy brak określonego rodzaju więzi jest obiektywnie usprawiedliwiony.

Wydaje się więc, że czasowe nieprowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego nie powinno stać na przeszkodzie uznania wspólnego pożycia.

VII.565.202.2020

Pacjent nie będzie już musiał swym podpisem potwierdzać udziału w sesji psychoterapii

Data: 2020-04-30
  • Pacjent nie będzie już musiał podpisem potwierdzać udziału w sesji psychoterapii indywidualnej, rodzinnej, grupowej czy sesji wsparcia psychospołecznego - zapowiada NFZ
  • O zmianę zarządzenia NFZ w tej sprawie zwracał się Rzecznik Praw Obywatelskich

Zarządzenie Prezesa NFZ Nr 7/2020/DSOZ z 16 stycznia 2020 r. w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju opieka psychiatryczna i leczenie uzależnień, wywołało dezaprobatę środowisk medycznych. Chodziło o § 18 pkt 4 , który zobowiązuje świadczeniobiorcę lub uczestnika określonych świadczeń (tj. sesji psychoterapii indywidualnej, sesji psychoterapii rodzinnej, sesji psychoterapii grupowej oraz sesji wsparcia psychospołecznego) do potwierdzania każdorazowo swojego udziału przez złożenie podpisu w dokumentacji indywidualnej wewnętrznej świadczeniobiorcy, z uwzględnieniem czasu jej trwania.

W odpowiedzi na zgłaszane zastrzeżenia, 3 lutego 2020 r. prezes NFZ zadeklarował zniesienie tego obowiązku. Niestety to nie nastąpiło.

Dlatego 16 marca 2020 r. RPO napisał do NFZ w tej sprawie.

23 kwietnia 2020 r. Fundusz udostępnił projekt zarządzenia zmieniającego. Zamiast obowiązku potwierdzania udziału w sesji, świadczeniodawca jedynie odnotowuje w dokumentacji medycznej pacjenta czas rozpoczęcia i zakończenia sesji. Ponadto wprowadzona zostanie weryfikacja czasu poszczególnych sesji w kontekście harmonogramu pracy personelu za pomocą systemu informatycznego NFZ.

V.7016.15.2020

Odc. 26 – Dziecko samo w domu, czy zebranie gości ze ślubu do zdjęcia pod kościołem to nielegalne zgromadzenie i in - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-04-30

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan jest na kwarantannie a KRUS wyznaczył mu 7 dni na złożenie pisma. Nie ma możliwości dochowania terminu i pyta co robić?

Przekroczenie siedmiodniowego terminu podanego przez organ administracji, w tym przypadku KRUS, w zwykłej sytuacji, poza stanem epidemii, mogłoby skutkować pozostawieniem wniosku bez rozpoznania albo wydaniem negatywnej decyzji zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego.

Ale zgodnie z art. 15zzs ust. 1 specustawy koronawirusowej z 2 marca 2020 r. (o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych…) bieg rozpoczętych terminów procesowych jest wstrzymany, a bieg nowych terminów nie rozpoczyna się. Zatem niedopełnienie czynności w terminie nakreślonym przez KRUS nie powinno rodzić negatywnych konsekwencji. Wyznaczony termin można traktować jako instrukcyjny. Gdyby strona nie dopełniła czynności w ww. terminie a organ wydał orzeczenie negatywne spowodowane takim brakiem to w postępowaniu odwoławczym strona powinna uzyskać pozytywną dla siebie zmianę albo uchylenie orzeczenia.

Osoba przebywająca na kwarantannie w razie potrzeby może korzystać z pełnomocnika, może być nim osoba pełnoletnia, niekoniecznie adwokat lub radca prawny.

Czy jeśli po ślubie zrobimy sobie zdjęcia przed kościołem, to może być to uznane za zgromadzenie i wiązać się z mandatem? – kwestia aktualnej regulacji zgromadzeń, ile osób, w jakich okolicznościach może się spotkać.

Zgodnie z przepisami obowiązującymi 29 kwietnia do odwołania zakazane zostało organizowanie zgromadzeń dwojakiego rodzaju.

  1. Do pierwszej kategoriinależą takie zgromadzenia, o których mówi ustawa Prawo o zgromadzeniach. Takim gromadzeniem jest zgrupowanie osób na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób w określonym miejscu w celu odbycia wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych. Ustawa definiuje też pojęcie zgromadzenia spontanicznego, które rozumiane jest jako zgromadzenie, które odbywa się w związku z zaistniałym nagłym i niemożliwym do wcześniejszego przewidzenia wydarzeniem związanym ze sferą publiczną, którego odbycie w innym terminie byłoby niecelowe lub mało istotne z punktu widzenia debaty publicznej.
  2. Druga kategoria to zgromadzenia inne niż opisane powyżej, które organizowane są w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych, a także imprezy, spotkania i zebrania, niezależnie od ich rodzaju. Jedyny wyjątek stanowią spotkania danej osoby z osobami jej najbliższymi (tj. małżonkiem, wstępnym, zstępnym, rodzeństwem, powinowatym w tej samej linii lub stopniu, osobą pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonkiem, a także osobą pozostająca we wspólnym pożyciu), tutaj prawo zezwala na organizowanie takich spotkań.

Jeżeli zdjęcia ślubne przed kościołem będą robione w gronie najbliższych, wymienionych w przepisach, co do których prawo zezwala na organizowanie spotkań, wówczas nie powinno być to uznane za naruszenie przepisów.

Warto również dodać, że ograniczeń związanych z organizowaniem zgromadzeń nie stosuje się do spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych lub pozarolniczej działalności gospodarczej, lub prowadzeniem działalności rolniczej lub prac w gospodarstwie rolnym.

Ponadto, należy również pamiętać o regulacjach odnoszących się do limitu osób mogących przebywać w kościele. Od 20 kwietnia 2020 r. do odwołania, w trakcie sprawowania kultu religijnego, w tym czynności lub obrzędów religijnych, w kościele powinien znajdować się jeden uczestnik na 15 m2 powierzchni tego budynku, oprócz osób sprawujących kult religijny. Osoby te, podczas sprawowania uroczystości w kościele, powinny mieć zakryty nos i usta przy pomocy odzieży lub jej części, maski albo maseczki (obowiązku tego nie stosuje się tylko do duchownego sprawującego kult religijny, w tym czynności lub obrzędy religijne).

Natomiast, w przypadku przemieszczania się pieszo należy pamiętać, iż jednocześnie mogą się poruszać osoby w odległości nie mniejszej niż 2 m od siebie. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy zachowanie tej odległości nie jest możliwe ze względu na opiekę nad:

  • dzieckiem do ukończenia 13. roku życia,
  • osobą z orzeczeniem o niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o stopniu niepełnosprawności, osobą z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego lub osobą, która ze względu na stan zdrowia nie może poruszać się samodzielnie.

Podstawa prawna:

  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 r., poz. 697 i 750).
  • Ustawa z dnia 24 lipca 2015 r. - Prawo o zgromadzeniach (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 631).
  • Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1950 z późn. zm.).

Czy niepełnosprawny senior może robić zakupy w godz. 10-12.00 w towarzystwie opiekuna, który nie jest seniorem?

Rozporządzenie Rady Ministrów z 19 kwietnia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniami stanu epidemii w § 9 ust.5 pkt 1 wskazuje że w godzinach od 10.00 do 12.00 na terenie obiektów handlowych mogą przebywać wyłącznie osoby powyżej 65 roku życia. Ograniczenie to dotyczy dni od poniedziałku do piątku. Takie rozwiązanie ma na celu ochronę seniorów, którzy znajdują się w jednej z grup najbardziej zagrożonych epidemią. Osoby młodsze, nawet jeśli pełnią rolę opiekunów, nie mogą w tym czasie przebywać na terenie obiektów handlowych.

Pan – w imieniu pracującej w Polsce znajomej z Ukrainy, której ważność dokumentów upływa w lipcu– pyta jakie są możliwości załatwienia przedłużenia ich ważności.

Tę sytuację reguluje art. 15zd. specustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, dodany do niej w kolejnej specustawie - z 31 marca 2020 r. (Dz.U.2020.568) - przez art. 1 pkt 14 ..

Stanowi, że:

  1. Jeżeli ostatni dzień okresu pobytu cudzoziemca na podstawie wizy krajowej przypada w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2, okres pobytu na podstawie tej wizy oraz okres ważności tej wizy ulega przedłużeniu z mocy prawa do upływu 30. dnia następującego po dniu odwołania tego ze stanów, który obowiązywał jako ostatni.
  2. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, w dokumencie podróży cudzoziemca nie umieszcza się nowej naklejki wizowej.
  3. Jeżeli ostatni dzień okresu ważności zezwolenia na pobyt czasowy przypada w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego w związku z zakażeniami wirusem SARS-CoV-2, okres ważności tego zezwolenia ulega przedłużeniu z mocy prawa do upływu 30 dnia następującego po dniu odwołania tego ze stanów, który obowiązywał jako ostatni.
  4. W przypadku, o którym mowa w ust. 3, nie wydaje się, ani nie wymienia się karty pobytu.

Pani pyta czy w związku z panującymi obostrzeniami może za zgodą właściciela działki postawić tam przyczepę campingową, żeby spędzić weekend wraz z domownikiem i psem, tak jak robiła to dotychczas - przed epidemią.

Nie – jeśli jeżeli świadczenie usługi polegającej na krótkotrwałym wynajmie miejsca ustawienia przyczepy kempingowej jest zarejestrowane jako działalność gospodarcza, a więc stanowi zarobkową działalność usługową, wykonywaną w sposób zorganizowany i ciągły,  to ograniczenie wynikające z powołanego przepisu rozporządzenia będzie miało w tej sytuacji zastosowanie.

Tak – w jeśli nie prowadzimy takiej działalności gospodarczej.

Zgodnie z § 8 ust. 1 pkt 1 ppkt k Rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, do odwołania ustanawia się czasowe ograniczenia prowadzenia przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty, związanej z prowadzeniem usług hotelarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych

Usługą hotelarską jest krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych.

Pan jest dilerem samochodowym, pyta, czy ma obowiązek dezynfekowania samochodu przed wydaniem go kupującemu? Chodzi o samochód fabrycznie nowy, nie przeznaczony do celów prezentacyjnych.

Z przepisów nie wynika obowiązek sprzedawcy dezynfekowania fabrycznie nowych towarów w tym samochodów przed wydaniem kupującemu.

Ograniczenia funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy, czasowe ograniczenie określonych zakresów działalności przedsiębiorców oraz obowiązek wykonania określonych zabiegów sanitarnych uregulowane są  Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz.697 i poz.750).

W niektórych punktach sprzedaży pracownicy dobrowolnie, dezynfekują samochody fabrycznie nowe przed wydaniem ich kupującemu specjalnymi płynami, a wnętrza aut są ozonowane. Istnieje też możliwość odbioru samochodów na zasadzie tzw. contactless wprowadzonej w celu ograniczenia do niezbędnego minimum kontaktu pomiędzy kupującym samochód, a osobą dostarczającą pod wskazany adres. 

Dla wszystkich zainteresowanych dostępna jest opinia z dnia 24 kwietnia 2020 r Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH dotycząca stosowania środków dezynfekcyjnych do zwalczania wirusa SARS-CoV-2  wydana w odpowiedzi na liczne zapytania dotyczące certyfikacji substancji wirusobójczych skutecznych w zwalczaniu wirusa SARS-CoV-2 i związanej z nim choroby COVID-19. www.pzh.gov.pl

Warto także śledzić na bieżąco komunikaty dotyczące aktualnej sytuacji epidemiologicznej COVID-19, na podstawie danych WHO, ECDC, CDC) www.gis.gov.pl

Pan pyta, czy musi zakładać rękawiczki w sklepie, jeśli nie  chciał dotykać towaru i robić zakupów, a jedynie sprawdzić ceny. Gdy odmówił założenia rękawiczek, nie został wpuszczony do sklepu.

Co do zasady zgodnie z §9 ust.8 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. poz. 697 osoby wchodzące na teren sklepu i hali sprzedażowej (supermarkety) do odwołania mają nosić podczas zakupu towarów lub usług rękawiczki jednorazowe. Nakaz ten ma również zastosowanie w przypadku chęci sprawdzenia cen przez obywateli. Obiekty handlowe i usługowe oraz zarządzający targowiskami (straganami ) są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk (§9 ust. 9 pkt.1).

Obowiązek noszenia jednorazowych rękawiczek nie dotyczy tylko osób, które nie mogą zakładać lub zdejmować rękawiczek z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim lub osoby mającej trudności z samodzielnym założeniem lub zdjęciem rękawiczek; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane. (§9 pkt 8a rozporządzenia Rady  Ministrów z dnia 26 kwietnia 2020 r. poz. 750).

Pani pytała o ważność orzeczenia o stopniu niepełnosprawności córki.

Według przepisów specustawy koronawirusowej z 2 marca (art. 15h) o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 orzeczenie o niepełnosprawności albo orzeczenie o stopniu niepełnosprawności, wydane na czas określony na podstawie ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, którego ważność:

  1. upłynęła w terminie do 90 dni przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, pod warunkiem złożenia w tym terminie kolejnego wniosku o wydanie orzeczenia, zachowuje ważność do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności;
  2. upływa w terminie od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, zachowuje ważność do upływu 60. dnia od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, jednak nie dłużej niż do dnia wydania nowego orzeczenia o niepełnosprawności albo orzeczenia o stopniu niepełnosprawności.

Należy podkreślić, że ciągłość świadczeń np. wydanych na podstawie ustawy o pomocy społecznej, świadczeń rodzinnych i opiekuńczych, przyznanych w związku z niepełnosprawnością są uzależnione od legitymowania się orzeczeniem o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności.

Zgodnie z art. 15h ust. 4 specustawy COVID-19, jeżeli decyzja o przyznaniu świadczenia z pomocy społecznej została wydana w związku z niepełnosprawnością potwierdzoną orzeczeniem i okres, na który została przyznana pomoc jest uzależniony od terminu ważności orzeczenia o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności, to okres wskazany w decyzji ulega przedłużeniu na okres na jaki zachowuje ważność orzeczenie o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności, zgodnie z ust. 1 i 2, na podstawie decyzji, którą organ wydaje z urzędu.

Pani pyta, czy prawo wskazuje wiek dziecka, które można zostawić samo w domu. Co mają zrobić rodzice dzieci powyżej 8. roku życia, którym nie przysługuje zasiłek?

Żaden przepis wprost nie reguluje granicy wieku dziecka, od którego można bezpiecznie pozostawić dziecko  same  w domu.

Mając na uwadze problemy rodziców związane z brakiem możliwości zorganizowania opieki przez pracujących rodziców nad dziećmi , które ukończyły 8 lat,  Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o ponowną analizę i uwzględnienie potrzeb wszystkich pracujących rodziców i opiekunów poprzez rozważenia podniesienia wieku dzieci, na które rodzice otrzymają specjalny zasiłek opiekuńczy do lat 12.

Rzecznik wskazał, iż w szczególnym  trudnym położeniu są osoby pracujące, samotnie wychowujące dzieci, wątpliwości budzi przyjęta granica wieku uprawniająca do zasiłku, bo 8-latki same nie zadbają o swe bezpieczeństwo w domu.

Jak pokazują badania, większość dzieci wieku 9 lub 10 lat nie jest na tyle dojrzała lub samodzielna, by zorganizować sobie czas w domu, przygotować posiłek, poradzić sobie w razie nieprzewidzianych okoliczności. Obecnie do codziennych czynności domowych dochodzą obowiązki realizowane zazwyczaj w szkole. Uczniowie niezależnie od wieku otrzymują prace do samodzielnego wykonania, chociaż wielu nie potrafi jeszcze sprawnie i w pełni obsługiwać komputerów, skorzystać z drukarki lub rozwiązać trudniejszych ćwiczeń bez pomocy osoby dorosłej.

Rodzice, którzy nie otrzymali prawa do zasiłku opiekuńczego - nawet jeśli mogą pracować zdalnie - nie zawsze są w stanie łączyć obowiązki zawodowe ze stałą opieką nad dzieckiem, wsparciem go w realizacji zleconych prac szkolnych czy podstawowych czynnościach. Problem dotyka szczególnie rodziców lub opiekunów dzieci ze szczególnymi potrzebami edukacyjnymi, gdyż praca z nimi wymaga specjalnych kwalifikacji i umiejętności.

Sytuacja rodzin mogłaby ulec poprawie, gdyby rodzice i opiekunowie nieco starszych dzieci mieli możliwość skorzystania z zasiłku opiekuńczego na równi z innymi osobami w podobnej sytuacji, przez cały okres zawieszenia pracy szkół.

W odpowiedzi Minister Rodziny ,Pracy i Polityki napisał 24 marca 2020 roku, iż po przeanalizowaniu wprowadzonych specustawą rozwiązań, podjęto decyzję o rozszerzeniu kręgu osób uprawnionych do dodatkowego zasiłku opiekuńczego m.in. dla osób zwolnionych od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Ponadto nowe przepisy przyznały także prawo do dodatkowego zasiłku opiekuńczego - w przypadku zamknięcia szkoły, ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, ośrodka wsparcia, warsztatu terapii zajęciowej lub innej placówki pobytu dziennego o podobnym charakterze z powodu COVID-19, do których uczęszcza dorosła osoba niepełnosprawna - ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dorosłą osobą niepełnosprawną.

Jednakże co do kwestii nieobjęcia przedmiotową regulacją dodatkowego zasiłku opiekuńczego ubezpieczonych wykonujących pracę, których dziecko ukończyło 8. rok życia, nie wskazano konkretnych rozwiązań. Zaznaczono jedynie, że obowiązująca regulacja będzie  podlegała bieżącej analizie.

Koronawirus. Rodzina chciała po powrocie do kraju kwarantanny w domu – wyjaśnienia Straży Granicznej

Data: 2020-04-30
  • Obowiązek kwarantanny powstaje z mocy prawa po przekroczeniu granicy RP. Wobec tego Straż Graniczna nie mogła nakazać i nie nakazała skarżącej i jej rodzinie kwarantanny w ośrodku w Solinie
  • Pani Diana skarżyła się, że po powrocie w ramach programu „Lot do domu” pogranicznicy na lotnisku nie pozwolili im udać się tam, gdzie zamierzali odbyć kwarantannę
  • Informacja o miejscu obowiązkowej kwarantanny była podana do wiadomości przez służby konsularne rezerwujące miejsca na lot – wyjaśnia Straż Graniczna
  • A zaakceptowanie tego miejsca kwarantanny było warunkiem skorzystania z oferowanego rejsu do Polski

Pani Diana 7 kwietnia 2020 r., wróciła z mężem i dwójką dzieci do kraju w ramach rządowego programu „Lot do domu”. Na lotnisku wskazali miejsce, w którym zamierzali odbyć obowiązkową kwarantannę. Adres umieścili na karcie lokalizacyjnej.

Mimo to funkcjonariusze Straży Granicznej nie pozwolili im na opuszczenie lotniska. Rodzina została skierowana do odbycia zbiorowej kwarantanny w ośrodku w Bieszczadach.

W ocenie RPO – który wystąpił w tej sprawie do Komendanta Bieszczadzkiego Oddziału SG - decyzja jest niezgodna z prawem. Prawo takie przysługuje organom państwa wyłącznie w sytuacji, gdy osoby powracające z zagranicy nie wskażą na karcie lokalizacyjnej miejsca, w którym odbędą kwarantannę.

Odpowiedź Straży Granicznej

Do sprawy odniósł się komendant bieszczadzkiego oddziału SG gen. bryg.  Robert Rogoz.

Wyjaśnił, że skarżąca przybyła wraz z mężem i dwójką dzieci do Portu Lotniczego w Rzeszowie-Jasionka samolotem wykonującym rejs z Mediolanu w ramach rządowego programu „Lot do domu”.  Ze względu na sytuację epidemiczną w północnych Włoszech, organizator rejsu podjął decyzję o narzuceniu zainteresowanym pasażerom miejsca odbywania kwarantanny, na które wybrany został wojskowy ośrodek wypoczynkowy nad Soliną.

W tym przypadku zaakceptowanie miejsca kwarantanny było warunkiem skorzystania z oferowanego rejsu do Polski. Wszystkie osoby powinny o tym zostać powiadomione przez organizatora. Informacja o miejscu obowiązkowej kwarantanny była podana do wiadomości przez służby konsularne rezerwujące miejsca na rejs. Dla podróżnych wybierających ten rejs dostępna była karta lokalizacyjna z wypełnionym polem miejsca odbywania kwarantanny w Solinie.

Informacja o miejscu obowiązkowej kwarantanny dla podróżnych tego rejsu podana była też do wiadomości w ramach akcji informacyjnej prowadzonej we włoskich mediach.

Taką informację z pewnością miała również pani Diana, której karta lokalizacyjna przedłożona funkcjonariuszowi Straży Granicznej – podobnie jak karty  pozostałych członków rodziny – zawierała skreślony adres wskazany przez organizatora rejsu, a w to miejsce ręcznie dopisany został  wybrany przez nią adres miejsca kwarantanny.

Sytuacja została skonsultowana z obecnymi w porcie lotniczym przedstawicielami Państwowej Granicznej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Przemyślu. Uzyskano od nich informację, że wszyscy pasażerowie lotu przewiezieni zostaną do wskazanego im ośrodka w miejscowości Solina i tam będą odbywali kwarantannę. Do systemu wpisany został adres widniejący pierwotnie na karcie lokalizacyjnej.

Jednocześnie, zgodnie ze wskazaniem PGSSE w Przemyślu, podróżną poinformowano, że po rozpoczęciu kwarantanny może zwrócić się do właściwego miejscowo Państwowego Inspektora Sanitarnego o  zmianę miejsca odbywania kwarantanny. Na tym czynności Straży Granicznej zostały zakończone.

Dalszą organizację transportu i pobytu przybyłych osób organizowały Siły Zbrojne RP. Biorąc pod uwagę przytoczony powyżej stan prawny i faktyczny, należy stwierdzić, iż zarzuty, że funkcjonariusze Straży Granicznej nie pozwolili jej, mężowi i jej dzieciom opuścić lotniska i udać się do miejsca, w którym zadeklarowali odbycie kwarantanny, nie mają uzasadnienia.

Straż Graniczna nie kierowała bowiem ruchem pasażerów po odprawie granicznej i nie organizowała im transportu do miejsca odbywania kwarantanny. Organy Straży Granicznej nie wydawały też żadnych decyzji administracyjnych związanych z odbywaniem kwarantanny.

Obowiązek odbycia  kwarantanny powstaje z mocy prawa po przekroczeniu granicy i nie wymaga odrębnej decyzji organu inspekcji sanitarnej. Tym samym Straż Graniczna nie mogła nakazać i nie nakazała pani Dianie i jej rodzinie odbywania kwarantanny w ośrodku w Solinie.

Wydaje się zatem, że pasażerowie dobrowolnie korzystający z wyczarterowanego statku powietrznego na zlecenie Prezesa Rady Ministrów w celu powrotu do Polski powinni stosować się do warunków stawianych przez organizatora.   

V.7018.267.2020

Koronawirus. RPO pyta policję o działania wobec protestujących pod Sejmem - byli w maseczkach i o 2 m od siebie

Data: 2020-04-29
  • 15 kwietnia 2020 r. pod Sejmem obywatele manifestowali sprzeciw wobec projektów ustaw 
  • Stosowali się oni do przepisów wobec stanu epidemii  - 2 metry odstępu, zasłanianie twarzy
  • Policja wystąpiła jednak o nałożenie na nich kar administracyjnych oraz ukaranie przez sąd za wykroczenie

Obecnie z uwagi na liczne ograniczenia bardzo trudno jest wyrażać obywatelom sprzeciw wobec decyzji władz, także z uwagi na tempo procesu legislacyjnego. Wybrana forma protestu wydaje się zatem jedyną skuteczną formą realizacji prawa obywateli do manifestacji poglądów.

Wątpliwości RPO budzą  podstawy działań policji. Chcąc ukarać zgromadzonych, wysłała 45 wniosków do Sanepidu o nałożenie kar administracyjnych; skierowała też 15 wniosków do sądu o ich ukaranie za wykroczenie.

Policja zgodnie z ustawą wykonuje czynności na polecenie organów administracji rządowej w zakresie, w jakim obowiązek ten został określony w odrębnych ustawach. Z kolei ustawa koronawirusowa, regulująca wymierzanie kar administracyjnych, za nieprzestrzeganie zakazów i nakazów w związku ze stanem epidemii nie przewiduje natomiast jakiejkolwiek formy udziału policji w tym postępowaniu.

Rzecznik przypomina, że policja, jak każdy organ władzy musi działać na podstawie i w granicach prawa (art. 7 Konstytucji).

Dodatkowym problemem jest początkowa odmowa okazania legitymacji służbowej przez policjantów. Taka postawa narusza obowiązek wynikający z art. 61 ustawy o policji, zgodnie z którym policjant obowiązany jest okazać legitymację służbową w taki sposób, aby zainteresowany miał możliwość odczytać i zanotować numer i organ, który wydał legitymację, a także nazwisko policjanta.

W piśmie do Komendanta Stołecznego Policji RPO podkreśla, że ma świadomość zakazu zgromadzeń w związku z obowiązującym stanem epidemii. Wskazuje jednak, że całkowity zakaz budzi pewne wątpliwości i może prowadzić do naruszenia istoty konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń (art. 57 Konstytucji). Byłoby to sprzeczne z konstytucyjnie dopuszczalnym zakresem ograniczania prawa podmiotowego i zasadą proporcjonalności wynikającą z art. 31 ust. 3 Konstytucji

RPO zaznacza, że ustawowe zadania policji polegające na ochronie praw obywatelskich w ramach podejmowanych czynności służbowych powinny zawsze uwzględniać wartości konstytucyjne. Przypomina też o zasadzie proporcjonalności i adekwatności działań.

VII.613.9.2020

Koronawirus. Dyrektor Caritas Archidiecezji Warszawskiej: kluczowe problemy w działalności ZOL w czasie epidemii

Data: 2020-04-29

Ks. Zbigniew Zembrzuski dyrektor Caritas Archidiecezji Warszawskiej odpowiedział na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z 18 kwietnia br. w sprawie sytuacji w zakładzie opiekuńczo-leczniczym prowadzonym przez Caritas przy ul. Krakowskie Przedmieście w Warszawie. W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o działania podjęte w ramach epidemii koronawirusa.

Takie miejsca na co dzień wizytuje KMPT. Sprawdza wówczas czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. W związku z epidemią koronawirusa sytuacja pacjentów takich placówek  wymaga szczególnej uwagi, ponieważ przebywają tam osoby z najbardziej narażonych na zakażenie grup – m.in. osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W odpowiedzi dyrektor Caritas poinformował, że 5 kwietnia br. uzyskano telefoniczną informację o wykryciu zakażenia koronawirusem u jednej z pracujących na oddziale pielęgniarek (kobieta pracowała w placówce na zlecenie, na stałe była pracownikiem szpitala). W tej sytuacji Zespół ds. Epidemiologii Ośrodka Działalności Leczniczej Caritas AW wysłał zgłoszenie do Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej z danymi chorych i personelu, mających kontakt z zakażoną pracownicą.

- Nie uzyskawszy żadnej odpowiedzi ze Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, ani w dniu 6 kwietnia, ani w dniu następnym, przeprowadziliśmy testy we własnym zakresie. W wykrytym w dniach 7-8 kwietnia br. w ognisku SARS-CoV-19 znalazło się 21 pacjentek. W czasie monitorowania ogniska w dniu 15 kwietnia br. wykryto zakażenie u kolejnych dwóch chorych – wskazał ks. Zbigniew Zembrzuski.

Obecnie w kwarantannie przebywa 7 pracowników. Dane te dotyczą wyłącznie pracowników etatowych, bowiem pracownicy pracujący w zakażonym oddziale na zlecenie nie stawili się w pracy od początku wykrycia zakażenia i nie podjęli kontaktu z władzami placówki.

Podjęto szereg działań mających na celu zapobieganie dalszym zarażeniom m.in.:

  • odizolowano pacjentów z pozytywnym wynikiem obecności wirusa od pacjentów, u których tego wirusa nie potwierdzono;
  • przeprowadzono izolację chorych na salach poprzez wybudowanie ściany;
  • wyposażono personel w odzież ochronną;
  • dedykowano sprzęt wielokrotnego użytku oddzielnie dla chorych na koronawirusa, i oddzielnie dla pacjentów, u których nie stwierdzono zakażenia (np. stetoskopy, pulsoksymetry, ciśnieniomierze);
  • zastosowano jednorazowe pojemniki na posiłki;
  • wszystkie odpady z oddziału oraz pranie traktowano jako potencjalnie zakaźne;
  • przeprowadzono wielokrotną dezynfekcję powierzchni.

W zakresie wyposażenia w środki ochrony osobistej i środki dezynfekujące dyrektor Caritas wskazał, że placówka korzysta głównie ze środków pozyskanych własnym wysiłkiem. Wsparcia udzielił także Mazowiecki Urząd Wojewódzki, Prezydent m.st. Warszawy, Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska oraz Kancelaria Prezydenta RP (w zakresie przyłbic).

- Pomoc ta jest daleko niewystarczająca z uwagi na konieczność zabezpieczenia placówki w dłuższym przedziale czasu. W chwili obecnej nasz personel zabezpieczony jest m.in. w kombinezony i fartuchy barierowe, maski z filtrem i chirurgiczne, przyłbice i rękawice jednorazowe. Jednak osobistych środków ochrony i płynów dezynfekcyjnych wystarczy nam jedynie na okres kilku najbliższych dni. Na dodatek firmy dostarczające materiały, powołując się na nieprzewidziane okoliczności siły wyższej, podnoszą ceny o 15 %. Placówka nasza nie jest w stanie udźwignąć tego ciężaru - zaznaczył ks. Zbigniew Zembrzuski.

Od 27 kwietnia br. personelowi, pracującemu na zakażonym oddziale i będącemu w kwarantannie bądź izolacji, pomocy w postaci 100 posiłków dziennie udziela kuchnia Kancelarii Prezydenta RP.

Do pracy na zakażonym oddziale Wojewoda Mazowiecki skierował 14 osób wydając im decyzje administracyjne. Jednak jak zaznaczył ks. Zbigniew Zembrzuski, dotychczas stawiła się do pracy tylko  jedna pielęgniarka. - Pozostałe osoby albo informowały nas o przebywaniu na zwolnieniu lekarskim albo w ogóle nie podejmowały kontaktu. Pielęgniarka ta została odsunięta przez Sanepid na kwarantannę, po 8 dniach pracy na zakażonym oddziale, z powodu kontaktu z naszą pielęgniarką, która uległa zakażeniu – zauważył dyrektor Caritas.

Jak wynika z informacji ks. Zbigniewa Zembrzuskiego, 23 kwietnia dyrekcja placówki otrzymała wiadomość o hospitalizacji i pozytywnym wyniku badania w kierunku COVID -19 u pielęgniarki pełniącej do 16 kwietnia.2020 r. dyżury w zakażonym oddziale. Pielęgniarka ta miała 3 wyniki ujemne po czym nastąpiło gwałtowne pogorszenie się stanu jej zdrowia i hospitalizacja w szpitalu jednoimiennym w Siedlcach.

- Sytuacja ta powoduje, że ciągle wracamy do punktu wyjścia - braku personelu – ponieważ nawet przysłany przez Wojewodę personel jest odsuwany przez Sanepid. Ten z kolei uchyla się od zabezpieczenia następnych osób, w miejsce odsuwanych na kwarantannę, powołując się na brak kompetencji w tym zakresie. Reasumując - brak koordynacji i spójnych działań powoduje, że sytuacja epidemiologiczna placówki zatacza koło i wraca do punktu wyjścia z dnia 8 kwietnia 2020 r. w związku z całkowitym załamaniem się, odbudowanego z wielkim trudem, grafiku zatrudnionego personelu.– zaznaczył ks. Zbigniew Zembrzuski.

25 kwietnia pracę podjęła druga, ze skierowanych wcześniej przez Wojewodę pielęgniarek. Pracy nie podjął żaden lekarz. Jak zaznaczył dyrektor Caritas, placówka jest w stałym kontakcie z Wydziałem Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego, jednak sprowadza się to głównie do informowania się nawzajem o skierowaniu osób do pracy (ze strony MUW) i odpowiedzi ze strony ZOL, że decyzja ta nie przyniosła oczekiwanego skutku.  

- Zespół ds. Kontroli Zakażeń naszej placówki - po konsultacji z lekarzem, który był członkiem misji polskich lekarzy we Włoszech oraz z lekarzem szpitala zakaźnego – planuje pogłębienie diagnostyki o badanie przeciwciał przeciwko antygenom wirusa SARS-CoV-19 u personelu i pacjentów. Pozwoli to nam na wyodrębnienie grupy pacjentów i członków personelu, którzy nie nabyli odporności przeciw koronawirusowi. Osoby te będą następnie poddane wzmożonej obserwacji klinicznej oraz nadzorowi epidemiologicznemu. Na zaplanowane badania potrzebujemy dodatkowych środków, których jednak nie posiadamy – zaznaczył ks. Zbigniew Zembrzuski.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Jak wygląda robienie testów w praktyce – Wojewoda Śląski wyjaśnia RPO na przykładzie domu opieki w Czernichowie

Data: 2020-04-29
  • Jak wyglądało testowanie na obecność koronawirusa w  Śląskim Centrum Rehabilitacji „Ad Finem” w Czernichowie, które zostało zamknięte 14 kwietnia przez Państwową Inspekcję Sanitarną? Przeprowadzenie tam testów było pilne z uwagi na niebezpieczeństwo zarażenia 180 pensjonariuszy i 40 członków personelu
  • Wojewoda śląski opisuje w piśmie do RPO przebieg akcji
  • Można w ten sposób na przykładzie zobaczyć, jak wygląda organizacja pomocy i badanie osób podejrzanych o kontakt z zakażonymi

W ośrodku w Czernichowie przebywają głównie osoby starsze i schorowane, wymagające specjalistycznej opieki. Koronawirusa stwierdzono tam 12 kwietnia, w Wielkanoc, najpierw u dwóch pracowników. W ośrodku mieszka ponad 150 osób. Zrobienie im testów było sprawą najwyższej wagi. Testy trzeba też było zrobić wszystkim, z którymi zakażeni się kontaktowali.

Ale żeby zrobić testy, trzeba mieć listy osób podlegających badaniu – czytamy w piśmie Wojewody do Pełnomocnika Terenowego RPO w Katowicach. - Wymazobus, czyli karetka z personelem przeszkolonym do pobierania próbek i odpowiednio zabezpieczonym przed zakażeniem, może wyjechać dopiero, kiedy tę listę dostanie. Powinien ją przygotować Powiatowy Inspektor Sanitarny a zatwierdzić Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczną.

W sprawie Czernichowa jeszcze w poniedziałek świąteczny tj. 13 kwietnia 2020r., pracownicy Wydział Powiadamiania Ratunkowego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego przyszli do pracy, żeby przygotować sprzęt i listy osób podlegających „wymazaniu” (wojewoda miał bowiem wyposażyć wymazobus w sprzęt a starosta – zapewnić obsadę karetki). Jednak pierwsza lista, jaką dostali z żywieckiej inspekcji sanitarnej, zawierała aż 279 nazwisk, a wykaz był niepełny – brakowało informacji o dacie ostatniego kontaktu z osobą zakażoną. W jednym przypadku brakowało jakichkolwiek danych kontaktowych.

Pracownicy Wydziału zajęli się więc porządkowaniem list. Tak wykryli kolejne błędy - 10 osób figurujących na liście mieszkało poza województwem śląskim (osoby z Małopolski i Dolnego Śląska). Wyodrębniono je na osobnej liście i przekazano Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach, żeby powiadomiła właściwych miejscowo inspektorów w innych województwach.

Na pierwszej liście przekazanej przez żywiecki sanepid znajdowali się również mieszkańcy Tychów i Jaworzna (trzy osoby), czyli osoby podlegające innym powiatowym inspektorom sanitarnym (należy jednak podkreślić, że natychmiast również te osoby skierowane zostały przez Wydział Powiadamiania Ratunkowego do wymazobusów obejmujących swym zasięgiem działania tych gmin). Nie było w tym momencie wiadomo, czy Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Żywcu przekazała dane do właściwych miejscowo inspektorów w innych województwach i powiatach. Brak było także wiedzy w obszarze nałożonej na poszczególne osoby kwarantanny.

Następnie żywiecki Sanepid przekazał nową listę, z której wynikało że wymazy należy pobrać jedynie od 7 osób.  Kolejna lista zawierała natomiast nazwiska 50 osób, w tym także inne (dodatkowe) osoby niż na pierwotnej liście liczącej wcześniej 279 nazwisk.

„Sztab kryzysowy” Wojewody Śląskiego uznał, że w tej sytuacji zbadać trzeba wszystkie 279 osób i osoby dodatkowe.  W efekcie do realizacji przekazano łącznie 6 list:

Jednak pojawił się problem z wymazobusem. Niezwłocznie po otrzymaniu informacji wojewoda podjął decyzję o wysłaniu do Czernichowa wymazobusu. Załoga miała być przeszkolona 14 kwietnia, czyli w poświąteczny wtorek, tak żeby umieć pobrać próbki biologiczne do badań genetycznych na obecność koronawirusa. Zespół wymazobusu nie dojechał jednak na szkolenie – jak napisał starosta, pielęgniarki odmówiły bowiem udziału w zadaniu. Nowa ekipa zostać przeszkolona 15 kwietnia.

W tej sytuacji Wydział Powiadamiania Ratunkowego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w trybie awaryjnym wysłał 15 kwietnia inny wymazobus do Czernichowa. Pomógł w wysłaniu go dyrektor Bielskiego Ratownictwa Medycznego.

Potem Wydział Powiadamiania Ratunkowego wysłał jeszcze trzy wymazobusy. Od rana 15 kwietnia zaczęły one pobierać próbki na terenie powiatu żywieckiego (jeden z pojazdów zorganizowało Starostwo Powiatowe w Żywcu, dwa pozostałe - Śląski Urząd Wojewódzki).

Te cztery wymazobusy podzielily się sześcioma listami pacjentów.

  • jedną listę otrzymał zespół Ratownictwa Medycznego w Bielsku-Białej, którego zadaniem było wykonanie „wymazów” wszystkich osób znajdujących się w ośrodku w Czernichowie;
  • trzy listy otrzymał nowo powstały zespół z Żywca;
  • dwie listy otrzymały dwie załogi zarządzane z poziomu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Zespół żywiecki oraz dwa zespoły Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego wymazywały wszystkie pozostałe osoby w miejscach ich zamieszkania, na terenie całego powiatu żywieckiego, rozpoczynając w dniu 15 kwietnia 2020r.

Wojewoda zaznacza, iż wpływ na przeprowadzenie badań (pobranie wymazu gardłowego) u pojedynczego pacjenta ma wiele zmiennych i współczynników. Zespoły wymazowe każdego dnia pokonują łącznie setki kilometrów, przemieszczając się z punktu „A” do punktu „B”, itd. oddalonych od siebie o kilkanaście, a nierzadko nawet kilkadziesiąt kilometrów. To powoduje, że nie da się dokładnie określić czasu przejazdu. Ponadto, po każdym badaniu pielęgniarka, która je wykonywała, musi w ostrożny i bezpieczny dla niej sposób zdjąć z siebie kilka warstw odzieży ochronnej i środków ochrony osobistej (maseczki, gogle i przyłbice), które po jednokrotnym użyciu muszą zostać poddane utylizacji lub dezynfekcji. Jednocześnie, koniecznym jest poddanie się przez pozostałych członków zespołu odpowiedniej dezynfekcji.

Cały proces poboru wymazu od pacjenta jest zatem wieloelementowy i wieloetapowy. Zachowanie odpowiednich procedur bezpieczeństwa jest nieodzowne i konieczne. Niezbędne jest również tzw. „wentylowanie organizmu” zespołów wykonujących to zadanie, gdyż wykonując je w hermetycznych kombinezonach narażają organizm na przegrzanie. Istotne jest też więc zaplanowanie odpowiednich przerw pozwalających na regenerację organizmu. Wszystkie te działania są niezwykle czasochłonne.

17 kwietnia 2020 r. Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w Żywcu zgłosiło zapotrzebowanie na 17 łóżek polowych i koców na potrzeby ośrodka w Czernichowie. Dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego uzyskał niezbędne zgody i udzielił informacji o możliwości odebrania ww. sprzętu z Wojewódzkiego Magazynu Sprzętu Obrony Cywilnej, Sprzętu Przeciwpowodziowego i Rezerw w Tychach. Ostatecznie odebranych zostało 14 łóżek i 28 koców.

BPK.575.2.2020

 

Koronawirus. Dramatyczna sytuacja w Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym w Kaliszu

Data: 2020-04-29
  • W Zakładzie Pielęgnacyjno-Opiekuńczym w Kaliszu 56 pacjentów i 24 pracowników jest zarażonych koronawirusem
  • Cały personel był zarażony, gdy opiekował się pacjentami
  • Lekarz pracujący w placówce jest w szpitalu w stanie ciężkim
  • Pacjenci zostali ewakuowani do szpitali zakaźnych

Ewa Goździewicz, dyrektorka Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego Salus w Kaliszu odpowiedziała na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z 16 kwietnia 2020 r. w sprawie sytuacji w placówce. W związku z doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o działania podjęte w ramach epidemii koronawirusa.

Takie miejsca na co dzień wizytuje KMPT. Sprawdza wówczas czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. W związku z epidemią koronawirusa sytuacja pacjentów takich placówek wymaga szczególnej uwagi, ponieważ przebywają tam osoby z najbardziej narażonych na zakażenie grup – m.in. osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

Dyrektorka ZPO w Kaliszu wskazała, że w nocy z 9/10 kwietnia 2020 r. wykryto w placówce pierwszy przypadek zakażenia wirusem SARS-CoV-2. - Od tego dnia sytuacja z dnia na dzień ulegała pogorszeniu, zainfekowani zostali nie tylko pacjenci przebywający w naszej placówce, ale także personel i dyrekcja placówki – zaznaczyła Ewa Goździewicz. W sumie u 56 pacjentów z 82 zdiagnozowano koronawirusa. Zarażonych było również 24 członków personelu. Wszyscy pacjenci zostali objęci kwarantanną w ZPO Salus do 23 kwietnia br. Kwarantanną objęto również 67 pracowników, w tym 18 na terenie placówki. Dyrektor medyczny placówki będący lekarzem zlecił pobranie wszystkim pacjentom i pracownikom przebywającym w podmiocie wymazów na obecność koronawirusa.

Obecnie lekarz ten przebywa w poważnym stanie w szpitalu jednoimiennym w Poznaniu. Z personelu także jeden pielęgniarz jest hospitalizowany, a 2 fizjoterapeutki i 1 terapeutka są w izolatorium medycznym w Poznaniu. Ponadto 44 pacjentów zostało przekazanych do szpitala jednoimiennego w Wolicy k. Kalisza, a 29 pacjentów zostało przetransportowanych do szpitala jednoimiennego w Poznaniu.

Stosowano środki ochrony indywidualnej tj. kombinezony flizelinowe, fartuchy chirurgiczne, czepki, maseczki ffp3, ffp2 oraz chirurgiczne, przyłbice i rękawice ochronne. Zakład jeszcze przed pojawieniem się zakażenie został zaopatrzony w środki dezynfekcyjne. Środki były dostarczane też przez UM Kalisz, UW Poznań i UWM Poznań.

Pacjentów z wynikami dodatnimi izolowano od pacjentów z wynikami ujemnymi. Jednak m.in. z racji przebywania na kwarantannach domowych opiekę w placówce sprawowały jedynie 3 pielęgniarki, 6 opiekunek medycznych, 1 fizjoterapeuta, 2 salowe, dyrektor, 1 pielęgniarz (hospitalizowany pod 4 dniach), 2 fizjoterapeutki (izolowane po 3 dniach), 1 opiekunka, która opuściła miejsce pracy oraz 1 lekarz (hospitalizowany po 7 dniach).

 - Niestety cały personel był zakażony i mimo apeli o wymianę na zdrowy personel musieliśmy opiekować się pacjentami, bo nie można było ich pozostawić bez opieki - zaznaczyła Ewa Goździewicz.

Wskazała, że ani pacjenci, ani personel nie mieli zagwarantowanej opieki psychologa. Psycholog świadczący dotychczas pomoc w placówce przebywał w kwarantannie, a nie zapewniono żadnego wsparcia z zewnątrz.

- Wojewoda nie słuchał naszych merytorycznych uwag i argumentów, które były popierane przez konsultanta ds. chorób zakaźnych, o konieczności pilnego odizolowania chorego personelu od pacjentów z wynikami ujemnymi – podkreśliła dyrektorka ZPO Salus. Zaznaczyła, że dopiero po wielokrotnych monitach i apelach o trudnej sytuacji kadrowej i przyrastającej liczbie zakażonych pacjentów Wojewoda Wielkopolski zdecydował 20 kwietnia o ewakuacji pozostałych 44 pacjentów do nowo utworzonego szpitala jednoimiennego w Wolicy. Dyrektorka wskazała też, że w mediach pojawiały się informacje, że do placówki  skierowano 17 pielęgniarek i 5 opiekunek. Tymczasem do pracy stawiły się tylko dwie osoby i to w dniu ogłoszenia ewakuacji.

- W chwili obecnej sytuacja powoli normalizuje się, nasi pacjenci zostali przetransportowani do szpitala jednoimiennego w Wolicy koło Kalisza, personel przebywający na kwarantannie powoli wraca do sił i zdrowia - oceniła Ewa Goździewicz.

Wojsko ewakuowało mieszkańców DPS w Kleszczowie

Odpowiadając na pismo KMPT w sprawie sytuacji w Domu Pomocy Społecznej św. Barbary w Kleszczowie, Kazimiera Tarkowska – prezeska Zarządu Fundacji Servire homini prowadzącej placówkę - poinformowała, że 58 mieszkańców i 33 pracowników DPS poddano testom na koronawirusa. Dodatni wynik miało 54 mieszkańców i 12 członków personelu. Wszyscy mieszkańcy i pracownicy zostali objęci kwarantanną.

- Po informacji telefonicznej z Sanepidu w Bełchatowie i decyzji Sanepidu o zamknięciu Domu do 5 maja br. wszyscy mieszkańcy zostali ewakuowani przez służby wojewody we współpracy z 9 Brygadą Wojsk Obrony Terytorialnej w Łodzi. Następnie, po ewakuacji, 5 Pluton Chemiczny Wojska z Tarnowskich Gór przeprowadził dekontaminację i dezynfekcję budynku – wskazała Kazimiera Tarkowska. Mieszkańcy są obecnie hospitalizowani w szpitalach w: Zgierzu, Łodzi, Bełchatowie i Radomsku.

Prezeska fundacji oceniła, że współpraca ze służbami Wojewody Łódzkiego oraz wojskiem była sprawna. Służby wojewody zaproponowały także ewentualną pomoc psychologiczną dla osób będących w potrzebie.

KMP.071.4.2020

Odc. 25 - Pytania przed majówką, o kwarantannę dla kierowców, mandaty za brak maseczki, płatności bezgotówkowe… odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-04-29

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani jest właścicielką domku letniskowego. Ma zawartą umowę na cały rok z najemcami. Przyjeżdżają w określonych dniach, nie przebywają tam stale. Akurat teraz chcieliby spędzić tam weekend majowy. Pani pyta czy może im ten domek udostępnić, czy też obowiązuje ją ogólny zakaz usług hotelarskich. Co z faktem, że umowa zawarta została dużo wcześniej, przed 31.03.2020 r.?

Najemcy mogą korzystać z domku, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa wymaganych w czasie epidemii. Wynajęcie domku letniskowego na okres roku nie mieści się w granicach definicji usługi hotelarskiej.

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697) w § 8 ust.1 pkt 1 ppkt k wprowadza ograniczenie działalności związanej z prowadzeniem usług hotelarskich. Przy czym termin „usługi hotelarskie” przyjęty w rozporządzeniu określony został w art.3 ust.1 pkt 8 ustawy z dnia 29.VIII.1997r. o usługach hotelarskich ( t.j. Dz.U.2019.238 z późń. zm.) jako krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych.

Czy w świetle aktualnie obowiązujących przepisów mogą się odbywać spotkania rodzinne?

Tak, nie ma takiej przeszkody.

Zgodnie § 14 ust 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia, spotkania danej osoby z jej osobami najbliższymi w rozumieniu art. 115 k.k. lub z osobami najbliższymi, z którymi pozostaje we wspólnym pożyciu, są dozwolone. Nie mniej jednak, należy pamiętać, że nadal mamy problem z rozprzestrzenieniem się koronowirusa. Pamiętajmy też o seniorach, którzy są w grupie wysokiego ryzyka, a kontakt z nimi może zwiększyć prawdopodobieństwo zarażenia ich, a powikłania spowodowane koronowiusem mogą przecież prowadzić do śmierci bliskiej nam osoby. Zachowujmy podstawowe zasady bezpieczeństwa w kontakcie z najbliższymi jak również zasady higieny, częste mycie rąk i stosowanie środków wirusobójczych. Rozważmy także konieczność takiej wizyty, ich częstotliwość oraz ilość osób uczestniczących w takim spotkaniu.

Pan dostał mandat za brak maseczki w miejscu publicznym, czyli za wykroczenie z art. 54 Kodeksu Wykroczeń. Zastanawia się, że skutecznie będzie odwoływanie się przed sądem w oparciu o zarzuty wobec legalności rozporządzenia Rady Ministrów.

Obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych został wprowadzony na podstawie §18 Rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. (Dz. U. poz. 697) Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 i 1495 oraz z 2020 r. poz. 284, 322, 374 i 567). Z tym, że artykuły, dające to prawo Radzie Ministrów - art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–12 - zostały dodane specustawą koronawirusową z 2 marca (w art. 25 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19….,Dz. U. poz. 374). Karą za nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa jest grzywna do 500 zł  lub kara nagany, mówi o tym art. 54 kodeksu wykroczeń.

Wątpliwości Rzecznika budzi sposób wprowadzania różnego rodzaju nakazów i ograniczeń. Mimo zaistnienia przesłanek określonych w art 232 Konstytucji RP. nie zdecydowano się na wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Szczegółowo o tych wątpliwościach RPO informował 3 kwietnia w piśmie do premiera. Rozumiejąc potrzebę wprowadzania różnego rodzaju ograniczeń i nakazów w związku z epidemią, należy pamiętać, aby regulacje te były wprowadzane zgodnie z Konstytucją. Z tego punktu widzenia wątpliwości może budzi to, że upoważnienie ustawowe uprawniało Radę Ministrów do wydania przepisów nakładających obowiązek stosowania środków profilaktycznych (a do takich zaliczają się maseczki) tylko przez osoby chore i podejrzane o zachorowanie, zaś w rozporządzeniu wprowadzono powszechnych obowiązek używania maseczek, co jest być może uzasadnione, lecz nie znajduje umocowania w ustawie.

Starszy pan skarżył się, że zagrożono mu w sklepie, że następnym razem, jak zapłaci gotówką, a nie kartą, to go nie obsłużą.

Nie ma przepisów, które zobowiązywałyby prowadzącego działalność handlową do przyjmowania płatności w formie gotówki, czy też w formie bezgotówkowej. Działa tu zasada swobody zawierania umów. Sprzedający jednakże powinien wywiesić informację o akceptowanych przez siebie sposobach płatności w widocznym miejscu, tak aby potencjalny klient mógł się z nią zapoznać przed rozpoczęciem zakupów.

Wtedy taka oferta handlowa kierowana jest do tej grupy klientów, która zaakceptuje określone przez przedsiębiorcę warunki zapłaty.

Takie stanowisko potwierdza Państwowa Inspekcja Handlowa jak również Ministerstwo Finansów. W okresie epidemii, z uwagi na zasady higieny, preferowany jest obrót bezgotówkowy, jednakże żaden przepis wydawany w celu zapobiegania, przeciwdziałania i zwalczania COVID-19 nie zakazał obrotu gotówkowego, w stosunku do powszechnie zawieranych codziennych umów w bieżących w sprawach życia codziennego.

Zgodnie z art. 31 ustawy o Narodowym Banku Polskim znakami pieniężnymi Rzeczypospolitej Polskiej są banknoty i monety. Natomiast według art. 32 znaki pieniężna emitowane przez NBP są prawnymi środkami płatniczymi na obszarze RP. Przepisy wydawane w okresie ogłoszonej epidemii w celu zapobiegania przeciwdziałania i zwalczania COVID-19 nie zakazały obrotu gotówkowego, w stosunku do powszechnie zawieranych codziennych umów w bieżących w sprawach życia codziennego.

Pracodawca chce poddać wszystkich pracowników testom na COVID-19. Pracownik, pyta, czy może na to nie wyrazić zgody ?

Jeśli pracodawca ma podejrzenie o możliwości wystąpienia choroby zakaźnej lub przeniesienia jej na inne osoby podczas wykonywania pracy, ma prawo na podstawie ww. ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wysłać pracownika na badania sanitarno-epidemiologiczne.

Kodeks pracy, a więc podstawowy akt prawny regulujący prawa i obowiązki pracownika, nie reguluje tej kwestii, jednakże szczególnym aktem prawnym regulującym tą kwestie jest ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Zgodnie z art. 6. 1. Obowiązkowym badaniom sanitarno-epidemiologicznym, określonym na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 2, podlegają:

  1. podejrzani o zakażenie lub chorobę zakaźną;
  2. noworodki, niemowlęta i kobiety w ciąży, podejrzane o zakażenie lub chorobę zakaźną mogącą się szerzyć z matki na płód lub dziecko;
  3. nosiciele, ozdrowieńcy oraz osoby, które były narażone na zakażenie przez styczność z osobami zakażonymi, chorymi lub materiałem zakaźnym;
  4. uczniowie, studenci i doktoranci kształcący się do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby;
  5. osoby podejmujące lub wykonujące prace, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na inne osoby, nieposiadające aktualnego orzeczenia lekarskiego o zdolności do wykonywania prac, przy wykonywaniu których istnieje możliwość przeniesienia zakażenia lub choroby zakaźnej na innej osoby

2. Na obowiązkowe badania sanitarno-epidemiologiczne, określone na podstawie art. 10 ust. 2 pkt 2, kieruje:

  1. osoby, o których mowa w ust. 1 pkt 1–3 – właściwy dla ich miejsca pobytu państwowy powiatowy inspektor sanitarny;
  2. osoby, o których mowa w ust. 1 pkt 4 – kierujący szkołą albo rektor uczelni lub osoba przez nich upoważniona;
  3. osoby, o których mowa w ust. 1 pkt 5 – pracodawca albo zlecający wykonanie prac.

Skarga na to, że nie można przebywać wraz z dzieckiem na oddziale intensywnej terapii.

RPO dostaje dużo takich skarg, nie tylko w sprawie oddziałów intensywnej terapii, ale w ogóle w sprawie dzieci w szpitalach.

Zagadnienia, przedstawione Rzecznikowi w tym zakresie dotyczyły między innymi następujących kwestii:

  • konieczności znalezienia adekwatnych rozwiązań prawnych, uwzględniających zarówno stan zagrożenia epidemicznego, jak i umożliwiających zapewnienie dzieciom realizacji prawa do kontaktu i obecności osoby bliskiej podczas udzielania świadczeń zdrowotnych (prawa pacjenta),
  • ujednolicenia praktyki stosowanej przez szpitale (obecnie praktyka stosowana przez placówki medyczne jest różna, jedne z nich całkowicie zakazują obecności rodziców, inne dopuszczają taką możliwość).

Rzecznik interweniował już 25 marca u Ministra Zdrowia. Postulował wprowadzenie jednolitych wytycznych, na poziomie krajowym, w celu ujednolicenia praktyki stosowanej przez placówki medyczne. Zwracał uwagę na to, jak ważny jest dla chorego dziecka kontakt z rodzicem.

Minister jednak odpowiedział, że walka z koronawirusem jest teraz ważniejsza, nie będą wydawane jednolite wytyczne – decydować musi za każdym razem dyrektor szpitala po analizie sytuacji konkretnej placówki. Minister dodał, że NFZ opracował 10 kwietnia procedury postępowania z dziećmi z podejrzeniem lub zakażonych wirusem SARS-CoV-2

Pan skarży się na działanie samorządowego kolegium odwoławczego, które z powodu epidemii zwleka z wydaniem decyzji w sprawie świadczenia pielęgnacyjnego. Pyta, kiedy może spodziewać się stanowiska.

Samorządowe kolegia odwoławcze (SKO) pracują, jednak podobnie jak pozostałe instytucje publiczne ograniczyły przyjęcia stron i w większym stopniu załatwiają sprawy zdalnie. Orzeczenia wydawane przez SKO przed 31 marca 2020 r. podlegały w zakresie terminów reżimowi Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Zatem do tamtego dnia sprawy powinny były być załatwiane niezwłocznie, ale nie później niż w ciągu miesiąca, zgodnie z art. 35 KPA.

Specustawa z 2 marca 2020 r. (o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19) wstrzymała jednak bieg terminów w postępowaniach administracyjnych. Nowe terminy nie rozpoczynają biegu (art. 15zzr i art. 15zzs.). Regulacje te praktycznie zdejmują z organów obowiązek wydania decyzji, czy postanowienia w zwyczajnym, ustawowym terminie.

Nie da się więc w takiej sytuacji wnieść ponaglenia z uwagi na bezczynność zgodnie z art. 37 §1 pkt 1 KPA.

Odrębną kwestią pozostaje, czy ogólna dyrektywa załatwiania sprawy niezwłocznie wynikająca z zasad ogólnych KPA i art. 35 KPA również została zawieszona. Specustawa z 2 marca 2020 r. nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że organ nie ma obecnie obowiązku działać niezwłocznie. W związku z tym być może strona niezadowolona z czasu rozpatrywania jej sprawy jest w stanie złożyć skutecznie ponaglenie z uwagi na nieuzasadnioną przewlekłość postępowania zgodnie z art. 37 § 1 pkt 2 KPA.

Należy też mieć na uwadze, że niektóre organy, w ramach nieoficjalnych, wewnętrznych ustaleń dobrowolnie postanowiły o rozpatrywanie spraw w oparciu o zwyczajne terminy. Są to jednak ustalenia niezależne od woli i interesów stron.

Kierowcy busów (do 9 osób) na trasach międzynarodowych są poddawani kwarantannie, co uniemożliwia im pracę. Przedstawiciel firmy transportowej uważa, że przedsiębiorstwa specjalizujące się w przewozie osób, powinny być wyłączone z konieczności odbycia kwarantanny, tak jak duże firmy tej branży.

Niestety, najwyraźniej Główny Inspektorat Transportu Drogowego źle zrozumiał rozporządzenie rządu dotyczące kwarantanny.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.697), obowiązku kwarantanny nie stosuje się między innymi wobec przekraczających granice kierowców zawodowych (§2 ust.11 pkt 2 rozporządzenia).

Zgodnie z ustawą z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U.2019.2140 t.j.), do której odnosi się rozporządzenie, międzynarodowy transport drogowy to podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, przy czym jazda pojazdu między miejscem początkowym i docelowym odbywa się z przekroczeniem granicy Rzeczypospolitej Polskiej (art. 4 pkt 2 ustawy o transporcie drogowym).

Z komunikatu umieszczonego na stronie internetowej Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego można wnioskować, że z obowiązku odbycia kwarantanny nie są zwolnieni kierowcy wykonujący międzynarodowy transport drogowy pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą.

Stanowisko to wydaje się błędne i można jedynie wnioskować, że wynika ono ze zbyt pobieżnej analizy przepisów.

Należy zauważyć, że faktycznie przepisów ustawy o transporcie drogowym nie stosuje się do przewozu drogowego wykonywanego pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, ale tylko wtedy gdy mamy do czynienia z niezarobkowym przewozem drogowym osób (art.3 ust.1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym).

W swym komunikacie GITD zdaje się zupełnie pomijać, ten element, że aby przepisy ustawy nie były stosowane, przewóz drogowy osób musi mieć charakter niezarobkowy.

By mieć jasność w tej kwestii, warto odnotować co ustawodawca uważa za niezarobkowy przewóz drogowy. I tak, zgodnie z ustawową definicją (art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym), niezarobkowy przewóz drogowy to przewóz na potrzeby własne - każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:

  • pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
  • przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
  • w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
  • nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych.

Z tego wynika, że jeżeli przewóz drogowy wykonywany pojazdami samochodowymi lub zespołami pojazdów przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, nie ma charakteru niezarobkowego przewozu drogowego osób, to stosuje się do niego przepisy ustawy o transporcie drogowym.

A jeżeli przewóz taki mieści się w ramach wykonywania czynności zawodowych przez kierowców wykonujących przewóz drogowy w ramach międzynarodowego transportu drogowego, stosowane powinny być również przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zwalniające z obowiązku odbycia kwarantanny (§2 ust. 11 pkt 2 rozporządzenia).

Koronawirus. Rzecznik wyjaśnia sprawę zakażenia żołnierzy WOT w Szydłowcu

Data: 2020-04-29
  • Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę zakażenia żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej w Szydłowcu
  • Dowódcy mieli nie poinformować o tym władz samorządowych miasta

O sprawie informowały "Gazeta Wyborcza" i Wirtualna Polska. Z materiałów prasowych wynika m.in., że gmina Szydłowiec w atmosferze skandalu zakończyła współpracę ze stacjonującymi w mieście żołnierzami Wojsk Obrony Terytorialnej. Wśród żołnierzy, którzy w czasie epidemii pomagali potrzebującym, sześciu miało pozytywny wynik testu na COVID-19; kilkunastu trafiło do kwarantanny. Dowódcy mieli nie poinformować o tym samorządu. Wycofanie z działań żołnierza 62 Batalionu Lekkiej Piechoty poprzedzone było incydentem z zarażonym mieszkańcem Szydłowca, po którym pojawiła się presja dowódców, aby wszyscy pracowali normalnie. 

Zgodnie z algorytmem postępowania w przypadku wystąpienia objawów lub podejrzenia zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 – żołnierz bez objawów infekcji, ale mający bezpośredni kontakt z osobą zakażoną z potwierdzonym dodatnim wynikiem,  informuje telefonicznie przedstawiciela służby zdrowia jednostki lub oficera dyżurnego. Do czasu decyzji dowódcy osoba zgłaszająca się powinna pozostać w domu, unikając kontaktu z osobami postronnymi.

Przez kontakt z osobą zakażoną koronawirusem SARS-CoV-2, zgodnie z algorytmem, należy rozumieć następujące okoliczności:

  • pozostawanie żołnierza w bezpośrednim kontakcie z osobą chorą lub w kontakcie w odległości mniej niż 2 m przez ponad 15 minut,
  • prowadzenie rozmowy z osobą z objawami choroby twarzą w twarz przez dłuższy czas,
  • osoba zakażona należy do grupy najbliższych przyjaciół lub kolegów,
  • osoba mieszka w tym samym gospodarstwie przydomowym co osoba chora lub w tym samym pokoju hotelowym.

Rzecznik zwrócił się do dowódcy 6 Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej o wyjaśnienie okoliczności incydentu z udziałem zarażonego mieszkańca Szydłowca, a także adekwatnej reakcji żołnierzy, ich dowódców na kontakt z osobą zarażoną. RPO poprosił też Komendanta Wojskowego Ośrodka Medycyny Prewencyjnej w Modlinie o informacje, gdzie i na jakich warunkach zastosowano kwarantannę, a także o decyzje administracyjne Wojskowego Inspektora Sanitarnego WOMP, dotyczące żołnierzy objętych kwarantanną.

WZF.7050.3.2020

Koronawirus. 10 tys. zł kary dla mężczyzny po udarze - męża pielęgniarki po kwarantannie. Interwencja RPO

Data: 2020-04-28
  • 10 tys. zł kary dostał mąż pielęgniarki, która już zakończyła domową kwarantannę  
  • Podlegając wciaż kwarantannie, wyszedł on do sklepu, sądząc że skoro żona jest w pracy, to i on może już opuszczać mieszkanie 
  • A jest on po udarze, pozostaje pod opieką poradni zdrowia psychicznego; ma też trudności z rozumieniem spraw urzędowych
  • Nie wzięto tego pod uwagę - RPO interweniuje u Powiatowego Inspektora Sanitarnego

Pielęgniarka pani Anna z powodu kontaktu z zakażonym pacjentem została skierowana na domową kwarantannę. Przymus ten objął także jej najbliższą rodzinę: schorowaną matkę, męża po udarze, pozostającego pod opieką poradni zdrowia psychicznego oraz córkę – osobę z niepełnosprawnością intelektualną.

Po tygodniu, po otrzymaniu ujemnych wyników dwóch testów na obecność wirusa, Sanepid zezwolił jej na powrót do pracy.  Pomimo to z kwarantanny nie zostali zwolnieni jej członkowie rodziny.

Z uwagi na trudności w komunikacji z nimi, służby kontrolujace przestrzeganie kwarantanny nadal kontaktowały się jedynie z panią Anną - mimo, że ona sama była już zwolniona z konieczności izolacji. Rodziło to konieczność stałego kontaktu pielęgniarki z rodziną i znacząco utrudniało jej pracę (musiała sama porozumiewać się z rodziną, prosić aby podeszli do okna itp.).

Główny problem pojawił się jednak, gdy podczas jej nieobecności w domu, jej mąż złamał kwarantannę i wyszedł do sklepu. Jak tłumaczyła pani Anna, uznał on, że skoro jego żona wróciła do pracy i nie była nosicielem wirusa, to kwarantanna się skończyła i on również może wychodzić. A jako osoba objęta leczeniem psychiatrycznym, miewa on problemy z rozumieniem i właściwym interpretowaniem spraw urzędowych.

Straż Miejska nie uwzględniła jednak tłumaczenia mężczyzny. Otrzymał on decyzję administracyjną o ukaraniu go karą pieniężną 10 tys. zł.

RPO zwrócił się do Państwowego Powiatowowego Inspektora Sanitarnego o stanowisko w tej bulwersujacej sprawie.

V.7018.300.2020

Koronawirus: Luka w przepisach o postojowym. Ludzie mogą stracić prawo do zasiłków. RPO do MRPiPS

Data: 2020-04-28
  • Przepisy o świadczeniach postojowych napisano tak, że mogą pozbawić ludzi prawa do zasiłków dla bezrobotnych
  • RPO prosi ministrę rodziny, pracy i polityki społecznej Marlenę Maląg o interwencję

Prawo do zasiłku przysługuje zarejestrowanym w urzędzie pracy, o ile nie ma dla nich propozycji pracy, a przed jej utratą pracowali co najmniej 365 dni w ciągu 18 miesięcy (art. 71 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, Dz. U. z 2019 r. poz. 1482 ze zm.). Do tego czasu pracy wlicza się także pracę na podstawie umów zleceń i in. Ale jest jeden warunek – zaplata za pracę, która była podstawą wymiaru składek ZUS, musi być nie mniejsza niż minimalne wynagrodzenie miesięczne. Tymczasem świadczenie postojowe (na podstawie pierwszej specustawy z 2 marca 2020 r.) wynosi tylko 80 proc. minimalnego wynagrodzenia. Może się więc okazać, że część osób ubiegających się o świadczenie postojowe nieświadomie pozbawi się prawa do zasiłku dla bezrobotnych, jeśli ich pracodawca jednak kryzysu nie przetrwa i zacznie zwalniać.

RPO wnosi o pilne skorygowanie przepisów.

III.7045.18.2020

Koronawirus. Klienci mają problemy w sklepach – gdy są bez maseczek lub z dziećmi

Data: 2020-04-28
  • Obowiązku noszenia maseczek w miejscach publicznych nie mają osoby z przeciwwskazaniami zdrowotnymi – jednak spotykają się one z odmową obsługi w sklepie
  • P