Godło RP
Zawartość
Liczba całkowita wyników: 915

kalendarium

Data początkowa
np.: 10/2019
Data końcowa
np.: 10/2019
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Jak wspólnie ratować zapomniane cmentarze - konferencja RPO i ChAT

Data: 2019-10-23
  • Spychacz usuwa nagrobki, by zrobić miejsce pod budowę marketu
  • 200-letni cmentarz znika z powierzchni ziemi w ciągu jednego dnia
  • Płyty nagrobne wykorzystano do budowy cmentarnego śmietnika

Co trzeba zrobić, żeby to zmienić? Jak ocalić dziedzictwo wielokulturowe i historyczne na naszych ziemiach? Jak pogodzić je z potrzebą rozwoju inwestycji? jak mogliśmy dopuścic, że na kościach tych, ktorzy byli tu przed nami, stawiamy domy, pasiemy krowy, urządzamy sobie działki rekreacyjne? Jak zmieniac prawo i jak stosować to, które jest? Rozmawialiśmy o tym 23 października podczas ogólnopolskiej konferencji o (nie)zapomnianych cmentarzach.

Pytania do dyskusji:

  1. Czy w polskim porządku prawnym obowiązuje nakaz ochrony szczątków ludzkich? Jak należy ocenić obecną regulację prawną w tym zakresie i czy wymaga ona zmiany?
  2. Jakie problemy faktyczne i prawne mogą wywołać zabiegi o ochronę „zapomnianych” cmentarzy w ich historycznych granicach (czyli na powierzchniach wykraczających poza teren obecnie zidentyfikowany jako cmentarny)?
  3. Czy istnieje potrzeba ustanowienia państwowej ewidencji nieczynnych cmentarzy, odrębnej od rejestrów obiektów zabytkowych?
  4. Który organ państwowy powinien być odpowiedzialny w skali ogólnopolskiej za ochronę „zapomnianych” cmentarzy?
  5. Czy wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Potomski i Potomska przeciwko Polsce z 2011 r. jest podstawą do zmian w prawie polskim?
  6. Jak Pani/Pan ocenia obecne regulacje prawne dotyczące cmentarzy? Jakie są ich podstawowe wady?
  7. Jak Pani/Pan ocenia zamysł wprowadzenia do przepisów norm, które uzależniają ekshumację zwłok na cmentarzach wyznaniowych od zgody właściwego związku wyznaniowego?
  8. Jaki pożytek byłby z utworzenia koalicji organizacji (publicznych i niepublicznych) zajmujących się ochroną „zapomnianych” cmentarzy?

- Ludzie w całej Polsce ratują stare cmentarze – jak proboszcz jednej z katolickich parafii niedaleko Wisły, który zmobilizował do tego swoich parafian.  Takich przypadków jest więcej.  Lokalne społeczności, młodzież ratuje cmentarze żydowskie czy łemkowskie,  dokonują zmian w pejzażu społecznym. Ale zapomnianych cmentarzy przejmowanych przez deweloperów jest więcej. Znane są przypadki budów w miejscach pochówku czy nawet zakupu nieruchomości w dobrej wierze -mówił prorektor ChAT Tadeusz Zieliński otwierając konferencję.

Wzięło w niej udział ponad 130 osób, w tym przedstawiciele kościołów i związków wyznaniowych, władz publicznych, w tym Lasów Państwowych, Narodowego Instytutu Dziedzictwa, a także Stowarzyszenia Historyków Wojskowości, Muzeum Wojska Polskiego oraz studenci uczelni.

Z inicjatywą debaty wystąpił zespół roboczy - zbierająca się w BRPO grupa kilkunastu osób działających na rzecz zachowania dziedzictwa kulturowego i jego ochrony. To w czasie spotkań grupy roboczej zestawiono z jednej strony problemy, które przed nami stają. Z drugiej strony – zebrano listę dobrych praktyk ochrony cmentarzy.

Rzecznik Praw Obywatelskich zajął się tym problemem i zainicjował pierwsze wspólne działania, ponieważ prawo polskie i międzynarodowe obejmuje ochroną pamięć i pochówek.  A gwarantowane przez Konstytucję prawo do godności obejmuje również prawo do poszanowania pamięci i szczątków ludzkich. Cmentarze to ważna część naszego dziedzictwa kulturowego. I dlatego należy o nie dbać

Zapomniany cmentarz czyli cmentarz, który nie ma swoich żywych

- Problem cmentarza zaczyna się wtedy, kiedy ludzie pochowani na naszych cmentarzach nie mają już bliskich, którzy by się grobami opiekowali. I wtedy pozostali stają przed problemem - prawnym, ale też etycznym i filozoficzny – mówił rektor ChAT ks. dr hab. Bogusław Milerski, prof. ChAT.

- Tereny cmentarzy sprzedawane są na działki rekreacyjne i inwestycyjne. Stare, zabytkowe pomniki są usuwane, aby zrobić miejsce dla nowych pochówków, nieczynne cmentarze są we władaniu różnych właścicieli, nie zawsze dbających o ochronę pamięci zmarłych – mówił z kolei rzecznik praw obywatelskich dr hab. Adam Bodnar.

Przedstawiciele kościołów i związków wyznaniowych dziękowali za zajęcie się problemem i pokazywali, ile bólu i problemów czai się za słowem „zapomniany cmentarz”. Jak bowiem można zapomnieć o cmentarzu?

- Dziękuję organizatorom za podjęcie ważnego, a zapomnianego w debacie tematu. Na cmentarze patrzymy przez pryzmat kulturowy i wyznaniowy. Obecność przedstawicieli tak wielu związków wyznaniowych pokazuje, jak ważny jest to problem. Mamy nadzieję, że to wspólne pochylenie się nad tematyką doprowadzi do wypracowania wspólnych rozwiązań i do zaopiekowania się naszym wspólnym dziedzictwem -  podkreśliła przedstawicielka Konferencji Episkopatu Polski siostra doktor  Katarzyna Wiącek.

- Jeżeli wszyscy podzielamy potrzebę ochrony naszego dziedzictwa kulturowego, to powinniśmy wspólnie działać na rzecz ochrony cmentarzy – podkreśliła Adam Bodnar.

Świadectwa zapomnianych cmentarzy

- Jak to się stało, że zdemolowaliśmy w Polsce tyle cmentarzy? – pytał Szymon Modrzejewski ze stowarzyszenia Magurycz, jeden z inicjatorów spotkania i społeczny konserwator wielu pomników cmentarnych w Polsce południowo-wschodniej.

Zebrani wyliczali przykłady naruszeń świętości cmentarzy jak Polska długa i szeroka. Zaczął Adam Bodnar, który spotykając się z mieszkańcami całego kraju odwiedza też takie cmentarze, bo opowiadają mu o nich lokalni aktywiści.

W Maszewie w  woj. zachodniopomorskie – teren cmentarza sprzedany pod market. To cmentarz gminy żydowskiej unicestwionej przez hitlerowców jeszcze przed II wojną. Nowi mieszkańcy Maszewa żyli jakby bez świadomości, że ten teren kryje ludzkie szczątki.

Południowo-wschodnia Polska, z której w ramach akcji przesiedleńczych wywieziono rdzennych mieszkańców – to niszczejące lub dewastowane cmentarze – bo nie ma już mieszkańców, którzy mogliby ich bronić,  a miejsce na cmentarzu można sprzedać. To jest konsekwencja Akcji Wisła i wysiedlenia mieszkańców.

Mikołów na Śląsku – grupa zapaleńców chce uporządkować stary cmentarz żydowski, ale nie ma zasobów i nie może liczyć na pomoc władz. Cmentarza nie da się uratować w czynie społecznym, bo rosnące na nim stare drzewa są już w tak złym stanie, że zagrażają bezpieczeństwu ludzi..

Biłgoraj  na Lubelszczyźnie – organizacja społeczna dba o zachowaną część cmentarza żydowskiego, tworzy lapidarium z zachowanych części macew. Ale część starego cmentarza przeznaczona jest pod inwestycje.

Szamotuły w Wielkopolsce – z inicjatywy dyrekcji liceum wmurowano tablicę informującą, że obecny fragment muru otaczającego szkołę był częścią ogrodzenia cmentarza, na którym pochowani są dawni mieszkańcy Szamotuł.  Pozostała część jest jednak przeznaczana na inny cel.

I tylko tatarski cmentarz w Kruszynianach na Podlasiu przypomina, jak mogłoby być: tatarska społeczność dba o swój cmentarz. Umie nazwać zmarłych, wie, kto gdzie leży. Ale polscy Tatarzy mieszkają tu od 350 lat i pamięć o zmarłych przekazują z pokolenia na pokolenie.

Do listy Adama Bodnara swoje przykłady dodawali uczestnicy konferencji:

Warszawska Wola. - Z prawosławnego cmentarza przez lata ginęły nagrobki, aż trzeba je było zamykać w klatkach. A to przecież Warszawa – nie wieś na Podlasiu. Dziś ten cmentarz graniczy z jezdnią. Ale tak naprawdę tory tramwajowe biegną nad grobami. Rury kanalizacyjne położono między ludzkimi kośćmi. Chcemy choć z uratowanych nagrobków stworzyć lapidarium, choć tak trudno kościołowi mniejszościowemu pozyskać na to pieniądze – opowiadał  ks. mitrat Adam Misiejuk, który reprezentował metropolitę Sawę, zwierzchnika Kościoła Prawosławnego w Polsce.

Gliwice. - Na Śląsku Cieszyńskim, skąd pochodzę, ewangelików jest wielu, mamy cmentarze sięgające pamięcią do XVI wieku i dbamy o nie. Ale na dawnych ziemiach niemieckich są problemy. W Gliwicach grób pastora, który miał ogromne zasługi dla Gliwic, zachował się tylko dlatego, że jego parafianie zasłonili oryginalny niemiecki napis na nagrobku napisem polskim– mówił ks. bp. Jerzy Samiec z Kościoła Ewanelickiego, przewodniczący Polskiej Rady Ekumenicznej. - - Polskie cmentarze zostały na wschodzie, na zachodzie zastaliśmy cmentarze „obce”, A wojna przyniosła wiele bólu i złości  Cmentarze bolą, bo trudniej z nich usunąć znaki obecności innych ludzi niż z uli, domów i fabryk.

Jasło. - W judaizmie cmentarz jest zawsze święty. Mamy więc obowiązek chronić cmentarze. Tymczasem np. w Jaśle przy budowie obwodnicy drogowcy napotkali na ludzkie szczątki. Obok był cmentarz żydowski częściowo ogrodzony i konserwator zabytków uznał, że droga go ominie. Nie był znany prawdziwy obszar nekropolii  - opowiadał naczelny rabin Polski Michael Schudrich. A jak te granice znać? Przed wojną żyło w Polsce 3,5 mln Żydów i opiekowało się 1400 cmentarzami Cmentarzy nadal jest tyle – ale Żydów tylko kilkadziesiąt tysięcy.

Przemyśl. - Grekokatolików było w przedwojennej Rzeczypospolitej 700 tys., zostało 30-40 tys. (nie licząc oczywiście przybyszów z Ukrainy). Tylko cmentarze zostały, często w lasach, opuszczone, choć niezmiernie cenne.  Są też miejsca kaźni grekokatolików - jak pole nr 58 na cmentarzu komunalnym w Przemyślu, gdzie pochowanych jest co najmniej 70 osób, a nie można im nawet krzyża postawić – mówił Michał Klukowski, referent prawny Kościoła Grekokatolickiego w Polsce.:

Szydłowiec. – Moje rodzinne miasto rozbudowano na dawnym cmentarzu żydowskim. Czy można to naprawić? – pytał ks. Felicjan Szymkiewicz z Kościoła Starokatolckiego Mariawitów:

- Bo kiedy cmentarz jest zaniedbany, ale ma jeszcze nagrobki, choćby potrzaskane, to jeszcze nie jest żle. Zobaczcie te cmentarze: Co widzicie? - Monika Kajalidis, członkini Komisji Rabinicznej ds. Cmentarzy, koordynatorka projektu „Oznakowania cmentarzy żydowskich w Polsce” pokazywała zebranym slajdy.  A na nich szkoły, stadiony, drogi. – Ale to są cmentarze, bo pod tym, co widzicie, są groby. Tam są pochowani ludzie.

Mazury. - Pełno tu miejsc, gdzie jeszcze niedawno były cmentarze z I wolny światowej, zamieniane są w pastwiska. Nieliczni wiedzą, gdzie pochowani są żołnierze  napoleońscy – te miejsca są nieoznaczone i pamięć o nich znika – opowiadał prof. Janusz Tadeusz Maciuszko.

Warszawa raz jeszcze. Zofia Kozłowska, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Historycznego przypomniała: skoro miejsca pamięci trzeba oznaczać, to jak oznaczycie Państwo Stadion Narodowy w Warszawie, zbudowany na gruzach wywiezionych ze starego miasta i Muranowa? Gruzach zmieszanych ze szczątkami?

Problem prawa

W pierwszym panelu prawnicy zastanawiali się, czego brakuje polskiemu prawu, że pozostawia nas z takimi dylematami. Panel moderował radca prawny Adam Kuczyński.

Uczestnicy dyskusji:

  • prof. Hubert Izdebski  (historyk idei i prawa, ekspert specjalizujący się w opracowywaniu projektów ustaw i zagadnieniach administracji publicznej),
  • prof. Jacek Sobczak (sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku, specjalista z zakresu ochrony praw człowieka, wolności myśli, sumienia i wyznania, prawa prasowego i autorskiego),
  • Bartosz Skaldawski, dyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa,
  • Anna Chciałowska – doktorantka Wydziału Prawa Kanonicznego UKSW, ekspertka prawa pogrzebowego
  • oraz dr hab. Paweł Borecki – specjalista z zakresu prawa wyznaniowego, adiunkt w Katedrze Prawa Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji UW  

- zgodzili się, że polskie prawo jest niedoskonałe i przestarzałe.

Sprawy cmentarzy wojennych reguluje ustawa z 1933 r., cmentarzy komunalnych i pochówku – z 1959 r. Powstały w innych czasach, nie zawierają nawet definicji cmentarza – stąd potworki językowe jak „teren pocmentarny”, „były cmentarz”, „cmentarz poniemiecki” – na określenie  miejsca, gdzie są pogrzebani ludzie.

Owszem, w rządzie trwają prace nad nową ustawą o cmentarzach, ale prace te trwają już cztery lata i a końca nie widać. Zbyt wiele środowisk jest bowiem zainteresowanych utrzymaniem status quo.

Ustawa o cmentarzach jest niestety zbyt łatwa do obejścia. Cmentarz, który nie został poprawnie zamknięty, można potem na mocy przepisów o zagospodarowaniu przestrzennym przekształcić w „teren zielony” i zbudować na nim plac zabaw. Albo zbudować drogę na grobach powołując się na specustawę drogową.

Można domagać się usunięcia źle widzianego, bo „obcego” grobu pod pretekstem ochrony rosnącego przy nim drzewa (jeśli – jak w przypadku grobu grekokatolickiego - z postulatem ochrony przyrody wystąpi „strona patriotyczna”, urzędnicy będą mieli kłopoty z interpretacją przepisów…). Także ochrona orlika czy porostów na kamieniu może uniemożliwić ratowanie cmentarza (ale to także dlatego, że ciągle pokutuje u nas przekonanie, że dbanie o „obce” groby odbiera cześć Polakom – o tym więcej będzie w części „Edukacja”).

Warto jednak zwrócić uwagę na bogate orzecznictwo sądów polskich a także ETPCz (ze wskazaniem świętość miejsca pochówku” - sprawa Dödsbo przeciwko Szwecji, 2006, czy kwestii ekshumacji– jak w sprawie rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej). Jest orzeczenie w sprawie Potomscy przeciw Polsce (sprawa małżeństwa, które w dobrej wierze kupiło ziemię, która kryła – jak się okazało – żydowski cmentarz i nie mogli dobić się odszkodowania od państwa).

Trzeba pamiętać też o zapisach umowy konkordatowej między Polską a Stolicą Apostolską. Jej art. 8 stanowi o nienaruszalności cmentarzy, a z konstytucyjnej równości wyznań wywieść można, że zasada ta stosuje się do wszystkich wyznań.

Jeszcze inne narzędzie mają do dyspozycji służby dbające o dziedzictwo kulturowe: cmentarze trzeba wpisywać do rejestrów zabytków (zawiera obecnie 5 tys. obiektów), ujmować w ewidencji gminnej (zawiera 25 tys. obiektów + 17 tys. obiektów archeologicznych, czyli takich, które nie mają pozostałości nad ziemią; wojewódzka ewidencja cmentarzy wojennych obejmuje 12 tys. obiektów), zaznaczać w planach zagospodarowania przestrzennego (niestety, ogromne połacie  kraju takich planów nie mają).

Wpisanie cmentarza do rejestru zabytków jest kluczowe, bo wtedy nie można nic zrobić z jego terenem bez zgody konserwatora zabytków

Dzięki funduszom unijnym (w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa) wszystkie informacje z rejestrów i ewidencji zostaną zgigitalizowane i zaznaczone na cyfrowych mapach – pierwsze dane powinny się w nich zacząć pojawiać od połowy przyszłego roku na stronie www.zabytek.pl. To będzie potężne narzędzie ochrony cmentarzy.

Postulatem prawników i przedstawicieli organizacji rządowych jest jednak porządna zmiana prawa, systemowa i kompleksowa, oraz wskazanie organu państwowego odpowiedzialnego za całość problematyki – cmentarzy, „byłych cmentarzy” i „terenów pocmentarnych”. Problem musi mieć gospodarza, po to, byśmy nie udawali, ze nie istnieje

Konieczne jest wprowadzenie do polskiego prawa zasady świętości i nienaruszalności cmentarzy, by umożliwić odejście od utylitarnego traktowania cmentarzy, które nie mają już opiekunów.

Jeśli zaś nie da się prowadzić kompleksowej ustawy, trzeba uregulować sprawę cmentarzy nieczynnych, zinwentaryzować je i powierzyć dbanie o nie znaczącej instytucji państwowej (MSWiA lub resortowi kultury)

Podsumowując tę część konferencji prof. Zieliński powiedział: dziś bohaterami są działacze pozarządowi, którzy zauważyli problem cmentarzy i zaczęli działać. Teraz prawo powinno iść ich śladem

Działania i dobre praktyki

Druga część konferencji poświęcona była dobrym praktykom stworzonym przez organizacje pozarządowe, instytucje publiczne i kościoły.

- Jeśli drzewa rosną na cmentarzu, to nie czynią tego miejsca lasem, prawda? – pytał moderator Adam Kuczyński, radca prawny z kancelarii Ak-legal.pl, który zajmuje się m.in. wsparciem prawnym dla organizacji pozarządowych

Kościół starokatolicki przyjął założenie, że każda parafia bierze w opiekę opuszczony cmentarz, nawet jeśli jest do niego kilkaset kilometrów.

Edward Marszałek – rzecznik prasowy regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie opowiadał o upamiętnianiu cmentarzy, kurhanów, pojedynczych grobów i miejsc kaźni w lasach. Groby oznaczane przez leśników i turystów są i z XIX wieku i z I i II wojny światowej – a pochowani są tam ludzie różnych wiar, narodowości, polegli w różnych konfliktach, zamordowani z różnych powodów. Jego zdaniem upamiętnianie i opisywanie grobów jest metoda ożywiania pamięci. Każda książka, każdy opis sprawiają, że ludzie zaczynają się bardziej interesować tym, co jest w ich otoczeniu

Monika Kajalidis opisała metodę Komisji Rabinicznej ds. Cmentarzy. Po pierwsze, udało się ustalić z Ministerstwem Kultury, jak oznaczać teren cmentarzy: liczą się jego granice, ustalanie, czy w danym konkretnie miejscu (np. pod budynkiem postawionym na dawnym cmentarzu) są szczątki, nie ma sensu. Następnie we współpracy z MKiDN oraz Narodowym Instytutem Dziedzictwa Komisja zaczęła inwentaryzację cmentarzy żydowskich. Główny Konserwator Zabytków (wiceminister kultury) uczulił wojewódzkich konserwatorów, że nie mogą wydawać zezwoleń na budowę bez upewnienia się, że nie ma tam cmentarza. - Dzięki temu każdy sygnał z Komisji jest traktowany poważni– powiedziała.

Nikt oczywiście nie ma zamiaru przywracać stanu sprzed zabudowania cmentarza. Ale można porozumieć się z nowymi mieszkańcami, by nie przeprowadzać remontów, nie wymieniać rur i nie kłaść nowych instalacji bez porozumienia z Komisją, jeśli dzieje się to na terenie cmentarza. Poza tym jego granice można oznaczać, wstawiać znaki QR-kodów, by żyjący tu teraz mogli dowiadywać się o przeszłości tego miejsca. MKiDN przygotowało już zresztą oznaczenie dla cmentarzy żydowskich – by wstawiać je na ogrodzenia lub znaczyć nim granice, jeśli po cmentarzu nie został już żaden widoczny znak na powierzchni.

Szymon Modrzejewski – kamieniarz, przewodniczący Stowarzyszenia Magurycz, które zajmuje się przede wszystkim ratowaniem zabytków sztuki sepulkralnej oraz porządkowaniem i rekonstrukcją cmentarzy wszystkich wyznań opowiadał o obozach remontowych na cmentarzach w Polsce i za granicą. - Od  33 lat Stowarzyszenie remontuje za darmo groby na 146 cmentarzach, głównie ukraińskich w Polsce, i innych cmentarzach wielowyznaniowych. Wyremontowali 2284 kaplice, krzyże i groby. Walczymy z „naszością”, a raczej mówimy, że bo wszystkie cmentarze – w Polsce i poza jej granicami – są nasze.

Problemem jest brak gospodarzy uratowanych cmentarzy. Takie cmentarze ponownie mogą popaść w ruinę. Potrzebują nadzoru konserwatorskiego i finansowania ze strony państwa. Tu się kończy odpowiedzialność społeczników.

Maciej Lipiński – prezes Fundacji „Kamienie Niepamięci” oraz grupy stowarzyszeń, które zajmują się cmentarzami ewangelickimi na terenie Polski , opowiadał o swojej pracy: cmentarze ewangelickie  na  ziemiach odzyskanych są „po”niemieckie, zniszczone celowo w ramach zorganizowanej akcji zemsty po II wojnie. Są też cmentarze w „starej” Polsce, też często określane jako „niemieckie”., „poniemieckie” – przez konserwatorów i władze samorządowe, choć nie ma na nich słowa po niemiecku. Przykładem cmentarz w Górze Kalwarii, jeden z większych na Mazowszu, który ma jeden nagrobek po niemiecku –grób sapera z I wojny światowej.

Problemem jest to, kiedy cmentarz staje się „były”. Znakomita większość cmentarzy ewangelickich nigdy nie została formalnie zamknięta. Na Mazowszu zinwentaryzowano 184 cmentarze, a tylko jeden został formalnie zamknięty.

Powoli pojawia się zainteresowanie tematem, jest coraz więcej chętnych. Zdarzają się jednak też złe praktyki. Np. w jednej z miejscowości ludzie postanowili posprzątać cmentarz ewangelicki – i posprzątali: wycięli krzaki , a nagrobki uprzątnęli …spychaczem -mówił panelista.

Przykłady oddolnych działań podawała też publiczność na sali. Na konferencję przyjechały bowiem aktywistki i aktywiści, którzy swój czas i siły poświęcają ochronie dziedzictwa kulturowego, znajdującego się na cmentarzach jak pani Angelika Babula, która wraz ze swoją mamą kupiła stary cmentarz ewangelicki w Gostkowie, boi była to jedyna możliwość, żeby go uratować przed zniszczeniem

Ewa Bryło, Stowarzyszenie Dziedzictwo Ziemi Karpackiej z Zagórza, Ziemia Sanocka: - Nasze stowarzyszenie działa od 2006 r., w 2007 dostało pierwszy grant. Wyremontowaliśmy 42 cmentarze, a także rozpoczęliśmy  inwentaryzacji cerkwi.

- Program NID i MKiDN „Wspólnie dla dziedzictwa” dla organizacji pozarządowych pozwala od 2016 r. dofinansować różne działania (co roku jest 1 mln, poszło już na to 4 mln, 41 projektów dotyczyło cmentarzy, na co poszło 900 tys., czyli 1/4) – mówił dyrektor Bartosz Skaldawski

Krzysztof Madej z Siedlec: Mamy cmentarz Łączka, ewangelicki, opisany zapewne w ewidencji jako las. Ludzie mówią: - Przecież to Żydy, to był Niemce – to nie Polacy dla nas ważna jest nasza duma. Więc musimy się uczyć, że nigdy nie byliśmy na tej ziemi sami.

Edukacja

Watek edukacji przewijał się  przez całą konferencję. Bez zrozumienia, jak naturalną rzeczą jest różnorodność, bez zrozumienia, że każdy człowiek należy do mniejszości, nie da się wyprowadzić kraju z sytuacji, w której się znalazł. Sprawa cmentarzy jest tego odpryskiem – podkreślał rekto9r Zieliński.

Anna Chciałowska zwróciła uwagę na instrukcję Komisji Episkopatu Polski, która wskazuje na konieczność poszanowania dawnych grobów, także po to, by zwiększać zachowania polskich grobów za granicą. Instrukcja wskazuje, że wykorzystywanie płyt nagrobnych do budowy innych obiektów jest nieetyczne.

Adam Bodnar przypomniał działania Szkól Dialogu. Program polega na spotkaniach trenerów Forum Dialogu z młodzieżą i rozmowy o dziedzictwie ich regionów. W czasie spotkań regionalnych RPO odwiedził wiele Szkół Dialogu i mógł poznać wiele ich działań. To  np.: Licea Ogólnokształcące w Wieluniu, w Radomiu, w Szamotułach, Zespół Szkół Samochodowych we Włocławku, Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Koronowie i wiele innych. Koronowo jest wyjątkowym przypadkiem, bo wychowanki Ośrodka pochodzą z całego kraju, nie zajmują się więc pomnikami przeszłości swojego miejsca zamieszkania. Ale opiekują się lokalnymi miejscami pamięci , bo tak poznają historię, szukają sensu obywatelstwa – jako członkostwa we wspólnocie narodowej.

Grażyna Staniszewska, była posłanka i przewodnicząca Stowarzyszenia Przyjaciół Bielska i Podbeskidzia zwróciła się do zebranych: – Gdyby wszystkie Kościoły w Polsce przeprowadziły akcję edukacyjną, czym jest cmentarz, przypomniały, że cmentarz nas zrównuje, że na cmentarzu nawet wróg przestaje być wrogiem? Gdyby przed dniem Wszystkich Świętych zwróciły uwagę, że trzeba uporządkować nie tylko nasze groby, ale i groby sąsiadów, którzy już nie mają nikogo?

Taka akcja oddolna ułatwiłaby pracę prawnikom – powiedziała, a sala nagrodziła tę propozycję oklaskami.

Zastępczyni RPO Hanna Machińska zapowiedziała dalsze działania RPO w tej sprawie, w tym kontakt z Prymasem Polski i Rady Ekumenicznej.

Prof. Tadeusz Zieliński podkreślił odpowiedzialność żyjących za usuniecie pamiątek po wielokulturowej Rzeczypospolitej i za prawo, które na to pozwala.

- Mam nadzieję, ze dziś w murach ChAT wykonaliśmy część zadania, by to zmienić. Dziękuję za to, że przyszliście porozmawiać o tych, którzy odeszli – dziękuję wszystkim, którzy z pasją chronią ich pamięć, a robią to w zastępstwie naszego państwa. Oby efektem konferencji była publikacja inna niż tradycyjne publikacje pokonferencyjne – pełna Państwa świadectw - powiedział.

"Nie możemy odpłacać tym samym za hejt". Spotkanie z sędziami w Biurze RPO pod hasłem "Wolni od nienawiści"

Data: 2019-10-22
  • Po wyborach 2015 r. hejt stał się mechanizmem sprawowania władzy – po kolei wobec: migrantów, lekarzy, nauczycieli, ofiar ustawy represyjnej,  urzędników, działaczy NGO-sów oraz sędziów  
  • Zawiadomienia do prokuratury, komisji etyki poselskiej czy KRRiT nie dawały efektów. Kolejne grupy czuły, że ta fala w nie uderza, a nie ma reakcji państwa
  • Państwo albo wspiera hejt, albo go wręcz współorganizuje. Chodzi o zniszczenie wizerunku sędziów w społeczeństwie
  • Nie możemy jednak odpłacać tym samym. Ci zaś, którzy się potknęli, mają szansę to naprawić (np. słynna „mała Emi”)

Takie m.in. stwierdzenia padały 22 października 2019 r. podczas spotkania w Biurze RPO pod hasłem: „Wolni od nienawiści” z sędziami Waldemarem Żurkiem i Piotrem Gąciarkiem.

- Mowa nienawiści kojarzyła mi się z takim stosunkiem do grup, które są tradycyjnie dyskryminowane i wykluczone, jak mniejszości seksualne czy narodowe - mówił, zaczynając debatę, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

I z taką mową mamy cały czas do czynienia. Pewnie zaraz znów usłyszymy takie słowa w kontekście Tęczowego Piątku. Natomiast rozwój mediów społecznościowych i mechanizmów naszej debaty sprawił, że na początku lat 2010. zaczął się hejt wobec osób publicznych, które zajmowały określone stanowisko w danej sprawie, zwłaszcza gdy były jakoś kontrowersyjne (Jerzy Owsiak). Pamiętam też falę hejtu wobec Olgi Tokarczuk.

Po wyborach 2015 r. hejt stał się zaś mechanizmem sprawowania władzy – po kolei wobec: migrantów, lekarzy, nauczycieli, ofiar ustawy represyjnej,  urzędników, działaczy NGO-sów. Co pewien czas znajdowała się kolejna grupa, która stawała się przedmiotem hejtu. Zawiadomienia  do prokuratury, komisji etyki poselskiej czy KRRiT co do zasady nie działały. Kolejne grupy czuły, że ta fala w nie uderza, a nie ma reakcji państwa.

W 2016 zaczął się hejt wobec sędziów, początkowo indywidualnych, przykłady to Waldemar Żurek, Igor Tuleya  i Wojciech Łączewski. Zmasowana akcja ze strony władzy wobec sędziów ruszyła zaś w 2017 r. Ważny był mechanizm odpowiedzialności zbiorowej (słynna kradzież kiełbasy). Premier porównywał polskich sędziów do sędziów z Vichy. Ruszyła też słynna kampania bilboardowa.

Teraz już wiemy ze hejt nie był przypadkiem, tylko częścią mechanizmu władzy. Że stał się częścią codziennej pracy wiceministra Łukasza  Piebiaka i jego współpracowników z resortu. Towarzyszyło temu ujawnianie informacji z życia prywatnego oraz z akt personalnych sędziów. Ujawnienie tej afery do dziś nie spowodowało konsekwencji prawnych, np. porządnego postępowania karnego.

Sędzia Waldemar Żurek z Sądu Okręgowego w Krakowie (ma kilka spraw dyscyplinarnych za swe wypowiedzi w obronie praworządności) mówił, że tzw. rzecznik dyscyplinarny sądów powszechnych napisał: „Dość hejtu w internecie”. Tak bowiem Przemysław Radzik skomentował swój wniosek dyscyplinarny wobec Żurka za jego wypowiedzi o jednym z nowych sędziów SN, że kiedyś poniesie on odpowiedzialność prawną. P. Radzik uznał to  za „groźby bezprawne”.

Organizowana za publiczne pieniądze, zniesławiająca sędziów, kampania Polskiej Funkcji Narodowej, była bezprecedensowa w skali świata. Wykorzystano w niej m.in. sędziego, który był chory, a w chwili kampanii nawet już nie żył.

Najgorsze, że państwo swoją biernością wspiera hejterów albo go wręcz współorganizuje. Najpierw muszą zniszczyć nasz wizerunek w społeczeństwie, a siła rażenia mediów publicznych jest ogromna. Nie możemy jednak odpłacać tym samym. Ci zaś, którzy się potknęli, mają szansę to naprawić (przypadek tzw. „małej Emi”). - Racja jest po naszej stronie, musimy walczyć dalej - oświadczył sędzia Żuek, oklaskiwany przez zebranych.

Według sędziego Piotra Gąciarka z warszawskiego sądu okręgowego (ujawniono jego sprawy osobiste, wiążąc je rzekomo z jego orzecznictwem), hejt wobec sędziów musiał nastąpić. Skoro sędziowie mieli być wzięci na „krótką smycz”, to ci, którzy się sprzeciwili, musieli być przedmiotem ataku. Sędzia wspominał, że jednego dnia złożył pozew w tej sprawie, a już następnego ten fakt został ujawniony.  

Pełnomocniczka procesowa Karolina Kędziora (Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego) podkreślała, że można pozazdrościć solidarności środowisku sędziowskiemu, bo przy hejcie jest ono  bardzo ważne. A istnieje w Polsce wiele grup, które na takie wsparcie liczyć nie mogą.

Głosy w dyskusji:

  • sędziowie są hejtowani za konkretne orzeczenia, których sami nie mogą skomentować w mediach, a rzecznicy prasowi są powoływani  przez prezesów sądów;
  • dochodzi do sytuacji, że sędziowie zastrzegają swoją tożsamość w mediach, co nie ma uzasadnienia, bo pełnienie tego urzędu ma swoje konsekwencje;
  • to, co możemy robić, to nie wierzyć w hejt. Bo czasami sami myślimy: „Coś w tym musi być”…
  • sędziowie powinni wygłaszać ustne uzasadnienia swych wyroków tak, by były jasne i zrozumiałe dla stron. Ścisła argumentacja prawna powinna zaś znaleźć się w uzasadnieniach pisemnych;
  • sędziowie pownni być bliżej ludzi, np. w sądzie odpowiadać na "dzień dobry", bo jeszcze nie zawsze jest to regułą.

Spotkanie współorganizowały: Stowarzyszenie Sędziów Apelacji Warszawskiej, warszawski oddział Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, Stowarzyszenie Sędziów „Themis” oraz #Wolne Sądy.

Ochrona środowiska i uciążliwe inwestycje. Spotkanie RPO z mieszkańcami Lublińca

Data: 2019-10-15
  • W Lublińcu narasta problem uciążliwych dla mieszkańców inwestycji. Osiedle domów jednorodzinnych od wielu lat graniczy ze Strefą Ekonomiczną. Ale dopiero pięć lat temu pojawiła się tam fabryka, która zdaniem mieszkańców dymi, pyli, huczy i śmierdzi. To przetwórnia stłuczki szklanej
  • - Proszę zobaczyć liście z mojej magnolii (patrz – zdjęcie). Taki sam pył jest na trawie boiska, to wdychają nasze dzieci, nasi seniorzy. Zakład zarabia odsuwając w czasie modernizację, my za to płacimy zdrowiem. A instytucje państwa się tłumaczą, że przepisy nie pozwalają mu działać
  • Spotkanie z RPO pokazuje, jak źle zorganizowany jest proces wydawania i nadzorowania wykonania decyzji dotyczących uciążliwych inwestycji. Skomplikowany układ zależności między instytucjami nie pozwala też ludziom skutecznie kierować skarg.
  • Okazuje się też, że mieszkańcy wiedzą już więcej o organizacji przetwórstwa szkła i odzyskiwania go z odpadów niż instytucje odpowiedzialne za nadzorowanie tego procesu.
  • Ale spotkanie z RPO pokazuje, że rozmowa pomaga: burmistrz i przedstawiciel starosty wspólnie opowiadają zebranym, jakie działania są teraz podejmowane wobec uciążliwej fabryki, a przedstawiciel policji -  jakie informacje mu są potrzebne, by interweniować w sprawie szkła rozsypującego się z ciężarówek i nocnego hałasu z przetwórni.
  • Na koniec RPO mówi, co sam może zrobić – dzięki sygnałom od ludzi.

Wśród sześciu nowych przetwórni Strefy przy ul. Klonowej (150-200 m. od osiedla) jest m.in. przetwórnia stłuczki szklanej Krynicki Recycling.  Od momentu jej powstania mieszkańcy skarżą się na szklany pył, odór i hałas. Miasto twierdzi, że robi wszystko, by problem rozwiązać. Starostwo też. Problem odorów jest jednak bardzo skomplikowany – gdyż z powodu braku ustawy antyodorowej nie wiadomo, jak mierzyć uciążliwość zapachów.

- Jesteśmy tu po to, by rozmawiać. Bo dialog jest kluczem do rozwiązania takiego problemu. Posłuchajmy się nawzajem, a potem posłuchamy razem ekspertów od prawa administracyjnego i ochrony środowiska  z Biura RPO – powiedział na początku spotkania rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Dlaczego rozmowa jest najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu uciążliwej inwestycji?

- Od początku mojej kadencji w 2015 r.  jeżdżę po kraju i spotykam się z ludźmi. Bo zadaniem Rzecznika jest sprawdzanie, jak instytucje publiczne traktują obywateli oraz  jak prawo, którym te instytucje się posługują, działa w praktyce. Bo prawo nie wystarczy stworzyć – trzeba je sprawdzać. Sprawy ochrony środowiska – które nas tutaj przywiodły – poruszane są praktycznie na każdym spotkaniu. A mieliśmy ich 190 w całej Polsce.

Rozwój kraju ma też po prostu ciemne strony. Mamy nowe miejsca pracy, nowoczesne fabryki, szybkie drogi, tanią żywność, odzyskujemy surowce z odpadów – ale mamy też odory, hałas, zanieczyszczenie środowiska. Bez rozmowy sprawy kończą się źle, bo w sądzie.

Pytanie, co możemy z tym zrobić? Jako Rzecznik Praw Obywatelskich odpowiadam: musimy zrównoważyć racje przedsiębiorców i mieszkańców. Bo Konstytucja gwarantuje nam zarówno wolność działalności gospodarczej jak i prawo do czystego środowiska.

Przebieg spotkania

Spotkanie miało dwie części. Najpierw mieszkańcy, władze i przedsiębiorcy z Lublińca opowiadali o problemie. Zaproszeni byli przedstawiciele przetwórni Krynicki Recycling, nikt jednak nie przyszedł – choć przetwórnia zapowiada udział w najbliższym spotkaniu rady miasta.

- Nie mamy narzędzi prawnych, by skłonić przedsiębiorcę do podjęcia działań  – mówił burmistrz.

- Pan tu Oświęcim nam zrobił! Niech to zamknie ten, kto otworzył. A nie się prawem zasłaniać! Co z nas głupich robicie– krzyczeli ludzie. Byli przekonani, że burmistrz jako ich przedstawiciel ma prawo zamknąć uciążliwą fabrykę. O ile się go do tego odpowiednio zmotywuje.

- Nie możemy robić wiecu. Tak nie rozwiążemy problemu. Jak najwięcej osób powinno zabrać głos – odpowiadał RPO. Ważne jest, byście nam Państwo dokładnie opowiedzieli, jak tu się żyje – mówi RPO

Emocje nieco opadły.

Jak się mieszka koło przetwórni szkła? Mówią mieszkańcy

- Kto wydał pozwolenia na działanie?! Dlaczego ten zakład działa na trzy zmiany, skoro miał dziać na dwie?

- Rozumiemy, że nie ma ustawy o odorach. Ale jest ustawa o odpadach. Dlaczego tu nie jest stosowana??? (Dyr. Łukasz Kosiedowski: Ustawy o odpadach tak wproiast nie da się tu zastosować…)

- Co można zrobić, żebyśmy się nie truli i żeby nie było takiego smrodu jak dzisiaj???

RPO: Co to jest za smród? Jaki hałas?

- Zakład przerabia stłuczkę szklaną. Z tego jest pyl, a oprócz tego – zwykły smród z brudnych słoików i z wypalania resztek z tych słoików. My to czujemy jako mieszkańcy i jako pracownicy sąsiedniej firmy. A skoro nasz zakład musi zachowywać czystość i jest stale kontrolowany, to dlaczego od innych się tego nie wymaga? Ja się tym zajmuję od trzech lat. Prowadzę korespondencję z firmą przetwórstwa szkła i z urzędami. Sprawa stanęła w miejscu. A ludzie mdleją od tego, biorą tabletki na ból głowy.

- Ja jestem mieszkanką. Pan jest rzecznikiem naszych praw? To czy nasze dzieci mają odczuwać skutki tego, co tu się dzieje? Skoro burmistrz mówi, że ma związane ręce prawem… Nasze osiedle jest duże, rozbudowuje się. My nie wiemy, skąd biorą się astmy i duszności. Musi nam Pan pomóc.

RPO: Konstytucja zobowiązuje nas do zapewnienia bezpieczeństwa przyszłym pokoleniom (art. 74). I gwarantuje ochronę zdrowia (art. 68)

- Ale dlaczego tu powstała ta Strefa. Przecież tu jest osiedle, proszę zobaczyć liście z mojej magnolii. Są całe szare, a my tym oddychamy. Drogę nam wymieniono z kostki na asfalt, nawet chodnik jest asfaltowy – latem nie da się tu chodzić. Dlaczego to zrobiono?

- Jestem astmatykiem. Zawsze miałem kłopoty z oddychaniem w okresie grzewczym. Teraz – cały rok. Zaczęło się to od uruchomienia zakładu pana Krynickiego. Jak to możliwe, że choć ludzie skarżą się na to od czterech lat, nic się nie zmieniło? Przecież nie ma innego wyjścia, tylko zamknąć ten zakład?

- Jestem przedsiębiorcą ze Strefy. Wiemy co zrobić – wystarczy odrobina dobrej woli. Przykrycie tego zakładu halą i założenie filtrów, które zredukują smród. To nie jest drogie – wymaga dobrej woli właściciela i pewnej determinacji urzędów. Wystarczy, że w końcu sprawdzą, czy wydane decyzje administracyjne są przestrzegane.

- A ja nie mieszkam po sąsiedzku. Ale wiem, że koło tego zakładu jest wspaniałe boisko. I tu ćwiczą nasze dzieci. Niemalże każde dziecko z Lublińca styka się z tym boiskiem. Tam na trawie jest taki sam pył jak na liściach, które pokazała pani.

- Ta fabryka ma duże składowiska na zewnątrz. I stamtąd pyli i my to wdychamy [brawa]. Stłuczka wysypuje się na połowę działki i aż na ścieżkę rowerową.

- Czy nie da się jakoś wpłynąć na Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska? Zakład odsuwa modernizację i na tym zarabia - my za to płacimy zdrowiem.

- Mieszkam 1,5 km od fabryki. Nocą muszę zamykać okna, bo mam wrażenie, jakby ktoś mi pod oknem wysypywał przyczepę ze szkłem – taki to jest hałas.

- Cały czas słuchać tłuczenie butelek. Ja mieszkam kilometr stąd.

RPO: a jakby Pan zawiadomił policję o zakłócaniu ciszy nocnej?

- Nie znamy się na decybelach. To są jakieś normy, więc jak? Ale to słychać, a jak jeszcze wiatr niesie...  A smród? Ludzie do mnie przyjeżdżają i pytają, co to tak śmierdzi. A to po prostu to szkło krynickie.

- A ja kontaktowałam się z miejscowościami, gdzie są inne fabryki tej firmy. Tam jest ten sam problem.

- A teraz trwa postępowanie środowiskowe w Lublińcu, bo firma chce zwiększyć działania o 70 proc. I jeśli tam nie napiszecie, że warunkiem rozwoju jest pełna hermetyzacja zakładu, to sobie nie poradzimy. I te postanowienia muszą się znaleźć w pozwoleniu na budowę.

- Mieszkam po sąsiedzku. Do fabryki Krynicki jadą ciężarówki słabo przykryte plandekami.  Szkło się wysypuje, policja nie przyjeżdża. Szkło się wszędzie błyszczy – na jezdni, na chodnikach…

- Jestem prezesem Stowarzyszenia Samorządne Strzemieszyce, osiedla w Dąbrowie Górniczej. Przyjechałem tu 80 km, żeby posłuchać, co u Was się dzieje. U nas jest ten sam problem z firmą mielącą stłuczkę szklaną. I też się chce rozwijać, rozbudowywać – a tam się już wszystko wokół skrzy od szkła i szklanej stłuczki. Wszyscy nam współczują, żadna instytucja państwa nic nie robi. Dlaczego samorząd nas i was nie broni? (oklaski). Co mamy zrobić? Jak chcecie, to zablokujemy drogę. Tak to ma się skończyć?

Jak rozwiązać problem. Od kogo to zależy?

Co może gmina i starostwo?

Burmistrz: - Strefa Ekonomiczna powstała w miejscu, jaki przewidywał plan zagospodarowania przestrzennego, który uchwaliła Rada Miejska w 2006 r.

- Ale my nie wiedzieliśmy!

Burmistrz: - Były konsultacje, procedura trwała rok.

Pozwolenie na budowę wydaje w takiej sytuacji starosta. Pozwolenie na budowę fabryki Krynicki nie obejmowało wszystkich elementów. Projekt budowy (rezygnacja z zadaszenia) nastąpiła w trakcie budowy.

Ludzie: - No to jak? Ktoś odebrał budowę niezgodną z pozwoleniem?

Burmistrz: - To nie my.

Ludzie: - To nie o to chodzi, kto winien, ale dlaczego to zrobił i dlaczego mógł to zrobić?

Przedstawiciel starosty: - Starostwo wydało zgodę na to, co zakład emituje przez kominy. Natomiast ta zgodna nie obejmuje tego, co się wydobywa w czasie wchodzenia i wychodzenia z produkcji (tzw. emisja niezorganizowana). Dlatego chcemy wymusić zmiany wydając decyzję w sprawie rozbudowy zakładu. To zostanie zabudowane.

Przedstawicielka Urzędu Miasta: - Ale decyzja starosty nie zamknie źródeł pylenia, tylko ich część. Ta produkcja wygląda inaczej niż się Starostwu wydaje.

Ludzie: - Kontrolowanie wsadu do maszyny to mało. Pył powstaje, kiedy stłuczka jest wysypywana w zakładzie.

Małgorzata Żmudka, BRPO:  - Burmistrz jest najbliżej, ale musimy wiedzieć, że niestety w naszym kraju decyzje w takiej sprawie są podzielone między różne instytucje, a odpowiedzialność podzielona. Prawo jest skonstruowane tak, że każdy odpowiada tylko za swój odcinek i tyle. My się do tych wszystkich instytucji zwrócimy z pytaniami – proszę pamiętać, że Państwo też to mogą zrobić. Bo co prawda burmistrz czasem nic nie może – ale inspekcja środowiskowa czy nadzór budowlany ma obowiązek Państwu odpowiedzieć.

RPO: - Sprawy środowiskowe pojawiły się w ostatnich dziesięciu latach. Problemem jest to, że odpowiedzialność za decyzje jest rozczłonkowana, inspekcja środowiskowa nie ma pieniędzy, prokuratura dziwi się, że czegoś się od niej wymaga. To słabość naszego państwa – i najwyraźniej biznes to wie.

My – jako urząd RPO – możemy to przynajmniej przypilnować i skoordynować.

Burmistrz: - Interweniowaliśmy w sprawie przetwórni Krynicki w różnych instytucjach 28 razy.

Hałas sprawdzaliśmy - normy nie są przekraczane. Gdyby były, postawilibyśmy ekrany.

Ludzie: - Zaraz, zaraz, a co przeszkadza Starostwu i Miastu spotykać się i rozmawiać o problemie?

RPO: Jak mierzycie tu hałas, zanieczyszczenie powietrza? Czy policja ma statystyki skarg na wysypujące się szkło na ulicy?

Dyr. Łukasz Kosiedowski, BRPO: - Macie Państwo „twarde dowody” na uciążliwości?

Ludzie: - (śmiech) No, niech Pan tam sam pojedzie!

Kosiedowski:  - Wierzę Państwu. Ale to skutecznego przeprowadzenia muszą być właśnie dowody: dokumenty – zgłoszenia, maile, wszystko, co można pokazać w sądzie. Co pokaże skalę problemu – nie wystarczą opowieści, najbardziej wiarygodne.

Ludzie: - Ale my piszemy. WIOŚ przyjeżdża jednak, jak pada deszcz i zmywa pył szklany.

Przedstawiciel Starostwa: - WIOŚ nie złapał do tej pory przedsiębiorcy na nieprawidłowościach.

To, co możemy zrobić szybko, to sprawdzić drogi – skąd się bierze szkło. To powinna zrobić policja.

RPO: - Myśmy też nie mieli od Państwa skarg. A powinniśmy – bo po to jesteśmy.

Czego potrzebuje Policja

Policja: - Rzeczywiście, możemy badać to, co się wysypuje z samochodów, ale karać będziemy kierowców z prywatnych firm. To nie pomoże na smród z produkcji. Ale możemy sprawdzać samochody. Podsyłajcie nam zdjęcia z numerami samochodów. A jeśli chodzi o hałas w nocy – to nie dostawaliśmy żadnych zgłoszeń. Zgłaszajcie.

Co robimy

Przedstawiciel Starostwa: - Musimy mieć nową decyzję o uwarunkowaniu środowiskowym taką, która zagwarantuje interesy mieszkańców.  Pozwolenia na budowę się nie wzruszy – były próby i się nie udały.

Łukasz Kosiedowski, BRPO: - Musimy poznać skalę problemu. Trzeba zrobić przegląd ekologiczny – w sprawie zapylenia, hałasu i odorów. Na tej podstawie można wskazać, co konkretnie zrobić w tej sprawie – zmieniać technologię? Przebudować zakład? Bez takich twardych wytycznych decyzje Starosty nie ostaną się w sądzie. Dlatego będziemy dążyć do doprowadzenia do przeglądu ekologicznego.

Barbara Imiołczyk, BRPO: - Mam dla Państwa niezwykły szacunek, że rozumiecie ten skomplikowany proces technologiczny. Ja tego nie rozumiem. Ale wiem jedno: przy takim problemie trzeba się albo porozumieć ze spółką, ale zbierać dowody dla sądu. Im będziecie mieć lepsze argumenty, tym większa będzie skłonność spółki do porozumienia. Co robić?

Dokumentować hałas, odór, rozsypywane szkło. Pisać nie tylko do burmistrza – ale do wszystkich instytucji, które mają zadania do wykonania. Jeśli już macie takie dokumenty, to już nam je przekażcie.

RPO Adam Bodnar: - Rzecznik Praw Obywatelskich nie może załatwiać spraw za inne instytucje. Ale może się sprawie dokładnie przyjrzeć, sprawdzić, jakie dokumenty są potrzebne, co jest ważne. I dopilnować sprawę. To nie będzie błyskawicznie działanie – ale będzie. Po to tu przyjechaliśmy.

Projekcja filmu "Łucznik" zorganizowana dla pana Krzysztofa, który prosił o to na spotkaniu regionalnym w Lublińcu w 2018 r.

Data: 2019-10-15
  • Ten film pokazuje drogę dzieci z niepełnosprawnościami, ale pokazuje też, jak wola walki wsparta w dzieciństwie przez mądrych lekarzy i opiekunów starcza na całe życie.
  • Przed rokiem na spotkaniu regionalnym w Lublińcu pan Krzysztof Myrcik, osoba z niepełnosprawnością i na wózku, opowiedział o swoim marzeniu: jako dziecko wystąpił w filmie „Łucznik” o powszednim dniu dzieci ze schorzeniami narządów ruchu w Wojewódzkim Ośrodku Rehabilitacyjnym w Goczałkowicach Zdroju. Chciał go zobaczyć ponownie – ale film jest nie do zdobycia.
  • Dlaczego ten film był tak ważny? Dowiedzieliśmy się tego dzięki projekcji 15 października 2019 r.

Jak szukaliśmy razem filmu

Po spotkaniu w 2018 r. RPO Adam Bodnar napisał na Facebooku:

"Droga Zbiorowa Mądrości Facebooka! Poszukuję filmu dokumentalnego z 1978 r. pt. "Łucznik" w reżyserii Jana Petryszyna. Film dokumentuje powszedni dzień pacjentów ze schorzeniami narządów ruchu w Wojewódzkim Ośrodku Rehabilitacyjnym w Goczałkowicach Zdroju. Na spotkaniu regionalnym RPO w Lublińcu o pomoc w dotarciu do tego filmu poprosił dojrzały mężczyzna, z poważną niepełnosprawnością ruchową. Jego zdaniem jak był dzieckiem - sanitariuszem ośrodka w Goczałkowicach Zdroju - to został na potrzeby filmu nakręcony. Nie był głównym bohaterem, ale podobno w filmie występuje i chciałby go zobaczyć. Czy ktoś z Państwa wie jak można ten film zdobyć? Do kogo się zwrócić? Z kim porozmawiać? Obiecałem pomóc. To naprawdę ważne dla tego Pana."

Okazało się, że rolkę z filmem ma Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej (dzięki pomocy z Facebooka film namierzył w Bielsku Kacper Gwardecki z Biura RPO).

Ale dostępny był tylko w formie rolki – aparatów do odtwarzania takich nagrań praktycznie już nie ma.

Dzięki zaangażowaniu pracowników samorządowych Lublińca i miłośników kina taki aparat udało się znaleźć w Domu Kultury w Koszęcinie (kilkanaście kilometrów od Lublińca). Pan Henryk Koczuła umiał taki aparat obsłużyć („bo to moja pasja” – powiedział), przeprowadził testy i sprawdził, że się da.

Całość koordynowała Joanna Popiołek z Urzędu Miasta Lubliniec i Agata Woźniak-Rybka, dyrektorka Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu wraz z Joanną Troszczyńską-Reyman z BRPO.

I w końcu w małej starej sali kinowej zebrało się po południu 15 października kilkanaście osób na jednorazowym bezpłatnym pokazie: główny bohater, pan Krzysztof Myrcik, jego przyjaciele i znajomi, a także inne osoby z niepełnosprawnością z Lublińca, wiceburmistrzyni Anna Jonczyk-Drzymała oraz Renata Pyrek, dyrektorka Domu Kultury, RPO Adam Bodnar i jego ekipa.

Jak oglądaliśmy razem film?

Króciutki film z 1978 r. opowiada o chłopcu, który stracił nogi w wypadku. Jako kilkulatek wpadł pod pociąg na niestrzeżonym przejeździe. Po amputacji kończyn powyżej kolan dostał protezy, na których z trudem się poruszał. Trafił do Ośrodka w Goczałkowicach – tak jak inne dzieci.

Film pokazuje krok po kroku rehabilitację, ciężkie, często bolesne i żmudne ćwiczenia – odzyskiwanie sprawności i zyskiwanie nowych umiejętności. Programy rehabilitacyjne są zaskakująco dla współczesnego widza nowoczesne, wymyślane zgodnie z potrzebami każdego dziecka.

Jednym z tych dzieci jest pan Krzysztof, a wtedy Krzysiek – jego sylwetka miga w tle.

W Ośrodku dzieci uczyły się (a także uprawiały sport). Główny bohater wybiera łucznictwo. Początkowo mu to wcale nie wychodzi – w końcu jednak startuje w zawodach i dostaje medal. Zawody są międzynarodowe, bo biorą w nich udział przedstawiciele sąsiednich krajów socjalistycznych.

To jest ten moment, kiedy widz zdaje sobie sprawę, że stosujący niezwykle nowoczesne terapie ośrodek w Goczałkowicach działa w PRL-u.

Medal dostaje mały łucznik i lekkoatletka z protezą ręki. Dzieci pokazują sobie medale, harcerze dmą w trąbki, publiczność klaszcze.

Co wynieśliśmy z kina w Koszęcinie koło Lublińca?

Po projekcji do poruszonych uczestników zwrócił się pan Myrcik. Opowiedział o swoim pobycie w Ośrodku, o nieustępliwości Mamy, która nie zgodziła się na to, by potem uczył się w szkole specjalnej – uczył się w normalnej, z innymi dziećmi (przyszli po latach na pokaz do Koszęcina).

Chciał obejrzeć ten film, bo jest w nim zawarte najważniejsze przesłanie: by nigdy się nie poddawać, nigdy nie ustępować. Walczyć do końca.

Jeśli dziś zapytać w Lublińcu o pana Myrcika, to ludzie go znają (na przykład słyszeli o nim uczestnicy spotkania z RPO w sprawie uciążliwej inwestycji, które odbędzie się w Lublińcu dwie godziny później).

Pan Krzysztof Myrcik działa bowiem społecznie, aktywnie upomina się o prawa osób z niepełnosprawnościami, udziela się w lokalnych mediach.

- To że zobaczyliśmy tu ten film, jest dowodem na to, jak wspaniała była nauka i leczenie w Goczałkowicach. Ktoś, kto jest stamtąd, doprowadzi nawet do projekcji filmu, którego nigdzie nie ma – powiedział na koniec spotkania jeden z przyjaciół pana Myrcika.

Spotkanie RPO z młodzieżą z Lublińca

Data: 2019-10-15

- Rzecznik Praw Obywatelskich jest bezpartyjnym urzędnikiem  i ma się upominać o przestrzeganie praw człowieka, jest wybierany przez Sejm za zgodą Senatu. Czyli przez tych naszych reprezentantów, których wyłoniliśmy dwa dni temu w wyborach  – tak spotkanie z młodzieżą w Lublińcu zaczął Adam Bodnar.

Przyszli na nie uczniowie z ostatnich klas szkół podstawowych i liceów w Lublińcu - razem kilkaset osób, cała sala kinowa w Miejskim Domu Kultury. Spotkanie zorganizowano przy okazji spotkania regionalnego z mieszkańcami Lublińca.

- Zanim sprawy od ludzi zostaną opisane w księdze RPO dla parlamentu, badają je prawnicy w Biurze RPO – bo to jest cała instytucja, prawie 300 osób. Dlaczego aż tylu? Bo rocznie wpływa do Rzecznika ponad 50 tys. zgłoszeń od ludzi w sprawie tego, co ich spotkało w relacji z instytucjami państwa (nie tylko rządem, ale burmistrzem czy dyrektorem szkoły) – mówił Adam Bodnar.

A skąd wiemy, jakie mamy prawa? Z Konstytucji. To nie jest książeczka do postawienia na półce, lecz żywy dokument, który m.in. w rozdziale II gwarantuje nam nasze prawa. To jest nasza tarcza i nasz miecz: dzięki Konstytucji możemy się bronić (np. jeśli władza chce zbierać o nas informacje w sposób nieuprawniony), dzięki Konstytucji możemy się domagać różnych rzeczy (np. sama nasza obecność tutaj wynika z prawa do bezpłatnej edukacji) – tłumaczył RPO.

Spotkanie miało dotyczyć głownie hejtu i dyskryminacji, bo to zdaniem organizatorów spotkania interesuje młodzież. Dlatego RPO przypomniał znaczenie konstytucyjnego zakazu dyskryminacji, czyli gorszego traktowania kogoś z powodu tego, kim on jest (mówi o tym art. 32 Konstytucji). - Krzywdzić w taki sposób mogą też słowa - tłumaczył rzecznik praw obywatelskich.

Z uczniami RPO stara się spotykać regularnie. Prowadzi dla nich żywe lekcje wychowania obywatelskiego. Tłumaczy, z czego wynika koncepcja praw człowieka i jak jest umocowana w polskiej Konstytucji, podaje przykłady ze swojej działalności, które mogą zainteresować osoby młode. A potem prosi o zadanie pytań na karteczkach, anonimowo. Dzięki temu wyłania się obraz praw człowieka z perspektywy ludzi młodych – żyjących w internecie, doświadczających tam hejtu i przemocy, doświadczających trudności u progu pełnoletniości (co już mogę, a czego jeszcze nie), w rodzinie (alimenty).

Pytania z karteczek w Lublińcu

  • Ile masz lat? (42) Czy masz żonę i dzieci (tak)
  • Czy w Polsce powstanie system chroniący nas w internecie – np. kasujący złe wiadomości, zanim się je przeczyta? (takie możliwości istnieją, ale może lepiej, by władza z nich nie korzystała)
  • Jaka była najcięższa sprawa, nad którą Pan pracował (więzienia CIA w Polsce)
  • Czy gdy widzi Pan dziecko poszkodowane przez rodziców, ma Pan ochotę zemścić się? (mam prawo do emocji, ale nie mam prawa się nimi kierować – taka jest rola urzędnika państwowego. A kara nie jest zemstą)
  • Czy jeśli wygrałaby lewica, to byłoby jak za komuny? Czy lubi Pan PiS? (otóż nie wolno mi tego powiedzieć – na tym właśnie polega apolityczność. To nie znaczy, że nie mam poglądów. Mam. Wyrażam je głosując, ale to moja prywatna sprawa)
  • Czy zna Pan Zbigniewa Stonogę (osobiście nie, ale znam jego sprawę)
  • Dlaczego Pan startował na Rzecznika Praw Obywatelskich? (bo chcę zmieniać świat na lepsze)
  • Jaki był najśmieszniejszy przypadek w Pańskiej karierze (jestem typem poważnego gościa, więc trudno mi powiedzieć – ale pamiętam sprawę chłopaka, który napisał program do spowiedzi online…)
  • Dlaczego robią mi zdjęcia, skoro jest RODO?
  • Dlaczego partia rządząca dyskryminuje ludzi o odmiennej orientacji seksualnej?
  • Czy ma Pan czasami żal, że nie mógł Pan pomóc w jakiejś sprawie?
  • Ile godzin Pan pracuje?
  • Gdzie jeszcze można działać na rzecz praw człowieka?
  • Czy rodzice mogą brać moje pieniądze z 500+? (tak, mogą)
  • Czy można dostać karę za nadużywanie wulgaryzmów w miejscu publicznym?
  • Czy rodzice mogą sprawdzać prywatne wiadomości, gdy nie ma się 18 lat? (mogą, ale powinno to wynikać z porozumienia między rodzicami a dziećmi)
  • Czy donos to najwyższa forma odpowiedzialności obywatelskiej? (a wiecie, kto to jest sygnalista?)
  • Jak powinno się reagować na hejt? (nie być obojętnym)
  • Czy w szkole powinny być zajęcia o hejcie i mowie nienawiści? (tak, powinny być)
  • Czy szerzenie nienawiści jest problemem w polskim parlamencie? (jest)
  • Czy nienawiść jest problemem określonych środowisk, czy całego kraju (całego kraju)
  • Co się przyczynia do większego przyzwolenia na hejtowanie w społeczeństwie?
  • Czym różni się hejt od krytyki? (Od doboru słów. Od tego, jak dobrze wykorzystaliśmy język polski – nie składa się on tylko z wulgaryzmów i słów niosących przemoc)
  • Czy wymóg podpisywania się podpisywania się imieniem i nazwiskiem wyeliminowałby mowę nienawiści?
  • Jak chronić dzieci przed patostreamingiem? (to pytanie do Waszych rodziców, bo wy pewnie macie z tym do czynienia? [ożywienie na sali])

Pytania, na które odpowiedzi nie zdążyły paść:

  • Co może zrobić osoba homoseksualna, aby czuć się bezpieczna w naszym kraju
  • Czy popiera Pan związki homoseksualne? Co Pan o nich myśli?
  • Dlaczego osoby homoseksualne nie mogą zawierać związków małżeńskich w naszym kraju?
  • Dlaczego partia rządząca dyskryminuje osoby LGBT?
  • Co Pan sądzi i działaniach opozycji wyzywającej rząd i na odwrót?
  • Czemu jest tak a nie inaczej?
  • Czy niewiedza jest główną przyczyną nienawiści?
  • Czemu mimo wszystko czuję się zagrożona?
  • Czy kampania Klaudii Jachiry, która obrażała katolików i patriotów polskich, nie podlega ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich?
  • Czy za hejt powinno się być karanym i czy konieczna jest zmiana prawa?
  • Czy w dzisiejszych czasach, gdy dominuje informacja przesyłana elektronicznie (gdzie człowiek czuje się anonimowo), możliwe jest ograniczanie hejtu? Co Pana zdaniem można zrobić?
  • Czym się różni znieważenie od zniesławienia
  • Jak reagować na mowę nienawiści?
  • Jaka jest skala zgłoszeń zjawiska hejtu w pracy RPO?
  • Czemu w szkole nie można używać telefonów?
  • Czy uważa Pan, że akcje takie jak m.in. ‘Artyści przeciw mowie nienawiści’ mają sens?
  • Czy znacz gangstera?
  • Ile Pan zarabia? Brutto/Netto
  • Jakie masz prawa?

[PONIŻEJ w części "Zobacz więcej" można zapoznać się z innymi artykułami, które odpowiedają na pytania młodych ludzi zadawane w innych miejscowościach.]

Rzecznik Praw Obywatelskich laureatem nagrody Wielka Osobowość Uniwersytetów Trzeciego Wieku

Data: 2019-10-14
  • Rzecznik Praw Obywatelskich został laureatem nagrody Wielka Osobowość, przyznawanej przez Ogólnopolskie Porozumienie Uniwersytetów Trzeciego Wieku
  • Na tytuł Wielkiej Osobowości Uniwersytetów Trzeciego Wieku składa się wysiłek wielu osób, które budowały Urząd RPO od początku jego działalności - podkreślił RPO Adam Bodnar
  • Współpraca Biura Rzecznika Praw Obywatelskich z Uniwersytetami Trzeciego Wieku, które zawsze chętnie służą radą i zaangażowaniem, przyczyniła się do powstania wielu wspaniałych inicjatyw krajowych, jak i międzynarodowych

Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymał nagrodę Wielkiej Osobowości, przyznawaną przez Ogólnopolskie Porozumienie Uniwersytetów Trzeciego Wieku. Wyróżnienie zostało wręczone 14 października. Odbierając nagrodę RPO Adam Bodnar wyraził ogromną wdzięczność za zaufanie jakim obdarzyło go środowisko seniorów.

RPO podkreślił, że rozumie tę nagrodę jako wyróżnienie wszystkich osób, które budowały przez lata urząd Rzecznika. Szczególnie warte zapamiętania są zasługi rzeczniczki prof. Ireny Lipowicz, bo to ona zwróciła uwagę na znaczenie praw seniorów i stworzyła Komisję Ekspertów ds. osób starszych. Jej dorobek stanowi podwaliny obecnej działalności RPO w kierunku rozwijania i umacniania praw seniorów, kontynuowanej w programie „Za starość naszą i waszą”.

Adam Bodnar mówił też o roli aktywności obywatelskiej. Bez współpracy ludzi z urzędem nie udałoby się osiągnąć żadnych satysfakcjonujących rezultatów. Uniwersytety Trzeciego Wieku realizując swoją misję poprzez zapewnianie dostępu do edukacji bez względu na wiek. RPO zapewniał, że każde zaangażowanie w sprawy obywatelskie czyni z nas Wielką Osobowość na miarę naszych sił i czasu. Tym bardziej bardzo cieszy go, że powstają nowe oddziały Uniwersytetu.

Zostało jeszcze dużo do zrobienia: prace nad ustawą o osobach starszych, polityka zdrowotna, walka z wykluczeniem transportowym, aktywizacja osób niesamodzielnych, to tylko niektóre z wymienianych przez RPO wyzwań dotyczących sytuacji seniorów. RPO aktywnie angażuje się w debatę na rzecz osób starszych na poziomie krajowym i międzynarodowym. Trwają bardzo zaawansowane prace w ONZ dla przyjęcia konwencji o prawach osób starszych. Tworząc nowe prawo Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich aktywnie współpracuje z Niemieckim Instytutem Praw Człowieka. RPO wyraził wdzięczność dla środowiska Uniwersytetów Trzeciego Wieku za otrzymane konsultacje: wiedza i aktywność seniorów mają wpływ na to jak dynamicznie prace międzynarodowe się toczą. Polska staje się w ten sposób liderem zmiany w prawie międzynarodowym zajmującym się prawami seniorów. Uniwersytet Trzeciego Wieku dołożył do tej zmiany swoją, bardzo istotną, cegiełkę.

Udział zastępczyni RPO Hanny Machińskiej w konferencji "Ochrona przestrzeni społecznej w UE"

Data: Od 2019-10-10 do 2019-10-11

Regionalne Biuro Praw Człowieka ONZ w dniach 10 i 11 października 2019 roku zorganizowało konferencję "Ochrona przestrzeni społecznej w Unii Europejskiej". Udział w debacie wzięli działacze europejskich organizacji pozarządowych i przedstawiciele organów międzynarodowych.  Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich reprezentowała Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich.

Uczestnicy wydarzenia podejęli dyskusję na temat zwiększenia zaangażowania społeczeństwa na rzecz praw człowieka. Poruszony został również temat kampanii nienawiści kierowanej przeciwko obrońcom praw człowieka oraz wykorzystywanie mediów społecznościowych w podejmowanych działaniach. Komisja Europejska zapowiedziała wzmocnienie programu współpracy z organizacjami pozarządowymi, szczególnie dotyczącego stosowania Karty Praw Podstawowych. Uczestnicy docenili zaangażowanie pełniącej prezydencję w Radzie Unii Europejskiej Finlandii w działania mające na celu zwalczanie mowy nienawiści.

Istotnym tematem rozmów były także zagrożenia, z którymi muszą się mierzyć organizacje pozarządowe w swojej działalności, takie jak ucinanie funduszy, brak wsparcia, próby ograniczenia funkcjonowania. Dyskutowano na temat możliwych rozwiązań i sposobów wspierania NGO.

 

Jak zapewnić godne starzenie się, chorowanie i umieranie na wsi. Konferencja RPO i Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza

Data: 2019-10-09
  • Tereny wiejskie to 93 procent powierzchni Polski, na których zamieszkuje prawie 40 procent obywateli naszego kraju. Te osoby mają poważny problem z dostępem do opieki paliatywnej.
  • 9 października 2019 r., w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyła się, współorganizowana przez Rzecznika i Fundację Hospicjum Proroka Eliasza, konferencja pt. „Jak zapewnić godne starzenie się, chorowanie  i umieranie na wsi”.
  • Uczestniczyło w niej kilkadziesiąt osób - praktycy, aktywiści, eksperci.

Otwierając spotkanie rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar podkreślił, że debata o opiece paliatywnej toczy się dziś w wielu miejscach kraju, ważne jest jednak, by rozmawiać o tym na szczeblu ogólnopolskim:  Jest bardzo dużo do zrobienia, ale niekoniecznie towarzyszy temu zaangażowanie czynników decyzyjnych na szczeblu centralnym. Niezależnie od aktywności społecznej, musimy zastanawiać się, jak rozwiązać problem systemowo.

Na konieczność wypracowania kompleksowych rozwiązań zwróciła uwagę Zofia Romaszewska doradczyni Prezydenta RP - Mam nadzieję, że wymyślimy jakieś rozwiązania systemowe, że znajdziemy sposób na połączenie opieki społecznej z medyczną, co jest zasadniczą sprawą.

O realiach działania hospicjów wiejskich opowiedział dr Piotr Grabowski – prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza. Podkreślił znaczenie koncentrowania się na dobru pacjenta w stanie terminalnym – Sama  naprawa systemu opieki zdrowotnej i społecznej, nie wystarczy. W ten sposób nie pomożemy osobom, które znajdują się na bardzo ważnym etapie życia, jakim jest umieranie.

Na znaczenie ruchu hospicyjnego zwrócił uwagę prof. Marek Rymsza, doradca Prezydenta RP - O poziomie cywilizacyjnym decyduje to, jak zaopiekowani są najsłabsi, a ruch hospicyjny daje całemu systemowi wsparcia gotowość pomagania właśnie tym, którzy są w sytuacji najtrudniejszej.

Działania pomocowe trzeba integrować. Jako sojuszników rozwiązania systemowego można wskazać centra usług społecznych, które zaczną funkcjonować od przyszłego roku, na mocy ustawy będącej inicjatywą Prezydenta RP. One mają doprowadzić do tego, żeby na poziomie gminy dokonywało się integrowanie usług społecznych.

Najważniejszymi postulatami wyartykułowanymi w wystąpieniach panelistów i w trakcie dyskusji były:

  • wypracowanie nowego modelu hospicjum działającego na terenie wiejskim
  • wzrost finasowania domowej opieki hospicyjnej oraz wzrost jakości tych usług
  • wzrost stawki za osobodzień
  • dofinansowanie za dojazdy do pacjenta
  • zwiększenie finansowania więcej niż 2 wizyt pielęgniarskich
  • zwiększenie środków na edukację dla personelu oraz dla pacjenta i jego rodziny
  • zwiększenie świadczenia pielęgnacyjnego dla opiekuna osoby starszej
  • włączenie w wolontariat sąsiadów
  • zwiększenie liczby jednostek chorobowych kwalifikujących do leczenia hospicyjnego
  • zniesienie limitowania świadczeń przez NFZ
  • wdrożenie indywidualnego planu opieki nad pacjentem zgodnie z wytycznymi WHO
  • zwiększenie elastyczności kontraktowania świadczeń
  • stworzenie preferencji specjalizacyjnych
  • przyspieszenie płatności za nadwykonania
  • umożliwienie wystawiania recept dla rodziny
  • wprowadzenie opieki wyręczającej – np. opiekunka z urzędu jako dodatkowe świadczenia socjalne
  • rozszerzenie programu onkologicznego na fazy po zakończeniu leczenia
  • rozszerzenie zadań opieki paliatywnej
  • włączenie specjalizacji z medycyny paliatywnej w pakiet onkologiczny, nie w opiekę długoterminową
  • zapewnienie zastępowalności pokoleń wśród lekarzy opieki paliatywnej 
  • dopasowanie świadczeń hospicyjnych do potrzeb pacjenta

 

Program

  • 11 - 11.10 Powitanie gości - dr hab. Adam Bodnar – Rzecznik Praw Obywatelskich

Panel 1 11.10 - 12.10

Paneliści:

  • Paweł Grabowski – prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza
  • dr hab. Marek Rymsza – doradca Prezydenta RP
  • Wiktoria Kulpa – pielęgniarka, Społeczny Zakład Opieki Hospicyjnej w Lubartowie
  • Maria Moroz – pacjentka z Siemianówki

Moderator: Piotr Mierzejewski – dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w BRPO

12.10-12.40 debata

12.40-13.00 przerwa

Panel 2. 13.00 - 14.00

Paneliści:

  • Ewa Mulewicz –  prezeska Włoszczowskiego Stowarzyszenia Opieki Paliatywnej
  • Magdalena Dawgiałło – lekarka, Hospicjum Domowe w Błoniu
  • Agnieszka Dowgier – adwokat, wolontariuszka w Hospicjum Proroka Eliasza
  • Anna Chabiera – główna specjalistka w Zespole ds. Równego Traktowania BRPO

Moderator: Andrzej Stefański, główny koordynator ds. społecznych w BRPO

14.00-14.30 debata

14.30 Podsumowanie Rzecznik Praw Obywatelskich

 

Jesteście grupą zawodową, która wpływa na kształt Polski bardziej niż inne - podziękowania RPO dla nauczycieli podczas Gali Konkursu Nauczyciel Roku

Data: 2019-10-08
  • 8 października na Zamku Królewskim w Warszawie wręczono statuetkę Nauczycielowi Roku. Swoje podziękowania dla belfrów złozył także RPO Adam Bodnar.
  • Udział w uroczystości wzięła również marszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, była minister edukacji narodowej Krystyna Szumilas oraz były rzecznik praw dziecka Marek Michalak.
  • Konkurs niezmiennie od 18 lat honoruje wybitnych nauczycieli – pasjonatów, ludzi, którzy są autorytetami w swoich środowiskach.
  • Tegoroczną laureatką konkursu została pani Zyta Czechowska.

Wystąpienie podczas Gali Konkursu Nauczyciel Roku Rzecznik rozpoczął od podziękowań dla nauczycieli za podejmowany trud, ich codzienną pracę wymagającą niejednokrotnie wielkiego poświęcenia. Wskazał również, że w istocie nauczyciel to zawod budujący naszą wspólną przyszłość.

-  To, jak będziemy się rozwijali jako ludzie, jako społeczeństwo i jako państwo, zależy w ogromnej mierze od edukacji. Czyli od Was, Drodzy Nauczyciele. Powiem wprost – jesteście tą grupą zawodową, która wpływa na przyszły kształt Polski bardziej niż inne grupy. I tylko można żałować, że tak często w różnych projektach politycznych i społecznych Wasza rola i znaczenie są niedostrzegane, lekceważone, wręcz pomijane. Uważam to za jeden z największych błędów, a może nawet wad systemowych naszej rzeczywistości państwowej, zwłaszcza po 1989 roku. Moim zdaniem, jeśli weźmiemy pod uwagę choćby tylko te prawa do edukacji, do nauki i do rozwoju młodych ludzi, które zawarte są w Konstytucji, to  nakłady na edukację, na nauczycieli i modernizację szkolnictwa powinny być na szczycie priorytetów państwa. A nie być traktowane – jak to dziś można odnieść wrażenie – jako kłopot. Jako coś, co jest, bo musi być, ale przeszkadza w rozwoju innych dziedzin, innych grup zawodowych, być może ważniejszych w perspektywie wyborczej.  - zaznaczył RPO.

Dla podkreślenia obecnej roli nauczycieli, a także w nawiązaniu do niedawnych strajków w oświacie RPO dodał, że miniony rok szkolny był czasem szególnym, zarówno dla nauczyiceli, ale także dla uczniów.  

- Był to – tak to odczytuję – akt determinacji, w którym chodziło nie tylko o należną podwyżkę wynagrodzeń, ale i o obronę przed marginalizacją, nierównym traktowaniem w stosunku do innych grup zawodowych. Była to – i jest, bo o ile mi wiadomo, planowane są następne akcje -    walka o lepsze funkcjonowanie całego systemu oświaty. O to, aby zarówno uczniowie, jak i nauczyciele nie stawali się ofiarami nieprzemyślanych reform i organizacyjnego bałaganu w tym obszarze życia. Podczas tych wszystkich protestów i wydarzeń padło pod adresem nauczycieli wiele krzywdzących słów, niesłusznych ocen, zwykłego hejtu. Próbowano wielokrotnie wykorzystać tą sytuację do celów politycznych, podzielić i skłócić środowisko. I to mimo wielkiego wysiłku ze strony protestujących, aby konflikt rozwiązać w drodze negocjacji i działań polubownych. Na szczęście nauczyciele nie dali się sprowokować. Zachowali się odpowiedzialnie, z troską o dobro uczniów. I tak postępują do dzisiaj. Płacą ogromną cenę za reformy, za trudne warunki, za piętrzenie się roczników, ale nie tracą rozsądku. Nie odstępują uczniów i bardzo się starają, aby to wszystko nie wpłynęło na poziom nauczania. A zarazem nie rezygnują z walki o interesy oświaty. I za to chciałem dzisiaj, niejako w przede dniu Dnia Nauczyciela, wszystkim naszym pedagogom serdecznie podziękować. Chylę przed Państwem czoła i życzę wszystkiego najlepszego.

Na zakończenie Adam Bodnar zachęcił wszystkich zatroskanych losem edukacji do współpracy także z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, wskazując, że prawo do nauki jak równiez prawa pracownicze są zagwarantowane wszystkim obywatelom w Konstytucji.

Strategie przeciwdziałania molestowaniu seksualnemu i systemy wsparcia dla pokrzywdzonych powinny działać na każdej uczelni w Polsce

Data: 2019-10-08
  • Strategie przeciwdziałania molestowaniu seksualnemu i systemy wsparcia dla pokrzywdzonych studentek i studentów powinny działać na każdej uczelni w Polsce - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Chodzi nie tylko o ograniczanie takich przypadków, ale także o tworzenie odpowiedniej  kultury organizacyjnej  
  • W Polsce  jesteśmy dopiero na początku drogi: nieliczne uczelnie zdecydowały się powołać wyspecjalizowane ciała; niska jest też świadomość społeczna dyskryminacji

7-8 października 2019 r. w Warszawie odbywa się międzynarodowa konferencja „Zmiana – teraz! O czym milczeliśmy w szkołach artystycznych”, zorganizowana przez Akademię Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza. W dyskusjach szczególną uwagę poświęcono problemowi przemocy seksualnej w procesie kształcenia artystycznego. 

Spotkanie zainaugurowały wystąpienia Rektora Akademii prof. Wojciecha Malajkata, RPO Adama Bodnara i Aliny Czyżewskiej z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.

- Molestowanie i molestowanie seksualne należą do najbardziej drastycznych form dyskryminacji, która w nieproporcjonalnie większym stopniu dotyka kobiety. Państwo ma obowiązek skutecznie zwalczać przemoc seksualną wobec kobiet – wskazał  dr hab. Adam Bodnar, przedstawiając wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie BRPO.

Przypomniał, że akcja #metoo w Polsce miała odmienny przebieg niż w innych państwach. W Polsce nie doprowadziła ona do istotnych zmian – ujawniła za to głęboko zakorzenione uprzedzenia wobec kobiet i powszechność „miękkiego” i „wrogiego” seksizmu.

Zdaniem Rzecznika niepowodzenie akcji #metoo w Polsce było spowodowane wieloma czynnikami, z których olbrzymią rolę odegrała niska świadomość społeczna dotycząca dyskryminacji. Potwierdzają to wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie RPO - rozpoznanie dyskryminacyjnej sytuacji sprawia Polkom i Polakom dużą trudność, zwłaszcza gdy chodzi o dyskryminację ze względu na płeć.

Badania wskazują, że choć ryzyko dyskryminacji ze względu na płeć, molestowania i molestowania seksualnego towarzyszy kobietom na co dzień, np. na uczelni lub podczas pracy zawodowej, kobiety czują się narażone na dyskryminację ze względu na płeć tylko nieznacznie częściej od mężczyzn (5% wobec 3%) .

Rzecznik przypomniał także wyniki badań dotyczących dyskryminacji na uczelniach wyższych z 2018 r. Spośród ankietowanych prawie połowa studentek i jedna trzecia studentów doświadczyła molestowania. Prawie co trzecia badana osoba zadeklarowała doświadczenie przynajmniej jednego zachowania o charakterze molestowania seksualnego od momentu rozpoczęcia studiów – w przeważającej większości były to kobiety. Molestowania seksualnego doświadczyły średnio aż cztery na dziesięć badanych. Badanie ujawnia także istotną zależność – doświadczenie molestowania seksualnego ma poważne następstwa – osoby, które nie czują się bezpiecznie w szkole, osiągają znacznie gorsze wyniki – podkreślił Rzecznik.

Jego zdaniem warto śledzić działania podjęte przez uczelnie zagraniczne, które dostrzegły ten problem wcześniej i wdrożyły strategie przeciwdziałania tym zjawiskom i stworzyły systemy wsparcia dla pokrzywdzonych studentek i studentów. W Polsce jesteśmy dopiero na początku drogi – nieliczne uczelnie zdecydowały się powołać specjalistyczne organy lub ciała. To kroki w dobrym kierunku. Tego typu instytucje powinny jednak działać na każdej uczelni wyższej w Polsce i dysponować odpowiednimi zasobami o charakterze osobowym i finansowym. Kluczowe jest także, aby nie tylko ograniczać liczbę incydentów, ale także by tworzyć kulturę organizacyjną, która zaoferuje osobie pokrzywdzonej niezbędne wsparcie.

Stworzenie efektywnej i kompleksowej strategii państwa w obszarze zapobiegania i zwalczania wszelkich form przemocy wobec kobiet, to obowiązek wynikający z aktów prawa międzynarodowego i unijnego. Zobowiązują nas do tego postanowienia m.in. Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej; Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet oraz dyrektywy unijnej w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw. Większej aktywności państwa w dziedzinie zwalczania przemocy seksualnej wobec kobiet domaga się również w najnowszych rekomendacjach Rada Europy i Parlament Europejski.

– W mojej ocenie najpilniejszym zadaniem jest wzmocnienie ochrony prawnej przed molestowaniem i molestowaniem seksualnym – przyjęcie cywilnych i karnych środków prawnych chroniących kobiety przed przemocą seksualną we wszystkich sferach i obszarach, umożliwienie osobom pokrzywdzonym uzyskanie natychmiastowego zakazu zbliżania się. Aby położyć kres przemocy seksualnej wobec kobiet, potrzebujemy także skutecznych działań terapeutycznych wobec sprawców i szerokich działań edukacyjnych i świadomościowych – podkreślił Adam Bodnar. 

 

Standardy pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców. Spotkanie u RPO ze środowiskami ojcowskimi

Data: 2019-10-07

Rzecznik Praw Obywatelskich 7 października 2019 r. był gospodarzem spotkania przedstawicieli organizacji, które stworzyły Standardy pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców, oraz przedstawicieli środowisk ojcowskich. Celem spotkania było omówienie postulatów środowisk ojcowskich co do zmiany bądź rozszerzenia treści Standardów.

W spotkaniu uczestniczył RPO Adam Bodnar, który zainicjował dyskusję. W toku dwugodzinnej debaty przedstawiciele organizacji zgodzili się, że wszystkim zależy na wspólnym rodzicielstwie i na zminimalizowaniu zagrożeń dla dziecka.

Konkretne propozycje zmian w treści Standardów będą przedstawione na piśmie, zaś autorzy Standardów wezmą je pod uwagę i rozważą możliwość ich wprowadzenia do swojej broszury.

Rzecznik zadeklarował dalszą współpracę na polu prawa rodzinnego, także w ramach zbliżającego się III Kongresu Praw Obywatelskich (grudzień 2019 r.).

Spotkanie RPO z klinikami prawa 7 października 2019 r.

Data: 2019-10-07
  • Jak dochodzić prawa do czystego środowiska, jak je wywodzić z Konstytucji, Karty Praw Podstawowych i ustaw
  • Jak współdziałać z Rzecznikiem w sprawach równego traktowania i dyskryminacji
  • Jaka jest sytuacja osób przebywających w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie i jak można im pomóc

To tematy przedstawione przez pracowniczki BRPO studentom działającym w klinikach prawa oraz ich opiekunkom.  Kliniki prawa – uniwersyteckie poradnie prawne – to sposób na praktyczne doświadczanie przez studentów, na czym polega praca prawnika. Działają pod kierunkiem pracowników uczelni. Udzielają bezpłatnych porad, przygotowują opinie prawne.

Przedstawiciele klinik prawa zebrani na dorocznym spotkaniu z rzecznikiem praw obywatelskich mówili o swoich najważniejszych działaniach w ubiegłym roku akademickim i o planach na nowy rok. Klinice prawa z Uczelni Łazarskiego towarzyszyli licealiści ze współpracującymi z uczelnią klasami prawniczymi.   

Kliniki rozwijają różne nowe sekcje. Obok tradycyjnych – prawa karnego, cywilnego, prawa pracy  – rozwijają sekcje  prawa medycznego, prawa transplantologicznego, prawa zwierząt. W niektórych uczelniach, np. na Uniwersytecie Opolskim aktywność w klinikach prawa jest obowiązkowa. Uczelnia uznaje, że nie tylko teoretyczne poznawanie prawa, ale jego praktyczne stosowanie, jest  przyszłym prawnikom niezbędne. Większość klinik prawa rozwija też współpracę międzynarodową.

Rzecznik zachęcał studentów do współpracy z biurami terenowymi RPO w Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu oraz zapraszał na ważne wydarzenia, organizowane przez BRPO.

Udział BRPO w Dniu Seniora ZUS

Data: 2019-10-04
  • Biuro RPO zaangażowało się w obchody Dnia Seniora organizowane przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów.
  • Ta ogólnopolska akcja ma na celu między innymi aktywizację osób starszych i popularyzację wiedzy o ubezpieczeniach społecznych.
  • Tegoroczna edycja odbywa się pod hasłem „Zdrowi, bezpieczni, aktywni”.
  • Uroczysta inauguracja wydarzenia odbędzie się 4 października w Warszawie.

Co roku na trenie wszystkich oddziałów ZUS, organizowane są wydarzenia dla seniorów, które aktywizują ich i zachęcają do wyjścia z domu, ale także podczas których mogą skorzystać z porad ekspertów ZUS z zakresu ubezpieczeń społecznych, przysługujących im świadczeń, waloryzacji czy zatrudnienia na emeryturze.  

W związku z udziałem w wydarzeniu Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w trakcie inauguracji będzie możliwość uzyskania informacji o prawach seniorów. Dzięki współpracy z pozostałymi partnerami wydarzenia, na seniorów będą czekali także specjaliści, którzy udzielą informacji dotyczących zdrowia, bezpieczeństwa.

Uroczysta inauguracja Dnia Seniora 2019 odbędzie się 4 października w Centrum Kreatywności Targowa w Warszawie.

Szczegółowe informacje oraz harmonogram wydarzeń w oddziałach ZUS dostępny jest na stronie internetowej ZUS.

Zapraszamy!

Zastępczyni RPO upamiętniła 75. rocznicę upadku Powstania Warszawskiego

Data: 2019-10-02

2 października 2019 r. zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich wzięła udział w uroczystości upamiętnienia 75. rocznicy upadku Powstania Warszawskiego.  Dr Hanna Machińska zapaliła znicz ku czci powstańców oraz ludności cywilnej Warszawy.  

Uroczystości ku czci 63-dniowej heroicznej walki odbyły się jak co roku na kopcu Powstania Warszawskiego na Czerniakowie.

Światowy Dzień Osób Starszych

Data: 2019-10-01

1 października obchodzimy Światowy Dzień Osób Starszych - ustanowiony rezolucją ONZ w 1990 r. Każdego roku dzień ten jest obchodzony pod nowym hasłem, które daje możliwość odzwierciedlenia aktualnych wyzwań i pogłębienia działań podejmowanych w ramach planowanych inicjatyw. Tematem obchodów w roku 2019 jest „Droga do równości ze względu na wiek” (“The Journey to Age Equality”).

Rzecznik Praw Obywatelskich zachęca do przygotowania na 1 października, a także później w tym roku, wydarzeń i działań, które będą sprzyjać równości poprzez identyfikowanie obszarów dyskryminacji osób starszych oraz wspólne szukanie rozwiązań.

Warto również przypomnieć, że w 2012 roku na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych rozpoczęły się prace nad przygotowaniem Konwencji o prawach osób starszych - jej opracowanie i przyjęcie przez państwa członkowskie wymaga szerokiej debaty na poziomie krajowym na temat realizacji potrzeb osób starszych oraz przestrzegania ich praw.

Zachęcamy do zapoznania się z załączonym materiałem, który przedstawia stan prac nad Konwencją, dyskutowane obszary tematyczne oraz argumenty pojawiające się do tej pory w dyskusji nad Konwencją.

Przedstawicielka RPO uczestniczy w czwartej  konferencji ASEM w zakresie globalnego starzenia się w Seulu 1-2 października.

Data: Od 2019-10-01 do 2019-10-02

Konferencja ASEM dotycząca globalnego starzenia się i praw człowieka osób starszych w Seulu to okazja by wymienić wiedzę i doświadczenia między Azją i Europą o dyskryminacji ze względu na wiek w dostępie do rynku pracy, szkoleń i uczenia się przez całe życie a także o perspektywie, jaką dają nowe technologie. Uczestnicy podkreślają, jak istotne jest opracowanie Konwencji o prawach osób starszych, która zwróciłaby uwagę rządów na poziomie krajowym na prawa człowieka w odniesieniu do praw osób starszych.

Polski RPO zabiega o to od dłuższego czasu.

Z danych ONZ wynika, że liczba osób starczych rośnie na świecie w tempie nieznanym do tej pory. A jednocześnie rozwój nowych technologii sprawia, że seniorzy mają coraz większe problemy w realizowaniu swoich praw do zdrowia, dostępu do informacji, mieszkania i edukacji.

Powstała Rada Senioralna przy Rzeczniku Praw Obywatelskich

Data: 2019-10-01

Jej celem jest zacieśnianie współpracy z byłymi pracownikami Biura , a dziś aktywnymi seniorami, a także rozpoznawanie potrzeb emerytowanych pracowników.

Dla każdej firmy i instytucji emerytowani pracownicy są niezwykłym kapitałem intelektualnym. To osoby, które mają wiedzę, doświadczenie i znają wartości, którą kieruje się dana organizacja. Tworzenie Rady Seniorów jest sposobem, by z tego kapitału korzystać ku obopólnemu zadowoleniu. Emerytowani pracownicy BRPO są bowiem specjalistami w swoich dziedzinach, wielu z nich to prawnicy z ogromnym doświadczeniem.

- Cieszę się, że będziemy mogli dalej współpracować, a Państwo będą się w dalszym ciągu mogli czuć częścią Biura – powiedział wręczając nominacje członkom Rady rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Dyrektorka generalna Biura Katarzyna Jakimowicz podkreśliła, że Rada ma odpowiadać potrzebom seniorów. Dodała też, że Biuru bardzo potrzebna jest współpraca z byłymi pracownikami.

Radę Senioralną BRPO tworzą emeryci i pracownicy Biura. Planują stworzenie stowarzyszenia byłych pracowników BRPO - ono stworzy jasne ramy współpracy, organizowania spotkań a także wolontariatu, czyli sposobu podtrzymywania więzi i aktywności intelektualnej na emeryturze..

Rada może też stworzyć Uniwersytet Trzeciego Wieku – miejsce, gdzie ludzie będą mogli rozmawiać o ciekawych sprawach, będą też mogli występować w roli specjalistów w swych dziedzinach i dzielić się wiedzą.

Podstawą działania Rady jest zarządzenie RPO nr 39/2019.

Obywatelski Parlament Seniorów spotka się po raz czwarty

Data: 2019-10-01

W Międzynarodowym Dniu Osób Starszych 1 października odbywa się IV sesja plenarna Obywatelskiego Parlamentu Seniorów z udziałem 460 delegatów z całego kraju. Wydarzenie odbędzie się w Audytorium Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.

W sesji weźmie udział Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Adam Bodnar.

Obecność na sesji potwierdzili: wicemarszałekini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, prezydent m.st. Warszawy Rafał Trzaskowski i poseł Michał Szczerba – wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Polityki Senioralnej.

Obywatelski Parlamentu Seniorów (OPS) to ogólnopolskie przedstawicielstwo osób starszych reprezentujące blisko 9 milionów seniorów w Polsce. Delegatami OPS są przedstawiciele wszystkich najważniejszych środowisk senioralnych w Polsce, w szczególności Uniwersytetów Trzeciego Wieku, Polskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów oraz rad seniorów. Wśród delegatów OPS są osoby reprezentujące inne organizacje senioralne o zasięgu ogólnopolskim i regionalnym.

Obywatelski Parlament Seniorów zainaugurował swoją działalność 1 października 2015 roku w Sali Posiedzeń Sejmu RP. Od 2016 roku OPS pozbawiony jest możliwości odbywania swoich corocznych spotkań w Sejmie. Po trzeci drugi sesja plenarna OPS odbywa się przy wsparciu Urzędu m.st. Warszawy.

OPS to efekt trwającego ponad dekadę procesu konsolidacji ruchu senioralnego w Polsce, a zarazem wypełnienie rekomendacji Parlamentu Europejskiego zalecającej powołanie w każdym kraju członkowskim UE Parlamentu Seniorów, mającego wpływ na politykę państwa wobec osób starszych. 11 września 2015 r. Sejm RP uchwalił Ustawę o osobach starszych, która nałożyła na rząd obowiązek stałego monitorowania sytuacji polskich seniorów. Obecnie główne cele aktywności OPS koncentrują się wokół powstających regionalnych struktur oraz prac w komisjach problemowych dotyczących polityki senioralnej. Międzynarodowym Dniu Osób Starszych ustanowiony został przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w dniu 14 grudnia 1990 roku. Sesja Obywatelskiego Parlamentu Seniorów stanowi najważniejsze wydarzenie polskich obchodów.

Delegaci podsumują obrady przyjęciem Deklaracji Programowej. W porządku sesji planowane są wystąpienia gości honorowych, sprawozdanie z działalności, wybory nowych władz na kolejną kadencję, ocena rządowych i samorządowych programów skierowanych do osób starszych, dyskusja nad  prawami i sytuacją osób starszych w Polsce.

Wykład zastępcy RPO na sympozjum w Gorzowie

Data: 2019-09-30

30  września 2019 r. zastępca RPO dr Maciej Taborowski wziął udział w sympozjum dotyczącym praw człowieka i bezpieczeństwa obywatelskiego w Gorzowie Wielkopolskim. Przedstawił wykład” Praworządność jako warunek ochrony praw i gwarancji obywatelskich w systemie prawnym UE”. Organizatoramim sympozjum byli:  

  • Akademickie Centrum Badań Euroregionalnych AJP w Gorzowie Wielkopolskim
  • Okręgowa Rada Adwokacka w Zielonej Górze
  • Polskie Towarzystwo Studiów Europejskich Oddział Gorzowski
  • Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej w Gorzowie Wielkopolskim
  • Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia Oddział Gorzowski

Spotkania dla osób pomagających chorym na Alzheimera. Konferencja RPO i 31 partnerów w całym kraju

Data: 2019-09-30
  • Może być tak, że lekarz powie Ci: Mama/Tata choruje na chorobę Alzheimera. To nie jest zmiana nastroju i przyzwyczajeń wynikająca z wieku. To choroba – i będzie coraz gorzej
  • Ale może być i tak, że to Tobie lekarz powie: To jest Alzheimer. Musimy się przygotować na to, co nastąpi
  • W takim momencie każdemu przychodzą na myśl tylko straszne opowieści o rodzinach z osobami chorującymi. O niepoznawaniu najbliższych, o zostawianiu otwartego gazu, o zastanawianiu się, do czego może służyć nóż. O tym, że starsza osoba nie umie wrócić do domu z krótkiego spaceru. O udręczonych opiekunach, którzy nie śpią całymi nocami i nigdy nie mają chwili dla siebie.
  • Jak pomóc, co z pracą, co z innymi obowiązkami? Albo – jeśli to ja choruję, to co ze mną będzie. Kto się mną zajmie?
  • Chcesz wiedzieć, co zrobić? – włącz się w akcję debatowania i oglądania debaty o Alzheimerze 30 września w godz. 11-15. https://www.rpo.gov.pl/pl/kategoria-tematyczna/choroba-alzheimera

Mapa pokazuje, gdzie organizowane są spotkania w całym kraju. Jest tych miejsc już 31!. WITAMY. Pytania można zgłaszać pod adresem alzheimer@brpo.gov.pl 

 

30 września w Biurze RPO odbywa się trzecia „gwiaździsta” konferencja alzheimerowska. Spotkaniu w Warszawie przyglądają się uczestnicy lokalnych spotkań zorganizowanych w 31 miejscach w kraju. Zadawali ekspertom pytania i sami ze sobą rozmawiali, dzieląc się doświadczeniami i pomysłami.

Dwa lata temu równoległy spotkań było 10, przed rokiem 20.  W tym roku w gwieździstych spotkaniach uczestniczyli mieszkańcy: Dąbrowy Górniczej, Giżycka, Kędzierzyna-Koźla, Kielc, Krakowa (w DPS przy Kluzeka i w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej), z Lisówek w gminie Dopiewo w Wielkopolsce i Mochowa koło Sierpca, Lubaczowa i Lublina, Nowego Miasta Lubawskiego i Nowego Tomyśla, Olsztyna (w Olsztyńskim Centrum Organizacji Pozarządowych i w Federacji Organizacji Socjalnych FOSA), Ostrowca Świętokrzyskiego i Poznania, Puław , Słupska, i Sokółki, Suwałk, Białej Wody koło Suwałki, Gołdapi, Swarzędza i Szczecina, Tarnowa i  Wałbrzycha,  Warszawy (w Bibliotece „Pod Skrzydłami”  i w Urzędzie Dzielnicy Wawer),  Rzeszowa, Zielonej Góry i Żyrardowa

Spotkanie otworzył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar: Tak konferencja ma przekazać wsparcie wszystkim rodzinom, które dotknął ten problem. Opowiedział o doświadczeniu swojego teścia, który był opiekunem osoby chorującej na chorobę Alzheimera. – powiedział.

- Z chorobą Alzheimera będziemy żyć -  i musimy się tego nauczyć. Nie tylko rodziny i opiekunowie osób chorych– ale my wszyscy: obywatele, przedstawiciele władz, centralnych i samorządowych, lekarze, pracownicy społeczni, wychowawcy – mówi rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

- Jest bowiem tak, że jako społeczeństwo się starzejemy a sposób traktowania seniorów, w tym seniorów z różnymi postaciami demencji –staje się miarą tego, jak realizujemy podstawowe  prawa człowieka - dodaje.

Najważniejszą rzeczą, jaką powinni usłyszeć uczestnicy naszego spotkania, jest to, że rodziny osób żyjących z chorobą Alzheimera nie mogą być same. Że mają prawo liczyć na wsparcie. Wparcie państwa i lokalnych społeczności.

Dlaczego ta konferencja?

  • Bo liczba osób z chorobą Alzheimera i innymi chorobami prowadzącymi do otępienia (demencji) rośnie

Według szacunków WHO 47 milionów osób żyło z chorobami otępiennymi na świecie w 2015 r. W 2030 r. będzie ich 75 milionów, a do roku 2050 - 130 milionów. W Polsce, jak się szacuje, jest dziś ponad 500 tysięcy chorych, a wśród nich ponad 300 tysięcy żyje z chorobą Alzheimera. Za 30 lat liczba ta się potroi.

Chorych z chorobą Alzheimera i ich najbliższych opiekunów rodzinnych może być wtedy prawie 2 miliony.

  • Bo potrzebny jest nam Plan Alzheimerowski

W Globalnym Planie Działań dotyczącym Demencji (Global Action Plan on Dementia ) z 2017 r. WHO wymienia 7 obszarów działania istotnych dla państw:

  • Demencja powinna wejść do priorytetów zdrowia publicznego;
  • Trzeba działać na rzecz ponoszenia świadomości społecznej i życzliwości wobec osób z demencją;
  • Trzeba ograniczać ryzyka demencji;
  • Trzeba poprawiać diagnozę, leczenie, opiekę i wsparcie;
  • Opiekunowie powinni otrzymywać pomoc;
  • Trzeba tworzyć systemy informacji;
  • Trzeba inwestować w badania i innowacje.

Polska nie wprowadziła dotąd w życie zaleceń w sprawie tworzenia strategii lub planów alzheimerowskich. Funkcjonują one jednak w kilkunastu krajach Unii Europejskiej, m.in. w Czechach i Słowenii. Takie plany pozwalają na lepsze rozwiązywanie problemów chorych, edukację społeczeństwa, rozwój badań naukowych, tworzenie efektywnego systemu opieki i zdrowia, wspieranie organizacji alzheimerowskich.

W Polsce, aby zdiagnozować chorobę i rozpocząć terapię, lekarz POZ kieruje osobę z niepokojącymi go lub jego bliskich objawami do specjalisty: neurologa, psychiatry lub geriatry.

Z różnych powodów, m.in. niskiej świadomości społecznej, jak i braku kompleksowego systemu opieki nad tą grupą chorych, czy nierówności w dostępie do specjalistów, proces diagnozowania trwa za długo, co utrudnia zaplanowanie opieki nad chorym z jego uczestnictwem.

Osoby, które towarzyszyły choremu w czasie kilkunastu miesiącach poszukiwania odpowiedniej placówki diagnostycznej, w taki oto sposób dowiadują się, że stają się opiekunami osoby żyjącej z chorobą Alzheimera.

  • Bo opiekunowie chorych to „ukryte ofiary” choroby

W taki oto sposób choroba Alzheimera dotyka nie tylko samych chorych, ale ich bliskich.

Mówi się o nich jako o „ukrytych ofiarach”. Choroba osoby bliskiej stygmatyzuje ich i wyklucza z wielu aktywności społecznych, uznawanych przez nas, zdrowych, jako normalne.

Ich zadania często są nie doceniane, a przecież to dzięki nim chorzy mają zapewnioną lepszą jakość życia, to dzięki nim odroczona zostaje decyzja o umieszczeniu ich bliskich w opiece instytucjonalnej. Opiekunowie nie wiedzą, że mają prawo prosić o pomoc (nie jest to "zdrada chorego", musi wiedzieć, jak organizować sobie życie na każdym etapie choroby, musi mieć wsparcia. 

  • Bo ciężar opieki przekracza siły i możliwości jednego opiekuna: bez opieki wytchnieniowej opiekun rodzinny nie wytrzyma ciężaru opieki

„36 godzin na dobę” to tytuł jednego z najbardziej poczytnych na świecie, również w Polsce, poradników dla opiekunów osób z chorobą Alzheimera. Trafnie oddaje poczucie ciężaru opieki nad chorym. Im choroba bardziej zaawansowana, tym więcej czasu i wysiłku wymaga od opiekuna, aby zapewnić jak najlepszy komfort życia osobie żyjącej z tą chorobą.  

  • Bo opiekun potrzebuje wsparcia nie tylko ze strony najbliższej rodziny lub organizacji alzheimerowskiej

Jak więc pomóc opiekunom rodzinnym, aby się nie załamywali, nie rezygnowali z opieki w domu?

O potrzebach opiekunów doskonale wiedzą organizacje alzheimerowskie, które starają się ich wspierać, wychodząc z założenia, że im silniejszy, wyposażony w wiedzę i umiejętności opiekun, tym wyższa jakość opieki, tym lepszy stan i samopoczucie chorego, tym dłużej chory może przebywać we własnym domu.

Solidna wiedza, informacje o dostępnych usługach, wsparcie fizyczne, czyli możliwość oderwania się od opieki każdego dnia, choćby na kilka godzin, pomoc finansowa, rzeczowa, kontakt z innymi ludźmi w podobnej sytuacji na spotkaniach grup wsparcia i samopomocy, pomoc psychologiczna i prawna, i wreszcie uznanie dla roli, jaką pełnią opiekunowie, to najistotniejsze potrzeby opiekunów. Na taką pomoc opiekun może liczyć w organizacji alzheimerowskiej, pod warunkiem, że ją znajdzie blisko miejsca zamieszkania, że organizacja ma odpowiednie zasoby i świadczy zróżnicowane usługi.

Jak dbać o opiekunów? - Pytaj opiekuna, czy potrzebuje pomocy (sam nie poprosi) słuchaj go, okaż mu wdzięczność i chwal go (rodzina osoby chorej raczej tego nie zrobi). Sprawdzaj, w jakim stanie jest opiekun – od niego, nie od lekarzy, zależy chory! – mówił  w czasie konferencji prof. Tadeusz Parnowski.

  • Bo musimy upowszechniać dobre praktyki we wspieraniu opiekunów rodzinnych

Najlepsze rozwiązania, dobre praktyki we wspieraniu opiekunów osób żyjących z chorobą Alzheimera i innymi chorobami otępiennymi chcielibyśmy  jak najszerzej  upowszechniać.

Bo pomoc opiekunom mogą zapewnić nie tyko organizacje alzheimerowskie, ale wszystkie instytucje, które zajmują się polityką społeczną i zdrowotną. W pewnym sensie pomoc tę może zapewnić każda i każdy z nas, o ile będziemy świadomi, że sprawa jest ważna.  Że nie ma miejsc na mapie Polski, gdzie osoby żyjące z chorobą alzheimera, demencją są nieobecne.  Że fakt iż nie widzimy potrzeb ich rodzin, nie oznacza, że tych potrzeb nie ma. Że konieczne jest ich uwzględnienie w lokalnych diagnozach i działaniach. A także potrzebna jest współpraca z lokalnymi stowarzyszeniami alzheimerowskim, które mają wiedzę, doświadczenie i sukcesy we wspieraniu opiekunów i chorych.  

Dobre praktyki

PLATFORMA INTERNETOWA „ALZHEIMER I JA - RAZEM ZROZUMIEMY” FUNDACJI KTOTO- ZROZUMIEĆ ALZHEIMERA Z OSIN NA OPOLSZCZYŹNIE

  • To pierwsze w Polsce narzędzie dla osób żyjących z chorobą Alzheimera i ich opiekunów z tak wszechstronnym zrozumieniem problemu.
  • Zbiera informacje ważne dla opiekunów- o chorobie, formach opieki, możliwościach otrzymania wsparcia w miejscu zamieszkania i o instytucjach, które prowadzą domy pobytu, grupy wsparcia, grupy samopomocowe.
  • Projekt jest autorskim pomysłem Osin.

Platforma internetowa daje nie tylko dostęp do informacji, ale pozwala samemu budować sieć wsparcia – dzięki spotkaniom on-line i  webinariom (czyli seminariom online umożliwiające komunikację dwustronną). Jest tam terminarz spotkań grup wsparcia i grup samopomocowych. Można się za pomocą platformy kontaktować z innymi opiekunami, wolontariuszami, ekspertami, grupami wsparcia, także poprzez telefon zaufania.

Kontakt: Fundacja KTOTO - Zrozumieć Alzheimera ul. Łąkowa 6, 46-070 Osiny gmina Komprachcice, woj. opolskie, tel.: 792 47 27 36, www.facebook. com/Fundacja-Kto-To- Zrozumieć-Alzheimera-910888372280811/

WSPARCIE DLA RODZIN Z PROBLEMEM DEMENCJI W WIELKOPOLSCE.

  • Projekt prowadzi Wielkopolskie Stowarzyszenie Alzheimerowskie w Poznaniu
  • Program obejmuje: doradztwo, diagnostykę , wsparcie dla całej rodziny.

Polega na tym, że członkowie rodziny, w której żyje osoba z podejrzeniem demencji, mogą umówić się na indywidualne konsultacje specjalistyczne. Najpierw jest konsultacja psychologiczna i z zakresu pracy socjalnej oraz konsultacja rehabilitanta. Potem - wizyta u lekarza psychiatry i w zależności od potrzeby - u lekarza geriatry.

Regularne wsparcie dostaje się dzięki udziałowi w grupie terapeutycznej. Raz lub dwa razy na miesiąc opiekunowie i chorzy spotykają się razem. Pacjenci mają ćwiczenia funkcji poznawczych i rehabilitacje, opiekunowie – spotykają się ze specjalistami, którym mogą zadawać konkretne pytania (największym zainteresowaniem cieszył się wykład z dietetyki) i rozmawiają o swoich doświadczeniach.

Kontakt: Wielkopolskie Stowarzyszenie Alzheimerowskie, ul. Garczyńskiego 13, 61-527 Poznań, tel. 501 081 709 (w dni robocze, w godz. 10.00 – 14.00), oppwsa@gmail.com

,,RAZEM ŁATWIEJ, CZYLI DOMÓWKI’’ – INICJATYWA PROWADZONA PRZEZ PODKARPACKIE STOWARZYSZENIE POMOCY OSOBOM Z CHOROBĄ ALZHEIMERA.

  • Polega na koordynowaniu samopomocy pomiędzy opiekunami przy współpracy wolontariuszy.
  • To działanie w ramach opieki wytchnieniowej dla opiekuna osoby zależnej poprzez pomoc w tworzeniu indywidualnych sieci wsparcia
  • Dlaczego ,,domówki”? Dlatego, że ,,Razem łatwiej”

„Domówka” to spotkanie dwóch-trzech par (opiekun i osoba zależna) oraz wolontariuszy 50+ z Akademii 50+ przy Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Spotkanie odbywa się w domu osoby zależnej lub na działce/ogrodzie. Wolontariusze prowadzą zajęcia terapeutyczne w trakcie których trenują sprawność manualną oraz pamięć za pomocą specjalnie dobranych ćwiczeń, malują, śpiewają, miło spędzają czas. W tym samym czasie opiekunowie mają czas dla siebie, na rozmowy, spacer, kawę. Mogą również uczestniczyć w zajęciach/zabawie z podopiecznymi i wolontariuszami.

KONATKT:  Podkarpackie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera ul. Seniora 2, 35-310 Rzeszów 17 857 93 50, 501 603 236 pspozca@poczta.onet.pl, www. alzheimer.rzeszow.pl

PROJEKT „ALZHEIMER! JAK ŻYĆ?” W SIEDLCACH IN OKOLICY

  • To z jednej strony akcja informacyjna dla mieszkańców regionu o tym, czym jest choroba otępienna i na czym polega szczególna sytuacja opiekunów – a z drugiej strony: bezpośrednia pomoc dla opiekunów i chorych
  • Program realizowany jest dzięki wsparciu Województwa Mazowieckiego w ramach zadania publicznego „Rozwój zróżnicowanych form działań oraz usług społecznych wspierających samodzielność osób dotkniętych Chorobą Alzheimera i innymi chorobami otępiennymi oraz ich rodzin” w latach 2018-2020.

Pomoc dla rodzin polega na bezpłatnych wizytach domowych specjalistów, którzy doradzają, jak opiekować się osobą chorą na otępienie. Tymi specjalistami są: pielęgniarka, terapeuta zajęciowy, rehabilitant i asystent osoby chorej.

Jednocześnie każda rodzina może skorzystać z indywidualnego wsparcia psychologa podczas otwartych spotkań odbywających się raz w miesiącu.

Opiekunowie mogą także korzystać z wytchnienia, w ramach przysługujących godzin opieki nad chorym.

KONTAKT: Siedleckie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera ul. Leśna 96, 08-110 Siedlce tel. 602 394 301, 502 368 046, 504 220 068 siedlce_alz@op.pl www. alzheimer. org.pl www.facebook.com/SSCASiedlce

TERAPIA AKTYWIZACYJNA OSÓB Z ZESPOŁAMI OTĘPIENNYMI W KRAKOWIE

  • Zajęcia prowadzone są w Środowiskowym Domu Samopomocy, który zapewnia dzienny pobyt osób na etapie łagodnego lub średniozaawansowanego otępienia
  • To zajęcia grupowej terapii prowadzonej przez wykwalifikowanych terapeutów
  • W zajęciach biorą tez udział studenci, dla których jest to ważna praktyka kierunkowa

Placówka dysponuje miejscem dla 23 uczestników. Zajęcia obejmują między innymi: trening orientacji w rzeczywistości (TOR), ćwiczenia różnych modalności pamięci, terapia reminiscencyjna, terapia walidacyjna, muzykoterapia, arteterapia i inne.

Z terapii dziennej korzystało do tej pory ponad 200 osób ze zdiagnozowanymi zespołami otępiennymi. Jednakże efekty odziaływań sięgają znacznie dalej, jeśli wziąć pod uwagę chociażby pozytywny wpływ terapii na poprawę relacji między osobami chorymi i ich opiekunami. Ci ostatni mogą korzystać z pomocy oferowanej w ramach spotkań Grupy Wsparcia.

Kontakt: Małopolska Fundacja Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera Środowiskowy Dom Samopomocy Os. Słoneczne 15, 31-958 Kraków Tel.: (012) 410 54 20 fundacja@alzheimer-krakow.pl www.alzheimer-krakow. pl

PROJEKT EDUKACYJNY LUBUSKIEGO STOWARZYSZENIA WSPARCIA OPIEKUNÓW I OSÓB DOTKNIĘTYCH CHOROBĄ ALZHEIMERA

  • Polega na organizowaniu szkoleń i warsztatów dla opiekunów i na zwiększaniu wiedzy o problemie w społeczeństwie – z uwzględnieniem ludzi młodych i przedstawicieli władz
  • Działania edukacyjne w porównaniu do innych dobrych praktyk nie wymagają zazwyczaj dużych wydatków. Z powodzeniem można wykorzystać własną siedzibę, dowolną salę lub środki elektroniczne.
  • Takie działania przynoszą realną zmianę: osoby z chorobą Alzheimera oraz ich opiekunowie zostali uwzględnieni w Programie wsparcia osób starszych, niepełnosprawnych i chorych w Mieście Zielona Góra na lata 2019-2023. Ze Stowarzyszeniem konsultowana jest organizacja zadań społecznych, a przedstawiciel Stowarzyszenia jest członkiem  Zespołu konsultacyjno- doradczego ds. Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2021-2027

Dla opiekunów organizowane są: szkolenia, wykłady i pogadanki, warsztaty terapeutyczne, warsztaty w zakresie sprawowania opieki.

Szkolenia i wykłady organizowane są także dla profesjonalistów, a szeroka publiczność jest informowana o problemie dzięki audycjom radiowym i poradnikom. Młodzi mogą brać udział w wolontariacie, mają dostęp do „symulatorów starości” i do programów edukacyjnych.

Kontakt: Lubuskie Stowarzyszenie Wsparcia Opiekunów i Osób Dotkniętych Chorobą Alzheimera Os. Pomorskie, 28 65-548 Zielona Góra, tel. 68 325 83 66, 501 122 581 kontakt@alzheimer.zgora.pl www.alzheimer.zgora.pl

PROJEKT „WEEKENDOWE WYJAZDY TERAPEUTYCZNO- REHABILITACYJNE” PODKARPACKIE STOWARZYSZENIE POMOCY OSOBOM Z CHOROBĄ ALZHEIMERA

  • W czasie wyjazdu  prowadzone są zajęcia terapeutyczne z chorymi. Trenują oni sprawność manualną oraz pamięć za pomocą specjalnie dobranych ćwiczeń.
  • Projekt służy poprawie kondycji zdrowotnej i organizacyjnej rodzin dotkniętych problemem choroby oraz poprawie sprawności psychofizycznej chorych.
  • Wspiera chorych i ich opiekunów, uwrażliwia na problem studentów-wolontariuszy z Uniwersytetu Rzeszowskiego

Program realizowany jest od 2007 r. dla opiekunów i tych osób żyjących z chorobą Alzheimera, którym stan zaawansowania choroby na to pozwala. Zajęcia prowadzą członkowie Stowarzyszenia z udziałem wykwalifikowanych terapeutów wspomaganych przez studentów - wolontariuszy z kierunku Fizjoterapia Wydziału Medycznego Uniwersytetu Rzeszowskiego.

W tym czasie opiekunowie mogą konsultować się z lekarzem geriatrą, psychologiem, uczą się rozwiązywania problemów związanych z chorobą Alzheimera oraz mają możliwość wymiany doświadczeń, a przede wszystkim odpoczynku i zregenerowania sił na dalszą opiekę. Wspólnie spędzony czas integruje opiekunów i chorych. Uczestnicy po południu spacerują, a wieczorem spędzają czas przy muzyce i wspólnym śpiewaniu.

KONATKT:  Podkarpackie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera ul. Seniora 2, 35-310 Rzeszów 17 857 93 50, 501 603 236 pspozca@poczta.onet.pl www. alzheimer. rzeszow.pl

Konferencja odbywa się 30 września 2019 r. (poniedziałek) w godzinach 11.00 – 15.00 w Biurze RPO w Warszawie przy ulicy Długiej 23/25.

PROGRAM KONFERENCJI:

11.00 – 11.15            Otwarcie konferencji

  • dr hab. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich
  • osoba żyjąca z chorobą Alzheimera

11.15 – 11.35            Potrzeby opiekunów – prof. Tadeusz Parnowski, specjalista w zakresie psychogeriatrii

11.35 – 11.50            Spostrzeżenia nt. trudności opiekunów i postrzegania ich przez społeczeństwo – Krzysztof Łoziński, Instytut Socjologii Uniwersytetu Zielonogórskiego

11.50 – 12.15            prezentacja bonu dla opiekunów osób żyjących z chorobą Alzheimera w kontekście miejskiej polityki senioralnej, z uwzględnieniem wniosków z badań ewaluacyjnych bonu opiekuńczego – dr hab. Beata Bugajska, dyrektor Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miasta Szczecin

12.15 – 12.35            Przerwa kawowa

Część II

12.35 – 14.40            Prezentacja dobrych praktyk połączona z dyskusją

  • Ewa Duda, Fundacja KTOTO – Zrozumieć Alzheimera: prezentacja innowacyjnego projektu Narzędzia Społecznościowego „Alzheimer i Ja – Razem Zrozumiemy
  • dr hab. Grażyna Miłkowska, prof. Uniwersytetu Zielonogórskiego, Lubuskie Stowarzyszenie Wsparcia Opiekunów i Osób Dotkniętych Chorobą Alzheimera:  Edukacja
  • Andrzej Rossa, Wielkopolskie Stowarzyszenie Alzheimerowskie:  Wsparcie Rodzin z Problemem Demencji
  • Urszula Mierzwa, Podkarpackie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera: Razem Łatwiej czyli „Domówki”
  • Michał Gwiżdż, Małopolska Fundacja Pomocy Ludziom Dotkniętym Chorobą Alzheimera: – Terapia Aktywizacyjna
  • Sylwia Wierzejska, Siedleckie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera: – Alzheimer! Jak żyć

Dyskusja

14.40 – 14.50  -  Co dalej – wyzwania – Mirosława Wojciechowska-Szepczyńska

14.50 – 15.00  - Zakończenie – Barbara Imiołczyk

Konferencja będzie tłumaczona na język migowy. Transmisja dostępna na stronie: www.rpo.gov.pl  

W poprzednich latach omawialiśmy tematy:

Konferencja Solidarność XXI  wieku: Solidarności klimatyczna, Gdańsk

Data: 2019-09-29

W konferencji o dobrych praktykach przeciwdziałających zmianom klimatu a zorganizowanej przez Fundację Instytutu Lecha Wałęsy  wzięli udział m.in. Antonella Calle – rzeczniczka Ruchu YASUNIDOS i Manari Ushigua – wódza rdzennego amerykańskiego plemienia Zaparo z Yasuni w Ekwadorze, a także  organizatorzy strajku klimatycznego i członkowie wielu organizacji pozarządowych. Rzecznika Praw Obywatelskich reprezentowała jego zastępczyni Hanna Machińska.

W czasie konferencji pokazany został film Klątwa obojętności w reżyserii Ewy Ewart. Pokazujący utratę różnorodności biologicznej Ekwadoru i  walkę plemienia Yasuni z koncernami chińskimi wydobywającymi ropę.

Konferencja pokazywała wymiar globalny działań podejmowanych w Ekwadorze na rzecz ratowania środowiska. Podkreślono, że walka o prawa społeczności Yasuni to odpowiedzialność wspólna, bo jak podkreślono „wszyscy oddychamy powietrzem Yasuni”.

Wskazywano też na dobre praktyki samorządów i biznesu (wystąpili m.in. przedstawiciele Gdańska i Świdnicy, a także Olga Malinkiewicz, prezeska zajmującej się fotowoltaiką firmy Saule Technologies, i Katarzyna Dulko-Gaszyna z IKEA).

Trzy instytucje - Instytut Lecha Wałęsy, Miasto Gdańsk i Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego - zorganizowały uroczystość 76. urodzin prezydenta RP Lecha Wałęsy. W spotkaniu z parą prezydencką Danutą i Lechem Wałęsami uczestniczyli liczni goście, w tym uczestnicy konferencji oraz młodzież – organizatorzy strajku klimatycznego. Uroczystości towarzyszyła projekcja filmu My, Naród Ewy Ewart.

Wejście w życie prawa Tomasza Piesieckiego

Data: 2019-09-27

Od 27 września zmieniają się przepisy dla ofiar wypadków komunikacyjnych sprzed 2006 r., którym skończyły się już przyznane kwoty w ramach odszkodowania i zadośćuczynienia. Będą oni mogli wystąpić o rentę. Do tej pory osoby okaleczone w wyniku takich wypadków  pozostawały bez wsparcia. 10 września spodziewany jest ważny wyrok w sprawie indywidualnej.

Zmiany wprowadza ustawa z 19 lipca 2019 r. (Dz.U. 2019 poz. 1631) która jest efektem spotkań regionalnych RPO i sprawy zgłoszonej przez Tomasza Piesieckiego: w latach 90 i na przełomie stuleci maksymalna wysokość odszkodowania wypłacanego przez ubezpieczyciela lub Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny była na tyle ograniczona, że mogła się po kilkudziesięciu latach wyczerpać, mimo że jest to dla osób często z dużą niepełnosprawnością jedyne źródło wsparcia. Dotycchczas sądy i ubezpieczyciele wychodzili ze stanowiska, że wypłacenie ostatniej transzy sumy gwarancyjnej zamyka kwestię odpowiedzialności wobec ofiary wypadku.

Nowa ustawa, która jest wynikiem inicjatywy ustawodawczej Senatu podjętej na podstawie petycji Rzecznika Praw Obywatelskich skierowanej do senackiej Komisji Petycji, daje tym osobom prawo do wystąpienia o rentę.

Spotkanie komisarz praw człowieka Dunji Mijatović z przedstawicielami instytucji równościowych

Data: 2019-09-26
  • W Paryżu odbyło się spotkanie komisarz praw człowieka Rady Europy z przedstawicielami instytucji równościowych.
  • Zorganizowane było w związku z 25-leciem powstania Europejskiej Komisji Przeciwko Rasizmowi (ECRI) instytucji Rady Europy, a Francuzi gościli spotkanie jako sprawujący obecnie prezydencję w  Radzie Europy.
  • W spotkaniu uczestniczyła zastępczyni RPO Hanna Machińska

Rada Europy to  najstarsza organizacja międzyrządowa na kontynencie europejskim, powołana 70 lat temu. Jej członkowie, w tym Polska - od 1991 r. - zobowiązali się zagwarantować wszystkim znajdującym się pod ich jurysdykcją korzystanie z praw człowieka i podstawowych wolności

Paryskie spotkanie poświęcone było dwóm problemom:

  • wyzwaniom, jakie towarzyszą krajowym instytucjom ochrony praw człowieka (ang. NHRI) w przeciwdziałaniu dyskryminacji
  • oraz wyzwaniom dla praw człowieka, jakie tworzy sztuczna inteligencja.

Sytuacja instytucji broniących praw człowieka

Komisarz Dunja Mijatović podkreśliła potrzebę stałych kontaktów z krajowych instytucji ochrony praw człowieka (ang – NHRI; w Polsce taką instytucją jest Rzecznik Praw Człowieka) i niezwłocznego informowania o zdarzeniach, które dotyczą naruszeń o poważnym znaczeniu. Omówiono problemy, którym sprostać muszą krajowe instytucje, jak np.: ograniczenie środków finansowych, ataki polityków.

Mając na uwadze kurczącą się przestrzeń i możliwości działania krajowych instytucji ochrony praw człowieka, Komisarz wydała komunikat dotyczący działań NHRI. Również Europejska Komisja Przeciwko Rasizmowi  ECRI zrewidowała Zalecenie nr 2 dotyczące możliwości działania krajowych instytucji równościowych przeciwdziałających rasizmowi i nietolerancji. Komisja Europejska przyjęła natomiast rekomendację dotyczącą standardów w działaniu instytucji równościowych.

Equinet, europejska sieć instytucji równościowych, zamierza z większą mocą wdrażać europejskie standardy i rozszerzyć strategiczne priorytety, m.in. o badania sytuacji kobiet w ubóstwie i zrównoważonego rozwoju.

W dyskusji podkreślono potrzebę wzmocnienia wsparcia dla instytucji równościowych i stosowania wczesnego ostrzegania. Komisarz podkreślała  potrzebę zwiększenia uwagi dotyczących praw społecznych i cyberprzestępczości.

Wyzwania, jakie dla praw człowieka stwarza sztuczna inteligencja

Sztuczna inteligencja (angt. artificial intelligence, AI), jest to zagadnienie, które stanowi nowe wyzwanie dla wielu instytucji Rady Europy, dla sektora prywatnego i publicznego.

Liczne badania pilotażowe, m.in. w Polsce, pokazują, jaki wpływ ma profilowanie czy komputerowo wspomagane wykrywanie kłamstw na granicy, na dyskryminację migrantów. Dlatego konieczność badań naukowych dotyczących dyskryminacji algorytmicznej. W wielu państwach zaawansowana jest debata o AI, a zwłaszcza algorytmicznemu podejmowaniu decyzji, a także w odniesieniu do konsumentów.

W maju 2019 r. Komisarz Praw Człowieka wydał zalecenie dotyczące AI, stworzona została strona internetowa informująca o zastosowaniu AI w różnych dziedzinach. Equinet zwrócił się z prośbą o informacjie do końca października 2019 r., dotyczących zaawansowania działań w zakresie AI.

***

Druga cześć spotkania miała charakter konferencji wysokiego szczebla,  i nosiła tytuł „Na drodze do skutecznej nowości. Czy nowe działania dotyczące rasizmu i nietolerancji  są potrzebne?”.

Konferencja koncentrowała się wokół oceny dotyczącej działań Europejskiej Komisji Przeciwko Rasizmowi ECRI i wytyczenia drogi na przyszłość, jak również problemom budowania inkluzywnego społeczeństwa oraz nowych technologii.

W przyjętej mapie drogowej na rzecz skutecznej równości ECRI zobowiązało państwa i inne podmioty do podjęcia działań na rzecz wdrażania zaleceń. W procesie tym, instytucje równościowe powinny odgrywać ważną rolę. Państwa powinny zaś podjąć wysiłek finansowy w celu wspierania długoterminowej polityki na rzecz wdrażania zaleceń ECRI.

Doktor Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich spotkała się z przewodniczącym ECRI Jeanem-Paulem Lehnersem.

Niesłuszne skazania w Polsce tematem seminarium w Biurze RPO

Data: 2019-09-24
  • Problem niesłusznych skazań w Polsce wymaga systemowego rozwiązania – zgodzili się uczestnicy seminarium zorganizowanego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Tematem była kwestia ewentualnego powołania w Polsce komisji ds. niesłusznych skazań - na wzór takich instytucji działających m.in. w USA czy Wlk. Brytanii  
  • Podkreślano, że żaden z obecnych środków prawnych nie daje realnej możliwości wykazania niewinności przez osobę niesłusznie skazaną

24 września 2019 r. w Biurze RPO odbyło się seminarium, współorganizowane wraz Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Chodziło o  próbę odpowiedzi na pytanie, czy w polskim systemie potrzebna jest instytucja, która miałaby kompetencje do rozpoznawania spraw, w których mogło dojść do niesłusznego skazania. 

Rzecznik praw obywatelskich dr hab. Adam Bodnar podkreślił, że sprawowanie wymiaru sprawiedliwości wiąże się nieodłącznie z możliwością pomyłek. Nie istnieje doskonały system, który byłby wolny od zagrożenia wydania wyroku skazującego osobę, która nie dokonała zarzucanego jej czynu. Każdy system musi jednak posiadać zabezpieczenia na taki wypadek oraz możliwości naprawienia szkody wyrządzonej niesłusznym skazaniem.

Mec. Maria Ejchart-Dubois przedstawiła efekty prowadzonego przez nią w HFPC programu „Niewinność”. Wskazała na nieuchronność pomyłek sądowych oraz paradoksy związane z brakiem realnych środków pozwalających niesłusznie skazanemu na rehabilitację.

Mec. Marcin Mrowicki z Biura RPO omówił nadzwyczajne środki zaskarżenia przysługujące dziś skazanemu w Polsce prawomocnym wyrokiem sądu karnego: kasację,  wznowienie postępowania oraz skargę nadzwyczajną. Jak wynika z analizy, żaden z tych środków nie daje realnej możliwości wykazania niewinności przez niesłusznie skazanego.

Niewielka jest liczba spraw karnych, które zakończyły się prawomocnym skazaniem, a następnie wznowieniem postępowania z uwagi na ujawnienie nowych faktów lub dowodów wcześniej nieznanych sądowi. Wąskie ujęcie przesłanek (fakty i dowody muszą być całkowicie nowe) uniemożliwia skuteczne złożenie wniosku o wznowienie postępowania.

Z kolei skarga nadzwyczajna - jak wskazał zastępca RPO Maciej Taborowski - jest środkiem praktycznie zbędnym w postępowaniu karnym i w konsekwencji niezwykle rzadko wykorzystywanym.

W tej sytuacji wnioskodawcy pozostaje postępowanie kasacyjne, pozwalające na kwestionowanie oceny dowodów dokonanej w sprawie przez sąd. Warunkiem koniecznym uznania, że w związku z postępowaniem, które podlega wznowieniu, dopuszczono się przestępstwa, jest jednak stwierdzenie takiego przestępstwa prawomocnym wyrokiem skazującym.

Wnioskujący jest zatem najczęściej całkowicie uzależniony od decyzji oskarżyciela publicznego, który ocenia, czy w danej sprawie należy wszcząć postępowanie karne i dopiero od losów tego postępowania karnego zależeć będzie rozstrzygnięcie w przedmiocie wznowienia postępowania. Niesłusznie skazany musi niepotrzebnie oczekiwać na rozstrzygnięcie w tej materii. Istnieje przy tym ryzyko przedawnienia się karalności takiego przestępstwa.

Z dotychczasowych badań wynika, że większość przypadków niesłusznych skazań została wykryta i naprawiona w wyniku postępowania kasacyjnego, a nie wznowieniowego – choć jest ono powszechnie uznawane za służące zasadzie prawdy materialnej i korekcie pomyłek sądowych. Ponadto istnieje także psychologiczna niechęć sądów do wznawiania postępowań, co wynika niejako z konieczności przyznania się do błędu.

Mec. Marcin Mrowicki zaprezentował funkcjonowanie komisji ds. niesłusznych skazań w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych (na przykładzie Karoliny Północnej), Norwegii i Francji. Mogą one stanowić inspirację przy opracowywaniu polskiego modelu takiej komisji. W dyskusji na temat zasadności jej powołania podnoszone argumenty zarówno za,  „jak” i ”przeciw”. Wszyscy uczestnicy seminarium zgodzili się, że problem niesłusznych skazań w Polsce wymaga systemowego rozwiązania.

Potrzeba kompleksowego wyjaśniania pomyłek sądowych

W kontekście głośnej sprawy Tomasza Komendy,  który spędził w więzieniu 18 lat za rzekome zgwałcenie i zabójstwo kilkunastoletniej dziewczyny, RPO podkreślał, że potrzebujemy rozwiązań systemowych.

W niektórych państwach funkcjonują instytucje, których zadaniem jest ponowne badanie spraw, w których mogły być skazane osoby niewinne. Badają one sprawy i przedstawiają kompleksowe wnioski sądom. M.in. w Wielkiej Brytanii działa The British Criminal Cases Review Commission, a w kilku stanach USA pracują innocence commissions (w Karolinie Płn., Kalifornii, Wirginii, Connecticut, Wisconsin i Illinois).

Od 1995 do 2010 r. brytyjska komisja rozpoznała 12 376 wniosków i doprowadziła do uchylenia ¾ kwestionowanych wyroków (445 przekazała do sądu apelacyjnego. 290 wyroków zostało uchylonych a 118 utrzymanych).

Postulaty RPO - jak mogłaby działać polska komisja niewinności:

  • nie powinna by podlegać bezpośrednio żadnej z władz publicznych;
  • w jej składzie powinni by znaleźć się m.in. sędziowie, prokuratorzy, adwokaci i radcowie prawni, policjanci oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą ofiarom przestępstw;
  • jej kompetencje byłyby ograniczone jedynie do zbrodni w myśl kodeksu karnego; powinna skupiać się wyłącznie na kwestii winy i badać wyłącznie sprawy osób żyjących;
  • jej opinia nie powinna być wiążąca dla sądu rozpatrującego wznowienie postępowania;
  • komisja działałaby wyłącznie na wniosek skazanego oraz wąsko zakreślonego katalogu podmiotów;
  • rozstrzygnięcia odmawiające uwzględnienia wniosku byłoby niezaskarżalne.

Spotkanie w Biurze RPO z ombudsmanką Ludmyłą Denisową

Data: 2019-09-24

Sytuacja obywateli ukraińskich w Polsce była głównym tematem spotkania rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara z parlamentarną komisarz praw człowieka Ukrainy Ludmyłą Denisową. Rozmawiano o przypadkach mowy nienawiści kierowanej do obywateli ukraińskich, jak również problemach pracowników migrujących oraz przebywających w zakładach karnych. Podpisany został list intencyjny wyrażający wolę dalszej współpracy pomiędzy Parlamentarnym Komisarzem Praw Człowieka i Rzecznikiem Praw Obywatelskich.

W spotkaniu udział wzięli również: konsul Ukrainy Dmytro Horban, zastepczyni RPO Hanna Machińska, dyrektor zespołu prawa pracy i zabezpiecznia społecznego Lesław Nawacki, naczelnik wydziału praw migrantów i mniejszości narodowych Marcin Sośniak i naczelniczka wydziału ds. współpracy międzynarodowej Barbara Kurach.

 

Jaka niezależność? Debata o prokuraturze.

Data: 2019-09-23
  • Największym problemem nie jest połączenie urzędów Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, ale koncentracja władzy na stanowisku PG – wskazywał prof. Balcerowicz. 
  • Jeżeli Ministrem Sprawiedliwości jest polityk - a tego trudno uniknąć - będzie on miał pokusę nadużywania swojej funkcji Prokuratora Generalnego w walce politycznej. A prawo powinno to przewidywać i chronić nas także przed tymi, którzy będą go chcieli nadużyć – podkreślał pierwszy Prokurator Generalny Andrzej Seremet.
  • Kwestia odpowiedzialności powinna łączyć się z odpowiednimi zapisami. Powinniśmy mieć instrumenty, które pozwolą pokazać, że jesteśmy w stanie doprowadzić do tego, by w tym zawodzie pracowali profesjonalni i przygotowani ludzie – podkreślał prokurator Jarosław Onyszczuk, Lex Super Omnia.

- Status prokuratury jest przedmiotem głębokiego zastanowienia i działań urzędu RPO. Kwestionowaliśmy ustawę prawo o prokuraturze, dopytujemy o bieg postępowań dyscyplinarnych prokuratorów. Bardzo żałuję, że w Polsce nie wyciągnęliśmy należytej refleksji z opinii Komisji Weneckiej z ubiegłego roku poświęconej w całości działaniu prokuratury. – mówił Adam Bodnar podczas pierwszego spotkania z cyklu seminariów dla prokuratorów i praktyków organizowanego przez Stowarzyszenie Prokuratorów Lex Super Omnia, Inicjatywę Obywatelską „Wolna Prokuratura” oraz Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

- To tutaj w Biurze RPO zrozumiałam, że wolna prokuratura jest ważnym elementem naszego systemu wymiaru sprawiedliwości. Rozpoczynamy pewien proces.- podkreślała Małgorzata Rosłońska z inicjatywy „Wolna Prokuratura”.

Jacek Bilewicz (prokurator z Lex Super Omnia), moderator spotkania, rozpoczął debatę od stwierdzenia, że aktualna sytuacja prokuratury powoduje, że dyskusja skupiać się będzie na problemach systemowych i ustrojowych, ale warto porozmawiać o niezależności wewnętrznej prokuratury. Zadał uczestnikom spotkania szereg pytań, m.in.:

  • Czy jesteśmy gotowi na wspólny organ samorządowy, dla sędziów i prokuratorów?
  • Czy uważacie Państwo, że jeśli chodzi o możliwość prowadzenia postępowań przygotowawczych wobec najwyższych polityków potrzebujemy osobnego, wyżej usytuowanego organu?

Dekoncentracja i mechanizmy odpowiedzialności

- To, co jest najsłabszą częścią prokuratury to mechanizmy odpowiedzialności prokuratorów. Większa wolność działania, większa władza musi pociągać większą odpowiedzialność. Najważniejsze dwa aspekty to dekoncentracja władzy i wprowadzenie mechanizmów odpowiedzialności, zwłaszcza za nieuzasadnione ściganie. – mówił prof. Leszek Barcelowicz - Duże różnice w ustrojach mają kolosalny wpływ na działania ludzi, także na działanie prokuratorów. Jeżeli na szczytach państwa rośnie zapotrzebowanie na oportunistów to oni się pojawią. Złe ustroje są złe przez to, że tworzą warunki i bodźce dla złych zachowań, dla łamania praw człowieka, ale także dlatego, że przyciągają złych ludzi.

Jak jest wykorzystywana prokuratura w różnych ustrojach?

Prof. Balcerowicz wskazywał trzy modele systemów, które wpływają zasadniczo na możliwości działania prokuratury. 

  • Dyktatura socjalistyczna. Specyficzne w tym systemie są dwa elementy: treść prawa (bardzo duży katalog przestępstw „politycznych” przeciwko ustrojowi, które nie istnieją w ustrojach demokratycznych) oraz egzekwowanie prawa (samo wykorzystywanie tych przepisów do skazywania ludzi było naruszeniem praw człowieka, ale ponadto aparat państwa skazywał opozycjonistów za przestępstwa fikcyjne).
  • Demokracja, w której aparat wymiaru sprawiedliwości nie jest wykorzystywany do walki z opozycją i spełnia standardy międzynarodowe.
  • Trzeci model to system przejściowy, w którym grupa osób traktuje państwo jako swoją własność. Kluczowe jest, że opozycja nie ma możliwości działania. W tym systemie wykorzystywane są zazwyczaj trzy metody: 
    - „przekupienie” ludzi,
    - agresywna propaganda (propaganda sukcesu oraz propaganda hejtu),
    - zastraszenie (ale jest to broń ostateczna) i do tego potrzebne jest przejęcie wymiaru sprawiedliwości. Criminal justice system, czyli prokuratura jest idealnym narzędziem do zastraszania. Prokuratura wykorzystywana jest wtedy jako instrument władzy.

Na czym powinien polegać kierunek zmian?

- Nie jest największym problemem połączenie urzędów Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego – wskazywał prof. Balcerowicz. – Problemem jest niesłychana koncentracja władzy na stanowisku Prokuratora Generalnego. Nie byłoby takiego problemu, gdyby władza PG była stosunkowo mniejsza. Pierwsza zmiana to zatem dekoncentracja władzy PG – co oznacza, że wiele więcej kompetencji otrzymują prokuratorzy „liniowi”. Ale to nie wystarczy. Każda władza musi pociągać za sobą odpowiedzialność, przecież decyzja prokuratora o ściganiu kogoś może złamać niewinnemu człowiekowi życie.

Prof. Balcerowicz nawiązywał do raportu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Forum Odpowiedzialnego Rozwoju „Odpowiedzialność zawodowa prokuratorów”.

Ewolucja instytucji prokuratora Generalnego

Pierwszy Prokurator Generalny Andrzej Seremet wskazywał, powołując się na swoje doświadczenia, że obecnie Prokurator Generalny ma doskonałe środki, żeby sprawniej kierować tą instytucją. Ale z jego imperium uprawnień trzeba by ukrócić polityczne narzędzia nacisku na potencjalnie nieposłusznych prokuratorów (jak np. możliwość oddelegowania na 12 miesięcy).

Zgodnie z poprzednią ustawą, niezależność prokuratury i władcze kompetencje PG były wysoce ograniczone przez kontrole Ministra Sprawiedliwości oraz radę nadzorczą (Krajową Radę Prokuratury). Minister miał wpływ np. na zarządzenia wewnętrzne o funkcjonowaniu instytucji, a KRP miało wpływ na procedurę awansowania prokuratorów.

Jaki powinien być zakres niezależności prokuratora w podejmowaniu decyzji procesowych? 

Według Andrzeja Seremeta zakres niezależności był zbyt duży, bo nawet zła decyzja prokuratora nie mogła zostać zmieniona. - Widziałem setki spraw w których jako PG nie mogłem nic zrobić, bo ustawa nie przewidywała takiego narzędzia. – wskazywał.

Jeśli jednak zwierzchnik prokuratora ma mieć wpływ na decyzje podejmowane przez niego w sprawie to kluczowa jest przede wszystkim transparentność. Chociaż nie jest to proste z perspektywy prowadzenia śledztwa i musi mieć swoje ograniczenia. Należy jednak argumentować i uzasadniać, dlaczego pewne decyzje zostały zmienione. Nie może być to jedynie sugestia ministra. Elementarne jest także prawo do zwolnienia się z obowiązku prowadzenia sprawy, jeśli nie zgadza się ze zmianami narzuconymi prokuratorowi przez przełożonych (to wynika z Rekomendacje Rady Europy z 2009, tzw. Rekomendacje z Bordeaux).

Wiele kwestii pozostało otwartych: Prokuratura musi zostać poddana kontroli społecznej – pytanie w jaki sposób? Jaka powinna być odpowiedzialność prokuratorów to następne pytanie. Odpowiedzialność karna, cywilna czy dyscyplinarna? Obecnie mamy art. 231 kodeksu karnego (nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego) – jeśli zechcielibyśmy używać go w stosunku do prokuratorów to będzie to ‘bat na prokuratorów’.

- W moim przekonaniu nie będzie niezawisłej prokuratury bez niezależnych sędziów i sądów. – podkreślał na koniec Andrzej Seremet.

Nadzór, niezależność i hierarchiczne podporządkowanie prokuratorów

Prok. Jarosław Onyszczuk wskazywał, że pojęcia hierarchicznego podporządkowania się prokuratury i niezależności prokuratorskiej są trudne do zdefiniowania. Są jednak kluczowe. Również w standardach międzynarodowych nie znajdziemy jasnych definicji. Obecnie hierarchiczne podporzadkowanie oznacza podległość i faktycznie obowiązek wykonywania wszystkich poleceń przełożonego (Prokuratora Krajowego i Generalnego). To wpływa na psychikę większości prokuratorów. Powinniśmy zastanowić się nad tym, czy istnieje możliwość zdefiniowania niezależności i określenia jasnych ram hierarchicznego podporządkowania.

- To nie powinno być podporzadkowanie merytoryczne, a podporządkowanie służbowe. Moim zdanie PG nie jest od tego, by naprawiać indywidualne decyzje prokuratorów. – podkreślał Jarosłw Onyszczuk

Nie ma realnej możliwości, by PG kontrolował wszystkie postępowania prokuratorów, dlatego to prawda, że większość postępowań jest prowadzonych niezależnie. Ale istnieje pewna liczba spraw, które, jak wskazywał prok. Onyszczuk, pozostają „w zainteresowaniu” PG i tam istnieje potencjalne zagrożenie. – Naszym zdanie PG powinien być bardziej menagerem a nie merytorycznym nadzorca. – wskazywał.

Zastanówmy się nad zwiększeniem kontroli sądowej, np. w kontekście terminowości to jest słuszny postulat. Ale zastanówmy się, jak powinien wyglądać cały parasol nadzoru.

Mechanizm odpowiedzialności indywidualnej nie powinien pętać rąk prokuratorom. Nie wszystkie sprawy są jasne, czasem nie łatwo nawet stwierdzić, czy popełniono przestępstwo. Mamy katalog spraw ocennych – spraw, w których musimy ocenić wiele okoliczności, by stwierdzić, czy mamy do czynienia z czynem zabronionym. Można obawiać się, że w sytuacji np. odpowiedzialności finansowej mogłoby dojść do paraliżu prokuratury. Ale postulat, by od tej czynności służył środek odwoławczy, jest zasadny.

- Bardziej obawiam się tego, że pewne postępowania nie są wszczynane. – wskazywał Jarosław Onyszczuk. - Może warto zastanowić się nad przyznaniem PG możliwości inicjatywy postępowania.

XXI Niemiecko-Polskie Kolokwium Administracyjne z udziałem zastępcy RPO

Data: Od 2019-09-23 do 2019-09-25

W dniach  23-25 września 2019 r. zastępca RPO dr Maciej Taborowski uczestniczył na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie w XXI Niemiecko-Polskim Kolokwium Administracyjnym (XXI Deutsch-Polnisches Verwaltungskolloquium).

Kolokwium było poświęcone prawu administracyjnemu jako prawu politycznemu (Verwaltungsrecht als politisches Recht). Wzięli w nim udział wzięli polscy i niemieccy naukowcy i sędziowie. Organizatorem po stronie niemieckiej był prof. Matthias Ruffert.

Era Nowych Kobiet

Data: 2019-09-22

„Doceniaj nie oceniaj. Wspieraj - nie spieraj się” - pod takim hasłem  21-22 września odbył się Festiwal Ery Nowych Kobiet w Koszalinie, podczas kórego dyrektorka generalna BRPO Katarzyna Jakimowicz przedstawiła działania Rzecznika Praw Obywatelskich na rzecz kobiet.  

Era Nowych Kobiet jest to inicjatywa, która ma łączyć kobiety z różnych środowisk, stwarzając im przestrzeń do dzielenia się doświadczeniami i wspólnych aktywności. W ramach spotkań prowadzone są także akcje charytatywne, wspólna opieka nad dziećmi oraz pikniki. - Wszystko, co jest trudne w pojedynkę, a łatwiej osiągalne razem – mówi o ruchu Era Nowych Kobiet jego założycielka Joanna Przetakiewicz.

Wykład zastępcy RPO dla Niemiecko-Polskiego Stowarzyszenia Prawników

Data: 2019-09-21

21 września 2019 r. zastępca RPO dr Maciej Taborowski, wygłosił wykład na zaproszenie Niemiecko-Polskiego Stowarzyszenia Prawników.

Wykład dotyczył roli Trybunału Sprawiedliwości UE w ochronie praworządności w Polsce.

W wykładzie uczestniczyli polscy i niemieccy prawnicy, sędziowie i akademicy.

I Zjazd Kobiet z Niepełnosprawnościami i Ich Sojuszniczek oraz Sojuszników w Biurze RPO

Data: 2019-09-21

21 września 2019 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbył się I Zjazd kobiet z niepełnosprawnościami i ich sojuszniczek/ków.

W październiku zeszłego roku Komitet ONZ ds. Praw Osób z niepełnosprawnościami, w rekomendacjach dla Polski jasno wykazał, że kobiety z niepełnosprawnościami należą do jednej z najbardziej marginalizowanych i dyskryminowanych grup społecznych. W związku z tym rząd polski powinien  w trybie pilnym podjąć skuteczne kroki, by ich prawa zaczęły być respektowane, zapewnić im dostęp do usług, a tym samym pełni życia społecznego na zasadzie równości z innymi obywatelkami/ami.

Organizatorem Zjazdu był “Artykuł 6.” - nieformalna grupa założona i prowadzona przez aktywistki, działaczki, naukowczynie, artystki i liderki, którym zależy na wzmacnianiu oraz włączaniu w życie społeczne kobiet o różnym stopniu sprawności. Nazwa nawiązuje do artykułu 6 Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami, który wprost mówi o zakazie dyskryminacji i zapewnieniu równego dostępu do wszelkich usług dla dziewczyn i kobiet z ograniczeniami sprawności.

Zjazd otworzył Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Adam Bodnar. W swoim wystąpieniu podkreślił znaczenie dyskryminacji kobiet w kontekście Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami. Podczas zjazdu, oprócz części plenarnej, na której dyskutowano o rekomendacjach  Komitetu ds. Osób z Niepełnosprawnościami ONZ, odbyły się dwa warsztaty „Siła  jest w siostrzeństwie" - jak się wzajemnie wspierać i wzmacniać” oraz „Rzecznictwo we wspólnej sprawie - budowanie sojuszy i planowanie działań rzeczniczych”.

RPO Adam Bodnar, który otworzył spotkanie, napisał na swoim profilu na Facebooku:

Cieszę się, że Biuro RPO mogło gościć to wspaniałe wydarzenie. Miałem zaszczyt wygłosić kilka słów na początku. Towarzyszyła mi nacz. Anna Mikołajczyk- odpowiedzialna za koordynowanie tego tematu w BRPO.

Mówiłem o rekomendacjach Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami dot. Polski. Temat dyskryminacji kobiet z niepełnosprawnościami jest bardzo ważny dla Komitetu ONZ. Art. 6 Konwencji ONZ jest w całości temu poświęcony, a Komitet ONZ przyjął nawet komentarz ogólny do tego przepisu (17 stron szczegółowej analizy). W polskim kontekście najważniejsze rekomendacje dotyczą przemocy domowej oraz dostępności usług zdrowotnych. W Biurze RPO mieliśmy przykładowo skargę od osoby niesłyszącej będącej w ciąży, która nie mogła porozumieć się z ginekologiem. Przypomniał mi się w tym kontekście film „Rozumiemy się bez słów” z Louaną w roli głównej, o dzieciach CODA występujących w roli tłumaczy własnych rodziców. Powiedziałem także o istotnej roli nauki w przybliżaniu rozumienia prawa antydyskryminacyjnego - uczestniczkom pokazałem książkę habilitacyjną Monika Domańska o dyskryminacji ze względu na więcej niż jedno kryterium. Niestety ze względu na wykluczenie transportowe niektóre uczestniczki nie zdołały do nas dojechać.

Organizatorkom oraz uczestniczkom Zjazdu serdecznie gratuluję. No i czekam na rekomendacje pod adresem BRPO. Do końca roku powinien być gotowy raport na temat dostępności usług medycznych dla osób z niepełnosprawnościami. A przecież to tylko jeden z problemów.

Ponizej prezentujemy Deklarację Zjazdu otwierającą nowy rozdział rzecznictwa i walki na rzecz praw kobiet z niepełnosprawnościami. 

Treść Deklaracji: 

My, członkinie kolektywu “Artykuł 6” oraz uczestniczki i uczestnicy pierwszego polskiego zjazdu kobiet z niepełnosprawnościami i ich sojuszniczek/ków domagamy się podjęcia przez decydentów wszystkich szczebli natychmiastowych działań mających na celu ochronę dziewczyn, kobiet i niebinarnych osób z niepełnosprawnościami przed dyskryminacją i przemocą, a także zapewnienie możliwości korzystania z pełni przysługujących im praw. W szczególności domagamy się:
Przetłumaczenia, respektowania i wdrożenia rekomendacji Komitetu ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami.
Konsultowania ze środowiskiem kobiet z niepełnosprawnościami, ich organizacjami oraz nieformalnymi grupami wszystkich rozwiązań i polityk, które dotyczą tej różnorodnej grupy.

 

Kongres Kobiet z udziałem RPO

Data: Od 2019-09-20 do 2019-09-21

W dniach 20-21 września 2019 r. rzecznik praw obywatelskich dr hab. Adam Bodnar wziął udział w XI Kongresie Kobiet organizowanym pod hasłem „Wybory kobiet: równość, ekologia, demokracja”. Uczestniczył w panelu „Mowa nienawiści, mowa godności”.

W dyskusji dotyczącej sytuacji osób LGBT+  -  Przyzwolenie na zdzierstwo. Nierówność kosztuje, uczestniczyła zastępczyni RPO dr Hanna Machińska.

Biuro RPO miało także na Kongresie swoje stoisko z materiałami informacyjnymi.

Spotkanie RPO z Geraldem Staberockiem, szefem Światowej Organizacji Przeciwko Torturom 

Data: 2019-09-19

Dr hab. Adam Bodnar, RPO, oraz dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO, spotkali się z Geraldem Staberockiem, szefem Światowej Organizacji Przeciwko Torturom (OMCT). OMCT jest szwajcarską organizacją pozarządową, założoną w 1985 r., zrzeszającą 200 organizacji na całym świecie zajmujących się walką z torturami.

OMCT jest aktywnym uczestnikiem postępowań przed organami traktatowymi ONZ w zakresie przeciwdziałania torturom, nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu. Organizacja wspiera także centra pomocy dla ofiar tortur. Szczegółowe informacje nt. organizacji znajdują się na stronie www.omct.org

Uczestnicy spotkania omówili niedawny raport Komitetu Przeciwko Torturom ONZ dot. Polski. Rozmawiali także na temat globalnych wyzwań dotyczących walki z torturami. Gerald Staberock został również zaproszony do wzięcia udziału w III Kongresie Praw Obywatelskich.

Geralde Staberock rozmawiał także z dyrektorem zespołu Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur Przemysławem Kazimirskim.

„Pytania prejudycjalne – teoria i praktyka” – szkolenie dla sędziów i praktyków w Biurze RPO

Data: 2019-09-19

Pytania prejudycjalne to potężny oręż, którym dysponują sądy. Ten mechanizm może być bardzo skuteczny – mówili uczestnicy cyklicznego spotkania dla sędziów i prawników zorganizowanego przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich IUSTITIA, Stowarzyszenie Sędziów „Themis”, Stowarzyszenie Sędziów Apelacji Warszawskiej NIKE, Inicjatywę „Wolne Sądy” oraz Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

Czym są pytania prejudycjalne?

Pytanie prejudycjalne stworzono w Unii po to, by sąd kraju członkowskiego mógł zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości o wykładnię – prawa obowiązującego wszystkich członków UE, a następnie tę wykładnię zastosować do oceny, czy przepis prawa krajowego nie jest sprzeczny z prawem Unii.

W procedurze UE nie ma możliwości zwrócenia się ze skargą indywidualną, zawsze najpierw trzeba zwrócić się do sądów narodowych. To jest siłą i słabość tego systemu. Pytania prejudycjalne mogą mieć ogromne znaczenie. Pytanie zadane przez polski sąd rejonowy ma wpływ nie tylko na polski system prawa, ale także na cały system europejski. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości wyznacza bowiem standard dla wszystkich krajów należących do Unii.

Jak poprzez pytania prejudycjalne można chronić niezależności sądownictwa?

Prawo unijne daje możliwość zadania pytania o niezależność sądownictwa Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. - To może doprowadzić do lepszych efektów niż czekanie na wyrok Trybunału Konstytucyjnego czy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. – stwierdził dr Maciej Taborowski, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak wskazywał dr Taborowski, nie chodzi o to, by Unia decydowała o naszej procedurze powoływania sędziów. Nie ma bowiem znaczenia, czy sędziów mianuje król czy prezydent, to pozostaje w kompetencjach państwa. Chodzi o to, by istniały bezpieczniki dla państwa prawnego i by Trybunał określił obowiązujący standard.

Obecnie około 13 pytań, które zostały zadane przez polskie sądy dotyczy niezależności sądownictwa. Te pytania wpisują się w paletę wartości unijnych. Mamy także grupę pytań dotyczących statusu Krajowej Rady Sądownictwa oraz grupę pytań dotyczących postępowań  dyscyplinarnych wobec sędziów.

Trybunał w sprawie portugalskiej (obniżenie pensji dla wszystkich urzędników państwowych w tym sędziów; C-64/16) podjął przełomowe rozstrzygnięcie – rozdzielił art. 47 Karty Praw Podstawowych od art. 19 TUE, które mówią właściwie o tym samym (chociaż są inaczej sformułowane) i do tej pory stosowane były łącznie. Okazało się, ze art. 19 działa inaczej i może być samodzielną podstawą. Oznacza to, że sędziowie zyskali możliwość zadawania pytań o swój status także w sytuacji, gdy prawo unijne będzie jedynie ‘potencjalnie’ stosowane. To, co wydarzyło się po tym wyroku pokazuje, jakie miał on znaczenie. Wyrok portugalski zainicjował bowiem ruch Komisji Europejskiej w sprawie skargi dotyczącej Sądu Najwyższego.

Publikacja list poparcia dla kandydatów do KRS

Jak z perspektywy praktyka działającego w organizacji pozarządowej wygląda procedura zadawania pytań prejudycjalnych na przykładzie słynnej sprawy publikowania list poparcia dla członków KRS ,opowiadał Patryk Wachowiec, analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju. - Pojawił się pewien paradoks: po wydaniu wyroku przez NSA wchodzi na scenę Prezes UOKiK i korzysta, po raz pierwszy, z kompetencji do wydania postanowienia o zablokowaniu. Mamy prawomocny wyrok NSA, skarżący i uczestnicy postępowania, w tym moja fundacja, złożyli skargę na bezczynność. Ale ta sprawa znów trafi do NSA, który wyda wyrok, który może zostać niewykonany. Jedyną sankcją dla szefa Kancelarii Sejmu jest grzywna. Ten mechanizm wykazuje dużą nieskuteczność. Dlatego będziemy starali się przekonać sąd, by zadał pytanie prejudycjalne.

Można powiedzieć, że jawność list to sprawa wewnętrzna. Są jednak argumenty za tym, aby objąć te sprawy elementem unijnym. Świadczy o tym chociażby fakt, że sprawa nieujawnienia list była dużą częścią debaty w Komisji, dotyczącej podtrzymania procedury badania ryzyka naruszenia praworządności w Polsce na podstawie art. 7 TUE.

- Jak widać na przykładzie kolejnych pytań prejudycjalnych, mechanizm ten jest bardzo skuteczny. Władza respektuje wyroki Trybunału Sprawiedliwości UE. Może się wydawać, że ten mechanizm to potężny oręż, często nieświadomie można przyczynić się do wypracowania przez Trybunał pewnej doktryny – podkreślał Patryk Wachowiec.

Praktyka zadawania pytań

- W Polsce zadawanie pytań prejudycjalnych nie jest szczególnie popularne. Choć ostatnio praktyka ta znalazła zastosowanie, nadal stosowana jest raczej rzadko. Z ankiety, którą przeprowadziliśmy wynika, że brakuje szkoleń dla sędziów. Nie zawsze jest tak, że sędziowie polscy potrafią te pytania zadać, czy odpowiednio konstruować. – wskazywała mec. Sylwia Gregorczyk-Abram.  - Z mojej praktyki wynika, że sądy bardzo często nawet nie tłumaczą pełnomocnikom, dlaczego nie chcą zadać pytania do Trybunału Sprawiedliwości. Zwłaszcza, gdy dotyczy to sądu ostatniej instancji (np. Sądu Najwyższego czy NSA) powinien to być standard. – wskazywała.Pytania dotyczące praworządności różnią się jedynak od pytań zadawanych w sprawach zwykłych obywateli. Zadanie pytania może niestety oznaczać wydłużenie postępowania o dwa lata, a nawet dłużej. Ale warto. Np. w sprawach przeciwko dużym liniom lotniczym zadanie pytania może spowodować, że druga strona będzie chciała pójść na ugodę. Warto także pamiętać, że takie pytania można zadać w sprawach dotyczących praw człowieka i może być to pewna alternatywa dla Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

    Bezpieczeństwo dziennikarek online - debata w Biurze RPO

    Data: 2019-09-18
    • Choć dziennikarki wykonują tę samą pracę co dziennikarze, to spotykają się z dużo bardziej drastycznymi i brutalnymi atakami i groźbami.
    • Hejt internetowy, zorganizowana nagonka trolli i botów wobec kobiet ma seksualny kontekst. I tak jest w wielu krajach
    • Charakterystyczne są organizowane fale gróźb gwałtu nie tylko wobec samych dziennikarek – ale wobec ich dzieci. Dziennikarze tego w zasadzie nie doświadczają.

    By społeczeństwa demokratyczne mogły się skutecznie mierzyć z tym problemem, muszą zauważyć wyraźną różnicę w skali i formie ataków na dziennikarzy i dziennikarki. To one spotykają się codziennie z groźbami gwałtu, przemocy fizycznej, drastycznymi obrazkami wysyłanymi im do skrzynek mailowych. W skrajnych przypadkach te formy ataku powodują autocenzurę  i wycofywanie się kobiet ze sfery publicznej – mówili uczestnicy debaty o bezpieczeństwie dziennikarek w sieci. Zostało ono zorganizowane jako wydarzenie towarzyszące Human Dimention Implementation Meeting, warszawskiemu spotkaniu działaczy i prawników działających na rzecz praw człowieka.

    Dyskusja poprzedziła projekcję filmu „Ciemne miejsce” („A Dark Place: Documentary on safety of female journalists”; zwiastun filmu jest do obejrzenia tu: https://www.osce.org/representative-on-freedom-of-media/410423). W prowadzonej po angielsku dyskusji wzięli udział dziennikarze, prawnicy i działacze praw człowieka.

    Otwierając debatę Adam Bodnar, gospodarz spotkania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, przypomniał, że cechą szczególną współczesnej debaty publicznej jest to, że osoby zabierające w niej głos muszą się liczyć nie tylko ze zorganizowanymi atakami w mediach tradycyjnych, ale także z hejtem w mediach społecznościowych. Podał przykład Khadiyi Ismayilovej z Azerbejdżanu, która stała się celem ataku prawdopodobnie ze strony państwowych służb specjalnych (publikowano w sieci nagrania z jej prywatnego życia). Zdaniem Bodnara taka sytuacja jest skrajnie niebezpieczna także dlatego, że to właśnie do państwa i jego służb należy zapewnienie bezpieczeństwa dziennikarzom (pozytywnym przykładem w tej mierze jest sprawa Jessikki Aro z  Finlandii).

    Zastępczyni RPO Hanna Machińska zwracała uwagę na konieczność wdrażania standardów Rady Europy w zakresie przeciwdziałania seksizmowi w debacie publicznej i zapewniania bezpieczeństwa dziennikarkom.

    - Dziennikarki wykonują taką samą pracę jak dziennikarze, ale krytyka, jaka je spotyka, jest inna, bo nacechowana seksualnie – podkreślił Harlem Désir, przedstawiciel OBWE ds. Wolności Mediów.

    Świadectwo prześladowania i kampanii nienawiści przedstawiła Banu Güven, turecka dziennikarka pracująca dziś dla Deutsche Welle (ma ponad 2 mln followersów na Twitterze): Umiem odróżnić internetowy hejt od realnych gróźb. Wiem, kiedy hejter korzysta z internetu, by tylko dać upust swej nienawiści, a kiedy gotów jest do fizycznego ataku, jeśli tylko nadarzy się okazja.

    Opowiadała o trudnej do wyobrażenia fali hejtu po artykułach nieprzychylnych tureckim władzom. Jak powiedziała, dziennikarz-mężczyzna dowiaduje się w takich sytuacjach „najwyżej”, że jest zdrajcą – kobieta staje się obiektem ataków seksualnych.

     – Nie zgłaszam już tego prokuraturze, ale samemu Twitterowi. Zdarzyło mi się jednego dnia, po tekście krytycznym wobec tureckiego ministra, zgłosić 230 hejterskich twitów.

    Nani Jansen Reventlow, dyrektorka, Fundusz Cyfrowej Wolności (reprezentowała Khadyiję Ismayilovą w jej sprawie) mówiła o narzędziach i mechanizmach pozwalających ograniczać i przeciwdziałać zjawisku nacechowanej seksualnie przemocy wobec dziennikarek. Wskazała na konieczność poprawy prawa – na jego interpretowanie w sposób pozwalający na stosowanie go w cyfrowej rzeczywistości, na doprecyzowaniu, czym jest przemoc seksualna w świecie cyfrowym (nie można się ograniczać tylko do interakcji między konkretnymi osobami, bo problemem jest także tworzenie fejkowych kont dziennikarek czy organizowanie kampanii, w których poszczególni uczestnicy robią niewiele zła, ale cała akcja tworzy krzywdzącą falę nienawiści).

    Nani Jansen Reventlow mówiła też o znaczeniu edukacji w wymiarze sprawiedliwości (policjanci muszą rozumieć, czym jest atak seksualny w sieci, sędziowie muszą rozumieć, jak działa świat cyfrowy, na czym polegają media społecznościowe). Podkreślała, jak ważne jest skuteczne i sprawne identyfikowanie sprawców – większość z nich nie dysponuje przecież aż tak zaawansowanymi umiejętnościami, by skutecznie ukryć się przed śledczymi, o ile ktoś będzie ich ścigał.

    Przeciwdziałanie nacechowanej seksualnie przemocy wobec dziennikarek jest też – o czym wszyscy muszą pamiętać – obroną wolności słowa, podstawy demokracji.

    Sarah Clarke z broniącej wolności słowa organizacji ARTYKUŁ 19 mówiła z kolei o narzędziach pozwalających analizować, badać i identyfikować ogniska hejtu. - Zajmujemy się problemem od lat. wiemy, że taka zorganizowana przemoc ma wiele warstw: z wierzchu widać fale twitów, ale są one organizowane i koordynowane w zamkniętych grupach na Facebooku czy innych mediach społecznościowych. To stamtąd dane osobowe, adresy, imiona dzieci atakowanych dziennikarek trafiają do „masowej dystrybucji”. Sarah Clarke podkreśliła, że obok seksualizacji to także groźby wobec dzieci są cechą charakterystyczną organizowanych ataków wobec dziennikarek. Dlatego tak ważne jest tworzenie narzędzi pozwalających na identyfikowanie seksualnie nacechowanych ataków hejtu i mobilizowanie przez to służb państwowych do reakcji – podkreśliła.

    Javier Luque, szef Departamentu Komunikacji Cyfrowej Międzynarodowego Instytutu Prasy powiedział na koniec, że dziennikarki nie są ofiarami – każdego dnia wstają przecież rano i podejmują swą pracę. Nie są bohaterkami, bo gdyby tak było, cóż warta by była demokracja. Ale są celami kampanii poniżania, grożenia, dyskredytowania, co jest cechą naszych czasów.

    Ale - jak mówiły bohaterki wyświetlonego po dyskusji filmu - jeśli hejterzy myślą, że nas wystraszą, to bardzo się mylą. Jesteśmy od nich silniejsze.

    Forum Konsumenckie przy RPO

    Data: 2019-09-17
    • 17 września 2019 r. zaczęła prace Komisja Ekspertów ds. Konsumentów nazwane „Forum Konsumenckim”. Członkowie Komisji to nie tylko praktycy prawa, naukowcy, ale również strona społeczna – przedstawiciele organizacji wspierających i broniących konsumentów.
    • Rolą Komisji Ekspertów będzie dzielenie się z Rzecznikiem Praw Obywatelskich wiedzą i doświadczeniem z zakresu prawa konsumenckiego oraz wspieranie go w działaniach na rzecz poprawy sytuacji i zabezpieczenia interesów tej grupy.
    • Szczególną pozycję w działaniach Komisji zajmować będą konsumenci – seniorzy, stanowiący grupę społeczną najbardziej narażoną na agresywne i nieuczciwe praktyki przedsiębiorców.
    • Honorową przewodniczącą została prof. Ewa Łętowska, rzeczniczka praw obywatelskich I Kadencji oraz sędzia Trybunału Konstytucyjnego.

    Współprzewodniczącymi Komisji będą dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska oraz dr Maciej Taborowski – zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Pierwszymi zagadnieniami, jakimi ma się zająć komisja, są: wznawianie postępowań sądowych po wyrokach TSUE, konieczność dostosowania postępowania uproszonych w k.p.c. do standardów europejskich, problem tzw. hipoteki odwróconej, konieczność wzmocnienia pozycji oraz dofinansowania powiatowych i miejskich rzeczników konsumentów, konsekwencje orzeczenia TSUE w sprawie Lexitor oraz oczekiwany wyrok TSUE w sprawie frankowej Państwa Dziubaków.

    Ideą jest Forum jest

    • wypracowywanie propozycji legislacyjnych mających na celu wzmocnienie pozycji konsumenta w relacjach z przedsiębiorcami.
    • przystępowanie do precedensowych spraw sądowych i oddziaływanie w ten sposób na wykształcanie się prokonsumenckiej linii orzeczniczej.
    • proponowanie rozwiązań mających na celu wzmocnienie instytucji powołanych do ochrony praw konsumentów. Działania te odbywać się będą w duchu postanowień art. 76 Konstytucji, z uwzględnieniem konsumenckiego prawa Unii Europejskiej oraz bogatego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w co raz większy sposób wpływa na stosowanie prawa przed sądy krajowe oraz stawia przez narodowym ustawodawcą wyzwania w postaci konieczności wprowadzania zmian w obowiązującym porządku prawnym.

    W posiedzeniu Komisji udział wzięli:

    1. prof. dr hab. Ewa Łętowska Sędzia TK w stanie spoczynku, była Rzecznik Praw Obywatelskich;
    2. dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska;
    3. dr Maciej Taborowski – zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich
    4. SSR Rafał Cebula;
    5. dr Mateusz Grochowski;
    6. dr hab. Monika Jagielska, prof. UŚ;
    7. Dorota Karczewska (od 2 października 2019 r.);
    8. Małgorzata Rothert;
    9. Piotr Mierzejewski – dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich;
    10. Magdalena Marzęcka-Krygier – pracowniczka Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
    11. Barbara Husiew, wiceprezeska Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu";
    12. Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu";
    13. Krystyna Lewkowicz, przewodnicząca Obywatelskiego Parlamentu Seniorów Fundacja;
    14.  Kamil Pluskwa-Dąbrowski, prezes Federacji Konsumentów;
    15. dr Janusz Malanowski, Forum Prawników Finansowych;
    16. mec. Mariusz Korpalski, Forum Prawników Finansowych;
    17. dr Jacek Czabański, Forum Prawników Finansowych;
    18. mec. Marek Skrobacki, Forum Prawników Finansowych;
    19. Marcin Szymański, Forum Prawników Finansowych;
    20. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, główna koordynatorka ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w BRPO;
    21. Anna Bogucka, naczelniczka Wydziału Prawa Gospodarczego i Podatkowego w BRPO;
    22. Jolanta Florek, Wydział Prawa Gospodarczego i Podatkowego w BRPO;
    23. Małgorzata Świętczak, zastępczyni Dyrektora Zespołu Prawa Cywilnego;
    24. Magdalena Niemierzycka, Wydział Cywilnoprawny i Gospodarki Nieruchomościami w BRPO.

    Tworzymy pokój. Wiara w demokracji - czas wyzwań

    Data: 2019-09-16

    Konferencja na rzecz pokoju. Prezentacja ewangelickich dokumentów o demokracji i dyskusja o roli Kościołów oraz religii w pluralistycznym społeczeństwie

    Kościół Ewangelicko-Augsburski w Polsce razem z Rzecznikiem Praw Obywatelskich i partnerami zorganizowali konferencję „Tworzymy pokój” w Centrum Konferencyjnym Muzeum Polin, dzień po obchodach Międzynarodowego Dnia Demokracji.

    - Konferencja odbywa się w rocznicę napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę, w rocznicę spalenia świątyni ewangelickiej w Warszawie, jutro przypadnie rocznica napaści Związku Sowieckiego na Polskę – przypomniał otwierając konferencję biskup Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce.

    Mówił o istocie nazizmu: o pełnej kontroli państwa nad obywatelem, o tworzeniu państwa jednej partii i tępieniu wszystkich innych poza tą jedną, o sprawnym systemie propagandy i bezpieczeństwa wewnętrznego  – i o stawianiu narodu ponad człowiekiem. - Po II wojnie zastanawiano się, jak uchronić się przed tym niebezpieczeństwem - mówił. - Odpowiedzią okazała się budowa wolnościowego państwa demokratycznego opartego na poszanowaniu godności człowieka, poszanowaniu godności KAŻDEGO (jak podkreślił) człowieka, oraz na uznaniu wolności i równości obywateli.

    Do wojny nawiązał też w swym wystąpieniu RPO Adam Bodnar: - Demokracja jest warunkiem utrzymania pokoju – powiedział. Dzisiejsza niemiecka konstytucja nie bez powodu odwołuje się do niezbywalnej godności człowieka i z niej czyni fundament państwa niemieckiego. Podobnie czyni polska Konstytucja w artykule 30.

    Triada: Demokracja –Praworządność – Prawa człowieka jest nierozerwalna – podkreślił Adam Bodnar. - Bez niej nie da się urzeczywistnić pokoju. Dlatego w czasach, kiedy wartości te są zagrożone, nie możemy trwać w przekonaniu, że pokój dany jest nam raz na zawsze.

    Na czym polegają te zagrożenia? Na podważaniu koncepcji niezbywalnej godności człowieka – poprzez choćby wykluczanie niektórych grup ludzi ze społeczności. Także zasada praworządności jest podważana. W efekcie trzy elementy, które powinny się nawzajem wspierać, słabną. Podstawy pokoju erodują.

    Dlatego tak ważne jest aktywne zabieganie o pokój, a tu, zdaniem Adama Bodnara, bardzo ważne zadanie mają kościoły i związki wyznaniowe. Zwłaszcza te, które stają przed pokusą zwiększania swych wpływów (to, jak wyjaśnił, pojawiająca się w wielu krajach w instytucjach większościowych pokusa, by poprawiać swą pozycję kosztem mniejszości i praw jednostek).

    Pokusa ta zaczyna się od słów – i nie musi być to od razu brutalna mowa nienawiści. Jak w czasie zeszłotygodniowych Obywatelskich Dni Skupienia w Niepołomicach mówił Konstanty Gebert, zaczyna się to zawsze od słów niewinnych (wolność, samorząd, demokracja, większość), którym powoli zmienia się sens i znaczenie. Mowa nienawiści pojawia się w następnym kroku, dlatego zdaniem Adama Bodnara tak bardzo trzeba być uważnym w doborze słów i wierności ich znaczeniu.

    RPO przypomniał na koniec postać pierwszego premiera III RP, Tadeusza Mazowieckiego, który był tym, kto łączył, a nie dzielił. Przypomniał, że to staraniom Tadeusza Mazowieckiego zawdzięczamy piękny tekst preambuły do polskiej Konstytucji o różnym rodowodzie tych, którzy dziś tworzą III RP:

    „My, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski, wdzięczni naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną ogromnymi ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach, nawiązując do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej, zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku, złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie, świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej, pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane, pragnąc na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych zapewnić rzetelność i sprawność, w poczuciu odpowiedzialności przed Bogiem lub przed własnym sumieniem, ustanawiamy Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej jako prawa podstawowe dla państwa oparte na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości, współdziałaniu władz, dialogu społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia obywateli i ich wspólnot".

    Punktem wyjścia konferencji była prezentacja polskich tłumaczeń dwóch dokumentów przygotowanych przez Kościół Ewangelicki w Niemczech i jednego dokumentu opracowanego przez Światową Federację Luterańską. To impuls do poszukiwania nowych metod współpracy i działania na rzecz wzajemnego zrozumienia i szacunku.

    Dokumenty składające się na publikację:

    • „Kościół ewangelicki i wolnościowa demokracja” (Kościół Ewangelicki w Niemczech)
    • „Konsensus i konflikt: polityka wymaga debaty. Dziesięć impulsów” (Kościół Ewangelicki w Niemczech)
    • „Kościół w przestrzeni publicznej” (Światowa Federacja Luterańska)

    Teksty są efektem wieloletniej refleksji środowiska ewangelickiego i skarbem całej naszej protestanckiej teologii. Stawiają na nowo pytanie o powinności chrześcijan wobec demokracji, obrony jej wartości i pokojowego, pełnego szacunku wobec odmiennych poglądów, rozwiązywania spornych kwestii.

    Współorganizator:

    Rzecznik Praw Obywatelskich

    Partnerzy:

    • Ambasada Niemiec w Polsce
    • Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej
    • Fundacja Konrada Adenauera
    • Fundacja im. Stefana Batorego
    • Helsińska Fundacja Praw Człowieka
    • Kościół Ewangelicki w Niemczech
    • Parafia Ewangelicko-Augsburska Świętej Trójcy w Warszawie
    • Chrześcijańska Akademia Teologiczna w Warszawie
    • Polska Rada Ekumeniczna
    • Klub Inteligencji Katolickiej

     

    Transmisja

    https://www.youtube.com/watch?v=2XPaGkVlOdw&feature=youtu.be

    Program:

    niedziela 15 września 2019 r.

    Uroczyste nabożeństwo - Parafia Ewangelicko-Augsburska Św. Trójcy

    10:30 - 80 rocznica spalenia kościoła Św. Trójcy

    poniedziałek 16 września 2019 r.

    09:00-10:30 - Warsztaty dla młodzieży - Muzeum Polin

    • "Tworzymy pokój, więc odróżniamy prawdę od fałszu" (Helsińska Fundacja Praw Człowieka)
    • "Tworzymy pokój, więc potrafimy rozmawiać" (Fundacja Konrada Adenauera)

    11:00-12:30 - Warsztaty dla mlodzieży - Muzeum Polin

    • "Tworzymy pokój, więc sprzeciwiamy się hejtowi" (Rzecznik Praw Obywatelskich)
    • "Tworzymy pokój, więc nie zgadzamy się na biedę" (Klub Inteligencji Katolickiej)

    12:30-19:00 - Konferencja - Muzeum Polin

    • 12:30-13:00 - Rejestracja uczestników
    • 13:00 - Powitanie uczestników (bp Jerzy Samiec, dr Adam Bodnar)
    • 13:10 - Prezentacja dokumentów, kontekst niemiecki (prof. Markus Meckel)
    • 13:30 - Prezentacja dokumentów, kontekst polski (ks. prof. Bogusław Milerski)
    • 13:50 - Przerwa organizacyjna - zajęcie miejsc przez panelistów
    14:00 - Debata 1 - „Kościół (religia) a demokracja - marzenia i rzeczywistość. Czyli jak powinno być, a jak jest".
    • dr Dominika Kozłowska (Magazyn "Znak")
    • Aleksander Smolar (Fundacja Batorego)
    • prof. Magdalena Środa (Uniwersytet Warszawski)
    • dr hab. Jerzy Sojka (Chrześcijańska Akademia Teologiczna)
    • dr Piotr Kładoczny (Helsińska Fundacja Praw Człowieka)

    Moderator: Adam Szostkiewicz (Polityka)

    Pytania publiczności

    15:45-16:45 - Przerwa na kawę i poczęstunek

    16:45 - Debata 2 - „Wolność - dar czy przekleństwo wierzących ludzi?"

    • bp Jerzy Samiec (Kościół Ewangelicko-Augsburski)
    • prymas Wojciech Polak (Kościół Rzymskokatolicki)
    • bp Karin Johannesson (Kościół Szwecji)
    • rabin Małgorzata Kordowicz (Gmina Żydowska)
    • mufti Tomasz Miśkiewicz (Muzułmański Związek Religijny)
    • dr Kishan Manocha  (OSCE/ODIHR)

    Moderatorzy: dr Hanna Machińska (zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich) / ks. dr Grzegorz Giemza (Polska Rada Ekumeniczna)

    18:30-19:00 - Zakończenie i merytoryczne podsumowanie (bp Jerzy Samiec, dr hab. Adam Bodnar). 

    19:30 - Koncert w kościele Świętej Trójcy

    RPO przedstawił w Sejmie informację o stanie przestrzegania praw obywatelskich w 2018 r.

    Data: 2019-09-12
    • Adam Bodnar podkreślił, że jako RPO nie chciałby uczestniczyć w kampanii politycznej, ani w przedwyborczej grze. Poprosił też, aby przedstawione przez niego sprawy obywateli potraktowane były w sposób odpowiedzialny i godny
    • W swoim wystąpieniu wskazywał najważniejsze i najpilniejsze problemy związane z ochroną praw człowieka – w tym 15 konkretnych kwestii i 5 problemów systemowych
    • Wszystko odbywało się o północy (ze środy na czwartek) i w wielkim pospiechu. Wcześniej, przed gmachem Sejmu odbyła się demonstracja obywateli pod hasłem „Murem za Bodnarem”.

    Wystąpienie RPO – Posiedzenie Sejmu RP

    Szanowna Pani Marszałek,

    Szanowne Panie Posłanki i Panowie Posłowie,

    Dostojni Zgromadzeni Goście, 

    Pragnę po raz kolejny zaprezentować raport z działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz informację o stanie przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela w Rzeczypospolitej Polskiej.

    Na wstępnie chciałbym podziękować moim współpracownikom i współpracowniczkom za kolejny rok ciężkiej pracy.

    Termin złożenia informacji rocznej Rzecznika Praw Obywatelskich przypadł w tym roku w szczycie kampanii wyborczej. Pozwólcie więc Państwo, że zacznę moje wystąpienie od  prośby. Jako Rzecznik nie chcę uczestniczyć w kampanii politycznej, ani w przedwyborczej grze. Dla mnie liczy się tylko to, jak są chronione i realizowane prawa człowieka oraz prawa i wolności obywatelskie. To co będę mówił odnosi się oczywiście do aktualnej władzy, ale także każdej innej, która wyłoniona zostanie w wyborach. Dlatego bardzo proszę nie traktować mnie w charakterze konkurenta lub sojusznika w wyborach. Proszę nie używać składanej przeze mnie informacji rocznej w celach instrumentalnych. Jestem urzędnikiem państwowym, który realizuje swoje konstytucyjne zadania w perspektywie własnej 5-letniej kadencji. I robi to w interesie wszystkich obywateli, w tym wszystkich wyborców.

    Ludzi, którzy zgłaszają swoje problemy nigdy nie pytam o poglądy. Interesuje mnie tylko problem, z którym przychodzą. I to o rozwiązywanie tych problemów zwracam się do rządzących i do całego parlamentu. Podkreślam: problemów nie moich, nie wymyślonych, nie abstrakcyjnych, lecz płynących z ludzkich skarg i poczucia krzywdy. Proszę więc o potraktowanie ich naprawdę w sposób odpowiedzialny, godny. A mówię to w związku z sytuacją, która miała miejsce podczas posiedzenia sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

    Przechodząc do przedstawienia mojego sprawozdania chciałbym z satysfakcją odnotować, że niektóre zmiany legislacyjne postulowane przez Biuro RPO, doczekały się realizacji. Chciałbym szczególnie podkreślić przyjętą niedawno:

    Cieszę się niektóre z moich postulatów zostały w ten sposób zrealizowane.

    Chciałbym poinformować, że w ostatnim roku RPO współpracował z innymi instytucjami rzeczniczymi, w szczególności z Rzecznikiem Praw Dziecka, Rzecznikiem Praw Pacjenta, Rzecznikiem Finansowym, a także nawiązał współpracę z Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców. RPO stale także współpracuje z Najwyższą Izbą Kontroli. Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak został przeze mnie uhonorowany odznaką „Za zasługi dla praw człowieka” za swoją wybitną, 10-letnią służbę.

    Raport RPO ma szczególne znaczenie z punktu widzenia art. 202 Konstytucji RP. To nie jest tylko informacja o działalności RPO, ale jest to przede wszystkim informacja o stanie przestrzegania praw i wolności obywatelskich. Obowiązek informacyjny ma szczególne znaczenie. Jest to forma rozliczania RPO, ale także forma rozliczania organów władzy z tego czy prawa człowieka są w Polsce przestrzegane. Dzięki temu o stanie przestrzegania praw człowieka wiedzą Parlamentarzyści, ale także społeczeństwo.

    Warto także dodać, że obywatele mają prawo skargi do RPO, z czego aktywnie korzystają. Liczba spraw nowych utrzymuje się na podobnym poziomie – w 2018 r. było to 25.266 spraw nowych. Wpływ ten – jak również odwiedziny interesantów oraz kontakty telefoniczne (ok. 32 tys. telefonów) – utrzymują się na podobnym poziomie od kilku lat.

    Raport RPO z natury rzeczy wydobywa na światło dzienna kwestie trudne, bolesne, dotyczące naruszeń zagwarantowanych nam praw. Patrzymy przy tym na Konstytucję całościowo, na wszystkie gwarancje, które są w niej zawarte. Bo tylko całościowe spojrzenie na Rozdział II Konstytucji jest w stanie dać odpowiedź na pytanie czy prawa i wolności są przestrzegane czy też nie.

    Nie sposób przedstawić całego raportu RPO. Dlatego chciałbym się skoncentrować na najważniejszych 15 (piętnastu) kwestiach, które zdaniem RPO wymagają w Polsce rozwiązania. Cały czas się o te kwestie upominam, ale niestety moje postulaty nie trafiają na podatny grunt.

    1. Sytuacja osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Moim zdaniem wciąż mamy wiele do zrobienia jeśli chodzi o reformę systemu orzecznictwa w sprawie niepełnosprawności, czy zniesienie ubezwłasnowolnienia. Absolutnie konieczna jest reforma instytucji prawnych służących wsparciu w podejmowaniu decyzji przez osoby z niepełnosprawnościami  i zniesienie ubezwłasnowolnienia. Tego wymaga od nas Konwencja o Ochronie Praw Osób Niepełnosprawnych i do tego został wezwany polski rząd przez Komitet ONZ ds. Osób z Niepełnosprawnościami. Ale wciąż, nad czym strasznie ubolewam, niewykonany jest wyrok TK w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami (ustawa uzależnia wysokość wsparcia dla opiekuna od tego, czy niepełnosprawność podopiecznego została stwierdzona w dzieciństwie, czy już w wieku dorosłym – wtedy jest dużo niższe, dotyka to ogromnie opiekunów starszych osób). Prawie 5 lat temu TK uznał to za niezgodne z Konstytucją. Prawo opiekunów do wyższego świadczenia potwierdza ugruntowane orzecznictwo, a opiekunowie wciąż są zmuszeni dochodzić swych praw.
      Dokładnie rok temu Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami wyraził zaniepokojenie trwałym zastojem i brakiem determinacji w realizacji procesu deinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami. Pomimo wyraźnych zaleceń Komitetu, aby w tym zakresie – w trybie pilnym, wypracować i przyjąć konkretne plany działania na rzecz deinstytucjonalizacji i wyznaczyć ramy czasowe tego procesu, żadne prace nie zostały podjęte. Dwukrotnie bezskutecznie apelowałem w tej sprawie do rządu wraz z kilkudziesięcioma organizacjami pozarządowymi.
      Do mojego Biura trafia też wiele skarg rodziców uczniów z niepełnosprawnościami, którzy opisują – dramatyczne nierzadko warunki nauki ich dzieci. Skargi te zdają się potwierdzać, że idea edukacji włączającej nie jest w praktyce realizowana, a uczniowie z niepełnosprawnościami bywają wypychani na margines systemu edukacji. W tym kontekście reforma nauczania indywidualnego mogła w praktyce przynieść skutki odwrotne od zamierzonych.
    2. Troską napawa mnie sytuacja w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Obecnie przebywają tam już 72 osoby, przy pojemności 60 miejsc, a liczba pacjentów stale wzrasta. Ich sytuacja się nie poprawia, nie jest dostatecznie jasno uregulowana – mimo wielu wystąpień  RPO. Niejasność przepisów prowadzi do tego, że, decydując o umieszczeniu danej osoby w Ośrodku, sądy zmuszone są do dokonywania wyboru pomiędzy wykładnią zgodną z art. 41 Konstytucji (w myśl którego nikt nie może być pozbawiony wolności inaczej niż na podstawie ustawy) a bezpieczeństwem publicznym. W praktyce dochodzi więc do sytuacji, w której dana osoba zostaje de facto pozbawiona wolności bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Czy musimy faktycznie czekać na orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu? Ustawa na podstawie, której powstał KOZZD w Gostyninie ma tak wiele luk prawnych, że powinna zostać kompleksowo znowelizowana, a sama filozofia funkcjonowania Ośrodka w Gostyninie powinna ulec zmianie.
    3. Chciałbym także doprowadzić do rozwiązania problemu stosowania przemocy na posterunkach policji. Sprawa Igora Stachowiaka, czy sytuacja na komisariacie w Rykach to niejedyne przykłady. W moim biurze powstało zestawienie 67 spraw, które wydarzyły się po śmierci Igora Stachowiaka, w których mieliśmy do czynienia z nieuzasadnionym stosowaniem przemocy, zgwałceniem, czy nagłymi zgonami związanymi z działaniami Policji. Zależy mi na zmianach systemowych, w szczególności zagwarantowaniu rzeczywistego dostępu do pomocy prawnej zaraz po zatrzymaniu. Nie ma także precyzyjnej definicji tortur w Kodeksu Karnym, w efekcie czego stosowanie tortur traktowane jest często jedynie jako przekroczenie uprawnień. Ponadto nagrywanie interwencji nie jest systemowo wprowadzone w całym kraju. Temu poświęcony był niedawny raport Komitetu Przeciwko Torturom ONZ dotyczący Polski. Teraz w Polsce wizytę ad hoc odbywa Komitet do spraw Zapobiegania Torturom Rady Europy. To jest pierwsza wizyta ad hoc Komitetu w Polsce, który normalnie działa na zasadzie wizyt cyklicznych. Najbliższa wizyta w Polsce nie była oczekiwana wcześniej, niż w 2021 roku, tymczasem Komitet doszedł do wniosku, że sytuacja związana ze stosowaniem przemocy przez funkcjonariuszy Policji jest na tyle niepokojąca, że wymaga przeprowadzenia dodatkowej, nadprogramowej wizyty.
    4. Problemem w Polsce jest brak skutecznej walki z przestępstwami z nienawiści, uregulowanymi w art. 256 i 257 kodeksu karnego. Spodziewałbym się większej aktywności prokuratury w tego typu sprawach. Temu tematowi bardzo wiele uwagi poświęcił niedawno CERD. Z niepokojem przyjmuję wyniki badań przeprowadzonych przez moje Biuro wraz z ODIHR, z których wynika, że jedynie 5% tego rodzaju przestępstw jest zgłaszanych organom ścigania. Może to świadczyć o niskim zaufaniu ofiar do tych instytucji oraz o braku wiary w pozytywne skutki podjętej interwencji. Jak mamy spojrzeć w oczy kolejnym osobom, które nie wierzą w skuteczność prawa i nie zgłaszają przestępstw? Jak mamy spojrzeć tym, którzy są bici z powodu koloru skóry czy pochodzenia etnicznego?
    5. Dużo skarg trafiających do BRPO dotyczy kwestii z zakresu ochrony środowiska. Wciąż nieuregulowana jest kwestia problemu odorów (smrodu), pojawia się problem smogu, nowym zjawiskiem są wysypiska śmieci, ich podpalenia i brak wsparcia dla gmin w usuwaniu tych śmieci. Doceniam niedawne zmiany prawne i organizacyjne dotyczące funkcjonowania wojewódzkich inspekcji ochrony środowiska. Wyposażenie jej w adekwatne kompetencje i środki jest bardzo ważne dla ochrony praw jednostki. Pozytywne zmiany prawne, obejmujące także tworzenie narzędzi służących ochronie powietrza idą, niestety, w parze ze zmianami niekorzystnymi, zwłaszcza w obszarze prawa obywateli do sądu w sprawach środowiskowych (realizacja konwencji z Aarhus). Czekamy nadal na kompleksową ustawę antyodorową; zapowiadana przez rząd ustawa dotycząca tylko inwestycji hodowlanych nadal nie trafiła do Sejmu.
    6. Kolejny problem to realizacja praw rodzicielskich. RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim, ale i wsłuchuje się w głos stowarzyszeń zrzeszających matki i zdaje sobie sprawę jak ogromnie zantagonizowane są obecnie te środowiska, a podłożem tych antagonizmów jest konflikt, w którego centrum najczęściej pozostaje dziecko. Prawo rodzinne nie nadąża za współczesnymi problemami, z jakimi borykają się rodziny w konflikcie okołorozstaniowym, co uniemożliwia skuteczną reakcję państwa oraz wsparcie tych rodzin. Dobre prawo oraz sprawność postępowań sądowych powinny być w tym przypadku dominującymi kryteriami. Ubolewam, że nie została uchwalona ustawa wprowadzająca tzw. alimenty natychmiastowe. Popierałem ten projekt, bo miał szansę zlikwidować jeden z konfliktów między rodzicami.
    7. Istotne znaczenie ma także wciąż nie rozwiązany przez państwo problem właścicieli książeczek mieszkaniowych, którzy nie mają prawa do premii gwarancyjnych, bo nie kupują ani nie remontują własnego mieszkania, a potrzeby mieszkaniowe rozwiązują w inny sposób. Takich osób jest w Polsce nadal prawie milion. Mają one poczucie, ze państwo nie wywiązało się wobec nich ze składanych deklaracji i zobowiązań. Czują się oszukane. W rozwiązaniu problemu miał pomóc program Mieszkanie+, to się na razie nie udało. Poza tym problemem jest dostęp do mieszkań socjalnych, ale także – nawet w przypadku ich zaoferowania przez gminy – ich jakość.
    8. W Polsce brakuje także systemowego podejścia do problemów osób w kryzysie bezdomności – potrzebna jest nam lepsza koordynacja działań państwa i większa w tym determinacja, konieczna też jest zmiana mentalna w postrzeganiu osób bezdomnych.
      Brakuje koordynacji działań poszczególnych resortów oraz jednostek samorządów terytorialnych w tym obszarze. Powołanie koordynatora ds. przeciwdziałania bezdomności na szczeblu rządowym pomogłoby bardziej efektywnie rozwiązywać rozmaite problemy. Przykładowo -  jeśli chodzi o opiekę nad osobami doświadczającymi bezdomności, które po leczeniu szpitalnym nadal – z uwagi na stan zdrowia - potrzebują pomocy w codziennym funkcjonowaniu, czy realizować programy kierowane do określonych grup społecznych wśród których jest istotny odsetek osób zagrożonych bezdomnością (osoby z uzależnieniami, problemami psychicznymi, młodzież opuszczająca placówki pieczy zastępczej).  Potrzebna jest nam większa determinacja i elastyczne podejście do pomocy osobom w kryzysie bezdomności, w tym także w kwestii sposobu finansowania świadczeń pomocowych dla tej grupy obywateli. Dostrzegam też istotną rolę państwa w kreowaniu mentalnej zmiany  postrzegania osób bezdomnych w odbiorze społecznym.
    9. Z moich licznych wyjazdów regionalnych wynika również problem wykluczenia transportowego. Nie chodzi wyłącznie o brak publicznego transportu, ale wiążący się z tym problem z prawem do edukacji, do ochrony zdrowia, do dostępu do kultury, do realizacji praw seniorów. Naprawdę potrzebna jest nam tu poważna strategia państwa. Ile mamy przeczytać kolejnych książek Karola Trammera, Olgi Gitkiewicz czy raportów takich organizacji jak Klub Jagielloński, zanim zareaguje państwo? Państwo powinno stworzyć strategię rozwiązania tego problemu.
    10. Dużym zagadnieniem są różne problemy w zakresie ochrony zdrowia. Sytuacja SOR-ów, kolejki do lekarzy, brak lekarzy i pielęgniarek. Problemem pozostaje realny dostęp pacjentów do leków, w tym sprowadzanych w drodze importu docelowego i w ramach ratunkowego dostępu do technologii medycznych. Najgorzej jest z geriatrią i psychiatrią dziecięcą, stan psychiatrii dziecięcej jest zresztą katastrofalny, bo w niektórych województwach nie ma nawet oddziałów szpitalnych dla dzieci potrzebujących takiej pomocy. W tym zakresie chciałbym docenić realizację programu pilotażowego w zakresie ochrony zdrowia psychicznego. To krok w dobrym kierunku, ale jednak – mimo wysiłków m.in. posłanki Józefiny Hrynkiewicz – psychiatria dziecięca powinna być uznawana za priorytetową. W 2018 roku na telefon zaufania 116 111  odebranych zostało 98.388  połączeń od dzieci i młodzieży. Zresztą nawet ten telefon mógł kontynuować swoją działalność dzięki wsparciu Jakuba Błaszczykowskiego. Tyle mówimy o wsparciu rodziny, a zapominamy o rzeczywistym zainteresowaniu sprawami i problemami dzieci w rodzinach.
    11. RPO intensywnie zajmuje się tematami związanymi z reformą edukacji. Teraz doświadczamy konsekwencji kumulacji roczników. Wśród zgłaszanych problemów szczególne zaniepokojenie budziły w ostatnim czasie nie tylko problemy związane z rekrutacją do szkół średnich, ale także – obecnie - zbyt duża liczba uczniów w szkołach, co może zagrażać ich zdrowiu i bezpieczeństwu. Należy także podjąć kroki w celu zagwarantowania właściwej kadry pedagogicznej, ponieważ jej brak skutkuje pogarszaniem się jakości nauczania. Z tym wszystkim wiąże się kwestia finansowania reformy edukacji i przerzucania obciążeń na barki samorządu terytorialnego.
      Skargi kierowane do mojego Biura wskazują również, jak ważna i potrzebna jest prowadzona systematycznie edukacja antydyskryminacyjna. Jestem przekonany, że szkoła może być miejscem, w którym młodzi ludzie będą uczeni szacunku do innych bez naruszania prawa rodziców do ich wychowania zgodnie z własnymi przekonaniami.
    12. Jeśli chodzi o uprawnienia socjalne, to z punktu widzenia RPO istotne znaczenie ma sytuacja obywateli po uchwaleniu ustawy z 16 grudnia 2016 r., tzw. ustawy represyjnej. Zastosowała ona mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Osoby tej mają utrudnione możliwości dochodzenia swoich praw przed sądami. (przewlekłość)
      W trakcie prac legislacyjnych nad projektem resort sprawiedliwości sygnalizował, że  będzie się to wiązało z dodatkowymi kosztami 8,6 mln zł - na nowe etaty sędziowskie, asystenckie, urzędnicze do  obsługi odwołań. Tymczasem MSWiA wyceniło, że wszystkie koszty związane z wprowadzeniem ustawy będą wynosić 5,2 mln zł przez 10 pierwszych lat obowiązywania ustawy (art. 6 ww. ustawy). Ponadto z OSR do projektu tej ustawy wynika, że odpowiednie środki przewidziano na 6 nowych etatów (plus nadgodziny dla urzędników). W konsekwencji „niezwłoczne” przekazanie odwołań (23845 na 31.01.2019) do Sądu  następowało w niektórych przypadkach po roku od doręczenia decyzji obniżającej świadczenie. Powyższe, a także analiza wniosków Sądu Okręgowego w Warszawie o przeniesienie spraw wg. miejsca zamieszkania odwołującego się skłania do wniosku, że przewlekłość postępowań odwoławczych ma charakter systemowy, co może prowadzić do wniosku, że Państwo nie zapewniło odwołującym się emerytom, rencistom, wdowom i sierotom dostępu prawa do rozpoznania przez sąd sprawy w rozsądnym terminie, a tym samym naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji oraz art. 6 ust. 1 EKPCZ.
    13. Wielu osób w kraju dotyczą niezrealizowane prawa konsumentów, w tym tych, którzy wzięli tzw. kredyty frankowe. Wiem, jak wielu osób to dotyczy, jak w wielu przypadkach ich pozycja konsumenta została nadużyta, a państwo im nie pomogło. Szukając pomocy, współpracuję z Rzecznikiem Finansowym. Prawdą bowiem okazało się stwierdzenie pewnego polityka, że tylko sądy tworzą szansę na dobre rozstrzygnięcia tych spraw. Z pomocą przychodzi też Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Dzisiaj zapadł ważny wyrok dotyczący zwrotu kosztów kredytu w przypadku przedterminowej spłaty (Lexitor). Czekamy  na jeszcze istotniejszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości  Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubaków.
    14. Problemem z punktu widzenia praw jest także inwigilacja. To nieprawda, że „uczciwi obywatele nie mają się czego bać”, jak starają się mówić niektórzy politycy. To władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. Tu chodzi nie tylko o elementarne prawo do prywatności, ale także wolność komunikowania się, tajemnicę dziennikarską czy tajemnicę adwokacką.
      Nie została wzięta pod uwagę opinia Komisji Weneckiej w sprawie przepisów ustawy z dnia 15 stycznia 2016 r. o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw (opinia nr 830/2016, dalej jako: ustawa o zmianie ustawy o Policji, Dz. U. z 2016 r., poz. 147). Komisja wskazała wiele braków, które powinny zostać naprawione przez ustawodawcę. Najważniejszy wniosek wskazywał, że dane pozyskiwane w ramach dostępu do danych telekomunikacyjnych, pocztowych czy internetowych powinny być również poddane skutecznemu systemowi kontroli przez niezależny organ. Zdaniem Komisji Weneckiej, mechanizm kontroli następczej sądu, wprowadzony ustawą, oparty o półroczne raporty statystyczne jest niewystarczający.
      Ostatnie informacje na temat systemu Pegasus oraz bardzo szerokiego zakresu danych gromadzonych w tzw. rejestrze wykroczeń to kolejne niepokojące zjawiska. W demokratycznym państwie prawnym obowiązuje zasada legalizmu, wymagająca od wszystkich organów państwa działania na podstawie i w granicach prawa. Z tego względu tak ważne jest, by działania służb obudowane były efektywnym i niezależnym systemem kontrolnym, którego w tej chwili nie ma. Poza tym warto zwrócić uwagę na niedawną rekomendację CAT na temat „owoców zatrutego drzewa”. Nawet jak przekraczane jest prawo przy zdobywaniu dowodów, to i tak z dowodów można korzystać w procesie karnym. To jest absolutne przyzwolenie na nadużywanie prawa przez policję, prokuraturę i służby specjalne.
    15. Na końcu chciałbym podkreślić, że nie daje mi spokoju to, że całe grupy osób są w Polsce wykluczane i poniżane – chodzi o osoby homoseksualne, transpłciowe, o migrantów, kobiety i działaczy organizacji pozarządowych, które prawami tych osób się zajmują. Konstytucja gwarantuje nam równe traktowanie i zakazuje dyskryminacji, to ciągle mamy próby wykluczania tych osób poza nawias społeczny, jakby nie zasługiwali na opiekę Rzeczypospolitej.
      Jako pełniący funkcje niezależnego organu ds. równego traktowania chciałbym podkreślić konieczność wzmocnienia prawnej ochrony przed dyskryminacją – przede wszystkim zapewnienia każdemu dostępu do tych samych środków działania bez względu na przesłankę, która stała się przyczyną dyskryminacji (czy jest to pochodzenie etniczne, płeć, czy też niepełnosprawność, wiek, orientacja seksualna czy tożsamość płciowa). W związku z tym wskazana jest odpowiednia nowelizacja przede wszystkim ustawy antydyskryminacyjnej (o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania), ale też Kodeksu karnego. Po usunięciu przez TK z systemu prawnego art. 138 Kodeksu wykroczeń, osoby doświadczające dyskryminacji w dostępie do usług zostały pozostawione w zasadzie same sobie. Ich sytuację pogarsza to, że RPO może podejmować interwencje w sytuacji naruszającego prawa człowieka działania organu władzy publicznej (art. 80 Konstytucji), ale nie podmiotu prywatnego. Potrzebna jest debata i wypracowanie bardziej efektywnych rozwiązań prawno-instytucjonalnych oferowanych osobom dyskryminowanym.

    To jest 15 konkretnych problemów. Mógłbym wymieniać kolejne, bardziej szczegółowe. Ale ochrona praw i wolności to jest także odpowiednio działające instrumentarium ochrony prawnej. Tak, aby obywatel miał do kogo się zwrócić. Dlatego kwestie instytucjonalne mają również istotne znaczenie.

    1. Zagrożona jest niezależność sądownictwa – czego przejawem są szykany wobec sędziów, działania represyjne, ale także postępowania dyscyplinarne nawet z powodu wydanych orzeczeń. Uważam, że wyrok TSUE oraz postanowienie tymczasowe z 19 października 2018 r. (potwierdzone ostatecznie w grudniu 2018 r.) miał kluczowe znaczenie z punktu widzenia obrony praworządności. Trybunał Sprawiedliwości UE pokazał bowiem, ze sprawa sądownictwa w Polsce nie jest wyłącznie sprawą wewnętrzną i udowodnił, że sędziowie polscy są sędziami europejskimi i żaden organ krajowy nie ma prawa - wbrew przepisom traktatów i konstytucji – zmusić sędziów do przechodzenia w stan spoczynku.
    2. Zagrożona jest niezależność prokuratorów prowadzących śledztwa (zignorowany raport Komisji Weneckiej i Komisji GRECO). Mój niepokój budzą postępowania dyscyplinarne, degradacje oraz przymusowe delegacje prokuratorów. Mój niepokój budzi przyznanie szeregu uprawnień indywidualnych Prokuratorowi Generalnemu.
    3. Zagrożona jest wolność dostępu do informacji i wolności pozyskiwania informacji. W mediach publicznych nie ma pluralizmu, nie został wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia 2016 r. o sposobie obsadzania władz tych mediów, mimo  -moich wezwań w tej sprawie. Przez to - obywatele nie mają przez to dostępu do pełnych informacji o tym, co się w Polsce dzieje. Konstytucyjne oraz międzynarodowe standardy realizowania misji publicznej oraz poszanowania swobody wypowiedzi w mediach publicznych, których ważnym elementem jest obowiązek prezentowania treści o pluralistycznym charakterze nie odnoszą się wyłącznie do pluralizmu własności mediów, ale również do różnorodności przekazywanych informacji, a więc do sfery opiniotwórczej (pluralizm wewnętrzny). Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie będzie nadzorowała tegoroczne wybory parlamentarne w Polsce. Po raz pierwszy zbada wpływ mediów na proces wyborczy: czy kandydaci traktowani są równorzędnie i bezstronnie. Jest to decyzja o precedensowym charakterze.
      Nie zmierzyliśmy się z kwestią art. 212 Kodeksu karnego (przepisy o zniesławieniu), choć udało mi się w tym zakresie zorganizować ciekawą debatę (w której uczestniczył m.in. min. Andrzej Dera.
    4. Wciąż wiele można zrobić jeśli chodzi o poprawę funkcjonowania sądów. Mam natomiast wrażenie, że dokonywane zmiany nie odbywają się w poczuciu dialogu i współodpowiedzialności. W 2018 r., ale również w roku bieżącym nie zrealizowano żadnego z postulatów przedstawionych przeze mnie w 2017 r. Kancelarii Prezydenta. Żałuję szczególnie, że nie uchwalono do dzisiaj ustawy o biegłych sądowych. Reforma sądownictwa powinna być reformą wielopłaszczyznową, obejmującą zarówno zmiany instytucjonalne dotyczące ustroju sądów, jak i proceduralne, skupiające się na poprawie unormowań dotyczących postępowania sądowego.
    5. Zagrożeniem jest sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym. Zmniejszyła się liczba skarg oraz poziom zaufania do Trybunału Konstytucyjnego, co ma wpływ na realizację funkcji przez TK. Zmuszony jestem do wycofywania kolejnych wniosków z Trybunału Konstytucyjnego w związku z zasadniczymi wątpliwościami dotyczącymi obsady składów orzekających – wydanie wyroków w tej sytuacji oznaczałoby naruszenie zasady rzetelnego postępowania sądowego. Dzisiaj ETPCZ zakomunikował pierwszą sprawę, w której rozważana jest kwestia czy niektóre osoby orzekające w TK są sędziami. Wyobraźmy sobie konsekwencje ewentualnego wyroku ETPCZ w tej sprawie?

    Na sam koniec chciałbym wrócić do moich uwag związanych z niewykonywaniem rekomendacji różnych organów międzynarodowych. Jednym z ustawowych zadań RPO jest współpraca z organami międzynarodowymi, które zajmują się ochroną praw człowieka. Działają one na podstawie umów międzynarodowych, które Polska ratyfikowała. RPO ma nie tylko prawo, ale i obowiązek z nimi współpracować. Ich rekomendacje nie powinny być traktowane jak akty wrogie pod adresem państwa, ale jak dobra rada, chęć pozytywnego współdziałania i polepszania sytuacji obywateli. Jak zewnętrzne spojrzenie przyjaciela, wyraz zaniepokojenia i troski. Jeśli Polska chce być traktowana jak rzetelny partner na arenie międzynarodowej, to powinna lojalnie współpracować z organami międzynarodowymi. Wieloletnie ignorowanie zaleceń nie wystawia nam najlepszego świadectwa na arenie międzynarodowej, oddala nas od grona państwa, które są uznawane za przywiązujące należytą wagę do ochrony praw i wolności jednostki. Ubolewam, że tak się dzieje.

    Jako urzędnik państwowy, który przysięgał stać na straży praw i wolności określonych w Konstytucji i umowach międzynarodowych, będę do samego końca o ich respektowanie się upominał. Będę także traktował poważnie wszystkich tych, którym na tym samym zależy, którzy traktują Polskę na arenie międzynarodowej jak partnerów do dyskusji w duchu wzajemnego zrozumienia takich wartości jak demokracja, praworządność i prawa człowieka.

    Dyskusja

    Podczas dyskusji posłowie oceniali działalność RPO i zadawali szczegółowe pytania dotyczące między innymi nadzoru nad służbami specjalnymi (zakup systemu Pegasus), realizacji wyroku NSA w sprawie ujawnienia list poparcia dla kandydatów do KRS, praworządności, dyskryminacji, budżetu Biura RPO, prewencji tortur czy wolności słowa.

    Poseł sprawozdawca Daniel Milewski (PiS) stwierdził m.in. że czytając raport RPO „ma przeczucie, że żyjemy – Pan Rzecznik i ja – w dwóch różnych państwach. Kraj Pana Rzecznika opanowany jest przez bezprawie, narastające zagrożenia dla praw człowieka i obywatela. A moja Polska natomiast jest krajem, w którym żyją wolni i odpowiedzialni ludzie. Ich głos jest słyszany, wolny i swobodnie wypowiadany. Mają prawo do aprobaty i dezaprobaty polityki rządzących. Żyjemy w równoległych światach”. Podkreślił, że nie zgadza się z  „wieloma stwierdzeniami, z za daleko idącymi wnioskami, jakie Rzecznik wyciąga”.

    Poseł Michał Szczerba (PO) pozytywnie ocenił działalność RPO i wskazywał na systemowe trudności, którymi się mierzy: „Nie przypuszczał Pan, że przyjdzie mu pełnić urząd w tak ekstremalnym czasie, gdy po raz pierwszy od odzyskania wolności władza nie tylko kwestionuje wartości konstytucyjne i niszczy trójpodział władzy, ale też brutalnie rozpycha się, ogranicza prawa obywatelskie i walczy z niezależnymi instytucjami. (…) Jesteśmy tu by oddać Panu najwyższy szacunek i powiedzieć, że w tym momencie jesteśmy z Panem.”

    Poseł Krzysztof Paszyk wskazywał na niezależną pozycję RPO jako organu konstytucyjnego oraz jego apolityczność: „W tej izbie uciekło przeświadczenie, że Rzecznik nie jest ani opozycji, ani władzy, tylko jest osobą, która ponad tym wszystkim, co tu się dzieje, spogląda na prawa i obowiązki każdego obywatela.”

    Na pytania posłów odpowiedział Adam Bodnar. Ustosunkował się do wielu kwestii szczegółowych (m.in. że Marszałek Sejmu powinna natychmiast wykonać wyrok NSA i opublikować listę poparcia dla KRS).  Przede wszystkim jednak odniósł się do wypowiedzi pos. Milewskiego, stwierdzając m.in.

    „Pan poseł powiedział, że niepokoi go, że ja dostrzegam tortury w Polsce. Że mówię o sprawie Igora Stachowiaka. Mówię o tym w kontekście systemowym. Wiele rzeczy nie zostało naprawionych, a z naszej praktyki wynika, że pojawiają się kolejne historie stosowania przemocy wobec osób pozbawionych wolności na posterunkach policji. Być może panu posłowi nie przekazano informacji na ten temat: na początku sierpnia był raport Komitetu Przeciwko Torturom ONZ dotyczący Polski. Być może pan poseł nie dostał tego raportu, bo osobą z rządu odpowiedzialną za ten raport był wiceminister Łukasz Piebiak, który dowodził delegacją 25 osób”.

    Rzecznik Praw Obywatelskich powiedział też: „Podobnie jeśli chodzi o bezdomność. Zapraszam pana posła, może pojedziemy do ośrodków dla bezdomnych. Zobaczymy, co mówią te osoby, które np. są chore na choroby przewlekłe. Może porozmawiamy o statystykach Ministerstwa Pracy, które mówią nawet o tym, że są bezdomne dzieci. Pan poseł pytał, co robię dla osób dyskryminowanych ze względu na wiarę. Zajmuję się przedstawicielami wiary i większościowej, i mniejszościowej. Znajdzie pan to w raporcie”. I tu Adam Bodnar nawiązał do swoich interwencji w sprawie profanacji kapliczki w Opolu oraz uniewinnienia skazanych w czasach PRL świadków Jehowy. 

    Informacja

    Ta część obrad Sejmu odbywała się o północy ze środy na czwartek (od 11.30 do 01.00).  

    Wcześniej, przed gmachem Sejmu odbyła się demonstracja obywateli pod hasłem „Murem za Bodnarem”, której uczestnicy protestowali przeciwko sposobowi traktowania RPO przez władze sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz całego Sejmu. Z demonstrantami spotkała się i podziękowała w imieniu RPO dr Hanna Machińska.

    Warsztaty prawne dla seniorów w Żyrardowie

    Data: 2019-09-12

    Na zaproszenie Stowarzyszenia Senior Wigor z Jesionki pracowniczki Biura Rzecznika Praw Obywatelskich przygotowały praktyczne warsztaty dla osób starszych, które odbyły się w dniu 12.09.2019 r. w Domu Kultury w Żyrardowie. W spotkaniu pod patronatem Lucjana Krzysztofa Chrzanowskiego - Prezydenta Żyrardowa wzięło udział ponad 40 osób reprezentujących m.in.: Stowarzyszenie Seniorów Promyk z Puszczy Mariańskiej, Stowarzyszenie Seniorów Żyrardowianka z Żyrardowa, Stowarzyszenie Jarzębinki z Puszczy Mariańskiej, grupy nieformalnej Razem z Bud Zaklasztornych, Grupy Michałowianki z Michałowa, UTW z Żyrardowa, Stowarzyszenie Wspólnota Żyrardowa, Związku Emerytów i Rencistów z Mszczonowa, Stowarzyszenie Seniorów Wigor z Jesionki oraz osoby nie zrzeszone.

    Spotkanie składało się z części teoretycznej dotyczącej kompetencji Rzecznika Praw Obywatelskich i przedstawiającej jego inicjatywy i działania na rzecz seniorów oraz informację na temat równego traktowania osób starszych w Polsce. Szczegółowo omówiono między innymi problem kobiet z rocznika 53., w której to sprawie Rzecznik interweniował.

    W części drugiej spotkania seniorzy, podzieleni na kilka grup, otrzymali przykłady z życia codziennego naruszenia praw osób starszych. Zadaniem uczestniczek i uczestników warsztatów było określenie, czy w przedstawionych sprawach może interweniować Rzecznik Praw Obywatelskich. Jeśli odpowiedź była twierdząca,  kolejnym zadaniem było opisanie danego zdarzenia w formie wniosku do RPO. Seniorzy ćwiczyli pisanie go w formie tradycyjnego listu i za pomocą internetowego formularza zgłoszeniowego. Można też było wyjaśnić wątpliwości i złożyć wniosek podczas osobistego spotkania z prawniczką Wydziału Przyjęć Interesantów BRPO.

    Seniorzy wykorzystali wiedzę uzyskaną podczas wcześniejszej prezentacji i znakomicie poradzili sobie z zadaniem. Wszystkie kazusy wraz z argumentacją oraz projektem wniosku w danej sprawie prezentowały przedstawicielki poszczególnych grup. Był też czas na pytania, dyskusję i wzajemną wymianę doświadczeń.

    Pomimo tego, że warsztaty trwały kilka godzin, zostało jeszcze wiele tematów do omówienia, przede wszystkim dot. praw osób starszych do równego traktowania. Prośby uczestników o kolejne spotkanie postaramy się spełnić ponownie przyjeżdżając do Żyrardowa lub organizując warsztaty w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Organizatorom i wszystkim uczestnikom warsztatów w Żyrardowie serdecznie dziękujemy za jego współtworzenie, aktywny udział i ciekawe, ważne pytania. Wyrazy wdzięczności kierujemy również do Pana Prezydenta Żyrardowa za otwartość na potrzeby seniorów i patronat nad wydarzeniem. Dziękujemy lokalnym mediom za zainteresowanie, a dyrekcji i pracownikom pięknej i zabytkowej Resursy za profesjonalizm, gościnność i życzliwość.

    Sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka zapoznała się z informacją RPO o stanie przestrzegania praw obywatelskich w 2018 r.

    Data: 2019-09-10
    • W dorocznym sprawozdaniu Adam Bodnar wskazał na problemy wymagające szczególnie pilnego rozwiązania, m.in. na trudną sytuację osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, walkę z przestępstwami z nienawiści, fatalną sytuację w SOR-ach i w całej służbie zdrowia, brak rozwiązań prawnych w zakresie ochrony środowiska;
    • Posłowie pytali RPO m.in. o sprawy związane z inwigilacją obywateli i brak odpowiedniej kontroli służb specjalnych, o ograniczenie praw obywateli do niezawisłego sądu, o możliwości skorzystania przez obywateli z biernego prawa wyborczego, o pomoc obywatelom w związku z oszustwami i nadużyciami na rynku finansowym, zwłaszcza wobec osób starszych.
    • Na koniec posiedzenia prowadzący obrady Komisji pos. Stanisław Piotrowicz nie pozwolił RPO odpowiedzieć na pytania posłów, mimo głośnych protestów członków Komisji i powoływania się na jej regulamin.

    Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich dr. hab. Adama Bodnara

    Pragnę po raz kolejny zaprezentować raport z działalności Rzecznika Praw Obywatelskich oraz informację o stanie przestrzegania praw i wolności człowieka i obywatela w Rzeczypospolitej Polskiej.

    Pragnę wyrazić satysfakcję, że przez kolejny rok mogłem służyć obywatelom i stać na straży ich praw i wolności.

    Z satysfakcją odnotowuję, że niektóre zmiany legislacyjne postulowane przez Biuro RPO, doczekały się realizacji. Chciałbym szczególnie podkreślić przyjętą niedawno:

    • ustawę z dnia 30 sierpnia 2019 r. o zmianie ustawy o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego
    • ustawę z dnia 19 lipca 2019 r. o szczególnych uprawnieniach osób poszkodowanych w przypadku wyczerpania sumy gwarancyjnej ustalonej na podstawie przepisów obowiązujących przed dniem 1 stycznia 2006 r.

    Chciałbym poinformować, że w ostatnim roku RPO współpracował z innymi instytucjami rzeczniczymi, w szczególności z RPD, Rzecznikiem Praw Pacjenta, Rzecznikiem Finansowym, a także nawiązał współpracę z Rzecznikiem Małych i Średnich Przedsiębiorców. RPO stale także współpracuje z Najwyższą Izbą Kontroli.

    Raport RPO ma szczególne znaczenie z punktu widzenia art. 202 Konstytucji RP. To nie jest tylko informacja o działalności RPO, ale jest to przede wszystkim informacja o stanie przestrzegania praw i wolności obywatelskich. Obowiązek informacyjny ma szczególne znaczenie. Jest to forma rozliczania RPO, ale także forma rozliczania organów władzy z tego czy prawa człowieka są w Polsce przestrzegane. Dzięki temu o stanie przestrzegania praw człowieka wiedzą Parlamentarzyści, ale także społeczeństwo.

    Warto także dodać, że obywatele mają prawo skargi do RPO, z czego aktywnie korzystają. Liczba spraw nowych utrzymuje się na podobnym poziomie – w 2018 r. było to 25.266 spraw nowych. Wpływ ten – jak również odwiedziny interesantów oraz kontakty telefoniczne (ok. 32 tys. telefonów) – utrzymują się na podobnym poziomie od kilku lat.

    Raport RPO z natury rzeczy wydobywa na światło dzienne kwestie trudne, bolesne, dotyczące naruszeń zagwarantowanych nam praw. Patrzymy przy tym na Konstytucję całościowo, na wszystkie gwarancje, które są w niej zawarte. Bo tylko całościowe spojrzenie na Rozdział II Konstytucji jest w stanie dać odpowiedź na pytanie czy prawa i wolności są przestrzegane czy też nie.

    Nie sposób przedstawić całego raportu RPO. Dlatego chciałbym się skoncentrować na najważniejszych kwestiach, które zdaniem RPO wymagają w Polsce rozwiązania. Cały czas się o te kwestie upominam, ale niestety moje postulaty nie trafiają na podatny grunt.

    1. Sytuacja osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Moim zdaniem wciąż mamy wiele do zrobienia jeśli chodzi o reformę systemu orzecznictwa w sprawie niepełnosprawności, czy zniesienie ubezwłasnowolnienia. Ale wciąż niewykonany jest także wyrok TK w sprawie opiekunów osób z niepełnosprawnościami (ustawa uzależnia wysokość wsparcia dla opiekuna od tego, czy niepełnosprawność podopiecznego została stwierdzona w dzieciństwie, czy już w wieku dorosłym – wtedy jest dużo niższe, dotyka to ogromnie opiekunów starszych osób). Prawie 5 lat temu TK uznał to za niezgodne z Konstytucją.

    2. Troską napawa mnie sytuacja w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostynie. Ich sytuacja się nie poprawia, nie jest uregulowana – mimo wielu wystąpień RPO, ale także orzecznictwa sądów. Czy musimy faktycznie czekać na orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu?

    3. Chciałbym także doprowadzić do rozwiązania problemu stosowania przemocy na posterunkach policji. Sprawa Igora Stachowiaka, czy sytuacja na komisariacie w Rykach to niejedyne przykłady. Zależy mi na zmianach systemowych, w szczególności zagwarantowaniu rzeczywistego dostępu do pomocy prawnej zaraz po zatrzymaniu. Nie ma także precyzyjnej definicji tortur w Kodeksie Karnym, a nagrywanie interwencji nie jest systemowo wprowadzone w całym kraju. Temu poświęcony był niedawny raport CAT dotyczący Polski. Teraz w Polsce wizytę ad hoc odbywa Komitet Przeciwdziałania Torturom Rady Europy. To jest pierwsza wizyta ad hoc Komitetu w Polsce.

    4. Problemem w Polsce jest brak skutecznej walki z przestępstwami z nienawiści, uregulowanymi w art. 256 i 257 kodeksu karnego. Spodziewałbym się większej aktywności prokuratury w tego typu sprawach. Temu tematowi bardzo wiele uwagi poświęcił niedawno CERD.

    5. Dużo skarg trafiających do BRPO dotyczy kwestii z zakresu ochrony środowiska. Wciąż nieuregulowana jest kwestia problemu odorów (smrodu), pojawia się problem smogu, nowym zjawiskiem są wysypiska śmieci, ich podpalenia i brak wsparcia dla gmin w usuwaniu tych śmieci. Doceniam niedawne zmiany prawne i organizacyjne dotyczące funkcjonowania wojewódzkich inspekcji ochrony środowiska.

    6. Kolejny problem to realizacja praw rodzicielskich. RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim i zdaje sobie sprawę jak to są istotne kwestie. Dobre prawo oraz sprawność postępowań sądowych powinny być w tym przypadku dominującymi kryteriami.

    7. Istotne znaczenie mają także problemy właścicieli książeczek mieszkaniowych, którzy nie mają prawa do premii gwarancyjnych, bo nie kupują ani nie remontują własnego mieszkania, a potrzeby mieszkaniowe rozwiązują w inny sposób. W rozwiązaniu problemu miał pomóc program Mieszkanie+, to się na razie nie udało. Poza tym problemem jest dostęp do mieszkań socjalnych, ale także – nawet w przypadku ich zaoferowania przez gminy – ich jakość.

    8. W Polsce brakuje także systemowego podejścia do problemów osób w kryzysie bezdomności – potrzebna jest nam lepsza koordynacja działań państwa i większa w tym determinacja, konieczna też jest zmiana mentalna w postrzeganiu osób bezdomnych. 

    9. Z moich licznych wyjazdów regionalnych wynika również problem wykluczenia transportowego. Problemem jest nie tylko brak publicznego transportu, ale wiążący się z tym problem z prawem do edukacji, do ochrony zdrowia, do dostępu do kultury, do realizacji praw seniorów. Naprawdę potrzebna jest nam tu poważna strategia państwa.

    10. Dużym zagadnieniem są różne problemy w zakresie ochrony zdrowia. Sytuacja SOR-ów, kolejki do lekarzy, brak lekarzy i pielęgniarek. Najgorzej jest z geriatrią i psychiatrią dziecięcą, stan psychiatrii dziecięcej jest zresztą katastrofalny, dwa województwa nie mają nawet oddziałów szpitalnych dla dzieci potrzebujących takiej pomocy. W tym zakresie chciałbym docenić realizację programu pilotażowego w zakresie ochrony zdrowia psychicznego. To krok w dobrym kierunku, ale jednak – mimo wysiłków m.in. posłanki Józefiny Hrynkiewicz – psychiatria dziecięca powinna być uznawana za priorytetową.

    11. RPO intensywnie zajmuje się tematami związanymi z reformą edukacji. Teraz doświadczamy konsekwencji kumulacji roczników.

    12. Jeśli chodzi o uprawnienia socjalne, to z punktu widzenia RPO istotne znaczenie ma sytuacja obywateli po uchwaleniu ustawy z 16 grudnia 2016 r. Zastosowała ona mechanizmy odpowiedzialności zbiorowej. Osoby tej mają utrudnione możliwości dochodzenia swoich praw przed sądami.

    13. Wielu osób w kraju dotyczą niezrealizowane prawa konsumentów, w tym tych, którzy wzięli tzw. kredyty frankowe. Wiem, jak wielu osób to dotyczy, jak w wielu przypadkach ich pozycja konsumenta została nadużyta, a państwo im nie pomogło. Szukając pomocy, współpracuję z Rzecznikiem Finansowym. Prawdą bowiem okazało się stwierdzenie pewnego polityka, że tylko sądy tworzą szansę na dobre rozstrzygnięcia tych spraw. Czekamy dziś na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubaków.

    14. Problemem z punktu widzenia praw jest także inwigilacja. To nieprawda, że „uczciwi obywatele nie mają się czego bać”, jak starają się mówić niektórzy politycy. Chodzi o elementarne prawo do prywatności. Nie została wzięta pod uwagę opinia Komisji Weneckiej. Praktyki dotyczące korzystania z bilingów i owoców zatrutego drzewa (dowodów zdobytych nielegalnie) budzą naprawdę bardzo poważne wątpliwości. Temu są także poświęcone rekomendacje CAT. Ostatnie informacje na temat systemu Pegasus to kolejne niepokojące zjawiska.

    15. Na końcu chciałbym podkreślić, że nie daje mi spokoju to, że całe grupy osób są w Polsce wykluczane i poniżane – chodzi o osoby homoseksualne, transpłciowe, o migrantów, kobiety i działaczy organizacji pozarządowych, które prawami tych osób się zajmują – choć Konstytucja gwarantuje nam równe traktowanie i zakazuje dyskryminacji, to ciągle mamy próby wykluczania tych osób poza nawias społeczny, jakby nie zasługiwali na opiekę Rzeczypospolitej.

    To jest 15 konkretnych problemów. Mógłbym wymieniać kolejne, bardziej szczegółowe. Ale ochrona praw i wolności to jest także odpowiednio działające instrumentarium ochrony prawnej. Tak, aby obywatel miał do kogo się zwrócić. Dlatego kwestie instytucjonalne mają również istotne znaczenie.

    1. Zagrożona jest niezależność sądownictwa – czego przejawem są szykany wobec sędziów, postępowania dyscyplinarne nawet z powodu orzeczeń. Uważam, że wyrok TSUE oraz postanowienie tymczasowe z 19 października 2018 r. miały kluczowe znaczenie z punktu widzenia obrony praworządności.

    2. Zagrożona jest niezależność prokuratorów prowadzących śledztwa (zignorowany raport Komisji Weneckiej i Komisji GRECO). Mój niepokój budzą postępowania dyscyplinarne, degradacje oraz przymusowe delegacje prokuratorów.

    3. Zagrożona jest wolność dostępu do informacji i wolności pozyskiwania informacji. W mediach publicznych nie ma pluralizmu, nie został wykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 grudnia 2016 r. o sposobie obsadzania władz tych mediów - obywatele nie mają przez to dostępu do pełnych informacji o tym, co się w Polsce dzieje. Nie zmierzyliśmy się z kwestią art. 212 Kodeksu karnego (przepisy o zniesławieniu), choć udało mi się w tym zakresie zorganizować ciekawą debatę, w której uczestniczył m.in. min. Andrzej Dera.

    4. Wciąż wiele można zrobić jeśli chodzi o poprawę funkcjonowania sądów. Mam natomiast wrażenie, że dokonywane zmiany nie odbywają się w poczuciu dialogu i współodpowiedzialności. Żałuję, że nie uchwalono do dzisiaj ustawy o biegłych sądowych.

    5. Zagrożeniem jest sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym. Zmniejszyła się liczba skarg oraz poziom zaufania do Trybunału Konstytucyjnego, co ma wpływ na realizację funkcji przez TK.

    Dyskusja

    W dyskusji posłowie podkreślali, że mimo trudności finansowych RPO zajmuje się ogromną liczbą spraw obywateli i robi to rzetelnie.

    Pytali Rzecznika m.in. o problemy związane z inwigilacją obywateli, ochroną prawa do prywatności i tajemnicy zawodowej np. dziennikarzy czy adwokatów, nawiązując do zakupu przez państwo tzw. programu szpiegującego PEGASUS (Michał Szczerba). Wyrażali zaniepokojenie stale pogarszającą się sytuacją, jeśli chodzi o prawa obywateli do niezawisłego sądu (Kamila Gasiuk-Pihowicz). Byli zainteresowani, jak wygląda efektywność odpowiedzi na skargi kierowane do Biura RPO (Jerzy Jachnik)). Jedno z zapytań dotyczyło starań o możliwości skorzystania obywateli z biernego prawa wyborczego (Janusz Sanocki). Pytano też o możliwości pomocy obywatelom w związku z oszustwami i nadużyciami na rynku finansowym, zwłaszcza wobec osób starszych (Marcin Święcicki).

    Bardzo krytycznie oceniła pracę RPO posłanka Krystyna Pawłowicz. Użyła przy tym wielu słów i określeń, które przez innych posłów uznane zostały za obraźliwe i szkalujące organ konstytucyjny, jakim jest RPO.

    Na zakończenie posiedzenia prowadzący obrady Komisji pos. Stanisław Piotrowicz nie pozwolił RPO odpowiedzieć na pytania posłów, mimo głośnych protestów członków Komisji i powoływania się na jej regulamin.

    Warto przypomnieć, że pos. Piotrowicz również w ubiegłym roku w podobny sposób przerwał wypowiedź Adama Bodnara i zakończył obrady Komisji.

    Wkrótce zamieścimy cały stenogram z tych obrad.

    Konferencja „Środowisko – coraz ważniejsze prawo (?) człowieka”

    Data: 2019-09-09

    Rzecznik Praw Obywatelskich we współpracy z Pracownią Badań Dorobku Prawnego Rady Europy Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego zorganizował konferencję, która odyła się 9 września 2019 r. w Biurze RPO.

    Ochrona środowiska jest jednym z najistotniejszych współczesnych wyzwań. Stan środowiska, w którym żyjemy, a także działania służące jego ochronie, nie pozostają także obojętne dla praw człowieka. Jest to wyraźnie dostrzegalne dla Rzecznika Praw Obywatelskich, do którego coraz liczniej zwracają się mieszkańcy naszego kraju w sprawach związanych z ochroną środowiska. Dlatego właśnie w siedzibie Rzecznika chcemy porozmawiać na temat tego, czym jest prawo człowieka do środowiska, jaka powinna być rola państwa w jego ochronie, a także czy możliwe jest pogodzenie tego prawa z innymi prawami człowieka.

    Program konferencji

    12:00 - Powitanie gości

    dr hab. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich

    dr Hanna Machińska, Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, Pracownia Badania Dorobku Prawnego Rady Europy Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego

    12:15-13:45 - Panel 1. Prawo do środowiska. Skąd i ile? /wystąpienia panelistów, dyskusja/

    Celem dyskusji w ramach tego panelu jest próba zdefiniowania prawa do środowiska, jego źródeł, charakteru (indywidualne/zbiorowe) i zakresu.

    Paneliści:

    • dr Hanna Machińska (Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, Uniwersytet Warszawski)
    • prof. dr hab. Barbara Iwańska (Uniwersytet Jagielloński) TBC
    • Maria Andrzejewska (Dyrektor UNEP/GRID w Warszawie)
    • prowadzenie: dr Maciej Taborowski (Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich)

    13:45-15:00 - Panel 2. Ile państwa w ochronie środowiska /wystąpienia panelistów, dyskusja/

    Paneliści poszukiwać będą odpowiedzi na pytanie, czy państwo powinno pełnić rolę policjanta, strzegącego przestrzegania reguł ochrony środowiska, czy powinno jedynie stworzyć mechanizmy umożliwiające jednostce dochodzenie prawa do środowiska.

    Paneliści:

    • Irena Sienkiewicz (Prezes Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej)
    • dr Marcin Stoczkiewicz (Prezes Zarządu Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi)
    • Radosław Górski (radca prawny, pełnomocnik procesowy w sprawach o zadośćuczynienie za smog)
    • Miłosz Jakubowski (radca prawny, Fundacja Frank Bold, pełnomocnik procesowy w sprawach środowiskowych)
    • prowadzenie: Piotr Mierzejewski (Dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego BRPO)

    15:00-15:30 - Przerwa lunchowa

    15:30-16:30 - Panel 3. Wolność niejedno ma imię – ochrona środowiska a gospodarka /wystąpienie wprowadzające – Łukasz Kosiedowski, Zastępca Dyrektora Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego BRPO, dyskusja panelowa/

    Panel poświęcony będzie próbie znalezienia odpowiedzi na pytanie o wytyczenie granicy między wolnością prowadzenia działalności gospodarczej a wolnościami osobistymi jednostek.

    Paneliści:

    • Jacek Żukowski
    • red. Łukasz Warzecha
    • red. Marcin Wójcik
    • Cezary Kaźmierczak (Prezes Zarządu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców)
    • dr Wojciech Szymalski (Prezes Zarządu Fundacji Instytut na Rzecz Ekorozwoju)
    • prowadzenie: Małgorzata Żmudka (specjalistka w Zespole Prawa Administracyjnego i Gospodarczego BRPO)

    16:30 Zakończenie konferencji

    Przedstawiciele RPO na obchodach rocznicy Porozumień Sierpniowych i wybuchu II wojny światowej

    Data: 2019-09-01

    W dniach 30 sierpnia-1 września odbyły się w Gdańsku uroczystości związane z 80. rocznica wybuchu II wojny światowej i 39. rocznicą podpisania Porozumienia Gdańskiego.

    Przedstawiciele Biura RPO uczestniczyli w licznych wydarzeniach, w tym między innymi we wręczeniu medali wdzięczności tj. nagrody ustanowionej przez ECS.

    Medalem tym zostali uhonorowani I wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans oraz Gabor Demski i Mirosław Marynowicz.

    1 września zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich dr Hanna Machińska wraz z gdański pełnomocnikiem terenowym RPO dyr. Krzysztofem Szerkusem uczestniczyła w uroczystości na Westerplatte składając w imieniu Rzecznika Praw Obywatelskich wieniec.

    Kwiaty zostały również złożone na grobowcu Obrońców Poczty Polskiej oraz na grobie Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

    Europejskie Centrum Solidarności zorganizowało wiele debat poświęconych przyszłości samorządów, jak również debatę na temat  „Solidarność i Pokój. Miasto jako europejska wspólnota” z udziałem prezydentki Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego, burmistrza Londynu Sadiqa Khana i pani sekretarz stanu landu Berlin Sawsan Chebli.

    Rekomendacje Komitetu ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej (CERD) po XXII-XXIV sprawozdaniu Polski

    Data: 2019-08-30
    • -  Rekomendacje ONZ są również rekomendacjami dla nas – bo od nas, obywateli, zależy, czy będziemy się upominać o wskazane przez ekspertów ONZ sprawy. Te rekomendacje dotyczą fundamentów funkcjonowania państwa i demokracji – powiedział RPO Adam Bodnar na briefingu prasowym poświęconym rekomendacjom Komitetu ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej (CERD).
    • Co jest w rekomendacjach?
    • Polska powinna podjąć niezbędne działania, by zwalczać mowę nienawiści i podżeganie do przemocy, również w internecie.
    • Politycy, osoby publiczne i media powinny przeciwstawiać się używaniu mowy nienawiści w debacie publicznej.
    • Szczególnie ważne jest zwalczanie dyskryminacji i mowy nienawiści w trakcie kampanii wyborczej.
    • Polska powinna podjąć publiczne działania, które mają na celu zwalczanie mowy nienawiści, przestępstw motywowanych nienawiścią, przeciwdziałają uprzedzeniom i stereotypom względem mniejszości narodowych i etnicznych, migrantów i uchodźców.
    • Komitet zobowiązuje Polskę do przeciwdziałania i monitorowania skali zjawiska underreportingu, czyli niedostatecznym zgłaszaniem organom ścigania przestępstw motywowanych nienawiścią. 

    Komitet ONZ ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej (CERD) w Genewie rozpatrzył okresowe sprawozdanie Polski a 29 sierpnia przyjął uwagi końcowe (concluding observations) dotyczące sprawozdania Polski z realizacji Konwencji[1].

    CERD oceniał stan wdrożenia przez Polskę postanowień Międzynarodowej Konwencji z 1966 r. w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej. Polska ratyfikowała ją w 1968 r.

    Państwa-strony Konwencji co dwa lata zobowiązane są do informowania o działaniach podjętych w celu uwzględnienia w prawie i w praktyce postanowień Konwencji i uwag Komitetu.

    Wystąpienie RPO i ekspertek jego Biura na konferencji prasowej

    - Jeśli podchodzimy poważnie do Konstytucji  i umów, które Polska ratyfikowała, to warto się tym rekomendacjom przyjrzeć – powiedział rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar na konferencji prasowej 30 sierpnia w Warszawie. - RPO robi to, bo ma taki ustawowy obowiązek. Ale mają go także partie polityczne - zwłaszcza w czasie kampanii. Dlatego media i sami obywatele powinni się dopytywać o reakcje na raport, o planowane działania, o aktywność prokuratury w sprawach przestępstw motywowanych nienawiścią.

    - Najważniejsze jest to, że zdaniem Komitetu, który wysłuchał polskich władz i zadawał pytania rządowej delegacji, Polska nieskutecznie ściga przestępstwa motywowane uprzedzeniami – podkreśliła Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w BRPO. - Z badań Rzecznika i OBWE wiemy już, że tylko 5 proc. takich przestępstw jest zgłaszanych. Zdaniem CERD świadczy to o niskim zaufaniu do instytucji państwa, stąd apel do polskich władz o podjęcie działań w tym obszarze.

    Kluczowe i nietypowe jest wezwanie CERD, by wyraźne stanowiska zajmowały osoby publiczne, zwłaszcza podczas kampanii wyborczej. Komitet dopytywał polską delegację o konkretne wypowiedzi przedstawicieli władz, a delegacja, mimo zapewnień, że przeciwdziałanie przestępstwom motywowanym uprzedzeniami jest dla rządu ważne, nie potrafiła takich wypowiedzi wskazać.

    Dlatego CERD wystąpił o przygotowanie dodatkowych wyjaśnień w ciągu następnego roku. Do działanie wyjątkowe, ze względu na sytuację w Polsce.

    Komitet zwrócił też uwagę na istotną rolę dziennikarzy – mówiła Anna Błaszczak-Banasiak. - To również od Państwa zależy, czy w kampanii wyborczej  język nienawiści będzie stosowany – zwróciła się do obecnych na briefingu.

    CERD zwrócił uwagę na słabość prawa w Polsce (tzw. ustawa o równym traktowaniu napisana jest tak, że nie zapewnia w praktyce osobom narażonym na dyskryminację skutecznej ochrony, także mandat RPO jest na tyle ograniczony, że pomoc ze strony tego organu ds. równego traktowania jest niewystarczająca np. w sprawach dotyczących podmiotów prywatnych).

    - CERD zwrócił uwagę na szcególnie trudną sytuację uchodźców umieszczonych w ośrodkach dla cudzoziemców, w tym rodzin z dziećmi, co dla dzieci jest szczególnie traumatycznym doświadczeniem – dodała Joanna Subko z Zespołu ds. Równego Traktowania, która z ramienia RPO uczestniczyła w przeglądzie sprawozdania Polski w siedzibie Komisarza ds. Praw Człowieka w Genewie. - Komitet zwrócił uwagę na sytuację na wschodniej granicy Polski, gdzie cudzoziemcy, którzy chcą się ubiegać o ochronę międzynarodową w Polsce nie są do naszego kraju po prostu wpuszczani. Rzecznik Praw Obywatelskich dostaje w tej sprawie wiele skarg. Ważne, że i CERD zwrócił na to uwagę – powiedziała.

    Konkluzje raportu CERD ONZ

    1. Komitet podziękował Rzecznikowi Praw Obywatelskich za merytoryczny wkład i zaangażowanie w trakcie rozpatrywania przez ONZ sprawozdania Polski oraz wezwał Polskę do wzmocnienia współpracy między organami rządowymi a Rzecznikiem.
    2. Komitet docenił m.in. przyjęcie przez Polskę Krajowego Planu Działań przeciwko Handlowi Ludźmi na lata 2019-2021, a także utworzenie w Komendzie Głównej Policji Biura do Walki z Cyberprzestępczością.

    Wybrane obawy i zalecenia:

    RAMY INSTYTUCJONALNE

    W ocenie Komitetu wprowadzone przez Polskę zmiany w prawie o sądownictwie i prokuraturze mogą zagrozić niezależności sądownictwa i instytucji Prokuratora Generalnego, szczególnie w kontekście egzekwowania prawa do sądu i równego traktowania.

    Polska powinna podjąć skuteczne kroki w celu zagwarantowania niezależności sądownictwa i prokuratora krajowego od wpływów politycznych. 

    RZECZNIK PRAW OBYWATELSKICH

    Komitet zaleca, by Rzecznikowi Praw Obywatelskich zapewnić finansowanie, które umożliwi wykonywanie powierzonych mu zadań oraz skuteczne przeciwdziałanie dyskryminacji zarówno w sferze publicznej, jak i prywatnej.

    Komitet podkreśla, że należy zagwarantować, by ustawowe kompetencje RPO były w pełni uznawane i przestrzegane. Każde żądanie przez Rzecznika Praw Obywatelskich wszczęcia postępowania w sprawach o przestępstwa z nienawiści, skierowane do Prokuratury na podstawie art. 14 pkt. 5 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, powinno skutkować niezwłocznym podjęciem przez organ ścigania dochodzenia we wskazanej przez Rzecznika sprawie. 

    PRZESTĘPCZOŚĆ MOTYWOWANA UPRZEDZENIAMI

    Polska powinna podjąć niezbędne działania, by zwalczać mowę nienawiści i podżeganie do przemocy, również w internecie. Politycy, osoby publiczne i media powinny publicznie przeciwstawiać się używaniu mowy nienawiści w debacie publicznej.

    CERD podkreśla też rolę dziennikarzy i mediów w odpowiedzialności za język debaty publicznej. Szczególnie ważne jest zwalczanie dyskryminacji i mowy nienawiści w trakcie kampanii wyborczej.

    Polska powinna podjąć publiczne działania, które mają na celu zwalczanie mowy nienawiści, przestępstw motywowanych nienawiścią, przeciwdziałają uprzedzeniom i stereotypom względem mniejszości narodowych i etnicznych, migrantów i uchodźców.

    Komitet zobowiązuje Polskę do przeciwdziałania i monitorowania skali zjawiska underreportingu, czyli szacowania liczby przestępstw motywowanych nienawiścią, które nie są zgłaszane organom ścigania 

    EGZEKWOWANIE ZAKAZU DZIAŁALNOŚCI PARTII LUB ORGANIZACJI PROMUJĄCYCH DYSKRYMINACJĘ RASOWĄ

    Konieczne jest efektywne egzekwowanie prawa zakazującego istnienia grup lub organizacji, które promują lub podżegają do dyskryminacji rasowej, oraz wprowadzenie do Kodeksu karnego regulacji penalizującej członkostwo w takich organizacjach.

     SYTUACJA MIGRANTÓW I UCHODŹCÓW

    Polska powinna powstrzymać się od umieszczania cudzoziemców oraz osób ubiegających się o status uchodźcy – w tym rodzin z dziećmi – w ośrodkach strzeżonych.

    Zaniem Komitetu osobom poszukującym ochrony międzynarodowej należy zagwarantować skuteczny dostęp do procedury uchodźczej oraz do pomocy prawnej, a także zapewnić sprawne przyjmowanie przez Straż Graniczną wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej.

     

    [1] CERD analizował XXII-XXIV sprawozdania Polski w dniach 6-7 sierpnia 2019 r.

    Uroczyste obchody 75. rocznicy likwidacji łódzkiego getta

    Data: 2019-08-29
    • 29 sierpnia 1944 roku z Łodzi wyruszyła w stronę obozu Auschwitz-Birkenau ostatnia grupa Żydów z Litzmannstadt Getto.
    • W 75. rocznicę upamiętniającą likwidację tego drugiego, co do wielkości Getta na terenie Europy na łódzkim Cmentarzu Żydowskim i na Stacji Radegast odbyły się uroczystości upamiętniające tamte tragiczne wydarzenia. 
    • W imieniu Rzecznika Praw Obywatelskich w uroczystościach wzięła udział dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO.

    29 sierpnia odbyły się uroczystości 75-lecia likwidacji łódzkiego getta. Ceremonia rozpoczęła się na Cmentarzu Żydowskim, a następnie była kontynuowana na Stacji Radegast, w miejscu, z którego hitlerowcy organizowali wywózkę mieszkańców getta do obozów koncentracyjnych. W wydarzeniu wzięli udział ocaleni z Litzmannstadt Ghetto i ich rodziny, a także przedstawiciele władz lokalnych, krajowych i międzynarodowych. W imieniu osób ocalonych głos zabrał redaktor Marian Turski, który znalazł się w ostatnim transporcie do Auschwitz.

    Podczas ceremonii rocznicowych ambasador Izraela Anna Azari przekazała medal Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata potomkom Zofii i Wincenta Tomaszewiczów. Wyróżnione małżeństwo przyczyniło się do ocalenia życia dwóch kobiet żydowskiego pochodzenia, Aliny Margolis-Edelman oraz jej matki Anny Margolis, które znalazły schronienie w czasie wojny u rodziny Tomaszewiczów.

    W imieniu Rzecznika Praw Obywatelskich w uroczystościach wzięła udział dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO.

    Rzecznik praw obywatelskich na Festiwalu literatury w Miedziance

    Data: Od 2019-08-24 do 2019-08-25

    Miedzianka Fest to bardzo szczególny festiwal. Obywa się w Miedziance, wsi na Dolnym Śląsku. Przez kilka stuleci było tu miasteczko teraz zostało jedynie kilka budynków.

    Historię tego miejsca zarówno faktograficzną jak i emocjonalną opisał w swojej książce - reportażu Filip Springer. On też jest pomysłodawcą i głównym organizatorem festiwalu literatury w Miedziance. Trwa tam przez dwa dni wielka uczta literacka. Na spotkania autorskie z kilkunastoma pisarzami, bezpośrednie spotkania z nimi, warsztaty i koncerty zjeżdżają się ludzie z całej Polski.

    Czy prawa człowieka stają się zielone? Wykład rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara

    W tym roku ważnym tematem festiwalu była dramatyczna sytuacja środowiska naturalnego na świecie i poszukiwanie odpowiedzi na pytanie co każdy z nas może zrobić, żeby zatrzymać katastrofę ekologiczną. Do udziału w festiwalu został zaproszony Rzecznik Praw Obywatelskich wraz ze współpracownikami. Dr hab. Adam Bodnar wygłosił wykład inauguracyjny „Czy prawa człowieka stają się zielone?”.

    Zainteresowanie było tak duże, że już na 10 minut przed rozpoczęciem spotkania wszystkie miejsca siedzące i stojące były zajęte. Rzecznik praw obywatelskich podzielił się słuchaczami swoim doświadczeniem związanym z postrzeganiem ochrony środowiska w Polsce i jej znaczeniem dla obywateli. Na wstępnie rzecznik wytłumaczył że przepisy które pozwalają regulować ochronę środowiska znajdują się już w Konstytucji, która jest już zielona. To na władzach publicznych powinna ciążyć odpowiedzialność za ich egzekwowanie. Podkreślił też role samorządów, które często maja związane ręce w obliczu działalności władz centralnych, ale także ogromna rolę lokalnych aktywistów i organizacji pozarządowych.

    Rzecznik przyznał, że na początku swojej kadencji (która rozpoczęła się prawie cztery lata temu) nie zdawał sobie sprawy, że tak dużo różnych spraw związanych z tym tematem będą mu zgłaszać obywatele zarówno w skargach do biura, jak i podczas bezpośrednich spotkań z przedstawicielami organizacji pozarządowych i mieszkańcami różnych regionów.

    Rzecznik prowadzi wiele różnych działań związanych z ochrona środowiska a zgłaszanych przez obywateli. Są to m.in. smog, ustawa antyodorowa, nielegalne wysypiska śmieci, ale także wspieranie aktywistów i organizacji pozarządowych, które są prześladowane za akcje w obronie środowiska (np. w obronie Puszczy Białowieskiej).

    Co Ty robisz dla środowiska?

    Adam Bodnar podkreślał, że czyste środowisko i jego ochrona nie jest osobnym prawem obywatelskim. Ono wiąże się i przenika z innymi naszymi prawami. Nie jest to także temat ważny tylko dla danej społeczności lokalnej czy Państwa, ale jest już sprawą całego świata razem i równocześnie każdego z nas osobno.

    W swoim wystąpieniu RPO dużo miejsca poświęcił także temu co każdy z nas, każdy obywatel może zrobić dla ochrony i zachowania środowiska.

    Na pytanie o najważniejsze sprawy którymi zajmuje się BRPO w tym zakresie rzecznik wskazał na pozew pana Oliwera Palarza z Rybnika  przeciwko Skarbowi Państwa w przedmiocie walki ze smogiem. Podkreślił także że problem ten nie omija mniejszych miejscowości. Tam oprócz zanieczyszczenia powietrza jedną z poważniejszych uciążliwości są te zapachowe spowodowane działalnością dużych przedsiębiorstw i ferm kurzych.

    Liczne pytania uczestników dotyczyły między innymi racjonalność polityki państwa, która ma zmierzać do redukowania skutków niedawnej suszy. Rzecznik poddał w wątpliwość skuteczność rozwiązań polegających na budowaniu dużych zbiorników retencyjnych zamiast tzw. „małej retencji”. Poruszony został także problem obywatelskiego nieposłuszeństwa, związanego z troską o środowisko. Jeden z uczestników zapytał czy do Rzecznika wpłynęły skargi związane z   brutalnością policji skierowaną przeciwko uczestnikom Obozu dla Klimatu protestującym przy kopalni węgla brunatnego w Tomisławicach niedaleko Konina. Rzecznik obiecał ze przyjrzy się sprawie. 

    Polska herstory i pytania o równe traktowanie

    Drugim spotkaniem z udziałem Rzecznika była dyskusja wokół książki „Posełki” autorstwa Olgi Wiechnik, o ośmiu kobietach – posłankach, które zostały wybrane do sejmu w pierwszych wolnych wyborach do Sejmu Ustawodawczego w 1919 roku.

    Uczestnicy dyskusji konfrontowali ówczesną sytuację praw kobiet ze współczesnym ich rozumieniem. Autorka opisała złożoną sytuację kobiet pragnących w tamtym czasie wywrzeć realny wpływ na Polską politykę oraz problemy, z którymi musiały się zmierzyć, w szczególności opór ze strony mężczyzn zasiadających w parlamencie i ich pogardliwy stosunek do „posełek”. Zdaniem Adama Bodnara dużo w tej kwestii zostało zmienione i teraz kobiety na wysokich stanowiskach państwowych to już raczej norma niż wyjątek. Podkreślił jednak, że wciąż mamy w Polsce problem jeśli chodzi o posady kierownicze w spółkach państwowych, gdzie reprezentacja mężczyzn jest wyraźnie większa.  

    Ważną kwestią poruszoną podczas spotkania była kwestia języka wyrażona w stosowaniu żeńskich końcówek do nazw zawodów i stanowisk. Co ciekawe jednak, często kobiety wolą pozostać przy męskiej formie, co według nich symbolizuje większą powagę stanowiska. Rzecznik podkreślił, że w Biurze RPO na mocy jego zarządzenia funkcjonuje dowolność w wyborze formy dla nazewnictwa stanowisk.

    Pytania uczestników spotkania były skupione na mechanizmach, które mają zapewniać kobietom pełną reprezentację w społeczeństwie, między innymi o sensowności parytetów, a także wyczulenia na niewykluczający język.

    Siła słów. Jak nie wykluczać .

    Ostatniego dnia festiwalu w niedzielę, w „Starej Szkole” odbyły się warsztaty „Na początku było słowo”, które przeprowadziła Anna Błaszczak-Banasiak – dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w BRPO. Warsztaty dotykały problemu języka wykluczenia i były skierowane dla wszystkich, którzy w swojej działalności chcieliby uwrażliwić się na społeczny odbiór słowa pisanego. Warsztat miał w założeniu pokazanie jak w przestrzeni publicznej funkcjonują poszczególne przesłanki dyskryminacyjne – ze względu na płeć, wiek, orientację seksualną, wyznanie lub bezwyznaniowość, a także związane z niepełnosprawnością.

    W pierwszej części warsztatów uczestnicy skonfrontowali się z językiem używanym podczas kryzysu uchodźczego w latach 2013 -2016. Prowadząca wskazała tytuły prasowe, które miały pokazać wrogość w stosunku do obcych lub manipulacje z wykorzystaniem uchodźców lub migrantów. W następnych ćwiczeniach uczestnicy mieli okazję porozmawiać na temat tego, czy infantylizacja języka także wpływa krzywdząco na osoby w grupach szczególnie wrażliwych. Dobrym przykładem takiego zjawiska było słowo „staruszkowie” użyte podczas jednego z wywiadów w kontekście pomocy osobom starszym przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Ostatnią aktywnością była próba uwrażliwienia uczestników spotkania na występujące w języku polskim feminatywy, a więc wyrazy w rodzaju żeńskim, szczególnie poprzez pokazanie odmiany językowej nazw niektórych zawodów.

    Namiot Rzecznika Praw Obywatelskich

    Podczas całego festiwalu działał także otwarty dla każdego Namiot Rzecznika Praw Obywatelskich. Można było w nim spotkać się osobiście z Adamem Bodnarem-Rzecznikiem Praw Obywatelskich, rozwiązać przygotowane na podstawie Konstytucji RP (a wzięte z życia) kazusy prawne, co było pretekstem do rozmowy na temat znaczenia Konstytucji RP w naszym  codziennym życiu.

    Dużo osób przychodziło także po prostu, żeby porozmawiać o różnych problemach i nurtujących ich sprawach, przekazać wyrazy sympatii i wsparcia dla Adama Bodnara jak i całej instytucji. W namiocie można było także uzyskać pomoc prawną. W ciągu 2 dni festiwalu proszono o informację prawną w bardzo różnorodnych obszarach. m.in.: na temat działania ustawy o ochronie danych osobowych (i problemie w pozyskaniu dostępu do informacji potrzebnych do badania drzewa genologicznego własnej rodziny), dostępie do dokumentów przy sprawie karnej męża,  braku reakcji konserwatora zabytku na niszczenie pałacyku na Dolnym Śląsku, kłopoty uchodźczyni z Syrii z uzyskaniem karty pobytu w Polsce (znacznie przekroczone terminy udzielenia odpowiedzi), pytanie pary nieheteronormatywnej o zabezpieczenie materialne partnerki na wypadek śmierci, prawa pacjenta uzależnionego, kłopoty ze spalarnią śmieci w Poznaniu.

    Miedzianka Fest 2019 to święto literatury i reportażu. Na festiwal przyjeżdżają przede wszystkim ludzie, którzy cenią wspaniałą literaturę, ale też chcą poznawać nowe osoby, miejsca, idee. Świadomie szukają wiedzy, powiązań, możliwości wspólnych działań zmieniających rzeczywistość.

    Wykłady, warsztat i spotkania, które zaproponowało uczestnikom Miedzianki fest 2019 Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich odpowiadało na te potrzeby i było z nimi spójne. Może dlatego było na nich tak dużo osób i próśb o przyjazd na festiwal także za rok.

    Smog narusza dobra osobiste. RPO za uznaniem pozwu mieszkańca Rybnika przeciw państwu

    Data: 2019-08-08
    • Możliwość korzystania z nieskażonego środowiska jest dobrem osobistym – uważa RPO
    • Wniósł, aby Sąd Okręgowy w Gliwicach uwzględnił pozew mieszkańca Rybnika w tej sprawie
    • - Nie mogę wyjść z dziećmi na spacer, nie mogę uprawiać sportu na powietrzu, a w domu cały czas pracuje oczyszczacz powietrza - skarżył się obywatel
    • Sąd rejonowy nie stwierdził jednak naruszenia jego dóbr osobistych. Rzecznik w II instancji przyłączył się do sprawy

    8 sierpnia 2019 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach rozpozna apelację mieszkańca Rybnika w procesie wytoczonym przezeń Skarbowi Państwa za zanieczyszczone powietrze (godz. 11.30, s. 163).

    Obywatel pozywa państwo, bo nie może oddychać czystym powietrzem

    Mieszkaniec Rybnika wniósł w 2015 r. do sądu o 50 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych z powodu zanieczyszczenia powietrza w mieście. Pozwał Skarb Państwa -  Ministra Środowiska oraz Ministra Energii.

    Zły stan środowiska - sprzeczny z art. 13 dyrektywy CAFE (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/50/WE z 21 maja 2008 r. w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy -  jest źródłem naruszenia jego dóbr osobistych. Chodzi mu o:

    • prawo do zdrowia,
    • prawo do ochrony życia prywatnego i mieszkania,
    • prawo do swobodnego przemieszczania się,
    • prawo do życia w czystym środowisku.

    W maju 2018 r. Sąd Rejonowy w Rybniku oddalił powództwo. Przyznał, że powietrze w mieście jest często zanieczyszczone, ale nie można tego uznać za naruszenie dobra osobistego w postaci zdrowia. Prawa do życia w czystym środowisku sąd w ogóle nie uznał za dobro osobiste podlegające ochronie. Wskazał ponadto, że prawo do swobodnego przemieszczania się nie jest naruszone, bo z Rybnika można się wyprowadzić.

    O stanie powietrza w Rybniku Adam Bodnar rozmawiał z mieszkańcami miasta w czasie spotkania regionalnego 26 listopada 2018 r. Stan powietrza jako dręczący ludzi problem pojawiał się na także na innych spotkaniach RPO na Śląsku: w Tarnowskich Górach, Piekarach Śląskich czy Lublińcu.

    Argumenty RPO 

    Zdaniem Rzecznika rybniczanin wykazał, że zanieczyszczenie powietrza w mieście przekracza znacznie akceptowalną społecznie miarę. W latach 2014-2015 poziom pyłu PM10 przekroczony był blisko w 1/3 roku, a w rekordowym lutym 2015 r. dobowe normy były przekroczone codziennie przez 24 dni.

    Pozbawienie możliwości oddychania czystym powietrzem to naruszenie prawa do korzystania ze środowiska – argumentuje RPO

    Przedstawiając Sądowi Okręgowemu w Gliwicach swe argumenty, RPO podkreślał w piśmie z 30 listopada 2018 r., że:

    1.  mieszkaniec Rybnika przekonująco dowiódł, że stan powietrza uważa za godzący w jego prawa. Działa przecież aktywnie na rzecz zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza w mieście;

    2. dolegliwości związane z zanieczyszczeniem powietrza opisał w wyroku sam sąd I instancji. Bo choć – jak stwierdził -  ludzie mają pewną tolerancję na zanieczyszczenie powietrza, to „powód ma swego rodzaju depresję w okresie jesienno-zimowym, ponieważ w tym czasie nie może przewietrzyć mojego domu, bo gdy otwiera okno, do domu wdziera się smród. Musi zatykać klatki wentylacyjne oraz uszczelniać drzwi wejściowe w stosunkowo nowym budynku, ponieważ zapach wdziera się do środka. Korzysta z oczyszczacza powietrza, który non stop pracuje i w związku z czym generuje określone koszty. Dodatkową dolegliwością dla powoda jest fakt, że nie może wychodzić z domu na spacery, z rodziną z dziećmi. Nie może uprawiać sportu mimo, iż jest osobą aktywną fizycznie. Nie może zabrać dzieci na sanki, ani lepić z nimi bałwana pomimo, że lubią to robić. W okresie ferii zimowych przypadających na okres od 16 stycznia do 29 stycznia nie było ani jednego dnia, w którym normy pyłu PN10 nie były by przekroczone. Oznacza to, że w tym okresie nie mógł wyjść z dziećmi na spacer”;

    3. w Rybniku wskaźniki zanieczyszczenia powietrza przekraczane są często i na długo. Nie sposób więc przyjąć, że mieści się to w ramach powszechnie akceptowalnej miary. O ile bowiem przeciętny człowiek byłby w stanie zaakceptować, że okazjonalnie musi – wskutek zanieczyszczenia powietrza – ograniczać swoją aktywność, o tyle sytuacja, w której ingerencja w przysługujące mu dobra osobiste jest (przynajmniej w okresie jesienno-zimowym) permanentna i znaczna, przez przeciętnego człowieka nie zostałaby zaakceptowana.

    Konstytucja odwołuje się do środowiska. Sam fakt, że ochrona środowiska uczyniona została jedną z podstaw ustrojowych Rzeczypospolitej (art. 5 Konstytucji), dobitnie pokazuje, jak duże znaczenie przyznał jej ustrojodawca. Ochrona środowiska jest także jedną z możliwych podstaw ograniczania wolności i praw człowieka (art. 31 ust. 3 Konstytucji).

    Konstytucja nakłada na władze publiczne obowiązki o charakterze programowym, tj. prowadzenie polityki zapewniającej bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom oraz ogólny obowiązek ochrony środowiska (art. 74 ust. 1 i 2 Konstytucji).

    Z dyrektywy CAFE wynika  jednoznacznie obowiązek państw członkowskich doprowadzenia do odpowiedniej jakości powietrza. Dyrektywa nie obliguje do podjęcia konkretnych działań. Określa cel, jaki ma zostać osiągnięty i w takim zakresie wiąże państwa członkowskie. Uchybienie temu obowiązkowi jest oczywiste.

    Wbrew stanowisku sądu rejonowego możliwość korzystania z nieskażonego środowiska jest dobrem osobistym – podkreśla RPO. Biorąc to pod uwagę, a także uwzględniając ustalony w sprawie stan faktyczny, możemy mówić o naruszeniu przysługującego powodowi prawa do środowiska, co przejawia się w pozbawieniu powoda możliwości oddychania czystym powietrzem.

    Adam Bodnar wniósł o zmianę wyroku sądu rejonowego i uwzględnienie powództwa.

    V.7200.17.2018

    Namiot Praw Człowieka Rzecznika Praw Obywatelskich na Pol’and’Rock Festival - transmisja z debat

    Data: Od 2019-07-31 do 2019-08-03

    #konsTYtucJA

    Rzecznik Praw Obywatelskich i przedstawiciele jego Biura będą obecni na Festiwalu Pol’and’Rock w Kostrzynie nad Odrą. Namiot Praw Człowieka będzie otwarty w dniach 31 lipca – 3 sierpnia.

    Najważniejsze wydarzenia w których będzie brał udział Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar:

    1 sierpnia (czwartek) w namiocie warsztatowym ASP Rzecznik Praw Obywatelskich poprowadzi debatę Być sobą – porozmawiajmy o transpłciowości.

    1 sierpnia (czwartek) w Namiocie Praw Człowieka gościem specjalnym Rzecznika Praw Obywatelskich będzie prof. Wojciech Sadurski polski prawnik, filozof, politolog, profesor nauk prawnych, profesor Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego we Florencji, profesor Uniwersytetu w Sydney, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, publicysta, komentator polityczny.

    2 sierpnia (piątek) w namiocie warsztatowym ASP Rzecznik Praw Obywatelskich otworzy  debatę Wolność słowa, pluralizm, demokracja.

    2 sierpnia (piątek) reprezentacja Biura Rzecznika Praw Obywatelskich z Rzecznikiem Praw Obywatelskich na czele rozegra z przedstawicielami drużyn piłkarskich, artystów mecz honorowy w ramach  Antyrasistowskich Mistrzostw Polski w Piłce Nożnej, organizowanego corocznie przez Stowarzyszenie „Nigdy więcej”.

    3 sierpnia (sobota) w namiocie warsztatowym ASP Rzecznik Praw Obywatelskich poprowadzi debatę Mity i fakty – Patologiczne treści w internecie.

    Z Rzecznikiem Praw Obywatelskich będzie można też spotkać się i porozmawiać w ciągu dnia w Namiocie Praw Człowieka RPO.

     

    Program imprez w ramach Namiotu Praw Człowieka

     

    Środa, 31 lipca 2019 r.

    11.00 – 12.00 – Jak może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich - rozmowa o kompetencjach i podejmowanych inicjatywach – warsztat, Biuro RPO

    12.00 – 13.00 – Rozmowa na bazie konkursu na wiedzę na temat: Konstytucja RP w życiu codziennym - pracownicy BRPO

    13.30 – 14.30 – Democracy Cake To gra edukacyjna stworzona przez norweską organizację The Rafto Foundation for Human Rights i przekazana FED-owi do adaptacji i wykorzystania w Polsce. „Democracy Cake” jest grą, w którą mogą grać zarówno dorośli jak i młodzież. Gra pozwala nie tylko na osobistą i grupową refleksję nad istotą demokracji, ale także na myślenie o możliwych odpowiedziach na stojące przed demokratycznymi społeczeństwami wyzwania.

    Uwaga! Gra jest prowadzona w języku angielskim i potrzeba się w nią zaangażować na 45-60 minut, ale na pewno warto!

    15.00 – 16.30 – Warsztat „ Inny, czyli jaki ?”  warsztat ma dostarczyć rzetelnej wiedzy i tym samym dokonać zmiany istniejących stereotypów dotyczących oceny przydatności społecznej osób chorujących psychicznie i z zaburzeniami psychicznymi. Warsztaty prowadzone przez osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznegoStowarzyszenie Na Drodze Ekspresji, Pomorska Koalicja na Rzecz Zdrowia Psychicznego

    17.00 – 18.30 – warsztaty języka migowego – Spółdzielnia socjalna „FADO”

    18.30 – 20.00 – Tańce integracyjnenauka tańców opracowanych na podstawie figur i motywów tanecznych różnych narodów – to zatańczy każdy, taniec zbliża i zaciera różniceDariusz Supeł, Biuro RPO

     

    Czwartek, 1 sierpnia 2019 r.

    10.30 – 11.30 – YouTube, który chcesz oglądaćPrawdopodobnie każdy z uczestników Festivalu czerpie informacje, bądź rozrywkę z oglądania filmów na YouTube. Możliwe, że robi to częściej niż z innych mediów, więc tylko od tego, w co klikamy zależy co będziemy oglądać. Czy ten serwis jest tylko by oglądać i biernie konsumować treści? Może chcesz zacząć jutubować? Może brakuje kanału, który byłby dla Ciebie idealny i nie pozostaje nic innego, niż samemu go stworzyć? - Karol Paciorek, youtuber

    11.30 – 13.00 – Ucieczka od demokracji. Jak być obywatelką/-em w czasach pop-politykiW czasach wielu prawd, cynizmu polityków i globalnego sukcesu populistycznych haseł wiele osób zaczyna wątpić w demokrację, tracąc zarazem wiarę w polityków i politykę. Część z nas próbuje działać niezależnie, w pracy, w sieci, w organizacjach pozarządowych, jednak wydaje się, że nasz wpływ na losy świata pozostaje ograniczony. Interes społeczny staje się pojęciem coraz bardziej mętnym i nie jest reprezentowany. Jakie mechanizmy decydują o tym, że tracimy wiarę w możliwość wpływu i zmiany? Dlaczego tak często u władzy widzimy ludzi, którym nie ufamy i z których decyzjami się nie zgadzamy? Jaka przyszłość czeka demokracje,  w których żyjemy i kto o tej przyszłości decyduje? - dr Roland Zarzycki, Collegium Civitas

    13.00 – 14.00 – Narkotyki, za co i jak możesz prawnie odpowiadać?warsztat z odpowiedziami na wszelkie pytania, mec. Bogumił Zygmont

    14.00 – 15.00 – Zostań algorytmem FacebookaNie wyobrażasz sobie życia bez Instagrama? A może używasz tylko Messengera, a na Facebooku pojawiasz się sporadycznie? Nawet bardzo ostrożni użytkownicy mediów społecznościowych zostawiają za sobą wyraźne ślady. Podczas warsztatów sam wcielisz się w rolę algorytmu, który decyduje o tym, jakie treści podsunie Ci ulubiona aplikacjawarsztaty Fundacji Panoptykon

    15.00 -16.30 – Master Class… - spotkanie – warsztat z prof. Wojciechem Sadurskim - polski prawnik, filozof, politolog, profesor nauk prawnych, profesor Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego we Florencji, profesor Uniwersytetu w Sydney, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, publicysta, komentator politycznyspotkanie prowadzi Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich

     

    16.30 – 18.00 – Duchowość dawniej i dziś. Pozareligijne wymiary duchowościDziś wiele osób żyjących w świecie Zachodu dystansuje się coraz bardziej od religii, nadal uważając się za „osoby duchowe”. „Nie jestem religijny, ale mam swoją własną duchowość”. Wzrasta liczba ludzi, którzy mówią o wierze „na swój własny sposób”. Obejmuje ona współcześnie również obszary dalekie od religii i może realizować się m.in. w sztuce, specyficznej diecie, sporcie, rozwoju osobistym, aż po świat mediów, także elektronicznych - dr Agnieszka Bukowska, Collegium Civitas

    18.00 – 18.30 – Jak prawo międzynarodowe pomaga chronić środowisko w Polsce i w którym miejscu polskie sądy niekoniecznie się z tym zgadzają – Małgorzata Kwiędacz-Palosz, ClientEarth (Prawnicy dla Ziemi)

    18.30 – 20.00 – Warsztat „ Inny, czyli jaki ?”  warsztat ma dostarczyć rzetelnej wiedzy i tym samym dokonać zmiany istniejących stereotypów dotyczących oceny przydatności społecznej osób chorujących psychicznie i z zaburzeniami psychicznymi. Warsztaty prowadzone przez osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznegoStowarzyszenie Na Drodze Ekspresji, Pomorska Koalicja na Rzecz Zdrowia Psychicznego

     

    Piątek, 2 sierpnia 2019 r.

    10.00 – 11.00 – warsztaty języka migowego – Spółdzielnia socjalna „FADO”

    11:00 - 12:30 – Warsztat „ Inny, czyli jaki ?”  warsztat ma dostarczyć rzetelnej wiedzy i tym samym dokonać zmiany istniejących stereotypów dotyczących oceny przydatności społecznej osób chorujących psychicznie i z zaburzeniami psychicznym. Warsztaty prowadzone przez osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznegoStowarzyszenie Na Drodze Ekspresji, Pomorska Koalicja na Rzecz Zdrowia Psychicznego

    12.30 – 14.00 – Życie uczuciowe mózguCzy miłość to stan niemożliwy do opisania słowami czy może 2-fenyloetylomina, której obecność w zakamarkach mózgu wiąże się ze stanem zakochania? Czy orientacja seksualna to wolny wybór czy rezultat wielkości podwzgórza - mózgowego regulatora procesów organicznych? Czy przywiązanie to ponadmaterialne uczucie bliskości czy może jedynie wynik działania oksytocyny w mózgu? Czy to prawda, że rozum i serce toczą ze sobą odwieczny spór, w którym człowiek jest niczym marionetka w rękach większych od niego sił czy?  Między innymi na te pytania spróbujemy odpowiedzieć wraz z uczestnikami festiwalu Pol-and-Rock, odsłaniając tajniki mózgu ogarniętego uczuciemdr Adam Zemełka, Collegium Civitas

    14.00 – 15.00 – Democracy Cake To gra edukacyjna stworzona przez norweską organizację The Rafto Foundation for Human Rights i przekazana FED-owi do adaptacji i wykorzystania w Polsce. „Democracy Cake” jest grą, w którą mogą grać zarówno dorośli jak i młodzież. Gra pozwala nie tylko na osobistą i grupową refleksję nad istotą demokracji, ale także na myślenie o możliwych odpowiedziach na stojące przed demokratycznymi społeczeństwami wyzwania.

    Uwaga! Gra jest prowadzona w języku angielskim i potrzeba się w nią zaangażować na 45-60 minut, ale na pewno warto!

    14.00 – 14.30 – Klimatyczne bingo, czyli „ocieplenie klimatu to ściema” Jakie są Wasze ulubione mity dotyczące zmian klimatu? Na pewno znajdziecie je, i wiele innych, na karcie do gry w Klimatyczne Bingo! Podczas gry poznacie argumenty sceptyków klimatycznych, dowiecie się, ile jest w nich prawdy i jak przekonać nieprzekonanych do swoich racji. Przy okazji zapraszamy na pokaz krótkiego filmu dokumentalnego „The Lost Seasons” – historii dwóch muzyków, którzy stworzyli nową wersję Czterech Pór Roku A. Vivaldiego, dostosowaną do aktualnych realiów klimatycznychFundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi

    15.00 – 16.00 –  Dlaczego w Internecie najlepiej klikają się fake newsy i click baity? Jak odróżnić opinię od faktu? Skąd czerpać sprawdzone informacje? Poćwicz z nami krytyczne myślenie!warsztaty Fundacja Panoptykon

    16.00 – 17.00 – YouTube, który chcesz oglądaćPrawdopodobnie każdy z uczestników Festivalu czerpie informacje, bądź rozrywkę z oglądania filmów na YouTube. Możliwe, że robi to częściej niż z innych mediów, więc tylko od tego, w co klikamy zależy co będziemy oglądać. Czy ten serwis jest tylko by oglądać i biernie konsumować treści? Może chcesz zacząć jutubować? Może brakuje kanału, który byłby dla Ciebie idealny i nie pozostaje nic innego, niż samemu go stworzyć?Karol Paciorek, youtuber

    17.00 – 17.30 – Dziki Speed Dating – czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc? – Jak wysoko skacze łoś, dlaczego niektóre żubry mają imiona i ile jest prawdy w bajce o Czerwonym Kapturku? Wszystkie nurtujące Was pytania dotyczące łosi, żubrów i wilków będziecie mogli zadać samym zainteresowanym podczas sesji speed datingu. Przyjdź i przekonaj się, czy półtorej minuty wystarczy, żeby poznać gatunek inny niż Homo sapiens. – Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi

    18.00 – 19.00 – Za co odpowiada nieletni, jakie są jego prawa?warsztat z odpowiedziami na wszelkie pytania, z wiedzą niezbędną na Woodstockumec. Bogumił Zygmont

    19.00 – 21.30 – Symulacja rozprawy sądowej (karna)uczestnicy są współodpowiedzialni za powodzenie przedsięwzięcia, angażują w nie swoje różne talenty – wiedzę, pomysłowość, doświadczenia, umiejętności aktorskie i wiele innych. Jedynie rola sędziego jest pełniona przez zawodowego sędziego, natomiast w rolę pozostałych uczestników  procesu (świadków, oskarżonego, ławników) wcielają się uczestnicy warsztatu. Umożliwia to zapoznanie się z praktycznymi kwestiami dotyczącymi uczestnictwa w rozprawie (np. obowiązku zeznawania prawdy przez świadka) bez faktycznego ponoszenia konsekwencji ich nieznajomościsędzia Arkadiusz Krupa

     

    Sobota, 3 sierpnia 2018 r.

    10.00 – 11.30 – Symulacja rozprawy sądowej (cywilna)uczestnicy są współodpowiedzialni za powodzenie przedsięwzięcia, angażują w nie swoje różne talenty – wiedzę, pomysłowość, doświadczenia, umiejętności aktorskie i wiele innych. Jedynie rola sędziego jest pełniona przez zawodowego sędziego, natomiast w rolę pozostałych uczestników  procesu (świadków, oskarżonego, ławników) wcielają się uczestnicy warsztatu. Umożliwia to zapoznanie się z praktycznymi kwestiami dotyczącymi uczestnictwa w rozprawie (np. obowiązku zeznawania prawdy przez świadka) bez faktycznego ponoszenia konsekwencji ich nieznajomościsędzia Arkadiusz Krupa

    11.30 – 12.30 – warsztaty języka migowego – Spółdzielnia socjalna „FADO

    14:00 - 15:00 Czy sondaże wyborcze kłamią? - Sondaże wyborcze stały się współczesnym miernikiem nastrojów społecznych. W odbiorze części opinii publicznej są one jednak odbierane negatywnie, jako nieskuteczny sposób przewidywania przyszłości. Czym jest sondaż społeczny? Czym różni się sondaż wyborczy od innych podobnych tego typu badań? Czy sondaże społeczne są najlepszą metodą przewidywania wyników wyborów? Na te i inne pytania spróbujemy wspólnie odpowiedzieć ze słuchaczami podczas wykładu pt. "Czy sondaże wyborcze kłamią?". - Dr Paweł Maranowski, Collegium Civitas

    14.30 – 15.30 – Democracy Cake To gra edukacyjna stworzona przez norweską organizację The Rafto Foundation for Human Rights i przekazana FED-owi do adaptacji i wykorzystania w Polsce. „Democracy Cake” jest grą, w którą mogą grać zarówno dorośli jak i młodzież. Gra pozwala nie tylko na osobistą i grupową refleksję nad istotą demokracji, ale także na myślenie o możliwych odpowiedziach na stojące przed demokratycznymi społeczeństwami wyzwania.

    Uwaga! Gra jest prowadzona w języku angielskim i potrzeba się w nią zaangażować na 45-60 minut, ale na pewno warto!

    14.00 – 14.30 – Klimatyczne bingo, czyli „ocieplenie klimatu to ściema” Jakie są Wasze ulubione mity dotyczące zmian klimatu? Na pewno znajdziecie je, i wiele innych, na karcie do gry w Klimatyczne Bingo! Podczas gry poznacie argumenty sceptyków klimatycznych, dowiecie się, ile jest w nich prawdy i jak przekonać nieprzekonanych do swoich racji. Przy okazji zapraszamy na pokaz krótkiego filmu dokumentalnego „The Lost Seasons” – historii dwóch muzyków, którzy stworzyli nową wersję Czterech Pór Roku A. Vivaldiego, dostosowaną do aktualnych realiów klimatycznychFundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi

    15.30 – 16.30 – Co wiesz o prawie?konkurs prawniczy i rozmowa z sędzią, do wygrania ciekawe nagrody książkowe – prowadzenie: sędzia Arkadiusz Krupa

    16.30 – 18.00 –  Warsztat „ Inny, czyli jaki ?”  warsztat ma dostarczyć rzetelnej wiedzy i tym samym dokonać zmiany istniejących stereotypów dotyczących oceny przydatności społecznej osób chorujących psychicznie i z zaburzeniami psychicznymi. Warsztaty prowadzone przez osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznegoStowarzyszenie Na Drodze Ekspresji, Pomorska Koalicja na Rzecz Zdrowia Psychicznego

    18.00 – 18.30 – Dziki Speed Dating – czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc? – Jak wysoko skacze łoś, dlaczego niektóre żubry mają imiona i ile jest prawdy w bajce o Czerwonym Kapturku? Wszystkie nurtujące Was pytania dotyczące łosi, żubrów i wilków będziecie mogli zadać samym zainteresowanym podczas sesji speed datingu. Przyjdź i przekonaj się, czy półtorej minuty wystarczy, żeby poznać gatunek inny niż Homo sapiens sapiens. – Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi

    18.30 – 19.30 – Tańce integracyjnenauka tańców opracowanych na podstawie figur i motywów tanecznych różnych narodów – to zatańczy każdy, taniec zbliża i zaciera różniceDariusz Supeł, Biuro RPO

     

     

    Debaty Rzecznika Praw Obywatelskich w Namiocie warsztatowym ASP

    Czwartek, 1 sierpnia 2019 r.

    10.00 – 11.30 Być sobą – porozmawiajmy o transpłciowości – debatę prowadzi Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. W debacie uczestniczą m.in.:

    • Agnieszka Frączek, terapeutka, 
    • Prof. Danuta Uryga, członkini Stowarzyszenia My Rodzice, mama transpłciowego dziecka
    • Marek Urbaniak, prawnik, przedstawiciel społeczności osób transpłciowych

    Transmisja online: https://www.youtube.com/watch?v=CW49OfupjYc

     

    Piątek, 2 sierpnia 2019 r.

    13.00 – 14.30 Wolność słowa, pluralizm, demokracjadebatę otworzy Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Uczestnicy debaty:

    • prof. Wojciech Sadurski, University of Sydney
    • dr Marcin Walecki, Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE
    • Moderatorka: adw. Paulina Kieszkowska-Knapik, „Wolne Sądy”

    Transmisja online: https://www.youtube.com/watch?v=5L-9fJDPDuA

     

    Sobota, 3 sierpnia 2019 r.

    10.00 – 11.30 Mity i fakty – Patologiczne treści w internecie – debatę prowadzi Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Uczestnicy debaty m.in.:

    • Maciek Budzich – bloger
    • Karol Paciorek - youtuber
    • Aleksandra Żyłkowska – psycholog, SWPS

    Transmisja online: https://www.youtube.com/watch?v=6kUQjUm0WEI

     

    Uroczystość z okazji 85. urodzin ks. Adama Bonieckiego

    Data: 2019-07-26

    Rzecznik Praw Obywatelskich wziął udział w uroczystych obchodach 85. urodzin księdza Adama Bonieckiego, redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego". Z tej okazji RPO przekazał także na ręce dostojnego Jubilata list gratulacyjny.

     

    Czcigodny Księże Redaktorze,

    85. rocznica urodzin to wspaniała okazja do składania gratulacji i życzeń. Chcę uczynić to z najwyższą radością, z głębi serca.

    Jest to również okoliczność sprzyjająca różnym podsumowaniom. Te dotyczące praw człowieka, w mojej ocenie, wypadają na korzyść Księdza wyjątkowo godnie, za co wyrażam wdzięczność.

    Lecz najważniejszą bodaj rzeczą, którą w tym szczególnym dniu chciałem Księdzu przekazać, jest to, że jest Ksiądz naszą wielką nadzieją. Nadzieją po trzykroć.  

    Przede wszystkim nadzieją na zwycięstwo człowieczeństwa, miłości bliźniego, pokoju i dialogu. Na budowanie świata, który rozumie różnorodność i znajduje w sobie siłę, aby zadbać o godność człowieka. Każdego człowieka. To Ksiądz, głosząc te myśli, umacnia w nas przekonanie, jak głęboki sens mają nasze starania, aby prawa człowieka były w Polsce i na świecie respektowane. 

    Jest Ksiądz również nadzieją medialnego świata, który tak bardzo potrzebuje dzisiaj etycznego świadectwa i kultury słowa. Poddany jest bowiem ogromnej politycznej presji i nie zawsze potrafi oprzeć się pokusom koniunkturalnych zachowań. Postawa Księdza, pełna nonkonformizmu i przywiązania do prawdy, daje wielu siłę.

    Wreszcie jest Ksiądz nadzieją na zachowanie społecznego ładu, w którym ważną rolę odgrywają nie tylko prawo i organizacja państwa, ale i autorytety. Te autentyczne, wykreowane postawą życiową, wiedzą i dokonaniami. Jest to szczególnie potrzebne dzisiaj, gdy dzieje się wokół tak wiele zniszczenia, przekreślania ludzkiego dorobku, a jednocześnie budowania przez propagandę fałszywych pomników. Jest Ksiądz busolą, która pomaga budować właściwy porządek rzeczy, zachować szacunek do drugiego człowieka, do konstytucyjnego państwa, do Kościoła.

    W osiemdziesiąte piąte urodziny życzę Księdzu wiele zdrowia, siły ducha i wytrwałości, bo – proszę pamiętać – jest z nią mocno związana nasza nadzieja.

    Z wyrazami szacunku i uznanania,
    Adam Bodnar

    Komitet ONZ bada wykonanie przez Polskę Konwencji w sprawie zakazu tortur

    Data: Od 2019-07-22 do 2019-07-23
    • W dniach 22-24 lipca w Genewie Komitet ONZ przeciwko torturom (CAT) rozpatruje okresowe sprawozdanie Polski z realizacji postanowień Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur  oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania, która została ratyfikowana przez Polskę 26 lipca 1989 r. 
    • Jest to siódme sprawozdanie przedstawiane przez Polskę. Obejmuje okres od 15 października 2011 r. do 15 września 2017 r.

    Raport alternatywny do sprawozdania przygotował Rzecznik Praw Obywatelskich, który od 2008 r. na mocy Protokołu dodatkowego do Konwencji, sprawuje funkcję niezależnego organu monitorującego prawa osób pozbawionych wolności.

    Podczas 67. sesji CAT uwagi Rzecznika przedstawia zastępczyni RPO dr Hanna Machińska oraz mec. Marcin Mrowicki z Zespołu Prawa Karnego BRPO.

    Swoje stanowiska do sprawozdania rządu przygotowały także polskie organizacje pozarządowe: Adwokaci dla Praw Człowieka wraz z Centrum Praw Kobiet, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Ordo Iuris oraz Stowarzysznie Interwencji Prawnej.

    Komitet Przeciwko Torturom (CAT) został utworzony w 1988 r, na podstawie artykułu 17 Konwencji w Sprawie Zakazu Stosowania Tortur oraz Innego Okrutnego, Nieludzkiego lub Poniżającego Traktowania albo Karania.

    Celem Komitetu jest nadzorowanie realizacji postanowień Konwencji.

    Państwa przystępujące do Konwencji zobowiązane są, rok po jej przyjęciu, przedstawić Komitetowi swoje sprawozdanie. Kolejne sprawozdania składane są co cztery lata. Komitet rozpatruje sprawozdania, wyciąga wnioski i formułuje zalecenia dla państwa członkowskiego. Konwencja ustanawia również trzy inne mechanizmy wzmacniające funkcje kontrolne Komitetu: procedurę zasięgania informacji, badanie skarg międzypaństwowych i badanie skarg indywidualnych.

    Komitet spotyka się w Genewie i odbywa 2 sesje w roku.

    Raport alternatywny Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie VII Sprawozdania Okresowego Rzeczypospolitej Polskiej z realizacji  postanowień Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur  oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania

    DEFINICJA TORTUR

    W opinii RPO zaniedbaniem ze strony polskiego rządu jest brak penalizacji tortur w polskim prawodawstwie karnym. Utrudnia to lub wręcz uniemożliwia kwalifikację konkretnych czynów jako tortury w rozumieniu Konwencji. Nie pozwala też na szybkie i bezstronne dochodzenie oraz wymierzanie odpowiedniej kary sprawcom.

    W tej sprawie, na prośbę RPO, opinię prawną wydało Biuro ds. Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR). Wskazano w niej nie tylko na konieczność wprowadzenia definicji tortur do kodeksu karnego, ale także na konieczność wprowadzenia adekwatnych sankcji za ich popełnienie, a także zapewnienie rzetelnego prowadzenia dochodzenia w sprawie wszelkich aktów tortur i innego złego traktowania, ich ścigania oraz karania czy zapewnienia ofiarom tortur możliwego do wyegzekwowania zadośćuczynienia, w tym sprawiedliwego i adekwatnego odszkodowania.

    PRAWA OSÓB POZBAWIONYCH WOLNOŚCI 

    Duże zagrożenie w obszarze praw osób pozbawionych wolności stwarza projekt nowelizacji kodeksu karnego przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Likwiduje ona m.in. warunkowe przedterminowe zwolnienie w przypadku ponownego skazania na dożywocie, pozbawiając tym samym skazanych prawa do nadziei na wcześniejsze opuszczenie więzienia.

    W raporcie alternatywnym RPO zwraca uwagę, że w rozumieniu Konwencji, osobami pozbawionymi wolności są także pacjenci umieszczeni w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, który został utworzony w 2014 r. na podstawie ustawy z dnia 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób.

    W ciągu 5 lat obowiązywania ustawy umieszczono w nim 65 osób, zwolniono 1 osobę. W lutym 2019 r. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przeprowadził wizytację w KOZZD . Łącznie, od chwili utworzenia, przedstawiciele Rzecznika przeprowadzili 5 wizytacji Ośrodka stwierdzając w ich trakcie poważne naruszenia praw osób w nim przebywających.

    POMOC PRAWNA DLA NAJBIEDNIEJSZYCH

    W opinii RPO aktualne rozwiązania przewidziane w polskim prawie budzą wątpliwości co do możliwości uzyskania przez osobę zatrzymaną skutecznego i szybkiego dostępu do adwokata jeszcze przed pierwszym przesłuchaniem. W tej sprawie Rzecznik wielokrotnie zwracał uwagę na konieczność implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/48/UE z dnia 22 października 2013 r. w sprawie prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym. Dyrektywa powinna być transponowana do krajowego porządku prawnego do dnia 27 listopada 2016 r. Tymczasem w Polsce do chwili obecnej nie przyjęto żadnych aktów normatywnych mających na celu wykonanie tego obowiązku. RPO przypomniał, że na kwestie dostępu do prawnika od prawnika od momentu zatrzymania zwracały uwagę także CPT i SPT podczas wizyt  w Polsce.

    DZIAŁALNOŚĆ KRAJOWEGO MECHANIZMU PREWENCJI TORTUR

    Od 2008 r. na mocy Protokołu dodatkowego do Konwencji, RPO sprawuje funkcję niezależnego organu monitorującego prawa osób pozbawionych wolności. Działania te realizuje jeden z zespołów merytorycznych działających w Biurze RPO -  Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT). Do zadań KMPT należy m.in.: przeprowadzanie wizytacji prewencyjnych w miejscach detencji; opiniowanie aktów prawnych dotyczących osób pozbawionych wolności, prowadzenie dialogu z organami i instytucjami zajmującymi się osobami pozbawionymi wolności.  Nieodłącznym elementem działalności KMPT jest również kreowanie kultury wolnej od tortur i nieludzkiego traktowania poprzez m.in. działalność edukacyjną.

    W ocenie KMPT polskie regulacje prawne w zakresie ochrony przed torturami w miejscach detencji, nie gwarantują tej ochrony na należytym poziomie.

    Ponadto nieprzystający do potrzeb budżet przyznawany na działalność Rzecznika Praw Obywatelskich, przekłada się w sposób bezpośredni na brak możliwości pełnej realizacji mandatu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.

    Mimo to w latach 2014-2018 przedstawiciele KMPT przeprowadzili 486 wizytacji miejsc detencji, w skład których wchodziły: domy pomocy społecznej, szpitale psychiatryczne, zakłady poprawcze i schroniska dla nieletnich, młodzieżowe ośrodki wychowawcze, zakłady karne i areszty śledcze, pomieszczenia dla osób zatrzymanych w jednostkach Policji, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej, policyjne izby dziecka, komisariaty, izby wytrzeźwień, placówki całodobowej opieki, zakłady opiekuńczo-lecznicze, ośrodki dla cudzoziemców.

    W latach 2014-2019 KMPT skierował 49 wystąpień generalnych w 37 sprawach, które
    w większości były efektem dostrzeżonych w trakcie wizytacji prewencyjnych KMPT nieprawidłowości i luk prawnych. Dotyczyły m.in.:

    • prawa do obrony dla osób zatrzymanych od momentu zatrzymania;
    • zapewnienia nieletnim przebywającym w policyjnych izbach dziecka dostępu do adwokata;
    • nowelizacji ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich;
    • ochrony tzw. sygnalistów (ang. whistle-blower) w służbach mundurowych i służbach specjalnych;
    • organizacji szkoleń dla służb mundurowych, które uwzględniałyby tematykę tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania lub karania, a także badanie i dokumentowanie tych działań na podstawie Protokołu Stambulskiego;
    • potrzeby uregulowania w prawie konwojowania pacjentów przebywających
      w ramach środka zabezpieczającego w szpitalach i oddziałach psychiatrycznych, poza teren tych placówek;
    • stworzenia mechanizmu skutecznej identyfikacji ofiar tortur wśród cudzoziemców przebywających na terytorium RP, w związku z ujawnianiem takich osób w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców w trakcie ich wizytacji przez KMPT.

    W latach 2016-2018 KMPT przeprowadził 16 debat regionalnych KMPT organizowanych w stolicach województw. Spotkania adresowane były do przedstawicieli wszystkich typów miejsc pozbawienia wolności, przedstawicieli prokuratury, władzy sądowniczej, samorządu wojewódzkiego oraz uczelni wyższych. Debaty stanowiły platformę wymiany doświadczeń płynących ze współpracy władz miejsc detencji z KMPT w obszarze ochrony praw osób pozbawionych wolności.

    Ponadto w 2018 r. KMPT rozpoczął kampanię społeczną pod hasłem „Państwo bez tortur”, której celem jest pogłębienie świadomości społecznej na temat tego, czym są tortury i kto może stać się ich ofiarą. W ramach kampanii prowadzone są spotkania edukacyjne przedstawicieli Mechanizmu ze studentami uczelni wyższych kształcącymi się na kierunkach, których ukończenie może zaowocować w przyszłości pracą z osobami pozbawionymi wolności (prawo, resocjalizacja, psychologia).

    W Raporcie alternatywnym przedstawiono także kwestie, które analizowane były w Biurze RPO w ramach zespołów analizujących skargi od obywateli. Dotyczyły one m.in. stosowania przez funkcjonariuszy Policji urządzeń przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej (paralizatorów, taserów). Sprawą tą RPO zajął się m.in. po doniesieniach o śmierci Igora Stachowiaka. W Biurze przeanalizowano także 4 765 spraw dotyczących traktowania więźniów, stosowania wobec nich środków przymusu bezpośredniego, przeprowadzania kontroli osobistej i kontroli cel mieszkalnych.

    PRZEMOC WOBEC KOBIET, PRZEMOC DOMOWA     

    W opinii RPO, wyzwaniem jest zapewnienie spójności polskiego ustawodawstwa ze standardami wyznaczonymi przez międzynarodowe instrumenty ochrony praw człowieka, ponieważ dotychczas nie zostały one w pełni wdrożone. M.in.:

    • obecnie obowiązująca ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie  posługuje się definicją przemocy w rodzinie, która nie zapewnia ochrony prawnej przed przejawami przemocy ekonomicznej;
    • skorzystanie ze środków wsparcia przewidzianych przez ustawę jest niemożliwe, gdy osobą stosującą przemoc jest były partner lub osoba, która już nie zamieszkuje z osobą pokrzywdzoną;
    • dotychczas nie wdrożono do krajowego prawodawstwa środka umożliwiającego natychmiastową izolację sprawcy od ofiary przemocy;
    • problemem jest niedostateczna liczba specjalistycznych ośrodków wsparcia dla osób doświadczających przemocy w rodzinie oraz miejsc schronienia.

    UCHODŹCY I AZYLANCI

    Monitoring ośrodków strzeżonych dla cudzoziemców prowadzony przez KMPT w latach 2016 - 2018, wskazuje m.in. na nieprawidłowości w zakresie warunków socjalno-bytowych:

    • stosowanie krat w okach budynków mieszkalnych ośrodków dla cudzoziemców,
    • cudzoziemcy przebywający w Areszcie w Przemyślu nie powinni być poddawani stałemu monitoringowi. System ten jest nieproporcjonalny do zagrożenia ze strony cudzoziemców
      i nawet w systemie penitencjarnym stosowany jest jedynie wobec więźniów szczególnie niebezpiecznych. Dodatkowo w celach aresztu nie zorganizowano sanitariatów.

    Wizytacje na przejściu granicznym w Terespolu, przeprowadzone przez przedstawicieli Rzecznika w sierpniu 2016 r. oraz w maju 2018 r., potwierdziły że na tym przejściu dochodzi do przypadków niewpuszczania do Polski cudzoziemców, którzy podczas odprawy deklarują zamiar złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej. Wizytujący byli świadkami rozmów prowadzonych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej z cudzoziemcami w ramach tzw. kontroli granicznej II linii, w trakcie których cudzoziemcy albo wprost mówili o zamiarze złożenia w Polsce wniosku o ochronę, albo opisywali swoją sytuację w sposób sugerujący taki powód przyjazdu do Polski, a mimo to odmawiano im prawa wjazdu do Polski i zawracano na terytorium Białorusi.

    Ponadto w Raporcie alternatywnym zwrócono uwagę, że RPO wielokrotnie wnosił o podjęcie inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do ustanowienia całkowitego zakazu umieszczania w ośrodkach strzeżonych dla cudzoziemców osób małoletnich i ich rodziców lub opiekunów. Warunki istniejące w ośrodkach strzeżonych, które zbliżone są do więziennych, nie są zatem odpowiednie dla dzieci, a pobyt w takich placówkach może być dla małoletnich przeżyciem traumatycznym i wpływać negatywnie na ich rozwój psychofizyczny.

    TYMCZASOWE ARESZTOWANIE

    W opinii RPO pomimo licznych nowelizacji Kodeksu postępowania karnego do tej pory nie uporządkowano problematyki tymczasowego aresztowania tak, aby przeciwdziałać przedłużającej się detencji oskarżonego w oczekiwaniu na prawomocny wyrok.

    W tej sprawie RPO złożył m.in. wniosek do Trybunału Konstytucyjnego wskakując, że brak granic tymczasowego aresztowania, albo przynajmniej przesłanek umożliwiających zainteresowanemu prognozowanie okresu pozbawienia wolności, narusza istotę zasad wynikających z zasady demokratycznego państwa prawnego.

    ZAKŁADY KARNE, POZBAWIENIE WOLNOŚCI OSÓB NALEŻĄCYCH DO „GRUP WRAŻLIWYCH”, PRZEMOC WŚRÓD WIĘŹNIÓW

    W opinii RPO zmiany zaproponowane w nowelizacji Kodeksu karnego doprowadzą do zwiększenia zaludnienia zakładów karnych. Tymczasem już dziś w Polsce nie udaje się zrealizować międzynarodowego minimalnego standardu 4 m² powierzchni mieszkalnej na jednego więźnia.

    RPO zwraca także uwagę na sytuację więźniów z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną. Zgodnie z informacjami podanymi przez Centralny Zarząd Służby Więziennej, w styczniu 2019 r. w zakładach karnych przebywało 411 chorych psychicznie. Większość przebywa w oddziałach mieszkalnych, nie zaś w szpitalach psychiatrycznych przywięziennych, których aktualnie funkcjonuje zaledwie pięć w skali kraju.

    Natomiast podczas wizytacji strzeżonych ośrodków dla cudzoziemców przedstawiciele KMPT natrafili na indywidualne przypadki osób, których przebywanie w tych placówkach świadczy o niedziałającym sprawnie systemie identyfikacji ofiar tortur i przemocy. W opinii RPO zalecenie Komitetu dotyczące stworzenia właściwej procedury identyfikacji ofiar tortur wśród cudzoziemców ubiegających się o status uchodźcy, opartej na treści Protokołu Stambulskiego, nie zostało w pełni zrealizowane.

    DOWODY I ZEZNANIA WYMUSZONE TORTURAMI

    W Raporcie alternatywnym, RPO zwraca uwagę na konieczność zmian legislacyjnych w sprawie praktyki przesłuchiwania podejrzanego w charakterze świadka. Chodzi o przesłuchiwanie w charakterze świadka osób, wobec których istnieje wystarczający materiał dowodowy do postawienia im zarzutów. Przesłuchanie jako świadka osoby faktycznie podejrzanej, zanim zostaną jej postawione zarzuty, jest niedozwolone - mimo to jest praktykowane. Chodzi np. o osoby wskazane w zawiadomieniu o możliwości popełnienia przestępstwa jako podejrzane. Przesłuchiwanie ich w charakterze świadka uniemożliwia im skuteczne podjęcie prawa do obrony określonego w art. 42 Konstytucji RP.

    ABORCJA

    W odniesieniu do spraw dotyczących ograniczenia dostępu do zabiegów aborcji  ze względu na powołanie się przez lekarza na klauzulę sumienia Rzecznik zwraca uwagę, że Trybunał Konstytucyjny w 2015 r. uznał, że dotychczasowy obowiązek prawny lekarza
    w postaci wskazania pacjentowi miejsca uzyskania świadczenia pozostaje w sprzeczności z konstytucyjną ochroną sumienia.

    Rzecznik zauważa, że polskie ustawodawstwo nie nakłada na organ przyjmujący zawiadomienie o przestępstwie przeciwko wolności seksualnej, tj. Policję i Prokuraturę obowiązku przekazania pokrzywdzonej informacji o uprawnieniu do legalnego przerwania ciąży i wskazania, jakie wymogi należy spełnić, aby uzyskać to świadczenie.

    PRZECIWDZIAŁANIE DYSKRYMINACJI

    Zdaniem RPO, zalecenie Komitetu dotyczące zmian w Kodeksie karnym w celu wprowadzenia przestępstw z nienawiści jako aktów dyskryminacji i przemocy ze względu na orientację seksualną, niepełnosprawność i wiek pokrzywdzonego nie zostało zrealizowane. Zalecenie dotyczące podjęcia skutecznej walki z przestępstwami motywowanymi nienawiścią ze względu na rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość można uznać za zrealizowane jedynie częściowo.

    KMP.416.1.2017

    Fermy, ubojnie, składowiska odpadów i złomu, maszty telefonii komórkowej, blacharnie i garbarnie… Stracisz prawo głosu, nawet jeśli mają stanąć 100 m od Twojej działki

    Data: Od 2019-07-19 do 2019-08-02
    • W przyszłym tygodniu Senat zajmie się ustawą „środowiskową”, która ma ograniczyć prawo lokalnych społeczności do zabierania głosu w sprawie uciążliwych inwestycji
    • Na prace nad ustawą senacka komisja środowiska planuje przeznaczyć 1,5 godziny” we wtorek 30 lipca, a Senat może projekt przyjąć na posiedzeniu jeszcze w tym samym tygodniu.
    • Projekt dotyczy kilkudziesięciu typów uciążliwych inwestycji – od ferm kur czy norek po składowiska odpadów, garbarnie, maszty telekomunikacyjne czy azbestownie.

    Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca na to uwagę, bo już teraz uciążliwe inwestycje na wsiach i na obrzeżach miast przysparzają mnóstwa kłopotów, a przepisy – choć pozwalają mieszkańcom na zabieranie głosu w tych sprawach – i tak są trudne i wymagają organizacji i wspólnego działania.

    Ludzie, którzy przychodzą na spotkania z RPO, skarżą się na odór, ale też na opary chemiczne, które docierają nawet na odległość kilku kilometrów, na ogromne ilości much i gryzoni, które żywią się odpadami z ubojni, na szum i hałas, na to, że obumiera wokół nich przyroda, a ludzie chorują.

    Dlaczego udział w podejmowaniu decyzji o inwestycji jest dla mieszkańców kluczowy?

    Trzeba pamiętać, że przepisy wymagają, by ocenę wpływu danej inwestycji na środowisko przygotował sam inwestor. Na ogół wynika z nich, że oddziaływanie to kończy się na granic działki. Wiadomo, że hałas czy smród tych granic się nie trzymają. Ale o ile mamy w Polsce normy dotyczące hałasu, to od ponad dziesięciu lat trwają boje o wprowadzenie przepisów antyodorowych. Mimo obietnic rządy nie ma ich nadal – nie wiadomo więc, jak mierzyć uciążliwość przemysłowej fermy. Zapach z nich rozchodzący w żadnym przypadku nie przypomina tradycyjnego „wiejskiego” zapachu. Często zapach z ferm przemysłowych jest tak uciążliwy, że nie daje się otwierać okien czy spędzać czasu na powietrzu w promieniu wielu kilometrów od fermy.

    Podobnie inspekcja środowiskowa nie jest w stanie tych działań wykonywać, bo jej reforma, która została uchwalona przed rokiem nie zakończyła się jeszcze

    Dlatego walka z uciążliwą inwestycją, która już powstała w zgodzie z przepisami i na podstawie uzgodnień, jest bardzo trudne. Kluczowa jest więc możliwość uzyskania informacji o planowanym przedsięwzięciu, jego rzeczywistym oddziaływaniu na środowisko, rozmiarach, etapach budowy. A także o tym, jak przebiega proces wydawania w tej sprawie decyzji (i tego, jak są one uzasadniane – dosyć często samorządy skupiają się na spodziewanych korzyściach gospodarczych, mniejszą uwagę zwracając na koszty społeczne i dla środowiska)

    Tymczasem pośpiesznie procedowaną ustawą Sejm 19 lipca poważnie ograniczył prawa społeczności lokalnej do uczestniczenia w postępowaniach dotyczących środowiska. To pogorszy ochronę prawną tych, którzy „sąsiadują” z terenem inwestycji podlegającej procedurom środowiskowym.

    Zmiany zakładają, że:

    1. Mieszkańcom trudniej będzie dowiadywać się o przebiegu sprawy (jeśli bowiem w sprawie będzie uczestniczyć ponad 10 podmiotów, to nie będzie już korespondencji „imiennej”, w tym imiennie adresowanych decyzji – trzeba będzie sprawdzać wszystko w obwieszczeniach albo w Biuletynach Informacji Publicznej - wynika to ze zmniejszenia - z 20 do 10 -  liczby stron postępowania, od której uzależniona jest możliwość zastosowania w postępowaniu art. 49 Kodeksu postępowania administracyjnego, zakłada to nowe brzmienie art. 74 ust. 3 ustawy)
    2. Jednocześnie mniej mieszkańców będzie miało prawo zareagować na problem, bowiem ustawa zmniejsza obszar, o którym można mówić, że jest dotknięty inwestycją (obszar, na który może oddziaływać inwestycja uciążliwa, zostanie ograniczony do 100 m poza granic „przewidywanego terenu, na którym będzie realizowane przedsięwzięcie”; zakłada to art. 74 ust. 3a pkt 1 ustawy); To może znaczyć, że nawet właściciel domu, który sąsiaduje z działką, na której powstanie chlewnia, kurnik albo wysypisko śmieci, nie będzie miał prawa uczestniczenia w postępowaniu.
    3. Ci którzy będą mieli prawo reagować, ale z niego nie skorzystają, bo np. za późno się dowiedzą o problemie, stracą prawo do żądania wznowienia postępowania (osoby i instytucje, które nie z własnej winy nie wzięły udziału w postępowaniu, mimo że miały takie prawo, nie miałyby prawa do żądania wznowienia postępowania w myśl nowego ust. 3b-3e art. 74);
    4. Prawo do uczestniczenia w postępowaniach dotyczących miejsca zamieszkania tracą ci, którzy nie zadbali wcześniej o to, by ich dane były wpisane do księgi wieczystej (wykluczenie z udziału w postępowaniu właścicieli nieruchomości nieujawnionych w księgach wieczystych lub innych właściwych rejestrach –ust. 3f-3h art. 74 w powiązaniu z ograniczeniami we wznowieniu).

    O jakie inwestycje może tu chodzić? 20 przykładów

    Pełną listę inwestycji, których rozpoczęcie chce teraz ułatwić parlament, zawiera Rozporządzenie Rady Ministrów z 9 listopada 2010 r.  w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz..U. 2016 poz. 71). Liczy 12 stron a do tego zawiera tabelę pozwalającą przeliczyć, liczbę zwierząt hodowlanych danego gatunku na tzw. duże jednostki przeliczeniowe inwentarza (wymieniona w rozporządzeniu ferma na 40 dużych jednostek to ferma na 40 krów, 300 tuczników, 10 tys. kur, 40 tys. szynszyli albo 133 tys. przepiórek).

    W rozporządzeniu wymienione są m.in.:

    1. fermy hodowlane i instalacje do uboju zwierząt;
    2. grzebowiska zwłok zwierzęcych;
    3. tartaki i stolarnie posiadające instalacje do impregnacji drewna
    4. składowiska odpadów i złomu
    5. maszty telefonii komórkowej
    6. instalacje do pozyskiwania skrobi; tranu lub mączki rybnej;
    7. instalacje do pakowania i puszkowania produktów roślinnych lub zwierzęcych;
    8. cukrownie, browary i gorzelnie
    9. przetwórstwo azbestu, cementownie, produkcję betonu i mas bitumicznych
    10. blacharnie, stanowiska testowania silników, turbin lub reaktorów;
    11. garbarnie
    12. instalacje do wytapiania substancji mineralnych, produkcji włókien mineralnych
    13. instalacje chemiczne
    14. elektrownie i fermy wiatrowe
    15. gazownie  i kopalnie, zakłady przetwórstwa metali i koksownie
    16. rurociągi i zbiorniki na ropę i produkty naftowe
    17. linie kolejowe, drogi i lotniska
    18. zapory wodne i instalacje do przerzutu i przesyłu wody, oczyszczalnie wody
    19. trasy narciarskie, wyciągi, w tym wyciągi do narciarstwa wodnego;
    20. duże centra handlowe

    Wygrana skarga nadzwyczajna RPO w sprawie dwóch różnych orzeczeń spadkowych

    Data: 2019-07-16
    • W sprawie, w której były dwa różne orzeczenia spadkowe, Sąd Najwyższy uchylił wyrok późniejszy i umorzył postępowanie. W ten sposób stało się jasne, kto odziedziczył majątek po zmarłej w 1993 r. pani B.
    • Sąd w tej sprawie dzielił spadek dwukrotnie – w 1997 na korzyść córki zmarłej, a w 2003– na rzecz jej i brata. W obu przypadkach inicjatorką postępowania była córka pani B., a za drugim razem sąd założył bez sprawdzenia, że sprawą zajmuje się pierwszy raz.

    Skarga nadzwyczajna jest nadzwyczajnym narzędziem prawnym wprowadzonym do ustawy o Sądzie Najwyższym w 2017 r. Skargi rozpatruje nowa Izba SN - Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, powołana przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Rzecznik występuje więc ze skargami nadzwyczajnymi, gdy jest to niezbędne dla ochrony konstytucyjnych praw i wolności obywateli, a nie ma innego sposobu zapewnienia praworządności i sprawiedliwości społecznej.

    Sprawa rozstrzygana 16 lipca (I NSNc 11/19) dotyczyła spadku po pani B., która zmarła w 1994 r. W 1997 r. jej córka przedstawiła w sądzie w S. testament matki i sąd uznał, że to ona dziedziczy po matce, a jej brat – nie. W 2003 r. córka pani B. ponownie wniosła sprawę o spadek po matce. Ten sam sąd - zamiast uznać, że sprawa już została rozstrzygnięta - zabrał się do niej po raz drugi. I tym razem testament pani B. uznał za nieważny i rozdzielił spadek między córkę i syna pani B. Uczestnicy postępowania nie apelowali, w efekcie i to postanowienie się uprawomocniło. Córka pani B. wniosła o wznowienie postępowania, ale jej wniosek został odrzucony w 2017 r.

    W tym przypadku także RPO nie ma prawa do wznowienia postępowania (w przeciwieństwie do innej sprawy spadkowej – patrz link poniżej) – jedynym sposobem na rozwikłanie sprzeczności prawnej była skarga nadzwyczajna. Rzecznik złożył ją w lutym 2019 r. wnosząc o uchylenie postanowienia z 2003 r. Nie może być bowiem tak, że córka pani B. - zgodnie z wyrokiem w imieniu Rzeczypospolitej - odziedziczyła zarazem cały majątek matki i tylko jego połowę. Jej brat zaś – nie dostał spadku, a zarazem odziedziczył połowę (po jego śmierci przed problemem, co naprawdę dziedziczą, stanęły też jego dzieci).

    W skardze nadzwyczajnej RPO zarzucił sądowi w S.  naruszenie:

    • zasady zaufania do państwa oraz bezpieczeństwa prawnego, wywodzonych z art. 2 Konstytucji,
    • prawa do dziedziczenia, chronionego w ramach art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji,
    • prawa do sądu, wyrażonego w ramach art. 45 ust. 1 Konstytucji, z uwagi na wydanie drugiego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, co nie pozwala na uznanie, iż zainteresowani uzyskali wiążące stanowisko sądu.

    Został w ten sposób stworzony stan niepewności prawnej, w którego ramach uczestnicy postępowań nie mogą legitymować się jednoznacznym i nie budzącym wątpliwości potwierdzeniem nabycia uprawnień spadkowych. Oznacza to pozbawienie ich możliwości skutecznej realizacji uprawnień majątkowych nabytych na podstawie dziedziczenia.

    Rzecznik Praw Obywatelskich cały czas otrzymuje wnioski o złożenie skargi nadzwyczajnej (choć nie dostał na to dodatkowe zadanie żadnych środków). W 2018 r. wpłynęło takich wniosków 2991– a w 2019 r. – 1500.  Mimo to wszystkie te wnioski RPO rozpatruje. W przypadku stwierdzenia, że nie zachodzą podstawy do skorzystania z tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia, kieruje też merytoryczną odpowiedź do wnioskodawców.

    Natomiast w sprawach, w których zidentyfikowane zostałyby naruszenia uzasadniające złożenie skargi nadzwyczajnej, RPO obecnie wstrzymuje się z działaniami - do czasu rozstrzygnięcia kwestii prejudycjalnych przedstawionych przez polskie sądy, w tym przez sam Sąd Najwyższy, Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zagadnienia prejudycjalne dotyczą bowiem tak fundamentalnych kwestii jak prawidłowość utworzenia nowych izb w Sądzie Najwyższym (w tym także Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych) oraz prawidłowość powołania sędziów do tych izb.

    Rozstrzygniecie tych kwestii przez TSUE będzie miało więc zasadnicze znaczenie z punktu widzenia ważności postępowania przez tymi izbami – a więc także o ważności rozstrzygnięć dotyczących skarg nadzwyczajnych. 

    IV.7000.394.2018

    Namiot RPO na Slot Art Festival

    Data: Od 2019-07-10 do 2019-07-12

    Namiot Praw Człowieka na Festiwalu Open’er w Gdyni

    Data: Od 2019-07-04 do 2019-07-05
    • Namiot Praw Obywatelskich jest prowadzony wspólnie z Okręgową Rada Adwokacką w Warszawie oraz ze Stowarzyszeniem Sędziów Polskich Iustitia.
    • Zapraszamy do naszego namiotu w dniach 3-6.07. w godz. 16:00 – 22:00.

    Debaty „Mity I Fakty …” prowadzone przez Rzecznika Praw Obywatelskich  w przestrzeni „Let’s Talk”

    Czwartek, 4 lipca, godz. 18.30 – Let’s Talk

    Mity i fakty – Nasze prawo do przyszłości – Rzecznik Praw Obywatelskich zaprasza do debaty o stanie środowiska naturalnego, o tym, co mu szkodzi i co może je uratować przed dalszą degradacją. Będziemy rozmawiać o zmianach klimatycznych, smogu, zaniku terenów zielonych w miastach, niezrównoważonym rozwoju infrastruktury komunikacyjnej a także rosnącym problemie z recyclingiem odpadów komunalnych – zwłaszcza tych plastikowych. Chcemy Was pobudzić do myślenia o czystym środowisku jako o wartości, o którą każdy może walczyć – czy za pomocą środków prawnych, czy poprzez zmianę codziennych nawyków i stylu życia. Debatę poprowadzi Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. 

    Rozmówcy:

    • dr hab. Adam Bodnar – Rzecznik Praw Obywatelskich – moderator debaty
    • Ewa Rewers – przedstawicielka Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.
    • Agnieszka Warso-Buchanan – ClientEarth (Prawnicy dla Ziemi) – jest radcą prawnym w zespole Clean Air, gdzie zajmuje się kwestiami związanymi z litygacją strategiczną w obszarze jakości powietrza w krajach Unii Europejskiej. Przed rozpoczęciem pracy w ClientEarth pracowała m.in. w warszawskich sądach oraz współpracowała z adwokatami z Brick Court Chambers i międzynarodowymi kancelariami prawnymi w Londynie. Ukończyła Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz Queen Mary, University of London (LL.M.). W roku 2008 złożyła egzamin sędziowski, po ukończeniu aplikacji sądowej.
    • Jacek Januszko – prezenter telewizyjny, producent i reżyser przez 9 lat związany telewizją muzyczną 4fun.tv, a dziś znany z Instagrama angażujący się w stworzenie świata bez plastiku, autor profilu AleBezPlastiku.
    • Edwin Bendyk – absolwent Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego. Podczas studiów działał w niezależnych ruchach studenckich, był redaktorem studenckich pism drugiego obiegu, w tym związanych z Niezależnym Zrzeszeniem Studentów„Miś” i „Grizzly”. Pracował jako dziennikarz m.in. tygodnika „Nowoczesność”, Polskiej Agencji Informacyjnej, „Życia Warszawy”, „Wiedzy i Życia”. Obecnie związany z tygodnikiem „Polityka”, gdzie jest publicystą działu naukowego. Zajmuje się problematyką cywilizacyjną, kwestiami modernizacji, ekologii i rewolucji cyfrowej. Publikuje także w tygodniku „Computerworld”, „Res Publice Nowej”, „Przeglądzie Politycznym”, magazynie „Mobile Internet”, „Krytyce Politycznej” i „Dzienniku Opinii”. Jest także nauczycielem akademickim, wykłada w Collegium Civitas, gdzie kieruje Ośrodkiem Badań nad Przyszłością, a także w Centrum Nauk Społecznych PAN. Został też członkiem rady Fundacji Nowoczesna Polska oraz rady programowej Zielonego Instytutu.
    • Barbara Jędrzejczyk – aktywistka miejska - Od urodzenia związana z Targówkiem i Bródnem. Przez ostatnie kilka lat pracowała w organizacjach pozarządowych. Jest również licencjonowaną przewodniczką po Warszawie. Chce, żeby Warszawa była miastem wolnym od smogu i chaosu przestrzennego, z infrastrukturą przyjazną dla pieszych.

     

    Piątek, 5 lipca, godz. 18.30 – Let’s Talk

    Mity i fakty – Edukacja seksualna – Edukacja seksualna to ostatnio bohaterka licznych dyskusji, źródło wielu  kontrowersji, a tym samym temat rodzący pytania i niejasności. Co tak właściwie oznacza i co obejmuje? Czy jest, czy będzie i czy powinna być obowiązkowa? Jakie są jej pozytywne a jakie negatywne skutki? Co tak naprawdę zawierają słynne już standardy WHO? I wreszcie – co i dlaczego w obszarze edukacji seksualnej postuluje Rzecznik Praw Obywatelskich?  

    Do odpowiedzi na te i inny pytania zaprosiliśmy ekspertki i ekspertów tematu, którzy zmierzą się ze społecznymi wątpliwościami co do edukacji seksualną i pomogą rozróżnić co jest mitem a co faktem. Debatę poprowadzi Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. 

    Rozmówcy:

    • dr hab. Adam Bodnar – Rzecznik Praw Obywatelskich – moderator debaty
    • dr Paloma Cuchi – Przedstawicielka i Dyrektorka Biura Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce. Posiada 26 doświadczenia zawodowego w tematyce zdrowia – w ujęciu publicznym, w tym w systemie ONZ, prywatnym i społecznym, zarówno na poziomie lokalnym, jak i regionalnym i globalnym. Obecną funkcję pełni od 15 października 2018 r, wcześniej pełniła funkcję przedstawicielki PAHO/WHO w Republice Chile oraz obejmowała różne kierownicze stanowiska w WHO, PAHO, UNAIDS oraz UNITAID.  Jest absolwentką Medycyny i Chirurgii Wydziału Medycznego Uniwersytetu w Saragossie oraz magistrem kierunku Zdrowie Publiczne uczelni John’s Hopkins Bloomberg School of Public Health w Baltimore.
    • Patrycja Wonatowska – Instytut Pozytywnej Seksualności – Absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej ZNP (pedagogika – edukacja zdrowotna i profilaktyka uzależnień). Edukatorka seksualna, w tym ds. HIV/AIDS. Ukończyła studia podyplomowe z zakresu seksuologii klinicznej. Terapeutka w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązania. Studentka psychologii. Uczestniczyła w licznych kursach z zakresu edukacji seksualnej i seksuologii, np. „SAR: Sexual Attitude Reassessment and Restructuring” prowadzonego przez SexCoachU dr Patti Britton i dr Roberta Dunlapa.
    • Katarzyna Banasiak – Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton – w Grupie Ponton od 2014 roku. Zajmuje się m.in. prowadzeniem warsztatów w szkołach, odpowiadaniem na pytania młodzieży na forum poradniczym, na stronie na Facebooku; edukowaniem na festiwalach muzycznych takich jak Open’er Festival i Woodstock, a także reprezentowaniem grupy w mediach, na konferencjach naukowych i panelach dyskusyjnych. Ceni holistyczne podejście do edukacji seksualnej, które podkreśla odpowiedzialność i wzajemny szacunek w relacjach międzyludzkich, a także asertywność i umiejętność stawiania granic.

     

    Aktywności stałe Biura Rzecznika Praw Obywatelskich i Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie

    Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich – codziennie w godz. 16.00–22.00

    1. Masz problem z urzędem? Zatrzymała Cię niesłusznie policja? – przyjdź, porozmawiaj z pracownikiem Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, dowiedz się, w czym i jak możemy Ci pomóc – codziennie, godz. 17.00 – 20.00
    2. Odmówiono Ci Twojego prawa, naruszono Twoja godność? – rozmowa o Twoich prawach na przykładzie rozwiązywania wziętych z życia przykładów – (pracownicy BRPO):
      • prawa człowieka,
      • dyskryminacja,
      • cudzoziemcy,
      • mowa nienawiści
    3. Quizy, konkursy, gry – zapraszamy do rozwiazywania ciekawych i prostych konkursów na tematy praw człowieka, antydyskryminacji, osób z niepełnosprawnościami, itp.
    4. "Democracy Cake” to gra, która pobudza do myślenia o demokracji. Opracowana przez norweską Fundację Rafto od niedawna dostępna jest również w Polsce, gdzie promuje ją Fundacja Edukacja dla Demokracji. W trakcie rozgrywki w "Democracy Cake" - wraz z innymi graczami - wspólnie zbudujesz swoje państwo, a następnie zdecydujesz w jaki sposób uczynić je demokratycznym. To okazja, by sprawdzić czy wszyscy rozumiemy demokrację w podobny sposób" – prowadzący: Tadeusz Rudzki, stowarzyszenie Edukacja dla Demokracji - Dwa razy dziennie 4 i 5 lipca
    5. Codziennie działania w naszym namiocie będą komentowane dowcipnymi rysunkami sędziego Arkadiusza Krupy

    Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie – codziennie w godz. 16.00–22.00

    1. Porady prawne – możliwości skonsultowania swoich wątpliwości prawnych z adwokatem;
    2. Quizy prawne z nagrodami:
    • wizerunek adwokata w filmie;
    • mini konkurs z wiedzy na temat podstawowych przepisów prawnych;
    • "zabawne" sprawy sądowe i ich skutki w sferze społecznej (np. ogromne odszkodowanie za oblanie się ciepłą herbatą w McDonalds albo równie wysokie od firmy produkującej auta za niewskazanie w instrukcji, że po włączeniu autopilota nie można iść spać na autostradzie.

    Aktywności godzinowe:

    Środa, 3 lipca

    • 17.00 – 20.00 – udzielanie informacji prawnej, rozmowy o problemach, w których może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich – Ziemowit Ziółkowski, prawnik Przedstawicielstwa RPO w Gdańsku,
    • 18.00 – 19.30 – Prawa osób zatrzymanych – mini wykłady, adw. Marta Tomkiewicz i adw. Paweł Murawski
    • 19.30 – 20.30 – Mity i fakty – Czy rzecznik jest dla Ciebie? W jakich sprawach  może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich – rozmowa o kompetencjach i podejmowanych inicjatywach – warsztat, prowadzenie: pracownicy BRPO
    • 20.30 – 22.00 – Symulacja rozprawy sądowej (karna) – uczestnicy są współodpowiedzialni za powodzenie przedsięwzięcia, angażują w nie swoje różne talenty – wiedzę, pomysłowość, doświadczenia, umiejętności aktorskie i wiele innych. Jedynie rola sędziego jest pełniona przez zawodowego sędziego, natomiast w rolę pozostałych uczestników  procesu (świadków, oskarżonego, ławników) wcielają się uczestnicy warsztatu. Umożliwia to zapoznanie się z praktycznymi kwestiami dotyczącymi uczestnictwa w rozprawie (np. obowiązku zeznawania prawdy przez świadka) bez faktycznego ponoszenia konsekwencji ich nieznajomości – sędzia Arkadiusz Krupa

    Czwartek, 4 lipca

    • 16.00 – 17.00 – prezentacja książki i wywiad z Krystianem Markiewiczem oraz quiz „Co wiesz o swoich prawach obywatelskich i konsumenckich?” – dobre rozwiązanie konkursu to szansa na ciekawe upominki raz książkę o Konstytucji. prowadzenie: sędziowie ze  Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia
    • 17.00 – 20.00 – udzielanie informacji prawnej, rozmowy o problemach, w których może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich – Łukasz Kuczyński, prawnik Przedstawicielstwa RPO w Gdańsku,
    • 17.00 – 18.00 – Democracy Cake to gra, która pobudza do myślenia o demokracji. Opracowana przez norweską Fundację Rafto od niedawna dostępna jest również w Polsce, gdzie promuje ją Fundacja Edukacja dla Demokracji. W trakcie rozgrywki w "Democracy Cake" – wraz z innymi graczami – wspólnie zbudujesz swoje państwo, a następnie zdecydujesz w jaki sposób uczynić je demokratycznym. To okazja, by sprawdzić czy wszyscy rozumiemy demokrację w podobny sposób" –  prowadzący: Tadeusz Rudzki, Stowarzyszenie Edukacja dla Demokracji Uwaga: Gra jest prowadzona w języku angielskim, potrzeba zaangażowania ok. godziny czasu
    • 18.00 – 19.30 – Prawa zwierząt i ochrona środowiska – mini wykłady, adw. Karolina Kuszlewicz i adw. Piotr Skorupski
    • 18.00 – 19.00 - Mity i fakty – co jest a co nie jest dyskryminacją – rozmowa oparta o autentyczne przypadki, rozwiązywane przez uczestników – prowadzenie: pracownicy BRPO
    • 19.30 – 20.30 – "Democracy Cake” to gra, która pobudza do myślenia o demokracji. Opracowana przez norweską Fundację Rafto od niedawna dostępna jest również w Polsce, gdzie promuje ją Fundacja Edukacja dla Demokracji. W trakcie rozgrywki w "Democracy Cake" – wraz z innymi graczami – wspólnie zbudujesz swoje państwo, a następnie zdecydujesz w jaki sposób uczynić je demokratycznym. To okazja, by sprawdzić czy wszyscy rozumiemy demokrację w podobny sposób"
      prowadzący: Tadeusz Rudzki, Stowarzyszenie Edukacja dla Demokracji Uwaga: Gra jest prowadzona w języku angielskim, potrzeba zaangażowania ok. godziny czasu
    • 20.30 – 22.00 – Przeciw mowie nienawiści” – debata i warsztaty mające na celu wskazanie skutków hejtu, jak odróżnić krytykę od mowy nienawiści, wykrywanie systemowej mowy nienawiści, środki prawne cywilne i karne przysługujące pokrzywdzonym, skuteczność w dochodzeniu praw. Połączenie debaty z praktyczną poradą, jak bronić się przed hejtem i jak reagować, jakie są środki prawne.
      prowadzący: Jolanta Jeżewska i Dorota Zabłudowska - Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia

    Piątek, 5 lipca

    • 16.00 – 16.45 – Symulacja rozprawy sądowej (cywilna) – ochrona praw osobistych, przestępstwo z nienawiści, z udziałem sędziów oraz publiczności, z przygotowanym scenariuszem i omówieniem przysługującej ochrony praw. Umożliwia to zapoznanie się z praktycznymi kwestiami dotyczącymi uczestnictwa w rozprawie (np. obowiązku zeznawania prawdy przez świadka) bez faktycznego ponoszenia konsekwencji ich nieznajomości –
      prowadzący: sędziowie ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich: Tomasz Marczyński, Katarzyna Zawiślak Urszula Wicińska, Joanna Buczkowska-Prajs, Małgorzata Przybylska-Lewandowska, Jolanta Jeżewska.
    • 16.45 – 17.30 – Kawałek wolności, kawałek przyszłości – rozmowa o znaczeniu wolności indywidualnej i jej ograniczaniu w twórczości artystycznej i w życiu publicznym, jak ograniczenia praw obywatelskich ukształtują naszą przyszłość. Ułożymy piosenkę z uczestnikami warsztatów. W rozmowie wezmą udział goście: członkowie zespołu Kwiat Jabłoni Kasia Sienkiewicz i Jacek Sienkiewicz, zespół popowo- folkowy, występowali w grupie Hollow Quartet ( album Chodź ze mną) i wystąpili w telewizyjnym talent show Must Be the Music. Tylko muzyka. Do sierpnia 2018 ich debiutancki utwór Dziś późno pójdę spać zanotował dwa miliony wyświetleń w serwisie YouTube.
      prowadzący: sędzia Tomasz Marczyński, sędzia Katarzyna Zawiślak, Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia
    • 17.00 – 20.00 – udzielanie informacji prawnej, rozmowy o problemach, w których może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich – Anna Chmielecka, prawnik Przedstawicielstwa RPO w Gdańsku,
    • 17.30 – 19.30 – Mordowanie na ekranie – spotkanie z adw. Jackiem Dubois oraz quiz o prawie w filmie 
    • 19.30 – 20.30 – "Democracy Cake” to gra, która pobudza do myślenia o demokracji. Opracowana przez norweską Fundację Rafto od niedawna dostępna jest również w Polsce, gdzie promuje ją Fundacja Edukacja dla Demokracji. W trakcie rozgrywki w "Democracy Cake" – wraz z innymi graczami – wspólnie zbudujesz swoje państwo, a następnie zdecydujesz w jaki sposób uczynić je demokratycznym. To okazja, by sprawdzić czy wszyscy rozumiemy demokrację w podobny sposób"
      prowadzący: Tadeusz Rudzki, Stowarzyszenie Edukacja dla Demokracji Uwaga: Gra jest prowadzona w języku angielskim, potrzeba zaangażowania ok. godziny czasu
    • 20.30 – 21.30 – Mity i fakty – cudzoziemcy, uchodźcy, migranci, mniejszości narodowe – co o nich wiemy? – rozmowa oparta o autentyczne przypadki, rozwiązywane przez uczestników – prowadzenie: pracownicy BRPO
    • 21.30 – 22.30 – "Democracy Cake” to gra, która pobudza do myślenia o demokracji. Opracowana przez norweską Fundację Rafto od niedawna dostępna jest również w Polsce, gdzie promuje ją Fundacja Edukacja dla Demokracji. W trakcie rozgrywki w "Democracy Cake" – wraz z innymi graczami – wspólnie zbudujesz swoje państwo, a następnie zdecydujesz w jaki sposób uczynić je demokratycznym. To okazja, by sprawdzić czy wszyscy rozumiemy demokrację w podobny sposób"
      prowadzący: Tadeusz Rudzki, Stowarzyszenie Edukacja dla Demokracji Uwaga: Gra jest prowadzona w języku angielskim, potrzeba zaangażowania ok. godziny czasu

    Sobota, 6 lipca

    • 16.00 – 17.30 – – symulacja rozprawy sądowej (karna) – uczestnicy są współodpowiedzialni za powodzenie przedsięwzięcia, angażują w nie swoje różne talenty – wiedzę, pomysłowość, doświadczenia, umiejętności aktorskie i wiele innych. Jedynie rola sędziego jest pełniona przez zawodowego sędziego, natomiast w rolę pozostałych uczestników  procesu (świadków, oskarżonego, ławników) wcielają się uczestnicy warsztatu. Umożliwia to zapoznanie się z praktycznymi kwestiami dotyczącymi uczestnictwa w rozprawie (np. obowiązku zeznawania prawdy przez świadka) bez faktycznego ponoszenia konsekwencji ich nieznajomości – prowadzący: sędzia Arkadiusz Krupa
    • 17.00 – 20.00 – udzielanie informacji prawnej, rozmowy o problemach, w których może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich – Estera Tarnowska- Furche, prawnik Przedstawicielstwa RPO w Gdańsku,
    • 18.00 – 19.30 – quiz prawny – najzabawniejsze przepisy i orzeczenia – prowadzenie: adwokaci z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie
    • 19.30 – 20.30 – Jak ograniczać swój ślad węglowy i nie zwariować (praktyczne porady z dyskusją o zasadności ich stosowania) – warsztat – prowadzenie: Milena Adamczewska, BRPO
    • 20.30 – 21.30 – Mity i fakty – moje prawa człowieka i moje prawa obywatela – o co powinniśmy zadbać, przykłady z życia – rozmowa oparta o autentyczne przypadki, rozwiązywane przez uczestników – prowadzenie: pracownicy BRPO

    Spotkanie w Biurze RPO w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich

    Data: 2019-07-03

    3 lipca 2019 r.  w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się spotkanie w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich. Wzięli w nim udział Adam Bodnar oraz dr n. med. Paweł  Grabowski, prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza wraz ze współpracownikami.

    W dyskusji zwrócono uwagę na list otwarty uczestników debaty pt. ,,Przyszłość hospicjów na terenach wiejskich”, która odbyła się w Narewce 1 czerwca, w ramach V Konferencji Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza pt. ,,Choroba nieuleczalna i umieranie na wsi. Przyszłość hospicjów wiejskich”.  Wskazano w nim poważne wyzwania związane z opieką nad nieuleczalnie chorymi mieszkańcami polskich wsi, często osobami w podeszłym wieku.

    Uczestnicy debaty postulowali konieczność wypracowania i wdrożenia praktycznych rozwiązań systemowych, które mają na celu realnie poprawić sytuację hospicjów na terenach wiejskich. Propozycje dotyczą m.in: wypracowania tzw. sieciowania, poszerzenia kwalifikacji do hospicjów, zwiększenia dostępności do długoterminowej opieki pielęgniarskiej czy fizjoterapii domowej, poszerzenia składu zespołu hospicyjnego o wykwalifikowanych opiekunów medycznych.

    RPO będzie się zajmował tą sprawą.

    Nikt nie pozna prawdziwie narodu, póki nie zobaczy jego więzień. Obchody Międzynarodowego Dnia Praw Więźniów w Biurze RPO

    Data: 2019-07-03
    • Międzynarodowy Dzień Praw Więźniów obchodzony jest co roku w rocznicę urodzin Nelsona Mandeli, który walcząc o prawa człowieka, spędził w więzieniu 27 lat
    • To Mandela powiedział: „Nikt nie pozna prawdziwie narodu, póki nie zobaczy jego więzień”
    • W tym roku Rzecznik Praw Obywatelskich zaprosił więźniów do swego Biura. Zaproszenie przyjęło dziesięć skazanych osób z Aresztu Śledczego w Warszawie-Grochowie, z Aresztu Śledczego w Warszawie-Białołęce i Aresztu Śledczego w Warszawie-Służewcu

    Mottem spotkania 3 lipca 2019 r. były słowa Mandeli: Żeby być wolnym nie wystarczy zrzucić łańcuchów, lecz trzeba żyć tak, by szanować i zwiększać wolność innych.

    Zaproszeni więźniowie aktywnie uczestniczą w życiu społeczeństwa - niosą pomoc i wsparcie potrzebującym bądź działają na rzecz szlachetnych celów: pracują w szpitalach i ośrodkach opiekuńczo-leczniczych, towarzyszą osobom z niepełnosprawnością, remontują przedszkola i szkoły, pomagają powodzianom, pielęgnują cmentarze, działają na rzecz ochrony środowiska.

    Adam Bodnar osobiście przekazał przesłanie do wszystkich osób pozbawionych wolności, przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych. 18 lipca zostanie ono odtworzone w radiowęzłach we wszystkich jednostkach penitencjarnych.

    O odzyskanie godności – seminarium eksperckie w sprawie Procesu Brzeskiego

    Data: 2019-07-02
    • Z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara zostało zorganizowane seminarium eksperckie wokół wniosku Polskiego Stronnictwa Ludowego o kasację wyroku w sprawie Wincentego Witosa, który zapadł w toku tzw. Procesu Brzeskiego 13 stycznia 1932 r.
    • 13 maja 2019 roku Polskie Stronnictwo Ludowe złożyło wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o kasację wyroku procesu brzeskiego dotyczącego Wincentego Witosa i jego rehabilitację.

    Proces Brzeski był politycznym procesem sądowym przywódców przedwojennej opozycji w wyniku którego m.in. premier obalonego w 1926 r. rządu Wincenty Witos został skazany na karę bezwzględnego więzienia.

    Narastająca konfrontacja między rządzącą sanacją a ugrupowaniami opozycyjnymi doprowadziła do aresztowania kilkunastu byłych posłów, którym po rozwiązaniu Sejmu 30 sierpnia 1930 r. wygasł immunitet. Akcję przeprowadzono na polecenie Józefa Piłsudskiego, który osobiście wprowadził ostatnie poprawki na liście osób do zatrzymania.

    W wyniku procesu skazani zostali

    • Herman Lieberman z PPS na 2,5 roku
    • Norbert Barlicki z PPS na 2,5 roku
    • Stanisław Dubois z PPS na 3 lata
    • Mieczysław Mastek z PPS na 3 lata
    • Adam Pragier z PPS na 3 lata
    • Adam Ciołkosz z PPS na 3 lata
    • Wincenty Witos  z PSL „Piast” na 1,5 roku
    • Władysław Kiernik z PSL „Piast” na 2,5 roku
    • Kazimierz Bagiński z PSL „Wyzwolenie” na 2 lata
    • Józef Putek z PSL „Wyzwolenie” na 3 lata

    Konsekwencją złożenia wniosku o kasację do Rzecznika Praw Obywatelskich przez ideowych następców Witosa było seminarium eksperckie, którego gospodarzem był RPO Adam Bodnar.

    Wśród zaproszonych gości byli zarówno inicjatorzy wniosku i przedstawiciele ludowców – prezes Władysław Kosiniak-Kamysz, marszałek Sejmu II kadencji Józef Zych oraz premier Waldemar Pawlak, jak i adwokaci, w tym wnuk skazanego w procesie posła PPS Stanisława Dubois – mec. Jacek Dubois, a także przedstawiciele środowiska akademickiego oraz eksperci w dziedzinie archiwistyki i muzealnictwa.

    Walka o odzyskanie godności

    - Ich godność została upodlona – to byli bohaterowie – będziemy wnosić do Sejmu o uchwały oczyszczające ich dobre imię, ale w polskim porządku prawnym aby przywrócić cześć, potrzebna jest kasacja wyroku. Jako spadkobiercy ideowi czujemy się w obowiązku walczyć o dobre imię naszych poprzedników. Dziękuję Rzecznikowi Praw Obywatelskich za podjęcie sprawy. – powiedział przedstawiciel wnioskodawców prezes PSL Władysław Kosiniak – Kamysz.

    - Nie poprzestajemy na wniosku do RPO – występujemy także do Sejmu o podjęcie uchwały o rehabilitacje. Powstaje pytanie,  czy to już nam nie daje satysfakcji. Chcielibyśmy, żeby sprawa była rozpatrzona i załatwiona z każdego punktu widzenia. Na początku września składamy wniosek o podjęcie stosownej uchwały. Co warte podkreślenia - Rzecznik Praw Obywatelskich nie tylko podejmuje tę inicjatywę, ale stara się w szerokim gronie przedyskutować wszystkie aspekty. To niezwykle ważne – dodał marszałek Józef Zych.

    Rola Rzecznika Praw Obywatelskich

    Dariusz Zbroja, pierwszy zastępca Dyrektora Zespołu Prawa Karnego w BRPO wyjaśnił zawiłości dotyczące kwestii problemów proceduralnych, a Adam Bodnar podkreślił, że w Biurze były liczne przypadki udanych kasacji w sprawach powojennych. Kilka lat temu w BRPO specjaliści zajmowali się także przygotowaniem kasacji w tzw. sprawie Rity Gorgonowej (kobiety skazanej przed wojną za zabójstwo wychowanki).

    O problemach związanych z dokumentacją

    Jednym z najważniejszych działań przygotowujących do przygotowania kasacji jest kwestia zebrania dokumentów. Niezwykle istotna będzie tu współpraca z instytucjami publicznymi, które zajmują się zabezpieczaniem zbiorów.

    - Myślę, że możliwa jest kwerenda w archiwach na terenie całej Polski – wierzę, że uda nam się zgromadzić całą dokumentację procesową, bo przecież otrzymywał ją każdy z osiemnastu obrońców oskarżonych. Jeśli sprawa zostałaby nagłośniona, to udałoby się znaleźć materiały, które powinny być w posiadaniu rodzin – powiedział dr Janusz Gmitruk, dyrektor Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego.

    Zadeklarował także mobilizację historyków.

    Niezbędne może być również zwrócenie się do zagranicznych instytucji, takich jak Instytut Generała Sikorskiego w Londynie. - W 1940 r. została powołana specjalna komisja do badania sprawy brzeskiej. Na pewno są zeznania osób, które w czasie wolny znalazły się w Londynie. Ta komisja działała przynamniej do roku 1942, co wynika z zeznań Adama Ciołkosza – podkreślił prof. Andrzej Friszke.

    - Nie zawsze istnieje potrzeba odtworzenia całości, być może uda się to zrobić tylko w niezbędnym zakresie– podkreślił mec. Bogumił Zygmont

    O trudnościach procesowych

    - Ciężko być adwokatem we własnej sprawie – podkreślił Jacek Dubios

    Podstawowy problem, o jakim mówił, związany jest z problemem odtworzenia akt. Następnie zostaje kwestia analizy ówczesnego prawa  i sprawdzenia, czy zostało ono rażąco naruszone. Mówimy o ludziach skazywanych za występowanie w obronie podstawowych zasad demokratycznych. Jestem wielkim zwolennikiem inicjatywy PSL i Rzecznika Praw Obywatelskich  – powiedział adwokat. 

    Michał Hara z BRPO podkreślił z kolei, że przy kasacji nie będzie możliwości podniesienia tego, co działo się w samym brzeskim więzieniu, a co miało znamiona tortur – w zainteresowaniu Rzecznika  mogą być tylko kwestie proceduralne.

    Powinność konstytucyjna

    W Preambule Konstytucji RP jest zapis „pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane” – dlatego tak ważne jest aby szukać sprawiedliwości dla tych, którzy w trudnych czasach wykazywali reprezentowali wartości demokratyczne - zakończył rzecznik.

    Adam Bodnar  zapowiedział także współpracę z zaproszonymi gośćmi oraz przedstawienie planu działań na najbliższe miesiące.

    W spotkaniu, w charakterze gości udział wzięli:

    • prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak Kamysz,
    • marszałek Józef Zych
    • prezes Ochotniczej Straży Pożarnej, działacz PSL, premier Waldemar Pawlak
    • mecenas Jacek Dubois
    • mecenas Bogumił Zygmont
    • profesor Andrzej Friszke
    • dyrektor Muzeum Polskiego Ruchu Ludowego dr Janusz Gmitruk

    NSA: starosta odbiera prawo jazdy kierowcom przekraczającym prędkość bez wyjaśniania sprawy

    Data: 2019-07-01
    • Starosta odbiera kierowcy na trzy miesiące prawo jazdy za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o więcej niż 50 km/h na podstawie samej tylko informacji policji
    • Tak Naczelny Sąd Administracyjny odpowiedział na pytanie prawne Rzecznika Praw Obywatelskich
    • Kwestionował on oparcie decyzji starosty tylko na podstawie informacji policji - bez wyjaśniania, czy doszło do wykroczenia i kto był jego sprawcą
    • Wskazania radarów mogą być bowiem mylne. Obywatele kwestionują też, aby to oni kierowali pojazdem w chwili zrobienia zdjęcia fotoradarem

    Wobec rozbieżności sądów administracyjnych, jak stosować przepisy w tej sprawie, Rzecznik wystąpił z pytaniem prawnym do NSA.

    RPO pytał, czy podstawą decyzji starosty o zatrzymaniu prawa jazdy może być  wyłącznie informacja policji o ujawnieniu kierowania pojazdem z prędkością w obszarze zabudowanym przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h. Drugim zagadnieniem jest, czy prawomocne rozstrzygnięcie w sprawie odpowiedzialności wykroczeniowej za takie przekroczenie prędkości stanowi tzw. zagadnienie wstępne (wtedy byłby wymóg zawieszenia postępowania co do zatrzymania prawa jazdy przez starostę do prawomocnego wyroku sądu).

    Zgodnie z art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy po wpłynięciu informacji od policji o przekroczeniu dopuszczalnej prędkości. Decyzję wydaje na trzy miesiące, z nadaniem jej rygoru natychmiastowej wykonalności.

    Rozpatrując skargi obywateli w takich sprawach, sądy administracyjne prezentują rozbieżne stanowiska co do stosowania tych przepisów. Zdaniem Rzecznika wymaga to rozstrzygnięcia przez powiększony skład NSA. RPO podkreślał, że cel, jakim kierował się ustawodawca - zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jest pożądany i powszechnie akceptowany. Jego osiągnięcie musi jednakże odbywać się za pomocą środków zgodnych z prawem konstytucyjnym, z poszanowaniem praw i wolności obywatelskich.

    Rozbieżności sądów administracyjnych

    W orzecznictwie reprezentowany jest pogląd, że starosta opiera decyzję wyłącznie na  informacji od policji, która ma charakter dokumentu urzędowego. Według tego stanowiska, starosta nie jest uprawniony do weryfikowania przypisanego kierowcy wykroczenia pod względem merytorycznym. Nie może np. powoływać ani z urzędu, ani na wniosek, dowodów weryfikujących informacje policji.

    Do odebrania prawa jazdy nie jest zaś konieczne prawomocne skazanie sprawcy -  wystarczy ujawnienie wykroczenia, bowiem ustawodawca przewiduje tu środek administracyjny, a nie karny. Takie stanowisko zajął m.in. NSA  w uzasadnieniu wyroku z 4 października 2017 r  i 29 maja 2018 r. 

    W sprawach, w których wydano takie poglądy, skarżący kwestionował przekroczenie prędkości, a z faktów przytaczanych przez sądy nie wynikało, że wina skarżącego została stwierdzona mandatem. Co więcej, w sprawie o sygn. akt I OSK 2190/16 NSA wyraził taki pogląd, wiedząc, że sąd ostatecznie ustalił, iż skarżący przekroczył prędkość nie więcej niż o 40 km/h.

    W orzecznictwie prezentowane jest również odmienne stanowisko. 24 listopada 2017 r. WSA w Gliwicach (sygn. akt II SA/Gl 806/17) stwierdził, że gdy kierowca  zaprzecza przekroczeniu prędkości i odmawia przyjęcia mandatu, decyzja starosty nie może opierać się wyłącznie na notatce policji. Decydujące ma być wtedy rozstrzygnięcie w sprawie o wykroczenie w związku z odmową przyjęcia mandatu.

    Taki pogląd znalazł akceptację NSA. W wyroku z 10 kwietnia 2018 r. (sygn. akt  I OSK 2809/17), wskazał on, że jeśli kierowca uprawdopodobni wątpliwości wobec poprawności pomiaru - wskazując np. na wadliwość legalizacji urządzenia pomiarowego - to musi być możliwość weryfikacji informacji policji. Jeśli zaś kompetentny jest do tego sąd w sprawie wykroczeniowej, to starosta powinien zawiesić swe postępowanie co do zatrzymania prawa jazdy do rozstrzygnięcia sprawy przez ten sąd (tzw. zagadnienie wstępne).

    Jednak WSA w Poznaniu i Gliwicach w wyrokach - odpowiednio - z 19 grudnia 2017 r. (sygn. akt II SA/Po 745/17)  i 24 marca 2017 r. (sygn. akt II SA/Gl 1138/16) nie zgodziły się, że w takiej sytuacji starosta powinien zawieszać swe postępowanie. Zdaniem sądów, jeśli potem kierowca byłby uniewinniony od zarzutu, to może wystąpić o wznowienie postępowania administracyjnego; ma też prawo dochodzić odszkodowania. Pogląd o braku przesłanek do zawieszania pojawia się również w linii orzeczniczej wyrażającej stanowisko, że starosta opiera się wyłącznie na informacji policji.

    Argumentacja RPO

    Rzecznik opowiedział się za odrzuceniem tej linii orzeczniczej, która aprobuje automatyzm i obligatoryjność zatrzymywania prawa jazdy na podstawie  niezweryfikowanych ustaleń policji.

    Rzecznik zgadza się z poglądem NSA (I OSK 2809/17), że sytuacja, gdy jedynym dowodem, który stanowi o obowiązku zatrzymania prawa jazdy jest informacja policji, prowadzi do naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji), którego elementem jest prawo do sprawiedliwej procedury, a także do naruszenia zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji).

    W myśl tej wykładni zatrzymanie prawa jazdy następowałoby bez możliwości weryfikacji zarówno w postępowaniu administracyjnym jak i przed sądem administracyjnym. Kontrola takiej decyzji ograniczona byłaby tylko do tego, czy  informacja policji w rzeczywistości wpłynęła do starosty. Tymczasem skarżący  kwestionowali nie fakt jej wpłynięcia, ale prawidłowość ustaleń policji w niej zawartych. Skuteczna ochrona ich interesu prawnego wymagałaby zatem kontroli dokonywanej właśnie w tym zakresie – podkreśla Adam Bodnar.

    Konieczność zapewnienia prawa do sądu osobie ukaranej decyzją starosty nabiera szczególnego znaczenia w kontekście podnoszonych - m.in. w skargach do RPO, ale także w mediach - licznych uchybień i nieprawidłowości, których dopuszczały się osoby obsługujące radary, jak również wad technicznych oraz prawnych tego sprzętu.

    Prokurator Generalny w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym (sygn. akt K 24/15) zauważył, że na prawidłowość pomiaru przez urządzenia rejestrujące wpływ ma sposób usytuowania ich przy drodze, profesjonalizm obsługującego i natężenie ruchu.  Często nieprawidłowe pomiary wynikają z tzw. podwójnego odbicia fal od ruchomego obiektu, np. ciężarówki jadącej w przeciwnym kierunku niż pojazd namierzany. Błąd może też powodować pomiar na tle metalowego ogrodzenia. Inna jego przyczyna to dokonywanie czynności nie dość celnie lub selektywnie, w wyniku czego może być rejestrowana prędkość jadącego w bezpośrednim pobliżu pojazdu większego lub poruszającego się z większą prędkością niż pojazd namierzany.

    RPO podkreślał, że kierujący pojazdem może kwestionować nie tylko fakt prawidłowości pomiaru prędkości, ale także swoje sprawstwo. Dotyczy to w szczególności sytuacji, w których ujawnienie przekroczenia prędkości dokonano za pomocą fotoradaru.

    - Wszystkie wątpliwości powinny zostać rozstrzygnięte w każdej konkretnej sprawie przez posiadający stosowne doświadczenie i właściwe instrumentarium proceduralne sąd karny - argumentował Rzecznik. Przyjęcie poglądu o automatyzmie zatrzymywania prawa jazdy na podstawie informacji policji oznaczałoby natomiast, że wszystkie te wątpliwości nie miałyby w postępowaniu przed starostą żadnego prawnego znaczenia.

    Zakres niezbędnych ustaleń, które ma dokonać organ zatrzymujący prawo jazdy, jest również przedmiotem rozbieżnych stanowisk Trybunału Konstytucyjnego (wyroki z 22 września 2009 r., sygn. akt P 46/07 oraz z 11 października 2016 r., sygn. akt K 24/15). Ważne jest jednak to, że w ocenie Trybunału automatyzm i obligatoryjność zatrzymania prawa jazdy jest nie do pogodzenia z aksjologią Konstytucji RP.

    W ocenie Rzecznika zawieszanie postępowań przed starostą ze względu na toczące się postepowanie wykroczeniowe jest najkorzystniejsze z punktu widzenia interesu obywatela i spójności systemu wymiaru sprawiedliwości.

    Automatyczne nadanie decyzji starosty rygoru natychmiastowej wykonalności  - w połączeniu ze stosunkowo krótkim okresem, na jaki zatrzymuje się prawo jazdy - prowadzi do sytuacji, w której rozpoznanie odwołania w wielu wypadkach będzie  następować po upływie trzymiesięcznego okresu, na jaki zatrzymano prawo jazdy.

    Budzi to obawę Rzecznika, że ewentualne wydanie wyroku uniewinniającego w postępowaniu karnym i wznowienie postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy (lub ewentualne podważenie  przekroczenia prędkości w postępowaniu odwoławczym, czy przed sądem administracyjnym) będzie jedynie iluzorycznym instrumentem naprawczym dla obywatela, który poniósł szkodę z powodu niemożności kierowania pojazdem w okresie zatrzymania prawa jazdy.

    - Oznaczałoby to uruchomienie postępowań odszkodowawczych od Skarbu Państwa. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, w których obywatele bezprawnie pozbawieni przez kilka miesięcy prawa jazdy będą występować o odszkodowania, zarówno w zakresie poniesionych szkód, jak i utraconych korzyści - wskazał Adam Bodnar. Odszkodowania te mogą okazać się dotkliwe dla Skarbu Państwa, zwłaszcza w przypadku osób, dla których prawo jazdy jest niezbędne do pracy. Zawieszenie zaś postępowania administracyjnego do czasu wyroku w sprawie o wykroczenie, zapobiegałoby powstaniu szkody.

    Orzeczenie NSA

    Opowiadając 1 lipca 2019 r. na pytanie prawne NSA w uchwale (sygn. I OPS 3/18) uznał, że podstawę wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, w związku z art. 7 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z  20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, może stanowić wyłącznie informacja o ujawnieniu czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym.  NSA stwierdził, że prawomocne rozstrzygnięcie w przedmiocie odpowiedzialności wykroczeniowej kierującego pojazdem za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, nie stanowi zagadnienia wstępnego w rozumieniu art. 97 ust. 1 pkt 4 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego w postępowaniu w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy.

    Komentarz dr. Grzegorza Heleniaka z Biura RPO:

    Formułując  wniosek do NSA o podjęcie uchwały abstrakcyjnej, RPO dążył do zapewnienia obywatelom adekwatnych gwarancji procesowych w toku postępowaniu przed starostą w celu ich ochrony przed arbitralnością organów ścigania. NSA nie uwzględnił jednak stanowiska RPO,  uznając za prawidłową linię orzeczniczą sądów administracyjnych, która zakłada, że jedynym i wyłącznym dowodem, który stanowi o obowiązku wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, jest informacja policji o ujawnieniu wykroczenia, nawet w sytuacji, w której obywatel nie przyjął mandatu karnego i kwestionuje swoje sprawstwo w toku postępowania przed sądem karnym. Przyjęta przez NSA wykładnia oznacza, że sądowa kontrola rozstrzygnięcia o zatrzymaniu prawa jazdy w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami została ograniczona w istocie do tego, czy taka informacja w rzeczywistości wpłynęła do organu. RPO stał na stanowisku, że automatyzm i obligatoryjność zatrzymywania prawa jazdy na podstawie niezweryfikowanego ustalenia organu ścigania, który ujawnił popełnienie wykroczenia, prowadzi do naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji), którego elementem jest prawo do sprawiedliwej procedury, oraz do naruszenia zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji).

    V.511.358.2018

    Seminarium eksperckie nt. polityki senioralnej

    Data: 2019-07-01
    • Wobec czekającego Polskę zwiększenia odsetka seniorów w społeczeństwie zmiany systemowe należy wprowadzić do 2030 r., przy względnej dobrej kondycji polskiej gospodarki
    • W 2080 r. osoby 80+, czyli dzisiejsi 19-latkowie będą stanowili 14 %  społeczeństwa
    • W ocenie RPO niezbędne są zmiany w ustawie o osobach starszych oraz w rządowej Polityce społecznej wobec osób starszych do 2030 r.

    W 2018 r. liczba ludności Polski wynosiła ponad 38 mln, w tym ponad 9 mln (czyli ponad 24%) stanowiły osoby w wieku 60+. Jeżeli dotychczasowe zmiany w strukturze demograficznej nie zostaną powstrzymane, jak prognozuje Główny Urząd Statystyczny, liczba osób w wieku 60+ zwiększy się do ponad 40% (czyli 13,7 mln) w 2050 r.

    O problemach z tym związanych mówiono 1 lipca 2019 r. podczas seminarium eksperckiego „Polityka Senioralna 2030 – wyzwania i rekomendacje”, które odbyło się  w sali konferencyjnej im. Jacka Kuronia w kompleksie sejmowym.  Organizatorami były Parlamentarny Zespół ds. Uniwersytetów Trzeciego Wieku i  Fundacja „Ogólnopolskie Porozumienie UTW.

    Celem seminarium była diagnoza wyzwań polityki senioralnej w starzejącym się społeczeństwie i wyznaczenie obszarów aktywności polityk publicznych w perspektywie kolejnej dekady.  Omawiano propozycje niezbędnych rozwiązań prawnych, organizacyjnych i finansowych dotyczących osób starszych w Polsce. 

    Seminarium otworzyła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Prowadził je poseł Michał Szczerba, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. UTW. 

    W maju 2019 r. RPO wystąpił do Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej z propozycją zmian legislacyjnych, które mogłyby wzmocnić przygotowania do czekającej nas zmiany demograficznej - zwiększenia populacji osób starszych w stosunku do dzieci i młodzieży oraz osób w wieku produkcyjnym. Podczas seminarium propozycję kierunków nowelizacji ustawy o osobach starszych z 11 września 2015 r. przedstawił dr Maciej Taborowski, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich. Chodziłoby o:  

    • ewaluację prowadzonych działań. Odpowiednie mierniki i wskaźniki zwiększyłyby  walor ewaluacyjny Informacji o sytuacji osób starszych w Polsce za kolejne lata.  Pozwoliłoby to też określić realne zamierzenia rządu mające na celu sprostanie wyzwaniom związanym ze starzeniem się społeczeństwa;
    • koordynację. Konieczna jest instytucja, która koordynowałaby politykę senioralną. Obecnie zakłada się  współpracy pomiędzy sektorem zdrowia i polityki społecznej.   Działania podejmowane z seniorami i seniorkami na ich rzecz łączą jednak działania ze znacznie szerszego spectrum. Instytucja koordynująca powinna moc korygować poszczególne działania, wskazywać luki i priorytety co do wypracowania  międzysektorowych rozwiązań;
    • przeciwdziałanie przemocy. Rozszerzony powinien być zakres danych zbieranych  w kwestii przemocy wobec osób starszych. Wymaga to unowocześnienia sposobów zbierania danych, tak by były spójne, porównywalne i przyczyniały się do skuteczniejszej prewencji nadużyć względem osób starszych;
    • przeciwdziałanie dyskryminacji. Rozporządzenie do ustawy powinno dookreślić sposób gromadzenia danych w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na wiek. Projekty rządowe powinny zawierać wskazanie, czy i w jakim zakresie w  inicjatywach legislacyjnych uwzględniono prawa osób starszych i czy projektowane zmiany prawne będą miały wpływ na wyrównywanie ich szans. Służyłoby to przeciwdziałaniu dyskryminacji pośredniej, gdy pozornie neutralne rozwiązania pozostawiają daną grupę osób w gorszej sytuacji ze względu na wiek.  

    Maciej Taborowski wskazał też na konieczność uzupełnienia rządowego dokumentu  Polityka społeczna wobec osób starszych do 2030 r. Uwagi RPO do tego dokumentu to:

    • paternalistyczny a nie partnerski charakter dokumentu - potrzebne byłoby odwołanie we wstępie dokumentu do autonomii osób starszych jako osób, decydujących o własnym życiu;
    • brak dodatkowych środków finansowych na realizację zadań, a tym samym na zwiększenie jakości i podaży usług, zwłaszcza w miejscu zamieszkania. Potrzebny jest też dalszy rozwój infrastruktury;  
    • brak właściwej koordynacji działań;
    • brak ewaluacji działań. Obecnie cele Polityki społecznej odnoszą się w większości do liczby zrealizowanych działań, a nie do realnej zmiany sytuacji osób starszych; 
    • brak powiązania z systemem emerytalnym i zmian, które należałoby wprowadzić na polu zabezpieczenia społecznego.

    Zastępca RPO zwrócił również uwagę na znaczenie zaangażowania Polski w prace nad przygotowaniem Konwencji ONZ o prawach osób starszych. Wskazał na kwestie praw konsumenckich osób starszych. Zaprosił do składania wniosków dotyczących zarówno tych spraw, jak i problemów z dyskryminacją.

    Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski przedstawił wnioski z kontroli i analiz NIK, z których wynika m.in.:

    • 1/5 wszystkich gmin w Polsce nie prowadzi usług opiekuńczych;
    • w 2016 r. jedynie 1% seniorów (na 8, 5 mln) korzystał z usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania;
    • przy ogólnym spadku bezrobocia w Polsce od 2006 r. do 2012 r. bezrobocie w grupie wiekowej 50+ wzrosło z 16% do 23%.

    Prezes NIK wskazał brak standardów w sprawowaniu opieki długoterminowej, która pozwoliłaby na ocenę jakości tych usług.

    Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej podkreślił powstanie w stolicy (w Wawrze) pierwszego Domu Dziennej Opieki Medycznej. Oferuje on konsultacje z lekarzami, w tym z geriatrą, rehabilitacje, informacje dla seniorów i ich bliskich.

    Prof. Piotr Błędowski (członek Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych przy RPO) zwrócił uwagę na ogólną tendencję związaną z wyhamowywaniem wzrostu gospodarczego w związku z wzrostem nakładów na opiekę zdrowotną w perspektywie najbliższych dziesięcioleci. Wskazał, że obecne niskie bezrobocie było poprzedzone wyższym bezrobociem, które będzie przekładać się w praktyce na niższe emerytury osób, które były nim dotknięte.  Oznacza to zapotrzebowanie na różne dodatkowe wsparcie państwa. A popyt na usługi opiekuńcze będzie rósł wraz ze wzrostem proporcji najstarszej grupy w wieku 80+. W 2080 r. osoby 80+, czyli dzisiejsi 19-stolatkowie, będą stanowili 14% naszego społeczeństwa. Dlatego należy przygotować infrastrukturę i wprowadzić systemowe zmiany do 2030 r., przy względnej dobrej kondycji polskiej gospodarki.

    Krystyna Lewkowicz, główna organizatorka Ogólnopolskiego Parlamentu Seniorów, zaprosiła na kolejną, V już Sesję Parlamentu 1 października (w  Międzynarodowy Dzień Osób Starszych).

    Anna Chabiera z Biura RPO zwróciła uwagę na konieczność włączenia do zadań polityki senioralnej zachęt dla członków rodzin wspierających seniorów - głównie kobiet – do pozostawania na rynku pracy. Usprawiedliwianie braku świadczenia usług opiekuńczych w gminie ze względu na fakt, że osoba bliska rezygnuje z pracy, stanowi podwójną dyskryminację: ze względu na wiek oraz ze względu na płeć, ponieważ opiekę w większości sprawują kobiety.

    Podsumowując obrady,  Michał Szczerba zapowiedział podjęcie przez Parlamentarny Zespół UTW m.in. tematu nowelizacji ustawy o osobach starszych zgodnie ze wskazaniami RPO. Ponadto chodziłoby o podjęcie inicjatywy mającej na celu wprowadzenie emerytur bez opodatkowania.

    RPO i PZPN będą współpracować ws. przeciwdziałania rasizmowi, ksenofobii i dyskryminacji w piłce nożnej

    Data: 2019-06-28

    28 czerwca odbyło się spotkanie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara z władzami PZPN reprezentowanymi m.in. przez wiceprezesa Marka Koźmińskiego oraz licznych przedstawicieli pionu dyscyplinarnego, szkoleniowego i prawnego.

    Biuro RPO reprezentowali też dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania Anna Błaszczak-Banasiak oraz główny koordynator ds. społecznych Andrzej Stefański.

    Przedstawiciele PZPN mówili o tym, jak starają się przeciwdziałać rasizmowi na stadionach.

    Prawo i rekomendacje międzynarodowe

    Konstytucja:

    • Art. 32.2 Zakaz dyskryminacji
    • Art. 68.5 Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży

    Karta Praw Podstawowych UE

    • Art. 21. Zakazana jest wszelka dyskryminacja w szczególności ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną
    • Art. 25. Prawa osób w podeszłym wieku - Unia uznaje i szanuje prawo osób w podeszłym wieku do (…) uczestniczenia w życiu społecznym i kulturalnym.
    • Art. 26. Integracja osób niepełnosprawnych - Unia uznaje i szanuje prawo osób niepełnosprawnych do korzystania ze środków mających zapewnić im (…) integrację społeczną i zawodową oraz udział w życiu społeczności.

    ONZ

    • Międzynarodowa konwencja w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej, 1966/1969 r.
      • Art. 4. Państwa Strony Konwencji potępiają wszelką propagandę i wszelkie organizacje oparte na ideach lub teoriach o wyższości jednej rasy lub grupy osób określonego koloru skóry lub pochodzenia etnicznego bądź usiłujące usprawiedliwić czy popierać nienawiść i dyskryminację rasową w jakiejkolwiek postaci oraz zobowiązują się podjąć niezwłocznie właściwe środki zmierzające do wykorzenienia wszelkiego podżegania do tego rodzaju dyskryminacji bądź też aktów dyskryminacji.
      • Art. 5. Państwa Strony Konwencji zobowiązują się wydać zakaz dyskryminacji rasowej we wszelkich jej formach i wyeliminować ją oraz zagwarantować wszystkim bez różnicy rasy, koloru skóry, pochodzenia narodowego bądź etnicznego równość wobec prawa, a zwłaszcza korzystanie z następujących praw: m.in. prawa do osobistego bezpieczeństwa i do ochrony przez państwo przed przemocą lub naruszeniem nietykalności cielesnej bądź przez urzędników państwowych, bądź przez jakąkolwiek jednostkę, grupę lub instytucję; prawa pracy; prawa do równego udziału w działalności kulturalnej; prawa dostępu do wszystkich miejsc i urządzeń przeznaczonych do publicznego użytku.
      • Art. 7. Państwa Strony Konwencji zobowiązują się podjąć niezwłocznie skuteczne środki, zwłaszcza w dziedzinie oświaty, wychowania, kultury i informacji, w celu zwalczania przesądów prowadzących do dyskryminacji rasowej oraz w celu popierania wzajemnego zrozumienia, tolerancji i przyjaźni między narodami i grupami rasowymi lub etnicznymi, jak również propagowania celów i zasad Karty Narodów Zjednoczonych, Powszechnej deklaracji praw człowieka, Deklaracji Narodów Zjednoczonych w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej oraz niniejszej Konwencji.

    RADA EUROPY

    • Art. 14 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, protokół nr 12 do EKPC (ogólna klauzula zakazująca dyskryminacji)
    • Konwencja w sprawie zintegrowanego podejścia do bezpieczeństwa, zabezpieczenia i obsługi podczas meczów piłki nożnej i innych imprez sportowych, sporządzona w Strasburgu 4 maja 2016 r. (ratyfikowana dotychczas przez dziewięć państw członkowskich, w tym Polskę, z mocą obowiązującą od 1.11.2017).

    Celem Konwencji jest zapobieganie incydentom i zakłóceniom porządku publicznego stanowiącym zagrożenie dla uczestników meczów piłki nożnej i innych imprez sportowych. Innowacyjnym rozwiązaniem w tym obszarze jest przyjęcie jako nadrzędnej zasady zintegrowanego, wielopodmiotowego podejścia do bezpieczeństwa realizowanego w oparciu o trzy filary (bezpieczeństwo, zabezpieczenie i obsługa) oraz współpracę wszystkich instytucji i stron. Konwencja odzwierciedla pogląd, że skupianie się wyłącznie na zagrożeniach nie prowadzi do stworzenia adekwatnych środków ograniczenia ryzyka. Skuteczniejszym rozwiązaniem jest wdrażanie zarówno środków bezpieczeństwa i zabezpieczenia, jak i właściwej obsługi widzów, które silnie wpływają na zachowania kibiców.

    Warto w szczególności mieć na uwadze postanowienia art. 5 Konwencji:

    5. Strony zapewnią, aby zasady funkcjonowania stadionów były kompleksowe; przewidywały skuteczne współdziałanie z policją, służbami ratunkowymi i instytucjami partnerskimi; oraz obejmowały jasne zasady i procedury postępowania w sprawach mogących mieć wpływ na zarządzanie tłumem oraz związane z tym zagrożenia dla bezpieczeństwa i zabezpieczenia, w szczególności:

    • użycie środków pirotechnicznych;
    • wszelkie akty przemocy lub inne zachowania zabronione; oraz
    • wszelkie zachowania rasistowskie lub inne zachowania dyskryminujące.

    6. Strony zobowiążą odpowiednie instytucje do zapewnienia, aby wszyscy pracownicy sektora publicznego i prywatnego, zaangażowani w działania na rzecz uczynienia meczów piłki nożnej i innych imprez sportowych bezpiecznymi i przyjaznymi, zostali wyposażeni i przeszkoleni w sposób umożliwiający pełnienie swojej funkcji w sposób skuteczny i właściwy.

    7. Strony będą zachęcać właściwe instytucje do podkreślania potrzeby działania przez zawodników, trenerów i innych przedstawicieli uczestniczących drużyn zgodnie z podstawowymi zasadami sportowymi, takimi jak tolerancja, szacunek i zasada fair play oraz do uświadamiania im, że akty przemocy, zachowania rasistowskie lub inne zachowania prowokacyjne mogą wywierać negatywny wpływ na zachowania widzów.

    REKOMENDACJE ORGANIZACJI MIĘDZYNARODOWYCH

    Europejska Komisja Przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji / ECRI

    Generalna Rekomendacja nr 12 w sprawie zwalczanie rasizmu i dyskryminacji rasowej w sporcie, 19.12.2008 (ECRI’s 12th General Policy Recommendation on Combating racism and racial discrimination in the field of sport).

    ECRI wskazuje, że państwa powinny zwrócić się do federacji i klubów sportowych, by:

    • przyjmowały politykę zróżnicowania i równych szans w celu zapewnienia zrównoważonej reprezentacji grup mniejszościowych w sporcie na wszystkich poziomach
    • podejmowały środki przyciągające do imprez sportowych kibiców pochodzących z różnych mniejszości (I.4)

    Wg ECRI kluby sportowe i federacje powinny ponosić odpowiedzialność za akty rasistowskie mające miejsce podczas imprez sportowych (II.5h).

    Oczekiwane działania klubów i federacji – pkt II.10:

    • uznanie rasizmu za ważny problem na wszystkich poziomach w sporcie i publiczne demonstrowanie zaangażowania w jego zwalczanie
    • ustanowienie wewnętrznych mechanizmów postępowania w przypadkach rasizmu i dyskryminacji rasowej
    • przyjęcie i wdrożenie środków samoregulujących, dyscyplinarnych i podnoszących świadomość
    • szkolenie personelu ochrony, jak zapobiegać incydentom rasistowskim na terenie obiektów sportowych i odpowiednio postępować w przypadku ich zajścia
    • odmawianie wstępu do obiektów sportowych osobom rozpowszechniającym bądź posiadającym rasistowskie, antysemickie lub dyskryminacyjne ulotki, symbole lub transparenty
    • wspieranie ruchów i inicjatyw promujących fair play i tolerancję oraz projekty edukacyjne i społeczne w tej dziedzinie.

    Inne:

    • Zalecenie nr 2 dotyczące ogólnej polityki ECRI w sprawie organów do spraw równości mających zwalczać rasizm i nietolerancję na poziomie krajowym (ECRI revised General Policy Recommendation No. 2: Equality Bodies to combat racism and intolerance at national level)
    • ECRI General Policy Recommendation No. 11: Combating racism and racial discrimination in policing
    • Zalecenie nr 7 dotyczące ogólnej polityki ECRI w sprawie prawodawstwa krajowego dotyczącego zwalczania rasizmu i dyskryminacji rasowej, przyjęte 1312.2002 i zmienione 7.12.2017 (ECRI’s General Policy Recommendation No. 7 on national legislation to combat racism and racial discrimination)

    ZALECENIA DLA POLSKI

    • Raport ECRI dotyczący Polski (piąty cykl monitoringu), 2015

    ECRI (w pkt 89) ponownie zaleca, by władze zachęciły Polski Związek Piłki Nożnej do opracowania, wspólnie z klubami piłkarskimi, kodeksu etyki, regulującego między innymi kwestię rasizmu wśród kibiców, w celu kontynuowania ich wysiłków na rzecz podnoszenia świadomości niebezpieczeństw występowania rasizmu w sporcie. Ponadto ECRI zaleca władzom (1) by podjęły kroki w celu zapewnienia, że regulacje organizacji meczów zawierają wyraźne przepisy stanowiące, że rasistowskie i nietolerancyjne zachowanie może być powodem wydania administracyjnych zakazów stadionowych i środków nadzorczych, oraz że te przepisy są skutecznie stosowane; (2) by podjęły kroki w celu zapewnienia, że wytyczne Prokuratora Generalnego o udziale prokuratorów w postępowaniach w sprawie przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego i w sprawie prowadzenia przez prokuratorów postępowań w sprawach przestępstw z nienawiści, opisanych w rozdziałach dotyczących przestępstw i przemocy z nienawiści, są skuteczniej realizowane w sprawach rasizmu podczas imprez sportowych oraz by (3) w szczególności będąc w pełnej zgodności z właściwymi przepisami i prawami podstawowymi, stosowały środki w celu rozwiązania ekstremistycznych grup angażujących się w rasistowską działalność w trakcie meczów piłkarskich, np. poprzez ustanowienie współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, klubami piłkarskimi i społeczeństwem obywatelskim w celu zbierania koniecznych dowodów.

    • Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej (CERD) - Uwagi końcowe w sprawie połączonego XX i XXI sprawozdania okresowego przekazanego przez Polskę, 2014 (pkt 10)

    Komitet jest w dalszym ciągu zaniepokojony przypadkami rasizmu oraz nawoływaniem do nienawiści w sporcie. Komitet zaleca podjęcie skutecznych działań na rzecz zwalczania rasizmu w sporcie, w tym nakładanie kar grzywny na kluby w przypadku aktów rasizmu ze strony kibiców, a także kontynuowanie współpracy ze stowarzyszeniami sportowymi w celu promowania tolerancji i różnorodności.

     

    Zastępca RPO spotkał się z Ingą Zasowską protestującą w obronie klimatu pod Sejmem

    Data: 2019-06-28

    Zastępca RPO dr Maciej Taborowski spotkał się 28 czerwca pod Sejmem z Ingą Zasowską, która prowadzi tam Wakacyjny Strajk Klimatyczny. Przekazał jej list RPO Adama  Bodnara.

    W krótkiej rozmowie powiedział też, że działanie pani Ingi Zasowskiej jest aktem obywatelskim zasługującym na wsparcie i uznanie. Tylko bowiem dzięki temu, że ktoś zgłasza problem, można podjąć próby naprawienia go.

    RPO to wie, bo całe jego działanie oparte jest na sygnałach i zgłoszeniach od obywateli. Wie, jak ważny jest ich głos.

    Sprawy ochrony środowiska są dziś niezwykle ważne. Zgłaszają je ludzie w całym kraju, w czasie prawie każdego ze spotkań RPO (odbywa on je regularnie, w każdym miesiącu, w rożnych miejscowościach kraju). Ludzie mówią o zatruciu powietrza, o uciążliwych inwestycjach, o hałasie, o smrodzie (odorze). Ten głos słabo jest jednak słyszalny w debacie publicznej.

    Temat ochrony środowiska dla Pani Ingi jest tak ważny, że poświęciła wakacje na to by zwrócić naszą uwagę.

    Rzecznik docenia niezwykle głos młodego pokolenia – młodzi uczestnicy spotkań z RPO bardzo często zgłaszają problemy inne niż dorośli. Często takie, których dorośli nie zauważają, albo uważają, że nic nie  da się już zmienić.

    Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest politykiem. Jest przedstawicielem państwa – urzędnikiem zobowiązanym do sprawdzania, jak w praktyce realizowane są prawa i wolności obywateli. Prawo do czystego środowiska jest zapisane w Konstytucji -w artykule 74.

    Przepis prawa, który zapobiegał dyskryminacji uznany za niekonstytucyjny. Jaka teraz będzie ochrona?

    Data: 2019-06-26
    • Niezgodny z Konstytucją jest artykuł Kodeksu wykroczeń przewidujący karanie za bezzasadną odmowę wykonania usługi - uznał Trybunał Konstytucyjny
    • Artykuł zaskarżył Prokurator Generalny po uznaniu na jego podstawie  winy drukarza, który odmówił druku plakatu fundacji LGBT
    • Artykuł ten zapobiegał dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny - podkreśla RPO
    • Teraz parlament powinien tak ukształtować system prawa, żeby realnie zapobiec segregacji klientów na rynku usług ze względu na cechę osobistą, jak płeć, wiek, rasa, narodowość, niepełnosprawność czy orientacja seksualna

    Art. 138 Kodeksu wykroczeń przewidywał grzywnę do 5 tys. zł za umyślną i bez uzasadnionej przyczyny odmowę wykonania świadczenia, do którego jest się zobowiązanym. Chronił tych, którym odmówiono usługi, bo są np. katolikami, poruszają się na wózku lub z pomocą psa-przewodnika, są w podeszłym wieku czy mają określoną orientację seksualną.

    Prokurator generalny Zbigniew Ziobro wniósł, by TK uznał ten przepis za niezgodny z konstytucyjnymi zasadami demokratycznego państwa prawa, wolności sumienia i religii, a także wolności gospodarczej. Złożył on wniosek do TK w 2017 r. na kanwie sprawy pracownika łódzkiej drukarni. Odmowę wykonania  roll-upu dla fundacji LGBT tłumaczył on swymi przekonaniami. Został prawomocnie uznany przez sąd w Łodzi za winnego wykroczenia z art. 138 Kw. Sąd odstąpił od wymierzenia mu kary.

    W 2018 r.  Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego  w tej sprawie. - Kiedy przekonania religijne pozostają w oczywistej sprzeczności z cechami i charakterem usługi, to wolno odmówić wykonania takiego świadczenia, nawet jeśli pozostaje to w konflikcie z innymi wartościami, w tym także konstytucyjnymi, takimi jak zakaz dyskryminacji. Natomiast odmowy nie mogą uzasadniać indywidualne przymioty osób, na rzecz których ta usługa ma być wykonana, np. wyznanie religijne, manifestowane poglądy czy preferencje seksualne – uzasadnił SN.

    RPO: art. 138 Kw chroni przed dyskryminacją

    Rzecznik Praw Obywatelskich, który przyłączył się do postepowania w tej sprawie, wniósł, aby TK uznał art. 138 za zgodny z Konstytucją. Ocenił też, że zasady wolności sumienia i religii nie są tu właściwymi wzorcami kontroli.

    Podstawową funkcją art. 138 Kw jest ochrona przed dyskryminacją w obszarze dostępu do usług. Artykuł ten wdraża dyrektywę unijną 2000/43/WE z 29 czerwca 2000 r., wprowadzającą w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne. Za naruszenie zakazu dyskryminacji w dostępie do usług wiele państw UE przewiduje sankcje karne; nie tylko grzywnę, ale nawet do 6 miesięcy pozbawienie wolności.

    RPO kwestionował stanowisko Prokuratora Generalnego, by wystarczającą ochroną przed dyskryminacją w dostępie do usług była droga cywilnoprawna. Analiza orzecznictwa prowadzi do przeciwnego wniosku: ani ustawa o równym traktowaniu, ani Kodeks cywilny nie zapewniają skutecznej ochrony przed taką dyskryminacją.

    Ustawa o równym traktowaniu umożliwia dochodzenie roszczeń cywilnych jedynie w przypadku odmowy usługi ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość. Nie ma zaś takiej możliwości osoba, której odmówiono usługi ze względu na religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną. W interesie pokrzywdzonego – strony słabszej, konsumenta będącego w sporze z przedsiębiorcą i ofiary dyskryminacji - jest zatem możliwość skorzystania z Kodeksu wykroczeń.

    Polskie sądy uznają winę z art. 138 Kw

    RPO wskazywał, że polskie sądy uznawały za winnych tego wykroczenia:  

    • właściciela sklepu obuwniczego w Tarnobrzegu, który odmówił obsłużenia klientki na wózku (wyrok Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu z 8 marca 2013 r., sygn. akt II W 13/13);
    • właściciela sklepu z używaną odzieżą, który zakazał wejścia osobom z wózkami dziecięcymi (wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie z 5 grudnia 2016 r., sygn. akt V W 4937/16);
    • drukarza z Łodzi (wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 26 maja 2017 r., sygn. akt V Ka 557/17);
    • właściciela klubu, który odmówił wstępu na koncert osobie na wózku (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście w Warszawie z 26 lutego 2018 r., sygn. akt XI W 5001/17);
    • trenera, który odmówił szkolenia samoobrony organizacji działającej m.in. na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda z 20 marca 2018 r., sygn. akt VI W 1441/17).

    W dwóch z tych spraw sąd odstąpił od wymierzenia kary, w pozostałych wymierzył grzywny od 20 do 500 zł. Według RPO sankcji grzywny z art. 138 Kw nie sposób uznać za nieproporcjonalną - łagodniejszą w systemie wykroczeniowym jest jedynie kara nagany. - Nasuwają się wręcz wątpliwości, czy tak niska sankcja za dyskryminację w dostępie do usług spełnia wymogi z dyrektyw unijnych, których wdrożenie ma zapewniać ten przepis - ocenił Rzecznik.

    Biorąc pod uwagę, jak niewielkie sankcje przewidziano za naruszenie art. 138 oraz jak niewielkie grzywny są nakładane, RPO uznał, że ciężar nakładany na usługodawców pozostaje w proporcji do ochrony przed dyskryminacją

    Wolność sumienia i religii nie została naruszona

    Wzorzec kontroli wskazany przez wnioskodawcę jest nieadekwatny. Wolność sumienia i religii nie usprawiedliwia bowiem odmowy świadczenia usługi ze względu na cechę osobistą klienta. Może ona zaś niekiedy uzasadniać odmowę świadczenia usługi – ale tylko wtedy, gdy dochodziłoby do bezpośredniego wyrażenia danego wyznania czy światopoglądu. Mogłoby do tego dojść w sytuacjach, w których wyznanie czy światopogląd ustanawiałyby moralną powinność odmowy usługi,  a ta stanowiłaby powszechnie przyjętą, w ramach danego wyznania czy światopoglądu, formę jego praktykowania. Przykładowo, za uzasadnioną należałoby uznać odmowę świadczenia usługi w sobotę przez Adwentystę Dnia Siódmego.

    Dlatego brzmienie zaskarżonego  przepisu nie stoi na przeszkodzie takiemu jego rozumieniu, które w wyjątkowych wypadkach umożliwiałoby poszanowanie wolności sumienia i religii usługodawcy. W sprawie drukarza z Łodzi sądy nie uznały jednak, by wydrukowanie reklamy naruszało zasady jakiejkolwiek religii czy światopoglądu. Przeciwnie: Sąd  Okręgowy w Łodzi pisał w uzasadnieniu wyroku, że oddanie prawa poszczególnym ludziom do kierowania się w przestrzeni publicznej czy też w obrocie gospodarczym swoim subiektywnym rozumieniem wyznawanej religii nie może być przez państwo usprawiedliwiane i akceptowane.

    RPO wniósł zatem o uznanie przez TK, że art. 138 Kw - rozumiany tak, że zasady wiary i sumienie nie są uzasadnioną przyczyną odmowy świadczenia usługi - nie jest niezgodny z zasadą wolności sumienia i religii.

    Wnioski z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

    Wolność sumienia i religii, gwarantowana przez Konstytucję i akty prawa międzynarodowego, może podlegać pewnym ograniczeniom. Nie może ona jednak całkowicie unicestwiać praw i wolności innych osób. W konkretnym przypadku należy zawsze oceniać, której wartości konstytucyjnej przyznać pierwszeństwo.

    Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie podkreślał, że Europejska Konwencja Praw Człowieka nie chroni każdego czynu motywowanego lub inspirowanego wyznaniem lub przekonaniami. Np. w sprawie odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych przez farmaceutów ETPCz wskazał, że dopóki ich sprzedaż jest legalna i możliwa tylko w aptece, dopóty wnioskodawcy nie mogą dawać pierwszeństwa swojej religii i narzucać jej innym jako usprawiedliwienie odmowy. Mogą oni manifestować swe wierzenia na wiele innych sposobów niż w sferze profesjonalnej. Dlatego w sprawie Pichon i Sajous przeciwko Francji ETPCz uznał, że skazanie za odmowę sprzedaży tych środków nie narusza art. 9 Konwencji.

    Ponadto ETPCz podkreślał, że przy ocenie zasadności skorzystania z klauzuli sumienia należy brać pod uwagę inne wartości, w szczególności zakaz dyskryminacji i zasadę równości. Dlatego należy przyjąć, że nawet jeśli każdy może z klauzuli sumienia skorzystać, to już nie w każdej sytuacji.

    Wolność gospodarcza też podlega ograniczeniom

    Ograniczenie wolności gospodarczej i swobody umów może być uzasadnione ochroną wolności i praw innych osób. Tak jak możliwe jest w niektórych sytuacjach uzasadnienie odmowy usługi ze względu na bezpośrednie naruszenie zasady sumienia lub religii, tak nie jest możliwe uzasadnienie takiej odmowy wyłącznie ze względu na zasadę wolności gospodarczej czy swobody umów.

    Ograniczenie tych zasad przez art. 138 Kw spełnia kryteria konstytucyjności. Zaskarżony przepis chroni bowiem przed dyskryminacją ze względu na cechę osobistą klienta i zapewnia wykonanie usługi bez względu na rasę, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną klienta lub inne cechy osobiste. Spełnia on też wymóg konieczności - wobec nieefektywności sankcji cywilnoprawnych. Jest to także proporcjonalne bo art. 138 Kw nie nakłada na usługodawców bezwzględnego obowiązku wykonania usługi, a jedynie uniemożliwia jej odmowę, gdy brak uzasadnionej jej przyczyny.

    Rzecznik wnosił o wyłączenie ze składu M. Muszyńskiego i Jarosława Wyrembaka (który wcześniej też był w składzie) - jako osób nieuprawionych do orzekania, co powoduje że skład jest sprzeczny z Konstytucją. TK odmówił wyłączenia M. Muszyńskiego.

    J. Wyrembak został zaś wyłączony na swoją prośbę, co uzasadnił koniecznością zachowania najwyższych standardów bezstronności  (zajął wcześniej stanowisko ws. drukarza jako  autor ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych z 13 lutego 2017 r.).

    Rozstrzygnięcie TK

    Po posiedzeniu niejawnym TK (sygn. akt K16/17) uznał art. 138 Kw za niezgodny z art. 2 Konstytucji. Umorzył postępowanie w pozostałej części. Sprawę rozstrzygnął Trybunał w składzie: Andrzej Zielonacki (przewodniczący), Mariusz Muszyński (sprawozdawca), Zbigniew Jędrzejewski, Leon Kieres i Wojciech Sych. Dwaj ostatni złożyli zdania odrębne.

    Uzasadnienie TK podkreślało, że zaskarżony artykuł to nadmierna regulacja w sferę wolności jednostki. Istnienie tego artykułu nie jest konieczne dla ochrony konsumentów czy ochrony przed dyskryminacją. Zdaniem TK może to być realizowane np. przez prawo cywilne lub prawo publiczne gospodarcze.

    L. Kieres ocenił, ze art. 138 jest zgodny z konstytucyjną zasadą proporcjonalności. Wskazał na zagrożenia wynikające z jego uchylenia. Zmniejszy to bowiem poziom ochrony przed dyskryminacją, a środki cywilnoprawne są niewystarczające. Sędzia podzielił stanowisko Rzecznika w sprawie.

    Także W. Sych kwestionował w części niezgodność zaskarżonego artykułu z  Konstytucją. Wskazał, że teraz powstanie możliwość składania wniosków o wznawianie postępowań z art. 138, które już zakończono. Sędzia podkreślił, że artykuł ten dotyczył nie tylko dyskryminacji, ale każdej nieracjonalnej odmowy usługi.

    Zdania odrębne podkreślały, że art. 138 nie można rozpatrywać tylko pod kątem sprawy drukarza z Łodzi.

    Komentarz Anny Błaszczak-Banasiak, dyrektorki Zespołu ds. Równego Traktowania Biura RPO

    Uchylony dziś przepis art. 138 Kodeksu wykroczeń pełnił w polskim systemie prawnym ważną rolę antydyskryminacyjną. Do Biura Rzecznika trafia bowiem wiele sygnałów o nierównym traktowaniu konsumentów w zakresie dostępu do usług.

    Wolność działalności gospodarczej jest istotną wartością konstytucyjną, jednak zgodnie z prawem może podlegać ograniczeniom. W ocenie Rzecznika swoboda zawierania umów przez przedsiębiorców nie może uderzać w godność ich potencjalnych klientów, ani naruszać prawa do równego traktowania.

    Oznacza to, że przedsiębiorca nie może odmówić realizacji usługi z uwagi na cechę osobistą klienta taką jak: płeć, wiek, rasa, narodowość, niepełnosprawność, czy orientacja seksualna. Spróbujmy sobie wyobrazić, jakie mogą być praktyczne skutki tego orzeczenia. Czy będziemy akceptowali faktyczną segregację klientów na rynku usług? Czy restauratorzy lub właściciele sklepów będą mogli legalnie odmówić obsługi klienta z uwagi na kolor jego skóry lub wyznanie?

    Dzisiejsze orzeczenie Trybunału stawia przed polskim ustawodawcą poważne wyzwanie. To polski Parlament powinien teraz tak ukształtować system prawa, żeby realnie zapobiec segregacji klientów na polskim rynku usług.

    XI.815.6.2018

    20 czerwca - Światowy Dzień Uchodźcy

    Data: 2019-06-20

    20 czerwca obchodzony jest Światowy Dzień Uchodźcy, ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2000 roku, aby uświadamiać problemy, z jakimi borykają się osoby zmuszone do opuszczenia ojczystych krajów na skutek wojen, kryzysów humanitarnych, czy prześladowań politycznych.

    Dzień ten uświadamia nam, jak wielu ludzi na całym świecie doświadcza tortur, prześladowań czy okrucieństw konfliktów wojennych. Strach o utratę życia oraz o los najbliższych zmusza corocznie ponad 60 milionów osób do zostawienia za sobą wszystkiego, co było dla nich ważne i bliskie. Walczący o szansę na przetrwanie porzucają swoje domy, rodzinę, przyjaciół, społeczność. Są świadomi, że prawdopodobnie nigdy już nie wrócą do dawnego życia. Towarzyszy im nadzieja, że kraje, do których dotrą, udzielą im niezbędnej pomocy oraz wsparcia i być może będą mogli zbudować nowe, godne życie w bezpiecznym miejscu.

    Czy Polska spełnia ich nadzieje? Wiele Polek i wielu Polaków na co dzień podejmuje starania, aby tak właśnie było. Udzielają uchodźcom nieodpłatnej pomocy prawnej, wspierają ich w poszukiwaniu mieszkań, w aktywizacji zawodowej, czy w procesie edukacji. Razem tworzą Kulturę Przyjęcia i udowadniają, że Polska jest krajem otwartym. Światowy Dzień Uchodźcy jest okazją do tego, aby wszystkim aktywistkom i aktywistom, działającym na rzecz uchodźców, podziękować i przekazać wyrazy wsparcia.

    Porozumienie RPO z Okręgową Izbą Radców Prawnych w Warszawie

    Data: 2019-06-18

    Porozumienie o współpracy podpisali 18  czerwca 2019 r. rzecznik praw obywatelskich dr hab. Adam Bodnar oraz dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie Włodzimierz Chróścik. Będzie to miało praktyczny wymiar w zakresie bezpłatnej pomocy prawnej obywatelom.

    Izba w 2018 r. powołała Radcowski Ośrodek Pomocy Pro Bono przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Jego celem jest udzielanie wsparcia osobom nieposiadającym pełnomocnika procesowego oraz potrzebującym kompleksowej i profesjonalnej pomocy prawnej. Współpraca obejmie propagowanie wiedzy nt. praw i wolności człowieka oraz działań na rzecz świadomości prawnej obywateli.

    Współpraca obejmuje:

    • informowanie obywateli kierujących wnioski do Rzecznika o możliwości zwrócenia się do Ośrodka o udzielenie pomocy prawnej;
    •  informowanie osób zwracających się do Ośrodka o możliwości zwrócenia się do Rzecznika o podjęcie działań w sprawie w granicach określonych w ustawie o RPO oraz innych przepisach powszechnie obowiązujących;
    • współtworzenie materiałów informacyjnych dotyczących spraw najczęściej wpływających do Ośrodka, jak i do Rzecznika - o charakterze szczególnie ważnym społecznie; 
    • organizowanie cyklicznych spotkań  z udziałem Rzecznika lub jego zastępców z radcami prawnymi, poświęconych dyskusji nt. spraw systemowych pojawiających się w praktyce radców prawnych, a rozpatrywanych przez Rzecznika;
    • informowanie obywateli o infoliniach i telefonach pomocowych.

    Jak seniorzy radzą sobie z nieprzyjazną ofertą firm i instytucji. Spotkanie w Biurze RPO

    Data: 2019-06-18
    • Osoby starsze mają trudności w codziennym funkcjonowaniu wobec nieprzyjaznych rozwiązań architektonicznych czy aplikacji i serwisów internetowych
    • Dlaczego firmy lekceważą tak dużą grupę potencjalnych klientów, jak seniorzy
    • Co zrobić, by zmienić podejście firm na bardziej dostosowane do potrzeb i oczekiwań osób 65+
    • Na te pytania próbowano odpowiedzieć podczas spotkania w Biurze RPO 18 czerwca 2019 r.

    Przedstawiciele firmy Bluehill Sp. z o.o. przeprowadzili badania, na których podstawie powstał raport nt. radzenia sobie osób starszych we współczesnym świecie.

    Dotychczas seniorzy byli pomijani w badaniach swych potrzeb konsumenckich, a jest to grupa społeczna, która w najbliższych latach będzie stanowić dużą i ważną część odbiorców różnych produktów i usług. Można zaś stworzyć katalog tego, czego potrzebuje każdy klient, bez względu na wiek, płeć, czy status społeczny. To m.in.: indywidualne traktowanie, zaspokajanie potrzeb, szanowanie jego czasu, uczciwość, rozwiązywanie problemów, jasność komunikatu.

    W badaniu pokazano trudności, jakie mają osoby starsze funkcjonując w istniejących rozwiązaniach architektonicznych, wyposażeniu wnętrz, korzystając z aplikacji i serwisów internetowych czy kontaktując się z młodymi pracownikami obsługi.

    Głównymi uczestnikami projektu były osoby 65+ z całej Polski, które:

    • odwiedziły 3500 punktów sprzedaży i obsługi klienta,
    • zrobiły 5000 zdjęć,
    • wykonały 100 telefonów na infolinie różnych firm i instytucji,
    • wysłały 100 maili do różnych firm i instytucji,
    • przetestowały 16 aplikacji mobilnych i systemów transakcyjnych banków,
    • oceniły 30 serwisów internetowych firm oferujących produkty i usługi,
    • poświęciły ponad 400 godzin na rozmowy o problemach i ograniczeniach.

    Wszystko to złożyło się na obraz seniora w codziennym życiu. Wyniki badań przedstawili Agata Skoczkowska i Krystian Krawczyk z Bluehill.

    Podczas dyskusji zastanawiano się m.in., dlaczego firmy lekceważą tak dużą grupę potencjalnych klientów; jak to zmienić; na ile sami seniorzy są świadomi swoich potrzeb; co zrobić by zmienić podejście firm i instytucji na bardziej otwarte i przyjazne, a przede wszystkim - dostosowane do potrzeb i oczekiwań osób 65+.

    W spotkaniu wzięli udział członkowie komisji ekspertów ds. osób starszych przy RPO, przedstawiciele Rad Seniorów, Uniwersytetów Trzeciego Wieku, naukowcy oraz pracownicy Biura RPO.

    Drugi raport z badań postrzegania Ukraińców. Konferencja w Biurze RPO

    Data: 2019-06-18
    • 41% wypowiedzi w polskim internecie nt. Ukraińców miało wydźwięk negatywny. 42% było neutralnych, a tylko 17% -  pozytywnych
    • Badania dowiodły po raz kolejny, że Polaków i Ukraińców najbardziej dzieli historia, a dyskusja w sieci na ten temat nie jest merytoryczna - dominują negatywne określenia
    • W sytuacji, gdy setki tysięcy obywateli Ukrainy przyczyniają się do rozwoju gospodarczego Polski, trzeba podkreślać standardy praw człowieka, w tym walkę z mową nienawiści

    Tematem konferencji 18 czerwca 2019 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich był przygotowany przez Związek Ukraińców w Polsce drugi raport „Mniejszość ukraińska i migranci z Ukrainy w Polsce. Analiza dyskursu”. Pierwszy ukazał się w styczniu 2018 r. To efekt grantu przyznanego przez Fundację im. Stefana Batorego na przeciwdziałanie dyskryminacji. Celem publikacji jest m.in. udokumentowanie i opisanie zjawisk odnoszących się do postrzegania mniejszości ukraińskiej w Polsce oraz migrantów z Ukrainy.

    RPO: rozwiązano jeden problem - ustawy o IPN

    Otwierając konferencję, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przypomniał, że 28 marca 2018 r. w Biurze RPO odbyła się konferencja poświęcona pierwszej edycji raportu. Dyskutowano wtedy o „mowie nienawiści”, o rozliczeniach historycznych oraz pracownikach z Ukrainy. 

    Od tego czasu rozwiązano jeden problem - ustawy o IPN (zakładała ona karalność zaprzeczania zbrodni „ukraińskich nacjonalistów”, co Trybunał Konstytucyjny uznał w styczniu 2019 r. za niekonstytucyjne).  – Trybunał ten temat zlikwidował, choć w dyskursie publicznym nie on przestał istnieć - mówił Rzecznik. Nadal istnieje problem przestępstw z nienawiści, których zgłaszanych jest tylko 5 proc.

    Według RPO natężenie emocji pokazuje zakaz debaty na tematy ukraińskie 22 czerwca w Przemyślu, wydany przez prezydenta miasta. Z drugiej strony jest zaś obywatel Ukrainy, który uratował kilka ofiar wypadku - nawet z prawej strony słychać głosy do prezydenta o przyznanie mu obywatelstwa.

    Zdaniem Adama Bodnara trzeba szczególnie podkreślać standardy praw człowieka – w tym walkę z „mową nienawiści” - w sytuacji, gdy setki tysięcy obywateli Ukrainy przyczyniają się do rozwoju gospodarczego Polski.

    RPO zapowiedział, że w lipcu 2019 r. do Polski przyjeżdża Komitet Mniejszości Narodowych i Etnicznych Rady Europy. Nasza konferencja może być formą przygotowania do tej wizyty – ocenił.

    - Ten projekt był reakcją na narastanie negatywnych zjawisk wobec Ukraińców oraz braku odpowiedniej reakcji organów państwa – mówił o raporcie Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce. Zwrócił uwagę, że w trakcie ostatniej kampanii wyborczej do PE Żydzi i Ukraińcy pojawiali się jako negatywny sposób na mobilizację elektoratu. Słowa o zagrożeniu ze strony „obcych” padają nawet z trybuny sejmowej. Migranci z Ukrainy spotykają się agresją w przestrzeni publicznej.

    Piotr Tyma nawiązał też do kwestii grobów i upamiętnień na terenie obu państw. Ocenił, że w tej sprawie obywateli Polski narodowości ukraińskiej  traktuje się jako zakładników relacji pomiędzy Polską a Ukrainą. Brak pozytywnych ustaleń na poziomie państw powoduje  ze w Polsce żaden ze zniszczonych pomników ukraińskich nie został naprawiony, a ich status – uregulowany.

    Raport "Mniejszość ukraińska i migranci z Ukrainy w Polsce. Analiza dyskursu”

    Pierwsza część raportu zawiera opis dyskursu toczącego się w prasie codziennej i tygodnikach oraz mediach społecznościowych odnoszącego się do obywateli RP narodowości ukraińskiej oraz migrantów przybywających do Polski z Ukrainy głównie w celach zarobkowych lub podjęcia nauki.

    Autorzy raportu w tym kontekście zwrócili uwagę na:

    • atmosferę towarzyszącą dyskusjom publicznym o Ukraińcach w Polsce, zwłaszcza podczas debaty wokół nowelizacji ustawy o IPN,
    • działania MON odnośnie gromadzenia informacji na temat obywateli RP innych niż polska narodowości oraz migrantów,
    • wystąpienia publiczne, kierowane przeciwko migrantom i uchodźcom, w szczególności migrantom (pracownikom) z Ukrainy; m.in. wystąpienie posła Kukiz’15 Tomasza Rzymkowskiego wydarzeń wokół  procesji w Pikulicach czy wypowiedź wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka, po uroczystościach w Sahryniu w lipcu 2018 r.,
    • represje wobec dr. Grzegorza Kuprianowicza, za jaką autorzy raportu uznali odwołanie go przez prezesa IPN ze składu Wojewódzkiego Komitetu Pamięci Walk i Męczeństwa,
    •  blokowanie inicjatyw służących uwzględnieniu w polityce pamięci postaci czy też wydarzeń z historii mniejszości ukraińskiej,
    •  działania wymierzone zarówno w mniejszość ukraińską, jak i obywateli Ukrainy pod pretekstem propagowania tzw. banderyzmu. (interwencja policji w czasie uroczystości 10 marca br. w Sahryniu oraz skierowanie zawiadomienia do prokuratury i tzw. „obywatelskie zatrzymania” kierowców z Ukrainy pod pretekstem posiadania przez nich w samochodach czerwono-czarnych proporczyków, naklejek z zestawionymi czerwono-czarnymi kolorami),
    • pozytywne gesty ze strony społeczeństwa obywatelskiego, których autorami były polskie organizacje pozarządowe i osoby od lat wspierające dialog polsko-ukraiński (m.in. stowarzyszenia „Homo Faber” z Lublina)
    • negatywną kampanię wobec migrantów, ataki, pobicia (świadome ataki na osoby mówiące po ukraińsku) oraz nienawistne komentarze pod artykułami ukazującymi tragiczne wydarzenia, w których obywatele Ukrainy byli świadkami lub sprawcami,
    • obecność w polskich szkołach niepełnoletnich uczniów z Ukrainy, z których część doświadcza poważnych trudności adaptacyjnych i musi mierzyć się z negatywnym stosunkiem otoczenia - zarówno rówieśników, jak i nauczycieli – polegającą np. na akcentowaniu w trakcie lekcji tematu zbrodni ukraińskich na Polakach,
    • stosowanie retoryki wymierzonej przeciwko pracownikom ukraińskim przez polityków (np.  wypowiedzi posła Roberta Winnickiego, posła Marka Jakubiaka, posłanki Barbary Bubuli).

    Druga części raportu to analiza udokumentowanych i zgłaszanych organom ścigania przestępstw z nienawiści wobec przedstawicieli  mniejszości ukraińskiej lub obywateli Ukrainy przebywających w Polsce. Mowa tam m.in. o:

    • napaści 26 czerwca 2016 r. w Przemyślu na procesję religijną organizowaną przez Cerkiew greckokatolicką,
    • Marszu „Orląt Przemyskich”, podczas którego wznoszono m.in. okrzyki Śmierć Ukraińcom.
    • podpaleniu w nocy z 7 na 8 września 2018 r. w Legnicy samochodu osobowego stanowiącego własność jednego z członków mniejszości.
    • uszkodzeniu w grudniu 2018 r. w Trzebiatowie samochodu stanowiącego własność miejscowego księdza greckokatolickiego oraz zamieszczenie na drzwiach garażu napisu UPA WON.
    • pobiciu w nocy z 7 na 8 marca 2019 r. w Warszawie obywatela Ukrainy, kierowcy w jednej z firm przewozowych.
    • pobiciu 23 marca 2019 r. w Wodzisławiu Śląskim osoby narodowości ukraińskiej, obywatela Ukrainy, który pracował przy remoncie,
    • pobiciu w kwietniu 2019 r. w Warszawie aktora jednego z teatrów, osoby narodowości ukraińskiej,
    • niszczeniu i znieważaniu pomników upamiętniających osoby narodowości ukraińskiej, znieważeniu miejsc pamięci:

    Trzecią część raportu stanowi monitoring treści internetowych, prowadzony pod kątem postrzegania Ukraińców jako grupy narodowej. Według badań CBOS niechęć wobec Ukraińców w ostatnich latach wzrasta (obecnie 40 % respondentów), podczas gdy sympatia pozostaje na niezmienionym poziomie (ok. 30%).  

    Podczas konferencji autorzy raportu wskazali, że prawie 41% analizowanych wypowiedzi z internetu nt. Ukraińców miało wydźwięk negatywny, 42% oznaczono  jako neutralne, a tylko 17% jako pozytywne. Według dr. Marka Troszyńskiego uzyskany w raporcie 41 proc. negatywnych wypowiedzi nt. Ukraińców to bardzo dużo. Trudno znaleźć w polskim internecie tak duży odsetek ocen negatywnych.

    - Po raz pierwszy w Polsce po wojenni mamy znaczną mniejszość, z którą styka się statystyczny Kowalski - mówił Marek Troszyński.  Świadczy to, że polskie społeczeństwo przestaje być homogeniczne. Zarazem liczne wypowiedzi oparte są na stereotypach. Badania dowiodły  po raz kolejny, że historia najbardziej dzieli Polaków i Ukraińców. Dyskusja w sieci na ten temat nie jest merytoryczna, dominują negatywne określenia.

    Mec. Piotr Fedusio zaznaczył, że w raporcie przedstawiono doniesienia  kierowane do prokurator za znieważanie Ukraińców z powodów narodowościowych czy pochwalanie gróźb wobec nich. Coraz więcej jest jednak doniesień w sprawie bójek, czy zniszczenia mienia, których niemal nie było w poprzednim raporcie.

    Adwokat pozytywnie ocenił podejście warszawskiej prokuratury do tego rodzaju przestępstw. Sprawy są merytorycznie badane, a  odmowy śledztwa bądź umorzenia były jednostkowe. Występowały problemy czy słowo „banderowiec”  to zniesławienie (czyn ścigany z oskarżenia prywatnego), czy zniewaga (ścigana z urzędu). Opinie sądów i prokuratorów były rozbieżne. - Wchodzimy w etap, że to słowo może być zniewagą - ocenił Piotr Fedusio. 

    Ponadto podczas konferencji omawiano kwestię migrantów z Ukrainy w Polsce, w tym sytuację dzieci  bez opieki. Innym przedmiotem dyskusji była możliwość wspólnego nauczania dzieci-obywateli Ukrainy i uczniów utożsamiających się z ukraińską mniejszością narodową, objęcia zajęciami służącymi zachowaniu języka i tożsamości kulturowej dzieci w mniejszych miejscowościach. Chodzi też o organizację systemu wsparcia dla rodziców i dzieci mających problemy adaptacyjne oraz spotykających się z przejawami wrogości 

    Kolejny temat to  „Ukraińcy w mediach, nowe kanały komunikacji”. Mówiono o narracji polskich mediów na temat migracji z Ukrainy. Przedstawiono aktywność komunikacyjną społeczności ukraińskiej w Polsce, w tym w internecie, gdzie działa ukraińskie radio w Polsce. Omówiono także nowe projekty medialne polskich mediów dla migrantów z Ukrainy.

    Standardy pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców - konferencja w Biurze RPO

    Data: 2019-06-17
    • Konflikt i rozstanie rodziców zawsze obciążają emocjonalnie dziecko. Sposób, w jaki to następuje, ma wpływ na jego przeżycia i rozwój psychofizyczny. Jednocześnie skutki rozstania angażują wielu ludzi wokół – znajomych, przyjaciół, pedagogów, psychologów, sędziów, kuratorów, adwokatów, policję, lekarzy. Wszyscy oni są ważni. Wszyscy mogą przyczynić się do tego, aby rozstanie rodziców nie było dla dziecka nieprzezwyciężalną traumą.
    • Forum organizacji pozarządowych, które od lat zajmują się problemem pomocy dziecku, którego rodzice decydują się rozstać, wypracowało standardy, które wszystkim zainteresowanym pozwolą  lepiej zadbać o dobro takiego dziecka. 
    • Rzecznik Praw Obywatelskich wiedząc, jak bardzo brakuje systemowego wsparcia rodzin w sytuacji rozstania oraz jak ważny projekt prowadza organizacje wspiera ich działania. Działamy razem, by pomóc profesjonalistom, rodzinom w kryzysie, a przede wszystkim – dzieciom - najmłodszym obywatelom.
    • Standardy uzupełnione są bajką terapeutyczną „Rybeńka” o małej rybce, której rodzice się rozstali. Przeczytał ją Artur Barciś, który w ten sposób wsparł akcję promowania Standardów. Bajka dostępna jest na kanale youtube Rzecznika Praw Obywatelskich

    17 czerwca 2019 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wraz Forum organizacji pozarządowych, które przygotowały poradnik dla rodziców i profesjonalistów, zorganizował panel dyskusyjny na temat Standardów pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców, poradnik dla rodziców i profesjonalistów przygotowanego przez forum organizacji pozarządowych.  W panelu uczestniczyło 50 osób zaangażowanych w poprawianie sytuacji dzieci. Obecny był m.in. rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak

    Zastępczyni RPO dr Hanna Machińska zwróciła się na wstępie do dziennikarzy: W czasie spotkań regionalnych RPO problem kontaktów rodziców i dzieci po rozwodzie jest wciąż zgłaszany. Jesteśmy świadkami kryzysu, w którym dzieci pozostawione są same sobie. Rodzina w kryzysie często gra kartą dziecka.

    - Dzieci żyjących w rodzinach w kryzysie jest w Polsce kilkaset tysięcy. Jeśli choć części pomożemy dzięki wspólnemu działaniu organizacji pozarządowych, to będzie to niezwykle ważne – dodał mec. Robert Ofiara, inicjator stworzenia Standardów.

    - To, co dzieje się z dziećmi w sytuacji rozstania rodziców, jest przerażające. Kryzys kończy się nawet próbami samobójczymi i samookaleczaniem się. Musimy się tym zająć. Standardy są pierwszym krokiem, zbiorem dobrych praktyk – powiedziała Aleksandra Ejsmont z Komitetu Ochrony Praw Dziecka

    - W Polsce nie mamy problemów z przepisami, ale ze sposobem ich stosowania. Ludzie skłonni są omijać przepisy, ale zastosują się do tego, co inni, godni szacunku uważają za stosowne – mówiła Renata Durda, kierowniczka Ogólnopolskiego Pogotowia dla ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". – Standardy są żywe, a praca nad nimi będzie trwać. Brakuje nam np. rozdziału dla dziadków

    Standardy – co to jest

    W Polsce rozpada się mniej więcej co trzecie małżeństwo – w miastach jest to już prawie co drugie małżeństwo. To ok. 65 tysięcy rozwodów rocznie. W 2013 roku ponad 51 tys. dzieci w wieku 0-15 lat doświadczyło rozwodu rodziców. A nie mamy przecież danych o rozpadających się związkach nieformalnych, w których rodzi się ponad 22% wszystkich polskich dzieci. Konflikt i rozstanie rodziców zawsze obciąża emocjonalnie dziecko. Sposób, w jaki rodzice się rozstają, ma wpływ na jego przeżycia i rozwój. Z drugiej strony – rozstanie to nie jest coś, co dzieje się tylko w rodzinie. 

    Obowiązkiem dorosłych i instytucji, takich jak:

    • placówki oświatowe,
    • instytucje pomocy społecznej,
    • sądy,
    • służba kuratorska,
    • opiniodawcze zespoły sądowych specjalistów,
    • policja,
    • służba zdrowia i organizacje pozarządowe

    jest zapewnienie dziecku możliwie najlepszych warunków do rozwoju.

    Okazało sie niestety, że mimo wagi problemu, do tej pory nie opracowano modelu pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców. Dlatego Forum organizacji pozarządowych, od lat zajmujące się pomocą dziecku, którego rodzice decydują się rozstać, wypracowało standardy, które wszystkim zainteresowanym pozwolą  lepiej zadbać o dobro takiego dziecka. 

    Rzecznik Praw Obywatelskich wiedząc, jak bardzo brakuje systemowego wsparcia rodzin w sytuacji rozstania oraz jak ważny projekt prowadza organizacje wspiera ich działania. Działamy razem, by pomóc profesjonalistom, rodzinom w kryzysie, a przede wszystkim – dzieciom - najmłodszym obywatelom.

    W debacie wzięli udział:

    • SĘDZIA DOROTA TRAUTMAN - przewodnicząca VI Wydziału Cywilnego Rodzinnego Odwoławczego Sądu Okręgowego w Warszawie '
    • SŁAWOMIR RĄCZKOWSKI - kierownik I Zespołu Kuratorskiej Służby Sądowej wykonującego orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie
    • ADW. KATARZYNA LAURITSEN - członkini ORA i OIRP w Warszawie specjalizująca się w prawie rodzinnym
    • MARZENA KIERZKOWSKA - dyrektorka Przedszkola nr 426 w Warszawie
    • ANNA BERSZ - psychoterapeutka i superwizor, Laboratorium Psychoedukacji - Instytut Treningu i Psychoterapii
    • MODERATOREM debaty był Michał Kubalski z Biura RPO

    Wskazywali, że ludzi trzeba przygotowywać do świadomego rodzicielstwa, uwrażliwiać na sytuację dzieci - najpóźniej powinno się dziać w szkołąch rodzenia, a tak naprawdę dużo wcześniej, już na etapie szkolnym. Ważne jest też, by  przekonać ludzi, że można korzystać z pomocy psychologów - że jest to dobre narzędzie pomocy. Rozstający się rodzice kochają dziecko, ale w napięciu, jakie towarzyszy rozstaniu, nie potrafią zrozumieć potrzeb dziecka. Mówią o swoich potrzebach. Rozstający się rodzice mają jednak nadal obowiązki wobec dziecka. Rozwód jest bowiem z małżonkiem a nie z dzieckiem.

    Uczestnicy dyskusji apelowali do pełnomocników prawnych, by nie podsycali konfliktu między stronami w sprawie rozwodowej. Powinni temu wręcz przeciwdziałać i wyciszać ten konflikt.

    Przedstawiciele organizacji rządowych, które pracowały nad Standardami,  apelowali, by korzystać z ich pomocy: My wiemy, jak pomagać – mówili.

    Na koniec zastępczyni RPO Hanna Machińska podziękowała autorom Standardów - kroku milowego, jak powiedziała.

    Spotkanie regionalne w Szczecinie

    Data: 2019-06-14

    Spotkanie regionalne w Szczecinie prowadziła w zastępstwie Adama Bodnara dr Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. Przyszło na nie około czterdziestu osób, w tym duża grupa osób głuchych. Była mowa o prawach ojców i o działaniu na rzecz środowiska. A także o marginalizowanym głosie młodego pokolenia.

    Hanna Machińska powiedziała krótko o pracy RPO, w tym o pomocy dla osób w szczególnie trudnej sytuacji – pozbawionych wolności, starszych, chorych (np. na chorobę Alzheimera czy choroby psychiczne), głuchych.

    Poprosiła zebranych o przedstawianie problemów, zwracając uwagę, że działalność RPO jest możliwa dzięki sygnałom od ludzi.

    Sytuacja rodzin osób z niepełnosprawnością intelektualną

    - Dużo mówi się o formach opieki nad osobami starszymi. Proszę zwrócić uwagę na sytuację seniorów, którzy całe życie opiekowali się swoimi dziećmi z niepełnosprawnością umysłową. Nie jesteśmy w stanie zmobilizować władz do rozwijania form pomocy dla tych dzieci – dziś już często 60-letnich – powiedziała przedstawicielka szczecińskiego koła PSONI (Polskie Stóarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami). - Także pomoc asystentów osoby z niepełnosprawnością finansowana jest tylko w ramach krótkotrwałych programów. Dla rodziców oznacza to stały niepokój o przyszłość dzieci.

    Poprosiła o pomoc w  przekonaniu władz lokalnych, że to są ważne sprawy, zasługujące na publiczne wsparcie.

    Sytuacja osób niesłyszących w Szczecinie

    - Osoby z wadą słuchu traktuje się gorzej niż inne osoby z niepełnosprawnościami. Ludzie rozumieją utrudnienia dotyczące poruszania się, ale nie komunikacji. Brak tłumaczy oznacza utrudnienia w urzędach, u lekarzy itd. (ostatnio lekarz orzecznik wyprosił z gabinetu tłumacza języka migowego) Osoby głuche nie mogą po prostu napisać, o co im chodzi. Język migowy ma inną składnię niż język polski.

    Słysząc to, Hanna Machińska prosiła o złożenie skargi w tej sprawie.

    Barbara Imiołczyk z BRPO: Sprawy osób głuchych zajmują Rzecznika Praw Obywatelskich w sposób szczególny. Zdajemy sobie sprawę, że jest to grupa szczególnie dyskryminowana.

    Zdaniem RPO, by zmieniać tę sytuację, trzeba głuchym oddać głos. Dlatego RPO powołał Komisję ekspertów ds. praw osób głuchych, w której są osoby głuche.  To ci eksperci przygotowali raport o sytuacji osób głuchych w Polsce.

    Rzecznik potrzebuje jednak zgłoszeń sytuacji, w których naruszane są prawa osób głuchych. Bo może interweniować i uczyć ludzi standardów. Tak, jak to zrobił w przypadku osoby niewidomej, której nie wpuszczono do okulisty z psem przewodnikiem. RPO wygrał tę sprawę przed sądem i od tej pory wszyscy w Polsce rozumieją, że osoby niewidome poruszają się psem przewodnikiem.

    Dlatego tak ważne są zgłoszenia do RPO (jeśli jest potrzeba, ekipa RPO przyjedzie i nauczy, jak się takie wnioski składa – można je zamigać!)

    Po tym apelu głusi uczestnicy spotkania zaczęli opowiadać, jak wyglądają ich wizyty u lekarzy; jak długo się czeka na pojawienie się tłumacza; że czekanie z tłumaczem w kolejce u lekarza blokuje dostęp do tłumacza innym osobom głuchym.

    Komentarz młodego uczestnika debaty: Skoro problemem jest to, że tłumaczy migowych nie ma, bo za mało zarabiają, to powinniśmy robić kampanię na temat godnej płacy. Rzecznik Praw Obywatelskich powinien się w to włączyć. Dotyczy to  także sytuacji nauczycieli.

    Prawa ojców

    Przyszedłem na to spotkanie, bo dowiedziałem się, że można tu mówić o prawach ojców do kontaktów z dziećmi. Cieszę się, że od jakiegoś czasu RPO podejmuje ten temat.

    Ojcowie nie radzą sobie w realizacji roli rodzicielskiej, bo nikt ich w tym nie wspiera – a dzieje się to z okropną krzywdą dla dzieci.

    Hanna Machińska: Rzeczywiście, RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim. Interweniuje w sprawach ojców, promuje też standardy chroniące dziecko w przypadku rozstania rodziców.

    Idea dzielenia się żywnością

    - Jak promować ideę dzielenia się żywnością (foodsharing), skoro ludzie wciąż pamiętają historie piekarza z Legnicy, który za rozdany chleb musiał płacić VAT. Bez zmian prawa to się nie uda. Dotyczy to zwłaszcza małych sklepów – mówi prezeska stowarzyszenia Jadłodzielnia Szczecin. Proszę pamiętać, ile zasobów naturalnych zużywa się do utylizacji wyrzuconej żywności.

    Hanna Machińska: To ważny sygnał, do tej pory skupialiśmy się na sklepach wielkopowierzchniowych.

    Dlaczego młodzi nie angażują się w publiczne debaty?

    - Prawo wyborcze mocno ogranicza możliwości kandydowania ludzi młodych. A punkt widzenia młodych jest inny – dla nas ważne są kwestie ochrony środowiska, marginalizowane w debacie publicznej starszych – powiedział młody uczestnik spotkania.

    Moja sprawa w Biurze RPO

    Dlaczego RPO olewa ludzi?

    - Napisałem do Ministra Pracy, od razu dostałem odpowiedź. A do Rzecznika w Gdańsku napisałem w listopadzie i czekam. Po co nam taki Rzecznik? To lepiej zlikwidujmy taki urząd? – powiedział kolejny uczestnik spotkania. Był bardzo zdenerwowany.

    Hanna Machińska: To poważny problem i sprawdzimy to. Przyczyny mogą być różne. Niestety jest nas tylko 300 osób na całą Polskę. Nasz budżet został zredukowany – i to dotyka ludzi.

    Ta odpowiedź nie zadowoliła pytającego. Nadal uważał, że instytucja RPO jest niepotrzebna. Ma do wtorku dostać informację, co się dzieje z jego sprawą.

    Prawa uczniów, którzy skończyli 18 lat

    - 18-letnim uczniom każe się przynosić usprawiedliwienia od rodziców i zgody na wycieczki. Nie mogą wychodzić w czasie przerw ze szkoły. Czy RPO coś w tej sprawie robił? Prawo niestety nie rozróżnia ucznia niepełnoletniego i pełnoletniego.

    Odpowiedź: RPO występował do MEN przypominając, że uczeń, który skończył 18 lat, korzysta z praw osoby dorosłej Inna sprawa, że nadal ogranicza go regulamin szkoły.

    Kiedy powstanie Biuro RPO w Szczecinie?

    Hanna Machińska: Mamy tylko punkt informacyjny w Szczecinie. Na prawdziwe biuro nas po prostu nie stać.

    Komentarz młodego uczestnika: Ludzie wesprą działania RPO, jeśli zrozumieją, jak jest ważny

    Hanna Machińska: Zbiórki na rzecz RPO nie są prawnie możliwe. Najlepszym wsparciem dla nas są Państwa zgłoszenia spraw, które musimy razem rozwiązać.

    „Prawa człowieka a wyzwania bioetyczne związane z nowymi technologiami”. Seminarium w Biurze RPO

    Data: 2019-06-14
    • Postęp medycyny i biotechnologii niesie wymierne korzyści i dla pacjenta, i dla państwa
    • Zarazem wiąże się z nim również wiele zagrożeń dla konstytucyjnych praw i wolności, zwłaszcza prawa do życia, zdrowia i samostanowienia i prawa do prywatności
    • Podczas seminarium w Biurze RPO dyskutowano o  ochronie praw człowieka w kontekście rozwoju nowych technologii medycznych

    14 czerwca 2019 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się seminarium naukowe połączone z prezentacją wydanej przez BRPO monografii pt. „Prawa człowieka a wyzwania bioetyczne związane z nowymi technologiami”.

    - Dyskusja w sprawie bioetyki w Polsce jest trudna ze względu na nakładanie się kwestii ideologicznych - mówił RPO Adam Bodnar, otwierając seminarium. Gdy zaczynamy dyskusję o wartości życia ludzkiego, kiedy się zaczyna, gdy się kończy, czy możemy dokonywać zmian w genotypie, to wszystko się wiąże z idoelogią. Tym zatem ważniejsze jest aranżowanie spotkania osób, które mają różne punkty widzenia, ale które łączy głębokie poszanowanie dla wiedzy. Biuro RPO to dobre miejsce do takiej rozmowy.

    Rozwój nauki stwarza możliwość modyfikacji genetycznych, ale nie możemy zapominać o zasadzie godności i prymatu osoby ludzkiej oraz sprawiedliwego dostępu do opieku zdrowotnej.

    Za jeden z najważniejszych problemów Adan Bodnar uznał sprawę testów genetycznych. Pojawiają się nadużycia - firmy oferują rzekomo wspaniałe testy genetyczne. Sprawa ta powinna zostać należycie uregulowana. Oczekiwania można wiązać z trwającymi pracami rządowymi na ten temat.

    Podczas seminarium zaprezentowano wydaną przez Biuro RPO monografię naukową pt. „Nowe technologie medyczne a ochrona praw  i wolności człowieka”. Jest to pokłosie konferencji zorganizowanej przez RPO we współpracy z Wydziałem Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, poświęconej znaczeniu Europejskiej Konwencji Bioetycznej dla ochrony praw i wolności człowieka. Tezy postawione przez autorów monografii w jej ostatnim rozdziale zatytułowanym „Nowe technologie medyczne a ochrona praw i wolności człowieka” były punktem wyjścia dla dyskusji.

    Jak mówił Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego, publikacja powinna być obowiązkową lekturą dla władz publicznych.

    Refleksje na temat granic dopuszczalnej prawem ingerencji  w ludzki genom przedstawiła prof. Joanna Haberko, Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza.  - Godność człowieka i jego tożsamość mocno konkurują z nauka i postępem. Jeśli damy którejś z tych wartości prymat, to źle pojmowana godność zahamuje postęp, a jeśli odpuścimy godność, to postęp poszybuje w rejony, jakich się pewnie boimy - mówiła.

    - Zawsze byliśmy zainteresowani ulepszaniem naszego gatunku. Na szczęście nie jest tak, że tylko jeden gen odpowiada za tak pożądane cechy jak np. wysoki wzrost czy niebieskie oczy – podkreślała prof. Ewa Bartnik z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego w wystapieniu pt. „Człowiek zmodyfikowany – możliwości i zagrożenia”. 

    - Czy można skrzywdzić kogoś, powołując go do życia w super kondycji, z wykorzystaniem zmodyfikowanych gamet? - pytała dr Joanna Różyńska, przewodnicząca Komitetu Bioetyki przy Prezydium PAN, Zakład Etyki Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego.  Nawet gdy wskutek takich działań na świat przyjdzie dziecko z niepełnosprawnością, to czy o krzywdzie można mówić, skoro istnienie jest lepsze od nieistnienia.   

    Uwagi na tle przepisów o ochronie wynalazków biotechnologicznych, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki genów i wyłączeń patentowania, zaprezentowała dr Joanna Uchańska, Zakład Bioetyki i Prawa Medycznego, Katedra Prawa Karnego, WPiA UJ, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy.

     

    Prezentacja Bonu opiekuńczego Alzheimer 75 w Urzędzie Miasta Szczecin

    Data: 2019-06-14

    „Bon opiekuńczy: Alzheimer 75” to świadczenie pieniężne, które po raz pierwszy wprowadzono w 2018 r. Jego głównym założeniem jest udzielanie pomocy rodzinom w procesie opieki nad seniorami, którzy ukończyli 75 rok życia, mieszkają na terenie Szczecina i mają zdiagnozowaną chorobę Alzheimera. Szczecin był pierwszym z polskich miast, które zdecydowało się na udzielanie tego typu wsparcia  swoim mieszkańcom. W trakcie pierwszej edycji programu, pozytywną decyzję o przyznaniu świadczenia otrzymało łącznie 486 opiekunów.

    Pierwsza edycja programu - równolegle z realizacją pierwszej edycji programu, ubiegłoroczni beneficjenci zadania, uczestniczyli w badaniach ankietowych, których celem było zdiagnozowanie sytuacji opiekuńczej oraz koszyka potrzeb. Przeprowadzona analiza zebranych danych wykazała, że okres opieki trwa średnio 5 lat i 4 miesiące, głównymi opiekunami są przeważnie kobiety w wieku powyżej 62 lat. Jedynie 25% świadczeniobiorców rozważa ewentualności umieszczenia podopiecznego w placówce zapewniającej całodobową opiekę. Uzyskane środki pozwoliły opiekunom na zakup m. in.: artykułów higienicznych i/lub akcesoriów związanych z opieką nad chorym (np. wózki, materace).

    W 2019 r. po przeprowadzeniu analizy ubiegłorocznej edycji programu, Wydział Spraw Społecznych Urzędu Miasta Szczecin zaproponował kilka zmian w zapisach uchwały dotyczącej przyznawania świadczenia:

    1. Najważniejsza zmiana dotyczy zwiększenia funduszy, które będą przyznawane opiekunom. Dotychczas, świadczenie wypłacane było w dwóch transzach (po 1000 zł każda). Planuje się, że w tym roku beneficjenci programu otrzymają środki finansowe maksymalnie w trzech transzach, co oznacza zwiększenie pomocy do kwoty 3000 zł w skali roku.
    2. Druga planowana zmiana dotyczy rozszerzenia grona lekarzy, którzy będą mogli wystawiać stosowne zaświadczenia potwierdzającego chorobę seniora. Dotychczas honorowane były zaświadczenia od lekarzy neurologów i psychiatrów. Od tego roku, akceptowane będą również zaświadczenia wystawione przez lekarzy geriatrów. Co ważne, zaświadczenia wystawione na potrzeby ubiegłorocznej edycji programu, w tym roku również będą akceptowane.
    3. Trzecia zmiana dotyczy kwestii organizacyjnych. Od tego roku, za realizację zadania odpowiedzialne będzie Szczecińskie Centrum Świadczeń.

    Więcej praw dla pieszych. Konferencja w Warszawie pod patronatem RPO

    Data: 2019-06-13
    • Prawa pieszych są wciąż niewystarczająco chronione, kosztem kierowców, co wymaga zmian prawa - mówiono podczas konferencji na ten temat w Warszawie
    • Sądy przyznają zaś pieszym zbyt niskie odszkodowania i zadośćuczynienia 
    • Rzecznik Praw Obywatelskich postuluje, by pieszy miał pierwszeństwo przed  pojazdem już gdy tylko zamierza wejść na przejście     

    13 czerwca 2019 r. w Warszawie odbyła się konferencja „Pieszy zawsze pierwszy” pod patronatem m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Była to inauguracja 5. Warszawskiego Tygodnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Konferencję zorganizowała po raz kolejny Fundacja „Drogi Mazowsza” we współpracy z Biurem Polityki Mobilności i Transportu m. st. Warszawy.

    W konferencji udział wzięli m.in. zastępca RPO dr Maciej Taborowski wraz ze współpracownikami. Byli także przedstawiciele organizacji pozarządowych, świata nauki, Urzędu m. st. Warszawy, NIK, niemieckiej policji, prawnicy, dziennikarze, biegli specjalizujący się w tematyce bezpieczeństwa ruchu drogowego.  

    Przedmiotem wystąpień, debaty i ożywionej dyskusji była kwestia praw pieszego w świetle obowiązującego ustawodawstwa. Wskazywano na niedoskonałości przepisów określających prawa i obowiązki  pieszego oraz relacje na drodze zachodzące pomiędzy pieszymi oraz kierującymi pojazdami. Dokonano przeglądu orzecznictwa sądów cywilnych i karnych.

    W kwestii dostępu pieszych poszkodowanych w wypadkach do wymiaru sprawiedliwości wskazywano na zbyt niskie odszkodowania i zadośćuczynienia zasądzane przez sądy; konieczność ponoszenia przez powodów wysokich opłat sądowych (bardzo często cała kwota ubezpieczenia uznana i wypłacona przez ubezpieczyciela – stanowiąca znikomą część żądania – musi być przeznaczania na wpis sądowy). Problemem są też wiele lat trwające postępowania sądowe.

    W panelu nt. „Pierwszeństwo pieszego. W którym momencie?” udział wzięli dyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznegow NIK gen. Marek Bieńkowski, zastępca RPO dr Maciej Taborowski, poseł Michał Szczerba oraz mec. Michał Fertak z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

    Maciej Taborowski poinformował o dotychczas podejmowanych przez RPO działaniach na rzecz pieszych, w tym korespondencji prowadzonej z Ministrem Infrastruktury w sprawie pierwszeństwa pieszych na przejściach oraz problemu hulajnóg elektrycznych.

    Marek Bieńkowski wskazał, że potrzebne są odważne zmiany w prawie. W przyszłym roku NIK ponownie zajmie się sprawą pieszych, bo zalecenia sprzed kilku lat nie zostały przez ustawodawcę wdrożone. Podkreślił, że brak jest organu kompleksowo odpowiedzialnego za bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

    Michał Szczerba przypomniał o nieuchwaleniu w poprzedniej kadencji Sejmu projektu ustawy dającej pieszym pierwszeństwo na przejściach (tzw. lex Bublewicz). Przypomniał, że corocznie do 40% potrąceń pieszych dochodzi na przejściach dla pieszych. W obecnej kadencji była próba zmiany przepisów po złożonej petycji, ale nie podjęto prac legislacyjnych. W jego ocenie za mało przeznacza się pieniędzy na działania edukacyjne w tym obszarze.

    Mec. Michał Fertak  podkreślał, że nie uwzględnia się dostatecznie wartości życia ludzkiego. Ustawodawca koncentruje się na wygodzie kierowców. Dyskusja trwa od lat, ale nic się nie dzieje w praktyce. Infrastruktura dostosowana jest dla kierowców, o pieszych się nie pamięta.

    Wcześniej przedstawiciel brandenburskiej policji Jörg Humboldt omówił doświadczenia Republiki Federalnej Niemiec w zakresie poprawy bezpieczeństwa uczestników ruchu, przede wszystkim pieszych.

    Ofiary wśród pieszych na kolei były przedmiotem wystąpienia dra Johannesa Friedricha z Technische Universitaet Berlin. Tereny kolejowe, przede wszystkim przejazdy kolejowe, perony czy torowiska na jezdniach stwarzają liczne zagrożenia dla życia i zdrowia pieszych. Prelegent omówił przypadki niebezpiecznych i nierozsądnych zachowań pieszych oraz działania podejmowane w celu ich minimalizacji.

    Warszawski Tydzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego to projekt Fundacji realizowany nieprzerwanie od 2015 roku. Adresowany jest do wszystkich użytkowników dróg – każdy dzień poświęcony jest innej grupie. To 7 imprez w 7 dni o zasadach ruchu drogowego organizowanych na koniec roku szkolnego.

     

     

    Spotkanie regionalne w Świnoujściu

    Data: 2019-06-13

    Na spotkanie w Świnoujściu jechaliśmy z duszą na ramieniu: jeśli w Koszalinie było tylko 20 osób, to ile przyjdzie tu? Przyszło ponad 60, nie starczyło dla wszystkich krzeseł w Galerii Art - Miejskim Domu Kultury, tak że ta relacja na gorąco została spisana na podłodze. Świnoujście, jak okazuje się, ma wiele lokalnych problemów o znaczeniu ogólnopolskim – a ludzie chcą tu o tym rozmawiać.

    - Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży praw zapisanych w Konstytucji i w umowach międzynarodowych ratyfikowanych przez Polskę (jak Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami czy Konwencja ONZ o zakazie tortur, okrutnego i poniżającego traktowania). Zajmuje się naruszeniami praw i wolności na linii obywatel-przedstawiciele państwa – mówił też RPO Adam Bodnar.

    Wczoraj skończyliśmy prace nad rocznym raportem z prac Rzecznika – jest on przygotowany w układzie konstytucyjnym, artykuł po artykule, tak by każdy mógł się przekonać, jak wygląda realizacja naszych praw i wolności [w piątek lub w poniedziałek raport ten będzie dostępny tu].

    A skąd RPO wie o tym, jak są przestrzegane? Ze skarg od ludzi. To oni decydują o tym, co będzie w Informacji RPO – powiedział Adam Bodnar.

    Uczestnicy spotkania zadawali pytania w turach po trzy – a RPO na nie w takim rytmie odpowiadał.

    Jak się można bronić przed działaniami władzy?

    - Czy dzisiejsi rządzący staną przed jakimś trybunałem? Jakie mamy mechanizmy obrony?

    RPO: Nasz problem polega na tym, że instytucje, których zadaniem było powściąganie rządzących, nie działają. Przede wszystkim chodzi o Trybunał Konstytucyjny, ale także o podporządkowanie prokuratury politykom.

    Proszę jednak pamiętać, że to my, obywatele, kontrolujemy polityków. Bardzo wiele zależy od postawy ludzi.

    Prawa wyborcze

    - Żona wyszła w piątek ze szpitala, a w niedzielę było głosowanie. I w komisji okazało się, że jest skreślona z listy (wpisano ją na listę w szpitalu)

    RPO: Temu musimy się przyjrzeć. Jeśli doszło do błędu administracji, to być może trzeba rozważyć złożenie pozwu cywilnego o ochronę dóbr osobistych poprzez naruszenie praw wyborczych.

    Emerytury

    Emerytury kobiet z 1953

    - Odliczono mi wszystko, co dostałam na wcześniejszej emeryturze. ZUS powinien był mnie powiadomić o tym, że tak działają przepisy emerytalne w przypadku kobiet z mojego rocznika (przepisy mające skłonić ludzi do pracy dłuższej z 2012 r., dotknęły ten rocznik, bo w momencie uchwalenia ustawy kobiety urodzone z roku 1953 zyskały prawo do wcześniejszej emerytury. Tymczasem wedle nowych przepisów kwoty wypłacone na wcześniejszą emeryturę pomniejszają emeryturę powszechną, po osiągnięciu pełnego wieku emerytalnego. Trybunał Konstytucyjny uznał to za niekonstytucyjne).

    RPO: Problem w tym, że sytuacje kobiet z tego rocznika są prawnie różne. Dlatego nie da się tu powiedzieć, co robić. Proszę do nas napisać, a zajmiemy się sprawą indywidualnie.

    Na razie jesteśmy optymistami, przygotowany przez Senat projekt idzie w dobrym kierunku.

    Rząd zapowiedział w nowej kadencji obniżki emerytur

    - Teraz obniża się emerytury żołnierzom, potem przyjdzie kolej na nas. Co zrobimy?

    RPO: Powiem coś, na co polityk sobie pewnie nie może pozwolić. Nasz system emerytalny się nie utrzyma. Musimy zacząć porozmawiać o wydłużeniu wieku emerytalnego, bo nie będzie z czego utrzymać rosnącej liczby emerytów.

    Niestety, skoro można było zmniejszyć emerytury tym, którzy choć jeden dzień pracowali w PRL-owskim MSW, to jaki problem obniżać emerytury innym grupom zawodowym? Dziś to możliwe, bo nie działa Trybunał Konstytucyjny. Więc zamiast otwartej, publicznej debaty, można po prostu odbiera ludziom prawa nabyte.

    Co z likwidacją OFE?

    RPO: Jeśli chodzi o likwidację OFE, to pierwszy krok w tym kierunku zrobił poprzedni rząd. A Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się z wątpliwościami w tej sprawie mojej poprzedniczki, prof. Ireny Lipowicz.

    W przypadku teraz zapowiadanych zmian RPO będzie przede wszystkim zwracał uwagę na to, na ile obywatele będą mogli świadomie podejmować decyzje.

    Świnoujście pięknieje, ale nie dla zwykłych ludzi tylko dla turystów

    - Pięknieje to, co widać z zewnątrz, ale nie podwórka. Remontowane są kościoły, ale wspólnoty nie mają szanse wsparcia na budowę zwykłych śmietników.

    RPO: Jak mam Pani pomóc?

    - Nie wiem, do kogo mam się zwrócić.

    RPO: Po pierwsze – do radnych.

    - Byłam.

    RPO: Po drugie – warto korzystać z prawa do petycji. Bo petycja musi być opublikowana a instytucja, w której gestii jest rozwiązanie problemu, musi publicznie na to odpowiedzieć (choć nie musi się z nami godzić)

    Po trzecie – składać wnioski o dostęp do informacji publicznej, np. o to jakie są realizowane inwestycje, na jakich zasadach (proszę korzystać z doświadczenia organizacji Watchdog Polska).

    Profesor Wiktor Osiatyński mawiał, że Rzeczpospolita Obywatelska powstanie nie wtedy, kiedy obywatel pogoni urzędnika, by naprawił jedną dziurę w drodze, ale gdy obywatele zorganizują się, by namierzać liczne dziury, przekazywać informacje i wspólnie doprowadzać do naprawy.

    Barbara Imiołczyk z Biura RPO: Polecam Państwu kontakt z organizacją pozarządową, która wie, jak to robić

    Czy ochrona środowiska podlega ochronie Konstytucji?

    - Gdzie szukać granicy między inwestycjami a zrównoważonym rozwojem. Czy rezydent miasta  może nazywać członków Stowarzyszenia Zielone Wyspy Świnoujście „pseudoekologami”

    RPO: Zrównoważony rozwój jest zasadą ustrojową zapisaną w Konstytucji. Prawo do czystego środowiska zapisane jest w art. 74 Konstytucji, a także w art. 68 – w kontekście ochrony zdrowia. To oznacza oczywiście różne zobowiązania dla władzy publicznej.

    A obywatelom? Obywatelom gwarantuje prawo do uczestnictwa w procedurach informacyjnych i konsultacyjnych dotyczących środowiska. A ponieważ procedury te nie są dobrze realizowane, to tu może interweniować RPO. Bo może kwestionować decyzje administracyjne czy przystępować do postępowań administracyjnych.

    A co do słów – każda osoba sprawująca funkcję publiczną musi niestety uważać na słowa. Powinniśmy popierać rozwój społeczeństwa obywatelskiego, a na złe słowa trzeba reagować.

    Plany budowy portu kontenerowego w Świnoujściu

    - Tuż pod naszymi oknami w prawobrzeżnym Świnoujściu ma powstać gigantyczna inwestycja. Ludzie się tu organizują przeciwko inwestycji, prezydent miasta zapowiadał referendum. Ale Sejm przygotowuje specustawę, która odbierze nam prawo nie tylko do zabrania głosu, ale także do odszkodowań za pogorszenie się warunków życia.

    Lokalne stowarzyszenie złożyło już petycję w tej sprawie do Parlamentu Europejskiego i ma już ona nadany bieg.

    RPO: Niestety, specustawy od dawna są sposobem na szybkie załatwienie sprawy i ograniczenie protestów obywateli. Dlatego ważne jest korzystanie z procedur europejskich.

    Sprawie dokładnie przyjrzymy.

    Sytuacja mediów lokalnych

    Media, które nie pochlebiają władzy, nie dostają reklam samorządowych.

    RPO: Przykład idzie z góry. To samo dzieje się w mediach ogólnopolskich. Na szczeblu lokalnym można się bronić wnioskami o dostęp do informacji publicznej o to, kto i na jakich zasadach dostaje reklamy.

    Dziecko z niepełnosprawnością

    - Moje dziecko ma 12 lat. Kiedy skończy 24 lata skończy się dla niego pomoc. Dla osób dorosłych z niepełnosprawnością brakuje rehabilitacji i opieki wytchnieniowej dla opiekunów. Staramy się w Szczecinie o stworzenie kolejnego Środowiskowego Domu Samopomocy dla osób z niepełnosprawnością intelektualnego, ale dziś polityka rządu polega na „likwidowaniu białych plam”, czyli budowaniu takich domów, gdzie ich w ogóle nie ma. A to znaczy, że dla mojego syna miejsca w ŚDS nie będzie, bo w Szczecinie są już trzy takie placówki – tyle że tego jest dużo za mało. I wszystko, co dla dziecka zostało zrobione, zostanie zmarnowane

    RPO: Dziękuję za tę uwagę. Malo kto rozumie, że tu nie tylko chodzi o kolejne inwestycje  ale o wysiłek i pracę już włożoną.

    Jeśli dostaniemy dokumenty, możemy zacząć zadawać pytania. Może to przyspieszy proces decyzyjny?

    Pytania z karteczek

    Dlaczego Pan nie stoi na straży wolności religijnej i nie występuje przeciw jawnemu szydzeniu z wiary katolickiej?

    RPO: To jest ocena. My interweniujemy w tych sprawach (choć mało kto to nagłaśnia). A ciekawym dowodem na to jest nasz raport o dyskryminacji z powodów religijnych w miejscu pracy. Dotyczy ona także katolików.

    Szydzenie z obrzędów religijnych mi się po prostu nie podoba. Nie należy się zapędzać w takie skrajności, jeśli walczy się o szacunek i podstawowe prawa.

    Dostępność sądu pracy

    Sąd pracy dla Świnoujścia jest w Goleniowie. Bez samochodu się nie dojedzie.

    RPO: Sprawdzimy. Może poskutkuje pismo do Ministra Sprawiedliwości.

    Czy Biuro RPO notuje wzrost dyskryminacji ze względu na dyskryminację w miejscu pracy

    RPO: Takich skarg nie ma, ludzie nie zgłaszają. Ale mamy skargi na sposób traktowania w instytucjach publicznych, które są reorganizowane w taki sposób, że likwiduje się instytucję, powołujemy nową, a nowe stosunki pracy nawiązujemy tylko z niektórymi.

    Dostępność do leczenia onkologicznego

    RPO: nie mam na ten temat wiedzy. Ale myślę, że problem jest taki, że w ogóle za mało przeznaczamy na leczenie. Żyjemy dłużej, więc chorujemy. A to kosztuje.

     

    Doktorat hc Uniwersytetu Szczecińskiego dla Zbigniewa Nosowskiego, członka rady społecznej RPO

    Data: 2019-06-13

    13 czerwca odbyła się uroczystość nadania doktoratu honoris causa Uniwersytetu Szczecińskiego redaktorowi Zbigniewowi Nosowskiemu.

    W uroczystości wzięli udział członkowie Senatu i środowiska naukowe Uniwersytetu. Doktorat przyznany został za misję społeczną czynienia dobra red. Nosowskiego. Jako redaktor naczelny Więzi Zbigniew Nosowski ma wielki wkład w rozwój dziennikarstwa, wolności słowa, działania na rzecz słabszych, a zwłaszcza dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną oraz rozwijania dialogu polsko-żydowskiego.

    W laudacjach podkreślono, że istotą działalności red. Nosowskiego jest myślenie o człowieku, a człowiek to zaproszenie do wzmacniania relacji.

    Zastępczyni RPO Hanna Machińska przekazała listy gratulacyjne dla redaktora Nosowskiego oraz rektora Uniwersytetu Szczecińskiego prof. Edwarda Włodarczyka, podkreślając jednocześnie niezwykle ważną role, jaką odgrywa głos Zbigniewa Nosowskiego w pracy RPO, a zwłaszcza jego udział w radzie społecznej RPO.

    Spotkanie regionalne w Kołobrzegu

    Data: 2019-06-13

    50 osób, w tym sporo młodzieży, przyszło w południe do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kołobrzegu, by posłuchać i porozmawiać z RPO.

    - Jesteśmy tu po to, by sprawdzać, jak prawo działa w praktyce, w normalnym życiu. Sporo wiemy dzięki skargom od ludzi, ale uważam, że trzeba też pytać ludzi na miejscu o ich sprawy. Bo nie każdy zechce zgłosić problem do urzędu, może nawet nie wiedzieć, że jego problem to kwestia praw człowieka – i że dzięki istnieniu tych praw można ten problem rozwiązać– powiedział Adam Bondar zaczynając spotkanie regionalne w Kołobrzegu.

    - Każdy ma prawo złożyć wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich. Ale większość tego nie robi. Bo nie wierzy, nie zna swoich praw, nie ufa państwu. A im bardziej wykluczona jest dana grupa społeczna, tym rzadziej się skarży. To okrutny paradoks – osobom potrzebującym najpierw trzeba dać głos, by w ogóle mogły ze swoich praw skorzystać – dodała dyrektor Barbara Imiołczyk z Biura RPO. Podała przykład osób głuchych.

    - Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży praw zapisanych w Konstytucji i w umowach międzynarodowych ratyfikowanych przez Polskę (jak Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami czy Konwencja ONZ o zakazie tortur, okrutnego i poniżającego traktowania). Zajmuje się naruszeniami praw i wolności na linii obywatel-przedstawiciele państwa – mówił też RPO Adam Bodnar.

    To, że RPO nie może się zająć każdym problemem, nie ogranicza praw obywateli, bo Rzecznik Praw Obywatelskich nie działa sam – są też inni rzecznicy, którzy na podstawie zgłoszeń od ludzi próbują poprawiać system prawa w swoich dziedzinach. Jest Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Finansowy (od ubezpieczeń, ale i kredytów, w tym tzw. „frankowych”), nowo powstały Rzecznik Przedsiębiorców, Rzecznik Praw Pacjenta, rzecznicy konsumentów (urzędnicy samorządowi) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a także Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (wcześniej GIODO).

    Większość z tych instytucji, w tym RPO, nie ogranicza się do indywidualnych interwencji, lecz namierza problemy i sygnalizuje rządzącym możliwości rozwiązania. Niczego nie mogą kazać, ale mogą ostrzegać i podpowiadać, co warto zrobić. Dzięki temu nawet jeśli prawo jest niedoskonale, przestarzałe albo nieprecyzyjne, skutki tego większości z nas nie dotkną. Bo usterki zostaną na czas usunięte.

    Jeśli Rzecznik Praw Obywatelskich wie, że w Polsce zdarzają się pobicia i tortury na policji, to nie ogranicza się do interwencji na rzecz poszkodowanych (co polega na pisemnym pytaniu, co kto kiedy zrobił, co zaraportował, jak zareagował). RPO wie, że problem zostałby znacząco złagodzony, gdyby każdy zatrzymany przez policjanta miał od razu dostęp do adwokata (a nie tylko wtedy, gdy jest wykształcony i zaradny). O to RPO upomina się od lat – niestety na razie bezskutecznie. Ale jeśli rządzący zmienią podejście do problemu, to będą mieli już cale rozwiązanie prawne gotowe, rozpisane na szczegóły – będą mogli z tego skorzystać.

    Tak działają tzw. instytucje wpływu – w tym RPO.

    Emerytury funkcjonariuszy, którym ustawa z 16 grudnia 2016 r. ścięła świadczenia emerytalne

    - Zostałem skierowany do Straży Granicznej w Kołobrzegu. Moim zadaniem było zwalczanie przemytu. Obcięto mi teraz emeryturę – powiedział jeden uczestnik spotkania.

    - Jesteśmy poszkodowani, dostajemy minimalne emerytury mimo lat służby – my, wdowy po naszych kolegach, dzieci z niepełnosprawnościami – dodał drugi.

    RPO: Problem polega na tym, że każdy funkcjonariusz, który choć jeden dzień pracował w PRL w strukturach uznanych za struktury MSW, ma obciętą emeryturę. Zastosowano mechanizm odpowiedzialności zbiorowej – bo nie zakłada się badania, co konkretnie dana osoba robiła. Poza tym większość z tych osób 30 lat temu przeszło weryfikację i przez lata służyło wolnej Polsce.

    Teoretycznie taką sprawą powinien się zająć Trybunał Konstytucyjny, ale jego niezależność została ograniczona. Sądy mogą rozpatrywać pojedyncze sprawy (RPO przystąpił do 12 takich spraw, ale w całym kraju jest ich ponad 50 tysięcy), choć sędziowie mogą się dziś obawiać odpowiedzialności za wyroki, które nie podobają się władzy. Pozostaje więc czekać na Europejski Trybunał Praw Człowieka, ale tam postępowania trwają latami.

    - A czy napisze Pan o tym w swojej Informacji rocznej? Bo ma Pan obowiązek przedstawiać taką informację co roku Sejmowi i Senatowi?

    RPO:  Tak. Wczoraj zakończyliśmy pracę nad Informacją, sprawa jest w niej opisana.

    - Ale czy Pan w ogóle coś może? Jaka jest Pana skuteczność?

    RPO: W sprawach uważanych za polityczne nie mogę wiele, bo nie mamy niezależnego Trybunału Konstytucyjnego. Ale mamy wiele codziennych, normalnych, lokalnych – i tu naprawdę sporo możemy.

    Obowiązek odpowiedzi na pismo obywatela

    Czekam piaty miesiąc na odpowiedź ministerstwa. Czy jest jakiś termin, by mi odpowiedzieli. Bo premier Gowin powiedział, że go oburzają zarobki NBP, a on miesięcznie zarabia 17 tysięcy – tyle, ile ja w cały rok. I chciałam wiedzieć, jak to skomentuje rząd.

    RPO: Zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego organ administracy ma obowiązek odpowiedzieć  w 30 dni, a w sprawie bardziej skomplikowanej – w 50 dni. Jeśli Pan przekaże nam tę sprawę, to możemy interweniować.

    Dziecko w DPS

    Synowi w domu pomocy społecznej dzieje się krzywda. Nie jest dobrze leczony, głodny, źle się czuje, jest agresywny. A moje interwencje powodują tylko kłopoty dla mnie. Nic się nie zmienia. Pisałam do Pana…

    RPO: Sprawdzimy korespondencję. Sprawdzimy tę sprawę.

    Pytania z sali na karteczkach (od młodzieży)

    Czy lubi Pan swoją pracę?

    RPO: Tak, bo wierzę w prawa człowieka. Choć dziś ta praca wiąże się z masą hejtu i to jest trudne. Taka cenę trzeba płacić za to, że nie mamy prawdziwej debaty, a scena polityczna się bardzo polaryzuje i liczą się tylko skrajne opinie.

    Jaka była rola RPO po tragedii w Escape Roomie w Koszalinie

    RPO: Nie byliśmy potrzebni, bo państwo zadziałało. Nie jestem od poganiania i wystawiania się do kamer przy okazji strasznej tragedii.

    Jak Pan zwalcza patostreaming

    (większość dorosłych obecnych na spotkaniu nie wiedziała, co to jest, młodzi wiedzieli – to brutalne pokazy przemocy i patologicznych zachowań w sieci)

    RPO: Współpracujemy z youtuberami, organizacjami społecznymi, specjalistami, dostarczycielami usług w ramach tzw. okrągłego stołu. Udało nam się przebić z tematem – rodzice zaczynają siię o tym dowiadywać i nie zostawiają dzieci samych. Chcielibyśmy doprowadzić do tego, by na patostreamingu nie można było zarabiać.

    Czy można mieć prawa nie mając obowiązków?

    RPO: Ale wszyscy mamy obowiązki. Mamy obowiązek przestrzegania prawa. Mamy obowiązek wierności Rzeczypospolitej. Mamy obowiązek służby wojskowej.

    Korzystanie z praw jest ograniczone także dobrem publicznym, ochroną środowiska czy prawami innych osób.

    Kiedy policjanci mogą naruszyć nietykalność obywatela?

    RPO: Kiedy realizują cele np. ustawy o policji: kiedy zatrzymują kogoś, kiedy zakładają kajdanki. Mogą to zrobić, jeśli jest to przewidziane ustawą i proporcjonalne do sytuacji.

    Nauczycielka: Tu chodzi o sytuację, która się zdarzyła niedawno. Zatrzymana osoba na każde pytanie mówiła „nie wiem”, i za każdym razem obrywała po głowie.

    RPO: A to jest używanie środków przymusu bezpośredniego do uzyskania zeznań. I to są tortury. I nie ma dla tego żadnego usprawiedliwienia. Za to jest odpowiedzialność karna (zobacz: sprawa pobicia człowieka na komisariacie w Rykach).

    Powiedział Pan, że nie dotyczy nas problem podwójnych roczników, bo już jesteśmy w liceum. A dotyczy, bo będziemy mieć lekcje na korytarzach, lekcje będą na zmiany, na korytarzach będzie tłok.

    RPO: Prawda.

    Co Pan robił w sprawie likwidacji gimnazjum?

    RPO: Rzecznik nie ma kompetencji merytorycznych, by ocenić, jaki system organizacji edukacji jest najlepszy. Ale mogę się wypowiadać w sprawie sposobu wdrażania reformy. Jeśli dzieje się to pospiesznie, bez konsultacji, to może naruszać prawa człowieka. W tej sprawie zabierałem głos, współpracuję też z samorządami.

    Co robi RPO w sprawie bezdomnych?

    RPO: Dużo, bo w Polsce musimy zmienić przede wszystkim postrzeganie bezdomności. Bezdomność nie jest czyjąś „winą” i problemem do samodzielnego rozwiązania. Musimy tworzyć możliwości wyjścia z bezdomności. Robi się to w dość złożony sposób (więcej informacji jest tu)

    Jak należy reagować na mowę nienawiści wobec mniejszości?

    RPO: Możliwości jest wiele, pytanie, czy to będzie skuteczne. Można składać zawiadomienia (choć np. jeśli RPO składa w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji w sprawie działania mediów, to nie uzyskuje nic).

    Ale trzeba reagować.

    Uśpiona sielanka. Spotkanie z przedstawicielami Pracowni Pozarządowej i Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie

    Data: 2019-06-13

    RPO Adam Bodnar spotkał się 13 czerwca 2019 r. z przedstawicielami Pracowni Pozarządowej i Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie. W spotkaniu uczestniczyli aktywiści społeczni a także osoby z niepełnosprawnością umysłową.

    Pracownia Pozarządowa działa od 18 lat i wspiera rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Koszalinie i w województwie zachodniopomorskim. Jest stowarzyszeniem założonym z chęci wsparcia koszalińskich organizacji pozarządowych, wspiera aktywnych mieszkańców województwa zachodniopomorskiego. Prowadzi Centrum Organizacji Pozarządowych.

    - Jesteśmy świetni w pozyskiwaniu środków  dla organizacji pozarządowych w Koszalinie i okolicach. Założyliśmy media obywatelskie. Mamy Centrum Organizacji Pozarządowych (w którym można mieć szafę na dokumenty i salę spotkań). Promujemy działanie sektora pozarządowego w Koszalinie, 7 października obchodzimy w Koszaliński Dzień Organizacji Pozarządowych, mamy Festiwal Organizacji Pozarządowych (w czasie którego na ulicach miasta organizacje prezentują swoje działania mieszkańców). Wybieramy co roku najlepszą organizację – w zeszłym roku wygrało koszalińskie PSONI (patrz niżej) – mówią przedstawiciele Pracowni.

    Dlaczego zatem na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich przychodzi tylko 20 osób?

    - No cóż, nie mamy jeszcze społeczeństwa obywatelskiego. Ono się dopiero budzi. Ludziom trudno jest dyskutować o abstrakcjach, o prawach obywatelskich – odpowiadają uczestnicy spotkania. - Nawet na spotkania z prezydentem miata, który regularnie spotyka się z mieszkańcami osiedli, by przejść się razem i zobaczyć, czy nie ma problemów, przychodzi najwyżej kilkanaście osób. Choć prezydent wygrywa wyboty w pierwszej turze... W Koszalinie życie wygląda inaczej - ludzie idą do pracy, wracają i resztę dnia spędzają w domu. Tu  Koszalinie nie wychodzi się do miasta, żyje się z najblizszymi. 

    Uczestnicy spotkania opowiadają o swojej żmudnej pracy polegającej na wspieraniu, namawianiu do aktywności, przeciwdzialaniu fali apatii, promowaniu konsultacji i rozmowy mimo dzielących ludzi różnic

    Jednym z działań Pracowni jest wsparcie tych mieszkańców, których aktywność obywatelska jest zagrożona. Bezrobocie, mieszkanie na terenach wiejskich, niepełnosprawność, starszy wiek – są to cechy które często utrudniają pełne włączenie się w życie obywatelskie, a nawet społeczne.

    Pracownia Pozarzadowa realizowała wiele projektów, w ramach których wspierała osoby zagrożone wykluczeniem:

    • „Bilet powrotny. Aktywizacja osób po 50 roku życia”
    • „Pomóżcie, a pokażę, że potrafię program aktywizacji społeczno-zawodowej osób niepełnosprawnych intelektualnie
    • „Uwierz w siebie i nie daj się wykluczyć! – program aktywizacji społecznej i zawodowej Amazonek”
    • „Nie czekam – sam kształtuję swoja przyszłość”
    • „Reintegracja zawodowa bezrobotnych kobiet w Koszalinie”
    • „Bałtyckie perspektywy”
    • „Start do sukcesu”

    W 2011 roku postał zbiór wskazówek efektywnej współpracy międzysektorowej, który pozwolił budować relacje w sposób systemowy i bardziej uporządkowany.

    Model współpracy administracji publicznej i organizacji pozarządowych został stworzony przez przedstawicieli obu stron – urzędników i działaczy społecznych, wykorzystując najlepiej znane i najbardziej efektywne metody prowadzenia wspólnych działań. Modelowa współpraca według Modelu to taka, która łączy w sobie rozwiązania z wszystkich trzech płaszczyzn, dając w efekcie wyważone i kompleksowe zasady pozwalające na budowanie aktywności społecznej, wzajemnego zaufania i lepszej jakości działań przy realizacji zadań publicznych.

    Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną koło w Koszalinie

    - Kiedy w 1982 r. urodził się mój syn, trudno było się dowiedzieć, jak powadzić dziecko z Zespołem Downa. Lekarz wyrecytował to, czego dowiedział się na studiach, i koniec. Dziś już wiemy, co robić, jak wpierać dzieici od najwcześniejszych lat. Ale, prawde powiedziawszy, rodziny z dziećmi z niepełnosprawnością traktują naszą ofertę jak coć, co się po prostu należy, a nie jak naprawdę wielkie wspólne osiągnięcie Nie mamy nowych dzialaczy, a my się starzejemy. Przykro by bylo stracić to, co już osiągnęli.

    RPO komentuje, że młodzi ludzie nie podejmą działania, jeśli utrzyma się tendencja do uzależniania organizacji pozarządowych od państwa.

    Od początku funkcjonowania (w latach 80.), zgodnie z rosnącym zapotrzebowaniem społecznym, Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie tworzyło placówki o charakterze rehabilitacyjno-edukacyjno-terapeutycznym dla dzieci i młodzieży oraz osób dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną różnego stopnia i ze schorzeniami towarzyszącymi.

    Uczestnikami zajęć są dzieci i młodzież oraz dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym i głębokim wraz z towarzyszącymi niesprawnościami i schorzeniami. W samych Warsztatach Terapii Zajęciowej uczestniczy ponad 100 osób (jeden z dwóch koszalińskich WTZ działa w dawnym przedszkolu i żłobku).

    Ostatnim osiągnięciem jest projekt mieszkań treningowych i wspomaganych. Na inwestycję koszalińskie koło PSONI zdobyło fundusze unijne.

    Program uczy samodzielności - daje perespektywę na starość rodzicom,

    W mieszkaniach treningowych osoby potrzebujące większego wsparcia. - Dzięki takiemu treningowi mogę sama pójść do sklepu, czuję się pewniej na ulicy. Mogę pomóc mamie - mówi uczestniczka spotkania, która mówi, że ma bardzo duże klopoty w poruszaniu się.

    - Ja zaś nauczyłem się smażenia mięsa i wszystko naprawdę mi się pomaga - dodaje pan Michał.

    - Bardzo chciałabym sama mieszkać - mówi pani Ewa.  Dlaczego? - Bardzo często nie mogę się dogadać z mamą. Wolałaby bez rodziców. Jestem dorosła. 

    Terapeutka komentuje: Nasze mamy pomagają bowiem wymagająco. A terapeuci - zachęcająo. I to jest różnica.

    Uczestnicy programu mieszkań wspomaganych dostają jeszcze większą samodzielność. Przez 11 miesięcy mieszkają razem, tyle że pod nadzorem terapeuty - ale sami gotują, sami decydują, jak spędzą wolny czas, jak posprzątają. Efekty widać w rodzinach: nie tylko dorosłe dzieci są w stanie poradzić sobie choćby w sytuacji, gdy starzejący się rodzic trafi do szpitala, ale i rodzice zaczynają się powoli przyzwyczajać się do myśli, że nie muszą być na zawołanie i wyręczać we wszystkim ("To prawie tak, jakby nasze dzieci wyjechały na studia" - mówią. - "Mamy po raz pierwszy czas dla siebie"). Miasto korzysta, bo puiste mieszkania są wykorzystane z kozyścią spoleczna, a czynsze opłacane są z programu

    (Podobnie sprawdza się program dla samotnych matek - wtrącają przedstawiciele Pracowni Pozarządowej).

    Obecnie pod egidą Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie działają: 

    • Zakład Rehabilitacyjny Nr 1
    • Warsztat Terapii Zajęciowej Nr 1
    • Środowiskowy Dom Samopomocy
    • Zakład Rehabilitacyjny Nr 2
    • Warsztat Terapii Zajęciowej Nr 2
    • Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy

    Spotkanie regionalne w Koszalinie

    Data: 2019-06-12

    20 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem w Koszalinie w Sali rady Urzędu Miasta. Za oknem przy fontannach bawiły się dzieci, było ponad 30 stopni w cieniu. Na szczęście sala spotkania była chłodzona. Najbardziej gorąca dyskusja dotyczyła symboli komunistycznych w mieście – seniorzy przedstawiający się jako nowi komuniści starli się z uczniami Liceum im. Stanisława Dubois (socjalisty).

    Mieszkańcy Koszalina będą mogli dowiedzieć się o tym, co mogło być na spotkaniu dzięki dużemu zainteresowaniu lokalnych mediów (dziennikarze poprosili Adama Bodnara o briefing o najważniejszych sprawach lokalnych).

    Na wstępie Adam Bodnar opowiedział zebranym, czym się zajmuje. Rzecznik Praw Obywatelskich jest powoływany na pięcioletnią kadencję i praktycznie nie można go odwołać. Ta kadencja RPO kończy się we wrześniu 2020 r. Zadaniem RPO jest upominanie się o prawa obywateli – te prawa i wolności opisuje Konstytucja, ale także umowy międzynarodowe ratyfikowane przez Polskę (np. Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, czy Europejska Konwencja Praw Człowieka, która daje nam prawo do upominania się o swoje prawa do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

    Do RPO przychodzą różne typy spraw – co roku z całej korespondencji RPO indentyfikuje ich ok. 20 tysięcy (np. choć 1500 osób poskarżyło się na obowiązkowe hasło „Bóg Honor i Ojczyzna” w paszportach, dla RPO była to jedna sprawa).

    Na szczęście RPO nie działa sam – są też inni rzecznicy: Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Finansowy (od ubezpieczeń, ale i kredytów, w tym tzw. „frankowych”), nowo powstały Rzecznik Przedsiębiorców, Rzecznik Praw Pacjenta, rzecznicy konsumentów (urzędnicy samorządowi) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a także Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (wcześniej GIODO).

    Warto wiedzieć, że sprawy, które trafiają do Rzecznika Praw Obywatelskich, są takie same od lat – emerytalne, mieszkaniowe, dotyczące osób z niepełnosprawnościami, więźniów (szczegóły można znaleźć na stronie rpo.gov.pl w sekcji Sprawy Ważne dla Obywateli). To wynika z tego, że wiele spraw zagwarantowanych w Konstytucji władze nie traktują priorytetowo, na część po prostu nie ma pieniędzy – to wszystko zostanie do zrobienia i kolejni rzecznicy będą musieli stawić temu czoła.

    RPO stracił jedno z ważniejszych narzędzi upominania się o prawa obywateli – skarżył przepisy do Trybunału Konstytucyjnego (moja poprzedniczka zaskarżyła ustawę o przejęciu środków z OFE, zaskarżyliśmy przepisy o kwocie wolnej od podatków). Teraz Trybunał stracił niezależność od władz i już nie stanowi oparcia dla RPO w sprawach ważnych dla obywateli.

    Rzecznik może jednak przystępować do spraw w sądach. Robi to często – np. w sprawach o uciążliwe inwestycje (smród, śmieci).

    Rzecznik zapobiega torturom i nieludzkiemu traktowaniu – upomina się o prawa więźniów. Eksperci z jego Biura, z zespołu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (działającego na mocy Konwencji ONZ o zakazie tortur) wizytują w sposób niezapowiedziany wszystkie miejsca po zbawienia wolności – od aresztów i więzień po izby wytrzeźwień i domy pomocy (bo tam też można trafić i nie móc wyjść). I to właśnie oni w czasie rutynowej wizytacji na komisariacie policji w Rykach znaleźli tam w zeszłym roku człowieka pobitego przez policjantów. Gdyby nie oni, sprawa by nie wyszła na światło dzienne.

    Rzecznik podpowiada też samorządom, jak dbać o prawa seniorów zapewniając im samodzielność i niezależność u siebie w domu. Zajmuje się też pomocą dla osób chorujących na chorobę Alzheimera i ich opiekunom.

    Pytania z sali

    Krzyże  szkołach i w Sejmie

    Dlaczego w miejscach publicznych wiszą w Polsce krzyże? Dlaczego w tej sali wisi portet Jana Pawla II? – zapytał starszy pan (bo papież Polak przyczynił się do upadku komunizmu – odparł młody człowiek, a RPO się z nim zgodził).

    RPO: Sprawa jest nienowa, a RPO koncentruje tu się na odpowiedzi na pytanie, czy dane zjawisko może ograniczać prawa i wolności obywatelskie. Przykładem podejścia jest stosunek do hasła „Bóg – Honor – Ojczyzna” w paszporcie. Jest to hasło wiązane z naszą historią i mogłoby się znaleźć w dokumencie urzędowym. To, co razi, to fakt, że znalazło się ono w obrysie twarzy właściciela paszportu. To może naruszać prawa niektórych osób.

    Trudniejszą sprawą jest obecność symboli religijnych „w miejscach publicznych”. Bo to nie tylko sale ratuszowe i sejmowe czy szkolne, ale także place i drogi – czy w walce o czystość prawa mamy usuwać przydrożne krzyże? – zapytał Adam Bodnar.

    Jest dla mnie natomiast problemem, że uroczystości państwowe łączą się z uroczystościami religijnymi, w których zaproszeni musza uczestniczyć, bo sfera religii nie jest rozdzielona od sfery publicznej.

    Symbole nazistowskie i komunistyczne w przestrzeni publicznej

    Staję w obronie Janka Krasickiego i Hanki Sawickiej – wychowałem się na nich, to byli moi bohaterowie. Zabiera im się ich ulice, a ja się z tym nie zgadzam – powiedział uczestnik spotkania.

    A Jak jest realizowany w Polsce konstytucyjny zakaz działania partii nazistowskich i komunistycznych? To pytanie zadał młody człowiek. Chodziło mu z jednej strony o działanie ONR, a z drugie strony to, że w Koszalinie nadal jest pomnik Armii Radzieckiej (z sierpem i młotem) i działa Komunistyczna Partia Polski.

    RPO: Konstytucja w art. 13 mówi o odwoływaniu się w programie partii lub praktyce codziennej do praktyk totalitarnych.

    W Polsce na podstawie tego przepisu został rozwiązany oddział ONR w Brzegu, a teraz toczy się sprawa organizacji Duma i Nowoczesność (organizacja urodzin Hitlera w lesie).

    Dlaczego ten przepis jest stosowany rzadko i niejednolicie? Bo może być przeciwskuteczny.

    Jeśli pomnik Armii Czerwonej stoi na cmentarzu, to jednak trzeba do tego przykładać inną miarę nawet potępiając jej działania. Ale powszechne dziś koszulki z Che Guevarą nie są sympatyczne dla kogoś, kto zna historię.

    Pamiętajmy o jednym: usuwanie pomników i zmiany nazw ulic powinna poprzedzać powszechna debata i konsultacji.

    Marsz Równości w Koszalinie

    W tym roku przeszedł przez Koszalin Marsz Równości. Jestem dumny, że nam się udało. Dziękuję, że RPO upomina się o nasze prawa, że moje państwo się o to upomina

    RPO: To ja Państwu gratuluję, że Wam się udało.

    Emerytury kobiet z rocznika 1953?

    Czy w mojej sytuacji mam szansę wygrać w sądzie?

    RPO: To jest zawiła sprawa, ale jest teraz szansa na rozwiązanie ustawowe problemu. Proszę zgłosić sprawę do Biura RPO.

    Chodzi o problem kobiet urodzonych w roku 1953: tylko w tym przypadku jeśli ktoś przeszedł na na wcześniejsza emeryturę, to wypłacone kwoty obniżały emeryturę powszechną (mężczyzn problem nie dotyczy, bo w momencie wejścia w życia tego przepisu mężczyźni nie osiągali jeszcze wieku emerytalnego).

    Opieka nad osobą starszą

    Najbliższa osoba może wziąć tylko 14 dni opieki płatnej na chorującego rodzica. Przy operacji i rehabilitacji to stanowczo za mało. Powinno być co najmniej 30 dni płatnego zwolnienia (na dzieci jest 60 dni – a osoba w bardzo podeszłym wieku jest znowu dzieckiem).

    RPO: Musimy to przeanalizować. Być może jest to temat na wystąpienie generalne RPO do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

    Rozliczanie opłat za śmieci w Koszalinie

    W Koszalinie opłaty zależą od powierzchni mieszkania, a przecież seniorzy mieszkają częśto w pojedynkę. Złożyliśmy petycję do prezydenta – została zamieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej, ale odpowiedź była negatywna

    RPO: To już dobrze, że władze zrealizowały przepisy ustawy o petycjach (z 2015 r.). Adresat petycji nie musi się z nią zgodzić, ale musi ją opublikować, by inne osoby mogły poznać ten pogląd. Jednak ponieważ sprawa wywozu odpadów jest poważna, to przyjrzymy się sprawie w Biurze RPO.

    Przy okazji Adam Bodnar opowiedział o dobrej praktyce podpatrzonej w Śremie, gdzie powstał całościowy program zamiany dużych mieszkań na wysokich piętrach bez windy na małe, ale dostosowane do potrzeb seniorów, z windami, w centrum (duże mieszkania oferowane są odzinom) z dziećmi.

    Spotkanie regionalne w Białogardzie

    Data: 2019-06-12

    Do Muzeum w Białogardzie przy placu Wolności na spotkanie z RPO Adamem Bodnarem przyszło dziesięć osób. Na drzwiach Muzeum wisiał nowy plakat spotkań regionalnych, pokazujących, że spotkania są o zwykłych sprawach i nie wiążą się z prawnym wykładem – ale ludzi nie skusił. Było naprawdę bardzo gorąco.

    Adam Bodnar opowiedział, na czym polegają możliwości działania instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich: dziś jest to przede wszystkim możliwość przystępowania do spraw obywateli przed sądami powszechnymi i administracyjnymi (np. w sprawie uciążliwych inwestycji czy podatków).

    W Białogardzie działa Młodzieżowa Rada Młodzieży i jej przedstawiciel przyszedł posłuchać o tym, jak działa państwo.

    Radny białogardzki pytał o sytuację celników, którzy po stworzeniu Krajowej Administracji Celnej zostali przymusowo „ucywilnieni” i stracili wszelkie uprawnienia. Pytał, czy RPO  zna problem i co w sprawie robił.

    Adam Bodnar wyjaśniał, że gdy nie działa Trybunał Konstytucyjny, pozostaje najwyżej walka przed sądami. Zwrócił uwagę na raport w tej sprawie przygotowany przez RPO dla posłów pt „Konsolidacja służb celno-skarbowych w świetle skarg kierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Kolejne pytanie dotyczyło wyborów i tego, czy to możliwe, że ostatnie wybory mogły być sfałszowane. Adam Bodnar odpowiedział, że o możliwości fałszerstwa świadczyć mogą skargi, a tych nie ma wiele. Zwrócił uwagę, że problem z wyborami polega w Polsce głównie na tym, że nie staramy się, by wszyscy, którzy chcą głosować, mogli to zrobić. W ostatnich wyborach zapomnieliśmy o Polakach pracujących w przemyśle turystycznym na Wyspach Kanaryjskich czy na Malcie. A także o wielu osobach z niepełnosprawnościami (przez złe przygotowanie lokali wyborczych). W przypadku wyborów ważne jest także to, co dzieje się przed wyborami. Badała to np. OBWE w zeszłym roku na Węgrzech. I wskazała, że sam proces wyborczy i liczenie głosów przebiegło bez zarzutów. Ale to, co działo się przed wyborami, czyli traktowanie opozycyjnych kandydatów czy sposób prowadzenia kampanii w mediach, łamało standardy wyborcze.

    Mieszkańcy mają też problem z dostępem do lekarzy. Powiatowy szpital w Białogardzie był wydzierżawiony prywatnej spółce 7, która zrzekła się tego zadania. W tej chwili prowadzenie szpitala jest ponad siły samorządu a dla mieszkańców to ogromny problem (to w tym szpitalu po przepracowaniu bez przerwy czterech dób zmarła 44-letnia lekarka).

    Mowa też była o problemie wykluczenia transportowego w regionie – mieszkańcy nie mają jak korzystać z usług publicznych, z dóbr kultury, z edukacji, seniorzy nie mogą brać udziału w pracach uniwersytetu III wieku, o ile nie mają prywatnych samochodów.

    Zachodniopomorskie jest także regionem, gdzie większość mieszkańców jest napływowa, wielu jest Polaków narodowości Ukraińskiej a także pracowników z Ukrainy: jak ułoży się ich wspólna przyszłość, gdyby – nie daj Bóg – nadszedł kryzys gospodarczy i zaczęły się kłopoty z miejscami pracy? – zastanawiali się uczestnicy spotkania.

    Spotkanie regionalne w Goleniowie

    Data: 2019-06-11

    Co pan sądzi o zmianach w Kodeksie Karnym? Co właściwie może Rzecznik Praw Obywatelskich, jakie sprawy przychodzą do RPO? Jakie jeszcze prawa zostaną nam zabrane?

    40 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem do Powiatowej Biblioteki Publicznej im. Norwida w Goleniowie.

    Ludzie słuchali opowieści RPO Adama Bodnara w napięciu, jeden pan poprosił nawet, by pisząca te słowa (i robiąca notatki na spotkaniu) przestała stukać na klawiaturze laptopa, bo mu to przeszkadza.

    Rzecznik Praw Obywatelskich jest powoływany na pięcioletnią kadencję i praktycznie nie można go odwołać. Ta kadencja RPO kończy się we wrześniu 2020 r. Zadaniem RPO jest upominanie się o prawa obywateli – niezależnie od tego, czy należą do grup większościowych, mających wpływ na polityków, czy mniejszości. Z wykonywania tych zadań odpowiada przed obywatelami. Przedstawia też co roku informację o stanie przestrzegania praw i wolności Sejmowi i Senatowi.

    Te prawa i wolności opisuje Konstytucja, ale także umowy międzynarodowe ratyfikowane przez Polskę (np. Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, czy Europejska Konwencja Praw Człowieka, która daje nam prawo do upominania się o swoje prawa do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

    Jeśli pytają Państwo o procedowane teraz zaostrzenie Kodeksu Karnego, to są w ustawie (przyjętej już przez Sejm i odesłanej tam z kilkudziesięcioma poprawkami przez Senat) zapisy sprzeczne z Konwencją Praw Człowieka, np. bezwzględne dożywocie (standardy praw człowieka przewidują, że nie można człowiekowi odbierać nadziei, ze jeśli się poprawi, może mieć szansę na życie na wolności).

    Do RPO przychodzą różne typy spraw – co roku z całej korespondencji RPO indentyfikuje ich ok. 20 tysięcy (np. choć 1500 osób poskarżyło się na obowiązkowe hasło „Bóg Honor i Ojczyzna” w paszportach, dla RPO była to jedna sprawa).

    Na szczęście RPO nie działa sam – są też inni rzecznicy: Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Finansowy (od ubezpieczeń, ale i kredytów, w tym tzw. „frankowych”), nowo powstały Rzecznik Przedsiębiorców, Rzecznik Praw Pacjenta, rzecznicy konsumentów (urzędnicy samorządowi) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a także Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (wcześniej GIODO).

    Warto wiedzieć, że sprawy, które trafiają do Rzecznika Praw Obywatelskich, są takie same od lat – emerytalne, mieszkaniowe, dotyczące osób z niepełnosprawnościami, więźniów (szczegóły można znaleźć na stronie rpo.gov.pl w sekcji Sprawy Ważne dla Obywateli). To wynika z tego, że wiele spraw zagwarantowanych w Konstytucji władze nie traktują priorytetowo, na część po prostu nie ma pieniędzy – to wszystko zostanie do zrobienia i kolejni rzecznicy będą musieli stawić temu czoła.

    Praca RPO polega na z jednej strony pomaganiu w sprawach indywidualnych, a z długiej – na poprawianiu systemu i usuwaniu przyczyn naruszania praw człowieka. Przykład? Przemoc na policji. Tu już wiadomo, że tym zdarzeniom, które mogą skończyć się śmiercią (tak jak w przypadku Igora Stachowiaka), można zapobiec tylko zapewniając monitoring na komisariacie i pomoc adwokata każdej zatrzymanej osobie (a nie tylko zaradnym i zamożnym). O to RPO upomina się od lat – niestety bezskutecznie.

    Ale w wielu innych sprawach prawo udaje się nam poprawić.

    RPO stracił jedno z ważniejszych narzędzi upominania się o prawa obywateli – skarżył przepisy do Trybunału Konstytucyjnego (moja poprzedniczka zaskarżyła ustawę o przejęciu środków z OFE, zaskarżyliśmy przepisy o kwocie wolnej od podatków). Teraz Trybunał stracił niezależność od władz i już nie stanowi oparcia dla RPO w sprawach ważnych dla obywateli.

    Rzecznik może jednak przystępować do spraw w sądach. Robi to często – np. w sprawach o uciążliwe inwestycje (smród, śmieci).

    Rzecznik zapobiega torturom i nieludzkiemu traktowaniu – upomina się o prawa więźniów. Eksperci z jego Biura, z zespołu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (działającego na mocy Konwencji ONZ o zakazie tortur) wizytują w sposób niezapowiedziany wszystkie miejsca po zbawienia wolności – od aresztów i więzień po izby wytrzeźwień i domy pomocy (bo tam też można trafić i nie móc wyjść). I to właśnie oni w czasie rutynowej wizytacji na komisariacie policji w Rykach znaleźli tam w zeszłym roku człowieka pobitego przez policjantów. Gdyby nie oni, sprawa by nie wyszła na światło dzienne.

    Rzecznik podpowiada też samorządom, jak dbać o prawa seniorów zapewniając im samodzielność i niezależność u siebie w domu. Zajmuje się też pomocą dla osób chorujących na chorobę Alzheimera i ich opiekunom.

    - Podpowiadamy, ale także uczymy się od ludzi – mówił też Adam Bodnar. – W naszym kraju wiele problemów jest rozwiązywanych na najwyższym poziomie, tyle że lokalnie. A nasz program spotkań regionalnych pozwala nam to zobaczyć. Stargard jest liderem we wsparciu dla seniorów, Wieruszów – w kompleksowej opiece i zatrudnieniu osób z niepełnosprawnościami, Jarosław na Podkarpaciu znakomicie pomaga osobom z niepełnosprawnością intelektualną. A w Mrągowie młodzi ludzie umieją formułować zadania i cele dla miasta.

    Pytania z sali

    Po dłuższej wypowiedzi uczestnicy spotkania zaczęli zadawać pytania:

    - Czy jeśli w mediach pojawiają się informacje np. o inwestycjach niszczących przyrodę, to RPO może interweniować?

    RPO: na pewno może się sprawie przyglądać. Ale my interweniujemy, jeśli łamane jest prawo i wymóg konsultacji społecznych. Sam pogląd na ochronę środowiska nie wystarcza.

    - Czemy RPO zajmuje się prawami głuchych? Przecież jest Związek Głuchych – wy jesteście daleko.

    Barbara Imiołczyk, Biuro RPO – My właśnie pracujemy z głuchymi, z ich różnymi organizacjami (bo Głusi to nie tylko Związek Głuchych), ze słyszącymi wychowywanymi w rodzinach głuchych. Dajemy im głos i nie mówimy za nich, najwyżej pomagamy. Przykład z Olsztyna: tam przestała działać aplikacja pozwalająca osobom głuchym wezwać pomoc ze 112. Jedyna w Polsce. Osoby głuche mówiły: niech nam Pan pomoże, my sami nie umiemy tego po prostu wyrazić.

    Oczywiście problem nie jest rozwiązany – bo takiej aplikacji nie ma np. w Zachodnioporskim. A powinna być.

    - A czy RPO interweniuje w sprawie publicznych mediów, które przekazują informacje zgodne z poglądami tylko jednej grupy obywateli – i tylko dla nich. Przykład: zwycięstwo premier Szydło 27:1

    - Dlaczego ja mam za to płacić, skoro nie oglądam?

    RPO: To jest skutek, a nie przyczyna. A przyczyną jest takie ukształtowanie prawa, które na to pozwala, choć w sprzeczności z Konstytucją (Trybunał Konstytucyjny uznał, zgodnie z wnioskiem RPO, że Rada Mediów Narodowych powołująca władze mediów publicznych z pominięciem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jest niezgodne z Konstytucją). Wyrok nie został wykonany, a TVP została dodatkowo wsparta środkami publicznymi.

    Problem nie polega jednak na tym, jak doprowadzić do tego, by za oglądanie TVP można byłoby nie płacić abonamentu, ale by TVP realizowała misję publiczną i pokazywała pluralistyczny obraz świata. Że tego nie robi, wykazała w swoim dorocznym sprawozdaniu Rada Języka Polskiego.

    Ile ma Pan sygnałów o łamaniu praw osób LGBT? Co Pan sądzi o uchwałach samorządów o odrzuceniu Karty LGBT?

    RPO: Stale współpracujemy z organizacjami pozarządowymi, wyjaśniamy akty przemocy, przystępujemy do spraw sądowych (ostatnio – w spawach zakazów marszów równości).

    Uchwały samorządów, o które Państwo pytacie, mogą być sprzeczne z Konstytucją. Bo nie są wyrazem poglądów, ale prowadzą do realnej dyskryminacji osób z danej mniejszości.

    Jakie będą Pana dalsze działania w kwestii opieki naprzemiennej nad dzieckiem?

    RPO: Udało nam się nawiązać współpracę ze środowiskami rodziców, którzy uważają, że ich prawa są naruszane. Stąd Kongres Praw Rodzicielskich w zeszłym roku (z kilkunastoma ciekawymi panelami) i prowadzimy regularne spotkania. Bardzo liczymy na to, że wprowadzenie alimentów natychmiastowych obniży poziom konfliktu między rodzicami po rozwodzie.

    Przesłuchanie zaraz po zatrzymaniu. Czy powinny być nagrywane i rejestrowane?

    RPO: naszym zdaniem ważniejsze jest zapewnienie prawnika od razu po zatrzymaniu. Występowaliśmy też o nagrywanie przesłuchań i o wprowadzenie ograniczeń czasu trwania tymczasowego aresztowania.

    Niestety, Minister Sprawiedliwości na to po prostu nie odpowiada. A na Trybunał Konstytucyjny nie można liczyć, że się sprawie poważnie przyjrzy.

    Czy RPO wkracza w sprawy między księżmi-pedofilami a ich ofiarami?

    RPO: Tak, bo skala ukrywania tych przestępstw była ogromna. Jestem za powołaniem komisji, która wyjaśni sprawy dotyczące Kościoła katolickiego.

    Spotkanie regionalne w Pile

    Data: 2019-06-11
    • Emerytury, prawa pracownicze i prawa konsumentów, złe działanie sądów, złe działanie prawa - w upalne południe w Pile na spotkanie z RPO Adamem Bodnarem w Regionalnym Centrum Kultury- Fabryka Emocji  przyszło porozmawiać o tym 30 osób.

    Ludzie chcieli przede wszystkim wiedzieć, co mogą zrobić w danej sprawie. Co na przykład ma zrobić farmaceuta, który widzi nadużycia w reklamowaniu suplementów diety. Albo kiedy parabanki ścigają ludzi, którzy nie mają wobec nich żadnych należności. Albo kiedy sprzedawcy stosują agresywny marketing i naciągają na wydatki osoby starsze.

    Jak wyjaśnił RPO, po to istnieją instytucje rzecznicze i kontrolne – na szczęście Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest sam. Problem suplementów diety może z powodzeniem rozwiązać NIK. Za to samo naruszenie praktyk rynkowych powinno trafić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na naruszane przez sprzedawców prawa starszych klientów powinien reagować miejski rzecznik konsumentów.

    - Są inne instytucje niż RPO, które tu mają więcej możliwości. My za to przyglądamy się tym kwestiom od innej strony. Na ile seniorzy są chronieni przed agresywnymi praktykami sprzedaży (czyli sprawa konkretnego produktu i sprzedawcy – ale i tego, jak prawo chroni seniorów).

    Emerytury rolnicze

    Dlaczego rolnik, który całe życie płacił składki ubezpieczeniowe, musi oddać gospodarstwo, żeby dostać emeryturę? Przecież nikt tego nie wymaga od rzemieślnika czy przedsiębiorcy? Dlaczego żona rolnika musi czekać, aż mąż osiągnie wiek emerytalny, by dostać swoje świadczenie w całości?

    RPO: dostajemy takie sygnały. Przepis wziął się być może z tego, że kiedyś na gospodarstwie żyły rodziny, więc formalne przekazanie go porządkowało stosunki i uniemożliwiało naciąganie. Teraz jednak stosunki rodzinne i w gospodarowaniu  się zmieniły. Sytuacja przedsiębiorcy-rolnika nie różni się bardzo od sytuacji innych przedsiębiorców. Sprawdzimy to.

    Emerytury policjantów, którym odebrano część świadczeń ustawą represyjną

    Sprawa czeka na rozstrzygnięcie w Trybunale Konstytucyjnym. Ile jeszcze mamy czekać?

    RPO: nie wiadomo. Zdaniem Rzecznika wszystko jest w rękach sądów, bo wniosek do TK pewnych aspektów sprawy nie obejmuje lub czekać na Europejski Trybunał Praw Człowieka lub zmianę ustawową.

    Emerytury czerwcowe

    Jeśli ktoś przechodzi na emeryturę w czerwcu, to dostaje niższą emeryturę, niż gdyby to zrobił w maju. To wynika z praktyki ZUS, który waloryzuje wysokość składek emerytalnych co kwartał, ale nie robi tego w czerwcu. Na tym ZUS oszczędza.

    RPO zajmuje się tą sprawą od dawna. Uzyskał nawet zapowiedź, że problem zostanie rozwiązany. Ale tak się nie stało.

    Prawa techników laboratoryjnych

    Uczniowie po technikum chemicznym dostawali przydziały pracy w szpitalach jako technicy laboratoryjni, bo tacy byli potrzebni w szpitalach. Teraz jednak, mimo 40-letniego stażu pracy i wielu kursów, nie są traktowani jako przedstawiciele zawodów medycznych – zostali sprowadzeni do stanowiska laborantów a nie diagnostów. Zarabiają tak jak ludzie bez wykształcenia. Taka degradacja jest niesprawiedliwa.

    RPO: to jest sprawa dla nas.

    Zła jakość prawa

    Ustawy są złej jakości i nie ma tekstów jednolitych. Na stronie Sejmu nie mogłem znaleźć tekstu Konstytucji. O tym, że ustawa o ochronie zabytków jest źle napisana, wszyscy wiedzą, ale nikt z tym nic nie robi. Takie państwo nie zasługuje na szacunek. Czy RPO ma sposoby, by złe prawo było naprawiane, zanim zaszkodzi.

    RPO zgodził się, że problem inflacji prawa – regulowania coraz bardziej szczegółowo coraz większych obszarów życia – jest problemem.

    Rzecznik kieruje uwagi do ustawodawcy o projektach, zanim zostaną przyjęte. Jednak uważa, obywatelem naprawdę pomógłby system dobrze działającej pomocy prawnej, na którą każdego stać (by samotnie nie przedzierać się przez gąszcz przepisów), a także stworzenie publicznego serwisu  aktów prawnych (mamy dziś tylko bazy komercyjne).

    Barbara Imiołczyk z BRPO dodała, że przed złym prawem chronią dobrze przeprowadzane konsultacje.

    • Zobacz – SIEDEM ZASAD KOSULTACJI, projekt stworzony przez nieistniejące już Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wraz partnerami społecznymi

    Prawo podatkowe

    Prawo podatkowe nie przewiduje możliwości spóźnienia się z deklaracją podatkową w uzasadnionych losowo przypadkach. Osoba prowadząca biuro rachunkowe musi się liczyć z tym, że deklaracje podpisuje w szpitalu, nawet na OIOM.

    RPO nie dowierzał: Jak to? A jeśli byłby nieprzytomny?

    - To urząd skarbowy, zgodnie z ordynacją podatkową, wyegzekwowałby kary 0 albo od biura albo od jego klienta. Jeśli chodzi o relacje obywatel-skarbówka, to cofnęliśmy się do początków lat 90. XX wieku.

    Narastające podziały społeczne

    Nawet w czasie uroczystości religijnych czy marszach organizowanych w Pile przez Kościół słychać słowa, które kojarzą się z mową nienawiści. Jesteśmu tak podzieleni, że właściwie nie wiadomo, co człowiek ma zrobić

    RPO: głęboki podział kulturowy dotyczący tego, jaka ma być Polska, stawia nas każdego przed tym dylematem. Reagować? Jak to zrobić?

    Jest to zjawisko ogromnie niepokojące zwłaszcza, jeśli taką postawę przybierają władze publiczne (np. zakazując marszów równości czy wydając deklaracje anty-LGBT). Jednak równie bolesne jest to, jeśli w czasie wolnościowych demonstracji pojawiają się elementy świadomie obrażające ludzi o innych poglądach (antykatolickie happeningi)

    Jak ustalić, ile mam zapłacić za interenet, skoro u dostawcy rozmawia się tylko z automatem?

    RPO: Firmy konkurują ze sobą, więc tną koszty zastępując pracę ludzi pracą automatów. Najwyższa pora, byśmy się jako społeczeństwo zaczęli zastanawiać nad konsekwencjami tego zjawiska – choćby dla praw seniorów, którzy nie poruszają się biegle w świecie cyfrowym.

    Czy moim dzieciom unieważnią egzamin szkolny?

    RPO: Nikt automatycznie wyników nie unieważni. To się stać może tylko w sytuacji, gdy w komisji zasiadały osoby nieuprawnione, a ktoś jest niezadowolony z wyniku egzaminu i podniesie ten argument.

    A poza tym? Co słychać w Pile?

    - Poza tym to musicie coś zrobić ze służbą zdrowia. Bo ludzie starsi nie mają się jak dostać do lekarza. A osób niedołęznych to w ogóle nie stać na domy pomocy. Trzeba się zająć ludźmi starszymi, którzy nie mają żadnej pomocy i opieki.

    Spotkania regionalne Adama Bodnara na Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce: nasze wszystkie wspólne sprawy

    Data: Od 2019-06-11 do 2019-06-14

    Zapraszamy na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich, Adamem Bodnarem w Pile, Goleniowie, Białogardzie, Koszalinie, Kołobrzegu, Świnoujściu i Szczecinie

    Dlaczego warto na nie przyjść?

    Spotkania z RPO nie mają charakteru wykładu czy przemówienia – Adam Bodnar  po prostu słucha ludzi i uważnie notuje ich problemy.

    TU KAŻDY MOŻE ZABRAĆ GŁOS.

    Rzecznik jest ministrem konstytucyjnym, ale szczególnym - takim, którego zadaniem jest  sprawdzanie, jak realnie działa prawo ustanowione w Warszawie. Głównym źródłem wiedzy dla Rzecznika są skargi przysyłane do Biura. Jednak dla Adama Bodnara to za mało, dlatego zaproponował, unikalny w skali kraju program jeżdżenia po kraju i spotykania się z ludźmi na miejscu, słuchania ich, pytania o problemy.

    Rzecznik słucha i notuje. Notuje też jego ekipa (Rzecznik nie przyjeżdża sam, bo nie da się niczego zrobić w pojedynkę). A jeśli ludzie nie wiedzą, od czego zacząć, pyta:

    • Czy nie pojawiły się kłopoty związane z nowymi inwestycjami?
    • Czy nie ma gdzieś w okolicy wysypiska odpadów o nieznanym pochodzeniu?
    • Czy nowa droga nie jest uciążliwa?
    • Kiedy odjeżdża ostatni autobus szkolny?
    • Jak daleko jest do lekarza, do urzędu – czy trzeba mieć samochód osobowy, by tam dotrzeć?
    • Jak sobie radzą osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie?
    • Czy ludzie wiedzą, jak pytać władze o lokalne sprawy korzystając z prawa do informacji publicznej?
    • Jak sobie radzą ojcowie po rozwodach? Czy mogą utrzymywać kontakty z dziećmi?
    • Jak wygląda sytuacja szkoły i nauczycieli po strajku?

    Bo od odpowiedzi na te pytania zależy, czy Konstytucja jest w Polsce przestrzegana

    Spotkania odbywają się bez udziału władz lokalnych, ale każdego dnia na stronie internetowej RPO zamieszczamy relację z wyliczeniem, jakie problemy zgłosili mieszkańcy. Władze i media mogą z niej korzystać. Wartością dodatkową spotkań jest kontaktowanie ze sobą działaczy i wzajemne informowanie się o fantastycznych inicjatywach, które powstają w naszym kraju, bo jak ludzie z Bogatyni mają dowiedzieć się o tym, co wymyślili ludzie w Jarosławiu? A ci z Węgorzewa o pomysłach Śremu?

    Miejsca i daty spotkań z Rzecznikiem Praw Obywatelskich

    • Piła - w dniu 11 czerwca 2019 r. (wtorek) godz. 12.00 – 14.00  Regionalne Centrum Kultury- Fabryka Emocji (sala kameralna),  Pl. Staszica 1
    • Goleniów - w dniu 11 czerwca 2019 r. (wtorek)  godz. 18.30 – 20.30, Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna im. Cypriana Kamila Norwida, ul.  Konstytucji 3 Maja 26
    • Białogard - w dniu 12 czerwca 2019 r. (środa) godz. 14.15 – 16.15, Białogardzka Izba Tradycji Regionalnej (Czytelnia A. Kwaśniewskiego), ul. Plac Wolności 4-5
    • Koszalin - w dniu 12 czerwca 2019 r. (środa) godz. 17.30 – 19.30,  Urząd Miejski (sala konferencyjna), ul. Rynek Staromiejski 6-7
    • Kołobrzeg - w dniu 13 czerwca 2019 r. (czwartek) godz. 12.00 – 14.00, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji (sala konferencyjna duża), ul. Łopuskiego 38
    • Świnoujście - w dniu 13 czerwca 2019 r. (czwartek) godz. 18.00 – 20.00,   Galeria Art. Miejski Dom Kultury przy ul. Wojska Polskiego 1/1
    • Szczecin - w dniu 14 czerwca 2019 r. (piątek) godz. 14.00 – 16.00, Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego, ul. Mickiewicza 41

    Co należy zrobić aby wziąć udział w spotkaniu?

    Wystarczy przyjść. Spotkanie jest otwarte i bezpłatne.

    Jeśli chcieliby Państwo jeszcze przed spotkaniem podzielić się swoimi przemyśleniami, uwagami lub zgłosić konkretny problem, na który chcecie Państwo zwrócić uwagę Rzecznika Praw Obywatelskich, to zachęcamy do kontaktu:

    25-lecie Centrum Edukacji Obywatelskiej - uroczystość z udziałem Zastępcy RPO dr. Macieja Taborowskiego

    Data: 2019-06-11

    Na Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się uroczystość z okazji 25-lecia Centrum Edukacji Obywatelskiej - największej polskiej organizacji pozarządowej działającej w sektorze edukacji. W wydarzeniu zorganizowanym w ramach corocznej Ogólnopolskiej Prezentacji Projektów Młodzieżowych uczestniczył Zastępca RPO dr Maciej Taborowski.

    Misją CEO jest wspieranie wszystkich uczniów i uczennic w zdobywaniu wartościowych doświadczeń szkolnych. Organizacja działa na rzecz wprowadzania do szkół nowoczesnych metod nauczania oraz oceniania kształtującego. Prowadzi również programy, które pomagają młodym ludziom zrozumieć świat, rozwijają krytyczne myślenie, wiarę we własne możliwości, uczą przedsiębiorczości i odpowiedzialności, zachęcają do angażowania się w życie publiczne i działania na rzecz innych.

    Posiedzenie Rady Społecznej RPO w Warszawie

    Data: 2019-06-10

    10 czerwca w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się ostatnie przed wakacyjną przerwą spotkanie Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

    Dr Adam Bodnar przedstawił informację dotyczącą działań od ostatniego spotkania rady oraz plany na najbliższe kilka miesięcy. Katarzyna Jakimowicz – dyrektor generalna BRPO omówiła sytuację budżetową biura. Rozmawiano także na temat informacji rocznej zbierającej działania  Rzecznika Praw Obywatelskich za rok 2018. Po raz drugi informacja ma być przedstawiona zrozumiałym językiem opartym na historiach konkretnych ludzi i składanych przez nich skargach w różnych obszarach dotyczących praw człowieka.

    Znacząca część posiedzenia dotyczyła najważniejszych planowanych działań RPO na ostatnie kilkanaście miesięcy jego kandencji.  Członkowie Rady Społecznej dyskutowali na temat priorytetów i spraw precedensowych najważniejszych z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka w Polsce, którym Rzecznik Praw Obywatelskich powinien się zająć. Postulowano także przygotowanie przez dr Adama Rzecznika raportu zamknięcia – podsumowującego 5 lat działalności wraz z zaznaczeniem tematów, w których niezbędne są dalsze działania instytucji rzecznika.

     

    Jak powinna wyglądać opieka medyczna wobec osób pozbawionych wolności

    Data: 2019-06-06

    Od 3 do 6 czerwca 2019 r. w Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Suchej przedstawiciele więziennej służby zdrowia dyskutowali o opiece medycznej sprawowanej wobec osób pozbawionych wolności.

    Jeden z paneli poświęcony był sprawom podnoszonym przez Rzecznika Praw Obywatelskich w kierowanych do Centralnego Zarządu Służby Więziennej wystąpieniach generalnych. W panelu wzięły udział dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO i Jolanta Nowakowska, zastępczyni dyrektora Zespołu ds. Wykonywania Kar. Rozmowa z przedstawicielami Biura Służby Zdrowia w CZSW, naczelnymi lekarzami okręgowych inspektoratów Służby Więziennej, dyrektorami więziennych szpitali, kierownikami więziennych ambulatoriów, lekarzami i pielęgniarkami była skoncentrowana na trzech obszarach:

    • osoby w ciężkim stanie zdrowia – postępowanie lecznicze i procedury, przewidziane w kodeksie karnym wykonawczym, pozwalające na zwolnienie umierającego pacjenta;
    • osoby chorujące psychicznie - różny status prawny chorego, odmienne problemy w zakresie zapewnienia odpowiednich świadczeń medycznych;
    • osoby nowo przyjmowane do jednostek penitencjarnych, będące ofiarami przemocy - szczególna rola lekarza w dokumentowaniu obrażeń i potrzeba korzystania z narzędzia w postaci tzw. mapy ciała. 

    Rzecznik jest przekonany, że w każdym przypadku, gdy jest to możliwe, ciężko chory więzień będący w stanie terminalnym, powinien przebywać wśród bliskich. Dlatego też Służba Więzienna musi korzystać z przewidzianych prawem procedur, pozwalających na powrót umierającego więźnia do rodziny. Takie możliwości daje art. 153 § 1 k.k.w. w zw. z art. 150 § 1 k.k.w. (przerwa w karze) oraz art. 15 k.k.w. (umorzenie postępowania wykonawczego).

    Zwrócono uwagę, że wobec osób w stanie terminalnym cel izolacyjno-zabezpieczający musi ustąpić miejsca na rzecz zasady humanitarnego traktowania i przekonania o braku celowości kontynuowania pozbawienia wolności w świetle stanu zdrowia skazanego[1]. Rzecznik upatruje w tych sytuacjach szczególną rolę lekarza, który kierując się normami zawartymi w Kodeksie Etyki Lekarskiej, dostrzega w umierającym skazanym cierpiącego człowieka, którego należy objąć opieką ukierunkowaną na poprawę jakości życia, uśmierzaniu bólu, łagodzeniu cierpień.

    Lekarze są zgodni, że w zakładach karnych i aresztach śledczych przebywa coraz więcej osób z różnymi zaburzeniami psychicznymi, w tym chorujących psychicznie. Więzienne szpitale dysponują jednak jedynie 66 miejscami, w których dostępna jest całodobowa opieka psychiatryczna. To zdecydowanie za mało, zwłaszcza wobec pojawiającego się nowego zjawiska – sądy karne coraz częściej wydają postanowienia o wykonywaniu tymczasowego aresztowania w szpitalu psychiatrycznym (na podstawie art. 260 k.p.k.). Ponieważ rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 16 czerwca 2015 r. nie zawiera wykazu podmiotów leczniczych znajdujących się poza systemem więziennictwa, sądy oczekują, że tymczasowo aresztowani będą umieszczani w więziennych szpitalach psychiatrycznych[2]. Z uwagi na brak miejsc, postanowienia sądów niejednokrotnie nie mogą być zrealizowane.

    Lekarze psychiatrzy zwracali również uwagę, że niejednokrotnie sądy kierują do szpitali psychiatrycznych osoby tymczasowo aresztowane, które nie wymagają leczenia i pobytu w warunkach szpitalnych, co dodatkowo zwiększa problem braku miejsc dla chorych.

    Brakuje również skutecznych systemowych rozwiązań dotyczących sposobu wykonywania tymczasowego aresztowania wobec osób z orzeczonym środkiem zabezpieczającym w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym. W praktyce nie jest realizowana dyrektywa zawarta w art. 264 k.p.k., która stanowi, że tymczasowe aresztowanie takiej osoby wykonuje się w warunkach umożliwiających stosowanie odpowiedniego postępowania leczniczego, terapeutycznego, rehabilitacyjnego oraz resocjalizacyjnego.

    Jedną z podstawowych gwarancji ochrony osób pozbawionych wolności przed torturami jest rzetelne badanie lekarskie, połączone z precyzyjnym dokumentowaniem obrażeń. Dlatego też RPO uważa, że lekarze więzienni, przeprowadzając wstępne badania osadzonych, powinni korzystać z tzw. map ciała. Wprowadzenie tego narzędzia dokumentowania badania lekarskiego we wszystkich jednostkach penitencjarnych spowoduje, iż badanie osób pozbawionych wolności będzie rzeczywistym i rzetelnym sprawdzeniem ich stanu zdrowia, a nie jedynie opinią wydawaną na podstawie pobieżnego wywiadu. Podkreślono, iż to właśnie przedstawiciele więziennego personelu medycznego, jako osoby dysponujące specjalistyczną wiedzą, powinni wykazać szczególne zainteresowanie co do występujących u pacjentów dolegliwości i śladów na ciele[3].

    Przedstawicielki RPO spotkały się też z kilkoma skazanymi, którzy odbywają karę pozbawienia wolności w oddziale tymczasowego zakwaterowania skazanych w Ośrodku Doskonalenia Kadr Służby Więziennej w Suchej.  Więźniowie wyrażali zadowolenie z warunków odbywania kary i sposobu ich traktowania. Mieszkają w celach – pokojach otwartych przez całą dobę, wyposażonych m.in. w lodówkę, kuchenkę mikrofalową, sprzęt rtv. Łazienki ze stanowiskiem prysznicowym, dostępne o każdej porze, umożliwiają utrzymywanie higieny osobistej na właściwym poziomie. Wszyscy pracują odpłatnie, są zatrudnieni na stanowiskach pomocniczych: kucharze, ogrodnicy, stolarze. W czasie wolnym korzystają z zajęć ko (biblioteka, zajęcia teatralne, koncerty muzyczne) oraz licznych atrakcji tego miejsca. Ośrodek jest bowiem położony na zalesionym półwyspie otoczonym Zalewem Koronowskim. Taki  sposób odbywania ostatniego etapu kary  jest wyrazem uwzględnienia w procesie resocjalizacji skazanego zasady progresji i indywidualizacji. Stanowi też najlepszą formę przygotowania do życia po zwolnieniu.




    [1] WG do Dyrektora Generalnego SW z dnia 22.03.2019 r. – IX.517.532.2019

    [2] WG  do MS z dnia 27.08.2015 r., 7.12.2015 r. oraz do Prezesa Rady Ministrów z dnia 20.12.2016 r.

    [3] WG do Dyrektora Generalnego SW z dnia 24.10.2017 r., 29.01.2019 r., 27.05.2019 r. – KMP.571.6.2017

     

    Jubileusz prof. Stanisława Biernata - konferencja Prawo publiczne w demokratycznym państwie prawnym

    Data: 2019-06-06
    • 6 czerwca jubileusz obchodził prof. Stanisław Biernat, wybitny prawnik, specjalista prawa Unii Europejskiej, prawa administracyjnego i konstytucyjnego, były sędzia NSA i Trybunału Konstytucyjnego
    • W okolicznościowej konferencji naukowej na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego "Prawo publiczne w demokratycznym państwie prawnym" uczestniczyli zastępcy RPO - dr Hanna Machińska i dr Maciej Taborowski, dyrektor Mirosław Wróblewski wraz zastępcą Agnieszką Grzelak z Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego
    • Sesje plenarne skupiały się wokół tematów: Współczesne wyzwania dla prawa publicznego w Polsce i Europie; Znaczenie członkostwa Polski w UE dla zapewnienia przestrzegania zasady państwa prawa; Państwo prawa a administracja i gospodarka 

    Profesor Stanisław Biernat jest założycielem Katedry Prawa Europejskiego UJ, którą kierował do września 2018 r. Jego osiągnięcia naukowe zostały potwierdzone m.in. tytułem doktora honoris causa Uniwersytetu Friedricha Schillera w Jenie. Profesor Stanisław Biernat ma wielkie zasługi dla ugruntowania zasad państwa prawnego w Polsce.

    Przez blisko 30 lat pełnił służbę publiczną m.in., jako wykładowca w Krajowej Szkole Administracji Publicznej, członek Rady Legislacyjnej i sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ostatnio, do czerwca 2017 r., jako sędzia i wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego.

    Zainteresowania naukowe profesora Stanisława Biernata obejmują szerokie spektrum zagadnień z zakresu prawa administracyjnego, publicznego prawa gospodarczego prawa konstytucyjnego, oraz prawa europejskiego. Koncentrowały  się szczególnie wokół takich problemów i zjawisk jak: prawne formy działania administracji, rozdział dóbr przez państwo, prywatyzacja zadań publicznych, wolność gospodarcza i reglamentacja działalności gospodarczej, przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, ustrojowe uwarunkowania członkostwa Polski w Unii Europejskiej, system prawny Unii Europejskiej, europeizacja polskiego prawa administracyjnego, ochrona praw człowieka. Tym, co przewija się w całym niezwykle bogatym dorobku naukowym Jubilata, jest dążenie do ugruntowania i ochrony w Polsce podstawowych zasad europejskiego dziedzictwa prawnego: wolności, równości, demokracji, rządów prawa i praw człowieka.

    Tematyka konferencji nawiązywała do najważniejszych wątków tego dorobku. Referaty wygłosili m.in. profesorowie Irena Lipowicz, Ewa Łętowska, Lech Garlicki, Leon Kieres, Andrzej Rzepliński, Maciej Szpunar,  Mirosław Wyrzykowski.

    W Biurze RPO także świętowano rocznicę 4 czerwca 1989 r.

    Data: 2019-06-04
    • Rocznicę 4 czerwca 1989 r.  upamiętniono także w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - Dniem Otwartym
    • Odbyła się dyskusja ekspertów na temat dzisiejszego rozumienia pierwszych częściowo wolnych wyborów 
    • Młodsi uczestniczyli w grach i zabawach edukacyjnych - ucząc się, czym jest demokracja

    4 czerwca 1989 r. to jedna z najważniejszych dat w historii najnowszej Polski. Aby wspólnie świętować ten dzień otworzyliśmy Biuro RPO na spotkania związane z wyborami, historią, demokracją. Przypominaliśmy, jak ważne to pojęcia. Zapoznawaliśmy też odwiedzających z misją i zasadami działania urzędu RPO.

    Obchody w Gdańsku 

    Adam Bodnar brał tego dnia udział w głównych obchodach w Gdańsku. Uczestniczył m.in. w debatach w Sferze Społecznej ECS o bezdomności i o wykluczeniu społecznym.

    Uczestnicy obchodów podpisali Deklarację Gdańską. - My, obywatele Rzeczpospolitej, pomni zła, jakim było zamordowanie Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, łączymy się w nadziei na odnowę życia publicznego w naszej Ojczyźnie - brzmiało jej pierwsze zdanie. Podsumowaniem było zaś: - Chcemy demokracji bez sporów pełnych nienawiści. Chcemy sfery publicznej wolnej od kłamstwa. Chcemy budować naszą wspólną przyszłość w duchu dialogu. Chcemy lepszej polityki. 

    Dzień Otwarty w Biurze RPO

    Uczniowie  XLIV Liceum Ogólnokształcącego (klasy 2c i 2e) oraz Szkoły Podstawowej nr 387 im. Szarych Szeregów w Warszawie zapoznawali się z zasadami działania RPO jako niezbędnego elementu demokratycznego państwa. Podczas warsztatów Maciek Budzich mówił o odpowiedzialnym tworzeniu treści w sieci oraz weryfikacji informacji budzących wątpliwości. Z kolei praktyczne zajęcia o tym, jak skutecznie przeciwdziałać dyskryminacji, prowadziły Agata Szypuslak i Milena Adamczewska z Biura RPO.

    W debacie w Biurze RPO o dzisiejszym rozumieniu 4 czerwca 1989 r. uczestniczyli: 

    • dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO,
    • Wojciech Hermeliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej,
    • prof. Andrzej Paczkowski, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN,
    • Arkadiusz Walczak, dyrektor Warszawskiego Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń w Warszawie,
    • Grażyna Plebanek, pisarka i felietonistka,
    • dr Piotr Podemski, historyk i politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

    Moderatorem debaty był Artur Wolski.

    Hanna Machińska przywołała wielką postać – Olgę Krzyżanowską, zmarłą w ubiegłym roku bohaterkę czasów przemian ustrojowych, późniejszą posłankę i wicemarszałkinię Sejmu. Uczestnicy debaty opowiadali o osobistych wspomnieniach 4 czerwca 1989 r. Dla niektórych były to początki dorosłego życia, inni byli zaś już dojrzałymi osobami o ugruntowanej pozycji. Wszystkich łączyło poczucie, że te wybory to bardzo ważny moment, przełom po dziesięcioleciach komunizmu.

    Wszyscy zostali poproszeni o przywołanie swojego bohatera tamtych lat. Andrzej Paczkowski i Hanna Machińska wskazali Jacka Kuronia. Zaakcentowali szczególnie jego niesamowitą wrażliwość społeczną. Piotr Podemski wspomniał Tadeusza Mazowieckiego jako osobę, którą popierał w pierwszych powszechnych wyborach prezydenckich w 1990 r. Grażyna Plebanek opowiedziała o swojej koleżance ze studiów Magdzie, która walczyła o prawo kobiet do swobodnego decydowania o sobie. Wojciech Hermeliński przywołał adwokatów, którzy mieli wielkie zasługi w transformacji ustrojowej (m. in. Władysław Siła-Nowicki). Arkadiusz Walczak wspomniał swoją babcię, która słuchała Głosu Ameryki i Wolnej Europy  oraz toczyła zażarte dyskusje polityczne z bratem.

    Debatę zakończyła dyskusja na temat teraźniejszego postrzegania 4 czerwca 1989 i czasów przemian ustrojowych. Poruszono m.in. kwestię dzisiejszej edukacji szkolnej, w której często w ogóle nie mówi się o wyborach 4 czerwca. Albo brakuje na to czasu, albo też nauczyciele obawiają się zająć stanowisko, bo mogłoby to doprowadzić do kłopotliwych pytań uczniów. Na koniec głos zabrała również publiczność. Opowiadano o własnym wspomnieniu 4 czerwca oraz o perspektywie tych czasów z punktu widzenia młodych.

    Na dziedzińcu Biura można było odglądać "Kino Praw Człowieka”. Na dużym ekranie transmitowano przebieg uroczystości zorganizowane przez ECS w Gdańsku.

    W ramach „Wioski Praw Czlowieka” współpracujące organizacje pozarządowe prezentowały działalność w sferze ochrony praw człowieka, demokracji, wspólnoty europejskiej

    "Zobacz i poczuj jak na świat patrzy osoba z niepełnosprawnością" – to hasło stoiska Spółdzielni Socjalnej FADO.

    Zaprezentowało się też  Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa ELSA Poland.

    Można też było przyłączyć się do akcji #HEJTMINIEGRA WOŚP.

    Pracownicy Biura RPO udzielali też informacji prawnej. 

     

    Obchody Święta Wolności i Solidarności w Gdańsku z udziałem RPO

    Data: 2019-06-04
    • Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wziął udział w dwóch debatach w ramach obchodów Święta Wolności i Solidarności w Gdańsku
    • Pierwsza „Wykluczeni, Zapomniani, Niewidzialni” dotyczyła skutków transformacji ustrojowej w Polsce z przełomu lat 80. i 90.
    • Drugą poświęcono sytuacji osób bezdomnych w ciągu ostatniego trzydziestolecia

    4 czerwca 2019 r. w Gdańsku odbyły się główne obchody rocznicy częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 r. Towrzyszyły temu debaty na aktualne tematy.

    Skutki transformacji ustrojowej w Polsce

    Uczestnicy debaty na temat skutków transformacji ustrojowej w Polsce z przełomu lat 80. i 90. próbowali określić m.in., jakie grupy społeczne nie były beneficjentami transformacji oraz jakie mechanizmy były odpowiedzialne za wykluczenie tych grup społecznych.

    Dr Adam Bodnar wskazał na kwestię zapewnienia wszystkim obywatelom równego prawa do edukacji. Przytoczył w tym aspekcie zaobserwowane w trakcie wyjazdów regionalnych odmienne aspiracje młodzieży szkolnej w zależności od miejsca jej zamieszkania. Rzecznik przywołał również informacje dotyczące działań poprzednich Rzeczników Praw Obywatelskich, a także odniósł się do aktualnych problemów dotyczących wykluczenia, w szczególności problemu bezdomności oraz sytuacji ok. 50 tys. osób objętych ustawą dezubekizacyjną z 2016 r. RPO przypomniał, że w 1990 r. państwo polskie obiecało funkcjonariuszom służb, że jeśli przejdą pozytywnie weryfikację, będą mogli dalej wykonywać obowiązki w służbie państwa. Tymczasem po latach, gdy zmieniła się sytuacja polityczno-gospodarcza, na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej obcięto im świadczenia emerytalne.

    Nawiązując do słów Przemysława Wielgosza i prof. Michała Buchowskiego o robotnikach rolnych - jako jednej z grup, które nie były beneficjentami okresu transformacji - Rzecznik wskazał, że ważny  jest nie tylko fakt  występowania strukturalnego bezrobocia, ale i brak szacunku do takich osób i wykonywanej przez nie pracy. Podkreślił, że Polacy w okresie transformacji doszli z miejsca, gdzie prawa jako takiego nie było, do miejsca, w którym na swoje prawa można było się powoływać.

    Odnosząc się do mechanizmów wykluczenia, Adam Bodnar wskazał m.in. na fakt zlikwidowania wielu połączeń kolejowych i autobusowych, które zapewniały ludziom z mniejszych miejscowości dostęp do pracy, edukacji, lekarza. Rzecznik wspomniał także o swego rodzaju niesprawiedliwości transformacyjnej w przypadku byłych pracowników przedsiębiorstw państwowych, które sprywatyzowano. Kto bowiem, mieszkając w małej miejscowości tracił pracę wskutek prywatyzacji, mógł znacznie polepszyć swój status majątkowy dzięki pakietom akcji przekazywanym byłym pracownikom. Pakiety te stanowiły swego rodzaju łapówki, wręczane w zamian za brak sprzeciwu przeciw prywatyzacji, a jednocześnie miały łagodzić wyrzuty sumienia państwa polskiego. Natomiast ogólnopolski plan powszechnej prywatyzacji zupełnie sie nie udał, jeśli wziąć pod uwagę jego założenia teoretyczne.

    W trakcie pytań podniesiono m.in. kwestię zysków i strat Kościoła Katolickiego oraz związanych z nim grup społecznych wskutek transformacji ustrojowej. Rzecznik wskazał, że Kościół Katolicki jako jedyna instytucja w Polsce w pełni skorzystała z reprywatyzacji. Uwzględniono bowiem wszelkie jego roszczenia. Tak uprzywilejowanej sytuacji nie miały inne kościoły i związki wyznaniowe w Polsce.

    W debacie prowadzonej przez Grzegorza Piotrowskiego, oprócz RPO głos zabrali dziennikarz Przemysław Wielgosz, amerykański politolog i publicysta David Ost, kulturoznawczyni, feministka i działaczka społeczna Sylwia Chutnik, prof. Ryszard Bugaj oraz antropolog społeczny  prof. Michał Buchowski.

    Sytuacja osób bezdomnych

    Debata na temat bezdomności składała się z 3 części. Pierwsza część dotyczyła przeszłości, czasów przed rokiem 1989 r. Wszyscy uczestnicy byli zgodni, że czasy przed transformacją ustrojową charakteryzowały się brakiem systemowej pomocy dla osób będących w kryzysie bezdomności. Problem osób bezdomnych był wtedy ukrywany. Mniej więcej w tym czasie zaczęły się także pojawiać i kształtować pierwsze organizacje pozarządowe niosące pomoc m.in.: Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta i MONAR.

    Kolejna część debaty dotyczyła czasów współczesnych. Rzecznik  podkreślił, że w ubiegłym roku udało się przeforsować postulowaną przez niego  zmianę rozporządzenia dot. rejestru wyborców, zgodnie z którą osoby w kryzysie bezdomności mogą być już dopisywane na listy wyborcze. Rzecznik podkreślił istotny  problem braku powiązania opieki zdrowotnej z opieką społeczną. Wyraził także zaniepokojenie brakiem kontynuacji prac nad rządowym programem „Mieszkanie +”. 

    Na zakończenie Adam Bodnar przypomniał inicjatywę Miejskiej Karty Praw Osób Bezdomnych. Wyraził żal, że mimo zapewnień nie została ona podpisana przez władze Warszawy. Rzecznik zadeklarował, że będzie wspierał wszelkie działania mające na celu polepszenie sytuacji osób w kryzysie bezdomności.

    Podczas pytań podnoszono m.in. kwestię pomocy osobom bezdomnym trafiającym po raz kolejny na Szpitalne Oddziały Ratunkowe, a także braku pomocy osobom potrzebującym ze strony najbliższych oraz społeczeństwa.

    W trakcie debaty prowadzonej przez Piotra Olecha głos zabrali również: Adrianna Porowska – Dyrektor Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej,  Marta Stefaniak- Łubianka - psycholog związana z MONAREM oraz Wojciech Bystry – Prezes Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta Koło Gdańskie.

    Siła bezsilnych. Walka o prawa człowieka.

    W ramach obchodów w debacie "Siła bezsilnych. Walka o prawa człowieka" wzięła udział Zuzanna Rudzińska-Bluszcz – główna koordynatorka ds. postępowań sądowych w Biurze RPO.  Mówiła m.in., że w walce o prawa człowieka ważne są starania m.in. o świadomość i zaangażowanie samych obywateli.

    – Ludzie w Polsce często nie chcą, lub być może nie potrafią walczyć o swoje prawa – mówiła Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. – Ważna jest więc walka o zaangażowanie obywateli, ale tu potrzeba pracy na kilku płaszczyznach: m.in. edukacji obywatelskiej, o którą jednak jest bardzo trudno. Ważna jest też walka o usprawnienie działań instytucji obywatelskich oraz budowanie wspólnoty. Warszawa jest po Berlinie drugą najbogatszą stolicą w Europie Środkowej. Mazowsze jako całość jest zaś jednym z najbiedniejszych regionów. To są dwa światy, które wrogo na siebie patrzą, a to uniemożliwia budowanie wspólnoty.

    Deklaracja Gdańska

    Uczestnicy obchodów, w tym Adam Bodnar, podpisali Deklarację Gdańską. - My, obywatele Rzeczpospolitej, pomni zła, jakim było zamordowanie Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, łączymy się w nadziei na odnowę życia publicznego w naszej Ojczyźnie - brzmiało jej pierwsze zdanie. Podsumowaniem było zaś: - Chcemy demokracji bez sporów pełnych nienawiści. Chcemy sfery publicznej wolnej od kłamstwa. Chcemy budować naszą wspólną przyszłość w duchu dialogu. Chcemy lepszej polityki. 

    Kontynuacja spotkania z przedstawicielami organizacji działających na rzecz praw ojców i zrównoważonego rodzicielstwa

    Data: 2019-06-03
    • W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się kolejne spotkanie RPO Adama Bodnara z przedstawicielami organizacji działających na rzecz praw ojców i zrównoważonego rodzicielstwa.
    • Celem spotkania było omówienie postulatów wynikłych ze zgłaszanych przez podopiecznych Stowarzyszenia Narodowe Centrum Ojcostwa,  a także obserwacji procesów oraz analizy dokumentacji zebranej na podstawie ponad 19 tys. spraw, kierowanych do stowarzyszenia.
    • W wyniku dyskusji udało się wypracować konkretne postulaty i propozycje działań ze strony RPO.

    Wystąpienie w sprawie FAS

    Rzecznik zobowiązał się do ponownego wystąpienia do Ministra Zdrowia w sprawie alkoholowego zespołu płodowego (FAS), a także do ponowienia współpracy z Rzecznikiem Praw Dziecka przy ogólnopolskiej kampanii dotyczącej świadomości tego zjawiska. Było to reakcją na postulat zakładający zmianę art. 157 a § 3 Kodeksu Karnego przez wykreślenie tego punktu, czyniącego niewinną czynu uszkodzenia ciała dziecka poczętego lub spowodowanie rozstroju jego zdrowia, przez matkę.

    Określanie ojcostwa i problem badań DNA

    Reakcją na kolejny punkt dyskusji zakładający prawo do uzyskania tożsamości dziecka wraz z prawem do określenia ojcostwa poprzez badania DNA, poprzez obligatoryjne, a nie dowolne, wszczęcie postępowania przez prokuratora o uznanie ojcostwa, wnoszone przez ojca, by ojcostwo uznać bez ograniczenia limitem czasowym, było zobowiązanie rzecznika do zbadania efektywność działania prokuratury w takich sprawach oraz ponowienie  wystąpienia generalnego na temat standardów badań DNA w kwestiach z zakresu prawa rodzinnego.

    Zmiany na gruncie kodeksu karnego

    W kwestii zmiany kodeksu karnego w art. 207,  zakładającej zakaz pod karą: grzywny, ograniczenia praw rodzicielskich lub odebrania pieczy nad dzieckiem w razie nadużywania władzy rodzicielskiej poprzez indoktrynację dziecka przeciwko drugiemu rodzicowi, zniechęcania i wpajania nieufności do drugiego rodzica rzecznik zadeklarował, że Biuro RPO dokona analizy prawnej na potrzeby dodatkowej regulacji w tym zakresie.

    Problem kuratorów sądowych

    Rzecznik zobowiązał się także do zwrócenia szczególnej uwagi na rolę kuratorów w tych sprawach, a także do skierowania ponownego wystąpienie do Ministerstwa Sprawiedliwości a także Prokuratury Generalnej zwracając się o dane dotyczące zażaleń składanych przez kuratorów w przypadku odmowy wszczęcia postepowania w trybie art. 207 kodeksu karnego.

    Rzecznik Praw Obywatelskich zadeklarował także analizę przepisów w celu uwzględnienia przez stosujących prawo uregulowań w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

    Warto podkreślić, że kwestia przemocy w rodzinie  jest stałym przedmiotem prac w Biurze RPO.

    Kasacje w sprawach rodzinnych

    Na postulat zakładający przywrócenie kasacji w sprawach rodzinnych rzecznik odpowiedział, że w BRPO trwają prace nad analizą orzecznictwa sądów rodzinnych w celu złożenia wniosku o ujednolicenie linii orzeczniczej, a także złożenie pytanie do Sądu Najwyższego dotyczącego tego problemu.

    Skarga kasacyjna w tzw. sprawach haskich

    Rzecznik zadeklarował także analizę tego jakie jest działanie skargi kasacyjnej w tzw. sprawach haskich.

    Postępowania toczące się w trybie Konwencji haskiej dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę wszczynane są na wniosek rodzica, który utracił możliwość sprawowania opieki i utrzymywania kontaktów z dzieckiem na skutek wywiezienia małoletniego za granicę przez drugiego rodzica. Sąd w takim przypadku bada, czy doszło do bezprawnego uprowadzenia dziecka, zdefiniowanego w art. 3 Konwencji oraz ustala, czy dziecko powinno powrócić do kraju, z którego zostało wywiezione, biorąc pod uwagę, czy nie zachodzą przesłanki określone w art. 13 wspomnianej Konwencji.

    Druk senacki 776 – nowelizacja kodeksu rodzinnego i opiekuńczego

    W dalszej części spotkania zadeklarowano także pracę nad analizą przepisów senackiego druku 776 mającego w przedmiocie nowelizację kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a także kontynuację rozmów nad pozostałymi punktami podczas kolejnego spotkania.

    - Projekt druku senackiego 776 zakłada jasne, proste i klarowne rozwiązania problemu przemocy alienacji rodzicielskiej. Co ważne – projekt senacki przewiduje zmniejszenie skali problemu również poprzez pozytywne regulacje – wprowadzenie priorytetu opieki naprzemiennej w rozstrzygnięciach sądowych. Im więcej opieki naprzemiennej w rozstrzygnięciach sądowych kosztem orzeczeń o tzw. „kontaktach” tym lepiej dla dzieci i rodziców bowiem patologia alienacji rodzicielskiej jest pokłosiem archaicznych orzeczeń sądowych o tzw. „kontaktach”. – piszą autorzy petycji „Stop alienacji rodzicielskiej” obecni na spotkaniu.

    Uczestnicy spotkania opowiedzieli także o ich staraniach w sprawie przyjęcia wniosku, w tym protestów przed budynkiem senatu.

    Z ramienia organizacji w spotkaniu brali udział:

    • Andrzej Delekta - Ruch Rzeczywistego Równouprawnienia przy Społecznym Rzeczniku Praw Mężczyzn,
    • Aneta Podsiedlik–Bojarska - działaczka społeczna, mama popieraja ideę pieczy naprzemiennej-równoważnej,
    • Wojciech Pruński - działacz społeczny w zakresie praw dziecka i przeciwdziałaniu alienacji rodzicielskiej,
    • Jacek Zalewski – ojciec dorosłego syna z niepełnosprawnością, zainteresowany tematyką pieczy naprzemiennej,
    • Przemysław Koziński oraz Paweł Lenartowicz - Stowarzyszenie Prawo Dziecka,
    • Aleksandra Kurowska-Wójcik oraz Daniel Guga - Stowarzyszenie Dla Dobra Dziecka,
    • Ireneusz Dzierżęga – prezes zarządu Stowarzyszenia Narodowe Centrum Ojcostwa.

    W Międzynarodowym Dniu Dziecka – o sytuacji dzieci osób pozbawionych wolności (AKTUALIZACJA 1 CZERWCA)

    Data: 2019-06-01
    • Dzieci osób pozbawionych wolności ponoszą konsekwencje nie swoich win. Mogą cierpieć ze względu na obciążenie emocjonalne wyrokiem rodzica, z powodu nagłego pogorszenia warunków ekonomicznych, czy też  uczucia osamotnienia
    • Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że jesteśmy winni im pomoc i wsparcie
    • Lista problemów do rozwiązania jest długa, ale fakt, że istnieje, pozwala podjąć działania na rzecz tych dzieci i ich przyszłości

    O problemach tych mowa była w czasie krakowskiego spotkania 31 maja 2019 r., zorganizowanego pod auspicjami Children of Prisoners Europe (COPE) – europejskiej organizacji zainteresowanej losem dzieci rozłączonych wyrokami izolacji penitencjarnej z rodzicami. Brali w niej udział specjaliści z USA, Irlandii, Wlk. Brytanii, Czech, Słowacji, Włoch, Węgier, Chorwacji, Norwegii, Finlandii, Szwecji, Francji, Grecji, Belgii i Polski. Rzecznik Praw Obywatelskich objął spotkanie patronatem, a jego Biuro reprezentowała dr Ewa Dawidziuk, dyrektorka Zespołu ds. Wykonywania Kar. To zespół ekspertów, który rozpatruje skargi osób pozbawionych wolności oraz analizuje praktykę stosowania prawa karnego wykonawczego.

    Pobyt w więzieniu ma służyć nie tylko odbyciu kary ale także skutecznej resocjalizacji. Ogromnie ważnym jej elementem jest utrzymywanie (a jeśli trzeba) odbudowywanie więzi rodzinnych osoby pozbawionej wolności z najbliższymi, w tym z dziećmi. Istotę problemu wyraża hasło dorocznych kampanii COPE - „Nie moja wina, ale moja kara”.

    W Dniu Dziecka warto to myślenie odwrócić i spojrzeć na ten proces z perspektywy dziecka, którego rodzic trafił do więzienia. Otoczenie dziecka może na ten fakt reagować różnie. Kontakt z rodzicem staje się limitowany – zależy od często długiej podróży i przejścia przez niezrozumiałe procedury w świecie, który nie jest dziecku przyjazny. Także towarzyszący dziecku opiekun poddawany jest tym procedurom, co budzi negatywne emocje.

    Głos zabrały same dzieci

    Jednym z wydarzeń towarzyszących krakowskiej konferencji były warsztaty dla międzynarodowej grupy dzieci w wieku 9-19 lat, które doświadczają pozbawienia wolności swoich rodziców.

    Dzieci mówiły, że oczekują konkretnych rozwiązań; oczekują by świat usłyszał ich głos, gdy mówią, że więzienny świat musi stać się dla nich bardziej przyjazny, a izolacja rodziców nieodwracalnie je ukształtowała. Stawiały pytania o właściwe warunki odwiedzin, sposoby realizacji ról rodzicielskich przez ich bliskich. W sposób poruszający mówiły o swoich lękach, reakcjach nauczycieli czy rówieśników na ich sytuację,

    Dzieci otwarcie nazywały swoje uczucia, ktore były objaśniane przez prelegentów i prelegentki, z powołaniem np. na teorię stygmatyzacji. Dziecko osoby pozbawionej wolności swoją sytuację zwykle ukrywa, przez co ma potrzebę ciągłej analizy możliwych skutków ujawnienia tej tajemnicy. Towarzyszą temu natarczywe myśli, które utrudniają koncentrację na innych aspektach życia (nauce, zabawie, relacjach).

    Ponieważ trudniej jest utrzymać sekret w relacjach głębszych – takie dzieci wykazują tendencję do spłycania relacji, dystansują się od tego, co jest im najbardziej potrzebne – od wsparcia drugiego człowieka. Dlatego tak ważna jest sieć wsparcia dla tych dzieci – wskazywano.

    Wypowiedzi w dyskusji

    Uczestnicy konfernecji zwracali uwagę, że szersze wykorzystanie systemu dozoru elektronicznego (SDE) mogłoby sprzyjać utrzymaniu relacji rodzinnych w większym stopniu niż w przypadku pobytu w więzieniu. Negatywną rolę dla tych relacji mogą  odegrać procedowane zmiany Kodeksu karnego, które podwyższają wysokość kar.

    Podkreślano także, jak wiele ról pełnić może kurator, występując jako swoisty obrońca, rzecznik, nauczyciel, doradca, pośrednik, mediator. Działania kuratorów mogą być swoistym pomostem między osadzonymi, a ich środowiskiem, umożliwiającym łagodniejsze przejście od wolności do izolacji i od izolacji do powrotu dla całej rodziny.

    Istotnym narzędziem, które może pomóc redukować doznawaną przez dzieci krzywdę są przyjęte 4 kwietnia 2018 r. Zalecenia CM/Rec (2018)5 Komitetu Ministrów Rady Europy dla Państw Członkowskich, dotyczące dzieci posiadających rodziców w izolacji penitencjarnej. Rekomendacje zostały, wysiłkiem organizatorek konferencji, przetłumaczone na język polski (patrz; załącznik). Wiele rekomendacji zbieżnych jest z postulatami RPO.

    Rekomendacje były także przedmiotem warsztatów z udziałem dzieci z różnych krajów. Przedstawiono efekty projektu Child Talk w postaci skróconej wersji rekomendacji, napisanej komunikatywnym, prostym językiem. Jak mówiono, rekomendacje takie są zbyt poważną sprawą, by zostawić ją tylko w rękach dorosłych. Ostateczna wersja dokumentu zostanie ogłoszona w listopadzie 2019 r. na planowanej konferencji w Paryżu. COPE liczy na zaangażowanie organizacji członkowskich w rozpowszechnianiu wiedzy na ich temat.

    Istotne jest, by wszystkie służby zaangażowane w potencjalne wdrożenie rekomendacji faktycznie do tego dążyły –  nawet w sytuacji, gdy ich stosowanie nie jest obligatoryjne.

    Działania RPO

    Rzecznik Praw Obywatelskich w ostatnich latach zwracał uwagę na wiele problemów związanych z omawianym problemem. Przypominał, że dziecko jest podmiotem praw, które zawarte są w Konstytucji i Konwencji Praw Dziecka. Wskazywał na potrzebę poprawy warunków, w jakich matki z małymi dzieci oczekują na widzenie i w jakich odbywają się spotkania z osobami pozbawionymi wolności. Przekonywał, że kontrole osobiste dzieci, przeprowadzane w sytuacjach absolutnie wyjątkowych, powinny być wykonywane wedle precyzyjnie określonych reguł, które uwzględniałyby podmiotowość dziecka, minimalizowały lęk i były podejmowane z wrażliwością na szczególną sytuację dziecka odwiedzającego rodzica w więzieniu.

    Wielokrotnie Rzecznik zajmował się kwestią udzielania osobom pozbawionym wolności zezwolenia na opuszczenie zakładu karnego na uroczystości I Komunii Św. czy chrztu ich dzieci (w trybie art. 141a § 1 Kodeksu karnego wykonawczego).

    Interweniował też w sprawach dotyczących odbywania kary przez osoby skazane w jednostkach położonych daleko od miejsca zamieszkania rodziny. Przypominał Służbie Więziennej, że wykonując karę wobec skazanych sprawujących stałą pieczę nad dzieckiem do lat 15, uwzględnia się szczególnie potrzebę inicjowania, podtrzymywania i zacieśniania ich więzi uczuciowej z dziećmi.

    Rzecznik zajmuje się również kompleksowo problemem niealimentacji. Niepłacenie alimentów to przemoc ekonomiczna wobec dzieci. Sytuacja jest tym bardziej trudna dla dzieci, jeśli jeden z rodziców za niepłacenie alimentów przebywa w więzieniu. To może być stygmatyzujące dla dziecka. Rzecznik zwracał uwagę na możliwość odbywania wtedy kary pozbawienia wolności w Systemie Dozoru Elektronicznego (SDE), czyli poza murami więziennymi. Ważne jest bowiem zatrudnienie skazanych i możliwość spłacania zadłużenia alimentacyjnego, co przy SDE jest możliwe.

    Uciążliwe inwestycje wokół Kruszynian na Podlasiu. Zastępca RPO spotyka się z władzami i lokalną społecznością

    Data: 2019-05-31
    • Mieszkańców Kruszynian niepokoją plany budowy przemysłowych ferm kurzych na obszarze Kruszynian, a także sąsiedniej wsi Górka
    • 31 maja spotkał się z nimi zastępca RPO dr Maciej Taborowski
    • Problemy uciążliwych inwestycji zgłaszane są w całej Polsce. RPO stara się wspierać mieszkańców wskazując im, jak korzystać z przysługujących im praw

    Planowane wokół Kruszynian, wioski polskich Tatarów, inwestycje polegają na budowie kurników wraz z zabudową, o powierzchniach zabudowy łącznie od 5 085 do 16 093 m2, do chowu i hodowli kurczaków brojlerów, w liczbie od 35 000 sztuk do 240 000 sztuk.

    Inwestycje planowane są od kilku lat – są bliskie realizacji.

    Fermom sprzeciwiają się mieszkańcy i ekolodzy. Wsie Górka i Kruszyniany leżą w granicach obszarów chronionych  – Natura 2000,  a w tym – obszarze specjalnej ochrony ptaków (OSO Puszcza Knyszyńska). To tereny cenne krajobrazowo i przyrodniczo, obfitujące w gatunki chronione roślin i zwierząt.  Ekolodzy biją na alarm – produkcja drobiu może zdewastować unikalny knyszyński ekosystem.

    Mieszkańcy obawiają się, że budowa ferm zniweczy turystyczny potencjał tych okolic. Kruszyniany to nie tylko przyroda ale też historia. Wieś słynie z tatarskich założycieli,  czego śladem są zabytki -  meczet i mizar. Społeczność tatarska w Kruszynianach jest nadal obecna i aktywnie walczy o ochronę tych terenów.

    Zastępca Rzecznika spotkał się z mieszkańcami, sołtysem oraz władzami gminy Krynki, aby naocznie przekonać się, czy realizacja inwestycji może stanowić zagrożenie dla walorów przyrodniczych Górki i Kruszynian.

    Problem można rozwiązać prowadząc postępowania w sprawie spornej inwestycji ze szczególną starannością i rzetelnością na każdym etapie. W podobnej sprawie dotyczącej Kawęczyna koło Wrześni RPO przyłączył się do takiego postępowania i doprowadził do zablokowania rozbudowy ferm kurzych.

    Raport: patotreści w internecie oglądało 37 % nastolatków

    Data: 2019-05-30
    • 37% nastolatków w wieku 13-15 lat przyznaje, że oglądało patotreści w internecie. 43% ma z nimi kontakt co najmniej raz w tygodniu. Robią to najczęściej z ciekawości
    • Dla zdecydowanej większości było to niepokojące doświadczenie. 82% uważa, że tego typu treści powinny być zakazane
    • Z drugiej strony ponad jedna trzecia badanych sądzi, że patotreści pokazują prawdziwe życie
    • W walce z tym zjawiskiem najważniejsza jest edukacja, także nieformalna i uwrażliwianie młodzieży na wartości – wskazywano podczas spotkania w Biurze RPO

    Patostreaming to pokazywanie w internecie przemocy i wulgarnych treści, niekiedy będących łamaniem prawa. W Polsce zjawisko to nasila się w skali nieznanej w innych krajach. Nadawcy tych treści zarabiają na nich. Internauci wpłacają im też pieniądze za to, że zrobią coś odrażającego czy okrutnego   (znęcanie się nad osobą bliską, bicie, poniżanie). Treści te mogą oglądać dzieci, czego rodzice często nie są świadomi. O skali zjawiska alarmują organizacje pozarządowe, wychowawcy, psychologowie, badacze społeczni.

    Podczas konferencji „Patotreści w internecie – niebezpieczna codzienność naszych dzieci” 30 maja 2019 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zaprezentowano raport z badań Patotreści w internecie, opracowany przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę we współpracy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, przy wsparciu Orange Polska. To pierwsza próba naukowego zdiagnozowania tego zjawiska, opisania jego specyfiki, skali, potencjalnego wpływu na młodych odbiorców oraz jego ram prawnych.

    Celem spotkania była również dyskusja nt. możliwych rozwiązań, wypracowywanych przez Okrągły Stół do walki z patotreściami w internecie, powołany przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. Ma on służyć ograniczeniu zjawiska patotreści m.in.  poprzez działania edukacyjne kierowane do różnych grup społecznych (dzieci, rodzice) i zawodowych (nauczyciele, organy ścigania, platformy internetowe). Chodzi też o zwrócenie uwagi na konieczność egzekwowania odpowiedzialności prawnej osób tworzących i publikujących patotreści.

    W spotkaniu uczestniczyli: Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji i  Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

    Jak mówił Adam Bodnar, wszystko zaczęło się od skargi obywatela, która wpłynęła rok temu do Biura RPO. Skarżył się, że sąsiedzi zakłócają życie, słychać kłótnie, występuje przemoc, jest alkohol; często przyjeżdża policja. Okazało się, że sąsiad transmituje to wszystko w sieci, za co dostaje pieniądze.  – Zajęliśmy się sprawą, powołaliśmy Okrągły Stół – dodał RPO.

    Wnioski raportu

    Wyniki badań przedstawił Łukasz Wojtasik, członek zarządu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Przeprowadziła je wśród 400 polskich nastolatków w wieku 13-15 lat w marcu i kwietniu 2019 r. firma Focus Group Interviews na zlecenie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, przy wsparciu Orange Polska.

    O patotreściach słyszało 84% badanych. 37% zadeklarowało, że oglądało tego typu nagrania (w tym 15 proc, - regularnie). 43% ma z nimi kontakt  co najmniej raz w tygodniu.

    Głównym źródłem wiedzy jest informacja ustna od osoby znajomej (53% wskazań). 30% trafiło na patotreści przypadkiem, bo np. wyświetliły się jako polecane przez strony lub aplikacje z filmami. 29% badanych  usłyszało o tym w mediach. Dla 27% respondentów źródłem informacji był link od znajomych.

    Ciekawość to najczęstszy powód oglądania patotreści -  wskazuje ją trzy czwarte  badanych. Mniejsze znaczenie  mają takie powody, jak: nuda (29%), chęć rozrywki (24%) oraz chęć bycia na czasie (10%). Oglądający patotreści robią to najczęściej regularnie – średnio 5 razy w miesiącu. 43% nastolatków ma kontakt z tego typu materiałami co najmniej raz w tygodniu.

    Respondenci deklarują, że najczęściej oglądają shoty, czyli wybrane fragmenty patostreamów na YouTube (73%). Są one dla młodzieży bardziej interesujące od długich relacji na żywo. Patostreamy ogląda 45%, a posty w mediach społecznościowych z  takimi treściami śledzi 40% nastolatków.

    65% respondentów deklaruje, że podjęło jakąkolwiek aktywność po oglądaniu patotreści. Najczęściej oznaczali oni filmy jako nielubiane (47%). Trzy kolejne aktywności o porównywalnym odsetku wskazań (ok. 30%), to: udostępnianie treści znajomym, polubienie filmu oraz komentowanie shotów na YouTube.  18% udziela się podczas patostreamów na czacie. 5% nastolatków wpłaca patostreamerom darowizny.

    Większość osób (88%), które oglądały patotreści, twierdzi, że było to dla nich niepokojące doświadczenie. Wielokrotnie takie odczucia po obejrzeniu tego typu materiałów miała 23%.

    Patotreści postrzegane są przez młodzież przede wszystkim jako szkodliwe, zachęcające innych do naśladowania patologicznych zachowań (87%), a co za tym idzie powinny być zakazane w internecie (82%). Bardziej krytyczne w stosunku do tych materiałów są osoby, które ich nie oglądały, a tylko o nich słyszały. Krytycznie częściej wypowiadają się  dziewczęta. Młodsze dzieci (10-12) są bardziej skłonne do oglądania tych treści.

    38% badanych uważa, że patotreści pokazują prawdziwe życie. Tylko co piąty widz  deklaruje, że lubi je oglądać.

    Każdy z respondentów, którzy widzieli patotreści, potrafił podać przynajmniej jednego ich twórcę. Wskazuje to na stosunkowo dużą rozpoznawalność nadawców. Zarazem  tylko 18% zgadza się ze stwierdzeniem, że niektórzy twórcy tego typu nagrań im imponują.

    Niepokojąco wysoki jest odsetek osób (38%), które zgadzają się z tym, że zamieszczanie takich nagrań w sieci to dobry sposób na zarabianie pieniędzy. Ilustruje to wypowiedź jednego z respondentów wywiadu grupowego: „Żadne pieniądze nie śmierdzą”.

    59% badanych wskazało, że ktoś dorosły rozmawiał z nimi na temat patotreści. Najczęściej był to rodzic (59%), częściej mama (51%) niż tata (33%). 17% osób deklaruje, że rozmowę o tym problemie podjął nauczyciel lub nauczycielka, a 7%, że  psycholog lub pedagog szkolny.

    Głosy panelistów

    Prof. Anna Giza-Poleszczuk z Uniwersytetu Warszawskiego wskazywała, że wiele dzieci czuje się pozbawionych uwagi ze strony dorosłych, którzy po 1989 r. rzucili się w wir pracy, a zaniedbali relacje społeczne, w tym we własnych rodzinach. - Im więcej coś takiego oglądamy, tym bardziej to się staje „normalne”. A normalnego człowieka serce boli, jak to ogląda – mówiła. Według niej wyjściem jest szczepienie wrażliwości, która sprawi że młodzi ludzie nie będą tego chcieli oglądać.

    Adam Bodnar zwrócił uwagę, że w patostreamingu występują konkretni ludzie - ofiary przemocy czy poniżania, których nikt nie broni. Co więcej, ludzie wpłacają pieniądze, by były one bite czy poniżane. Ocenił że w tej sprawie występuje swego rodzaju  zaniechanie organów ścigania; przestępstwa z internetu są ścigane dość niemrawo.

    Zdaniem Konrada Ciesiołkiewicza, dyrektora w Orange Polska zajmującego się społeczną odpowiedzialnością przedsiębiorstw, trzeba postawić na edukację, także tę nieformalną. Instytucje państwa nie są w stanie sobie z tym zjawiskiem poradzić. Trzeba zbudować szeroką koalicję do walki z tym zjawiskiem. Walka z nim zaczyna się tam, gdzie dochodzi do spotkania z drugim człowiekiem. A dziś są one za rzadkie.

    Według terapeutki Ewa Dziemidowicz patotreści wpływają na to, jak młodzi ludzie  postrzegają świat. Oni mogą przyjmować prezentowane w sieci postawy jako coś obowiązującego. Kluczowa jest tu rola rodziców. Musimy o tym rozmawiać, jakie potrzeby dziecka powodują, że takie rzeczy ogląda. Musimy pokazywać coś lepszego po naszej stronie. A rocdzice często tego nie potrafią.

    Jak mówił prok. Maciej Młynarczyk, skuteczne ściganie patostreamerów jest możliwe bez zmian prawa. Przeszkody sprowadzają się zaś do świadomości i wrażliwości policji, prokuratury, administratorów serwisów, sadów i społeczeństwa jako całości. Jak podkreślił prokurator, przestępstwa patostreamerów to głównie sprawy ścigane z oskarżenia prywatnego albo na wniosek - w żargonie prawniczym zwane „michałkami”. Prokuratura może zaś objąć takie sprawy ściganiem, jeśli przemawia za tym interes społeczny. - Konflikty między nietrzeźwymi obywatelami pozostawiam zatem im samym, ale patostreaming to coś innego, to nie zwykły „michałek” - wskazał Maciej Młynarczyk. Zatem da się ścigać te przestępstwa, ale ktoś musi o nich najpierw zawiadomić. Tu się liczy szybkość, bo dowody mogą być usunięte. 

    - Patostreamerzy to nie youtuberzy, bo to zjawisko powstało na innej platformie, i są oni przez nas tępieni - mówił Marcin Olender z Google (właściciela YouTube). Pytany, czy jednak YouTube nie ma dziur, odpowiedział, ze żaden system nie jest w pełni szczelny, a ludzka pomysłowość jest duża.  Wcześniej było np. tak, że livestream z patotreściami po zakończeniu transmisji był usuwany, co  powodowało, że zespół, którzy dostawał zgłoszenie, stwierdzał, że "żadnych dowodów nie ma”. – Musieliśmy sobie poradzić z takimi problemami, algorytmy się uczą, walka trwa, zdecydowanie idziemy w dobrym kierunku – zapewnił przedstawiciel Google.

    Na koniec mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz z Biura RPO zaznaczyła, że  najgorsze, co by się mogło zdarzyć, to obojetność wobec patotreści - w miejsce złości czy zniesmaczenia. - Każdy z nas jest cześcią "kontrwywiadu obywatelskiego"; każdy z nas ma w ręku narzędzie – zgłaszajmy te treści i nie bądźmy obojętni. Niech dzieci się od nas uczą - zaapelowała.

    Doroczne spotkanie ombudsmanów państw Grupy Wyszehradzkiej

    Data: Od 2019-05-29 do 2019-05-31

    W dniach 29 – 31 maja 2019 r. w Bratysławie odbyło się spotkanie Ombudsmanów z państw Grupy Wyszehradzkiej. Głównymi tematami spotkania były zagadnienia równego dostępu do edukacji, adopcja i opieka zastępcza, mieszkalnictwo, bezdomność oraz odpowiedzialność Ombudsmana za szkody spowodowane przy wykonywaniu jego zadań. Działania polskiego Rzecznika zaprezentował Stanisław Trociuk, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Kamilla Dołowska, dyrektor Zespołu Prawa Cywilnego.

    Spotkanie zakończyło się podpisaniem przez Rzeczników Praw Obywatelskich z Czech, Polski, Słowacji i Węgier memorandum akcentującego znaczenie ochrony praw dziecka i zapewnienia równych szans w dostępie do edukacji. (tekst memorandum)

     

    Trybunał Sprawiedliwości wsparł dłużników wekslowych. Artykuł zastępcy RPO dr. Macieja Taborowskiego w dodatku "Rzeczpospolitej"

    Data: 2019-05-28

    Unijna odsiecz dla kredytobiorców

    Dwa wydane ostatnio orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przesądziły w pewnym zakresie o niezgodności przepisów o postępowaniu nakazowym (art.4841 i nast. kodeksu postępowania cywilnego) z prawem europejskim w sprawach ochrony konsumentów. Przed TS UE zawisły już kolejne sprawy z polskim kontekstem dotyczące obowiązków sądów wobec konsumentów będących dłużnikami wekslowymi (C-419/18i C-483/18). Niemniej, już te dwa orzeczenia powinny mieć wpływ na zmianę podejścia do postępowania nakazowego zarówno ustawodawcy, jak i sądów krajowych.

    Badanie nieuczciwych warunków

    W sprawie C-176/17Profi Credit Trybunał orzekał o zobowiązaniu wynikającym z weksla własnego (art.485 § 2 k.p.c.) zabezpieczającego zobowiązania umowy kredytu konsumenckiego. Uznał, że postępowanie nakazowe nie daje sądowi wystarczających możliwości zbadania umowy pod kątem nieuczciwych warunków. Wydanie nakazu zapłaty bez takiego badania narusza art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 (ws.nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich). A wniesienie zarzutów wobec nakazu zapłaty uzależnione jest, zdaniem TSUE, od zbyt restrykcyjnych przesłanek: krótkiego terminu, nadmiernych wymogów formalnych oraz wysokiej opłaty.

    W sprawie C-632/17PKO TSUE uznał, że regulacja postępowania nakazowego nie spełnia wymogów dyrektywy 93/13 również co do nakazu wydawanego na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych (art.485 § 3 k.p.c.). Postępowanie nakazowe nie pozwala też sprawdzić, czy w umowie kredytowej są informacje wymagane przez art. 10 dyrektywy 2008/48 (w sprawie umów o kredyt konsumencki), a więc czy konsument decydował, mając odpowiednią wiedzę.

    Z wyroków tych wynika zatem, że: 

    • Należałoby zmienić co najmniej przepisy o postępowaniu nakazowym, by spełniały wymogi obu dyrektyw: potrzebna jest wyraźna podstawa prawna badania z urzędu stosunku prawnego między przedsiębiorcą i konsumentem oraz pozyskania niezbędnych informacji. Przemyślenia wymaga kwestia wysokości i podziału opłaty sądowej między strony. Może będzie też konieczne przedłużenie terminu na wniesienie zarzutów i uproszczenie wymogów formalnych.
    • Jeszcze przed zmianami sądy powinny zmodyfikować podejście do ochrony konsumenta w prowadzonych postępowaniach nakazowych. Jak sugeruje TSUE, podstawą może być art. 486 § 1 k.p.c.(wyznaczenie rozprawy w razie „braku podstaw” do wydania nakazu). Sąd mógłby interpretować pojęcie „braku podstaw” prounijnie i uznać, że wobec niemożności spełnienia wymogów dyrektywy 93/13 wydanie nakazu zapłaty nie jest możliwe, bo niezbędne jest pozyskanie informacji o okolicznościach faktycznych i prawnych koniecznych do zapewnienia konsumentowi ochrony w świetle dyrektywy 93/13. Możliwe byłoby też powołanie się na skutek bezpośredni art. 7 dyrektywy 93/13, który w połączeniu z zasadą skutecznej ochrony sądowej (art.47 Karty Praw Podstawowych UE) mógłby być podstawą prawną badania niezbędnych elementów umów. Sądy krajowe mogłyby przy tym odmówić zastosowania przeszkadzających temu przepisów k.p.c.
    • Przed sądami stoi precedensowe wyzwanie dotyczące postępowań już prawomocnie zakończonych, w których konsumenci pozostali bez ochrony. TSUE uznaje, że uregulowania krajowe powagi rzeczy osądzonej muszą być weryfikowane pod kątem unijnych zasad równoważności i skuteczności. W sprawie C-49/14 Finanmadrid TSUE stwierdził nawet, że takie przepisy, jeśli uniemożliwiają lub utrudniają ochronę konsumenta, nie powinny być przez sądy krajowe stosowane, nawet w postępowaniu egzekucyjnym.
       

    Skutki dla polskiej procedury

    W polskim postępowaniu cywilnym nie ma wyraźnej podstawy prawnej wznowienia postępowania po wyroku TSUE. Nie wyklucza to jednak możliwości prounijnego podejścia, np. uznania, że strona była pozbawiona możności działania (art. 401 ust. 2 k.p.c.) poprzez ograniczenie możliwości obrony jej praw w zakresie, w jakim mogłaby zostać zapewniona, gdyby sąd krajowy z urzędu zbadał, zgodnie z obowiązkiem wynikającym z dyrektywy 93/13,abuzywność warunków umowy konsumenckiej.

    Z perspektywy polskiej ciekawą, acz kontrowersyjną możliwość oferuje zasada równoważności w kontekście art. 4011 k.p.c. (wznowienie po orzeczeniu TK). W orzecznictwie TSUE zarysowała się bowiem linia, która nakazuje traktować naruszenie prawa unijnego jak naruszenie krajowej konstytucji. Te twierdzenia mogą brzmieć obrazoburczo, ale w ostatnio rozstrzyganej sprawie rumuńskiej (C-69/14Târia) Rzecznik Generalny TSUE uznał nawet, że wzruszenie orzeczeń sądowych po wyroku sądu konstytucyjnego powinno być dostępne również gdy jest to konieczne z uwagi na orzeczenie TSUE. Ta możliwość, idąca wbrew stanowisku SN (IUZ 64/09), może być dla sądów dobrym powodem do zainicjowania procedury prejudycjalnej przed TSUE.

    Nie można też wykluczyć zasadności wykorzystania skargi nadzwyczajnej do zapewnienia konsumentowi należytej ochrony, choć sam status sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, właściwej do rozpatrywania tej skargi, jest przedmiotem wątpliwości ze względu na sposób ich powołania (art.19 TSUE i art. 47 KPP UE). A tylko sąd krajowy spełniający te wymogi powinien orzekać o zastosowaniu prawa UE.

    Pozostaje zaczekać na stanowisko TS UE, który będzie rozstrzygał te kwestie po wniesieniu przez sądy polskie pytań prejudycjalnych (m.in. SN III CZP 25/19).

    Nabór kandydatów do Nagrody RPO dla zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami

    Data: Od 2019-05-24 do 2019-08-31

    Nagroda RPO im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich dla upamiętnienia zmarłego w 2015 roku dr. Macieja Lisa, pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, który aktywnie działał w stowarzyszeniach i organizacjach społecznych, powołanych z myślą o osobach z niepełnosprawnościami i ubogich. Nagroda jest także elementem wsparcia i promocji osób oraz organizacji zaangażowanych w działania służące równemu traktowaniu osób z niepełnosprawnościami i poszanowaniu gwarantowanych im praw. Wspierając aktywistów, pragniemy wyrazić solidarność z całym środowiskiem osób z niepełnosprawnościami, a także włączyć się w walkę o należne im prawa. RPO stojąc na straży wolności i praw wszystkich obywateli przypomina jednocześnie, że art. 69 Konstytucji RP wskazuje na określone obowiązki, leżące po stronie władz publicznych. 

    Nagroda ma charakter pieniężny i wynosi 10 tys. złotych brutto, a jej fundatorem jest Rzecznik Praw Obywatelskich. Może być przyznawana obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, obywatelom państw obcych lub instytucjom mającym siedzibę na terytorium RP lub za granicą.

    Kandydatów z całej Polski mogą zgłaszać organizacje społeczne i uczelnie wyższe.

    Wiedząc, jak wiele jest osób i organizacji, które mają szczególne dokonania na rzecz obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami, chcemy uhonorować najlepszych. 

    Zgłoszenia będą przyjmowane drogą e-mailową na adres: nagroda.macieja.lisa@brpo.gov.pl do 31 sierpnia 2019 r. Powinny zawierać opis działalności kandydatki/kandydata  oraz uzasadnienie kandydatury wraz z ewentualnymi opiniami innych podmiotów o jej/jego działalności.

    O przyznaniu Nagrody zdecyduje kapituła, w skład której wchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiciel Rodziny Macieja Lisa, Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, Prezydent Miasta Wrocławia, Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego oraz dotychczasowi laureaci Nagrody.

    W poprzednich latach laureatami Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich im. doktora Macieja Lisa zostali Sławomir Piechota (2015), Lidia Lempart (2016), prof. Marek Wysocki (2017) oraz śp. Piotr Pawłowski i Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundacja Integracja.  

    Wyróżnienie zostanie wręczone przez  Rzecznika Praw Obywatelskich w obecności członków kapituły we Wrocławiu w dniu 16 listopada 2019 r., tj. w rocznicę urodzin doktora Macieja Lisa.

    ***

    dr Maciej LisPełnomocnik Terenowy RPO we Wrocławiu w latach 2004 - 2015, doktor nauk prawnych.  Fundator Fundacji Św. Jadwigi Partnerstwa Międzynarodowego Wrocław-Dortmund, członek Rady Diakonii w RP, członek Rady Programowej Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich, członek Rady Działalności Pożytku Publicznego III kadencji i in. Działał na rzecz powołania domów opieki oraz stacji socjalnych i wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego dla potrzebujących. Współtworzył Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych we Wrocławiu – obecnie Ewangelickie Centrum Diakonii. Był również współorganizatorem Ośrodka Inicjatyw Obywatelskich we Wrocławiu i Dzielnicy Wzajemnego Szacunku Czterech Wyznań.

     

     

    Ochrona środowiska i transport publiczny – jak się ma do praw człowieka i obywatela mieszkańców wsi i mniejszych miast? Maróz 2019

    Data: 2019-05-23

    Po raz osiemnasty w Marózie odbyło się Ogólnopolskie Spotkanie Organizacji Działających na Obszarach Wiejskich. Organizatorami spotkania była Fundacja Wspomagania Wsi, Nidzicka Fundacja Rozwoju „NIDA” i Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności.

    Tegoroczne spotkanie przebiegło pod hasłem: Akademia Skutecznego Działania. Uczestnicy mieli okazję wziąć udział między innymi w spacerze z botanikami i zielarkami w poszukiwaniu jadalnych ziół, odpowiedzieć na pytanie „Czy spółdzielnie socjalne są szansą dla stowarzyszeń wiejskich?”, czy dowiedzieć się jak być wyborcą a nie tylko zagłosować do Parlamentu Europejskiego.

    W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele rzecznika praw obywatelskich: Barbara Imiołczyk i Łukasz Kosiedowski.

    Barbara Imiołczyk zwróciła uwagę na fakt powszechnie znany we wsiach i małych miastach – zapaści komunikacji publicznej. Wszyscy z tego powodu cierpimy, ale nie protestujemy; sądzimy, że tak musi być. Że jedynym ratunkiem jest posiadanie własnych czterech kółek. Dlatego w Polsce mamy już więcej samochodów na 1000 mieszkańców niż w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Jakie to powoduje koszty dla prywatnych kieszeni i koszty ekologiczne dla wszystkich!

    Wykluczenie transportowe – bo tak się to zjawisko fachowo nazywa skutkuje wykluczeniem społecznym w wielu obszarach:

    • edukacji –  kiedy młodzi ludzie wybierają szkołę, która nie jest szkołą ich marzeń, tylko szkołą w miejscu, gdzie mogą dojechać lub gdy nie mogą korzystać z zajęć pozalekcyjnych, bo autobus szkolny odjeżdża do ich miejscowości o godz.15.00;
    • pracy – bo nie możemy dojechać do miejscowości, w której są miejsca pracy;
    • dostępu do kultury i sportu – w miastach osoby starsze mogą korzystać z oferty, która dla seniora  tej samej gminy, ale mieszkającego w odległej od centrum miejscowości, jest już niedostępna z powodu braku komunikacji publicznej;
    • dostępu do rehabilitacji i lekarza.

    Nie musimy, nie powinniśmy się godzić na taki stan rzeczy. Najważniejsze, jest dostrzec problem, wtedy możemy wziąć za niego odpowiedzialność i szukać dobrych rozwiązań. Tak postąpił starosta powiatu lipnowskiego, który wziął odpowiedzialność za skomunikowanie wszystkich miejscowości w powiecie z miastem powiatowym.

     

     Łukasz Kosiedowski, zastępca dyrektora Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego Biura RPO, przeprowadził warsztat na temat ochrony środowiska. Na konkretnych przykładach  pokazał, jak postrzegać ochronę środowiska w kontekście praw człowieka. Są to między innymi:

    • problem hałasu  przy imprezach masowych – obecnie brak przepisów, które ograniczałyby organizacje imprez masowych  w bezpośrednim sąsiedztwie mieszkań.
    • Sprawy odorowe – uciążliwości zapachowe związane z powstawaniem ferm kurzych, czy hodowli zwierząt futerkowych.  Aktualnie toczą się prace nad namiastką przepisów antyodorowych – zakłada się określenie minimalnych odległości pomiędzy mieszkaniami i uciążliwymi obiektami. Te przepisy mają dotyczyć  tylko inwestycji rolniczych, więc przemysł nie będzie nimi objęty. Urząd RPO interweniował w tej kwestii od wielu lat.
    • Sprawy z zakresu ochrony przyrody – niezgodny z prawem odstrzał zwierząt w województwie lubuskim.
    • Sprawy z zakresu gospodarki odpadami. Kwestia sprzedaży wysypiska śmieci.

    Właściciel, który przyjmował odpady, zasypał  wysypisko, następnie teren sprzedał. Nowy właściciel, który odkrył, że kupił wysypisko interweniował. W wyniku czego nakazano mu usunięcie odpadów –gdyż funkcjonuje  domniemanie, że właściciel gruntu  jest też właścicielem znajdujących się na nim odpadów.

    • ochrona wód – przez kilkadziesiąt lat w Bydgoszczy działał Zachem. Funkcjonuje już w mniejszej skali, ale pozostawił po sobie zanieczyszczone chemikaliami zbiorniki wodne.
    • ochrona tych, którzy zajmują się ochroną środowiska – organizacji proekologicznych, które często są w konflikcie z władzą, a ta lubi się za to mścić.

    Pojawiły się także pytania z sali:

    Jak można zgłosić sytuację wyrzucania odpadów na tereny leśne? 

    Występuje problem generalny,  jak zutylizować takie składowisko odpadów. Teoretycznie powinna to zrobić gmina, ale są takie przypadki, że na terenie niewielkiej gminy znajdują się składowiska niebezpiecznych odpadów. RPO stara się przekonywać Fundusz Ochrony Środowiska, żeby ten odciążał gminę i pokrył koszty usunięcia odpadów.

     

    Spotkanie RPO z Middle East Forum

    Data: 2019-05-23

    23 maja 2019 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnr spotkał się z członkiniami i członkami amerykańskiej organizacji Middle East Forum, kierowanej przez dr. Daniela Pipes’a.

    Spotkanie, odbywające się pod hasłem Fact Finding Expedition, poświęcone było tematyce imigracji oraz zjawiskom radykalizmu i nienawiści motywowanej pochodzeniem narodowym, etnicznym i wyznaniowym.

    W wykładzie wprowadzającym, a potem w odpowiedzi na zadawane przez uczestników pytania, RPO przedstawił działalność swoją i Biura w zakresie ochrony praw migrantów i zwalczania przestępczości z nienawiści. Zarysował także sytuację Polski w dobie kryzysu migracyjnego i postępującej radykalizacji ruchów sprzeciwiających się przyjmowaniu przez Polskę migrantów.

    Rzecznikowi towarzyszył Marcin Sośniak z Wydziału Praw Migrantów i Mniejszości Narodowych.

    Spotkanie regionalne w Olsztynie

    Data: 2019-05-23
    • Na spotkaniu RPO w gościnnych progach Olsztyńskiego Centrum Organizacji Pozarządowych zebrało się ponad 70 osób.
    • Rzecznikowi i jego współpracownikom towarzyszyła tłumaczka języka migowego, gdyż taką potrzebę zgłosiły osoby głuche, które chciały wziąć udział w spotkaniu.

    Na wstępie z podziękowaniami dla rzecznika wystąpił przedstawiciel Uniwersytetu Obywatela – Mamy zaszczyt mieć Pański honorowy patronat. Dzięki Panu bierzemy udział w dwóch niezwykle ważnych programach – w kwestii równego traktowania i działań na rzecz osób starszych. Z prawdziwą przyjemnością dziękuję za kampanie społeczne, które służą aktywności obywatelskiej.

    O problemach mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych

    Było porozumienie między urzędem i prezesem spółdzielni, zapisane w aktach notarialnych jako uwłaszczeni – nie wykazali, gdzie jest część wspólna a podali ułamek. W części wspólnej – pralnie i suszarnie – wygodnie jest tego pozbawić a potem przerobić na lokalne. Nie zgodziłam się na to – sprawa trwa 8 lat. To nie jest już sprawa prezesa i prezydenta – teraz prokuratorów i sędziów.

    Wyszło na jaw, że deklaracje ludzi są nieprawidłowe – oskarża się obywatela, który jest już w wieku podeszłym i nie zna przepisów – należy to uregulować i podatek od części wspólnej ma każdy płacić. Można złożyć nową deklarację, ale osoby nie mogą tego zrobić, bo część pomieszczeń ma już inne przeznaczenie.

    Człowieka którego nie stać na dom traktuje się gorzej. Jeżeli faktycznie ten co ma dom i ten który mieszka w spółdzielni ma te same prawa – proszę abyście się państwo zajęli – skala jest duża.

    RPO: W BRPO mamy dwa zespoły właściwe – prawa cywilnego w wydziale prawa mieszkaniowego. To może być też zagadnienie dla zespołu prawa karnego – nadzór nad działalnością prokuratury. Będziemy musieli się przyjrzeć. Często przy takich sprawach wychodzi nam problem systemowy.

    O prawach osób skazanych

    Jestem przedstawicielem Mission4Freedom International. Zajmujemy się osobami skazanymi i ich rodzinami. Jest to dziedzina w naszym społeczeństwie traktowana po macoszemu. Powstał pewien problem z jednym z nowych przepisów – karta byłego skazanego – zatarcie skazania. W naszych strukturach staramy się aktywizować byłych skazanych do pomocy obecnym skazanym – w tych działaniach najlepiej się sprawdzają. Byli skazani nie mogą pracować w jednostkach penitencjarnych na zasadzie społecznej. Jaki jest pogląd RPO na interwencję wspomaganie tych działań?

    RPO: Chciałbym Panu podziękować, że prowadzi Pan działalność, mimo że nie budzi ona akceptacji społecznej. Jeśli się widzi organizację, która mówi, że to ludzie z rodzinami, którym należy się wsparcie, to wcale nie trafia na podatny grunt. Nie wiem czy Państwo korzystają z Funduszu Sprawiedliwości – to powinien być ten cel, a są wykorzystywane na inne aktywności.

    Może dobrym pomysłem byłoby działanie crowdfundingowe.

    Problem pomocy dla osób skazanych – do nas trafia bardzo dużo skarg od więźniów – prawa do widzeń też intymnych, prawa do przepustek losowych – nie zawsze są udzielane. W BRPO – zespół do spraw wykonywania kar, którym kieruje dr Ewa Dawidziuk. W zasadzie poza RPO nie mają nikogo, kto by się tymi sprawami zajmował.

    Ten temat trafił do nas dzięki interwencji organizacji społecznych. Cała idea pracy ze skazanymi to muszą być osoby, które przeszły przez więzienie. Osoby z czystą kartoteką nie rozumieją wszystkich problemów

    Zobacz: Wystąpienie do Centralnego Zarządu Służby Więziennej

    Bardzo ważna rzecz nierozwiązana systemowo w Polsce to to, co się dzieje ze skazanym, który kończy odbywanie kary. Jeśli ma rodzinę, jest łatwiej, ale zawsze może trafić z powrotem do złego środowiska.

    Mało jest w Polsce instytucji przejściowych. Jest jedno miejsce – ośrodek Mateusz. Razem z nim w wielkim domu mieszka ponad 20 mężczyzn, którzy uczą się prostych rzeczy i normalnych zasad wypoczynku, na czym polega codzienne branie odpowiedzialności za nowe życie. To miejsce to „śluzy do wolności” – na 100 osób tylko dwie wróciły do przestępstwa.

    O prawach seniorów do ochrony zdrowia

    Przewodniczący społecznej rady seniorów: -  Zajmujemy się między innymi ochroną zdrowia. Przeczytałem w wywiadzie, że rząd chce likwidacji 150 szpitali w powiatach, tylko boi się podjąć taką decyzję.  Czy jest panu znany ten wywiad i tendencje rządu do likwidacji szpitali?

    RPO: Nie natknąłem się na ten wywiad. Wiemy dobrze, że ustawa o sieci szpitali miała dokonać restrukturyzacji aby osiągnąć oszczędności, a doprowadziła do likwidacji wielu oddziałów i wielu specjalizacji. Zapoznam się z wywiadem. Będę miał spotkanie z komisją ekspertów ds. ochrony zdrowia. W tej kwestii RPO może być wpływowy. Jedynym ograniczeniem dla mnie jest brak ludzi. Od ochrony zdrowia mam raptem kilka osób. Mamy problem, że rząd nie wykonuje swoich zobowiązań – przykładem - protest lekarzy rezydentów – zwiększenie finansowania – co nie zostało wykonane.

    Dyrektor Barbara Imiołczyk, BRPO  – geriatra to specjalista od leczenia osób starszych które cechują się wielochorobowością. Potrzebny jest lekarz, który z zespołem ustala metodę leczenia i sposób pomocy rodzinie. Taka wizyta trwa godzinę. Wprowadzenie nowego sposobu finansowania szpitali. Przychodnie i oddziały geriatryczne zaczynają się zamykać. Geriatrzy pracują w innych specjalnościach, bo nie mają pracy – tam są lepiej opłacani.

    Powiat musi mieć kluczowe instytucje, szkoły, prokuratury i właśnie szpital – sieć powiatowa to sieć usług, które możliwie są najbliżej człowieka, żeby mu pomóc. Aby mógł posłużyć szybkim przypadkom dla danej okolicy. Pediatria, oddział wewnętrzny chirurgia, a my idziemy w zupełnie innym kierunku.

    O prawach osób niesłyszących

    Problem dotyczy aplikacji 112 która po czterech latach przestaje działać – osoby głuche zwracają uwagę – pisaliśmy do Ministerstwa, ale nie wiemy co będzie dalej. Osoby głuche bardzo potrzebują takiej formy komunikacji. Prosimy Pana o interwencję – powiedział wiceprezes stowarzyszenia osób głuchych.

    RPO: Z tego, co pamiętam, byliście tym pierwowzorem i pierwszym województwem, które wprowadziło tego typu rozwiązania. Ta aplikacja była dostępna, po czym MSWiA wzięła się za to, żeby przygotować jedna aplikacje na potrzeby całego kraju – nie wiadomo, co ministerstwo robi w tym zakresie, a zlikwidowało waszą aplikację. Z pozycji pioniera spadliście na pozycję pokrzywdzonych.

    Dyrektor Imiołczyk: Aplikacja została stworzona wspólnie przez centrum zarzadzania kryzysowego wojewody i głuchych ze stowarzyszenia. Dla mnie to, że ona nie działa jest zaskoczeniem. To wymaga wyjaśnienia.

    RPO: Jeżeli podczas spotkania był nam przedstawiony harmonogram prac to zwrócę na to uwagę. Apel do mediów, aby o tym pisali. Taka sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna.

    Chciałabym dodać jeszcze jedną rzecz – głusi nie mogą napisać tego w j. polskim – nie znają też przepisów są zieloni w tej sprawie, dlatego bardzo prosimy o wsparcie RPO. My możemy to napisać, ale w języku migowym, wtedy osoba czytająca nie będzie w stanie pomóc. Proszę o pomoc.

    RPO: Od tego jestem, władza musi to zrozumieć. Chcę się porozumieć z Panem ministrem, być może także w mediach społecznościowych.

    Jestem osobą z niedosłuchem – przeprowadziłem badanie dotyczące języka migowego. Język migowy jest niezbędny, a rzecznik ma środki do tego, aby poruszyć publicznie kwestię edukacji i służby zdrowia.

    Dyrektor Imiołczyk: Wielokrotnie poruszaliśmy kwestie nauczanie PJM i kształcenia tłumaczy PJM, żeby tłumacz migowy mógł być tłumaczem przysięgłym. RPO też przygotowywał wystąpienie i do minister edukacji i do ministra zdrowia i do parlamentu dlatego, że w tej chwili trwają prace nad nowelizacją ustawy o PJM – jest niewystarczająca, ale idzie w dobrym kierunku – głuchy będzie mógł korzystać z PJM we wszystkich służbach ratunkowych – w straży pożarnej, na policji, czy na SORze. Niestety od lipca ubiegłego roku nic się z ustawą nie dzieje. Jest w podkomisji sejmowej. Państwo się nie skarżą do RPO – apel do państwa – szukamy osoby, która chciałaby zgłosić swoją sprawę dyskryminacji do sądu aby RPO mógł do takiej sprawy przystąpić. Walczcie o swoje prawa!

    RPO: Czasem trzeba mieć odwagę zadziałać. Macie tu wsparcie specjalistów, prawników – być może zamiana może zacząć się od Was. Mamy wielką kancelarię, która chce pomóc pro bono. Jak się państwo zdecydują i będą mieli bohaterów to będziemy mogli pomóc.

    - Mam skargę od głuchych – oni się boją, nie są odważnie, żeby walczyć o prawo – mówią w swoim języku – można nagrać filmik i wysłać do izby skarżącej.

    RPO: Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie nagrywają państwo filmik z pozwem - prawdopodobnie sądy nie będą wiedziały co z tym zrobić, ale na tym to polega! Jeśli sąd to odrzuci taki pozew ze względów formalnych to są państwo pozbawieni prawa do sądu – to jest przecież Wasz język. Przetestowanie jak się sądy zachowają to też jest wartość społeczna. To sądy same muszą się do tego dostosować.

    Dyrektor Imiołczyk: Do BRPO można wysłać skargę w języku migowym. Jeśli sąd odrzuci taką skargę – proszę ją skierować. Jak chcecie możemy przeprowadzić w Olsztynie warsztaty jak zgłaszać skargę do rzecznika.

    O prawach do wcześniejszej emerytury kobiet z rocznika 1953

    Należę do kobiet, w stosunku do których nie działa przedawnienie. To rocznik 1953. Nie godzimy się na takie traktowanie. W tej chwili powstaje projekt ustawy o zmianie przepisów emerytalnych. Wiem, że RPO prowadził tę sprawę. Prosimy o pomoc.

    RPO: Ta sprawa była dla nas bardzo ważna. Udało się -wygrać sprawę przed TK, ale problemem jest jego realizacja – to kwestia obciążeń finansowych dla rządu.

    O ustawie „dezubekizacyjnej”

    Wydawałoby się, że prawa są niezmienne, a niedziałanie prawa wstecz, brak odpowiedzialności zbiorowej, prawa człowieka – kilkadziesiąt tysięcy mundurowych zostało pozbawionych praw. Jak już odebrano im te prawa, można zabrać emerytury. Jak RPO do tego się ustosunkowuje bo wiem, że robił Pan już coś w tym przedmiocie – mówił pan ze stowarzyszenia emerytów i rencistów policyjnych.

    RPO: To, o czym Pan powiedział, to ustawa, która pozbawiła uprawnień emerytalnych osoby, które były pod nadzorem MSW przed 1989 roku. Osoby te przeszły pozytywną weryfikację, załapały się pod zakres tej ustawy. To też np. osoby, które wprowadzały numery PESEL – cybernetycy też zostały objęte ustawą. Ustawa jest po prostu niesprawiedliwa na wielu poziomach. Wprowadziła zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Środki zaskarżenia stały się iluzoryczne. W normalnej sytuacji – sprawa dla TK. Sąd w Warszawie skierował takie pytanie, ale sprawa leży nierozpatrzona.

    Pan słusznie powiedział, że przecież na tym niekoniecznie musi się skończyć. Ustawa dotycząca dyplomatów, czemu nie?

    Pokazuje wady ustawy poprzez przyłączanie się do spraw – wybraliśmy 12 symbolicznych spraw a dwie już udało nam się wygrać. Mam tylko kilka osób, które się zajmują tym tematem więc nie możemy podjąć więcej interwencji. Chcemy zachęcić sądy do bezpośredniego stosowania Konstytucji – Europejski Trybunał Praw Człowieka powinien się tym zająć.

    - Pamiętajmy, że to coraz więcej starszych osób – ludzie zostali obdarci także z godności – wtrącił pan

    RPO: Robimy dużo, ale nie mam mocy, żeby zmusić rząd do zmiany ustawy.

    O prawach ojców

    Doskonale zna Pan problem alienacji rodzicielskiej przez przyznawanie opieki jednemu z rodziców. Czy mógłby się Pan pochwalić, jeżeli chodzi o interwencje RPO, jeśli chodzi o łamanie prawa dzieci przez sądy rodzinne – powiedział pan z portalu internetowego www.tyjakotata.pl

    RPO: Zajmujemy się tym problemem w Biurze. Rok temu zorganizowaliśmy Kongres Praw Rodzicielskich. To przede wszystkim kwestia dialogu miedzy sędziami, organizacjami, psychologami. Należy pamiętać, że społeczeństwo nam się zmieniło. To rola ojca w społeczeństwie – powinien mieć przyznany równy dostęp. To na czym nam bardzo zależy to kwestia prowadzenia na etapie postępowania rozwodowego – kuratora dla dziecka.

    Podejmujemy interwencje na rzecz osób indywidualnych. W ostatnim czasie udało mi się podjąć rozmowy ze środowiskami.

    Przygotowujemy wystąpienie dotyczące miejsca zamieszkania. Planuję zorganizowanie w BRPO konferencji ze stowarzyszeniami sędziowskimi. Jest wielki mit wśród sędziów – mają obawę, że to nie działa. Należy korzystać z praktyk z innych państw.

    O problemie z instytucją „małego świadka koronnego”

    Chciałam zapytać, czy jest Panu znany projekt Piotra „Liroya” Marca w sprawie pomówienia osób skazanych. To sprawa między innymi Oliwiera Romanowskiego – rapera „Bonusa RPK” . Czy jest Panu znana ta sprawa.?

    RPO: Chodzi o kwestie stosowania zeznań małego świadka koronnego, któremu często nie towarzyszy weryfikacja. Rok temu odezwał się do mnie poseł Artur Dębski. Mniej więcej rok temu spotkałem się z Oliwierem Romanowskim – „Bonusem RPK”. Przygotowaliśmy wystąpienia do ministerstwa sprawiedliwości – należy uszczegółowić przepisy w takim kierunku jak przy świadku anonimowym.

    -  Pisałam pisma do RPO.

    Wszyscy, którzy byli na konferencji u nas, byli przekonani, że jest problem z tym przepisem. Z obecnym ministerstwem sprawiedliwości nie dogadam się w tej sprawie. Pan Oliwier został prawomocnie skazany – muszę obserwować. Aby spowodować, aby doprowadzić do poważnej wypowiedzi Sądu Najwyższego. Widzimy wadę systemową przepisów. Jeżeli chodzi o pani sprawę – może za chwilę

    O problemach finansowych Biura RPO

    Uznanie dla pana i urzędu. Śledzę wystąpienia publiczne i wywiady. W tamtym roku powiedział pan, że zostały ograniczone fundusze, czy to dalej jest kontynuowane. Ograniczenie wyjazdów, ludzi. Okazuje się, że państwo też mają problemy.

    RPO: Parlament nie odpowiedział na podstawowe potrzeby które ma biuro. Problem kasacji, przy urzędzie pracowników trzyma bardziej misja niż fundusze. Skarga nadzwyczajna i ani złotówki na nowe etaty. Pieniądze na delegacje mogą się skończyć w październiku. Każda najmniejsza aktywność kosztuje. Nie mogę się zrażać.

    Spotkanie regionalne w Mrągowie

    Data: 2019-05-22
    • Ponad 40 osób zaangażowanych w różne działania na szczeblu lokalnym pojawiło się na spotkaniu z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem. Gospodarzami spotkania było Mrągowskie Forum Młodzieży oraz Fundacja Alternatywnej Edukacji "ALE".
    • Od jesieni 2015 roku, kiedy zaczęły się  spotkaniach regionalne RPO z mieszkańcami, to pierwsze spotkanie z tak aktywnym uczestnictwem młodych. To była ważna rozmowa, ważna dla jej uczestników niezależnie od ich wieku.
    • To spotkanie niekoniecznie musi rozwiązywać problemy, może tylko wskazać drogę

    Przed spotkaniem młodzi przeprowadzili sondę wśród mieszkańców na temat spraw, które chcieliby przekazać RPO. Zgłaszali też rzecznikowi swoje problemy:

    • dlaczego każdy dzień dojazdu do Olsztyna lub sąsiedniego miasta musi być walką o przetrwanie;
    • dlaczego w Mrągowie nie ma szans na wynajem mieszkania w dostępnej cenie, a na mieszkania komunalne trzeba czekać żyjąc w poniżających warunkach;
    • dlaczego my młodzi nie mogą mieć własnej przestrzeni i być na niej gospodarzami;
    • dlaczego ...

    Chcą uczestniczyć, mieć wpływ, szukają rozwiązań, nie zgadzają się na rolę „pionków".

    - Jesteśmy grupą, która jest częścią społeczności związanej z miastem. Mieszkańców Mrągowa możemy określić jako teatr. Żaden teatr nie jest jednak teatrem jednego aktora – nawet monodram jest przygotowywany przez całą rzeszę osób. Mrągowo – jest takim właśnie teatrem, a rozwój miasta spektaklem, który rozgrywa się na naszych oczach. Rozgrywajmy razem ten spektakl pomagając miastu się rozwijać. – powiedziała Aleksandra Lemańska, prezeska Fundacji Edukacji Alternatywnej „ALE” witając rzecznika i jego współpracowników.

    Problemy młodych mrągowian

    - Marzyłoby nam się pomieszczenie, które byłoby placówką wsparcia dziennego dla młodzieży. Choć jestem aktywny, takiej przestrzeni nie miałem. Takie miejsce nam to potrzebne. Obecnie mamy dostęp do pomieszczeń przez cztery godziny, trzy razy w tygodniu. Udało nam się w ciągu pół roku zrealizować kilka dobrych projektów w Mrągowie. Taka placówka wsparcia dziennego dla młodzieży mogłaby być świetnym miejscem w którym młodzież mogłaby się spotykać.

    RPO: Jakie prawo obywatelskie jest naruszone ze względu na brak takiej placówki?

    - Żadne, ale dzięki takiemu miejscu można przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu. Takie miejsca pozwalają na spotykanie się i na pracę, dzięki czemu nie ma chęci i czasu na uciekanie do używek. – odpowiedział uczestnik spotkania.

    RPO: Zatem narzędziem do rozwiązania tego problemu są petycje. Warto pamiętać też, że Konstytucja (art. 68 ust. 5) mówi o tym, że władze publiczne powinny popierać rozwój kultury fizycznej zwłaszcza dzieci.

    Polecałbym Wam zajrzenie do ustawy o petycjach. Należy postulować do burmistrza i rady miasta – dzięki petycji, która musi być zarejestrowana.

    - Komunikacja na linii młodzi a władze miasta już była. Powstaje problem z tym, kto powinien podjąć decyzję odnośnie przeznaczenia pomieszczenia– budynek miasta, ale w użytkowaniu ma go operator – nie wiadomo, kto powinien się tym zająć.

    RPO: Tu może pomóc wniosek o dostępie do informacji publicznej.

    - Zgadzam się z RPO – to nie jest ta przestrzeń do dyskusji. Myślę, że trzeba się pogodzić z innymi grupami. – powiedziała Pani obecna na spotkaniu.

    RPO: Są dobre przykłady takiej współpracy – na przykład Centrum Organizacji Pozarządowych w Koninie.

    O organizacjach strażniczych

    - Nie ma u nas organizacji strażniczych. Są nieśmiałe próby ich tworzenia. Ludzie się boją, bo wiedzą, jaką władzę ma urząd, szczególnie w małych społecznościach. Brak także oparcia w mediach – dziennikarze nie chcą się narażać na krytykę ze strony urzędu miasta. Było dużo sytuacji problematycznych pokazujących powiązania. Co można z tym zrobić? Jak walczyć z takim zachowaniem władz i z tym strachem? Jak zabierać głos? Czy przez radnych, którzy wcześniej deklarowali pomoc, a teraz się wypierają?

    RPO: Chciałbym podać Panu dwa przykłady. Bohaterką artykułu „The Guardian” była Elżbieta Wąs, która założyła organizację strażniczą w Lubartowie. Konsekwentnie prosi o informację publiczną. To jest taka sytuacja, kiedy osoby takie jak Pan podejmują pewne akcje, ale są w tym osamotnieni. W pewnym momencie zaczną Pana szanować, tylko trzeba robić to konsekwentnie.

    Drugą osobą o której chciałem powiedzieć to osoba, która z uporem pokazywała temat reprywatyzacji w Warszawie - Jan Śpiewak.

    Nie powiem Panu, jak ma Pan zachęcić różne osoby, żeby z Panem współpracowały, bo każdy sam ocenia poziom ryzyka, ale warto szukać kontaktów. Podobną osobę spotkaliśmy w Kłodzku, która zaczęła składać wnioski do prokuratury na brak odpowiedzi na wnioski. Jeżeli Pan wie, że ma Pan różnego rodzaju problemy to powinien pan zainwestować we współpracę z organizacją która wie jak to robić – Watchdog Polska – oni w Pana imieniu mogą pomóc.  

    Są też działania, które służą wzmocnieniu liderów – dobrym przykładem jest szkoła liderów politycznych.

    W kwestii prasy lokalnej – wydawanie prasy lokalnej ze środków publicznych to duży problem. Polecam artykuł Doroty Głowackiej i Adama Ploszki – który dobrze opisuje ten problem.

    Dyrektor Barbara Imiołczyk: Chciałbym przedstawić postać Elżbiety Lazarek – to współczesna bohaterka, chciałabym być taka jak ona. W małej miejscowości codziennie protestuje w obronie praworządności. To daje wielu ludziom ogromną siłę. Myślę, że jest rzeczywiście bardzo trudno tworzyć organizacje strażnicze w małych miejscowościach – wystarczy, że jest jeden lider współpracujący z Watchdog Polska, który skupia ludzi, żeby realizować prawo.

    O problemach osób z niepełnosprawnościami

    Chodzi o czas wolny po szkole dzieci z niepełnosprawnością intelektualną – one też chciałyby uczestniczyć w zajęciach, a nie ma możliwości zorganizowania opieki, a kiedy zaoferowałem swoją pomoc powiedzieli mi, że nie przewidują obecności rodzica. Czy mogę liczyć, że moje dziecko będzie mogło uczestniczyć w takich zajęciach?

    Chodzi także o zajęcia wakacyjne dla osób z niepełnosprawnością – chcielibyśmy korzystać z dofinansowania, a nie jest to możliwe – powiedziała inna pani.

    RPO: Te prawa gwarantuje nam Konstytucja w artykule 69 i artykule 68 ust 5. To od nas zależy, do czego władze przekonamy. Jeśli wspólnota lokalna - w tym przypadku rodzice - uznaje, że takie zajęcia są potrzebne, to należy je zorganizować.

    Mogę napisać do Pana burmistrza. Tutaj bardzo ważne jest powołanie się na konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami – można to uznać za dyskryminacje.

    - Chciałam przypomnieć, że rodzice też mają z tym problem. Tak samo rodzice nie mają punktu, żeby się spotykać. Nasze dzieciaki są dyskryminowane. Moje dzieci zostały odesłane z kwitkiem tylko dlatego, że są niepełnosprawne. Rzadko kiedy nauczyciele uczą o problemach dzieci autystycznych czy z zespołem Aspergera. Nie ma u nas miejsc gdzie dzieciaki mogły się spotykać, środowiskowych domów wsparcia. -

    RPO: Czy były podejmowane prace, żeby stworzyć coś w rodzaju miejskiej polityki w sprawie osób z niepełnosprawnościami? – Rodzice osób z niepełnosprawnością mówią mi, że nie –  Rozumiem, że nie było okrągłego stołu?

    Uczestniczka spotkania: Z perspektywy osoby, która pracowała w urzędzie miejskim, mogę powiedzieć, że - tak jak w wielu gminach w Polsce – są to dokumenty opracowane przez zewnętrzną firmę – na zasadzie „kopiuj-wklej”. Następnie ten dokument idzie na półkę.

    Mamy w mieście problem z konsultacjami społecznymi. Chcemy porozmawiać, żeby ktoś nie podejmował decyzji nie znając lokalnego środowiska. P

    RPO: Możemy Państwu pomóc w kontaktach z osobami, które znają się na tym jak należy rozmawiać. Mogą Państwu pomóc w wypracowaniu strategii – dokumentu, który wskazywałby najważniejsze potrzeby.

    O braku komunikacji

    - W Mrągowie funkcjonuję 20 lat a władze samorządowe zmieniają się co cztery lata. Widzę, że większym problemem jest brak komunikacji pomiędzy podmiotami a przekazywaniem tych informacji do samorządu. Burmistrz jest organem wykonawczym, ale jest też rada miejska. Wiem, że mentalność społeczna jest taka, że idziemy do jednego. Kiedy taki wniosek trafi do szerszego kręgu może trafiać do innych instytucji. Łatwiej i szybciej znajdziemy rozwiązanie problemu.

    RPO: Mieliśmy spotkanie w Piotrkowie Trybunalskim – na naszym spotkaniu pierwszy raz organizacje pozarządowe się spotkały, aby stworzyć sieć komunikacyjną.

    O świadczeniu pielęgnacyjnym

    System płacenia – teraz – 620 zł miesięcznie – miej niż minimum socjalne. Przepis ten został zakwestionowany przez TK ale nie został do tej pory zmieniony?

    RPO: To jeden z najbardziej wstydliwych faktów dyskryminacji osób z niepełnosprawnością. Wyrok został wydany 5 la temu i nie został wykonany. Został zignorowany przez rząd. Uważam, że koszt jest dla rządzących za wysoki w perspektywie świadczeń socjalnych, takich jak 500 +.

    Można kwestionować decyzję MOPS i pójść z tym do sądów administracyjnych – argumentować, że niezależnie od niewykonania wyroku można argumentować, że obowiązuje. Tak działa miasto Sopot.

    Należy pamiętać, że rząd wdrożył program Dostępność Plus. Dostosowanie budynków do wszystkich typów niepełnosprawności. Powinny być do tego dobre instrumenty.

    Dobry przykład z Konina – wprowadzeni oficera do spraw dostępności, który opiniuje rozwiązania przystępne dla osób z niepełnosprawnością. Jak ustawa wejdzie w życie taki oficer ma być w każdej instytucji, która realizuje zadania ze środków publicznych.

    O problemach budowlanych

    Gros kamienic komunalnych zostało już sprzedanych i stoją w stanie grożącym zawaleniem, nie używane przez właścicieli. Jest kilka lokali, które stoją puste a mogą być przeznaczone na konkretne cele. Rząd ustala prawo, które nie jest realizowane. Może warto wprowadzić takie normy jak dla budownictwa rodzinnego – 2 lata na budowę i 5 lat na wprowadzenie się.

    RPO: Trudno byłoby sobie wyobrazić procedury wywłaszczenia. Władze lokalne musiałyby podjąć decyzję, czy chcą odkupować konkretny lokal.

    Przewodniczący rady miasta: - Niestety prywatni właściciele postępują różnie – niektórzy inwestują inni nie. Odkupienie takiej kamienicy to wolna wola jej właściciela.

    O problemie przyznawania lokali socjalnych

    Ludzi nie stać na wynajem – mieszkania są drogie. Jeśli chodzi o mieszkania – nie wiem co ma wpływ. Z racji tego, że ma samochód nie dostanie mieszkania bo ma za duży majątek – powiedziała jedna  z młodszych uczestniczek spotkania

    RPO: Niedawno byliśmy w Maszkowicach w Małopolsce. Przykład z samochodem jest dobry, bo tam duża część społeczności romskiej samochody także miała, ale stan ich mieszkań był bardzo zły. Jak rozumiem problemem, który Pani zgłasza, to problem zasobu lokali socjalnych i regulaminu ich przyznawania. Takie skargi do nas trafiają. Mogę Pani obiecać, że przyjrzymy się temu. Jest też problem znacznie szerszy – na ile władze lokalne tworzą program tanich mieszkań na wynajem. Dlaczego to ważne w Mrągowie? Bo jesteście miejscowością turystyczną, gdzie ceny mieszkań są wysokie. To trochę taki problem jak mieszkańców Londynu, z zachowaniem wszystkich proporcji, gdzie zwyczajni Brytyjczycy muszą mieszkać daleko od centrum bo nie stać ich na wynajem.

    Jestem w stanie płacić czynsz i media za takie mieszkanie, ale nie mogę sobie pozwolić na wynajem w Mrągowie. – dodał jeden z uczestników

    RPO: Rozróżnijmy lokale socjalne od tanich mieszkań na wynajem. W każdym mieście w Polsce mamy za krótką kołdrę. Polityka miejska powinna prowadzić do tego, że są możliwości wynajęcia tanich mieszkań. To kwestia którą trzeba zaprogramować i za kilka lat zbierać tego owoce. Dziękuję za ten sygnał – ten problem miejscowości turystycznych i zupełnie innej polityki miejskiej w stosunku do tanich mieszkań na wynajem nigdy nam nie wybrzmiał.

    Problem społeczeństwa facebookowego.

    Ochrona wizerunku w Czechach zaczyna się już na etapie zrobienia zdjęcia. Jeżeli nie wyrazi zgody a już będzie na tym etapie ze zostanie zdjęcie zrobione. Taka osoba która zrobiła zdjęcie odpowiada karnie.

    RPO: Spotkanie na którym jesteśmy ma charakter publiczny. Może w przypadku takich spotkań my także musimy zwracać na to szczególną uwagę, ale nie ma ochrony wizerunku, kiedy osoba jest częścią większej społeczności.

    O małych wspólnotach

    Małe wspólnoty mieszkaniowe – do 7 mieszkań – są na samopas, bez zarządcy. Ustawowo wspólnota jest. Jest osoba, która ma spór sąsiedzki. Gdyby był przymus tak jak w dużych wspólnotach może nie byłoby konfliktu – problem ustalania zarządcy takiej wspólnoty.

    RPO: Przyjrzymy się tego i sprawdzimy, czy jest to szerszy problem.

    O wykluczeniu transportowym

    Mieszkam 15 km od Mrągowa. Kiedy nie miałem 18 lat, dojeżdżałem autobusem do oddalonej o 2 km wioski i musiałem iść stamtąd do domu. Autobusy kursujące w ciągu dnia po tych miejscach jeżdżą dwa razy dziennie i są to wyłącznie autobusy szkolne. Gdybym chciał dostać się do domu później, byłbym wykluczony z życia społecznego i kulturalnego.

    Zdaję sobie sprawę, że węzły komunikacyjne są nierentowne dla przewoźnikom. Może warto wprowadzić program, który dzięki dopłatom dla przewoźników zwiększyłby kursy.  

    RPO: To problem, który występuje w całym kraju. Dwie partie polityczne w kontekście ostatnich wyborów zdefiniowały ten problem. Był postulat przywrócenia PKS, ale chyba nie tędy droga. Aby to rozwiązać konieczne jest wsparcie finansowe z budżetu państwa.

    Dyrektor Imiołczyk: Problem tu poruszony jest jednym z najważniejszych w Polsce. Wyklucza i pozbawia praw bardzo szeroką rzeszę ludzi – młodych i starszych – ograniczenie szeregu praw – do edukacji, pracy, dostępu do lekarza, dostępu do kultury. Jesteśmy zasobniejsi w samochody niż Niemcy i Anglicy – dzieje się tak dlatego, że samochód jest często jedyną ucieczką z naszych wiosek. Najlepsza próba rozwiązania tego problemu – próba kontraktowania przewoźników w taki sposób, żeby nie mogli omijać nierentownych dla nich miejscowości. To kwestie są do rozwiązywania na poziomie gminnym i powiatowym. Dobrym przykładem są Chojnice, które wprowadziły dobrą komunikację w ramach powiatu. Wiemy, że w Mrągowie zawarta jest umowa na 7 lat realizacji z góry, ale trzeba szukać rozwiązań. Trzeba korzystać z wzoru czeskiego gdzie rynek transportu publicznego jest regulowany. Propozycje zmian ustawowych są przygotowywane i czekają być może na lepszy czas.

    RPO: Może ratunkiem są nowe technologie – aby stworzyć aplikację na telefon – coś w stylu lokalnego BlaBlaCar, może warto się nad tym zastanowić.

    - Codziennie widzę ludzi, którzy się z tym zmagają. Do prawie każdej miejscowości jest obciążenie. Nie ma autobusu które jadą do Mrągowa – zawsze przez Mrągowo przejeżdżają. Autobusy potrafią nie przyjechać. Nie wiem czy mogę wrócić i kiedy wrócić. A ja kiedy jadę do innej miejscowości – ostatni pociąg do Mrągowa jest o godz. 20 – albo czekam do piątej, albo zostaję na noc co wiąże się z ogromnymi kosztami - – dodała przedstawicielka młodzieży.

    RPO w Lidzbarku Warmińskim na Wojewódzkiej Konferencji Uniwersytetów Trzeciego Wieku

    Data: 2019-05-22
    • Na spotkaniu z Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Lidzbarku RPO Adam Bodnar mówił o tym, co Rzecznik Praw Obywatelskich robi na rzecz osób starszych i ich praw.
    • Spotkanie odbyło się w związku z podróżą RPO po Warmii i MAzurach w ramach programu spotkań regionalnych.

    - Jeśli dyskutujemy na temat praw osób starszych musimy zawsze zacząć od Konstytucji - powiedział.

    Artykuł 32 Konstytucji zakazuje dyskryminacji – także jeśli chodzi o wiek, artykuł 68 ust. 3 mówi, że osobom w podeszłym wieku trzeba zapewnić szczególne prawo do ochrony zdrowia, art. 75  stanowi, że władze publiczne prowadzą politykę mieszkaniową sprzyjającą politykę mieszkaniowych dla obywateli.

     

    Działania RPO we współpracy z komisją ekspertów ds. osób starszych

    W BRPO powstał podręcznik traktujący o wsparciu osób starszych w miejscu zamieszkania. Należy dążyć do tego, aby osoby starsze jak najdłużej mogły mieszkać u siebie w domu. Żeby jednak to było możliwe, trzeba prowadzić spójną, kompleksową politykę. Myśleć o tym, jak tworzyć przestrzeń publiczną przyjazną seniorom, jak  dbać o ich poczucie bezpieczeństwa w gwałtownie zmieniającym się świecie, jak umożliwiać seniorom aktywność (w tym aktywność obywatelską – np. uczestnictwo w wyborach poprzez likwidowanie barier architektonicznych), jak dostosowywać mieszkania do potrzeb seniorów, nie tylko po to, by malejąca sprawność nie prowadziła do urazów (bo nie było uchwytów, a podłoga była zbyt śliska), ale także po to, by nikt nie został uwięziony na czwartym piętrze bez windy (postulowanym rozwiązaniem jest system zamiany mieszkań – większe na mniejsze, ale w pełni wyposażone).

    Bardzo ważna jest kwestia ochrony zdrowia. To, co nas szczególnie interesuje, to kwestia wsparcia lekarzy geriatrów. Geriatria pozwala na to, to żeby niekoniecznie odwiedzać lekarzy specjalistów, ale dostosować system do naszego wieku. W Polsce prawie nie mamy geriatrów – głos z Sali -  w województwie jest czterech - Wielu lekarzom nie opłaca się kształcić w kierunku tej specjalizacji

    Bezpieczeństwo ekonomiczne na emeryturze.

    Temat niezwykle wrażliwy  mamy oczekiwanie godnego życia. W Polsce moim zdaniem nie prowadzi się rzetelnej dyskusji o tym jak ukształtować nasze świadczenia emerytalne biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa. Nie uciekniemy przed tym. W końcu dotknie nas kryzys – poziom świadczeń będzie co raz niższy. Może należy się zastanowić nad tym jaki model wypracować na przyszłość. To dyskusja która wymaga głębszej refleksji, bez codziennych emocji politycznych.

    Choroby neurodegeneracyjne

    Obecnie brak programu dotyczącego choroby Alzheimera, który wspierałby chorych i członków ich rodzin. Jak pomagać takim osobom. Nie mamy wyspecjalizowanych DPS, dostosowanych do takich osób.

    W BRPO przygotowywaliśmy raporty na ten temat – inicjujemy debatę dzięki organizaowaniu co roku dużej konferencji dotyczącej choroby Alzheimera. Mamy praktykę gwiaździstego podejścia do tego wydarzenia – aby połączyć się z różnymi miejscami w kraju poprzez transmisję internetową skupiając zaangażowane środowiska. W tym roku konferencja będzie miała miejsce 30 września.

    Przemoc domowa wobec osób starszych

    Najczęściej w statystykach pojawiają się kobiety i dzieci, ale nie można zapomnieć, że osoby starsze także są ofiarami. W tym temacie dyskutujemy ze specjalistami aby wypracować metody okazywania ofiarom wsparcia.

    Senior w relacji z nieuczciwym sprzedawcą

    Seniorzy to także konsumenci – to osoby, które kupują określone towary i usługi i są narażeni na tzw. drapieżne praktyki rynkowe, najczęściej poprzez zawieranie umów za pomocą telefonów. My w BRPO o tym mówimy – staramy się promować działania systemowe. Osoba, która powinna być pomocna – miejscy i powiatowi rzecznicy praw konsumentów.

    Jeśli ktoś do państwa dzwoni i państwa zachęca powinniście Państwo skąd Pan/Pani ma dane osobowe, kto może je sprawdzić, w jaki sposób będzie zapewniana kontrola i bezpieczeństwo danych. Zadawajcie te pytania – warto kontrolować działania tych firm.

    Zachęcam, żeby zapraszać na spotkania radców prawnych , adwokatów i rzeczników praw konsumentów.

    Tezy do wystąpienia na konferencji „Edukacja i aktywizacja osób starszych” – Lidzbark Warmiński, 22 maja 2019 r.

    Tematyka osób starszych jest jednym z priorytetów Rzecznika Praw Obywatelskich od kadencji prof. Ireny Lipowicz. RPO Adam Bodnar kontynuuje działania na rzecz seniorów ponieważ jest to środowisko zagrożone wykluczeniem i dyskryminacją. Wiele dziedzin życia osób starszych wymaga zmian systemowych, które RPO wskazuje rządowi i o które zabiega. Należą do nich na przykład:

    • zadbanie o przyjazne osobom starszym środowisko zamieszkania, w szczególności dostosowanie mieszkań do potrzeb osób w starszym wieku (przewieszenie niżej szafek, zapewnienie pomocy choćby przy wieszaniu firanek, ale też dowóz zakupów, gotowych posiłków – wiąże się to też z polityką deinstytucjonalizacji opieki nad seniorami. Należy dołożyć wszelkich starań żeby osoba starsza mogła jak najdłużej mieszkać u siebie w domu. Do zadań rządu i samorządów lokalnych jest stworzenie warunków to umożliwiających. Komisja Ekspertów ds. Osób Starszych opracowała system wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania, zawierający wskazówki jakie działania należy podjąć aby stworzyć seniorowi bezpieczne i przyjazne warunki życia. Publikacja zawiera 7 obszarów życia: BEZPIECZEŃSTWO EKONOMICZNE, w tym ochrona i poprawa sytuacji materialnej osób starszych, promowanie i wspieranie aktywności ekonomicznej seniorów i ich samodzielności ekonomicznej; ZDROWIE, w tym promocja zdrowego starzenia się, przeciwdziałanie przedwczesnemu starzeniu się, przeciwdziałanie lub opóźnianie momentu wystąpienia niesamodzielności, działania na rzecz funkcjonowania w dotychczasowym środowisku życia osób starszych; OPIEKA, w tym wspieranie seniora w miejscu zamieszkania, optymalny dobór typu i trybu opieki do potrzeb seniora, wspieranie nieformalnych opiekunów osób starszych; BEZPIECZEŃSTWO W ŚRODOWISKU ZAMIESZKANIA, w tym poprawa poziomu bezpieczeństwa osób starszych w środowisku zamieszkania, ukształtowanie nawyków i zachowań osób starszych sprzyjających ich osobistemu bezpieczeństwu; CZAS WOLNY (AKTYWNOŚĆ ,  włączenie społeczne), w tym podtrzymanie lub wywoływanie aktywności osób starszych, przeciwdziałanie alienacji społecznej starszych mieszkańców, wykorzystanie kapitału ludzkiego i społecznego seniorów; EDUKACJA, w tym zapewnienie każdemu sprawnemu intelektualnie człowiekowi starszemu – niezależnie od stanu zdrowia fizycznego i poziomu wykształcenia – możliwości uczestnictwa w edukacji, podtrzymywanie dotychczasowych kompetencji i wsparcie w nabywaniu nowych; zarówno w zakresie tzw. kompetencji twardych, jak i miękkich, wspieranie uczenia się przez całe życie; MIESZKALNICTWO, w tym dostosowanie warunków mieszkaniowych do zróżnicowanych potrzeb osób starszych, umożliwiających im jak najdłuższe pozostawanie we własnym środowisku zamieszkania, udostępnienie nowoczesnych technologii ułatwiających samodzielne życie oraz wspierających ich opiekunów nieformalnych.
    • zadbanie o dostęp do opieki medycznej – w szczególności dostęp do lekarzy geriatrów. Wielokrotnie był podnoszony temat braku odpowiedniej opieki geriatrycznej, która znacząco pogorszyła się w wyniku zmian wprowadzonych przepisami o sieci szpitali. Resort zdrowia stoi na stanowisku, że seniorom wystarczy pomoc internistów. Tak nie jest. Tak jak opiekę nad dziećmi powierzamy pediatrom a nie internistom, tak seniorzy potrzebują wsparcia geriatrów. Komisja również pochyliła się nad tym tematem i jej zdaniem przede wszystkim należy:
      • spowodować, aby geriatria faktycznie stała się priorytetem w systemie ochrony zdrowia. Aktualnie nie ma jej na mapie potrzeb zdrowotnych, nie ma jej w sieci szpitali na poziomie I i II i nie istnieje w Polsce rehabilitacja geriatryczna. Konieczne jest zatrzymanie degradacji geriatrii w Polsce, ustabilizowanie sytuacji, zapewnienie stałego kontraktowania i finansowania, a następnie rozwijanie.
      • na oddziałach internistycznych kontraktować usługi geriatryczne i przekształcać oddziały internistyczne na internistyczno-geriatryczne.
      • tworzyć oddziały/pododdziały rehabilitacji geriatrycznej.
      • wprowadzić szpitalną jednodniową opiekę geriatryczną i hospitalizację domową;
      • zapewnić odpowiednio przygotowaną kadrę lekarską i pielęgniarską do pracy z pacjentem geriatrycznym na oddziałach internistycznych i izbach przyjęć.

    Jeżeli nie dopełnimy ww. warunków, nie zrewolucjonizujemy opieki geriatrycznej to w perspektywie najbliższych dziesięcioleci w Polsce nie będzie ani odpowiedniego leczenia, ani opieki, a zaczną funkcjonować masowe umieralnie.

    • zadbanie o bezpieczeństwo ekonomiczne na emeryturze. Zdaniem ekspertów będziemy obserwowali spadek aktywności zawodowej wśród osób w wieku 55-64 lata, rosnące zróżnicowanie emerytur kobiet i mężczyzn i wyższe ryzyko ubóstwa. Długofalowe zmiany zależą nie tylko od wieku, w którym ludzie przechodzą na emeryturę faktycznie i ustawowego wieku emerytalnego, ale przede wszystkim zależą od całego systemu emerytalnego, a zwłaszcza części składkowej, administrowanej przez ZUS. System emerytalny decyduje o tym, jaka będzie sytuacja materialna świadczeniobiorców w przyszłości. Na adekwatność systemu emerytalnego wpływają trzy elementy: poziom świadczeń zapewniający bezpieczeństwo dochodowe osób starszych, przeciwdziałanie ubóstwu; proces kończenia aktywności zawodowej, wiek emerytalny powiązany ze stanem zdrowia, zdolnością do pracy, zadowoleniem i chęcią jej kontynuacji; poziom finansowania – wysokość składek niezbędna do przechodzenia na emeryturę na poziomie co najmniej przeciwdziałającemu ubóstwu, w właściwym dla nas wieku.

    W polskim systemie emerytalnym wysokość emerytury zależy wyłącznie od długości płacenia składek, ilości wpłaconych składek w ciągu całego okresu aktywności zawodowej i wieku przejścia na emeryturę. Ten sposób naliczania świadczenia powoduje, że przeciętna emerytura dla kobiet jest znacząco niższa niż dla mężczyzn – to zjawisko będzie się pogłębiać.

    Jeżeli nie będą wprowadzone zmiany systemu emerytalnego, akceptowane przez wszystkich, to w przyszłości czeka nas przeciwdziałanie ubóstwu osób starszych, głównie przez pomoc społeczną.

    • prowadzenie polityki senioralnej - przyjęta przez rząd „Polityka społeczna wobec osób starszych do 2030 r.” niewystarczająco odpowiada na wyzwania związane ze starzeniem się polskiego społeczeństwa.

    W wystąpieniu do Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej przedstawiłem rekomendacje działań umożliwiających skuteczną ochronę praw starszych obywateli. Chodzi o to, by najważniejsze wartości zapisane w Konstytucji - takie jak godność i równe traktowanie - realizowano w sytuacji nadchodzącej zmiany proporcji między generacjami. Zasadą powinno być partnerskie traktowanie osób starszych jako współtwórców działań podejmowanych na ich rzecz, a posiadających autonomię - niezależnie od stopnia sprawności.

    Moim zdaniem należy bardziej zaangażować się w prace na rzecz przyjęcia Konwencji o prawach osób starszych, której opracowanie i przyjęcie byłoby milowym krokiem w pracy nad niezbędnymi zmianami. Wspierałaby ona rządzących na poziomie lokalnym i centralnym we wprowadzaniu niezbędnych rozwiązań. Obywatele mogliby zaś odwoływać się do niej w kontaktach z administracją publiczną. Pozwoliłoby to na analizę stanu implementacji praw człowieka w odniesieniu do sytuacji osób starszych w Polsce. Można bowiem dostrzec luki w przepisach lub niedociągnięcia w ich wdrażaniu, które powodują, że liczna grupa osób starszych i osób je wspierających pozostają pozostawione same sobie. W 2014 r. (to data ostatnich badań) jedna trzecia osób w wieku 65 lat i więcej miała trudności w wykonywaniu czynności życia codziennego, a 45% nie miało do kogo zwrócić się o pomoc. W części gmin nie oferuje się usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania. W mojej ocenie, mimo takiej diagnozy, nie są podejmowane adekwatne działania zaradcze w postaci odpowiednich usług sektora publicznego.

    Należy zweryfikować paternalistyczne podejście do osób, które potrzebują większego wsparcia ze względu na wiek, a także na związane z nim choroby demencyjne. Pomijanie ich zdania w zakresie spraw, które ich dotyczą, a w których chcą i mogą się wypowiedzieć oraz zdecydować, narusza ich autonomię oraz godność. Chodzi o tak podstawowe kwestie jak to, w co dana osoba chce się ubrać i co chciałaby zjeść; czy woli otrzymywać wsparcie we własnym domu czy w instytucji opieki oraz o świadomą zgodę na podejmowanie określonego sposobu leczenia.

    Może to prowadzić do takich nadużyć, jak np. ustalanie postępowania wobec osoby starszej jedynie z członkami jej rodziny, pozostawianie jej w placówce opiekuńczej przez cały dzień w piżamie, stosowanie leków otępiających bez wskazań lekarza czy przywiązywanie do krzesła na widoku innych osób. Takie praktyki  odnotowano podczas wizytacji w domach pomocy społecznej przez pracowników Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.

    W wystąpieniu przedstawiłem także sugestie dotyczące wprowadzenia do „Polityki społecznej wobec osób starszych do 2030 r.” adekwatnych wskaźników realizacji zadań poprzez nowelizację ustawy o osobach starszych z 11 września 2015 r.

    Od lat występuję o wprowadzenie instytucji koordynującej politykę senioralną. „Polityka społeczna wobec osób starszych do 2030 r.” zakłada wypracowanie mechanizmów współpracy pomiędzy sektorem zdrowia i polityki społecznej. Tymczasem działania podejmowane z seniorami i seniorkami na ich rzecz łączą w sobie działania ze znacznie szerszego spektrum. Aktywne docieranie z informacją o usługach i ofercie, dostosowanie mieszkań do potrzeb osób starszych, rozwiązanie problemu osób zamkniętych na wyższych piętrach bez windy, działania kulturalno-oświatowe, partycypacja społeczna, przeciwdziałanie samotności i depresji - to obok ogólnej ochrony zdrowia i pomocy społecznej równie istotne obszary, wymagające spójnych działań. Instytucja koordynująca powinna mieć uprawnienia korygujące poszczególne działania oraz wskazywać luki i priorytety w zakresie wypracowania międzysektorowych rozwiązań.

    Postuluję także o rozszerzenie zbierania danych o obszar przeciwdziałania przemocy wobec osób starszych, którego zabrakło wśród obecnie obowiązujących 13 obszarów. Dziś takie dane stanowią jedynie fragment Informacji o sytuacji osób starszych w Polsce.

    Zwróciłem uwagę na szczątkowe informacje przedstawiane przez władze w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na wiek. Dlatego rozporządzenie do ustawy powinno również dookreślić sposób gromadzenia danych do Informacji o sytuacji osób starszych w Polsce w zakresie przeciwdziałania takiej dyskryminacji. Projekty rządowe powinny zaś wskazywać, czy i w jakim zakresie w inicjatywach legislacyjnych uwzględniono prawa osób starszych oraz informować czy projektowane zmiany wpłyną na wyrównywanie szans osób starszych. Miałoby to doniosłe znaczenie dla przeciwdziałania zjawisku dyskryminacji pośredniej - kiedy to pozornie neutralne rozwiązania pozostawiają daną grupę osób w gorszej sytuacji.

    Uwzględnienie tych wytycznych byłoby pomocne i w przeciwdziałaniu dyskryminacji i w poprawie współpracy międzyresortowej. Np. obecnie leczenie uzdrowiskowe jest faktycznie niedostępne dla wielu osób starszych, co sygnalizowałem Ministrowi Zdrowia. Warunkiem skierowania na to leczenie jest uzyskanie zaświadczenia lekarza o zdolności do samoobsługi. Stanowi to barierę i tym samym dyskryminację systemową osób starszych. Wprowadzenie przepisów umożliwiających zatrudnienie asystentów osób z niepełnosprawnością w placówkach medycznych mogłoby przyczynić się do zniwelowania tego problemu.

    • zasady ustalania wysokości emerytur kobiet z rocznika 1953 – w tej sprawie wielokrotnie postulowałem o zmianę prawa, kierując wystąpienia do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i Prezesa ZUS oraz popierając obywatelskie petycje do Sejmu i Senatu. W końcu przystąpiłem do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Chodziło o zmianę od 1 stycznia 2013 r. zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej, przyznawanej osobom urodzonym po 31 grudnia 1948 r., które pobierały dotychczas tzw. wcześniejszą emeryturę. W moim przekonaniu, w odniesieniu do kobiet z rocznika 1953 mamy do czynienia z brakiem należytej realizacji uprawnień nabytych na podstawie poprzednich przepisów. Kobiety te zostały bowiem narażone na prawne skutki, których nie mogły przewidzieć w momencie podejmowania decyzji o skorzystaniu z prawa do wcześniejszej emerytury. Trybunał Konstytucyjny zbadał pytanie prawne sądu i 6 marca 2019 r. jednogłośnie orzekł, że przepis ustawy w zakresie, w jakim dotyczy kobiet urodzonych w 1953 r., które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do tzw. wcześniejszej emerytury, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.

    Duże wsparcie w działaniach na rzecz przestrzegania praw osób starszych otrzymuję od powołanej przez prof. Irenę Lipowicz, rzeczniczkę poprzedniej kadencji, Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych. Komisja opracowuje opinie i rekomendację działań, jakie w danym czasie są niezbędne dla poprawy sytuacji. Tak było we wspomnianej wcześniej np. opiece geriatrycznej, czy systemie emerytalnym lub wspieraniu osób starszych w swoim środowisku.

    Bardzo ważnym i cennym elementem pracy Komisji było zbieranie dobrych praktyk na rzecz społecznego uczestnictwa osób starszych. Odbyły się trzy edycje konkursu, a eksperci wybrali najlepsze projekty, które zostały opisane w Złotej Księdze Dobrych Praktyk. Wszystkie projekty łączy to, że można je zaadoptować w innych miejscach i korzystać z doświadczeń pomysłodawców.

    Także w ramach prac Komisji we współpracy z organizacjami alzheimerowskimi co roku są organizowane konferencje poświęcone problemom osób żyjących z chorobą Alzheimera i ich opiekunów. Konferencje są dużym wydarzeniem, a wychodząc naprzeciw potrzebom i wiedząc, że nie wszyscy zainteresowani mogą przyjechać do Warszawy, są transmitowane w Internecie. Staramy się także zainteresować tym przedsięwzięciem organizacje społeczne, samorządy lokalne, ośrodki pomocy społecznej i zachęcamy, zapraszamy do organizowania własnych spotkań i wspólnego uczestnictwa w konferencji.

    Sukcesem konferencji jest rosnący zasięg i coraz większe zainteresowanie społeczne. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy szacuje się, że w Polsce jest ok. 500 000 chorych na choroby otępienne z czego 300 000 chorych na chorobę Alzheimera, a otępienie jest jedną z głównych przyczyn niepełnosprawności wśród osób w podeszłym wieku i jednym z głównych problemów zdrowia publicznego.

    Istnieje ogromna potrzeba mówienia o chorobie Alzheimera, szerzenia wiedzy o problemach z jakimi zmagają się na co dzień opiekunowie osób chorujących. Ważne, aby przełamywać tabu choroby Alzheimera, wstyd z nią związany. W Polsce ciągle zbyt późno choroba jest diagnozowana – do lekarza specjalisty trafiają osoby już w zaawansowanej fazie. W tym roku konferencja będzie poświęcona problemom opiekunów osób żyjących z chorobą Alzheimera i odbędzie się 30 września.

    Spotkanie regionalne RPO w Elblągu

    Data: 2019-05-21

    W spotkaniu z RPO Adamem Bodnarem w sali elbląskiego ratusza wzięło udział ponad 60 osób.

    O sprawności działania urzędu RPO

    - Mówił Pan o tym, jakie są sukcesy urzędu - ja powiem, co robi źle. Głównym problemem jest szybkość – prosiłem o kasacje nadzwyczajną w 2008 roku – czekałem bardzo długo. Czy czas działania w tych sprawach skrócił się podczas Pana kadencji?

    RPO: Nie pamiętam, jak było w 2008 roku, ale ten czas jest niestety długi. Pomimo moich licznych zabiegów, żeby dostać dodatkowe etaty, które pomogłyby w przyspieszeniu prac, nie dostałem na to środków. Mimo to, składamy około 60 kasacji rocznie. Mogę jedynie nagłaśniać te sukcesy, którzy mają moi pracownicy. Wielu osobom udało nam się jednak pomóc. Pracuję ciągle tym samym zespołem prawników. Co roku w parlamencie wnioskuję o pieniądze o dodatkowe etaty, nie tylko w zespole kasacyjnym, ale także w dziale, który od niedawna zajmuje się wnioskami o skargi nadzwyczajne.

    O odpowiedzialności sędziów za wyroki

    - Miałem sprawę przed SN, orzeczenie było druzgocące, na podstawie przepisów nieistniejących. Ten sędzia jest członkiem wojewódzkiej komisji wyborczej. Nie mam zaufania do takiej struktury wyborczej. Co zrobić, żeby sędziowie, którzy zostali negatywnie ocenieni, nie pełnili swojej roli?

    RPO: W kwestii związanych z odpowiedzialnością sędziów – tak długo, jak sędzia nie popełnia przestępstwa, może się mylić orzekając. Może nam się wydawać, że sędzia popełnił błąd, ponieważ oceniamy działalność sędziego na podstawie faktów, które zdarzyły się później – w sprawie Tomasza Komendy sędzia, który go skazał mówił, że w tym momencie na takich samych dowodach orzekłby tak samo – wtedy dowody jasno wskazywały na winę. Należy dbać o sprawność postępowania, żeby błędów było jak najmniej.

    O fukcjonowaniu lokalnego stowarzyszenia

    Problemem są stosunki między mną a jedym z lokalnych stowarzyszeń – krytykuję sposób ich działania. Moim zdaniem uchwała stowarzyszenia narusza działanie ustawy o organizacji pożytku publicznego. Czy można coś z tym zrobić?

    RPO: Rozumiem, że Pan się jeszcze do nas nie zwrócił? RPO reaguje w sytuacji konfliktu jednostki z władzą publiczną. Pytanie, czy możemy to stowarzyszenie za organ publiczny, wydaje mi się, że nie.

    - Chciałbym mieć taki przepis, że skoro uchwała mi się nie podoba, to chciałbym poprosić sąd o zmianę takiego prawa -kontynuuje Pan

    RPO: W takich relacjach ustawodawca nie przewidział nic innego od czasu Kodeksu Napoleona, niż powództwo cywilne.

    O pospiesznym uchwalaniu prawa

    - Cztery dni temu usłyszałem, że prezes rządzącej partii powiedział, że nie jest to problemem stanowienie prawa w ciągu kilku dni. Mamy w tej kwestii bałagan. Dotychczas był pewien określony tryb. Jeszcze jako działacz związkowy, chciałem aby projekty poselskie również były uchwalane w trybie, w jakim uchwalane są projekty rządowe. Ta inicjatywa upadła. Rozumiem, że Pana rolą jest obrona praw obywatelskich. Tryb legislacji jest dla mnie nie do przyjęcia. Oczekuję od Pana, aby publicznie zajął Pan stanowisko na ten temat. Aby w biurze można było pezygotować projekt, który by to usprawnił. – powiedział uczestnik spotkania.

    RPO: Tą sprawą w biurze nie zajmowaliśmy się dostatecznie wnikliwie. Tu nie tylko chodzi o tryb legislacyjny i tę furtkę, o której Pan powiedział, ale to co się w parlamencie dzieje – skrócony czas na debatę, uchwalanie zmian wjeden dzień. Na tle Sejmu, prace Senatu wydaj się wypadać lepiej. Tam udało się zachować pewien poziom dyskusji. To kwestia kultury prawnej oraz tego, jak marszałek widzi swoją rolę – jako polityka czy niezależnego arbitra, który dba o dobro społeczne. Warto też zwrócić uwagę na element czytań projektów ustaw - są one po to, aby za każdym razem przemyśleć, czego dotyczą przepisy, aby wyeliminować błędy.

    O prawie do sądu

    - Chodzi o zwolnienie z kosztów sądowych dla podmiotów z trudnościami finansowymi. Znam wniosek, w którym pewna spółka prosi o zwolnienie z opłat udowadniając, że nie prowadzi działalności i nie ma środków na pokrycie opłat sdowych. Sąd się do tego nie przychyla i prosi o informację o finansach, których przecież nie ma. Uzasadnienia są absurdalne, a sądy interpretują prawo dowolnie. Co taki podmiot może zrobić, kiedy rzeczywiście jego sytuacja jest ciężka?

    RPO: Uzasadnienie jest pewnie szablonowe. Sąd w takiej sytuacji powinien wiedzieć, że nie powinien pytać o dokumenty, które nie istnieją. Jeśli sprawa przeszła już przez II instancję może Pan zaskarżyć sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W sprawie Kreutz przeciwko Polsce i innych trybunał stwierdzał, że takie sprawy naruszają art. 6 Konwencji, czyli prawo do sądu i przyznawał zadośćuczynienie. Takie orzeczenia czasem dają możliwość wznawiania postępowania. Proszę przekazać tę sprawę do nas. Zastanowimy się, jak będzie można systemowo takie sprawy rozwiązać. Porozmawiam z Krajową Izbą Radców Prawnych i adwokaturą.

    O prawach osób z niepełnosprawnościami

    System orzecznictwa o niepełnosprawności. Mamy do czynienia z podwójnym systemem: zusowskim - rentowym i tym powoływanym przez powiatowe zespoły. Powstaje paradoks, gdyż po orzekaniu o niezdolności do pracy w ramach jednego systemu, dostajemy dotację z PFRON w ramach drugiego na aktywizację zawodową. Co można z tym zrobić?

    RPO: Ma pani rację, że należy coś z tym zrobić. Najlepszy czas na to był po proteście osób niepełnosprawnościami. Należy pamiętać, że do tego systemu dochodzi także orzekanie KRUSu. Rząd podjął działania w tym zakresie. Powstała komisja, która pracowała nad reformą orzekania. Prace trwały, ale nic z tego nie wyszło – chodziło o koszty i to, że rząd nie chciał działać w tym zakresie w roku wyborczym. Przygotowaliśmy raport, który pokazuje co z zapowiedzi zostało zrealizowane. Mam nadzieję, że projekt „Dostępność +” pomoże rozwiązać pewne problemy.

    O reprezentowaniu pokrzywdzonych przed sądami

    Styk działania pro bono i sądów administracyjnych. Od pół roku walczę pro bono o właściwy budżet dla domu pomocy społecznej. Po pokryciu kosztów w sprawie okazało się, że nie jestem uprawniony do występowania w sprawie, bo nie wykazałem osobistego interesu prawnego – stanąłem pod ścianą. Mogę wnieść do RPO skargę, ale nie wiem, co skarżyć. Sprawa stanęła w punkcie beznadziejnym. Najłatwiej oszczędzać na tych, którzy się o to nie upomną – osobach starszych i niepełnosprawnych.

    RPO: Ustawa o RPO daje możliwość skarżenia prawa miejscowego w sposób bezpośredni. Skarżymy uchwały dotyczące spraw płatnego parkowania, czy innych, w których protestowali obywatele. Być może jest to przestrzeń do naszej interwencji.

    O problemach przy kontrolach skarbowych

    Kontrolą skarbową zarządza naczelnik urzędu skarbowego. Załóżmy, że w czasie kontroli dochodzi do naruszenia prawa przez kontrolujących. Naczelnik Urzędu Skarbowego nie jest pracodawcą kontrolujących mimo, że wydał upoważnienie, tylko dyrektor Izby Skarbowej. Powstaje w takiej sytuacji problem dwuinstancyjności. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w takiej sytuacji rozstrzyga także w swojej sprawie. Jeżeli jest zalecenie pokontrolne – taka dwuinstancyjność jest pozorna.

    RPO: Trzeba sprawdzić, jak to wygląda w Najwyższej Izbie Kontroli – ona też ma zalecenia pokontrolne. To, czego nie mamy, a co by się przydało to rzecznik praw podatnika – instytucja działająca podobnie do rzecznika praw konsumenta. Będziemy zastanawiali się, co z tym zrobić.  

    O problemach powiatowego rzecznika praw konsumenta

    Jestem elbląskim rzecznikiem praw konsumenta i chciałbym podnieść problem ochrony osób starszych przy zawieraniu umów poza lokalem przedsiębiorstwa. Większość spraw odstąpienia od takich umów dotyczy osób starszych. Niieuczciwi przedsiębiorcy wyspecjalizowali się w poszukiwaniu osób niepełnosprawnych, starszych i to do nich skierowana jest ich oferta. Czy może Pan w tym jakoś pomóc?

    RPO: Na wstępie zapytam, ilu Pan ma pracowników ? - Jestem sam – Powinien mieć Pan co najmniej dwóch współpracnikow – tak ważne są Pana zadania. Problem jest nam znany. Istnieją dwa rozwiązania – wydłużanie okresu odstąpienia od umowy – kwestia nagrywania – wydłużenie okresu archiwizacji nagrań.

    - Nie mam na myśli dużych przedsiębiorców. Myślałem o tych spotkaniach, które dzieją się w salach zamkniętych. -

    RPO: Rozmawiamy o tym zawsze kiedy jesteśmy na spotkaniach z Uniwersytetami Trzeciego Wieku. Najważniejsza rzecz to walka o uświadomienie konsumentów – osób starszych. Porozumienie między rzecznikiem praw konsumenta, lokalnymi radcami i adwokatami a UTW mogłoby być przydatne w odpowiednim wyszkoleniu seniorów. Myślę, że rzeczywiście legislacyjnie należy się zastanowić, jak to prawo zmienić.

    O nierzetelnym reprezentowaniu klienta przed sądem

    Przegrałem sprawę w sądach polskich – wysłałem dokumenty do Strasburga – dał mi symboliczne odszkodowanie – adwokat nie działał na moją korzyść. Zwróciłem się do RPO z prośbą o skargę nadzwyczajną. Chciałbym poznać opinię pana rzecznika. Sprawa dotyczyła kradzieży praw autorskich – młody student jako mój asystent wykradł moje prace. W opinii uniwersytetu – moje prawa autorskie są własnością uczelni – uczelnia przejęła całą moją pracę.

    RPO: Podobne sprawy były już rozstrzygane przez trybunał w Strasburgu (Staroszczyk vs Polska).  Adwokat powinien przygotować sprawę w takim terminie, żeby mógł Pan się przygotować do rozprawy. Proszę mi dać szansę spojrzeć jeszcze raz na tę sprawę. Być może skarga nadzwyczajna znajdzie w tym przypadku zastosowanie.

    O wpływie nawozów sztucznych na środowisko

    Rząd podjął decyzję o zgodzie na stosowanie pestycydów w uprawie roślin, co może skutkować tym, że niedługo wyginą pszczoły. Żywność także może być skażona. Czy to jest sprawa do RPO ?

    RPO: Jeżeli chodzi o używanie środków chemicznych – muszę poczekać, czy do Biura zaczną wpływać podobne skargi. Nie mamy kompetencji, żeby samemu się tym zająć.

    O niebezpieczeństwie wprowadzenia sieci szybkiego internetu

    Wchodzi nowy system sieci internetowej 5G, co wiąże się z powstawaniem niebezpiecznych stacji wysokiego napięcia. Co Pan może z tym zrobić?

    RPO: Każde opóźnienie we wprowadzeniu systemu 5G wiąże się z wydaniem nowych licencji, co powoduje zysk dla wielkich sieci komórkowych. Powstaje pytanie, czy zgłaszanie tego problemu nie leży w ich interesie. 

    O referendach lokalnych

    W 2013 roku odbyło się w Elblągu referendum w sprawie odwołania prezydenta. W tym przypadku nie wystąpiły wątpliwości, co do miejsca zorganizowania referendum. W 2014 roku zaś planowaliśmy przeprowadzić referendum o przeniesienie Elbląga do województwa pomorskiego, nie wiedzieliśmy, gdzie takie referendum zrobić, czy w województwie warmińsko-mazurskim czy pomorskim?

    RPO: W naszym prawie nie wszystko jest określone. Mamy w BRPO kompetentną osobę. Zlecimy analizę tego tematu. To, o czym wiem, to kwestia przyłączania gmin, czy zmian granic miejscowości – sprawa poszerzenia granic Opola, czy likwidacji gminy Ostrowice, która była zadłużona w parabankach.

    O problemach z emeryturami

    Sytuacja emerytek z rocznika 1953. ZUS odmówił przeliczenia emerytury, co teraz można zrobić?

    RPO: Mamy kompleksowe opracowanie. Prośba do każdego, kto ma taki problem – żeby przesłać opis sprawy do Biura RPO wraz z kopią dokumentów.

    Jestem emerytką z 23-letnim stażem. Przeszłam na emeryturę ze względu na opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem. Po wprowadzeniu świadczeń przysługujących rodzicom, opiekunom osob niepełnosprawnych. Świadczenie dla tych osob wynosi 1400 a moje świadczenie 1000 zł. Mimo, że w tym czasie opiekowałam się niepełnosprawnym dzieckiem, czuję się pokrzywdzona.

    RPO: Mamy wybór, jakie świadczenie wybrać. Skoro świadczenie pielęgnacyjne jest wyższe, to można je wybrać. Zastanowimy się w Biurze RPO, co jeszcze możemy w tej sprawie zrobić.  

    O dostępie do informacji publicznej

    Czy działalność gospodarcza otwierana z funduszu pracy podlega udostępnieniu w zakresie dostępu do informacji publicznej? Złożyłem wniosek, ale nie otrzymałem odpowiedzi.

    RPO: Skoro mamy środki w funduszu pracy na prowadzenie działalności gospodarczej, to informacja na co zostało udzielone wsparcie, powinna być informacją publiczną. Jeżeli urząd nie odpowiedział, należy stwierdzić, że działał w trybie bezczynności.

    Zachęcam do odwiedzenia strony: www.watchdog.org.pl -  tam są wszystkie instrukcje, jak można skarżyć taki tryb. Polskie organy wiedzą, jak nie odpowiadać na informację publiczną, należy wiedzieć, jak się przed tym bronić.

    Obywatele jak dwaj chłopcy w kartonie – spotkanie RPO w Bartoszycach

    Data: 2019-05-21

    W spotkaniu z RPO Adamem Bodnarem w Bartoszyckim Centrum Kultury wzięło udział 50 osób. Młodzi i starsi, uczniowie, nauczyciele, pasjonaci historii, poeta i sędzia w stanie spoczynku.

    Zebranych powitał wiceburmistrz Bartoszyc - Krzysztof Hećman

    - Tylko okazując sobie wzajemnie głęboki szacunek możemy tworzyć społeczeństwo obywatelskie. Ważna jest postawa człowieka – odważna, ale i pełna wrażliwości, która każe pamiętać o słabszych, także osobach starszych, którzy mają takie samo prawo do godnego życia. Za tą działalność, w sposób szczególny serdecznie rzecznikowi w imieniu mieszkańców dziękuję.

    Rzecznik przedstawił swoich współpracowników, a także poprosił o kilka słów mieszkańców. Podkreślił także, że jeśli mają taka wolę, mogą nie przedstawiać się z nazwiska.

    - Podczas tego spotkania nie musicie się przedstawiać i jest to ważne prawo, które ma swoje źródło także w prawie ustalonym przez parlament europejski. Dlatego między innymi tak ważne jest, abyście Państwo chodzili na wybory i mieli realny wpływ na to, jak przyjmowane są takie regulacje jak słynne już RODO.

    Rzecznik przedstawił także swoje zadania, opowiedział, jak działa, jak współpracuje także z ekspertami wielu dziedzin.

    Współpracujemy z komisjami ekspertów w tym z komisją ds. osób głuchych – przygotowujemy w związku z tym ulotkę która będzie mogła być rozprowadzana we wszystkich instytucjach służby zdrowia. Osoba głucha ma prawo wybory sposobu komunikacji. Są osoby głuche, które nie znają dobrze języka Polskiego. – mówiła dyrektor Barbara Imiołczyk. - Chcemy rozpowszechnić także wiedzę o tym, kim są dzieci KODA (słyszące dzieci głuchych rodziców), czego potrzebują i z jakimi problemami mierzą się na co dzień.

    Obywatele jak dwaj chłopcy w kartonie

    - Chciałbym złożyć podziękowania Panu i wszystkim poprzednikom za wypełnianie tej cudownej roli i kształtowania wiedzy obywatelskiej. Poziom tej wiedzy jest niestety wciąż niski. Kiedyś dwóch chłopców schowało się w kartonie, przejechał samochód ciężarowy, kierowca nie myślał, chłopcy zginęli. Dla mnie urząd RPO jest spojrzeniem społecznym na nasze prawa i obowiązki. Mamy prawo schować się w kartonie, ale mamy też prawo oczekiwać, że Ci którzy na ten karton patrzą, będą mieli tyle wyobraźni, żeby nie krzywdzić tego, co w tym kartonie jest. Nie raz w komentarzach się słyszy, że rzecznik czegoś chce od rządzących. On niczego innego nie chce, tylko tego, żeby Ci rządzący nie rozjeżdżali tych mniejszych i słabszych. Tak to rozumiejąc, dziękuję za pracę całemu biuru i również Panu. – powiedział jeden z uczestników.

    RPO: Rzecznik jest właśnie od tego, aby przez ciągłe przypominanie wpływać na działania rządzących.

    O przymusie państwowym

    Czy w ostatnim czasie zauważył Pan, by państwowy przymus się zwiększył? Czy zwiększyła się liczba skarg i czego najczęściej one dotyczą?

    RPO: Typy skarg podzieliłbym na dwie kategorie: problemy systemowe istniejące od lat (jak np. prawa więźniów, dostęp do lokali socjalnych czy emerytury) oraz problemy nowe – np. zachowania policji zabezpieczającej demonstracje, problemy z nierespektowaniem wyroków TK, jak w przypadku sprawy opiekunów osób z niepełnosprawnościami, problemy związane z ustawą dezubekizacyjną czy działaniami prokuratury.

    O problemach z obrotem ziemią rolną

    Czy są skargi, dotyczące ustawy o obrocie ziemią? Czy ludzie skarżą się na zapisy skutkujące odbieraniem ziemi rolnikom?  

    RPO: Tak. Mieliśmy nawet skuteczną interwencję. Udało nam się wprowadzić sprawę przed SN. W tej sprawie złożyłem też wniosek do TK, ale niestety nie został rozpoznany. Wiem, że rząd przygotowuje nowelizację przepisów i odstąpienie od ustawowych wymogów.

    O braku możliwości dostępu do opieki zdrowotnej

     - Konstytucja RP zapewnia wszystkim obywatelom prawo do opieki zdrowotnej. W moim przypadku została złamana. Pięć lat temu złożyłam dokumenty, które stwierdzały moją chorobę do szpitala w Busku Zdroju. Dostałam informację, że termin mojego przyjęcia przypada na  2021 rok. – oceniła jedna z uczestniczek. - Konsultowałam się z rzecznikiem praw pacjenta. Po interwencji u dyrektora oddziału dalej nie mam możliwości leczenia.

    RPO: Konstytucja mówi, że zakres prawa do ochrony zdrowia określa ustawa. Cele jest, aby jak największej liczbie obywateli zapewnić jak najlepszy standard zdrowotny. Należy pamiętać, że pracownicy ochrony zdrowia muszą rozważnie myśleć o kwestiach finansowych. Przekazywanie środków finansowych musi uwzględniać daleko idące potrzeby, ale niestety także rachunek ekonomiczny.

    Mamy gigantyczny problem z ochroną zdrowia – zła organizacja i odpływ kadr. Mamy też problem z odpowiednim dostępem do różnego rodzaju świadczeń specjalistycznych. To także problem z dostępem do lekarzy geriatrów. W pani przypadku rzecznik praw pacjenta jest może bardziej właściwy.

    Mowa nienawiści

    To ten trudny, ale bardzo istotny. Od niedawna Biuro współpracuje w tej kwestii także z Jurkiem Owsiakiem, podejmuje działania w ramach okrągłego stołu ds. patostreamingu. Wiąże się z tym także język nienawiści w stosunku do kobiet, szeroko rozumiane prawa kobiet. Cieszy, że promocja tych zagadnień odbywa się także w popularnych serialach telewizyjnych.

    O obowiązkowej maturze z matematyki

    Czy matematyka musi być obowiązkowa na maturze? Słyszałem, że rzecznik wypowiadał się w tej kwestii.

    RPO: Pojawił się raport NIK, według którego poziom nauczania matematyki nie jest satysfakcjonujący i być może warto zawiesić egzamin do czasu, w którym osiągnie on stan zadowalający. Mam wrażenie, że to się niestety w najbliższym czasie nie stanie.

    O środkach przymusu bezpośredniego

    Polskie państwo traktuje policjantów jako antyobywateli. Środki przymusu są często niezbędne, a policjanci boją się ich nawet w obronie własnego życia w obawie przed konsekwencjami. Czy nie jest to paradoks?

    RPO: Nie do końca. Należy spojrzeć na Konstytucję. Tam jest bezwzględny zakaz tortur. W każdej policji na świecie zdarza się, że policjanci nadużywają środków przymusu bezpośredniego. Zauważcie jak teraz rozwiązuje się demonstracje – kilku policjantów przenosi daną osobę, bez agresji ani nadmiernego przymusu – to kwestia profesjonalnego treningu. Ale zdarzają się też sytuacje nadużycia – przykład Władysława Frasyniuka – czy rzeczywiście była potrzeba zakuwania w kajdanki. Sąd orzekł, że w tej sytuacji nie było to potrzebne. W BRPO było wiele sytuacji, w których funkcjonariusze stosowali tortury– tym zajmuje się specjalna jednostka w BRPO – Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur.

    Rozwiązaniem tej sytuacji może być zwiększenie monitoringu, w tym tzw. body camera.

    O zanieczyszczeniu środowiska

    Mamy już maj i nie trzeba się dogrzewać. Jak zapobiec temu, aby polskie miasta nie miały najgorszego powietrza w Europie?

    RPO: Warto zaangażować się w działalność jednej z organizacji, która walczy z tym problemem. Najlepszym dowodem na to, że ta walka może być skuteczna jest postać Grety Thunberg – uczennicy, która demonstruje przed parlamentem szwedzkim w związku ze zmianami klimatycznymi. Tu chodzi o jej przyszłość, nie dorosłych rządzących światem.

    O problemach mniejszości narodowych

    W Polsce wiele mniejszości narodowych, które mają swoje potrzeby – u nas w Bartoszycach jest szkoła ukraińska, ale to wyjątek. Czy Pan jako rzecznik organizuje spotkania z mniejszościami narodowymi?

    RPO: Tak. Udało nam się zorganizować stały rytm spotkań z takimi organizacjami. Odbyły się też trzy spotkania, w których uczestniczyli przedstawiciele wszystkich mniejszości.

    Jeżeli chodzi o mniejszość ukraińską jest problem rozliczeniem przeszłości. Interweniowaliśmy w sprawie Pana Grzegorza Kuprianowicza. To też problem praw migrantów. Cieszę się, że takie sprawy mają szczęśliwy finał, że sprawcy zakłócenia procesji w Przemyślu zostali skazani przez sąd.

    O dyskryminacji ze względu na wyznanie

    Zabójstwo chłopca na Wawrze. Okazało się, że chłopak ten był muzułmaninem. Czy Pan obserwuje to postępowanie i identyfikuje, jako następstwo mowy nienawiści?

    RPO: Uznałem, że skoro sprawą zajął się Rzecznik Praw Dziecka, nie zajmowałem się wnikliwie sprawą, ale nie wiedziałem, że ofiarą był muzułmanin. To absolutnie zmienia kontekst i jest moim obowiązkiem, aby zareagować.

     

     

     

    Spotkania regionalne Adama Bodnara w Bartoszycach, Elblągu, Mrągowie i Olsztynie: nasze wszystkie wspólne sprawy

    Data: Od 2019-05-21 do 2019-05-23

    Zapraszamy na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich, Adamem Bodnarem w Bartoszycach, Elblągu, Mrągowie i Olsztynie

    Dlaczego warto na nie przyjść?

    Spotkania z RPO nie mają charakteru wykładu czy przemówienia – Adam Bodnar  po prostu słucha ludzi i uważnie notuje ich problemy.

    TU KAŻDY MOŻE ZABRAĆ GŁOS.

    Rzecznik jest ministrem konstytucyjnym, ale szczególnym - takim, którego zadaniem jest  sprawdzanie, jak realnie działa prawo ustanowione w Warszawie. Głównym źródłem wiedzy dla Rzecznika są skargi przysyłane do Biura. Jednak dla Adama Bodnara to za mało, dlatego zaproponował, unikalny w skali kraju program jeżdżenia po kraju i spotykania się z ludźmi na miejscu, słuchania ich, pytania o problemy.

    Rzecznik słucha i notuje. Notuje też jego ekipa (Rzecznik nie przyjeżdża sam, bo nie da się niczego zrobić w pojedynkę). A jeśli ludzie nie wiedzą, od czego zacząć, pyta:

    • Kiedy odjeżdża ostatni autobus szkolny?
    • Jak daleko jest do lekarza, do urzędu – czy trzeba mieć samochód osobowy, by tam dotrzeć?
    • Jak sobie radzą osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie?
    • Czy nie pojawiły się kłopoty związane z nowymi inwestycjami?
    • Czy nowa droga nie jest uciążliwa? Czy nie ma gdzieś w okolicy wysypiska odpadów o nieznanym pochodzeniu?
    • Czy ludzie wiedzą, jak pytać władze o lokalne sprawy korzystając z prawa do informacji publicznej?
    • Jak sobie radzą ojcowie po rozwodach? Czy mogą utrzymywać kontakty z dziećmi?
    • Jak wygląda sytuacja szkoły i nauczycieli po strajku?

    Bo od odpowiedzi na te pytania zależy, czy Konstytucja jest w Polsce przestrzegana

    Spotkania odbywają się bez udziału władz lokalnych, ale każdego dnia na stronie internetowej RPO zamieszczamy relację z wyliczeniem, jakie problemy zgłosili mieszkańcy., Władze i media mogą z niej korzystać. Wartością dodatkową spotkań jest kontaktowanie ze sobą działaczy i wzajemne informowanie się o fantastycznych inicjatywach, które powstają w naszym kraju, bo jak ludzie z Bogatyni mają dowiedzieć się o tym, co wymyślili ludzie w Jarosławiu? A ci z Węgorzewa o pomysłach Śremu?

    Miejsca i daty spotkań z Rzecznikiem Praw Obywatelskich

    Bartoszyce w dniu 21 maja 2019 r. (wtorek) godz. 12.00 – 14.00, Bartoszycki Dom Kultury, ul. Bohaterów Warszawy 11

    Elbląg w dniu 21maja 2019 r. (wtorek)  godz. 18.00 – 20.00, Ratusz Staromiejski, ul. Stary Rynek 25

    Mrągowo w dniu 22 maja 2019 r. (środa) godz. 17.00 – 19.00, Mrągowskie Centrum Aktywności Lokalnej, ul. Kopernika 2c

    Olsztyn w dniu 23 maja 2019 r. (czwartek) godz. 9.00-11.00, Olsztyńskie Centrum Organizacji Pozarządowych, ul. Tarasa Szewczenki 1

    Co należy zrobić aby wziąć udział w spotkaniu?

    Wystarczy przyjść. Spotkanie jest otwarte i bezpłatne.

    Jeśli chcieliby Państwo jeszcze przed spotkaniem podzielić się swoimi przemyśleniami, uwagami lub zgłosić konkretny problem, na który chcecie Państwo zwrócić uwagę Rzecznika Praw Obywatelskich, to zachęcamy do kontaktu

    RPO wziął udział w Oświęcimskim Forum „Europa wobec wyzwań XXI wieku”

    Data: 2019-05-17
    • Rzecznik Praw Obywatelskich wziął udział w konferencji: „Europa wobec wyzwań XXI wieku", zorganizowanej przez Oświęcimski Instytut Praw Człowieka
    • Dyskutowano o kształcie politycznym, kulturowym i religijnym współczesnej Europy oraz - w tym kontekście o miejscu Polski
    • Adam Bodnar mówił o tym, dlaczego wartości i rozwiązania systemowe są w UE tak ważne i jak dalece winny podlegać integracji i unifikacji

    TEKST WYSTĄPIENIA RPO:

    Czy Unia Europejska przetrwa jako „wspólnota praw i wartości”? Czy też będzie stawała się coraz bardziej zatomizowanym zbiorem „państw narodowych”, mających mniejsze lub większe kłopoty z praworządnością? 

    Sądzę, że poszukiwanie odpowiedzi na tak postawiony dylemat należy wiązać z oceną umiejętności wykorzystywania unijnych instrumentów prawnych. Od początku stanowią one ważny  potencjał wspólnoty, jednak do tej pory nie musiała ona w bieżącej polityce wykorzystywać wszystkich jego możliwości. Dopiero mierząc się z kwestią przestrzegania standardów praworządności w Polsce, UE stanęła przed wyzwaniem  „przebudzenia” wielu swoich mechanizmów prawnych. Przypadek Polski spowodował konieczność sięgnięcia m.in. po procedury rządów prawa z art. 7 TUE, procedurę przeciwnaruszeniową z art. 258 TFUE, a także wymógł konieczność zwracania się przez sądy krajowe z pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi niezależności sądownictwa w Polsce.

    Przypuszczać należy, że UE nie podjęłaby tak zaawansowanych działań, gdyby nie reakcja społeczna w Polsce, w tym solidarność przedstawicieli zawodów prawniczych, którzy konsekwentnie domagali się respektowania zasad konstytucyjnych. Wszystkie działania prawne i polityczne były też poprzedzone masowymi demonstracjami, aktami bezprecedensowej odwagi cywilnej, powszechnie wyrażanym oburzeniem na zmiany, które w wielu miejscach mogły zagrozić Polsce ponownym zepchnięciem do dawnych, autorytarnych czasów. W protestach uczestniczyli  zarówno ludzie cieszący się najwyższym autorytetem środowiskowym, jak i zwyczajni obywatele. Ten sprzeciw, powiązany z wielkim przywiązaniem do idei integracji europejskiej, stworzył legitymizację do działań organów i instytucji europejskich, a także podwaliny rozwoju patriotyzmu konstytucyjnego.

    Jak wskazuje dr Maciej Taborowski (WPiA UW) w ostatnich latach Polska stała się swoistym „poligonem doświadczalnym”, jeśli chodzi o wykorzystywanie różnych procedur kontroli praworządności. Rodzi się jednak pytanie, czy to unikalne doświadczenie można będzie stosować w odniesieniu do innych państw członkowskich? Na ile przyczyni się ono również do kształtowania unijnego prawa i praktyki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego oraz Rady Unii Europejskiej?

    Rozstrzygnięcie powyższych kwestii ma ogromnie ważne znaczenie dla przyszłości UE. Pamiętać bowiem trzeba, że w walce o praworządność nie chodzi wyłącznie o los kilkudziesięciu sędziów czy o ukształtowanie zasad prawnych funkcjonowania tej czy innej instytucji sądowej. Gra toczy się o to, aby znowu nie wyrósł nam jakiś rodzaj „żelaznej kurtyny” i nie oddzielił państw Europy Środkowej i Wschodniej od reszty Europy – na poziomie prawnym i mentalnym. 

    RPO objął VI Forum honorowym patronatem. Partnerami konferencji są: Miasta Oświęcim, Biblioteka Galeria Książki w Oświęcimiu, Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, Centrum Żydowskie w Oświęcimiu, Dom Spotkań z Historią w Warszawie, Fundacja na rzecz MDSM w Oświęcimiu, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Stowarzyszenie Romów w Polsce, Wyższa Szkoła Bankowa w Chorzowie, Instytut Historii i Archiwistyki UP im. KEN w Krakowie.

    Stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich wobec przyjmowania przez organy władzy publicznej deklaracji „przeciw ideologii LGBT"

    Data: 2019-05-17
    • Rzecznik Praw Obywatelskich z wielkim niepokojem przyjął informacje o deklaracjach „przeciw ideologii LGBT”, uchwalonych w ostatnim czasie przez Radę Powiatu w Świdniku[1], Sejmik Województwa Lubelskiego[2] oraz Sejmik Województwa Małopolskiego[3]
    • Ich założenia, cele i treści budzą poważne wątpliwości co do zgodności z prawami człowieka i obywatela, w szczególności z zasadą równego traktowania
    • Sytuacja prawna osób LGBT plasuje Polskę na przedostatnim miejscu wśród państw Unii Europejskiej pod kątem ochrony gwarantowanej tej mniejszościowej grupie

    17 maja przypada Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii i Transfobii. Tego dnia cały świat jednoczy się w celu zapewnienia sprawiedliwości i ochrony wszystkim – niezależnie od orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Tematem przewodnim w tym roku jest Sprawiedliwość i Ochrona dla Wszystkich (Justice and Protection for All).

    Zapewnienie sprawiedliwego i równego traktowania, a w tym bezpieczeństwa i ochrony osobom LGBT+ (lesbijkom, gejom, osobom biseksualnym i transpłciowym), jest jednym z kluczowych obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich jako organu ds. równego traktowania. Zadanie to stało się priorytetowe w obliczu obecnej sytuacji społeczno-politycznej, w której osoby nieheteronormatywne są nieustannie atakowane i dyskryminowane w debacie publicznej. 

    Zakaz dyskryminacji stanowi jedną z fundamentalnych zasad polskiego porządku prawnego. Art. 32 ust. 2 Konstytucji RP wskazuje wprost, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiekolwiek przyczyny, a więc także ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Z tego względu zakaz dyskryminacji i obowiązek jej przeciwdziałania znajdują również odzwierciedlenie w szeregu unormowań ustawowych, m.in. w przepisach Kodeksu Pracy[4], czy w ustawie o radiofonii i telewizji[5]. Zakaz ten wynika też z przepisów umów międzynarodowych, będących w Polsce źródłem prawa powszechnie obowiązującego, w tym z art. 21 ust. 1 Karty Praw Podstawowych UE[6], art. 14 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności[7] oraz art. 26 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych[8].

    "Stanowczy sprzeciw" RPO 

    Jako organ stojący na straży tych praw, Rzecznik Praw Obywatelskich wyraża więc stanowczy sprzeciw wobec działań organów samorządu terytorialnego, które godzą w grupę społeczną osób nieheteronormatywnych i mogą prowadzić do naruszenia prawnego zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Zaniepokojenie Rzecznika budzi również stanowisko Parlamentarnego Zespołu na Rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej[9], w którym wyrażono sprzeciw wobec przeciwdziałania dyskryminacji osób nieheteronormatywnych przez władze samorządowe, a także postulat wycofania Deklaracji „Warszawska Polityka Miejska na Rzecz Społeczności LGBT+” i podobnych dokumentów przyjętych w innych miastach.

    Dążąc do ochrony wszystkich narażonych na dyskryminację grup społecznych przed nierównym traktowaniem, uprzedzeniami i motywowaną nimi przemocą oraz mową nienawiści, Rzecznik z uwagą obserwuje toczącą się debatę publiczną i jej wpływ na nastroje społeczne. Nie ulega bowiem wątpliwości, że język debaty publicznej ma niebagatelny wpływ na kształtowanie norm społecznych, wyznaczanie wzorców zachowań i budowanie społecznej świadomości. Nie sposób nie zauważyć, że w ostatnich tygodniach osoby nieheteronormatywne (czyli lesbijki, geje, osoby biseksualne i transpłciowej - w skrócie „LGBT”) stały się celem wielu obraźliwych i naruszających ich godność wypowiedzi.

    Nie utożsamiać homoseksualizmu z pedofilią

    Wśród pojawiających się w dyskusji głosów dominują niezgodne z prawdą komentarze utożsamiające homoseksualizm z pedofilią, używana w niezrozumiały sposób terminologia „ideologia LGBT”, a także stanowiska bezpodstawnie sugerujące, że równe traktowanie osób LGBT prowadzi do demoralizacji dzieci i zagraża wartościom rodziny. W przypadkach, w których tego typu stwierdzenia pojawiały się w wypowiedziach osób pełniących funkcje publiczne[10] lub programach emitowanych przez media publiczne[11], Rzecznik Praw Obywatelskich reagował w odpowiedni sposób, w ramach swych ustawowych kompetencji.

    Deklaracje władz samorządowych, w których wyrażono „sprzeciw wobec ideologii LGBT” lub wskazano, że „powiat [Świdnicki] będzie wolny od ideologii LGBT”, a także stanowisko Parlamentarnego Zespołu na Rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej, wydają się jedynie powielać wskazane wyżej uproszczenia i stereotypy. Szczególny niepokój wzbudza natomiast fakt, iż te oparte na uprzedzeniach poglądy, wyrażane wcześniej w wypowiedziach indywidualnych polityków, znalazły tym razem odzwierciedlenie w deklaracjach organów stanowiących samorządu terytorialnego.

    Organy władzy powinny jednoczyć, a nie dzielić

    Chociaż niejasnym pozostaje, jak oceniać skutki prawne przedmiotowych deklaracji, w opinii Rzecznika Praw Obywatelskich każde stanowisko organu władzy publicznej powinno być postrzegane przez pryzmat zgodności z prawami człowieka i obywatela. Z racji powierzonych im kompetencji, opartych na przepisach prawa i społecznym zaufaniu, organy te są bowiem zobowiązane nie tylko do przestrzegania, ale też realizacji praw i wolności człowieka, w tym zasady równego traktowania. Organy jednostek samorządu terytorialnego, których podstawowym zadaniem jest zaspokajanie potrzeb wspólnoty samorządowej, obowiązane są przykładać szczególną wagę do realizacji tego zadania bez dyskryminacji mieszkańców z jakiejkolwiek przyczyny. Powinny więc włączać, a nie wykluczać - jednoczyć, a nie dzielić. Poza obowiązkiem działania w graniach prawa, muszą postępować także ze świadomością, że kształtują normy zachowań właściwych społecznie.

    Ze skarg otrzymywanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich od obywateli wyraźnie wynika, że osoby LGBT nieustannie spotykają się w Polsce ze stereotypami, odrzuceniem, dyskryminacją w większości obszarów życia, a także przemocą motywowaną uprzedzeniami. Podczas gdy Konstytucja RP gwarantuje wszystkim równe traktowanie, rzeczywista sytuacja prawna osób LGBT plasuje Polskę na przedostatnim miejscu wśród państw Unii Europejskiej pod kątem ochrony gwarantowanej tej grupie mniejszościowej[12]. Rzecznik stoi więc na stanowisku, że w świetle obecnej sytuacji prawnej i społecznej, władze samorządowe powinny korzystać ze wszystkich dostępnych im w granicach kompetencji narzędzi, aby poprawiać sytuację osób narażonych na dyskryminację ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Z tego względu Rzecznik pogratulował Prezydentowi m.st. Warszawy przyjęcia „Deklaracji LGBT+”[13] i z tych samych powodów wyraża sprzeciw wobec deklaracji władz samorządowych wykluczających tę grupę społeczną. Należy przy tym jeszcze raz podkreślić, że równe traktowanie osób nieheteronormatywnych oraz działania mające na celu poprawę sytuacji tych osób nie są ideologią ani politycznym stanowiskiem, ale realizacją podstawowych praw człowieka gwarantowanych przez Konstytucję RP i prawo międzynarodowe. Działania władzy publicznej jawnie oparte na niechęci wobec określonej grupy społecznej stanowią natomiast realne zagrożenie dla fundamentów demokracji, a w związku z tym wymagają stanowczego sprzeciwu. 

     

     

    [2] Deklaracja Sejmiku Województwa Lubelskiego z dnia 25 kwietnia 2019 r., nieopublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej.

    [4] Dz. U. z 2018 r., poz. 917, z późn. zm.

    [5] Dz.U. z 2019 r., poz. 361, z późn. zm.

    [6] Dz. Urz. z 2016 r. C 202, s.389.

    [7] Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284.

    [8] Dz. U. z 1977 r. nr 38 poz. 167.

    [12] Statystyki „Rainbow Europe” organizacji ILGA Europe, dostępne na stronie: https://www.ilga-europe.org/rainboweurope

     

    Rekrutacja na praktyki wakacyjne studentów prawa w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich

    Data: 2019-05-16
    • Rzecznik Praw Obywatelskich zaprasza studentów prawa III, IV, V roku studiów na miesięczne, bezpłatne praktyki wakacyjne w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. 
    • Młodzi adepci prawa z uniwersytetów w całej Polsce mają szansę wziąć udział w profesjonalnym programie miesięcznych praktyk w BRPO.
    • W każdym z miesięcy (lipiec, sierpnień, wrzesień) Biuro przyjmuje około 10 praktykantów. Termin nadsyłania zgłoszeń: 16 maja 2019 r. 

    Przebieg praktyk

    W pierwszym tygodniu praktyk wszyscy studenci wdrażani są w pracę Zespołu Wstępnej Oceny Wniosków. Obserwują w tym czasie przyjęcia Interesantów, poznając specyfikę pracy polegającej na bezpośrednim przyjmowaniu skarg i wniosków obywateli oraz poznają zasady klasyfikowania i rozpoznawania wniosków. Studenci mają szansę przekonać się, z jakimi problemami najczęściej borykają się polscy obywatele oraz jak wygląda stosowanie prawa w praktyce.

    Kolejne 3 tygodnie każdy ze studentów odbywa praktyki w wybranym przez siebie zespole skargowym (Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego, Zespół Prawa Karnego, Zespół Prawa Cywilnego, Zespół Prawa Administracyjnego i Gospodarczego, Zespół Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego, Zespół do spraw Wykonywania Kar, Zespół do spraw Równego Traktowania). Tam studenci mają okazję zagłębić się nie tylko w problemu przedstawiane w skargach do RPO, ale także poznać pracę prawników podejmujących sprawy generalne, zmierzające do zmiany prawa. W ramach praktyk staramy się, aby nasi studenci uczestniczyli również w rozprawach, w których biorą udział pracownicy z ramienia RPO.

    Każdy dzień praktyk wszyscy studenci rozpoczynają od 1,5 godzinnego spotkania z ekspertem z Biura. Dyrektorzy poszczególnych jednostek oraz wskazani przez nich pracownicy prowadzą krótkie wykłady i warsztaty, opowiadają o prowadzonych aktualnie sprawach. Planowane są także:

    1. spotkania z RPO i warsztaty prasowe, wspólne poszukiwanie naruszeń praw człowieka opisanych w mediach;
    2. warsztaty z komunikacji;
    3. wizyty studyjne w miejscach istotnych z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka (np. ośrodki dla bezdomnych, Domy Pomocy Społecznej)

    Ostateczny kształt programu zawsze zależy od uczestników. Dzięki temu, że każda grupa jest inna, szukamy wspólnych inicjatyw, które będą zgodne z zainteresowaniami praktykantów. Dajemy szansę, by przez miesiąc jak najpełniej uczestniczyć w życiu Biura RPO i poznać szeroki zakres jego działania.

    Wymagane dokumenty:

    1. CV
    2. list motywacyjny
    3. formularz zgłoszeniowy
    4. oświadczenie o braku konfliktu interesów
    5. skierowanie z Uczelni wystawione na podstawie porozumienia zawartego między BRPO a Uczelnią 

    Metody selekcji:

    • I etap: weryfikacja aplikacji
    • II etap: próbka pracy /kazus/
    • III etap: rozmowa kwalifikacyjna 

    Do III etapu procesu rekrutacji tj. na rozmowę kwalifikacyjną zostaną zaproszeni kandydaci, którzy w najwyższym stopniu spełnią wymagania I i II etapu rekrutacji. 

    Termin i miejsce składania dokumentów: 

    Wymagane dokumenty prosimy przesyłać do 16 maja 2019 r. na adres: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa z dopiskiem „Nabór na praktyki wakacyjne 2019 r.” lub praktyki@brpo.gov.pl 

    Szczegółowe zasady organizacji i przebiegu praktyk w BRPO oraz dokumenty znajdują się na stronie: http://www.bip.brpo.gov.pl/pl/content/praktyki-i-staz lub pod numerem telefonu 22 551 78 02, 22 551 78 33

     

     

    Rzecznik wziął udział w konferencji o prawach i problemach kobiet w wojsku

    Data: 2019-05-14

    Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wziął udział w konferencji o prawach kobiet w polskich siłach zbrojnych „Dlaczego kobiety w polskich siłach zbrojnych nadal są żołnierzami kategorii B? Stereotypy, problemy, wyzwania”. W dyskusji udział wzięły także bohaterki reportaży Onet.pl, dziennikarze, eksperci i oficerowie.

    RPO przedstawił wyniki raportu „Przeciwdziałanie mobbingowi i dyskryminacji w służbach mundurowych. Analiza i zalecenia.”

    Specyfika służb mundurowych sprawia, że są one instytucjami zhierarchizowanymi, hermetycznymi, o silnych strukturach pionowego podporządkowania. Realia służby stwarzają potencjalne zagrożenie naruszania, a nawet łamania wolności i praw. Jednak istnienie wewnętrznych procedur antymobbingowych i antydyskryminacyjnych pozwala na obiektywne wyjaśnienie nieprawidłowego zachowania oraz podjęcie adekwatnych decyzji kadrowych. Bieżąca analiza spraw połączona z praktycznym szkoleniem zainteresowanych może się przyczynić do ograniczenia takich zachowań w przyszłości.  Zawarte w opracowaniu RPO regulacje, wskazówki, dobre praktyki oraz załączone materiały źródłowe umożliwiają poszczególnym służbom wypracowanie optymalnych rozwiązań, pozwalających na zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy interesem służby a interesem poszczególnych funkcjonariuszy.

     

    Komisja ekspertów ds. bezdomności o egzekucji komorniczej od osób w kryzysie bezdomności

    Data: 2019-05-13
    • W jaki sposób można wesprzeć osobę w kryzysie bezdomności, która ma silną wolę „powrotu do społeczeństwa”, podjęła pracę, chce regulować długi – wobec trwającej wobec niej procedury komorniczej?

    Członkowie Komisji wysłuchają analizy przedstawiciela komorników o tym, jak wygląda typowy przebieg postępowania egzekucyjnego (z tytułu długu alimentacyjnego oraz z innych tytułów) w stosunku do osoby bezdomnej, często nieposiadającej stałych dochodów ani majątku.

    Jak to wygląda krok po kroku i w jaki sposób, zgodnie z przepisami osoba bezdomna może bronić się przed radykalną egzekucją (kwota wolna od zajęcia, możliwość wnioskowania o rozłożenie na raty, zawieszenie, umorzenie postępowania egzekucyjnego).

    Potem wspólnie zastanowią się, czy można coś zmienić w procedurze egzekucyjnej, aby osoba bezdomna, która ma silną wolę „powrotu do społeczeństwa”, podjęła pracę, chce regulować długi, mogła to uczynić w sposób pozostawiający kwotę umożliwiającą godne przeżycie

    Konkluzje posłużą do przygotowania przez Rzecznika Praw Obywatelskich wystąpienia do właściwego ministerstwa.

    Czy zaczniemy reagować na przemoc wobec osób LGBT? Rusza nowa kampania Lambdy Warszawa z wsparciem RPO

    Data: 2019-05-13
    • Jak wychodzę z domu, z mojej bezpiecznej przestrzeni, to mam poczucie, że wychodzę na ring. Oczekuję reagowania, jakiegokolwiek  - mówiły osoby LGBT na spotkaniu w Biurze RPO
    • Reakcja ma ogromną moc WWW.poprostureaguj.pl – podkreślali organizatorzy akcji.
    • Politycy w Polsce grają homofobią, by zdobywać głosy. Ale społeczeństwo jest mądrzejsze, bardziej tolerancyjne – mówił RPO Adam Bodnar.

    Na szczęście tylko co czwarta osoba w Polsce nie pozostaje bierna, gdy widzi przemocowe zachowania wobec pary gejów. Chcąc zachęcić do wspierania osób doświadczających przemocy Stowarzyszenie Lambda Warszawa i Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza rozpoczęły 13 maja kampanię społeczną „Po prostu reaguj”.  Dzięki kampanii osoby, które wiedzą, że przemoc wobec osób LGBT nie powinna się zdarzać, będą mogły się dowiedzieć, jak mogą reagować.

    Kampanię zaczęło spotkanie w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie.

    - To zaszczyt, że mogę tu być i występować w tej roli i mówić, dlaczego kampania jest ważna – powiedział Adam Bodnar. Większość przestępstw motywowanych uprzedzeniami nie jest zgłaszana organom ścigania. Powodami mogą być obojętność, strach, obawa, że zgłoszenie nic nie zmieni, ale też niewiedza jak zareagować. Wskazuje to na silną potrzebę prowadzenia społecznych działań edukacyjno-informacyjnych, które mają szansę zachęcić świadków przemocy do działania i wyjaśnić jak reagować skutecznie i bezpiecznie. Przestępstwami motywowanymi uprzedzeniami zajmujemy się w Biurze RPO do dawna. W 2017 przygotowaliśmy raport „Przestępstwa motywowane uprzedzeniami”. Na jego podstawie apelowaliśmy o zmiany w działaniu organów państwa.

    Powtarzamy, że trzeba wzmocnić ochronić przez przestępstwami motywowanym nienawiścią dodając do katalogu przesłanek, na jakie trzeba zwracać uwagę, orientację płciową. Bo teraz prawo zauważa, że czymś szczególnym są przestępstwa motywowane np. uprzedzeniami rasowymi, narodowymi czy wyznaniowymi, ale  jeśli działanie sprawcy motywowane było nienawiścią wobec osób LGBT, to jest to przestępczość „zwykła”.

    Adam Bodnar zauważył, że ma to istotne przełożenie na praw ofiar, które nie dostają wtedy pomocy w ściganiu przejawów mowy nienawiści – a samodzielnie nie mogą np. ustalić zidentyfikować sprawcy .

    - Kolejna ważna rzecz to to, że ofiary takich przestępstw mają w Polsce poczucie osamotnienia. Jedyne, co mogą zrobić, to ukrywać się, nie chodzić niektórymi ulicami - żyć tak, jakby nie byli w swoim państwie. Tak być nie powinno – podkreślił Adam Bodnar.

    To ma oczywiście związek z obecną sytuację polityczną, z bezwzględnym i cynicznym wykorzystaniem problematyki LGBT do walki o głosy. Jest to niedopuszczalne z punktu widzenia gwarantowanych przez Konstytucję każdemu człowiekowi godności i równości. To się przyczynia do pogłębiania homofobii, dlatego będziemy przeciwko temu protestować.

    - Na szczęście – dodał Adam Bodnar - w coraz większej liczbie polskich miast są parady równości, sportowcy angażują się w akcje przeciw homofobii, to zmienia świadomość.

    Kampania „Po prostu reaguj”.

    Stowarzyszenie Lambda Warszawa zleciło przeprowadzenie badań na temat empatii wobec osób LGBT w Polsce. Wyniki sondażu przeprowadzonego przez Kantar Polska w lipcu 2018 r. wskazują na to, że wiele osób mieszkających w Polsce sprzyja osobom LGBT, ale jednocześnie akceptuje skierowane przeciw nim zachowania przemocowe.

    Większość, bo aż siedem na dziesięć, Polek i Polaków chciałoby, aby osoby LGBT żyły życiem, jakiego pragną. Jednocześnie dwie trzecie z nas uważa, że lesbijki, geje i osoby biseksualne powstrzymują się w miejscach publicznych przed trzymaniem za rękę partnera/partnerkę tej samej płci, gdyż obawiają się ataku.

    - Analiza badania uświadomiła nam, że Polacy w większości są pozytywnie nastawieni do osób LGBT+, ale kiedy spotyka je przemoc fizyczna, nie reagują. Wielu z nas będąc świadkiem przemocowej sytuacji w tramwaju, w kinie czy na siłowni czuje wewnętrzny opór przed podjęciem zdecydowanych kroków. W naszej nowej kampanii będziemy zachęcali, by nie bać się pomagać osobom pokrzywdzonym- wyjaśnia dr Piotr Godzisz ze Stowarzyszenia Lambda Warszawa.

     

    RPO wziął udział w jubileuszowym zgromadzeniu Izby Adwokackiej w Warszawie z okazji stulecia jej istnienia

    Data: 2019-05-11

    - Obchody 100-lecia Izby to chwila, kiedy historia przemawia do nas szczególnie. Wszystko rozpoczęło się od 1919 r, od pierwszego zgromadzenia – podkreślił w otwierającym spotkanie wystąpieniu Mikołaj Pietrzak, dziekan Izby w Warszawie. Warszawska adwokatura ma ważną rolę do odegrania społecznie. Od stu lat służymy obywatelom. Towarzyszymy warszawiakom podczas przemian ustrojowych, ale także po 1989 r. w budowani państwa prawnego, umacniania niezależności… Stoimy na straży praw i wolności, w najbardziej turbulentnych czasach walczymy o godność ludzką, o poszanowanie praw Warszawiaków. Niezależna adwokatura była, jest i pozostanie w służbie Warszawiakom.

     

    Jest wielu młodych adwokatów, którzy szczególnie walczą na rzecz poszanowania prawa, na rzecz rządów prawa. To adwokaci Wolnych Sądów, to twórcy i uczestnicy Tygodnia Konstytucyjnego, to Komisja Praw Człowieka, to adwokaci, którzy udali się do Terespola, aby walczyć o prawa osób zatrzymanych na granicy, którzy chcieli przybyć do polski. To adwokaci, którzy na festiwalu Pol&Rock przekazywali wiedzę o prawie i prawach człowieka młodym ludziom, uczestnikom festiwalu. i wielu innych, którzy są aktywni na polu ochrony praw człowieka – kontynuował swoją wypowiedź Pietrzak. I podsumował: To jest właśnie to dziedzictwo Izby – powiedział Mikołaj Pietrzak.

    Z kolei prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jacek Trela stwierdził m.in. że dzięki dziedziczeniu tradycji możemy dzisiaj jako nowocześni adwokaci polscy, w adwokaturze warszawskiej upominać się o sprawy ważne dla wymiaru sprawiedliwości, dla poszanowania prawa.

    100 lecie Izby to nie tylko okazja do świętowania, ale też do refleksji nad zagrożeniami dla praworządności – stwierdził rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

    Po pierwsze – kontynuował dr Bodnar – to zagrożenie dla samorządności. W wobec niezależnej kontroli konstytucyjnej wiele instytucji w Polsce nie ma gwarancji ochrony przed zmianami legislacyjnymi, które mogą dotknąć istoty ich funkcjonowania. Co więcej, te zmiany mogą być dokonywane etapami, krok po kroku. Pozornie niewiele się będzie zmieniało. Ale po jakimś czasie zaczniemy żyć w innej rzeczywistości.

    Po drugie – to zagrożenie dla istoty wykonywania zawodu – tajemnicy adwokackiej. Mam na myśli zarówno procedury zwalniania z tajemnicy, jak również zagrożenia jakie niesie wykorzystywanie nowych technologii. W świecie, w którym informacja ma kolosalne znaczenie dla sprawowania władzy, mogą być przekraczane tradycyjne świętości. A taką świętością jest właśnie tajemnica adwokacka, która przecież służy przede wszystkim ochronie interesów każdego obywatela. 

    Po trzecie – to zagrożenie związane z komercjalizacją zawodu. Z jednej strony adwokatura jest silna mocą swoich członków, w tym także ich sukcesu zawodowego. Z drugiej jednak strony sukces finansowy może wiązać się z różnego rodzaju ograniczeniami, ale także przestawieniem priorytetów. Bo udzielanie „pomocy prawnej” nie zawsze musi się wiązać z równym zaangażowaniem we „współdziałanie ochrony praw i wolności obywatelskich”. Bo „pomoc prawną” można udzielać także na rzecz instytucji i podmiotów związanych z szeroko rozumianym aparatem państwowym. Powstaje pytanie, czy w takiej sytuacji więzy solidarności między członkami samorządu zawodowego wciąż będą tak silne i mocne. Bo przecież istota adwokatury, to nie tylko istnienie organów samorządu zawodowego, to właśnie bycie razem, szczególnie w trudnych chwilach.

    Po czwarte, zagrożenie to tzw. legalizm dyskryminacyjny. To jest sytuacja, w której następuje nierównowaga sił procesowych, kiedy wszystko odbywa się pozornie zgodnie z prawem, ale to władza państwowa ma przewagę. Nie tylko kształtuje przepisy, ale ma różnego rodzaju możliwości, aby do pewnych spraw angażować wszystkie siły i środki, a do innych spraw wręcz przeciwnie – milczeć, przedłużać postępowanie, ignorować przepisy prawa. W zależności od tego kogo i czego spór dotyczy. Ofiarami takich praktyk stają się także adwokaci. Ci nieustępliwi, znani z krytyki władzy oraz podejmujący się najtrudniejszych spraw. Ostatnia sprawa przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego jest tego znakomitym przykładem. I to jest właśnie moment okazywania sprzeciwu i solidarności, bo od losów takich właśnie spraw zależy przyszłość adwokatury. Dlatego jestem wdzięczny za słowa prezesa Treli o wsparciu dla adw. Romana Giertycha oraz adw. Jacka Dubois. Te słowa są tym ważniejsze, bo jednocześnie zdaję sobie sprawę, jak trudne jest przekonanie opinii publicznej do wrażliwości, kiedy praktycznie każdego dnia dzieją się w Polsce rzeczy niepokojące i trudne do zrozumienia - powiedział

    Życzenia uczestnikom złożył również prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski: Życzę Państwu, aby takie ciała jak izba dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie miała pracy i ustawodawca stwierdził, że nie jest potrzebna i najszybciej jak to możliwe ją zlikwidował… Życzę aby reprezentowali obywatelskich  sporach z innymi obywatelami a nie w sporach z państwem.

    W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Sądu Najwyższego, parlamentarzyści, goście honorowi, m.in. Dziekan Izby Adwokackiej w Paryżu.

    Adwokaci wiedza, że poszanowanie prawa oraz równy dostęp do niezależnego i niezawisłego wymiaru sprawiedliwości stanowią dla nich  prymat. Ważne jest, aby w walce o te wartości adwokaci działali bez barier i bez granic – powiedziała w imieniu swoim, ale też i adwokatów innych krajów Europy, adw. Marie-Aymée Peyron, dziekanka paryskiej Izby Adwokackiej. I dodała: Adwokaci wspólnoty europejskiej są zaniepokojeni tym, co dzieje się w Polsce w zakresie praworządności i niezależności sądów, a co za tym idzie bezpieczeństwa obywateli, ochrony ich praw i wolności. Dlatego niezwykle ważne jest, aby wszystkie kraje wspólnoty wspierały się w walce o europejskie wartości.

    Tekst wystąpienia Adama Bodnara

    Szanowny Panie Dziekanie,

    Dostojni Zgromadzeni Goście,

    Chciałbym serdecznie podziękować za zaproszenie na dzisiejsze obchody 100-lecia Adwokatury Warszawskiej. To przepiękna data i wielka rocznica.

    Tego dnia możemy spojrzeć w przeszłość. Bo historia Adwokatury jest nierozerwalnie związana z kształtowaniem się tożsamości państwowej, zasady praworządności, walką o przestrzeganie praw i wolności obywatelskich, drogą do wolności, rozwojem gospodarki rynkowej, ale także takimi wartościami, jak równe traktowanie kobiet – wykonujących ten zawód – szczególny przykład to Helena Wiewiórska. To zasługi wielu pokoleń adwokatów, znakomitych osobistości występujących w ważnych procesach politycznych. Ale także zasługa dziesiątek tysięcy adwokatów wykonujących rzetelnie swoją pracę, w tym także działających na rzecz dobra samorządu adwokackiego lub dla dobra klientów reprezentowanych pro bono. To także sztafeta pokoleń. Uzupełniając wystąpienie Prezesa NRA Jacka Treli chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej osobie, przyjaciółce Adwokatury – mam na myśli Marię Ejchart-Dubois, która jest liderką trzech inicjatyw: Wolnych Sądów, Stowarzyszenia im. Prof. Zbigniewa Hołdy oraz Komitetu Obrony Sprawiedliwości.

    Spojrzenie w przeszłość to także wyzwania ostatnich kilku lat. Obrona zasad praworządności i niepomierna w tym rola Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. Występowanie w obronie Trybunału Konstytucyjnego, sądów powszechnych, prokuratury czy wreszcie Sądu Najwyższego. To zasługi dla edukacji obywatelskiej. Reprezentowanie osób szykanowanych przez władzę, bezprawnie zatrzymywanych czy karanych za swoją działalność historyczną. Odejście kilka dni temu prof. Karola Modzelewskiego i jego zaangażowanie w sprawy publiczne w ostatnich latach pokazuje jak historia zatoczyła bieg. Jak wartości solidarności nabrały znowu znaczenia. Jak istotne jest praktyczne pokazywanie na czym solidarność polega.

    W tym kontekście chciałbym przekazać podziękowania za okazywanie solidarności nie tylko sędziom i prokuratorom, ale także instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich. Na głos wsparcia adwokatury warszawskiej mogłem zawsze liczyć w trudnych momentach mojej kadencji. Panie Dziekanie, na Pana ręce składam podziękowanie. Ale także na ręce adw. Macieja Ślusarka - mojego pełnomocnika pro bono w sprawie pozwu złożonego przez TVP SA.

    Ale świętowanie 100-lecia adwokatury to także spojrzenie w przyszłość. To troska o to, czy obchody kolejnych Urodzin będą mogły być tak uroczyste i radosne. To okazja do refleksji nad zagrożeniami. Niestety upatruję ich kilka.

    Po pierwsze, to zagrożenie dla samorządności. W obliczu braku niezależnej kontroli konstytucyjnej wiele instytucji w Polsce nie ma gwarancji ochrony przed zmianami legislacyjnymi, które mogą dotknąć istoty ich funkcjonowania. Co więcej, te zmiany mogą być dokonywane etapami, krok po kroku. Pozornie niewiele się będzie zmieniało. Ale po jakimś czasie zaczniemy żyć w innej rzeczywistości.

    Po drugie, to zagrożenie dla istoty wykonywania zawodu – tajemnicy adwokackiej. Mam na myśli zarówno procedury zwalniania z tajemnicy, jak również zagrożenia jakie niesie wykorzystywanie nowych technologii. W świecie, w którym informacja ma kolosalne znaczenie dla sprawowania władzy, mogą być przekraczane tradycyjne świętości. A taką świętością jest właśnie tajemnica adwokacka, która przecież służy przede wszystkim ochronie interesów każdego obywatela. 

    Po trzecie, to zagrożenie związane z komercjalizacją zawodu. Z jednej strony adwokatura jest silna mocą swoich członków, w tym także ich sukcesu zawodowego. Z drugiej jednak strony sukces finansowy może wiązać się z różnego rodzaju ograniczeniami, ale także przestawieniem priorytetów. Bo udzielanie „pomocy prawnej” nie zawsze musi się wiązać z równym zaangażowaniem we „współdziałanie ochrony praw i wolności obywatelskich”. Bo „pomoc prawną” można udzielać także na rzecz instytucji i podmiotów związanych z szeroko rozumianym aparatem państwowym. Powstaje pytanie czy w takiej sytuacji więzy solidarności między członkami samorządu zawodowego wciąż będą tak silne i mocne. Bo przecież istota adwokatury, to nie tylko istnienie organów samorządu zawodowego, to właśnie bycie razem, szczególnie w trudnych chwilach.

    Po czwarte, zagrożenie to tzw. legalizm dyskryminacyjny. To jest sytuacja, w której następuje nierównowaga sił procesowych, kiedy wszystko odbywa się pozornie zgodnie z prawem, ale to władza państwowa ma przewagę. Nie tylko kształtuje przepisy, ale ma różnego rodzaju możliwości, aby do pewnych spraw angażować wszystkie siły i środki, a do innych spraw wręcz przeciwnie - milczeć, przedłużać postępowanie, ignorować przepisy prawa. W zależności od tego kogo i czego spór dotyczy. Ofiarami takich praktyk stają się także adwokaci. Ci nieustępliwi, znani z krytyki władzy oraz podejmujący się najtrudniejszych spraw. Ostatnia sprawa przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego jest tego znakomitym przykładem. I to jest właśnie moment okazywania sprzeciwu i solidarności, bo od losów takich właśnie spraw zależy przyszłość adwokatury. Dlatego jestem wdzięczny za słowa Prezesa Treli o wsparciu dla adw. Romana Giertycha oraz adw. Jacka Dubois. Te słowa są tym ważniejsze, bo jednocześnie zdaję sobie sprawę jak trudne jest przekonanie opinii publicznej do wrażliwości, kiedy praktycznie każdego dnia dzieją się w Polsce rzeczy niepokojące i trudne do zrozumienia.

    Szanowni Państwo,

    Jestem przekonany, że adwokatura w ciągu kolejnych dziesięcioleci będzie utrzymywała swoją silną pozycję, będzie zapewniała dostęp do sprawiedliwości dla wszystkich, będzie cieszyła się szacunkiem obywateli – jako główny gwarant ochrony ich praw obywatelskich. I nie będzie ustępowała w walce o pryncypia istoty swojego zawodu oraz praworządności. Tego życzę nie tylko Państwu, ale także wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej. I jeszcze raz składam gratulacje z okazji 100-lecia i zasług Adwokatury Warszawskiej dla praworządności i ochrony praw i wolności obywatelskich.

    Karta Praw Podstawowych i jej znaczenie dla polskiego systemu prawnego

    Data: Od 2019-05-10 do 2019-05-11
    • Karta Praw Podstawowych jest jednym z najważniejszych narzędzi ochrony praw podstawowych na poziomie regionalnym, jaki kiedykolwiek stworzono. Definiuje wartości, które nie podlegają negocjacjom.
    • Jesteśmy w „momencie  konstytucyjnym”, gdy pojawia się pytanie o uruchomienie instrumentów prawnych do tej pory traktowanych jako hipotetyczne – stawką jest ratowanie gwarancji praw i wolności dla wszystkich obywateli Unii przed zakusami poszczególnych rządów.
    • Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma zasadniczą rolę we wzmacnianiu pozycji jednostki, w budowaniu wspólnoty obywateli a nie wspólnoty państw.
    • Zagrożenia dla nich sprawiają, że oto na naszych oczach kształtuje się federalny system ochrony praw podstawowych, uzupełniany przez systemy konstytucyjne państw członkowskich.

    To najmocniejsze tezy otwarcia konferencji naukowej organizowanej 10 i 11 maja w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. - Jest to nasz sposób uczczenia 15-lecia przystąpienia do UE – powiedział rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

    W debacie otwierającej głos zabrali: prof. Marek Safjan, sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, prof. Mirosław Wyrzykowski, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku oraz ambasador UE w Polsce Marek Prawda. Przesłania dla uczestników przekazali: Emily O’Reiily, ombudsmanka europejska i Michael O’Flaherty – szef Agencji Praw Podstawowych UE.

    - Dotychczasowy system ochrony praw człowieka w Polsce uległ dosyć istotnej ewolucji – zaznaczył na wstępie moderator debaty, zastępca RPO Stanisław Trociuk. - Widać to wyraźnie ze spadającej liczby pytań prawnych do Trybunału Konstytucyjnego i rosnącej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pytania zadawane przez sądy są jednym z narzędzi ochrony praw podstawowych.

    W 2014 r. do Trybunału Konstytucyjnego polskie sądy skierowały takich pytań 80 , w 2015 – 130. Ale już w 2018 r.– tylko 18, w tym roku – dziewięć . To wyraźnie pokazuje na rosnący brak zaufania do Trybunału jako organu, którego jednym z zadań jest stanie na straży ochrony praw jednostki.

    Jednocześnie w tym samym roku 2018 polskie sądy skierowały 31 pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. – Oto znak czasów, w których żyjemy – powiedział Stanisław Trociuk otwierając konferencją naukową o Karcie Praw Podstawowych.

    Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej

    Karta to zbiór fundamentalnych praw człowieka i obowiązków obywatelskich podpisany 7 grudnia 2000 r. w Nicei w imieniu Parlamentu Europejskiego, Rady UE oraz Komisji Europejskiej, powtórnie, z pewnymi poprawkami, podpisany przez przewodniczących tych organów podczas szczytu w Lizbonie 12 grudnia 2007 r. Moc wiążąca dokumentu została mu nadana przez Traktat Lizboński 13 grudnia 2007 roku, który wszedł w życie 1 grudnia 2009 r.

    - Karta jest jednym z najważniejszych narzędzi ochrony praw podstawowych na poziomie regionalnym, jaki kiedykolwiek stworzono. Kluczowe jest unaocznianie jej znaczenia na poziomie krajowym – zwrócił się do uczestników konferencji szef Agencji Praw Podstawowych Michael O’Flaherty w nagraniu wideo.

    Ambasador Unii Europejskiej w Polsce Marek Prawda przypomniał, że Karta jest obok traktatów źródłem prawa pierwotnego Unii. Nie istnieje od początku, bo Unia była najpierw organizacją gospodarczą, potem gospodarczo-polityczną, teraz zaś odkrywa, jak ważne są dla jej istnienia zachowanie podstawowych wartości. Że nie stać jej dziś na to, by nie zajmować się zagrożeniami dla praworządności. Dlatego – podkreślił – zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego będą najbardziej europejskimi do tej pory. Wiemy dziś  bowiem, że Europa jest śmiertelna, chcemy opowiedzieć o niej tym, którzy przestali ją zauważać.

    Ambasador Prawda apelował o to, by w trakcie tej europejskiej kampanii nie pogłębiać podziałów, nie zmuszać ludzi do opowiadania się za albo przeciw Europie , bo stawką tej debaty jest formułowanie własnych idei na Europę XXI wieku.

    Federalny system ochrony praw podstawowych

    - Kiedy 15 lat temu Polska wstępowała do Unii Europejskiej, Karta Praw Podstawowych już istniała. Już wtedy bowiem było jasne, że europejskiej wspólnocie nie wystarczy ogólna deklaracja o znaczeniu praw podstawowych jednostki - trzeba to przekonanie skodyfikować i zamienić w obowiązujące prawo – przypomniał w słowie wstępnym RPO Adam Bodnar. Podkreślił, że w momencie precyzowania Kraty Polska nie brała udziału w debacie o jej kształcie. - Wtedy skupialiśmy się na poprawnym wdrażaniu prawa europejskiego i przygotowaniu się do członkostwa w UE.

    Zaczęliśmy się przyglądać Karcie w czasie negocjacji Traktatu Lizbońskiego, kiedy Brytyjczycy zgłosili swój protokół, ograniczający w Wielkiej Brytanii stosowanie praw socjalnych. Polska, zgłaszając swoje – nieco inne zastrzeżenia – poparła ten protokół. Stał się on więc odtąd protokołem brytyjsko-polskim.

    Debata o protokole nieco zaburzyła świadomość opinii publicznej, czym naprawdę jest Karta Praw Podstawowych. Umykało nam, że nie jest ona po prostu jedną z nieratyfikowanych przez Polskę umów międzynarodowych, a obowiązującym w Unii prawem. Protokół polsko-brytyjski nie ogranicza stosowania praw podstawowych w Unii – zauważył Adam Bodnar. - To jest standard, do którego się odwołuje Trybunał Sprawiedliwości UE i sądy najwyższe państw członkowskich (wystarczy przypomnieć, że sądy najwyższe państw członkowskich odwoływały się do Karty już w 71 sprawach).

    Adam Bodnar zwrócił uwagę na przełomowy dla znaczenia Karty rok 2018. Wtedy TS UE wydał

    • wyrok, w którym odwołuje się wprost do Karty (ws. sędziów portugalskich);
    • postanowienie tymczasowe prowadzące do zachowaniu niezależności polskiego Sądu Najwyższego.

    - Na naszych oczach kształtuje się federalny system ochrony praw podstawowych, uzupełniany przez systemy konstytucyjne państw członkowskich. I być może decyzja w sprawie Polski będzie kiedyś traktowana jako krok milowy w tym procesie – powiedział Adam Bodnar.

    Moment konstytucyjny – ryzyko systemowego załamania się systemu ochrony praw jednostki

    Profesor Mirosław Wyrzykowski w wykładzie zatytułowanym „Jeśli nie pamiętasz, to się nie dziw” przypomniał polską debatę o protokole brytyjsko-polskim do Karty.

    Sędzia TS UE prof. Marek Safjan omówił rolę Trybunału w obronie wartości. Jak powiedział, ujawnia się ona zwłaszcza wobec dotykających Europę kryzysów – uchodźczego, ekonomicznego, Brexitu, zagrożenia dla rządów prawa.

    - TS UE ma zasadniczą rolę we wzmacnianiu pozycji jednostek, w budowaniu wspólnoty obywateli a nie wspólnoty państw - podkreślił. -Jesteśmy w momencie konstytucyjnym, kiedy pojawia się pytanie o uruchomienie instrumentów prawnych, które do tej pory traktowano jako hipotetyczne, przewidywane na czas nadzwyczajny. Ten czas ma miejsce teraz, w krajach, gdzie pojawiają się próby podporządkowania sądów władzy wykonawczej. Jeśli do tego dojdzie, jeśli załamie się praworządność chociaż jednego z państw członkowskich, załamie się cały system – runą gwarancje praw wszystkich obywateli Unii. Dlatego wartości podstawowe Unii Europejskiej nie podlegają negocjacji – zakończył prof. Marek Safjan.

     

    Program konferencji

    10 maja 2019 r. (piątek)

    10.00 – 11.45 Sesja rozpoczynająca konferencję

    Moderator: Stanisław Trociuk, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich

    • Wykład wprowadzający prof. Marka Safjana, sędziego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
    • Wystąpienie prof. Mirosława Wyrzykowskiego, sędziego TK w stanie spoczynku oraz członka Rady Społecznej przy RPO
    • Wystąpienie Michaela O’Flaherty – szefa Agencji Praw Podstawowych UE (video message)
    • List Emily O’Reilly – ombudsmanki europejskiej
    • Wystąpienie ambasadora UE w Polsce Marka Prawdy
    • Wystąpienie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
    • Dyskusja

    11.45 – 12.00 Przerwa

    12.00 – 13.30 Panel 1 – Godność

    Moderator: doc. Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich

    Uczestnicy:

    • O godności człowieka - prof. Andrzej Rzepliński, INPRiS UW, były Prezes Trybunału Konstytucyjnego
    • O potrzebie ochrony godności człowieka w kontekście rozwoju nowych technologii medycznych - mec. Anna Białek, Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO
    • Od godności do solidarności - dr hab. Marcin Kilanowski, Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu
    • Czy mamy dziś problem z pojmowaniem godności? - prof. Marek Piechowiak, Uniwersytet SWPS

    13.30 – 14.15 – Przerwa

    14.15 – 15.45 – Panel nr 2 – Wolności

    Moderator: prof. Jan Barcz, Akademia im. Leona Koźmińskiego

    Uczestnicy:

    • Ochrona prawa do prywatności w świetle Karty Praw Podstawowych oraz orzecznictwa TSUE - prof. dr hab. Agnieszka Grzelak. Akademia im. Leona Koźmińskiego, Biuro RPO
    • Prawo do azylu w UE w dobie tzw. kryzysu uchodźczego - dr Katarzyna Przybysławska, prezeska Zarządu Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć, laureatka Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica
    • Wolność prowadzenia działalności gospodarczej i prawo własności w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej? - dr Piotr Bogdanowicz, Wydział Prawa i Administracji UW
    • Prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego w orzecznictwie TSUE -  prof. Jacek Skrzydło, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi

    15.45 – 16.00 – Przerwa 

    16.00 – 17.30 Panel nr 3 – Równość

    Moderatorka: Mec. Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w Biurze RPO

    Uczestnicy:

    • Każdy z nas jest w jakimś wieku - zakres ochrony przed dyskryminacją ze względu na wiek: prof. Anna Zawidzka-Łojek, Wydział Prawa i Administracji UW
    • Zastosowanie Karty Praw Podstawowych w sprawach dotyczących swobody przepływu rodzin LGBT: mec. Anna Mazurczak, Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego
    • Ochrona praw kobiet na gruncie Karty Praw Podstawowych: Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, posłanka do Parlamentu Europejskiego
    • Ochrona praw osób z niepełnosprawnościami na gruncie Karty Praw Podstawowych: dr Krzysztof Pater, Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny

    17.30 – 17.45 Podsumowanie pierwszego dnia konferencji

    11 maja 2019 r. (sobota)

    9.30 – 11.00 Panel nr 4 – Solidarność

    Moderator: Lesław Nawacki, dyrektor Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego w Biurze RPO

    Uczestnicy:

    • Solidarność w stosunkach zatrudnienia w świetle Karty Praw Podstawowych - Katarzyna Gonera, Sędzia Sądu Najwyższego
    • Ochrona praw zbiorowych pracowników w Karcie Praw Podstawowych - dr Piotr Grzebyk, Wydział Prawa i Administracji UW
    • Relacja pomiędzy Europejską Kartą Społeczną a Kartą Praw Podstawowych w świetle orzecznictwa TSUE - dr Marcin Wujczyk, Katedra Prawa Pracy i Polityki Społecznej WPiA UJ, członek Europejskiego Komitetu Praw Społecznych Rady Europy
    • Realizacja praw „solidarnościowych” wyzwaniem dla polskiego wymiaru sprawiedliwości?” - Piotr Mierzejewski, dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze RPO

    11.00 – 11.15 Przerwa

    11.15 – 12.45 Panel nr 5 – Prawa obywatelskie

    Moderator: Dr Marcin Walecki, dyrektor Departamentu Demokratyzacji w Biurze Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE

    Uczestnicy:

    • Obywatelstwo UE a obywatelstwo państw członkowskich w świetle najnowszego orzecznictwa TSUE - dr Dorota Pudzianowska, Wydział Prawa i Administracji UW, Helsińska Fundacja Praw Człowieka
    • Problematyka praw wyborczych w Karcie Praw Podstawowych UE – wybrane zagadnienia - dr Jarosław Zbieranek, Główny Specjalista w Zespole Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO
    • Prawo podstawowe do skargi do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich - dr Marta Hirsch-Ziembińska, Szef Wydziału ds. Postępowań oraz Informacji i Technologii w urzędzie Ombudsmana Europejskiego oraz Koordynator współpracy urzędu w sprawach prawnych z Europejską Siecia Rzeczników
    • Turystyka socjalna obywateli UE: mit czy rzeczywistość? Uwagi z perspektywy orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE - dr Adam Ploszka, Wydział Prawa i Administracji UW, Kancelaria Pietrzak, Sidor i Wspólnicy

    12.45 – 13.30 Przerwa

    13.30 – 15.00 Panel nr 6 – Wymiar sprawiedliwości

    Moderatorka: Dr Marta Kolendowska-Matejczuk, zastępca Dyrektora Zespołu Prawa Karnego w Biurze RPO

    Uczestnicy:

    • Przeszkody w zapewnieniu efektywności dialogu sędziowskiego ze społeczeństwem - prof. Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, Instytut Nauk Prawnych PAN
    • Relacja art. 47 KPP UE i art. 19 TUE w kontekście ochrony statusu sądów krajowych (uwagi na marginesie sprawy sędziów portugalskich) - dr Maciej Taborowski, Wydział Prawa i Administracji UW
    • Karta praw podstawowych w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego - mec. Wojciech Hermeliński, sędzia TK w stanie spoczynku, były Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej

    15.00 – 15.15 Przerwa

    15.15 – 16.45 Panel nr 7 - Wykładnia i stosowanie Karty

    Moderator: dr Piotr Kładoczny, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, WPiA UW

    Uczestnicy:

    • Wyzwania wynikające z ograniczonego zakresu zastosowania Karty Praw Podstawowych - prof. Agnieszka Frąckowiak-Adamska, WPAiE Uniwersytetu Wrocławskiego
    • Stosowanie Karty Praw Podstawowych w polskich sądach: - mec. Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO
    • Wątpliwości związane z wykładnią art. 21 Karty PP w orzecznictwie TSUE - dr Anna Pudło, Katedra Prawa Międzynarodowego i Europejskiego, Akademia im. Leona Koźmińskiego

    16.45 – 17.00 Podsumowanie konferencji

    Dr Adam Bodnar
    Prof. Mirosław Wyrzykowski

    Na zakończenie spotkania 11 maja RPO Adam Bodnar zapowiedział przygotowanie recenzowanej publikacji pokonferencyjnej.

    RPO na konferencji #Hejtminiegra organizowanej przez WOŚP

    Data: 2019-05-09

    - Hejt to choroba cywilizacyjna, dlaczego rozpoczęliśmy akcję "Hejt mi nie gra" - stwierdził Jurek Owsiak. Obecny na konferencji rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar mówił, by brać przykład ze zmarłego niedawno prof. Karola Modzelewskiego. – Wczoraj na jego pogrzebie różne osoby mówiły, że potrafił mówić o problemach, ale pokazywać przez kulturę swojego języka, że są mu obce uczucia, zachowania, słowa, które mogłyby burzyć mosty.

    Adam Bodnar przypomniał też postać Magdaleny Adamowicz, wdowy po zamordowanym prezydencie Adamowiczu. - Pani Magdalena Adamowicz, osoba która straciła męża, odbyła szereg spotkań na ten temat, przekonując, dlaczego warto walczyć z mową nienawiści. Może stanie się dobrą ambasadorką programu - powiedział Adam Bodnar.

    RPO o wolności słowa i społeczeństwie obywatelskim w internecie na zaproszenie Facebooka

    Data: 2019-05-08

    Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar uczestniczył w debacie z cyklu „Przestrzeń do dyskusji” zorganizowanej przez Facebook oraz „Rzeczpospolitą”, dotyczącej wolności słowa i społeczeństwa obywatelskiego w internecie.

    Oprócz Adama Bodnara do dyskusji zaproszeni zostali minister cyfryzacji Marek Zagórski, Joanna Grabarczyk ze stowarzyszenia „HejtStop” oraz  Jakub Turowski szef zespołu ds. polityki publicznej w Polsce i krajach bałtyckich z ramienia Facebooka.

    Dyskusję rozpoczęło pytanie dotykające sedna problemu. Czy wolność słowa ma sens?

    - To, czym jest wolność słowa w ostatnim czasie, dobrze obrazuje film „Czwarta władza” (ang. The Post). Opowiada on historię ujawnienia dokumentów opisujących aktywność amerykańską w czasie wojny w Wietnamie i sens tego zaangażowania („Pentagon Papers”). Film o tym był kolejnym głosem w dyskusji dotyczącej tego, co jest wolnością słowa, a co bezpieczeństwem państwowym. Przez taka debatę już przeszliśmy, dzięki przypadkom Juliana Assange’a i Edwarda Snowdena. Powstało wiele opracowań traktujących o tym, gdzie kończy się wolność słowa, a gdzie zaczyna bezpieczeństwo narodowe. Należy pamiętać, że to nadmierne korzystanie z wolności może prowadzić do zgubnych skutków – mówił Adam Bodnar

    W kwestii bezkarności internetowych hejterów, rzecznik podkreślał, że wielokrotnie argumentował przed sądami powszechnymi, że komentarz hejterski w internecie, na przykład na temat Romów jest wypowiadany w miejscu publicznym. Dopiero po rozstrzygnięciu sprawy przez Sąd Najwyższy takie znaczenie zaczyna się upowszechniać. Rzecznik podkreślił, że można potraktować taką praktykę w kategoriach uczenia się wolności słowa.

    Na pytanie do RPO, czy w możliwościach, które dają media społecznościowe i przestrzeń internetowa, widzi zagrożenie dla demokracji, Adam Bodnar stwierdził, że jest to zarówno zagrożenie, jak i szansa na urzeczywistnienie się idei demokracji bezpośredniej.

    - Internet stwarza taką możliwość, ale pod warunkiem, że mechanizmy mające chronić użytkowników przed negatywnymi treściami działają dobrze. To, że możliwość wypowiedzi jest powszechna, nie znaczy od razu, że debata publiczna zyskuje na jakości – mówił rzecznik.

    Podkreślił także, że ten swoisty zalew nienawiści powoduje, że niektóre osoby, które mają istotne znaczenie dla debaty publicznej, wycofują się z dyskusji, bo polemika z nienawistnymi komentarzami – to coś czego nie mogą zaakceptować. Rzecznik upatrywał istotne zagrożenie dla debaty w podniesieniu poziomu emocji. Jak sam mówił, z tego właśnie powodu często na kilka dni odpuszcza sobie aktywne uczestniczenie w debacie internetowej.

    - Na przykładzie pracy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wiemy, że bardzo trudno jest przeprowadzić sensowną debatę w internecie na tematy wymagające głębokiej wiedzy politycznej. Tematy takie jak reprywatyzacja czy izolacja prewencyjna w więzieniach są nośnikiem wielu skrajnych opinii, więc jedynym sposobem na rzetelne zajęcie się tymi kwestiami, jest ich wypchnięcie poza dyskurs internetowy – zakończył rzecznik.

    Na pytanie, czy zaostrzenie odpowiedzialności karnej może być dobrą bronią w walce z mową nienawiści w internecie, rzecznik zasugerował odmienne podejście.

    - Do tej pory państwo mówili o narzędziach, ale z różnych, dyskusji które prowadziliśmy na ten temat, wynika, że być może chodzi o uczenie podstawowych wartości w społeczeństwie. Co znaczą dane słowa, jak odróżnić prawdziwą informację od fałszywej. Rozmawiam z nauczycielami o patotreściach i okazało się, że to temat zupełnie im obcy - w przeciwieństwie do uczniów. Nie chodzi o to, aby wyłącznie zwalczać negatywne zjawiska takie jak patostreaming, ale zastanowić się, z czego to się bierze i dlaczego dzieci nie umieją rozróżniać dobra i zła.

    O tym także mówi wydany niedawno raport EU Kids online  zakończył rzecznik

    Na ostatnie pytanie, o możliwe rozwiązania problemu, rzecznik po raz kolejny zaapelował do premiera Morawieckiego o ustosunkowanie się do 20 rekomendacji o sposobach rozwiązywania problemu mowy nienawiści. Podkreślił przy tym, że nauczenie się tego jak walczyć z mową nienawiści to zadanie nie tylko Ministra Cyfryzacji, ale także całej administracji państwa.

    Konferencja pt. „KODA - słyszące dzieci Głuchych rodziców – jak funkcjonują w domu i w szkole?”

    Data: 2019-05-08

    Konferencja odbywa się 8 maja 2019 r. w Biurze RPO.

    Konferencja ma na celu poszerzanie wiedzy o sytuacji społecznej, rodzinnej i edukacyjnej słyszących dzieci niesłyszących rodziców, rozpoznaniu ich specjalnych potrzeb edukacyjnych, poznanie form, a także metod wsparcia dziecka KODA i jego rodziny w systemie edukacji. Dzieci KODA mają w Polsce o wiele trudniej, niż możemy sobie wyobrazić - to one każdego dnia są tłumaczami dla swoich rodziców we wszystkich sprawach, w tym także tych intymnych, zdrowotnych czy też w kontaktach ze szkołą, do której uczęszczają. Jakże często muszą się stawać dorosłymi mimo tego, że nadal są dziećmi.

    Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc decyduje kolejność zgłoszeń. Zgłoszenia przyjmowane będą do 5 maja 2019 r.  adres: sylwia.gorska@brpo.gov.pl

    Miejsce spotkanie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich przy ul. Długiej 23/25 w Warszawie.

    Konferencja będzie tłumaczona na polski język migowy.

    RPO na Festiwalu Filmowym WATCH DOCS w Katowicach

    Data: 2019-05-07

    Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wziął udział w otwarciu 17. Objazdowego Festiwalu Filmowego WATCH DOCS. Prawa Człowieka w Filmie. Rzecznik wygłosił wykład „Mowa nienawiści - czym jest oraz dlaczego warto z nią walczyć?”  Festiwal odbywa się 7-8 maja w Katowicach.

    W programie wydarzenia zaplanowano projekcje filmów z całego świata podejmujących tematykę szeroko rozumianych praw człowieka, towarzyszyć im będą m.in. spotkania z zaproszonymi gośćmi, dyskusje oraz prelekcje przygotowane przez naukowców reprezentujących Uniwersytet Śląski w Katowicach. W ramach wydarzenia odbędą się również warsztaty dla studentów pn. „Na tropie uprzedzeń. Warsztaty antydyskryminacyjne”.

    Organizatorem objazdowego festiwalu filmowego w Katowicach jest Koło Naukowe „Włącznik” działające przy Wydziale Pedagogiki i Psychologii, funkcję opiekuna pełni dr Edyta Widawska.

    O zatrzymaniach i tymczasowym aresztowaniu przedsiębiorców – spotkanie w Konfederacji Lewiatan

    Data: 2019-05-06
    • Warto opracować podręcznika dla przedsiębiorców, który zbierałby podstawowe informacje przydatne na wypadek zatrzymania lub tymczasowego aresztowania
    • Konieczne jest uwrażliwianie środowiska sędziowskiego na problem zbyt pochopnego szafowania tymczasowymi aresztowaniami
    • Trzeba zwracać uwagę opinii publicznej nie tylko na spektakularne zatrzymania przedsiębiorców, ale na sytuacje, gdy po wielu miesiącach taka osoba zostaje zwolniona i oczyszczona

    6 maja 2019 r. w siedzibie Konfederacji Lewiatan odbyło się spotkanie dotyczące zatrzymań i stosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania względem przedsiębiorców.

    Spotkanie miało formę okrągłego stołu. Henryka Bochniarz, prezydentka Konfederacji Lewiatan, przedstawiła koncepcję opracowania podręcznika dla przedsiębiorców, który zbierałby podstawowe informacje przydatne na wypadek zatrzymania lub tymczasowego aresztowania. Podręcznik taki mógłby wskazywać na praktyczne problemy, przed którymi staje osoba m. in. konieczność kontaktu z adwokatem lub radcą prawnym, udzielenie pełnomocnictw do dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa, czy nawet kwestie takie, jak koniczność zabrania odpowiedniej odzieży.

    Wiele z potencjalnych elementów podręcznika zostało zaproponowanych przez gości, w szczególności Emila Wąsacza, byłego ministra Skarbu Panstwa, który podzielił się doświadczeniami z własnego zatrzymania.

    Uczestnicy spotkania rozważali także przyczyny częstego stosowania tymczasowego aresztowania przez sądy. Podkreślali pewien automatyzm w orzekaniu- zarówno w sądach pierwszej, jaki i drugiej instancji. Mówili o konieczności większego uwzględniania standardów praw człowieka w decydowaniu o stosowaniu oraz przedłużaniu tymczasowego aresztowania. Zaznaczyli, że można zauważyć pewną źle rozumianą ostrożność ze strony sądów, które wolą zastosować tymczasowe aresztowania na „wszelki wypadek”, niż ryzykować pozostawienie na wolności sprawcy przestępstwa. Wskazywali, że konieczne może być zintensyfikowanie działań szkoleniowych w tym zakresie, których można by podjąć we współpracy ze stowarzyszeniami sędziowskimi Iustitia i Themis.

    Część dyskusji uczestników poświęcona była roli mediów oraz fenomenu polegającemu na nagłaśnianiu spektakularnych zatrzymań, lecz znacznie oszczędniejszym informowaniu o przypadkach, w których dana osoba została po dłuższym czasie zwolniona z tymczasowego aresztu lub uniewinniona. Uczestnicy wskazywali, że w braku zainteresowania mediów wskazane jest informowanie organizacji społecznych oraz instytucji zajmujących się prawami człowieka, takich jak Amnesty International, czy organy Rady Europy.

    Przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich wskazali, jakie działania może podjąć Rzecznik w sprawach związanych z zatrzymaniem i tymczasowym aresztowaniem. Podkreślili, że Rzecznik nie ma uprawnień procesowych na tym etapie postępowania, lecz może żądać od organów ścigania wyjaśnień co do przesłanek i zasadności podejmowania danych czynności, w szczególności stosowania środków przymusu bezpośredniego, informacji o stanie sprawy i podjętych działaniach oraz wnosić o objęcie konkretnych spraw nadzorem. Choć środki te mają charakter „miękki”, często mogą doprowadzić do racjonalizacji działań organów ścigania.

    Przedstawiciele RPO zwrócili też uwagę na fakt, że sprawy wpływające do BRPO pokazują, iż tymczasowe aresztowanie nierzadko trwa przez wiele lat, podczas gdy w tym czasie w sprawie podejrzanego miesiącami nie są prowadzone żadne czynności. Utrzymywanie w tymczasowym aresztowaniu osoby w takiej sytuacji należy uznać nie za formę zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, lecz represji.

     

    Prawa pracownicze jako prawa człowieka - konferencja w Biurze RPO

    Data: Od 2019-05-06 do 2019-05-07
    • Zachowanie odniesień do praw człowieka jest niezwykle istotne przy prowadzeniu spraw pracowniczych.
    • Nabiera to szczególnego znaczenia, kiedy państwa stają przed koniecznościami cięć i oszczędności w wydatkach socjalnych, a także gdy dochodzi do konfliktu między prawami pracowniczymi a innymi wartościami ważnymi dla społeczeństw.

    6 maja w Biurze RPO miała miejsce konferencja "Labour Rights as Human Rights" zorganizowana przez Naczelną Radę Adwokacką, Krajową Izbę Radców Prawnych, Biuro RPO oraz Radę Europy w ramach europejskiego programu edukacji o prawach człowieka skierowanego do prawników.

    Otwierając seminarium RPO Adam Bodnar podkreślił niesłabnącą wagę Rady Europy, której 70-lecie świętowaliśmy w ostatnich dniach. - Dziś widzimy, jak wiele udało się dzięki niej zdziałać - kwestie dotyczące praw socjalnych, utworzenie europejskiej karty społecznej. Mamy też świadomość, że Rada Europy jest obecnie w kryzysie. Tym bardziej cieszy, że są takie projekty jak HELP powstające we współpracy z ważnym partnerem, jakim jest Unia Europejska, tworzące międzynarodową sieć profesjonalistów zdolną do szerzenia wspólnych idei, wykorzystującą w codziennej pracy elementy litygacji strategicznej.

    Zwracając się do adwokatów rzecznik zaznaczył, jak niezwykle istotne przy prowadzeniu przez nich spraw pracowniczych jest zachowanie odniesienia do praw człowieka. Przywołał w tym kontekście problem poszukiwania przez państwo oszczędności poprzez gwałtowne cięcia wydatków (zjakisko „austerity measures”). Przytoczył sprawę portugalskich sędziów i procedury zmniejszenia ich płac, która - choć mogła być naruszeniem prawa pracy - została uznana przez sąd za dopuszczalną w obliczu kryzysu. – Sprawa była precedensowa, gdyż dzięki zainteresowaniu się nią TSUE -  możliwe było wdrożenie decyzji, które mogły ochronić niezależność sądów - powiedział Adam Bodnar.

    RPO odwołał się również do spraw pracowników służby cywilnej, którzy - w sytuacji braku poszanowania dla praworządności - mogą być poddawani naciskom poprzez nadwyrężanie ich praw pracowniczych. To czego doświadczamy to niestety nowe metody dyscyplinowania pracowników.

    Kolejną niepokojącą praktyką, jaką wskazał RPO jest stawianie pracowników w sytucji konieczności rezygnacji z umowy o pracę na rzecz innej umowy cywilnej bądź samozatrudnienia. Podkreslił, że choć są zawody, w których wykonywaniu nie jest konieczne zatrudnienia w oparciu o umowe o pracę to wciąż jest wielu obywateli, którzy postawieni w takie sytuacji wiele tracą, a ochrona ich praw jest niewystarczającą.

    Myślą końcową RPO było zwrócenie uwagi prawników na zbiorowe układy pracy, które mogą określać szerzej i korzystniej uprawnienia pracownicze uregulowane powszechnie w kodeksie. Według RPO ważne jest zadbanie o zachowanie istoty należnych przywilejów, co może być rozpatrywane chociażby na przykładzie prowadzonego w Polsce w ostatnim czasie strajku nauczycieli. Podkreślił, że o ile co do legalności strajku nikt nie ma wątpliwości, to wciąż liczne kwestie pozostają niejasne. Wielu obywateli zwraca bowiem uwagę na konieczność zważenia praw pracowników (nauczycieli) z prawami rodziców i uczniów. RPO postawił także otwarte pytania w kwestii odpłatności za godziny pracy objęte strajkiem, bo choć według prawa nie płaci się za czas strajku, to zwracając uwagę właśnie za istotę przywilejów przyznanych nauczycielom, być może istnieją inne rozwiazania umożliwiające wypłacenie nauczycielom pewnych rekompensat.

    Dr Adam Bodnar i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich uhonorowani prestiżową Nagrodą Praworządności przez World Justice Project

    Data: 2019-04-30
    •  Dr Adam Bodnar i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich zostali uhonorowani Nagrodą Praworządności (Rule of Law Award) przyznawaną przez World Justice Project.
    • 30 kwietnia podczas odbywającego się w Hadze Światowego Forum Sprawiedliwości (World Justice Forum) nagrodę odebrali rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar i jego zastępca Stanisław Trociuk.
    • Nagrodę przyznano za odważne działania na rzecz obrony niezależności sądów i praw podstawowych.

    30 kwietnia 2019 r. w Hadze niezależna międzynarodowa organizacja pozarządowa World Justice Project, działająca na rzecz rządów prawa na świecie, ogłosiła zwycięzców prestiżowej Nagrody Praworządności (Rule of Law Award). Nagroda ta przyznawana jest osobom i organizacjom mającym nadzwyczajne osiągnięcia na rzecz wzmacniania praworządności. Jej tegorocznymi laureatami zostali dr Adam Bodnar oraz Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

    W uzasadnieniu wskazano, że w ostatnich latach pozycja Polski w globalnym rankingu praworządności sporządzanym cyklicznie przez World Justice Project spada (najnowszy ranking Rule of Law Index za 2019 r.: https://worldjusticeproject.org/our-work/research-and-data/wjp-rule-law-index-2019). W tym kontekście podkreślono rolę dr. Adama Bodnara, określając go jako „kluczowego orędownika ochrony praw podstawowych w całej Europie”. Przypomniano, że rzecznik praw obywatelskich i jego Biuro w ostatnich latach zmagali się z szeregiem wyzwań dotyczących m.in. niezależnego funkcjonowania polskiego systemu sądowniczego, w tym Sądu Najwyższego oraz prokuratury i innych instytucji zajmujących się realizacją i ochroną praw podstawowych.

    - Wkroczyliśmy w trudną epokę, w której podstawowe zasady rozliczalności władz publicznych i otwarty rząd są atakowane zarówno w państwach demokratycznych, jak i niedemokratycznych - powiedział William H. Neukom, założyciel i dyrektor generalny World Justice Project. - Inicjatywy i konsekwentne wysiłki dr. Bodnara na rzecz ochrony niezależności polskiego systemu sądowniczego i praw podstawowych zasługują na nasze pełne poparcie.

    Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar zadedykował otrzymaną nagrodę zmarłemu przed dwoma dniami prof. Karolowi Modzelewskiemu, jednemu z legendarnych przywódców „Solidarności”. Traktuję tę nagrodę jako wyraz solidarności nie tylko ze mną i moim urzędem, ale także ze wszystkimi, którzy walczą w Polsce o wolność, prawa człowieka i praworządność: społeczeństwem obywatelskim, członkami środowisk akademickich, sędziami, prokuratorami, adwokatami. Wierzę, że dzięki intensywnej pracy i międzynarodowej solidarności będziemy w stanie przezwyciężyć obecny poważny kryzys. Jeśli uda nam się odnieść sukces, nasze doświadczenie będzie miało wielką wartość dla innych krajów i instytucji zmagających się z podobnymi atakami na niezależność sądów i porządek konstytucyjny – podkreślił dr Adam Bodnar.  

    Odbierając Nagrodę Praworządności, zastępca rzecznika praw obywatelskich Stanisław Trociuk powiedział, że w swojej pracy kieruje się zasadą wypracowaną przez prof. Ewę Łętowską, pierwszą rzecznik praw obywatelskich: każdy rzecznik, który chce dobrze wykonywać swoje zadania, musi przede wszystkim sprzeciwiać się władzy i to tak mocno i głośno, jak to tylko możliwe. Osoby szczęśliwe nie zwracają się do rzecznika – stwierdził Stanisław Trociuk - Nasza praca to z reguły spotkanie z krzywdą ludzką i próba jej naprawy. Niesienie pomocy innym daje satysfakcję. Satysfakcja ta jest podwójna, jeśli, tak jak dzisiaj, nasza praca zostaje zauważona i doceniona.

    Poprzednimi laureatami Nagrody Praworządności World Justice Project byli: Arthur Chaskalson, prezes Sądu Konstytucyjnego RPA, Aruna Roy, aktywistka społeczna z Indii, Shirin Ebadi obrończyni praw człowieka z Iranu, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, globalna organizacja ds. walki z ubóstwem BRAC oraz Carter Center, organizacja pozarządowa założona przez byłego Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki.

    Tematem tegorocznego Światowego Forum Sprawiedliwości, odbywającego się w dniach 29 kwietnia – 2 maja w Hadze, jest „Urzeczywistnianie sprawiedliwości dla wszystkich”. Forum zgromadziło ponad 600 liderów z całego świata, aby dzielić się badaniami, identyfikować skuteczne rozwiązania i mobilizować działania mające na celu zwiększenie dostępu do wymiaru sprawiedliwości oraz przyspieszenie realizacji tzw. Celu 16 Zrównoważonego Rozwoju według ONZ tj. promocję pokojowego i inkluzyjnego społeczeństwa, zapewnienia wszystkim ludziom dostępu do wymiaru sprawiedliwości oraz budowania na wszystkich szczeblach skutecznych i odpowiedzialnych instytucji.

    O prawach osób z kryzysem bezdomności z władzami Warszawy

    Data: 2019-04-30

    O możliwości przeprowadzenia kampanii społecznej w Warszawie a także o możliwości zwieńczenia tej kampanii przyjęciem Karty Praw osób bezdomnych przedstawiciele Rzecznika :Praw Obywatelskich rozmawiali 30 kwietnia z wiceprezydentem Warszawy Pawłem Rabiejem.

    W spotkaniu z ramienia RPO wzięli udział: zastępczyni RPO Hanna Machińska, dyrektor zespołu ds. zabezpieczenia społecznego BRPO Lesław Nawacki, dyrektor zespołu prawa gospodarczego Piotr Mierzejewski i główny koordynator ds. społecznych Andrzej Stefański.

     

    Panel dyskusyjny Homo Homini Lupus est: Osoby z PTSD w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców

    Data: 2019-04-26

    - Motto dzisiejszej konferencji Homo Homini Lupus est [łac: czlowiek czlowiekowi wilkiem] mówi nam o barbarzyństwie człowieka w przeszłości. Ale czy to tylko przeszłość? – zastanawiała się zastępczyni rzecznika praw obywatelskich Hanna Machińska otwierając panel dyskusyjny, który 26 kwietnia odbył się w Biurze RPO. Podkreślała, że kryzys migracyjny i związane z nim problemy, powinny być dziś postrzegane jako wyzwanie, za które każdy powinien wziąć odpowiedzialność. Panel dyskusyjny został zorganizowany w ramach kampanii społecznej KMPT „Państwo bez tortur”.

    - Nazywamy ludzi, którzy byli poddani torturom „ofiarami”, ale chcę byśmy mówili o nich, jak o tych którzy przeżyli tortury. To żywi ludzie, którzy mają ze sobą ciężki bagaż, którym należy się szacunek – podkreślała Ala Elczewska, ekspertka  DIGNITY – Duńskiego Instytutu Przeciwko Torturom.

    Zespół stresu pourazowego (PTSD)

    Ekspertka podkreślała, że PTSD to zarówno stan fizyczny i psychiczny. -Trauma jest niewidzialną raną. Ludzie, którym zadano tortury nie obnoszą się z tym, a ponadto tracą zaufanie do drugiego człowieka. Jednym z naszych najważniejszych zadań jest odbudowanie tego zaufania - wskazywała.

    Ekspertka DIGNITY omówiła symptomy w PTSD, do których zaliczyła:

    • Flashbacki – swoiste obrazy w umyśle przedstawiające tortury, jakich się doświadczyło, które  uruchamiają się ze względu na różne bodźce: od widoku umundurowanego człowieka, po podniesiony głos.
    • Natrętność myśli – nieustanne myślenie o krzywdzie, która została zadana, myśli te powodują bezsenność.
    • Stany lękowe -  które towarzyszą na co dzień i dotyczą zwykłych rzeczy i zjawisk: ciemności, innych ludzi, nowych sytuacji, zamkniętych drzwi.
    • Utrata koncentracji  - objawiająca się m.in. nieumiejętnością nauki obcego języka, co utrudnia np. zdobycie obywatelstwa państwa, w którym znalazło się ochronę.
    • Poirytowanie – brak świadomości, co doprowadza do  wybuchu gniewu.
    • Zmiany osobowości – odbiją się na całej rodzinie. Tortura jest bowiem zjawiskiem relacjonalnym – to nigdy nie jest prywatna sprawa.

    Ekspertka DIGNITY opowiedziała o przypadku młodego chłopaka wcielonego do syryjskiej armii. Zaznaczyła, że w procesie terapii niezwykle ważne było dla niego to, że postrzegała go po prostu jako człowieka, a nie ofiarę. Ala Elczewska wskazywała także, jak istotna jest praca z tłumaczem, bo o emocjach nie zawsze można rozmawiać w języku obcym.

    Wizytacje KMPT w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców

    Zastępca dyrektora KMPT Marcin Kusy podniósł, że od 2016 r. KMPT wizytował strzeżone ośrodki dla cudzoziemców w Polsce. W każdym z nich przebywały osoby, których zachowanie w wysokim stopniu uprawdopodabniało, że są one osobami doświadczonymi torturami.

    Marcin Kusy opowiedział o przypadkach, z którymi podczas wizytacji spotkali się przedstawiciele KMPT. Jeden z Czeczenów zgłaszał tortury i nieludzkie traktowanie w kraju pochodzenia, mówił też o przemocy wojennej, w wyniku której doznał urazów klatki piersiowej, miał też przestrzeloną nogę. To, co mówił, zgadzało się z jego stanem psychofizycznym. Miał blizny po ranie postrzałowej nogi oraz dokumentację medyczną potwierdzającą niepełnosprawność, historię leczenia psychiatrycznego z powodu stresu pourazowego w Niemczech i liczne opisy objawów świadczących o pogarszaniu się stanu zdrowia pod wpływem detencji. Jego żona często płakała, zgłaszała też dolegliwości somatyczne, powtarzała, że „nie jest w stanie wytrzymać”.

    W czasie jednej z ostatnich wizytacji KMPT w ośrodku strzeżonym w trakcie rozmowy z personelem medycznym przedstawiciele Mechanizmu zostali poinformowani o przyjęciu nowego cudzoziemca, który podczas badania zgłosił lekarce i pielęgniarce tortury. Przekazał im również dokumentację medyczną w języku rosyjskim przygotowaną w ramach programu rehabilitacji ofiar tortur, w której stwierdzone zostało doświadczenie tortur. W dokumentacji znajdowała się diagnoza psychiatry stwierdzającą zespół stresu pourazowego oraz zalecenie obserwacji, dalszej oceny klinicznej i wdrożenia psychoterapii poznawczej. Lekarka i pielęgniarka zaproponowały cudzoziemcowi konsultację psychologiczną. Nie planowały żadnych dalszych działań, co wynikało z braku wiedzy o procedurach postępowania w takich przypadkach.

    Osoby te zostały umieszczone w ośrodkach, mimo wystąpienia okoliczności stanowiących bezwzględne przeciwskazanie detencji. Art. 400 ustawy o cudzoziemcach statuuje bezwzględny zakaz umieszczania w strzeżonych ośrodkach osób, których stan psychofizyczny uzasadnia domniemanie, że były poddane przemocy. Mimo różnego rodzaju szkoleń, z których Straż Graniczna chętnie korzysta, problemem pozostaje kwestia wczesnej identyfikacji cudzoziemców, którzy przeżyli tortury i doświadczyli przemocy.

    Algorytm Straży Granicznej

    W ośrodkach dla cudzoziemców funkcjonuje wewnętrzny algorytm Straży Granicznej „Zasady postępowania z cudzoziemcami wymagającymi szczególnego traktowania”, jednak w opinii KMPT jest on sprzeczny z przepisami prawa polskiego oraz standardami międzynarodowymi. Zakłada on bowiem pobyt domniemanych ofiar przemocy w detencji, nie dopuszcza do ich niezwłocznego zwolnienia z reżimu ośrodka strzeżonego, dopuszcza za to leczenie i terapię na terenie ośrodków, co pogłębia tylko urazy psychiczne.

    O wadach algorytmu mówiła także ekspertka KMPT Ewa Kownacka. Wskazywała, że odpowiednie badania lekarskie nie są w ogóle prowadzone, albo prowadzone są wybiórczo.

    Algorytm nakłada na Straż Graniczną obowiązek sprawdzenia czy zachodzą przesłanki określone w art. 400 ustawy o cudzoziemcach, uniemożliwiające umieszczenie osoby w ośrodku. Weryfikacja powinna odbyć się przed złożeniem wniosku do sądu. Ustawodawca wyraźnie wskazuje na dwie, niezależne od siebie, przesłanki uniemożliwiające detencję. Należy odstąpić od zastosowania detencji jeśli:

    1.  mogłoby to spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia cudzoziemca;
    2. stan psychofizyczny cudzoziemca może uzasadniać domniemanie, że cudzoziemiec był poddany przemocy.

    Zgodnie z algorytmem wniosek powinien zatem być złożony jedynie w przypadku wykluczenia obu przesłanek, a informacja o braku każdej z przesłanek powinna zostać umieszczona we wniosku. Z przeanalizowanej przez ekspertkę dokumentacji wynika, że przed złożeniem wniosku lekarz jedynie opiniuje, czy bieżący stan zdrowia fizycznego osoby w momencie badania pozwala na pobyt w ośrodku. Oznacza to, iż ocenie nie podlega:

    •  niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia, czyli ryzyko pogorszenia się aktualnego stanu zdrowia, np. zaostrzenie chorób somatycznych pod wpływem detencji, powstanie lub zaostrzenie zaburzeń psychicznych w związku z retraumatyzacją i stresem wywołanym detencją;
    •  stan zdrowia psychicznego (nie jest przeprowadzane kierunkowe badanie psychologiczne, psychiatryczne, ani medyczna ocena obrażeń ciała i ich możliwych przyczyn). 

    - W ośrodkach często spotykamy bardzo zaangażowany personel, ale problemem systemowym jest to, że oni sami nie ma odpowiedniego wsparcia. Nie ma jasnych standardów i wytycznych co powinno zwrócić uwagę pracownika socjalnego. Powoduje to, że może dochodzić do błędów, co jest szczególnie dotkliwe dla osób, które doświadczyły tortur – podkreślała Ewa Kownacka. Jedną z konsekwencji tego, że system nie działa jest np. udział cudzoziemców jako tłumaczy w rozmowach psychologicznych innych osób umieszczonych w ośrodku. Często tłumaczami są także dzieci osób umieszczonych w detencji.

    Co nie działa z perspektywy organizacji pozarządowych?

    Maria Książak z Międzynarodowej Inicjatywy Humanitarnej wskazywała, że przedłużona detencja sama w sobie także może stać się torturą. Podkreślała, że niezwykle ważne jest by pomoc dla osób z doświadczeniem tortur przyszła jak najszybciej i przyniosła realne wsparcie. W jej opinii ofiary tortur w Polsce mają poczucie, że nikt ich nie słyszy, nikt ich nie ochroni. Zaprezentowała zdjęcia ofiar tortur. Podkreślała, że w wielu przypadkach ze względu na bariery kulturowe, ofiary przemocy nie pokazują nawet lekarzom posiadanych obrażeń, często zakrywają je przed innymi chcąc zachować resztki godności. Ekspertka zaznaczała, że bardzo ważny jest odpowiedni czas i miejsce, w których powinny być przeprowadzane procedury oceniające, czy osoba powinna być objęta ochroną międzynarodową. Dziś w wielu przypadkach bardzo często o swoich traumatycznych doświadczeniach opowiada się w obecności postronnych osób.

    Stanowisko Straży Granicznej

    Płk. Iwona Przybyłowicz z Zarządu do Spraw Cudzoziemców Komendy Głównej Straży Granicznej wskazywała, że docenia uwagi dotyczące funkcjonującego w Straży Granicznej algorytmu. Zaznaczyła, że obecnie trwają prace nad jego doskonaleniem, bo praktyka pokazała pewne niedociągnięcia. Przedstawicielka Staży Granicznej mówiła także o szkoleniach, które zostały zrealizowane wobec funkcjonariuszy, którzy mają bezpośredni kontakt z cudzoziemcami ubiegającymi się o ochronę międzynarodową. Wskazywała także na kwestię współpracy z sądami. Bardzo często bowiem, nawet jeśli o zwolnienie z ośrodka występuje sama Straż Graniczna, to sąd nie zawsze przychyla się do jej stanowiska.

    Dyrektor KMPT Przemysław Kazimirski zauważył, że algorytm stosowany przez Straż Graniczną dopuszcza przebywanie ofiary przemocy w strzeżonym ośrodku. Jak wskazano w odpowiedzi na jedno z wystąpień generalnych RPO, istotą funkcjonowania tego algorytmu nie jest bowiem zwolnienie ze strzeżonego ośrodka.

    Por. Małgorzata Proszek z Zarządu do Spraw Cudzoziemców Komendy Głównej Straży Granicznej podkreślała jednak, algorytm zakłada udzielenie wszelkiej możliwej pomocy medycznej czy psychologicznej i psychiatrycznej właśnie na terenie ośrodków. Podnosiła także kwestię konieczności zapewnienia odpowiedniego wsparcia dla osób zwalnianych z detencji.

    Czy jest alternatywa?

    Katarzyna Słubik ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej odniosła się do kwestii zastosowania tzw.  alternatyw do detencji. Podkreślała, jak ważne jest budowanie relacji z cudzoziemcem, który doświadczył przemocy. Niezbędne jest rozpoznanie jego potrzeb i dostosowanie do nich całego sposobu działania, a następnie zdiagnozowanie czy działania te przyniosły oczekiwany efekt. Jak podkreślała, cały ten proces jest niezwykle czasochłonny. Jak zaznaczyła Katarzyna Słubik obecnie prowadzony jest projekt, którym objęte są 34 dorosłe osoby i 33 dzieci. – U wszystkich naszych podopiecznych zaczynamy dostrzegać poprawę stanu psychofizycznego – zaznaczała.

    Doświadczenia międzynarodowe

    W konferencji wzięły udział także przedstawicielki krajowych mechanizmów prewencji z Grecji i Czech.

    Zoe Karamitrou z Biura Ombudsmana w Grecji opowiadała o problemach z jakimi zmagają się cudzoziemcy, którzy trafiają do ośrodków w Grecji. Wskazywała na wpływ przyjęcia porozumienia z Turcją. Podnosiła kwestię przeludnienia tzw. hot-spotów znajdujących się m.in. na wyspie Lesbos. Zaznaczała, że w ośrodkach tych dochodziło do wielu nadużyć w tym także przemocy seksualnej. Ogromnym problemem jest fakt, że do tego typu miejsc trafiają także dzieci, które pozbawione są m.in. możliwości edukacji.

    Podkreślała, że bardzo wielu cudzoziemców wskazywało, że byli ofiarami przemocy nie tylko ze strony przemytników, ale przede wszystkich funkcjonariuszy służb – policji czy armii. Wiele osób było ofiarami przemocy seksualnej w miejscach swojego pochodzenia. – Większość osób nie uzyskało odpowiedniej pomocy medycznej – wskazywała. Opowiadała także o zamieszkach, do których doszło pomiędzy cudzoziemcami a siłami policji w Morii. Sytuacja była niezwykle napięta, co było szczególnie trudne dla osób, które doświadczyły przemocy w krajach swojego pochodzenia.

    - Paradoksalnie Ci ludzie trafiają na jeszcze większą traumę, niż ta przed którą uciekają – podsumował dyrektor KMPT Przemysław Kazimirski.

    Barbora Matějková z Wydziału Nadzoru nad Miejscami Zatrzymania z Biura Ombudsmana w Czechach podkreślała, że bardzo trudno ustalić jaka jest liczba osób, które zostałyby zdiagnozowane pod kątem PTSD, a które przebywają w detencji. Do biura czeskiego ombudsmana docierały sygnały jedynie o pojedynczych przypadkach tego typu. Wskazywała m.in. na przypadek mężczyzny, który nie otrzymał odpowiedniej pomocy psychologicznej i został umieszczony w ośrodku. Mężczyzna podjął próbę samobójczą.

    Dzieci uchodźcy

    W dyskusji głos zabrała Marina Hulia, która stworzyła projekt „Dzieci z dworca Brześć” poświęcony czeczeńskim dzieciom. Opowiadała o sytuacji tych nieletnich, którzy przebywali w ośrodkach dla cudzoziemców. Mówiła, jak wiele rzeczy można dla nich zrobić. Dzieci zostały zaangażowane m.in. w pomoc bezdomnym, pomoc osobom starszym. Marina Hulia podkreślała, że bardzo ważne jest także podjęcie działań na rzecz przełamywania stereotypów, w szczególności wśród młodych osób.

    Rola sądów i prawników

    Jacek Białas z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zwracał uwagę, jak ważną rolę odgrywają sądy, bo to od ich decyzji zależy, czy cudzoziemiec zostanie zwolniony z detencji. Podnosił także kwestię reprezentacji cudzoziemców przez pełnomocników. Również Maria Księżak wskazywała, że dostęp do adwokata, w szczególności jeśli cudzoziemiec znajduje się w tzw. procedurze dublińskiej, jest właściwie iluzoryczny.

    Zdaniem Anny Jacyniewicz sędzi Sądu Rejonowego w Białystoku, procedura umożliwiająca skorzystania z pomocy pełnomocnika jest wystarczająco dostępna dla cudzoziemców. Podkreślała także, że największy wpływ na decyzje sędziów mają opinie lekarskie.

    Natomiast Magdalena Witkowska przewodnicząca Komisji Praw Człowieka działającej w ramach Krajowej Izby Radców Prawnych podkreślała, że radcowie prawni powinni nieustanie doskonalić się w zakresie prawa migracyjnego.

    Zastępczyni RPO Hanna Machińska zwróciła uwagę, że dostęp do adwokata dla cudzoziemców jest niezwykle ważny, tym bardziej, że ze względu na trudną sytuację materialną w jakiej się znajdują potrzebują pomocy pro bono.

    Rola lekarzy

    Ewa Kownacka podkreśliła, że PTSD nie jest jedyną konsekwencją przeżytej traumy. Zauważyła, że bardzo często sami lekarze nie są w stanie prawidłowo zdiagnozować innych zaburzeń. Wskazywała także, że opinie lekarskie bardzo często wystawiane są przez lekarzy innych specjalizacji niż psychiatria. Odniosła się także do zarzutów, że cudzoziemcy często sami nie chcą kontaktu z psychologiem czy pełnomocnikiem. Jak zauważała ekspertka KMPT wiedza o tym jakiej pomocy może udzielić psycholog jest niewielka. Ponadto osoby te są często bardzo zagubione ze względu na sytuację, w której się znalazły.

    Podsumowanie

    - Tortura jest często źródłem wstydu, to nie jest coś czym chętnie dzieli się z innymi – podkreślała Ala Elczewska podsumowując spotkanie. Zaznaczała, że często osoby te mają w sobie poczucie winy, ze względu na to, że oni przeżyli, a ich rodzina zginęła uciekając przed torturami.

    Zarekomendowała, aby podjąć działania edukacyjne w szkołach, bo w jej opinii nie ma świadomości o problemach migracyjnych, społeczeństwo bazuje na krzywdzących stereotypach.

    - Nie może być tak, że w społecznym dyskursie pojawiają się zdania, że cudzoziemcy niosą choroby. To niegodne – podkreślała zastępczyni RPO. Wskazywała, że bardzo ważna jest także wewnętrzna edukacja – poszerzanie świadomości i uwrażliwianie funkcjonariuszy poszczególnych służb, które mają kontakt z cudzoziemcami.

    AGENDA

    14:00– 14.10    Otwarcie - dr Hanna Machińska, Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, Przemysław Kazimirski, Dyrektor Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

    14.10 – 14.30 – Wprowadzenie - Ala Elczewska, Ekspertka  DIGNITY – Duński Instytut Przeciwko Torturom

     14:30 – 14:45 – Marcin Kusy – Zastępca Dyrektora Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Ewa Kownacka – Ekspertka KMPT – Osoby z PTSD w polskich ośrodkach strzeżonych – doświadczenie KMPT

    14:45 – 15:00 – Maria KsiążakMiędzynarodowa Inicjatywa Humanitarna, Europejska Sieć Ośrodków Rehabilitacji Ofiar Tortur

    15:00 – 15:15 - por. Małgorzata Proszek – Zarząd do Spraw Cudzoziemców Komendy Głównej Straży Granicznej

    15:15 – 15:30  - Przedstawiciel władzy sądowniczej (TBC)

    15:30 -16:00  PRZERWA

    16:00 – 16:15  - Zoe Karamitrou, Biuro Ombudsmana, Grecja (KMPT Grecja)

    16:15 - 16:30  - Barbora Matějková, Wydział Nadzoru nad Miejscami Zatrzymania, Biuro Ombudsmana, Czechy  (KMPT Czechy)

    16:30– 17:30    - Dyskusja

    17:30 – 17:45   - Podsumowanie i rekomendacje – Ala Elczewska, ekspertka  DIGNITY – Duński Instytut Przeciwko Torturom,  dr Hanna Machińska, Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich

     

    Moderator: Przemysław Kazimirski

    Organizator zapewnia tłumaczenie symultaniczne na język: angielski/polski

     

    Zmiana terminu dyżuru przedstawiciela Biura RPO w Lublinie

    Data: 2019-04-26

    Uprzejmie informujemy, że dyżur Przyjęć Interesantów 26 kwietnia 2019 roku w Lublinie zostaje odwołany.

    Zapraszamy Państwa na kolejny dyżur, który odbędzie się 31 maja 2019 roku w godzinach od 10:00 do 15:00 w Adres: Urząd Miasta w Lublinie, plac Króla Władysława Łokietka 1, sala nr 3.

     

    Przychodząc na spotkanie warto wziąć ze sobą pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym będzie nakreślony problem oraz kopie dokumentów obrazujących sprawę.

     

    Debata „Zadania i uprawnienia służb specjalnych vs. wolności i prawa jednostki"

    Data: 2019-04-25

    W dniu 25 kwietnia 2019 r. na  Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się debata „Zadania i uprawnienia służb specjalnych vs. wolności i prawa jednostki. Jak wytyczyć linię demarkacyjną?” organizowana przez Międzynarodowy Instytut Społeczeństwa Obywatelskie

    W debacie wzięli udział byli szefowie polskich służb: gen. Marek Bieńkowski (Najwyższa Izba Kontroli, wcześniej m.in. Komendant Główny Policji), gen. Krzysztof Bondaryk (Szef ABW w latach 2008-2013), gen. Janusz Nosek (Szef SKW w latach 2008-2013) oraz Paweł Wojtunik (Szef CBA w latach 2009-2015). Perspektywę obywatelską zaprezentowali Wojciech Klicki (Fundacja Panoptykon), adw. Marcin Mrowicki (Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich) oraz adw. Artur Pietryka (Naczelna Rada Adwokacka). Debatę moderowała Dominika Wielowieyska.

    Mec. Marcin Mrowicki poinformował o pięciu wnioskach Rzecznika Praw Obywatelskich składanych do Trybunału Konstytucyjnego w latach 2015-2016 a dotyczących m.in. nowelizacji ustawy o policji, ustawy antyterrorystycznej, nowelizacji kodeksu postępowania karnego (odstąpienie od zasady zakazu korzystania z owoców zatrutego drzewa oraz następczej zgody prokuratora na wykorzystanie materiału z kontroli procesowej). Pomimo wycofania tych wniosków (z uwagi na udział w składzie Trybunału osób, co do których statusu można mieć wątpliwości, a także na proceduralne błędy), problem arbitralnej i niekontrolowanej władzy służb specjalnych w zakresie kontroli procesowej pozostaje aktualny.

    Były szef CBA p. Paweł Wojtunik apelował, by składać zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w sytuacji, gdy obywatel dowiaduje się z prasy o prowadzonej wobec niego inwigilacji.

    Pan Wojciech Klicki wskazywał na konieczność informowania osoby inwigilowanej, wobec której ostatecznie nie wytoczono postępowania karnego, o tym, że taka inwigilacja miała miejsce. Należy również stworzyć niezależny organ, który będzie kontrolował służby. Konieczna jest także przejrzystość po stronie służb. Wskazywał, że aktualnie żadna służba nie chce podać liczby bilingów, z których korzystała. Przed 2015 r. praktyką było podawanie takiej informacji.

    W ocenie gen. Janusza Noska wolność nie jest dobrem najwyższym – należy ją poświęcać dla bezpieczeństwa obywatela, społeczeństwa, państwa. Nie zgodziła się z tym redaktor Wielowieyska wskazując, że zbyt duża władza służb prowadzi do nadużyć. Zdaniem gen. Noska, kontrola nie jest doskonała. Osoby, które stoją na czele służb bez poczucia praworządności, jeżeli będą chciały wykorzystywać te instrumenty w złej wierze – zawsze będą mogły to zrobić. Czynnik ludzki jest tu szalenie istotny  - ważne by na czele służb stała odpowiednia osoba, o odpowiednich właściwościach osobowościowych i moralnych.

    Mec. Artur Pietryka zaznaczył, że linia demarkacyjna między uprawnieniami służb a prawami obywateli przebiega w każdej sali sądowej. Wskazywał na bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie. Redaktor Dominika Wielowieyska wskazała jednak na to, że wiele spraw nie dociera do sądów. Może zdarzyć się tak, że przeciek z kontroli procesowej dostanie się do mediów tuż przed wyborami, który może mieć skutki polityczne i społeczne -  niszczy człowieka, nie pozwalając mu na odkręcenie sprawy.

    Gen. Bieńkowski wskazywał na wyniki kontroli NIKu z 2005 r., z których wynikało, że nadzór nad służbami specjalnymi premiera był iluzoryczny. Konieczny jest taki organ niezależny, który po zakończeniu postępowania służb powinien je ocenić, przy zachowaniu jednak dyskretności (ochrona źródeł i funkcjonariuszy). Problem polega na tym, że nie ma realnej debaty na ten temat w Polsce, a powinna była się odbyć wiele lat temu.

    Mec. Marcin Mrowicki wskazał, że przy mówieniu o granicach wolności należy mieć na względzie art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, zgodnie z którym ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Zgodził się, że należy wprowadzić niezależny organ dokonujący kontroli działania służb, szczególnie w zakresie wykonywanych działań operacyjno-rozpoznawczych (w tym kontroli procesowej). Zwrócił uwagę na standardy strasburskie wynikające choćby z takich wyroków jak Sacharow przeciwko Rosji czy Karabeyoglu przeciwko Turcji. Podkreślił, że do tej pory nie zostały uwzględnione wnioski wynikające z opinii Komisji weneckiej, które mogłyby przywrócić zgodność działania służb ze standardami europejskimi. Przypomniał, że chodzi tu m.in. o:

    1. Wzmocnienie zasady proporcjonalności przy dokonywaniu oceny kontroli procesowej zgodnie z art. 19 ustawy o policji oraz wprowadzenie tego testu do pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i informatycznych zgodnie z art. 20c ustawy o policji – chodzi o to, by kontrola procesowa była przeprowadzana w najpoważniejszych przypadkach, w szczególności ma to znaczenie w „przypadkach niecierpiących zwłoki” (art. 19 ust. 3 ustawy o policji);
    2. Zakazanie kontroli komunikacji, co do których z góry wiadomo, że są objęte tajemnicą adwokacką i radcowską
    3. Ograniczenie czasu trwania pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i informatycznych; wymaganie prowadzenia rejestru przez policję, który umożliwiałby skuteczną kontrolę ex post przeprowadzanych kontroli, w szczególności w drodze „bezpośredniego dostępu”
    4. Uzupełnienie systemu uprzedniej zgody sądu na kontrolę procesową gwarancjami procesowymi („adwokat prywatności”, mechanizm skargowy, system następczego automatycznego wglądu w takie operacje przez niezależny organ, etc.)
    5. Zapewnienie, w celu poszanowania gromadzenia danych telekomunikacyjnych, pocztowych i informatycznych, skutecznego mechanizmu wglądu w pobierane dane przez niezależny organ, który miałby odpowiednią władzę do przeprowadzania dochodzenia i wydawania opinii, a także stosowania odpowiednich środków prawnych.

    Seminarium „Wolontariat Seniorów”

    Data: 2019-04-24
    • Wolontariat daje poczucie przydatności w społeczeństwie, pozwala na wykorzystanie umiejętności zawodowych i doświadczenia życiowego, podnosi świadomość społeczną, promuje zdrowy styl życia, zdrowe starzenie się.
    • Wolontariat seniorów w środowiskach lokalnych to także przełamywanie barier międzypokoleniowych i zmiana postrzegania osób starszych, forma wzmacniania ich poczucia wartości i tym samym przeciwdziała wykluczeniu społecznemu.

    Seminarium „Wolontariat Seniorów” zostało zorganizowane przez Biuro RPO, Ambasadę Niemiec i Fundację Konrada Adenauera w ramach posiedzenia Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych. Jego celem jest praktyczna wymiana doświadczeń między osobami, które zajmują się wolontariatem osób starszych. Bardzo liczymy, że spotkanie zaowocuje dalszą współpracą w rozwijaniu programu wolontariatu w instytucjach samorządowych.

    W trakcie dyskusji wskazano, że niezmiernie ważną kwestią jest opracowanie takiej oferty pracy wolontariackiej, żeby seniorów zachęciła i zmotywowała do aktywności na rzecz innych mieszkańców. Niezbędne do tego jest przychylne podejście lokalnych władz. Bez współpracy samorządów z organizacjami społecznymi trudno zbudować dobrze działający system wolontariatu.

    W Niemczech są Biura Senioralne, w Polsce Centra Senioralne, Centra Aktywności Senioralnej, czy Centra Inicjatyw Senioralnych – są to miejsca, gdzie osoby starsze mogą dowiedzieć się o dedykowanej im ofercie różnych form aktywności, w tym o zapotrzebowaniu na pracę wolontariacką. Ważne jest też, aby oferta była opracowywana wspólnie z osobami starszymi po wcześniejszej diagnozie lokalnych potrzeb.

    Przykładem znanego nam, z sukcesem działającego wolontariatu, jest Akademia Wolontariatu w Parku Śląskim, której inicjatorką i animatorką jest Pani Ewa Kulisz, członkini Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych przy RPO.

    Pani Irena Wóycicka, prowadząca projekt „Wolontariat osób starszych w gminach” zapowiedziała kolejne seminaria w tym temacie. Bardzo liczymy, że możliwość wymiany doświadczeń pozwoli wypracować praktyczny model rozwoju wolontariatu osób starszych w społecznościach lokalnych, wzorcem naszych sąsiadów z Niemiec.

     

    Spotkanie RPO Adama Bodnara z prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem

    Data: 2019-04-18

    18 kwietnia br. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar spotkał się z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewem Bońkiem. Przedmiotem rozmowy w siedzibie PZPN były problemy dotyczące  zachowania kibiców na polskich stadionach, zarówno podczas meczów reprezentacji, jak i rozgrywek ligowych. Rzecznik poinformował o sprawach zgłaszanych do Biura RPO, w tym  o niepokojących incydentach wynikających ze złej organizacji piłkarskich spotkań. Wspólnie ustalono, że potrzebne są działania podnoszące kulturę widowisk sportowych i uczące szacunku  dla innych, czego przykładem może być zainaugurowana przez UEFA kampania Respect.  Niezbędne jest większe społeczne zaangażowanie w tym względzie, szczególnie mobilizacja samorządów i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na obiektach sportowych, jak również inicjatywy integracyjne typu Łączy nas piłka.

    Ustalono, że rozmowy na temat przeciwdziałania dyskryminacji w piłce nożnej będą kontynuowane. W maju dojdzie do kolejnego spotkania poświęconego tej tematyce – z udziałem ekspertów, działaczy sportowych i przedstawicieli środowiska piłkarskiego.

    XXIII Wolna Sesja Obywatelska w Bydgoszczy z udziałem RPO Adama Bodnara

    Data: 2019-04-16
    • Obywatel pyta Rzecznika Praw obywatelskich o przestrzeganie praw człowieka w trakcie XXIII Wolnej Sesji Obywatelskiej.
    • Spotkanie Adama Bodnara z mieszkańcami Bydgoszczy odbyło się w Sali Sesyjnej miejscowego Ratusza, zorganizowało je Bydgoskie Forum Obywatelskie.

    Adam Bodnar rozpoczął spotkanie od przypomnienia swoich poprzednich wizyt w mieście nad Brdą. - 4 listopada 2016 roku byłem w państwa mieście, a dzień później nastąpiła reforma prokuratury w Polsce i połączono Urząd Prokuratora Generalnego z Ministrem Sprawiedliwości. Rok 2016 był przełomowy w prowadzeniu regulacji prawnych w naszym kraju, powstała także Rada Mediów Narodowych - przypomniał Bodnar na początku. Dodał - zaczęliśmy w Polsce rozmawiać o naszej Konstytucji, wtedy powstał ten słynny plakat akcentujący rolę każdego z nas w obronie Konstytucji.

    - Nie pamiętamy dziś, że właśnie wtedy straciliśmy niezależny Trybunał Konstytucyjny, co doprowadziło do konfliktu z Unią Europejska, wizyt Komisji Weneckiej w naszym kraju.

    4 lipca 2018 r. profesor Małgorzata Gersdorf przychodzi do pracy i oświadcza, że zgodnie z Konstytucją ciągle jest Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego. Przed budynkiem Sądu witana jest przez tysiące obywatel, Lech Wałęsa w obronie pani profesor pisze list otwarty. Nie można dziś - mówił Bodnar - zapominać o manifestacjach, protestach organizowanych w całym kraju przez organizacje pozarządowe, opozycję uliczną. W Polsce toczy się swoista gra o Krajową Radę Sądowniczą. Wszyscy chcemy dobrych sądów to oznacza, sąd przewidywalny kierujący się prawem, nie ulegający naciskom z jakiejkolwiek strony - zakończył Bodnar.

    Po wystąpieniu Adama Bodnara, był czas na pytania mieszkańców Bydgoszczy. Z konkretnymi sprawami Bydgoszczanie mogli się zgłaszać do Cezarego Walendzika, który w biurze RPO kieruje zespołem przyjęć interesantów, to działo się w oddzielnej sali. Równocześnie w sali sesyjnej toczyła się dyskusja:

    - Dlaczego osoby otrzymujące emeryturę w czerwcu dostają mniej niż osoby które otrzymały decyzję wcześniej? - pytała jedna z obywatelek.

    - Jak pan sobie wyobraża czyszczenie stajni Augiasza, jeśli jesienią zmieni się władza? Ktoś  inny dodaje krótko, jak będzie wyglądała Polska dzień po?

    Przedstawiciel Obywateli RP prosi o interwencję opisując, niewłaściwe jego zdaniem, postępowanie policji wobec opozycji ulicznej.

    Z końca sali pada stwierdzenia: miałem nadzieję, że po wejściu do Unii Europejskiej skończy się w Polsce nepotyzm i korupcja. Jak PIS przejął władzę, mamy ciągły niepokój i bałagan.

    Odpowiadając na pytania z sali rzecznik podkreślał: - Musimy mieć świadomość ogromnych zmian prawnych zarówno na poziomi legislacyjnym jak i organizacyjno-porządkowym. Uważam jednak, że wszelkie zmiany muszą być robione zgodnie z konstytucją, choćby miały trwać dłużej. Sytuacja będzie wymagała dogłębnych analiz i nie jest to rola RPO, moją rolą jest stanie na straży Konstytucji. Podam taki przykład  jest już gotowy projekt o Sędziach Pokoju, 60 stron przemyślanej koncepcji. Istotne jest jak stworzyć, zbudować zaufanie obywateli, którzy podejmą służbę publiczną, aby byli dumni z naszego kraju. Co trzeba zrobić aby młodzi ludzie nie bali się pracować w służbie publicznej. Sejm nie może być teatrem, miejscem, w którym się nie dyskutuje tylko głosuje. Senat jeszcze się broni, tam senatorowie omawiają różne aspekty ustanawianego prawa - odpowiadał Bodnar.

    - Od Obywatel RP otrzymuję regularne skargi na działania Policji, staramy się monitorować wszystkie zdarzenia w tym postępowania prokuratury czy są zgodne z prawem - mówił Bodnar.

    Z sali padają podziękowania za interwencję Rzecznika w sprawie Zamechu, dobrze umotywowany wniosek Rzecznika pozwolił na dobry wyrok i prośba o dalsze interesowanie się sprawą.

    RPO przywiązuje dużą wagę do spraw ochrony środowiska, nie tylko interweniuje w sprawie smogu ale także zajmuje się problemami wiatraków, ferm kurzych.

    Padło pytanie: - Czy na podstawie zgłaszanych do RPO wniosków można ułożyć sensowny system edukacji prawa, aby obywatel nie czuł się wrogiem polskiego wymiaru sprawiedliwości.

    Adam Bodnar odpowiadając zaproponował zapoznanie się z filmami zrobionymi przez „Wolne Sądy” w których prawnicy w przystępny sposób, prostym językiem tłumaczą zawiłości prawne i prawa zawarte w Konstytucji.

    Kolejny głos to skarga na ustawę o służbach mundurowych, która zdaniem rozmówczyni narusza godność ludzką.

    - Panie Rzeczniku, skończyłem 18 lat, ja i moi znajomi jesteśmy pełnoletni, ale wszystkie sprawy w szkole muszą za nas załatwiać rodzice, dlaczego? - pytał młody człowiek.

    Jesteście pełnoprawnymi obywatelami - odpowiada Rzecznik, możecie sami decydować o udziale w wycieczce, usprawiedliwiać swoją nieobecność w szkole, możecie zgłaszać wnioski do Rzecznika Praw Obywatelskich jeśli wasze prawa są naruszane. Pamiętajcie jednak to, że jesteście dorośli nie zwalnia was z przestrzegania regulaminu szkolnego.

    - Panie doktorze, uwierzyliśmy w koniec historii, a tu Rosja zajęła Krym, w innych regionach świata chaos, a w Polsce mamy paraliż systemu sprawiedliwości - mówił inny z obywateli.

    - W 1989 roku mamy  Okrągły Stół, później wstępujemy do NATO i UE - zaczął odpowiedź Adam Bodnar,   wspólnie z Ukrainą organizujemy EURO 2012. Przemysław Czapliński w książce "Poruszona Mapa" zadaje pytanie: Gdzie my zmierzamy, w kierunku Zachodu czy Wschodu? Nie mamy wizji dokąd zmierzamy. To spowodowało lukę w której zaczęto mówić o silnej Polsce. Osiągnęliśmy wielki skok cywilizacyjny. Jednak zapomnieliśmy o wielu grupach, które same nie dały radę, zostały w tyle. Musimy włączyć wszystkich w wizję Polski nowoczesnej, dbającej o środowisko naturalne, ale i o każdego obywatela. Jesteśmy coraz bliżej decyzji kto tę wizje będzie realizował - zakończył Bodnar.

    Jak chronić stare, zapomniane cmentarze. Kolejne spotkanie w Biurze RPO

    Data: 2019-04-16

    Ochrona starych, zapomnianych cmentarzy i ocalenie wielokulturowego dziedzictwa historycznego Polski – to temat kolejnego spotkania grupy (nie)zapomniane cmentarze w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich 16 kwietnia 2019 r.

    Cmentarze wyznaniowe, które nie zostały zgłoszone do rejestru zabytków (ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową) nie podlegają ochronie prawnej. Takie cmentarze należą do osób prywatnych lub gminy i niestety często są sprzedawane lub wykorzystywane do celów komercyjnych (np. teren cmentarza zamieniany jest na parking  lub działkę budowlaną).

    Pierwsze spotkanie poświęcone temu tematowi odbyło się 15 listopada 2018 r. z udziałem  Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich. Podejmuje on sprawy związane z dewastacją starych cmentarzy (np. cmentarza żydowskiego w Maszewie w woj. zachodniopomorskim). Organizacje pozarządowe (m.in. Stowarzyszenie „Magurycz”) i osoby prywatne zgłaszały z różnych rejonów Polski że problem jest znacznie szerszy i dotyczy cmentarzy różnych wyznań w całym kraju.

    W grupie (nie)zapomniane cmentarze znajdują się prawnicy, naukowy oraz pasjonaci sztuki sepulkralnej, zarówno zrzeszeni w stowarzyszeniach propagujących wiedzę historyczną i chroniących zabytki, jak również działający niezależnie.

    Podczas spotkania 16 kwietnia będą przedstawione dobre praktyki współpracy organizacji z władzami i społecznością lokalną. Jedną z nich omówi Dariusz Popiela – wicemistrz Europy (2017 i 2018) w kajakarstwie górskim, olimpijczyk z Pekinu (2008), miłośnik hip-hopu (nagrał własną płytę). Wymyślił on i zrealizował  program „Ludzie nie liczby”, dzięki, któremu odrestaurowano cmentarz żydowski w Krościenku w woj. podkarpackim. 

    W drugiej części spotkania odbędą się praktyczne warsztaty prowadzone przez red. Zuzannę Radzik (Forum Dialogu) „Kompromis w słusznej sprawie: Jak zaangażować lokalnych partnerów w ochronę cmentarzy?” . 

    Zastępczyni RPO Hanna Machińska będzie w imieniu Rzecznika w najbliższych tygodniach reprezentować Rzecznika i grupę na spotkaniach m.in. z Komisją Ekumeniczną, zarządem Lasów Państwowych czy Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (to m.in. właściciele gruntów, na których znajdują się cmentarze i miejsca pochówku).

    Na 18 czerwca 2019 rRzecznik Praw Obywatelskich planuje całodniową konferencję poświęconą prawnym aspektom ochrony cmentarzy w Polsce.

    Spotkanie regionalne w Białymstoku: gorzka lekcja, że duży może więcej

    Data: 2019-04-11

    50 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem wv Centrum Aktywności Społecznej w Białymstoku. Przyjechał na nie także pan Tomasz Piesiecki – by po trzech latach od pierwszego spotkania z RPO opowiedzieć, jak wygląda dziś jego sprawa zgłoszona na spotkaniu regionalnym.

    Sprawa pana Tomasza Piesieckiego czyli wyczerpanych sum gwarancyjnych – stan po trzech latach

    Pan Tomasz jest ofiarą wypadku komunikacyjnego z początku lat 90. W tym czasie suma gwarancyjna z Funduszu Ubezpieczeniowego wynosiła tylko 720 tys. i po latach się wyczerpała – w ten sposób młoda osoba na wózku została bez renty niezbędnej, by móc samodzielnie funkcjonować, pracować, załatwiać swoje sprawy.

    Rok po wypadku pana Tomasza sumy gwarancyjne zostały radykalnie podniesione, ale nadal problem jest poważny – bo z jednej sumy gwarancyjnej finansuje się nie tylko rehabilitację czy utracone zarobki opiekunów ofiary wypadku. Z jednej sumy finansuje się np. pomoc do wszystkich ofiar zbiorowego wypadku komunikacyjnego. Dlatego pan Tomasz występuje nie tylko w swojej sprawie, ale i innych (jest ich w Polsce ok. stu – na ogół to osoby leżące, bo sumy gwarancyjne wyczerpują się przede wszystkim u osób potrzebujących większych nakładów, gdzie opieka jest bardziej kosztowna).

    Pan Tomasz opowiedział o tej sprawie na poprzednim spotkaniu regionalnym w Białymstoku, w styczniu 2016 r. W efekcie RPO złożył w tej sprawie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i wygrał. Indywidualna sprawa pana Tomasza jest od nowa rozpatrywana w sądzie – następny termin… 7 lipca.

    Tymczasem Senat przedstawił inicjatywę ustawodawczą pozwalającą naprawić krzywdę takich osób jak pan Tomasz poprzez przywrócenie im prawa do renty. 

    - Sprawa jest dziś na etapie podkomisji sejmowej i jest blokowana przez Ministerstwo Finansów. Niestety, firmy ubezpieczeniowe mają tam dobre wejście. A jeśli sprawa nie zostanie załatwiona do końca tej kadencji, to przepadnie, a w każdym razie będziemy mieli mniejsze szanse. Bo nikt z nas nie będzie miał już sił, by pchać tę sprawę odnowa – opowiadał na spotkaniu pan Piesiecki.

    Sprawa gminy Grabówka

    Kwestia granic gminy – zmienionych zgodnie z wolą mieszkańców w 2015 r., ponownie zmienionych po wyborach, pod koniec 2015 r., ale decyzją unieważnioną następnie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (pod przewodnictwem Mariusza Muszyńskiego), który to wyrok ...nie został wykonany.

    RPO: Sprawa do sprawdzenia przez nas.

    Działanie sądów, zawyżanie rachunków przez biegłych

    Sądy bagatelizują problem zawyżonych kosztów przedstawianych przez biegłych, a potem przerzucają je na strony (zgłaszający problem pan bardzo precyzyjnie opisał swoją sytuację i sposób liczenia kosztów przez biegłego).

    RPO: Musimy poszukać, czy mamy podobne sprawy. W Pana sprawie być może powinniśmy się spotkać z Polskim Forum Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych i z komisją odpowiedzialności zawodowej  rzeczoznawców majątkowych. Rzecznik zaś przyjrzy się praktyce sądów w tym zakresie.

    Sądy nie uznają trybu z art. 42 Kodeksu karnego wykonawczego – nie uznają przedstawicieli społecznych

    Kolejna sprawa do zbadania przez RPO.

    Powiązania rodzinne stron i sędziów

    Jak skutecznie poznać zależności między sędziami a pełnomocnikami stron (zdarzają się sytuacje, kiedy sędzia i pełnomocnik strony są spokrewnieni albo spowinowaceni)?

    Mniejszości narodowe i etniczne

    Pan stwierdził, że imigranci z Rosji przybyli do Polski w ostatnich latach uznają się za mniejszość rosyjską.

    RPO: Nie jest tak, że każdy, kto mieszka w danym terenie, jest mniejszością narodową czy etniczną. Dlatego nie są mniejszością narodową w Polsce Wietnamczycy czy Grecy. Bo mieszkają tu za krótko. Nie mają prawa do statusu mniejszości narodowej, nadal są migrantami.

    To oczywiście rodzi problemy – bo czy np. dziecko migrantów z Ukrainy ma prawo chodzić na wpierane przez państwo lekcje dla mniejszości ukraińskiej.

    Wykluczenie osób wykluczonych komputerowo

    Wykształcone osoby bez kompetencji cyfrowych stają się powoli pozbawione możliwości uczestnictwa w gremiach kierowniczych organizacji społecznych i ciał społecznych. Edukacja cyfrowa dla osób dorosłych dotyczy spraw podstawowych a nie tego, jak wykorzystywać komputery w skomplikowanych sprawach zarządczych czy przy zwiększonych obowiązkach sprawozdawczych dla organizacji pozarządowych.

    Sprawa osób głuchych – dostęp do tłumaczy

    Ustawa o języku migowym każe zgłaszać potrzebę tłumacza migowego trzy dni wcześniej. Nie przewiduje sytuacji nagłych.

    RPO: To temat świetnie nam znany. To nie tylko kwestia prawa, ale i jego wdrażania przez samorządy.

    Termin wpływu dokumentacji

    Skoro dowodem jest data stempla na poczcie, to problematyczny wydaje się obowiązek złożenia dokumentów do konkretnej godziny.

    Zakaz nagrywania na komisariatach

    Policja nagrywa przebieg zajść, ale zabrania nagrywania osobom, wobec których są prowadzone czynności.

      Spotkanie ze społecznością polskich Tatarów w Kruszynianach

      Data: 2019-04-11

      Kruszyniany zwane są także tyglem kulturowym ponieważ krzyżują się tam 3 wielkie religie - Katolicka, Muzułmańska i Prawosławna.

      Spotkanie odbyło się w Kruszynianach i w jurcie tatarskiej - w ramach cyklu spotkan regionalnych na Podlasiu. Polscy Tatarzy mieszkają tu od XVII wieku, osiedlił ich tu Jan III Sobieski. 

      Meczet w Kruszynianach to najstarszy w Polsce muzułmański meczet drewniany z XVIII w. Jest to unikalny zabytek, gdyż w granicach Rzeczpospolitej znajdują się tylko dwa tego typu obiekty. Drugi znajduje się w Bohonikach. Meczet powstał w 1795 roku.

      Ekipę RPO oprowadzał po nim Dżemil Gembicki. O problemach i osiagnieciach sppleczności tatarskiej w Kruszynianach opowiadał przewodniczący Zarządu Gminy Muzułmańskiej Bronisław Talkowski

      Jurta Tatarska, po której oprowadzali Dżenneta i Mirosław Bogdanowicze, to tatarskie gospodarstwo, które leży w samym sercu Puszczy Knyszyńskiej (3km od granicy z Białorusią, 50km od Białegostoku). W tym szczególnym miejscu powstał w Kruszynianach 6-km szlak ekumeniczny. Jurta odbudowuje się teraz po pożarze - staraniem całej polskiej: katolickiej, tatarskiej i prawosławnej spoleczności.

      Spotkanie regionalne w Augustowie: nauczyciele, rodzice, obywatele

      Data: 2019-04-10

      Prawie 40 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem w Augustowie w Miejskim Domu Kultury. Tematów do dyskusji i do podjęcia przez RPO było naprawdę bardzo dużo:

      Na początku Adam Bodnar przedstawił kompetencje RPO: Rzecznik interweniuje i sugeruje rozwiązania – nie zastępuje jednak tych, którzy są za konkretne sprawy odpowiedzialni

      Nauczyciele i sprawy szkoły. Uczenie się solidarności

      Mamy niedosyt, że władze miasta nie zajmują jasnego stanowiska do naszego protestu. Nie wiemy np., czy zostaną nam zwrócone koszty.

      RPO: strajk jest dobrowolnym aktem obywatelskim ludzi świadomych tego, o co im chodzi, i konsekwencji. W tym podejmowanego ryzyka – nie było takiego strajku od 1989 r. i wszyscy się tego uczymy.

      Barbara Imiołczyk, BRPO: Wartością, o którą trzeba dbać, jest solidarność. Musimy się jej uczyć, bo już zapomnieliśmy, co ona znaczy. Skoro nikt nie może zagwarantować protestującym nauczycielom pensji, to warto pomyśleć o zbiórkach publicznych, zwłaszcza dla najbardziej potrzebujących. I nie zapominać o wsparciu moralnym dla nauczycieli i pomaganiu rodzicom w zapewnianiu opieki nad dziećmi.

      - A czy można powstrzymać kłamstwa TVP? Ja pracuję 30 lat jako nauczycielka, zarabiam 2950 (tyle jest na pasku). Nigdy nie widziałam kwot, o których mówi telewizja.

      RPO: Bardzo trudno jest walczyć z przekazem nie nastawionym na pluralizm i rzetelność, ale na realizację przekazu partyjnego, czego zresztą władze nie ukrywają. Reagujemy na to w taki sposób, że odwracamy oczy. A jednak trzeba prostować, protestować, zostawiać ślad, że to nie jest w porządku (Tak jak to zrobiła np. Rada Języka Polskiego).

      Obszary ograniczonego użytkowania

      Przepisy dotyczące stref OOU dotknęły mieszkańców Nowinek koło Augustowa. Przepisy te stosowane są np. przy rozbudowie lotnisk (wtedy na takim obszarze przestają obowiązywać normy dotyczące hałasu). Nad jeziorami polegało to na decyzji wykluczającej zabudowę w pasie do 100 metrów od jeziora.

      Problem polegał na tym, że choć właściciele objętych takimi decyzjami nieruchomości mieli prawo do odszkodowania za utratę ich wartości, to prawo to wygasło po dwóch latach od wydania decyzji. A wiele ludzi o tym po prostu nie wiedziało. Trybunał Konstytucyjny (na wniosek RPO) uznał ten czas na za krótki, ale Sejm zmienił przepisy tylko w sprawie przyszłych inwestycji – wydłużył czas na roszczenia do trzech lat Parlamentarzyści nie poprawili jednak sytuacji osób już pozbawionych odszkodowania.

      RPO: I prawdopodobnie będę musiał te przepisy ponownie zaskarżyć w Trybunale.

      Problemy w sądach, zwłaszcza rodzinnych

      Sędziowie krzywdzą ludzi w sprawach o opieki dzieci i o odszkodowania za wywłaszczenia przy budowie linii energetycznej 400 Kv.

      RPO: Mamy w Polsce problem z działaniem sądów rodzinnych. Zmieniły się role rodzicielskie, ojcowie chcą się bardziej aktywnie zajmować dziećmi, a sądy się tego nie nauczyły, zbyt często dowołują się do tradycyjnych rozwiązań. Niestety też, rozwinęły się w Polsce metody rozwiązywania sporów rodzinnych przez eskalowanie konfliktu. Wątpliwości budzi też działalność opiniotwórczych zespołów specjalistów sądowych (OZSS), Kodeks Rodzinny jest przestarzały, a sądy działają opieszale.

      Najważniejsza wydaje się zmiana mentalna – stąd częste spotkania RPO ze środowiskiem ojców. Nie pomagają temu natomiast działania radykalne (mówiąc o tych problemach Adam Bodnar odwoływał się do dyskusji z poprzedniego dnia w Zambrowie).

      Prawa osób z niepełnosprawnościami

      Czy jest szansa na to, by Polska przyjęła Protokół Faktultatywny do Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami?

      RPO: Nie, teraz raczej nie ma na to szans, gdyż rząd nie chce się wiązać dodatkowymi zobowiązaniami międzynarodowymi. Warto jednak pamiętać, że niezależnie od braku ratyfikacji protokołu wiele się zmienia. Warto się zainteresować np. rządowym programem Dostępność+, bo z niego będzie można sfinansować wiele inwestycji dotyczących dostępności przestrzeni.

      Poza tym już sam fakt przyjęcia przez Polskę samej Konwencji zobowiązuje nas do okresowych sprawozdań, a ONZ wydaje nam szczegółowe rekomendacje – i warto je egzekwować choćby dopytując o te sprawy nie tylko rządzących, ale wszystkie partie.

      Działania państwa i administracji

      Apel uczestniczki spotkania: Instytucje to barbarzyńcy, którzy bojkotują nasze prawo do szczęśliwego życia. Szufladkują ludzi i odczłowieczają relacje

      RPO: Na to mogę odpowiedzieć tylko zaproszeniem na Kongres Praw Obywatelskich. W tym roku będzie to już trzeci kongres (Relacje z Kongresu I i Kongresu II).

      Kongres wypracowuje rekomendacje a one są narzędziem poprawiania naszego państwa. Tworzą je wszyscy uczestnicy Kongresu. Zapraszam!

      - No dobrze, a czy Pańskie Biuro ma jakieś plany wobec spółki Srebrna?

      RPO:  W tej sprawie jest dwóch profesjonalnych pełnomocników. Nie jest to więc sprawa na działanie z urzędu.

      Adam Bodnar w Wielkiej Synagodze w Tykocinie

      Data: 2019-04-10

      W czasie spotkań regionalnych na Podlasiu ekipa RPO zatrzymała się w Wielkiej Synagodze w Tykocinie. Choć  wizyta była niezapowiedziana, RPo Adama Bodnara oprowadzał dyrektor Janusz Sękowski. Opowiadał o działaniu Muzeum, o współpracy z lokalną społecznością, o wizytach gości zagranicznych. Pokazywał wspaniały zabytek

      Wielka Synagoga w Tykocinie to pozostałość po istniejącej tu wspaniałej kultury. Budowla została wzniesiona na miejscu starej drewnianej synagogi w połowie XVII w. Obecnie jest odrestaurowana w oryginalnych, barokowych kolorach. Przetrwała II wojnę, gdyż tu Niemcy, po wymordowaniu żydowskich mieszkańców Tykocina, urządzili magazyn ich rzeczy.

      Wnętrze przyciąga uwagę przede wszystkim ze względu na zdobnictwo ścian. Widnieją na nich bowiem ogromne tablice z napisami w języku hebrajskim i aramejskim z cytatami bilijnymi.

      Spotkanie regionalne w Grajewie: o dzieciach w bibliotece dla dzieci

      Data: 2019-04-10
      • W Grajewie w salce biblioteki dla dzieci spotkało się z RPO dziesięć osób. Część przyszła z konkretnymi sprawami, w tym sprawami osobistymi. Jedną panią interesowało, co właściwie robi rzecznik, po co jeździ po kraju „ze świtą” i ile to kosztuje. I od tego zaczął Adam Bodnar

      - To jest duży wysiłek. Byliśmy w ponad 180 miejscach, przywieźliśmy z nich wiele spraw, o których bez tego nikt by się w Warszawie nie dowiedział: o problemach osób z niepełnosprawnościami, z emeryturami, z uciążliwymi inwestycjami, ze skomplikowanymi sprawami z ZUS…. Każdy z członków ekipy ma swoje zadanie po to, by jak najsprawniej rozpoznać istotę problemu zgłaszanego przez ludzi i znaleźć rozwiązanie.

      Spółdzielnie mieszkaniowe

      Człowiek nie ma się jak dowiedzieć, jak oni rozliczają koszty i inwestycje.

      RPO: Problem prawa spółdzielczego jest trudny, stale się z nim zajmujemy w kontaktach z parlamentem, np:

      Zanieczyszczenie środowiska

      Odory z fabryki pasz

      Ja mam problem taki nieistotny… - zaczyna kolejny uczestnik spotkania. – Zaraz, jeśli chce Pan mówić o uciążliwej inwestycji, to to jest bardzo ważny problem.

      Fabryka działa, filtry nie pomagają, smród dociera do mieszkań, ludzie nie mogą otwierać okien .

      RPO: Największym problemem naszego kraju jest brak ustawy antyodorowej, która mówiłaby, jak mierzyć stan powietrza i jak egzekwować poprawę jego stanu. (zobacz: „Nie idzie wytrzymać”. RPO upomina się u premiera o skuteczną walkę z odorami)

      Zatrucie rtęcią w pracy

      Uczestnik spotkania opowiada o konsekwencjach zatrucia rtęcią i niemożności dojścia odszkodowania.

      Adopcja

      Czy to lekarz-psychiatra musi wydawać zaświadczenie osobie starającej się o adopcję? Ten lekarz nikogo nie bada, stwierdza tylko, czy dana osoba jest czy też nie leczona psychiatrycznie. Czy nie wystarczy zaświadczenie samej poradni?

      Osoby starające się o adopcję uważają, że konieczność występowania o to do psychiatry to niepotrzebna i bezsensowna ingerencja w ich życie.

      RPO: sprawa dla nas do sprawdzenia

      Jak powstaje Centrum Zdrowia Psychicznego w Grajewie

      Idea centrów polega na tym, by osoby chorujące dostawały pomoc w poradniach i w miejscu zamieszkania, a nie trafiały do szpitali. Po zgłoszeniu pacjent w ciągu 72 dni powinien dostać właściwą dla siebie terapię. To zminimalizuje potrzeby hospitalizację, ludzie mogą przetrwać kryzysy psychiczne wśród bliskich.

      W Grajewie Centrum działa od 1 lipca 2018 r. Łączy oddział psychiatryczny szpitala, zespół leczenia środowiskowego, oddział dzienny i poradnię. Jest dla wszystkich osób dorosłych, które mają jakiekolwiek problemy psychiczne.

      Głównym problemem są ciągle trudności z dotarciem z informacją do potrzebujących, że mogą dostać pomoc na miejscu.

      Centrum nie ma też niestety kontraktu na leczenie dzieci (najbliższy oddział dla dzieci jest w Olsztynie).

      Pani, która kwestionowała sens spotkań regionalnych, uzupełnia informację: nie mamy psychiatrów dziecięcych. Jest ich 400 w Polsce. Dopuściliśmy do tego i teraz są konsekwencje.

      RPO: Ma Pani absolutną rację. Pyta Pani, co robię? Wszystko co mogę (link do działań RPO poświęconych zdrowiu psychicznego).

      Jeśli zastanawiamy się, skąd się biorą problemy psychiczne dzieci, to zwróćmy uwagę nie tylko na kryzysy i konflikty w rodzinie, ale na zmiany technologiczne – dzieci korzystają z sieci przez smartfony, a więc bez asysty dorosłych (Raport EU Kids Online, problem patostreamingu).

      Pomoc osobom chorym na Alzheimera i ich rodzinom

      Rozmowa schodzi na pomoc osobom chorującym na Alzheimera – bo i one mogą szukać w Centrum Zdrowia Psychicznego.  Adam Bodnar zachęca do udziału w „gwiaździstej” konferencji organizowanej przez RPO. Polega ona na tym, że eksperci spotykają się w biurze RPO w Warszawie, a ludzie w całym kraju spotykają się, by śledzić debatę online, zadawać pytania i wspólnie analizować problem. (nagranie z zeszłorocznej konferencji – w tym roku odbędzie się we wrześniu).

      Mowa nienawiści

      Jakie są możliwości przeciwdziałania mowie nienawiści?

      RPO: Mamy problem prawny, choć nie on jest najtrudniejszy (warto jednak zabiegać o instytucję ślepego pozwu po to, by nie trzeba było znać personaliów sprawcy, by wystąpić wobec niego do sądu).

      Ważniejsze jest uczenie (się) komunikowania w inny sposób niż nienawistny.

      Osoby w kryzysie bezdomności

      Ostatni watek rozmowy dotyczy osób w kryzysie bezdomności -tym też zajmuje się RPO.

      Uczczenie rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego oraz innych ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.

      Data: 2019-04-10

      10 kwietnia 2019 r. przedstawiciele Biura Rzecznika Praw Obywatelskich złożyli w Częstochowie kwiaty na grobie śp. dr. Janusza Kochanowskiego, rzecznika praw obywatelskich, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.

      Zastępczyni RPO Hanna Machińska wzięła zaś udział w uroczystościach upamiętniających 96 ofiar tej katastrofy na cmentarzu powązkowskim w Warszawie, gdzie złożyła wieniec pod ich pomnikiem.

      Spotkanie regionalne w Zambrowie: o rodzinie z perspektywy ojców oraz opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami

      Data: 2019-04-09

      W Miejskim Ośrodku Kultury w Zambrowie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem spotkało się po południu 15 osób. Bardzo dużo rozmawialiśmy o prawach ojców i pomocy dzieciom z niepełnosprawnościami, bo na spotkanie przyszli prawdziwi eksperci w tych sprawach.

      - Praca RPO polega na interweniowaniu w pojedynczych sprawach i wysupływania z nich tego, co da się rozwiązać systemowo – tak, by nikogo więcej podobny problem nie spotkał. Nie może załatwić wszystkiego, ale to co robimy, wpływa na poprawę prawa, które nas wszystkich  dotyczy - wyjaśnił Adam Bodnar.

      – Mandat Rzecznika określa Konstytucja. Rzecznik patrzy na prawa obywateli przez jej pryzmat – widzi, jak bardzo nie są respektowane jej wskazania w wielu dziedzinach. Każdy może to sprawić na stronie Rzecznika www.rpo.gov.pl/konstytucja klikając na poszczególne artykuły Konstytucji – tam widać, ile problemów na podstawie zgłoszeń od ludzi wypunktował RPO.

      Prawa osób z niepełnosprawnościami

      Koszty dowozu do WTZ

      - Przyjechałem z pomysłem na zmianę prawa. Działam w stowarzyszeniu, które zajmuje się osobami z niepełnosprawnościami i na terenie podlaskiego prowadzi sześć placówek

      Większość naszych warsztatów terapii zajęciowej (WTZ) jest w małych miejscowościach, a tam uczestników zajęć trzeba dowozić.

      Taki bus wyjeżdża o szóstej rano, jedzie po różnych miejscowościach zbierając uczestników zajęć. A po siedmiu godzinach zajęć ich rozwozi. Jeśli więc warsztat ma np. 55 uczestników, to mamy cztery 19-osobowe busy. Być może lepsze byłyby mniejsze, bo dojazd trwałby szybciej -ale to by nas zrujnowało. I tak 40 proc. kosztów działania WTZ zabiera nam transport.

      -> Czy zatem nie dałoby się tak zmienić zasad dofinansowania, by te wiejskie warsztaty miały więcej środków, które mogą przeznaczyć na transport?  Albo może można zmienić zasady dofinansowania samochodów dla WTZ?

      RPO: Tak, to jest zadanie dla nas, by przedstawić ten problem w wystąpieniu generalnym [to jest forma działania RPO, która polega na przedstawieniu władzom generalnego problemu z rozbudowaną argumentacją prawną – by ułatwić podjęcie działań].

      Koszty remontu ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego

      Ośrodki takie oferują dzieciom  z upośledzeniem umysłowym w oraz ze sprzężeniami zajęcia edukacyjno-terapeutyczne, rewalidacyjno-wychowawczych oraz specjalistyczne. Takie ośrodki trzeba remontować, ale ani samorząd ani rząd nie widzi powodu na wparcie takich prac budowlanych. Takie kwestie rządowy program Za Życiem pomija.

      RPO: Warto sprawdzić, czy nie zechciałoby tego wesprzeć Ministerstwo Sprawiedliwości w ramach Funduszu Sprawiedliwości. Warto też szukać wsparcia na samą działalność z Funduszy Norweskich. Zostaną uruchomione do końca roku.

      Rekomenduję też gorąco korzystanie z znakomitych pomysłów społeczności lokalnych. Dwa miasta w Polsce są naszym zdaniem liderami w organizowaniu pomocy dla osób z niepełnosprawnością umysłową: Wieruszów i Jarosław.

      Prawa ojców

      Jeden z uczestników spotkania reprezentuje ojców. Sam, jak mówi, swoje sprawy ułożył, ale chce pomóc kolegom w sprawach rozwodowych i o kontakty z dziećmi po rozwodach.

      • Osoby zaufania, czyli ojcowie, którzy wspierają w sprawach sądowych innych ojców, nie są wpuszczani do sądów. Problem dotyczy zwłaszcza Łomży.
      • Nie ma dostępu do wyników pracy opiniodawczych zespołów specjalistów sądowych (OZSS).  Ich zadaniem jest sporządzanie, na zlecenie sądu lub prokuratora, opinii w sprawach rodzinnych i opiekuńczych oraz w sprawach nieletnich. Zazwyczaj opinie te są na niekorzyść ojców. Rozprawy nie są nagrywane i nie sposób ustalić, co naprawdę zaszło w czasie badania.
      • Opieka naprzemienna jest w Polsce zwalczana argumentem, że się nie da, bo jeśli ojciec mieszka w Szczecinie a matka w Warszawie, to dziecko nie może co chwila zmieniać mieszkania. Ale większość rodziców mieszka w jednej miejscowości i to się da wprowadzić
      • Tabele alimentacyjne. Muszą być sprawiedliwe metody ustalania wysokości alimentów. Bo mogą one ojca zrujnować – a tabela alimentacyjna nie pozwala zarabiać na sporze rodziców, bo ogranicza roszczenia.
      • Bardzo potrzebne jest nagrywanie rozpraw rozwodowych i w sprawach o kontakty z dziećmi.
      • Brakuje kar za utrudnianie kontaktów z dziećmi.

      RPO:  Mieliśmy ostatnio w Biurze dwa poważne spotkania ze środowiskiem ojców – i o OZSS-ach, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że zawód psychologa nie jest uregulowany.

      Także projekt tabel alimentacyjnych jest zaawansowany – zakłada wprowadzenie alimentów natychmiastowych ustalanych automatycznie, bez sądowego sporu.

      Dużym problemem jest zachowanie sądów rodzinnych i wyraźne faworyzowanie matek. Ale rzeczywiście warto zająć się problemem niewykonywania postanowień sądów w zakresie kontaktów z dzieckiem (np. w ramach art. 244 KK)

      Jak wygląda działanie organizacji ojcowskich?

      - To nie jest takie proste. Bo jak człowiek goni między sądem a koniecznością zarobienia na alimenty, to nie ma czasu na działalność społeczną. Coraz częściej dociera do nas, jak ryzykowną rzeczą jest formalne małżeństwo w małych społecznościach, gdzie wyroki zapadają przy grillu czy jajeczku. Lepiej jednak się nie żenić, dbać o dzieci. Albo od razu wykształcić się na adwokata. - podsumował uczestnik spotkania.

      O krzywdzie, starości i bezradności na spotkaniu regionalnym w Ostrowi Mazowieckiej

      Data: 2019-04-09
      • Na spotkanie w Starej Elektrowni w Ostrowi Mazowieckiej przyszło wczesnym popołudniem ponad 30 osób.
      • Dominowały sprawy osób starszych i z niepełnosprawnościami

      Stara Elektrownia to pięknie wyremontowany budynek fabryczny przeznaczony na spotkania i wystawy.

      Jak zwykle na spotkaniu regionalnym (a to jest pewnie już 180 z serii) Adam Bodnar zaczął od przedstawienia się zebranym i poprosił ich o to samo. Pierwsze głosy zabrzmiały dramatycznie. Starsza kobieta wychodzi na środek sali płacząc, że nikt jej nie chce pomóc -  „ani Rzecznik ani nikt”. Kolejna mówi, że została oszukana, a pracownicy BRPO nie chcieli jej pomoc.

      – Po co ta konstytucja jest, skoro nikt mi nie chce pomóc?

      Kolejne osoby mówią o kłopotach z sądem („sędzia powiedziała, że jej ci z Warszawy nie będą nic mówić”), z ZUS, z komornikami. Zgłaszają problemy osób z niepełnosprawnościami i seniorów w tym, więźniów czwartego piętra.

      Spora część zebranych milczy, nie zgłasza tematów.

      - Rzecznik jest od tego, by interweniować, jeśli się da, a także by sygnalizować władzom problemy, które można naprawić zmianą prawa – tłumaczy zatem Adam Bodnar. -  Jest nas za mało, by szybko reagować na wszystkie wnioski (a parlament nie reaguje na ten problem). Dlatego tak ważne jest dla nas, żeby słuchać ludzi, dowiadywać się od nich, co w Polsce nie działa. Stąd pomysł spotkań regionalnych. Dla nas ważne jest przede wszystkim to, by wychwycić taki problem, którego naprawienie pomoże wielu ludziom, i ustrzegą wielu od takich problemów. Bo tak możemy najlepiej pomóc (choć nie zawsze możemy powiedzieć, że w sporze z państwem to obywatel ma rację, albo przepisy pozwalają mu pomóc).

      - Ważne jest też podpatrywanie dobrych pomysłów w Polsce – mówi dalej Adam Bodnar. - Powiedziała Pani o „więźniach czwartego piętra”, czyli o problemie osób, które ze względu na wiek czy niepełnosprawność mają kłopot z wyjściem z domu, bo schody wysokie, a windy nie ma. A  ostatnio np. w Śremie widzieliśmy świetny pomysł: władze lokalne stworzyły program zamiany mieszkań dużych, na piętrach, na mniejsze, ale z windami i dostosowane do potrzeb osób z malejącą sprawnością.

      Sprawy seniorów. Lokal na spotkania czy Rada Seniorów?

      - Mamy klub seniora w Ostrowi, ale nie mamy miejsca dla siebie – przenieśli nas z domu kultury do centrum dialogu. A tam jest ciasno, duszno, nisko. Sto osób się tam nie zmieści. Do Starej Elektrowni nas też nie wpuścili, bo uważają, że nasze spotkania mają charakter towarzyski. Nam chodzi o lokal.

      RPO: A macie Państwo radę seniorów?

      - Nie, została zlikwidowana. Nowe władze nie widzą takiej potrzeby.

      RPO: Bo Rzecznik nie może interweniować w sprawie sali. Ale mogę Państwu podpowiedzieć, że macie prawo domagać się stworzenia rady seniorów, bo to jest narzędzie do współdecydowania o ważnych dla Was sprawach.

      Barbara Imiołczyk z Biura RPO podpowiada, co zrobili seniorzy z Gryfina w zachodniopomorskim: skoro nie było dla nich sali na spotkania  towarzyskie, to organizują sobie „spotkania czwartkowe we wtorek” w restauracji. Zamawiają tam obiady i zapraszają na nie ciekawe osoby, z którymi chcą porozmawiać. – Nie podpowiem Państwu, co macie zrobić, bo to Wy decydujecie. Prawdopodobnie jednak jeśli pomyślicie o tym, co możecie innym dać, to znajdzie się wiele sposobów. Bo przed takimi, co chcą dawać innym, otwiera się wiele drzwi - powiedziała.

      Przypomniała o inicjatywie RPO, by organizować w całym kraju konferencje dla opiekunów osób cierpiących na chorobę Alzheimera. Eksperci spotykają się w Warszawie, a ludzie spotykają się lokalnie, by śledzić transmisję przez internet i zadawać pytania. Właśnie w takiej sali jak ta takie spotkanie mogłoby się odbyć – zauważa (link do transmisji z zeszłego roku).

      RPO rekomenduje zebranym cyfrowe publikacje ekspertów jego Biura:

      - To są zbiory bardzo konkretnych rozwiązań, które – za pośrednictwem Rady Seniorów – moglibyście proponować. A politycy byliby z tego zadowoleni, bo to są bardzo sensowne rozwiązania – mówi Adam Bodnar.

      A skoro tworzycie Państwo w Ostrowi Muzeum Rodziny Pileckich, to jest to wspaniała przestrzeń do tworzenia inicjatyw międzypokoleniowych.

      Prawa osób z niepełnosprawnościami

      Jak dostać kartę parkingową? Człowiek dostaje orzeczenie, w którym jest zaznaczone, że w tej sytuacji należy się karta parkingowa. A i tak trzeba iść po kartę do urzędu, do tego dostarczyć specjalnie zrobione zdjęcie – jakby nie wystarczyło napisać, że karta jest ważna z dowodem osobistym.

      Jak dostać się na rehabilitację po operacji? Nie każdy wie, że taki wniosek trzeba złożyć w ciągu 30 dni od wyjścia ze szpitala, bo wtedy nie stoi się w kolejce na zabiegi. A lekarze o tym nie informują.

      RPO: To, że mamy w ogóle karty parkingowe, to zasługa śp. Piotra Pawłowskiego. Bez niego by specjalnych miejsc dla osób z niepełnosprawnościami nie było. Problem w tym, że tych miejsc jest za mało w stosunku do potrzeb. Zwłaszcza że teraz parlament chce (i słusznie) poszerzyć to prawo o kombatantów.

      A sprawie zdjęć się oczywiście przyjrzymy. Jak i pomysłowi informatora dla osób wypisywanych ze szpitala. To bardzo dobry pomysł, nie wpadliśmy na to , porozmawiamy o tym z Rzecznikiem Praw Pacjenta(a w np. Miechowie np. poradzili sobie z tym tworząc specjalny program pomocy dla osób wychodzących ze szpitala).

      Jak zobaczę papiery, to mi się płakać chce

      Nie jestem w stanie załatwić sprawy, nie dają mi. Zaczęłam od tego chorować.

      Jest tu osoba, która od ludzi wyłudza opłaty za pomoc w zdobywaniu odszkodowań za błędy lekarskie. W ogłoszeniach jest wszystko pięknie, a potem okrada nas z renty i znika.

      Poprzez „DudaPomoc” sprawa trafiła do prokuratury, ale ta sprawę umorzyła. Ta beznadziejność i to bezprawie mnie pozbawia zdrowia. A przecież my płacimy podatki. – Także skoro Pan tu jest, to zajmijcie się moimi sprawami.

      Orzekanie o niepełnosprawności

      Po co oni tam w tych budynkach siedzą, skoro oni na człowieka kilka minut potrzebują. Mąż renty nie dostał, choć dwa lata walczyliśmy.

      RPO: Rząd teraz pracuje nad wielką reformą orzecznictwa. Przygotowuje ją zespół pod kierownictwem prezes ZUS.

      Prawa rodzin

      Młody ojciec skarży się na likwidację placu zabaw przed domem. Bo ktoś się poskarżył, że jest za blisko domu.

      RPO: Placu nie oddamy, ale możemy sprawdzić, czy przepisy, jakie wskazują, jaka ma być odległość placu zabaw od domu, są w porządku. A poza tym sprawa placu zabaw to idealna rzecz na petycję do władz lokalnych. Niech powiedzą, gdzie mają państwo spędzać czas z dziećmi.

      Hodowanie odsetek przez komornika

      Zbankrutowałem, ale komornik działa tak, jakby nie chciał kończyć sprawy – tylko żeby narastały odsetki. Zamiast sprzedać część majątku i skończyć z tym, przeciąga – bo z tego żyje.

      RPO: Przyjrzymy się sprawie.

      Służba zdrowia i wykluczenie transportowe

      Lekarz wypisując ze szpitala nie może skierować na badanie kontrolne. Dostaję informację, jakie mam badanie zrobić, ale nie dostaję skierowania. A to jest marnowanie czasu ludziom. Bo muszę dojechać znowu do lekarza do Warszawy i stać w kolejce, żeby się zapisać na badanie za trzy miesiące.

      RPO: Musimy to sprawdzić.

      Pamiętajmy, że mamy trzy systemy porządnie w Polsce nie zreformowane: służbę zdrowia, edukację i sądownictwo.

      Zatrucie środowiska spowodowane przez nasycalnię podkładów kolejowych

      Nasycalnia już nie działa, ale odpady wylewane do ziemi (do 2000 r.) zostały. Płyną w stronę miasta, ogródków działkowych, mleczarni (która wykupiła bardzo drogie filtry).

      Organizacja społeczna działająca w Ostrowi bezskutecznie próbuje zdobyć dane o umieralności w mieście – chciałaby sprawdzić, czy jest on w mieście wyższy niż gdzie indziej. W debacie lokalnej problem pojawia się tylko w okolicy wyborów, ale potem nic się z tym nie dzieje.

      Zwracaliśmy się do wszystkich, do posłów, do ministrów.

      (inny uczestnik spotkania uspokaja, że sprawą zajął się już minister ochrony środowiska i minister żeglugi śródlądowej, którzy bardzo intensywnie się zaangażowali – problem ma być rozwiązany do końca roku).

      Ale  może Rzecznik nam pomoże?

      RPO: To dla nas bardzo ważny problem i nawet mamy kilka sukcesów (zablokowanie rozbudowy wysypiska śmieci w Radiowie i rozbudowy ferm kurzych w Kawęczynie koło Wrześni). Rzeczywiście widzimy problem braku koordynacji instytucji państwowych. Na takie sytuacje jest właśnie Rzecznik.

      Zachęcony tą deklaracją uczestnik spotkania opowiada o zagrożeniu spowodowanym przez budowaną koło kościoła i szkoły stacją benzynową. Inwestor liczy na zarobek wynikający ze sprzedaży alkoholu w niedziele. Ale ludzie boją się konsekwencji awarii albo nawet zamachu w takim miejscu. Nie mówiąc już o zwykłej obyczajności. Jednak burmistrz na ich głosy nie reaguje.

      RPO przypomina, że najpierw w sprawie takiej inwestycji musi być wydana decyzja środowiskowa. A tę można zaskarżyć w sądzie administracyjnym. Podpowiada, że trzeba znaleźć organizację, która może wykazać interes prawny w takiej sprawie (np. organizację pozarządową, która ma w statucie sprawy środowiska, albo parafię). Przypomina też o przysługującym obywatelom prawie petycji, którą władze muszą opublikować a następnie się do niej odnieść.

      Pan, który wie dużo o działaniach rządu w sprawie nasycalni, mówi zebranym, że jego zdaniem do inwestycji nie dojdzie, bo właściciel sprzedaje działkę, a władze lokalne pilnują sprawy. - Bo to nie jest tak, że wszystkiemu jest winien PiS i burmistrz.

      Ten sam pan dopytuje się też, dlaczego w mediach publicznych te wszystkie działania Rzecznika, o których mowa jest na spotkaniu, nie są przekazywane. Dlaczego mówi się tylko o działaniach RPO na rzecz LGBT+ i kasty sędziowskiej. – Czy nie może Pan lepiej informować społeczeństwa o tym, co Pan robi? Ja sobie daję radę, bo mam internet, ale inni tego nie wiedzą.

      RPO: Dla mnie nie są ważne partie, ale ludzie i ich krzywda. Nie oskarżam, tylko zawsze sprawę sprawdzam – bo czasem tylko tyle wystarczy, by sprawę popchnąć do przodu.

      Owszem, zajmuję się sądownictwem, bo bez niezależnych sądów nie ma praw obywatelskich. Ale też mówię sędziom, co muszą zmienić, by sądy działały lepiej na rzecz obywateli. Bronię tez praw osób LGBT, bo to mój obowiązek. Ale zajmuję się też innymi sprawami. Niestety, nie mam wpływu na to, jak mnie przedstawiają media, jeśli mają interes, by przedstawiać mnie w skrzywiony sposób.

      Na koniec okazuje się, że krzywda ze strony Biura RPO polega na dwóch odpowiedziach, które Adam Bodnar obiecuje sprawdzić. A rzecznik dostaje różę za pomoc kobietom z rocznika 1953.

      Ostrów Mazowiecka, Zambrów, Grajewo, Augustów, Białystok - spotkania regionalne RPO

      Data: Od 2019-04-09 do 2019-04-11

      Rzecznik przyjeżdża dla Państwa, aby porozmawiać o prawach człowieka w praktyce – o tym, co jest dla mieszkańców danego miasta, regionu, a także społeczeństwa obywatelskiego i sektora pozarządowego trudne i wymaga zmian. Pyta się także o dobre pomysły i działania – bo w całej Polsce jest ich mnóstwo, tylko nikt o tym w Warszawie nie słyszał. A tak zdobytą wiedzą Rzecznik chce się dzielić z innymi.

      Wszystkie zgłaszane w czasie spotkań sprawy są szczegółowo notowane przez współpracowników RPO,  potem analizowane w Biurze RPO. Wspólnie podejmiemy próbę znalezienia rozwiązań zgłoszonych spraw.

      Spotkania będą odbywały się według kolejności w: Ostrowi Mazowieckiej, Zambrowie, Grajewie, Augustowie, Białymstoku.  

      Szczegółowy program spotkań konsultacyjnych Rzecznika Praw Obywatelskich:

      • Ostrów Mazowiecka, Stara Elektrownia, ul. 11 Listopada 7: 9 kwietnia 2019 r. (wtorek) godz. 14.30 – 16.30:
      • Zambrów, Miejski Ośrodek Kultury, ul. Prymasa St. Wyszyńskiego 2a: 9 kwietnia 2019 r. (wtorek) godz. 18.00 – 20.00
      • Grajewo, Miejska Biblioteka Publiczna - Oddział dla dzieci, Os. Broniewskiego 3: 10 kwietnia 2019 r. (środa) godz. 14.30 – 16.30
      • Augustów, Miejski Dom Kultury, Rynek Zygmunta Augusta 9: 10 kwietnia 2019 r. (środa) godz. 18.00 – 20.00
      • Białystok, Centrum Aktywności Społecznej, ul. Św. Rocha 3: 11 kwietnia 2019 r. (czwartek) godz. 17.30 – 19.30

      Rejestracja ułatwia nam organizację spotkania, dlatego bardzo nam na niej zależy.
      Przesłanie zgłoszenia oznacza za pośredmictwem formukarza www.rpo.gov.pl/formularz/spotkania-w-Podlaskiem oznacza, że już na Państwa czekamy. Nie jest potrzebne żadne dodatkowe potwierdzenie. Dane służą wyłącznie organizacji spotkań.

      Można się z nami kontaktoiwać mailem: spotkaniaregionalne@brpo.gov.pl lub telefonicznie: (22) 55 17 944

      W spotkaniach uczestniczy prawnik Biura RPO, któremu można przedstawić swoją sprawę bez konieczności omawiania jej na forum publicznym. Można się od niego dowiedzieć, czy w sprawie może pomóc RPO, a jeśli nie, to kogo z tym pójść

       

      Udział w spotkaniu jest bezpłatny.

      Jeśli macie Państwo pytania, prosimy pisać: spotkaniaregionalne@brpo.gov.pl.

      Konferencja „Europejskie gwarancje prawidłowego wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych" pod Honorowym Patronatem RPO

      Data: 2019-04-08

      8 kwietnia 2019 roku we Wrocławiu odbędzie się konferencja naukowa „Europejskie gwarancje prawidłowego wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych” organizowana przez Katedrę Postępowania Karnego Uniwersytetu Wrocławskiego w ramach cyklu Wrocławskie Seminaria Karnoprocesowe.

      Wrocławskie Seminaria Karnoprocesowe są cykliczną konferencją naukową, a ich tematyka jest ściśle związana z aktualnymi zadaniami i wyzwaniami stojącymi przed dogmatykami prawa i praktykami. Celem najbliższej konferencji jest wskazanie, że system źródeł prawa nie ogranicza się do prawa polskiego, a Konstytucja RP, która w debacie publicznej uznawana jest za barierę dla stosowania prawa europejskiego (unijnego), wbrew tym poglądom, nie separuje prawa polskiego od prawa europejskiego. Przeciwnie, opierając się na tych samych wartościach, tj. przywiązaniu do zasady rządów prawa, demokracji i poszanowania praw człowieka, współistnieje z prawem europejskim i pozwala na jego pełniejsze urzeczywistnienie.

      Konferencja "Dylematy i perspektywy demokracji" Koła Naukowego Komparatystyki Prawniczej WPiA UW.

      Data: 2019-04-05

      W konferencji wzięła udział zastępczyni RPO Hanna Machińska, która zabrała głos w panelu Demokracja a populizm. Jej wystąpienie nosiło tytuł: W czyim imieniu występuje RPO?

      Podkreśliła, jakie znaczenie dla ochrony praw jednostki miały wystąpienia RPO w sprawie ustaw o KRS, Sądzie Najwyższym i sądach powszechnych. Przedstawiła również przykłady spraw związanych z ochroną środowiska, jak np. sprawa puszczy Białowieskiej.

      Zastępczyni RPO Hanna Machińska na konferencji, w której uczestniczyła młodzież z 80 państw

      Data: 2019-04-04

      4 kwietnia odbyła się konferencja, której organizatorami byli Jasienica Model United Nations (JASMUN) oraz uczniowie II Społecznego Liceum w Warszawie.

      Model United Nations to symulacja obrad Zgromadzenia Ogólnego ONZ oraz poszczególnych agent organizacji.

      W inicjatywnie tej bierze udział młodzież szkół średnich, jak również studenci.

      W konferencji uczestniczyli przedstawiciele młodzieży 80 państw.

      Zastępczyni Rzecznika przedstawiła funkcjonowanie biura RPO oraz mówiła o udziale biura w spotkaniach, konferencjach, seminariach organizowanych przez ONZ i jego agendy a także o edukacyjnym znaczeniu warsztatów organizowanych przez młodzież. Omówiła również znaczenie ostatniej rezolucji Rady Praw Człowieka ONZ dotyczącej powołania i funkcjonowania Rzeczników zajmujących się ochroną środowiska.

      W spotkaniu wzięło udział ok. 250 osób.

      VII edycja Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Konstytucje państw nowożytnych: historia i współczesność” pod Honorowym Patronatem RPO

      Data: Od 2019-04-04 do 2019-04-05

      W dniach 4-5 kwietnia 2019 roku na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu odbędzie się VII edycja Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Konstytucje państw nowożytnych: historia i współczesność”. Wydarzenie organizuje Studenckie Koło Naukowe Prawa Konstytucyjnego.

      Wydarzenie ma być okazją do pogłębionej i wnikliwej debaty nad wpływem ustaw zasadniczych na kształt rozwiązań prawnych w danych systemach normatywnych. Zdaniem organizatorów z obserwacji kierunków rozwoju systemów prawnych na przestrzeni dziejów, wypływają konkretne wnioski, które mogą pomóc zrozumieć złożoność zmian, jakie współcześnie zachodzą w kulturze politycznej i prawnej świata.

      Kampania społeczna „Polska na Niebiesko” pod Honorowym Patronatem RPO

      Data: 2019-04-02

      „Polska na Niebiesko” to coroczna kampania społeczna organizowana przez Fundację JiM, której finał ma miejsce 2 kwietnia – w Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Jej celem jest uświadomienie jak największej liczbie osób, czym jest autyzm. Tegoroczne hasło towarzyszące kampanii: „Autyzm. Wystarczy zrozumieć” ma na celu wskazanie, jak przeciwdziałać dyskryminacji osób ze spektrum autyzmu i ich rodzin oraz jakie zmiany można wprowadzić w przestrzeni publicznej, by polepszyć jakość życia osób ze spektrum i ich rodzin.

      Kampania społeczna „Polska na Niebiesko” ma zasięg ogólnopolski. Akcji towarzyszy kampania medialna i online za pomocą strony internetowej http://www.polskananiebiesko.pl/. W Światowy Dzień Świadomości Autyzmu, 2 kwietnia 2019 r. w całej Polsce będą miały miejsca podświetlenia budynków na niebiesko. Planowana jest także konferencja, m.in. w celu przedstawienia raportu Fundacji JiM dotyczącego dostępności przestrzeni publicznej dla osób z autyzmem. Konferencja odbędzie się w mieście Łodzi, z udziałem lokalnych władz, przedstawicieli przedsiębiorstw, organizacji i instytucji, którzy także włączą się w ideę zmieniania przestrzeni publicznej dla potrzeb osób ze spektrum. Podczas konferencji możliwe będzie wskazanie jak można przystosować przestrzeń publiczną (sklepy, muzea, urzędy, itd.) do potrzeb osób ze spektrum autyzmu.

      Fundacja JiM tworzy lepszy świat dla osób z autyzmem. Zabiega m.in. o zwiększenie dostępu do diagnozy i terapii dla 400 tysięcy osób ze spektrum z Polski oraz o podwyższanie standardów kształcenia i włączanie w proces edukacji 200 tysięcy dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Prowadzi wielotysięczny Klub Rodziców JiM, szereg placówek dla osób ze spektrum (Klinikę JiM, Szkoły JiM, Przedszkole JiM, warsztaty terapii zajęciowej), programy szkoleniowe, kampanie rzecznicze i inne działania, które podnoszą świadomość społeczną na temat autyzmu i przeciwdziałają dyskryminacji osób ze spektrum i ich rodzin.

      Biuro chcąc wyrazić swoją solidarność z osobami dotkniętymi autyzmem kolejny rok weźmie udział w kampanii społecznej „Polska na Niebiesko". 2 kwietnia budynki Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie oraz siedziby Pełnomocników Terenowych RPO w Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu zostana podświetlone na niebiesko.

      Pokażmy całej Polsce, że razem tworzymy lepszy świat dla osób z autyzmem.

      II Interdyscyplinarna Ekspercka Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Oblicza dyskryminacji i środki jej przeciwdziałania” pod Honorowym Patronatem RPO

      Data: 2019-04-02

      II Interdyscyplinarna Ekspercka Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Oblicza dyskryminacji i środki jej przeciwdziałania” odbędzie się 2 kwietnia 2019 r. na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (Sala Lubrańskiego Collegium Minus UAM, ul. Wieniawskiego 1). Wydarzenie organizuje Koło Naukowe Prawa Konstytucyjnego „Pro Publico Bono” działające przy Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Stowarzyszenie „Dni Antydyskryminacji”.

      Konferencja stanowi część III Dni Antydyskryminacji – tygodnia poświęconego tematyce dyskryminacyjnej, podczas którego odbywają się liczne szkolenia, warsztaty, wykłady otwarte, a także projekcje filmów związanych z omawianą tematyką. Finałem jest poznańska Żywa Biblioteka. W ubiegłych latach wydarzenia składające się na program Dni Antydyskryminacji cieszyły się dużą popularnością nie tylko wśród studentów UAM, ale przede wszystkim wśród mieszkanek i mieszkańców Poznania, którzy pragnęli zdobyć dodatkową wiedzę teoretyczną i praktyczną z zakresu prawa antydyskryminacyjnego, rodzajów dyskryminacji i sposobów jej przeciwdziałania.

      Jednym z najbardziej istotnych założeń Konferencji jest stworzenie pola do dyskusji, której podstawą będą dotychczasowe badania z zakresu prawa antydyskryminacyjnego oraz doświadczenia związane z wykorzystaniem konkretnych przepisów w praktyce. Celem przyświecającym organizatorom jest zbadanie, w jaki sposób można zapobiegać dyskryminacji ze względu m.in. na płeć, wyznanie, pochodzenie etniczne, narodowość, rasę, wiek, niepełnosprawność oraz orientację seksualną. Kwestie te zostaną poruszone przez ekspertów z różnych dziedzin tak, aby spojrzeć na problematykę wykluczenia i nierówności z możliwie jak najszerszej perspektywy.

      Planowanych jest pięć paneli dyskusyjnych:

      • panel prawny,
      • panel socjalno-antropologiczno-kulturowy,
      • panel instytucjonalny,
      • panel technologiczny,
      • panel artystyczny.

      RPO przekazuje wyrazy wsparcia dla zaatakowanego byłego prezydenta Siedlec

      Data: 2019-04-01

      Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

      z najwyższym zaniepokojeniem i oburzeniem przyjęliśmy wiadomość o haniebnym akcie przemocy, którego Pan stał się ofiarą.

      To dotyka nas wszystkich. Dowodzi, że z jeszcze większą determinacją powinniśmy czynić starania, aby eliminować z przestrzeni publicznej przemoc i nienawiść.

      W tych trudnych chwilach jesteśmy z Panem. Wraz z całym Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich życzymy Panu szybkiego powrotu do zdrowia, jak również wyjaśniania wszystkich okoliczności tego skandalicznego zdarzenia.

      Z wyrazami szacunku,

      Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich
      Stanisław Trociuk

       

      Debata WOŚP i RPO - Ja nie hejtuję, ja rock’n’rolluję - czyli o tym, jak skutecznie przeciwdziałać mowie nienawiści w Polsce

      Data: 2019-03-29
      • Trzeba poprawić prawo, a państwo musi zacząć skutecznie reagować na przejawy nienawiści. To jest możliwe i nie grozi naruszeniem wolności wypowiedzi
      • Wszyscy, którzy chcą sprzeciwiać się nienawiści, mogą brać udział w budowaniu kultury sprzeciwu wobec hejtu #JaNieHejtuję

      Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy oraz Rzecznik Praw Obywatelskich zorganizowali 29 marca 2019 r. debatę „Ja nie hejtuję, ja rock’n’rolluję”, czyli jak skutecznie przeciwdziałać mowie nienawiści w Polsce.

      W imprezie w Muzeum POLIN wzięło udział kilkaset osób. Rozmawiano o zmianach w prawie, zmianach dotyczących funkcjonowania mediów, akcjach edukacyjnych i innych sposobach na walkę z mową nienawiści.

      Debatę otworzyli dr Adam Bodnar – rzecznik praw obywatelskich oraz  Jerzy Owsiak – prezes zarządu WOŚP. Debatę prowadził Bartosz Węglarczyk z onet.pl

       Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy styka się z mową nienawiści niemal od początku istnienia – mówi Jurek Owsiak, prezes Zarządu WOŚP – Widzimy wyraźnie, że zjawisko się nasila, ma coraz większy wpływ na wiele wydarzeń w Polsce. Im szybciej znajdziemy skuteczne sposoby na walkę z tym zjawiskiem, tym szybciej uda nam się zejść z drogi coraz ostrzejszego konfliktu. I o tym chcemy rozmawiać na organizowanej przez nas debacie.

      - Odwróćmy trend akceptacji czy obojętności dla hejtu. Stwórzmy modę na krytykę tego typu ekspresji. Granicą dla swobody wypowiedzi jest godność drugiego człowieka. Przekraczają ją ci, którzy w przestrzeni publicznej posługują się nienawiścią i pogardą. Możemy się przed nimi obronić, tylko wspólnie musimy poczuć się strażnikami tej granicy – powiedział Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. - Język naszej debaty publicznej zmienia się niepokojącym kierunku. Coraz częściej zamiast informacji niesie wrogość, a zamiast służyć porozumieniu umacnia podziały. Jeśli chcemy to zmienić, musimy odbudować pozytywne myślenie, używać słów, które lepiej wyrażają nasze dobre intencje. Po zabójstwie Pawła Adamowicza zastanawialiśmy się z Jurkiem, co można zrobić i wtedy ustaliliśmy, ze taka debata jest potrzebna. Należy dyskutować, zanim będzie za późno i w ogóle przestaniemy ze sobą rozmawiać. 

      W gronie panelistek i panelistów byli:

      • Anna Błaszczak-Banasiak – adwokatka, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
      • Joanna Grabarczyk - działaczka społeczna Stowarzyszenie Projekt Polska, koordynatorka Projektu „Hejt Stop”, przeciwdziała mowie nienawiści w Internecie
      • Rafał Pankowski - socjolog kultury, politolog, profesor Collegium Civitas. Koordynator Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej, zastępca redaktora naczelnego magazynu NIGDY WIĘCEJ. Członek zarządu organizacji Futbol Przeciwko Rasizmowi w Europie, koordynator programu edukacyjnego UEFA Euro 2012 RESPECT Diversity.

      REKOMENDACJE PANELISTÓW

      Anna Błaszczak-Banasiak

      Zdefiniowanie, czym jest mowa nienawiści, w przepisach prawa

      Dziś choć tzw. mowa nienawiści jest karana (pytanie, czy w odpowiednim zakresie), to nie jest zdefiniowana – można tylko można korzystać z definicji mowy nienawiści opracowanej np. przez Radę Europy. Granicą jest godność drugiego człowieka.

      Mowa nienawiści a wolność słowa. W Polsce możesz być legalnie nienawistnikiem, ale pod warunkiem ze nie nawołujesz do nienawiści i nie znieważasz. A co mówisz w domu  czy z kolegami, to twój prywatny interes. Jednak to, że coś nie jest przestępstwem, nie oznacza, że nie jest to naganne.

      • co jest zakazane, a co jest dozwolone – poszerzenie zakresu ochrony na inne grupy narażone na dyskryminację
      • przekłamania i mity na temat definicji mowy nienawiści w przestrzeni publicznej – konfrontacja z danymi
      • czy to rzeczywiście „tylko słowa” – konfrontacja z danymi

      Zmiana postępowania organów ścigania w sprawach mowy nienawiści

      To co się mówi od 2015 r. w debacie publicznej o uchodźcach, powoduje lawinowy wzrost mowy nienawiści. W ostatnich latach obserwujemy niebezpieczną tendencję do pobłażania sprawcom przestępstw z nienawiści. RPO znane są przypadki odmowy wszczęcia postępowania lub jego umorzenia w sprawach, w których okoliczności zdarzenia i ich przestępczy charakter nie budziły wątpliwości

      Zwiększenie świadomości i odpowiedzialności dostawców usług internetowych

      Obecne rozwiązania są niewystarczające, konieczne jest promowanie rozwiązań przyjętych np. w Kodeksie dobrych praktyk w sprawie mowy nienawiści w internecie

      Wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej do podstawy programowej w szkołach i placówkach oświatowych

      W szkołach i placówkach oświatowych praktycznie nie prowadzi się edukacji antydyskryminacyjnej, a po ostatniej zmianie podstawy programowej istotnemu zmniejszeniu uległy także treści dotyczące edukacji o prawach człowieka

      Zwiększenie roli samorządów terytorialnych w zakresie budowania społeczeństwa otwartego

      Obecnie to samorządy mają największe możliwości budowania społeczeństwa otwartego poprzez lokalne programy i inicjatywy. Przykłady to Gdańsk i Warszawa.

      Joanna Grabarczyk

      Doprecyzowanie procedury notice and take down wobec nienawistnych treści w internecie.

      Procedura ta polega na tym, że po zgłoszeniu (notice) dostawca treści ma obowiązek zareagowania i usunięcia  (take down) zgłoszonych treści.

      Chodzi o to, by serwisy miały określony czas na reakcje, np. 24/48 godzin i by ustalić, czym jest tzw. wiarygodne zgłoszenie

      Jest to trudne, bo np. o usuwaniu treści decydują  często osoby  nie władające dobrze językiem, w którym padła dana wypowiedź. Ważny jest też kontekst.

      Robimy, co możemy, żeby takie teksty usuwać. Czasami się to udaje. A dostaje się nam czasem za to że bronimy np. muzułmanów.

      Większość ofiar mowy nienawiści nie wie, jak sobie radzić, gdy źle mówi o tobie, czy nawet grozi, kilka tysięcy osób w sieci. Musi np. podać organom ściągania dokładny adres URL. O wsparciu psychologicznym ofiar hejtu można by mówić godzinami, np. o kobietach noszących hidżab.

      Jeśli nie będziemy zgłaszać tych naruszeń, tym bardziej walka z hejtem będzie skuteczna. Także w sieci nic samo się nie dzieje.

      Stworzenie w policji specjalnych komórek ds. przestępstw z nienawiści

      Na szczeblu wojewódzkim lub niższym takie komórki powinny zatrudniać funkcjonariuszy przeszkolonych z zakresu cyberprzestępca oraz różnic kulturowych 

      Zbudowanie kompleksowego systemu wspierania ofiar

      Prawna, psychologiczna pomoc w gromadzeniu materiału dowodowego

      Zmiana Kodeksu karnego co do art. 257

      W zakresie rozszerzenia zakresu ochrony na inne grupy narażone na dyskryminację.

      Wprowadzenie tzw. ślepego pozwu

      Chodzi o sytuację, w której w postępowaniu cywilnym poszkodowany nie musi sam identyfikować hejtera, ale może złożyć pozew przeciwko osobie anonimowej, a to na sądzie spoczywać będzie obowiązek ustalenia danych sprawcy.

      Rafał Pankowski

      Prawo nie jest jedynym regulatorem życia społecznego, a dziś w Polsce przeciwdziałaniu hejtowi narzędziami prawnymi jest ograniczone. Dlatego tym bardziej istotne są działania na poziomie edukacji, szeroko rozumianej, bo wliczam to np. także Festiwal Pol And Rock. To także akcje Muzyka Przeciwko Rasizmowi (postać śp. Marcina Kornaka), Wykopmy Rasizm ze Stadionów, współpraca z WOŚP i RPO, Brunatna Księga. Mówiłem o  tym w ubiegłym tygodniu podczas wystąpienia na forum Rady Praw Człowieka ONZ w dniu zamachu w Christchurch (nienawiść jako globalne wyzwanie).

      Wieloletnie doświadczenia Stowarzyszenia NIGDY WIĘCEJ w walce z mową nienawiści. Przeszkoliliśmy tysiące policjantów, np. co do symboli rasistowskich czy nazistowskich, które są często spotykane. Pokazujemy pozytywne wzorce.

      Art. 13 Konstytucji RP (stworzony przy udziale  Stowarzyszenia Nigdy Więcej i Adama Bodnara) zakazuje działalności partii organizacji odwołujących się do totalitarnych metod i praktyk nazizmy, faszyzmu i komunizmu.  Ale znam tylko jeden przypadek zdelegalizowania organizacji nacjonalistycznej z powołaniem się na ten artykuł.

      Odwiedzili nas koledzy z Niemiec i zobaczyli w kiosku antysemicką gazetę. Pytali, czy u nas to nie jest zakazane? Wyjaśniłem ze jest. Wtedy pojawił się na ich twarzach dysonans poznawczy, który się jeszcze zwiększył, gdy dodałem, że ten kiosk należy do państwowej firmy. Opisałem to jako inne rozumienie  państwa prawa w reakcji do modelu niemieckiego.

      Skandaliczne jest, że w tak symbolicznym dla Warszawy miejscu, jak gmach PASTY, znajdują się studia kanału internetowego, który wytwarza treści antysemickie, rasistowskie, homofobiczne. Apeluję do mieszkańców i władz Warszawy, by zajęli się tym problemem.

      Adam Bodnar mówił o swym niedawnym wystąpieniu do premiera z 20 postulatami zmierzającymi do skutecznej walki z mową nienawiści. Skierował też do Prokuratora Generalnego pismo w sprawie 30 postępowań prokuratorskich o takie przestępstwa, a nie widać po drugiej stronie wystarczającej energii. To tworzy atmosferę przyzwolenia.

      Dzieci są samotne wobec tego, z czym się stykają w internecie. Przede wszystkim chodzi o patostreaming, który przyzwyczaja młodzież do przemocy słownej, a rodzice nie rozumieją problemu. Dlatego ważna jest edukacja, ale musi ona być aktywna, docierająca do emocji młodych ludzi.

      Zbigniew Hołdys, muzyk:

      Najlepsza metoda na walkę z hejtem? To część homo sapiens. Każdy z nas może się stać hejterem w sekundę, gdy coś, co nas dotknie uznamy za hejt i zareagujemy w sposób hejterski.        Samo ostrzeganie przed czymś nie ma znaczenia. Żeby pokazać swemu synowi skutki zażywania narkotyków, zawiozłem go do „Markotu”, a nie mówiłem tylko, że heroina to świństwo. Nie wykłady, tylko aktywne działania wciągające ludzi, tak by dany problem właśnie ich dotyczył, mogą spowodować zmianę postaw. To np. szkolny teatr, czy szkolny happening.

      Głosy z sali

      • Słowa „faszysta” czy „neofaszysta” nie są karalne, a muszą być.  

      Bogusław Stanisławski, współzałożyciel Amnesty International w Polsce: Forsowanie ideologii, która dzieli po to, by rządzić, a także forsowanie podziałów, prowadzi do tego, że ktoś zawsze jest gorszy. To jest prawdziwy „kop dla nienawiści”. A słowo „faszysta” to obelga i powinna być karana jak każda. W instytucjach Unii Europejskiej podkreśla się, że mowa nienawiści to większe zagrożenie dla projektu europejskiego niż czołgi i samoloty.

      Rafał Pankowski: To słowo nie powinno być nadużywane, ale faszyzm jest ideologią zbrodniczą, a istnieją ugrupowania nawiązujące do niego, jak ONR.

      Pytający przerywał odpowiedzi, domagając się „konkretów”. Pan łamie zasady – zwracał uwagę Zbigniew Hołdys, za co zebrał oklaski.

      Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska: Każdy hejt zabija wspólnotę na poziomie europejskim, polskim, lokalnym czy nawet rodzinnym. Trzeba wymagać od polityków, że dla krótkoterminowego urobku politycznego nie mogą podgrzewać strachu jako elementu podziału. Mam pretensję do PO,  środowiska z którego się wywodzę, że w 2015 r, nie wyszła naprzeciw strachom wzniecanym w sprawie uchodźców. Jako liderzy opinii publicznej nie przebijamy „bańki” – staramy się rozmawiać tylko z tymi, którzy nas umocnią w naszych poglądach.  Często używamy argumentów ad personam, także z użyciem słów „faszysta, czy „komunista”, a nie dyskutujemy merytorycznie o poglądach. Politycy maja kluczową rolę do odegrania w przełamaniu hejtu.

      Anna Błaszczak-Banasiak: Słowo „faszysta” jest karalne wtedy, gdy jest znieważeniem;  gdy używa się go niezgodnie z przeznaczeniem. - Nie będzie znieważeniem nazwanie faszystą kogoś, kto np. świętuje rocznicę urodzin Adolfa Hitlera. To sądy interpretują, co jest zniesławieniem, a co propagowaniem totalitarnej ideologii – dodał Adam Bodnar.

      • Czy ochotnicze straże pożarne mogą nieć wkład w walce z hejtem?

      Jurek Owsiak: nigdy nie widziałem hejtu, które pochodziłby z OSP. To właśnie ochotnicza straż polała nas wodą latem 2018 r. w Kostrzynie, gdy odmówiła tego straż  państwowa. Także strażacy mogą pełnić rolę edukacyjna wobec najmłodszych. A remizy to odpowiednie miejsce, w których możecie np. wystawiać sztuki teatralne.

      Adam Bodnar: Jak o tym dyskutować i osiągnąć "efekt skali" - by dotrzeć do młodzieży od Szprotawy po Stepnicę, od Sejn po Sanok? Nic nie stoi na przeszkodzie, by strażacy-ochotnicy ściągali z portalu mowa.nienawisci.info materiały edukacyjne, które mogłyby być przedmiotem zajęć. OSP mogłyby nawiązać współpracę ze stowarzyszeniem sędziów polskich "Iustitia", do którego należy ok. 3 tys. sędziów. I oni uruchamiają program edukacyjny o tym, jak zwalczać mowę nienawiści. Tam, gdzie im się nie uda poprowadzić zajęć w szkołach, być może łatwiej byłoby im w remizach. Ponadto jest też możliwość współpracy z firmami technologicznymi, jak Orange, które też się zajmują tymi tematami, uznając je za swoją społeczną odpowiedzialność. Może wtedy przynajmniej przybliżylibyśmy się do tego "efektu skali".

      • Jestem ofiarą hejtu i przemocy. Ofiary nie mają swego głosu, nikt ich nie reprezentuje. Prosiłabym w ich imieniu, by państwo nakierowali, gdzie ofiara może się zwrócić o pomoc, gdy zawodzi policja, prokuratura, sądy. Pytam jako obywatel o swe konstytucje prawa,  które są łamane, także mojego syna.

      Joanna Grabarczyk: Nie ma takiego jednego miejsca, do którego można składać wniosek., Dziś leży to na barkach BRPO czy organizacji pozarządowych. Wstępnie zachęcam do kontaktu z nami; możemy się temu przyjrzeć. Ale jako NGOsy nie są w stanie zastąpić państwa w tym zadaniu. Anna Błaszczak-Banasiak: Jeśli instytucje publiczne zawiodły, to takim  miejscem jest Biuro RPO. Zapraszamy.

      • Co z kartą LGBT w Gdańsku?

      Piotr Grzelak: W naszym mieście wprowadzono Gdański Model Równości, a nie kartę LGBT. Stało się to jeszcze przed wyborami samorządowymi w 2018 r. Paweł Adamowicz wiedział, jakie niesie to koszty polityczne, ale perspektywa Modelu Równości jest szersza – mówi generalnie o wykluczonych, nie tylko w zakresie płci, czy orientacji seksualnej, ale także z powodu wieku. W kampanii wyborczej podnoszono właśnie tylko wątek orientacji, ale dziś takie głosy są marginalne. Bo każdy z nas może być na jakimś etapie osobą wykluczoną, Są chwile, gdy polityk nie powinien patrzeć na kapitał polityczny, tylko reprezentować wykluczoną mniejszość. Wszyscy powinniśmy być liderami i stawać naprzeciw opinii publiznej, aby wspólnotę uratować.

      • Często w mediach padają słowa, które są sprzeczne z zasadą domniemania  niewinności do czasu prawomocnego wyroku sądu.

      Bartosz Węglarczyk: W Onecie trzymamy najwyższe standardy, co nie znaczy że nie popełniamy błędów.

      • Skoro państwo nas nie ochroni, gdzie kierować materiały świadczące o mowie nienawiści w sieci?

      Joanna Grabarczyk: Trzymać je u siebie, odpowiednio zabezpieczone.

      • Prowadziłam grupę wsparcia dla osób transpłciowych. Wielu z nich padało ofiarą hejtu, były nagrywane w miejscach publicznych, co rodziło próby samobójcze. Może czas nie mówić tylko o hejcie, ale czas pokazywać, co to naprawdę pokazuje, wzmocnione głosami tych, które znalazły siłę, by mówić o tym głośno.
      • Warto by taka debata odbyła  się także na Pol’ And Rock Festiwal aby Polska była przykładem na skalę światową  w walce z nienawiścią.

      Jurek Owsiak: Parę debat na pewno przed nami o różnych problemach.

      • Wielu ludzi nie akceptuje obecności dzieci z niepełnosprawnościami w szkołach; brzydko zachowują się i wobec nich, i wobec ich rodziców. Jak trafić do rodziców, którzy tak się odnoszą? Czy taka debata nie mogłaby się odbywać także dla rodziców, jak sobie poradzić z tym problemem.
      • W szkole w Przeworsku przeprowadzono happening: „Weź nie hejtuj, weź się przytul”. Wolontariuszki dały się pomalować w nienawistne hasła po to, by je przytulano. To pokazuje, że każdy może w swoim środowisku powiedzieć „Stop mowie nienawiści!”.

      Zacznijmy od nas samych – mówił na koniec debaty Jurek Owsiak

       

      Spotkanie RPO z przedstawicielami środowisk żydowskich z USA

      Data: 2019-03-29
      • Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotkał się z przedstawicielami amerykańskich organizacji żydowskich 
      • Rozmowy dotyczyły skali antysemityzmu w Polsce oraz rosnącej aktywności środowisk nawiązujących w swoim działaniu czy stosowanej symbolice do ideologii faszystowskiej i nazistowskiej
      • 79 % zdarzeń o podłożu antysemickim w Polsce nie jest w ogóle zgłaszane władzom

      W trakcie spotkania w Biurze RPO 29 marca 2019 r. Rzecznik opowiedział o podejmowanych działaniach w zakresie zwalczania przestępstw motywowanych nienawiścią, także tych, o podłożu antysemickim. Rzecznik podzielił się uwagami na temat zaangażowania policji i prokuratury w ściganie tego rodzaju przestępczości. W tym kontekście RPO wspomniał m.in. o wystąpieniu do Prokuratora Krajowego, w którym na podstawie analizy 30 spraw prowadzonych przez prokuratury w całym kraju podał w wątpliwość, czy organy ścigania z należytą powagą traktują wszystkie zgłaszane przypadki przestępstw motywowanych nienawiścią na tle pochodzenia narodowego lub etnicznego czy wyznania.

      Uczestnicy spotkania pytali Rzecznika o obowiązujące w Polsce przepisy prawa, chroniące przed przestępczością motywowaną nienawiścią, o granice wolności słowa, o potrzebę wprowadzenia definicji antysemityzmu, a także o wpływ debaty publicznej i używanego w tej debacie języka na skalę przestępczości z nienawiści.      

      W grudniu 2018 r. Agencja Praw Podstawowych (FRA) opublikowała raport pt. Experiences and perceptions of antisemitism - Second survey on discrimination and hate crime against Jews in the EU, w którym przedstawiła wyniki ankiety dotyczącej doświadczeń i poglądów przedstawicieli społeczności żydowskiej w UE na temat przestępstw z nienawiści, dyskryminacji i antysemityzmu. W badaniu FRA udział wzięło ponad 16 tys. osób identyfikujących się z tą narodowością - także z Polski.

      Badanie wykazało, że blisko jedna trzecia respondentów w Polsce (32 %) doświadczyła przynajmniej jednego rodzaju zachowania o podłożu antysemickim w okresie 12 miesięcy poprzedzających ankietę. Polska wyróżnia się też wśród 12 krajów UE jeśli chodzi o kontakt respondentów z obraźliwymi komentarzami w Internecie i mediach społecznościowych (styczność z tym zjawiskiem zadeklarowało 20 % respondentów). Tylko 7 % respondentów twierdzi przy tym, że polski rząd skutecznie zwalcza zjawisko antysemityzmu. Według raportu, w Polsce 79 % zdarzeń o podłożu antysemickim nie jest w ogóle zgłaszana władzom.

      Temat antysemityzmu poruszony został także w raporcie Departamentu Stanu USA pt. Country Reports on Human Rights Practices for 2018. W części dotyczącej Polski Departament Stanu  odnotował, że w 2018 r. w Polsce dochodziło do incydentów antysemickich, często obejmujących profanację synagog i cmentarzy żydowskich. Zauważone zostały również antysemickie komentarze w mediach, także społecznościowych, zwłaszcza po nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej w styczniu 2018 r.

       

      „O strachu” - wykład Adama Bodnara w Polskim PEN Clubie

      Data: 2019-03-28
      • Strach w działaniach sędziów, prokuratorów i urzędników to zagrożenie dla praworządności oraz ochrony praw i wolności człowieka i obywatela
      • To także zagrożenie dla funkcjonowania całego państwa. Niszczenie instytucji polega właśnie na wpuszczaniu „dżina strachu” i obserwowaniu reakcji
      • Na stopniowym przyzwyczajaniu nas do zmian. Na akceptowaniu tego, co wcześniej wydawałoby się niedopuszczalne. Na hamowaniu społecznych reakcji na zło czy niesprawiedliwość
      • Ale strach może też tworzyć nowe więzi społeczne i skłania do doceniania autorytetów i osób charakteryzujących się odwagą obywatelską

      To tezy wykłądu rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara w PEN Clubie 28 marca 2019 r. "Strach a funkcjonowanie demokratycznego państwa prawnego". Spotkanie w Domu Literatury w Warszawie prowadził prezes Polskiego PEN Clubu Adam Pomorski. 

      Tekst wystąpienia RPO

      Szanowni Państwo,

      Dostojni Goście,

      Chciałbym serdecznie podziękować za możliwość wystąpienia na forum PEN Clubu. To dla mnie szczególny zaszczyt, biorąc pod uwagę renomę  Państwa instytucji. Jednocześnie okazja do podzielenia się niektórymi przemyśleniami i możliwość rozmowy z ludźmi, których dorobek artystyczny i intelektualny budzi mój wielki szacunek.

      Zostałem zaproszony przez Państwa jako kolejny Rzecznik Praw Obywatelskich. Osoba mająca za zadanie stać na straży naszych praw i wolności. Jednak warto zauważyć, że zaproszenie nastąpiło w szczególnym momencie naszej historii, kiedy w różnych sferach naszego życia przechodzimy czas turbulencji, burz i naporu. Kiedy tak wielu oczekuje – mówiąc słowami wiersza Juliana Kornhausera: że być może „kiedyś się rozwidni, opadnie mgła, echo odżyje” (Julian Kornhauser, Co będzie potem).  W czasie takich żywiołowych zmian bowiem liczne zastane reguły stają się nieaktualne i podejmując decyzje często trzeba się kierować busolą moralną. A to jest trudne, niesie ryzyko, zwłaszcza kiedy brakuje jasnych i precyzyjnych drogowskazów.

      Strach a demokratyczna wspólnota

      Dlatego zastanawiając się nad moim wystąpieniem uznałem, że warto podjąć temat „strachu”. Strach to pojęcie przede wszystkim z zakresu psychologii. W pewnych sytuacjach może też wkraczać w pole zainteresowania socjologii, np. w kontekście wpływania na masy ludzkie, oddziaływania na nie. Mnie natomiast interesować będzie pojęcie „strachu” w kontekście funkcjonowania demokratycznej wspólnoty, a w szczególności instytucji państwa demokratycznego i jego funkcjonariuszy.

      Przypomnijmy, ze w państwie demokratycznym system prawny opiera się na Konstytucji oraz hierarchii źródeł prawa. Aby system ten działał sprawnie, konieczne jest poprawne stosowanie przepisów, w tym odpowiednich reguł interpretacji oraz reguł kolizyjnych. Porównywany jest ten system – między innymi przez prof. Ewę Łętowską – do wielkiego zegara, w którym istnieją różne przekładnie, zębatki, koła obrotowe. Są one w ciągłej interakcji, w ciągłym ruchu, muszą uwzględniać zmianę społeczną, ale także być odpowiednio naoliwione.

      System ten nie może być statyczny. Wtedy mechanizm się zatrze. Musi być dynamiczny, tak aby odpowiadać na potrzeby społeczne, aby reagować wydarzenia i procesy, aby realizować podstawowe funkcje prawa. Dlatego też system prawny nie może być zanadto oparty na kazuistyce, na nadmiernej precyzyjności przepisów. Musi stwarzać przestrzeń dla różnych metod interpretacji (literalnej, systemowej), uwzględniać oddziaływanie różnych centrów prawa (prawo europejskie, prawo międzynarodowe, czy prawo krajowe), pozwalać na bezpośrednie stosowanie zasad konstytucyjnych, ale także posługiwać się zwrotami niedookreślonymi czy klauzulami generalnymi. Jest ich w systemie prawa sporo, jak np. „znikoma szkodliwość społeczna czynu”, „interes publiczny”, „społeczno-gospodarcze przeznaczenie rzeczy”, „nadzwyczajna zmiana okoliczności”, „dobro wymiaru sprawiedliwości”.

      Tego typu klauzule są zupełnie naturalne. One stwarzają przestrzeń do działania, która musi być wypełniana przez tych, którzy prawo stosują – sędziów, prokuratorów, urzędników. One także tworzą przestrzeń argumentacyjną dla tych, którzy bronią swoich klientów czy reprezentują ich interesy w postępowaniach sądowych – dla adwokatów i radców prawnych. Bo stosowanie prawa opiera się na wymianie argumentów, na pogłębionym dialogu, którego ramy ustalają normy Konstytucji, zasady proceduralne, ale także kultura prawna.

      To poprawne działanie systemu zakłada pewien poziom swobody dla sędziów, prokuratorów i urzędników. Oni nie mogą mieć związanych rąk, bo wtedy system tego zegara może się zatrzeć. Nie oznacza to oczywiście, że mają pełną swobodę i mogą być nieomylni. Bo omylność jest rzeczą naturalną, zdarza się nawet w najlepszych systemach prawnych. Sztuka zatem polega na tym, jak spowodować, aby tych błędów było jak najmniej.

      Podstawowy sposób to kształcenie kadr demokratycznego państwa prawnego. Wykształcenie prawnicze, zazwyczaj dość elitarne, następnie aplikacja, trudny egzamin, później terminowanie w zawodzie oraz zdobywanie doświadczenia i przechodzenie przez kolejne etapy wtajemniczenia. Podobnie w przypadku urzędników – wykształcenie, wiedza oraz doświadczenie są niezbędne do dobrego wykonywania tego zawodu. Przygotowanie do służby jest zatem mechanizmem nie tyle tworzenia wyobcowanych od społeczeństwa elit, co jest raczej typowe dla systemu biurokratycznego, ale nastawieniem na jakość funkcjonowania państwa. Szkolenie powinno być także ciągłe, nastawione w zasadzie na nieustanne podnoszenie kwalifikacji.

      Drugi element to kontrola instancyjna orzeczeń sądowych oraz decyzji administracyjnych. Bo jeśli błędy się zdarzają, to muszą być stworzone mechanizmy ich wychwytywania oraz eliminowania, w tym także wyciągania wniosków na przyszłość.

      Każdy sędzia, prokurator oraz urzędnik musi mieć zatem świadomość, że w ramach systemu prawnego musi się dokształcać, ale że jego / jej ewentualne błędy mogą podlegać ocenie, weryfikacji oraz korekcie. Musi mieć świadomość, że błędy mogą się zdarzać, natomiast jeśli nie są spowodowane przestępstwem, złą wolą bądź zwyczajną nieuczciwością zawodową, to nawet pomimo ich popełnienia, nie poniesie odpowiedzialności. Nie będzie za nie rozliczany nadmiernie niż to, co w sposób jasny wynika z przepisów prawa, po przeprowadzeniu odpowiedniej procedury.

      Sędzia, prokurator, urzędnik nie mogą się bać

      Ale aby tak się stało, sędzia, prokurator oraz urzędnik nie może się bać. Bo strach, czyli kierowanie się własnymi emocjami, poczuciem zagrożenia dla swojego bezpieczeństwa lub swojej rodziny, w tym – finansowego, powoduje zakłócenie racjonalności w podejmowaniu decyzji. Zamiast stosować Konstytucję oraz ustawy, dochodzi element kalkulacji, opłacalności, niebezpieczeństwa, a więc kryteria pozaprawne, które nie powinny mieć racji dojścia do głosu. Kierowanie się strachem siłą rzeczy powodować może błędy interpretacyjne oraz złe stosowanie prawa. Są różne mechanizmy, w jaki sposób to może nastąpić. Prof. Marcin Matczak m.in. opisywał różne strategie swoistej ucieczki od orzekania. To może być nadmierna ostrożność, wstrzemięźliwość w pełnej ocenie stanu faktycznego czy tzw. ucieczka w formalizm. Oczywiście są całe studia na ten temat, ale nie czas, by je tu teraz rozwijać.

      W kontekście polskiej rzeczywistości znacznie ważniejsze jest zastanowienie się, dlaczego tak się dzieje. Sędzia, prokurator oraz urzędnik, aby się nie bać, musi mieć poczucie:

      • Po pierwsze – trwałości służby. W kontekście sędziów to może oznaczać mianowanie do końca życia zawodowego. W przypadku osób funkcyjnych – kadencyjność i wszystkie gwarancje z tym związane. W przypadku urzędników – daleko idące gwarancje zabezpieczające przed odwołaniem z funkcji czy przeniesieniem na inne stanowisko;
      • Po drugie – muszą istnieć racjonalne mechanizmy oceny służby. Ocena musi opierać się na rzeczywistej weryfikacji działań lub zaniechań, być przeprowadzana obiektywnie, w dobrej wierze i na podstawie ustalonych reguł;
      • Po trzecie – osoba sprawująca taką funkcję musi być doceniana za swoje osiągnięcia oraz za zwiększone kwalifikacje;
      • Po czwarte – ta osoba musi mieć poczucie, że stanowi część struktury państwa. Że występując w imieniu państwa, państwo uznaje ją za jego pełnoprawną część.

      W kontekście wydarzeń w Polsce, szczególnie w ciągu ostatnich lat, poczucie strachu zaczyna być jednak dominujące. Nawet jeśli osoby pełniące określone urzędy nie nazywają tego uczucia po imieniu, to trudno nie zauważyć jego występowania. Strach coraz bardziej przenika nasze życie publiczne, a szczególnie sferę działania tych funkcjonariuszy, którzy są najbardziej podstawowym elementem naszego systemu państwowego. Jest to wynik zmian instytucjonalnych, które dotknęły najpierw Trybunał Konstytucyjny, następnie prokuraturę, media publiczne, służbę cywilną, wreszcie sądy. Są to zmiany, które objęły także w pewnym zakresie sferę oświaty, sferę kultury, czy nawet szkolnictwo wyższe. Podważenie wartości konstytucyjnych, podważenie wagi instytucji oraz znaczenia prawa spowodowało kryzys zaufania społecznego, polaryzację nastrojów, a w konsekwencji przełożyło się na funkcjonowanie wielu instytucji. Niestety, mnożą się przypadki gdy osąd prawniczy zastępowany bywa osądem politycznym.

      Oczywiście te procesy wszyscy dostrzegamy. Jesteśmy ich niemal codziennymi świadkami. Niektórzy z nas na różne sposoby protestują. Jedni starają się to robić bezpośrednio, na przysłowiowej ulicy. Inni, używając naszego profesjonalnego warsztatu, starają się wszystko nazywać, opisywać, nagłaśniać, a czasami po prostu archiwizować. Kolejni podejmują działania prawne, aby oszczędzić to, co się da. Innymi słowy, nawiązując do słynnego wiersza Czesława Miłosza, staramy się być tymi wystającymi kamieniami, które mogą zmienić bieg niszczącej lawiny.

      Ale ta lawina jednak cały czas się toczy. I powoduje trwałe zmiany w codziennym funkcjonowaniu sędziów, prokuratorów czy urzędników. Zastanówmy się zatem, czego mogą się bać; jakie mogą być rzeczywiste i wyobrażone powody strachu z ich strony. Wyróżniłbym siedem kategorii.

      Czego można się bać?

      Po pierwsze – odpowiedzialność służbowa i karna. Aktywność społeczna sędziów i prokuratorów, zadawanie pytań prejudycjalnych TS UE, protesty przeciwko reformom, czy wręcz wydawanie wyroków w „politycznych” sprawach już teraz naraża sędziów na zainteresowanie rzeczników dyscyplinarnych i przedstawianie zarzutów dyscyplinarnych. Stworzony jest ciąg technologiczny, który może objąć każdego sędziego. Choć bezpośrednio dotkniętych jest na razie kilkanaście osób (które prawdopodobnie wytrzymają presję), to jednak wysyłany jest stały sygnał do całego środowiska: „obserwujemy, patrzymy, możesz być kolejny, mamy mechanizmy”. Nie jest także jasne, czy kiedyś w przyszłości postępowania dyscyplinarne nie zamienią się w karne.

      Po drugie – możliwość pozbawienia stanowiska. Odpowiedzialność dyscyplinarna może przecież się tym zakończyć. Ale zmiany legislacyjne (np. zmiana struktury sądów) może także prowadzić do tego typu konsekwencji. Bo jeśli nagle zrezygnujemy z sędziów sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych, a wprowadzimy np. sądy regionalne i apelacyjne, to może nastąpić weryfikacja w sądownictwie. Ponownie – przyszłość staje się wyjątkowo niepewna, a to powoduje p oczucie zagrożenia. 

      Po trzecie – inne mechanizmy odpowiedzialności służbowej. Już teraz wiemy, że prokuratorzy mogą być dyscyplinowani nie tylko w drodze formalnej odpowiedzialności dyscyplinarnej, co do której trybu można mieć wątpliwości. Mogą być zdegradowani do niższej instancji albo przeniesieni do innej jednostki prokuratury. Niby na maksymalnie 12 miesięcy, ale w praktyce może być trudno powrócić np. z Hrubieszowa do Warszawy.

      Po czwarte – brak wsparcia ze strony państwa. Organy władzy wykonawczej prowadzą kampanie nienawiści przeciwko sędziom. Pisał o tym specjalny sprawozdawca ONZ ds. niezależności sądownictwa Diego Garcia-Sayan. Krajowa Rada Sądownictwa nie wypełnia swoich zadań stania na straży niezależności sądów, a w sposób jawny wypełnia zalecenia partii rządzącej (niedawno sędzia KRS meldował politykowi „wykonanie zadania”). Sędziowie i prokuratorzy z kolei nie mogą liczyć na swoich przełożonych, bo są oni politycznymi nominatami. To wszystko wpływa na poczucie osamotnienia, na ciągły sygnał, że sędzia w zakresie instytucjonalnym jest de facto sam ze sobą, swoimi orzeczeniami, referatem, trudnymi kwestiami do rozstrzygnięcia.

      Po piąte – poczucie strachu może wynikać z emocjonalności debaty publicznej. W świecie emocji, 280-znakowych tweetów, tabloidów i szybkich komentarzy, brakuje często czasu na rozsądek, niezależną ocenę, rozważenie wszystkich za i przeciw, czy spojrzenie poza granice krótkiego horyzontu czasowego. Politycy chętnie z tego korzystają, a później nigdy się nie przyznają do popełnionego błędu. Idą zaś za tym czyny. Przykład to niedawna sprawa sędzi Aliny Czubieniak, która została osądzona przez sąd dyscyplinarny prawdopodobnie w wyniku wcześniejszych ocen Ministra Sprawiedliwości. Populizm i niska jakość debaty publicznej są wrogami władzy sądowniczej. Nie tylko w Polsce. Także na całym świecie.

      Po szóste – nacisk na członków rodziny. Takie tytuły jak „Resortowe togi” sprzedają się świetnie. Nazwiska sędziów poddawane są regularnej weryfikacji. Czasami do trzeciego pokolenia wstecz. Niektórzy się tym nie przejmują. Innych to boli i być może wpływa na ich decyzje procesowe.

      Po siódme wreszcie – zagrożenia horyzontalne. Bo nie tylko organy państwa mogą być wrogiem tych, co podejmują decyzje. Mogą być nimi także współobywatele, koledzy, otoczenie, które nie reaguje, jest pasywne, daje milczące przyzwolenie na przemoc słowną ze strony organów państwa. Tego doświadcza wiele osób pełniących funkcje publiczne.

      Warto zauważyć, że strach od dawna jest elementem koncepcji praw człowieka. Pojęcie „strachu” jest związane z koncepcją tzw. mrożącego skutku (chilling effect). Wielokrotnie pojawiała się ona w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w kontekście obaw dziennikarzy przed:

      • zastosowaniem sankcji karnych (np. za odmowę opublikowania sprostowania);
      • skazaniem za zniesławienie na podstawie art. 212 K.k.;
      • niewystarczającą ochroną dziennikarskich źródeł informacji;
      • stosowaniem postanowień zabezpieczających w sprawach cywilnych;
      • czy nadmiernym roszczeniem w postępowaniach cywilnoprawnych.

      Pojęcie to stosowane jest zatem kontekstowo. Nie chodzi o ocenę określonej sytuacji przy użyciu zasady proporcjonalności, lecz raczej o zastanowienie się, jaki wpływ ma zastosowanie określonych środków prawnych (takich jak pozew, prywatny akt oskarżenia, wysokość roszczeń) na konkretnego dziennikarza, a także na wartości, takie jak: wolna prasa, swoboda wymiany poglądów, interes publiczny, czy dobro wspólne. Dlatego ważna jest ocena tego skutku, ale także czynników, które mogą mieć wpływ na zachowanie określonego dziennikarza. Czy będzie się on obawiał opisywania polityków określonych opcji? Czy będzie podejmował  tematy dotyczące danego biznesmena? Czy tytuł prasowy będzie stosował autocenzurę, podejmując takie a nie inne tematy? Słowem – w jaki sposób różnego rodzaju potencjalne sankcje mogą zakłócić normalne działanie wolnych mediów.

      Również w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się ta koncepcja, zwłaszcza w sprawach dotyczących dziennikarzy. Można mieć przekonanie, że jest to efekt inspiracji orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Natomiast w sprawach dotyczących art. 212 k.k. hamujący i mrożący efekt był przywoływany w zdaniach odrębnych podczas analizy skutków, które wywołuje ten przepis.

      Ale warto podkreślić, że z czasem koncepcja ta zaczęła wykraczać poza sferę wolności dziennikarskiej i obejmować inne sytuacje stosowania prawa, np. wolność zgromadzeń. Dotyczyło to zwłaszcza tych sfer, które są trudne do jednoznacznego określenia.

      Jedna z reform przeprowadzonych w latach 2005-2007 dotyczyła 24-godzinnych sądów dyscyplinarnych wprowadzonych dla sędziów i prokuratorów. Patronem tych projektów był pan minister Zbigniew Ziobro. Szczęśliwie w wyroku z 28 listopada 2007 r. rozprawił się z nimi Trybunał Konstytucyjny. Argumentacja dotycząca potencjalnego „mrożącego skutku” to jedna z ważniejszych części rozstrzygnięcia. Cytuję:

      „Sytuację, w której usiłowanie zniesienia immunitetu jest nazbyt łatwe, można porównać z sytuacją, w której immunitet nie istnieje. Sam fakt skierowania przeciw sędziemu wniosku o pozbawienie immunitetu szkodzi jego reputacji. I jeśli nawet później okaże się, że wniosek był bezpodstawny, a sędzia wróci do orzekania, zarówno jego dobre imię, jak i własna gotowość do okazywania odwagi i niezależności nie będą nienaruszone. Dlatego niepodobna w zakresie oceny ograniczania proceduralnych gwarancji związanych z postępowaniem immunitetowym operować argumentem, że „niewinny nie ma czego się bać”. Tego rodzaju argument negliżuje bowiem „efekt mrożący”, wynikający z możliwości łatwego uruchomienia procedury odsunięcia sędziego. Orzecznictwo na tle Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności uznaje w wielu wypadkach samo powstanie efektu mrożącego (w Polsce efekt ten określił Tadeusz Kotarbiński jako „potencjalizację działania prawa”) za realny fakt, mogący przesądzać o negatywnej ocenie prawa wewnętrznego z punktu widzenia Konwencji.” Autorem tych słów była prof. Ewa Łętowska.

      Zmiany w latach 2015-2019 uruchomiły w Polsce szeroką dyskusję na temat właśnie potencjalnego „skutku mrożącego”. Nie tylko w stosunku do dziennikarzy, ale przede wszystkim sędziów i prokuratorów. Znalazło to odzwierciedlenie w stanowiskach międzynarodowych w odniesieniu do Polski. Dla przykładu, Frans Timmermans 13 grudnia 2018 r. odnosząc się do wciąż istniejących zagrożeń dla sędziów, w kontekście postępowań dyscyplinarnych, stwierdził: „Jest wiele przykładów pokazujących, że środki dyscyplinarne były wykorzystywane do wzywania sędziów, aby usłyszeć ich wyjaśnienia, dlaczego mówili publicznie o niezależności sądownictwa. To ma wywiera mrożący efekt na sędziów”.

      Warto w tym miejscu także pamiętać o innym sformułowaniu, które jest używane w kontekście sędziów, a mianowicie “łącznym skutku” (cumulative effect). Tym pojęciem operuje m.in. specjalny sprawozdawca ONZ ds. niezależności sądownictwa Diego Garcia-Sayan: „Po pomyślnym zneutralizowaniu Trybunału Konstytucyjnego, rząd podjął daleko idącą reformę systemu sądownictwa. Od maja do grudnia 2017 r. przyjęto trzy akty wprowadzające daleko idące zmiany w składzie i funkcjonowaniu sądów powszechnych, Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Każdy z tych aktów budzi wiele obaw co do zgodności z międzynarodowymi standardami prawnymi, ale w sumie ich łącznym skutkiem jest poddanie sądownictwa pod kontrolę władzy wykonawczej i ustawodawczej”.

      Moim zdaniem, zagrożenia dla funkcjonowania różnego rodzaju instytucji to nie tylko te, które są jasno zdefiniowane i przejawiają się w przepisach czy praktyce ich stosowania. To mogą być także zagrożenia służbowe, wynikające z hierarchii i podporządkowania w ramach struktury. Chociaż mimo wszystko w przypadku sędziów jest to mniej dolegliwe, niż w przypadku innych zawodów charakteryzujących się niższymi gwarancjami niezależności.

      No właśnie, zastanówmy się nad prokuratorami. Jedną z gwarancji niezależności jest wydawanie poleceń na piśmie. Natomiast w Polsce rozwija się system, w którym już samo żądanie polecenia na piśmie staje się aktem sprzeciwu w stosunku do prokuratora nadrzędnego i może wiązać się z sankcjami (przypadek prokuratorów, którzy zajmowali się sprawą Pawła Adamowicza). Dlatego zamiast tego pojawiają się elementy nieformalnej presji bądź oczekiwań. Czasami wręcz można mieć wrażenie, że prokuratorzy, ze względu na własne obawy, starają się wczuwać w oczekiwania przełożonych.

      Dlatego też tak szczegółowo regulowane są kwestie związane z niezależnością sądownictwa. Bo władza sędziów jest ogromna z punktu widzenia praw i wolności obywateli, a zagrożeń bardzo wiele. Dlatego też poprzez przykłady wielu pokoleń na poziomie wręcz kazuistycznym zapisywane są gwarancje niezależności i niezawisłości – aby minimalizować ryzyko, że sędziowie orzekają kierując się pozaprawnymi kryteriami.

      Gdy przełożony publicznie wyraża swój pogląd

      System praw człowieka zna wszakże takie sytuacje, gdy urzędnicy podejmują działania zgodnie z oczekiwaniami przełożonych. W przypadku zakazu Marszu Równości w Warszawie w 2005 r. publicznie na temat demonstracji wypowiadał się Prezydent m.st. Warszawy Lech Kaczyński. Natomiast decyzje administracyjne wydawał dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, podległy Prezydentowi Miasta. Decyzje te opierały się na czysto formalnych wywodach i nie wskazywały na kwestie dyskryminacyjne jako powód odmowy organizacji Marszu Równości.

      W wyroku z 3 maja 2007 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że urzędnicy „korzystając z wolności słowa powinni […] wykazywać się powściągliwością, zważywszy na to, że ich poglądy mogą być odbierane przez urzędników służby cywilnej, których zatrudnienie i awanse zależą od ich zgody, jako wskazówki.”

      W tym kontekście ETPCz zauważył, że „przedmiotowe decyzje zostały wydane przez władze miejskie działające z upoważnienia Prezydenta, po tym jak ujawnił on publicznie swoje poglądy dotyczące wykonywania wolności zgromadzeń i „propagandy homoseksualizmu”. Ponadto Trybunał zauważa, że Prezydent wyraził swoje poglądy w okresie, kiedy wniosek o zgodę na zorganizowanie wieców był na etapie rozpoznawania przez władze miejskie. Trybunał uważa, iż można zasadnie przypuszczać, że poglądy Prezydenta mogły mieć wpływ na proces podejmowania decyzji w niniejszej sprawie i w rezultacie, negatywnie wpłynąć na korzystanie przez skarżących z prawa do zgromadzeń w sposób dyskryminujący.”

      Myślę, że to jest dylemat wielu współczesnych prokuratorów i urzędników. Co zrobić, jak szef (minister, prokurator przełożony, szef partii, agencji państwowej) wyraża swój pogląd publicznie? Przesądza, jak do sprawy podejść, jak ją należy ocenić, jak przeprowadzić postępowanie dowodowe, jak się nią zająć. Czy zlekceważyć ten pogląd i robić swoje, kierując się literą prawa, w ten sposób ryzykując różnego rodzaju sankcje? Czy też jednak się podporządkować? Oczywiście w niektórych sytuacjach nic nie jest pozostawione przypadkowi i następuje już dobór personelu w taki sposób, że decyzje zgodne z oczekiwaniami przełożonych zostają wydane.

      Myślę, że każdy z nas słuchając tych słów może przypomnieć sobie przypadki z praktyki. Jest ich tak wiele, że wręcz się do nich przyzwyczajamy, puszczamy mimo uszu słowa polityków, nie zastanawiając się nawet nad ich destrukcyjnym wpływem dla państwa prawa. Liczymy na to, że może kiedyś powstanie przestrzeń do rozliczeń, ale nawet na bieżąco nie monitorujemy i nie spisujemy wszystkich wypowiedzi i zdarzeń, właśnie ze względu na ich skalę.

      Co to oznacza dla praw człowieka i rządów prawa? Poważne konsekwencje. Strach pojawiający się w działaniach sędziów, prokuratorów i urzędników oznacza zagrożenie dla respektowania zasad praworządności oraz ochrony praw i wolności człowieka i obywatela. Nie mamy pewności, dlaczego określone decyzje i orzeczenia są wydawane lub wstrzymywane. Z czego wynika ich treść. Czy jest dyktowana przepisami czy innymi, pozaprawnymi czynnikami? Niektóre osoby stają się ofiarami presji. Ale znowu powstaje pytanie, czy wtedy ich aktywność orzecznicza jest wynikiem normalnej pracy, czy też być może także dochodzą emocje i własne uprzedzenia. Bo przecież jeśli wahadło jest rozhuśtane, to może odbić się także boleśnie w drugą stronę.

      Podam w tym kontekście własny przykład. Jako urzędnik państwowy także się cieszę gwarancjami niezależności i niezawisłości. Zostałem jednak niedawno pozwany, jako osoba fizyczna przez TVP SA. Jednocześnie rozważam, czy w najbliższej przyszłości przyłączyć się do sprawy osób, których wizerunek został ujawniony przez TVP SA w związku z ich udziałem w demonstracji w pobliżu gmachu TVP. Jak moje przyłączenie się do tej sprawy może zostać odebrane? Jako wyraz troski o ochronę praw tych osób, czy też może jako przejaw własnych, osobistych uprzedzeń czy interesów? Wskazuję na to, że sam fakt pozwania mnie przez TVP SA może wpływać na percepcję wykonywania przeze mnie urzędu i stawiać pod znakiem zapytania moją zawodową integralność.

      Słowem, aktualna sytuacja to nie tylko zagrożenia dla poszczególnych osób, które stają się (jako sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy) ofiarami, ale dla funkcjonowania całego państwa. Bo na tym właśnie polega niszczenie instytucji. Na wpuszczeniu „dżina strachu” i obserwowaniu reakcji. Na stopniowym przyzwyczajaniu nas do zmian. Na akceptowaniu tego, co wcześniej wydawałoby się nam niedopuszczalne. Na zniewalaniu umysłów, na autocenzurze w podejmowanych działaniach. Na hamowaniu społecznych reakcji w związku z dostrzeżonym złem czy niesprawiedliwością. 

      Dodawanie otuchy, poszukiwanie nadziei

      Oczywiście w Polsce wiele osób dokonuje obecnie różnego rodzaju pogłębionych diagnoz. Natomiast wydaje mi się, że moją rolą jako Rzecznika jest także dodawanie otuchy, wskazywanie rozwiązań, poszukiwanie nadziei. Idąc tym tropem chciałem wskazać, że nasza walka ze strachem, jako zagrażającym normalności elementem funkcjonowania naszego państwa, powinna mieć charakter zarówno ogólny, jak i indywidualny.

      Jeśli chodzi o charakter ogólny, to jest to walka o silne państwo. Państwo zbudowane na trwałych i silnych instytucjach. Państwo, które szanuje swoich urzędników oraz wszystkie osoby mające zaszczyt posługiwać się „orzełkiem”, które docenia ich wysiłek, tworzy odpowiednie warunki pracy, ale także jasne i przejrzyste zasady oceny ich pracy oraz odpowiedzialności. To państwo, w którym kultywuje się tradycję instytucji, ich doniosłość oraz znaczenie, ale także przybliża się ich funkcjonowanie obywatelom – na przykład poprzez edukację obywatelską. To państwo, w którym dziękuje się urzędnikom za ich godną postawę, za ich odwagę i determinację, czasami za pracę w cieniu, ale oddaną interesowi publicznemu (np. uhonorowanie córki Michała Falzmanna, urzędnika NIK, który doprowadził do ujawnienia afery FOZZ). To państwo, w którym decyzja o służbie na rzecz państwa jest decyzją wiążącą obie strony – urzędnika i państwo – przez wiele lat, bo został dokonany wybór określonej drogi życiowej, jako sędziego, prokuratora, nauczyciela, urzędnika, dyplomaty, legislatora. To jest także państwo, w którym istnieje konsekwencja i pełna przejrzystość metod w rozliczaniu tych, którzy sprawują władzę Metod wolnych od selektywności i populizmu.

      Mówiąc o sile instytucji, warto wspomnieć książkę Timothy Snydera „O tyranii. Dwadzieścia lekcji z XX wieku”. Postulował on właśnie, aby każdy z obywateli chronił jedną wybraną instytucję. Jego uwagi dotyczyły przede wszystkim USA, które jednak są w zupełnie innym miejscu, jeśli chodzi o trwałość instytucji. W Polsce nie mamy szczęścia przywiązywania się do silnych instytucji, bo prawie każda z nich ma swoje własne problemy i wady. Ta relacja może być zatem trochę bardziej szorstka. Natomiast T. Snyderowi chodzi o coś więcej – skoro jest nas tak wielu jako obywateli, to musimy podzielić nasz wysiłek; dostrzec, że na funkcjonowanie państwa składa się cały zestaw instytucji, a każda z nich ma swoją wartość i znaczenie. Oraz każda wymaga ochrony przed autorytarnymi zapędami.

      Natomiast walka ze strachem to nie tylko długoterminowe zmiany instytucjonalne. Bo zagrożenie jest tu i teraz. Bo dotyczy coraz większej liczby osób, które są stawiane w trudnej sytuacji. Dlatego warto się zastanawiać, jak można je wesprzeć oraz jakie czynniki powodują, że strachu jest mniej, a przyzwoitość, a czasami nawet odwaga, staje się coraz powszechniejsza.

      Istotna jest rola autorytetów – odwoływanie się w codziennej pracy do przykładów osób, które pokazują znaczenie etosu zawodowego, służby  na rzecz państwa oraz przywiązania do Konstytucji. Dla sędziów taką osobą stał się prof. Adam Strzembosz. „Skoro potrafił być odważny w znacznie trudniejszych czasach, skoro ryzykował tak wiele, to również my powinniśmy potrafić’ – tak pewnie myśli wielu sędziów. Ale nie zawsze to jest możliwe. Bo czy prokuratorzy mogą się powołać na podobny autorytet? Być może w przypadku prokuratorów i urzędników ważna jest dyskusja z autorytetami moralnymi, filozofami prawa, historykami, aby nabyć odporność na presję oraz siłę do codziennego przeciwstawiania się trudnościom.

      Ważne są różne formy wsparcia i solidarności. Takie inicjatywy, jak współpraca organizacji prawniczych, powstanie Komitetu Obrony Sprawiedliwości są nie do przecenienia. Istotna jest także samoorganizacja, która daje poczucie siły ze względu na wspólnotę losów. Taką rolę wypełniają obecnie stowarzyszenia sędziowskie oraz stowarzyszenie prokuratorów Lex Super Omnia.

      Osoby poddane presji muszą mieć także bezpośrednią grupę wsparcia. Nie tylko najbliższych członków rodziny, lecz również osoby z kręgu zawodowego, które są w stanie ich wysłuchać i wesprzeć w trudnych chwilach, które stają się swoistym piorunochronem, umacniają poczucie sensu, zachęcają do wytrwałości i przypominają o celu działań. W normalnej sytuacji takimi osobami powinni być przełożeni. Ale obecnie to często przełożeni są zagrożeniem dla niezawisłości. To powoduje konieczność poszukiwania grup wsparcia wśród kolegów i koleżanek, ale także poza najbliższym środowiskiem zawodowym.

      Wreszcie metodą wsparcia jest także nastawienie na edukację i kształcenie. Podnoszenie własnych kwalifikacji może być nie tylko sposobem na ucieczkę przed codziennością lęku, ale także budowaniem tarczy i miecza zarazem. Bo im lepiej sędziowie są w stanie stosować Konstytucję i standardy praw człowieka, tym mają większe oręże w dłoni. I  właśnie to oręże może czasami ich obronić przed presją polityczną. Bo dobre i przemyślane orzeczenia znacznie trudniej zaatakować. Natomiast rolą społeczeństwa jest wspieranie sędziów, prokuratorów i urzędników w tym wysiłku – tworzenie przestrzeni, w której będą oni mogli względnie bezpiecznie inwestować w swoje samokształcenie.

      Strach może być siłą niszczącą. Strach może obezwładniać i paraliżować. Strach może wpływać destrukcyjnie na nasze życie indywidualne i społeczne. Ale strach może także tworzyć przestrzeń do refleksji, prowadzić do tworzenia nowych więzi społecznych. Skłania też do zauważania i doceniania tych osób, które charakteryzują się odwagą obywatelską, które nawet pod presja nie rezygnują z zawodowej etyki i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. I może to będzie dobrym skutkiem tego zła, którego wszyscy doświadczamy. A któremu na imię strach.

       

       

      Międzynarodowa konferencja o migracji i integracji cudzoziemców w Unii Europejskiej z udziałem przedstawiciela KMPT

      Data: 2019-03-26
      • O zarządzaniu migracją i odpowiedzi państw Unii Europejskiej na kryzys migracyjny w ostatnich latach dyskutowali eksperci na międzynarodowej konferencji w Warszawie

      26 marca 2019 r. przedstawiciel polskiego Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wziął udział w trzeciej międzynarodowej konferencji  w ramach projektu EUMIGRO – Jean Monnet Module on the European Union and the Contemporary International Migration – an Interdisciplinary Approach, zorganizowanej przez Szkołę Główną Handlową w Warszawie, we współpracy z Fundacją Konrada Adenaura oraz Research Committee 46 – Migration and Citizenship International Political Science Association (IPSA). Konferencja poświęcona była problematyce migracji i integracji w Unii Europejskiej.

      Po części inauguracyjnej, podczas której głos zabrali przedstawiciele władz SGH oraz Fundacji Konrada Adenauera, odbyły się dwa wykłady gości specjalnych – prof. Stefanii Panebianco i prof. Rinusa Penninxa.

      Wystąpienie prof. Panebianco w głównej mierze poświęcone było odpowiedzi państw należących do Unii Europejskiej na kryzys migracyjny w ostatnich latach i wpływie polityków na nastroje społeczeństw względem imigrantów.

      Prof. Rinus Penninx z Uniwersytetu Amsterdamskiego skupił się natomiast na problematyce zarządzania migracją w UE, z perspektywy różnych modeli integracji w krajach członkowskich.

      Poza częścią wykładową odbyło się również pięć paneli eksperckich z udziałem przedstawicieli organizacji międzynarodowych i pozarządowych, jak również  krajowych i zagranicznych ośrodków akademickich, instytucji publicznych. 

      Ważny głos dotyczący aktualnej sytuacji osób ubiegających się o azyl, jak również ich detencji zabrała Maria Pamuła, przedstawicielka Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) w Polsce. Sebastian Rysz z przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce odpowiadał na pytania z sali dotyczące m.in. polityki unijnej w zakresie nawiązywania współpracy z państwami trzecimi, w których dochodzi do łamania praw człowieka.

      Pełny program konferencji:.

      3rd EUMIGRO Conference “Migration and integration in the European Union – facts, figures, challenges and policy responses”

      09.00–09.15 Welcome addresses

      • Professor Krzysztof Kozłowski, Vice Rector for Teaching and Student Affairs, SGH Warsaw School of Economics and Head of the Department of Political Studies, Collegium of Socio-Economics, SGH Warsaw School of Economics
      • Professor Wojciech Morawski, Dean of the Collegium of Socio-Economics, SGH Warsaw School of Economics
      • Dr Angelika Klein, Director of the Konrad Adenauer Foundation in Poland

      09.15–10.15 Keynote speeches

      • Professor Stefania Panebianco, Jean Monnet Chair EUMedEA, Department of Political and Social Sciences, University of Catania: “The EU and Mediterranean migration: when politics (un)makes policy”
      • Professor Rinus Penninx, Institute for Migration and Ethnic Studies (IMES), University of Amsterdam: “Challenges of migrants’ integration in the European Union: between multi-level governance and decoupled integration policies?”

      10.15–11.00 Panel I. “Roundtable debate: European Union – managing migration, actors and strategies”

      • Moderator: Professor Stefania Panebianco, Jean Monnet Chair EUMedEA, Department of Political and Social Sciences, University of Catania
        • Ms Maria Pamuła, United Nations High Commissioner for Refugees (UNHCR), Representation in Poland
        • Ms Ewa Moncure, European Border and Coast Guard Agency (Frontex)
        • Mr Sebastian Rysz, European Commission Representation in Poland

      11.30–12.45 – Panel II. “Immigration to the EU – regional developments and EU external policies”

      • Moderator: Professor Anna Visvizi, Coordinator of the Jean Monnet Module B-in-EU, Deree College – The American College of Greece
        • Dr Jolanta Szymańska, Polish Institute of International Affairs and the Institute of European Studies, University of Warsaw: "External dimension of the EU strategy towards the migration crisis"
        • Dr Anna Masłoń-Oracz, Coordinator of the Jean Monnet Module AFROEU, Institute of Management, Collegium of Management and Finance, SGH Warsaw School of Economics and Jean Monnet Centre of Excellence at the Warsaw School of EconomicsEU-Africa – migration challenges and responses: the case study of the East Africa Community”
        • Professor Vasile Cucerescu, ECSA–Moldova: The eastern border of the European Union in the migration paradigm(s)”
        • Dr Maciej Cesarz, Chair of the European Studies, Faculty of Social Sciences, University of Wrocław: “The rise of EU migration technology: the new electronic systems of external border control”

      12.45–14.00 – Panel III. “Migration in the EU – internal challenges and policy responses”

      • Moderator: Professor Rinus Penninx, Institute for Migration and Ethnic Studies (IMES), University of Amsterdam
        • Dr Aleksandra Szczerba-Zawada, Coordinator of the Jean Monnet Module EUIncSo, Faculty of Administration and National Security, Jacob of Paradies University in Gorzów Wielkopolski: “Tackling the challenges of (im)migration: EU anti-discrimination law and its influence on the Member States’ legal orders”
        • Professor Małgorzata Dziembała, Department of International Economic Relations, Faculty of Economics, University of Economics in Katowice and the Polish European Community Studies Association: “The role of the EU’s financial support for the integration of migrants and refugees in the Member States”
        • Dr Karolina Sobczak-Szelc, Centre of Migration Research, University of Warsaw: “RESPOND – Multilevel governance of mass migration in Europe and beyond: how to investigate forced immigration in the EU and its neighbourhood?”
        • Mr Diego Caballero Vélez, PhD candidate in Political Sciences, European Politics and International Relations, Sant'Anna School of Advanced Studies of Pisa“Refugee protection in the EU: German, Italian and Polish ruling political parties’ perceptions of refugee protection as a global public good”

      14.45–16.15 – Panel IV. “Migration in the EU – Member States’ perspective”

      • Moderator: Professor Vasile Cucerescu, ECSA-Moldova
        • Professor Anna Visvizi, Coordinator of the Jean Monnet Module B-in-EU, Deree College – The American College of GreeceNegotiating migration in Greece: agency, structures and policymaking”
        • Professor Andrea De Petris, Università Telematica “Giustino Fortunato” in Benevento and Accademia Diritto e Societa’ Multiculturali – Sezione Immigrazione of the Università della Tuscia in Viterbo : "Pursuing public insecurity? The new Italian migration law"
        • Dr Edina Lilla Mészáros, Faculty of History, International Relations, Political Science and Communication Sciences, University of Oradea: “What role did Romania play in the current refugee crisis? Is Romania a country for refugees?”
        • Ms Martina Vetrovcova, PhD candidate, Department of International Relations and Foreign Policy, Institute of Political Science, Heidelberg UniversityAll for one and one for all? The EU, the V4 and the different understandings of solidarity and migration”
        • Mr Piotr Sieniawski, PhD candidate, Institute of Political Science and the Inter-Institutes Migration Research Unit, Cardinal Stefan Wyszyński University in Warsaw: “From the migration crisis to the UN Global Compact for Migration: the approach of the Slovak Republic to contemporary migration challenges”

      16.15–17.45 – Panel V.  “Migration in the EU – Poland’s perspective”

      • Moderator:  Dr Aleksandra Szczerba-Zawada, Coordinator of the Jean Monnet Module EUIncSo, Faculty of Administration and National Security, Jacob of Paradies University in Gorzów Wielkopolski
      • Professor Witold Klaus, Department of Criminology, Institute of Law Studies, Polish Academy of Sciences and the Association for Legal Intervention“Ambiguity of Polish migration law after 2015. Between closing borders to refugees and welcoming Ukrainian workers”
      • Dr Tomasz Sieniow, Institute of European Studies, The John Paul II Catholic University of Lublin and The Rule of Law Institute: “Polish highly effective return policy: at whose cost?”
      • Dr Konrad Pędziwiatr, Department of European Studies, Faculty of Economics and International Relations, Cracow University of EconomicsPolitics of fear and securitization of refugees in Poland”
      • Dr Kateryna Krakhmalova, International and European Law Department, Faculty of Law, National University of Kyiv-Mohyla Academy: “Ukrainian-Polish migration challenges: legal and policy aspects”
      • Mr Dominik Wach, PhD candidate, Centre of Migration Research, University of Warsaw and the Warsaw Family Support Centre: “Strategy or action – in search of refugee-integration models on the local level"

      17.45–18.00 – Closing remarks

      • Dr Marta Pachocka, Coordinator of the Jean Monnet Module EUMIGRO, Department of Political Studies, Collegium of Socio-Economics, SGH Warsaw School of Economics, Research Committee 46 – Migration and Citizenship, International Political Science Association (IPSA) and Team Europe in Poland

      „Powinniśmy krzyczeć o stanie psychiatrii dziecięcej” – RPO na konferencji Rzecznika Praw Pacjenta

      Data: 2019-03-26
      • Temat zdrowia psychicznego stanowi jeden z najważniejszych priorytetów Rzecznika Praw Obywatelskich.
      • Do naprawienia stanu polskiej psychiatrii niezbędna jest współpraca różnych organów władzy.
      • Kluczowe jest zwrócenie uwagi na działania systemowe, może wtedy nie Pan Lucjan nie musiał by przebywać w areszcie przez 10 lat za kradzież roweru.

      Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar wziął udział w konferencji „Rzecznik Praw Pacjenta rzecznikiem polskiej psychiatrii” zorganizowanej z inicjatywy Bartłomieja Chmielowca, rzecznika praw pacjenta.

      - Z punktu widzenia dzisiejszej konferencja to, co jest fundamentem – to o czym powinniśmy nie tylko mówić a krzyczeć – to stan psychiatrii dziecięcej. To kwestia poruszana od lat, też w korespondencji z poszczególnymi ministerstwami przez Rzecznika Praw Dziecka.

      Chciałbym, aby ten temat przebił się do polityków, tak aby faktycznie stał się priorytetem. Należy podjąć wszystkie możliwe działania, aby ten problem rozwiązać, bo na tym tracą nasi najmłodsi, którzy nie mają dostępu do fachowej porady, którzy są pozostawieni sami sobie w wielu sytuacjach które wymagają aktywnego wsparcia ze strony państwa – mówił Adam Bodnar.

      Jak podkreślił rzecznik, psychiatria dziecięca to tylko część problemów. Należy zwiększyć dostęp do pedagogów, psychologów szkolnych, bo patrząc na statystyki dotyczące samobójstw nastolatków to należy podkreślić, że znajdujemy się na końcu Unii Europejskiej, co jest konsekwencją zaniedbywania problemu pomocy psychicznej najmłodszym.

      Rzecznik wyraził także obawę związaną z ogólną sytuacją w szpitalach psychiatrycznych.

      - Bardzo cieszę się, że Rzecznik Praw Pacjenta dostrzega problem rzeczników w szpitalach psychiatrycznych. Ta możliwość kontaktu z osobą której można się poskarżyć i żądać swoich praw jest często dla pacjentów najważniejsza.

      Rzecznik podkreślił także, że już za kilka tygodni odbędzie się II Kongres Zdrowia Psychicznego i zachęcał wszystkich uczestników konferencji do uczestnictwa także w tym wydarzeniu.

      Oprócz Rzecznika Praw Obywatelskich głos zabrali także:

      Rzecznik Praw Pacjenta – Bartłomiej Chmielowiec, który otworzył konferencję i powitał gości, Anna Olearczuk – przedstawicielka pacjentów, która wezwała uczestników do zwrócenia uwagi na stan polskiej psychiatrii z perspektywy osoby zmagającej się z chorobą a także Krzysztof Olkowicz, główny koordynator do spraw Ochrony Zdrowia Psychicznego w Biurze RPO.

      • Raport, który na jednym ze zdjęć trzyma w ręce Adam Bodnar, dostępny jest TU.

      Z ojcami o ich prawach - spotkanie RPO w sprawie nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego

      Data: 2019-03-26
      • Rzecznik Praw Obywatelskich spotkał się z przedstawicielami środowisk ojcowskich. 
      • Celem spotkania było omówienie projektów nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego procedowanych w sejmie i senacie.

      Rzecznik Praw Obywatelskich spotkał się z przedstawicielami organizacji społecznych broniących praw ojców. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele min. Ruchu Rzeczywistego Równouprawnienia przy Społecznym Rzeczniku Praw Mężczyzn, Stowarzyszenia Prawo Dziecka, Stowarzyszenie Dla Dobra Dziecka, Stowarzyszenia Narodowe Centrum Ojcostwa. Uczestnicy chcieli przedstawić Rzecznikowi swoje postulatu dotyczące prawnych możliwości wprowadzenia opieki naprzemiennej wobec procedowanych obecnie w parlamencie projektów ustaw nowelizujących Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy.

       - Ubiegłoroczny Kongres Praw Rodzicielskich to jeden z dowodów na to, że zmienia się rola mężczyzn w społeczeństwie. Zebranie w jednym miejscu ludzi, którzy do tej pory nie mówili wspólnym językiem, a nawet nie próbowali rozmawiać – ojców, sędziów, przedstawicieli instytucji społecznych, mediatorów.  Miałem wrażenie, że do tej pory rozmawialiśmy o wielu kwestiach, ale każdy w swoim gronie – rozpoczął rzecznik. – Muszę przyznać, że jako Rzecznik Praw Obywatelskich początkowo nie dostrzegałem, jak niektóre działania mogą być raniące dla ojców, będących po drugiej stronie sporu rodzicielskiego. Dlatego wiem, że należy poważnie porozmawiać o istniejących problemach. Także w kontekście dwóch nowelizacji, które niedługo będą procedowane.

      Ocena sejmowego projektu nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego

      Nowelizacje będące przedmiotem dyskusji to dwa projekty zmian w KRO - senacki i sejmowy. Zebrani ojcowie krytycznie odnosili się do projektu poselskiego.

      - Nie możemy oprzeć się wrażeniu, że sędziowie napisali ustawę pod siebie – mówił jeden z uczestników.

      Podkreślając wady projektu rządowego, uczestnicy spotkania wskazali m.in. na brak precyzyjnych zapisów, które w ostateczności mogą legitymizować sytuacje niepożądane, takie jak np. godzinne spotkania rodzica z dzieckiem  raz do roku.

      Rozwiązaniem, o które postulowali zebrani, a którego brak w szerszym zakresie w omawianym projekcie była opieka naprzemienna. Dzięki takiemu rozwiązaniu, rozstający się rodzice mają ustanowione przez sąd prawo pełnienia pieczy nad swoimi dziećmi w określonych terminach np. dziecko zamieszkuje na zmianę dwa tygodnie u ojca, dwa tygodnie u matki.

      Praktyka sądów i niechęć opinii publicznej

      Zaniepokojenie budziła wśród przedstawicieli organizacji również praktyka sądów, które w przeważającej liczbie spraw odmawiają ojcom opieki.

      Zebrani podkreślali, że w debacie publicznej znacznie łatwiej mówi się o problemie alimentów natychmiastowych, a nie dotyka się istoty problemu - nie mówi się o „natychmiastowych kontaktach”. Według przedstawicieli organizacji ojcowskich przeszkodą w rzetelnej dyskusji nad rolą ojców w równoprawnej opiece nad dziećmi mogą być także spory polityczne.

       - Kiedyś działania dotyczące praw ojców w opiece nad dziećmi były zupełnie apolityczne. Teraz jest inaczej. Niezależnie, czy jest to lewica czy prawica. Żaden z rządów nie zajmuje się tym problemem. Z całą pewnością Pan może bardzo dużo zrobić w tej sprawie. Wystarczy, że ma Pan bardzo mocne umocowanie społeczne i dostęp do mediów. Ważne, żeby przekazać rzeczywistą prawdą co do tych problemów. – powiedział jeden z uczestników spotkania.

      Rzecznik podkreślił, że nie można zapomnieć o tym, co już udało się wywalczyć, w tym o ostatniej nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. Jej sednem jest wyraźne prawo dziecka do bycia wychowywanym przez oboje rodziców.

      W dyskusji pojawiła się również kwestia alimentów tabelarycznych na wzór niemiecki, które pozwalałyby na precyzyjne oszacowanie wydatków na dziecko.

      - Mam olbrzymią prośbę do rzecznika – niech ten dzień będzie dniem świadomości, co do tego, jaki jest problem. Dziękuję za kongres – świetne wydarzenie. Były tam osoby, które widziały ten problem i nie zgadzały się z nim – podkreślił uczestniczący w spotkaniu ojciec.

      Pozytywna ocena projektu senackiego

      W dyskusji pozytywnie oceniono projekt senacki (druk 776), jako spełniający postulaty środowiska.

       - Dziś realia w Polskim systemie prawnym są takie, że ojciec ma 4% szans na wygranie sprawy. Nazwę ich szaleńcami, którzy czekają na cud, ale jeśli nawet druk 776 jest nadzieją fałszywą – to ja go potrzebuję, bo to pokaże, że część ludzi usłyszy, że można wprowadzić pieczę naprzemienną równoważną. – podkreślał Andrzej Delekta z Ruchu Rzeczywistego Równouprawnienia przy Społecznym Rzeczniku Praw Mężczyzn

      Co warte podkreślenia, projekt uzyskał pozytywną opinię Ministerstwa Finansów, oraz Ministerstwa Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

      Pomysły na poprawę sytuacji:

      1. Alimenty  – należy zastanowić się, jak realnie zagwarantować prawnie kontakty rodzica z dzieckiem – kwestia zabezpieczania pieczy.
      2. RPO ma prawo wnioskowania o ujednolicenie orzecznictwa w przypadku rozbieżnych orzeczeń. Należy zastanowić się, czy w tym przypadku takowe występują.
      3. Warto zastanowić się na rzetelnymi kampaniami społecznymi - RPO rozważy możliwość objęcia patronatem konkretnych projektów.
      4. Należy uregulować interpretację art. 28 k.c. – kwestia miejsca zamieszkania dziecka i wykorzystywania tego przepisu w sprawach sporów rodzicielskich.
      5. Należy sprawdzić, jak skonstruowane są podstawy programowe wychowania do życia w rodzinie – pod kątem treści odpowiedzialnego rodzicielstwa.
      6. Należy zainteresować sędziów problemem opieki naprzemiennej. Biuro RPO może posłużyć jako przestrzeń do otwartej dyskusji.
      7. Warto zainteresować tematem polityków. Postaramy się pomóc w dotarciu do liderów politycznych z prośbą o ustosunkowanie się do przedstawionych postulatów.
      8. Trzeba odnaleźć i rozpowszechnić rzetelne międzynarodowe raporty traktujące o prawach ojców.

       

      Sekretarz generalny Rady Europy z wizytą u RPO

      Data: 2019-03-22

      Sekretarz generalny Rady Europy Thorbjørn Jagland złożył 22 marca 2019 r. wizytę Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

      Tematem spotkania były problemy dotyczące przestrzegania praw człowieka w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem spraw mediów oraz sądowej ochrony praw człowieka. Tego dnia zainaugurował on także wraz z szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem obrady  "Konferencji warszawskiej dotyczącej roli i pozycji organizacji pozarządowych w Radzie Europy", odbywającej się na Uniwersytecie Warszawskim.

      Wizyta Thorbjørna Jaglanda w Polsce ma związek z 70. rocznicą utworzenia Rady Europy.

      Adam Bodnar na NHH Sumposium w Bergen

      Data: 2019-03-21

      Adam Bodnar wziął udział w konferencji organizowanej przez norweską Wyższą Szkołę Ekonomii (NHH) i Fundację Rafto w Bergen. Mówił o praworządności, niezależności sądownictwa, o współpracy sądowej i zasadzie wzajemnego uznawania orzeczeń w Europejskim Obszarze Gospodarczym.

      Sympozja NHH organizowane są co dwa lata od 1983 r. dla studentów i przedstawicieli biznesu. Są prestiżowym forum wymiany myśli i poglądów (wśród mówców byli m.in. Henry Kissinger i książę Haakon). W tym roku Sympozjum skupia się na kwestii zrównoważonej działalności korporacyjnej ze szczególnym uwzględnieniem praw człowieka – stąd udział w wydarzeniu promującej prawa człowieka Fundacji Rafto. Adam Bodnar i jego Biuro byli laureatem jej corocznej nagrody w