Zawartość
Liczba całkowita wyników: 625

Koronawirus i epidemia w Polsce

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 dotarła do Polski w marcu 2020 r. Zamknięte zostały szkoły, uczelnie, sklepy (poza spożywczymi i aptekami), granice państwa. Kandydaci na prezydenta praktycznie przestali przekonywać do swoich programów, mimo trwającej kampanii wyborczej.

Prawa człowieka i prawa obywateli nie znikają w związku z zagrożeniem epidemiologicznych, pozostają pod taką samą ochroną jak dotychczas. Zdajemy sobie sprawę, że znaleźliśmy się w sytuacji, gdy prawo do ochrony zdrowia musi uzyskać priorytet. 

Jako organ konstytucyjny stojący na straży praw i wolności człowieka i obywatela RPO musi dbać o to, aby nadzwyczajne rozwiązania prawne nie prowadziły do nieuzasadnionego i arbitralnego ograniczenia praw, a działania władz i służb nie wykraczały poza granicę niezbędną do skutecznej walki z epidemią.

Jednocześnie mamy świadomość, że nasze obecne władze publiczne po raz pierwszy muszą radzić sobie z tak niebezpiecznym i powszechnym zjawiskiem. Doświadczenia innych państw uczą, że zagrożenia nie można lekceważyć, a odpowiedź władz powinna być możliwie szybka i zdecydowana, dlatego również nasze państwo powinno mieć ku temu stosowne uprawnienia i możliwości działania.    

Jako urząd przyjmujemy to ze zrozumieniem, pozostajemy jednak otwarci na wszelkie skargi, sygnały i wnioski od obywateli. Choć, stosując się do zaleceń, ograniczamy możliwości fizycznych kontaktów z naszymi placówkami w Warszawie, Katowicach, Gdańsku i Wrocławiu, Biuro RPO nie przestaje działać, jest dostępne z wykorzystaniem każdej innej formy komunikacji, zwłaszcza elektronicznej. W miarę naszych możliwości i uprawnień postaramy się reagować na każdy sygnał i każdą sprawę.

Data początkowa
np.: 09/2020
Data końcowa
np.: 09/2020
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Koronawirus. Policja wyciągamy wnioski z tego, że przepisy o maseczkach łagodnieją

Data: 2020-09-23
  • RPO zapytał o to, bo wie, że przepisy nakazujące zasłanianie ust i nosa, choć zasadne, wydane są w sposób wadliwy -  bez właściwej podstawy w ustawie.
  • Policja wyjaśniła, że widzi, iż kolejne przepisy o maseczkach mają coraz więcej wyjątków, a „podjęcie działań wobec określonej osoby jest decyzją policjanta”

RPO zwracał uwagę w sierpniu, że sprawa jest coraz bardziej poważna: choć przepisy nakazują noszenie maseczek i policjanci starają się to egzekwować, to sądy mogą odmawiać karania, bo przepisy zostały źle napisane. Nie mają ustawowych podstaw.  Klienci w sklepach i sprzedawcy mogą się spierać o to, czy maseczka jest konieczna. Bywa, że i w takich sprawach wzywana jest policja.

18 września RPO dostał następującą odpowiedź z Komendy Głównej Policji:

- Odnosząc się do obowiązku zakrywania w określonych sytuacjach ust i nosa przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, wprowadzonego rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, należy stwierdzić, że powyższy nakaz ewoluował w kierunku jego łagodzenia, tj. sukcesywnie wprowadzano coraz więcej wyjątków od jego stosowania – napisał zastępca Komendanta Głównego Policji nadinspektor Tomasz Szymański.

- Można tym samym stwierdzić, iż w kolejnych aktach prawnych uchylano ten obowiązek zarówno wobec określonych osób, jak leż w określonych sytuacjach. W § 24 ust. 3 pkt 3 cytowanego rozporządzenia określono szereg wyjątków od stosowania obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, m.in. z powodu całościowych zaburzeń rozwoju. Jednocześnie regulacje nie wymagają okazania przez obywatela orzeczenia lub zaświadczenia potwierdzającego chorobę. Tym samym, stwierdzenie okoliczności wyłączających wyżej wspomniany obowiązek może nastąpić na podstawie oświadczenia osoby, ewentualnie jej opiekuna lub obserwacji własnych funkcjonariusza, który każdorazowo dokonuje indywidualnej oceny sytuacji.

W przypadku potwierdzenia faktu popełnienia wykroczenia, funkcjonariusz Policji może zastosować pouczenie, inne środki oddziaływania wychowawczego określone w art. 41 k.w. lub nałożyć grzywnę w drodze mandatu karnego.

Należy podkreślić, że podjęcie działań wobec określonej osoby jest decyzją policjanta, który na miejscu dokonuje zindywidualizowanej oceny sytuacji w aspekcie naruszeń obowiązujących przepisów prawa.

W sytuacji odmowy przyjęcia mandatu karnego sprawa kierowana jest z wnioskiem o ukaranie do sądu, co nie jest jednoznaczne z ukaraniem obwinionego. Ponadto osoba, na którą nałożono grzywnę w postaci mandatu karnego, może złożyć do właściwego miejscowo sądu wniosek o uchylenie prawomocnego mandatu karnego, jeżeli w jej ocenie, wystąpiły przesłanki do jego uchylenia.

II.519.1205.2020

Ze skargi Rzecznika WSA stwierdził nieważność decyzji premiera o powierzeniu organizacji wyborów korespondencyjnych Poczcie Polskiej

Data: 2020-09-15
  • Ta decyzja rażąco naruszyła prawo i nie miała podstawy prawnej - tak sąd administracyjny ocenił decyzję Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r., polecającą Poczcie Polskiej przygotowanie wyborów na Prezydenta RP w trybie korespondencyjnym 10 maja 2020 r.
  • Uwzględniając skargę Rzecznika Praw i Obywatelskich, sąd stwierdził nieważność tej decyzji premiera Mateusza Morawieckiego
  • Sąd wskazał, że w tak ważnej kwestii, jaką jest wybór najważniejszej osoby w państwie, nie można powoływać się na ogólne normy wynikające z ustawy "covidowej"
  • A jedynym organem uprawnionym do organizacji wyborów w dniu wydania decyzji była Państwowa Komisja Wyborcza

15 września 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zbadał (sygn. akt VII SA/Wa 992/20) skargę na decyzję Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r., polecającą Poczcie Polskiej przygotowanie wyborów na Prezydenta RP w trybie korespondencyjnym w dniu 10 maja 2020 r.

Na tej podstawie Poczta Polska wystąpiła do władz samorządowych o przekazanie jej  spisów wyborców (znaczna część samorządów odmówiła). Do wyborów w tym trybie ostatecznie nie doszło.

RPO wniósł skargę 28 kwietnia 2020 r.  Wniósł, by sąd stwierdził nieważność decyzji Prezesa Rady Ministrów, bo rażąco naruszała ona prawo i negatywnie wpływała na prawa obywatelskie. RPO zarzucił jej:

  • brak podstawy prawnej oraz rażące naruszenie prawa, polegające na poleceniu Poczcie Polskiej S.A. realizacji zadania, które w dniu jej wydania nie leżało w sferze zadań operatora publicznego. Przepisy ustawy z 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy  powierzają je odpowiednio komisarzowi wyborczemu, urzędnikowi wyborczemu, a także Głównemu Inspektorowi Sanitarnemu oraz Inspekcji Sanitarnej w przypadku osób poddanych kwarantannie;
  • naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy,  tj. przepisów ustawy „antykoronawirusowej” z 2 marca 2020 r., przez uznanie, że polecenie przekazania Poczcie Polskiej S.A. spisu wszystkich wyborców wyczerpuje przesłankę zapobiegania COVID-19.

W opinii Rzecznika sprawa ta stwarzała zagrożenie dla praw większości polskich obywateli mających czynne prawo wyborcze. Decyzja Prezesa Rady Ministrów narusza zaś rażąco porządek prawny i wpływa negatywnie na prawa obywatelskie.

Uzasadnienie zarzutu RPO wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa

W stanie prawnym obowiązującym 16 kwietnia 2020 r. Poczta Polska S.A. nie mogła realizować zadań publicznych związanych z organizacją wyborów korespondencyjnych na urząd Prezydenta RP w zakresie i w sposób wskazany w decyzji Prezesa Rady Ministrów.

Tego dnia obowiązywał rozdział 6a ustawy z 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy, w którym przewidziano szczególne prawo niektórych wyborców (wyborców z niepełnosprawnościami, wyborców przebywających w obowiązkowej kwarantannie, izolacji, izolacji domowej oraz wyborców, którzy najpóźniej w dniu głosowania kończą 60. rok życia) do głosowania korespondencyjnego. Zastosowanie tych przepisów zostało w okresie stanu epidemii wykluczone na mocy art. 102 pkt 4 ustawy z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-Co-2. Weszła ona w życie 18 kwietnia 2020 r. - czyli dwa dni po decyzji premiera. 

Kodeks wyborczy wszystkie czynności organizacyjne zastrzegł dRPO o kompetencji urzędników wyborczych oraz komisji wyborczych. Operator pocztowy pełni w tym zakresie wyłącznie zadania techniczne, związane z dostarczeniem zaadresowanej już wcześniej przesyłki.

Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej przeprowadzają zaś Państwowa Komisja Wyborcza, okręgowe komisje wyborcze i obwodowe komisje wyborcze. 

Poczta Polska S.A., na podstawie zaskarżonej decyzji nie może wykonywać żadnych zadań związanych z powszechnymi wyborami korespondencyjnymi Prezydenta RP, gdyż brak jest podstawy prawnej dla tego typu działań. Nie może być za nią uznana ustawa z 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. – która była wtedy dopiero rozpatrywana przez Senat.

Organ stosujący prawo musi działać na podstawie prawa już obowiązującego, a nie  namiastki tego prawa, jaką stanowi ustawa - co prawda uchwalona przez Sejm, ale będąca w dalszym ciągu przedmiotem prac legislacyjnych Senatu. Porządek prawny nie przewiduje zatem możliwości wydania decyzji administracyjnej w oparciu o spodziewaną, na wskutek dokonywanych kalkulacji politycznych, podstawę prawną, która może (lecz nie musi) stać się elementem systemu prawnego.

Organy władzy publicznej nie mogą też wydawać decyzji administracyjnych w oparciu jedynie o oczekiwane kompetencje, które dany organ może ewentualnie uzyskać.

Wynika z tego, że Prezes Rady Ministrów wydał decyzję administracyjną z rażącym naruszeniem prawa. W dacie jej wydania nie istniała podstawa prawna do polecenia Poczcie Polskiej S.A. podjęcia przygotowania do zorganizowania wyborów Prezydenta RP w powszechnym trybie korespondencyjnym z uwagi na stan epidemii.

Polecenie zobowiązało Pocztę Polską S.A. do przejęcia kompetencji zastrzeżonych dla innych organów władzy publicznej, tj. wymienionych w Kodeksie wyborczym jako  właściwych do przygotowana wyborów. Powoduje to, że decyzja rażąco naruszyła prawo i była dla Poczty Polskiej S.A. niewykonalna już w chwili jej wydania.

Przeprowadzenie wyborów wiąże się m.in. z przetwarzaniem danych osobowych wyborców. Takie działania muszą być oparte na wyraźnej i precyzyjnej podstawie ustawowej (art. 51 Konstytucji). Za rażąco niezgodne w tymi standardami należy uznać zlecenie podjęcia i realizacji działań, obejmujących w ramach organizacji wyborów przetwarzanie danych osobowych wyborców, w drodze decyzji Prezesa Rady Ministrów, zawierającej polecenie skierowane do spółki akcyjnej.

Uzasadnienie naruszenia przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy

Ustawa z 2 marca 2020 r. przewiduje możliwość wydawania m.in. przez premiera indywidualnych poleceń jednostkom samorządu terytorialnego, państwowym osobom prawnym czy przedsiębiorcom państwowym. Mogą one być wydawane wyłącznie „w związku z przeciwdziałaniem COVID-19”.

W ocenie RPO polecenie Poczcie Polskiej rozpoczęcia przygotowań do wyborów nie wyczerpuje przesłanki zapobiegania epidemii. Przepisy prawa nie przewidują bowiem ani powszechnego, ani ograniczonego głosowania korespondencyjnego w wyborach Prezydenta RP. Polecenie to nie może więc być podstawą podjęcia żadnych działań przez Pocztę Polską.

Sam fakt wprowadzenia wielu ograniczeń związanych z przeciwdziałaniem rozprzestrzeniania się koronawirusa nie oznacza jeszcze, że organy władzy publicznej mogą w sposób dowolny interpretować przepisy powszechnie obowiązującego prawa i wydawać decyzje administracyjne bez podstawy prawnej i bez zbadania czy zaszły do tego  przesłanki ustawowe. Takie działanie organów władzy publicznej narusza w sposób istotny zasadę zaufania obywateli do państwa. Przyczynia się też do powstania chaosu prawnego w sferze publicznej i systemie prawa A to wpływa niekorzystnie na prawa obywateli oraz funkcjonowanie państwa.

W skardze Rzecznik wnosił, by WSA wydał postanowienie o wstrzymaniu wykonania zaskarżonej decyzji. Polecenie zobowiązujące inne podmioty do realizacji zadań, które zostały zastrzeżone dla innych organów publicznych, prowadzi do podważenia fundamentów państwa prawa i zasad rządzących procesem wyborczym. Próba obejścia przepisów ustawowych poprzez akt administracyjny może bowiem zmierzać do wytworzenia nowego standardu., niezgodnego z obowiązującym prawem.

Przesłanką wstrzymania wykonania decyzji była poważna i realna obawa, że – wobec jej wykonywania – dojdzie do trwałej  zmiany rzeczywistości z poważnym uszczerbkiem dla konstytucyjnych praw obywatelskich. Może to w sposób nieodwracalny zmienić bowiem dotychczasowe zasady przeprowadzania wyborów

8 lipca 2020 r. na posiedzeniu niejawnym WSA umorzył postępowanie z wniosku o wstrzymanie wykonania decyzji premiera. Sąd uzasadnił to tym, że - z przyczyn różnie ujmowanych i tłumaczonych - do wyborów 10 maja 2020 r. nie doszło.

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wniosła, by WSA oddalił skargę. Wskazała, że decyzja ma pełną podstawę prawną w przepisach art. 11 ust. 2 w zw. z ust. 2a i 3 Ustawy COVID-19, a także w przepisach Kodeksu wyborczego. Decyzja miała na celu stworzenie warunków do tego, by w trakcie głosowania w wyborach Prezydenta RP zarządzonych na 10 maja 2020 r. nie dochodziło w ogóle lub dochodziło w jak najmniejszym możliwym zakresie do przypadków, w których ludzie biorący udział w głosowaniu będą się zakażali koronawirusem.

Wyrok WSA

WSA stwierdził nieważność decyzji z powodu rażącego naruszenia prawa oraz z powodu braku podstawy prawnej (art. 156 § 1 pkt 2 kpa).

Uzna, że decyzja premiera rażąco narusza następujące przepisy prawa: art. 7 i 127 ust. 1 Konstytucji RP, art. 157 § 1 i art. 187 § 1 i 2 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy, art. 6 kpa, art. 5 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów, art. 11 ust. 2 w zw. z art. 11 ust. 2a i ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

WSA przypomniał zasady na podstawie których wybiera się Prezydenta RP, tj. zasady powszechności, równości i bezpośredniości wyborów prezydenckich oraz tajności głosowania. WSA podzielił argumentację RPO w zakresie w jakim tylko wąska grupa wyborców określona w kodeksie wyborczym (art. 53a) mogła w dniu wydania zaskarżonej decyzji głosować w sposób korespondencyjny. Dodatkowo wskazał, że nie została zagwarantowana równość, bezpośredniość i tajność wyborów.

WSA wskazał, że jedynym organem uprawnionym do organizacji wyborów w dniu wydania decyzji na podstawie obowiązujących przepisów prawa była Państwowa Komisja Wyborcza, zaś organem zapewniającym jej obsługę było Krajowe Biuro Wyborcze. Nie istniały przy tym przepisy rangi ustawowej, które wyłączałyby stosowanie przepisów kodeksu wyborczego. Nie można uznać, iż przepisami takimi były przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Jednocześnie WSA podkreślił, że wskazane przepisy kodeksu wyborczego nie pozostawiają wątpliwości co do sposobu ich interpretacji.

WSA podkreślił, że decyzja premiera została wydana wbrew lub z pominięciem art. 7 art. 6 kpa, art. 5 ustawy o Radzie Ministrów, art. 11 ust. 2 w zw. z art. 11 ust. 2a i ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Jednocześnie sąd wskazał, że przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. upoważniały Prezesa RM jedynie do wydawania poleceń w związku z przeciwdziałaniem COVID-19, nie zaś do polecenia innym jednostkom przygotowań do organizacji wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym.

WSA odniósł się również do skutków społeczno-gospodarczych rażącego naruszenia prawa przez decyzję Prezesa RM, wskazując, iż decyzja ta wywołała w społeczeństwie stan niepewności (procedowanie ustawy z dnia 6 kwietnia 2020 r. o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r.) oraz podkreślając, iż z niezaprzeczonych doniesień medialnych wynika, iż organizacja tych wyborów wygenerowała wysokie koszty.

W odniesieniu do braku podstawy prawnej dla zaskarżonej decyzji, WSA wskazał, że w tak ważnej kwestii, jaką jest wybór najważniejszej osoby w państwie, nie można powoływać się na ogólne normy wynikające z ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Zdaniem WSA, w tej materii powinny być przestrzegane zasady legalizmu. Żaden z wyborców spoza wąskiej grupy określonej w kodeksie wyborczym nie mógł głosować korespondencyjnie, a zatem nie mogły odbyć się legalne wybory korespondencyjne w tej dacie. Organizacja wyborów to odrębne czynności określone w kodeksie wyborczym i nie mają one nic wspólnego z przeciwdziałaniem COVID-19.

Wyrok WSA nie jest prawomocny.

VII.511.26.2020

Rzecznik ma wątpliwości ws. możliwego systemu utrzymania dystansu i ustalania kontaktów zakaźnych w szkołach

Data: 2020-09-11
  • Szkoły mogą wykorzystywać system badający utrzymywanie dystansu między uczniami oraz ustalania kontaktów zakaźnych
  • Precyzyjne monitorowanie uczniów na każdym etapie pobytu w szkole może być bardziej inwazyjne niż np. zastosowanie monitoringu wizyjnego
  • A dla takiego przetwarzania danych zarówno uczniów, jak i nauczycieli, powinna istnieć wyraźna podstawa ustawowa z odpowiednimi gwarancjami

W związku z rozpoczętym rokiem szkolnym i decyzją Ministra Edukacji Narodowej o powrocie do stacjonarnego nauczania pojawiają się zagadnienia, które warto poddać analizie.

W tym kontekście Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę na doniesienia prasowe dotyczące technologii, które mogą być wykorzystane przez polskie szkoły do utrzymania dystansu między uczniami oraz ustalania kontaktów zakaźnych.

Opisywany przez „Gazetę Wyborczą” system ma mierzyć uczniom temperaturę, kontrolować dystans między uczniami podczas przerw i przypominać im o regularnym myciu rąk. Ma automatycznie sprawdzać obecność uczniów i lokalizować, w którym miejscu szkoły aktualnie dany uczeń się znajduje. Pozwala także ustalić kontakty między monitorowanymi osobami. System zakłada przetwarzanie danych osobowych uczniów i nauczycieli

Opisywane rozwiązania budzą zasadnicze wątpliwości RPO co do ich proporcjonalności. Precyzyjne monitorowanie uczniów na każdym etapie pobytu w szkole może być bardziej inwazyjne niż np. zastosowanie monitoringu wizyjnego.  A artykuł sugeruje również dostęp do danych o położeniu ucznia przez osoby znajdujące się poza szkołą.

Ponadto taki system – aby był skuteczny – musiałby być obowiązkowy, a to oznacza odejście od zasady dobrowolności w stosowaniu środków służących ustalaniu kontaktów zakaźnych. Tymczasem istnieją plany objęcia tym systemem również nauczycieli.

A dla takiego przetwarzania danych uczniów i nauczycieli powinna istnieć wyraźna podstawa ustawowa z odpowiednimi gwarancjami uwzględniającymi specyfikę nowego narzędzia.

- W mojej ocenie powinniśmy do takich rozwiązań podchodzić z dużą ostrożnością i dokonać odpowiedniej analizy, przy udziale psychologów, nauczycieli oraz prawników – podkreśla Adam Bodnar.

Przypomina, że prywatność jednostki jest wartością chronioną konstytucyjnie. Artykuł 47 Konstytucji zawiera ogólne gwarancje ochrony prywatności, a art. 51 Konstytucji odnosi się bezpośrednio do aspektów ochrony prywatności związanych z przetwarzaniem informacji o jednostce.  Zgodnie z Konstytucją ograniczenia praw i wolności muszą być ustanowione w ustawie, nie mogą naruszać istoty wolności i praw i muszą służyć usprawiedliwionym konstytucyjnie celom.

Prywatność i autonomia informacyjna jednostki są chronione również przez Europejską Konwencję Praw Człowieka (art. 8) i Kartę Praw Podstawowych (art. 7 i 8).

Realizację ochrony konstytucyjnych wartości w omawianym zakresie zapewnia m.in.  RODO - rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z  27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.

W tym kontekście należy wskazać w szczególności na zasadę minimalizacji danych, która wskazuje, że dane mają być adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów,
w których są przetwarzane.

Rzecznik spytał ministra Marka Zagórskiego, czy resort cyfryzacji podejmował działania analityczne w tym zakresie, a jeśli nie, to czy widzi taką możliwość. W ocenie RPO zaoferowanie MEN  pomocy byłoby niezwykle cenne, szczególnie wobec rozległych doświadczeń Ministerstwa Cyfryzacji dotyczących ustalania kontaktów zakaźnych.

VII.501.241.2020

Dlaczego nie ma obowiązku noszenia maseczek w szkołach - wyjaśnienia Głównego Inspektora Sanitarnego

Data: 2020-09-11
  • Transmisja wirusa w placówkach oświatowo-wychowawczych zdarza się rzadko. Przy odpowiednich środkach zapobiegawczych szkoły nie powinny stać się źródłem zakażenia większym niż inne miejsca o podobnym zagęszczeniu osób – ocenia Główny Inspektor Sanitarny
  • Powołuje się na „uspokajające doświadczenia” Islandii i Szwecji, gdzie placówki opiekuńcze i szkoły podstawowe przez cały okres pandemii pozostawały otwarte
  • Wprowadzono tam jedynie podstawowe środki, jak mycie rąk, dystans społeczny, wietrzenie sal – a nie zaobserwowano większej liczby zachorowań wśród dzieci
  • Zarazem nic nie stoi na przeszkodzie, aby używać maseczek, gdy ktoś obawia się o swoje zdrowie

Obywatele pytali o powody braku nakazu noszenia maseczek w szkołach. Może to bowiem stwarzać bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia nauczycieli.

W sierpniu 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Głównego Inspektora Sanitarnego o stanowisko w sprawie.

Odpowiedź Izabeli Kucharskiej, zastępczyni Głównego Inspektora Sanitarnego

Dzieci (0-18 lat) stanowią niewielki odsetek (< 5%) potwierdzonych przypadków zakażenia SARS-CoV-2 w krajach UE, podobnie jest w Polsce. Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (European Centre for Disease Prevention and Control – ECDC) podaje, że 4%, czyli niecałe 30 tys. spośród zgłoszonych przypadków zakażeń, dotyczy dzieci, 24% z nich miało poniżej 5 lat, 32% było pomiędzy 5. a 11. rokiem życia, a 44% stanowiły nastolatki w wieku 12-18 lat.

Dane te mogą być niedoszacowane, ponieważ dzieci często przechodzą zakażenie bezobjawowo lub mają łagodne objawy, które często nie są diagnozowane, czy nawet więcej – nie wymagają diagnozowania. Na podstawie metaanalizy 998 publikacji oszacowano, że prawdziwie bezobjawowy przebieg coronavirus disease 2019 (COVID-19) dotyczy 15% zakażonych (4-41%), a w populacji pediatrycznej wynosi 14-18%. Ryzyko transmisji od osób bezobjawowych szacowane jest na od 0 do 2,2%, od chorych objawowych 0,8 do 15,4%.

Dostępne dowody sugerują, że seroprewalencja wydaje się być niższa u młodszych dzieci w porównaniu z dziećmi starszymi i osobami dorosłymi. Stopień, w jakim sam wiek, niezależnie od objawów, wpływa na miano wirusa i przenoszenie wirusa, nie jest obecnie dobrze poznany. Ryzyko zakażenia SARS-CoV-2 jest uzależnione od rodzaju kontaktu. Publikowane dane oraz doświadczenia własne wskazują, że dzieci najczęściej zakażają się przez bliski kontakt z zakażonymi członkami rodziny/domownikami.

Transmisja wirusa w placówkach oświatowo-wychowawczych zdarza się rzadko. Przy wprowadzeniu odpowiednich środków zapobiegawczych szkoły nie powinny stać się źródłem zakażenia większym niż inne miejsca o podobnym zagęszczeniu osób. Podkreśla się jednak, że w większości krajów szkoły były (przynajmniej czasowo) zamknięte.

Uspokajające są doświadczenia z Islandii i Szwecji, gdzie placówki opiekuńcze i szkoły podstawowe przez cały okres pandemii pozostawały otwarte. Wprowadzono jedynie podstawowe środki zapobiegawcze, jak mycie rąk, dystansowanie społeczne, wietrzenie sal, nie obserwując większej liczby zachorowań w populacji dziecięcej.

WHO i UNICEF na podstawie konsultacji i opinii ekspertów zalecają, aby dzieci do 5 lat nie nosiły maseczek, zgodnie z podejściem „nie szkodzić”. Taka decyzja jest wynikiem znajomości etapów rozwoju dziecka oraz prawidłowego używania maseczki. Dzieci w wieku 5 lat zwykle osiągają taką sprawność manualną i mają precyzyjne ruchy koordynacyjne, które są potrzebne do prawidłowego używania maseczki przy minimalnej pomocy osoby dorosłej. Jeżeli według osoby dorosłej dziecko wcześniej osiągnęło sprawność manualną, która pozwala na prawidłowe noszenie maseczki, to już nawet dziecko po 2. roku życia, przy bezpośrednim nadzorze osoby dorosłej, może nosić maseczkę.

Najważniejsze jest nie tylko zapewnienie prawidłowego użytkowania, lecz także zapobieżenie potencjalnym szkodom związanym z noszeniem maseczki przez dziecko. W przypadku dzieci w wieku od 6 do 11 lat przy podejmowaniu decyzji o użyciu maseczki należy zastosować podejście oparte na ryzyku. Takie podejście powinno uwzględnić:

  • intensywność transmisji wirusa na danym obszarze, w którym przebywa dziecko, oraz aktualne, dostępne dowody dotyczące ryzyka zakażenia i transmisji w tej grupie wiekowej,
  • środowisko społeczne i kulturowe, takie jak zwyczaje, zachowanie lub normy społeczne, które mają wpływ na interakcje społeczne, zwłaszcza z dziećmi i między nimi,
  • zdolność dziecka do stosowania odpowiednich maseczek i dostępność odpowiedniego nadzoru osoby dorosłej,
  • potencjalny wpływ noszenia maseczki na uczenie się i rozwój psychospołeczny,
  • dodatkowe uwarunkowania, takie jak przebywanie dziecka z osobami starszymi, podczas zajęć sportowych, dzieci niepełnosprawne lub z innymi chorobami podstawowymi.

Stosowanie maseczek u dzieci i młodzieży w wieku powyżej 12 lat powinno być zgodne z wytycznymi WHO dotyczącymi stosowania maseczek u dorosłych lub krajowymi wytycznymi dotyczącymi maseczek dla dorosłych. Osoby w każdym wieku mogą zostać zainfekowani nowym koronawirusem. Osoby starsze, a także osoby z istniejącymi schorzeniami przewlekłymi (takimi jak astma, cukrzyca, choroby serca) wydają się bardziej podatne ma wystąpienie cięższych objawów choroby. Zaleca się osobom w każdym wieku podejmowanie kroków w celu ochrony przed wirusem, np. poprzez przestrzeganie zasad higieny rąk i higieny dróg oddechowych.

W celu minimalizacji ryzyka zakażenia wirusem SARS-CoV-2 w szkołach powstały Wytyczne MEN, MZ i GIS dla publicznych i niepublicznych szkół i placówek od 1 września 2020 r.

Do najważniejszych wytycznych, które mają zapobiec przeniesieniu zakażenia na uczniów i pracowników szkoły należą:

  • Do szkoły może uczęszczać uczeń bez objawów chorobowych sugerujących infekcję dróg oddechowych oraz gdy domownicy nie przebywają na kwarantannie lub w izolacji w warunkach domowych lub w izolacji.
  • Uczniowie mogą być przyprowadzani do szkoły i z niej odbierani przez opiekunów bez objawów chorobowych sugerujących infekcję dróg oddechowych. W drodze do i ze szkoły opiekunowie z  dziećmi oraz uczniowie przestrzegają aktualnych przepisów prawa dotyczących zachowania w przestrzeni publicznej.
  • Pracownicy szkoły w przypadku wystąpienia niepokojących objawów choroby zakaźnej powinni pozostać w domu i skontaktować się telefonicznie z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej, aby uzyskać teleporadę medyczną, a w razie pogarszania się stanu zdrowia zadzwonić pod nr 999 lub 112 i poinformować, że mogą być zakażeni koronawirusem.
  • W miarę możliwości należy ograniczyć przebywanie w szkole osób z zewnątrz do niezbędnego minimum (obowiązuje je stosowanie środków ochronnych: osłona ust i nosa, rękawiczki jednorazowe lub dezynfekcja rąk, tylko osoby bez objawów chorobowych sugerujących infekcję dróg oddechowych) i w wyznaczonych obszarach.
  • W miarę możliwości rekomenduje się taką organizację pracy i jej koordynację, która umożliwi zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły, szczególnie w miejscach wspólnych i ograniczy gromadzenie się uczniów na terenie szkoły (np. różne godziny przychodzenia uczniów z poszczególnych klas do szkoły, różne godziny przerw lub zajęć na boisku) oraz unikanie częstej zmiany pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia.
  • Obowiązują ogólne zasady higieny: częste mycie rąk (po przyjściu do szkoły należy bezzwłocznie umyć ręce), ochrona podczas kichania i kaszlu oraz unikanie dotykania oczu, nosa i ust. Dyrektor szkoły, bez względu na to, czy placówka znajduje się w strefie czerwonej, żółtej czy zielonej, może wprowadzić dodatkowe obostrzenia lub środki bezpieczeństwa, takie jak np. obowiązek zakrywania nosa i ust w częściach wspólnych szkoły czy podczas przerw.
  • W miarę możliwości, podczas organizowania pracy pracownikom powyżej 60. roku życia lub z istotnymi problemami zdrowotnymi, które zaliczają osobę do grupy tzw. podwyższonego ryzyka, należy zastosować rozwiązania minimalizujące ryzyko zakażenia (np. nieangażowanie w dyżury podczas przerw międzylekcyjnych, a w przypadku pracowników administracji w miarę możliwości praca zdalna).

Stosownie do art. 226 i 227 kodeksu pracy pracodawca ma obowiązek:

  1. dokonania oceny ryzyka zawodowego związanego z wykonywaną pracą czyli prawdopodobieństwa wystąpienia niepożądanych zdarzeń związanych z wykonywaną pracą, w szczególności wystąpienia u pracowników niekorzystnych skutków zdrowotnych w wyniku zagrożeń występujących w środowisku pracy;
  2. stosowania niezbędnych środków profilaktycznych zmniejszających ryzyko, w tym stosowania środków zapobiegających chorobom zawodowym i innym chorobom związanym z wykonywaną pracą.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w sytuacji, w której dana osoba obawia się o swoje zdrowie, używać maseczek ochronnych.

III.7050.31.2020

RPO ponownie pisze do Służby Więziennej ws. widzeń osadzonych z dziećmi

Data: 2020-09-10
  • Służba Więzienna nie chce przywrócić widzeń osadzonych z dziećmi, powołując się no to, że ryzyko zakażenia koronawirusem jest zbyt duże
  • Tymczasem do RPO wciąż wpływają skargi, że odseparowanie dzieci od jednego z rodziców jest dla dzieci niezmiernie krzywdzące i trudne do wytłumaczenia
  • Trudno też zrozumieć, dlaczego nastoletnie dzieci nie mogą odwiedzić rodzica w więzieniu mimo, że są w stanie dostosować się do rygorów sanitarnych

Epidemia wymusza wprowadzenie restrykcji w sposobie  widzeń, jednakże dalsze pozbawienie osadzonego rodzica bezpośredniego kontaktu ze swoim dzieckiem w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich to zbyt daleko idące obostrzenie.  

Zastępczyni RPO Hanna Machińska ponownie zwróciła się w tej sprawie do płk. Andrzeja Leńczuka, zastępcy Dyrektora Generalnego Służby Więziennej

Do RPO wpływają skargi od osób pozbawionych wolności, że od marca nie miały szansy zobaczyć swoich dzieci, a widzenia z rodziną są ograniczone.

W odpowiedzi na interwencję płk Leńczuk odpisał, że przywrócenie widzeń z dziećmi nie jest możliwe w czasie pandemii – ze względu na ryzyko dla dzieci. W indywidualnych przypadkach dopuszcza się widzenie z osobami nie będącymi najbliższymi członkami rodziny osadzonego. Decyzję podejmuje każdorazowo dyrektor jednostki penitencjarnej.

W dalszym ciągu wątpliwości Rzecznika budzi kwestia dotycząca ograniczenia kręgu osób odwiedzających wyłącznie do osób najbliższych oraz uniemożliwienie realizacji widzeń osadzonych z dziećmi.

Przekazane wyjaśnienia nie odpowiadają bowiem na pytanie, czy ograniczenie kręgu osób odwiedzających wyłącznie do osób najbliższych, ma istotne znaczenie z epidemicznego punktu widzenia. Należy się również zastanowić, jakimi kryteriami będzie kierował się dyrektor jednostki penitencjarnej rozpatrując wniosek o wyrażenie zgody na widzenie z osobą, która nie należy do kręgu osób najbliższych, lecz wcześniej odwiedzała go jako osoba bliska.

Odnosząc się do sprawy wstrzymania widzeń osadzonych z dziećmi, Hanna Machińska pyta, czy analizowano rozwiązanie, by mogły odbywać się w sposób, w jaki realizowane są widzenia tymczasowo aresztowanych.

- Nie należy tracić z pola widzenia faktu, że prawdopodobnie walka z epidemią koronawirusa będzie trwała przez następne miesiące albo i lata. Dlatego też, Służba Więzienna stoi przed koniecznością wypracowania procedur, które w perspektywie długoterminowej pozwolą osadzonym na realizację przysługujących im praw, mimo epidemii – podkreśla Hanna Machińska  

Przekazała SW rozwiązania w innych państwach. Dla przykładu:

  • osadzonym w Anglii i Walii umożliwiono utrzymywanie kontaktu z najbliższymi członkami rodziny, w tym z dziećmi, a także z osobami, które stanowią wsparcie dla skazanego, niezależnie od relacji rodzinnej. W spotkaniu z osadzonym mogą uczestniczyć: maksymalnie dwie osoby dorosłe lub jedna osoba dorosła i maksymalnie dwoje dzieci, bądź dwie osoby dorosłe i jedno dziecko. Wszystkie osoby odwiedzające zobowiązane są do utrzymania dystansu społecznego oraz korzystania z maseczek.
  • w Danii, gdzie także na początku epidemii wstrzymano realizację widzeń skazanych z bliskimi, w maju planowano wprowadzenie widzeń z pewnymi ograniczeniami (w trakcie widzenia mogła uczestniczyć jedna osoba dorosła i maksymalnie dwoje dzieci). Od 12 czerwca planowane było wznowienie realizacji widzeń na zasadach obowiązujących przed epidemią.
  • od czerwca również więźniowie w Norwegii mogą spotykać się ze swoimi bliskimi.

Chodzi o podkreślenie, że mimo trwającej na świecie epidemii Służba Więzienna powinna dążyć do normalizacji funkcjonowania jednostek penitencjarnych, zwłaszcza w aspekcie realizacji prawa osadzonych do kontaktu ze światem zewnętrznym.

IX.517.1642.2020

Pana Andrzeja objęto kwarantanną – stracił pracę w Czechach. Ważny wyrok na jego korzyść po skardze RPO   

Data: 2020-09-09
  • Minister Zdrowia nie był ustawowo uprawniony do ustanowienia kwarantanny dla osób wracających do Polski – mógł jedynie czasowo ograniczyć określony sposób przemieszczania się 
  • Dlatego sąd administracyjny stwierdził bezskuteczność objęcia pana Andrzeja kwarantanną, co pozwoli mu ubiegać się o odszkodowanie 
  • Pracujący w Czechach mężczyzna trafił na kwarantannę, choć przepisy nie przewidywały tego wobec pracowników przygranicznych - w efekcie stracił on pracę  
  • Decyzję Straży Granicznej w sprawie kwarantanny pana Andrzeja zaskarżył do sądu Rzecznik Praw Obywatelskich

Przy stosowaniu kwarantanny na początku epidemii dochodziło do pomyłek, opisywanych w wystąpieniach Rzecznika (załączonych poniżej). 

Sprawa pana Andrzeja

18 marca 2020 r. pan Andrzej wracał  z pracy w Republice Czeskiej. Przy przekraczaniu granicy musiał wypełnić kartę lokalizacyjną. SG oznaczyła ją symbolem kwarantanny. Informacje z karty wprowadzono do systemu Ewidencji Wjazdów do Polski, który określił termin kwarantanny do 1 kwietnia 2020 r.

W wyniku interwencji pana Andrzeja wpis o objęciu go kwarantanną 25 marca 2020 r. usunięto z systemu EWP. Wskutek kwarantanny stracił on jednak zatrudnienie w Czechach.

Argumenty skargi RPO

Rzecznik zarzucił decyzji SG naruszenie art. 52 ust. 1–3 Konstytucji oraz art. 2 Protokołu nr 4 do Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności - poprzez ograniczenie wolności poruszania się po terytorium RP i swobody opuszczenia terytorium RP bez podstawy ustawowej. Było to także naruszeniem art. Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej - poprzez ograniczenie swobody wykonywania pracy w innym państwie członkowskim, przy braku podstawy ku temu w ustawie.

Obowiązek kwarantanny osób wracających do Polski wprowadziło rozporządzenie Ministra Zdrowia z 13 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze RP stanu zagrożenia epidemicznego. Wydano je na podstawie ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Jak wskazuje Adam Bodnar, obowiązek kwarantanny został jednak ustanowiony przez ministra z przekroczeniem granic ustawowego poważnienia. Nie obejmuje bowiem ono możliwości wprowadzenia czasowego zakazu/ograniczenia poruszania się. Minister uprawniony jest jedynie do wprowadzenia czasowego ograniczenia sposobu poruszania się. Tym samym obowiązek kwarantanny  ustanowiono bez ustawowej podstawy. Wobec tego narusza on art. 92 ust. 1 Konstytucji (zasady wydawania rozporządzeń).

Dlatego objęcie pana Andrzeja kwarantanną - opartą na rozporządzeniu niemającym umocowania w ustawie - naruszyło art. 52 ust. 1 i 2 Konstytucji w związku z jej art. 52 ust. 3. Zgodnie z nimi każdemu zapewnia się wolność poruszania się po terytorium RP  oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu, a także swobodę opuszczenia Polski. Ograniczenia w tym zakresie mogą być ustanowione wyłącznie w ustawie.

Nawet gdyby przyjąć - czego RPO nie czyni - że obowiązek kwarantanny po powrocie do kraju Minister Zdrowia ustanowił zgodnie z Konstytucją, to objęcie nią pana Andrzeja i tak powinno być uznane za bezskuteczne. Nie podlegał on bowiem w ogóle temu obowiązkowi.

Jeden z wyjątków odbycia kwarantanny dotyczy bowiem przekraczania granicy "w ramach wykonywania czynności zawodowych: w państwie sąsiadującym przez osobę wykonującą czynności zawodowe w tym państwie, w tym będącą kierowcą obsługującym pojazd samochodowy w transporcie drogowym”.

A pan Andrzej właśnie wracał do miejsca zamieszkania w związku z wykonywaniem czynności zawodowych w Republice Czeskiej. Uznanie przez SG, że podlega on obowiązkowi kwarantanny nastąpiło zatem z naruszeniem rozporządzenia MZ.

Wskutek bezprawnego objęcia kwarantanną, stracił on bowiem dotychczasowe zatrudnienie, co w jaskrawy sposób narusza uprawnienie przysługujące mu na mocy prawa UE.

Rzecznik nie kwestionuje potrzeby wprowadzenia kwarantanny, ale też nie uznaje tego środka za niezbędny sposób ochrony zdrowia publicznego. Nie może jednak przejść do porządku dziennego nad opisaną  sytuacją. W szczególności nie może pozwolić, by stała się ona niebezpiecznym precedensem, mogącym w przyszłości rzutować na wolności i prawa jednostki. Jeżeli bowiem władza wykonawcza uznawała za niezbędne ograniczenie w postaci kwarantanny osób powracających do Polski, to brak było przeszkód, by te rozwiązanie wprowadzić ustawą - w zgodzie z Konstytucją.

W odpowiedzi na skargę RPO Komendant Placówki SG wniósł o jej oddalenie.

Wyrok i uzasadnienie WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny 27 lipca 2020 r. uznał skargę RPO za uzasadnioną. Stwierdził bezskuteczność czynności SG wobec pana Andrzeja, a w pozostałej części oddalił skargę. Rzecznik właśnie dostał uzasadnienie wyroku, które prezentujemy.

Pierwszy i zasadniczy zarzut Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczy naruszenia art. 52 ust. 1 -3 Konstytucji RP przez ograniczenie bez podstawy ustawowej wolności poruszania się uczestnika postępowania po terytorium RP oraz jego opuszczania. Jest to zarzut słuszny.

Art. 52 Konstytucji w ust.1 i 2 określa zasadę wolności każdego obywatela poruszania się po terytorium RP oraz jego opuszczania, a w ust. 3 deklaruje jej ochronę, zastrzegając, że wolność ta podlega jedynie ograniczeniom określonym w ustawie, co jest powtórzeniem zasady ogólnej z art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji o ochronie prawnej wolności człowieka i możliwości ich ograniczenia tylko w ustawie.

Oznacza to, że wszelkie ograniczenia wolności obywateli powinny wynikać z ustawy, a przy uwzględnieniu treści art. 92 Konstytucji - również z rozporządzeń z mocą ustawy, czyli rozporządzeń wskazanych w art. 92 ust. 1 Konstytucji (Rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu).

Drugi warunek ograniczenia wolności z art. 31 ust. 3 Konstytucji polega na tym, że jest to konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej,  albo wolności i praw innych osób, co w wymiarze ochrony zdrowia nie jest kwestionowane w niniejszej sprawie i nie będzie dalej omawiane w tym uzasadnieniu.

Rozporządzenie wydane przez organy wskazane w Konstytucji na podstawie upoważnienia zawartego w ustawie nie może wykraczać poza delegację ustawową,  musi mieścić się w granicach tej delegacji i służyć jej wykonaniu. Naruszenie w rozporządzeniu wykonawczym delegacji ustawowej jest równoznaczne z jego wydaniem w tej części bez podstawy ustawowej, z kolei akt administracyjny wydany na podstawie takiego rozporządzenia musi być uznany za wydany z naruszeniem prawa, w tym przypadku art. 52 ust. 1-3 Konstytucji.

Z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie.

Rozporządzenie wykonawcze Ministra Zdrowia z 13 marca 2020 r. zostało wydane na podstawie delegacji zawartej w art. 46 ust. 2 i 4 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, co wynika z treści tego rozporządzenia.

Przewidziane dla Ministra Zdrowia upoważnienie ustawowe do wydania rozporządzenia wykonawczego przewidywało możliwość ustanowienia:

1) czasowego ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się,

2) czasowego ograniczenia lub zakazu obrotu i używania określonych przedmiotów lub produktów spożywczych,

3) czasowego ograniczenia funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy,

4) zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności,

5) obowiązku wykonania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów,

6) nakazu udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi,

7) obowiązku przeprowadzenia szczepień ochronnych, o których mowa w ust. 3, oraz grupy osób podlegające tym szczepieniom, rodzaj przeprowadzanych szczepień  ochronnych.

Jak widać, nie ma w tej delegacji ustawowej uprawnienia dla Ministra Zdrowia do ustanowienia przymusowej kwarantanny dla osób, które przekraczały granicę państwową w celu udania się do swego miejsca zamieszkania (§ 2 ust. 2 rozporządzenia). Delegacja ustawowa zawiera uprawnienie do ustanowienia czasowego ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się, ale to nie jest równoznaczne z ustanowieniem obowiązku odbycia kwarantanny, który jest równoznaczny z zakazem poruszania się po terytorium RP w określonym czasie.

Słusznie wskazał Rzecznik Praw Obywatelskich, że potwierdzeniem tej tezy jest to, że od 8 marca 2020 r. obowiązywały już przepisy art. 46a i 46b do ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, które przewidywały delegację dla Rady Ministrów do wydania rozporządzenia, w którym przewidziano ustanowienie obowiązku poddania się kwarantannie (art. 46b pkt 5 ustawy).

Nie ma znaczenia dla tej oceny wskazanie w § 2 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 13 marca 2020 r., że kwarantanna ustanowiona w rozporządzeniu jest tą kwarantanną, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 ust. 5 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, ponieważ delegacja ustawowa z art. 46 ust. 4 tej ustawy nie przewidywała w ogóle dla Ministra Zdrowia uprawnienia do ustanowienia obowiązkowej kwarantanny.

Rozporządzenie wykonawcze wykraczało w tej części poza granice delegacji ustawowej, ponieważ nie może jej uzupełniać, rozbudowywać, modyfikować. Czynność dokonana na podstawie tak wydanego rozporządzenia wykonawczego została uznana przez Sąd za bezskuteczną na podstawie art. 146 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Bez znaczenia dla wyniku sprawy pozostają dalsze zarzuty Rzecznika Praw Obywatelskich, postawione zresztą, jak to się mówi w języku prawniczym - „z ostrożności procesowej”. Tak przynajmniej Sąd je odczytał.

Chodzi o to, że w świetle postanowień ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi warunkiem koniecznym skierowania na kwarantannę było narażenie na chorobę zakaźną lub pozostawanie w styczności ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego oraz o to, że z obowiązku odbycia kwarantanny zwolnione były osoby, które przekraczały granicę Rzeczypospolitej w ramach wykonywania obowiązków zawodowych.

Kwestie te nie mają znaczenia dlatego, że co do zasady Minister Zdrowia nie został upoważniony do ustanowienia w rozporządzeniu wykonawczym obowiązku poddania się kwarantannie. A zatem bez względu na to, jakie warunki przewidział w swym rozporządzeniu, a jakich nie - zostało ono wydane z naruszeniem art. 52 ust. 1 - 3 i art. 92 ust. 1 Konstytucji oraz art. 46 ust. 2 i 4 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Nawiasem mówiąc, ze stanu faktycznego nie wynika, by uczestnik postępowania przekroczył granicę RP w ramach wykonywania czynności zawodowych, przez co należy rozumieć taką sytuację, w której przekroczenie granicy jest realizacją obowiązku pracowniczego, np. przez kierowcę obsługującego pojazd samochodowy w transporcie drogowym, jak to dla przykładu zostało wskazane w § 2 ust. 5 pkt 1 rozporządzenia z 13 marca 2020 r.

Z przedstawionego przez Rzecznika Praw Obywatelskich stanu faktycznego wynika, że uczestnik postępowania 18 marca 2020 r. wracał z pracy w Czechach do domu. Było to zatem przekroczenie granicy RP w związku z jego pracą za granicą, ale nie w ramach wykonywania czynności zawodowych.

Sąd nie podzielił zarzutu naruszenia przez zaskarżony akt art. 15 ust. 2 w zw. z art. 51 ust. 1 i art. 52 ust. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej oraz w zw. z  art. 45 ust. 1 i ust. 3 lit. b) i c) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej przez ograniczenie bez ustawowej podstawy swobody wykonywania pracy przez uczestnika w innym państwie członkowskim (Republice Czeskiej).

Sąd nie podzielił tego zarzutu, ponieważ zaskarżony akt nie dotyczy tej sfery praw i wolności obywatela, jaką jest swoboda wykonywania pracy w każdym państwie członkowskim UE i nie jest nakierowany na ograniczanie lub uniemożliwienie realizacji tego prawa. Zaskarżony akt dotyczy innego prawa - wolności poruszania się i opuszczania terytorium Rzeczypospolitej i choć niewątpliwie niesie ze sobą skutki w postaci czasowego uniemożliwienia realizacji tego prawa, to jednak nie jest jego celem ani motywem ograniczenie swobody wykonywania pracy w innym państwie członkowskim UE. Cel i motyw zaskarżonego aktu jest zgoła inny - przeciwdziałanie epidemii i w tych kategoriach należy go rozpatrywać.

Przyjmując argumentację Rzecznika Praw Obywatelskich, należałoby konsekwentnie uznać, że każda kara pozbawienia lub nawet ograniczenia wolności, w tym także legalne skierowanie do odbycia kwarantanny lub inna izolacja jest naruszeniem art. 15 ust. 2 w zw. z art. 51 ust. 1 i art. 52 ust. 1 Karty Praw Podstawowych UE oraz w zw. z art. 45 ust. 1 i ust. 3 lit. b) i c) Traktatu o funkcjonowaniu UE.

Sąd oddalił skargę w części dotyczącej drugiego z zawartych w niej wniosków - co do uznania uprawnienia uczestnika do swobodnego poruszania się po terytorium RP i swobodnego opuszczania terytorium RP w okresie od 19 marca do 25 marca 2020 r.

Zgodne z art. 3 § 2 pkt 4 p.p.s.a. kognicją sadów administracyjnych objęte są inne niż decyzje lub postanowienia administracyjne akty lub czynności z zakresu administracji publicznej dotyczące uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa. Zgodnie z kolei z art. 146 § 1 tej ustawy Sąd, uwzględniając skargę na akt lub czynność, o których mowa w art. 3 § 2 pkt 4 uchyla ten akt albo stwierdza bezskuteczność czynności. W tym zakresie Sąd orzekł - stwierdził bezskuteczność czynności skierowania uczestnika postępowania do odbycia kwarantanny.

Jednoczesne uznanie w wyroku uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa pozostawione jest uznaniu Sądu (art. 146 § 2 p.p.s.a. „sąd może”). Uznanie to może być zrealizowane wtedy, gdy Sąd ma dostateczne podstawy do takiego orzeczenia.

Rzecznik domaga się orzeczenia, które stwierdzałoby prawo uczestnika postępowania do swobodnego poruszania się po terytorium RP oraz jego opuszczania. Przedmiotem niniejszego postępowania jest jedynie legalność skierowania uczestnika do odbycia kwarantanny i do tego zagadnienia ograniczają się akta sprawy i wynikające z nich stan faktyczny. Na tej podstawie Sąd nie jest w stanie wydać orzeczenia, które kompleksowo odnosiłoby się do jego sytuacji prawnej.

Wyrok nie jest prawomocny.

V.7018.192.2020

Atak TVP na prof. Krzysztofa Simona. KRRiT podzieliła opinię nadawcy

Data: 2020-09-08
  • Materiał TVP o lekarzu-epidemiologu, który krytykował działania władz w czasie epidemii, mógł budzić wątpliwości pod kątem rzetelności, bezstronności, etyczności i  warsztatu dziennikarskiego
  • W kwietniu 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Krajową Radę Radiofonii i Telewizji o interwencję
  • KRRiT podzieliła wyjaśnienia nadawcy publicznego w kontekście publikacji zamieszczonej na stronie internetowej TVP Info w tej sprawie

14 kwietnia 2020 r. TVP Info wyemitowała materiał prasowy „Prof. Simon neguje zakaz wypowiedzi. 31.01 ogłosił, że leci do Indii i „nic go to specjalnie nie obchodzi”. Prof. Krzysztof Simon to lekarzem, który publicznie krytykował stan przygotowania polskich placówek medycznych do epidemii oraz działania władz.

Lekarze zareagowali na program – zauważyli, że wypowiedzi prof. Simona zostały przez pracowników TVP zmanipulowane. Zarząd Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych wydał oświadczenie, w którym uznaje działania nadawcy publicznego za nagonkę na prof. Simona. Za niedopuszczalne uznano podawanie nieprawdziwych informacji o wypowiedziach prof. Krzysztofa Simona, a także negowanie przez osoby niekompetentne prawa do wypowiedzi lekarza, specjalisty chorób zakaźnych na temat COVID-19.

Ponadto Zarząd Stowarzyszenia popiera stwierdzenia prof. Simona o absurdalności niektórych ograniczeń nałożonych na społeczeństwo oraz o niedopuszczalności stosowania wyjątków dla wybranych osób.

Zdaniem Rzecznika materiał TVP Info może rzeczywiście budzić wątpliwości pod kątem jego rzetelności, bezstronności, etyczności, warsztatu dziennikarskiego oraz możliwości manipulacji faktami.

RPO poprosił przewodniczącego KRRiT Witolda Kołodziejskiego o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego.

Odpowiedź KRRiT

Uprzejmie informuję, że w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji zostało przeprowadzone w tej sprawie postępowanie wyjaśniające.

W ramach postępowania nadawca przedstawił stanowisko odnoszące się do zarzutów przedstawionych przez Pana Rzecznika, w którym wyjaśnił, że wskazany w skardze materiał został opublikowany na stronie internetowej www.tvp.info i nie był emitowany w programie TVP Info.

Zamieszczono w nim wypowiedź prof. K. Simona z 31 stycznia 2020 r., w której podawał w wątpliwość skalę zagrożenia wynikającego z epidemii koronawirusa. Jednocześnie przywołano wypowiedzi profesora z kwietniowego wywiadu dla „Gazety Wyborczej”, w którym z określał niektóre obowiązujące wówczas obostrzenia jako nadmierne, jednocześnie zarzucając polskim władzom brak przygotowania do walki z epidemią w zakresie wyposażenia szpitali w sprzęt.

Analiza wyjaśnień nadawcy w kontekście publikacji zamieszczonej na stronie internetowej TVP Info pod adresem  https://www.tvp.info/47567935/koronawirus-w-polsce-prof-krzysztof-simon-atakuie-rzad-wieszwiecej pozwoliła KRRiT na przyjęcie przedstawionej argumentacji.

KRRiT nie będzie w tej sprawie podejmowała dodatkowych działań – zakończył przewodniczący KRRiT Witold Kołodziejski.

VII.564.48.2020

RPO: mimo epidemii walne zgromadzenia spółdzielni mieszkaniowych powinny móc decydować w sprawach niecierpiących zwłoki

Data: 2020-09-07
  • Walne zgromadzenia spółdzielni mieszkaniowych mogą się odbyć w 6 tygodni od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii - stanowi tarcza antykryzysowa 1.0 
  • Nie wiadomo jednak, kiedy ten stan się zakończy – a od decyzji walnych zgromadzeń zależy czasem los spółdzielni
  • Dlatego RPO za konieczne uznaje wprowadzenie przepisów, które umożliwią walnym zgromadzeniom podejmowanie uchwał - przynajmniej w sprawach niecierpiących zwłoki

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił w tej sprawie do Jadwigi Emilewicz, wiceprezeski Rady Ministrów i ministry rozwoju.

Według specustawy z 31 marca 2020 r., ustawowy termin zwołania walnego zgromadzenia spółdzielni mieszkaniowej albo zebrania właścicieli lokali ulega przedłużeniu o 6 tygodni od dnia odwołania tego stanu  zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii. Ministerstwo Rozwoju wskazywało, że wolą ustawodawcy było przełożenie obrad do czasu, gdy będzie możliwe bezpieczne przeprowadzenie dyskusji.

RPO zwraca jednak uwagę na fakt, że stan braku możliwości działania przez najwyższy organ spółdzielni mieszkaniowych trwa już pół roku. Widoki na szybkie wygaszenie stanu epidemii są niewielkie. Jest raczej pewne, że w miesiącach jesiennych i zimowych nastąpi wzrost zakażeń koronawirusem, zatem stan ten może się utrzymywać jeszcze przez długie miesiące. Według specjalistów epidemia może nawet utrzymywać się około dwóch lat.

Konieczne jest zatem rozważenie, czy wystarczające i racjonalne jest faktyczne wstrzymanie organizowania walnych zgromadzeń w spółdzielniach mieszkaniowych na tak długi okres.

Zgodnie z Prawem spółdzielczym, co do zasady walne zgromadzenie zwołuje zarząd przynajmniej raz w roku w ciągu sześciu miesięcy po upływie roku obrachunkowego. Rokiem obrachunkowym jest rok kalendarzowy. Dlatego też zwyczajowo w spółdzielniach mieszkaniowych w terminie do końca czerwca odbywały się walne zgromadzenia.

A do wyłącznej właściwości walnego zgromadzenia należy m.in.:

  • uchwalanie kierunków rozwoju działalności gospodarczej oraz społecznej i kulturalnej;
  • rozpatrywanie sprawozdań rady, zatwierdzanie sprawozdań rocznych i sprawozdań finansowych oraz podejmowanie uchwał co do wniosków członków spółdzielni, rady lub zarządu w tych sprawach i udzielanie absolutorium członkom zarządu;
  • rozpatrywanie wniosków wynikających z przedstawionego protokołu polustracyjnego z działalności spółdzielni oraz podejmowanie uchwałe;
  • podejmowanie uchwał w sprawie podziału nadwyżki bilansowej (dochodu ogólnego) lub sposobu pokrycia strat;
  • podejmowanie uchwał w sprawie zbycia nieruchomości, zbycia zakładu lub innej wyodrębnionej jednostki organizacyjnej;
  • oznaczanie najwyższej sumy zobowiązań, jaką spółdzielnia może zaciągnąć;
  • podejmowanie uchwał w sprawie połączenia się spółdzielni, podziału spółdzielni oraz likwidacji spółdzielni;
  • rozpatrywanie w postępowaniu wewnątrzspółdzielczym odwołań od uchwał rady;
  • uchwalanie zmian statutu.

Niektóre kompetencje dotyczą spraw o zasadniczym znaczeniu dla funkcjonowania spółdzielni. A możliwość podjęcia uchwał w niektórych sprawach może mieć wręcz zasadnicze znaczenie dla jej kondycji gospodarczej i finansowej, a nawet dalszego bytu.

Wydaje się zatem konieczne wprowadzenie takich regulacji prawnych, które stworzą spółdzielniom mieszkaniowym warunki do podejmowania uchwał przez walne zgromadzenie - przynajmniej w sprawach niecierpiących zwłoki.

Spółdzielnia mieszkaniowa ma ponadto obowiązek sporządzić sprawozdanie finansowe wraz ze sprawozdaniem z działalności, które podlega zatwierdzeniu przez właściwy organ - co powinno nastąpić w 6 miesięcy od dnia bilansowego. Rozporządzeniem Ministra Finansów z 31 marca 2020 r. termin ten przedłużono - powinno to nastąpić do końca września 2020 r. A wiadomo już, że dotrzymanie tego terminu nie będzie możliwe.

Warto przy tym podkreślić, że inne spółdzielnie, wspólnoty mieszkaniowe czy spółki prawa handlowego mogą wywiązać się z powyższego obowiązku w oparciu o przewidziane dla tych podmiotów zmiany w ustawach regulujących zasady i tryb działania ich organów kolegialnych.

Prezentowane przez Ministerstwo Rozwoju stanowisko, zgodnie z którym w spółdzielniach mieszkaniowych nie jest prawnie dopuszczalne zwołanie walnego zgromadzenia przed upływem okresu, o jakim mowa w tarcza 1.0 i podejmowanie uchwał w drodze zdalnej, nie jest powszechnie przyjmowane w praktyce.

Z informacji w internecie wynika bowiem, że wiele spółdzielni mieszkaniowych wyznaczyło termin walnego zgromadzenia (w tym np. korespondencyjnego), mimo,że nadal obowiązuje stan epidemii (np. Suwalska Spółdzielnia Mieszkaniowa czy Spółdzielnia Mieszkaniowa w Stalowej Woli).

Powstaje zatem obawa, czy zwołane przez te spółdzielnie przed odwołaniem stanu epidemii, i sprzecznie z tarczą 1.0, walne zgromadzenia mogą podejmować w ogóle skutecznie uchwały, które będą wiązać członków spółdzielni.

Obecne przepisy dotyczące organizacji, trybu posiedzeń i podejmowania uchwał przez walne zgromadzenie są niedostosowane do stanu epidemii, który trwa już od wielu miesięcy i najprawdopodobniej trwać będzie nadal. Sytuacja ta stwarza niebezpieczeństwo zaburzenia czy nawet paraliżu bieżącej, zgodnej z zasadami racjonalnej gospodarki, działalności spółdzielni.

Dodatkowo, godzi to w prawa członków spółdzielni mieszkaniowych, którzy nie mogą – w ramach walnego zgromadzenia – realizować swych praw wynikających z członkostwa w spółdzielni.

Konieczne jest zatem pilne podjęcie prac legislacyjnych w tym zakresie, tym bardziej, że np. wspólnotom mieszkaniowym czy spółkom ustawodawca stworzył ramy prawne umożliwiające funkcjonowanie ich najwyższych organów także w czasie stanu epidemii.

IV.7212.3.2020

MEN do RPO o przygotowaniach do nowego roku szkolnego

Data: 2020-09-07
  • Kształcenie na odległość nie zastąpi bezpośredniego kontaktu ucznia z nauczycielem, a najnowocześniejsze nawet technologie nie stworzą odpowiedniej przestrzeni do budowania trwałych relacji rówieśniczych
  • MEN odpowiedziało na wystąpienie RPO, jak będzie wyglądać nauka w szkole od 1 września
  • Zdaniem resortu przedłużająca się izolacja może przynieść wiele negatywnych skutków. Chodzi nie tylko o rozwój intelektualny i mniejszą efektywność procesu kształcenia na odległość, ale i przygotowanie młodego człowieka do życia w społeczeństwie
  • Rozwiązania dotyczące powrotu uczniów do szkół zastosowane w Polsce są podobne do rozwiązań przyjętych w innych państwach europejskich

26 sierpnia 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich spytał ponownie MEN o stan przygotowań szkół do nowego roku szkolnego w sytuacji pandemii (na poprzednie wystąpienie z lipca nie dostał odpowiedzi).

Wskazywał, że informacje na temat sposobów zapewnienia bezpieczeństwa podczas stacjonarnej pracy szkół - oraz zagwarantowania wysokiej jakości nauki w razie konieczności powrotu do zdalnego kształcenia - są bardzo ważne dla uczniów, ich rodziców oraz pracowników systemu oświaty, którzy z niepokojem przygotowują się do nowego roku szkolnego.

Rzecznik wyraził m.in. nadzieję, że MEN wykorzystało wnioski z dotychczasowego przebiegu nauczania.

Odpowiedź wiceministra edukacji Macieja Kopcia

Wszelkie decyzje w sprawie przygotowania szkół do bezpiecznego ich funkcjonowania w nowym roku szkolnym są podejmowane z uwzględnieniem aktualnej sytuacji epidemicznej i zawsze  w porozumieniu z Głównym Inspektorem Sanitarnym oraz Ministrem Zdrowia.

5 sierpnia MEN przedstawił Wytyczne dla publicznych i niepublicznych szkół i placówek, które obowiązują od 1 września 2020 r. Zalecenia mają zastosowanie do organizacji pracy szkoły dla dzieci i młodzieży w systemie stacjonarnym. Zostały one opublikowane na stronie internetowej resortu.

Dodatkowo przygotowano zalecenia dla dyrektorów publicznych  i niepublicznych szkół i placówek znajdujących się w strefie czerwonej/żółtej, dostępne także na stronie resortu. Organizacja pracy szkoły na tych obszarach będzie uwzględniać wytyczne MEN, MZ i GIS dla publicznych i niepublicznych szkół i placówek oraz aktualne obostrzenia wynikające z przepisów prawa dotyczących stref.

Dyrektor może wprowadzić dodatkowe rozwiązania organizacyjne dotyczące funkcjonowania środowiska szkolnego, np. ustalić różne godziny przychodzenia klas do szkoły oraz rozpoczynania zajęć dla klas/oddziałów, aby zminimalizować gromadzenie się większej grupy osób w jednym miejscu, wprowadzić zakaz organizowania wyjść grupowych i wycieczek szkolnych, dokonywać pomiaru temperatury ciała pracownikom.

12 sierpnia br. MEN podpisał projekty 5 rozporządzeń, które pozwolą szkołom i placówkom w razie zagrożenia epidemicznego wprowadzić odpowiednie, dostosowane do sytuacji rozwiązania. Dzięki wprowadzonym zmianom dyrektorzy szkół i placówek dostali narzędzia pozwalające na odpowiednią organizację zajęć  w szkole, w szczególności, gdy sytuacja epidemiologiczna zagrozi zdrowiu uczniów.

Po otrzymaniu pozytywnej opinii powiatowego inspektora sanitarnego i zgody organu prowadzącego dyrektorzy szkół będą mogli elastycznie wprowadzać model mieszany pracy szkoły i placówki - zdalne nauczanie dla wszystkich uczniów lub grupy uczniów (np. zawiesić zajęcia grupy, grupy wychowawczej, oddziału, klasy, etapu edukacyjnego  lub całej szkoły lub placówki, w zakresie wszystkich lub poszczególnych zajęć i wprowadzić kształcenie zdalne).

Zgodnie z przepisami § 9 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, a także zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, pracodawca jest obowiązany zapewnić środki ochrony osobistej pracownikom narażonym na działanie szkodliwych czynników biologicznych. 

Zgodnie z § 8 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach –  w pomieszczeniach sanitarnohigienicznych powinna być zapewniona ciepła i zimna bieżąca woda oraz środki higieny osobistej, a urządzenia sanitarnohigieniczne powinny być utrzymywane w czystości i w stanie pełnej sprawności technicznej. Te obowiązki bez względu na sytuację epidemiczną – od 2011 roku – należą do organu prowadzącego placówkę oraz kierownika jednostki, czyli dyrektora szkoły.

Ponadto w wyniku współpracy z Ministerstwem Zdrowia, zostało zapewnione dodatkowe wsparcie w środki ochrony indywidualnej  dla szkół i placówek oświatowych.

MEN zachęca dyrektorów szkół i placówek oświatowych do składania zamówień na bezpłatne płyny do dezynfekcji oraz maski medyczne  dla personelu szkolnego za pośrednictwem formularza na stronie: https://soi.mz.gov.pl, zakładka: Szkoły. Zapas płynów  i maseczek jest przekazywany bezpłatnie przez Ministerstwo Zdrowia.

Odnosząc się do kwestii dotyczących kształcenia na odległość, informuję, co następuje. 25 marca 2020 r. weszła w życie nowelizacja rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 20 marca 2020 r. w sprawie szczególnych rozwiązań w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Organ prowadzący szkołę mógł użyczyć uczniom i nauczycielom bezpłatnie, na zasadzie umowy cywilnej, sprzęt niezbędny do kształcenia na odległość.

Do realizacji tego zadania organ prowadzący mógł upoważnić dyrektora szkoły. W związku z problemami z dostępem do sprzętu i oprogramowania do realizowania kształcenia w formie zdalnej MEN podjęło działania umożliwiające zakup przez władze samorządowe dodatkowego sprzętu na potrzeby szkół. 

Od 1 kwietnia 2020 r. samorządy mogą wnioskować o środki na zakup sprzętu dla uczniów i nauczycieli do zdalnej nauki w ramach uruchomionego projektu „Zdalna Szkoła – wsparcie Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej w systemie kształcenia zdalnego”. Projekt ten jest wdrażany w formie projektu grantowego o wartości ponad 187 mln PLN (w tym środki UE to ok. 158,5 mln PLN).

Według danych na 29 lipca 2020 r. wnioski 2786 jednostek samorządu terytorialnego, spośród 2790 uprawnionych, zostały pozytywnie ocenione. Łączna kwota przyznanych środków to 185 124 829,62 zł. Działanie to jest efektem współpracy ministrów edukacji i cyfryzacji, w wyniku której Komisja Europejska zgodziła się, aby zaoszczędzone środki w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa przekazać na zakup sprzętu dla szkół. Minimalna kwota zwrotu, jaką mógł otrzymać samorząd to 35 tys., maksymalna – 100 tys. zł. Wysokość finansowania była uzależniona od liczby uczniów w gminie lub powiecie. O pieniądze mogła wnioskować każda gmina i powiat – nie był wymagany wkład własny.

Finansowanie jest przeznaczone na zakup sprzętu niezbędnego do kształcenia na odległość (komputery, laptopy lub tablety). Sprzęt może być użyczony uczniom i nauczycielom, którzy wymagają wsparcia w zakresie realizacji edukacji zdalnej. Za otrzymane środki samorządy mogą kupić również: niezbędne oprogramowanie, ubezpieczenie sprzętu, mobilny dostępu do internetu lub inne akcesoria potrzebne w zdalnym nauczaniu. Działanie realizuje Centrum Projektów Polska Cyfrowa (CPPC).

Ministerstwo współpracowało z Ministerstwem Cyfryzacji przy opracowaniu kryteriów podziału środków między poszczególne jednostki samorządu terytorialnego. Procedury aplikowania zostały uproszczone do minimum po to, by jak najwięcej samorządów w jak najkrótszym czasie mogło zakupić niezbędny sprzęt do kształcenia na odległość. 

15 maja 2020 r. uruchomiono program „Zdalna szkoła+”.  To drugi, od czasu ogłoszenia na terenie Polski stanu epidemii, konkurs, w którym JST mogą uzyskać 100% dofinansowania na zakup sprzętu komputerowego, umożliwiającego realizację kształcenia na odległość. Samorządy mogą starać się o większe niż w pierwszym programie wsparcie, od 35 tys. zł do 165 tys. zł.  Pula środków wynosi ponad  180 milionów zł. Kryterium dofinansowania jest liczba rodzin wielodzietnych mieszkających na terenie danej gminy i korzystających z gminnego wsparcia.  Dofinasowanie dotyczy, podobnie jak przy poprzednim programie, zakupu zarówno komputerów, laptopów, jak i oprogramowania, ubezpieczenia sprzętu, mobilnego dostępu do internetu lub innych uzasadnionych wydatków związanych ze zdalną nauką (np. akcesoria). 

Do 31 sierpnia 2020 r. wsparcie uzyskało 2386 gmin na kwotę 174 512 968,16 zł. Na stronie https://www.cppc.gov.pl/zdalna-szkola-2 jest dostępna pełna dokumentacja programu, aplikacja do składania wniosków, wzór umowy i informator – kompendium wiedzy o programie. Ze względu na to, że część uprawnionych samorządów nie przystąpiła jeszcze do programu, okres na składanie wniosków o przyznanie grantów wydłużono do  30 września 2020 r.

Projekt „Zdalna szkoła+” jest finansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa na lata 2014-2020. W ramach kolejnego działania rząd przeznaczy 130 mln zł na zakup m.in. komputerów dla dzieci, które przebywają w pieczy zastępczej. Odbiorcami wsparcia są dzieci z domów dziecka, jak i innych placówek rodzinnych.  Pieniądze będą przeznaczone m.in. na zakup komputerów  i oprogramowania, sprzętu audiowizualnego oraz sprzętu ochrony osobistej i środków dezynfekcyjnych. Rodziny zastępcze oraz dyrektorzy placówek mogą swoje potrzeby zgłaszać do starosty oraz Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie.  

Dofinansowanie na zakup sprzętu komputerowego organy prowadzące mogą także uzyskać w projektach realizowanych w ramach regionalnych programów operacyjnych z Programu Operacyjnego Wiedza Edukacja Rozwój.  Również w kolejnej edycji programu rządowego „Aktywna tablica” na lata 2020-2024, który na początku sierpnia br. został przekazany do uzgodnień, opiniowania i konsultacji publicznych, uwzględniając obecną sytuację epidemiczną, wskazano, iż w 2020 r. uprawnione organy prowadzące i dyrektorzy szkół będą mogli zakupić komputery przenośne.

Ponadto MEN udostępnił dla szkół i placówek systemu oświaty Zintegrowaną Platformę Edukacyjną (ZPE). Była ona intensywnie rozwijana i wykorzystywana w okresie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu edukacji z powodu pandemii COVID–19. Została uruchomiona w lutym 2019 r. i od momentu udostępnienia jej szkołom (wrzesień 2019) jest cały czas dostępna. Zintegrowana Platforma Edukacyjna została również wpisana do przepisów prawa oświatowego regulujących funkcjonowanie szkół i placówek  w okresie zawieszenia zajęć w szkołach w obecnym roku szkolnym jako narzędzie rekomendowane (ale nie obowiązkowe).

Platforma pełni dwie podstawowe funkcje:  repozytorium sprawdzonych i wartościowych materiałów dydaktycznych oraz narzędzia do wykorzystania w zdalnym nauczaniu i uczeniu się. Platforma oferuje aktualnie ponad sześć tysięcy osiemset materiałów edukacyjnych (bez programów nauczania, scenariuszy lekcji oraz poradników i informatorów – łącznie wszystkich zasobów jest ponad  12 tysięcy), przeznaczonych dla wszystkich etapów kształcenia, zarówno ogólnego jak i zawodowego (zakładki: „Kształcenie ogólne”; „Kształcenie zawodowe”). Niemal każdy materiał dydaktyczny jest edytowalny (umożliwia to dostępny na platformie edytor treści dla nauczycieli  i uczniów) i zawiera pytania otwarte lub ćwiczenia interaktywne.

Obecnie na platformie funkcjonuje prawie 5,8 mln kont użytkowników.  Od 1 marca br. do początku sierpnia br. liczba odsłon platformy to łącznie ponad 109 mln. Liczba korzystających z platformy epodreczniki.pl  w okresie marzec – czerwiec wynosiła średnio ok. 1 mln odsłon dziennie. Najwięcej odsłon, prawie 4,5 mln, zanotowaliśmy 25 marca. Mieliśmy wówczas blisko 1 mln aktywnych użytkowników. Z platformy skorzystało już ponad 10,5 mln użytkowników. Ponadto planujemy udostępnienie aplikacji mobilnej dla Zintegrowanej Platformy Edukacyjnej funkcji wideopołączeń.

Ze względu na szacowany zakres wyposażenia szkół, zróżnicowane potrzeby uczniów i nauczycieli w zakresie korzystania ze sprzętu, pomocy dydaktycznych i narzędzi do terapii, nastąpiła przebudowa programu  w stosunku do poprzedniej edycji programu na lata 2017-2019,  m.in. zostały określone inne progi wsparcia finansowego dla szkół,  w których kształcą się uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym uczniowie niewidomi oraz uczniowie  z niepełnosprawnościami. Nowoczesne, otwarte, odpowiedzialne społeczeństwo uwzględnia oczekiwania dzieci i młodzieży ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, w tym uczniów z niepełnosprawnościami (SPE). Odpowiadając na te potrzeby, nowa edycja programu „Aktywna tablica” na lata 2020–2024 uwzględnia w procesie wspierania szkół, również szkoły realizujące kształcenie uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych, a także sytuację, w której nauczanie i uczenie się jest realizowane w ramach kształcenia na odległość. 

W 2020 r. dystrybucja środków finansowych na zakup pomocy dydaktycznych komputerów przenośnych – laptopów obejmie typy szkół określone w Programie oraz tych uczniów i nauczycieli, którym sprzęt jest konieczny do kształcenia na odległość. W 2020 r. będzie możliwy zakup przez organy prowadzące i dyrektorów szkół tylko jeden rodzaj pomocy dydaktycznych – laptopów, do kwoty maksymalnie 14 tys. zł. 

Umożliwi to w sytuacji ponownego wystąpienia zagrożenia epidemicznego realizację kształcenia na odległość, a także realizację w kolejnych latach programu z uwzględnieniem wymaganych od szkół funkcjonalności, ponieważ każda szkoła przystępująca do programu powinna być wyposażona w co najmniej jeden laptop przypadający na jeden wnioskowany sprzęt. Kwota zaplanowana na 2020 r. umożliwi zakup około 10 tys. laptopów  dla uczniów i nauczycieli szkół podstawowych i szkół ponadpodstawowych dla dzieci i młodzieży oraz szkół za granicą. Szkoły podstawowe, które nie otrzymały wsparcia finansowego w edycji 2017–2019, oraz szkoły ponadpodstawowe otrzymają dotację  w maksymalnej wysokości do 14 tys. zł, szkoły podstawowe, w których kształcą się uczniowie ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, otrzymają dotację w maksymalnej wysokości do 35 tys. zł, specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze otrzymają dotację w maksymalnej wysokości do 100 tys. zł. Zróżnicowanie to wynika z szacowanej, uśrednionej wyceny specjalistycznego sprzętu do diagnozy i terapii  dla uczniów o specjalnych potrzebach oraz wyceny specjalistycznych drukarek druku wypukłego możliwych do zakupu przez specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze.

W ramach kolejnego działania rząd przeznaczy 130 mln zł na zakup m.in. komputerów dla dzieci, które przebywają w pieczy zastępczej. To kolejne wsparcie dla uczniów w dostępie do sprzętu komputerowego i internetu w okresie epidemii COVID-19. Odbiorcami wsparcia są dzieci z domów dziecka, jak i innych placówek rodzinnych. W całej Polsce w pieczy zastępczej umieszczonych jest ponad 72,5 tys. dzieci, w tym ponad  16,7 tys. dzieci w placówkach oraz ponad 55,5 tys. dzieci w pieczy  o charakterze rodzinnym.

Pieniądze – łącznie 130 mln zł – będą przeznaczone m.in. na zakup komputerów i oprogramowania, sprzętu audiowizualnego oraz sprzętu ochrony osobistej i środków dezynfekcyjnych. Rodziny zastępcze oraz dyrektorzy placówek mogą swoje potrzeby zgłaszać do starosty oraz Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. 

Organy prowadzące mogły się również ubiegać o wsparcie finansowe  na doposażenie szkół w ramach rezerwy części oświatowej subwencji ogólnej. Zadania związane ze wsparciem organów prowadzących  w doposażaniu szkół w sprzęt wspierający prowadzenie kształcenie  na odległość przewidziano również w ramach regionalnych programów operacyjnych. 

MEN realizuje i planuje inne działania na rzecz wspierania szkół w zakresie podnoszenia jakości i efektywności nauczania, w tym także prowadzonego z wykorzystaniem metod i technik kształcenia na odległość, które są / będą finansowane z budżetu MEN bądź  ze środków UE. Są to w szczególności:

1) wspieranie nauczycieli oraz kadry zarządzającej szkół w podnoszeniu jakości pracy szkół (projekty realizowane w PO WER);

2) rozwijanie kompetencji cyfrowych i informatycznych nauczycieli  i uczniów (tutaj np.: realizowany od 2019 r. projekt pn. Lekcja:Enter finansowany ze środków PO PC oraz projekt nadzwyczajny w ramach  Działania 2.10 PO WER związany z przeciwdziałaniem negatywnym skutkom pandemii COVID-19 w obszarze edukacji pn. Wsparcie placówek doskonalenia nauczycieli i bibliotek pedagogicznych  w realizacji zadań związanych z przygotowaniem i wsparciem nauczycieli w prowadzeniu kształcenia na odległość – wartość projektu 50,5 mln zł, w ramach tego projektu planuje się doposażenie w sprzęt placówki doskonalenia nauczycieli i biblioteki pedagogiczne oraz przeszkolenia 32 tysięcy nauczycieli i pracowników placówek doskonalenia nauczycieli oraz bibliotek pedagogicznych);

3) poszerzanie bazy publicznych, powszechnie dostępnych  i sprawdzonych e-zasobów i narzędzi edukacyjnych (tutaj  w szczególności realizowane i zaplanowane do realizacji projekty finansowane ze środków PO WER). 

Odnosząc się do kwestii przygotowania nauczycieli w zakresie wykorzystywania technologii informacyjnej, w tym wykorzystywania możliwości tej technologii do prowadzenia pracy zdalnej, informuję, że jest ono realizowane nie tylko w okresie epidemii i w związku ze szczególnymi potrzebami tego okresu, ale w sposób stały i systemowy.  Kształcenie nauczycieli jest prowadzone przez szkoły wyższe na podstawie programów przygotowanych z uwzględnieniem wymagań określonych  w standardach kształcenia nauczycieli.

Reasumując, w Ministerstwie Edukacji Narodowej cały czas trwały prace, które obejmowały swym zakresem takie kwestie jak: opracowanie aktów prawnych na potrzeby kształcenia na odległość, działania wspierające dyrektorów, nauczycieli, uczniów i ich rodziców, zapewnienie sprzętu do edukacji zdalnej lub środków finansowych na jego zakup czy też objęcie dzieci i młodzieży uczącej się pomocą psychologiczno-pedagogiczną. Przygotowania systemu oświaty do nowego roku szkolnego opierały się także na analizie doświadczeń z pracy szkół i placówek w czasie ich ograniczonego funkcjonowania od połowy marca do czerwca 2020 r.

Jednocześnie należy podkreślić, że rozwiązania dotyczące powrotu uczniów do szkół zastosowane w Polsce są podobne do rozwiązań przyjętych w innych państwach europejskich. 

Kształcenie na odległość nie zastąpi bezpośredniego kontaktu ucznia z nauczycielem, a najnowocześniejsze nawet technologie nie stworzą odpowiedniej przestrzeni do budowania trwałych relacji rówieśniczych. Przedłużająca się izolacja może w dalszej perspektywie przynieść wiele negatywnych skutków. Chodzi nie tylko o rozwój intelektualny i mniejszą efektywność procesu kształcenia na odległość, ale również o przygotowanie młodego człowieka do dorosłości, do życia w społeczeństwie, które w dużym stopniu kształtuje się w środowisku szkolnym. 

(pełny tekst odpowiedzi MEN w załączniku poniżej)

VII.7037.45.2020

Debata edukacyjna w Żółwinie. Trójmiasto Ogrodów dla Edukacji – W nowym czasie – nowa szkoła.

Data: 2020-09-04

- Marzyliśmy w tym trudnym tygodniu początku roku szkolnego o tym, by dotrwać do piątku – zaczęli  dyrektorzy-gospodarze. - A skoro dotrwaliśmy do piątku, to wreszcie mamy czas, by pomyśleć o przyszłości. I o tym, czym zajmiemy się w poniedziałek. Bo to będzie to, co tu ustalimy.

- Jeden, dwa, trzy, cztery, jeden, dwa, trzy cztery… 50 osób (młodych i starych) odlicza w ten piątkowy wieczór w szkole podstawowej w Żółwinie i dzieli się na grupy. Siadają przy czterech stołach, w czterech salach. Mają znaleźć odpowiedź na cztery pytania:

  1. Jak przekuć w szkole kryzys w sukces - doświadczenia epidemii.
  2. Co robić, by uczeń był słuchany i czuł się ważny?
  3. Jak oceniać, by oceny mogły motywować i inspirować?
  4. Jak wspierać się w planowaniu i rozmawianiu o przyszłości?

Jak wypracowaliśmy kilkadziesiąt pomysłów na oddolną zmianę szkoły?

Każdy  kilkunastoosobowy zespół poświęcił jednemu tematowi 20 minut, potem siadał do następnego stolika i następnego tematu. Moderator-gospodarz stolika pilnował, by każda kolejna grupa przy stoliku dodawała nowe pomysły do już zebranych. Po trzeciej zmianie zadanie było już naprawdę trudne, ponieważ pomysłów było sporo, ale moderator grupował pomysły w całe sekwencje i zadawał dodatkowe pytania.

Narada w Żółwinie była przygotowywana przez kilka miesięcy, a wszystko zaczęło się jeszcze prze pandemią. Była to kontynuacja Narad Obywatelskich o Edukacji (NOE) prowadzonych w 2019 r. w całym kraju: oddolnie, metodami partycypacji obywatelskiej.

NOE zebrało postulaty, wskazały, co w szkole nie działa. Społeczność Żółwina, Podkowy Leśnej, Milanówka i Brwinowa poszła dalej: wymyślała, JAK zmienić szkołę. Nie planując wielkich reform, ale szukając tego, co zależy od samej społeczności szkolnej. Inicjatorami tych działań było czworo dyrektorów szkół:

  • Szkoły Podstawowej w Żółwinie w gminie Brwinów, Marty Szwemin
  • Podkowiańskiego Liceum nr 60, Pawła Włoczewskiego
  • Szkoły Podstawowej  nr 2 im. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Podkowie Leśnej, Marzeny Prądzyńskiej
  • Społecznego Liceum Ogólnokształcącego Nr 5 STO w Milanówku Leszka Janasika.
  • ze wsparciem Biura RPO oraz Pracowni Badań Społecznych STOCZNIA (dlatego do Żółwina przyjechał RPO Adam Bodnar i Jakub Wygnański ze STOCZNI).

Plan spotkania był efektem wielu narad, a ich efekt obecni chcą spróbować wdrożyć w swoich społecznościach szkolnych. Na spotkanie przyjechali przedstawiciele innych okolicznych szkół, nauczyciele, uczniowie i rodzice. Debaty w czterech grupach moderowały osoby zaangażowane w działania obywatelskie na rzecz oświaty. Celem była rozmowa o tym, jak konkretnie możemy zmieniać szkołę. Jak się lepiej rozumieć? Co zrobić, byśmy sobie nawzajem ufali? Jak wykorzystać doświadczenia zdalnej edukacji?

Spotkanie otworzył zastępca burmistrza gminy Brwinów Jerzy Wysocki a rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zapowiedział, że Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich będzie promowało przyjęte w Żółwinie oddolne ustalenia.

- Czy wiecie Państwo, jaki jest najczęściej wyszukiwany tekst w serwisie internetowym RPO.gov.pl? – zapytał  zebranych. - „Czy nauczyciel może odebrać uczniowi komórkę?”

- Nie można powiedzieć, że po prostu może. Musimy nauczyć się odpowiadać na to pytanie pokazując, że mamy prawa i obowiązki, które są wynikiem wspólnych ustaleń. Tak się praktykuje demokrację. Rozmowa o prawach i obowiązkach, o tym, skąd się biorą, jest sposobem upodmiotowienia uczniów, a młodzi ludzie w Polsce naprawdę potrzebują rozmowy - powiedział RPO. Przypomniał zeszłoroczną akcję społeczną wspieraną przez Biuro RPO pt. ZadaNIEdomowe. Rzecznik dostawał sygnały, że uczniowie są przeciążani pracami domowymi. Zamiast postulować odgórne zmiany, RPO zaproponował działanie oddolne. I tak powstała prosta broszura podpowiadająca społeczności szkolnej, jak rozmawiać o zadaniach domowych i jak je wspólnie przeorganizować. Na koniec MEN przyznał, że to dobry sposób i że szkoły mogą w taki sposób działać. Podobnie było na początku pandemii, kiedy szkoły borykały się z kłopotami zdalnego nauczania. Wtedy eksperci wraz z Biurem RPO przygotowali poradnik, jak sobie radzić z lekcjami online (proces koordynowała z ramienia RPO mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz).

- Musimy przyzwyczaić się do tego, że w Polsce coraz częściej sami będziemy musieli szukać rozwiązań, a nie czekać na odgórne dyrektywy – zauważył RPO.

Kuba Wygnański ze STOCZNI, która prowadziła NOE, przypomniał założenia Narad:  STOCZNIA zajmuje się partycypacją społeczną, wychodzimy z założenia, że ludzie mają coś do powiedzenia, że politycy nie mogą ich zastąpić. Prawdziwa demokracja polega bowiem na zawieraniu umów społecznych, także mikro-umów, takich jak tu, w Żółwinie.

Umowa społeczna to wspólne ustalenie, co wolno, a czego nie. Nie chodzi o to, by pokłócić się i zaprosić kogoś, by konflikt rozwiązał, ale żeby się porozumieć.  W debatach ludzie ze sobą często rywalizują, kto był lepszy. Narada to przede wszystkim działanie wspólne. Tu komunikacja nie jest sposobem ustalania hierarchii. W NOE rozmawialiśmy w małych grupach, a z efektów ich prac skorzystało ponad 400 szkół w Polsce. Mamy diagnozę. Teraz potrzebujemy lokalnego porozumienia, jak wprowadzić zmiany. Narada wymaga wysiłku posiadania własnych poglądów, słuchania i rozumienia innych.

Co wymyśliliśmy?

  1. Jak przekuć w szkole kryzys w sukces - doświadczenia epidemii (moderator Leszek Olpiński).

W kryzysie pandemii zdarzyło się wiele pozytywnych rzeczy i z nich powinniśmy korzystać.

Relacje. Okazało się, że najważniejsze edukacji są relacje. Na tym trzeba bazować. Rodzice i uczniowie także muszą zabierać głos w sprawach, które ich dotyczą.

Praca zespołowa. Potrzebna jest współpraca i praca zespołowa w szkole (a nie tylko zarządzanie)

Prywatne i wspólne: musimy rozdzielać przestrzeń, w której występujemy jako nauczyciele i uczniowie, od przestrzeni prywatnej.

Wsparcie: musimy nadal się wspierać w pracy online i musimy zadbać o słabszych, w tym słabszych i mających utrudniony dostęp do edukacji uczniów.

Elastyczność. Do każdego trzeba podchodzić indywidualnie. Pandemia pokazała, że indywidualne podejście do nauczania jest jedynym skutecznym. Możliwe są np. dodatkowe zajęcia online.

2.  Co robić, by uczeń był słuchany i czuł się ważny? (moderatorka Ewa Iwanowska, sekretarz Mariola Pietroń-Ratyńska)

Tu też najważniejsze relacje – oparte na szacunku, zaufaniu i życzliwości. Bez tego nie będzie płaszczyzny porozumienia między dorosłymi i dziećmi.

Spór dotyczy tego, jak daleko idącą suwerenność można dać młodym.

  • Trzeba zachować czujność wobec agresji, uczyć dzieci argumentacji, pracować metodą projektów, bo to pozwala wychodzić ze sztywnych ról i rodzi inicjatywę. To bardzo ważny element zmiany
  • Trzeba zostawiać przestrzeń wyboru dla uczniów (np. w formie budżetów partycypacyjnych dla uczniów, tworzyć przestrzeń do kontaktów i wymiany pomysłów między samorządami szkół).
  • Trzeba doceniać kompetencje dzieci (przecież np. lepiej posługują się sprzętem komputerowym- docenienie tego daje podstawę do porozumienia).
  • Potrzebne jest uczenie tolerancji i tworzenia atmosfery bezpieczeństwa w klasie: by każdy mógł powiedzieć, co dla niego ważne i by nie dochodziło do agresji.
  • Dialog potrzebuje realnej przestrzeni: fizycznej i psychologicznej. Dzieci muszą wiedzieć, na jakich warunkach ma się ten dialog odbywać; kiedy mogą podejść do nauczyciela i otarcie z nim porozmawiać.
  • Nauczyciel w kontakcie z dzieckiem musi się zatrzymać.
  • Bardzo ważne jest, by zaakceptowane pomysły młodych były realizowane. Wyznaczania celów i realizowania ich musimy uczyć od najmłodszych lat. Zostawianie dzieciom przestrzeni to nie jest ich porzucanie.
  • Czasem szkoła, nauczyciel musi zadbać o prawa dziecka w konfrontacji z rodzicami. To jest ważne.
  • PYTAJMY dzieci, co jest dla nas ważne. Bierzmy na poważnie to, co do nas mówią. Rozmawiajmy otwarcie z dziećmi o sprawach waznych dla szkoły.

3.  Jak oceniać, by oceny mogły motywować i inspirować? (moderatorka Zofia Grudzińska, sekretarz Antoni Kowalski)

Tu powstało bardzo dużo rekomendacji. Zebraliśmy je w kilka wytycznych.

Oceny same w sobie nie są złe, bo są po prostu informacją o postępach. Pytanie tylko,  jak są podawane te informacje: w formie przemocowej czy w dialogu.

  • Warto myśleć o tym, by ocena była właśnie informacją zwrotną a nie czymś zapisywanym w stopniowej skali.
  • Oceny powinny być podawane szybko, bezpośrednio po zdarzeniu. Wiedza powinna być sprawdzana systematycznie, by nie pojawiały się braki.

Uczeń musi rozumieć ocenę - ocenę warto przeprowadzać razem z uczniami, nawet jeśli to zajmie więcej czasu.

Musimy dbać o pozytywne emocje – trzeba oceniać pracę a nie człowieka. Ocenia nie jest karą. Ma wzmacniać.

  • Ważne jest pokazywanie mocnych stron i predyspozycji po ocenie i wspieranie ucznia w rozwijaniu silnych stron.
  • Kryteria oceniania powinny być jasne i klarowne.
  • Trzeba myśleć o celu, czyli do jakiego poziomu uczeń chce dojść.
  •  Warto rezygnować z czerwonych długopisów.

Ważna jest współpraca z rodzicami – oni mają rozumieć, o co chodzi w ocenie dziecka, powinni brać udział w wypracowywaniu kryteriów oceniania. Uczniowie, rodzice i nauczyciele powinni razem tworzyć wspólnotę szkolną, która razem uczy się, po co są oceny.

4.   Jak wspierać się w planowaniu i rozmawianiu o przyszłości? (moderator Zdzisław Hofman, sekretarz Wiktoria Kostrzewa z Młodzieżowego Sejmiku Województwa Mazowieckiego)

W tej grupie nie było narzekania, choć temat był trudny. Oto główne pomysły.

Lider. Zmianie potrzebny jest lider– on powinien inicjować zmianę (np. wdrożenie postulatów z poprzednich stolików).

Informacja o tym, co robimy, jest ważna! Każda zmiana musi być nie tylko planowana i wdrażana, ale dobrze komunikowana – trzeba zadbać o to, by wszyscy dowiedzieli się o zmianie. To musi być system komunikacyjny, dobrze zaplanowany, nie można tego pominąć (struktura – a nie akcje). Trzeba się upewniać, czy informacja dotarła do każdego, do kogo powinna.

Język. Komunikacja między nauczycielami, rodzicami i uczniami powinna być oparta na zasadzie równości, nie można więc stosować hermetycznego, specjalistycznego czy zawodowego języka. Powiedzieć coś prosto to sztuka, ale każdemu się ona przyda. Bez zmiany języka, jakim posługują się nauczyciele,  nie będą dobrze zrozumiani, a przez to niemożliwa będzie współpraca z rodzicami i uczniami. Rodzice nie mogą się ograniczać do wiedzy o szkole, jaką pamiętają z młodości.

Przestrzeń dla oponentów. Opór wobec zmiany jest naturalny i jest siłą. Warto ją wykorzystać. Trzeba wysłuchać każdego, oponentów zamieniać w sojuszników.  Jeśli założymy, że działamy w dialogu, to jasne będzie, że dialog musi uwzględniać różne punkty widzenia. Trzeba być jednak kamykiem w bucie, nie odpuszczać.

Korzyści. Trzeba nauczyć się mówić o korzyściach ze zmiany. Trzeba też jasno mówić o trudnościach, jakie będą po drodze.

Pilotaż. Warto stosować metodę drobnych kroków (zadanie trzeba podzielić na małe, niezbyt trudne, realne i mierzalne etapy), zaplanować pilotaż (dla tych, którzy chcą -  niech zaczną).

Ocena na bieżąco. Trzeba też wiedzieć, po czym poznamy, że drobne kroki powadzą do celu. Trzeba być gotowym do cofnięcia się o krok. Błędy też uczą – jeśli są komunikowane  (Ewolucja zamiast rewolucji).

Wsparcie. Potrzebna jest grupa wsparcia dla prowadzącego projekt. Dwie-trzy osoby. Trzeba szukać sojuszników także poza szkołą, np. w organizacjach pozarządowych. Trzeba doceniać to, co działa u innych. Twórzmy koalicje.

Wdrożenie. Nie wystarczy zaplanowanie zmianę. Musi być ona wdrożona - w dialogu.

Świętowanie efektów. Trzeba o nich mówić, trzeba dziękować każdemu, kto miał swój wkład. Odpowiedzialność ponosimy wspólnie.

Trudniej wprowadza się zmiany w hierarchicznej strukturze. To zaufanie i współpraca pozwala na zmianę!

Rozeszliśmy się w piątek po godz. 22. Przygotowane tak postulaty będą teraz przepracowywane w szkołach, a za trzy tygodnie odbędzie się kolejne spotkanie. Tym razem niestety online.

 

 

 

 

 

Maseczki dla części uczniów, a dla tych z objawami koronawirusa - "izolatoria". Rzecznik ma wątpliwości

Data: 2020-09-03
  • Rodzice skarżą się na wprowadzany w niektórych szkołach obowiązek korzystania przez dzieci z maseczek
  • Niepokój budzą też "izolatoria" dla uczniów z objawami koronawirusa
  • RPO ma wątpliwości co do zasad i podstaw prawnych tych rozwiązań, dlatego pyta MEN o stanowisko

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego do Rzecznika Praw Obywatelskich zaczęły wpływać skargi związane z wprowadzanymi w szkołach regulacjami związanymi z bezpieczeństwem epidemicznym.

Rodzice wskazują na wprowadzany w niektórych szkołach obowiązek korzystania przez dzieci z maseczek na twarz. Drugim przedmiotem troski jest  wprowadzanie "izolatoriów" dla tych uczniów, którzy będą mieć objawy mogące sugerować chorobę (np. kaszel).

Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, uczniowie co do zasady nie są objęci nakazem zasłaniania ust i nosa.

Przewidziano jednak możliwość wprowadzenia takiego ograniczenia przez "kierującego placówką". Wydaje się jednak, że nie rozwiązuje to problemu. Nie określono bowiem jakichkolwiek wskazówek, którymi osoba kierująca placówką ma się kierować przy wprowadzaniu takiego obowiązku. A w tej sytuacji będą powstawać zarzuty o arbitralność takich decyzji.

Jeżeli zaś chodzi o kwestię "izolatoriów", to problem wydaje się bardziej złożony. Ich utworzenie (a przede wszystkim korzystanie z nich) w placówkach oświatowych nie ma jasnych podstaw prawnych. Nie można za nie uznać wytycznych Ministra Edukacji Narodowej, Ministra Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego, które przewidują wprowadzenie izolacji uczniów "podejrzanych" o chorobę.

Trudno bowiem zaakceptować, aby podstawą takiej izolacji - którą można uznać za formę ograniczenia wolności - była nie ustawa ani nawet nie rozporządzenie, ale jedynie "wytyczne".

Ponadto, nawet gdyby przyjąć, że stanowią one tzw. generalny akt administracyjny (wiążący podmioty prowadzące placówki edukacyjne), to należy spytać o ustawowe upoważnienie do ich wydania. Tymczasem jedynie Główny Inspektor Sanitarny ma kompetencję do wydawania wytycznych przeciwepidemicznych.

Rzecznik zwrócił się do dyrektor Departamentu Kształcenia Ogólnego MEN o stanowisko w obu tych sprawach.

V.7037.1.2020

MI: zakaz lotów do Hiszpanii od 2 do 15 września, ale nie dla czarterów

Data: 2020-09-03
  • Od  2 do 15 września 2020 r. obowiązuje zakaz lotów m.in. do Hiszpanii, co wynika z pogarszającej się sytuację epidemicznej w tym kraju – odpowiedział RPO wiceminister infrastruktury Marcin Horała
  • Zakaz nie dotyczy czarterów. Celem tego przepisu jest uniknięcie możliwych komplikacji po stronie podróżnych i organizatorów turystyki

Rzecznik Praw Obywatelskich był zaniepokojony zakazem lotów do i z Hiszpanii, który miał obowiązywać od 26 sierpnia do 8 września. A w tym państwie jest wielu  polskich turystów. - Jak władze zamierzają im pomóc? – pytał  RPO.

Rzecznik w pełni popiera wszelkie działania zmierzające do zapewnienia bezpieczeństwa dla zdrowia i życia polskich obywateli w sytuacji zagrożenia epidemiologicznego. Niemniej zasadne wydaje się zastosowanie okresu przejściowego, który umożliwi Polakom powrót zaplanowanymi lotami. Należy pamiętać, że zarówno udający się na wypoczynek obywatele jak i prywatni przewoźnicy działali w zaufaniu do decyzji polskich władz.

Marcin Horała odpisał, że rozporządzenie Rady Ministrów z 25 sierpnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym obowiązywało od 26 sierpnia do 1 września 2020 r. Zawarty w nim wykaz państw, z których wykonywanie lotów jest objęte zakazami w ruchu lotniczym, stanowił co do zasady powtórzenie wykazu z rozporządzenia Rady Ministrów z 11 sierpnia 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym.

Tym samym w rozporządzeniu z 25 sierpnia 2020 r. nie zostało ujęte Królestwo Hiszpanii. Utrzymanie wykazu w takim kształcie uzasadniał dobiegający końca okres wakacyjny i związana z tym konieczność zapewnienia bezpiecznego i niezakłóconego powrotu do Polski osobom przebywającym na urlopach.

Natomiast 31 sierpnia 2020 r. Rada Ministrów wydała kolejne rozporządzenie w sprawie zakazów w ruchu lotniczym, które będzie obowiązywało od 2 do 15 września 2020 r. Przewidziany w nim wykaz państw i terytoriów, z których wykonywanie lotów jest objęte zakazami, został sporządzony w oparciu o dane publikowane przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (European Centre for Disease Prevention and Control) według stanu na 24 sierpnia 2020 r.  

Co do zasady uwzględnia on 14-dniową skumulowaną liczbę zachorowań na COVID-19 na 100 000 osób przy współczynniku przekraczającym 60. Opierając się na danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób współczynnik zachorowań dla Królestwa Hiszpanii na 24 sierpnia 2020 r. wynosił 175,7; a na 30 sierpnia 2020 - 205,5.

Z uwagi na pogarszającą się sytuację epidemiczną w tym kraju nie było zatem przesłanek, które uzasadniałyby nieuwzględnienie Hiszpanii w wykazie rozporządzenia z 31 sierpnia 2020 r.

Jednocześnie § 1 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia z 31 sierpnia 2020 r. przewiduje wyłączenie stosowania zakazu do statków powietrznych wykonujących loty międzynarodowe wyczarterowane przed dniem wejścia w życie rozporządzenia na zlecenie organizatora turystyki lub podmiotu działającego na jego zlecenie.

Wprowadzenie tego rozwiązania wynikało z faktu przebywania wielu obywateli polskich, biorących udział w imprezach turystycznych, na terytorium szeregu z państw objętych zakazem.  Celem tego przepisu jest uniknięcie możliwych komplikacji zarówno po stronie podróżnych, jak i organizatorów turystyki – zaznaczył wiceminister infrastruktury Marcin Horała

VII.531.124.2020

Koronawirus. RPO nie zaskarży do TK rozporządzenia rządu o nakazach i zakazach. Praw obywateli broni w postępowaniach sądowych i administracyjnych

Data: 2020-09-02
  • Obywatel prosił RPO o zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego rozporządzenia rządu z 2 maja 2020 r. w sprawie nakazów i zakazów obowiązujących w stanie epidemii 
  • Rzecznik krytycznie ocenia to rozporządzenie, jak i mu podobne
  • Ustawa o TK nakazuje jednak umorzenie postępowania, jeśli zaskarżony akt utracił moc obowiązującą przed wydaniem orzeczenia – a rozporządzenie z 2 maja już nie obowiązuje
  • Rzecznik uczestniczy zaś w postępowaniach administracyjnych i sądowych dotyczących kar nakładanych na obywateli na podstawie rozporządzeń. M.in. na wniosek RPO uchylane są kary orzeczone przez sanepid

Obywatel zwrócił się o zaskarżenie rozporządzenia, na którego podstawie nakładano m.in kary pieniężne na obywateli za przemieszczanie się, brak maseczek w miejscach publicznych czy udział w zgromadzeniach. Wskazał, że rozporządzenie z 2 maja nie miało odpowiedniej podstawy ustawowej.

Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego nie będzie skutecznym środkiem ochrony praw. Art. 59 ust. 1 pkt 4 ustawy z 30 listopada 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym obliguje bowiem Trybunał  do umorzenia postępowania w przypadku, gdy zaskarżony akt normatywny utracił moc obowiązującą przed wydaniem orzeczenia.

Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku kolejnych rozporządzeń Rady Ministrów regulujących materię nakazów i zakazów obowiązujących w stanie epidemii. Rozporządzenia są zmieniane często, czasem w ciągu kilku dni.

Z kolei sądy rozpoznające sprawy obywateli dotyczące przestrzegania nakazów i zakazów nie są związane kolejnymi rozporządzeniami i mogą dokonywać pośredniej ich kontroli  nawet, gdy dane rozporządzenie już nie obowiązuje.

Rzecznik przedstawiał wiele razy krytyczną ocenę stanu prawnego, kształtowanego w tym zakresie kolejnymi rozporządzeniami Rady Ministrów (m.in. w kompleksowym wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów).

Stanowisko Rzecznika dotyczące legalności ograniczeń w korzystaniu z konstytucyjnych wolności lub praw wprowadzanych kolejnymi rozporządzeniami zostało przekazane poszczególnym stowarzyszeniom sędziowskim.

Ponadto Rzecznik uczestniczy w postępowaniach administracyjnych i sądowych, dotyczących stosowania tych rozporządzeń wobec obywateli. W ten sposób RPO udziela konkretnej pomocy w ochronie ich praw.

Rzecznik wciąż monitoruje sposób wprowadzania ograniczeń praw i wolności w okresie stanu epidemii i podejmuje działania w indywidualnych sprawach obywateli, których prawa i wolności ucierpiały.

VII.565.437.2020

Koronawirus. Sytuacja w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Jarosławiu

Data: 2020-09-02
  • Testy przeprowadzone w ZOL w Jarosławiu potwierdziły zakażenie koronawirusem u 19 pacjentów  i 9 członków personelu. Placówka współpracuje z Wojewodą Podkarpackim

Piotr Pochopień, dyrektor Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu, odpowiedział na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z 13 sierpnia w sprawie sytuacji w  Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o działania podjęte w ramach epidemii koronawirusa.

Takie miejsca na co dzień wizytuje KMPT. Sprawdza wówczas czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. W związku z epidemią koronawirusa sytuacja pacjentów takich placówek  wymaga szczególnej uwagi, ponieważ przebywają tam osoby z najbardziej narażonych na zakażenie grup – m.in. osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W odpowiedzi dyrektor COM w Jarosławiu poinformował, że 6 sierpnia w ZOL rozpoznano ognisko zakażenia SARS-CoV-2. Wykonano testy, w wyniku których zdiagnozowano: 19 zakażeń u pacjentów  i 9 zakażeń u personelu. Kwarantanną objęto 16 pacjentów oraz 30 pracowników. Wszyscy pracownicy i pacjenci mieli wykonane badania kontrolne w kierunku SARS-CoV-2. W izolacji domowej przebywa 9 pracowników.

Do Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego w COM przekierowano 13 chorych, jedna osoba zmarła, dwoje podopiecznych uzyskało wynik negatywny (ozdrowieńcy). Do Oddziału Zakaźnego w Łańcucie przewieziono 4 osoby, z których 1 zmarła.

Dodatkowo dyrektor Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu zaznaczył, że w związku z pojawieniem się ogniska zakażenia, Zespół Kontroli Zakażeń Szpitalnych podjął następujące działania:

  • Pacjentów z pozytywnymi wynikami przeniesiono do Oddziałów Zakaźnych.
  • Personel ZOL poddany został kwarantannie. Do opieki nad podopiecznymi ZOL z negatywnymi wynikami zadysponowano pracowników z innych oddziałów.
  • Podopieczni pozostający w ZOL do czasu ostatnich testów przesiewowych traktowani są jako potencjalnie zakaźni.
  • Używane są środki ochrony indywidualnej zgodnie z obowiązującą w COM procedurą.
  • Systematycznie dezynfekowane są sale z fumigacją włącznie. Sale chorych są naświetlane lampą przeciwbakteryjną przepływową przystosowaną do pracy w obecności ludzi, są również wietrzone.
  • Personel ZOL zobowiązany został do wykonywania badań przesiewowych w kierunku SARS-CoV-2. Pacjenci badani będą co dwa tygodnie.

Piotr Pochopień podkreślił, że w placówce nie brakuje środków do dezynfekcji a wszystkie komórki organizacyjne COM na bieżąco otrzymują środki ochrony biologicznej. Nie istnieją trudności w zapewnieniu bieżących produktów, służących zaspokajaniu potrzeb socjalno-bytowych osobom przebywającym w placówce. Pacjenci mają też zagwarantowane wsparcie psychologa.

- Centrum Opieki Medycznej jest w stałym kontakcie z Wojewodą Podkarpackim, z którym regularnie odbywają się wideokonferencje. Wszystkie potrzeby w zakresie zapewnienia środków ochrony indywidualnej, zgłaszane są do Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, a wsparcie szpital otrzymuje na bieżąco. Centrum Opieki Medycznej dokonuje również zakupów powyższych środków we własnym zakresie – zaznaczył Piotr Pochopień.

KMP.071.4.2020

Jak przetrwać w szkole w czasie pandemii? Społeczny poradnik dla uczniów i uczennic

Data: 2020-08-31
  • Fundacja Przestrzeń dla Edukacji przygotowała swój poradnik
  • Działania oddolne są ważne – przy okazji przypominamy działania, jakie w sprawie edukacji podejmował RPO (zobacz informacje pod informatorem)
  • W piątek wieczorem spotykamy się w Żółwinie pod Warszawą, by w gronie rodziców i nauczycieli rozmawiać o wyzwaniach dla szkóly. W serwisie RPO znajdą się potem: relacja i rekomendacje.

PORADNIK DLA UCZNIÓW I UCZENNIC

  • Boisz się? Czegoś nie wiesz lub nie rozumiesz? My, dorośli, także uczymy się, jak sobie radzić z pandemią.
  • Jeśli coś Cię niepokoi, porozmawiaj z nauczycielami, którym ufasz - na pewno takich masz. Jeśli nie będą wiedzieć, co Cię dręczy, nie będą mogli pomóc. Zacznij działać w szkolnym samorządzie - to czas na Waszą aktywność w szkole.
  • Znasz dokumenty szkolne? Przeczytaj statut i procedury na czas pandemii. Łatwiej zrozumiesz, co się teraz dzieje wokół Ciebie
  • Czy wiesz, że w Twojej szkole działa rada rodziców? Możecie podpowiedzieć rodzicom, czego teraz w szkole potrzebujecie.
  • Sytuacja pandemii odbiega od szkolnej normy. Stres zmienia zachowania. Staraj się zachować życzliwość dla innych.
  • Nie rozumiesz nowych zakazów? Pytaj, proś o wytłumaczenie. Większość ograniczeń wynika z obowiązujących przepisów i odgórnych zaleceń. Pamiętaj, że m,y dorośli liczymy na Ciebie - że będziesz dbać o siebie, swoje zdrowie (szalik!!!). Nosząc maseczkę chronisz innych - uczniów i osoby z tzw. grupy ryzyka, starszych i chorych.
  • Dbaj o kolegów i koleżanki. Wszystkim od pół roku brakowało towarzystwa. Wzajemne relacje to jedna z ważniejszych rzeczy, których doświadczasz w szkole.
  • Jeśli czujesz się źle, nie lekceważ tego. Powiedz o tym rodzicom lub nauczycielce.

MSWiA nie brało udziału w druku kart wyborczych na 10 maja 2020

Data: 2020-08-31
  • KPRM: Nie wiemy, ile kosztowały karty wyborcze na 10 maja.  Premier wydał polecenie zorganizowania wyborów swoim ministrom. Za druk kart odpowiadał MSWiA, bo to ten resort nadzoruje Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych (PWPW).
  • MSWiA: Nie wiemy, ile kosztowały karty wyborcze na 10 maja. PWPW porozumiała się bezpośrednio z Pocztą Polska na podstawie polecenia premiera.
  • RPO próbuje ustalić, kto i jakie decyzje podjął w sprawie wydania pieniędzy publicznych na wybory, które zostały odwołane, ponieważ w momencie podejmowania decyzji nie było jeszcze ustawowych podstaw do druku kart wyborczych przez rząd. Przepisy, które odebrały to zadanie Państwowej Komisji Wyborczej, nie weszły jeszcze w życie – prezydent podpisał je dopiero po fakcie wydrukowania kart.

Po ponagleniu RPO w spawie wyjaśnień kosztów nieodbytych majowych wyborów MSWiA przedstawiło je 28 sierpnia. Wynika z nich, że MSWiA nie uczestniczyło w organizacji tych wyborów, choć brała w tym udział nadzorowana przez resort Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych. RPO pytał o te koszty resort ministra Mariusza Kamińskiego, gdyż z wyjaśnień przedstawionych przez szefa Kancelarii Premiera wynikało, że to MSWiA musi znać szczegóły.

- Premier polecił Poczcie Polskiej realizację działań zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym a PWPW – wydrukowanie kart i instrukcji głosowania. Każdorazowo premier wyznaczał ministrów - Aktywów Państwowych oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji - jako odpowiedzialnych za zawarcie umów ze spółkami. Finansowanie realizacji poleceń miało nastąpić z części budżetowych, których dysponentami są odpowiednio ci ministrowie, zgodnie z zawartymi umowami – informował Rzecznika 27 maja min. Michał Dworczyk.

Stąd pytanie RPO do MSWiA. Po ponagleniu z 4 sierpnia resort ministra Kamińskiego przesłał odpowiedź. Ale zdaniem zastępującego min. Kamińskiego wiceministra Macieja Wąsika choć rzeczywiście MSWiA dostało polecenie od Premiera, to nie zrealizowało go, bo Poczta Polska w sprawie druku kart wyborczych porozumiała się bezpośrednio z PWPW. Obie instytucje uznały, że wystarczy im do druku polecenie premiera i nie potrzebują dodatkowych działań ze strony MSWiA.

- Zgodnie z decyzją Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji było gotowe do podpisania umowy z PWPW i podjęło działania w tym kierunku, zwracając się ustnie o przedstawienie projektu umowy, co nastąpiło 21 kwietnia 2020 r.  – pisze minister Wąsik. - Jednakże w dniu 20 kwietnia 2020 r. Poczta Polska S.A. wystawiła zamówienie (nazwane w treści zamówienia zleceniem) dla PWPW na druk kart wyborczych. PWPW przyjęła zamówienie / zlecenie  do realizacji, tym samym zawierając umowę na druk kart, co potwierdza łączne odczytanie zamówienia / zlecenia i decyzji wystawionej na Pocztę.

W związku z zawarciem umowy pomiędzy Pocztą Polską a PWPW bezprzedmiotowe stało się zawarcie umowy z PWPW przez MSWiA na ten sam przedmiot realizacji, gdyż prowadziłoby to do konfuzji i byłoby de facto działaniem niegospodarnym.

Strony umowy (Poczta Polska S.A. oraz PWPW) zgodnie przystały na to, iż podstawą prawną ich umowy jest decyzja Prezesa Rady Ministrów wystawiona na Pocztę, a nie PWPW, które działało w charakterze podwykonawcy Poczty, co dopuszczała decyzja dla niej wystawiona.

W związku z powyższym, wskazanie MSWiA jako źródła finansowania druku w decyzji wystawionej  dla PWPW nie zmaterializowało się – napisał min. Wąsik.

VII.6060.26.2020

 

Jak Policja radzi sobie z egzekwowaniem obowiązku noszenia maseczek przy wadliwych przepisach? RPO do Policji

Data: 2020-08-28
  • Przepisy zobowiązujące do noszenia maseczek np. w sklepach nadal są wadliwe – wydane bez właściwej podstawy w ustawie
  • Sądy mogą odmawiać karania za brak maseczki – choć zasada ich noszenia jest słuszna, nie ma legalnych podstaw do karania winnych
  • Klienci w sklepach i sprzedawcy mogą się spierać o to, czy maseczka jest konieczna. Bywa, że w takich sprawach wzywana jest policja. Jak sobie z tym radzi?

Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do komendanta głównego Policji gen. insp. Dr. Jarosława Szymczyka. Przedstawił mu problemy z maseczkami, jakie zgłaszają obywatele

Obowiązek zakrywania twarzy i nosa wynika teraz z § 24 ust. 1 pkt 2d rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Przepis ten zastąpił uprzednio obowiązujące regulacje (z 19 czerwca oraz z 16 maja).

Już w przypadku rozporządzenia z 16 maja RPO zwracał uwagę, że zostało wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego (nie daje do tego podstaw ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu chorób zakaźnych, na którą rząd się powołuje).

Rząd na to nie zareagował.

Nowe, sierpniowe rozporządzenie znów zostało wydane bez podstawy ustawowej. A to musi mieć wpływ na to, jak policja może egzekwować obowiązek noszenia maseczek. Np. sąd w Kościanie odmówił wszczęcia postępowania w sprawie o nienoszenia maseczki właśnie z powodu wykroczenia przez Radę Ministrów poza delegację ustawową. Jest to co prawda orzeczenie jednostkowe, jednak jego szerokie nagłośnienie może mieć znaczenie dla kształtowania się dalszego orzecznictwa sądów powszechnych.

Dodatkowy problem dotyczący egzekwowania obowiązku zakrywania twarzy i nosa wynika z tego, że zarówno wcześniejsze jak i obecnie obowiązujące przepisy przewidywały, że pewne kategorie osób są zwolnione z tego obowiązku. Rozporządzenie Rady Ministrów z 7 sierpnia 2020 r. w § 24 ust. 3 pkt 3 stanowi, że obowiązku tego nie stosuje się w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu: całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Wcześniejsze przepisy jako zwolnione z tego obowiązku wskazywały ponadto osoby, które nie mogą zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, przy czym wskazywały, że okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Otrzymywane przez Rzecznika wnioski pochodzą zarówno od obywateli, którzy ze względu na niezakrycie ust i nosa spotkali się z odmową wpuszczenia do placówki handlowej, jak i od innych osób - w tym personelu placówek handlowych - obawiających się, że nieprzestrzeganie przez niektórych klientów omawianego obowiązku stwarza dla ich zdrowia zagrożenie. Ludzie w chodzą na tym tle w spory, wzywana jest policja.

Rzecznik nie kwestionuje zasadności i celowości wprowadzenia obowiązku zakrywania twarzy jako jednego z działań, które mogą ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii. Opisane konflikty spowodowane są z jednej strony wadliwym sposobem wprowadzenia obowiązku zakrywania twarzy i nosa z drugiej zaś nieprecyzyjnością i częstymi zmianami przepisów.

Dlatego RPO prosi komendanta głównego Policji o informacje, jakie są praktyki policjantów przy interwencjach w sprawie osób bez masek:

  • jakie działania podejmuje Policja w odniesieniu do osób, które pomimo istniejącego obowiązku przebywają w placówkach handlowych nie zakrywając ust i nosa (ewentualnie, czy zachowanie takie uznawane jest za wykroczenie i ewentualnie z jakiego przepisu Kodeksu wykroczeń)
  • jakie działania podejmuje Policja w odniesieniu do osób z personelu placówek handlowych, które uniemożliwiają wejście do placówki klientom niezakrywających ust i nosa lub odmawiają sprzedaży wybranych przez takich klientów produktów, zwłaszcza w przypadku, gdy zwolnienie ze spełniania tego obowiązku wynika z posiadanego przez klienta zaświadczenia lekarskiego

Czy w takich  przypadkach zachowanie takie uznawane jest za wykroczenie i ewentualnie z jakiego przepisu Kodeksu wykroczeń? – pyta RPO.

II.519.1205.2020

Koronawirus. Ustalanie stref „żółtych” i „czerwonych” odbywa się na niejasnych zasadach, co szczególnie uderza w mieszkańców Śląska.

Data: 2020-08-27
  • Starosta Rybnicki poskarżył się Pełnomocnikowi Terenowemu RPO w Katowicach wpłynęła na  podział województwa śląskiego na „covidowe” strefy zielone, żółte i czerwone. Kolejne zarzuty w tej sprawie dodały także władze samorządowe Rudy Śląskiej, Wodzisławia Śląskiego i Jastrzębia Zdroju.
  • Chodzi zwłaszcza o brak informacji o przyczynach objęcia poszczególnych miast obostrzeniami. Samorządowcy podkreślają, że nie są informowani o przebiegu epidemii i jej ogniskach, a także symulacjach i prognozach rządu. 
  • Wskazują nadto na specyfikę gęsto zaludnionego obszaru konurbacji śląskiej, gdzie mieszkańcy swobodnie przemieszczają się między miastami Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Sprawa ta pokazała szerszy problem braku wyraźnie i precyzyjnie sformułowanych zasad określania i zaliczania powiatów do poszczególnych obszarów, na których wystąpił stan epidemii wywołany zakażeniami wirusem SARS-CoV-2 – pisze RPO do Ministra Zdrowia.

Ministerstwo Zdrowia zalicza powiat do czerwonej strefy, gdy wskaźnik nowych przypadków koronawirusa na 10 tys. osób przekroczy 12 w ciągu 14 dni. Z kolei w strefie żółtej wskaźnik nowych zachorowań wynosi między 6 a 12. Ale tych wskaźników nie ma w samym rozporządzeniu rządu z 7 sierpnia 2020 r., które wprowadziło dodatkowe nakazy i zakazy w „obszarach czerwonych”  i „obszarach żółtych” (Dz. U. poz. 1356 ze zm. ).

Zaś rozporządzenie to wynika z ogólnej delegacji ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych, która stanowi (w art. 46a), że rząd może określić w drodze rozporządzenia zagrożony obszar wraz ze wskazaniem rodzaju strefy, na którym wystąpił stan epidemii, na podstawie danych od ministrów, wojewodów i Głównego Inspektora Sanitarnego.

BPK.801.6.2020

Jak rodzice mają opiekować się dziećmi, jeśli szkoły będą zamykane z powodu pandemii? RPO do MRPiPS

Data: 2020-08-27
  • Kiedy w kwietniu Rzecznik zwracał uwagę, że zasiłek opiekuńczy dla rodziców dzieci do lat 8 nie rozwiązuje problem opieki po zamknięciu szkół, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wyraziło zrozumienie dla postulatu, by wsparciem objąć także rodziców starszych dzieci, jeżeli wymagają opieki i pomocy w zdalnej nauce.
  • Ale kiedy 1 września dzieci pójdą do szkoły, problem ten nadal nie jest rozwiązany.
  • Tymczasem mówi się otwarcie o zamykaniu szkół w przypadku pojawienia się ognisk pandemii. Kto zaopiekuje się w domu dziećmi, które mogły mieć kontakt z SARS-Cov-2, jeśli rodzice będą musieli iść do pracy?

Od 1 września, tak jak przed wakacjami, dodatkowy zasiłek opiekuńczy w przypadku zamknięcia szkoły czy przedszkola przysługiwać będzie

  1. rodzicom dzieci w wieku do lat 8,
  2. ubezpieczonym rodzicom dzieci do 16 lat z orzeczeniem o niepełnosprawności,
  3. ubezpieczonym rodzicom dzieci do 18 lat z orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności,
  4. ubezpieczonym rodzicom dzieci do 24 lat z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego,
  5. a także ubezpieczonym rodzicom lub opiekunom osób pełnoletnich niepełnosprawnych, zwolnionym od wykonywania pracy z powodu konieczności zapewnienia opieki nad taką osobą.

W dalszym ciągu pozostaje jednak nierozwiązany problem pracujących rodziców lub opiekunów dzieci starszych niż 8-letnie. Ustalenie takiej granicy wieku odbiega m.in. od założeń art. 188 § 1 Kodeksu pracy, zgodnie z którym zwolnienie „na opiekę nad dzieckiem” przysługuje pracownikowi wychowującemu dziecko w wieku do 14 lat.

Z uwagi na napływające informacje o wysokiej liczbie nowych przypadków zakażenia koronawirusem należy spodziewać się, że szkoły będą zawieszać zajęcia i wrócą do nauczania zdalnego. Może powodować po stronie rodziców i opiekunów duże trudności w łączeniu pracy z opieką nad dzieckiem (trudno też będzie znaleźć opiekuna dla dziecka, które mogło mieć kontakt z osobą zakażoną koronawirusem – z tego powodu zamknięto przecież szkołę).

RPO zwraca się do ministry Marleny Maląg o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w celu rozwiązania tego problemu.

VII.7037.52.2020

Czy MEN wie już dokładnie, jak będzie wyglądać nauka w szkole od 1 września?

Data: 2020-08-26
  • RPO od miesiąca czeka na informacje o stanie przygotowania szkół do nowego roku szkolnego w pandemii.
  • Zapytał o to 28 lipca, teraz ponawia pytanie powołując się na ustawę o Rzeczniku Praw Obywatelskich

Informacje na temat sposobów zapewnienia bezpieczeństwa podczas stacjonarnej pracy szkół oraz zagwarantowania wysokiej jakości nauki w razie konieczności powrotu do zdalnego kształcenia są istotne dla uczniów, ich rodziców oraz pracowników systemu oświaty, którzy z niepokojem przygotowują się do nowego roku szkolnego.

RPO wyraża nadzieję, że MEN wykorzystało wnioski z dotychczasowego przebiegu nauczania. Prosi o wskazanie w odpowiedzi źródeł, na podstawie których przyjęto odpowiednie regulacje.

VII.7037.45.2020

#Lot do domu2? RPO do Kancelarii Premiera w sprawie Polaków w Hiszpanii

Data: 2020-08-26
  • Rządowy zakaz lotów do i z Hiszpanii obowiązywać ma od 26 sierpnia do 8 września
  • W Hiszpanii jest teraz wielu Polaków
  • Jak władze zamierzają im pomóc?

RPO zwrócił się z tym pytaniem do szefa Kancelarii Premiera min. Michała Dworczyka.

Z doniesień medialnych wynika, że problem ten może dotyczyć dużej grupy Polaków przebywających obecnie w Hiszpanii, w tym również na terenach, w których liczba nowych zakażeń wirusem SARS-CoV- 2 nie jest duża. W sytuacji zakazu lotów obywatele ci będą narażeni na znaczne koszty i konieczność zorganizowania alternatywnego powrotu.

Rzecznik w pełni popiera wszelkie działania zmierzające do zapewnienia bezpieczeństwa dla zdrowia i życia polskich obywateli w sytuacji zagrożenia epidemiologicznego. Niemniej zasadne wydaje się zastosowanie okresu przejściowego, który umożliwi Polakom powrót zaplanowanymi lotami. Należy pamiętać, że zarówno udający się na wypoczynek obywatele jak i prywatni przewoźnicy działali w zaufaniu do decyzji polskich władz dotyczących znoszenia obostrzeń. Z informacji o projekcie rozporządzenia wynika, że zakaz nie będzie stosowany do samolotów latających na zlecenie bądź za zgodą Prezesa Rady Ministrów. Wydaje się, że taka zgoda mogłaby objąć już zaplanowane loty.

VII.531.124.2020

Tarcze antykryzysowe skomplikowały wyliczanie terminów przedawnienia karalności. RPO do Ministra Sprawiedliwości

Data: 2020-08-24
  • W pierwszej ustawie „covidowej” była mowa o „braku biegu” biegu przedawnienia.
  • W jej nowelizacji w maju przepis ten usunięto i zastąpiono przepisem o „rozpoczęciu biegu”
  • Zachodzi więc wątpliwość, czy bieg przedawnienia wznawia się, czy też rozpoczyna od nowa.

Art. 15zzr ust. 6 ustawy „covidowej” z dnia 2 marca 2020 r. stnowił: „w okresie, o którym mowa w ust. 1, nie biegnie przedawnienie karalności czynu oraz przedawnienie wykonania kary w sprawach o przestępstwa, przestępstwa i wykroczenia skarbowe oraz w sprawach o wykroczenia”.

Ale art. 68 ust. 5 ustawy z dnia 14 maja 2020 r. stanowi, że „z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy rozpoczyna się bieg przedawnienia karalności czynu oraz przedawnienia wykonania kary w sprawach o przestępstwa, przestępstwa i wykroczenia skarbowe oraz w sprawach o wykroczenia”. Jednocześnie, art. 46 pkt 20 ustawy z dnia 14 maja 2020 r. uchylił w całości art. 15zzr ustawy z dnia 2 marca 2020 r.

Zachodzi więc wątpliwość, czy bieg przedawnienia wznawia się, czy też rozpoczyna od nowa. Samo uchylenie art. 15zzr ustawy z dnia 2 marca 2020 r. wywołałoby bowiem skutek w postaci wznowienia biegu terminów przedawnienia (jako że odpadałby podstawa prawna ich zawieszenia).

Mając na uwadze prawidłowość legislacyjną i uniknięcie wątpliwości przy stosowaniu tych przepisów, zasadne byłoby wpisanie do ustawy określenia, że z dniem 14 maja 2020 r. bieg przedawnienia wznawia się, nie zaś rozpoczyna, z jednoczesnym powołaniem się na treść art. 15zzr ust. 6 ustawy z dnia 2 marca 2020 r.

II.510.474.2020

Koronawirus. W domach pomocy społecznej wracają ograniczenia

Data: 2020-08-24
  • W sierpniu 2020 r. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zalecił przywrócenie obostrzeń sanitarnych w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki. Dotyczy to m.in. ograniczenia bezpośredniego kontaktu mieszkańców z osobami spoza DPS, izolacji nowoprzyjętych mieszkańców i wykonywania testów pracownikom tych placówek

W lipcu br. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwrócił się do wszystkich wojewodów z prośbą o informacje na temat stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki. W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. W większości województw zdecydowano się na złagodzenie obostrzeń m.in. umożliwienie spotkań mieszkańców z najbliższymi z zachowaniem zasad sanitarnych. Jednak ze względu na zmieniającą się sytuację epidemiologiczną i wzrost zarażeń Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaleciło przywrócenie obostrzeń.

Sytuacja w województwie warmińsko-mazurskim

18 sierpnia br. Joanna Kastrau, zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego przesłała do Biura RPO kolejne informacje na temat sytuacji epidemiologicznej w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki.

Wskazała, że w lipcu 2020 r. większość DPS i prywatnych placówek opieki złagodziło procedury i umożliwiło odwiedziny mieszkańców przez osoby najbliższe - bądź na zewnątrz budynku, na terenie posesji, bądź wewnątrz budynku, w wyznaczonych do tego celu, specjalnych pomieszczeniach z zachowaniem reżimu sanitarnego (maseczki, pomiar temperatury, zachowanie dystansu, przeprowadzanie ankiet).

W 12 DPS (na 51) i w 9 PCO (na 21) obowiązywał zakaz odwiedzin mieszkańców, co argumentowano troską o bezpieczeństwo mieszkańców. Jednocześnie mieszkańcy tych placówek mieli zapewniony dostęp do urządzeń umożliwiających im kontakt z bliskimi (telefon, internet, komunikatory internetowe). Część DPS poinformowała dodatkowo, że pracownicy domów mają kontakt telefoniczny z rodzinami i informują o stanie zdrowia podopiecznych i ich bieżących sprawach. We wszystkich placówkach mieszkańcy mogli swobodnie poruszać się między pokojami i na terenie posesji.

Część domów pomocy społecznej przekazała także informacje o podejmowaniu dodatkowych działań, w tym: o prowadzonej terapii i rehabilitacji w okresie epidemii, o podejmowaniu przez personel opiekuńczy działań mających na celu udzielenie wsparcia oraz poprawę samopoczucia mieszkańców oraz o tworzeniu procedur postępowania w związku z epidemią.

Przedstawicielka wojewody wskazała jednak, że w związku ze znacznym wzrostem zakażeń wirusem SARS-CoV-2, Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w dniu 5 sierpnia 2020 r. wystosował pismo, w którym wskazał, że po raz kolejny uzasadnionym wydaje się podjęcie działań mających na celu ograniczenie bezpośredniego kontaktu mieszkańców domów pomocy społecznej z osobami spoza placówki. Ponadto zalecił niezwłoczne testowanie nowo przyjętych mieszkańców domu i ich czasowe odseparowanie od pozostałych pensjonariuszy, a także  ograniczenie liczby personelu, który będzie miał bezpośredni kontakt z nowo przyjętym mieszkańcem.

- Istotne wydaje się także testowanie, w szczególności w ramach współpracy z terenowymi służbami sanitarnymi i wojewodą, pracowników domów pomocy społecznej przed dopuszczeniem ich do pracy po dłuższej nieobecności lub w przypadku uzasadnionego podejrzenia kontaktu z osobą zakażoną – zaznaczyła minister Marlena Maląg.

Natomiast w dniu 7 sierpnia 2020 r. MRPiPS skierowało kolejne pismo, dotyczące bieżącego monitorowania sytuacji związanej z przeciwdziałaniem negatywnym skutkom epidemii, w szczególności w domach pomocy społecznej, dziennych domach pomocy społecznej, klubach seniora, ośrodkach wsparcia, placówkach zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub w podeszłym wieku, warsztatach terapii zajęciowej, centrach integracji społecznej, klubach integracji społecznej oraz instytucjach pieczy zastępczej.

Wojewoda Warmińsko–Mazurski przekazał powyższe pisma m.in. do jednostek samorządu terytorialnego, do dyrektorów/kierowników domów pomocy społecznej oraz placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub w podeszłym wieku na terenie województwa warmińsko-mazurskiego.

KMP.575.2.2020

Ministerstwo Zdrowia o sytuacji w ochronie zdrowia oraz o dostępie do leczenia i zabiegów

Data: 2020-08-19
  • W związku z sytuacją epidemiologiczną w kraju mogły pojawiać się miejscowe trudności organizacyjne i utrudniony dostęp do lekarzy i leczenia ze względu na narastające obciążenie systemów opieki zdrowotnej.
  • Obecnie jednak większość świadczeniodawców powróciło do udzielania świadczeń w pełnym zakresie. Z wprowadzonych ograniczeń utrzymano jedynie, ze względów bezpieczeństwa, zawieszenie wykonywania badań mammograficznych w mammobusach.
  • Inne, indywidualnie występujące przypadki ograniczonego funkcjonowania dotyczą świadczeniodawców, u których wykryto przypadki zarażenia oraz tych szpitali, które nadal czasowo pełnią rolę szpitali jednoimiennych, przeznaczonych wyłącznie dla pacjentów zarażonych COVID-19.
  • Przy przywracaniu działalności planowej, priorytetem jest unikanie zbędnego ryzyka dla osób zdrowych. Wytyczne i rekomendacje w tej sprawie publikowane zarówno na stronie Ministra Zdrowia jak i Głównego Inspektora Sanitarnego. Ponadto na stronach tych wskazano także rekomendowane rodzaje środków ochrony osobistej dla personelu medycznego przy kontakcie z pacjentem z podejrzeniem lub rozpoznaniem zakażenia SARS-CoV-2.

Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało Rzecznikowi na jego wystąpienia kierowane od marca w sprawie sytuacji w służbie zdrowia. Ze skarg kierowanych do BRPO wynika bowiem, że koronawirus odciął wielu ludzi od pomocy lekarskiej..

W zakresie zaopatrzenia w środki ochrony indywidualnej, środki do dezynfekcji oraz sprzęt i aparaturę medyczna, świadczeniodawcy udzielający świadczeń w trybie stacjonarnym otrzymają pomoc z uruchomionych środków Funduszy Europejskich – pisze wiceministra Józefa Szczurek-Żelazko. - Jednocześnie oddziały wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia na bieżąco monitorują sytuację i reagują w przypadku jakichkolwiek trudności z dostępem pacjentów do świadczeń medycznych;

Pacjenci, którzy nie wiedzą, gdzie szukać pomocy, mogą szukać informacji na stronach internetowych oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia. Tam  udostępniane są aktualizowane wykazy podmiotów, w których pacjenci mogą uzyskać pomoc z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, ginekologicznej, w nagłych przypadkach stomatologicznych oraz świadczeniodawców z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, którzy udzielają teleporad. Ponadto publikowana jest także lista świadczeniodawców, którzy zawiesili udzielanie świadczeń. Informacje, gdzie otrzymać świadczenie zdrowotne w przypadku ograniczenia przyjęć w danej placówce medycznej, pacjenci mogą także uzyskać za pośrednictwem Infolinii 500 190 590;

Teleporady są dziś, zdaniem Ministerstwa, rekomendowaną formą udzielania świadczeń ze względu na ograniczenie niepotrzebnego ryzyka zakażenia. Ale jeżeli stan zdrowia pacjenta tego wymaga, ma on prawo do osobistej wizyty w gabinecie lekarza rodzinnego. Dlatego każdy przypadek odmowy udzielania świadczenia w formie osobistej, powinien być zgłaszany Narodowemu Funduszowi Zdrowia.

Tak samo każda decyzja o odroczeniu terminu zabiegu powinna być podejmowana nie automatycznie, ale indywidualnie, z uwzględnieniem stanu klinicznego pacjenta i ryzyk wynikających z przeprowadzenia leczenia operacyjnego w późniejszym terminie. W przypadku odroczenia zabiegu pacjentom należy wyznaczać kolejny termin, a aktualizacja ich miejsca na liście ma być przeprowadzana z uwzględnieniem daty zgłoszenia się pacjenta ze skierowaniem u świadczeniodawcy. Wszyscy pacjenci, którzy nie stawili się u świadczeniodawców w wyznaczonych im terminach ze względu na ryzyko infekcji COViD-19 i zostali skreśleni z listy, mają prawo do uzyskania od świadczeniodawcy nowego terminu bez dowodzenia, że niezgłoszenie się nastąpiło z powodu siły wyżej.

Min. Szczurek-Żelazko przekazuje w swym piśmie wykaz zaleceń i wytycznych z różnych dziedzin ochrony zdrowia na czas pandemii.

V.7010.38.2020

Śląski sanepid uchylił karę 5 tys. zł za spotkanie koło garaży

Data: 2020-08-18

W sprawie, w której udział zgłosił RPO, Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę dla mężczyzny nałożoną na niego 4 kwietnia.

Pana X ukarał sanepid powiatowy. „Organ I instancji wymierzenie kary pieniężnej uzasadnił tym, że strona zamieszkująca w [xxxx] w dniu 4 kwietnia 2020 r. naruszyła zakaz wynikający z §5 ww. rozporządzenia z 31 marca 2020 r. w ten sposób, że na terenie garaży przy ulicy [xxxx] grupowała się z dwoma innymi osobami. Po pierwszej kontroli Policji osoby rozeszły się a następnie ponownie wróciły na to miejsce, co organ ustalił na podstawie opisu zdarzenia utrwalonego przez funkcjonariuszy Policji w notatce urzędowej z dnia 4 kwietnia 2020 r.”.

Pan X tłumaczył że znajdował się na terenie swojego garażu i naprawiała skuter. „W czasie kontroli przebywali ze stroną dwaj sąsiedzi, ale wszyscy zachowywali bezpieczną odległość. Strona po interwencji funkcjonariusza Policji udała się do miejsca zamieszkania, ale powróciła na miejsce zdarzenia” – stwierdził sanepid. Pan X odwołał się, ale karę zapłacił – bo w przypadku kar z sanepidu ich wykonalność jest natychmiastowa.

Udział w postępowaniu zgłosił Rzecznik Praw Obywatelskich. Zarzucił w piśmie procesowym naruszenie przepisów postępowania administracyjnego i przepisów Konstytucji oraz wniósł o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania z uwagi na jego bezprzedmiotowość. Wśród naruszeń organu I instancji RPO wymienił odstąpienie od zasady czynnego udziału strony w postępowaniu  brak zawiadomienia o wszczęciu z urzędu postępowania, dopuszczenie jako dowodu w sprawie notatki funkcjonariusza Policji, naruszenie dyrektyw wymiaru kary pieniężnej i zasady stosowania ustawy względniejszej dla strony.

Wojewódzki Inspektor Sanitarny odrzucił argumentację RPO a także wyjaśnienia pana X. Stwierdził jednak, że w momencie rozpatrywania przez Inspektora Powiatowego odwołania pana X w maju 2020 r. drastyczne zakazy przemieszczania się już nie obowiązywały, a decydować w takich sprawach należy z korzyścią dla obywatela. Stąd decyzja o uchyleniu zaskarżonej decyzję w całości i umorzeniu postępowanie pierwszej instancji.

VII.565.477.2020

Wyciek danych w Gnieźnie. UODO nadal czeka na informacje z prokuratury

Data: 2020-08-18
  • W kwietniu do sieci wyciekły adresy ponad 300 osób objętych kwarantanną w powiecie gnieźnieńskim wyciekły do sieci.
  • Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych poinformował RPO, że wystąpił o informacje od policji i prokuratury.
  • Dane z policji spłynęły, ale nie były konkluzywne. UODO nadal czeka więc na informacje z prokuratury.

11 sierpnia RPO zapytał się ponownie o stan sprawy. Okazuje się, że Komendant Powiatowy Policji w Gnieźnie wskazał już podmioty, którym były udostępniane informacje dotyczące adresów osób objętych kwarantanną. Ale z wyjaśnień tychże podmiotów „nie wynika w sposób jednoznaczny, który (które) z podmiotów doprowadził (doprowadziły) do ujawnienia nieuprawnionym odbiorcom adresów osób przebywających na kwarantannie”.

W związku z tym Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych zwrócił się do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu oraz Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie o przekazanie informacji, które są niezbędne do ustalenia podmiotu (podmiotów), który (które) ujawnił (ujawniły) adresy osób przebywających na kwarantannie oraz okoliczności tego zdarzenia. Obecnie Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych oczekuje na przekazanie tych informacji.

VII.501.95.2020

Tarcza antykryzysowa a wysokość zasiłku macierzyńskiego. RPO do resortu polityki społecznej

Data: 2020-08-18
  • RPO dostaje skargi dotyczące obniżania zasiłków macierzyńskich na skutek stosowania tarczy antykryzysowej
  • Pracodawcy aby skorzystać z dofinansowania wynagrodzeń i składek ZUS z FGŚP. obniżali wymiar czasu pracy pracowników.
  • Odbija się to na wysokości zasiłków macierzyńskich, bo wylicza się je na podstawie przeciętnego miesięczne wynagrodzenie z ostatnich 12 miesięcy.
  • To poważny problem zwłaszcza dla kobiet, które planując swoje życie zawodowe i rodzinne brały pod uwagę także swoją sytuację finansową.

Problem dotyczy nie tylko kobiet pracujących, ale i tych, które do momentu urodzenia dziecka były na zwolnieniu. Bo choć zasiłek chorobowy wyliczono im na podstawie całego etatu, to macierzyński – z uwzględnieniem zmniejszenia wymiaru etatu. Może się tak stać, mimo że Sąd Najwyższy w 2016 r. stwierdził, że jeśli zmiana wymiaru czasu pracy nastąpiła już w trakcie zasiłku chorobowego, a bezpośrednio po pobraniu tego zasiłku pracownica urodziła dziecko, to podstawa wymiaru ustalona dla zasiłku chorobowego nadal stanowi podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego.

RPO zwraca się do ministry rodziny, pracy i polityki społecznej Marleny Maląg zajęcie się tym problemem.

III.7066.285.2020

Dziennikarze „Faktu” i „Gazety Wyborczej” nie zostali wpuszczeni do Pałacu Prezydenckiego, bo się nie zmieścili. Odpowiedź Kancelarii Prezydenta

Data: 2020-08-17

Na uroczystość podpisania 6 lipca 2020 r. przez Andrzeja Dudę projektu zmiany Konstytucji nie zostali wpuszczeni dziennikarze „Faktu” i  „Gazety Wyborczej”. Oficjalnie nie sprecyzowano wtedy motywów tych decyzji. Dziennikarze spekulowali, że powodem mogła być praca w określonym tytule prasowym. RPO poprosił więc Kancelarię Prezydenta o wyjaśnienie. Okazało się, że chodziło o normy koronawirusowe, których Kancelaria Prezydenta – mimo zapewnień Premiera z 1 lipca („już teraz nie trzeba się go [wirusa] bać. Trzeba pójść na wybory tłumnie 12 lipca”), 6 lipca przestrzegała:

„Niewpuszczenie dziennikarzy do budynku Pałacu Prezydenckiego wynikało z informacją, jaką otrzymał pracownik odpowiedzialny za media, o przekroczonym limicie osób mogących wziąć udział w wydarzeniu z uwagi na ograniczenia wprowadzone w związku z wystąpieniem stanu epidemii Covid-19. I Stwierdzenie, że podjęte działania mogły mieć na celu tłumienie krytyki prasowej a w efekcie ograniczało pozyskiwanie i rozpowszechnianie informacji, jest bezzasadne”.

Poza tym – wyjaśnia szefowa Kancelarii Prezydenta Halina Szymańska – cała uroczystość była sprawozdawana, a nagranie jest dostępne w serwisie prezydent.pl.

VII.716.10.2020

Koronawirus. Więziennicy: widzenia osadzonych z dziećmi zbyt niebezpieczne

Data: 2020-08-12
  • Służba Więzienna nie przywróci widzeń z dziećmi
  • W więzieniach ryzyko zakażenia koronawirusem jest zbyt duże
  • Pomysł RPO, by organizować widzenia bez kontaktu bezpośredniego, uważa za dobry, ale trudny do realizacji w praktyce.

RPO dostaje skargi od osób pozbawionych wolności, że od marca nie miały szansy zobaczyć swoich dzieci, a widzenia z rodziną są ograniczone. Interweniował w tej sprawie w Dyrekcji Generalnej Służby Więziennej.

Rodzina odgrywa bardzo ważną rolę w procesie readaptacji społecznej skazanych – pisze zastępca Dyrektora Generalnego Służby Więziennej Andrzej Leńczuk. -  Jednak przywrócenie widzeń z dziećmi nie jest możliwe w czasie pandemii – ze względu na ryzyko dla dzieci. W indywidualnych przypadkach dopuszcza się udzielenie widzenia z osobami nie będącymi najbliższymi członkami rodziny osadzonego. Decyzję w tym zakresie podejmuje każdorazowo dyrektor jednostki penitencjarnej.

„Ograniczenie widzeń z dziećmi jest przejawem szczególnej troski Służby Więziennej o zdrowie dzieci osadzonych i zapewnienie im bezpieczeństwa epidemicznego. Emocjonalny charakter widzeń, w których uczestniczą dzieci, brak możliwości korzystania z kącików zabaw zlokalizowanych w salach widzeń, zamknięte kantyny oraz konieczność wyposażenia wszystkich osób w indywidualne środki ochrony osobistej zakrywającej usta i nos mogą spowodować, że dziecko będzie doświadczać wielu przykrych stanów emocjonalnych związanych z pobytem w jednostce penitencjarnej i nie będzie stosować się do obowiązujących zaleceń np. związanych z koniecznością przestrzegania dystansu społecznego” – pisze wicedyrektor Andrzej Leńczuk.

Zaproponowane przez RPO rozwiązanie polegające na udzielaniu widzeń w sposób całkowicie eliminujący sposobność nawiązania bliższego kontaktu, czyli w sposób, w jaki co do zasady, realizowane są widzenia tymczasowo aresztowanych, jest godne rozważenia. Należy jednak podkreślić, że jednostki penitencjarne dysponują ograniczoną możliwością realizacji widzeń w sposób uniemożliwiający bezpośredni kontakt, a wprowadzone obostrzenia w zakresie konieczności zapewnienia określonych odległości pomiędzy poszczególnymi osobami, jeszcze te miejsca zredukowały. Ponadto część jednostek penitencjarnych typu półotwartego i otwartego nie posiada infrastruktury do realizacji widzeń w zaproponowanej formie.

Zgodnie z informacjami publikowanymi przez specjalistyczne instytucje medyczne, ludzie w każdym wieku mogą zostać zainfekowani przez nowy rodzaj koronawirusa. Podkreślić należy, że w jednostkach penitencjarnych przebywa wielu osadzonych, którzy znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka, takie jak osoby starsze, przewlekle chore, z chorobami współistniejącymi i z niepełnosprawnościami. Istotnym jest również fakt, że odbywanie kary może wpływać na obniżenie odporności organizmu z uwagi na fakt podwyższonego poziomu stresu, jakiemu podlegają skazani podczas pobytu w zakładzie karnym, przejawiane zachowania ryzykowne czy też zmniejszoną aktywność fizyczną. Osoby te wydają się więc bardziej podatne na wystąpienie cięższych objawów choroby w przypadku zakażenia.

Sytuacja dużego zagęszczenia osób na małej powierzchni, jaka jest np.: w zakładach karnych, szpitalach, domach pomocy społecznej, zakładach pracy, uroczystościach pogrzebowych czy weselnych itp., w przypadku pojawienia się zakażenia, nie sprzyja opanowaniu pandemii. Co więcej, wygaszenie takiego ogniska zakażenia może okazać się bardzo trudne i wiąże się z bezpośrednim zagrożeniem życia i zdrowia zarówno osób pozbawionych wolności jak i funkcjonariuszy. Dlatego na terenie jednostek penitencjarnych nie odbywają się aktualnie grupowe spotkania i zajęcia. Osadzonym, którzy mają potrzebę odbycia widzenia z osobami duchownymi lub przedstawicielami związków wyznaniowych umożliwia się korzystanie z posług religijnych w trakcie indywidualnych spotkań. Jednocześnie informuję, że Służba Więzienna na bieżąco monitoruje poziom zagrożenia epidemicznego oraz rozważa możliwość znoszenia ograniczeń w tym zakresie.

IX.517.1642.2020

ZUS informuje o skali opóźnień w wypłacaniu świadczeń. RPO przekazuje kolejne skargi na brak wypłat

Data: 2020-08-12
  • Każdego prawie dnia od początku lipca RPO odnotowuje napływ dużej liczby skarg (od 10 do 30) na opóźnienia w wypłatach z ZUS.
  • RPO docenia wysiłek ZUS w realizowaniu zadań stałych i nowych, związanych z COVID-19, zwłaszcza, że liczba wniosków o zasiłki „zwykłe” wzrosła o 163 proc.
  • Niestety statystyki dotyczące skarg z tego zakresu nie wskazują na malejący trend ich wpływu.
  • W nielicznych przypadkach podejmowane przez Rzecznika działania interwencyjne wobec jednostek organizacyjnych ZUS skutkują wypłatą należnych świadczeń.
  • Dlatego RPO przekazuje kolejne skargi w celu ich zbadania.

ZUS tłumaczy opóźnienia w wypłacie świadczeń tym, że ma wiele dodatkowych zadań związanych z realizacją Tarcz Antykryzysowych, a jednocześnie znacznie wzrosła liczba wniosków o zwykłe świadczenia z ZUS: o zasiłek chorobowy, macierzyński, opiekuńczy, pogrzebowy oraz świadczenie rehabilitacyjne. Przypomina, że ze względu na szczególną sytuację nowelizacja ustawy „covidowej” z dnia 31 marca wprowadziła  szczególne rozwiązanie dotyczące wypłaty odsetek od nieterminowych wypłat świadczeń: nie musi płacić odsetej za zwłokę. Przy czym o odsetkach tych można by było mówić dopiero po upływie 30 dni od przekazania ZUS-owi kompletnych dokumentów wskazujących na prawo do świadczenia. Jeśli w danej sprawie są wątpliwości, termin i tak nie biegnie.

Jeśli chodzi o świadczenia postojowe z Traczy, to wnioski o pierwszą wpłatę zostały przez ZUS zrealizowane w 99,4%, a o kontynuację – w 94,6%. Wnioski o zwolnienie ze składek na ZUS są rozpatrywane: za marzec (na początku lipca) – w 93%, za kwiecień - 90,8%, a za maj – w 89%. Do 23 lipca 2020 r. zrealizowano 82,2% wniosków o zasiłek opiekuńczy na dzieci.

W okresie pandemii nastąpił znaczny wzrost liczby wpływających wniosków o zasiłki, tj. chorobowy, macierzyński, opiekuńczy, pogrzebowy oraz świadczenie rehabilitacyjne. Liczba nowych spraw w I półroczu 2020 r. wyniosła 3 890 tys. z tego:

  • w styczniu 2020 r. - 435,98 tys.
  • w lutym 2020 r. - 397,7 tys.
  • w marcu 2020 r. - 581,2 tys.
  • w kwietniu 2020 r. - 974,56 tys.
  • w maju 2020 r.- 876,3 tys.
  • w czerwcu 2020 r. - 624, 3 tys.

Zatem, w I półroczu 2020 r. nastąpił wzrost liczby wniosków o 163 % w stosunku do I półrocza 2019 roku. Wnioski o zasiłki chorobowe z marca ZUS zrealizował w 99,11% proc., z kwietnia – w 90,54%, a z czerwca – w 70,85%, Zasiłki opiekuńcze – odpowiednio – w 99,87%, 99,13% i w 62,18%. Macierzyńskie: 98,71%, 88,3% i 57,7%.

Po otrzymaniu tych informacji RPO ponownie zwrócił się do ZUS: - Oczywiście sytuacja, w której znalazły się instytucje publiczne z powodu pandemii COVID-19, jest wyjątkowa. Dostrzegamy także skalę i złożoność dodatkowych obowiązków, nałożonych na ZUS ustawami antykryzysowymi i związanych z wypłatą świadczeń postojowych, obsługą zwolnień z opłacania składek i wypłatą dodatkowych zasiłków opiekuńczych. Doceniamy także starania podjęte w celu ich sprawnej realizacji – pisze zastępca RPO Stanisław Trociuk. I przekazuje kolejne skargi obywateli na wielomiesięczne oczekiwanie na wypłatę świadczeń -  w celu ich zbadania.

III.7066.127.2020

Koronawirus. Jakie są wytyczne dla zakładów psychiatrycznych przeznaczonych do wykonywania środka zabezpieczającego na zagrożenie koronawirusem?

Data: 2020-08-12

Sytuacja epidemiczna w kraju zmienia się. Po okresie zmniejszenia obostrzeń mamy obecnie do czynienia ze znaczącym wzrostem zachorowań na koronawirusa. Zapewne rzutuje to również na decyzje podejmowane w różnego rodzaju miejscach pozbawienia wolności.

Jakie są zatem wytyczne Pełnomocnika Ministra Zdrowia do spraw Psychiatrii Sądowej dla dla poszczególnych obszarów opieki psychiatrycznej? – z takim pytaniem RPO zwrócił się do pełniącego funkcję tego Pełnomocnika prof. Janusza Heitzmana.

13 maja informował on Rzecznika, że prace nad wytycznymi właśnie się kończą. A w szpitalach psychiatrycznych zostały wprowadzone pewne obostrzenia. – Jak wygląda to teraz – pyta w imieniu RPO jego zastępczyni Hanna Machińska.

  1. Czy od dnia udzielenia poprzedniej odpowiedzi na terenie oddziałów psychiatrii sądowej odnotowano kolejne przypadki zakażenia personelu lub pacjentów?
  2. Czy podjęto decyzję o przywróceniu widzeń pacjentów oddziałów psychiatrii sądowej z ich rodzinami i bliskimi bądź wycofano się z innych ograniczeń, wprowadzonych na czas pandemii (np. wstrzymanych przepustek)?
  3. Czy przywrócono możliwość przenoszenia pacjentów zakładów psychiatrycznych pomiędzy poszczególnymi poziomami zabezpieczenia?

IX.517.877.2020

Czy rzeczywiście umowa rządu z LOTem w sprawie akcji #LOT do domu nie podlega udostępnieniu?

Data: 2020-08-11
  • Do RPO zwróciła się pani, której Centrum Informacyjne Rządu odmówiło udostępnienia umowy zawartej pomiędzy Rządem RP oraz LOT-em, na mocy której zorganizowana była akcja LOT do domu.
  • Zdaniem RPO działanie Centrum Informacyjnego Rządu budzi wątpliwości.

Wątpliwości Rzecznika budzi to, czy w niniejszej sprawie faktycznie zaistniały przesłanki do odmowy udostępnienia informacji publicznej, jaką stanowi umowa cywilnoprawna finansowana ze środków publicznych i zawierana przez podmiot realizujący zadania publiczne (zob. wyrok NSA z dnia 16 listopada 2017 r., sygn. akt I OSK 56/16; wyrok NSA z dnia 2 marca 2018 r., sygn. akt I OSK 2245/17; wyrok NSA z dnia 12 września 2019 r., sygn. akt I OSK 2850/17).

CIR nie wzywał Wnioskodawczyni do wykazania szczególnego interesu prawnego, co oznacza, że nie zakwalifikował wnioskowanej informacji jako informacji przetworzonej w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2020 r., poz. 1429 ze zm., dalej jako: u.d.i.p.). Ewentualnych przesłanek odmowy udostępnienia informacji publicznej w niniejszej sprawie należy się więc doszukiwać w art. 5 ust. 2 u.d.i.p. Nie wydaje się, aby umowa stanowiąca przedmiot wniosku mogła zawierać informacje dotyczące prywatności osoby fizycznej. Stąd też uznano, że prawdopodobnie przyczyną odmowy udostępnienia informacji publicznej w niniejszej sprawie miała być konieczność ochrony tajemnicy przedsiębiorcy.

W doktrynie przyjmuje się, że poprzez tajemnicę przedsiębiorcy określoną w art. 5 ust. 2 u.d.i.p. należy rozumieć tajemnicę przedsiębiorstwa określoną w art. 11 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2019 r., poz. 1010 ze zm.). Zgodnie z treścią tego przepisu przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w poufności. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że aby dana tajemnica przedsiębiorstwa podlegała ochronie na podstawie wskazanego wyżej musi zostać spełniona zarówno przesłanka formalna, jak też przesłanka materialna.

Przez pierwszą z nich rozumie się wykazanie, iż przedsiębiorca podjął działania w celu zachowania poufności tych informacji. Poufność danych musi więc być wyraźnie lub w sposób dorozumiany zamanifestowana przez samego przedsiębiorcę. Wskazuje się, że wola objęcia określonych danych klauzulą poufności nie musi być wyrażona w sposób sformalizowany, a ocena działań przedsiębiorcy w konkretnych sprawach nie może być oderwana od celu, któremu działania te mają służyć, tj. od zachowania poufności określonych informacji. Realizacja elementu formalnego tajemnicy przedsiębiorcy powinna mieć zatem charakter proporcjonalny do okoliczności. Druga przesłanka wiąże się bezpośrednio z samym przedmiotem ochrony przed ujawnieniem i oznacza, że aby określone informacje mogły zostać objęte tajemnicą przedsiębiorcy muszą one, ze swojej istoty, dotyczyć kwestii, których ujawnienie obiektywnie mogłoby negatywnie wpłynąć na sytuację przedsiębiorcy (informacje takie muszą mieć choćby minimalną wartość) z wyłączeniem informacji, których upublicznienie wynika np. z przepisów prawa (zob. wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2014 r., sygn. akt I OSK 2112/13). Konieczne jest więc wykazanie, że dana informacja posiada wartość gospodarczą.

W niniejszej sprawie należy zwrócić uwagę, że jedynym podmiotem zaangażowanym w akcję #LotDoDomu były Polskie Linie Lotnicze LOT będące państwowym przewoźnikiem. Ich właścicielem jest Polska Grupa Lotnicza, w której 100 % udziałów posiada Skarb Państwa. Sama akcja odbyła się w warunkach szczególnych, niezwiązanych z normalną rywalizacją podmiotów na rynku lotniczym. Nie można uznać, że informacje zawarte w umowie mogłyby zostać wykorzystane przez podmioty konkurencyjne, a tym samym miały wartość gospodarczą. Należy podkreślić, że akcja dotycząca organizacji lotów repatriacyjnych miała istotne znaczenie z punktu widzenia realizacji zadań państwa. Stąd też z punktu widzenia zasady jawności za kluczowe należy uznać ujawnienie informacji dotyczących sposobu przeprowadzenia tej akcji. W ocenie Rzecznika w niniejszej sprawie wnioskowana informacja powinna zostać udostępniona niezwłocznie w drodze czynności materialno-technicznej, bez wzywania Wnioskodawczyni do uzupełnienia braków formalnych wniosku.

Dlatego Biuro RPO prosi dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu Tomasza Matynia o pisemne wyjaśnienia, jak wykorzystał informacje prawne, jakie otrzymał do Rzecznika.

VII.531.53.2020

Sukces RPO. WSA uznał za bezskuteczną decyzję o kwarantannie granicznej, na jaką poskarżył się obywatel

Data: 2020-08-11

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 27 lipca 2020 r. sprawy ze skargi Rzecznika Praw Obywatelskich na czynność Komendanta Placówki Straży Granicznej w R. w przedmiocie stwierdzenia objęcia kwarantanną w związku z przekroczeniem granicy państwowej stwierdził bezskuteczność czynności;

RPO skarżył decyzję o kwarantannach granicznych na wnioskek poszkodowanych. Do drugiej połowy maja wpłynęło do RPO prawie 300 takich pisemnych skarg. Ludzie skarżyli się na to, że kwarantanna graniczna uniemożliwia im powrót do pracy, kontakty z bliskimi. Sprzeciwiają się bezpodstawnemu przedłużaniu kwarantanny w przypadku, gdy testy na obecność koronawirusa wyszły im ujemne. W wielu takich sprawach zastrzeżenia zgłaszane przez obywateli są uzasadnione, a reakcja Rzecznika pomagała w zwolnieniu z takiej „wątpliwej” kwarantanny. Zdarzało się, że ktoś wskutek niezgodnego z prawem nałożenia kwarantanny stracił pracę. W takich przypadkach, Rzecznik występuje na drogę sądową – orzeczenie sądu stwierdzające nielegalność kwarantanny będzie mogło pomóc w uzyskaniu odszkodowania.

RPO skarży do WSA karę mazowieckiego Sanepidu dla fotoreporterki, która dokumentowała wydarzenia z udziałem „Lotnej Brygady Opozycji”

Data: 2020-08-10
  • 29 lipca Mazowiecki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał decyzję Powiatowego Inspektora z 14 maja 2020 r. o wymierzeniu fotoreporterce 10 tys. zł kary za nieprzestrzeganie 10 maja 2020 r. nakazu zachowywania 2 m odległości.
  • Uznał, że wystarczającym dowodem jest notatka policjanta, a fotoreporterkę trzeba dotkliwie ukarać, by nie stwarzała zagrożenia dla innych w czasie pandemii. Odrzucił tym samym argumenty RPO.
  • Dlatego Rzecznik zaskarżył 7 sierpnia tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
  • To przykładowe zaskarżenie - w ostatnich dniach RPO skierował kilka takich skarg do WSA na lipcowe decyzje mazowieckiego wojewódzkiego Sanepidu dotyczące wydarzeń z maja 2020 r.

10 maja fotoreporterka dokumentowała zgromadzenie organizowane przez członków Lotnej Brygady Opozycji. Uczestników legitymowała Policja. Fotoreporterka miała na szyli ważną legitymację prasową jako redaktorka Obywatele News. Policjant postanowił jednak i tak dać jej 500 zl mandatu. Fotoreporterka go nie przyjęła, więc policjant zapowiedział skierowanie sprawy nie tylko do sądu (w sprawie mandatu), ale dodatkowo do Sanepidu. A ten po 4 dniach ukarał ją karą 10 tys. zł. Fotoreporterka (i RPO) odwołała się od tego do Sanepidu wojewódzkiego. Wskazała m.in., że notatka policjanta zawiera informację o udziale w zgromadzeniu, ale nie o braku zachowania właściwej odległości – bo tę fotoreporterka zachowała. Zatem ukaranie jej za złamanie przepisu o odległości nie ma podstaw.

RPO z kolei powtórzył w zażaleniu swoje stałe zarzuty w podobnych sprawach: notatka policyjna nie może być dowodem w takiej sprawie, Policja nie ma prawa przekazywać danych osobowych obywatela Sanepidowi, a karanie obywatela bez powiadomienia go o sprawie i bez wysłuchania jego argumentów w kilka dni od zajścia, gdy sprawa nie jest już nagła, nie ma uzasadnienia. Nie można karać obywatela karą kilkukrotnie przekraczającą minimalne wynagrodzenie w kraju nie sprawdzając sytuacji życiowej obywatela.

Argumentacja Mazowieckiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego za utrzymaniem  w mocy decyzji o nałożeniu kary administracyjnej

Mazowiecki Sanepid zarzuty te odrzucił. Uznał, że notatka policjanta jest wystarczającym dowodem. Szybkość postępowania w sprawie wymierzenia kary pieniężnej podyktowana była koniecznością zdyscyplinowania fotoreporterki. Kara pieniężna musiała zostać nałożona szybko, aby odniosła pożądany efekt prewencyjny, zarówno w znaczeniu indywidulanym (powstrzymanie strony od dalszego naruszania reżimu sanitarnego), jak i w znaczeniu ogólnym (powstrzymanie społeczeństwa od powielania nagannego zachowania adresatki decyzji).

Ustalenie stanu faktycznego sprawy wyłącznie na podstawie notatki służbowej funkcjonariusza Policji było konieczne zarówno ze względów formalnych, jak i merytorycznych. Skoro prawodawca nie wyposażył Państwowej Inspekcji Sanitarnej w samoistne uprawnienie do prowadzenia działań kontrolnych w zakresie przestrzegania przez obywateli przepisów covidowych rozporządzeń Rady Ministrów, organ inspekcji sanitarnej był niejako zmuszony do skorzystania z utrwalonych na piśmie wyników obserwacji funkcjonariusza Policji. Wprawdzie twierdzenia funkcjonariuszy publicznych dotyczące określonego stanu faktycznego nie mają formalnego prymatu nad innymi dowodami, to jednak system porządku publicznego opiera się na zaufaniu społecznym do określonych grup zawodowych pełniących funkcje publiczne, w tym do policjantów. Aby zatem zakwestionować moc dowodową notatki służbowej funkcjonariusza policji, należałoby przedstawić dowód przeciwny, skutecznie podważający ustalenia zawartej w tej notatce.

Odnosząc się do zarzutu Rzecznika, iż przekazanie organowi inspekcji sanitarnej danych osobowych fotoreporterki było niezgodne z art. 51 ust. 5 Konstytucji RP, organ odwoławczy wskazał, że z art. 20 ust. 1j ustawy o Policji wynika, że formacja ta może przetwarzać dane osobowe w celach, o których mowa w art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 grudnia 2018 r. o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości, w tym m.in. w celu rozpoznawania, zapobiegania, wykrywania i zwalczania czynów zabronionych i czyni to na podstawie ustawy, prawa Unii Europejskiej oraz postanowień umów międzynarodowych. Według organu odwoławczego, czynem zabronionym w rozumieniu powołanej ustawy jest także wykrocznie oraz każdy inny czyn niedozwolony przez prawo powszechnie obowiązujące.

W procesie wydawania decyzji Sanepid dokonał analizy notatki służbowej dokumentującej zachowanie fotoreporterki i uwzględnił interes społeczny, który przejawiał się w konieczności zobligowania do zaprzestania zachowań zagrażających niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się wirusa SARS-CoV-2, poprzez nałożenie na nią kary pieniężnej. Obywatele mają bowiem prawo oczekiwać od organu inspekcji sanitarnej, aby zapewnił im bezpieczeństwo zdrowotne również poprzez administracyjne oddziaływanie na osoby, które swoim zachowaniem temu bezpieczeństwo zagrażają. W ocenie organu odwoławczego, słuszny interes społeczny, którym jest ochrona życia i zdrowia obywateli, góruje nad interesem prywatnym osoby, która nie przestrzega powszechnie obowiązujących przepisów sanitarnych.

Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 189d pkt 7 k.p.a., organ odwoławczy stwierdził, iż Rzecznik nie ma racji twierdząc, że wymierzając administracyjną karę pieniężną organ musi uwzględnić warunki osobiste strony, na które składają się jej warunki rodzinne, majątkowe i zarobkowe. Warunki osobiste strony to pojęcie szersze (obejmuje także warunki zdrowotne i fizyczne) i choć sytuacja majątkowa strony mieści się w tym pojęciu, to jej analiza jest konieczna tylko w przypadku, gdy jest to zasadne z racji charakteru przepisu prawa, za naruszenie którego nałożona ma być administracyjna kara pieniężna tzn., gdy ma to realny związek z działaniem sprawcy deliktu administracyjnego. W przypadku czynów, za których popełnienie wymierzana jest kara, warunki takie mogą mieć znaczenie, jeżeli wnioski z nich wynikające pozwalają na wyłączenie odpowiedzialności (brak winy) lub jej zmniejszenie (działanie w stanie wyższej konieczności) albo zwiększenie stopnia winy sprawy (zachowanie zasługujące na szczególne potępienie społeczne). W przedmiotowej sprawie o wysokości kary zdecydował głównie stopień zagrożenia dla zdrowia i życia innych ludzi, jaki został wywołany działaniem strony postępowania.

Argumenty RPO dla WSA

W ocenie Rzecznika, decyzja mazowieckiego Sanepidu jak również poprzedzająca ją decyzja Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w m. st. Warszawie, zostały wydane z naruszeniem przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy. 

Rzecznik zarzuca obu organom inspekcji sanitarnej, że niezgodnie z prawem dopuściły do wyłączenia zasady czynnego udziału strony w postępowaniu, przez co uniemożliwiły jej obronę swoich interesów, wyrażenie swoich żądań i realizację przysługujących jej praw o charakterze procesowym.

W szczególności, Sanepid nie zawiadomił fotoreporterki o wszczęciu postępowania administracyjnego, przez co pozbawiły ją prawa do wypowiedzenia się co do jedynego dowodu (policyjnej notatki służbowej), na podstawie którego ustalono stan faktyczny sprawy, jak również prawa do zgłoszenia wniosków dowodowych np. dotyczących przesłuchania świadków czy analizy zapisu kamer monitoringu miejskiego (Zakładu Obsługi Sytemu Monitoringu na terenie m. st. Warszawy, Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie czy Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie). W odwołaniu od decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Warszawie fotoreporterka podniosła, że nie naruszyła ona nakazu przemieszczania się osób w odległości nie mniejszej niż 2 metry od siebie, nie byłą uczestniczką zgromadzenia, a wykonywała jedynie zadania służbowe jako fotoreporterka.

W świetle tych zarzutów nie można uznać, że notatka służbowa sporządzona przez funkcjonariusza Policji jest wystarczającym dowodem do obiektywnego i dokładnego ustalenia stanu faktycznego sprawy. Wbrew twierdzeniom Sanepidu, notatka ta nie spełnia warunków uzasadniających uznanie jej za dokument urzędowy w rozumieniu art. 76 § 1 k. p. a., nie stanowi więc dowodu tego, co zostało w jej treści stwierdzone, a jej moc dowodowa jest tożsama z mocą dowodową twierdzeń przedstawianych przez stronę postępowania. Dlatego też organ administracji publicznej na podstawie całokształtu materiału dowodowego, a nie wyłącznie na podstawie treści notatki służbowej, powinien dokonywać oceny, czy dana okoliczność została udowodniona.

Skoro strona, która nie mogła brać aktywnego udziału w postępowaniu administracyjnym, wskazuje na uchybienia organu inspekcji sanitarnej podważające prawidłowe ustalenie stanu faktycznego sprawy, to nie można wykluczyć, że w przypadku gdyby nie pozbawiono jej uprawnień procesowych, a w szczególności zgłaszania wniosków dowodowych i wypowiedzenia się co do notatki służbowej funkcjonariusza Policji, to organ dokonałby innych ustaleń faktycznych i wydał decyzję odmiennej treści (np. o umorzeniu postępowania).

Nie ma racji Mazowiecki Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uzasadniając odstąpienie od zasady czynnego udziału strony w postępowania wystąpieniem przesłanek wymienionych w art. 10 § 2 k.p.a. Powołany przepis pozwala organowi na przeprowadzenie postępowania administracyjnego bez udziału strony wyłącznie w przypadkach, gdy załatwienie sprawy nie cierpi zwłoki ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego albo ze względu na niepowetowaną szkodę materialną. W orzecznictwie podnosi się, że z uwagi na wyjątkowy charakter przepisu art. 10 § 2 k.p.a., przesłanki odstąpienia od realizacji zasady czynnego udziału strony w postępowaniu nie mogą być interpretowane rozszerzająco (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 22 grudnia 2004 r., sygn. akt VI SA/Wa 139/04). Dlatego też stan niecierpiący zwłoki w załatwieniu sprawy, który uzasadnia zastosowanie art. 10 § 2 k.p.a., oznacza stan realnie istniejący, a nie prawdopodobieństwo jego wystąpienia (por. „Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz” B. Adamiak, J. Borkowski, wyd. 13, wydawnictwo C.H. Beck). Chodzi zatem o takie obiektywne przypadki, kiedy istnieje konieczność natychmiastowego wydania decyzji (por. „Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz” G. Łaszczyca,
Cz. Martysz, A. Matan, tom I, wyd. III, LEX 2010). 

Według judykatury, odstąpienie od zasady czynnego udziału strony w postępowaniu jest uzasadnione w przypadku, gdy w budynku grożącym zawaleniem zamieszkują ludzie lub obiekt budowlany stwarza zewnętrzne niebezpieczeństwo z uwagi na odpadanie tynku na chodnik, a więc miejsce ogólnie dostępne (por. wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 27 marca 2008 r., sygn. akt II SA/Bd 781/07). Podstawą do zastosowania art. 10 § 2 k.p.a. może być także konieczność zapewnienia sprawnej obsługi ruchu granicznego (por. wyrok NSA z dnia 11 maja 2007 r., sygn. akt I OSK 832/06).

W ocenie Rzecznika, w sprawach dotyczących zwalczania chorób zakaźnych, realne zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowia i życia obywateli, które kreuje stan niecierpiący zwłoki w załatwieniu sprawy, występuje w przypadku stwierdzenia na podstawie wyniku badania, że określona osoba jest zakażona wirusem SARS-CoV-2, w związku z czym powinna być natychmiast odizolowana od reszty społeczeństwa na podstawie stosownej decyzji organu inspekcji sanitarnej. Przebywanie osoby zakażonej w/w wirusem w przestrzeni publicznej i kontaktowanie się z innymi, zdrowymi osobami, stwarza bowiem obiektywne i realne niebezpieczeństwo zakażenia tych osób, przez co zagraża ich zdrowiu i życiu. Taka sytuacja uzasadnia zatem niezwłoczne załatwienie sprawy i wydanie przez organ inspekcji sanitarnej decyzji nakładającej obowiązek izolacji z pominięciem uprawnień procesowych strony wynikających z zasady czynnego udziału w postępowaniu.      

Natomiast, gdy organ inspekcji sanitarnej prowadzi postępowanie w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za naruszenie przez daną osobę nakazów wynikających z przepisów sanitarnych, brak jest podstaw do zastosowania art. 10 § 2 k.p.a. Nałożenie wspomnianej kary nie jest sprawą niecierpiącą zwłoki z powodu niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia ludzkiego, bowiem ewentualne zagrożenie dla dobra jakim jest zdrowie
i życie obywateli wystąpiło w momencie naruszenia przepisów sanitarnych i późniejsze wydanie decyzji w przedmiocie sankcji za delikt administracyjny nie niweluje w żaden sposób tego potencjalnego niebezpieczeństwa oraz nie pozwala na uniknięcie ewentualnych  negatywnych skutków tego naruszenia. Szczególna szybkość nie jest zatem cechą, którą bezwzględnie musi charakteryzować się tego rodzaju postępowanie represyjne i która uzasadnia odstąpienie od zasady czynnego udziału strony w postępowaniu. Zmniejszenie efektu prewencyjnego kary pieniężnej, do czego doszłoby – zdaniem organu odwoławczego – w przypadku „opóźnienia” w nałożeniu kary spowodowanego czynnym udziałem strony w postępowaniu, nie jest bowiem okolicznością usprawiedliwiającą zastosowanie art. 10 § 2 k.p.a. przez organ inspekcji sanitarnej.  

W niniejszej sprawie organ opiera zastosowanie art. 10 § 2 k.p.a. jedynie na przypuszczeniu, że niezwłoczne nałożenie kary pieniężnej z pominięciem uprawnień procesowych strony doprowadzi do zapobieżenia negatywnym skutkom, o których mowa
w przywołanym przepisie. Artykuł 10 § 2 k.p.a. nie może być jednak stosowany na zasadzie intentio acta probat („zamiar uświęca środki”), a co najwyżej na zasadzie exitus acta probat („skutek uświęca środki”). Niezbędna jest pewność, że wykonanie decyzji wydanej w realiach art. 10 § 2 k.p.a. doprowadzi do realizacji zakładanego tym przepisem celu, czyli wyeliminuje niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzi lub zagrożenie niepowetowaną szkodą materialną. Takiej pewności organy orzekające w sprawie nie miały. Strona mogła się bowiem okazać „zatwardziałym” a do tego majętnym sprawcą deliktu administracyjnego i, mimo zapłaty kary, w dalszym ciągu nie stosować się do rzekomo naruszonych przepisów prawa.

Nie zostało także przez organ w najmniejszym stopniu wykazane, że wydanie kwestionowanej decyzji w reżimie art. 10 § 2 k.p.a. cechowało się niezbędnością, czyli innymi słowy, nie można było w inny sposób doprowadzić do realizacji celów wskazanych w tym przepisie. Wskazać wręcz należy, że lepszym i szybszym (bo możliwym do zastosowania „od ręki”) środkiem, skłaniającym stronę do realizacji intencji organu,
tj. przestrzegania rzekomo naruszonych norm, byłoby zastosowanie zasady czynnego udziału stron w postępowaniu i zawiadomienie o tym, że zostało wszczęte postępowanie w sprawie wymierzenia kary.

Na marginesie należy zwrócić uwagę, że przyczyny odstąpienia od zasady czynnego udziału strony w postępowaniu organ administracji publicznej powinien utrwalić w aktach sprawy, w drodze adnotacji (art. 10 § 3 k.p.a.). W doktrynie podnosi się, że obowiązek sporządzenia adnotacji na okoliczność zastosowania art. 10 § 2 k.p.a. nie zwalnia organu od wskazania przyczyn odstąpienia od zasady czynnego udziału strony w postępowaniu w uzasadnieniu decyzji (por. „Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz” G. Łaszczyca, Cz. Martysz, A. Matan, tom I, wyd. III, LEX 2010 oraz „Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz”, red. H. Knysiak-Sudyka, wyd. II, WKP 2019). Tymczasem, w uzasadnieniu decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w m. st. Warszawie brak jest jakiejkolwiek wzmianki, że organ skorzystał z uprawnienia przewidzianego w art. 10 § 2 k.p.a. oraz wskazania przyczyn, dla których to uczynił.

Brak podstawy prawnej umożliwiającej Policji przekazywanie notatek służbowych zawierających dane osobowe

Rzecznik podtrzymuje stanowisko i argumentację przedstawione w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji, zgodnie z którymi notatka służbowa funkcjonariusza Policji zawierająca dane osobowe strony przekazana organowi inspekcji sanitarnej na potrzeby postępowania administracyjnego jest dowodem sprzecznym z prawem, a tym samym nie mogła stanowić podstawy do ustalenia stanu faktycznego przedmiotowej sprawy. Policja nie jest upoważniona do podejmowania czynności zmierzających do wykrycia naruszeń prawa sankcjonowanych następnie w postępowaniu administracyjnym poprzez wymierzenie kary pieniężnej, o czym przesądza treść art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji, który określa zamknięty katalog celów, na potrzeby których ta formacja podejmuje określone rodzajowo czynności. Ponadto, żaden przepis ustawy nie daje Policji uprawnień do gromadzenia informacji o osobach fizycznych na potrzeby postępowań administracyjnych prowadzonych przez inny organ, a następnie przekazywania tych informacji organowi administracji publicznej, jakim jest organ inspekcji sanitarnej. Podstawą prawną do tego rodzaju działania policji nie może być wskazany w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji art. 20 ust. 1j ustawy o Policji w związku z art. 1 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości. Z treści powołanych przepisów wynika, że Policja może przetwarzać dane osobowe w celu rozpoznawania, zapobiegania, wykrywania i zwalczania czynów zabronionych, w tym zagrożeń dla bezpieczeństwa i porządku publicznego, a także wykonywania tymczasowego aresztowania, kar, kar porządkowych i środków przymusu skutkujących pobawieniem wolności.

W doktrynie podnosi się, że „rozpoznawanie”, „zapobieganie”, „wykrywanie” i „zwalczanie” czynów zabronionych, o których mowa w art. 1 pkt 1 ustawy o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości, to pojęcia funkcjonujące w ustawach szczególnych, m.in. w art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji. Interpretacja tych pojęć na potrzeby powołanej wyżej ustawy powinna być zatem taka sama, jak w ustawach szczególnych (por. „Ustawa o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości” red. A. Grzelak, Warszawa 2019 oraz „Ochrona danych osobowych w ściganiu przestępstw. Standardy krajowe i unijne” M. Kusak, P. Wiliński, WKP 2020). W art. 14 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji jest mowa o rozpoznawaniu, zapobieganiu i wykrywaniu takich czynów zabronionych jak przestępstwa, przestępstwa skarbowe i wykroczenia. Zatem uprawnienie Policji do przetwarzania danych osobowych ogranicza się do danych pozyskanych w trakcie czynności ukierunkowanych na zwalczanie przestępstw, przestępstw skarbowych
i wykroczeń. Przedmiotowe uprawnienie nie obejmuje natomiast danych osobowych uzyskanych w wyniku innych czynności policji, w tym czynności podjętych wyłącznie w celu uzyskania informacji na potrzeby postępowania prowadzonego przez organy inspekcji sanitarnej.   

W świetle powyższego, przyjąć należy, że w przedmiotowej sprawie brak jest wymaganej przez Konstytucję oraz Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) ustawowej podstawy do przetwarzania przez Policję i udostępniania danych osobowych na potrzeby prowadzonego przez Państwową Inspekcję Sanitarną postępowania, którego celem jest wymierzenie kary pieniężnej określonej w art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. W konsekwencji, dane osobowe przekazane przez Policję organowi inspekcji sanitarnej na potrzeby postępowania mającego na celu wymierzenie kary pieniężnej adresatce zaskarżonej decyzji, zostały pozyskane z naruszeniem art. 51 ust. 5 Konstytucji. Nie ulega zatem wątpliwości, że notatka służbowa zawierająca opis zarzucanego stronie postępowania zachowania jest dowodem sprzecznym z prawem w rozumieniu art. 75 § 1 k.p.a.

Za tezą, że notatka służbowa funkcjonariusza Policji nie może być zgodnym z prawem dowodem w postępowaniu, którego przedmiotem jest wymierzenie kary pieniężnej za naruszenie nakazów wprowadzonych w drodze aktów wykonawczych w związku z wystąpieniem stanu epidemii, przemawia także przepis art. 15zzzn ust. 2 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374 z późn, zm.). Powołany przepis przewiduje, że stwierdzenie naruszenia obowiązku hospitalizacji, kwarantanny lub izolacji nałożonego w związku ze zwalczaniem COVID-19, które stanowi podstawę do wymierzenia przez organ inspekcji sanitarnej administracyjnej kary pieniężnej w drodze decyzji, może nastąpić w szczególności na podstawie ustaleń Policji. Skoro ustawodawca wprowadził przepis szczególny, który pozwala na wykorzystanie dowodów przeprowadzonych przez Policję w ściśle określonych postępowaniach administracyjnych prowadzonych przez organy inspekcji sanitarnej, to przyjąć należy, że w innych postępowaniach prowadzonych przez te organy, ustalenia Policji (np. udokumentowane w formie notatki służbowej) nie mogą być zgodnym z prawem dowodem, stanowiącym podstawę ustalenia stanu faktycznego sprawy. Do takich wniosków prowadzi założenie racjonalnego ustawodawcy. Jeżeli bowiem ustalenia Policji byłyby dopuszczonym przez prawo dowodem w postępowaniu prowadzonym przez organ inspekcji sanitarnej, to z jakich powodów racjonalny ustawodawca wprowadzałaby specjalne regulacje, które expressis verbis wskazują, że wspomniany organ może ustalić stan faktyczny sprawy w oparciu o tego rodzaju dowód. 

Wartość dowodowa notatki służbowej oraz ocena zebranego materiału dowodowego

Gdyby jednak nawet przyjąć, że policyjna notatka służbowa stanowi dowód zgodny z prawem, to i tak stwierdzone na jej podstawie okoliczności faktyczne sprawy nie mogą być uznane za udowodnione, gdyż strona nie miała możliwości wypowiedzenia się co do tego dowodu z uwagi na to, że organ nie zapewnił stronie czynnego udziału w postępowaniu. Jak zostało to już powyżej wykazane, odstąpienie przez organ od zasady określonej w art. 10 § 1 k.p.a. było nieuzasadnione, przez co niezgodne z prawem. W związku z tym, organ nie mógł skutecznie uchylić się od obowiązku umożliwienia stronie ustosunkowania się do treści policyjnej notatki służbowej. Skoro organ nie wywiązał się z przedmiotowego obowiązku i uczynił policyjną notatkę służbową podstawą ustaleń stanu faktycznego sprawy, to tym samym dopuścił się naruszenia art. 81 k.p.a.

Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, że zgodnie z orzecznictwem, uchybienie art. 81 k.p.a. należy uznać za naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, niezależnie od tego, czy uchybienie to miało (czy też nie) wpływ na treść decyzji (por. wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 26 maja 2010 r., sygn. akt II SA/Bd 87/10 i wyrok WSA w Lublinie z dnia 24 września 2009 r., sygn. akt II SA/Lu 391/09). Naruszenie prawa strony do wypowiedzenia się w przedmiocie przeprowadzonych dowodów stanowi podstawę uchylenia decyzji w postępowaniu odwoławczym (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 5 września 2007 r., sygn. akt III SA/Po 474/07).  

Przepis art. 77 § 1 k.p.a. nakłada na organ administracji publicznej obowiązek zgromadzenia i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Wynikająca z tej regulacji zasada zupełności materiału dowodowego obliguje organ do zebrania wszelkich niezbędnych dowodów dla dokładnego wyjaśnienia i rozstrzygnięcia sprawy. Skoro w przedmiotowej sprawie organy inspekcji sanitarnej pozyskały wyłącznie jeden dowód i to w dodatku niezgodnie z prawem, to nie ulega wątpliwości, że nie wykonały obowiązku ustanowionego w art. 77 § 1 k.p.a. Z kolei oparcie ustaleń faktycznych o notatkę służbową, która nie spełnia wymogów dowodu określonych w art. 75 § 1 k.p.a., stoi także w sprzeczności z art. 7 k.p.a., nie pozwala bowiem na dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji nie prowadzi do jej załatwienia. 

Z zasadą oficjalności (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.) koresponduje koncepcja spoczywającego na organach administracji ciężaru dowodu. Jej znacznie w postępowaniach, których przedmiotem jest nałożenie na stronę sankcji administracyjnej, zostało podkreślone w zasadzie 7 Rekomendacji Nr R (91) 1 Komitetu Ministrów Rady Europy w sprawie sankcji administracyjnych. Powołany przepis wprost stanowi, że ciężar dowodu w tych sprawach obarcza organy administracji. Oznacza to, że w postępowaniach zmierzających do nałożenia na stronę obowiązku, a zwłaszcza sankcji, to na organie administracji ciąży powinność udowodnienia naruszenia prawa przez stronę, które stwarza podstawę do uruchomienia odpowiedniej sankcji. Tym samym, postępowanie wyjaśniające w tego rodzaju sprawach powinno się toczyć wedle podobnych reguł, jak w przypadku postępowania karnego opartego na zasadzie domniemania niewinności. Obowiązkiem organu jest zatem samodzielne wykazanie faktów opisanych w hipotezie stosowanej normy prawnej, z uwzględnieniem negatywnych przesłanek procesowych np. przedawnienia nałożenia kary lub niepodlegania karze (por. „Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz” red. W. Chróścielewski i Z. Kmieciak, WKP 2019).

W kontekście powyższego, niezrozumiały jest zarzut organu odwoławczego skierowany pod adresem strony, że w żadnym miejscu odwołania nie przedstawiła jakiegokolwiek argumentu pozwalającego na zminimalizowanie stopnia winy, tudzież szkodliwości społecznej swojego działania. Zdaniem organu odwoławczego, zasadniczym działaniem, które mogłoby skutkować uchyleniem zaskarżonej przez stronę decyzji, byłoby wykazanie przez nią, że uczyniła wszystko co jest możliwe, aby nie dopuścić do naruszenia przepisów sanitarnych. Skoro wnosząc odwołanie strona nie przedstawiła dowodów wskazujących na to, że nie ponosi winy za to, że dokumentując przebieg zgromadzenia nie zachowała wymaganej prawem odległości od innych osób, to do ustalenia stanu faktycznego sprawy wystarczająca była notatka policji. 

Takie stanowisko organu odwoławczego stoi w sprzeczności z koncepcją, w myśl której ciężar dowodu spoczywa na podmiocie prowadzącym postępowanie mające na celu nałożenie sankcji administracyjnej oraz narusza reguły postępowania wyjaśniającego zbliżone do zasad obowiązujących w postępowaniu karnym opartym na domniemaniu niewinności. Jest też kolejnym dowodem na to, że organ odwoławczy wbrew prawu nie działał na zasadzie oficjalności i nie podjął czynności w celu zebrania wszelkich niezbędnych dowodów w celu dokonania ustaleń co do faktów zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem, przez co naruszył zasadę zupełności materiału dowodowego.

Naruszenie art. 189d pkt 7 k. p. a. poprzez nieuwzględnienie warunków osobistych strony

Rzecznik nie może również zaakceptować stanowiska organu odwoławczego co do oceny zastosowania art. 189d k.p.a. W myśl tego przepisu prawa wymierzając administracyjną karę pieniężną, organ administracji publicznej bierze pod uwagę:

  1. wagę i okoliczności naruszenia prawa, w szczególności potrzebę ochrony życia lub zdrowia, ochrony mienia w znacznych rozmiarach lub ochrony ważnego interesu publicznego lub wyjątkowo ważnego interesu strony oraz czas trwania tego naruszenia;
  2. częstotliwość niedopełniania w przeszłości obowiązku albo naruszania zakazu tego samego rodzaju co niedopełnienie obowiązku albo naruszenie zakazu, w następstwie którego ma być nałożona kara;
  3. uprzednie ukaranie za to samo zachowanie za przestępstwo, przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe;
  4. stopień przyczynienia się strony, na którą jest nakładana administracyjna kara pieniężna, do powstania naruszenia prawa;
  5. działania podjęte przez stronę dobrowolnie w celu uniknięcia skutków naruszenia prawa;

6. wysokość korzyści, którą strona osiągnęła, lub straty, której uniknęła;

7. w przypadku osoby fizycznej - warunki osobiste strony, na którą administracyjna kara pieniężna jest nakładana.

Dyrektywy wymiaru administracyjnej kary pieniężnej są prawnie równorzędne w tym sensie, że nie ma podstaw do konstruowania ich hierarchii, organ odwoławczy nie mógł zatem uznać, że waga i okoliczności naruszenia prawa jest dyrektywą naczelną w stosunku do warunków osobistych strony. Contra legem jest zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji twierdzenie: „Z racji stworzenia bezpośredniego zagrożenia dla najważniejszych dóbr prawnie chronionych, tj. zdrowia i życia obywateli, organ administracji publicznej zmuszony był uznać, że żadne warunki osobiste strony nie mogły mieć wpływu na wysokość kary administracyjnej, jaka musiała być nałożona na adresata decyzji”.

W przedmiotowej sprawie organ wymierzył stronie karę w kwocie 10 000 zł. Natomiast zgodnie z materialnoprawną podstawą decyzji, to jest art. 48a ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2019 r. poz. 1239 ze zm.), kto w stanie epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie art. 46 lub art. 46b nakazów, zakazów lub ograniczeń, o których mowa w art. 46 ust. 4 pkt 1 lub w art. 46b pkt 5 i 9-12, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5000 zł do 30 000 zł. Organ dysponował zatem luzem decyzyjnym w zakresie podejmowanego rozstrzygnięcia, a nałożona na stronę kara nie jest najniższą możliwą przewidzianą przez normę sankcjonującą.

Zgodnie z zasadą indywidualizacji kary wymiar jej należało więc wyważyć w oparciu o wszystkie znajdujące zastosowanie w sprawie przesłanki opisane w art. 189d k.p.a. Należy też mieć na uwadze, że organ wydając decyzję winien uzasadnić ją w stopniu należytym (art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a.). Rozważania organu powinny zatem znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. Tymczasem w przedmiotowej sprawie z treści uzasadnień decyzji organów obydwu instancji wynika, iż nie rozważyły one w ogóle warunków osobistych strony, na którą jest nakładana administracyjna kara pieniężna. Nie rozważyły w związku z tym tego, jaka jest sytuacja majątkowa i rodzinna osoby, na którą nakłada karę pieniężną, jej zdolności zarobkowych i realnych możliwości uiszczenia kary pieniężnej w wysokości ustalonej w decyzji administracyjnej. Nie ustaliły, czy strona zobowiązana do zapłaty pod rygorem natychmiastowej wykonalności kary w wysokości 10 000 zł nie popadnie w niedostatek (a w konsekwencji czy w niedostatek nie popadnie jej rodzina).

Odnosząc się do stanowiska organu odwoławczego, że Rzecznik błędnie utożsamia warunki osobiste strony z warunkami rodzinnymi, majątkowymi i zarobkowymi, należy wskazać, iż zgodnie z ustaleniami doktryny warunki osobiste sprawcy czynu zabronionego to „jego sytuacja rodzinna, socjalna, środowiskowa i zawodowa. W szczególności istotny jest stan cywilny sprawcy, liczba dzieci i osób na utrzymaniu, pozycja w rodzinie i wypełnianie obowiązków rodzinnych, więzi i relacje wewnątrzrodzinne, źródło utrzymania i warunki materialne, warunki mieszkaniowe, relacje społeczne, utrzymywanie kontaktów z pozytywnymi lub negatywnie ocenianymi środowiskami, poziom wykształcenia i kwalifikacji zawodowych, pozycja na rynku pracy, możliwości zarobkowe itp.” (V. Konarska-Wrzosek [w:] Kodeks karny. Komentarz, red. R. Stefański, Warszawa 2017, komentarz do art. 53, teza 50). Uwzględnienie warunków osobistych sprawcy w szczególności pozwala na racjonalną indywidualizację kary, tak aby reakcja na naruszenie prawa miała rzeczywiście charakter dolegliwości osobistej dla sprawcy, a nie jego bliskich i aby była możliwa do realizacji przez sprawcę obarczonego określonymi obowiązkami oraz mającego takie, a nie inne możliwości udźwignięcia ciężarów wynikających z treści sankcji.

Naruszenie art. 2 Konstytucji RP poprzez naruszenie zasady lojalności państwa względem obywateli

Za jedną z podstawowych zasad prawnych stanowiących fundament demokratycznego państwa prawa należy uznać zasadę zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa nazywaną także zasadą lojalności państwa względem obywateli. Zasada ta opiera się na założeniu, że organy władzy publicznej powinny działać w sposób lojalny i uczciwy względem jednostki, budzący w niej poczucie stabilności i bezpieczeństwa prawnego (M. Florczak-Wątor [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz., red. P. Tuleja, Warszawa 2019., komentarz do art. 2). Zasada zaufania (lojalności) odnosi się nie tylko do trybu i formy stanowionego prawa. Cały proces stosowania prawa, począwszy od wykładni, powinien odbywać się w zgodności z tą zasadą. Odnosi się ona do relacji z państwem widzianych z perspektywy obywatela i wiąże się z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa prawnego jednostce (M. Zubik, W. Sokolewicz [w:]  Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz. Tom I, red. M. Zubik i L. Garlicki, Warszawa 2016., Komentarz do art. 2). Trybunał Konstytucyjny w swoim orzecznictwie podkreśla, że z omawianej zasady wynika, że ustawodawca winien dawać obywatelom gwarancję stabilności prawa, które nie może stawać się „pułapką” dla obywatela. Obywatel ma prawo układać swoje sprawy, ufając, że nie naraża się na skutki nieprzewidywalne w momencie podejmowania decyzji i działań. Ma również prawo działać w przekonaniu, że jego działania podejmowane pod rządami obowiązującego prawa i wszelkie związane z nimi następstwa będą także i później uznane przez porządek prawny (zob. np. wyrok TK z 21 grudnia 2005 r., sygn. akt K 45/05).

Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie podkreślał, że sposób wprowadzania ograniczeń w kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii mógł budzić wątpliwości z punktu widzenia pewności prawa dla obywateli. Częste zmiany obowiązujących obostrzeń, komunikowanie ich treści na konferencjach prasowych przed opublikowaniem ich w Dzienniku Ustaw, wykraczanie poza upoważnienie ustawowe – wszystko to powodowało, że obywatele mogli mieć poważne trudności z oceną, które zachowania są prawnie dozwolone, a które nie, co w konsekwencji w istotny sposób naruszało ich zaufanie do państwa. Rzecznik podnosił także wątpliwości co do racjonalności niektórych z zakazów takich jak chociażby zakaz samodzielnego opuszczania domu przez osoby niepełnoletnie. Stanowiący przedmiot niniejszego postępowania nakaz poruszania się w odległości 2 m od siebie w praktyce może być bardzo trudny w realizacji. Wskazać również należy, że ocena, czy doszło do naruszenia wskazanego nakazu w praktyce jest bardzo utrudniona, co może skutkować arbitralnością podejmowanych przez właściwe organy decyzji. Jednocześnie naruszenie tego zakazu zostało obwarowane bardzo dotkliwą sankcją w postaci wysokiej kary pieniężnej, która dla bardzo dużej części obywateli stanowi poważne obciążenie mogące mieć realny wpływ na bieżącą sytuację finansową ich rodziny. Mając to na uwadze oraz podnoszony już wyżej brak czynnego udziału strony w postępowaniu, można uznać, że praktyka stosowania § 17 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 r. godzi w bezpieczeństwo prawne jednostki i stanowi swoistą pułapkę dla obywateli. Wydana w niniejszej sprawie decyzja administracyjna może budzić u obywatela uzasadnione przekonanie o nadużyciu władzy przez państwo. W wyroku z 20 kwietnia 2011 r. (sygn. akt Kp 7/09) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w demokratycznym państwie prawnym nie jest dopuszczalne „prewencyjne” wydanie decyzji niepełnej albo niedostatecznie uzasadnionej.

Przestawiona powyżej argumentacja jednoznacznie wskazuje na to, że decyzje organów inspekcji sanitarnej zostały wydane z istotnym naruszeniem przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy.

VII.716.6.2020

inne podobne sprawy: VII.613.85.2020, VII.565.460.2020, VII.613.90.2020

Zarządzenie prezesa sądu ws. obowiązku zakrywania ust i nosa - pod lupą RPO

Data: 2020-08-06
  • Warszawski sąd odroczył rozprawę, bo jej uczestnik nie miał maseczki, która na mocy zarządzenia prezesa jest obowiązkowa
  • Mężczyzna bezskutecznie powoływał się na fakt, że z powodów zdrowotnych jest zwolniony z obowiązku zakrywania ust i nosa
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że rozporządzenie rządu nie nakazuje dokumentowania niemożności noszenia maseczki z tego powodu
  • A wewnętrzne zarządzenia sądowe powinny być zgodne z przepisami powszechnie obowiązującego prawa

Obywatel poskarżył się, że brał udział w rozprawie w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy jako strona postępowania. Rozprawa została jednak odroczona przez sędziego przewodniczącego, bo skarżący nie miał zakrytych ust i nosa za pomocą maseczki lub przyłbicy.

Sędzia powiedział mu, że taki obowiązek wynika z zarządzenia prezesa i dyrektora sądu z 27 maja 2002 r. w sprawie organizacji pracy sądu w zakresie obsługi interesantów w okresie epidemii COVID-19.

Tymczasem skarżący jest ze względu na stan zdrowia zwolniony z obowiązku zakrywania ust i nosa za pomocą maseczki bądź przyłbicy – na co wskazywał w trakcie rozprawy.

RPO wskazuje, że podstawą zarządzenia prezesa sądu są przepisy powszechnie obowiązującego prawa. Obecnie obowiązuje zaś rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Przewiduje ono nakaz zakrywania ust i nosa. Zarazem w § 19 ust. 3 pkt 3  rozporządzenia wskazano, że obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje się w przypadku osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

W wystąpieniach do organów władzy RPO zwracał uwagę, że obowiązek noszenia maseczki powinien wynikać z ustawy nie zaś z rozporządzenia. Sama zaś konieczność noszenia maseczek – dla ograniczenia rozprzestrzeniania się koronawirusa - nigdy nie była przez Rzecznika  kwestionowana.

Skoro w rozporządzeniu Rady Ministrów przewidziano wyjątek od zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej przez osoby, których stan zdrowia nie pozwala na korzystanie z maseczek oraz przyłbic, to nakładanie takiego obowiązku zarządzeniem wewnętrznym sądu nie powinno mieć miejsca. Jakkolwiek ochrona zdrowia publicznego jest priorytetowa, to należy mieć również na  uwadze, że wewnętrzne uregulowania sądu powinny być zgodne z przepisami powszechnie obowiązującego prawa.

RPO poprosił prezesa Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy  o dostosowanie wewnętrznego zarządzenia do przepisów powszechnie obowiązującego prawa.

VII.510.102.2020

Koronawirus. Rzecznik skarży do WSA kary pieniężne sanepidu wobec obywateli

Data: 2020-08-05
  • Wiele kar pieniężnych sanepidu wobec obywateli za nieprzestrzeganie nakazów lub zakazów podczas pandemii koronawirusa uchylali wojewódzcy inspektorzy sanitarni
  • Jednak mazowiecki inspektor utrzymywał takie decyzje wobec obywateli ukaranych w związku z majowymi protestami przedsiębiorców
  • Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył te decyzje do sądu administracyjnego

Nakładane przez sanepid pieniężne kary administracyjne za naruszanie ograniczeń epidemicznych to jeden z tematów, który pracownicy Biura RPO podjęli niemal od początku epidemii.

Najpierw interwencje przybierały postać wystąpień RPO do władz państwowych. Regulacje prawne w zakresie tych kar poddawano surowej krytyce, jako niekonstytucyjne i łamiące międzynarodowe standardy.

Rzecznik wskazywał, że kary są nakładane na podstawie specustaw obowiązujących od 1 kwietnia, które są niejasne i bardzo rygorystyczne. Zawierają rozwiązania sprzeczne z Konstytucją, która przewiduje kary tylko za czyny  wskazane w ustawie. A wysokość kar (od 5 do 30 tys. zł) i nakaz natychmiastowej zapłaty to narzędzie nadmiernie dolegliwej i nieuzasadnionej represji obywateli.

Następnie udzielano pomocy prawnej obywatelom obciążanym tymi karami. Jak ustalili pracownicy BRPO, większość ukaranych pozbawiono prawa do udziału w postępowaniu administracyjnym i złożenia wyjaśnień, a więc de facto obrony swoich praw.

W wielu przypadkach obywatele kwalifikowali się też do wyjątków od obowiązku stosowania obostrzeń epidemicznych (np. noszenie maseczek czy zakaz wyjścia z domu poza pilną potrzebą), o których nie mieli okazji poinformować sanepidu.

Brak udziału w postępowaniu to także brak możliwości opowiedzenia o swojej sytuacji materialnej i osobistej, a także o powodach naruszenia  – a wszystkie te elementy muszą być brane pod uwagę przez sanepid przy wymierzaniu kary.

A kary nakładano na podstawie notatek sporządzanych przez policjantów. Taki dokument nie może natomiast stanowić dowodu dla sanepidu. W świetle prawa policja nie jest uprawniona do przekazywania notatek z interwencji, wraz z danymi osobowymi obywateli, takim organom, jak Inspektor Sanitarny. Taki dowód to dowód nielegalny.

Ponadto przepisy, których naruszanie stawało się podstawą do nakładania kar, ulegały (co nadal się dzieje) nieustannym zmianom. Niektóre z ograniczeń w chwili nakładania kar już nie obowiązywały. Zgodnie z procedurą administracyjną, w takiej sytuacji sanepid nie może ukarać obywatela i musi umorzyć postępowanie w sprawie kary.

Wszystkie te argumenty prawnicy z Biura RPO przedstawiali w odwołaniach od decyzji Państwowych Powiatowych Inspektorów Sanitarnych. W większości przypadków - z sukcesem. Wojewódzcy Inspektorzy Sanitarni uchylali decyzje o karach i umarzali postępowania w sprawie, m.in. dlatego że zakazy, które były podstawą kary, już nie obowiązują.

Argumentacja ta nie trafiła jednak do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Warszawie, który rozpatrywał odwołania od kar za udział w protestach przedsiębiorców z maja 2020 r. w Warszawie. Organ uznał za wiarygodny dowód z policyjnych notatek o niezachowywaniu dystansu 2 m czy o braku maseczki - niezależnie od stanu zdrowia spisanej osoby.

Uznał też, że wyjątkowe okoliczności epidemiczne uzasadniają złamanie prawa do obrony ukaranych. Nie uwzględnił też zmiany przepisów prawa na korzyść ukaranych.

Prawnicy RPO nie złożyli jednak broni. Napisali skargi, a Rzecznik zaskarżył negatywne dla obywateli decyzje Mazowieckiego Inspektora Sanitarnego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.  Wniósł o uchylenie nałożonych kar – z reguły było to 10 tys. zł.

W kilku złożonych skargach RPO wskazuje m.in. na to, że:

  • zgodnie  z rozporządzeniem Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, nakaz zachowania odległości nie mniejszej niż 2 metry dotyczył sytuacji jednoczesnego poruszania się osób (co najmniej dwóch) pieszo - co oznacza, że nie odnosił się on sytuacji, gdy w tym samym czasie jedna osoba przemieszcza się a druga osoba stoi (nie porusza się);
  • skarżący wskazywali, że funkcjonariusze policji stworzyli kordon i używając siły, stłoczyli uczestników protestu oraz osoby postronne na niewielkiej powierzchni, przez co uniemożliwili zachowanie wymaganych prawem odległości pomiędzy osobami.

Sąd administracyjny, jak każdy inny, podlega przede wszystkim Konstytucji. Istnieje wiec duża nadzieja na to, że niekonstytucyjne kary warszawskiego sanepidu zostaną przez sąd wyeliminowane.

V.7018.438.2020, V.7018.437.2020, V.7018.439.2020, V.511.288.2020, VII.565.468.2020

MSWiA nie odpowiada na pytanie RPO o koszty druku kart wyborczych w wyborach, których nie było

Data: 2020-08-05
  • Ile pieniędzy publicznych wydano na druk kart wyborczych w zaplanowanych na 10 maja 2020 r. wyborach prezydenckich w trybie korespondencyjnym, które się nie odbyły?
  • Na takie pytanie RPO od dwóch miesięcy nie odpowiada szef MSWiA
  • A odpowiedź jest ważna, skoro Poczta Polska będzie mogła wystąpić do Szefa Krajowego Biura Wyborczego o rekompensatę swych kosztów

Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśla, że wobec nieprzeprowadzenia  wyborów 10 maja konieczne jest zapewnienie opinii publicznej możliwości oceny gospodarności poniesionych dotychczas wydatków ze środków publicznych. Do RRO wpływały wnioski obywateli w tej sprawie. Chodzi o koszty wydrukowania odpowiedniej liczby kart do głosowania, instrukcji głosowania korespondencyjnego oraz oświadczeń o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania.

Takiej  informacji publicznej nie mogli uzyskać ani dziennikarze, ani parlamentarzyści.  Nie informowały o tym Poczta Polska czy Ministerstwo Aktywów Państwowych.

Jeszcze 11 maja 2020 r. Rzecznik zwrócił się o taką informację do premiera Mateusza Morawieckiego. Uzyskał odpowiedź, że za podpisywanie umów o druk i konfekcjonowanie kart odpowiadali ministrowie Jacek Sasin i Mariusz Kamiński.

Jak odpisał szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, Prezes Rady Ministrów wydał decyzje polecające Poczcie Polskiej S.A. oraz Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A. realizację działań w zakresie przeciwdziałania C0V1D-19 na podstawie art. 11 ust. 2, w związku z art. 11 ust. 2a, ust. 3 ustawy „kowidowej” z 2 marca 2020 r.

- Premier polecił Poczcie Polskiej realizację działań zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym a PWPW – wydrukowanie kart i instrukcji głosowania. Każdorazowo premier wyznaczał ministrów - Aktywów Państwowych oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji - jako odpowiedzialnych za zawarcie umów ze spółkami. Finansowanie realizacji poleceń miało nastąpić z części budżetowych, których dysponentami są odpowiednio ci ministrowie, zgodnie z zawartymi umowami – informował Michał Dworczyk.

Rzecznik wystąpił zatem 2 czerwca o te informacje do MSWiA.  Jednak do dziś do Biura RPO nie wpłynęła odpowiedź na to wystąpienie.

Teraz w ponagleniu do ministra Mariusza Kamińskiego Adam Bodnar podkreśla, że 24 lipca 2020 r. Sejm uchwalił ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu.

Przewiduje ona, że podmioty - które w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 zrealizowały polecenie Prezesa Rady Ministrów związane bezpośrednio z przeprowadzeniem wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., z możliwością głosowania korespondencyjnego - będą mogły wystąpić do Szefa Krajowego Biura Wyborczego o przyznanie jednorazowej rekompensaty na pokrycie zasadnie poniesionych kosztów, związanych bezpośrednio z realizacją polecenia.

W tym kontekście szczególnie istotne jest zapewnienie opinii publicznej informacji, o które RPO prosił w wystąpieniu do MSWiA z 2 czerwca.

Tymczasem 15 września 2020 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zbada decyzję premiera ws. powierzenia Poczcie Polskiej organizacji niedoszłych wyborów prezydenckich.  29 kwietnia 2020 r. RPO wniósł, by sąd stwierdził nieważność decyzji Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r. Polecała ona Poczcie Polskiej realizację działań w zakresie przeciwdziałania COVID-19 -polegających na podjęciu i realizacji czynności niezbędnych do przygotowania przeprowadzenia wyborów powszechnych na Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym.

VII.6060.26.2020

Koronawirus. Nie wszyscy wojewodowie umożliwiają odwiedziny w domach pomocy społecznej

Data: 2020-08-05
  • Wojewoda Podlaski utrzymał rekomendacje dotyczące reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i całodobowej opieki
  • W województwach: podkarpackim, zachodniopomorskim, kujawsko-pomorskim i dolnośląskim w niektórych placówkach możliwe są odwiedziny mieszkańców, a nawet ich wyjścia poza placówki, z zachowaniem reżimu sanitarnego

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwrócił się do wszystkich wojewodów z prośbą o informacje na temat stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki. W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Jednak przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich trwające ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Sytuacja w województwie dolnośląskim

31 lipca br. Danuta Zawilla, zastępczyni dyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformowała, że 28 lipca br. Wojewoda Dolnośląski zarekomendował dalsze zachowywanie zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego, prosząc jednocześnie o zwrócenie uwagi na potrzebę zapewnienia kontaktu mieszkańców domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki z rodziną także w sytuacji uzasadnionego utrzymania obostrzeń w tych podmiotach.

Wcześniej Wojewoda zwrócił się do Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego we Wrocławiu, z prośbą o aktualną sytuację epidemiologiczną w województwie dolnośląskim oraz w poszczególnych powiatach, z uwzględnieniem specyfiki domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki. DPWIS we Wrocławiu poinformował, że sytuacja epidemiologiczna w powiatach województwa dolnośląskiego stabilizuje się, choć nadal istnieje ryzyko przeniesienia zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 i nadal wskazana jest kontynuacja przestrzegania wdrożonych w tym zakresie procedur bezpieczeństwa i zasad postępowania przez personel, pensjonariuszy i odwiedzających.

 - Biorąc pod uwagę, że podopieczni przebywający w domach pomocy społecznej/placówkach całodobowej opieki należą do jednej z grup najbardziej narażonych na zakażenie, nie można zapominać, iż odcięcie mieszkańców od świata zewnętrznego, rodziny, środowiska lokalnego może być dla nich szczególnie dotkliwe. Obecna sytuacja nadal wymaga zachowywania zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego (noszenie maseczki ochronnej, rękawic, dezynfekcja i częste mycie rąk, pomiar temperatury ciała, zachowanie odpowiedniej odległości od innych osób), ale należy dążyć do wypracowania takich rozwiązań, które z jednej strony będą chronić i zapewniać bezpieczeństwo mieszkańcom domów pomocy społecznej/placówek całodobowej opieki, z drugiej zaś umożliwią tym jednostkom realizację prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego - podkreśliła Danuta Zawilla.

W związku z tym zarekomendowano m.in.:

1) informowanie mieszkańców o konieczności zachowania szczególnej ostrożności poza jej terenem, o zasadach dotyczących zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2, obowiązujących w kontaktach z innymi osobami oraz o ryzyku, jakie niesie ze sobą nieprzestrzeganie tych zasad;

2) zobowiązanie mieszkańców wychodzących poza teren placówek do używania maseczek ochronnych:

3) umożliwienie rodzinom, opiekunom lub innym osobom bezpośredni kontakt z mieszkańcami dps/placówki, przy zachowaniu szczególnych środków ostrożności:

- poinformowanie osób odwiedzających mieszkańców o zakazie wstępu na teren dps/placówki osób, u których występują niepokojące objawy choroby zakaźnej, lub które miały kontakt z osobą chorą, zakażoną, izolowaną lub będącą w kwarantannie;

- dokonywanie pomiaru temperatury ciała przy pomocy termometru bezdotykowego u osób odwiedzających mieszkańców, po uprzednim uzyskaniu ich zgody;

- organizowanie, w miarę możliwości, kontaktów mieszkańców z osobami odwiedzającymi, poza budynkiem dps/placówki lub w wydzielonym pomieszczeniu, które należy dezynfekować i wietrzyć;

- zobowiązanie osób wchodzących do budynku dps/placówki do zachowania reżimu sanitarnego, przede wszystkim do dezynfekowania rąk oraz noszenia maseczek ochronnych;

- prowadzenie ewidencji osób odwiedzających mieszkańców;

4) umieszczenie przy wejściu do budynku informacji o obligatoryjnym dezynfekowaniu rąk przez osoby wchodzące do budynku oraz wystawienie w dostępnym miejscu dozownika z płynem dezynfekującym.

Przedstawicielka Wojewody poprosiła również, aby organy prowadzące domy pomocy społecznej, dołożyły wszelkich starań w celu zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa i miały na uwadze sytuację mieszkańców, zwłaszcza osób z zaburzeniami psychicznymi.

- Napływają sygnały o utrzymywaniu bardzo restrykcyjnych zaleceń np. dotyczących całkowitego zakazu przemieszczania się, nawet na terenie domu, czy zakazu opuszczania pokoi. Jeżeli na terenie państwa domów utrzymywane są tak restrykcyjne obostrzenia, proszę o informację, czy mają one uzasadnienie. W sytuacji konieczności utrzymywania zaostrzeń, proszę o zwrócenie uwagi, czy mieszkańcy domów pomocy społecznej/placówek całodobowej opieki mają dostęp do urządzeń umożliwiających kontakt z bliskimi, rodziną oraz realną możliwość skorzystania z nich – wskazywała Danuta Zawilla w piśmie do organów prowadzących DPS i placówki opieki.

Sytuacja w województwie zachodniopomorskim

30 lipca br. na pismo KMPT odpowiedziała Justyna Borzym, zastępczyni dyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Podkreśliła, że podmioty prowadzące domy pomocy społecznej i całodobowe placówki wprowadziły wewnętrzne procedury funkcjonowania jednostek uwzględniając m.in. przekazane przez Wojewodę wytyczne, rekomendacje i zalecenia wydawane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji czy Główny Inspektorat Sanitarny.

- Jak wynika z przekazanych informacji w żadnych z działających domów, placówek nie wprowadzono nadmiernie restrykcyjnych obostrzeń, takich jak zakaz opuszczenia pokoi lub przemieszczania się po terenie domu. Mieszkańcy mają możliwość swobodnego poruszania się po obiekcie domu, korzystają ze spacerów po otoczeniu DPS, ponadto biorą udział w zajęciach rekreacyjnych na świeżym powietrzu lub zajęciach terapeutycznych, przy zachowaniu rygoru sanitarnego i unikają dużych spotkań grupowych – zaznaczyła przedstawicielka Wojewody.

Wskazała, że konieczność izolacji stosowana jest wyłącznie wobec osób przebywających na kwarantannie. Ograniczenia dotyczą również samodzielnego opuszczenia terenu domu pomocy społecznej. W przypadku wykonania badań, konsultacji lekarskich lub załatwienia spraw osobistych mieszkańcowi towarzyszy opiekun, pracownik socjalny lub inny pracownik domu.

Mieszkańcy DPS mają umożliwiony kontakt z rodzinami poprzez dostępne środki przekazu takie jak telefon, internet z wykorzystaniem komunikatorów i aplikacji np. Skype, Messenger oraz portali społecznościowych. Część domów zakupiła w tym celu sprzęt komputerowy na potrzeby mieszkańców. Rodziny mają możliwość przekazywania swoim bliskim przebywających w domach pomocy społecznej paczek i przesyłek. W ostatnim czasie DPS organizują na terenie posesji domów (w wydzielonych miejscach) spotkania mieszkańców z rodzinami.

W związku z tym, że część mieszkańców odczuwa dyskomfort z powodu odosobnienia w miarę możliwości organizowane są wyjazdy np. do lasu, miejsc rekreacyjnych- z zachowaniem szczególnej ostrożności. Ponadto w ostatnim czasie część DPS umożliwiają mieszkańcom bezpośredni kontakt z rodzinami i opiekunami lub innymi osobami poprzez ich urlopowanie - wyjazdy mieszkańców do rodzin.

- Należy jednak wskazać, że z uwagi na pojawiające się stale nowe przypadki zachorowania na COVID-19 część jednostek opowiada się za utrzymaniem wprowadzonych ograniczeń. Sygnały te przekazują w szczególności placówki zlokalizowane w pasie nadmorskim lub w miejscowościach charakteryzujących się natężonym ruchem turystyczny – podkreśliła Justyna Borzym.

Sytuacja w województwie podkarpackim

4 sierpnia br. na pismo KMPT odpowiedziała Małgorzata Dankowska dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego. Wskazała, że na terenie tego województwa decyzje  w zakresie reżimów sanitarnych, związanych z przeciwdziałaniem zakażeniom SARS-CoV-2 w DPS i placówkach całodobowej opieki, podejmują Państwowi Powiatowi Inspektorzy Sanitarni.

W związku z wieloma pytaniami kierowanymi do Urzędu Wojewódzkiego, 3 lipca br. zwrócono się Podkarpackiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego o wskazanie możliwości odwiedzin mieszkańców domów pomocy społecznej i co się z tym wiąże, zmianę lub uchylenie wydanych wcześniej decyzji.

W odpowiedzi wskazano pracowników powiatowych stacji sanitamo-epidemicznych, jako osoby kompetentne do oceny procedur odwiedzin, sporządzonych przez dyrektorów placówek, pod kątem zabezpieczeń przed zakażeniem koronawirusem i umiejętnego stosowania środków ochrony osobistej. Wskazani pracownicy, po dokonaniu oceny ryzyka zachorowania na Covid-19, podejmują stosowne decyzje dotyczące utrzymania zakazu odwiedzin lub możliwości odwiedzin, z uwzględnieniem zagrożenia epidemicznego na terenie nadzorowanego powiatu.

Z informacji uzyskanych od dyrektorów domów pomocy społecznej i placówek zapewniających całodobową opiekę, na terenie Podkarpacia sukcesywnie opiniowane są procedury odwiedzin (niekiedy przeprowadzane są kontrole na miejscu).

- Wznowione zostały odwiedziny w wymienionych placówkach, jednak jest to realizowane bardzo ostrożnie, ponieważ na terenie Podkarpacia pojawiły się pojedyncze przypadki zachorowań na Covid-19 wśród mieszkańców i pracowników domów pomocy społecznej – zaznaczyła Małgorzata Dankowska.

Sytuacja w województwie kujawsko-pomorskim

27 lipca br. na pismo KMPT odpowiedziała Justyna Dachniewicz-Zabrocka kierowniczka Oddziału Planowania i Kontroli Realizacji Budżetu Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wskazała, że już 17 czerwca br. Wydział Polityki Społecznej skierował do wszystkich domów pomocy społecznej z terenu województwa pismo zawierające zasady dotyczące opuszczania DPS przez mieszkańców oraz przyjmowania na terenie jednostki osób odwiedzających, opracowane przez Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Bydgoszczy. Natomiast 25 czerwca br. tożsamą korespondencję skierowano także do wszystkich placówek całodobowej opieki na terenie województwa.

Przedstawicielka Wojewody poinformowała, że 30 czerwca br. Minister Rodziny. Pracy i Polityki Społecznej wystąpił do Wydziału Polityki Społecznej z prośbą o zwrócenie szczególnej uwagi oraz uwrażliwienie organów prowadzących domy pomocy społecznej na sytuację ich mieszkańców, zwłaszcza osób z zaburzeniami psychicznymi, których kondycja psychofizyczna może ulec znacznemu pogorszeniu w związku z wprowadzonymi ograniczeniami odwiedzin, wyjść i urlopowań mieszkańców, podyktowanymi sytuacją epidemiczną.

W związku z tym po raz kolejny zwrócono się do domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki informując o zaleceniach resortu oraz prosząc o poinformowanie Wydziału o aktualnej sytuacji dotyczącej przedmiotowej kwestii.

- Na podstawie zebranego materiału ustalono, iż w 8 domach pomocy społecznej na terenie województwa w dalszym ciągu nie umożliwiono odwiedzin, urlopowań, wyjść mieszkańców. W pozostałych 41 jednostkach przywrócono możliwość odwiedzin mieszkańców i opuszczania terenu domu pomocy społecznej przy zachowaniu wytycznych Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Bydgoszczy. Wobec poczynionych ustaleń ponownie zwrócono się do tych domów, które nadal pozostają zamknięte o podjęcie wszelkich działań i opracowanie procedur mających na celu wznowienie odwiedzin mieszkańców oraz zezwolenie na opuszczanie terenu domu. Skierowano także korespondencję do tych jednostek, gdzie zdaniem Wydziału sposób odwiedzin odbiega od pożądanego. Zobowiązano wszystkie jednostki, aby o poczynionych działaniach w przedmiotowej sprawie niezwłocznie powiadomiły Wydział Polityki Społecznej – podkreśliła Justyna Dachniewicz-Zabrocka.

Sytuacja w województwie podlaskim

3 sierpnia br. na pismo KMPT w sprawie łagodzenia obostrzeń w DPS i prywatnych placówkach opieki odpowiedział również Andrzej Kozłowski Dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wskazał, że dotychczasowe polecenia i wytyczne kierowane do tego typu placówek związane z utrzymaniem reżimu sanitarnego pozostają niezmienione. Wojewoda Podlaski nie wydawał żadnych dodatkowych rekomendacji/poleceń dotyczących odwiedzin w tych placówkach.

Przedstawiciel Wojewody podkreślił, że sytuacja w DPS i domach opieki jest na bieżąco monitorowana poprzez kontakt telefoniczny pracowników oraz realizowane na potrzeby Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej sprawozdania. Analizowana jest sytuacja epidemiologiczna w województwie z uwzględnieniem stanu zagrożenia w danych powiatach.

- Dzięki tym działaniom oraz współpracy z powyższymi jednostkami na terenie województwa podlaskiego nie odnotowano zakażeń w domach pomocy społecznej – zaznaczył Andrzej Kozłowski.

KMP.575.2.2020

Nieprawidłowości wyborcze w Domach Pomocy Społecznej. Rzecznik prosi PKW o stanowisko

Data: 2020-08-03
  • Skargi wpływające do RPO wskazują na nieprawidłowości podczas wyborów prezydenckich w obwodach głosowania w Domach Pomocy Społecznej
  • Miało dochodzić do oddawania głosów za mieszkańców DPS-ów; w efekcie w wielu placówkach urzędujący prezydent miał otrzymać 100 proc. głosów
  • Adam Bodnar pyta o to Państwową Komisję Wyborczą
  • Prosi też o opinię co do zasad powoływania obwodowych komisji wyborczych w DPS-ach oraz możliwości pełnienia tam funkcji mężów zaufania i obserwatorów społecznych

Kilkaset skarg i sygnałów od obywateli i organizacji społecznych wpłynęło  do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z wyborami na prezydenta. Dotyczą one przede wszystkim zagwarantowania konstytucyjnych praw wyborczych w czasie walki z wirusem COVID-19.

21 lipca Polska Federacja Związkowa Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej zgłosiła problem głosowania w niektórych odrębnych obwodach głosowania utworzonych w Domach Pomocy Społecznej.

W piśmie wskazano, że z danych dostępnych na stronie PKW wynika, iż w kilkudziesięciu z obwodów głosowania zlokalizowanych w DPS-ach nie oddano ani jednego głosu na jednego z dwóch kandydatów. Pisały o tym także media.

Do Federacji napływały pośrednie i niepokojące sygnały oraz relacje części osób zatrudnionych w DPS-ach co do możliwych naruszeń czynnego prawa wyborczego.

Na głosowanie mieszkańcy byli prowadzeni przez opiekuna, który „pomagał” oddawać głos. Mieszkańcy relacjonowali później opiekunom, że inny opiekun zakreślał za nich na karcie do głosowania. Personel DPS-ów szczególnie niepokoiła sytuacja, gdy na głosowanie był prowadzony np. mieszkaniec niewidomy lub niesamodzielny w zakresie zdolności do podejmowania decyzji.

Według Federacji tegoroczne wybory miały w DPS-ach charakter wyjątkowo hermetyczny (stan epidemii), co nie sprzyjało ich transparentności - wobec ograniczonej możliwości udziału mężów zaufania.

Adam Bodnar poprosił przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej Sylwestra Marciniaka o opinię o potencjalnych nieprawidłowościach w obwodach głosowania utworzonych w DPS-ach.

Pyta też, czy do PKW, komisarzy wyborczych czy Krajowego Biura Wyborczego napływały podobne sygnały. Chce także znać opinie PKW do co regulacji prawnej i praktyki powoływania obwodowych komisji wyborczych w DPS-ach, w tym także możliwości pełnienia przy nich funkcji mężów zaufania i obserwatorów społecznych.

 VII.602.617.2020

Debata: jak przetrwać w szkole w dobie pandemii?

Data: 2020-07-31

Debatę o edukacji prowadziła Magdalena Wilczyńska – ekspertka Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, a uczestniczyli w niej:

  • Marek Michalak, pedagog specjalny i działacz społeczny, doktor nauk społecznych, kanclerz Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu, przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia im. Janusza Korczaka, w latach 2008–2018 rzecznik praw dziecka,
  • Natalia Krawczyk, uczennica 44 Liceum Ogólnokształcącego w Warszawie,
  • Agnieszka Jankowiak-Maik, Absolwentka Wydziału Historycznego i studiów doktoranckich UAM w Poznaniu, autorka prac naukowych z zakresu najnowszej historii Polski oraz dydaktyki historii, nauczycielka, autorka bloga 'Babka od histy'. Wiceprzewodnicząca rady Fundacji 'Ja, nauczyciel' i aktywistka edukacyjna.
  • Oktawia Gorzeńska, lekcjewsieci.pl, ekspertka edukacyjnych innowacji i zmian. Edukatorka, była dyrektorka szkoły z mocą zmieniania świata i blogerka w jednej osobie.

Co udało się osiągnąć w edukacji w trakcie pandemii koronawirusa? Oktawia Gorzeńska zwróciła uwagę na współpracę między rodzicami a nauczycielami, ale także wewnątrz grona pedagogicznego, które wspierało osoby o słabszych kompetencjach cyfrowych. Agnieszka Jankowiak-Maik opowiedziała o sieci wsparcia merytorycznego, które wytworzyło się między pedagogami w ramach ruchu oddolnego. Taki pozytywnym przykładem był np. projekt Zaproś mnie na swoją lekcję.

Polska szkoła nie jest przyjaznym miejscem dla młodych ludzi, jest bardziej represyjna niż wspierająca – zauważył Marek Michalak – bolączki i problemy, których szkoła doświadczyła w pandemii, tak naprawdę istniały w systemie edukacji już od dawna. Dobre praktyki, które wykształciły się w epidemii są oparte na człowieku: koleżeńskim nauczycielu, pomysłowym uczniu, rzutkim dyrektorze, zaangażowanych rodzicach. Czas epidemii odwrócił nieco role w polskiej szkole: nagle to starsi musieli się uczyć od młodszych. Z perspektywy praw dziecka to świetna sytuacja – młodzież wreszcie miała okazję w pełni pokazać swoją wiedzę i wartość. Z takich ciekawych inicjatyw można wymienić choćby 3 LAB – Pracowania Innowacji czy projekt Studenci Uczniom.

Epidemia to papierek lakmusowy pokazujący słabości polskiej edukacji

Pandemia jest testem pokazującym, że szkoła nie przygotowuje w obecnym systemie młodych ludzi do życia oraz wyzwań, z którymi przyjdzie im się zmierzyć – zauważyła Oktawia Gorzeńska. Brakuje refleksji, strategii dnia codziennego w edukacji, pola do dialogu, wsparcia systemowego dla nauczycieli. Zabrakło rozmowy. Uczelnia, na której studiuje mój syn zawiesiła zajęcia na dwa tygodnie, po to aby mieć czas na mądre i przemyślane opracowanie planu zajęć zdalnych i dalszego postępowania. Niektóre szkoły, z którymi współpracuję, zaczynają przygotowywać przez wakacje plan dalszego nauczania zdalnego, wyciągają wnioski. Natomiast mam też smutną refleksję, że wielu nauczycieli po prostu nie chce korzystać z tej technologii, ma nadzieję na powrót do szkół, nie chce rozwijać swoich kompetencji cyfrowych. Tymczasem technologia to tylko narzędzie, powinniśmy przełamać swoją niechęć – podkreśliła pedagożka.

Najtrudniejszy był początek, chaos – my, uczniowie, nie byliśmy przygotowani do takiej samodzielnej w pełni nauki – opowiadała Natalia Krawczyk. Uczennica podkreśliła, że problematyczne było na pewno wystawianie ocen – tradycyjny model nijak nie przystawał do realiów edukacji online. Zabrakło również systemowego ujednolicenia metody prowadzenia zajęć – niektóre szkoły prowadziły lekcje wobec planu, inne kilka godzin tygodniowo, a w jeszcze innych nauczyciele przesyłali jedynie pliki pdf z zajęciami.

Skoncentrowaliśmy się na ocenach, egzaminach, a niekoniecznie na dobru uczniów – zauważyła Agnieszka Jankowiak-Maik. Fascynuje nas skandynawski model edukacji, a tymczasem mamy opracowany doskonały polski model korczakowski. Dobro ucznia priorytetem – dlaczego ta zasada gubi się w polskim systemie edukacji? – zastanawiała się edukatorka. Podstawa programowa niezwykle „usztywniła” nauczycieli. Zamiast wsparcia dostaliśmy kontrolę i pytania o stopień realizacji podstawy. To bardzo stresowało nauczycieli. Z kolei uczniowie nie otrzymali właściwego wsparcia psychologicznego – zostali zostawieni sami sobie. Ten obszar nie działał już przed pandemią, a przecież w ostatnich miesiącach dzieci i młodzież miała wiele powodów do lęku.

Marek Michalak: trzeba też pamiętać, że w epidemii część uczniów „zniknęła nam z radaru” – nie było z nimi kontaktu. Dzieci napotykały na różnorodne trudności, nauczyciele, którzy szukali kontaktu z uczniami często czuli brak wsparcia ze strony służb, gdy np. prosili o pomoc ze sprawdzeniem czy z uczniem jest wszystko w porządku. Musimy pracować nad dialogiem, duże ze sobą rozmawiać, bo prawo do błędu jest też prawem człowieka – podsumował.

Dobrostan nauczyciela, poczucie docenienia i odpowiednich kompetencji są bardzo ważne – to duży problem, że głos praktyków nie może od lat wybrzmieć w debacie o polskiej edukacji – zauważyła Oktawia Gorzeńska.

Paneliści zwrócili również uwagę na kwestię wykluczenia cyfrowego i problemów technicznych, które uniemożliwiały sprawne prowadzenie zajęć. Zjawisko to dotyczyło rodziców, dzieci, rodzin wielodzietnych czy nauczycieli, którzy nie mieli dostępu do sprawnego sprzętu, odpowiednio szybkiego łącza internetowego, wiedzy technologicznej.

Budujmy przestrzeń dialogu i zaufania

Przez całą rozmowę przewijał się apel o budowanie dialogu, w którym każda ze stron dyskusji o edukacji mogłaby się swobodnie wypowiedzieć. Nie można lekceważyć przed wszystkim głosów nauczycieli, uczniów i ich rodzin – głównych uczestników procesu edukacyjnego. Ministerstwa i kuratorium nie mogą być jedynym polem podejmowania decyzji.

Oktawia Gorzeńska ma nadzieję, że po pandemii głos praktyków przebije się do dyskusji publicznej. Zachęca do korzystania z potencjału zmiany, jaki udało się wytworzyć i wzmacniania nowych liderów, którzy ujawnili się w organizacji nauczania online.

 

Problemy systemowe w ochronie zdrowia - debata w Namiocie Praw Człowieka

Data: 2020-07-31
  • Pandemia ujawniła problemy ochrony zdrowia, o których od dawna mówią specjaliści: mamy za mało pieniędzy na zdrowie i za mało medyków.
  • Do tego instytucje państwa nie działają sprawnie: nie przygotowało procedur na czas zagrożenia, a przepisy tworzy niejasne.
  • Jeśli więc obawiamy się kolejnej fali zachorowań jesienią, to jest to zachowanie racjonalne.

Takie były wnioski z debaty festiwalowej o zdrowiu. Moderowała ją zastępczyni RPO Hanna Machińska, a wzięli w niej udział:

  • prof. Dorota Karkowska, prawniczka, specjalistka od prawa medycznego i praw pacjentów;
  • prof. Lidia Brydak, Krajowy Ośrodek ds. Grypy w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego PZH
  • Tomasz Imiela, lekarz, rezydent, Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie
  • Małgorzata Żmudka, specjalistka w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Dr Imiela zwrócił uwagę na najsłabsze ogniwa systemu ochrony zdrowia: podstawową opiekę zdrowotną (POZ), szpitalne izby przyjęć i oddziały ratunkowe. O ile POZ-ty poradziły sobie w końcu i z lekarzami pierwszego kontaktu zaczęliśmy się kontaktować na odległość (choć brak osobistego kontaktu z lekarzem będzie miało złe skutki), to z izbami przyjęć nadal jest problem. Procedury oceny stanu zdrowia zgłaszających się, konieczność stosowania środków ochrony osobistej przez medyków, po prostu opóźniają pomoc, po jaką ludzie się zgłaszają.

Te wszystkie procedury nie są optymalne, szpitale, lekarze, pielęgniarze, sanitariuszy, sami sobie radzą. Dla POZ i izb przyjęć zabrakło sensownych procedur działania i wytycznych.

Ochrona zdrowia cierpi na brak personelu – to najwyraźniej zobaczyliśmy w DPSach. Opieka nad osobami przewlekle chorymi jest priorytetowa i w to trzeba zainwestować (niestety, nasze państwo przegapiło problem, bo mieszkańców DPS uważa za pensjonariuszy a nie pacjentów).

Prof. Karkowska pokazała, jak brak dobrych wytycznych i niejasne prawo godzi w prawa pacjentów: - Na początku wszyscy się baliśmy – więc ludzie pozamykali się w domach. Przekaz decydentów był niejasny (nosić czy nie nosić maseczki?), co skończyło się tym, że po chwili paniki dziś ludzie tłumnie wylegli na plaże a w sklepach nie zakładają maseczek. Państwo było niekonsekwentne.

Przepisy i dyspozycje dotyczące czasu pracy i wynagradzania za pracę w DPS były tak niejasne, że w wymagały interpretacji tworzonych na szczeblu wojewódzkim. Więc system nie zadziałał.

Część pacjentów w ogóle została pozbawiona prawa do świadczeń. Z dnia na dzień zamknęły się przychodnie. Lekarze nie mieli zabezpieczeń, ludzie bali się kontaktów z medykami – bo brakowało jasnego i precyzyjnego przekazu, jak się zachować. Pacjenci zostali pozbawieni rehabilitacji i fizjoterapii. A przed pandemią dostęp do nich były i tak trudnych – te problemy dadzą o sobie znać, bo zdrowie ludzi się pogorszy.

Już przed pandemią rósł problem zakażeń szpitalnych – teraz sytuacja staje się wręcz przerażająca. Dziś pacjent nie ma pewności, czy lekarz podczas kontakt u z poprzednim pacjentem, być może chorym na COVID19, był odpowiednio chroniony. Jednocześnie są szpitale, które zgadzają się na wizyty członków rodzin pod warunkiem przedstawienia aktualnego wyniku testu na COVID19. Testy, którego ważność błyskawicznie się przeterminowuje, a koszty mogą wynieść nawet 50 zł!

Prof. Brydak ostrzegała, że sytuacja może się pogorszyć w sezonie grypowym: - Grypa była i jest zagrożeniem, niestety w Polsce lekceważonym. A grypa – tłumaczyła - uszkadza nabłonek ułatwiając atak innym drobnoustrojom. Nie umiera się na grypę, ale na powikłania pogrypowe. Tymczasem jeśli chodzi o szczepienia na grypę, Polska jest na przedostatniej pozycji w Europie. To skandaliczny wynik.

- Nie wiem, gdzie popełniliśmy błąd, że te proste fakty nie trafiają do ludzi – powiedziała prof. Brydak.

Małgorzata Żmudka z Biura RPO potwierdzała, że wszystkie problemy wyliczane przez panelistów znajdują potwierdzenie w skargach do RPO. Jest ich naprawdę bardzo dużo. - Problemy systemowe opisaliśmy w aż 160 wystąpieniach do władz. 60 została w ogóle bez odpowiedzi, a w pozostałych przypadkach  - odpowiedzi są zdawkowe – mówiła Żmudka. Wynika z tego, że państwo nie przetwarza informacji, które dostaje, i słabo wyciąga wnioski.

Przykłady?

  • Kiedy pojawiły się problemy w DPSach, do pomocy ruszyli wolontariusze. Ale nie mieli dostępu do środków osobistego zabezpieczenia i testów.
  • Państwo przegapiło, że lekarze pracuj a w wielu miejscach. Najpierw była to droga roznoszenia zarazy, a teraz nie dostają ekwiwalentu za utratę praktyk. Przecież to jest droga do pozbywania się młodych lekarzy z Polski. Problem z pieniędzmi rzutuje na wszystko

Hanna Machińska dodała: zawiodło wiele instytucji. Nie można było dodzwonić się do sanepidu, nie było jak doprosić się testu, który pozwoli na zdjęcie kwarantanny? Przepisy były interpretowane tak dowolnie, że współmałżonek osoby w kwarantannie mógł być wysyłany do pracy i w ten sposób roznosić wirusa.

Prof. Karkowska dodała do problemów instytucjonalnych brak umiejętności prowadzenia dialogu. Ministerstwo Zdrowia nie reaguje na sygnały od organizacji pacjenckich, rodziny odcięte od opieki nad chorymi w szpitalach nie mają jak zgłaszać tych problemów

- Prawa pacjenta przestały być respektowane - podsumowała.

Hanna Machińska dodała: Choć w czasie trwania epidemii nabyliśmy pewnej wiedzy i wypracowaliśmy procedury, to sytuacja jest zła. Działania instytucji państwa są za słabe a z drugiej strony w sposób nieproporcjonalnie narażają prawa pacjentów.

Koronawirus. Następni wojewodowie za łagodzeniem obostrzeń w domach pomocy społecznej i placówkach opieki

Data: 2020-07-31
  • Wojewodowie Łódzki i Wielkopolski zwrócili się do organów prowadzących domy pomocy społecznej o złagodzenie obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa
  • Dotyczy to zarówno kwestii odwiedzin, jak i opuszczania DPS-ów przez mieszkańców
  • Ostateczne decyzje w tych sprawach powinni podejmować dyrektorzy

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwrócił się do wszystkich wojewodów z prośbą o informacje na temat stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki. W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Jednak przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich trwające ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Sytuacja w województwie łódzkim

29 lipca 2020 r. Anetta Chlebicka, zastępczyni dyrektora Wydziału Zdrowia, Rodziny i Polityki Społecznej Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego, poinformowała, że 3 lipca do wszystkich organów prowadzących domy pomocy społecznej zostało przesłane pismo informujące o możliwości stopniowego łagodzenia wprowadzonych w czasie pandemii obostrzeń. Wskazano w nim, że w tym celu należy przestrzegać aktualnie obowiązujących zaleceń służb sanitarnych oraz monitorować sytuację epidemiczną występującą na terenie, w którym funkcjonują domy pomocy społecznej.

Decyzje dotyczące stopniowego zmniejszania obostrzeń powinny być podjęte przez organ prowadzący lub zlecający prowadzenie domów pomocy społecznej, w porozumieniu z osobami kierującymi tymi jednostkami, które najlepiej znają ich specyfikę. Przy zmniejszaniu obostrzeń, wskazanym jest opracowanie wewnętrznych procedur normujących m. in. sposób urlopowania mieszkańców, odwiedzin osób bliskich, przyjmowania nowych mieszkańców czy powrotu mieszkańca z przychodni lekarskiej lub szpitala z jednoczesnym określeniem, jakie środki ostrożności będą w danych sytuacjach stosowane. Procedury te powinny opierać się na aktualnych zaleceniach służb sanitarnych i w razie wątpliwości być z nimi konsultowane, w zakresie właściwym do rozstrzygnięcia przez odpowiednie służby. Z tymi procedurami należy zapoznać zarówno pracowników domu, mieszkańców oraz ich rodziny.

Przedstawicielka wojewody zaznaczyła, że pracownicy urzędu monitorują sytuację w domach pomocy społecznej, aby zapobiegać stosowaniu w tych jednostkach zbyt rygorystycznych, nieuzasadnionych ograniczeń.

- Analizując zebrane informacje dotyczące schodzenia z obostrzeń przez poszczególne domy pomocy społecznej stwierdzam, że w większości tych jednostek przywrócono możliwość odwiedzin mieszkańców przez bliskich z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności tj. np. stosowanie środków ochrony osobistej, organizowanie spotkań poza budynkiem domu pomocy społecznej (teren zielony wokół domu) lub też w specjalnie do tego celu przygotowanym pokoju, który jest systematycznie dezynfekowany. Wprowadzono również w procedurze dotyczącej organizacji wizyt w domach pomocy społecznej zasady wcześniejszego, telefonicznego uzgodnienia terminu i godziny wizyty oraz ograniczenia liczby osób odwiedzających jednego mieszkańca - wskazała Anetta Chlebicka.

Zadeklarowała, że domy pomocy społecznej, które nie zniosły obostrzeń w powyższym zakresie zapewniają mieszkańcom kontakt z bliskimi w formie rozmowy telefonicznej lub z wykorzystaniem innych technologii komunikacyjnych.

Sytuacja w województwie wielkopolskim

31 lipca nadeszła odpowiedź z Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wskazano w niej, że 3 lipca wojewoda wydał decyzję polecającą wójtom, burmistrzom, prezydentom gmin i miast oraz starostom powiatów z obszaru województwa wielkopolskiego, by wspólnie z dyrektorami domów pomocy społecznej podjęli działania mające na celu:

  • organizację odwiedzin mieszkańców domu pomocy społecznej, w taki sposób, aby bezwzględnie przestrzegane były zasady reżimu sanitarnego,
  • organizację opuszczania terenu domu pomocy społecznej przez mieszkańców pod warunkiem zaopatrzenia w środki ochrony osobistej i bezwzględnego przestrzegania zasad reżimu sanitarnego,
  • umożliwienie urlopowania mieszkańców pod warunkiem bezwzględnego przestrzegania zasad reżimu sanitarnego.

Decyzja ta obowiązuje od 6 lipca do odwołania, a jej wykonanie jest na bieżąco monitorowane.

Zaznaczono, że zarówno organom prowadzącym domy pomocy społecznej, jak i samym jednostkom, dla dobra mieszkańców i pracowników tych placówek,  od marca 2020 r. przekazywano polecenia i decyzje Wojewody Wielkopolskiego, które wraz ze zmieniającą się sytuacją sanitarno-epidemiologiczną, ulegały stopniowemu złagodzeniu przy jednoczesnym zwracaniu uwagi na konieczność zachowania reżimu sanitarnego.

KMP.575.2.2020

Test na COVID-19 nie może być warunkiem udziału w porodzie rodzinnym - wyjaśnia MZ Rzecznikowi

Data: 2020-07-30
  • Aktualne zalecenia nie przewidują wymogu okazywania testu w kierunku COVID-19 przez osoby towarzyszące przy porodzie - informuje resort zdrowia
  • Ponadto uaktualniono ankietę epidemiologiczną, od której wyników zależy, czy osoba towarzysząca rodzącej będzie mogła zostać w oddziale położniczym na czas porodu
  • Ostateczną decyzję o obecności osoby towarzyszącej podejmuje kierownik szpitala w porozumieniu z ordynatorem oddziału położniczo-ginekologicznego

Tak wiceminister zdrowia Waldemar Kraska odpowiedział na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Uwagi RPO

W czerwcu RPO zwracał uwagę MZ i NFZ, że część szpitali uzależnia udział w porodzie osoby bliskiej od posiadania aktualnego wyniku testu na koronawirusa - z okresu maksymalnie 5 dni przed porodem.

Tymczasem obostrzenia takiego nie ma w najnowszych wytycznych krajowych konsultantów w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz perinatologii. A koszt jednego testu, który ponosi osoba towarzysząca w porodzie, wynosi od 350 do 600 zł - co może stanowić barierę ekonomiczną.

Przedstawiciele organizacji wspierającej kobiety rodzące wskazywali, że jeżeli w szpitalu wprowadzono możliwość uczestnictwa osoby towarzyszącej podczas porodu w czasie epidemii, to powinna ona być finansowana w ramach powszechnego ubezpieczenia.

Zarówno pacjentki, jak i przedstawiciele środowiska opieki zdrowotnej, wskazują na chaos i dezinformację w kwestii porodów z osobą towarzyszącą. W zakładce MZ ,,Wytyczne dla poszczególnych zakresów i rodzajów świadczeń” zamieszczane są bowiem nieaktualne rekomendacje Krajowych konsultantów ds. ginekologii i położnictwa oraz perinatologii.  Wobec tego sytuacja w różnych szpitalach może być pod tym względem rozbieżna.

Niezbędne jest zatem pilne uporządkowanie zaleceń dotyczących możliwości odbywania porodów rodzinnych w warunkach stanu epidemii. Rzecznik zwrócił się w tej sprawie do Ministra Zdrowia oraz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

Odpowiedź MZ

Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, w tym rozporządzeniem Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, w Polsce nie ma arbitralnego zakazu porodów rodzinnych.

Jednocześnie należy zaznaczyć, że od 20 marca br. do odwołania został wprowadzony w Polsce stan epidemii, który obliguje do podejmowania działań ograniczających rozszerzanie się zakażeń wirusem SARS- CoV-2. W przypadku wystąpienia zagrożenia epidemicznego, korzystanie z praw pacjenta może zostać ograniczone (zgodnie z art. 5 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta).

Mając na uwadze powyższe, ostateczną decyzję o obecności osoby towarzyszącej przy porodzie powinien podjąć kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych w porozumieniu z ordynatorem oddziału położniczo-ginekologicznego, mając na uwadze lokalne względy organizacyjne, pozwalające na izolację rodzących i osób im towarzyszących od innych pacjentek.

Jednocześnie zalecenia w przypadku dopuszczenia osoby towarzyszącej do porodu określane są zgodnie z aktualną sytuacją epidemiologiczną przez konsultantów krajowych w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz perinatologii.

W związku z koniecznością ujednolicenia wszystkich publikowanych na stronach Ministerstwa Zdrowia zaleceń i wytycznych dla poszczególnych zakresów i rodzajów świadczeń w związku z epidemią COVID-19 opracowane przez konsultantów krajowych zalecenia są uzgadniane z konsultantem krajowym w dziedzinie chorób zakaźnych oraz akceptowane przez Główny Inspektorat Sanitarny, co wymaga dużego nakładu czasu niezbędnego dla wypracowania najlepszych w tym czasie rozwiązań.

Aktualne zalecenia w sprawie możliwości odbywania porodów rodzinnych w warunkach stanu epidemii covid-19 w Polsce dla kierowników podmiotów leczniczych posiadających oddziały położniczo-ginekologiczne, są dostępne na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia https://www.gov.pl/web/zdrowie/wytyczne-dla-poszczegolnych-zakresow-i-ro....

W powyższych zaleceniach zrezygnowano z obligatoryjnego wymogu okazywania przez osoby towarzyszące przy porodzie aktualnego wyniku testu w kierunku COVID-19 oraz uaktualniono ankietę epidemiologiczną, od której wyników zależy, czy osoba towarzysząca rodzącej, będzie mogła zostać w oddziale położniczym na czas jej porodu – poinformował wiceminister Waldemar Kraska.

Odpowiedź NFZ

Narodowy Fundusz Zdrowia uznaje za nieuzasadnione żądanie świadczeniodawców wykonania testu PCR w kierunku COVID-19 przez osoby towarzyszące, na 5 dni przed porodem. 

Zarządzeniem Nr 104/2020/DSOZ Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 8 lipca 2020 r.  - zmieniającym zarządzenie w sprawie zasad sprawozdawania oraz warunków rozliczania świadczeń opieki zdrowotnej związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 - wprowadzono mechanizm, który umożliwia przekazanie świadczeniodawcom dodatkowych środków finansowych na udzielanie świadczeń w podwyższonym reżimie sanitarnym. Wskazane środki finansowe powinny być wykorzystane na zorganizowanie i zapewnienie pacjentom świadczeń medycznych w bezpiecznych warunkach, w tym na środki ochrony osobistej dla osoby towarzyszącej podczas porodu. 

V.7010.45.2020, V.7010.125.2020

Koronawirus. Wojewoda Lubuski za umożliwieniem odwiedzin w domach pomocy społecznej i placówkach opieki

Data: 2020-07-30
  • Wojewoda Lubuski zwrócił się do władz samorządowych i właścicieli prywatnych placówek opieki o rozważenie możliwości organizowania odwiedzin u mieszkańców DPS-ów
  • Spośród 23 tamtejszych DPS-ów, w 11 takie odwiedziny już się odbywają

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwrócił się do wszystkich wojewodów z prośbą o informacje na temat stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki. W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Jednak przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich trwające ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Sytuacja w województwie lubuskim

28 lipca 2020 r. Grażyna Jelska, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego, poinformowała, że 2 lipca 2020 r. zwróciła się do prezydentów miast i starostów o rozważenie możliwości organizowania odwiedzin u mieszkańców DPS. Poprosiła o uzależnienie tej decyzji od sytuacji występującej w danej jednostce. Zaleciła wybranie takich rozwiązań, które będą chronić bezpieczeństwo mieszkańców i jednocześnie umożliwią realizację prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Analogiczne pismo zostało skierowane 23 lipca br. do kierujących placówkami całodobowymi.

Na terenie województwa lubuskiego funkcjonują 23 DPS-y. Odwiedziny osobiste umożliwiają dyrektorzy 11 domów, zaś w przypadku 12 nie są możliwe. W jednym DPS potwierdzone jest zakażenie wirusem Sars-CoV-2 u mieszkańców i personelu. Dom został poddany kwarantannie.

W województwie  funkcjonuje także 9 placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku posiadających zezwolenie wojewody. Mieszkańcy przebywają w 7 z nich;  5 placówek umożliwia odwiedziny.

We wszystkich placówkach odwiedziny odbywają się po wcześniejszym ich ustaleniu, z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego.

Pomimo obostrzeń dyrektorzy domów i prowadzący placówki szukają alternatywnych możliwości realizacji prawa mieszkańców do kontaktów z rodziną (np. spotkania na świeżym powietrzu,  „kawiarenka pod koroną” – spotkania przy kawie, herbacie przez szybę). Mieszkańcom umożliwione są kontakty telefoniczne z rodziną, listowne, za pośrednictwem środków elektronicznych, w tym rozmowa przez skype. Mieszkańcy części domów są urlopowani. Po powrocie przebywają na kwarantannie i mają wykonywane testy. Część jednostek w szczególnych przypadkach np. ostatnie pożegnanie, dopuszcza możliwość odwiedzin.

KMP.575.2.2020

Koronawirus. MZ wyjaśnia RPO brak obowiązku poświadczania, że ktoś nie może nosić maseczki

Data: 2020-07-29
  • Resort zdrowia przyznaje, że dochodzi do nadużyć, gdy osoba bez przeciwwskazań do noszenia maseczki na twarzy twierdzi, że zdrowie jej na to nie pozwala
  • Naruszeniem Konstytucji i innych norm byłby jednak nakaz dokumentowania, dlaczego nie zasłania ona ust i nosa
  • Dane o stanie zdrowia są bowiem danymi wrażliwymi, a nakaz okazywania zaświadczeń mógłby takie osoby stygmatyzować  
  • Ponadto obsługa sklepów i punktów usługowych nie ma kompetencji do oceny, czy dana choroba lub jej same objawy uzasadniają brak maseczki

Dlatego możliwość wyłączenia się danej osoby z obowiązku zakrycia ust i nosa poprzez oświadczenie o braku takiej możliwości z uwagi na stan zdrowia - bez okazywania zaświadczenia czy orzeczenia - wydaje się jedyną możliwością.

Tak Ministerstwo Zdrowia wyjaśnia, dlaczego nie wprowadzono takiego obowiązku w przypadku niezakrycia ust i nosa.

Skargi obywateli - stanowisko RPO

Obywatele skarżą się Rzecznikowi Praw Obywatelskich na problemy związane z obowiązkiem zakrywania ust i nosa w sklepach i placówkach usługowych, przewidzianego w kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów.

Z jednej strony klienci spotykają się z odmową lub utrudnieniami, gdy ze względów zdrowotnych nie mogą nosić maseczki. A przepisy przewidują  odstępstwo od obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Nie ma wymogu potwierdzenia tego zaświadczeniem lekarskim. Tymczasem skargę złożyła osoba,  która miała takie  zaświadczenie, a mimo to sklep odmówił jej obsługi, jeżeli nie założy maseczki.

Z drugiej strony sprzedawcy wskazują, że znaczna część klientów wchodzi do sklepu bez zakrywania twarzy. Budzi to obawy pracowników - a także innych klientów, zwłaszcza tych z grupy ryzyka - o swe bezpieczeństwo zdrowotne.

W czerwcu 2020 r. Adam Bodnar wskazał Ministrowi Zdrowia, że wobec powtarzających się przypadków niezakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej może pójść na marne wcześniejszy wysiłek całego społeczeństwa, aby epidemia się nie rozprzestrzeniała.

RPO podkreślał, że do obowiązku noszenia maseczek w sklepach stosuje się co drugi klient placówek handlowych i usługowych. Zarazem obowiązek ten w obecnym kształcie budzi poważne wątpliwości co do możliwości jego wyegzekwowania

W trosce o ochronę życia i zdrowia ludzkiego, a z drugiej strony - o uzasadnione konstytucyjnie oczekiwanie obywateli ponoszenia odpowiedzialności prawnej w jasno zdefiniowanych okolicznościach, RPO poprosił ministra Łukasza Szumowskiego o stanowisko.

Odpowiedź wiceministra zdrowia Waldemara Kraski

Dostrzegamy powstające w niektórych sytuacjach i okolicznościach trudności w wykonywaniu i egzekwowaniu omawianego obowiązku. Niemniej jednak, wprowadzone rozwiązanie, polegające na możliwości wyłączenia się przez daną osobę z obowiązku zakrycia ust i nosa poprzez oświadczenie o braku takiej możliwości z uwagi na stan zdrowia (bez okazywania zaświadczenia czy orzeczenia), wydaje się być obecnie jedyną możliwością.

Stan zdrowia niektórych osób nie pozwala na skorzystanie z żadnej formy zakrywania ust i nosa. Dotyczyć to może niektórych chorób układu oddechowego, ale również chorób natury psychiatrycznej oraz niepełnosprawności. Wobec tego w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii został sformułowany taki wyjątek (§ 19 ust. 3 pkt 3).

Innym rozwiązaniem, przy braku takiego wyłączenia, byłby zakaz przebywania osób, które nie mogą zakrywać ust i nosa z uwagi na stan zdrowia, m.in. w pomieszczeniach zamkniętych: sklepach, biurach, świątyniach czy środkach zbiorowej komunikacji publicznej.

Kolejną kwestią jest katalog wyłączenia z § 19 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia, sformułowany w sposób możliwie jak najbardziej generalny. Należy mieć na uwadze, że przyczyny natury zdrowotnej, które uniemożliwią zakrycie ust i nosa (przy pomocy maseczki, przyłbicy czy części odzieży), to całe spektrum chorób i schorzeń oraz ich objawów. Nie jest zatem możliwe ustanowienie katalogu przyczyn zdrowotnych (poprzez wskazanie chorób czy nawet konkretnych objawów), dla których dana osoba może zostać wyłączona z przedmiotowego obowiązku.

Następna sprawa obejmuje kwestię powoływania się na ten wyjątek przez daną osobę, gdyż zgodnie z przepisem rozporządzenia "okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane". Trzeba mieć na uwadze, że dane dotyczące stanu zdrowia są danymi wrażliwymi i ich przekazywanie (przetwarzanie) przez nieokreśloną grupę osób (np. obsługę sklepu), w przypadku gdyby jednak przepisy rozporządzenia wymuszały fakt przedstawienia orzeczenia lub zaświadczenia o stanie zdrowia, łamałaby inne normy prawne, w tym te wskazane w Konstytucji RP (ochrona informacji).

Nie można by również wykluczyć zjawiska stygmatyzacji takich osób: uznania osób z daną chorobą za niebezpieczne. Poza tym, obsługa sklepu, galerii czy innych punktów usługowych nie posiada kwalifikacji, wiedzy, doświadczenia i kompetencji do oceny stanu zdrowia danej osoby oraz decydowaniu czy dana choroba, schorzenie (czy same pojedyncze objawy) klasyfikuje się do objęcia tej osoby omawianym wyjątkiem.

Jednocześnie, należy wskazać na nasuwający się wniosek z obserwacji stosowania przepisu oraz napływających sygnałów: "wyłączenie się" przez daną osobę z obowiązku zakrywania ust i nosa przez oświadczenie o stanie zdrowia, które uniemożliwia jego spełnienie, jest nadużywane i wykorzystywane przez osoby zdrowe, nie mające ku wypełnieniu tego obowiązkowi przeciwwskazań, z różnych powodów (np. braku chęci podporządkowania się do obowiązującego prawa, ignorancji itd.).

Zdaje się, że przy braku takiego zjawiska (tj. nadużywania i wykorzystywania omawianego wyjątku) opisany przez RPO problem by nie istniał. Sprzedawcy (obsługa sklepów, galerii) mieliby na uwadze, że na omawiany wyjątek powołują się rzeczywiście tylko te osoby, które z przyczyn zdrowotnych nie mogą zakrywać ust i nosa - przy czym nie każda choroba, schorzenie czy objaw chorobowy powoduje brak możliwości wywiązania się z tego obowiązku. 

Odwołując się do odpowiedzialności oraz troski jednostek za inne jednostki i zbiorowość, Ministerstwo Zdrowia wydaje komunikaty dotyczące potrzeby zakrywania ust i nosa - głównie dlatego, że zakrywanie ust i nosa zmniejsza możliwość zarażania innych osób (zakrywanie ust i nosa "chroni innych przed nami") – dodał Waldemar Kraska.

V.7018.481.2020

Koronawirus. Wracają widzenia osadzonych - ale tyko z jednym członkiem rodziny i bez dzieci. Interwencja Rzecznika

Data: 2020-07-29
  • Widzenia skazanych z najbliższymi wstrzymano po wybuchu epidemii – teraz wracają, ale z istotnymi ograniczeniami
  • Osadzony będzie mógł się spotkać wyłącznie z jedną osoba dorosłą będącą najbliższym członkiem rodziny – co oznacza dalszą rozłąkę z dziećmi
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje Służbie Więziennej na nadmierny rygoryzm nowych zasad   

9 lipca 2020 r. Centralny Zarząd Służby Więziennej ogłosił, że do 1 sierpnia 2020 r. planowane jest przywrócenie widzeń osadzonych z najbliższymi. Komunikat z 24 lipca zawierał zaś najważniejsze wytyczne co do sposobu  widzeń pod kątem przestrzegania zasad sanitarnych i dystansu społecznego.

Zostali o nich powiadomieni osadzeni, o czym świadczą wnioski wpływające do Biura RPO. Zarówno osadzeni, jak i ich rodziny, sprzeciwiają się planowanym ograniczeniom.

Analiza niektórych obostrzeń budzi także wątpliwości Rzecznika. 

W widzeniu będzie mogła uczestniczyć wyłącznie jedna osoba dorosła będąca najbliższym członkiem rodziny osadzonego. Wyklucza to możliwość spotkania osadzonego z innymi bliskimi oraz dziećmi. Jedynie w zapisach niektórych jednostek jest  informacja, że w indywidualnych przypadkach, za zgodą dyrektora, dopuszcza się udzielenie widzenia z inną osobą.

Należy się zastanowić, czy ograniczenie kręgu osób odwiedzających wyłącznie do osób najbliższych, ma istotne znaczenie z epidemicznego punktu widzenia. Czy przybyła na widzenie żona skazanego stwarza mniejsze zagrożenie od przyjaciela, z którym osadzony od lat utrzymywał kontakt i był on wpisany na listę osób uprawnionych do widzeń?

Bez względu na to, czy osadzony utrzymywał kontakt z najbliższą rodziną, czy też wyłącznie z innymi osobami bliskimi, ciężar psychiczny związany z brakiem bezpośredniego kontaktu jest porównywalny. Dlatego trudno uzasadnić dalsze pozbawienie części osadzonych możliwości kontaktu z osobami, które według nowych zasad nie należą do kręgu osób uprawnionych do widzeń.

Wątpliwości Rzecznika budzi również, że osadzeni w dalszym ciągu nie będą mogli spotkać się ze swoimi dziećmi. W czasie wstrzymania widzeń do Biura RPO wpływały wnioski zarówno osadzonych, jak i ich rodzin. Wskazywały na cierpienie zarówno rodzica pozbawionego wolności, jak i dziecka, któremu trudno, w sposób dla niego zrozumiały, wytłumaczyć brak możliwości bezpośredniego spotkania z rodzicem, który był wcześniej regularny.

Z analizy informacji przekazywanych przez niektóre jednostki penitencjarne wynika, że widzenia realizowane będą w sposób zakładający brak możliwości nawiązania fizycznego kontaktu z osobą odwiedzającą (złączone stoliki przedzielone barierą z pleksi oraz krzesła w odległości nie mniejszej niż 2 m).

Według RPO ograniczenie kręgu osób odwiedzających i brak możliwości widzeń z dziećmi są nadmiernie rygorystyczne. A ograniczono również liczbę widzeń - skazany ma prawo wyłącznie do jedno w miesiącu, bez względu na typ zakładu karnego.  

Wobec wciąż aktualnego zagrożenia epidemicznego osoby odwiedzające, przed wejściem na teren jednostki penitencjarnej zobowiązane są do zachowania procedur związanych z reżimem sanitarno-epidemicznym. Muszą np. wypełnić ankietę epidemiologiczną.

Osoby odwiedzające ZK Nr 1 w Strzelcach Opolskich zobowiązane są do uprzedniego pobrania ze strony internetowej druku oświadczenia epidemiologicznego. W przypadku braku posiadania takiego oświadczenia, widzenie nie zostanie zrealizowane.

W ocenie Rzecznika takie rozwiązanie jest nie do zaakceptowania. Osoby odwiedzające to również osoby w podeszłym wieku, mające trudności z  obsługą komputera. Konieczność wydrukowania oświadczenia powoduje, że osoby bez drukarki, a będące osobami starszymi i schorowanymi, zmuszone są do czynności wymagających większego zaangażowania. Druk powinien być zatem dostępny w jednostce penitencjarnej.

Ponadto zarówno osoby odwiedzające, jak i osadzeni, mają obowiązek korzystania podczas widzeń z maseczek i rękawiczek. Muszą się w nie wyposażyć samodzielnie (np. kupując w kantynie więziennej lub jako paczkę). W „uzasadnionych przypadkach” dyrektor jednostki może wyposażyć skazanego w środki ochrony osobistej  będące własnością jednostki. Rozwiązanie to jest w pełni akceptowalne.

Niestety nie wszystkie jednostki uwzględniły, że osadzonego może nie stać na zakup maseczki oraz rękawiczek. Zasadne jest zatem, aby w każdej jednostce  osadzony mógł prosić dyrektora o udostępnienie mu maseczki i rękawiczek.

Zastępczyni Rzecznika Hanna Machińska poprosiła płk. Andrzeja Leńczuka, zastępcę dyrektora generalnego Służby Więziennej, o odniesienie się do tych kwestii. Spytała też, czy decyzje o ograniczeniu kręgu odwiedzających do osób najbliższych i wyeliminowanie dzieci z grona odwiedzających, konsultowano z Głównym Inspektorem Sanitarnym.

IX.517.1642.2020

Koronawirus. Czy będzie "szkoła hybrydowa"? Rzecznik pyta MEN o przygotowania do nowego roku szkolnego  

Data: 2020-07-29
  • Nadal wpływają skargi na niewystarczające wsparcie dyrektorów szkół, nauczycieli, uczniów i ich rodziców przy organizacji zdalnej edukacji
  • Tymczasem jesienią możliwy jest dalszy rozwój epidemii, wobec czego toczy się dyskusja o pomyśle „szkoły hybrydowej”
  • Przed nowym rokiem szkolnym trzeba też odpowiedzieć na pytanie, jak zorganizować pracę szkół w reżimie sanitarnym, jeśli będzie potrzebny większy dystans między uczniami i ograniczenie liczebności oddziałów

Rzecznik Praw Obywatelskich napisał w tej sprawie do ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego.

Chodzi o sygnały o niewystarczającym wsparciu podczas organizacji zdalnego nauczania. Pojawiają się opinie, że epidemia jeszcze bardziej uwidoczniła niedoskonałości systemu oświaty: problemy z komunikacją społeczną, niedostosowanie podstaw programowych i metod nauczania do wyzwań współczesności, zbyt mały nacisk na kompetencje kluczowe.

- Obawiam się, że zapewnienia Pana Ministra, iż „w zdecydowanej większości szkół nauka na odległość przebiegała sprawnie i bez większych problemów”, nie znajdują potwierdzenia w relacjach płynących ze szkół i innych placówek oświatowych – wskazuje Adam Bodnar.  

RPO zapoznał się z raportem MEN „Zapewnienie funkcjonowania jednostek systemu oświaty w okresie epidemii COVID-19” z czerwca 2020 r. Teza raportu, że stworzono „elastyczny system kształcenia na odległość dostosowany do potrzeb  prawie 5 mln uczniów z ok. 24,5 tys. szkół” jest kwestionowana przez wiele osób współtworzących system, zmuszonych do korzystania z prywatnego sprzętu oraz polegania na własnych umiejętnościach i zdolnościach do przystosowania się do nowych warunków.

Problemy z realizacją prawa do nauki RPO omawiał szeroko w poprzednich wystąpieniach do MEN. Nie zapewniono np. wystarczającej ochrony  nauczycieli korzystających z różnych narzędzi cyfrowych. Dlatego konieczna jest głęboka refleksja nad błędami i niedostatkami systemu.

Dla wszystkich zaangażowanych była to sytuacja zupełnie nieoczekiwana i wymagająca korekty wielu założeń. Warto jednak zrobić wszystko, aby przed nadchodzącym rokiem szkolnym rekomendacje płynące z analizy przebiegu nauki w trudnym okresie marzec-czerwiec 2020 r. zostały wykorzystane jak najlepiej dla poprawy stanu polskiej oświaty.

W podsumowaniu raportu MEN przedstawiono wnioski dotyczące dalszych działań na rzecz rozwijania kompetencji cyfrowych uczniów, nauczycieli, kadry zarządzającej oraz położenia większego nacisku na cyfryzację całego procesu kształcenia. Wśród najważniejszych działań znalazły się:

  • rozwijanie kompetencji cyfrowych i informatycznych nauczycieli i uczniów,
  • rozwijanie Zintegrowanej Platformy Edukacyjnej www.epodreczniki.pl,
  • poszerzanie bazy publicznych, powszechnie dostępnych i sprawdzonych e-zasobów i narzędzi edukacyjnych,
  • wspieranie organów prowadzących w doposażaniu szkół w sprzęt niezbędny do realizacji procesu kształcenia.

RPO podziela przekonanie, że elementy edukacji cyfrowej mogą stanowić cenne uzupełnienie tradycyjnego modelu. Nie powinny być jednakże wynikiem zbytniej improwizacji lub też opierać się na błędnym założeniu, że tradycyjne lekcje mogą zostać z dnia na dzień przeniesione do internetu lub telewizji.

Z wypowiedzi rządzących wynika, że w nadchodzącym roku szkolnym celem jest powrót dzieci i młodzieży do szkół w normalnym trybie. Jak informuje MEN, prowadzone są przygotowania do stacjonarnej pracy szkół i placówek oświatowych. Jednocześnie trwają prace nad udoskonaleniem narzędzi on-line do nauki zdalnej po to, by nauczyciele i dyrektorzy mogli z nich korzystać jako uzupełnienie tradycyjnych metod pracy.

Tymczasem informacje epidemiologów świadczą, że jesienią można spodziewać się dalszego rozwoju epidemii. W związku z tym wśród pedagogów toczy się dyskusja na temat pomysłu "szkoły hybrydowej" i rozmaitych rozwiązań w innych państwach. Pojawiają się doniesienia, że MEN rozważa powierzenie decyzji, czy szkoła ma pracować zdalnie czy stacjonarnie, dyrektorom szkół. A to nałożyłoby na nich ciężar indywidualnej odpowiedzialności.

Odpowiedzi będzie wymagało pytanie, w jaki sposób zorganizować pracę szkół w reżimie sanitarnym, jeśli zajdzie potrzeba zachowania większego dystansu między uczniami i ograniczenia liczebności oddziałów.

RPO poprosił ministra edukacji o informacje nt. rozwiązań zaplanowanych na rok szkolny 2020/2021. Spytał też o postęp prac nad wdrożeniem wniosków z raportu MEN.

VII.7037.45.2020

Webinarium Kwadrans z Europą z udziałem RPO

Data: 2020-07-29

Zapraszamy na webinarium Kwadrans z Europą z udziałem RPO Adama Bodnara, które poprowadzi Anna Radwan - założycielka Instytutu In.Europa.

Spotkanie odbędzie się w środę, 29.07.2020 godz. 12:00 i będzie poświęcone prawom człowieka i obywatela, stanom nadzwyczajnym, ograniczeniom praw obywatelskich w czasie zarazy. Poruszone zostaną także kwestie przepisów, wartości oraz politycznych i prawnych reakcji w ramach UE.

Spotkanie można oglądać online na Facebooku Instytutu In.Europa.

Pandemiczna erozja demokracji?

Unia Europejska jest mocno zróżnicowana pod względem wpływu kilkumiesięcznej zarazy na stan demokracji oraz praw obywatelskich. Pandemia wzmogła problemy tam, gdzie już było niedobrze. Ale gdzieniegdzie wzmocniła też trendy pozytywne. Viktor Orban wykorzystał czas zarazy dla dalszego wzmocnienia swej „nieliberalnej demokracji”, a pandemiczne zamieszanie wokół wyborów prezydenckich w Polsce jeszcze bardziej osłabiło system hamulców praworządnościowych. Ale z drugiej strony epidemia w niektórych krajach UE obnaża niemoc populistów i nie skłania Europejczyków do łatwej rezygnacji ze swobód.

Kwadrans z Europą – to spotkania on-line i analizy poświęcone bieżącym tematom europejskim, a szczególnie temu jak Unia Europejska radzi sobie z kryzysem pandemii koronowirusa. 

Edycja poświęcona prawom człowieka realizowana jest przez Instytut In.Europa we współpracy z Ambasadą Królestwa Niderlandów.

Anna Radwan

Założycielka Instytutu In.Europa. Socjolożka, absolwentka Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW oraz podyplomowych studiów europejskich w Centrum Europejskim Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo tematyką europejską zajmuje się od 16 lat. Zaczynała jako wolontariuszka od zaangażowania w kampanię przed referendum na rzecz przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Następnie pracowała w Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana u boku jej ówczesnej szefowej, a obecnie europosłanki, Róży Thun. W latach 2006-2015 była szefową Fundacji Schumana (obecnie zasiada w Zarządzie tej organizacji). W 2016 roku była dyrektorką Instytutu Bronisława Komorowskiego. Autorka monografii „Schuman i jego Europa” (wyd. 2015). Jest mężatką i mamą trojga dzieci.

#porozmawiajMY: webinarium z Kamilem Wyszkowskim

Data: 2020-07-28

Serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie z cyklu #PorozmawiajMy.

Gościem RPO Adama Bodnara będzie Kamil Wyszkowski - Dyrektor Generalny Inicjatywy Sekretarza Generalnego ONZ Global Compact w Polsce, ekspert w zakresie polityk ONZ i UE, w szczególności w zakresie działań na styku biznesu i administracji oraz włączania sektora prywatnego do wdrażania celów, polityk i standardów ONZ.

Tematem rozmowy będą prawa człowieka i zmiany klimatyczne.

Transmisję z rozmowy można oglądać na kanale Rzecznika Praw Obywatelskich w serwisie YouTube oraz na Facebooku RPO Adama Bodnara o godzinie 18:00.

Koronawirus. Kolejni wojewodowie proszą samorządy o umożliwienie odwiedzin w domach pomocy społecznej i placówkach opieki (aktualizacja)

Data: 2020-07-28
  • Wojewoda Świętokrzyski oraz Wojewoda Warmińsko-Mazurski zwrócili się do władz samorządowych o złagodzenie obostrzeń dotyczących odwiedzin w domach pomocy społecznej
  • Takie zasady mają obowiązywać także w prywatnych placówkach opiekiOstateczne decyzje mają podejmować dyrektorzy tych jednostek
  • Na Pomorzu Wojewódzki Inspektor Sanitarny wskazał na możliwość wznowienia odwiedzin w DPS i placówkach opieki na wolnym powietrzu
  • W 20 DPS-ach - po konsultacji z powiatowymi inspektorami sanitarnymi - wprowadzono już taką możliwość

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zwrócił się do wszystkich wojewodów z prośbą o informacje na temat stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki. W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Jednak przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich trwające ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Sytuacja w województwie świętokrzyskim

23 lipca br. Janina Mikołajczyk zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformowała, że planowane jest złagodzenie dotychczasowych procedur w zakresie wizyt najbliższej rodziny w domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki na terenie województwa świętokrzyskiego, po uwzględnieniu indywidualnej sytuacji w poszczególnych placówkach. W tej sprawie 8 lipca br. Wojewoda Świętokrzyski Zbigniew Koniusz zwrócił się do wszystkich starostów i wójtów, na terenie których znajdują się domy pomocy społecznej, z apelem o rozpoznanie sytuacji w poszczególnych placówkach i wypracowanie takich rozwiązań, które z jednej strony będą chronić i zapewniać bezpieczeństwo mieszkańcom domów, a z drugiej strony umożliwią im realizację prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego m.in. poprzez odwiedziny bliskich. Wojewoda zaznaczył, że w przypadku złagodzenia obostrzeń dotyczących odwiedzin należy bezwzględnie przestrzegać zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego, m.in. noszenia maseczki ochronnej, rękawic, dezynfekcji i częstego mycia rąk, pomiaru temperatury ciała oraz zachowania odpowiedniej odległości pomiędzy osobami. Spotkania z najbliższymi mogłyby być realizowane na zewnątrz, np. w ogrodzie czy na tarasie.

Przedstawicielka wojewody wskazała, że w większości domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki na terenie województwa świętokrzyskiego przywrócono możliwość odwiedzin mieszkańców przez bliskie osoby z zachowaniem szczególnej ostrożności i bezwzględnym przestrzeganiem zaleceń Głównego Inspektora Sanitarnego. W pozostałych placówkach planowane jest przywrócenie odwiedzin w najbliższym czasie.

- W domach pomocy społecznej i placówkach całodobowej opieki, które nie planują konkretnej daty ponownego wprowadzenia osobistych odwiedzin, aż do znacznej poprawy sytuacji epidemiologicznej w kraju i regionie, mieszkańcom zapewniono możliwość kontaktu telefonicznego oraz wideorozmów z rodzinami i osobami bliskimi – zaznaczyła Janina Mikołajczyk.

Sytuacja w województwie warmińsko-mazurskim

27 lipca br. na pismo KMPT odpowiedziała Joanna Kastrau, zastępczyni dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego. Podkreśliła, że w związku z napływającymi sygnałami dotyczącymi utrzymywania bardzo restrykcyjnych zaleceń w niektórych domach pomocy społecznej i prywatnych placówkach opieki np. dotyczących całkowitego zakazu przemieszczania się, nawet na terenie domu, czy zakazu opuszczania pokoi, kierownictwo wydziału m.in.:

  • kierowało do tych jednostek pisma dotyczące konieczności zwrócenia szczególnej uwagi na sytuację mieszkańców,
  • monitorowało sytuację mieszkańców DPS i placówek opieki poprzez uzyskiwanie od dyrektorów/kierowników tych jednostek informacji o stosowanych obostrzeniach czy też wprowadzaniu złagodzeń dotychczasowych procedur, a także informacji czy mieszkańcy tych jednostek mają dostęp do urządzeń umożliwiających kontakt z bliskimi, rodziną, środowiskiem lokalnym oraz realną możliwość skorzystania z nich,
  • monitorowało sytuacje osób przebywających w DPS poprzez dane zamieszczane raz w tygodniu, w Centralnej Aplikacji Statystycznej.

Ponadto Wojewoda Warmińsko-Mazurski wystosował, do wszystkich tych jednostek pisma zawierające m.in. rekomendacje dotyczące rozwiązań mających, z jednej strony chronić i zapewniać bezpieczeństwo mieszkańcom DPS i placówek opieki, a z drugiej strony umożliwiać im realizację prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Zwrócił się o rozważenie możliwości organizowania odwiedzin, stosując przy tym wszystkie wytyczne, w szczególności zasadę zachowania dystansu społecznego oraz reżimu sanitarnego (np. poprzez wideorozmowy, wydzielenie pomieszczenia do odwiedzin z pleksą lub innym zabezpieczeniem, wydzielenie terenu zielonego z zachowaniem odstępu). Wojewoda podkreślił, że ostateczna decyzja w tym zakresie należy do dyrektorów i kierowników tych placówek, ponieważ uzależnione jest to od sytuacji występujących w danej jednostce. Aktualnie przez urząd wojewódzki zbierane są kompleksowe informacje w tym zakresie.

Sytuacja w województwie pomorskim

22 lipca br. Katarzyna Stanulewicz dyrektorka Wydziału Polityki Społecznej Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego także odpowiedziała na pismo KMPT w sprawie łagodzenia obostrzeń w DPS i prywatnych placówkach opieki. Wskazała, że w związku z ustabilizowaną sytuacją epidemiczną w województwie i napływającymi informacjami o uciążliwościach wprowadzonych ograniczeń w zakresie odwiedzin na terenie domów pomocy społecznej i placówek zapewniających całodobową opiekę, w dniu 10 czerwca 2020 r, wystąpiono do Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z prośbą o zajęcie stanowiska i wydanie stosownych rekomendacji. W odpowiedzi inspektor wskazał na możliwość wznowienia odwiedzin w DPS i placówkach opieki na wolnym powietrzu, uwzględniając ryzyko i wprowadzając do stosowania szczególne zasady postępowania w zakresie zachowania bezpieczeństwa w obecnej sytuacji epidemicznej. Pismo to zostało przekazane dyrektorom 46 domów pomocy społecznej i 80 podmiotom prowadzącym placówki zapewniające całodobową opiekę.

Jak wskazała przedstawicielka wojewody, na 9 lipca 2020 r., w 20 DPS wznowiono możliwość odwiedzin mieszkańców. Zgodnie z przekazanymi wytycznymi Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, odwiedziny mieszkańców domów odbywały się z zachowaniem procedur przedstawianych każdorazowo do oceny właściwemu państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu.

- Jak ustalono, odwiedziny mieszkańców odbywały się po wcześniejszym ustaleniu terminu wizyty, aby zapobiec zbieraniu się zbyt dużej liczby osób, poza obiektami domu pomocy społecznej, w specjalnie przygotowanych strefach na wolnym powietrzu, przy zachowaniu reżimu sanitarnego zarówno u mieszkańca, jak i osoby odwiedzającej (stosowanie środków ochrony osobistej, w tym m. in. maseczki, przyłbice, rękawiczki, dezynfekcja rąk i sprzętu, pomiar temperatury ciała, zachowanie odpowiedniego dystansu) – zaznaczyła Katarzyna Stanulewicz.

Dodała, że dyrektorzy dwóch domów pomocy społecznej wstrzymali możliwość odwiedzin ze względu na brak zachowywania reżimu sanitarnego przez osoby odwiedzające mieszkańców (ściąganie maseczek, nieutrzymywanie bezpiecznej odległości), pomimo wcześniejszego poinformowania o zasadach i warunkach odwiedzin. Jak poinformowano, planowane jest wznowienie odwiedzin mieszkańców po 15 lipca 2020 r.

Dyrektorzy domów pomocy społecznej, w których nie umożliwiono jeszcze odwiedzin wskazują na ich wznowienie, najczęściej od drugiej połowy lipca 2020 r., co jest uzależnione od zatwierdzenia przygotowanej procedury odwiedzin przez właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.

- W obecnej sytuacji stanu epidemii, we wszystkich domach pomocy społecznej i placówkach zapewniających całodobową opiekę w województwie pomorskim obowiązuje nadal wzmożony reżim sanitarny m. in.: dezynfekcja i częste mycie rąk, noszenie maseczek, pomiar temperatury, zwiększona częstotliwość dezynfekcji pomieszczeń i urządzeń wspólnych – podkreśliła Katarzyna Stanulewicz.

KMP.575.2.2020

Koronawirus. Sprawa 10 tys. zł kary za rozdawanie maseczek w Świebodzicach wraca do sanepidu

Data: 2020-07-27
  • Dyrektorka domu kultury w Świebodzicach została ukarana przez sanepid  karą 10 tys. zł za zorganizowanie akcji rozdawania maseczek
  • Decyzję zaskarżyli zarówno ona sama, jak i RPO, wnosząc o jej uchylenie i umorzenie postępowania
  • Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny nakazał sanepidowi ponowne zbadanie sprawy
  • Nie wyjaśniono bowiem, czy pani Katarzyna działała w ramach czynności zawodowych, co zwalniałoby ją z obowiązku stosowania się do ograniczeń

Dyrektorka domu kultury w Świebodzicach, wspólnie z pracownikami domu kultury, zorganizowała na rynku akcję rozdawania mieszkańcom miasta własnoręcznie uszytych maseczek. Zainteresowanie mieszkańców było spore - maseczki rozdawano 23 kwietnia 2020 r., gdy jeszcze były problemy z ich dostępnością.

Policja uznała, że doszło do naruszenia wprowadzonego przez Radę Ministrów zakazu zgromadzeń i wszczęła postępowanie. Zawiadomiła też miejscowy sanepid, który 28 maja ukarał dyrektorkę karą 10 tys. za naruszenie zakazu organizowania zgromadzeń.

Rzecznik Praw Obywatelskich uznał, że nałożenie kary nastąpiło z naruszeniem prawa i zaskarżył decyzję sanepidu do Dolnośląskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. Wniósł też o wstrzymanie wykonania kary (co wcześniej uwzględniono).

Karę zakwestionowała także sama ukarana. Jej pełnomocnik wskazywał, że rozdawanie uszytych w ramach wolontariatu maseczek w żaden sposób nie wyczerpuje definicji zgromadzenia objętej zakazem. Podkreślał, że wobec dyrektorki  prowadzone jest śledztwo w sprawie „sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób”.  A to świadczy o niezgodności procedur, które umożliwiają karanie i w trybie karnym, i administracyjnym za to same zdarzenie.

Wyjątki z argumentacji prawnej RPO

Zakaz zgromadzeń z rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r.  został ustanowiony bez podstawy prawnej, co stanowi rażące naruszenie art. 7 Konstytucji, który wymaga, aby wszelkie działania władz publicznych były podejmowane na podstawie i w granicach prawa. Skoro zatem zakaz spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, ustanowiony na mocy przepisów Rady Ministrów, jest niezgodny z Konstytucją, to osoba, która go naruszyła, nie powinna być karana administracyjną sankcją pieniężną.

Ponadto Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny powinien uwzględnić art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z nim, jeżeli w czasie wydawania decyzji o karze pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, to stosuje się ustawę względniejsza dla strony (a zakaz już nie obowiązuje). Dlatego PWIS powinien zastosować obecnie obowiązujące przepisy i uchylić zaskarżoną decyzję oraz umorzyć postępowanie pierwszej instancji w całości.

Decyzja PWIS  we Wrocławiu

23 lipca Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny we Wrocławiu uchylił zaskarżoną decyzję sanepidu i zwrócił mu sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Uzasadniono to tym, że nie jest jasne, czy pani Katarzyna brała udział w rozdawaniu maseczek w związku z wykonywaniem przez nią czynności zawodowych lub zadań służbowych. A to zwalniałaby ją zgodnie z § 14 ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. z obowiązku stosowania się do ograniczenia, o których mowa w rozporządzeniu.

W trakcie postępowania PPIS  nie zostało wyjaśnione, w jakim charakterze ona  działała. Jej zeznania mogą bowiem świadczyć zarówno o tym, że akcja ta nie była powiązana z wykonywaniem czynności służbowych, czy zawodowych w ramach świadczenia pracy, jak i można przyjąć wręcz zgoła przeciwne wnioski – wskazał PWIS.

Z protokołu przesłuchania i  zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika,  czy czynności te dyrektorka i pozostali pracownicy Miejskiego Domu Kultury wykonywali w czasie pracy, czy np. będąc na urlopach. Nie wskazano też, czy materiały do uszycia maseczek nabyto ze środków. z których finansowana jest działalność domu kultury.

Konieczne jest więc przeprowadzenie, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, postępowania wyjaśniającego w kierunku usunięcia tych wątpliwości.

PWIS nie uwzględnił argumentacji Rzecznika.

Od tej decyzji pani Katarzyna i RPO mogą wnieść sprzeciw do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu

V.7018.460.2020

Rzecznik interweniuje w sprawie niezasadnego objęcia kwarantanną osoby, która nie przekraczała granicy

Data: 2020-07-27

Podczas przekraczania polskiej granicy skarżący podał Straży Granicznej kartę lokalizacyjną. Zawierała ona jego dane oraz swojego pracodawcy. Mimo, że pracodawca osobiście nie przekraczał granicy i nie mieszkał u swojego pracownika, jego dane zostały wprowadzone do systemu EWP i został on objęty kwarantanną. Wobec tego, że pracodawca ten nie przebywał pod adresem swojego pracownika i w ogóle nie przebywał w Polsce, Komenda Powiatowa Policji w wszczęła wobec niego postępowanie w sprawie naruszenia warunków kwarantanny.

Przedstawiciel urzędu wojewódzkiego, do którego Straż Graniczna przekazała kartę lokalizacyjną, potwierdził, że pracodawca pracownika, który przekraczał granicę figuruje w systemie EWP.

Rzecznik poprosił zatem o szczegółowe wyjaśnienie, dlaczego dane tej osoby zostały wpisane do systemu EWP mimo, że nie tylko nie mieszka on w Polsce, ale również nie przekraczał granicy. Poproszono również o przesłanie kopii (lub skanu) karty lokalizacyjnej.

W odpowiedzi na kolejne wystąpienia Rzecznika urząd wojewódzki poinformował o usunięciu z systemu nieprawidłowego wpisu pracodawcy jako osoby podlegającej kwarantannie. Z kolei Komendant Powiatowy Policji powiadomił o sporządzeniu wniosku o odstąpienie od ukarania tej osoby.

BPW.565.9.2020

Czy zleceniodawca może żądać od zleceniobiorcy zwrotu środków z tytułu pomocy w ramach świadczenia postojowego? Pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2020-07-27

Zleceniodawca nie chce podać podstaw prawnych takiego żądania, natomiast domaga się od syna (zleceniobiorcy – przeprowadzał treningi sportowe) podpisania oświadczenia, że ten zrzeka się pomocy państwa. Nie przelał też ostatniej transzy z tytułu świadczenia. Pan pyta, w jaki sposób można to wyegzekwować oraz skontrolować, czy otrzymane środki są wykorzystywane zgodnie z celem, na jaki zostały przyznane.

W pierwszej kolejności należy podkreślić, że wniosek o wypłatę świadczenia postojowego składa do ZUS zleceniodawca, na podstawie informacji uzyskanych od zleceniobiorcy. W formularzu RSP-C (sekcja II) przesyłanym do ZUS, zleceniodawca podaje dane identyfikacyjne osoby wykonującej umowę cywilnoprawną i jej rachunek bankowy. Dlatego też środki z tytułu świadczenia postojowego powinny zostać przekazane przez ZUS bezpośrednio na podany rachunek bankowy zleceniobiorcy.

Zatem to zleceniobiorca, a nie zleceniodawca powinien dysponować środkami z tytułu świadczenia postojowego, wypłaconymi bezpośrednio przez ZUS. Jeżeli we wniosku RSP-C został podany inny rachunek niż konto bankowe zleceniobiorcy, wówczas zaistniałe rozbieżności należy wyjaśnić w ZUS (oraz ewentualnie rozważyć zwrócenie się do zleceniodawcy o przekazane środków należnych zleceniobiorcy).

Gdyby bowiem zleceniodawca otrzymał środki z ZUS należne zleceniobiorcy i nie przekazał ich właściwemu odbiorcy, można by rozważyć czy nie nastąpiło tu bezpodstawne wzbogacenie po stronie zleceniodawcy i ewentualnie dochodzić ich zwrotu na podstawie art.  405 kodeksu cywilnego.

W razie wątpliwości lub pytań związanych z wypłatami świadczenia postojowego, informacje dodatkowe można uzyskać:

  • w dni robocze (pn.–pt.) w godz. 7.00-15.00 pod numerami telefonów: 22 290 87 02 lub 22 290 87 03,
  • w dni robocze (pn.–pt.) w godz. 7.00-18.00 pod numerem ogólnopolskiej infolinii: 22 560 16 00 – wybierz „0" (połączysz się z konsultantem Centrum Obsługi Telefonicznej ZUS, następnie wybierz temat rozmowy „7", czyli wsparcie dla przedsiębiorców).

Koronawirus. 9 domów pomocy społecznej na Lubelszczyźnie umożliwia odwiedziny mieszkańców

Data: 2020-07-27
  • Wojewoda Lubelski zwrócił się do władz samorządowych o działania na rzecz umożliwienia mieszkańcom DPS wyjść poza placówki oraz kontaktu z bliskimi
  • Takie zasady mają obowiązywać także w prywatnych placówkach opieki
  • W dziewięciu DPS na Lubelszczyźnie rodziny mogą już odwiedzać swoich najbliższych

23 lipca 2020 r. Albin Mazurek, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, odpowiedział na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w sprawie stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki.  W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Jednak przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich trwające ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Albin Mazurek poinformował, że 23 czerwca Wojewoda Lubelski zwrócił się do przedstawicieli władz samorządowych oraz podmiotów prowadzących placówki zapewniające opiekę osobom w podeszłym wieku, somatycznie chorym i osobom  z niepełnosprawnościami w sprawie umożliwienia organizowania odwiedzin, a także wyjść mieszkańców oraz ich wyjazdów do rodzin. Wojewoda podkreślił, że należy przy tym stosować wszystkie wytyczne służb sanitarnych, w tym w szczególności zasadę dystansu społecznego oraz reżimu sanitarnego.

W przypadku odwiedzin należy rozważyć zastosowanie takich rozwiązań, jak np. wideorozmowy, wydzielenie pomieszczenia do odwiedzin z osłoną z tworzywa lub innym zabezpieczeniem, wydzielenie terenu zielonego z zachowaniem odstępu. Umożliwiając mieszkańcom domu wyjścia i urlopowanie należy zapewnić im niezbędne środki ochrony osobistej i płyny do dezynfekcji oraz uczulić na przestrzeganie zasad sanitarnych zarówno mieszkańców, jak i ich rodziny.

Ostateczna decyzja o tym, w jakim zakresie umożliwić tego rodzaju kontakty należy do władz samorządowych i osób kierujących domami pomocy społecznej, ponieważ jest to uzależnione od indywidualnych sytuacji występujących w danej jednostce i na danym terenie oraz potrzeb i możliwości mieszkańców. Wojewoda zaapelował także o rozwagę i respektowanie wydawanych rekomendacji i zaleceń Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Głównego Inspektora Sanitarnego.

Jak wynika z danych zgromadzonych w Centralnej Aplikacji Statystycznej, na 16 lipca w 9 domach pomocy społecznej funkcjonujących w województwie były możliwe odwiedziny mieszkańców.

KMP.575.2.2020

Maseczki w sklepie. Zasady. Odpowiedź na pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2020-07-24

Pani, która nie może nosić maseczki z powodów zdrowotnych (choroba serca, depresja), została wyproszona ze sklepu, odebrano jej wózek. Stanowisko pracownika sklepu: „kierowniczka przez panią zapłaci mandat” – jak to jest, czy pracownikom sklepu lub podmiotowi, który go prowadzi grozi kara za obsługiwanie osób niestosujących się do obowiązku zasłaniania ust i nosa?

Przede wszystkim zaznaczyć należy, że przepisy do odwołania nałożyły obowiązek zakrywania ust i nosa m.in. w obiektach handlowych lub usługowych, placówkach handlowych lub usługowych i na targowiskach (straganach). Obowiązek ten można realizować zakrywając nos i usta maseczką lub częścią ubioru. Prawo dopuszcza również stosowanie przyłbicy albo kasku ochronnego.

Przepisy przewidują jednak kilka wyjątków. Należy do nich między innymi sytuacja, gdy osoba nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Przepisy nie wymagają okazania orzeczenia bądź zaświadczenia w tym zakresie.

Osobami mogącymi weryfikować przestrzeganie tego obowiązku przez obywateli są między innymi funkcjonariusze Policji. To konkretny obywatel, a nie właściciel sklepu, ponosi odpowiedzialność za swoje zachowanie (tu: stosowanie zakrycia nosa i ust podczas pobytu w sklepie). Być może w pewnych sytuacjach powstaną wątpliwości co do wyłączenia danej osoby od obowiązku zakrycia ust i nosa. Wówczas okazanie dokumentów (choć nie jest to obowiązek prawny), mogłoby się przyczynić do szybkiego wyjaśnienia sprawy. Funkcjonariusze są bowiem uprawnieni do ustalenia, czy dana osoba jest zwolniona z obowiązku zakrywania ust i nosa. Dlatego mają prawo odbierać stosowne wyjaśnienia i ewentualnie przyjmować dowody wskazujące na wypełnienie przesłanek do zwolnienia, o których mowa powyżej.

Należy również pamiętać, że w sytuacjach spornych, kiedy obywatel odmówi przyjęcia mandatu wystawionego przez Policję, sprawa zostanie skierowana do właściwego sądu. Wówczas ocena czy dane działanie stanowiło naruszenie prawa, będzie zależała od indywidualnych okoliczności konkretnego przypadku, które w razie wątpliwości, rozstrzygnie sąd powszechny.

Jeśli zaś chodzi o obowiązki właścicieli sklepów (pracodawców) i zakres ich odpowiedzialności to przepisy rozporządzenia w § 8 ust. 3 pkt 3 stanowią, iż zakłady pracy są obowiązane zapewnić:

  • osobom zatrudnionym niezależnie od podstawy zatrudnienia rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk,
  • odległość między stanowiskami pracy wynoszącą co najmniej 1,5 m, chyba że jest to niemożliwe ze względu na charakter działalności wykonywanej w danym zakładzie pracy, a zakład ten zapewnia środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii.

Ponadto, obiekty handlowe lub usługowe o powierzchni sprzedaży lub świadczenia usług powyżej 2000 m2, placówki handlowe oraz zarządzający targowiskami (straganami) są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk dla klientów. Dodatkowo, obiekty handlowe lub usługowe o powierzchni sprzedaży lub świadczenia usług powyżej 2000 m2 oraz placówki handlowe są obowiązane dokonywać, w godzinach ich otwarcia, co najmniej raz na godzinę, dezynfekcji stanowiska kasowego lub stanowiska obsługi, lub dystrybutora na stacji paliw płynnych.

Przestrzeganie powyższych obowiązków może być weryfikowane między innymi przez Policję, Inspekcję Sanitarną albo Inspekcję Handlową, która zgodnie z ustawą, jest wyspecjalizowanym organem kontroli powołanym do ochrony interesów i praw konsumentów oraz interesów gospodarczych państwa. Do zadań Inspekcji Handlowej należy m.in. kontrola legalności i rzetelności działania przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w rozumieniu przepisów odrębnych w zakresie produkcji, handlu i usług. Wojewódzki inspektor może wystąpić z wnioskiem do właściwego miejscowo komendanta Policji o jej pomoc, jeżeli jest to niezbędne do przeprowadzenia czynności kontrolnych. Przepisy ustawy o Inspekcji Handlowej stanowią, że kto wbrew obowiązkowi nie wykonuje decyzji, wydanych przez organ Inspekcji lub z jego upoważnienia przez inspektora, albo usuwa dowody lub produkty zabezpieczone w toku kontroli, podlega grzywnie w wysokości do 360 stawek dziennych. Kto wbrew żądaniu inspektora nie usuwa niezwłocznie uchybień porządkowych lub organizacyjnych stwierdzonych w toku kontroli, podlega karze grzywny w wysokości do 5000 zł.

Niezależnie od tego, zasady nakładania kar pieniężnych przez Inspekcję Sanitarną oraz ich wysokość uregulowane zostały w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zgodnie art. 48a ust. 1 pkt 3 tej ustawy, kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych nakazów, zakazów lub ograniczeń (w tym m.in. obowiązku wykonania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów) podlega karze pieniężnej w wysokości od 10 000 zł do 30 000 zł. Kara ta wymierzana jest w drodze decyzji administracyjnej przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego.

Podstawa prawna:

  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.1066 ze zm).
  • Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U.2019.1239 ze zm.).
  • Ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o Inspekcji Handlowej (t.j. Dz.U.2019.1668 ze zm.).
  • Ustawa z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U.2019.1292 ze zm.).

Strona Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Warszawie: http://wiih.org.pl/index.php?id=119

Koronawirus. Łagodzenie obostrzeń w domach pomocy społecznej

Data: 2020-07-24
  • Wojewoda Mazowiecki zwrócił się do władz samorządowych o umożliwienie mieszkańcom DPS-ów wyjść poza placówki i kontaktu z bliskimi - z zachowaniem reżimu sanitarnego
  • Takie zasady mają obowiązywać także w prywatnych placówkach opieki
  • Na złagodzenie obostrzeń w domach pomocy społecznej, które nie są objętę kwarantanną lub izolacją, wyraził też zgodę Wojewoda Opolski

21 lipca Kinga Jura, zastępczyni Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, odpowiedziała na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur w sprawie stopniowego łagodzenia reżimu sanitarnego w domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki.  

W tych placówkach przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie koronawirusem: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.  Przedłużające się zamknięcie domów pomocy społecznej, zakaz wyjść mieszkańców i wizyt osób najbliższych negatywnie wpływało na samopoczucie mieszkańców. W ocenie wielu z nich ograniczenia były zbyt restrykcyjne, szczególnie gdy w innych dziedzinach życia znoszono kolejne obostrzenia.

Kinga Jura poinformowała, że 5 czerwca Wojewoda Mazowiecki zwrócił się do przedstawicieli władz samorządowych o podjęcie wspólnie z dyrektorami domów pomocy społecznej działań w kierunku umożliwienia mieszkańcom tych placówek aktywności poza ich terenem oraz umożliwienia ich kontaktu z rodzinami i opiekunami lub innymi osobami. Decyzja Wojewody została także przekazana właścicielom placówek całodobowej opieki działających na terenie województwa mazowieckiego.

W wytycznych wojewody wskazano, że podejmowane działania muszą uwzględniać występującą na danym terenie sytuację epidemiczną, stan zdrowia mieszkańców oraz możliwości organizacyjne domów.

Podkreślono przy tym konieczność:

  • informowania mieszkańców domów o zachowaniu szczególnej ostrożności poza terenem placówki, o zasadach dotyczących zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2,
  • zobowiązania mieszkańców wychodzących poza teren domu pomocy społecznej do używania maseczek ochronnych;
  • umożliwienia rodzinom, opiekunom lub innym osobom bezpośredni kontakt z mieszkańcami domów, także przy zachowaniu szczególnych środków ostrożności w tym:
    • informowanie o zakazie wstępu na teren placówki osób, u których występują niepokojące objawy choroby zakaźnej, lub które miały kontakt z osobą chorą, zakażoną, izolowaną lub będącą w kwarantannie;
    • mierzenie temperatury termometrem bezdotykowym u osób odwiedzających mieszkańców, po uprzednim uzyskaniu ich zgody;
    • organizowanie w miarę możliwości, kontaktów mieszkańców z osobami odwiedzającymi, poza budynkiem placówki lub w wydzielonym pomieszczeniu;
    • zobowiązanie odwiedzających do zachowania reżimu sanitarnego, przede wszystkim do dezynfekowania rąk oraz noszenia maseczek ochronnych;
    • prowadzenie ewidencji osób odwiedzających mieszkańców.

Decyzja zawierała także informację o konieczności umieszczenia przy wejściu do budynku informacji o obligatoryjnym dezynfekowaniu rąk przez osoby wchodzące do budynku oraz wystawieniu w dostępnym miejscu dozownika z płynem dezynfekującym.

Sytuacja placówek na Mazowszu

Ponadto zastępczyni Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego na bieżąco przesyła KMPT informacje na temat sytuacji w domach pomocy społecznej.

Wskazała, że w okresie 11-20 lipca 2020 r. na terenie województwa mazowieckiego u mieszkańców czterech domów pomocy społecznej występowały potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem:

  • W Centrum Alzheimera - Dom Pomocy Społecznej w Warszawie, zakażony jest jeden pracownik. U mieszkańców 19 lipca wykonano testy.
  • 4 zakażone mieszkanki z DPS im. św. Brata Alberta w Warszawie przebywają w szpitalu. Jeden pracownik z nierozstrzygniętym wynikiem testu jest objęty kwarantanną domową.
  • Jeden mieszkaniec Powiatowego Domu Pomocy Społecznej w Czarnowie, został zakażony w szpitalu podczas hospitalizacji. Zakażenie stwierdzono też u dwóch pracowników. 17 lipca br., po przeprowadzeniu testów u mieszkańców placówki okazało się, że wynik dodatni ma 7 osób. Obecnie wszyscy przebywają na terenie DPS.
  • 3 mieszkańców Dom Pomocy Społecznej im. Abp. A. J. Nowowiejskiego w Brwilnie, zostało zakażonych w szpitalu w Zalesiu. Przewieziono ich do innego szpitala zakaźnego.

U mieszkańców dwóch placówek zapewniających całodobową opiekę osobom niepełnosprawnym, przewlekle chorym lub osobom w podeszłym wieku także stwierdzono koronawirusa.

Łagodzenie obostrzeń w województwie opolskim

Stopniowe łagodzenie obostrzeń związanych z zagrożeniem epidemicznym ma miejsce także w placówkach na terenie województwa opolskiego. 23 lipca br. Mieczysław Wojtaszek dyrektor Wydziału Polityki Społecznej i Zdrowia Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego poinformował, że 16 lipca Wojewoda Opolski przekazał przedstawicielom władz samorządowych decyzję w tej sprawie. Polecił w niej, aby wspólnie z dyrektorami domów pomocy społecznej - w przypadku gdy DPS nie jest objęty kwarantanną / izolacją – podjąć działania zmierzające m.in. do:

  1. zorganizowania odwiedzin mieszkańców domów pomocy społecznej przez osoby z zewnątrz,
  2. umożliwienia mieszkańcom opuszczania terenu DPS pod warunkiem zaopatrzenia w środki ochrony osobistej,
  3. umożliwienia urlopowania mieszkańcom,
  4. zorganizowania pracy personelu w taki sposób, aby ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2 na terenie domu pomocy społecznej,
  5. przyjmowania do DPS nowych mieszkańców, z bezwzględnym zachowywaniem zasad reżimu sanitarnego oraz opracowanie stosownych procedur w tym zakresie,
  6. uzyskania pozytywnej opinii – właściwego Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego – procedur wprowadzonych w DPS normujących zasady funkcjonowania w okresie epidemii,
  7. ograniczenia pracy personelu do jednego miejsca (pracodawcy) jeżeli w opinii dyrektora domu pomocy społecznej sytuacja tego wymaga.

- Łagodzenie obostrzeń w domach pomocy społecznej, które zostały wprowadzone w okresie epidemii, powinno być uzależnione od decyzji organów prowadzących wraz z dyrektorami tych jednostek, po przeprowadzeniu oceny stanu epidemii oraz możliwości organizacyjnych konkretnego DPS, przy jednoczesnym opracowaniu stosownych procedur w tym zakresie, normujących sposób postępowania zarówno mieszkańców, personelu jak i osób z zewnątrz, w celu ograniczenia możliwości zakażenia się wirusem SARS-CoV-2. Dodatkowym zapewnieniem, że wprowadzone procedury regulujące możliwość odwiedzin, opuszczania DPS, urlopowania mieszkańców, organizacji pracy personelu i inne, pozwolą na bezpieczne funkcjonowanie domu oraz, że spełniają normy sanitarne, ma być opinia właściwego miejscowo Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego – podkreślił Mieczysław Wojtaszek.

KMP.575.2.2020; KMP.071.4.2020

Koronawirus i wybory. WSA zbada decyzję premiera ws. powierzenia Poczcie Polskiej organizacji niedoszłych wyborów prezydenckich

Data: 2020-07-23
  • Wojewódzki Sąd Administracyjny umorzył jako bezprzedmiotowy wniosek RPO o wstrzymanie wykonania decyzji premiera z 16 kwietnia 2020 r.
  • Polecała ona Poczcie Polskiej przygotowanie na 10 maja wyborów prezydenta RP w trybie wyłącznie korespondencyjnym
  • Do wyborów tych nie doszło, a ustawę o ich przeprowadzeniu zastąpiono ustawą z 2 czerwca o organizacji wyborów prezydenckich z możliwością głosowania korespondencyjnego - uzasadniono
  • WSA zapowiada zaś merytoryczną kontrolę zaskarżonej przez Rzecznika decyzji Mateusza Morawieckiego z 16 kwietnia

29 kwietnia 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł, by sąd stwierdził nieważność decyzji Prezesa Rady Ministrów z 16 kwietnia 2020 r. Polecała ona Poczcie Polskiej realizację działań w zakresie przeciwdziałania COVID-19 -polegających na podjęciu i realizacji czynności niezbędnych do przygotowania przeprowadzenia wyborów powszechnych na Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym.

Na tej podstawie Poczta wystąpiła do władz samorządowych o przekazanie jej spisów wyborców (znaczna ich część odmówiła). Skardze towarzyszył wniosek RPO o wstrzymanie wykonania decyzji premiera.

Argumenty RPO

W piśmie do prezesa WSA w Warszawie Adam Bodnar wskazywał, że decyzja Prezesa Rady Ministrów narusza porządek prawny i wpływa negatywnie na prawa obywatelskie. Niewstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji narazi zaś zdrowie publiczne oraz zniweczy skutki osiągnięte poprzez wprowadzone w ostatnich tygodniach ograniczenia w celu zwalczania pandemii.

Ponadto nie wiadomo, jak organizacyjnie miałyby przebiegać wybory w trybie korespondencyjnym na tak szeroką skalę - w związku z brakiem przepisów powszechnie obowiązującego prawa w tym zakresie. Wydawanie poleceń w tym przedmiocie przez Prezesa Rady Ministrów Poczcie Polskiej S.A. - w czasie gdy pandemia nie została jeszcze zatrzymana - naraża obywateli na dramatyczne niebezpieczeństwo zdrowotne i może doprowadzić do nieodwracalnych skutków w sferze prawnej i faktycznej. Realizacja niezgodnej z prawem decyzji administracyjnej może w tym przypadku być tragiczna w skutkach zarówno w odniesieniu do całego polskiego społeczeństwa, jak i każdej z osób i rodzin z osobna.

Skargę na daną decyzję kieruje się do organu administracji, który ja wydał. Ten dopiero przekazuje ją sądowi, wraz z aktami swego postępowania. Z uwagi jednak na uzasadnione obawy oraz ogromne ryzyko związane z brakiem pewności co do niezwłocznego przekazania tej skargi wraz z aktami sprawy do WSA, RPO zdecydował przekazać skargę również bezpośrednio samemu sądowi.

- Mając na uwadze powyższe, wnoszę uprzejmie o przyjęcie skargi oraz rozpoznanie wniosku przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie o wstrzymanie w całości zaskarżonej decyzji na podstawie przekazanych przeze mnie dokumentów – napisał 30 kwietnia Adam Bodnar do Wojciecha Mazura, prezesa WSA.

Decyzja WSA

Skarga została zarejestrowana w dzienniku korespondencji pod numerem VII DK/Wa 60/20. Następnie została przekazana 4 maja do Prezesa Rady Ministrów celem udzielenia odpowiedzi na skargę i nadesłania akt administracyjnych sprawy.

8 lipca 2020 r. na posiedzeniu niejawnym WSA umorzył postępowanie z wniosku o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji premiera. Sąd wskazał w uzasadnieniu, że - z przyczyn różnie ujmowanych i tłumaczonych - do wyborów 10 maja 2020 r. nie doszło.

Przypomniał, że 6 kwietnia 2020 r. Sejm uchwalił ustawę o szczególnych zasadach przeprowadzania wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r., przewidującą przeprowadzenie wyborów wyłącznie w formie korespondencyjnej. Nie uzyskała ona poparcia Senatu RP, który 5 maja  wniósł o jej odrzucenie. Sejm jednak odrzucił uchwałę Senatu, a prezydent ustawę podpisał 8 maja. Ustawa  weszła w życie 9 maja 2020 r.

Ustawa ta uchylona została ustawą z 2 czerwca 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego.

- Tym samym bezprzedmiotowe stało się w dniu orzekania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie postępowanie wpadkowe o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji Prezesa Rady Ministrów. Z uwagi na obowiązujący stan prawny nie może ona być już wykonana i kwestia jej wstrzymania jest już bezprzedmiotowa – uznał WSA.

Zarazem WSA zaznaczył, że umorzenie tego postępowania nie wynika w żadnej mierze z przeprowadzenia merytorycznej oceny zasadności (lub jej braku) skargi na przedmiotową decyzję. Jest wyłącznie wynikiem formalnego stwierdzenia przez sąd, że bezprzedmiotowym byłoby orzekanie o wstrzymaniu wykonania decyzji, która w obowiązującym stanie prawnym nie mogłaby już być wykonana.

- Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dokona merytorycznej kontroli zaskarżonej przez Rzecznika Praw Obywatelskich decyzji dopiero po rozpoznaniu  zawisłej sprawy i w składzie trzech sędziów zawodowych – głosi uzasadnienie.

VII.511.26.2020

Policja o  "Tęczowym disco": mandaty i notatki do sanepidu

Data: 2020-07-20
  • 4 nałożone mandaty i 6 postępowań za wykroczenia przeciw przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych – to efekt działań policji po tzw. „Tęczowym disco”
  • 11 czerwca 2020 r. pod Pałacem Prezydenckim wylegitymowano łącznie 12 osób w związku z ich udziałem w „nielegalnym zgromadzeniu”
  • W ich sprawach policja skierowała notatki urzędowe do Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Skutkiem tego mogą być administracyjne kary pieniężne

Takie informacje przekazał Rzecznikowi Praw Obywatelskich komendant stołeczny policji nadinsp. Paweł Dobrodzieja

RPO podjął sprawę, w której media informowały o działaniach policji wobec uczestników happeningu „Tęczowe disco”. Wydarzenie miało pokojowy charakter i nie stwarzało zagrożenia dla porządku publicznego. Uczestniczyły w nim osoby młode.

Z relacji wynika, że policjanci przez godzinę trwania happeningu (zgromadzenia spontanicznego) nie podjęli interwencji. Nie wzywali też uczestników do rozejścia się, a jedynie obserwowali jego przebieg.

Brak interwencji RPO ocenia pozytywnie. Umożliwiło to skorzystanie z  konstytucyjnych praw do zgromadzeń (art. 57 Konstytucji) oraz manifestacji poglądów i wolności wypowiedzi (art. 54 Konstytucji).

Dlatego też niezrozumiałe jest podjęcie czynności już po zakończeniu wydarzenia, gdy policjanci zatrzymywali wracających do domu młodych ludzi.. Osoby zatrzymane ukarano mandatami za udział w nielegalnym zgromadzeniu.

Rzecznik podkreśla, że wprowadzone ograniczenia wolności zgromadzeń mają na celu przede wszystkim ochronę zdrowia obywateli poprzez uniemożliwienie organizacji zgromadzeń spontanicznych, które w związku ze swym charakterem - brak organizatora i służb porządkowych dbających o przestrzeganie ograniczeń - mogą prowadzić do zwiększonego ryzyka zakażenia.

W ocenie RPO adekwatność działań wydaje się wątpliwa wobec braku reakcji funkcjonariuszy podczas zgromadzenia - gdy ryzyko dla zdrowia uczestników było największe. Dlatego Rzecznik zwrócił się do KSP o wyjaśnienia,

Odpowiedź KSP

11 czerwca 2020 roku, przed gmachem Pałacu Prezydenckiego przy  ul. Krakowskie Przedmieście 48/50 w Warszawie, w godzinach 19:00 - 20:00 miało miejsce spotkanie grupy osób, podczas którego uczestnicy tańczyli w rytm muzyki emitowanej  z przenośnego głośnika. Osoby te w trakcie trwającej zabawy miały założone maseczki ochronne, które zasłaniały usta i nos, a ponadto zachowywały 2 metrowe odstępy.

Około godz. 20:00 część osób biorących udział we wskazanym spotkaniu wyjęła transparenty o treści „Polska dla wszystkich”, „LGBT RTV AGD”, „HAPPY DISCO”, inicjując zgromadzenie publiczne oraz nie zachowując wymaganych odstępów.

W związku z zakazem organizowania zgromadzeń, wynikającym z § 15 ust. 1 obowiązującego wówczas rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii - policjanci przystąpili do legitymowania tych osób, w związku z ich udziałem w nielegalnym zgromadzeniu.

W reakcji na podjęte legitymowanie uczestnicy zgromadzenia zaczęli się rozchodzić w różnych kierunkach, jednak funkcjonariusze kontynuowali podjęte wobec nich czynności.

Wylegitymowano łącznie 12 uczestników zgromadzenia, w tym 2 osoby nieletnie.

Wobec pełnoletnich uczestników, którzy popełnili wykroczenia z art. 54 kw w związku z nieprzestrzeganiem obostrzeń określonych w cytowanym rozporządzeniu zastosowano postępowanie mandatowe - 4 osoby przyjęły nałożoną grzywnę. W stosunku do 6 osób, które skorzystały z prawa do odmowy przyjęcia mandatu karnego, w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa I wdrożono czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie. Czynności te pozostają w toku realizacji.

W stosunku do nieletnich uczestników nielegalnego zgromadzenia sporządzono notatki urzędowe, które w dniu 6 lipca 2020 roku zostały przekazane do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Wola w Warszawie.

Żadna z legitymowanych wówczas osób nie została zatrzymana.

W zakresie stwierdzonego w powyższym przypadku naruszenia obostrzeń określonych we wskazanym rozporządzeniu przekazano notatki urzędowe dotyczące wszystkich 12 uczestników nielegalnego zgromadzenia do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Podkreślić przy tym należy, że notatki te nie stanowią wniosku o nałożenie kar administracyjnych. Działania Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w tym zakresie są niezależne od Policji – podkreślił komendant stołeczny.

VII.613.101.2020

Czy istnieją jakieś szczególne zasady dotyczące wypowiadania najmu lokali mieszkalnych w czasie epidemii. Czy szczególne regulacje jeszcze obowiązują, jeżeli tak to jakie? – pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2020-07-20

Przepisy ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.374), przewidują szereg korzystnych dla najemców rozwiązań, jednak datą „graniczną”, do której najemcy byli objęci szczególną ochroną był 30 czerwca 2020 r.

I tak, zgodnie z art. 31s ww. ustawy w przypadku, gdy czas obowiązywania umowy najmu lokalu zawartej przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw upływał po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r. umowa ta ulegała przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r., na warunkach dotychczasowych. Przedłużenie umowy następowało na podstawie oświadczenia woli najemcy.

Przedłużenia umowy najmu nie stosowało się:

  1. do najemcy, który w czasie co najmniej 6 miesięcy obowiązywania umowy najmu lokalu poprzedzających dzień wejścia w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw albo przez cały czas obowiązywania umowy najmu lokalu poprzedzający dzień wejścia w życie tej ustawy, jeżeli umowa ta obowiązywała przez czas krótszy niż 6 miesięcy poprzedzających dzień wejścia w życie niniejszej ustawy, był w zwłoce z zapłatą:
    • czynszu lub
    • innych niż czynsz opłat za używanie lokalu lub
    • opłat niezależnych od wynajmującego lokal a przez niego pobieranych za co najmniej jeden okres rozliczeniowy, jeżeli łączna wartość tych zaległych należności przekroczyła kwotę czynszu należnego za jeden miesiąc, lub
  2. jeżeli w czasie obowiązywania umowy najmu lokalu najemca używał tego lokalu w sposób sprzeczny z tą umową lub niezgodnie z przeznaczeniem tego lokalu lub zaniedbywał obowiązki, dopuszczając do powstania w tym lokalu szkód, lub
  3. jeżeli w czasie obowiązywania umowy najmu lokalu najemca wynajął, podnajął albo oddał do bezpłatnego używania ten lokal lub jego część bez wymaganej pisemnej zgody wynajmującego, lub
  4. do najemcy lokalu mieszkalnego, któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba że najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z art. 31t ww. ustawy do dnia 30 czerwca 2020 r. nie można było wypowiadać najemcy umowy najmu lub wysokości czynszu. Zasady tej nie stosowało się w przypadku wypowiadania umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  1. na podstawie art. 11 ust. 2 pkt 1, 3 lub 4 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego lub
  2. któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Zgodnie z art. 31u ww. ustawy, w przypadku gdy wypowiedzenie umowy najmu lokalu mieszkalnego przez wynajmującego lub wypowiedzenie przez niego wysokości czynszu w takim lokalu nastąpiło przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, a termin tego wypowiedzenia upływał po tym dniu, a przed dniem 30 czerwca 2020 r., termin wypowiedzenia ulegał przedłużeniu do dnia 30 czerwca 2020 r. Przedłużenie terminu wypowiedzenia następowało na podstawie oświadczenia woli najemcy.

Powyższej zasady dotyczącej przedłużenia terminu wypowiedzenia nie stosowało się w przypadku wypowiedzenia umowy najmu najemcy lokalu mieszkalnego:

  1. na podstawie art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego lub
  2. któremu przysługuje tytuł prawny do innego lokalu mieszkalnego położonego w tej samej lub pobliskiej miejscowości, jeżeli lokal ten spełnia warunki przewidziane dla lokalu zamiennego, chyba ze najemca nie może z przyczyn od niego niezależnych używać tego lokalu.

Na chwilę obecną, nie zostały wprowadzone nowe regulacje prawne przewidujące przedłużenie opisanej powyżej, szczególnej ochrony najemców z uwagi na epidemię. Wobec czego od dnia 30 czerwca nie obowiązują szczegółowe zasady ochrony najemców związane ze stanem epidemii.

Jak się rozlicza mikropożyczki z urzędu pracy w czasie pandemii? Odpowiedź na pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2020-07-20

Pani otrzymała z urzędu pracy mikropożyczkę w kwocie 5000 zł. Czy urząd pracy będzie wymagał dowodów, na co wydała te środki? W jakim  czasie może rozgospodarować te środki słyszała, że jest to tylko 3 miesiące?

Tzw. pożyczka bezzwrotna ze środków Funduszu Pracy może być udzielona w celu pokrycia bieżących kosztów prowadzenia działalności mikroprzedsiębiorcy, o którym mowa w art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców, który prowadził działalność gospodarczą przed dniem 1 kwietnia 2020 r., w związku z wystąpieniem negatywnych skutków dla tej działalności, w następstwie epidemii koronawirusa.

Okres spłaty pożyczki nie może być dłuższy niż 12 miesięcy, z karencją w spłacie kapitału wraz z odsetkami przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki.

Pożyczka jednak może ulec umorzeniu, pod warunkiem, że mikroprzedsiębiorca będzie prowadził działalność gospodarczą przez okres 3 miesięcy od dnia udzielenia pożyczki.

Przepisy tzw. Tarczy Antykryzysowej nie określają, czy będzie kontrolowany sposób wykorzystania środków pochodzących z mikropożyczki ani w jakim czasie środki te powinny zostać wydatkowane. Przepisy jasno określają natomiast cel udzielanej pożyczki przedsiębiorcy - przeciwdziałanie negatywnym skutkom epidemii koronawirusa. 

We wniosku o udzielenie pożyczki, mikroprzedsiębiorca oświadcza m. in., że zobowiązuje się do wykorzystania środków z pożyczki, zgodnie z jej przeznaczeniem, a więc w celu pokrycia bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej.

Pod ww. wnioskiem przedsiębiorca dodatkowo podpisuje klauzulę dotyczącą podania informacji, zgodnie ze stanem faktycznym oraz świadomości odpowiedzialności karnej za składnie fałszywych zeznań; w związku z czym nie ma obowiązku udokumentowania na co zostały przeznaczone środki z pożyczki.

Niemniej jednak na wypadek kontroli z urzędu warto dysponować chociażby spisem wydatków, ewentualnie dokumentami, które potwierdzałyby charakter poniesionych kosztów, np. związanych z wynajmem lokalu itp.

Czy pracodawca może mi odebrać urlop na czas przestoju firmy? Odpowiedź na pytanie na infolinię 800-676-676

Data: 2020-07-17

Dzwoniła Interesantka, która jest zatrudniona na umowę o pracę.  Pyta czy pracodawca może nakazać jej odrobić czas, który pozostawała w domu i  nie  świadczyła pracy podczas, gdy placówka była zamknięta z uwagi na koronawirusa. Pracodawca zaproponował również pani zaliczenie za ten okres wykorzystania urlopu wypoczynkowego. Czy takie działanie jest zgodne z prawem?

Biorąc pod uwagę okoliczności, które nie pozwoliły interesantce świadczyć pracy, mamy do czynienia z tzw. przestojem. Kodeks pracy nie definiuje pojęcia przestoju wprost, jednak dokonując wykładni przepisu art. 81 kodeksu pracy należy uznać, że przestój stanowi przejściową, nieplanowaną niemożność świadczenia pracy przez pracownika spowodowaną obiektywnymi okolicznościami niedotyczącymi pracodawcy np. decyzją władz państwowych. To szczególna przerwa w świadczenia pracy. Z uwagi na brak szczególnych regulacji w tarczach antykryzysowych 3 i 4, jak również w kodeksie pracy, brak jest podstaw prawnych w działaniu pracodawcy mającym na celu przymuszenie pracownika do odrabiania czasu pracy, za czas pozostawania przez Interesantkę domu. Nie można również zaliczyć tego okresu na zasadach urlopu wypoczynkowego. Zasadą jest, że urlop wypoczynkowy udzielany jest przez pracodawcę – w porozumieniu z pracownikiem. Wyjątkiem jest art.15gc (tarczy antykryzysowej 4 – Dz.U.2020.1086), z którego wynika, że okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, ogłoszonego z powodu COVID-19, pracodawca może udzielić pracownikowi, w terminie przez siebie wskazanym, bez uzyskania zgody pracownika i z pominięciem planu urlopów, urlopu wypoczynkowego niewykorzystanego przez pracownika w poprzednich latach kalendarzowych, w wymiarze do 30 dni urlopu, a pracownik jest obowiązany taki urlop wykorzystać. Pamiętajmy jednak, że art. 15gc mówi o udzieleniu urlopu zaległego a nie zaliczeniu go na poczet przestoju w pracy. Możliwa jest natomiast - w okresie zagrożenia epidemiologicznego lub stanu epidemii- propozycja pracodawcy dotycząca urlopu wypoczynkowego w zaproponowanym przez niego okresie, decyzja o jego wykorzystaniu pozostaje jednak w gestii pracownika. Konkludując należy stwierdzić, że zarówno odrabianie czasu pracy jak i zaliczenie przestoju na poczet urlopu wypoczynkowego nie na umocowania w prawie.

W związku z powyższym takie działanie pracodawcy jest bezprawne.

Następni obywatele, głównie z zagranicy, skarżą się, że nie mogli głosować na Prezydenta RP – choć chcieli

Data: 2020-07-16
  • Pakiet wyborczy na I turę wyborów doręczono mi 29 czerwca 2020 r. czyli dzień po głosowaniu. Pakiet na II turę 12 lipca dostałem 13 lipca – skarży się RPO pan Piotr z Wlk. Brytanii
  • Polacy z Bangladeszu, Sri Lanki, Malediwów, Bhutanu i Nepalu w ogóle nie mieli możliwości głosowania - podkreśla pani Małgorzata. Nie mogą też  skutecznie wnieść protestu przeciwko ważności wyborów
  • Z kolei pan Piotr chciał na II turę wyborów dopisać się do spisu wyborców w Warszawie; wniosek wysłał przez epuap - w lokalu wyborczym dowiedział się jednak, że wraz z żoną nie został dopisany

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają kolejne skargi na niemożność oddania głosów w wyborach na Prezydenta RP – głównie z zagranicy.

Pan Damian z Wlk. Brytanii w piśmie13 lipca 2020 r. wskazał: „Ja i moja rodzina dostaliśmy pakiety dzisiaj. Dzień po wyborach”.

 „W Wielkiej Brytanii nie było możliwości głosowania osobiście  ani nawet dowiezienia osobiście głosów w wyborach prezydenckich, a do mnie i do moich licznych znajomych pakiet wyborczy dotarł w czwartek przed niedzielą wyborczą. Dotyczy to zarówno pierwszej i drugiej tury. Zamówienie nawet najdroższego kuriera (co i tak łamie w ogromny sposób powszechność wyborów) nie pomogło i w żadnej turze nasze głosy nie doszły na czas” – to skarga pani Hanny z 13 lipca.

Także mieszkający na Wyspach pan Piotr poskarżył się, że został pozbawiony przez Państwo Polskie, bez wyroku sadowego, czynnego prawa wyborczego. „Przesyłka z pakietem wyborczym na pierwsza turę wyborów została doręczona do mnie w poniedziałek, 29 czerwca 2020 roku (1 dzień po zakończeniu glosowania). Pakiet do glosowania w drugiej turze, odbywającej się 12 lipca 2020 roku, został mi doręczony 13 lipca 2020”.

Pani Małgorzata z Holandii w piśmie z 13 lipca napisała: „Pakiet wyborczy otrzymałam w czwartek późnym popołudniem. Od razu wypełniłam i odesłałam. Niestety według niderlandzkiej poczty mój wypełniony pakiet jest nadal w drodze. Jeżeli tak jak deklaruje ambasada, pakiety zostały wysłane przed poprzednim weekendem, jest rzeczą bardzo dziwną, że pakiet otrzymałam tak późno. Zazwyczaj poczta tutaj dochodzi w ciągu dwóch dni”.

„Składam skargę, ponieważ nie otrzymałam pakietu na druga turę głosowania na prezydenta Polski” – skarży się pani Iwona z USA.

Pan Leszek z Norwegii napisał, że nie otrzymał pakietu wyborczego w drugiej turze wyborów.  „Jestem zarejestrowany i brałem udział w pierwszej turze wyborów” - dodał.

„My, Polacy w Bangladesh, Sri Lanka, Maldives, Bhutan, Nepal w ogóle nie mieliśmy możliwości zagłosowania” - podkreśliła pani Małgorzata. Zaznaczyła, że ta grupa polskich obywateli nie ma możliwości skutecznego wniesienia protestu przeciwko ważności wyboru Prezydenta RP.

Po tych wszystkich skargach RPO wystąpił do poszczególnych ambasadorów RP o wyjaśnienia. Chodzi zwłaszcza o niezapewnienie realnych możliwości realizacji konstytucyjnego prawa wybierania Prezydenta RP (art. 62 ust. 1 Konstytucji) oraz niezapewnienia prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji) w zakresie możliwości złożenia protestu wyborczego.

Ponadto wpłynęła skarga pana Piotra, że wraz z żoną nie mogli wziąć udziału w II turze wyborów Prezydenta RP mimo złożenia wniosku o dopisanie do spisu wyborców w Warszawie.

Jak obywatel podkreślił w swojej skardze, wniosek złożył przez epuap. „Składanie wniosku przebiegło bez przeszkód i dopiero w dniu wyborów w lokalu wyborczym dowiedziałem się, że nie zostałem dopisany. Sprawdziłem ponownie na profilu zaufanym. jednak nie ma tam żadnej wzmianki o złożonym wniosku. Jestem zaskoczony. Taka sama sytuacja spotkała moją żonę […] Czujemy się oszukani a nasze prawa wyborcze zostały ograniczone”.

RPO poprosił Prezydenta Miasta St. Warszawy o zajęcie stanowiska w sprawie.

Koronawirus. RPO pyta MR o brak notyfikacji KE w przypadku ograniczeń sprzedaży niektórych towarów medycznych

Data: 2020-07-16
  • Prawo unijne nakłada na Polskę obowiązki w sprawie swobody przepływu towarów na rynku wewnętrznym
  • Pandemia wymusiła wprowadzenie pewnych ograniczeń, co wiąże się z koniecznością notyfikowania (poinformowania) instytucji unijnych
  • RPO pyta Ministerstwo Rozwoju, dlaczego z obowiązku notyfikacji wyłączono ograniczenia co do części towarów służących walce z koronawirusem (gogle ochronne i produkty biobójcze)
  • Notyfikowano zaś ograniczenia co do respiratorów, maseczek, kombinezonów, rękawiczek i substancji odkażających

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do ministry rozwoju Jadwigi Emilewicz w sprawie realizacji przez Polskę unijnego obowiązku notyfikacyjnego zapobiegającego tworzeniu barier na rynku wewnętrznym - dotyczącego środków podejmowanych przez rząd polski w związku z sytuacją epidemiczną.

Obowiązek notyfikacji wynika z prawa unijnego

Swoboda działalności gospodarczej należy do podstawowych zasad ustroju i jest objęta gwarancjami konstytucyjnymi (art. 20 i 22 Konstytucji RP). W ostatnich miesiącach - w związku z epidemii koronawirusa – w Polsce wprowadzono wiele środków prowadzących do prawnego i faktycznego ograniczenia swobody przepływu towarów. Dotyczyły one głównie sprzętu medycznego, np. respiratorów, oraz środków bezpieczeństwa indywidualnego - maseczek, kombinezonów, rękawiczek czy substancji odkażających.

Swoboda działalności gospodarczej może być realizowana przez podmioty prywatne w Polsce oraz w równym stopniu na obszarze unijnego rynku wewnętrznego. Jego podstawowym elementem jest swobodny przepływ towarów, gwarantowany przez Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Obejmuje on m.in. zakaz wprowadzania ograniczeń ilościowych oraz wszelkich środków o skutku równoważnym, tak w przywozie jak w wywozie towarów.

W celu zapewnienia pełnego przestrzegania zakazów ograniczeń swobody przepływu towarów, a także zasad uczciwej konkurencji i bezpieczeństwa prawnego, dyrektywa Unii Europejskiej nr 2015/1535 ustanowiła procedurę udzielania informacji w dziedzinie przepisów technicznych, zobowiązując państwa członkowskie do powiadamia Komisji Europejskiej oraz innych członków Unii o projektach przepisów mogących stanowić barierę w handlu w ramach unijnego rynku wewnętrznego.

Była tylko jedna notyfikacja

Prowadzona przez Komisję Europejską baza TRIS wskazuje, że władze polskie udzieliły dotychczas tylko jednego powiadomienia o projekcie przepisów objętych wymogiem dyrektywy. Chodzi o projekt późniejszego rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Przedmiotem notyfikacji był sprzęt medyczny w postaci respiratorów i kardiomonitorów oraz produkty medyczne, takie jak: kombinezony, maski, ochraniacze na buty i rękawiczki.

Z uwagi na naglące powody wynikające ze stanu epidemii wykorzystano tryb pilny dyrektywy. Pozwala on na przyjęcie przepisów ograniczających handel towarami bez obowiązkowego okresu stosowania zasady wstrzymania (tzw. standstill).

RPO pyta o inne akty prawne, których wprowadzenie Polska powinna notyfikować 

Rzecznik spytał ministrę o inne akty prawne, które także powinny być notyfikowane Komisji zgodnie z prawem unijnym

  1. rozporządzenie z 31 marca oraz rozporządzenie z 10 kwietnia.

Oba wprowadziły podobne, a nawet dalej idące ograniczenia i zakazy obrotu produktami. Objęły one także gogle ochronne, maseczki chirurgiczne, i produkty biobójcze. Tymczasem nie figurują one w bazie TRIS.

  1. Projekt rozporządzenia z 2 maja 2020 r. oraz rozporządzenie z 16 maja 2020 - oba akty Rady Ministrów utrzymywały ograniczenia w obrocie, aczkolwiek w zmniejszonym przedmiotowo zakresie (w zestawieniu z rozporządzeniem z 19 kwietnia br., ograniczeniami nie objęto już rękawiczek lateksowych i nitrylowych).

Adam Bodnar pyta, czy rozporządzenia te również zostały notyfikowane, względnie z jakiego powodu miały nie podlegać tej procedurze.

W ocenie Rzecznika wskazane rozporządzenia Rady Ministrów nie były jedynymi ograniczeniami swobody przepływu towarów, które wprowadzono w ostatnich miesiącach, a o których powinny zostać powiadomione inne państwa Unii i Komisja Europejska.

Ustawa o szczególnych rozwiązaniach związanych z COVID-19 przewidziała mechanizm ustalania cen maksymalnych i marż dla produktów i wyrobów, które mogą być wykorzystane w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 lub których dostępność jest zagrożona, a także maksymalnych cen lub maksymalnych marż hurtowych i detalicznych stosowanych w sprzedaży towarów lub usług mających istotne znaczenie dla ochrony zdrowia lub bezpieczeństwa ludzi lub kosztów utrzymania gospodarstw domowych.

Rzecznik pyta, czy i z jakiej przyczyny przepisy te zostały wyłączone spod obowiązku notyfikacji, skoro mają związek z obrotem towarowym. 

Zakazy sprzedaży środków ochronnych na platformach internetowych

Ustawa z 2 marca 2020 r. wprowadziła też dalsze mechanizmy mogące rodzić ograniczenia w obrocie towarami. Na jej podstawie Prezes Rady Ministrów, a od 17 kwietnia również Minister Zdrowia, uzyskał kompetencję do wydawania w formie natychmiast wykonalnych decyzji administracyjnych poleceń wobec określonych osób prawnych, jednostek organizacyjnych oraz przedsiębiorców. Na tej podstawie premier zakazał sprzedaży maseczek, żelów antybakteryjnych i środków do dezynfekcji na platformach internetowych Allegro i OLX.

Według Adama Bodnara, w myśl dyrektywy były to zatem „przepisy techniczne”, co konkretyzowało obowiązek notyfikacji.

VII.7105.2.2020

Koronawirus. Polscy studenci z zagranicy – już bez  kwarantanny po powrocie do kraju

Data: 2020-07-16
  • Obywatele  Polski studiujący za granicą musieli poddawać się kwarantannie po powrocie do kraju. Obowiązkowi temu nie podlegali zaś zagraniczni studenci i uczniowie pobierający naukę w Polsce
  • W czerwcu Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował u Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego ws. takiego odmiennego traktowania
  • Po rozporządzeniu rządu z 2 lipca wszyscy obywatele Polski, w tym studenci,  nie mają obowiązku odbycia kwarantanny – opowiedział resort
  • Nie wyjaśnił jednak przyczyn poprzedniego nierównego traktowania 

Do Rzecznika wpływały skargi studentów-obywateli Polski, którzy studiują na Ukrainie, dotyczące obowiązku poddania się przez nich kwarantannie po powrocie do kraju.

Zgodnie z § 2 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, osoby przekraczające granicę RP są zobowiązane do odbycia 14-dniowej kwarantanny. Obowiązek ten nie dotyczy jednak m.in. studentów i uczniów pobierających naukę w Polsce.

Studenci będący cudzoziemcami, w tym też studenci z Ukrainy, pobierający naukę w Polsce po przekroczeniu granicy nie są zobowiązani do odbycia 14-dniowej kwarantanny. Tymczasem muszą się jej poddać studenci będący obywatelami RP, kształcący się na uczelniach zagranicznych, w tym ukraińskich, wracający do kraju.

Adam Bodnar RPO zwrócił się do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego o wskazanie przyczyn odmiennego traktowania polskich studentów kształcących się za granicą w zakresie obowiązku poddania się kwarantannie po powrocie do Polski względem studentów-cudzoziemców pobierających naukę w Polsce.

Odpowiedź Wojciecha Maksymowicza, sekretarza stanu w MNiSW

W odpowiedzi na pismo z dnia 9 czerwca 2020 r. dotyczące prośby o wskazanie przyczyn odmiennego traktowania polskich studentów kształcących się za granicą w zakresie obowiązku poddania się kwarantannie po powrocie do Polski względem studentów będących cudzoziemcami pobierającymi naukę w Polsce uprzejmie informuję, iż w ostatnim miesiącu Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w porozumieniu z innymi organami prowadziło intensywne prace zmierzające do uwzględnienia rozwiązań dedykowanych obywatelom RP w przepisach dotyczących obowiązku odbywania kwarantanny po przekroczeniu granicy Polski.

Wobec powyższego pragnę poinformować, iż w związku z wejściem w życie rozporządzenia Rady Ministrów z 2 lipca 2020 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z obowiązku odbywania kwarantanny, po przekroczeniu granicy Polski, zwolnieni są również obywatele RP.

Biorąc pod uwagę powyższe należy stwierdzić, iż obowiązujące przepisy dotyczące czasowego zawieszenia lub ograniczenia ruchu granicznego na określonych przejściach granicznych oraz ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii traktują jednakowo wszystkich studentów, tak obywateli RP, jak i cudzoziemców pobierających naukę w Polsce – wszyscy studenci mogą dziś wrócić do Polski i nie mają obowiązku odbycia kwarantanny – poinformował Wojciech Maksymowicz.

VII.7033.38.2020

Uchylono 10 tys. zł kary dla mężczyzny po udarze - męża pielęgniarki po kwarantannie, który wyszedł do sklepu

Data: 2020-07-15
  • 10 tys. zł kary dostał od Sanepidu mąż pielęgniarki, która zakończyła domową kwarantannę  
  • Podlegając wciąż kwarantannie, wyszedł on do sklepu, sądząc że skoro żona jest w pracy, to i on może już opuszczać mieszkanie 
  • A jest po udarze, pozostaje pod opieką poradni zdrowia psychicznego; ma też trudności z rozumieniem spraw urzędowych
  • W sprawie interweniował RPO. Ostatecznie Sanepid odstąpił od kary, powołując się m.in. na sytuację majątkową i rodzinną oraz brak możliwości uiszczenia kary

W kwietniu 2020 r. pielęgniarka pani Anna z powodu kontaktu z zakażonym pacjentem została skierowana na domową kwarantannę. Przymus ten objął także jej najbliższą rodzinę: schorowaną matkę, męża po udarze, pozostającego pod opieką poradni zdrowia psychicznego oraz córkę – osobę z niepełnosprawnością intelektualną.

Po tygodniu, po otrzymaniu ujemnych wyników dwóch testów na obecność wirusa, Sanepid zezwolił jej na powrót do pracy. Mimo to z kwarantanny nie zostali zwolnieni jej członkowie rodziny.

Z uwagi na trudności w komunikacji z nimi, służby kontrolujące przestrzeganie kwarantanny nadal kontaktowały się jedynie z panią Anną - mimo, że ona sama była już zwolniona z konieczności izolacji. Rodziło to konieczność stałego kontaktu pielęgniarki z rodziną i znacząco utrudniało jej pracę (musiała sama porozumiewać się z rodziną, prosić aby podeszli do okna itp.).

Główny problem pojawił się jednak, gdy podczas jej nieobecności w domu, jej mąż złamał kwarantannę i 17 kwietnia 2020 r. wyszedł do sklepu. Jak tłumaczyła pani Anna, uznał on, że skoro jego żona wróciła do pracy i nie była nosicielem wirusa, to kwarantanna się skończyła i on również może wychodzić. A jako osoba objęta leczeniem psychiatrycznym, miewa on problemy z rozumieniem i właściwym interpretowaniem spraw urzędowych.

Po wysłaniu przez policję notatki o sprawie do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, mężczyzna otrzymał decyzję administracyjną z 22 kwietnia o ukaraniu go karą pieniężną 10 tys. zł. (bez wysłuchania jego racji).

O stanowisko w tej bulwersującej sprawie Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

Ukarany odwołał się zaś do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego. 15 maja uchylił on decyzję PPIS i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. Polecono zapewnienie stronie udziału w sprawie  i dostosowanie wymiaru kary do wszystkich okoliczności (mężczyzna dołączył do odwołania dokumenty o swej sytuacji).

Decyzja Inspekcji Sanitarnej o odstąpieniu od kary

14 lipca 2020 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Łomży odstąpił od kary. Pouczył mężczyznę, że w przypadku ponownego stwierdzenia naruszenia przez niego przepisów, kara zostanie nałożona.

Uznano, że skarżący naruszył  obowiązek kwarantanny wynikający z ustawy ”kowidowej” z 2 marca 2020 r. Zwolnienie jego żony z jej dalszego odbywania nie oznaczało automatyzmu co do kwarantanny osób wspólnie z nią mieszkających.

Jednocześnie - powołując się na art. 189 f § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego - PPIS odstąpił od nałożenia kary pieniężnej i poprzestał na pouczeniu. Jest to możliwe, jeżeli "waga naruszenia jest znikoma, a strona zaprzestała naruszenia prawa”.

Z materiału dowodowego nie wynika bowiem, że dokonane przez mężczyznę naruszenie stanowiło ryzyko zagrożenia zdrowia i życia ludzkiego. Brak jest jakiekolwiek podejrzenia, że mógł on być nosicielem koronawirusa. Niezwłocznie po zidentyfikowaniu naruszenia dobrowolnie zaniechał on dalszego naruszania przepisów.

PPIS uwzględnił też jego warunki osobiste (rodzinne, majątkowe i zarobkowe). Nie mają one wprawdzie wpływu na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu strony, ale winne być uwzględniane przy wymiarze kary - podkreślono.

Dlatego uznano, że ze względu na sytuację majątkową i rodzinną nie ma on realnych możliwości uiszczenia kary pieniężnej. Jedynym żywicielem rodziny jest jego małżonka, która opiekuje się ponadto i utrzymuje finansowo niepełnosprawną w stopniu znacznym ich córkę oraz swoją matkę.

- Wobec powyższego, należy uznać, że do osiągnięcia celów postępowania w przedmiotowej sprawie wystarczające będzie zastosowanie sankcji w postaci pouczenia strony, co zgodnie z zasadą proporcjonalności stanowi działanie adekwatne do okoliczności sprawy – głosi decyzja PPIS.

V.7018.300.2020

Koronawirus. Sytuacja w szpitalu psychiatrycznym w Gostyninie

Data: 2020-07-15
  • U 24 pacjentów i 7 pracowników szpitala psychiatrycznego w Gostyninie zdiagnozowano koronawirusa, 18 pacjentów przeniesiono do innych placówek
  • Nadal nie ustalono źródła zarażeń

Katarzyna Osowicz-Szewczyk, dyrektorka Wojewódzkiego Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej im. prof. Eugeniusza Wilczkowskiego w Gostyninie, odpowiedziała na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z 14 lipca 2020 r w sprawie sytuacji epidemiologicznej w placówce. W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o działania podjęte w ramach epidemii koronawirusa.

Szpitale psychiatryczne są jednymi z tych placówek, które na co dzień wizytuje KMPT. Sprawdza wówczas czy w ośrodkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. W związku z epidemią koronawirusa sytuacja pacjentów takich placówek  wymaga szczególnej uwagi.

W odpowiedzi dyrektorka szpitala wskazała, że u 24 pacjentów WSZPZOZ Gostynin-Zalesie, w tym 12 z Oddziału Psychiatrycznego VI i 12 z Oddziału Psychogeriatrii zdiagnozowano koronawirusa. Pozytywny wynik testu stwierdzono również u 7 pracowników szpitala, w tym 3 z Oddziału Psychogeriatrii, 3 z Oddziału Psychiatrycznego VI i 1 z Oddziału Psychiatrycznego V. Na dzień 15.07.2020 r. izolacją w oddziałach objęto 57 pacjentów, w tym 25 z Oddziału Psychogeriatrii i 32 z Oddziału Psychiatrycznego VI. W związku z zarażeniem, 8 pacjentów Oddziału Psychogeriatrycznego i 10 pacjentów Oddziału Psychiatrycznego VI zostało przetransportowanych do Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Siedlcach, zaś 1 pacjent Oddziału Psychiatrycznego VI został przewieziony do Szpitala w Zgierzu.

Jak wskazała Katarzyna Osowicz-Szewczyk, pomimo zapytania do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gostyninie, szpital nie otrzymał oficjalnej odpowiedzi ilu pracowników zostało objętych kwarantanną. - Z informacji telefonicznej uzyskanej od Inspektora Powiatowego wynika, że od dnia 14.07.2020 r. zdejmowane są kwarantanny nałożone na pracowników – dodała.

Od 7 lipca br., gdy uzyskano informację o pierwszym zarażonym pacjencie, dyrektorka placówki na bieżąco informuje Mazowiecki Urząd Wojewódzki o aktualnej sytuacji w szpitalu, jest w stałym kontakcie z Dyrektorem Wydziału Zdrowia.

Zespół Kontroli Zakażeń Szpitalnych funkcjonujący w placówce jest w trakcie ustalania źródła ogniska zarażeń. Z uwagi na to, że personel Oddziału Psychogeriatrii i Oddziału Psychiatrycznego VI przebywa na kwarantannie, obsada personelu pielęgniarskiego oraz niższego personelu medycznego została przesunięta z innych oddziałów szpitalnych. Ponadto w placówce zatrudnionych jest 10 psychologów, którzy świadczą pomoc psychologiczną.

Szpital ma środki dezynfekujące otrzymane w darowiznach od różnych instytucji, m.in. Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie, Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz Fundacji Siepomaga. Pracownicy Zespołu wyposażeni są w środki ochrony osobistej tj: przyłbice, maski ochronne, gogle, rękawice ochronne, kombinezony ochronne, fartuchy barierowe, ochrony na buty oraz mają zapewniony dostęp do środków dezynfekcyjnych. Jednak jak zastrzegła dyrektorka placówki, biorąc pod uwagę dynamiczny rozwój sytuacji epidemiologicznej środki te ulegają szybkiemu zużyciu.

W celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa:

  • poddano izolacji Oddział Psychogeriatrii i Oddział Psychiatryczny VI;
  • wdrożono procedurę postępowania w Izbie Przyjęć oraz oddziale szpitalnym w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem;
  • ograniczono przemieszczanie się pacjentów oraz pracowników pomiędzy komórkami organizacyjnymi Zespołu;
  • wydzielono drogi przeznaczone dla Oddziału Psychogeriatrii i Oddziału Psychiatrycznego;
  • pobrano pracownikom i pacjentom oddziału wymazy do badania genetycznego w kierunku obecności koronawiusa;
  • całkowicie wstrzymano przyjęcia do szpitala, o czym poinformowano organ założycielski oraz Mazowiecki Urząd Wojewódzki;
  • zastosowano dezynfekcję oddziałów przez zamgławianie.

KMP.071.4.2020

Wyborcy z zagranicy skarżą się, że nie mogli wziąć udziału w wyborach. Rzecznik interweniuje w ambasadach RP

Data: 2020-07-14
  • Pani Marta z USA nie dostała pakietu wyborczego na II turę wyborów - tak jak i jej brat
  • Pan Tomasz z Londynu nie otrzymał pakietu przed I turą, a  gdy spytał o to konsula, nie nadszedł do niego ani pakiet, ani nawet żadna odpowiedź
  • W I turze wyborów pani Karolina zagłosowała korespondencyjnie z Holandii, w II turze chciała głosować w Polsce. Poinformowano ją, że nie musi uzyskiwać zaświadczenia o głosowaniu - co było nieprawdą
  • A jeszcze przed  I turą pracowniczka ambasady mówiła jej, by nie przejmować się drugą turą, bo jest ona tylko "hipotetyczna”

Takie skargi od obywateli z zagranicy wpływają do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik pyta ambasadorów RP w poszczególnych państwach o  wyjaśnienie przyczyn, które doprowadziły do tego, że tych obywateli pozbawiono konstytucyjnego prawa wybierania Prezydenta Rzeczypospolitej (art. 62 ust. 1 Konstytucji).

"Chciałam zgłosić informacje, iż pomimo zarejestrowania się na obydwie tury wyborów prezydenckich w Konsulacie w Waszyngtonie, USA, nie otrzymałam pakietu wyborczego na drugą turę wyborów, w której to jak wiemy, każdy glos się liczy. Mój brat (….) z którym obecnie mieszkam, także nie otrzymał własnego pakietu na drugą turę” – brzmi skarga pani Marty.

Pan Tomasz napisał: "Chciałem złożyć skargę na organ odpowiedzialny za przygotowanie korespondencyjnych wyborów prezydenckich 2020 w Wielkiej Brytanii, a dokładnie komisje wyborczą nr 150 w Londynie, adres: Londyn III, Ambasada RP w Londynie, 47 Portland Place, London W1B 1JH, za uniemożliwienie mi dokonania aktu głosowania i w konsekwencji pogwałcenia mojego czynnego prawa wyborczego zagwarantowanego mi przez Konstytucja RP. Zgodnie z wytycznymi MSZ w odpowiednim terminie dokonałem zgłoszenia online, podając wymagane dane, otrzymałem potwierdzenie rejestracji które przesyłam w załączniku, niestety nigdy nie otrzymałem pakietu wyborczego, nie mogłem wiec zagłosować w I turze wyborów. Skontaktowałem się mailowo z konsulatem, z prośbą o wyjaśnienie sytuacji i przysłanie mi pakietu na II turę wyborów ( list w załączniku) niestety nigdy nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ani pakietu wyborczego”.

Jak wskazała w swej skardze pani Karolina, "chciałabym złożyć skargę na ambasadę RP w Hadze. Pierwszą turę wyborów musiałam odbyć korespondencyjnie, drugą planowałam już w Warszawie. Skreślono mnie z listy wyborców, ale nie przedstawiono możliwości uzyskania zaświadczenia o głosowaniu. Na infolinii zostałam poinformowana, że nie ma konieczności posiadania takiego zaświadczenia, jeśli chcę zagłosować w swoim miejscu zameldowania. Obecnie już wiem, że jest to nieprawda. Dodam, że pracowniczka ambasady jeszcze przed pierwszą turą była bardzo nieżyczliwa - powiedziała, abym nie przejmowała się drugą turą, bo jest ona tylko 'hipotetyczna' (sic!). Zostałam celowo wprowadzona w błąd i tym samym ograniczono moje prawa wyborcze. Nie mogę zagłosować w drugiej turze wyborów prezydenckich. Do Warszawy wróciłam we wtorek. Do tego czasu na holenderski adres nie przyszedł pakiet wyborczy”.

Pani Justyna napisała: "7 lipca 2020 otrzymałam list z Ambasady Polskiej w Madrycie zawierający pakiet do głosowania w drugiej turze Wyborów Prezydenckich 2020. Niestety, po otworzeniu i dokładnej inspekcji stwierdziłam w nim brak najważniejszego, mianowicie - karty do głosowania”.

Jak napisała 10 lipca pani Katarzyna, "w związku z moim miejscem zamieszkania, już przed pierwszą turą wyborów prezydenckich złożyłam wniosek o dopisanie mnie do spisu wyborców w berlińskim obwodzie konsularnym. Mój pakiet wyborczy do głosowania w pierwszej turze wyborów został dostarczony bez żadnego problemu, niestety pakietu umożliwiającego głosowanie w drugiej turze nie otrzymałam do tej pory”.

RPO wskazywał MSZ na problemy

Licznej grupie polskich wyborców za granicą nie udało się w terminie, w pełni skutecznie, zgłosić zamiaru głosowania korespondencyjnego i w efekcie wziąć udziału w wyborach 28 czerwca 2020 r. – pisał tydzień temu Adam Bodnar do  ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza.

Skarżą się oni do RPO na procedurę zgłaszania konsulom zamiaru głosowania korespondencyjnego - było na to za mało czasu, a nie było przystępnej informacji. Wiele skarg dotyczyło bardzo późnego otrzymania pakietów wyborczych; niemała grupa wyborców dostała je tak późno, że niemożliwe było już oddanie głosu. Ponadto są obawy, że pewna grupa polskich obywateli nie będzie mogła skutecznie zagłosować w drugiej turze 12 lipca.

- Niestety, wydają się sprawdzać obawy formułowane wcześniej m.in. przez Rzecznika Praw Obywatelskich, że nie będzie możliwe w takich warunkach zagwarantowanie realnej możliwości oddania głosu przez wszystkich uprawnionych, którzy chcieli wziąć udział w wyborach – podkreślał Adam Bodnar.

Już wcześniej wskazywał, że skuteczne zorganizowanie wyborów Prezydenta RP dla polskich obywateli poza granicami kraju jest bez wątpienia bardzo poważnym wyzwaniem, szczególnie w obliczu wyjątkowej sytuacji epidemiologicznej i związanych z nią ograniczeń.

VII.602.511.202, VII.602.500.2020, VII.602.513.2020,

Uchylono 10 tys. zł kary za udział w manifestacji 16 maja w Warszawie

Data: 2020-07-13
  • Pan Krzysztof dostał 10 tys. zł kary od Sanepidu za udział w proteście przedsiębiorców na pl. Zamkowym w Warszawie16 maja 2020 r.
  • Odwołał się, wskazując że to policja spowodowała skupienie się uczestników protestu, bez możliwości zachowania odległości i opuszczenia zgromadzenia
  • Także Rzecznik Praw Obywatelskich złożył odwołanie na korzyść obywatela
  • Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę wobec nieustalenia, czy do naruszenia dystansu przez pana Krzysztofa doszło z przyczyn obiektywnych

Była to jedna ze spraw, którą podjął RPO w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.  Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Sprawa pana Krzysztofa

Pod koniec maja pan Krzysztof został ukarany administracyjną karą pieniężną 10 tys. zł  za niezastosowanie się 16 maja do zakazu imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju,  wynikającego z  rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Polegało to na wzięciu udziału w zgromadzeniu demonstrujących osób, z którymi przemieszczał się i prowadził rozmowy na pl. Zamkowym w Warszawie. Podstawą takich ustaleń była jedynie notatka policji.

Pan Krzysztof odwołał się, składając jednocześnie wniosek o wstrzymanie natychmiastowego wykonania tej decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

W odwołaniu wskazał, że protest przedsiębiorców 16 maja nie był zakazany, bo prezydent stolicy takiego zakazu nie wydał. A rozporządzenie Rady Ministrów z 16 maja jest sprzeczne z Konstytucją, ponieważ ograniczenie jej art. 57 (wolność zgromadzeń) mogłoby zostać wprowadzone wyłącznie w drodze ustawy, nie rozporządzenia.

Argumentował także, że twierdzenie o niezastosowaniu się do zakazu z rozporządzenia nie jest zgodne ze stanem faktycznym, ponieważ został on wbrew swojej woli stłoczony wraz z innymi uczestnikami protestu przez policję. Jako dowód przedstawił zdjęcie z telewizji. Wyjaśnił, że zamierzał opuścić zgromadzenie, gdy odległość pomiędzy uczestnikami zaczęła spadać poniżej 2 m, a do tego czasu stosował się do wszelkich obostrzeń i rygorów. To działania policji spowodowały skupienie się uczestników protestu, bez możliwości swobodnego przemieszczania się i zachowania odległości.

Udział w postępowaniu zgłosił RPO. Zarzucił decyzji naruszenie szeregu zapisów Kpa, a także art. 51 ust. 5 Konstytucji.

Rzecznik stwierdził m.in. brak norm ustawowych, które pozwalałyby policji gromadzić, przetwarzać i udostępniać  informacje o osobie w związku z postępowaniami administracyjnymi Sanepidu w celu wymierzenia kary pieniężnej. Wobec tego notatka jest dowodem sprzecznym z prawem  w rozumieniu art. 75 § 1 Kpa.

Ponadto Powiatowy Inspektor  Sanitarny nie ustalił, w jakiej relacji pozostaje wysokość nałożonej kary do warunków osobistych pana Krzysztofa.

Decyzja PWIS w Opolu

Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny najpierw wstrzymał decyzję o karze do czasu rozpoznania odwołań. 10 lipca uchylił ją, a postępowanie umorzył.

Według OPIWiS, analiza dokumentacji sprawy prowadzi do wniosku, że materiał dowodowy, którym dysponował Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny, nie dawał podstaw do rozstrzygnięcia sprawy. Z notatki policji wynika jedynie, że obywatel brał udział w zgromadzeniu.

Organ nie ustalił zaś, jaki był status prawny tego zgromadzenia i czy udział w nim faktycznie naruszał prawo. Nie ustalił również czy do naruszenia przez skarżącego obowiązującego dystansu doszło z przyczyn obiektywnych - niezależnych od  niego, jak wskazuje odwołujący się, a na co wskazuje również przebieg zdarzenia szeroko opisywany w mediach. Zakres okoliczności wymagających wyjaśnienia jest na tyle duży, że bez zebrania dowodów w ich zakresie, wydanie decyzji było niezgodne z prawem.

W aktualnym stanie prawnym przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji celem wyjaśnienia tych okoliczności jest bezzasadne. W świetle aktualnego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii dozwolone jest organizowane imprez spotkań i zebrań do 150 osób.

Stąd wobec złagodzenia zakazu, którego naruszenie zostało przypisane stronie postępowania, przez wzgląd na treść art. 189 c Kpa, nie jest dopuszczalne wymierzenie kary pieniężnej.  Nawet po ponownym rozpatrzeniu sprawy i zebraniu stosownych dowodów Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny nie miałby podstaw prawnych do nałożenia kary administracyjnej.

Dlatego OPWIS uchylił zaskarżoną decyzję w całości i umorzył postępowanie.

ZUS coraz bardziej spóźnia się z wypłatami świadczeń z ubezpieczenia chorobowego. Interwencja Rzecznika

Data: 2020-07-13
  • Coraz więcej osób skarży się na kilkumiesięczne opóźnienia ZUS w wypłacie świadczeń z ubezpieczenia chorobowego - zwłaszcza zasiłków chorobowych i macierzyńskich
  • Wiele skarg pochodzi od samotnych matek, które nie tylko nie mogą pokrywać bieżących wydatków, ale wpadają w spiralę zadłużenia
  • A brak świadczeń uniemożliwia też kontynuowanie leczenia, które w warunkach epidemii często jest możliwe jedynie odpłatnie

W ostatnim czasie znacznie wrosła liczba wniosków kierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich ze skargami na kilkumiesięczne oczekiwanie na wypłatę przez ZUS świadczeń z ubezpieczenia chorobowego, w tym zwłaszcza zasiłków chorobowych i zasiłków macierzyńskich.

Ta długotrwałość wpływa na sytuację finansową skarżących, wśród których wiele jest samotnych matek. Brak środków pieniężnych prowadzi do ich ubożenia i wpadania w spiralę zadłużenia związaną z niemożnością spłacania zobowiązań finansowych, nie mówiąc już o konieczności pokrywania bieżących wydatków życia. Brak świadczeń wpływa także na możliwości kontynuowania leczenia, które w obecnych warunkach, w wielu przypadkach jest możliwe jedynie odpłatnie - poza świadczeniodawcami NFZ.

Skarżący wskazują, że wobec utrudnionego w stanie epidemii osobistego kontaktu z organem rentowym, brak jest skutecznego środka prawnego pozwalającego na wyegzekwowanie wypłaty świadczeń.

A ponadto osoby te nie mogą liczyć na odsetki z tytułu nieterminowej wypłaty świadczeń. Specustawa „kowidowa” z 2 marca 2020 r. stanowi bowiem w art. 31zd, że jeżeli termin wydania decyzji lub wypłaty świadczeń przez ZUS przypada w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii albo w okresie 30 dni następujących po ich odwołaniu, to w razie przekroczenia tego terminu Zakład nie jest zobowiązany do wypłaty odsetek ustawowych za opóźnienie.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk spytał prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Gertrudę Uścińską, czy i jakie środki zaradcze zostaną wprowadzone, by wyeliminować przypadki wielomiesięcznego oczekiwania na wypłatę należnych świadczeń.

III.7066.127.2020

Koronawirus i wybory. Kolejne skargi wyborców z zagranicy

Data: 2020-07-10
  • Wyborcy z zagranicy nadal składają skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich na opieszałość w dostarczaniu im pakietów wyborczych przed niedzielną II turą głosowania na prezydenta RP  
  • W poszczególnych przypadkach RPO interweniuje u właściwych ambasadorów 

Pan Piotr wskazał w piśmie z 8 lipca 2020 r., że wciąż nie otrzymał pakietu do głosowania z Konsulatu w Brukseli. Był zarejestrowany w tym konsulacie i i brał udział w pierwszej turze głosowania.

"Konsulat w Londynie nie wywiązał się z obowiązku dostarczenia pakietu wyborczego mnie i mojej żonie. Tym samym pozbawił nas prawa wyborczego. Dziś mamy 8 lipca i jeszcze nie otrzymaliśmy” – poskarżył się zaś pan Wojciech.

Także pani Małgorzata z Wlk. Brytanii wskazała, że do 9 lipca nie otrzymała jeszcze pakietu wyborczego w ramach procedury głosowania korespondencyjnego. 

Z kolei pan Andrzej wnosi o możliwość przedłużenie dostarczenia kopert z głosami (przez pocztę, kuriera czy też osobiście) w Hiszpanii do niedzieli 12 lipca do godz. 21.00 czasu polskiego (czyli zamknięcia komisji wyborczych w Polsce).

"Na dzisiaj możliwość dostarczania głosów w głosowaniu korespondencyjnym lub też osobiście w konsulacie kończy się w piątek 10 lipca o 17:00 wraz z zamknięciem placówki. Otrzymaliśmy pakiety wyborcze dopiero dzisiaj i przypuszczam wielu wyborców otrzyma je nawet później. Możliwość dotarcia kopert zwrotnych, nawet wysłanych pocztą kurierską, do piątku do godz. 17-ej do Madrytu czy Barcelony jest problematyczna” - napisał.

We wszystkich tych sprawach zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do właściwego ambasadora RP z prośbą o podjęcie wszelkich działań w celu zagwarantowanie możliwości skorzystania przez polskich obywateli z ich praw wyborczych.

RPO wskazywał MSZ na problemy

Licznej grupie polskich wyborców za granicą nie udało się w terminie, w pełni skutecznie, zgłosić zamiaru głosowania korespondencyjnego i w efekcie wziąć udziału w wyborach 28 czerwca 2020 r.  – pisał kilka dni temu Adam Bodnar do  ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza.

Skarżą się oni do RPO na procedurę zgłaszania konsulom zamiaru głosowania korespondencyjnego - było na to za mało czasu, a nie było przystępnej informacji. Wiele skarg dotyczyło bardzo późnego otrzymania pakietów wyborczych; niemała grupa wyborców dostała je tak późno, że niemożliwe było już oddanie głosu. Ponadto są obawy, że pewna grupa polskich obywateli nie będzie mogła skutecznie zagłosować w drugiej turze 12 lipca.

- Niestety, wydają się sprawdzać obawy formułowane wcześniej m.in. przez Rzecznika Praw Obywatelskich, że nie będzie możliwe w takich warunkach zagwarantowanie realnej możliwości oddania głosu przez wszystkich uprawnionych, którzy chcieli wziąć udział w wyborach – podkreślał Adam Bodnar.

Już wcześniej wskazywał, że skuteczne zorganizowanie wyborów Prezydenta RP dla polskich obywateli poza granicami kraju jest bez wątpienia bardzo poważnym wyzwaniem, szczególnie w obliczu wyjątkowej sytuacji epidemiologicznej i związanych z nią ograniczeń.

VII.602.450.2020, VII.602.457.2020, VII.602.448.2020

Niektóre placówki mają trudności w dostępie do bezpłatnego testowania pacjentów i pracowników pod kątem koronawirusa

Data: 2020-07-10
  • Placówki udzielające stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych - innych niż szpitalne - mają trudności w dostępie do bezpłatnego testowania pacjentów i pracowników pod kątem koronawirusa i bezpośredniego odczytywania wyników testów
  • Cała procedura jest bardzo skomplikowana i czasochłonna; tymczasem szybkie diagnozowanie potencjalnego zakażenia ma decydujące znaczenie 
  • To także zbędne obciążenie zarówno pracowników podmiotów zlecających badania, jak i pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych – wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich

Zgodnie z rozporządzeniem z 19 czerwca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, testy diagnostyczne wykonywane przez podmioty prowadzące działalność leczniczą inną niż świadczenia szpitalne, zlecane są za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, udostępnionego przez jednostkę podległą ministrowi zdrowia. Wobec braku dostępu do tego systemu - w przypadku zlecania w nim wykonania testów - odbywa się to bez pośrednictwa tych systemów.

A dostępu do systemów teleinformatycznych nie ma np. Wojewódzki Ośrodek Lecznictwa Odwykowego i Zakład Opiekuńczo Leczniczy w Gorzycach. Dyrektor ośrodka poinformował RPO o utrudnieniach związanych z brakiem takiego bezpośredniego dostępu do systemu teleinformatycznego EWP.  Przekazał, że zgodnie ze stanowiskiem Ministra Zdrowia zlecanie testów odbywa się poprzez powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne, które wprowadzają zlecenia bezpośrednio do systemu EWP. Nie jest bowiem możliwe założenie kont w systemie EWP pracownikom Ośrodka.

Dyrektor wskazał, że testowanie za pośrednictwem stacji sanitarno-epidemiologicznych to rozwiązanie niezwykle skomplikowane, wymagające  zaangażowania pracowników zarówno Ośrodka, jak i Inspekcji Sanitarnej.

Dyrektor opisał, że procedura wygląda tak:

Na kilka dni przed planowanym dniem przyjęć pacjentów pracownicy placówki poszukują laboratorium, które wykona badanie materiału genetycznego w zaplanowanym dniu pobrania „wymazów”. Po jego znalezieniu konieczne jest:

  • telefonicznie potwierdzenie w WSSE możliwości przekierowania wymazów na wybrane laboratorium,
  • przygotowanie odpowiednich druków zleceń i procedury dot. pobrania wymazów (bo każde laboratorium ma swoje druki i procedury)
  • ustalenie w PSSE możliwości szybkiego wprowadzenia tych danych do systemu EWP.

W dniu przyjęć konieczne jest zaś przekazanie do PSSE i WSSE tabelarycznego zestawienia faktycznie przyjmowanych pacjentów. PSSE telefonicznie informuje Ośrodek o wprowadzeniu pacjentów do systemu EWP. Lekarz lub pielęgniarka Ośrodka pobiera wymazy i przygotowuje je do transportu do laboratorium. Pracownik Ośrodka telefonuje do WSSE, że pacjenci zostali już wprowadzeni do sytemu EWP przez PSSE - z prośbą o przekierowanie w systemie EWP wykonania testów na uzgodnione wcześniej laboratorium.

Wymazy są przekazywane do laboratorium dopiero po potwierdzeniu wprowadzenia pacjentów do systemu EWP i potwierdzeniu, że zostały do niego przekierowane. Następnie pielęgniarka epidemiologiczna wykonuje telefony do laboratorium z pytaniem, czy testy zostały wykonane, a ich wyniki wprowadzone do systemu EWP. Po uzyskaniu potwierdzenia pielęgniarka udaje się do PSSE, by uzyskać bezpośrednio informacje o wynikach testów.

Problemem jest również uzyskanie wydruków wyników testów z systemu EWP w celu włączenia ich do dokumentacji medycznej konkretnych pacjentów.

W ocenie RPO cała ta procedura, z uwagi na złożoność i czasochłonność, stanowi poważne utrudnienie dla sprawnego przeprowadzania testów. Jest także zbędnym obciążeniem zarówno pracowników podmiotów zlecających badania, jak i pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych. 

Tymczasem możliwie szybkie diagnozowanie potencjalnego zakażenia ma decydujące znaczenie w działaniach podejmowanych przez podmioty takie, jak Ośrodek. Brak dostępu do systemu EWP ma w tej sytuacji istotną rolę.

A większość pacjentów placówki to osoby powyżej 50 lat (125 osób). Wszyscy, oprócz zaburzeń psychicznych, są obciążeni wieloma schorzeniami współistniejącymi. Należą zatem do grupy podwyższonego ryzyka.

Zastępca RPO Stanisław Trociuk poprosił  ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o rozważenie działań usprawniających wykonywanie testów przez podmioty, o których mowa.

BPK.7013.42.2020

Ochrona przedsiębiorców z branży turystycznej nie może się odbywać kosztem konsumentów

Data: 2020-07-10
  • Rażącym naruszeniem praw konsumentów jest przepis dający przedsiębiorcom turystycznym pół roku na zwrot pieniędzy wpłaconych przez ludzi na imprezę odwołaną z powodu epidemii
  • To także przerzucenie na konsumentów ciężaru kryzysu branży turystycznej w okresie epidemii - wskazuje RPO
  • A zgodnie z prawem prawem polskim i europejskim konsument powinien dostać zwrot w 14 dni od rozwiązania umowy
  • Komisja Europejska wezwała już 10 państw, w tym Polskę, do usunięcia naruszenia przez przepisy krajowe prawa Unii w zakresie praw konsumentów i podróżnych

W związku z tym Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Jadwigę Emilewicz, wicepremier i ministrę rozwoju, o niezwłoczne działania legislacyjne w celu przywrócenia minimalnej ochrony prawnej konsumentów, a tym samym - zgodności prawa krajowego z prawem unijnym.

Adam Bodnar już w kwietniu 2020 r. wskazywał na wady ustawy "kowidowej”  z 2 marca 2020 r., która wprowadziła specjalną regulację w ramach pakietu osłonowego dla przedsiębiorców. Zgodnie z nią odstąpienie od umowy lub rozwiązanie przez organizatora turystyki umowy o udział w imprezie turystycznej, w związku z wybuchem epidemii, jest skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego. Nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez podróżnego zgody na otrzymanie w zamian od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza.

Pokrzywdziło to wielu ludzi, którzy zgodnie z dotychczasowym brzmieniem ustawy z 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych, powinni otrzymywać zwroty w 14 dni od dnia rozwiązania umowy. Tymczasem organizatorzy turystyki zyskali prawo do odroczenia zwrotu pieniędzy o 180 dni.

Pisał o tym RPO w wystąpieniu do MR z 30 kwietnia 2020 r. W odpowiedzi Rzecznik nie znalazł odniesienia się do kwestii rażącego naruszenia przez tę regulację praw konsumentów - w tym Konstytucji (art. 76).

A przepis ten narusza nie tylko ustawę o imprezach turystycznych ale także dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2302 z 25 listopada 2015 r. w sprawie imprez turystycznych i powiązanych usług turystycznych oraz dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/83/UE. Przewidują one, że konsument powinien otrzymywać zwrot poniesionych opłat i wpłat w terminie 14 dni od dnia rozwiązania umowy o udział w imprezie turystycznej. To maksymalny termin dopuszczalny przez prawo unijne.

- Wyrażam głębokie ubolewanie, że moje zastrzeżenie w przedmiocie naruszenia prawa unijnego w chwili obecnej znalazło potwierdzenie w działaniach Komisji Europejskiej – podkreśla Adam Bodnar.

2 lipca 2020 r. KE podjęła bowiem decyzję o wszczęciu postępowania w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego. Skierowała do 10 państw, w tym Polski, wezwanie do usunięcia uchybienia polegającego na tym, że przepisy krajowe naruszają prawo Unii w zakresie praw konsumentów i podróżnych (art. 12 ust. 4 dyrektywy w sprawie imprez turystycznych).

Płynie z tego jednoznaczny wniosek, że prawa konsumentów wskutek pandemii nie mogą zostać ograniczone. Ochrona przedsiębiorców z branży turystycznej nie może się zaś odbywać kosztem konsumentów.

V.7220.146.2020

Wstrzymano decyzję o 10 tys. zł kary za udział w manifestacji 16 maja w Warszawie

Data: 2020-07-09
  • Pan Krzysztof dostał od Sanepidu 10 tys. zł kary za udział 16 maja 2020 r. w zgromadzeniu na pl. Zamkowym w Warszawie
  • W odwołaniu wniósł o wstrzymanie natychmiastowego wykonania tej decyzji, co uzasadnił  bezprawnością kary  i jej nieadekwatnością do swego zachowania
  • Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wstrzymał egzekucję kary
  • To jedna z wielu takich spraw monitorowana przez Rzecznika Praw Obywatelskich

Pod koniec maja pan Krzysztof został ukarany administracyjną karą pieniężną 10 tys. zł  za niezastosowanie się 16 maja do zakazu imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju,  wynikającego z  rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Polegało to na wzięciu udziału w zgromadzeniu demonstrujących osób, z którymi przemieszczał się i prowadził rozmowy na pl. Zamkowym w Warszawie.

Pan Krzysztof odwołał się, składając jednocześnie wniosek o wstrzymanie natychmiastowego wykonania tej decyzji Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

Własne odwołanie złożył także Rzecznik Praw Obywatelskich.

Opolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wstrzymał tę decyzję do czasu rozpoznania odwołania.

To kolejna sprawa, którą podjął RPO w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.  Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Niedawno WPiS wstrzymał decyzję o wymierzeniu dyrektorce domu kultury w Świebodzicach kary 10 tys. zł za zorganizowanie na rynku akcji rozdawania maseczek. RPO zaskarżył decyzję w tej sprawie i wniósł o jej uchylenie i umorzenie postępowania, a także o wstrzymanie jej wykonania do czasu rozpatrzenia odwołania. W odwołaniu RPO zwrócił m.in. uwagę, że Rada Ministrów nie jest upoważniona do wprowadzania zakazu zgromadzeń i spotkań.

 

Koronawirus. Mazowieckie DPS-y zaczynają wychodzić z obostrzeń. Sytuacja w domu opieki w Zalesiu Górnym

Data: 2020-07-09
  • 21 mieszkańców i 9 pracowników Domu Opieki im. św. Huberta w Zalesiu Górnym jest zarażonych koronawirusem. Dwoje mieszkańców jest hospitalizowanych
  • Kwarantanna w placówce trwa od 2 czerwca i jest na bieżąco przedłużana ze względu na pojawianie się nowych wyników pozytywnych. Obecnie w placówce przebywa 5 wolontariuszy i 6 pracowników
  • Zarazem Wojewoda Mazowiecki zwrócił się do władz samorządowych o umożliwienie mieszkańcom DPS-ów na Mazowszu aktywności poza ich terenem oraz nawiązania kontaktu z bliskimi

W domach pomocy społecznej i prywatnych domach opieki przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur  pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Dom Opieki im. św. Huberta w Zalesiu Górnym

Odpowiadając na pismo KMPT, starosta piaseczyński Ksawery Gut poinformował, że na 26 czerwca u 21 mieszkańców placówki zdiagnozowano koronawirusa. 9 pracowników jest zakażonych, 3 z nich przebywa w placówce. 39 mieszkańcom oraz 9 osobom personelu zostały pobrane testy w kierunku koronawirusa. W sumie 23 mieszkańców i 9 pracowników zostało objętych kwarantanną. Dwie osoby spośród mieszkańców są hospitalizowane w Szpitalu MSWiA w Warszawie.

Jak wskazał starosta, prawdopodobnym źródłem zakażenia wskazanym przez Sekcję Epidemiologii Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Piasecznie jest osoba z personelu medycznego.

Na prośbę Siostry Dyrektor Domu Opieki 3 czerwca zwrócono się do Wojewody Mazowieckiego o skierowanie do pracy w placówce trzech osób, których zadaniem byłaby opieka nad pensjonariuszami. W odpowiedzi przedstawicielka Urzędu Wojewódzkiego poinformowała, że Wydział Polityki Społecznej podjął działania mające na celu udzielenie tej placówce pomocy w zakresie wsparcia kadrowego i rzeczowego. W tym celu skontaktowano się z Dyrektorem Forum Współpracy Międzyzakonnej oraz Zgromadzeniem Sióstr Sercanek i ustalono, że do personelu Domu św. Huberta w miarę możliwości będą dołączać wolontariusze. Ponadto, do placówki skierowani zostali dwaj bracia zakonni i zakonnica celem pomocy w opiece nad pensjonariuszami.

W ramach wsparcia rzeczowego Wojewoda Mazowiecki przekazał na potrzeby Domu środki ochrony osobistej w postaci: 30 litrów płynu do dezynfekcji rąk, 50 szt. kombinezonów, 100 szt. ochraniaczy na buty, 500 szt. rękawiczek jednorazowych, 600 maseczek i 150 przyłbic. Ponadto Starostwo Powiatowe w Piasecznie przekazało: 50 szt. kombinezonów, 500 szt. maseczek, 1000 szt. rękawiczek, 25 l płynu do dezynfekcji i 12 przyłbic.

Starosta podkreślił, że Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Piasecznie zaoferował udzielenie wsparcia psychologów mieszkańcom Domu Św. Huberta. - Pensjonariusze tej placówki uznali, iż nie potrzebują tego rodzaju pomocy. MGOPS został poinformowany o tym, że jeśli zaistnieje taka potrzeba, odpowiednia pomoc psychologiczna zapewniona zostanie we własnym zakresie. Ponadto, MGOPS przekazał na rzecz Domu asortyment w postaci: 150 fartuchów ochronnych, 15 l płynu do dezynfekcji, 5 opakowań rękawiczek jednorazowych, 30 przyłbic i specjalistyczne worki na śmieci. Z Banku Żywności placówka ta otrzymała 600 kg żywności.

Starosta wskazał ponadto, że w domu św. Huberta podjęto środki przeciwdziałające dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Od 3 marca placówka ta, podobnie jak inne w kraju, została zamknięta dla odwiedzających.

Dom zabezpieczono w pełni w środki dezynfekujące i inne środki ochrony osobistej. W ramach działań prewencyjnych w placówce jedno z pomieszczeń przekształcone zostało w swego rodzaju śluzę, w której personel placówki miał mierzoną temperaturę ciała, jak również otrzymywał odzież ochronną i środki ochrony osobistej. Od momentu wydania przez PPIS Piaseczno decyzji o kwarantannie dla części pensjonariuszy i personelu Domu Św. Huberta, placówka ta została podzielona na strefy, w ramach których jedno całe piętro przeznaczono dla osób z wynikiem pozytywnym na obecność wirusa SARS-CoV-2. Po przeniesieniu tych osób z wynikiem pozytywnym na oddzielne piętro, żołnierze 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej przeprowadzili dezynfekcję pomieszczeń placówki, w których te osoby dotychczas przebywały. Placówka została ponadto zaopatrzona w dwa urządzenia do ozonowania pomieszczeń.

Kwarantanna w placówce trwa od 2 czerwca br. i jest na bieżąco przedłużana ze względu na pojawianie się nowych wyników pozytywnych. Obecnie w placówce przebywa 5 wolontariuszy i 6 pracowników.

 - Zgodnie z otrzymanymi od Siostry Dyrektor informacjami, w pełni zabezpiecza to potrzeby placówki. Dodatkowo, placówka otrzymywała także różnego rodzaju pomoc, w tym w szczególności rzeczową, od przedsiębiorców, właścicieli aptek i mieszkańców Zalesia Górnego. Należy podkreślić, że tuż po zawiadomieniu Wojewody Mazowieckiego o sytuacji, jaka zaistniała w placówce, mogliśmy liczyć na jego wsparcie w postaci konsultacji pracowników merytorycznych WPS MUW, pomocy rzeczowej oraz oddelegowania do placówki dodatkowego personelu – podkreślił Ksawery Gut.

Mazowieckie DPS zaczynają wychodzić z obostrzeń

Jednocześnie starosta poinformował, że 5 czerwca Wojewoda Mazowiecki zwrócił się do przedstawicieli władz samorządowych o podjęcie wspólnie z dyrektorami domów pomocy społecznej działań w kierunku umożliwienia mieszkańcom tych placówek aktywności poza ich terenem oraz umożliwienia ich kontaktu z rodzinami i opiekunami lub innymi osobami.

- W związku z koniecznością uwzględnienia w podejmowanych działaniach występującej na terenie powiatu sytuacji epidemicznej, PCPR zwrócił się do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Piasecznie (PPIS Piaseczno) o jej przedstawienie i przesłanie odpowiednich rekomendacji, w celu maksymalnie bezpiecznego wdrożenia wskazanych w decyzji Wojewody działań, które można byłoby przekazać domom opieki społecznej – zaznaczył Ksawery Gut.

Poinformował, że w związku z otrzymaną od PPIS Piaseczno odpowiedzią, wydał własne rekomendacje dla domów opieki społecznej w tym zakresie, które następnie PCPR przekazało do DPS Góra Kalwaria, DPS Konstancin-Jeziorna, DPS Robercin i Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.                                                                                                              

KMP.071.4.2020

Koronawirus. RPO ponownie interweniuje w MZ i NFZ w sprawie porodów rodzinnych

Data: 2020-07-09
  • Część szpitali uzależnia udział w porodzie osoby bliskiej od posiadania aktualnego wyniku testu na koronawirusa - z okresu maksymalnie 5 dni przed porodem
  • Tymczasem obostrzenia takiego nie ma w najnowszych wytycznych krajowych konsultantów w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz perinatologii
  • A koszt jednego testu, który ponosi osoba towarzysząca w porodzie, wynosi od 350 do 600 zł - co może stanowić barierę ekonomiczną

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się w tej sprawie do Ministra Zdrowia oraz Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

Środowisko opieki zdrowotnej widzi potrzebę podjęcia przez NFZ działań w sprawie refundacji kosztów testu w takiej sytuacji – napisał zastępca RPO Maciej Taborowski do prezesa NFZ Adama Niedzielskiego. Przedstawiciele organizacji wspierającej kobiety rodzące wskazują, że jeżeli w szpitalu wprowadzono procedurę dotyczącą możliwości uczestnictwa osoby towarzyszącej podczas porodu w czasie epidemii, to powinna ona być finansowana w ramach powszechnego ubezpieczenia.

Ten sam problem RPO poruszył w wystąpieniu do ministra Łukasza Szumowskiego.

Maciej Taborowski wskazał,  że pacjentki, jak i środowisko związane z opieką zdrowotną, wskazują na chaos i dezinformację w kwestii porodów z osobą towarzyszącą. W zakładce MZ ,,Wytyczne dla poszczególnych zakresów i rodzajów świadczeń” zamieszczane są bowiem nieaktualne rekomendacje Krajowych konsultantów ds. ginekologii i położnictwa oraz perinatologii.  Wobec tego sytuacja w różnych szpitalach może być pod tym względem rozbieżna.

Niezbędne jest zatem pilne uporządkowanie zaleceń dotyczących możliwości odbywania porodów rodzinnych w warunkach stanu epidemii.

Odpowiedź NFZ (aktualizacja z 24 lipca)

Narodowy Fundusz Zdrowia uznaje za nieuzasadnione żądanie świadczeniodawców wykonania testu PCR w kierunku COVID-19 przez osoby towarzyszące, na 5 dni przed porodem. 

Zarządzeniem Nr 104/2020/DSOZ Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 8 lipca 2020 r.  - zmieniającym zarządzenie w sprawie zasad sprawozdawania oraz warunków rozliczania świadczeń opieki zdrowotnej związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 - wprowadzono mechanizm, który umożliwia przekazanie świadczeniodawcom dodatkowych środków finansowych na udzielanie świadczeń w podwyższonym reżimie sanitarnym. Wskazane środki finansowe powinny być wykorzystane na zorganizowanie i zapewnienie pacjentom świadczeń medycznych w bezpiecznych warunkach, w tym na środki ochrony osobistej dla osoby towarzyszącej podczas porodu. 

 V.7010.45.2020, V.7010.125.2020

Polka w Hiszpanii nie dostała pakietu wyborczego. Inna otrzymała, ale bez kart do głosowania. Interwencje Rzecznika

Data: 2020-07-08
  • Polka z Hiszpanii nie dostała pakietu wyborczego przed I turą wyborów prezydenckich, a chce wziąć udział choć w ich II turze 12 lipca
  • Do innej z zamówionych trzech pakietów na II turę przyszły tylko dwa, a w żadnym nie ma karty do głosowania
  • Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje w ich sprawach u ambasador RP w Madrycie

Do Biura zwróciła się obywatelka RP w sprawie udziału w wyborach Prezydenta RP, zarządzonych na 28 czerwca 2020 r. Jak wskazała, zgłosiła zamiar głosowania korespondencyjnego.

"Nie otrzymałam karty wyborczej w pierwszej turze i do dnia dzisiejszego nie  otrzymałam jej również w drugiej turze” – napisała.  

Inna polska obywatelka z Hiszpanii wskazała: "Wraz z rodziną zarejestrowaliśmy się do udziału w wyborach korespondencyjnych. W pierwszej turze otrzymaliśmy pakiety w terminie i kompletne. Dziś przyszły pakiety na drugą turę. Z zamówionych trzech pakietów, przyszły tylko dwa i w żadnym nie ma karty do głosowania". 

Zastępca RPO Stanisław Trociuk zwrócił się do ambasador Marzenny Adamczyk o podjęcie wszelkich działań mających na celu zagwarantowanie skorzystania przez  polskich obywateli z ich praw wyborczych, w tym udzielenie obywatelkom  wyjaśnień.

RPO wskazywał MSZ na problemy

Licznej grupie polskich wyborców za granicą nie udało się w terminie, w pełni skutecznie, zgłosić zamiaru głosowania korespondencyjnego i w efekcie wziąć udziału w wyborach 28 czerwca 2020 r.  – pisał kilka dni temu Adam Bodnar do  ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza.

Skarżą się oni do RPO na procedurę zgłaszania konsulom zamiaru głosowania korespondencyjnego - było na to za mało czasu, a nie było przystępnej informacji. Wiele skarg dotyczyło bardzo późnego otrzymania pakietów wyborczych; niemała grupa wyborców dostała je tak późno, że niemożliwe było już oddanie głosu. Ponadto są obawy, że pewna grupa polskich obywateli nie będzie mogła skutecznie zagłosować w drugiej turze 12 lipca.

- Niestety, wydają się sprawdzać obawy formułowane wcześniej m.in. przez Rzecznika Praw Obywatelskich, że nie będzie możliwe w takich warunkach zagwarantowanie realnej możliwości oddania głosu przez wszystkich uprawnionych, którzy chcieli wziąć udział w wyborach – podkreślał Adam Bodnar.

Już wcześniej wskazywał, że skuteczne zorganizowanie wyborów Prezydenta RP dla polskich obywateli poza granicami kraju jest bez wątpienia bardzo poważnym wyzwaniem, szczególnie w obliczu wyjątkowej sytuacji epidemiologicznej i związanych z nią ograniczeń.

VII.602.434.2020

Spacerował z psem po terenach zielonych - dostał 10 tys. zł kary. Po interwencji RPO została ona uchylona

Data: 2020-07-08
  • Chory na cukrzycę emeryt po dwóch zawałach - który spacerował w kwietniu po terenach zielonych swego miasta - został ukarany przez Sanepid karą administracyjną 10 tys. zł
  • Odwołał się od kary, wskazując m.in. że żona przechodzi chemioterapię, wobec czego znaczną część dochodów przeznaczają na leczenie
  • W jego sprawie interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując, że zaskarżona decyzja zapadła z rażącym naruszeniem prawa
  • Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny prawomocnie uchylił karę, argumentując że zakaz wchodzenia do parków już nie obowiązuje

4 kwietnia 2020 r. obywatel wyszedł na spacer z psem, nie wiedząc że tereny zieleni, gdzie chodził, były objęte zakazem korzystania. Teren nie był bowiem  oznakowany i nie było informacji, że dotyczy go zakaz wstępu.

Ponadto brak było tablic informujących, gdzie zaczyna się teren tzw. parku miejskiego. To zaś wprowadza w błąd i utrudnia określenie, czy pieszy znajduje się na terenie zielonym, zgodnie z § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z  31 marca w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. A dopiero 6 kwietnia burmistrz gminy podjął decyzję, że tereny zielone objęte zakazem zostaną  oznakowane.

Po pouczeniu przez policjantów, obywatel udał  się do domu. Podstawą kary była notatka funkcjonariuszy. Nałożoną karę zapłacił 14 kwietnia.

W odwołaniu wskazał m.in., że wraz z żoną są emerytami, a znaczna część dochodów przeznaczają na leczenie. On sam jest po dwóch zawałach, choruje na cukrzycę II stopnia. Żona jest pacjentem onkologicznym, po usunięciu guza złośliwego z przerzutami, obecnie jest poddawana chemioterapii.

W czerwcu Rzecznik Praw Obywatelskich napisał do Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, że odwołanie obywatela wskazuje na duże prawdopodobieństwo, iż zaskarżona decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Dlatego poprosił o  informację o wyniku postępowania odwoławczego.

6 lipca Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę, a sprawę umorzył.   

Uzasadnił, że w dacie sporządzenia notatki urzędowej opisane zachowanie stanowiło naruszenie obowiązków określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii -  tj. zakazu korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni.

Analiza stanu prawnego prowadzi do wniosku, że obowiązujące na dzień wydania decyzji rozporządzenie Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r.  sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii nie zawiera już w swojej treści zakazów, które stanowiłyby podstawę do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej.

Powołano się na art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego. Stanowi on: "Jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, w następstwie którego ma być nałożona kara, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony”.

Wobec faktu, że zachowanie strony nie podlega obecnie ukaraniu w drodze administracyjnej kary pieniężnej, a materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje podstaw do sformułowania nakazu decyzji będącej przedmiotem zaskarżenia, uchylono decyzję PPIS.

Po tej decyzji obywatel może liczyć na zwrot zapłaconej kary.

V.7017.8.2020

Zalecenia EQUINET dotyczące sprawiedliwej i równej Europy: odbudowywanie naszych społeczeństw po epidemii Covid-19

Data: 2020-07-08
  • Equinet - Europejska sieć organów ds. równości, przygotowała pakiet rekomendacji dotyczących odbudowy społecznej po epidemii Covid-19.
  • Wszystkie instytucje publiczne i politycy powinni wyraźnie informować, że nigdy nie wolno wykorzystywać kryzysu do zawieszania prawa do równości i wolności od dyskryminacji - przypomina organizacja.
  • Państwa powinny objąć szczególną ochroną grupy narażone na nierówne traktowanie i dyskryminację, zagrożone wykluczeniem i marginalizowane, a także dbać o wzmacnianie kompetencji krajowych organów ds. równego traktowania

EQUINET- Europejska sieć organów ds. równości, organizacja członkowska skupiająca 49 organów ds. równości w całej Europie, przygotowała pakiet rekomendacji dotyczących odbudowy społecznej po epidemii Covid-19.

Organizacja zauważa, że kryzys zdrowia publicznego wywołany przez epidemię oraz środki podjęte przez rządy w celu jego zwalczania nie są dla mieszkańców Europy neutralne; mają one mniejszy lub większy wpływ na nasze życie, wywołując nieproporcjonalnie negatywne skutki wśród niektórych grup, często już znajdujących się w niekorzystnej sytuacji społeczno-ekonomicznej i zagrożonych dyskryminacją. Tymczasem katastrofalne skutki pogorszenia koniunktury gospodarczej w 2008 roku, wraz z gwałtownym wzrostem nierówności, ubóstwa, populizmu, dyskryminacji i mowy nienawiści, powodują konieczność lepszego reagowania na takie kryzysy i podkreślają znaczenie budowania sprawiedliwej i równej Europy po kryzysie.

EQUINET przygotował więc pakiet wytycznych kierowanych do państw europejskich. Równe traktowanie i niedyskryminacja są wspólnymi minimalnymi standardami i muszą być przestrzegane w każdych okolicznościach, w tym w czasie kryzysu. Każde odstępstwo od tych minimalnych standardów może zostać zaakceptowane jedynie wtedy, gdy zostanie udowodnione, że jest ono  niezbędne i proporcjonalne, wąsko interpretowane zarówno w czasie, jak i w jego zakresie, a także nie narusza innych podstawowych praw. Wszystkie instytucje publiczne i politycy powinni wyraźnie informować, że nigdy nie wolno wykorzystywać kryzysu do zawieszania prawa do równości i wolności od dyskryminacji. W swoich słowach i czynach powinni kierować się troską o równość i ochronę wszystkich jednostek, nie dyskryminując nikogo. Reakcja na kryzys musi być szybka, aby zapewnić ochronę najsłabszych grup społecznych i zagwarantować wszystkim równy dostęp do podstawowych usług publicznych. EQUINET podkreślił również, że instytucje publiczne i media muszą unikać wszelkiej dyskryminacji i mowy nienawiści wobec jakichkolwiek grup w kontekście kryzysu. Obejmuje to unikanie pośredniej dyskryminacji poprzez ogólne, pozornie neutralne środki mające nieproporcjonalnie negatywne skutki wśród niektórych grup, szczególnie grup narażonych na ubóstwo, wykluczenie, brak dostępu do ochrony zdrowotnej czy edukacji na co dzień..

Wzmocnijmy w Europie krajowe organy ds. równego traktowania

Wszystkie kraje powinny wzmocnić krajowe organy ds. równości i umożliwić im realizację swojego potencjału monitorowania i egzekwowania prawodawstwa dotyczącego równości, promowania równości w społeczeństwie i tworzenia polityki, współpracy z podmiotami odpowiedzialnymi w celu wspierania dobrych praktyk, a także gromadzenia i analizowania danych oraz dowodów w celu zapewnienia wiedzy specjalistycznej. Powinno się to wiązać się z rozszerzeniem mandatu organów ds. równości, który powinien obejmować wszystkie przyczyny i obszary dyskryminacji, a także z zapewnieniem tym podmiotom niezależności, dostępności oraz wystarczającego poziomu zasobów. Zalecenie Komisji Europejskiej w sprawie norm dotyczących organów ds. równości oraz zalecenie nr 2 ECRI (Europejskiej Komisji przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji) dotyczące ogólnej polityki w zakresie organów ds. równości w celu zwalczania rasizmu i nietolerancji na szczeblu krajowym powinny być postrzegane jako normy minimalne i w pełni wdrożone przez wszystkie państwa - apeluje EQUINET.

Pełen pakiet zaleceń znajduje się w opracowaniu pod tekstem.

Koronawirus. Wyborcy w kwarantannie skarżą się na brak informacji ws. głosowania. Rzecznik prosi o nią PKW

Data: 2020-07-06
  • Wyborcy, którzy w dniu głosowania podlegają obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych, skarżą się na brak informacji co do udziału w wyborach
  • RPO poprosił Państwową Komisję Wyborczą, by na stronie internetowej zamieściła przystępną informację dla tej grupy wyborców w kontekście drugiej tury wyborów 12 lipca 2020 r.
  • PKW zamieściła zaś już na ogólny komunikat  dla wyborców dotyczący głosowania przed drugą turą wyborów

W związku z wyborami prezydenckimi z 28 czerwca 2020 r. do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło kilkaset skarg i sygnałów od obywateli.  Wskazując na różnorodne trudności organizacyjne, podkreślają potrzebę przystępnej informacji o procedurach oddawania głosu, a także m.in. funkcjonowaniu spisów wyborców.

Dlatego z satysfakcją Adam Bodnar przyjął inicjatywę zamieszczenia na stronie Państwowej Komisji Wyborczej „Komunikatu dla wyborców dotyczący ponownego głosowania”, który z pewnością rozwieje szereg wątpliwości wyborców przed drugą turą wyborów 12 lipca.

Ponadto do RP0 – który monitoruje wybory w kontekście zagwarantowania konstytucyjnych praw wyborczych w trudnym czasie walki z koronawirusem - wpłynęły liczne skargi od wyborców podlegających w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych.

Podnoszą oni brak informacji o swojej często skomplikowanej sytuacji w kontekście uczestniczenia w głosowaniu. Z korespondencji z różnymi organami publicznymi, prowadzonej przez Rzecznika w zgłaszanych przez wyborców, konkretnych sprawach, wynika również szereg niejasności interpretacyjnych w tym zakresie.

- Dlatego będę zobowiązany za rozważenie przez Pana Przewodniczącego przygotowania oraz zamieszczenia na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej również przystępnej informacji (komunikatu) skierowanej do grupy wyborców podlegających w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie, izolacji lub izolacji w warunkach domowych, w kontekście ponownego głosowania w dniu 12 lipca 2020 r. – napisał Adam Bodnar do Sylwestra Marciniaka.

Taki komunikat będzie stanowić nieocenioną pomoc dla obywateli znajdujących się w szczególnie trudnych okolicznościach.

Opierając się na skargach i pytaniach obywateli, RPO wskazuje, że szczególnie przydatne byłoby, aby komunikat zawierał m.in. takie kwestie, jak terminy zgłoszeń zamiaru głosowania korespondencyjnego, pobyt wyborców  
w kwarantannie poza miejscem stałego zameldowania, czy osób oddających głos w głosowaniu w dniu 28 czerwca 2020 roku w ramach „regularnych” procedur głosowania (w tym - korespondencyjnego). 

VII.602.283.2020

Część obywateli polskich z zagranicy nie mogła głosować 28 czerwca 2020 r. - w drugiej turze też im to grozi

Data: 2020-07-03
  • Licznej grupie polskich wyborców za granicą nie udało się w terminie, w pełni skutecznie, zgłosić zamiaru głosowania korespondencyjnego i w efekcie wziąć udziału w wyborach 28 czerwca 2020 r.
  • W związku z tym skarżą się oni do RPO na procedurę zgłaszania konsulom zamiaru głosowania korespondencyjnego - było na to za mało czasu, a nie było przystępnej informacji
  • Wiele skarg dotyczyło bardzo późnego otrzymania pakietów wyborczych; niemała grupa wyborców dostała je tak późno, że niemożliwe było już oddanie głosu  
  • A obywatele RP z  państw, gdzie w ogóle nie utworzono obwodów głosowania, wskazują, że systemowo pozbawiono ich możliwości głosowania
  • Ponadto są obawy, że pewna grupa polskich obywateli nie będzie mogła skutecznie zagłosować w drugiej turze 12 lipca

Takie skargi i sygnały kierują do Rzecznika Praw Obywatelskich polscy wyborcy z zagranicy, a także organizacje oraz instytucje. Adam Bodnar przedstawił spostrzeżenia i obserwacje wypływające z ich analizy ministrowi spraw zagranicznych Jackowi Czaputowiczowi.

Skuteczne zorganizowanie wyborów Prezydenta RP dla polskich obywateli poza granicami kraju jest bez wątpienia bardzo poważnym wyzwaniem, szczególnie w obliczu wyjątkowej sytuacji epidemiologicznej i związanych z nią ograniczeń -  przy deklarowanym, relatywnie wysokim zainteresowaniem udziałem w głosowaniu. Dlatego RPO wyraził uznanie wszystkim aktywnie zaangażowanym w przygotowanie i przeprowadzenie wyborów poza krajem.

- Niestety, wydają się sprawdzać obawy formułowane wcześniej m.in. przez Rzecznika Praw Obywatelskich, że nie będzie możliwe w takich warunkach zagwarantowanie realnej możliwości oddania głosu przez wszystkich uprawnionych, którzy chcieli wziąć udział w wyborach – podkreśla Adam Bodnar.

W tym kontekście trudno jako w pełni adekwatne i skuteczne ocenić rozwiązania przyjęte w ustawie z 2 czerwca 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta RP zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego.

Wśród wielu sygnałów, jakie napłynęły do Rzecznika, za bardzo niepokojące należy uznać skargi pochodzące od polskich obywateli z państw, w których nie utworzono obwodów głosowania (była to większa liczby państw i problem szerszej grupy wyborców). Wskazują oni, że zostali systemowo pozbawieni możliwości oddania głosu w wyborach.

Inne skargi wskazywały na nieadekwatność ustanowionych w poszczególnych państwach procedur głosowania (głosowanie osobiste lub korespondencyjne), które w wielu przypadkach praktycznie nie gwarantowały  możliwości skutecznego oddania głosu. Odnosi się to np. do wyborców w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie obowiązywały ograniczenia w przemieszczaniu się.

Bardzo liczne skargi obywateli dotyczyły głosowania korespondencyjnego. Niestety, przewidziane w ustawie rozwiązania (a w szczególności terminy na czynności wyborcy) nie zapewniły w pełni skutecznego zastosowania tej procedury oddawania głosu.

W wielu skargach wskazywano na procedurę zgłaszania konsulom zamiaru głosowania korespondencyjnego. Wyborcy podnosili zbyt krótki czas na jego dokonanie (wynosił on w praktyce kilka dni). Podkreślano również brak przystępnej, rozbudowanej informacji o zasadach oraz wymogach tej procedury. Dość duże problemy napotykali m.in. wyborcy, którzy zostali wpisani już wcześniej do spisu wyborców w wyborach Prezydenta RP zaplanowanych na 10 maja 2020 r.  

Komplikacje te miały zasadnicze znaczenie w tych państwach, w których głosowanie korespondencyjne była jedyną możliwości udziału w wyborach (m.in. w Wielkiej Brytanii). Jak się wydaje, licznej grupie polskich wyborców nie udało się w terminie, w pełni skutecznie, zgłosić zamiaru głosowania korespondencyjnego i w efekcie wziąć udziału w głosowaniu 28 czerwca 2020 r.  Prawdopodobnie części z tych wyborców udało się dokonać zgłoszeń dopiero przed drugą turą wyborów, kiedy to zanotowano znaczący wzrost liczby takich wyborców.

Liczne skargi dotyczyły bardzo późnego otrzymania pakietów wyborczych w ramach głosowania korespondencyjnego. W powiązaniu z brakiem informacji o losie przesyłek ich statusie)
oraz problemami w skontaktowaniu się z placówkami dyplomatycznymi, powodowało to u wielu wyborców stan niepewności, zdenerwowania i zaburzało codzienne obowiązki (wiązała się z tym m.in. konieczność wielokrotnego udawania się do placówki pocztowej). Takie skargi pochodziły od wyborców m.in. z Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Wyborcy wskazywali również, że z uwagi na bardzo późne otrzymanie pakietów, mieli poważne trudności w znalezieniu efektywnego, skutecznego operatora, który zapewni dotarcie kopert zwrotnych na czas. Z powodu krótkiego terminu, jaki pozostawał, konieczne było poniesienie przez wyborców znacznych nakładów finansowych związanych z opłaceniem ekspresowych przesyłek.

Ta grupa wyborców w przeważającej większości - mimo różnego rodzaju niedogodności związanych z późnym dotarciem pakietów wyborczych - ostatecznie jednak zagłosowała skutecznie.

Niestety, niemała grupa wyborców skarżących się RPO, otrzymała pakiety wyborcze na tyle późno, że niemożliwe było już skuteczne oddanie głosu (przybywały one m.in. już po dniu głosowania). W niektórych przypadkach wyborcy wskazywali, że pakiety wyborcze nie dotarły do nich wcale. Oznacza to faktyczne pozbawienie tej grupy wyborców możliwości skorzystania z konstytucyjnych praw wyborczych.

Ponadto obywatele wskazywali na różnego rodzaju braki i nieprawidłowości związane z otrzymywanymi pakietami wyborczymi (dotyczyły one m.in. braku oznaczenia kopert na kartę do głosowania itp.). Głosy te były, na tle innych skarg, jednak stosunkowo nieliczne. Zgłaszano też  zastrzeżenia do oznakowania kart do głosowania, w szczególności do budzącej ich wątpliwości formy odwzorowania pieczęci.

Szereg skarg z ostatnich dni dotyczy problemów powiązanych bezpośrednio z udziałem w drugiej turze wyborów. Odnoszą się one m.in. do kwestii różnego rodzaju problemów w dopisaniu do spisu wyborców, zgłoszenia zamiaru głosowania korespondencyjnego (w tym awarii strony internetowej ewybory, bardzo krótkich terminów, itp.).

Duże problemy  napotyka bowiem grupa wyborców, którzy zostali skutecznie wpisani do spisów wyborców za granicą przed głosowaniem 28 czerwca, a przed ponownym głosowaniem zamierzają zmienić miejsce pobytu i starają się zapewnić możliwość oddania głosu np. w innym państwie.  Niekiedy jest to znacząco utrudnione, a w wielu przypadkach - wręcz niemożliwe. Ma to wynikać przede wszystkim z różniących się w poszczególnych państwach procedur głosowania (głosowanie w lokalach wyborczych, głosowanie korespondencyjne).

Znaczące ograniczenia dotyczą możliwości korzystania z zaświadczenia o prawie do głosowania przez wyborców, którzy zamierzają w ponownym głosowaniu głosować na jego podstawie poza granicami kraju (problem ten dotyczy również wyborców, którzy 28 czerwca głosowali w kraju – RPO otrzymuje liczne skargi w tym zakresie).

W efekcie tych ograniczeń i trudności grupa polskich obywateli nie będzie mogła skutecznie zagłosować w ponownym głosowaniu 12 lipca.

- Jakkolwiek większość wyborców, którzy zgłosili zamiar głosowania 28 czerwca 2020 roku (mimo różnych przeciwności) skutecznie oddała głos, muszę jednak podkreślić i zaakcentować sytuację grupy polskich obywateli, którzy z różnych, wskazanych powyżej przyczyn nie mogli skorzystać ze swoich praw wyborczych – napisał Adam Bodnar.

Dlatego poprosił ministra uwzględnienie tych uwag, a także podjęcie wszelkich dodatkowych działań w celu zagwarantowania praw wyborczych wszystkim polskim obywatelom przebywającym poza granicami, którzy wyrażają wolę udziału w głosowaniu.

Sprawą o ogromnej doniosłości jest bowiem możliwie najwcześniejsze podejmowanie przez konsulów RP skutecznych działań, tak aby pakiety wyborcze dotarły jak najszybciej do wyborcy i dysponowali oni odpowiednim czasem na realizację procedury głosowania korespondencyjnego.

Równie ważne jest zapewnienie wyborcom precyzyjnej, jasnej informacji na każdym etapie głosowania. Chodzi m.in. o zwrócenie uwagi na zasady bezpiecznego i w pełni skutecznego oddawania głosu – m.in. postępowania wyborcy głosującego korespondencyjnie (w tym podkreślenie wymogów formalnych dotyczących m.in. oświadczenia o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania, czy konieczności zaklejenia kopert itp.).

VII.602.13.2014

Dolnośląski Sanepid wstrzymał egzekucję kary 10 tys. zł za rozdawanie maseczek w Świebodzicach. Interwencja RPO

Data: 2020-07-03
  • Dyrektorka domu kultury w Świebodzicach została ukarana karą 10 tysięcy złotych za zorganizowanie na rynku akcji rozdawania maseczek
  • RPO zaskarżył decyzję w tej sprawie i wniósł o jej uchylenie i umorzenie postępowania, a także o wstrzymanie jej wykonania do czasu rozpatrzenia odwołania
  • W odwołaniu RPO zwrócił m.in. uwagę, że Rada Ministrów nie jest upoważniona do wprowadzania zakazu zgromadzeń i spotkań
  • Jest pierwszy efekt odwołania RPO – wojewódzki Sanepid wstrzymał wykonanie zaskarżonej decyzji

Dyrektorka domu kultury w Świebodzicach, wspólnie z pracownikami domu kultury zorganizowała na rynku akcję rozdawania mieszkańcom miasta własnoręcznie uszytych maseczek. Zainteresowanie mieszkańców było spore (maseczki rozdawano 23 kwietnia, gdy jeszcze były problemy z ich dostępnością). Policja uznała, że przez zorganizowanie akcji doszło do naruszenia wprowadzonego przez Radę Ministrów zakazu zgromadzeń i wszczęła postępowanie w sprawie. Prócz tego, zawiadomiła miejscowy Sanepid o zdarzeniu, w rezultacie dyrektorka domu kultury, która akcję rozdawania maseczek zorganizowała, została ona ukarana karą 10 tysięcy złotych.

Po zapoznaniu się ze sprawą Rzecznik uznał, że nałożenie kary nastąpiło z naruszeniem prawa i zaskarżył wydaną decyzję do wojewódzkiego Sanepidu, a także wniósł o wstrzymanie jej wykonania. Odwołanie RPO nie zostało jeszcze rozpoznane, ale pierwszy jego efekt już jest – wojewódzki sanepid zgodnie z wnioskiem RPO wstrzymał wykonanie decyzji nakładającej karę.

Wyjątki z argumentacji prawnej RPO

Brak podstawy prawnej dla wprowadzania przez Radę Ministrów zakazów, o których mowa w art. 46 ust. 4 ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu chorób zakaźnych u ludzi.

Zdaniem RPO, wynikający z postanowień § 14 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii - którego zdaniem organu dopuściła się strona - został ustanowiony z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, a zatem z naruszeniem art. 92 ust. 1 Konstytucji.

Wynika to z faktu, że w rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, Rada Ministrów może ustanawiać jedynie „ograniczenia, obowiązki i nakazy” wymienione w art. 46 ust. 4 ustawy. Tymczasem, art. 46 ust. 4 ustawy obok wyżej wymienionych „ograniczeń, obowiązków i nakazów” wyróżnia również odrębną kategorię „zakazów” (por. w szczególności pkt 2, który mówi o „ograniczeniu lub zakazie” obrotu i używania określonych przedmiotów lub produktów spożywczych). W związku z tym, należy stwierdzić, że skoro ustawodawca w art. 46b pkt 1 ustawy upoważnił Radę Ministrów do nakładania wymienionych w art. 46 ust. 4 „ograniczeń, obowiązków i nakazów, to uprawnienie to nie obejmuje ustanawiania zakazów, w tym zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń (art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy). Do wprowadzenia zakazu organizowania zgromadzeń, w drodze rozporządzenia, został upoważniony jedynie minister do spraw zdrowia i wojewoda (w przypadku ogłoszenia stanu epidemii na obszarze województwa). Oznacza to, że zakaz wymieniony § 14 ust. 1 pkt 2 powołanego rozporządzenia Rady Ministrów został ustanowiony bez podstawy prawnej, co stanowi rażące naruszenie art. 7 Konstytucji, który wymaga, aby wszelkie działania władz publicznych (w tym działania prawodawcze) były podejmowane na podstawie i w granicach prawa. Przedmiotowy zakaz, jako wprowadzony w drodze aktu podustawowego wydanego z przekroczeniem ustawowego upoważnienia, prowadzi także do naruszenia art. 41 ust. 1 oraz art. 57 Konstytucji gwarantujących obywatelom wolność osobistą oraz wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich, które to wolności mogą zostać ograniczone w ustawie lub na zasadach i w trybie określonych w ustawie.

Skoro zatem zakaz spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, ustanowiony na mocy powołanych przepisów Rady Ministrów, jest niezgodny z Konstytucją, to osoba, która  naruszyła tego rodzaju zakaz nie powinna być karana administracyjną sankcją pieniężną w demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Zasada legalizmu (art. 7 Konstytucji) oraz zasada nadrzędności Konstytucji (art. 8 ust. 1 Konstytucji) wymagają, aby działalność prawotwórcza organów władzy publicznej była prowadzona na podstawie i w zgodzie z odpowiednimi normami kompetencyjnymi, proceduralnymi i materialnymi, a wytwór tej działalności (akt normatywny) nie naruszał Konstytucji (zakaz stanowienia prawa sprzecznego z Konstytucją). Tylko zakazy ustanowione w aktach normatywnych, które spełniają te standardy, powinny być wiążące dla obywateli w tym sensie, że w przypadku naruszenia tych zakazów organy państwa mają pełne prawo podjąć uzasadnione działania zmierzające do wyciągnięcia konsekwencji tego naruszenia, które doprowadzą do pogorszenia sytuacji prawnej obywateli. W przeciwnym razie, jakakolwiek sankcja zastosowana wobec obywatela (np. administracyjna kara pieniężna), byłaby niesprawiedliwą reakcją – „odwetem” państwa, którego organy same nie przestrzegały reguł prawnych w procesie tworzenia prawa.

Jak to zostało już wyżej wykazane, kompetencje do ustanowienia zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności (art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy) ustawodawca przyznał wyłącznie Ministrowi Zdrowia oraz wojewodom. Zatem, zgodnie z art. 48a ust. 1 pkt 3 ustawy, tylko naruszenie zakazu zgromadzeń wprowadzonych przez Ministra Zdrowia lub wojewodę, mogło skutkować nałożeniem kary pieniężnej na osobę, która dopuściła się tego naruszenia. Tymczasem, w przedmiotowej sprawie, organ inspekcji sanitarnej wymierzył karę pieniężną za naruszenie zakazu zgromadzeń w postaci spotkań i zebrań ustanowionego przez Radę Ministrów, czyli zakazu, który nie został wprowadzony w oparciu o art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy, lecz bez podstawy prawnej.

Brak podstaw do wprowadzenia zakazu innych spotkań niż zgromadzenia 

W § 14 ust. 1 rozporządzenia z dnia 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii Rada Ministrów ustanowiła trzy kategorie zakazów tj.:

  1. zakaz organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy – Prawo o zgromadzeniach,
  2. zakaz innych niż określone w pkt 1 zgromadzeń organizowanych w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych,
  3. zakaz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju.

Redakcja przytoczonego przepisu wskazuje jednoznacznie, że Rada Ministrów, wbrew art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy, objęła zakazem nie tylko zgromadzenia (§ 14 ust. 1 pkt 1 i 2 rozporządzenia z dnia 19 kwietnia 2020 r.), ale również inne niż zgromadzenia „imprezy, spotkania i zebrania”. Skoro prawodawca wyodrębnił w tym przepisie takie rodzaje wydarzeń jak: imprezy, spotkania i zebrania, to znaczy, że nie traktuje tych aktywności ludzi za zgromadzenia. Zakaz uczestniczenia (a nie zakaz organizowania, jak to wyinterpretował organ inspekcji sanitarnej) w spotkaniach i zebraniach niezależnie od ich rodzaju, nie jest zatem tożsamy z zakazem organizowania innych zgromadzeń ludności niż widowiska, o którym mowa w art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy. Naruszenie zakazu spotkań i zebrań, które z woli samego prawodawcy nie zostały zaliczone do zgromadzeń, nie może zatem stanowić podstawy do nałożenia przez organ inspekcji sanitarnej kary pieniężnej przewidzianej w art. 48a ust. 1 pkt 3 ustawy. Powołany przepis uprawnia bowiem państwowego powiatowego inspektora sanitarnego do wymierzenia kary pieniężnej w przypadku, gdy dana osoba naruszy zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności.

W świetle powyższego, nie ulega zatem wątpliwości, że Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Świdnicy dopuścił się rażącego naruszenia przepisów ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, które regulują kwestie wymierzania kar pieniężnych za niestosowanie się do zakazów ustanowionych w stanie epidemii. Tym samym, decyzja w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej stronie obarczona jest kwalifikowaną wadą, wymienioną w art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. i z tego powodu powinna zostać wyeliminowana z obrotu prawnego.

Zastosowanie art. 189c K.p.a.

Niezależnie od powyższego, wskazać należy, że rozpatrując niniejsze odwołanie Dolnośląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny powinien uwzględnić postanowienia art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego. Stosownie do powołanego przepisu, jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, w następstwie którego ma być nałożona kara, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony. Zgodnie z tą dyrektywą, stanowiącą odzwierciedlenie art. 4 § 1 Kodeksu karnego, organ wymierzający administracyjną karę pieniężną zobligowany jest do uwzględnienia wszelkich korzystnych dla „sprawcy” deliktu administracyjnego zmian prawnych, do których doszło od momentu popełnienia przewinienia.

Zauważyć przy tym należy, że odwołanie się przez ustawodawcę w przytoczonym przepisie do „ustawy innej niż w czasie naruszenia prawa” oznacza również zmiany aktów podustawowych (rozporządzeń, a nawet aktów indywidualnych), które miały wpływ na powstanie lub zakres odpowiedzialności deliktowej (por. szerzej: A. Cebera i J. G. Firlus w: [red.] H. Knysiak-Sudyka, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, wydanie II, Lex (el.) 2019, a także uchwałę Sądu Najwyższego z 25 listopada 1971 r., sygn. akt VI KZP 42/71, opubl. OSNKW 1972 nr 2 poz. 30). Kary stypizowane w art. 48a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wprost odwołują się do obowiązków podlegających konkretyzacji w drodze rozporządzeń wykonawczych do art. 46, art. 46a i art. 46b tej ustawy (art. 48a ust. 1) bądź do decyzji administracyjnych nakładających obowiązek na indywidualnego adresata (art. 48a ust. 2). Oznacza to, że jeżeli przed datą wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej (ostatecznego zakończenia postępowania administracyjnego) doszło do uchylenia obowiązku nałożonego rozporządzeniem lub decyzją administracyjną, nałożenie kary za naruszenie tego obowiązku będzie bezprawne.

Zasadą wynikającą z art. 189c K.p.a. objęte jest postępowanie administracyjne w całości (a zatem również postępowanie przed organem odwoławczym w razie zaskarżenia decyzji wydanej w pierwszej instancji). Użyte w powołanym przepisie administracyjnej sformułowanie „w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej” jednoznacznie odnosi się do całego procesu administracyjnego, który kończy się z chwilą wydania decyzji posiadającej przymiot ostateczności (por. A. Wróbel w: M. Jaśkowska, M. Wilbrandt-Gotowicz, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, wydanie VII, Lex (el.) 2020). Jakkolwiek więc ustawodawca postanowił, że decyzjom wydawanym w oparciu o art. 48a ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi przysługuje z mocy prawa natychmiastowa wykonalność, skuteczne wniesienie środka odwoławczego obliguje organ drugiej instancji do uwzględnienia w procesie rozpatrywania odwołania także art. 189c Kodeksu postępowania administracyjnego.

Wskazać zatem należy, że zakaz imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, wynikający z § 14 ust. 1 pkt 2 powołanego wyżej rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 kwietnia 2020 r., został istotnie zmodyfikowany. Zgodnie z obecnie obowiązującym § 15 ust. 9 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (poz. 964, z późn. zm.), zakaz ten nie dotyczy spotkań do 150 osób. Tymczasem, jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, liczba osób, które odbierały rozdawane m.in. przez stronę maseczki była mniejsza niż 150.

Mając powyższe na uwadze, w świetle art. 189c K.p.a. organ odwoławczy powinien zastosować obecnie obowiązujące przepisy i w następstwie tego uchylić zaskarżoną decyzję oraz umorzyć postępowanie pierwszej instancji w całości.

V.7018.460.2020

Koronawirus. Zmiany w ruchu lotniczym powinny być ogłaszane z odpowiednim wyprzedzeniem. Wystąpienie RPO do premiera

Data: 2020-07-03
  • Pasażerowie, przewoźnicy i operatorzy lotnisk powinni wiedzieć na tyle wcześnie, które kierunki nie będą obsługiwane, aby móc dostosować się do nowych warunków
  • Brak takiej możliwości utrudnia planowanie wznowienia działalności przez przewoźników i firmy pośredniczące w sprzedaży biletów - branży i tak dotkniętej skutkami epidemii
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się w tej sprawie do premiera Mateusza Morawieckiego

Chodzi o skutki wprowadzenia bez zachowania jakiejkolwiek vacatio legis rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2020 r. w sprawie zakazów w ruchu lotniczym (weszło w życie 1 lipca). Umożliwia ono wykonywanie połączeń lotniczych międzynarodowych z lotnisk położonych na terytorium państwa członkowskiego Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwa członkowskiego Unii Europejskiej (z wyjątkiem Królestwa Szwecji i Republiki Portugalskiej) oraz z lotnisk położonych na terytorium Czarnogóry, Gruzji, Japonii, Kanady, Republiki Albanii, Republiki Korei i Ukrainy.

Ograniczenie pasażerskich połączeń lotniczych z innymi krajami nie budzi zastrzeżeń, jeżeli podyktowane jest ochroną przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Regulowanie pasażerskiego transportu lotniczego powinno jednak odbywać się w sposób uporządkowany – tak by nie narażać konsumentów na kolejne nieprzewidywane sytuacje związane z odwoływaniem połączeń

A informacja, które kierunki nie będą obsługiwane, nie powinna być podawana pasażerom, a także przewoźnikom i operatorom lotnisk bez okresu umożliwiającego dostosowanie się do nowych warunków.

Wcześniejsze rozporządzenia regulujące zakaz ruchu lotniczego z powodu epidemii  również wprowadzano w bardzo krótkim czasie przed utratą ważności poprzedniego aktu. Poprzednie rozporządzenie z 16 czerwca 2020 r. weszło w życie 17 czerwca. Poprzedzające je rozporządzenie z 5 czerwca 2020 r.  weszło w życie 7 czerwca - tj. dzień po publikacji. A jeszcze wcześniejsze rozporządzenie z 21 maja 2020 r. weszło w życie dwa dni po ogłoszeniu.

Rozporządzenie z 30 czerwca otwiera obsługę komercyjnych lotów z większości państw europejskich, a także Gruzji, Japonii, Kanady, Republiki Albanii, Republiki Korei. Jednak brak możliwości wcześniejszego zapoznania się z zakazami w ruchu lotniczym stanowi barierę w planowaniu ponownego otwarcia działalności przez przewoźników lotniczych oraz podmioty pośredniczące w sprzedaży biletów -  branży i tak poważnie obciążonej skutkami gospodarczymi epidemii.

Adam Bodnar poprosił premiera o podanie przyczyn wydania rozporządzenia wprowadzającego istotne zmiany w funkcjonowaniu pasażerskiego ruchu lotniczego bez okresu umożliwiającego zapoznanie się z nowymi warunkami. Spytał też, czy dalsze planowane zmiany w organizacji ruchu lotniczego będą regulowane w sposób odpowiadający zasadom przyzwoitej legislacji, dotyczącym m.in. zasady stosowania choćby krótkiego okresu vacatio legis dla nowych przepisów.

V.7224.108.2020

Koronawirus. Działania podjęte w domach pomocy społecznej oraz placówkach całodobowej opieki w woj. dolnoślądskim

Data: 2020-07-02
  • W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.
  • W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.
  • Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Danuta Zawilla, zastępcczyni Dyrektora Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu odpowiedziała na wystąpienie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur z 14 kwietnia. W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o sytuację jaka panuje w domach pomocy społecznej oraz placówkach całodobowej opieki z uwagi na epidemię koronawirusa.

Jak wskazała, organom prowadzącym domy pomocy społecznej oraz dyrektorom tych jednostek przekazano instrukcje i rekomendacje dotyczące m.in. postępowania w przypadku podejrzenia, bądź wystąpienia zakażenia wśród mieszkańców, organizacji usług i systemu pracy domu. Zalecono analizę bieżącej sytuacji kadrowej w ww. placówkach oraz podejmowanie niezwłocznych działań w celu zapewnienia przez organy prowadzące wsparcia personelu domów pomocy społecznej pracownikami innych placówek – jak np. dzienne ośrodki wsparcia, których działalność została w pewnym okresie zawieszona, czy też wolontariuszami, przy zachowaniu stosownego bezpieczeństwa i rygorów sanitarnych. Przekazano również do dyrektorów domów pomocy społecznej informację o możliwości wsparcia osobowego ze strony kleryków oraz zakonników, sióstr zakonnych i kandydatek.

W ramach pomocy administracji publicznej dla jednostek samorządowych, do domów pomocy społecznej przekazywano, otrzymane m.in. z Agencji Rezerw Materiałowych, środki ochrony
w zróżnicowanym asortymencie i ilości.

Ponadto, w piśmie wskazano, że we współpracy Wojsk Obrony Terytorialnej z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną oraz Dolnośląskim Urzędem Wojewódzkim zrealizowana została ponadto pierwsza tura profilaktycznych badań pod kątem koronawirusa SARS-CoV2 u pracowników domów pomocy społecznej.

Dodatkowo, jak wskazano w piśmie, wobec odmrażania sytuacji społeczno-gospodarczej, z uwagi na nadal istniejące ryzyko zakażenia koronawirusem oraz potrzebę ochrony grupy osób szczególnego ryzyka jaką stanowią pensjonariusze domów pomocy społecznej, zarekomendowano dyrektorom domów pomocy społecznej dalsze ścisłe przestrzeganie wdrożonych rygorów sanitarnych, bieżącą współpracę ze służbami sanitarnymi oraz indywidualne rozpatrywanie postulatów mieszkańców domów i członków ich rodzin dotyczących m.in. rozszerzenia zakresu odwiedzin w placówkach, opuszczania domów czy urlopowania mieszkańców, każdorazowo z uwzględnieniem praw pensjonariuszy oraz ich bezpieczeństwa w określonej sytuacji epidemiologicznej.

KMP.071.4.2020

Mieszkańcy jednego z warszawskich DPS-ów nie mogli głosować w wyborach 28 czerwca. Interwencja RPO

Data: 2020-07-01
  • Według skargi dyrektor DPS-u nie zgłosił na czas seniorów do głosowania korespondencyjnego ani nie zorganizował bezpiecznego głosowania na terenie placówki
  • Rzecznik interweniuje u Komisarza Wyborczego w Warszawie

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła skarga dotycząca niemożności udziału w wyborach Prezydenta RP 28 czerwca 2020 r. pensjonariuszy jednego z Domu Pomocy Społecznej.

Według skargi dyrektor placówki na czas nie zgłosił seniorów do głosowania korespondencyjnego, ani nie zorganizował bezpiecznego głosowania na terenie placówki.

Ze skargi wynika także, że od 3 miesięcy mieszkańcy mają zakaz wychodzenia nawet na korytarz. Są unieruchomieni w pokojach bez telefonu, bez radia, bez telewizora i bez możliwości wezwania pomocy w razie złego samopoczucia. Mieszkańcy nie mają się do kogo zwrócić, bo w placówce nie ma męża zaufania, a Rada Mieszkańców została kilka lat temu zlikwidowana jako „zbędna i niepotrzebna”

RPO zwrócił się o pilne podjęcie przez Rafała Wagnera, Komisarza Wyborczego w Warszawie, wszelkich działań mających na celu zagwarantowanie możliwości skorzystania przez obywateli z ich konstytucyjnych praw wyborczych.

VII.602.363.2020

Koronawirus. Aktualna sytuacja w DPS-ach na Mazowszu

Data: 2020-07-01
  • W okresie 20-26 czerwca 2020 r. na terenie województwa mazowieckiego u mieszkańców  trzech domów pomocy społecznej występowały potwierdzone przypadki zakażenia wirusem SARS-CoV-2

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami.

W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

W związku z sytuacją placówek na Mazowszu Kinga Jura, zastępczyni Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, na bieżąco przesyła KMPT informacje o sytuacji w domach pomocy społecznej.

W przypadku Domu Pomocy Społecznej w Krzyżanowicach aktualnie jeszcze jedna mieszkanka uznawana jest za osobę zakażoną (oczekuje na wynik przeprowadzonego testu). Dwadzieścia cztery osoby otrzymały status ozdrowieńców.

Ponadto w Domu Pomocy Społecznej w Niegowie zakażenie potwierdzono u 8 mieszkańców i 3 pracowników. Z kolei w Domu Pomocy Społecznej im. św. Brata Alberta w Warszawie zakażonych jest 9 mieszkanek (przebywających w izolatorium) oraz 8 pracowników.

KMP.071.4.2020

Koronawirus. Uchylono kolejne kary Sanepidu - m.in. 10 tys. zł za jazdę hulajnogą po wiślanym bulwarze

Data: 2020-06-30
  • Pani Agnieszka w kwietniu jechała hulajnogą po wiślanym bulwarze - dostała od Sanepidu 10 tys. zł kary administracyjnej
  • Pan Grzegorz poszedł do lekarza oraz by zrobić zdjęcie  nowego dowodu osobistego, po czym spotkał się ze znajomymi – wymierzono mu 5 tys. zł kary
  • Obiema sprawami zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił obie kary, bo ówczesny zakaz przemieszczania się już nie obowiązuje

To następne uchylenia drakońskich kar administracyjnych,  nakładanych na obywateli po kierowaniu do Powiatowych Inspektorów Sanitarny notatek policji wskazujących za naruszenie zakazów czy nakazów do niedawana obowiązujących wobec stanu epidemii.

RPO Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Za co wymierzano kary

2 kwietnia 2020 r. pani Agnieszka jechała hulajnogą po bulwarze nad Wisłą. Kobieta poinformowana o tym, że wprowadzono zakaz korzystania z miejsc publicznych, oświadczyła że z uwagi na to, że porusza się hulajnogą nie dotyczy jej zakaz wejścia dla pieszych czy wjazdu rowerem. Za niezastosowanie się do przepisów porządkowych policja nałożyła na nią 100 zł mandatu, którego przyjęcia odmówiła.

Policja sporządziła notatkę dla inspekcji sanitarnej, która na tej podstawie wymierzyła jej 10 tys. zł kary administracyjnej za niezastosowanie się do zakazu przemieszczania się.   

Pan Grzegorz 8 kwietnia wyszedł z domu – jak mówił potem policji - by pójść  do lekarza oraz by zrobić zdjęcie  nowego dowodu osobistego, po czym spotkał się ze znajomymi. Twierdził, że takie spotkanie to nie wykroczenie.

Policja skierowała do Sanepidu notatkę w tej sprawie. PPIS nałożył na niego 5 tys. zł kary. Do odwołania pana Grzegorza przyłączył się RPO.

Uchylenie kar

W obu sprawach Małopolski Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił kary. Wskazał, że w dacie sporządzenia notatek opisane zachowania naruszały obowiązki określone  w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii zakaz został zniesiony.

W świetle obowiązującego na dzień orzekania przez organ II instancji stanu prawnego, nie stanowi to podstawy do nałożenia kary administracyjnej.

Kierując się zasadą określoną w art. 189c k.p.a., a także realizując zasadę legalizmu i praworządności, organ zobowiązany jest do zastosowania nowej, korzystniejszej dla stron regulacji.

Wobec faktu, że zachowania stron nie podlegają obecnie ukaraniu w drodze administracyjnej kary pieniężnej,  organ uchylił decyzje Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w całości i umorzył postępowania.

VII.565.475.2020

Koronawirus. Obywatele w kwarantannie mogli wziąć udział w wyborach. Skuteczna interwencja RPO

Data: 2020-06-29
  • Dwie osoby, które krótko przed niedzielnymi wyborami trafiły na kwarantannę, miały problem z udziałem w nich
  • Początkowo nie mogłyby dostać pakietów wyborczych, umożliwiających głosowanie korespondencyjne
  • Powodem było błędna ocena początkowej daty kwarantanny
  • Po interwencji RPO komisarz wyborczy wydał im pakiety w piątek 26 czerwca – ostatniego możliwego dnia

W skardze do RPO obywatel wskazał, że 23 czerwca ok. godz. 16:00 otrzymał informacje o apelu Powiatowego Inspektora Sanitarnego do osób korzystających z jednego z lokali gastronomicznych w S. Obywatel ten 16 czerwca korzystał z usług lokalu, wobec czego ok. godz. 17:00 zgłosił w Sanepidzie, że mógł mieć kontakt z osobą zarażoną SARS-CoV-2. Został zatem skierowany na kwarantannę.

Następnie skontaktował się telefonicznie z komisarzem wyborczym aby poinformować, że wraz ze swą partnerką przebywają na kwarantannie, a chcą głosować korespondencyjnie. A termin uzyskania pakietów wyborczych dla osób w kwarantannie mijał właśnie 23 czerwca.

W lokalnej delegaturze Krajowego Biura Wyborczego dowiedział się, że powinien zostać potraktowany jak osoba, która przebywa na kwarantannie po 23.06.2020r. i w związku z tym ma prawo wraz z partnerką zgłosić się do odpowiedniego urzędu po pakiet wyborczy. Tak tez uczynił.

24 czerwca skontaktował się ze swym Urzędem Miejskim, gdzie wniosek  przyjęto. Od pracownika PPIS w S. otrzymał zaś odpowiedź, że na decyzji będzie informacja, że kwarantanna twa od 17.06.2020r. ale decyzja jest od 23.06.2020 r. i to ta druga data świadczy o tym, od kiedy rzeczywiście trwa kwarantanna - dzięki czemu nie będzie problemu z wydaniem pakietu wyborczego.

25 czerwca skontaktowała się z nim osoba, która przyjęła wniosek o wydanie pakietu wyborczego w urzędzie miasta. Poinformowała, że nie będą mogli głosować korespondencyjnie, ponieważ zgodnie z decyzją Sanepidu przebywają na kwarantannie od 17.06.2020 r. i powinni byli zgłosić chęć udziału w wyborach korespondencyjnie do 23.06.2020 r.  (co było niemożliwe ponieważ dopiero po godzinach pracy Urzędu przyjęto  zgłoszenie w PSSI i skierowano na kwarantannę). W związku z tym obywatel ponownie wniósł o wydanie pakietów.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Komisarza Wyborczego w Płocku o podjęcie działań w celu zagwarantowania skorzystania przez obywateli z ich konstytucyjnych praw wyborczych.

Odpowiedź komisarza wyborczego

Małgorzata Marta Walisiewicz, Komisarz Wyborczy w Płocku, odpisała RPO, że po wyjaśnieniu sprawy w urzędzie miasta ustalono, że skarżący spełnia kryteria do głosowania korespondencyjnego będąc na kwarantannie.

26 czerwca o godz. 18.20 otrzymał on pakiet wyborczy do głosowania w trybie przewidzianym dla wyborców podlegających w dniu głosowania obowiązkowej kwarantannie. Pakiet otrzymała również jego partnerka. Obie osoby oddały pakiety wyborcze urzędnikom, którzy dostarczyli te pakiety zgodnie z przepisami.

VII.602.283.2020

Koronawirus. Mikroprzedsiębiorcy z kilku województw, w tym ze Śląska, wykluczeni z bezzwrotnych dotacji. Rzecznik pisze do MR

Data: 2020-06-29
  • Siedem województw wyłączono z bezzwrotnych dotacji finansowych dla mikro i małych przedsiębiorców, realizowanych przez  Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości
  • Utrudni to powrót do normalnego działania przedsiębiorcom, którzy w związku z epidemią znaleźli się w kłopotach finansowych,.
  • Dotyka to szczególnie przedsiębiorców z woj. śląskiego – gdzie zarejestrowano najwięcej zakażeń COVID-19  

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają niepokojące informacje dotyczące wyłączenia kilku województw z programu Dotacje na kapitał obrotowy.  Przedsiębiorcy dotknięci epidemią mieliby otrzymać łącznie 2,5 mld zł  bezzwrotnych dotacji, których uruchomienie ogłoszono 22 czerwca 2020 r.

Zgodnie z zapowiedzią, warunkiem wypłaty dotacji jest wykazanie przez przedsiębiorcę spadku przychodów o przynajmniej 30% w dowolnym miesiącu  po 1 lutego 2020 r. - w porównaniu do poprzedniego miesiąca lub analogicznego okresu ubiegłego roku. Dotacja przysługuje także osobom samozatrudnionym. W przypadku mikro i małych przedsiębiorstw, bezzwrotne dotacje uruchamiane są przez marszałków poszczególnych województw.

Program bezzwrotnych dotacji ma zostać lub zostanie uruchomiony w dziewięciu województwach. W pozostałych siedmiu (lubuskie, łódzkie, małopolskie, mazowieckie, pomorskie, śląskie) dotacje prawdopodobnie nie zostaną uruchomione.

Przedsiębiorcom, którzy znaleźli się w kłopotach finansowych, utrudnia to powrót do normalnego działania. Dotyczy to w szczególności przedsiębiorców śląskich, którzy borykają się nie tylko z kryzysem finansowym, ale i też wizerunkowym, w związku z tym, że to właśnie w woj.  śląskim na 22 czerwca 2020 r. zarejestrowano najwyższą liczbę zakażeń COVID-19.

Od początku pandemii w województwie śląskim odnotowano 37,4%  wszystkich zakażeń w Polsce.

Rzecznik zwrócił się do ministry rozwoju, wicepremier Jadwigi Emilewicz o niezbędne działania wspierające mikro i małych przedsiębiorców z pominiętych województw.

BPK.801.1.2020

Ile można czekać na zasiłek z ZUS w pandemii?

Data: 2020-06-29

Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pan złożył wniosek o zasiłek opiekuńczy na dziecko z niepełnosprawnością 16 marca 2020 r., do dziś zasiłek nie wpłynął. Czy ZUS może tak przeciągać sprawę?

Jeżeli ZUS nie udzielił odpowiedzi i nie załatwił sprawy w ustawowym terminie – zazwyczaj w ciągu jednego miesiąca lub w sprawach szczególnie skomplikowanych w terminie nie później niż w ciągu dwóch miesięcy, to wówczas przysługuje prawo do wniesienia ponaglenia oraz skargi na bezczynność lub przewlekłość postępowania.

Ponaglenie zgodnie z art. 37 kodeksu postępowania administracyjnego wnosi się, gdy nie załatwiono sprawy w terminie (bezczynność) lub postępowanie jest prowadzone dłużej niż jest to niezbędne do załatwienia sprawy (przewlekłość). Ponaglenie wnosi się: do organu wyższego stopnia za pośrednictwem organu prowadzącego postępowanie lub do organu prowadzącego postępowanie – w sytuacji kiedy nie ma organu wyższego stopnia.

W przedstawionej sytuacji ponaglenie należy wnieść do ZUSu, a więc bezpośrednio do organu, który zajmuje się sprawą. Należy je uzasadnić.

Warto pamiętać, że wniesienie ponaglenia jest warunkiem do złożenia skargi na bezczynność organu lub przewlekłe prowadzenie postępowania. Zgodnie z art. 52 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę można wnieść po wyczerpaniu środków zaskarżenia, jeżeli służyły one skarżącemu w postępowaniu przed organem właściwym w sprawie, chyba że skargę wnosi prokurator, Rzecznik Praw Obywatelskich lub Rzecznik Praw Dziecka.

Przez wyczerpanie środków zaskarżenia należy rozumieć sytuację, w której stronie nie przysługuje żaden środek zaskarżenia, taki jak zażalenie, odwołanie lub ponaglenie, przewidziany w ustawie.

Skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania można wnieść w każdym czasie po wniesieniu ponaglenia do właściwego organu.

Skargę do sądu administracyjnego wnosi się za pośrednictwem organu, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania jest przedmiotem skargi.

Jak się dostać do lekarza w pandemii, skoro w przychodni nie odbierają telefonów?

Data: 2020-06-27

Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pani skarży się, że nie można się wybrać na normalną wizytę do przychodni, a jedynie porady przez telefon, trudno się w ogóle dodzwonić do przychodni.

W sytuacji epidemii dla dobra pacjentów ograniczone zostały wizyty w gabinetach lekarskich. Przychodnie uruchomiły telefony, pod którymi można konsultować się z lekarzem. Można również odbywać e-wizyty przez portal pacjent.gov.pl, dotyczy to osób, które mają internetowe konto pacjenta. Za organizację pracy w danej przychodni odpowiada kierownictwo tej placówki. Infolinią dla pacjentów jest telefon Rzecznika Praw Pacjenta 800-190-590.

Rzecznik Praw Obywatelskich podejmował już działania w związku ze zgłaszanymi problemami dostępu pacjentów do świadczeń zdrowotnych i kierował wystąpienia generalne do Ministra Zdrowia, naświetlając zarówno trudności pacjentów w dostępie do pomocy lekarskiej jak i nieprawidłowości w rozwiązaniach dotyczących możliwości świadczenia usług przez lekarzy.

Koronawirus. Ponowna interwencja  Rzecznika na rzecz przedsiębiorców

Data: 2020-06-26
  • Nadal nie ma jednolitego, kompleksowego i spójnego aktu prawnego dotyczącego wyłącznie przedsiębiorców, który uwzględniałby specyficzne potrzeby każdej branży podczas epidemii
  • Kolejnym nowelizacjom tarczy antykryzysowej brak przejrzystości  -  zmieniają zaś one akty prawne, które nie wiążą się z sytuacją przedsiębiorców
  • A w nowej rzeczywistości gospodarczej mają oni prawo oczekiwać od władzy uchwalania prawa ze znacznym wyprzedzeniem i z uwzględnieniem konsultacji społecznych
  • Ponadto część środków przeznaczonych na utrzymanie przedsiębiorstw w czasie epidemii trafiła do wierzycieli

To niektóre argumenty RPO Adam Bodnara, który pyta wicepremier, ministrę rozwoju Jadwigę Emilewicz o stworzenie ram prawnych funkcjonowania przedsiębiorców w najbliższych miesiącach. Przekazuje też dodatkowe oceny i wnioski w celu zapewnienia skutecznej ochrony praw i wolności przedsiębiorców w związku z epidemią.

"Przedsiębiorcy mają poczucie opuszczenia przez państwo"

Skargi przedsiębiorców różnych branż wskazują na poczucie opuszczenia przez państwo, które miało być przyjazne wszystkim obywatelom – pisał RPO do MR. Tymczasem wciąż nie ma „specustawy” dotyczącej wyłącznie sytuacji przedsiębiorców w czasie epidemi i po niej. Brakuje też partnerskich konsultacji, o czym świadczą protesty przedsiębiorców. A tarcza antykryzysowa nie określa choć przybliżonych okresów "odmrażania” kolejnych branż.

Dlatego Adam Bodnar wezwał wtedy do podjęcia konkretnych działań na rzecz przedsiębiorców.  Przedstawił propozycje skutecznej ochrony praw i wolności przedsiębiorców w związku z epidemią.

W odpowiedzi na to wystąpienie  nie wskazano jednak, jak państwo zamierza długofalowo wspomagać przedsiębiorców w dobie kryzysu oraz w pewnym okresie po jego ustaniu. Nie było też odniesienia do postulatu stworzenia jednolitego aktu prawnego dedykowanego wyłącznie przedsiębiorcom, uwzględniającego potrzeby każdej branży gospodarki podczas epidemii.

Kolejne uwagi RPO

Obserwacja działań legislacyjnych parlamentu prowadzi do wniosku, że wciąż brak jest jednolitej koncepcji pomocowej dla przedsiębiorców. 19 czerwca 2020 r. Sejm uchwalił kolejną odsłonę tarczy antykryzysowej. Należy wobec niej powtórzyć te same zarzuty, w tym przede wszystkim brak przejrzystości oraz dokonywanie zmian w innych aktach prawnych, które nie mają żadnego związku z sytuacją przedsiębiorców.

Kolejne nowelizacje tarczy - mimo że niektóre faktycznie mogą wynikać z nagłej sytuacji gospodarczej - raczej wskazują na brak właściwego rozeznania i wcześniejszych, przed epidemicznych działań władzy co do sytuacji prawnej i faktycznej wielu branż.

Jako przykład RPO podaje wyłączenie spod zajęcia oraz egzekucji sądowej i administracyjnej różnych form dofinansowań i pożyczek z powiatowego urzędu pracy dopiero w tarczy antykryzysowej 4.0 - gdy taką ochronę przed egzekucją przewidziano znacznie wcześniej (niemal w połowie kwietnia 2020 r.) wobec wsparcia finansowego udzielonego przedsiębiorcom przez Polski Fundusz Rozwoju S.A.

Ponadto RPO wskazuje na problemy przedsiębiorców związane z brakiem ochrony przed egzekucją środków otrzymanych z tytułu różnego rodzaju pomocy w ramach tarczy. Niestety, część środków przeznaczonych na utrzymanie przedsiębiorstw została przekazana wierzycielom. Rzecznik nie neguje prawa wierzycieli do zaspokojenia roszczeń, lecz wskutek zaniechania władz doszło do sytuacji, w której pakiet ochronny - wbrew szczytnym założeniom - nie został należycie wykorzystany na pokrycie i dofinansowanie kosztów  działalności gospodarczej.

Brak przejrzystych i jasnych regulacji prawnych, a także ich częste zmiany, powoduje zaś, że przedsiębiorcy wielokrotnie są zmuszeni do kontaktu z urzędnikami, a przez to dłużej czekają na wsparcie.

Takie sytuacje występowały przede wszystkim przy udzielaniu przez powiatowe urzędy pracy pożyczek mikroprzedsiębiorcom. Oznacza to, że nie tylko przedsiębiorcy mają problem z określeniem swej sytuacji prawnej - także urzędnicy nie są w stanie dokonać wykładni obowiązującego prawa. Znajduje to potwierdzenie w licznych interwencjach i wnioskach o wydanie objaśnień prawnych w związku z pakietem antykryzysowym, kierowanych przez Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców do ministrów.

Adam Bodnar prosi ministrę Jadwigę Emilewicz o wskazanie, jakie działania systemowe w związku z Covid-19 resort podejmuje na rzecz przedsiębiorców oraz jakie prace analityczne lub zaawansowany proces legislacyjny trwa w chwili obecnej – których celem  byłoby stworzenie ram prawnych funkcjonowania przedsiębiorców w najbliższych miesiącach.

Odpowiedź wiceministra Marka Niedużaka (aktualizacja 22 lipca)

(...) W odniesieniu do postulatu jednolitego aktu prawnego dedykowanego wyłącznie przedsiębiorcom, należy podkreślić, że jednym z priorytetów reakcji na epidemię było jak najszybsze dostarczenie środków wsparcia dla polskich firm mających poważne niedobory płynności finansowej. Należało to uczynić w sposób sprawny, a kwestia obranej techniki legislacyjnej nie miała – przynajmniej z punktu widzenia odbiorców wsparcia – charakteru pierwszorzędnego.

Proszę też przy tym pamiętać, że rząd nie mógł, już na tym najwcześniejszym etapie, zignorować wezwań od pomoc od przedstawicieli różnych dziedzin życia zagrożonych negatywnym wpływem epidemii. Zdajemy sobie sprawę, że szybkie tempo prac, towarzysząca im presja oraz brak danych co do tego jak dalej rozwinie się sytuacja pandemiczna, a co za tym idzie gospodarcza, mogła mieć swój – całkowicie niezamierzony – skutek uboczny w postaci pewnych niedociągnięć legislacyjnych. Niestety strona rządowa nie miała jednak komfortu czasu, pełnej informacji czy też możliwości prowadzenia szerokich konsultacji. Biorąc to wszystko pod uwagę, trudno jest teraz stawiać zarzuty, które za punkt odniesienia mają nie konkretną i niedoskonałą rzeczywistość z marca 2020 r., lecz ponadczasowe idee teorii prawa (jakkolwiek słuszne).

(...) W odniesieniu do podniesionej przez Rzecznika kwestii braku przejrzystości regulacji, który powoduje konieczność kontaktu z urzędnikami i w efekcie wydłuża okres oczekiwania na wsparcie, należy podkreślić, że kontakt z urzędem i instytucjami w wielu przypadkach jest po prostu nieunikniony. Wynika to z całkowicie naturalnej potrzeby weryfikacji indywidualnej sytuacji przedsiębiorcy pod kątem warunków przyznawania środków. Należy przy tym wskazać, że wnioski elektroniczne, np. o świadczenie postojowe, są weryfikowane przez system. Jeżeli wniosek nie zawiera błędów oraz są spełnione warunki do otrzymania świadczenia, to wniosek kierowany jest do wypłaty. W stosunku do błędnych wniosków prowadzone jest postępowanie wyjaśniające. W takim przypadku czas rozpatrzenia wniosku może być wydłużony. 

(...) Z kolei do zagadnienia wyłączenia z egzekucji wsparcia finansowego należy podchodzić z dużą dozą ostrożności. W związku z tym, że na sprawy egzekucyjne składają się trudne sytuacje dłużników i słuszne interesy wierzycieli, należy zgodzić się ze stanowiskiem Krajowej Rady Komorniczej, że konieczne jest uwzględnienie interesów obu stron postępowania egzekucyjnego oraz właściwe stosowanie przepisów prawa przez wszystkie podmioty uczestniczące w czynnościach egzekucyjnych.

Zgodnie z ustawą o systemie instytucji rozwoju środki pochodzące z udzielonego przedsiębiorcom wsparcia finansowego nie podlegają egzekucji sądowej ani administracyjnej, chyba że egzekwowana wierzytelność powstała w związku z naruszeniem zasad, na których udzielono danemu przedsiębiorcy takiego wsparcia. Dotyczy to również świadczenia postojowego, a także zgodnie z ustawą o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw - mikropożyczki oraz dofinansowań do wynagrodzeń.

Wśród rozwiązań tzw. „Tarczy” znajduje się również podwyższenie kwoty wolnej od egzekucji, jeśli obniżenie wynagrodzenia pracownika lub zwolnienie członka jego rodziny nastąpiło z powodu działań służących zapobieganiu zarażeniem wirusem SARS-CoV-2. Wprowadzono także zakaz wyznaczania licytacji nieruchomości, w których mieszkają dłużnicy, w czasie trwania epidemii i 90 dni po jej zakończeniu.

Wobec tego trzeba podkreślić, że wprowadzono szczególną ochronę dłużników, mimo że wierzyciele mają silne uprawienie do odzyskania własnych środków i również mogą znajdować się w trudnej sytuacji z powodu epidemii. Warto też wspomnieć, że z ochrony korzystają w szczególności środki unijne. 

(...) Odnośnie do prawa przedsiębiorców do oczekiwania od władzy przewidywalności, wyrażającej się, m.in. w uchwalaniu prawa ze znacznym wyprzedzeniem oraz z uwzględnieniem konsultacji społecznych, podkreślam, że w pełni zgadzamy się z tymi postulatami. Jednocześnie nie można było przewidzieć, że w 2020 r. epidemia koronawirusa, w tak krótkim czasie, stanie się globalnym wyzwaniem. Nie sposób było także przewidzieć jej skutków gospodarczych. Wobec tego trudno porównywać tempo czy specyfikę przebiegu procesu legislacyjnego w zwykłych warunkach z tym podczas wybuchu pandemii.

(...) W odniesieniu do pytania o toczące się prace legislacyjne, należy wskazać, że wprowadzenie dalszych ułatwień dla firm i poszczególnych branż nie jest wykluczone, np. w formie przedłużenia niektórych z dotychczasowych środków wsparcia. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że pakiet rozwiązań osłonowych objęty tzw. „Tarczą Antykryzysową” jest oparty na Komunikacie Komisji Europejskiej „Tymczasowe ramy środków pomocy państwa w celu wsparcia gospodarki w kontekście trwającej epidemii COVID-19”, które jako instrument uzasadniony wyjątkowymi okolicznościami, stosowane są od dnia 19 marca do 31 grudnia 2020 r. Komisja może jednak dokonać ich przeglądu przed tą datą i w razie potrzeby przedstawić dalsze wyjaśnienia w zakresie jej podejścia do określonych kwestii.

Natomiast pomoc długofalową przewiduje w szczególności tzw. „Polityka Nowej Szansy”, w ramach której 28 maja 2020 r. Sejm uchwalił ustawę o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorców. Celem ustawy jest umożliwienie udzielania pomocy publicznej na ratowanie i restrukturyzację przedsiębiorców w trudnościach w formie wsparcia finansowego (pożyczki) oraz w formie ulg w wykonaniu administracyjnej kary pieniężnej. Na wsparcie przeznaczono 120 mln zł z budżetu rocznie przez 10 lat.

V.7100.26.2020

MR do RPO o Polskim Bonie Turystycznym

Data: 2020-06-26
  • Pierwotnie rząd planował, że bon turystyczny przysługiwałby osobom mającym umowy o pracę, których zarobki nie przekraczają średniej krajowej
  • RPO wskazywał MR, że oznacza to wykluczenie osób samozatrudnionych i pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych, a także emerytów i rencistów
  • W ocenie Rzecznika dostęp do programu wszystkich podatników w większym stopniu sprzyjałby wsparciu branży turystycznej
  • Okazało się jednak, że bonem turystycznym będzie 500 zł na każde dziecko

W maju 2020 r. podawano, że rząd pracuje nad wprowadzeniem programu „Bon turystyczny 1000 plus”. W ramach pierwotnych założeń, bon miał wynosić 1000 zł i zostać wykorzystany w krajowej turystyce. Przewidziano, że zostanie skierowany do osób pozostających z stosunku umowy o pracę, których wynagrodzenie nie przekracza kwoty średniej krajowej (tj. 5200 zł brutto).

Do RPO wpływały skargi obywateli wykluczonych z takiego programu. Zawiedzeni byli  emeryci i renciści,  wskazujący na nierówne traktowanie osób najsłabszych, starszych i często schorowanych w dostępnie do wypoczynku. Założenia rządowe pomijały też osoby samozatrudnione czy wykonujące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.

Według Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców bon powinien przysługiwać każdemu obywatelowi polskiemu płacącemu podatki, niezależnie od wysokości dochodu i tego, czy uiszcza je w ramach umowy o pracę, umowy cywilnoprawnej, emerytury czy działalności gospodarczej.

W ocenie Adama Bodnara dostęp do programu szerszego kręgu uprawnionych, np. wszystkich podatników, bez konieczności angażowania pracodawców w zakup bonów, w większym stopniu będzie sprzyjał wsparciu branży turystycznej oraz wszystkich przedsiębiorców świadczących usługi na rzecz turystów.

4 czerwca 2020 r. Rzecznik zwrócił się do Jadwigi Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju o stanowisko. Oczekiwał także wskazania, czy bon ma służyć wsparciu przedsiębiorców z branży turystycznej, czy obywateli-konsumentów oraz czy  będzie przeznaczony tylko do wykorzystania w krajowej turystyce, czy także np. przy zakupie zagranicznych imprez turystycznych.

Odpowiedź MR

Sekretarz stanu Andrzej Gut-Mostowy odpisał RPO:

Działania Rządu skierowane są na rozwiązania, które mają służyć jak największej liczbie obywateli, bez ewentualnych wykluczeń społecznych, kulturowych czy też religijnych.

Dynamicznie zmieniająca się sytuacja związana z epidemią COVID-19, powoduje podejmowanie szeregu działań tj. tworzenie przepisów prawa, projektów, programów oraz wytycznych bezpieczeństwa mających na celu wypracowanie najlepszych rozwiązań dla obywateli oraz m.in. branży turystycznej.

Kancelaria Prezydenta we współpracy z Ministerstwem Rozwoju opracowała projekt ustawy polskiego bonu turystycznego, który będzie przysługiwał osobie mającej w dniu wejścia w życie ustawy przyznane prawo do świadczenia wychowawczego lub dodatków oraz osobie, której w okresie od dnia następującego po dniu wejścia w życie ustawy do dnia 31 grudnia 2021 r. przyznano również te prawa.

Za pomocą bonu będzie można dokonać płatności za usługi hotelarskie1) lub imprezy turystyczne realizowane przez przedsiębiorcę turystycznego2) lub organizację pożytku publicznego3) na terenie RP. Celem programu jest wsparcie finansowe zarówno polskich rodzin jak i branży turystycznej, bez względu na dochód oraz formę zatrudnienia beneficjenta.

Kwota Polskiego Bonu Turystycznego, będzie wynosiła jednorazowo 500 zł na każde dziecko. Natomiast na dziecko niepełnosprawne przysługuje jedno świadczenie w formie bonu w wysokości 500 zł oraz jedno dodatkowe świadczenie w formie bonu w wysokości 500 zł. Okres ważności takiego świadczenia będzie obowiązywał do 31 marca 2022 r.

Projekt ustawy o Polskim Bonie Turystycznym został skierowany do Senatu RP. W chwili obecnej prawdopodobny termin wejścia w życie ustawy nie jest możliwy do sprecyzowania - dodał wiceminister.

V.7224.95.2020

Czy mam obowiązek zrzec się roszczeń wobec przychodni, żeby dostać się do lekarza?

Data: 2020-06-26
  • Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pan przy wejściu do przychodni został poproszony o podpisanie dokumentu, w którym zrzeka się roszczeń z tytułu ewentualnego zakażenia koronawirusem. Gdy nie chciał podpisać, został poinformowany, że nie będzie mógł być obsłużony. Czy państwowa przychodnia może narzucać pacjentom podpisanie takich oświadczeń ?

Podstawa prawna ewentualnych roszczeń pacjentów znajduje się m.in. w Kodeksie cywilnym (dalej jako k.c.) i to przepisy tej ustawy regulują, w jakich sytuacjach pacjent może wystąpić z roszczeniami względem podmiotu leczniczego. Może on żądać m.in. zadośćuczynienia za wywołanie rozstroju zdrowia, zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta czy odszkodowania za wyrządzoną szkodę majątkową. W przypadku śmierci pacjenta, roszczenie o zadośćuczynienie przysługuje jego najbliższym.

Należy też zaznaczyć, że zakażenie koronawirusem pod względem prawnym nie różni się od innych przypadków tzw. zakażeń szpitalnych. Zatem, wydaje się, że nawet podpisanie oświadczenia o zrzeczeniu się roszczeń nie uchroni podmiotu leczniczego przed ewentualną odpowiedzialnością, jeżeli udowodnione zostaną przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej. Zgodnie bowiem z art. 203 Kodeksu postępowania cywilnego, nawet na etapie postępowania sądowego, sąd może uznać za niedopuszczalne zrzeczenie się lub ograniczenie roszczenia tylko wtedy, gdy okoliczności sprawy wskazują, że wymienione czynności są sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego albo zmierzają do obejścia prawa.

Podstawy prawne zawarte w Kodeksie cywilnym odnoszą się do następujących sytuacji:

  • art. 415 k.c. – może być podstawą roszczenia wobec konkretnego lekarza, art. brak stosowania środków ochrony indywidualnej (np. nienoszenie maseczki, fartucha);
  • art. 416 k.c. – może mieć zastosowanie w przypadku winy organów zarządzających, art. brak zapewnienia osobom zatrudnionym odpowiedniej jakości lub ilości środków ochrony indywidualnej (np. niedostarczenie płynu do dezynfekcji, sprzęt niemający atestów);
  • art. 429 k.c. i 430 k.c. – odpowiedzialność placówki za szkody wyrządzone przez osoby, którym dana placówka powierzyła wykonywanie określonych czynności wobec pacjenta.

Należy również pamiętać, że w sytuacji dochodzenia roszczeń ciężar dowodowy co do zasady spoczywa na pacjencie, zatem to on będzie musiał wykazać, że winę za zakażenie ponosi lekarz lub placówka medyczna. W orzecznictwie sądowym dotyczącym spraw medycznych dominuje pogląd, że nie wymaga się, aby związek przyczynowy między zachowaniem pracowników placówki medycznej, a szkodą po stronie pacjenta został ustalony w sposób pewny, gdyż w świetle wiedzy medycznej w większości wypadków można mówić tylko o prawdopodobieństwie wysokiego stopnia. Niezależnie od tego, przesłankami, które należy wykazać jest: szkoda (zakażenie), wina (lekarza lub placówki) oraz związek przyczynowo – skutkowy pomiędzy zawinionym działaniem lub zaniechaniem placówki bądź konkretnego lekarza, a doznaną przez pacjenta szkodą. Sprawy medyczne z uwagi na swoją specyfikę są rozpatrywane przez sądy z uwzględnieniem wszystkich indywidualnych okoliczności, występujących w konkretnej sprawie, zarówno po stronie pacjenta (np. stan zdrowia pacjenta, stosowanie się do zaleceń i procedur bądź ewentualne przyczynienie się do zakażenia) oraz po stronie podmiotu leczniczego lub danego lekarza (stosowanie procedur, wyposażenie w środki ochrony i korzystanie z nich).

Jako pewną formę ograniczenia ryzyka, związanego z ewentualnymi roszczeniami pacjentów, wskazać można na możliwość pobierania od pacjenta specjalnego oświadczenia przed rozpoczęciem udzielania świadczeń zdrowotnych. Oświadczenie to może zawierać informacje o stopniu ryzyka, z jakim niewątpliwie wiąże się udzielanie świadczeń zdrowotnych w okresie stanu epidemii nawet wówczas, gdy placówka lub lekarz stosuje wszelkie konieczne procedury i środki ochrony indywidualnej.

Jednakże zawarcie w oświadczeniu treści, iż pacjent zrzeka się wszelkich roszczeń wobec placówki, a także, że podpisanie tego oświadczenia stanowi warunek konieczny udzielenia jakichkolwiek świadczeń zdrowotnych może budzić wątpliwości pod względem jego zgodności z prawem cywilnym (a także z prawami pacjenta).W takich sytuacjach można rozważyć kontakt z telefoniczny Rzecznikiem Praw Pacjenta pod numerem infolinii: 800-190-590 lub pisemnie na adres: Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, ul. Młynarska 46, 01-171 Warszawa.

Dlaczego sanepid nie daje mi kopii wyniku mojego testu na Covid-19?

Data: 2020-06-25
  • Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pracowniczka drogerii ma pozytywny wynik testu na Covid -19. Zadzwoniła do sanepidu i poprosiła o przesłanie potwierdzenia badania na maila. Pracownik Sanepidu odmówił, bo „za badania nie płaciła i nie ma prawa wglądu w nie”. Lekarz rodzinny też poprosił sanepid o udostępnienie badań pacjentki.

Zadania Państwowej Inspekcji Sanitarnej określone zostały w ustawie o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, ale także w ustawach odrębnych jak np. w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Państwowa Inspekcja Sanitarna podlega ministrowi zdrowia. Jej organy, jak państwowy wojewódzki inspektor sanitarny i państwowy powiatowy inspektor sanitarny są organami administracji rządowej, a w konsekwencji są organami władzy publicznej. Zgodnie z art. 2 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, przestrzeganie praw pacjenta jest m. in. obowiązkiem organów władzy publicznej właściwych w zakresie ochrony zdrowia.

Jednym z praw pacjenta jest prawo do dostępu do dokumentacji medycznej, dotyczącej jego stanu zdrowia oraz udzielonych mu świadczeń zdrowotnych.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, w systemie teleinformatycznym, którego administratorem jest minister zdrowia, gromadzone są dane m. in. osób, w stosunku do których podjęto decyzję o wykonaniu testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 oraz osób zakażonych tym wirusem. Dane te są udostępniane m. in. organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Narodowemu Funduszowi Zdrowia oraz podmiotom wykonującym działalność leczniczą.

Warto podkreślić, że wyniki testów diagnostycznych w kierunku SARS-CoV-2 finansowanych ze środków publicznych są wprowadzane przez medyczne laboratoria diagnostyczne wykonujące diagnostykę zakażenia wirusem SARS-CoV-2 do systemu teleinformatycznego, o którym wspomniano wyżej.

W sytuacji budzącej wątpliwości co do podstaw prawnych odmowy udzielenia informacji na temat wyników badań przez pracownika stacji sanitarno-epidemiologicznej, zarówno pacjentowi jak i podmiotowi leczniczemu w ramach podstawowej opieki medycznej, warto rozważyć skierowanie oficjalnego pytania w tym przedmiocie do Głównego Inspektora Sanitarnego, który ustala szczegółowe zasady postępowania państwowych inspektorów sanitarnych.

Rzecznik przyłącza się do sprawy w TK z wniosku Prezydenta RP ws. odwoływania członków Rady Dialogu Społecznego

Data: 2020-06-24
  • RPO przyłączył się do postępowania Trybunału Konstytucyjnego  z wniosku prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie nadania premierowi prawa odwoływania członków Rady Dialogu Społecznego, reprezentujących związki zawodowe i organizacje pracodawców
  • Jest to możliwe w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, a także wobec utraty zaufania z powodu: informacji o pracy, współpracy lub służbie w organach bezpieczeństwa PRL alb też sprzeniewierzenia się działaniom Rady poprzez "niemożność przejrzystego, merytorycznego i regularnego dialogu”
  • To niedopuszczalna ingerencja w zasadę wolności związkowej i autonomii związków zawodowych i organizacji pracodawców – wskazuje Rzecznik i wnosi o uznanie tych przepisów za niezgodne z Konstytucją

Postępowanie TK (sygn. akt K 9/20) zostało wszczęte na podstawie wniosku Prezydenta RP z 22 maja 2020 r. Ponieważ chodzi o problemy o kluczowym znaczeniu dla rozwoju dialogu społecznego i kształtowania się ustroju społecznej gospodarki rynkowej, Rzecznik Praw Obywatelskich zgłosił udział w tym postępowaniu.

RPO przedstawił stanowisko, że zakwestionowane przez prezydenta przepisy naruszają zasadę określoności przepisów wynikającą z art. 2 Konstytucji i stanowią niedopuszczalną oraz nieproporcjonalną ingerencję w zasadę wolności związkowej i autonomii związków zawodowych i organizacji pracodawców (art. 59 Konstytucji).

Ponadto Rzecznik powołuje się na art. 31 ust. 3 Konstytucji (dopuszczalność ograniczenia praw i wolności), art. 12 (wolność tworzenia i działania związków zawodowych) oraz art. 20 (solidarność, dialog i współpraca partnerów społecznych jako podstawa ustroju gospodarczego RP).

W ocenie RPO doszło też do naruszenia art. 3 ust. 1 ratyfikowanej przez Polskę Konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy nr  87 z 9 lipca 1948 r. dotyczącej wolności związkowej i  ochrony praw związkowych.

Ocena kwestionowanych zmian

Dotychczas – według ustawy z 24 lipca 2015 r. o RDS -  członków Rady reprezentujących stronę społeczną oraz stronę rządową powoływał i odwoływał Prezydent RP. Ustawa „kowidowa” z 31 marca 2020 r. wprowadziła dwie zmiany.

Pierwsza ma charakter epizodyczny i stanowi, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii to Prezes Rady Ministrów odwołuje członków Rady będących przedstawicielami strony pracowników i strony pracodawców (na wniosek tych organizacji lub bez niego).  Wyłącza to zatem na ten czas kompetencję Prezydenta RP w tym zakresie.  

W ocenie Rzecznika ochrona interesu publicznego nie wymaga powierzenia premierowi, który za pośrednictwem właściwych ministrów jest przecież także stroną dialogu społecznego, kompetencji odwołania członka RDS. To wyłącznie do organizacji reprezentowanych w Radzie powinna należeć ocena działalności ich przedstawicieli. Uczestnicy dialogu powinni być równi wobec prawa.

Druga zmiana wprowadza do ustawy o RDS zasadę, że Prezes Rady Ministrów odwołuje członka Rady w przypadku utraty zaufania związaną z informacją dotyczącą pracy, współpracy lub pełnienia służby w organach bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 2 ustawy lustracyjnej z 18 października 2006 r. lub  też sprzeniewierzenia się działaniom Rady,  doprowadzając do braku możliwości prowadzenia przejrzystego, merytorycznego i regularnego dialogu organizacji pracowników i pracodawców oraz strony rządowej.

Przed wejściem w życie tej zmiany pozytywne oświadczenie lustracyjne  nie pociągało za sobą negatywnych konsekwencji. Tylko niezgodne z prawdą oświadczenie – stwierdzone prawomocnie przez sąd - powinno spotkać się z sankcją w postaci pozbawienia danej osoby pełnienia funkcji publicznej. Ustawa nie wprowadza zaś obowiązku składania oświadczeń lustracyjnych przez członków RDS.

Rzecznik podziela stanowisko Andrzeja Dudy, że przesłanki odwołania członka RDS z tych powodów zawierają pojęcia nieostre i nieprecyzyjne. Nie została też określona procedura pozyskiwania przez Prezesa Rady Ministrów informacji dotyczącej pracy, współpracy lub pełnienia służby w organach bezpieczeństwa PRL danej osoby w myśl ustawy lustracyjnej.

Nie jest także jasne, według jakich kryteriów ma przebiegać ocena zachowań członka Rady, które skutkować będą brakiem możliwości prowadzenia przejrzystego, merytorycznego i regularnego dialogu organizacji pracowników i pracodawców oraz strony rządowej.

- Trafne jest stanowisko prezydenta, że ten przepis przyznaje nadmierną swobodę przy ustalaniu okoliczności, uzasadniających konieczność zmian w składzie Rady i jest przez to niezgodny z wynikającą z art. 2 Konstytucji zasadą określoności przepisów prawa – wskazuje Adam Bodnar.

Wcześniejsza interwencja RPO

Na podstawie wniosku sześciu członków RDS, reprezentujących związki zawodowe i organizacje pracodawców, RPO 14  maja 2020 r. zwracał uwagę rządowi, że trudno znaleźć związek między upoważnieniem premiera do odwoływania członków RDS a stanem zagrożenia epidemicznego albo stanem epidemii. A przyznanie tej kompetencji stronie rządowej, - będącej aktywnym uczestnikiem prowadzonych na jej forum prac i głównym adresatem prezentowanego przez nią stanowiska - może prowadzić do naruszenia zasady równości i równowagi pomiędzy uczestnikami dialogu społecznego.

Rzecznik pisał też o wątpliwościach, jakie budzą powody, dla których premier może odwołać członka Rady. Przytoczył wyroki TK o tym, że celem  lustracji było zapewnienie jawności życia publicznego, eliminacja szantażu faktami z przeszłości, które mogą być uznane za kompromitujące, i poddanie tych faktów społecznemu osądowi. Zatem istotą było ustalenie przede wszystkim faktu służby, pracy, czy współpracy, a nie samego kłamstwa danej osoby.

A osoby wchodzące w skład RDS, które przed wejściem w życie ustawy zmieniającej, złożyły zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, mogły oczekiwać, opierając się na gwarancjach danych im przez ustawodawcę, a także wynikających z samego celu postępowania lustracyjnego, że nie pociągnie za sobą negatywnych konsekwencji co do członkostwa w Radzie.

III.7040.69.2020

Koronawirus. Następne administracyjne kary pieniężne uchylone - skoro zakazy już nie obowiązują

Data: 2020-06-24
  • Pan Arkadiusz i Mirosław siedzieli przy miejskim sklepiku. Przez policję zostali tylko pouczeni, ale po jej notatce Powiatowy Inspektor Sanitarny wymierzył im po 5 tys. zł kary
  • Pan Miłosz przyjechał na nadrzeczny bulwar rowerem. On też został tylko pouczony, ale notatka policyjna stała się podstawą 10 tys. zł kary od powiatowej inspekcji
  • W ich sprawach interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił decyzje wobec  mężczyzn, bo ówczesny zakaz przemieszczania się już nie obowiązuje

To kolejne takie uchylenia drakońskich kar administracyjnych,  nakładanych na obywateli za naruszenie zakazów czy nakazów do niedawana obowiązujących wobec stanu epidemii.

Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

4 kwietnia 2020 r. pan Arkadiusz siedział z panem Mirosławem i kilkoma innymi mężczyznami na ławce przy sklepie. Po wylegitymowaniu oświadczyli policji, ze chcieli się napić piwa po pracy. Wiedzą o nakazach, ale mają już dość siedzenia w domu. Osoby te zostały pouczone.

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Oświęcimiu 7 kwietnia nałożył na niech po 5 tys. zł kar. Oni sami kwestionowali, by naruszyli zakaz przemieszczania się.

Pan Miłosz - określany w mediach jako "rowerzysta z Wadowic" - złamał zakaz przebywania na bulwarach. Zgodnie z treścią notatki policji - która poprzestała na pouczeniu go -  nie miał wiedzy na temat zakazu przebywania na bulwarach. Notatka została przekazana do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, który wymierzył mu karę 10 tys. zł.

Wszyscy odwołali się, a ich sprawami – jak wielu innych tak ukaranych - zainteresował się RPO.  

Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił kary wobec nich, a sprawy umorzył.

Wskazał, że w dacie sporządzenia notatek opisane zachowania naruszały obowiązki określone w odpowiednich rozporządzeniach Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Organ I instancji wydał decyzje nakładające kary pieniężne w oparciu o przepisy obowiązujące w dacie jej wydania.

Obecnie zakazy te już nie obowiązują. W świetle obowiązującego na dzień orzekania przez organ II instancji stanu prawnego, uznać należy, że obecnie, w wyniku dokonanej zmiany przepisów, dalsze prowadzenie postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia kary pieniężnej stało się bezprzedmiotowe – orzekł MPWIS w obu tych sprawach. 

V.7018.330.2020,  V.7018.332.2020,  V.7018.326.2020, VII.565.40.2020

Adam Bodnar: pozostaje mieć nadzieję, że wybory będą przeprowadzone zgodnie z regułami

Data: 2020-06-24
  • W przypadku tych wyborów rozstrzygnie się wyłącznie to — tylko albo aż — czy Polska będzie dalej podążała w kierunku demokracji hybrydowej, nieliberalnej, systemu konkurencyjnego autorytaryzmu, czy przeciwnie: ta droga zostanie zahamowana – mówi RPO Adam Bodnar w wywiadzie dla portalu Obywatele News
  • Pozostaje jedynie nadzieja, że skoro te wybory są ostatecznie organizowane w tym, a nie innym terminie, to mimo wszystko zostaną przeprowadzone zgodnie z wszelkimi regułami sztuki

W ocenie Rzecznika  wybory prezydenckie są w pewnym sensie dotknięte grzechem pierworodnym. Z prawnego punktu widzenia byłoby lepiej, gdyby one odbyły się po 7 sierpnia, czyli kiedy kadencja prezydenta Andrzeja Dudy się skończy. Wybory byłyby ogłoszone w związku z opróżnieniem urzędu i mogły być zorganizowane na zasadach równych dla wszystkich. Wszyscy też mogliby w nich uczestniczyć.

W sprawie terminu 28 czerwca doszło do swoistego porozumienia politycznego, niejako ponad konstytucją. To porozumienie wydaje się być akceptowane przez wszystkich graczy politycznych i wygląda na to, że także przez większość obywateli.

Pozostaje jedynie nadzieja, że skoro te wybory są ostatecznie organizowane w tym, a nie innym terminie, to mimo wszystko zostaną przeprowadzone zgodnie z wszelkimi regułami sztuki.  A Państwowa Komisja Wyborcza zapewni, że obywatele będą mogli oddać głos w sposób, który wypełnia wszystkie gwarancje konstytucyjne — czyli, że będą to wybory równe, bezpośrednie, powszechne oraz tajne. I że wszyscy będą mogli głosować, bo tu pojawiają się różne wątpliwości dotyczące głosujących poza granicami kraju.

O ważności wyborów będzie decydowała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, a nie mamy jako obywatele stuprocentowej gwarancji niezależności tej izby Sądu Najwyższego.

Nie jestem od tego, żeby tu doradzać — od tego są liderzy polityczni. Jestem od tego, żeby mówić, jaki jest standard praw człowieka. Jeżeli dochodzi do naruszenia prawa wyborczego i obywatel uznaje, że chce złożyć protest wyborczy, to ma absolutnie do tego prawo. Mnie np. wiele osób pytało wprost, czy należy bojkotować te wybory, a ja zawsze odpowiadałem, że to nie jest moja rola — to jest odpowiedzialność i moralny wybór każdego obywatela.

Jeśli prezydent zostałby wybrany w czymś, co być może rzeczywiście jest plebiscytem a nie wyborami, a następnie zostałby zatwierdzony orzeczeniem Sądu Najwyższego stwierdzającego ważność wyborów, to będzie miał legitymację do sprawowania władzy — tyle, że ciut słabszą niż w przypadku prezydenta wybranego w toku normalnej, typowej procedury.

Natomiast już od nowego prezydenta zależeć będzie to, jak wypełni przestrzeń konstytucyjną swoimi działaniami i postawą. Podzielam tu zdanie prof. Mirosław Wyrzykowskiego, który stwierdził, że właśnie sposób traktowania konstytucji określi rolę i znaczenie przyszłego prezydenta. Jeśli będzie ją traktował z należną powagą, dbał o jej przestrzeganie, to z pewnością oddali możliwość podważania jego legitymacji - mówi Adam Bodnar.

Gdzie dostać pomoc psychologiczną w trakcie pandemii?

Data: 2020-06-24
  • Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pani ma złe samopoczucie psychiczne z powodu stanu epidemii koronawirusa, prosi o wskazanie, jak może dostać pomoc psychologiczną (nieodpłatnie i telefonicznie).

W naszym kraju funkcjonują różne instytucje udzielające wsparcia psychologicznego, do których można się zwrócić telefonicznie. Możliwość ta dotyczy także osób będących w kwarantannie, leczących się z powodu koronawirusa lub odczuwających stres z powodu istniejącej sytuacji epidemicznej. Jeżeli chcemy porozmawiać z kimś na ten temat - warto zadzwonić i skorzystać z oferowanej pomocy. Miejsca, gdzie można zwrócić się o pomoc to m.in.:

  • - Telefon zaufania Fundacji Znajdź Pomoc skierowany do osób w kryzysie psychicznym, związanym z epidemią koronawirusa. Tel.  800 220 280 od poniedziałku do piątku w godz. 17-20
  • - Linia Wsparcia Mokotowskiego Centrum Zdrowia Psychicznego prowadzona przez Instytut Psychiatrii i Neurologii. Linia dedykowana jest osobom zmagającym się z problemami natury psychicznej i trudnościami psychologicznymi związanymi z aktualną sytuacją epidemiologiczną i jej następstwami. Tel. 222 99 04 31 od poniedziałku do piątku w godz. 8-20
  • - Linia wsparcia psychologicznego prowadzona przez Polski Czerwony Krzyż. Działania linii obejmują pierwszą pomoc psychologiczną, rozmowę psychologiczną i działania psychoedukacyjne. Tel.  22 230 22 07 codziennie w godzinach 10:00-22:00
  • - Infolinia wsparcia psychicznego prowadzona przez Wojska Obrony Terytorialnej tel.: 800 100 102 (czynny całą dobę)
  • - Telefon zaufania dla osób zakażonych koronawirusem, w kwarantannie i wszystkich dotkniętych kryzysem związanym z pandemią Fundacji Vis Salutis: Tel. 888-900-980 lub 888-960-980 codziennie 10.00-18.00

Więcej informacji dostępne jest na stronie: https://www.gov.pl/web/koronawirus/gdzie-znajdziesz-pomoc-w-przypadku-pogorszenia-stanu-psychicznego. Można także zwrócić się w sprawie organizacji oferujących pomoc psychologiczną dla osób w kryzysie związanym z kwarantanną lub leczeniem koronawirusa do Biura Rzecznika Praw Pacjenta tel. 800 190 590 czy poszukać informacji na stronie www.rpp.gov.pl

Warto wspomnieć o działaniach podejmowanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich w ramach cyklu debat online. 16 kwietnia dyskutowano o tym, jak zachować dobrą kondycję psychiczną podczas epidemii, a także o percepcji izolacji, nakazów, ograniczeń przez różne grupy społeczne; o kondycji osób szczególnie zaangażowanych w pomoc, m.in.: pracowników służby zdrowia, pracowników DPS oraz psychoterapeutów. Dodatkowe informacje zainteresowani mogą znaleźć na stronie: https://www.rpo.gov.pl/pl/kategoria-tematyczna/zdrowie-psychiczne.

Informacja policji o interwencji 23 maja 2020 r. w Warszawie

Data: 2020-06-24
  • Pięć osób zatrzymała policja 23 maja 2020 r. w związku ze „strajkiem  przedsiębiorców” w Warszawie
  • Pawła Tanajno i Piotra K. zatrzymano w związku z  przypuszczeniem przestępstwa naruszenia nietykalności funkcjonariusza i jego znieważaniem
  • Wylegitymowano 347 osób, w tym - 182 w związku z popełnieniem wykroczeń: wobec 80 osób prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie
  • Policjanci używali środków przymusu bezpośredniego - siły fizycznej i kajdanek - wobec uczestników, którzy stwarzali zagrożenie dla życia lub zdrowia

Tak Komendant Stołeczny Policji odpowiedział Rzecznikowi Praw Obywatelskich w tej sprawie. Rzecznik prosił o podanie m.in. podstaw prawnych działania policjantów, jak i dlaczego używali przymusu wobec obywateli korzystających z prawa do zgromadzenia.

Odpowiedź nadinsp. Pawła Dobrodzieja

23 maja 2020 roku, o godz. 13.30 na Placu Defilad w Warszawie, przed wejściem głównym do Pałacu Kultury i Nauki miało miejsce nielegalne zgromadzenie zorganizowane przez Pana Pawła Tanajno pod hasłem „Strajk Przedsiębiorców”. W związku z przedmiotowym zgromadzeniem, które zorganizowano wbrew zakazom określonym w treści rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, funkcjonariusze Policji przeprowadzili działania w stosunku do osób stwarzających w oczywisty sposób bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. W ramach protestu odbyło się również wydarzenie organizowane pod hasłem „Ruch Obywatelski".

W trakcie działań, za pośrednictwem urządzeń nagłaśniających, wyemitowano komunikaty dotyczące obowiązku przestrzegania zasad bezpieczeństwa wynikające z sytuacji epidemicznej. Do zgromadzonych zostali skierowani funkcjonariusze Zespołu Antykonfliktowego, którzy podjęli próby przekonania protestujących do rozejścia się i opuszczenia miejsca zgromadzenia. Podjęte działania i negocjacje nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. W związku z powyższym policjanci podjęli czynności legitymowania osób niestosujących się do obowiązujących obostrzeń.

W trakcie trwania zgromadzenia Pan Paweł Tanajno, poprzez urządzenia nagłaśniające, wezwał zgromadzonych do przemieszczenia się przed Pałac Prezydencki. W związku z powyższym protest przedsiębiorców przybrał charakter wielomiejscowy, a osoby w nim uczestniczące przemieszczały się po terenie dzielnicy Śródmieście. Z uwagi na nieprzestrzeganie obostrzeń określonych w przywołanym powyżej rozporządzeniu Rady Ministrów, policjanci przy użyciu urządzeń nagłaśniających ponownie podawali komunikaty wzywające zgromadzone osoby do zachowania zgodnego z prawem i opuszczenia zgromadzenia. Ponowne działania Zespołu Antykonfliktowego nie przyniosły skutku.

Wykonując ustawowe zadania Policji określone w art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji, policjanci podejmowali czynności służbowe w stosunku do osób, które nie stosując się do wydawanych komunikatów i poleceń, swoim zachowaniem stwarzały zagrożenia dla zdrowia i życia. Osoby te były informowane o podstawach prawnych podejmowanych wobec nich czynności.

W trakcie prowadzonych czynności służbowych funkcjonariusze Policji w indywidualnych przypadkach, jako uprawnieni na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, używali środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i kajdanek wobec uczestników zgromadzenia, którzy swoim zachowaniem stwarzali zagrożenie dla życia lub zdrowia.

Wymienione środki zostały użyte zgodnie z art. 6 ust. 1 cytowanej ustawy, tj. w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie najmniejszej dolegliwości, w odniesieniu do art. 11 przytoczonej ustawy.

W wyniku podjętych czynności służbowych funkcjonariusze Policji w związku z przedmiotowym protestem wylegitymowali 347 osób, w tym  - 182 w związku z popełnieniem wykroczenia, z czego:

  • wobec 7 osób zastosowali postępowanie mandatowe (w tym: wobec 5 osób o czyn z art. 54 kw,
  • wobec 2 osób o czyn z art. 43' ustawy z dnia 26 października 1982 roku o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi),
  • wobec 95 osób zastosowali, na podstawie art. 41 kw, środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia w związku z popełnieniem wykroczenia z art. 54 kw,
  • w stosunku do 80 osób, sporządzili dokumentację w celu skierowania wniosku o ukaranie do sądu w związku z popełnieniem wykroczenia.

W KRP Warszawa I w odniesieniu do wymienionych 80 osób prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie, w tym:

  • wobec 74 osób z art. 54 kw w zw z § 13 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów 1 zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii,
  • wobec 5 osób z art. 54 kw w zw z § 13 ust. 1 pkt 1 przywołanego rozporządzenia Rady Ministrów i art. 65 § 1 kw,
  • wobec 1 osoby z art. 54 kw w zw z § 13 ust. 1 pkt 1 przywołanego rozporządzenia Rady Ministrów i art. 66 § 1 kw.

Czynności te pozostają w toku realizacji.

Wobec 180 osób sporządzono notatki urzędowe do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Informuję jednocześnie, że przedmiotowa notatka nie stanowi wniosku o nałożenie kary administracyjnej. W tym zakresie działania Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego są niezależne od Policji.

Względem osób, które zareagowały na wydawane przez Policję polecenia do zachowania zgodnego z prawem, funkcjonariusze nie realizowali dalszych czynności służbowych. W stosunku do tych osób nie są również prowadzone inne czynności. Ponadto informuję, że funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Warszawie w trakcie przedmiotowego zabezpieczenia wylegitymowali 7 osób (spośród 347 legitymowanych), które przebywały w rejonie prowadzonych działań i poinformowały funkcjonariuszy, że są dziennikarzami wykonującymi zadania zawodowe. W związku z powyższym policjanci odstąpili od wykonywania z wymienionymi jakichkolwiek czynności służbowych.

W trakcie działań zabezpieczających w dniu 23 maja 2020 roku w Warszawie zatrzymanych zostało 5 osób w tym:

  • 2 osoby (Pan Paweł Tanajno i Piotr K.) zatrzymane na podstawie art. 244 kpk - w związku z uzasadnionym przypuszczeniem popełnienia przestępstwa odpowiednio z art. 222 § 1 kk i art. 226 § 1 kk oraz wystąpieniem przesłanek do przeprowadzenia wobec tych osób postępowania w trybie przyspieszonym,
  • 3 osoby na podstawie art. 45 § 1 kpow - w związku z popełnieniem wykroczenia z art. 65 kw i art. 54 kw.

W odniesieniu do osób zatrzymanych informuje, że w żadnym przypadku nie przekroczono czasu zatrzymania wynikającego z art. 46 § 6 kpow i art. 248 kpk. Należy przy tym dodać, że był to czas wymagany do przeprowadzenia wszystkich czynności z udziałem zatrzymanych osób.

Z posiadanych informacji wynika, że zażalenie na zatrzymanie złożyły 3 osoby (Pan Daniel D„ Pan Piotr K. i Pan Paweł Tanajno).

W przedmiocie zażalenia złożonego przez Pana Pawła Tanajno na czynność zatrzymania informuję, że w dniu 24 maja 2020 roku dokumentacja w tym zakresie została przekazana do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie. W wyniku rozpatrzenia wymienionego środka zaskarżenia Sąd uznał zatrzymanie Pana Pawła Tanajno za zasadne, legalne i prawidłowe.

Jednocześnie informuję, że w dniu 8 czerwca 2020 roku do KRP Warszawa I wpłynęło zażalenie na zatrzymanie złożone przez Pana Piotra K. Dokumentacja w tym zakresie została przekazana do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście (sygn. akt. 2 Kp 1597/20). Zażalenie na zatrzymanie złożone do protokołu zatrzymania przez Pana Daniela D. zostało przekazane w dniu 5 czerwca 2020 roku do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście II Wydział Karny (sygn. akt. 2 Kp 1548/20). Obydwie sprawy oczekują na wyznaczenie terminu posiedzenia.

W odniesieniu do zatrzymania Pana Pawła Tanajno informuję, że policjanci podjęli czynności w stosunku do wymienionej osoby w związku z popełnieniem czynu zabronionego (naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariuszy Policji). Ponadto Pan Paweł Tanajno znajdował się wśród uczestników nielegalnego zgromadzenia, nie stosując się do obostrzeń wprowadzonych przepisami rozporządzenia ani do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy Policji.

Przystępując do czynności służbowych wobec wymienionego policjant przedstawił się, podając stopień, imię i nazwisko oraz podstawę prawną legitymowania (art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji). Następnie poinformował mężczyznę, że przyczyną podjęcia czynności służbowych jest popełnienie przez niego przestępstwa z art. 222 § 1 kk. Ponadto, w związku z popełnionym przez wymienionego wykroczeniem z art. 54 kw w związku z nieprzestrzeganiem regulacji zawartych w cytowanym rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 roku, zastosowano postępowanie mandatowe (grzywna w drodze mandatu karnego kredytowanego w kwocie 500 zł). Funkcjonariusz poinformował wymienionego o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego, skutkiem czego będzie skierowanie wniosku o ukaranie do sądu.

Pan Paweł Tanajno odmówił przyjęcia mandatu karnego. Mężczyzna został doprowadzony do pojazdu służbowego Policji, a następnie przewieziony do Komendy Rejonowej Policji Warszawa I, celem przeprowadzenia dalszych czynności.

W powyższej sprawie przeciwko Panu Pawłowi Tanajno, w KRP Warszawa I prowadzone jest postępowanie przygotowawcze z art. 222 § 1 kk (l.dz. KRP-PZ-2143/20). W przedmiotowym postępowaniu w dniu 23 maja 2020 roku wymienionemu przedstawiono dwa zarzuty o czyny z art. 222 § 1 kk w zw. z art. 75a § 1 kk. W dniu 25 maja 2020 roku materiały powyższej sprawy przekazano do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie z wnioskiem o jej rozpoznanie w trybie przyspieszonym. Decyzją Sądu wymieniona sprawa została odroczona z uwagi na złożone przez obrońcę podejrzanego wnioski dowodowe. Decyzją Sądu zatrzymany został zwolniony w dniu 25 maja 2020 roku o godz. 16.50.

Aktualnie postępowanie w powyższej sprawie prowadzone jest w trybie zwyczajnym. Akta postępowania znajdują się w dyspozycji Prokuratury Rejonowej Warszawa- Śródmieście Północ w Warszawie - .

II.519.549.2020

Dlaczego nie pozwalają mi się dopisać do spisu wyborców w gminie, gdzie mam działkę?

Data: 2020-06-23

Telefon na infolinię RPO 800-676-676: pani na stałe mieszka w Krakowie, od kilku miesięcy, w związku ze stanem epidemii, przebywa na działce rekreacyjnej w woj. mazowieckim. Ma zamiar wziąć udział w wyborach prezydenckich  i głosować poza miejscem stałego zameldowania w gminie, w której jest zlokalizowana działka. W urzędzie gminy jej odmówiono dopisania do spisu wyborców, ponieważ działka na której czasowo przebywa nie posiada odrębnego numeru.

Zgodnie z art. 28 ustawy  z dnia 5 stycznia 2011 ( Dz.U. 2019.684. t.j.)-Kodeks wyborczy , wyborca, na jego pisemny wniosek wniesiony do urzędu gminy najpóźniej w 5 dniu przed dniem wyborów, jest dopisywany do spisu wyborców w wybranym przez siebie obwodzie głosowania na obszarze gminy:

  1. właściwej ze względu na miejsce jego stałego zamieszkania albo
  2. w której czasowo przebywa.

Przepis ten stosuje się odpowiednio do wyborcy nigdzie niezamieszkałego, przebywającego na obszarze gminy.

Jak wynika z treści art. 28 § 1 i 5 w związku z art. 26 § 7 Kodeksu wyborczego, wyborca we wniosku o dopisanie do spisu wyborców w wybranym przez siebie obwodzie głosowania na obszarze gminy, w której stale zamieszkuje lub czasowo przebywa, musi wskazać nazwisko i imię (imiona), imię ojca, datę urodzenia, numer ewidencyjny PESEL oraz - w przypadku wyborcy, który nie jest ujęty w żadnym rejestrze wyborców (np. nigdzie niezamieszkałego - bezdomnego) - adres jego ostatniego zameldowania na pobyt stały, w celu sprawdzenia, czy posiada on czynne prawo wyborcze oraz czy nie jest on ujęty w innym spisie wyborców. W przypadku podania przez wyborcę wymienionych wyżej danych we wniosku o dopisanie do spisu wyborców, złożonego w trybie art. 28 § 1 Kodeksu wyborczego, z wyjątkiem wyborów samorządowych, musi on zostać ujęty w spisie wyborców sporządzanym dla wybranego przez niego obwodu głosowania, bez konieczności podawania nawet adresu przebywania. (vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2015r. sygn. III SW 139/15). Termin złożenia wniosku o dopisanie do listy wyborców upływa w dniu 23 czerwca br.

Kampania wyborcza w TVP. Rzecznik ma wątpliwości co do zagwarantowania równości kandydatów

Data: 2020-06-23
  • Rzecznik Praw Obywatelskich ma wątpliwości co do relacjonowania przez TVP przebiegu kampanii wyborczej na Prezydenta RP i zagwarantowania równości kandydatów
  • Przypomina opinię OBWE co do wyborów z 2019 r., że „nadawcy publiczni powinni zapewnić, aby wszystkie stronnictwa były prezentowane w sposób bezstronny i obiektywny. Uprzywilejowane traktowanie partii politycznej przez media publiczne należy uznać za niezgodne z prawem wykorzystywanie środków publicznych”
  • A wątpliwości obywateli wzbudza obiektywność, rzetelność i bezstronność materiałów dotyczących poszczególnych kandydatów

RPO Adam Bodnar napisał w tej sprawie do p.o. prezesa TVP Macieja Łopińskiego. Nie odpowiedział on na podobne wystąpienie z 3 maja 2020 r., dotyczące ówczesnej kampanii w korespondencyjnych wyborach prezydenckich planowanych na 10 maja, które się  nie odbyły. Rzecznik wskazywał wtedy, że z danych publikowanych przez TVP wynika, iż w TVP i Polskim Radiu przewagę ma urzędujący prezydent.

Przedstawione w tamtym piśmie Rzecznika wątpliwości pozostają aktualne, niezależnie od zmiany terminu wyborów.

Teraz do RPO wpłynęła kolejna skarga dotyczące relacjonowania przebiegu kampanii wyborczej w mediach i zagwarantowania równości kandydatów.

Wątpliwości obywateli wzbudza ponadto obiektywność, rzetelność i bezstronność materiałów dotyczących poszczególnych kandydatów.

Dodatkowo należy wskazać, że kandydat KWknPRP Rafał Trzaskowski nie został ujęty w zestawianiu danych statystycznych zamieszczanych w Biuletynie Informacji Publicznej TVP.

Dlatego ponownie RPO przywołuje wątpliwości dotyczące sposobu informowania o kampanii wyborczej wyrażone przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Jak wskazywała dyrektor ODIHR Ingibjörg Sólrún Gísladóttir, komentując sytuację w Polsce: „Prawdziwe wybory wymagają autentycznej kampanii, w której wyborcy mogą usłyszeć programy i opinie wszystkich kandydatów, aby dokonać świadomego wyboru. Obecne ograniczenia dotyczące zgromadzeń publicznych z powodu pandemii sprawiają, że prowadzenie kampanii jest prawie niemożliwe. Obawiam się, że jeśli wybory prezydenckie przebiegną w obecnych okolicznościach, mogą nie spełniać szeregu międzynarodowych standardów.”

Ponadto, analizując parlamentarną kampanię wyborczą w 2019 r., OBWE wskazało w stanowisku z 14 października 2019 r., że wybory parlamentarne „były dobrze przygotowane, ale stronniczość mediów i nietolerancyjna retoryka kampanii wyborczej budziły poważne wątpliwości. Choć wszyscy kandydaci mogli swobodnie prowadzić kampanię wyborczą, wysocy rangą funkcjonariusze publiczni wykorzystywali wydarzenia finansowane ze środków publicznych jako okazję do agitacji wyborczej. Dominacja partii rządzącej w mediach publicznych jeszcze bardziej wzmocniła jej przewagę”.

W raporcie wydanym w związku z krótkoterminową misją obserwacji tamtych wyborów parlamentarnych ODIHR stwierdzono, że „wyraźna stronniczość mediów, zwłaszcza nadawcy publicznego, oraz brak aktywnego nadzoru negatywnie wpłynęły na możliwość podejmowania świadomych decyzji przez wyborców. (…) Większość mediów, w szczególności nadawca publiczny, staje po stronie określonych opcji politycznych, zamiast dostarczać obiektywnych i pełnych informacji”.

Ponadto, jak wskazano we wnioskach końcowych z monitoringu mediów w czasie trwania kampanii „nadawcy publiczni powinni zapewnić, aby wszystkie stronnictwa były prezentowane w sposób bezstronny i obiektywny. Uprzywilejowane traktowanie partii politycznej przez media publiczne należy uznać za niezgodne z prawem wykorzystywanie środków publicznych”.

Rzecznik Praw Obywatelskich prosi Macieja Łopińskiego o stanowisko w sprawie.

VII.564.80.2020

Obywatel za granicą dostał niepełny pakiet wyborczy. Interwencja RPO

Data: 2020-06-23
  • Niekompletny pakiet wyborczy dostał obywatel z zagranicy, który chce korespondencyjnie wziąć udział w wyborach 28 czerwca 2020 r.
  • W pakiecie nie ma bowiem oddzielnej koperty z napisem "koperta na kartę do głosowania” – wymaganej przez przepisy
  • Obywatel obawia się, że jego głos może zostać uznany za nieważny

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwrócił się obywatel, który przebywa na Węgrzech, a chce wziąć udział w wyborach prezydenckich. Jak wskazał, otrzymał pakiet wyborczy, który jest niestety niekompletny. Powinny znajdować się w nim: 1. koperta zwrotna, 2. karta do głosowania, 3. koperta z napisem "koperta na kartę do głosowania”, 4. oświadczenie o osobistym oddaniu głosu, 5. instrukcja.

W pakiecie, który dostał obywatel, nie ma jednak koperty z napisem "koperta na kartę do głosowania”; są natomiast dwie nieoznakowane koperty. W ambasadzie dowiedział się, że ma włożyć oświadczenie do jednej, a kartę do drugiej koperty. W opinii obywatela takie działanie nie będzie zgodne z instrukcją, a jego głos może zostać uznany za nieważny.

W ambasadzie dowiedział się, że nie jest jedynym wyborcą w tej sytuacji. "Sądzę, że w ten sposób zostały poważnie ograniczone moje prawa obywatelskie. A jako, że sytuacja taka jest udziałem szerszej grupy obywateli, to daje to możliwość wpłynięcia na uczciwość głosowania” – napisał skarżący.

Rzecznik zwrócił się do ambasadora RP na Węgrzech Jerzego Snopka o podjęcie działań mających na celu zagwarantowanie możliwości skorzystania przez polskich obywateli z ich praw wyborczych oraz o udzielnie odpowiedzi skarżącemu. Poprosił też o informację o praktyce przygotowywania pakietów wyborczych w wyborach zarządzonych na 28 czerwca.

VII.602.243.2020

Koronawirus. Kolejna administracyjna kara pieniężna uchylona – bo zakaz będący jej podstawą już nie obowiązuje

Data: 2020-06-22
  • Pani Iwona dostała od Powiatowej Inspekcji Sanitarnej karę pieniężną 10 tys. zł za to, że w kwietniu siedziała na ławce na nadrzecznym bulwarze – co było wtedy zakazane  
  • Wojewódzka Inspekcja Sanitarna uchyliła karę, bo ówczesny zakaz przebywania w miejscach publicznych już nie obowiązuje
  • Na rzecz kobiety interweniował – jak w wielu podobnych sprawach - Rzecznik Praw Obywatelskich

Pani Iwona 4 kwietnia 2020 r. siedziała na ławce na bulwarze i spożywała piwo – stwierdziła policja, która ją wylegitymowała. Ona sama poinformowała, że nie wiedziała o zakazie korzystania z miejsc publicznych. PPIS 6 kwietnia 2020 r. na podstawie notatki policji nałożył na nią 10 tys. zł kary.

Wniosła ona odwołanie, zarzucając niedopuszczenie jej do udziału w sprawie w charakterze strony, co spowodowało niewyjaśnienie istotnych okoliczności, tj. faktu lokalizacji ławki poza terenem zielonym, którego dotyczył zakaz przebywania. Ponadto zarzuciła również naruszenie art. 31 ust. 3 Konstytucji poprzez ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw. Wskazała, że policja bezpodstawnie oskarżyła ją o picie piwa na podstawie stojącej obok ławki pustej butelce.

RPO zwrócił się do Małopolskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego o informację  wyniku postępowania odwoławczego. Wskazał, że  skarga pani Iwony do RPO wskazuje, że została ona ukarana za zachowanie, które  obecnie nie stanowi naruszenia prawa - w związku ze zmianą rozporządzenia Rady Ministrów. RPO wniósł zatem o rozważnie uchylenia decyzji I instancji i umorzenia postępowania.

19  czerwca 2020 r. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył całe postępowanie. Wskazał, że w dacie sporządzenia notatki opisane zachowanie  stanowiło naruszenie obowiązków określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Zakazywało ono korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w tym m.in. bulwarów.

Mocą rozporządzenia Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. zakaz ten został zniesiony. Dlatego w świetle obowiązującego na dzień orzekania przez organ II instancji stanu prawnego, nie stanowi on podstawy do nałożenia kary.

PWIS - kierując się zasadą określoną w art. 189c k.p.a., a także realizując zasadę legalizmu i praworządności - zobowiązany jest do zastosowania na gruncie niniejszej sprawy nowej, korzystniejszej dla strony regulacji. Wobec faktu, że zachowanie strony nie podlega obecnie ukaraniu w drodze administracyjnej kary pieniężnej, uchylono decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.

V.511.316.2020

Koronawirus. Zdający egzaminy adwokackie i radcowskie nie mogą mieć "objawów sugerujących chorobę zakaźną”. Wątpliwości Rzecznika

Data: 2020-06-22
  • Na zaplanowane w tym tygodniu egzaminy adwokackie i radcowskie może przyjść wyłącznie "osoba zdrowa bez objawów chorobowych sugerujących chorobę zakaźną”
  • Tak stanowią wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego w sprawie tegorocznych egzaminów
  • Rzecznik Praw Obywatelskich ma poważne wątpliwości konstytucyjne. Pyta, czy takie objawy chorobowe mają stwierdzać członkowie Komisji, a nie osoby z kwalifikacjami medycznymi

- Konsekwencje decyzji Komisji Egzaminacyjnej mogą być natomiast bardzo dotkliwe dla zdającego, który może zostać wykluczony z egzaminu, co może przekładać się na szereg negatywnych konsekwencji i trudności w życiu zawodowym i prywatnym – wskazuje RPO w pismach do Ministra Sprawiedliwości oraz Głównego Inspektora Sanitarnego.

Egzaminy mają się odbyć 23-26 czerwca 2020 r. To dodatkowy termin, wyznaczony przez Ministra Sprawiedliwości. Pierwotny, przewidziany na 24-27 marca 2020 r., został odwołany wobec początku epidemii w Polsce. MS w maju wystąpił do GIS o wydanie szczegółowych wytycznych co do zabezpieczeń i obostrzeń w trakcie egzaminów. Wytyczne z 26 maja opublikowano na stronie internetowej resortu.

Szczególne wątpliwości budzi zapis wytycznych, zgodnie z którym "na egzamin może przyjść wyłącznie osoba zdrowa (zdający, członek Komisji Egzaminacyjnej, osoba zapewniająca obsługę informatyczną/administracyjną) bez objawów chorobowych sugerujących chorobę zakaźną”. Stawiennictwo zdającego z naruszeniem tych warunków stanowi zakłócenie przebiegu egzaminu i jest podstawą do wykluczenia z egzaminu.

Rzecznik ma wątpliwości co do tego postanowienia z dwóch powodów:

  1. Ma ono charakter bardzo ogólny. Stwierdzenie to może obejmować szerokie spektrum objawów. Ma to charakter wysoce ocenny i pozostawia dużą swobodę interpretacji Komisji Egzaminacyjnej.

  2. Wątpliwości potęguje fakt, że ocena tego, czy zdający wykazuje "objawy chorobowe sugerujące chorobę zakaźną” pozostawiona jest członkom Komisji, a nie osobie posiadającej odpowiednie kwalifikacje medyczne do stwierdzenia tego typu okoliczności. Taki kształt Wytycznych może prowadzić do wielu nadużyć wskazujących na arbitralne skorzystanie przez nią kompetencji do wykluczania z egzaminu poprzez powołanie się na zakłócenie przebiegu egzaminu.

Według RPO wskazany byłby udział pracownika służby medycznej, który mógłby decydować o wystąpieniu przypadków przewidzianych w wytycznych. Zapewniłoby to ich proporcjonalność z konstytucyjnym prawem do prywatności (art. 47 Konstytucji) oraz wolnością wyboru i wykonywania zawodu (art. 65 ust. 1 Konstytucji)

Rzecznik rozumie konieczność zapewnienia bezpieczeństwa i zdrowia publicznego w stanie epidemii. Wszelkie ograniczenia praw przysługujących obywatelom – gdy nie wprowadzono żadnego ze stanów wyjątkowych – powinny być jednak wprowadzane na podstawie wyraźnych przepisów ustawy oraz z poszanowaniem zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji).

Obecny kształt wytycznych może w sposób istotny ograniczać realizację konstytucyjnej wolności wyboru i wykonywania zawodu (art. 65 ust. 1 Konstytucji). Zdanie egzaminu radcowskiego i adwokackiego stanowi bowiem konieczny warunek wykonywania tych zawodów zaufania publicznego. Jeśli ograniczenie nie ma odpowiedniej ustawowej podstawy, narusza konstytucyjne praw i wolności aplikantów podchodzących do egzaminu.

RPO ma też wątpliwości co do punktu wytycznych, zgodnie z którym „członkowie Komisji Egzaminacyjnej, inne osoby zaangażowane w przeprowadzanie egzaminu oraz zdający, którzy ze względów zdrowotnych nie mogą zakrywać ust i nosa za pomocą maseczki, powinni – kiedy jest to konieczne – używać przyłbicy, która nie utrudnia oddychania, przy czym w odniesieniu do zdających pod warunkiem przedłożenia zaświadczenia lekarskiego”.

Nie jest zrozumiałe odmienne traktowanie osób zdających, które aby skorzystać z przyłbicy zamiast maseczki, muszą przedstawić Komisji zaświadczenie lekarskie. Według Ministerstwa Zdrowia przyłbica może zastępować maseczkę; wiele osób korzysta z tego środka ochrony. Wytyczne budzą zatem poważne wątpliwości z punktu widzenia zasady równości (art. 32 ust. 1 Konstytucji).

Ponadto wątpliwości budzi także zapis wytycznych, zgodnie z którym "przewodniczący Komisji Egzaminacyjnej informuje członków Komisji Egzaminacyjnej oraz zdających, że w danej sali do egzaminu przystępuje zdający chorujący na alergię albo inne schorzenie, którego objawami mogą być kaszel, katar lub łzawienie (podstawą informacji powinno być zaświadczenie lekarskie)”. Członkowie Komisji muszą o tym wiedzieć, aby nie interpretować takich objawów jako "niepokojących”.

Rzecznik bardzo krytycznie odnosi się nie tylko do konieczności przedstawienia Komisji przez zdającego danych o stanie zdrowia (mogących obejmować choroby poważne lub rzadkie), które stanowią dane wrażliwe, ale także do udostępnienia tych informacji wszystkim członkom Komisji. To bardzo daleko idąca ingerencja w konstytucyjne prawo do prywatności (art. 47 Konstytucji) oraz prawo ochrony danych osobowych (art. 51 Konstytucji). Wymaga ona podstawy ustawowej, zapewniającej zasadę proporcjonalności.

Dlatego RPO spytał ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o podstawę prawną przyjętych rozwiązań na poziomie norm ustawowych i konstytucyjnych. O wyjaśnienia zwrócił się także do głównego inspektora sanitarnego Jarosława Pinkasa.

Odpowiedź MS (aktualizacja 31 lipca)

Podnoszone przez Pana Rzecznika wątpliwości co do stosowania niektórych postanowień tych wytycznych nie znalazły potwierdzenia podczas egzaminów. Z informacji uzyskanych od przewodniczących komisji egzaminacyjnych wynika, że podczas egzaminów nie wystąpił żaden przypadek wykluczenia z egzaminu zdających  z powodu naruszenia reżimu sanitarnego określonego w wytycznych, zaś osoby przystępujące do egzaminów, jak i członkowie komisji egzaminacyjnych, nie mieli trudności w interpretacji wytycznych. 

VII.603.1.2020

Koronawirus. Nienoszenie maseczek może zniweczyć wcześniejsze starania społeczeństwa, by nie rozprzestrzeniać epidemii

Data: 2020-06-22
  • Wobec powtarzających się przypadków niezakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej może pójść na marne wcześniejszy wysiłek całego społeczeństwa, aby epidemia się nie rozprzestrzeniała
  • RPO wskazuje, że do obowiązku noszenia maseczek w sklepach stosuje się co drugi klient placówek handlowych i usługowych
  • Zarazem obowiązek ten w obecnym kształcie budzi poważne wątpliwości co do możliwości jego wyegzekwowania

Obywatele skarżą się Rzecznikowi Praw Obywatelskich na problemy związane z obowiązkiem zakrywania ust i nosa w sklepach, przewidzianego w kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów.

Z jednej strony klienci spotykają się z odmową lub utrudnieniami, gdy ze względów zdrowotnych nie mogą nosić maseczki. A przepisy przewidują tu odstępstwo od obowiązku zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Nie ma też wymogu potwierdzenia tego zaświadczeniem lekarskim. Tymczasem skargę złożyła osoba,  która miała takie  zaświadczenie, a mimo to sklep odmówił jej obsługi, jeżeli nie założy maseczki.

Z drugiej strony sprzedawcy wskazują, że znaczna część klientów wchodzi do sklepu bez zakrywania twarzy. Budzi to obawy pracowników - a także innych klientów, zwłaszcza tych z grupy ryzyka - o swe bezpieczeństwo zdrowotne.

Jak wynika z sygnałów i obserwacji RPO do obowiązku tego stosuje się co drugi klient placówek handlowych i usługowych. W skargach wskazuje się, że obowiązek ten w obecnym kształcie budzi poważne wątpliwości co do możliwości jego wyegzekwowania.

W jednym z postępowań Rzecznik uzyskał wyjaśnienia Komendanta Głównego Policji. Wynika z nich, że stwierdzenie okoliczności wyłączających ten obowiązek z powodu zdrowia może nastąpić na podstawie oświadczenia danej osoby, jej opiekuna lub obserwacji własnych policjanta.

- Powstaje zatem pytanie o skuteczność nakazu prawnego, którego realizacja zostaje wyłączana na podstawie oświadczenia jego adresata – podkreśla Adam Bodnar. Ani zarządzający obiektami handlowymi, ani policjanci nie mają zaś uprawnień oraz niezbędnej wiedzy do oceny stanu zdrowia obywateli.

Przy wszelkich wątpliwościach dotyczących trybu wprowadzenia tego obowiązku (bo nakaz taki, zgodnie z Konstytucją, powinna wprowadzać ustawa, a nie rozporządzenie), RPO nie neguje, że noszenie maseczek może mieć istotny wpływ na ochronę zdrowia publicznego. Powtarzające się zaś przypadki obecności w przestrzeni publicznej osób niezakrywających ust i nosa mogą oznaczać, że wcześniejszy wysiłek całego społeczeństwa zmierzający do powstrzymania rozprzestrzeniania się epidemii może pójść na marne.

W trosce o ochronę życia i zdrowia ludzkiego, a z drugiej strony - o uzasadnione konstytucyjnie oczekiwanie obywateli ponoszenia odpowiedzialności prawnej w jasno zdefiniowanych okolicznościach, RPO poprosił ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o stanowisko w sprawie.

V.7018.481.2020

Dlaczego nie wierzą mi w sklepie, że nie mogę nosić maseczki?

Data: 2020-06-22

Telefon na infolinię RPO 800-676-676: Pani nie może nosić maseczki ze względów zdrowotnych. Została wyproszona ze sklepu w galerii handlowej. Poinformowano ją, że sklep ma własny regulamin i nie obsługuje osób bez maseczek. Pani pyta, czy sklep mógł ją w ten sposób potraktować, skoro rozporządzenie zwalnia z obowiązku noszenia maseczek osoby, które nie mogą ich nosić z uwagi na stan zdrowia.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2020.964), obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje wobec osoby, która nie może zakrywać ust lub nosa z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności w samodzielnym zakryciu lub odkryciu ust lub nosa. Okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Obywatele sygnalizują jednak Rzecznikowi problemy związane z odmową lub utrudnieniami w korzystaniu z placówek handlowych przez osoby, które ze względów zdrowotnych nie mogą nosić maseczek. Możliwe, że problemy te są wynikiem niedostatecznego informowania pracowników sklepów o obowiązujących aktualnie ograniczeniach i przewidzianych od nich wyjątkach. O wpływających do Biura RPO skargach Rzecznik poinformował Prezesa Zarządu Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług oraz Prezesa Zarządu Polskiej Izby Handlu pismami z dnia 27 kwietnia 2020 r.

Z treścią pism można zapoznać się pod linkiem: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-problemy-w-sklepach-ludzi-bez-maseczek-i-z-dzieckiem

Regulamin sklepu może ustalać zasady korzystania z jego usług, jednak jego zapisy muszą być zgodne z prawem i nie powinny mieć charakteru dyskryminującego. Niepokojące są sygnały o nierównym traktowaniu konsumentów w zakresie dostępu do usług, co w istocie może skutkować swoistego rodzaju segregacją klientów na rynku usług ze względu na ich cechę osobistą.

Aby ocenić jednak, czy regulamin danej placówki narusza przepisy prawa, konieczna jest jego analiza.

Należy także pamiętać, że stan epidemii oznacza, że znajdujemy się w niecodziennej sytuacji. Być może osoba, która nie może nosić maseczki mogłaby rozważyć noszenie przyłbicy, co mogłoby okazać się dla niej wygodnym rozwiązaniem z uwagi na lepszy dopływ i cyrkulację powietrza, a jednocześnie pozwoliłoby uniknąć konfliktowych sytuacji, które mogą wynikać z niedoinformowania pracowników sklepu i chaosu związanego ze specyficznymi okolicznościami spowodowanymi stanem epidemii.

Warto pamiętać, że w przypadku naruszenia zbiorowych interesów konsumentów działania może podjąć Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W sprawach indywidualnych zaś bezpłatną pomoc prawną  konsumenci mogą uzyskać pod numerami Infolinii Konsumenckiej 801 440 220 oraz 22 290 89 16, prowadzonej przez Fundację Konsumentów, od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 - 18:00, a także u miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów.

Koronawirus. Pacjenci przed wyjazdem do uzdrowisk – badani pod kątem SARS-COV-2, a ich personel nie

Data: 2020-06-22
  • Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęły informacje w sprawie braku uregulowań badania pracowników służby zdrowia zatrudnionych w uzdrowiskach w kierunku SARS-COV-2

Skarżąca wskazuje, że pacjenci będą przed wyjazdem do uzdrowisk kierowani na badania w kierunku wykluczenia nosicielstwa koronawirusa. Natomiast brak jest możliwości badania (w ramach badań finansowanych przez NFZ) pracowników medycznych oraz niemedycznych zatrudnionych w zakładach lecznictwa uzdrowiskowego.

Zdaniem wnioskodawczyni podważa to sens badania prewencyjnego pacjentów przed przyjęciem oraz powoduje, że uzdrowiska mogą stać się kolejnym (po DPS-ach) miejscem masowych skupisk osób zarażonych. A są to osoby starsze i schorowane, czyli szczególnie narażone w związku z epidemią.

RPO zwrócił się do Ministerstwa Zdrowia o stosunkowanie się do sprawy.

V.7011.22.2020

Stołeczna policja o interwencji 16 maja 2020 r.

Data: 2020-06-22
  • 386 osób zatrzymała policja 16 maja 2020 r. po demonstracji przedsiębiorców w Warszawie; pięć ma zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjantów, ich znieważenia lub uszkodzenia mienia
  • Wobec 151 osób zastosowano postępowanie mandatowe. W stosunku do 228 prowadzone są czynności o wykroczenia polegające na naruszaniu zakazów i nakazów w stanie epidemii
  • Policja kilka razy użyła ręcznego miotacza gazu pieprzowego. Senator Jacek Bury wszedł zaś sam do policyjnego pojazdu

Komendant Stołeczny Policji odpowiedział Rzecznikowi Praw Obywatelskich. Rzecznik prosił o podanie podstawy prawnych działania policjantów oraz tego, jak i dlaczego używali przymusu wobec obywateli korzystających z prawa do zgromadzenia

Tego dnia policja podjęła interwencję wobec zgromadzenia, które rozpoczęło się na placu Zamkowym w Warszawie. Funkcjonariusze użyli środków przymusu bezpośredniego, w tym chemicznych środków obezwładniających; szereg osób zostało zatrzymanych i wylegitymowanych. Niektórzy demonstrujący odnieśli obrażenia. Doszło także do umieszczenia w pojeździe policyjnym sen. Jacka Burego.

Zdarzenia te budzą poważane zaniepokojenie RPO - także dlatego, że zgromadzenie nie zostało formalnie zakazane, tak jak wskazuje prawo o zgromadzeniach. Ogólny zakaz zgromadzeń wprowadzony rozporządzeniem Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. budzi zaś poważne wątpliwości konstytucyjne. RPO poprosił komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja o szczegółowe informacje.

Odpowiedź KSP

16 maja 2020 roku miało miejsce zgromadzenie na Placu Zamkowym w Warszawie, które wobec generalnego zakazu organizowania zgromadzeń na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej wprowadzonego przepisami w rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wprowadzeniem stanu epidemii, było zgromadzeniem nielegalnym.

W związku z przedmiotowym zgromadzeniem, które zorganizowano wbrew obowiązującym zakazom, funkcjonariusze Policji przeprowadzili działania w stosunku do osób stwarzających w oczywisty sposób bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzkiego. W trakcie działań, za pośrednictwem urządzeń nagłaśniających policjanci wzywali osoby do opuszczenia miejsca zgromadzenia. Nadano komunikat ostrzegający o możliwości użycia prawnie przewidzianych środków przymusu bezpośredniego oraz konieczności wykonywania poleceń policjantów. Wezwano osoby posiadające immunitet, kobiety w ciąży i dziennikarzy do opuszczenia miejsca działań Policji.

Zgromadzone osoby nie stosowały się do powyższych komunikatów, w związku z powyższym do protestujących skierowano funkcjonariuszy Zespołu Antykonfliktowego, w celu przekonania ich do rozejścia się i opuszczenia miejsca zgromadzenia. Przeprowadzone negocjacje nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.

W związku z powyższym, wobec zgromadzonych podjęto czynności służbowe, w tym na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji przystąpiono do prewencyjnego zatrzymania osób niestosujących się do wydawanych poleceń. Czynności wobec tych osób podjęto przy schodach posesji przy ul. Krakowskie Przedmieście 85 oraz w rejonie kościoła pw. św. Anny. Osoby obserwujące oddzielono kordonem policyjnym, w celu usprawnienia działań. Do grupujących się osób kierowane były komunikaty i wezwania o stosowanie się do przepisów prawa, niegromadzenie się i rozejście do miejsc zamieszkania. Ponadto, do opuszczenia rejonu działań, wzywano także osoby posiadające immunitet, przedstawicieli mediów oraz osoby postronne.

Około godz. 15.10 w rejon ul. Krakowskie Przedmieście 85 przybył Pan Paweł Tanajno, który nawoływał zgromadzone osoby do przemieszczania się ul. Krakowskie Przedmieście w rejon Pałacu Prezydenckiego. W reakcji na powyższe wezwanie manifestanci ruszyli i zaczęli napierać na policjantów stojących w kordonie. Do grupujących się osób funkcjonariusze wielokrotnie kierowali komunikaty i wezwania do stosowania się do przepisów prawa, uprzedzając o możliwości użycia środków przymusu bezpośredniego, w przypadku niestosowania się do wydawanych poleceń. Protestujący nie reagowali na wezwania Policji i usiłując przerwać kordon policyjny, napierali na niego i zaczęli atakować interweniujących policjantów.

W związku z zaistniałą sytuacją, w trakcie przywracania porządku prawnego, w tym przypadku jednorazowo i krótkotrwale użyto ręcznego miotacza pieprzu (HOLSTER5 HPE RMA II) w stosunku do grupy nn. osób, które dopuściły się czynnej napaści na interweniujących policjantów.

Użycie wymienionego środka przymusu przyniosło zamierzony skutek i atakujące osoby zaprzestały eskalacji zachowania niezgodnego z prawem i stanowiącego realne zagrożenie dla zdrowia policjantów. Z uwagi na dynamikę działań nie zdołano zatrzymać i rozpoznać sprawców ataków na policjantów.

W związku z użytym środkiem przymusu bezpośredniego, osobom uskarżającym się na dolegliwości, funkcjonariusze Policji udzielili pomocy udostępniając m.in. wodę celem obmycia twarzy. W rejon Placu Zamkowego wezwano pomoc medyczną do 51-letniego mężczyzny, który uskarżał się na duszności oraz do 25-30 letniego mężczyzny, który zasłabł.

W odniesieniu do użycia przez Policję środków przymusu bezpośredniego informuję, że w trakcie całokształtu prowadzonych w dniu 16 maja 2020 roku działań w związku z zabezpieczeniem nielegalnego zgromadzenia na terenie Warszawy, funkcjonariusze Policji, jako uprawnieni na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 9 ustawy z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, w indywidualnych przypadkach używali środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, kajdanek oraz ręcznych miotaczy pieprzu (łącznie siedem przypadków użycia RMP).

Wymienione środki zostały użyte zgodnie z art. 6 ust. 1 cytowanej ustawy, w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie najmniejszej dolegliwości, na podstawie uprawnień do zastosowania środków przymusu bezpośredniego określonych w art. 11 cytowanej ustawy.

W reakcji na wezwania Pana Pawła Tanajno osoby protestujące przemieszczały się w kierunku Pałacu Prezydenckiego. Na wysokości Pałacu Prezydenckiego został wystawiony kolejny kordon policyjny. Z uwagi na powyższe, osoby zgromadzone przy kościele pw. św. Anny skierowały się ul. Trębacką i Focha na Plac Piłsudskiego, gdzie zebrały się przy pomniku Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, a następnie powróciły na ul. Krakowskie Przedmieście.

Na wysokości kościoła pw. św. Anny protestujący usiłowali przerwać rozstawiony kordon policyjny. Po nieudanej próbie przerwania kordonu uczestnicy wznosili okrzyki: „Agrounia idzie pod Sejm” i przemieścili się całą szerokością jezdni ulicami: Miodową, Senatorską, przez PI. Teatralny, Wierzbową na PI. Piłsudskiego, a następnie przez Ogród Saski, ul. Królewską, Marszałkowską do Ronda Dmowskiego, w kierunku Al. Jerozolimskich, gdzie odbywał się wówczas ruch pojazdów oraz pieszy.

W Al. Jerozolimskich osoby protestujące ominęły blokadę funkcjonariuszy Policji i wbiegły na Rondo 40-latka, kierując się w stronę Placu Zawiszy. W związku z tym, że część osób biegła po jezdni wymienionych ulic, w sposób oczywisty stwarzało to realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

Mając na względzie powyższe, podjęto decyzję o próbie powstrzymania tej grupy od dalszego bezprawnego zachowania, aby w konsekwencji uniknąć zdarzenia drogowego. Zachowanie przemieszczających się osób wskazywało jednoznacznie, że będą kierować się w rejon ulic Nowogrodzkiej/Koszykowej.

Z uwagi na to, że nieznane były zamiary tej grupy osób, podjęto decyzję o kolejnych próbach przeciwdziałania ich niekontrolowanemu przemieszczaniu się, jednocześnie dokonując zabezpieczenia wytypowanego rejonu przy ul. Nowogrodzkiej i ul. Koszykowej, w którym to kierunku grupa się przemieszczała.

Ostatecznie biegnącą grupę zdołano powstrzymać na Placu Zawiszy, w rejonie ul. Raszyńskiej. Główna część zgromadzenia skierowała się w okolice PKiN, gdzie jego uczestnicy rozeszli się w różnych kierunkach. Natomiast osoby, które przemieściły się w okolice gmachu Sejmu RP przebywały tam około kilku minut i po godz. 18.50 rozeszły się. Wobec powyższego przedmiotowe działania policyjne zostały zakończone.

W rejonie Placu Zamkowego w przedsięwzięciach udział wzięło około 1500 osób, w tym około 500 było czynnymi uczestnikami nielegalnego zgromadzenia. Pozostałe osoby były obserwatorami wydarzenia. Do osób tych kierowano komunikaty wzywające do opuszczenia miejsca działań Policji i możliwości zastosowania środków przymusu bezpośredniego w przypadku niedostosowania się do wydawanych poleceń.

W wyniku prowadzonych przez Policję w dniu 16 maja 2020 r., na terenie m. st. Warszawy, działań zabezpieczających w związku z przedmiotowym protestem, na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji, łącznie wylegitymowano 489 osób w związku z popełnieniem wykroczeń z art. 54 kw w związku z § 13 ust. 1 pkt 1 i 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Zatrzymano 386 osób, z których 5 - na podstawie art. 244 Kodeksu postępowania karnego - jako osoby podejrzane o dokonanie przestępstw (art. 222 § 1 kk, art. 226 § 1 kk i art. 288 § 1 kk) oraz 381 - na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji.

Osoby zatrzymane, z uwagi na ich znaczną liczbę, zostały przetransportowane do różnych jednostek organizacyjnych Policji garnizonu stołecznego, w celu sprawnego przeprowadzenia czynności z ich udziałem (m.in. ustalenie ich tożsamości, dokonanie sprawdzeń w policyjnych systemach informatycznych, a także sporządzenie dokumentacji z zatrzymania).

Policjanci doprowadzali zatrzymane osoby, stwarzające w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzkiego, do Ruchomych Punktów Zatrzymań (RPZ). W trakcie doprowadzania jednego z zatrzymanych do RPZ, zgromadzone osoby chwytały go za ubranie, usiłując wyrwać z rąk policjantów. Jeden z mężczyzn, którym później okazał się Senator RP Pan Jacek Bury - trzymał zatrzymanego za bluzę i wszedł za nim do wnętrza RPZ (o godz. 16.04). Z wyjaśnień funkcjonariusza realizującego czynności na miejscu zdarzenia wynika, że w momencie, kiedy Senator RP Pan Jacek Bury wychylił się z pojazdu, wówczas znajdujący się za nim policjant, nie mając świadomości, iż jest to parlamentarzysta - podparł jego ramię uniemożliwiając mu dalsze wychylenie z pojazdu. Po otrzymaniu informacji, że jest to Senator RP, funkcjonariusz odstąpił od dalszych czynności wobec wymienionego.

Następnie policjanci poinformowali parlamentarzystę, że nie został zatrzymany i może opuścić pojazd, a funkcjonariusze zapewnią mu bezpieczeństwo. Senator RP Pan Jacek Bury odmówił opuszczenia pojazdu służbowego żądając odbycia rozmowy z Dowódcą Akcji Policyjnej. Podkreślić należy, że parlamentarzysta mógł w każdej chwili opuścić pojazd służbowy, przez cały czas miał zapewniony dostęp do wody, nie uskarżał się na żadne dolegliwości i pomimo proponowanej pomocy nie żądał opieki służb medycznych. O godz. 18.30 Senator RP Pan Jacek Bury dobrowolnie wyszedł z RPZ.

W trakcie przedmiotowego zabezpieczenia nie doszło do zatrzymania osób chronionych immunitetem, stosowania wobec nich siły ani ograniczania możliwości wykonywania obowiązków służbowych przez dziennikarzy.

Podczas zabezpieczenia przedmiotowego zgromadzenia zatrzymano 2 osoby niestosujące się do ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii [niezachowanie bezpiecznych odległości), które w trakcie sporządzania dokumentacji, po przewiezieniu do jednostki Policji, poinformowały, że są dziennikarzami i okazały legitymacje dziennikarskie wydane przez „LUCY FER. TV”. Osoby te oświadczyły, że nie brały czynnego udziału w demonstracji, a jedynie relacjonowały jej przebieg. Z uwagi na powyższe ustalenia osoby te niezwłocznie zwolniono i nie podejmowano wobec nich żadnych działań prawnych.

Wobec 151 osób zatrzymanych prewencyjnie, zastosowano postępowanie mandatowe. W stosunku do 228 osób prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenia z art. 54 kw w związku z § 13 ust. 1 pkt 1 i 2 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

W przypadku 5 osób zatrzymania dokonano z uwagi na podejrzenie popełnienia przez nie czynów zabronionych z art. 222 § 1 kk (2 osoby); art. 222 § 1 i art. 226 § 1 kk (1 osoba), a także art. 288 § 1 kk (2 osoby). Osobom tym przedstawiono zarzuty karne oraz przesłuchano je w charakterze podejrzanego, a także doręczono pouczenia o przysługujących im uprawnieniach. Po wykonaniu wymienionych czynności zostały one zwolnione.

W żadnym przypadku nie przekroczono czasu zatrzymania wynikającego z art. 46 § 6 kpow i art. 248 kpk. Należy przy tym dodać, że był to czasookres wymagany do przeprowadzenia wszystkich czynności z udziałem zatrzymanych osób. Nie odnotowano sygnałów dotyczących utrudniania którejkolwiek z zatrzymanych osób kontaktu z adwokatem (pełnomocnikiem) lub ograniczania przysługujących im uprawnień w związku z zatrzymaniem.

Z posiadanych informacji wynika, że 12 osób w związku z zatrzymaniem, złożyło zażalenie na zatrzymanie do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia II Wydział Karny – podsumował Komendant Stołeczny Policji.

II.519.549.2020

 

Uchylono 10 tys. zł kary za rzekomy udział w „nielegalnym zgromadzeniu” 16 maja w Warszawie

Data: 2020-06-19
  • Karę 10 tys. zł  wymierzono pani Alicji za rzekomy udział w "nielegalnym zgromadzeniu” 16 maja w Warszawie
  • Tymczasem znalazła się ona przypadkowo w grupie demonstrantów zamkniętych w tzw. policyjnym kotle. A podstawą kary była jedynie policyjna notatka
  • Do postępowania administracyjnego z odwołania paniu Alicji przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Elblągu uchylił własną decyzję – bo gdy ją nakładał, nie znał jeszcze okoliczności sprawy

To kolejna sprawa, którą podjął RPO w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.  Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Sprawa pani Alicji

25 maja 2020 r. PPIS w Elblągu nałożył na panią Alicję administracyjną karę pieniężną 10 tys. zł za naruszenie zakazu zgromadzeń.

Decyzja została wydana na podstawie art. 48a ust. 1 pkt. 3, ust.3 pkt. 1, ust.4 ust. 7 i ust. 8 w związku z art. 46 ust. 4 pkt 4, 46b pkt 1 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi  - w związku z § 13 ust. 1 pkt. 2a rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Informację o naruszeniu przez nią prawa PPIS powziął z notatki urzędowej policji.

Pani Alicja wniosła odwołanie od tej decyzji. Wskazała, że zarzut jej udziału w nielegalnym zgromadzeniu jest nieprawdziwy. Z powodu interwencji policji, polegającej na utworzeniu kordonu zabezpieczającego, znalazła się wśród grupy ludzi, która nie miała możliwości zachowania bezpiecznego odstępu i rozejścia się.

15 czerwca  w postępowaniu zgłosił udział Rzecznik Praw Obywatelskich. W odwołaniu od decyzji zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego jak i też naruszenie przepisów ustawy o Policji oraz naruszenie art. 51 ust. 5 Konstytucji.

Wskazał m.in., że pani Alicja nie miała możliwości wypowiedzenia się co do treści notatki policji. Takiej możliwości nie stworzył jej Powiatowy Inspektor Sanitarny, choć zgodnie z ustawą "kowidową", w stanie epidemii organ administracji publicznej może zapewnić stronie udostepnienie akt sprawy lub poszczególnych dokumentów również za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

Uchylenie kary w trybie tzw. autokontroli

Po zapoznaniu się przez organ z argumentacją odwołania pani Alicji, jak i ze stanowiskiem i argumentacją prawną RPO, PPIS w Elblągu jako organ I instancji na zasadzie art. 132 § 1 Kpa (w trybie tzw. autokontroli) uwzględnił odwołania. Karę uchylił, a postępowanie umorzył ze względu na jego bezprzedmiotowość.

Organ wskazał, że przy wydawaniu decyzji nie wiedział o okolicznościach wskazanych przez stronę w odwołaniu, że w zgromadzeniu uczestniczyła bez swojej woli.

- Wobec odbywających się manifestacji w Warszawie, pani Alicja mogła znaleźć się w grupie osób, które otaczała policja. W takim przypadku oczywistym jest, że nie można stronie przypisać winy za naruszenie zakazu zgromadzeń – wskazano w uzasadnieniu decyzji.

Ponadto pod uwagę wzięto art. 189c Kpa. Nakazuje on rozpatrzenie spraw dotyczących administracyjnych kar pieniężnych także pod względem zmian w przepisach. Oznacza to, że jeżeli obecnie obowiązuje ustawa, która jest korzystniejsza dla strony, to należy ją stosować. A obecnie zakaz zgromadzeń został znacznie złagodzony. Oznacza to, że organ jest zobligowany do zastosowania art. 189c Kpa.

Mając to na uwadze, uznano zasadność wniesionych odwołań.

VII.613.100.2020

Koronawirus. Nie będzie obowiązku mierzenia temperatury u pracownika przez pracodawcę

Data: 2020-06-19
  • Sam wzrost temperatury ciała, jako objaw izolowany, nie powinien być traktowany jako dowód na zakażenie wirusem SARS-CoV-2 – wskazuje MRPiPS
  • Dlatego resort nie podejmie prac nad wprowadzeniem obowiązku mierzenia temperatury ciała pracownikom jako sposobu na uniknięcie rozprzestrzeniania się wirusa
  • Taka jest odpowiedź dla RPO w sprawie mierzenia temperatury pracownikom przez pracodawców
  • Chcą oni w ten sposób zapewnić właściwą organizację pracy i zabezpieczyć przed zakażeniami

Rzecznik Praw Obywatelskich zgłosił wątpliwości wobec takiej praktyki do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Nie ma bowiem przepisu, z którego wynikałby obowiązek pracodawcy mierzenia temperatury pracownikom - nawet w sytuacji epidemii.

A informacje o stanie zdrowia pracownika uzyskane podczas pomiaru temperatury mają charakter danych wrażliwych - do ich posiadania pracodawcy nie są uprawnieni. Katalog informacji i danych osobowych pracownika, które może przetwarzać pracodawca, jest wskazany w art. 221 Kodeksu pracy. Niewłaściwe przetwarzanie tych informacji może zaś doprowadzić do naruszeń praw i wolności osób, których dotyczą.

Jak zaznaczył RPO, art. 31 ust. 3 Konstytucji dopuszcza ograniczenie  konstytucyjnych wolności i praw, jeśli jest to konieczne m.in. dla ochrony zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że wykonywanie pomiarów prowadzących do określenia zdrowia pracowników podlega temu uregulowaniu.

Problem mogłoby rozwiązać czasowe rozszerzenie art. 221 Kodeksu pracy. Niezależnie od wyboru rozwiązania, obecna sytuacja wymaga wprowadzenia dodatkowych regulacji. Służyłoby to zarówno pracownikom, jak i pracodawcom; likwidowałoby możliwe konflikty na linii pracownik-pracodawca.

RPO wystąpił do MRPiPS o podjęcie stosownej inicjatywy ustawodawczej.

Odpowiedź MRPiPS

Wiceminister Stanisław Szwed odpowiedział, że zwrócił się o opinię w tej sprawie do resortu zdrowia.

Minister Zdrowia wskazał zaś, że możliwe jest zidentyfikowanie wartości podwyższonej temperatury ciała człowieka jako objawu patofizjologicznego świadczącego o procesie chorobowym, przy którym pracownik nie powinien świadczyć pracy.

Jednakże sam wzrost temperatury ciała – jako objaw izolowany – bez innych cech procesu chorobowego oraz bez wystąpienia innych istotnych czynników klinicznych nie powinien być traktowany jako dowód na zakażenie wirusem SARS-CoV-2.

Na wzrost temperatury  może bowiem wpływać występowanie innych czynników oraz chorób, niezwiązanych z toczącym się procesem chorobowym w organizmie. Jednocześnie należy podkreślić, że u części chorych na COVID-19 gorączka może nie występować i osoby te mogą przechodzić zakażenie bezobjawowo.

- Mając powyższe na uwadze, uprzejmie informuję, że obecnie nie znajduję podstaw do podjęcia prac legislacyjnych dotyczących wprowadzenia obowiązku mierzenia temperatury ciała pracownikom jako sposobu na uniknięcie rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2 – dodał Stanisław Szwed.

III.7050.22.2020

Koronawirus. RPO pyta o prawo do prywatności, gdy publiczność bierze udział w transmitowanych rozprawach

Data: 2020-06-19
  • W Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia wprowadzono możliwość udziału publiczności w sprawach przeprowadzanych za pomocą komunikowania się na odległość
  • Rzecznik Praw Obywatelskich pyta, jakie rozwiązania techniczne oraz proceduralne przyjęto, by minimalizować zagrożenia dla prywatności uczestników postępowań

Jawność postępowań sądowych Rzecznik Praw Obywatelskich uznaje za wartość niezwykle istotną. 1 czerwca 2020 r. wystąpił do Ministra Sprawiedliwości  w sprawie konieczności rozpoznawania spraw w sposób stwarzający możliwość uczestniczenia publiczności. Pisał, że obecna sytuacja wymaga nadzwyczajnych środków w celu zapobieżenia rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Jednakże wprowadzone ograniczenie jawności rozpraw i brak możliwości wzięcia przez publiczność udziału w rozprawach nie może być uznane za środek adekwatny i proporcjonalny. Dotychczasowe znoszenie obostrzeń objęło miejsca, w których gromadzi się znacznie większa liczba osób niż na sali sądu.

Zarazem zapewnienie jawności rozprawy poprzez udział publiczności w sprawach przeprowadzanych za pomocą komunikowania się na odległość stwarza jednak problemy z perspektywy wartości konstytucyjnych. Udział publiczności w rozprawach zaprojektowano bowiem w czasach, gdy nie  było funkcjonujących dziś technologii i stworzonych przez nie możliwości utrwalania i przekazywania informacji.

Coraz więcej osób skarży się (także do RPO) na naruszanie ich autonomii informacyjnej przez osoby ujawniające np. w mediach społecznościowych ich dane osobowe dotyczące wrażliwych sfer życia lub fakty  uznawane za stygmatyzujące - których źródłem są akta spraw sądowych. Warto wskazać, że takie udostępnienie często następuje bez zapewnienia kontekstu, które jest możliwe na sali sądowej.

Artykuł 47 Konstytucji zawiera ogólne gwarancje ochrony prywatności, a art. 51 Konstytucji odnosi się bezpośrednio do aspektów ochrony prywatności związanych z przetwarzaniem informacji o jednostce. Szczególnie istotny w tym kontekście jest art. 51 ust 2 Konstytucji, zgodnie z którym władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Ustrojodawca zdawał sobie zatem sprawę z  konfliktu konstytucyjnych wartości - wziął pod uwagę konieczność ochrony życia prywatnego stron.

Dlatego Rzecznik postanowił zbadać możliwość zapewnienia standardów prywatności stron i uczestników postępowania oraz innych osób uczestniczących w sprawach przeprowadzanych za pomocą komunikowania się na odległość.

Rzecznik pyta prezesa Sądu Rejonowego  dla Łodzi-Śródmieścia, czy przeprowadzono analizę wpływu przyjętych rozwiązań na prywatność oraz jakie rozwiązania techniczne oraz proceduralne przyjęto, by minimalizować zagrożenia.

VII.501.211.2020

Prezydent Warszawy odpowiada RPO, dlaczego nie zakazywał zgromadzeń

Data: 2020-06-18
  • Mało precyzyjne i bardzo drastyczne – tak Prezydent m.st. Warszawy ocenia obowiązujące do 29 maja 2020 r. przepisy całkowicie zakazujące zgromadzeń publicznych
  • Urząd miasta wyjaśnia RPO, dlaczego do 29 maja ani nie zakazywał danego zgromadzenia, ani też nie zamieszczał w Biuletynie Informacji Publicznej informacji o jego miejscu i terminie
  • Poprzestawano na informowaniu organizatora o zakazie zgromadzeń, wprowadzonym rozporządzeniem rządu z 31 marca
  • Samorządy nie miały bowiem wówczas możliwości badania czy zgromadzenie może zagrażać zakażeniem
  • Dopiero rozporządzenie rządu z 29 maja nakazało gminom informowanie o zgromadzeniach inspektoratów sanitarnych, które mogą wydać opinię ws. zagrożeń epidemicznych

- Podzielam zdanie Pana Rzecznika, iż całkowity zakaz zgromadzeń publicznych budzi poważne wątpliwości z punktu widzenia konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń wynikającego z art. 57 Konstytucji RP – odpisał Rzecznikowi Praw Obywatelskich wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

Dodał, że w tym zakresie konieczne byłyby jednak odpowiednie działania inicjujące postępowania nadzorcze nad działalnością prawodawczą organów administracji państwowej lub uruchamiające proces ustawodawczy. - A Prezydent m.st. Warszawy jako organ władzy publicznej nie jest uprawniony do oceny prawidłowości legislacji ani do oceny konstytucyjności obowiązujących przepisów - podkreślił.

18 maja 2020 r. RPO pisał do prezydenta stolicy, że powinien wydawać decyzje w sprawie zgromadzeń. Jeśli uważa, że rządowe rozporządzenie jest podstawą odmowy zgody na zgromadzenie, powinien zgromadzenia zakazać.

Zakaz można bowiem zaskarżyć w sądzie. Wtedy sąd zdecyduje, jak rozwiązać problem prawny: z jednej strony konstytucyjne i ustawowe prawo do zgromadzeń, a z drugiej – całkowity zakaz w ramach walki z koronawirusem, wydany rozporządzeniem Rady Ministrów.

Uchylanie się od zakazu zgromadzenia prowadzi do faktycznego ograniczenia prawa obywateli - bo nawet jeśli sąd przyzna im rację, to nie może skutecznie naprawić naruszenia prawa. Jeśli nie ma decyzji, to sąd nie ma czego zmienić.   

Sąd Apelacyjny w Warszawie wskazał 15 maja, że niezarejestrowanie zgromadzenia nie oznacza jego zakazu. Unzał, że takie zachowanie urzędu miasta można rozpatrywać w kategoriach bezczynności - bo powinien był albo zakazać zgromadzenia, albo wpisać je do rejestru. Odwołanie organizatora sąd odrzucił, ale zarazem przyznał rację i jemu, i RPO, że zakaz zgromadzeń wprowadzony rozporządzeniem RM budzi istotne wątpliwości konstytucyjne.

Potem Adam Bodnar napisał do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, jak miasto powinno zmienić postępowanie w sprawie zgromadzeń.

Teraz do Rzecznika  nadeszła obszerna odpowiedź wiceprezydenta Michała Olszewskiego (jej pełna treść w załączniku poniżej).

VII.613.13.2020

Jak monitorować sytuację osób pozbawionych wolności w szpitalach psychiatrycznych w dobie pandemii? Udział przedstawiciela KMPT w międzynarodowym webinarium.

Data: 2020-06-18

Przedstawiciel Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur uczestniczył 18 czerwca 2020 r. w zorganizowanym przez Association for the Prevention of Torture (APT) webinarium eksperckim, poświęconym wyzwaniom towarzyszącym monitorowaniu sytuacji osób przebywających w placówkach o profilu psychiatrycznym w dobie pandemii COVID-19.

Celem spotkania była wymiana doświadczeń, identyfikacja głównych problemów oraz wskazanie zaobserwowanych pozytywnych praktyk. W webinarium udział wzięli reprezentanci instytucji wizytujących miejsca pozbawienia wolności z 32 krajów.

Prelekcje wygłosili: Steven Allen z międzynarodowej organizacji pozarządowej Validity, która zajmuje się ochroną i promowaniem podstawowych praw osób z niepełnosprawnością intelektualną na całym świecie, a także Daniel Caldeira - ekspert brazylijskiego KMP, Saida Mbarek – przewodnicząca Komisji na rzecz Grup Szczególnie Wrażliwych i członkini tunezyjskiego KMP oraz Mat Kinton – przedstawiciel Care Quality Commission i brytyjskiego KMP.

Omówiono zagrożenia towarzyszące rozprzestrzenianiu się pandemii koronawirusa w odniesieniu do sposobu traktowania osób umieszczonych w placówkach o profilu psychiatrycznym oraz zabezpieczeniu ich przed zakażeniem, w tym m.in.:

  • wzrost liczby osób faktycznie pozbawionych wolności z uwagi na objęcie „lockdownem” wszystkich pacjentów, nie tylko tych skierowanych, które skierowano tam na mocy decyzji sądu;
  • brak możliwości wizytowania w obecnym czasie tego typu placówek przez przedstawicieli krajowych mechanizmów prewencji;
  • nadmierne dawkowanie leków w celu „wyciszenia” pacjentów, którzy w związku z pandemią narażeni są na jeszcze większy stres skutkujący nasileniem objawów choroby;
  • występujące problemy kadrowe.

W czasie pandemii koronawirusa monitoring placówek psychiatrycznych nie powinien być ograniczany jedynie do kwestii związanych z bezpieczeństwem pacjentów.  Obecny czas wykorzystany powinien zostać przez instytucje zajmujące się ochroną praw osób pozbawionych wolności powinny na komunikację z organami władzy i podkreślanie znaczenia podstawowych gwarancji traktowania osób w detencji.

W wyniku przedstawionych prezentacji oraz późniejszej dyskusji uczestnicy sformułowali następujące wnioski dotyczące wyzwań i pozytywnych praktyk w kontekście monitorowania sytuacji osób przebywających w placówkach opieki psychiatrycznej w czasie pandemii:

  • krajowe mechanizmy prewencji powinny utrzymywać stały kontakt z dyrektorami  placówek;
  • szczególną uwagę należy poświęcić chorującym na COVID-19, którzy nie zostali przeniesieni do szpitali;
  • w czasie pandemii przedstawiciele KMP powinni korzystać ze zdalnych metod monitorowania sytuacji w placówkach, w tym m.in.:
    • prowadzić rozmowy z pacjentami i personelem za pomocą środków komunikacji elektronicznej;
    • pozyskiwać do wglądu prowadzoną w placówce dokumentację;
    • zapoznawać się z nagraniami z kamer monitoringu;
    • prowadzić ankiety, w których pacjenci i personel wypowiedzą się na temat panującej w placówce sytuacji;
  • decyzja o powrocie do stacjonarnych wizytacji zawsze poprzedzona być powinna konsultacjami z ekspertami w dziedzinie wirusologii.

Komornicy: to bank dłużnika powinien wskazywać "postojowe”, które nie podlega egzekucji

Data: 2020-06-18
  • Świadczenia przyznawane na mocy tarczy antykryzysowej nie podlegają egzekucji
  • Komornicy są uczulani przez samorząd zawodowy na konieczność uwzględnienia tych wyłączeń
  • Dokonując jednak zajęcia rachunku bankowego dłużnika, komornik sądowy nie ma i nie może mieć wiedzy o pochodzeniu zajętych środków – podkreśla Krajowa Rada Komornicza
  • Wskazuje, że to bank prowadzący rachunek dłużnika winien wyłączyć środki nie podlegające zajęciu i poinformować o tym komornika

Media informują o zajmowaniu przez komorników sądowych nie podlegających egzekucji świadczeń przyznawanych na podstawie ustawy „kowidowej” z 2 marca 2020 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich spytał 10 czerwca 2020 r. Krajową Radę Komorniczą o tę sprawę.    

Odpowiedź  Krajowej Rady Komorniczej    

- Pragnę zapewnić, że komornicy sądowi dokonują czynności egzekucyjnych zgodnie  z przepisami prawa i z najwyższą starannością. Problematyka zajęć świadczeń przyznawanych w związku z tzw. tarczą antykryzysową jest tematem skrupulatnie analizowanym i badanym przez komorników sądowych i samorząd komorniczy – odpisał prezes KRK Rafał Łyszczek. W szczególności komornicy są uczulani przez samorząd na konieczność uwzględnienia wyłączeń spod egzekucji dokonanych wskazaną wyżej ustawą.  

Zgodnie z ustawą z 4 lipca 2019 r. o systemie instytucji rozwoju środki pochodzące  z udzielonego przedsiębiorcom wsparcia finansowego nie podlegają egzekucji sądowej  ani administracyjnej (chyba że egzekwowana wierzytelność powstała w związku z naruszeniem zasad, na których udzielono  takiego wsparcia). Środki te, w razie  ich przekazania na rachunek bankowy są wolne od zajęcia  na podstawie tytułu wykonawczego.

Analogiczne rozwiązanie prawne przewidziano ustawie z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Wskazano, że „ze świadczenia postojowego nie dokonuje się potrąceń i egzekucji”.   

Należy jednak zauważyć, że dokonując zajęcia rachunku bankowego dłużnika komornik sądowy nie ma i nie może mieć wiedzy na temat pochodzenia środków znajdujących się  na rachunku bankowym.

Zgodnie bowiem z art. 889 § 1 k.p.c. w celu dokonania egzekucji z wierzytelności z rachunku bankowego komornik ogólnej właściwości dłużnika:

  1. przesyła  do banku, w którym dłużnik posiada rachunek, zawiadomienie o zajęciu wierzytelności pieniężnej dłużnika pochodzącej z rachunku bankowego do wysokości należności będącej przedmiotem egzekucji wraz z kosztami egzekucyjnymi i wzywa bank, aby nie dokonywał wypłat z rachunku  bez zgody komornika do wysokości zajętej wierzytelności albo zawiadomił komornika w terminie siedmiu dni o przeszkodzie do przekazania zajętej kwoty; zawiadomienie jest skuteczne także  w przypadku niewskazania rachunku bankowego;

  2. zawiadamia dłużnika o zajęciu jego wierzytelności z rachunku bankowego, doręczając mu odpis zawiadomienia skierowanego  do banku, o zakazie wypłat z rachunku bankowego.

Tym samym to bank prowadzący rachunek bankowy dłużnika, dokonując realizacji zajęcia, winien wyłączyć środki dłużnika nie podlegające zajęciu i poinformować komornika o przeszkodzie do przekazania określonych środków znajdujących się na rachunku.

Ustawodawca przewidział zwolnienia spod zajęcia, lecz nie wyposażył komorników sądowych w odpowiednie instrumenty pozwalające na ocenę zasadności i zakresu dopuszczalnego zajęcia rachunku bankowego.

W tym stanie obarczanie komorników odpowiedzialnością za powstałą sytuację oraz zarzucanie im działania niezgodnego z prawem nie znajduje uzasadnienia i jest krzywdzące.

Należy też zauważyć, że pomimo trwającej epidemii i podjęcia przez ustawodawcę środków zaradczych dla przedsiębiorców, postępowania egzekucyjne nadal się toczą i komornicy sądowi nadal są obowiązani wykonywać tytuły wykonawcze i dążyć do zaspokojenia wierzyciela zgodnie  z treścią tytułu wykonawczego.

Innymi słowy w stosunku do dłużnika nie mogą być zaprzestane czynności egzekucyjne z uwagi na sytuację kryzysową, gdyż naruszałoby to słuszny interes wierzycieli, którzy często również znajdują się w ciężkiej sytuacji i oczekują od dłużnika spełnienia przyznanego im orzeczeniem sądu świadczenia.  

Tym samym, konieczne jest uwzględnienie interesów obu stron postępowania egzekucyjnego oraz właściwe stosowanie przepisów prawa przez wszystkie podmioty uczestniczące w czynnościach egzekucyjnych, tj. również przez banki będące dłużnikami zajętej wierzytelności.    

Krajowa Rada Komornicza nie dysponuje informacjami o liczbie skarg przedsiębiorców dotyczących tego problemu.

V.7100.63.2020

Selektywne zatrzymania po "Tęczowym Disco”. Rzecznik występuje do stołecznej policji

Data: 2020-06-18
  • Policja nie interweniowała podczas happeningu „Tęczowe Disco” 11 czerwca 2020 r. pod Pałacem Prezydenckim
  • Dokonała zaś selektywnych zatrzymań, gdy uczestnicy już się rozchodzili
  • Budzi to wątpliwości RPO, m.in. wobec braku reakcji funkcjonariuszy podczas trwania wydarzenia
  • A przecież ryzyko dla zdrowia uczestników największe było właśnie wtedy 

Media informowały o działaniach policji wobec uczestników happeningu „Tęczowe Disco”, zorganizowanego pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Wydarzenie miało pokojowy charakter i nie stwarzało zagrożenia dla porządku publicznego. Uczestniczyły w nim osoby młode.

Z relacji wynika, że policjanci przez godzinę trwania happeningu (zgromadzenia spontanicznego) nie podjęli żadnej interwencji. Nie wzywali też uczestników do rozejścia się, a jedynie obserwowali jego przebieg.

Brak takiej interwencji RPO ocenia pozytywnie. Umożliwiło to skorzystanie z  konstytucyjnych praw do zgromadzeń (art. 57 Konstytucji) oraz manifestacji poglądów i wolności wypowiedzi (art. 54 Konstytucji).

Dlatego też niezrozumiałe jest podjęcie czynności już po zakończeniu wydarzenia, gdy policjanci zatrzymywali wracających do domu młodych ludzi. Według świadków funkcjonariusze koncentrowali się na tych, którzy szli pojedynczo lub w kilka osób, a większe grupy pomijali. Osoby zatrzymane ukarano mandatami za udział w nielegalnym zgromadzeniu.

Rzecznik podkreśla, że wprowadzone ograniczenia wolności zgromadzeń mają na celu przede wszystkim ochronę zdrowia obywateli poprzez uniemożliwienie organizacji zgromadzeń spontanicznych, które w związku ze swym charakterem - brak organizatora i służb porządkowych dbających o przestrzeganie ograniczeń - mogą prowadzić do zwiększonego ryzyka zakażenia.

Wykorzystywanie obowiązującej regulacji już po fakcie i jedynie w celu wymierzenia kary uczestnikom nie było celem prawodawcy. Adekwatność działań wydaje się wątpliwa również wobec braku reakcji funkcjonariuszy podczas zgromadzenia - gdy ryzyko dla zdrowia uczestników było największe. 

Dlatego RPO zwrócił się do komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja o wyjaśnienia, zwłaszcza o wskazanie, wobec ilu osób podjęto interwencje oraz czy notatki urzędowe przekazano Państwowemu Inspektorowi Sanitarnemu.

VII.613.101.2020

Koronawirus. Sytuacja w Domu Pomocy Społecznej w Starachowicach

Data: 2020-06-18
  • U 15 mieszkańców DPS w Starachowicach oraz u 9 osób z personelu zdiagnozowano koronowirusa
  • W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane,  z niepełnosprawnościami. \W

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

Starosta starachowicki Piotr Babicki odpowiedział na wystąpienie KMPT z 16 czerwca. W związku z doniesieniami medialnymi, KMPT pytał o działania podjęte w związku z przypadkami koronawirusa w DPS w Starachowicach.

Starosta wskazał, że na 17 czerwca 2020 r. u 15 mieszkańców oraz u 9 osób z personelu została zdiagnozowana obecność koronowirusa. Kwarantanną objętych zostało 112 mieszkańców oraz 80 pracowników. W dniach 14-15 czerwca br. osobom przebywającym na kwarantannie zostały przeprowadzone testy na obecność wirusa (112 pensjonariuszom, 79 osobom z personelu). Dwunastu pensjonariuszy DPS oraz trzy osoby z personelu zostało hospitalizowanych w szpitalu jednoimiennym w Starachowicach - PZOZ w Starachowicach. Jak wskazał Starosta, prawdopodobnym źródłem zakażenia wirusem jest pracownik domu zarażony poza placówką.

Jeśli chodzi o środki podjęte w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa Starosta wskazał, że w Domu Pomocy Społecznej w Starachowicach wprowadzono kwarantannę, personel jest w stałym kontakcie z lekarzami szpitala jednoimiennego w Starachowicach. Systematycznie monitorowany jest stan zdrowia mieszkańców poprzez pomiar temperatury i pomiar liczby oddechów. Przeprowadza się ponadto dezynfekcje pomieszczeń.

Dodatkowo Starosta wskazał, że  w placówce jest wystarczająca liczba personelu do opieki nad mieszkańcami. Obowiązki z tym związane wykonuje 18 pracowników działu opiekuńczego. Na dzień dzisiejszy nie ma także problemów z dostawami środków niezbędnych do funkcjonowania Domu Pomocy Społecznej, jednakże Zarząd Powiatu Starachowickiego zobligował dyrektora DPS do bezzwłocznego zgłaszania wszelkich problemów dotyczących funkcjonowania placówki w okresie kwarantanny. Mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w Starachowicach mają zagwarantowane wsparcie psychologa.

Ponadto Starosta zaznaczył, że Starostwo Powiatowe w Starachowicach współpracuje ze służbami podległymi Wojewodzie Świętokrzyskiemu w celu przeciwdziałania rozprzestrzeniania się wirusa w DPS. W dniu 16 czerwca 2020 r. odbyło się posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzani Kryzysowego, którego tematem wiodącym była aktualna sytuacja w placówce.

KMP.071.4.2020

Komisja Ekspertów ds. Zdrowia przy Rzeczniku Praw Obywatelskich - online o koronawirusie

Data: 2020-06-17

17 czerwca 2020 r. odbyło się XII posiedzenie Komisji ds. Zdrowia przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. Omawiano działania Rzecznika w zakresie ochrony zdrowia w aspekcie problematyki związanej z zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2[1].

Głównym tematem posiedzenia Komisji była próba udzielenia odpowiedzi na pytanie: ,,Na ile dotychczasowe doświadczenia w walce z koronawirusem (SARS-Cov- 2) pozwalają na sformułowanie obszarów, w których należałoby dokonać zmian na przyszłość, w taki sposób, aby w przypadku kolejnej epidemii - albo nawrotu obecnej, można było lepiej przygotować system ochrony zdrowia”.

Nie ulega wątpliwości, że polski system ochrony zdrowia przechodzi jedną z najtrudniejszych prób ostatnich lat. Jak zmieni się pod wpływem krytycznej sytuacji, w której się znalazł? Jakie podjąć działania i rekomendacje na przyszłość aby w przypadku nawrotu epidemii lepiej się przygotować? Czy system ochrony zdrowia ma szansę na wprowadzenie nowych rozwiązań systemowych, które poprawiłyby jego funkcjonowanie?

Odpowiedź na te pytania jest niezwykle trudna. Obecnie system jest nieprzygotowany do sytuacji epidemii (SARS- Cov-2), która obnażyła i jeszcze bardziej uwidoczniła obszary wymagające naprawy.

W dalszym ciągu podejmowane są wyłącznie działania prewencyjne na tu i teraz. Brakuje rozwiązań systemowych na przyszłość, to jest tzw. tarczy ochronnej oraz rekomendacji dla systemu ochrony zdrowia.

Rozmawiano o działaniach, które mają wspierać pracowników ochrony zdrowia w czasie epidemii. W dyskusji nadmieniono, że z uwagi na to iż stan epidemii wprowadził dysfunkcyjność obecnego systemu występuje konieczność podjęcia prac legislacyjnych w celu jego zmiany.

Podczas dyskusji zauważono, że należy dążyć do regionalizacji systemu z jasno określonymi kompetencjami i do połączenia finansowania z jednoczesną jasno określoną odpowiedzialnością za funkcjonowanie systemu. Powyższa regionalizacja powinna się odbywać na poziomie województwa. Zauważono, że to samorząd wojewódzki powinien być gospodarzem oraz uczestniczyć w dystrybucji środków przeznaczonych na udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej na terenie województwa, tak aby, mapy potrzeb zdrowotnych były dostosowane do rzeczywistych potrzeb mieszkańców.

Natomiast władza centralna powinna wprowadzić takie mechanizmy, które w sytuacjach kryzysowych dotykających cały kraj, byłyby skuteczne. Uznano za niezbędne stworzenie przez rządzących planu kompleksowego działania na wypadek epidemii. Uznano również za niezbędne powołanie niezależnej instytucji monitorującej – badawczo eksperckiej, która byłaby niezależna od administracji rządowej i stanowiłaby źródło ekspertyzy zarówno dla władz różnych szczebli, jak i dla opinii publicznej.

Zauważono, że status pracowników medycznych wymaga uregulowania oraz należy zwiększyć ochronę pracowników ochronny zdrowia w czasie epidemii. Zwrócono uwagę, że występuje brak jednoznacznej regulacji telemedycyny, przy jednoczesnym braku kształcenia w oraz standardów i wytycznych w tym zakresie.

W szczególności podkreślono, że obecnie system ochrony zdrowia zmaga się z wieloma problemami, tj. brakiem jednolitej i spójnej strategii co do wprowadzonych ograniczeń oraz zmian w okresie epidemii, efektem mrożącym wywołanym wprowadzeniem stanu epidemii w innych obszarach systemu ochrony zdrowia powodującym problemy w dostępie do świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych oraz ograniczoną dostępnością do podstawowych produktów ochronnych.

Nadmieniono również, że obecnie system będzie się musiał zmierzyć z tzw. pacjentami odroczonymi, którzy nie otrzymali świadczeń zdrowotnych z powodu epidemii, co może doprowadzić do zastoju w ochronie zdrowia, a w niektórych przypadkach przerosnąć możliwości finansowe podmiotów leczniczych. Zwrócono uwagę, że szereg grup pacjentów wymaga szybkiego dostępu do świadczeń zdrowotnych m.in. pacjenci onkologiczni, cierpiący na choroby układu krążenia, ciepiących na choroby rzadkie czy ultrarzadkie. Również pewne obszary w ochronie zdrowia pozostają pod znakiem zapytania, np. funkcjonowanie szpitali jednoimiennych, czy model zakaźnictwa w Polsce.

Szczególną uwagę należy zwrócić na sytuację osób starszych w DPS-ach, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych, bowiem są to osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie.

Osoby w kryzysie bezdomności również, potrzebują wsparcia w czasie epidemii, z uwagi na problemy z jakimi muszą się zmagać organizacje, które niosą im codzienną pomoc (min. kłopoty z zaopatrzeniem jadłodajni w żywność, braki środków ochrony i dezynfekcji dla pracowników wspierających bezdomnych – maseczek, kombinezonów jednorazowych, rękawiczek, środków dezynfekcyjnych).

Pacjenci w szpitalach psychiatrycznych wymagają m. in. obowiązkowego testowania na obecność SARS-CoV-2, bowiem na oddziałach psychiatrycznych wyjątkowo często dochodzi do kontaktu pracowników i chorych, chociażby w trakcie stosowania środków przymusu bezpośredniego czy podawania lekarstw.

Natomiast osoby z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunowie obawiają pozostania bez środków do życia wobec nieuzyskania na czas orzeczenia o niepełnosprawności. Nierozwiązanym problemem pozostaje kwestia opieki na podopiecznym w sytuacji nieobecności opiekuna.

Powyższe osoby, znajdują się w grupie szczególnego wsparcia i państwo powinno również rozważyć podejmowanie określonych działań w tym zakresie.

Wskazane przykłady w dużej mierze odzwierciedlają problemy systemu ochrony zdrowia, co wynika z wadliwości systemu.

Podczas dyskusji na posiedzeniu zostały przedstawione liczne problemy z jakimi zmaga się obecnie system ochrony zdrowia. Niniejsze kwestie będą wykorzystywane w dalszych działaniach Rzecznika Praw Obywatelskich.

[1] pismo z dnia 27 kwietnia br. do MZ https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-zamknieta-trumna-covid-19-rpo-do-mz,

RPO do prezesa TVP nt. standardów tłumaczenia debat prezydenckich na Polski Język Migowy

Data: 2020-06-17
  • Debaty kandydatów na prezydenta w TVP powinny być w pełni dostępne dla osób z niepełnosprawnościami
  • Wizerunek tłumacza Polskiego Języka Migowego powinien zajmować nie mniej niż 1/8 ekranu
  • A tłumaczenie długich i istotnych wydarzeń – jakimi są m.in. debaty - powinno być realizowane przez zespół tłumaczy, którzy co pewien czas się zmieniają

Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił  p.o. prezesa TVP Macieja  Łopińskiego, by kolejne organizowane przez Telewizję Polską S.A. debaty kandydatów, w tym na urząd Prezydenta RP, były w pełni dostępne.

Chodzi m.in. o opatrzenie ich transmisji na wszystkich kanałach telewizji publicznej napisami na żywo oraz wysokiej jakości tłumaczeniem na Polski Język Migowy.

Po debacie z 6 maja 2020 r.  do Biura RPO wpłynęło wiele skarg dotyczących niezapewnienia pełnej dostępności tej audycji.

Zwracano w nich uwagę na rozmiar wizerunku tłumacza Polskiego Języka Migowego, który zajmował około 1/30 ekranu . Ponadto program trwający ponad godzinę był tłumaczony przez jednego tłumacza, który po pewnym czasie był zmęczony, pomijał niektóre wypowiedzi, a tłumaczenie stawało się coraz mniej zrozumiałe. Ponadto nie podano w trakcie debaty informacji, na których kanałach audycja jest opatrzona napisami.

A zgodnie ze standardami tłumaczenia na język migowy tłumacz powinien zajmować nie mniej niż 1/8 ekranu. Tłumaczenie zaś długich i istotnych wydarzeń powinno być realizowane przez zespół tłumaczy, którzy co pewien czas się zmieniają.

Obywatelki i obywatele, którzy zwrócili się do RPO w tej sprawie, odbierają sposób realizacji transmisji debaty z 6 maja 2020 r. jako dyskryminujący ze względu na ich niepełnosprawności, a sami czują się wykluczeni z debaty publicznej i zlekceważeni.

Audycje tego rodzaju stanowią dla osób głuchych i słabosłyszących jedno z głównych źródeł wiedzy o sylwetkach i programach kandydatów na urząd Prezydenta RP. Informacji takich nie mogą bowiem uzyskać z innych źródeł, gdyż – co do zasady – materiały komitetów wyborczych nie są dostosowywane do szczególnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

A zgodnie z Konstytucją RP, nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.  Konwencja o prawach osób niepełnosprawnych nakazuje zaś podjąć wszelkie niezbędne środki, aby zapewnić tej grupie osób możliwość poszukiwania i pozyskiwania informacji na zasadzie równości z innymi osobami, m.in. poprzez dostarczanie osobom z niepełnosprawnościami informacji przeznaczonych dla ogółu społeczeństwa, w dostępnych dla nich formach i technologiach, odpowiednio do różnych rodzajów niepełnosprawności, na czas i bez dodatkowych kosztów.

XI.812.150.2020

Zasady używania paralizatorów przez Służbę Więzienną - tematem międzynarodowego webinaru

Data: 2020-06-16
  • Należy stworzyć szczegółowe procedury używania paralizatorów przez Służbę Więzienną wobec osadzonych
  • Ważne jest też dokumentowanie tego, m.in. poprzez nagrywanie interwencji
  • A wszyscy wobec, których zastosowano tę broń elektryczną, muszą być zbadani
  • Nieodzowne są też szkolenia personelu medycznego w celu przygotowania do rzetelnej diagnozy skutków użycia paralizatorów

Mowiono o tym 16 czerwca 20120 r. podczas międzynarodowego webinaru, zorganizowanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich we współpracy z ODIHR, ekspertami z fundacji Omega Research oraz Uniwersytetu w Exeter.

Przedmiotem spotkania było używanie broni elektrycznej przez funkcjonariuszy Służby Więziennej, w związku z nowym uprawnieniem do korzystania z tego środka przymusu bezpośredniego, które otrzymała SW na mocy specustawy COVID-19.

Panelistami byli: dr Abigail Dymond (kryminolożka, Uniwersytet w Exeter), Helen Close (Omega Research Foundation) Jason Payne-James (brytyjski ekspert z zakresu medycyny sądowej) oraz Jeanette Hall (przedstawicielka brytyjskiego inspektoratu więzień – Her Majesty’s Inspectorate of Prisons)

Uczestnicy warsztatów dyskutowali nie tylko o samych warunkach dopuszczalności używania broni elektrycznej, lecz przede wszystkim o następstwach dla zdrowia osób poddanych jej działaniu. Zgodnie podkreślali olbrzymią rolę personelu medycznego w rzetelnej diagnozie skutków używania broni elektrycznej. Nie będzie ona możliwa, jeśli personel nie zostanie w tej mierze odpowiednio przeszkolony.

W trakcie webinaru zwrócono uwagę na potrzebę:

  1. Doprecyzowania intencji polskiego prawodawcy, który wyposażył Służbę Więzienną w nowy typ środka przymusu bezpośredniego.
  2. Dookreślenia jaki typ broni elektrycznej miałby zostać wprowadzony do użytku w Służbie Więziennej ze względu na jej różne rodzaje oraz skutki jakie wywołuje.
  3. Dookreślenia, które z grup funkcjonariuszy SW będą mogły z niej korzystać.
  4. Stworzenia szczegółowych procedur użycia broni elektrycznej.
  5. Specjalistycznych szkoleń dla personelu medycznego w celu przygotowania go do rzetelnej diagnozy skutków stosowania broni elektrycznej.
  6. Bezwzględnego badania wszystkich osób wobec, których zastosowano broń elektryczną.
  7. Dokumentowania przebiegu zastosowania broni elektrycznej oraz skutków jej użycia wraz z fotografowaniem obrażeń.
  8. Upubliczniania wyników badań.
  9. Nagrywania interwencji z użyciem broni elektrycznej.
  10. Szczegółowego monitoringu stosowania broni elektrycznej w jednostkach penitencjarnych.
  11. Określenia zakresu szkolenia funkcjonariuszy SW, którzy będą mogli korzystać z broni elektrycznej oraz podmiotów odpowiedzialnych za ich przeprowadzanie.

Odc. 44 - Brak wynagrodzenia, niedoręczanie przesyłek w kwarantannie, sytuacja w więzieniach - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-16

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pracownik firmy przewozowej od ponad dwóch miesięcy nie wykonuje pracy z uwagi na epidemię, nie dostaje też wynagrodzenia. Pracodawca otrzymał pomoc finansową w ramach tarczy antykryzysowej, ale twierdzi, że są to pieniądze dla niego, a nie na wypłatę wynagrodzenia dla pracownika. – warto przypomnieć o obowiązkach pracodawcy, drodze dochodzenia świadczeń itp.

Terminowa i prawidłowa wypłata wynagrodzenia jest podstawowym obowiązkiem pracodawcy (art. 94 pkt 5 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, Dz.U.2019.1040 t.j.) i jego realizacja nie może być uzależniana od uzyskania pomocy finansowej od państwa.

Nieprzestrzeganie przez pracodawcę obowiązku wypłaty wynagrodzenia może skutkować jego odpowiedzialnością z tytułu wykroczenia przeciwko prawom pracownika (art. 282 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy).

Z tytułu nieterminowej realizacji obowiązku wypłaty wynagrodzenia pracownikowi może przysługiwać roszczenie o zapłatę odsetek za opóźnienie, a także roszczenie odszkodowawcze. Gdy pracodawca dopuścił się ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków wobec pracownika, pracownikowi przysługuje uprawnienie do rozwiązania stosunku pracy w trybie bez wypowiedzenia na podstawie art. 55 § 11 Kodeksu Pracy. W wyroku z dnia 4 kwietnia 2000 r., sygn. akt I PKN 516/99, Sąd Najwyższy uznał, że przesłanką rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia ze względu na ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków wobec pracownika i uzyskania odszkodowania (art. 55 § 11 KP) jest wina umyślna lub rażące niedbalstwo pracodawcy. Pracodawca, który nie wypłaca pracownikowi w terminie całości wynagrodzenia, ciężko narusza swój podstawowy obowiązek z winy umyślnej, choćby z przyczyn niezawinionych nie uzyskał środków finansowych na wynagrodzenia. Z punktu widzenia treści stosunku pracy (w tym zwłaszcza praw pracowniczych) jest całkowicie obojętne z jakiego źródła pracodawca uzyskuje środki na wynagrodzenia.

W razie zaistnienia sporu pomiędzy pracownikiem a pracodawcą warto rozważyć kontakt z Państwową Inspekcją Pracy, która jest organem powołanym do sprawowania nadzoru i kontroli przestrzegania prawa pracy.

Porady prawne z zakresu prawa pracy można uzyskać w Centrum Poradnictwa PIP od poniedziałku do piątku w godz. od 9.00 do 15.00 pod numerami telefonów: dla osób dzwoniących z telefonów stacjonarnych - 801 002 006, dla osób dzwoniących z telefonów komórkowych - 459 599 000.

Pan pyta o podstawę prawną przekazywania poczcie polskiej informacji o osobach odbywających kwarantannę. Poczta, z uwagi na kwarantannę, nie dostarcza korespondencji, która ma dla pytającego istotne znaczenie i jest mu pilnie potrzebna.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, dane dotyczące osoby, która odbywa kwarantannę są przekazywane operatorowi wyznaczonemu w rozumieniu ustawy Prawo pocztowe.

RPO kwestionował legalność przekazywania Poczcie Polskiej informacji o osobach odbywających obowiązkową kwarantannę określoną w ww. rozporządzeniu. Skierował w tej sprawie wystąpienie do Ministra Zdrowia z dnia 27 kwietnia br.

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-rpo-osobom-w-kwarantannie-poczta-nie-dostarcza-przesyłek

Poczta Polska wstrzymując doręczanie korespondencji pod adres, gdzie osoba odbywa kwarantannę, jednocześnie informuje, że taka korespondencja do czasu zakończenia kwarantanny  będzie przechowywana w placówce pocztowej; nie będzie podejmowana próba doręczenia. Wyjątkowo wstrzymany będzie bieg awizacji w czasie przechowywania takiej przesyłki, natomiast próba doręczenia do adresata nastąpi dopiero po zakończeniu odbywania kwarantanny.

W sytuacji trudności z odbiorem korespondencji warto rozważyć możliwość udzielenia pełnomocnictwa pocztowego, dzięki któremu przesyłkę będzie mogła odebrać upoważniona w nim osoba.

Istnieje także możliwość wynajęcia skrytki pocztowej, którą można udostępnić innej osobie.

Pani zgłasza problem z uzyskaniem informacji o stanie zdrowia partnera odbywającego karę pozbawienia wolności. Od innego osadzonego otrzymała informację, że jej partner jest prawdopodobnie zarażony koronawirusem i przewieziony do ZK w Oleśnicy; przebywa w izolacji. Mimo podejmowanych prób nie jest w stanie potwierdzić tych informacji.

Prawo do informacji o swoim stanie zdrowia jest jednym z podstawowych praw pacjenta. Katalog tych praw został uregulowany w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (dalej jako „ustawa”). Zgodnie z art. 9 ust. 2 tej ustawy, pacjent ma prawo do uzyskania od osoby wykonującej zawód medyczny przystępnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu, w zakresie udzielanych przez tę osobę świadczeń zdrowotnych oraz zgodnie z posiadanymi przez nią uprawnieniami. Pacjent ma również prawo do uzyskania od pielęgniarki przystępnej informacji o jego pielęgnacji i zabiegach pielęgniarskich.

Niezależnie od powyższych uprawnień, pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie wskazanych informacji innym osobom. Wówczas osoby upoważnione również mogą ubiegać się o informacje na temat konkretnego pacjenta, zgodnie z udzielonym upoważnieniem.

Przykładowy wzór upoważnienia do udzielania informacji o stanie zdrowia osadzonego: https://bip.sw.gov.pl/Dokumenty/Upowaznienie_do_informacji_o_stanie_zdrowia_osadzonego.pdf

W razie problemów z praktycznym stosowaniem praw pacjenta, można zwrócić się do Rzecznika Praw Pacjenta. Numer bezpłatnej infolinii: 800-190-590 (czynna od poniedziałku do piątku, od 8:00 do 18:00).

Pozostałe regulacje związane z udzielaniem świadczeń zdrowotnych osobom osadzonym zawarte zostały w art. 115 Kodeksu karnego wykonawczego (m.in. zasady udzielania świadczeń zdrowotnych, zaopatrzenie w artykuły sanitarne lub przedmioty ortopedyczne, zasady udzielania świadczeń medycznych przez podmioty lecznicze inne niż przeznaczone dla osób pozbawionych wolności).

Warto również zapoznawać się z zarządzeniami Dyrektorów Zakładów Karnych, którzy mając na względzie wytyczne GIS wprowadzili na terenie danych jednostek konkretne zasady związane z zapobieganiem zarażeniom COVID-19 i zwiększeniem bezpieczeństwa osób osadzonych. Jako przykład można podać zarządzenie nr 10/2020 z dnia 17 marca Dyrektora Zakładu Karnego w Goleniowie: https://sw.gov.pl/assets/69/90/65/494f074e544ff973008b88ed8dcc3d75c1fe700b.pdf

Dodatkowo, tymczasowe wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące przygotowania, zapobiegania i kontroli C0VID-19 w zakładach karnych i innych miejscach pozbawienia wolności na dzień 15 marca 2020 r. można znaleźć pod następującym adresem:

https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/Przygotowanie%2C%20zapobieganie%20i%20kontrola%C2%A0C0VID-19%20w%20zak%C5%82adach%20karnych%20i%20innych%C2%A0miejscach%20pozbawienia%20wolno%C5%9Bci%20.pdf

Pan z Domu Pomocy Społecznej w Gorzowie Wlkp. skarży się na brak możliwości opuszczania placówki z powodu epidemii

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane, z niepełnosprawnościami. Rzecznik Praw Obywatelskich stale monitoruje sytuację w Domach Pomocy Społecznej  w  ramach Krajowego Mechanizmu Prewencji (jednostka  statutowa biura ).

W przypadku DPS-ów nadal  obowiązują rekomendacje przygotowane przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zakładają one:

  • zakaz odwiedzin w domach pomocy społecznej,
  • zakaz wyjść na zewnątrz, poza spacerami do ogrodu,
  • odwołania zaplanowanych imprez okolicznościowych, zaprzestanie organizowania wyjść, wycieczek.

Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiedziała na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich z 27 marca 2020 r. RPO pytał wówczas Prezesa Rady Ministrów o  kwestie dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa oraz poszanowania praw osób pozbawionych wolności w związku z epidemią koronawirusa. Wiceminister przedstawiła działania podejmowane przez resort w stosunku do domów pomocy społecznej i placówek całodobowej opieki.

W porównaniu z odpowiedzią z 3 kwietnia uzupełniono m.in. informacje dotyczące:

  • zobowiązania wszystkich wchodzących do domu pomocy społecznej do mierzenia temperatury ciała i wprowadzenia zakazu wchodzenia do DPS w przypadku wykazania podwyższonej temperatury,
  • umożliwienia mieszkańcom domów pomocy społecznej kontaktu z rodzinami i siecią wsparcia poza placówką z wykorzystaniem urządzeń komunikacyjnych,
  • zapewnienia pomocy psychologicznej osobom potrzebującym wsparcia,
  • obowiązkowego używania przez pracowników domów pomocy społecznej maseczek ochronnych i rękawiczek,
  • zapewnienia ciągłości zaopatrzenia domów pomocy społecznej w żywność, środki czystości, środki ochrony osobistej,
  • przygotowania każdego domu pomocy społecznej do funkcjonowania w warunkach, gdy cały dom lub jego część będzie objęta kwarantanną lub izolacją (mieszkańcy i pracownicy), ze szczególnym uwzględnieniem zapewnienia noclegu i wyżywienia pracownikom.

Więcej informacji:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-mrpips-do-rpo-o-bezpieczenstwie-w-dps

https://www.gov.pl/web/rodzina/informacja-mrpips-w-sprawie-dzialan-podjetych-przez-resort-w-zakresie-wsparcia-domow-pomocy-spolecznej-w-sytuacji-zagrozenia-epidemiologicznego

Dzwoniła Pani przekazać, że otrzymała z KRUS decyzję o odmowie przyznania jej świadczenia opiekuńczego za okres (od 12.03. do 30.03). KRUS przyznał świadczenie od 31.03 wskazując, że dopiero od tej daty weszła w życie ustawa.

Art. 4a ust.1 ustawy z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 oraz innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych stanowi, że w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19 osobie, o której mowa w art. 7 ust. 1 i 2 oraz art. 16 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2020 r. poz. 174 i 782), przysługuje zasiłek opiekuńczy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem legitymującym się orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności do ukończenia 18 lat albo dzieckiem z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.

Artykuł ten został dodany został ustawą z dnia 31 marca 2020 r. (Dz.U.2020.568) i zaczął obowiązywać z tym dniem.

Tak więc decyzja KRUS odmawiająca przyznania dodatkowego zasiłku opiekuńczego za okres do 30 marca 2020 r. jest zgodna z prawem.

Pani pyta, gdzie może zwrócić się o zwrot kosztów w ramach akcji „Lot do domu”; wracała z Filipin.

W ramach rządowej akcji „Lot do domu” zorganizowanej w celu umożliwienia powrotu do kraju obywateli polskich w związku z ogłoszonym stanem epidemii, realizowane były trzy formy: planowane loty czarterowe (wcześniej zarezerwowane), specjalne loty czarterowe oraz loty według zapotrzebowania – w tych przypadkach podróżujący musieli zakupić bilety samodzielnie, za  pośrednictwem platformy internetowej LOT-u; obowiązywały zryczałtowane ceny biletów, której wysokość zależała od kierunku, z którego realizowany był przelot.

W przypadku ubiegania się o zwrot kosztów wcześniej zakupionych biletów to zastosowanie ma regulamin przewoźnika.

Natomiast problem dot. zwrotu poniesionych przez polskich obywateli kosztów zakupu biletów lotniczych w ramach realizowanej po wybuchu epidemii akcji rządowej „Lot do domu” został podjęty przez RPO do wyjaśnienia w aspekcie generalnym; pierwsze wystąpienie w tej sprawie miało miejsce w pierwszych dniach kwietnia. Ostatnie, adresowane do Szefa Kancelarii Rady Ministrów – 12 maja.

Rzecznik prosi adresatów swoich wystąpień o wyjaśnienie, dlaczego rząd nie wystąpił o pomoc w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, którego celem jest współpraca państw członkowskich w sytuacji kryzysu; pomoc udzielana jest na wniosek poszczególnych państw.

Obywatele, którzy skorzystali z akcji „Lot do domu” zmuszeni byli ponieść znaczne koszty, często przekraczające ich możliwości finansowe.

Z odpowiedzi udzielonej przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów z dnia 3 czerwca 2020 r. wynika, że w ramach programu „Lot do domu” umożliwiono powrót do kraju ponad 55 tys. obywateli z wielu miejsc na 6 kontynentach. Uruchomiono 388 połączeń.

Przygotowanie tego programu było odpowiedzią na konieczność pilnego zorganizowania powrotu do kraju Polaków. Skala tego wyzwania oraz sytuacja pandemii nakazała skupienie na obywatelach RP. Wykluczyło to wykorzystanie Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, ze względu na związany z nim wymóg zabierania na pokład samolotu repatriacyjnego obywateli innych krajów UE (co najmniej 10%).

Wg danych Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie wpłynęła żadna skarga od osób korzystających z akcji „Lot do domu”.

Z danych podanych przez PLL LOT wynika, że z ogólnej liczby 694 reklamacji dot. różnych aspektów realizacji lotów tylko 36 dotyczyło oczekiwania zwrotu ceny biletu.

Ze szczegółami wystąpień można zapoznać się na stronie internetowej www.rpo.gov.pl (VII.531.38.2020)

Pani pyta o  „czerwcowe emerytury” tj. o zasady ustalania wysokości emerytury w zależności od miesiąca, w którym został złożony wniosek,  czy w bieżącym roku coś się zmieniło na korzyść tej grupy osób. (III.7060.122.2016)

Ustawa z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 ( Dz.U.2020.875 z dnia 15 maja 2020) tzw. Tarcza 3.0 wprowadziła nową zasadę dotyczącą waloryzacji emerytur, których wysokość jest ustalana w czerwcu. Art. 53 tej ustawy stanowi, że waloryzacji składek dokonuje się w takim sam sposób, jak przy ustalaniu wysokości emerytury w maju 2020 roku, jeśli jest to korzystniejsze dla ubezpieczonego.

Niestety zmiana ta dotyczy wyłącznie bieżącego roku.

Rzecznik Praw Obywatelskich przypominał, przed uchwaleniem te ustawy ( wystąpienie z dnia 04.05.2020 – opinia dla Senatu, że wielokrotnie zwracał uwagę na nierówność naliczania tzw. emerytur czerwcowych, gdzie nie jest uwzględniana waloryzacja kwartalna a jedynie roczna, a tym samym prowadzi to do obniżenia świadczenia z powodu daty złożenia wniosku o ustalenie wysokości emerytury.

Ograniczenie nowej zasady ustalenia emerytur czerwcowych jedynie do czerwca 2020 r. nie znajduje uzasadnienia z punktu widzenia konstytucyjnej równości w prawie do zabezpieczenia społecznego.

Kto płaci za kwarantannę, jeśli jest się zatrudnionym w przedsiębiorstwie szwedzkim?

Zasady prowadzenia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej działalności gospodarczej przez przedsiębiorców zagranicznych reguluje ustawa z dnia 6 marca 2018 r. o zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych i innych osób zagranicznych w obrocie gospodarczym na terytorium RP.

W celu wykonywania działalności na terenie Rzeczypospolitej Polskiej przedsiębiorcy zagraniczni mogą, tworzyć oddziały z siedzibą w Polsce, na zasadzie wzajemności, o ile ratyfikowane umowy międzynarodowe nie stanowią inaczej. Mogą również tworzyć i prowadzić w Polsce przedstawicielstwa. Dla przedsiębiorców zagranicznych z państw członkowskich Unii Europejskiej i państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) obowiązują takie same zasady prowadzenia działalności gospodarczej, jak w przypadku przedsiębiorców polskich.

To, kto wypłaci pracownikowi należne mu pieniądze, zależne jest od tego, czy podczas kwarantanny dana osoba może wykonywać swoje zawodowe obowiązki. Jeśli jego decyzja będzie pozytywna, to wtedy wynagrodzenie wypłaca pracodawca. Natomiast, jeżeli podczas pobytu na kwarantannie pracownik nie może wykonywać swojej pracy, wówczas wypłaty świadczenia dokonuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Zgodnie z przepisami, osoba odbywająca obowiązkową kwarantannę, informuje pracodawcę o jej odbywaniu. Informację tę przekazuje się za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności, w tym przez telefon.

W celu wypłaty osobie odbywającej obowiązkową kwarantannę, za okres jej trwania, wynagrodzenia lub świadczenia pieniężnego z tytułu choroby, osoba ta, w terminie 3 dni roboczych od dnia zakończenia obowiązkowej kwarantanny, składa pracodawcy lub podmiotowi zobowiązanemu do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby pisemne oświadczenie potwierdzające odbycie obowiązkowej kwarantanny. Oświadczenie to można złożyć za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Płatnik składek, który nie jest obowiązany do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby, niezwłocznie, nie później niż w terminie 7 dni, przekazuje wskazane wyżej oświadczenie do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Oświadczenie to stanowi także dowód usprawiedliwiający nieobecność w pracy w okresie odbywania obowiązkowej kwarantanny. Oświadczenie to można złożyć za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności.

Warto pamiętać, że pracodawca lub podmiot zobowiązany do wypłaty świadczenia pieniężnego z tytułu choroby, może wystąpić do właściwego organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej w celu weryfikacji danych zawartych w oświadczeniu, składanym przez pracownika. Wystąpienie wymaga uzasadnienia.

Więcej informacji na temat świadczeń przysługujących za czas pobytu na kwarantannie można znaleźć na stronie: https://www.zus.pl/o-zus/aktualnosci/-/publisher/aktualnosc/1/swiadczenia-chorobowe-dla-osob-objetych-obowiazkowa-kwarantanna-po-przekroczeniu-granicy/2556004.

Podstawa prawna:

  • Ustawa z dnia 6 marca 2018 r. o zasadach uczestnictwa przedsiębiorców zagranicznych i innych osób zagranicznych w obrocie gospodarczym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1079 z późn. zm.).
  • Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 964 z późn. zm.).

Pani – w imieniu siostry, która urodziła dziecko 4 dni temu – pyta o zasadność decyzji szpitala. Zachodzi konieczność pozostawienia dziecka w szpitalu, natomiast matka ma zostać wypisana do domu. Interwencja u ordynatora nie przyniosła skutku. Do dyrektora, siostra z uwagi na złe samopoczucie nie może pójść, natomiast jej mąż nie może wejść na teren szpitala, z uwagi na obostrzenia sanitarne związane z epidemią. Pani uważa, że matka powinna pozostać wraz z dzieckiem w szpitalu.

Sytuacja epidemiczna w Polsce wymaga środków nadzwyczajnych, jednakże Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na stanowisku, że zarządzone ograniczenia w miarę możliwości nie powinny naruszać więzi pacjentów i ich bliskich. W związku z powyższym RPO w wystąpieniach generalnych m.in.: V.7013.25.2020, V.7013.27.2020, V.7010.45.2020 wskazuje na szczególne znaczenie prawa pacjenta do obecności osoby bliskiej przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych, które gwarantuje art. 21 ust. 1 ustawy z 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz.U.2019.1127 t.j.).

  • 20 marca 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich skierował wystąpienie do Ministra Zdrowia z prośbą o rozważenie wprowadzenia centralnych wytycznych, w zakresie obowiązujących ograniczeń w okresie epidemii, związku ze stosowanymi odmiennymi praktykami w różnych placówkach. (V.7013.25.2020)
  • 25 marca 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich pisał do Ministra Zdrowia, wskazując że obecność rodzica przy dziecku w szpitalu jest bardzo istotna, zarówno jeśli chodzi o zabezpieczenie potrzeb emocjonalnych, ale również może przyczynić się do procesu zdrowienia. (V.7013.27.2020)
  • 18 maja 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił Ministra Zdrowia o ustosunkowanie się do sprawy czasowego zawieszenie porodów rodzinnych i o rozważenie zmiany dotychczasowej rekomendacji na taką, która da możliwość szpitalom na ich bezpieczne przeprowadzanie, przy zachowaniu odpowiedniego bezpieczeństwa personelu i rodzącej pary. (V.7010.45.2020)

Więcej informacji o wystąpieniach RPO można znaleźć na stronie: www.rpo.gov.pl

Należy ponadto wskazać, że aktualne zalecenia Konsultanta Krajowego w dziedzinie Położnictwa i Ginekologii oraz Konsultanta Krajowego w dziedzinie Perinatologii dotyczące porodów rodzinnych obejmujące rekomendacje dotyczące opieki okołoporodowej w sytuacji pandemii COVID-19 a także wytyczne opracowane przez Konsultanta Krajowego w dziedzinie pediatrii we współpracy z Konsultantem Krajowym w dziedzinie chorób zakaźnych w odniesieniu do umożliwienia rodzicom dzieci hospitalizowanych obecności podczas pobytu ich dziecka w szpitalu – określają, iż nadal niezalecana jest jakakolwiek forma odwiedzin w oddziałach położniczo-ginekologicznych, ale decyzje w tym zakresie, mając na uwadze względy organizacyjne oraz powyższe zalecenia podejmuje kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz.

Wytyczne te dostępne są na stronie internetowej Ministerstwa Zdrowia pod adresem: https://www.gov.pl/web/zdrowie/wytyczne-dla-poszczegolnych-zakresow-i-rodzajowswiadczen

Koronawirus. O obecnej sytuacji w mazowieckich DPS-ach

Data: 2020-06-16
  • W okresie 1-10 czerwca 2020 r. na terenie województwa mazowieckiego u mieszkańców jednego domu pomocy społecznej występowały potwierdzone przypadki zakażenia wirusem SARS-CoV-2

W domach pomocy społecznej, prywatnych domach opieki i zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają osoby z grup najbardziej narażonych na zakażenie: osoby starsze, schorowane,
z niepełnosprawnościami.

W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.

Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur.

W związku z sytuacją placówek na Mazowszu Kinga Jura, zastępczyni Dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, na bieżąco przesyła KMPT informacje o sytuacji w domach pomocy społecznej.

W przypadku Dom Pomocy Społecznej w Krzyżanowicach aktualnie 8 pracowników znajduje się w izolacji domowej. Na dzień 12 czerwca liczba zakażonych mieszkańców to 8 osób (oraz 2 z wynikiem niepewnym). Dziewiętnaście osób otrzymało status ozdrowieńców.

Ponadto, jeden mieszkaniec Domu Pomocy Społecznej im. Natalii Nitosławskiej w Nowym Mieście, przy ul. Bielińskiego 26, z wynikiem dodatnim przebywa w szpitalu.

Zaś w Domu Pomocy Społecznej w Wierzbicy na dzień 10 czerwca nie ma zarażonych mieszkańców. Sześćdziesięciu sześciu mieszkańców otrzymało status ozdrowieńców.

KMP.071.4.2020

Uchylono karę 12 tys. zł dla 70-letniej rencistki za wejście do parku, gdy pies urwał się ze smyczy

Data: 2020-06-15
  • 70-letnia pani Dorota została ukarana 12 tys. zł kary administracyjnej za naruszenie zakazu przebywania w parku
  • Nie uwzględniono ani jej wyjaśnień, że weszła do parku, bo jej pies zerwał się z smyczy, ani nawet faktu, że pobiera 1085 zł renty rodzinnej
  • Pani Dorota kwestionowała też prawdziwość notatki policyjnej - podstawy wymierzonej kary
  • Wojewódzki Inspektor Sanitarny uchylił karę inspekcji powiatowej, bo obecnie nie ma już zakazu wejścia do parków
  • A w takiej sytuacji należy stosować przepis obowiązujący w dacie orzekania, a nie w dacie czynu - jeśli jest korzystniejszy dla sprawcy

Była to jedna ze spraw, którą podjął Rzecznik Praw Obywatelskich w obronie obywateli karanych drakońskimi karami pieniężnymi za naruszenie zakazów czy nakazów w stanie epidemii.

Adam Bodnar zwracał uwagę szefowi MSWiA Mariuszowi Kamińskiemu, że takie działanie nie ma podstaw prawnych, łamie podstawowe wolności obywatelskie i ma niewielki związek z egzekwowaniem zabezpieczeń epidemicznych. A notatka policjanta to za mało, by ustalić, że dana osoba rzeczywiście złamała zalecenia sanitarne. Ponadto policja nie ma uprawnień do działania w ramach procedur administracyjnych.

Pani Dorota dostaje karę

W początkach kwietnia 2020 r. pani Dorota została ukarana 12 tys. zł kary administracyjnej przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Podstawą była notatka służbowa policjanta o tym, że siedziała na ławce w miejskim parku z towarzyszącym psem.

Uznano, że naruszyła § 17 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 31 marca 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

PPiS stwierdził, że nie można tu mówić o znikomej wadze naruszenia prawa. Wymierzoną karę uznał za adekwatną do wagi, sposobu i okoliczności naruszenia. - Indywidualne i osobiste właściwości strony postępowania nie mogły wpłynąć na jej ewentualne obniżenie – napisano w uzasadnieniu decyzji.

Pani Dorota odwołuje się

W odwołaniu do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego pani Dorota wskazała, że w parku znalazła się nie ze swojej winy. Wyjaśniła, że pies, z którym wyszła na spacer, zerwał się ze smyczy w pogoni za kotem, a ona pobiegła za nim. Z powodu problemów zdrowotnych (na których  potwierdzenie załączyła orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym) usiadła na ławce. Wtedy podszedł do niej patrol.

Podkreślała, że działała w stanie wyższej konieczności, a zastosowane w sprawie przepisy rozporządzenia rządu z 31 marca są niekonstytucyjne. Waga naruszenia prawa była zaś znikoma. Konsekwencją mogło być najwyżej pouczenie lub mandat.

Pani Dorota wskazała, że notatka policyjna została sporządzona nierzetelnie i rozmija się z prawdą. Wobec tego nie może być ona wystarczającą podstawą decyzji. Przekazała też PWIS zdjęcia wykonane przez świadka zdarzenia i jego oświadczenie w sprawie.

Decyzji o karze zarzuciła naruszenie art. 189d Kodeksu postępowania administracyjnego przez bezpodstawne przyjęcie, że kara jest adekwatna do czynu. Tymczasem jej wysokość nie odpowiada „właściwościom osobistym” pani Doroty, ponieważ stanowi niemal równowartość jej rocznej emerytury.

PPIS wniósł o utrzymanie zaskarżonej decyzji, bo  naruszenie zakazu było „oczywiste i niebudzące wątpliwości”.

Na wniosek pani Doroty 12 maja Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do PWIS o wyjaśnienia w tej sprawie.

Uzasadnienie uchylenia kary przez Wojewódzką Inspekcję Sanitarną

10 czerwca Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny uwzględnił odwołanie. Uchylił zaskarżoną decyzję i umorzył postępowanie.

W tej sprawie nałożenie administracyjnej kary pieniężnej nie zostało poprzedzone zawiadomieniem strony o wszczęciu postępowania, a naruszenie przepisów zostało określone jedynie na podstawie notatki policyjnej.

W ocenie organu I instancji kara była adekwatna do wagi, sposobu i okoliczności naruszenia przepisów, a indywidualne i osobiste właściwości strony postępowania nie mogły wpłynąć na jej ewentualne obniżenie.

W ocenie organu II instancji powyższe ustalenia są niekonsekwentne w świetle dowodów przedstawionych przez stronę w postaci decyzji o waloryzacji renty rodzinnej, zgodnie z którą miesięczna wysokość świadczenia wynosi 1085,41 zł.

Organ I instancji błędnie wskazał, że treść notatki policyjnej nie wskazuje na okoliczności, na które powołuje się odwołująca, a poza jej stanowiskiem  nie ma innych danych, by kwestionować prawdziwość okoliczności z notatki.

Tymczasem odwołująca nie tylko wskazała, że zdarzenie było obserwowane przez osobę trzecią, ale przedłożyła też dokumenty wykazujące osobiste właściwości strony postępowania, które mogły wpłynąć na obniżenie kary administracyjnej.

Powyższe wskazuje, że organ I instancji mógł rozpatrzyć odwołanie w trybie tzw. autokontroli (art. 132 k.p.a.).

Odnosząc się do zarzutu niekonstytucyjności przepisów, na których podstawie wydano decyzję administracyjną, należy wskazać, że organom administracji publicznej nie przysługuje kompetencja do kontroli konstytucyjności obowiązującego ustawodawstwa.

Przepisy, na których podstawie wydano zaskarżoną decyzję, w chwili rozpatrywania odwołania są już nieaktualne. Zgodnie z art. 189c K.p.a., jeżeli w czasie wydawania decyzji w sprawie administracyjnej kary pieniężnej obowiązuje ustawa inna niż w czasie naruszenia prawa, w następstwie którego ma być nałożona kara, stosuje się ustawę nową, jednakże należy stosować ustawę obowiązującą poprzednio, jeżeli jest ona względniejsza dla strony.

Postępowanie dotyczące nałożenia kary pieniężnej w trybie art. 48a ust. 1 ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych jest postępowaniem administracyjnym, a nie karnym. Jednak z uwagi na represyjny charakter kary pieniężnej, przy jej orzekaniu należy uwzględniać wypracowaną w nauce prawa karnego regułę intertemporalną, nakazującą stosowanie przepisu obowiązującego w dacie orzekania, a nie w dacie deliktu, jeśli jest względniejszy dla sprawcy.

Zastosowanie przez organ odwoławczy nieobowiązujących w dacie wydania decyzji przepisów prawa naruszałoby art. 6 i art. 15 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.

Zgodnie z zasadą legalizmu, wyrażoną w art. 6 k.p.a., organ II instancji przy rozpatrywaniu odwołania winien uwzględnić zmianę stanu prawnego i zastosować obowiązujące w dniu wydania decyzji II instancji rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Obowiązek ten wynika również z zasady dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, zgodnie z którą organ II instancji, na skutek wniesionego odwołania, ponownie rozpatruje i rozstrzyga sprawę już rozpatrzoną i rozstrzygniętą decyzją organu I instancji. Rola organu odwoławczego nie sprowadza się zatem wyłącznie do kontroli legalności decyzji organu I instancji w oparciu o stan prawny obowiązujący w dacie jej wydania, lecz do ponownego - merytorycznego rozpatrzenia sprawy, w oparciu o stan prawny aktualny na dzień orzekania.

Na konieczność zastosowania przez organ II instancji rozporządzenia z 29 maja wpływ ma również okoliczność, że rozporządzenie to nie wprowadza ograniczeń oraz zakazów w zakresie wstępu do parków oraz terenów zielonych – tak jak rozporządzenie z 31 marca - a jedynie nakaz zakrywania ust i nosa na tych terenach. Jest ono zatem względniejsze dla strony.

V.511.196.2020

Koronawirus. Uwagi RPO dla Senatu do Tarczy Antykryzysowej 4.0

Data: 2020-06-12
  • Możliwość zdalnego posiedzenia aresztowego sądu - w sytuacji, gdy podejrzany i obrońca przebywają w różnych miejscach - zagraża konstytucyjnemu prawu do obrony 
  • Także inne zapisy Tarczy Antykryzysowej 4.0 co do prawa karnego budzą wątpliwości konstytucyjne Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Po raz kolejny dokonano zmian w kilkudziesięciu aktach prawnych, które nie pozostają w związku z obecną sytuacją gospodarczą - wskazuje Adam Bodnar w opinii dla Marszałka Senatu

Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił marszałkowi Tomaszowi Grodzkiemu obszerne - z perspektywy wolności i praw człowieka i obywatela - uwagi do uchwalonej 4 czerwca 2020 r. przez Sejm tarczy antykryzysowej 4.0. Ma ona tytuł "o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19".

Adam Bodnar wskazuje, że ustawodawca po raz kolejny dokonuje doraźnych zmian w prawie, które w założeniu mają pomóc przedsiębiorcom przetrwać trudny czas pandemii. Tymczasem analiza ustawy prowadzi do wniosku, że po raz kolejny dokonano zmian w kilkudziesięciu aktach prawnych, które nie pozostają w związku z obecną sytuacją gospodarczą.

Za budzące największe wątpliwości RPO uważa regulacje z obszaru prawa karnego. Dlatego - choć zasadniczym przedmiotem ustawy, jak sugerowałby to jej tytuł, mają być kwestie związane z dopłatami do kredytów bankowych dla przedsiębiorców - znaczną część opinii Rzecznik poświęca ocenie przyjętych rozwiązań prawnokarnych.

Prawo karne

1.Kodeks postępowania karnego

Ograniczenie prawa do obrony

Celem zmian jest wprowadzenie możliwości prowadzenia przez sąd posiedzenia ws. zastosowania aresztu - ale także i rozprawy głównej - przy pomocy urządzeń transmitujących obraz i dźwięk. Choć sama idea  może być przedmiotem poważnych rozważań, zwłaszcza wobec epidemii, przyjęte rozwiązania budzą jednak obawy, że doprowadzą do przekreślenia podstawowych praw oskarżonego, w szczególności prawa do obrony.

I tak w zdalnym posiedzeniu o zastosowanie  aresztu osoba zatrzymana ma przebywać w areszcie, a jej obrońca - w siedzibie sądu.  Sytuacja, w której podejrzany znajduje się w zupełnie innym miejscu niż jego obrońca, przekreśla możliwość prowadzenia efektywnej obrony. Narusza to prawo do korzystania z pomocy obrońcy (art. 42 ust. 2 Konstytucji).

Prowadzenie posiedzenia w ten sposób całkowicie wyłącza możliwość swobodnego porozumienia się osoby zatrzymanej z obrońcą. Uniemożliwia im też konsultacje w zakresie dowodów, które może mieć osoba zatrzymana. Jest wprawdzie możliwość rozmowy telefonicznej zatrzymanego z obrońcą, ale nie przewiduje się, by odbyła się ona z wymogiem zachowania poufności. Jest to całkowicie uzależnione od decyzji sądu. A  poufność kontaktów osoby zatrzymanej z obrońcą musi być bezwzględna.  Przyjęta ustawa pogłębia niezgodność polskiego prawa ze standardami unijnymi, co stanowi oczywiste i rażące naruszenie art. 9 Konstytucji.

Rozszerzenie zakresu środka zapobiegawczego z art. 276a k.p.k.

Rozszerzono zakres środka zapobiegawczego w postaci zakazu zbliżania się sprawcy do ofiary przestępstwa „stalkingu” lub zakazu publikacji (określonego w art. 276a k.p.k). Obecnie można go zastosować wobec „oskarżonego o przestępstwo popełnione w stosunku do członka personelu medycznego, w związku z wykonywaniem przez niego czynności opieki medycznej lub osoby przybranej personelowi medycznemu do pomocy w związku z wykonywaniem tych czynności”. Nowy przepis przewiduje jego zastosowanie wobec każdego oskarżonego o przestępstwo „stalkingu”, popełnione z powodu wykonywanego przez pokrzywdzonego zawodu. W ocenie RPO stosowanie zakazu publikacji w odniesieniu do całych grup zawodowych (ustawodawca przewiduje taką ochronę np. w odniesieniu do górników) może przyjąć  formę cenzury prewencyjnej i istotnego naruszenia swobody wypowiedzi (art. 54 Konstytucji).

2. Kodeks karny

Kary łączne

Przywraca się zasady łączenia kar obowiązujące do 30 czerwca 2015 r., a zmienione nowelą z 20 lutego 2015 r. Propozycja jest podyktowana chęcią zmniejszenia liczby rozpraw prowadzonych przez sądy oraz konwojów, a tym samym zmniejszenie ryzyka rozprzestrzeniania epidemii oraz szybsze wyjście z zaległości w sądach.

Projektodawca w żaden sposób nie wykazał jednak potrzeby zmiany, w szczególności jej konsekwencji - ogólnego zwiększenia represyjności prawa karnego poprzez znaczne ograniczenie możliwości wymierzania kar wolnościowych w miejsce pozbawienia wolności. Rozwiązaniu należy zarzucić naruszenie zasad prawidłowej legislacji oraz ultima ratio prawa karnego leżących u podstaw zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji).

Powrót do poprzednich rozwiązań dotyczących kary łącznej sprzed wymagał szerokiego uzasadnienia, gdyż stanowi przejście z konstrukcji zbiegu kar i kar łącznych do konstrukcji realnego właściwego zbiegu przestępstw, jako podstawy wymiaru kary łącznej. Projektodawca w sposób rażący naruszył w tym zakresie zasadę prawidłowej legislacji.

Zmiana oznacza w istocie całkowitą zmianę modelu wymiaru kary łącznej. Uzasadnienie uchwalonych zmian jest intelektualnie nieuczciwe, gdyż nie zmienia się systemu orzekania kar czy modelowego rozwiązania dotyczącego łączenia kar ze wskazaniem argumentacji odwołującej się jedynie do statystyki spraw.

Wbrew temu, co zapisano w projekcie ustawy, problematyka kary łącznej nie łączy się w żaden sposób z walką z epidemią. Uzasadnieniu zmiany art. 85 k.k. można zatem zarzucić instrumentalne wykorzystywanie sytuacji epidemicznej do wprowadzenia nieprzemyślanych zmian w systemie orzekania kar łącznych.

Kradzież zuchwała

Wprowadza się pojęcie kradzieży zuchwałej (zagrożonej karą do 8 lat więzienia, a przy mieniu znacznej wartości -  10 lat). Będzie nią:

  • kradzież, której sprawca swoim zachowaniem wykazuje postawę lekceważącą lub wyzywającą wobec posiadacza rzeczy lub innych osób lub używa przemocy innego rodzaju niż przemoc wobec osoby, w celu zawładnięcia mieniem;
  • kradzież mienia ruchomego znajdującego się bezpośrednio na osobie lub w noszonym przez nią ubraniu albo przenoszonego lub przemieszczanego przez tę osobę w warunkach bezpośredniego kontaktu lub znajdującego się w przedmiotach przenoszonych lub przemieszczanych w takich warunkach.

Oznacza to podwyższenie kryminalizacji, które nie znajduje uzasadnienia. Przyjęte zagrożenie karą wskazuje, że w istocie może chodzić o otwarcie możliwości stosowania wobec sprawcy aresztu. Sama definicja kradzieży szczególnie zuchwałej jest dotknięta wieloma wadami językowymi. Jej stosowanie w praktyce będzie  rodzić wiele problemów interpretacyjnych. Np. znamię „postawy lekceważącej lub wyzywającej” jest tak ocenne, że trudno uznać, by nie naruszało zasady dostatecznej określoności prawa. Ten sam zarzut można postawić znamieniu „używania przemocy innego rodzaju niż przemoc wobec osoby, w celu zawładnięcia mieniem”. Nie sposób też ustalić, co rozumieć przez „inną przemoc”.

3. Kodeks wykroczeń

Plagą w okresie epidemii stało się włączanie się osób postronnych do zdalnych lekcji i ich uniemożliwianie. Dlatego do Kodeksu wykroczeń ma być dodany art. 107a. § 1. „Kto nie będąc do tego uprawnionym, włączając się w transmisję danych prowadzoną przy użyciu systemu teleinformatycznego, udaremnia lub utrudnia użytkownikowi tego systemu przekazywanie informacji, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1000 zł. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 używa słów powszechnie uznanych za obelżywe lub w inny sposób dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo karze grzywny nie niższej niż 3000 zł”.

Opisane wykroczenie zostało źle sformułowane, gdyż wynika z niego, że sprawcą wykroczenia jest ten, kto nie jest uprawniony, udaremnia lub utrudnia użytkownikowi tego systemu przekazywanie informacji, a nie ten, kto nie jest uprawniony do włączenia się w transmisje danych prowadzoną przy użyciu systemu teleinformatycznego. Wydaje się, że nie taki cel przyświecał ustawodawcy. Przepis wymaga zatem przebudowy.

RPO podkreśla, że dostrzega wagę problemu społecznego, na który ma odpowiadać art. 107a Kw.

4. Analiza przepisów przejściowych

Projektodawca nie zawarł żadnych przepisów przejściowych co zmiany w art. 37a k.k., wprowadzenia art. 57b k.k.,  kradzieży szczególnie zuchwałej oraz wykroczenia art. 107a. Przepisy te wejdą w życie następnego dnia po ich ogłoszeniu. Jest to rażące naruszenie zasad konstytucyjnych i prawnomiędzynarodowych odnoszących się do zakazu stanowienia norm prawnokarnych działających wstecz, a wprowadzających lub zaostrzających odpowiedzialność karną.

Omówione wyżej zmiany nie spełniają wymagań Konstytucji. Ponadto brak odpowiedniej vacatio legis narusza zasadę demokratycznego państwa prawnego.

Prawo pracy

Epidemia COVID -19 to ogromne wyzwanie dla rynku pracy. Trudna sytuacja finansowa wielu podmiotów gospodarczych grozi utratą płynności finansowej i zwolnieniami pracowników. Tymczasem kolejne „tarcze” nie wprowadzają rozwiązań adekwatnych do zagrożenia wysokim bezrobociem i umożliwiających aktywne przeciwdziałanie temu. W ustawie nie wprowadzono zmian dotyczących podniesienia wysokości zasiłku dla bezrobotnych i nie rozszerzono możliwości jego pobierania, by dostosować się do nowych okoliczności społeczno-gospodarczych. Nadal zatem brakuje strategicznych rozwiązań na wypadek znacznego i gwałtownego wzrostu bezrobocia, które wydaje się nieuniknione mimo podjętych działań zabezpieczających.

  1. Art. 75 pkt 1 (art. 3 ust. 3-8 ustawy nowelizującej ustawę z 2 marca 2020 r.)

Pozytywnie należy ocenić podjętą próbę uregulowania zasad wykonywania pracy zdalnej. W przyjętych zasadach dotyczących jej wykonywania pracy brakuje jednak:

  • określenia trybu i zasad wypłacania ekwiwalentu dla pracownika w razie wykorzystywania przy pracy jego prywatnych narzędzi, sprzętu, oprogramowania,
  • pokrycia kosztów instalacji, serwisu, eksploatacji,
  • pomocy technicznej udzielanej pracownikowi wykonującemu pracę zdalną.

Warte rozważenia jest wprowadzenie gwarancji ochronnych dotyczących telepracy, znajdujących się w kodeksie pracy, które doprecyzowują zakres uprawnień kontrolnych pracodawcy i kwestie możliwości technicznych oraz odpowiedzialności za dostarczenie odpowiedniego sprzętu oraz jego zabezpieczenia i po stronie pracodawcy, jak i pracownika.

  1. Art. 75 pkt 2 (dodany art. 3a)

Ustawa z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych zawiera wystarczające rozwiązania, umożliwiające sprawną realizację zwiększonych przejściowo zadań. Wprowadzenie rozwiązań zawartych w nowym art. 3a wydaje się zatem zbyteczne. Niezależnie od tego w ustawie pominięto kwestię regulacji kosztów, poniesionych przez pracownika samorządowego z tytułu tymczasowego przeniesienia go do jednostki w innej miejscowości (poza miejscem zamieszkania). Warto rozważyć poszerzenie katalogu osób, które mogą być przeniesione za zgodą, np. o osoby opiekujące się dziećmi do lat 8 oraz starszymi wymagającymi opieki, opiekującymi się niepełnosprawnymi członkami rodziny oraz o same osoby niepełnosprawne.

  1. Art. 75 pkt 12 (art. 15gc)

Wprowadzenie tej regulacji nie wydaje się konieczne, ponieważ istniejące regulacje prawne zawarte w k.p. pozwalają pracodawcy na rozwiązanie problemu udzielenia pracownikowi niewykorzystanego urlopu z lat ubiegłych. Wprowadzając jednak w życie tę regulację, należy zaproponować, aby udzielenie niewykorzystanego urlopu z poprzednich lat bez zgody pracownika i to w wymiarze do 30 dni urlopu było uwarunkowane opinią zainteresowanego co do terminu i czasu jego trwania. Może on bowiem mieć potrzebę urlopu w częściach, a nie jednorazowo.

  1. Art. 65 pkt 12 (art. 15 ge)

Wprowadzany obowiązek konsultacji zawieszenia obowiązków w zakresie tworzenia lub funkcjonowania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, dokonywania odpisu podstawowego i wypłaty świadczeń urlopowych z organizacją związkową należy  uzupełnić o zasady postępowania na wypadek, gdy u pracodawcy nie działają reprezentatywne zakładowe organizacje związkowe. Chodziłoby o wprowadzenie obowiązku konsultacji z przedstawicielami pracowników wyłonionymi w trybie przyjętym u danego pracodawcy.

  1. Art. 75 pkt 21 (art. 15x)

Brak możliwości realizacji konstytucyjnego obowiązku sprawowania przez państwo nadzoru nad warunkami wykonywania pracy w podmiotach infrastruktury krytycznej budzi głębokie zaniepokojenie RPO. Przepis ten daje podstawy do głębokiej ingerencji w prawa pracownicze dotyczące czasu pracy i czasu odpoczynku oraz prawa do urlopu wypoczynkowego. Obecnie zaś znacząco ograniczono działalność kontrolną inspekcji pracy, która nie ma możliwości kontrolowania tych przepisów.

  1. Art. 75 pkt 43i pkt 44 (art. 15zzzzzo i art. 15zzzzzp)

Objęcie możliwością zmniejszenia zatrudnienia i wprowadzenia mniej korzystnych zmian warunków zatrudnienia nie tylko w urzędach i organach administracji rządowej na podstawie art. 15zzzzzo - ale także jednostek sektora finansów publicznych -  wymaga przemodelowania przyjętego mechanizmu określania konkretnych rozwiązań. w rozporządzeniu Rady Ministrów. Nie wydaje się wystarczające, aby wniosek Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów był opiniowany tylko przez Szefa Służby Cywilnej – powinny to być np. także stanowiska Prezesa ZUS, Prezesa KRUS i Prezesa NFZ.

Zmiany w prawie podatkowym

Podatek dochodowy od osób fizycznych (art. 30), podatek dochodowy od osób prawnych (art. 32), zryczałtowany podatek dochodowy (art. 41)

  1. Ulga na złe długi w podatkach dochodowych

Istotą zmian jest umożliwienie wierzycielowi odliczenia niezapłaconej wierzytelności od dochodu stanowiącego podstawę obliczenia zaliczki począwszy od okresu rozliczeniowego, w którym upłynęło 30 dni od dnia upływu terminu zapłaty określonego na fakturze lub w umowie do okresu rozliczeniowego, w którym wierzytelność została uregulowana lub zbyta. Kierunek tych zmian w podatkach dochodowych należy uznać za pozytywny dla podatników, ponieważ wierzyciele będą mogli skorzystać z ulgi na złe długi po upływie 30 dni, a nie 90 dni (jak obecnie). Niemniej jednak, podobne rozwiązania powinny zostać wprowadzone także na gruncie podatku VAT, który ma największy wpływ na płynność finansową przedsiębiorców. A zachwianie płynności finansowej to największe wyzwanie, z jakim muszą się zmierzyć przedsiębiorcy. Dlatego rozwiązania przyczyniające się do utrzymania wielu firm na rynku są szczególnie oczekiwane przez podatników.

  1. Ulga na darowiznę rzeczową (laptopy, tablety)

Nowe regulacje przewidują możliwość odliczenia darowizn rzeczowych komputerów przenośnych (laptopy lub tablety), przekazanych m.in. organom prowadzącym placówki oświatowe. Znajdą one zastosowanie, jeżeli darowizna zostanie dokonana od  1 stycznia 2020 r. do 30 września 2020 r. Według RPO to zwolnienie podatkowe powinno objąć cały 2020 r.

  1. Kary umowne i odszkodowania

Zmiana zakłada umożliwienie podatnikom uwzględnienia kar umownych i odszkodowań w kosztach uzyskania przychodu - w przypadku, gdy przyczyna wadliwych dostaw powstanie w związku ze stanem zagrożenia epidemicznego lub stanem epidemii. Z uwagi na nieprecyzyjne brzmienie przepisu, problematyczne może być ustalenie, kto będzie mógł z tej możliwości skorzystać. A podatnik będzie musiał wykazywać związek kary umownej lub odszkodowania z osiągnięciem przychodów lub zachowaniem albo zabezpieczeniem źródła przychodów.

 Zwolnienie z podatku od spadków i darowizn (art. 75 pkt 45)

Przepis przewiduje czasowe (od 1 stycznia 2020 r. do 30 września 2020 r.) zwolnienie z podatku od spadków i darowizn nabycia rzeczy lub praw majątkowych m.in.: przez osoby fizyczne prowadzące domy dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży, noclegownie, schroniska dla osób bezdomnych, ośrodki wsparcia, rodzinne domy pomocy oraz domy pomocy społecznej, a także przez osoby fizyczne prowadzące placówki oświatowe. W przypadku możliwości odliczenia darowizn nie zawarto limitu czasowego, a jest on już przy zwolnieniu na gruncie podatku od spadków i darowizn. A zwolnienie podatkowe powinno objąć cały 2020 r.

Podatek VAT. Odroczenie terminu składania nowego JPK (art. 71)

Terminem wejścia w życie przepisów o nowym Jednolitym Pliku Kontrolnym miał być 1 kwietnia 2020 r. dla dużych przedsiębiorców i 1 lipca 2020 r. dla firm średnich i małych. Z uwagi jednak na pandemię na podstawie przepisów Tarczy Antykryzysowej został on odroczony dla dużych przedsiębiorców o 3 miesiące. Wszyscy podatnicy VAT mieli zostać objęci nowym JPK od 1 lipca.

Przesunięcie teraz tego terminu na 1 października 2020 r. – zgodnie z apelem Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców - zasługuje na aprobatę, jednakże wprowadzenie nowych obowiązków sprawozdawczych dla wszystkich przedsiębiorców w tym samym terminie może rodzić wiele problemów praktycznych. Nowe rozwiązania JPK powinny być wprowadzane stopniowo. Zasadne byłoby wprowadzenie tego obowiązku dla poszczególnych grup przedsiębiorców w innych terminach. Umożliwiłoby to mniejszym firmom skorzystanie z usług firm informatycznych dostarczających narzędzia dedykowane do obsługi JPK, jak również z doświadczenia większych podmiotów.

Niezrealizowane postulaty podatkowe

RPO jest zaniepokojony, że w kolejnych pracach nad uszczelnieniem dotychczasowych przepisów Tarcz Antykryzysowych nie są realizowane postulaty zgłaszane przez środowisko przedsiębiorców w aspekcie podatkowym.

  1. Sytuacja leasingobiorców

RPO wskazuje na sytuację przedsiębiorców dotkniętych skutkami epidemii, którzy stanęli przed koniecznością zmian w umowach leasingowych. Przedsiębiorcy skarżą się, że bardzo często zawierane są aneksy zmieniające zarówno wysokość rat, jak i długość trwania umowy. Obawiają się, że zmiany spowodują negatywne skutki podatkowe, tj. brak możliwości stosowania korzystnych regulacji, obowiązujących przed nowelizacją przepisów podatkowych, a więc przed  1 stycznia 2019 r.  Niestety, nowe regulacje  nie odpowiadają na postulaty dotyczące konieczności zapewnienia ochrony praw nabytych leasingobiorców poprzez uchylenie tego przepisu w okresie epidemii  oraz na określony czas po jego ustaniu.

  1. Interpretacje podatkowe

W ocenie RPO należałoby przywrócić podstawowe terminy wydawania indywidualnych interpretacji podatkowych, które zostały istotnie zmodyfikowane w ramach Tarczy Antykryzysowej 1.0. Z obecnych przepisów  wynika, że w przypadku wniosków złożonych do dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii, 3-miesięczny termin na wydanie interpretacji przedłuża się o 3 miesiące. A Minister Finansów może  rozporządzeniem przedłużyć ten termin.

Takie rozwiązanie jest niewątpliwie niekorzystne dla podatników. Częste i skomplikowane dla obywateli zmiany w przepisach Tarcz Antykryzysowych w praktyce skutkują pojawieniem się wielu wątpliwości, które mogą być wyjaśniane właśnie w ramach instytucji indywidualnych interpretacji podatkowych. W tym kontekście wydłużenie terminów oczekiwania na uzyskanie stanowiska organów stanowi istotne utrudnienie dla podatników. Przy założeniu, że administracja skarbowa może pracować zdalnie, a także mając na uwadze realizację kolejnych etapów „odmrażania”, przepis ten powinien zostać wyeliminowany.

  1. Skrócenie terminów rozpoznawania wniosków o udzielenie ulg podatkowych

Wobec stanu epidemii wielu podatników decyduje się na składanie wniosków o udzielenie ulg w spłacie zobowiązań podatkowych (odroczenie, rozłożenie na raty, umorzenie). Mimo wydania wytycznych ws. udzielania ulg podatkowych, w środowisku przedsiębiorców sygnalizowana jest konieczność uregulowania skróconego terminu na wydanie decyzji przez organ podatkowy w sprawie udzielenia ulgi (do 14 dni). Niestety, przepisy Tarczy Antykryzysowej 4 nie odnoszą się do tej kwestii.

Kredyty mieszkaniowe

  1. Art. 75 pkt 24 ustawy

Zaproponowane rozwiązanie należy oceniać pozytywnie. Dedykowane jest kredytobiorcom, którzy już korzystają z pomocy państwa, a którym banki odmawiały zawieszenia rat kredytu w związku ze stanem pandemii COVID 19 (bankowe wakacje kredytowe). Zastrzeżenia może budzić fakt, że w przypadku kredytobiorców korzystających z dopłat w ramach ustawy o finansowym wsparciu rodzin i innych osób w nabywaniu własnego mieszkania ustawodawca przewiduje, że w okresie karencji w spłacie rat kapitałowych lub odsetek od kredytu preferencyjnego odsetki mogą podlegać kapitalizacji. Nie ma tego w przypadku kredytobiorców korzystających z pomocy na podstawie ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych.

Postanowienie to istnieje już w Tarczy 1.0, z tą jednak różnicą, że stanowi, iż odsetki zawsze będą podlegały kapitalizacji. Wątpliwości może budzić również użyte przez ustawodawcę określenie „mogą”, co oznacza, że odsetki nie zawsze będą podlegały kapitalizacji. Nie wskazano jednak, od kogo to będzie zależało i jakie warunki muszą wystąpić po stronie kredytobiorcy, by z takiej możliwości skorzystać. Nie wskazano również czasu odroczenia spłat kredytu z uwagi na stan pandemii - tak jak ma to miejsce w ustawie o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych - 2 kwartały.

Prawo gospodarcze

  1. Mikropożyczki

Ustawodawca dokonał kolejnej zmiany w zakresie udzielania mikropożyczek udzielanych przez urzędy pracy. Dokonywanie co kilka tygodni zmian tak istotnych dla przedsiębiorców nie służy stabilności obrotu gospodarczego i budzi wątpliwości z punktu widzenia zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Z aprobatą RPO przyjmuje zaś proponowaną zmianę – odejścia przez urzędy pracy od żądania składania oświadczeń przy ubieganiu się przez przedsiębiorcę o pożyczkę. Tym samym uwagi RPO w wystąpieniu do Minister Rozwoju zostały uwzględnione. Nowelizacja powinna jednakże dodatkowo przewidywać, jak należy postąpić z już złożonymi oświadczeniami.

  1. Uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne

Jednym z elementów uproszczonego postępowania restrukturyzacyjnego jest wprowadzenie niedopuszczalności wszczęcia postępowania egzekucyjnego odnośnie do wierzytelności objętej z mocy prawa układem i wierzytelności, o których mowa w art. 17 ustawy. Rozwiązanie to jest analogiczne do obowiązujących przepisów Prawa restrukturyzacyjnego. Wątpliwości jednak budzi, czy  wierzyciele będą dostatecznie chronieni przed przedawnieniem roszczeń, odnośnie których nie może być wszczęte postępowanie egzekucyjne.

  1. Zmiany w Prawie zamówień publicznych

W ustawie „kowidoowej” z  2 marca 2020 r. dodano  art. 15r,  który  jest bardzo niekorzystny dla zamawiającego. W okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii - i przez 90 dni od dnia odwołania tego stanu -  nie będzie mógł on potrącić kar umownych ani zaspokoić się z zabezpieczenia, bez względu czy opóźnienie wynika z okoliczności spowodowanych COVID-19, czy też z innych.  A zakaz potrąceń odnosi się wyłącznie do zdarzeń zaistniałych w okresie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

  1. Zmiany w ustawie o kontroli niektórych inwestycji

W celu wzmocnienia ochrony krajowych spółek przed przejęciami przez podmioty spoza UE/EOG wprowadza się tymczasowe (na 24 miesięce)  kompleksowe ramy kontroli działań, które mogłyby zagrozić zapewnieniu bezpieczeństwa, porządku i zdrowia publicznego w związku z pogarszającą się sytuacją gospodarczą wywołaną epidemią COVID-19, wpływającą m.in. na zwiększenie ryzyka obniżenia poziomu płynności finansowej przedsiębiorstw. Powstaje wątpliwość co do zgodności tej regulacji z prawem UE. Zakazuje ono wszelkich ograniczeń w przepływie kapitału między Państwami Członkowskimi oraz między Państwami Członkowskimi a państwami trzecimi. Nie przedstawiono  szczegółowego uzasadnienia  tych ograniczeń. Istotne zaś zagrożenie dla sfery prawa i wolności oraz spójności prawa budzi szeroki zakres przedmiotowy i podmiotowy regulacji. W konsekwencji,  mimo że regulacja prima facie dotyczy podmiotów spoza UE/EOG, to jednak może odnosić skutek na rynku wewnętrznym UE.

  1. Forma składania wniosków do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

Obecnie wnioski m.in. o zwolnienie z opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, na ubezpieczenie zdrowotne, na Fundusz Pracy, Fundusz Solidarnościowy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych lub Fundusz Emerytur Pomostowych można składać w formie papierowej i elektronicznej. Zgodnie z przyjętymi regulacjami, wniosek m.in. o zwolnienie z opłacania składek będzie mógł być złożony wyłącznie w formie elektronicznej. Likwidacja formy papierowej może doprowadzić do wykluczenia część przedsiębiorców z możliwości tego zwolnienia. Przedsiębiorca powinien mieć prawo wyboru formy, w jakiej złoży wniosek o zwolnienie.

  1. Opłaty za użytkowanie wieczyste

Wprowadzone rozwiązania mają na celu złagodzenie negatywnych skutków spowodowanych epidemią COVID-19 w stosunku do podmiotów prowadzących działalność gospodarczą z wykorzystaniem nieruchomości stanowiących własność Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego. Chodzi o zmniejszenie obciążeń wynikających z zawartych umów użytkowania wieczystego, a także w związku z oddaniem na ich rzecz nieruchomości w najem, dzierżawę lub użytkowanie. Rozwiązania te co do zasady RPO ocenia pozytywnie.

Regulacje obejmują jednak zakresem podmiotowym tylko tych przedsiębiorców, którzy nie wykonali jeszcze zobowiązań związanych z uiszczeniem opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste. Tym samym nie uregulowano sytuacji przedsiębiorców - użytkowników wieczystych gruntów Skarbu Państwa, którzy już ponieśli opłatę z tytułu użytkowania wieczystego gruntu pomimo spadku obrotów gospodarczych na skutek epidemii.  A to prowadzi do naruszenia zasady równości wobec prawa przez nieuprawnione uprzywilejowanie przedsiębiorców, którzy nie ponieśli jeszcze zobowiązań z tytułu opłaty rocznej za użytkowanie wieczyste, poprzez przyznanie im możliwości ubiegania się o jej proporcjonalne zmniejszenie. Zasadne byłoby wprowadzenie przepisów przewidujących możliwość wystąpienia przez przedsiębiorców o zwrot zapłaconej już opłaty z tytułu użytkowania wieczystego za 2020 rok, po spełnieniu przesłanek przewidzianych w ustawie. W konsekwencji zwrot dotyczyłby tej części opłaty, która zgodnie z nowymi przepisami stałaby się nienależna.

  1. Opłaty za korzystanie z zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych

Ustawa zakłada przedłużenie o 6 miesięcy ważności zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych, których ważność upływa w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii - pod warunkiem wniesienia proporcjonalnej opłaty za wydanie zezwolenia przed upływem pierwotnego terminu ważności zezwolenia. Pewność prawa wymaga jednak zawarcia jednoznacznego rozstrzygnięcia, czy opłata proporcjonalna  dotyczy okresu „pierwotnej” ważności zezwolenia w danym roku, czy okresu 6 miesięcy, o który ma następować przedłużenie.

Ustawa przewiduje też możliwość wprowadzenia przez rady gminy zwolnienia od opłat za korzystanie z zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. Ma to być formą pomocy  przedsiębiorcom z branży gastronomicznej, dotkniętym zakazem prowadzenia działalności w okresie epidemii. Rady gmin będą dysponowały jednak dowolnością.  A przepis umożliwia jedynie generalne zwolnienie dla wszystkich podmiotów prowadzących sprzedaż alkoholu przeznaczonego do spożycia w miejscu sprzedaży.

Zmiana planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2020 r. 

Prezes Funduszu, po poinformowaniu ministra zdrowia oraz finansów, może dokonać przesunięcia kosztów w planie finansowym centrali Funduszu oraz przesunięcia kosztów w ramach kosztów administracyjnych w planie finansowym Funduszu, a także dokonać zmiany planu finansowego w zakresie środków przekazywanych NFZ z dotacji budżetu. Każda zmiana planu musi jednak uwzględniać zasady określone w art. 118 ustawy o świadczeniach, sprowadzające się do ponownego badania równowagi przychodów i kosztów w odniesieniu do centrali oraz poszczególnych oddziałów wojewódzkich Funduszu, w zakresie środków przeznaczonych na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej dla ubezpieczonych.

Prawo budowlane

Zajęcie nieruchomości

Ustawa wprowadza zmianę w art. 12b tarczy 2.0., ocenianym wcześniej przez RPO krytycznie. Ustawodawca podejmuje próbę dookreślenia obecnej regulacji. W dalszym ciągu jednak nie dostrzega, że zakładanie i eksploatacja na nieruchomości ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej oraz urządzeń łączności publicznej i sygnalizacji, a także innych podziemnych, naziemnych i nadziemnych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń może być realizowane w trybie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami.  Według RPO regulacja jest w części zbędna, z uwagi na dublowanie się z art. 124 i 124b u.g.n.

Ponadto ustawa wprawdzie przewiduje konieczność zawiadamiania właściciela (użytkownika wieczystego, zarządcy) o zamiarze ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości. Jednocześnie stanowi jednak, że gdy jest to „niezbędne dla utrzymania ciągłości działania istotnych usług służących bezpośrednio przeciwdziałaniu i zwalczaniu COVID-19”, zawiadomienia nie stosuje się.  Regulacja jest zatem przykładem zaskakiwania obywatela decyzją o zajęciu nieruchomości, z nadanym rygorem natychmiastowego wykonania. Właściciela nie zawiadamia się także o zamiarze zajęcia nieruchomości, w przypadku „zapobieżenia znacznej szkodzie”.

Zmiany w specustawie dotyczącej sieci przesyłowych – rozporządzenie robót budowlanych na podstawie nieostatecznej decyzji o ustaleniu lokalizacji strategicznej

W ustawie z 24 lipca 2015 r. o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych art. 19 ust. 6 otrzymuje brzmienie: „6. Z dniem wydania decyzji o ustaleniu lokalizacji strategicznej inwestycji w zakresie sieci przesyłowej inwestor uzyskuje prawo do dysponowania nieruchomościami, o których mowa w art. 8 ust. 1 pkt 7 i 8, na cele budowlane niezbędne do realizacji i eksploatacji strategicznej inwestycji w zakresie sieci przesyłowej.”. To kolejne daleko idące ograniczenie prawa własności podmiotów, względem których została wydana decyzja o ustaleniu lokalizacji strategicznej inwestycji w zakresie sieci przesyłowej. Odjęcie prawa własności nie zostaje poprzedzone przeprowadzeniem dwuinstancyjnego postępowania administracyjnego w przedmiocie zbadania podstaw do wydania decyzji. Rozwiązanie to nieproporcjonalnie narusza konstytucyjne prawo własności.

Obecne przepisy dają szansę właścicielowi nieruchomości, co do której została wydana decyzji o lokalizacji, na zaskarżenie decyzji i zbadania przez sąd administracyjny jej legalności. Obecnie nie będzie to możliwe. A nowa regulacja sprawia, że inwestycje dokonane na cudzym gruncie, nawet z rażącym naruszeniem prawa, stają się nieodwracalne.  

Prawa funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej i pracowników KAS

Od  10 kwietnia 2020 r. do  1 października 2020 r. legitymacje służbowe funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej oraz osób zatrudnionych w jednostkach organizacyjnych Krajowej Administracji Skarbowe są wydawane zgodnie z przepisami wykonawczymi wydanymi na podstawie art. 3 ustawy z 16 listopada 2016 r. o KAS. W  obowiązującym stanie prawnym prawie wszystkie dyspozycje kadrowe dotyczące przeniesienia pomiędzy jednostkami KAS wymagają zwrotu legitymacji służbowej. Odżycie poprzednio obowiązującego upoważnienia blankietowego spowoduje, że zmiany kadrowe w tym zakresie nie będą musiały za sobą pociągać zwrotu (wymiany) legitymacji służbowej. Czasowa utrata mocy obowiązującej art. 3 ustawy o KAS może utrudnić realizację niektórych czynności służbowych, dla których ważności wymagana jest legitymacja służbowa, zwłaszcza tych zastrzeżonych do tej pory dla umundurowanych funkcjonariuszy.

 Art. 27 i 28 ustawy – kadencje organów stowarzyszeń i fundacji

Przepisy przewidują dla organów stowarzyszeń i fundacji - których kadencja upływa w okresie  stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, lub do 30 dni po odwołaniu danego stanu - przedłużenie ich kadencji do czasu wyboru tych organów na nową kadencję, jednak nie dłużej niż do 60 dni od dnia odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii. Przepisy te nie wskazują jednak granic przedłużania kadencji w czasie stanu epidemii. Oznacza to, że możliwe byłoby nieuzasadnione odkładanie wyboru nowych władz wobec przedłużającego się stanu epidemii. Zarówno przepisy ustawy o fundacjach, jak i przepisy Prawa o stowarzyszeniach przewidują zaś możliwość korzystania ze środków komunikacji elektronicznej w głosowaniu władz. Możliwe byłoby zatem ich wykorzystanie do wyborów tych władz. Wobec odmrażania gospodarki i znoszenia ograniczeń nie wydaje się celowe bezterminowe odkładanie wyborów nowych władz w stowarzyszeniach i fundacjach. Stwarza to bowiem ryzyko nadużyć i ograniczania zasady ich samorządności.

Art. 67 ustawy – zdalne egzaminy dyplomowe, obrony rozpraw doktorskich i kolokwia habilitacyjne

Doprecyzowuje on przepisy wprowadzające możliwość przeprowadzenia egzaminu dyplomowego, obrony rozprawy doktorskiej i kolokwium habilitacyjnego poza siedzibą uczelni przy użyciu środków komunikacji elektronicznej. Możliwość ta nie jest jednak powiązana w żaden sposób z obowiązywaniem stanu epidemii lub stanu zagrożenia. Rozwiązanie to niewątpliwie może usprawnić działanie uczelni wyższych i jako takie powinno być oceniane pozytywnie. Nawet przy zapewnieniu możliwości komunikacji w czasie rzeczywistym, dla części osób zdających te egzaminy taka forma ich przeprowadzenia może nie być komfortowa i pożądana. Dlatego też, gdy egzamin w formie zdalnej nie jest konieczny z uwagi na obowiązujący stan epidemii, zasadne byłoby pozostawienie studentom, doktorantom i habilitantom możliwości wyrażenia zgody na egzamin w takiej formie.

V.7100.5.2020

Koronawirus i wybory. RPO: w wielu państwach możliwe będzie tylko głosowanie korespondencyjne na Prezydenta RP. To wyzwanie dla MSZ

Data: 2020-06-12
  • Korespondencyjnie oddanie głosu będzie jedyną formą udziału w głosowaniu dla obywateli RP w wielu państwach – gdzie nie przewiduje się utworzenia lokali wyborczych
  • A wyborcy z zagranicy mają bardzo mało czasu na zgłoszenie zamiaru głosowania korespondencyjnego właściwemu konsulowi RP – powinni to uczynić do 15 czerwca 2020 r.  
  • Ogromną wagę ma zatem pilne poinformowanie jak największej grupy uprawnionych o całej procedurze i jej szczegółowych wymogach

- Będę bardzo zobowiązany za pilne podjęcie przez Pana Ministra jak najszerzej zakrojonych działań w tym zakresie – napisał Adam Bodnar do ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza.

W kontekście zbliżających się wyborów Prezydenta RP, zarządzonych w trudnym czasie walki z wirusem COVID-19 na 28 czerwca 2020 r., Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca szczególną uwagę na problematykę głosowania polskich wyborców za granicą. A RPO dostaje w tej sprawie liczne skargi.

RPO zapoznał się z listą obwodów przedstawioną w załączniku do rozporządzenia Ministra Spraw Zagranicznych z 8 czerwca 2020 r. w sprawie utworzenia obwodów głosowania w wyborach Prezydenta RPj w 2020 r. w kontekście rozwiązań przewidzianych w ustawie z 2 czerwca 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego.

Podkreślenia wymaga przywrócenie w ustawie możliwości oddawania głosu korespondencyjnie przez wyborców poza granicami kraju. W wielu państwach będzie to jedyna forma udziału w głosowaniu, bowiem nie przewiduje się w nich utworzenia lokali wyborczych w ustanowionych tam obwodach głosowania.

A ostatni raz polscy wyborcy za granicą mogli głosować korespondencyjne w wyborach powszechnych w 2015 r.  Potem procedura ta została przez ustawodawcę m.in. dla tej grupy wyborców zlikwidowana - wbrew protestom m.in. RPO.

Rzecznik z zaniepokojeniem podkreśla, że termin na zgłoszenie zamiaru głosowania korespondencyjnego właściwemu konsulowi jest bardzo krótki. Wyborca powinien to uczynić najpóźniej do 15 czerwca 2020 r.  - a więc zaledwie kilka dni po opublikowaniu rozporządzenia.

Ogromną wagę ma więc pilne poinformowanie jak największej grupy uprawnionych o możliwości skorzystania z procedury głosowania korespondencyjnego i szczegółowych wymogach, jakie należy w tym celu wypełnić.

W sytuacji, gdy na terytorium danego państwa jest to jedyna możliwość udziału w głosowaniu, informacja taka ma wręcz kluczowe znaczenie dla gwarantowania faktycznej realizacji praw wyborczych.

Niezbędne jest również sformułowanie i możliwie szerokie upowszechnianie precyzyjnej, jasnej informacji na temat bezpiecznego i w pełni skutecznego oddawania głosu - postępowania wyborcy głosującego korespondencyjnie (w tym podkreślenie wymogów formalnych dotyczących m.in. wypełnienia i podpisania oświadczenia o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania, czy konieczności zaklejenia kopert itp.).

RPO przypomina swe obawy (przedstawione m.in. w toku prac legislacyjnych w Senacie), czy wskazany w ustawie graniczny termin wysłania przez konsula pakietu wyborczego do wyborcy nie jest zbyt późny, szczególnie gdy ma się na uwadze różnorodne utrudnienia komunikacyjne związane z epidemią.

Tymczasem konieczne jest umożliwienie uzyskania pakietu przez wyborcę w terminie, który umożliwi mu w praktyce oddanie głosu i przesłanie koperty zwrotnej.

Dlatego sprawą o ogromnej doniosłości jest możliwie najwcześniejsze podejmowanie przez konsulów skutecznych działań, tak aby pakiet dotarł jak najszybciej do wyborcy i dysponował on odpowiednim czasem na dalszą realizację procedury.

Adam Bodnar poprosił ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza o  wszelkie dodatkowe działania dla zagwarantowania praw wyborczych obywatelom za granicą w wyborach prezydenckich.

VII.602.13.2014

Pan Dariusz nie dostanie administracyjnej kary pieniężnej za zorganizowanie manifestacji

Data: 2020-06-12
  • Pan Dariusz był w maju 2020 r. organizatorem manifestacji w swym mieście – jej uczestnicy byli w maseczkach i stali w odległości 2 m od siebie
  • Policja przesłała notatkę w całej sprawie Państwowemu Powiatowemu Inspektorowi Sanitarnemu, który wszczął postępowanie
  • Pan Dariusz poprosił RPO o włączenie się do tej sprawy. Rzecznik wystąpił do PPIS
  • - Waga naruszenia prawa jest znikoma – uznał Inspektor Sanitarny i odstąpił od nałożenia na pana Dariusza administracyjnej kary pieniężnej  

9 maja 2020 r. odbyło się zgromadzenie publiczne, zorganizowane w jednym z miast na południu Polski przez „Uwaga Tu Obywatele” oraz „Obywateli RP”.  Rozwieszono banery z napisami „Konstytucja” i „Obywatele RP”; trzymano flagi państwowe i flagi z napisem „KOD” i „Rebelianty”. Wszyscy uczestnicy mieli założone maseczki i stali od siebie w odległości 2 metrów. Pan Dariusz przyznał policjantom, że jest organizatorem zgromadzenia, które odbywa się spontaniczne i jest legalne. Policjant wylegitymował go.

Na podstawie notatki policji Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny wszczął postępowanie w sprawie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej przewidzianej w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zgodnie z nią, kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych nakazów, zakazów lub ograniczeń, podlega karze pieniężnej w wysokości od 10 tys. do 30 tys. zł.

Pan Dariusz złożył w tym postępowaniu oświadczenie, że zgromadzenie nie stanowiło zagrożenia epidemicznego, gdyż uczestnicy zachowywali wymagany odstęp od siebie co najmniej 2 m i stosowali maseczki. Wniósł o odstąpienie od nałożenia kary. Podniósł także zarzut, że notatka policyjna nie jest dokumentem urzędowym i zakwestionował legalność przekazywania danych osób, których te notatki dotyczą.

Ponadto pan Dariusz poprosił Rzecznika Praw Obywatelskich o włączenie się do toczonego postępowania. 28 maja Rzecznik wysłał pismo w tej sprawie do właściwego Inspektora Sanitarnego.

Decyzja PPIS

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny odstąpił od nałożenia na pana Dariusza administracyjnej kary pieniężnej z tytułu naruszenia zakazu organizowania zgromadzeń, tj. § 14 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 2 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

PPiS ustalił, że policyjna notatka potwierdza opis zachowania organizatora zgromadzenia i uczestników (zachowywanie odległości, stosowanie maseczek). Uznał, że pan Dariusz naruszył przepisy rozporządzenia, ale wziął jednak pod uwagę pozostałe okoliczności sprawy.

Ocenił zatem, że „waga naruszenia prawa jest znikoma, a strona dobrowolnie odstąpiła od naruszenia prawa po jego ujawnieniu”. Wzięto także pod uwagę, że wszystkie osoby miały założone maseczki  i stały w odległości 2 m.

Mając na względzie, że cele kary zostaną osiągnięte, PPIS odstąpił od nałożenia kary pieniężnej; ograniczył się do pouczenia pana Dariusza. Decyzja jest nieprawomocna

V.511.282.2020

Policja do RPO: wobec rowerzystki spod radiowej „Trójki” zastosowano jedynie pouczenie

Data: 2020-06-12
  • Rowerzystka spod radiowej „Trójki” odmówiła podania danych personalnych, wobec czego wraz z rowerem przewieziono ją do komendy - odpisała RPO policja na jego interwencję w sprawie
  • Tam podała ona swe dane, a po potwierdzeniu tożsamości została zwolniona. Nie sporządzono protokołu zatrzymania
  • Wobec popełnienia wykroczeń z art. 54 i 65 Kw zastosowano wobec niej tylko pouczenie – podkreśla policja

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął sprawę kobiety, którą 23 maja 2020 r. policjanci zatrzymali pod siedzibą radiowej „Trójką” w Warszawie. Jak wynika z przekazów medialnych, miała ona na rowerze transparenty, poza tym nie robiła nic, co zwracałoby uwagę. Odmówiła podania funkcjonariuszom swoich danych, co miało się stać podstawą zatrzymania.

RPO Adam Bodnar zwrócił się do komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja o  informacje o tej interwencji. Pytał, jakie okoliczności były podstawą działań wobec osoby, której zachowanie - jak wynika z dostępnych informacji - nie dawało podstaw do przypuszczenia, że wystąpiły przesłanki, o których mowa w art. 14 ust. 1 ustawy o Policji.

Odpowiedź KSP

Komendant stołeczny policji odpowiedział, że 23 maja 2020 r. funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Warszawie podjęli interwencję wobec grupy ośmiu osób, stojących z transparentami przed siedzibą redakcji Trzeciego Programu Polskiego Radia przy ul. Myśliwieckiej 3/5/7 w Warszawie. Osoby te nie zachowywały między sobą odstępów i zgromadziły się, pomimo obowiązujących obostrzeń wynikających z przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z 6 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Na widok policjantów osoby rozeszły się w różnych kierunkach. Na miejscu pozostała kobieta z rowerem, na którym zawieszone były transparenty. Wzbudzała ona zainteresowanie osób postronnych, które w grupach 3-5 osobowych zatrzymywały się przy niej, rozmawiały oraz robiły zdjęcia, przy czym nie zachowywano odstępów społecznego bezpieczeństwa.

Policjanci podjęli czynność legitymowania kobiety, z uwagi na popełnienie przez nią wykroczenia z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z niestosowaniem się do obostrzeń określonych w treści rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

W trakcie legitymowania kobieta oświadczyła funkcjonariuszom, że nie posiada przy sobie dokumentu tożsamości i jednocześnie odmówiła podania swoich danych. Pomimo wielokrotnych wezwań do podania danych osobowych oraz poinformowaniu wymienionej o odpowiedzialności karnej z art. 65 Kodeksu wykroczeń, w przypadku odmowy ich podania - kobieta nadal odmawiała ich wskazania. Policjanci poinformowali wówczas kobietę, że w przypadku odmowy podania swoich danych, zostanie doprowadzona do najbliższej jednostki Policji, w celu ustalenia jej tożsamości. Wobec wyrażonej odmowy podjęto decyzję o doprowadzeniu kobiety do siedziby Komendy Rejonowej Policji Warszawa I.

Wymieniona nie chciała dobrowolnie wejść do pojazdu służbowego, w związku z czym funkcjonariusze użyli wobec niej środka przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, chwytając kobietę pod ramiona i wprowadzając do radiowozu.

Kobieta wraz z rowerem została przewieziona do Komendy Rejonowej Policji Warszawa I, w celu ustalenia jej tożsamości. W jednostce Policji wymieniona podała swoje dane personalne. Po potwierdzeniu tożsamości Pani Beata R. została zwolniona. Nie sporządzano protokołu zatrzymania osoby.

Kobieta została poinformowana o prawie do złożenia do właściwego miejscowo prokuratora zażalenia na sposób przeprowadzenia czynności z jej udziałem.

W związku z popełnieniem przez Panią Beatę R. wykroczeń z art. 65 Kodeksu wykroczeń oraz z art. 54 Kodeksu wykroczeń w związku z niestosowaniem się do obostrzeń określonych w treści rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii - zastosowano wobec wymienionej środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia na podstawie art. 41 Kodeksu wykroczeń.

W Prokuraturze Rejonowej Warszawa- Śródmieście nie zostało złożone zażalenie Pani Beaty R. na czynności wykonywane wobec niej przez funkcjonariuszy Policji 23 maja 2020 r. – zaznaczył komendant.

II.519.623.2020

Manifestowali pod Sądem Najwyższym – policja chce ich ukarania. Rzecznik interweniuje

Data: 2020-06-12
  • Kilkoro obywateli zebrało się pod Sądem Najwyższym, m.in. w Święto Wolności 4 czerwca 2020 r. Mieli transparent „Izba Dyscyplinarna nie jest sądem”
  • Policja spisała ich i zapowiedziała skierowanie do sądów wniosków o ukaranie za wykroczenie
  • Policja ma obowiązek ochrony konstytucyjnej wolności zgromadzeń. Może ona być ograniczona tylko w ustawie, a nie w rozporządzeniu rządu – podkreśla Rzecznik Praw Obywatelskich

Obywatel poskarżył się na działania policjantów podejmowane wobec ludzi manifestujących swe poglądy polityczne. Jak wskazał we wniosku do RPO, chodzi o spontaniczny protest kilku osób 28 maja oraz 4 czerwca 2020 r. pod SN. Zachowali odstępy nakazane względami sanitarnymi, zasłaniali usta i nosy. Mieli transparent: „Izba Dyscyplinarna nie jest sądem”.

Policjant najpierw poinformował przez krótkofalówkę przełożonych, że odstępy są zachowane, a twarze zasłonięte. Potem przekazał treść transparentu, po czym otrzymał polecenia podjęcia działań. Funkcjonariusze zaczęli legitymowanie, bo  „zgromadzenie nie zostało zgłoszone” i jest nielegalne.

Sytuacja powtórzyła się 4 czerwca, gdy demonstranci ponownie mieli ten sam transparent. Policja znów wezwała ich do opuszczenia tego miejsca. Kiedy odmówili, policja ich spisała. Poinformowała, że zostaną ukarani mandatami, a jeśli ich nie przyjmą, do sądu trafią wnioski o ich  ukaranie.

Skarżący zaznaczył, że policja nie stawiała im zarzutów związanych z zasadami  bezpieczeństwa sanitarnego. Powoływała się zaś na rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja 2020, które zakazuje spontanicznych zgromadzeń. Manifestujący podkreślali, że zakaz jest niekonstytucyjny i że naruszono ich konstytucyjne prawo do zgromadzeń zapisane w art. 57. Konstytucji RP.

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął tę sprawę i wystąpił do stołecznej policji.Wskazał, że manifestujący stosowali się do przepisów wprowadzonych w stanie epidemii (obowiązek zachowania 2 m odstępu, obowiązek zasłaniania twarzy).

W związku z dynamicznym procesem legislacyjnym oraz obowiązującymi ograniczeniami, działania podejmowane przez obywateli były jedyną skuteczną formą realizacji ich prawa do manifestacji poglądów. Niemniej policjanci zdecydowali się „rozwiązać zgromadzenie”, wylegitymować wszystkie osoby i skierować wnioski o ukaranie do sądu. Szczególne zaniepokojenie Rzecznika budzi informacja o podjęciu przez funkcjonariuszy czynności w związku z treścią transparentu demonstrantów.

RPO  ma świadomość znaczenia zakazu organizacji zgromadzeń w związku ze stanem epidemii i koniecznością ochrony zdrowia publicznego. Niemniej, należy podkreślić, że całkowity zakaz zgromadzeń narusza standard konstytucyjny. Prowadzi bowiem do ingerencji w istotę konstytucyjnego prawa obywateli do zgromadzeń wynikającego z art. 57 Konstytucji.

Wątpliwości w tym zakresie zostały także wyrażone w orzecznictwie sądowym (postanowienia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 15 maja 2020 r., sygn. akt VI ACz 339/20; z 22 maja 2020 r., sygn. akt V ACz 333/20 oraz z 28 maja 2020 r., sygn. akt I ACz 170/20).

Policjanci mają zaś ustawowy obowiązek, aby także chronić konstytucyjną wolność zgromadzeń. Może zaś być ona ograniczona tylko w ustawie (art. 31 ust. 3 Konstytucji), a nie w rozporządzeniu. Ponadto poza stanami nadzwyczajnymi opisanymi w Konstytucji (z których żaden nie został wprowadzony), wolność ta nie może zostać zakazana nawet  ustawą.

RPO przypomina, że 4 czerwca 2020 r. skierował do Prezesa Rady Ministrów obszerną analizę prawną przepisów wprowadzonych w związku ze stanem epidemii, w tym również dotyczących wolności zgromadzeń. Kopię tego pisma załączył do wystąpienia do komendanta stołecznego policji nadinsp. Pawła Dobrodzieja, którego poprosił o wyjaśnienia w tej sprawie.

VII.613.98.2020

Koronawirus. Adam Bodnar: zdalne obrady samorządów naruszają konstytucyjną zasadę jawności

Data: 2020-06-12
  • W związku z epidemią samorządy częściowo obradują zdalnie. Obywatele nie mogą z tego powodu na bieżąco śledzić ich prac
  • Jest to sprzeczne z konstytucyjną zasadą jawnego działania samorządów
  • RPO interweniuje w tej sprawie w MSWiA; zwrócił się także do Związku Miast Polskich

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają skargi obywateli na ograniczanie jawności działania organów samorządu terytorialnego w ramach odbywania przez nie obrad i sesji zdalnie w związku z epidemią koronawirusa. Z ustaleń BRPO wynika, że obrady z wykorzystaniem środków komunikacji na odległość odbywają się niekiedy w sposób wyłączający możliwość udziału obywateli. Drugim problemem jest rozszerzanie w aktach prawa miejscowego możliwości odbywania obrad i sesji w sposób zdalny na sytuacje niezwiązane z obowiązującym stanem zagrożenia epidemicznego - mimo braku odpowiedniego upoważnienia w ustawie o przeciwdziałaniu COVID-19.

Co prawda specustawy „koronawirusowe” przewidują, że w trakcie epidemii organy jednostek samorządu terytorialnego mogą zwoływać i odbywać obrady, sesje, posiedzenia, zgromadzenia, a także podejmować rozstrzygnięcia, w tym uchwały, z wykorzystaniem środków porozumiewania się na odległość lub korespondencyjnie. W praktyce może to ograniczać jawność ich działania i partycypację obywateli w działaniu samorządów.

RPO podkreśla, że zdalny tryb działania organów administracji samorządowej podczas epidemii nie może wpływać na zasadę jawności, w związku z czym nie powinien być on stosowany w sposób wyłączający możliwość udziału obywateli w obradach.

Jawność działania samorządów leży u podstawy ich funkcjonowania, jest chroniona zarówno przez ustawy, jak i Konstytucję (art. 61). Jej ograniczenie jest co prawda możliwe, ale tylko z ważnych, konstytucyjnych powodów (np. potrzeba ochrony porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa).

Rzecznik rozumie potrzebę wprowadzania ograniczeń związanych z przeciwdziałaniem epidemii, lecz wyraźne pominięcie przez ustawodawcę przesłanki ochrony zdrowia publicznego w art. 61 Konstytucji, a także fakt, że w obecnym stanie zaawansowania technologicznego istnieją środki umożliwiające zorganizowania zdalnego dostępu obywateli do obrad organów kolegialnych władzy publicznej, każe uznać, że ich odbywanie w trybie zdalnym w sposób wyłączający możliwość udziału obywateli stanowi istotne naruszenie konstytucyjnego prawa dostępu do informacji publicznej.

RPO wystąpił do ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego o stanowisko i ocenę działania samorządów. Zwrócił się także do Związku Miast Polskich z prośbą o poświęcenie uwagi tej problematyce oraz prowadzenie dialogu społecznego z działaczami samorządowymi w tej kwestii.

VII.6060.21.2020

Koronawirus. Polscy studenci z zagranicy mają obowiązek kwarantanny po powrocie do kraju. Interwencja Rzecznika

Data: 2020-06-10
  • Obywatele  Polski, którzy studiują za granicą, muszą poddawać się kwarantannie po powrocie do kraju
  • Obowiązkowi temu nie podlegają zaś zagraniczni studenci i uczniowie pobierający naukę w Polsce
  • Rzecznik Praw Obywatelskich pyta Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego o przyczyny takiego odmiennego traktowania

Do Rzecznika wpływają skargi studentów-obywateli Polski, którzy studiują na Ukrainie, dotyczące obowiązku poddania się przez nich kwarantannie po powrocie do kraju.

Zgodnie z § 2 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, osoby przekraczające granicę RP są zobowiązane do odbycia 14-dniowej kwarantanny. Obowiązek ten nie dotyczy jednak m.in. studentów i uczniów pobierających naukę w Polsce (§ 3 ust. 2 pkt 6 rozporządzenia).

W praktyce studenci będący cudzoziemcami, w tym też studenci z Ukrainy, pobierający naukę w Polsce po przekroczeniu granicy nie są zobowiązani do odbycia 14-dniowej kwarantanny. Tymczasem muszą się jej poddać studenci będący obywatelami RP, kształcący się na uczelniach zagranicznych, w tym ukraińskich, wracający do kraju – na stałe bądź w celu odbycia staży czy nostryfikacji dyplomu.

RPO zwrócił się do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego o wskazanie przyczyn odmiennego traktowania polskich studentów kształcących się za granicą w zakresie obowiązku poddania się kwarantannie po powrocie do Polski względem studentów-cudzoziemców pobierających naukę w Polsce.

VII.7033.38.2020

Odc. 43 – odwiedziny w szpitalu, praca w DPS, kwarantanna, polowania w epidemii - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-10

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pani chciałaby odwiedzić babcię w szpitalu, żeby jej pomóc w podstawowych czynnościach, szpital odmawia.

Niestety, stan epidemii wpływa niekorzystnie  na każdy obszar życia obywateli.

Priorytetem jest zahamowanie rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2, czego konsekwencją są również ograniczenia praw pacjenta, w tym prawa do kontaktu z osobami bliskimi. Dzieje się tona podstawie art. 5 ustawy o prawach pacjenta:„Kierownik podmiotu udzielającego świadczeń zdrowotnych lub upoważniony przez niego lekarz może ograniczyć korzystanie z praw pacjenta w przypadku wystąpienia zagrożenia epidemicznego lub ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów”(...).

Dyrektorzy placówek medycznych ze względu na stan epidemii mogą wprowadzić ograniczenia w korzystaniu z praw pacjenta, co do zasady muszą być one uzasadnione oraz proporcjonalne, uwzględniające indywidualną sytuację panującą w danym podmiocie leczniczym.

Niektóre szpitale wprowadzają całkowity zakaz odwiedzin u chorych, w innych odwiedziny są możliwe po spełnieniu określonych warunków lub wyrażonej zgody przez ordynatora. Należy mieć na względzie, iż ograniczenia te są wprowadzone przede wszystkim w celu ochrony pacjentów pozostających na oddziałach szpitalnych i personelu medycznego.

Opiekunka z DPS pyta dlaczego pracodawca zobowiązał ją do niepodejmowania pracy w innych placówkach dopóki trwa stan epidemii.

Regulacje prawne odnoszące się do ograniczeń wykonywania pracy zawarte zostały w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 28 kwietnia 2020 r. w sprawie standardów w zakresie ograniczeń przy udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2 przez osoby wykonujące zawód medyczny mające bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem tym wirusem (Dz.U.2020.775 z późn. zm.), dalej jako „rozporządzenie”. Warto jednak podkreślić, iż generalnie rozporządzenie to dotyczy osób wykonujących zawód medyczny, zatrudnionych przede wszystkim w tzw. szpitalach zakaźnych.

Zgodnie z przepisami, kierownik podmiotu leczniczego umieszczonego w wykazie, o którym mowa w tzw. ustawie „koronawirusowej”, wykonującego działalność leczniczą w rodzaju świadczenia szpitalne:

  • wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19 lub
  • w którego wyodrębnionej komórce organizacyjnej są udzielane świadczenia opieki zdrowotnej wyłącznie w związku z przeciwdziałaniem COVID-19

opracowuje wykaz stanowisk pracy, na których osoby wykonujące zawód medyczny mają bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, w tym uczestniczą w ich transporcie, zwany dalej "wykazem stanowisk". Zgodnie z § 1 ust. 3 rozporządzenia, osoby uczestniczące w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej na stanowiskach określonych w wykazie stanowisk nie mogą uczestniczyć w udzielaniu świadczeń opieki zdrowotnej pacjentom innym niż z podejrzeniem lub zakażeniem wirusem SARS-CoV-2. Ograniczenie to nie dotyczy udzielania świadczeń opieki zdrowotnej niewymagających bezpośredniego kontaktu z tymi pacjentami, w szczególności udzielania tych świadczeń za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności. Kierownik podmiotu leczniczego, informuje na piśmie wskazane osoby o objęciu ich ograniczeniem. Osobom objętym ograniczeniem przysługuje stosowna rekompensata.

Więcej informacji:

https://www.gov.pl/web/zdrowie/ograniczenia-w-wykonywaniu-pracy-w-wielu-miejscach-w-zwiazku-z-covid-19

https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/WG do MZ w sprawie zakazu pracy dla lekarzy 20maja 2020.pdf

Pracownicy Domów Pomocy Społecznej

W przypadku DPSów obowiązują rekomendacje przygotowane przez Ministara Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zakładają one:

  • zakaz odwiedzin w domach pomocy społecznej,
  • zakaz wyjść na zewnątrz, poza spacerami do ogrodu,
  • odwołania zaplanowanych imprez okolicznościowych, zaprzestanie organizowania wyjść, wycieczek.

Jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, pismem z 28 marca 2020 r. wojewodom przekazane zostały kolejne rekomendacje dotyczące:

  • umieszczania osób w domach wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach,
  • z uwagi na wysokie ryzyko pojawienia się zakażenia w domach pomocy społecznej związane z personelem, w tym z zatrudnionymi pielęgniarkami pracującymi w kilku placówkach –  podjęcia działań służących ograniczeniu takiego ryzyka.

Jak wskazano na stronie urzędu, ogromne znaczenie w przypadku DPSów ma profilaktyka. Wiele placówek we własnym zakresie podjęło stosowne działania, które miały właśnie taki – profilaktyczny wymiar.

Więcej informacji:

Działania RPO dotyczące monitorowania bezpieczeństwa w Domach Pomocy Społecznej

Z uwagi na szerzące się w Polsce przypadki COVID-19 Rzecznik marca 2020 r., zwrócił się do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o informacje o stanie przygotowań domów pomocy społecznej na zagrożenie związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

W odpowiedzi wskazano, iż w kwestiach dotyczących pracowników domów pomocy społecznej, opracowane wcześniej we współpracy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji rekomendacje zostały uzupełnione o informację, że w razie potrzeby w DPS należy wprowadzić system rotacyjny pracy pracowników. Ponadto obsługa medyczna i pielęgnacyjna w DPS powinna być zapewniana przez osoby pracujące tylko w danej jednostce, bowiem łączenie etatów np. DPS-szpital lub DPS-POZ bardzo zwiększa możliwość transmisji koronawirusa. Ministerstwo zarekomendowało w tym celu m.in. wprowadzenie obowiązku przeprowadzania szczegółowego wywiadu z personelem, dotyczącego potencjalnych sytuacji stwarzających ryzyko zakażenia, w których mogli znaleźć się pracownicy, zwłaszcza osoby świadczące pracę równocześnie w podmiotach leczniczych lub innych placówkach zapewniających całodobową opiekę, domach pomocy społecznej, zakładach opiekuńczo-leczniczych itp.

Więcej informacji:

https://www.rpo.gov.pl/pl/content/koronawirus-mrpips-do-rpo-o-bezpieczenstwie-w-dps

Pan przekroczył granicę kilka dni temu. Wracał z Niemiec, gdzie pracował (okres próbny?) ale ostatecznie zdecydował o powrocie do kraju. Nie miał ze sobą żadnego dokumentu potwierdzającego ten fakt. Został zobowiązany do odbycia kwarantanny, z czym się nie zgadza.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami osoby przekraczające granicę państwa zobowiązane są do odbycia kwarantanny.

Z obowiązku tego zwolnione są m.in. osoby, które wykonują obowiązki zawodowe, służbowe lub zarobkowe. Fakt ten trzeba udokumentować odpowiednim zaświadczeniem.

W sytuacji, gdy osoba przekraczająca granicę nie posiada dokumentu, na podstawie którego straż graniczna może stwierdzić, że osoba podróżująca jest zwolniona z kwarantanny, to automatycznie podlega ona obowiązkowi jej odbycia.

Jeśli w terminie późniejszym osoba uzyska dokument potwierdzający fakt zatrudnienia może ubiegać się o zwolnienie z kwarantanny. Organem właściwym do wydania decyzji o zwolnieniu/skróceniu kwarantanny jest Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna właściwa dla miejsca pobytu osoby.

(Podstawa prawna: § 3 ust. 3 pkt 1 i ust.5 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.)

Pan jest właścicielem gospodarstwa rolnego, skarży się, że myśliwi pomimo trwającej epidemii wchodzą na jego teren i prowadzą polowania.

Aktualnie obowiązujące Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 964, 966, 991 i 1006) nie zawiera szczególnych ograniczeń skierowanych do myśliwych.

Warto przypomnieć, że jedynie od 10 do 16 kwietnia, w brzmieniu wówczas obowiązującego rozporządzenia z dnia 10 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, wśród wprowadzonych ograniczeń nie przewidziano wyjątku dla myśliwych wykonujących obowiązki nałożone na koła łowieckie. Natomiast w rozporządzeniu z dnia 16 kwietnia 2020 r. zmieniającym to z dnia 10 kwietnia 2020 r. doprecyzowano § 16 m.in. odnośnie uprawnionych osób do przebywania na terenach zielonych. Do zmiany w tym zakresie przyczyniła się m.in. interwencja podjęta przez Zarząd Wielkopolskiej Izby Rolniczej w wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów o przywrócenie stanu prawnego sprzed dnia 10 kwietnia 2020 r. w efekcie czego, zgodnie z oczekiwaniami, z ograniczeń dotyczących przemieszczania się wyłączono m.in. myśliwych, jako osoby realizujące zadania mające na celu ochronę i zabezpieczenie upraw i płodów rolnych przed szkodami wyrządzanymi przez zwierzynę lub przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych zwierząt.

Należy jeszcze dodać, że na mocy ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie (Dz.U.2020.67 t.j. z dnia 2020.01.15) właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości może żądać od województwa odszkodowania za poniesioną rzeczywistą szkodę poniesioną wskutek objęcia nieruchomości obwodem łowieckim (art. 27a). Ponadto właściciel albo użytkownik wieczysty nieruchomości wchodzącej w skład obwodu łowieckiego może złożyć oświadczenie o zakazie wykonywania polowania na tej nieruchomości; oświadczenia o zakazie wykonywania polowania składa się przed starostą (art. 27b) 

Pan stracił pracę w związku z epidemią. Pyta, na jaką pomoc państwa może liczyć?

Z informacjami na temat instrumentów wsparcia dla osób bezrobotnych można zapoznać się na stronie internetowej Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej:

https://www.gov.pl/web/rodzina/bezrobotni-w-urzedzie-pracy-odpowiedzi-na-najwazniejsze-pytania

Na chwilę obecną, osoby, które straciły pracę w wyniku epidemii koronawirusa mogą liczyć na wsparcie, które przysługuje standardowo w takich sytuacjach. Podstawową formą pomocy osobom bezrobotnym jest zasiłek dla bezrobotnych. Rejestracji w urzędzie pracy można dokonać online.

Zgodnie ze wskazaniem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, szczegółowe informacje poświęcone kwestii zasiłku dla bezrobotnych, można uzyskać na stronie internetowej:

https://zielonalinia.gov.pl/-/zasilek-dla-osob-bezrobotnych-41679

Trwają prace nad projektem ustawy z dnia 4 czerwca 2020 r. o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 (druk nr 143), w którym przewidziano wsparcie finansowe osób, które straciły źródło przychodu ze względu na sytuację gospodarczą spowodowaną kryzysem wywołanym COVID-19 w postaci dodatku solidarnościowego w wysokości 1400 zł za miesiąc kalendarzowy. Projekt ustawy przewiduje także podwyższenie zasiłku dla bezrobotnych. Wysokość zasiłku miałaby wynosić:

  1. 1200 zł miesięcznie w okresie pierwszych 90 dni posiadania prawa do zasiłku;
  2. 942,30 zł miesięcznie w okresie kolejnych dni posiadania prawa do zasiłku.

Ustawa została uchwalona przez sejm i w dniu 5 czerwca 2020 r. została przekazana do senatu. Nie wiadomo, jaki będzie ostateczny efekt prac legislacyjnych, dlatego warto na bieżąco śledzić ich przebieg.

Pan jest zatrudniony na pełen etat za minimalne wynagrodzenie, pyta czy w razie zmniejszenia etatu o 20 % w związku z przestojem ekonomicznym pracodawca powinien wypłacać pełne wynagrodzenie tj. 2600 zł brutto.

Odpowiedzi na pytanie należy szukać w art. 15g ust 8. Specustawy covidowej z 2 marca 2020 r. Mówi on, iż podmioty, o których mowa w ust. 1, mogą obniżyć wymiar czasu pracy pracownika maksymalnie o 20%, nie więcej niż do 0,5 etatu, z zastrzeżeniem, że wynagrodzenie nie może być niższe niż minimalne wynagrodzenie za pracę ustalane na podstawie przepisów o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, z uwzględnieniem wymiaru czasu pracy. A więc w tym przypadku wynagrodzenie zostanie obniżone proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy tj. 80 % kwoty 2600 do kwoty 2080 brutto.

Pani pyta, czy za 2 tygodnie może pojechać z chłopakiem pod namiot?

Zgodnie z rozporządzeniem z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, prowadzenie usług hotelarskich, określonych w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych jest dopuszczalne, z zachowaniem określonych wytycznych sanitarnych.

Usługę hotelarską stanowi krótkotrwałe, ogólnie dostępne wynajmowanie domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych, a także miejsc na ustawienie namiotów lub przyczep samochodowych oraz świadczenie, w obrębie obiektu, usług z tym związanych.

Od 6 czerwca br. zniesione zostały kolejne ograniczenia związane z epidemią. Otworzone mogą być baseny, siłownie, kluby fitness, kluby taneczne. Liczba osób, które mogą przebywać na basenie jest ograniczona do połowy liczby osób, jaką może zmieścić obiekt, nie więcej niż 150 uczestników, bez udziału publiczności. Po jednym torze mogą pływać maksymalnie 4 osoby.

Można także uczestniczyć w wydarzeniach oferowanych przez instytucje kultury, takie jak: teatry kina, sale koncertowe czy galerie, muzea, biblioteki. W tych miejscach należy nosić maseczkę.

Od 30 maja br. istnieje możliwość przeprowadzania treningu na otwartej przestrzeni, nie więcej niż w gronie 150 osób, bez obowiązku noszenia maseczki przez osoby uczestniczące w spotkaniu, natomiast bez możliwości udziału publiczności.

Limit 150 osób nie obowiązuje natomiast podczas wydarzeń sportowych na obiektach sportowych takich jak: korty tenisowe, pola golfowe czy tory wyścigowe dla koni.

Pan mieszka w Anglii i skarży się, iż brak jest jakichkolwiek konkretnych informacji o wyborach prezydenckich w kontekście możliwości głosowania za granicą, nie ma żadnego kontaktu z jakąkolwiek placówką dyplomatyczną na wyspach, nie wiadomo do kiedy należy się zgłaszać nie wiadomo jakie okręgi i gdzie będzie można głosować.

Zgodnie z postanowieniem Marszałka Sejmu RP z dnia 3 czerwca 2020 r. w sprawie zarządzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wybory odbędą się w niedzielę, 28 czerwca 2020 r. w godz. 7.00-21.00. 

Informacje o udziale w głosowaniu, siedzibach obwodowych komisji wyborczych, zgłaszaniu się do spisu wyborców i inne istotne z punktu widzenia wyborcy informacje będą sukcesywnie zamieszczane na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz stronach internetowych polskich placówek zagranicznych.

Głosowanie w obwodach utworzonych za granicą odbędzie się  w niedzielę 28 czerwca  2020 r. w godz. 7.00-21.00.  z wyjątkiem obwodów głosowania utworzonych w krajach Ameryki Południowej i Ameryki Północnej, gdzie głosowanie  odbędzie się w sobotę 27 czerwca 2020 roku w godz. 7.00-21.00 czasu lokalnego.

W przypadku gdyby  żaden z kandydatów na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, w głosowaniu, które zostało wyznaczone na dzień 28 czerwca 2020 r.  nie uzyskał połowy ważnie oddanych głosów, druga tura wyborów odbędzie się 14 dni po terminie pierwszego głosowania. Ewentualne ponowne głosowanie (druga tura) odbyłoby się w obwodach utworzonych za granicą w niedzielę 12 lipca  2020 r. w godz. 7.00-21.00, z wyjątkiem obwodów głosowania utworzonych w krajach Ameryki Południowej i Ameryki Północnej, gdzie głosowanie odbyłoby się w sobotę 11 lipca 2020 roku w godz. 7.00-21.00 czasu lokalnego. Obywatele polscy, którzy przebywają poza granicami Rzeczpospolitej Polskiej mają możliwość głosowania osobiście lub korespondencyjnie, a w niektórych obwodach ze względu na sytuację epidemiczną – wyłącznie korespondencyjnie, a w części obwodów ze względów organizacyjnych wyłącznie osobiście.

Zgodnie z art. 2  ust.3 (ustawa  z dnia 2 czerwca 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego)  głosowania korespondencyjnego za granicą nie przeprowadza się także w państwach, na terytorium których nie ma możliwości organizacyjnych, technicznych lub prawnych przeprowadzenia głosowania w takiej formie.  Zamiar głosowania korespondencyjnego za granicą wyborca zgłasza konsulowi do 15 dnia przed dniem wyborów. ( art. 3 ust. 1pkt 2 ustawy).

Zgłoszenie, o którym mowa w ust. 1 i 2, powinno zawierać nazwisko i imię (imiona), imię ojca, datę urodzenia, numer ewidencyjny PESEL wyborcy, numer telefonu lub adres poczty elektronicznej, a także wskazanie adresu, na który ma być wysłany pakiet wyborczy. W przypadku wyborcy głosującego za granicą zgłoszenie, o którym mowa w ust. 1 pkt 2, może być dokonane ustnie, pisemnie, telefaksem lub w formie elektronicznej. Zgłoszenie powinno dodatkowo zawierać oznaczenie miejsca pobytu wyborcy za granicą, serię i numer ważnego polskiego paszportu, a także – w przypadku obywatela polskiego czasowo przebywającego za granicą – oznaczenie miejsca wpisania wyborcy do rejestru wyborców. Na obszarze państw członkowskich Unii Europejskiej oraz państw, na terytorium których można wjechać na podstawie polskiego dowodu osobistego za dokument równorzędny z ważnym polskim paszportem uważa się ważny dowód osobisty Rzeczypospolitej Polskiej.

Karty do głosowania dla wyborców głosujących za granicą oraz pakiety wyborcze dla wyborców głosujących korespondencyjnie za granicą mogą być sporządzane na zlecenie właściwego konsula przez wskazany przez niego podmiot lub podmioty. Konsul nie później niż 6 dni przed dniem wyborów, wysyła pakiet wyborczy do wyborcy wpisanego do spisu wyborców, który wyraził zamiar głosowania korespondencyjnego za granicą, z zastrzeżeniem ust. 3, pocztą nierejestrowaną. Konsul może przekazać pakiet wyborczy również w inny sposób, jeżeli operator wykonujący usługi pocztowe lub przewozowe w państwie przyjmującym nie daje rękojmi należytego wykonania usługi przesyłki nierejestrowanej. Wyborca może osobiście odebrać pakiet wyborczy w urzędzie konsularnym, jeżeli zadeklarował to w zgłoszeniu zamiaru głosowania korespondencyjnego.  Jeżeli w danym okręgu konsularnym lub jego części nie istnieją warunki umożliwiające osobisty odbiór pakietu wyborczego od właściwego konsula, konsul podaje tę informację, w formie obwieszczenia, do wiadomości wyborców w okręgu konsularnym.( art. 6 ustawy).

Zgodnie z art. 26. ustawy z dnia 2 czerwca 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów powszechnych na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego, jeżeli właściwa okręgowa komisja wyborcza nie uzyska wyników głosowania za granicą w ciągu 48 godzin od zakończenia głosowania w obwodach głosowania za granicą, głosowanie w tych obwodach uznaje się za niebyłe.

Wykaz obwodów, z podaniem ich numerów oraz wskazaniem siedzib obwodowych komisji wyborczych, jest określony w załączniku do rozporządzenia Ministra Spraw Zagranicznych  z dnia 8 czerwca 2020 r. link poniżej

http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2020/1014

Zaleca się stałe monitorowanie stron internetowych MSZ, jak również  kontakt z Ministerstwem Spraw Zagranicznych oraz polskimi placówkami dyplomatycznymi właściwymi ze względu na miejsce zamieszkania.

Kontakt telefoniczny z Ministerstwem Spraw Zagranicznych możliwy jest pod numerem telefonu ; +48222500116

Opinie OBWE w języku angielskim  o zmianach w prawie wyborczym można znaleźć na stronach Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pytanie o zwrot kosztów biletu lotniczego poniesiony przez obywatela w ramach akcji LotDoDomu

Problem dot. zwrotu poniesionych przez polskich obywateli kosztów zakupu biletów lotniczych w ramach realizowanej po wybuchu epidemii akcji rządowej „Lot do domu” został podjęty przez RPO do wyjaśnienia w aspekcie generalnym; pierwsze wystąpienie w tej sprawie miało miejsce w pierwszych dniach kwietnia. Ostatnie, adresowane do Szefa Kancelarii Rady Ministrów – 12 maja.

Rzecznik prosi adresatów swoich wystąpień o wyjaśnienie dlaczego rząd nie wystąpił o pomoc w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, którego celem jest współpraca państw członkowskich w sytuacji kryzysu; pomoc udzielana jest na wniosek poszczególnych państw.

Obywatele, którzy skorzystali z akcji „Lot do domu” zmuszeni byli ponieść znaczne koszty, często przekraczające ich możliwości finansowe.

W odpowiedzi udzielonej Rzecznikowi Praw Obywatelskich w dniu 4 czerwca 2020 r. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów wyjaśnia przyczyny przeprowadzenia operacji nie w ramach Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności wskazując m.in. że warunki tego mechanizmu uniemożliwiałyby niezwłoczne zorganizowanie akcji.

Ze szczegółami odpowiedzi można zapoznać się pod adresem: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/kprm-do-rpo-55-tys-osob-wrcilo-do-kraj...

Sprawa pozostaje w zainteresowaniu RPO.

Koronawirus. MRPiPS: w tym roku „czerwcowi” emeryci nie stracą

Data: 2020-06-10
  • W tym roku osoby, którzy przejdą na emeryturę w czerwcu, nie będą miały niższych świadczeń niż ci, którzy przeszli na nią w innych miesiącach – informuje MRPiPS
  • To na razie doraźne rozwiązanie tego problemu, którego rozwiązanie nie jest łatwe - wynika z odpowiedzi resortu dla RPO
  • Wprowadzono je głównie dlatego, że w sytuacji epidemii osoby w wieku emerytalnym, chcące kontynuować aktywność zawodową, będą musiały dużo wcześniej niż zamierzały podjąć decyzję o przejściu na emeryturę, m.in. również w czerwcu 2020 r.

Problem zróżnicowanych zasad ustalania wysokości emerytury w zależności od miesiąca, w którym został złożony wniosek o to świadczenie, był przedmiotem wielokrotnych wystąpień Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zróżnicowanie zasad ustalania wysokości emerytury jest ściśle powiązane ze sposobem waloryzacji składek na ubezpieczenie emerytalne i kapitału początkowego, stanowiących podstawę obliczenia emerytury. Złożenie wniosku o emeryturę (ustalenie jej wysokości) w czerwcu skutkuje niższym wymiarem emerytury w porównaniu z wnioskami złożonymi w pozostałych miesiącach. W przypadku ustalania wysokości emerytury w czerwcu, kwota składek poddana ostatniej waloryzacji rocznej nie podlega dodatkowym waloryzacjom kwartalnym, gdyż została już zwaloryzowana rocznie za poprzedni rok od dnia 1 czerwca roku, w którym został zgłoszony wniosek o emeryturę.

Ostatni raz RPO wystąpił w tej sprawie do MRPiPS 27 lutego 2020 r.

Odpowiedź MRPiPS

Jak odpowiedział RPO sekretarz stanu  Stanisław Szwed, doraźne rozwiązanie tego problemu, z którego skorzystają osoby przechodzące na emeryturę w czerwcu 2020 r., zawiera ustawa z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (Dz. U. poz. 875).

Zgodnie z art. 53 tej ustawy, w przypadku ustalania wysokości emerytury w czerwcu 2020 r., waloryzacji składek stanowiących podstawę obliczenia emerytury dokonuje się w taki sam sposób, jak przy ustalaniu wysokości emerytury w maju 2020 r., jeżeli jest to korzystniejsze dla ubezpieczonego.

Celem tej regulacji jest to, aby podstawa wymiaru emerytury ustalona na dzień 1 czerwca 2020 r. nie była niższa od ustalonej na dzień 31 maja tego roku. Z uzasadnienia projektu powyższej ustawy wynika, że przepis ten wprowadzono przede wszystkim dlatego, że zmiany na rynku pracy będące konsekwencją epidemii COVID-19 mogą spowodować, że osoby, które osiągnęły wiek emerytalny i zamierzały jeszcze kontynuować aktywność zawodową, będą musiały podjąć, dużo wcześniej niż zamierzały, decyzję o przejściu na emeryturę, między innymi również w czerwcu 2020 r.

Jednocześnie wiceminister Stanisław Szwed poinformował, że nadal są analizowane możliwe rozwiązania poruszonego problemu, który jest następstwem wprowadzenia nowego algorytmu wymiaru emerytury dla ubezpieczonych urodzonych po 1948 r., którzy zostali objęci reformą emerytalną.

Nie podjęto jeszcze decyzji w tej sprawie, ponieważ nadal poszukiwane jest możliwe do wprowadzenia rozwiązanie, które zlikwidowałoby negatywne skutki przejścia na emeryturę w czerwcu, a jednocześnie nie spowodowałoby negatywnych skutków dla osób przechodzących na emeryturę w pozostałych 11 miesiącach roku i byłoby spójne z konstrukcją systemu ubezpieczenia emerytalnego.

Świadczenie osoby przechodzącej na emeryturę w czerwcu, obliczanej z zastosowaniem tzw. nowych zasad wymiaru określonych w art. 25-26 ww. ustawy emerytalnej jest zwykle niższe dlatego, że suma wskaźników waloryzacji kwartalnej, którymi zostałyby objęte składki emerytalne oraz kapitał początkowy przy przejściu na emeryturę w kwietniu lub maju, jest zazwyczaj wyższa od wskaźnika waloryzacji rocznej, który stosuje się przy ustalaniu emerytury w czerwcu danego roku. Formuła obliczania wskaźnika waloryzacji składek, zarówno rocznej, jak i kwartalnej, jest oparta na wzroście przypisu składek na ubezpieczenie emerytalne. W pierwszym kwartale roku wzrost przypisu składek
w stosunku do czwartego kwartału poprzedniego roku jest wyższy niż w pozostałych kwartałach.

Ma to związek z kumulacją periodycznych wypłat wynagrodzeń w I kwartale roku. W konsekwencji wskaźnik waloryzacji składek za I kwartał danego roku jest wyższy niż roczny wskaźnik waloryzacji składek. Im większa jest ta różnica, tym waloryzacja kwartalna składek jest korzystniejsza od waloryzacji za ten sam okres w ujęciu rocznym. W konsekwencji, zgłoszenie wniosku o emeryturę w czerwcu może być mniej korzystne niż zgłoszenie wniosku w pozostałych miesiącach II kwartału.

Z uwagi na utrzymywanie się tej tendencji zainicjowano działania mające na celu zapewnienie ubezpieczonym uzyskanie rzetelnych informacji w tym zakresie. Przede wszystkim doradcy emerytalni oraz pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przyjmujący wnioski o świadczenia emerytalne informują każdą osobę zgłaszającą wniosek w czerwcu, że jeśli przejdzie na emeryturę chociażby o jeden miesiąc później, to uzyska wyższą kwotę emerytury. Przyszli emeryci mają też możliwość skorzystania z kalkulatora emerytalnego zamieszczonego na stronie internetowej ZUS w celu porównania wysokości kwot emerytury obliczonych dla poszczególnych miesięcy roku, w którym planują zakończyć pracę i przejść na emeryturę. Są to wprawdzie kwoty hipotetyczne, ale doskonale obrazują różnice w wysokości emerytury w zależności od miesiąca przejścia na emeryturę. Akcja informacyjna ZUS przynosi efekty. Na wzrost świadomości ubezpieczonych o znaczeniu daty przejścia na emeryturę wskazuje fakt, że liczba osób przechodzących w czerwcu na emeryturę systematycznie maleje. W ostatnich dwóch latach  jest to ok. 1% ogółu przyznanych w danym roku emerytur.

W orzecznictwie sądów powszechnych nie ukształtowała się jeszcze jednolita wykładnia przepisów określających zasady waloryzacji składek emerytalnych i kapitału początkowego w przypadku ustalania prawa do emerytury w czerwcu. Oprócz wyroków potwierdzających prawidłowość decyzji organów rentowych są również wyroki przyznające rację skarżącym. Przywołać tutaj należy wyroki Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 30 stycznia 2013 r. III AUA 1068/12 z 18 marca 2015 r. III AUA 933/14 i III AUA 934/14, jak i wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi wydany w sprawie sygn. akt. III AUA 554/14 z 22 kwietnia 2015 r.

Przepisy art. 25 i 25a ustawy emerytalnej, określające zasady waloryzacji składek i kapitału początkowego, stanowiących podstawę obliczenia emerytury według zasad określonych w art. 26 tej ustawy, były niejednokrotnie analizowane przez niezależne sądy również pod kątem zgodności z Konstytucją RP, w tym zgodności z zasadą równości wobec prawa.

Sąd Apelacyjny w Krakowie, w wyroku z dnia 22 sierpnia 2012 r. (III AUa 325/12) uznał, że ww. przepisy „nie naruszają konstytucyjnych zasad równości wobec prawa oraz państwa prawa, albowiem jedynie różnicują sytuację prawną osób pobierających świadczenia z ubezpieczeń społecznych w zależności od długości opłacania składek na te ubezpieczenia, co jest cechą relewantną i dopuszcza takie zróżnicowanie, przy czym nie jest to niezgodne z art. 32 Konstytucji RP.”. W uzasadnieniu wyroku Sąd zauważył także, że wprawdzie przepisy dotyczące waloryzacji składek ustalają w stosunku do określonych grup świadczeniobiorców różną metodę (mechanizm) waloryzacji, to jednak zachowują to samo założenie stabilnej wartości ekonomicznej otrzymywanych świadczeń oraz przewidują mechanizm umożliwiający jego urzeczywistnienie. W związku z tym, mimo różnic sposobów dokonania waloryzacji, co zresztą odnosi się tylko do jednego roku poprzedzającego nabycie prawa do emerytury, istota instytucji przystosowującej wartość świadczeń emerytalno-rentowych do spadku siły nabywczej pieniądza nie została naruszona.

Sąd Apelacyjny w Łodzi w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 lutego 2013 r. (IIIAUa757/12) w sprawie kapitału początkowego osób przechodzących na emeryturę w czerwcu danego roku podzielił pogląd Sądu Apelacyjnego w Krakowie zauważając, że „analizowane przepisy art. 25 i 25a ustawy emerytalnej nie naruszają zasady równości wobec prawa, albowiem jedynie różnicują sytuację ubezpieczonych w zależności od miesiąca przechodzenia na emeryturę, co jest cechą relewantną. W prawie zabezpieczenia emerytalnego sytuacja taka nie jest odosobniona, dla przykładu zupełnie inna jest wysokość emerytury obliczanej z zastosowaniem kwoty bazowej dla osoby przechodzącej na emeryturę w lutym, a inna w marcu danego roku (art. 19a ustawy emerytalnej).”

Jak z powyższego wynika, rozwiązanie problemu „emerytur czerwcowych” nie jest łatwe, ponieważ ewentualna korekta regulacji obowiązujących w tym zakresie nie może naruszać konstytucyjnej zasady równości wobec prawa. Należy bowiem mieć na uwadze, że data zgłoszenia wniosku determinuje wysokość emerytury również w tzw. starym systemie emerytalnym, obowiązującym osoby urodzone przed 1949 r. W przypadku tych osób kwota bazowa, określona w art. 19 ustawy emerytalnej, służąca do wyliczenia świadczenia zmienia się co roku 1 marca. Nie zawsze nowa kwota jest wyższa od wcześniej obowiązującej, a zatem zgłoszenie wniosku o emeryturę po ogłoszeniu jej nowej wysokości nie gwarantuje uzyskania emerytury wyższej niż w przypadku wcześniejszego zgłoszenia wniosku, np. w lutym danego roku, pod rządami poprzednio obowiązującej kwoty bazowej – wskazał wiceminister Stanisław Szwed.

III.7060.122.2016

Koronawirus. Prezes NIK weźmie pod uwagę wniosek RPO o kontrolę wojewodów pod kątem planów działania na wypadek epidemii

Data: 2020-06-10
  • Do zwalczania epidemii wojewodowie kierowali osoby wyłączone z tego obowiązku z mocy prawa – powyżej 60. roku życia, kobiety w ciąży oraz wychowujących dziecko w wieku do 14 lat.
  • Takie niedopuszczalne przypadki mogły wynikać z nienależytego wypełnienia przez wojewodów obowiązku sporządzania i aktualizacji planów działania na wypadek epidemii
  • Dlatego RPO wniósł do prezesa Najwyższej Izby Kontroli o kontrolę wojewodów pod tym względem
  • Wniosek będzie wzięty pod uwagę przy planowaniu pracy NIK. Wszystkie wnioski kierowane przez Pana do NIK są dla nas istotne, poruszają bowiem ważne tematy społeczne – odpowiedział Marian Banaś

Według ustawy z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi wojewoda sporządza wojewódzki plan działania na wypadek wystąpienia epidemii (na okres trzech lat, z możliwością aktualizacji). Plan obejmuje m.in.  imienne listy osób, które mogą zostać skierowane do działań służących ochronie zdrowia publicznego przed zakażeniami i chorobami zakaźnymi.  Jest przygotowywany i aktualizowany na podstawie informacji jednostek samorządu terytorialnego, podmiotów leczniczych i innych dysponentów obiektów użyteczności publicznej.

Listy osób, które mogą być skierowane do pracy, zawierają: imię i nazwisko; wykonywany zawód; datę urodzenia; numer PESEL, płeć oraz adres miejsca zamieszkania. Skierowaniu do pracy niosącej ryzyko zakażenia przy zwalczaniu epidemii nie podlegają:

  • osoby, które nie ukończyły 18 lat bądź ukończyły 60 lat;
  • kobiety w ciąży;
  • osoby samotnie wychowujące dziecko w wieku do 18 lat;
  • osoby wychowujące dziecko w wieku do 14 lat oraz dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności lub orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego;
  • osoby, u których orzeczono częściową lub całkowitą niezdolność do pracy; inwalidzi i osoby z orzeczonymi chorobami przewlekłymi;
  • osoby, o których mowa w art. 2 ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe oraz parlamentarzyści.

Tymczasem – jak wynika z informacji RPO i doniesień  mediów - do pracy niosącej ryzyko zakażenia przy zwalczaniu epidemii kierowano ostatnio osoby wyłączone z mocy ustawy, zwłaszcza powyżej 60. roku życia, kobiety w ciąży oraz wychowujących  dziecko w wieku do 14 lat.

Analiza informacji w Biuletynie Informacji Publicznej może wskazywać, że plany działania na wypadek wystąpienia epidemii mogły być w niektórych przypadkach sporządzane lub aktualizowane w trybie pilnym już w trakcie epidemii. Mogło to wpłynąć na ich rzetelność, kompletność i aktualność, a w konsekwencji - naruszać prawa osób wyłączonych z przedmiotowego obowiązku z mocy prawa.

W związku z tym niedopuszczalne w świetle prawa oraz zasad współżycia społecznego, przypadki kierowania do pracy osób wyłączonych z mocy prawa z tego obowiązku mogą wynikać z nienależytego wypełnienia przez wojewodów obowiązku sporządzania i aktualizacji planów działania.

- W świetle wskazanych okoliczności, wypełniając swój konstytucyjny obowiązek, zwracam się do Pana Prezesa o rozważenie postulowanych przeze mnie działań – napisał 29 kwietnia 2020 r. Adam Bodnar do prezesa NIK Mariana Banasia.

- Odpowiadając na wystąpienie Pana Rzecznika z 29 kwietnia br., o podjęcie przez NIK kontroli w zakresie wywiązywania się przez wojewodów z obowiązku sporządzania i aktualizacji wojewódzkich planów działania na wypadek wystąpienia epidemii, informuję, że zasygnalizowane przez Pana kwestie zostały poddane szerokiej analizie i zgłoszony wniosek będzie wzięty pod uwagę przy planowaniu pracy NIK. Zapewniam, że wszystkie wnioski kierowane przez Pana do Najwyższej Izby Kontroli są dla nas istotne, poruszają bowiem ważne tematy społeczne – odpisał prezes NIK.

V.7014.19.2020

Koronawirus. Zdalne egzaminy na uczelniach pod lupą Rzecznika

Data: 2020-06-10
  • By przystąpić do zdalnego egzaminu, studenci są zobowiązani mieć odpowiedni sprzęt, w tym kamerkę internetową, mikrofon czy słuchawki
  • Uczelnie mają też szczegółowe wymogi co do połączenia internetowego, np. zobowiązują do korzystania z połączenia szerokopasmowego
  • Te warunki nie uwzględniają sytuacji studentów, których nie stać na taki zakup; nie zawsze mają też odpowiedni czas na dostosowanie się do nowych regulacji
  • Wszystko to może prowadzić do ograniczenia prawa do nauki niektórych studentów

Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich za konieczne uznaje zapewnienie większego wsparcia studentom, dopuszczenie dogodnych dla nich, elastycznych i jednocześnie bezpiecznych form przystępowania do egzaminów oraz w miarę możliwości umożliwienie im korzystania ze sprzętu uczelnianego. Adam Bodnar interweniuje w tej sprawie u Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Do RPO wpływają skargi  na praktyczne trudności stosowania przez uczelnie wyższe art. 76a  Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, który reguluje możliwości przeprowadzania egzaminów w formie zdalnej. Skargi kierowane są zarówno przez nauczycieli akademickich, którzy mają wątpliwości co do sposobu organizacji egzaminów, jak i samych studentów.

Pierwszy problem dotyczy zapewnienia dostępu do rozwiązań technicznych umożliwiających zdalne egzaminy. Uczelnie wprowadzają bowiem wymóg posiadania przez studentów odpowiedniego sprzętu, w tym  kamer internetowych, mikrofonów czy słuchawek. Określają też szczegółowe wymogi co do właściwości połączenia internetowego, np. poprzez podanie minimalnej przepustowości łącza bądź zobowiązanie do korzystania z połączenia szerokopasmowego.

Niespełnienie tych wymagań wyklucza możliwość przystąpienia studenta do egzaminu. A wprowadzone rozwiązania nie zawsze uwzględniają sytuację studentów, którzy nie posiadają sprzętu i połączenia internetowego o określonych parametrach. Wielu z nich nie stać na zakup; nie zawsze mają też zapewniony odpowiedni czas na dostosowanie się do nowych regulacji.

W konsekwencji takie regulacje przyjmowane przez uczelnie mogą w praktyce prowadzić do ograniczenia prawa do nauki niektórych studentów. Dlatego Adam Bodnar uznaje za konieczne zapewnienie większego wsparcia studentom, dopuszczenie dogodnych dla nich, elastycznych i jednocześnie bezpiecznych form przystępowania do egzaminów oraz w miarę możliwości umożliwienie im skorzystania ze sprzętu uczelnianego.

Wątpliwości dotyczą także dopuszczalności posługiwania się przez egzaminatorów innymi niż uczelniane platformami internetowymi podczas egzaminów na odległość. Wiele uczelni korzysta z aplikacji opartych na technologii "chmurowych", w których przetwarzanie danych osobowych odbywa się poza uczelnią przez szerokie grono podwykonawców.

Podczas egzaminów prowadzonych tą drogą studenci udostępniają do "chmury" nie tylko imię, nazwisko czy numer legitymacji studenckiej, ale także swój wizerunek i głos. A niektóre uczelnie prowadzą weryfikację tożsamości studentów poprzez okazywanie przez nich do kamery internetowej dowodu osobistego – ich dane udostępniane są do "chmury".

Ponadto od studentów nie jest pobierana zgoda na przetwarzanie ich danych osobowych, nie są oni też informowani o liście podmiotów, które będą miały dostęp do ich danych osobowych. Używanie tych technologii budzi szczególne wątpliwości w sytuacji, gdy uczelnia dysponuje wewnętrzną infrastrukturą umożlwiającą egzaminowanie, a mimo to decyduje się na skorzystanie z technologii chmurowej.

Niektóre uczelnie nie przewidują zaś zasad archiwizacji nagrań egzaminów. Nie jest więc jasne kto, w jaki sposób, gdzie i przez jaki czas jest zobowiązany do przechowywania egzaminów w formie audiowizualnej.

RPO poprosił ministra Wojciecha Murdzka o wskazanie, jak resort wspiera uczelnie w obliczu wyzwania, jakim jest zdalna organizacja egzaminów.

VII.7033.43.2020

Koronawirus. 13 tys. mandatów i niemal 5 tys. wniosków policji o ukaranie do sądu za brak maseczek

Data: 2020-06-09
  • Od wprowadzenia obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej policja nałożyła na łamiących ten nakaz 13 030 grzywien w drodze mandatu karnego; skierowała też 4898 wniosków o ukaranie do sądu
  • Najczęściej, bo prawie 40 tys. razy, stosowała jednak pouczenia, ostrzeżenia lub inne środki oddziaływania wychowawczego

Jak poinformowała RPO Komenda Główna Policji, od ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego i wprowadzenia związanych z tym ograniczeń, nakazów i zakazów, szczególną wagę przykłada się do ich egzekwowania. Ma to bowiem na celu minimalizację rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2.

Według stanu na 31 maja 2020 r. policja od chwili wprowadzenia przepisów, czyli od 16 kwietnia 2020 r. wobec osób łamiących nakaz noszenia maseczek:

  • 39 885 razy zastosowała pouczenia, zwrócenie uwagi, ostrzeżenia lub inne środki oddziaływania wychowawczego przewidziane przez Kodeks wykroczeń;
  • nałożyła 13 030 grzywien w drodze mandatu karnego;
  • skierowała 4898 wniosków o ukaranie do sądu.

Mimo określenia w § 18 ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, szeregu wyjątków od obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej, m.in. z powodu stanu zdrowia, okazanie przez obywatela orzeczenia lub zaświadczenia potwierdzającego chorobę nie jest wymagane. Stwierdzenie okoliczności wyłączających ten obowiązek może nastąpić na podstawie oświadczenia osoby, ewentualnie jej opiekuna lub obserwacji własnych funkcjonariusza, który każdorazowo dokonuje indywidualnej oceny sytuacji.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie kwestionuje skuteczności powszechnego stosowania maseczek jako środka ograniczającego rozprzestrzenianie się wirusa. Podkreśla jednak, że nakaz zakrywania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych wydano z naruszeniem zasad tworzenia prawa. Zgodnie z Konstytucją powinna to bowiem przewidywać ustawa, a nie rozporządzenie rządu. RPO zwrócił się do premiera o naprawienie tego uchybienia.

 V.7018.398.2020

Wsparcie UE w walce ze skutkami epidemii będzie uzależnione od poszanowania wartości UE. Pismo Rzecznika do premiera

Data: 2020-06-09
  • RPO z nadzieją patrzy na środki przygotowywane w ramach Unii Europejskiej dla przeciwdziałania negatywnym skutkom społecznym i gospodarczym epidemii
  • Władze pomijają jednak kryteria uczestnictwa państw członkowskich w unijnym planie odbudowy
  • Brak ich spełnienia może bowiem prowadzić do znaczącego ograniczenia dostępu do środków finansowych i możliwości ich wykorzystania przez nasz kraj
  • A kryteria te dotyczą wymogów praworządności oraz realizacji strategii „Europejskiego Zielonego Ładu”

Rzecznik Praw Obywatelskich 21 maja 2020 r. zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego o wyjaśnienie nierzetelnych informacji w odniesieniu do działań podejmowanych przez Unię Europejską na rzecz zwalczania epidemii koronawirusa i jej skutków.

Wskazał, że sytuacji epidemicznej nie powinno się wykorzystywać jako pretekstu do niewywiązywania się z zobowiązań członkowskich w zakresie ochrony rządów prawa, a tym bardziej krytykować Unię za dopominanie się ich przestrzegania. Niezależność sądów i niezawisłość sędziów niezmiennie pozostają wymogami unijnego prawa.

W obszernym piśmie RPO przedstawił działania Unii w ostatnich czasach, a także przypominał, że Polska często za późno włączała się do pomocowych projektów Unii, dlatego z nich nie korzystała. RPO opisywał, jakie Unia ma kompetencje, zwracając uwagę, jak szkodliwe jest dla Polaków przekazywanie nieprawdziwych informacji na ten temat.

Odpowiedź MSZ i polemika RPO

27 maja RPO odpowiedział wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. Pisał min.: „Postawiony przez Pana zarzut budzi jednak ogromne zdumienie w oczach obywateli śledzących wydarzenia wokół walki z pandemią C0VID-19. O ile bowiem podawanie nieprawdziwych informacji na temat reakcji UE i jej instytucji rzeczywiście zasługiwałoby na krytykę - o tyle w sytuacji, w której sama Przewodnicząca Komisji Europejskiej przyznała, że >>Europa dała się początkowo zaskoczyć<<, oraz że >>skutki tego falstartu nadal się za nami ciągną<<, tego rodzaju informacje trudno racjonalnie uznać za nierzetelne”.

Według wiceministra działanie RPO musi zostać ocenione jednoznacznie negatywnie, jako działanie w złej wierze.

Adam Bodnar odpisał mu, że taka ocena wynika po prostu z braku wiedzy.

Zagrożenia dostępu do pomocy UE dla Polski  

W kolejnym piśmie z 8 czerwca 2020 r. - w oczekiwaniu na pełną odpowiedź na wystąpienie z 21 maja – RPO podziękował premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za docenienie kroków podejmowanych przez Unię dla przeciwdziałania negatywnym następstwom społecznym i gospodarczym pandemii i przywrócenia gospodarki europejskiej na ścieżkę wzrostu.

Unijny plan odbudowy dla Europy (Recovery Plan for Europe) w wysokości 750 mld euro, o którym premier mówił na konferencji prasowej z prezydentem RP 28 maja oraz podczas wizyty na Mierzei Wiślanej 30 maja daje nadzieję, że właściwe, pełne wykorzystanie instrumentów pomocy i środków finansowych dostępnych w ramach unijnego planu ograniczy negatywne konsekwencje kryzysu gospodarczego dla Polski.

Prezydent i premier odwoływali się do solidarności europejskiej i mówili o potrzebie nowych mechanizmów finansowych ze strony Unii. - W pełni podzielam te poglądy, jak również z nadzieją patrzę na środki przygotowywane w ramach Unii Europejskiej jako kluczowe dla przeciwdziałania negatywnym skutkom społecznym i gospodarczym trwającej epidemii. Pan Prezydent i Pan Premier słusznie podkreślali znaczenie programu przedstawionego przez Komisję Europejską dla naszego kraju – wskazał Adam Bodnar.

Zarazem zwrócił uwagę, że przedstawiona publicznie informacja była niepełna i niedokładna, nie odpowiada zatem kryteriom rzetelności. Nie uwzględniała zasadniczych warunków kryteriów uczestnictwa państw członkowskich w unijnym planie odbudowy. Niepokojące jest, że brak ich spełnienia może prowadzić do znaczącego ograniczenia dostępu do środków finansowych i możliwości ich wykorzystania przez nasz kraj. Dotyczy to wymogów praworządności oraz realizacji strategii „Europejskiego Zielonego Ładu”.

Wykorzystanie środków unijnych zostanie bowiem uzależnione od poszanowania praw podstawowych i wartości Unii. W ramach unijnej procedury ustawodawczej trwają prace legislacyjne nad rozporządzeniem w sprawie ochrony budżetu UE przed ogólnymi brakami w zakresie praworządności. Uzależnienie wypłacania środków unijnych od przestrzegania zasady rządów prawa będzie najpewniej dotyczyć obu filarów walki ze skutkami epidemii: planu odbudowy dla Europy oraz budżetu Unii na lata 2021–2027. Może zatem na szereg lat istotnie ograniczyć dostępne dla naszego kraju środki.

Rzecznik przypomina, że w ostatnich tygodniach skierował do premiera, członków rządu oraz innych organów liczne wystąpienia wskazujące na naruszenia konstytucyjnych praw jednostki w związku ze zwalczaniem epidemii. Wskazywał na brak właściwego ustawowego umocowania dla niektórych zarządzonych ograniczeń i nieproporcjonalność podejmowanych działań.

- Oceniam, że wycofywanie się rządu z wielu wyłączeń i restrykcji, mimo liczby zakażeń utrzymującej się na zbliżonym poziomie, wskazuje że wiele z nich było wprowadzonych bez właściwej analizy ich zasadności. W moim Biurze powstał raport na temat naruszeń praw i wolności obywatelskich w czasie pandemii, który został już przekazany na ręce Pana Premiera – dodał Adam Bodnar.

Sytuacja epidemiczna znacząco zwiększyła zagrożenie dla przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela. Jednak ze stanem naruszania praworządności w Polsce przez organy władzy publicznej mamy do czynienia od kilku lat. Dotyczą one niekonstytucyjnych zmian w Trybunale Konstytucyjnym, Krajowej Radzie Sądownictwa, Sądzie Najwyższym, oraz sądach powszechnych. Obejmują przypadki procedowania ustaw z naruszeniem standardów procesu legislacyjnego, wyłączenia rzeczywistej kontroli konstytucyjności prawa, sytuacje braku podporządkowania się władz krajowych orzeczeniom sądowym.

Z końcem kwietnia wszczęto  następne postępowanie obejmujące tzw. ustawę represyjną, w sposób jaskrawy sprzeczną z prawem Unii. W Radzie Unii Europejskiej trwa wciąż postępowanie przeciwko Polsce w ramach mechanizmu ochrony wartości na podstawie art. 7 Traktatu o UE. W Parlamencie Europejskim debatowano nad bardzo krytycznym sprawozdaniem dotyczącym stanu praworządności w Polsce. Wnioski z tej dyskusji implikują podjęcie przez Komisję i Radę UE wzmożonych kroków wobec naszego kraju.

Plan odbudowy przedstawiony przez Komisję Europejską połączony został jednocześnie z realizacją unijnej strategii „Europejskiego Zielonego Ładu”. Proponowane instrumenty i środki finansowe służyć mają ekologicznej transformacji gospodarki europejskiej i walce ze zmianami klimatycznymi.

- W świetle obowiązków władz krajowych w zakresie ochrony środowiska i zapewnienia bezpieczeństwa ekologicznego wynikających z art. 74 Konstytucji niepokoi mnie, że podczas grudniowego posiedzenia Rady Europejskiej Polska była jedynym członkiem Unii, który nie przyjął zobowiązania do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. Może to mieć negatywny wpływ na rzeczywistą wysokość środków finansowych możliwych do uzyskania dla naszego kraju – podkreśla Adam Bodnar.

Na wspólnej konferencji prasowej prezydent i premier poziom finansowania wskazywany dla Polski w ramach unijnego planu odbudowy przypisywali swoim staraniom, wymianie listów i trudnym negocjacjom. Rzecznik nie odbiera zasług wynikających z uczestnictwa w organach międzyrządowych UE oraz utrzymywania dwu- i wielostronnych kontaktów politycznych w Europie.

Jednocześnie RPO wskazuje jednak, że o wysokości pomocy dla poszczególnych państw zadecydował model ekonometryczny, który ma zapewnić by skala pomocy dostosowana była do potrzeb poszczególnych państw według obiektywnych kryteriów. Przygotowując program, Komisja Europejska brała pod uwagę przede wszystkim wpływ koronawirusa na skalę spadku Produktu Krajowego Brutto wynikającego z wybuchu epidemii, w odniesieniu do prognoz wskaźników gospodarczych sprzed pandemii. Polska mimo początkowo płytkiej recesji w skali UE, wypada niekorzystnie w zestawieniu z innymi krajami członkowskimi, tracąc znacznie swoją dynamikę rozwojową w porównaniu do przewidywań sprzed wybuchu choroby.

Adam Bodnar zwrócił się do premiera o wzięcie pod uwagę tego stanowiska oraz o większą dokładność w informowaniu o instrumentach wsparcia ze strony Unii w walce ze skutkami epidemii.

Przekazanie rzetelnych informacji obejmuje bowiem również wskazanie zagrożeń w dostępie do środków unijnych. A właściwa realizacja prawa obywateli do otrzymywania rzetelnych informacji od władz, gwarantowana przez art. 54 i 61 Konstytucji, wymaga informacji pełnej, aktualnej i prawdziwej. Obowiązek jej przekazywania należy do podstawowych powinności organów administracji publicznej.

VII.7010.2.2020

Koronawirus. MZ: sklepy mogą wybrać, czy zapewnić klientom jednorazowe rękawiczki, czy środki dezynfekcji rąk

Data: 2020-06-09
  • Sklepy są obowiązane zapewnić klientom rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk – wyjaśnia resort zdrowia
  • To odpowiedź dla RPO wobec jego wątpliwości, że z odpowiedniego rozporządzenia  nie wynika wprost, czy zaopatrzenie w rękawiczki jest obowiązkiem sklepu, czy też klienta
  • Użyty w przepisie spójnik „lub” odnosi się do zapewnienia rękawiczek jednorazowych i środków do dezynfekcji rąk albo też rękawiczek jednorazowych czy też środków do dezynfekcji rąk – podało MZ

Już 3 kwietnia 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał uwagę Ministrowi Zdrowia, że przepisy są niejasne: stwierdzają, że sklep ma obowiązek „zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk”. Ze spójnika „lub”  wynikałoby nie, że np. sklep może dodatkowo zapewnić płyn do dezynfekcji, ale że może to zrobić zamiast wydawania rękawiczek. Nie jest jednak w rozporządzeniu napisane, że do sklepu można wejść po założeniu rękawiczek lub po dezynfekcji rąk.

W odpowiedzi resort napisał, że kwestie tę regulowało rozporządzenie Rady Ministrów z 19 kwietnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem epidemii, zastąpione rozporządzeniem Rady Ministrów z 29 maja 2020 r

- Ale nowe przepisy powielają wciąż tę samą redakcję przepisów, w których mówi się o zapewnianiu rękawiczek jednorazowych lub środków do dezynfekcji rąk, jednocześnie nakazując szeroko uregulowanej kategorii klientów noszenie rękawiczek podczas zakupów – wskazał RPO w kolejnym wystąpieniu do MZ z 8  maja.

Odpowiedź sekretarza stanu w MZ Waldemara Kraski

Zgodnie z § 7 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz.964 i 966 poz. 1239) do odwołania osoby przebywające: 1) w obiekcie handlowym lub usługowym o powierzchni sprzedaży lub świadczenia usług powyżej 2000 m 2; 2) w placówce handlowej w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni; 3) na stacji paliw płynnych w rozumieniu art. 3 pkt 8 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni; 4) w miejscu prowadzenia sprzedaży na straganie lub targowisku – są obowiązane nosić podczas zakupu towarów lub usług rękawiczki jednorazowe lub stosować środki do dezynfekcji rąk.

Obowiązek, o którym mowa powyżej, nie dotyczy osób, które nie mogą zakładać lub zdejmować rękawiczek z powodu stanu zdrowia, całościowych zaburzeń rozwoju, zaburzeń psychicznych, niepełnosprawności intelektualnej w stopniu umiarkowanym, znacznym albo głębokim, lub osoby mającej trudności z samodzielnym założeniem lub zdjęciem rękawiczek; okazanie orzeczenia lub zaświadczenia w tym zakresie nie jest wymagane.

Jednakże należy zauważyć, iż do odwołania:  1) obiekty handlowe lub usługowe o powierzchni sprzedaży lub świadczenia usług powyżej 2000 m2, placówki handlowe w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni oraz zarządzający targowiskami (straganami) są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk; 2) obiekty handlowe lub usługowe o powierzchni sprzedaży lub świadczenia usług powyżej 2000 m2 oraz placówki handlowe w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni są obowiązane dokonywać, w godzinach ich otwarcia, co najmniej raz na godzinę, dezynfekcji stanowiska kasowego lub stanowiska obsługi, lub dystrybutora na stacji paliw płynnych w rozumieniu art. 3 pkt 8 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni;  3) zakłady pracy są obowiązane zapewnić: a) osobom zatrudnionym niezależnie od podstawy zatrudnienia rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk, b) odległość między stanowiskami pracy wynoszącą co najmniej 1,5 m, chyba że jest to niemożliwe ze względu na charakter działalności wykonywanej w danym zakładzie pracy, a zakład ten zapewnia środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii.

Reasumując należy stwierdzić, że obiekty handlowe lub usługowe o powierzchni sprzedaży lub świadczenia usług powyżej 2000 m2, placówki handlowe w rozumieniu art. 3 pkt 1 ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni oraz zarządzający targowiskami (straganami) zgodnie z § 7 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii są obowiązani zapewnić rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk.

Użyta w analizowanym przepisie alternatywa łączna w postaci spójnika „lub” odnosi się bowiem do zapewnienia rękawiczek jednorazowych i środków do dezynfekcji rąk, albo też rękawiczek jednorazowych, czy też środków do dezynfekcji rąk.

Oczywiście możliwy jest wybór rękawiczek jednorazowych, czy środków do dezynfekcji rąk w sposób dowolny na co wskazuje użycie w tym przypadku alternatywy łącznej w postaci spójnika „lub” - podsumował wiceminister.

V.7102.2.2020

Koronawirus. RPO do MS: elektronizacja wymiaru sprawiedliwości niezbędna nie tylko ze względu na epidemię

Data: 2020-06-09
  • Elektronizacja wymiaru sprawiedliwości, w tym możliwość składania pism procesowych podpisanych podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym bądź podpisem osobistym jest konieczna - nie tylko z uwagi na pandemię
  • - Sprawowanie stanowiska Ministra Sprawiedliwości nie polega wyłącznie na podejmowaniu decyzji kadrowych, lecz na wdrażaniu systemowych strategii rozwoju sądownictwa powszechnego, mającej na celu jego dostosowanie do wyzwań XXI wieku oraz szczególnych wyzwań pandemii – pisze RPO Adam Bodnar do ministra Zbigniewa Ziobry
  • Pod tym względem ostatnie 5 lat wydaje się zmarnowane. A epidemii COVID-19 nie wykorzystano do stanowczych działań w tym zakresie

Kwestia dostępności wymiaru sprawiedliwości w czasie pandemii SARS-CoV-2, należy do istotnych problemów funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Ma też fundamentalne znaczenie z punktu widzenia realizacji konstytucyjnego prawa obywateli do sądu.

W trakcie prac nad kolejnymi nowelizacjami ustawy „kowidowej” z 2 marca 2020 r. pojawiały się liczne propozycje dotyczące funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości, w tym usprawnienia procedur m.in. poprzez umożliwienie stronom składania pism drogą elektroniczną. W ostatecznie uchwalonych nowelizacjach ustawy nie znalazły się jednak niestety przepisy dotyczące składania pism drogą elektroniczną.

Procedura wnoszenia pism elektroniczne jest znana w postępowaniu przed sądami administracyjnymi, gdzie funkcjonuje od 31 maja 2019 r. Reforma ta została przygotowana już w 2015 r., jednak przez kilka lat odraczano jej wejście w życie. Obecnie praktyka ta jest szeroko stosowana, a sądy administracyjne nie zgłaszają zastrzeżeń.

Dlatego daleko idące wątpliwości budzi kwestia zaniechania w dużej mierze elektronizacji komunikacji z sądami powszechnymi. - W moim przekonaniu sprawowanie stanowiska Ministra Sprawiedliwości nie polega wyłącznie na podejmowaniu decyzji kadrowych, lecz na wdrażaniu systemowych strategii rozwoju sądownictwa powszechnego, mającej na celu jego dostosowanie do wyzwań XXI wieku oraz szczególnych wyzwań pandemii – podkreśla Adam Bodnar.

Pod tym względem ostatnie 5 lat wydaje się okresem w dużej mierze zmarnowanym. Okres epidemii COVID-19 nie został wykorzystany do podjęcia stanowczych działań w tym zakresie. Pojedyncze działania niemające charakteru systemowego nie są zaś wystarczające.

W dobie epidemii sądy powszechne samodzielnie wypracowały co prawda samodzielnie różnego rodzaju praktyki mające usprawnić ich funkcjonowanie. Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie np. 5 kwietnia 2020 r. wydał zarządzenie, w którym umożliwił składanie stronom środków zaskarżenia i wniosków o uzasadnienie elektronicznie. Podobną możliwość od 23 marca 2020 r. wprowadził Sąd Apelacyjny w Warszawie.

Jednakże znaczna część sądów nie zdecydowała się nawet na takie usprawnienia, nie mając wsparcia i zachęty ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości.

Strony i pełnomocnicy oraz inne osoby zmuszone są zatem nadal korzystać z usług operatora pocztowego i składać pisma drogą tradycyjną. W praktyce, w okresie epidemii COVID-19, polega to konieczności wizyty w urzędzie pocztowym bądź wrzucenia pisma do pudełka stojącego przed sądem. Z oczywistych przyczyn to ostatnie rozwiązanie jest dostępne dla mieszkańców bliskiej okolicy siedziby sądu.

A uelastycznienie komunikacji z sądem poprzez możliwość składania pism procesowych w postaci dokumentów podpisanych kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym bądź podpisem osobistym jest konieczne w obecnych czasach - nie tylko z uwagi na pandemię.

Coraz więcej spraw urzędowych można załatwiać przez platformę ePUAP poprzez podpisanie pisma bezpłatnym podpisem zaufanym, który można uzyskać z łatwością bez osobistej wizyty, za pośrednictwem bankowości elektronicznej. Administracja publiczna wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym i pozwala coraz więcej spraw urzędowych załatwiać zdalnie.

Zasadne jest zatem objęcie powszechną elektronizacją również wszystkich sądów w kraju. Obszerna nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego dodała możliwość doręczania sobie wzajemnie pism pomiędzy pełnomocnikami za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Znane i powszechnie wykorzystywane od lat jest również elektroniczne postępowanie upominawcze, które pozwala sprawnie uzyskać nakaz zapłaty przeciwko dłużnikowi.

- W ostatnich latach podjął Pan Minister wiele inicjatyw legislacyjnych związanych z reformą wymiaru sprawiedliwości, które – w Pana ocenie – miały przyczynić się do poprawy działania sądów i usprawnienia postępowań sądowych. Mimo wprowadzenia wielu zmian, sytuacja w wymiarze sprawiedliwości nie poprawiła się, liczba skarg na przewlekłość postępowań nadal wzrasta. Również zaufanie społeczne do sądów pozostaje na niskim poziomie – wskazuje Rzecznik.

Dlatego należy w szerokim zakresie korzystać z dobrodziejstw elektronizacji, rozszerzając jej wykorzystanie przez sądy powszechne.

Adam Bodnar poprosił ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o podjęcie odpowiedniej inicjatywy w tej sprawie.

Odpowiedź MS (aktualizacja 28 lipca)

Ministerstwo Sprawiedliwości na bieżąco analizuje funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, w szczególności w zakresie obowiązujących rozwiązań prawnych w aktualnej, wyjątkowej sytuacji społecznej i gospodarczej. Za priorytet uznaje się konieczność dalszego systematycznego informatyzowania wymiaru sprawiedliwości, w tym wprowadzenia możliwości wnoszenia i doręczenia w postępowaniu sądowym pism drogą elektroniczną.

Dalsze działania w tym zakresie, wymagają jednak przeprowadzenia szczegółowej analizy w zakresie oceny, w tym finansowej, skutków takich regulacji, mając na uwadze konieczność odpowiedniego przygotowania infrastruktury sądów - odpowiedziała wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska.

VII.510.76.2020

Wydarzenia 7 i 8 maja 2020 r. w Warszawie w świetle odpowiedzi policji dla RPO

Data: 2020-06-09
  • Komendant Stołeczny Policji przedstawił Rzecznikowi Praw Obywatelskich informacje w związku z protestami przedsięborców 7 i 8 maja 2020 r. w Warszawie.
  • RPO podjął całą sprawę i będzie się nadal nią zajmował

Policja w nocy 8 maja 2020 r. zatrzymała grupę przedsiębiorców, którzy protestowali pod Sejmem, żądając większej pomocy ze strony państwa. Zaniepokojenie Rzecznika Praw Obywatelskich wywołała znaczna liczba zatrzymanych, w tym kandydata na prezydenta Pawła Tanajno. RPO pytał policję o szczegóły jej interwencji - tego dnia oraz dnia następnego - w tym, czy użyto przymusu bezpośredniego, ile osób zatrzymano i na jak długo  

Odpowiedź policji ws. wydarzeń w Warszawie z 7 na 8 maja 2020 r.

W odpowiedzi na pismo RPO z  8 maja 2020 r. w sprawie likwidacji przez Policję „miasteczka przedsiębiorców" w nocy 8 maja 2020 r.  w którym uczestniczył miedzy innymi kandydat na prezydenta RP Pan Paweł Tanajno, komendant stołeczny policji poinformował:

7/8 maja 2020 roku funkcjonariusze KRP Warszawa I i Oddziału Prewencji Policji w Warszawie w godz. 0.30 - 4.00 realizowali działania związane z nielegalnym zgromadzeniem, zorganizowanym wbrew obostrzeniom wprowadzonymi przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Uczestnicy protestu zgromadzili się naprzeciwko Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Al. Ujazdowskich w Warszawie, gdzie rozstawili 6 namiotów. Około godz. 1.00 do zgromadzonych zostali skierowani funkcjonariusze Zespołu Antykonfliktowego, którzy podjęli próby przekonania protestujących do rozejścia się i opuszczenia miejsca zgromadzenia. Prowadzone negocjacje nie przyniosły efektu.

Następnie część zgromadzonych osób przemieściła w kierunku Placu Na Rozdrożu, gdzie znajdował się wóz transmisyjny stacji telewizyjnej TVN, skąd po chwili osoby te powróciły w rejon namiotów rozstawionych przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Z uwagi na nieprzestrzeganie obostrzeń określonych w przywołanym powyżej rozporządzeniu Rady Ministrów, policjanci przy użyciu urządzeń nagłaśniających wielokrotnie podawali komunikaty wzywające zgromadzone osoby do zachowania zgodnego z prawem i opuszczenia zgromadzenia.

Wykonując ustawowe zadania Policji określone w art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji, policjanci podejmowali czynności służbowe w stosunku do osób, które nie stosowały się do wydawanych komunikatów i poleceń i swoim zachowaniem stwarzały zagrożenia dla zdrowia i życia. Osoby te były informowane o podstawach prawnych podejmowanych wobec nich czynności.

W trakcie działań wobec 26 osób funkcjonariusze Policji w zależności od sytuacji użyli środków przymusu bezpośredniego odpowiednio siły fizycznej i/lub kajdanek zgodnie z ustawą z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Ponadto w wyniku podjętych działań policjanci wylegitymowali 43 osoby:

  • 39 osób w związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia z art. 54 kw w zw. z nieprzestrzeganiem obostrzeń wprowadzonych przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii,
  • 4 inne osoby, w tym 2 osoby w miejscu działań Policji, które wykonywały czynności prasowe oraz 2 osoby, które zobowiązały się do uprzątnięcia przedmiotów z „miasteczka przedsiębiorców".

W trakcie prowadzonych działań zatrzymano 37 osób na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji. Wobec tych osób prowadzone sq czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenia z art. 54 kw w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w zwigzku z wystąpieniem stanu epidemii. W związku z dużą liczbą osób, wobec których policjanci podejmowali wówczas czynności, ze względów bezpieczeństwa w związku z pandemią COVID-19 wystąpiła konieczność przetransportowania tych osób do jednostek Komendy Stołecznej Policji, w celu przeprowadzenia dalszych czynności.

W odniesieniu do Pana Pawła Tanajno i dwóch innych osób podjęto decyzję o przewiezieniu do Komendy Powiatowej Policji w Legionowie. W odniesieniu do działań realizowanych wobec osoby Pana Pawła Tanajno informuję, że policjanci podjęli czynności w stosunku do wymienionej osoby około godz. 1.40. Wymieniony mężczyzna znajdował się wśród uczestników nielegalnego zgromadzenia. Nie stosował się do obostrzeń wprowadzonych przepisami rozporządzenia ani do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy Policji. Przystępując do czynności służbowych wobec Pana Pawła Tanajno policjant przedstawił się, podając stopień, imię i nazwisko oraz podstawę prawną legitymowania (art. 15 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji).

Następnie poinformował mężczyznę, że przyczyną podjęcia czynności służbowych jest popełnienie przez niego wykroczenia z art. 54 kw w związku z nieprzestrzeganiem regulacji zawartych w cytowanym rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku i zastosował postępowanie mandatowe (grzywna w drodze mandatu karnego kredytowanego w kwocie 500 zł).

Funkcjonariusz poinformował wymienionego o prawie do odmowy przyjęcia mandatu karnego, skutkiem czego będzie skierowanie wniosku o ukaranie do sądu. Pan Paweł Tanajno odmówił przyjęcia mandatu karnego. Po wykonaniu tych czynności Pan Paweł Tanajno dobrowolnie udał się z policjantami do pojazdu służbowego, a następnie został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Legionowie, celem przeprowadzenia dalszych czynności. W trakcie tych czynności wobec wymienionego funkcjonariusze Policji nie stosowali żadnych środków przymusu bezpośredniego. W godz. 2.00-2.40 policjanci przemieścili się pojazdem służbowym wraz z patrolem zmotoryzowanym oraz z zatrzymanymi osobami, w tym Panem Pawłem Tanajno, do KPP w Legionowie.

Następnie na terenie wymienionej jednostki sporządzona została dokumentacja procesowa. W godz. 2.40-5.50 Pan Paweł Tanajno pod nadzorem funkcjonariuszy oczekiwał w pojeździe służbowym. Powyższy tok postępowania spowodowany był panującą na terenie kraju epidemią COVID-19. Podczas pobytu zatrzymanego w radiowozie włączony był system ogrzewania postojowego, zapewniający we wnętrzu pojazdu optymalną temperaturę, a Pan Paweł Tanajno nie sygnalizował, że jest mu zimno. Zatrzymanym mężczyznom umożliwiono palenie papierosów poza radiowozem.

Do budynku komendy Pan Paweł Tanajno, tak jak i pozostali zatrzymani, byli wprowadzani tylko w przypadku konieczności podpisania dokumentacji bądź sprawdzenia stanu trzeźwości. W momencie przemieszczania się z pojazdu służbowego do budynku komendy zatrzymani mieli założone kajdanki na ręce trzymane z przodu. Po wykonanych czynnościach osoby zwolniono.

Ze sporządzonego protokołu zatrzymania Pana Pawła Tanajno wynika, że czas jego zatrzymania trwał 4 godziny i 15 minut (od godz. 01.40 do godz. 05.55).

W trakcie działań zatrzymano 37 osób, wobec których w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa I: - w stosunku do 35 zatrzymanych osób prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawach o wykroczenia, zarejestrowane pod 35 odrębnymi sygnaturami. Czynności te pozostają w toku realizacji. - Wobec 1 osoby nieletniej (Cezary D.), zgromadzony materiał przekazano do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy z wnioskiem o wszczęcie postępowania o demoralizację, - Wobec 1 osoby zastosowano postępowanie mandatowe (Bartłomiej K.). Mężczyzna został ukarany prawomocnym mandatem karnym w wysokości 500 zł za czyn z art. 54 kw. Wobec wszystkich zatrzymanych osób sporządzono notatki do Powiatowego Inspektora Sanitarnego. Informuję jednocześnie, że wymieniona notatka nie stanowi wniosku o nałożenie kary administracyjnej. W tym zakresie działania Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego są niezależne od Policji.

W odniesieniu do osób zatrzymanych informuję, że w żadnym przypadku nie przekroczono ustawowego czasu zatrzymania osoby wynikającego z treści art. 46 § 6 kpow. Należy przy tym dodać, że był to czasookres wymagany do przeprowadzenia wszystkich czynności z udziałem zatrzymanych osób. Ponadto z posiadanych informacji wynika, że spośród 37 osób zatrzymanych zażalenia na zatrzymanie złożyły 2 osoby (Mateusz J. i Szczepan K.).

Odpowiedź KSP ws. wydarzeń 8 maja w Warszawie

8 maja 2020 roku funkcjonariusze KRP Warszawa I i Oddziału Prewencji Policji w Warszawie realizowali działania związane z nielegalnym zgromadzeniem publicznym z udziałem wielu osób na terenie dzielnicy Śródmieście w Warszawie.

Około godz. 15.30 uczestnicy protestu zgromadzili się w rejonie stacji Metro Centrum w Warszawie. Z uwagi na nieprzestrzeganie obostrzeń określonych w przepisach rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, policjanci przy użyciu urządzeń nagłaśniających wielokrotnie podawali komunikaty wzywające zgromadzone osoby do zachowania zgodnego z prawem i opuszczenia zgromadzenia. Komunikaty podawane przez urządzenia nagłaśniające nie dały oczekiwanego rezultatu.

Wykonując ustawowe zadania Policji określone w art. 1 ust. 2 pkt 4 ustawy o Policji policjanci podejmowali czynności służbowe w stosunku do osób, które nie stosowały się do wydawanych komunikatów i poleceń i swoim zachowaniem stwarzały zagrożenie dla zdrowia i życia.

Zgromadzone osoby zaczęły przemieszczać się zwartą grupą schodami do góry w rejon Dworca Śródmieście, a następnie chodnikiem przez Plac Defilad na ulicę Emilii Plater przy galerii handlowej „Złote Tarasy", gdzie funkcjonariusze podjęli wobec nich czynności służbowe. Osoby, w stosunku do których podejmowano działania były informowane o podstawie prawnej podejmowanych wobec nich czynności.

Około godz. 18.35 policjanci podjęli czynności m.in. wobec Pana Pawła Tanajno. Wymieniony mężczyzna znajdował się wśród uczestników nielegalnego zgromadzenia. Nie stosował się do obostrzeń wprowadzonych przepisami cytowanego rozporządzenia ani do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy Policji. Przystępując do czynności służbowych wobec Pana Pawła Tanajno policjant przedstawił się, podając stopień, imię i nazwisko oraz podstawę prawną legitymowania. Następnie poinformował mężczyznę o podstawach faktycznej i prawnej podjęcia wobec niego interwencji.

Pan Paweł Tanajno został poinformowany, że z uwagi na popełnienie wykroczenia z art. 54 kw w związku z nieprzestrzeganiem obostrzeń określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, zostanie ukarany grzywną w drodze mandatu karnego.

Wymieniony został pouczony o prawie odmowy przyjęcia mandatu, z którego skorzystał. W związku z oświadczeniem wymienionego funkcjonariusz poinformował sprawcę wykroczenia o tym, że zostanie skierowany wobec niego wniosek o ukaranie do sądu. Wymieniony został doprowadzony do pojazdu służbowego (Ruchomy Punkt Zatrzymań), zaparkowanego przy ul. Emilii Plater. Po chwili pojazd ten otoczyli uczestnicy nielegalnego zgromadzenia, utrudniając jego odjazd. Osoby te kładły się lub siadały na jezdni.

Następnie zaczęły napierać na funkcjonariuszy stojących w kordonie oddzielającym uczestników nielegalnego zgromadzenia od wymienionego pojazdu służbowego. W wyniku tych działań uszkodzony został poprzez przecięcie przedniej opony radiowóz RPZ. W związku z powyższym ponownie za pośrednictwem urządzenia nagłaśniającego podane zostały komunikaty i wezwania do zachowania zgodnego z prawem o treści:  „Proszę nie atakować policjantów. Wzywa się do opuszczenia miejsca działań policji osoby postronne, posłów, senatorów oraz inne osoby posiadające immunitet, a także dziennikarzy, przedstawicieli mediów i kobiety w ciąży. Wzywamy również osoby do nieutrudniania działań podejmowanych przez policjantów”.

W związku z powyższymi utrudnieniami Pan Paweł Tanajno został przetransportowany do drugiego pojazdu służbowego. Z uwagi na fakt, że nadawane komunikaty nie przyniosły oczekiwanego rezultatu, funkcjonariusze użyli środka przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej w stosunku do osób blokujących, usuwając ich z drogi.

Około godz. 19.40 przejazd został udrożniony i pojazd służbowy z osobami zatrzymanymi opuścił rejon prowadzonych działań. W związku z dużą liczbą osób, wobec których policjanci podejmowali wówczas czynności, ze względów bezpieczeństwa w związku z pandemią COVID-19 wystąpiła konieczność przetransportowania tych osób do różnych jednostek Komendy Stołecznej Policji, w celu przeprowadzenia dalszych czynności.

W odniesieniu do Pana Pawła Tanajno i pięciu innych osób podjęto decyzję o ich przewiezieniu do Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim. Pan Paweł Tanajno, po wykonaniu czynności z jego udziałem, został zwolniony w dniu 8 maja 2020 roku o godz. 22.55.

Odnosząc się do kwestii rzekomego użycia przez Policję granatów hukowych informuję, że w trakcie zabezpieczenia w dniu 8 maja 2020 roku funkcjonariusze Policji nie używali tego rodzaju środków. Informuję również, że urządzenie specjalistyczne LRAD (Long Rangę Acoustic Device) użyto w trakcie działań wyłącznie do nadawania komunikatów. Nadmienić należy, że pojazd specjalistyczny LRAD używany był zgodnie z jego przeznaczeniem oraz obowiązującymi przepisami prawa. Funkcja emitowania fal o wysokiej częstotliwości była w tym pojeździe nieaktywna, a głośność urządzenia była dostosowana do panujących wówczas warunków. W trakcie zabezpieczenia w stosunku do 40 osób zgodnie z przepisami ustawy z dnia 24 maja 2013 roku o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci odpowiednio siły fizycznej i/lub kajdanek.

W wyniku podjętych czynności służbowych funkcjonariusze Policji w związku z przedmiotowym protestem:

  • wylegitymowali 91 osób,
  • zatrzymali 62 osoby (4 osoby na podstawie art. 244 kpk - jako osoby podejrzane o dokonanie przestępstw z art. 222 § lkk, art. 223 kk, art. 224kk, art. 226 § 1 kk oraz 58 osób na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji),
  • zastosowali wobec 11 osób środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia z art. 41 kw,
  • nałożyli 24 mandaty karne, w tym:  20 mandatów z art. 54 kw w zw. z § 14 ust 1 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 2 maja 2020 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, 1 mandat z art. 141 kw, > 3 mandaty z art. 43’ ustawy z dnia 26 października 1982 roku o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi,
  • sporządzili 47 notatek dotyczących skierowania do sądu wniosku o ukaranie za popełnione wykroczenie,
  • do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego skierowano 71 notatek dotyczących naruszeń nakazów, zakazów lub ograniczeń związanych z przeciwdziałaniem i zwalczaniem SARS-CoV-19.

W KRP Warszawa I prowadzone są następujące postępowania karne:

  • przeciwko podejrzanemu Michałowi S., w dniu 10 maja 2020 roku skierowano wniosek do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście w Warszawie o rozpoznanie sprawy w postępowaniu przyspieszonym. W dniu 11 maja 2020 roku sąd (sygn. akt II K 359/20) wydał wyrok skazujący, orzekając o uznaniu Michała S. winnym popełnienia czynów z art. 222 § 1 kk, 224 § 2 kk i 226 § 1 kk,
  • przeciwko Katarzynie R. o czyn z art. 223 kk. W dniu 9 maja 2020 roku w przedmiotowej sprawie wszczęto dochodzenie z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 222 § T kk. Akta wymienionego postępowania zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście Północ z wnioskiem o zatwierdzenie czynności przeszukania osoby,
  • przeciwko Bogdanowi L. oraz Grzegorzowi W., którym przedstawiono zarzuty popełnienia czynów z art. 222 § 1 kk. W dniu 10 maja 2020 rok sprawę skierowano do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieście w Warszawie z wnioskiem o rozpoznanie sprawy w postępowaniu przyspieszonym. Decyzją sądu przedmiotowe postępowanie zostało przekazane do KRP Warszawa I do rozpatrzenia w trybie zwyczajnym. Bogdan L. i Grzegorz W. zostali zatrzymani także w związku z popełnieniem wykroczenia i w tym zakresie wobec Grzegorza W. toczą się czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie, natomiast wobec Bogdana L. skierowano wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia.

Spośród 58 osób zatrzymanych na podstawie art. 15 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji, wobec 18 osób zastosowano postępowanie mandatowe. Wymienione osoby przyjęły mandaty karne.

Jednocześnie informuje, że w KRP Warszawa I prowadzone są czynności wyjaśniające w sprawach o wykroczenia wobec 41 osób zatrzymanych w związku z uczestnictwem w nielegalnym zgromadzeniu. W odniesieniu do osób zatrzymanych informuje, że w żadnym przypadku nie przekroczono czasu zatrzymania wynikającego z art. 46 § 6 kpow i art. 248 kpk. Należy przy tym dodać, że był to czasookres wymagany do przeprowadzenia wszystkich czynności z udziałem zatrzymanych osób.

Z posiadanych informacji wynika, że spośród 62 osób zatrzymanych zażalenia na zatrzymanie złożyły 2 osoby (Maciej P. i Tadeusz S.).

Odnosząc się do kwestii przekazania kopii protokołów zatrzymania osób informuję, że w powyższej sprawie wobec 44 z 62 osób zatrzymanych prowadzone są postępowania w sprawach o wykroczenia lub przestępstwa. Nie jest możliwe udostępnienie żądanych materiałów, z uwagi na fakt, że w powyższych sprawach prowadzone są postępowania i dotychczas nie zapadły w nich rozstrzygnięcia. Natomiast w przypadku 18 osób ukaranych mandatami karnymi, postępowanie zostało zakończone i możliwe jest przedstawienie Rzecznikowi Praw Obywatelskich do wglądu protokołów zatrzymania wymienionych osób.

II.519.549.2020

Koronawirus. Testowanie, brak decyzji o kwarantannie, edukacja - tematem wystąpień RPO do MZ, NFZ i GiS

Data: 2020-06-08
  • Niektóre podmioty lecznicze w ramach stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych wykonują testy na koronawirusa przy przyjęciu na zabieg planowy – obywatele skarżą się, że NFZ odmawia ich finansowania
  • Skargi wskazują też, że osoby poddane kwarantannie, także przedłużonej, nie otrzymują pisemnej decyzji Powiatowego Inspektora Sanitarnego – co pozbawia możliwości jej zaskarżenia
  • Wobec braku formalnej decyzji o kwarantannie pracodawcy nie wierzą, że tak długo przebywają oni na kwarantannie. Efektem jest utrata prawa do wynagrodzenia lub obniżka płacy

W związku z licznymi skargami od obywateli w tych sprawach Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ministra Zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego i Narodowego Funduszu Zdrowia.

Do RPO wpływają niepokojące skargi od obywateli dotyczące szeroko rozumianej niewydolności systemu inspekcji sanitarnych. Od początku kwietnia do dziś RPO podjął do badania kilkaset skarg na działanie powiatowych inspekcji sanitarnych, zwłaszcza na Śląsku. Od połowy maja dzienna liczba tych skarg wzrasta.

Wspólnym dla nich problemem są:

  • długi czas przebywania na kwarantannie (30-34 dni),
  • brak w tym zakresie decyzji administracyjnej,
  • niemożność kontaktu ze służbami sanitarnymi,
  • objęcie kwarantanną osób zdrowych,
  • brak na liście osób zakażonych,
  • długi czas oczekiwania lub wręcz brak pobrania wymazów, zagubienie pobranych próbek lub wyników testów, wysyłanie sprzecznych wyników, wysyłanie wyników osobom nigdy nie badanym,
  • brak koordynacji i informacji w zakresie objęcia kwarantanną lub jej przedłużania w odniesieniu do poszczególnych osób i członków ich rodzin,
  • niewystarczający i nieaktualizowany przepływ informacji pomiędzy służbami sanitarnymi, a innymi podmiotami (policja, urzędy gmin, pracodawcy) dotyczących objęcia lub przebywania w kwarantannie danych osób.

Testy na obecność koronawirusa

Pierwszy z rysujących się problemów dotyczy przeprowadzanych testów w podmiotach leczniczych, szczególnie w ramach oferowania stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych. Niektóre wykonują testy na koronawirusa przy przyjęciu na zabieg planowy pacjenta, przy czym nie jest jasne, czy również przy wypisaniu pacjenta.

Z uwagi na niejednolitą praktykę RPO pyta, czy jest to powszechna praktyka i jakie jest źródło finansowania tych testów.

Ze skarg wynika, że Narodowy Fundusz Zdrowia odmawia finansowania takich testów. A takie testowanie mieści się w zakresie działania służącego zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia, wynikającego z procesu leczenia lub przepisów odrębnych regulujących zasady ich wykonywania. Wchodzi ono także w zakres świadczenia szpitalnego rozumianego jako kompleksowe świadczenie zdrowotne polegające na diagnozowaniu, leczeniu, pielęgnacji i rehabilitacji, które nie mogą być realizowane w ramach innych stacjonarnych i całodobowych świadczeń zdrowotnych lub ambulatoryjnych świadczeń zdrowotnych.

Świadczeniobiorcy świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych mają prawo do świadczeń opieki zdrowotnej, których celem jest zachowanie zdrowia, zapobieganie chorobom i urazom, wczesne wykrywanie chorób, leczenie, pielęgnacja oraz zapobieganie niepełnosprawności i jej ograniczanie.

Mając na uwadze powyższe, RPO prosi MZ o rozważenie możliwości ujednolicenia praktyki lub takiej zmiany przepisów, która wprost umożliwiłaby testowanie w tym zakresie oraz pozwoliłaby na ich finansowanie przez NFZ.

Prezesa NFZ Rzecznik poprosił zaś o rozważenie podjęcia działań w celu zwiększenia liczby punktów testowania „Drive&Go-Thru” w tych częściach kraju, w których występują największe ogniska zapalne COVID-19 i prowadzone są w najszerszym zakresie badania przesiewowe.

Brak decyzji w sprawie kwarantanny i jej przedłużanie

Większość skarg dotyczy niesłusznie - zdaniem wnioskodawców - przedłużanego okresu trwania kwarantanny. Przedłużenie wynika z powodu problemów związanych z przeprowadzeniem kolejnych testów.

Rzecznik zdaje sobie sprawę, że sytuacja ta jest spowodowana niespotykaną dotąd ilością przeprowadzanych w Polsce badań przesiewowych, w szczególności w województwach: dolnośląskim, łódzkim i śląskim. Powoduje to znaczne zwiększenie obciążenia pracą służb sanitarnych. Rosnąca liczby zakażeń w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej powoduje także zwiększenie nakładu pracy inspektorów sanitarnych oraz służb pomocniczych.

Pomimo wsparcia śląskich inspektoratów ze strony pozostałych inspektoratów w Polsce jest ono niewystarczające.

Dlatego RPO prosi GIS o działania w celu zwiększenie liczby personelu stacji sanitarnych w tych częściach kraju, w których występują największe ogniska zapalne COVID-19 i prowadzone są najliczniejsze badania przesiewowe.

Szczególne zaniepokojenie RPO budzą informacje od wnioskodawców, że na kwarantannie przebywają w trybie „faktycznym”. Częstokroć o konieczności pozostania w izolacji (z reguły z całymi rodzinami) osoby te dowiadują się od kolegi z pracy, służb bhp, pracodawcy czy policjantów. Jak podkreślają, nie otrzymały wcześniej żadnej pisemnej decyzji Powiatowego Inspektora Sanitarnego w tym przedmiocie.

Sytuacja taka powoduje pozbawienie strony możliwości zaskarżenia decyzji. Zdarza się również, że decyzja jest doręczana dopiero po pobraniu drugiego wymazu.

Brak decyzji o objęciu kwarantanną przynosi także negatywne konsekwencje na gruncie prawa pracy. Wnioskodawcy skarżą się, że pracodawcy nie wierzą, że przez tak długi okres przebywają oni na kwarantannie i oczekują przedłożenia stosownych decyzji. W efekcie pracownik traci prawo do wynagrodzenia lub otrzymuje je zaniżone.

Brak decyzji administracyjnej powoduje zatem  – jak to określają  wnioskodawcy – faktyczny „areszt domowy”, co jest nie do pogodzenia z zasadami demokratycznego państwa prawnego, gwarantowaną konstytucyjnie wolnością jednostki i procedury administracyjnej.

Bywa, że osoby, którym wykonano test na koronawirusa, uzyskują informację o wyniku testu od organów inspekcji sanitarnej w formie ustnej (np. telefonicznie) i nie mogą w sposób formalny wykazać przed pracodawcą, że są chore/zdrowe. A to też ma istotne znaczenie z punktu widzenia stosunku pracy.

Warte zatem rozważenia jest wprowadzenie możliwości lub ujednolicenie praktyki wydawania stosownego zaświadczenia o stanie zdrowia danej osoby przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) w celu przedłożenia pracodawcy.

Czym jest kwarantanna, a czym izolacja

Rzecznik dostrzega również problem związany z niewielką świadomością prawną oraz brakiem informacji związanych z koronawirusem wśród obywateli. Przykładem jest utożsamianie przez wiele osób kwarantanny z izolacją.

Izolacja to odosobnienie osoby lub grupy osób chorych na chorobę zakaźną albo osoby lub grupy osób podejrzanych o chorobę zakaźną, w celu uniemożliwienia przeniesienia biologicznego czynnika chorobotwórczego na inne osoby.

Izolacja w warunkach domowych to odosobnienie osoby chorej z przebiegiem choroby zakaźnej niewymagającej bezwzględnej hospitalizacji ze względów medycznych w jej miejscu zamieszkania lub pobytu.

Kwarantanna zaś to odosobnienie osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie, w celu zapobieżenia szerzeniu się chorób szczególnie niebezpiecznych i wysoce zakaźnych.

Ze skarg osób przebywających w domach oraz jednostkowych wyjaśnień organów inspekcji sanitarnych wynika, że niejednokrotnie nieznane im jest lub mylone pojęcie kwarantanny, czy izolacji, co z kolei powoduje liczne skargi.

Obowiązujące obecnie przepisy zawierają jedynie cząstkowe przepisy dotyczące edukacji, w tym edukacji zdrowotnej.

Dlatego RPO prosi o rozważnie możliwości stworzenia kompleksowego systemu edukacji obywatelskiej związanej z edukacją zdrowotną w okresie pandemii. Nie można bowiem wykluczyć podobnych sytuacji w przyszłości (np. kolejna fala koronawirusa czy pandemia innego wirusa).

Wiedza na ten temat przyczyni się do zwiększenia świadomości obywateli i ułatwi walkę z pandemią. Uświadomiony obywatel zrozumie także konieczność poddania się pewnym rygorom – które nie obowiązują w normalnej sytuacji - podkreśla Stanisław Trociuk, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, w piśmie do Ministra Zdrowia.

BPK.7013.6.2020

Koronawirus. MEN nie może się uchylać od problemu wykluczenia uczniów ze zdalnej edukacji

Data: 2020-06-08
  • Sprawa wykluczenia części uczniów ze zdalnej edukacji leży w kompetencjach Ministra Edukacji Narodowej, który koordynuje i realizuje politykę oświatową państwa
  • Dlatego RPO z zaskoczeniem przyjął odpowiedź MEN, że nie jest organem nadzoru nad działalnością szkół i nie kontroluje realizacji obowiązku szkolnego
  • A wskazanie przez resort na obowiązki dyrektorów szkół i organów prowadzących można rozumieć jako brak zainteresowania ministra całym problemem
  • Jego rozwiązanie wymaga przecież współdziałania różnych organów państwa. Większe zaangażowanie MEN mogłoby zachęcić samorządy do bardziej zdecydowanych działań dla poprawy dostępu do edukacji

Mimo wielokrotnych prób nawiązania kontaktu z uczniami i ich rodzinami, w niektórych przypadkach działania dyrektorów szkół i nauczycieli nie przynoszą skutku. Część uczniów nie uczestniczy w zdalnych lekcjach i nie odbiera przysyłanych zadań. Ich rodzice nie komunikują się ze szkołą: nie odbierają telefonów, nie korzystają z dziennika elektronicznego. Z niektórymi z nich kontakt ustał już 12 marca, gdy zawieszono szkolne zajęcia. 

Z uwagi na wiedzę o sytuacji życiowej ucznia dyrektorzy szkół i nauczyciele obawiają się, że niektóre dzieci mogą doświadczać przemocy lub skrajnego zaniedbania. Jednakże metody, jakimi obecnie dysponują pracownicy szkół, nie pozwalają na skuteczną interwencję wobec podejrzenia, że uczniowi dzieje się krzywda.

Dlatego 15 maja 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił z apelem do Ministra Edukacji Narodowej o podjęcie współpracy międzyresortowej wraz z Ministrem Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministrem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w celu wprowadzenia odpowiednich rozwiązań, które mogłyby zapobiec wykluczeniu uczniów z systemu oświaty w czasie epidemii oraz dałyby szkołom skuteczne narzędzia do reagowania w sytuacji, kiedy istnieje podejrzenie zagrożenia dobra dziecka.

Rzecznik z zaskoczeniem przyjął stwierdzenie MEN z odpowiedzi z 26 maja 2020 r., że nie jest organem nadzoru nad działalnością szkół i nie kontroluje realizacji obowiązku szkolnego/nauki. A do zakresu działania Departamentu Kształcenia Ogólnego w MEN należą zagadnienia i sprawy dotyczące funkcjonowania publicznych i niepublicznych szkół podstawowych i liceów ogólnokształcących, a także obowiązku szkolnego i obowiązku nauki.

Wydaje się też, że zdobycie odpowiednich danych na temat liczby uczniów znajdujących się poza systemem oświaty odpowiada możliwościom Departamentu Współpracy z Samorządem Terytorialnym, który zajmuje się koordynowaniem współpracy innych departamentów z jednostkami samorządu terytorialnego.

Z kolei opiekuńcza i wychowawcza funkcja szkół i placówek - a także upowszechnianie i ochrona praw dziecka i realizowanie postanowień wynikających z Konwencji o Prawach Dziecka w szkołach i placówkach oświatowych - wymienione są pośród kwestii będących przedmiotem zainteresowania Departamentu Wychowania i Kształcenia Integracyjnego.

- Wskazanie zatem w odpowiedzi na obowiązki dyrektorów szkół i organów prowadzących, których Rzecznik Praw Obywatelskich jest świadomy, może zostać zrozumiane jako brak zainteresowania Pana Ministra poruszonym tematem lub też umniejszenie swojej roli w kształtowaniu systemu oświaty. Jest to szczególnie niepokojące w sytuacji, kiedy pojawiają się głosy – w tym także głos Pana Ministra – że nauka zdalna może być kontynuowana w przyszłym roku szkolnym z powodu dalszego rozwoju pandemii koronawirusa – napisał Adam Bodnar do ministra Dariusza Piontkowskiego.

W odpowiedzi z 26 maja 2020 r. pisano, że bez względu na sposób realizacji treści podstawy programowej – w formie zdalnej czy stacjonarnej – nieusprawiedliwiona nieobecność ucznia (szczególnie długotrwała) musi być zgłaszana przez wychowawców klas, aby dyrektor szkoły mógł podjąć stosowne działania w ramach sprawowanej przez niego kontroli realizacji obowiązku szkolnego lub zawiadomić właściwe organy w przypadku obowiązku nauki. 

RPO usiłował zaś wykazać w swym wystąpieniu z 15 maja, że mimo wiedzy na temat nieobecności ucznia, działania dyrektorów szkół mogą być utrudnione lub nieskuteczne. Jest to spowodowane m.in. obecnym reżimem sanitarnym, niedoborami kadrowymi w szkołach, brakiem stosownych wytycznych dla policji, inną organizacją pracy sądów.

W braku możliwości wyegzekwowania uczestnictwa dzieci w zajęciach oraz objęcia ich właściwą opieką przez rodziców RPO sugerował, że rozwiązanie problemu wymaga współdziałania różnych organów państwa. A problem dotyczy osób najsłabszych, w których przypadku pomoc i interwencja państwa jest uzasadniona.

Z informacji mediów wynika, że niektóre samorządy próbują zbierać dane na temat uczniów, z którymi szkoły utraciły kontakt. Szacuje się, że w Warszawie na 235 tys. uczniów problem dotyczy około 600 dzieci. W Poznaniu w połowie maja nieznany był powód niskiej aktywności 200 uczniów szkół podstawowych. Liczby te prawdopodobnie nie obrazują prawdziwej sytuacji. Można z nich jednak  wnosić, że obecnie część dzieci i młodzieży nie jest kształcona - mimo obowiązku władz, by chroniły prawo do nauki.

Niektóre samorządy informują, że nie docierają do nich sygnały o nieobecnych uczniach. Większe zaangażowanie MEN mogłoby zachęcić samorządy do podjęcia bardziej zdecydowanych działań dla poprawy dostępu do edukacji.

Dostrzegając wagę problemu, sprawą zajmują się obecnie niektóre organizacje społeczne. Np. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę przygotowała procedurę postępowania dla szkół, które zmagają się z problemem „znikających uczniów”. Fundacja EFC zaczęła w maju kampanię społeczną #sprawdzobecnosc dla zwrócenia uwagi na osoby, które w warunkach izolacji mogą potrzebować wsparcia i życzliwości.

Wyrażając ogromne uznanie dla społecznego zaangażowania obywateli, RPO  podkreśla, że odpowiedzialność spoczywa również na MEN. Zgodnie z art. 43 Prawa oświatowego koordynuje on i realizuje politykę oświatową państwa i współdziała w tym zakresie z wojewodami oraz z innymi organami i jednostkami organizacyjnymi właściwymi w sprawach funkcjonowania systemu oświaty.

Dlatego Adam Bodnar zwrócił się do ministra Dariusza Piontkowskiego o ponowne rozważenie stanowiska w całej sprawie. Oszacowanie liczby uczniów, którzy w ostatnich miesiącach nie uczestniczyli w zdalnym nauczaniu, powinno być traktowane jako punkt wyjścia dalszych działań służących ochronie praw dzieci i młodzieży. Nie można bowiem dopuścić, aby rosła liczba uczniów, którzy zamiast poprawy jakości edukacji doświadczyli problemów, na które nie usiłowano znaleźć dobrych rozwiązań.

VII.7037.45.2020

Koronawirus. W okresie epidemii informacje dla obywateli w BIP urzędów miast i gmin muszą być jak najbardziej aktualne

Data: 2020-06-08
  • W stanie epidemii dostęp obywateli do urzędów miast i gmin jest ograniczony  
  • Dlatego szczególnie ważne jest, aby informacje zamieszczane w Biuletynach Informacji Publicznej były jak najbardziej aktualne
  • Dotyczy to w szczególności informacji o możliwości komunikacji z urzędem telefonicznie lub online

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają wnioski obywateli dotyczące problemu z dostępem do aktualnych informacji o władzach, strukturze oraz danych kontaktowych zamieszczanych przez jednostki samorządu terytorialnego w Biuletynach Informacji Publicznej.

Został on  stworzony w celu powszechnego udostępniania informacji publicznej, a tym samym zagwarantowania obywatelom realizacji ich konstytucyjnego prawa do informacji publicznej zagwarantowanego w art. 61 Konstytucji.

W stanie epidemii dostęp obywateli do urzędów miast i gmin jest ograniczony. Wynika to zarówno z wprowadzonych ograniczeń funkcjonowania (przyjmowanie interesantów, zmiana godzin urzędowania), jak i ze zmian, które wpływają na życie obywateli (praca  zdalna, edukacja online, ograniczenie funkcjonowania żłobków czy przedszkoli, ograniczenia przemieszczania się).

Wielu obywateli, zwłaszcza osoby starsze i w grupie wysokiego ryzyka, może obawiać się wizyty w urzędzie w związku z wyższym prawdopodobieństwem zakażenia.

- Dlatego też kluczowym jest by w obecnym okresie informacje zamieszczane w Biuletynach Informacji Publicznej były jak najbardziej aktualne. Dotyczy to w szczególności informacji o możliwości komunikacji z organem telefonicznie lub online – napisał Adam Bodnar do Zygmunta Frankiewicza, prezesa Zarządu Związku Miast Polskich.

6060.34.2020

Koronawirus. Przedszkole wymaga, by odprowadzać tylko jedno dziecko. Interwencja Rzecznika

Data: 2020-06-08
  • Jedno z przedszkoli wymaga, aby jedna osoba odprowadzająca dziecko przychodziła tylko z tym dzieckiem, które ma zostać w placówce
  • Jest to bardzo trudne przy więcej niż jednym dziecku w wieku niepozwalającym na samodzielność czy pozostawienie go w domu, gdy rodzice pracują. Dla samotnego rodzica jest to zaś niewykonalne

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęła skarga na wymóg regulaminu jednego z przedszkoli w Poznaniu, aby osoba odprowadzająca dziecko przychodziła tylko z tym dzieckiem, które ma zostać w placówce.

RPO przyznaje słuszność autorowi skargi, że wymóg - jakkolwiek podyktowany potrzebą zapewnienia jak  najwyższego poziomu bezpieczeństwa w kontekście epidemii - w praktyce może uniemożliwić rodzicom (zwłaszcza samotnym) korzystanie z przedszkola.

Wymóg ten wprowadził dyrektor placówki 14.05.2020 w związku z procedurami  bezpieczeństwa w trakcie epidemii COVID-19.  Wskazano: „Tylko jedna dorosła osoba przyprowadza dziecko do przedszkola i przychodzi tylko z dzieckiem, mającym pozostać w placówce”. Dyrektor powołał się m.in. na zarządzenie Prezydenta Miasta Poznania i obowiązujące akty prawne i wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego.

Jak wskazuje RPO, wśród zarządzeń na stronie internetowej Urzędu Miasta Poznania trudno jednak odnaleźć zarządzenie prezydenta miasta ws. sposobu organizacji działania przedszkoli w okresie epidemii. Znajduje się tam natomiast poradnik, w którym m.in. podano, że „tylko jedna osoba przyprowadza dziecko do przedszkola i przychodzi tylko z dzieckiem, mającym pozostać w placówce (zaleca się, aby ta osoba, która przyprowadziła również odebrała dziecko)”.

Jeśli chodzi o wytyczne GIS, zamieszczone na stronie internetowej urzędu, to próżno szukać tak konkretnie sformułowanego wymogu. Mowa jest tam m.in. o tym, że rodzice lub opiekunowie przyprowadzający/odprowadzający dzieci do/z podmiotu mają zachowywać dystans społeczny w odniesieniu do pracowników, jak i innych dzieci i ich rodziców, wynoszący minimum 2 m.

Dlatego RPO poprosił dyrektora Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Poznania o wyjaśnienie, czy istotnie wymóg zabierania ze sobą przez rodzica w drodze do przedszkola tylko tego dziecka, które ma korzystać z placówki, wynika z zarządzenia Prezydenta Miasta Poznania (a jeśli tak, to z jakiego) lub też z przepisów aktu prawnego, czy też jest rodzajem zalecenia.

Mając na uwadze, że wymóg zawarto w Poradniku dla rodziców urzędu miasta, Rzecznik poprosił o rozważenie jego celowości bądź też stosowną modyfikację.

V.7030.1.2020

 

Koronawirus. RPO: "bon turystyczny 1000 plus” powinien objąć wszystkich podatników

Data: 2020-06-05
  • Ludzie skarżą się, że „Bon turystyczny 1000 plus” ma przysługiwać tylko osobom mającym umowy o pracę, których zarobki nie przekraczają średniej krajowej
  • Oznacza to wykluczenie osób samozatrudnionych i pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych, a także emerytów i rencistów
  • W ocenie RPO dostęp do programu wszystkich podatników w większym stopniu sprzyjałby wsparciu branży turystycznej

Zbliża się okres urlopowy. Ze względu na epidemię, tegoroczne wakacje będą inne od poprzednich. Szczególnie w trudnym położeniu znalazła się branża turystyczna. Rzecznik Praw Obywatelskich z uwagą obserwuję działania władz dla wsparcia tego sektora.

Rząd pracuje nad wprowadzeniem programu „Bon turystyczny 1000 plus”. W ramach pierwotnych założeń, bon miał wynosić 1000 zł i zostać wykorzystany w krajowej turystyce. Przewidziano, że zostanie skierowany do osób pozostających z stosunku umowy o pracę, których wynagrodzenie nie przekracza kwoty średniej krajowej (tj. 5200 zł brutto).

Tymczasem do RPO wpływają skargi obywateli wykluczonych z opracowywanego programu. Szczególnie zawiedzeni są emeryci i renciści,  wskazujący na nierówne traktowanie osób najsłabszych, starszych i często schorowanych w dostępnie do wypoczynku. Ponadto założenia rządowe pomijają osoby samozatrudnione czy wykonujące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych.

Skargi wskazują również, że proponowany udział państwa w pokryciu kosztów bonu (900 zł) i przedsiębiorcy (100 zł) spowoduje, że w rzeczywistości, to pracodawca będzie decydował o tym, czy nabyć bony i udostępnić je zatrudnionym pracownikom.

Na wykluczenie pewnych grup wskazuje także Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Jego zdaniem bon powinien przysługiwać każdemu obywatelowi polskiemu płacącemu podatki, niezależnie od wysokości dochodu i tego, czy uiszcza je w ramach umowy o pracę, umowy cywilnoprawnej, emerytury czy działalności gospodarczej. Rzecznik proponuje zmniejszenie wartości jednego bonu - aby pomóc branży turystycznej, gdyż większa liczba turystów dodatkowo pozostawi własne środki.

W ocenie Adama Bodnara dostęp do programu szerszego kręgu uprawnionych, np. wszystkich podatników, bez konieczności angażowania pracodawców w zakup bonów, w większym stopniu będzie sprzyjał wsparciu branży turystycznej oraz wszystkich przedsiębiorców świadczących usługi na rzecz turystów.

Rzecznik zwrócił się do Jadwigi Emilewicz, wicepremier i minister rozwoju o stanowisko. Oczekuje także wskazania, czy bon ma służyć wsparciu przedsiębiorców z branży turystycznej, czy obywateli-konsumentów oraz czy  będzie przeznaczony tylko do wykorzystania w krajowej turystyce, czy także np. przy zakupie zagranicznych imprez turystycznych.

Z uwagi na kończący się wkrótce rok szkolny i rozpoczynające się wakacje, Adam Bodnar spytał też, kiedy zakończą się prace legislacyjne w rządzie nad programem.

V.7224.95.2020

Koronawirus. Sytuacja na oddziale psychiatrycznym w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Ludwika Perzyny w Kaliszu

Data: 2020-06-05
  • W związku z doniesieniami medialnymi, Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur pytał odpowiednie organy o działania podjęte w tych placówkach w ramach epidemii koronawirusa.
  • Do zadań KMPT (który działa w strukturze Biurze RPO)  należy sprawdzanie czy w placówkach, gdzie osoby mogą przebywać wbrew swojej woli np. na podstawie sądowego postanowienia, nie dochodzi do okrutnego, poniżającego traktowania lub tortur. Jedną z takich placówek są szpitale psychiatryczne.

Z informacji udzielonej przez dyrektora placówki wynika, że koronawirus został zdiagnozowany u sześciu pacjentów oraz 14 członków personelu przebywających w danym czasie na oddziale psychiatrycznym. W związku z tym kwarantanną zostali objęci wszyscy pacjenci oddziału oraz pracownicy mający zdolność do pracy w czasie zarażenia wirusem SARS-COV-2. Pracownicy z wynikiem dodatnim zostali objęci izolacją. Testy na obecność wirusa zostały wykonane wszystkim członkom personelu z kontaktu oraz pozostałym na oddziale pacjentom. Dyrektor poinformował również, iż żaden z członków personelu obecnie nie jest hospitalizowany, a spośród sześciu pacjentów przekazanych z oddziału psychiatrycznego na oddziały zakaźne (do Poznania lub Kalisza), trzy osoby z wynikami ujemnymi (ozdrowieńcy) zostały wypisane do miejsc zamieszkania.

Jak wskazał Dyrektor placówki, w celu przeciwdziałania dalszemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa  pomieszczenia oddziału psychiatrycznego poddano dezynfekcji. W szpitalu został wprowadzony cały szereg procedur ogólnych mających na celu podniesienie bezpieczeństwa pacjentów i pracowników
w czasie epidemii koronawirusa. Wprowadzono obowiązkowy pomiar temperatury wszystkich osób wchodzących do szpitala, zorganizowano komunikację w szpitalu w taki sposób by nie krzyżowały się drogi pacjentów z podejrzeniem lub chorych na COVID-19 z pozostałymi pacjentami. Każdy pacjent przyjmowany do szpitala, do momentu uzyskania wyniku testu, jest traktowany jak potencjalnie zakaźny.

Dyrektor podkreślił, że w chwili obecnej liczba pracowników na oddziale pozwala na zabezpieczenie leczenia pacjentów bezwzględnie wymagających hospitalizacji.

Szpital dysponuje odpowiednią ilością środków dezynfekcyjnych oraz ochrony osobistej dla personelu. Dodatkowo, pacjenci mają zagwarantowane wsparcie psychologiczne, dzięki zatrudnieniu z dniem 1 kwietnia 2020 r. nowego psychologa.

Jak wskazał Dyrektor, jednostka współpracuje z Wojewodą. Na bieżąco sygnalizowane są potrzeby
w zakresie środków ochrony indywidualnej. Zdaniem Dyrektora współpraca ta nie jest jednak wystarczająca, gdyż otrzymują oni środki ochrony osobistej w ilościach znacznie mniejszych od zamawianych przez szpital, a część środków dostarczonych do szpitala nie nadaje się do użytku (np. na 650 otrzymanych w jednej partii kombinezonów, 600 sztuk było w rozmiarze XS. Był to rozmiar odpowiedni dla jednego pracownika. Dla pozostałych konieczne są rozmiary większe).

Odc. 41 - Przekraczanie granicy, zasiłki opiekuńcze, co może komornik, problemy z postojowym - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-05

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Pan wybiera się na weekend do Niemiec. Pyta, czego ma się spodziewać na granicy, czy bez problemów przekroczy granicę; jakie zasady obowiązują w Niemczech.

Z informacjami dla podróżujących można zapoznać się na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych pod linkiem:

https://www.gov.pl/web/dyplomacja/informacje-dla-podrozujacych

Na stronie internetowej Ministerstwo Spraw Zagranicznych wskazuje także, że informacje na temat aktualnej sytuacji w Niemczech dostępne są na stronie Federalnego Ministerstwa Zdrowia:

Informacji na temat regulacji obowiązujących w innych państwach można szukać także na stronach internetowych właściwych placówek dyplomatycznych i konsularnych.

Pan ma problem z biurem podróży. W ubiegłym roku wykupił wycieczkę na Wyspy Kanaryjskie; wylot planowany był na 28 czerwca. Obecnie biuro podróży twierdzi, że wyjazd się odbędzie i domaga się wpłacenia pozostałej kwoty. Pan nie jest tego pewny i chce zrezygnować z wyjazdu.

Zgodnie z treścią art. 15k tzw. ustawy covidowej z dnia 2 marca 2020 r., odstąpienie od umowy w trybie określonym w art. 47 ust. 4 ustawy z dnia 24 listopada 2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych lub rozwiązanie przez organizatora turystyki umowy o udział w imprezie turystycznej w trybie określonym w art. 47 ust. 5 pkt 2 tej ustawy, które to odstąpienie od umowy lub rozwiązanie umowy pozostaje w bezpośrednim związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2, jest skuteczne z mocy prawa po upływie 180 dni od dnia powiadomienia przez podróżnego o odstąpieniu lub powiadomienia o rozwiązaniu przez organizatora turystyki.

Odstąpienie od umowy bądź jej rozwiązanie nie jest skuteczne w przypadku wyrażenia przez podróżnego zgody na otrzymanie w zamian od organizatora turystyki vouchera do realizacji na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć impreza turystyczna.

Zgodnie z art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy turystycznej lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego, podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej przed rozpoczęciem imprezy turystycznej bez ponoszenia opłaty za odstąpienie. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy turystycznej, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.

Należy pamiętać, że stan epidemii może wymusić wprowadzenie pewnych zmian dotyczących usługi turystycznej przez organizatora, której cechy zostały wymienione w art. 40 ustawy o imprezach turystycznych, np. miejsce pobytu, szczegółowy program zwiedzania, wycieczki lub inne usługi uwzględnione w cenie imprezy turystycznej. Informacje o zmianach powinny być przekazane klientowi niezwłocznie z wyznaczeniem rozsądnego terminu na podjęcie decyzji przez podróżnego. Jeżeli organizator turystyki zdecydował o wprowadzeniu istotnych zmian, mających wpływ na warunki umowy, to zgodnie z  art. 46 ust. 4 pkt 2 ustawy, podróżny ma prawo odstąpić od umowy o udział w imprezie turystycznej za zwrotem wszystkich wniesionych wpłat i bez obowiązku wniesienia opłaty za odstąpienie.

Pan chciałby jechać zagranicę do rodziny, pyta czy już można.

Wyjazd jest możliwy, ale o tym czy wjazd do innego państwa jest możliwy nie decyduje już prawo polskie, lecz prawa państwa, do którego ma nastąpić przemieszczenie się.

Lista dostępnych przejść granicznych poniżej.

https://www.strazgraniczna.pl/pl/aktualnosci/8447,Koronawirus-przekracza...

Kontrola na granicach jest obecnie przedłużona do 12 czerwca 2020 r.

Sytuacja się jednak zmienia, niektóre kraje zaczynają otwierać swoje granice. Z informacji prasowych wynika, że 15 czerwca Czechy otworzą swoje granice m.in. dla Polaków, a więc wyjazd do rodziny tam mieszkającej będzie możliwy. Niektóre kraje już otworzyły swoje granice np. Słowenia a niektóre się do tego przymierzają np. Włochy. Przez niektóre kraje będzie można przejechać tranzytem, bez możliwości zatrzymywania się np. przez Austrię.

Na bieżąco należy szukać informacji na stronach internetowych https://www.gov.pl/web/koronawirus/informacje-dla-podrozujacych Lub bezpośrednio z infolinią MSZ tel. 222 500 115

Dzwonił żołnierz  zawodowy. Jego żona też jest żołnierką. Skarżą się, że mając dzieci poniżej 8 roku życia, nie mają możliwości skorzystania z świadczenia opiekuńczego na dzieci. Przedszkole zmieniło godziny pracy i jest czynne teraz  od 7 rano, a było od godziny 6 i z tego powodu muszą wychodzić z pracy wcześniej, żeby odebrać dzieci, co powoduje problemy w pracy. Pytają jak mają rozwiązać ten problem?

Sprawa dodatkowego zasiłku opiekuńczego dla żołnierzy zawodowych znana jest Rzecznikowi. Sygnalizował ten problem zarówno podczas prac nad Tarczą Antykryzysową 2.0, jak również wystąpił w tej sprawie w dniu 22 kwietnia br. do Ministra Obrony Narodowej ( znak sprawy WZF.7043.54.2020 ). W piśmie tym Rzecznik zwracał uwagę, że problem ten jest szczególnie dotkliwy, kiedy dwoje małżonkowie są żołnierzami. Ministerstwo Obrony Narodowej z piśmie z dnia 20 maja 2020 roku nie podzieliło jednak poglądów Rzecznika, stwierdzając, że obecnie obowiązujące przepisy Ustawy o Służbie Wojskowej Żołnierzy Zawodowych są wystarczające, gdyż zawierają rozwiązania dające możliwość uzyskania urlopu okolicznościowego, po wykorzystaniu 60 dni przysługującego zwolnienia z tytułu konieczności opieki nad dzieckiem ( art. 62 ust.11 i 12 ).

Pani pobiera zasiłek opiekuńczy z KRUS na 8-letnie dziecko, które nie chodzi do szkoły. W domu jest jeszcze drugi syn, pełnoletni, który przygotowuje się do matury. Pani chciałaby złożyć wniosek o kolejny zasiłek opiekuńczy. Uzyskała informację, że musi złożyć oświadczenie, że nie ma wśród domowników osoby, która mogłaby opiekować się najmłodszym dzieckiem. Pani nabrała wątpliwości, czy należy to rozumieć tak, że również starszy syn jest traktowany jako możliwy opiekun (ewentualnie mógłby on się zająć młodszym bratem na kilka godzin, ale nie cały dzień).

Ustawa z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 oraz innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych w art. 4a ust.1 określa, że prawo do otrzymania zasiłku opiekuńczego przysługuje osobie sprawującej opiekę nad dzieckiem do lat 8 (lub dzieckiem z orzeczeniem o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności) w przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola, szkoły lub innej placówki, do których uczęszcza dziecko, albo niemożności sprawowania opieki przez nianię lub dziennego opiekuna z powodu COVID-19.

Ustawodawca nie uzależnia uprawnienia do otrzymania zasiłku od składania jakichkolwiek oświadczeń dot. domowników mogących sprawować opiekę nad dzieckiem.

Podstawa prawna: ustawa z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz. U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568, 695, 875).

Pani pyta, czy pracodawca powinien uwzględnić wniosek o utrzymanie pracy zdalnej pracownika z orzeczeniem o niepełnosprawności, jako osoby będącej w grupie ryzyka?

Zgodnie z przepisami prawa pracy, jednym z podstawowych obowiązków pracodawcy jest zapewniać pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz prowadzić systematyczne szkolenie pracowników w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy.

Ze względu na potrzebę zapewnienia najwyższej ochrony pracowniczej w związku z sytuacją epidemiczną w Polsce, ustawodawca zdecydował się wprowadzić do porządku prawnego instytucję pracy zdalnej. Jest ona uregulowana w tzw. „ustawie koronawirusowej”. Zgodnie z art. 3 ust. 1 tej ustawy, w celu przeciwdziałania COVID-19, pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie, przez czas oznaczony, pracy określonej w umowie o pracę, poza miejscem jej stałego wykonywania. Warto pamiętać, że jest to uprawnienie, a nie obowiązek pracodawcy. Jeżeli bowiem, pracodawca w inny sposób (nie powierzając pracownikowi wykonywania pracy zdalnej) zapewni bezpieczne i higieniczne warunki pracy, to również wypełni w ten sposób swój obowiązek.

Kolejne istotne skutki, wynikające z zastosowania powyższego przepisu są następujące:

  • pracodawca może polecić pracownikowi wykonywanie pracy zdalnej przez czas oznaczony, choć ustawa nie precyzuje, jak długo praca zdalna może trwać;
  • polecenie wykonywania pracy zdalnej musi być związane z celem, jakim jest przeciwdziałanie COVID-19,
  • decyzja o skierowaniu pracownika do pracy zdalnej jest uprawnieniem pracodawcy i nie wymaga do swej ważności zgody pracownika,
  • praca zdalna powinna obejmować swym zakresem wyłącznie pracę wynikającą z zawartej umowy o pracę (od korzystania z możliwości polecenia pracy zdalnej na mocy „ustawy koronawirusowej” należy odróżnić powierzenie wykonywania innej pracy niż określona w umowie o pracę na okres nieprzekraczający 3 miesięcy w roku kalendarzowym, o której mowa w art. 42 § 4 Kodeksu pracy).

Warto również przytoczyć jeden z wyroków Sądu Najwyższego, w którym sąd ten odniósł się do sytuacji pracownika, dotkniętego konkretnymi problemami zdrowotnymi i wskazał, jak w takiej, indywidualnej sytuacji pracodawca powinien realizować swój obowiązek (wyrok SN z dnia 13 kwietnia 2017 r., sygn. akt I PK 146/16). Sąd Najwyższy stwierdził, że obowiązki pracodawcy w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy mają charakter bezwarunkowy w tym sensie, że obciążają pracodawcę niezależnie od sposobu spełniania świadczenia przez pracownika i dlatego pracodawca nie może się uwolnić od odpowiedzialności za ich naruszenie zgłoszeniem zarzutu, że również pracownik nie dopełnił obowiązków z zakresu BHP. Ewentualne zaniedbania pracodawcy w odniesieniu do realizacji obowiązku zapewnienia pracownikom bezpiecznego stanowiska pracy uzasadniają pociągnięcie pracodawcy do odpowiedzialności na zasadzie winy. Obowiązek zapewnienia pracownikom bezpiecznych i nieszkodliwych dla ich zdrowia warunków pracy obejmuje przestrzeganie nie tylko ogólnie obowiązujących norm w tym zakresie, lecz także indywidualnych przeciwwskazań związanych ze stanem zdrowia lub osobniczymi skłonnościami pracownika. Jest to konsekwencją przyjętego założenia, wedle którego pracodawca jest zobowiązany do zapewnienia pracownikowi faktycznego bezpieczeństwa, a nie tylko do realizacji obowiązków wynikających z powszechnie obowiązujących zasad BHP i dlatego - przykładowo - dopuszczenie pracownika, dotkniętego istotnymi schorzeniami kardiologicznymi i po zawale serca, do dalszego wykonywania ciężkiej pracy fizycznej w niekorzystnych warunkach zatrudnienia uzasadnia pełną odpowiedzialność odszkodowawczą pracodawcy za skutki kolejnego zawału serca spowodowanego zatrudnieniem w warunkach bezpośrednio zagrażających zdrowiu lub życiu pracownika.

Warto również wskazać, że Centralny Instytut Ochrony Pracy przygotował wskazówki dla pracodawców dotyczące organizacji pracy w czasie epidemii, przeciwdziałania zakażeniom i działania w razie wykrycia wirusa w firmie. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie: www.ciop.pl.

Pan skarży się na ZUS, coś źle wypełnił i nie dostanie postojowego, nie można poprawić – czy może poprawić? czy może coś zrobić

Warto przypomnieć, że możliwość otrzymania świadczenia postojowego została przewidziana w ustawie z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568, 695 i 875) tzw. „tarczy antykryzysowej”.

Rozwiązanie to przyjęto w celu zrekompensowania utraty przychodów osobom wykonującym umowę cywilnoprawną (umowę agencyjną, umowę zlecenia, inną umowę o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, umowę o dzieło) oraz osobom prowadzącym działalność gospodarczą na podstawie prawa przedsiębiorców lub innych przepisów szczególnych.

Jak poprawić wniosek o świadczenie postojowe, jeśli był w nim błąd?

Trzeba pamiętać, że aby wniosek kierowany do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych mógł być pozytywnie rozpatrzony, musi być poprawnie wypełniony. Dlatego należy podać we wniosku kompletne i aktualne dane. W przypadku wątpliwości ZUS kontaktuje się z wnioskodawcą poprzez e-mail lub telefonicznie i wskazuje co należy zrobić, żeby uzupełnić lub skorygować wniosek. Wówczas w celu ułatwienia poprawienia wniosku przekazywana jest przez ZUS instrukcja.

Jeśli zainteresowany sam zorientował się, że we wniosku popełnił błąd – np. niewłaściwie coś zaznaczył – powinien jak najszybciej poinformować o tym ZUS. Taki wniosek powinien zostać wycofany i w jego miejsce powinien zostać złożony nowy wniosek. Aby wycofać wniosek, należy złożyć oświadczenie, pamiętając o jego podpisaniu.

Świadczenie postojowe wypłacane jest niezwłocznie po wyjaśnieniu ostatniej okoliczności niezbędnej do jego przyznania.

W przypadku otrzymania decyzji o odmowie prawa do świadczenia postojowego przysługuje odwołanie do właściwego sądu, za pośrednictwem ZUS, według zasad określonych w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego dla postępowań w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych. Decyzja odmowna powinna zawierać pouczenie o zasadach wnoszenia odwołania.

Podstawa prawna:

Art. 15zq – 15zx ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374, 567, 568,695 i 875).

dodatkowe informacje na ten temat można znaleźć na stronie:

https://www.zus.pl/baza-wiedzy/biezace-wyjasnienia-komorek-merytorycznych

Pan pyta, czy w obecnej sytuacji komornik może prowadzić egzekucję z jego konta.

W czasie trwania stanu epidemii nie zostały wprowadzone żadne przepisy ograniczające prowadzenie egzekucji komorniczej z rachunku  bankowego.

Jednak warto mieć na uwadze, że zajecie rachunku bankowego, to jeden z najbardziej dotkliwych sposobów egzekucji dla dłużnika,  z uwagi na możliwość pozostania bez środków do życia przez dłużnika. Dlatego też, m.in. na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich  wprowadzono kilka lat temu nowe  rozwiązania  w ramach, których dłużnik ma zapewnioną wolną kwotę od egzekucji.

Zgodnie z art. 54 prawa bankowego: środki pieniężne znajdujące się na rachunkach oszczędnościowych, rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz na rachunkach terminowych lokat oszczędnościowych jednej osoby, niezależnie od liczby zawartych umów, są wolne od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego, w każdym miesiącu kalendarzowym, w którym obowiązuje zajęcie, do wysokości 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę (…)

Zatem miesięczna kwota wolna od potrąceń to: 75% minimalnego wynagrodzenia brutto w danym roku, wynagrodzenie minimalne w  2020 roku to 2600 zł.

Czyli kwota wolna od zajęcia komorniczego  w roku 2020: 0,75 x 2600 zł  będzie wynosiła dokładnie 1950 zł. Pamiętajmy , że ta kwota ma być wolna od zajęcia każdego miesiąca , nie kumuluje się, jeśli jej nie wykorzystamy.

Jeżeli nasz rachunek jest wciąż zablokowany, należy bezwzględnie udać się do banku i powołać na ww. podstawę prawną, gdyż to bank ma wiedzę jaka kwota znajduje się na rachunku bankowym,  a nie komornik.

Zgodnie z przepisami ustawy kodeks postępowania cywilnego egzekucji nie podlegają: świadczenia 500+, alimenty, świadczenia z pomocy społecznej, świadczenia wychowawcze, zasiłki dla opiekunów, dodatki rodzinne, dodatki pielęgnacyjne, porodowe, jednorazowa wypłata dla kobiet w ciąży i rodzin “za życiem”, świadczenia rodzinne.

KPRM: 55 tys. Polaków wróciło do kraju w ramach akcji „Lot do domu"

Data: 2020-06-04
  • Program „Lot do domu" umożliwił powrót do kraju ponad 55 tys. obywateli Polski z ponad 70 miejsc na 6 kontynentach. Uruchomiono w sumie 388 połączeń - przekazał szef KPRM Michał Dworczyk
  • Wyjaśnił, że skala wyzwania nakazała skupienie się na obywatelach RP. A to wykluczyło wykorzystanie Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności (UCPM)
  • Wymaga on bowiem zabierania na pokład samolotu repatriacyjnego obywateli innych krajów UE (przynajmniej 10% pasażerów)
  • A wśród 694 reklamacji do PLL LOT ws. różnych aspektów akcji, tylko 36 dotyczyło oczekiwania zwrotu ceny biletu - tyle osób uznało, że powrót do kraju powinien być bezpłatny

Rzecznik Praw Obywatelskich zajmował się sprawa powrotów do kraju Polaków, których wybuch epidemii uwięził za granicą. Wiele pytań i wniosków dotyczyło rządowej akcji „Lot do domu”. Obywatele pytali, czy dostaną zwrot kosztów biletów lotniczych za takie powrót.

Zwracano uwagę, że Polska w końcu aktywowała Unijny Mechanizm Ochrony Ludności (UCPM), dzięki któremu od kwietnia Polacy wracali  już za darmo. Ci zaś, którzy wrócili wcześniej, sami płacili za siebie, a było to nawet po kilka tys. zł. Budzi to wątpliwości RPO z punktu widzenia konstytucyjnej zasady równości 

- Czy planowane jest stworzenie systemu rekompensat dla osób, które poniosły koszty lotów repatriacyjnych – spytał RPO Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Pytał też , ile było lotów w ramach akcji #LotDoDomu z wykorzystaniem środków z UCPM.

Odpowiedź Michała Dworczyka

Program „Lot do domu" umożliwił powrót do kraju ponad 55 tys. obywateli Polski z ponad 70 miejsc na sześciu kontynentach. Dla jego realizacji konieczne było uruchomienie 388 połączeń,

Skorzystanie z programu było płatne na podstawie taryfikatora określonego przez PLL LOT. Podróżujący płacili zryczałtowaną stawkę, której wysokość zależała od kierunku, z którego realizowany był przelot: 400-800 PLN w granicach Europy i 1600-2400 PLN za przelot dalekiego zasięgu. Różnica między przychodem z opłat wniesionych przez pasażerów, a rzeczywistym kosztem była pokrywana z budżetu państwa.

Pasażerowie, którzy mieli uprzednio wykupione bilety, a których wykorzystanie nie było możliwe ze względu na spowodowane pandemią odwołanie lotów, mają prawo do otrzymania zwrotu środków. Wynika to z rozporządzenia WE 261/2004 ustanawiającego „wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów", które stanowi, iż w przypadku odwołania lotu pasażerowie mają prawo otrzymać zwrot środków za bilety. Rozporządzenie to obowiązuje wszystkich przewoźników operujących w portach lotniczych na terenie Unii Europejskiej.

Przygotowanie programu „Lot do domu" było odpowiedzią na konieczność pilnego zorganizowania powrotu do Polski ponad 55 tys. obywateli. Skala wyzwania oraz sytuacja zaistniała w związku z wybuchem pandemii, nakazała skupienie się na obywatelach RP.

Wykluczyło to wykorzystanie Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności (Union Civil Protection Mechanism, UCPM) ze względu na związany z nim wymóg zabierania na pokład samolotu repatriacyjnego obywateli innych krajów UE (przynajmniej 10% pasażerów). Ponadto lot w ramach UCPM może być realizowany z destynacji pozaeuropejskiej.

Co więcej, zgodnie z wytycznymi KE, opcję uruchomienia UCPM należy wykorzystywać jedynie w ostateczności, kiedy inne możliwości opuszczenia kraju pobytu, np. środkami komercyjnymi, zostały już całkowicie wyczerpane.

W wypadku niespełnienia powyższych warunków, refundacja środków od Komisji Europejskiej (maksymalnie 75%) nie jest możliwa, co sygnalizowała KE w wypadku części lotów organizowanych przez Niemcy. Ponoszenie opłat za bilety przez pasażerów lotów w ramach UCPM jest standardową praktyką stosowaną przez państwa członkowskie UE.

PLL LOT zrealizowały jedno połączenie w ramach UCPM z Maroka na trasie Warszawa-Marakesz-Berlin-Warszawa 28 kwietnia 2020 r. Koszt całkowity wyniósł 310 tys. PLN i obejmował także wykonanie rejsu Warszawa-Berlin-Warszawa z dodatkową załogą na pokładzie. W przypadku tego lotu podjęto decyzję o nałożeniu na pasażerów obowiązku uiszczenia zryczałtowanej opłaty 150 EUR za bilet.

Wg informacji uzyskanych w PLL LOT, z ogólnej liczby 694 reklamacji dot. różnych aspektów realizacji lotów, tylko 36 dotyczyło oczekiwania zwrotu ceny biletu (tyle osób uznało, że taki powrót do kraju powinien być bezpłatny). Stanowi to niecałe 5% reklamacji zgłoszonych w ramach programu „Lot do domu" lub 0,06% ogółu pasażerów.

Z informacji udostępnionych z kolei przez MSZ wynika, iż - w rozumieniu Zarządzenia nr 1 Ministra Spraw Zagranicznych z 24 stycznia 2018 r. w sprawie przyjmowania i załatwiania petycji, skarg i wniosków w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i jednostkach podległych Ministrowi Spraw Zagranicznych - do MSZ nie wpłynęła bezpośrednio żadna skarga obywateli, którzy skorzystali z akcji „Lot do domu".

Biuro Kontroli i Audytu MSZ od momentu wprowadzenia w Polsce stanu zagrożenia epidemiologicznego związanego z rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-CoV-2, odnotowało kilka skarg obywateli RP w kontekście szeroko rozumianej pomocy konsularnej (nieudzielenie pomocy finansowej na powrót do kraju, udzielenie błędnej informacji o możliwości powrotu do Polski w związku ze stanem epidemii). Wszystkie zostały uznane za bezzasadne.
Do Departamentu Konsularnego MSZ wpłynęła za to liczna korespondencja, w której Polacy dziękowali konsulom za profesjonalizm, oddanie i empatię.

Należy przy tym zaznaczyć, że polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne i urzędy konsularne pozostają w stałym kontakcie z obywatelami polskimi, którzy zwrócili się o pomoc w umożliwieniu powrotu do kraju i wszędzie tam, gdzie jest to możliwe pomagają naszym rodakom w poszukiwaniu alternatywnych rozwiązań. Dzięki współpracy w ramach Lokalnej Współpracy Konsularnej i wypracowanym kontaktom udało im się wspomóc Polaków w opuszczeniu dotychczasowych krajów pobytu.

Od kilkunastu tygodni konsulowie konsekwentnie negocjują na miejscu z Ambasadami Państw Członkowskich UE możliwości uwzględniania obywateli polskich na listach pasażerów lotów repatriacyjnych. Koordynują i negocjują z władzami miejscowymi możliwości dojazdu obywateli polskich na lotniska z najdalej położonych miejscowości. Wydają w tym celu stosowne upoważnienia, a niejednokrotnie sami udają się w podróż, by wspomóc dotarcie na lotnisko. Prowadzą zapisy na listy pasażerów, służąc tym samym za punkt kontaktowy pomiędzy właściwymi ambasadami i polskimi obywatelami.

W tym kontekście wielu obywateli polskich dzięki staraniom polskich konsulów zdołało powrócić do Europy rejsami lotniczymi organizowanymi przez przedstawicielstwa innych państw Unii Europejskiej.

Ponadto każdy obywatel RP przebywający za granicą ma prawo wystąpić do konsula o pomoc finansową na powrót do kraju, zgodnie z regulacjami ustawy Prawo konsularne z 25 czerwca 2015 r. Pomoc ta jest co do zasady zwrotna, ale w wyjątkowych i uzasadnionych przypadkach może być udzielona także bezzwrotnie. Nasi obywatele mieli taką możliwość również podczas trwania akcji „Lot do domu".

Akcja „Lot do domu" była jedną z największych operacji w historii polskiej administracji. Jej sprawny przebieg nie byłby możliwy bez ogromnego zaangażowania naszych konsulów, pracowników PLL LOT i KPRM, pracujących nieprzerwanie przez wiele tygodni – podsumował Michał Dworczyk.

VII.531.38.2020

Analiza RPO dla premiera o tworzeniu prawa w stanie epidemii: rozporządzenia zamiast ustaw naruszają prawa obywateli

Data: 2020-06-04
  • Prawa obywateli w czasie  epidemii są naruszane, bo ograniczenia, nakazy lub zakazy są wprowadzane rozporządzeniami władz, a nie ustawami -  jak przewiduje Konstytucja
  • Choć większość zakazów, nakazów i ograniczeń była merytorycznie uzasadniona, to nieudolność legislacyjna w ich wprowadzaniu doprowadziła do naruszenia podstawowych standardów ochrony praw człowieka
  • Narusza to rażąco takie prawa jednostki jak wolność osobista, wolność poruszania się, wolność uzewnętrzniania religii, wolność zgromadzeń, autonomia informacyjna jednostki, wolność działalności gospodarczej
  • To wynik m.in. niewprowadzenia żadnego ze stanów nadzwyczajnych, przewidzianych przez Konstytucję
  • Efektem są np. drakońskie kary pieniężne wymierzane przez Państwową Inspekcję Sanitarną

RPO Adam Bodnar przekazał premierowi Mateuszowi Morawieckiemu obszerną ocenę prawa wprowadzanego w związku z epidemią koronawirusa. Uczynił  to zgodnie z art. 16 ust. 1 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich - w celu zapewnienia skutecznej ochrony wolności i praw człowieka i obywatela.

Rzecznik wskazuje, że rozporządzenia, wydawane w stanie zagrożenia epidemicznego oraz w stanie epidemii, w rażący sposób naruszają takie podstawowe prawa jednostki jak wolność osobista, wolność poruszania się, wolność uzewnętrzniania religii, wolność zgromadzeń, autonomia informacyjna jednostki, wolność działalności gospodarczej.

Materię tych praw i wolności uregulowano w rozporządzeniach z przekroczeniem upoważnień ustawowych, bez dostatecznych wytycznych zawartych w tych upoważnieniach oraz bez zachowania wymaganego przez Konstytucję rozróżnienia między materią ustawową a materią aktu wykonawczego.

Część przepisów w rozporządzeniach naruszyła również istotę konstytucyjnych wolności i praw człowieka, choć jest to możliwe wyłącznie w sytuacji wprowadzenia stanu nadzwyczajnego - co wszak nie nastąpiło.

Efektem naruszania tak wydanych nakazów, zakazów i ograniczeń są wymierzane przez Państwową Inspekcję Sanitarną administracyjne kary pieniężne. Istotna część tych kar – w  wysokości od 5 tys. do 30 tys. zł - jest nakładana  z naruszeniem podstawowych praw i wolności konstytucyjnych.

Ten stan rzeczy jest bezpośrednim wynikiem nierespektowania podstawowych reguł stanowienia prawa opisanych w Konstytucji. Chociaż zatem większość zakazów, nakazów i ograniczeń była merytorycznie uzasadniona, to nieudolność legislacyjna w ich wprowadzaniu, doprowadziła do naruszenia podstawowych standardów ochrony praw człowieka.

Ograniczenie wolności lub praw - dopuszczalne w konstytucyjnych stanach nadzwyczajnych

W związku z wprowadzeniem stanu epidemii ograniczono podstawowe wolności lub prawa człowieka. Władze uznały, że będą się posługiwać narzędziami legislacyjnymi właściwymi dla zwykłego trybu funkcjonowania państwa - bez sięgania po konstytucyjne stany nadzwyczajne. Dlatego z punktu widzenia standardów ochrony wolności i człowieka niezbędna jest ocena wydanych w związku z tym rozporządzeń.

Według art. 233 ust. 3 Konstytucji - po który nie sięgnęła Rada Ministrów - ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej może ograniczać konstytucyjne wolności i prawa wymienione w art. 22 (wolność działalności gospodarczej), art. 41 ust. 1, 3 i 5 (wolność osobista), art. 50 (nienaruszalność mieszkania), art. 52 ust. 1 (wolność poruszania się i pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej), art. 59 ust. 3 (prawo do strajku), art. 64 (prawo własności), art. 65 ust. 1 (wolność pracy), art. 66 ust. 1 (prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy) oraz art. 66 ust. 2 (prawo do wypoczynku).

Rada Ministrów świadomie zrezygnowała z wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Uznała, że zwykłe środki konstytucyjne są wystarczające. Dlatego nie można powoływać się na nadzwyczajne okoliczności i usprawiedliwiać nimi daleko idących ograniczeń swobód obywatelskich wprowadzanych rozporządzeniami. A formalnym warunkiem dopuszczalności ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela jest zapisanie ich w ustawie. W rozporządzeniu powinny zaś być jedynie przepisy o charakterze technicznym, nie mające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.

Tymczasem całość ograniczeń wolności lub praw człowieka, związana z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 została przeniesiona z ustawy na poziom rozporządzenia. Byłoby to dopuszczalne jedynie w przypadku ogłoszenia stanu klęski żywiołowej.

Fakt, że rozporządzenie jest podstawowym aktem prawnym, za którego pomocą postanowiono reglamentować w stanie epidemii fundamentalne prawa lub wolności jednostki, nie budzi  wątpliwości zwłaszcza w świetle zmian wprowadzonych ustawą z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych  w ustawie z 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Większość wprowadzonych ograniczeń, nakazów i zakazów była wiernym powtórzeniem ograniczeń wolności lub praw człowieka określonych w ustawie o stanie klęski żywiołowej (nakaz lub zakaz określonego sposobu przemieszczania się; obowiązek poddania się kwarantannie; nakaz ewakuacji w ustalonym czasie z określonych miejsc, obszarów i obiektów; nakaz lub zakaz przebywania w określonych miejscach i obiektach oraz na określonych obszarach; zakaz organizowania lub przeprowadzania imprez masowych; obowiązek poddania się badaniom lekarskim oraz stosowania innych środków profilaktycznych i zabiegów; reglamentacja zaopatrzenia w określone artykuły).

Z punktu widzenia art. 92 ust. 1 Konstytucji zasadnicze znaczenie ma to, że zawierające upoważnienie ustawowe dla Rady Ministrów do wydania rozporządzenia przepisy art. 46b pkt 2-12 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie zawierają jakichkolwiek wytycznych. Prowadzi to do wniosku, że rozporządzenia Rady Ministrów - wydawane na podstawie art. 46a i art. 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń
i chorób zakaźnych u ludzi - nie spełniają konstytucyjnego warunku ich wydania na podstawie upoważnienia ustawowego. Oznacza to, że Rada Ministrów mogła kształtować w rozporządzeniu w dowolny sposób, bez dostatecznych wskazówek z ustawy, sferę podstawowych praw lub wolności jednostki, określając poszczególne ograniczenia, nakazy, zakazy i obowiązki.

Naruszenie wolności poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

Wprowadzony rozporządzeniami zakaz przemieszczania się osób na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej wkracza w sposób oczywisty w konstytucyjną wolność określoną w art. 52 ust. 1 Konstytucji. A także i w stanie epidemii (który nie jest przecież jednym ze stanów nadzwyczajnych) musi być stosowany warunek formalny polegający na wprowadzeniu ograniczenia wolności poruszania się w ustawie. Wymaga tego i Konstytucja, i Europejska Konwencja
o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Tymczasem żaden z obowiązków wynikających z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie dotyczy wolności poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Ustawa ta  
zawiera upoważnienie do ustanowienia w drodze rozporządzenia czasowego ograniczenia określonego sposobu przemieszczania się. A to jest przecież czymś innym niż powszechny zakaz przemieszczania się.

Naruszenie wolności uzewnętrzniania religii

Przepis rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia stanu epidemii wprowadził czasowe ograniczenia w sprawowaniu kultu religijnego w miejscach publicznych. Polegało to na obowiązku zapewnienia, aby na danym terenie lub w danym obiekcie znajdowało się nie więcej niż 50 osób a następnie - od dnia 24 marca 2020 r. - 5 uczestników. Ograniczenia te, korygowane jedynie w zakresie liczby osób, utrzymano w kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów.

Zdefiniowana w art. 53 ust. 2 Konstytucji wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób (art. 31 ust. 3 Konstytucji). A ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie zawiera jakichkolwiek postanowień w tym zakresie.

W szczególności podstawy do wprowadzenia ograniczenia w zakresie wolności publicznego uzewnętrzniania religii nie może stanowić art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi - przewidujący możliwość wprowadzenia rozporządzeniem zakazu organizowania innych zgromadzeń ludności. Konstytucja odrębnie traktuje bowiem wolność publicznego uzewnętrzniania religii (art. 53 ust. 5) oraz wolność zgromadzeń (art. 57).

Naruszenie wolności osobistej

Z rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia stanu epidemii wynikało, że w okresie od 20 marca 2020 r. do odwołania, osoba przekraczająca granicę państwową (z wyjątkami określonymi w tym rozporządzeniu),  była obowiązana odbyć po przekroczeniu granicy obowiązkową kwarantannę,  trwającą 14 dni. Osoba ta była zobowiązana przekazać Straży Granicznej informację o adresie miejsca zamieszkania lub pobytu, w którym będzie odbywać kwarantannę oraz numerze telefonu.

Tak rozumiana kwarantanna oznacza  ograniczenie konstytucyjnej wolności poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej oraz wyboru miejsca zamieszkania i pobytu (art. 52 ust. 1 Konstytucji), ale także ograniczenie wolności osobistej polegającej na możliwości swobodnego określenia przez jednostkę swego zachowania.

Z art. 41 ust. 1 Konstytucji wynika, że każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonym w ustawie. Wolność osobista nie ma oczywiście charakteru absolutnego - można ją ograniczyć lub jej pozbawić na podstawie ustawy.  Jednakże prawo pozwalające na pozbawienie wolności osobistej bądź jej ograniczenie musi spełniać określone warunki, zarówno te ogólne wynikające z art. 31 ust. 3 Konstytucji, jak też szczegółowe określone w jej art. 41 ust. 1.  

Tymczasem żaden z przepisów ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie dawał Ministrowi Zdrowia uprawnienia do wprowadzenia obowiązku kwarantanny w stosunku do osób przekraczających granicę. W obowiązującym w dacie wydania tych rozporządzeń stanie prawnym obowiązek poddania się kwarantannie mogła wprowadzić wyłącznie Rada Ministrów.  

Prowadzi to do wniosku, że działając poza zakresem upoważnienia ustawowego, Minister Zdrowia w sposób samoistny uregulował w rozporządzeniu daleko idące ograniczenia wolności osobistej. Wprowadził obowiązek kwarantanny jedynie z tej przyczyny, że dana osoba przekroczyła granicę państwową, a nie dlatego, że była narażona na zakażenie - jak stanowi ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.

Natomiast wprowadzany kolejnymi rozporządzeniami Rady Ministrów obowiązek poddania się kwarantannie przez osoby przekraczające granicę znajdował niewątpliwie już swoją formalną podstawę w art. 46b pkt 5 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Przepis ten zawiera bowiem upoważnienie dla Rady Ministrów do określenia, w drodze rozporządzenia, obowiązku poddania się kwarantannie. Jednakże przepis ten nie modyfikuje ustawowego pojęcia „kwarantanny”, które wciąż oznacza odosobnienie osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie.  Rozporządzenia Rady Ministrów nie wiążą jednak obowiązku poddania się kwarantannie z narażeniem na zakażenie, lecz z przekroczeniem granicy państwowej. Przyjmują więc nie dające się w racjonalny sposób obronić domniemanie, że w istocie każda osoba przekraczająca granicę państwową była narażona na zakażenie.

Obowiązek kwarantanny można więc legalnie nałożyć aktem podustawowym wyłącznie na osoby, które były narażone na chorobę zakaźną lub pozostawały w styczności ze źródłem biologicznego czynnika chorobotwórczego. W związku z tym przyjmowanie w kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów jako kryterium obowiązku poddania się kwarantannie wyłącznie przekroczenia granicy stanowi naruszenie i ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, i Konstytucji.

Naruszenie autonomii informacyjnej jednostki

Wprowadzony rozporządzeniami obowiązek kwarantanny dla  osób  przekraczających granice powiązano z obowiązkiem przekazania Straży Granicznej informacji o adresie pobytu lub zamieszkania oraz numerze telefonu do kontaktu. SG udostępniała je organom Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a następnie – do systemu teleinformatycznego udostępnionego przez jednostkę podległą ministrowi zdrowia właściwą w zakresie systemów informacyjnych ochrony zdrowia, albo w postaci papierowej – przez przekazanie wojewodom kart lokalizacyjnych.

Dopuszczono też możliwość przetwarzania w systemie teleinformatycznym danych innych osób podlegających kwarantannie, a także osób podlegających izolacji w warunkach domowych oraz osób, wobec których podjęto decyzję o wykonaniu tekstu pod kątem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i osób zakażonych tym wirusem. Dane te były także udostępniane Państwowej Inspekcji Sanitarnej, Narodowemu Funduszowi Zdrowia, Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych, Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, wojewodom, Policji i operatorowi pocztowemu.

Rozporządzeniami krąg tych podmiotów poszerzono  o System Wspomagania Dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego, Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, Narodowy Instytut Kardiologii Stefana Kardynała Wyszyńskiego – Państwowy Instytut Badawczy i Państwową Straż Pożarną. Ponadto NFZ upoważniono do udostępnienia danych dotyczących osób poddanych kwarantannie lekarzowi podstawowej opieki zdrowotnej, wybranemu przez daną osobę. W kolejnych rozporządzeniach Rady Ministrów dane osób poddanych kwarantannie oraz innych osób udostępniono również ministrowi właściwemu do spraw informatyzacji, Krajowej Administracji Skarbowej oraz Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu.

Ponadto dane osób poddanych kwarantannie lub izolacji domowej organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej udostępniają na wniosek ośrodka pomocy społecznej, kuratora sądowego lub komornika sądowego - złożony w związku z wykonywaniem czynności służbowych oraz sądu lub prokuratora - w związku z prowadzonymi postępowaniami. Policja lub wojewoda udostępniają te dane na wniosek przedsiębiorcy wykonującego działalność polegającą na zapewnieniu funkcjonowania energetycznej sieci przesyłowej lub dystrybucyjnej oraz na wniosek przedsiębiorcy telekomunikacyjnego, którego przedstawiciele realizują czynności związane z funkcjonowaniem tej sieci w miejscu zamieszkania lub pobytu tych osób.

Tym samym w kolejnych rozporządzeniach poszerzano zarówno krąg osób, których dane są gromadzone w trybie określonym tymi rozporządzeniami, jak i krąg podmiotów, które uzyskiwały do nich dostęp. Było to wyjście daleko poza krąg podmiotów realizujących bezpośrednio zadania związane ze zwalczaniem zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Świadczy o tym ujęcie w rozporządzeniach pocztowego operatora wyznaczonego, Państwowej Straży Pożarnej, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Krajowej Administracji Skarbowej czy też przedsiębiorców energetycznych i telekomunikacyjnych.

Takie swobodne i szerokie dysponowanie danymi osobowymi osób przekraczających granicę w sposób oczywisty stwarza zagrożenie niekontrolowanego naruszenia autonomii informacyjnej tych osób. Wolność dysponowania informacjami o sobie, w tym decydowania o ich ujawnieniu, przestaje zatem mieć jakiekolwiek normatywne znaczenie. Władza publiczna w sposób dowolny umożliwia bowiem śledzenie i dokumentowanie zachowań poszczególnych osób licznym organom publicznym, ale także podmiotom prywatnym.

Tymczasem przepisy ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi nie zawierały umocowania do określenia w rozporządzeniach Ministra Zdrowia czy Rady Ministrów obowiązku przekazywania danych o własnej osobie oraz o innych osobach. Żaden też przepis ustawowy nie daje Ministrowi Zdrowia czy Radzie Ministrów kompetencji do regulowania w rozporządzeniu zasad i trybu gromadzenia tych danych oraz ich udostępniania innym, wskazanym w rozporządzeniach podmiotom.

Kwestia pozyskiwania danych osobowych, ich przetwarzania i udostępniania regulowana w tych rozporządzeniach stanowi materię ustawową. Stosownie do art. 51 ust. 1 Konstytucji nikt nie może być obowiązany inaczej niż na podstawie ustawy do ujawniania informacji dotyczących jego osoby. Konstytucja nie pozostawia wątpliwości, że jednostka jedynie na podstawie ustawy może być zobowiązana do ujawnienia informacji jej dotyczących. Tylko ustawa może też określać zasady i tryb gromadzenia oraz udostępniania informacji o osobie. Przepisy tych rozporządzeń naruszyły zatem rażąco art. 51 ust. 1 i 5 Konstytucji.

Naruszenie wolności zgromadzeń

Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu zagrożenia epidemicznego w okresie od dnia 14 marca 2020 r. zakazało zgromadzeń publicznych. Rozporządzenie Rady Ministrów z 29 maja 2020 r. przywróciło możliwość organizowania zgromadzeń, przy czym maksymalna liczba uczestników nie może być większa niż 150. Utrzymano jednak całkowity zakaz zgromadzeń spontanicznych.

Upoważnienie do wprowadzenia w rozporządzeniu zakazu  zgromadzeń wynika z art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Stanowi on, że odpowiednio Minister Zdrowia (Rada Ministrów) może ustanowić zakaz organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności.

Wydając kolejne rozporządzenia, wprowadzające zakazy zgromadzeń, w odmienny sposób potraktowano jednak zgromadzenia organizowane na podstawie Prawa o zgromadzeniach i zgromadzenia związane z wykonywaniem czynności zawodowych i służbowych oraz z działalnością gospodarczą. Przyjęto, że zgrupowanie osób zwołane w celu wyrażenia wspólnego stanowiska w sprawach publicznych stanowi większe zagrożenie dla zdrowia publicznego niż takie samo zgrupowanie, zwołane w związku z wykonywaniem czynności zawodowych lub służbowych czy też w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Racjonalność tego założenia budzi wątpliwości, bo  10 – osobowa demonstracja zorganizowana w przestrzeni publicznej z zachowaniem określonych reguł przemieszczania się, stanowi bowiem większe zagrożenie dla zdrowia publicznego niż kilkudziesięciu policjantów spotykających się w pomieszczeniu zamkniętym w ramach wykonywania czynności służbowych (przypadek Komendy Wojewódzkiej we Wrocławiu). A  prawo o wiele bardziej intensywnie nakazuje chronić zgromadzenia organizowane w trybie Prawa o zgromadzeniach niż inne.

Z art. 57 Konstytucji wynika, że każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa. Dopuszczalne warunki ograniczenia wolności zgromadzeń wynikają z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Kolejne rozporządzenia w uprzywilejowany sposób traktują zatem zgromadzenia związane z wykonywaniem zadań służbowych, które w ogóle nie podlegają ochronie na podstawie art. 57 Konstytucji, w uprzywilejowany też sposób traktują zgromadzenia w celach zawodowych i związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Niedopuszczalne jest nadanie regulacji ustawowej dotyczącej przekazania do rozporządzenia materii wolności zgromadzeń charakteru blankietowego i odesłanie w całości tej materii do uregulowania w rozporządzeniu. A taki właśnie charakter ma art. 46 ust. 4 pkt 4 ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Rada Ministrów została więc upoważniona do wprowadzenia zakazu organizowania innych zgromadzeń ludności, choć w przypadku wolności zgromadzeń wymóg wyłączności ustawy musi być stosowany ze szczególnym rygoryzmem. Zakaz został jednak wprowadzony rozporządzeniami, a nie ustawą, choć wymaga tego art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Całkowity zakaz organizowania zgromadzeń wprowadzony przepisami kolejnych rozporządzeń narusza istotę wolności zgromadzeń. Powoduje, że Rzeczpospolita Polska nie tylko przestaje spełniać warunki wymagane dla państwa prawa, lecz przestaje także spełniać warunki wymagane dla państwa demokratycznego (art. 2 Konstytucji) - skoro zakazane jest w ogóle korzystanie z podstawowego mechanizmu demokracji, jakim jest wolność zgromadzeń. Państwo nie preferuje już zebrań i spotkań pełniących funkcję partycypacyjną w społeczeństwie otwartym i demokratycznym, lecz swoją preferencją obdarza wyłącznie zebrania i spotkania organizowane w związku z wykonywaniem zadań służbowych, wykonywaniem czynności zawodowych czy też z działalnością gospodarczą. Organizacji tych zebrań i spotkań, nawet z udziałem dużych grup osób, nie przeszkadza zaś - według państwa - ogłoszony stan epidemii.

Naruszenie wolności działalności gospodarczej

Rozporządzenie Ministra Zdrowia wprowadziło czasowe ograniczenia prowadzenia działalności przez przedsiębiorców. Równocześnie wskazało, że ograniczenia te polegają na całkowitym zakazie prowadzenia wymienionych rodzajów działalności. Tak samo brzmiały kolejne rozporządzenia Rady Ministrów.

Upoważnienie z ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi zezwalało Ministrowi Zdrowia i Radzie Ministrów na ustanowienie w rozporządzeniu czasowego ograniczenia funkcjonowania określonych instytucji lub zakładów pracy oraz  ograniczenia określonej działalności przedsiębiorstw. Jednak oba te upoważnienia ustawowe pozwalają wyłącznie czasowo ograniczyć prowadzenie działalności gospodarczej - nie pozwalają zaś na przyjęcie zastosowanego w rozporządzeniach ograniczenia prowadzenia działalności gospodarczej poprzez jej zakazanie. W tym zakresie rozporządzenia wydano bez upoważnienia ustawowego.

Rozporządzenia wkroczyły także w materię konstytucyjną regulowaną art. 22 Konstytucji. Wynika z niego, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny. Niewątpliwie konieczność zwalczania epidemii mieści się w kategorii ważnego interesu publicznego. Jednak omawiane rozporządzenia nie tylko wprowadziły - co było dopuszczalne - ograniczenia określonych rodzajów działalności gospodarczej, ale wprowadziły zakazy poszczególnych rodzajów działalności. W rezultacie nastąpiło wkroczenie w istotę wolności działalności gospodarczej.

Zakaz naruszania istoty wolności i praw konstytucyjnych nie ma co do zasady zastosowania w stanach nadzwyczajnych - poza wyjątkami, o których mowa w art. 233 ust. 1 Konstytucji. Wśród tych wyjątków nie ma wolności działalności gospodarczej. Z art. 233 ust. 3 Konstytucji RP wynika natomiast wprost, że ustawa określająca zakres ograniczeń wolności i praw człowieka i obywatela w stanie klęski żywiołowej może ograniczać wolność działalności gospodarczej. Warunkiem  jest uczynienie tego w jednym ze stanów nadzwyczajnych. Skoro jednak nie wprowadzono  któregokolwiek z nich, to żaden organ państwowy nie może wkraczać w materię stanowiącą istotę wolności działalności gospodarczej.

Rekomendacje RPO

Mając na uwadze możliwość wystąpienia ponownego szczytu zachorowań, np. jesienią, RPO przedstawił premierowi rekomendacje dotyczące gwarancji podstawowych praw i wolności w sytuacji zagrożenia epidemiologicznego.

  • Ograniczenia podstawowych praw i wolności powinny być dokonywane w ustawie, co zapewni poszanowanie standardów wynikających z Konstytucji RP i uniemożliwi organom władzy wykonawczej nadużywanie przysługujących im kompetencji.
  • Akty prawne wprowadzające ograniczenia powinny być poprzedzone procesem konsultacji i publikowane w Dzienniku Ustaw przed ogłoszenie ich treści przez przedstawicieli Rady Ministrów bądź najpóźniej jednocześnie.
  • Ograniczenia te nie powinny naruszać istoty konstytucyjnych praw i w miarę możliwości powinny zapewniać obywatelom szansę korzystania z tych praw w sposób niepowodujący zagrożenia dla życia i zdrowia, np. poprzez wprowadzenie rygorów dotyczących odstępów między uczestnikami zgromadzeń publicznych w miejsce całkowitego zakazu tych zgromadzeń.
  • Należy unikać wprowadzania nieżyciowych i trudnych do faktycznej realizacji zakazów i ograniczeń, takich jak zakaz samodzielnego poruszania się przez osoby, które nie ukończyły 18. roku życia, zakaz wstępu do lasów czy nakaz poruszania się w odstępie 2 metrów przez osoby najbliższe. Obniża to bowiem zaufanie obywateli do celowości pozostałych ograniczeń i zakazów i wpływa negatywnie na ich efektywność.
  • Wysokość ewentualnych kar administracyjnych nakładanych za nieprzestrzeganie zakazów i ograniczeń powinna być proporcjonalna do możliwości finansowych większości obywateli, co oznacza stosowanie, a nie pomijanie, przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Dotychczasowe kary nałożone w oparciu o przepisy rozporządzeń wykraczających poza upoważnienia ustawowe powinny zostać uchylone

Odpowiedź wiceministra zdrowia Waldemara Kraski  

- Regulacje związane z wprowadzaniem ograniczeń związanych ze zwalczeniem chorób zakaźnych u ludzi zostały wprowadzone w 2009 r. (podobne regulacje dotyczą wprowadzania ograniczeń w przypadku zagrożenia zakażeniami chorób zwierzęcych od 2004 r.). Regulacje takie, z uwagi na niewielki zakres ich zastosowania nie były przedmiotem tak dogłębnych analiz konstytucyjnych, jakie obecnie prowadzi Pan Rzecznik.

Jednakże z uwagi na konieczność podjęcia natychmiastowych działań związanych ze zwalczaniem epidemii i obowiązywaniem podobnych regulacji w porządku prawnym, które nie były dotąd kwestionowane, zdecydowano się na ich odpowiednie dostosowanie i wprowadzenie w przepisach dotyczących zwalczania chorób zakaźnych. Wskazać należy, że konstrukcje prawne przewidziane w ustawie, które są obecnie przedmiotem tych analiz, w pierwszej kolejności należy ocenić pod względem ich skuteczności w zwalczaniu epidemii. Dotychczas ocena ta wypada pozytywnie. Rozwiązania te bowiem pozwoliły na wprowadzenie skutecznych działań ograniczających rozwój epidemii. 

Po zakończeniu walki z epidemią należy spodziewać się podjęcia w różnych środowiskach podsumowujących prac analitycznych w zakresie oceny  podejmowanych działań. Doświadczenia w realizacji norm ustawowych i wydawanych aktów wykonawczych pozwolą również na dokonanie pogłębionej analizy prawnej w zakresie rangi przepisów, którymi będą mogły być wprowadzone ewentualne zakazy, nakazy i ograniczenia w przypadku konieczności ich ponownego zastosowania. Stanowisko Pana Rzecznika zawierające stosowne rekomendacje stanowić będzie istotny głos w dyskusji nad ewentualnymi zmianami w tym zakresie.

VII.565.461.2020

Koronawirus. Skuteczna interwencja ws. kierowcy objętego kwarantanną graniczną

Data: Od 2020-06-04 do 2020-06-05

Do Biura Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu zatelefonował (a następnie skierował mailowo skargę) pan D.M., który poskarżył się na niezasadne, jego zdaniem, objęcie go kwarantanną w związku z epidemią koronawirusa SARS-Cov-2.

Skarżący podał, że wykonuje indywidualną działalność gospodarczą jako kierowca i przekraczał granicę polską w ramach przewozu pasażerskiego. Okazał komplet dokumentów poświadczających dokonywanie przewozu, a mimo to został objęty obowiązkową kwarantanną wraz z pasażerami. Kwarantanna, jak podał Skarżący, wyklucza go z możliwości świadczenia pracy jako kierowca.

W odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich Powiatowy Inspektor Sanitarny oraz Wojewoda poinformowali, że istotnie nałożenie kwarantanny było niezasadne i decyzja została cofnięta. Zarzuty sformułowane we wniosku do Rzecznika należy uznać za uzasadnione.

BPW.565.5.2020

Senat wzywa władze do przestrzegania zasady równości wobec prawa i dziękuje RPO

Data: 2020-06-03
  • Senat wzywa władze, aby w stanie epidemii nie stosować prawa stronniczo, uprzywilejowując rządzących i ich zwolenników wobec reszty obywateli. Z niepokojem ocenia nierówne traktowanie w egzekwowaniu ograniczeń prawa do zgromadzeń publicznych
  • Państwo, w którym rządzący mają więcej praw od obywateli, przestaje być państwem w pełni demokratycznym – głosi uchwała Izby
  • Podzielono w niej zdanie Rzecznika Praw Obywatelskich, że w czasie epidemii „bezpodstawne legitymowanie, zatrzymania prewencyjne, mandaty, nakładanie kar przez sanepid stały się formą represji”
  • Wyrażono też uznanie RPO za wystąpienia do rządu o wyjaśnienie arbitralnego stosowania prawa podczas stanu epidemii

Podczas debaty późnym wieczorem 3 czerwca 2020 r. nad uchwałą, jej zwolennicy wskazywali m.in. na rozbijanie przez policję manifestacji opozycji i „strajku przedsiębiorców”, a zarazem na bierność przy obchodach rocznicy 10 kwietnia. Argumentowali, że ci, którzy wprowadzają ograniczenia, sami ich nie przestrzegają. Podkreślali też drakońskie kary Sanepidu. Senat ma obowiązek zwrócić na to wszystko uwagę, bo prawo ma być równe dla wszystkich i służyć przede wszystkim ludziom, a nie władzy.

Senatorowie PiS byli przeciwni uchwale jako "atakowi na instytucje państwowe”, zawierającemu "niedopuszczalne ocenne sfomułowania”. - Choć kary były za wysokie; oddaję honor służbom RPO, które próbują to odkręcić - mówił Jerzy Czerwiński.

Zabierając głos w dyskusji, zastępca RPO Stanisław Trociuk wskazał na problem prowadzenia postępowań administracyjnych ws. kar pieniężnych. Do Biura RPO wpływa bardzo wiele skarg od osób ukaranych. Jedną z nich była emerytka pobierająca 1400 zł emerytury, ukarana karą 12 tys. zł za to, że znalazła się w parku, wychodząc za psem.

Jest kilkanaście spraw, w których RPO bądź odwołuje się od takich decyzji Sanepidu, bądź przystępuje do skarg obywateli. Dwie decyzje już uchylono w trybie autokontroli.  A kary opierają się jedynie na przekazanych Sanepidowi notatkach służbowych policji – do czego nie ma ona podstawy prawnej.

W głosowaniu nad uchwałą krótko po północy poparło ją 50 senatorów, przeciw było 2, a nikt nie wstrzymał się od głosu.

We wcześniejszym punkcie obrad Senatu wiceszef MSWiA Maciej Wąsik przedstawił informację o zatrzymaniach dokonywanych przez Policję podczas demonstracji w okresie pandemii, zwłaszcza 16 maja w Warszawie podczas tłumienia „strajku przedsiębiorców”, w tym o zatrzymaniu senatora Jacka Burego. Resort uznał te działania za zgodne z prawem, profesjonalne i adekwatne do sytuacji. Wielu senatorów z tym polemizowało.

Stanisław Trociuk wskazywał, że zakaz zgromadzeń wprowadzono na podstawie rozporządzenia. Tymczasem wolność zgromadzeń publicznych jest zapisana w Konstytucji. A to sprawia, że ich zakaz jest możliwy tylko w stanach nadzwyczajnych – na co RPO już kilka razy wskazywał rządowi.

ZRPO przypomniał, że prezydent Warszawy nie zakazał manifestacji przedsiębiorców, lecz odmówił ich rejestracji. Oni to zaskarżyli do sądu, a RPO dwa razy przyłączył się do tych postępowań. Sądy skargi odrzuciły. W uzasadnieniach stwierdzono jednak bezczynność prezydenta stolicy oraz wskazano na wątpliwość co do zgodności rozporządzeń z Konstytucją.

Uchwała Senatu wzywająca do przestrzegania w czasie epidemii zasady równości wobec prawa

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 32 stanowi: „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”. Senat Rzeczypospolitej Polskiej z najgłębszym niepokojem o stan państwa stwierdza, że podczas stanu epidemii organy administracji rządowej łamią tę świętą zasadę demokracji.

Podczas stanu epidemii ograniczono szereg praw i wolności obywatelskich. Senat protestuje przeciw temu, że wprowadzone obostrzenia stosowane są przez niektóre organy administracji rządowej w sposób uznaniowy i nierówny. Nie do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawnym jest sytuacja, gdy organy inspekcji sanitarnej karzą – tylko na podstawie notatek policjantów – za nieprzestrzeganie reguł stanu epidemii obywateli mandatami nawet do 10 tysięcy złotych, tymczasem po ewidentnych przypadkach złamania przepisów epidemicznych przez polityków obozu rządzącego organy te nie interweniują.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej patrzy też z niepokojem na nierówne traktowanie w egzekwowaniu ograniczeń prawa do zgromadzeń publicznych. Policja z całą surowością, a nawet brutalnością, rozbijała w ostatnich tygodniach pokojowe manifestacje opozycyjne wobec rządu, zwłaszcza demonstracje „strajku przedsiębiorców”. Niektórych ich uczestników, w tym kandydata na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wywieziono wiele kilometrów od Warszawy.

Podczas manifestacji w dniu 16 maja policja naruszyła immunitet parlamentarny senatora, wpychając go siłą do radiowozu. Tymczasem zgromadzenia organizowane mimo zakazów przez polityków partii rządzącej były przez policję tolerowane, a nawet ochraniane. Senat stwierdza, że takie arbitralne postępowanie organów państwowych, zwłaszcza służb podległych Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministrowi Zdrowia, podważa zaufanie obywateli do państwa.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej podziela zdanie Rzecznika Praw Obywatelskich, że w czasie epidemii „bezpodstawne legitymowanie, zatrzymania prewencyjne, mandaty, nakładanie kar przez sanepid stały się formą represji”. Senat wyraża uznanie Rzecznikowi Praw Obywatelskich za wielokrotne wystąpienia do organów administracji rządowej z wnioskami o wyjaśnienia przypadków arbitralnego stosowania prawa podczas stanu epidemii. Niepokój budzi brak odpowiedzi wielu tych instytucji, w tym Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Senat Rzeczypospolitej Polskiej apeluje do Rady Ministrów i innych instytucji państwowych, by w stanie epidemii nie stosować prawa stronniczo, uprzywilejowując rządzących i ich zwolenników wobec reszty obywateli. Państwo, w którym rządzący mają więcej praw od obywateli, przestaje być państwem w pełni demokratycznym.

Bez kwarantanny po powrocie ojciec nie spotka się z dziećmi mieszkającymi w innym kraju. Interwencja Rzecznika

Data: 2020-06-03
  • Ojciec nie może się spotkać z córkami mieszkającymi w Słowacji – mimo orzeczonych sądownie kontaktów z nimi – bez 14-dniowej kwarantanny po powrocie do Polski
  • Wyjątki od tego obowiązku nie obejmują bowiem sytuacji transgranicznych kontaktów z dziećmi, orzeczonych przez sąd
  • Tymczasem słowackie prawo nie przewiduje kwarantanny wobec cudzoziemca w takiej sytuacji - ale powrót z dziećmi na wakacje do Polski wiązałby się już z kwarantanną

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do rządu o podjęcie działań legislacyjnych w celu rozwiązania problemu. Sytuacja wydaje się wyjątkowa i zasługuje na włączenie do katalogu wyjątków od obowiązku kwarantanny przy przekraczaniu polskiej granicy.

Do RPO poskarżył się obywatel, którego dwie córki mieszkają wraz z matką w Słowacji. Ma on orzeczone kontakty z dziećmi, w tym wakacyjny pobyt dzieci w Polsce. Zgodnie z wyrokiem sądu rodzinnego ma ustalone spotkania z dziećmi  w pierwszy i trzeci weekend miesiąca oraz inne wyznaczone terminy.

Od wybuchu epidemii koronawirusa i zamknięcia granic nie widział się on jednak ze swymi dziećmi. Nie może bowiem sobie pozwolić na ciągłe przebywanie na kwarantannie - a z tym wiązałyby się wizyty u dzieci w wyznaczonych terminach. Również wakacyjny pobyt dzieci u ojca wiązać się będzie z obowiązkiem spędzenia pierwszych dwóch tygodni w kwarantannie.

Z rozporządzenia Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. wynika, że wyjątki od obowiązku kwarantanny podczas powrotu do Polski nie obejmują sytuacji transgranicznych kontaktów z dziećmi (na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu lub ugody).

Niedawno zaś Główny Inspektorat Sanitarny Republiki Słowacji wydał zarządzenie, że zasad transgranicznej kwarantanny nie stosuje się w tym państwie m.in. wobec osób wjeżdżających w celu realizacji prawomocnego orzeczenia sądu w sprawie sprawowania naprzemiennej opieki nad dziećmi lub prawa do kontaktu z małoletnim dzieckiem.

Teoretycznie jest zatem możliwość, by obywatel udał się do Słowacji w celu kontaktu z dziećmi. Jednak już powrót z nimi do Polski (np. na wakacje w ojczyźnie ojca) wiąże się nadal z kwarantanną.

Podobnie wygląda sytuacja innego wnioskodawcy, którego córka na stałe mieszka w Szwecji. Epidemia spowodowała, że nie doszedł do skutku zaplanowany na kwiecień przylot córki do Polski. Ojciec musiał zaś zrezygnować z wyjazdu do Szwecji na koniec roku szkolnego i z przyjazdu z córką do Polski. Wiązałoby się to bowiem z 14-dniową kwarantanną dla córki, dla ojca i dla wszystkich domowników.

W związku  z tymi skargami Adam Bodnar zwrócił się do szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyka o podjęcie prac legislacyjnych. Problem dotyczy bowiem kwestii regulowanych w rozporządzeniu Rady Ministrów z 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Odpowiedź MZ: ten nakaz już nie istnieje

22 czerwca 2020 r. Ministerstwo Zdrowia odpisało, że 13 czerwca weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z 12 czerwca, zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Zniosło ono obowiązek kwarantanny dla przekraczających granicę z innymi państwami członkowskimi Unii Europejskiej.

Obowiązek został utrzymany tylko dla przekraczających granicę zewnętrzną. Taka regulacja została utrzymana w rozporządzeniu Rady Ministrów z 19 czerwca 2020 r.

IV.7021.157.2020

Koronawirus. Po błędzie władz kwarantanna obywatela wydłużona o trzy dni. Interwencja RPO

Data: 2020-06-03
  • Lubuski Urząd Wojewódzki wprowadził do systemu Ewidencji Wjazdów do Polski błędne dane o dacie przekroczenia przez obywatela granicy państwowej – w efekcie jego kwarantanna wydłużyła się o trzy dni
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się tą sprawą, bo doszło do naruszenia praw obywatela przez władze

Pan Maciej poskarżył się RPO, że Lubuski Urząd Wojewódzki wprowadził do systemu teleinformatycznego Ewidencja Wjazdów do Polski błędne dane dotyczące daty przekroczenia przez niego granicy państwowej .W efekcie okres kwarantanny, którą został objęty, uległ wydłużeniu o trzy dni.

Wrócił on do Polski 16 marca 2020 r. wobec czego 14-dniowa kwarantanna powinna upłynąć 30 marca. Tymczasem, według informacji EWP, miała ona zakończyć się 2 kwietnia.

O tych nieprawidłowościach pan Maciej poinformował Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną.  Z jej odpowiedzi wynika, że pracownicy sanepidu otrzymali zgodę na dokonywanie korekty danych wpisanych do Ewidencji Wjazdów do Polski. Warunkiem jest jednak  przesłanie do stacji dokumentów potwierdzających okoliczność, że okres kwarantanny został błędnie ustalony.

Dlatego RPO spytał szefową stacji, czy pan Maciej dostarczył dokumenty pozwalające na dokonanie korekty jego danych w EWP. Jeżeli nie doszło do usunięcia błędów  w tej ewidencji, RPO prosi o  informację, czy PSSE otrzymała zgłoszenie, że obywatel naruszył zakaz opuszczenia miejsca kwarantanny w okresie od 31 marca do 2 kwietnia 2020 r.

Już wcześniej RPO interweniował w sprawie błędnego oznaczenia czasu kwarantanny. W jednej z takich spraw dyrektor generalny Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp. Roman Sondej odpisał RPO, że zgodnie z  §  2 ust. 3 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii, Wojewoda Lubuski do 30 marca 2020 r. otrzymywał od Straży Granicznej papierową wersję karty lokalizacyjnej, która zawierała dane o osobie podlegającej kwarantannie. Następnie dane te były wprowadzane do systemu EWP.

- Rozbieżność dat kwarantanny, jaka miała miejsce w przypadku (….) powstała w wyniku procesu migracji danych w systemie EWP z wersji 1.0 do 2.0, której dokonał administrator systemu. Błąd ten został zauważony i jak zapewnili przedstawiciele administratora systemu niezwłocznie naprawiony, a błędne dane zostały skorygowane 29 marca ok. godziny 23 – głosi odpowiedź. Zostały o tym powiadomione urzędy wojewódzkie oraz przedstawiciele policji.

Wojewoda nie jest administratorem systemu, nie dokonywał modyfikacji błędu w datach, nie drukował, nie przesyłał i w żaden inny sposób nie przekazywał danych do jednostek policji. Policja i sanepid mają taki sam wgląd do systemu EWP, jak urzędy wojewódzkie. Lubuski Urząd Wojewódzki nie miał zatem wpływu na to, kiedy jednostka policji z woj. małopolskiego faktycznie wydrukowała informacje dotyczące przedmiotowej  kwarantanny - odpowiedział Roman Sondej.

V.7018.254.2020

"Odmrażanie" sądów. RPO pyta Ministra Sprawiedliwości o funkcjonowanie sądów - w tym o zdalne rozprawy

Data: 2020-06-03
  • Rozprawy odmiejscowione, posiedzenia niejawne, trudności techniczne w przeprowadzeniu rozpraw online, złagodzenie obowiązków stron - zwraca uwagę RPO w związku z "odmrażaniem" sądów
  • Epidemia postawiła sądownictwo wobec konieczności wdrożenia szybkiej i sprawnej informatyzacji. Nasuwa się jednak pytanie, czy sądy są gotowe na taka rewolucję
  • Nieprzemyślane działania i luki prawne mogą doprowadzić do naruszenia konstytucyjnego prawa obywateli do sądu i jawnego, sprawiedliwego procesu
  • Rzecznik przekazał ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze analizę niektórych rozwiązań prawnych dotyczących "odmrażania” sądów powszechnych

Do Rzecznika Praw Obywatelskich zwracają się obywatele z wątpliwościami dotyczącymi funkcjonowania sądów powszechnych w okresie epidemii oraz etapów ‘odmrażania’ ich działalności.

Przyjęte niedawno rozwiązania – przede wszystkim "odwieszenie" biegu terminów procesowych, a także rozszerzenie możliwości przeprowadzania tzw. rozpraw "odmiejscowionych" oraz procedowania i wyrokowania na posiedzeniach niejawnych – skłaniają Rzecznika do dalszych pytań o praktyczne aspekty dochodzenia przez obywateli praw przed sądem w obecnym czasie, w tym także dotyczących wykorzystywania nowoczesnych rozwiązań teleinformatycznych.

RPO zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości z wątpliwościami i postulatami prawnymi oraz prośbą o rozważenie wprowadzenia ich w życie.

Wątpliwości i postulaty RPO

Efektywne wdrożenie elektronicznego obiegu dokumentów i pism w sądach powszechnych

Wciąż nierozwiązana pozostaje kwestia braku możliwości doręczania i przyjmowania korespondencji sądowej – jak określa to Kodeks postępowania cywilnego – "za pośrednictwem systemu teleinformatycznego", mimo że stosowne przepisy obowiązują już od wielu lat. Rozwiązania takie zdają się lepiej funkcjonować w sądownictwie administracyjnym. W sądach powszechnych nadal obowiązuje w większości tradycyjny, papierowy obieg pism i dokumentów.

Rzecznik dostrzega, że Rada Ministrów podejmowała próby uelastycznienia systemu doręczeń (komunikacji elektronicznej) w projektach praktycznie każdej kolejnej tzw. „Tarczy antykryzysowej”, mającej przeciwdziałać skutkom COVID-19 Niestety żadna z tych prób nie zakończyła się powodzeniem. Ze zrozumiałych względów jest to szczególnie niekorzystne dla obywateli w obecnym okresie epidemii. Obywatele nadal doznają różnych ograniczeń w swobodnym przemieszczaniu się (z racji choćby objęcia kwarantanną), a godziny pracy Poczty Polskiej, mimo stopniowej normalizacji pozostają skrócone.

Pozostanie przy komunikacji tradycyjnej, wyłącznie papierowej, przyczynia się do pogłębienia obecnego stanu stagnacji w postępowaniach sądowych, utrudnia dostęp obywateli do wymiaru sprawiedliwości i z pewnością wpłynie negatywnie na pracę sądów zwłaszcza w sytuacji, gdy strony i pełnomocnicy zaczną kierować do sądów skumulowaną ilość korespondencji. A to wydaje się nieuniknione z racji "odwieszenia" biegu wszystkich terminów procesowych, jak również "odwieszenia" wstrzymanej wcześniej wysyłki pism sądowych. Mimo więc tego, że ani sytuacja epidemiczna w kraju, ani faktyczny dostęp do urzędów pocztowych nie poprawily się, strony postępowań muszą bronić swoich praw przed sądem w zwykłych terminach i na zwykłych zasadach, co wywołuje niepokój RPO.

Rzecznik poprosił ministra o informacje, czy obecnie prowadzone są prace nad systemem doręczeń przy wykorzystaniu technologii cyfrowych, a jeżeli tak – na jakim są etapie i w jakim okresie można oczekiwać faktycznego rozpoczęcia jego funkcjonowania.

Kwestia tzw. rozpraw „odmiejscowionych”

Czym są rozprawy „odmiejscowione”? Specustawa o zwalczaniu koronawirusa z 2 marca 2020 r. wprowadziła w okresie stanu zagrożenia epidemicznego oraz stanu epidemii, ale również w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich – przeprowadzanie tzw. rozpraw  "odmiejscowionych", tj. przy użyciu urządzeń umożliwiających bezpośredni przekaz na odległość, czyli wideokonferencji.

Taki sposób prowadzenia rozpraw miałby się stać zasadą. Rozprawa na żywo w sądzie jest możliwa wtedy, gdy nie wywoła to „nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w niej uczestniczących”. Jeżeli nie można zastosować ww. rozwiązań technicznych, a rozpoznanie sprawy przewodniczący uzna za konieczne, sprawa jest rozpoznawana na posiedzeniu niejawnym – chyba że strona, odpowiednio i z wyprzedzeniem pouczona, sprzeciwi się takiemu rozwiązaniu.

Rozwiązanie to niepokoi Rzecznika, ponieważ takie specjalne, wyjątkowe rozwiązania prawne, z zasady muszą być stosowane ostrożnie. Nowe rozwiązania – ze względu na ich ogólną formułę, zwroty niedookreślone i klauzule generalne – mogą wywoływać praktyczne trudności i nadmiernie ograniczać prawo do sądu. Całościową ich ocenę utrudnia też brak przepisów wykonawczych, dostosowanych do nowych rozwiązań.

RPO zwraca uwagę, że zapis o stosowaniu rozpraw „odmiejscowionych” jest bardzo ogólny. Może dochodzić do sytuacji, że w drodze relatywnie arbitralnego zarządzenia przewodniczącego, ograniczane jest konstytucyjne prawo obywatela do sprawiedliwego i jawnego rozpoznania sprawy (art. 45 ust. 1 i ust. 2 Konstytucji), w tym osobistego udziału w podejmowanych czynnościach procesowych, przede wszystkim – w postępowaniu dowodowym.

Takie rozwiązanie budzi też wątpliwości natury technicznej: Czy to na uczestniku postępowania ma ciążyć odpowiedzialność za właściwe zapewnienie prawidłowości transmisji danych, z zachowaniem powagi sądu i poszanowania praw uczestników postępowania? W niektórych sytuacjach wideorozprawa – w której strona miałaby uczestniczyć z dowolnego miejsca – nie będzie możliwa ze względu na okoliczności faktyczne: wspólne zamieszkiwanie skonfliktowanych stron (przymusowe chociażby w przypadkach kwarantanny), w sprawach na tle przemocy domowej, w sytuacji konfliktu współwłaścicieli na tle korzystania z nieruchomości, ale też np. w sprawach o odwołanie darowizny w sytuacji zarzutu znęcania się nad starszym darczyńcą, wspólnie zamieszkującym z obdarowanymi itd. W sposób oczywisty daje to też szerokie pole do nadużyć.

Co również istotne, kwestią, która w ogóle nie została uregulowana, jest zapewnienie bezpieczeństwa tak przekazywanych danych, zawierających dane osobowe, dane o życiu prywatnym i rodzinnym, bardzo często też dane wrażliwe.

Pełną argumentacje RPO odnośnie stosowania rozpraw "odmiejscowionych", a także innych poruszanych zagadnień) znajdą Państwo w tekście wystąpienia pod artykułem.

Wprowadzenie zasady niejawności procedowania i wyrokowania w sprawach cywilnych

RPO obawia się, że w związku z brakiem możliwości technicznych przeprowadzenia rozprawy online regułą może stać się – wbrew art. 45 ust. 1 Konstytucji – rozpoznawanie spraw cywilnych na posiedzeniach niejawnych, chyba że strony skutecznie i w krótkim terminie zdążą się temu sprzeciwić.

Co więcej, ponieważ na powyższych zasadach rozprawy "odmiejscowione"– a w konsekwencji i posiedzenia niejawne w miejsce jawnych rozpraw – można przeprowadzać również w okresie roku od ustania stanu nie tylko epidemii, ale nawet zagrożenia epidemicznego, w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich ograniczenie prawa do jawnego rozpoznania sprawy z zachowaniem zasad proceduralnej sprawiedliwości nie znajduje żadnego racjonalnego uzasadnienia, w szczególności w konstytucyjnej zasadzie proporcjonalności ograniczenia konstytucyjnych wolności i praw.

Przy braku jakiegokolwiek zagrożenia epidemicznego, ograniczenia jawności nie uzasadnia konieczność zapewnienia ochrony ludzkiego życia i zdrowia czy bezpieczeństwa publicznego. W tej zatem części, zdaniem Rzecznika, przepis ten wymaga pilnej zmiany.

Dostosowanie procedur do nowej rzeczywistości

Ostatnią kwestią zasygnalizowaną przez RPO jest rozważenie potrzeby rewizji niektórych przepisów postępowania cywilnego pod kątem złagodzenia pewnych wymogów nakładanych na strony, przynajmniej w okresie ograniczonej dostępności sądów ze względu na stan epidemii. Niektóre z rozwiązań wprowadzonych ubiegłoroczną obszerną nowelizacją k.p.c. mają charakter dyscyplinujący strony, wymagają więc ich szybkiej reakcji, nierzadko też osobistego udziału.

Chodzi np. o obligatoryjną odpowiedź na pozew w terminie nie krótszym niż dwa tygodnie.

- Zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o ustosunkowanie się do podniesionych kwestii, w szczególności co do możliwych do podjęcia działań legislacyjnych ułatwiających, w obecnym czasie, obywatelom dochodzenie ich praw przed sądami powszechnymi - napisał Adam Bodnar do ministra Zbigniewa Ziobry.

IV.510.21.2020

Kampania wyborcza. KRRiT informuje RPO o skargach na materiały TVP

Data: 2020-06-03
  • 15 skarg na sposób prezentowania kampanii wyborczej w mediach publicznych wpłynęło dotychczas do KRRiT – informuje jej przewodniczący Witold Kołodziejski
  • Kilka skarg już rozstrzygnięto. Przewodniczący KRRiT uznał np., że treści z internetu TVP Info nie można traktować równoważnie z informacjami z programu informacyjnego stacji

3 maja 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich poprosił o informację nt. skarg na sposób prezentowania kampanii wyborczej w mediach publicznych. Witold Kołodziejski odpisał, że od początku kampanii, tj. od 5 lutego 2020 r. czyli od dnia ogłoszenia terminu wyborów, do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wpłynęło15 tego rodzaju wystąpień. 

Skargi przedstawicieli ugrupowań politycznych oraz osób piastujących funkcje publiczne w sprawie sposobu prezentowania kandydatów na urząd Prezydenta RP:

  • Skarga posła Krzysztofa Gawkowskiego, Przewodniczącego Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy, dotycząca programu TVP Info, 14 lutego 2020 r. Postępowanie w toku.
  • Skarga Grzegorza Wójtowicza, Pełnomocnika Wyborczego Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta RP Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, w sprawie „Wiadomości" (TVP1,15 lutego 2020 r.). Postępowanie w toku.
  • Skarga posła Krzysztofa Mieszkowskiego (Koalicja Obywatelska) dotycząca audycji „Wiadomości" (TVP1, 19 marca 2020 r.). Postępowanie w toku.
  • Skarga Juliusza Brauna, członka Rady Mediów Narodowych, w sprawie trzech wydań „Wiadomości" (TVP1, 13, 19 oraz 20 marca 2020 r.). Postępowanie w toku.
  • Skarga Juliusza Brauna w sprawie debaty kandydatów przeprowadzonej w programie TVP Info, 6 maja 2020 r. Postępowanie w toku.

Ponadto wpłynęła skarga poseł Agnieszki Pomaskiej (Koalicja Obywatelska) w sprawie sposobu informowania w „Wiadomościach" (TVP1, 19-26 kwietnia 2020 r.) o sposobie prowadzenia prac legislacyjnych w Senacie, dotyczących możliwości zorganizowania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich. Postępowanie w toku.

Skargi indywidualne dotyczące sposobu prezentowania kandydatów na urząd Prezydenta RP oraz sposobu informowania o przebiegu kampanii wyborczej:

  • Skarga dotycząca treści pasków informacyjnych w programie TVP Info, 6 lutego 2020 r. Postępowanie zostało zakończone. KRRiT nie stwierdziła naruszenia przepisów ustawy o radiofonii i telewizji.
  • Skarga zawierająca zarzut braku informacji na temat konwencji wyborczej Roberta Biedronia w programie TVP Info, 15 lutego 2020 r. Nadawca poinformował, że informacje te były publikowane na portalu internetowym www.tvp.info. Postępowanie zostało zakończone. Przewodniczący KRRiT stwierdził, że treści publikowane w Internecie nie mogą być traktowane równoważnie z informacjami zamieszczanymi w telewizyjnym programie informacyjnym TVP Info.
  • Skarga dotycząca sposobu informowania na temat programu wyborczego Małgorzaty Kidawy Błońskiej w „Wiadomościach" (TVP1, 20 lutego 2020 r.). Postępowanie zostało zakończone. KRRiT nie stwierdziła naruszenia przepisów ustawy o radiofonii i telewizji.
  • Skarga dotycząca sposobu relacjonowania konwencji wyborczych kandydatów w programie TVP Info, 29 lutego 2020 r. Postępowanie zostało zakończone. KRRiT nie stwierdziła naruszenia przepisów ustawy o radiofonii i telewizji.
  • Skarga dotycząca sposobu prezentowania Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w programie TVP Info, 29 marca 2020 r. Postępowanie w toku.
  • Dwie skargi dotyczące sposobu informowania o kandydatach w audycji „Wiadomości" (TVP1, 20 kwietnia 2020 r.). Postępowanie w toku.
  • Skarga dotycząca sposobu prezentowania Władysława Kosiniaka-Kamysza w programie TVP Info, 25 kwietnia 2020 r. Postępowanie w toku.
  • Skarga dotycząca sposobu prowadzenia debaty kandydatów na Prezydenta RP (TVP1 i TVP Info, 6 maja 2020 r.). Postępowanie w toku.

VII.564.58.2020

Koronawirus i wybory. Prokuratura Krajowa o sprawie dyscyplinarnej prok. Ewy Wrzosek

Data: 2020-06-03
  • Prok. Ewa Wrzosek wszczęła śledztwo ws. zagrożenia, jakim miały być wybory prezydenckie, mimo że nie było danych uzasadniających podejrzenie takiego przestępstwa
  • Ponadto miała ona uchybić godności urzędu, bo bez odpowiedniego upoważnienia przekazywała mediom informacje o sprawie
  • A sposobem przekazu i wyrażanymi komentarzami godziła w autorytet prokuratury, podając publicznie w wątpliwość apolityczność i niezależność prokuratorów
  • Tak Prokuratura Krajowa odpowiedziała RPO, co uzasadnia dyscyplinarkę pani prokurator

Prok. Ewa Wrzosek 23 kwietnia 2020 r. wszczęła śledztwo po zawiadomieniu o możliwości przestępstwa sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach przez wybory prezydenckie w czasie epidemii koronawirusa.

Jeszcze tego samego dnia inny prokurator podjał decyzję o umorzeniu tego śledztwa - wobec stwierdzenia, że czynu nie popełniono, gdyż ostateczny termin wyborów jest nieznany i jest jeszcze przedmiotem prac legislacyjnych parlamentu. Wobec prokuratorki wszczęto zaś postępowanie dyscyplianrne

Stanowisko RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec prok. Ewy Wrzosek. Wskazał, że zarówno rząd, jak i marszałkini Sejmu, zdawali sobie sprawę z tego zagrożenia, a mimo to wybory przygotowywano. Nie tylko prokurator, ale też każdy rozsądny człowiek poszukiwałby wyjaśnienia tej rozbieżności. Nie ulega bowiem wątpliwości, że w związku z przygotowaniami do wyborów zagrożenie dla zdrowia i życia obywateli na wielką skalę było realne.

Wyjątkowo zaś krótki sposób procedowania pozwala przypuszczać, że nie dokonano praktycznie żadnych czynności koniecznych do wyjaśnienia sprawy.

Dlatego Rzecznik poprosił prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego o wyjaśnienia co do zasadności wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, wraz z rzetelnym i wyczerpującym uzasadnieniem prawnym tej decyzji.

Odpowiedź Prokuratury Krajowej

Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego dla warszawskiego okręgu regionalnego postanowieniem z 27 kwietnia 2020 roku, działając na podstawie art. 153 § 3 i art. 154 § 1 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 roku - Prawo o prokuraturze (Dz.U.2019.740 j.t. z późn. zm.), pod sygnaturą sprawy, RP IV RD 42.2020, wszczął postępowanie w sprawie dopuszczenia się przez prokuratora Ewę Wrzosek deliktu dyscyplinarnego mającego postać oczywistej i rażącej obrazy przepisów art. 303 i 17 § 1 pkt 1 k.p.k., polegającej na tym, że pozostając referentem sprawy PR 3 Ds. 589.2020 wszczęła 23 kwietnia 2020 roku śledztwo o czyn z art. 165 § 1 pkt 1 kk, podczas, gdy brak było danych uzasadniających podejrzenie popełnienie przestępstwa, oraz postać uchybienia godności urzędu polegającego na tym, że od 24 kwietnia 2020 roku nie mając do tego upoważnienia, o którym mowa w art. 12 § 2 ustawy - Prawo o prokuraturze, przekazywała mediom informacje dotyczące działań i decyzji podejmowanych w sprawie PR 3 Ds. 589.2020 Prokuratury Rejonowej Warszawa - Mokotów w Warszawie, a nadto sposobem przekazu i wyrażanymi komentarzami godziła w autorytet prokuratury, poddając publicznie w wątpliwość apolityczność i niezależność prokuratorów, tj. w sprawie czynów z art. 137 § 1 ustawy - Prawo o prokuraturze.

Kompetencja Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego dla warszawskiego okręgu regionalnego do podjęcia takiej decyzji wynika z przepisu art. 153 § 1 i 3 ustawy - Prawo o prokuraturze.

Podstawą wydania postanowienia o wszczęciu postępowania wyjaśniającego jest natomiast przepis art. 154 § 1 tej ustawy, który wskazuje, że decyzja ta ma obligatoryjny charakter w przypadku, tak jak w przedmiotowej sprawie, złożenia żądania wszczęcia postępowania przez któregokolwiek z przełożonych dyscyplinarnych, wymienionych w art. 144 ustawy - Prawo o prokuraturze – odpisała RPO zastępczyni Prokuratora Krajowego Anna Gałuszka-Górska.

VII.519.3.2020

Koronawirus. Widzenia osadzonych z bliskimi wstrzymane. RPO: mogą je zastąpić komunikatory typu Skype

Data: 2020-06-02
  • Z powodu wstrzymania widzeń wobec stanu epidemii osoby pozbawione wolności mają ograniczone możliwości podtrzymywania więzi rodzinnych
  • Zdaniem RPO powinni mieć oni prawo realizacji przysługującego im widzenia za pośrednictwem komunikatora Skype lub innej technologii wideo
  • A taki sposób kontaktu wydaje się bezpieczniejszy niż rozmowa telefoniczna, bo funkcjonariusz Służby Więziennej ma większą kontrolę nad sytuacją

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynął postulat adwokata skierowany do Ministerstwa Sprawiedliwości. Chodzi o sytuację osób tymczasowo aresztowanych, które z uwagi na wstrzymanie realizacji widzeń w jednostkach penitencjarnych - z powodu konieczności zapobiegania szerzeniu się epidemii COVID-19 - mają ograniczone możliwości podtrzymywania więzi rodzinnych.

Propozycja adwokata zakłada, że w przypadku podjęcia przez dyrektora jednostki penitencjarnej decyzji o ograniczeniu lub zakazie widzeń osób pozbawionych wolności z członkami ich rodzin, osoby tymczasowo aresztowane, po uzyskaniu zgody, miałyby możliwość realizacji prawa do kontaktu z rodziną i innymi bliskimi za pośrednictwem systemów łączności internetowej tj. komunikatora Skype.

W sprawie negatywne stanowisko zajął Departament Legislacyjny Prawa Karnego MS. Wskazano, że umożliwienie aresztowanym korzystania z systemów łączności stoi w sprzeczności z celem wykonywania aresztu, jakim jest zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania karnego. Podkreślono, że obecny stan epidemii nie pozwala ocenić, na jaki czas byłoby możliwe wprowadzenie proponowanych rozwiązań. Dodano, że wiązałoby się to m.in. z koniecznością dodatkowych kosztów SW związanych z wyposażeniem w odpowiednie urządzenia.

RPO przedstawia jednak Ministrowi Sprawiedliwości argumenty przemawiające za całościowym przeanalizowaniem korzystania przez osoby skazane i aresztowane z komunikatora internetowego - w ramach realizacji prawa do utrzymywania kontaktu z rodziną za pomocą widzeń.

Obecnie, w zależności od typu zakładu karnego, skazani mogą korzystać ze Skype od jednego do kilku razy w miesiącu, przez czas od 10 minut do godziny. A SW dostrzega okoliczności, w których realizacja spotkania skazanego z bliskimi za pośrednictwem komunikatora internetowego jest niezbędna, by mógł on utrzymać relacje z członkami rodziny.

Jedną z nich jest odbywanie kary w zakładzie znajdującym się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania rodziny – co prowadzi do ograniczenia kontaktów rodzinnych. Znaczenie ma też fakt, że osoby odwiedzające to również osoby w podeszłym wieku, osoby z niepełnosprawnościami bądź matki z małymi dziećmi, dla których dalsza podróż  wiąże się z dużymi trudnościami.

Niekiedy rodzina osoby będącej w izolacji więziennej na stałe zamieszkuje poza granicami Polski. Odwiedziny w takim przypadku, dwa albo trzy razy w miesiącu, zgodnie z przysługującym skazanemu prawem, wiążą się nie tylko ze znacznymi kosztami podróży i zakwaterowania, ale ich realizacja jest właściwie nie do pogodzenia z organizacją codziennego życia.

Inną kwestią jest sytuacja małżonków lub konkubentów, jednocześnie odbywających karę pozbawienia wolności. Dziś przepisy nie przewidują widzeń osób przebywających w odrębnych zakładach karnych. Małżonkowie mają wprawdzie możliwość kontaktu telefonicznego, po zgodzie dyrektora jednostki, jednakże co do zasady nie mogą realizować swojego prawa do korzystania z aparatu telefonicznego na zasadach określonych w porządku wewnętrznym.

Ograniczone możliwości kontaktu dostrzegalne są również, gdy dzieci osoby pozbawionej wolności przebywają w domu dziecka bądź placówce opiekuńczo-wychowawczej.

We wszystkich tych przypadkach, komunikacja za pośrednictwem Skype byłaby dogodnym rozwiązaniem. Stanowiłoby namiastkę bliskości, jakiej mogliby doświadczyć w trakcie bezpośredniego widzenia. A serdeczne relacje osadzonych z rodziną są kluczowe w procesie wykonywania kary pozbawienia wolności. Władze więzienne winny zatem pomagać osadzonemu w utrzymywaniu tych więzi.

Dlatego, ze względu na to, że prawo realizacji widzeń z rodziną i osobami bliskimi mieści się w zakresie określonego w art. 47 Konstytucji prawa do ochrony prawnej życia prywatnego i rodzinnego, RPO za zasadne uznaje wprowadzenie unormowań na poziomie ustawy, które zagwarantują skazanym realizację przysługującego im widzenia regulaminowego za pośrednictwem komunikatora Skype lub innej technologii video.

Większe obostrzenia co do kontaktu ze światem zewnętrznym obowiązują w stosunku do osób tymczasowo aresztowanych. Zgodę na widzenie lub na kontakt telefoniczny wydaje organ, do którego dyspozycji pozostaje. Aresztowani bardzo często nie otrzymują jednak zgody na korzystanie z aparatu telefonicznego, a w przypadku obcokrajowców - z uwagi na ograniczone możliwości kontroli rozmów - właściwie jest to regułą.

Pożądane jest zatem stworzenie tymczasowo aresztowanym możliwości utrzymywania kontaktu z bliskimi za pomocą wideokonferencji. Spełniałoby to warunki określone w art. 217 § 2 k.k.w., zgodnie z którym widzenia odbywają się pod nadzorem funkcjonariusza Służby Więziennej. 

Ponadto widzenie za pośrednictwem wideokonferencji wydaje się bezpieczniejse niż prowadzenie rozmów telefonicznych. Funkcjonariusz SW ma bowiem wtedy większą kontrolę nad zachowaniem aresztowanego i  możliwość natychmiastowej reakcji.

Posłuży to także do zwiększenia bezpieczeństwa jednostki penitencjarnej. SW od lat podejmuje działania w celu zapobieżenia przenikaniu przedmiotów niedozwolonych i substancji niebezpiecznych do zakładów karnych. Wzrost liczby widzeń realizowanych w formie, która nie wymaga wejścia osoby odwiedzającej na teren więzienia, przyczyniłby się do zmniejszenia liczby takich prób. 

W przypadku wprowadzenia takiego rozwiązania, osadzony mógłby wybrać, czy przysługujące mu widzenie zrealizuje w formie bezpośredniej, czy też za pośrednictwem komunikatora internetowego. A jednostki penitencjarne są dostosowane do tej formy komunikacji i realizują ją w przypadku osób skazanych. W związku ze wstrzymaniem widzeń wobec zagrożenia epidemicznego, zwiększono bowiem dostępność kontaktu skazanych z rodziną za pośrednictwem komunikatora Skype.  

Adam Bodnar zwrócił się do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry o podjęcie inicjatywy legislacyjnej - tak by Kodeks karny wykonawczy dawał prawo skazanym i tymczasowo aresztowanym do realizacji widzenia z bliskimi za pośrednictwem komunikatorów zapewniających przekaz obrazu i dźwięku.

 IX.517.665.2020

RPO pyta MSWiA o koszty druku kart wyborczych w wyborach, których nie było

Data: 2020-06-02
  • Ile pieniędzy publicznych wydano na druk kart wyborczych w zaplanowanych na 10 maja 2020 r. wyborach prezydenckich w trybie korespondencyjnym, które się nie odbyły – pyta RPO szefa MSWiA
  • 11 maja Rzecznik zwrócił się o taką informację do premiera
  • Uzyskał odpowiedź, że za podpisywanie umów o druk i konfekcjonowanie kart odpowiadali ministrowie Jacek Sasin i Mariusz Kamiński

Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśla, że z uwagi na fakt, iż wybory 10 maja nie zostały przeprowadzone, konieczne jest zapewnienie opinii publicznej możliwości oceny gospodarności poniesionych dotychczas wydatków ze środków publicznych. Do Rzecznika trafiają wnioski obywateli w tej sprawie.

Chodzi o koszty wydrukowania odpowiedniej liczby kart do głosowania, instrukcji głosowania korespondencyjnego oraz oświadczeń o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania.

Takiej  informacji publicznej nie mogli uzyskać ani dziennikarze, ani parlamentarzyści.  Nie informowały o tym Poczta Polska czy Ministerstwo Aktywów Państwowych.

Jak odpisał RPO szef kancelarii premiera Michał Dworczyk, Prezes Rady Ministrów wydał decyzje polecające Poczcie Polskiej S.A. oraz Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A. realizację działań w zakresie przeciwdziałania C0V1D-19 na podstawie art. 11 ust. 2, w związku z art. 11 ust. 2a, ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem C0VID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz w związku z art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego.

Wydane decyzje miały na celu zapobieżenie rozprzestrzenianiu się wirusa SARS-CoV-2 w wyniku gromadzenia się ludzi w dużych grupach w następstwie realizacji przez nich czynnego prawa do głosowania w wyborach prezydenckich w formie wizyty w lokalu wyborczym. Prezes Rady Ministrów nie wydawał innych decyzji w sprawie.

- Premier polecił Poczcie Polskiej realizację działań zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym a PWPW – wydrukowanie kart i instrukcji głosowania. Każdorazowo premier wyznaczał ministrów - Aktywów Państwowych oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji - jako odpowiedzialnych za zawarcie umów ze spółkami. Finansowanie realizacji poleceń miało nastąpić z części budżetowych, których dysponentami są odpowiednio ci ministrowie, zgodnie z zawartymi umowami – informował Michał Dworczyk.

Teraz RPO wystąpił zatem o te informacje do MSWiA.  

VII.6060.26.2020

Koronawirus. Pracownicy na Śląsku muszą dostarczać zaświadczenia, że ich bliscy-górnicy nie mają wirusa. Interwencja Rzecznika

Data: 2020-06-02
  • Według mediów niektórzy pracodawcy ze Śląska odmawiają dopuszczania pracowników do pracy wyłącznie z tego powodu, że są członkami rodziny górników
  • Warunkiem powrotu do pracy jest przedłożenie zaświadczenia, że ich bliscy pracujący w kopalniach przeszli test, a wynik na SARS-CoV-2 jest negatywny
  • Niektórzy pracodawcy traktują okres nieświadczenia pracy do czasu przedłożenia zaświadczenia jako nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy
  • Rzecznik Praw Obywatelskich, który ma poważne wątpliwości wobec takich praktyk, pyta o nie Państwową Inspekcję Pracy

Z informacji „Gazety Wyborczej” z 28 maja 2020 r. wynika, że częste są przypadki niedopuszczania pracowników do pracy do czasu przedłożenia zaświadczenia, że ich bliscy pracujący w kopalniach przeszli test, a wynik na SARS-CoV-2 jest negatywny. Sytuacja taka miała miejsce m.in. w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej. Podobne przypadki zdarzają się również w innych zakładach pracy.

Polecenie powstrzymania się od pracy nie dotyczy wyłącznie osób, których członek rodziny miał wynik pozytywny i w związku z tym zachodzą przesłanki do objęcia go kwarantanną. Chodzi także o osoby, których wynik pierwszego badania był negatywny. A niektórzy pracodawcy traktują okres nieświadczenia pracy do czasu przedłożenia zaświadczenia jako nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy. 

Rzecznik ma wątpliwości:

  • czy pracodawca ma podstawy prawne do pozyskiwania od pracownika informacji o stanie zdrowia członków rodziny,
  • czy podstawę do wydania pracownikowi polecenia powstrzymania się od pracy może stanowić okoliczność, że członek rodziny tego pracownika jest zatrudniony w zakładzie pracy, w  którym stwierdzono zarażenie grupy pracowników SARS-CoV-2,
  • czy pracodawca – bez decyzji Inspektora Sanitarnego – może nałożyć na pracownika obowiązek poddania się testom na SARS-CoV-2 jako warunek dopuszczenia do pracy.

Ponadto wyjaśnienia wymaga kwestia – ujawniona w związku z przesiewowym testowaniem pracowników kopalń w związku ze znaczną liczbą zakażeń SARS-Cov-2 - wynagradzania pracowników za czas między skierowaniem na test, a otrzymaniem wyniku, czy też potwierdzeniem wyniku negatywnego i powrotem do pracy.

Jeżeli bowiem Inspektor Sanitarny nie wyda decyzji o skierowaniu na kwarantannę, brak jest podstaw do wypłacania przez zakład pracy wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy lub zasiłku chorobowego.

O ile w przypadku pracowników kopalń kwestie wynagrodzenia w tym okresie mogą zostać uregulowane za pomocą porozumień zbiorowych, to w przypadku osób bliskich górników pracodawcy - obawiając się przeniesienia wirusa i podejmując decyzję o odsunięciu pracownika od pracy - traktują taką nieobecność jako nieusprawiedliwioną oraz wstrzymują się z wypłatą wynagrodzenia. 

Pełnomocniczka RPO w Katowicach prof. Aleksandra Wentkowska wystąpiła do Państwowej Inspekcji Pracy o stanowisko w tej sprawie.

BPK.7044.2.2020

Odc. 40 – Kary z sanepidu, brak pensji, jak się rozlicza pracę zdalną - odpowiedzi na pytania zgłaszane na Infolinię RPO

Data: 2020-06-02

Eksperci BRPO odpowiadają na pytania pod bezpłatnym telefonem 800 676 676. Podejmują też interwencje i wyjaśniają sytuacje sporne i wątpliwe. O tym można przeczytać tu: INTERWENCJE RPO W SPRAWIE KORONAWIRUSA

Rodzina w trakcie zakazu opuszczania miejsca zamieszkania ( kwiecień 2020 r.) wyszła z dziećmi  na spacer, odpoczywali na łące. Policja nałożyła na nich mandat. Małżeństwo nie  przyjęło mandatu. Policja poinformowała, że wniosek  trafi do sądu. Dzisiaj