Zawartość
Liczba całkowita wyników: 19

Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC)

Data początkowa
np.: 09/2020
Data końcowa
np.: 09/2020
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

RPO wspiera maturzystów z Ostrowca Św. przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka

Data: 2018-08-20
  • Maturzyści z Ostrowca Świętokrzyskiego, których wyniki egzaminów dojrzałości unieważniono w 2011 r., złożyli skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
  • Wcześniej przegrali oni sprawy przed sądami administracyjnymi, a ich skarg nie uwzględnił Trybunał Konstytucyjny
  • W opinii dla ETPC Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał na możliwe naruszenie praw skarżących - prawa do sądu, do poszanowania życia prywatnego oraz do nauki

Rzecznik Praw Obywatelskich złożył za zgodą ETPC opinię amicus curiae (tzw. przyjaciela sądu) w sprawie Sypioła i 17 innych przeciwko Polsce (skarga nr 783/16 i 17 innych).

Chodzi o zdarzenia z maja 2011 r., kiedy Okręgowa Komisja Egzaminacyjna, ze względu na niesamodzielność unieważniła wyniki pisemnej matury z chemii ponad 50 absolwentom dwóch szkół w Ostrowcu Świętokrzyskim. Dostali tylko ogólną informację, bez wskazania, do których zadań były zastrzeżenia. Część absolwentów wezwała Dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej do uchylenia decyzji i merytorycznego sprawdzenia prac. Dyrektor odmówił wskazując, że unieważnienia nastąpiło zgodnie z przepisami oraz wewnętrznymi regulacjami Komisji. Decyzję tę zatwierdziła Centralna Komisja Egzaminacyjna.

Maturzyści odwołali się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. WSA odrzucił skargi, wskazując, że unieważnianie pisemnej matury nie jest czynnością z zakresu administracji publicznej. Unieważnienie, w ocenie sądu, jest skutkiem stwierdzenia przez właściwy organ stanu faktycznego - niesamodzielności przy rozwiązywaniu zadań egzaminacyjnych. Sąd powołał się na art. 9c ust. 2a ustawy o systemie oświaty, zgodnie z którym wyniki egzaminu są ostateczne i nie służy na nie skarga do sądu administracyjnego. Pogląd ten potwierdził NSA.  

Maturzyści wnieśli więc skargi konstytucyjne do Trybunału Konstytucyjnego. W wyroku z  22 czerwca 2015 r. (sygn. SK 29/13) Trybunał w pełnym składzie uznał, że brak możliwości zaskarżenia do sądu administracyjnego unieważnienia egzaminu maturalnego z powodu niesamodzielnego rozwiązywania zadań jest zgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP (prawo do sądu). W pozostałym TK postepowanie umorzył.

Po tym maturzyści złożyli skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Zarzucili w nich, że brak sądowej kontroli decyzji unieważnienia matur narusza art. 2 Protokołu Nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz art. 8 Konwencji (prawo do nauki), art. 2 Protokołu Nr 1 do Konwencji oraz art. 8 Konwencji w związku z art. 13 Konwencji (prawo do nauki oraz poszanowania życia prywatnego), a także art. 6 ust. 1 Konwencji (prawo do sądu).

Po zapoznaniu się ze skargami maturzystów Rzecznik Praw Obywatelskich złożył, za zgodą ETPC, opinię amicus curiae (opinię taką składa podmiot, który nie jest stroną postępowania, ale z własnej inicjatywy przedstawia swe stanowisko).

W opinii z 26 czerwca 2018 r. Rzecznik zwrócił przede wszystkim uwagę na fakt, iż do RPO stale kierowane są liczne wnioski z wątpliwościami związanymi z organizacją, przeprowadzaniem czy ocenianiem matur. Rzecznik wskazał też na swe liczne wystąpienia do władz z propozycjami podjęcia działań legislacyjnych. Według RPO mogą one świadczyć o tym, że ustawodawstwo polskie w tej kwestii jest niedoskonałe i wymaga stałej analizy oraz wprowadzenia jeszcze wielu gwarancji dla zdających egzaminy maturalne.

Rzecznik poinformował ETPC, że stoi na stanowisku, iż wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie zapewnił skarżącym skutecznej ochrony ich praw i wolności wynikających z Konstytucji RP i Konwencji.

RPO przedstawił ETPC wątpliwości co do możliwego naruszenia praw chronionych Konwencją tj.: art. 6 ust. 1 (prawo do sądu), art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego), a także ewentualną możliwość naruszenia praw skarżących gwarantowanych przez art. 2 Protokołu Nr 1 do Konwencji (prawo do nauki).

Ponadto RPO zwrócił uwagę, że Najwyższa Izba Kontroli w wystąpieniu pokontrolnym do Dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w 2011 r. potwierdziła nieprawidłowości w przebiegu procedury unieważnienia egzaminów maturalnych.

Wskazał także, że nowelizacja z 20 lutego 2015 r. ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw stanowiła m.in. próbę rozwiązania problemów zdających co do procedury unieważniania egzaminów maturalnych. Rzecznik z satysfakcją przyjął, iż dane statystyczne Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wskazują na skuteczność funkcjonowania tych regulacji. Wyraźnie maleje bowiem liczba absolwentów, którym unieważniono egzamin maturalny.

VII.7031.3.2018

 

Spotkanie szkoleniowe dla tłumaczy zaangażowanych w projekt tłumaczenia orzeczeń ETPCz

Data: 2018-04-18

W Biurze RPO odbyło się spotkanie szkoleniowe dla tłumaczy zaangażowanych w projekt tłumaczenia orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 

Z tłumaczeń będą mogli korzystać obywatele, sędziowie wydając orzeczenia w konkretnych sprawach, adwokaci i radcowie przygotowując pisma procesowe czy naukowcy analizujący przestrzeganie europejskich standardów w Polsce.

Fachowe tłumaczenie jest potrzebne, ponieważ ETPCz posługuje się bardzo specyficznym  prawniczym językiem (prawniczą odmianą angielskiego), więc zdarza się, że nawet prawnicy dobrze znające język angielski nie potrafią zastosować orzeczenia w praktyce.

27 marca w siedzibie RPO porozumienie w tej sprawie podpisali: rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, przedstawiciele Naczelnej Rady Adwokackiej,Krajowej Izby Radców Prawnych, Instytutu Nauk Prawnych PAN oraz siedmiu kancelarii prawnych.

W dniu 3 kwietnia 2018 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Danilczuk przeciwko Cyprowi (skarga nr 21318/12).

Data: 2018-04-18

Stan faktyczny

Pan Danilczuk, obywatel Polski, poskarżył się na nieodpowiednie warunki osadzenia w cypryjskim zakładzie karnym w Nikozji. Skarżący był skazany za kilka przestępstw: rozbój, kradzież, przestępstwa drogowe oraz nielegalny pobyt, za co otrzymał kary od 6 miesięcy do 2 lat pozbawienia wolności. Przebywał w cypryjskich zakładach karnych od września 2010 r. do maja 2012 na trzech różnych blokach. Skarżył się na warunki osadzenia, brak odpowiedniego oświetlenia, zimne cele oraz warunki sanitarne (brak toalety w celi, co po jej zamknięciu zmuszało go do sikania do butelki czy też wypróżniania się do plastikowej torebki na śmieci).

 

Stanowisko Trybunału

Trybunał, rozstrzygając niniejszą sprawę, oparł się na raportach Komitetu Prewencji Tortur oraz cypryjskiego Rzecznika Praw Obywatelskich w zakresie przeludnienia. Stwierdzały one okresowe przeludnienia w celach poniżej 3 m2 na więźnia, a nawet 1,8 m2 na osobę przez nawet 1,5 miesiąca. Nadto, jak wynika z raportów osadzeni nie mieli w nocy dostępu do toalety, z uwagi na to, że cele były zamykane na noc, a nie były wyposażone w toalety. Mając na uwadze powyższe Trybunał stwierdził, że warunki osadzenia skarżącego naraziły go na trudności przekraczające nieunikniony stopień cierpienia nieodłącznie związany z osadzeniem i w ten sposób stanowiły poniżające traktowanie w rozumieniu art. 3 Konwencji.

 

Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Kwestia zapewnienia odpowiedniej powierzchni w celi mieszkalnej przypadającej na skazanego jest również jednym z najważniejszych problemów dotyczących warunków bytowych panujących w polskich jednostkach penitencjarnych. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami Kodeksu Karnego Wykonawczego (art. 110 § 2) powierzchnia w celi mieszkalnej, przypadająca na skazanego, wynosi nie mniej niż 3 m2.

Natomiast zgodnie z wypracowanymi standardami Europejskiego Komitetu do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) przedstawionymi w opracowaniu Living space per prisoner in prison establishments, minimalny standard normy powierzchniowej jaki państwo powinno zapewnić osobom pozbawionym wolności w zakresie warunków socjalnych uwięzienia wynosi 4 m2. Należy mieć to na względzie, gdyż Europejski Trybunał Praw Człowieka w swoim orzecznictwie powołuje się na standardy wypracowane przez CPT.

Wskazać również należy, że ETPC w sprawie MURŠIĆ v. CROATIA wskazał, iż ocena przez Trybunał, czy doszło do naruszenia art. 3 Konwencji, nie może być ograniczona do wyliczenia liczby metrów kwadratowych przypadających na osadzonego. Takie podejście ignorowałoby fakt, że w praktyce tylko całościowe podejście do konkretnych warunków pozbawienia wolności może zapewnić dokładny obraz rzeczywistej sytuacji więźniów. Gdy przestrzeń osobista na osadzonego wynosiła poniżej 3 m2 powierzchni podłogowej w wieloosobowych miejscach zakwaterowania w więzieniach, brak osobistej przestrzeni jest traktowany jako tak dotkliwy, że pojawia się silne domniemane naruszenia art. 3. Domniemanie te może być obalone co do zasady jedynie, jeśli wystąpiłyby łącznie następujące czynniki: okresy ograniczenia wymaganej minimalnej przestrzeni osobistej 3 m2 były krótkie, okazjonalne i nieznaczne, ograniczeniom takim towarzyszyła wystarczająca swoboda poruszania się i adekwatne zajęcia poza celą, skarżący umieszczony był w placówce penitencjarnej o ogólnym odpowiednim standardzie i nie zachodziły dodatkowe czynniki pogarszające warunki jego pozbawienia wolności

Ponadto, w sprawozdaniu z wizyty w 2004 r. CPT  wskazał na przeludnienie w więzieniach w Nikozji. CPT podkreśliło również, że zobowiązanie więźnia do załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych do wiadra lub innych pojemników w zamkniętej przestrzeni wykorzystywanej jako wspólna przestrzeń mieszkalna, jest poniżające, zarówno dla danego więźnia, jak i dla wszystkich innych osób znajdujących się w celi. Natomiast w trakcie wizyty w 2014 r. CPT ponowie stwierdziło przeludnienie więzienia oraz zaleciło podjęcie kroków w celu zapewnienia istnienia systemu za pomocą którego, więźniowie potrzebujący dostępu do urządzeń sanitarnych będą mogli z nich skorzystać w odpowiednim czasie.

Reasumując omawiany wyrok, nie ma wątpliwości, że ogólne warunki osadzenia nie mogły w sposób oczywisty zrekompensować skarżącemu przebywania na powierzchni mniejszej niż 3 m2. Szczególnie poniżającym i pogarszającym warunki pobytu w zakładzie karnym było niezapewnienie absolutnie minimum standardu higienicznego w postaci braku muszli ustępowej w celi lub możliwości sprawnego korzystania z toalety poza nią.

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przypomina, iż w swoim orzecznictwie Trybunał podkreślał wielokrotnie, że zakaz tortur i nieludzkiego lub poniżającego traktowania oraz karania, określony w art. 3 Konwencji,  ma charakter bezwzględny i nie zna wyjątków.

W dniu 10 kwietnia 2018 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Bistieva i Inni przeciwko Polsce (skarga nr 75157/14).

Data: 2018-04-18

Stan faktyczny

Sprawa dotyczy rodziny z Czeczenii, rodziców z trójką dzieci urodzonych w latach 2006-2013, która złożyła do Urzędu do Spraw Cudzoziemców wniosek o nadanie statusu uchodźcy. Polskie władze odmówiły im jednak i zdecydowały o ich wydaleniu. Rodzina uciekła do Niemiec w 2013 r., gdzie urodziło się trzecie dziecko. W styczniu 2014 r. matka z dziećmi w ramach przekazania do Polski zostali umieszczeni w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Kętrzynie, gdzie mieli oczekiwać na wydalenie. Ostatecznie zostali wypuszczeni z ośrodka w czerwcu 2014 r., po tym jak wojewoda warmińsko-mazurski stwierdził, że pobyt dziecka urodzonego w Niemczech jest legalny i dlatego nie muszą opuszczać Polski.

Skarżący zarzucali, że ich umieszczenie w ośrodku strzeżonym nie było środkiem koniecznym w stosunku do poszukiwanego celu oraz że stanowiło nieproporcjonalną ingerencję w ich prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

 

Stanowisko Trybunału

Trybunał wskazał, że w związku z wcześniejszą ucieczką skarżących do Niemiec, istniało ryzyko ponownej ucieczki. Dlatego ich umieszczenie w ośrodku może być uzasadnione silną presją społeczną. Dodatkowo warunki osadzenia w ośrodku w Kętrzynie były oceniane pozytywnie w porównaniu do innych tego typu jednostek. W ocenie Trybunału, najlepszy interes dziecka nie może ograniczać się do zamykania dzieci razem z rodzicami. Władze muszą podejmować wszelkie konieczne kroki mające na celu ograniczenie, jak tylko to możliwe, osadzania rodzin z dziećmi i skutecznie dbać o prawo do życia rodzinnego. Dlatego Trybunał nie jest przekonany, że polskie władze zrobiły wszystko co powinny umieszczając rodzinę w ośrodku, który jest krokiem ostatecznym. Polskie władze tym samym nie podjęły wysiłku znalezienia alternatywnych środków wolnościowych, ani w działaniu na rzecz najlepszego interesu dzieci, do czego zobowiązywały ich przepisy prawa międzynarodowego  (Konwencja praw dziecka ONZ czy Karta praw podstawowych UE).

W końcu, Trybunał uznał, że okres 5 miesięcy i 20 dni pozbawienia wolności był zbyt długi, w porównaniu z podobnymi sprawami, które toczyły się we Francji. Postępowania administracyjne w tym zakresie powinny być dużo sprawniejsze i bardziej staranne. Dlatego nawet w świetle zagrożenia ucieczką, władze nie podały odpowiednich przyczyn uzasadniających pozbawienie wolności na tak długi czas, w wyniku czego doszło do naruszenia Artykułu 8 Konwencji (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego).

Skarżącym przyznano 12.000 euro słusznego zadośćuczynienia.

Trybunał uznał również za niedopuszczalny zarzut naruszenia art. 5 ust. 1 i 4 Konwencji, z uwagi na fakt, że skarżący nie wyczerpali środków krajowych. Trybunał wskazał, iż mogli skorzystać z przepisu art. 407 ustawy o cudzoziemcach, pozwalającego na dochodzenie od Skarbu Państwa odszkodowania oraz zadośćuczynienia w przypadku niesłusznego zatrzymania lub niesłusznego umieszczenia go w strzeżonym ośrodku lub zastosowania wobec niego aresztu dla cudzoziemców.

 

Komentarz Marcin Sośniaka, Naczelnika Wydziału Praw Migrantów i Mniejszości Narodowych Zespołu do spraw Równego Traktowania BRPO

Rzecznicy Praw Obywatelskich kolejnych kadencji wiele uwagi poświęcali sytuacji cudzoziemców, którzy w związku z nieuregulowanym statusem na terytorium Polski trafiali do prowadzonych przez Straż Graniczną ośrodków strzeżonych, gdzie oczekiwali na decyzję co do ich dalszego pobytu lub wydalenia z tego terytorium. Seria wizytacji w ośrodkach strzeżonych, przeprowadzonych w latach 2012 - 2013, dała podstawy do zakwestionowania przepisów prawa oraz samej praktyki przewidującej bezwzględne stosowanie detencji wobec wszystkich cudzoziemców, także rodzin z dziećmi, którzy w związku z nieuregulowanym pobytem w Polsce byli zatrzymywani przez Straż Graniczną. Już wówczas, wśród postulatów zgłaszanych Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji przez Rzecznika znalazło się wprowadzenie do ustawy o cudzoziemcach alternatywnych do detencji środków wolnościowych, zabezpieczających przebieg postępowania administracyjnego, w którym wobec cudzoziemca orzeczony może zostać nakaz opuszczenia terytorium Polski. Rzecznik sugerował przy tym, aby stosowanie środków alternatywnych, nie związanych z pozbawieniem wolności, było zasadą w postepowaniu wobec cudzoziemców spełniających przesłanki do ich zatrzymania, a umieszczenie w ośrodku stanowiło jedynie wyjątek i ograniczało się wyłącznie do przypadków uzasadnionych ochroną bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Postulat dotyczący wprowadzenia alternatywnych do detencji środków, które zabezpieczać będą prowadzone w stosunku do cudzoziemców postępowania zmierzające do zobowiązania ich do powrotu do kraju pochodzenia, został wkrótce częściowo spełniony. Ustawa z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach , która weszła w życie w dniu 1 maja 2014 r., takie środki ustanowiła. I tak, w wymienionych w ustawie przypadkach, cudzoziemca podlegającego zatrzymaniu można nie umieszczać w ośrodku strzeżonym, a zamiast tego zobowiązać go do zgłaszania się w określonych odstępach czasu do organu Straży Granicznej, wpłaty zabezpieczenia pieniężnego, przekazania dokumentu podróży do depozytu lub zamieszkiwania w wyznaczonym miejscu. Podobne regulacje znalazły się też w ustawie o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, której przepisy znajdują zastosowanie w sprawach cudzoziemców ubiegających się w Polsce o nadanie statusu uchodźcy. Niestety, wbrew sugestiom RPO, środki alternatywne do detencji nie zostały ujęte jako zasada w postępowaniu wobec zatrzymywanych cudzoziemców. Zostały wprowadzone do ustawy na zasadzie wyjątku, który może, ale nie musi, znaleźć zastosowanie w enumeratywnie wyliczonych przypadkach. Ostatnia nowelizacja ustawy o cudzoziemcach, która weszła w życie 12 lutego 2018 r., nie wprowadziła w tym zakresie istotnych zmian.  

Niezależnie od działań na rzecz stworzenia alternatywy dla stosowania detencji wobec cudzoziemców Rzecznik Praw Obywatelskich kierował też do resortu spraw wewnętrznych wnioski o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, zmierzającej do ustanowienia całkowitego zakazu umieszczania w ośrodkach strzeżonych dla cudzoziemców osób małoletnich oraz osób sprawujących nad nimi opiekę. Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał uwagę, że warunki istniejące w ośrodkach strzeżonych, które zbliżone są do więziennych, nie są odpowiednie dla dzieci, przez co pobyt w takich placówkach może być dla nich przeżyciem traumatycznym i wpływać negatywnie na ich rozwój psychofizyczny. Ten postulat Rzecznika nie został jak dotąd spełniony.

W świetle powyższych działań Rzecznika Praw Obywatelskich wyrok Trybunału ma istotne znaczenie. Po pierwsze, Trybunał wprost stwierdził, że stosowanie detencji powinno być środkiem ostatecznym, możliwym tylko wówczas, gdy nie można zastosować innych alternatyw, pozwalających zabezpieczyć toczące się postępowanie. Po drugie, jakkolwiek Trybunał nie zakwestionował detencji małoletnich, to uznał, że władze, w sytuacji umieszczenia dzieci w ośrodkach strzeżonych, powinny szczególnie zbadać czy detencja nie naruszy  dobrego interesu  dziecka.  Trybunał zaznaczył przy tym, podobnie jak w wyroku Popov przeciwko Francji (skargi nr 39472/07 i 39474/07), że władze nie mogą się ograniczać tylko do stwierdzenia, że dobrym interesem dziecka jest umieszczenie je wspólnie z rodzicami w ośrodku strzeżonym. Tymczasem, w wielu badanych przez Rzecznika przypadkach, sądy w ten właśnie sposób definiowały interes dziecka i na takim, często jednozdaniowym stwierdzeniu opierały całe uzasadnienie zastosowania detencji wobec dzieci i ich opiekunów.  

 

W siedzibie RPO podpisano porozumienie w sprawie tłumaczeń wyroków ETPCz

Data: 2018-03-27

Więcej wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka będzie tłumaczonych na jęz. polski. We wtorek 27 marca w siedzibie RPO porozumienie w tej sprawie podpisali: rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, przedstawiciele Naczelnej Rady Adwokackiej,Krajowej Izby Radców Prawnych, Instytutu Nauk Prawnych PAN oraz siedmiu kancelarii prawnych.

Liczymy, że dzięki temu standardy strasburskie będą bardziej dostępne dla polskich obywateli – mówił przy podpisaniu porozumienia rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Obecny na uroczystości sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prof. Marek Safjan podkreślał, że zwiększy to także wiedzę sędziów, którzy stosują prawo w obronie obywateli.

Po uroczystości prof. Safjan wygłosił wykład pt. „Niezależność sądownictwa w świetle standardów orzecznictwa TSUE".

ZNACZENIE WYROKÓW ETPCz

Wyroki Trybunału w Strasburgu publikowane są po angielsku lub francusku. Oprócz tego są tłumaczenia, w językach krajów, którego wyrok dotyczy (np. po turecku lub grecku albo węgiersku). Dlatego wyroki dotyczące Polaków są już dostępne w bazie wyroków HUDOC.

Jednak dla Polaków ważne są nie tylko „polskie” wyroki. Wszystkie orzeczenia ETPCzzawierają szczegółową argumentacje prawną, która może być przydatna już w postępowaniu przed polskim sądem – nawet jeśli sama sprawa dotyczyła innego kraju. Trybunał w Strasburgu wyznacza bowiem standardy ochrony praw i wolności człowieka, zgodnie z Konwencją o Ochronie  Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.

Polski sąd jest obowiązany brać pod uwagęto orzecznictwo. Najlepiej jeśli stając przed sądem powołamy się na konkretny wyrok ETPCz. Wtedy nasz sąd odniesie się do niego.

IDEA INICJATYWY TŁUMACZEŃ WYROKÓW 

W wakacje 2017 r. obiegła media informacja, że Trybunał Konstytucyjny chce się wycofać z tłumaczenia europejskiego orzecznictwa (na szczęście do tego nie doszło). Adam Bodnar na swoim profilu facebookowym zaproponował wtedy oddolną społeczną inicjatywę, dzięki której chociaż część wyroków zostanie przetłumaczona.

Zarządzeniem premiera z 2015 r. wyroki przeciwko Polsce są tłumaczone przez właściwe ministerstwa. Zaś od 2014 r. obowiązuje porozumienie Trybunału Konstytucyjnego, Ministerstwa Sprawiedliwości,NSAi MSZ  w sprawie tłumaczenia wybranych orzeczeńprzeciw innym państwom.

Odzew na apel RPO przeszedł oczekiwania. Zgłosiło się bardzo wiele osób, a ostateczne formalne porozumienie podpisano między renomowanymi kancelariami prawnymi, NRA i KIRP, przy współpracy INP PAN.

Z tłumaczeń będą mogli korzystać obywatele, sędziowie wydając orzeczenia w konkretnych sprawach, adwokaci i radcowie przygotowując pisma procesowe czy naukowcy analizujący przestrzeganie europejskich standardów w Polsce.

Fachowe tłumaczenie jest potrzebne, ponieważ ETPCz posługuje się bardzo specyficznym  prawniczym językiem (prawniczą odmianą angielskiego), więc zdarza się, że nawet prawnicy dobrze znające język angielski nie potrafią zastosować orzeczenia w praktyce.

Sygnatariusze porozumienia z 27 marca podkreślają, że zadbają o wysoką jakość tłumaczeń (bo nawet teraz w bazie HUDOC można znaleźć źle przetłumaczone wyroki):zanalizują je pod kątem merytorycznym prawnicy i prawniczki z Poznańskiego Centrum Praw Człowieka, Instytutu Nauk Prawnych PAN i Biura RPO. Tłumaczenia będą dostępnew bazach prawniczych (NRA, KIRP) i na stronach sygnatariuszy, a także w bazie HUDOC.

POLACY OD 25 LAT SKŁADAJĄ SKARGI DO STRASBURGA

Powołany w 1959 r. ETPCz  z siedzibą w Strasburgu orzeka w kwestii praw obywatelskich i politycznych, gwarantowanych w Konwencji. Rozpatruje on skargi wobec państw członkowskich Rady Europy, które ją ratyfikowały. Polska uczyniła to w 1993 r.

Każdy, kto uważa że jego prawa – zarówno te wynikające z Konstytucji RP, jak i z Konwencji – są łamane, może złożyć skargę do ETPCz. Warunkiem złożenia skargi jest skorzystanie z przewidywanych przez prawo krajowe środków odwoławczych.

Pod koniec 2017 r. Polska zajmowała 10. miejsce, jeśli brać pod uwagę skargi zawisłe w ETPCz.W 2017 r. do ETPCz trafiło 2066 nowych skarg przeciw Polsce (ok. 350 mniej niż w 2016 r.). W 2017 r. Trybunał wydał 20 wyroków wobec Polski (o 6 mniej niż w 2016 r.). 

Europejski Trybunał Praw Człowieka: Kara za tortury powinna być odpowiednia do czynu i mieć efekt odstraszający

Data: 2018-02-02

25 stycznia 2018 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał wyrok w sprawie Sidiropoulos i Papakostas przeciwko Grecji (skarga nr 33349/10).

Skarżący zostali zatrzymani przez grecką policję (jeden z powodu kierowania motocyklem bez prawa jazdy i ubezpieczenia, drugi za niezatrzymanie się do kontroli) i poddani torturom. Zatrzymani byli skuci kajdankami, bici pałką policyjną oraz rażeni paralizatorem.

Greckie prawo karne przewiduje przestępstwo tortur. Wymienia też metody jakimi nie mogą posługiwać się funkcjonariusze podczas przesłuchań, takie jak uderzanie w podeszwy stóp (tzw. falaka), rażenie prądem, symulowanie egzekucji, długotrwała izolacja, używanie wykrywacza kłamstw, chemikaliów lub innych środków farmakologicznych, naruszania godności seksualnej zatrzymanego.

Kary za tortury wynoszą w Grecji co najmniej 3 lata więzienia. W przypadku metod takich jak bicie w podeszwy stóp lub rażenie prądem, jest to co najmniej 10 lat pozbawienia wolności. Ustawa karna przewiduje też automatyczne pozbawienie sprawcy praw politycznych.

W niniejszej sprawie funkcjonariusz policji został początkowo skazany za tortury na 5 lat pozbawienia wolności. Sąd apelacyjny zmienił jednak wyrok i zamienił karę na grzywnę w wysokości 5 euro za każdy dzień pozbawienia wolności, płatną w 36 ratach przez 3 lata.

Trybunał uznał, że grecki system karny i dyscyplinarny wykazał się brakiem surowości i nie był w stanie skutecznie odstraszać i zapobiegać torturom. W ocenie Trybunału Państwo ma obowiązek zapewnienia odpowiedniej odstraszającej ochrony przed naruszeniem art. 3 Konwencji. Aby było to skuteczne należy wprowadzić przepisy prawa karnego, które sankcjonują tortury.  Kara powinna być odpowiednia do czynu i mieć efekt prewencyjny.

Trybunał zgodził się z argumentem rządu greckiego, że zamiana kar pieniężnych na kary finansowe może być korzystna dla systemu penitencjarnego, a w szczególności może zapobiegać lub zwalczać przeludnienie. Uznał jednak, że nie zwalnia to władz od spełnienia ich obowiązku zapewnienia odpowiedniego i odstraszającego charakteru kary nałożonej we wszystkich przypadkach złego traktowania ze strony funkcjonariuszy państwowych.

Trybunał wskazał również, że długość postępowania karnego (osiem lat w jednej instancji) nie była rozsądna (naruszenie artykułu 6 ust. 1 Konwencji), a skarżący nie mieli środka krajowego, na podstawie którego mogliby sformułować swoją skargę (naruszenie Artykułu 13 Konwencji).

Oświadczenie Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur podkreśla, że zakaz tortur i nieludzkiego lub poniżającego traktowania oraz karania, ma charakter bezwzględny i nie zna wyjątków. Państwo ma obowiązek zapewnienia osobom pozbawionym wolności odpowiedniej odstraszającej ochrony przed torturami.  Aby było to skuteczne należy wprowadzić do kodeksu karnego przestępstwo tortur.

Jednak samo wprowadzenie przepisów karnych to za mało, by spełnić cel prewencyjny. Jeśli reakcja organów państwa na tortury ma mieć walor zapobiegawczy, zarówno śledztwo, jak i postępowanie sądowe powinny być dokładne i szybkie, zaś kara nieuchronna i odpowiednio surowa.

W polskim kodeksie karnym przestępstwo wymuszania zeznań, określone art. 246 jest występkiem zagrożonym karą od roku do lat 10. Sądy orzekają jednak karę w granicach dolnego zagrożenia ustawowego. Średnio jest to rok - 1,5 roku pozbawienia wolności, w zawieszeniu. Rzadkością jest też wymierzanie środków karnych (np. zakazu wykonywania zawodu).

Na gruncie niniejszego wyroku Trybunału, zachodzą więc uzasadnione wątpliwości czy istniejący stan prawny i praktyka sądowa nie stwarzają ryzyka uznania przez Trybunał, w przyszłości, naruszenia przez Polskę art. 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284).

Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur apeluje do władz o wprowadzenie do kodeksu karnego przestępstwa tortur i określenie sankcji, adekwatnej do charakteru czynu. Konieczna jest też edukacja sędziów w kierunku ochrony praw człowieka i zapobiegania torturom, tak by byli oni świadomi wagi przestępstwa będącego przedmiotem procesu oraz znaczenia prewencyjnego takiego orzeczenia i całego postepowania sądowego.

KMPT przypomina także, że zgodnie z Konwencją ONZ w sprawie zakazu stosowania tortur i Protokołem dodatkowym do Konwencji (Dz. U. z 2007 r. Nr 30, poz. 192) skuteczne działania zapobiegawcze wymagają edukacji i połączenia szeregu środków legislacyjnych, administracyjnych, sądowych i innych. Niniejsze orzeczenie Trybunału powinno stanowić więc przedmiot refleksji i skutecznych działań.

25. rocznica ratyfikowania przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka

Data: 2018-01-19

19 stycznia 2018 r.  mija 25 lat  od momentu ratyfikacji przez Polskę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zwrócenie uwagi na znaczenie Konwencji to jeden z postulatów I Kongresu Praw Obywatelskich organizowanego przez RPO 8-9 grudnia 2017 r. Taka szczególna rocznica ratyfikowania Konwencji to dobry moment, by z nową energią podjąć się realizacji tego postulatu.

Konwencja to nasze, polskie prawo. Zgodnie z polską Konstytucją ma pierwszeństwo przed ustawami. Powinniśmy ją zatem stosować w kraju, już przed polskimi sądami – a nie odkładać wynikające z niej argumenty dopiero na koniec, kiedy już droga krajowa zostanie wyczerpana.

Tak jak wskazali uczestnicy Kongresu Praw Obywatelskich, w zakresie stosowania Konwencji i wykorzystywania jej w kraju każdy z nas ma pracę do wykonania: sądy, pełnomocnicy prawni, nauczyciele akademiccy.

Konwencja ma zastosowanie w niemal wszystkich dziedzinach życia – nie tylko w sporach dotyczących np. rodziny, czy zdrowia. Także np. spraw z zakresu ochrony środowiska i uciążliwych inwestycji.

Polskie sądy mogą – i powinny – odwoływać się do Konwencji w swoim orzecznictwie.

Konwencja poprawia system prawa i funkcjonowania państwa. To dzięki realizacji jej postanowień  państwo staje się lepsze, a jego przedstawiciele (w tym urzędnicy) zmieniają swoje postępowanie. Przykładem są sprawy dotyczące praw więźniów. Wyroki Trybunału w Strasburgu zwracają uwagę na te niedociągnięcia polskiego państwa, które prowadzą do nieludzkiego i poniżającego traktowania osób pozbawionych wolności.

Jeśli zaś państwo zwleka z wprowadzaniem rekomendacji  wynikających z Konwencji i orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wszyscy to odczuwamy. Przykładowo, Trybunał w Strasburgu już w 2009 roku zobowiązał Polskę do uregulowania kwestii reprywatyzacji (Plechanow przeciwko Polsce). Nie zrobiliśmy tego i efekty widać dziś bardzo wyraźnie. Są też dużo bardziej dotkliwe przykłady – Agnieszka Pysz mogłaby żyć, gdyby Polska wykonała wyrok w sprawie Dzieciak przeciwko Polsce, w sprawie innego więźnia, który wiele lat temu zmarł w polskim więzieniu nie otrzymawszy właściwej pomocy lekarskiej. Agnieszka Pysz zmarła w czerwcu zeszłego roku w podobnych okolicznościach…

Bardzo ważne jest też uwzględnianie postanowień w procesie stanowienia polskiego prawa. Konwencja jest częścią polskiego porządku prawnego.

Wspierając stosowanie Konwencji wspieramy nasze państwo. Dlatego tak ważne jest organizowanie się środowisk prawniczych, w celu jak najszerszego tłumaczenia orzeczeń Trybunału w Strasburgu.

Najnowszy raport Polski z wykonywania wyroków ETPCz (za rok 2016) dostępny jest pod adresem: http://www.msz.gov.pl/resource/3893f8dd-ce69-4152-bbbb-a6bde05f9e24:JCR

Zobacz też: http://www.msz.gov.pl/pl/polityka_zagraniczna/europejski_trybunal_praw_czlowieka/linki/przydatne_linki_

25. rocznica ratyfikacji EKPCz. Informacje dodatkowe

Europejski Trybunał Praw Człowieka jest organem sądownictwa międzynarodowego właściwym do orzekania w sprawach dotyczących skarg na naruszenie praw zawartych w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz jej Protokołach dodatkowych. Został utworzony w 1959 roku, a jego siedziba mieści się w Strasburgu.

W skład Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wchodzą sędziowie w liczbie równej liczbie państw członkowskich Rady Europy. 

25. rocznica ratyfikacji Konwencji to dobry moment na podsumowanie i odpowiedź na pytanie, co nam dała Konwencja, zarówno w wymiarze indywidualnym jak i instytucjonalnym. W jaki sposób Konwencja i orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz) wpłynęło na system prawa, wymiar sprawiedliwości, ale również funkcjonowanie państwa? Nie można również zapomnieć o wpływie Konwencji i wyroków Trybunału na społeczną świadomość dotyczącą korzystania z praw gwarantowanych przez Konwencję.

Katalog praw zawarty w Konwencji stanowi fundament każdego demokratycznego państwa, członka Rady Europy. Przystąpienie do tej Organizacji wiąże się z przystąpieniem do Konwencji i realizacją jej przepisów, jak również pełnym wywiązywaniem się z obowiązków wynikających z orzecznictwa Trybunału. Dynamika Konwencji świadcząca o tym, że jest to żywy instrument, nakłada na państwa liczne nowe obowiązki wynikające z przyjętych protokołów do Konwencji, albo wręcz nowej interpretacji przepisów. Wystarczy przytoczyć jako przykład Protokół nr 6 o zakazie kary śmierci w czasie pokoju i Protokół nr 13 o całkowitym zakazie kary śmierci (także w czasie wojny), albo Protokół nr 12 mówiący o ogólnym zakazie dyskryminacji. Oba Protokoły dotyczące kary śmierci zostały ratyfikowane przez Polskę. Protokół 12 nie doczekał się jednak ratyfikacji, mimo licznych rekomendacji organów Rady Europy.

Obowiązkiem każdego państwa, w tym również Polski, jest pełne wdrożenie przepisów Konwencji. Obowiązkiem jest ponadto stosowanie standardów orzeczniczych przez wszystkie instytucje państwa włączając wymiar sprawiedliwości. Wynika to z miejsca Konwencji w porządku prawnym w Polsce, określonego w Konstytucji. Art. 91 Konstytucji stanowi bowiem, że ratyfikowana umowa międzynarodowa po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw jest częścią porządku wewnętrznego i jest bezpośrednio stosowana. Konwencja obowiązuje na terytorium państwa, ale również poza jego terytorium, gdy władza państwa tam się rozciąga. Ochroną są objęci obywatele polscy, ale również osoby nie posiadające obywatelstwa, lub osoby posiadające inne obywatelstwo. Ogromną wartością Konwencji jest jej mechanizm skargowy, a więc możliwość złożenia skargi indywidualnej albo międzypaństwowej do ETPCz.

Należy podkreślić, że sięgaliśmy w Polsce do Konwencji bardzo często, traktując Trybunał jako tzw. IV instancję. Tysiące skarg, które płynęły z Polski, wskazywały na problemy dotyczące naruszeń prawa np. w odniesieniu do przewlekłości postępowań, nierzetelnego procesu, sytuacji osób pozbawionych wolności, prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, prawa do życia, zakazu tortur, prawa do zawarcia związku małżeńskiego czy do wolności słowa i prawa do zrzeszania się, etc. Naruszenia dotyczyły również niewłaściwej praktyki, czy też braku regulacji prawnych. Należy jednak podkreślić, że nader często skargi dotyczyły kwestii pozostających poza zakresem przedmiotowym Konwencji. Zawierały one również uchybienia natury formalnej, co powodowało liczne decyzje ETPCz o ich niedopuszczalności.

W wymiarze indywidualnym Konwencja przyniosła w Polsce wiele pozytywnych zmian. Począwszy od społecznego poczucia, iż instrument ten w postaci skargi indywidualnej może znacząco zmienić sytuację prawną jednostki i poczucia, że dostęp do europejskiego wymiaru sprawiedliwości nie jest iluzoryczny, aż po wymiar instytucjonalny pokazujący na naruszenia prawa i naruszenia praktyki działania instytucji i jej funkcjonariuszy. Szczególnie ważne jest wykonywanie orzeczeń, które trwa często wiele lat. Odbywa się ono pod nadzorem Komitetu Ministrów Rady Europy. Wymaga ono od państwa działań naprawczych w sferze prawa i funkcjonowania instytucji, jak również działań upowszechniających Konwencję wśród sędziów, prokuratorów i wszystkich innych grup, instytucji publicznych, podmiotów prywatnych etc.

Kwestia powołania właściwej podkomisji w Sejmie

Osobnym problemem, na który warto zwrócić uwagę, jest kwestia powołania właściwej podkomisji w Sejmie, zajmującej się wykonywaniem wyroków ETPC.

W piśmie skierowanym w 2016 r. do Przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Rzecznik poparł postulat Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka powołania podkomisji ds. wykonywania przez Polskę wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Celem wystąpienia było zwrócenie uwagi na konieczność wypracowania systemowego rozwiązania w celu należytego wykonywania orzeczeń ETPC. Rzecznik zauważył, że z faktu, iż Polska od 1993 r. jest stroną  EKPCZ oraz uznania przez nią jurysdykcji ETPC do przyjmowania skarg indywidualnych, wynika nie tylko zobowiązanie do wprowadzania rozwiązań legislacyjnych pozostających w zgodzie z konwencyjnymi standardami, ale także zapewnienia wykonywania orzeczeń ETPC. Na kluczową rolę, jaką w procesie wykonywania wyroków Trybunału odgrywa zaangażowanie krajowych parlamentów oraz istnienie regularnej i rygorystycznej kontroli nad tym procesem wielokrotnie zwracało uwagę Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Kwestia ta była również przedmiotem raportów międzynarodowych, w  których zalecano powołanie takiej podkomisji.

W związku z nieuzyskaniem odpowiedzi na wystąpienie, Rzecznik ponowił wystąpienie, przedstawiając w nim dodatkowe argumenty na poparcie inicjatywy powołania podkomisji. Rzecznik podkreślił, że utworzenie przez Prezesa Rady Ministrów międzyresortowego Zespołu do spraw ETPC doprowadziło do znaczącego zmniejszenia się liczby niewykonanych przez Polskę wyroków. Jednak charakter Zespołu i jego pozycja wyraźnie wskazuje, że jest to organ rządowy, z niewielkim udziałem przedstawicieli parlamentu czy sądownictwa.

Rzecznik wskazał, że to do państwa należy decyzja o kształcie krajowych mechanizmów odpowiedzialnych za wykonywanie orzeczeń. Podkreślono jednak, że bez względu na wybrany model, sposób wypłacania rekompensat powinien być efektywny, zaś usprawiedliwieniem dla niewykonywania orzeczeń ETPC nie może być brak środków finansowych w budżecie państwa.

W każdym przypadku zainteresowane podmioty, a w szczególności posłowie jako przedstawiciele Narodu oraz Sejm jako organ sprawujący funkcję kontrolną wobec władzy wykonawczej, powinny móc zapoznać się z aktualnymi problemami w tym obszarze. Prace podkomisji mogłyby wpisać się w rolę kontrolną sprawowaną przez Sejm i umożliwić posłom jeszcze pełniejsze wykonywanie ich mandatu. Wyjątkowym aspektem sprzyjającym należytemu wykonywaniu wyroków Trybunału, a także zapobieganiu przyszłym naruszeniom Konwencji jest bowiem stała analiza orzeczeń ETPC i  wdrażanie standardów w  nich wyrażonych. Nierzadko należyte wdrożenie orzeczenia Trybunału, ze względu na jego przedmiot, wymaga współdziałania resortów, a właściwa dyskusja mogłaby być przedmiotem debaty na forum podkomisji. Również to wystąpienie pozostało bez odpowiedzi. Do chwili obecnej podkomisja nie została utworzona.

 

W ostatnim czasie, w związku z brakiem reakcji ze strony Przewodniczącego sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, Rzecznik skierował wystąpienie do Marszałka Sejmu. 

 

ETPC: Ukryty monitoring kasjerek w supermarkecie skutkował naruszeniem ich prywatności

Data: 2018-01-15

9 stycznia 2018 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie López Ribalda przeciwko Hiszpanii (skarga nr 1874/13)

Stan faktyczny

Skarżące były kasjerkami w sieci supermarketów w Hiszpanii. Sprawa dotyczyła ukrytego monitoringu wideo pracowników w hiszpańskiej sieci supermarketów z uwagi na podejrzenie kradzieży.

Pracodawca odkrył pewne nieprawidłowości, tj. różnicę między stanem magazynu a wartością dziennej sprzedaży. W celu położenia kresu ekonomicznym stratom zainstalował kamery: widoczne jak i ukryte. Celem widocznych było przeciwdziałanie kradzieżom przez klientów. Kasjerki zostały o nich poinformowane. Nikt jednak ich nie zawiadomił o ukrytym monitoringu.

Kamery ukryte zarejestrowały, że kasjerki pomagały w kradzieży i same kradły (skanowały towary z koszyków konsumentów i współpracowników a następnie anulowały sprzedaż albo pozwalały im przejść obok kasy nie płacąc za towar). Kasjerki te zostały zwolnione dyscyplinarnie.

Nastąpiło to głównie na podstawie materiału wideo.

Kasjerki broniły się, że niejawny monitoring naruszał ich prawa do prywatności. Hiszpańskie sądy uwzględniły jednak materiał dowodowy w postaci nagrań z monitoringu i uznały zwolnienie za zgodne z prawem. Zdaniem sądów monitoring był proporcjonalny, ponieważ nie istniał inny bardziej skuteczny środek mogący chronić własność pracodawcy, który ingerowałby mniej w prawo do prywatności skarżących. 

Stanowisko Trybunału

Trybunał zauważył, że ukryty monitoring pracowników w miejscu pracy stanowi ingerencję w ich prawo do poszanowania życia prywatnego. Przypomniał również, iż państwo ma pozytywny obowiązek wprowadzenia środków zmierzających do ochrony życia prywatnego nawet w sferze stosunków między jednostkami - a nie tylko w relacji jednostka-państwo.

Trybunał uznał w szczególności, że zgodnie z hiszpańskim prawem odnośnie ochrony danych osobowych, skarżące powinny były zostać poinformowane, że będzie prowadzony monitoring, powinny też być informowane o jego celu i sposobie przeprowadzenia. To nie zostało zrobione.

Ponadto w odróżnieniu od sprawy Köpke przeciwko Niemcom (decyzja z 5 października 2010 r. w sprawie nr 420/07), monitoring nie był uzasadniony podejrzeniem wobec konkretnych pracownic, ani ograniczony podmiotowo czy czasowo.

Prawa pracodawcy mogły zostać zabezpieczone innymi mniej inwazyjnymi środkami. Przede wszystkim pracodawca miał obowiązek udzielenia pracownicom ogólnej informacji o monitoringu przed jego zastosowaniem. Biorąc to pod uwagę Trybunał stwierdził, iż sądy krajowe nie wyważyły odpowiednio między prawem skarżących do prywatności oraz prawem własności pracodawcy. Doszło więc do naruszenia Artykułu 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) Konwencji.

Dokonując oceny naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji (prawo do rzetelngo procesu sądowego), Trybunał uznał, że postępowanie było rzetelne, ponieważ monitoring video nie był jedynym materiałem dowodowym, na którym sądy oparły się uznając wypowiedzenia za zgodne z prawem a skarżące mogły kwestionować przedmiotowe nagrania w sądzie. 

Komentarz Lesława Nawackiego, dyrektora Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego RPO

Trybunał odwołując się do art. 8 Konwencji opowiada się konsekwentnie przeciwko nieograniczonemu i nieproporcjonalnemu monitoringowi pracowników w miejscu pracy uznając, że stanowi to naruszenie ich prawa do poszanowania prywatności. Wskazuje także na pozytywny obowiązek państwa dotyczący wprowadzenia środków zmierzających do ochrony życia prywatnego w procesie pracy, a nie tylko w relacjach państwo - obywatel.

Tymczasem polski ustawodawca wciąż zwleka z wprowadzeniem odpowiednich regulacji prawnych w tym zakresie. Oczywiście szczegółowa regulacja procedur kontroli na poziomie ustawy nie jest możliwa. Z drugiej strony mamy jednak do czynienia z wykorzystywaniem przez pracodawców wysoko rozwiniętych technologii, często o inwazyjnym charakterze, coraz lepiej chroniących ich komercyjne interesy.

Potrzebne są zatem działania zapewniające pracownikom należyty poziom ochrony przed nadmierną ingerencją ze strony pracodawcy. Regulacja zawarta w art. 111 kodeksu pracy, zgodnie z którym pracodawca ma obowiązek poszanowania godności i innych dóbr osobistych pracownika, wymaga rozwinięcia w szczególności poprzez wprowadzenie podstawowych zasad kontroli pracownika w miejscu pracy, w tym przy użyciu kamer.

Chodzi o odwołanie się do takich kryteriów,  jak jawność i proporcjonalność. Warte rozważenia jest także zdefiniowanie celu, jakiemu służyć może taka forma kontroli pracowników. Tym samym wytyczone zostałyby ustawowe granice, których przekroczenie oznaczałoby naruszenie sprawiedliwej równowagi między sprzecznymi interesami w sprawie i stanowiłoby nadmierną ingerencję w sferę prywatności pracownika.

ETPCz o kluczowej roli prawa do pokojowego demonstrowania

Data: 2017-12-22

19 grudnia 2017 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Öğrü I Inni przeciwko Turcji (skarga nr 60087/10).

Fakty

Sprawa dotyczyła grzywien nałożonych na skarżących za udział w kilku demonstracjach w Adanie po wydaniu dekretu ograniczającego czas, miejsca oraz organizację demonstracji. Skarżący brali udział w kilku demonstracjach dotyczących m.in. wpierających ruchy pracownicze, z okazji światowego dnia kobiet pracujących, rocznicy wydarzeń w Kızıldere, przeciwko płatnej edukacji i konkursom na uniwersytety. Za udział w nielegalnych demonstracjach skarżący byli karani każdorazowo grzywnami w wysokości ok. 70 euro.

Stanowisko Trybunału

Trybunał uznał w szczególności, że kontrola przeprowadzona przez sądy krajowe w następstwie odwołań skarżących była niezgodna z zasadami wyrażonymi w Artykule 11 Konwencji. Trybunał zauważył, że sądy nie wyważyły konkurujących interesów w sprawie (zachowanie porządku publicznego oraz wolność zgromadzeń), ograniczając się do sprawdzenia prawdziwości zarzutów przeciwko skarżącym, tj. uczestnictwa w niezgodnej z dekretem demonstracji. Sądy krajowe powinny były dokonać analizy proporcjonalności przedmiotowej ingerencji w prawo skarżących do demonstrowania. Tymczasem zatwierdziły grzywny wymierzone skarżącym bez brania pod uwagę pokojowego charakteru manifestacji czy też okoliczności każdej z nich. Argumenty skarżących w ogóle nie zostały wzięte pod uwagę. Trybunał podkreślił szczególne znaczenie jakości sądowej kontroli konieczności zastosowanego środka. Przy braku oceny proporcjonalności ingerencji, władze krajowe nie wskazały przekonujących i wystarczających przyczyn leżących za ukaraniem skarżących, co przesądziło o uznaniu, że ingerencja nie była konieczna w demokratycznym społeczeństwie. Trybunał również stwierdził, że pomimo relatywnej niskiej wysokości grzywien, nie mógł uznać, że skarżący nie ponieśli większej szkody, w szczególności z uwagi na ich status – aktywistów praw człowieka oraz kluczową wagę prawa do pokojowego demonstrowania w demokratycznym państwie prawa. 

Z powyższych przyczyn, jednomyślnie uznał, iż doszło do naruszenia Artykułu 11 (wolność zgromadzeń i stowarzyszeń) Konwencji.

"Biorąc Konstytucję poważnie. Ochrona praw i wolności człowieka po kryzysie konstytucyjnym" – wykład Adama Bodnara na Uniwersytecie Warszawskim

Data: 2017-11-28

Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar spotkał się z uczestnikami kursu „Dura lex, sed lex – różne oblicza polskiego prawa” organizowanego na Uniwersytecie Warszawskim. Podczas wykładu pt. "Biorąc Konstytucję poważnie. Ochrona praw i wolności człowieka po kryzysie konstytucyjnym" opowiedział słuchaczom o standardach ochrony praw jednostki w demokratycznym państwie prawa. Wychodząc od książki Ronalda Dworkina „Biorąc prawa poważnie” przeanalizował instytucje – organy konstytucyjne – których istnienie i kompetencje gwarantuje polska Konstytucja.

Przedstawił słuchaczom m.in. rolę Trybunału Konstytucyjnego, Rzecznika Praw Obywatelskich i relacje między tymi instytucjami. Omówił również aktualne problemy związane z kryzysem konstytucyjnym. Podkreślił przy tym, że RPO konsekwentnie składa wnioski o wyłączenie osób niebędących sędziami ze składu orzekającego TK.

- Wolność zgromadzeń – nasze, współczesne jej rozumienie - wywodzimy nie tylko z komentarzy do Konstytucji ale także z orzeczeń Trybunału i ETPCz. – wskazywał RPO przedstawiając słynną sprawę Dariusza Szweda, który zorganizował zgromadzenie spontaniczne w obronie Doliny Rospudy. W tym kontekście rzecznik omówił także niedawno powstałą instytucję zgromadzenia cyklicznego, która jest nietypowym rozwiązaniem, niespotykanym w innych państwach.

RPO przypomniał również o niedawnym wyroku TK dotyczącym eksmisji na bruk z mieszkań policyjnych. W skład orzekający wchodzili jedynie sędziowie, ale nie ma takiej gwarancji przy wszystkich wnioskach rozpatrywanych przez Trybunał. Dr Bodnar opowiedział także o wnioskach, które zostały złożone do TK, ale nie doczekały się jeszcze rozpatrzenia, chociaż mają ogromne znaczenie dla ochrony praw obywateli – m.in. ustawa o Agencji Nieruchomości Rolnych, ustawa medialna, tzw. ustawa inwigilacyjna.

W drugiej części swojego wykładu dr Adam Bodnar poruszył kwestię bezpośredniego stosowania konstytucji przez sądy. Wskazywał na problemy, które uniemożliwiają wykorzystywanie tego rozwiązania w praktyce. Zauważył, że np. w przypadku tzw. ustawy dezubekizacyjnej objęte nią osoby oczekują od sądów zastosowania bezpośrednio Konstytucji w ich jednostkowych sprawach.

Główne problemy, które wskazał RPO w kontekście bezpośredniego stosowania konstytucji przez sędziów dotyczyły: braku odpowiednich umiejętności (sądy przez lata nie stosowały konstytucji bezpośrednio i brakuje im wiedzy i doświadczenia w tym zakresie), przeciążenie sędziów pracą (sędziowie nie mają czasu na dodatkowe uzasadnienia odwołujące się do Konstytucji); naciski polityczne (tzw. chilling effect – mrożący skutek np. wydawanie stanowisk przez władze publiczne może spowodować wycofanie się sędziego z obawy przed np. ewentualną odpowiedzialnością dyscyplinarną).

Na koniec RPO opowiedział o roli i znaczeniu ratyfikowanych umów międzynarodowych, szczególnie zaś o Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 roku. W kontekście europejskiego orzecznictwa wskazywał również na standard dotyczący wolności zgromadzeń wynikający z wyroków ETPCz. Rozróżnił również kompetencje ETPCz i Trybunału Sprawiedliwości UE i możliwości wykorzystania ich w polskim systemie prawnym.

Kurs „Dura lex, sed lex – różne oblicza polskiego prawa” jest realizowany w ramach cyklu „Ucz się od najlepszych”. Organizatorem kursu jest Uniwersytet Otwarty – jednostka Uniwersytetu Warszawskiego, która zajmuje się organizacją kursów dla osób spoza społeczności akademickiej. Słuchacze to osoby dorosłe, o różnych zainteresowaniach i różnym poziomie wykształcenia czy doświadczeniu zawodowym.

Kurs obejmuje 10 wykładów wygłaszanych przez 10 ekspertów z zakresu prawa, zarówno teoretyków, jak i praktyków. W ramach kursu wykłady wygłoszą także: prof. Ewa Łętowska, prof. Andrzej Rzepliński, prof. Piotr Girdwoyń, prof. Marek Zubik, prof. Mirosław Wyrzykowski, prof. Ryszard Piotrowski.

Monitorowanie korespondencji elektronicznej pracownika stanowiło naruszenie jego prawa do poszanowania życia prywatnego i korespondencji

Data: 2017-09-07

5 września 2017 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka - Wielka Izba - wydał wyrok w sprawie Bărbulescu przeciwko Rumunii (61496/08)

Fakty

Sprawa dotyczy zwolnienia skarżącego z pracy w prywatnym przedsiębiorstwie po skontrolowaniu prywatnej korespondencji mailowej oraz poznaniu jej treści przez pracodawcę. Chodziło o używanie w pracy internetu do celów niezwiązanych z pracą w czasie godzin pracy. Skarżący zarzucał, że decyzja pracodawcy o zakończeniu z nim współpracy wynikała z wcześniejszego naruszenia jego prawa do poszanowania życia prywatnego.

Wyrok Izby Trybunału z 12 stycznia 2016 r.

Rok temu Trybunał w składzie 7-osobowym, stwierdzając brak naruszenia Artykułu 8, nie uznał za nieusprawiedliwione działania pracodawcy polegającego na sprawdzeniu, czy pracownicy wypełniali swoje obowiązki w czasie godzin pracy oraz wejściu na konto pracownika w przekonaniu, że zawiera jedynie korespondencję zawodową z klientami.

Wskazał dodatkowo, że skarżący mógł podnieść zarzuty odnośnie naruszenia jego prawa do życia prywatnego oraz korespondencji przed sądami krajowymi i nie wspomniano w żadnej z decyzji o treści wiadomości. Ponadto w ocenie Trybunału, sądy krajowe użyły transkrypcji z korespondencji skarżącego jedynie w zakresie zmierzającym do udowodnienia, że używał firmowego komputera do prywatnych celów w czasie godzin pracy oraz że tożsamość osób, z którymi się komunikował nie został ujawniona.

W związku z tym rok temu Trybunał uznał, iż sądy krajowe odpowiednio wyważyły z jednej strony prawo skarżącego do poszanowania jego życia prywatnego, a z drugiej interesy pracodawcy. W związku z tym nie doszło do naruszenia Artykułu 8 Konwencji. 

Wyrok Wielkiej Izby Trybunału

Wielka Izba Trybunału zajęła odmienne stanowisko. Trybunał uznał, że władze krajowe nie zagwarantowały skarżącemu odpowiedniej ochrony prawa do poszanowania życia prywatnego i korespondencji. W konsekwencji nie wyważyły w sposób odpowiedni konkurujących interesów.

W szczególności, sądy krajowe nie ustaliły, czy pan Bărbulescu został uprzednio zawiadomiony przez pracodawcę o możliwości monitorowania jego korespondencji.  Sądy nie wzięły również pod uwagę okoliczności, że skarżący nie został poinformowany ani o charakterze, ani o zakresie monitoringu, czy też o stopniu ingerencji w jego życie prywatne i korespondencję. Dodatkowo, sądy krajowe nie ustaliły, po pierwsze, szczególnych przyczyn uzasadniających zastosowanie monitoringu; po drugie, czy pracodawca mógł użyć środków mniej inwazyjnych w prywatne życie i korespondencję skarżącego; po trzecie, czy dostęp do jego korespondencji mógł zostać zrealizowany bez jego wiedzy.

Dlatego 11 głosami do 6 Trybunał stwierdził naruszenie Artykułu 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego, rodzinnego, mieszkania i korespondencji) Konwencji.

Rzecznik zwraca się do Straży Granicznej o respektowanie zobowiązań międzynarodowych Polski – środków tymczasowych wydanych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka

Data: 2017-08-11

Rzecznikowi Praw Obywatelskich zgłaszane są kolejne przypadki wydawania decyzji o odmowie wjazdu na terytorium Polski cudzoziemcom, co do których Europejski Trybunał Praw Człowieka zalecił stronie polskiej zastosowanie tzw. środków tymczasowych (interim measures), polegających na czasowym powstrzymaniu się z odsyłaniem cudzoziemców do państwa, z którego terytorium próbowali wjechać do Polski, tj. na Białoruś. W opisywanych w skargach do Rzecznika przypadkach cudzoziemcy, wobec których orzeczono środki tymczasowe, stawiali się do odprawy granicznej, a Straż Graniczna, mimo, że miała wiedzę o charakterze zaleconych środków, odmawiała cudzoziemcom prawa wjazdu do Polski.

W korespondencji prowadzonej w jednej ze spraw indywidualnych komendant placówki Straży Granicznej w Terespolu przedstawił Rzecznikowi stanowisko, zgodnie z którym zarządzony przez Trybunał środek tymczasowy nie mógł mieć wpływu na czynności kontroli granicznej prowadzone wobec cudzoziemca, ponieważ cudzoziemiec nie przebywał jeszcze na terytorium Polski, a jedynie stawił się do odprawy granicznej. Komendant uznał też, że w obecnym stanie prawnym brak jest przepisów zezwalających na dopuszczenie do terytorium Polski osoby niespełniającej warunków wjazdu. 

Po zapoznaniu się z tym stanowiskiem, Rzecznik zwrócił się do Komendanta Głównego Straży Granicznej. W swoim wystąpieniu Rzecznik zauważył, że jakkolwiek cudzoziemiec rzeczywiście nie wjechał na terytorium Polski, to jednak od chwili przystąpienia do odprawy granicznej na przejściu granicznym pozostawał pod jurysdykcją polskiego organu, tj. komendanta placówki Straży Granicznej. Był też stroną postępowania administracyjnego, prowadzonego przez organ Straży Granicznej, i to wydaną w tym postępowaniu decyzją administracyjną odmówiono mu prawa wjazdu.

Zdaniem Rzecznika, fakt zalecenia przez Trybunał środków tymczasowych, znany organowi prowadzącemu postępowanie, powinien być wzięty pod uwagę w toku postępowania zakończonego wspomnianą decyzją. W opinii Rzecznika art. 32 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach  może stanowić podstawę prawną do udzielenia zezwolenia na wjazd na terytorium Polski cudzoziemcowi, wobec którego orzeczone zostały wspomniane środki tymczasowe. Na podstawie tego przepisu komendant placówki Straży Granicznej, za zgodą Komendanta Głównego SG, może bowiem zezwolić cudzoziemcowi na przekroczenie granicy i pobyt na terytorium Polski przez okres nie dłuższy niż 15 dni wówczas, gdy cudzoziemiec nie spełnia innych warunków wjazdu. Przepis ten pozostaje w związku z przepisami Kodeksu granicznego Schengen, który dopuszcza, aby obywatel państwa trzeciego, który nie spełnia jednego lub większej liczby warunków wjazdu na terytorium państwa członkowskiego, uzyskał zezwolenie tego państwa na wjazd, jeżeli wymagają tego, między innymi, zobowiązania międzynarodowe państwa. Zdaniem Rzecznika takim właśnie zobowiązaniem międzynarodowym jest współpraca z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, poddanie się przez Polskę jego jurysdykcji i stosowanie się do jego zaleceń.

Komendant Główny Straży Granicznej w odpowiedzi podniósł, że rozwiązanie przewidziane w art. 32 ust. 1 ustawy o cudzoziemcach nie może być automatycznie utożsamiane z zaleconymi przez Trybunał środkami tymczasowymi, gdyż osoba, czyli cudzoziemiec, działa poprzez pełnomocnika i jej intencją jest poszukiwanie wsparcia, ale w innej formule niż ochrona międzynarodowa.

Rzecznik uznał uzyskane wyjaśnienia za niewystarczające i ponownie zwrócił się do Komendanta Głównego, z prośbą o szczegółowe uzasadnienie opinii Straży Granicznej na temat braku możliwości wydawania cudzoziemcom, wobec których Trybunał zalecił środki tymczasowe, zezwoleń na wjazd i pobyt na terytorium Polski.

          

Ustawodawstwo rosyjskie zakazujące promowania homoseksualizmu narusza wolność wyrażania opinii i jest dyskryminujące

Data: 2017-06-28

20 czerwca 2017 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Bayev i Inni przeciwko Rosji (skargi nr 67667/09, 44092/12 i 56717/12).

Fakty

Sprawa dotyczyła skargi złożonej przez trzech gejowskich aktywistów na rosyjskie prawo zakazujące promocji homoseksualizmu znane jako „prawo dotyczące gejowskiej propagandy”.

W kilku aktach prawnych - ostatni z 2013 r. – zakazano publicznego promowania homoseksualizmu wśród nieletnich poprzez m.in. wprowadzenie nowego typu wykroczenia polegającego na publicznym promowaniu homoseksualizmu wśród nieletnich.

Czyny „promujące nietradycyjne związki seksualne” wśród nieletnich zagrożone zostały karą grzywny. W proteście przeciwko tym aktom prawnym, aktywiści organizowali demonstracje w latach 2009-2012 przed szkołami, w czasie których trzymali banery z hasłami m.in. „Homoseksualizm jest normalny”, „Jestem dumny z bycia homoseksualistą”, „Dzieci mają prawo wiedzieć. Wielkimi tego świata są również geje; są również wspaniali geje. Homoseksualizm jest zgodny z naturą i normalny”, „Homoseksualizm nie jest perwersją w przeciwieństwie do hokeja na trawie czy baletu na lodzie”. W konsekwencji skarżący zostali ukarani grzywnami za popełnienie wykroczeń polegających na publicznym promowaniu homoseksualizmu wśród nieletnich.

Stanowisko Trybunału

Trybunał analizując sprawę powołał się m.in. na Rezolucję 1948 (2013) Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy zatytułowaną „Zwalczanie dyskryminacji na podstawie orientacji seksualnej oraz tożsamości płciowej”, opinii Komisji Weneckiej w sprawie wprowadzonego w Rosji zakazu tzw. „Propagandy Homoseksualizmu” oraz Zalecenia Komitetu Ministrów Rady Europu CM/Rec(2010)5 w zakresie środków zwalczania dyskryminacji na podstawie orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Wszystkie powyższe dokumenty potępiały zmiany legislacyjne w Rosji jako dyskryminujące.

Trybunał stwierdził, iż niezgodne z wartościami wynikającymi z Konwencji byłoby uwarunkowanie praw mniejszości od akceptacji większości. Gdyby to uczynić prawa mniejszości do wolności wyznania, słowa i zgromadzeń stałyby się teoretyczne a nie skuteczne, jak tego wymaga Konwencja. Dlatego nie da się usprawiedliwić zakazu publicznej debaty w kwestiach dotyczących środowisk LGBT ochroną moralności.

Trybunał uznał w szczególności, że pomimo że przedmiotowe akty prawne miały początkowo na celu ochronę nieletnich, to granice tych praw nie zostały jasno wytyczone a ich zastosowanie było arbitralne. Dodatkowo prawdziwym celem tych aktów prawnych, biorąc pod uwagę sposób ich sformułowania i zastosowania w sprawie skarżących, była dyskryminacja, która koniec końców nie służyła żadnemu uzasadnionemu publicznemu celowi. Istotnie, dokonując zmian legislacyjnych władze rosyjskie wzmocniły stygmatyzm oraz uprzedzenia, zachęcając do homofobii, która jest niezgodna z wartościami demokratycznego społeczeństwa. 

W związku z powyższym Trybunał sześcioma głosami do jednego stwierdził naruszenie Artykułu 10 (wolność wyrażania opinii) Konwencji oraz Artykułu 14 (zakaz dyskryminacji) w związku z Artykułem 10 Konwencji. 

Bardziej szczegółowe uzasadnienia decyzji o niedopuszczalności skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Data: 2017-06-14

Od lipca 2017 r. Trybunał zmieni sposób doręczania decyzji wydawanych w składzie jednego sędziego. Zamiast listu-decyzji skarżący otrzymają decyzję Trybunału zasiadającego w składzie jednego sędziego w jednym z oficjalnych języków Trybunału (angielski, francuski) podpisaną przez sędziego wraz z listem w odpowiednim języku krajowym. Decyzja będzie zawierać, w wielu wypadkach, odniesienie się do poszczególnych podstaw niedopuszczalności. Mimo to, Trybunał wciąż będzie dokonywał tzw. ogólnego odrzucenia w niektórych sprawach, tam gdzie dla przykładu, skargi będą zawierały bezpodstawne, niezrozumiałe albo obraźliwe zarzuty.

Przypomnijmy, że w wyniku wejścia w życie Protokołu 14 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (dalej „Konwencja”) w 2010 r. wprowadzającego możliwość wydawania decyzji o niedopuszczalności skargi przez Trybunał zasiadający w składzie jednego sędziego, Trybunał wdrożył nowe metody pracy mające na celu zwalczanie masowych zaległości dotyczących skarg oczywiście niedopuszczalnych.  

W 2011 r. ponad 100 tysięcy spraw toczyło się przed Trybunałem. Aby się z nimi uporać, Trybunał nie miał innego wyboru jak przyjąć procedurę przyspieszoną ich rozpoznawania. W efekcie do tej pory, skarżący otrzymywali list-decyzję odrzucającą ich skargi zawierający jedynie ogólne uzasadnienie bez odnoszenia się do indywidualnej sprawy skarżącego. Uporawszy się z zaległościami, na podstawie Deklaracji z Brukseli z marca 2015 r., Trybunał przyjął nową procedurę pozwalającą na doręczanie decyzji z bardziej szczegółowym uzasadnieniem. Trybunał musiał jednak wyważyć z jednej strony uzasadnione wątpliwości co do braku zindywidualizowanego uzasadnienia oraz utrzymanie skutecznej procedury rozpoznawania spraw niedopuszczalnych.

Nowa procedura zacznie obowiązywać od 1 lipca 2017 r.

 

ETPCz: Brak dostępu do adwokata w policyjnej izbie zatrzymań nie naruszył nieodwracalnie rzetelności postępowania karnego

Data: 2017-05-17

12 maja 2017 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Simeonovi przeciwko Bułgarii (skarga nr 21980/04). Sprawa została rozpoznana przez Wielką Izbę Trybunału.

Fakty

Sprawa dotyczyła braku dostępu do adwokata w ciągu pierwszych 3 dni od zatrzymania skarżącego, podejrzanego, a następnie skazanego na dożywocie za rozbój z użyciem broni palnej oraz zabójstwo dwóch osób. Sprawa dotyczyła również warunków i reżimu jego osadzenia w zakładzie karnym.

Cztery wnioski zatrzymanego o zapewnienie mu dostępu do adwokata nie zostały uwzględnione. W tym czasie, jak twierdzi, został przesłuchany i przyznał się do rozboju, jednak już nie do zabójstw. W aktach sprawy nie znajduje się jednak protokół z przesłuchanie, jedynie jego pisemne oświadczenie potwierdzające udział w rozboju.

Dopiero czwartego dnia skarżącemu został ustanowiony adwokat, który towarzyszył mu w czasie przesłuchania, w czasie którego zostały mu przedstawione zarzuty.

Skarżący był również osadzony w celi bez okien, gdzie światło dzienne dostawało się jedynie przez dziury w metalowych płytach przymocowanych do drzwi. Nie było tam tzw. spacerniaka i była jedna dla całego zakładu łazienka. Na wyposażeniu celi znajdowała się jedynie ławka.

1) Warunki i reżim osadzenia. 

Trybunał jednomyślnie uznał naruszenie Artykułu 3 Konwencji (zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania).

Trybunał uznał w szczególności, że warunki osadzenia w połączeniu z surowym reżimem odbywania kary oraz jego długotrwałość, począwszy od 1999 roku, naraziły go na doświadczenia przekraczające cierpienie nieodłącznie związane z odbywaniem kary, które stanowiły nieludzkie i poniżające traktowanie. Powtarzając swoje wytyczne z § 280 w sprawie Harakchiev i Tolumov przeciwko Bułgarii, Trybunał zachęcił Bułgarię do zmiany reżimu odbywania kary dla osób skazanych na dożywocie poprzez:

a) usunięcie automatycznego zastosowania bardzo restrykcyjnego reżimu więziennego dla osób odbywające te kary w ciągu pierwszych pięciu lat oraz

b) wprowadzenie przepisów pozwalających na to by szczególny reżim mógł być nakładany i przedłużany na podstawie oceny indywidualnego ryzyka każdego dożywotnio skazanego oraz stosowanego na nie dłużej niż to konieczne.

2) Prawo zatrzymanego dostępu do adwokata. 

Trybunał uznał, że prawo skarżącego do dostępu do adwokata zostało ograniczone w ciągu pierwszych trzech dni zatrzymania w policyjnej izbie zatrzymań, ale to ograniczenie nie naruszyło nieodwracalnie postępowania karnego w całości.

Trybunał zauważył, że w czasie, gdy zatrzymany nie miał dostępu do adwokata, nie zebrano ani też później nie wykorzystano żadnych dowodów przeciwko skarżącemu. Duże znaczenie dla oceny sytuacji miały następujące okoliczności: skarżący korzystał z obrońcy z wyboru; dobrowolnie przyznał się do winy dwa tygodnie później; został poinformowany o swoich prawach procesowych, łącznie z prawem do odmowy składania wyjaśnień; skarżący aktywnie uczestniczył we wszystkich stadiach postępowania karnego; jego skazanie nie zostało oparte jedynie na przyznaniu się do winy, ale również na szerokim materiale dowodowym; sprawa została poddana ocenie przez trzy sądowe instancje i sądy krajowe w sposób odpowiedni uzasadniły swoje orzeczenia w zakresie faktycznym i prawnym oraz właściwie oceniły kwestię poszanowania praw procesowych skarżącego.

Dlatego Trybunał 12 głosami do 5 stwierdził brak naruszenia Artykułu 6 § 1 i 3(c) Konwencji (prawo do rzetelnego procesu sądowego oraz dostępu do adwokata). 

ETPCz: Osadzenie więźniów tysiące kilometrów od ich bliskich naruszyło prawo do poszanowania ich życia rodzinnego

Data: 2017-05-10

7 marca 2017 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Polyakova i Inni przeciwko Rosji (skargi nr 35090/09, 35845/11, 45694/13 i 59747/14).

Fakty

Skarżący są albo osadzonymi albo członkami rodzin osadzonych, którzy zostali wzajemnie dotknięci decyzjami Rosyjskich Federalnych Władz Penitencjarnych (RFWP) o osadzeniu więźniów tysiące kilometrów od ich rodzin.

Skarżący zarzucali, że decyzje o umieszczeniu więźniów w odległych zakładach karnych oraz następnie niezdolność do uzyskania zgody na przeniesienie, naruszyły ich prawo do poszanowania życia rodzinnego.

Stanowisko Trybunału

Trybunał jednomyślnie stwierdził naruszenie Artykułu 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) Konwencji w stosunku do każdego skarżącego oraz naruszenie Artykułu 6 (prawo do rzetelnego procesu sądowego) Konwencji w stosunku do jednego ze skarżących.

Trybunał uznał, że odległość pomiędzy zakładami karnymi a domami rodzinnymi osadzonych, wahająca się między 2 i 8 tysięcy kilometrów, była tak duża, że stanowiła przeszkodę dla skarżących. W szczególności, jeden ze skarżących (osadzony) nie mógł zobaczyć swojej matki przed jej śmiercią; podczas, gdy druga ze skarżących (młode dziecko urodzone przed osadzeniem swojego ojca) nie widziała nigdy swojego ojca. Miejsce osadzenia stanowiło więc ingerencję w prawo skarżących do poszanowania ich życia rodzinnego. Ponadto, ta ingerencja nie była zgodna z prawem. Jakość standardów prawnych wymaga, aby prawo krajowe przyznawało ochronę przeciwko arbitralności w wykonywaniu władzy dyskrecjonalnej pozostawionej władzy wykonawczej. Mimo to, rosyjskie prawo nie zawierało żadnych wymogów zobowiązujących władze penitencjarne do rozważenia  możliwego wpływu geograficznego miejsca osadzenia na życie rodzinne więźniów oraz ich bliskich. Dodatkowo, rosyjskie prawo nie przyznawało osadzonym rzeczywistej możliwości uzyskania przeniesienia do innego zakładu karnego poprzez powołanie się na prawo do poszanowania życia rodzinnego. Jednostka nie mogła również uzyskać kontroli proporcjonalności decyzji władz penitencjarnych biorąc pod uwagę prywatny interes w utrzymaniu więzi rodzinnych – ani przez skargę do RFWP, ani w drodze sądowej kontroli tych decyzji. Skoro zatem rosyjskie prawo nie spełnia wymogów związanych z jakością prawa, to ingerencja w prawo skarżących do poszanowania ich życia rodzinnego nie była zgodna z prawem w rozumieniu Artykułu 8 § 2 Konwencji.

Znaczenie dla prawa polskiego

Obecnie art. 100 k.k.w. nie przewiduje, że skazany odbywa karę pozbawienia wolności najbliżej swego miejsca zamieszkania. Ustawa wskazuje na konieczność wykonywania kary pozbawienia wolności w zakładzie odpowiednim ze względu na rodzaj, typ, system wykonywania kary i zabezpieczenie. Tym samym ustawodawca daje pierwszeństwo zasadzie indywidualizacji wykonywania kary pozbawienia wolności przed regułą, zgodnie z którą skazany powinien odbywać taką karę najbliżej miejsca swego zamieszkania.  Przepis nie określa, który z zakładów karnych (o określonym typie i rodzaju) jest miejscowo właściwy dla osadzenia skazanego. Możliwe jest zatem wykonywanie kary pozbawienia wolności w jakimkolwiek zakładzie odpowiednim z uwagi na te kryteria, nawet w znacznej odległości od miejsca zamieszkania skazanego oraz miejsca zamieszkania jego bliskich. Wyjątkiem jest tu jedynie art. 87a § 1 k.k.w., który dotyczy tylko skazanych sprawujących stałą pieczę nad dzieckiem do lat 15.

Potrzeba utrzymywania ścisłych kontaktów z rodziną jest brana pod uwagę dopiero przy przeniesieniu do innego właściwego zakładu karnego (art. 100 § 1 pkt 6 k.k.w.). Podstawą przeniesienia może być zatem fakt zamieszkiwania dzieci skazanego w znacznej odległości od miejsca osadzenia, a także podeszły wiek rodziców skazanego, którzy takiej odległości nie są w stanie pokonać, aby zobaczyć się z nim (zob. J. Lachowski, Kodeks karny wykonawczy, Komentarz do art. 100 k.k.w., Warszawa 2016).

Należy przypomnieć, że przed zmianą art. 100 k.k.w. zakład karny miał być położony w "miarę możliwości"  najbliżej miejsca zamieszkania skazanego. Celem takiego rozwiązania miała być realizacja jednego ze środków oddziaływania na skazanych - podtrzymywanie kontaktów z rodziną i światem zewnętrznym (art. 67 § 3 k.k.w.). W doktrynie podaje się również, iż zmiana została wywołana przeludnieniem zakładów karnych (zob. S. Lelental, Kodeks karny wykonawczy, Komentarz do art. 100, Warszawa 2017).

W związku z powyższym, biorąc pod uwagę standardy wynikające z przywołanego orzeczenia Trybunału strasburskiego należałoby rozważyć możliwość przywrócenia regulacji zobowiązujących władze penitencjarne do rozważenia  przy wyborze właściwego zakładu karnego (a nie dopiero rozpatrując wniosek o przeniesienie) możliwego wpływu geograficznego miejsca osadzenia na życie rodzinne więźniów oraz ich bliskich. Zasadne byłoby w tym celu przywrócenie poprzedniego brzmienia przepisu art. 100 k.k.w.

http://www.sprawy-generalne.brpo.gov.pl/pdf/2007/07/563445/1531117.pdf

 

Kolejny wyrok Trybunału w Strasburgu w sprawie przemocy domowej i dyskryminacji kobiet

Data: 2017-04-25

W dniu 2 marca 2017 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie Talpis przeciwko Włochom (skarga nr 41237/14).

Fakty

Skarżąca miała razem ze swym mężem A.T. dwoje dzieci: syna i córkę. Sprawa dotyczyła przemocy domowej, której ofiarą była skarżąca i jej 10-letnia córka. Po pierwszym pobiciu, zarówno jej jak i córki oraz po tym jak następnie A.T. ją uderzył i groził jej nożem, skarżąca schroniła się w ośrodku prowadzonym przez stowarzyszenie ochrony kobiet - ofiar przemocy. Skarżąca złożyła zawiadomienie o przestępstwie i zażądała ochrony. W konsekwencji, wszczęto dochodzenie w sprawie znęcania się, uszkodzenia ciała oraz gróźb karalnych. Skarżąca została przesłucha po raz pierwszy dopiero siedem miesięcy po złożeniu skargi. Wówczas złagodziła swoje zeznania, co skutkowało umorzeniem dochodzenia o znęcanie się i groźby karalne. Postępowanie w sprawie uszkodzenia ciała toczyło się dalej.

W międzyczasie doszło do trzeciego aktu przemocy. Po interwencji skarżącej policjanci zawieźli pijanego A.T. do szpitala, który wróciwszy do domu o 5 nad ranem zaatakował skarżącą nożem. W jej obronie stanął jej syn, który zginął na miejscu, a skarżąca została raniona nożem w klatkę piersiową. Postępowanie o uszkodzenia ciała zakończyło się dwa lata później wymierzeniem grzywny 2000 euro. A.T. został skazany na dożywocie za zamordowanie swojego syna i usiłowanie zabójstwa skarżącej, posiadanie broni bez zezwolenia oraz znęcanie się nad skarżącą i jej córką.

Stanowisko Trybunału

Trybunał 6 głosami do 1 stwierdził naruszenie Artykułu 2 (prawo do życia) Konwencji w związku z zabójstwem syna skarżącej oraz usiłowaniem zabójstwa skarżącej; jednomyślnie ustalił naruszenie Artykułu 3 (zakaz nieludzkiego i poniżającego traktowania) w związku z niewykonaniem przez władze obowiązku ochrony skarżącej przed aktami przemocy domowej oraz 5 głosami do 2, stwierdził naruszenie Artykułu 14 (zakaz dyskryminacji) w związku z Artykułem 2 i 3 Konwencji.

Zdaniem Trybunału, przez brak podjęcia odpowiednich działań na podstawie skargi złożonej przez skarżącą, władze krajowe pozbawiły skargę skuteczności, tworząc sytuację bezprawności sprzyjającą powtarzaniu się aktów przemocy, która doprowadziła do usiłowania zabójstwa skarżącej oraz śmierci jej syna. Mąż skarżącej mógł zaatakować swoją żonę i syna z uwagi na to, że włoskie władze nie odpowiedziały niezwłocznie na skargi dotyczące przemocy domowej. W konsekwencji, władze nie wywiązały się z obowiązku ochrony życia skarżącej i jej syna. Trybunał stwierdził, że skarżąca żyła ze swoimi dziećmi w atmosferze przemocy, na tyle poważnej, iż należało ją zakwalifikować jako złe traktowanie, a sposób w jaki władze prowadziły postępowanie karne wskazywał na sądową bezwładność, która skutkowała naruszeniem art. 3 Konwencji.

Powołując się na raport Komitetu ds. Likwidacji Dyskryminacji Kobiet (CEDAW) oraz włoskiego urzędu statystycznego, Trybunał doszedł do wniosku, że dostępne dane potwierdzają istnienie problemu przemocy domowej we Włoszech oraz dyskryminacji kobiet w tym zakresie. Trybunał podkreślił, że przemoc domowa we Włoszech dotyczy głównie kobiet, wciąż duża ilość kobiet ginie z rąk ich aktualnych lub byłych partnerów oraz oraz istnieje społeczno-kulturowe przyzwolenie na przemoc domową. W rezultacie, Trybunał zauważył, że przemoc, której ofiarą była skarżąca, była przemocą ze względu na płeć i stanowiła w konsekwencji formę dyskryminacji kobiet. 

Pełnomocnik Ukrainy ds. Postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka z wizytą w Biurze RPO

Data: 2017-03-31

Pełnomocnik Ukrainy ds. Postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka Ivan Lishchyna, wraz z przedstawicielami swojego Biura, spotkał się z zastępcą RPO Krzysztofem Olkowiczem oraz pracownikami Biura RPO by omówić najważniejsze problemy związane z wykonaniem wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.  

Celem wizyty ukraińskiej delegacji było zapoznanie się z polskimi doświadczeniami w wykonywaniu wyroków ETPCz i współpracy w tym zakresie administracji rządowej z wymiarem sprawiedliwości oraz parlamentem. Dzień wcześniej delegaci wzięli  też udział  w posiedzeniu międzyresortowego Zespołu ds. Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, które co kwartał odbywa się w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. W spotkaniach tych regularnie biorą udział przedstawiciele RPO.

- Monitorujemy nie tylko proces wdrażania wyroków ETPCz, ale także praktykę ich implementacji – podkreślał Krzysztof Olkowicz. Zastępca RPO wskazywał, że Rzecznik wychodzi też z propozycjami, które mogłyby usprawnić obecny proces. Chodzi m.in. propozycję powołania sejmowej podkomisji ds. wykonywania przez Polskę wyroków ETPC. W tej sprawie RPO zwrócił się w 2016 roku do Przewodniczącego Sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, jednak nadal nie otrzymał odpowiedzi.

Małgorzata Świętczak z Zespołu Prawa Cywilnego omówiła kwestie związane z wyrokami z tzw. grupy Skibińscy. Europejski  Trybunał  Praw  Człowieka  stwierdził systemowe  naruszenie  przez  Rzeczpospolitą  praw  konwencyjnych –  poprzez niezapewnienie  właściwej  równowagi  pomiędzy  potrzebą ochrony celu publicznego i ochrony własności prywatnej. Kwestie te rozpatrywał także polski Trybunał  Konstytucyjny, który w 2014 roku wydał wyrok  w sprawie tzw.  nieruchomości  zamrożonych  inwestycyjnie  w  dawnych  planach zagospodarowania  przestrzennego, uchwalonych przed 1995 r. Małgorzata Świętczak podkreślała jednak, że nadal brakuje zmian systemowych zabezpieczających  prawa  właścicieli prywatnych nieruchomości przeznaczonych na realizację celów publicznych.

Uczestnicy spotkania podkreślali, że w procesie legislacyjnym ustawodawca powinien brać pod uwagę kwestie wynikające z orzecznictwa ETPCz. Marcin Malecko z Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO przypomniał, że w 2014 roku Rzecznik skierował do Marszałków Sejmu i Senatu wystąpienia, w których postulował zmianę Regulaminu Senatu (Sejmu), która umożliwiłaby weryfikację projektów ustaw pod kątem ich zgodności z wymogami wynikającymi z Konwencji o ochronie praw człowieka oraz orzecznictwa ETPC. Niestety postulat ten nie został zrealizowany.

Przemysław Kazimirski z Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wskazał, że RPO monitoruje wykonanie wyroków z grupy Dzwonkowski przeciwko Polsce. Dotyczą one przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy Policji. Po wyroku ETPCz Polska przyjęła strategię, która ma zapobiegać takim zdarzeniom w przyszłości. Za jej realizację odpowiada Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, a Krajowy Mechanizm Prewencji przygląda się temu, jak jest realizowana.

O kwestiach związanych z wykonywaniem wyroków ETPCz w sprawie więźniów niebezpiecznych mówił Marcin Mazur z Zespołu do spraw Wykonywania Kar. Zaznaczył, że Rzecznik wielokrotnie korespondował na ten temat z przedstawicielami Służby Więziennej. Zdaniem RPO konieczna jest zmiana praktyki postępowania z osadzonymi niebezpiecznymi. Decyzje o zakwalifikowaniu do kategorii więźniów niebezpiecznych lub o przedłużeniu tego statusu powinny zawierać szczegółowe uzasadnienie. Warunki osadzenia należy natomiast dostosowywać do indywidualnych zachowań i cech osobowych, poprzez wykorzystanie możliwości odstąpienia od stosowania niektórych elementów reżimu dla niebezpiecznych. Natomiast o kwestiach związanych z przewlekłością postępowań karnych mówił Michał Hara z Zespołu Prawa Karnego w Biurze RPO.

Pełnomocnik Ukrainy ds. Postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka Ivan Lishchyna zaznaczył, że członkowie ukraińskiej delegacji byli pod wrażeniem tego, jak działa międzyresortowy Zespół ds. Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w którym uczestniczyli dzień wcześniej. Podkreślił, że duże znaczenie miała dla nich argumentacja przedstawiana podczas tego spotkania przez przedstawicieli Rzecznika Praw Obywatelskich. Członkowie ukraińskiej delegacji wskazywali, że doświadczenia zdobyte podczas pobytu w Polsce będą starali się wykorzystywać we własnym kraju.

 

O wyrokach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Spotkanie z przedstawicielem Rady Europy

Data: 2017-03-20

Pierre-Yves Le Borgn członek Komisji Zagadnień Prawnych i Praw Człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy spotkał się z zastępcą RPO Krzysztofem Olkowiczem. Głównym tematem rozmowy były zagadnienia dotyczące wdrażania wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele poszczególnych zespołów w Biurze RPO, którzy omówili najważniejsze wyroki ETPCz dotyczące Polski. Wskazywali m.in. na orzeczenia w sprawie przewlekłości postępowań cywilnych, karnych i administracyjnych, wyroki ETPCz dotyczące warunków w więzieniach, czy stosowania tymczasowego aresztu. Chodzi o 170 spraw dotyczących nadmiernej długości tymczasowego aresztowania, niedostatecznego uzasadniania przez sądy potrzeby przedłużania aresztu oraz niedostatecznego stosowania innych środków zapobiegawczych. We wszystkich tych sprawach ETPCz przyznał zadośćuczynienie i Polska je wypłaciła.

Poruszona została również kwestia wykonania wyroków w sprawie Tysiąc przeciwko Polsce (skarga nr 5410/03) oraz R.R. przeciwko Polsce (skarga nr 27617/04) w zakresie przeprowadzenia nowelizacji Ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Zdaniem ETPCz, który badał sprawę Tysiąc przeciw Polsce, powinny istnieć ramy proceduralne umożliwiające rozstrzygnięcie sporu pomiędzy kobietą w ciąży a lekarzami, dotyczącego dostępności badań prenatalnych i legalnego przerwania ciąży w indywidualnym przypadku. Obecne procedury są skomplikowane i długotrwałe, a przez to nieskuteczne. Niestety, wniesiony do parlamentu projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i RPP nie przewidywał nowelizacji art. 31 ustawy. RPO skierował do Marszałka Sejmu wystąpienie w tej sprawie. Druga kwestia dotyczy trudności, jakie napotyka pacjent, którego lekarz powoła się na klauzule sumienia. Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 7 października 2015 r. lekarz powołujący się na klauzulę sumienia nie musi wskazywać pacjentowi innego lekarza. Zdaniem TK problem ten należy rozwiązać w inny sposób. Niestety, Minister Zdrowia nie dostrzega potrzeby uregulowania sytuacji pacjentów, którym lekarz odmówił udzielenia świadczenia zdrowotnego niezgodnego z jego sumieniem.

Omówione zostały również wyroki w sprawach osób przetrzymywanych przez CIA na terenie Polski bez postawienia zarzutów zatrzymanym cudzoziemcom. Sprawa objęta jest intensywnym nadzorem Komitetu Ministrów. Na posiedzeniu w grudniu 206 r., Komitet wytknął Polsce, że nie wprowadziła zapowiadanych zmian mających ograniczyć samowolę służb specjalnych, lecz wręcz przeciwnie – ustawa o działaniach antyterrorystycznych znacznie poszerzyła ich kompetencje.

Pierre-Yves Le Borgn przebywa w Polsce z dwudniową wizytą w związku z przygotowywanym raportem na temat wdrażania wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W spotkaniu wzięły także udział: Agnieszka Szklanna - sekretarz Komisji Zagadnień Prawnych i Praw Człowieka ZPRE oraz Anna Trębaczkiewicz z Biura Spraw Międzynarodowych Kancelarii Sejmu.