Godło RP
Liczba całkowita wyników: 10

Nagrody i odznaki honorowe RPO

Data początkowa
np.: 06/2019
Data końcowa
np.: 06/2019
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Nabór kandydatów do Nagrody RPO dla zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami

Data: Od 2019-05-24 do 2019-08-31

Nagroda RPO im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich dla upamiętnienia zmarłego w 2015 roku dr. Macieja Lisa, pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, który aktywnie działał w stowarzyszeniach i organizacjach społecznych, powołanych z myślą o osobach z niepełnosprawnościami i ubogich. Nagroda jest także elementem wsparcia i promocji osób oraz organizacji zaangażowanych w działania służące równemu traktowaniu osób z niepełnosprawnościami i poszanowaniu gwarantowanych im praw. Wspierając aktywistów, pragniemy wyrazić solidarność z całym środowiskiem osób z niepełnosprawnościami, a także włączyć się w walkę o należne im prawa. RPO stojąc na straży wolności i praw wszystkich obywateli przypomina jednocześnie, że art. 69 Konstytucji RP wskazuje na określone obowiązki, leżące po stronie władz publicznych. 

Nagroda ma charakter pieniężny i wynosi 10 tys. złotych brutto, a jej fundatorem jest Rzecznik Praw Obywatelskich. Może być przyznawana obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, obywatelom państw obcych lub instytucjom mającym siedzibę na terytorium RP lub za granicą.

Kandydatów z całej Polski mogą zgłaszać organizacje społeczne i uczelnie wyższe.

Wiedząc, jak wiele jest osób i organizacji, które mają szczególne dokonania na rzecz obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami, chcemy uhonorować najlepszych. 

Zgłoszenia będą przyjmowane drogą e-mailową na adres: nagroda.macieja.lisa@brpo.gov.pl do 31 sierpnia 2019 r. Powinny zawierać opis działalności kandydatki/kandydata  oraz uzasadnienie kandydatury wraz z ewentualnymi opiniami innych podmiotów o jej/jego działalności.

O przyznaniu Nagrody zdecyduje kapituła, w skład której wchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiciel Rodziny Macieja Lisa, Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, Prezydent Miasta Wrocławia, Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego oraz dotychczasowi laureaci Nagrody.

W poprzednich latach laureatami Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich im. doktora Macieja Lisa zostali Sławomir Piechota (2015), Lidia Lempart (2016), prof. Marek Wysocki (2017) oraz śp. Piotr Pawłowski i Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundacja Integracja.  

Wyróżnienie zostanie wręczone przez  Rzecznika Praw Obywatelskich w obecności członków kapituły we Wrocławiu w dniu 16 listopada 2019 r., tj. w rocznicę urodzin doktora Macieja Lisa.

***

dr Maciej LisPełnomocnik Terenowy RPO we Wrocławiu w latach 2004 - 2015, doktor nauk prawnych.  Fundator Fundacji Św. Jadwigi Partnerstwa Międzynarodowego Wrocław-Dortmund, członek Rady Diakonii w RP, członek Rady Programowej Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich, członek Rady Działalności Pożytku Publicznego III kadencji i in. Działał na rzecz powołania domów opieki oraz stacji socjalnych i wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego dla potrzebujących. Współtworzył Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych we Wrocławiu – obecnie Ewangelickie Centrum Diakonii. Był również współorganizatorem Ośrodka Inicjatyw Obywatelskich we Wrocławiu i Dzielnicy Wzajemnego Szacunku Czterech Wyznań.

 

 

S.Małgorzata Chmielewska, Ewa Kulik-Bielińska i Katarzyna Przybysławska laureatkami Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica

Data: 2018-11-19

Kapituła Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica podjęła decyzję, że jej laureatkami w 2018 roku zostaną:

  • Siostra Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty „Chleb Życia”, znana działaczka na rzecz osób bezdomnych, skrzywdzonych, chorych i ubogich.
  • Ewa Kulik-Bielińska, dyrektorka Fundacji im. Stefana Batorego, w przeszłości działaczka opozycji demokratycznej i NSZZ „Solidarność”, obecnie mocno zaangażowana w działania na rzecz poprawy warunków funkcjonowania organizacji pozarządowych, rozwoju filantropii i aktywności obywatelskiej w kraju i zagranicą.
  • dr Katarzyna Przybysławska, prezeska Zarządu Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć, które specjalizuje się we wspieraniu uchodźców i osób starających się o ochronę międzynarodową w Polsce.

- Zdecydowaliśmy się w tym roku uhonorować Nagrodą trzy kobiety, które o prawa człowieka walczą w różny, ale pełen pasji i osobistego zaangażowania sposób, a ich działalność jest absolutnie wybitna i efektywna – powiedział przewodniczący Kapituły dr Adam Bodnar. - Nie bez znaczenia był fakt, że obradowaliśmy w roku 100-lecia przyznania w Polsce praw wyborczych kobietom. To wyjątkowa okazja, aby docenić ich ogromny wkład w budowanie naszego państwa i społeczeństwa obywatelskiego. Warto również wskazać na niecodzienną rolę i umiejętności Laureatek, wymajającą wyjątkowej odwagi i poświęcenia – potrafią docierać do ludzi w potrzebie, wchodzić w te rejony życia obywateli, gdzie państwo jest często bezradne. Każda z wyróżnionych niemal codziennie kogoś wspiera, komuś pomaga wyjść z kryzysu, a często po prostu ratuje czyjąś godność.

- Żyjemy w czasach, gdy trzeba mieć naprawdę bardzo silny charakter oraz przywiązanie do praw i wolności człowieka, żeby podporządkować swoje życie takiej działalności – dodaje dr Adam Bodnar. - Organizacje pozarządowe, które są gwarantem właściwego podejścia do osób bezbronnych, bez zdeterminowanych liderek i liderów nie przetrwałyby. Stale są niepewne jutra, borykają się z brakiem środków i z fluktuacją kadr, bardzo często są „niekompatybilne” z aktualną polityką władz. Ale dobrze, że istnieją, że trwają, że ludzie w potrzebie mogą na nie liczyć. Swoimi czynami utwierdzają nas w człowieczeństwie, a ich liderki i liderzy mogą być żywym wzorem dla innych.

Siostra Małgorzata Chmielewska

Przełożona Wspólnoty „Chleb Życia”. Ukończyła studia biologiczne na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała jako katechetka z niewidomymi dziećmi w Laskach i w duszpasterstwie niewidomych u ks. Stanisława Hoinki przy ul. Piwnej w Warszawie. Organizowała także pomoc dla kobiet z więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

W 1990 wstąpiła do wspólnoty w Bulowicach koło Kęt „Chleb Życia”, śluby wieczyste złożyła we Francji w 1998 r. Wspólnota działa w ośmiu krajach świata, gdzie prowadzi ponad 20 domów. W Polsce pod kierunkiem Siostry Małgorzaty Wspólnota prowadzi siedem domów, do których przyjmuje ludzi bezdomnych: kobiety, chorych, matki z dziećmi, młodzież. Potrzebujący, oprócz schronienia, otrzymują pomoc socjalną, medyczną i materialną. W warsztatach młodzież uczy się pracy i zawodu. Wspólnota prowadzi Centrum Edukacji i Kultury na wsi. Maluchy mają ognisko przedszkolne, młodzież świetlicę, dorośli kursy. Setki młodych ludzi z najuboższych rodzin zdobywa wykształcenie dzięki stypendiom. Siostra Małgorzata pracuje z najuboższymi i wśród najuboższych. Razem z nimi walczy o poprawę losu i bardziej godne warunki życia. Przy Wspólnocie Chleb Życia została powołana Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia, która pracuje razem z Katolicką Wspólnotą Chleb Życia, uzupełniając jej działalność. Głównym celem działalności fundacji jest zapobieganie rosnącemu w naszym kraju bezrobociu i skrajnej nędzy poprzez wspieranie edukacji najuboższych i tworzenie miejsc pracy. Siostra Małgorzata działa przede wszystkim na terenie jednego z najuboższych województw – świętokrzyskiego. 

Ewa Kulik-Bielińska

Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. W latach 1977-1980 współzałożycielka i rzeczniczka krakowskiego Studenckiego Komitetu Solidarności, organizatorka zbiórek podpisów pod petycjami do władz, prowadząca bibliotekę wydawnictw niezależnych, współorganizatorka wykładów Uniwersytetu Latającego w Krakowie.  Od I 1979 redaktorka i autorka niezależnego pisma studenckiego „Indeks”. Latem 1979 była współorganizatorką akcji zbierania podpisów pod listem do Episkopatu Czech i Moraw w obronie aresztowanych działaczy czechosłowackiej opozycyjnej Karty 77.

We wrześniu 1980 została członkinią NSZZ „Solidarność”. Redagowała biuletyn informacyjny „Solidarności” Regionu Mazowsze. Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywała się, organizując struktury podziemnej „Solidarności”. Była czołową współpracowniczką a później członkinią Regionalnej Komisji Wykonawczej NSZZ „Solidarność” Region Mazowsze. Razem z Heleną Łuczywo i Zbigniewem Bujakiem współorganizowała ogólnokrajową centralę podziemia. Aresztowana w maju 1986, a następnie przetrzymywana w Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów. Została zwolniona we wrześniu tego samego roku na mocy amnestii. W latach 1988–1989 przebywała na stypendium w Stanach Zjednoczonych. Po powrocie do Polski prowadziła biuro korespondenta dziennika „The Independent” w Polsce (1989–1991).

W III RP zaangażowana w działalność organizacji pozarządowych i branżowych, z których najważniejsze to: Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich (od 1992), PEN Club (od 1995, w latach 1997–1999 członkini zarządu), Stowarzyszenie Pisarzy Polskich (od 1996), Rada Działalności Pożytku Publicznego (członkini w czasie I kadencji jako przedstawicielka organizacji pozarządowych, związków i porozumień pozarządowych oraz podmiotów wymienionych w art. 3 ustawy o działalności pożytku publicznego  i  o wolontariacie) oraz Forum Darczyńców. Od 2000 pełniła funkcję dyrektorki ds. informacji i rozwoju w Fundacji im. Stefana Batorego. W 2010 objęła stanowisko dyrektora fundacji.

Swoją codzienną pracą realizuje misję fundacji, którą jest wspieranie demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Organizacja pomaga budować społeczeństwo ludzi świadomych swoich praw i obowiązków, angażujących się w sprawy swojej społeczności lokalnej, swojego kraju, a także społeczności międzynarodowej. Od lat zaangażowana w działania na rzecz poprawy warunków funkcjonowania organizacji pozarządowych, rozwoju filantropii i aktywności obywatelskiej w kraju i zagranicą. W fundacji angażuje się w działania rzecznicze dotyczące ułatwień formalno-prawnych dla organizacji pozarządowych. Uczestniczyła w pracach nad Ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, gdzie przyczyniła się osobiście do powstania wielu zapisów. Do jej niewątpliwych zasług zaliczyć należy także utworzenie Forum Darczyńców w Polsce. W maju 2014 roku wybrana na przewodniczącą Europejskiego Centrum Fundacji (EFC) w Brukseli, zrzeszającego ponad dwieście największych fundacji europejskich.

dr Katarzyna Przybysławska

Doktor nauk prawnych w zakresie prawa międzynarodowego publicznego ze specjalizacją w dziedzinie praw człowieka i prawa uchodźczego. Współzałożycielka i prezeska Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć, współpracowniczka Ośrodka Międzynarodowego Prawa Humanitarnego i Praw Człowieka UJ, członkini Komitetu Doradczego Europejskiej Sieci na Rzecz Bezpaństwowców. Redaktor Naczelna periodyku „Przez Pryzmat Praw Człowieka” wydawanego przez UJ.

Stowarzyszenie Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć jest pozarządową organizacją pożytku publicznego założoną w 2002 r. w Krakowie. Od 16 lat działa na rzecz ochrony praw człowieka, przede wszystkim świadcząc bezpłatną pomoc prawną osobom z grup zagrożonych wykluczeniem społecznym i dyskryminacją, w tym osobom ubogim, ofiarom przemocy domowej, cudzoziemcom i uchodźcom (zwłaszcza w przejściu procedury uchodźczej), bezpaństwowcom i cudzoziemskim ofiarom handlu ludźmi. Do tej pory Centrum udzieliło już bezpłatnej pomocy prawnej ponad 15 tys. osób.

Osią działań CPP im. Haliny Nieć jest poradnictwo, ale ważny jest też monitoring, szkolenia, raporty własne i udział w tworzeniu raportów międzynarodowych. Organizacja realizuje również projekty badawcze i edukacyjne oraz kampanie społeczne.

CPP współpracuje z wieloma partnerami, w szczególności z Biurem Krajowym Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do Spraw Uchodźców w Polsce (UNHCR), którego jest partnerem wykonawczym nieprzerwanie od 2003 r., z Urzędem do Spraw Cudzoziemców, Fundacją La Strada oraz z Europejską Siecią na Rzecz Bezpaństwowców (ENS).

Patron Nagrody RPO: Paweł Włodkowic – polski prawnik, uczony i pisarz religijny (ok. 1370-1435 r.)

Wsławił się jako głosiciel idei tolerancji, twórca fundamentów myśli prawa międzynarodowego. Przekonywał, że także narody niechrześcijańskie mają prawo do zachowania swych wierzeń, a nikomu nie wolno atakować (zwłaszcza pod pretekstem szerzenia wiary) innowierców żyjących spokojnie we własnym państwie.

Brał udział w soborze w Konstancji (1414 - 1418), gdzie przedstawił „Tractatus de potestate papae et imperatoris respectu infidelium” (O władzy papieża i cesarza nad niewiernymi). Reprezentował Polskę przeciwko Krzyżakom na sądzie rozjemczym cesarza Zygmunta Luksemburskiego w 1420 roku we Wrocławiu oraz w 1421 roku na sądzie papieskim w Rzymie.

Nagroda RPO im. Pawła Włodkowica ma charakter honorowy i jest przyznawana jako wyraz uznania dla występowania w obronie podstawowych wartości i prawd, nawet wbrew zdaniu i poglądom większości.

Laureaci Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica:

2006 – miesięcznik „Więź”. W imieniu Redakcji nagrodę odebrał red. nacz. Zbigniew Nosowski;

2007 – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, polski Ormianin, duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni uczestnik, opozycji antykomunistycznej w PRL.

2008 – sędzia Antonin Scalia (Sąd Najwyższy USA).

2009 – Anna Walentynowicz, wybitna działaczka społeczna, opozycjonistka w PRL, współzałożycielka NSZZ „Solidarność”;

2010 – Lidia Olejnik, Dyrektor Zakładu Karnego w Lublińcu;

2011 – Irena Dawid-Olczyk, założycielka i członkini Zarządu Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu "La Strada"

2012 – Krystyna Mrugalska, wiceprzewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym;

2013 – Bartłomiej Skrzyński, Rzecznik miasta Wrocławia ds. Osób Niepełnosprawnych

2014 – Aleksandr Bialacki, białoruski działacz społeczny, dyrektor Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiesna”;

2015 – Thomas Buergenthal, jeden z najwybitniejszych amerykańskich prawników specjalizujących się w prawach człowieka i w prawie międzynarodowym;

2016 – Wiktor Osiatyński, polski prawnik, pisarz, publicysta, nauczyciel akademicki. Wybitny konstytucjonalista i działacz społeczny.

2017 – Adam Strzembosz, polski prawnik, sędzia, naukowiec i działacz polityczny. Były pierwszy prezes Sądu Najwyższego i przewodniczący Trybunału Stanu. Kawaler Orderu Orła Białego.

Uroczystość wręczania tegorocznej Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica odbędzie się w styczniu 2019 roku.  

Nagroda RPO im. Macieja Lisa - dla Piotra Pawłowskiego i jego dzieł

Data: 2018-11-16

Piotr Pawłowski został pośmiertnie laureatem Nagrody RPO im. doktora Macieja Lisa 2018. Uhonorowano też stworzone przez niego Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji oraz Fundację Integracja. Człowiek Legenda, Człowiek Symbol, który będąc na inwalidzkim wózku,  tworzył innym warunki do godnego życia. Spowodował, że wielu ludzi w Polsce inaczej dzisiaj myśli o osobach z niepełnosprawnością.

Piotr Pawłowski (1966-2018) był twórcą i prezesem Fundacji Integracja i Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji. W wyniku niefortunnego skoku do wody na głowę złamał w 1982 r. kręgosłup. Od tego czasu poruszał się na wózku.  Przez ponad 25 lat był aktywnym dziennikarzem, działaczem społecznym, pracującym na rzecz likwidacji barier architektonicznych, cyfrowych , społecznych i prawnych.

– Zrobił tak wiele dla osób z niepełnosprawnościami, stworzył wielkie dzieło w postaci trwałych zmian w świadomości, organizacji pozarządowych działających  na rzecz środowiska -  podkreślał RPO Adam Bodnar podczas uroczystości wręczenia nagrody 16 listopada 2018 r. we Wrocławiu. 

Nagrodę odebrała żona Piotra Pawłowskiego Ewa, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji. - Wierzę, że dobra energia Piotra jest miedzy nami i pozostanie we wszystkich działaniach, jakie zainicjował na rzecz praw obywatelskich osób z niepełnosprawnościami - mówiła. Zapowiedziała kontynuowanie działań męża.

Podkreśliła, że jest tym bardziej wzruszona, że tak jak Maciej Lis, Piotr był ogromnie wrażliwy na sprawy innych ludzi. I większą część życia poświecił ludziom. U podstaw jego działań leżał osobisty dramat, poczucie bezsilności, cierpienia i wielkiej  pokory, z czego wkrótce zrodziła się nowa koncepcja na życie. Chciał być koszykarzem  a jeden krok zmienił całe dalsze życie, gdy stał się osobą całkowicie sparaliżowaną, a miał wtedy 16 lat. Wtedy wydawało mu się, że jego marzenia pozostały na dnie rzeki. Ale okazało się, że może realizować swoje marzenia.

Ewa Pawłowska mówiła, że po latach Piotr mówił, że modlił się o nadanie sensu swojemu życiu. Zaczęło się od kilkustronicowego biuletynu dla osób z niepełnosprawnościami. Dziś to największa na polskim rynku gazeta dla osób z niepełnosprawnościami i prężnie działająca organizacja. To miejsce, gdzie mądrze pomaga się w zatrudnieniu i  samodzielności. Zaznaczyła,że Piotr energię czerpał z głębokiej  wiary. Każdy dzień traktował jako dar od Pana Boga

W uroczystości w Centrum Diakonii i Edukacji im. Marcina Lutra uczestniczyli m.in. ks. Waldemar Pytel, zwierzchnik diecezji wrocławskiej kościoła ewangelicko-augsburskiego, rektor UWr. prof. Adam Jezierski, bliscy Macieja Lisa. Byli też obecni laureaci poprzednich edycji nagrody  - poseł Stanisław Piechota i Marek Wysocki.

Satysfakcję z kolejnych edycji nagrody im. Macieja Lisa wyaraził bp Pytel. - Mamy moment by się zastanowić, co jest w życiu naprawde istonte, że są osoby, które wskazują nam drogę – mówił biskup. Podkreślał, że patriotyzm to oddanie części siebie dla drugiego człowieka.

Laudacja zastępczyni RPO dr. Hanny Machińskiej 

Nasza uroczystość przypada w wyjątkowym dla Polski okresie – obchodzimy w tym roku 100-lecie odzyskania niepodległości. Mówimy o bohaterach, o ludziach, którzy zasłużyli się Ojczyźnie. Pozwolą Państwo, że z pełną odpowiedzialnością opowiem dzisiaj o jednym z nich, Piotrze Pawłowskim. Człowieku Legendzie, Człowieku Symbolu, który będąc na inwalidzkim wózku sięgał po rzeczy najwyższe w naszej duchowej hierarchii – odwoływał się do solidarności, do miłości bliźniego, tworzył warunki do godnego życia. Spowodował, że wielu ludzi w Polsce inaczej dzisiaj myśli o osobach z niepełnosprawnością. A środowisko tych osób jest coraz lepiej zorganizowane i coraz skuteczniej walczy o prawo do równego traktowania.  Naszym zdaniem to właśnie jest prawdziwy patriotyzm. Ten oparty na służbie wspólnemu dobru, na użyteczności dla innych, na budowaniu lepszej jakości życia w Ojczyźnie. Czy nie o takich postaciach myślimy, kiedy jesteśmy dumni z Rzeczpospolitej?

Drodzy Państwo, po tym podniosłym wstępie czas opowiedzieć konkretnie, co zrobił Piotr Pawłowski. I dlaczego szlachetna Kapituła wyróżniła Jego i stworzone przez Niego instytucje – Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundację Integracja - Nagrodą Rzecznika Praw Obywatelskich im. dra Macieja Lisa. Ten dorobek jest powszechnie znany, jest ogromny, składa się na imponujący „żywy pomnik” naszego Laureata, dlatego pozwolę sobie wymienić tu tylko wybrane inicjatywy i dokonania.

Nie ulega wątpliwości, że Piotr Pawłowski był działaczem społecznym wyprzedzającym swoje czasy, liderem organizacji pożytku publicznego. Przez ponad 25 lat konsekwentnie wpływał na likwidację barier społecznych, architektonicznych i cyfrowych oraz wyrównywanie szans osób z niepełnosprawnościami. Z wykształcenia pedagog i filozof. Był założycielem i prezesem organizacji pozarządowych, które obecnie wyznaczają ogólnokrajowe standardy i rozwiązania systemowe funkcjonowania osób z niepełnosprawnościami oraz dbają o ich wdrażanie.

Był autorem i szefem największej w Polsce platformy informacyjnej na temat szeroko rozumianej niepełnosprawności. Stanowią ją: istniejący nieprzerwanie od 24 lat magazyn „Integracja”, emitowany od 19 lat program telewizyjny „Misja Integracja”, funkcjonujący od 15 lat portal Niepelnosprawni.pl. Tworzył lub inicjował największe, nagradzane w Polsce i za granicą, kampanie społeczne.

Był twórcą Centrów Integracja – placówek informacyjno-doradczych, których jednym z głównych zadań jest aktywizacja zawodowa. Każdego roku ok. 300 osób znajduje dzięki zatrudnionym tam specjalistom pracę, ponad 200 osób odbywa praktyki i staże, a ok. 1500 korzysta z poradnictwa zawodowego.

Nasz Laureat tworzył również programy radiowe i edukacyjne. Był pomysłodawcą programu „Polska bez barier”, dzięki któremu wzrosła dostępność architektoniczna wielu polskich miast, w tym Wrocławia i innych miast na terenie Dolnego Śląska.

Nie jest powszechnie znany fakt, że Piotr Pawłowski był również mówcą motywacyjnym. Swoje wystąpienia kierował do prezesów i przedsiębiorców, dyrektorów oraz pracowników firm i instytucji, ale przede wszystkim do osób, które szukają pozytywnej energii i źródeł inspiracji do nieszablonowego myślenia i kreatywnego działania.

Wreszcie niebagatelny był wpływ Piotra Pawłowskiego na rozwój i działalność instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich. Był członkiem pierwszej Komisji Ekspertów do spraw Osób Niepełnosprawnych powołanej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich, a później stałym konsultantem kolejnych Rzeczników – dr. Janusza Kochanowskiego, prof. Ireny Lipowicz oraz dr. Adama Bodnara.

Piotr Pawłowski motywował nas i inspirował do zmian na lepsze. Pod jego wpływem Biuro Rzecznika stało się instytucją znacznie bardziej dostępną dla osób z niepełnosprawnościami, a jego pracownicy mogli lepiej zrozumieć potrzeby tej grupy obywateli. Za swoją pracę otrzymał medal „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka”. To zresztą nie jedyne wyróżnienie Pana Pawłowskiego. Został uhonorowany także Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, medalem Rzecznika Praw Dziecka i Komisji Edukacji Narodowej, a także Nagrodą Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych, czy też Nagrodą im. A. Bączkowskiego.

Wszystko, co stworzył i realizował Piotr Pawłowski miało charakter wizjonerski i dalekosiężny. Taki charakter miały też dwie stworzone przez niego ogólnopolskie organizacje pozarządowe - Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundacja Integracja (funkcjonujące pod wspólną nazwą „Integracja”), które blisko 25 lat zmieniają polską rzeczywistość, aktywnie działając na rzecz poprawy sytuacji ponad 5 milionów osób z różnymi niepełnosprawnościami i podnosząc świadomość społeczną.

Integracja jest aktywna we wszystkich sferach życia społecznego związanego z niepełnosprawnością. Wspiera działy kadrowe w aktywizacji zawodowej i w zarządzaniu zasobami ludzkimi, w tym osobami z niepełnosprawnościami. Szkoli pracowników działów obsługi klienta. Walczy o dostępność architektoniczną i cyfrową. Pomaga instytucjom i firmom, które chcą dostosować swoje produkty, serwisy internetowe i placówki do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Jej eksperci przygotowują profesjonalne opinie, audyty i szkolenia. Likwidując bariery architektoniczne, ułatwiła osobom z niepełnosprawnościami dostęp do wielu dworców kolejowych, lotniczych, budynków publicznych i prywatnych, a także poczt i banków. Realizuje największe kampanie społeczne, tj. „Płytka wyobraźnia”, kampania parkingowa „Czy naprawdę chciałbyś być na naszym miejscu?”, czy wreszcie „Sprawni w pracy”. Organizuje konkursy, np. „Człowiek bez barier”, który od 2003 roku promuje osoby z niepełnosprawnościami, jak również konkurs „Lider Dostępności” na najlepiej dostosowane obiekty architektoniczne. Od 1996 jest także organizatorem Wielkiej Gali Integracji pod patronatem Prezydenta RP z okazji Światowego Dnia Osób Niepełnosprawnych. Jest to największe tego typu wydarzenie w Polsce.

Warto podkreślić również zasługi Piotra Pawłowskiego i prowadzonych przez niego organizacji dla Wrocławia i Dolnego Śląska, gdzie prężnie działają m.in. Centra Integracji oraz funkcjonuje wiele instytucji, które dzięki wysiłkom wyżej wymienionych stały się miejscami bardziej dostępnymi dla osób z niepełnosprawnościami.

Z tych wszystkich powodów Piotr Pawłowski nie bez przesady nazywany jest Ambasadorem Osób z Niepełnosprawnościami. W symboliczny sposób otworzył przed nimi drzwi do świata bardziej dostępnego, promującego takie wartości jak szacunek, prawo do godności, równego traktowania i niedyskryminacji. Był bez wątpienia jednym z najwybitniejszych polskich działaczy na rzecz praw człowieka.

Miałam zaszczyt współpracować z Piotrem, Stowarzyszeniem i Fundacją od wielu lat. Piotr był dla nas  Osobą–Instytucją. Pamiętam naszą konferencję organizowaną przez Biuro Rady Europy na temat praw społecznych osób z niepełnosprawnościami, czy konferencję dotyczącą rynku pracy .To wtedy, a było to w 2005 r., prowadziliśmy długie rozmowy na temat  tworzenia przyjaznego, otwartego rynku pracy dla osób niepełnosprawnych. Bardzo trafnie można scharakteryzować postawę Piotra - ”trzeba ze swoim życiem iść do przodu”. Tak właśnie powiedział o sobie profesor Stephen Hawking. Tak Piotr szedł do przodu, zarażał ludzi swoim optymizmem, umiejętnością dotarcia do każdego. Dał siłę tysiącom osób. Był człowiekiem, który nie znał granic. Pamiętać też należy, że Piotr był wspaniałym malarzem. Na krótko przed odejściem rozmawialiśmy w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich o wystawie, którą mam nadzieję zrealizujemy wspólnie z Państwem.

Drodzy Państwo, tacy ludzie jak Piotr Pawłowski nigdy do końca nie odchodzą. Bo choć są nieobecni fizycznie, to pozostają ważnym wsparciem psychicznym i duchowym. Zostawiają nam wiarę w możliwości człowieka. W to, że można się podnieść z każdej porażki, z każdego załamania czy błędu, trzeba tylko odnaleźć w sobie pasję, mieć wiarę w wartości i kochać ludzi. A wtedy nawet na wózku inwalidzkim można przenosić góry. Piotr Pawłowski przenosił je codziennie, a dziś patrzy na nas z góry i się cieszy. 

Nagroda RPO im dr. Macieja Lisa            

Nagroda im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich w celu uhonorowania pamięci Macieja Lisa  (1950-2015) – Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu, doktora nauk prawnych, który aktywnie działał w stowarzyszeniach i organizacjach społecznych, powołanych z myślą o osobach niepełnosprawnych i ubogich. Jest ona przyznawana za szczególne osiągnięcia w dziedzinie obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami.

Fundatorem Nagrody jest Rzecznik Praw Obywatelskich, ma ona charakter pieniężny. Kandydatów mogą zgłaszać organizacje społeczne i uczelnie wyższe. Nagroda może być przyznawana obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, obywatelom państw obcych lub instytucjom mającym siedzibę na terytorium RP lub za granicą. O przyznaniu Nagrody zdecyduje kapituła, w skład której wchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiciel Rodziny Macieja Lisa, Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, Prezydent Miasta Wrocławia oraz Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.

Dotychczasowi laureaci

Odznaki RPO „Za zasługi dla ochrony praw człowieka” dla Lekarek Nadziei - Stanisławy Łukasik, Róży Czempas, Krystyny Stopczyńskiej i Janiny Gałwy

Data: 2018-10-10
  • Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa ze Stowarzyszenia Lekarze Nadziei zostały wyróżnione odznaką  RPO „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”
  • Udzielając bezinteresownie porad w warszawskiej przychodni dla bezdomnych, nie pytały o ubezpieczenie, o to w jakim stanie jest człowiek, który potrzebuje pomocy 
  • Uhonorowane lekarki są przykładem na to, jak wiele można ludziom pomóc, jak wiele wyleczyć ran, kiedy na pierwszym miejscu stawia się człowieka, a nie procedury - podkreślał RPO Adam Bodnar

Stanisława Łukasik to internistka, która pomaga w przychodni Stowarzyszenia Lekarze Nadziei od 1993 r. Dermatolog Róża Czempas od 2005 r. udzielała tam porad bezdomnym, wśród których choroby skóry są bardzo częste; musiała ich zaprzestać ze względu na stan zdrowia. Krystyna Stopczyńska (żołnierka AK) jako psychiatra pomagała potrzebującym od 2004 r.; ze względu na chorobę kończyn dolnych musiała odjeść z przychodni. Stomatolog Janina Gałwa leczyła zęby bezdomnym od 2004 r. aż dotknęła ją choroba oczu.

- Hasłem  dzisiejszego spotkania jest nadzieja. Ta piękna, wewnętrzna siła, która pozwala ludziom iść przez życie, pokonywać bariery losu i własne słabości – mówił RPO Adam Bodnar podczas uroczystości w Biurze RPO 10 września 2018 r.

Wielu ludziom z nadzieją kojarzy się urząd RPO. Ale Stowarzyszenie Lekarze Nadziei to organizacja, która jest ucieleśnieniem człowieczeństwa. W niej zawsze bowiem najważniejszy jest człowiek. Jego problemy, jego ból, jego niedole. I temu podporządkowane jest całe działanie. Nie formalnościom, nie pieniądzom, nie celebryckim pokazom, nie wielkiej widoczności w działaniu, ale przede wszystkim pomocy konkretnej, doraźnej, tej, która potrzebna jest do przeżycia, do poszanowania ludzkiej godności. To dzięki tym cechom i temu stylowi działania,  członkowie Stowarzyszenia mogą działać tak skutecznie.

Rzecznik zaznaczył, że gdy w 2016 r.  przyznawał (pośmiertnie) odznakę honorową RPO jednej z założycielek przychodni „Lekarze Nadziei” Marii Zoll-Czarneckiej, użył sformułowania: „Żegnamy dziś doktor Marię od Nadziei”. Bo przez całe życie starała się dawać ludziom otuchę i wiarę w lepszą przyszłość. Teraz uhonorował kolejne Ambasadorki Nadziei, wspaniałe kobiety, które z oddaniem ratują ludzi i mają ogromne doświadczenie i świetne kwalifikacje. - Każda z nich może być przykładem na to, jak wiele można ludziom pomóc, jak wiele wyleczyć ran, kiedy na pierwszym miejscu stawia się człowieka, a nie procedury. Kiedy powołaniu lekarza towarzyszy nie tylko profesjonalna wiedza, ale również pasja i serce - wskazał RPO.

Wyraził satysfakcję, że po raz kolejny odznaka RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka trafia w godne ręce. - Jesteście po to, żeby dawać innym nadzieję, ale żeby nadzieję dawać, trzeba  mieć ją w sobie. Wy ją nieprzerwanie macie - powiedział, zwracając się do wyróżnionych.  Również nas wszystkich podnosi to na duchu. Dziękując wszystkim paniom w imieniu urzędu RPO, Adam Bodnar prosił by pamiętały, że mają tu przyjaciół. Wasza ciężka praca, wasz codzienny trud i poświęcenie, nadają większy sens całej idei praw człowieka, zwłaszcza jak widzimy, jak wielu jest ludzi odtrąconych – dodał.

- Wszyscy wiemy, jak dziurawy i niedoskonały jest nasz system wsparcia dla osób w skrajnie trudnym położeniu życiowym. Potrzeby w tym zakresie są ogromne. Tymczasem bardzo mało jest osób działających w tym obszarze, których pasja i poświęcenie  trafia do masowej wyobraźni, którzy stają się bohaterem mediów – mówił Rzecznik. Wymienił Jerzego Owsiaka, Janinę Ochojską, Annę Dymną,  siostrę Małgorzatę Chmielewską, podkreślając że takich wspaniałych postaci jest przecież więcej. Dlatego zaapelował do dziennikarzy, ludzi od mediów społecznościowych, wszystkich działających w sferze publicznej, aby takie osoby odkrywać i promować.   

- One naprawdę reprezentują świat najwyższych wartości. To właśnie dzięki naszym laureatkom jest nadzieja, ze pojawią się nowi, którzy będą taką pomoc świadczyli. To nam wszystkim daje nadzieję - zakończył Adam Bodnar.

W swej laudacji Adriana Porowska  (dyrektor Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej,  członkini Komisji Ekspertów RPO ds. Przeciwdziałania Bezdomności) mówiła, że nie jest łatwo znaleźć słowa, które oddadzą wdzięczność za to, ilu ludziom pomogły laureatki. - Pokazujecie, że wśród lekarzy są tacy, którzy nie pytają o PESEL czy ubezpieczenie, o to w jakim stanie jest człowiek, który przychodzi do waszej przychodni. A są to osoby, którym inni odebrali już nadzieję - powiedziała. - To wy stoicie na pierwszym froncie pomocy – zwróciła się do wyróżnionych.

Wyraziła nadzieję, że idea Lekarzy Nadziei pokaże, że każdy może na rzecz drugiej osoby zrobić tak wiele jak one. Dziękując uhonorowanym, zaznaczyła, że nawet ludzie nie mający problemu z bezdomnością, pytali, jak można się dostać do ich  przychodni.

We wspólnym podziękowaniu za odznaki, wszystkie cztery panie przypomniały myśl Konfucjusza: „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować ani jeden dzień”. Swe dokonania uznały za „zwykłą sprawę”, która daje kontakt z potrzebującymi.

Stowarzyszenie Lekarze Nadziei działa od 1991 r. Nie tylko lekarze ale też wolontariusze świadczą pomoc medyczną ludziom w potrzebie w Polsce i poza nią. Działalność Warszawskiego Oddziału Stowarzyszenia obejmuje prowadzenie Przychodni dla Bezdomnych. Niekiedy Lekarze Nadziei mierzą się nie tylko z problemami zdrowotnymi, ale także ze złamanym ludzkiem życiem. Nic jednak nie daje takiej satysfakcji jak pomoc drugiemu człowiekowi. To jest właśnie idea tych ludzi.

 

 

Marek Michalak. Pożegnanie RPD w Biurze RPO. Dekalog po 10 latach pracy RPD

Data: 2018-09-19

Współpraca między obu instytucjami jest dowodem na to, jakie korzyści dla obywateli przynosi wspólne działanie niezależnych instytucji. Kończący kadencję rzecznik praw dziecka Marek Michalak został wyróżniony odznaką honorową RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka.

- Pożegnania są zawsze trudne. Bo coś kończymy, podsumowujemy, a nie wiemy jaka będzie przyszłość - mówił Adam Bodnar podczas uroczystości w Biurze RPO. Pożegnania są tym trudniejsze, bo wszak minęło 10 lat działań Marka Michalaka jako RPD. To jest cała epoka  Od 1 stycznia 2008 r. do 30 czerwca 2018 r. urodziło się w Polsce 412 tys. 60 dzieci. To więcej niż liczba obywateli Słowenii, Łotwy czy Litwy - można powiedzieć: ponad 4 mln nowych potencjalnych klientów RPD.

- 10 lat minęło, odkąd pan Marek Michalak rozpoczął misję Rzecznika Praw Dziecka. Uważamy, że to symboliczny moment, w którym możemy podsumować działania i podziękować za wspólne działania - dodał Adam Bodnar. Na bazie wystąpień RPD przygotował subiektywny dekalog najważniejszych działań odchodzącego Rzecznika Praw Dziecka:

1.Nie będziesz bił dzieci. To ostre, wyraziste stanowisko Marka Michalaka stało się symbolem całej kadencji, cechującą się pasją w realizacji różnych kampanii społecznych, a zwłaszcza: „Kocham, nie biję”. Doprowadziło to do pewnej zmiany społecznej – przestaliśmy akceptować „klapsy” jako zwykłą metodę wychowawczą. Akceptuje to ciągle 47 proc. Polaków, ale 10 lat temu tego zdania było aż 78 proc. Akceptacja dla klapsów zmniejszyła się, w czym wielką zasługę ma RPD, choć jeszcze długa droga przed nami. Zmieniły się też przepisy.

2. Alimenty to nie prezenty – należy je płacić. Niepłacenie alimentów to wciąż duży problem społeczny. To szczególnie krzywdzi dzieci. Cieszę się, że razem udało nam się ruszyć temat. Było też mnóstwo wspólnych interwencji. Powołaliśmy wspólną komisję ekspertów RPO i RPD, przebiliśmy się z tematem do opinii publicznej. Są już zmiany w prawie, a za nimi pójdą może i społeczne.

3. Kocham - nie piję. Wciąż zbyt wiele dzieci rodzi się z syndromem FAS (alkoholowym zespołem płodowym). To rzeczywisty problem społeczny, z którym należy walczyć. I choć możemy nie zgadzać się odnośnie metod, to trudno odmówić zaangażowania, jeśli chodzi o próby rozwiązania problemu. Cieszę się, że udało się uruchomić kampanię społeczną „Kocham, nie piję”, z udziałem m.in. Odetty Moro, która niedawno urodziła pięknego synka.

4. Dziecko ma prawo do ojca i matki. To dzięki RPD Markowi Michalakowi do Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego wprowadzono zapis, że dziecko ma prawo do wychowania przez oboje rodziców. Dla każdego Rzecznika Praw Dziecka problemy okołorozwodowe są wielkim wyzwaniem. Frustracja rodziców (głównie ojców), szybkie zmiany społeczne, nieefektywny system prawny, problemy transgraniczne – to tematy wymagające istotnej pracy. Niestety bez szybkich efektów. To ciężka organiczna praca, której towarzyszy nadzieja, że zmiana przyjdzie z czasem. Różnie wyglądają tu relacje z organizacjami pozarządowymi i działaczami. Do załatwienia pozostaje m.in. kwestia reprezentacji dziecka w postępowaniu rozwodowym jako uczestnika postępowania.  

5. Nie będziesz traktował dzieci jako zawodników w podnoszeniu ciężarów. To RPD Marek Michalak uruchomił naszą wyobraźnię na temat codziennych obciążeń dzieci w szkole. Zauważył tornistry, których waga często przekracza połowę wagi ciała. Że książki i akcesoria szkolne są za ciężkie, a zeszyty ćwiczeń drukowane na papierze kredowym. Że nie ma w szkołach szafek, by te ciężkie przedmioty tam zostawiać. Problem jeszcze nie został rozwiązany, ale poszczególni ministrowie edukacji nie mogą od niego uciekać. A jeśli już, to raczej poprzez szukanie łatwiejszych tematów do debaty, niż konsekwencje reformy oświaty czy też kumulacja przyszłych roczników w liceach

6. Dziecko w szpitalu nie powinno cierpieć. To RPD odwiedzał dzieci w szpitalach, zwracając uwagę na ich problemy. RPD i RPO podejmowali analogiczne działania w sprawie  warunków, zasad i opłat w związku ze sprawowaniem przez rodziców w szpitalu opieki pielęgnacyjnej nad dzieckiem i wspólnego pobytu. Podobnie było z wypowiadaniem przez lekarzy klauzuli opt-out. To także kwestia zapewnienia dzieciom opieki pielęgniarskiej. RPO podejmował szersze działania: odpowiedniej opieki pielęgniarskiej dla wszystkich pacjentów. Przy zagrożeniach zdrowia w związku ze smogiem RPD akcentował szczególnie konieczność zapewnienia ochrony zdrowia dzieci. Z kolei stan psychiatrii dziecięcej - bardzo negatywnie oceniany przez RPD - to dobry przykład ogólnego zaniedbania przez władze ochrony zdrowia psychicznego, na co też wielokrotnie zwracał uwagę RPO. W sprawie dostępu do leczenia chorób rzadkich zarówno RPD, jak i RPO, zauważają niedostateczną dostępność leczenia i jego finansowania.

7.Nie można dyskryminować i szykanować dzieci w przestrzeni publicznej. Np. segregując dzieci w stołówce w zależności od tego, czy za obiady płaci opieka społeczna czy rodzice. To przykład z moich rodzinnych Gryfic, gdzie dzieci jadły na plastikowych talerzach i plastikowymi sztućcami obiady kupowane przez opiekę społeczną. A szykany to np. hejt w szkołach – mieliśmy z RPD wspólne wystąpienie w sprawie Dominika z Bieżunia, który prześladowany, popełnił samobójstwo. Wciąż występuje przemoc w szkołach (np. rzucanie w dzieci kluczami). To także nieodpowiednie traktowanie dzieci znajdujących się w szczególnych sytuacjach - np.. dzieci z niepełnosprawnościami (problem ich dowozu do szkół czy edukacji włączającej), dzieci migrantów i uchodźców czy dzieci bezdomnych.

8. Będziesz wierny faktom, nawet jeśli to się nie opłaca. Widać to było np. w czasie głośnej debaty politycznej po wyborach w 2015 r. o „odbieraniu dzieci z powodu biedy” przez sądy. Jednym z przewodnich tematów debaty był postulat zakazu odbierania dzieci z powodu biedy. Minister Zbigniew Ziobro wybrał ten temat jako jeden z głównych. Problem w tym, że w Polsce nie odbiera się dzieci z powodu biedy, co wyraźnie widać w statystykach. Biedzie zazwyczaj towarzyszą inne problemy społeczne: uzależnienia, zaniedbania oraz przemoc. I to one są powodem odbierania dzieci.  Rzecznik Praw Dziecka miał odwagę, aby występować przeciwko takiemu taniemu populizmowi. Pokazywał jakie są fakty.

9. Czcij bohaterów. Marek Michalak prowadził swoją działalność na barkach gigantów – Janusza Korczaka oraz Ireny Sendlerowej. To dla niego kompas moralny oraz wyznacznik standardów. Ale też przybliżał nam ich dorobek, nie zawsze przecież znany w szczegółach. To pokazuje sens służby publicznej jako poszukiwania uzasadnienia dla działań w osiągnięciach autorytetów.

  1. Uśmiechaj się. Marek Michalak to Kawaler Orderu Uśmiechu, który traktuje uśmiech jako lek na rany. Łączy się to z jego wrodzonym optymizmem. A uśmiech to także gwarancja dobrej woli innych osób i woli do współpracy

- Rzecznik Praw Dziecka swoją codzienną pracą, czasami niedostrzeganą przez media, udowadniał, że prawa dziecka to prawa człowieka, a dziecko zasługuje na nasz największy szacunek. Jak mówił Janusz Korczak – co stało się motywem przewodnim roku 2012 – „Nie ma dzieci – są ludzie”.  Jestem przekonany, że w przyszłości wielokrotnie będziemy wracali do dorobku dekady Marka Michalaka - podsumował Adam Bodnar.

- Ostatnia dekada była pięknym czasem, bo razem ze znakomitymi współpracownikami mogliśmy wpływać na rzeczywistość i poprawiać ją – odpowiedział rzecznik Marek Michalak. – Dziś ważne jest, by tego dorobku nie zmarnować, bo respektowanie praw dzieci to coś, co im się po prostu należy.

Przypomniał swoją ostatnią rozmowę z Władysławem Bartoszewskim, na tydzień przed jego śmiercią: - Niech pan przypomina wszystkim, że przyzwoici ludzie nie biją dzieci – powiedział mu Bartoszewski, nawiązując do swoich słów, że „Warto być przyzwoitym”.

Marek Michalak zwrócił się do Adama Bodnara: niech RPO podejmuje i wspiera działania na rzecz przeciwstawiania się przemocy wobec dzieci. Dziś nie ma gwarancji, że instytucja RPD będzie mogła ten sprzeciw zgłaszać.

Dziękujemy za to, że jesteście”. Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita” wyróżnione Odznaką Honorową RPO „za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka”

Data: 2018-04-11

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wręczył Odznakę Honorową RPO „za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka” Stowarzyszeniu przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita”. Odebrali ją Paula Sawicka i Marek Gumkowski.

- Dziś są takie czasy, kiedy nosimy ze sobą Konstytucję – powiedziała Paula Sawicka. Marek Gumkowski wspomniał zmarłego niedawno aktywnego działacza Stowarzyszenia prof. Jerzego Jedlickiego. – Myślimy o Nim, o tych wszystkich, którzy byliby dumni, gdyby mogli tu być dziś z nami.

W uroczystości w Biurze RPO przy ul. Długiej w Warszawie wzięli udział m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, wiceprezes NIK Ewa Polkowska, sędzia Janusz Drachal, wiceprezes NSA, minister w Kancelarii prezydenta Komorowskiego Irena Wóycicka , mec. Justyna Metelska, przewodnicząca Komisji Praw Człowieka NRA, prof. Mirosław Wyrzykowski, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, prezeska Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Danuta Przywara oraz Ludwika Wujec i odznaczeni już wcześniej Odznaką Honorową RPO: Anna Jakubowska, Marian Turski i Jacek Taylor

Otwarta Rzeczpospolita

Dzięki  niezwykłej aktywności, „Otwarta Rzeczpospolita” stała się jedną z najważniejszych w Polsce instytucji uczestniczących w dyskursie publicznym. Na podkreślenie zasługują jej działania dokumentujące przejawy uprzedzeń oraz stałe monitorowanie przestrzegania przez nasze państwo międzynarodowych konwencji nakazujących ściganie przypadków rasizmu i ksenofobii.  Ważną rolę odgrywa też wspieranie inicjatyw obywatelskich i działalność edukacyjna Stowarzyszenia na rzecz tolerancji, poszanowania różnic  i otwartości na inne kultury.

Ostatnio w ramach kampanii "Nasz chleb powszedni", dzięki inicjatywie stowarzyszenia "Otwarta Rzeczpospolita" oraz grupy Chlebem i Solą, powstał m.in. film.

Stowarzyszenie przeciwko Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita” powstało w 1999 r. Jego celem jest krzewienie postawy otwartości i szacunku dla osób i grup o odmiennej identyfikacji etnicznej, narodowej, religijnej, kulturowej lub społecznej oraz przeciwdziałanie wszelkim formom rasizmu, antysemityzmu, ksenofobii i innym postawom godzącym w godność człowieka.

Członkami i sympatykami organizacji jest wiele wybitnych osób ze świata nauki, kultury i polityki, ludzie głęboko zaangażowani w sprawy społeczne i działający na rzecz praw człowieka.

Laudacja dla Stowarzyszenia „Otwarta Rzeczpospolita” wygłoszona przez Adama Bodnara

„Chcemy żyć w społeczności wolnej od uprzedzeń, szanującej odmienność, broniącej godności człowieka. Bądź z nami!” – to jest hasło, które możemy odczytać na stronie internetowej i w ulotce Stowarzyszenia „Otwarta Rzeczpospolita”.

Szanowni Państwo – jestem z Wami, wraz z całym Biurem RPO i dzisiejsza uroczystość pokazuje jak bardzo jesteśmy z Państwem. Widzimy Waszą pracę, Waszą walkę, widzimy Wasze osiągnięcia. A przede wszystkim widzę – wraz z moimi współpracownikami i współpracowniczkami, jak bardzo jesteście naszemu społeczeństwu dzisiaj potrzebni. Dla nas jesteście bezwzględnie jedną z najważniejszych w Polsce organizacji walczących o prawa człowieka.

Jak głosi statutowa nazwa, „Otwarta Rzeczpospolita” to Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii. W rzeczywistości jednak cele organizacji wydają się być dużo szersze. Chodzi o to, by bronić integralnej godności człowieka przed wszelkimi zagrożeniami, szczególnie przed tymi wynikającymi z postaw wrogości i nieakceptacji. A jednocześnie, by być za czymś – w tym wypadku krzewić postawy otwartości i szacunku dla ludzi o odmiennej identyfikacji etnicznej, narodowej, religijnej, kulturowej czy społecznej.

Szanowni Państwo, w 1960 roku Tadeusz Mazowiecki opublikował w „Więzi” słynny esej „Antysemityzm ludzi łagodnych i dobrych”.

Na ówczesne czasy tekst śmiały, odważny, uczciwie stawiający sprawę relacji polsko-żydowskich. Jednak obecnie trochę ze wzruszeniem przeczytałem wyrażone już na wstępie wątpliwości Autora, czy w ogóle temat warto poruszać, bo, „zjawisko otwartego, wojującego antysemityzmu znikło z powierzchni naszego życia. Nie ma organizacji, które by programowo głosiły rasizm i antysemityzm. Inne jest stanowisko państwa, które obie te ideologie traktuje jako wrogie ludzkości i zakazane przez prawo”. Na szczęście Autor postanowił się zająć także społeczeństwem i zwykłymi ludźmi. I tam, na dnie wielu serc, dostrzegł jeszcze tlącą się iskrę pogardy i antyżydowskiego mitu. Dlatego ostrzegał, że łatwo ten żar rozpalić, na nowo rozniecić pożar.

Intuicja Tadeusza Mazowieckiego okazała się słuszna. Już w 1968 roku historia pokazała, że władza potrafi wykorzystywać do własnych, politycznych celów wszelkie utrzymujące się w społecznej wyobraźni antysemickie resentymenty. Także w latach późniejszych, aż niestety do dzisiaj, możemy obserwować, jak łatwo rozbudzać demony ksenofobii, straszyć innością, mobilizować różne kręgi polityczne do walki z mitycznymi zagrożeniami „narodowego bytu”. Można powiedzieć, że przeżywamy swoisty renesans postaw i ideologii opartych na nienawiści.

Właśnie nienawiść stanowi tutaj źródło i zarazem klucz do zrozumienia dzisiejszych procesów.  

Leszek Kołakowski w swoim wykładzie w 1977 roku „Wychowanie do nienawiści, wychowanie do godności” stawia pytanie: „dlaczego wszystkie systemy totalitarne potrzebują nienawiści jako nieodzownego środka?” I odpowiada na nie: „Potrzebują jej nie tylko, by zapewnić sobie pożądaną gotowość do mobilizacji, i nie tylko, a nawet nie głównie po to, by skanalizować, przeciwko innym obrócić i tak we własną broń przekuć ludzkie zrozpaczenie, beznadziejność i nagromadzone masy agresywności. Nie, zapotrzebowanie na nienawiść wyjaśnia się tym, że niszczy ona wewnętrznie tych, co nienawidzą, że czyni ich bezbronnymi wobec państwa, że równa się duchowemu samobójstwu, samozniszczeniu, a przez to wydziera korzenie solidarności również między tymi, co nienawidzą”.

Innymi słowy, proszę Państwa, można powiedzieć, że jeśli dzisiaj w niektórych krajach sukcesy wyborcze odnoszą politycy o autorytarnych zapędach, dzielący ludzi i wykorzystujący nienawiść, to nie dlatego, że zastraszyli swoich przeciwników, ale dlatego, że złamali duchowo i zdławili poczucie godności swoich wyznawców.

Leszek Kołakowski, powołując się na wielowiekowy dorobek myśli filozoficznej, przestrzega nas: że bez względu na okoliczności nie istnieje prawo do nienawiści; że nonsensem jest powiedzenie, iż ktoś zasługuje na nienawiść; a już w żadnym razie nie wolno zaprzęgać nienawiści do służby sprawiedliwości, bo to działanie samo-niszczące.

Jednocześnie ten wybitny myśliciel podkreśla, że możemy żyć i funkcjonować bez nienawiści; i że możemy wyrzec się nienawiści, co nie znaczy wcale wyrzeczenia się walki. Tylko że w tej walce powinien zawsze towarzyszyć nam duch pojednawczy, oczywiście bez ustępstw co do istoty sprawy.

A odnosząc się do tradycji chrześcijańskiej, Kołakowski dodaje: „mamy też obowiązek dobro świadczyć naszym prześladowcom, modlić się za wrogów naszych”. Jego zdaniem, to wymaganie czyni jednak „gwałt naturze”, dlatego, jak podkreśla: „można być pewnym, że jest i zawsze będzie bardzo niewielu takich, którzy prawdziwie do tego wymagania dorośli; ale na barkach tych nielicznych wspiera się gmach naszej cywilizacji”.

Podkreślam: „tych nielicznych”.

Panie i Panowie, posłużyłem się tym cytatem, aby powiedzieć tu zebranym, i wszystkim ludziom związanym z „Otwartą Rzeczpospolitą”, że jesteście Państwo właśnie takimi filarami naszej cywilizacji. Spadkobiercami i kontynuatorami pięknej i bogatej tradycji walki polskiej inteligencji o godne, tolerancyjne i szanujące wszystkich państwo.

Wiele wspaniałych postaci nasuwa mi się tu na myśl: Marek Edelman, Jan Karski, Tadeusz Mazowiecki, Jan Józef Lipski, Jacek Kuroń, Barbara Skarga, Jerzy Turowicz, Władysław Bartoszewski, czy choćby odeszli niedawno profesorowie Jerzy Ciemniewski, Jerzy Jedlicki czy Wiktor Osiatyński. Długo można by wymieniać ludzi, dla których walka z antysemityzmem i ksenofobią była wielkim życiowym wyzwaniem oraz którzy budowali „otwarte społeczeństwo”. I którzy potrafili to robić z niezwykłym zaangażowaniem, z pasją, choć bez użycia nienawiści.

Obecnie, gdy wokół mamy do czynienia z tak ogromną falą hejtu i odradzaniem się języka pogardy, gdy władze naszego państwa zachowują się w tej sprawie niekonsekwentnie – a to jest chyba najłagodniejsze określenie – niezwykle potrzebne są organizacje strażnicze. Niezależne instytucje, które monitorują sytuację, dokumentują każde naruszenie prawa, a kiedy trzeba, interweniują bądź organizują akcje protestacyjne. Które są strażnikami wartości, strażnikami Konstytucji, powiedziałbym wręcz – strażnikami przyzwoitości, albo, jak kto woli, strażnikami sumień.

Jest także niezwykle ważne, że te organizacje, działające konsekwentnie od lat, wpływają na innych.

Jeśli teraz spojrzę na intelektualistów i działaczy młodszego pokolenia zajmujących się problemem mową nienawiści, ksenofobii, rasizmu, kto widzę jak wiele z tych osób jest związanych z „Otwartą Rzeczpospolitą”. Jak powstało zupełnie nowe pokolenie, które już teraz dźwiga to brzemię odpowiedzialności. Co więcej, pokazuje, że jest odważne i nie boi się presji, ataków, krytyki – w kraju i za granicą. Nawet na tej Sali są osoby, które doświadczają, na czym to polega. Możecie być dumni również z tego dorobku.

Dla organizacji takiej jak „Otwarta Rzeczpospolita” ważne wartości to nie tylko konsekwentne podnoszenie zagadnień nietolerancji w przestrzeni publicznej, ale także rzetelność i profesjonalizm w działaniu. Pamiętam, że za czasów poprzedniego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta Stowarzyszenie „Otwarta Rzeczpospolita ” mogło mieć poczucie, iż prokuratura wreszcie zaczyna rozumieć, dlaczego sprawy z art. 256 i 257, 119 kk są tak ważne. Że zmienia się sposób podejścia, ze ta niemoc sędziowska, prokuratorska zaczyna być przełamywana. Rola Waszego Stowarzyszenia w edukacji sędziów, prokuratorów, adwokatów i policjantów jest prawdziwie nie do przecenienia. Bo jeśli pojawiają się czasy, kiedy z powodów politycznych niektóre czyny nie są ścigane, to wciąż można liczyć na czyjąś uczciwość, przyzwoitość, zaangażowanie, profesjonalizm.

Ale działalność Stowarzyszenia ma także wymiar międzynarodowy. Takie instytucje jak Europejska Komisja Przeciwdziałania Rasizmowi i Nietolerancji nie mogłyby działać, gdyby nie dobra współpraca partnerów krajowych. A „Otwarta Rzeczpospolita” zawsze była na miejscu ze swoimi raportami, sprawozdaniami, analizami spraw sądowych.

Cieszę się, że mogę dzisiaj wyróżnić Odznaką wasze Stowarzyszenie Honorową RPO „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka”. Jesteście Państwo dla mnie i mojego urzędu ogromnie ważnym partnerem. Jestem pełen uznania dla waszej odwagi i konsekwencji. Doceniam wszechstronną aktywność społeczną i działalność edukacyjną. Z najwyższą wdzięcznością przyjmuję także to, że „Otwarta Rzeczpospolita” traktuje swoją misję szeroko, że oprócz walki z antysemityzmem i ksenofobią potrafi wspierać także środowiska osób LGBTQ.

Szanowni Państwo,  

Choć dzisiejszy dzień jest dla nas małym świętem, czasem na rozmowę i podsumowania, tak naprawdę jesteśmy w okresie, który wymaga szczególnej aktywności. Z punktu widzenia walki z antysemityzmem i ksenofobią mamy do czynienia z jedną z najgorętszych wiosen w ostatnich dziesięcioleciach. Wiosny, którą wszyscy bardzo przeżywamy. I nie chodzi tu tylko o konflikt związany z nowelizacją ustawy o IPN. Dopiero co obchodziliśmy 50. rocznicę boleśnie wspominanego Marca 68, w tej sali wysłuchaliśmy świadectw wygnanych z kraju, a już jutro będziemy się spotykać na Marszu Żywych, natomiast 19 kwietnia wspólnie uczcimy rocznicę Powstania w Gettcie Warszawskim.  Wszędzie tam musimy być. Wszędzie tam musimy dawać świadectwo, walczyć godność Waszą i Naszą, która jest naczelnym hasłem „Otwartej Rzeczypospolitej”.

I na koniec, pozwolą Państwo, jeszcze jeden cytat. Tym razem z Martina Luthera Kinga, którego 50. rocznicę śmierci obchodziliśmy tydzień temu. Dr King mówił: „Nasze życie zaczyna się kończyć w dniu, w którym zaczynamy przemilczać ważne tematy”.

Dziękuję Wam za to, że nigdy nie milczeliście i nie zamierzacie milczeć. A ważne tematy traktujecie jako wyzwanie. Być może również dzięki temu nigdy nie zgaśnie w nas nadzieja na życie w prawdziwie wolnej, pluralistycznej i otwartej Rzeczypospolitej.

Podziękowania prof. Mirosława Wyrzykowskiego

Cechuje Was niezwykły poziom wrażliwości na to, co dotyczy jednostki będącej ofiarą nienawiści. Bronicie ofiar nienawiści i sami stajecie się jej ofiarami. To, że trwacie w tym tyle lat, jest dowodem niezwykłych cech osobowości, które mogą być tylko dla nas wzorem (choć większość z nas tego wzoru nie jest w stanie dosięgnąć)0.

„Otwarta Rzeczpospolita” jest lustrem, w którym obija się społeczeństwo i państwo. Pokazuje, jak niewydolny jest system społeczny i instytucjonalny. Tworzy wielkie świadectwo zaniedbań i niezrozumienia, jeśli chodzi o istotę relacji społecznych. 

Odpowiadają Państwo na ogromny deficyt wskazany przez Europejską Komisję Przeciwdziałania Rasizmowi i Nietolerancji zbierając dane. Stworzyliście archiwum, sumę faktów, które są oskarżeniem, ale mogą być też nadzieją na to, że zdarzenia z przeszłości nie będą w takiej skali występowały w przyszłości.

Podziękowania Danuty Przywary, HFPC:

Jesteście sumieniem trzeciego sektora, pokazujecie, jak ważne jest zwracanie uwagi na to, co dzieje się między ludźmi. Formujecie postawy, przekazujecie wiedzę, ale jednocześnie jesteście bardzo obiektywnym watchdogiem pokazującym, co dzieje się z nami wszystkimi – z czym musimy sobie poradzić.

"O wolnych sędziach pamiętać będą wolni ludzie". Prof. Adam Strzembosz odebrał 8 lutego nagrodę RPO im. Pawła Włodkowica

Data: 2018-02-08

Prof. Adam Strzembosz odebrał 8 lutego nagrodę RPO im. Pawła Włodkowica. Nagroda jest przyznawana za obronę podstawowych wartości i prawd nawet wbrew zdaniu większości. - Mam kochającą rodzinę i wspaniałych przyjaciół. Mimo tego, co przyniosła historia, jestem wybrańcem losu – a tu jeszcze taka nagroda! Dziękuję Temu, komu trzeba dziękować za długie i udane życie, za to, że mogę tu być z Wami – powiedział Laureat.

Obecni kilkakrotnie nagradzali Go owacjami na stojąco.

Nagrodę im. Pawła Włodkowica przyznaje kapituła, w której skład wchodzą wszyscy rzecznicy praw obywatelskich i dotychczasowi laureaci Nagrody. Uroczystość odbyła się na Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina w Warszawie.

- Kiedy Polska 25 lat temu ratyfikowała Europejską Konwencję Praw Człowieka, wybraliśmy trudną drogę, ale mieliśmy takich przewodników jak prof. Adam Strzembosz – otworzyła uroczystość Grażyna Torbicka. Mówiła, że szliśmy tą drogą pewnie, bo wydawało się, że wolność dana jest raz na zawsze, a łamanie praw człowieka może zdarzać się gdzie indziej, ale nie tu, w Europie. Dziś jednak – powiedziała - znowu potrzebni są nam prawdziwi przewodnicy – jest nam Pan potrzebny jak nigdy.

Laudacja prof. Marcina Matczaka

- Prawnicy od niepamiętnych czasów są kształceni w szczególnym modelu – takim, w którym kluczowa jest relacja „uczeń - mistrz”. Jest tak dlatego, że prawnik to nie tylko intelekt i wiedza, ale także postawa. A tego nie da się nauczyć tylko siedząc w bibliotece. Do wykształcenia postawy potrzebny jest osobisty przykład – mówił prof. Marcin Matczak.

Profesor Adam Strzembosz stanowi wzór postawy dla młodych pokoleń. Reprezentuje idealny balans między wybitną wiedzą prawniczą i wybitną postawą moralną. Jest uosobieniem patrona i mentora, od którego wszyscy możemy się uczyć.  Dzięki temu, że mamy między nami takie osoby, mamy wzór, który możemy naśladować.

Na czym ten wzór polega?

Fundamentalna zasada rządów prawa, jakim jest podział i równowaga władz, wymaga, aby prawnik był w stanie odważnie stawić czoła politykowi - aby w każdym wymiarze: intelektu, charyzmy i przywództwa był dla premierów, prezydentów i możnych tego świata równym partnerem w dyskusji o dobru wspólnym.

Podstawowym elementem postawy, którą muszą wykształcić w sobie młodzi prawnicy, jest odwaga obywatelska. Szczególnie w tym zakresie droga życiowa Profesora może stanowić wzór do naśladowania.

Wielu jest bowiem prawników, którzy spełniają wymagania wiedzy i intelektu. Ale takich, którzy potrafią przeciwstawić się (w dialogu, siłą argumentów) pozostałym władzom nie jest tak wielu.

Prof. Matczak przypomniał w laudacji sylwetkę Hansa Littena, niemieckiego adwokata, który na dwa lata przed dojściem Hitlera do władzy bronił ludzi atakowanych przez nazistów. I w jednym z procesów wezwał na świadka Hitlera. Przesłuchiwał rosnącego w siłę, groźnego polityka przez 3 godziny. Zapłacił za tę postawę najwyższą cenę. Po zdobyciu władz przez  nazistów trafił do obozów koncentracyjnych i popełnił samobójstwo w Dachau w 1938 r. Rocznica jego śmierci minęła 5 lutego.

- Życie Hansa Littena jest kolejnym, dramatycznym przykładem na to, że indywidualna biografia prawnika ma znaczenie – nawet w czasach, kiedy państwo staje się ważniejsze od obywatela – podkreślił prof. Matczak. - Biografia kogoś, kto wierzy w te ideały, ma znaczenie. I to dziś świętujemy dziękując Profesorowi Strzemboszowi.

Wręczając nagrodę rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar mówił, że swoją postawą, także latem, w czasie manifestacji obywatelskich w obronie sądów, Laureat uruchomił wyobraźnię wielu ludzi. Rzecznik praw obywatelskich – nawiązując do słów prof. Matczaka – przypomniał sylwetkę innego prawnika, który był wierny swoim ideałom. To Fritz Bauer, o którym powstał nawet film („Fritz Bauer kontra państwo”). Postanowił on doprowadzić do skazania zbrodniarzy hitlerowskich po II wojnie.

 - To kolejny przykład dla prawników na to, na czym polega rola i znaczenie jednostki – mówił Adam Bodnar. Przypomniał też słowa wiceprezesa SN Stanisława Zabłockiego w czasie senackiej debaty o ustawach sądowych. Mówił on w grudniu 2017 r., że o wolnych sądach będą pamiętać wolni ludzie. - Dodam od siebie – o wolnych sędziach będą pamiętać wolni ludzie – powiedziała Adam Bodnar.

- Prof. Matczak mówił o mnie zbyt pięknie – ale to wszyscy wiemy, bo to jest laudacja – uśmiechnął się Laureat. Podziękował RPO i całej instytucji, bo – jak powiedział - czym trudniejsze czasy, tym ważniejsza rola Rzecznika Praw Obywatelskich.

Podziękowania dla Laureata

Słowa podziękowania dla Laureata wygłosili prof. Adam Zieliński i Małgorzata Gersdorf, a Maria Ejchart-Dubois przekazała w imieniu Stowarzyszenia im. profesora Hołdy – zignorowany przez Prezydenta Apel prof. Adama Strzembosza poparty przez organizacje społeczne o zawetowanie ustaw o SN i KRS. Za zgodą Laureata apel trafił do depozytu Rzecznika Praw Obywatelskich i tam będzie eksponowany.

Listy gratulacyjne przekazali Laureatowi na ręce RPO: kard. Kazimierz Nycza i abp Henryk Muszyński.

W uroczystości wzięli udział: przyjaciele Laureata z Solidarności sędziowskiej, wicemarszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa Błońska, pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, prezes Izby Karnej SN Stanisław Zabłocki, sędzia SN Dariusz Zawistowski, prezes Izby Cywilnej i do niedawna przewodniczący KRS,  prezes Izby Wojskowej Wiesław Błuś, sędziowie SN, wiceprezes NSA Janusz Drachal, przedstawiciele KRS, wiceprezes NIK Ewa Polkowska, b. minister sprawiedliwości Borys Budka, prezesi Trybunału Konstytucyjnego poprzednich kadencji: Andrzej Rzepliński, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki, przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, w tym ambasador Finlandii i ambasador Izraela, byli RPO prof. Andrzej Zieliński i prof. Andrzej Zoll, obecni i byli zastępcy RPO: Sylwia Spurek, Stanisław Trociuk, Krzysztof Olkowicz i Ryszard Czerniawski, członkowie Rady Społecznej przy RPO, przedstawiciele środowisk prawniczych i organizacji pozarządowych.

W części artystycznej wystąpiła Katarzyna Dąbrowska.

Patron nagrody

Paweł Włodkowic (ok. 1370-1435 r.) był prawnikiem reprezentujący Królestwo Polskie w sporze z Krzyżakami.

Wsławił się jako głosiciel idei tolerancji, twórca fundamentów myśli prawa międzynarodowego. Przekonywał, że także narody niechrześcijańskie mają prawo do zachowania swych wierzeń, a nikomu nie wolno atakować (zwłaszcza pod pretekstem szerzenia wiary) innowierców żyjących spokojnie we własnym państwie.

Brał udział w soborze w Konstancji (1414-1418), gdzie przedstawił „Tractatus de potestate papae et imperatoris respektu infidelium” (O władzy papieża i cesarza nad niewiernymi). Reprezentował Polskę przeciwko Krzyżakom na sądzie rozjemczym cesarza Zygmunta Luksemburskiego w 1420 roku we Wrocławiu oraz w 1421 roku na sądzie papieskim w Rzymie. 

Tekst laudacji prof. Marcina Matczaka [stenogram]

Szanowni Państwo,

bardzo serdecznie dziękuję za wielki honor, który mnie spotkał, że mogę w tak ważnym dniu, przy tak wspaniałym laureacie wygłosić te kilka słów laudacji.

Proszę państwa,

prawnicy od niepamiętnych czasów są kształceni według bardzo specyficznego modelu. Takiego modelu, w którym nie stara się ich kształcić zbiorowo, ale w indywidualnej relacji ucznia i mistrza.

Wyrazem tego cały czas jest aplikacja, którą każdy prawnik, który naprawdę chce się zawodowo zajmować prawem, musi odbyć. W której młody prawnik otrzymuje patrona, czyli osobę, która jest bardziej doświadczona, która stanowi dla niego wzór kogoś, kto może go uczyć i kształtować.

Jest tak dlatego, że prawnik to nie tylko intelekt. Prawnik to nie tylko wiedza kodeksowa czy wiedza o orzecznictwie. Ale prawnik to przede wszystkim postawa. I o ile tej wiedzy intelektualnej można nauczyć się z książek, o tyle postawy nie da się nauczyć siedząc w bibliotece.

Mówię o tym dlatego, że mamy dzisiaj wyjątkową okazję, żeby przedstawić wszystkim prawnikom (i tym bardzo młodym, i tym mniej młodym) osobę, która jest kwintesencją patrona.

Osobę Laureata, Pana Profesora Strzembosza, który całą swoją biografią, całym swoim życiem udowodnił, że prawnik to nie tylko intelekt, nieraz wybitny intelekt, ale prawnik to przede wszystkim postawa, to przede wszystkim etos. I ten etos, dzięki temu, że mamy takie osoby między nami, może służyć za wzór nam wszystkim. I tym, którzy zaczynają tę drogę, i tym, którzy są na niej bardziej zaawansowani.

Na czym polega ta postawa i na czym polega ten etos?

Oczywiście on jest wielowymiarowy. Natomiast dzisiaj chciałbym powiedzieć w takiej ramie, która jest, myślę, bliskiej nam wszystkim zwłaszcza dzisiaj. W ramie państwa prawa, którego podstawowym elementem jest podział i równowaga władz.

Prawnik, który chce być sędzią, który chce, żeby rzeczywisty podział i równowaga władz miały miejsce, musi stanąć naprzeciwko pierwszej i drugiej władzy.

Musi stanąć w każdym sensie.

Musi tej władzy przeciwstawić podobny intelekt, podobną charyzmę i podobną odwagę.

Mamy wielu prawników, którzy w swojej postawie na pewno celująco spełniają wszystkie wymogi dotyczące wiedzy i intelektu, natomiast nie mamy aż tak wielu prawników, którzy w tym drugim aspekcie – postawy, odwagi, etosu, charyzmy mogą stanowić przeciwwagę dla pierwszej i drugiej władzy.

Taką osobą z całą pewnością jest dzisiejszy laureat, który całą swoją biografią pokazał, że to przeciwstawienie – w dobrym sensie tego słowa przeciwstawienia się jako przeciwstawienia argumentów, przeciwstawienie w dialogu, bo przecież taki jest sens trójpodziału władzy (ażeby jedna osoba, która może się mylić, nie popełniła błędu, tylko mogła się wesprzeć na kimś, kto jest równie mądry, ale być może patrzy na rzecz z innego punktu widzenia).

To jest szczególnie istotne, bo nasz model kształcenia prawników nie jest tak bardzo nastawiony na kształtowanie postaw, jak powinien być.

Jesteśmy, myślę, trochę przekonani, że nasi sędziowie to bardziej funkcjonariusze publiczni albo być może urzędnicy. Nie mamy takiej oto myśli, którą wyraził kiedyś Ronald Dworkin, znany filozof prawa, że sędzia powinien być jak Herkules. Czyli ktoś, kto podejmuje się bardzo, bardzo trudnego zdania, ale jest w stanie mu sprostać. Powinien być - jak mówi Dworkin - nie sługą prawa, ale księciem prawa. Kimś, kto rzeczywiście w najbardziej godny sposób pełni trzecią władzę.

Nie jest tylko funkcjonariuszem, nie jest tylko funkcjonariuszem, ale pełni trzecią władzę.

Taką osobą jest nasz dzisiejszy laureat Pan Profesor Strzembosz i za to, że daje nam ten przykład, że można być prawnikiem w pełni: zarówno wybitnym intelektualnie, jak i wybitnym w zakresie moralnym, za to mu dzisiaj dziękujemy.

Zdaję sobie sprawę, że laudacja dla osoby tak naturalnej i tak skromnej jak Profesor Strzembosz może być niezbyt przyjemnym przeżyciem, dlatego, jeżeli pan profesor pozwoli, wspomnę dzisiaj o innym prawniku. Bo tak się składa, że niedawno, 5 lutego, minęła 80. rocznica śmierci Hansa Littena. To nie jest osoba w Polsce znana, ale to postać symboliczna.

Hans Litten był niemieckim adwokatem, który w 1931 r., na dwa lata przed dojściem Hitlera do władzy, bronił ludzi, którzy zostali zaatakowani przez bojówki faszystowskie. I w tym 1931 r. wezwał na świadka w jednym z tych procesów Adolfa Hitlera.

Moment, w którym Litten, żydowski adwokat, stanął naprzeciwko dyktatora, stał się już na zawsze symbolem jednostki, prawnika, który przeciwstawia się totalitaryzmowi.

Litten przesłuchiwał Hitlera przez trzy godziny. W dokumencie, jaki na ten temat przygotowała BBC, jest taka scena, kiedy Hitler z podniesioną ręką mówi: „Niemcy wymagają reformy!”. Wtedy Litten podchodzi do niego, ucisza i pyta: „Do kogo pan mówi?” Hitler zmieszany mówi: „Do sądu”. Litten mówi: „Sąd pana słyszy. Nie ma sensu podnosić głosu”.

Po tych trzech godzinach Hitler nigdy nie pozwolił, żeby nazwisko Litten było wymieniane w jego obecności.

Po pożarze Reichstagu [w 1933 r.] Litten został aresztowany. Przeszedł przez pięć obozów koncentracyjnych. I w 1938 roku, 5 lutego popełnił samobójstwo w Dachau.

Ta sytuacja, w której jednostka, prawnik, odważny, błyskotliwy, staje naprzeciwko siły dyktatora, jest także obecna tutaj.

Nasz dzisiejszy laureat dzięki osobom takim jak Litten nie musiał ponosić tak wielkiej ofiary, choć przeżył i totalitaryzm i życie w tym strasznym ustroju. Nie musiał, bo wcześniej byli tacy ludzie, którzy jak Litten oddali życie za to, żeby można było udowodnić jedną tezę: że jednostka się liczy, że jednostka może postawić tamę, nawet jeżeli zostanie później przez wodę, która tę tamę porywa, zmieciona.

Dzisiaj, wspominając Littena przy okazji tej fantastycznej nagrody dla pana prof. Strzembosza, świętujemy to, że indywidualna biografia może być czymś znaczącym. Może być czymś znaczącym nawet w czasach, gdy naród jest ważniejszy od człowieka, w czasach, w których państwo jest ważniejsze od obywatela.

Nasze dzisiejsze spotkanie jest wielkim świętem indywidualności. Wielkim świętem tego, że biografia kogoś, kto wierzy w swoje wartości, może stać się przykładem dla innych.

Gratulując panu profesorowi Strzemboszowi takiej biografii, liczymy, że także nasze indywidualne biografie będą mogły się do niej zbliżyć.

Tego państwu dzisiaj życzę i jeszcze raz gratuluję tej absolutnie zasłużonej nagrody. Wszystkiego najlepszego, Panie Profesorze.

Rafał Pankowski laureatem odznaki honorowej RPO „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”

Data: 2017-09-25

- Rafał Pankowski należy do tych osób, które ratują honor Narodu – mówił Marian Turski wygłaszając laudację na cześć współzałożyciela Stowarzyszenia Nigdy Więcej, który otrzymał odznakę honorową RPO „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”. Odznaczenie wręczył Adam Bodnar.

Rzecznik wskazywał, że to dzięki takim osobom Rafał Pankowski udaje się walczyć z przejawami rasizmu, ksenofobii, czy antysemityzmu. Podkreślił, że ochrona praw człowieka nie jest możliwa, jeśli nie istnieją wartości, na których powinna się opierać. – Właśnie za krzewienie tych wartości dziękuję – mówił Adam Bodnar.

Marian Turski odniósł się natomiast do nazwy stowarzyszenia Nigdy Więcej – „Nigdy więcej” ma sens wtedy, gdy nie przeistacza się w pusty slogan, ale gdy wiąże się z potępieniem tych korzeni zła: totalitaryzmu, rasizmu, antysemityzmu – podkreślał.

Dziękując za przyznane odznaczenie Rafał Pankowski wspomniał postać nieżyjącego już Marcina Kornaka – założyciela i prezesa stowarzyszenia Nigdy Więcej. Mówił też o niepokojącym wzroście przypadków mowy nienawiści. – To świadczy o tym, że nie możemy ustawać w naszych wysiłkach – zaznaczył.

 

Rafał Pankowski 

Polski socjolog i politolog.

Jako pierwszy stypendysta – Polak ukończył Eton College w Wielkiej Brytanii. Studiował politykę, filozofię i ekonomię na Uniwersytecie Oksfordzkim oraz nauki polityczne na Uniwersytecie Warszawskim, doktorat i habilitację w dziedzinie socjologii kultury uzyskał w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych UW. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia NIGDY WIĘCEJ a od 1996 roku zastępcą redaktora naczelnego antyfaszystowskiego magazynu „NIGDY WIĘCEJ”. Jest też wykładowcą w Collegium Civitas oraz koordynatorem Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej.

Członek zarządu sieci UNITED for Intercultural Action oraz Futbol Przeciwko Rasizmowi w Europie. Był też ekspertem – konsultantem w Departamencie Tolerancji i Niedyskryminacji OBWE.

Jego kariera naukowa i zawodowa związana jest ściśle z badaniem przyczyn występowania rasizmu, jak również poszukiwaniem skutecznych metod przeciwdziałania temu zjawisku. Organizuje m.in. liczne akcje społeczne, których celem jest podnoszenie poziomu wiedzy na temat różnic kulturowych.

Należy podkreślić, że działalność Rafała Pankowskiego cechuje niebywała odwaga i konsekwencja. Nie bacząc na koniunktury polityczne, zawsze podejmuje starania, aby każdy przejaw rasizmu i nietolerancji w Polsce czy w Europie spotkał się z publiczną krytyką, a osoby poszkodowane znalazły odpowiednie wsparcie.

Odznaka honorowa RPO dla brygadiera Daniela Dryniaka

Data: 2017-04-28

28 kwietnia, podczas uroczystości w Przemyślu, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wyróżnił bryg. Daniela Dryniaka odznaką honorową „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”. Laudację na cześć laureata wygłosił prof. Marek Zubik, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, zastępca RPO w latach 2007-2010.

Bryg. Daniel Dryniak jest zastępcą podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Pełni również funkcję radnego miasta Przemyśla.

W lutym 2010 r. zaryzykował życie, aby uratować wędkarza, którego porwała kra na Sanie w Przemyślu. Ocalił życie człowieka, lecz sam został ciężko ranny, trafił do szpitala, gdzie przeszedł dwie operacje i długą rekonwalescencję. Decyzję o przyznaniu odznaki honorowej RPO podjął ś.p. rzecznik Janusz Kochanowski. Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar dokończył jego zamysł wręczając odznakę.

Zachowanie  Daniela Dryniaka, jak również nienaganna służba, stałe podnoszenie kwalifikacji i wielkie zaangażowanie w sprawy społeczne zasługują na wielki szacunek. Mogą też być dobrym przykładem dla innych funkcjonariuszy dbających o bezpieczeństwo obywateli.

Ks. Robert Sitarek wyróżniony przez RPO odznaką honorową za zasługi dla ochrony praw człowieka

Data: 2017-02-02

2 lutego, podczas uroczystości we Wrocławiu, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wyróżnił ks. Roberta Sitarka – dyrektora Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra, odznaką honorową „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”. Laudację na cześć laureata wygłosił Jacek Sutryk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych z Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Ks. Robert Sitarek – z wykształcenia jest teologiem, absolwentem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie (1992), a także absolwentem studiów podyplomowych Prawa Pracy i Prawa Socjalnego o specjalności Organizacja Pomocy Społecznej (Uniwersytet Wrocławski, 2004) oraz kursu w zakresie zarządzania w służbie zdrowia.

Od ponad 20 lat jest związany z Kłodzkiem, jako wikariusz, następnie proboszcz tamtejszej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej. Jak również z Wrocławiem, jako Koordynator Diakonii Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP oraz Kierownik (NZOZ) Ekumenicznej Stacji Opieki – Centrum Pielęgniarstwa Rodzinnego, Rehabilitacji i Opieki Paliatywnej. Jest też Dyrektorem Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina i kieruje pracą wszystkich jego jednostek, działających w obszarach edukacji, zdrowia i pomocy społecznej.

Aktywność ks. Sitarka skupia się przede wszystkim na działaniach na rzecz osób z niepełnosprawnością, a także osób, które sprawują opiekę nad nimi  jako członkowie ich rodzin, parafianie czy też pracownicy jednostek Centrum im. ks. Marcina Lutra. Przy czym koncentruje się nie tylko na zapewnieniu podopiecznym właściwej opieki, rozwiązywaniu ich problemów socjalnych i życiowych, ale także na dążeniu do zapewnienia im rozwoju i zaspokajaniu wszystkich potrzeb, niezależnie od tego, czy są dziećmi, młodzieżą czy osobami w podeszłym wieku.

Ksiądz Robert Sitarek z zaangażowaniem realizuje główne założenie Diakonii: „Zawsze dla ludzi...”. Wynika z niego różnorodność Centrum i dążenie do integracji: jednostek, działań, podopiecznych.

Szczególnie ważne jest jego ogromne osobiste zaangażowanie w działania na rzecz poprawy warunków życia osób z niepełnosprawnością oraz środowisk zagrożonych wykluczeniem społecznym.