Zawartość
Liczba całkowita wyników: 13

Oświadczenia Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Data początkowa
np.: 11/2020
Data końcowa
np.: 11/2020
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Traktowanie mężczyzny przez funkcjonariuszy Policji w Nowym Czarnowie – oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Data: 2020-01-22
  • - Wyrażamy głębokie zaniepokojenie sposobem przeprowadzenia interwencji przez funkcjonariuszy Policji wobec mężczyzny w Nowym Czarnowie (woj. zachodniopomorskie) – stwierdzają w specjalnym oświadczeniu eksperci KMPT
  • Jak ujawniły media, 6 stycznia 2020 r. dwóch funkcjonariuszy Policji podjęło interwencję wobec siedzącego spokojnie na ławce mężczyzny. Mężczyzna próbował się oddalić. Funkcjonariusze dogonili mężczyznę, a następnie popychając go, kopiąc oraz podduszając, próbowali ponownie posadzić go na ławce. Potem patrol odjechał, pozostawiając mężczyznę na miejscu zdarzenia
  • Sposób traktowania mężczyzny stanowi ewidentny przykład nieludzkiego i poniżającego traktowania, które jest bezwzględnie zabronione zarówno przez Konstytucję jak i umowy międzynarodowe
  • Policjanci działali w sposób jaskrawie nieproporcjonalny do sytuacji
  • KMPT stanowczo podkreśla, że przejawy przemocy wobec zatrzymanych powinny być traktowane jako niedopuszczalne zachowania, rzutujące w sposób negatywny na wizerunek całej formacji

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT) wchodzi w skład struktury Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Od 2008 roku Rzecznik Praw Obywatelskich sprawuje funkcję instytucji przeciwdziałającej torturom w rozumieniu Protokołu fakultatywnego do Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. KMPT podejmuje działania zmierzające do eliminacji ryzyka zaistnienia tortur lub nieludzkiego albo poniżającego traktowania. KMPT upowszechnia również wiedzę dotyczącą zapobiegania torturom wśród społeczeństwa, a zwłaszcza przedstawicieli służb mundurowych.

Stan faktyczny

Z opublikowanego przez portal igryfino.pl nagrania oraz innych doniesień prasowych wynika, że 6 stycznia 2020 r., przed godziną 23 dwóch funkcjonariuszy Policji podjęło interwencję wobec siedzącego spokojnie na ławce mężczyzny.

Z udostępnionych materiałów wynika, że mężczyzna po spostrzeżeniu patrolu próbował się oddalić. Funkcjonariusze dogonili mężczyznę, a następnie popychając go, kopiąc oraz podduszając, próbowali ponownie posadzić go na ławce. Wskazane czynności zostały powtórzone jeszcze kilkukrotnie. Po około 7 minutach patrol odjechał, pozostawiając mężczyznę na miejscu zdarzenia.

Zgodnie z oświadczeniem wydanym przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie, 7 stycznia 2020 r. Komendant Powiatowy Policji w Gryfinie, otrzymawszy informację o interwencji i sposobie jej przeprowadzeniu, po dokonaniu analizy zebranego materiału dowodowego, podjął decyzję o wszczęciu przeciwko obu funkcjonariuszom postępowań dyscyplinarnych i zawieszeniu ich w służbie. O zaistniałym zdarzeniu poinformowana została Prokuratura Okręgowa w Szczecinie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.

Jak wynika z informacji przekazanych przez prokuraturę, funkcjonariusze podejrzani są o przekroczenie uprawnień podczas interwencji, polegające na niezasadnym użyciu przemocy oraz uszkodzeniu mienia pokrzywdzonego. Wobec obu policjantów Sąd Rejonowy Szczecin – Centrum zastosował tymczasowe aresztowanie.

Ocena Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

W ocenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur sposób traktowania mężczyzny przez funkcjonariuszy Policji stanowi ewidentny przykład nieludzkiego i poniżającego traktowania, które jest bezwzględnie zabronione zarówno przez Konstytucję RP (art. 40), jak i umowy międzynarodowe (art. 16 Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania, art. 3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r., art. 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych).

KMPT podkreśla, że sposób zachowania funkcjonariuszy był jaskrawo nieproporcjonalny do sytuacji, nieznajdujący uzasadnienia z punktu widzenia celu samej interwencji. Postawa funkcjonariuszy narusza prawo krajowe i międzynarodowe, jak również akty wewnętrzne Policji, w tym m.in. Zarządzenie Komendanta Głównego Policji nr 805 z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie Zasad Etyki Zawodowej Policjanta. Zarządzenie to podkreśla, że policjant powinien postępować tak, aby jego działania mogły być przykładem praworządności i by prowadziły do wzrostu społecznego zaufania do Policji. Policjant we wszystkich swoich działaniach ma obowiązek poszanowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka, wyrażający się w szczególności poprzez: respektowanie prawa każdego człowieka do życia; zakazie inicjowania, stosowania i tolerowania tortur bądź nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania.

Ponadto należy podkreślić, że Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) w uchwalanych standardach zwraca szczególną uwagę na to, że skuteczne zapobieganie torturom i innym formom niewłaściwego traktowania przez funkcjonariuszy Policji, wymaga zmiany kultury policyjnej, w szczególności poszanowania praw człowieka oraz reagowania na wszelkie przejawy złego traktowania przez współpracowników). CPT, podkreśla także znaczenie rozwijania u funkcjonariuszy umiejętności komunikacji interpersonalnej, która umożliwiłaby funkcjonariuszom zmniejszanie napięcia oraz rozładowywanie sytuacji, które mogłyby przekształcić się w akty agresji.

KMPT stanowczo podkreśla, że przejawy przemocy wobec zatrzymanych, prezentowane przez niektórych funkcjonariuszy Policji, powinny być traktowane jako niedopuszczalne zachowania, rzutujące w sposób negatywny na wizerunek całej formacji.

Ze względu na to KMPT widzi potrzebę podejmowania dalszych działań edukacyjnych wśród funkcjonariuszy w zakresie traktowania obywateli w sposób respektujący niezbywalną godność każdego z nich, ponieważ tylko odpowiednio dobrany i wyszkolony personel policyjny jest w stanie prawidłowo wykonywać swoje obowiązki, bez uciekania się do przemocy, co stanowi także skuteczną gwarancję chroniącą osoby pozbawione wolności przed torturami. Analogiczne stanowisko prezentuje również Podkomitet ONZ ds. Zapobiegania Torturom oraz Innemu Okrutnemu, Nieludzkiemu, Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (SPT).

Przedstawiciele KMPT pozytywnie oceniają stanowisko Komendanta Powiatowego Policji w Gryfinie, który niezwłocznie po dokonaniu analizy zebranego materiału dowodowego, podjął decyzję o wszczęciu przeciwko obu funkcjonariuszom postępowań dyscyplinarnych i zawieszeniu ich w służbie.

W demokratycznym państwie prawa nie może być zgody na to, by obywatele w kontakcie z przedstawicielami formacji mającej zapewnić im bezpieczeństwo, byli narażeni na tego typu traktowanie, jak przedstawione w opublikowanym nagraniu.

Oświadczenie w związku z zatrzymaniem i traktowaniem mężczyzny podejrzanego o zabójstwo w Mrowinach

Data: 2019-06-19
  • Nie były potrzebne kajdanki zespolone ani chwyt obezwładniający. Zatrzymany nie stawiał oporu
  • Użyte przez policję środki wydają się w tym przypadku nieproporcjonalne i mają charakter pokazowy, stanowiący przykład manifestacji siły państwa wobec jednostki, do którego nie powinno dojść w demokratycznym państwie prawa
  • Za niedopuszczalne należy uznać wyprowadzenie zatrzymanego z budynku boso i niekompletnie ubranego, a następnie pozostawienie zatrzymanego w takim stanie, w czasie wykonywania czynności procesowych. Takie zachowanie narusza godność zatrzymanego i stanowi pogwałcenie praw człowieka
  • Z posiadanych informacji nie wynika, by podejrzany miał obrońcę (z urzędu lub wyboru), co może budzić wątpliwości co do właściwej realizacji jego prawa do obrony. Charakter popełnionego czynu (liczba ciosów nożem które miały być zadane ofierze) i zapowiedzi prokuratury o skierowaniu podejrzanego na badania psychiatryczne mogą sugerować, że człowiek ten może nie mieć właściwego rozeznania co do swojej sytuacji prawnej i znaczenia składanychoświadczeń. 
  • Mamy nadzieję, że opisane wyżej uwagi staną się przedmiotem refleksji ze strony odpowiednich władz i systemowych działań

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT) wyraża głębokie zaniepokojenie sposobem zatrzymania i traktowania przez Policję mężczyzny podejrzanego o zabójstwo 10-latki z miejscowości Mrowiny (woj. dolnośląskie).

Zadania Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wykonujje w Polsce Rzecznik Praw Obywatelskich. Podstawą prawną sprawowania mandatu KMPT jest Protokół fakultatywnego do ratyfikowanej przez Polskę Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania.

[EDIT: Warto wiedzieć, że Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur ma OBOWIĄZEK alarmować za każdym razem, gdy coś niepokojącego się dzieje. Ci eksperci stale i niezapowiedzianie wizytują miejsca pozbawienia wolności, nie tylko komendy policji i więzienia - ale też izby wytrzeźwień, szpitale psychiatryczne, domy pomocy społecznej, prywatne domy opieki - wszystkie te miejsca, których człowiek nie może sam opuścić, a jest pod kontrolą innych].

Stan faktyczny

Z opublikowanego przez dolnośląską Policję nagrania oraz doniesień prasowych wynika, że 16 czerwca 2019 r., w godzinach popołudniowych, funkcjonariusze grupy realizacyjnej policji zatrzymali 22-letniego mężczyznę podejrzanego o zabójstwo.

Mężczyzna w czasie zatrzymania nie stawiał oporu.

Mimo to został położony na brzuchu, na podłodze, po czym założono mu kajdanki zespolone na trzymane z tyłu ręce i na nogi. Z budynku został wyprowadzony boso, w samej bieliźnie i koszulce, ze skutymi rękami i nogami. Funkcjonariusze stosowali chwyt obezwładniający, powodujący, że zatrzymany szedł mocno pochylony do dołu. Przez cały czas doprowadzenia zatrzymanemu towarzyszyli zamaskowani funkcjonariusze policji.

Zatrzymany został przesłuchany przez policję. W czasie przesłuchania siedział na krześle i był skuty kajdankami zespolonymi, założonymi na ręce trzymane z tyłu i nogi. Był boso, ubrany jedynie w bieliznę i koszulkę. Zdjęcie z tego przesłuchania zostało zamieszczone na jednym z portali społecznościowych. Mężczyzna nie miał na nim zasłoniętej twarzy. Zdjęcie podpisano "Niech każdy go zobaczy…”. W komentarzach do zdjęcia podano pełne dane zatrzymanego i link do jego konta na portalu społecznościowym. Zdjęcie zostało wielokrotnie udostępnione przez użytkowników. Pojawiły się też wpisy, w których życzono mężczyźnie śmierci i nawoływano do linczu. Policja wszczęła w tej sprawie postępowanie wyjaśniające.

Po kilku godzinach od zatrzymania mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Świdnicy, gdzie zostały mu przedstawione zarzuty i został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Przesłuchanie trwało pięć godzin i odbywało się późno w nocy (20:00-1:00). Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu czynu.

18 czerwca 2019 r. Sąd Rejonowy w Świdnicy zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.

Zatrzymanemu nie udzielono pomocy prawnej.

Przez cały okres pozostawania w dyspozycji organów ściągania, przesłuchań i innych czynności procesowych oraz posiedzenia sądu w przedmiocie tymczasowego aresztowania, podejrzany nie miał obrońcy – zarówno z wyboru, jak i z urzędu.

Ocena Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

W ocenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur sposób traktowania zatrzymanego przez organy ścigania stanowi poniżające traktowanie, które jest bezwzględnie zabronione zarówno przez Konstytucję (art. 40), jak i umowy międzynarodowe (art. 16 Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania, art. 3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r., art. 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych).

Sposób zatrzymania i doprowadzenia zatrzymanego na czynności procesowe był nieproporcjonalny do sytuacji i nie znajduje uzasadnienia z punktu widzenia celu samej czynności. Wątpliwości budzi samo użycie grupy realizacyjnej w stosunku do 22 latka - osoby, która nie działała w ramach zorganizowanego związku lub grupy przestępczej lub związku o charakterze zbrojnym. Użyte przez policję środki wydają się w tym przypadku nieproporcjonalne i mają charakter pokazowy, stanowiący przykład manifestacji siły państwa wobec jednostki, do którego nie powinno dojść w demokratycznym państwie prawa.

Uzasadnienia nie znajduje też stosowanie po zatrzymaniu kajdanek zespolonych oraz chwytu obezwładniającego. Stosowanie takich środków stanowi dodatkową, nieuzasadnioną dolegliwość. Zatrzymany nie stawiał bowiem oporu, nie był agresywny, zaś doprowadzenia odbywały się w asyście licznej grupy funkcjonariuszy, zdolnych do odpowiedniej reakcji w przypadku agresji lub próby ucieczki. W ocenie KMPT zatrzymany mógł zostać doprowadzony na czynności procesowe bez kajdanek. W przypadku uzasadnionej konieczności zapobieżenia ucieczce, agresji lub autoagresji, wystarczającym środkiem wydaje się stosowanie kajdanek zakładanych na ręce.

Zgodnie z ustawą o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej środki te używa się lub wykorzystuje w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia lub wykorzystania, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości (art. 6 ust. 1).

W tym kontekście niepokój budzi też stosowanie kajdanek zespolonych podczas przesłuchania przez policję. Zatrzymany znajdował się bowiem w budynku Policji, zaś w czynności procesowej uczestniczyło kilku policjantów. Funkcjonariusze mieli więc możliwość zapewnienia bezpieczeństwa i właściwej realizacji czynności służbowej, bez uciekania się do tak restrykcyjnego środka jakim są kajdanki zespolone.

Za niedopuszczalne należy uznać wyprowadzenie zatrzymanego z budynku boso i niekompletnie ubranego, a następnie pozostawienie zatrzymanego w takim stanie, w czasie wykonywania czynności procesowych. Takie zachowanie narusza godność zatrzymanego i stanowi pogwałcenie praw człowieka.

KMPT jest również zaniepokojony niezapewnieniem podejrzanemu odpowiedniej pomocy prawnej. Z posiadanych informacji nie wynika, by podejrzany miał obrońcę (z urzędu lub wyboru), co może budzić wątpliwości co do właściwej realizacji jego prawa do obrony. Charakter popełnionego czynu (liczba ciosów nożem które miały być zadane ofierze) i zapowiedzi Prokuratury o skierowaniu podejrzanego na badania psychiatryczne mogą sugerować, że człowiek ten może nie mieć właściwego rozeznania co do swojej sytuacji prawnej i znaczenia składanych przez siebie oświadczeń i powinien mieć przyznanego obrońcę z urzędu.

Zgodnie z Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1919 z dnia 26 października 2016 r. w sprawie pomocy prawnej z urzędu dla podejrzanych i oskarżonych w postępowaniu karnym oraz dla osób, których dotyczy wniosek w postępowaniu dotyczącym europejskiego nakazu aresztowania (Dz.U.UE.L.2016.297.1) podejrzani, którzy nie posiadają wystarczających środków na pokrycie kosztów pomocy adwokata, mają prawo do korzystania z pomocy prawnej z urzędu, gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości. Pomoc prawna z urzędu powinna być przyznana bez zbędnej zwłoki i najpóźniej przed przesłuchaniem danej osoby przez Policję, inny organ ścigania lub przez organ sądowy, lub przed przeprowadzeniem konkretnych czynności dochodzeniowo-śledczych lub dowodowych.

Kontakt zatrzymanego z obrońcą od momentu zatrzymania, stanowi też podstawową i minimalną gwarancję prewencji tortur i innych form złego traktowania. Ryzyko tortur jest bowiem największe bezpośrednio po zatrzymaniu, a wyroki polskich sądów pokazują, że tortury w Polsce są nadal poważnym problemem.

Niepokój KMPT budzi też nocne przesłuchanie podejrzanego w Prokuraturze. Nie jest to odpowiednia pora do realizacji czynności procesowej i o ile nie uzasadniają jej szczególne okoliczności danej sprawy, należy jej unikać. Nie ma bowiem żadnych przeszkód procesowych, by zatrzymany został przesłuchany następnego dnia, w obecności i po konsultacji ze swoim obrońcą. Dokonywanie przesłuchania w godzinach nocnych, gdy zatrzymany jest wyczerpany fizycznie i emocjonalnie samym faktem zatrzymania i poprzednim przesłuchaniem policyjnym, nie może być uznane za humanitarne traktowanie.

KMPT jest również zaniepokojony zamieszczeniem zdjęcia podejrzanego na jednym z portali społecznościowych, z podaniem jego danych osobowych i nawoływaniem do linczu. KMPT wyraża przekonanie, że powyższe zachowania staną się przedmiotem rzetelnych i wnikliwych postepowań karnych i dyscyplinarnych, które doprowadzą do ujawnienia sprawcy i wymierzenia kary adekwatnej do czynu.

KMPT ma również nadzieję, że opisane wyżej uwagi staną się przedmiotem refleksji ze strony odpowiednich władz i systemowych działań, które nie tylko wyeliminują wskazane nieprawidłowości, ale przede wszystkim doprowadzą do zmiany postaw w Policji, w pełni szanujących prawa człowieka. Przeciwdziałanie torturom jest bowiem procesem złożonym, wymagającym holistycznego, systemowego podejścia do tego zagadnienia oraz edukacji i odpowiednich ram prawnych.

Protokół fakultatywny do Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania z 18 grudnia 2002 r. wskazuje w preambule, że „skuteczne zapobieganie torturom oraz innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu wymaga edukacji i połączenia szeregu środków legislacyjnych, administracyjnych, sądowych i innych”.

Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) podkreśla, że skuteczne zapobieganie torturom i innym formom niewłaściwego traktowania przez funkcjonariuszy Policji wymaga zmiany kultury policyjnej, ukierunkowanej na poszanowanie praw człowieka i reagowania funkcjonariuszy na wszelkie przypadki złego traktowania przez ich współpracowników. Przemoc wobec osób pozostających pod nadzorem Policji powinna być postrzegana jako naruszenie praw człowieka oraz niedopuszczalny brak profesjonalizmu, który ma wpływ na wizerunek całej Policji. Zmiana sposobu myślenia oraz działania w Policji powinna rozpocząć się od konkurencyjnego i rygorystycznego systemu selekcji do służby oraz odpowiedniego wynagrodzenia, które stanowi ważne narzędzie do przyciągnięcia najlepszych kandydatów i utrzymania wysoce kompetentnego personelu [zob. Dwudziesty Ósmy Raport Generalny CPT, CPT/Inf (2019) 9, § 69-71; Raport CPT z wizyty w Polsce, CPT/Inf (2014) 21, § 24].

KMPT wyraża nadzieję na konstruktywny dialog władz w zakresie prewencji tortur i skuteczne zmiany systemowe.

Policjanci winni nieludzkiego i poniżającego traktowania zatrzymanego. Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Kanciał przeciwko Polsce

Data: 2019-05-28
  • Polska naruszyła zakaz tortur oraz nieludzkiego i poniżającego traktowania. Powodem jest zastosowanie nadmiernego przymusu bezpośredniego w trakcie i po zatrzymaniu oraz brak odpowiedniego postępowania wyjaśniającego – stwierdził Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 23 maja 2019 r. (sprawa Kanciał przeciwko Polsce, skarga nr 37023/13).
  • W opinii Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur to przełomowy wyrok podkreślający nie tylko, jak ważne jest prawidłowe i proporcjonalne stosowanie środków przymusu przez uprawnione służby, ale przede wszystkim, jak kluczową rolę odgrywa rzetelne postępowanie wyjaśniające.

Skargę do Trybunału wniósł mieszkaniec Gdańska, który w czerwcu 2011 r. został zatrzymany przez grupę antyterrorystów i Centralne Biuro Śledcze w związku z podejrzeniem udziału w porwaniu. Funkcjonariusze wtargnęli o 6 rano do mieszkania, w którym przebywał ze znajomymi. Mężczyzna twierdził, że został pobity oraz rażony paralizatorem w plecy, pośladki i genitalia pomimo tego, że się poddał i był unieruchomiony. Badanie lekarskie przeprowadzone po zatrzymaniu ujawniło ślady obrażeń m.in. twarzy i nadgarstków. Po dwóch dniach gdańszczanin został zwolniony z aresztu i nigdy nie postawiono mu żadnych zarzutów.

Skarżący złożył do prokuratury zażalenie na traktowanie w czasie zatrzymania. Postępowanie po roku zostało umorzone. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku uznała, że brak było wystarczających dowodów na popełnienie przestępstwa, a paralizator został użyty zgodnie z przepisami.

Wyrok ETPCz

Warto zauważyć, że Trybunał w Strasburgu wskazał niejako na dwie fazy zatrzymania skarżącego: do momentu zakucia w kajdanki i unieruchomienia oraz po jego unieruchomieniu. ETPCz nie mógł jednak ocenić, czy nadużycie przymusu bezpośredniego miało miejsce w fazie pierwszej, ze względu na sprzeczne zeznania stron. Władze twierdziły, że mężczyzna został porażony paralizatorem, ponieważ stawiał opór i nie pozwalał na założenie kajdanek, skarżący twierdził, że spełniał wszystkie polecenia policji, a mimo to był uderzany, kopany i rażony paralizatorem.

Ostatecznie ETPCz uznał, że funkcjonariusze policji niepotrzebnie użyli siły w stosunku do skarżącego po jego unieruchomieniu, a zastosowanie takich środków przymusu bezpośredniego jak paralizator nie było w tym przypadku konieczne. Zważywszy na obrażenia doznane przez skarżącego, Trybunał stwierdził, że mężczyzna został poddany nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu, z naruszeniem art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284).

Ponadto w opinii ETPCz ani prokuratura, ani sądy nie przeprowadziły odpowiedniej analizy legalności użycia środków przymusu. Zdaniem Trybunału należało przeprowadzić rygorystyczną weryfikację konieczności użycia paralizatora ze względu na dolegliwość obrażeń po jego zastosowaniu. Dodatkowo zdaniem ETPCz w postępowaniu widocznie faworyzowano zeznania funkcjonariuszy policji przyznając o wiele mniejsze znaczenie zeznaniom skarżącego, mimo iż wyniki obdukcji i badań lekarskich potwierdzały jego wersję.

Trybunał przyznał, że doszło do naruszenia art. 3 Konwencji zarówno w aspekcie materialnoprawnym, jak i procesowym i zasądził na rzecz mężczyzny 25 tys. euro zadośćuczynienia. Warto także zauważyć, że dwaj sędziowie przedstawili zdanie odrębne, w którym podnosili, że użycie paralizatora jeszcze przed samym założeniem kajdanek zatrzymanemu nie było uzasadnione, ze względu na użycie innych, w tym fizycznych, środków przymusu bezpośredniego.

Oświadczenie KMPT

W opinii KMPT, zespołu ekspertów, którego zadaniem jest przeciwdziałanie torturom, nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu, wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka powinien stać się impulsem do głębszej refleksji w zakresie stosowania środków przymusu bezpośredniego, w szczególności tzw. paralizatorów, a także w kontekście prowadzenia rzetelnych postępowań wyjaśniających nadużycia funkcjonariuszy.

Warto zauważyć, że kwestia zastosowania paralizatorów jest podnoszona już od chwili ujawnienia nagrań w sprawie Igora Stachowiaka, torturowanego we wrocławskim komisariacie. Zastosowanie broni elektrycznej rodzi bowiem wiele daleko idących konsekwencji, które w chwili użycia tego środka nie zawsze są możliwe do przewidzenia.

Należy pamiętać, że na kanwie tego przypadku Europejski Komitet Przeciwko Torturom (CPT) zalecił po wizycie w Polsce w 2017 r. przypomnienie wszystkim policjantom instrukcji dotyczących właściwego zachowania w zakresie używania paralizatorów elektrycznych. Podkreślił, że paralizatory elektryczne mogą być stosowane wyłącznie w przypadku rzeczywistego i bezpośredniego zagrożenia dla życia lub ryzyka poważnych obrażeń. Sięgnięcie po taką broń wyłącznie w celu zapewnienia, że dana osoba zastosuje się do polecenia, jest niedopuszczalne. Ponadto zastosowanie tego rodzaju broni powinno być dozwolone wyłącznie kiedy łagodniejsze środki przymusu nie odniosły skutku lub są niepraktyczne, oraz jeżeli jest jedyną możliwą alternatywą do użycia metody stwarzającej większe ryzyko obrażeń czy zgonu (np. broni palnej).

W tym kontekście z zadowoleniem należy przyjąć, że po apelach Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczących poddania używania tego środka rygorom podobnym jak w przypadku broni palnej – w szczególności w zakresie ich dokumentowania oraz kontrolowania, Komenda Główna Policji w sierpniu 2018 r. wydała w tej sprawie wytyczne. Należy jednak pamiętać, że same standardy nie wystarczą.

Zdaniem KMPT kluczową rolę powinno odgrywać profesjonalne szkolenie funkcjonariuszy, ukierunkowane nie tylko na aspekty praktyczne samego wykorzystania tego rodzaju środków, ale także na budowanie kultury sprzeciwu wobec tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania. Wyrok ETPCz powinien stać się impulsem dla samej Policji, by rozpocząć skuteczną walkę ze źle pojmowaną solidarnością zawodową prowadzącą do zmowy milczenia, a w skrajnych przypadkach do unikania odpowiedzialności przez sprawców złego traktowania. Funkcjonariusze muszą mieć świadomość, że podstawą skuteczności Policji w państwie demokratycznym jest respekt i szacunek jaką darzą ją obywatele. To nie jest to samo co strach przed brutalnym i nieprzewidywalnym policjantem.

Tortury, nieludzkie i poniżające traktowanie stanowią najbardziej skrajny przykład łamania praw człowieka, wyrażają pogardę dla jego godności i degradują społeczeństwo, które na nie przyzwala. Muszą o tym pamiętać przedstawiciele zawodów zaufania publicznego, którzy jako pierwsi powinni stać na straży przestrzegania zakazu tortur. W opinii KMPT jest to szczególnie ważne w kontekście postępowań prowadzonych przez prokuraturę w spawach dotyczących przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy. Wszelkie sygnały dotyczące nadużywania siły, znęcania się nad zatrzymanymi, torturowania ich, by przyznali się do winy, czy zachowywali w określony sposób, powinny być każdorazowo kompleksowo wyjaśniane, a sprawcy odpowiednio ukarani. Rzetelne prowadzenie postępowań, zarówno na etapie prokuratorskim, jak i sądowym, jest w tym kontekście kluczowe.

W państwie, które w ubiegłym roku obchodziło 25-lecie wejścia w życie Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, wszystkie instytucje i organy władzy publicznej, a w szczególności przedstawiciele organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, muszą pamiętać, że nawet w najtrudniejszych okolicznościach takich jak walka z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną, art. 3 Konwencji, jak i art. 40 Konstytucji RP w sposób bezwzględny zakazują stosowania tortur i nieludzkiego lub poniżającego traktowania lub karania, niezależnie od zachowania danej osoby.

Nie możemy zapomnieć, że przestrzeganie tego zakazu świadczy o istocie demokratycznego państwa.

Sprawa pobicia obywatela Wielkiej Brytanii przez funkcjonariusza Policji w Katowicach. Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Data: 2018-10-19
  • Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur działający w ramach Biura Rzecznika Praw Obywatelskich (KMPT) wyraża głębokie zaniepokojenie tymi zdarzeniami

Z przekazów medialnych wynika, że w sobotę 13 października 2018 r. czterej obywatele Wielkiej Brytanii zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Policji w związku z podejrzeniem pobicia obywateli Polski na tle narodowościowym. W zatrzymaniu brał też udział funkcjonariusz po służbie, który był jednym z poszkodowanych.

Po zatrzymaniu Brytyjczyków jeden z nich został skuty kajdankami i pobity przez poszkodowanego funkcjonariusza. Pobiciu przyglądało się dwóch policjantów, którzy nie reagowali na popełniane przestępstwo.

Natychmiast po otrzymaniu informacji o przebiegu interwencji, Komendant Miejski Policji w Katowicach powiadomił o zdarzeniu Prokuraturę oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji. Zawiesił też funkcjonariuszy w czynnościach służbowych oraz wszczął wobec nich postępowania dyscyplinarne.

Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach ze względu na ważny interes służby podjął decyzję o natychmiastowym zwolnieniu funkcjonariusza, który dopuścił się pobicia.

Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła mu zarzut usiłowania zabójstwa. Sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy.

Dwóm policjantom, którzy nie reagowali na przemoc, postawiono zarzuty niedopełnienia obowiązków oraz dopuszczenia do znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad obezwładnionym już mężczyzną. Śledztwo trwa.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur działający w ramach Biura Rzecznika Praw Obywatelskich (KMPT) wyraża głębokie zaniepokojenie tymi zdarzeniami.

KMPT przypomina, że zakaz tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania i karania jest zakazem bezwzględnym i nie podlega żadnym ograniczeniom. Torturowania nie może też usprawiedliwiać polecenie wydane przez zwierzchnika lub organ władzy państwowej.

KMPT z satysfakcją ocenia reakcję organów ścigania. Wyrażamy przekonanie, że postępowanie funkcjonariuszy będzie przedmiotem rzetelnego i skutecznego procesu karnego, zakończonego wymierzeniem kar adekwatnych do czynów.

Dziesięcioletnie doświadczenie KMPT wskazuje, że ryzyko niewłaściwego traktowania jest największe w pierwszych chwilach po zatrzymaniu. Dlatego systematycznie rekomenduje władzom krajowym rozwiązania mające zapobiegać podobnym sytuacjom.

Na problem prewencji złego traktowania zatrzymanych trzeba patrzeć systemowo. Musi istnieć jasny i silny przekaz odpowiednich władz, w tym również Policji, że tortury i inne formy złego traktowania przez funkcjonariuszy są niedopuszczalne i będą surowo karane. Odpowiedzialność za czyny dotyczy nie tylko ich sprawców, ale też osób, które miały obowiązek zareagować, a tego nie uczyniły.

Budowanie odpowiedniej kultury policyjnej, która przeciwstawia się przemocy wobec zatrzymanych, jest niezwykle ważnym zadaniem. Brutalność Policji rzutuje na wizerunek i zaufanie do całej służby. Ważna jest także odpowiednia rekrutacja do służby i system szkoleń funkcjonariuszy, ukierunkowany na ochronę praw człowieka i zapobieganie torturom.

KMPT apeluje do władz krajowych o skuteczne działania zapobiegające stosowaniu przemocy przez Policję. Jest to nasze wspólne zobowiązanie, wynikające z doświadczeń historycznych oraz standardów międzynarodowych.

Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z okazji Międzynarodowego Dnia Praw Więźniów - w stulecie urodzin Nelsona Mandeli

Data: 2018-07-18

18 lipca – w dniu urodzin Nelsona Mandeli, który walcząc o prawa człowieka spędził w więzieniu 27 lat, po raz kolejny obchodzimy ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Praw Więźniów. Przy tej okazji Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT), działający w ramach urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich, pragnie zwrócić uwagę na kluczowe problemy polskiego systemu penitencjarnego a jednocześnie przypomnieć, jak ważna jest resocjalizacja skazanych. Państwo powinno dbać o poszanowanie praw osób pozbawionych wolności, aby w przyszłości nie powrócili na drogę przestępstwa, lecz stali się pełnoprawnymi członkami społeczeństwa.

Niezwykle ważną rolę w tym procesie mają do odegrania przedstawiciele Służby Więziennej.

KMPT zwraca zatem uwagę na konieczność edukacji funkcjonariuszy wszystkich szczebli w zakresie przestrzegania praw człowieka i zapobiegania torturom.

KMPT zachęca władze do aktywnej działalności edukacyjnej i budowania kultury sprzeciwu wobec przemocy, która powinna być postrzegana jako niedopuszczalny brak profesjonalizmu, rzutujący na wizerunek całej służby. Funkcjonariusze powinni pamiętać, że za każdym razem, gdy wykonują swoje obowiązki odnoszą się do istoty ludzkiej, której godność należy szanować.

KMPT przypomina ponadto, że personel więzienny, w tym medyczny powinien posiadać procedury określające sposób postepowania w przypadku ofiar tortur i przemocy. Badanie lekarskie wszystkich osadzonych i właściwe dokumentowanie stwierdzonych urazów jest ważną gwarancją zapobiegania torturom. Chroni też personel więzienny przed fałszywymi zarzutami, że obrażenia powstały podczas pobytu w jednostce penitencjarnej. KMPT rekomenduje w tym przypadku o postępowanie zgodne z Protokołem stambulskim, czyli Podręcznikiem skutecznego badania i dokumentowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania będącym oficjalnym dokumentem ONZ.

KMPT zwraca także uwagę na kwestię przeprowadzania kontroli osobistych osadzonych.

Ważne, by był to środek stosowany z rozwagą, w sposób profesjonalny i z poszanowaniem godności człowieka. Decyzja o jej przeprowadzeniu powinna wynikać z indywidualnych okoliczności. Inaczej kontrola osobista może zmienić się w narzędzie opresji i zostać uznana za poniżające traktowanie. KMPT postuluje więc, aby decyzję o jej przeprowadzeniu można było zaskarżyć do sądu. Rozwiązanie to miałoby walor prewencyjny. Warto bowiem zauważyć, że dochodziło do sytuacji, gdy decyzja o zastosowaniu kontroli osobistej nie znajdowała uzasadnienia z punktu widzenia bezpieczeństwa, na co wskazywał Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w wyrokach przeciwko Polsce (m.in. skarga  nr 20071/07 Piechowicz v. Polska).

Wciąż aktualny pozostaje problem małej przestrzeni w celach mieszkalnych.

W Polsce prawo zapewnia minimum 3 m2 powierzchni mieszkalnej na osadzonego. Dopuszcza też sytuację umieszczania w celi poniżej tego standardu. Polska norma jest sprzeczna ze standardami międzynarodowymi i praktyką większości państw europejskich. Takie warunki utrudniają w szczególności prowadzenie odpowiednich oddziaływań terapeutycznych i mogą utrwalić lub pogłębić zaburzenia więźniów z niepsychotycznymi zaburzeniami psychicznymi lub z upośledzeniem umysłowym. KMPT po raz kolejny apeluje więc do władz o zmianę przepisów w tym zakresie. Przy okazji warto też zwrócić uwagę na potrzebę zapewnienia odpowiedniej opieki psychologicznej dla osadzonych. Aktualny standard to 1 psycholog na 200 więźniów. W takich warunkach trudno prowadzić skutecznie działania resocjalizacyjne.

KMPT zabiega też o poprawę warunków dla osób z niepełnosprawnościami.

Należy bowiem zaznaczyć, że zgodnie z 5. Regułą Nelsona Mandeli, reżim jednostki penitencjarnej powinien dążyć do zminimalizowania różnic pomiędzy życiem w więzieniu a życiem na wolności, zaś administracja jest zobowiązana do podjęcia niezbędnych działań w celu zapewnienia więźniom niepełnosprawnym fizycznie, psychicznie lub w inny sposób pełnego i skutecznego dostępu do życia więziennego na sprawiedliwych zasadach. Tymczasem w Polsce wciąż brakuje kompleksowych rozwiązań w tym zakresie, co w wielu przypadkach może doprowadzić do traktowania osadzonych z niepełnosprawnościami w sposób poniżający.

W Międzynarodowym Dniu Praw Więźniów przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur apelują zatem do władz o pochylenie się nad sytuacją osób pozbawionych wolności i podjęcie działań na rzecz wdrożenia standardów międzynarodowych, które zagwarantują przestrzeganie ich praw.

Rządzący powinni mieć przede wszystkim w pamięci słowa patrona dzisiejszego dnia - Nelsona Mandeli, że „nikt naprawdę nie zna narodu, dopóki nie zobaczy jego więzień. Naród nie powinien być osądzany przez to, jak traktuje swoich najwyższych obywateli, ale najniższych”.

Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z okazji Międzynarodowego Dnia Pomocy Ofiarom Tortur

Data: 2018-06-28

Z okazji Międzynarodowego Dnia Pomocy Ofiarom Tortur (26 czerwca) Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur działający w ramach urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich (KMPT), apeluje o refleksję nad sytuacją osób, które doświadczyły tortur.

Tortury są stale obecne na całym świecie, również w Polsce. Mogą przybierać różne formy przemocy. Dotykają najczęściej osoby najsłabsze i bezbronne, w tym dzieci. W Polsce tortury są nielegalne. Żadne okoliczności nie usprawiedliwiają ich stosowania. Torturowania nie legitymuje też polecenie wydane przez zwierzchnika lub organ władzy państwowej.

Doświadczenia KMPT wskazują, że wiedza społeczeństwa na temat tortur, metod ich diagnozowania, dokumentowania oraz zapewnienia fachowej pomocy dla ofiar tortur jest znikoma. Lekarze, psychiatrzy, prawnicy, urzędnicy, funkcjonariusze służb mundurowych przeważnie nie znają „Podręcznika skutecznego badania i dokumentowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania” (Protokołu Stambulskiego), rekomendowanego przez ONZ.

Brakuje też skutecznego systemu identyfikacji cudzoziemców będących ofiarami tortur, w tym przekraczających polską granicę uchodźców. W efekcie osoby te są umieszczane w strzeżonych ośrodkach, będącymi placówkami o standardzie zbliżonym do więziennego. Dla ofiar pobyt w ośrodku może pogłębić traumę i negatywnie wpłynąć na rozwój psychofizyczny. W Polsce nie ma również ośrodka rehabilitacyjnego dla cudzoziemców - ofiar tortur. Ewentualna pomoc w tym zakresie realizowana jest przez podmioty prywatne i organizacje pozarządowe.

Polskie prawo nie gwarantuje też dostatecznej możliwości wyegzekwowania przez ofiarę tortur zadośćuczynienia, adekwatnego do skali cierpienia, a także odszkodowania. Narusza to postanowienia art. 14 Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania z 10 grudnia 1984 r. (Dz.U. z 1989 r. Nr 63, poz. 378).

KMPT wzywa władze krajowe do refleksji nad problematyką ofiar tortur przebywających w Polsce. Zachęca również polityków, dziennikarzy oraz inne osoby opiniotwórcze o rozwagę w dyskusjach na temat stosowania tortur, w duchu poszanowania praw człowieka i szacunku do ofiar.

„Sprawa Tomasza Komendy powinna stać się w końcu poważnym impulsem dla władz”. Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Data: 2018-05-21

16 maja Sąd Najwyższy uniewinnił Tomasza Komendę, który odbywał karę 25 lat pozbawienia wolności za gwałt i zabójstwo 15-letniej dziewczyny dokonane w 1997 r. W chwili skazania mężczyzna miał 25 lat. Kolejne 18 lat swojego życia spędził za kratami. Dopiero w tym roku prokurator, po wznowieniu postępowania i ponownej analizie dokumentacji nabrał przekonania, że mężczyzna został niesłusznie skazany. 

Uzasadniając swoją decyzję sędziowie SN zauważyli m.in., że ślady zapachowe wskazujące na Tomasza Komendę zostały pobrane bez udziału biegłego, a ponowne badanie dowodów rzeczowych znalezionych na miejscu zbrodni przez jednego ze sprawców wykluczyły, że mogły być one pozostawione przez niego. Bez wątpienia tego typu nieprawidłowości nigdy nie powinny mieć miejsca, jednak przedstawicieli Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT) jeszcze bardziej niepokoi fakt, że mężczyzna wyznał, iż w trakcie śledztwa funkcjonariusze policji stosowali wobec niego przemoc w celu uzyskania przyznania się do winy.

Zrobił to tylko raz – podczas policyjnego przesłuchania w 2000 r. Nigdy więcej nie powtórzył tych słów. Mężczyzna tłumaczył potem, że przyznał się, bo podczas przesłuchania został dotkliwie pobity. Obciążające go wyjaśnienia miały zostać wymuszone groźbami i zastraszaniem. Autor reportażu na temat sprawy Tomasza Komendy wielokrotnie podkreślał, że utkwiły mu w pamięci słowa mężczyzny „…że był bity tak bardzo, że przyznałby się nawet do zabójstwa papieża”.

10-letnie doświadczenia działalności KMPT pokazują, że nie jest to jednostkowy przypadek. Osoby zatrzymywane przez policję są bite w wyrafinowany sposób  (przy  użyciu m.in. policyjnych pałek), podduszane, straszone bronią, zmuszane  bez  powodu  do  poddania się  rewizji  osobistej,  połączonej  ze  zdjęciem  bielizny  do  kostek  i rozchyleniem kolan, niektórym mężczyznom ściskano jądra i wykręcano genitalia, rozbierano i wystawiano na widok publiczny przez okno, straszono zgwałceniem, pobiciem metalowym młotkiem, przestrzeleniem kolan przy próbie ucieczki.

Brakuje danych, które pozwoliłyby ocenić w ilu postępowaniach jedynym dowodem było przyznanie się podejrzanego do winy uzyskane w ten właśnie sposób. W polskim kodeksie karnym brakuje bowiem definicji tortur. Niektóre zachowania mogące nosić cechy takich czynów są uregulowane w poszczególnych artykułach, jednak nie odzwierciedlają one wszystkich elementów zawartych w definicji z Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Trudno zatem ocenić, ile osób w polskich więzieniach znalazło się w wyniku zaniedbań wymiaru sprawiedliwości, który był głuchy na informacje, że ich zeznania były zdobywane za pomocą przemocy i gróźb.

Tomasz Komenda będzie teraz walczył o odszkodowanie za niesłuszne skazanie. W tym kontekście warto pamiętać o  upokorzeniach, których mężczyzna doświadczał przez 18 lat w więzieniu, będąc osobą skazaną za przestępstwo seksualne na nieletniej dziewczynie. Nie można też zapominać o traumie, z jaką wiązało się dla niego wymuszenie zeznań przez policję. Takie cierpienia trudno wymazać z pamięci.

Sprawa Tomasza Komendy powinna stać się w końcu poważnym impulsem dla władz, które muszą podjąć działania mające na celu zabezpieczenie obywateli przed ryzykiem występowania tak karygodnych naruszeń godzących w fundamentalne prawa jednostki. Tortury stanowią bowiem najbardziej skrajny przykład łamania praw człowieka, wyrażają pogardę dla jego godności i degradują społeczeństwo, które na nie przyzwala.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur apeluje do władz oraz przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości nie tylko o wyjaśnienie sprawy Tomasza Komendy i ukaranie winnych tej zbrodni, ale także o podjęcie działań, które zagwarantują, że do takich sądowych pomyłek, których źródłem są wymuszone przemocą wyjaśnienia, już nigdy więcej nie będzie dochodzić.

W przypadku okrutnej zbrodni wszyscy oczekują od organów publicznych wyjaśnienia sprawy, znalezienia i ukarania sprawcy. Presja czasu, presja społeczna oraz oczekiwania przełożonych mogą wytworzyć w funkcjonariuszach przekonanie, że cel uświęca środki. Nic bardziej mylnego! Podczas torturowania niewinna osoba jest w stanie przyznać się do wszystkiego, czego oczekują od niej zadający tortury, tylko po to, by już dłużej nie cierpieć. Pamiętajmy, że czasy procesów pokazowych już dawno się skończyły.

Dlatego wszelkie sygnały dotyczące nadużywania siły, znęcania się nad zatrzymanymi, torturowania ich, by przyznali się do winy, powinny być każdorazowo szczegółowo wyjaśniane, a sprawcy odpowiednio ukarani. KMPT zachęca też władze do prowadzenia aktywnej działalności szkoleniowej dla funkcjonariuszy służb mundurowych i budowania kultury sprzeciwu wobec przemocy, która zawsze jest jaskrawym dowodem naruszania praw człowieka i powinna być postrzegana jako niedopuszczalny brak profesjonalizmu, rzutujący na wizerunek całej służby.

Aby skutecznie zapobiegać torturom państwo musi też zapewnić skuteczne funkcjonowanie minimalnych gwarancji zabezpieczających osobę pozbawioną wolności przed torturami. Tymczasem doświadczenia KMPT pokazują, że nie są one w odpowiedni sposób przestrzegane. Ponadto obowiązujące regulacje prawne znacznie utrudniają lub wręcz uniemożliwią kwalifikację konkretnych czynów jako tortury. Praktyka sędziów pokazuje zaś, że w Polsce średni wymiar kary w przypadkach, w których doszło do stosowania tortur, wynosi ok. 1,5 roku pozbawienia wolności.

Dodatkowo, świadomość społeczna na temat tortur jest znikoma, co powoduje, że pokrzywdzeni nie ujawniają takich przypadków, gdyż często nie wiedzą, co jest torturą lub nieludzkim, poniżającym traktowaniem. Także brutalność i zastraszanie, którego doświadczyły ofiary tortur, wpływa zdecydowanie na ich decyzje o zaniechaniu złożenia oficjalnego zawiadomienia.

Czas to zmienić! Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur apeluje do władz o podjęcie skutecznych i skoordynowanych działań na rzecz budowania kultury braku społecznej akceptacji dla tortur. Pora zacząć prawdziwą kampanię społeczną połączoną z procesem doskonalenia zawodowego dla funkcjonariuszy, które będą nastawione na poszanowanie praw człowieka i zapobieganie torturom.

 

 

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur to niezależny, krajowy organ wizytujący miejsca, w których przebywają osoby pozbawione wolności, ustanowiony na podstawie Protokołu fakultatywnego do Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania. Od 2008 r. wykonywanie zadań Krajowego Mechanizmu Prewencji powierzono Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Są one realizowane przez jeden z zespołów w Biurze RPO.

 

ETPCz w sprawie Danilczuk przeciwko Cyprowi

Data: 2018-04-09

W dniu 3 kwietnia 2018 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Danilczuk przeciwko Cyprowi (skarga nr 21318/12).

Stan faktyczny

Pan Danilczuk, obywatel Polski, poskarżył się na nieodpowiednie warunki osadzenia w cypryjskim zakładzie karnym w Nikozji. Skarżący był skazany za kilka przestępstw: rozbój, kradzież, przestępstwa drogowe oraz nielegalny pobyt, za co otrzymał kary od 6 miesięcy do 2 lat pozbawienia wolności. Przebywał w cypryjskich zakładach karnych od września 2010 r. do maja 2012 na trzech różnych blokach. Skarżył się na warunki osadzenia, brak odpowiedniego oświetlenia, zimne cele oraz warunki sanitarne (brak toalety w celi, co po jej zamknięciu zmuszało go do sikania do butelki czy też wypróżniania się do plastikowej torebki na śmieci).

Stanowisko Trybunału

Trybunał, rozstrzygając niniejszą sprawę, oparł się na raportach Komitetu Prewencji Tortur oraz cypryjskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w zakresie przeludnienia. Stwierdzały one okresowe przeludnienia w celach poniżej 3 m2 na więźnia, a nawet 1,8 m2 na osobę przez nawet 1,5 miesiąca. Nadto, jak wynika z raportów osadzeni nie mieli w nocy dostępu do toalety, z uwagi na to, że cele były zamykane na noc, a nie były wyposażone w toalety. Mając na uwadze powyższe Trybunał stwierdził, że warunki osadzenia skarżącego naraziły go na trudności przekraczające nieunikniony stopień cierpienia nieodłącznie związany z osadzeniem i w ten sposób stanowiły poniżające traktowanie w rozumieniu art. 3 Konwencji.

Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Kwestia zapewnienia odpowiedniej powierzchni w celi mieszkalnej przypadającej na skazanego jest również jednym z najważniejszych problemów dotyczących warunków bytowych panujących w polskich jednostkach penitencjarnych. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami Kodeksu Karnego Wykonawczego (art. 110 § 2) powierzchnia w celi mieszkalnej, przypadająca na skazanego, wynosi nie mniej niż 3 m2.

Natomiast zgodnie z wypracowanymi standardami Europejskiego Komitetu do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) przedstawionymi w opracowaniu Living space per prisoner in prison establishments, minimalny standard normy powierzchniowej jaki państwo powinno zapewnić osobom pozbawionym wolności w zakresie warunków socjalnych uwięzienia wynosi 4 m2. Należy mieć to na względzie, gdyż Europejski Trybunał Praw Człowieka w swoim orzecznictwie powołuje się na standardy wypracowane przez CPT.

Wskazać również należy, że ETPC w sprawie MURŠIĆ v. CROATIA wskazał, iż ocena przez Trybunał, czy doszło do naruszenia art. 3 Konwencji, nie może być ograniczona do wyliczenia liczby metrów kwadratowych przypadających na osadzonego. Takie podejście ignorowałoby fakt, że w praktyce tylko całościowe podejście do konkretnych warunków pozbawienia wolności może zapewnić dokładny obraz rzeczywistej sytuacji więźniów. Gdy przestrzeń osobista na osadzonego wynosiła poniżej 3 m2 powierzchni podłogowej w wieloosobowych miejscach zakwaterowania w więzieniach, brak osobistej przestrzeni jest traktowany jako tak dotkliwy, że pojawia się silne domniemane naruszenia art. 3. Domniemanie te może być obalone co do zasady jedynie, jeśli wystąpiłyby łącznie następujące czynniki: okresy ograniczenia wymaganej minimalnej przestrzeni osobistej 3 m2 były krótkie, okazjonalne i nieznaczne, ograniczeniom takim towarzyszyła wystarczająca swoboda poruszania się i adekwatne zajęcia poza celą, skarżący umieszczony był w placówce penitencjarnej o ogólnym odpowiednim standardzie i nie zachodziły dodatkowe czynniki pogarszające warunki jego pozbawienia wolności

Ponadto, w sprawozdaniu z wizyty w 2004 r. CPT  wskazał na przeludnienie w więzieniach w Nikozji. CPT podkreśliło również, że zobowiązanie więźnia do załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych do wiadra lub innych pojemników w zamkniętej przestrzeni wykorzystywanej jako wspólna przestrzeń mieszkalna, jest poniżające, zarówno dla danego więźnia, jak i dla wszystkich innych osób znajdujących się w celi. Natomiast w trakcie wizyty w 2014 r. CPT ponowie stwierdziło przeludnienie więzienia oraz zaleciło podjęcie kroków w celu zapewnienia istnienia systemu za pomocą którego, więźniowie potrzebujący dostępu do urządzeń sanitarnych będą mogli z nich skorzystać w odpowiednim czasie.

Reasumując omawiany wyrok, nie ma wątpliwości, że ogólne warunki osadzenia nie mogły w sposób oczywisty zrekompensować skarżącemu przebywania na powierzchni mniejszej niż 3 m2. Szczególnie poniżającym i pogarszającym warunki pobytu w zakładzie karnym było niezapewnienie absolutnie minimum standardu higienicznego w postaci braku muszli ustępowej w celi lub możliwości sprawnego korzystania z toalety poza nią.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przypomina, iż w swoim orzecznictwie Trybunał podkreślał wielokrotnie, że zakaz tortur i nieludzkiego lub poniżającego traktowania oraz karania, określony w art. 3 Konwencji,  ma charakter bezwzględny i nie zna wyjątków.

Tortury na komendzie w Siedlcach: policjanci skazani na kary bezwzględnego więzienia. Sąd ujawnia też składanie fałszywych zeznań przez funkcjonariuszy Policji i Prokuratorów.

Data: 2018-02-12

„Oskarżeni w celu uzyskania określonej treści wyjaśnień, w postaci przyznania się zatrzymanych do popełnienia przestępstwa, przekroczyli swoje uprawnienia, stosując w trakcie rozpytania przemoc fizyczną i psychiczną i działali w ten sposób także na szkodę interesu prywatnego pokrzywdzonych”. Tak przewodnicząca składu orzekającego sędzia Sądu Rejonowego Beata Kośmieja uzasadniła nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego  w Ostrowie Wielkopolskim, II Wydział Karny (sygn. akt II K 907/15), skazujący czterech funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach  za stosowanie tortur.

Naczelnik Wydziału Kryminalnego został skazany za brak właściwej reakcji na przemoc, której był świadkiem.

Mimo, iż na sali sądowej były obecne media, w ustnym uzasadnieniu Sąd ani razu nie wskazał, że zachowanie oskarżonych wypełniło znamiona tortur z Konwencji ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania z 1984 r. (Dz.U. z 1989 r. Nr 63, poz. 378).

Podczas ogłoszenia wyroku i jego uzasadnienia na sali sądowej obecny był w charakterze obserwatora przedstawiciel Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur BRPO Rafał Kulas.

Do zdarzeń doszło w sierpniu 2012 r. Funkcjonariusze Policji zatrzymali trzech młodych mężczyzn (w wieku od 19 do 29 lat) podejrzewanych o kradzież biżuterii ze sklepu jubilerskiego. Zostali oni przewiezieni do Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach i poddani przez funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego rozpytaniu, w czasie którego byli torturowani. Byli oni m.in. bici pałką po stopach, polewani wodą i rażeni paralizatorem w okolice miejsc intymnych, przyciskani butem do podłogi. Zaklejano im usta oraz straszono: przytrzaśnięciem jąder, wywiezieniem do lasu i zabawą w zająca (przykucie rąk do nóg i gonienie zatrzymanego), pobiciem rodzeństwa lub rozpowiedzeniem fałszywych informacji o współpracy z organami ścigania.

Zatrzymani byli torturowani w oddzielnych pomieszczeniach, mogli jednak słyszeć krzyki i błagania kolegów. W tym czasie Naczelnik Wydziału Kryminalnego przemieszczał się między pokojami i sprawdzał, czy torturowani przekazali wartościowe informacje.

Sąd ustalił, że sprawcy działali wspólnie i w porozumieniu, ofiary zaś pozostawały skute kajdankami i nie stawiały oporu.

Po zdarzeniu jeden z zatrzymanych popełnił samobójstwo. W ocenie Sądu nie miało to jednak związku z rozpytaniem.

Sąd wymierzył oskarżonym kary od jednego roku do dwóch lat i dwóch miesięcy pozbawienia wolności. W jednym przypadku wykonanie kary zawiesił na okres próby wynoszący trzy lata.

Sąd zastosował też środki karne w postaci zakazu wykonywania zawodu policjanta na okres od trzech do pięciu lat. W przypadku byłego Naczelnika Wydziału otrzymał on zakaz piastowania stanowisk kierowniczych w Policji na okres pięciu lat. Oskarżeni mają też zapłacić na rzecz rodziców pokrzywdzonych kwotę 10 tys. zł.

Policjanci i Prokuratorzy składają fałszywe zeznania

Sąd zwrócił też uwagę na niewiarygodność zeznań składanych w toku postępowania przez funkcjonariuszy Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego w Siedlcach (którzy przesłuchiwali pokrzywdzonych bezpośrednio po torturach), Naczelnika ww. wydziału oraz policjanta przyjmującego pokrzywdzonych do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych (PdOZ). W ocenie Sądu, niewątpliwie musieli oni słyszeć krzyki zatrzymanych w komendzie, nawet jeśli nie widzieli ich obrażeń ciała. Zdaniem Sądu świadkowie zeznali w ten sposób, gdyż nie chcieli zaszkodzić kolegom z tej samej komendy.  

Za niewiarygodne Sąd uznał też zeznania funkcjonariuszy doprowadzających jednego z zatrzymanych z Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach do Ostrowa, bo zakładając mu kajdanki, musieli widzieć otarcia nadgarstków, a zeznali kategorycznie, że nie miał on żadnych obrażeń.

Sąd nie zaaprobował też zeznań świadków – policjantów z komendy w Ostrowie Wielkopolskim, w tym policjanta przyjmującego zatrzymanego do PdOZ w Ostrowie Wielkopolskim. W ocenie Sądu funkcjonariusz pełniący służbę w PdOZ musiał widział obrażenia ciała zatrzymanego.

Wątpliwości Sądu budzą też zeznania Prokuratorów, które są niezgodne ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w tym kartami informacyjnymi ze szpitala i protokołem zatrzymania, w którym pokrzywdzony podał posiadane obrażenia.
W ocenie Sądu zeznania Prokuratorów są nieracjonalne i powyższe dokumenty nie mogły być niezauważone przez Prokuratora.

Sąd nie poinformował zgromadzonych na sali, czy stosownie do przepisów Kodeksu postępowania karnego złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa składania fałszywych zeznań.

Wnioski pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych

W czasie poprzedniej rozprawy pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych adwokat Paweł Osik wnosił, aby działania sprawców zakwalifikować jako udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd jednak nie podzielił tej oceny prawnej.

Z uwagi na fakt, że oskarżeni dalej pełnią czynną służbę w Policji, pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku złożył wniosek o zastosowanie wobec oskarżonych środków zapobiegawczych w postaci: zawieszenia w wykonywaniu zawodu funkcjonariusza Policji, nałożenia obowiązku dozoru Policji polegającego na stawiennictwie w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Radomiu jeden raz w tygodniu oraz zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi. Sąd wnioski pełnomocnika oddalił.

Sąd nie wyraził też zgody na ujawnienie wizerunku i danych osobowych oskarżonych, albowiem, w ocenie Sądu, nie jest to konieczne, z uwagi na fakt, iż istotny jest wydźwięk medialny sprawy i wzgląd na jej społeczne oddziaływanie. Sąd podkreślił, że oskarżeni do tej pory nie utrudniali postępowania.

Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT) wyraża głębokie zaniepokojenie ujawnionymi zdarzeniami. Przypominamy, że zgodnie z ratyfikowaną przez Polskę Konwencją ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania torturami określa się każde umyślne działanie funkcjonariusza państwowego (lub osoby działającej za zgodą funkcjonariusza), polegające na zadawaniu ostrego bólu lub cierpienia, fizycznego bądź psychicznego, w celu uzyskania od osoby torturowanej (lub osoby trzeciej) informacji, wyznania, ukarania za popełniony czyn, zastraszenia lub wywarcia nacisku albo w jakimkolwiek innym celu wynikającym z wszelkiej formy dyskryminacji.

Zakaz tortur jest zakazem bezwzględnym i nie podlega żadnym ograniczeniom. Tortury stanowią najbardziej skrajny przykład łamania praw człowieka, wyrażają pogardę dla jego godności i degradują społeczeństwo, które na nie przyzwala.

KMPT z satysfakcją przyjmuje kary bezwzględnego pozbawienia wolności wymierzone sprawcom przez Sąd. Ubolewa jednak nad faktem, że uzasadniając wyrok Sąd nie skorzystał z możliwości zwiększenia skuteczności prewencji generalnej i nie wskazał, że zachowanie oskarżonych to tortury. KMPT przypomina, że zgodnie z art. 91 ust. 1 Konstytucji RP ratyfikowana umowa międzynarodowa (a taką jest wymieniona wyżej Konwencja ONZ) stanowi część krajowego porządku prawnego i może być bezpośrednio stosowana. Pomimo braku przestępstwa tortur w kodeksie karnym sądy mogą wprost się na nią powoływać. W ocenie KMPT podkreśli to charakter czynu i spełni również walor edukacyjny.

Należy w tym miejscu przypomnieć, że polski sąd odwoływał się już do definicji tortur z Konwencji, w przypadku rażenia zatrzymanego paralizatorem (wyrok Sądu Rejonowego Lublin Zachów w Lublinie, IV Wydział Karny z dnia 30 stycznia 2018 r., sygn. akt IV K 717/17).

Warto też podkreślić, że zgodnie z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z dnia 25 stycznia 2018 r., w sprawie Sidiropoulos i Papakostas przeciwko Grecji (skarga nr 33349/10) kara za tortury powinna być odpowiednia do czynu i mieć efekt prewencyjny.

KMPT jest zaniepokojony ujawnionym przez sąd przypadkami składania fałszywych zeznań przez funkcjonariuszy Policji i Prokuratorów. Wyrażamy przekonanie, że powyższe zachowania staną się przedmiotem zawiadomienia organów ścigania i skutecznych postępowań  karnych i dyscyplinarnych.

Uzasadnienie Sądu wskazuje na pilną potrzebę podjęcia przez Państwo pilnych działań o charakterze zapobiegawczym. Apelujemy więc do władz o:

  • wprowadzenie do Kodeksu karnego przestępstwa tortur oraz określenia w nim sankcji adekwatnej do popełnionego czynu,
  • zapewnienie każdej osobie zatrzymanej dostępu do obrońcy od samego początku zatrzymania,
  • objęcie badaniami lekarskimi wszystkich osób zatrzymanych przez Policję,
  • edukację funkcjonariuszy służb mundurowych wszystkich szczebli, sędziów i prokuratorów w kierunku poszanowania praw człowieka i prewencji tortur,
  • implementację innych, wskazywanych rekomendacji mających na celu zapobieganie w przyszłości podobnym sytuacjom.

Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur Polski sąd powołuje się na definicję tortur - prywatny paralizator w lubelskiej izbie wytrzeźwień - Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Data: 2018-01-30

30 stycznia 2018 r. przed polskim sądem zapadł bardzo ważny wyrok, w którym Sąd po raz pierwszy wskazał, że rażenie zatrzymanego paralizatorem to tortury. Ustne uzasadnienie orzeczenia było w całości zbieżne z wnioskami prezentowanymi władzom krajowym przez ekspertów z Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.

W dniu 30 stycznia 2018 r. Sąd Rejonowy Lublin Zachów w Lublinie, IV Wydział Karny wydał nieprawomocny wyrok (sygn. akt IV K 717/17) wobec trójki byłych funkcjonariuszy Policji, uznając ich za winnych znęcania się, w czerwcu 2017 r., nad dwójką zatrzymanych
w izbie wytrzeźwień mężczyzn. Mieli być oni bici i rażeni w okolice miejsc intymnych, prywatnym (nie będącym na wyposażeniu służbowym) paralizatorem.

Funkcjonariuszowi który użył paralizatora Sąd wymierzył karę 3 lat bezwzględnego pozbawienia wolności oraz środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodu policjanta na okres 6 lat. Skazany ma także zapłacić pokrzywdzonym kwotę 20 i 30 tys. zł.

Pozostałym dwóm funkcjonariuszom, którzy brali udział w zdarzeniu Sąd wymierzył karę jednego roku bezwzględnego pozbawienia wolności oraz zastosował środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodu policjanta na okres 4 lat. Skazani mają też zapłacić na rzecz pokrzywdzonego kwotę po 5 tyś zł.

W ustnym uzasadnieniu orzeczenia Przewodniczący składu orzekającego SSR Jarosław Dul podkreślił, że użycie paralizatora w obu przypadkach spełnia definicję tortur określoną
w Konwencji ONZ
w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania z 1984 r. (Dz.U. z 1989 r. Nr 63, poz. 378).

Wskazał również na szerszy wymiar społeczny tej sprawy. Przypadek ten podważył bowiem zaufanie do lubelskiej Policji. Jak podkreślił Sąd, podstawą skuteczności Policji
w państwie demokratycznym jest respekt i szacunek jaką darzą ją obywatele. To nie jest to samo co strach przed brutalnym i nieprzewidywalnym policjantem.
Tymczasem,
w ocenie Sądu, przez pryzmat takich przypadków ktoś może postrzegać całą Policję jako formację niezdyscyplinowaną, nieprofesjonalną, skłonną używać przemocy bez potrzeby i dla kaprysu.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur wyraża głębokie zaniepokojenie ujawnionymi zdarzeniami, które w ocenie Sądu wypełniły znamiona tortur.

Zakaz tortur w myśl polskiego prawa jest zakazem bezwzględnym i nie podlega żadnym ograniczeniom. Tortury stanowią najbardziej skrajny przykład łamania praw człowieka, wyrażają pogardę dla jego godności i degradują społeczeństwo, które na nie przyzwala.

W obliczu ujawnionych zdarzeń Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przypomina,
że zgodnie z Konwencją ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur i Protokołem dodatkowym do Konwencji (Dz. U. z 2007 r. Nr 30, poz. 192) skuteczne działania zapobiegawcze wymagają edukacji i połączenia szeregu środków legislacyjnych, administracyjnych, sądowych i innych.

Konieczna jest więc edukacja funkcjonariuszy wszystkich szczebli służb egzekwujących prawo w kierunku poszanowania praw człowieka i zapobiegania torturom. KMPT zachęca władze do aktywnej działalności edukacyjnej i budowania kultury sprzeciwu wobec przemocy, która powinna być postrzegana jako niedopuszczalny brak profesjonalizmu, rzutujący na wizerunek całej służby.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur apeluje też do władz o:

  • wprowadzenie do Kodeksu karnego przestępstwa tortur,
  • zapewnienie każdej osobie zatrzymanej dostępu do obrońcy od samego początku zatrzymania,
  • objęciem badaniami lekarskimi wszystkich osób zatrzymanych przez Policję,
  • implementację innych, wskazywanych rekomendacji mających na celu zapobieganie w przyszłości podobnym sytuacjom.

Europejski Trybunał Praw Człowieka: Kara za tortury powinna być odpowiednia do czynu i mieć efekt odstraszający - Oświadczenia Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Data: 2018-01-26

25 stycznia 2018 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał wyrok w sprawie Sidiropoulos i Papakostas przeciwko Grecji (skarga nr 33349/10).

Skarżący zostali zatrzymani przez grecką policję (jeden z powodu kierowania motocyklem bez prawa jazdy i ubezpieczenia, drugi za niezatrzymanie się do kontroli) i poddani torturom. Zatrzymani byli skuci kajdankami, bici pałką policyjną oraz rażeni paralizatorem.

Greckie prawo karne przewiduje przestępstwo tortur. Wymienia też metody jakimi nie mogą posługiwać się funkcjonariusze podczas przesłuchań, takie jak uderzanie w podeszwy stóp (tzw. falaka), rażenie prądem, symulowanie egzekucji, długotrwała izolacja, używanie wykrywacza kłamstw, chemikaliów lub innych środków farmakologicznych, naruszania godności seksualnej zatrzymanego.

Kary za tortury wynoszą w Grecji co najmniej 3 lata więzienia. W przypadku metod takich jak bicie
w podeszwy stóp lub rażenie prądem, jest to co najmniej 10 lat pozbawienia wolności. Ustawa karna przewiduje też automatyczne pozbawienie sprawcy praw politycznych.

W niniejszej sprawie funkcjonariusz policji został początkowo skazany za tortury na 5 lat pozbawienia wolności. Sąd apelacyjny zmienił jednak wyrok i zamienił karę na grzywnę w wysokości 5 euro za każdy dzień pozbawienia wolności, płatną w 36 ratach przez 3 lata.

Trybunał uznał, że grecki system karny i dyscyplinarny wykazał się brakiem surowości i nie był
w stanie skutecznie odstraszać i zapobiegać torturom. W ocenie Trybunału Państwo ma obowiązek zapewnienia odpowiedniej odstraszającej ochrony przed naruszeniem art. 3 Konwencji. Aby było to skuteczne należy wprowadzić przepisy prawa karnego, które sankcjonują tortury.  Kara powinna być odpowiednia do czynu i mieć efekt prewencyjny.

Trybunał zgodził się z argumentem rządu greckiego, że zamiana kar pieniężnych na kary finansowe może być korzystna dla systemu penitencjarnego, a w szczególności może zapobiegać lub zwalczać przeludnienie. Uznał jednak, że nie zwalnia to władz od spełnienia ich obowiązku zapewnienia odpowiedniego i odstraszającego charakteru kary nałożonej we wszystkich przypadkach złego traktowania ze strony funkcjonariuszy państwowych.

Trybunał wskazał również, że długość postępowania karnego (osiem lat w jednej instancji) nie była rozsądna (naruszenie artykułu 6 ust. 1 Konwencji), a skarżący nie mieli środka krajowego, na podstawie którego mogliby sformułować swoją skargę (naruszenie Artykułu 13 Konwencji).

Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur podkreśla, że zakaz tortur i nieludzkiego lub poniżającego traktowania oraz karania, ma charakter bezwzględny i nie zna wyjątków. Państwo ma obowiązek zapewnienia osobom pozbawionym wolności odpowiedniej odstraszającej ochrony przed torturami.  Aby było to skuteczne należy wprowadzić do kodeksu karnego przestępstwo tortur.

Jednak samo wprowadzenie przepisów karnych to za mało, by spełnić cel prewencyjny. Jeśli reakcja organów państwa na tortury ma mieć walor zapobiegawczy, zarówno śledztwo, jak i postępowanie sądowe powinny być dokładne i szybkie, zaś kara nieuchronna i odpowiednio surowa.

W polskim kodeksie karnym przestępstwo wymuszania zeznań, określone art. 246 jest występkiem zagrożonym karą od roku do lat 10. Sądy orzekają jednak karę w granicach dolnego zagrożenia ustawowego. Średnio jest to rok - 1,5 roku pozbawienia wolności, w zawieszeniu. Rzadkością jest też wymierzanie środków karnych (np. zakazu wykonywania zawodu).

Na gruncie niniejszego wyroku Trybunału, zachodzą więc uzasadnione wątpliwości
czy istniejący stan prawny i praktyka sądowa nie stwarzają ryzyka uznania przez Trybunał,
w przyszłości, naruszenia przez Polskę art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka
i Podstawowych Wolności z 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284).

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur apeluje do władz o wprowadzenie do kodeksu karnego przestępstwa tortur i określenie sankcji, adekwatnej do charakteru czynu. Konieczna jest też edukacja sędziów w kierunku ochrony praw człowieka i zapobiegania torturom, tak by byli oni świadomi wagi przestępstwa będącego przedmiotem procesu oraz znaczenia prewencyjnego takiego orzeczenia i całego postepowania sądowego.

KMPT przypomina także, że zgodnie z Konwencją ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur
i Protokołem dodatkowym do Konwencji (Dz. U. z 2007 r. Nr 30, poz. 192) skuteczne działania zapobiegawcze wymagają edukacji i połączenia szeregu środków legislacyjnych, administracyjnych, sądowych i innych. Niniejsze orzeczenie Trybunału powinno stanowić więc przedmiot refleksji
i skutecznych działań.

Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur po doniesieniu mediów o potraktowaniu kobiety przez polską policję („Ukrainka spędziła prawie dobę na policji, zastraszana, dwukrotnie rozebrana i... wypuszczona bez zarzutów”)

Data: 2017-10-06

Opisane w publikacji w „Newsweeku” i w TVN zdarzenie związane z zatrzymaniem przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji przy ul. Ślężnej 15 we Wrocławiu kobiety narodowości ukraińskiej budzą najwyższe zaniepokojenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.

Kobieta została zatrzymana, ponieważ jej były partner oskarżył ją o kradzież telefonu. Kobieta próbowała wytłumaczyć, że telefon ten był prezentem, ale funkcjonariusze nie chcieli jej słuchać. Nie chcieli też sprawdzić, że w telefonie są SMSy świadczące o prawdziwości jej słów.

Kobieta została przewieziona do pomieszczenia dla osób zatrzymanych lub doprowadzonych w celu wytrzeźwienia ( PdOZ). Na miejscu, zgodnie z procedurą, poddana została oględzinom ciała i odzieży pod kątem posiadania przedmiotów niebezpiecznych i zabronionych. W jej przypadku było to też połączone z rozebraniem do naga. Jak twierdzi kobieta, czynnościom takim poddana została dwukrotnie.

Choć biegle posługuje się językiem polskim, jej przesłuchanie zostało wstrzymane do czasu znalezienia tłumacza języka ukraińskiego. Przez to byla pozbawiona wolności 20 godzin. Po przesłuchaniu została zwolniona do domu bez przedstawienia jakichkolwiek zarzutów.

KMPT pragnie przypomnieć kilka fundamentalnych zasad ochrony praw osób pozbawionych wolności które, jak można domniemywać na podstawie doniesień medialnych, zostały naruszone w opisanej sytuacji.

Po pierwsze, umieszczenie w PdOZ jako forma pozbawienia wolności powinno stanowić zawsze środek ostateczny (ultima ratio)

Jego zastosowanie musi być w konkretnej sytuacji niezbędne ze względu na charakter czynu, o którego podejrzewana jest osoba zatrzymana, jak również okoliczności jego popełnienia.

W przeciwnym razie taka forma pozbawienia wolności może być traktowana jako narzędzie represji i manifestacji siły państwa wobec jednostki.

Sytuację, z którą mamy do czynienia w przypadku zatrzymanej kobiety, trudno uznać za wymagającą użycia środka tak dalece ingerującego w prawa człowieka. Bez wątpienia, samo wyjaśnienie sprawy na komisariacie stanowiłoby środek zdecydowanie bardziej współmierny do całej sytuacji. Rozwiązaniem, które pozwoliłoby zatrzymanej na uniknięcie negatywnych wrażeń związanych z pobawieniem wolności w PdOZ, byłoby jej wezwanie na przesłuchanie następnego dnia.

Stosowanie umieszczenia w PdOZ, w okolicznościach, w których osoba zatrzymana jest gotowa do współpracy z policją i wykazania swojej niewinności, stanowi bez wątpienia próbę zastraszenia takiej osoby poprzez użycie środka ostatecznego jakim jest izolacja.

Po drugie, szczegółowe sprawdzenie, któremu poddana została zatrzymana, zgodnie z obowiązującym przepisami, nie powinno być połączone z rozebraniem jej do naga.

Przepisy regulaminu pobytu osób zatrzymanych w PdOZ wskazują, że osobę przyjmowaną do pomieszczenia oraz w nim umieszczoną poddaje się szczegółowemu sprawdzeniu w celu odebrania rzeczy, które są zabronione. Sprawdzenia tej osoby odbywać się ma w warunkach zapewniających poszanowanie jej intymności  i w miarę możliwości przez policjanta tej samej płci.

Użyte w regulaminie sformułowanie odzieży na niej wskazuje, że funkcjonariusz Policji jest uprawniony do dokonywania czynności bez pozostawienia zatrzymanego w samej bieliźnie czy też zobowiązywania go do całkowitego rozebrania się. Należy zrozumieć potrzebę zabezpieczenia bezpieczeństwa tak osobom zatrzymanym, jak i funkcjonariuszom Policji pełniącym służbę w PdOZ, niemniej jednak tak daleko idąca ingerencja w prawo do prywatności nie może odbywać się bez właściwej regulacji prawnej respektującej art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.

W efekcie wystąpienia RPO z dnia 10 lipca 2015 r. w sprawie pilnej potrzeby uregulowania zagadnienia kontroli osobistych w akcie prawnym rangi ustawowej, podsekretarz stanu w MSWiA w odpowiedzi z dnia 12 sierpnia 2015 r. poinformował o trwających pracach nad projektem założeń projektu ustawy o Policji, który obejmie swoim zakresem m.in. uregulowania na poziomie ustawy kwestii kontroli osobistych.

Po niemal rocznym oczekiwaniu na wynik tych prac, RPO ponownie skierował wystąpienie w tej samej sprawie w dniu 19 lipca 2016 r. W odpowiedzi z dnia 11 sierpnia 2016 r. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wyjaśnił, że zmieniona została formuła prac nad nowelizacją przepisów ustawy o Policji.

W wyniku tych zmian prowadzone dotychczas działania mające na celu opracowanie projektu założeń do ustawy, będą zmierzały bezpośrednio do opracowania konkretnych zapisów normatywnych. Jednocześnie wskazał on, że planowane zmiany w ustawie o Policji dokonywane będą sukcesywnie, z uwzględnieniem priorytetów w działalności legislacyjnej Ministerstwa, wynikających przede wszystkim z konieczności zapewnienia rozwiązań niezbędnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, optymalnych warunków pełnienia służby przez funkcjonariuszy oraz wdrożenia wyroków Trybunałów Konstytucyjnego.

Z kolei w odpowiedzi z dnia 12 grudnia 2016 r. na Raport RPO z działalności KMPT z 2015 r. sekretarz stanu MSWiA zauważył, że zagadnienie konstytucyjności obowiązujących przepisów o kontroli osobistej, jest przedmiotem postępowania sygn. K 17/14, prowadzonego aktualnie przed Trybunałem Konstytucyjnym na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich. Co prawda nie czekając na wyrok Trybunału, MSWiA zobowiązało KGP do zainicjowania wstępnych konsultacji wewnątrzpolicyjnych, w celu wypracowania – na poziomie ustawowym – kompleksowych rozwiązań w opisywanym zakresie, niemniej jednak właściwe zdefiniowanie kierunków inicjatywy legislacyjnej będzie zależne od tez wyroku TK.

Po trzecie, trudno uznać, by w tak dużym mieście, jakim jest Wrocław, i w którym zamieszkuje liczna reprezentacja narodowości ukraińskiej, znalezienie tłumacza trwało aż 20 godzin.

W sytuacji, w której policja podjęła decyzję o pozbawieniu wolności Ukrainki dysponując tak naprawdę jedynie pomówieniem popełnienia przez nią czynu karalnego złożonego przez jej byłego partnera, rzeczą o priorytetowym znaczeniu winno być doprowadzenie do możliwie jak najszybszego wyjaśnienia sprawy. Trudno przyjąć, by upływ niemal 1 doby od czasu zatrzymania do przesłuchania, stanowił dowód na taką właśnie intencję ze strony policji. Fakt, że obowiązujące przepisy prawa przewidują możliwość pozbawienia wolności osoby w PdOZ na okres do 48 godzin (o ile w tym czasie wobec zatrzymanego nie zostanie wydane postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania), nie może usprawiedliwiać opieszałości policji w realizacji obowiązków związanych z faktem zatrzymania.

Po czwarte, do opisanego zdarzenia nie doszłoby bez wątpienia, gdyby każda osoba zatrzymana miała od początku rzeczywisty dostęp do adwokata.

To jest jednak z podstawowych gwarancji ochrony praw osób zatrzymanych. Rzecznik Praw Obywatelskich przypomniał o tym przedstawiając w kwietniu tego roku analizę prawomocnych wyroków w latach 2008 – 2015 wobec funkcjonariuszy Policji dopuszczających się aktów tortur wobec osób zatrzymanych. Niestety do tej pory Minister Sprawiedliwości nie odpowiedział na postulat RPO zawarty w wystąpieniu generalnym z 18 kwietnia 2017 r..

Reasumując, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur uważa, że zastosowanie pozbawienia wolności obywatelki Ukrainy na podstawie pomówienia jej byłego partnera o przywłaszczenie telefonu komórkowego, przy jednoczesnym odmówieniu jej prawa do wykazania jej niewinności, jak również czas w którym sprawę ostatecznie wyjaśniono nie przedstawiając zatrzymanej żadnych zarzutów karnych, stanowi dobitny przykład manifestacji siły państwa wobec jednostki, do którego nie powinno dojść w demokratycznym państwie prawa. W związku z tym, sprawa wymaga wnikliwego zbadania.

Oświadczenie Komisji Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w związku ze sprawą śmierci Igora Stachowiaka

Data: 2017-06-07

Komisja Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wyraża głębokie zaniepokojenie ostatnio ujawnionymi wydarzeniami, które miały miejsce w Komisariacie Policji Wrocław Stare Miasto.

Przypominamy, że zgodnie z ratyfikowaną przez Polskę Konwencja ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania (1984) torturami określa się każde działanie polegające na umyślnym zadawaniu bólu lub cierpienia, fizycznego bądź psychicznego przez funkcjonariusza państwowego, lub z jego polecenia albo za wyraźną lub milczącą zgodą.  

Zakaz stosowania tortur jest zakazem bezwzględnym i nie podlega żadnym ograniczeniom. 

Ochrona przed torturami osób pozbawionych wolności  jest realizowana m.in. przez środki o charakterze prewencyjnym, oparte na regularnych wizytach w miejscach zatrzymań, podejmowanych przez krajowe i międzynarodowe organy lub organizacje pozarządowe. 

W obliczu ujawnionych zdarzeń przypominamy, że władze krajowe powinny szczególną uwagę przywiązywać do wniosków płynących z ich wizytacji w szczególności Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, który stale monitoruje miejsca pozbawienia wolności oraz wspierać go w podejmowanych działaniach by zapobiegać podobnym sytuacjom. 

 

Warszawa, 1 czerwca 2017

Członkowie Komisji Ekspertów Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur:

Maria Ejchart-Dubois

adw. Katarzyna Wiśniewska

prof. Zbigniew Lasocik

prof. Grażyna Szczygieł

prof. Marek Konopczyński

Lidia Olejnik

adw. Paweł Knut

dr Joanna Żuchowska

Agnieszka Kłosowska

Aleksandra Chrzanowska

Maria Książak

dr Maria Niełaczna

Bożena Szubińska

adw. Mikołaj Pietrzak

Kama Katarasińska-Pierzgalska

dr Jerzy Foerster