Zawartość
Liczba całkowita wyników: 11

odznaka honorowa RPO

Data początkowa
np.: 04/2021
Data końcowa
np.: 04/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Przecierał polskie szlaki do Strasburga. Orzekał w TK. Walczył z kryzysem wyborczym 2014 r. Odznaka Honorowa RPO dla Wojciecha Hermelińskiego

Data: 2020-11-30
  • Był jednym z pierwszych polskich adwokatów występujacych przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka
  • Domagał się stosowania przez polskie sądy i prokuraturę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – zanim stało się to standardem
  • Potem swą wrażliwość na obronę praw człowieka przeniósł do Trybunału Konstytucyjnego
  • A jako przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej odbudował zaufanie do procesy wyborczego po kryzysie z 2014 r.

30 listopada 2020 r. odbyła się uroczystość on-line wręczenia Odznaki Honorowej za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka sędziemu Wojciechowi Hermelińskiemu. Wydarzeniu towarzyszyło seminarium poświęcone współczesnym wyzwaniom dotyczącym praw wyborczych.

Wojciech Hermeliński

Wybitny prawnik, adwokat, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w latach 2006-2015 oraz przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w latach 2014-2019. Występował m.in. jako pełnomocnik skarżących przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, był wiceprezydentem Europejskiego Instytutu Praw Człowieka oraz członkiem rady programowej Programu Spraw Precedensowych w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

W każdej z pełnionych przez siebie ról starał się wyznaczać wysokie standardy etyczne i profesjonalne oraz dochować wierności  wartościom, na których opiera się demokracja i praworządność. Na podkreślenie zasługuje jego wielki dorobek w zakresie ochrony praw i wolności obywatelskich – i w Polsce, i na arenie międzynarodowej.

Trzy laudacje

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar mówił, że Laureat jest osobą zasłużoną dla praw człowieka ma wielu polach. Jest adwokatem – jednym z pierwszych, który zajmował się sprawami przed ETPCz. W tym sensie należy do grona „founding fathers”, jeśli chodzi  o wdrażanie EKPC w czasach, gdy mało kto wiedział, czym jest Konwencja. A on już wtedy domagał się jej stosowania  przez polskie sądy i prokuraturę. Jego nazwisko przejawiało y się w wielu sprawach ważnych przed ETPCz, takich jak np. sprawa odmowy zwolnienia z kosztów w sprawach cywilnych, problemy reprywatyzacji, przemocy policji (temat wciąż aktualny). Gdy w HFPC powstawał program spraw precedensowych, zaprosiliśmy go do Rady Programowej. Angażował się też w sprawy pro bono, np. molestowania w fabryce pod Warszawą.

Potem został sędzią TK, który wtedy był prawdziwym Trybunałem. Swą wrażliwość strasburską i adwokacką przeniósł na poziom trybunalski.  W TK brał udział w ponad tysiącu spraw, w tym tak ważnych, jak zdolność sądowa dla osób ubezwłasnowolnionych, jawność wniosków o areszt, kontrola prokuratora korespondencji  podejrzanego z obrońcą.

Szczególnie ważny był wyrok stwierdzający, że przepis powodujący uznanie policjanta za całkowicie niezdolnego do pełnienia służby z powodu nosicielstwa wirusa HIV bez względu na stan zdrowia, jest niezgodny z art. 60 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.  Wyrok ten był świadectwem świetnego zastosowania zasady proporcjonalności oraz głębokiego humanizmu ze strony TK.

Adam Bodnar odczytał list skarżącego z tej sprawy: "Chciałbym jak najbardziej przyłączyć się do podziękowań dla pana Wojciecha Hermelińskiego. Wyrok tamtejszego Trybunału Konstytucyjnego uważam za przełomowy i to nie tylko z tego względu że dotyczył bezpośrednio mojej osoby. Był przede wszystkim symbolem poszanowania dla drugiego człowieka, sprzeciwem wobec dyskryminacji przy jakimkolwiek odstępstwie od przyjętej normy, która nie zawsze bywa doskonała. Orzeczenie TK dodało mi sił i odwagi, by przez kolejne lata swoją postawą dawać świadectwo słuszności tej decyzji. Próbowałem przekazać komunikat, że inność, w moim przypadku chodziło o zakażenie hiv, nie musi być powodem wykluczenia czy dyskwalifikacji z życia zawodowego czy społecznego. Przy odrobinie dobrej woli, chęci zrozumienia i życzliwości można znaleźć rozwiązanie, które będzie służyło obu stronom.  Na dzień dzisiejszy szczęśliwie odszedłem z Policji na własnych warunkach i mogę realizować kolejne życiowe plany. Zapewne wyglądałoby to  zupełnie inaczej i chyba trudno mi myśleć jak, gdyby decyzja TK była inna. Dostałem szansę, za którą jestem ogromnie wdzięczny. Dziękuję raz jeszcze panu Wojciechowi Hermelińskiemu i całemu ówczesnemu składowi orzekającemu. Dziękuję również Fundacji Helsińskiej i Kancelarii Prawnej, którą reprezentowała cudowna pani profesor Małgorzata Bednarek.  Spotkałem na swojej drodze wspaniałych ludzi, co śmiało mogę powiedzieć - jest moim szczęściem".

Także w swej laudacji zastępczyni RPO Hanna Machińska mówiła o ogromnej roli Laureata  jako adwokata w czasach, gdy dopiero wdrażano EKPC. Torował on drogę Polski do włączenia się do sytemu EKP i do standardów orzecznictwa ETPCz. Do historii przeszła sprawa Broniowski przeciw Polsce w kwestii odszkodowania za mienie zabużańskie, w której mec. Hermeliński jako pełnomocnik skarżącego odegrał fundamentalna rolę. Po ugodzie w tej sprawie i wyroku pilotażowym ETPCz polskie prawo zostało zmienione -  otwarto ścieżkę dochodzenia do odszkodowań za mienie zabużańskie przed polskimi sądami. To był przełom, przy czynnym udziale Laureata.   

Dr hab. Jarosław Flis, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreślał, że jako prezes Państwowej Komisji Wyborczej Laureat stawiał czoła kryzysowi po wyborach z listopada 2014 r. i odbudował zaufanie do procesu wyborczego. Podjął wtedy kluczową decyzję co do dostępu do kart wyborczych dla zespołu Fundacji Batorego. Karty zostały zbadane, dzięki czemu można było wyjaśnić sprawę rzekomych oszustw. A po wygraniu wyborów w 2015 r, zwycięska ekipa już do tego nie wracała.

W 2017. zmieniono Kodeks wyborczy, po czym wróciło wspomnienie  2014 r. Ponownie podważono zaufanie do procesu wyborczego. Dzięki Laureatowi wybory z 2018 r, nie skończyły się katastrofą. Potwierdzeniem roli Laureata jako kogoś, kto odbudował zaufanie, była także nowa PKW, która przyczyniła się do zaradzenia  kryzysowi podczas wyborów prezydenckich w 2020 r.

Przemówienie Wojciecha Hermelińśkiego

Dziękując za wyróżnienie, Laureat podkreślał, że dostaje je od RPO, który z żelazną konsekwencją sprzeciwia się wszelkim próbom naruszania praworządności i praw człowieka.

Odnosząc się do widniejącej na Odznace inskrypcji Iustitias vestras iudicabo (Sprawiedliwość waszą sądzić będę), Wojciech Hermeliński mówił, że jej założeniem jest to, że kiedyś przyjdzie Stwórca, by osądzić, czy sprawiedliwość była właściwe odmierzana.

Tymczasem od pięciu lat przygniata nas rzeczywistość, w której sprawiedliwość zaczyna być wykonywana przez uzurpatorów Stwórcy, starających się wykuwać nową, swoiście rozumianą sprawiedliwość.

Przytoczył przykład ministra, który miał doprowadzić w maju do wyborów korespondencyjnych, a komentując wyrok WSA w tej sprawie, powiedział, że sady wydają różne wyroki i to jest powód  reformy sądownictwa.  Takich uzurpatorów Stwórcy jest niestety wielu.  

Przypomniał w tym kontekście sprawy z tych pięciu laty, jak np.

  • ułaskawienie przez prezydenta osoby niewinnej,
  • postępowania  przeciw sędziów za ich decyzje procesowe (przykłady Igora Tulei i Barbary Morawiec),
  • kuriozalną sprawę 14-latka z Krapkowic,
  • mandat wobec ojca, który na kilkadziesiąt sekund wcześniej uruchomił silnik auta, czekając aż syn wsiądzie, pod domem prezesa policyjne furgonetki stoją z włączonymi silnkami o wiele dłużej,
  • niepublikowanie  wyroku TK, czym pani prezes nie interesuje się, a powinna interweniować i ustalić przyczyny tego,
  • niepublikowanie ustaw covodiwych o podwyżkach dla medyków.
     

Laureat wspominał sprawy, w których występował jako pełnomocnik przed ETPCz. Po takich wyrokach Trybunału zmieniono polskie  prawo np. co do tego, że oskarżony może być obecny na rozprawie apelacyjnej albo przekazano decyzje o  aresztach z prokuratur sądom.

Podkreślał, że to m.in.  Hannie Machińskiej zawdzięcza to, kim się stał. To bowiem ona doprowadziła wspólnie z NRA do rozpoczęcia szkoleń dla adwokatów z EKPC.

Polskie prawo wyborcze wciąż nie jest cyfrowe – mówił Wojciech Hermeliński. Zwracał uwagę, że do dziś nie ma potwierdzenia takich fałszerstw w wyborach z 2014 r., które miałyby wpływ na ich wynik.

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: prof. Zdzisław Kędzia, prof. Mirosław Wyrzykowski, Danuta Przywara, Urszula Nowakowska, Marek Michalak, Stanisław Schubert, Danuta Wawrowska, s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Ewa Ewart.

Seminarium

W drugiej części spotkania odbyło się seminarium z udziałem Laureata oraz zaproszonych gości. We wprowadzeniu do dyskusji przedstawione zostały dotychczasowe działania Rzecznika Praw Obywatelskich związane z ochroną praw wyborczych. Wśród nich wymieniono m.in. rozpatrywanie setek skarg od obywateli, monitorowanie funkcjonowania w praktyce różnych procedur wyborczych (m.in. kontrole lokali wyborczych mających status dostosowanych do potrzeb osób z niepełnosprawnością), badania opinii społecznej, a także analizy projektów aktów prawnych z zakresu prawa wyborczego oraz przedstawianie opinii w tym zakresie.

Dr Jarosław Zbieranek zarysował najważniejsze wyzwania w zakresie ochrony praw wyborczych: zapewnienie powszechności wyborów (m.in. skutecznych procedur oddawania głosu i ułatwień dla wyborców z niepełnosprawnościami oraz w zaawansowanym wieku, wyborców poza granicami kraju, osób osadzonych, kwestia praw wyborczych osób ubezwłasnowolnionych, a także obywateli UE i innych państw) oraz równości wyborów (m.in. równości szans kandydatów – w tym kwestia zasad finansowania kampanii wyborczych, relacjonowania kampanii itp.). Prelegent wskazał również na wagę zaufania do wyborów (w tym kontekście istotna jest m.in. kwestia administracji wyborczej, udziału przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego w wyborach – obserwatorów wyborczych, rozpatrywania protestów wyborczych i orzekaniu o ważności wyborów). Wśród wyzwań podniesiona została również problematyka standardów tworzenia prawa wyborczego w Polsce.

W dyskusji moderowanej przez mec. Mirosława Wróblewskiego, dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego BRPO, prelegenci skupili się na problematyce zaufania w wyborach.

Pani amb. Urszula Gacek przedstawiła swoje doświadczenia i spostrzeżenia z pracy w ramach misji obserwacyjnej OBWE w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Wskazała i omówiła najważniejsze elementy stanowiące filary zaufania do instytucji wyborów, wymieniając wśród nich administrację wyborczą, sądy, a także media. Prelegentka podkreśliła, że w Stanach Zjednoczonych można zauważyć w ostatnim czasie różne próby podważania uczciwości wyborów, które prowadzą do spadku zaufania do nich wśród amerykańskich wyborców. Pani Urszula Gacek omówiła również wstępnie rekomendacje mające to zaufanie zwiększyć (m.in. umożliwienie udziału obserwatorów wyborów we wszystkich stanach, reforma procedur oddawania głosu itp.) oraz zapowiedziała opublikowanie na początku 2021 roku raportu OBWE z obserwacji wyborów w Stanach Zjednoczonych.

Pani Katarzyna Gardapkhadze, p.o. dyrektorka Biura Instytucji Demokratycznych oraz Praw Człowieka OBWE omówiła problematykę zaufania w odniesieniu do polskich wyborów. Podkreśliła, że bardzo istotne są jasne i przejrzyste dla wszystkich ramy prawne przeprowadzanych wyborów. W tym kontekście omówiła ostatnie wybory Prezydenta RP i wprowadzane zmiany w ustawach wyborczych dokonywane tuż przed wyborami. Wskazała, że zmiany te były wprowadzane bardzo późno, ad hoc, bez konsultacji i udziału ekspertów i przez to podważyły stabilność oraz pewność prawa wyborczego. Tego rodzaju działania na dłuższą metę ograniczają zaufanie do procedur wyborczych wśród obywateli. Pani Katarzyna Gardapkhadze wskazała również na niską jakość debaty w ramach kampanii wyborczej w Polsce. Zwróciła uwagę na język kampanii, który zawierał elementy homofobiczne, ksenofobiczne, czy antysemickie. Przedstawiane w ramach kampanii były treści polaryzujące społeczeństwo. Prelegentka podniosła również kwestię protestów wyborczych i mechanizmów ich rozpatrywania przez sądy, krytycznie oceniając w tym zakresie regulację wyborów Prezydenta RP (m.in. z uwagi na zbyt krótkie terminy). Wskazała również na rekomendacje OBWE dla Polski dotyczące m.in. standardów stanowienia prawa wyborczego, niezależności KRRiTV, tzw. protestów wyborczych (raport OBWE dostępny:  https://www.osce.org/files/f/documents/7/f/471351.pdf ).

Wojciech Hermeliński wskazał, że w jego opinii podstawy stabilizacji systemu prawa wyborczego istnieją już w Kodeksie wyborczym. Podkreślił i omówił wzmocnienie roli mężów zaufania (którzy mogą uczestniczyć w pracach wszystkich komisji wyborczych) a także wprowadzenie instytucji społecznych obserwatorów wyborów. Wśród wyzwań Laureat wskazał konieczność zmian w zakresie procedury głosowania korespondencyjnego i rozważenie rozszerzenia jej stosowania. Pan sędzia Wojciech Hermeliński podniósł również problematykę niedoskonałej regulacji kampanii wyborczej, w tym w odniesieniu do zjawiska tzw. prekampanii wyborczej. W konkluzji Laureat ocenił, że polski system prawa wyborczego, mimo szeregu negatywnych zmian wprowadzonych w ostatnim czasie, można ocenić jako stabilny, gwarantujący przejrzystość i uczciwość. Wyzwaniem będzie utrzymanie tego stanu i niedopuszczenie m.in. przez Państwową Komisję Wyborczą, do utraty zaufania do wyborów.

W podsumowaniu Adam Bodnar dziękując uczestnikom seminarium, podkreślił konieczność podejmowania dalszej dyskusji i refleksji nad zmianami polskiego prawa wyborczego. Wskazał na zasadność wykorzystania doświadczeń z innych państw, m. in. z wyborów w Stanach Zjednoczonych.

 

Prof. Zdzisław Kędzia wyróżniony Odznaką Honorową RPO. Zadedykował ją protestującym w obronie praw kobiet

Data: 2020-11-12
  • Prof. Zdzisław Kędzia, wybitny specjalista praw człowieka, został wyróżniony Odznaką Honorową Rzecznika Praw Obywatelskich za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka
  • Pan profesor już wiele lat temu stawiał na prawa socjalne i miał rację - podkreślał Adam Bodnar
  • Laureat swe odznaczenie zadedykował tysiącom młodych ludzi, którzy dziś występują w obronie praw człowieka, w tym głównie praw kobiet
  • A prawa człowieka to opowieść o konkretnym człowieku: czy dziś w Polsce, czy niegdyś w Sierra Leone – mówił prof. Zdzisław Kędzia

12 listopada 2020 r. Rzecznik Praw Obywatelskich symbolicznie wręczył odznakę prof. Zdzisławowi Kędzi. Z powodu epidemii uroczystość odbyła się w całości online.

Sylwetka prof. Kędzi

Wykładowca w Wyższej Szkole Bankowej we Wrocławiu i na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz w wielu zagranicznych instytucjach naukowych.  Prezydent Europejskiego Międzyuniwersyteckiego Centrum Praw Człowieka i Demokratyzacji (EIUC), sieci 38 uniwersytetów Unii Europejskiej, z siedzibą na Lido (Włochy), wiceprzewodniczący Komitetu Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych ONZ (Genewa). W przeszłości był m.in. dyrektorem Departamentu Badań i Prawa do Rozwoju Biura Wysokiego Komisarza Praw Człowieka ONZ.. Jego prace i działalność stanowią ważne wsparcie dla funkcjonowania instytucji ombudsmańskich, nie tylko w Polsce.

- Mówimy o stanie zagrożenia katastrofą, „state of emergency”. A cechą takiego stanu jest ograniczenie praw – mówił prof. Zdzisław Kędzia w grudniu  2019 r. podczas III Kongresu Praw Obywatelskich, zorganizowanego przez RPO. - Jak bronić się przed nadużyciami władzy powołującej się na stan zagrożenia? Przecież akcje wobec obrońców Puszczy Białowieskiej władze tłumaczyły potrzebą ochrony Puszczy. Jak więc tłumaczyć, że nawet w takiej sytuacji władza musi swe działania podporządkować prawom człowieka? – pytał i tłumaczył: Ingerencja w prawa człowieka możliwa jest zawsze, także w kryzysie, tylko wtedy, gdy jest konieczna, proporcjonalna i zgodna z procedurami.

Zmiany klimatu wymagają nowego, poważniejszego podejścia do praw człowieka. Alternatywą byłoby bowiem podporządkowanie tych praw potrzebom klimatycznym – a więc wystawienie ludzi na zagrożenia ze strony arbitralnych decyzji władz.

Ale prawa człowieka nie są narzędziem wymierzonym w działania proklimatyczne. Mechanizmy praw człowieka są po to, by państwa nie unikały działań na rzec ochrony środowiska. Ochrona klimatu wynika z podstawowego prawa człowieka: prawa do godności jednostki. Jeśli zatem ktoś zapyta, czy prawa człowieka należy podporządkować wymogom klimatycznym, czy raczej wystarczy, byśmy prawa człowieka traktowali serio, należy odpowiedzieć: to drugie – podkreślał profesor

Laudacje na cześć Laureata

O dorobku prof. Kędzi z dziedziny praw człowieka mówiła dr hab. Agnieszka Bieńczyk-Missala z UW. Doprowadził on m.in. do zapisów nt. powołania Wysokiego Komisarza Praw Człowieka ONZ. Profesor rozumie jak mało kto znaczenie praw człowieka dla wizerunku państwa polskiego i jego polityki. Udowadniał, że przestrzeganie praw człowieka to wspólny interes i jednostek, i wszystkich  państw. Jego praca w Genewie była i służbą dla Polski, i dla praw człowieka. Trudno uwierzyć, ale skomplikowane l. 90. były okresem, kiedy Polska wykazywała się największą aktywnością w ONZ w obszarze praw człowieka na przestrzeni 30 lat demokratycznej Polski.

Profesor jest współtwórcą poznańskiej szkoły praw człowieka, koncentrującej się mechanizmach ONZ praw jednostki - mówił dr Adam Ploszka (Zakład Praw Człowieka UW) zwracał uwagę na ochronę  przez profesora praw socjalnych.  Był m.in. współautorem komentarza ogólnego ws. zobowiązań  państwa wynikających z Paktu Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych w kontekście funkcjonowania  biznesu.

Jak mówił prof. Mirosław Wyrzykowski, każdy za granicą pytał go, czy zna „Dzidka”.  Okazało się że, każdy,  kto się liczy w świecie  prawa człowieka, zna „Dzidka”. Ten, kto był pytał, kim jest ten „Dzidek”, nie był z tego świata.  

Prof. Wyrzykowski nazwał Laureata mistrzem przewrotności intelektualnej. Nikt tak jak on w latach 80. nie przybliżył Polakom praw człowieka jak on. Nie płacił przy tym trybutu ideologicznego, a wykazał słabość nauki socjalistycznej. „Zaostrzył osinowy kołek, którym przebił teorię socjalistyczną” – dodał.

RPO Adam Bodnar podkreślał, że Laureat w latach 80. „przemycał” liberalną koncepcję praw człowieka. Był też doradcą pierwszej RPO prof. Ewy Łętowskiej.

- Gdy odwiedzałem różne komitety ONZ w Genewie, każdy mówił mi o „Dzidku”, gdzie go wszyscy znali. Trudno sobie wyobrazić lepszego „ambasadora praw człowieka” – wspomniał Adam Bodnar.

Prof. Kędzia ciągle szuka odpowiedzi na nowe wyznania praw człowieka. Stawiał na prawa socjalne już wiele lat temu i miał rację. W swym komentarzu ogólnym wskazywał m.in. co robić z rajami podatkowymi; że to także odpowiedzialność państw.

Na Kongresie Praw Obywatel mówił, że prawa do czystego powietrza to walka o prawo człowieka. Ze zmiana klimatu dotyczy nas wszystkich. To wielka zasługa dla naszej krajowej koncepcji praw człowieka.

Adam Bodnar podkreślił, że gdyby wszyscy przeczytali rekomendacje Komitetu ONZ ws. ochrony zdrowia, to być może skutki pandemii byłyby mniejsze.

RPO symbolicznie przypiął online odznakę Laureatowi.

Podziękowania Laureata

Dziękując za  wyróżnienie, prof. Kędzia mówił, że jest ono szczególne, bo  odbiera je z rąk RPO, powszechnie uznawanego za redutę -  czy nie ostatnią? -  państwa prawa i demokracji.

Swe odznaczenie zadedykował tym tysiącom młodych ludzi, którzy występują w obronie praw człowieka, w tym głównie praw kobiet. Po wyroku TK ws. aborcji poczuli oni, że zagrożone są ich podstawowe prawa.

Ten sprzeciw może dziś budzić nadzieję. Prawodawca to nie tylko większość parlamentarna. Prawo nie może przesądzać o kwestiach światopoglądowych. Nie może windować emocji przez naruszanie kruchych porozumień.

A protest społeczny to doświadczenie głównie praw człowieka w wymiarze indywidualnym i grupowym. Prawa człowieka to zaś opowieść o konkretnym człowieku.

Profesor wspominał, gdy w Sierra Leone po wojnie domowej odwiedził obóz uchodźców. Byli tam ludzie, którym ucięto. I tam zetknął się z pozytywnymi emocjami. Oni mówili godnie o tym, że muszą odnaleźć się po konflikcie, odbudować wspólnotę, że nikt nie powinien się czuć wykluczony, ale godność jest najważniejsza.

Bo nie można dzielić ludzi  na lepszy i gorszy sort, a prawo nie może żądąć tego,  co wykracza poza możliwości człowieka.

Minęło 30 lat do końca zimnej wojny; od końca apartheidu. Czas po przełomie  r. 1989 r. był najlepszym 25-leciem w polskiej historii. A jednak i u nas zachwiał się związek demokracji z prawami człowieka i państwem prawa. Coś poszło nie tak, jak oczekiwaliśmy tego u progu transformacji. Kto i dlaczego poczuł się wyłączony z dostępu do dóbr, które dało to 25-lecie.

Cały dorobek RPO jest świadectwem tego, że prawa człowieka to bardzo ważne narzędzie dla jednostki i dla wspólnoty. Dlatego także w tym sensie warto im dać szansę – zakończył prof. Kędzia.

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe RPO za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska, Ewa Ewart, Szymon Modrzejewski, Stanisław Schubert, Anna Šabatova, Aneta Wiewiórowska-Domagalska, Mieczysław Augustyn, Danuta Wawrowska.

 

Stanisław Schubert odznaczony odznaką honorową RPO

Data: 2020-08-20

Stanisław Schubert od lat prowadzi aktywne działania na rzecz osób z niepełnosprawnościami, seniorów, osób ubogich i mających trudności w aktywnym udziale w życiu społecznym. Dzięki jego inicjatywie powstała jedna z największych, prężnie działających organizacji na Dolnym Śląsku i w Polsce – Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych, który w tym roku będzie obchodził swoje 19-lecie.

W roku 2008 Stanisław Schubert został powołany na funkcję Społecznego Rzecznika Osób Niepełnosprawnych Ziemi Jeleniogórskiej, zaś po roku 2011 zakres rzecznictwa poszerzono również o pacjentów. Wielu, którym pomógł potwierdza, że jego determinacja w niesieniu pomocy potrzebującym „przenosi góry".

Przez cały okres pełnienia tych społecznych funkcji Stanisław Schubert dał się poznać jako skuteczny w działaniu przedstawiciel środowisk osób niepełnosprawnych, seniorów i pacjentów. O skuteczności jego działania może świadczyć fakt, iż od kilku już lat zwracają się do niego środowiska i osoby z niepełnosprawnościami oraz pacjenci z całej Polski.

Stanisław Schubert zaangażowany jest również w poprawę świadczeń zdrowotnych świadczonych na terenie Kotliny Jeleniogórskiej oraz w rozwój turystyki społecznej przy Zespole Sejmowym, Ministerstwie Sportu i Turystyki oraz Zarządzie Głównym PTTK. Jest konsultantem wielu inicjatyw legislacyjnych m.in. w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w zakresie projektu „Dostępność plus” (MIR) oraz bezpieczeństwa w palcówkach szkolnych (MEN).

Odznaka Honorowa RPO została wręczona przez Adama Bodnara podczas konferencji "Góry otwarte dla wszystkich" organizowanej przez Karkonoski Sejmik Osób Niepełnosprawnych. 

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, "Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska, Ewa Ewart, Szymon Modrzejewski.

Ewa Ewart otrzymała Odznakę Honorową RPO

Data: 2020-01-21
  • Ewa Ewart, znana dziennikarka i autorka filmów dokumentalnych, została wyróżniona Odznaką Honorową Rzecznika Praw Obywatelskich za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka
  • Nagrodę zadedykowała bohaterom swoich filmów - za to, że mieli odwagę, by powiedzieć przed kamerą o swych krzywdach
  • - Jesteśmy Pani wdzięczni za to, że dzięki Pani możemy starać się zrozumieć świat i uwrażliwić się na prawa człowieka – mówił Adam Bodnar  
  • Ewa Ewart ma w sobie piękno, światło i płomień, które rażą po oczach, bo pokazuje rzeczy skryte. I tego światła, Ewo nie trać – brzmiała konkluzja laudacji, wygłoszonej przez Kamila Wyszkowskiego

Odznakę Ewie Ewart wręczył RPO Adam Bodnar podczas uroczystości  21 stycznia 2020 r. w Warszawie.

Sylwetka laureatki

Ewa Ewart ukończyła iberystykę na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 80. pracowała w Warszawie dla hiszpańskiej agencji prasowej EFE. Potem wyjechała na Zachód. Była korespondentką Sekcji Polskiej Radia BBC w Waszyngtonie w latach 1985–1990. Potem pracowała w Moskwie dla CBS. jako producentka. W 1993 r. w Londynie podjęła pracę w telewizji BBC.

Podróżując po całym świecie i pracując w licznych krajach, Ewa Ewart zrealizowała wiele wnikliwych dokumentów śledczych o tematyce politycznej i społecznej, ekologicznej, ukazujących często przełomowe wydarzenia oraz drastyczne naruszenia praw człowieka.

Jej filmy ujawniały nowe informacje m.in. o korupcji w Rosji w czasach Borysa Jelcyna, tajnych więzieniach w Korei Północnej, wojnie domowej w Kolumbii czy połączonego z torturami nielegalnego programu CIA wobec podejrzanych o terroryzm.

O pamiętnej tragedii w Biesłanie zrealizowała film w pierwszą rocznicę tego ataku terrorystycznego, w którego wyniku zginęło ponad 170 dzieci. W kolejnym dokumencie pięć lat później autorka skupiła się z kolei na pokazaniu traumy, jaką wciąż odczuwały dzieci, które przeżyły ten nieludzki zamach.

Równie głośny był jej dokument pt. ”Klątwa obfitości”, poświęcony poszukiwaniom ropy naftowej na najbardziej wrażliwym obszarze Narodowego Parku Yasuni w Ekwadorze.  Film ujawnia walkę o pogodzenie ekologicznych ambicji z trudnymi realiami gospodarczymi oraz interesami potentatów naftowych. Z tematem dziś zmaga się cały świat.

Za swe dzieła była wielokrotnie nagradzana  w Polsce i za granicą. W 2009 za cykl Dokumenty Ewy Ewart dostała nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego.   Była laureatką Wiktora za 2009 r. jako twórca najlepszego programu telewizyjnego. Od 2012 r. współpracuje  z TVN24 i TVN24Bis.

Ewa Ewart jest również mówcą motywacyjnym dla różnych grup społecznych i zawodowych, z którymi dzieli się swoim doświadczeniami opisanymi w książce pt. „Widziałam”.

RPO: reżyserka nadąża za pulsem świata

W swym wystąpieniu RPO Adam Bodnar wskazywał, że wyróżniono wybitny dorobek pani Ewy Ewart. I to nie tylko z punktu widzenia dziennikarskiego. Można też na to spojrzeć, w jakim zakresie ten dorobek przyczynia się do naszego rozumienia praw człowieka. Jej filmografia pokazuje, jak bardzo nadąża ona za pulsem świata, za tym co aktualne, interesujące, a zarazem co wymaga być blisko ludzi- czy to ofiary zatruć, klęsk żywiołowych, ataku w Biesłanie czy katastrofy smoleńskiej.

Chodzi o pokazanie wpływu ludzi i wydarzeń na naszą rzeczywistość. Oddajemy Pani nasza wdzięczność za to, że dzięki Pani możemy starać się zrozumieć świat i uwrażliwić się na prawa człowieka – dodał Rzecznik.

„Walczy do końca, nie odpuszcza” – laudacja Kamila Wyszkowskiego

„Prawdziwy człowiek”, ogień”, „ma w sobie wiele światła”, „jest autentyczna”, - o takich określeniach Ewy Ewart przez jej znajomych mówił w laudacji Kamil Wyszkowski,  dyrektor generalny Global Compact Polska.

Jest prawdziwa i dzięki temu jest znakomitą dziennikarką i ciepłym człowiekiem. Potrafi widzieć rzeczy, które nas spotkają, jeśli nie będziemy się im przeciwstawić. Jest totalnie pogrążona w tym, czym się zajmuje,. Ma entuzjazm, który nigdy nie wygasa. Jest bezstronna. Skromna – stoi za kamerą, a nie przed nią. Empatyczna. Wzór uczciwości, Doświadczona i rzetelna. Bezwzględnie lojalna wobec swego zespołu. Ludzie otwierają się przed nią w poczuciu, że sprawiedliwie opowie ich historię. A ona ich nie zawodzi. Wulkan energii. Tytan pracy  - zrobiła 21 filmów. Czasem się wścieka, ale tylko wtedy, jeśli musi walczyć o sprawę.

- I wreszcie moje ulubione określenie Ewy– lwica z owczym sercem. To wspaniałe  połączenie dwóch pozornie skrajnych emocji. Jest waleczna.  Walczy do końca, nie odpuszcza, a robi to z dobrocią wdziękiem, ale i z bezkompromisowością – podkreślał Kamil Wyszkowski.

Dokument wymaga pokory, troski o fakty i o archiwa,. Najczęściej wszystko trzeba zrobić samemu. Swiatem dokumentu rządzi jakośc. I całe szczęście - tylko najlepsi mogą  w nim dostawać nagrody.

- Gdybyśmy mieli więcej takich osób jak ona, mielibyśmy po prostu lepszy świat – podkreślił Kamil Wyszkowski. - Jak mówi moja mama, Ewa Ewart ma w sobie piękno, światło i płomień, które rażą po oczach, bo pokazuje rzeczy skryte. I tego światła Ewo nie trać! – zakończył.

Ewa Ewart: jestem szczęściarą, bo współpracuję ze wspaniałymi ludźmi

- Pytano mnie wiele razy i ja sama też się pytałam, czy było warto - mówiła sama laureatka. - Pytałam samą siebie o to, gdy kolejny film zawiódł moje nadzieje, czy może on cokolwiek zmienić, Tak było po filmie o Korei Północnej. Brak należytej reakcji na ten film spowodował, że miałam wtedy dosyć. Chciałam rzucić ten zawód, bo świata nie mogę naprawić. Po czym odbyłam ze sobą poważną rozmowę. Mój kolejny film był o dzieciach w Biesłanie. To był mój najważniejszy film, za który zapłaciłam swoimi emocjami. Ale  po nim już nie kwestionowałam wyboru swej drogi życiowej. Robiłam swoje.

- Ta odznaka to dowód uznania dla wszystkich ludzi, z którymi miałam zaszczyt współpracować przy realizacji moich filmów. A jestem szczęściarą, bo współpracuję ze wspaniałymi ludźmi. Za to im dziękuję – mówiła Ewa Ewart.

Nagrodę zadedykowała bohaterom swoich filmów. Za to że znaleźli odwagę, by powiedzieć przed kamerą o krzywdach, które spotkały ich z rąk innych ludzi.

Potem o swoich przeżyciach podczas tworzenia filmów laureatka opowiadała w rozmowie na scenie z red. Wojciechem Bojanowskim.

Uroczystość w kinie „Atlantic” zakończyła projekcja najnowszego dzieła laureatki. Zrealizowany w 2019 r. film pt. „My, Naród” przedstawia historię 30 lat polskiej transformacji i roli, jaką odegrały w niej Stany Zjednoczone.

Odznaka honorowa RPO

Odznaki honorowe Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r. Prezydent Lech Kaczyński ustanowił odznakę na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Wśród dotychczasowych laureatów są m.in.: s. Małgorzata Chmielewska, Jerzy Owsiak, Piotr Pawłowski, Władysław Bartoszewski, Piotr M. Cywiński, Marian Turski, Halina Bortnowska, Olga Krzyżanowska, Anna Bogucka-Skowrońska, Jacek Taylor, Rafał Pankowski, Marek Michalak, „Lekarki Nadziei” - Stanisława Łukasik, Róża Czempas, Krystyna Stopczyńska i Janina Gałwa, prof. Andras Sajo, Urszula Nowakowska.

Dziękujemy za to, że jesteście”. Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita” wyróżnione Odznaką Honorową RPO „za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka”

Data: 2018-04-11

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wręczył Odznakę Honorową RPO „za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka” Stowarzyszeniu przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita”. Odebrali ją Paula Sawicka i Marek Gumkowski.

- Dziś są takie czasy, kiedy nosimy ze sobą Konstytucję – powiedziała Paula Sawicka. Marek Gumkowski wspomniał zmarłego niedawno aktywnego działacza Stowarzyszenia prof. Jerzego Jedlickiego. – Myślimy o Nim, o tych wszystkich, którzy byliby dumni, gdyby mogli tu być dziś z nami.

W uroczystości w Biurze RPO przy ul. Długiej w Warszawie wzięli udział m.in. wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, wiceprezes NIK Ewa Polkowska, sędzia Janusz Drachal, wiceprezes NSA, minister w Kancelarii prezydenta Komorowskiego Irena Wóycicka , mec. Justyna Metelska, przewodnicząca Komisji Praw Człowieka NRA, prof. Mirosław Wyrzykowski, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, prezeska Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka Danuta Przywara oraz Ludwika Wujec i odznaczeni już wcześniej Odznaką Honorową RPO: Anna Jakubowska, Marian Turski i Jacek Taylor

Otwarta Rzeczpospolita

Dzięki  niezwykłej aktywności, „Otwarta Rzeczpospolita” stała się jedną z najważniejszych w Polsce instytucji uczestniczących w dyskursie publicznym. Na podkreślenie zasługują jej działania dokumentujące przejawy uprzedzeń oraz stałe monitorowanie przestrzegania przez nasze państwo międzynarodowych konwencji nakazujących ściganie przypadków rasizmu i ksenofobii.  Ważną rolę odgrywa też wspieranie inicjatyw obywatelskich i działalność edukacyjna Stowarzyszenia na rzecz tolerancji, poszanowania różnic  i otwartości na inne kultury.

Ostatnio w ramach kampanii "Nasz chleb powszedni", dzięki inicjatywie stowarzyszenia "Otwarta Rzeczpospolita" oraz grupy Chlebem i Solą, powstał m.in. film.

Stowarzyszenie przeciwko Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita” powstało w 1999 r. Jego celem jest krzewienie postawy otwartości i szacunku dla osób i grup o odmiennej identyfikacji etnicznej, narodowej, religijnej, kulturowej lub społecznej oraz przeciwdziałanie wszelkim formom rasizmu, antysemityzmu, ksenofobii i innym postawom godzącym w godność człowieka.

Członkami i sympatykami organizacji jest wiele wybitnych osób ze świata nauki, kultury i polityki, ludzie głęboko zaangażowani w sprawy społeczne i działający na rzecz praw człowieka.

Laudacja dla Stowarzyszenia „Otwarta Rzeczpospolita” wygłoszona przez Adama Bodnara

„Chcemy żyć w społeczności wolnej od uprzedzeń, szanującej odmienność, broniącej godności człowieka. Bądź z nami!” – to jest hasło, które możemy odczytać na stronie internetowej i w ulotce Stowarzyszenia „Otwarta Rzeczpospolita”.

Szanowni Państwo – jestem z Wami, wraz z całym Biurem RPO i dzisiejsza uroczystość pokazuje jak bardzo jesteśmy z Państwem. Widzimy Waszą pracę, Waszą walkę, widzimy Wasze osiągnięcia. A przede wszystkim widzę – wraz z moimi współpracownikami i współpracowniczkami, jak bardzo jesteście naszemu społeczeństwu dzisiaj potrzebni. Dla nas jesteście bezwzględnie jedną z najważniejszych w Polsce organizacji walczących o prawa człowieka.

Jak głosi statutowa nazwa, „Otwarta Rzeczpospolita” to Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii. W rzeczywistości jednak cele organizacji wydają się być dużo szersze. Chodzi o to, by bronić integralnej godności człowieka przed wszelkimi zagrożeniami, szczególnie przed tymi wynikającymi z postaw wrogości i nieakceptacji. A jednocześnie, by być za czymś – w tym wypadku krzewić postawy otwartości i szacunku dla ludzi o odmiennej identyfikacji etnicznej, narodowej, religijnej, kulturowej czy społecznej.

Szanowni Państwo, w 1960 roku Tadeusz Mazowiecki opublikował w „Więzi” słynny esej „Antysemityzm ludzi łagodnych i dobrych”.

Na ówczesne czasy tekst śmiały, odważny, uczciwie stawiający sprawę relacji polsko-żydowskich. Jednak obecnie trochę ze wzruszeniem przeczytałem wyrażone już na wstępie wątpliwości Autora, czy w ogóle temat warto poruszać, bo, „zjawisko otwartego, wojującego antysemityzmu znikło z powierzchni naszego życia. Nie ma organizacji, które by programowo głosiły rasizm i antysemityzm. Inne jest stanowisko państwa, które obie te ideologie traktuje jako wrogie ludzkości i zakazane przez prawo”. Na szczęście Autor postanowił się zająć także społeczeństwem i zwykłymi ludźmi. I tam, na dnie wielu serc, dostrzegł jeszcze tlącą się iskrę pogardy i antyżydowskiego mitu. Dlatego ostrzegał, że łatwo ten żar rozpalić, na nowo rozniecić pożar.

Intuicja Tadeusza Mazowieckiego okazała się słuszna. Już w 1968 roku historia pokazała, że władza potrafi wykorzystywać do własnych, politycznych celów wszelkie utrzymujące się w społecznej wyobraźni antysemickie resentymenty. Także w latach późniejszych, aż niestety do dzisiaj, możemy obserwować, jak łatwo rozbudzać demony ksenofobii, straszyć innością, mobilizować różne kręgi polityczne do walki z mitycznymi zagrożeniami „narodowego bytu”. Można powiedzieć, że przeżywamy swoisty renesans postaw i ideologii opartych na nienawiści.

Właśnie nienawiść stanowi tutaj źródło i zarazem klucz do zrozumienia dzisiejszych procesów.  

Leszek Kołakowski w swoim wykładzie w 1977 roku „Wychowanie do nienawiści, wychowanie do godności” stawia pytanie: „dlaczego wszystkie systemy totalitarne potrzebują nienawiści jako nieodzownego środka?” I odpowiada na nie: „Potrzebują jej nie tylko, by zapewnić sobie pożądaną gotowość do mobilizacji, i nie tylko, a nawet nie głównie po to, by skanalizować, przeciwko innym obrócić i tak we własną broń przekuć ludzkie zrozpaczenie, beznadziejność i nagromadzone masy agresywności. Nie, zapotrzebowanie na nienawiść wyjaśnia się tym, że niszczy ona wewnętrznie tych, co nienawidzą, że czyni ich bezbronnymi wobec państwa, że równa się duchowemu samobójstwu, samozniszczeniu, a przez to wydziera korzenie solidarności również między tymi, co nienawidzą”.

Innymi słowy, proszę Państwa, można powiedzieć, że jeśli dzisiaj w niektórych krajach sukcesy wyborcze odnoszą politycy o autorytarnych zapędach, dzielący ludzi i wykorzystujący nienawiść, to nie dlatego, że zastraszyli swoich przeciwników, ale dlatego, że złamali duchowo i zdławili poczucie godności swoich wyznawców.

Leszek Kołakowski, powołując się na wielowiekowy dorobek myśli filozoficznej, przestrzega nas: że bez względu na okoliczności nie istnieje prawo do nienawiści; że nonsensem jest powiedzenie, iż ktoś zasługuje na nienawiść; a już w żadnym razie nie wolno zaprzęgać nienawiści do służby sprawiedliwości, bo to działanie samo-niszczące.

Jednocześnie ten wybitny myśliciel podkreśla, że możemy żyć i funkcjonować bez nienawiści; i że możemy wyrzec się nienawiści, co nie znaczy wcale wyrzeczenia się walki. Tylko że w tej walce powinien zawsze towarzyszyć nam duch pojednawczy, oczywiście bez ustępstw co do istoty sprawy.

A odnosząc się do tradycji chrześcijańskiej, Kołakowski dodaje: „mamy też obowiązek dobro świadczyć naszym prześladowcom, modlić się za wrogów naszych”. Jego zdaniem, to wymaganie czyni jednak „gwałt naturze”, dlatego, jak podkreśla: „można być pewnym, że jest i zawsze będzie bardzo niewielu takich, którzy prawdziwie do tego wymagania dorośli; ale na barkach tych nielicznych wspiera się gmach naszej cywilizacji”.

Podkreślam: „tych nielicznych”.

Panie i Panowie, posłużyłem się tym cytatem, aby powiedzieć tu zebranym, i wszystkim ludziom związanym z „Otwartą Rzeczpospolitą”, że jesteście Państwo właśnie takimi filarami naszej cywilizacji. Spadkobiercami i kontynuatorami pięknej i bogatej tradycji walki polskiej inteligencji o godne, tolerancyjne i szanujące wszystkich państwo.

Wiele wspaniałych postaci nasuwa mi się tu na myśl: Marek Edelman, Jan Karski, Tadeusz Mazowiecki, Jan Józef Lipski, Jacek Kuroń, Barbara Skarga, Jerzy Turowicz, Władysław Bartoszewski, czy choćby odeszli niedawno profesorowie Jerzy Ciemniewski, Jerzy Jedlicki czy Wiktor Osiatyński. Długo można by wymieniać ludzi, dla których walka z antysemityzmem i ksenofobią była wielkim życiowym wyzwaniem oraz którzy budowali „otwarte społeczeństwo”. I którzy potrafili to robić z niezwykłym zaangażowaniem, z pasją, choć bez użycia nienawiści.

Obecnie, gdy wokół mamy do czynienia z tak ogromną falą hejtu i odradzaniem się języka pogardy, gdy władze naszego państwa zachowują się w tej sprawie niekonsekwentnie – a to jest chyba najłagodniejsze określenie – niezwykle potrzebne są organizacje strażnicze. Niezależne instytucje, które monitorują sytuację, dokumentują każde naruszenie prawa, a kiedy trzeba, interweniują bądź organizują akcje protestacyjne. Które są strażnikami wartości, strażnikami Konstytucji, powiedziałbym wręcz – strażnikami przyzwoitości, albo, jak kto woli, strażnikami sumień.

Jest także niezwykle ważne, że te organizacje, działające konsekwentnie od lat, wpływają na innych.

Jeśli teraz spojrzę na intelektualistów i działaczy młodszego pokolenia zajmujących się problemem mową nienawiści, ksenofobii, rasizmu, kto widzę jak wiele z tych osób jest związanych z „Otwartą Rzeczpospolitą”. Jak powstało zupełnie nowe pokolenie, które już teraz dźwiga to brzemię odpowiedzialności. Co więcej, pokazuje, że jest odważne i nie boi się presji, ataków, krytyki – w kraju i za granicą. Nawet na tej Sali są osoby, które doświadczają, na czym to polega. Możecie być dumni również z tego dorobku.

Dla organizacji takiej jak „Otwarta Rzeczpospolita” ważne wartości to nie tylko konsekwentne podnoszenie zagadnień nietolerancji w przestrzeni publicznej, ale także rzetelność i profesjonalizm w działaniu. Pamiętam, że za czasów poprzedniego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta Stowarzyszenie „Otwarta Rzeczpospolita ” mogło mieć poczucie, iż prokuratura wreszcie zaczyna rozumieć, dlaczego sprawy z art. 256 i 257, 119 kk są tak ważne. Że zmienia się sposób podejścia, ze ta niemoc sędziowska, prokuratorska zaczyna być przełamywana. Rola Waszego Stowarzyszenia w edukacji sędziów, prokuratorów, adwokatów i policjantów jest prawdziwie nie do przecenienia. Bo jeśli pojawiają się czasy, kiedy z powodów politycznych niektóre czyny nie są ścigane, to wciąż można liczyć na czyjąś uczciwość, przyzwoitość, zaangażowanie, profesjonalizm.

Ale działalność Stowarzyszenia ma także wymiar międzynarodowy. Takie instytucje jak Europejska Komisja Przeciwdziałania Rasizmowi i Nietolerancji nie mogłyby działać, gdyby nie dobra współpraca partnerów krajowych. A „Otwarta Rzeczpospolita” zawsze była na miejscu ze swoimi raportami, sprawozdaniami, analizami spraw sądowych.

Cieszę się, że mogę dzisiaj wyróżnić Odznaką wasze Stowarzyszenie Honorową RPO „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka”. Jesteście Państwo dla mnie i mojego urzędu ogromnie ważnym partnerem. Jestem pełen uznania dla waszej odwagi i konsekwencji. Doceniam wszechstronną aktywność społeczną i działalność edukacyjną. Z najwyższą wdzięcznością przyjmuję także to, że „Otwarta Rzeczpospolita” traktuje swoją misję szeroko, że oprócz walki z antysemityzmem i ksenofobią potrafi wspierać także środowiska osób LGBTQ.

Szanowni Państwo,  

Choć dzisiejszy dzień jest dla nas małym świętem, czasem na rozmowę i podsumowania, tak naprawdę jesteśmy w okresie, który wymaga szczególnej aktywności. Z punktu widzenia walki z antysemityzmem i ksenofobią mamy do czynienia z jedną z najgorętszych wiosen w ostatnich dziesięcioleciach. Wiosny, którą wszyscy bardzo przeżywamy. I nie chodzi tu tylko o konflikt związany z nowelizacją ustawy o IPN. Dopiero co obchodziliśmy 50. rocznicę boleśnie wspominanego Marca 68, w tej sali wysłuchaliśmy świadectw wygnanych z kraju, a już jutro będziemy się spotykać na Marszu Żywych, natomiast 19 kwietnia wspólnie uczcimy rocznicę Powstania w Gettcie Warszawskim.  Wszędzie tam musimy być. Wszędzie tam musimy dawać świadectwo, walczyć godność Waszą i Naszą, która jest naczelnym hasłem „Otwartej Rzeczypospolitej”.

I na koniec, pozwolą Państwo, jeszcze jeden cytat. Tym razem z Martina Luthera Kinga, którego 50. rocznicę śmierci obchodziliśmy tydzień temu. Dr King mówił: „Nasze życie zaczyna się kończyć w dniu, w którym zaczynamy przemilczać ważne tematy”.

Dziękuję Wam za to, że nigdy nie milczeliście i nie zamierzacie milczeć. A ważne tematy traktujecie jako wyzwanie. Być może również dzięki temu nigdy nie zgaśnie w nas nadzieja na życie w prawdziwie wolnej, pluralistycznej i otwartej Rzeczypospolitej.

Podziękowania prof. Mirosława Wyrzykowskiego

Cechuje Was niezwykły poziom wrażliwości na to, co dotyczy jednostki będącej ofiarą nienawiści. Bronicie ofiar nienawiści i sami stajecie się jej ofiarami. To, że trwacie w tym tyle lat, jest dowodem niezwykłych cech osobowości, które mogą być tylko dla nas wzorem (choć większość z nas tego wzoru nie jest w stanie dosięgnąć)0.

„Otwarta Rzeczpospolita” jest lustrem, w którym obija się społeczeństwo i państwo. Pokazuje, jak niewydolny jest system społeczny i instytucjonalny. Tworzy wielkie świadectwo zaniedbań i niezrozumienia, jeśli chodzi o istotę relacji społecznych. 

Odpowiadają Państwo na ogromny deficyt wskazany przez Europejską Komisję Przeciwdziałania Rasizmowi i Nietolerancji zbierając dane. Stworzyliście archiwum, sumę faktów, które są oskarżeniem, ale mogą być też nadzieją na to, że zdarzenia z przeszłości nie będą w takiej skali występowały w przyszłości.

Podziękowania Danuty Przywary, HFPC:

Jesteście sumieniem trzeciego sektora, pokazujecie, jak ważne jest zwracanie uwagi na to, co dzieje się między ludźmi. Formujecie postawy, przekazujecie wiedzę, ale jednocześnie jesteście bardzo obiektywnym watchdogiem pokazującym, co dzieje się z nami wszystkimi – z czym musimy sobie poradzić.

Stawili czoła złu. Uroczystość wręczenia odznak honorowych RPO Annie Boguckej-Skowrońskiej i Jackowi Taylorowi

Data: 2017-11-06

- Dzisiejsza uroczystość odbywa się w szczególnym momencie, gdy trwa atak na niezależne instytucje chroniące prawa obywatelskie, a także na wartości konstytucyjne, podstawę naszego państwa. Podważa się dzieło życia osób, które są na tej sali, a przede wszystkim – Laureatów – mówił rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar otwierając uroczystość wręczenia odznak honorowych RPO dwojgu wybitnym adwokatom: Annie Boguckiej-Skowrońskiej i Jackowi Taylorowi.

- Kiedy pojawiają się takie wyzwania, całe społeczeństwo potrzebuje drogowskazów. Osób, które będą dla nas wzorem postępowania. Nie mamy ich wiele, ale mamy ich wśród nas. Dziś jest okazja, by ich docenić – powiedział RPO. - Adwokaci mają w swą misję wpisane to, że muszą łączyć profesjonalizm z odwagą. Dziś nie chodzi więc tylko o to, by wspominać czasy, kiedy odwaga kosztowała, ale by zastanowić się, ile ta odwaga kosztuje dziś. Liczę, że ta uroczystość będzie poświęcona właśnie temu – powiedział Adam Bodnar.

W uroczystości wzięło udział kilkadziesiąt osób – rzecznicy praw obywatelskich poprzednich kadencji, prawnicy, aktywiści społeczni, działacze opozycji w czasach PRL.

Odznaki honorowe Rzecznika Praw Obywatelskich za zasługi dla ochrony praw człowieka przyznawane są od 2009 r., kiedy prezydent Lech Kaczyński ustanowił je na wniosek rzecznika praw obywatelskich V kadencji Janusza Kochanowskiego.

Anna Bogucka-Skowrońska: „A moim światłem, co płonie z daleka, jest nasze prawo i prawo człowieka”

- „Wolność nie jest raz na zawsze dana” – cytowała Annę Bogucką-Skowrońską w laudacji dla niej Urszula Podhalańska, przewodnicząca Sekcji Prawa i Postępowania Karnego przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie.

– Nie ma wystarczająco dużo czasu, by opowiedzieć o całym życiu Pani Mecenas. Wtedy, kiedy mnie nie było jeszcze na świecie, Ona walczyła o prawa człowieka. Robiła to także za cenę swojej wolności – mówiła mec. Podhalańska. – Pokazuje nam, czym jest odwaga, solidarność i wierność swoim wartościom. Jej klientem było całe społeczeństwo. Pokazała, na czym polegają najwyższe standardy moralne w tym zawodzie. Pokazała, jak dalej nieść ogień adwokatury. Obiecujemy, że będziemy – zakończyła mec. Podhalańska.

- Dziękuję Panu Rzecznikowi, którego odwagi, mądrości i empatii dziś doświadczamy – mówiła Laureatka. - Mam czasem doświadczenie, że łódź, w której płynie Polska, to Titanic. Czy uda się tę łódź obronić? Są na tej sali ludzie, którzy całe życie ją ratowali – mówiła, wspominając przy tym obecnych na sali rzeczników praw obywatelskich poprzednich kadencji, z którymi współpracowała jako parlamentarzystka, działaczy dawnej „Solidarności”, więzionych i prześladowanych.

Swoje przesłanie do młodych opisała słowami Stanisława Balickiego:

Moją ojczyzną jest Polska Podziemna,
Walcząca w mroku, samotna i ciemna,
Moim powietrzem jest wicher bez nieba,
Moim pokarmem jest krew w garści chleba,
A moim światłem, co płonie z daleka,
Jest nasze prawo i prawo człowieka.

- Życzę Wam za Tuwimem „wielkości serca”, byście bronili godności polskiej adwokatury. Tyle będzie miał godności człowiek, ile utrzyma adwokatura – zwróciła się do obecnych – I otwierajcie w sobie drogę nadziei. Bądźcie odważni - powiedziała.

Jacek Taylor: Byliśmy naprawdę na straconej pozycji

Laudację na cześć Jacka Taylora wygłosił Artur Pietryka, wiceprzewodniczący Komisji Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.  - Prosił mnie Pan Mecenas, by Pana nie chwalić, ale nie da się - mówił. I zacytował Juliana Tuwima:

Lecz nade wszystko - słowom naszym, 
Zmienionym chytrze przez krętaczy,
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość - sprawiedliwość.

Te słowa, jak powiedział, Mecenas Taylor cytował w mowie obrończej w sprawie demonstrantów oskarżonych przez władze w stanie wojennym o „tamowanie ruchu”. Nadal trzeba o nich pamiętać. - Życie Jacka Taylora to nieprzemijające pasmo walki o ten kraj. – mówił mec. Pietryka. – Jest Pan wzorem dla obecnych i przyszłych pokoleń miłujących państwo prawa.

Lecz wierz mi, wierz mi - wiem coś o tem -
Gorszą jest bestią Podejrzenie.

Tym gorszą, że to chytre zwierzę...
Wije się, łasi, do stóp ściele
I ani człowiek się spostrzeże, 
Jak już jest wroga przyjacielem.
Ten z piekła rodem zwierz stugłowy
Staje się wiernym psem domowym,
Co cię na krok nie odstępuje
I służąc panu - sam panuje..

- zakończył laudację mec. Piertyka.

- Ze ściany patrzy na nas prof. Bartoszewski, bo to jest sala Jego imienia. Melduję więc, że przyjechałem z Sopotu, gdzie rozpoczęliśmy budowę Jego pomnika – zaczął z kolei wystąpienie mec. Jacek Taylor (największa sala w Biurze RPO nosi imię Władysława Bartoszewskiego).

- U nas w Gdańsku sąd w PRL był dość ponury, a sędzia - zawsze „właściwy” – więc nie można było liczyć na uniewinnienie. Obrońcy zawsze stali tam na pozycji straconej. W zasadzie jedynym moim sukcesem było doprowadzenie do porozumienia w czasie buntów w więzieniach, które wybuchły na sam koniec PRL, w 1989 r. Bo w Gdańsku więźniowie wezwali mnie właśnie na pełnomocnika – opowiadał mec. Jacek Taylor. - Takie mieliśmy sukcesy.

- Wszystkiego można się nauczyć z książek, ale wolności – tylko od drugiego człowieka - powiedziała rzeczniczka praw obywatelskich VI kadencji Irena Lipowicz i zaapelowała do adwokatury o ufundowanie stypendium imienia wielkich obrońców praw człowieka.

- Świetna inicjatywa. Postaramy się ją zrealizować - odpowiedział prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jacek Trela.

O Annie Boguckiej-Skowrońskiej

Związana od początku z NSZZ Solidarność – była doradczynią struktur miejskich i regionalnych, współpracowała ze związkową prasą. W każdej roli na pierwszym miejscu stawia prawa człowieka. Z odwagą i zaangażowaniem występuje w obronie tych, którym ograniczano wolność, broniła najsłabszych i potrzebujących wsparcia. Wniosła duży wkład w odrodzenie demokratycznego państwa, w rozwój samorządności i społeczeństwa obywatelskiego.

Jest absolwentką Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Po aplikacji sądowej i adwokackiej, od 1971 r. do 2016 r. wykonywała zawód adwokata w Słupsku.

W stanie wojennym była internowana (w Strzebielinku, Gdańsku, Fordonie) i represjonowana (inwigilowanie, zatrzymania). W latach 80. jako adwokat broniła społecznie w kilkudziesięciu procesach politycznych, w tym Lecha Wałęsę, Annę Walentynowicz, Zbigniewa Romaszewskiego, Bogdana Lisa. W Słupsku prowadziła filię Biskupiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom. Była także współpracowniczką Komitetu Helsińskiego w Polsce.

W 1989 r. z listy Komitetu Obywatelskiego Lecha Wałęsy została wybrana do Senatu RP (była senatorem I, II i IV kadencji). Była też członkiem Krajowej Rady Sądownictwa, sędzią Trybunału Stanu oraz członkiem władz krajowych adwokatury.

Współzałożycielka Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, a w latach 1990-93 jego sekretarz generalny. Honorowa Obywatelka Miasta Słupska, była Przewodnicząca Rady Miejskiej.

O Jacku Taylorze

Od 1978 współpracował z Wolnymi Związkami Zawodowymi Wybrzeża w Gdańsku i KSS KOR, później - z NSZZ „Solidarność". Współzałożyciel Stowarzyszenia Opieki nad Więźniami „Patronat".

Jako wieloletni, niezwykle konsekwentny i aktywny działacz na rzecz praw człowieka cieszy się dużym autorytetem w wielu środowiskach społecznych i politycznych. Pozostaje ważnym dla młodego pokolenia symbolem walki o sprawiedliwość – wszędzie tam, gdzie sytuacja ekonomiczna lub działania władzy mogą prowadzić do krzywdy jednostki, ograniczenia jej praw i wolności.

Ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W latach 1968–1991 praktykował w  Gdańsku jako adwokat.

Po 13 grudnia 1981 kilka miesięcy ukrywał się, a następnie wrócił do wykonywania zawodu adwokata, występując jako obrońca w  procesach politycznych (bronił m.in. Lecha Wałęsę, Andrzeja Gwiazdę, Zofię i Zbigniewa Romaszewskich, Annę Walentynowicz, Adama Michnika, Władysława Frasyniuka). W 1989 r. brał udział w obradach  Okrągłego Stołu w podzespole do spraw reformy prawa i sądów.

Był posłem na sejm  I i  II kadencji. Kierował Urzędem ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w rządzie Jerzego Buzka (1997-2001). Następnie pracował jako prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. W 2004 r. przeszedł w stan spoczynku.

Jako pełnomocnik Prezydenta Gdańska zakładał Europejskie Centrum Solidarności. Jest przedstawicielem  Skarbu Państwa w radzie  Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie".

Współorganizator i uczestnik debat Jana Nowaka-Jeziorańskiego (jest wykonawcą Jego testamentu) w Biurze RPO. Członek Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

 

Jacek Taylor

Data: 2017-11-06

Ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

W latach 1968–1991 praktykował w Gdańsku jako adwokat. Od 1978 współpracował z WZZ Wybrzeża w Gdańsku i KSS KOR, później z NSZZ "Solidarność". Współzałożyciel Stowarzyszenia Opieki nad Więźniami "Patronat".

Po 13 grudnia 1981 kilka miesięcy ukrywał się, a następnie wrócił do wykonywania zawodu adwokata, występując jako obrońca w procesach politycznych (bronił m.in. Lecha Wałęsę, Andrzeja Gwiazdę, Zofię i Zbigniewa Romaszewskich, Annę Walentynowicz, Adama Michnika, Władysława Frasyniuka). Brał udział w obradach Okrągłego Stołu w podzespole do spraw reformy prawa i sądów.

Był posłem na Sejm I i II kadencji. Kierował Urzędem ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w rządzie Jerzego Buzka. Następnie pracował jako prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. W 2004 r. przeszedł w stan spoczynku.

Jako pełnomocnik Prezydenta Gdańska zakładał Europejskie Centrum Solidarności. Jest przedstawicielem Skarbu Państwa w radzie Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie". Współorganizator i uczestnik debat Jana Nowaka-Jeziorańskiego (jest wykonawcą Jego testamentu) w Biurze RPO. Członek Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

Jako wieloletni, niezwykle konsekwentny i aktywny działacz na rzecz praw człowieka cieszy się dużym autorytetem w wielu środowiskach społecznych i politycznych. Pozostaje ważnym dla młodego pokolenia symbolem walki o sprawiedliwość – wszędzie tam, gdzie sytuacja ekonomiczna lub działania władzy mogą prowadzić do krzywdy jednostki, ograniczenia jej praw i wolności.

Anna Bogucka-Skowrońska

Data: 2017-11-06

Absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Po aplikacji sądowej i adwokackiej, od 1971 r. do 2016 r. wykonywała zawód adwokata w Słupsku. Związana od początku z NSZZ Solidarność – była doradcą struktur miejskich i regionalnych, współpracowała ze związkową prasą.

W stanie wojennym była internowana (w Strzebielinku, Gdańsku, Fordonie)  i represjonowana (inwigilowanie, zatrzymania). W latach osiemdziesiątych jako adwokat broniła społecznie w kilkudziesięciu procesach politycznych, w tym Lecha Wałęsę , Annę Walentynowicz, Zbigniewa Romaszewskiego, Bogdana Lisa. W Słupsku prowadziła filię Biskupiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom. Była także współpracowniczką Komitetu Helsińskiego w Polsce.

W 1989 r. z listy Komitetu Obywatelskiego Lecha Wałęsy została wybrana do odrodzonego Senatu RP (była senatorem I, II i IV kadencji). Była też członkiem Krajowej Rady Sądownictwa, sędzią Trybunału Stanu oraz członkiem władz krajowych adwokatury.

Współzałożycielka Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”,  a w latach 1990-93 jego Sekretarz Generalny. Honorowa Obywatelka Miasta Słupska, była Przewodnicząca Rady Miejskiej.

W każdej roli na pierwszym miejscu stawiała prawa człowieka. Z odwagą i zaangażowaniem występowała w obronie tych, którym ograniczano wolność, broniła najsłabszych i potrzebujących wsparcia. Wniosła duży wkład w odrodzenie demokratycznego państwa, jak również rozwój samorządności i społeczeństwa obywatelskiego.

Daniel Dryniak

Data: 2017-04-28

Bryg. Daniel Dryniak jest zastępcą podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Pełni również funkcję radnego miasta Przemyśla.

W lutym 2010 r. zaryzykował życie, aby uratować wędkarza, którego porwała kra na Sanie w Przemyślu. Ocalił życie człowieka, lecz sam został ciężko ranny, trafił do szpitala, gdzie przeszedł dwie operacje i długą rekonwalescencję.

Jego zachowanie w tej sprawie, jak również nienaganna służba, stałe podnoszenie kwalifikacji i wielkie zaangażowanie w sprawy społeczne zasługują na wielki szacunek. Mogą też być dobrym przykładem dla innych funkcjonariuszy dbających o bezpieczeństwo obywateli.

Odznaka honorowa RPO dla brygadiera Daniela Dryniaka

Data: 2017-04-28

28 kwietnia, podczas uroczystości w Przemyślu, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wyróżnił bryg. Daniela Dryniaka odznaką honorową „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”. Laudację na cześć laureata wygłosił prof. Marek Zubik, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, zastępca RPO w latach 2007-2010.

Bryg. Daniel Dryniak jest zastępcą podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Pełni również funkcję radnego miasta Przemyśla.

W lutym 2010 r. zaryzykował życie, aby uratować wędkarza, którego porwała kra na Sanie w Przemyślu. Ocalił życie człowieka, lecz sam został ciężko ranny, trafił do szpitala, gdzie przeszedł dwie operacje i długą rekonwalescencję. Decyzję o przyznaniu odznaki honorowej RPO podjął ś.p. rzecznik Janusz Kochanowski. Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar dokończył jego zamysł wręczając odznakę.

Zachowanie  Daniela Dryniaka, jak również nienaganna służba, stałe podnoszenie kwalifikacji i wielkie zaangażowanie w sprawy społeczne zasługują na wielki szacunek. Mogą też być dobrym przykładem dla innych funkcjonariuszy dbających o bezpieczeństwo obywateli.

Ks. Robert Sitarek wyróżniony przez RPO odznaką honorową za zasługi dla ochrony praw człowieka

Data: 2017-02-02

2 lutego, podczas uroczystości we Wrocławiu, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wyróżnił ks. Roberta Sitarka – dyrektora Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra, odznaką honorową „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”. Laudację na cześć laureata wygłosił Jacek Sutryk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych z Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Ks. Robert Sitarek – z wykształcenia jest teologiem, absolwentem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie (1992), a także absolwentem studiów podyplomowych Prawa Pracy i Prawa Socjalnego o specjalności Organizacja Pomocy Społecznej (Uniwersytet Wrocławski, 2004) oraz kursu w zakresie zarządzania w służbie zdrowia.

Od ponad 20 lat jest związany z Kłodzkiem, jako wikariusz, następnie proboszcz tamtejszej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej. Jak również z Wrocławiem, jako Koordynator Diakonii Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP oraz Kierownik (NZOZ) Ekumenicznej Stacji Opieki – Centrum Pielęgniarstwa Rodzinnego, Rehabilitacji i Opieki Paliatywnej. Jest też Dyrektorem Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina i kieruje pracą wszystkich jego jednostek, działających w obszarach edukacji, zdrowia i pomocy społecznej.

Aktywność ks. Sitarka skupia się przede wszystkim na działaniach na rzecz osób z niepełnosprawnością, a także osób, które sprawują opiekę nad nimi  jako członkowie ich rodzin, parafianie czy też pracownicy jednostek Centrum im. ks. Marcina Lutra. Przy czym koncentruje się nie tylko na zapewnieniu podopiecznym właściwej opieki, rozwiązywaniu ich problemów socjalnych i życiowych, ale także na dążeniu do zapewnienia im rozwoju i zaspokajaniu wszystkich potrzeb, niezależnie od tego, czy są dziećmi, młodzieżą czy osobami w podeszłym wieku.

Ksiądz Robert Sitarek z zaangażowaniem realizuje główne założenie Diakonii: „Zawsze dla ludzi...”. Wynika z niego różnorodność Centrum i dążenie do integracji: jednostek, działań, podopiecznych.

Szczególnie ważne jest jego ogromne osobiste zaangażowanie w działania na rzecz poprawy warunków życia osób z niepełnosprawnością oraz środowisk zagrożonych wykluczeniem społecznym.