Godło RP
Zawartość
Liczba całkowita wyników: 871

kalendarium

Data początkowa
np.: 08/2019
Data końcowa
np.: 08/2019
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Smog narusza dobra osobiste. RPO za uznaniem pozwu mieszkańca Rybnika przeciw państwu

Data: 2019-08-08
  • Możliwość korzystania z nieskażonego środowiska jest dobrem osobistym – uważa RPO
  • Wniósł, aby Sąd Okręgowy w Gliwicach uwzględnił pozew mieszkańca Rybnika w tej sprawie
  • - Nie mogę wyjść z dziećmi na spacer, nie mogę uprawiać sportu na powietrzu, a w domu cały czas pracuje oczyszczacz powietrza - skarżył się obywatel
  • Sąd rejonowy nie stwierdził jednak naruszenia jego dóbr osobistych. Rzecznik w II instancji przyłączył się do sprawy

8 sierpnia 2019 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach rozpozna apelację mieszkańca Rybnika w procesie wytoczonym przezeń Skarbowi Państwa za zanieczyszczone powietrze (godz. 11.30, s. 163).

Obywatel pozywa państwo, bo nie może oddychać czystym powietrzem

Mieszkaniec Rybnika wniósł w 2015 r. do sądu o 50 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych z powodu zanieczyszczenia powietrza w mieście. Pozwał Skarb Państwa -  Ministra Środowiska oraz Ministra Energii.

Zły stan środowiska - sprzeczny z art. 13 dyrektywy CAFE (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/50/WE z 21 maja 2008 r. w sprawie jakości powietrza i czystszego powietrza dla Europy -  jest źródłem naruszenia jego dóbr osobistych. Chodzi mu o:

  • prawo do zdrowia,
  • prawo do ochrony życia prywatnego i mieszkania,
  • prawo do swobodnego przemieszczania się,
  • prawo do życia w czystym środowisku.

W maju 2018 r. Sąd Rejonowy w Rybniku oddalił powództwo. Przyznał, że powietrze w mieście jest często zanieczyszczone, ale nie można tego uznać za naruszenie dobra osobistego w postaci zdrowia. Prawa do życia w czystym środowisku sąd w ogóle nie uznał za dobro osobiste podlegające ochronie. Wskazał ponadto, że prawo do swobodnego przemieszczania się nie jest naruszone, bo z Rybnika można się wyprowadzić.

O stanie powietrza w Rybniku Adam Bodnar rozmawiał z mieszkańcami miasta w czasie spotkania regionalnego 26 listopada 2018 r. Stan powietrza jako dręczący ludzi problem pojawiał się na także na innych spotkaniach RPO na Śląsku: w Tarnowskich Górach, Piekarach Śląskich czy Lublińcu.

Argumenty RPO 

Zdaniem Rzecznika rybniczanin wykazał, że zanieczyszczenie powietrza w mieście przekracza znacznie akceptowalną społecznie miarę. W latach 2014-2015 poziom pyłu PM10 przekroczony był blisko w 1/3 roku, a w rekordowym lutym 2015 r. dobowe normy były przekroczone codziennie przez 24 dni.

Pozbawienie możliwości oddychania czystym powietrzem to naruszenie prawa do korzystania ze środowiska – argumentuje RPO

Przedstawiając Sądowi Okręgowemu w Gliwicach swe argumenty, RPO podkreślał w piśmie z 30 listopada 2018 r., że:

1.  mieszkaniec Rybnika przekonująco dowiódł, że stan powietrza uważa za godzący w jego prawa. Działa przecież aktywnie na rzecz zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza w mieście;

2. dolegliwości związane z zanieczyszczeniem powietrza opisał w wyroku sam sąd I instancji. Bo choć – jak stwierdził -  ludzie mają pewną tolerancję na zanieczyszczenie powietrza, to „powód ma swego rodzaju depresję w okresie jesienno-zimowym, ponieważ w tym czasie nie może przewietrzyć mojego domu, bo gdy otwiera okno, do domu wdziera się smród. Musi zatykać klatki wentylacyjne oraz uszczelniać drzwi wejściowe w stosunkowo nowym budynku, ponieważ zapach wdziera się do środka. Korzysta z oczyszczacza powietrza, który non stop pracuje i w związku z czym generuje określone koszty. Dodatkową dolegliwością dla powoda jest fakt, że nie może wychodzić z domu na spacery, z rodziną z dziećmi. Nie może uprawiać sportu mimo, iż jest osobą aktywną fizycznie. Nie może zabrać dzieci na sanki, ani lepić z nimi bałwana pomimo, że lubią to robić. W okresie ferii zimowych przypadających na okres od 16 stycznia do 29 stycznia nie było ani jednego dnia, w którym normy pyłu PN10 nie były by przekroczone. Oznacza to, że w tym okresie nie mógł wyjść z dziećmi na spacer”;

3. w Rybniku wskaźniki zanieczyszczenia powietrza przekraczane są często i na długo. Nie sposób więc przyjąć, że mieści się to w ramach powszechnie akceptowalnej miary. O ile bowiem przeciętny człowiek byłby w stanie zaakceptować, że okazjonalnie musi – wskutek zanieczyszczenia powietrza – ograniczać swoją aktywność, o tyle sytuacja, w której ingerencja w przysługujące mu dobra osobiste jest (przynajmniej w okresie jesienno-zimowym) permanentna i znaczna, przez przeciętnego człowieka nie zostałaby zaakceptowana.

Konstytucja odwołuje się do środowiska. Sam fakt, że ochrona środowiska uczyniona została jedną z podstaw ustrojowych Rzeczypospolitej (art. 5 Konstytucji), dobitnie pokazuje, jak duże znaczenie przyznał jej ustrojodawca. Ochrona środowiska jest także jedną z możliwych podstaw ograniczania wolności i praw człowieka (art. 31 ust. 3 Konstytucji).

Konstytucja nakłada na władze publiczne obowiązki o charakterze programowym, tj. prowadzenie polityki zapewniającej bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom oraz ogólny obowiązek ochrony środowiska (art. 74 ust. 1 i 2 Konstytucji).

Z dyrektywy CAFE wynika  jednoznacznie obowiązek państw członkowskich doprowadzenia do odpowiedniej jakości powietrza. Dyrektywa nie obliguje do podjęcia konkretnych działań. Określa cel, jaki ma zostać osiągnięty i w takim zakresie wiąże państwa członkowskie. Uchybienie temu obowiązkowi jest oczywiste.

Wbrew stanowisku sądu rejonowego możliwość korzystania z nieskażonego środowiska jest dobrem osobistym – podkreśla RPO. Biorąc to pod uwagę, a także uwzględniając ustalony w sprawie stan faktyczny, możemy mówić o naruszeniu przysługującego powodowi prawa do środowiska, co przejawia się w pozbawieniu powoda możliwości oddychania czystym powietrzem.

Adam Bodnar wniósł o zmianę wyroku sądu rejonowego i uwzględnienie powództwa.

V.7200.17.2018

Namiot Praw Człowieka Rzecznika Praw Obywatelskich na Pol’and’Rock Festival - transmisja z debat

Data: Od 2019-07-31 do 2019-08-03

#konsTYtucJA

Rzecznik Praw Obywatelskich i przedstawiciele jego Biura będą obecni na Festiwalu Pol’and’Rock w Kostrzynie nad Odrą. Namiot Praw Człowieka będzie otwarty w dniach 31 lipca – 3 sierpnia.

Najważniejsze wydarzenia w których będzie brał udział Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar:

1 sierpnia (czwartek) w namiocie warsztatowym ASP Rzecznik Praw Obywatelskich poprowadzi debatę Być sobą – porozmawiajmy o transpłciowości.

1 sierpnia (czwartek) w Namiocie Praw Człowieka gościem specjalnym Rzecznika Praw Obywatelskich będzie prof. Wojciech Sadurski polski prawnik, filozof, politolog, profesor nauk prawnych, profesor Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego we Florencji, profesor Uniwersytetu w Sydney, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, publicysta, komentator polityczny.

2 sierpnia (piątek) w namiocie warsztatowym ASP Rzecznik Praw Obywatelskich otworzy  debatę Wolność słowa, pluralizm, demokracja.

2 sierpnia (piątek) reprezentacja Biura Rzecznika Praw Obywatelskich z Rzecznikiem Praw Obywatelskich na czele rozegra z przedstawicielami drużyn piłkarskich, artystów mecz honorowy w ramach  Antyrasistowskich Mistrzostw Polski w Piłce Nożnej, organizowanego corocznie przez Stowarzyszenie „Nigdy więcej”.

3 sierpnia (sobota) w namiocie warsztatowym ASP Rzecznik Praw Obywatelskich poprowadzi debatę Mity i fakty – Patologiczne treści w internecie.

Z Rzecznikiem Praw Obywatelskich będzie można też spotkać się i porozmawiać w ciągu dnia w Namiocie Praw Człowieka RPO.

 

Program imprez w ramach Namiotu Praw Człowieka

 

Środa, 31 lipca 2019 r.

11.00 – 12.00 – Jak może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich - rozmowa o kompetencjach i podejmowanych inicjatywach – warsztat, Biuro RPO

12.00 – 13.00 – Rozmowa na bazie konkursu na wiedzę na temat: Konstytucja RP w życiu codziennym - pracownicy BRPO

13.30 – 14.30 – Democracy Cake To gra edukacyjna stworzona przez norweską organizację The Rafto Foundation for Human Rights i przekazana FED-owi do adaptacji i wykorzystania w Polsce. „Democracy Cake” jest grą, w którą mogą grać zarówno dorośli jak i młodzież. Gra pozwala nie tylko na osobistą i grupową refleksję nad istotą demokracji, ale także na myślenie o możliwych odpowiedziach na stojące przed demokratycznymi społeczeństwami wyzwania.

Uwaga! Gra jest prowadzona w języku angielskim i potrzeba się w nią zaangażować na 45-60 minut, ale na pewno warto!

15.00 – 16.30 – Warsztat „ Inny, czyli jaki ?”  warsztat ma dostarczyć rzetelnej wiedzy i tym samym dokonać zmiany istniejących stereotypów dotyczących oceny przydatności społecznej osób chorujących psychicznie i z zaburzeniami psychicznymi. Warsztaty prowadzone przez osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznegoStowarzyszenie Na Drodze Ekspresji, Pomorska Koalicja na Rzecz Zdrowia Psychicznego

17.00 – 18.30 – warsztaty języka migowego – Spółdzielnia socjalna „FADO”

18.30 – 20.00 – Tańce integracyjnenauka tańców opracowanych na podstawie figur i motywów tanecznych różnych narodów – to zatańczy każdy, taniec zbliża i zaciera różniceDariusz Supeł, Biuro RPO

 

Czwartek, 1 sierpnia 2019 r.

10.30 – 11.30 – YouTube, który chcesz oglądaćPrawdopodobnie każdy z uczestników Festivalu czerpie informacje, bądź rozrywkę z oglądania filmów na YouTube. Możliwe, że robi to częściej niż z innych mediów, więc tylko od tego, w co klikamy zależy co będziemy oglądać. Czy ten serwis jest tylko by oglądać i biernie konsumować treści? Może chcesz zacząć jutubować? Może brakuje kanału, który byłby dla Ciebie idealny i nie pozostaje nic innego, niż samemu go stworzyć? - Karol Paciorek, youtuber

11.30 – 13.00 – Ucieczka od demokracji. Jak być obywatelką/-em w czasach pop-politykiW czasach wielu prawd, cynizmu polityków i globalnego sukcesu populistycznych haseł wiele osób zaczyna wątpić w demokrację, tracąc zarazem wiarę w polityków i politykę. Część z nas próbuje działać niezależnie, w pracy, w sieci, w organizacjach pozarządowych, jednak wydaje się, że nasz wpływ na losy świata pozostaje ograniczony. Interes społeczny staje się pojęciem coraz bardziej mętnym i nie jest reprezentowany. Jakie mechanizmy decydują o tym, że tracimy wiarę w możliwość wpływu i zmiany? Dlaczego tak często u władzy widzimy ludzi, którym nie ufamy i z których decyzjami się nie zgadzamy? Jaka przyszłość czeka demokracje,  w których żyjemy i kto o tej przyszłości decyduje? - dr Roland Zarzycki, Collegium Civitas

13.00 – 14.00 – Narkotyki, za co i jak możesz prawnie odpowiadać?warsztat z odpowiedziami na wszelkie pytania, mec. Bogumił Zygmont

14.00 – 15.00 – Zostań algorytmem FacebookaNie wyobrażasz sobie życia bez Instagrama? A może używasz tylko Messengera, a na Facebooku pojawiasz się sporadycznie? Nawet bardzo ostrożni użytkownicy mediów społecznościowych zostawiają za sobą wyraźne ślady. Podczas warsztatów sam wcielisz się w rolę algorytmu, który decyduje o tym, jakie treści podsunie Ci ulubiona aplikacjawarsztaty Fundacji Panoptykon

15.00 -16.30 – Master Class… - spotkanie – warsztat z prof. Wojciechem Sadurskim - polski prawnik, filozof, politolog, profesor nauk prawnych, profesor Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego we Florencji, profesor Uniwersytetu w Sydney, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, publicysta, komentator politycznyspotkanie prowadzi Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich

 

16.30 – 18.00 – Duchowość dawniej i dziś. Pozareligijne wymiary duchowościDziś wiele osób żyjących w świecie Zachodu dystansuje się coraz bardziej od religii, nadal uważając się za „osoby duchowe”. „Nie jestem religijny, ale mam swoją własną duchowość”. Wzrasta liczba ludzi, którzy mówią o wierze „na swój własny sposób”. Obejmuje ona współcześnie również obszary dalekie od religii i może realizować się m.in. w sztuce, specyficznej diecie, sporcie, rozwoju osobistym, aż po świat mediów, także elektronicznych - dr Agnieszka Bukowska, Collegium Civitas

18.00 – 18.30 – Jak prawo międzynarodowe pomaga chronić środowisko w Polsce i w którym miejscu polskie sądy niekoniecznie się z tym zgadzają – Małgorzata Kwiędacz-Palosz, ClientEarth (Prawnicy dla Ziemi)

18.30 – 20.00 – Warsztat „ Inny, czyli jaki ?”  warsztat ma dostarczyć rzetelnej wiedzy i tym samym dokonać zmiany istniejących stereotypów dotyczących oceny przydatności społecznej osób chorujących psychicznie i z zaburzeniami psychicznymi. Warsztaty prowadzone przez osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznegoStowarzyszenie Na Drodze Ekspresji, Pomorska Koalicja na Rzecz Zdrowia Psychicznego

 

Piątek, 2 sierpnia 2019 r.

10.00 – 11.00 – warsztaty języka migowego – Spółdzielnia socjalna „FADO”

11:00 - 12:30 – Warsztat „ Inny, czyli jaki ?”  warsztat ma dostarczyć rzetelnej wiedzy i tym samym dokonać zmiany istniejących stereotypów dotyczących oceny przydatności społecznej osób chorujących psychicznie i z zaburzeniami psychicznym. Warsztaty prowadzone przez osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznegoStowarzyszenie Na Drodze Ekspresji, Pomorska Koalicja na Rzecz Zdrowia Psychicznego

12.30 – 14.00 – Życie uczuciowe mózguCzy miłość to stan niemożliwy do opisania słowami czy może 2-fenyloetylomina, której obecność w zakamarkach mózgu wiąże się ze stanem zakochania? Czy orientacja seksualna to wolny wybór czy rezultat wielkości podwzgórza - mózgowego regulatora procesów organicznych? Czy przywiązanie to ponadmaterialne uczucie bliskości czy może jedynie wynik działania oksytocyny w mózgu? Czy to prawda, że rozum i serce toczą ze sobą odwieczny spór, w którym człowiek jest niczym marionetka w rękach większych od niego sił czy?  Między innymi na te pytania spróbujemy odpowiedzieć wraz z uczestnikami festiwalu Pol-and-Rock, odsłaniając tajniki mózgu ogarniętego uczuciemdr Adam Zemełka, Collegium Civitas

14.00 – 15.00 – Democracy Cake To gra edukacyjna stworzona przez norweską organizację The Rafto Foundation for Human Rights i przekazana FED-owi do adaptacji i wykorzystania w Polsce. „Democracy Cake” jest grą, w którą mogą grać zarówno dorośli jak i młodzież. Gra pozwala nie tylko na osobistą i grupową refleksję nad istotą demokracji, ale także na myślenie o możliwych odpowiedziach na stojące przed demokratycznymi społeczeństwami wyzwania.

Uwaga! Gra jest prowadzona w języku angielskim i potrzeba się w nią zaangażować na 45-60 minut, ale na pewno warto!

14.00 – 14.30 – Klimatyczne bingo, czyli „ocieplenie klimatu to ściema” Jakie są Wasze ulubione mity dotyczące zmian klimatu? Na pewno znajdziecie je, i wiele innych, na karcie do gry w Klimatyczne Bingo! Podczas gry poznacie argumenty sceptyków klimatycznych, dowiecie się, ile jest w nich prawdy i jak przekonać nieprzekonanych do swoich racji. Przy okazji zapraszamy na pokaz krótkiego filmu dokumentalnego „The Lost Seasons” – historii dwóch muzyków, którzy stworzyli nową wersję Czterech Pór Roku A. Vivaldiego, dostosowaną do aktualnych realiów klimatycznychFundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi

15.00 – 16.00 –  Dlaczego w Internecie najlepiej klikają się fake newsy i click baity? Jak odróżnić opinię od faktu? Skąd czerpać sprawdzone informacje? Poćwicz z nami krytyczne myślenie!warsztaty Fundacja Panoptykon

16.00 – 17.00 – YouTube, który chcesz oglądaćPrawdopodobnie każdy z uczestników Festivalu czerpie informacje, bądź rozrywkę z oglądania filmów na YouTube. Możliwe, że robi to częściej niż z innych mediów, więc tylko od tego, w co klikamy zależy co będziemy oglądać. Czy ten serwis jest tylko by oglądać i biernie konsumować treści? Może chcesz zacząć jutubować? Może brakuje kanału, który byłby dla Ciebie idealny i nie pozostaje nic innego, niż samemu go stworzyć?Karol Paciorek, youtuber

17.00 – 17.30 – Dziki Speed Dating – czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc? – Jak wysoko skacze łoś, dlaczego niektóre żubry mają imiona i ile jest prawdy w bajce o Czerwonym Kapturku? Wszystkie nurtujące Was pytania dotyczące łosi, żubrów i wilków będziecie mogli zadać samym zainteresowanym podczas sesji speed datingu. Przyjdź i przekonaj się, czy półtorej minuty wystarczy, żeby poznać gatunek inny niż Homo sapiens. – Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi

18.00 – 19.00 – Za co odpowiada nieletni, jakie są jego prawa?warsztat z odpowiedziami na wszelkie pytania, z wiedzą niezbędną na Woodstockumec. Bogumił Zygmont

19.00 – 21.30 – Symulacja rozprawy sądowej (karna)uczestnicy są współodpowiedzialni za powodzenie przedsięwzięcia, angażują w nie swoje różne talenty – wiedzę, pomysłowość, doświadczenia, umiejętności aktorskie i wiele innych. Jedynie rola sędziego jest pełniona przez zawodowego sędziego, natomiast w rolę pozostałych uczestników  procesu (świadków, oskarżonego, ławników) wcielają się uczestnicy warsztatu. Umożliwia to zapoznanie się z praktycznymi kwestiami dotyczącymi uczestnictwa w rozprawie (np. obowiązku zeznawania prawdy przez świadka) bez faktycznego ponoszenia konsekwencji ich nieznajomościsędzia Arkadiusz Krupa

 

Sobota, 3 sierpnia 2018 r.

10.00 – 11.30 – Symulacja rozprawy sądowej (cywilna)uczestnicy są współodpowiedzialni za powodzenie przedsięwzięcia, angażują w nie swoje różne talenty – wiedzę, pomysłowość, doświadczenia, umiejętności aktorskie i wiele innych. Jedynie rola sędziego jest pełniona przez zawodowego sędziego, natomiast w rolę pozostałych uczestników  procesu (świadków, oskarżonego, ławników) wcielają się uczestnicy warsztatu. Umożliwia to zapoznanie się z praktycznymi kwestiami dotyczącymi uczestnictwa w rozprawie (np. obowiązku zeznawania prawdy przez świadka) bez faktycznego ponoszenia konsekwencji ich nieznajomościsędzia Arkadiusz Krupa

11.30 – 12.30 – warsztaty języka migowego – Spółdzielnia socjalna „FADO

14:00 - 15:00 Czy sondaże wyborcze kłamią? - Sondaże wyborcze stały się współczesnym miernikiem nastrojów społecznych. W odbiorze części opinii publicznej są one jednak odbierane negatywnie, jako nieskuteczny sposób przewidywania przyszłości. Czym jest sondaż społeczny? Czym różni się sondaż wyborczy od innych podobnych tego typu badań? Czy sondaże społeczne są najlepszą metodą przewidywania wyników wyborów? Na te i inne pytania spróbujemy wspólnie odpowiedzieć ze słuchaczami podczas wykładu pt. "Czy sondaże wyborcze kłamią?". - Dr Paweł Maranowski, Collegium Civitas

14.30 – 15.30 – Democracy Cake To gra edukacyjna stworzona przez norweską organizację The Rafto Foundation for Human Rights i przekazana FED-owi do adaptacji i wykorzystania w Polsce. „Democracy Cake” jest grą, w którą mogą grać zarówno dorośli jak i młodzież. Gra pozwala nie tylko na osobistą i grupową refleksję nad istotą demokracji, ale także na myślenie o możliwych odpowiedziach na stojące przed demokratycznymi społeczeństwami wyzwania.

Uwaga! Gra jest prowadzona w języku angielskim i potrzeba się w nią zaangażować na 45-60 minut, ale na pewno warto!

14.00 – 14.30 – Klimatyczne bingo, czyli „ocieplenie klimatu to ściema” Jakie są Wasze ulubione mity dotyczące zmian klimatu? Na pewno znajdziecie je, i wiele innych, na karcie do gry w Klimatyczne Bingo! Podczas gry poznacie argumenty sceptyków klimatycznych, dowiecie się, ile jest w nich prawdy i jak przekonać nieprzekonanych do swoich racji. Przy okazji zapraszamy na pokaz krótkiego filmu dokumentalnego „The Lost Seasons” – historii dwóch muzyków, którzy stworzyli nową wersję Czterech Pór Roku A. Vivaldiego, dostosowaną do aktualnych realiów klimatycznychFundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi

15.30 – 16.30 – Co wiesz o prawie?konkurs prawniczy i rozmowa z sędzią, do wygrania ciekawe nagrody książkowe – prowadzenie: sędzia Arkadiusz Krupa

16.30 – 18.00 –  Warsztat „ Inny, czyli jaki ?”  warsztat ma dostarczyć rzetelnej wiedzy i tym samym dokonać zmiany istniejących stereotypów dotyczących oceny przydatności społecznej osób chorujących psychicznie i z zaburzeniami psychicznymi. Warsztaty prowadzone przez osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznegoStowarzyszenie Na Drodze Ekspresji, Pomorska Koalicja na Rzecz Zdrowia Psychicznego

18.00 – 18.30 – Dziki Speed Dating – czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc? – Jak wysoko skacze łoś, dlaczego niektóre żubry mają imiona i ile jest prawdy w bajce o Czerwonym Kapturku? Wszystkie nurtujące Was pytania dotyczące łosi, żubrów i wilków będziecie mogli zadać samym zainteresowanym podczas sesji speed datingu. Przyjdź i przekonaj się, czy półtorej minuty wystarczy, żeby poznać gatunek inny niż Homo sapiens sapiens. – Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi

18.30 – 19.30 – Tańce integracyjnenauka tańców opracowanych na podstawie figur i motywów tanecznych różnych narodów – to zatańczy każdy, taniec zbliża i zaciera różniceDariusz Supeł, Biuro RPO

 

 

Debaty Rzecznika Praw Obywatelskich w Namiocie warsztatowym ASP

Czwartek, 1 sierpnia 2019 r.

10.00 – 11.30 Być sobą – porozmawiajmy o transpłciowości – debatę prowadzi Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. W debacie uczestniczą m.in.:

  • Agnieszka Frączek, terapeutka, 
  • Prof. Danuta Uryga, członkini Stowarzyszenia My Rodzice, mama transpłciowego dziecka
  • Marek Urbaniak, prawnik, przedstawiciel społeczności osób transpłciowych

Transmisja online: https://www.youtube.com/watch?v=CW49OfupjYc

 

Piątek, 2 sierpnia 2019 r.

13.00 – 14.30 Wolność słowa, pluralizm, demokracjadebatę otworzy Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Uczestnicy debaty:

  • prof. Wojciech Sadurski, University of Sydney
  • dr Marcin Walecki, Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE
  • Moderatorka: adw. Paulina Kieszkowska-Knapik, „Wolne Sądy”

Transmisja online: https://www.youtube.com/watch?v=5L-9fJDPDuA

 

Sobota, 3 sierpnia 2019 r.

10.00 – 11.30 Mity i fakty – Patologiczne treści w internecie – debatę prowadzi Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. Uczestnicy debaty m.in.:

  • Maciek Budzich – bloger
  • Karol Paciorek - youtuber
  • Aleksandra Żyłkowska – psycholog, SWPS

Transmisja online: https://www.youtube.com/watch?v=6kUQjUm0WEI

 

Uroczystość z okazji 85. urodzin ks. Adama Bonieckiego

Data: 2019-07-26

Rzecznik Praw Obywatelskich wziął udział w uroczystych obchodach 85. urodzin księdza Adama Bonieckiego, redaktora naczelnego "Tygodnika Powszechnego". Z tej okazji RPO przekazał także na ręce dostojnego Jubilata list gratulacyjny.

 

Czcigodny Księże Redaktorze,

85. rocznica urodzin to wspaniała okazja do składania gratulacji i życzeń. Chcę uczynić to z najwyższą radością, z głębi serca.

Jest to również okoliczność sprzyjająca różnym podsumowaniom. Te dotyczące praw człowieka, w mojej ocenie, wypadają na korzyść Księdza wyjątkowo godnie, za co wyrażam wdzięczność.

Lecz najważniejszą bodaj rzeczą, którą w tym szczególnym dniu chciałem Księdzu przekazać, jest to, że jest Ksiądz naszą wielką nadzieją. Nadzieją po trzykroć.  

Przede wszystkim nadzieją na zwycięstwo człowieczeństwa, miłości bliźniego, pokoju i dialogu. Na budowanie świata, który rozumie różnorodność i znajduje w sobie siłę, aby zadbać o godność człowieka. Każdego człowieka. To Ksiądz, głosząc te myśli, umacnia w nas przekonanie, jak głęboki sens mają nasze starania, aby prawa człowieka były w Polsce i na świecie respektowane. 

Jest Ksiądz również nadzieją medialnego świata, który tak bardzo potrzebuje dzisiaj etycznego świadectwa i kultury słowa. Poddany jest bowiem ogromnej politycznej presji i nie zawsze potrafi oprzeć się pokusom koniunkturalnych zachowań. Postawa Księdza, pełna nonkonformizmu i przywiązania do prawdy, daje wielu siłę.

Wreszcie jest Ksiądz nadzieją na zachowanie społecznego ładu, w którym ważną rolę odgrywają nie tylko prawo i organizacja państwa, ale i autorytety. Te autentyczne, wykreowane postawą życiową, wiedzą i dokonaniami. Jest to szczególnie potrzebne dzisiaj, gdy dzieje się wokół tak wiele zniszczenia, przekreślania ludzkiego dorobku, a jednocześnie budowania przez propagandę fałszywych pomników. Jest Ksiądz busolą, która pomaga budować właściwy porządek rzeczy, zachować szacunek do drugiego człowieka, do konstytucyjnego państwa, do Kościoła.

W osiemdziesiąte piąte urodziny życzę Księdzu wiele zdrowia, siły ducha i wytrwałości, bo – proszę pamiętać – jest z nią mocno związana nasza nadzieja.

Z wyrazami szacunku i uznanania,
Adam Bodnar

Komitet ONZ bada wykonanie przez Polskę Konwencji w sprawie zakazu tortur

Data: Od 2019-07-22 do 2019-07-23
  • W dniach 22-24 lipca w Genewie Komitet ONZ przeciwko torturom (CAT) rozpatruje okresowe sprawozdanie Polski z realizacji postanowień Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur  oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania, która została ratyfikowana przez Polskę 26 lipca 1989 r. 
  • Jest to siódme sprawozdanie przedstawiane przez Polskę. Obejmuje okres od 15 października 2011 r. do 15 września 2017 r.

Raport alternatywny do sprawozdania przygotował Rzecznik Praw Obywatelskich, który od 2008 r. na mocy Protokołu dodatkowego do Konwencji, sprawuje funkcję niezależnego organu monitorującego prawa osób pozbawionych wolności.

Podczas 67. sesji CAT uwagi Rzecznika przedstawia zastępczyni RPO dr Hanna Machińska oraz mec. Marcin Mrowicki z Zespołu Prawa Karnego BRPO.

Swoje stanowiska do sprawozdania rządu przygotowały także polskie organizacje pozarządowe: Adwokaci dla Praw Człowieka wraz z Centrum Praw Kobiet, Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Ordo Iuris oraz Stowarzysznie Interwencji Prawnej.

Komitet Przeciwko Torturom (CAT) został utworzony w 1988 r, na podstawie artykułu 17 Konwencji w Sprawie Zakazu Stosowania Tortur oraz Innego Okrutnego, Nieludzkiego lub Poniżającego Traktowania albo Karania.

Celem Komitetu jest nadzorowanie realizacji postanowień Konwencji.

Państwa przystępujące do Konwencji zobowiązane są, rok po jej przyjęciu, przedstawić Komitetowi swoje sprawozdanie. Kolejne sprawozdania składane są co cztery lata. Komitet rozpatruje sprawozdania, wyciąga wnioski i formułuje zalecenia dla państwa członkowskiego. Konwencja ustanawia również trzy inne mechanizmy wzmacniające funkcje kontrolne Komitetu: procedurę zasięgania informacji, badanie skarg międzypaństwowych i badanie skarg indywidualnych.

Komitet spotyka się w Genewie i odbywa 2 sesje w roku.

Raport alternatywny Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie VII Sprawozdania Okresowego Rzeczypospolitej Polskiej z realizacji  postanowień Konwencji w sprawie zakazu stosowania tortur  oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania

DEFINICJA TORTUR

W opinii RPO zaniedbaniem ze strony polskiego rządu jest brak penalizacji tortur w polskim prawodawstwie karnym. Utrudnia to lub wręcz uniemożliwia kwalifikację konkretnych czynów jako tortury w rozumieniu Konwencji. Nie pozwala też na szybkie i bezstronne dochodzenie oraz wymierzanie odpowiedniej kary sprawcom.

W tej sprawie, na prośbę RPO, opinię prawną wydało Biuro ds. Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (ODIHR). Wskazano w niej nie tylko na konieczność wprowadzenia definicji tortur do kodeksu karnego, ale także na konieczność wprowadzenia adekwatnych sankcji za ich popełnienie, a także zapewnienie rzetelnego prowadzenia dochodzenia w sprawie wszelkich aktów tortur i innego złego traktowania, ich ścigania oraz karania czy zapewnienia ofiarom tortur możliwego do wyegzekwowania zadośćuczynienia, w tym sprawiedliwego i adekwatnego odszkodowania.

PRAWA OSÓB POZBAWIONYCH WOLNOŚCI 

Duże zagrożenie w obszarze praw osób pozbawionych wolności stwarza projekt nowelizacji kodeksu karnego przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Likwiduje ona m.in. warunkowe przedterminowe zwolnienie w przypadku ponownego skazania na dożywocie, pozbawiając tym samym skazanych prawa do nadziei na wcześniejsze opuszczenie więzienia.

W raporcie alternatywnym RPO zwraca uwagę, że w rozumieniu Konwencji, osobami pozbawionymi wolności są także pacjenci umieszczeni w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, który został utworzony w 2014 r. na podstawie ustawy z dnia 22 listopada 2013 r. o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób.

W ciągu 5 lat obowiązywania ustawy umieszczono w nim 65 osób, zwolniono 1 osobę. W lutym 2019 r. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur przeprowadził wizytację w KOZZD . Łącznie, od chwili utworzenia, przedstawiciele Rzecznika przeprowadzili 5 wizytacji Ośrodka stwierdzając w ich trakcie poważne naruszenia praw osób w nim przebywających.

POMOC PRAWNA DLA NAJBIEDNIEJSZYCH

W opinii RPO aktualne rozwiązania przewidziane w polskim prawie budzą wątpliwości co do możliwości uzyskania przez osobę zatrzymaną skutecznego i szybkiego dostępu do adwokata jeszcze przed pierwszym przesłuchaniem. W tej sprawie Rzecznik wielokrotnie zwracał uwagę na konieczność implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/48/UE z dnia 22 października 2013 r. w sprawie prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym. Dyrektywa powinna być transponowana do krajowego porządku prawnego do dnia 27 listopada 2016 r. Tymczasem w Polsce do chwili obecnej nie przyjęto żadnych aktów normatywnych mających na celu wykonanie tego obowiązku. RPO przypomniał, że na kwestie dostępu do prawnika od prawnika od momentu zatrzymania zwracały uwagę także CPT i SPT podczas wizyt  w Polsce.

DZIAŁALNOŚĆ KRAJOWEGO MECHANIZMU PREWENCJI TORTUR

Od 2008 r. na mocy Protokołu dodatkowego do Konwencji, RPO sprawuje funkcję niezależnego organu monitorującego prawa osób pozbawionych wolności. Działania te realizuje jeden z zespołów merytorycznych działających w Biurze RPO -  Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT). Do zadań KMPT należy m.in.: przeprowadzanie wizytacji prewencyjnych w miejscach detencji; opiniowanie aktów prawnych dotyczących osób pozbawionych wolności, prowadzenie dialogu z organami i instytucjami zajmującymi się osobami pozbawionymi wolności.  Nieodłącznym elementem działalności KMPT jest również kreowanie kultury wolnej od tortur i nieludzkiego traktowania poprzez m.in. działalność edukacyjną.

W ocenie KMPT polskie regulacje prawne w zakresie ochrony przed torturami w miejscach detencji, nie gwarantują tej ochrony na należytym poziomie.

Ponadto nieprzystający do potrzeb budżet przyznawany na działalność Rzecznika Praw Obywatelskich, przekłada się w sposób bezpośredni na brak możliwości pełnej realizacji mandatu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.

Mimo to w latach 2014-2018 przedstawiciele KMPT przeprowadzili 486 wizytacji miejsc detencji, w skład których wchodziły: domy pomocy społecznej, szpitale psychiatryczne, zakłady poprawcze i schroniska dla nieletnich, młodzieżowe ośrodki wychowawcze, zakłady karne i areszty śledcze, pomieszczenia dla osób zatrzymanych w jednostkach Policji, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej, policyjne izby dziecka, komisariaty, izby wytrzeźwień, placówki całodobowej opieki, zakłady opiekuńczo-lecznicze, ośrodki dla cudzoziemców.

W latach 2014-2019 KMPT skierował 49 wystąpień generalnych w 37 sprawach, które
w większości były efektem dostrzeżonych w trakcie wizytacji prewencyjnych KMPT nieprawidłowości i luk prawnych. Dotyczyły m.in.:

  • prawa do obrony dla osób zatrzymanych od momentu zatrzymania;
  • zapewnienia nieletnim przebywającym w policyjnych izbach dziecka dostępu do adwokata;
  • nowelizacji ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich;
  • ochrony tzw. sygnalistów (ang. whistle-blower) w służbach mundurowych i służbach specjalnych;
  • organizacji szkoleń dla służb mundurowych, które uwzględniałyby tematykę tortur, nieludzkiego i poniżającego traktowania lub karania, a także badanie i dokumentowanie tych działań na podstawie Protokołu Stambulskiego;
  • potrzeby uregulowania w prawie konwojowania pacjentów przebywających
    w ramach środka zabezpieczającego w szpitalach i oddziałach psychiatrycznych, poza teren tych placówek;
  • stworzenia mechanizmu skutecznej identyfikacji ofiar tortur wśród cudzoziemców przebywających na terytorium RP, w związku z ujawnianiem takich osób w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców w trakcie ich wizytacji przez KMPT.

W latach 2016-2018 KMPT przeprowadził 16 debat regionalnych KMPT organizowanych w stolicach województw. Spotkania adresowane były do przedstawicieli wszystkich typów miejsc pozbawienia wolności, przedstawicieli prokuratury, władzy sądowniczej, samorządu wojewódzkiego oraz uczelni wyższych. Debaty stanowiły platformę wymiany doświadczeń płynących ze współpracy władz miejsc detencji z KMPT w obszarze ochrony praw osób pozbawionych wolności.

Ponadto w 2018 r. KMPT rozpoczął kampanię społeczną pod hasłem „Państwo bez tortur”, której celem jest pogłębienie świadomości społecznej na temat tego, czym są tortury i kto może stać się ich ofiarą. W ramach kampanii prowadzone są spotkania edukacyjne przedstawicieli Mechanizmu ze studentami uczelni wyższych kształcącymi się na kierunkach, których ukończenie może zaowocować w przyszłości pracą z osobami pozbawionymi wolności (prawo, resocjalizacja, psychologia).

W Raporcie alternatywnym przedstawiono także kwestie, które analizowane były w Biurze RPO w ramach zespołów analizujących skargi od obywateli. Dotyczyły one m.in. stosowania przez funkcjonariuszy Policji urządzeń przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej (paralizatorów, taserów). Sprawą tą RPO zajął się m.in. po doniesieniach o śmierci Igora Stachowiaka. W Biurze przeanalizowano także 4 765 spraw dotyczących traktowania więźniów, stosowania wobec nich środków przymusu bezpośredniego, przeprowadzania kontroli osobistej i kontroli cel mieszkalnych.

PRZEMOC WOBEC KOBIET, PRZEMOC DOMOWA     

W opinii RPO, wyzwaniem jest zapewnienie spójności polskiego ustawodawstwa ze standardami wyznaczonymi przez międzynarodowe instrumenty ochrony praw człowieka, ponieważ dotychczas nie zostały one w pełni wdrożone. M.in.:

  • obecnie obowiązująca ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie  posługuje się definicją przemocy w rodzinie, która nie zapewnia ochrony prawnej przed przejawami przemocy ekonomicznej;
  • skorzystanie ze środków wsparcia przewidzianych przez ustawę jest niemożliwe, gdy osobą stosującą przemoc jest były partner lub osoba, która już nie zamieszkuje z osobą pokrzywdzoną;
  • dotychczas nie wdrożono do krajowego prawodawstwa środka umożliwiającego natychmiastową izolację sprawcy od ofiary przemocy;
  • problemem jest niedostateczna liczba specjalistycznych ośrodków wsparcia dla osób doświadczających przemocy w rodzinie oraz miejsc schronienia.

UCHODŹCY I AZYLANCI

Monitoring ośrodków strzeżonych dla cudzoziemców prowadzony przez KMPT w latach 2016 - 2018, wskazuje m.in. na nieprawidłowości w zakresie warunków socjalno-bytowych:

  • stosowanie krat w okach budynków mieszkalnych ośrodków dla cudzoziemców,
  • cudzoziemcy przebywający w Areszcie w Przemyślu nie powinni być poddawani stałemu monitoringowi. System ten jest nieproporcjonalny do zagrożenia ze strony cudzoziemców
    i nawet w systemie penitencjarnym stosowany jest jedynie wobec więźniów szczególnie niebezpiecznych. Dodatkowo w celach aresztu nie zorganizowano sanitariatów.

Wizytacje na przejściu granicznym w Terespolu, przeprowadzone przez przedstawicieli Rzecznika w sierpniu 2016 r. oraz w maju 2018 r., potwierdziły że na tym przejściu dochodzi do przypadków niewpuszczania do Polski cudzoziemców, którzy podczas odprawy deklarują zamiar złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej. Wizytujący byli świadkami rozmów prowadzonych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej z cudzoziemcami w ramach tzw. kontroli granicznej II linii, w trakcie których cudzoziemcy albo wprost mówili o zamiarze złożenia w Polsce wniosku o ochronę, albo opisywali swoją sytuację w sposób sugerujący taki powód przyjazdu do Polski, a mimo to odmawiano im prawa wjazdu do Polski i zawracano na terytorium Białorusi.

Ponadto w Raporcie alternatywnym zwrócono uwagę, że RPO wielokrotnie wnosił o podjęcie inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do ustanowienia całkowitego zakazu umieszczania w ośrodkach strzeżonych dla cudzoziemców osób małoletnich i ich rodziców lub opiekunów. Warunki istniejące w ośrodkach strzeżonych, które zbliżone są do więziennych, nie są zatem odpowiednie dla dzieci, a pobyt w takich placówkach może być dla małoletnich przeżyciem traumatycznym i wpływać negatywnie na ich rozwój psychofizyczny.

TYMCZASOWE ARESZTOWANIE

W opinii RPO pomimo licznych nowelizacji Kodeksu postępowania karnego do tej pory nie uporządkowano problematyki tymczasowego aresztowania tak, aby przeciwdziałać przedłużającej się detencji oskarżonego w oczekiwaniu na prawomocny wyrok.

W tej sprawie RPO złożył m.in. wniosek do Trybunału Konstytucyjnego wskakując, że brak granic tymczasowego aresztowania, albo przynajmniej przesłanek umożliwiających zainteresowanemu prognozowanie okresu pozbawienia wolności, narusza istotę zasad wynikających z zasady demokratycznego państwa prawnego.

ZAKŁADY KARNE, POZBAWIENIE WOLNOŚCI OSÓB NALEŻĄCYCH DO „GRUP WRAŻLIWYCH”, PRZEMOC WŚRÓD WIĘŹNIÓW

W opinii RPO zmiany zaproponowane w nowelizacji Kodeksu karnego doprowadzą do zwiększenia zaludnienia zakładów karnych. Tymczasem już dziś w Polsce nie udaje się zrealizować międzynarodowego minimalnego standardu 4 m² powierzchni mieszkalnej na jednego więźnia.

RPO zwraca także uwagę na sytuację więźniów z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną. Zgodnie z informacjami podanymi przez Centralny Zarząd Służby Więziennej, w styczniu 2019 r. w zakładach karnych przebywało 411 chorych psychicznie. Większość przebywa w oddziałach mieszkalnych, nie zaś w szpitalach psychiatrycznych przywięziennych, których aktualnie funkcjonuje zaledwie pięć w skali kraju.

Natomiast podczas wizytacji strzeżonych ośrodków dla cudzoziemców przedstawiciele KMPT natrafili na indywidualne przypadki osób, których przebywanie w tych placówkach świadczy o niedziałającym sprawnie systemie identyfikacji ofiar tortur i przemocy. W opinii RPO zalecenie Komitetu dotyczące stworzenia właściwej procedury identyfikacji ofiar tortur wśród cudzoziemców ubiegających się o status uchodźcy, opartej na treści Protokołu Stambulskiego, nie zostało w pełni zrealizowane.

DOWODY I ZEZNANIA WYMUSZONE TORTURAMI

W Raporcie alternatywnym, RPO zwraca uwagę na konieczność zmian legislacyjnych w sprawie praktyki przesłuchiwania podejrzanego w charakterze świadka. Chodzi o przesłuchiwanie w charakterze świadka osób, wobec których istnieje wystarczający materiał dowodowy do postawienia im zarzutów. Przesłuchanie jako świadka osoby faktycznie podejrzanej, zanim zostaną jej postawione zarzuty, jest niedozwolone - mimo to jest praktykowane. Chodzi np. o osoby wskazane w zawiadomieniu o możliwości popełnienia przestępstwa jako podejrzane. Przesłuchiwanie ich w charakterze świadka uniemożliwia im skuteczne podjęcie prawa do obrony określonego w art. 42 Konstytucji RP.

ABORCJA

W odniesieniu do spraw dotyczących ograniczenia dostępu do zabiegów aborcji  ze względu na powołanie się przez lekarza na klauzulę sumienia Rzecznik zwraca uwagę, że Trybunał Konstytucyjny w 2015 r. uznał, że dotychczasowy obowiązek prawny lekarza
w postaci wskazania pacjentowi miejsca uzyskania świadczenia pozostaje w sprzeczności z konstytucyjną ochroną sumienia.

Rzecznik zauważa, że polskie ustawodawstwo nie nakłada na organ przyjmujący zawiadomienie o przestępstwie przeciwko wolności seksualnej, tj. Policję i Prokuraturę obowiązku przekazania pokrzywdzonej informacji o uprawnieniu do legalnego przerwania ciąży i wskazania, jakie wymogi należy spełnić, aby uzyskać to świadczenie.

PRZECIWDZIAŁANIE DYSKRYMINACJI

Zdaniem RPO, zalecenie Komitetu dotyczące zmian w Kodeksie karnym w celu wprowadzenia przestępstw z nienawiści jako aktów dyskryminacji i przemocy ze względu na orientację seksualną, niepełnosprawność i wiek pokrzywdzonego nie zostało zrealizowane. Zalecenie dotyczące podjęcia skutecznej walki z przestępstwami motywowanymi nienawiścią ze względu na rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość można uznać za zrealizowane jedynie częściowo.

KMP.416.1.2017

Fermy, ubojnie, składowiska odpadów i złomu, maszty telefonii komórkowej, blacharnie i garbarnie… Stracisz prawo głosu, nawet jeśli mają stanąć 100 m od Twojej działki

Data: Od 2019-07-19 do 2019-08-02
  • W przyszłym tygodniu Senat zajmie się ustawą „środowiskową”, która ma ograniczyć prawo lokalnych społeczności do zabierania głosu w sprawie uciążliwych inwestycji
  • Na prace nad ustawą senacka komisja środowiska planuje przeznaczyć 1,5 godziny” we wtorek 30 lipca, a Senat może projekt przyjąć na posiedzeniu jeszcze w tym samym tygodniu.
  • Projekt dotyczy kilkudziesięciu typów uciążliwych inwestycji – od ferm kur czy norek po składowiska odpadów, garbarnie, maszty telekomunikacyjne czy azbestownie.

Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca na to uwagę, bo już teraz uciążliwe inwestycje na wsiach i na obrzeżach miast przysparzają mnóstwa kłopotów, a przepisy – choć pozwalają mieszkańcom na zabieranie głosu w tych sprawach – i tak są trudne i wymagają organizacji i wspólnego działania.

Ludzie, którzy przychodzą na spotkania z RPO, skarżą się na odór, ale też na opary chemiczne, które docierają nawet na odległość kilku kilometrów, na ogromne ilości much i gryzoni, które żywią się odpadami z ubojni, na szum i hałas, na to, że obumiera wokół nich przyroda, a ludzie chorują.

Dlaczego udział w podejmowaniu decyzji o inwestycji jest dla mieszkańców kluczowy?

Trzeba pamiętać, że przepisy wymagają, by ocenę wpływu danej inwestycji na środowisko przygotował sam inwestor. Na ogół wynika z nich, że oddziaływanie to kończy się na granic działki. Wiadomo, że hałas czy smród tych granic się nie trzymają. Ale o ile mamy w Polsce normy dotyczące hałasu, to od ponad dziesięciu lat trwają boje o wprowadzenie przepisów antyodorowych. Mimo obietnic rządy nie ma ich nadal – nie wiadomo więc, jak mierzyć uciążliwość przemysłowej fermy. Zapach z nich rozchodzący w żadnym przypadku nie przypomina tradycyjnego „wiejskiego” zapachu. Często zapach z ferm przemysłowych jest tak uciążliwy, że nie daje się otwierać okien czy spędzać czasu na powietrzu w promieniu wielu kilometrów od fermy.

Podobnie inspekcja środowiskowa nie jest w stanie tych działań wykonywać, bo jej reforma, która została uchwalona przed rokiem nie zakończyła się jeszcze

Dlatego walka z uciążliwą inwestycją, która już powstała w zgodzie z przepisami i na podstawie uzgodnień, jest bardzo trudne. Kluczowa jest więc możliwość uzyskania informacji o planowanym przedsięwzięciu, jego rzeczywistym oddziaływaniu na środowisko, rozmiarach, etapach budowy. A także o tym, jak przebiega proces wydawania w tej sprawie decyzji (i tego, jak są one uzasadniane – dosyć często samorządy skupiają się na spodziewanych korzyściach gospodarczych, mniejszą uwagę zwracając na koszty społeczne i dla środowiska)

Tymczasem pośpiesznie procedowaną ustawą Sejm 19 lipca poważnie ograniczył prawa społeczności lokalnej do uczestniczenia w postępowaniach dotyczących środowiska. To pogorszy ochronę prawną tych, którzy „sąsiadują” z terenem inwestycji podlegającej procedurom środowiskowym.

Zmiany zakładają, że:

  1. Mieszkańcom trudniej będzie dowiadywać się o przebiegu sprawy (jeśli bowiem w sprawie będzie uczestniczyć ponad 10 podmiotów, to nie będzie już korespondencji „imiennej”, w tym imiennie adresowanych decyzji – trzeba będzie sprawdzać wszystko w obwieszczeniach albo w Biuletynach Informacji Publicznej - wynika to ze zmniejszenia - z 20 do 10 -  liczby stron postępowania, od której uzależniona jest możliwość zastosowania w postępowaniu art. 49 Kodeksu postępowania administracyjnego, zakłada to nowe brzmienie art. 74 ust. 3 ustawy)
  2. Jednocześnie mniej mieszkańców będzie miało prawo zareagować na problem, bowiem ustawa zmniejsza obszar, o którym można mówić, że jest dotknięty inwestycją (obszar, na który może oddziaływać inwestycja uciążliwa, zostanie ograniczony do 100 m poza granic „przewidywanego terenu, na którym będzie realizowane przedsięwzięcie”; zakłada to art. 74 ust. 3a pkt 1 ustawy); To może znaczyć, że nawet właściciel domu, który sąsiaduje z działką, na której powstanie chlewnia, kurnik albo wysypisko śmieci, nie będzie miał prawa uczestniczenia w postępowaniu.
  3. Ci którzy będą mieli prawo reagować, ale z niego nie skorzystają, bo np. za późno się dowiedzą o problemie, stracą prawo do żądania wznowienia postępowania (osoby i instytucje, które nie z własnej winy nie wzięły udziału w postępowaniu, mimo że miały takie prawo, nie miałyby prawa do żądania wznowienia postępowania w myśl nowego ust. 3b-3e art. 74);
  4. Prawo do uczestniczenia w postępowaniach dotyczących miejsca zamieszkania tracą ci, którzy nie zadbali wcześniej o to, by ich dane były wpisane do księgi wieczystej (wykluczenie z udziału w postępowaniu właścicieli nieruchomości nieujawnionych w księgach wieczystych lub innych właściwych rejestrach –ust. 3f-3h art. 74 w powiązaniu z ograniczeniami we wznowieniu).

O jakie inwestycje może tu chodzić? 20 przykładów

Pełną listę inwestycji, których rozpoczęcie chce teraz ułatwić parlament, zawiera Rozporządzenie Rady Ministrów z 9 listopada 2010 r.  w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz..U. 2016 poz. 71). Liczy 12 stron a do tego zawiera tabelę pozwalającą przeliczyć, liczbę zwierząt hodowlanych danego gatunku na tzw. duże jednostki przeliczeniowe inwentarza (wymieniona w rozporządzeniu ferma na 40 dużych jednostek to ferma na 40 krów, 300 tuczników, 10 tys. kur, 40 tys. szynszyli albo 133 tys. przepiórek).

W rozporządzeniu wymienione są m.in.:

  1. fermy hodowlane i instalacje do uboju zwierząt;
  2. grzebowiska zwłok zwierzęcych;
  3. tartaki i stolarnie posiadające instalacje do impregnacji drewna
  4. składowiska odpadów i złomu
  5. maszty telefonii komórkowej
  6. instalacje do pozyskiwania skrobi; tranu lub mączki rybnej;
  7. instalacje do pakowania i puszkowania produktów roślinnych lub zwierzęcych;
  8. cukrownie, browary i gorzelnie
  9. przetwórstwo azbestu, cementownie, produkcję betonu i mas bitumicznych
  10. blacharnie, stanowiska testowania silników, turbin lub reaktorów;
  11. garbarnie
  12. instalacje do wytapiania substancji mineralnych, produkcji włókien mineralnych
  13. instalacje chemiczne
  14. elektrownie i fermy wiatrowe
  15. gazownie  i kopalnie, zakłady przetwórstwa metali i koksownie
  16. rurociągi i zbiorniki na ropę i produkty naftowe
  17. linie kolejowe, drogi i lotniska
  18. zapory wodne i instalacje do przerzutu i przesyłu wody, oczyszczalnie wody
  19. trasy narciarskie, wyciągi, w tym wyciągi do narciarstwa wodnego;
  20. duże centra handlowe

Wygrana skarga nadzwyczajna RPO w sprawie dwóch różnych orzeczeń spadkowych

Data: 2019-07-16
  • W sprawie, w której były dwa różne orzeczenia spadkowe, Sąd Najwyższy uchylił wyrok późniejszy i umorzył postępowanie. W ten sposób stało się jasne, kto odziedziczył majątek po zmarłej w 1993 r. pani B.
  • Sąd w tej sprawie dzielił spadek dwukrotnie – w 1997 na korzyść córki zmarłej, a w 2003– na rzecz jej i brata. W obu przypadkach inicjatorką postępowania była córka pani B., a za drugim razem sąd założył bez sprawdzenia, że sprawą zajmuje się pierwszy raz.

Skarga nadzwyczajna jest nadzwyczajnym narzędziem prawnym wprowadzonym do ustawy o Sądzie Najwyższym w 2017 r. Skargi rozpatruje nowa Izba SN - Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, powołana przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Rzecznik występuje więc ze skargami nadzwyczajnymi, gdy jest to niezbędne dla ochrony konstytucyjnych praw i wolności obywateli, a nie ma innego sposobu zapewnienia praworządności i sprawiedliwości społecznej.

Sprawa rozstrzygana 16 lipca (I NSNc 11/19) dotyczyła spadku po pani B., która zmarła w 1994 r. W 1997 r. jej córka przedstawiła w sądzie w S. testament matki i sąd uznał, że to ona dziedziczy po matce, a jej brat – nie. W 2003 r. córka pani B. ponownie wniosła sprawę o spadek po matce. Ten sam sąd - zamiast uznać, że sprawa już została rozstrzygnięta - zabrał się do niej po raz drugi. I tym razem testament pani B. uznał za nieważny i rozdzielił spadek między córkę i syna pani B. Uczestnicy postępowania nie apelowali, w efekcie i to postanowienie się uprawomocniło. Córka pani B. wniosła o wznowienie postępowania, ale jej wniosek został odrzucony w 2017 r.

W tym przypadku także RPO nie ma prawa do wznowienia postępowania (w przeciwieństwie do innej sprawy spadkowej – patrz link poniżej) – jedynym sposobem na rozwikłanie sprzeczności prawnej była skarga nadzwyczajna. Rzecznik złożył ją w lutym 2019 r. wnosząc o uchylenie postanowienia z 2003 r. Nie może być bowiem tak, że córka pani B. - zgodnie z wyrokiem w imieniu Rzeczypospolitej - odziedziczyła zarazem cały majątek matki i tylko jego połowę. Jej brat zaś – nie dostał spadku, a zarazem odziedziczył połowę (po jego śmierci przed problemem, co naprawdę dziedziczą, stanęły też jego dzieci).

W skardze nadzwyczajnej RPO zarzucił sądowi w S.  naruszenie:

  • zasady zaufania do państwa oraz bezpieczeństwa prawnego, wywodzonych z art. 2 Konstytucji,
  • prawa do dziedziczenia, chronionego w ramach art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji,
  • prawa do sądu, wyrażonego w ramach art. 45 ust. 1 Konstytucji, z uwagi na wydanie drugiego postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku, co nie pozwala na uznanie, iż zainteresowani uzyskali wiążące stanowisko sądu.

Został w ten sposób stworzony stan niepewności prawnej, w którego ramach uczestnicy postępowań nie mogą legitymować się jednoznacznym i nie budzącym wątpliwości potwierdzeniem nabycia uprawnień spadkowych. Oznacza to pozbawienie ich możliwości skutecznej realizacji uprawnień majątkowych nabytych na podstawie dziedziczenia.

Rzecznik Praw Obywatelskich cały czas otrzymuje wnioski o złożenie skargi nadzwyczajnej (choć nie dostał na to dodatkowe zadanie żadnych środków). W 2018 r. wpłynęło takich wniosków 2991– a w 2019 r. – 1500.  Mimo to wszystkie te wnioski RPO rozpatruje. W przypadku stwierdzenia, że nie zachodzą podstawy do skorzystania z tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia, kieruje też merytoryczną odpowiedź do wnioskodawców.

Natomiast w sprawach, w których zidentyfikowane zostałyby naruszenia uzasadniające złożenie skargi nadzwyczajnej, RPO obecnie wstrzymuje się z działaniami - do czasu rozstrzygnięcia kwestii prejudycjalnych przedstawionych przez polskie sądy, w tym przez sam Sąd Najwyższy, Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Zagadnienia prejudycjalne dotyczą bowiem tak fundamentalnych kwestii jak prawidłowość utworzenia nowych izb w Sądzie Najwyższym (w tym także Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych) oraz prawidłowość powołania sędziów do tych izb.

Rozstrzygniecie tych kwestii przez TSUE będzie miało więc zasadnicze znaczenie z punktu widzenia ważności postępowania przez tymi izbami – a więc także o ważności rozstrzygnięć dotyczących skarg nadzwyczajnych. 

IV.7000.394.2018

Namiot RPO na Slot Art Festival

Data: Od 2019-07-10 do 2019-07-12

Namiot Praw Człowieka na Festiwalu Open’er w Gdyni

Data: Od 2019-07-04 do 2019-07-05
  • Namiot Praw Obywatelskich jest prowadzony wspólnie z Okręgową Rada Adwokacką w Warszawie oraz ze Stowarzyszeniem Sędziów Polskich Iustitia.
  • Zapraszamy do naszego namiotu w dniach 3-6.07. w godz. 16:00 – 22:00.

Debaty „Mity I Fakty …” prowadzone przez Rzecznika Praw Obywatelskich  w przestrzeni „Let’s Talk”

Czwartek, 4 lipca, godz. 18.30 – Let’s Talk

Mity i fakty – Nasze prawo do przyszłości – Rzecznik Praw Obywatelskich zaprasza do debaty o stanie środowiska naturalnego, o tym, co mu szkodzi i co może je uratować przed dalszą degradacją. Będziemy rozmawiać o zmianach klimatycznych, smogu, zaniku terenów zielonych w miastach, niezrównoważonym rozwoju infrastruktury komunikacyjnej a także rosnącym problemie z recyclingiem odpadów komunalnych – zwłaszcza tych plastikowych. Chcemy Was pobudzić do myślenia o czystym środowisku jako o wartości, o którą każdy może walczyć – czy za pomocą środków prawnych, czy poprzez zmianę codziennych nawyków i stylu życia. Debatę poprowadzi Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. 

Rozmówcy:

  • dr hab. Adam Bodnar – Rzecznik Praw Obywatelskich – moderator debaty
  • Ewa Rewers – przedstawicielka Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.
  • Agnieszka Warso-Buchanan – ClientEarth (Prawnicy dla Ziemi) – jest radcą prawnym w zespole Clean Air, gdzie zajmuje się kwestiami związanymi z litygacją strategiczną w obszarze jakości powietrza w krajach Unii Europejskiej. Przed rozpoczęciem pracy w ClientEarth pracowała m.in. w warszawskich sądach oraz współpracowała z adwokatami z Brick Court Chambers i międzynarodowymi kancelariami prawnymi w Londynie. Ukończyła Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego oraz Queen Mary, University of London (LL.M.). W roku 2008 złożyła egzamin sędziowski, po ukończeniu aplikacji sądowej.
  • Jacek Januszko – prezenter telewizyjny, producent i reżyser przez 9 lat związany telewizją muzyczną 4fun.tv, a dziś znany z Instagrama angażujący się w stworzenie świata bez plastiku, autor profilu AleBezPlastiku.
  • Edwin Bendyk – absolwent Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego. Podczas studiów działał w niezależnych ruchach studenckich, był redaktorem studenckich pism drugiego obiegu, w tym związanych z Niezależnym Zrzeszeniem Studentów„Miś” i „Grizzly”. Pracował jako dziennikarz m.in. tygodnika „Nowoczesność”, Polskiej Agencji Informacyjnej, „Życia Warszawy”, „Wiedzy i Życia”. Obecnie związany z tygodnikiem „Polityka”, gdzie jest publicystą działu naukowego. Zajmuje się problematyką cywilizacyjną, kwestiami modernizacji, ekologii i rewolucji cyfrowej. Publikuje także w tygodniku „Computerworld”, „Res Publice Nowej”, „Przeglądzie Politycznym”, magazynie „Mobile Internet”, „Krytyce Politycznej” i „Dzienniku Opinii”. Jest także nauczycielem akademickim, wykłada w Collegium Civitas, gdzie kieruje Ośrodkiem Badań nad Przyszłością, a także w Centrum Nauk Społecznych PAN. Został też członkiem rady Fundacji Nowoczesna Polska oraz rady programowej Zielonego Instytutu.
  • Barbara Jędrzejczyk – aktywistka miejska - Od urodzenia związana z Targówkiem i Bródnem. Przez ostatnie kilka lat pracowała w organizacjach pozarządowych. Jest również licencjonowaną przewodniczką po Warszawie. Chce, żeby Warszawa była miastem wolnym od smogu i chaosu przestrzennego, z infrastrukturą przyjazną dla pieszych.

 

Piątek, 5 lipca, godz. 18.30 – Let’s Talk

Mity i fakty – Edukacja seksualna – Edukacja seksualna to ostatnio bohaterka licznych dyskusji, źródło wielu  kontrowersji, a tym samym temat rodzący pytania i niejasności. Co tak właściwie oznacza i co obejmuje? Czy jest, czy będzie i czy powinna być obowiązkowa? Jakie są jej pozytywne a jakie negatywne skutki? Co tak naprawdę zawierają słynne już standardy WHO? I wreszcie – co i dlaczego w obszarze edukacji seksualnej postuluje Rzecznik Praw Obywatelskich?  

Do odpowiedzi na te i inny pytania zaprosiliśmy ekspertki i ekspertów tematu, którzy zmierzą się ze społecznymi wątpliwościami co do edukacji seksualną i pomogą rozróżnić co jest mitem a co faktem. Debatę poprowadzi Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. 

Rozmówcy:

  • dr hab. Adam Bodnar – Rzecznik Praw Obywatelskich – moderator debaty
  • dr Paloma Cuchi – Przedstawicielka i Dyrektorka Biura Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce. Posiada 26 doświadczenia zawodowego w tematyce zdrowia – w ujęciu publicznym, w tym w systemie ONZ, prywatnym i społecznym, zarówno na poziomie lokalnym, jak i regionalnym i globalnym. Obecną funkcję pełni od 15 października 2018 r, wcześniej pełniła funkcję przedstawicielki PAHO/WHO w Republice Chile oraz obejmowała różne kierownicze stanowiska w WHO, PAHO, UNAIDS oraz UNITAID.  Jest absolwentką Medycyny i Chirurgii Wydziału Medycznego Uniwersytetu w Saragossie oraz magistrem kierunku Zdrowie Publiczne uczelni John’s Hopkins Bloomberg School of Public Health w Baltimore.
  • Patrycja Wonatowska – Instytut Pozytywnej Seksualności – Absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej ZNP (pedagogika – edukacja zdrowotna i profilaktyka uzależnień). Edukatorka seksualna, w tym ds. HIV/AIDS. Ukończyła studia podyplomowe z zakresu seksuologii klinicznej. Terapeutka w nurcie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązania. Studentka psychologii. Uczestniczyła w licznych kursach z zakresu edukacji seksualnej i seksuologii, np. „SAR: Sexual Attitude Reassessment and Restructuring” prowadzonego przez SexCoachU dr Patti Britton i dr Roberta Dunlapa.
  • Katarzyna Banasiak – Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton – w Grupie Ponton od 2014 roku. Zajmuje się m.in. prowadzeniem warsztatów w szkołach, odpowiadaniem na pytania młodzieży na forum poradniczym, na stronie na Facebooku; edukowaniem na festiwalach muzycznych takich jak Open’er Festival i Woodstock, a także reprezentowaniem grupy w mediach, na konferencjach naukowych i panelach dyskusyjnych. Ceni holistyczne podejście do edukacji seksualnej, które podkreśla odpowiedzialność i wzajemny szacunek w relacjach międzyludzkich, a także asertywność i umiejętność stawiania granic.

 

Aktywności stałe Biura Rzecznika Praw Obywatelskich i Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich – codziennie w godz. 16.00–22.00

  1. Masz problem z urzędem? Zatrzymała Cię niesłusznie policja? – przyjdź, porozmawiaj z pracownikiem Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, dowiedz się, w czym i jak możemy Ci pomóc – codziennie, godz. 17.00 – 20.00
  2. Odmówiono Ci Twojego prawa, naruszono Twoja godność? – rozmowa o Twoich prawach na przykładzie rozwiązywania wziętych z życia przykładów – (pracownicy BRPO):
    • prawa człowieka,
    • dyskryminacja,
    • cudzoziemcy,
    • mowa nienawiści
  3. Quizy, konkursy, gry – zapraszamy do rozwiazywania ciekawych i prostych konkursów na tematy praw człowieka, antydyskryminacji, osób z niepełnosprawnościami, itp.
  4. "Democracy Cake” to gra, która pobudza do myślenia o demokracji. Opracowana przez norweską Fundację Rafto od niedawna dostępna jest również w Polsce, gdzie promuje ją Fundacja Edukacja dla Demokracji. W trakcie rozgrywki w "Democracy Cake" - wraz z innymi graczami - wspólnie zbudujesz swoje państwo, a następnie zdecydujesz w jaki sposób uczynić je demokratycznym. To okazja, by sprawdzić czy wszyscy rozumiemy demokrację w podobny sposób" – prowadzący: Tadeusz Rudzki, stowarzyszenie Edukacja dla Demokracji - Dwa razy dziennie 4 i 5 lipca
  5. Codziennie działania w naszym namiocie będą komentowane dowcipnymi rysunkami sędziego Arkadiusza Krupy

Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie – codziennie w godz. 16.00–22.00

  1. Porady prawne – możliwości skonsultowania swoich wątpliwości prawnych z adwokatem;
  2. Quizy prawne z nagrodami:
  • wizerunek adwokata w filmie;
  • mini konkurs z wiedzy na temat podstawowych przepisów prawnych;
  • "zabawne" sprawy sądowe i ich skutki w sferze społecznej (np. ogromne odszkodowanie za oblanie się ciepłą herbatą w McDonalds albo równie wysokie od firmy produkującej auta za niewskazanie w instrukcji, że po włączeniu autopilota nie można iść spać na autostradzie.

Aktywności godzinowe:

Środa, 3 lipca

  • 17.00 – 20.00 – udzielanie informacji prawnej, rozmowy o problemach, w których może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich – Ziemowit Ziółkowski, prawnik Przedstawicielstwa RPO w Gdańsku,
  • 18.00 – 19.30 – Prawa osób zatrzymanych – mini wykłady, adw. Marta Tomkiewicz i adw. Paweł Murawski
  • 19.30 – 20.30 – Mity i fakty – Czy rzecznik jest dla Ciebie? W jakich sprawach  może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich – rozmowa o kompetencjach i podejmowanych inicjatywach – warsztat, prowadzenie: pracownicy BRPO
  • 20.30 – 22.00 – Symulacja rozprawy sądowej (karna) – uczestnicy są współodpowiedzialni za powodzenie przedsięwzięcia, angażują w nie swoje różne talenty – wiedzę, pomysłowość, doświadczenia, umiejętności aktorskie i wiele innych. Jedynie rola sędziego jest pełniona przez zawodowego sędziego, natomiast w rolę pozostałych uczestników  procesu (świadków, oskarżonego, ławników) wcielają się uczestnicy warsztatu. Umożliwia to zapoznanie się z praktycznymi kwestiami dotyczącymi uczestnictwa w rozprawie (np. obowiązku zeznawania prawdy przez świadka) bez faktycznego ponoszenia konsekwencji ich nieznajomości – sędzia Arkadiusz Krupa

Czwartek, 4 lipca

  • 16.00 – 17.00 – prezentacja książki i wywiad z Krystianem Markiewiczem oraz quiz „Co wiesz o swoich prawach obywatelskich i konsumenckich?” – dobre rozwiązanie konkursu to szansa na ciekawe upominki raz książkę o Konstytucji. prowadzenie: sędziowie ze  Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia
  • 17.00 – 20.00 – udzielanie informacji prawnej, rozmowy o problemach, w których może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich – Łukasz Kuczyński, prawnik Przedstawicielstwa RPO w Gdańsku,
  • 17.00 – 18.00 – Democracy Cake to gra, która pobudza do myślenia o demokracji. Opracowana przez norweską Fundację Rafto od niedawna dostępna jest również w Polsce, gdzie promuje ją Fundacja Edukacja dla Demokracji. W trakcie rozgrywki w "Democracy Cake" – wraz z innymi graczami – wspólnie zbudujesz swoje państwo, a następnie zdecydujesz w jaki sposób uczynić je demokratycznym. To okazja, by sprawdzić czy wszyscy rozumiemy demokrację w podobny sposób" –  prowadzący: Tadeusz Rudzki, Stowarzyszenie Edukacja dla Demokracji Uwaga: Gra jest prowadzona w języku angielskim, potrzeba zaangażowania ok. godziny czasu
  • 18.00 – 19.30 – Prawa zwierząt i ochrona środowiska – mini wykłady, adw. Karolina Kuszlewicz i adw. Piotr Skorupski
  • 18.00 – 19.00 - Mity i fakty – co jest a co nie jest dyskryminacją – rozmowa oparta o autentyczne przypadki, rozwiązywane przez uczestników – prowadzenie: pracownicy BRPO
  • 19.30 – 20.30 – "Democracy Cake” to gra, która pobudza do myślenia o demokracji. Opracowana przez norweską Fundację Rafto od niedawna dostępna jest również w Polsce, gdzie promuje ją Fundacja Edukacja dla Demokracji. W trakcie rozgrywki w "Democracy Cake" – wraz z innymi graczami – wspólnie zbudujesz swoje państwo, a następnie zdecydujesz w jaki sposób uczynić je demokratycznym. To okazja, by sprawdzić czy wszyscy rozumiemy demokrację w podobny sposób"
    prowadzący: Tadeusz Rudzki, Stowarzyszenie Edukacja dla Demokracji Uwaga: Gra jest prowadzona w języku angielskim, potrzeba zaangażowania ok. godziny czasu
  • 20.30 – 22.00 – Przeciw mowie nienawiści” – debata i warsztaty mające na celu wskazanie skutków hejtu, jak odróżnić krytykę od mowy nienawiści, wykrywanie systemowej mowy nienawiści, środki prawne cywilne i karne przysługujące pokrzywdzonym, skuteczność w dochodzeniu praw. Połączenie debaty z praktyczną poradą, jak bronić się przed hejtem i jak reagować, jakie są środki prawne.
    prowadzący: Jolanta Jeżewska i Dorota Zabłudowska - Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia

Piątek, 5 lipca

  • 16.00 – 16.45 – Symulacja rozprawy sądowej (cywilna) – ochrona praw osobistych, przestępstwo z nienawiści, z udziałem sędziów oraz publiczności, z przygotowanym scenariuszem i omówieniem przysługującej ochrony praw. Umożliwia to zapoznanie się z praktycznymi kwestiami dotyczącymi uczestnictwa w rozprawie (np. obowiązku zeznawania prawdy przez świadka) bez faktycznego ponoszenia konsekwencji ich nieznajomości –
    prowadzący: sędziowie ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich: Tomasz Marczyński, Katarzyna Zawiślak Urszula Wicińska, Joanna Buczkowska-Prajs, Małgorzata Przybylska-Lewandowska, Jolanta Jeżewska.
  • 16.45 – 17.30 – Kawałek wolności, kawałek przyszłości – rozmowa o znaczeniu wolności indywidualnej i jej ograniczaniu w twórczości artystycznej i w życiu publicznym, jak ograniczenia praw obywatelskich ukształtują naszą przyszłość. Ułożymy piosenkę z uczestnikami warsztatów. W rozmowie wezmą udział goście: członkowie zespołu Kwiat Jabłoni Kasia Sienkiewicz i Jacek Sienkiewicz, zespół popowo- folkowy, występowali w grupie Hollow Quartet ( album Chodź ze mną) i wystąpili w telewizyjnym talent show Must Be the Music. Tylko muzyka. Do sierpnia 2018 ich debiutancki utwór Dziś późno pójdę spać zanotował dwa miliony wyświetleń w serwisie YouTube.
    prowadzący: sędzia Tomasz Marczyński, sędzia Katarzyna Zawiślak, Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia
  • 17.00 – 20.00 – udzielanie informacji prawnej, rozmowy o problemach, w których może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich – Anna Chmielecka, prawnik Przedstawicielstwa RPO w Gdańsku,
  • 17.30 – 19.30 – Mordowanie na ekranie – spotkanie z adw. Jackiem Dubois oraz quiz o prawie w filmie 
  • 19.30 – 20.30 – "Democracy Cake” to gra, która pobudza do myślenia o demokracji. Opracowana przez norweską Fundację Rafto od niedawna dostępna jest również w Polsce, gdzie promuje ją Fundacja Edukacja dla Demokracji. W trakcie rozgrywki w "Democracy Cake" – wraz z innymi graczami – wspólnie zbudujesz swoje państwo, a następnie zdecydujesz w jaki sposób uczynić je demokratycznym. To okazja, by sprawdzić czy wszyscy rozumiemy demokrację w podobny sposób"
    prowadzący: Tadeusz Rudzki, Stowarzyszenie Edukacja dla Demokracji Uwaga: Gra jest prowadzona w języku angielskim, potrzeba zaangażowania ok. godziny czasu
  • 20.30 – 21.30 – Mity i fakty – cudzoziemcy, uchodźcy, migranci, mniejszości narodowe – co o nich wiemy? – rozmowa oparta o autentyczne przypadki, rozwiązywane przez uczestników – prowadzenie: pracownicy BRPO
  • 21.30 – 22.30 – "Democracy Cake” to gra, która pobudza do myślenia o demokracji. Opracowana przez norweską Fundację Rafto od niedawna dostępna jest również w Polsce, gdzie promuje ją Fundacja Edukacja dla Demokracji. W trakcie rozgrywki w "Democracy Cake" – wraz z innymi graczami – wspólnie zbudujesz swoje państwo, a następnie zdecydujesz w jaki sposób uczynić je demokratycznym. To okazja, by sprawdzić czy wszyscy rozumiemy demokrację w podobny sposób"
    prowadzący: Tadeusz Rudzki, Stowarzyszenie Edukacja dla Demokracji Uwaga: Gra jest prowadzona w języku angielskim, potrzeba zaangażowania ok. godziny czasu

Sobota, 6 lipca

  • 16.00 – 17.30 – – symulacja rozprawy sądowej (karna) – uczestnicy są współodpowiedzialni za powodzenie przedsięwzięcia, angażują w nie swoje różne talenty – wiedzę, pomysłowość, doświadczenia, umiejętności aktorskie i wiele innych. Jedynie rola sędziego jest pełniona przez zawodowego sędziego, natomiast w rolę pozostałych uczestników  procesu (świadków, oskarżonego, ławników) wcielają się uczestnicy warsztatu. Umożliwia to zapoznanie się z praktycznymi kwestiami dotyczącymi uczestnictwa w rozprawie (np. obowiązku zeznawania prawdy przez świadka) bez faktycznego ponoszenia konsekwencji ich nieznajomości – prowadzący: sędzia Arkadiusz Krupa
  • 17.00 – 20.00 – udzielanie informacji prawnej, rozmowy o problemach, w których może pomóc Rzecznik Praw Obywatelskich – Estera Tarnowska- Furche, prawnik Przedstawicielstwa RPO w Gdańsku,
  • 18.00 – 19.30 – quiz prawny – najzabawniejsze przepisy i orzeczenia – prowadzenie: adwokaci z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie
  • 19.30 – 20.30 – Jak ograniczać swój ślad węglowy i nie zwariować (praktyczne porady z dyskusją o zasadności ich stosowania) – warsztat – prowadzenie: Milena Adamczewska, BRPO
  • 20.30 – 21.30 – Mity i fakty – moje prawa człowieka i moje prawa obywatela – o co powinniśmy zadbać, przykłady z życia – rozmowa oparta o autentyczne przypadki, rozwiązywane przez uczestników – prowadzenie: pracownicy BRPO

Spotkanie w Biurze RPO w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich

Data: 2019-07-03

3 lipca 2019 r.  w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się spotkanie w sprawie przyszłości hospicjów na terenach wiejskich. Wzięli w nim udział Adam Bodnar oraz dr n. med. Paweł  Grabowski, prezes Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza wraz ze współpracownikami.

W dyskusji zwrócono uwagę na list otwarty uczestników debaty pt. ,,Przyszłość hospicjów na terenach wiejskich”, która odbyła się w Narewce 1 czerwca, w ramach V Konferencji Fundacji Hospicjum Proroka Eliasza pt. ,,Choroba nieuleczalna i umieranie na wsi. Przyszłość hospicjów wiejskich”.  Wskazano w nim poważne wyzwania związane z opieką nad nieuleczalnie chorymi mieszkańcami polskich wsi, często osobami w podeszłym wieku.

Uczestnicy debaty postulowali konieczność wypracowania i wdrożenia praktycznych rozwiązań systemowych, które mają na celu realnie poprawić sytuację hospicjów na terenach wiejskich. Propozycje dotyczą m.in: wypracowania tzw. sieciowania, poszerzenia kwalifikacji do hospicjów, zwiększenia dostępności do długoterminowej opieki pielęgniarskiej czy fizjoterapii domowej, poszerzenia składu zespołu hospicyjnego o wykwalifikowanych opiekunów medycznych.

RPO będzie się zajmował tą sprawą.

Nikt nie pozna prawdziwie narodu, póki nie zobaczy jego więzień. Obchody Międzynarodowego Dnia Praw Więźniów w Biurze RPO

Data: 2019-07-03
  • Międzynarodowy Dzień Praw Więźniów obchodzony jest co roku w rocznicę urodzin Nelsona Mandeli, który walcząc o prawa człowieka, spędził w więzieniu 27 lat
  • To Mandela powiedział: „Nikt nie pozna prawdziwie narodu, póki nie zobaczy jego więzień”
  • W tym roku Rzecznik Praw Obywatelskich zaprosił więźniów do swego Biura. Zaproszenie przyjęło dziesięć skazanych osób z Aresztu Śledczego w Warszawie-Grochowie, z Aresztu Śledczego w Warszawie-Białołęce i Aresztu Śledczego w Warszawie-Służewcu

Mottem spotkania 3 lipca 2019 r. były słowa Mandeli: Żeby być wolnym nie wystarczy zrzucić łańcuchów, lecz trzeba żyć tak, by szanować i zwiększać wolność innych.

Zaproszeni więźniowie aktywnie uczestniczą w życiu społeczeństwa - niosą pomoc i wsparcie potrzebującym bądź działają na rzecz szlachetnych celów: pracują w szpitalach i ośrodkach opiekuńczo-leczniczych, towarzyszą osobom z niepełnosprawnością, remontują przedszkola i szkoły, pomagają powodzianom, pielęgnują cmentarze, działają na rzecz ochrony środowiska.

Adam Bodnar osobiście przekazał przesłanie do wszystkich osób pozbawionych wolności, przebywających w zakładach karnych i aresztach śledczych. 18 lipca zostanie ono odtworzone w radiowęzłach we wszystkich jednostkach penitencjarnych.

O odzyskanie godności – seminarium eksperckie w sprawie Procesu Brzeskiego

Data: 2019-07-02
  • Z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara zostało zorganizowane seminarium eksperckie wokół wniosku Polskiego Stronnictwa Ludowego o kasację wyroku w sprawie Wincentego Witosa, który zapadł w toku tzw. Procesu Brzeskiego 13 stycznia 1932 r.
  • 13 maja 2019 roku Polskie Stronnictwo Ludowe złożyło wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich o kasację wyroku procesu brzeskiego dotyczącego Wincentego Witosa i jego rehabilitację.

Proces Brzeski był politycznym procesem sądowym przywódców przedwojennej opozycji w wyniku którego m.in. premier obalonego w 1926 r. rządu Wincenty Witos został skazany na karę bezwzględnego więzienia.

Narastająca konfrontacja między rządzącą sanacją a ugrupowaniami opozycyjnymi doprowadziła do aresztowania kilkunastu byłych posłów, którym po rozwiązaniu Sejmu 30 sierpnia 1930 r. wygasł immunitet. Akcję przeprowadzono na polecenie Józefa Piłsudskiego, który osobiście wprowadził ostatnie poprawki na liście osób do zatrzymania.

W wyniku procesu skazani zostali

  • Herman Lieberman z PPS na 2,5 roku
  • Norbert Barlicki z PPS na 2,5 roku
  • Stanisław Dubois z PPS na 3 lata
  • Mieczysław Mastek z PPS na 3 lata
  • Adam Pragier z PPS na 3 lata
  • Adam Ciołkosz z PPS na 3 lata
  • Wincenty Witos  z PSL „Piast” na 1,5 roku
  • Władysław Kiernik z PSL „Piast” na 2,5 roku
  • Kazimierz Bagiński z PSL „Wyzwolenie” na 2 lata
  • Józef Putek z PSL „Wyzwolenie” na 3 lata

Konsekwencją złożenia wniosku o kasację do Rzecznika Praw Obywatelskich przez ideowych następców Witosa było seminarium eksperckie, którego gospodarzem był RPO Adam Bodnar.

Wśród zaproszonych gości byli zarówno inicjatorzy wniosku i przedstawiciele ludowców – prezes Władysław Kosiniak-Kamysz, marszałek Sejmu II kadencji Józef Zych oraz premier Waldemar Pawlak, jak i adwokaci, w tym wnuk skazanego w procesie posła PPS Stanisława Dubois – mec. Jacek Dubois, a także przedstawiciele środowiska akademickiego oraz eksperci w dziedzinie archiwistyki i muzealnictwa.

Walka o odzyskanie godności

- Ich godność została upodlona – to byli bohaterowie – będziemy wnosić do Sejmu o uchwały oczyszczające ich dobre imię, ale w polskim porządku prawnym aby przywrócić cześć, potrzebna jest kasacja wyroku. Jako spadkobiercy ideowi czujemy się w obowiązku walczyć o dobre imię naszych poprzedników. Dziękuję Rzecznikowi Praw Obywatelskich za podjęcie sprawy. – powiedział przedstawiciel wnioskodawców prezes PSL Władysław Kosiniak – Kamysz.

- Nie poprzestajemy na wniosku do RPO – występujemy także do Sejmu o podjęcie uchwały o rehabilitacje. Powstaje pytanie,  czy to już nam nie daje satysfakcji. Chcielibyśmy, żeby sprawa była rozpatrzona i załatwiona z każdego punktu widzenia. Na początku września składamy wniosek o podjęcie stosownej uchwały. Co warte podkreślenia - Rzecznik Praw Obywatelskich nie tylko podejmuje tę inicjatywę, ale stara się w szerokim gronie przedyskutować wszystkie aspekty. To niezwykle ważne – dodał marszałek Józef Zych.

Rola Rzecznika Praw Obywatelskich

Dariusz Zbroja, pierwszy zastępca Dyrektora Zespołu Prawa Karnego w BRPO wyjaśnił zawiłości dotyczące kwestii problemów proceduralnych, a Adam Bodnar podkreślił, że w Biurze były liczne przypadki udanych kasacji w sprawach powojennych. Kilka lat temu w BRPO specjaliści zajmowali się także przygotowaniem kasacji w tzw. sprawie Rity Gorgonowej (kobiety skazanej przed wojną za zabójstwo wychowanki).

O problemach związanych z dokumentacją

Jednym z najważniejszych działań przygotowujących do przygotowania kasacji jest kwestia zebrania dokumentów. Niezwykle istotna będzie tu współpraca z instytucjami publicznymi, które zajmują się zabezpieczaniem zbiorów.

- Myślę, że możliwa jest kwerenda w archiwach na terenie całej Polski – wierzę, że uda nam się zgromadzić całą dokumentację procesową, bo przecież otrzymywał ją każdy z osiemnastu obrońców oskarżonych. Jeśli sprawa zostałaby nagłośniona, to udałoby się znaleźć materiały, które powinny być w posiadaniu rodzin – powiedział dr Janusz Gmitruk, dyrektor Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego.

Zadeklarował także mobilizację historyków.

Niezbędne może być również zwrócenie się do zagranicznych instytucji, takich jak Instytut Generała Sikorskiego w Londynie. - W 1940 r. została powołana specjalna komisja do badania sprawy brzeskiej. Na pewno są zeznania osób, które w czasie wolny znalazły się w Londynie. Ta komisja działała przynamniej do roku 1942, co wynika z zeznań Adama Ciołkosza – podkreślił prof. Andrzej Friszke.

- Nie zawsze istnieje potrzeba odtworzenia całości, być może uda się to zrobić tylko w niezbędnym zakresie– podkreślił mec. Bogumił Zygmont

O trudnościach procesowych

- Ciężko być adwokatem we własnej sprawie – podkreślił Jacek Dubios

Podstawowy problem, o jakim mówił, związany jest z problemem odtworzenia akt. Następnie zostaje kwestia analizy ówczesnego prawa  i sprawdzenia, czy zostało ono rażąco naruszone. Mówimy o ludziach skazywanych za występowanie w obronie podstawowych zasad demokratycznych. Jestem wielkim zwolennikiem inicjatywy PSL i Rzecznika Praw Obywatelskich  – powiedział adwokat. 

Michał Hara z BRPO podkreślił z kolei, że przy kasacji nie będzie możliwości podniesienia tego, co działo się w samym brzeskim więzieniu, a co miało znamiona tortur – w zainteresowaniu Rzecznika  mogą być tylko kwestie proceduralne.

Powinność konstytucyjna

W Preambule Konstytucji RP jest zapis „pomni gorzkich doświadczeń z czasów, gdy podstawowe wolności i prawa człowieka były w naszej Ojczyźnie łamane” – dlatego tak ważne jest aby szukać sprawiedliwości dla tych, którzy w trudnych czasach wykazywali reprezentowali wartości demokratyczne - zakończył rzecznik.

Adam Bodnar  zapowiedział także współpracę z zaproszonymi gośćmi oraz przedstawienie planu działań na najbliższe miesiące.

W spotkaniu, w charakterze gości udział wzięli:

  • prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak Kamysz,
  • marszałek Józef Zych
  • prezes Ochotniczej Straży Pożarnej, działacz PSL, premier Waldemar Pawlak
  • mecenas Jacek Dubois
  • mecenas Bogumił Zygmont
  • profesor Andrzej Friszke
  • dyrektor Muzeum Polskiego Ruchu Ludowego dr Janusz Gmitruk

NSA: starosta odbiera prawo jazdy kierowcom przekraczającym prędkość bez wyjaśniania sprawy

Data: 2019-07-01
  • Starosta odbiera kierowcy na trzy miesiące prawo jazdy za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o więcej niż 50 km/h na podstawie samej tylko informacji policji
  • Tak Naczelny Sąd Administracyjny odpowiedział na pytanie prawne Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Kwestionował on oparcie decyzji starosty tylko na podstawie informacji policji - bez wyjaśniania, czy doszło do wykroczenia i kto był jego sprawcą
  • Wskazania radarów mogą być bowiem mylne. Obywatele kwestionują też, aby to oni kierowali pojazdem w chwili zrobienia zdjęcia fotoradarem

Wobec rozbieżności sądów administracyjnych, jak stosować przepisy w tej sprawie, Rzecznik wystąpił z pytaniem prawnym do NSA.

RPO pytał, czy podstawą decyzji starosty o zatrzymaniu prawa jazdy może być  wyłącznie informacja policji o ujawnieniu kierowania pojazdem z prędkością w obszarze zabudowanym przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h. Drugim zagadnieniem jest, czy prawomocne rozstrzygnięcie w sprawie odpowiedzialności wykroczeniowej za takie przekroczenie prędkości stanowi tzw. zagadnienie wstępne (wtedy byłby wymóg zawieszenia postępowania co do zatrzymania prawa jazdy przez starostę do prawomocnego wyroku sądu).

Zgodnie z art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, starosta wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy po wpłynięciu informacji od policji o przekroczeniu dopuszczalnej prędkości. Decyzję wydaje na trzy miesiące, z nadaniem jej rygoru natychmiastowej wykonalności.

Rozpatrując skargi obywateli w takich sprawach, sądy administracyjne prezentują rozbieżne stanowiska co do stosowania tych przepisów. Zdaniem Rzecznika wymaga to rozstrzygnięcia przez powiększony skład NSA. RPO podkreślał, że cel, jakim kierował się ustawodawca - zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, jest pożądany i powszechnie akceptowany. Jego osiągnięcie musi jednakże odbywać się za pomocą środków zgodnych z prawem konstytucyjnym, z poszanowaniem praw i wolności obywatelskich.

Rozbieżności sądów administracyjnych

W orzecznictwie reprezentowany jest pogląd, że starosta opiera decyzję wyłącznie na  informacji od policji, która ma charakter dokumentu urzędowego. Według tego stanowiska, starosta nie jest uprawniony do weryfikowania przypisanego kierowcy wykroczenia pod względem merytorycznym. Nie może np. powoływać ani z urzędu, ani na wniosek, dowodów weryfikujących informacje policji.

Do odebrania prawa jazdy nie jest zaś konieczne prawomocne skazanie sprawcy -  wystarczy ujawnienie wykroczenia, bowiem ustawodawca przewiduje tu środek administracyjny, a nie karny. Takie stanowisko zajął m.in. NSA  w uzasadnieniu wyroku z 4 października 2017 r  i 29 maja 2018 r. 

W sprawach, w których wydano takie poglądy, skarżący kwestionował przekroczenie prędkości, a z faktów przytaczanych przez sądy nie wynikało, że wina skarżącego została stwierdzona mandatem. Co więcej, w sprawie o sygn. akt I OSK 2190/16 NSA wyraził taki pogląd, wiedząc, że sąd ostatecznie ustalił, iż skarżący przekroczył prędkość nie więcej niż o 40 km/h.

W orzecznictwie prezentowane jest również odmienne stanowisko. 24 listopada 2017 r. WSA w Gliwicach (sygn. akt II SA/Gl 806/17) stwierdził, że gdy kierowca  zaprzecza przekroczeniu prędkości i odmawia przyjęcia mandatu, decyzja starosty nie może opierać się wyłącznie na notatce policji. Decydujące ma być wtedy rozstrzygnięcie w sprawie o wykroczenie w związku z odmową przyjęcia mandatu.

Taki pogląd znalazł akceptację NSA. W wyroku z 10 kwietnia 2018 r. (sygn. akt  I OSK 2809/17), wskazał on, że jeśli kierowca uprawdopodobni wątpliwości wobec poprawności pomiaru - wskazując np. na wadliwość legalizacji urządzenia pomiarowego - to musi być możliwość weryfikacji informacji policji. Jeśli zaś kompetentny jest do tego sąd w sprawie wykroczeniowej, to starosta powinien zawiesić swe postępowanie co do zatrzymania prawa jazdy do rozstrzygnięcia sprawy przez ten sąd (tzw. zagadnienie wstępne).

Jednak WSA w Poznaniu i Gliwicach w wyrokach - odpowiednio - z 19 grudnia 2017 r. (sygn. akt II SA/Po 745/17)  i 24 marca 2017 r. (sygn. akt II SA/Gl 1138/16) nie zgodziły się, że w takiej sytuacji starosta powinien zawieszać swe postępowanie. Zdaniem sądów, jeśli potem kierowca byłby uniewinniony od zarzutu, to może wystąpić o wznowienie postępowania administracyjnego; ma też prawo dochodzić odszkodowania. Pogląd o braku przesłanek do zawieszania pojawia się również w linii orzeczniczej wyrażającej stanowisko, że starosta opiera się wyłącznie na informacji policji.

Argumentacja RPO

Rzecznik opowiedział się za odrzuceniem tej linii orzeczniczej, która aprobuje automatyzm i obligatoryjność zatrzymywania prawa jazdy na podstawie  niezweryfikowanych ustaleń policji.

Rzecznik zgadza się z poglądem NSA (I OSK 2809/17), że sytuacja, gdy jedynym dowodem, który stanowi o obowiązku zatrzymania prawa jazdy jest informacja policji, prowadzi do naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji), którego elementem jest prawo do sprawiedliwej procedury, a także do naruszenia zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji).

W myśl tej wykładni zatrzymanie prawa jazdy następowałoby bez możliwości weryfikacji zarówno w postępowaniu administracyjnym jak i przed sądem administracyjnym. Kontrola takiej decyzji ograniczona byłaby tylko do tego, czy  informacja policji w rzeczywistości wpłynęła do starosty. Tymczasem skarżący  kwestionowali nie fakt jej wpłynięcia, ale prawidłowość ustaleń policji w niej zawartych. Skuteczna ochrona ich interesu prawnego wymagałaby zatem kontroli dokonywanej właśnie w tym zakresie – podkreśla Adam Bodnar.

Konieczność zapewnienia prawa do sądu osobie ukaranej decyzją starosty nabiera szczególnego znaczenia w kontekście podnoszonych - m.in. w skargach do RPO, ale także w mediach - licznych uchybień i nieprawidłowości, których dopuszczały się osoby obsługujące radary, jak również wad technicznych oraz prawnych tego sprzętu.

Prokurator Generalny w postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym (sygn. akt K 24/15) zauważył, że na prawidłowość pomiaru przez urządzenia rejestrujące wpływ ma sposób usytuowania ich przy drodze, profesjonalizm obsługującego i natężenie ruchu.  Często nieprawidłowe pomiary wynikają z tzw. podwójnego odbicia fal od ruchomego obiektu, np. ciężarówki jadącej w przeciwnym kierunku niż pojazd namierzany. Błąd może też powodować pomiar na tle metalowego ogrodzenia. Inna jego przyczyna to dokonywanie czynności nie dość celnie lub selektywnie, w wyniku czego może być rejestrowana prędkość jadącego w bezpośrednim pobliżu pojazdu większego lub poruszającego się z większą prędkością niż pojazd namierzany.

RPO podkreślał, że kierujący pojazdem może kwestionować nie tylko fakt prawidłowości pomiaru prędkości, ale także swoje sprawstwo. Dotyczy to w szczególności sytuacji, w których ujawnienie przekroczenia prędkości dokonano za pomocą fotoradaru.

- Wszystkie wątpliwości powinny zostać rozstrzygnięte w każdej konkretnej sprawie przez posiadający stosowne doświadczenie i właściwe instrumentarium proceduralne sąd karny - argumentował Rzecznik. Przyjęcie poglądu o automatyzmie zatrzymywania prawa jazdy na podstawie informacji policji oznaczałoby natomiast, że wszystkie te wątpliwości nie miałyby w postępowaniu przed starostą żadnego prawnego znaczenia.

Zakres niezbędnych ustaleń, które ma dokonać organ zatrzymujący prawo jazdy, jest również przedmiotem rozbieżnych stanowisk Trybunału Konstytucyjnego (wyroki z 22 września 2009 r., sygn. akt P 46/07 oraz z 11 października 2016 r., sygn. akt K 24/15). Ważne jest jednak to, że w ocenie Trybunału automatyzm i obligatoryjność zatrzymania prawa jazdy jest nie do pogodzenia z aksjologią Konstytucji RP.

W ocenie Rzecznika zawieszanie postępowań przed starostą ze względu na toczące się postepowanie wykroczeniowe jest najkorzystniejsze z punktu widzenia interesu obywatela i spójności systemu wymiaru sprawiedliwości.

Automatyczne nadanie decyzji starosty rygoru natychmiastowej wykonalności  - w połączeniu ze stosunkowo krótkim okresem, na jaki zatrzymuje się prawo jazdy - prowadzi do sytuacji, w której rozpoznanie odwołania w wielu wypadkach będzie  następować po upływie trzymiesięcznego okresu, na jaki zatrzymano prawo jazdy.

Budzi to obawę Rzecznika, że ewentualne wydanie wyroku uniewinniającego w postępowaniu karnym i wznowienie postępowania w sprawie zatrzymania prawa jazdy (lub ewentualne podważenie  przekroczenia prędkości w postępowaniu odwoławczym, czy przed sądem administracyjnym) będzie jedynie iluzorycznym instrumentem naprawczym dla obywatela, który poniósł szkodę z powodu niemożności kierowania pojazdem w okresie zatrzymania prawa jazdy.

- Oznaczałoby to uruchomienie postępowań odszkodowawczych od Skarbu Państwa. Nie można bowiem wykluczyć sytuacji, w których obywatele bezprawnie pozbawieni przez kilka miesięcy prawa jazdy będą występować o odszkodowania, zarówno w zakresie poniesionych szkód, jak i utraconych korzyści - wskazał Adam Bodnar. Odszkodowania te mogą okazać się dotkliwe dla Skarbu Państwa, zwłaszcza w przypadku osób, dla których prawo jazdy jest niezbędne do pracy. Zawieszenie zaś postępowania administracyjnego do czasu wyroku w sprawie o wykroczenie, zapobiegałoby powstaniu szkody.

Orzeczenie NSA

Opowiadając 1 lipca 2019 r. na pytanie prawne NSA w uchwale (sygn. I OPS 3/18) uznał, że podstawę wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, w związku z art. 7 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z  20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, może stanowić wyłącznie informacja o ujawnieniu czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z prędkością przekraczającą dopuszczalną o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym.  NSA stwierdził, że prawomocne rozstrzygnięcie w przedmiocie odpowiedzialności wykroczeniowej kierującego pojazdem za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym, nie stanowi zagadnienia wstępnego w rozumieniu art. 97 ust. 1 pkt 4 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego w postępowaniu w przedmiocie zatrzymania prawa jazdy w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy.

Komentarz dr. Grzegorza Heleniaka z Biura RPO:

Formułując  wniosek do NSA o podjęcie uchwały abstrakcyjnej, RPO dążył do zapewnienia obywatelom adekwatnych gwarancji procesowych w toku postępowaniu przed starostą w celu ich ochrony przed arbitralnością organów ścigania. NSA nie uwzględnił jednak stanowiska RPO,  uznając za prawidłową linię orzeczniczą sądów administracyjnych, która zakłada, że jedynym i wyłącznym dowodem, który stanowi o obowiązku wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy, jest informacja policji o ujawnieniu wykroczenia, nawet w sytuacji, w której obywatel nie przyjął mandatu karnego i kwestionuje swoje sprawstwo w toku postępowania przed sądem karnym. Przyjęta przez NSA wykładnia oznacza, że sądowa kontrola rozstrzygnięcia o zatrzymaniu prawa jazdy w trybie art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami została ograniczona w istocie do tego, czy taka informacja w rzeczywistości wpłynęła do organu. RPO stał na stanowisku, że automatyzm i obligatoryjność zatrzymywania prawa jazdy na podstawie niezweryfikowanego ustalenia organu ścigania, który ujawnił popełnienie wykroczenia, prowadzi do naruszenia konstytucyjnego prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji), którego elementem jest prawo do sprawiedliwej procedury, oraz do naruszenia zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji).

V.511.358.2018

Seminarium eksperckie nt. polityki senioralnej

Data: 2019-07-01
  • Wobec czekającego Polskę zwiększenia odsetka seniorów w społeczeństwie zmiany systemowe należy wprowadzić do 2030 r., przy względnej dobrej kondycji polskiej gospodarki
  • W 2080 r. osoby 80+, czyli dzisiejsi 19-latkowie będą stanowili 14 %  społeczeństwa
  • W ocenie RPO niezbędne są zmiany w ustawie o osobach starszych oraz w rządowej Polityce społecznej wobec osób starszych do 2030 r.

W 2018 r. liczba ludności Polski wynosiła ponad 38 mln, w tym ponad 9 mln (czyli ponad 24%) stanowiły osoby w wieku 60+. Jeżeli dotychczasowe zmiany w strukturze demograficznej nie zostaną powstrzymane, jak prognozuje Główny Urząd Statystyczny, liczba osób w wieku 60+ zwiększy się do ponad 40% (czyli 13,7 mln) w 2050 r.

O problemach z tym związanych mówiono 1 lipca 2019 r. podczas seminarium eksperckiego „Polityka Senioralna 2030 – wyzwania i rekomendacje”, które odbyło się  w sali konferencyjnej im. Jacka Kuronia w kompleksie sejmowym.  Organizatorami były Parlamentarny Zespół ds. Uniwersytetów Trzeciego Wieku i  Fundacja „Ogólnopolskie Porozumienie UTW.

Celem seminarium była diagnoza wyzwań polityki senioralnej w starzejącym się społeczeństwie i wyznaczenie obszarów aktywności polityk publicznych w perspektywie kolejnej dekady.  Omawiano propozycje niezbędnych rozwiązań prawnych, organizacyjnych i finansowych dotyczących osób starszych w Polsce. 

Seminarium otworzyła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Prowadził je poseł Michał Szczerba, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. UTW. 

W maju 2019 r. RPO wystąpił do Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej z propozycją zmian legislacyjnych, które mogłyby wzmocnić przygotowania do czekającej nas zmiany demograficznej - zwiększenia populacji osób starszych w stosunku do dzieci i młodzieży oraz osób w wieku produkcyjnym. Podczas seminarium propozycję kierunków nowelizacji ustawy o osobach starszych z 11 września 2015 r. przedstawił dr Maciej Taborowski, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich. Chodziłoby o:  

  • ewaluację prowadzonych działań. Odpowiednie mierniki i wskaźniki zwiększyłyby  walor ewaluacyjny Informacji o sytuacji osób starszych w Polsce za kolejne lata.  Pozwoliłoby to też określić realne zamierzenia rządu mające na celu sprostanie wyzwaniom związanym ze starzeniem się społeczeństwa;
  • koordynację. Konieczna jest instytucja, która koordynowałaby politykę senioralną. Obecnie zakłada się  współpracy pomiędzy sektorem zdrowia i polityki społecznej.   Działania podejmowane z seniorami i seniorkami na ich rzecz łączą jednak działania ze znacznie szerszego spectrum. Instytucja koordynująca powinna moc korygować poszczególne działania, wskazywać luki i priorytety co do wypracowania  międzysektorowych rozwiązań;
  • przeciwdziałanie przemocy. Rozszerzony powinien być zakres danych zbieranych  w kwestii przemocy wobec osób starszych. Wymaga to unowocześnienia sposobów zbierania danych, tak by były spójne, porównywalne i przyczyniały się do skuteczniejszej prewencji nadużyć względem osób starszych;
  • przeciwdziałanie dyskryminacji. Rozporządzenie do ustawy powinno dookreślić sposób gromadzenia danych w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na wiek. Projekty rządowe powinny zawierać wskazanie, czy i w jakim zakresie w  inicjatywach legislacyjnych uwzględniono prawa osób starszych i czy projektowane zmiany prawne będą miały wpływ na wyrównywanie ich szans. Służyłoby to przeciwdziałaniu dyskryminacji pośredniej, gdy pozornie neutralne rozwiązania pozostawiają daną grupę osób w gorszej sytuacji ze względu na wiek.  

Maciej Taborowski wskazał też na konieczność uzupełnienia rządowego dokumentu  Polityka społeczna wobec osób starszych do 2030 r. Uwagi RPO do tego dokumentu to:

  • paternalistyczny a nie partnerski charakter dokumentu - potrzebne byłoby odwołanie we wstępie dokumentu do autonomii osób starszych jako osób, decydujących o własnym życiu;
  • brak dodatkowych środków finansowych na realizację zadań, a tym samym na zwiększenie jakości i podaży usług, zwłaszcza w miejscu zamieszkania. Potrzebny jest też dalszy rozwój infrastruktury;  
  • brak właściwej koordynacji działań;
  • brak ewaluacji działań. Obecnie cele Polityki społecznej odnoszą się w większości do liczby zrealizowanych działań, a nie do realnej zmiany sytuacji osób starszych; 
  • brak powiązania z systemem emerytalnym i zmian, które należałoby wprowadzić na polu zabezpieczenia społecznego.

Zastępca RPO zwrócił również uwagę na znaczenie zaangażowania Polski w prace nad przygotowaniem Konwencji ONZ o prawach osób starszych. Wskazał na kwestie praw konsumenckich osób starszych. Zaprosił do składania wniosków dotyczących zarówno tych spraw, jak i problemów z dyskryminacją.

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski przedstawił wnioski z kontroli i analiz NIK, z których wynika m.in.:

  • 1/5 wszystkich gmin w Polsce nie prowadzi usług opiekuńczych;
  • w 2016 r. jedynie 1% seniorów (na 8, 5 mln) korzystał z usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania;
  • przy ogólnym spadku bezrobocia w Polsce od 2006 r. do 2012 r. bezrobocie w grupie wiekowej 50+ wzrosło z 16% do 23%.

Prezes NIK wskazał brak standardów w sprawowaniu opieki długoterminowej, która pozwoliłaby na ocenę jakości tych usług.

Wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej podkreślił powstanie w stolicy (w Wawrze) pierwszego Domu Dziennej Opieki Medycznej. Oferuje on konsultacje z lekarzami, w tym z geriatrą, rehabilitacje, informacje dla seniorów i ich bliskich.

Prof. Piotr Błędowski (członek Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych przy RPO) zwrócił uwagę na ogólną tendencję związaną z wyhamowywaniem wzrostu gospodarczego w związku z wzrostem nakładów na opiekę zdrowotną w perspektywie najbliższych dziesięcioleci. Wskazał, że obecne niskie bezrobocie było poprzedzone wyższym bezrobociem, które będzie przekładać się w praktyce na niższe emerytury osób, które były nim dotknięte.  Oznacza to zapotrzebowanie na różne dodatkowe wsparcie państwa. A popyt na usługi opiekuńcze będzie rósł wraz ze wzrostem proporcji najstarszej grupy w wieku 80+. W 2080 r. osoby 80+, czyli dzisiejsi 19-stolatkowie, będą stanowili 14% naszego społeczeństwa. Dlatego należy przygotować infrastrukturę i wprowadzić systemowe zmiany do 2030 r., przy względnej dobrej kondycji polskiej gospodarki.

Krystyna Lewkowicz, główna organizatorka Ogólnopolskiego Parlamentu Seniorów, zaprosiła na kolejną, V już Sesję Parlamentu 1 października (w  Międzynarodowy Dzień Osób Starszych).

Anna Chabiera z Biura RPO zwróciła uwagę na konieczność włączenia do zadań polityki senioralnej zachęt dla członków rodzin wspierających seniorów - głównie kobiet – do pozostawania na rynku pracy. Usprawiedliwianie braku świadczenia usług opiekuńczych w gminie ze względu na fakt, że osoba bliska rezygnuje z pracy, stanowi podwójną dyskryminację: ze względu na wiek oraz ze względu na płeć, ponieważ opiekę w większości sprawują kobiety.

Podsumowując obrady,  Michał Szczerba zapowiedział podjęcie przez Parlamentarny Zespół UTW m.in. tematu nowelizacji ustawy o osobach starszych zgodnie ze wskazaniami RPO. Ponadto chodziłoby o podjęcie inicjatywy mającej na celu wprowadzenie emerytur bez opodatkowania.

RPO i PZPN będą współpracować ws. przeciwdziałania rasizmowi, ksenofobii i dyskryminacji w piłce nożnej

Data: 2019-06-28

28 czerwca odbyło się spotkanie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara z władzami PZPN reprezentowanymi m.in. przez wiceprezesa Marka Koźmińskiego oraz licznych przedstawicieli pionu dyscyplinarnego, szkoleniowego i prawnego.

Biuro RPO reprezentowali też dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania Anna Błaszczak-Banasiak oraz główny koordynator ds. społecznych Andrzej Stefański.

Przedstawiciele PZPN mówili o tym, jak starają się przeciwdziałać rasizmowi na stadionach.

Prawo i rekomendacje międzynarodowe

Konstytucja:

  • Art. 32.2 Zakaz dyskryminacji
  • Art. 68.5 Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży

Karta Praw Podstawowych UE

  • Art. 21. Zakazana jest wszelka dyskryminacja w szczególności ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną
  • Art. 25. Prawa osób w podeszłym wieku - Unia uznaje i szanuje prawo osób w podeszłym wieku do (…) uczestniczenia w życiu społecznym i kulturalnym.
  • Art. 26. Integracja osób niepełnosprawnych - Unia uznaje i szanuje prawo osób niepełnosprawnych do korzystania ze środków mających zapewnić im (…) integrację społeczną i zawodową oraz udział w życiu społeczności.

ONZ

  • Międzynarodowa konwencja w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej, 1966/1969 r.
    • Art. 4. Państwa Strony Konwencji potępiają wszelką propagandę i wszelkie organizacje oparte na ideach lub teoriach o wyższości jednej rasy lub grupy osób określonego koloru skóry lub pochodzenia etnicznego bądź usiłujące usprawiedliwić czy popierać nienawiść i dyskryminację rasową w jakiejkolwiek postaci oraz zobowiązują się podjąć niezwłocznie właściwe środki zmierzające do wykorzenienia wszelkiego podżegania do tego rodzaju dyskryminacji bądź też aktów dyskryminacji.
    • Art. 5. Państwa Strony Konwencji zobowiązują się wydać zakaz dyskryminacji rasowej we wszelkich jej formach i wyeliminować ją oraz zagwarantować wszystkim bez różnicy rasy, koloru skóry, pochodzenia narodowego bądź etnicznego równość wobec prawa, a zwłaszcza korzystanie z następujących praw: m.in. prawa do osobistego bezpieczeństwa i do ochrony przez państwo przed przemocą lub naruszeniem nietykalności cielesnej bądź przez urzędników państwowych, bądź przez jakąkolwiek jednostkę, grupę lub instytucję; prawa pracy; prawa do równego udziału w działalności kulturalnej; prawa dostępu do wszystkich miejsc i urządzeń przeznaczonych do publicznego użytku.
    • Art. 7. Państwa Strony Konwencji zobowiązują się podjąć niezwłocznie skuteczne środki, zwłaszcza w dziedzinie oświaty, wychowania, kultury i informacji, w celu zwalczania przesądów prowadzących do dyskryminacji rasowej oraz w celu popierania wzajemnego zrozumienia, tolerancji i przyjaźni między narodami i grupami rasowymi lub etnicznymi, jak również propagowania celów i zasad Karty Narodów Zjednoczonych, Powszechnej deklaracji praw człowieka, Deklaracji Narodów Zjednoczonych w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej oraz niniejszej Konwencji.

RADA EUROPY

  • Art. 14 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, protokół nr 12 do EKPC (ogólna klauzula zakazująca dyskryminacji)
  • Konwencja w sprawie zintegrowanego podejścia do bezpieczeństwa, zabezpieczenia i obsługi podczas meczów piłki nożnej i innych imprez sportowych, sporządzona w Strasburgu 4 maja 2016 r. (ratyfikowana dotychczas przez dziewięć państw członkowskich, w tym Polskę, z mocą obowiązującą od 1.11.2017).

Celem Konwencji jest zapobieganie incydentom i zakłóceniom porządku publicznego stanowiącym zagrożenie dla uczestników meczów piłki nożnej i innych imprez sportowych. Innowacyjnym rozwiązaniem w tym obszarze jest przyjęcie jako nadrzędnej zasady zintegrowanego, wielopodmiotowego podejścia do bezpieczeństwa realizowanego w oparciu o trzy filary (bezpieczeństwo, zabezpieczenie i obsługa) oraz współpracę wszystkich instytucji i stron. Konwencja odzwierciedla pogląd, że skupianie się wyłącznie na zagrożeniach nie prowadzi do stworzenia adekwatnych środków ograniczenia ryzyka. Skuteczniejszym rozwiązaniem jest wdrażanie zarówno środków bezpieczeństwa i zabezpieczenia, jak i właściwej obsługi widzów, które silnie wpływają na zachowania kibiców.

Warto w szczególności mieć na uwadze postanowienia art. 5 Konwencji:

5. Strony zapewnią, aby zasady funkcjonowania stadionów były kompleksowe; przewidywały skuteczne współdziałanie z policją, służbami ratunkowymi i instytucjami partnerskimi; oraz obejmowały jasne zasady i procedury postępowania w sprawach mogących mieć wpływ na zarządzanie tłumem oraz związane z tym zagrożenia dla bezpieczeństwa i zabezpieczenia, w szczególności:

  • użycie środków pirotechnicznych;
  • wszelkie akty przemocy lub inne zachowania zabronione; oraz
  • wszelkie zachowania rasistowskie lub inne zachowania dyskryminujące.

6. Strony zobowiążą odpowiednie instytucje do zapewnienia, aby wszyscy pracownicy sektora publicznego i prywatnego, zaangażowani w działania na rzecz uczynienia meczów piłki nożnej i innych imprez sportowych bezpiecznymi i przyjaznymi, zostali wyposażeni i przeszkoleni w sposób umożliwiający pełnienie swojej funkcji w sposób skuteczny i właściwy.

7. Strony będą zachęcać właściwe instytucje do podkreślania potrzeby działania przez zawodników, trenerów i innych przedstawicieli uczestniczących drużyn zgodnie z podstawowymi zasadami sportowymi, takimi jak tolerancja, szacunek i zasada fair play oraz do uświadamiania im, że akty przemocy, zachowania rasistowskie lub inne zachowania prowokacyjne mogą wywierać negatywny wpływ na zachowania widzów.

REKOMENDACJE ORGANIZACJI MIĘDZYNARODOWYCH

Europejska Komisja Przeciwko Rasizmowi i Nietolerancji / ECRI

Generalna Rekomendacja nr 12 w sprawie zwalczanie rasizmu i dyskryminacji rasowej w sporcie, 19.12.2008 (ECRI’s 12th General Policy Recommendation on Combating racism and racial discrimination in the field of sport).

ECRI wskazuje, że państwa powinny zwrócić się do federacji i klubów sportowych, by:

  • przyjmowały politykę zróżnicowania i równych szans w celu zapewnienia zrównoważonej reprezentacji grup mniejszościowych w sporcie na wszystkich poziomach
  • podejmowały środki przyciągające do imprez sportowych kibiców pochodzących z różnych mniejszości (I.4)

Wg ECRI kluby sportowe i federacje powinny ponosić odpowiedzialność za akty rasistowskie mające miejsce podczas imprez sportowych (II.5h).

Oczekiwane działania klubów i federacji – pkt II.10:

  • uznanie rasizmu za ważny problem na wszystkich poziomach w sporcie i publiczne demonstrowanie zaangażowania w jego zwalczanie
  • ustanowienie wewnętrznych mechanizmów postępowania w przypadkach rasizmu i dyskryminacji rasowej
  • przyjęcie i wdrożenie środków samoregulujących, dyscyplinarnych i podnoszących świadomość
  • szkolenie personelu ochrony, jak zapobiegać incydentom rasistowskim na terenie obiektów sportowych i odpowiednio postępować w przypadku ich zajścia
  • odmawianie wstępu do obiektów sportowych osobom rozpowszechniającym bądź posiadającym rasistowskie, antysemickie lub dyskryminacyjne ulotki, symbole lub transparenty
  • wspieranie ruchów i inicjatyw promujących fair play i tolerancję oraz projekty edukacyjne i społeczne w tej dziedzinie.

Inne:

  • Zalecenie nr 2 dotyczące ogólnej polityki ECRI w sprawie organów do spraw równości mających zwalczać rasizm i nietolerancję na poziomie krajowym (ECRI revised General Policy Recommendation No. 2: Equality Bodies to combat racism and intolerance at national level)
  • ECRI General Policy Recommendation No. 11: Combating racism and racial discrimination in policing
  • Zalecenie nr 7 dotyczące ogólnej polityki ECRI w sprawie prawodawstwa krajowego dotyczącego zwalczania rasizmu i dyskryminacji rasowej, przyjęte 1312.2002 i zmienione 7.12.2017 (ECRI’s General Policy Recommendation No. 7 on national legislation to combat racism and racial discrimination)

ZALECENIA DLA POLSKI

  • Raport ECRI dotyczący Polski (piąty cykl monitoringu), 2015

ECRI (w pkt 89) ponownie zaleca, by władze zachęciły Polski Związek Piłki Nożnej do opracowania, wspólnie z klubami piłkarskimi, kodeksu etyki, regulującego między innymi kwestię rasizmu wśród kibiców, w celu kontynuowania ich wysiłków na rzecz podnoszenia świadomości niebezpieczeństw występowania rasizmu w sporcie. Ponadto ECRI zaleca władzom (1) by podjęły kroki w celu zapewnienia, że regulacje organizacji meczów zawierają wyraźne przepisy stanowiące, że rasistowskie i nietolerancyjne zachowanie może być powodem wydania administracyjnych zakazów stadionowych i środków nadzorczych, oraz że te przepisy są skutecznie stosowane; (2) by podjęły kroki w celu zapewnienia, że wytyczne Prokuratora Generalnego o udziale prokuratorów w postępowaniach w sprawie przestępstw ściganych z oskarżenia prywatnego i w sprawie prowadzenia przez prokuratorów postępowań w sprawach przestępstw z nienawiści, opisanych w rozdziałach dotyczących przestępstw i przemocy z nienawiści, są skuteczniej realizowane w sprawach rasizmu podczas imprez sportowych oraz by (3) w szczególności będąc w pełnej zgodności z właściwymi przepisami i prawami podstawowymi, stosowały środki w celu rozwiązania ekstremistycznych grup angażujących się w rasistowską działalność w trakcie meczów piłkarskich, np. poprzez ustanowienie współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej, klubami piłkarskimi i społeczeństwem obywatelskim w celu zbierania koniecznych dowodów.

  • Komitet ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej (CERD) - Uwagi końcowe w sprawie połączonego XX i XXI sprawozdania okresowego przekazanego przez Polskę, 2014 (pkt 10)

Komitet jest w dalszym ciągu zaniepokojony przypadkami rasizmu oraz nawoływaniem do nienawiści w sporcie. Komitet zaleca podjęcie skutecznych działań na rzecz zwalczania rasizmu w sporcie, w tym nakładanie kar grzywny na kluby w przypadku aktów rasizmu ze strony kibiców, a także kontynuowanie współpracy ze stowarzyszeniami sportowymi w celu promowania tolerancji i różnorodności.

 

Zastępca RPO spotkał się z Ingą Zasowską protestującą w obronie klimatu pod Sejmem

Data: 2019-06-28

Zastępca RPO dr Maciej Taborowski spotkał się 28 czerwca pod Sejmem z Ingą Zasowską, która prowadzi tam Wakacyjny Strajk Klimatyczny. Przekazał jej list RPO Adama  Bodnara.

W krótkiej rozmowie powiedział też, że działanie pani Ingi Zasowskiej jest aktem obywatelskim zasługującym na wsparcie i uznanie. Tylko bowiem dzięki temu, że ktoś zgłasza problem, można podjąć próby naprawienia go.

RPO to wie, bo całe jego działanie oparte jest na sygnałach i zgłoszeniach od obywateli. Wie, jak ważny jest ich głos.

Sprawy ochrony środowiska są dziś niezwykle ważne. Zgłaszają je ludzie w całym kraju, w czasie prawie każdego ze spotkań RPO (odbywa on je regularnie, w każdym miesiącu, w rożnych miejscowościach kraju). Ludzie mówią o zatruciu powietrza, o uciążliwych inwestycjach, o hałasie, o smrodzie (odorze). Ten głos słabo jest jednak słyszalny w debacie publicznej.

Temat ochrony środowiska dla Pani Ingi jest tak ważny, że poświęciła wakacje na to by zwrócić naszą uwagę.

Rzecznik docenia niezwykle głos młodego pokolenia – młodzi uczestnicy spotkań z RPO bardzo często zgłaszają problemy inne niż dorośli. Często takie, których dorośli nie zauważają, albo uważają, że nic nie  da się już zmienić.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest politykiem. Jest przedstawicielem państwa – urzędnikiem zobowiązanym do sprawdzania, jak w praktyce realizowane są prawa i wolności obywateli. Prawo do czystego środowiska jest zapisane w Konstytucji -w artykule 74.

Przepis prawa, który zapobiegał dyskryminacji uznany za niekonstytucyjny. Jaka teraz będzie ochrona?

Data: 2019-06-26
  • Niezgodny z Konstytucją jest artykuł Kodeksu wykroczeń przewidujący karanie za bezzasadną odmowę wykonania usługi - uznał Trybunał Konstytucyjny
  • Artykuł zaskarżył Prokurator Generalny po uznaniu na jego podstawie  winy drukarza, który odmówił druku plakatu fundacji LGBT
  • Artykuł ten zapobiegał dyskryminacji z jakiejkolwiek przyczyny - podkreśla RPO
  • Teraz parlament powinien tak ukształtować system prawa, żeby realnie zapobiec segregacji klientów na rynku usług ze względu na cechę osobistą, jak płeć, wiek, rasa, narodowość, niepełnosprawność czy orientacja seksualna

Art. 138 Kodeksu wykroczeń przewidywał grzywnę do 5 tys. zł za umyślną i bez uzasadnionej przyczyny odmowę wykonania świadczenia, do którego jest się zobowiązanym. Chronił tych, którym odmówiono usługi, bo są np. katolikami, poruszają się na wózku lub z pomocą psa-przewodnika, są w podeszłym wieku czy mają określoną orientację seksualną.

Prokurator generalny Zbigniew Ziobro wniósł, by TK uznał ten przepis za niezgodny z konstytucyjnymi zasadami demokratycznego państwa prawa, wolności sumienia i religii, a także wolności gospodarczej. Złożył on wniosek do TK w 2017 r. na kanwie sprawy pracownika łódzkiej drukarni. Odmowę wykonania  roll-upu dla fundacji LGBT tłumaczył on swymi przekonaniami. Został prawomocnie uznany przez sąd w Łodzi za winnego wykroczenia z art. 138 Kw. Sąd odstąpił od wymierzenia mu kary.

W 2018 r.  Sąd Najwyższy oddalił kasację Prokuratora Generalnego  w tej sprawie. - Kiedy przekonania religijne pozostają w oczywistej sprzeczności z cechami i charakterem usługi, to wolno odmówić wykonania takiego świadczenia, nawet jeśli pozostaje to w konflikcie z innymi wartościami, w tym także konstytucyjnymi, takimi jak zakaz dyskryminacji. Natomiast odmowy nie mogą uzasadniać indywidualne przymioty osób, na rzecz których ta usługa ma być wykonana, np. wyznanie religijne, manifestowane poglądy czy preferencje seksualne – uzasadnił SN.

RPO: art. 138 Kw chroni przed dyskryminacją

Rzecznik Praw Obywatelskich, który przyłączył się do postepowania w tej sprawie, wniósł, aby TK uznał art. 138 za zgodny z Konstytucją. Ocenił też, że zasady wolności sumienia i religii nie są tu właściwymi wzorcami kontroli.

Podstawową funkcją art. 138 Kw jest ochrona przed dyskryminacją w obszarze dostępu do usług. Artykuł ten wdraża dyrektywę unijną 2000/43/WE z 29 czerwca 2000 r., wprowadzającą w życie zasadę równego traktowania osób bez względu na pochodzenie rasowe lub etniczne. Za naruszenie zakazu dyskryminacji w dostępie do usług wiele państw UE przewiduje sankcje karne; nie tylko grzywnę, ale nawet do 6 miesięcy pozbawienie wolności.

RPO kwestionował stanowisko Prokuratora Generalnego, by wystarczającą ochroną przed dyskryminacją w dostępie do usług była droga cywilnoprawna. Analiza orzecznictwa prowadzi do przeciwnego wniosku: ani ustawa o równym traktowaniu, ani Kodeks cywilny nie zapewniają skutecznej ochrony przed taką dyskryminacją.

Ustawa o równym traktowaniu umożliwia dochodzenie roszczeń cywilnych jedynie w przypadku odmowy usługi ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne lub narodowość. Nie ma zaś takiej możliwości osoba, której odmówiono usługi ze względu na religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną. W interesie pokrzywdzonego – strony słabszej, konsumenta będącego w sporze z przedsiębiorcą i ofiary dyskryminacji - jest zatem możliwość skorzystania z Kodeksu wykroczeń.

Polskie sądy uznają winę z art. 138 Kw

RPO wskazywał, że polskie sądy uznawały za winnych tego wykroczenia:  

  • właściciela sklepu obuwniczego w Tarnobrzegu, który odmówił obsłużenia klientki na wózku (wyrok Sądu Rejonowego w Tarnobrzegu z 8 marca 2013 r., sygn. akt II W 13/13);
  • właściciela sklepu z używaną odzieżą, który zakazał wejścia osobom z wózkami dziecięcymi (wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie z 5 grudnia 2016 r., sygn. akt V W 4937/16);
  • drukarza z Łodzi (wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z 26 maja 2017 r., sygn. akt V Ka 557/17);
  • właściciela klubu, który odmówił wstępu na koncert osobie na wózku (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście w Warszawie z 26 lutego 2018 r., sygn. akt XI W 5001/17);
  • trenera, który odmówił szkolenia samoobrony organizacji działającej m.in. na rzecz przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na orientację seksualną (nieprawomocny wyrok Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda z 20 marca 2018 r., sygn. akt VI W 1441/17).

W dwóch z tych spraw sąd odstąpił od wymierzenia kary, w pozostałych wymierzył grzywny od 20 do 500 zł. Według RPO sankcji grzywny z art. 138 Kw nie sposób uznać za nieproporcjonalną - łagodniejszą w systemie wykroczeniowym jest jedynie kara nagany. - Nasuwają się wręcz wątpliwości, czy tak niska sankcja za dyskryminację w dostępie do usług spełnia wymogi z dyrektyw unijnych, których wdrożenie ma zapewniać ten przepis - ocenił Rzecznik.

Biorąc pod uwagę, jak niewielkie sankcje przewidziano za naruszenie art. 138 oraz jak niewielkie grzywny są nakładane, RPO uznał, że ciężar nakładany na usługodawców pozostaje w proporcji do ochrony przed dyskryminacją

Wolność sumienia i religii nie została naruszona

Wzorzec kontroli wskazany przez wnioskodawcę jest nieadekwatny. Wolność sumienia i religii nie usprawiedliwia bowiem odmowy świadczenia usługi ze względu na cechę osobistą klienta. Może ona zaś niekiedy uzasadniać odmowę świadczenia usługi – ale tylko wtedy, gdy dochodziłoby do bezpośredniego wyrażenia danego wyznania czy światopoglądu. Mogłoby do tego dojść w sytuacjach, w których wyznanie czy światopogląd ustanawiałyby moralną powinność odmowy usługi,  a ta stanowiłaby powszechnie przyjętą, w ramach danego wyznania czy światopoglądu, formę jego praktykowania. Przykładowo, za uzasadnioną należałoby uznać odmowę świadczenia usługi w sobotę przez Adwentystę Dnia Siódmego.

Dlatego brzmienie zaskarżonego  przepisu nie stoi na przeszkodzie takiemu jego rozumieniu, które w wyjątkowych wypadkach umożliwiałoby poszanowanie wolności sumienia i religii usługodawcy. W sprawie drukarza z Łodzi sądy nie uznały jednak, by wydrukowanie reklamy naruszało zasady jakiejkolwiek religii czy światopoglądu. Przeciwnie: Sąd  Okręgowy w Łodzi pisał w uzasadnieniu wyroku, że oddanie prawa poszczególnym ludziom do kierowania się w przestrzeni publicznej czy też w obrocie gospodarczym swoim subiektywnym rozumieniem wyznawanej religii nie może być przez państwo usprawiedliwiane i akceptowane.

RPO wniósł zatem o uznanie przez TK, że art. 138 Kw - rozumiany tak, że zasady wiary i sumienie nie są uzasadnioną przyczyną odmowy świadczenia usługi - nie jest niezgodny z zasadą wolności sumienia i religii.

Wnioski z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Wolność sumienia i religii, gwarantowana przez Konstytucję i akty prawa międzynarodowego, może podlegać pewnym ograniczeniom. Nie może ona jednak całkowicie unicestwiać praw i wolności innych osób. W konkretnym przypadku należy zawsze oceniać, której wartości konstytucyjnej przyznać pierwszeństwo.

Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie podkreślał, że Europejska Konwencja Praw Człowieka nie chroni każdego czynu motywowanego lub inspirowanego wyznaniem lub przekonaniami. Np. w sprawie odmowy sprzedaży środków antykoncepcyjnych przez farmaceutów ETPCz wskazał, że dopóki ich sprzedaż jest legalna i możliwa tylko w aptece, dopóty wnioskodawcy nie mogą dawać pierwszeństwa swojej religii i narzucać jej innym jako usprawiedliwienie odmowy. Mogą oni manifestować swe wierzenia na wiele innych sposobów niż w sferze profesjonalnej. Dlatego w sprawie Pichon i Sajous przeciwko Francji ETPCz uznał, że skazanie za odmowę sprzedaży tych środków nie narusza art. 9 Konwencji.

Ponadto ETPCz podkreślał, że przy ocenie zasadności skorzystania z klauzuli sumienia należy brać pod uwagę inne wartości, w szczególności zakaz dyskryminacji i zasadę równości. Dlatego należy przyjąć, że nawet jeśli każdy może z klauzuli sumienia skorzystać, to już nie w każdej sytuacji.

Wolność gospodarcza też podlega ograniczeniom

Ograniczenie wolności gospodarczej i swobody umów może być uzasadnione ochroną wolności i praw innych osób. Tak jak możliwe jest w niektórych sytuacjach uzasadnienie odmowy usługi ze względu na bezpośrednie naruszenie zasady sumienia lub religii, tak nie jest możliwe uzasadnienie takiej odmowy wyłącznie ze względu na zasadę wolności gospodarczej czy swobody umów.

Ograniczenie tych zasad przez art. 138 Kw spełnia kryteria konstytucyjności. Zaskarżony przepis chroni bowiem przed dyskryminacją ze względu na cechę osobistą klienta i zapewnia wykonanie usługi bez względu na rasę, niepełnosprawność, wiek, orientację seksualną klienta lub inne cechy osobiste. Spełnia on też wymóg konieczności - wobec nieefektywności sankcji cywilnoprawnych. Jest to także proporcjonalne bo art. 138 Kw nie nakłada na usługodawców bezwzględnego obowiązku wykonania usługi, a jedynie uniemożliwia jej odmowę, gdy brak uzasadnionej jej przyczyny.

Rzecznik wnosił o wyłączenie ze składu M. Muszyńskiego i Jarosława Wyrembaka (który wcześniej też był w składzie) - jako osób nieuprawionych do orzekania, co powoduje że skład jest sprzeczny z Konstytucją. TK odmówił wyłączenia M. Muszyńskiego.

J. Wyrembak został zaś wyłączony na swoją prośbę, co uzasadnił koniecznością zachowania najwyższych standardów bezstronności  (zajął wcześniej stanowisko ws. drukarza jako  autor ekspertyzy Biura Analiz Sejmowych z 13 lutego 2017 r.).

Rozstrzygnięcie TK

Po posiedzeniu niejawnym TK (sygn. akt K16/17) uznał art. 138 Kw za niezgodny z art. 2 Konstytucji. Umorzył postępowanie w pozostałej części. Sprawę rozstrzygnął Trybunał w składzie: Andrzej Zielonacki (przewodniczący), Mariusz Muszyński (sprawozdawca), Zbigniew Jędrzejewski, Leon Kieres i Wojciech Sych. Dwaj ostatni złożyli zdania odrębne.

Uzasadnienie TK podkreślało, że zaskarżony artykuł to nadmierna regulacja w sferę wolności jednostki. Istnienie tego artykułu nie jest konieczne dla ochrony konsumentów czy ochrony przed dyskryminacją. Zdaniem TK może to być realizowane np. przez prawo cywilne lub prawo publiczne gospodarcze.

L. Kieres ocenił, ze art. 138 jest zgodny z konstytucyjną zasadą proporcjonalności. Wskazał na zagrożenia wynikające z jego uchylenia. Zmniejszy to bowiem poziom ochrony przed dyskryminacją, a środki cywilnoprawne są niewystarczające. Sędzia podzielił stanowisko Rzecznika w sprawie.

Także W. Sych kwestionował w części niezgodność zaskarżonego artykułu z  Konstytucją. Wskazał, że teraz powstanie możliwość składania wniosków o wznawianie postępowań z art. 138, które już zakończono. Sędzia podkreślił, że artykuł ten dotyczył nie tylko dyskryminacji, ale każdej nieracjonalnej odmowy usługi.

Zdania odrębne podkreślały, że art. 138 nie można rozpatrywać tylko pod kątem sprawy drukarza z Łodzi.

Komentarz Anny Błaszczak-Banasiak, dyrektorki Zespołu ds. Równego Traktowania Biura RPO

Uchylony dziś przepis art. 138 Kodeksu wykroczeń pełnił w polskim systemie prawnym ważną rolę antydyskryminacyjną. Do Biura Rzecznika trafia bowiem wiele sygnałów o nierównym traktowaniu konsumentów w zakresie dostępu do usług.

Wolność działalności gospodarczej jest istotną wartością konstytucyjną, jednak zgodnie z prawem może podlegać ograniczeniom. W ocenie Rzecznika swoboda zawierania umów przez przedsiębiorców nie może uderzać w godność ich potencjalnych klientów, ani naruszać prawa do równego traktowania.

Oznacza to, że przedsiębiorca nie może odmówić realizacji usługi z uwagi na cechę osobistą klienta taką jak: płeć, wiek, rasa, narodowość, niepełnosprawność, czy orientacja seksualna. Spróbujmy sobie wyobrazić, jakie mogą być praktyczne skutki tego orzeczenia. Czy będziemy akceptowali faktyczną segregację klientów na rynku usług? Czy restauratorzy lub właściciele sklepów będą mogli legalnie odmówić obsługi klienta z uwagi na kolor jego skóry lub wyznanie?

Dzisiejsze orzeczenie Trybunału stawia przed polskim ustawodawcą poważne wyzwanie. To polski Parlament powinien teraz tak ukształtować system prawa, żeby realnie zapobiec segregacji klientów na polskim rynku usług.

XI.815.6.2018

20 czerwca - Światowy Dzień Uchodźcy

Data: 2019-06-20

20 czerwca obchodzony jest Światowy Dzień Uchodźcy, ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2000 roku, aby uświadamiać problemy, z jakimi borykają się osoby zmuszone do opuszczenia ojczystych krajów na skutek wojen, kryzysów humanitarnych, czy prześladowań politycznych.

Dzień ten uświadamia nam, jak wielu ludzi na całym świecie doświadcza tortur, prześladowań czy okrucieństw konfliktów wojennych. Strach o utratę życia oraz o los najbliższych zmusza corocznie ponad 60 milionów osób do zostawienia za sobą wszystkiego, co było dla nich ważne i bliskie. Walczący o szansę na przetrwanie porzucają swoje domy, rodzinę, przyjaciół, społeczność. Są świadomi, że prawdopodobnie nigdy już nie wrócą do dawnego życia. Towarzyszy im nadzieja, że kraje, do których dotrą, udzielą im niezbędnej pomocy oraz wsparcia i być może będą mogli zbudować nowe, godne życie w bezpiecznym miejscu.

Czy Polska spełnia ich nadzieje? Wiele Polek i wielu Polaków na co dzień podejmuje starania, aby tak właśnie było. Udzielają uchodźcom nieodpłatnej pomocy prawnej, wspierają ich w poszukiwaniu mieszkań, w aktywizacji zawodowej, czy w procesie edukacji. Razem tworzą Kulturę Przyjęcia i udowadniają, że Polska jest krajem otwartym. Światowy Dzień Uchodźcy jest okazją do tego, aby wszystkim aktywistkom i aktywistom, działającym na rzecz uchodźców, podziękować i przekazać wyrazy wsparcia.

Porozumienie RPO z Okręgową Izbą Radców Prawnych w Warszawie

Data: 2019-06-18

Porozumienie o współpracy podpisali 18  czerwca 2019 r. rzecznik praw obywatelskich dr hab. Adam Bodnar oraz dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie Włodzimierz Chróścik. Będzie to miało praktyczny wymiar w zakresie bezpłatnej pomocy prawnej obywatelom.

Izba w 2018 r. powołała Radcowski Ośrodek Pomocy Pro Bono przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Jego celem jest udzielanie wsparcia osobom nieposiadającym pełnomocnika procesowego oraz potrzebującym kompleksowej i profesjonalnej pomocy prawnej. Współpraca obejmie propagowanie wiedzy nt. praw i wolności człowieka oraz działań na rzecz świadomości prawnej obywateli.

Współpraca obejmuje:

  • informowanie obywateli kierujących wnioski do Rzecznika o możliwości zwrócenia się do Ośrodka o udzielenie pomocy prawnej;
  •  informowanie osób zwracających się do Ośrodka o możliwości zwrócenia się do Rzecznika o podjęcie działań w sprawie w granicach określonych w ustawie o RPO oraz innych przepisach powszechnie obowiązujących;
  • współtworzenie materiałów informacyjnych dotyczących spraw najczęściej wpływających do Ośrodka, jak i do Rzecznika - o charakterze szczególnie ważnym społecznie; 
  • organizowanie cyklicznych spotkań  z udziałem Rzecznika lub jego zastępców z radcami prawnymi, poświęconych dyskusji nt. spraw systemowych pojawiających się w praktyce radców prawnych, a rozpatrywanych przez Rzecznika;
  • informowanie obywateli o infoliniach i telefonach pomocowych.

Jak seniorzy radzą sobie z nieprzyjazną ofertą firm i instytucji. Spotkanie w Biurze RPO

Data: 2019-06-18
  • Osoby starsze mają trudności w codziennym funkcjonowaniu wobec nieprzyjaznych rozwiązań architektonicznych czy aplikacji i serwisów internetowych
  • Dlaczego firmy lekceważą tak dużą grupę potencjalnych klientów, jak seniorzy
  • Co zrobić, by zmienić podejście firm na bardziej dostosowane do potrzeb i oczekiwań osób 65+
  • Na te pytania próbowano odpowiedzieć podczas spotkania w Biurze RPO 18 czerwca 2019 r.

Przedstawiciele firmy Bluehill Sp. z o.o. przeprowadzili badania, na których podstawie powstał raport nt. radzenia sobie osób starszych we współczesnym świecie.

Dotychczas seniorzy byli pomijani w badaniach swych potrzeb konsumenckich, a jest to grupa społeczna, która w najbliższych latach będzie stanowić dużą i ważną część odbiorców różnych produktów i usług. Można zaś stworzyć katalog tego, czego potrzebuje każdy klient, bez względu na wiek, płeć, czy status społeczny. To m.in.: indywidualne traktowanie, zaspokajanie potrzeb, szanowanie jego czasu, uczciwość, rozwiązywanie problemów, jasność komunikatu.

W badaniu pokazano trudności, jakie mają osoby starsze funkcjonując w istniejących rozwiązaniach architektonicznych, wyposażeniu wnętrz, korzystając z aplikacji i serwisów internetowych czy kontaktując się z młodymi pracownikami obsługi.

Głównymi uczestnikami projektu były osoby 65+ z całej Polski, które:

  • odwiedziły 3500 punktów sprzedaży i obsługi klienta,
  • zrobiły 5000 zdjęć,
  • wykonały 100 telefonów na infolinie różnych firm i instytucji,
  • wysłały 100 maili do różnych firm i instytucji,
  • przetestowały 16 aplikacji mobilnych i systemów transakcyjnych banków,
  • oceniły 30 serwisów internetowych firm oferujących produkty i usługi,
  • poświęciły ponad 400 godzin na rozmowy o problemach i ograniczeniach.

Wszystko to złożyło się na obraz seniora w codziennym życiu. Wyniki badań przedstawili Agata Skoczkowska i Krystian Krawczyk z Bluehill.

Podczas dyskusji zastanawiano się m.in., dlaczego firmy lekceważą tak dużą grupę potencjalnych klientów; jak to zmienić; na ile sami seniorzy są świadomi swoich potrzeb; co zrobić by zmienić podejście firm i instytucji na bardziej otwarte i przyjazne, a przede wszystkim - dostosowane do potrzeb i oczekiwań osób 65+.

W spotkaniu wzięli udział członkowie komisji ekspertów ds. osób starszych przy RPO, przedstawiciele Rad Seniorów, Uniwersytetów Trzeciego Wieku, naukowcy oraz pracownicy Biura RPO.

Drugi raport z badań postrzegania Ukraińców. Konferencja w Biurze RPO

Data: 2019-06-18
  • 41% wypowiedzi w polskim internecie nt. Ukraińców miało wydźwięk negatywny. 42% było neutralnych, a tylko 17% -  pozytywnych
  • Badania dowiodły po raz kolejny, że Polaków i Ukraińców najbardziej dzieli historia, a dyskusja w sieci na ten temat nie jest merytoryczna - dominują negatywne określenia
  • W sytuacji, gdy setki tysięcy obywateli Ukrainy przyczyniają się do rozwoju gospodarczego Polski, trzeba podkreślać standardy praw człowieka, w tym walkę z mową nienawiści

Tematem konferencji 18 czerwca 2019 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich był przygotowany przez Związek Ukraińców w Polsce drugi raport „Mniejszość ukraińska i migranci z Ukrainy w Polsce. Analiza dyskursu”. Pierwszy ukazał się w styczniu 2018 r. To efekt grantu przyznanego przez Fundację im. Stefana Batorego na przeciwdziałanie dyskryminacji. Celem publikacji jest m.in. udokumentowanie i opisanie zjawisk odnoszących się do postrzegania mniejszości ukraińskiej w Polsce oraz migrantów z Ukrainy.

RPO: rozwiązano jeden problem - ustawy o IPN

Otwierając konferencję, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przypomniał, że 28 marca 2018 r. w Biurze RPO odbyła się konferencja poświęcona pierwszej edycji raportu. Dyskutowano wtedy o „mowie nienawiści”, o rozliczeniach historycznych oraz pracownikach z Ukrainy. 

Od tego czasu rozwiązano jeden problem - ustawy o IPN (zakładała ona karalność zaprzeczania zbrodni „ukraińskich nacjonalistów”, co Trybunał Konstytucyjny uznał w styczniu 2019 r. za niekonstytucyjne).  – Trybunał ten temat zlikwidował, choć w dyskursie publicznym nie on przestał istnieć - mówił Rzecznik. Nadal istnieje problem przestępstw z nienawiści, których zgłaszanych jest tylko 5 proc.

Według RPO natężenie emocji pokazuje zakaz debaty na tematy ukraińskie 22 czerwca w Przemyślu, wydany przez prezydenta miasta. Z drugiej strony jest zaś obywatel Ukrainy, który uratował kilka ofiar wypadku - nawet z prawej strony słychać głosy do prezydenta o przyznanie mu obywatelstwa.

Zdaniem Adama Bodnara trzeba szczególnie podkreślać standardy praw człowieka – w tym walkę z „mową nienawiści” - w sytuacji, gdy setki tysięcy obywateli Ukrainy przyczyniają się do rozwoju gospodarczego Polski.

RPO zapowiedział, że w lipcu 2019 r. do Polski przyjeżdża Komitet Mniejszości Narodowych i Etnicznych Rady Europy. Nasza konferencja może być formą przygotowania do tej wizyty – ocenił.

- Ten projekt był reakcją na narastanie negatywnych zjawisk wobec Ukraińców oraz braku odpowiedniej reakcji organów państwa – mówił o raporcie Piotr Tyma, prezes Związku Ukraińców w Polsce. Zwrócił uwagę, że w trakcie ostatniej kampanii wyborczej do PE Żydzi i Ukraińcy pojawiali się jako negatywny sposób na mobilizację elektoratu. Słowa o zagrożeniu ze strony „obcych” padają nawet z trybuny sejmowej. Migranci z Ukrainy spotykają się agresją w przestrzeni publicznej.

Piotr Tyma nawiązał też do kwestii grobów i upamiętnień na terenie obu państw. Ocenił, że w tej sprawie obywateli Polski narodowości ukraińskiej  traktuje się jako zakładników relacji pomiędzy Polską a Ukrainą. Brak pozytywnych ustaleń na poziomie państw powoduje  ze w Polsce żaden ze zniszczonych pomników ukraińskich nie został naprawiony, a ich status – uregulowany.

Raport "Mniejszość ukraińska i migranci z Ukrainy w Polsce. Analiza dyskursu”

Pierwsza część raportu zawiera opis dyskursu toczącego się w prasie codziennej i tygodnikach oraz mediach społecznościowych odnoszącego się do obywateli RP narodowości ukraińskiej oraz migrantów przybywających do Polski z Ukrainy głównie w celach zarobkowych lub podjęcia nauki.

Autorzy raportu w tym kontekście zwrócili uwagę na:

  • atmosferę towarzyszącą dyskusjom publicznym o Ukraińcach w Polsce, zwłaszcza podczas debaty wokół nowelizacji ustawy o IPN,
  • działania MON odnośnie gromadzenia informacji na temat obywateli RP innych niż polska narodowości oraz migrantów,
  • wystąpienia publiczne, kierowane przeciwko migrantom i uchodźcom, w szczególności migrantom (pracownikom) z Ukrainy; m.in. wystąpienie posła Kukiz’15 Tomasza Rzymkowskiego wydarzeń wokół  procesji w Pikulicach czy wypowiedź wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka, po uroczystościach w Sahryniu w lipcu 2018 r.,
  • represje wobec dr. Grzegorza Kuprianowicza, za jaką autorzy raportu uznali odwołanie go przez prezesa IPN ze składu Wojewódzkiego Komitetu Pamięci Walk i Męczeństwa,
  •  blokowanie inicjatyw służących uwzględnieniu w polityce pamięci postaci czy też wydarzeń z historii mniejszości ukraińskiej,
  •  działania wymierzone zarówno w mniejszość ukraińską, jak i obywateli Ukrainy pod pretekstem propagowania tzw. banderyzmu. (interwencja policji w czasie uroczystości 10 marca br. w Sahryniu oraz skierowanie zawiadomienia do prokuratury i tzw. „obywatelskie zatrzymania” kierowców z Ukrainy pod pretekstem posiadania przez nich w samochodach czerwono-czarnych proporczyków, naklejek z zestawionymi czerwono-czarnymi kolorami),
  • pozytywne gesty ze strony społeczeństwa obywatelskiego, których autorami były polskie organizacje pozarządowe i osoby od lat wspierające dialog polsko-ukraiński (m.in. stowarzyszenia „Homo Faber” z Lublina)
  • negatywną kampanię wobec migrantów, ataki, pobicia (świadome ataki na osoby mówiące po ukraińsku) oraz nienawistne komentarze pod artykułami ukazującymi tragiczne wydarzenia, w których obywatele Ukrainy byli świadkami lub sprawcami,
  • obecność w polskich szkołach niepełnoletnich uczniów z Ukrainy, z których część doświadcza poważnych trudności adaptacyjnych i musi mierzyć się z negatywnym stosunkiem otoczenia - zarówno rówieśników, jak i nauczycieli – polegającą np. na akcentowaniu w trakcie lekcji tematu zbrodni ukraińskich na Polakach,
  • stosowanie retoryki wymierzonej przeciwko pracownikom ukraińskim przez polityków (np.  wypowiedzi posła Roberta Winnickiego, posła Marka Jakubiaka, posłanki Barbary Bubuli).

Druga części raportu to analiza udokumentowanych i zgłaszanych organom ścigania przestępstw z nienawiści wobec przedstawicieli  mniejszości ukraińskiej lub obywateli Ukrainy przebywających w Polsce. Mowa tam m.in. o:

  • napaści 26 czerwca 2016 r. w Przemyślu na procesję religijną organizowaną przez Cerkiew greckokatolicką,
  • Marszu „Orląt Przemyskich”, podczas którego wznoszono m.in. okrzyki Śmierć Ukraińcom.
  • podpaleniu w nocy z 7 na 8 września 2018 r. w Legnicy samochodu osobowego stanowiącego własność jednego z członków mniejszości.
  • uszkodzeniu w grudniu 2018 r. w Trzebiatowie samochodu stanowiącego własność miejscowego księdza greckokatolickiego oraz zamieszczenie na drzwiach garażu napisu UPA WON.
  • pobiciu w nocy z 7 na 8 marca 2019 r. w Warszawie obywatela Ukrainy, kierowcy w jednej z firm przewozowych.
  • pobiciu 23 marca 2019 r. w Wodzisławiu Śląskim osoby narodowości ukraińskiej, obywatela Ukrainy, który pracował przy remoncie,
  • pobiciu w kwietniu 2019 r. w Warszawie aktora jednego z teatrów, osoby narodowości ukraińskiej,
  • niszczeniu i znieważaniu pomników upamiętniających osoby narodowości ukraińskiej, znieważeniu miejsc pamięci:

Trzecią część raportu stanowi monitoring treści internetowych, prowadzony pod kątem postrzegania Ukraińców jako grupy narodowej. Według badań CBOS niechęć wobec Ukraińców w ostatnich latach wzrasta (obecnie 40 % respondentów), podczas gdy sympatia pozostaje na niezmienionym poziomie (ok. 30%).  

Podczas konferencji autorzy raportu wskazali, że prawie 41% analizowanych wypowiedzi z internetu nt. Ukraińców miało wydźwięk negatywny, 42% oznaczono  jako neutralne, a tylko 17% jako pozytywne. Według dr. Marka Troszyńskiego uzyskany w raporcie 41 proc. negatywnych wypowiedzi nt. Ukraińców to bardzo dużo. Trudno znaleźć w polskim internecie tak duży odsetek ocen negatywnych.

- Po raz pierwszy w Polsce po wojenni mamy znaczną mniejszość, z którą styka się statystyczny Kowalski - mówił Marek Troszyński.  Świadczy to, że polskie społeczeństwo przestaje być homogeniczne. Zarazem liczne wypowiedzi oparte są na stereotypach. Badania dowiodły  po raz kolejny, że historia najbardziej dzieli Polaków i Ukraińców. Dyskusja w sieci na ten temat nie jest merytoryczna, dominują negatywne określenia.

Mec. Piotr Fedusio zaznaczył, że w raporcie przedstawiono doniesienia  kierowane do prokurator za znieważanie Ukraińców z powodów narodowościowych czy pochwalanie gróźb wobec nich. Coraz więcej jest jednak doniesień w sprawie bójek, czy zniszczenia mienia, których niemal nie było w poprzednim raporcie.

Adwokat pozytywnie ocenił podejście warszawskiej prokuratury do tego rodzaju przestępstw. Sprawy są merytorycznie badane, a  odmowy śledztwa bądź umorzenia były jednostkowe. Występowały problemy czy słowo „banderowiec”  to zniesławienie (czyn ścigany z oskarżenia prywatnego), czy zniewaga (ścigana z urzędu). Opinie sądów i prokuratorów były rozbieżne. - Wchodzimy w etap, że to słowo może być zniewagą - ocenił Piotr Fedusio. 

Ponadto podczas konferencji omawiano kwestię migrantów z Ukrainy w Polsce, w tym sytuację dzieci  bez opieki. Innym przedmiotem dyskusji była możliwość wspólnego nauczania dzieci-obywateli Ukrainy i uczniów utożsamiających się z ukraińską mniejszością narodową, objęcia zajęciami służącymi zachowaniu języka i tożsamości kulturowej dzieci w mniejszych miejscowościach. Chodzi też o organizację systemu wsparcia dla rodziców i dzieci mających problemy adaptacyjne oraz spotykających się z przejawami wrogości 

Kolejny temat to  „Ukraińcy w mediach, nowe kanały komunikacji”. Mówiono o narracji polskich mediów na temat migracji z Ukrainy. Przedstawiono aktywność komunikacyjną społeczności ukraińskiej w Polsce, w tym w internecie, gdzie działa ukraińskie radio w Polsce. Omówiono także nowe projekty medialne polskich mediów dla migrantów z Ukrainy.

Standardy pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców - konferencja w Biurze RPO

Data: 2019-06-17
  • Konflikt i rozstanie rodziców zawsze obciążają emocjonalnie dziecko. Sposób, w jaki to następuje, ma wpływ na jego przeżycia i rozwój psychofizyczny. Jednocześnie skutki rozstania angażują wielu ludzi wokół – znajomych, przyjaciół, pedagogów, psychologów, sędziów, kuratorów, adwokatów, policję, lekarzy. Wszyscy oni są ważni. Wszyscy mogą przyczynić się do tego, aby rozstanie rodziców nie było dla dziecka nieprzezwyciężalną traumą.
  • Forum organizacji pozarządowych, które od lat zajmują się problemem pomocy dziecku, którego rodzice decydują się rozstać, wypracowało standardy, które wszystkim zainteresowanym pozwolą  lepiej zadbać o dobro takiego dziecka. 
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wiedząc, jak bardzo brakuje systemowego wsparcia rodzin w sytuacji rozstania oraz jak ważny projekt prowadza organizacje wspiera ich działania. Działamy razem, by pomóc profesjonalistom, rodzinom w kryzysie, a przede wszystkim – dzieciom - najmłodszym obywatelom.
  • Standardy uzupełnione są bajką terapeutyczną „Rybeńka” o małej rybce, której rodzice się rozstali. Przeczytał ją Artur Barciś, który w ten sposób wsparł akcję promowania Standardów. Bajka dostępna jest na kanale youtube Rzecznika Praw Obywatelskich

17 czerwca 2019 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wraz Forum organizacji pozarządowych, które przygotowały poradnik dla rodziców i profesjonalistów, zorganizował panel dyskusyjny na temat Standardów pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców, poradnik dla rodziców i profesjonalistów przygotowanego przez forum organizacji pozarządowych.  W panelu uczestniczyło 50 osób zaangażowanych w poprawianie sytuacji dzieci. Obecny był m.in. rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak

Zastępczyni RPO dr Hanna Machińska zwróciła się na wstępie do dziennikarzy: W czasie spotkań regionalnych RPO problem kontaktów rodziców i dzieci po rozwodzie jest wciąż zgłaszany. Jesteśmy świadkami kryzysu, w którym dzieci pozostawione są same sobie. Rodzina w kryzysie często gra kartą dziecka.

- Dzieci żyjących w rodzinach w kryzysie jest w Polsce kilkaset tysięcy. Jeśli choć części pomożemy dzięki wspólnemu działaniu organizacji pozarządowych, to będzie to niezwykle ważne – dodał mec. Robert Ofiara, inicjator stworzenia Standardów.

- To, co dzieje się z dziećmi w sytuacji rozstania rodziców, jest przerażające. Kryzys kończy się nawet próbami samobójczymi i samookaleczaniem się. Musimy się tym zająć. Standardy są pierwszym krokiem, zbiorem dobrych praktyk – powiedziała Aleksandra Ejsmont z Komitetu Ochrony Praw Dziecka

- W Polsce nie mamy problemów z przepisami, ale ze sposobem ich stosowania. Ludzie skłonni są omijać przepisy, ale zastosują się do tego, co inni, godni szacunku uważają za stosowne – mówiła Renata Durda, kierowniczka Ogólnopolskiego Pogotowia dla ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". – Standardy są żywe, a praca nad nimi będzie trwać. Brakuje nam np. rozdziału dla dziadków

Standardy – co to jest

W Polsce rozpada się mniej więcej co trzecie małżeństwo – w miastach jest to już prawie co drugie małżeństwo. To ok. 65 tysięcy rozwodów rocznie. W 2013 roku ponad 51 tys. dzieci w wieku 0-15 lat doświadczyło rozwodu rodziców. A nie mamy przecież danych o rozpadających się związkach nieformalnych, w których rodzi się ponad 22% wszystkich polskich dzieci. Konflikt i rozstanie rodziców zawsze obciąża emocjonalnie dziecko. Sposób, w jaki rodzice się rozstają, ma wpływ na jego przeżycia i rozwój. Z drugiej strony – rozstanie to nie jest coś, co dzieje się tylko w rodzinie. 

Obowiązkiem dorosłych i instytucji, takich jak:

  • placówki oświatowe,
  • instytucje pomocy społecznej,
  • sądy,
  • służba kuratorska,
  • opiniodawcze zespoły sądowych specjalistów,
  • policja,
  • służba zdrowia i organizacje pozarządowe

jest zapewnienie dziecku możliwie najlepszych warunków do rozwoju.

Okazało sie niestety, że mimo wagi problemu, do tej pory nie opracowano modelu pomocy dziecku w sytuacji rozstania rodziców. Dlatego Forum organizacji pozarządowych, od lat zajmujące się pomocą dziecku, którego rodzice decydują się rozstać, wypracowało standardy, które wszystkim zainteresowanym pozwolą  lepiej zadbać o dobro takiego dziecka. 

Rzecznik Praw Obywatelskich wiedząc, jak bardzo brakuje systemowego wsparcia rodzin w sytuacji rozstania oraz jak ważny projekt prowadza organizacje wspiera ich działania. Działamy razem, by pomóc profesjonalistom, rodzinom w kryzysie, a przede wszystkim – dzieciom - najmłodszym obywatelom.

W debacie wzięli udział:

  • SĘDZIA DOROTA TRAUTMAN - przewodnicząca VI Wydziału Cywilnego Rodzinnego Odwoławczego Sądu Okręgowego w Warszawie '
  • SŁAWOMIR RĄCZKOWSKI - kierownik I Zespołu Kuratorskiej Służby Sądowej wykonującego orzeczenia w sprawach rodzinnych i nieletnich w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie
  • ADW. KATARZYNA LAURITSEN - członkini ORA i OIRP w Warszawie specjalizująca się w prawie rodzinnym
  • MARZENA KIERZKOWSKA - dyrektorka Przedszkola nr 426 w Warszawie
  • ANNA BERSZ - psychoterapeutka i superwizor, Laboratorium Psychoedukacji - Instytut Treningu i Psychoterapii

Wskazywali, że ludzi trzeba przygotowywać do świadomego rodzicielstwa, uwrażliwiać na sytuację dzieci - najpóźniej powinno się dziać w szkołąch rodzenia, a tak naprawdę dużo wcześniej, już na etapie szkolnym. Ważne jest też, by  przekonać ludzi, że można korzystać z pomocy psychologów - że jest to dobre narzędzie pomocy. Rozstający się rodzice kochają dziecko, ale w napięciu, jakie towarzyszy rozstaniu, nie potrafią zrozumieć potrzeb dziecka. Mówią o swoich potrzebach. Rozstający się rodzice mają jednak nadal obowiązki wobec dziecka. Rozwód jest bowiem z małżonkiem a nie z dzieckiem.

Uczestnicy dyskusji apelowali do pełnomocników prawnych, by nie podsycali konfliktu między stronami w sprawie rozwodowej. Powinni temu wręcz przeciwdziałać i wyciszać ten konflikt.

Przedstawiciele organizacji rządowych, które pracowały nad Standardami,  apelowali, by korzystać z ich pomocy: My wiemy, jak pomagać – mówili.

Na koniec zastępczyni RPO Hanna Machińska podziękowała autorom Standardów - kroku milowego, jak powiedziała.

Spotkanie regionalne w Szczecinie

Data: 2019-06-14

Spotkanie regionalne w Szczecinie prowadziła w zastępstwie Adama Bodnara dr Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. Przyszło na nie około czterdziestu osób, w tym duża grupa osób głuchych. Była mowa o prawach ojców i o działaniu na rzecz środowiska. A także o marginalizowanym głosie młodego pokolenia.

Hanna Machińska powiedziała krótko o pracy RPO, w tym o pomocy dla osób w szczególnie trudnej sytuacji – pozbawionych wolności, starszych, chorych (np. na chorobę Alzheimera czy choroby psychiczne), głuchych.

Poprosiła zebranych o przedstawianie problemów, zwracając uwagę, że działalność RPO jest możliwa dzięki sygnałom od ludzi.

Sytuacja rodzin osób z niepełnosprawnością intelektualną

- Dużo mówi się o formach opieki nad osobami starszymi. Proszę zwrócić uwagę na sytuację seniorów, którzy całe życie opiekowali się swoimi dziećmi z niepełnosprawnością umysłową. Nie jesteśmy w stanie zmobilizować władz do rozwijania form pomocy dla tych dzieci – dziś już często 60-letnich – powiedziała przedstawicielka szczecińskiego koła PSONI (Polskie Stóarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami). - Także pomoc asystentów osoby z niepełnosprawnością finansowana jest tylko w ramach krótkotrwałych programów. Dla rodziców oznacza to stały niepokój o przyszłość dzieci.

Poprosiła o pomoc w  przekonaniu władz lokalnych, że to są ważne sprawy, zasługujące na publiczne wsparcie.

Sytuacja osób niesłyszących w Szczecinie

- Osoby z wadą słuchu traktuje się gorzej niż inne osoby z niepełnosprawnościami. Ludzie rozumieją utrudnienia dotyczące poruszania się, ale nie komunikacji. Brak tłumaczy oznacza utrudnienia w urzędach, u lekarzy itd. (ostatnio lekarz orzecznik wyprosił z gabinetu tłumacza języka migowego) Osoby głuche nie mogą po prostu napisać, o co im chodzi. Język migowy ma inną składnię niż język polski.

Słysząc to, Hanna Machińska prosiła o złożenie skargi w tej sprawie.

Barbara Imiołczyk z BRPO: Sprawy osób głuchych zajmują Rzecznika Praw Obywatelskich w sposób szczególny. Zdajemy sobie sprawę, że jest to grupa szczególnie dyskryminowana.

Zdaniem RPO, by zmieniać tę sytuację, trzeba głuchym oddać głos. Dlatego RPO powołał Komisję ekspertów ds. praw osób głuchych, w której są osoby głuche.  To ci eksperci przygotowali raport o sytuacji osób głuchych w Polsce.

Rzecznik potrzebuje jednak zgłoszeń sytuacji, w których naruszane są prawa osób głuchych. Bo może interweniować i uczyć ludzi standardów. Tak, jak to zrobił w przypadku osoby niewidomej, której nie wpuszczono do okulisty z psem przewodnikiem. RPO wygrał tę sprawę przed sądem i od tej pory wszyscy w Polsce rozumieją, że osoby niewidome poruszają się psem przewodnikiem.

Dlatego tak ważne są zgłoszenia do RPO (jeśli jest potrzeba, ekipa RPO przyjedzie i nauczy, jak się takie wnioski składa – można je zamigać!)

Po tym apelu głusi uczestnicy spotkania zaczęli opowiadać, jak wyglądają ich wizyty u lekarzy; jak długo się czeka na pojawienie się tłumacza; że czekanie z tłumaczem w kolejce u lekarza blokuje dostęp do tłumacza innym osobom głuchym.

Komentarz młodego uczestnika debaty: Skoro problemem jest to, że tłumaczy migowych nie ma, bo za mało zarabiają, to powinniśmy robić kampanię na temat godnej płacy. Rzecznik Praw Obywatelskich powinien się w to włączyć. Dotyczy to  także sytuacji nauczycieli.

Prawa ojców

Przyszedłem na to spotkanie, bo dowiedziałem się, że można tu mówić o prawach ojców do kontaktów z dziećmi. Cieszę się, że od jakiegoś czasu RPO podejmuje ten temat.

Ojcowie nie radzą sobie w realizacji roli rodzicielskiej, bo nikt ich w tym nie wspiera – a dzieje się to z okropną krzywdą dla dzieci.

Hanna Machińska: Rzeczywiście, RPO współpracuje ze środowiskiem ojcowskim. Interweniuje w sprawach ojców, promuje też standardy chroniące dziecko w przypadku rozstania rodziców.

Idea dzielenia się żywnością

- Jak promować ideę dzielenia się żywnością (foodsharing), skoro ludzie wciąż pamiętają historie piekarza z Legnicy, który za rozdany chleb musiał płacić VAT. Bez zmian prawa to się nie uda. Dotyczy to zwłaszcza małych sklepów – mówi prezeska stowarzyszenia Jadłodzielnia Szczecin. Proszę pamiętać, ile zasobów naturalnych zużywa się do utylizacji wyrzuconej żywności.

Hanna Machińska: To ważny sygnał, do tej pory skupialiśmy się na sklepach wielkopowierzchniowych.

Dlaczego młodzi nie angażują się w publiczne debaty?

- Prawo wyborcze mocno ogranicza możliwości kandydowania ludzi młodych. A punkt widzenia młodych jest inny – dla nas ważne są kwestie ochrony środowiska, marginalizowane w debacie publicznej starszych – powiedział młody uczestnik spotkania.

Moja sprawa w Biurze RPO

Dlaczego RPO olewa ludzi?

- Napisałem do Ministra Pracy, od razu dostałem odpowiedź. A do Rzecznika w Gdańsku napisałem w listopadzie i czekam. Po co nam taki Rzecznik? To lepiej zlikwidujmy taki urząd? – powiedział kolejny uczestnik spotkania. Był bardzo zdenerwowany.

Hanna Machińska: To poważny problem i sprawdzimy to. Przyczyny mogą być różne. Niestety jest nas tylko 300 osób na całą Polskę. Nasz budżet został zredukowany – i to dotyka ludzi.

Ta odpowiedź nie zadowoliła pytającego. Nadal uważał, że instytucja RPO jest niepotrzebna. Ma do wtorku dostać informację, co się dzieje z jego sprawą.

Prawa uczniów, którzy skończyli 18 lat

- 18-letnim uczniom każe się przynosić usprawiedliwienia od rodziców i zgody na wycieczki. Nie mogą wychodzić w czasie przerw ze szkoły. Czy RPO coś w tej sprawie robił? Prawo niestety nie rozróżnia ucznia niepełnoletniego i pełnoletniego.

Odpowiedź: RPO występował do MEN przypominając, że uczeń, który skończył 18 lat, korzysta z praw osoby dorosłej Inna sprawa, że nadal ogranicza go regulamin szkoły.

Kiedy powstanie Biuro RPO w Szczecinie?

Hanna Machińska: Mamy tylko punkt informacyjny w Szczecinie. Na prawdziwe biuro nas po prostu nie stać.

Komentarz młodego uczestnika: Ludzie wesprą działania RPO, jeśli zrozumieją, jak jest ważny

Hanna Machińska: Zbiórki na rzecz RPO nie są prawnie możliwe. Najlepszym wsparciem dla nas są Państwa zgłoszenia spraw, które musimy razem rozwiązać.

„Prawa człowieka a wyzwania bioetyczne związane z nowymi technologiami”. Seminarium w Biurze RPO

Data: 2019-06-14
  • Postęp medycyny i biotechnologii niesie wymierne korzyści i dla pacjenta, i dla państwa
  • Zarazem wiąże się z nim również wiele zagrożeń dla konstytucyjnych praw i wolności, zwłaszcza prawa do życia, zdrowia i samostanowienia i prawa do prywatności
  • Podczas seminarium w Biurze RPO dyskutowano o  ochronie praw człowieka w kontekście rozwoju nowych technologii medycznych

14 czerwca 2019 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się seminarium naukowe połączone z prezentacją wydanej przez BRPO monografii pt. „Prawa człowieka a wyzwania bioetyczne związane z nowymi technologiami”.

- Dyskusja w sprawie bioetyki w Polsce jest trudna ze względu na nakładanie się kwestii ideologicznych - mówił RPO Adam Bodnar, otwierając seminarium. Gdy zaczynamy dyskusję o wartości życia ludzkiego, kiedy się zaczyna, gdy się kończy, czy możemy dokonywać zmian w genotypie, to wszystko się wiąże z idoelogią. Tym zatem ważniejsze jest aranżowanie spotkania osób, które mają różne punkty widzenia, ale które łączy głębokie poszanowanie dla wiedzy. Biuro RPO to dobre miejsce do takiej rozmowy.

Rozwój nauki stwarza możliwość modyfikacji genetycznych, ale nie możemy zapominać o zasadzie godności i prymatu osoby ludzkiej oraz sprawiedliwego dostępu do opieku zdrowotnej.

Za jeden z najważniejszych problemów Adan Bodnar uznał sprawę testów genetycznych. Pojawiają się nadużycia - firmy oferują rzekomo wspaniałe testy genetyczne. Sprawa ta powinna zostać należycie uregulowana. Oczekiwania można wiązać z trwającymi pracami rządowymi na ten temat.

Podczas seminarium zaprezentowano wydaną przez Biuro RPO monografię naukową pt. „Nowe technologie medyczne a ochrona praw  i wolności człowieka”. Jest to pokłosie konferencji zorganizowanej przez RPO we współpracy z Wydziałem Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, poświęconej znaczeniu Europejskiej Konwencji Bioetycznej dla ochrony praw i wolności człowieka. Tezy postawione przez autorów monografii w jej ostatnim rozdziale zatytułowanym „Nowe technologie medyczne a ochrona praw i wolności człowieka” były punktem wyjścia dla dyskusji.

Jak mówił Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego, publikacja powinna być obowiązkową lekturą dla władz publicznych.

Refleksje na temat granic dopuszczalnej prawem ingerencji  w ludzki genom przedstawiła prof. Joanna Haberko, Wydział Prawa i Administracji, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza.  - Godność człowieka i jego tożsamość mocno konkurują z nauka i postępem. Jeśli damy którejś z tych wartości prymat, to źle pojmowana godność zahamuje postęp, a jeśli odpuścimy godność, to postęp poszybuje w rejony, jakich się pewnie boimy - mówiła.

- Zawsze byliśmy zainteresowani ulepszaniem naszego gatunku. Na szczęście nie jest tak, że tylko jeden gen odpowiada za tak pożądane cechy jak np. wysoki wzrost czy niebieskie oczy – podkreślała prof. Ewa Bartnik z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego w wystapieniu pt. „Człowiek zmodyfikowany – możliwości i zagrożenia”. 

- Czy można skrzywdzić kogoś, powołując go do życia w super kondycji, z wykorzystaniem zmodyfikowanych gamet? - pytała dr Joanna Różyńska, przewodnicząca Komitetu Bioetyki przy Prezydium PAN, Zakład Etyki Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego.  Nawet gdy wskutek takich działań na świat przyjdzie dziecko z niepełnosprawnością, to czy o krzywdzie można mówić, skoro istnienie jest lepsze od nieistnienia.   

Uwagi na tle przepisów o ochronie wynalazków biotechnologicznych, ze szczególnym uwzględnieniem problematyki genów i wyłączeń patentowania, zaprezentowała dr Joanna Uchańska, Zakład Bioetyki i Prawa Medycznego, Katedra Prawa Karnego, WPiA UJ, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy.

 

Prezentacja Bonu opiekuńczego Alzheimer 75 w Urzędzie Miasta Szczecin

Data: 2019-06-14

„Bon opiekuńczy: Alzheimer 75” to świadczenie pieniężne, które po raz pierwszy wprowadzono w 2018 r. Jego głównym założeniem jest udzielanie pomocy rodzinom w procesie opieki nad seniorami, którzy ukończyli 75 rok życia, mieszkają na terenie Szczecina i mają zdiagnozowaną chorobę Alzheimera. Szczecin był pierwszym z polskich miast, które zdecydowało się na udzielanie tego typu wsparcia  swoim mieszkańcom. W trakcie pierwszej edycji programu, pozytywną decyzję o przyznaniu świadczenia otrzymało łącznie 486 opiekunów.

Pierwsza edycja programu - równolegle z realizacją pierwszej edycji programu, ubiegłoroczni beneficjenci zadania, uczestniczyli w badaniach ankietowych, których celem było zdiagnozowanie sytuacji opiekuńczej oraz koszyka potrzeb. Przeprowadzona analiza zebranych danych wykazała, że okres opieki trwa średnio 5 lat i 4 miesiące, głównymi opiekunami są przeważnie kobiety w wieku powyżej 62 lat. Jedynie 25% świadczeniobiorców rozważa ewentualności umieszczenia podopiecznego w placówce zapewniającej całodobową opiekę. Uzyskane środki pozwoliły opiekunom na zakup m. in.: artykułów higienicznych i/lub akcesoriów związanych z opieką nad chorym (np. wózki, materace).

W 2019 r. po przeprowadzeniu analizy ubiegłorocznej edycji programu, Wydział Spraw Społecznych Urzędu Miasta Szczecin zaproponował kilka zmian w zapisach uchwały dotyczącej przyznawania świadczenia:

  1. Najważniejsza zmiana dotyczy zwiększenia funduszy, które będą przyznawane opiekunom. Dotychczas, świadczenie wypłacane było w dwóch transzach (po 1000 zł każda). Planuje się, że w tym roku beneficjenci programu otrzymają środki finansowe maksymalnie w trzech transzach, co oznacza zwiększenie pomocy do kwoty 3000 zł w skali roku.
  2. Druga planowana zmiana dotyczy rozszerzenia grona lekarzy, którzy będą mogli wystawiać stosowne zaświadczenia potwierdzającego chorobę seniora. Dotychczas honorowane były zaświadczenia od lekarzy neurologów i psychiatrów. Od tego roku, akceptowane będą również zaświadczenia wystawione przez lekarzy geriatrów. Co ważne, zaświadczenia wystawione na potrzeby ubiegłorocznej edycji programu, w tym roku również będą akceptowane.
  3. Trzecia zmiana dotyczy kwestii organizacyjnych. Od tego roku, za realizację zadania odpowiedzialne będzie Szczecińskie Centrum Świadczeń.

Więcej praw dla pieszych. Konferencja w Warszawie pod patronatem RPO

Data: 2019-06-13
  • Prawa pieszych są wciąż niewystarczająco chronione, kosztem kierowców, co wymaga zmian prawa - mówiono podczas konferencji na ten temat w Warszawie
  • Sądy przyznają zaś pieszym zbyt niskie odszkodowania i zadośćuczynienia 
  • Rzecznik Praw Obywatelskich postuluje, by pieszy miał pierwszeństwo przed  pojazdem już gdy tylko zamierza wejść na przejście     

13 czerwca 2019 r. w Warszawie odbyła się konferencja „Pieszy zawsze pierwszy” pod patronatem m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Była to inauguracja 5. Warszawskiego Tygodnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Konferencję zorganizowała po raz kolejny Fundacja „Drogi Mazowsza” we współpracy z Biurem Polityki Mobilności i Transportu m. st. Warszawy.

W konferencji udział wzięli m.in. zastępca RPO dr Maciej Taborowski wraz ze współpracownikami. Byli także przedstawiciele organizacji pozarządowych, świata nauki, Urzędu m. st. Warszawy, NIK, niemieckiej policji, prawnicy, dziennikarze, biegli specjalizujący się w tematyce bezpieczeństwa ruchu drogowego.  

Przedmiotem wystąpień, debaty i ożywionej dyskusji była kwestia praw pieszego w świetle obowiązującego ustawodawstwa. Wskazywano na niedoskonałości przepisów określających prawa i obowiązki  pieszego oraz relacje na drodze zachodzące pomiędzy pieszymi oraz kierującymi pojazdami. Dokonano przeglądu orzecznictwa sądów cywilnych i karnych.

W kwestii dostępu pieszych poszkodowanych w wypadkach do wymiaru sprawiedliwości wskazywano na zbyt niskie odszkodowania i zadośćuczynienia zasądzane przez sądy; konieczność ponoszenia przez powodów wysokich opłat sądowych (bardzo często cała kwota ubezpieczenia uznana i wypłacona przez ubezpieczyciela – stanowiąca znikomą część żądania – musi być przeznaczania na wpis sądowy). Problemem są też wiele lat trwające postępowania sądowe.

W panelu nt. „Pierwszeństwo pieszego. W którym momencie?” udział wzięli dyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznegow NIK gen. Marek Bieńkowski, zastępca RPO dr Maciej Taborowski, poseł Michał Szczerba oraz mec. Michał Fertak z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

Maciej Taborowski poinformował o dotychczas podejmowanych przez RPO działaniach na rzecz pieszych, w tym korespondencji prowadzonej z Ministrem Infrastruktury w sprawie pierwszeństwa pieszych na przejściach oraz problemu hulajnóg elektrycznych.

Marek Bieńkowski wskazał, że potrzebne są odważne zmiany w prawie. W przyszłym roku NIK ponownie zajmie się sprawą pieszych, bo zalecenia sprzed kilku lat nie zostały przez ustawodawcę wdrożone. Podkreślił, że brak jest organu kompleksowo odpowiedzialnego za bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

Michał Szczerba przypomniał o nieuchwaleniu w poprzedniej kadencji Sejmu projektu ustawy dającej pieszym pierwszeństwo na przejściach (tzw. lex Bublewicz). Przypomniał, że corocznie do 40% potrąceń pieszych dochodzi na przejściach dla pieszych. W obecnej kadencji była próba zmiany przepisów po złożonej petycji, ale nie podjęto prac legislacyjnych. W jego ocenie za mało przeznacza się pieniędzy na działania edukacyjne w tym obszarze.

Mec. Michał Fertak  podkreślał, że nie uwzględnia się dostatecznie wartości życia ludzkiego. Ustawodawca koncentruje się na wygodzie kierowców. Dyskusja trwa od lat, ale nic się nie dzieje w praktyce. Infrastruktura dostosowana jest dla kierowców, o pieszych się nie pamięta.

Wcześniej przedstawiciel brandenburskiej policji Jörg Humboldt omówił doświadczenia Republiki Federalnej Niemiec w zakresie poprawy bezpieczeństwa uczestników ruchu, przede wszystkim pieszych.

Ofiary wśród pieszych na kolei były przedmiotem wystąpienia dra Johannesa Friedricha z Technische Universitaet Berlin. Tereny kolejowe, przede wszystkim przejazdy kolejowe, perony czy torowiska na jezdniach stwarzają liczne zagrożenia dla życia i zdrowia pieszych. Prelegent omówił przypadki niebezpiecznych i nierozsądnych zachowań pieszych oraz działania podejmowane w celu ich minimalizacji.

Warszawski Tydzień Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego to projekt Fundacji realizowany nieprzerwanie od 2015 roku. Adresowany jest do wszystkich użytkowników dróg – każdy dzień poświęcony jest innej grupie. To 7 imprez w 7 dni o zasadach ruchu drogowego organizowanych na koniec roku szkolnego.

 

 

Spotkanie regionalne w Świnoujściu

Data: 2019-06-13

Na spotkanie w Świnoujściu jechaliśmy z duszą na ramieniu: jeśli w Koszalinie było tylko 20 osób, to ile przyjdzie tu? Przyszło ponad 60, nie starczyło dla wszystkich krzeseł w Galerii Art - Miejskim Domu Kultury, tak że ta relacja na gorąco została spisana na podłodze. Świnoujście, jak okazuje się, ma wiele lokalnych problemów o znaczeniu ogólnopolskim – a ludzie chcą tu o tym rozmawiać.

- Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży praw zapisanych w Konstytucji i w umowach międzynarodowych ratyfikowanych przez Polskę (jak Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami czy Konwencja ONZ o zakazie tortur, okrutnego i poniżającego traktowania). Zajmuje się naruszeniami praw i wolności na linii obywatel-przedstawiciele państwa – mówił też RPO Adam Bodnar.

Wczoraj skończyliśmy prace nad rocznym raportem z prac Rzecznika – jest on przygotowany w układzie konstytucyjnym, artykuł po artykule, tak by każdy mógł się przekonać, jak wygląda realizacja naszych praw i wolności [w piątek lub w poniedziałek raport ten będzie dostępny tu].

A skąd RPO wie o tym, jak są przestrzegane? Ze skarg od ludzi. To oni decydują o tym, co będzie w Informacji RPO – powiedział Adam Bodnar.

Uczestnicy spotkania zadawali pytania w turach po trzy – a RPO na nie w takim rytmie odpowiadał.

Jak się można bronić przed działaniami władzy?

- Czy dzisiejsi rządzący staną przed jakimś trybunałem? Jakie mamy mechanizmy obrony?

RPO: Nasz problem polega na tym, że instytucje, których zadaniem było powściąganie rządzących, nie działają. Przede wszystkim chodzi o Trybunał Konstytucyjny, ale także o podporządkowanie prokuratury politykom.

Proszę jednak pamiętać, że to my, obywatele, kontrolujemy polityków. Bardzo wiele zależy od postawy ludzi.

Prawa wyborcze

- Żona wyszła w piątek ze szpitala, a w niedzielę było głosowanie. I w komisji okazało się, że jest skreślona z listy (wpisano ją na listę w szpitalu)

RPO: Temu musimy się przyjrzeć. Jeśli doszło do błędu administracji, to być może trzeba rozważyć złożenie pozwu cywilnego o ochronę dóbr osobistych poprzez naruszenie praw wyborczych.

Emerytury

Emerytury kobiet z 1953

- Odliczono mi wszystko, co dostałam na wcześniejszej emeryturze. ZUS powinien był mnie powiadomić o tym, że tak działają przepisy emerytalne w przypadku kobiet z mojego rocznika (przepisy mające skłonić ludzi do pracy dłuższej z 2012 r., dotknęły ten rocznik, bo w momencie uchwalenia ustawy kobiety urodzone z roku 1953 zyskały prawo do wcześniejszej emerytury. Tymczasem wedle nowych przepisów kwoty wypłacone na wcześniejszą emeryturę pomniejszają emeryturę powszechną, po osiągnięciu pełnego wieku emerytalnego. Trybunał Konstytucyjny uznał to za niekonstytucyjne).

RPO: Problem w tym, że sytuacje kobiet z tego rocznika są prawnie różne. Dlatego nie da się tu powiedzieć, co robić. Proszę do nas napisać, a zajmiemy się sprawą indywidualnie.

Na razie jesteśmy optymistami, przygotowany przez Senat projekt idzie w dobrym kierunku.

Rząd zapowiedział w nowej kadencji obniżki emerytur

- Teraz obniża się emerytury żołnierzom, potem przyjdzie kolej na nas. Co zrobimy?

RPO: Powiem coś, na co polityk sobie pewnie nie może pozwolić. Nasz system emerytalny się nie utrzyma. Musimy zacząć porozmawiać o wydłużeniu wieku emerytalnego, bo nie będzie z czego utrzymać rosnącej liczby emerytów.

Niestety, skoro można było zmniejszyć emerytury tym, którzy choć jeden dzień pracowali w PRL-owskim MSW, to jaki problem obniżać emerytury innym grupom zawodowym? Dziś to możliwe, bo nie działa Trybunał Konstytucyjny. Więc zamiast otwartej, publicznej debaty, można po prostu odbiera ludziom prawa nabyte.

Co z likwidacją OFE?

RPO: Jeśli chodzi o likwidację OFE, to pierwszy krok w tym kierunku zrobił poprzedni rząd. A Trybunał Konstytucyjny nie zgodził się z wątpliwościami w tej sprawie mojej poprzedniczki, prof. Ireny Lipowicz.

W przypadku teraz zapowiadanych zmian RPO będzie przede wszystkim zwracał uwagę na to, na ile obywatele będą mogli świadomie podejmować decyzje.

Świnoujście pięknieje, ale nie dla zwykłych ludzi tylko dla turystów

- Pięknieje to, co widać z zewnątrz, ale nie podwórka. Remontowane są kościoły, ale wspólnoty nie mają szanse wsparcia na budowę zwykłych śmietników.

RPO: Jak mam Pani pomóc?

- Nie wiem, do kogo mam się zwrócić.

RPO: Po pierwsze – do radnych.

- Byłam.

RPO: Po drugie – warto korzystać z prawa do petycji. Bo petycja musi być opublikowana a instytucja, w której gestii jest rozwiązanie problemu, musi publicznie na to odpowiedzieć (choć nie musi się z nami godzić)

Po trzecie – składać wnioski o dostęp do informacji publicznej, np. o to jakie są realizowane inwestycje, na jakich zasadach (proszę korzystać z doświadczenia organizacji Watchdog Polska).

Profesor Wiktor Osiatyński mawiał, że Rzeczpospolita Obywatelska powstanie nie wtedy, kiedy obywatel pogoni urzędnika, by naprawił jedną dziurę w drodze, ale gdy obywatele zorganizują się, by namierzać liczne dziury, przekazywać informacje i wspólnie doprowadzać do naprawy.

Barbara Imiołczyk z Biura RPO: Polecam Państwu kontakt z organizacją pozarządową, która wie, jak to robić

Czy ochrona środowiska podlega ochronie Konstytucji?

- Gdzie szukać granicy między inwestycjami a zrównoważonym rozwojem. Czy rezydent miasta  może nazywać członków Stowarzyszenia Zielone Wyspy Świnoujście „pseudoekologami”

RPO: Zrównoważony rozwój jest zasadą ustrojową zapisaną w Konstytucji. Prawo do czystego środowiska zapisane jest w art. 74 Konstytucji, a także w art. 68 – w kontekście ochrony zdrowia. To oznacza oczywiście różne zobowiązania dla władzy publicznej.

A obywatelom? Obywatelom gwarantuje prawo do uczestnictwa w procedurach informacyjnych i konsultacyjnych dotyczących środowiska. A ponieważ procedury te nie są dobrze realizowane, to tu może interweniować RPO. Bo może kwestionować decyzje administracyjne czy przystępować do postępowań administracyjnych.

A co do słów – każda osoba sprawująca funkcję publiczną musi niestety uważać na słowa. Powinniśmy popierać rozwój społeczeństwa obywatelskiego, a na złe słowa trzeba reagować.

Plany budowy portu kontenerowego w Świnoujściu

- Tuż pod naszymi oknami w prawobrzeżnym Świnoujściu ma powstać gigantyczna inwestycja. Ludzie się tu organizują przeciwko inwestycji, prezydent miasta zapowiadał referendum. Ale Sejm przygotowuje specustawę, która odbierze nam prawo nie tylko do zabrania głosu, ale także do odszkodowań za pogorszenie się warunków życia.

Lokalne stowarzyszenie złożyło już petycję w tej sprawie do Parlamentu Europejskiego i ma już ona nadany bieg.

RPO: Niestety, specustawy od dawna są sposobem na szybkie załatwienie sprawy i ograniczenie protestów obywateli. Dlatego ważne jest korzystanie z procedur europejskich.

Sprawie dokładnie przyjrzymy.

Sytuacja mediów lokalnych

Media, które nie pochlebiają władzy, nie dostają reklam samorządowych.

RPO: Przykład idzie z góry. To samo dzieje się w mediach ogólnopolskich. Na szczeblu lokalnym można się bronić wnioskami o dostęp do informacji publicznej o to, kto i na jakich zasadach dostaje reklamy.

Dziecko z niepełnosprawnością

- Moje dziecko ma 12 lat. Kiedy skończy 24 lata skończy się dla niego pomoc. Dla osób dorosłych z niepełnosprawnością brakuje rehabilitacji i opieki wytchnieniowej dla opiekunów. Staramy się w Szczecinie o stworzenie kolejnego Środowiskowego Domu Samopomocy dla osób z niepełnosprawnością intelektualnego, ale dziś polityka rządu polega na „likwidowaniu białych plam”, czyli budowaniu takich domów, gdzie ich w ogóle nie ma. A to znaczy, że dla mojego syna miejsca w ŚDS nie będzie, bo w Szczecinie są już trzy takie placówki – tyle że tego jest dużo za mało. I wszystko, co dla dziecka zostało zrobione, zostanie zmarnowane

RPO: Dziękuję za tę uwagę. Malo kto rozumie, że tu nie tylko chodzi o kolejne inwestycje  ale o wysiłek i pracę już włożoną.

Jeśli dostaniemy dokumenty, możemy zacząć zadawać pytania. Może to przyspieszy proces decyzyjny?

Pytania z karteczek

Dlaczego Pan nie stoi na straży wolności religijnej i nie występuje przeciw jawnemu szydzeniu z wiary katolickiej?

RPO: To jest ocena. My interweniujemy w tych sprawach (choć mało kto to nagłaśnia). A ciekawym dowodem na to jest nasz raport o dyskryminacji z powodów religijnych w miejscu pracy. Dotyczy ona także katolików.

Szydzenie z obrzędów religijnych mi się po prostu nie podoba. Nie należy się zapędzać w takie skrajności, jeśli walczy się o szacunek i podstawowe prawa.

Dostępność sądu pracy

Sąd pracy dla Świnoujścia jest w Goleniowie. Bez samochodu się nie dojedzie.

RPO: Sprawdzimy. Może poskutkuje pismo do Ministra Sprawiedliwości.

Czy Biuro RPO notuje wzrost dyskryminacji ze względu na dyskryminację w miejscu pracy

RPO: Takich skarg nie ma, ludzie nie zgłaszają. Ale mamy skargi na sposób traktowania w instytucjach publicznych, które są reorganizowane w taki sposób, że likwiduje się instytucję, powołujemy nową, a nowe stosunki pracy nawiązujemy tylko z niektórymi.

Dostępność do leczenia onkologicznego

RPO: nie mam na ten temat wiedzy. Ale myślę, że problem jest taki, że w ogóle za mało przeznaczamy na leczenie. Żyjemy dłużej, więc chorujemy. A to kosztuje.

 

Doktorat hc Uniwersytetu Szczecińskiego dla Zbigniewa Nosowskiego, członka rady społecznej RPO

Data: 2019-06-13

13 czerwca odbyła się uroczystość nadania doktoratu honoris causa Uniwersytetu Szczecińskiego redaktorowi Zbigniewowi Nosowskiemu.

W uroczystości wzięli udział członkowie Senatu i środowiska naukowe Uniwersytetu. Doktorat przyznany został za misję społeczną czynienia dobra red. Nosowskiego. Jako redaktor naczelny Więzi Zbigniew Nosowski ma wielki wkład w rozwój dziennikarstwa, wolności słowa, działania na rzecz słabszych, a zwłaszcza dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną oraz rozwijania dialogu polsko-żydowskiego.

W laudacjach podkreślono, że istotą działalności red. Nosowskiego jest myślenie o człowieku, a człowiek to zaproszenie do wzmacniania relacji.

Zastępczyni RPO Hanna Machińska przekazała listy gratulacyjne dla redaktora Nosowskiego oraz rektora Uniwersytetu Szczecińskiego prof. Edwarda Włodarczyka, podkreślając jednocześnie niezwykle ważną role, jaką odgrywa głos Zbigniewa Nosowskiego w pracy RPO, a zwłaszcza jego udział w radzie społecznej RPO.

Spotkanie regionalne w Kołobrzegu

Data: 2019-06-13

50 osób, w tym sporo młodzieży, przyszło w południe do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kołobrzegu, by posłuchać i porozmawiać z RPO.

- Jesteśmy tu po to, by sprawdzać, jak prawo działa w praktyce, w normalnym życiu. Sporo wiemy dzięki skargom od ludzi, ale uważam, że trzeba też pytać ludzi na miejscu o ich sprawy. Bo nie każdy zechce zgłosić problem do urzędu, może nawet nie wiedzieć, że jego problem to kwestia praw człowieka – i że dzięki istnieniu tych praw można ten problem rozwiązać– powiedział Adam Bondar zaczynając spotkanie regionalne w Kołobrzegu.

- Każdy ma prawo złożyć wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich. Ale większość tego nie robi. Bo nie wierzy, nie zna swoich praw, nie ufa państwu. A im bardziej wykluczona jest dana grupa społeczna, tym rzadziej się skarży. To okrutny paradoks – osobom potrzebującym najpierw trzeba dać głos, by w ogóle mogły ze swoich praw skorzystać – dodała dyrektor Barbara Imiołczyk z Biura RPO. Podała przykład osób głuchych.

- Rzecznik Praw Obywatelskich stoi na straży praw zapisanych w Konstytucji i w umowach międzynarodowych ratyfikowanych przez Polskę (jak Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami czy Konwencja ONZ o zakazie tortur, okrutnego i poniżającego traktowania). Zajmuje się naruszeniami praw i wolności na linii obywatel-przedstawiciele państwa – mówił też RPO Adam Bodnar.

To, że RPO nie może się zająć każdym problemem, nie ogranicza praw obywateli, bo Rzecznik Praw Obywatelskich nie działa sam – są też inni rzecznicy, którzy na podstawie zgłoszeń od ludzi próbują poprawiać system prawa w swoich dziedzinach. Jest Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Finansowy (od ubezpieczeń, ale i kredytów, w tym tzw. „frankowych”), nowo powstały Rzecznik Przedsiębiorców, Rzecznik Praw Pacjenta, rzecznicy konsumentów (urzędnicy samorządowi) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a także Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (wcześniej GIODO).

Większość z tych instytucji, w tym RPO, nie ogranicza się do indywidualnych interwencji, lecz namierza problemy i sygnalizuje rządzącym możliwości rozwiązania. Niczego nie mogą kazać, ale mogą ostrzegać i podpowiadać, co warto zrobić. Dzięki temu nawet jeśli prawo jest niedoskonale, przestarzałe albo nieprecyzyjne, skutki tego większości z nas nie dotkną. Bo usterki zostaną na czas usunięte.

Jeśli Rzecznik Praw Obywatelskich wie, że w Polsce zdarzają się pobicia i tortury na policji, to nie ogranicza się do interwencji na rzecz poszkodowanych (co polega na pisemnym pytaniu, co kto kiedy zrobił, co zaraportował, jak zareagował). RPO wie, że problem zostałby znacząco złagodzony, gdyby każdy zatrzymany przez policjanta miał od razu dostęp do adwokata (a nie tylko wtedy, gdy jest wykształcony i zaradny). O to RPO upomina się od lat – niestety na razie bezskutecznie. Ale jeśli rządzący zmienią podejście do problemu, to będą mieli już cale rozwiązanie prawne gotowe, rozpisane na szczegóły – będą mogli z tego skorzystać.

Tak działają tzw. instytucje wpływu – w tym RPO.

Emerytury funkcjonariuszy, którym ustawa z 16 grudnia 2016 r. ścięła świadczenia emerytalne

- Zostałem skierowany do Straży Granicznej w Kołobrzegu. Moim zadaniem było zwalczanie przemytu. Obcięto mi teraz emeryturę – powiedział jeden uczestnik spotkania.

- Jesteśmy poszkodowani, dostajemy minimalne emerytury mimo lat służby – my, wdowy po naszych kolegach, dzieci z niepełnosprawnościami – dodał drugi.

RPO: Problem polega na tym, że każdy funkcjonariusz, który choć jeden dzień pracował w PRL w strukturach uznanych za struktury MSW, ma obciętą emeryturę. Zastosowano mechanizm odpowiedzialności zbiorowej – bo nie zakłada się badania, co konkretnie dana osoba robiła. Poza tym większość z tych osób 30 lat temu przeszło weryfikację i przez lata służyło wolnej Polsce.

Teoretycznie taką sprawą powinien się zająć Trybunał Konstytucyjny, ale jego niezależność została ograniczona. Sądy mogą rozpatrywać pojedyncze sprawy (RPO przystąpił do 12 takich spraw, ale w całym kraju jest ich ponad 50 tysięcy), choć sędziowie mogą się dziś obawiać odpowiedzialności za wyroki, które nie podobają się władzy. Pozostaje więc czekać na Europejski Trybunał Praw Człowieka, ale tam postępowania trwają latami.

- A czy napisze Pan o tym w swojej Informacji rocznej? Bo ma Pan obowiązek przedstawiać taką informację co roku Sejmowi i Senatowi?

RPO:  Tak. Wczoraj zakończyliśmy pracę nad Informacją, sprawa jest w niej opisana.

- Ale czy Pan w ogóle coś może? Jaka jest Pana skuteczność?

RPO: W sprawach uważanych za polityczne nie mogę wiele, bo nie mamy niezależnego Trybunału Konstytucyjnego. Ale mamy wiele codziennych, normalnych, lokalnych – i tu naprawdę sporo możemy.

Obowiązek odpowiedzi na pismo obywatela

Czekam piaty miesiąc na odpowiedź ministerstwa. Czy jest jakiś termin, by mi odpowiedzieli. Bo premier Gowin powiedział, że go oburzają zarobki NBP, a on miesięcznie zarabia 17 tysięcy – tyle, ile ja w cały rok. I chciałam wiedzieć, jak to skomentuje rząd.

RPO: Zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego organ administracy ma obowiązek odpowiedzieć  w 30 dni, a w sprawie bardziej skomplikowanej – w 50 dni. Jeśli Pan przekaże nam tę sprawę, to możemy interweniować.

Dziecko w DPS

Synowi w domu pomocy społecznej dzieje się krzywda. Nie jest dobrze leczony, głodny, źle się czuje, jest agresywny. A moje interwencje powodują tylko kłopoty dla mnie. Nic się nie zmienia. Pisałam do Pana…

RPO: Sprawdzimy korespondencję. Sprawdzimy tę sprawę.

Pytania z sali na karteczkach (od młodzieży)

Czy lubi Pan swoją pracę?

RPO: Tak, bo wierzę w prawa człowieka. Choć dziś ta praca wiąże się z masą hejtu i to jest trudne. Taka cenę trzeba płacić za to, że nie mamy prawdziwej debaty, a scena polityczna się bardzo polaryzuje i liczą się tylko skrajne opinie.

Jaka była rola RPO po tragedii w Escape Roomie w Koszalinie

RPO: Nie byliśmy potrzebni, bo państwo zadziałało. Nie jestem od poganiania i wystawiania się do kamer przy okazji strasznej tragedii.

Jak Pan zwalcza patostreaming

(większość dorosłych obecnych na spotkaniu nie wiedziała, co to jest, młodzi wiedzieli – to brutalne pokazy przemocy i patologicznych zachowań w sieci)

RPO: Współpracujemy z youtuberami, organizacjami społecznymi, specjalistami, dostarczycielami usług w ramach tzw. okrągłego stołu. Udało nam się przebić z tematem – rodzice zaczynają siię o tym dowiadywać i nie zostawiają dzieci samych. Chcielibyśmy doprowadzić do tego, by na patostreamingu nie można było zarabiać.

Czy można mieć prawa nie mając obowiązków?

RPO: Ale wszyscy mamy obowiązki. Mamy obowiązek przestrzegania prawa. Mamy obowiązek wierności Rzeczypospolitej. Mamy obowiązek służby wojskowej.

Korzystanie z praw jest ograniczone także dobrem publicznym, ochroną środowiska czy prawami innych osób.

Kiedy policjanci mogą naruszyć nietykalność obywatela?

RPO: Kiedy realizują cele np. ustawy o policji: kiedy zatrzymują kogoś, kiedy zakładają kajdanki. Mogą to zrobić, jeśli jest to przewidziane ustawą i proporcjonalne do sytuacji.

Nauczycielka: Tu chodzi o sytuację, która się zdarzyła niedawno. Zatrzymana osoba na każde pytanie mówiła „nie wiem”, i za każdym razem obrywała po głowie.

RPO: A to jest używanie środków przymusu bezpośredniego do uzyskania zeznań. I to są tortury. I nie ma dla tego żadnego usprawiedliwienia. Za to jest odpowiedzialność karna (zobacz: sprawa pobicia człowieka na komisariacie w Rykach).

Powiedział Pan, że nie dotyczy nas problem podwójnych roczników, bo już jesteśmy w liceum. A dotyczy, bo będziemy mieć lekcje na korytarzach, lekcje będą na zmiany, na korytarzach będzie tłok.

RPO: Prawda.

Co Pan robił w sprawie likwidacji gimnazjum?

RPO: Rzecznik nie ma kompetencji merytorycznych, by ocenić, jaki system organizacji edukacji jest najlepszy. Ale mogę się wypowiadać w sprawie sposobu wdrażania reformy. Jeśli dzieje się to pospiesznie, bez konsultacji, to może naruszać prawa człowieka. W tej sprawie zabierałem głos, współpracuję też z samorządami.

Co robi RPO w sprawie bezdomnych?

RPO: Dużo, bo w Polsce musimy zmienić przede wszystkim postrzeganie bezdomności. Bezdomność nie jest czyjąś „winą” i problemem do samodzielnego rozwiązania. Musimy tworzyć możliwości wyjścia z bezdomności. Robi się to w dość złożony sposób (więcej informacji jest tu)

Jak należy reagować na mowę nienawiści wobec mniejszości?

RPO: Możliwości jest wiele, pytanie, czy to będzie skuteczne. Można składać zawiadomienia (choć np. jeśli RPO składa w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji w sprawie działania mediów, to nie uzyskuje nic).

Ale trzeba reagować.

Uśpiona sielanka. Spotkanie z przedstawicielami Pracowni Pozarządowej i Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie

Data: 2019-06-13

RPO Adam Bodnar spotkał się 13 czerwca 2019 r. z przedstawicielami Pracowni Pozarządowej i Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Koszalinie. W spotkaniu uczestniczyli aktywiści społeczni a także osoby z niepełnosprawnością umysłową.

Pracownia Pozarządowa działa od 18 lat i wspiera rozwój społeczeństwa obywatelskiego w Koszalinie i w województwie zachodniopomorskim. Jest stowarzyszeniem założonym z chęci wsparcia koszalińskich organizacji pozarządowych, wspiera aktywnych mieszkańców województwa zachodniopomorskiego. Prowadzi Centrum Organizacji Pozarządowych.

- Jesteśmy świetni w pozyskiwaniu środków  dla organizacji pozarządowych w Koszalinie i okolicach. Założyliśmy media obywatelskie. Mamy Centrum Organizacji Pozarządowych (w którym można mieć szafę na dokumenty i salę spotkań). Promujemy działanie sektora pozarządowego w Koszalinie, 7 października obchodzimy w Koszaliński Dzień Organizacji Pozarządowych, mamy Festiwal Organizacji Pozarządowych (w czasie którego na ulicach miasta organizacje prezentują swoje działania mieszkańców). Wybieramy co roku najlepszą organizację – w zeszłym roku wygrało koszalińskie PSONI (patrz niżej) – mówią przedstawiciele Pracowni.

Dlaczego zatem na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich przychodzi tylko 20 osób?

- No cóż, nie mamy jeszcze społeczeństwa obywatelskiego. Ono się dopiero budzi. Ludziom trudno jest dyskutować o abstrakcjach, o prawach obywatelskich – odpowiadają uczestnicy spotkania. - Nawet na spotkania z prezydentem miata, który regularnie spotyka się z mieszkańcami osiedli, by przejść się razem i zobaczyć, czy nie ma problemów, przychodzi najwyżej kilkanaście osób. Choć prezydent wygrywa wyboty w pierwszej turze... W Koszalinie życie wygląda inaczej - ludzie idą do pracy, wracają i resztę dnia spędzają w domu. Tu  Koszalinie nie wychodzi się do miasta, żyje się z najblizszymi. 

Uczestnicy spotkania opowiadają o swojej żmudnej pracy polegającej na wspieraniu, namawianiu do aktywności, przeciwdzialaniu fali apatii, promowaniu konsultacji i rozmowy mimo dzielących ludzi różnic

Jednym z działań Pracowni jest wsparcie tych mieszkańców, których aktywność obywatelska jest zagrożona. Bezrobocie, mieszkanie na terenach wiejskich, niepełnosprawność, starszy wiek – są to cechy które często utrudniają pełne włączenie się w życie obywatelskie, a nawet społeczne.

Pracownia Pozarzadowa realizowała wiele projektów, w ramach których wspierała osoby zagrożone wykluczeniem:

  • „Bilet powrotny. Aktywizacja osób po 50 roku życia”
  • „Pomóżcie, a pokażę, że potrafię program aktywizacji społeczno-zawodowej osób niepełnosprawnych intelektualnie
  • „Uwierz w siebie i nie daj się wykluczyć! – program aktywizacji społecznej i zawodowej Amazonek”
  • „Nie czekam – sam kształtuję swoja przyszłość”
  • „Reintegracja zawodowa bezrobotnych kobiet w Koszalinie”
  • „Bałtyckie perspektywy”
  • „Start do sukcesu”

W 2011 roku postał zbiór wskazówek efektywnej współpracy międzysektorowej, który pozwolił budować relacje w sposób systemowy i bardziej uporządkowany.

Model współpracy administracji publicznej i organizacji pozarządowych został stworzony przez przedstawicieli obu stron – urzędników i działaczy społecznych, wykorzystując najlepiej znane i najbardziej efektywne metody prowadzenia wspólnych działań. Modelowa współpraca według Modelu to taka, która łączy w sobie rozwiązania z wszystkich trzech płaszczyzn, dając w efekcie wyważone i kompleksowe zasady pozwalające na budowanie aktywności społecznej, wzajemnego zaufania i lepszej jakości działań przy realizacji zadań publicznych.

Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną koło w Koszalinie

- Kiedy w 1982 r. urodził się mój syn, trudno było się dowiedzieć, jak powadzić dziecko z Zespołem Downa. Lekarz wyrecytował to, czego dowiedział się na studiach, i koniec. Dziś już wiemy, co robić, jak wpierać dzieici od najwcześniejszych lat. Ale, prawde powiedziawszy, rodziny z dziećmi z niepełnosprawnością traktują naszą ofertę jak coć, co się po prostu należy, a nie jak naprawdę wielkie wspólne osiągnięcie Nie mamy nowych dzialaczy, a my się starzejemy. Przykro by bylo stracić to, co już osiągnęli.

RPO komentuje, że młodzi ludzie nie podejmą działania, jeśli utrzyma się tendencja do uzależniania organizacji pozarządowych od państwa.

Od początku funkcjonowania (w latach 80.), zgodnie z rosnącym zapotrzebowaniem społecznym, Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie tworzyło placówki o charakterze rehabilitacyjno-edukacyjno-terapeutycznym dla dzieci i młodzieży oraz osób dorosłych z niepełnosprawnością intelektualną różnego stopnia i ze schorzeniami towarzyszącymi.

Uczestnikami zajęć są dzieci i młodzież oraz dorosłe osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym i głębokim wraz z towarzyszącymi niesprawnościami i schorzeniami. W samych Warsztatach Terapii Zajęciowej uczestniczy ponad 100 osób (jeden z dwóch koszalińskich WTZ działa w dawnym przedszkolu i żłobku).

Ostatnim osiągnięciem jest projekt mieszkań treningowych i wspomaganych. Na inwestycję koszalińskie koło PSONI zdobyło fundusze unijne.

Program uczy samodzielności - daje perespektywę na starość rodzicom,

W mieszkaniach treningowych osoby potrzebujące większego wsparcia. - Dzięki takiemu treningowi mogę sama pójść do sklepu, czuję się pewniej na ulicy. Mogę pomóc mamie - mówi uczestniczka spotkania, która mówi, że ma bardzo duże klopoty w poruszaniu się.

- Ja zaś nauczyłem się smażenia mięsa i wszystko naprawdę mi się pomaga - dodaje pan Michał.

- Bardzo chciałabym sama mieszkać - mówi pani Ewa.  Dlaczego? - Bardzo często nie mogę się dogadać z mamą. Wolałaby bez rodziców. Jestem dorosła. 

Terapeutka komentuje: Nasze mamy pomagają bowiem wymagająco. A terapeuci - zachęcająo. I to jest różnica.

Uczestnicy programu mieszkań wspomaganych dostają jeszcze większą samodzielność. Przez 11 miesięcy mieszkają razem, tyle że pod nadzorem terapeuty - ale sami gotują, sami decydują, jak spędzą wolny czas, jak posprzątają. Efekty widać w rodzinach: nie tylko dorosłe dzieci są w stanie poradzić sobie choćby w sytuacji, gdy starzejący się rodzic trafi do szpitala, ale i rodzice zaczynają się powoli przyzwyczajać się do myśli, że nie muszą być na zawołanie i wyręczać we wszystkim ("To prawie tak, jakby nasze dzieci wyjechały na studia" - mówią. - "Mamy po raz pierwszy czas dla siebie"). Miasto korzysta, bo puiste mieszkania są wykorzystane z kozyścią spoleczna, a czynsze opłacane są z programu

(Podobnie sprawdza się program dla samotnych matek - wtrącają przedstawiciele Pracowni Pozarządowej).

Obecnie pod egidą Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Koszalinie działają: 

  • Zakład Rehabilitacyjny Nr 1
  • Warsztat Terapii Zajęciowej Nr 1
  • Środowiskowy Dom Samopomocy
  • Zakład Rehabilitacyjny Nr 2
  • Warsztat Terapii Zajęciowej Nr 2
  • Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy

Spotkanie regionalne w Koszalinie

Data: 2019-06-12

20 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem w Koszalinie w Sali rady Urzędu Miasta. Za oknem przy fontannach bawiły się dzieci, było ponad 30 stopni w cieniu. Na szczęście sala spotkania była chłodzona. Najbardziej gorąca dyskusja dotyczyła symboli komunistycznych w mieście – seniorzy przedstawiający się jako nowi komuniści starli się z uczniami Liceum im. Stanisława Dubois (socjalisty).

Mieszkańcy Koszalina będą mogli dowiedzieć się o tym, co mogło być na spotkaniu dzięki dużemu zainteresowaniu lokalnych mediów (dziennikarze poprosili Adama Bodnara o briefing o najważniejszych sprawach lokalnych).

Na wstępie Adam Bodnar opowiedział zebranym, czym się zajmuje. Rzecznik Praw Obywatelskich jest powoływany na pięcioletnią kadencję i praktycznie nie można go odwołać. Ta kadencja RPO kończy się we wrześniu 2020 r. Zadaniem RPO jest upominanie się o prawa obywateli – te prawa i wolności opisuje Konstytucja, ale także umowy międzynarodowe ratyfikowane przez Polskę (np. Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, czy Europejska Konwencja Praw Człowieka, która daje nam prawo do upominania się o swoje prawa do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Do RPO przychodzą różne typy spraw – co roku z całej korespondencji RPO indentyfikuje ich ok. 20 tysięcy (np. choć 1500 osób poskarżyło się na obowiązkowe hasło „Bóg Honor i Ojczyzna” w paszportach, dla RPO była to jedna sprawa).

Na szczęście RPO nie działa sam – są też inni rzecznicy: Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Finansowy (od ubezpieczeń, ale i kredytów, w tym tzw. „frankowych”), nowo powstały Rzecznik Przedsiębiorców, Rzecznik Praw Pacjenta, rzecznicy konsumentów (urzędnicy samorządowi) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a także Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (wcześniej GIODO).

Warto wiedzieć, że sprawy, które trafiają do Rzecznika Praw Obywatelskich, są takie same od lat – emerytalne, mieszkaniowe, dotyczące osób z niepełnosprawnościami, więźniów (szczegóły można znaleźć na stronie rpo.gov.pl w sekcji Sprawy Ważne dla Obywateli). To wynika z tego, że wiele spraw zagwarantowanych w Konstytucji władze nie traktują priorytetowo, na część po prostu nie ma pieniędzy – to wszystko zostanie do zrobienia i kolejni rzecznicy będą musieli stawić temu czoła.

RPO stracił jedno z ważniejszych narzędzi upominania się o prawa obywateli – skarżył przepisy do Trybunału Konstytucyjnego (moja poprzedniczka zaskarżyła ustawę o przejęciu środków z OFE, zaskarżyliśmy przepisy o kwocie wolnej od podatków). Teraz Trybunał stracił niezależność od władz i już nie stanowi oparcia dla RPO w sprawach ważnych dla obywateli.

Rzecznik może jednak przystępować do spraw w sądach. Robi to często – np. w sprawach o uciążliwe inwestycje (smród, śmieci).

Rzecznik zapobiega torturom i nieludzkiemu traktowaniu – upomina się o prawa więźniów. Eksperci z jego Biura, z zespołu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (działającego na mocy Konwencji ONZ o zakazie tortur) wizytują w sposób niezapowiedziany wszystkie miejsca po zbawienia wolności – od aresztów i więzień po izby wytrzeźwień i domy pomocy (bo tam też można trafić i nie móc wyjść). I to właśnie oni w czasie rutynowej wizytacji na komisariacie policji w Rykach znaleźli tam w zeszłym roku człowieka pobitego przez policjantów. Gdyby nie oni, sprawa by nie wyszła na światło dzienne.

Rzecznik podpowiada też samorządom, jak dbać o prawa seniorów zapewniając im samodzielność i niezależność u siebie w domu. Zajmuje się też pomocą dla osób chorujących na chorobę Alzheimera i ich opiekunom.

Pytania z sali

Krzyże  szkołach i w Sejmie

Dlaczego w miejscach publicznych wiszą w Polsce krzyże? Dlaczego w tej sali wisi portet Jana Pawla II? – zapytał starszy pan (bo papież Polak przyczynił się do upadku komunizmu – odparł młody człowiek, a RPO się z nim zgodził).

RPO: Sprawa jest nienowa, a RPO koncentruje tu się na odpowiedzi na pytanie, czy dane zjawisko może ograniczać prawa i wolności obywatelskie. Przykładem podejścia jest stosunek do hasła „Bóg – Honor – Ojczyzna” w paszporcie. Jest to hasło wiązane z naszą historią i mogłoby się znaleźć w dokumencie urzędowym. To, co razi, to fakt, że znalazło się ono w obrysie twarzy właściciela paszportu. To może naruszać prawa niektórych osób.

Trudniejszą sprawą jest obecność symboli religijnych „w miejscach publicznych”. Bo to nie tylko sale ratuszowe i sejmowe czy szkolne, ale także place i drogi – czy w walce o czystość prawa mamy usuwać przydrożne krzyże? – zapytał Adam Bodnar.

Jest dla mnie natomiast problemem, że uroczystości państwowe łączą się z uroczystościami religijnymi, w których zaproszeni musza uczestniczyć, bo sfera religii nie jest rozdzielona od sfery publicznej.

Symbole nazistowskie i komunistyczne w przestrzeni publicznej

Staję w obronie Janka Krasickiego i Hanki Sawickiej – wychowałem się na nich, to byli moi bohaterowie. Zabiera im się ich ulice, a ja się z tym nie zgadzam – powiedział uczestnik spotkania.

A Jak jest realizowany w Polsce konstytucyjny zakaz działania partii nazistowskich i komunistycznych? To pytanie zadał młody człowiek. Chodziło mu z jednej strony o działanie ONR, a z drugie strony to, że w Koszalinie nadal jest pomnik Armii Radzieckiej (z sierpem i młotem) i działa Komunistyczna Partia Polski.

RPO: Konstytucja w art. 13 mówi o odwoływaniu się w programie partii lub praktyce codziennej do praktyk totalitarnych.

W Polsce na podstawie tego przepisu został rozwiązany oddział ONR w Brzegu, a teraz toczy się sprawa organizacji Duma i Nowoczesność (organizacja urodzin Hitlera w lesie).

Dlaczego ten przepis jest stosowany rzadko i niejednolicie? Bo może być przeciwskuteczny.

Jeśli pomnik Armii Czerwonej stoi na cmentarzu, to jednak trzeba do tego przykładać inną miarę nawet potępiając jej działania. Ale powszechne dziś koszulki z Che Guevarą nie są sympatyczne dla kogoś, kto zna historię.

Pamiętajmy o jednym: usuwanie pomników i zmiany nazw ulic powinna poprzedzać powszechna debata i konsultacji.

Marsz Równości w Koszalinie

W tym roku przeszedł przez Koszalin Marsz Równości. Jestem dumny, że nam się udało. Dziękuję, że RPO upomina się o nasze prawa, że moje państwo się o to upomina

RPO: To ja Państwu gratuluję, że Wam się udało.

Emerytury kobiet z rocznika 1953?

Czy w mojej sytuacji mam szansę wygrać w sądzie?

RPO: To jest zawiła sprawa, ale jest teraz szansa na rozwiązanie ustawowe problemu. Proszę zgłosić sprawę do Biura RPO.

Chodzi o problem kobiet urodzonych w roku 1953: tylko w tym przypadku jeśli ktoś przeszedł na na wcześniejsza emeryturę, to wypłacone kwoty obniżały emeryturę powszechną (mężczyzn problem nie dotyczy, bo w momencie wejścia w życia tego przepisu mężczyźni nie osiągali jeszcze wieku emerytalnego).

Opieka nad osobą starszą

Najbliższa osoba może wziąć tylko 14 dni opieki płatnej na chorującego rodzica. Przy operacji i rehabilitacji to stanowczo za mało. Powinno być co najmniej 30 dni płatnego zwolnienia (na dzieci jest 60 dni – a osoba w bardzo podeszłym wieku jest znowu dzieckiem).

RPO: Musimy to przeanalizować. Być może jest to temat na wystąpienie generalne RPO do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Rozliczanie opłat za śmieci w Koszalinie

W Koszalinie opłaty zależą od powierzchni mieszkania, a przecież seniorzy mieszkają częśto w pojedynkę. Złożyliśmy petycję do prezydenta – została zamieszczona w Biuletynie Informacji Publicznej, ale odpowiedź była negatywna

RPO: To już dobrze, że władze zrealizowały przepisy ustawy o petycjach (z 2015 r.). Adresat petycji nie musi się z nią zgodzić, ale musi ją opublikować, by inne osoby mogły poznać ten pogląd. Jednak ponieważ sprawa wywozu odpadów jest poważna, to przyjrzymy się sprawie w Biurze RPO.

Przy okazji Adam Bodnar opowiedział o dobrej praktyce podpatrzonej w Śremie, gdzie powstał całościowy program zamiany dużych mieszkań na wysokich piętrach bez windy na małe, ale dostosowane do potrzeb seniorów, z windami, w centrum (duże mieszkania oferowane są odzinom) z dziećmi.

Spotkanie regionalne w Białogardzie

Data: 2019-06-12

Do Muzeum w Białogardzie przy placu Wolności na spotkanie z RPO Adamem Bodnarem przyszło dziesięć osób. Na drzwiach Muzeum wisiał nowy plakat spotkań regionalnych, pokazujących, że spotkania są o zwykłych sprawach i nie wiążą się z prawnym wykładem – ale ludzi nie skusił. Było naprawdę bardzo gorąco.

Adam Bodnar opowiedział, na czym polegają możliwości działania instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich: dziś jest to przede wszystkim możliwość przystępowania do spraw obywateli przed sądami powszechnymi i administracyjnymi (np. w sprawie uciążliwych inwestycji czy podatków).

W Białogardzie działa Młodzieżowa Rada Młodzieży i jej przedstawiciel przyszedł posłuchać o tym, jak działa państwo.

Radny białogardzki pytał o sytuację celników, którzy po stworzeniu Krajowej Administracji Celnej zostali przymusowo „ucywilnieni” i stracili wszelkie uprawnienia. Pytał, czy RPO  zna problem i co w sprawie robił.

Adam Bodnar wyjaśniał, że gdy nie działa Trybunał Konstytucyjny, pozostaje najwyżej walka przed sądami. Zwrócił uwagę na raport w tej sprawie przygotowany przez RPO dla posłów pt „Konsolidacja służb celno-skarbowych w świetle skarg kierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Kolejne pytanie dotyczyło wyborów i tego, czy to możliwe, że ostatnie wybory mogły być sfałszowane. Adam Bodnar odpowiedział, że o możliwości fałszerstwa świadczyć mogą skargi, a tych nie ma wiele. Zwrócił uwagę, że problem z wyborami polega w Polsce głównie na tym, że nie staramy się, by wszyscy, którzy chcą głosować, mogli to zrobić. W ostatnich wyborach zapomnieliśmy o Polakach pracujących w przemyśle turystycznym na Wyspach Kanaryjskich czy na Malcie. A także o wielu osobach z niepełnosprawnościami (przez złe przygotowanie lokali wyborczych). W przypadku wyborów ważne jest także to, co dzieje się przed wyborami. Badała to np. OBWE w zeszłym roku na Węgrzech. I wskazała, że sam proces wyborczy i liczenie głosów przebiegło bez zarzutów. Ale to, co działo się przed wyborami, czyli traktowanie opozycyjnych kandydatów czy sposób prowadzenia kampanii w mediach, łamało standardy wyborcze.

Mieszkańcy mają też problem z dostępem do lekarzy. Powiatowy szpital w Białogardzie był wydzierżawiony prywatnej spółce 7, która zrzekła się tego zadania. W tej chwili prowadzenie szpitala jest ponad siły samorządu a dla mieszkańców to ogromny problem (to w tym szpitalu po przepracowaniu bez przerwy czterech dób zmarła 44-letnia lekarka).

Mowa też była o problemie wykluczenia transportowego w regionie – mieszkańcy nie mają jak korzystać z usług publicznych, z dóbr kultury, z edukacji, seniorzy nie mogą brać udziału w pracach uniwersytetu III wieku, o ile nie mają prywatnych samochodów.

Zachodniopomorskie jest także regionem, gdzie większość mieszkańców jest napływowa, wielu jest Polaków narodowości Ukraińskiej a także pracowników z Ukrainy: jak ułoży się ich wspólna przyszłość, gdyby – nie daj Bóg – nadszedł kryzys gospodarczy i zaczęły się kłopoty z miejscami pracy? – zastanawiali się uczestnicy spotkania.

Spotkanie regionalne w Goleniowie

Data: 2019-06-11

Co pan sądzi o zmianach w Kodeksie Karnym? Co właściwie może Rzecznik Praw Obywatelskich, jakie sprawy przychodzą do RPO? Jakie jeszcze prawa zostaną nam zabrane?

40 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem do Powiatowej Biblioteki Publicznej im. Norwida w Goleniowie.

Ludzie słuchali opowieści RPO Adama Bodnara w napięciu, jeden pan poprosił nawet, by pisząca te słowa (i robiąca notatki na spotkaniu) przestała stukać na klawiaturze laptopa, bo mu to przeszkadza.

Rzecznik Praw Obywatelskich jest powoływany na pięcioletnią kadencję i praktycznie nie można go odwołać. Ta kadencja RPO kończy się we wrześniu 2020 r. Zadaniem RPO jest upominanie się o prawa obywateli – niezależnie od tego, czy należą do grup większościowych, mających wpływ na polityków, czy mniejszości. Z wykonywania tych zadań odpowiada przed obywatelami. Przedstawia też co roku informację o stanie przestrzegania praw i wolności Sejmowi i Senatowi.

Te prawa i wolności opisuje Konstytucja, ale także umowy międzynarodowe ratyfikowane przez Polskę (np. Konwencja ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami, czy Europejska Konwencja Praw Człowieka, która daje nam prawo do upominania się o swoje prawa do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Jeśli pytają Państwo o procedowane teraz zaostrzenie Kodeksu Karnego, to są w ustawie (przyjętej już przez Sejm i odesłanej tam z kilkudziesięcioma poprawkami przez Senat) zapisy sprzeczne z Konwencją Praw Człowieka, np. bezwzględne dożywocie (standardy praw człowieka przewidują, że nie można człowiekowi odbierać nadziei, ze jeśli się poprawi, może mieć szansę na życie na wolności).

Do RPO przychodzą różne typy spraw – co roku z całej korespondencji RPO indentyfikuje ich ok. 20 tysięcy (np. choć 1500 osób poskarżyło się na obowiązkowe hasło „Bóg Honor i Ojczyzna” w paszportach, dla RPO była to jedna sprawa).

Na szczęście RPO nie działa sam – są też inni rzecznicy: Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Finansowy (od ubezpieczeń, ale i kredytów, w tym tzw. „frankowych”), nowo powstały Rzecznik Przedsiębiorców, Rzecznik Praw Pacjenta, rzecznicy konsumentów (urzędnicy samorządowi) i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, a także Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (wcześniej GIODO).

Warto wiedzieć, że sprawy, które trafiają do Rzecznika Praw Obywatelskich, są takie same od lat – emerytalne, mieszkaniowe, dotyczące osób z niepełnosprawnościami, więźniów (szczegóły można znaleźć na stronie rpo.gov.pl w sekcji Sprawy Ważne dla Obywateli). To wynika z tego, że wiele spraw zagwarantowanych w Konstytucji władze nie traktują priorytetowo, na część po prostu nie ma pieniędzy – to wszystko zostanie do zrobienia i kolejni rzecznicy będą musieli stawić temu czoła.

Praca RPO polega na z jednej strony pomaganiu w sprawach indywidualnych, a z długiej – na poprawianiu systemu i usuwaniu przyczyn naruszania praw człowieka. Przykład? Przemoc na policji. Tu już wiadomo, że tym zdarzeniom, które mogą skończyć się śmiercią (tak jak w przypadku Igora Stachowiaka), można zapobiec tylko zapewniając monitoring na komisariacie i pomoc adwokata każdej zatrzymanej osobie (a nie tylko zaradnym i zamożnym). O to RPO upomina się od lat – niestety bezskutecznie.

Ale w wielu innych sprawach prawo udaje się nam poprawić.

RPO stracił jedno z ważniejszych narzędzi upominania się o prawa obywateli – skarżył przepisy do Trybunału Konstytucyjnego (moja poprzedniczka zaskarżyła ustawę o przejęciu środków z OFE, zaskarżyliśmy przepisy o kwocie wolnej od podatków). Teraz Trybunał stracił niezależność od władz i już nie stanowi oparcia dla RPO w sprawach ważnych dla obywateli.

Rzecznik może jednak przystępować do spraw w sądach. Robi to często – np. w sprawach o uciążliwe inwestycje (smród, śmieci).

Rzecznik zapobiega torturom i nieludzkiemu traktowaniu – upomina się o prawa więźniów. Eksperci z jego Biura, z zespołu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (działającego na mocy Konwencji ONZ o zakazie tortur) wizytują w sposób niezapowiedziany wszystkie miejsca po zbawienia wolności – od aresztów i więzień po izby wytrzeźwień i domy pomocy (bo tam też można trafić i nie móc wyjść). I to właśnie oni w czasie rutynowej wizytacji na komisariacie policji w Rykach znaleźli tam w zeszłym roku człowieka pobitego przez policjantów. Gdyby nie oni, sprawa by nie wyszła na światło dzienne.

Rzecznik podpowiada też samorządom, jak dbać o prawa seniorów zapewniając im samodzielność i niezależność u siebie w domu. Zajmuje się też pomocą dla osób chorujących na chorobę Alzheimera i ich opiekunom.

- Podpowiadamy, ale także uczymy się od ludzi – mówił też Adam Bodnar. – W naszym kraju wiele problemów jest rozwiązywanych na najwyższym poziomie, tyle że lokalnie. A nasz program spotkań regionalnych pozwala nam to zobaczyć. Stargard jest liderem we wsparciu dla seniorów, Wieruszów – w kompleksowej opiece i zatrudnieniu osób z niepełnosprawnościami, Jarosław na Podkarpaciu znakomicie pomaga osobom z niepełnosprawnością intelektualną. A w Mrągowie młodzi ludzie umieją formułować zadania i cele dla miasta.

Pytania z sali

Po dłuższej wypowiedzi uczestnicy spotkania zaczęli zadawać pytania:

- Czy jeśli w mediach pojawiają się informacje np. o inwestycjach niszczących przyrodę, to RPO może interweniować?

RPO: na pewno może się sprawie przyglądać. Ale my interweniujemy, jeśli łamane jest prawo i wymóg konsultacji społecznych. Sam pogląd na ochronę środowiska nie wystarcza.

- Czemy RPO zajmuje się prawami głuchych? Przecież jest Związek Głuchych – wy jesteście daleko.

Barbara Imiołczyk, Biuro RPO – My właśnie pracujemy z głuchymi, z ich różnymi organizacjami (bo Głusi to nie tylko Związek Głuchych), ze słyszącymi wychowywanymi w rodzinach głuchych. Dajemy im głos i nie mówimy za nich, najwyżej pomagamy. Przykład z Olsztyna: tam przestała działać aplikacja pozwalająca osobom głuchym wezwać pomoc ze 112. Jedyna w Polsce. Osoby głuche mówiły: niech nam Pan pomoże, my sami nie umiemy tego po prostu wyrazić.

Oczywiście problem nie jest rozwiązany – bo takiej aplikacji nie ma np. w Zachodnioporskim. A powinna być.

- A czy RPO interweniuje w sprawie publicznych mediów, które przekazują informacje zgodne z poglądami tylko jednej grupy obywateli – i tylko dla nich. Przykład: zwycięstwo premier Szydło 27:1

- Dlaczego ja mam za to płacić, skoro nie oglądam?

RPO: To jest skutek, a nie przyczyna. A przyczyną jest takie ukształtowanie prawa, które na to pozwala, choć w sprzeczności z Konstytucją (Trybunał Konstytucyjny uznał, zgodnie z wnioskiem RPO, że Rada Mediów Narodowych powołująca władze mediów publicznych z pominięciem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jest niezgodne z Konstytucją). Wyrok nie został wykonany, a TVP została dodatkowo wsparta środkami publicznymi.

Problem nie polega jednak na tym, jak doprowadzić do tego, by za oglądanie TVP można byłoby nie płacić abonamentu, ale by TVP realizowała misję publiczną i pokazywała pluralistyczny obraz świata. Że tego nie robi, wykazała w swoim dorocznym sprawozdaniu Rada Języka Polskiego.

Ile ma Pan sygnałów o łamaniu praw osób LGBT? Co Pan sądzi o uchwałach samorządów o odrzuceniu Karty LGBT?

RPO: Stale współpracujemy z organizacjami pozarządowymi, wyjaśniamy akty przemocy, przystępujemy do spraw sądowych (ostatnio – w spawach zakazów marszów równości).

Uchwały samorządów, o które Państwo pytacie, mogą być sprzeczne z Konstytucją. Bo nie są wyrazem poglądów, ale prowadzą do realnej dyskryminacji osób z danej mniejszości.

Jakie będą Pana dalsze działania w kwestii opieki naprzemiennej nad dzieckiem?

RPO: Udało nam się nawiązać współpracę ze środowiskami rodziców, którzy uważają, że ich prawa są naruszane. Stąd Kongres Praw Rodzicielskich w zeszłym roku (z kilkunastoma ciekawymi panelami) i prowadzimy regularne spotkania. Bardzo liczymy na to, że wprowadzenie alimentów natychmiastowych obniży poziom konfliktu między rodzicami po rozwodzie.

Przesłuchanie zaraz po zatrzymaniu. Czy powinny być nagrywane i rejestrowane?

RPO: naszym zdaniem ważniejsze jest zapewnienie prawnika od razu po zatrzymaniu. Występowaliśmy też o nagrywanie przesłuchań i o wprowadzenie ograniczeń czasu trwania tymczasowego aresztowania.

Niestety, Minister Sprawiedliwości na to po prostu nie odpowiada. A na Trybunał Konstytucyjny nie można liczyć, że się sprawie poważnie przyjrzy.

Czy RPO wkracza w sprawy między księżmi-pedofilami a ich ofiarami?

RPO: Tak, bo skala ukrywania tych przestępstw była ogromna. Jestem za powołaniem komisji, która wyjaśni sprawy dotyczące Kościoła katolickiego.

Spotkanie regionalne w Pile

Data: 2019-06-11
  • Emerytury, prawa pracownicze i prawa konsumentów, złe działanie sądów, złe działanie prawa - w upalne południe w Pile na spotkanie z RPO Adamem Bodnarem w Regionalnym Centrum Kultury- Fabryka Emocji  przyszło porozmawiać o tym 30 osób.

Ludzie chcieli przede wszystkim wiedzieć, co mogą zrobić w danej sprawie. Co na przykład ma zrobić farmaceuta, który widzi nadużycia w reklamowaniu suplementów diety. Albo kiedy parabanki ścigają ludzi, którzy nie mają wobec nich żadnych należności. Albo kiedy sprzedawcy stosują agresywny marketing i naciągają na wydatki osoby starsze.

Jak wyjaśnił RPO, po to istnieją instytucje rzecznicze i kontrolne – na szczęście Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest sam. Problem suplementów diety może z powodzeniem rozwiązać NIK. Za to samo naruszenie praktyk rynkowych powinno trafić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na naruszane przez sprzedawców prawa starszych klientów powinien reagować miejski rzecznik konsumentów.

- Są inne instytucje niż RPO, które tu mają więcej możliwości. My za to przyglądamy się tym kwestiom od innej strony. Na ile seniorzy są chronieni przed agresywnymi praktykami sprzedaży (czyli sprawa konkretnego produktu i sprzedawcy – ale i tego, jak prawo chroni seniorów).

Emerytury rolnicze

Dlaczego rolnik, który całe życie płacił składki ubezpieczeniowe, musi oddać gospodarstwo, żeby dostać emeryturę? Przecież nikt tego nie wymaga od rzemieślnika czy przedsiębiorcy? Dlaczego żona rolnika musi czekać, aż mąż osiągnie wiek emerytalny, by dostać swoje świadczenie w całości?

RPO: dostajemy takie sygnały. Przepis wziął się być może z tego, że kiedyś na gospodarstwie żyły rodziny, więc formalne przekazanie go porządkowało stosunki i uniemożliwiało naciąganie. Teraz jednak stosunki rodzinne i w gospodarowaniu  się zmieniły. Sytuacja przedsiębiorcy-rolnika nie różni się bardzo od sytuacji innych przedsiębiorców. Sprawdzimy to.

Emerytury policjantów, którym odebrano część świadczeń ustawą represyjną

Sprawa czeka na rozstrzygnięcie w Trybunale Konstytucyjnym. Ile jeszcze mamy czekać?

RPO: nie wiadomo. Zdaniem Rzecznika wszystko jest w rękach sądów, bo wniosek do TK pewnych aspektów sprawy nie obejmuje lub czekać na Europejski Trybunał Praw Człowieka lub zmianę ustawową.

Emerytury czerwcowe

Jeśli ktoś przechodzi na emeryturę w czerwcu, to dostaje niższą emeryturę, niż gdyby to zrobił w maju. To wynika z praktyki ZUS, który waloryzuje wysokość składek emerytalnych co kwartał, ale nie robi tego w czerwcu. Na tym ZUS oszczędza.

RPO zajmuje się tą sprawą od dawna. Uzyskał nawet zapowiedź, że problem zostanie rozwiązany. Ale tak się nie stało.

Prawa techników laboratoryjnych

Uczniowie po technikum chemicznym dostawali przydziały pracy w szpitalach jako technicy laboratoryjni, bo tacy byli potrzebni w szpitalach. Teraz jednak, mimo 40-letniego stażu pracy i wielu kursów, nie są traktowani jako przedstawiciele zawodów medycznych – zostali sprowadzeni do stanowiska laborantów a nie diagnostów. Zarabiają tak jak ludzie bez wykształcenia. Taka degradacja jest niesprawiedliwa.

RPO: to jest sprawa dla nas.

Zła jakość prawa

Ustawy są złej jakości i nie ma tekstów jednolitych. Na stronie Sejmu nie mogłem znaleźć tekstu Konstytucji. O tym, że ustawa o ochronie zabytków jest źle napisana, wszyscy wiedzą, ale nikt z tym nic nie robi. Takie państwo nie zasługuje na szacunek. Czy RPO ma sposoby, by złe prawo było naprawiane, zanim zaszkodzi.

RPO zgodził się, że problem inflacji prawa – regulowania coraz bardziej szczegółowo coraz większych obszarów życia – jest problemem.

Rzecznik kieruje uwagi do ustawodawcy o projektach, zanim zostaną przyjęte. Jednak uważa, obywatelem naprawdę pomógłby system dobrze działającej pomocy prawnej, na którą każdego stać (by samotnie nie przedzierać się przez gąszcz przepisów), a także stworzenie publicznego serwisu  aktów prawnych (mamy dziś tylko bazy komercyjne).

Barbara Imiołczyk z BRPO dodała, że przed złym prawem chronią dobrze przeprowadzane konsultacje.

  • Zobacz – SIEDEM ZASAD KOSULTACJI, projekt stworzony przez nieistniejące już Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wraz partnerami społecznymi

Prawo podatkowe

Prawo podatkowe nie przewiduje możliwości spóźnienia się z deklaracją podatkową w uzasadnionych losowo przypadkach. Osoba prowadząca biuro rachunkowe musi się liczyć z tym, że deklaracje podpisuje w szpitalu, nawet na OIOM.

RPO nie dowierzał: Jak to? A jeśli byłby nieprzytomny?

- To urząd skarbowy, zgodnie z ordynacją podatkową, wyegzekwowałby kary 0 albo od biura albo od jego klienta. Jeśli chodzi o relacje obywatel-skarbówka, to cofnęliśmy się do początków lat 90. XX wieku.

Narastające podziały społeczne

Nawet w czasie uroczystości religijnych czy marszach organizowanych w Pile przez Kościół słychać słowa, które kojarzą się z mową nienawiści. Jesteśmu tak podzieleni, że właściwie nie wiadomo, co człowiek ma zrobić

RPO: głęboki podział kulturowy dotyczący tego, jaka ma być Polska, stawia nas każdego przed tym dylematem. Reagować? Jak to zrobić?

Jest to zjawisko ogromnie niepokojące zwłaszcza, jeśli taką postawę przybierają władze publiczne (np. zakazując marszów równości czy wydając deklaracje anty-LGBT). Jednak równie bolesne jest to, jeśli w czasie wolnościowych demonstracji pojawiają się elementy świadomie obrażające ludzi o innych poglądach (antykatolickie happeningi)

Jak ustalić, ile mam zapłacić za interenet, skoro u dostawcy rozmawia się tylko z automatem?

RPO: Firmy konkurują ze sobą, więc tną koszty zastępując pracę ludzi pracą automatów. Najwyższa pora, byśmy się jako społeczeństwo zaczęli zastanawiać nad konsekwencjami tego zjawiska – choćby dla praw seniorów, którzy nie poruszają się biegle w świecie cyfrowym.

Czy moim dzieciom unieważnią egzamin szkolny?

RPO: Nikt automatycznie wyników nie unieważni. To się stać może tylko w sytuacji, gdy w komisji zasiadały osoby nieuprawnione, a ktoś jest niezadowolony z wyniku egzaminu i podniesie ten argument.

A poza tym? Co słychać w Pile?

- Poza tym to musicie coś zrobić ze służbą zdrowia. Bo ludzie starsi nie mają się jak dostać do lekarza. A osób niedołęznych to w ogóle nie stać na domy pomocy. Trzeba się zająć ludźmi starszymi, którzy nie mają żadnej pomocy i opieki.

Spotkania regionalne Adama Bodnara na Pomorzu Zachodnim i w Wielkopolsce: nasze wszystkie wspólne sprawy

Data: Od 2019-06-11 do 2019-06-14

Zapraszamy na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich, Adamem Bodnarem w Pile, Goleniowie, Białogardzie, Koszalinie, Kołobrzegu, Świnoujściu i Szczecinie

Dlaczego warto na nie przyjść?

Spotkania z RPO nie mają charakteru wykładu czy przemówienia – Adam Bodnar  po prostu słucha ludzi i uważnie notuje ich problemy.

TU KAŻDY MOŻE ZABRAĆ GŁOS.

Rzecznik jest ministrem konstytucyjnym, ale szczególnym - takim, którego zadaniem jest  sprawdzanie, jak realnie działa prawo ustanowione w Warszawie. Głównym źródłem wiedzy dla Rzecznika są skargi przysyłane do Biura. Jednak dla Adama Bodnara to za mało, dlatego zaproponował, unikalny w skali kraju program jeżdżenia po kraju i spotykania się z ludźmi na miejscu, słuchania ich, pytania o problemy.

Rzecznik słucha i notuje. Notuje też jego ekipa (Rzecznik nie przyjeżdża sam, bo nie da się niczego zrobić w pojedynkę). A jeśli ludzie nie wiedzą, od czego zacząć, pyta:

  • Czy nie pojawiły się kłopoty związane z nowymi inwestycjami?
  • Czy nie ma gdzieś w okolicy wysypiska odpadów o nieznanym pochodzeniu?
  • Czy nowa droga nie jest uciążliwa?
  • Kiedy odjeżdża ostatni autobus szkolny?
  • Jak daleko jest do lekarza, do urzędu – czy trzeba mieć samochód osobowy, by tam dotrzeć?
  • Jak sobie radzą osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie?
  • Czy ludzie wiedzą, jak pytać władze o lokalne sprawy korzystając z prawa do informacji publicznej?
  • Jak sobie radzą ojcowie po rozwodach? Czy mogą utrzymywać kontakty z dziećmi?
  • Jak wygląda sytuacja szkoły i nauczycieli po strajku?

Bo od odpowiedzi na te pytania zależy, czy Konstytucja jest w Polsce przestrzegana

Spotkania odbywają się bez udziału władz lokalnych, ale każdego dnia na stronie internetowej RPO zamieszczamy relację z wyliczeniem, jakie problemy zgłosili mieszkańcy. Władze i media mogą z niej korzystać. Wartością dodatkową spotkań jest kontaktowanie ze sobą działaczy i wzajemne informowanie się o fantastycznych inicjatywach, które powstają w naszym kraju, bo jak ludzie z Bogatyni mają dowiedzieć się o tym, co wymyślili ludzie w Jarosławiu? A ci z Węgorzewa o pomysłach Śremu?

Miejsca i daty spotkań z Rzecznikiem Praw Obywatelskich

  • Piła - w dniu 11 czerwca 2019 r. (wtorek) godz. 12.00 – 14.00  Regionalne Centrum Kultury- Fabryka Emocji (sala kameralna),  Pl. Staszica 1
  • Goleniów - w dniu 11 czerwca 2019 r. (wtorek)  godz. 18.30 – 20.30, Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna im. Cypriana Kamila Norwida, ul.  Konstytucji 3 Maja 26
  • Białogard - w dniu 12 czerwca 2019 r. (środa) godz. 14.15 – 16.15, Białogardzka Izba Tradycji Regionalnej (Czytelnia A. Kwaśniewskiego), ul. Plac Wolności 4-5
  • Koszalin - w dniu 12 czerwca 2019 r. (środa) godz. 17.30 – 19.30,  Urząd Miejski (sala konferencyjna), ul. Rynek Staromiejski 6-7
  • Kołobrzeg - w dniu 13 czerwca 2019 r. (czwartek) godz. 12.00 – 14.00, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji (sala konferencyjna duża), ul. Łopuskiego 38
  • Świnoujście - w dniu 13 czerwca 2019 r. (czwartek) godz. 18.00 – 20.00,   Galeria Art. Miejski Dom Kultury przy ul. Wojska Polskiego 1/1
  • Szczecin - w dniu 14 czerwca 2019 r. (piątek) godz. 14.00 – 16.00, Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego, ul. Mickiewicza 41

Co należy zrobić aby wziąć udział w spotkaniu?

Wystarczy przyjść. Spotkanie jest otwarte i bezpłatne.

Jeśli chcieliby Państwo jeszcze przed spotkaniem podzielić się swoimi przemyśleniami, uwagami lub zgłosić konkretny problem, na który chcecie Państwo zwrócić uwagę Rzecznika Praw Obywatelskich, to zachęcamy do kontaktu:

25-lecie Centrum Edukacji Obywatelskiej - uroczystość z udziałem Zastępcy RPO dr. Macieja Taborowskiego

Data: 2019-06-11

Na Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się uroczystość z okazji 25-lecia Centrum Edukacji Obywatelskiej - największej polskiej organizacji pozarządowej działającej w sektorze edukacji. W wydarzeniu zorganizowanym w ramach corocznej Ogólnopolskiej Prezentacji Projektów Młodzieżowych uczestniczył Zastępca RPO dr Maciej Taborowski.

Misją CEO jest wspieranie wszystkich uczniów i uczennic w zdobywaniu wartościowych doświadczeń szkolnych. Organizacja działa na rzecz wprowadzania do szkół nowoczesnych metod nauczania oraz oceniania kształtującego. Prowadzi również programy, które pomagają młodym ludziom zrozumieć świat, rozwijają krytyczne myślenie, wiarę we własne możliwości, uczą przedsiębiorczości i odpowiedzialności, zachęcają do angażowania się w życie publiczne i działania na rzecz innych.

Posiedzenie Rady Społecznej RPO w Warszawie

Data: 2019-06-10

10 czerwca w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się ostatnie przed wakacyjną przerwą spotkanie Rady Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich.

Dr Adam Bodnar przedstawił informację dotyczącą działań od ostatniego spotkania rady oraz plany na najbliższe kilka miesięcy. Katarzyna Jakimowicz – dyrektor generalna BRPO omówiła sytuację budżetową biura. Rozmawiano także na temat informacji rocznej zbierającej działania  Rzecznika Praw Obywatelskich za rok 2018. Po raz drugi informacja ma być przedstawiona zrozumiałym językiem opartym na historiach konkretnych ludzi i składanych przez nich skargach w różnych obszarach dotyczących praw człowieka.

Znacząca część posiedzenia dotyczyła najważniejszych planowanych działań RPO na ostatnie kilkanaście miesięcy jego kandencji.  Członkowie Rady Społecznej dyskutowali na temat priorytetów i spraw precedensowych najważniejszych z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka w Polsce, którym Rzecznik Praw Obywatelskich powinien się zająć. Postulowano także przygotowanie przez dr Adama Rzecznika raportu zamknięcia – podsumowującego 5 lat działalności wraz z zaznaczeniem tematów, w których niezbędne są dalsze działania instytucji rzecznika.

 

Jak powinna wyglądać opieka medyczna wobec osób pozbawionych wolności

Data: 2019-06-06

Od 3 do 6 czerwca 2019 r. w Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej w Suchej przedstawiciele więziennej służby zdrowia dyskutowali o opiece medycznej sprawowanej wobec osób pozbawionych wolności.

Jeden z paneli poświęcony był sprawom podnoszonym przez Rzecznika Praw Obywatelskich w kierowanych do Centralnego Zarządu Służby Więziennej wystąpieniach generalnych. W panelu wzięły udział dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO i Jolanta Nowakowska, zastępczyni dyrektora Zespołu ds. Wykonywania Kar. Rozmowa z przedstawicielami Biura Służby Zdrowia w CZSW, naczelnymi lekarzami okręgowych inspektoratów Służby Więziennej, dyrektorami więziennych szpitali, kierownikami więziennych ambulatoriów, lekarzami i pielęgniarkami była skoncentrowana na trzech obszarach:

  • osoby w ciężkim stanie zdrowia – postępowanie lecznicze i procedury, przewidziane w kodeksie karnym wykonawczym, pozwalające na zwolnienie umierającego pacjenta;
  • osoby chorujące psychicznie - różny status prawny chorego, odmienne problemy w zakresie zapewnienia odpowiednich świadczeń medycznych;
  • osoby nowo przyjmowane do jednostek penitencjarnych, będące ofiarami przemocy - szczególna rola lekarza w dokumentowaniu obrażeń i potrzeba korzystania z narzędzia w postaci tzw. mapy ciała. 

Rzecznik jest przekonany, że w każdym przypadku, gdy jest to możliwe, ciężko chory więzień będący w stanie terminalnym, powinien przebywać wśród bliskich. Dlatego też Służba Więzienna musi korzystać z przewidzianych prawem procedur, pozwalających na powrót umierającego więźnia do rodziny. Takie możliwości daje art. 153 § 1 k.k.w. w zw. z art. 150 § 1 k.k.w. (przerwa w karze) oraz art. 15 k.k.w. (umorzenie postępowania wykonawczego).

Zwrócono uwagę, że wobec osób w stanie terminalnym cel izolacyjno-zabezpieczający musi ustąpić miejsca na rzecz zasady humanitarnego traktowania i przekonania o braku celowości kontynuowania pozbawienia wolności w świetle stanu zdrowia skazanego[1]. Rzecznik upatruje w tych sytuacjach szczególną rolę lekarza, który kierując się normami zawartymi w Kodeksie Etyki Lekarskiej, dostrzega w umierającym skazanym cierpiącego człowieka, którego należy objąć opieką ukierunkowaną na poprawę jakości życia, uśmierzaniu bólu, łagodzeniu cierpień.

Lekarze są zgodni, że w zakładach karnych i aresztach śledczych przebywa coraz więcej osób z różnymi zaburzeniami psychicznymi, w tym chorujących psychicznie. Więzienne szpitale dysponują jednak jedynie 66 miejscami, w których dostępna jest całodobowa opieka psychiatryczna. To zdecydowanie za mało, zwłaszcza wobec pojawiającego się nowego zjawiska – sądy karne coraz częściej wydają postanowienia o wykonywaniu tymczasowego aresztowania w szpitalu psychiatrycznym (na podstawie art. 260 k.p.k.). Ponieważ rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 16 czerwca 2015 r. nie zawiera wykazu podmiotów leczniczych znajdujących się poza systemem więziennictwa, sądy oczekują, że tymczasowo aresztowani będą umieszczani w więziennych szpitalach psychiatrycznych[2]. Z uwagi na brak miejsc, postanowienia sądów niejednokrotnie nie mogą być zrealizowane.

Lekarze psychiatrzy zwracali również uwagę, że niejednokrotnie sądy kierują do szpitali psychiatrycznych osoby tymczasowo aresztowane, które nie wymagają leczenia i pobytu w warunkach szpitalnych, co dodatkowo zwiększa problem braku miejsc dla chorych.

Brakuje również skutecznych systemowych rozwiązań dotyczących sposobu wykonywania tymczasowego aresztowania wobec osób z orzeczonym środkiem zabezpieczającym w postaci umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym. W praktyce nie jest realizowana dyrektywa zawarta w art. 264 k.p.k., która stanowi, że tymczasowe aresztowanie takiej osoby wykonuje się w warunkach umożliwiających stosowanie odpowiedniego postępowania leczniczego, terapeutycznego, rehabilitacyjnego oraz resocjalizacyjnego.

Jedną z podstawowych gwarancji ochrony osób pozbawionych wolności przed torturami jest rzetelne badanie lekarskie, połączone z precyzyjnym dokumentowaniem obrażeń. Dlatego też RPO uważa, że lekarze więzienni, przeprowadzając wstępne badania osadzonych, powinni korzystać z tzw. map ciała. Wprowadzenie tego narzędzia dokumentowania badania lekarskiego we wszystkich jednostkach penitencjarnych spowoduje, iż badanie osób pozbawionych wolności będzie rzeczywistym i rzetelnym sprawdzeniem ich stanu zdrowia, a nie jedynie opinią wydawaną na podstawie pobieżnego wywiadu. Podkreślono, iż to właśnie przedstawiciele więziennego personelu medycznego, jako osoby dysponujące specjalistyczną wiedzą, powinni wykazać szczególne zainteresowanie co do występujących u pacjentów dolegliwości i śladów na ciele[3].

Przedstawicielki RPO spotkały się też z kilkoma skazanymi, którzy odbywają karę pozbawienia wolności w oddziale tymczasowego zakwaterowania skazanych w Ośrodku Doskonalenia Kadr Służby Więziennej w Suchej.  Więźniowie wyrażali zadowolenie z warunków odbywania kary i sposobu ich traktowania. Mieszkają w celach – pokojach otwartych przez całą dobę, wyposażonych m.in. w lodówkę, kuchenkę mikrofalową, sprzęt rtv. Łazienki ze stanowiskiem prysznicowym, dostępne o każdej porze, umożliwiają utrzymywanie higieny osobistej na właściwym poziomie. Wszyscy pracują odpłatnie, są zatrudnieni na stanowiskach pomocniczych: kucharze, ogrodnicy, stolarze. W czasie wolnym korzystają z zajęć ko (biblioteka, zajęcia teatralne, koncerty muzyczne) oraz licznych atrakcji tego miejsca. Ośrodek jest bowiem położony na zalesionym półwyspie otoczonym Zalewem Koronowskim. Taki  sposób odbywania ostatniego etapu kary  jest wyrazem uwzględnienia w procesie resocjalizacji skazanego zasady progresji i indywidualizacji. Stanowi też najlepszą formę przygotowania do życia po zwolnieniu.




[1] WG do Dyrektora Generalnego SW z dnia 22.03.2019 r. – IX.517.532.2019

[2] WG  do MS z dnia 27.08.2015 r., 7.12.2015 r. oraz do Prezesa Rady Ministrów z dnia 20.12.2016 r.

[3] WG do Dyrektora Generalnego SW z dnia 24.10.2017 r., 29.01.2019 r., 27.05.2019 r. – KMP.571.6.2017

 

Jubileusz prof. Stanisława Biernata - konferencja Prawo publiczne w demokratycznym państwie prawnym

Data: 2019-06-06
  • 6 czerwca jubileusz obchodził prof. Stanisław Biernat, wybitny prawnik, specjalista prawa Unii Europejskiej, prawa administracyjnego i konstytucyjnego, były sędzia NSA i Trybunału Konstytucyjnego
  • W okolicznościowej konferencji naukowej na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego "Prawo publiczne w demokratycznym państwie prawnym" uczestniczyli zastępcy RPO - dr Hanna Machińska i dr Maciej Taborowski, dyrektor Mirosław Wróblewski wraz zastępcą Agnieszką Grzelak z Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego
  • Sesje plenarne skupiały się wokół tematów: Współczesne wyzwania dla prawa publicznego w Polsce i Europie; Znaczenie członkostwa Polski w UE dla zapewnienia przestrzegania zasady państwa prawa; Państwo prawa a administracja i gospodarka 

Profesor Stanisław Biernat jest założycielem Katedry Prawa Europejskiego UJ, którą kierował do września 2018 r. Jego osiągnięcia naukowe zostały potwierdzone m.in. tytułem doktora honoris causa Uniwersytetu Friedricha Schillera w Jenie. Profesor Stanisław Biernat ma wielkie zasługi dla ugruntowania zasad państwa prawnego w Polsce.

Przez blisko 30 lat pełnił służbę publiczną m.in., jako wykładowca w Krajowej Szkole Administracji Publicznej, członek Rady Legislacyjnej i sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, a ostatnio, do czerwca 2017 r., jako sędzia i wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego.

Zainteresowania naukowe profesora Stanisława Biernata obejmują szerokie spektrum zagadnień z zakresu prawa administracyjnego, publicznego prawa gospodarczego prawa konstytucyjnego, oraz prawa europejskiego. Koncentrowały  się szczególnie wokół takich problemów i zjawisk jak: prawne formy działania administracji, rozdział dóbr przez państwo, prywatyzacja zadań publicznych, wolność gospodarcza i reglamentacja działalności gospodarczej, przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, ustrojowe uwarunkowania członkostwa Polski w Unii Europejskiej, system prawny Unii Europejskiej, europeizacja polskiego prawa administracyjnego, ochrona praw człowieka. Tym, co przewija się w całym niezwykle bogatym dorobku naukowym Jubilata, jest dążenie do ugruntowania i ochrony w Polsce podstawowych zasad europejskiego dziedzictwa prawnego: wolności, równości, demokracji, rządów prawa i praw człowieka.

Tematyka konferencji nawiązywała do najważniejszych wątków tego dorobku. Referaty wygłosili m.in. profesorowie Irena Lipowicz, Ewa Łętowska, Lech Garlicki, Leon Kieres, Andrzej Rzepliński, Maciej Szpunar,  Mirosław Wyrzykowski.

W Biurze RPO także świętowano rocznicę 4 czerwca 1989 r.

Data: 2019-06-04
  • Rocznicę 4 czerwca 1989 r.  upamiętniono także w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich - Dniem Otwartym
  • Odbyła się dyskusja ekspertów na temat dzisiejszego rozumienia pierwszych częściowo wolnych wyborów 
  • Młodsi uczestniczyli w grach i zabawach edukacyjnych - ucząc się, czym jest demokracja

4 czerwca 1989 r. to jedna z najważniejszych dat w historii najnowszej Polski. Aby wspólnie świętować ten dzień otworzyliśmy Biuro RPO na spotkania związane z wyborami, historią, demokracją. Przypominaliśmy, jak ważne to pojęcia. Zapoznawaliśmy też odwiedzających z misją i zasadami działania urzędu RPO.

Obchody w Gdańsku 

Adam Bodnar brał tego dnia udział w głównych obchodach w Gdańsku. Uczestniczył m.in. w debatach w Sferze Społecznej ECS o bezdomności i o wykluczeniu społecznym.

Uczestnicy obchodów podpisali Deklarację Gdańską. - My, obywatele Rzeczpospolitej, pomni zła, jakim było zamordowanie Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, łączymy się w nadziei na odnowę życia publicznego w naszej Ojczyźnie - brzmiało jej pierwsze zdanie. Podsumowaniem było zaś: - Chcemy demokracji bez sporów pełnych nienawiści. Chcemy sfery publicznej wolnej od kłamstwa. Chcemy budować naszą wspólną przyszłość w duchu dialogu. Chcemy lepszej polityki. 

Dzień Otwarty w Biurze RPO

Uczniowie  XLIV Liceum Ogólnokształcącego (klasy 2c i 2e) oraz Szkoły Podstawowej nr 387 im. Szarych Szeregów w Warszawie zapoznawali się z zasadami działania RPO jako niezbędnego elementu demokratycznego państwa. Podczas warsztatów Maciek Budzich mówił o odpowiedzialnym tworzeniu treści w sieci oraz weryfikacji informacji budzących wątpliwości. Z kolei praktyczne zajęcia o tym, jak skutecznie przeciwdziałać dyskryminacji, prowadziły Agata Szypuslak i Milena Adamczewska z Biura RPO.

W debacie w Biurze RPO o dzisiejszym rozumieniu 4 czerwca 1989 r. uczestniczyli: 

  • dr Hanna Machińska, zastępczyni RPO,
  • Wojciech Hermeliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej,
  • prof. Andrzej Paczkowski, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN,
  • Arkadiusz Walczak, dyrektor Warszawskiego Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń w Warszawie,
  • Grażyna Plebanek, pisarka i felietonistka,
  • dr Piotr Podemski, historyk i politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Moderatorem debaty był Artur Wolski.

Hanna Machińska przywołała wielką postać – Olgę Krzyżanowską, zmarłą w ubiegłym roku bohaterkę czasów przemian ustrojowych, późniejszą posłankę i wicemarszałkinię Sejmu. Uczestnicy debaty opowiadali o osobistych wspomnieniach 4 czerwca 1989 r. Dla niektórych były to początki dorosłego życia, inni byli zaś już dojrzałymi osobami o ugruntowanej pozycji. Wszystkich łączyło poczucie, że te wybory to bardzo ważny moment, przełom po dziesięcioleciach komunizmu.

Wszyscy zostali poproszeni o przywołanie swojego bohatera tamtych lat. Andrzej Paczkowski i Hanna Machińska wskazali Jacka Kuronia. Zaakcentowali szczególnie jego niesamowitą wrażliwość społeczną. Piotr Podemski wspomniał Tadeusza Mazowieckiego jako osobę, którą popierał w pierwszych powszechnych wyborach prezydenckich w 1990 r. Grażyna Plebanek opowiedziała o swojej koleżance ze studiów Magdzie, która walczyła o prawo kobiet do swobodnego decydowania o sobie. Wojciech Hermeliński przywołał adwokatów, którzy mieli wielkie zasługi w transformacji ustrojowej (m. in. Władysław Siła-Nowicki). Arkadiusz Walczak wspomniał swoją babcię, która słuchała Głosu Ameryki i Wolnej Europy  oraz toczyła zażarte dyskusje polityczne z bratem.

Debatę zakończyła dyskusja na temat teraźniejszego postrzegania 4 czerwca 1989 i czasów przemian ustrojowych. Poruszono m.in. kwestię dzisiejszej edukacji szkolnej, w której często w ogóle nie mówi się o wyborach 4 czerwca. Albo brakuje na to czasu, albo też nauczyciele obawiają się zająć stanowisko, bo mogłoby to doprowadzić do kłopotliwych pytań uczniów. Na koniec głos zabrała również publiczność. Opowiadano o własnym wspomnieniu 4 czerwca oraz o perspektywie tych czasów z punktu widzenia młodych.

Na dziedzińcu Biura można było odglądać "Kino Praw Człowieka”. Na dużym ekranie transmitowano przebieg uroczystości zorganizowane przez ECS w Gdańsku.

W ramach „Wioski Praw Czlowieka” współpracujące organizacje pozarządowe prezentowały działalność w sferze ochrony praw człowieka, demokracji, wspólnoty europejskiej

"Zobacz i poczuj jak na świat patrzy osoba z niepełnosprawnością" – to hasło stoiska Spółdzielni Socjalnej FADO.

Zaprezentowało się też  Europejskie Stowarzyszenie Studentów Prawa ELSA Poland.

Można też było przyłączyć się do akcji #HEJTMINIEGRA WOŚP.

Pracownicy Biura RPO udzielali też informacji prawnej. 

 

Obchody Święta Wolności i Solidarności w Gdańsku z udziałem RPO

Data: 2019-06-04
  • Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wziął udział w dwóch debatach w ramach obchodów Święta Wolności i Solidarności w Gdańsku
  • Pierwsza „Wykluczeni, Zapomniani, Niewidzialni” dotyczyła skutków transformacji ustrojowej w Polsce z przełomu lat 80. i 90.
  • Drugą poświęcono sytuacji osób bezdomnych w ciągu ostatniego trzydziestolecia

4 czerwca 2019 r. w Gdańsku odbyły się główne obchody rocznicy częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 r. Towrzyszyły temu debaty na aktualne tematy.

Skutki transformacji ustrojowej w Polsce

Uczestnicy debaty na temat skutków transformacji ustrojowej w Polsce z przełomu lat 80. i 90. próbowali określić m.in., jakie grupy społeczne nie były beneficjentami transformacji oraz jakie mechanizmy były odpowiedzialne za wykluczenie tych grup społecznych.

Dr Adam Bodnar wskazał na kwestię zapewnienia wszystkim obywatelom równego prawa do edukacji. Przytoczył w tym aspekcie zaobserwowane w trakcie wyjazdów regionalnych odmienne aspiracje młodzieży szkolnej w zależności od miejsca jej zamieszkania. Rzecznik przywołał również informacje dotyczące działań poprzednich Rzeczników Praw Obywatelskich, a także odniósł się do aktualnych problemów dotyczących wykluczenia, w szczególności problemu bezdomności oraz sytuacji ok. 50 tys. osób objętych ustawą dezubekizacyjną z 2016 r. RPO przypomniał, że w 1990 r. państwo polskie obiecało funkcjonariuszom służb, że jeśli przejdą pozytywnie weryfikację, będą mogli dalej wykonywać obowiązki w służbie państwa. Tymczasem po latach, gdy zmieniła się sytuacja polityczno-gospodarcza, na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej obcięto im świadczenia emerytalne.

Nawiązując do słów Przemysława Wielgosza i prof. Michała Buchowskiego o robotnikach rolnych - jako jednej z grup, które nie były beneficjentami okresu transformacji - Rzecznik wskazał, że ważny  jest nie tylko fakt  występowania strukturalnego bezrobocia, ale i brak szacunku do takich osób i wykonywanej przez nie pracy. Podkreślił, że Polacy w okresie transformacji doszli z miejsca, gdzie prawa jako takiego nie było, do miejsca, w którym na swoje prawa można było się powoływać.

Odnosząc się do mechanizmów wykluczenia, Adam Bodnar wskazał m.in. na fakt zlikwidowania wielu połączeń kolejowych i autobusowych, które zapewniały ludziom z mniejszych miejscowości dostęp do pracy, edukacji, lekarza. Rzecznik wspomniał także o swego rodzaju niesprawiedliwości transformacyjnej w przypadku byłych pracowników przedsiębiorstw państwowych, które sprywatyzowano. Kto bowiem, mieszkając w małej miejscowości tracił pracę wskutek prywatyzacji, mógł znacznie polepszyć swój status majątkowy dzięki pakietom akcji przekazywanym byłym pracownikom. Pakiety te stanowiły swego rodzaju łapówki, wręczane w zamian za brak sprzeciwu przeciw prywatyzacji, a jednocześnie miały łagodzić wyrzuty sumienia państwa polskiego. Natomiast ogólnopolski plan powszechnej prywatyzacji zupełnie sie nie udał, jeśli wziąć pod uwagę jego założenia teoretyczne.

W trakcie pytań podniesiono m.in. kwestię zysków i strat Kościoła Katolickiego oraz związanych z nim grup społecznych wskutek transformacji ustrojowej. Rzecznik wskazał, że Kościół Katolicki jako jedyna instytucja w Polsce w pełni skorzystała z reprywatyzacji. Uwzględniono bowiem wszelkie jego roszczenia. Tak uprzywilejowanej sytuacji nie miały inne kościoły i związki wyznaniowe w Polsce.

W debacie prowadzonej przez Grzegorza Piotrowskiego, oprócz RPO głos zabrali dziennikarz Przemysław Wielgosz, amerykański politolog i publicysta David Ost, kulturoznawczyni, feministka i działaczka społeczna Sylwia Chutnik, prof. Ryszard Bugaj oraz antropolog społeczny  prof. Michał Buchowski.

Sytuacja osób bezdomnych

Debata na temat bezdomności składała się z 3 części. Pierwsza część dotyczyła przeszłości, czasów przed rokiem 1989 r. Wszyscy uczestnicy byli zgodni, że czasy przed transformacją ustrojową charakteryzowały się brakiem systemowej pomocy dla osób będących w kryzysie bezdomności. Problem osób bezdomnych był wtedy ukrywany. Mniej więcej w tym czasie zaczęły się także pojawiać i kształtować pierwsze organizacje pozarządowe niosące pomoc m.in.: Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta i MONAR.

Kolejna część debaty dotyczyła czasów współczesnych. Rzecznik  podkreślił, że w ubiegłym roku udało się przeforsować postulowaną przez niego  zmianę rozporządzenia dot. rejestru wyborców, zgodnie z którą osoby w kryzysie bezdomności mogą być już dopisywane na listy wyborcze. Rzecznik podkreślił istotny  problem braku powiązania opieki zdrowotnej z opieką społeczną. Wyraził także zaniepokojenie brakiem kontynuacji prac nad rządowym programem „Mieszkanie +”. 

Na zakończenie Adam Bodnar przypomniał inicjatywę Miejskiej Karty Praw Osób Bezdomnych. Wyraził żal, że mimo zapewnień nie została ona podpisana przez władze Warszawy. Rzecznik zadeklarował, że będzie wspierał wszelkie działania mające na celu polepszenie sytuacji osób w kryzysie bezdomności.

Podczas pytań podnoszono m.in. kwestię pomocy osobom bezdomnym trafiającym po raz kolejny na Szpitalne Oddziały Ratunkowe, a także braku pomocy osobom potrzebującym ze strony najbliższych oraz społeczeństwa.

W trakcie debaty prowadzonej przez Piotra Olecha głos zabrali również: Adrianna Porowska – Dyrektor Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej,  Marta Stefaniak- Łubianka - psycholog związana z MONAREM oraz Wojciech Bystry – Prezes Towarzystwa Pomocy im. Św. Brata Alberta Koło Gdańskie.

Siła bezsilnych. Walka o prawa człowieka.

W ramach obchodów w debacie "Siła bezsilnych. Walka o prawa człowieka" wzięła udział Zuzanna Rudzińska-Bluszcz – główna koordynatorka ds. postępowań sądowych w Biurze RPO.  Mówiła m.in., że w walce o prawa człowieka ważne są starania m.in. o świadomość i zaangażowanie samych obywateli.

– Ludzie w Polsce często nie chcą, lub być może nie potrafią walczyć o swoje prawa – mówiła Zuzanna Rudzińska-Bluszcz. – Ważna jest więc walka o zaangażowanie obywateli, ale tu potrzeba pracy na kilku płaszczyznach: m.in. edukacji obywatelskiej, o którą jednak jest bardzo trudno. Ważna jest też walka o usprawnienie działań instytucji obywatelskich oraz budowanie wspólnoty. Warszawa jest po Berlinie drugą najbogatszą stolicą w Europie Środkowej. Mazowsze jako całość jest zaś jednym z najbiedniejszych regionów. To są dwa światy, które wrogo na siebie patrzą, a to uniemożliwia budowanie wspólnoty.

Deklaracja Gdańska

Uczestnicy obchodów, w tym Adam Bodnar, podpisali Deklarację Gdańską. - My, obywatele Rzeczpospolitej, pomni zła, jakim było zamordowanie Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, łączymy się w nadziei na odnowę życia publicznego w naszej Ojczyźnie - brzmiało jej pierwsze zdanie. Podsumowaniem było zaś: - Chcemy demokracji bez sporów pełnych nienawiści. Chcemy sfery publicznej wolnej od kłamstwa. Chcemy budować naszą wspólną przyszłość w duchu dialogu. Chcemy lepszej polityki. 

Kontynuacja spotkania z przedstawicielami organizacji działających na rzecz praw ojców i zrównoważonego rodzicielstwa

Data: 2019-06-03
  • W Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyło się kolejne spotkanie RPO Adama Bodnara z przedstawicielami organizacji działających na rzecz praw ojców i zrównoważonego rodzicielstwa.
  • Celem spotkania było omówienie postulatów wynikłych ze zgłaszanych przez podopiecznych Stowarzyszenia Narodowe Centrum Ojcostwa,  a także obserwacji procesów oraz analizy dokumentacji zebranej na podstawie ponad 19 tys. spraw, kierowanych do stowarzyszenia.
  • W wyniku dyskusji udało się wypracować konkretne postulaty i propozycje działań ze strony RPO.

Wystąpienie w sprawie FAS

Rzecznik zobowiązał się do ponownego wystąpienia do Ministra Zdrowia w sprawie alkoholowego zespołu płodowego (FAS), a także do ponowienia współpracy z Rzecznikiem Praw Dziecka przy ogólnopolskiej kampanii dotyczącej świadomości tego zjawiska. Było to reakcją na postulat zakładający zmianę art. 157 a § 3 Kodeksu Karnego przez wykreślenie tego punktu, czyniącego niewinną czynu uszkodzenia ciała dziecka poczętego lub spowodowanie rozstroju jego zdrowia, przez matkę.

Określanie ojcostwa i problem badań DNA

Reakcją na kolejny punkt dyskusji zakładający prawo do uzyskania tożsamości dziecka wraz z prawem do określenia ojcostwa poprzez badania DNA, poprzez obligatoryjne, a nie dowolne, wszczęcie postępowania przez prokuratora o uznanie ojcostwa, wnoszone przez ojca, by ojcostwo uznać bez ograniczenia limitem czasowym, było zobowiązanie rzecznika do zbadania efektywność działania prokuratury w takich sprawach oraz ponowienie  wystąpienia generalnego na temat standardów badań DNA w kwestiach z zakresu prawa rodzinnego.

Zmiany na gruncie kodeksu karnego

W kwestii zmiany kodeksu karnego w art. 207,  zakładającej zakaz pod karą: grzywny, ograniczenia praw rodzicielskich lub odebrania pieczy nad dzieckiem w razie nadużywania władzy rodzicielskiej poprzez indoktrynację dziecka przeciwko drugiemu rodzicowi, zniechęcania i wpajania nieufności do drugiego rodzica rzecznik zadeklarował, że Biuro RPO dokona analizy prawnej na potrzeby dodatkowej regulacji w tym zakresie.

Problem kuratorów sądowych

Rzecznik zobowiązał się także do zwrócenia szczególnej uwagi na rolę kuratorów w tych sprawach, a także do skierowania ponownego wystąpienie do Ministerstwa Sprawiedliwości a także Prokuratury Generalnej zwracając się o dane dotyczące zażaleń składanych przez kuratorów w przypadku odmowy wszczęcia postepowania w trybie art. 207 kodeksu karnego.

Rzecznik Praw Obywatelskich zadeklarował także analizę przepisów w celu uwzględnienia przez stosujących prawo uregulowań w zakresie przeciwdziałania przemocy w rodzinie.

Warto podkreślić, że kwestia przemocy w rodzinie  jest stałym przedmiotem prac w Biurze RPO.

Kasacje w sprawach rodzinnych

Na postulat zakładający przywrócenie kasacji w sprawach rodzinnych rzecznik odpowiedział, że w BRPO trwają prace nad analizą orzecznictwa sądów rodzinnych w celu złożenia wniosku o ujednolicenie linii orzeczniczej, a także złożenie pytanie do Sądu Najwyższego dotyczącego tego problemu.

Skarga kasacyjna w tzw. sprawach haskich

Rzecznik zadeklarował także analizę tego jakie jest działanie skargi kasacyjnej w tzw. sprawach haskich.

Postępowania toczące się w trybie Konwencji haskiej dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę wszczynane są na wniosek rodzica, który utracił możliwość sprawowania opieki i utrzymywania kontaktów z dzieckiem na skutek wywiezienia małoletniego za granicę przez drugiego rodzica. Sąd w takim przypadku bada, czy doszło do bezprawnego uprowadzenia dziecka, zdefiniowanego w art. 3 Konwencji oraz ustala, czy dziecko powinno powrócić do kraju, z którego zostało wywiezione, biorąc pod uwagę, czy nie zachodzą przesłanki określone w art. 13 wspomnianej Konwencji.

Druk senacki 776 – nowelizacja kodeksu rodzinnego i opiekuńczego

W dalszej części spotkania zadeklarowano także pracę nad analizą przepisów senackiego druku 776 mającego w przedmiocie nowelizację kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a także kontynuację rozmów nad pozostałymi punktami podczas kolejnego spotkania.

- Projekt druku senackiego 776 zakłada jasne, proste i klarowne rozwiązania problemu przemocy alienacji rodzicielskiej. Co ważne – projekt senacki przewiduje zmniejszenie skali problemu również poprzez pozytywne regulacje – wprowadzenie priorytetu opieki naprzemiennej w rozstrzygnięciach sądowych. Im więcej opieki naprzemiennej w rozstrzygnięciach sądowych kosztem orzeczeń o tzw. „kontaktach” tym lepiej dla dzieci i rodziców bowiem patologia alienacji rodzicielskiej jest pokłosiem archaicznych orzeczeń sądowych o tzw. „kontaktach”. – piszą autorzy petycji „Stop alienacji rodzicielskiej” obecni na spotkaniu.

Uczestnicy spotkania opowiedzieli także o ich staraniach w sprawie przyjęcia wniosku, w tym protestów przed budynkiem senatu.

Z ramienia organizacji w spotkaniu brali udział:

  • Andrzej Delekta - Ruch Rzeczywistego Równouprawnienia przy Społecznym Rzeczniku Praw Mężczyzn,
  • Aneta Podsiedlik–Bojarska - działaczka społeczna, mama popieraja ideę pieczy naprzemiennej-równoważnej,
  • Wojciech Pruński - działacz społeczny w zakresie praw dziecka i przeciwdziałaniu alienacji rodzicielskiej,
  • Jacek Zalewski – ojciec dorosłego syna z niepełnosprawnością, zainteresowany tematyką pieczy naprzemiennej,
  • Przemysław Koziński oraz Paweł Lenartowicz - Stowarzyszenie Prawo Dziecka,
  • Aleksandra Kurowska-Wójcik oraz Daniel Guga - Stowarzyszenie Dla Dobra Dziecka,
  • Ireneusz Dzierżęga – prezes zarządu Stowarzyszenia Narodowe Centrum Ojcostwa.

W Międzynarodowym Dniu Dziecka – o sytuacji dzieci osób pozbawionych wolności (AKTUALIZACJA 1 CZERWCA)

Data: 2019-06-01
  • Dzieci osób pozbawionych wolności ponoszą konsekwencje nie swoich win. Mogą cierpieć ze względu na obciążenie emocjonalne wyrokiem rodzica, z powodu nagłego pogorszenia warunków ekonomicznych, czy też  uczucia osamotnienia
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że jesteśmy winni im pomoc i wsparcie
  • Lista problemów do rozwiązania jest długa, ale fakt, że istnieje, pozwala podjąć działania na rzecz tych dzieci i ich przyszłości

O problemach tych mowa była w czasie krakowskiego spotkania 31 maja 2019 r., zorganizowanego pod auspicjami Children of Prisoners Europe (COPE) – europejskiej organizacji zainteresowanej losem dzieci rozłączonych wyrokami izolacji penitencjarnej z rodzicami. Brali w niej udział specjaliści z USA, Irlandii, Wlk. Brytanii, Czech, Słowacji, Włoch, Węgier, Chorwacji, Norwegii, Finlandii, Szwecji, Francji, Grecji, Belgii i Polski. Rzecznik Praw Obywatelskich objął spotkanie patronatem, a jego Biuro reprezentowała dr Ewa Dawidziuk, dyrektorka Zespołu ds. Wykonywania Kar. To zespół ekspertów, który rozpatruje skargi osób pozbawionych wolności oraz analizuje praktykę stosowania prawa karnego wykonawczego.

Pobyt w więzieniu ma służyć nie tylko odbyciu kary ale także skutecznej resocjalizacji. Ogromnie ważnym jej elementem jest utrzymywanie (a jeśli trzeba) odbudowywanie więzi rodzinnych osoby pozbawionej wolności z najbliższymi, w tym z dziećmi. Istotę problemu wyraża hasło dorocznych kampanii COPE - „Nie moja wina, ale moja kara”.

W Dniu Dziecka warto to myślenie odwrócić i spojrzeć na ten proces z perspektywy dziecka, którego rodzic trafił do więzienia. Otoczenie dziecka może na ten fakt reagować różnie. Kontakt z rodzicem staje się limitowany – zależy od często długiej podróży i przejścia przez niezrozumiałe procedury w świecie, który nie jest dziecku przyjazny. Także towarzyszący dziecku opiekun poddawany jest tym procedurom, co budzi negatywne emocje.

Głos zabrały same dzieci

Jednym z wydarzeń towarzyszących krakowskiej konferencji były warsztaty dla międzynarodowej grupy dzieci w wieku 9-19 lat, które doświadczają pozbawienia wolności swoich rodziców.

Dzieci mówiły, że oczekują konkretnych rozwiązań; oczekują by świat usłyszał ich głos, gdy mówią, że więzienny świat musi stać się dla nich bardziej przyjazny, a izolacja rodziców nieodwracalnie je ukształtowała. Stawiały pytania o właściwe warunki odwiedzin, sposoby realizacji ról rodzicielskich przez ich bliskich. W sposób poruszający mówiły o swoich lękach, reakcjach nauczycieli czy rówieśników na ich sytuację,

Dzieci otwarcie nazywały swoje uczucia, ktore były objaśniane przez prelegentów i prelegentki, z powołaniem np. na teorię stygmatyzacji. Dziecko osoby pozbawionej wolności swoją sytuację zwykle ukrywa, przez co ma potrzebę ciągłej analizy możliwych skutków ujawnienia tej tajemnicy. Towarzyszą temu natarczywe myśli, które utrudniają koncentrację na innych aspektach życia (nauce, zabawie, relacjach).

Ponieważ trudniej jest utrzymać sekret w relacjach głębszych – takie dzieci wykazują tendencję do spłycania relacji, dystansują się od tego, co jest im najbardziej potrzebne – od wsparcia drugiego człowieka. Dlatego tak ważna jest sieć wsparcia dla tych dzieci – wskazywano.

Wypowiedzi w dyskusji

Uczestnicy konfernecji zwracali uwagę, że szersze wykorzystanie systemu dozoru elektronicznego (SDE) mogłoby sprzyjać utrzymaniu relacji rodzinnych w większym stopniu niż w przypadku pobytu w więzieniu. Negatywną rolę dla tych relacji mogą  odegrać procedowane zmiany Kodeksu karnego, które podwyższają wysokość kar.

Podkreślano także, jak wiele ról pełnić może kurator, występując jako swoisty obrońca, rzecznik, nauczyciel, doradca, pośrednik, mediator. Działania kuratorów mogą być swoistym pomostem między osadzonymi, a ich środowiskiem, umożliwiającym łagodniejsze przejście od wolności do izolacji i od izolacji do powrotu dla całej rodziny.

Istotnym narzędziem, które może pomóc redukować doznawaną przez dzieci krzywdę są przyjęte 4 kwietnia 2018 r. Zalecenia CM/Rec (2018)5 Komitetu Ministrów Rady Europy dla Państw Członkowskich, dotyczące dzieci posiadających rodziców w izolacji penitencjarnej. Rekomendacje zostały, wysiłkiem organizatorek konferencji, przetłumaczone na język polski (patrz; załącznik). Wiele rekomendacji zbieżnych jest z postulatami RPO.

Rekomendacje były także przedmiotem warsztatów z udziałem dzieci z różnych krajów. Przedstawiono efekty projektu Child Talk w postaci skróconej wersji rekomendacji, napisanej komunikatywnym, prostym językiem. Jak mówiono, rekomendacje takie są zbyt poważną sprawą, by zostawić ją tylko w rękach dorosłych. Ostateczna wersja dokumentu zostanie ogłoszona w listopadzie 2019 r. na planowanej konferencji w Paryżu. COPE liczy na zaangażowanie organizacji członkowskich w rozpowszechnianiu wiedzy na ich temat.

Istotne jest, by wszystkie służby zaangażowane w potencjalne wdrożenie rekomendacji faktycznie do tego dążyły –  nawet w sytuacji, gdy ich stosowanie nie jest obligatoryjne.

Działania RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich w ostatnich latach zwracał uwagę na wiele problemów związanych z omawianym problemem. Przypominał, że dziecko jest podmiotem praw, które zawarte są w Konstytucji i Konwencji Praw Dziecka. Wskazywał na potrzebę poprawy warunków, w jakich matki z małymi dzieci oczekują na widzenie i w jakich odbywają się spotkania z osobami pozbawionymi wolności. Przekonywał, że kontrole osobiste dzieci, przeprowadzane w sytuacjach absolutnie wyjątkowych, powinny być wykonywane wedle precyzyjnie określonych reguł, które uwzględniałyby podmiotowość dziecka, minimalizowały lęk i były podejmowane z wrażliwością na szczególną sytuację dziecka odwiedzającego rodzica w więzieniu.

Wielokrotnie Rzecznik zajmował się kwestią udzielania osobom pozbawionym wolności zezwolenia na opuszczenie zakładu karnego na uroczystości I Komunii Św. czy chrztu ich dzieci (w trybie art. 141a § 1 Kodeksu karnego wykonawczego).

Interweniował też w sprawach dotyczących odbywania kary przez osoby skazane w jednostkach położonych daleko od miejsca zamieszkania rodziny. Przypominał Służbie Więziennej, że wykonując karę wobec skazanych sprawujących stałą pieczę nad dzieckiem do lat 15, uwzględnia się szczególnie potrzebę inicjowania, podtrzymywania i zacieśniania ich więzi uczuciowej z dziećmi.

Rzecznik zajmuje się również kompleksowo problemem niealimentacji. Niepłacenie alimentów to przemoc ekonomiczna wobec dzieci. Sytuacja jest tym bardziej trudna dla dzieci, jeśli jeden z rodziców za niepłacenie alimentów przebywa w więzieniu. To może być stygmatyzujące dla dziecka. Rzecznik zwracał uwagę na możliwość odbywania wtedy kary pozbawienia wolności w Systemie Dozoru Elektronicznego (SDE), czyli poza murami więziennymi. Ważne jest bowiem zatrudnienie skazanych i możliwość spłacania zadłużenia alimentacyjnego, co przy SDE jest możliwe.

Uciążliwe inwestycje wokół Kruszynian na Podlasiu. Zastępca RPO spotyka się z władzami i lokalną społecznością

Data: 2019-05-31
  • Mieszkańców Kruszynian niepokoją plany budowy przemysłowych ferm kurzych na obszarze Kruszynian, a także sąsiedniej wsi Górka
  • 31 maja spotkał się z nimi zastępca RPO dr Maciej Taborowski
  • Problemy uciążliwych inwestycji zgłaszane są w całej Polsce. RPO stara się wspierać mieszkańców wskazując im, jak korzystać z przysługujących im praw

Planowane wokół Kruszynian, wioski polskich Tatarów, inwestycje polegają na budowie kurników wraz z zabudową, o powierzchniach zabudowy łącznie od 5 085 do 16 093 m2, do chowu i hodowli kurczaków brojlerów, w liczbie od 35 000 sztuk do 240 000 sztuk.

Inwestycje planowane są od kilku lat – są bliskie realizacji.

Fermom sprzeciwiają się mieszkańcy i ekolodzy. Wsie Górka i Kruszyniany leżą w granicach obszarów chronionych  – Natura 2000,  a w tym – obszarze specjalnej ochrony ptaków (OSO Puszcza Knyszyńska). To tereny cenne krajobrazowo i przyrodniczo, obfitujące w gatunki chronione roślin i zwierząt.  Ekolodzy biją na alarm – produkcja drobiu może zdewastować unikalny knyszyński ekosystem.

Mieszkańcy obawiają się, że budowa ferm zniweczy turystyczny potencjał tych okolic. Kruszyniany to nie tylko przyroda ale też historia. Wieś słynie z tatarskich założycieli,  czego śladem są zabytki -  meczet i mizar. Społeczność tatarska w Kruszynianach jest nadal obecna i aktywnie walczy o ochronę tych terenów.

Zastępca Rzecznika spotkał się z mieszkańcami, sołtysem oraz władzami gminy Krynki, aby naocznie przekonać się, czy realizacja inwestycji może stanowić zagrożenie dla walorów przyrodniczych Górki i Kruszynian.

Problem można rozwiązać prowadząc postępowania w sprawie spornej inwestycji ze szczególną starannością i rzetelnością na każdym etapie. W podobnej sprawie dotyczącej Kawęczyna koło Wrześni RPO przyłączył się do takiego postępowania i doprowadził do zablokowania rozbudowy ferm kurzych.

Raport: patotreści w internecie oglądało 37 % nastolatków

Data: 2019-05-30
  • 37% nastolatków w wieku 13-15 lat przyznaje, że oglądało patotreści w internecie. 43% ma z nimi kontakt co najmniej raz w tygodniu. Robią to najczęściej z ciekawości
  • Dla zdecydowanej większości było to niepokojące doświadczenie. 82% uważa, że tego typu treści powinny być zakazane
  • Z drugiej strony ponad jedna trzecia badanych sądzi, że patotreści pokazują prawdziwe życie
  • W walce z tym zjawiskiem najważniejsza jest edukacja, także nieformalna i uwrażliwianie młodzieży na wartości – wskazywano podczas spotkania w Biurze RPO

Patostreaming to pokazywanie w internecie przemocy i wulgarnych treści, niekiedy będących łamaniem prawa. W Polsce zjawisko to nasila się w skali nieznanej w innych krajach. Nadawcy tych treści zarabiają na nich. Internauci wpłacają im też pieniądze za to, że zrobią coś odrażającego czy okrutnego   (znęcanie się nad osobą bliską, bicie, poniżanie). Treści te mogą oglądać dzieci, czego rodzice często nie są świadomi. O skali zjawiska alarmują organizacje pozarządowe, wychowawcy, psychologowie, badacze społeczni.

Podczas konferencji „Patotreści w internecie – niebezpieczna codzienność naszych dzieci” 30 maja 2019 r. w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich zaprezentowano raport z badań Patotreści w internecie, opracowany przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę we współpracy z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, przy wsparciu Orange Polska. To pierwsza próba naukowego zdiagnozowania tego zjawiska, opisania jego specyfiki, skali, potencjalnego wpływu na młodych odbiorców oraz jego ram prawnych.

Celem spotkania była również dyskusja nt. możliwych rozwiązań, wypracowywanych przez Okrągły Stół do walki z patotreściami w internecie, powołany przy Rzeczniku Praw Obywatelskich. Ma on służyć ograniczeniu zjawiska patotreści m.in.  poprzez działania edukacyjne kierowane do różnych grup społecznych (dzieci, rodzice) i zawodowych (nauczyciele, organy ścigania, platformy internetowe). Chodzi też o zwrócenie uwagi na konieczność egzekwowania odpowiedzialności prawnej osób tworzących i publikujących patotreści.

W spotkaniu uczestniczyli: Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji i  Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak.

Jak mówił Adam Bodnar, wszystko zaczęło się od skargi obywatela, która wpłynęła rok temu do Biura RPO. Skarżył się, że sąsiedzi zakłócają życie, słychać kłótnie, występuje przemoc, jest alkohol; często przyjeżdża policja. Okazało się, że sąsiad transmituje to wszystko w sieci, za co dostaje pieniądze.  – Zajęliśmy się sprawą, powołaliśmy Okrągły Stół – dodał RPO.

Wnioski raportu

Wyniki badań przedstawił Łukasz Wojtasik, członek zarządu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Przeprowadziła je wśród 400 polskich nastolatków w wieku 13-15 lat w marcu i kwietniu 2019 r. firma Focus Group Interviews na zlecenie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, przy wsparciu Orange Polska.

O patotreściach słyszało 84% badanych. 37% zadeklarowało, że oglądało tego typu nagrania (w tym 15 proc, - regularnie). 43% ma z nimi kontakt  co najmniej raz w tygodniu.

Głównym źródłem wiedzy jest informacja ustna od osoby znajomej (53% wskazań). 30% trafiło na patotreści przypadkiem, bo np. wyświetliły się jako polecane przez strony lub aplikacje z filmami. 29% badanych  usłyszało o tym w mediach. Dla 27% respondentów źródłem informacji był link od znajomych.

Ciekawość to najczęstszy powód oglądania patotreści -  wskazuje ją trzy czwarte  badanych. Mniejsze znaczenie  mają takie powody, jak: nuda (29%), chęć rozrywki (24%) oraz chęć bycia na czasie (10%). Oglądający patotreści robią to najczęściej regularnie – średnio 5 razy w miesiącu. 43% nastolatków ma kontakt z tego typu materiałami co najmniej raz w tygodniu.

Respondenci deklarują, że najczęściej oglądają shoty, czyli wybrane fragmenty patostreamów na YouTube (73%). Są one dla młodzieży bardziej interesujące od długich relacji na żywo. Patostreamy ogląda 45%, a posty w mediach społecznościowych z  takimi treściami śledzi 40% nastolatków.

65% respondentów deklaruje, że podjęło jakąkolwiek aktywność po oglądaniu patotreści. Najczęściej oznaczali oni filmy jako nielubiane (47%). Trzy kolejne aktywności o porównywalnym odsetku wskazań (ok. 30%), to: udostępnianie treści znajomym, polubienie filmu oraz komentowanie shotów na YouTube.  18% udziela się podczas patostreamów na czacie. 5% nastolatków wpłaca patostreamerom darowizny.

Większość osób (88%), które oglądały patotreści, twierdzi, że było to dla nich niepokojące doświadczenie. Wielokrotnie takie odczucia po obejrzeniu tego typu materiałów miała 23%.

Patotreści postrzegane są przez młodzież przede wszystkim jako szkodliwe, zachęcające innych do naśladowania patologicznych zachowań (87%), a co za tym idzie powinny być zakazane w internecie (82%). Bardziej krytyczne w stosunku do tych materiałów są osoby, które ich nie oglądały, a tylko o nich słyszały. Krytycznie częściej wypowiadają się  dziewczęta. Młodsze dzieci (10-12) są bardziej skłonne do oglądania tych treści.

38% badanych uważa, że patotreści pokazują prawdziwe życie. Tylko co piąty widz  deklaruje, że lubi je oglądać.

Każdy z respondentów, którzy widzieli patotreści, potrafił podać przynajmniej jednego ich twórcę. Wskazuje to na stosunkowo dużą rozpoznawalność nadawców. Zarazem  tylko 18% zgadza się ze stwierdzeniem, że niektórzy twórcy tego typu nagrań im imponują.

Niepokojąco wysoki jest odsetek osób (38%), które zgadzają się z tym, że zamieszczanie takich nagrań w sieci to dobry sposób na zarabianie pieniędzy. Ilustruje to wypowiedź jednego z respondentów wywiadu grupowego: „Żadne pieniądze nie śmierdzą”.

59% badanych wskazało, że ktoś dorosły rozmawiał z nimi na temat patotreści. Najczęściej był to rodzic (59%), częściej mama (51%) niż tata (33%). 17% osób deklaruje, że rozmowę o tym problemie podjął nauczyciel lub nauczycielka, a 7%, że  psycholog lub pedagog szkolny.

Głosy panelistów

Prof. Anna Giza-Poleszczuk z Uniwersytetu Warszawskiego wskazywała, że wiele dzieci czuje się pozbawionych uwagi ze strony dorosłych, którzy po 1989 r. rzucili się w wir pracy, a zaniedbali relacje społeczne, w tym we własnych rodzinach. - Im więcej coś takiego oglądamy, tym bardziej to się staje „normalne”. A normalnego człowieka serce boli, jak to ogląda – mówiła. Według niej wyjściem jest szczepienie wrażliwości, która sprawi że młodzi ludzie nie będą tego chcieli oglądać.

Adam Bodnar zwrócił uwagę, że w patostreamingu występują konkretni ludzie - ofiary przemocy czy poniżania, których nikt nie broni. Co więcej, ludzie wpłacają pieniądze, by były one bite czy poniżane. Ocenił że w tej sprawie występuje swego rodzaju  zaniechanie organów ścigania; przestępstwa z internetu są ścigane dość niemrawo.

Zdaniem Konrada Ciesiołkiewicza, dyrektora w Orange Polska zajmującego się społeczną odpowiedzialnością przedsiębiorstw, trzeba postawić na edukację, także tę nieformalną. Instytucje państwa nie są w stanie sobie z tym zjawiskiem poradzić. Trzeba zbudować szeroką koalicję do walki z tym zjawiskiem. Walka z nim zaczyna się tam, gdzie dochodzi do spotkania z drugim człowiekiem. A dziś są one za rzadkie.

Według terapeutki Ewa Dziemidowicz patotreści wpływają na to, jak młodzi ludzie  postrzegają świat. Oni mogą przyjmować prezentowane w sieci postawy jako coś obowiązującego. Kluczowa jest tu rola rodziców. Musimy o tym rozmawiać, jakie potrzeby dziecka powodują, że takie rzeczy ogląda. Musimy pokazywać coś lepszego po naszej stronie. A rocdzice często tego nie potrafią.

Jak mówił prok. Maciej Młynarczyk, skuteczne ściganie patostreamerów jest możliwe bez zmian prawa. Przeszkody sprowadzają się zaś do świadomości i wrażliwości policji, prokuratury, administratorów serwisów, sadów i społeczeństwa jako całości. Jak podkreślił prokurator, przestępstwa patostreamerów to głównie sprawy ścigane z oskarżenia prywatnego albo na wniosek - w żargonie prawniczym zwane „michałkami”. Prokuratura może zaś objąć takie sprawy ściganiem, jeśli przemawia za tym interes społeczny. - Konflikty między nietrzeźwymi obywatelami pozostawiam zatem im samym, ale patostreaming to coś innego, to nie zwykły „michałek” - wskazał Maciej Młynarczyk. Zatem da się ścigać te przestępstwa, ale ktoś musi o nich najpierw zawiadomić. Tu się liczy szybkość, bo dowody mogą być usunięte. 

- Patostreamerzy to nie youtuberzy, bo to zjawisko powstało na innej platformie, i są oni przez nas tępieni - mówił Marcin Olender z Google (właściciela YouTube). Pytany, czy jednak YouTube nie ma dziur, odpowiedział, ze żaden system nie jest w pełni szczelny, a ludzka pomysłowość jest duża.  Wcześniej było np. tak, że livestream z patotreściami po zakończeniu transmisji był usuwany, co  powodowało, że zespół, którzy dostawał zgłoszenie, stwierdzał, że "żadnych dowodów nie ma”. – Musieliśmy sobie poradzić z takimi problemami, algorytmy się uczą, walka trwa, zdecydowanie idziemy w dobrym kierunku – zapewnił przedstawiciel Google.

Na koniec mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz z Biura RPO zaznaczyła, że  najgorsze, co by się mogło zdarzyć, to obojetność wobec patotreści - w miejsce złości czy zniesmaczenia. - Każdy z nas jest cześcią "kontrwywiadu obywatelskiego"; każdy z nas ma w ręku narzędzie – zgłaszajmy te treści i nie bądźmy obojętni. Niech dzieci się od nas uczą - zaapelowała.

Doroczne spotkanie ombudsmanów państw Grupy Wyszehradzkiej

Data: Od 2019-05-29 do 2019-05-31

W dniach 29 – 31 maja 2019 r. w Bratysławie odbyło się spotkanie Ombudsmanów z państw Grupy Wyszehradzkiej. Głównymi tematami spotkania były zagadnienia równego dostępu do edukacji, adopcja i opieka zastępcza, mieszkalnictwo, bezdomność oraz odpowiedzialność Ombudsmana za szkody spowodowane przy wykonywaniu jego zadań. Działania polskiego Rzecznika zaprezentował Stanisław Trociuk, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Kamilla Dołowska, dyrektor Zespołu Prawa Cywilnego.

Spotkanie zakończyło się podpisaniem przez Rzeczników Praw Obywatelskich z Czech, Polski, Słowacji i Węgier memorandum akcentującego znaczenie ochrony praw dziecka i zapewnienia równych szans w dostępie do edukacji. (tekst memorandum)

 

Trybunał Sprawiedliwości wsparł dłużników wekslowych. Artykuł zastępcy RPO dr. Macieja Taborowskiego w dodatku "Rzeczpospolitej"

Data: 2019-05-28

Unijna odsiecz dla kredytobiorców

Dwa wydane ostatnio orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przesądziły w pewnym zakresie o niezgodności przepisów o postępowaniu nakazowym (art.4841 i nast. kodeksu postępowania cywilnego) z prawem europejskim w sprawach ochrony konsumentów. Przed TS UE zawisły już kolejne sprawy z polskim kontekstem dotyczące obowiązków sądów wobec konsumentów będących dłużnikami wekslowymi (C-419/18i C-483/18). Niemniej, już te dwa orzeczenia powinny mieć wpływ na zmianę podejścia do postępowania nakazowego zarówno ustawodawcy, jak i sądów krajowych.

Badanie nieuczciwych warunków

W sprawie C-176/17Profi Credit Trybunał orzekał o zobowiązaniu wynikającym z weksla własnego (art.485 § 2 k.p.c.) zabezpieczającego zobowiązania umowy kredytu konsumenckiego. Uznał, że postępowanie nakazowe nie daje sądowi wystarczających możliwości zbadania umowy pod kątem nieuczciwych warunków. Wydanie nakazu zapłaty bez takiego badania narusza art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 (ws.nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich). A wniesienie zarzutów wobec nakazu zapłaty uzależnione jest, zdaniem TSUE, od zbyt restrykcyjnych przesłanek: krótkiego terminu, nadmiernych wymogów formalnych oraz wysokiej opłaty.

W sprawie C-632/17PKO TSUE uznał, że regulacja postępowania nakazowego nie spełnia wymogów dyrektywy 93/13 również co do nakazu wydawanego na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych (art.485 § 3 k.p.c.). Postępowanie nakazowe nie pozwala też sprawdzić, czy w umowie kredytowej są informacje wymagane przez art. 10 dyrektywy 2008/48 (w sprawie umów o kredyt konsumencki), a więc czy konsument decydował, mając odpowiednią wiedzę.

Z wyroków tych wynika zatem, że: 

  • Należałoby zmienić co najmniej przepisy o postępowaniu nakazowym, by spełniały wymogi obu dyrektyw: potrzebna jest wyraźna podstawa prawna badania z urzędu stosunku prawnego między przedsiębiorcą i konsumentem oraz pozyskania niezbędnych informacji. Przemyślenia wymaga kwestia wysokości i podziału opłaty sądowej między strony. Może będzie też konieczne przedłużenie terminu na wniesienie zarzutów i uproszczenie wymogów formalnych.
  • Jeszcze przed zmianami sądy powinny zmodyfikować podejście do ochrony konsumenta w prowadzonych postępowaniach nakazowych. Jak sugeruje TSUE, podstawą może być art. 486 § 1 k.p.c.(wyznaczenie rozprawy w razie „braku podstaw” do wydania nakazu). Sąd mógłby interpretować pojęcie „braku podstaw” prounijnie i uznać, że wobec niemożności spełnienia wymogów dyrektywy 93/13 wydanie nakazu zapłaty nie jest możliwe, bo niezbędne jest pozyskanie informacji o okolicznościach faktycznych i prawnych koniecznych do zapewnienia konsumentowi ochrony w świetle dyrektywy 93/13. Możliwe byłoby też powołanie się na skutek bezpośredni art. 7 dyrektywy 93/13, który w połączeniu z zasadą skutecznej ochrony sądowej (art.47 Karty Praw Podstawowych UE) mógłby być podstawą prawną badania niezbędnych elementów umów. Sądy krajowe mogłyby przy tym odmówić zastosowania przeszkadzających temu przepisów k.p.c.
  • Przed sądami stoi precedensowe wyzwanie dotyczące postępowań już prawomocnie zakończonych, w których konsumenci pozostali bez ochrony. TSUE uznaje, że uregulowania krajowe powagi rzeczy osądzonej muszą być weryfikowane pod kątem unijnych zasad równoważności i skuteczności. W sprawie C-49/14 Finanmadrid TSUE stwierdził nawet, że takie przepisy, jeśli uniemożliwiają lub utrudniają ochronę konsumenta, nie powinny być przez sądy krajowe stosowane, nawet w postępowaniu egzekucyjnym.
     

Skutki dla polskiej procedury

W polskim postępowaniu cywilnym nie ma wyraźnej podstawy prawnej wznowienia postępowania po wyroku TSUE. Nie wyklucza to jednak możliwości prounijnego podejścia, np. uznania, że strona była pozbawiona możności działania (art. 401 ust. 2 k.p.c.) poprzez ograniczenie możliwości obrony jej praw w zakresie, w jakim mogłaby zostać zapewniona, gdyby sąd krajowy z urzędu zbadał, zgodnie z obowiązkiem wynikającym z dyrektywy 93/13,abuzywność warunków umowy konsumenckiej.

Z perspektywy polskiej ciekawą, acz kontrowersyjną możliwość oferuje zasada równoważności w kontekście art. 4011 k.p.c. (wznowienie po orzeczeniu TK). W orzecznictwie TSUE zarysowała się bowiem linia, która nakazuje traktować naruszenie prawa unijnego jak naruszenie krajowej konstytucji. Te twierdzenia mogą brzmieć obrazoburczo, ale w ostatnio rozstrzyganej sprawie rumuńskiej (C-69/14Târia) Rzecznik Generalny TSUE uznał nawet, że wzruszenie orzeczeń sądowych po wyroku sądu konstytucyjnego powinno być dostępne również gdy jest to konieczne z uwagi na orzeczenie TSUE. Ta możliwość, idąca wbrew stanowisku SN (IUZ 64/09), może być dla sądów dobrym powodem do zainicjowania procedury prejudycjalnej przed TSUE.

Nie można też wykluczyć zasadności wykorzystania skargi nadzwyczajnej do zapewnienia konsumentowi należytej ochrony, choć sam status sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, właściwej do rozpatrywania tej skargi, jest przedmiotem wątpliwości ze względu na sposób ich powołania (art.19 TSUE i art. 47 KPP UE). A tylko sąd krajowy spełniający te wymogi powinien orzekać o zastosowaniu prawa UE.

Pozostaje zaczekać na stanowisko TS UE, który będzie rozstrzygał te kwestie po wniesieniu przez sądy polskie pytań prejudycjalnych (m.in. SN III CZP 25/19).

Nabór kandydatów do Nagrody RPO dla zaangażowanych w ochronę praw osób z niepełnosprawnościami

Data: Od 2019-05-24 do 2019-08-31

Nagroda RPO im. doktora Macieja Lisa została ustanowiona z inicjatywy Rzecznika Praw Obywatelskich dla upamiętnienia zmarłego w 2015 roku dr. Macieja Lisa, pełnomocnika terenowego RPO we Wrocławiu, który aktywnie działał w stowarzyszeniach i organizacjach społecznych, powołanych z myślą o osobach z niepełnosprawnościami i ubogich. Nagroda jest także elementem wsparcia i promocji osób oraz organizacji zaangażowanych w działania służące równemu traktowaniu osób z niepełnosprawnościami i poszanowaniu gwarantowanych im praw. Wspierając aktywistów, pragniemy wyrazić solidarność z całym środowiskiem osób z niepełnosprawnościami, a także włączyć się w walkę o należne im prawa. RPO stojąc na straży wolności i praw wszystkich obywateli przypomina jednocześnie, że art. 69 Konstytucji RP wskazuje na określone obowiązki, leżące po stronie władz publicznych. 

Nagroda ma charakter pieniężny i wynosi 10 tys. złotych brutto, a jej fundatorem jest Rzecznik Praw Obywatelskich. Może być przyznawana obywatelom Rzeczypospolitej Polskiej, obywatelom państw obcych lub instytucjom mającym siedzibę na terytorium RP lub za granicą.

Kandydatów z całej Polski mogą zgłaszać organizacje społeczne i uczelnie wyższe.

Wiedząc, jak wiele jest osób i organizacji, które mają szczególne dokonania na rzecz obrony praw i interesów osób z niepełnosprawnościami, chcemy uhonorować najlepszych. 

Zgłoszenia będą przyjmowane drogą e-mailową na adres: nagroda.macieja.lisa@brpo.gov.pl do 31 sierpnia 2019 r. Powinny zawierać opis działalności kandydatki/kandydata  oraz uzasadnienie kandydatury wraz z ewentualnymi opiniami innych podmiotów o jej/jego działalności.

O przyznaniu Nagrody zdecyduje kapituła, w skład której wchodzi Rzecznik Praw Obywatelskich, przedstawiciel Rodziny Macieja Lisa, Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego, Prezydent Miasta Wrocławia, Biskup Diecezji Wrocławskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego oraz dotychczasowi laureaci Nagrody.

W poprzednich latach laureatami Nagrody Rzecznika Praw Obywatelskich im. doktora Macieja Lisa zostali Sławomir Piechota (2015), Lidia Lempart (2016), prof. Marek Wysocki (2017) oraz śp. Piotr Pawłowski i Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji i Fundacja Integracja.  

Wyróżnienie zostanie wręczone przez  Rzecznika Praw Obywatelskich w obecności członków kapituły we Wrocławiu w dniu 16 listopada 2019 r., tj. w rocznicę urodzin doktora Macieja Lisa.

***

dr Maciej LisPełnomocnik Terenowy RPO we Wrocławiu w latach 2004 - 2015, doktor nauk prawnych.  Fundator Fundacji Św. Jadwigi Partnerstwa Międzynarodowego Wrocław-Dortmund, członek Rady Diakonii w RP, członek Rady Programowej Stowarzyszenia Inicjatyw Obywatelskich, członek Rady Działalności Pożytku Publicznego III kadencji i in. Działał na rzecz powołania domów opieki oraz stacji socjalnych i wypożyczalni sprzętu rehabilitacyjnego dla potrzebujących. Współtworzył Centrum Kształcenia i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych we Wrocławiu – obecnie Ewangelickie Centrum Diakonii. Był również współorganizatorem Ośrodka Inicjatyw Obywatelskich we Wrocławiu i Dzielnicy Wzajemnego Szacunku Czterech Wyznań.

 

 

Ochrona środowiska i transport publiczny – jak się ma do praw człowieka i obywatela mieszkańców wsi i mniejszych miast? Maróz 2019

Data: 2019-05-23

Po raz osiemnasty w Marózie odbyło się Ogólnopolskie Spotkanie Organizacji Działających na Obszarach Wiejskich. Organizatorami spotkania była Fundacja Wspomagania Wsi, Nidzicka Fundacja Rozwoju „NIDA” i Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności.

Tegoroczne spotkanie przebiegło pod hasłem: Akademia Skutecznego Działania. Uczestnicy mieli okazję wziąć udział między innymi w spacerze z botanikami i zielarkami w poszukiwaniu jadalnych ziół, odpowiedzieć na pytanie „Czy spółdzielnie socjalne są szansą dla stowarzyszeń wiejskich?”, czy dowiedzieć się jak być wyborcą a nie tylko zagłosować do Parlamentu Europejskiego.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele rzecznika praw obywatelskich: Barbara Imiołczyk i Łukasz Kosiedowski.

Barbara Imiołczyk zwróciła uwagę na fakt powszechnie znany we wsiach i małych miastach – zapaści komunikacji publicznej. Wszyscy z tego powodu cierpimy, ale nie protestujemy; sądzimy, że tak musi być. Że jedynym ratunkiem jest posiadanie własnych czterech kółek. Dlatego w Polsce mamy już więcej samochodów na 1000 mieszkańców niż w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Jakie to powoduje koszty dla prywatnych kieszeni i koszty ekologiczne dla wszystkich!

Wykluczenie transportowe – bo tak się to zjawisko fachowo nazywa skutkuje wykluczeniem społecznym w wielu obszarach:

  • edukacji –  kiedy młodzi ludzie wybierają szkołę, która nie jest szkołą ich marzeń, tylko szkołą w miejscu, gdzie mogą dojechać lub gdy nie mogą korzystać z zajęć pozalekcyjnych, bo autobus szkolny odjeżdża do ich miejscowości o godz.15.00;
  • pracy – bo nie możemy dojechać do miejscowości, w której są miejsca pracy;
  • dostępu do kultury i sportu – w miastach osoby starsze mogą korzystać z oferty, która dla seniora  tej samej gminy, ale mieszkającego w odległej od centrum miejscowości, jest już niedostępna z powodu braku komunikacji publicznej;
  • dostępu do rehabilitacji i lekarza.

Nie musimy, nie powinniśmy się godzić na taki stan rzeczy. Najważniejsze, jest dostrzec problem, wtedy możemy wziąć za niego odpowiedzialność i szukać dobrych rozwiązań. Tak postąpił starosta powiatu lipnowskiego, który wziął odpowiedzialność za skomunikowanie wszystkich miejscowości w powiecie z miastem powiatowym.

 

 Łukasz Kosiedowski, zastępca dyrektora Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego Biura RPO, przeprowadził warsztat na temat ochrony środowiska. Na konkretnych przykładach  pokazał, jak postrzegać ochronę środowiska w kontekście praw człowieka. Są to między innymi:

  • problem hałasu  przy imprezach masowych – obecnie brak przepisów, które ograniczałyby organizacje imprez masowych  w bezpośrednim sąsiedztwie mieszkań.
  • Sprawy odorowe – uciążliwości zapachowe związane z powstawaniem ferm kurzych, czy hodowli zwierząt futerkowych.  Aktualnie toczą się prace nad namiastką przepisów antyodorowych – zakłada się określenie minimalnych odległości pomiędzy mieszkaniami i uciążliwymi obiektami. Te przepisy mają dotyczyć  tylko inwestycji rolniczych, więc przemysł nie będzie nimi objęty. Urząd RPO interweniował w tej kwestii od wielu lat.
  • Sprawy z zakresu ochrony przyrody – niezgodny z prawem odstrzał zwierząt w województwie lubuskim.
  • Sprawy z zakresu gospodarki odpadami. Kwestia sprzedaży wysypiska śmieci.

Właściciel, który przyjmował odpady, zasypał  wysypisko, następnie teren sprzedał. Nowy właściciel, który odkrył, że kupił wysypisko interweniował. W wyniku czego nakazano mu usunięcie odpadów –gdyż funkcjonuje  domniemanie, że właściciel gruntu  jest też właścicielem znajdujących się na nim odpadów.

  • ochrona wód – przez kilkadziesiąt lat w Bydgoszczy działał Zachem. Funkcjonuje już w mniejszej skali, ale pozostawił po sobie zanieczyszczone chemikaliami zbiorniki wodne.
  • ochrona tych, którzy zajmują się ochroną środowiska – organizacji proekologicznych, które często są w konflikcie z władzą, a ta lubi się za to mścić.

Pojawiły się także pytania z sali:

Jak można zgłosić sytuację wyrzucania odpadów na tereny leśne? 

Występuje problem generalny,  jak zutylizować takie składowisko odpadów. Teoretycznie powinna to zrobić gmina, ale są takie przypadki, że na terenie niewielkiej gminy znajdują się składowiska niebezpiecznych odpadów. RPO stara się przekonywać Fundusz Ochrony Środowiska, żeby ten odciążał gminę i pokrył koszty usunięcia odpadów.

 

Spotkanie RPO z Middle East Forum

Data: 2019-05-23

23 maja 2019 r. rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnr spotkał się z członkiniami i członkami amerykańskiej organizacji Middle East Forum, kierowanej przez dr. Daniela Pipes’a.

Spotkanie, odbywające się pod hasłem Fact Finding Expedition, poświęcone było tematyce imigracji oraz zjawiskom radykalizmu i nienawiści motywowanej pochodzeniem narodowym, etnicznym i wyznaniowym.

W wykładzie wprowadzającym, a potem w odpowiedzi na zadawane przez uczestników pytania, RPO przedstawił działalność swoją i Biura w zakresie ochrony praw migrantów i zwalczania przestępczości z nienawiści. Zarysował także sytuację Polski w dobie kryzysu migracyjnego i postępującej radykalizacji ruchów sprzeciwiających się przyjmowaniu przez Polskę migrantów.

Rzecznikowi towarzyszył Marcin Sośniak z Wydziału Praw Migrantów i Mniejszości Narodowych.

Spotkanie regionalne w Olsztynie

Data: 2019-05-23
  • Na spotkaniu RPO w gościnnych progach Olsztyńskiego Centrum Organizacji Pozarządowych zebrało się ponad 70 osób.
  • Rzecznikowi i jego współpracownikom towarzyszyła tłumaczka języka migowego, gdyż taką potrzebę zgłosiły osoby głuche, które chciały wziąć udział w spotkaniu.

Na wstępie z podziękowaniami dla rzecznika wystąpił przedstawiciel Uniwersytetu Obywatela – Mamy zaszczyt mieć Pański honorowy patronat. Dzięki Panu bierzemy udział w dwóch niezwykle ważnych programach – w kwestii równego traktowania i działań na rzecz osób starszych. Z prawdziwą przyjemnością dziękuję za kampanie społeczne, które służą aktywności obywatelskiej.

O problemach mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych

Było porozumienie między urzędem i prezesem spółdzielni, zapisane w aktach notarialnych jako uwłaszczeni – nie wykazali, gdzie jest część wspólna a podali ułamek. W części wspólnej – pralnie i suszarnie – wygodnie jest tego pozbawić a potem przerobić na lokalne. Nie zgodziłam się na to – sprawa trwa 8 lat. To nie jest już sprawa prezesa i prezydenta – teraz prokuratorów i sędziów.

Wyszło na jaw, że deklaracje ludzi są nieprawidłowe – oskarża się obywatela, który jest już w wieku podeszłym i nie zna przepisów – należy to uregulować i podatek od części wspólnej ma każdy płacić. Można złożyć nową deklarację, ale osoby nie mogą tego zrobić, bo część pomieszczeń ma już inne przeznaczenie.

Człowieka którego nie stać na dom traktuje się gorzej. Jeżeli faktycznie ten co ma dom i ten który mieszka w spółdzielni ma te same prawa – proszę abyście się państwo zajęli – skala jest duża.

RPO: W BRPO mamy dwa zespoły właściwe – prawa cywilnego w wydziale prawa mieszkaniowego. To może być też zagadnienie dla zespołu prawa karnego – nadzór nad działalnością prokuratury. Będziemy musieli się przyjrzeć. Często przy takich sprawach wychodzi nam problem systemowy.

O prawach osób skazanych

Jestem przedstawicielem Mission4Freedom International. Zajmujemy się osobami skazanymi i ich rodzinami. Jest to dziedzina w naszym społeczeństwie traktowana po macoszemu. Powstał pewien problem z jednym z nowych przepisów – karta byłego skazanego – zatarcie skazania. W naszych strukturach staramy się aktywizować byłych skazanych do pomocy obecnym skazanym – w tych działaniach najlepiej się sprawdzają. Byli skazani nie mogą pracować w jednostkach penitencjarnych na zasadzie społecznej. Jaki jest pogląd RPO na interwencję wspomaganie tych działań?

RPO: Chciałbym Panu podziękować, że prowadzi Pan działalność, mimo że nie budzi ona akceptacji społecznej. Jeśli się widzi organizację, która mówi, że to ludzie z rodzinami, którym należy się wsparcie, to wcale nie trafia na podatny grunt. Nie wiem czy Państwo korzystają z Funduszu Sprawiedliwości – to powinien być ten cel, a są wykorzystywane na inne aktywności.

Może dobrym pomysłem byłoby działanie crowdfundingowe.

Problem pomocy dla osób skazanych – do nas trafia bardzo dużo skarg od więźniów – prawa do widzeń też intymnych, prawa do przepustek losowych – nie zawsze są udzielane. W BRPO – zespół do spraw wykonywania kar, którym kieruje dr Ewa Dawidziuk. W zasadzie poza RPO nie mają nikogo, kto by się tymi sprawami zajmował.

Ten temat trafił do nas dzięki interwencji organizacji społecznych. Cała idea pracy ze skazanymi to muszą być osoby, które przeszły przez więzienie. Osoby z czystą kartoteką nie rozumieją wszystkich problemów

Zobacz: Wystąpienie do Centralnego Zarządu Służby Więziennej

Bardzo ważna rzecz nierozwiązana systemowo w Polsce to to, co się dzieje ze skazanym, który kończy odbywanie kary. Jeśli ma rodzinę, jest łatwiej, ale zawsze może trafić z powrotem do złego środowiska.

Mało jest w Polsce instytucji przejściowych. Jest jedno miejsce – ośrodek Mateusz. Razem z nim w wielkim domu mieszka ponad 20 mężczyzn, którzy uczą się prostych rzeczy i normalnych zasad wypoczynku, na czym polega codzienne branie odpowiedzialności za nowe życie. To miejsce to „śluzy do wolności” – na 100 osób tylko dwie wróciły do przestępstwa.

O prawach seniorów do ochrony zdrowia

Przewodniczący społecznej rady seniorów: -  Zajmujemy się między innymi ochroną zdrowia. Przeczytałem w wywiadzie, że rząd chce likwidacji 150 szpitali w powiatach, tylko boi się podjąć taką decyzję.  Czy jest panu znany ten wywiad i tendencje rządu do likwidacji szpitali?

RPO: Nie natknąłem się na ten wywiad. Wiemy dobrze, że ustawa o sieci szpitali miała dokonać restrukturyzacji aby osiągnąć oszczędności, a doprowadziła do likwidacji wielu oddziałów i wielu specjalizacji. Zapoznam się z wywiadem. Będę miał spotkanie z komisją ekspertów ds. ochrony zdrowia. W tej kwestii RPO może być wpływowy. Jedynym ograniczeniem dla mnie jest brak ludzi. Od ochrony zdrowia mam raptem kilka osób. Mamy problem, że rząd nie wykonuje swoich zobowiązań – przykładem - protest lekarzy rezydentów – zwiększenie finansowania – co nie zostało wykonane.

Dyrektor Barbara Imiołczyk, BRPO  – geriatra to specjalista od leczenia osób starszych które cechują się wielochorobowością. Potrzebny jest lekarz, który z zespołem ustala metodę leczenia i sposób pomocy rodzinie. Taka wizyta trwa godzinę. Wprowadzenie nowego sposobu finansowania szpitali. Przychodnie i oddziały geriatryczne zaczynają się zamykać. Geriatrzy pracują w innych specjalnościach, bo nie mają pracy – tam są lepiej opłacani.

Powiat musi mieć kluczowe instytucje, szkoły, prokuratury i właśnie szpital – sieć powiatowa to sieć usług, które możliwie są najbliżej człowieka, żeby mu pomóc. Aby mógł posłużyć szybkim przypadkom dla danej okolicy. Pediatria, oddział wewnętrzny chirurgia, a my idziemy w zupełnie innym kierunku.

O prawach osób niesłyszących

Problem dotyczy aplikacji 112 która po czterech latach przestaje działać – osoby głuche zwracają uwagę – pisaliśmy do Ministerstwa, ale nie wiemy co będzie dalej. Osoby głuche bardzo potrzebują takiej formy komunikacji. Prosimy Pana o interwencję – powiedział wiceprezes stowarzyszenia osób głuchych.

RPO: Z tego, co pamiętam, byliście tym pierwowzorem i pierwszym województwem, które wprowadziło tego typu rozwiązania. Ta aplikacja była dostępna, po czym MSWiA wzięła się za to, żeby przygotować jedna aplikacje na potrzeby całego kraju – nie wiadomo, co ministerstwo robi w tym zakresie, a zlikwidowało waszą aplikację. Z pozycji pioniera spadliście na pozycję pokrzywdzonych.

Dyrektor Imiołczyk: Aplikacja została stworzona wspólnie przez centrum zarzadzania kryzysowego wojewody i głuchych ze stowarzyszenia. Dla mnie to, że ona nie działa jest zaskoczeniem. To wymaga wyjaśnienia.

RPO: Jeżeli podczas spotkania był nam przedstawiony harmonogram prac to zwrócę na to uwagę. Apel do mediów, aby o tym pisali. Taka sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna.

Chciałabym dodać jeszcze jedną rzecz – głusi nie mogą napisać tego w j. polskim – nie znają też przepisów są zieloni w tej sprawie, dlatego bardzo prosimy o wsparcie RPO. My możemy to napisać, ale w języku migowym, wtedy osoba czytająca nie będzie w stanie pomóc. Proszę o pomoc.

RPO: Od tego jestem, władza musi to zrozumieć. Chcę się porozumieć z Panem ministrem, być może także w mediach społecznościowych.

Jestem osobą z niedosłuchem – przeprowadziłem badanie dotyczące języka migowego. Język migowy jest niezbędny, a rzecznik ma środki do tego, aby poruszyć publicznie kwestię edukacji i służby zdrowia.

Dyrektor Imiołczyk: Wielokrotnie poruszaliśmy kwestie nauczanie PJM i kształcenia tłumaczy PJM, żeby tłumacz migowy mógł być tłumaczem przysięgłym. RPO też przygotowywał wystąpienie i do minister edukacji i do ministra zdrowia i do parlamentu dlatego, że w tej chwili trwają prace nad nowelizacją ustawy o PJM – jest niewystarczająca, ale idzie w dobrym kierunku – głuchy będzie mógł korzystać z PJM we wszystkich służbach ratunkowych – w straży pożarnej, na policji, czy na SORze. Niestety od lipca ubiegłego roku nic się z ustawą nie dzieje. Jest w podkomisji sejmowej. Państwo się nie skarżą do RPO – apel do państwa – szukamy osoby, która chciałaby zgłosić swoją sprawę dyskryminacji do sądu aby RPO mógł do takiej sprawy przystąpić. Walczcie o swoje prawa!

RPO: Czasem trzeba mieć odwagę zadziałać. Macie tu wsparcie specjalistów, prawników – być może zamiana może zacząć się od Was. Mamy wielką kancelarię, która chce pomóc pro bono. Jak się państwo zdecydują i będą mieli bohaterów to będziemy mogli pomóc.

- Mam skargę od głuchych – oni się boją, nie są odważnie, żeby walczyć o prawo – mówią w swoim języku – można nagrać filmik i wysłać do izby skarżącej.

RPO: Wyobraźmy sobie sytuację, gdzie nagrywają państwo filmik z pozwem - prawdopodobnie sądy nie będą wiedziały co z tym zrobić, ale na tym to polega! Jeśli sąd to odrzuci taki pozew ze względów formalnych to są państwo pozbawieni prawa do sądu – to jest przecież Wasz język. Przetestowanie jak się sądy zachowają to też jest wartość społeczna. To sądy same muszą się do tego dostosować.

Dyrektor Imiołczyk: Do BRPO można wysłać skargę w języku migowym. Jeśli sąd odrzuci taką skargę – proszę ją skierować. Jak chcecie możemy przeprowadzić w Olsztynie warsztaty jak zgłaszać skargę do rzecznika.

O prawach do wcześniejszej emerytury kobiet z rocznika 1953

Należę do kobiet, w stosunku do których nie działa przedawnienie. To rocznik 1953. Nie godzimy się na takie traktowanie. W tej chwili powstaje projekt ustawy o zmianie przepisów emerytalnych. Wiem, że RPO prowadził tę sprawę. Prosimy o pomoc.

RPO: Ta sprawa była dla nas bardzo ważna. Udało się -wygrać sprawę przed TK, ale problemem jest jego realizacja – to kwestia obciążeń finansowych dla rządu.

O ustawie „dezubekizacyjnej”

Wydawałoby się, że prawa są niezmienne, a niedziałanie prawa wstecz, brak odpowiedzialności zbiorowej, prawa człowieka – kilkadziesiąt tysięcy mundurowych zostało pozbawionych praw. Jak już odebrano im te prawa, można zabrać emerytury. Jak RPO do tego się ustosunkowuje bo wiem, że robił Pan już coś w tym przedmiocie – mówił pan ze stowarzyszenia emerytów i rencistów policyjnych.

RPO: To, o czym Pan powiedział, to ustawa, która pozbawiła uprawnień emerytalnych osoby, które były pod nadzorem MSW przed 1989 roku. Osoby te przeszły pozytywną weryfikację, załapały się pod zakres tej ustawy. To też np. osoby, które wprowadzały numery PESEL – cybernetycy też zostały objęte ustawą. Ustawa jest po prostu niesprawiedliwa na wielu poziomach. Wprowadziła zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Środki zaskarżenia stały się iluzoryczne. W normalnej sytuacji – sprawa dla TK. Sąd w Warszawie skierował takie pytanie, ale sprawa leży nierozpatrzona.

Pan słusznie powiedział, że przecież na tym niekoniecznie musi się skończyć. Ustawa dotycząca dyplomatów, czemu nie?

Pokazuje wady ustawy poprzez przyłączanie się do spraw – wybraliśmy 12 symbolicznych spraw a dwie już udało nam się wygrać. Mam tylko kilka osób, które się zajmują tym tematem więc nie możemy podjąć więcej interwencji. Chcemy zachęcić sądy do bezpośredniego stosowania Konstytucji – Europejski Trybunał Praw Człowieka powinien się tym zająć.

- Pamiętajmy, że to coraz więcej starszych osób – ludzie zostali obdarci także z godności – wtrącił pan

RPO: Robimy dużo, ale nie mam mocy, żeby zmusić rząd do zmiany ustawy.

O prawach ojców

Doskonale zna Pan problem alienacji rodzicielskiej przez przyznawanie opieki jednemu z rodziców. Czy mógłby się Pan pochwalić, jeżeli chodzi o interwencje RPO, jeśli chodzi o łamanie prawa dzieci przez sądy rodzinne – powiedział pan z portalu internetowego www.tyjakotata.pl

RPO: Zajmujemy się tym problemem w Biurze. Rok temu zorganizowaliśmy Kongres Praw Rodzicielskich. To przede wszystkim kwestia dialogu miedzy sędziami, organizacjami, psychologami. Należy pamiętać, że społeczeństwo nam się zmieniło. To rola ojca w społeczeństwie – powinien mieć przyznany równy dostęp. To na czym nam bardzo zależy to kwestia prowadzenia na etapie postępowania rozwodowego – kuratora dla dziecka.

Podejmujemy interwencje na rzecz osób indywidualnych. W ostatnim czasie udało mi się podjąć rozmowy ze środowiskami.

Przygotowujemy wystąpienie dotyczące miejsca zamieszkania. Planuję zorganizowanie w BRPO konferencji ze stowarzyszeniami sędziowskimi. Jest wielki mit wśród sędziów – mają obawę, że to nie działa. Należy korzystać z praktyk z innych państw.

O problemie z instytucją „małego świadka koronnego”

Chciałam zapytać, czy jest Panu znany projekt Piotra „Liroya” Marca w sprawie pomówienia osób skazanych. To sprawa między innymi Oliwiera Romanowskiego – rapera „Bonusa RPK” . Czy jest Panu znana ta sprawa.?

RPO: Chodzi o kwestie stosowania zeznań małego świadka koronnego, któremu często nie towarzyszy weryfikacja. Rok temu odezwał się do mnie poseł Artur Dębski. Mniej więcej rok temu spotkałem się z Oliwierem Romanowskim – „Bonusem RPK”. Przygotowaliśmy wystąpienia do ministerstwa sprawiedliwości – należy uszczegółowić przepisy w takim kierunku jak przy świadku anonimowym.

-  Pisałam pisma do RPO.

Wszyscy, którzy byli na konferencji u nas, byli przekonani, że jest problem z tym przepisem. Z obecnym ministerstwem sprawiedliwości nie dogadam się w tej sprawie. Pan Oliwier został prawomocnie skazany – muszę obserwować. Aby spowodować, aby doprowadzić do poważnej wypowiedzi Sądu Najwyższego. Widzimy wadę systemową przepisów. Jeżeli chodzi o pani sprawę – może za chwilę

O problemach finansowych Biura RPO

Uznanie dla pana i urzędu. Śledzę wystąpienia publiczne i wywiady. W tamtym roku powiedział pan, że zostały ograniczone fundusze, czy to dalej jest kontynuowane. Ograniczenie wyjazdów, ludzi. Okazuje się, że państwo też mają problemy.

RPO: Parlament nie odpowiedział na podstawowe potrzeby które ma biuro. Problem kasacji, przy urzędzie pracowników trzyma bardziej misja niż fundusze. Skarga nadzwyczajna i ani złotówki na nowe etaty. Pieniądze na delegacje mogą się skończyć w październiku. Każda najmniejsza aktywność kosztuje. Nie mogę się zrażać.

Spotkanie regionalne w Mrągowie

Data: 2019-05-22
  • Ponad 40 osób zaangażowanych w różne działania na szczeblu lokalnym pojawiło się na spotkaniu z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem. Gospodarzami spotkania było Mrągowskie Forum Młodzieży oraz Fundacja Alternatywnej Edukacji "ALE".
  • Od jesieni 2015 roku, kiedy zaczęły się  spotkaniach regionalne RPO z mieszkańcami, to pierwsze spotkanie z tak aktywnym uczestnictwem młodych. To była ważna rozmowa, ważna dla jej uczestników niezależnie od ich wieku.
  • To spotkanie niekoniecznie musi rozwiązywać problemy, może tylko wskazać drogę

Przed spotkaniem młodzi przeprowadzili sondę wśród mieszkańców na temat spraw, które chcieliby przekazać RPO. Zgłaszali też rzecznikowi swoje problemy:

  • dlaczego każdy dzień dojazdu do Olsztyna lub sąsiedniego miasta musi być walką o przetrwanie;
  • dlaczego w Mrągowie nie ma szans na wynajem mieszkania w dostępnej cenie, a na mieszkania komunalne trzeba czekać żyjąc w poniżających warunkach;
  • dlaczego my młodzi nie mogą mieć własnej przestrzeni i być na niej gospodarzami;
  • dlaczego ...

Chcą uczestniczyć, mieć wpływ, szukają rozwiązań, nie zgadzają się na rolę „pionków".

- Jesteśmy grupą, która jest częścią społeczności związanej z miastem. Mieszkańców Mrągowa możemy określić jako teatr. Żaden teatr nie jest jednak teatrem jednego aktora – nawet monodram jest przygotowywany przez całą rzeszę osób. Mrągowo – jest takim właśnie teatrem, a rozwój miasta spektaklem, który rozgrywa się na naszych oczach. Rozgrywajmy razem ten spektakl pomagając miastu się rozwijać. – powiedziała Aleksandra Lemańska, prezeska Fundacji Edukacji Alternatywnej „ALE” witając rzecznika i jego współpracowników.

Problemy młodych mrągowian

- Marzyłoby nam się pomieszczenie, które byłoby placówką wsparcia dziennego dla młodzieży. Choć jestem aktywny, takiej przestrzeni nie miałem. Takie miejsce nam to potrzebne. Obecnie mamy dostęp do pomieszczeń przez cztery godziny, trzy razy w tygodniu. Udało nam się w ciągu pół roku zrealizować kilka dobrych projektów w Mrągowie. Taka placówka wsparcia dziennego dla młodzieży mogłaby być świetnym miejscem w którym młodzież mogłaby się spotykać.

RPO: Jakie prawo obywatelskie jest naruszone ze względu na brak takiej placówki?

- Żadne, ale dzięki takiemu miejscu można przeciwdziałać wykluczeniu społecznemu. Takie miejsca pozwalają na spotykanie się i na pracę, dzięki czemu nie ma chęci i czasu na uciekanie do używek. – odpowiedział uczestnik spotkania.

RPO: Zatem narzędziem do rozwiązania tego problemu są petycje. Warto pamiętać też, że Konstytucja (art. 68 ust. 5) mówi o tym, że władze publiczne powinny popierać rozwój kultury fizycznej zwłaszcza dzieci.

Polecałbym Wam zajrzenie do ustawy o petycjach. Należy postulować do burmistrza i rady miasta – dzięki petycji, która musi być zarejestrowana.

- Komunikacja na linii młodzi a władze miasta już była. Powstaje problem z tym, kto powinien podjąć decyzję odnośnie przeznaczenia pomieszczenia– budynek miasta, ale w użytkowaniu ma go operator – nie wiadomo, kto powinien się tym zająć.

RPO: Tu może pomóc wniosek o dostępie do informacji publicznej.

- Zgadzam się z RPO – to nie jest ta przestrzeń do dyskusji. Myślę, że trzeba się pogodzić z innymi grupami. – powiedziała Pani obecna na spotkaniu.

RPO: Są dobre przykłady takiej współpracy – na przykład Centrum Organizacji Pozarządowych w Koninie.

O organizacjach strażniczych

- Nie ma u nas organizacji strażniczych. Są nieśmiałe próby ich tworzenia. Ludzie się boją, bo wiedzą, jaką władzę ma urząd, szczególnie w małych społecznościach. Brak także oparcia w mediach – dziennikarze nie chcą się narażać na krytykę ze strony urzędu miasta. Było dużo sytuacji problematycznych pokazujących powiązania. Co można z tym zrobić? Jak walczyć z takim zachowaniem władz i z tym strachem? Jak zabierać głos? Czy przez radnych, którzy wcześniej deklarowali pomoc, a teraz się wypierają?

RPO: Chciałbym podać Panu dwa przykłady. Bohaterką artykułu „The Guardian” była Elżbieta Wąs, która założyła organizację strażniczą w Lubartowie. Konsekwentnie prosi o informację publiczną. To jest taka sytuacja, kiedy osoby takie jak Pan podejmują pewne akcje, ale są w tym osamotnieni. W pewnym momencie zaczną Pana szanować, tylko trzeba robić to konsekwentnie.

Drugą osobą o której chciałem powiedzieć to osoba, która z uporem pokazywała temat reprywatyzacji w Warszawie - Jan Śpiewak.

Nie powiem Panu, jak ma Pan zachęcić różne osoby, żeby z Panem współpracowały, bo każdy sam ocenia poziom ryzyka, ale warto szukać kontaktów. Podobną osobę spotkaliśmy w Kłodzku, która zaczęła składać wnioski do prokuratury na brak odpowiedzi na wnioski. Jeżeli Pan wie, że ma Pan różnego rodzaju problemy to powinien pan zainwestować we współpracę z organizacją która wie jak to robić – Watchdog Polska – oni w Pana imieniu mogą pomóc.  

Są też działania, które służą wzmocnieniu liderów – dobrym przykładem jest szkoła liderów politycznych.

W kwestii prasy lokalnej – wydawanie prasy lokalnej ze środków publicznych to duży problem. Polecam artykuł Doroty Głowackiej i Adama Ploszki – który dobrze opisuje ten problem.

Dyrektor Barbara Imiołczyk: Chciałbym przedstawić postać Elżbiety Lazarek – to współczesna bohaterka, chciałabym być taka jak ona. W małej miejscowości codziennie protestuje w obronie praworządności. To daje wielu ludziom ogromną siłę. Myślę, że jest rzeczywiście bardzo trudno tworzyć organizacje strażnicze w małych miejscowościach – wystarczy, że jest jeden lider współpracujący z Watchdog Polska, który skupia ludzi, żeby realizować prawo.

O problemach osób z niepełnosprawnościami

Chodzi o czas wolny po szkole dzieci z niepełnosprawnością intelektualną – one też chciałyby uczestniczyć w zajęciach, a nie ma możliwości zorganizowania opieki, a kiedy zaoferowałem swoją pomoc powiedzieli mi, że nie przewidują obecności rodzica. Czy mogę liczyć, że moje dziecko będzie mogło uczestniczyć w takich zajęciach?

Chodzi także o zajęcia wakacyjne dla osób z niepełnosprawnością – chcielibyśmy korzystać z dofinansowania, a nie jest to możliwe – powiedziała inna pani.

RPO: Te prawa gwarantuje nam Konstytucja w artykule 69 i artykule 68 ust 5. To od nas zależy, do czego władze przekonamy. Jeśli wspólnota lokalna - w tym przypadku rodzice - uznaje, że takie zajęcia są potrzebne, to należy je zorganizować.

Mogę napisać do Pana burmistrza. Tutaj bardzo ważne jest powołanie się na konwencji o prawach osób z niepełnosprawnościami – można to uznać za dyskryminacje.

- Chciałam przypomnieć, że rodzice też mają z tym problem. Tak samo rodzice nie mają punktu, żeby się spotykać. Nasze dzieciaki są dyskryminowane. Moje dzieci zostały odesłane z kwitkiem tylko dlatego, że są niepełnosprawne. Rzadko kiedy nauczyciele uczą o problemach dzieci autystycznych czy z zespołem Aspergera. Nie ma u nas miejsc gdzie dzieciaki mogły się spotykać, środowiskowych domów wsparcia. -

RPO: Czy były podejmowane prace, żeby stworzyć coś w rodzaju miejskiej polityki w sprawie osób z niepełnosprawnościami? – Rodzice osób z niepełnosprawnością mówią mi, że nie –  Rozumiem, że nie było okrągłego stołu?

Uczestniczka spotkania: Z perspektywy osoby, która pracowała w urzędzie miejskim, mogę powiedzieć, że - tak jak w wielu gminach w Polsce – są to dokumenty opracowane przez zewnętrzną firmę – na zasadzie „kopiuj-wklej”. Następnie ten dokument idzie na półkę.

Mamy w mieście problem z konsultacjami społecznymi. Chcemy porozmawiać, żeby ktoś nie podejmował decyzji nie znając lokalnego środowiska. P

RPO: Możemy Państwu pomóc w kontaktach z osobami, które znają się na tym jak należy rozmawiać. Mogą Państwu pomóc w wypracowaniu strategii – dokumentu, który wskazywałby najważniejsze potrzeby.

O braku komunikacji

- W Mrągowie funkcjonuję 20 lat a władze samorządowe zmieniają się co cztery lata. Widzę, że większym problemem jest brak komunikacji pomiędzy podmiotami a przekazywaniem tych informacji do samorządu. Burmistrz jest organem wykonawczym, ale jest też rada miejska. Wiem, że mentalność społeczna jest taka, że idziemy do jednego. Kiedy taki wniosek trafi do szerszego kręgu może trafiać do innych instytucji. Łatwiej i szybciej znajdziemy rozwiązanie problemu.

RPO: Mieliśmy spotkanie w Piotrkowie Trybunalskim – na naszym spotkaniu pierwszy raz organizacje pozarządowe się spotkały, aby stworzyć sieć komunikacyjną.

O świadczeniu pielęgnacyjnym

System płacenia – teraz – 620 zł miesięcznie – miej niż minimum socjalne. Przepis ten został zakwestionowany przez TK ale nie został do tej pory zmieniony?

RPO: To jeden z najbardziej wstydliwych faktów dyskryminacji osób z niepełnosprawnością. Wyrok został wydany 5 la temu i nie został wykonany. Został zignorowany przez rząd. Uważam, że koszt jest dla rządzących za wysoki w perspektywie świadczeń socjalnych, takich jak 500 +.

Można kwestionować decyzję MOPS i pójść z tym do sądów administracyjnych – argumentować, że niezależnie od niewykonania wyroku można argumentować, że obowiązuje. Tak działa miasto Sopot.

Należy pamiętać, że rząd wdrożył program Dostępność Plus. Dostosowanie budynków do wszystkich typów niepełnosprawności. Powinny być do tego dobre instrumenty.

Dobry przykład z Konina – wprowadzeni oficera do spraw dostępności, który opiniuje rozwiązania przystępne dla osób z niepełnosprawnością. Jak ustawa wejdzie w życie taki oficer ma być w każdej instytucji, która realizuje zadania ze środków publicznych.

O problemach budowlanych

Gros kamienic komunalnych zostało już sprzedanych i stoją w stanie grożącym zawaleniem, nie używane przez właścicieli. Jest kilka lokali, które stoją puste a mogą być przeznaczone na konkretne cele. Rząd ustala prawo, które nie jest realizowane. Może warto wprowadzić takie normy jak dla budownictwa rodzinnego – 2 lata na budowę i 5 lat na wprowadzenie się.

RPO: Trudno byłoby sobie wyobrazić procedury wywłaszczenia. Władze lokalne musiałyby podjąć decyzję, czy chcą odkupować konkretny lokal.

Przewodniczący rady miasta: - Niestety prywatni właściciele postępują różnie – niektórzy inwestują inni nie. Odkupienie takiej kamienicy to wolna wola jej właściciela.

O problemie przyznawania lokali socjalnych

Ludzi nie stać na wynajem – mieszkania są drogie. Jeśli chodzi o mieszkania – nie wiem co ma wpływ. Z racji tego, że ma samochód nie dostanie mieszkania bo ma za duży majątek – powiedziała jedna  z młodszych uczestniczek spotkania

RPO: Niedawno byliśmy w Maszkowicach w Małopolsce. Przykład z samochodem jest dobry, bo tam duża część społeczności romskiej samochody także miała, ale stan ich mieszkań był bardzo zły. Jak rozumiem problemem, który Pani zgłasza, to problem zasobu lokali socjalnych i regulaminu ich przyznawania. Takie skargi do nas trafiają. Mogę Pani obiecać, że przyjrzymy się temu. Jest też problem znacznie szerszy – na ile władze lokalne tworzą program tanich mieszkań na wynajem. Dlaczego to ważne w Mrągowie? Bo jesteście miejscowością turystyczną, gdzie ceny mieszkań są wysokie. To trochę taki problem jak mieszkańców Londynu, z zachowaniem wszystkich proporcji, gdzie zwyczajni Brytyjczycy muszą mieszkać daleko od centrum bo nie stać ich na wynajem.

Jestem w stanie płacić czynsz i media za takie mieszkanie, ale nie mogę sobie pozwolić na wynajem w Mrągowie. – dodał jeden z uczestników

RPO: Rozróżnijmy lokale socjalne od tanich mieszkań na wynajem. W każdym mieście w Polsce mamy za krótką kołdrę. Polityka miejska powinna prowadzić do tego, że są możliwości wynajęcia tanich mieszkań. To kwestia którą trzeba zaprogramować i za kilka lat zbierać tego owoce. Dziękuję za ten sygnał – ten problem miejscowości turystycznych i zupełnie innej polityki miejskiej w stosunku do tanich mieszkań na wynajem nigdy nam nie wybrzmiał.

Problem społeczeństwa facebookowego.

Ochrona wizerunku w Czechach zaczyna się już na etapie zrobienia zdjęcia. Jeżeli nie wyrazi zgody a już będzie na tym etapie ze zostanie zdjęcie zrobione. Taka osoba która zrobiła zdjęcie odpowiada karnie.

RPO: Spotkanie na którym jesteśmy ma charakter publiczny. Może w przypadku takich spotkań my także musimy zwracać na to szczególną uwagę, ale nie ma ochrony wizerunku, kiedy osoba jest częścią większej społeczności.

O małych wspólnotach

Małe wspólnoty mieszkaniowe – do 7 mieszkań – są na samopas, bez zarządcy. Ustawowo wspólnota jest. Jest osoba, która ma spór sąsiedzki. Gdyby był przymus tak jak w dużych wspólnotach może nie byłoby konfliktu – problem ustalania zarządcy takiej wspólnoty.

RPO: Przyjrzymy się tego i sprawdzimy, czy jest to szerszy problem.

O wykluczeniu transportowym

Mieszkam 15 km od Mrągowa. Kiedy nie miałem 18 lat, dojeżdżałem autobusem do oddalonej o 2 km wioski i musiałem iść stamtąd do domu. Autobusy kursujące w ciągu dnia po tych miejscach jeżdżą dwa razy dziennie i są to wyłącznie autobusy szkolne. Gdybym chciał dostać się do domu później, byłbym wykluczony z życia społecznego i kulturalnego.

Zdaję sobie sprawę, że węzły komunikacyjne są nierentowne dla przewoźnikom. Może warto wprowadzić program, który dzięki dopłatom dla przewoźników zwiększyłby kursy.  

RPO: To problem, który występuje w całym kraju. Dwie partie polityczne w kontekście ostatnich wyborów zdefiniowały ten problem. Był postulat przywrócenia PKS, ale chyba nie tędy droga. Aby to rozwiązać konieczne jest wsparcie finansowe z budżetu państwa.

Dyrektor Imiołczyk: Problem tu poruszony jest jednym z najważniejszych w Polsce. Wyklucza i pozbawia praw bardzo szeroką rzeszę ludzi – młodych i starszych – ograniczenie szeregu praw – do edukacji, pracy, dostępu do lekarza, dostępu do kultury. Jesteśmy zasobniejsi w samochody niż Niemcy i Anglicy – dzieje się tak dlatego, że samochód jest często jedyną ucieczką z naszych wiosek. Najlepsza próba rozwiązania tego problemu – próba kontraktowania przewoźników w taki sposób, żeby nie mogli omijać nierentownych dla nich miejscowości. To kwestie są do rozwiązywania na poziomie gminnym i powiatowym. Dobrym przykładem są Chojnice, które wprowadziły dobrą komunikację w ramach powiatu. Wiemy, że w Mrągowie zawarta jest umowa na 7 lat realizacji z góry, ale trzeba szukać rozwiązań. Trzeba korzystać z wzoru czeskiego gdzie rynek transportu publicznego jest regulowany. Propozycje zmian ustawowych są przygotowywane i czekają być może na lepszy czas.

RPO: Może ratunkiem są nowe technologie – aby stworzyć aplikację na telefon – coś w stylu lokalnego BlaBlaCar, może warto się nad tym zastanowić.

- Codziennie widzę ludzi, którzy się z tym zmagają. Do prawie każdej miejscowości jest obciążenie. Nie ma autobusu które jadą do Mrągowa – zawsze przez Mrągowo przejeżdżają. Autobusy potrafią nie przyjechać. Nie wiem czy mogę wrócić i kiedy wrócić. A ja kiedy jadę do innej miejscowości – ostatni pociąg do Mrągowa jest o godz. 20 – albo czekam do piątej, albo zostaję na noc co wiąże się z ogromnymi kosztami - – dodała przedstawicielka młodzieży.

RPO w Lidzbarku Warmińskim na Wojewódzkiej Konferencji Uniwersytetów Trzeciego Wieku

Data: 2019-05-22
  • Na spotkaniu z Uniwersytetem Trzeciego Wieku w Lidzbarku RPO Adam Bodnar mówił o tym, co Rzecznik Praw Obywatelskich robi na rzecz osób starszych i ich praw.
  • Spotkanie odbyło się w związku z podróżą RPO po Warmii i MAzurach w ramach programu spotkań regionalnych.

- Jeśli dyskutujemy na temat praw osób starszych musimy zawsze zacząć od Konstytucji - powiedział.

Artykuł 32 Konstytucji zakazuje dyskryminacji – także jeśli chodzi o wiek, artykuł 68 ust. 3 mówi, że osobom w podeszłym wieku trzeba zapewnić szczególne prawo do ochrony zdrowia, art. 75  stanowi, że władze publiczne prowadzą politykę mieszkaniową sprzyjającą politykę mieszkaniowych dla obywateli.

 

Działania RPO we współpracy z komisją ekspertów ds. osób starszych

W BRPO powstał podręcznik traktujący o wsparciu osób starszych w miejscu zamieszkania. Należy dążyć do tego, aby osoby starsze jak najdłużej mogły mieszkać u siebie w domu. Żeby jednak to było możliwe, trzeba prowadzić spójną, kompleksową politykę. Myśleć o tym, jak tworzyć przestrzeń publiczną przyjazną seniorom, jak  dbać o ich poczucie bezpieczeństwa w gwałtownie zmieniającym się świecie, jak umożliwiać seniorom aktywność (w tym aktywność obywatelską – np. uczestnictwo w wyborach poprzez likwidowanie barier architektonicznych), jak dostosowywać mieszkania do potrzeb seniorów, nie tylko po to, by malejąca sprawność nie prowadziła do urazów (bo nie było uchwytów, a podłoga była zbyt śliska), ale także po to, by nikt nie został uwięziony na czwartym piętrze bez windy (postulowanym rozwiązaniem jest system zamiany mieszkań – większe na mniejsze, ale w pełni wyposażone).

Bardzo ważna jest kwestia ochrony zdrowia. To, co nas szczególnie interesuje, to kwestia wsparcia lekarzy geriatrów. Geriatria pozwala na to, to żeby niekoniecznie odwiedzać lekarzy specjalistów, ale dostosować system do naszego wieku. W Polsce prawie nie mamy geriatrów – głos z Sali -  w województwie jest czterech - Wielu lekarzom nie opłaca się kształcić w kierunku tej specjalizacji

Bezpieczeństwo ekonomiczne na emeryturze.

Temat niezwykle wrażliwy  mamy oczekiwanie godnego życia. W Polsce moim zdaniem nie prowadzi się rzetelnej dyskusji o tym jak ukształtować nasze świadczenia emerytalne biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa. Nie uciekniemy przed tym. W końcu dotknie nas kryzys – poziom świadczeń będzie co raz niższy. Może należy się zastanowić nad tym jaki model wypracować na przyszłość. To dyskusja która wymaga głębszej refleksji, bez codziennych emocji politycznych.

Choroby neurodegeneracyjne

Obecnie brak programu dotyczącego choroby Alzheimera, który wspierałby chorych i członków ich rodzin. Jak pomagać takim osobom. Nie mamy wyspecjalizowanych DPS, dostosowanych do takich osób.

W BRPO przygotowywaliśmy raporty na ten temat – inicjujemy debatę dzięki organizaowaniu co roku dużej konferencji dotyczącej choroby Alzheimera. Mamy praktykę gwiaździstego podejścia do tego wydarzenia – aby połączyć się z różnymi miejscami w kraju poprzez transmisję internetową skupiając zaangażowane środowiska. W tym roku konferencja będzie miała miejsce 30 września.

Przemoc domowa wobec osób starszych

Najczęściej w statystykach pojawiają się kobiety i dzieci, ale nie można zapomnieć, że osoby starsze także są ofiarami. W tym temacie dyskutujemy ze specjalistami aby wypracować metody okazywania ofiarom wsparcia.

Senior w relacji z nieuczciwym sprzedawcą

Seniorzy to także konsumenci – to osoby, które kupują określone towary i usługi i są narażeni na tzw. drapieżne praktyki rynkowe, najczęściej poprzez zawieranie umów za pomocą telefonów. My w BRPO o tym mówimy – staramy się promować działania systemowe. Osoba, która powinna być pomocna – miejscy i powiatowi rzecznicy praw konsumentów.

Jeśli ktoś do państwa dzwoni i państwa zachęca powinniście Państwo skąd Pan/Pani ma dane osobowe, kto może je sprawdzić, w jaki sposób będzie zapewniana kontrola i bezpieczeństwo danych. Zadawajcie te pytania – warto kontrolować działania tych firm.

Zachęcam, żeby zapraszać na spotkania radców prawnych , adwokatów i rzeczników praw konsumentów.

Tezy do wystąpienia na konferencji „Edukacja i aktywizacja osób starszych” – Lidzbark Warmiński, 22 maja 2019 r.

Tematyka osób starszych jest jednym z priorytetów Rzecznika Praw Obywatelskich od kadencji prof. Ireny Lipowicz. RPO Adam Bodnar kontynuuje działania na rzecz seniorów ponieważ jest to środowisko zagrożone wykluczeniem i dyskryminacją. Wiele dziedzin życia osób starszych wymaga zmian systemowych, które RPO wskazuje rządowi i o które zabiega. Należą do nich na przykład:

  • zadbanie o przyjazne osobom starszym środowisko zamieszkania, w szczególności dostosowanie mieszkań do potrzeb osób w starszym wieku (przewieszenie niżej szafek, zapewnienie pomocy choćby przy wieszaniu firanek, ale też dowóz zakupów, gotowych posiłków – wiąże się to też z polityką deinstytucjonalizacji opieki nad seniorami. Należy dołożyć wszelkich starań żeby osoba starsza mogła jak najdłużej mieszkać u siebie w domu. Do zadań rządu i samorządów lokalnych jest stworzenie warunków to umożliwiających. Komisja Ekspertów ds. Osób Starszych opracowała system wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania, zawierający wskazówki jakie działania należy podjąć aby stworzyć seniorowi bezpieczne i przyjazne warunki życia. Publikacja zawiera 7 obszarów życia: BEZPIECZEŃSTWO EKONOMICZNE, w tym ochrona i poprawa sytuacji materialnej osób starszych, promowanie i wspieranie aktywności ekonomicznej seniorów i ich samodzielności ekonomicznej; ZDROWIE, w tym promocja zdrowego starzenia się, przeciwdziałanie przedwczesnemu starzeniu się, przeciwdziałanie lub opóźnianie momentu wystąpienia niesamodzielności, działania na rzecz funkcjonowania w dotychczasowym środowisku życia osób starszych; OPIEKA, w tym wspieranie seniora w miejscu zamieszkania, optymalny dobór typu i trybu opieki do potrzeb seniora, wspieranie nieformalnych opiekunów osób starszych; BEZPIECZEŃSTWO W ŚRODOWISKU ZAMIESZKANIA, w tym poprawa poziomu bezpieczeństwa osób starszych w środowisku zamieszkania, ukształtowanie nawyków i zachowań osób starszych sprzyjających ich osobistemu bezpieczeństwu; CZAS WOLNY (AKTYWNOŚĆ ,  włączenie społeczne), w tym podtrzymanie lub wywoływanie aktywności osób starszych, przeciwdziałanie alienacji społecznej starszych mieszkańców, wykorzystanie kapitału ludzkiego i społecznego seniorów; EDUKACJA, w tym zapewnienie każdemu sprawnemu intelektualnie człowiekowi starszemu – niezależnie od stanu zdrowia fizycznego i poziomu wykształcenia – możliwości uczestnictwa w edukacji, podtrzymywanie dotychczasowych kompetencji i wsparcie w nabywaniu nowych; zarówno w zakresie tzw. kompetencji twardych, jak i miękkich, wspieranie uczenia się przez całe życie; MIESZKALNICTWO, w tym dostosowanie warunków mieszkaniowych do zróżnicowanych potrzeb osób starszych, umożliwiających im jak najdłuższe pozostawanie we własnym środowisku zamieszkania, udostępnienie nowoczesnych technologii ułatwiających samodzielne życie oraz wspierających ich opiekunów nieformalnych.
  • zadbanie o dostęp do opieki medycznej – w szczególności dostęp do lekarzy geriatrów. Wielokrotnie był podnoszony temat braku odpowiedniej opieki geriatrycznej, która znacząco pogorszyła się w wyniku zmian wprowadzonych przepisami o sieci szpitali. Resort zdrowia stoi na stanowisku, że seniorom wystarczy pomoc internistów. Tak nie jest. Tak jak opiekę nad dziećmi powierzamy pediatrom a nie internistom, tak seniorzy potrzebują wsparcia geriatrów. Komisja również pochyliła się nad tym tematem i jej zdaniem przede wszystkim należy:
    • spowodować, aby geriatria faktycznie stała się priorytetem w systemie ochrony zdrowia. Aktualnie nie ma jej na mapie potrzeb zdrowotnych, nie ma jej w sieci szpitali na poziomie I i II i nie istnieje w Polsce rehabilitacja geriatryczna. Konieczne jest zatrzymanie degradacji geriatrii w Polsce, ustabilizowanie sytuacji, zapewnienie stałego kontraktowania i finansowania, a następnie rozwijanie.
    • na oddziałach internistycznych kontraktować usługi geriatryczne i przekształcać oddziały internistyczne na internistyczno-geriatryczne.
    • tworzyć oddziały/pododdziały rehabilitacji geriatrycznej.
    • wprowadzić szpitalną jednodniową opiekę geriatryczną i hospitalizację domową;
    • zapewnić odpowiednio przygotowaną kadrę lekarską i pielęgniarską do pracy z pacjentem geriatrycznym na oddziałach internistycznych i izbach przyjęć.

Jeżeli nie dopełnimy ww. warunków, nie zrewolucjonizujemy opieki geriatrycznej to w perspektywie najbliższych dziesięcioleci w Polsce nie będzie ani odpowiedniego leczenia, ani opieki, a zaczną funkcjonować masowe umieralnie.

  • zadbanie o bezpieczeństwo ekonomiczne na emeryturze. Zdaniem ekspertów będziemy obserwowali spadek aktywności zawodowej wśród osób w wieku 55-64 lata, rosnące zróżnicowanie emerytur kobiet i mężczyzn i wyższe ryzyko ubóstwa. Długofalowe zmiany zależą nie tylko od wieku, w którym ludzie przechodzą na emeryturę faktycznie i ustawowego wieku emerytalnego, ale przede wszystkim zależą od całego systemu emerytalnego, a zwłaszcza części składkowej, administrowanej przez ZUS. System emerytalny decyduje o tym, jaka będzie sytuacja materialna świadczeniobiorców w przyszłości. Na adekwatność systemu emerytalnego wpływają trzy elementy: poziom świadczeń zapewniający bezpieczeństwo dochodowe osób starszych, przeciwdziałanie ubóstwu; proces kończenia aktywności zawodowej, wiek emerytalny powiązany ze stanem zdrowia, zdolnością do pracy, zadowoleniem i chęcią jej kontynuacji; poziom finansowania – wysokość składek niezbędna do przechodzenia na emeryturę na poziomie co najmniej przeciwdziałającemu ubóstwu, w właściwym dla nas wieku.

W polskim systemie emerytalnym wysokość emerytury zależy wyłącznie od długości płacenia składek, ilości wpłaconych składek w ciągu całego okresu aktywności zawodowej i wieku przejścia na emeryturę. Ten sposób naliczania świadczenia powoduje, że przeciętna emerytura dla kobiet jest znacząco niższa niż dla mężczyzn – to zjawisko będzie się pogłębiać.

Jeżeli nie będą wprowadzone zmiany systemu emerytalnego, akceptowane przez wszystkich, to w przyszłości czeka nas przeciwdziałanie ubóstwu osób starszych, głównie przez pomoc społeczną.

  • prowadzenie polityki senioralnej - przyjęta przez rząd „Polityka społeczna wobec osób starszych do 2030 r.” niewystarczająco odpowiada na wyzwania związane ze starzeniem się polskiego społeczeństwa.

W wystąpieniu do Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej przedstawiłem rekomendacje działań umożliwiających skuteczną ochronę praw starszych obywateli. Chodzi o to, by najważniejsze wartości zapisane w Konstytucji - takie jak godność i równe traktowanie - realizowano w sytuacji nadchodzącej zmiany proporcji między generacjami. Zasadą powinno być partnerskie traktowanie osób starszych jako współtwórców działań podejmowanych na ich rzecz, a posiadających autonomię - niezależnie od stopnia sprawności.

Moim zdaniem należy bardziej zaangażować się w prace na rzecz przyjęcia Konwencji o prawach osób starszych, której opracowanie i przyjęcie byłoby milowym krokiem w pracy nad niezbędnymi zmianami. Wspierałaby ona rządzących na poziomie lokalnym i centralnym we wprowadzaniu niezbędnych rozwiązań. Obywatele mogliby zaś odwoływać się do niej w kontaktach z administracją publiczną. Pozwoliłoby to na analizę stanu implementacji praw człowieka w odniesieniu do sytuacji osób starszych w Polsce. Można bowiem dostrzec luki w przepisach lub niedociągnięcia w ich wdrażaniu, które powodują, że liczna grupa osób starszych i osób je wspierających pozostają pozostawione same sobie. W 2014 r. (to data ostatnich badań) jedna trzecia osób w wieku 65 lat i więcej miała trudności w wykonywaniu czynności życia codziennego, a 45% nie miało do kogo zwrócić się o pomoc. W części gmin nie oferuje się usług opiekuńczych w miejscu zamieszkania. W mojej ocenie, mimo takiej diagnozy, nie są podejmowane adekwatne działania zaradcze w postaci odpowiednich usług sektora publicznego.

Należy zweryfikować paternalistyczne podejście do osób, które potrzebują większego wsparcia ze względu na wiek, a także na związane z nim choroby demencyjne. Pomijanie ich zdania w zakresie spraw, które ich dotyczą, a w których chcą i mogą się wypowiedzieć oraz zdecydować, narusza ich autonomię oraz godność. Chodzi o tak podstawowe kwestie jak to, w co dana osoba chce się ubrać i co chciałaby zjeść; czy woli otrzymywać wsparcie we własnym domu czy w instytucji opieki oraz o świadomą zgodę na podejmowanie określonego sposobu leczenia.

Może to prowadzić do takich nadużyć, jak np. ustalanie postępowania wobec osoby starszej jedynie z członkami jej rodziny, pozostawianie jej w placówce opiekuńczej przez cały dzień w piżamie, stosowanie leków otępiających bez wskazań lekarza czy przywiązywanie do krzesła na widoku innych osób. Takie praktyki  odnotowano podczas wizytacji w domach pomocy społecznej przez pracowników Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur.

W wystąpieniu przedstawiłem także sugestie dotyczące wprowadzenia do „Polityki społecznej wobec osób starszych do 2030 r.” adekwatnych wskaźników realizacji zadań poprzez nowelizację ustawy o osobach starszych z 11 września 2015 r.

Od lat występuję o wprowadzenie instytucji koordynującej politykę senioralną. „Polityka społeczna wobec osób starszych do 2030 r.” zakłada wypracowanie mechanizmów współpracy pomiędzy sektorem zdrowia i polityki społecznej. Tymczasem działania podejmowane z seniorami i seniorkami na ich rzecz łączą w sobie działania ze znacznie szerszego spektrum. Aktywne docieranie z informacją o usługach i ofercie, dostosowanie mieszkań do potrzeb osób starszych, rozwiązanie problemu osób zamkniętych na wyższych piętrach bez windy, działania kulturalno-oświatowe, partycypacja społeczna, przeciwdziałanie samotności i depresji - to obok ogólnej ochrony zdrowia i pomocy społecznej równie istotne obszary, wymagające spójnych działań. Instytucja koordynująca powinna mieć uprawnienia korygujące poszczególne działania oraz wskazywać luki i priorytety w zakresie wypracowania międzysektorowych rozwiązań.

Postuluję także o rozszerzenie zbierania danych o obszar przeciwdziałania przemocy wobec osób starszych, którego zabrakło wśród obecnie obowiązujących 13 obszarów. Dziś takie dane stanowią jedynie fragment Informacji o sytuacji osób starszych w Polsce.

Zwróciłem uwagę na szczątkowe informacje przedstawiane przez władze w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji ze względu na wiek. Dlatego rozporządzenie do ustawy powinno również dookreślić sposób gromadzenia danych do Informacji o sytuacji osób starszych w Polsce w zakresie przeciwdziałania takiej dyskryminacji. Projekty rządowe powinny zaś wskazywać, czy i w jakim zakresie w inicjatywach legislacyjnych uwzględniono prawa osób starszych oraz informować czy projektowane zmiany wpłyną na wyrównywanie szans osób starszych. Miałoby to doniosłe znaczenie dla przeciwdziałania zjawisku dyskryminacji pośredniej - kiedy to pozornie neutralne rozwiązania pozostawiają daną grupę osób w gorszej sytuacji.

Uwzględnienie tych wytycznych byłoby pomocne i w przeciwdziałaniu dyskryminacji i w poprawie współpracy międzyresortowej. Np. obecnie leczenie uzdrowiskowe jest faktycznie niedostępne dla wielu osób starszych, co sygnalizowałem Ministrowi Zdrowia. Warunkiem skierowania na to leczenie jest uzyskanie zaświadczenia lekarza o zdolności do samoobsługi. Stanowi to barierę i tym samym dyskryminację systemową osób starszych. Wprowadzenie przepisów umożliwiających zatrudnienie asystentów osób z niepełnosprawnością w placówkach medycznych mogłoby przyczynić się do zniwelowania tego problemu.

  • zasady ustalania wysokości emerytur kobiet z rocznika 1953 – w tej sprawie wielokrotnie postulowałem o zmianę prawa, kierując wystąpienia do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i Prezesa ZUS oraz popierając obywatelskie petycje do Sejmu i Senatu. W końcu przystąpiłem do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Chodziło o zmianę od 1 stycznia 2013 r. zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej, przyznawanej osobom urodzonym po 31 grudnia 1948 r., które pobierały dotychczas tzw. wcześniejszą emeryturę. W moim przekonaniu, w odniesieniu do kobiet z rocznika 1953 mamy do czynienia z brakiem należytej realizacji uprawnień nabytych na podstawie poprzednich przepisów. Kobiety te zostały bowiem narażone na prawne skutki, których nie mogły przewidzieć w momencie podejmowania decyzji o skorzystaniu z prawa do wcześniejszej emerytury. Trybunał Konstytucyjny zbadał pytanie prawne sądu i 6 marca 2019 r. jednogłośnie orzekł, że przepis ustawy w zakresie, w jakim dotyczy kobiet urodzonych w 1953 r., które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do tzw. wcześniejszej emerytury, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji.

Duże wsparcie w działaniach na rzecz przestrzegania praw osób starszych otrzymuję od powołanej przez prof. Irenę Lipowicz, rzeczniczkę poprzedniej kadencji, Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych. Komisja opracowuje opinie i rekomendację działań, jakie w danym czasie są niezbędne dla poprawy sytuacji. Tak było we wspomnianej wcześniej np. opiece geriatrycznej, czy systemie emerytalnym lub wspieraniu osób starszych w swoim środowisku.

Bardzo ważnym i cennym elementem pracy Komisji było zbieranie dobrych praktyk na rzecz społecznego uczestnictwa osób starszych. Odbyły się trzy edycje konkursu, a eksperci wybrali najlepsze projekty, które zostały opisane w Złotej Księdze Dobrych Praktyk. Wszystkie projekty łączy to, że można je zaadoptować w innych miejscach i korzystać z doświadczeń pomysłodawców.

Także w ramach prac Komisji we współpracy z organizacjami alzheimerowskimi co roku są organizowane konferencje poświęcone problemom osób żyjących z chorobą Alzheimera i ich opiekunów. Konferencje są dużym wydarzeniem, a wychodząc naprzeciw potrzebom i wiedząc, że nie wszyscy zainteresowani mogą przyjechać do Warszawy, są transmitowane w Internecie. Staramy się także zainteresować tym przedsięwzięciem organizacje społeczne, samorządy lokalne, ośrodki pomocy społecznej i zachęcamy, zapraszamy do organizowania własnych spotkań i wspólnego uczestnictwa w konferencji.

Sukcesem konferencji jest rosnący zasięg i coraz większe zainteresowanie społeczne. Ma to szczególne znaczenie w sytuacji, gdy szacuje się, że w Polsce jest ok. 500 000 chorych na choroby otępienne z czego 300 000 chorych na chorobę Alzheimera, a otępienie jest jedną z głównych przyczyn niepełnosprawności wśród osób w podeszłym wieku i jednym z głównych problemów zdrowia publicznego.

Istnieje ogromna potrzeba mówienia o chorobie Alzheimera, szerzenia wiedzy o problemach z jakimi zmagają się na co dzień opiekunowie osób chorujących. Ważne, aby przełamywać tabu choroby Alzheimera, wstyd z nią związany. W Polsce ciągle zbyt późno choroba jest diagnozowana – do lekarza specjalisty trafiają osoby już w zaawansowanej fazie. W tym roku konferencja będzie poświęcona problemom opiekunów osób żyjących z chorobą Alzheimera i odbędzie się 30 września.

Spotkanie regionalne RPO w Elblągu

Data: 2019-05-21

W spotkaniu z RPO Adamem Bodnarem w sali elbląskiego ratusza wzięło udział ponad 60 osób.

O sprawności działania urzędu RPO

- Mówił Pan o tym, jakie są sukcesy urzędu - ja powiem, co robi źle. Głównym problemem jest szybkość – prosiłem o kasacje nadzwyczajną w 2008 roku – czekałem bardzo długo. Czy czas działania w tych sprawach skrócił się podczas Pana kadencji?

RPO: Nie pamiętam, jak było w 2008 roku, ale ten czas jest niestety długi. Pomimo moich licznych zabiegów, żeby dostać dodatkowe etaty, które pomogłyby w przyspieszeniu prac, nie dostałem na to środków. Mimo to, składamy około 60 kasacji rocznie. Mogę jedynie nagłaśniać te sukcesy, którzy mają moi pracownicy. Wielu osobom udało nam się jednak pomóc. Pracuję ciągle tym samym zespołem prawników. Co roku w parlamencie wnioskuję o pieniądze o dodatkowe etaty, nie tylko w zespole kasacyjnym, ale także w dziale, który od niedawna zajmuje się wnioskami o skargi nadzwyczajne.

O odpowiedzialności sędziów za wyroki

- Miałem sprawę przed SN, orzeczenie było druzgocące, na podstawie przepisów nieistniejących. Ten sędzia jest członkiem wojewódzkiej komisji wyborczej. Nie mam zaufania do takiej struktury wyborczej. Co zrobić, żeby sędziowie, którzy zostali negatywnie ocenieni, nie pełnili swojej roli?

RPO: W kwestii związanych z odpowiedzialnością sędziów – tak długo, jak sędzia nie popełnia przestępstwa, może się mylić orzekając. Może nam się wydawać, że sędzia popełnił błąd, ponieważ oceniamy działalność sędziego na podstawie faktów, które zdarzyły się później – w sprawie Tomasza Komendy sędzia, który go skazał mówił, że w tym momencie na takich samych dowodach orzekłby tak samo – wtedy dowody jasno wskazywały na winę. Należy dbać o sprawność postępowania, żeby błędów było jak najmniej.

O fukcjonowaniu lokalnego stowarzyszenia

Problemem są stosunki między mną a jedym z lokalnych stowarzyszeń – krytykuję sposób ich działania. Moim zdaniem uchwała stowarzyszenia narusza działanie ustawy o organizacji pożytku publicznego. Czy można coś z tym zrobić?

RPO: Rozumiem, że Pan się jeszcze do nas nie zwrócił? RPO reaguje w sytuacji konfliktu jednostki z władzą publiczną. Pytanie, czy możemy to stowarzyszenie za organ publiczny, wydaje mi się, że nie.

- Chciałbym mieć taki przepis, że skoro uchwała mi się nie podoba, to chciałbym poprosić sąd o zmianę takiego prawa -kontynuuje Pan

RPO: W takich relacjach ustawodawca nie przewidział nic innego od czasu Kodeksu Napoleona, niż powództwo cywilne.

O pospiesznym uchwalaniu prawa

- Cztery dni temu usłyszałem, że prezes rządzącej partii powiedział, że nie jest to problemem stanowienie prawa w ciągu kilku dni. Mamy w tej kwestii bałagan. Dotychczas był pewien określony tryb. Jeszcze jako działacz związkowy, chciałem aby projekty poselskie również były uchwalane w trybie, w jakim uchwalane są projekty rządowe. Ta inicjatywa upadła. Rozumiem, że Pana rolą jest obrona praw obywatelskich. Tryb legislacji jest dla mnie nie do przyjęcia. Oczekuję od Pana, aby publicznie zajął Pan stanowisko na ten temat. Aby w biurze można było pezygotować projekt, który by to usprawnił. – powiedział uczestnik spotkania.

RPO: Tą sprawą w biurze nie zajmowaliśmy się dostatecznie wnikliwie. Tu nie tylko chodzi o tryb legislacyjny i tę furtkę, o której Pan powiedział, ale to co się w parlamencie dzieje – skrócony czas na debatę, uchwalanie zmian wjeden dzień. Na tle Sejmu, prace Senatu wydaj się wypadać lepiej. Tam udało się zachować pewien poziom dyskusji. To kwestia kultury prawnej oraz tego, jak marszałek widzi swoją rolę – jako polityka czy niezależnego arbitra, który dba o dobro społeczne. Warto też zwrócić uwagę na element czytań projektów ustaw - są one po to, aby za każdym razem przemyśleć, czego dotyczą przepisy, aby wyeliminować błędy.

O prawie do sądu

- Chodzi o zwolnienie z kosztów sądowych dla podmiotów z trudnościami finansowymi. Znam wniosek, w którym pewna spółka prosi o zwolnienie z opłat udowadniając, że nie prowadzi działalności i nie ma środków na pokrycie opłat sdowych. Sąd się do tego nie przychyla i prosi o informację o finansach, których przecież nie ma. Uzasadnienia są absurdalne, a sądy interpretują prawo dowolnie. Co taki podmiot może zrobić, kiedy rzeczywiście jego sytuacja jest ciężka?

RPO: Uzasadnienie jest pewnie szablonowe. Sąd w takiej sytuacji powinien wiedzieć, że nie powinien pytać o dokumenty, które nie istnieją. Jeśli sprawa przeszła już przez II instancję może Pan zaskarżyć sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. W sprawie Kreutz przeciwko Polsce i innych trybunał stwierdzał, że takie sprawy naruszają art. 6 Konwencji, czyli prawo do sądu i przyznawał zadośćuczynienie. Takie orzeczenia czasem dają możliwość wznawiania postępowania. Proszę przekazać tę sprawę do nas. Zastanowimy się, jak będzie można systemowo takie sprawy rozwiązać. Porozmawiam z Krajową Izbą Radców Prawnych i adwokaturą.

O prawach osób z niepełnosprawnościami

System orzecznictwa o niepełnosprawności. Mamy do czynienia z podwójnym systemem: zusowskim - rentowym i tym powoływanym przez powiatowe zespoły. Powstaje paradoks, gdyż po orzekaniu o niezdolności do pracy w ramach jednego systemu, dostajemy dotację z PFRON w ramach drugiego na aktywizację zawodową. Co można z tym zrobić?

RPO: Ma pani rację, że należy coś z tym zrobić. Najlepszy czas na to był po proteście osób niepełnosprawnościami. Należy pamiętać, że do tego systemu dochodzi także orzekanie KRUSu. Rząd podjął działania w tym zakresie. Powstała komisja, która pracowała nad reformą orzekania. Prace trwały, ale nic z tego nie wyszło – chodziło o koszty i to, że rząd nie chciał działać w tym zakresie w roku wyborczym. Przygotowaliśmy raport, który pokazuje co z zapowiedzi zostało zrealizowane. Mam nadzieję, że projekt „Dostępność +” pomoże rozwiązać pewne problemy.

O reprezentowaniu pokrzywdzonych przed sądami

Styk działania pro bono i sądów administracyjnych. Od pół roku walczę pro bono o właściwy budżet dla domu pomocy społecznej. Po pokryciu kosztów w sprawie okazało się, że nie jestem uprawniony do występowania w sprawie, bo nie wykazałem osobistego interesu prawnego – stanąłem pod ścianą. Mogę wnieść do RPO skargę, ale nie wiem, co skarżyć. Sprawa stanęła w punkcie beznadziejnym. Najłatwiej oszczędzać na tych, którzy się o to nie upomną – osobach starszych i niepełnosprawnych.

RPO: Ustawa o RPO daje możliwość skarżenia prawa miejscowego w sposób bezpośredni. Skarżymy uchwały dotyczące spraw płatnego parkowania, czy innych, w których protestowali obywatele. Być może jest to przestrzeń do naszej interwencji.

O problemach przy kontrolach skarbowych

Kontrolą skarbową zarządza naczelnik urzędu skarbowego. Załóżmy, że w czasie kontroli dochodzi do naruszenia prawa przez kontrolujących. Naczelnik Urzędu Skarbowego nie jest pracodawcą kontrolujących mimo, że wydał upoważnienie, tylko dyrektor Izby Skarbowej. Powstaje w takiej sytuacji problem dwuinstancyjności. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w takiej sytuacji rozstrzyga także w swojej sprawie. Jeżeli jest zalecenie pokontrolne – taka dwuinstancyjność jest pozorna.

RPO: Trzeba sprawdzić, jak to wygląda w Najwyższej Izbie Kontroli – ona też ma zalecenia pokontrolne. To, czego nie mamy, a co by się przydało to rzecznik praw podatnika – instytucja działająca podobnie do rzecznika praw konsumenta. Będziemy zastanawiali się, co z tym zrobić.  

O problemach powiatowego rzecznika praw konsumenta

Jestem elbląskim rzecznikiem praw konsumenta i chciałbym podnieść problem ochrony osób starszych przy zawieraniu umów poza lokalem przedsiębiorstwa. Większość spraw odstąpienia od takich umów dotyczy osób starszych. Niieuczciwi przedsiębiorcy wyspecjalizowali się w poszukiwaniu osób niepełnosprawnych, starszych i to do nich skierowana jest ich oferta. Czy może Pan w tym jakoś pomóc?

RPO: Na wstępie zapytam, ilu Pan ma pracowników ? - Jestem sam – Powinien mieć Pan co najmniej dwóch współpracnikow – tak ważne są Pana zadania. Problem jest nam znany. Istnieją dwa rozwiązania – wydłużanie okresu odstąpienia od umowy – kwestia nagrywania – wydłużenie okresu archiwizacji nagrań.

- Nie mam na myśli dużych przedsiębiorców. Myślałem o tych spotkaniach, które dzieją się w salach zamkniętych. -

RPO: Rozmawiamy o tym zawsze kiedy jesteśmy na spotkaniach z Uniwersytetami Trzeciego Wieku. Najważniejsza rzecz to walka o uświadomienie konsumentów – osób starszych. Porozumienie między rzecznikiem praw konsumenta, lokalnymi radcami i adwokatami a UTW mogłoby być przydatne w odpowiednim wyszkoleniu seniorów. Myślę, że rzeczywiście legislacyjnie należy się zastanowić, jak to prawo zmienić.

O nierzetelnym reprezentowaniu klienta przed sądem

Przegrałem sprawę w sądach polskich – wysłałem dokumenty do Strasburga – dał mi symboliczne odszkodowanie – adwokat nie działał na moją korzyść. Zwróciłem się do RPO z prośbą o skargę nadzwyczajną. Chciałbym poznać opinię pana rzecznika. Sprawa dotyczyła kradzieży praw autorskich – młody student jako mój asystent wykradł moje prace. W opinii uniwersytetu – moje prawa autorskie są własnością uczelni – uczelnia przejęła całą moją pracę.

RPO: Podobne sprawy były już rozstrzygane przez trybunał w Strasburgu (Staroszczyk vs Polska).  Adwokat powinien przygotować sprawę w takim terminie, żeby mógł Pan się przygotować do rozprawy. Proszę mi dać szansę spojrzeć jeszcze raz na tę sprawę. Być może skarga nadzwyczajna znajdzie w tym przypadku zastosowanie.

O wpływie nawozów sztucznych na środowisko

Rząd podjął decyzję o zgodzie na stosowanie pestycydów w uprawie roślin, co może skutkować tym, że niedługo wyginą pszczoły. Żywność także może być skażona. Czy to jest sprawa do RPO ?

RPO: Jeżeli chodzi o używanie środków chemicznych – muszę poczekać, czy do Biura zaczną wpływać podobne skargi. Nie mamy kompetencji, żeby samemu się tym zająć.

O niebezpieczeństwie wprowadzenia sieci szybkiego internetu

Wchodzi nowy system sieci internetowej 5G, co wiąże się z powstawaniem niebezpiecznych stacji wysokiego napięcia. Co Pan może z tym zrobić?

RPO: Każde opóźnienie we wprowadzeniu systemu 5G wiąże się z wydaniem nowych licencji, co powoduje zysk dla wielkich sieci komórkowych. Powstaje pytanie, czy zgłaszanie tego problemu nie leży w ich interesie. 

O referendach lokalnych

W 2013 roku odbyło się w Elblągu referendum w sprawie odwołania prezydenta. W tym przypadku nie wystąpiły wątpliwości, co do miejsca zorganizowania referendum. W 2014 roku zaś planowaliśmy przeprowadzić referendum o przeniesienie Elbląga do województwa pomorskiego, nie wiedzieliśmy, gdzie takie referendum zrobić, czy w województwie warmińsko-mazurskim czy pomorskim?

RPO: W naszym prawie nie wszystko jest określone. Mamy w BRPO kompetentną osobę. Zlecimy analizę tego tematu. To, o czym wiem, to kwestia przyłączania gmin, czy zmian granic miejscowości – sprawa poszerzenia granic Opola, czy likwidacji gminy Ostrowice, która była zadłużona w parabankach.

O problemach z emeryturami

Sytuacja emerytek z rocznika 1953. ZUS odmówił przeliczenia emerytury, co teraz można zrobić?

RPO: Mamy kompleksowe opracowanie. Prośba do każdego, kto ma taki problem – żeby przesłać opis sprawy do Biura RPO wraz z kopią dokumentów.

Jestem emerytką z 23-letnim stażem. Przeszłam na emeryturę ze względu na opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem. Po wprowadzeniu świadczeń przysługujących rodzicom, opiekunom osob niepełnosprawnych. Świadczenie dla tych osob wynosi 1400 a moje świadczenie 1000 zł. Mimo, że w tym czasie opiekowałam się niepełnosprawnym dzieckiem, czuję się pokrzywdzona.

RPO: Mamy wybór, jakie świadczenie wybrać. Skoro świadczenie pielęgnacyjne jest wyższe, to można je wybrać. Zastanowimy się w Biurze RPO, co jeszcze możemy w tej sprawie zrobić.  

O dostępie do informacji publicznej

Czy działalność gospodarcza otwierana z funduszu pracy podlega udostępnieniu w zakresie dostępu do informacji publicznej? Złożyłem wniosek, ale nie otrzymałem odpowiedzi.

RPO: Skoro mamy środki w funduszu pracy na prowadzenie działalności gospodarczej, to informacja na co zostało udzielone wsparcie, powinna być informacją publiczną. Jeżeli urząd nie odpowiedział, należy stwierdzić, że działał w trybie bezczynności.

Zachęcam do odwiedzenia strony: www.watchdog.org.pl -  tam są wszystkie instrukcje, jak można skarżyć taki tryb. Polskie organy wiedzą, jak nie odpowiadać na informację publiczną, należy wiedzieć, jak się przed tym bronić.

Obywatele jak dwaj chłopcy w kartonie – spotkanie RPO w Bartoszycach

Data: 2019-05-21

W spotkaniu z RPO Adamem Bodnarem w Bartoszyckim Centrum Kultury wzięło udział 50 osób. Młodzi i starsi, uczniowie, nauczyciele, pasjonaci historii, poeta i sędzia w stanie spoczynku.

Zebranych powitał wiceburmistrz Bartoszyc - Krzysztof Hećman

- Tylko okazując sobie wzajemnie głęboki szacunek możemy tworzyć społeczeństwo obywatelskie. Ważna jest postawa człowieka – odważna, ale i pełna wrażliwości, która każe pamiętać o słabszych, także osobach starszych, którzy mają takie samo prawo do godnego życia. Za tą działalność, w sposób szczególny serdecznie rzecznikowi w imieniu mieszkańców dziękuję.

Rzecznik przedstawił swoich współpracowników, a także poprosił o kilka słów mieszkańców. Podkreślił także, że jeśli mają taka wolę, mogą nie przedstawiać się z nazwiska.

- Podczas tego spotkania nie musicie się przedstawiać i jest to ważne prawo, które ma swoje źródło także w prawie ustalonym przez parlament europejski. Dlatego między innymi tak ważne jest, abyście Państwo chodzili na wybory i mieli realny wpływ na to, jak przyjmowane są takie regulacje jak słynne już RODO.

Rzecznik przedstawił także swoje zadania, opowiedział, jak działa, jak współpracuje także z ekspertami wielu dziedzin.

Współpracujemy z komisjami ekspertów w tym z komisją ds. osób głuchych – przygotowujemy w związku z tym ulotkę która będzie mogła być rozprowadzana we wszystkich instytucjach służby zdrowia. Osoba głucha ma prawo wybory sposobu komunikacji. Są osoby głuche, które nie znają dobrze języka Polskiego. – mówiła dyrektor Barbara Imiołczyk. - Chcemy rozpowszechnić także wiedzę o tym, kim są dzieci KODA (słyszące dzieci głuchych rodziców), czego potrzebują i z jakimi problemami mierzą się na co dzień.

Obywatele jak dwaj chłopcy w kartonie

- Chciałbym złożyć podziękowania Panu i wszystkim poprzednikom za wypełnianie tej cudownej roli i kształtowania wiedzy obywatelskiej. Poziom tej wiedzy jest niestety wciąż niski. Kiedyś dwóch chłopców schowało się w kartonie, przejechał samochód ciężarowy, kierowca nie myślał, chłopcy zginęli. Dla mnie urząd RPO jest spojrzeniem społecznym na nasze prawa i obowiązki. Mamy prawo schować się w kartonie, ale mamy też prawo oczekiwać, że Ci którzy na ten karton patrzą, będą mieli tyle wyobraźni, żeby nie krzywdzić tego, co w tym kartonie jest. Nie raz w komentarzach się słyszy, że rzecznik czegoś chce od rządzących. On niczego innego nie chce, tylko tego, żeby Ci rządzący nie rozjeżdżali tych mniejszych i słabszych. Tak to rozumiejąc, dziękuję za pracę całemu biuru i również Panu. – powiedział jeden z uczestników.

RPO: Rzecznik jest właśnie od tego, aby przez ciągłe przypominanie wpływać na działania rządzących.

O przymusie państwowym

Czy w ostatnim czasie zauważył Pan, by państwowy przymus się zwiększył? Czy zwiększyła się liczba skarg i czego najczęściej one dotyczą?

RPO: Typy skarg podzieliłbym na dwie kategorie: problemy systemowe istniejące od lat (jak np. prawa więźniów, dostęp do lokali socjalnych czy emerytury) oraz problemy nowe – np. zachowania policji zabezpieczającej demonstracje, problemy z nierespektowaniem wyroków TK, jak w przypadku sprawy opiekunów osób z niepełnosprawnościami, problemy związane z ustawą dezubekizacyjną czy działaniami prokuratury.

O problemach z obrotem ziemią rolną

Czy są skargi, dotyczące ustawy o obrocie ziemią? Czy ludzie skarżą się na zapisy skutkujące odbieraniem ziemi rolnikom?  

RPO: Tak. Mieliśmy nawet skuteczną interwencję. Udało nam się wprowadzić sprawę przed SN. W tej sprawie złożyłem też wniosek do TK, ale niestety nie został rozpoznany. Wiem, że rząd przygotowuje nowelizację przepisów i odstąpienie od ustawowych wymogów.

O braku możliwości dostępu do opieki zdrowotnej

 - Konstytucja RP zapewnia wszystkim obywatelom prawo do opieki zdrowotnej. W moim przypadku została złamana. Pięć lat temu złożyłam dokumenty, które stwierdzały moją chorobę do szpitala w Busku Zdroju. Dostałam informację, że termin mojego przyjęcia przypada na  2021 rok. – oceniła jedna z uczestniczek. - Konsultowałam się z rzecznikiem praw pacjenta. Po interwencji u dyrektora oddziału dalej nie mam możliwości leczenia.

RPO: Konstytucja mówi, że zakres prawa do ochrony zdrowia określa ustawa. Cele jest, aby jak największej liczbie obywateli zapewnić jak najlepszy standard zdrowotny. Należy pamiętać, że pracownicy ochrony zdrowia muszą rozważnie myśleć o kwestiach finansowych. Przekazywanie środków finansowych musi uwzględniać daleko idące potrzeby, ale niestety także rachunek ekonomiczny.

Mamy gigantyczny problem z ochroną zdrowia – zła organizacja i odpływ kadr. Mamy też problem z odpowiednim dostępem do różnego rodzaju świadczeń specjalistycznych. To także problem z dostępem do lekarzy geriatrów. W pani przypadku rzecznik praw pacjenta jest może bardziej właściwy.

Mowa nienawiści

To ten trudny, ale bardzo istotny. Od niedawna Biuro współpracuje w tej kwestii także z Jurkiem Owsiakiem, podejmuje działania w ramach okrągłego stołu ds. patostreamingu. Wiąże się z tym także język nienawiści w stosunku do kobiet, szeroko rozumiane prawa kobiet. Cieszy, że promocja tych zagadnień odbywa się także w popularnych serialach telewizyjnych.

O obowiązkowej maturze z matematyki

Czy matematyka musi być obowiązkowa na maturze? Słyszałem, że rzecznik wypowiadał się w tej kwestii.

RPO: Pojawił się raport NIK, według którego poziom nauczania matematyki nie jest satysfakcjonujący i być może warto zawiesić egzamin do czasu, w którym osiągnie on stan zadowalający. Mam wrażenie, że to się niestety w najbliższym czasie nie stanie.

O środkach przymusu bezpośredniego

Polskie państwo traktuje policjantów jako antyobywateli. Środki przymusu są często niezbędne, a policjanci boją się ich nawet w obronie własnego życia w obawie przed konsekwencjami. Czy nie jest to paradoks?

RPO: Nie do końca. Należy spojrzeć na Konstytucję. Tam jest bezwzględny zakaz tortur. W każdej policji na świecie zdarza się, że policjanci nadużywają środków przymusu bezpośredniego. Zauważcie jak teraz rozwiązuje się demonstracje – kilku policjantów przenosi daną osobę, bez agresji ani nadmiernego przymusu – to kwestia profesjonalnego treningu. Ale zdarzają się też sytuacje nadużycia – przykład Władysława Frasyniuka – czy rzeczywiście była potrzeba zakuwania w kajdanki. Sąd orzekł, że w tej sytuacji nie było to potrzebne. W BRPO było wiele sytuacji, w których funkcjonariusze stosowali tortury– tym zajmuje się specjalna jednostka w BRPO – Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur.

Rozwiązaniem tej sytuacji może być zwiększenie monitoringu, w tym tzw. body camera.

O zanieczyszczeniu środowiska

Mamy już maj i nie trzeba się dogrzewać. Jak zapobiec temu, aby polskie miasta nie miały najgorszego powietrza w Europie?

RPO: Warto zaangażować się w działalność jednej z organizacji, która walczy z tym problemem. Najlepszym dowodem na to, że ta walka może być skuteczna jest postać Grety Thunberg – uczennicy, która demonstruje przed parlamentem szwedzkim w związku ze zmianami klimatycznymi. Tu chodzi o jej przyszłość, nie dorosłych rządzących światem.

O problemach mniejszości narodowych

W Polsce wiele mniejszości narodowych, które mają swoje potrzeby – u nas w Bartoszycach jest szkoła ukraińska, ale to wyjątek. Czy Pan jako rzecznik organizuje spotkania z mniejszościami narodowymi?

RPO: Tak. Udało nam się zorganizować stały rytm spotkań z takimi organizacjami. Odbyły się też trzy spotkania, w których uczestniczyli przedstawiciele wszystkich mniejszości.

Jeżeli chodzi o mniejszość ukraińską jest problem rozliczeniem przeszłości. Interweniowaliśmy w sprawie Pana Grzegorza Kuprianowicza. To też problem praw migrantów. Cieszę się, że takie sprawy mają szczęśliwy finał, że sprawcy zakłócenia procesji w Przemyślu zostali skazani przez sąd.

O dyskryminacji ze względu na wyznanie

Zabójstwo chłopca na Wawrze. Okazało się, że chłopak ten był muzułmaninem. Czy Pan obserwuje to postępowanie i identyfikuje, jako następstwo mowy nienawiści?

RPO: Uznałem, że skoro sprawą zajął się Rzecznik Praw Dziecka, nie zajmowałem się wnikliwie sprawą, ale nie wiedziałem, że ofiarą był muzułmanin. To absolutnie zmienia kontekst i jest moim obowiązkiem, aby zareagować.

 

 

 

Spotkania regionalne Adama Bodnara w Bartoszycach, Elblągu, Mrągowie i Olsztynie: nasze wszystkie wspólne sprawy

Data: Od 2019-05-21 do 2019-05-23

Zapraszamy na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich, Adamem Bodnarem w Bartoszycach, Elblągu, Mrągowie i Olsztynie

Dlaczego warto na nie przyjść?

Spotkania z RPO nie mają charakteru wykładu czy przemówienia – Adam Bodnar  po prostu słucha ludzi i uważnie notuje ich problemy.

TU KAŻDY MOŻE ZABRAĆ GŁOS.

Rzecznik jest ministrem konstytucyjnym, ale szczególnym - takim, którego zadaniem jest  sprawdzanie, jak realnie działa prawo ustanowione w Warszawie. Głównym źródłem wiedzy dla Rzecznika są skargi przysyłane do Biura. Jednak dla Adama Bodnara to za mało, dlatego zaproponował, unikalny w skali kraju program jeżdżenia po kraju i spotykania się z ludźmi na miejscu, słuchania ich, pytania o problemy.

Rzecznik słucha i notuje. Notuje też jego ekipa (Rzecznik nie przyjeżdża sam, bo nie da się niczego zrobić w pojedynkę). A jeśli ludzie nie wiedzą, od czego zacząć, pyta:

  • Kiedy odjeżdża ostatni autobus szkolny?
  • Jak daleko jest do lekarza, do urzędu – czy trzeba mieć samochód osobowy, by tam dotrzeć?
  • Jak sobie radzą osoby z niepełnosprawnościami i ich opiekunowie?
  • Czy nie pojawiły się kłopoty związane z nowymi inwestycjami?
  • Czy nowa droga nie jest uciążliwa? Czy nie ma gdzieś w okolicy wysypiska odpadów o nieznanym pochodzeniu?
  • Czy ludzie wiedzą, jak pytać władze o lokalne sprawy korzystając z prawa do informacji publicznej?
  • Jak sobie radzą ojcowie po rozwodach? Czy mogą utrzymywać kontakty z dziećmi?
  • Jak wygląda sytuacja szkoły i nauczycieli po strajku?

Bo od odpowiedzi na te pytania zależy, czy Konstytucja jest w Polsce przestrzegana

Spotkania odbywają się bez udziału władz lokalnych, ale każdego dnia na stronie internetowej RPO zamieszczamy relację z wyliczeniem, jakie problemy zgłosili mieszkańcy., Władze i media mogą z niej korzystać. Wartością dodatkową spotkań jest kontaktowanie ze sobą działaczy i wzajemne informowanie się o fantastycznych inicjatywach, które powstają w naszym kraju, bo jak ludzie z Bogatyni mają dowiedzieć się o tym, co wymyślili ludzie w Jarosławiu? A ci z Węgorzewa o pomysłach Śremu?

Miejsca i daty spotkań z Rzecznikiem Praw Obywatelskich

Bartoszyce w dniu 21 maja 2019 r. (wtorek) godz. 12.00 – 14.00, Bartoszycki Dom Kultury, ul. Bohaterów Warszawy 11

Elbląg w dniu 21maja 2019 r. (wtorek)  godz. 18.00 – 20.00, Ratusz Staromiejski, ul. Stary Rynek 25

Mrągowo w dniu 22 maja 2019 r. (środa) godz. 17.00 – 19.00, Mrągowskie Centrum Aktywności Lokalnej, ul. Kopernika 2c

Olsztyn w dniu 23 maja 2019 r. (czwartek) godz. 9.00-11.00, Olsztyńskie Centrum Organizacji Pozarządowych, ul. Tarasa Szewczenki 1

Co należy zrobić aby wziąć udział w spotkaniu?

Wystarczy przyjść. Spotkanie jest otwarte i bezpłatne.

Jeśli chcieliby Państwo jeszcze przed spotkaniem podzielić się swoimi przemyśleniami, uwagami lub zgłosić konkretny problem, na który chcecie Państwo zwrócić uwagę Rzecznika Praw Obywatelskich, to zachęcamy do kontaktu

RPO wziął udział w Oświęcimskim Forum „Europa wobec wyzwań XXI wieku”

Data: 2019-05-17
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wziął udział w konferencji: „Europa wobec wyzwań XXI wieku", zorganizowanej przez Oświęcimski Instytut Praw Człowieka
  • Dyskutowano o kształcie politycznym, kulturowym i religijnym współczesnej Europy oraz - w tym kontekście o miejscu Polski
  • Adam Bodnar mówił o tym, dlaczego wartości i rozwiązania systemowe są w UE tak ważne i jak dalece winny podlegać integracji i unifikacji

TEKST WYSTĄPIENIA RPO:

Czy Unia Europejska przetrwa jako „wspólnota praw i wartości”? Czy też będzie stawała się coraz bardziej zatomizowanym zbiorem „państw narodowych”, mających mniejsze lub większe kłopoty z praworządnością? 

Sądzę, że poszukiwanie odpowiedzi na tak postawiony dylemat należy wiązać z oceną umiejętności wykorzystywania unijnych instrumentów prawnych. Od początku stanowią one ważny  potencjał wspólnoty, jednak do tej pory nie musiała ona w bieżącej polityce wykorzystywać wszystkich jego możliwości. Dopiero mierząc się z kwestią przestrzegania standardów praworządności w Polsce, UE stanęła przed wyzwaniem  „przebudzenia” wielu swoich mechanizmów prawnych. Przypadek Polski spowodował konieczność sięgnięcia m.in. po procedury rządów prawa z art. 7 TUE, procedurę przeciwnaruszeniową z art. 258 TFUE, a także wymógł konieczność zwracania się przez sądy krajowe z pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi niezależności sądownictwa w Polsce.

Przypuszczać należy, że UE nie podjęłaby tak zaawansowanych działań, gdyby nie reakcja społeczna w Polsce, w tym solidarność przedstawicieli zawodów prawniczych, którzy konsekwentnie domagali się respektowania zasad konstytucyjnych. Wszystkie działania prawne i polityczne były też poprzedzone masowymi demonstracjami, aktami bezprecedensowej odwagi cywilnej, powszechnie wyrażanym oburzeniem na zmiany, które w wielu miejscach mogły zagrozić Polsce ponownym zepchnięciem do dawnych, autorytarnych czasów. W protestach uczestniczyli  zarówno ludzie cieszący się najwyższym autorytetem środowiskowym, jak i zwyczajni obywatele. Ten sprzeciw, powiązany z wielkim przywiązaniem do idei integracji europejskiej, stworzył legitymizację do działań organów i instytucji europejskich, a także podwaliny rozwoju patriotyzmu konstytucyjnego.

Jak wskazuje dr Maciej Taborowski (WPiA UW) w ostatnich latach Polska stała się swoistym „poligonem doświadczalnym”, jeśli chodzi o wykorzystywanie różnych procedur kontroli praworządności. Rodzi się jednak pytanie, czy to unikalne doświadczenie można będzie stosować w odniesieniu do innych państw członkowskich? Na ile przyczyni się ono również do kształtowania unijnego prawa i praktyki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego oraz Rady Unii Europejskiej?

Rozstrzygnięcie powyższych kwestii ma ogromnie ważne znaczenie dla przyszłości UE. Pamiętać bowiem trzeba, że w walce o praworządność nie chodzi wyłącznie o los kilkudziesięciu sędziów czy o ukształtowanie zasad prawnych funkcjonowania tej czy innej instytucji sądowej. Gra toczy się o to, aby znowu nie wyrósł nam jakiś rodzaj „żelaznej kurtyny” i nie oddzielił państw Europy Środkowej i Wschodniej od reszty Europy – na poziomie prawnym i mentalnym. 

RPO objął VI Forum honorowym patronatem. Partnerami konferencji są: Miasta Oświęcim, Biblioteka Galeria Książki w Oświęcimiu, Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu, Centrum Żydowskie w Oświęcimiu, Dom Spotkań z Historią w Warszawie, Fundacja na rzecz MDSM w Oświęcimiu, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, Stowarzyszenie Romów w Polsce, Wyższa Szkoła Bankowa w Chorzowie, Instytut Historii i Archiwistyki UP im. KEN w Krakowie.

Stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich wobec przyjmowania przez organy władzy publicznej deklaracji „przeciw ideologii LGBT"

Data: 2019-05-17
  • Rzecznik Praw Obywatelskich z wielkim niepokojem przyjął informacje o deklaracjach „przeciw ideologii LGBT”, uchwalonych w ostatnim czasie przez Radę Powiatu w Świdniku[1], Sejmik Województwa Lubelskiego[2] oraz Sejmik Województwa Małopolskiego[3]
  • Ich założenia, cele i treści budzą poważne wątpliwości co do zgodności z prawami człowieka i obywatela, w szczególności z zasadą równego traktowania
  • Sytuacja prawna osób LGBT plasuje Polskę na przedostatnim miejscu wśród państw Unii Europejskiej pod kątem ochrony gwarantowanej tej mniejszościowej grupie

17 maja przypada Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii i Transfobii. Tego dnia cały świat jednoczy się w celu zapewnienia sprawiedliwości i ochrony wszystkim – niezależnie od orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Tematem przewodnim w tym roku jest Sprawiedliwość i Ochrona dla Wszystkich (Justice and Protection for All).

Zapewnienie sprawiedliwego i równego traktowania, a w tym bezpieczeństwa i ochrony osobom LGBT+ (lesbijkom, gejom, osobom biseksualnym i transpłciowym), jest jednym z kluczowych obowiązków Rzecznika Praw Obywatelskich jako organu ds. równego traktowania. Zadanie to stało się priorytetowe w obliczu obecnej sytuacji społeczno-politycznej, w której osoby nieheteronormatywne są nieustannie atakowane i dyskryminowane w debacie publicznej. 

Zakaz dyskryminacji stanowi jedną z fundamentalnych zasad polskiego porządku prawnego. Art. 32 ust. 2 Konstytucji RP wskazuje wprost, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiekolwiek przyczyny, a więc także ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Z tego względu zakaz dyskryminacji i obowiązek jej przeciwdziałania znajdują również odzwierciedlenie w szeregu unormowań ustawowych, m.in. w przepisach Kodeksu Pracy[4], czy w ustawie o radiofonii i telewizji[5]. Zakaz ten wynika też z przepisów umów międzynarodowych, będących w Polsce źródłem prawa powszechnie obowiązującego, w tym z art. 21 ust. 1 Karty Praw Podstawowych UE[6], art. 14 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności[7] oraz art. 26 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych[8].

"Stanowczy sprzeciw" RPO 

Jako organ stojący na straży tych praw, Rzecznik Praw Obywatelskich wyraża więc stanowczy sprzeciw wobec działań organów samorządu terytorialnego, które godzą w grupę społeczną osób nieheteronormatywnych i mogą prowadzić do naruszenia prawnego zakazu dyskryminacji ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Zaniepokojenie Rzecznika budzi również stanowisko Parlamentarnego Zespołu na Rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej[9], w którym wyrażono sprzeciw wobec przeciwdziałania dyskryminacji osób nieheteronormatywnych przez władze samorządowe, a także postulat wycofania Deklaracji „Warszawska Polityka Miejska na Rzecz Społeczności LGBT+” i podobnych dokumentów przyjętych w innych miastach.

Dążąc do ochrony wszystkich narażonych na dyskryminację grup społecznych przed nierównym traktowaniem, uprzedzeniami i motywowaną nimi przemocą oraz mową nienawiści, Rzecznik z uwagą obserwuje toczącą się debatę publiczną i jej wpływ na nastroje społeczne. Nie ulega bowiem wątpliwości, że język debaty publicznej ma niebagatelny wpływ na kształtowanie norm społecznych, wyznaczanie wzorców zachowań i budowanie społecznej świadomości. Nie sposób nie zauważyć, że w ostatnich tygodniach osoby nieheteronormatywne (czyli lesbijki, geje, osoby biseksualne i transpłciowej - w skrócie „LGBT”) stały się celem wielu obraźliwych i naruszających ich godność wypowiedzi.

Nie utożsamiać homoseksualizmu z pedofilią

Wśród pojawiających się w dyskusji głosów dominują niezgodne z prawdą komentarze utożsamiające homoseksualizm z pedofilią, używana w niezrozumiały sposób terminologia „ideologia LGBT”, a także stanowiska bezpodstawnie sugerujące, że równe traktowanie osób LGBT prowadzi do demoralizacji dzieci i zagraża wartościom rodziny. W przypadkach, w których tego typu stwierdzenia pojawiały się w wypowiedziach osób pełniących funkcje publiczne[10] lub programach emitowanych przez media publiczne[11], Rzecznik Praw Obywatelskich reagował w odpowiedni sposób, w ramach swych ustawowych kompetencji.

Deklaracje władz samorządowych, w których wyrażono „sprzeciw wobec ideologii LGBT” lub wskazano, że „powiat [Świdnicki] będzie wolny od ideologii LGBT”, a także stanowisko Parlamentarnego Zespołu na Rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej, wydają się jedynie powielać wskazane wyżej uproszczenia i stereotypy. Szczególny niepokój wzbudza natomiast fakt, iż te oparte na uprzedzeniach poglądy, wyrażane wcześniej w wypowiedziach indywidualnych polityków, znalazły tym razem odzwierciedlenie w deklaracjach organów stanowiących samorządu terytorialnego.

Organy władzy powinny jednoczyć, a nie dzielić

Chociaż niejasnym pozostaje, jak oceniać skutki prawne przedmiotowych deklaracji, w opinii Rzecznika Praw Obywatelskich każde stanowisko organu władzy publicznej powinno być postrzegane przez pryzmat zgodności z prawami człowieka i obywatela. Z racji powierzonych im kompetencji, opartych na przepisach prawa i społecznym zaufaniu, organy te są bowiem zobowiązane nie tylko do przestrzegania, ale też realizacji praw i wolności człowieka, w tym zasady równego traktowania. Organy jednostek samorządu terytorialnego, których podstawowym zadaniem jest zaspokajanie potrzeb wspólnoty samorządowej, obowiązane są przykładać szczególną wagę do realizacji tego zadania bez dyskryminacji mieszkańców z jakiejkolwiek przyczyny. Powinny więc włączać, a nie wykluczać - jednoczyć, a nie dzielić. Poza obowiązkiem działania w graniach prawa, muszą postępować także ze świadomością, że kształtują normy zachowań właściwych społecznie.

Ze skarg otrzymywanych przez Rzecznika Praw Obywatelskich od obywateli wyraźnie wynika, że osoby LGBT nieustannie spotykają się w Polsce ze stereotypami, odrzuceniem, dyskryminacją w większości obszarów życia, a także przemocą motywowaną uprzedzeniami. Podczas gdy Konstytucja RP gwarantuje wszystkim równe traktowanie, rzeczywista sytuacja prawna osób LGBT plasuje Polskę na przedostatnim miejscu wśród państw Unii Europejskiej pod kątem ochrony gwarantowanej tej grupie mniejszościowej[12]. Rzecznik stoi więc na stanowisku, że w świetle obecnej sytuacji prawnej i społecznej, władze samorządowe powinny korzystać ze wszystkich dostępnych im w granicach kompetencji narzędzi, aby poprawiać sytuację osób narażonych na dyskryminację ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową. Z tego względu Rzecznik pogratulował Prezydentowi m.st. Warszawy przyjęcia „Deklaracji LGBT+”[13] i z tych samych powodów wyraża sprzeciw wobec deklaracji władz samorządowych wykluczających tę grupę społeczną. Należy przy tym jeszcze raz podkreślić, że równe traktowanie osób nieheteronormatywnych oraz działania mające na celu poprawę sytuacji tych osób nie są ideologią ani politycznym stanowiskiem, ale realizacją podstawowych praw człowieka gwarantowanych przez Konstytucję RP i prawo międzynarodowe. Działania władzy publicznej jawnie oparte na niechęci wobec określonej grupy społecznej stanowią natomiast realne zagrożenie dla fundamentów demokracji, a w związku z tym wymagają stanowczego sprzeciwu. 

 

 

[2] Deklaracja Sejmiku Województwa Lubelskiego z dnia 25 kwietnia 2019 r., nieopublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej.

[4] Dz. U. z 2018 r., poz. 917, z późn. zm.

[5] Dz.U. z 2019 r., poz. 361, z późn. zm.

[6] Dz. Urz. z 2016 r. C 202, s.389.

[7] Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284.

[8] Dz. U. z 1977 r. nr 38 poz. 167.

[12] Statystyki „Rainbow Europe” organizacji ILGA Europe, dostępne na stronie: https://www.ilga-europe.org/rainboweurope

 

Rekrutacja na praktyki wakacyjne studentów prawa w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2019-05-16
  • Rzecznik Praw Obywatelskich zaprasza studentów prawa III, IV, V roku studiów na miesięczne, bezpłatne praktyki wakacyjne w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. 
  • Młodzi adepci prawa z uniwersytetów w całej Polsce mają szansę wziąć udział w profesjonalnym programie miesięcznych praktyk w BRPO.
  • W każdym z miesięcy (lipiec, sierpnień, wrzesień) Biuro przyjmuje około 10 praktykantów. Termin nadsyłania zgłoszeń: 16 maja 2019 r. 

Przebieg praktyk

W pierwszym tygodniu praktyk wszyscy studenci wdrażani są w pracę Zespołu Wstępnej Oceny Wniosków. Obserwują w tym czasie przyjęcia Interesantów, poznając specyfikę pracy polegającej na bezpośrednim przyjmowaniu skarg i wniosków obywateli oraz poznają zasady klasyfikowania i rozpoznawania wniosków. Studenci mają szansę przekonać się, z jakimi problemami najczęściej borykają się polscy obywatele oraz jak wygląda stosowanie prawa w praktyce.

Kolejne 3 tygodnie każdy ze studentów odbywa praktyki w wybranym przez siebie zespole skargowym (Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego, Zespół Prawa Karnego, Zespół Prawa Cywilnego, Zespół Prawa Administracyjnego i Gospodarczego, Zespół Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego, Zespół do spraw Wykonywania Kar, Zespół do spraw Równego Traktowania). Tam studenci mają okazję zagłębić się nie tylko w problemu przedstawiane w skargach do RPO, ale także poznać pracę prawników podejmujących sprawy generalne, zmierzające do zmiany prawa. W ramach praktyk staramy się, aby nasi studenci uczestniczyli również w rozprawach, w których biorą udział pracownicy z ramienia RPO.

Każdy dzień praktyk wszyscy studenci rozpoczynają od 1,5 godzinnego spotkania z ekspertem z Biura. Dyrektorzy poszczególnych jednostek oraz wskazani przez nich pracownicy prowadzą krótkie wykłady i warsztaty, opowiadają o prowadzonych aktualnie sprawach. Planowane są także:

  1. spotkania z RPO i warsztaty prasowe, wspólne poszukiwanie naruszeń praw człowieka opisanych w mediach;
  2. warsztaty z komunikacji;
  3. wizyty studyjne w miejscach istotnych z punktu widzenia przestrzegania praw człowieka (np. ośrodki dla bezdomnych, Domy Pomocy Społecznej)

Ostateczny kształt programu zawsze zależy od uczestników. Dzięki temu, że każda grupa jest inna, szukamy wspólnych inicjatyw, które będą zgodne z zainteresowaniami praktykantów. Dajemy szansę, by przez miesiąc jak najpełniej uczestniczyć w życiu Biura RPO i poznać szeroki zakres jego działania.

Wymagane dokumenty:

  1. CV
  2. list motywacyjny
  3. formularz zgłoszeniowy
  4. oświadczenie o braku konfliktu interesów
  5. skierowanie z Uczelni wystawione na podstawie porozumienia zawartego między BRPO a Uczelnią 

Metody selekcji:

  • I etap: weryfikacja aplikacji
  • II etap: próbka pracy /kazus/
  • III etap: rozmowa kwalifikacyjna 

Do III etapu procesu rekrutacji tj. na rozmowę kwalifikacyjną zostaną zaproszeni kandydaci, którzy w najwyższym stopniu spełnią wymagania I i II etapu rekrutacji. 

Termin i miejsce składania dokumentów: 

Wymagane dokumenty prosimy przesyłać do 16 maja 2019 r. na adres: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Al. Solidarności 77, 00-090 Warszawa z dopiskiem „Nabór na praktyki wakacyjne 2019 r.” lub praktyki@brpo.gov.pl 

Szczegółowe zasady organizacji i przebiegu praktyk w BRPO oraz dokumenty znajdują się na stronie: http://www.bip.brpo.gov.pl/pl/content/praktyki-i-staz lub pod numerem telefonu 22 551 78 02, 22 551 78 33

 

 

Rzecznik wziął udział w konferencji o prawach i problemach kobiet w wojsku

Data: 2019-05-14

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wziął udział w konferencji o prawach kobiet w polskich siłach zbrojnych „Dlaczego kobiety w polskich siłach zbrojnych nadal są żołnierzami kategorii B? Stereotypy, problemy, wyzwania”. W dyskusji udział wzięły także bohaterki reportaży Onet.pl, dziennikarze, eksperci i oficerowie.

RPO przedstawił wyniki raportu „Przeciwdziałanie mobbingowi i dyskryminacji w służbach mundurowych. Analiza i zalecenia.”

Specyfika służb mundurowych sprawia, że są one instytucjami zhierarchizowanymi, hermetycznymi, o silnych strukturach pionowego podporządkowania. Realia służby stwarzają potencjalne zagrożenie naruszania, a nawet łamania wolności i praw. Jednak istnienie wewnętrznych procedur antymobbingowych i antydyskryminacyjnych pozwala na obiektywne wyjaśnienie nieprawidłowego zachowania oraz podjęcie adekwatnych decyzji kadrowych. Bieżąca analiza spraw połączona z praktycznym szkoleniem zainteresowanych może się przyczynić do ograniczenia takich zachowań w przyszłości.  Zawarte w opracowaniu RPO regulacje, wskazówki, dobre praktyki oraz załączone materiały źródłowe umożliwiają poszczególnym służbom wypracowanie optymalnych rozwiązań, pozwalających na zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy interesem służby a interesem poszczególnych funkcjonariuszy.

 

Komisja ekspertów ds. bezdomności o egzekucji komorniczej od osób w kryzysie bezdomności

Data: 2019-05-13
  • W jaki sposób można wesprzeć osobę w kryzysie bezdomności, która ma silną wolę „powrotu do społeczeństwa”, podjęła pracę, chce regulować długi – wobec trwającej wobec niej procedury komorniczej?

Członkowie Komisji wysłuchają analizy przedstawiciela komorników o tym, jak wygląda typowy przebieg postępowania egzekucyjnego (z tytułu długu alimentacyjnego oraz z innych tytułów) w stosunku do osoby bezdomnej, często nieposiadającej stałych dochodów ani majątku.

Jak to wygląda krok po kroku i w jaki sposób, zgodnie z przepisami osoba bezdomna może bronić się przed radykalną egzekucją (kwota wolna od zajęcia, możliwość wnioskowania o rozłożenie na raty, zawieszenie, umorzenie postępowania egzekucyjnego).

Potem wspólnie zastanowią się, czy można coś zmienić w procedurze egzekucyjnej, aby osoba bezdomna, która ma silną wolę „powrotu do społeczeństwa”, podjęła pracę, chce regulować długi, mogła to uczynić w sposób pozostawiający kwotę umożliwiającą godne przeżycie

Konkluzje posłużą do przygotowania przez Rzecznika Praw Obywatelskich wystąpienia do właściwego ministerstwa.

Czy zaczniemy reagować na przemoc wobec osób LGBT? Rusza nowa kampania Lambdy Warszawa z wsparciem RPO

Data: 2019-05-13
  • Jak wychodzę z domu, z mojej bezpiecznej przestrzeni, to mam poczucie, że wychodzę na ring. Oczekuję reagowania, jakiegokolwiek  - mówiły osoby LGBT na spotkaniu w Biurze RPO
  • Reakcja ma ogromną moc WWW.poprostureaguj.pl – podkreślali organizatorzy akcji.
  • Politycy w Polsce grają homofobią, by zdobywać głosy. Ale społeczeństwo jest mądrzejsze, bardziej tolerancyjne – mówił RPO Adam Bodnar.

Na szczęście tylko co czwarta osoba w Polsce nie pozostaje bierna, gdy widzi przemocowe zachowania wobec pary gejów. Chcąc zachęcić do wspierania osób doświadczających przemocy Stowarzyszenie Lambda Warszawa i Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza rozpoczęły 13 maja kampanię społeczną „Po prostu reaguj”.  Dzięki kampanii osoby, które wiedzą, że przemoc wobec osób LGBT nie powinna się zdarzać, będą mogły się dowiedzieć, jak mogą reagować.

Kampanię zaczęło spotkanie w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie.

- To zaszczyt, że mogę tu być i występować w tej roli i mówić, dlaczego kampania jest ważna – powiedział Adam Bodnar. Większość przestępstw motywowanych uprzedzeniami nie jest zgłaszana organom ścigania. Powodami mogą być obojętność, strach, obawa, że zgłoszenie nic nie zmieni, ale też niewiedza jak zareagować. Wskazuje to na silną potrzebę prowadzenia społecznych działań edukacyjno-informacyjnych, które mają szansę zachęcić świadków przemocy do działania i wyjaśnić jak reagować skutecznie i bezpiecznie. Przestępstwami motywowanymi uprzedzeniami zajmujemy się w Biurze RPO do dawna. W 2017 przygotowaliśmy raport „Przestępstwa motywowane uprzedzeniami”. Na jego podstawie apelowaliśmy o zmiany w działaniu organów państwa.

Powtarzamy, że trzeba wzmocnić ochronić przez przestępstwami motywowanym nienawiścią dodając do katalogu przesłanek, na jakie trzeba zwracać uwagę, orientację płciową. Bo teraz prawo zauważa, że czymś szczególnym są przestępstwa motywowane np. uprzedzeniami rasowymi, narodowymi czy wyznaniowymi, ale  jeśli działanie sprawcy motywowane było nienawiścią wobec osób LGBT, to jest to przestępczość „zwykła”.

Adam Bodnar zauważył, że ma to istotne przełożenie na praw ofiar, które nie dostają wtedy pomocy w ściganiu przejawów mowy nienawiści – a samodzielnie nie mogą np. ustalić zidentyfikować sprawcy .

- Kolejna ważna rzecz to to, że ofiary takich przestępstw mają w Polsce poczucie osamotnienia. Jedyne, co mogą zrobić, to ukrywać się, nie chodzić niektórymi ulicami - żyć tak, jakby nie byli w swoim państwie. Tak być nie powinno – podkreślił Adam Bodnar.

To ma oczywiście związek z obecną sytuację polityczną, z bezwzględnym i cynicznym wykorzystaniem problematyki LGBT do walki o głosy. Jest to niedopuszczalne z punktu widzenia gwarantowanych przez Konstytucję każdemu człowiekowi godności i równości. To się przyczynia do pogłębiania homofobii, dlatego będziemy przeciwko temu protestować.

- Na szczęście – dodał Adam Bodnar - w coraz większej liczbie polskich miast są parady równości, sportowcy angażują się w akcje przeciw homofobii, to zmienia świadomość.

Kampania „Po prostu reaguj”.

Stowarzyszenie Lambda Warszawa zleciło przeprowadzenie badań na temat empatii wobec osób LGBT w Polsce. Wyniki sondażu przeprowadzonego przez Kantar Polska w lipcu 2018 r. wskazują na to, że wiele osób mieszkających w Polsce sprzyja osobom LGBT, ale jednocześnie akceptuje skierowane przeciw nim zachowania przemocowe.

Większość, bo aż siedem na dziesięć, Polek i Polaków chciałoby, aby osoby LGBT żyły życiem, jakiego pragną. Jednocześnie dwie trzecie z nas uważa, że lesbijki, geje i osoby biseksualne powstrzymują się w miejscach publicznych przed trzymaniem za rękę partnera/partnerkę tej samej płci, gdyż obawiają się ataku.

- Analiza badania uświadomiła nam, że Polacy w większości są pozytywnie nastawieni do osób LGBT+, ale kiedy spotyka je przemoc fizyczna, nie reagują. Wielu z nas będąc świadkiem przemocowej sytuacji w tramwaju, w kinie czy na siłowni czuje wewnętrzny opór przed podjęciem zdecydowanych kroków. W naszej nowej kampanii będziemy zachęcali, by nie bać się pomagać osobom pokrzywdzonym- wyjaśnia dr Piotr Godzisz ze Stowarzyszenia Lambda Warszawa.

 

RPO wziął udział w jubileuszowym zgromadzeniu Izby Adwokackiej w Warszawie z okazji stulecia jej istnienia

Data: 2019-05-11

- Obchody 100-lecia Izby to chwila, kiedy historia przemawia do nas szczególnie. Wszystko rozpoczęło się od 1919 r, od pierwszego zgromadzenia – podkreślił w otwierającym spotkanie wystąpieniu Mikołaj Pietrzak, dziekan Izby w Warszawie. Warszawska adwokatura ma ważną rolę do odegrania społecznie. Od stu lat służymy obywatelom. Towarzyszymy warszawiakom podczas przemian ustrojowych, ale także po 1989 r. w budowani państwa prawnego, umacniania niezależności… Stoimy na straży praw i wolności, w najbardziej turbulentnych czasach walczymy o godność ludzką, o poszanowanie praw Warszawiaków. Niezależna adwokatura była, jest i pozostanie w służbie Warszawiakom.

 

Jest wielu młodych adwokatów, którzy szczególnie walczą na rzecz poszanowania prawa, na rzecz rządów prawa. To adwokaci Wolnych Sądów, to twórcy i uczestnicy Tygodnia Konstytucyjnego, to Komisja Praw Człowieka, to adwokaci, którzy udali się do Terespola, aby walczyć o prawa osób zatrzymanych na granicy, którzy chcieli przybyć do polski. To adwokaci, którzy na festiwalu Pol&Rock przekazywali wiedzę o prawie i prawach człowieka młodym ludziom, uczestnikom festiwalu. i wielu innych, którzy są aktywni na polu ochrony praw człowieka – kontynuował swoją wypowiedź Pietrzak. I podsumował: To jest właśnie to dziedzictwo Izby – powiedział Mikołaj Pietrzak.

Z kolei prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jacek Trela stwierdził m.in. że dzięki dziedziczeniu tradycji możemy dzisiaj jako nowocześni adwokaci polscy, w adwokaturze warszawskiej upominać się o sprawy ważne dla wymiaru sprawiedliwości, dla poszanowania prawa.

100 lecie Izby to nie tylko okazja do świętowania, ale też do refleksji nad zagrożeniami dla praworządności – stwierdził rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Po pierwsze – kontynuował dr Bodnar – to zagrożenie dla samorządności. W wobec niezależnej kontroli konstytucyjnej wiele instytucji w Polsce nie ma gwarancji ochrony przed zmianami legislacyjnymi, które mogą dotknąć istoty ich funkcjonowania. Co więcej, te zmiany mogą być dokonywane etapami, krok po kroku. Pozornie niewiele się będzie zmieniało. Ale po jakimś czasie zaczniemy żyć w innej rzeczywistości.

Po drugie – to zagrożenie dla istoty wykonywania zawodu – tajemnicy adwokackiej. Mam na myśli zarówno procedury zwalniania z tajemnicy, jak również zagrożenia jakie niesie wykorzystywanie nowych technologii. W świecie, w którym informacja ma kolosalne znaczenie dla sprawowania władzy, mogą być przekraczane tradycyjne świętości. A taką świętością jest właśnie tajemnica adwokacka, która przecież służy przede wszystkim ochronie interesów każdego obywatela. 

Po trzecie – to zagrożenie związane z komercjalizacją zawodu. Z jednej strony adwokatura jest silna mocą swoich członków, w tym także ich sukcesu zawodowego. Z drugiej jednak strony sukces finansowy może wiązać się z różnego rodzaju ograniczeniami, ale także przestawieniem priorytetów. Bo udzielanie „pomocy prawnej” nie zawsze musi się wiązać z równym zaangażowaniem we „współdziałanie ochrony praw i wolności obywatelskich”. Bo „pomoc prawną” można udzielać także na rzecz instytucji i podmiotów związanych z szeroko rozumianym aparatem państwowym. Powstaje pytanie, czy w takiej sytuacji więzy solidarności między członkami samorządu zawodowego wciąż będą tak silne i mocne. Bo przecież istota adwokatury, to nie tylko istnienie organów samorządu zawodowego, to właśnie bycie razem, szczególnie w trudnych chwilach.

Po czwarte, zagrożenie to tzw. legalizm dyskryminacyjny. To jest sytuacja, w której następuje nierównowaga sił procesowych, kiedy wszystko odbywa się pozornie zgodnie z prawem, ale to władza państwowa ma przewagę. Nie tylko kształtuje przepisy, ale ma różnego rodzaju możliwości, aby do pewnych spraw angażować wszystkie siły i środki, a do innych spraw wręcz przeciwnie – milczeć, przedłużać postępowanie, ignorować przepisy prawa. W zależności od tego kogo i czego spór dotyczy. Ofiarami takich praktyk stają się także adwokaci. Ci nieustępliwi, znani z krytyki władzy oraz podejmujący się najtrudniejszych spraw. Ostatnia sprawa przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego jest tego znakomitym przykładem. I to jest właśnie moment okazywania sprzeciwu i solidarności, bo od losów takich właśnie spraw zależy przyszłość adwokatury. Dlatego jestem wdzięczny za słowa prezesa Treli o wsparciu dla adw. Romana Giertycha oraz adw. Jacka Dubois. Te słowa są tym ważniejsze, bo jednocześnie zdaję sobie sprawę, jak trudne jest przekonanie opinii publicznej do wrażliwości, kiedy praktycznie każdego dnia dzieją się w Polsce rzeczy niepokojące i trudne do zrozumienia - powiedział

Życzenia uczestnikom złożył również prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski: Życzę Państwu, aby takie ciała jak izba dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie miała pracy i ustawodawca stwierdził, że nie jest potrzebna i najszybciej jak to możliwe ją zlikwidował… Życzę aby reprezentowali obywatelskich  sporach z innymi obywatelami a nie w sporach z państwem.

W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Sądu Najwyższego, parlamentarzyści, goście honorowi, m.in. Dziekan Izby Adwokackiej w Paryżu.

Adwokaci wiedza, że poszanowanie prawa oraz równy dostęp do niezależnego i niezawisłego wymiaru sprawiedliwości stanowią dla nich  prymat. Ważne jest, aby w walce o te wartości adwokaci działali bez barier i bez granic – powiedziała w imieniu swoim, ale też i adwokatów innych krajów Europy, adw. Marie-Aymée Peyron, dziekanka paryskiej Izby Adwokackiej. I dodała: Adwokaci wspólnoty europejskiej są zaniepokojeni tym, co dzieje się w Polsce w zakresie praworządności i niezależności sądów, a co za tym idzie bezpieczeństwa obywateli, ochrony ich praw i wolności. Dlatego niezwykle ważne jest, aby wszystkie kraje wspólnoty wspierały się w walce o europejskie wartości.

Tekst wystąpienia Adama Bodnara

Szanowny Panie Dziekanie,

Dostojni Zgromadzeni Goście,

Chciałbym serdecznie podziękować za zaproszenie na dzisiejsze obchody 100-lecia Adwokatury Warszawskiej. To przepiękna data i wielka rocznica.

Tego dnia możemy spojrzeć w przeszłość. Bo historia Adwokatury jest nierozerwalnie związana z kształtowaniem się tożsamości państwowej, zasady praworządności, walką o przestrzeganie praw i wolności obywatelskich, drogą do wolności, rozwojem gospodarki rynkowej, ale także takimi wartościami, jak równe traktowanie kobiet – wykonujących ten zawód – szczególny przykład to Helena Wiewiórska. To zasługi wielu pokoleń adwokatów, znakomitych osobistości występujących w ważnych procesach politycznych. Ale także zasługa dziesiątek tysięcy adwokatów wykonujących rzetelnie swoją pracę, w tym także działających na rzecz dobra samorządu adwokackiego lub dla dobra klientów reprezentowanych pro bono. To także sztafeta pokoleń. Uzupełniając wystąpienie Prezesa NRA Jacka Treli chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej osobie, przyjaciółce Adwokatury – mam na myśli Marię Ejchart-Dubois, która jest liderką trzech inicjatyw: Wolnych Sądów, Stowarzyszenia im. Prof. Zbigniewa Hołdy oraz Komitetu Obrony Sprawiedliwości.

Spojrzenie w przeszłość to także wyzwania ostatnich kilku lat. Obrona zasad praworządności i niepomierna w tym rola Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. Występowanie w obronie Trybunału Konstytucyjnego, sądów powszechnych, prokuratury czy wreszcie Sądu Najwyższego. To zasługi dla edukacji obywatelskiej. Reprezentowanie osób szykanowanych przez władzę, bezprawnie zatrzymywanych czy karanych za swoją działalność historyczną. Odejście kilka dni temu prof. Karola Modzelewskiego i jego zaangażowanie w sprawy publiczne w ostatnich latach pokazuje jak historia zatoczyła bieg. Jak wartości solidarności nabrały znowu znaczenia. Jak istotne jest praktyczne pokazywanie na czym solidarność polega.

W tym kontekście chciałbym przekazać podziękowania za okazywanie solidarności nie tylko sędziom i prokuratorom, ale także instytucji Rzecznika Praw Obywatelskich. Na głos wsparcia adwokatury warszawskiej mogłem zawsze liczyć w trudnych momentach mojej kadencji. Panie Dziekanie, na Pana ręce składam podziękowanie. Ale także na ręce adw. Macieja Ślusarka - mojego pełnomocnika pro bono w sprawie pozwu złożonego przez TVP SA.

Ale świętowanie 100-lecia adwokatury to także spojrzenie w przyszłość. To troska o to, czy obchody kolejnych Urodzin będą mogły być tak uroczyste i radosne. To okazja do refleksji nad zagrożeniami. Niestety upatruję ich kilka.

Po pierwsze, to zagrożenie dla samorządności. W obliczu braku niezależnej kontroli konstytucyjnej wiele instytucji w Polsce nie ma gwarancji ochrony przed zmianami legislacyjnymi, które mogą dotknąć istoty ich funkcjonowania. Co więcej, te zmiany mogą być dokonywane etapami, krok po kroku. Pozornie niewiele się będzie zmieniało. Ale po jakimś czasie zaczniemy żyć w innej rzeczywistości.

Po drugie, to zagrożenie dla istoty wykonywania zawodu – tajemnicy adwokackiej. Mam na myśli zarówno procedury zwalniania z tajemnicy, jak również zagrożenia jakie niesie wykorzystywanie nowych technologii. W świecie, w którym informacja ma kolosalne znaczenie dla sprawowania władzy, mogą być przekraczane tradycyjne świętości. A taką świętością jest właśnie tajemnica adwokacka, która przecież służy przede wszystkim ochronie interesów każdego obywatela. 

Po trzecie, to zagrożenie związane z komercjalizacją zawodu. Z jednej strony adwokatura jest silna mocą swoich członków, w tym także ich sukcesu zawodowego. Z drugiej jednak strony sukces finansowy może wiązać się z różnego rodzaju ograniczeniami, ale także przestawieniem priorytetów. Bo udzielanie „pomocy prawnej” nie zawsze musi się wiązać z równym zaangażowaniem we „współdziałanie ochrony praw i wolności obywatelskich”. Bo „pomoc prawną” można udzielać także na rzecz instytucji i podmiotów związanych z szeroko rozumianym aparatem państwowym. Powstaje pytanie czy w takiej sytuacji więzy solidarności między członkami samorządu zawodowego wciąż będą tak silne i mocne. Bo przecież istota adwokatury, to nie tylko istnienie organów samorządu zawodowego, to właśnie bycie razem, szczególnie w trudnych chwilach.

Po czwarte, zagrożenie to tzw. legalizm dyskryminacyjny. To jest sytuacja, w której następuje nierównowaga sił procesowych, kiedy wszystko odbywa się pozornie zgodnie z prawem, ale to władza państwowa ma przewagę. Nie tylko kształtuje przepisy, ale ma różnego rodzaju możliwości, aby do pewnych spraw angażować wszystkie siły i środki, a do innych spraw wręcz przeciwnie - milczeć, przedłużać postępowanie, ignorować przepisy prawa. W zależności od tego kogo i czego spór dotyczy. Ofiarami takich praktyk stają się także adwokaci. Ci nieustępliwi, znani z krytyki władzy oraz podejmujący się najtrudniejszych spraw. Ostatnia sprawa przed Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego jest tego znakomitym przykładem. I to jest właśnie moment okazywania sprzeciwu i solidarności, bo od losów takich właśnie spraw zależy przyszłość adwokatury. Dlatego jestem wdzięczny za słowa Prezesa Treli o wsparciu dla adw. Romana Giertycha oraz adw. Jacka Dubois. Te słowa są tym ważniejsze, bo jednocześnie zdaję sobie sprawę jak trudne jest przekonanie opinii publicznej do wrażliwości, kiedy praktycznie każdego dnia dzieją się w Polsce rzeczy niepokojące i trudne do zrozumienia.

Szanowni Państwo,

Jestem przekonany, że adwokatura w ciągu kolejnych dziesięcioleci będzie utrzymywała swoją silną pozycję, będzie zapewniała dostęp do sprawiedliwości dla wszystkich, będzie cieszyła się szacunkiem obywateli – jako główny gwarant ochrony ich praw obywatelskich. I nie będzie ustępowała w walce o pryncypia istoty swojego zawodu oraz praworządności. Tego życzę nie tylko Państwu, ale także wszystkim obywatelom Rzeczypospolitej. I jeszcze raz składam gratulacje z okazji 100-lecia i zasług Adwokatury Warszawskiej dla praworządności i ochrony praw i wolności obywatelskich.

Karta Praw Podstawowych i jej znaczenie dla polskiego systemu prawnego

Data: Od 2019-05-10 do 2019-05-11
  • Karta Praw Podstawowych jest jednym z najważniejszych narzędzi ochrony praw podstawowych na poziomie regionalnym, jaki kiedykolwiek stworzono. Definiuje wartości, które nie podlegają negocjacjom.
  • Jesteśmy w „momencie  konstytucyjnym”, gdy pojawia się pytanie o uruchomienie instrumentów prawnych do tej pory traktowanych jako hipotetyczne – stawką jest ratowanie gwarancji praw i wolności dla wszystkich obywateli Unii przed zakusami poszczególnych rządów.
  • Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma zasadniczą rolę we wzmacnianiu pozycji jednostki, w budowaniu wspólnoty obywateli a nie wspólnoty państw.
  • Zagrożenia dla nich sprawiają, że oto na naszych oczach kształtuje się federalny system ochrony praw podstawowych, uzupełniany przez systemy konstytucyjne państw członkowskich.

To najmocniejsze tezy otwarcia konferencji naukowej organizowanej 10 i 11 maja w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. - Jest to nasz sposób uczczenia 15-lecia przystąpienia do UE – powiedział rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

W debacie otwierającej głos zabrali: prof. Marek Safjan, sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, prof. Mirosław Wyrzykowski, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku oraz ambasador UE w Polsce Marek Prawda. Przesłania dla uczestników przekazali: Emily O’Reiily, ombudsmanka europejska i Michael O’Flaherty – szef Agencji Praw Podstawowych UE.

- Dotychczasowy system ochrony praw człowieka w Polsce uległ dosyć istotnej ewolucji – zaznaczył na wstępie moderator debaty, zastępca RPO Stanisław Trociuk. - Widać to wyraźnie ze spadającej liczby pytań prawnych do Trybunału Konstytucyjnego i rosnącej do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pytania zadawane przez sądy są jednym z narzędzi ochrony praw podstawowych.

W 2014 r. do Trybunału Konstytucyjnego polskie sądy skierowały takich pytań 80 , w 2015 – 130. Ale już w 2018 r.– tylko 18, w tym roku – dziewięć . To wyraźnie pokazuje na rosnący brak zaufania do Trybunału jako organu, którego jednym z zadań jest stanie na straży ochrony praw jednostki.

Jednocześnie w tym samym roku 2018 polskie sądy skierowały 31 pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. – Oto znak czasów, w których żyjemy – powiedział Stanisław Trociuk otwierając konferencją naukową o Karcie Praw Podstawowych.

Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej

Karta to zbiór fundamentalnych praw człowieka i obowiązków obywatelskich podpisany 7 grudnia 2000 r. w Nicei w imieniu Parlamentu Europejskiego, Rady UE oraz Komisji Europejskiej, powtórnie, z pewnymi poprawkami, podpisany przez przewodniczących tych organów podczas szczytu w Lizbonie 12 grudnia 2007 r. Moc wiążąca dokumentu została mu nadana przez Traktat Lizboński 13 grudnia 2007 roku, który wszedł w życie 1 grudnia 2009 r.

- Karta jest jednym z najważniejszych narzędzi ochrony praw podstawowych na poziomie regionalnym, jaki kiedykolwiek stworzono. Kluczowe jest unaocznianie jej znaczenia na poziomie krajowym – zwrócił się do uczestników konferencji szef Agencji Praw Podstawowych Michael O’Flaherty w nagraniu wideo.

Ambasador Unii Europejskiej w Polsce Marek Prawda przypomniał, że Karta jest obok traktatów źródłem prawa pierwotnego Unii. Nie istnieje od początku, bo Unia była najpierw organizacją gospodarczą, potem gospodarczo-polityczną, teraz zaś odkrywa, jak ważne są dla jej istnienia zachowanie podstawowych wartości. Że nie stać jej dziś na to, by nie zajmować się zagrożeniami dla praworządności. Dlatego – podkreślił – zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego będą najbardziej europejskimi do tej pory. Wiemy dziś  bowiem, że Europa jest śmiertelna, chcemy opowiedzieć o niej tym, którzy przestali ją zauważać.

Ambasador Prawda apelował o to, by w trakcie tej europejskiej kampanii nie pogłębiać podziałów, nie zmuszać ludzi do opowiadania się za albo przeciw Europie , bo stawką tej debaty jest formułowanie własnych idei na Europę XXI wieku.

Federalny system ochrony praw podstawowych

- Kiedy 15 lat temu Polska wstępowała do Unii Europejskiej, Karta Praw Podstawowych już istniała. Już wtedy bowiem było jasne, że europejskiej wspólnocie nie wystarczy ogólna deklaracja o znaczeniu praw podstawowych jednostki - trzeba to przekonanie skodyfikować i zamienić w obowiązujące prawo – przypomniał w słowie wstępnym RPO Adam Bodnar. Podkreślił, że w momencie precyzowania Kraty Polska nie brała udziału w debacie o jej kształcie. - Wtedy skupialiśmy się na poprawnym wdrażaniu prawa europejskiego i przygotowaniu się do członkostwa w UE.

Zaczęliśmy się przyglądać Karcie w czasie negocjacji Traktatu Lizbońskiego, kiedy Brytyjczycy zgłosili swój protokół, ograniczający w Wielkiej Brytanii stosowanie praw socjalnych. Polska, zgłaszając swoje – nieco inne zastrzeżenia – poparła ten protokół. Stał się on więc odtąd protokołem brytyjsko-polskim.

Debata o protokole nieco zaburzyła świadomość opinii publicznej, czym naprawdę jest Karta Praw Podstawowych. Umykało nam, że nie jest ona po prostu jedną z nieratyfikowanych przez Polskę umów międzynarodowych, a obowiązującym w Unii prawem. Protokół polsko-brytyjski nie ogranicza stosowania praw podstawowych w Unii – zauważył Adam Bodnar. - To jest standard, do którego się odwołuje Trybunał Sprawiedliwości UE i sądy najwyższe państw członkowskich (wystarczy przypomnieć, że sądy najwyższe państw członkowskich odwoływały się do Karty już w 71 sprawach).

Adam Bodnar zwrócił uwagę na przełomowy dla znaczenia Karty rok 2018. Wtedy TS UE wydał

  • wyrok, w którym odwołuje się wprost do Karty (ws. sędziów portugalskich);
  • postanowienie tymczasowe prowadzące do zachowaniu niezależności polskiego Sądu Najwyższego.

- Na naszych oczach kształtuje się federalny system ochrony praw podstawowych, uzupełniany przez systemy konstytucyjne państw członkowskich. I być może decyzja w sprawie Polski będzie kiedyś traktowana jako krok milowy w tym procesie – powiedział Adam Bodnar.

Moment konstytucyjny – ryzyko systemowego załamania się systemu ochrony praw jednostki

Profesor Mirosław Wyrzykowski w wykładzie zatytułowanym „Jeśli nie pamiętasz, to się nie dziw” przypomniał polską debatę o protokole brytyjsko-polskim do Karty.

Sędzia TS UE prof. Marek Safjan omówił rolę Trybunału w obronie wartości. Jak powiedział, ujawnia się ona zwłaszcza wobec dotykających Europę kryzysów – uchodźczego, ekonomicznego, Brexitu, zagrożenia dla rządów prawa.

- TS UE ma zasadniczą rolę we wzmacnianiu pozycji jednostek, w budowaniu wspólnoty obywateli a nie wspólnoty państw - podkreślił. -Jesteśmy w momencie konstytucyjnym, kiedy pojawia się pytanie o uruchomienie instrumentów prawnych, które do tej pory traktowano jako hipotetyczne, przewidywane na czas nadzwyczajny. Ten czas ma miejsce teraz, w krajach, gdzie pojawiają się próby podporządkowania sądów władzy wykonawczej. Jeśli do tego dojdzie, jeśli załamie się praworządność chociaż jednego z państw członkowskich, załamie się cały system – runą gwarancje praw wszystkich obywateli Unii. Dlatego wartości podstawowe Unii Europejskiej nie podlegają negocjacji – zakończył prof. Marek Safjan.

 

Program konferencji

10 maja 2019 r. (piątek)

10.00 – 11.45 Sesja rozpoczynająca konferencję

Moderator: Stanisław Trociuk, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich

  • Wykład wprowadzający prof. Marka Safjana, sędziego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej
  • Wystąpienie prof. Mirosława Wyrzykowskiego, sędziego TK w stanie spoczynku oraz członka Rady Społecznej przy RPO
  • Wystąpienie Michaela O’Flaherty – szefa Agencji Praw Podstawowych UE (video message)
  • List Emily O’Reilly – ombudsmanki europejskiej
  • Wystąpienie ambasadora UE w Polsce Marka Prawdy
  • Wystąpienie rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara
  • Dyskusja

11.45 – 12.00 Przerwa

12.00 – 13.30 Panel 1 – Godność

Moderator: doc. Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich

Uczestnicy:

  • O godności człowieka - prof. Andrzej Rzepliński, INPRiS UW, były Prezes Trybunału Konstytucyjnego
  • O potrzebie ochrony godności człowieka w kontekście rozwoju nowych technologii medycznych - mec. Anna Białek, Zespół Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO
  • Od godności do solidarności - dr hab. Marcin Kilanowski, Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu
  • Czy mamy dziś problem z pojmowaniem godności? - prof. Marek Piechowiak, Uniwersytet SWPS

13.30 – 14.15 – Przerwa

14.15 – 15.45 – Panel nr 2 – Wolności

Moderator: prof. Jan Barcz, Akademia im. Leona Koźmińskiego

Uczestnicy:

  • Ochrona prawa do prywatności w świetle Karty Praw Podstawowych oraz orzecznictwa TSUE - prof. dr hab. Agnieszka Grzelak. Akademia im. Leona Koźmińskiego, Biuro RPO
  • Prawo do azylu w UE w dobie tzw. kryzysu uchodźczego - dr Katarzyna Przybysławska, prezeska Zarządu Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć, laureatka Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica
  • Wolność prowadzenia działalności gospodarczej i prawo własności w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej? - dr Piotr Bogdanowicz, Wydział Prawa i Administracji UW
  • Prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego w orzecznictwie TSUE -  prof. Jacek Skrzydło, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi

15.45 – 16.00 – Przerwa 

16.00 – 17.30 Panel nr 3 – Równość

Moderatorka: Mec. Anna Błaszczak-Banasiak, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w Biurze RPO

Uczestnicy:

  • Każdy z nas jest w jakimś wieku - zakres ochrony przed dyskryminacją ze względu na wiek: prof. Anna Zawidzka-Łojek, Wydział Prawa i Administracji UW
  • Zastosowanie Karty Praw Podstawowych w sprawach dotyczących swobody przepływu rodzin LGBT: mec. Anna Mazurczak, Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego
  • Ochrona praw kobiet na gruncie Karty Praw Podstawowych: Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, posłanka do Parlamentu Europejskiego
  • Ochrona praw osób z niepełnosprawnościami na gruncie Karty Praw Podstawowych: dr Krzysztof Pater, Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny

17.30 – 17.45 Podsumowanie pierwszego dnia konferencji

11 maja 2019 r. (sobota)

9.30 – 11.00 Panel nr 4 – Solidarność

Moderator: Lesław Nawacki, dyrektor Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego w Biurze RPO

Uczestnicy:

  • Solidarność w stosunkach zatrudnienia w świetle Karty Praw Podstawowych - Katarzyna Gonera, Sędzia Sądu Najwyższego
  • Ochrona praw zbiorowych pracowników w Karcie Praw Podstawowych - dr Piotr Grzebyk, Wydział Prawa i Administracji UW
  • Relacja pomiędzy Europejską Kartą Społeczną a Kartą Praw Podstawowych w świetle orzecznictwa TSUE - dr Marcin Wujczyk, Katedra Prawa Pracy i Polityki Społecznej WPiA UJ, członek Europejskiego Komitetu Praw Społecznych Rady Europy
  • Realizacja praw „solidarnościowych” wyzwaniem dla polskiego wymiaru sprawiedliwości?” - Piotr Mierzejewski, dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze RPO

11.00 – 11.15 Przerwa

11.15 – 12.45 Panel nr 5 – Prawa obywatelskie

Moderator: Dr Marcin Walecki, dyrektor Departamentu Demokratyzacji w Biurze Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE

Uczestnicy:

  • Obywatelstwo UE a obywatelstwo państw członkowskich w świetle najnowszego orzecznictwa TSUE - dr Dorota Pudzianowska, Wydział Prawa i Administracji UW, Helsińska Fundacja Praw Człowieka
  • Problematyka praw wyborczych w Karcie Praw Podstawowych UE – wybrane zagadnienia - dr Jarosław Zbieranek, Główny Specjalista w Zespole Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO
  • Prawo podstawowe do skargi do Europejskiego Rzecznika Praw Obywatelskich - dr Marta Hirsch-Ziembińska, Szef Wydziału ds. Postępowań oraz Informacji i Technologii w urzędzie Ombudsmana Europejskiego oraz Koordynator współpracy urzędu w sprawach prawnych z Europejską Siecia Rzeczników
  • Turystyka socjalna obywateli UE: mit czy rzeczywistość? Uwagi z perspektywy orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE - dr Adam Ploszka, Wydział Prawa i Administracji UW, Kancelaria Pietrzak, Sidor i Wspólnicy

12.45 – 13.30 Przerwa

13.30 – 15.00 Panel nr 6 – Wymiar sprawiedliwości

Moderatorka: Dr Marta Kolendowska-Matejczuk, zastępca Dyrektora Zespołu Prawa Karnego w Biurze RPO

Uczestnicy:

  • Przeszkody w zapewnieniu efektywności dialogu sędziowskiego ze społeczeństwem - prof. Ewa Łętowska, była rzecznik praw obywatelskich, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, Instytut Nauk Prawnych PAN
  • Relacja art. 47 KPP UE i art. 19 TUE w kontekście ochrony statusu sądów krajowych (uwagi na marginesie sprawy sędziów portugalskich) - dr Maciej Taborowski, Wydział Prawa i Administracji UW
  • Karta praw podstawowych w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego - mec. Wojciech Hermeliński, sędzia TK w stanie spoczynku, były Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej

15.00 – 15.15 Przerwa

15.15 – 16.45 Panel nr 7 - Wykładnia i stosowanie Karty

Moderator: dr Piotr Kładoczny, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, WPiA UW

Uczestnicy:

  • Wyzwania wynikające z ograniczonego zakresu zastosowania Karty Praw Podstawowych - prof. Agnieszka Frąckowiak-Adamska, WPAiE Uniwersytetu Wrocławskiego
  • Stosowanie Karty Praw Podstawowych w polskich sądach: - mec. Mirosław Wróblewski, dyrektor Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego w Biurze RPO
  • Wątpliwości związane z wykładnią art. 21 Karty PP w orzecznictwie TSUE - dr Anna Pudło, Katedra Prawa Międzynarodowego i Europejskiego, Akademia im. Leona Koźmińskiego

16.45 – 17.00 Podsumowanie konferencji

Dr Adam Bodnar
Prof. Mirosław Wyrzykowski

Na zakończenie spotkania 11 maja RPO Adam Bodnar zapowiedział przygotowanie recenzowanej publikacji pokonferencyjnej.

RPO na konferencji #Hejtminiegra organizowanej przez WOŚP

Data: 2019-05-09

- Hejt to choroba cywilizacyjna, dlaczego rozpoczęliśmy akcję "Hejt mi nie gra" - stwierdził Jurek Owsiak. Obecny na konferencji rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar mówił, by brać przykład ze zmarłego niedawno prof. Karola Modzelewskiego. – Wczoraj na jego pogrzebie różne osoby mówiły, że potrafił mówić o problemach, ale pokazywać przez kulturę swojego języka, że są mu obce uczucia, zachowania, słowa, które mogłyby burzyć mosty.

Adam Bodnar przypomniał też postać Magdaleny Adamowicz, wdowy po zamordowanym prezydencie Adamowiczu. - Pani Magdalena Adamowicz, osoba która straciła męża, odbyła szereg spotkań na ten temat, przekonując, dlaczego warto walczyć z mową nienawiści. Może stanie się dobrą ambasadorką programu - powiedział Adam Bodnar.

RPO o wolności słowa i społeczeństwie obywatelskim w internecie na zaproszenie Facebooka

Data: 2019-05-08

Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar uczestniczył w debacie z cyklu „Przestrzeń do dyskusji” zorganizowanej przez Facebook oraz „Rzeczpospolitą”, dotyczącej wolności słowa i społeczeństwa obywatelskiego w internecie.

Oprócz Adama Bodnara do dyskusji zaproszeni zostali minister cyfryzacji Marek Zagórski, Joanna Grabarczyk ze stowarzyszenia „HejtStop” oraz  Jakub Turowski szef zespołu ds. polityki publicznej w Polsce i krajach bałtyckich z ramienia Facebooka.

Dyskusję rozpoczęło pytanie dotykające sedna problemu. Czy wolność słowa ma sens?

- To, czym jest wolność słowa w ostatnim czasie, dobrze obrazuje film „Czwarta władza” (ang. The Post). Opowiada on historię ujawnienia dokumentów opisujących aktywność amerykańską w czasie wojny w Wietnamie i sens tego zaangażowania („Pentagon Papers”). Film o tym był kolejnym głosem w dyskusji dotyczącej tego, co jest wolnością słowa, a co bezpieczeństwem państwowym. Przez taka debatę już przeszliśmy, dzięki przypadkom Juliana Assange’a i Edwarda Snowdena. Powstało wiele opracowań traktujących o tym, gdzie kończy się wolność słowa, a gdzie zaczyna bezpieczeństwo narodowe. Należy pamiętać, że to nadmierne korzystanie z wolności może prowadzić do zgubnych skutków – mówił Adam Bodnar

W kwestii bezkarności internetowych hejterów, rzecznik podkreślał, że wielokrotnie argumentował przed sądami powszechnymi, że komentarz hejterski w internecie, na przykład na temat Romów jest wypowiadany w miejscu publicznym. Dopiero po rozstrzygnięciu sprawy przez Sąd Najwyższy takie znaczenie zaczyna się upowszechniać. Rzecznik podkreślił, że można potraktować taką praktykę w kategoriach uczenia się wolności słowa.

Na pytanie do RPO, czy w możliwościach, które dają media społecznościowe i przestrzeń internetowa, widzi zagrożenie dla demokracji, Adam Bodnar stwierdził, że jest to zarówno zagrożenie, jak i szansa na urzeczywistnienie się idei demokracji bezpośredniej.

- Internet stwarza taką możliwość, ale pod warunkiem, że mechanizmy mające chronić użytkowników przed negatywnymi treściami działają dobrze. To, że możliwość wypowiedzi jest powszechna, nie znaczy od razu, że debata publiczna zyskuje na jakości – mówił rzecznik.

Podkreślił także, że ten swoisty zalew nienawiści powoduje, że niektóre osoby, które mają istotne znaczenie dla debaty publicznej, wycofują się z dyskusji, bo polemika z nienawistnymi komentarzami – to coś czego nie mogą zaakceptować. Rzecznik upatrywał istotne zagrożenie dla debaty w podniesieniu poziomu emocji. Jak sam mówił, z tego właśnie powodu często na kilka dni odpuszcza sobie aktywne uczestniczenie w debacie internetowej.

- Na przykładzie pracy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wiemy, że bardzo trudno jest przeprowadzić sensowną debatę w internecie na tematy wymagające głębokiej wiedzy politycznej. Tematy takie jak reprywatyzacja czy izolacja prewencyjna w więzieniach są nośnikiem wielu skrajnych opinii, więc jedynym sposobem na rzetelne zajęcie się tymi kwestiami, jest ich wypchnięcie poza dyskurs internetowy – zakończył rzecznik.

Na pytanie, czy zaostrzenie odpowiedzialności karnej może być dobrą bronią w walce z mową nienawiści w internecie, rzecznik zasugerował odmienne podejście.

- Do tej pory państwo mówili o narzędziach, ale z różnych, dyskusji które prowadziliśmy na ten temat, wynika, że być może chodzi o uczenie podstawowych wartości w społeczeństwie. Co znaczą dane słowa, jak odróżnić prawdziwą informację od fałszywej. Rozmawiam z nauczycielami o patotreściach i okazało się, że to temat zupełnie im obcy - w przeciwieństwie do uczniów. Nie chodzi o to, aby wyłącznie zwalczać negatywne zjawiska takie jak patostreaming, ale zastanowić się, z czego to się bierze i dlaczego dzieci nie umieją rozróżniać dobra i zła.

O tym także mówi wydany niedawno raport EU Kids online  zakończył rzecznik

Na ostatnie pytanie, o możliwe rozwiązania problemu, rzecznik po raz kolejny zaapelował do premiera Morawieckiego o ustosunkowanie się do 20 rekomendacji o sposobach rozwiązywania problemu mowy nienawiści. Podkreślił przy tym, że nauczenie się tego jak walczyć z mową nienawiści to zadanie nie tylko Ministra Cyfryzacji, ale także całej administracji państwa.

Konferencja pt. „KODA - słyszące dzieci Głuchych rodziców – jak funkcjonują w domu i w szkole?”

Data: 2019-05-08

Konferencja odbywa się 8 maja 2019 r. w Biurze RPO.

Konferencja ma na celu poszerzanie wiedzy o sytuacji społecznej, rodzinnej i edukacyjnej słyszących dzieci niesłyszących rodziców, rozpoznaniu ich specjalnych potrzeb edukacyjnych, poznanie form, a także metod wsparcia dziecka KODA i jego rodziny w systemie edukacji. Dzieci KODA mają w Polsce o wiele trudniej, niż możemy sobie wyobrazić - to one każdego dnia są tłumaczami dla swoich rodziców we wszystkich sprawach, w tym także tych intymnych, zdrowotnych czy też w kontaktach ze szkołą, do której uczęszczają. Jakże często muszą się stawać dorosłymi mimo tego, że nadal są dziećmi.

Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc decyduje kolejność zgłoszeń. Zgłoszenia przyjmowane będą do 5 maja 2019 r.  adres: sylwia.gorska@brpo.gov.pl

Miejsce spotkanie Biura Rzecznika Praw Obywatelskich przy ul. Długiej 23/25 w Warszawie.

Konferencja będzie tłumaczona na polski język migowy.

RPO na Festiwalu Filmowym WATCH DOCS w Katowicach

Data: 2019-05-07

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wziął udział w otwarciu 17. Objazdowego Festiwalu Filmowego WATCH DOCS. Prawa Człowieka w Filmie. Rzecznik wygłosił wykład „Mowa nienawiści - czym jest oraz dlaczego warto z nią walczyć?”  Festiwal odbywa się 7-8 maja w Katowicach.

W programie wydarzenia zaplanowano projekcje filmów z całego świata podejmujących tematykę szeroko rozumianych praw człowieka, towarzyszyć im będą m.in. spotkania z zaproszonymi gośćmi, dyskusje oraz prelekcje przygotowane przez naukowców reprezentujących Uniwersytet Śląski w Katowicach. W ramach wydarzenia odbędą się również warsztaty dla studentów pn. „Na tropie uprzedzeń. Warsztaty antydyskryminacyjne”.

Organizatorem objazdowego festiwalu filmowego w Katowicach jest Koło Naukowe „Włącznik” działające przy Wydziale Pedagogiki i Psychologii, funkcję opiekuna pełni dr Edyta Widawska.

O zatrzymaniach i tymczasowym aresztowaniu przedsiębiorców – spotkanie w Konfederacji Lewiatan

Data: 2019-05-06
  • Warto opracować podręcznika dla przedsiębiorców, który zbierałby podstawowe informacje przydatne na wypadek zatrzymania lub tymczasowego aresztowania
  • Konieczne jest uwrażliwianie środowiska sędziowskiego na problem zbyt pochopnego szafowania tymczasowymi aresztowaniami
  • Trzeba zwracać uwagę opinii publicznej nie tylko na spektakularne zatrzymania przedsiębiorców, ale na sytuacje, gdy po wielu miesiącach taka osoba zostaje zwolniona i oczyszczona

6 maja 2019 r. w siedzibie Konfederacji Lewiatan odbyło się spotkanie dotyczące zatrzymań i stosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania względem przedsiębiorców.

Spotkanie miało formę okrągłego stołu. Henryka Bochniarz, prezydentka Konfederacji Lewiatan, przedstawiła koncepcję opracowania podręcznika dla przedsiębiorców, który zbierałby podstawowe informacje przydatne na wypadek zatrzymania lub tymczasowego aresztowania. Podręcznik taki mógłby wskazywać na praktyczne problemy, przed którymi staje osoba m. in. konieczność kontaktu z adwokatem lub radcą prawnym, udzielenie pełnomocnictw do dalszego prowadzenia przedsiębiorstwa, czy nawet kwestie takie, jak koniczność zabrania odpowiedniej odzieży.

Wiele z potencjalnych elementów podręcznika zostało zaproponowanych przez gości, w szczególności Emila Wąsacza, byłego ministra Skarbu Panstwa, który podzielił się doświadczeniami z własnego zatrzymania.

Uczestnicy spotkania rozważali także przyczyny częstego stosowania tymczasowego aresztowania przez sądy. Podkreślali pewien automatyzm w orzekaniu- zarówno w sądach pierwszej, jaki i drugiej instancji. Mówili o konieczności większego uwzględniania standardów praw człowieka w decydowaniu o stosowaniu oraz przedłużaniu tymczasowego aresztowania. Zaznaczyli, że można zauważyć pewną źle rozumianą ostrożność ze strony sądów, które wolą zastosować tymczasowe aresztowania na „wszelki wypadek”, niż ryzykować pozostawienie na wolności sprawcy przestępstwa. Wskazywali, że konieczne może być zintensyfikowanie działań szkoleniowych w tym zakresie, których można by podjąć we współpracy ze stowarzyszeniami sędziowskimi Iustitia i Themis.

Część dyskusji uczestników poświęcona była roli mediów oraz fenomenu polegającemu na nagłaśnianiu spektakularnych zatrzymań, lecz znacznie oszczędniejszym informowaniu o przypadkach, w których dana osoba została po dłuższym czasie zwolniona z tymczasowego aresztu lub uniewinniona. Uczestnicy wskazywali, że w braku zainteresowania mediów wskazane jest informowanie organizacji społecznych oraz instytucji zajmujących się prawami człowieka, takich jak Amnesty International, czy organy Rady Europy.

Przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich wskazali, jakie działania może podjąć Rzecznik w sprawach związanych z zatrzymaniem i tymczasowym aresztowaniem. Podkreślili, że Rzecznik nie ma uprawnień procesowych na tym etapie postępowania, lecz może żądać od organów ścigania wyjaśnień co do przesłanek i zasadności podejmowania danych czynności, w szczególności stosowania środków przymusu bezpośredniego, informacji o stanie sprawy i podjętych działaniach oraz wnosić o objęcie konkretnych spraw nadzorem. Choć środki te mają charakter „miękki”, często mogą doprowadzić do racjonalizacji działań organów ścigania.

Przedstawiciele RPO zwrócili też uwagę na fakt, że sprawy wpływające do BRPO pokazują, iż tymczasowe aresztowanie nierzadko trwa przez wiele lat, podczas gdy w tym czasie w sprawie podejrzanego miesiącami nie są prowadzone żadne czynności. Utrzymywanie w tymczasowym aresztowaniu osoby w takiej sytuacji należy uznać nie za formę zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, lecz represji.

 

Prawa pracownicze jako prawa człowieka - konferencja w Biurze RPO

Data: Od 2019-05-06 do 2019-05-07
  • Zachowanie odniesień do praw człowieka jest niezwykle istotne przy prowadzeniu spraw pracowniczych.
  • Nabiera to szczególnego znaczenia, kiedy państwa stają przed koniecznościami cięć i oszczędności w wydatkach socjalnych, a także gdy dochodzi do konfliktu między prawami pracowniczymi a innymi wartościami ważnymi dla społeczeństw.

6 maja w Biurze RPO miała miejsce konferencja "Labour Rights as Human Rights" zorganizowana przez Naczelną Radę Adwokacką, Krajową Izbę Radców Prawnych, Biuro RPO oraz Radę Europy w ramach europejskiego programu edukacji o prawach człowieka skierowanego do prawników.

Otwierając seminarium RPO Adam Bodnar podkreślił niesłabnącą wagę Rady Europy, której 70-lecie świętowaliśmy w ostatnich dniach. - Dziś widzimy, jak wiele udało się dzięki niej zdziałać - kwestie dotyczące praw socjalnych, utworzenie europejskiej karty społecznej. Mamy też świadomość, że Rada Europy jest obecnie w kryzysie. Tym bardziej cieszy, że są takie projekty jak HELP powstające we współpracy z ważnym partnerem, jakim jest Unia Europejska, tworzące międzynarodową sieć profesjonalistów zdolną do szerzenia wspólnych idei, wykorzystującą w codziennej pracy elementy litygacji strategicznej.

Zwracając się do adwokatów rzecznik zaznaczył, jak niezwykle istotne przy prowadzeniu przez nich spraw pracowniczych jest zachowanie odniesienia do praw człowieka. Przywołał w tym kontekście problem poszukiwania przez państwo oszczędności poprzez gwałtowne cięcia wydatków (zjakisko „austerity measures”). Przytoczył sprawę portugalskich sędziów i procedury zmniejszenia ich płac, która - choć mogła być naruszeniem prawa pracy - została uznana przez sąd za dopuszczalną w obliczu kryzysu. – Sprawa była precedensowa, gdyż dzięki zainteresowaniu się nią TSUE -  możliwe było wdrożenie decyzji, które mogły ochronić niezależność sądów - powiedział Adam Bodnar.

RPO odwołał się również do spraw pracowników służby cywilnej, którzy - w sytuacji braku poszanowania dla praworządności - mogą być poddawani naciskom poprzez nadwyrężanie ich praw pracowniczych. To czego doświadczamy to niestety nowe metody dyscyplinowania pracowników.

Kolejną niepokojącą praktyką, jaką wskazał RPO jest stawianie pracowników w sytucji konieczności rezygnacji z umowy o pracę na rzecz innej umowy cywilnej bądź samozatrudnienia. Podkreslił, że choć są zawody, w których wykonywaniu nie jest konieczne zatrudnienia w oparciu o umowe o pracę to wciąż jest wielu obywateli, którzy postawieni w takie sytuacji wiele tracą, a ochrona ich praw jest niewystarczającą.

Myślą końcową RPO było zwrócenie uwagi prawników na zbiorowe układy pracy, które mogą określać szerzej i korzystniej uprawnienia pracownicze uregulowane powszechnie w kodeksie. Według RPO ważne jest zadbanie o zachowanie istoty należnych przywilejów, co może być rozpatrywane chociażby na przykładzie prowadzonego w Polsce w ostatnim czasie strajku nauczycieli. Podkreślił, że o ile co do legalności strajku nikt nie ma wątpliwości, to wciąż liczne kwestie pozostają niejasne. Wielu obywateli zwraca bowiem uwagę na konieczność zważenia praw pracowników (nauczycieli) z prawami rodziców i uczniów. RPO postawił także otwarte pytania w kwestii odpłatności za godziny pracy objęte strajkiem, bo choć według prawa nie płaci się za czas strajku, to zwracając uwagę właśnie za istotę przywilejów przyznanych nauczycielom, być może istnieją inne rozwiazania umożliwiające wypłacenie nauczycielom pewnych rekompensat.

Dr Adam Bodnar i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich uhonorowani prestiżową Nagrodą Praworządności przez World Justice Project

Data: 2019-04-30
  •  Dr Adam Bodnar i Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich zostali uhonorowani Nagrodą Praworządności (Rule of Law Award) przyznawaną przez World Justice Project.
  • 30 kwietnia podczas odbywającego się w Hadze Światowego Forum Sprawiedliwości (World Justice Forum) nagrodę odebrali rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar i jego zastępca Stanisław Trociuk.
  • Nagrodę przyznano za odważne działania na rzecz obrony niezależności sądów i praw podstawowych.

30 kwietnia 2019 r. w Hadze niezależna międzynarodowa organizacja pozarządowa World Justice Project, działająca na rzecz rządów prawa na świecie, ogłosiła zwycięzców prestiżowej Nagrody Praworządności (Rule of Law Award). Nagroda ta przyznawana jest osobom i organizacjom mającym nadzwyczajne osiągnięcia na rzecz wzmacniania praworządności. Jej tegorocznymi laureatami zostali dr Adam Bodnar oraz Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich.

W uzasadnieniu wskazano, że w ostatnich latach pozycja Polski w globalnym rankingu praworządności sporządzanym cyklicznie przez World Justice Project spada (najnowszy ranking Rule of Law Index za 2019 r.: https://worldjusticeproject.org/our-work/research-and-data/wjp-rule-law-index-2019). W tym kontekście podkreślono rolę dr. Adama Bodnara, określając go jako „kluczowego orędownika ochrony praw podstawowych w całej Europie”. Przypomniano, że rzecznik praw obywatelskich i jego Biuro w ostatnich latach zmagali się z szeregiem wyzwań dotyczących m.in. niezależnego funkcjonowania polskiego systemu sądowniczego, w tym Sądu Najwyższego oraz prokuratury i innych instytucji zajmujących się realizacją i ochroną praw podstawowych.

- Wkroczyliśmy w trudną epokę, w której podstawowe zasady rozliczalności władz publicznych i otwarty rząd są atakowane zarówno w państwach demokratycznych, jak i niedemokratycznych - powiedział William H. Neukom, założyciel i dyrektor generalny World Justice Project. - Inicjatywy i konsekwentne wysiłki dr. Bodnara na rzecz ochrony niezależności polskiego systemu sądowniczego i praw podstawowych zasługują na nasze pełne poparcie.

Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar zadedykował otrzymaną nagrodę zmarłemu przed dwoma dniami prof. Karolowi Modzelewskiemu, jednemu z legendarnych przywódców „Solidarności”. Traktuję tę nagrodę jako wyraz solidarności nie tylko ze mną i moim urzędem, ale także ze wszystkimi, którzy walczą w Polsce o wolność, prawa człowieka i praworządność: społeczeństwem obywatelskim, członkami środowisk akademickich, sędziami, prokuratorami, adwokatami. Wierzę, że dzięki intensywnej pracy i międzynarodowej solidarności będziemy w stanie przezwyciężyć obecny poważny kryzys. Jeśli uda nam się odnieść sukces, nasze doświadczenie będzie miało wielką wartość dla innych krajów i instytucji zmagających się z podobnymi atakami na niezależność sądów i porządek konstytucyjny – podkreślił dr Adam Bodnar.  

Odbierając Nagrodę Praworządności, zastępca rzecznika praw obywatelskich Stanisław Trociuk powiedział, że w swojej pracy kieruje się zasadą wypracowaną przez prof. Ewę Łętowską, pierwszą rzecznik praw obywatelskich: każdy rzecznik, który chce dobrze wykonywać swoje zadania, musi przede wszystkim sprzeciwiać się władzy i to tak mocno i głośno, jak to tylko możliwe. Osoby szczęśliwe nie zwracają się do rzecznika – stwierdził Stanisław Trociuk - Nasza praca to z reguły spotkanie z krzywdą ludzką i próba jej naprawy. Niesienie pomocy innym daje satysfakcję. Satysfakcja ta jest podwójna, jeśli, tak jak dzisiaj, nasza praca zostaje zauważona i doceniona.

Poprzednimi laureatami Nagrody Praworządności World Justice Project byli: Arthur Chaskalson, prezes Sądu Konstytucyjnego RPA, Aruna Roy, aktywistka społeczna z Indii, Shirin Ebadi obrończyni praw człowieka z Iranu, laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, globalna organizacja ds. walki z ubóstwem BRAC oraz Carter Center, organizacja pozarządowa założona przez byłego Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Tematem tegorocznego Światowego Forum Sprawiedliwości, odbywającego się w dniach 29 kwietnia – 2 maja w Hadze, jest „Urzeczywistnianie sprawiedliwości dla wszystkich”. Forum zgromadziło ponad 600 liderów z całego świata, aby dzielić się badaniami, identyfikować skuteczne rozwiązania i mobilizować działania mające na celu zwiększenie dostępu do wymiaru sprawiedliwości oraz przyspieszenie realizacji tzw. Celu 16 Zrównoważonego Rozwoju według ONZ tj. promocję pokojowego i inkluzyjnego społeczeństwa, zapewnienia wszystkim ludziom dostępu do wymiaru sprawiedliwości oraz budowania na wszystkich szczeblach skutecznych i odpowiedzialnych instytucji.

O prawach osób z kryzysem bezdomności z władzami Warszawy

Data: 2019-04-30

O możliwości przeprowadzenia kampanii społecznej w Warszawie a także o możliwości zwieńczenia tej kampanii przyjęciem Karty Praw osób bezdomnych przedstawiciele Rzecznika :Praw Obywatelskich rozmawiali 30 kwietnia z wiceprezydentem Warszawy Pawłem Rabiejem.

W spotkaniu z ramienia RPO wzięli udział: zastępczyni RPO Hanna Machińska, dyrektor zespołu ds. zabezpieczenia społecznego BRPO Lesław Nawacki, dyrektor zespołu prawa gospodarczego Piotr Mierzejewski i główny koordynator ds. społecznych Andrzej Stefański.

 

Panel dyskusyjny Homo Homini Lupus est: Osoby z PTSD w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców

Data: 2019-04-26

- Motto dzisiejszej konferencji Homo Homini Lupus est [łac: czlowiek czlowiekowi wilkiem] mówi nam o barbarzyństwie człowieka w przeszłości. Ale czy to tylko przeszłość? – zastanawiała się zastępczyni rzecznika praw obywatelskich Hanna Machińska otwierając panel dyskusyjny, który 26 kwietnia odbył się w Biurze RPO. Podkreślała, że kryzys migracyjny i związane z nim problemy, powinny być dziś postrzegane jako wyzwanie, za które każdy powinien wziąć odpowiedzialność. Panel dyskusyjny został zorganizowany w ramach kampanii społecznej KMPT „Państwo bez tortur”.

- Nazywamy ludzi, którzy byli poddani torturom „ofiarami”, ale chcę byśmy mówili o nich, jak o tych którzy przeżyli tortury. To żywi ludzie, którzy mają ze sobą ciężki bagaż, którym należy się szacunek – podkreślała Ala Elczewska, ekspertka  DIGNITY – Duńskiego Instytutu Przeciwko Torturom.

Zespół stresu pourazowego (PTSD)

Ekspertka podkreślała, że PTSD to zarówno stan fizyczny i psychiczny. -Trauma jest niewidzialną raną. Ludzie, którym zadano tortury nie obnoszą się z tym, a ponadto tracą zaufanie do drugiego człowieka. Jednym z naszych najważniejszych zadań jest odbudowanie tego zaufania - wskazywała.

Ekspertka DIGNITY omówiła symptomy w PTSD, do których zaliczyła:

  • Flashbacki – swoiste obrazy w umyśle przedstawiające tortury, jakich się doświadczyło, które  uruchamiają się ze względu na różne bodźce: od widoku umundurowanego człowieka, po podniesiony głos.
  • Natrętność myśli – nieustanne myślenie o krzywdzie, która została zadana, myśli te powodują bezsenność.
  • Stany lękowe -  które towarzyszą na co dzień i dotyczą zwykłych rzeczy i zjawisk: ciemności, innych ludzi, nowych sytuacji, zamkniętych drzwi.
  • Utrata koncentracji  - objawiająca się m.in. nieumiejętnością nauki obcego języka, co utrudnia np. zdobycie obywatelstwa państwa, w którym znalazło się ochronę.
  • Poirytowanie – brak świadomości, co doprowadza do  wybuchu gniewu.
  • Zmiany osobowości – odbiją się na całej rodzinie. Tortura jest bowiem zjawiskiem relacjonalnym – to nigdy nie jest prywatna sprawa.

Ekspertka DIGNITY opowiedziała o przypadku młodego chłopaka wcielonego do syryjskiej armii. Zaznaczyła, że w procesie terapii niezwykle ważne było dla niego to, że postrzegała go po prostu jako człowieka, a nie ofiarę. Ala Elczewska wskazywała także, jak istotna jest praca z tłumaczem, bo o emocjach nie zawsze można rozmawiać w języku obcym.

Wizytacje KMPT w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców

Zastępca dyrektora KMPT Marcin Kusy podniósł, że od 2016 r. KMPT wizytował strzeżone ośrodki dla cudzoziemców w Polsce. W każdym z nich przebywały osoby, których zachowanie w wysokim stopniu uprawdopodabniało, że są one osobami doświadczonymi torturami.

Marcin Kusy opowiedział o przypadkach, z którymi podczas wizytacji spotkali się przedstawiciele KMPT. Jeden z Czeczenów zgłaszał tortury i nieludzkie traktowanie w kraju pochodzenia, mówił też o przemocy wojennej, w wyniku której doznał urazów klatki piersiowej, miał też przestrzeloną nogę. To, co mówił, zgadzało się z jego stanem psychofizycznym. Miał blizny po ranie postrzałowej nogi oraz dokumentację medyczną potwierdzającą niepełnosprawność, historię leczenia psychiatrycznego z powodu stresu pourazowego w Niemczech i liczne opisy objawów świadczących o pogarszaniu się stanu zdrowia pod wpływem detencji. Jego żona często płakała, zgłaszała też dolegliwości somatyczne, powtarzała, że „nie jest w stanie wytrzymać”.

W czasie jednej z ostatnich wizytacji KMPT w ośrodku strzeżonym w trakcie rozmowy z personelem medycznym przedstawiciele Mechanizmu zostali poinformowani o przyjęciu nowego cudzoziemca, który podczas badania zgłosił lekarce i pielęgniarce tortury. Przekazał im również dokumentację medyczną w języku rosyjskim przygotowaną w ramach programu rehabilitacji ofiar tortur, w której stwierdzone zostało doświadczenie tortur. W dokumentacji znajdowała się diagnoza psychiatry stwierdzającą zespół stresu pourazowego oraz zalecenie obserwacji, dalszej oceny klinicznej i wdrożenia psychoterapii poznawczej. Lekarka i pielęgniarka zaproponowały cudzoziemcowi konsultację psychologiczną. Nie planowały żadnych dalszych działań, co wynikało z braku wiedzy o procedurach postępowania w takich przypadkach.

Osoby te zostały umieszczone w ośrodkach, mimo wystąpienia okoliczności stanowiących bezwzględne przeciwskazanie detencji. Art. 400 ustawy o cudzoziemcach statuuje bezwzględny zakaz umieszczania w strzeżonych ośrodkach osób, których stan psychofizyczny uzasadnia domniemanie, że były poddane przemocy. Mimo różnego rodzaju szkoleń, z których Straż Graniczna chętnie korzysta, problemem pozostaje kwestia wczesnej identyfikacji cudzoziemców, którzy przeżyli tortury i doświadczyli przemocy.

Algorytm Straży Granicznej

W ośrodkach dla cudzoziemców funkcjonuje wewnętrzny algorytm Straży Granicznej „Zasady postępowania z cudzoziemcami wymagającymi szczególnego traktowania”, jednak w opinii KMPT jest on sprzeczny z przepisami prawa polskiego oraz standardami międzynarodowymi. Zakłada on bowiem pobyt domniemanych ofiar przemocy w detencji, nie dopuszcza do ich niezwłocznego zwolnienia z reżimu ośrodka strzeżonego, dopuszcza za to leczenie i terapię na terenie ośrodków, co pogłębia tylko urazy psychiczne.

O wadach algorytmu mówiła także ekspertka KMPT Ewa Kownacka. Wskazywała, że odpowiednie badania lekarskie nie są w ogóle prowadzone, albo prowadzone są wybiórczo.

Algorytm nakłada na Straż Graniczną obowiązek sprawdzenia czy zachodzą przesłanki określone w art. 400 ustawy o cudzoziemcach, uniemożliwiające umieszczenie osoby w ośrodku. Weryfikacja powinna odbyć się przed złożeniem wniosku do sądu. Ustawodawca wyraźnie wskazuje na dwie, niezależne od siebie, przesłanki uniemożliwiające detencję. Należy odstąpić od zastosowania detencji jeśli:

  1.  mogłoby to spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia cudzoziemca;
  2. stan psychofizyczny cudzoziemca może uzasadniać domniemanie, że cudzoziemiec był poddany przemocy.

Zgodnie z algorytmem wniosek powinien zatem być złożony jedynie w przypadku wykluczenia obu przesłanek, a informacja o braku każdej z przesłanek powinna zostać umieszczona we wniosku. Z przeanalizowanej przez ekspertkę dokumentacji wynika, że przed złożeniem wniosku lekarz jedynie opiniuje, czy bieżący stan zdrowia fizycznego osoby w momencie badania pozwala na pobyt w ośrodku. Oznacza to, iż ocenie nie podlega:

  •  niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia, czyli ryzyko pogorszenia się aktualnego stanu zdrowia, np. zaostrzenie chorób somatycznych pod wpływem detencji, powstanie lub zaostrzenie zaburzeń psychicznych w związku z retraumatyzacją i stresem wywołanym detencją;
  •  stan zdrowia psychicznego (nie jest przeprowadzane kierunkowe badanie psychologiczne, psychiatryczne, ani medyczna ocena obrażeń ciała i ich możliwych przyczyn). 

- W ośrodkach często spotykamy bardzo zaangażowany personel, ale problemem systemowym jest to, że oni sami nie ma odpowiedniego wsparcia. Nie ma jasnych standardów i wytycznych co powinno zwrócić uwagę pracownika socjalnego. Powoduje to, że może dochodzić do błędów, co jest szczególnie dotkliwe dla osób, które doświadczyły tortur – podkreślała Ewa Kownacka. Jedną z konsekwencji tego, że system nie działa jest np. udział cudzoziemców jako tłumaczy w rozmowach psychologicznych innych osób umieszczonych w ośrodku. Często tłumaczami są także dzieci osób umieszczonych w detencji.

Co nie działa z perspektywy organizacji pozarządowych?

Maria Książak z Międzynarodowej Inicjatywy Humanitarnej wskazywała, że przedłużona detencja sama w sobie także może stać się torturą. Podkreślała, że niezwykle ważne jest by pomoc dla osób z doświadczeniem tortur przyszła jak najszybciej i przyniosła realne wsparcie. W jej opinii ofiary tortur w Polsce mają poczucie, że nikt ich nie słyszy, nikt ich nie ochroni. Zaprezentowała zdjęcia ofiar tortur. Podkreślała, że w wielu przypadkach ze względu na bariery kulturowe, ofiary przemocy nie pokazują nawet lekarzom posiadanych obrażeń, często zakrywają je przed innymi chcąc zachować resztki godności. Ekspertka zaznaczała, że bardzo ważny jest odpowiedni czas i miejsce, w których powinny być przeprowadzane procedury oceniające, czy osoba powinna być objęta ochroną międzynarodową. Dziś w wielu przypadkach bardzo często o swoich traumatycznych doświadczeniach opowiada się w obecności postronnych osób.

Stanowisko Straży Granicznej

Płk. Iwona Przybyłowicz z Zarządu do Spraw Cudzoziemców Komendy Głównej Straży Granicznej wskazywała, że docenia uwagi dotyczące funkcjonującego w Straży Granicznej algorytmu. Zaznaczyła, że obecnie trwają prace nad jego doskonaleniem, bo praktyka pokazała pewne niedociągnięcia. Przedstawicielka Staży Granicznej mówiła także o szkoleniach, które zostały zrealizowane wobec funkcjonariuszy, którzy mają bezpośredni kontakt z cudzoziemcami ubiegającymi się o ochronę międzynarodową. Wskazywała także na kwestię współpracy z sądami. Bardzo często bowiem, nawet jeśli o zwolnienie z ośrodka występuje sama Straż Graniczna, to sąd nie zawsze przychyla się do jej stanowiska.

Dyrektor KMPT Przemysław Kazimirski zauważył, że algorytm stosowany przez Straż Graniczną dopuszcza przebywanie ofiary przemocy w strzeżonym ośrodku. Jak wskazano w odpowiedzi na jedno z wystąpień generalnych RPO, istotą funkcjonowania tego algorytmu nie jest bowiem zwolnienie ze strzeżonego ośrodka.

Por. Małgorzata Proszek z Zarządu do Spraw Cudzoziemców Komendy Głównej Straży Granicznej podkreślała jednak, algorytm zakłada udzielenie wszelkiej możliwej pomocy medycznej czy psychologicznej i psychiatrycznej właśnie na terenie ośrodków. Podnosiła także kwestię konieczności zapewnienia odpowiedniego wsparcia dla osób zwalnianych z detencji.

Czy jest alternatywa?

Katarzyna Słubik ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej odniosła się do kwestii zastosowania tzw.  alternatyw do detencji. Podkreślała, jak ważne jest budowanie relacji z cudzoziemcem, który doświadczył przemocy. Niezbędne jest rozpoznanie jego potrzeb i dostosowanie do nich całego sposobu działania, a następnie zdiagnozowanie czy działania te przyniosły oczekiwany efekt. Jak podkreślała, cały ten proces jest niezwykle czasochłonny. Jak zaznaczyła Katarzyna Słubik obecnie prowadzony jest projekt, którym objęte są 34 dorosłe osoby i 33 dzieci. – U wszystkich naszych podopiecznych zaczynamy dostrzegać poprawę stanu psychofizycznego – zaznaczała.

Doświadczenia międzynarodowe

W konferencji wzięły udział także przedstawicielki krajowych mechanizmów prewencji z Grecji i Czech.

Zoe Karamitrou z Biura Ombudsmana w Grecji opowiadała o problemach z jakimi zmagają się cudzoziemcy, którzy trafiają do ośrodków w Grecji. Wskazywała na wpływ przyjęcia porozumienia z Turcją. Podnosiła kwestię przeludnienia tzw. hot-spotów znajdujących się m.in. na wyspie Lesbos. Zaznaczała, że w ośrodkach tych dochodziło do wielu nadużyć w tym także przemocy seksualnej. Ogromnym problemem jest fakt, że do tego typu miejsc trafiają także dzieci, które pozbawione są m.in. możliwości edukacji.

Podkreślała, że bardzo wielu cudzoziemców wskazywało, że byli ofiarami przemocy nie tylko ze strony przemytników, ale przede wszystkich funkcjonariuszy służb – policji czy armii. Wiele osób było ofiarami przemocy seksualnej w miejscach swojego pochodzenia. – Większość osób nie uzyskało odpowiedniej pomocy medycznej – wskazywała. Opowiadała także o zamieszkach, do których doszło pomiędzy cudzoziemcami a siłami policji w Morii. Sytuacja była niezwykle napięta, co było szczególnie trudne dla osób, które doświadczyły przemocy w krajach swojego pochodzenia.

- Paradoksalnie Ci ludzie trafiają na jeszcze większą traumę, niż ta przed którą uciekają – podsumował dyrektor KMPT Przemysław Kazimirski.

Barbora Matějková z Wydziału Nadzoru nad Miejscami Zatrzymania z Biura Ombudsmana w Czechach podkreślała, że bardzo trudno ustalić jaka jest liczba osób, które zostałyby zdiagnozowane pod kątem PTSD, a które przebywają w detencji. Do biura czeskiego ombudsmana docierały sygnały jedynie o pojedynczych przypadkach tego typu. Wskazywała m.in. na przypadek mężczyzny, który nie otrzymał odpowiedniej pomocy psychologicznej i został umieszczony w ośrodku. Mężczyzna podjął próbę samobójczą.

Dzieci uchodźcy

W dyskusji głos zabrała Marina Hulia, która stworzyła projekt „Dzieci z dworca Brześć” poświęcony czeczeńskim dzieciom. Opowiadała o sytuacji tych nieletnich, którzy przebywali w ośrodkach dla cudzoziemców. Mówiła, jak wiele rzeczy można dla nich zrobić. Dzieci zostały zaangażowane m.in. w pomoc bezdomnym, pomoc osobom starszym. Marina Hulia podkreślała, że bardzo ważne jest także podjęcie działań na rzecz przełamywania stereotypów, w szczególności wśród młodych osób.

Rola sądów i prawników

Jacek Białas z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka zwracał uwagę, jak ważną rolę odgrywają sądy, bo to od ich decyzji zależy, czy cudzoziemiec zostanie zwolniony z detencji. Podnosił także kwestię reprezentacji cudzoziemców przez pełnomocników. Również Maria Księżak wskazywała, że dostęp do adwokata, w szczególności jeśli cudzoziemiec znajduje się w tzw. procedurze dublińskiej, jest właściwie iluzoryczny.

Zdaniem Anny Jacyniewicz sędzi Sądu Rejonowego w Białystoku, procedura umożliwiająca skorzystania z pomocy pełnomocnika jest wystarczająco dostępna dla cudzoziemców. Podkreślała także, że największy wpływ na decyzje sędziów mają opinie lekarskie.

Natomiast Magdalena Witkowska przewodnicząca Komisji Praw Człowieka działającej w ramach Krajowej Izby Radców Prawnych podkreślała, że radcowie prawni powinni nieustanie doskonalić się w zakresie prawa migracyjnego.

Zastępczyni RPO Hanna Machińska zwróciła uwagę, że dostęp do adwokata dla cudzoziemców jest niezwykle ważny, tym bardziej, że ze względu na trudną sytuację materialną w jakiej się znajdują potrzebują pomocy pro bono.

Rola lekarzy

Ewa Kownacka podkreśliła, że PTSD nie jest jedyną konsekwencją przeżytej traumy. Zauważyła, że bardzo często sami lekarze nie są w stanie prawidłowo zdiagnozować innych zaburzeń. Wskazywała także, że opinie lekarskie bardzo często wystawiane są przez lekarzy innych specjalizacji niż psychiatria. Odniosła się także do zarzutów, że cudzoziemcy często sami nie chcą kontaktu z psychologiem czy pełnomocnikiem. Jak zauważała ekspertka KMPT wiedza o tym jakiej pomocy może udzielić psycholog jest niewielka. Ponadto osoby te są często bardzo zagubione ze względu na sytuację, w której się znalazły.

Podsumowanie

- Tortura jest często źródłem wstydu, to nie jest coś czym chętnie dzieli się z innymi – podkreślała Ala Elczewska podsumowując spotkanie. Zaznaczała, że często osoby te mają w sobie poczucie winy, ze względu na to, że oni przeżyli, a ich rodzina zginęła uciekając przed torturami.

Zarekomendowała, aby podjąć działania edukacyjne w szkołach, bo w jej opinii nie ma świadomości o problemach migracyjnych, społeczeństwo bazuje na krzywdzących stereotypach.

- Nie może być tak, że w społecznym dyskursie pojawiają się zdania, że cudzoziemcy niosą choroby. To niegodne – podkreślała zastępczyni RPO. Wskazywała, że bardzo ważna jest także wewnętrzna edukacja – poszerzanie świadomości i uwrażliwianie funkcjonariuszy poszczególnych służb, które mają kontakt z cudzoziemcami.

AGENDA

14:00– 14.10    Otwarcie - dr Hanna Machińska, Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich, Przemysław Kazimirski, Dyrektor Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

14.10 – 14.30 – Wprowadzenie - Ala Elczewska, Ekspertka  DIGNITY – Duński Instytut Przeciwko Torturom

 14:30 – 14:45 – Marcin Kusy – Zastępca Dyrektora Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, Ewa Kownacka – Ekspertka KMPT – Osoby z PTSD w polskich ośrodkach strzeżonych – doświadczenie KMPT

14:45 – 15:00 – Maria KsiążakMiędzynarodowa Inicjatywa Humanitarna, Europejska Sieć Ośrodków Rehabilitacji Ofiar Tortur

15:00 – 15:15 - por. Małgorzata Proszek – Zarząd do Spraw Cudzoziemców Komendy Głównej Straży Granicznej

15:15 – 15:30  - Przedstawiciel władzy sądowniczej (TBC)

15:30 -16:00  PRZERWA

16:00 – 16:15  - Zoe Karamitrou, Biuro Ombudsmana, Grecja (KMPT Grecja)

16:15 - 16:30  - Barbora Matějková, Wydział Nadzoru nad Miejscami Zatrzymania, Biuro Ombudsmana, Czechy  (KMPT Czechy)

16:30– 17:30    - Dyskusja

17:30 – 17:45   - Podsumowanie i rekomendacje – Ala Elczewska, ekspertka  DIGNITY – Duński Instytut Przeciwko Torturom,  dr Hanna Machińska, Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich

 

Moderator: Przemysław Kazimirski

Organizator zapewnia tłumaczenie symultaniczne na język: angielski/polski

 

Zmiana terminu dyżuru przedstawiciela Biura RPO w Lublinie

Data: 2019-04-26

Uprzejmie informujemy, że dyżur Przyjęć Interesantów 26 kwietnia 2019 roku w Lublinie zostaje odwołany.

Zapraszamy Państwa na kolejny dyżur, który odbędzie się 31 maja 2019 roku w godzinach od 10:00 do 15:00 w Adres: Urząd Miasta w Lublinie, plac Króla Władysława Łokietka 1, sala nr 3.

 

Przychodząc na spotkanie warto wziąć ze sobą pismo do Rzecznika Praw Obywatelskich, w którym będzie nakreślony problem oraz kopie dokumentów obrazujących sprawę.

 

Debata „Zadania i uprawnienia służb specjalnych vs. wolności i prawa jednostki"

Data: 2019-04-25

W dniu 25 kwietnia 2019 r. na  Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego odbyła się debata „Zadania i uprawnienia służb specjalnych vs. wolności i prawa jednostki. Jak wytyczyć linię demarkacyjną?” organizowana przez Międzynarodowy Instytut Społeczeństwa Obywatelskie

W debacie wzięli udział byli szefowie polskich służb: gen. Marek Bieńkowski (Najwyższa Izba Kontroli, wcześniej m.in. Komendant Główny Policji), gen. Krzysztof Bondaryk (Szef ABW w latach 2008-2013), gen. Janusz Nosek (Szef SKW w latach 2008-2013) oraz Paweł Wojtunik (Szef CBA w latach 2009-2015). Perspektywę obywatelską zaprezentowali Wojciech Klicki (Fundacja Panoptykon), adw. Marcin Mrowicki (Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich) oraz adw. Artur Pietryka (Naczelna Rada Adwokacka). Debatę moderowała Dominika Wielowieyska.

Mec. Marcin Mrowicki poinformował o pięciu wnioskach Rzecznika Praw Obywatelskich składanych do Trybunału Konstytucyjnego w latach 2015-2016 a dotyczących m.in. nowelizacji ustawy o policji, ustawy antyterrorystycznej, nowelizacji kodeksu postępowania karnego (odstąpienie od zasady zakazu korzystania z owoców zatrutego drzewa oraz następczej zgody prokuratora na wykorzystanie materiału z kontroli procesowej). Pomimo wycofania tych wniosków (z uwagi na udział w składzie Trybunału osób, co do których statusu można mieć wątpliwości, a także na proceduralne błędy), problem arbitralnej i niekontrolowanej władzy służb specjalnych w zakresie kontroli procesowej pozostaje aktualny.

Były szef CBA p. Paweł Wojtunik apelował, by składać zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w sytuacji, gdy obywatel dowiaduje się z prasy o prowadzonej wobec niego inwigilacji.

Pan Wojciech Klicki wskazywał na konieczność informowania osoby inwigilowanej, wobec której ostatecznie nie wytoczono postępowania karnego, o tym, że taka inwigilacja miała miejsce. Należy również stworzyć niezależny organ, który będzie kontrolował służby. Konieczna jest także przejrzystość po stronie służb. Wskazywał, że aktualnie żadna służba nie chce podać liczby bilingów, z których korzystała. Przed 2015 r. praktyką było podawanie takiej informacji.

W ocenie gen. Janusza Noska wolność nie jest dobrem najwyższym – należy ją poświęcać dla bezpieczeństwa obywatela, społeczeństwa, państwa. Nie zgodziła się z tym redaktor Wielowieyska wskazując, że zbyt duża władza służb prowadzi do nadużyć. Zdaniem gen. Noska, kontrola nie jest doskonała. Osoby, które stoją na czele służb bez poczucia praworządności, jeżeli będą chciały wykorzystywać te instrumenty w złej wierze – zawsze będą mogły to zrobić. Czynnik ludzki jest tu szalenie istotny  - ważne by na czele służb stała odpowiednia osoba, o odpowiednich właściwościach osobowościowych i moralnych.

Mec. Artur Pietryka zaznaczył, że linia demarkacyjna między uprawnieniami służb a prawami obywateli przebiega w każdej sali sądowej. Wskazywał na bogate orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie. Redaktor Dominika Wielowieyska wskazała jednak na to, że wiele spraw nie dociera do sądów. Może zdarzyć się tak, że przeciek z kontroli procesowej dostanie się do mediów tuż przed wyborami, który może mieć skutki polityczne i społeczne -  niszczy człowieka, nie pozwalając mu na odkręcenie sprawy.

Gen. Bieńkowski wskazywał na wyniki kontroli NIKu z 2005 r., z których wynikało, że nadzór nad służbami specjalnymi premiera był iluzoryczny. Konieczny jest taki organ niezależny, który po zakończeniu postępowania służb powinien je ocenić, przy zachowaniu jednak dyskretności (ochrona źródeł i funkcjonariuszy). Problem polega na tym, że nie ma realnej debaty na ten temat w Polsce, a powinna była się odbyć wiele lat temu.

Mec. Marcin Mrowicki wskazał, że przy mówieniu o granicach wolności należy mieć na względzie art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, zgodnie z którym ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. Zgodził się, że należy wprowadzić niezależny organ dokonujący kontroli działania służb, szczególnie w zakresie wykonywanych działań operacyjno-rozpoznawczych (w tym kontroli procesowej). Zwrócił uwagę na standardy strasburskie wynikające choćby z takich wyroków jak Sacharow przeciwko Rosji czy Karabeyoglu przeciwko Turcji. Podkreślił, że do tej pory nie zostały uwzględnione wnioski wynikające z opinii Komisji weneckiej, które mogłyby przywrócić zgodność działania służb ze standardami europejskimi. Przypomniał, że chodzi tu m.in. o:

  1. Wzmocnienie zasady proporcjonalności przy dokonywaniu oceny kontroli procesowej zgodnie z art. 19 ustawy o policji oraz wprowadzenie tego testu do pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i informatycznych zgodnie z art. 20c ustawy o policji – chodzi o to, by kontrola procesowa była przeprowadzana w najpoważniejszych przypadkach, w szczególności ma to znaczenie w „przypadkach niecierpiących zwłoki” (art. 19 ust. 3 ustawy o policji);
  2. Zakazanie kontroli komunikacji, co do których z góry wiadomo, że są objęte tajemnicą adwokacką i radcowską
  3. Ograniczenie czasu trwania pobierania danych telekomunikacyjnych, pocztowych i informatycznych; wymaganie prowadzenia rejestru przez policję, który umożliwiałby skuteczną kontrolę ex post przeprowadzanych kontroli, w szczególności w drodze „bezpośredniego dostępu”
  4. Uzupełnienie systemu uprzedniej zgody sądu na kontrolę procesową gwarancjami procesowymi („adwokat prywatności”, mechanizm skargowy, system następczego automatycznego wglądu w takie operacje przez niezależny organ, etc.)
  5. Zapewnienie, w celu poszanowania gromadzenia danych telekomunikacyjnych, pocztowych i informatycznych, skutecznego mechanizmu wglądu w pobierane dane przez niezależny organ, który miałby odpowiednią władzę do przeprowadzania dochodzenia i wydawania opinii, a także stosowania odpowiednich środków prawnych.

Seminarium „Wolontariat Seniorów”

Data: 2019-04-24
  • Wolontariat daje poczucie przydatności w społeczeństwie, pozwala na wykorzystanie umiejętności zawodowych i doświadczenia życiowego, podnosi świadomość społeczną, promuje zdrowy styl życia, zdrowe starzenie się.
  • Wolontariat seniorów w środowiskach lokalnych to także przełamywanie barier międzypokoleniowych i zmiana postrzegania osób starszych, forma wzmacniania ich poczucia wartości i tym samym przeciwdziała wykluczeniu społecznemu.

Seminarium „Wolontariat Seniorów” zostało zorganizowane przez Biuro RPO, Ambasadę Niemiec i Fundację Konrada Adenauera w ramach posiedzenia Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych. Jego celem jest praktyczna wymiana doświadczeń między osobami, które zajmują się wolontariatem osób starszych. Bardzo liczymy, że spotkanie zaowocuje dalszą współpracą w rozwijaniu programu wolontariatu w instytucjach samorządowych.

W trakcie dyskusji wskazano, że niezmiernie ważną kwestią jest opracowanie takiej oferty pracy wolontariackiej, żeby seniorów zachęciła i zmotywowała do aktywności na rzecz innych mieszkańców. Niezbędne do tego jest przychylne podejście lokalnych władz. Bez współpracy samorządów z organizacjami społecznymi trudno zbudować dobrze działający system wolontariatu.

W Niemczech są Biura Senioralne, w Polsce Centra Senioralne, Centra Aktywności Senioralnej, czy Centra Inicjatyw Senioralnych – są to miejsca, gdzie osoby starsze mogą dowiedzieć się o dedykowanej im ofercie różnych form aktywności, w tym o zapotrzebowaniu na pracę wolontariacką. Ważne jest też, aby oferta była opracowywana wspólnie z osobami starszymi po wcześniejszej diagnozie lokalnych potrzeb.

Przykładem znanego nam, z sukcesem działającego wolontariatu, jest Akademia Wolontariatu w Parku Śląskim, której inicjatorką i animatorką jest Pani Ewa Kulisz, członkini Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych przy RPO.

Pani Irena Wóycicka, prowadząca projekt „Wolontariat osób starszych w gminach” zapowiedziała kolejne seminaria w tym temacie. Bardzo liczymy, że możliwość wymiany doświadczeń pozwoli wypracować praktyczny model rozwoju wolontariatu osób starszych w społecznościach lokalnych, wzorcem naszych sąsiadów z Niemiec.

 

Spotkanie RPO Adama Bodnara z prezesem PZPN Zbigniewem Bońkiem

Data: 2019-04-18

18 kwietnia br. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar spotkał się z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniewem Bońkiem. Przedmiotem rozmowy w siedzibie PZPN były problemy dotyczące  zachowania kibiców na polskich stadionach, zarówno podczas meczów reprezentacji, jak i rozgrywek ligowych. Rzecznik poinformował o sprawach zgłaszanych do Biura RPO, w tym  o niepokojących incydentach wynikających ze złej organizacji piłkarskich spotkań. Wspólnie ustalono, że potrzebne są działania podnoszące kulturę widowisk sportowych i uczące szacunku  dla innych, czego przykładem może być zainaugurowana przez UEFA kampania Respect.  Niezbędne jest większe społeczne zaangażowanie w tym względzie, szczególnie mobilizacja samorządów i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na obiektach sportowych, jak również inicjatywy integracyjne typu Łączy nas piłka.

Ustalono, że rozmowy na temat przeciwdziałania dyskryminacji w piłce nożnej będą kontynuowane. W maju dojdzie do kolejnego spotkania poświęconego tej tematyce – z udziałem ekspertów, działaczy sportowych i przedstawicieli środowiska piłkarskiego.

XXIII Wolna Sesja Obywatelska w Bydgoszczy z udziałem RPO Adama Bodnara

Data: 2019-04-16
  • Obywatel pyta Rzecznika Praw obywatelskich o przestrzeganie praw człowieka w trakcie XXIII Wolnej Sesji Obywatelskiej.
  • Spotkanie Adama Bodnara z mieszkańcami Bydgoszczy odbyło się w Sali Sesyjnej miejscowego Ratusza, zorganizowało je Bydgoskie Forum Obywatelskie.

Adam Bodnar rozpoczął spotkanie od przypomnienia swoich poprzednich wizyt w mieście nad Brdą. - 4 listopada 2016 roku byłem w państwa mieście, a dzień później nastąpiła reforma prokuratury w Polsce i połączono Urząd Prokuratora Generalnego z Ministrem Sprawiedliwości. Rok 2016 był przełomowy w prowadzeniu regulacji prawnych w naszym kraju, powstała także Rada Mediów Narodowych - przypomniał Bodnar na początku. Dodał - zaczęliśmy w Polsce rozmawiać o naszej Konstytucji, wtedy powstał ten słynny plakat akcentujący rolę każdego z nas w obronie Konstytucji.

- Nie pamiętamy dziś, że właśnie wtedy straciliśmy niezależny Trybunał Konstytucyjny, co doprowadziło do konfliktu z Unią Europejska, wizyt Komisji Weneckiej w naszym kraju.

4 lipca 2018 r. profesor Małgorzata Gersdorf przychodzi do pracy i oświadcza, że zgodnie z Konstytucją ciągle jest Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego. Przed budynkiem Sądu witana jest przez tysiące obywatel, Lech Wałęsa w obronie pani profesor pisze list otwarty. Nie można dziś - mówił Bodnar - zapominać o manifestacjach, protestach organizowanych w całym kraju przez organizacje pozarządowe, opozycję uliczną. W Polsce toczy się swoista gra o Krajową Radę Sądowniczą. Wszyscy chcemy dobrych sądów to oznacza, sąd przewidywalny kierujący się prawem, nie ulegający naciskom z jakiejkolwiek strony - zakończył Bodnar.

Po wystąpieniu Adama Bodnara, był czas na pytania mieszkańców Bydgoszczy. Z konkretnymi sprawami Bydgoszczanie mogli się zgłaszać do Cezarego Walendzika, który w biurze RPO kieruje zespołem przyjęć interesantów, to działo się w oddzielnej sali. Równocześnie w sali sesyjnej toczyła się dyskusja:

- Dlaczego osoby otrzymujące emeryturę w czerwcu dostają mniej niż osoby które otrzymały decyzję wcześniej? - pytała jedna z obywatelek.

- Jak pan sobie wyobraża czyszczenie stajni Augiasza, jeśli jesienią zmieni się władza? Ktoś  inny dodaje krótko, jak będzie wyglądała Polska dzień po?

Przedstawiciel Obywateli RP prosi o interwencję opisując, niewłaściwe jego zdaniem, postępowanie policji wobec opozycji ulicznej.

Z końca sali pada stwierdzenia: miałem nadzieję, że po wejściu do Unii Europejskiej skończy się w Polsce nepotyzm i korupcja. Jak PIS przejął władzę, mamy ciągły niepokój i bałagan.

Odpowiadając na pytania z sali rzecznik podkreślał: - Musimy mieć świadomość ogromnych zmian prawnych zarówno na poziomi legislacyjnym jak i organizacyjno-porządkowym. Uważam jednak, że wszelkie zmiany muszą być robione zgodnie z konstytucją, choćby miały trwać dłużej. Sytuacja będzie wymagała dogłębnych analiz i nie jest to rola RPO, moją rolą jest stanie na straży Konstytucji. Podam taki przykład  jest już gotowy projekt o Sędziach Pokoju, 60 stron przemyślanej koncepcji. Istotne jest jak stworzyć, zbudować zaufanie obywateli, którzy podejmą służbę publiczną, aby byli dumni z naszego kraju. Co trzeba zrobić aby młodzi ludzie nie bali się pracować w służbie publicznej. Sejm nie może być teatrem, miejscem, w którym się nie dyskutuje tylko głosuje. Senat jeszcze się broni, tam senatorowie omawiają różne aspekty ustanawianego prawa - odpowiadał Bodnar.

- Od Obywatel RP otrzymuję regularne skargi na działania Policji, staramy się monitorować wszystkie zdarzenia w tym postępowania prokuratury czy są zgodne z prawem - mówił Bodnar.

Z sali padają podziękowania za interwencję Rzecznika w sprawie Zamechu, dobrze umotywowany wniosek Rzecznika pozwolił na dobry wyrok i prośba o dalsze interesowanie się sprawą.

RPO przywiązuje dużą wagę do spraw ochrony środowiska, nie tylko interweniuje w sprawie smogu ale także zajmuje się problemami wiatraków, ferm kurzych.

Padło pytanie: - Czy na podstawie zgłaszanych do RPO wniosków można ułożyć sensowny system edukacji prawa, aby obywatel nie czuł się wrogiem polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Adam Bodnar odpowiadając zaproponował zapoznanie się z filmami zrobionymi przez „Wolne Sądy” w których prawnicy w przystępny sposób, prostym językiem tłumaczą zawiłości prawne i prawa zawarte w Konstytucji.

Kolejny głos to skarga na ustawę o służbach mundurowych, która zdaniem rozmówczyni narusza godność ludzką.

- Panie Rzeczniku, skończyłem 18 lat, ja i moi znajomi jesteśmy pełnoletni, ale wszystkie sprawy w szkole muszą za nas załatwiać rodzice, dlaczego? - pytał młody człowiek.

Jesteście pełnoprawnymi obywatelami - odpowiada Rzecznik, możecie sami decydować o udziale w wycieczce, usprawiedliwiać swoją nieobecność w szkole, możecie zgłaszać wnioski do Rzecznika Praw Obywatelskich jeśli wasze prawa są naruszane. Pamiętajcie jednak to, że jesteście dorośli nie zwalnia was z przestrzegania regulaminu szkolnego.

- Panie doktorze, uwierzyliśmy w koniec historii, a tu Rosja zajęła Krym, w innych regionach świata chaos, a w Polsce mamy paraliż systemu sprawiedliwości - mówił inny z obywateli.

- W 1989 roku mamy  Okrągły Stół, później wstępujemy do NATO i UE - zaczął odpowiedź Adam Bodnar,   wspólnie z Ukrainą organizujemy EURO 2012. Przemysław Czapliński w książce "Poruszona Mapa" zadaje pytanie: Gdzie my zmierzamy, w kierunku Zachodu czy Wschodu? Nie mamy wizji dokąd zmierzamy. To spowodowało lukę w której zaczęto mówić o silnej Polsce. Osiągnęliśmy wielki skok cywilizacyjny. Jednak zapomnieliśmy o wielu grupach, które same nie dały radę, zostały w tyle. Musimy włączyć wszystkich w wizję Polski nowoczesnej, dbającej o środowisko naturalne, ale i o każdego obywatela. Jesteśmy coraz bliżej decyzji kto tę wizje będzie realizował - zakończył Bodnar.

Jak chronić stare, zapomniane cmentarze. Kolejne spotkanie w Biurze RPO

Data: 2019-04-16

Ochrona starych, zapomnianych cmentarzy i ocalenie wielokulturowego dziedzictwa historycznego Polski – to temat kolejnego spotkania grupy (nie)zapomniane cmentarze w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich 16 kwietnia 2019 r.

Cmentarze wyznaniowe, które nie zostały zgłoszone do rejestru zabytków (ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową) nie podlegają ochronie prawnej. Takie cmentarze należą do osób prywatnych lub gminy i niestety często są sprzedawane lub wykorzystywane do celów komercyjnych (np. teren cmentarza zamieniany jest na parking  lub działkę budowlaną).

Pierwsze spotkanie poświęcone temu tematowi odbyło się 15 listopada 2018 r. z udziałem  Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich. Podejmuje on sprawy związane z dewastacją starych cmentarzy (np. cmentarza żydowskiego w Maszewie w woj. zachodniopomorskim). Organizacje pozarządowe (m.in. Stowarzyszenie „Magurycz”) i osoby prywatne zgłaszały z różnych rejonów Polski że problem jest znacznie szerszy i dotyczy cmentarzy różnych wyznań w całym kraju.

W grupie (nie)zapomniane cmentarze znajdują się prawnicy, naukowy oraz pasjonaci sztuki sepulkralnej, zarówno zrzeszeni w stowarzyszeniach propagujących wiedzę historyczną i chroniących zabytki, jak również działający niezależnie.

Podczas spotkania 16 kwietnia będą przedstawione dobre praktyki współpracy organizacji z władzami i społecznością lokalną. Jedną z nich omówi Dariusz Popiela – wicemistrz Europy (2017 i 2018) w kajakarstwie górskim, olimpijczyk z Pekinu (2008), miłośnik hip-hopu (nagrał własną płytę). Wymyślił on i zrealizował  program „Ludzie nie liczby”, dzięki, któremu odrestaurowano cmentarz żydowski w Krościenku w woj. podkarpackim. 

W drugiej części spotkania odbędą się praktyczne warsztaty prowadzone przez red. Zuzannę Radzik (Forum Dialogu) „Kompromis w słusznej sprawie: Jak zaangażować lokalnych partnerów w ochronę cmentarzy?” . 

Zastępczyni RPO Hanna Machińska będzie w imieniu Rzecznika w najbliższych tygodniach reprezentować Rzecznika i grupę na spotkaniach m.in. z Komisją Ekumeniczną, zarządem Lasów Państwowych czy Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (to m.in. właściciele gruntów, na których znajdują się cmentarze i miejsca pochówku).

Na 18 czerwca 2019 rRzecznik Praw Obywatelskich planuje całodniową konferencję poświęconą prawnym aspektom ochrony cmentarzy w Polsce.

Spotkanie regionalne w Białymstoku: gorzka lekcja, że duży może więcej

Data: 2019-04-11

50 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem wv Centrum Aktywności Społecznej w Białymstoku. Przyjechał na nie także pan Tomasz Piesiecki – by po trzech latach od pierwszego spotkania z RPO opowiedzieć, jak wygląda dziś jego sprawa zgłoszona na spotkaniu regionalnym.

Sprawa pana Tomasza Piesieckiego czyli wyczerpanych sum gwarancyjnych – stan po trzech latach

Pan Tomasz jest ofiarą wypadku komunikacyjnego z początku lat 90. W tym czasie suma gwarancyjna z Funduszu Ubezpieczeniowego wynosiła tylko 720 tys. i po latach się wyczerpała – w ten sposób młoda osoba na wózku została bez renty niezbędnej, by móc samodzielnie funkcjonować, pracować, załatwiać swoje sprawy.

Rok po wypadku pana Tomasza sumy gwarancyjne zostały radykalnie podniesione, ale nadal problem jest poważny – bo z jednej sumy gwarancyjnej finansuje się nie tylko rehabilitację czy utracone zarobki opiekunów ofiary wypadku. Z jednej sumy finansuje się np. pomoc do wszystkich ofiar zbiorowego wypadku komunikacyjnego. Dlatego pan Tomasz występuje nie tylko w swojej sprawie, ale i innych (jest ich w Polsce ok. stu – na ogół to osoby leżące, bo sumy gwarancyjne wyczerpują się przede wszystkim u osób potrzebujących większych nakładów, gdzie opieka jest bardziej kosztowna).

Pan Tomasz opowiedział o tej sprawie na poprzednim spotkaniu regionalnym w Białymstoku, w styczniu 2016 r. W efekcie RPO złożył w tej sprawie skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego i wygrał. Indywidualna sprawa pana Tomasza jest od nowa rozpatrywana w sądzie – następny termin… 7 lipca.

Tymczasem Senat przedstawił inicjatywę ustawodawczą pozwalającą naprawić krzywdę takich osób jak pan Tomasz poprzez przywrócenie im prawa do renty. 

- Sprawa jest dziś na etapie podkomisji sejmowej i jest blokowana przez Ministerstwo Finansów. Niestety, firmy ubezpieczeniowe mają tam dobre wejście. A jeśli sprawa nie zostanie załatwiona do końca tej kadencji, to przepadnie, a w każdym razie będziemy mieli mniejsze szanse. Bo nikt z nas nie będzie miał już sił, by pchać tę sprawę odnowa – opowiadał na spotkaniu pan Piesiecki.

Sprawa gminy Grabówka

Kwestia granic gminy – zmienionych zgodnie z wolą mieszkańców w 2015 r., ponownie zmienionych po wyborach, pod koniec 2015 r., ale decyzją unieważnioną następnie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego (pod przewodnictwem Mariusza Muszyńskiego), który to wyrok ...nie został wykonany.

RPO: Sprawa do sprawdzenia przez nas.

Działanie sądów, zawyżanie rachunków przez biegłych

Sądy bagatelizują problem zawyżonych kosztów przedstawianych przez biegłych, a potem przerzucają je na strony (zgłaszający problem pan bardzo precyzyjnie opisał swoją sytuację i sposób liczenia kosztów przez biegłego).

RPO: Musimy poszukać, czy mamy podobne sprawy. W Pana sprawie być może powinniśmy się spotkać z Polskim Forum Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych i z komisją odpowiedzialności zawodowej  rzeczoznawców majątkowych. Rzecznik zaś przyjrzy się praktyce sądów w tym zakresie.

Sądy nie uznają trybu z art. 42 Kodeksu karnego wykonawczego – nie uznają przedstawicieli społecznych

Kolejna sprawa do zbadania przez RPO.

Powiązania rodzinne stron i sędziów

Jak skutecznie poznać zależności między sędziami a pełnomocnikami stron (zdarzają się sytuacje, kiedy sędzia i pełnomocnik strony są spokrewnieni albo spowinowaceni)?

Mniejszości narodowe i etniczne

Pan stwierdził, że imigranci z Rosji przybyli do Polski w ostatnich latach uznają się za mniejszość rosyjską.

RPO: Nie jest tak, że każdy, kto mieszka w danym terenie, jest mniejszością narodową czy etniczną. Dlatego nie są mniejszością narodową w Polsce Wietnamczycy czy Grecy. Bo mieszkają tu za krótko. Nie mają prawa do statusu mniejszości narodowej, nadal są migrantami.

To oczywiście rodzi problemy – bo czy np. dziecko migrantów z Ukrainy ma prawo chodzić na wpierane przez państwo lekcje dla mniejszości ukraińskiej.

Wykluczenie osób wykluczonych komputerowo

Wykształcone osoby bez kompetencji cyfrowych stają się powoli pozbawione możliwości uczestnictwa w gremiach kierowniczych organizacji społecznych i ciał społecznych. Edukacja cyfrowa dla osób dorosłych dotyczy spraw podstawowych a nie tego, jak wykorzystywać komputery w skomplikowanych sprawach zarządczych czy przy zwiększonych obowiązkach sprawozdawczych dla organizacji pozarządowych.

Sprawa osób głuchych – dostęp do tłumaczy

Ustawa o języku migowym każe zgłaszać potrzebę tłumacza migowego trzy dni wcześniej. Nie przewiduje sytuacji nagłych.

RPO: To temat świetnie nam znany. To nie tylko kwestia prawa, ale i jego wdrażania przez samorządy.

Termin wpływu dokumentacji

Skoro dowodem jest data stempla na poczcie, to problematyczny wydaje się obowiązek złożenia dokumentów do konkretnej godziny.

Zakaz nagrywania na komisariatach

Policja nagrywa przebieg zajść, ale zabrania nagrywania osobom, wobec których są prowadzone czynności.

    Spotkanie ze społecznością polskich Tatarów w Kruszynianach

    Data: 2019-04-11

    Kruszyniany zwane są także tyglem kulturowym ponieważ krzyżują się tam 3 wielkie religie - Katolicka, Muzułmańska i Prawosławna.

    Spotkanie odbyło się w Kruszynianach i w jurcie tatarskiej - w ramach cyklu spotkan regionalnych na Podlasiu. Polscy Tatarzy mieszkają tu od XVII wieku, osiedlił ich tu Jan III Sobieski. 

    Meczet w Kruszynianach to najstarszy w Polsce muzułmański meczet drewniany z XVIII w. Jest to unikalny zabytek, gdyż w granicach Rzeczpospolitej znajdują się tylko dwa tego typu obiekty. Drugi znajduje się w Bohonikach. Meczet powstał w 1795 roku.

    Ekipę RPO oprowadzał po nim Dżemil Gembicki. O problemach i osiagnieciach sppleczności tatarskiej w Kruszynianach opowiadał przewodniczący Zarządu Gminy Muzułmańskiej Bronisław Talkowski

    Jurta Tatarska, po której oprowadzali Dżenneta i Mirosław Bogdanowicze, to tatarskie gospodarstwo, które leży w samym sercu Puszczy Knyszyńskiej (3km od granicy z Białorusią, 50km od Białegostoku). W tym szczególnym miejscu powstał w Kruszynianach 6-km szlak ekumeniczny. Jurta odbudowuje się teraz po pożarze - staraniem całej polskiej: katolickiej, tatarskiej i prawosławnej spoleczności.

    Spotkanie regionalne w Augustowie: nauczyciele, rodzice, obywatele

    Data: 2019-04-10

    Prawie 40 osób przyszło na spotkanie z Adamem Bodnarem w Augustowie w Miejskim Domu Kultury. Tematów do dyskusji i do podjęcia przez RPO było naprawdę bardzo dużo:

    Na początku Adam Bodnar przedstawił kompetencje RPO: Rzecznik interweniuje i sugeruje rozwiązania – nie zastępuje jednak tych, którzy są za konkretne sprawy odpowiedzialni

    Nauczyciele i sprawy szkoły. Uczenie się solidarności

    Mamy niedosyt, że władze miasta nie zajmują jasnego stanowiska do naszego protestu. Nie wiemy np., czy zostaną nam zwrócone koszty.

    RPO: strajk jest dobrowolnym aktem obywatelskim ludzi świadomych tego, o co im chodzi, i konsekwencji. W tym podejmowanego ryzyka – nie było takiego strajku od 1989 r. i wszyscy się tego uczymy.

    Barbara Imiołczyk, BRPO: Wartością, o którą trzeba dbać, jest solidarność. Musimy się jej uczyć, bo już zapomnieliśmy, co ona znaczy. Skoro nikt nie może zagwarantować protestującym nauczycielom pensji, to warto pomyśleć o zbiórkach publicznych, zwłaszcza dla najbardziej potrzebujących. I nie zapominać o wsparciu moralnym dla nauczycieli i pomaganiu rodzicom w zapewnianiu opieki nad dziećmi.

    - A czy można powstrzymać kłamstwa TVP? Ja pracuję 30 lat jako nauczycielka, zarabiam 2950 (tyle jest na pasku). Nigdy nie widziałam kwot, o których mówi telewizja.

    RPO: Bardzo trudno jest walczyć z przekazem nie nastawionym na pluralizm i rzetelność, ale na realizację przekazu partyjnego, czego zresztą władze nie ukrywają. Reagujemy na to w taki sposób, że odwracamy oczy. A jednak trzeba prostować, protestować, zostawiać ślad, że to nie jest w porządku (Tak jak to zrobiła np. Rada Języka Polskiego).

    Obszary ograniczonego użytkowania

    Przepisy dotyczące stref OOU dotknęły mieszkańców Nowinek koło Augustowa. Przepisy te stosowane są np. przy rozbudowie lotnisk (wtedy na takim obszarze przestają obowiązywać normy dotyczące hałasu). Nad jeziorami polegało to na decyzji wykluczającej zabudowę w pasie do 100 metrów od jeziora.

    Problem polegał na tym, że choć właściciele objętych takimi decyzjami nieruchomości mieli prawo do odszkodowania za utratę ich wartości, to prawo to wygasło po dwóch latach od wydania decyzji. A wiele ludzi o tym po prostu nie wiedziało. Trybunał Konstytucyjny (na wniosek RPO) uznał ten czas na za krótki, ale Sejm zmienił przepisy tylko w sprawie przyszłych inwestycji – wydłużył czas na roszczenia do trzech lat Parlamentarzyści nie poprawili jednak sytuacji osób już pozbawionych odszkodowania.

    RPO: I prawdopodobnie będę musiał te przepisy ponownie zaskarżyć w Trybunale.

    Problemy w sądach, zwłaszcza rodzinnych

    Sędziowie krzywdzą ludzi w sprawach o opieki dzieci i o odszkodowania za wywłaszczenia przy budowie linii energetycznej 400 Kv.

    RPO: Mamy w Polsce problem z działaniem sądów rodzinnych. Zmieniły się role rodzicielskie, ojcowie chcą się bardziej aktywnie zajmować dziećmi, a sądy się tego nie nauczyły, zbyt często dowołują się do tradycyjnych rozwiązań. Niestety też, rozwinęły się w Polsce metody rozwiązywania sporów rodzinnych przez eskalowanie konfliktu. Wątpliwości budzi też działalność opiniotwórczych zespołów specjalistów sądowych (OZSS), Kodeks Rodzinny jest przestarzały, a sądy działają opieszale.

    Najważniejsza wydaje się zmiana mentalna – stąd częste spotkania RPO ze środowiskiem ojców. Nie pomagają temu natomiast działania radykalne (mówiąc o tych problemach Adam Bodnar odwoływał się do dyskusji z poprzedniego dnia w Zambrowie).

    Prawa osób z niepełnosprawnościami

    Czy jest szansa na to, by Polska przyjęła Protokół Faktultatywny do Konwencji ONZ o Prawach Osób z Niepełnosprawnościami?

    RPO: Nie, teraz raczej nie ma na to szans, gdyż rząd nie chce się wiązać dodatkowymi zobowiązaniami międzynarodowymi. Warto jednak pamiętać, że niezależnie od braku ratyfikacji protokołu wiele się zmienia. Warto się zainteresować np. rządowym programem Dostępność+, bo z niego będzie można sfinansować wiele inwestycji dotyczących dostępności przestrzeni.

    Poza tym już sam fakt przyjęcia przez Polskę samej Konwencji zobowiązuje nas do okresowych sprawozdań, a ONZ wydaje nam szczegółowe rekomendacje – i warto je egzekwować choćby dopytując o te sprawy nie tylko rządzących, ale wszystkie partie.

    Działania państwa i administracji

    Apel uczestniczki spotkania: Instytucje to barbarzyńcy, którzy bojkotują nasze prawo do szczęśliwego życia. Szufladkują ludzi i odczłowieczają relacje

    RPO: Na to mogę odpowiedzieć tylko zaproszeniem na Kongres Praw Obywatelskich. W tym roku będzie to już trzeci kongres (Relacje z Kongresu I i Kongresu II).

    Kongres wypracowuje rekomendacje a one są narzędziem poprawiania naszego państwa. Tworzą je wszyscy uczestnicy Kongresu. Zapraszam!

    - No dobrze, a czy Pańskie Biuro ma jakieś plany wobec spółki Srebrna?

    RPO:  W tej sprawie jest dwóch profesjonalnych pełnomocników. Nie jest to więc sprawa na działanie z urzędu.

    Adam Bodnar w Wielkiej Synagodze w Tykocinie

    Data: 2019-04-10

    W czasie spotkań regionalnych na Podlasiu ekipa RPO zatrzymała się w Wielkiej Synagodze w Tykocinie. Choć  wizyta była niezapowiedziana, RPo Adama Bodnara oprowadzał dyrektor Janusz Sękowski. Opowiadał o działaniu Muzeum, o współpracy z lokalną społecznością, o wizytach gości zagranicznych. Pokazywał wspaniały zabytek

    Wielka Synagoga w Tykocinie to pozostałość po istniejącej tu wspaniałej kultury. Budowla została wzniesiona na miejscu starej drewnianej synagogi w połowie XVII w. Obecnie jest odrestaurowana w oryginalnych, barokowych kolorach. Przetrwała II wojnę, gdyż tu Niemcy, po wymordowaniu żydowskich mieszkańców Tykocina, urządzili magazyn ich rzeczy.

    Wnętrze przyciąga uwagę przede wszystkim ze względu na zdobnictwo ścian. Widnieją na nich bowiem ogromne tablice z napisami w języku hebrajskim i aramejskim z cytatami bilijnymi.

    Spotkanie regionalne w Grajewie: o dzieciach w bibliotece dla dzieci

    Data: 2019-04-10
    • W Grajewie w salce biblioteki dla dzieci spotkało się z RPO dziesięć osób. Część przyszła z konkretnymi sprawami, w tym sprawami osobistymi. Jedną panią interesowało, co właściwie robi rzecznik, po co jeździ po kraju „ze świtą” i ile to kosztuje. I od tego zaczął Adam Bodnar

    - To jest duży wysiłek. Byliśmy w ponad 180 miejscach, przywieźliśmy z nich wiele spraw, o których bez tego nikt by się w Warszawie nie dowiedział: o problemach osób z niepełnosprawnościami, z emeryturami, z uciążliwymi inwestycjami, ze skomplikowanymi sprawami z ZUS…. Każdy z członków ekipy ma swoje zadanie po to, by jak najsprawniej rozpoznać istotę problemu zgłaszanego przez ludzi i znaleźć rozwiązanie.

    Spółdzielnie mieszkaniowe

    Człowiek nie ma się jak dowiedzieć, jak oni rozliczają koszty i inwestycje.

    RPO: Problem prawa spółdzielczego jest trudny, stale się z nim zajmujemy w kontaktach z parlamentem, np:

    Zanieczyszczenie środowiska

    Odory z fabryki pasz

    Ja mam problem taki nieistotny… - zaczyna kolejny uczestnik spotkania. – Zaraz, jeśli chce Pan mówić o uciążliwej inwestycji, to to jest bardzo ważny problem.

    Fabryka działa, filtry nie pomagają, smród dociera do mieszkań, ludzie nie mogą otwierać okien .

    RPO: Największym problemem naszego kraju jest brak ustawy antyodorowej, która mówiłaby, jak mierzyć stan powietrza i jak egzekwować poprawę jego stanu. (zobacz: „Nie idzie wytrzymać”. RPO upomina się u premiera o skuteczną walkę z odorami)

    Zatrucie rtęcią w pracy

    Uczestnik spotkania opowiada o konsekwencjach zatrucia rtęcią i niemożności dojścia odszkodowania.

    Adopcja

    Czy to lekarz-psychiatra musi wydawać zaświadczenie osobie starającej się o adopcję? Ten lekarz nikogo nie bada, stwierdza tylko, czy dana osoba jest czy też nie leczona psychiatrycznie. Czy nie wystarczy zaświadczenie samej poradni?

    Osoby starające się o adopcję uważają, że konieczność występowania o to do psychiatry to niepotrzebna i bezsensowna ingerencja w ich życie.

    RPO: sprawa dla nas do sprawdzenia

    Jak powstaje Centrum Zdrowia Psychicznego w Grajewie

    Idea centrów polega na tym, by osoby chorujące dostawały pomoc w poradniach i w miejscu zamieszkania, a nie trafiały do szpitali. Po zgłoszeniu pacjent w ciągu 72 dni powinien dostać właściwą dla siebie terapię. To zminimalizuje potrzeby hospitalizację, ludzie mogą przetrwać kryzysy psychiczne wśród bliskich.

    W Grajewie Centrum działa od 1 lipca 2018 r. Łączy oddział psychiatryczny szpitala, zespół leczenia środowiskowego, oddział dzienny i poradnię. Jest dla wszystkich osób dorosłych, które mają jakiekolwiek problemy psychiczne.

    Głównym problemem są ciągle trudności z dotarciem z informacją do potrzebujących, że mogą dostać pomoc na miejscu.

    Centrum nie ma też niestety kontraktu na leczenie dzieci (najbliższy oddział dla dzieci jest w Olsztynie).

    Pani, która kwestionowała sens spotkań regionalnych, uzupełnia informację: nie mamy psychiatrów dziecięcych. Jest ich 400 w Polsce. Dopuściliśmy do tego i teraz są konsekwencje.

    RPO: Ma Pani absolutną rację. Pyta Pani, co robię? Wszystko co mogę (link do działań RPO poświęconych zdrowiu psychicznego).

    Jeśli zastanawiamy się, skąd się biorą problemy psychiczne dzieci, to zwróćmy uwagę nie tylko na kryzysy i konflikty w rodzinie, ale na zmiany technologiczne – dzieci korzystają z sieci przez smartfony, a więc bez asysty dorosłych (Raport EU Kids Online, problem patostreamingu).

    Pomoc osobom chorym na Alzheimera i ich rodzinom

    Rozmowa schodzi na pomoc osobom chorującym na Alzheimera – bo i one mogą szukać w Centrum Zdrowia Psychicznego.  Adam Bodnar zachęca do udziału w „gwiaździstej” konferencji organizowanej przez RPO. Polega ona na tym, że eksperci spotykają się w biurze RPO w Warszawie, a ludzie w całym kraju spotykają się, by śledzić debatę online, zadawać pytania i wspólnie analizować problem. (nagranie z zeszłorocznej konferencji – w tym roku odbędzie się we wrześniu).

    Mowa nienawiści

    Jakie są możliwości przeciwdziałania mowie nienawiści?

    RPO: Mamy problem prawny, choć nie on jest najtrudniejszy (warto jednak zabiegać o instytucję ślepego pozwu po to, by nie trzeba było znać personaliów sprawcy, by wystąpić wobec niego do sądu).

    Ważniejsze jest uczenie (się) komunikowania w inny sposób niż nienawistny.

    Osoby w kryzysie bezdomności

    Ostatni watek rozmowy dotyczy osób w kryzysie bezdomności -tym też zajmuje się RPO.

    Uczczenie rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego oraz innych ofiar katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.

    Data: 2019-04-10

    10 kwietnia 2019 r. przedstawiciele Biura Rzecznika Praw Obywatelskich złożyli w Częstochowie kwiaty na grobie śp. dr. Janusza Kochanowskiego, rzecznika praw obywatelskich, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.

    Zastępczyni RPO Hanna Machińska wzięła zaś udział w uroczystościach upamiętniających 96 ofiar tej katastrofy na cmentarzu powązkowskim w Warszawie, gdzie złożyła wieniec pod ich pomnikiem.

    Spotkanie regionalne w Zambrowie: o rodzinie z perspektywy ojców oraz opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami

    Data: 2019-04-09

    W Miejskim Ośrodku Kultury w Zambrowie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem spotkało się po południu 15 osób. Bardzo dużo rozmawialiśmy o prawach ojców i pomocy dzieciom z niepełnosprawnościami, bo na spotkanie przyszli prawdziwi eksperci w tych sprawach.

    - Praca RPO polega na interweniowaniu w pojedynczych sprawach i wysupływania z nich tego, co da się rozwiązać systemowo – tak, by nikogo więcej podobny problem nie spotkał. Nie może załatwić wszystkiego, ale to co robimy, wpływa na poprawę prawa, które nas wszystkich  dotyczy - wyjaśnił Adam Bodnar.

    – Mandat Rzecznika określa Konstytucja. Rzecznik patrzy na prawa obywateli przez jej pryzmat – widzi, jak bardzo nie są respektowane jej wskazania w wielu dziedzinach. Każdy może to sprawić na stronie Rzecznika www.rpo.gov.pl/konstytucja klikając na poszczególne artykuły Konstytucji – tam widać, ile problemów na podstawie zgłoszeń od ludzi wypunktował RPO.

    Prawa osób z niepełnosprawnościami

    Koszty dowozu do WTZ

    - Przyjechałem z pomysłem na zmianę prawa. Działam w stowarzyszeniu, które zajmuje się osobami z niepełnosprawnościami i na terenie podlaskiego prowadzi sześć placówek

    Większość naszych warsztatów terapii zajęciowej (WTZ) jest w małych miejscowościach, a tam uczestników zajęć trzeba dowozić.

    Taki bus wyjeżdża o szóstej rano, jedzie po różnych miejscowościach zbierając uczestników zajęć. A po siedmiu godzinach zajęć ich rozwozi. Jeśli więc warsztat ma np. 55 uczestników, to mamy cztery 19-osobowe busy. Być może lepsze byłyby mniejsze, bo dojazd trwałby szybciej -ale to by nas zrujnowało. I tak 40 proc. kosztów działania WTZ zabiera nam transport.

    -> Czy zatem nie dałoby się tak zmienić zasad dofinansowania, by te wiejskie warsztaty miały więcej środków, które mogą przeznaczyć na transport?  Albo może można zmienić zasady dofinansowania samochodów dla WTZ?

    RPO: Tak, to jest zadanie dla nas, by przedstawić ten problem w wystąpieniu generalnym [to jest forma działania RPO, która polega na przedstawieniu władzom generalnego problemu z rozbudowaną argumentacją prawną – by ułatwić podjęcie działań].

    Koszty remontu ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego

    Ośrodki takie oferują dzieciom  z upośledzeniem umysłowym w oraz ze sprzężeniami zajęcia edukacyjno-terapeutyczne, rewalidacyjno-wychowawczych oraz specjalistyczne. Takie ośrodki trzeba remontować, ale ani samorząd ani rząd nie widzi powodu na wparcie takich prac budowlanych. Takie kwestie rządowy program Za Życiem pomija.

    RPO: Warto sprawdzić, czy nie zechciałoby tego wesprzeć Ministerstwo Sprawiedliwości w ramach Funduszu Sprawiedliwości. Warto też szukać wsparcia na samą działalność z Funduszy Norweskich. Zostaną uruchomione do końca roku.

    Rekomenduję też gorąco korzystanie z znakomitych pomysłów społeczności lokalnych. Dwa miasta w Polsce są naszym zdaniem liderami w organizowaniu pomocy dla osób z niepełnosprawnością umysłową: Wieruszów i Jarosław.

    Prawa ojców

    Jeden z uczestników spotkania reprezentuje ojców. Sam, jak mówi, swoje sprawy ułożył, ale chce pomóc kolegom w sprawach rozwodowych i o kontakty z dziećmi po rozwodach.

    • Osoby zaufania, czyli ojcowie, którzy wspierają w sprawach sądowych innych ojców, nie są wpuszczani do sądów. Problem dotyczy zwłaszcza Łomży.
    • Nie ma dostępu do wyników pracy opiniodawczych zespołów specjalistów sądowych (OZSS).  Ich zadaniem jest sporządzanie, na zlecenie sądu lub prokuratora, opinii w sprawach rodzinnych i opiekuńczych oraz w sprawach nieletnich. Zazwyczaj opinie te są na niekorzyść ojców. Rozprawy nie są nagrywane i nie sposób ustalić, co naprawdę zaszło w czasie badania.
    • Opieka naprzemienna jest w Polsce zwalczana argumentem, że się nie da, bo jeśli ojciec mieszka w Szczecinie a matka w Warszawie, to dziecko nie może co chwila zmieniać mieszkania. Ale większość rodziców mieszka w jednej miejscowości i to się da wprowadzić
    • Tabele alimentacyjne. Muszą być sprawiedliwe metody ustalania wysokości alimentów. Bo mogą one ojca zrujnować – a tabela alimentacyjna nie pozwala zarabiać na sporze rodziców, bo ogranicza roszczenia.
    • Bardzo potrzebne jest nagrywanie rozpraw rozwodowych i w sprawach o kontakty z dziećmi.
    • Brakuje kar za utrudnianie kontaktów z dziećmi.

    RPO:  Mieliśmy ostatnio w Biurze dwa poważne spotkania ze środowiskiem ojców – i o OZSS-ach, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że zawód psychologa nie jest uregulowany.

    Także projekt tabel alimentacyjnych jest zaawansowany – zakłada wprowadzenie alimentów natychmiastowych ustalanych automatycznie, bez sądowego sporu.

    Dużym problemem jest zachowanie sądów rodzinnych i wyraźne faworyzowanie matek. Ale rzeczywiście warto zająć się problemem niewykonywania postanowień sądów w zakresie kontaktów z dzieckiem (np. w ramach art. 244 KK)

    Jak wygląda działanie organizacji ojcowskich?

    - To nie jest takie proste. Bo jak człowiek goni między sądem a koniecznością zarobienia na alimenty, to nie ma czasu na działalność społeczną. Coraz częściej dociera do nas, jak ryzykowną rzeczą jest formalne małżeństwo w małych społecznościach, gdzie wyroki zapadają przy grillu czy jajeczku. Lepiej jednak się nie żenić, dbać o dzieci. Albo od razu wykształcić się na adwokata. - podsumował uczestnik spotkania.

    O krzywdzie, starości i bezradności na spotkaniu regionalnym w Ostrowi Mazowieckiej

    Data: 2019-04-09
    • Na spotkanie w Starej Elektrowni w Ostrowi Mazowieckiej przyszło wczesnym popołudniem ponad 30 osób.
    • Dominowały sprawy osób starszych i z niepełnosprawnościami

    Stara Elektrownia to pięknie wyremontowany budynek fabryczny przeznaczony na spotkania i wystawy.

    Jak zwykle na spotkaniu regionalnym (a to jest pewnie już 180 z serii) Adam Bodnar zaczął od przedstawienia się zebranym i poprosił ich o to samo. Pierwsze głosy zabrzmiały dramatycznie. Starsza kobieta wychodzi na środek sali płacząc, że nikt jej nie chce pomóc -  „ani Rzecznik ani nikt”. Kolejna mówi, że została oszukana, a pracownicy BRPO nie chcieli jej pomoc.

    – Po co ta konstytucja jest, skoro nikt mi nie chce pomóc?

    Kolejne osoby mówią o kłopotach z sądem („sędzia powiedziała, że jej ci z Warszawy nie będą nic mówić”), z ZUS, z komornikami. Zgłaszają problemy osób z niepełnosprawnościami i seniorów w tym, więźniów czwartego piętra.

    Spora część zebranych milczy, nie zgłasza tematów.

    - Rzecznik jest od tego, by interweniować, jeśli się da, a także by sygnalizować władzom problemy, które można naprawić zmianą prawa – tłumaczy zatem Adam Bodnar. -  Jest nas za mało, by szybko reagować na wszystkie wnioski (a parlament nie reaguje na ten problem). Dlatego tak ważne jest dla nas, żeby słuchać ludzi, dowiadywać się od nich, co w Polsce nie działa. Stąd pomysł spotkań regionalnych. Dla nas ważne jest przede wszystkim to, by wychwycić taki problem, którego naprawienie pomoże wielu ludziom, i ustrzegą wielu od takich problemów. Bo tak możemy najlepiej pomóc (choć nie zawsze możemy powiedzieć, że w sporze z państwem to obywatel ma rację, albo przepisy pozwalają mu pomóc).

    - Ważne jest też podpatrywanie dobrych pomysłów w Polsce – mówi dalej Adam Bodnar. - Powiedziała Pani o „więźniach czwartego piętra”, czyli o problemie osób, które ze względu na wiek czy niepełnosprawność mają kłopot z wyjściem z domu, bo schody wysokie, a windy nie ma. A  ostatnio np. w Śremie widzieliśmy świetny pomysł: władze lokalne stworzyły program zamiany mieszkań dużych, na piętrach, na mniejsze, ale z windami i dostosowane do potrzeb osób z malejącą sprawnością.

    Sprawy seniorów. Lokal na spotkania czy Rada Seniorów?

    - Mamy klub seniora w Ostrowi, ale nie mamy miejsca dla siebie – przenieśli nas z domu kultury do centrum dialogu. A tam jest ciasno, duszno, nisko. Sto osób się tam nie zmieści. Do Starej Elektrowni nas też nie wpuścili, bo uważają, że nasze spotkania mają charakter towarzyski. Nam chodzi o lokal.

    RPO: A macie Państwo radę seniorów?

    - Nie, została zlikwidowana. Nowe władze nie widzą takiej potrzeby.

    RPO: Bo Rzecznik nie może interweniować w sprawie sali. Ale mogę Państwu podpowiedzieć, że macie prawo domagać się stworzenia rady seniorów, bo to jest narzędzie do współdecydowania o ważnych dla Was sprawach.

    Barbara Imiołczyk z Biura RPO podpowiada, co zrobili seniorzy z Gryfina w zachodniopomorskim: skoro nie było dla nich sali na spotkania  towarzyskie, to organizują sobie „spotkania czwartkowe we wtorek” w restauracji. Zamawiają tam obiady i zapraszają na nie ciekawe osoby, z którymi chcą porozmawiać. – Nie podpowiem Państwu, co macie zrobić, bo to Wy decydujecie. Prawdopodobnie jednak jeśli pomyślicie o tym, co możecie innym dać, to znajdzie się wiele sposobów. Bo przed takimi, co chcą dawać innym, otwiera się wiele drzwi - powiedziała.

    Przypomniała o inicjatywie RPO, by organizować w całym kraju konferencje dla opiekunów osób cierpiących na chorobę Alzheimera. Eksperci spotykają się w Warszawie, a ludzie spotykają się lokalnie, by śledzić transmisję przez internet i zadawać pytania. Właśnie w takiej sali jak ta takie spotkanie mogłoby się odbyć – zauważa (link do transmisji z zeszłego roku).

    RPO rekomenduje zebranym cyfrowe publikacje ekspertów jego Biura:

    - To są zbiory bardzo konkretnych rozwiązań, które – za pośrednictwem Rady Seniorów – moglibyście proponować. A politycy byliby z tego zadowoleni, bo to są bardzo sensowne rozwiązania – mówi Adam Bodnar.

    A skoro tworzycie Państwo w Ostrowi Muzeum Rodziny Pileckich, to jest to wspaniała przestrzeń do tworzenia inicjatyw międzypokoleniowych.

    Prawa osób z niepełnosprawnościami

    Jak dostać kartę parkingową? Człowiek dostaje orzeczenie, w którym jest zaznaczone, że w tej sytuacji należy się karta parkingowa. A i tak trzeba iść po kartę do urzędu, do tego dostarczyć specjalnie zrobione zdjęcie – jakby nie wystarczyło napisać, że karta jest ważna z dowodem osobistym.

    Jak dostać się na rehabilitację po operacji? Nie każdy wie, że taki wniosek trzeba złożyć w ciągu 30 dni od wyjścia ze szpitala, bo wtedy nie stoi się w kolejce na zabiegi. A lekarze o tym nie informują.

    RPO: To, że mamy w ogóle karty parkingowe, to zasługa śp. Piotra Pawłowskiego. Bez niego by specjalnych miejsc dla osób z niepełnosprawnościami nie było. Problem w tym, że tych miejsc jest za mało w stosunku do potrzeb. Zwłaszcza że teraz parlament chce (i słusznie) poszerzyć to prawo o kombatantów.

    A sprawie zdjęć się oczywiście przyjrzymy. Jak i pomysłowi informatora dla osób wypisywanych ze szpitala. To bardzo dobry pomysł, nie wpadliśmy na to , porozmawiamy o tym z Rzecznikiem Praw Pacjenta(a w np. Miechowie np. poradzili sobie z tym tworząc specjalny program pomocy dla osób wychodzących ze szpitala).

    Jak zobaczę papiery, to mi się płakać chce

    Nie jestem w stanie załatwić sprawy, nie dają mi. Zaczęłam od tego chorować.

    Jest tu osoba, która od ludzi wyłudza opłaty za pomoc w zdobywaniu odszkodowań za błędy lekarskie. W ogłoszeniach jest wszystko pięknie, a potem okrada nas z renty i znika.

    Poprzez „DudaPomoc” sprawa trafiła do prokuratury, ale ta sprawę umorzyła. Ta beznadziejność i to bezprawie mnie pozbawia zdrowia. A przecież my płacimy podatki. – Także skoro Pan tu jest, to zajmijcie się moimi sprawami.

    Orzekanie o niepełnosprawności

    Po co oni tam w tych budynkach siedzą, skoro oni na człowieka kilka minut potrzebują. Mąż renty nie dostał, choć dwa lata walczyliśmy.

    RPO: Rząd teraz pracuje nad wielką reformą orzecznictwa. Przygotowuje ją zespół pod kierownictwem prezes ZUS.

    Prawa rodzin

    Młody ojciec skarży się na likwidację placu zabaw przed domem. Bo ktoś się poskarżył, że jest za blisko domu.

    RPO: Placu nie oddamy, ale możemy sprawdzić, czy przepisy, jakie wskazują, jaka ma być odległość placu zabaw od domu, są w porządku. A poza tym sprawa placu zabaw to idealna rzecz na petycję do władz lokalnych. Niech powiedzą, gdzie mają państwo spędzać czas z dziećmi.

    Hodowanie odsetek przez komornika

    Zbankrutowałem, ale komornik działa tak, jakby nie chciał kończyć sprawy – tylko żeby narastały odsetki. Zamiast sprzedać część majątku i skończyć z tym, przeciąga – bo z tego żyje.

    RPO: Przyjrzymy się sprawie.

    Służba zdrowia i wykluczenie transportowe

    Lekarz wypisując ze szpitala nie może skierować na badanie kontrolne. Dostaję informację, jakie mam badanie zrobić, ale nie dostaję skierowania. A to jest marnowanie czasu ludziom. Bo muszę dojechać znowu do lekarza do Warszawy i stać w kolejce, żeby się zapisać na badanie za trzy miesiące.

    RPO: Musimy to sprawdzić.

    Pamiętajmy, że mamy trzy systemy porządnie w Polsce nie zreformowane: służbę zdrowia, edukację i sądownictwo.

    Zatrucie środowiska spowodowane przez nasycalnię podkładów kolejowych

    Nasycalnia już nie działa, ale odpady wylewane do ziemi (do 2000 r.) zostały. Płyną w stronę miasta, ogródków działkowych, mleczarni (która wykupiła bardzo drogie filtry).

    Organizacja społeczna działająca w Ostrowi bezskutecznie próbuje zdobyć dane o umieralności w mieście – chciałaby sprawdzić, czy jest on w mieście wyższy niż gdzie indziej. W debacie lokalnej problem pojawia się tylko w okolicy wyborów, ale potem nic się z tym nie dzieje.

    Zwracaliśmy się do wszystkich, do posłów, do ministrów.

    (inny uczestnik spotkania uspokaja, że sprawą zajął się już minister ochrony środowiska i minister żeglugi śródlądowej, którzy bardzo intensywnie się zaangażowali – problem ma być rozwiązany do końca roku).

    Ale  może Rzecznik nam pomoże?

    RPO: To dla nas bardzo ważny problem i nawet mamy kilka sukcesów (zablokowanie rozbudowy wysypiska śmieci w Radiowie i rozbudowy ferm kurzych w Kawęczynie koło Wrześni). Rzeczywiście widzimy problem braku koordynacji instytucji państwowych. Na takie sytuacje jest właśnie Rzecznik.

    Zachęcony tą deklaracją uczestnik spotkania opowiada o zagrożeniu spowodowanym przez budowaną koło kościoła i szkoły stacją benzynową. Inwestor liczy na zarobek wynikający ze sprzedaży alkoholu w niedziele. Ale ludzie boją się konsekwencji awarii albo nawet zamachu w takim miejscu. Nie mówiąc już o zwykłej obyczajności. Jednak burmistrz na ich głosy nie reaguje.

    RPO przypomina, że najpierw w sprawie takiej inwestycji musi być wydana decyzja środowiskowa. A tę można zaskarżyć w sądzie administracyjnym. Podpowiada, że trzeba znaleźć organizację, która może wykazać interes prawny w takiej sprawie (np. organizację pozarządową, która ma w statucie sprawy środowiska, albo parafię). Przypomina też o przysługującym obywatelom prawie petycji, którą władze muszą opublikować a następnie się do niej odnieść.

    Pan, który wie dużo o działaniach rządu w sprawie nasycalni, mówi zebranym, że jego zdaniem do inwestycji nie dojdzie, bo właściciel sprzedaje działkę, a władze lokalne pilnują sprawy. - Bo to nie jest tak, że wszystkiemu jest winien PiS i burmistrz.

    Ten sam pan dopytuje się też, dlaczego w mediach publicznych te wszystkie działania Rzecznika, o których mowa jest na spotkaniu, nie są przekazywane. Dlaczego mówi się tylko o działaniach RPO na rzecz LGBT+ i kasty sędziowskiej. – Czy nie może Pan lepiej informować społeczeństwa o tym, co Pan robi? Ja sobie daję radę, bo mam internet, ale inni tego nie wiedzą.

    RPO: Dla mnie nie są ważne partie, ale ludzie i ich krzywda. Nie oskarżam, tylko zawsze sprawę sprawdzam – bo czasem tylko tyle wystarczy, by sprawę popchnąć do przodu.

    Owszem, zajmuję się sądownictwem, bo bez niezależnych sądów nie ma praw obywatelskich. Ale też mówię sędziom, co muszą zmienić, by sądy działały lepiej na rzecz obywateli. Bronię tez praw osób LGBT, bo to mój obowiązek. Ale zajmuję się też innymi sprawami. Niestety, nie mam wpływu na to, jak mnie przedstawiają media, jeśli mają interes, by przedstawiać mnie w skrzywiony sposób.

    Na koniec okazuje się, że krzywda ze strony Biura RPO polega na dwóch odpowiedziach, które Adam Bodnar obiecuje sprawdzić. A rzecznik dostaje różę za pomoc kobietom z rocznika 1953.

    Ostrów Mazowiecka, Zambrów, Grajewo, Augustów, Białystok - spotkania regionalne RPO

    Data: Od 2019-04-09 do 2019-04-11

    Rzecznik przyjeżdża dla Państwa, aby porozmawiać o prawach człowieka w praktyce – o tym, co jest dla mieszkańców danego miasta, regionu, a także społeczeństwa obywatelskiego i sektora pozarządowego trudne i wymaga zmian. Pyta się także o dobre pomysły i działania – bo w całej Polsce jest ich mnóstwo, tylko nikt o tym w Warszawie nie słyszał. A tak zdobytą wiedzą Rzecznik chce się dzielić z innymi.

    Wszystkie zgłaszane w czasie spotkań sprawy są szczegółowo notowane przez współpracowników RPO,  potem analizowane w Biurze RPO. Wspólnie podejmiemy próbę znalezienia rozwiązań zgłoszonych spraw.

    Spotkania będą odbywały się według kolejności w: Ostrowi Mazowieckiej, Zambrowie, Grajewie, Augustowie, Białymstoku.  

    Szczegółowy program spotkań konsultacyjnych Rzecznika Praw Obywatelskich:

    • Ostrów Mazowiecka, Stara Elektrownia, ul. 11 Listopada 7: 9 kwietnia 2019 r. (wtorek) godz. 14.30 – 16.30:
    • Zambrów, Miejski Ośrodek Kultury, ul. Prymasa St. Wyszyńskiego 2a: 9 kwietnia 2019 r. (wtorek) godz. 18.00 – 20.00
    • Grajewo, Miejska Biblioteka Publiczna - Oddział dla dzieci, Os. Broniewskiego 3: 10 kwietnia 2019 r. (środa) godz. 14.30 – 16.30
    • Augustów, Miejski Dom Kultury, Rynek Zygmunta Augusta 9: 10 kwietnia 2019 r. (środa) godz. 18.00 – 20.00
    • Białystok, Centrum Aktywności Społecznej, ul. Św. Rocha 3: 11 kwietnia 2019 r. (czwartek) godz. 17.30 – 19.30

    Rejestracja ułatwia nam organizację spotkania, dlatego bardzo nam na niej zależy.
    Przesłanie zgłoszenia oznacza za pośredmictwem formukarza www.rpo.gov.pl/formularz/spotkania-w-Podlaskiem oznacza, że już na Państwa czekamy. Nie jest potrzebne żadne dodatkowe potwierdzenie. Dane służą wyłącznie organizacji spotkań.

    Można się z nami kontaktoiwać mailem: spotkaniaregionalne@brpo.gov.pl lub telefonicznie: (22) 55 17 944

    W spotkaniach uczestniczy prawnik Biura RPO, któremu można przedstawić swoją sprawę bez konieczności omawiania jej na forum publicznym. Można się od niego dowiedzieć, czy w sprawie może pomóc RPO, a jeśli nie, to kogo z tym pójść

     

    Udział w spotkaniu jest bezpłatny.

    Jeśli macie Państwo pytania, prosimy pisać: spotkaniaregionalne@brpo.gov.pl.

    Konferencja „Europejskie gwarancje prawidłowego wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych" pod Honorowym Patronatem RPO

    Data: 2019-04-08

    8 kwietnia 2019 roku we Wrocławiu odbędzie się konferencja naukowa „Europejskie gwarancje prawidłowego wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych” organizowana przez Katedrę Postępowania Karnego Uniwersytetu Wrocławskiego w ramach cyklu Wrocławskie Seminaria Karnoprocesowe.

    Wrocławskie Seminaria Karnoprocesowe są cykliczną konferencją naukową, a ich tematyka jest ściśle związana z aktualnymi zadaniami i wyzwaniami stojącymi przed dogmatykami prawa i praktykami. Celem najbliższej konferencji jest wskazanie, że system źródeł prawa nie ogranicza się do prawa polskiego, a Konstytucja RP, która w debacie publicznej uznawana jest za barierę dla stosowania prawa europejskiego (unijnego), wbrew tym poglądom, nie separuje prawa polskiego od prawa europejskiego. Przeciwnie, opierając się na tych samych wartościach, tj. przywiązaniu do zasady rządów prawa, demokracji i poszanowania praw człowieka, współistnieje z prawem europejskim i pozwala na jego pełniejsze urzeczywistnienie.

    Konferencja "Dylematy i perspektywy demokracji" Koła Naukowego Komparatystyki Prawniczej WPiA UW.

    Data: 2019-04-05

    W konferencji wzięła udział zastępczyni RPO Hanna Machińska, która zabrała głos w panelu Demokracja a populizm. Jej wystąpienie nosiło tytuł: W czyim imieniu występuje RPO?

    Podkreśliła, jakie znaczenie dla ochrony praw jednostki miały wystąpienia RPO w sprawie ustaw o KRS, Sądzie Najwyższym i sądach powszechnych. Przedstawiła również przykłady spraw związanych z ochroną środowiska, jak np. sprawa puszczy Białowieskiej.

    Zastępczyni RPO Hanna Machińska na konferencji, w której uczestniczyła młodzież z 80 państw

    Data: 2019-04-04

    4 kwietnia odbyła się konferencja, której organizatorami byli Jasienica Model United Nations (JASMUN) oraz uczniowie II Społecznego Liceum w Warszawie.

    Model United Nations to symulacja obrad Zgromadzenia Ogólnego ONZ oraz poszczególnych agent organizacji.

    W inicjatywnie tej bierze udział młodzież szkół średnich, jak również studenci.

    W konferencji uczestniczyli przedstawiciele młodzieży 80 państw.

    Zastępczyni Rzecznika przedstawiła funkcjonowanie biura RPO oraz mówiła o udziale biura w spotkaniach, konferencjach, seminariach organizowanych przez ONZ i jego agendy a także o edukacyjnym znaczeniu warsztatów organizowanych przez młodzież. Omówiła również znaczenie ostatniej rezolucji Rady Praw Człowieka ONZ dotyczącej powołania i funkcjonowania Rzeczników zajmujących się ochroną środowiska.

    W spotkaniu wzięło udział ok. 250 osób.

    VII edycja Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Konstytucje państw nowożytnych: historia i współczesność” pod Honorowym Patronatem RPO

    Data: Od 2019-04-04 do 2019-04-05

    W dniach 4-5 kwietnia 2019 roku na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu odbędzie się VII edycja Międzynarodowej Konferencji Naukowej „Konstytucje państw nowożytnych: historia i współczesność”. Wydarzenie organizuje Studenckie Koło Naukowe Prawa Konstytucyjnego.

    Wydarzenie ma być okazją do pogłębionej i wnikliwej debaty nad wpływem ustaw zasadniczych na kształt rozwiązań prawnych w danych systemach normatywnych. Zdaniem organizatorów z obserwacji kierunków rozwoju systemów prawnych na przestrzeni dziejów, wypływają konkretne wnioski, które mogą pomóc zrozumieć złożoność zmian, jakie współcześnie zachodzą w kulturze politycznej i prawnej świata.

    Kampania społeczna „Polska na Niebiesko” pod Honorowym Patronatem RPO

    Data: 2019-04-02

    „Polska na Niebiesko” to coroczna kampania społeczna organizowana przez Fundację JiM, której finał ma miejsce 2 kwietnia – w Światowy Dzień Świadomości Autyzmu. Jej celem jest uświadomienie jak największej liczbie osób, czym jest autyzm. Tegoroczne hasło towarzyszące kampanii: „Autyzm. Wystarczy zrozumieć” ma na celu wskazanie, jak przeciwdziałać dyskryminacji osób ze spektrum autyzmu i ich rodzin oraz jakie zmiany można wprowadzić w przestrzeni publicznej, by polepszyć jakość życia osób ze spektrum i ich rodzin.

    Kampania społeczna „Polska na Niebiesko” ma zasięg ogólnopolski. Akcji towarzyszy kampania medialna i online za pomocą strony internetowej http://www.polskananiebiesko.pl/. W Światowy Dzień Świadomości Autyzmu, 2 kwietnia 2019 r. w całej Polsce będą miały miejsca podświetlenia budynków na niebiesko. Planowana jest także konferencja, m.in. w celu przedstawienia raportu Fundacji JiM dotyczącego dostępności przestrzeni publicznej dla osób z autyzmem. Konferencja odbędzie się w mieście Łodzi, z udziałem lokalnych władz, przedstawicieli przedsiębiorstw, organizacji i instytucji, którzy także włączą się w ideę zmieniania przestrzeni publicznej dla potrzeb osób ze spektrum. Podczas konferencji możliwe będzie wskazanie jak można przystosować przestrzeń publiczną (sklepy, muzea, urzędy, itd.) do potrzeb osób ze spektrum autyzmu.

    Fundacja JiM tworzy lepszy świat dla osób z autyzmem. Zabiega m.in. o zwiększenie dostępu do diagnozy i terapii dla 400 tysięcy osób ze spektrum z Polski oraz o podwyższanie standardów kształcenia i włączanie w proces edukacji 200 tysięcy dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Prowadzi wielotysięczny Klub Rodziców JiM, szereg placówek dla osób ze spektrum (Klinikę JiM, Szkoły JiM, Przedszkole JiM, warsztaty terapii zajęciowej), programy szkoleniowe, kampanie rzecznicze i inne działania, które podnoszą świadomość społeczną na temat autyzmu i przeciwdziałają dyskryminacji osób ze spektrum i ich rodzin.

    Biuro chcąc wyrazić swoją solidarność z osobami dotkniętymi autyzmem kolejny rok weźmie udział w kampanii społecznej „Polska na Niebiesko". 2 kwietnia budynki Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie oraz siedziby Pełnomocników Terenowych RPO w Gdańsku, Katowicach i Wrocławiu zostana podświetlone na niebiesko.

    Pokażmy całej Polsce, że razem tworzymy lepszy świat dla osób z autyzmem.

    II Interdyscyplinarna Ekspercka Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Oblicza dyskryminacji i środki jej przeciwdziałania” pod Honorowym Patronatem RPO

    Data: 2019-04-02

    II Interdyscyplinarna Ekspercka Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Oblicza dyskryminacji i środki jej przeciwdziałania” odbędzie się 2 kwietnia 2019 r. na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (Sala Lubrańskiego Collegium Minus UAM, ul. Wieniawskiego 1). Wydarzenie organizuje Koło Naukowe Prawa Konstytucyjnego „Pro Publico Bono” działające przy Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Stowarzyszenie „Dni Antydyskryminacji”.

    Konferencja stanowi część III Dni Antydyskryminacji – tygodnia poświęconego tematyce dyskryminacyjnej, podczas którego odbywają się liczne szkolenia, warsztaty, wykłady otwarte, a także projekcje filmów związanych z omawianą tematyką. Finałem jest poznańska Żywa Biblioteka. W ubiegłych latach wydarzenia składające się na program Dni Antydyskryminacji cieszyły się dużą popularnością nie tylko wśród studentów UAM, ale przede wszystkim wśród mieszkanek i mieszkańców Poznania, którzy pragnęli zdobyć dodatkową wiedzę teoretyczną i praktyczną z zakresu prawa antydyskryminacyjnego, rodzajów dyskryminacji i sposobów jej przeciwdziałania.

    Jednym z najbardziej istotnych założeń Konferencji jest stworzenie pola do dyskusji, której podstawą będą dotychczasowe badania z zakresu prawa antydyskryminacyjnego oraz doświadczenia związane z wykorzystaniem konkretnych przepisów w praktyce. Celem przyświecającym organizatorom jest zbadanie, w jaki sposób można zapobiegać dyskryminacji ze względu m.in. na płeć, wyznanie, pochodzenie etniczne, narodowość, rasę, wiek, niepełnosprawność oraz orientację seksualną. Kwestie te zostaną poruszone przez ekspertów z różnych dziedzin tak, aby spojrzeć na problematykę wykluczenia i nierówności z możliwie jak najszerszej perspektywy.

    Planowanych jest pięć paneli dyskusyjnych:

    • panel prawny,
    • panel socjalno-antropologiczno-kulturowy,
    • panel instytucjonalny,
    • panel technologiczny,
    • panel artystyczny.

    RPO przekazuje wyrazy wsparcia dla zaatakowanego byłego prezydenta Siedlec

    Data: 2019-04-01

    Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

    z najwyższym zaniepokojeniem i oburzeniem przyjęliśmy wiadomość o haniebnym akcie przemocy, którego Pan stał się ofiarą.

    To dotyka nas wszystkich. Dowodzi, że z jeszcze większą determinacją powinniśmy czynić starania, aby eliminować z przestrzeni publicznej przemoc i nienawiść.

    W tych trudnych chwilach jesteśmy z Panem. Wraz z całym Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich życzymy Panu szybkiego powrotu do zdrowia, jak również wyjaśniania wszystkich okoliczności tego skandalicznego zdarzenia.

    Z wyrazami szacunku,

    Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich
    Stanisław Trociuk

     

    Debata WOŚP i RPO - Ja nie hejtuję, ja rock’n’rolluję - czyli o tym, jak skutecznie przeciwdziałać mowie nienawiści w Polsce

    Data: 2019-03-29
    • Trzeba poprawić prawo, a państwo musi zacząć skutecznie reagować na przejawy nienawiści. To jest możliwe i nie grozi naruszeniem wolności wypowiedzi
    • Wszyscy, którzy chcą sprzeciwiać się nienawiści, mogą brać udział w budowaniu kultury sprzeciwu wobec hejtu #JaNieHejtuję

    Fundacja Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy oraz Rzecznik Praw Obywatelskich zorganizowali 29 marca 2019 r. debatę „Ja nie hejtuję, ja rock’n’rolluję”, czyli jak skutecznie przeciwdziałać mowie nienawiści w Polsce.

    W imprezie w Muzeum POLIN wzięło udział kilkaset osób. Rozmawiano o zmianach w prawie, zmianach dotyczących funkcjonowania mediów, akcjach edukacyjnych i innych sposobach na walkę z mową nienawiści.

    Debatę otworzyli dr Adam Bodnar – rzecznik praw obywatelskich oraz  Jerzy Owsiak – prezes zarządu WOŚP. Debatę prowadził Bartosz Węglarczyk z onet.pl

     Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy styka się z mową nienawiści niemal od początku istnienia – mówi Jurek Owsiak, prezes Zarządu WOŚP – Widzimy wyraźnie, że zjawisko się nasila, ma coraz większy wpływ na wiele wydarzeń w Polsce. Im szybciej znajdziemy skuteczne sposoby na walkę z tym zjawiskiem, tym szybciej uda nam się zejść z drogi coraz ostrzejszego konfliktu. I o tym chcemy rozmawiać na organizowanej przez nas debacie.

    - Odwróćmy trend akceptacji czy obojętności dla hejtu. Stwórzmy modę na krytykę tego typu ekspresji. Granicą dla swobody wypowiedzi jest godność drugiego człowieka. Przekraczają ją ci, którzy w przestrzeni publicznej posługują się nienawiścią i pogardą. Możemy się przed nimi obronić, tylko wspólnie musimy poczuć się strażnikami tej granicy – powiedział Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. - Język naszej debaty publicznej zmienia się niepokojącym kierunku. Coraz częściej zamiast informacji niesie wrogość, a zamiast służyć porozumieniu umacnia podziały. Jeśli chcemy to zmienić, musimy odbudować pozytywne myślenie, używać słów, które lepiej wyrażają nasze dobre intencje. Po zabójstwie Pawła Adamowicza zastanawialiśmy się z Jurkiem, co można zrobić i wtedy ustaliliśmy, ze taka debata jest potrzebna. Należy dyskutować, zanim będzie za późno i w ogóle przestaniemy ze sobą rozmawiać. 

    W gronie panelistek i panelistów byli:

    • Anna Błaszczak-Banasiak – adwokatka, dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
    • Joanna Grabarczyk - działaczka społeczna Stowarzyszenie Projekt Polska, koordynatorka Projektu „Hejt Stop”, przeciwdziała mowie nienawiści w Internecie
    • Rafał Pankowski - socjolog kultury, politolog, profesor Collegium Civitas. Koordynator Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej, zastępca redaktora naczelnego magazynu NIGDY WIĘCEJ. Członek zarządu organizacji Futbol Przeciwko Rasizmowi w Europie, koordynator programu edukacyjnego UEFA Euro 2012 RESPECT Diversity.

    REKOMENDACJE PANELISTÓW

    Anna Błaszczak-Banasiak

    Zdefiniowanie, czym jest mowa nienawiści, w przepisach prawa

    Dziś choć tzw. mowa nienawiści jest karana (pytanie, czy w odpowiednim zakresie), to nie jest zdefiniowana – można tylko można korzystać z definicji mowy nienawiści opracowanej np. przez Radę Europy. Granicą jest godność drugiego człowieka.

    Mowa nienawiści a wolność słowa. W Polsce możesz być legalnie nienawistnikiem, ale pod warunkiem ze nie nawołujesz do nienawiści i nie znieważasz. A co mówisz w domu  czy z kolegami, to twój prywatny interes. Jednak to, że coś nie jest przestępstwem, nie oznacza, że nie jest to naganne.

    • co jest zakazane, a co jest dozwolone – poszerzenie zakresu ochrony na inne grupy narażone na dyskryminację
    • przekłamania i mity na temat definicji mowy nienawiści w przestrzeni publicznej – konfrontacja z danymi
    • czy to rzeczywiście „tylko słowa” – konfrontacja z danymi

    Zmiana postępowania organów ścigania w sprawach mowy nienawiści

    To co się mówi od 2015 r. w debacie publicznej o uchodźcach, powoduje lawinowy wzrost mowy nienawiści. W ostatnich latach obserwujemy niebezpieczną tendencję do pobłażania sprawcom przestępstw z nienawiści. RPO znane są przypadki odmowy wszczęcia postępowania lub jego umorzenia w sprawach, w których okoliczności zdarzenia i ich przestępczy charakter nie budziły wątpliwości

    Zwiększenie świadomości i odpowiedzialności dostawców usług internetowych

    Obecne rozwiązania są niewystarczające, konieczne jest promowanie rozwiązań przyjętych np. w Kodeksie dobrych praktyk w sprawie mowy nienawiści w internecie

    Wprowadzenie edukacji antydyskryminacyjnej do podstawy programowej w szkołach i placówkach oświatowych

    W szkołach i placówkach oświatowych praktycznie nie prowadzi się edukacji antydyskryminacyjnej, a po ostatniej zmianie podstawy programowej istotnemu zmniejszeniu uległy także treści dotyczące edukacji o prawach człowieka

    Zwiększenie roli samorządów terytorialnych w zakresie budowania społeczeństwa otwartego

    Obecnie to samorządy mają największe możliwości budowania społeczeństwa otwartego poprzez lokalne programy i inicjatywy. Przykłady to Gdańsk i Warszawa.

    Joanna Grabarczyk

    Doprecyzowanie procedury notice and take down wobec nienawistnych treści w internecie.

    Procedura ta polega na tym, że po zgłoszeniu (notice) dostawca treści ma obowiązek zareagowania i usunięcia  (take down) zgłoszonych treści.

    Chodzi o to, by serwisy miały określony czas na reakcje, np. 24/48 godzin i by ustalić, czym jest tzw. wiarygodne zgłoszenie

    Jest to trudne, bo np. o usuwaniu treści decydują  często osoby  nie władające dobrze językiem, w którym padła dana wypowiedź. Ważny jest też kontekst.

    Robimy, co możemy, żeby takie teksty usuwać. Czasami się to udaje. A dostaje się nam czasem za to że bronimy np. muzułmanów.

    Większość ofiar mowy nienawiści nie wie, jak sobie radzić, gdy źle mówi o tobie, czy nawet grozi, kilka tysięcy osób w sieci. Musi np. podać organom ściągania dokładny adres URL. O wsparciu psychologicznym ofiar hejtu można by mówić godzinami, np. o kobietach noszących hidżab.

    Jeśli nie będziemy zgłaszać tych naruszeń, tym bardziej walka z hejtem będzie skuteczna. Także w sieci nic samo się nie dzieje.

    Stworzenie w policji specjalnych komórek ds. przestępstw z nienawiści

    Na szczeblu wojewódzkim lub niższym takie komórki powinny zatrudniać funkcjonariuszy przeszkolonych z zakresu cyberprzestępca oraz różnic kulturowych 

    Zbudowanie kompleksowego systemu wspierania ofiar

    Prawna, psychologiczna pomoc w gromadzeniu materiału dowodowego

    Zmiana Kodeksu karnego co do art. 257

    W zakresie rozszerzenia zakresu ochrony na inne grupy narażone na dyskryminację.

    Wprowadzenie tzw. ślepego pozwu

    Chodzi o sytuację, w której w postępowaniu cywilnym poszkodowany nie musi sam identyfikować hejtera, ale może złożyć pozew przeciwko osobie anonimowej, a to na sądzie spoczywać będzie obowiązek ustalenia danych sprawcy.

    Rafał Pankowski

    Prawo nie jest jedynym regulatorem życia społecznego, a dziś w Polsce przeciwdziałaniu hejtowi narzędziami prawnymi jest ograniczone. Dlatego tym bardziej istotne są działania na poziomie edukacji, szeroko rozumianej, bo wliczam to np. także Festiwal Pol And Rock. To także akcje Muzyka Przeciwko Rasizmowi (postać śp. Marcina Kornaka), Wykopmy Rasizm ze Stadionów, współpraca z WOŚP i RPO, Brunatna Księga. Mówiłem o  tym w ubiegłym tygodniu podczas wystąpienia na forum Rady Praw Człowieka ONZ w dniu zamachu w Christchurch (nienawiść jako globalne wyzwanie).

    Wieloletnie doświadczenia Stowarzyszenia NIGDY WIĘCEJ w walce z mową nienawiści. Przeszkoliliśmy tysiące policjantów, np. co do symboli rasistowskich czy nazistowskich, które są często spotykane. Pokazujemy pozytywne wzorce.

    Art. 13 Konstytucji RP (stworzony przy udziale  Stowarzyszenia Nigdy Więcej i Adama Bodnara) zakazuje działalności partii organizacji odwołujących się do totalitarnych metod i praktyk nazizmy, faszyzmu i komunizmu.  Ale znam tylko jeden przypadek zdelegalizowania organizacji nacjonalistycznej z powołaniem się na ten artykuł.

    Odwiedzili nas koledzy z Niemiec i zobaczyli w kiosku antysemicką gazetę. Pytali, czy u nas to nie jest zakazane? Wyjaśniłem ze jest. Wtedy pojawił się na ich twarzach dysonans poznawczy, który się jeszcze zwiększył, gdy dodałem, że ten kiosk należy do państwowej firmy. Opisałem to jako inne rozumienie  państwa prawa w reakcji do modelu niemieckiego.

    Skandaliczne jest, że w tak symbolicznym dla Warszawy miejscu, jak gmach PASTY, znajdują się studia kanału internetowego, który wytwarza treści antysemickie, rasistowskie, homofobiczne. Apeluję do mieszkańców i władz Warszawy, by zajęli się tym problemem.

    Adam Bodnar mówił o swym niedawnym wystąpieniu do premiera z 20 postulatami zmierzającymi do skutecznej walki z mową nienawiści. Skierował też do Prokuratora Generalnego pismo w sprawie 30 postępowań prokuratorskich o takie przestępstwa, a nie widać po drugiej stronie wystarczającej energii. To tworzy atmosferę przyzwolenia.

    Dzieci są samotne wobec tego, z czym się stykają w internecie. Przede wszystkim chodzi o patostreaming, który przyzwyczaja młodzież do przemocy słownej, a rodzice nie rozumieją problemu. Dlatego ważna jest edukacja, ale musi ona być aktywna, docierająca do emocji młodych ludzi.

    Zbigniew Hołdys, muzyk:

    Najlepsza metoda na walkę z hejtem? To część homo sapiens. Każdy z nas może się stać hejterem w sekundę, gdy coś, co nas dotknie uznamy za hejt i zareagujemy w sposób hejterski.        Samo ostrzeganie przed czymś nie ma znaczenia. Żeby pokazać swemu synowi skutki zażywania narkotyków, zawiozłem go do „Markotu”, a nie mówiłem tylko, że heroina to świństwo. Nie wykłady, tylko aktywne działania wciągające ludzi, tak by dany problem właśnie ich dotyczył, mogą spowodować zmianę postaw. To np. szkolny teatr, czy szkolny happening.

    Głosy z sali

    • Słowa „faszysta” czy „neofaszysta” nie są karalne, a muszą być.  

    Bogusław Stanisławski, współzałożyciel Amnesty International w Polsce: Forsowanie ideologii, która dzieli po to, by rządzić, a także forsowanie podziałów, prowadzi do tego, że ktoś zawsze jest gorszy. To jest prawdziwy „kop dla nienawiści”. A słowo „faszysta” to obelga i powinna być karana jak każda. W instytucjach Unii Europejskiej podkreśla się, że mowa nienawiści to większe zagrożenie dla projektu europejskiego niż czołgi i samoloty.

    Rafał Pankowski: To słowo nie powinno być nadużywane, ale faszyzm jest ideologią zbrodniczą, a istnieją ugrupowania nawiązujące do niego, jak ONR.

    Pytający przerywał odpowiedzi, domagając się „konkretów”. Pan łamie zasady – zwracał uwagę Zbigniew Hołdys, za co zebrał oklaski.

    Piotr Grzelak, wiceprezydent Gdańska: Każdy hejt zabija wspólnotę na poziomie europejskim, polskim, lokalnym czy nawet rodzinnym. Trzeba wymagać od polityków, że dla krótkoterminowego urobku politycznego nie mogą podgrzewać strachu jako elementu podziału. Mam pretensję do PO,  środowiska z którego się wywodzę, że w 2015 r, nie wyszła naprzeciw strachom wzniecanym w sprawie uchodźców. Jako liderzy opinii publicznej nie przebijamy „bańki” – staramy się rozmawiać tylko z tymi, którzy nas umocnią w naszych poglądach.  Często używamy argumentów ad personam, także z użyciem słów „faszysta, czy „komunista”, a nie dyskutujemy merytorycznie o poglądach. Politycy maja kluczową rolę do odegrania w przełamaniu hejtu.

    Anna Błaszczak-Banasiak: Słowo „faszysta” jest karalne wtedy, gdy jest znieważeniem;  gdy używa się go niezgodnie z przeznaczeniem. - Nie będzie znieważeniem nazwanie faszystą kogoś, kto np. świętuje rocznicę urodzin Adolfa Hitlera. To sądy interpretują, co jest zniesławieniem, a co propagowaniem totalitarnej ideologii – dodał Adam Bodnar.

    • Czy ochotnicze straże pożarne mogą nieć wkład w walce z hejtem?

    Jurek Owsiak: nigdy nie widziałem hejtu, które pochodziłby z OSP. To właśnie ochotnicza straż polała nas wodą latem 2018 r. w Kostrzynie, gdy odmówiła tego straż  państwowa. Także strażacy mogą pełnić rolę edukacyjna wobec najmłodszych. A remizy to odpowiednie miejsce, w których możecie np. wystawiać sztuki teatralne.

    Adam Bodnar: Jak o tym dyskutować i osiągnąć "efekt skali" - by dotrzeć do młodzieży od Szprotawy po Stepnicę, od Sejn po Sanok? Nic nie stoi na przeszkodzie, by strażacy-ochotnicy ściągali z portalu mowa.nienawisci.info materiały edukacyjne, które mogłyby być przedmiotem zajęć. OSP mogłyby nawiązać współpracę ze stowarzyszeniem sędziów polskich "Iustitia", do którego należy ok. 3 tys. sędziów. I oni uruchamiają program edukacyjny o tym, jak zwalczać mowę nienawiści. Tam, gdzie im się nie uda poprowadzić zajęć w szkołach, być może łatwiej byłoby im w remizach. Ponadto jest też możliwość współpracy z firmami technologicznymi, jak Orange, które też się zajmują tymi tematami, uznając je za swoją społeczną odpowiedzialność. Może wtedy przynajmniej przybliżylibyśmy się do tego "efektu skali".

    • Jestem ofiarą hejtu i przemocy. Ofiary nie mają swego głosu, nikt ich nie reprezentuje. Prosiłabym w ich imieniu, by państwo nakierowali, gdzie ofiara może się zwrócić o pomoc, gdy zawodzi policja, prokuratura, sądy. Pytam jako obywatel o swe konstytucje prawa,  które są łamane, także mojego syna.

    Joanna Grabarczyk: Nie ma takiego jednego miejsca, do którego można składać wniosek., Dziś leży to na barkach BRPO czy organizacji pozarządowych. Wstępnie zachęcam do kontaktu z nami; możemy się temu przyjrzeć. Ale jako NGOsy nie są w stanie zastąpić państwa w tym zadaniu. Anna Błaszczak-Banasiak: Jeśli instytucje publiczne zawiodły, to takim  miejscem jest Biuro RPO. Zapraszamy.

    • Co z kartą LGBT w Gdańsku?

    Piotr Grzelak: W naszym mieście wprowadzono Gdański Model Równości, a nie kartę LGBT. Stało się to jeszcze przed wyborami samorządowymi w 2018 r. Paweł Adamowicz wiedział, jakie niesie to koszty polityczne, ale perspektywa Modelu Równości jest szersza – mówi generalnie o wykluczonych, nie tylko w zakresie płci, czy orientacji seksualnej, ale także z powodu wieku. W kampanii wyborczej podnoszono właśnie tylko wątek orientacji, ale dziś takie głosy są marginalne. Bo każdy z nas może być na jakimś etapie osobą wykluczoną, Są chwile, gdy polityk nie powinien patrzeć na kapitał polityczny, tylko reprezentować wykluczoną mniejszość. Wszyscy powinniśmy być liderami i stawać naprzeciw opinii publiznej, aby wspólnotę uratować.

    • Często w mediach padają słowa, które są sprzeczne z zasadą domniemania  niewinności do czasu prawomocnego wyroku sądu.

    Bartosz Węglarczyk: W Onecie trzymamy najwyższe standardy, co nie znaczy że nie popełniamy błędów.

    • Skoro państwo nas nie ochroni, gdzie kierować materiały świadczące o mowie nienawiści w sieci?

    Joanna Grabarczyk: Trzymać je u siebie, odpowiednio zabezpieczone.

    • Prowadziłam grupę wsparcia dla osób transpłciowych. Wielu z nich padało ofiarą hejtu, były nagrywane w miejscach publicznych, co rodziło próby samobójcze. Może czas nie mówić tylko o hejcie, ale czas pokazywać, co to naprawdę pokazuje, wzmocnione głosami tych, które znalazły siłę, by mówić o tym głośno.
    • Warto by taka debata odbyła  się także na Pol’ And Rock Festiwal aby Polska była przykładem na skalę światową  w walce z nienawiścią.

    Jurek Owsiak: Parę debat na pewno przed nami o różnych problemach.

    • Wielu ludzi nie akceptuje obecności dzieci z niepełnosprawnościami w szkołach; brzydko zachowują się i wobec nich, i wobec ich rodziców. Jak trafić do rodziców, którzy tak się odnoszą? Czy taka debata nie mogłaby się odbywać także dla rodziców, jak sobie poradzić z tym problemem.
    • W szkole w Przeworsku przeprowadzono happening: „Weź nie hejtuj, weź się przytul”. Wolontariuszki dały się pomalować w nienawistne hasła po to, by je przytulano. To pokazuje, że każdy może w swoim środowisku powiedzieć „Stop mowie nienawiści!”.

    Zacznijmy od nas samych – mówił na koniec debaty Jurek Owsiak

     

    Spotkanie RPO z przedstawicielami środowisk żydowskich z USA

    Data: 2019-03-29
    • Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spotkał się z przedstawicielami amerykańskich organizacji żydowskich 
    • Rozmowy dotyczyły skali antysemityzmu w Polsce oraz rosnącej aktywności środowisk nawiązujących w swoim działaniu czy stosowanej symbolice do ideologii faszystowskiej i nazistowskiej
    • 79 % zdarzeń o podłożu antysemickim w Polsce nie jest w ogóle zgłaszane władzom

    W trakcie spotkania w Biurze RPO 29 marca 2019 r. Rzecznik opowiedział o podejmowanych działaniach w zakresie zwalczania przestępstw motywowanych nienawiścią, także tych, o podłożu antysemickim. Rzecznik podzielił się uwagami na temat zaangażowania policji i prokuratury w ściganie tego rodzaju przestępczości. W tym kontekście RPO wspomniał m.in. o wystąpieniu do Prokuratora Krajowego, w którym na podstawie analizy 30 spraw prowadzonych przez prokuratury w całym kraju podał w wątpliwość, czy organy ścigania z należytą powagą traktują wszystkie zgłaszane przypadki przestępstw motywowanych nienawiścią na tle pochodzenia narodowego lub etnicznego czy wyznania.

    Uczestnicy spotkania pytali Rzecznika o obowiązujące w Polsce przepisy prawa, chroniące przed przestępczością motywowaną nienawiścią, o granice wolności słowa, o potrzebę wprowadzenia definicji antysemityzmu, a także o wpływ debaty publicznej i używanego w tej debacie języka na skalę przestępczości z nienawiści.      

    W grudniu 2018 r. Agencja Praw Podstawowych (FRA) opublikowała raport pt. Experiences and perceptions of antisemitism - Second survey on discrimination and hate crime against Jews in the EU, w którym przedstawiła wyniki ankiety dotyczącej doświadczeń i poglądów przedstawicieli społeczności żydowskiej w UE na temat przestępstw z nienawiści, dyskryminacji i antysemityzmu. W badaniu FRA udział wzięło ponad 16 tys. osób identyfikujących się z tą narodowością - także z Polski.

    Badanie wykazało, że blisko jedna trzecia respondentów w Polsce (32 %) doświadczyła przynajmniej jednego rodzaju zachowania o podłożu antysemickim w okresie 12 miesięcy poprzedzających ankietę. Polska wyróżnia się też wśród 12 krajów UE jeśli chodzi o kontakt respondentów z obraźliwymi komentarzami w Internecie i mediach społecznościowych (styczność z tym zjawiskiem zadeklarowało 20 % respondentów). Tylko 7 % respondentów twierdzi przy tym, że polski rząd skutecznie zwalcza zjawisko antysemityzmu. Według raportu, w Polsce 79 % zdarzeń o podłożu antysemickim nie jest w ogóle zgłaszana władzom.

    Temat antysemityzmu poruszony został także w raporcie Departamentu Stanu USA pt. Country Reports on Human Rights Practices for 2018. W części dotyczącej Polski Departament Stanu  odnotował, że w 2018 r. w Polsce dochodziło do incydentów antysemickich, często obejmujących profanację synagog i cmentarzy żydowskich. Zauważone zostały również antysemickie komentarze w mediach, także społecznościowych, zwłaszcza po nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej w styczniu 2018 r.

     

    „O strachu” - wykład Adama Bodnara w Polskim PEN Clubie

    Data: 2019-03-28
    • Strach w działaniach sędziów, prokuratorów i urzędników to zagrożenie dla praworządności oraz ochrony praw i wolności człowieka i obywatela
    • To także zagrożenie dla funkcjonowania całego państwa. Niszczenie instytucji polega właśnie na wpuszczaniu „dżina strachu” i obserwowaniu reakcji
    • Na stopniowym przyzwyczajaniu nas do zmian. Na akceptowaniu tego, co wcześniej wydawałoby się niedopuszczalne. Na hamowaniu społecznych reakcji na zło czy niesprawiedliwość
    • Ale strach może też tworzyć nowe więzi społeczne i skłania do doceniania autorytetów i osób charakteryzujących się odwagą obywatelską

    To tezy wykłądu rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara w PEN Clubie 28 marca 2019 r. "Strach a funkcjonowanie demokratycznego państwa prawnego". Spotkanie w Domu Literatury w Warszawie prowadził prezes Polskiego PEN Clubu Adam Pomorski. 

    Tekst wystąpienia RPO

    Szanowni Państwo,

    Dostojni Goście,

    Chciałbym serdecznie podziękować za możliwość wystąpienia na forum PEN Clubu. To dla mnie szczególny zaszczyt, biorąc pod uwagę renomę  Państwa instytucji. Jednocześnie okazja do podzielenia się niektórymi przemyśleniami i możliwość rozmowy z ludźmi, których dorobek artystyczny i intelektualny budzi mój wielki szacunek.

    Zostałem zaproszony przez Państwa jako kolejny Rzecznik Praw Obywatelskich. Osoba mająca za zadanie stać na straży naszych praw i wolności. Jednak warto zauważyć, że zaproszenie nastąpiło w szczególnym momencie naszej historii, kiedy w różnych sferach naszego życia przechodzimy czas turbulencji, burz i naporu. Kiedy tak wielu oczekuje – mówiąc słowami wiersza Juliana Kornhausera: że być może „kiedyś się rozwidni, opadnie mgła, echo odżyje” (Julian Kornhauser, Co będzie potem).  W czasie takich żywiołowych zmian bowiem liczne zastane reguły stają się nieaktualne i podejmując decyzje często trzeba się kierować busolą moralną. A to jest trudne, niesie ryzyko, zwłaszcza kiedy brakuje jasnych i precyzyjnych drogowskazów.

    Strach a demokratyczna wspólnota

    Dlatego zastanawiając się nad moim wystąpieniem uznałem, że warto podjąć temat „strachu”. Strach to pojęcie przede wszystkim z zakresu psychologii. W pewnych sytuacjach może też wkraczać w pole zainteresowania socjologii, np. w kontekście wpływania na masy ludzkie, oddziaływania na nie. Mnie natomiast interesować będzie pojęcie „strachu” w kontekście funkcjonowania demokratycznej wspólnoty, a w szczególności instytucji państwa demokratycznego i jego funkcjonariuszy.

    Przypomnijmy, ze w państwie demokratycznym system prawny opiera się na Konstytucji oraz hierarchii źródeł prawa. Aby system ten działał sprawnie, konieczne jest poprawne stosowanie przepisów, w tym odpowiednich reguł interpretacji oraz reguł kolizyjnych. Porównywany jest ten system – między innymi przez prof. Ewę Łętowską – do wielkiego zegara, w którym istnieją różne przekładnie, zębatki, koła obrotowe. Są one w ciągłej interakcji, w ciągłym ruchu, muszą uwzględniać zmianę społeczną, ale także być odpowiednio naoliwione.

    System ten nie może być statyczny. Wtedy mechanizm się zatrze. Musi być dynamiczny, tak aby odpowiadać na potrzeby społeczne, aby reagować wydarzenia i procesy, aby realizować podstawowe funkcje prawa. Dlatego też system prawny nie może być zanadto oparty na kazuistyce, na nadmiernej precyzyjności przepisów. Musi stwarzać przestrzeń dla różnych metod interpretacji (literalnej, systemowej), uwzględniać oddziaływanie różnych centrów prawa (prawo europejskie, prawo międzynarodowe, czy prawo krajowe), pozwalać na bezpośrednie stosowanie zasad konstytucyjnych, ale także posługiwać się zwrotami niedookreślonymi czy klauzulami generalnymi. Jest ich w systemie prawa sporo, jak np. „znikoma szkodliwość społeczna czynu”, „interes publiczny”, „społeczno-gospodarcze przeznaczenie rzeczy”, „nadzwyczajna zmiana okoliczności”, „dobro wymiaru sprawiedliwości”.

    Tego typu klauzule są zupełnie naturalne. One stwarzają przestrzeń do działania, która musi być wypełniana przez tych, którzy prawo stosują – sędziów, prokuratorów, urzędników. One także tworzą przestrzeń argumentacyjną dla tych, którzy bronią swoich klientów czy reprezentują ich interesy w postępowaniach sądowych – dla adwokatów i radców prawnych. Bo stosowanie prawa opiera się na wymianie argumentów, na pogłębionym dialogu, którego ramy ustalają normy Konstytucji, zasady proceduralne, ale także kultura prawna.

    To poprawne działanie systemu zakłada pewien poziom swobody dla sędziów, prokuratorów i urzędników. Oni nie mogą mieć związanych rąk, bo wtedy system tego zegara może się zatrzeć. Nie oznacza to oczywiście, że mają pełną swobodę i mogą być nieomylni. Bo omylność jest rzeczą naturalną, zdarza się nawet w najlepszych systemach prawnych. Sztuka zatem polega na tym, jak spowodować, aby tych błędów było jak najmniej.

    Podstawowy sposób to kształcenie kadr demokratycznego państwa prawnego. Wykształcenie prawnicze, zazwyczaj dość elitarne, następnie aplikacja, trudny egzamin, później terminowanie w zawodzie oraz zdobywanie doświadczenia i przechodzenie przez kolejne etapy wtajemniczenia. Podobnie w przypadku urzędników – wykształcenie, wiedza oraz doświadczenie są niezbędne do dobrego wykonywania tego zawodu. Przygotowanie do służby jest zatem mechanizmem nie tyle tworzenia wyobcowanych od społeczeństwa elit, co jest raczej typowe dla systemu biurokratycznego, ale nastawieniem na jakość funkcjonowania państwa. Szkolenie powinno być także ciągłe, nastawione w zasadzie na nieustanne podnoszenie kwalifikacji.

    Drugi element to kontrola instancyjna orzeczeń sądowych oraz decyzji administracyjnych. Bo jeśli błędy się zdarzają, to muszą być stworzone mechanizmy ich wychwytywania oraz eliminowania, w tym także wyciągania wniosków na przyszłość.

    Każdy sędzia, prokurator oraz urzędnik musi mieć zatem świadomość, że w ramach systemu prawnego musi się dokształcać, ale że jego / jej ewentualne błędy mogą podlegać ocenie, weryfikacji oraz korekcie. Musi mieć świadomość, że błędy mogą się zdarzać, natomiast jeśli nie są spowodowane przestępstwem, złą wolą bądź zwyczajną nieuczciwością zawodową, to nawet pomimo ich popełnienia, nie poniesie odpowiedzialności. Nie będzie za nie rozliczany nadmiernie niż to, co w sposób jasny wynika z przepisów prawa, po przeprowadzeniu odpowiedniej procedury.

    Sędzia, prokurator, urzędnik nie mogą się bać

    Ale aby tak się stało, sędzia, prokurator oraz urzędnik nie może się bać. Bo strach, czyli kierowanie się własnymi emocjami, poczuciem zagrożenia dla swojego bezpieczeństwa lub swojej rodziny, w tym – finansowego, powoduje zakłócenie racjonalności w podejmowaniu decyzji. Zamiast stosować Konstytucję oraz ustawy, dochodzi element kalkulacji, opłacalności, niebezpieczeństwa, a więc kryteria pozaprawne, które nie powinny mieć racji dojścia do głosu. Kierowanie się strachem siłą rzeczy powodować może błędy interpretacyjne oraz złe stosowanie prawa. Są różne mechanizmy, w jaki sposób to może nastąpić. Prof. Marcin Matczak m.in. opisywał różne strategie swoistej ucieczki od orzekania. To może być nadmierna ostrożność, wstrzemięźliwość w pełnej ocenie stanu faktycznego czy tzw. ucieczka w formalizm. Oczywiście są całe studia na ten temat, ale nie czas, by je tu teraz rozwijać.

    W kontekście polskiej rzeczywistości znacznie ważniejsze jest zastanowienie się, dlaczego tak się dzieje. Sędzia, prokurator oraz urzędnik, aby się nie bać, musi mieć poczucie:

    • Po pierwsze – trwałości służby. W kontekście sędziów to może oznaczać mianowanie do końca życia zawodowego. W przypadku osób funkcyjnych – kadencyjność i wszystkie gwarancje z tym związane. W przypadku urzędników – daleko idące gwarancje zabezpieczające przed odwołaniem z funkcji czy przeniesieniem na inne stanowisko;
    • Po drugie – muszą istnieć racjonalne mechanizmy oceny służby. Ocena musi opierać się na rzeczywistej weryfikacji działań lub zaniechań, być przeprowadzana obiektywnie, w dobrej wierze i na podstawie ustalonych reguł;
    • Po trzecie – osoba sprawująca taką funkcję musi być doceniana za swoje osiągnięcia oraz za zwiększone kwalifikacje;
    • Po czwarte – ta osoba musi mieć poczucie, że stanowi część struktury państwa. Że występując w imieniu państwa, państwo uznaje ją za jego pełnoprawną część.

    W kontekście wydarzeń w Polsce, szczególnie w ciągu ostatnich lat, poczucie strachu zaczyna być jednak dominujące. Nawet jeśli osoby pełniące określone urzędy nie nazywają tego uczucia po imieniu, to trudno nie zauważyć jego występowania. Strach coraz bardziej przenika nasze życie publiczne, a szczególnie sferę działania tych funkcjonariuszy, którzy są najbardziej podstawowym elementem naszego systemu państwowego. Jest to wynik zmian instytucjonalnych, które dotknęły najpierw Trybunał Konstytucyjny, następnie prokuraturę, media publiczne, służbę cywilną, wreszcie sądy. Są to zmiany, które objęły także w pewnym zakresie sferę oświaty, sferę kultury, czy nawet szkolnictwo wyższe. Podważenie wartości konstytucyjnych, podważenie wagi instytucji oraz znaczenia prawa spowodowało kryzys zaufania społecznego, polaryzację nastrojów, a w konsekwencji przełożyło się na funkcjonowanie wielu instytucji. Niestety, mnożą się przypadki gdy osąd prawniczy zastępowany bywa osądem politycznym.

    Oczywiście te procesy wszyscy dostrzegamy. Jesteśmy ich niemal codziennymi świadkami. Niektórzy z nas na różne sposoby protestują. Jedni starają się to robić bezpośrednio, na przysłowiowej ulicy. Inni, używając naszego profesjonalnego warsztatu, starają się wszystko nazywać, opisywać, nagłaśniać, a czasami po prostu archiwizować. Kolejni podejmują działania prawne, aby oszczędzić to, co się da. Innymi słowy, nawiązując do słynnego wiersza Czesława Miłosza, staramy się być tymi wystającymi kamieniami, które mogą zmienić bieg niszczącej lawiny.

    Ale ta lawina jednak cały czas się toczy. I powoduje trwałe zmiany w codziennym funkcjonowaniu sędziów, prokuratorów czy urzędników. Zastanówmy się zatem, czego mogą się bać; jakie mogą być rzeczywiste i wyobrażone powody strachu z ich strony. Wyróżniłbym siedem kategorii.

    Czego można się bać?

    Po pierwsze – odpowiedzialność służbowa i karna. Aktywność społeczna sędziów i prokuratorów, zadawanie pytań prejudycjalnych TS UE, protesty przeciwko reformom, czy wręcz wydawanie wyroków w „politycznych” sprawach już teraz naraża sędziów na zainteresowanie rzeczników dyscyplinarnych i przedstawianie zarzutów dyscyplinarnych. Stworzony jest ciąg technologiczny, który może objąć każdego sędziego. Choć bezpośrednio dotkniętych jest na razie kilkanaście osób (które prawdopodobnie wytrzymają presję), to jednak wysyłany jest stały sygnał do całego środowiska: „obserwujemy, patrzymy, możesz być kolejny, mamy mechanizmy”. Nie jest także jasne, czy kiedyś w przyszłości postępowania dyscyplinarne nie zamienią się w karne.

    Po drugie – możliwość pozbawienia stanowiska. Odpowiedzialność dyscyplinarna może przecież się tym zakończyć. Ale zmiany legislacyjne (np. zmiana struktury sądów) może także prowadzić do tego typu konsekwencji. Bo jeśli nagle zrezygnujemy z sędziów sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych, a wprowadzimy np. sądy regionalne i apelacyjne, to może nastąpić weryfikacja w sądownictwie. Ponownie – przyszłość staje się wyjątkowo niepewna, a to powoduje p oczucie zagrożenia. 

    Po trzecie – inne mechanizmy odpowiedzialności służbowej. Już teraz wiemy, że prokuratorzy mogą być dyscyplinowani nie tylko w drodze formalnej odpowiedzialności dyscyplinarnej, co do której trybu można mieć wątpliwości. Mogą być zdegradowani do niższej instancji albo przeniesieni do innej jednostki prokuratury. Niby na maksymalnie 12 miesięcy, ale w praktyce może być trudno powrócić np. z Hrubieszowa do Warszawy.

    Po czwarte – brak wsparcia ze strony państwa. Organy władzy wykonawczej prowadzą kampanie nienawiści przeciwko sędziom. Pisał o tym specjalny sprawozdawca ONZ ds. niezależności sądownictwa Diego Garcia-Sayan. Krajowa Rada Sądownictwa nie wypełnia swoich zadań stania na straży niezależności sądów, a w sposób jawny wypełnia zalecenia partii rządzącej (niedawno sędzia KRS meldował politykowi „wykonanie zadania”). Sędziowie i prokuratorzy z kolei nie mogą liczyć na swoich przełożonych, bo są oni politycznymi nominatami. To wszystko wpływa na poczucie osamotnienia, na ciągły sygnał, że sędzia w zakresie instytucjonalnym jest de facto sam ze sobą, swoimi orzeczeniami, referatem, trudnymi kwestiami do rozstrzygnięcia.

    Po piąte – poczucie strachu może wynikać z emocjonalności debaty publicznej. W świecie emocji, 280-znakowych tweetów, tabloidów i szybkich komentarzy, brakuje często czasu na rozsądek, niezależną ocenę, rozważenie wszystkich za i przeciw, czy spojrzenie poza granice krótkiego horyzontu czasowego. Politycy chętnie z tego korzystają, a później nigdy się nie przyznają do popełnionego błędu. Idą zaś za tym czyny. Przykład to niedawna sprawa sędzi Aliny Czubieniak, która została osądzona przez sąd dyscyplinarny prawdopodobnie w wyniku wcześniejszych ocen Ministra Sprawiedliwości. Populizm i niska jakość debaty publicznej są wrogami władzy sądowniczej. Nie tylko w Polsce. Także na całym świecie.

    Po szóste – nacisk na członków rodziny. Takie tytuły jak „Resortowe togi” sprzedają się świetnie. Nazwiska sędziów poddawane są regularnej weryfikacji. Czasami do trzeciego pokolenia wstecz. Niektórzy się tym nie przejmują. Innych to boli i być może wpływa na ich decyzje procesowe.

    Po siódme wreszcie – zagrożenia horyzontalne. Bo nie tylko organy państwa mogą być wrogiem tych, co podejmują decyzje. Mogą być nimi także współobywatele, koledzy, otoczenie, które nie reaguje, jest pasywne, daje milczące przyzwolenie na przemoc słowną ze strony organów państwa. Tego doświadcza wiele osób pełniących funkcje publiczne.

    Warto zauważyć, że strach od dawna jest elementem koncepcji praw człowieka. Pojęcie „strachu” jest związane z koncepcją tzw. mrożącego skutku (chilling effect). Wielokrotnie pojawiała się ona w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w kontekście obaw dziennikarzy przed:

    • zastosowaniem sankcji karnych (np. za odmowę opublikowania sprostowania);
    • skazaniem za zniesławienie na podstawie art. 212 K.k.;
    • niewystarczającą ochroną dziennikarskich źródeł informacji;
    • stosowaniem postanowień zabezpieczających w sprawach cywilnych;
    • czy nadmiernym roszczeniem w postępowaniach cywilnoprawnych.

    Pojęcie to stosowane jest zatem kontekstowo. Nie chodzi o ocenę określonej sytuacji przy użyciu zasady proporcjonalności, lecz raczej o zastanowienie się, jaki wpływ ma zastosowanie określonych środków prawnych (takich jak pozew, prywatny akt oskarżenia, wysokość roszczeń) na konkretnego dziennikarza, a także na wartości, takie jak: wolna prasa, swoboda wymiany poglądów, interes publiczny, czy dobro wspólne. Dlatego ważna jest ocena tego skutku, ale także czynników, które mogą mieć wpływ na zachowanie określonego dziennikarza. Czy będzie się on obawiał opisywania polityków określonych opcji? Czy będzie podejmował  tematy dotyczące danego biznesmena? Czy tytuł prasowy będzie stosował autocenzurę, podejmując takie a nie inne tematy? Słowem – w jaki sposób różnego rodzaju potencjalne sankcje mogą zakłócić normalne działanie wolnych mediów.

    Również w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się ta koncepcja, zwłaszcza w sprawach dotyczących dziennikarzy. Można mieć przekonanie, że jest to efekt inspiracji orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Natomiast w sprawach dotyczących art. 212 k.k. hamujący i mrożący efekt był przywoływany w zdaniach odrębnych podczas analizy skutków, które wywołuje ten przepis.

    Ale warto podkreślić, że z czasem koncepcja ta zaczęła wykraczać poza sferę wolności dziennikarskiej i obejmować inne sytuacje stosowania prawa, np. wolność zgromadzeń. Dotyczyło to zwłaszcza tych sfer, które są trudne do jednoznacznego określenia.

    Jedna z reform przeprowadzonych w latach 2005-2007 dotyczyła 24-godzinnych sądów dyscyplinarnych wprowadzonych dla sędziów i prokuratorów. Patronem tych projektów był pan minister Zbigniew Ziobro. Szczęśliwie w wyroku z 28 listopada 2007 r. rozprawił się z nimi Trybunał Konstytucyjny. Argumentacja dotycząca potencjalnego „mrożącego skutku” to jedna z ważniejszych części rozstrzygnięcia. Cytuję:

    „Sytuację, w której usiłowanie zniesienia immunitetu jest nazbyt łatwe, można porównać z sytuacją, w której immunitet nie istnieje. Sam fakt skierowania przeciw sędziemu wniosku o pozbawienie immunitetu szkodzi jego reputacji. I jeśli nawet później okaże się, że wniosek był bezpodstawny, a sędzia wróci do orzekania, zarówno jego dobre imię, jak i własna gotowość do okazywania odwagi i niezależności nie będą nienaruszone. Dlatego niepodobna w zakresie oceny ograniczania proceduralnych gwarancji związanych z postępowaniem immunitetowym operować argumentem, że „niewinny nie ma czego się bać”. Tego rodzaju argument negliżuje bowiem „efekt mrożący”, wynikający z możliwości łatwego uruchomienia procedury odsunięcia sędziego. Orzecznictwo na tle Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności uznaje w wielu wypadkach samo powstanie efektu mrożącego (w Polsce efekt ten określił Tadeusz Kotarbiński jako „potencjalizację działania prawa”) za realny fakt, mogący przesądzać o negatywnej ocenie prawa wewnętrznego z punktu widzenia Konwencji.” Autorem tych słów była prof. Ewa Łętowska.

    Zmiany w latach 2015-2019 uruchomiły w Polsce szeroką dyskusję na temat właśnie potencjalnego „skutku mrożącego”. Nie tylko w stosunku do dziennikarzy, ale przede wszystkim sędziów i prokuratorów. Znalazło to odzwierciedlenie w stanowiskach międzynarodowych w odniesieniu do Polski. Dla przykładu, Frans Timmermans 13 grudnia 2018 r. odnosząc się do wciąż istniejących zagrożeń dla sędziów, w kontekście postępowań dyscyplinarnych, stwierdził: „Jest wiele przykładów pokazujących, że środki dyscyplinarne były wykorzystywane do wzywania sędziów, aby usłyszeć ich wyjaśnienia, dlaczego mówili publicznie o niezależności sądownictwa. To ma wywiera mrożący efekt na sędziów”.

    Warto w tym miejscu także pamiętać o innym sformułowaniu, które jest używane w kontekście sędziów, a mianowicie “łącznym skutku” (cumulative effect). Tym pojęciem operuje m.in. specjalny sprawozdawca ONZ ds. niezależności sądownictwa Diego Garcia-Sayan: „Po pomyślnym zneutralizowaniu Trybunału Konstytucyjnego, rząd podjął daleko idącą reformę systemu sądownictwa. Od maja do grudnia 2017 r. przyjęto trzy akty wprowadzające daleko idące zmiany w składzie i funkcjonowaniu sądów powszechnych, Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Każdy z tych aktów budzi wiele obaw co do zgodności z międzynarodowymi standardami prawnymi, ale w sumie ich łącznym skutkiem jest poddanie sądownictwa pod kontrolę władzy wykonawczej i ustawodawczej”.

    Moim zdaniem, zagrożenia dla funkcjonowania różnego rodzaju instytucji to nie tylko te, które są jasno zdefiniowane i przejawiają się w przepisach czy praktyce ich stosowania. To mogą być także zagrożenia służbowe, wynikające z hierarchii i podporządkowania w ramach struktury. Chociaż mimo wszystko w przypadku sędziów jest to mniej dolegliwe, niż w przypadku innych zawodów charakteryzujących się niższymi gwarancjami niezależności.

    No właśnie, zastanówmy się nad prokuratorami. Jedną z gwarancji niezależności jest wydawanie poleceń na piśmie. Natomiast w Polsce rozwija się system, w którym już samo żądanie polecenia na piśmie staje się aktem sprzeciwu w stosunku do prokuratora nadrzędnego i może wiązać się z sankcjami (przypadek prokuratorów, którzy zajmowali się sprawą Pawła Adamowicza). Dlatego zamiast tego pojawiają się elementy nieformalnej presji bądź oczekiwań. Czasami wręcz można mieć wrażenie, że prokuratorzy, ze względu na własne obawy, starają się wczuwać w oczekiwania przełożonych.

    Dlatego też tak szczegółowo regulowane są kwestie związane z niezależnością sądownictwa. Bo władza sędziów jest ogromna z punktu widzenia praw i wolności obywateli, a zagrożeń bardzo wiele. Dlatego też poprzez przykłady wielu pokoleń na poziomie wręcz kazuistycznym zapisywane są gwarancje niezależności i niezawisłości – aby minimalizować ryzyko, że sędziowie orzekają kierując się pozaprawnymi kryteriami.

    Gdy przełożony publicznie wyraża swój pogląd

    System praw człowieka zna wszakże takie sytuacje, gdy urzędnicy podejmują działania zgodnie z oczekiwaniami przełożonych. W przypadku zakazu Marszu Równości w Warszawie w 2005 r. publicznie na temat demonstracji wypowiadał się Prezydent m.st. Warszawy Lech Kaczyński. Natomiast decyzje administracyjne wydawał dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, podległy Prezydentowi Miasta. Decyzje te opierały się na czysto formalnych wywodach i nie wskazywały na kwestie dyskryminacyjne jako powód odmowy organizacji Marszu Równości.

    W wyroku z 3 maja 2007 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że urzędnicy „korzystając z wolności słowa powinni […] wykazywać się powściągliwością, zważywszy na to, że ich poglądy mogą być odbierane przez urzędników służby cywilnej, których zatrudnienie i awanse zależą od ich zgody, jako wskazówki.”

    W tym kontekście ETPCz zauważył, że „przedmiotowe decyzje zostały wydane przez władze miejskie działające z upoważnienia Prezydenta, po tym jak ujawnił on publicznie swoje poglądy dotyczące wykonywania wolności zgromadzeń i „propagandy homoseksualizmu”. Ponadto Trybunał zauważa, że Prezydent wyraził swoje poglądy w okresie, kiedy wniosek o zgodę na zorganizowanie wieców był na etapie rozpoznawania przez władze miejskie. Trybunał uważa, iż można zasadnie przypuszczać, że poglądy Prezydenta mogły mieć wpływ na proces podejmowania decyzji w niniejszej sprawie i w rezultacie, negatywnie wpłynąć na korzystanie przez skarżących z prawa do zgromadzeń w sposób dyskryminujący.”

    Myślę, że to jest dylemat wielu współczesnych prokuratorów i urzędników. Co zrobić, jak szef (minister, prokurator przełożony, szef partii, agencji państwowej) wyraża swój pogląd publicznie? Przesądza, jak do sprawy podejść, jak ją należy ocenić, jak przeprowadzić postępowanie dowodowe, jak się nią zająć. Czy zlekceważyć ten pogląd i robić swoje, kierując się literą prawa, w ten sposób ryzykując różnego rodzaju sankcje? Czy też jednak się podporządkować? Oczywiście w niektórych sytuacjach nic nie jest pozostawione przypadkowi i następuje już dobór personelu w taki sposób, że decyzje zgodne z oczekiwaniami przełożonych zostają wydane.

    Myślę, że każdy z nas słuchając tych słów może przypomnieć sobie przypadki z praktyki. Jest ich tak wiele, że wręcz się do nich przyzwyczajamy, puszczamy mimo uszu słowa polityków, nie zastanawiając się nawet nad ich destrukcyjnym wpływem dla państwa prawa. Liczymy na to, że może kiedyś powstanie przestrzeń do rozliczeń, ale nawet na bieżąco nie monitorujemy i nie spisujemy wszystkich wypowiedzi i zdarzeń, właśnie ze względu na ich skalę.

    Co to oznacza dla praw człowieka i rządów prawa? Poważne konsekwencje. Strach pojawiający się w działaniach sędziów, prokuratorów i urzędników oznacza zagrożenie dla respektowania zasad praworządności oraz ochrony praw i wolności człowieka i obywatela. Nie mamy pewności, dlaczego określone decyzje i orzeczenia są wydawane lub wstrzymywane. Z czego wynika ich treść. Czy jest dyktowana przepisami czy innymi, pozaprawnymi czynnikami? Niektóre osoby stają się ofiarami presji. Ale znowu powstaje pytanie, czy wtedy ich aktywność orzecznicza jest wynikiem normalnej pracy, czy też być może także dochodzą emocje i własne uprzedzenia. Bo przecież jeśli wahadło jest rozhuśtane, to może odbić się także boleśnie w drugą stronę.

    Podam w tym kontekście własny przykład. Jako urzędnik państwowy także się cieszę gwarancjami niezależności i niezawisłości. Zostałem jednak niedawno pozwany, jako osoba fizyczna przez TVP SA. Jednocześnie rozważam, czy w najbliższej przyszłości przyłączyć się do sprawy osób, których wizerunek został ujawniony przez TVP SA w związku z ich udziałem w demonstracji w pobliżu gmachu TVP. Jak moje przyłączenie się do tej sprawy może zostać odebrane? Jako wyraz troski o ochronę praw tych osób, czy też może jako przejaw własnych, osobistych uprzedzeń czy interesów? Wskazuję na to, że sam fakt pozwania mnie przez TVP SA może wpływać na percepcję wykonywania przeze mnie urzędu i stawiać pod znakiem zapytania moją zawodową integralność.

    Słowem, aktualna sytuacja to nie tylko zagrożenia dla poszczególnych osób, które stają się (jako sędziowie, prokuratorzy, urzędnicy) ofiarami, ale dla funkcjonowania całego państwa. Bo na tym właśnie polega niszczenie instytucji. Na wpuszczeniu „dżina strachu” i obserwowaniu reakcji. Na stopniowym przyzwyczajaniu nas do zmian. Na akceptowaniu tego, co wcześniej wydawałoby się nam niedopuszczalne. Na zniewalaniu umysłów, na autocenzurze w podejmowanych działaniach. Na hamowaniu społecznych reakcji w związku z dostrzeżonym złem czy niesprawiedliwością. 

    Dodawanie otuchy, poszukiwanie nadziei

    Oczywiście w Polsce wiele osób dokonuje obecnie różnego rodzaju pogłębionych diagnoz. Natomiast wydaje mi się, że moją rolą jako Rzecznika jest także dodawanie otuchy, wskazywanie rozwiązań, poszukiwanie nadziei. Idąc tym tropem chciałem wskazać, że nasza walka ze strachem, jako zagrażającym normalności elementem funkcjonowania naszego państwa, powinna mieć charakter zarówno ogólny, jak i indywidualny.

    Jeśli chodzi o charakter ogólny, to jest to walka o silne państwo. Państwo zbudowane na trwałych i silnych instytucjach. Państwo, które szanuje swoich urzędników oraz wszystkie osoby mające zaszczyt posługiwać się „orzełkiem”, które docenia ich wysiłek, tworzy odpowiednie warunki pracy, ale także jasne i przejrzyste zasady oceny ich pracy oraz odpowiedzialności. To państwo, w którym kultywuje się tradycję instytucji, ich doniosłość oraz znaczenie, ale także przybliża się ich funkcjonowanie obywatelom – na przykład poprzez edukację obywatelską. To państwo, w którym dziękuje się urzędnikom za ich godną postawę, za ich odwagę i determinację, czasami za pracę w cieniu, ale oddaną interesowi publicznemu (np. uhonorowanie córki Michała Falzmanna, urzędnika NIK, który doprowadził do ujawnienia afery FOZZ). To państwo, w którym decyzja o służbie na rzecz państwa jest decyzją wiążącą obie strony – urzędnika i państwo – przez wiele lat, bo został dokonany wybór określonej drogi życiowej, jako sędziego, prokuratora, nauczyciela, urzędnika, dyplomaty, legislatora. To jest także państwo, w którym istnieje konsekwencja i pełna przejrzystość metod w rozliczaniu tych, którzy sprawują władzę Metod wolnych od selektywności i populizmu.

    Mówiąc o sile instytucji, warto wspomnieć książkę Timothy Snydera „O tyranii. Dwadzieścia lekcji z XX wieku”. Postulował on właśnie, aby każdy z obywateli chronił jedną wybraną instytucję. Jego uwagi dotyczyły przede wszystkim USA, które jednak są w zupełnie innym miejscu, jeśli chodzi o trwałość instytucji. W Polsce nie mamy szczęścia przywiązywania się do silnych instytucji, bo prawie każda z nich ma swoje własne problemy i wady. Ta relacja może być zatem trochę bardziej szorstka. Natomiast T. Snyderowi chodzi o coś więcej – skoro jest nas tak wielu jako obywateli, to musimy podzielić nasz wysiłek; dostrzec, że na funkcjonowanie państwa składa się cały zestaw instytucji, a każda z nich ma swoją wartość i znaczenie. Oraz każda wymaga ochrony przed autorytarnymi zapędami.

    Natomiast walka ze strachem to nie tylko długoterminowe zmiany instytucjonalne. Bo zagrożenie jest tu i teraz. Bo dotyczy coraz większej liczby osób, które są stawiane w trudnej sytuacji. Dlatego warto się zastanawiać, jak można je wesprzeć oraz jakie czynniki powodują, że strachu jest mniej, a przyzwoitość, a czasami nawet odwaga, staje się coraz powszechniejsza.

    Istotna jest rola autorytetów – odwoływanie się w codziennej pracy do przykładów osób, które pokazują znaczenie etosu zawodowego, służby  na rzecz państwa oraz przywiązania do Konstytucji. Dla sędziów taką osobą stał się prof. Adam Strzembosz. „Skoro potrafił być odważny w znacznie trudniejszych czasach, skoro ryzykował tak wiele, to również my powinniśmy potrafić’ – tak pewnie myśli wielu sędziów. Ale nie zawsze to jest możliwe. Bo czy prokuratorzy mogą się powołać na podobny autorytet? Być może w przypadku prokuratorów i urzędników ważna jest dyskusja z autorytetami moralnymi, filozofami prawa, historykami, aby nabyć odporność na presję oraz siłę do codziennego przeciwstawiania się trudnościom.

    Ważne są różne formy wsparcia i solidarności. Takie inicjatywy, jak współpraca organizacji prawniczych, powstanie Komitetu Obrony Sprawiedliwości są nie do przecenienia. Istotna jest także samoorganizacja, która daje poczucie siły ze względu na wspólnotę losów. Taką rolę wypełniają obecnie stowarzyszenia sędziowskie oraz stowarzyszenie prokuratorów Lex Super Omnia.

    Osoby poddane presji muszą mieć także bezpośrednią grupę wsparcia. Nie tylko najbliższych członków rodziny, lecz również osoby z kręgu zawodowego, które są w stanie ich wysłuchać i wesprzeć w trudnych chwilach, które stają się swoistym piorunochronem, umacniają poczucie sensu, zachęcają do wytrwałości i przypominają o celu działań. W normalnej sytuacji takimi osobami powinni być przełożeni. Ale obecnie to często przełożeni są zagrożeniem dla niezawisłości. To powoduje konieczność poszukiwania grup wsparcia wśród kolegów i koleżanek, ale także poza najbliższym środowiskiem zawodowym.

    Wreszcie metodą wsparcia jest także nastawienie na edukację i kształcenie. Podnoszenie własnych kwalifikacji może być nie tylko sposobem na ucieczkę przed codziennością lęku, ale także budowaniem tarczy i miecza zarazem. Bo im lepiej sędziowie są w stanie stosować Konstytucję i standardy praw człowieka, tym mają większe oręże w dłoni. I  właśnie to oręże może czasami ich obronić przed presją polityczną. Bo dobre i przemyślane orzeczenia znacznie trudniej zaatakować. Natomiast rolą społeczeństwa jest wspieranie sędziów, prokuratorów i urzędników w tym wysiłku – tworzenie przestrzeni, w której będą oni mogli względnie bezpiecznie inwestować w swoje samokształcenie.

    Strach może być siłą niszczącą. Strach może obezwładniać i paraliżować. Strach może wpływać destrukcyjnie na nasze życie indywidualne i społeczne. Ale strach może także tworzyć przestrzeń do refleksji, prowadzić do tworzenia nowych więzi społecznych. Skłania też do zauważania i doceniania tych osób, które charakteryzują się odwagą obywatelską, które nawet pod presja nie rezygnują z zawodowej etyki i zwykłej ludzkiej przyzwoitości. I może to będzie dobrym skutkiem tego zła, którego wszyscy doświadczamy. A któremu na imię strach.

     

     

    Międzynarodowa konferencja o migracji i integracji cudzoziemców w Unii Europejskiej z udziałem przedstawiciela KMPT

    Data: 2019-03-26
    • O zarządzaniu migracją i odpowiedzi państw Unii Europejskiej na kryzys migracyjny w ostatnich latach dyskutowali eksperci na międzynarodowej konferencji w Warszawie

    26 marca 2019 r. przedstawiciel polskiego Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur wziął udział w trzeciej międzynarodowej konferencji  w ramach projektu EUMIGRO – Jean Monnet Module on the European Union and the Contemporary International Migration – an Interdisciplinary Approach, zorganizowanej przez Szkołę Główną Handlową w Warszawie, we współpracy z Fundacją Konrada Adenaura oraz Research Committee 46 – Migration and Citizenship International Political Science Association (IPSA). Konferencja poświęcona była problematyce migracji i integracji w Unii Europejskiej.

    Po części inauguracyjnej, podczas której głos zabrali przedstawiciele władz SGH oraz Fundacji Konrada Adenauera, odbyły się dwa wykłady gości specjalnych – prof. Stefanii Panebianco i prof. Rinusa Penninxa.

    Wystąpienie prof. Panebianco w głównej mierze poświęcone było odpowiedzi państw należących do Unii Europejskiej na kryzys migracyjny w ostatnich latach i wpływie polityków na nastroje społeczeństw względem imigrantów.

    Prof. Rinus Penninx z Uniwersytetu Amsterdamskiego skupił się natomiast na problematyce zarządzania migracją w UE, z perspektywy różnych modeli integracji w krajach członkowskich.

    Poza częścią wykładową odbyło się również pięć paneli eksperckich z udziałem przedstawicieli organizacji międzynarodowych i pozarządowych, jak również  krajowych i zagranicznych ośrodków akademickich, instytucji publicznych. 

    Ważny głos dotyczący aktualnej sytuacji osób ubiegających się o azyl, jak również ich detencji zabrała Maria Pamuła, przedstawicielka Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) w Polsce. Sebastian Rysz z przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce odpowiadał na pytania z sali dotyczące m.in. polityki unijnej w zakresie nawiązywania współpracy z państwami trzecimi, w których dochodzi do łamania praw człowieka.

    Pełny program konferencji:.

    3rd EUMIGRO Conference “Migration and integration in the European Union – facts, figures, challenges and policy responses”

    09.00–09.15 Welcome addresses

    • Professor Krzysztof Kozłowski, Vice Rector for Teaching and Student Affairs, SGH Warsaw School of Economics and Head of the Department of Political Studies, Collegium of Socio-Economics, SGH Warsaw School of Economics
    • Professor Wojciech Morawski, Dean of the Collegium of Socio-Economics, SGH Warsaw School of Economics
    • Dr Angelika Klein, Director of the Konrad Adenauer Foundation in Poland

    09.15–10.15 Keynote speeches

    • Professor Stefania Panebianco, Jean Monnet Chair EUMedEA, Department of Political and Social Sciences, University of Catania: “The EU and Mediterranean migration: when politics (un)makes policy”
    • Professor Rinus Penninx, Institute for Migration and Ethnic Studies (IMES), University of Amsterdam: “Challenges of migrants’ integration in the European Union: between multi-level governance and decoupled integration policies?”

    10.15–11.00 Panel I. “Roundtable debate: European Union – managing migration, actors and strategies”

    • Moderator: Professor Stefania Panebianco, Jean Monnet Chair EUMedEA, Department of Political and Social Sciences, University of Catania
      • Ms Maria Pamuła, United Nations High Commissioner for Refugees (UNHCR), Representation in Poland
      • Ms Ewa Moncure, European Border and Coast Guard Agency (Frontex)
      • Mr Sebastian Rysz, European Commission Representation in Poland

    11.30–12.45 – Panel II. “Immigration to the EU – regional developments and EU external policies”

    • Moderator: Professor Anna Visvizi, Coordinator of the Jean Monnet Module B-in-EU, Deree College – The American College of Greece
      • Dr Jolanta Szymańska, Polish Institute of International Affairs and the Institute of European Studies, University of Warsaw: "External dimension of the EU strategy towards the migration crisis"
      • Dr Anna Masłoń-Oracz, Coordinator of the Jean Monnet Module AFROEU, Institute of Management, Collegium of Management and Finance, SGH Warsaw School of Economics and Jean Monnet Centre of Excellence at the Warsaw School of EconomicsEU-Africa – migration challenges and responses: the case study of the East Africa Community”
      • Professor Vasile Cucerescu, ECSA–Moldova: The eastern border of the European Union in the migration paradigm(s)”
      • Dr Maciej Cesarz, Chair of the European Studies, Faculty of Social Sciences, University of Wrocław: “The rise of EU migration technology: the new electronic systems of external border control”

    12.45–14.00 – Panel III. “Migration in the EU – internal challenges and policy responses”

    • Moderator: Professor Rinus Penninx, Institute for Migration and Ethnic Studies (IMES), University of Amsterdam
      • Dr Aleksandra Szczerba-Zawada, Coordinator of the Jean Monnet Module EUIncSo, Faculty of Administration and National Security, Jacob of Paradies University in Gorzów Wielkopolski: “Tackling the challenges of (im)migration: EU anti-discrimination law and its influence on the Member States’ legal orders”
      • Professor Małgorzata Dziembała, Department of International Economic Relations, Faculty of Economics, University of Economics in Katowice and the Polish European Community Studies Association: “The role of the EU’s financial support for the integration of migrants and refugees in the Member States”
      • Dr Karolina Sobczak-Szelc, Centre of Migration Research, University of Warsaw: “RESPOND – Multilevel governance of mass migration in Europe and beyond: how to investigate forced immigration in the EU and its neighbourhood?”
      • Mr Diego Caballero Vélez, PhD candidate in Political Sciences, European Politics and International Relations, Sant'Anna School of Advanced Studies of Pisa“Refugee protection in the EU: German, Italian and Polish ruling political parties’ perceptions of refugee protection as a global public good”

    14.45–16.15 – Panel IV. “Migration in the EU – Member States’ perspective”

    • Moderator: Professor Vasile Cucerescu, ECSA-Moldova
      • Professor Anna Visvizi, Coordinator of the Jean Monnet Module B-in-EU, Deree College – The American College of GreeceNegotiating migration in Greece: agency, structures and policymaking”
      • Professor Andrea De Petris, Università Telematica “Giustino Fortunato” in Benevento and Accademia Diritto e Societa’ Multiculturali – Sezione Immigrazione of the Università della Tuscia in Viterbo : "Pursuing public insecurity? The new Italian migration law"
      • Dr Edina Lilla Mészáros, Faculty of History, International Relations, Political Science and Communication Sciences, University of Oradea: “What role did Romania play in the current refugee crisis? Is Romania a country for refugees?”
      • Ms Martina Vetrovcova, PhD candidate, Department of International Relations and Foreign Policy, Institute of Political Science, Heidelberg UniversityAll for one and one for all? The EU, the V4 and the different understandings of solidarity and migration”
      • Mr Piotr Sieniawski, PhD candidate, Institute of Political Science and the Inter-Institutes Migration Research Unit, Cardinal Stefan Wyszyński University in Warsaw: “From the migration crisis to the UN Global Compact for Migration: the approach of the Slovak Republic to contemporary migration challenges”

    16.15–17.45 – Panel V.  “Migration in the EU – Poland’s perspective”

    • Moderator:  Dr Aleksandra Szczerba-Zawada, Coordinator of the Jean Monnet Module EUIncSo, Faculty of Administration and National Security, Jacob of Paradies University in Gorzów Wielkopolski
    • Professor Witold Klaus, Department of Criminology, Institute of Law Studies, Polish Academy of Sciences and the Association for Legal Intervention“Ambiguity of Polish migration law after 2015. Between closing borders to refugees and welcoming Ukrainian workers”
    • Dr Tomasz Sieniow, Institute of European Studies, The John Paul II Catholic University of Lublin and The Rule of Law Institute: “Polish highly effective return policy: at whose cost?”
    • Dr Konrad Pędziwiatr, Department of European Studies, Faculty of Economics and International Relations, Cracow University of EconomicsPolitics of fear and securitization of refugees in Poland”
    • Dr Kateryna Krakhmalova, International and European Law Department, Faculty of Law, National University of Kyiv-Mohyla Academy: “Ukrainian-Polish migration challenges: legal and policy aspects”
    • Mr Dominik Wach, PhD candidate, Centre of Migration Research, University of Warsaw and the Warsaw Family Support Centre: “Strategy or action – in search of refugee-integration models on the local level"

    17.45–18.00 – Closing remarks

    • Dr Marta Pachocka, Coordinator of the Jean Monnet Module EUMIGRO, Department of Political Studies, Collegium of Socio-Economics, SGH Warsaw School of Economics, Research Committee 46 – Migration and Citizenship, International Political Science Association (IPSA) and Team Europe in Poland

    „Powinniśmy krzyczeć o stanie psychiatrii dziecięcej” – RPO na konferencji Rzecznika Praw Pacjenta

    Data: 2019-03-26
    • Temat zdrowia psychicznego stanowi jeden z najważniejszych priorytetów Rzecznika Praw Obywatelskich.
    • Do naprawienia stanu polskiej psychiatrii niezbędna jest współpraca różnych organów władzy.
    • Kluczowe jest zwrócenie uwagi na działania systemowe, może wtedy nie Pan Lucjan nie musiał by przebywać w areszcie przez 10 lat za kradzież roweru.

    Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar wziął udział w konferencji „Rzecznik Praw Pacjenta rzecznikiem polskiej psychiatrii” zorganizowanej z inicjatywy Bartłomieja Chmielowca, rzecznika praw pacjenta.

    - Z punktu widzenia dzisiejszej konferencja to, co jest fundamentem – to o czym powinniśmy nie tylko mówić a krzyczeć – to stan psychiatrii dziecięcej. To kwestia poruszana od lat, też w korespondencji z poszczególnymi ministerstwami przez Rzecznika Praw Dziecka.

    Chciałbym, aby ten temat przebił się do polityków, tak aby faktycznie stał się priorytetem. Należy podjąć wszystkie możliwe działania, aby ten problem rozwiązać, bo na tym tracą nasi najmłodsi, którzy nie mają dostępu do fachowej porady, którzy są pozostawieni sami sobie w wielu sytuacjach które wymagają aktywnego wsparcia ze strony państwa – mówił Adam Bodnar.

    Jak podkreślił rzecznik, psychiatria dziecięca to tylko część problemów. Należy zwiększyć dostęp do pedagogów, psychologów szkolnych, bo patrząc na statystyki dotyczące samobójstw nastolatków to należy podkreślić, że znajdujemy się na końcu Unii Europejskiej, co jest konsekwencją zaniedbywania problemu pomocy psychicznej najmłodszym.

    Rzecznik wyraził także obawę związaną z ogólną sytuacją w szpitalach psychiatrycznych.

    - Bardzo cieszę się, że Rzecznik Praw Pacjenta dostrzega problem rzeczników w szpitalach psychiatrycznych. Ta możliwość kontaktu z osobą której można się poskarżyć i żądać swoich praw jest często dla pacjentów najważniejsza.

    Rzecznik podkreślił także, że już za kilka tygodni odbędzie się II Kongres Zdrowia Psychicznego i zachęcał wszystkich uczestników konferencji do uczestnictwa także w tym wydarzeniu.

    Oprócz Rzecznika Praw Obywatelskich głos zabrali także:

    Rzecznik Praw Pacjenta – Bartłomiej Chmielowiec, który otworzył konferencję i powitał gości, Anna Olearczuk – przedstawicielka pacjentów, która wezwała uczestników do zwrócenia uwagi na stan polskiej psychiatrii z perspektywy osoby zmagającej się z chorobą a także Krzysztof Olkowicz, główny koordynator do spraw Ochrony Zdrowia Psychicznego w Biurze RPO.

    • Raport, który na jednym ze zdjęć trzyma w ręce Adam Bodnar, dostępny jest TU.

    Z ojcami o ich prawach - spotkanie RPO w sprawie nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego

    Data: 2019-03-26
    • Rzecznik Praw Obywatelskich spotkał się z przedstawicielami środowisk ojcowskich. 
    • Celem spotkania było omówienie projektów nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego procedowanych w sejmie i senacie.

    Rzecznik Praw Obywatelskich spotkał się z przedstawicielami organizacji społecznych broniących praw ojców. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele min. Ruchu Rzeczywistego Równouprawnienia przy Społecznym Rzeczniku Praw Mężczyzn, Stowarzyszenia Prawo Dziecka, Stowarzyszenie Dla Dobra Dziecka, Stowarzyszenia Narodowe Centrum Ojcostwa. Uczestnicy chcieli przedstawić Rzecznikowi swoje postulatu dotyczące prawnych możliwości wprowadzenia opieki naprzemiennej wobec procedowanych obecnie w parlamencie projektów ustaw nowelizujących Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy.

     - Ubiegłoroczny Kongres Praw Rodzicielskich to jeden z dowodów na to, że zmienia się rola mężczyzn w społeczeństwie. Zebranie w jednym miejscu ludzi, którzy do tej pory nie mówili wspólnym językiem, a nawet nie próbowali rozmawiać – ojców, sędziów, przedstawicieli instytucji społecznych, mediatorów.  Miałem wrażenie, że do tej pory rozmawialiśmy o wielu kwestiach, ale każdy w swoim gronie – rozpoczął rzecznik. – Muszę przyznać, że jako Rzecznik Praw Obywatelskich początkowo nie dostrzegałem, jak niektóre działania mogą być raniące dla ojców, będących po drugiej stronie sporu rodzicielskiego. Dlatego wiem, że należy poważnie porozmawiać o istniejących problemach. Także w kontekście dwóch nowelizacji, które niedługo będą procedowane.

    Ocena sejmowego projektu nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego

    Nowelizacje będące przedmiotem dyskusji to dwa projekty zmian w KRO - senacki i sejmowy. Zebrani ojcowie krytycznie odnosili się do projektu poselskiego.

    - Nie możemy oprzeć się wrażeniu, że sędziowie napisali ustawę pod siebie – mówił jeden z uczestników.

    Podkreślając wady projektu rządowego, uczestnicy spotkania wskazali m.in. na brak precyzyjnych zapisów, które w ostateczności mogą legitymizować sytuacje niepożądane, takie jak np. godzinne spotkania rodzica z dzieckiem  raz do roku.

    Rozwiązaniem, o które postulowali zebrani, a którego brak w szerszym zakresie w omawianym projekcie była opieka naprzemienna. Dzięki takiemu rozwiązaniu, rozstający się rodzice mają ustanowione przez sąd prawo pełnienia pieczy nad swoimi dziećmi w określonych terminach np. dziecko zamieszkuje na zmianę dwa tygodnie u ojca, dwa tygodnie u matki.

    Praktyka sądów i niechęć opinii publicznej

    Zaniepokojenie budziła wśród przedstawicieli organizacji również praktyka sądów, które w przeważającej liczbie spraw odmawiają ojcom opieki.

    Zebrani podkreślali, że w debacie publicznej znacznie łatwiej mówi się o problemie alimentów natychmiastowych, a nie dotyka się istoty problemu - nie mówi się o „natychmiastowych kontaktach”. Według przedstawicieli organizacji ojcowskich przeszkodą w rzetelnej dyskusji nad rolą ojców w równoprawnej opiece nad dziećmi mogą być także spory polityczne.

     - Kiedyś działania dotyczące praw ojców w opiece nad dziećmi były zupełnie apolityczne. Teraz jest inaczej. Niezależnie, czy jest to lewica czy prawica. Żaden z rządów nie zajmuje się tym problemem. Z całą pewnością Pan może bardzo dużo zrobić w tej sprawie. Wystarczy, że ma Pan bardzo mocne umocowanie społeczne i dostęp do mediów. Ważne, żeby przekazać rzeczywistą prawdą co do tych problemów. – powiedział jeden z uczestników spotkania.

    Rzecznik podkreślił, że nie można zapomnieć o tym, co już udało się wywalczyć, w tym o ostatniej nowelizacji Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego. Jej sednem jest wyraźne prawo dziecka do bycia wychowywanym przez oboje rodziców.

    W dyskusji pojawiła się również kwestia alimentów tabelarycznych na wzór niemiecki, które pozwalałyby na precyzyjne oszacowanie wydatków na dziecko.

    - Mam olbrzymią prośbę do rzecznika – niech ten dzień będzie dniem świadomości, co do tego, jaki jest problem. Dziękuję za kongres – świetne wydarzenie. Były tam osoby, które widziały ten problem i nie zgadzały się z nim – podkreślił uczestniczący w spotkaniu ojciec.

    Pozytywna ocena projektu senackiego

    W dyskusji pozytywnie oceniono projekt senacki (druk 776), jako spełniający postulaty środowiska.

     - Dziś realia w Polskim systemie prawnym są takie, że ojciec ma 4% szans na wygranie sprawy. Nazwę ich szaleńcami, którzy czekają na cud, ale jeśli nawet druk 776 jest nadzieją fałszywą – to ja go potrzebuję, bo to pokaże, że część ludzi usłyszy, że można wprowadzić pieczę naprzemienną równoważną. – podkreślał Andrzej Delekta z Ruchu Rzeczywistego Równouprawnienia przy Społecznym Rzeczniku Praw Mężczyzn

    Co warte podkreślenia, projekt uzyskał pozytywną opinię Ministerstwa Finansów, oraz Ministerstwa Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

    Pomysły na poprawę sytuacji:

    1. Alimenty  – należy zastanowić się, jak realnie zagwarantować prawnie kontakty rodzica z dzieckiem – kwestia zabezpieczania pieczy.
    2. RPO ma prawo wnioskowania o ujednolicenie orzecznictwa w przypadku rozbieżnych orzeczeń. Należy zastanowić się, czy w tym przypadku takowe występują.
    3. Warto zastanowić się na rzetelnymi kampaniami społecznymi - RPO rozważy możliwość objęcia patronatem konkretnych projektów.
    4. Należy uregulować interpretację art. 28 k.c. – kwestia miejsca zamieszkania dziecka i wykorzystywania tego przepisu w sprawach sporów rodzicielskich.
    5. Należy sprawdzić, jak skonstruowane są podstawy programowe wychowania do życia w rodzinie – pod kątem treści odpowiedzialnego rodzicielstwa.
    6. Należy zainteresować sędziów problemem opieki naprzemiennej. Biuro RPO może posłużyć jako przestrzeń do otwartej dyskusji.
    7. Warto zainteresować tematem polityków. Postaramy się pomóc w dotarciu do liderów politycznych z prośbą o ustosunkowanie się do przedstawionych postulatów.
    8. Trzeba odnaleźć i rozpowszechnić rzetelne międzynarodowe raporty traktujące o prawach ojców.

     

    Sekretarz generalny Rady Europy z wizytą u RPO

    Data: 2019-03-22

    Sekretarz generalny Rady Europy Thorbjørn Jagland złożył 22 marca 2019 r. wizytę Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

    Tematem spotkania były problemy dotyczące przestrzegania praw człowieka w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem spraw mediów oraz sądowej ochrony praw człowieka. Tego dnia zainaugurował on także wraz z szefem MSZ Jackiem Czaputowiczem obrady  "Konferencji warszawskiej dotyczącej roli i pozycji organizacji pozarządowych w Radzie Europy", odbywającej się na Uniwersytecie Warszawskim.

    Wizyta Thorbjørna Jaglanda w Polsce ma związek z 70. rocznicą utworzenia Rady Europy.

    Adam Bodnar na NHH Sumposium w Bergen

    Data: 2019-03-21

    Adam Bodnar wziął udział w konferencji organizowanej przez norweską Wyższą Szkołę Ekonomii (NHH) i Fundację Rafto w Bergen. Mówił o praworządności, niezależności sądownictwa, o współpracy sądowej i zasadzie wzajemnego uznawania orzeczeń w Europejskim Obszarze Gospodarczym.

    Sympozja NHH organizowane są co dwa lata od 1983 r. dla studentów i przedstawicieli biznesu. Są prestiżowym forum wymiany myśli i poglądów (wśród mówców byli m.in. Henry Kissinger i książę Haakon). W tym roku Sympozjum skupia się na kwestii zrównoważonej działalności korporacyjnej ze szczególnym uwzględnieniem praw człowieka – stąd udział w wydarzeniu promującej prawa człowieka Fundacji Rafto. Adam Bodnar i jego Biuro byli laureatem jej corocznej nagrody w 2018 r.

    Jaka jest skala przestępstw motywowanych uprzedzeniami i nienawiścią? Badania RPO i ODIHR

    Data: 2019-03-21
    • Najczęstszym dostrzeganym powodem dyskryminacji w Polsce jest pochodzenie etniczne i narodowość – na tę przesłankę w 2018 r. wskazało aż 49% badanych i wskaźnik ten w ostatnim czasie istotnie się zwiększył
    • Aż 43% osób z Afryki Subsaharyjskiej, 18% obywateli Ukrainy i 8 % mieszkających w Polsce wyznawców Islamu mogło doświadczyć przestępstwa z nienawiści w latach 2016-2017.
    • Tylko 5% takich czynów zostało zgłoszonych policji.
    • Takie są wyniki nowatorskich badań przeprowadzonych przez Rzecznika Praw Obywatelskich we współpracy z Biurem Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie i ogłaszane w Międzynarodowym Dniu Walki z Dyskryminacją Rasową

    Międzynarodowy Dzień Walki z Dyskryminacją Rasową został ustanowiony przez ONZ na pamiątkę wydarzeń z 21 marca 1960 r., kiedy południowoafrykańska policja otworzyła ogień do uczestników pokojowej manifestacji w Sharpeville, w Południowej Afryce, zabijając 69 osób. Sześć lat później Zgromadzenie Ogólne NZ wezwało społeczność międzynarodową do podwojenia wysiłków na rzecz wyeliminowania wszelkich form dyskryminacji rasowej[1].

    Rocznica tych wydarzeń powinna nam wszystkim uzmysłowić, jak poważnym zagrożeniem jest rasizm. Jak zaznaczyła Audrey Azoulay, dyrektorka generalna Organizacji Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury, ta złośliwa forma wykluczenia i nietolerancji nadal manifestuje się na boisku sportowym, w mediach, na ulicach, w miejscu pracy, a nawet w ośrodkach władzy.

    Według badań Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczących  świadomości prawnej w zakresie równego traktowania, najczęstszym dostrzeganym powodem dyskryminacji w Polsce jest pochodzenie etniczne i narodowość – na tę przesłankę w 2018 r. wskazało aż 49% badanych i wskaźnik ten w ostatnim czasie istotnie się zwiększył: w 2016 r. na tę przesłankę podawało 44%, w 2015 r. – 35% ankietowanych.

    Aż 76% respondentów uznało zachowanie polegające na „zwyzywaniu osoby ciemnoskórej w tramwaju” za przejaw dyskryminacji, ale tylko połowa (46%) była świadoma faktu, że zachowanie to jest zakazane przez prawo.

    Zebrane dane wyraźnie wskazują na potrzebę intensywnych działań nakierowanych na upowszechnienie wiedzy na temat zjawiska dyskryminacji, jej przejawów, dostępnych środków przeciwdziałania i przewidzianych przez prawo sankcji.

    Szczególnym przejawem dyskryminacji i uprzedzeń są przestępstwa motywowane nienawiścią.

    Jak pokazały nowatorskie badania zrealizowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich we współpracy z Biurem Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, w latach 2016-2017

    • aż 43% osób z Afryki Subsaharyjskiej,
    • 18,5 % obywateli Ukrainy
    • i 8 % mieszkających w Polsce wyznawców Islamu

    mogło doświadczyć przestępstwa z nienawiści.

    Tylko 5% takich czynów zostało zgłoszonych policji.

    Wskutek doświadczonej agresji, fizycznej lub werbalnej, lub w obawie przed dyskryminacją członkowie narażonych społeczności zmieniają swoje nawyki życia codziennego. Dotyczy to 46% pokrzywdzonych wywodzących się z krajów Afryki Subsaharyjskiej, które w miejscach publicznych próbują ukrywać kolor skóry (nosząc koszule z długimi rękawami nawet latem) czy 59% Ukraińców, unikających rozmawiania w swoim języku.

    Dane te zebrane zostały w innowacyjny sposób: dzięki badaniom ankietowe, w czasie których uczestnicy opisują swoje doświadczenia w zetknięciu z tego rodzaju przestępczością, a następnie typują do podobnej ankiety inne osoby z tej samej społeczności. Dzięki temu ankietowani sami odtwarzają istniejące sieci społeczne. Wszystkim zadawane są pytania o to, czy doświadczali przestępstw z nienawiści, czy zgłaszali je policji, a jeżeli nie, to dlaczego.

     

    [1] Rezolucja 2142 (XXI)

     

    Konferencja Fundacji Rafto o praworządności w Polsce z udziałem RPO Adama Bodnara

    Data: 2019-03-20

    Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wziął w Brukseli, w Parlamencie Europejskim, w konferencji na temat praworządności w Polsce. Konferencję zorganizowała norweska fundacja Rafto - organizacja non profit z Bergen. Została ona założona w 1987 roku dla upamiętnienia profesora historii ekonomii oraz obrońcy praw człowieka Thorolfa Rafto. Raz w roku przyznaje nagrodę osobom, które przyczyniają się do ochrony praw człowieka.

    Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, który był jednym z uczestników dzisiejszej konferencji w Parlamencie Europejskim, otrzymał tę nagrodę w 2018 roku. Podczas przemówienia przedstawił swoją wizję wydarzeń w Polsce.

    - Decyzja TSUE, która została przyjęta w październiku ubiegłego roku – i która była bardzo świętowana w Polsce – nie zostałaby podjęta bez wsparcia polskiego społeczeństwa obywatelskiego i bez zaangażowania politycznych i niepolitycznych aktorów. Trzeba podkreślać, że Komisja Europejska nie zareagowałaby na problem praworządności w Polsce gdyby nie aktywność polskiego społeczeństwa – mówił Adam Bodnar.

    - Dzięki temu niezależność Sądu Najwyższego została ocalona - wskazał. Dodał, że problemy nie zniknęły, a ich przykładem jest wtorkowa rozprawa w Luksemburgu w sprawie pytań prejudycjalnych SN. Zaznaczył, że problemem są też postępowania dyscyplinarne wszczęte wobec niektórych sędziów, szczególnie wobec tych – jak mówił - którzy „wyrażają i podnoszą obawy dotyczące niezależności sądownictwa”.

    Rzecznik mówił też o sytuacji sędziów, którym wytaczane są sprawy dyscyplinarne – choćby za to, że otrzymali nagrodę od Prezydenta Gdańska. Biuro RPO szczegółowo monitoruje te sprawy zdając sobie sprawę, jak niebezpieczne to narzędzie wpływu na niezawisłość sędziowską. A to ma bezpośredni wpływ na los spraw, z którymi obywatele idą do sądów.  

    W konferencji wzięli udział także mec. Sylwia Gregorczyk Abram, mec. Michał Wawrykiewicz i Piotr Buras, dyrektor warszawskiego biura European Council on Foreign Relations.

    Setne urodziny żołnierki AK z udziałem przedstawicieli RPO

    Data: 2019-03-20

    100-lecie urodzin obchodziła 20 marca pani Teresy Keltau – osoba niezwykle zasłużona, uczestniczka Powstania Warszawskiego, łączniczka Armii Krajowej.

    W uroczystości w Domu Pomocy Społecznej dla Kombatantów przy ul. Dickensa 25 w Warszawie udział wzięli: zastępczyni Rzecznika Hanna Machińska i Andrzej Stefański z BRPO oraz przedstawiciele prezydenta Warszawy, wojewody mazowieckiego, Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, dyrektorzy warszawskich Domów Pomocy Społecznej, burmistrz Ochoty.

    Uroczystość uświetnił występ chóru seniorów z Raszyna.

    Wystawa fotograficzna „Przytulić starość” pod Honorowym Patronatem RPO

    Data: 2019-03-20

    Wernisaż wystawy odbędzie się 20 marca 2019 roku o godzinie 17  przy ul. Taśmowej 1. Wydarzenie organizuje inicjatywa Dzieci z Dworca Brześć.

    Zdjęcia Marty Rybickiej opowiadają historię polskich babć z Domu Samotnej Starości w Radości oraz wnuczków z Kaukazu, którzy od ponad 2 lat troskliwie się nimi opiekują. Historia opuszczonej starości i dzieci ucieczki, poparzonych przez los. Historia miłości, mądrego pomagania, przyjaźni międzypokoleniowej. („Z dworca w Brześciu do Radości”, Tygodnik Powszechny)

    Jak naprawić państwo prawa. RPO na debacie o praworządności

    Data: 2019-03-19
    • Świadomość społeczna; zgodna z prawem odbudowa takich instytucji, jak Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy i Krajowa Rada Sądownictwa oraz konieczność przybliżenia państwa prawa obywatelom 
    • To według Adama Bodnara najważniejsze narzędzia przywracania praworządności w Polsce
    • W naprawie państwa prawa chodzi o to, aby instytucje państwowe działały faktycznie na rzecz obywateli i skutecznie im służyły - podkreślał  RPO

    Adam Bodnar uczestniczył 19 marca 2019 r.  w debacie „Rządy i siła prawa: fundament Unii Europejskiej”, zorganizowanej w Warszawie przez prof. dr hab. Danutę Hübner.

    Nawiązał do stworzonej przez World Justice Project metodologii sprawdzania funkcjonowania zasady praworządności – WJP Rule of Law Index. - Polska sukcesywnie spada w tym indeksie, zjeżdżamy na samo dno w Unii Europejskiej i nie widać barier, które by nas przed tym mogły powstrzymać, poza społeczeństwem obywatelskim i mechanizmami unijnymi – powiedział rzecznik.

    Mówiąc o sposobach rozwiązania tego problemu, wskazał na trzy kwestie:

    • świadomość społeczną – konieczność przypominania społeczeństwu o wartościach, tożsamości związanych z zasadą praworządności,
    • potrzebę naprawy instytucji, których znaczenie zostało podważone: Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa - odbudowa tych instytucji musi odbywać się zgodnie z zasadą rządów prawa,
    • konieczność przybliżenia państwa prawa obywatelom – niezwykle istotne są kwestie komunikacyjne, sposób w jaki instytucje tłumaczą swoje rozstrzygnięcia obywatelom.

    RPO odniósł się również do swego programu spotkań regionalnych z obywatelami. Przypomniał, o co pytali ludzie podczas ośmiu spotkań regionalnych w Wielkopolsce, które odbyły się w zeszłym tygodniu: o uciążliwości związane z nielegalnym składowiskiem odpadów – w jaki sposób prawo nam pomoże, o niewykonane orzeczenia TK dotyczące świadczeń dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami, o prawa ojców, o metody walki z przemocą domową, o prawa konsumentów w kontekście tzw. kredytów frankowych.

    Te problemy pokazują, że naprawa państwa prawa to sprawienie, aby instytucje państwowe działały faktycznie na rzecz obywateli, skutecznie im służyły. Nie chodzi o naprawianie zdezelowanego mercedesa, ale wymianę tapicerki, silnika, zmianę opon na takie, które będą lepiej przylegały do nawierzchni – zakończył swoje wystąpienie Adam Bodnar.

    Prof. Ewa Łętowska mówiła o obniżaniu standardów dotyczących zasady praworządności i objawach niedojrzałości naszej demokracji. – Mamy różne instytucje, które powinny służyć jako tarcza, a ta tarcza przekształca się w taran – mówiła. - Brakuje zakorzenienia idei, że koncept praworządności się po prostu opłaca – dodała.

    Poseł Borys Budka podkreślał, że największym błędem w myśleniu o polskim wymiarze sprawiedliwości, mediach, sferze obyczajowej jest przyjęcie założenia, że państwo zastąpi obywateli. Zaproponowano państwo wszechobecne, powrót do jednolitej koncepcji władzy państwowej. Wymiar sprawiedliwości nie powinien stawać się elementem państwa, ponieważ obywatel zostaje wtedy bezbronny – ilekroć zderzy się z państwem, jego ochrona stanie się iluzoryczna – powiedział. Wskazał również na problem niedostatecznej edukacji obywatelskiej, prawnej i ekonomicznej, który tworzy żyzne pole dla populistów.

    O utylitarnym i funkcjonalnym charakterze zasady praworządności mówił dr Maciej Taborowski. Praworządność służy utrzymaniu systemu unijnego jako systemu ponadnarodowego, to sam stelaż osi integracyjnej. Zwrócił uwagę na unijną zasadę równości państw, która obowiązuje tak długo, jak długo te państwa przestrzegają zasady praworządności. W momencie, kiedy brakuje zaufania do państwa w tym zakresie, zaczyna być ono inaczej traktowane.

    Prof. Marcin Matczak przypomniał, że narracja w sporze o zasadę praworządności zmieniła się w momencie, kiedy zaczęliśmy mówić, po co nam to narzędzie, że realizuje ono wartości takie jak bezpieczeństwo, tożsamość europejska, bycie w Europie. Jak podkreślił, społeczeństwo reaguje na mowę o wartościach, tożsamości – ludzie zrozumieli, że mogą utracić coś cennego, jeśli pójdą drogą przeciwną do praworządności.

     

    Spotkanie regionalne w Poznaniu – Poznań jak cała Wielkopolska mówi o smogu

    Data: 2019-03-15
    • Temat smogu zajął w Poznaniu sporo czasu i wywołał dużo emocji.
    • Mowa też była o problemach rodzin osób chorych na Alzheimera, praw osób z niepełnosprawnościami i kłopotów rodzin osób pozbawionych wolności.

    Na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich w Poznaniu, w Przestrzeni Pracy Wspólnej w Biurowcu Za Bramką, w piątkowe popołudnie przyszło około 40 osób.

    Jak zawsze, Adam Bodnar wyjaśniał na początku zasady działania swojego urzędu (można o tym przeczytać TU), w tym o wystąpieniach generalnych, sprawach w Trybunale Konstytucyjnym, interwencjach.

    Smog w Poznaniu

    - Poznań w styczniu był na liście 10 miast na świecie z najwyższym stężeniem PM 2,5 i PM 10. Pozwałem prezydenta Poznania o zaniechania w walce ze smogiem w mieście – powiedział pan, który poprosił pierwszy o głos „z racji wieku”. - Dziś byliśmy razem na proteście młodzieży. Musimy coś z tym zrobić – dodał.

    RPO: Te pozwy mają znaczenie, bo uruchamiają wyobraźnię. Ludzie przestają mówić o ogólnym problemie, skupiają się na konkretnej sprawie i łatwiej im zrozumieć, jakie to ma znaczenie dla ich życia.

    Dlatego, w ramach swojego programu litygacji strategicznej ,Rzecznik przyłączył się do pozwu Oliwera Palarza z Rybnika - tam sytuacja ze smogiem jest najgorsza.

    - Pani wiceprezydent od ochrony środowiska pozoruje działania. Pan pewnie nie wie, jak źle jest w Poznaniu, bo pan jest z Warszawy. A Poznań nie robi nic. Tylko 2 mln zł przeznacza na wymianę piecy-kopciuchów, a ludzi nie stać na takie remonty. Kiedy ja mogę pozwać tę panią prezydent?

    RPO: To nie jest pytanie do mnie.

    Pytający: Pewnie, tak myślałem.

    RPO: Nie zrozumiał Pan. Po tym spotkaniu wystosuję pismo do prezydenta Poznania z konkretnymi pytaniami i sprawdzę standardy i nakłady w innych miastach. I ogłoszę to na stronie rpo.gov.pl.

    Pytający: A co Pan w ogóle może zrobić w sprawie smogu? Czy brudne powietrze narusza moje prawa?

    RPO: Skoro o tym rozmawiamy, to znaczy, że narusza.

    To że słucham o tym i zachęcam ludzi do aktywności, to już jest coś. Bo bez aktywności ludzi nic się nie zmieni – ja mogę tę działalność propagować a władzom pokazywać problem. Musimy zrozumieć, że bez nakładów publicznych, także na szczeblu centralnym, niewiele się zmieni. Bo np. jeśli Śrem ma kłopoty z połączeniem autobusowym z Poznaniem, to 1800 samochodów dziennie wjeżdża do Poznania. I macie spaliny.

    Barbara Imiołczyk: Źródłem smogu jest też to, czym palimy w prywatnych domach. Dlatego ważna jest edukacja. Także o tym, że władze samorządowe mają już prawo sprawdzania tego, czym palimy, i nakładać kary.

    - W Puszczykowie pod Poznaniem władze nie wspierają postaw proekologicznych. Opłaty za wywóz śmieci nie są obniżane tym, którzy je dobrze sortują, władze lekceważą petycje w sprawie niewycinania drzew. Co mamy robić?

    RPO Zwracać uwagę, by nie kopiować strategii prawnych, ale je dobrze rozważać, być może konsultując się z innymi organizacjami społecznymi (np. ClientEarth).

    - Walczyliśmy o to, by nie wycinać 160 drzew na osiedlu, na terenie miejskim. Władze im to obiecały, a drzewa zostały wycięte. Przegraliśmy, choć opinia publiczna stanęła po naszej stronie. Tymczasem miasto chwali się swoim wspaniałą polityką wobec zieleni. Czy taką sprawę można zgłosić do Rzecznika?

    RPO: Za mało o tej sprawie wiem, by ale chętnie się jej przyjrzę. Miasto jest wspólnotą mieszkańców i warto się do decyzji przekonywać.

    - Czy w sprawie niewykonania wyroków w sprawie ochrony środowiska można iść do Trybunału w Strasburgu?

    RPO: Trybunał w Strasburgu daje szansę na zadośćuczynienie w indywidualnej sprawie. Ale na wyrok czeka się długo, a proces jego wykonania też trwa, zwłaszcza w sprawach systemowych. Dlatego bardziej skuteczny jest w takim przypadku Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu.

    Problem braku dostępu do informacji o umowie w sprawie budowy spalarni śmieci. Prezydent miasta nie chce jej ujawnić. Prosimy o zajęcie się tą sprawą.

    RPO: Chętnie zobaczę dokumenty.

    Sposób traktowania rodzin w zakładach karnych

    - Kobieta z malutkim dzieckiem z niepełnosprawnością czeka godzinami na widzenie w Zakładzie Karnym, w podróży jest kilkanaście godzin, dziecko jest przemoczone, bo deszcz i wiatr – opowiada kolejna uczestniczka spotkania.

    RPO: Proszę z tym nigdy nie czekać, ale od razu do nas zgłaszać. Mamy zespół ekspertów, którzy interweniują w takich przypadkach.

    Problem więziennictwa pokazuje zresztą dobrze ostatnie posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości w tej sprawie.

    Problem osób chorujących na Alzheimera i ich rodzin

    - Chorych mamy w Polsce 350 tysięcy. Prawa tych osób są naruszane, pomaga nam Rzecznik, ale tej pomocy nigdy nie będzie za dużo.

    RPO: Może się wydawać, ze problem dotyczy tylko poszanowania godności samego chorego. Ale tak naprawdę wsparcie potrzebne jest rodzinie – by wiedziała, z jaką chorobą ma do czynienia, i jak sobie z tym radzić.

    Barbara Imiołczyk: 30 września organizujemy konferencję o tym, jak pomagać opiekunom. Tak jak poprzednie, będzie transmitowana online, a my będziemy zachęcać, by się spotykać, oglądać razem i zadawać pytania. Bardzo Państwa zachęcam do udziału.

    Sprawy opiekunów osób z niepełnosprawnościami

    - W mojej gminie opiekunce osób z niepełnosprawnościami ośrodek pomocy odmówił wsparcia, bo ta osoba prawnie nie jest opiekunem tych osób.

    RPO: Poprosimy o szczegóły i sprawdzimy.

    Problemy uczniów i mowy nienawiści

    - Mamy sygnały, że agresja wobec dzieci pochodzenia ukraińskiego, schodzi do szkół podstawowych.

    RPO: My nic o tym nie słyszeliśmy, a jesteśmy w stałym kontakcie ze Związkiem Ukraińców w Polsce. Generalnie, problem agresji wśród młodzieży i mowy nienawiści, bardzo nasz martwi. Ale bez konkretnego zgłoszenia nic nie zrobimy. Trzeba też uważać, bo takie sygnały mogą być całkowicie fałszywe – mieliśmy z tym już do czynienia.

    Wcześniejsze emerytury kobiet przeliczane niekorzystnie (w tym z rocznika 1953)

    - Czy po wyroku Trybunału będą sprawdzane decyzje wydawane w czasie przeliczenia emerytur wcześniejszych na powszechne roczników wcześniejszych?

    RPO: O ten wyrok pytani jesteśmy na wielu spotkaniach. Musimy więc zrobić dokładną analizę tego, co ten wyrok oznacza.

    Recommendations of the Second Congress on Human Rights

    Data: 2019-03-15

    The Second Congress on Human Rights was held in Warsaw on 14-15 December 2018. It included 43 sessions, and was attended by 200 panellists and about 1500 participants from across the country, who discussed important issues regarding the protection of human rights and civil liberties in Poland. The Congress has been a result of the efforts of the participants of the CHR’s regional meetings held across the country. Their engagement and participation in the congress made it possible to develop its recommendations.

     

    The programme of the Congress focused on four thematic areas: the crisis of the rule of law in Poland; equality - a lesson in history; taking the law seriously; effectiveness of the system of justice.

    The first edition of the congress, held in 2017, was devoted to diagnosing numerous important social and legal phenomena. The second edition sought to develop a programme for the future, to look for solutions and identify activities that seem necessary for the protection of civil rights.

    One of the main conclusions of the congress discussions is the need to increase the constitutional awareness of citizens, also among judges, scientists, media representatives and opinion-building communities. This is related to the current system’s crisis and constitutional order instability in the country, and the growing confusion and uncertainty of the roles and competences of several state authorities. The stoppage and reversal of this tendency depends mainly on the activity of the civil society. On whether the citizens will notice the threats on daily basis, identify themselves with constitutional values, and defend their constitutionally guaranteed rights and freedoms in their relations with the authorities.

    Legal awareness at the European level is also of great importance, particularly now when we are witnessing intensified disputes about the operation of the European Union and the quality of our country's participation in it. We must keep convincing the citizens that European law and European institutions such as the EU Court of Justice or the European Court of Human Rights serve Poles well. All citizens may use them to seek justice and defence of their interests.

    The participants of the congress also pointed to the necessity to introduce changes to history and civic education so as to enable dialogue and a variety of points of view, and to make this education carried out more extensively and with a greater sense of responsibility. The education process may not be conducted in a way adjusted to temporary needs or immediate political goals. After 100 years of regaining the country’s independence, Poles deserve a serious and in-depth debate on the actual sources of strength of the state and the society, and the role of social solidarity and the sense of community in promoting independence in a way that does not exclude or omit anyone. It is worth remembering that our ancestors lost their independence also due to their internal disagreements, but we have an opportunity to act in a smarter way, to draw the right conclusions and to convince the young generation that those conclusions are correct.

    Another challenge relates to broadly understood social communication. We need to make it more targeted and useful for citizens. Every individual, community or professional group should have full knowledge about their rights and real possibilities of protecting them. We need better self-organization, improved communication with each other, closer cooperation and the ability to jointly act when needed. For example, we should not accept the attempts to limit public space for civil society and non-governmental organizations or the unjustified cases of refusal of access to public information. The relations between the individual and the state should be relatively balanced and there should be two-way communication between them. This also applies to local governments and all public institutions. A lot depends on everyday courage and consistent attitudes of the citizens.

    Finally, an important element visible during the congress was the postulate to make at least a part of our social life de-politicized. There is a broad scope of matters of citizens, in particular the poorest and the weakest ones, that requires cooperation conducted despite the existing differences, with elementary sensitivity and practical approach rather than competition between political parties. There should be no space for political disputes or ideological prejudices where we want to assist people with disabilities, develop solutions to help homeless people or support victims of crimes. In this area of our life, there should be only two sides: those who need assistance, and those who can and want to provide it.

    Specific recommendations

    Area A: Crisis of the rule of law in Poland

    1. Attention should be paid to ensuring a diversity social organizations by building a non-discriminatory system public funds allocation to them for the implementation of their statutory objectives. Distribution of the support funding should be based on a fair, transparent, open and competitive selection process. The development of NGOs leads to expanding the space for the civil society.
    2. It is also recommended to react to all attempts of stigmatizing civil society organizations that defend democracy and human rights. In this respect, it is necessary to require state authorities to fulfil their obligations arising from the international law as well as the recommendations of the European Union Agency for Fundamental Rights (FRA). In its latest report, the Agency recommends collecting and publishing data on hate crimes against organizations working in the field of human rights.
    3. It is recommended to become involved in the law-making processes and to demand respecting our rights to open and effective social consultations. More and more often we come across situations when such consultations are avoided, an example of which is the excessive use of the possibility of proposing parliamentary bills instead of governmental ones (because of the fact that parliamentary bills do not require consultations). We may also propose the society’s bills.
    4. We should develop cooperation with international bodies by forwarding information required for objective evaluation of the situation in the area of the rule of law in Poland. From this point of view, the most important decision of the Court of Justice take in 2018 was the order of the Vice-President of the Court of Justice of 19 October 2018 in Case C-619/18R (Commission complaint against Poland regarding the Act on the Supreme Court). The effect of the order (confirmed subsequently by the order of 17 December 2018) was the seventh amendment to the Act on the Supreme Court Act, adopted on 21 November 2018. This only proves that the course of action is correct and should be continued.
    5. We should definitely disagree with the statements that judicial proceedings conducted before the EU Court of Justice (both on the initiative of the European Commission and as a result of questions referred to for preliminary ruling and concerning the interpretation of TEU provisions in the context of the rule of law in Poland) may be viewed as interference with Poland's internal affairs. It is worth reminding that such proceedings have a basis in international obligations undertaken by Poland and in the Constitution of the Republic of Poland.
    6. We should defend judges who decide to refer questions to the Court of Justice for preliminary ruling. They have a right and sometimes even a requirement to do so, directly under the EU law. Judges may not be restricted in the area of asking the CJ for the interpretation or assessment of any EU law. Only the CJ may assess whether the questions are correctly formulated and relate to the scope of jurisdiction of the court. Questions directed by judges should not be assessed as action in excess of their competences and should not be considered grounds for disciplinary proceedings.

    Area B: Equality – a lesson in history

    1. If we want to strengthen our independence we should conduct our social and interpersonal relations according to the principle of joint responsibility rather than competition, and permissibility of different perspectives and points of view. We have a new generation of people brought up in free Poland, but there are groups that do not necessarily identify with this model of the state. The key issue is communication which should be multilateral, should use new technological solutions and should not be carried out in the traditional one-way direction from the elites to the society.
    2. We should take steps to ensure real equality of rights of minorities and their subjective treatment. The fact that one is a part of a national or other minority should not be perceived as a threat. People who experience "hate speech" should find the support of the state. The history of Poland that had minorities for centuries is full of good examples and models. Any xenophobic statement or behaviour in public space should be stigmatized.
    3. We should work towards changing the nature, composition and rules of work of the Joint Committee of the Government and National and Ethnic Minorities or the establishment of a new institution that would make it possible for representatives of minorities to have real influence on the state policy in this area.
    4. We should also take steps to underline the importance of national and ethnic minorities in the history of Poland, in the general education curricula and in educational programmes of schools and educational institutions. There should be lessons about modern patriotism and intercultural cooperation, referring directly to the idea and heritage of the Polish Commonwealth of Nations.
    5. We should request local authorities to be more involved in promoting the prohibition of discrimination, including the prohibition of discrimination against LGBT people e.g. by adopting local programmes for their equal treatment.
    6. We should take steps to ensure that Article 13 of the Constitution is consistently taken into account in activities of prosecutor's offices as well as in judicial decisions, and is not just a written provision on potential sanctions. The article prohibits the existence of political parties and other organizations that relate to totalitarian methods and practices of Nazism, fascism and communism, and that consent to hatred and use of violence.
    7. We should support non-governmental organizations in their activities against hate crime, violence and unequal treatment. All such initiatives are valuable, particularly the bottom up ones, if they help people who are weaker, discriminated against, victims of crime or at particular risk of violence.
    8. We must create a simple and victim-friendly system of reporting hate crimes, e.g. through the implementation of the directive on victims (Directive 2012/29/EU of the European Parliament and of the Council of 25 October 2012 establishing minimum standards on the rights, support and protection of victims of crime, and replacing Council Framework Decision 2001/220/JHA).
    9. We should ensure the safety of victims of domestic violence by immediate isolation of the perpetrator from the victim, regardless of the initiation of proceedings against the perpetrator and the stage of those proceedings.
    10. It seems necessary to supplement the legislation that prohibits sexual harassment in various areas of social life, in particular in the area of higher education.
    11. We should initiate training programmes for employees of the police, prosecutor offices, for judges and doctors about domestic violence and sexual violence because the fight against those crimes requires specific knowledge and sensitivity. We should learn how to accept information on such crimes and how to talk to victims so as to avoid secondary victimization. Particular attention should be paid to the situation of migrant women, women with disabilities, seniors or persons living in rural areas.
    12. Steps should be taken to change the definition of rape as crime, so that every sexual act performed without a person’s consent is subject to penalty.
    13. We should talk about life problems that LGBT people face as a result of their rights not being provided for in the existing legislation. A good opportunity for this may be compulsory school activities on human rights (e.g. introduction to social science, or education for family life).
    14. It is also necessary to develop activities in the field of strategic litigation relating to the protection of the rights of LGBT persons, conducted by their professional representatives and non-governmental organizations, in order to disseminate international standards in the judicial practice.
    15. It is also necessary to introduce legislation regarding universal design and to expand the scope of application of the so-called reasonable adjustments.

    Area C: Taking the law seriously

    1. The right to sex education is the right to information. Such education is a part of health education, and relates to the right to health protection. Unfortunately, young people are left to themselves; teachers do not want to discuss the subject, and have no tools and possibilities for it. Therefore, we should require the state to meet its obligations, including compulsory sex education taking into account contemporary knowledge and results of scientific research. It is also advisable to involve local governments more strongly, in particular in the co-financing and organizing additional programmes.
    2. We should seek strengthened supervision of the Ministry of National Education and school inspectors over the organization of classes in "Education for family life" so that it is also consistent with contemporary knowledge and neutral in terms of worldview.
    3. We need better education and information for the society about possibilities and risks related to the development of new technologies, in particular in the area of self-learning systems and their effects. We must "follow the algorithms" in order to protect ourselves against the loss of control over our data and the possibility of its misuse.
    4. We should take more effective measures demanding the state to be responsible for environmental protection. Only the state has the tools (or the possibility of their establishment) to achieve this goal. The Constitution of the Republic of Poland (Article 68) guarantees the right to health protection to citizens. This right can be enforced in particular when the state authorities fulfil their duty to care for the environment (Article 74 of the Constitution). Environmental sustainability can therefore be considered as a condition necessary for citizens' health. Effective environmental protection means not only the prevention of environmental pollution but also the protection of biodiversity and climate stability.
    5. We should also more often refer to the rights provided for under the Aarhus Convention which guarantees the right to information and the participation in decision-making processes, as well as access the access to justice in cases related to the environment. It is possible to take cases to court to make the authorities fulfill their responsibilities in this area.
    6. It is also possible to apply Article 364 of the Environmental Protection Law (relating to operations discontinuance due to risk posed to human health). The article may be applied e.g. to the problem of odour nuisance, or to cases of risk to  mental health. According to the holistic approach, human health means both physical and mental health and the basis of the latter is mental well-being. This interpretation of the provision may make it possible for the Environmental Protection authorities to limit operations that are formally legal but arduous to people, claiming that they pose a risk to human life or health.
    7. Moreover, steps should be taken to introduce people’s right to living in a clean environment. This would give more possibilities, for example with regard to air pollution, to claim one’s right to living in unpolluted environment as individual’s right, and to seek protection by starting court proceedings concerning infringement of individual’s rights.
    8. We should take action to convince as many local governments as possible to apply the Charter of Rights of persons who experience homelessness, which lays a basis for systemic and comprehensive solutions of the problem.
    9. Steps should be taken to limit the increasing transport exclusion of residents of smaller towns and villages who have problems with transport connections to work places, health centres or cultural and educational facilities. To this end, transport to schools for all those who need it, or bus transport services available on the phone can be introduced. Greater engagement of local governments at the level of municipality and voivodeship is required.

    Area D: Effectiveness of the system of justice

    1. The work of courts needs to be improved. Only a court that is independent, competent, accountable and effective can guarantee fair judgments. Discussion is required about the model of appointment of judges and the structure and organization of the system of justice in Poland. The key constitutional values of those institutions must be maintained: courts must be independent and judges must be impartial.
    2. The continuation of activities in the field of digitization of the system of justice should be supported. As a result, a large part of proceedings-related documentation will be available in the electronic form and consistent with WCAG 2.0 standards, taking into account the specific needs of people with disabilities.
    3. Measures must be taken to ensure that all persons working within the justice system, regardless of their position and function, are trained in the field of specific needs of people with disabilities and in anti-discrimination treatment. This knowledge should also be included in university courses in law, including apprenticeships and the courses offered by the National School of the Judiciary and Public Prosecutors.
    4. Steps are required to abolish the system of incapacitation in its current form, as inconsistent with the provisions of the Convention on the Rights of Persons with Disabilities. Instead, various forms of assistance based on the model of supported decision-making should be introduced.
    5. A national-level plan towards a deinstitutionalized system of care for people with disabilities is needed. We should call upon the authorities and MPs to take initiatives in this regard and to implement the National Deinstitutionalization Programme.
    6. We should seek a change of the current system of person’s surveillance carried out by special services pursuant to a court’s decision. After the proceedings regarding the case are ended, the person whose conversations had been recorded should be informed about it. This would make it possible to verify whether the use of the surveillance systems is justified. Courts should be provided with financial and personnel support in this regard. It is also worth considering the introduction of a system used in Germany or the UK. Britain where the use of surveillance is assessed by independent bodies.
    7. One of the problems of the Polish justice sector is the inefficient system of court experts. Yet, their role in court proceedings is extremely important as their opinions often directly impact the judgment. Therefore, it is necessary to verify the procedures of court expert selection and to develop a central register of court experts.
    8. Changes are needed regarding the official language use in courts and the improved communication of statements that contain judgment reasoning. A citizen who does not know the language of the judgment cannot trust the justice system. The use of new technologies is recommended here. Open access to the system of algorithms used to assign cases to judges would also increase trust to the system. Furthermore, citizens should be convinced that judges themselves seek more openness and the necessary changes.
    9. Attention should be paid to modern forms of citizens’ legal education. A very effective tool is mock trials that teach about the basic elements of court proceedings, the complexity of approach to various situations, the need to avoid simplified judgments and to maintain respect for other people. In this context, disciplinary proceedings initiated against judges in connection with their participation in such mock trials that make the work of courts closer to citizens should be a source of concern.
    10. For the reform of the system of justice to be effective, adequate methods should be used to measure the effectiveness of courts’ work. In this area, both quantitative and qualitative factors should be taken into account, and steps should be taken to this end. It is also of great importance for the system to be clear for citizens.

     

     

    Rekomendacje II Kongresu Praw Obywatelskich. Także o roli TS UE

    Data: 2019-03-15

    15 marca 2019 r. w Poznaniu zorganizowana została konferencja prasowa rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, który w dniach 12-15 marca spotykał się z mieszkańcami Wielkopolski (Turku, Konina, Ostrowa, Wrześni, Śremu, Nowego Tomyśla i Poznania). Ogłosił na niej Rekomendacje II Kongresu Praw Obywatelskich.

    Drugi Kongres Praw Obywatelskich odbył się w Warszawie w dniach 14 i 15 grudnia 2018 r. Podczas 43 sesji dyskusyjnych, z udziałem 200 panelistów i ok. 1500 uczestników z całego kraju, rozmawiano o ważnych problemach dotyczących ochrony praw człowieka i wolności obywatelskich w Polsce. Kongres jest wynikiem wysiłku uczestników spotkań regionalnych Rzecznika w całym kraju. To ich zaangażowanie (a także ich udział w Kongresie) pozwala na wypracowanie rekomendacji.  - Wyjazdy służą temu, by jak najlepiej zrozumieć, jakie są problemy obywateli i wydobyć się z wielkomiejskiej bańki - powiedział dziennikarzom w Poznaniu Adam Bodnar.

    Program Kongresu skupiał się wokół czterech bloków tematycznych: Kryzys praworządności w Polsce; Równość – lekcja z historii; Biorąc prawo poważnie; Efektywność wymiaru sprawiedliwości.

    O ile pierwszy Kongres, w 2017 roku, miał charakter diagnostyczny, służył rozpoznaniu wielu istotnych zjawisk społecznych i prawnych, to II Kongres zmierzał do programowania przyszłości, szukania rozwiązań i wskazywania działań, które wydają się niezbędne dla ochrony praw obywatelskich. 

    Jedną z najważniejszych konkluzji kongresowych dyskusji jest potrzebarozbudzania świadomości konstytucyjnej obywateli. W tym również wśród sędziów, ludzi nauki i mediów, środowisk opiniotwórczych. Związane jest to z aktualnym kryzysem ustrojowym i zaburzeniami ładu konstytucyjnego w kraju, a co za tym idzie, rosnącym zamętem i niepewnością co do roli i kompetencji niektórych organów państwa. Zahamowanie i odwrócenie tej tendencji zależy w głównej mierze od aktywności społeczeństwa obywatelskiego. Od tego, czy na co dzień obywatele będą dostrzegać zagrożenia, utożsamiać się z wartościami konstytucyjnymi oraz czy w relacjach z władzą będą potrafili bronić swoich konstytucyjnych praw i wolności.

    Ogromnie ważna jest również świadomość prawna na poziomie europejskim. Zwłaszcza obecnie, gdy nasilają się spory dotyczące sposobu funkcjonowania Unii Europejskiej oraz jakości uczestnictwa naszego kraju w tej wspólnocie. Musimy umacniać wśród obywateli przekonanie, że europejskie prawo i europejskie instytucje – takie jak np. Trybunał Sprawiedliwości UE czy Europejski Trybunał Praw Człowieka – dobrze służą Polakom. Każdy obywatel może z nich korzystać, każdy może dochodzić przed nimi sprawiedliwości i bronić swoich interesów.

    Uczestnicy Kongresu wskazali też na konieczność zmian w edukacji historycznej i obywatelskiej, tak aby dopuszczała ona dialog i różnorodność punktów widzenia, prowadzona była w sposób pogłębiony i z większym poczuciem odpowiedzialności. Nie można dostosowywać procesu edukacji do chwilowych potrzeb czy doraźnych celów politycznych. Po 100 latach od odzyskania niepodległości Polacy zasługują na poważną i pogłębioną debatę o tym, co jest rzeczywistym źródłem siły państwa i społeczeństwa oraz jaką rolę w umacnianiu niepodległości odgrywają społeczna solidarność i budowanie wspólnoty, która nie pomija i nie wyklucza nikogo? Warto pamiętać, że nasi przodkowie tracili niepodległość m.in. na skutek wewnętrznych swarów, my mamy szansę być mądrzejsi, jeśli wyciągniemy właściwe wnioski i będziemy potrafili przekonać do nich zwłaszcza młode pokolenie.

    Kolejne wyzwanie dotyczy szeroko rozumianej komunikacji społecznej. Musimy ją udrożnić i uczynić bardziej użyteczną dla obywateli. Każda jednostka, środowisko czy grupa zawodowa powinny mieć pełną wiedzę o swoich prawach i realną możliwość ich ochrony. Potrzebna jest lepsza samoorganizacja, sprawniejsze komunikowanie się ze sobą i bliższa współpraca, a gdy trzeba, wspólne występowanie na zewnątrz. Nie można, na przykład, godzić się na występujące obecnie próby ograniczania przestrzeni publicznej dla społeczeństwa obywatelskiego i organizacji pozarządowych, nie można też lekceważyć przypadków nieuzasadnionej odmowy dostępu do informacji publicznej. W relacjach jednostka – państwo powinna być przywrócona względna równowaga, komunikacja powinna być dwukierunkowa. Odnosi się to również do samorządów i wszystkich instytucji publicznych. Wiele zależy tu od codziennej odwagi i konsekwencji w postawach obywateli.

    Wreszcie, istotnym wątkiem przewijającym się podczas całego Kongresu był postulat, aby za wszelką cenę odpolitycznić przynajmniej część naszego życia społecznego. Istnieje ogromny obszar spraw obywateli, zwłaszcza tych najbiedniejszych i najsłabszych, które wymagają współdziałania ponad podziałami, gdzie potrzebna jest elementarna wrażliwość i praktyczne podejście, a nie partyjne rozgrywki. Tam, gdzie np. chcemy pomóc osobom z niepełnosprawnością, gdzie szukamy rozwiązań dla bezdomnych, czy gdy pochylamy się nad problemami ofiar przestępstw, tam nie powinno być miejsca na polityczne czy ideowe uprzedzenia. W tej części naszego życia powinny występować tylko dwie strony: ci, którzy potrzebują pomocy i ci, którzy mogą, chcą i potrafią jej udzielić.

    Rekomendacje szczegółowe

    Blok A - Kryzys praworządności w Polsce

    1. Dbajmy o zróżnicowany charakter organizacji społecznych poprzez budowę niedyskryminującego systemu podziału środków publicznych przeznaczonych na realizację ich celów statutowych. Dystrybucja wsparcia powinna opierać się na sprawiedliwym, przejrzystym, otwartym i konkurencyjnym procesie selekcji. Rozwój NGO-sów jest drogą do rozszerzenia przestrzeni dla rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.
    2. Reagujmy też na każdą próbę stygmatyzowania organizacji społeczeństwa obywatelskiego działających na rzecz demokracji i praw człowieka. Należy w tym zakresie domagać się od organów państwa przestrzegania zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego i rekomendacji Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej (FRA). W swoim ostatnim raporcie Agencja wręcz zaleca gromadzenie i publikowanie danych na temat przestępstw z nienawiści skierowanych przeciwko organizacjom działającym w obszarze praw człowieka.
    3. Zaangażujmy się w proces tworzenia prawa – upominając się o przestrzeganie naszych praw do powszechnych i efektywnych konsultacji społecznych. Coraz częściej bowiem mamy do czynienia z unikaniem takich konsultacji lub ich obchodzeniem, czego przykładem może być nadużywanie możliwości zgłaszania inicjatyw poselskich zamiast projektów rządowych (inicjatywy poselskie nie wymagają konsultacji). Zgłaszajmy także projekty obywatelskie.
    4. Rozwijajmy współpracę z organami międzynarodowymi poprzez przekazywanie im informacji istotnych dla podjęcia obiektywnych ocen dotyczących praworządności w Polsce. Z tego punktu widzenia, najważniejszą decyzją Trybunału Sprawiedliwości w 2018 r. było postanowienie Wiceprezesa Trybunału Sprawiedliwości z 19 października 2018 r. w sprawie C-619/18R (skarga Komisji p. Polsce, dotycząca ustawy o Sądzie Najwyższym).  Efektem tego postanowienia (potwierdzonego następnie postanowieniem z 17 grudnia 2018 r.) stała się siódma już nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym z 21 listopada 2018 r. To tylko dowodzi, że kierunek działań jest prawidłowy i należy go kontynuować.
    5. Z całą stanowczością należy przeciwstawiać się retoryce, że postępowania sądowe przed Trybunałem Sprawiedliwości UE (zarówno te z inicjatywy Komisji Europejskiej, jak i pytania prejudycjalne dotyczące interpretacji przepisów TUE w kontekście praworządności w Polsce) mogą być postrzegane jako ingerencja w wewnętrzne sprawy Polski. Warto przypominać, że takie postępowania sądowe mają podstawę nie tylko w zaciągniętych przez Polskę zobowiązaniach międzynarodowych, ale również w Konstytucji RP.
    6. Brońmy sędziów, którzy decydują się kierować pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości. Mają takie prawo, a niekiedy wręcz obowiązek wynikający bezpośrednio z prawa UE. Sędziowie nie mogą być ograniczani w możliwości zwracania się do TSUE z wnioskiem o wykładnię lub ocenę ważności prawa UE i tylko TSUE może oceniać, czy pytania są sformułowane prawidłowo i w granicach kompetencji tego sądu. Pytania kierowane przez sędziów w żadnym wypadku nie mogą być oceniane jako „eksces orzeczniczy” i nie powinny być podstawą wszczynania postępowań dyscyplinarnych.

    Blok B - Równość – lekcja z historii

    1. Jeśli chcemy umacniać naszą niepodległość, to układajmy nasze stosunki społeczne i międzyludzkie na zasadzie współodpowiedzialności a nie rywalizacji, dopuszczajmy możliwość różnych perspektyw i punktów widzenia. Mamy dziś nowe pokolenie wychowane już w wolnej Polsce, ale istnieją też całe środowiska, które niekoniecznie się z tym nowym modelem państwa identyfikują. Kluczem jest komunikacja – wielostronna, wykorzystująca nowe możliwości technologiczne, znosząca tradycyjny jednokierunkowy przekaz idący od elit do społeczeństwa.
    2. Dbajmy o rzeczywistą równość praw i podmiotowość mniejszości. Przynależność do mniejszości narodowych czy innych nie może być postrzegana jako zagrożenie. Osoby doświadczające „mowy nienawiści” muszą mieć zawsze wsparcie państwa. Historia Polski – państwa przez stulecia współtworzonego przez mniejszości – jest pełna dobrych wzorów i przykładów. Każda ksenofobiczna wypowiedź czy zachowanie w przestrzeni publicznej powinna spotkać się z napiętnowaniem.
    3. Należy zabiegać o reformę charakteru, składu i zasad działania Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych lub o powołanie nowej instytucji, która zapewniłaby przedstawicielom mniejszości realny wpływ na kształt polityki państwa w tym obszarze.
    4. Powinniśmy też dążyć do tego, aby w podstawie programowej kształcenia ogólnego oraz w programach edukacyjnych prowadzonych w szkołach i placówkach oświatowych znalazło się podkreślenie znaczenia mniejszości narodowych i etnicznych w historii Polski. Jak również lekcje o nowoczesnym patriotyzmie i międzykulturowej współpracy, nawiązujące wprost do idei i dziedzictwa Rzeczpospolitej Wielu Narodów.
    5. Apelujmy do władz samorządowych o ich większe zaangażowanie w promowanie zakazu dyskryminacji, w tym zakazu dyskryminacji osób LGBT, na przykład poprzez przyjmowanie lokalnych programów na rzecz równego traktowania.
    6. Należy dążyć do tego, aby konsekwentnie stosowany był w działaniach prokuratury i orzecznictwie sądowym art. 13 Konstytucji (zakazujący istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu oraz dopuszczających taką nienawiść i stosowanie przemocy), a nie służył tylko jako papierowa groźba.
    7. Wspierajmy organizacje pozarządowe w działaniach przeciwko przestępstwom
      z nienawiści, przeciwko przemocy i nierównemu traktowaniu
      . Cenna jest każda inicjatywa, szczególnie oddolna, która niesie pomoc osobom słabszym, dyskryminowanym, pokrzywdzonym przestępstwem, w tym zwłaszcza narażonym na przemoc.
    8. Musimy stworzyć prosty i przyjazny dla ofiary system zgłaszania przestępstw z nienawiści, m.in. poprzez rzetelne wdrożenie postanowień tzw. dyrektywy ofiarowej (dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2012/29/UE z dnia 25 października 2012 r. ustanawiającej normy minimalne w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw oraz zastępującej decyzję ramową Rady 2001/220/WSiSW).
    9. Należy zapewnić bezpieczeństwo ofiarom przemocy w rodzinie poprzez wprowadzenie natychmiastowej izolacji sprawcy od ofiary, niezależne od faktu wszczęcia postępowania i etapu tego postępowania.
    10. Niezbędne wydaje się być uzupełnienie przepisów prawnych zakazujących molestowania seksualnego w różnych obszarach życia społecznego, w szczególności w obszarze szkolnictwa wyższego.
    11. Inicjujmy szkolenia dla pracowników Policji, prokuratury, sędziów i lekarzy na temat przemocy w rodzinie i przemocy seksualnej, ponieważ walka z tymi zjawiskami wymaga szczególnej wiedzy i wrażliwości. Powinniśmy uczyć się, jak przyjmować zawiadomienia o takich przestępstwach i jak rozmawiać z ofiarami, by nie dochodziło do wtórnej wiktymizacji. Warto zwrócić uwagę na wyjątkową sytuację kobiet-migrantek, kobiet z niepełnosprawnościami, osób starszych czy mieszkających na wsi.
    12. Dążmy do zmiany definicji przestępstwa zgwałcenia tak, aby w sposób wyraźny penalizowany był każdy akt seksualny, na który jedna z osób w nim uczestniczących nie wyraziła wprost swojej zgody.
    13. Podejmujmy rozmowę o tym, jakie problemy życiowe napotykają osoby LGBT na skutek nieuznawania ich praw w istniejącym porządku prawnym. Dobrą okazją do tego mogą być obowiązkowe zajęcia szkolne na temat praw człowieka (np. wiedza o społeczeństwie, wychowanie do życia w rodzinie).
    14. Niezbędne jest również rozwinięcie aktywności w zakresie litygacji strategicznej w sprawach ochrony praw osób LGBT, prowadzonych przez profesjonalnych pełnomocników oraz organizacje pozarządowe, w celu upowszechnienia standardów międzynarodowych w praktyce sądowej.
    15. Niezbędne jest również wprowadzenie regulacji prawnych dotyczących uniwersalnego projektowania oraz poszerzenie zakresu stosowania tzw. racjonalnych dostosowań.

    Blok C - Biorąc prawo poważnie

    1. Prawo do edukacji seksualnej to prawo do informacji. Edukacja ta jest też częścią edukacji zdrowotnej, wiąże się więc z prawem do ochrony zdrowia. Niestety, młodzież jest pozostawiona sama sobie, a nauczyciele nie chcą podejmować tematu oraz nie mają do tego narzędzi i możliwości. Dlatego powinniśmy domagać się od państwa, aby wywiązywało się ze swoich obowiązków, m.in. wprowadzając obowiązkowe zajęcia z edukacji seksualnej, z uwzględnieniem współczesnej wiedzy i wyników badań naukowych. Wskazane jest tu również większe zaangażowanie władz samorządowych, zwłaszcza w zakresie współfinansowania i organizowania dodatkowych zajęć.
    2. Powinniśmy dążyć do wzmocnienia nadzoru ze strony Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz kuratorów oświaty nad praktyką organizowania zajęć w ramach przedmiotu „Wychowanie do życia w rodzinie”, tak aby była ona również zgodna  ze współczesną wiedzą oraz zachowywała neutralny światopoglądowo charakter.
    3. Potrzebna jest lepsza edukacja i informowanie społeczeństwa, co do szans i zagrożeń płynących z rozwoju nowych technologii. Zwłaszcza jeśli chodzi o zasady i konsekwencje działania samouczących się systemów. Musimy "patrzeć na ręce algorytmom", by uchronić się od utraty kontroli i możliwości niewłaściwego wykorzystywania naszych danych.
    4. Musimy podejmować bardziej efektywne działania na rzecz wyegzekwowania od państwa jego odpowiedzialności za ochronę środowiska. Tylko państwo ma narzędzia (lub możliwość ich ustanowienia) do realizacji tego celu. Konstytucja RP w art. 68 gwarantuje obywatelom prawo do ochrony zdrowia. Realizacja tego prawa jest możliwa w szczególności wtedy, gdy władze państwowe wywiązują się z obowiązku dbałości o środowisko (art. 74 Konstytucji). Zapewnienie równowagi przyrodniczej można zatem traktować jako równoznaczne z ochroną zdrowia obywateli. Skuteczna ochrona środowiska to nie tylko przeciwdziałanie zanieczyszczeniom, ale również ochrona bioróżnorodności i stabilnego klimatu.
    5. Powinniśmy też korzystać częściej z praw wynikających z Konwencji Aarhus, która gwarantuje prawo do informacji i udziału w podejmowaniu decyzji oraz dostęp do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska. Dzięki temu można egzekwować od władzy realizację jej obowiązków w tym zakresie na drodze sądowej.
    6. Istnieje również możliwość stosowania art 364 p.o.ś. (wstrzymanie działalności z powodu zagrożenia dla zdrowia ludzkiego). Na przykład w przypadku problemu uciążliwości zapachowych i wystąpienia zagrożenia dla zdrowia psychicznego ludzi. W ujęciu holistycznym bowiem zdrowie człowieka obejmuje nie tylko jego fizyczność, ale i psychikę, której podstawą jest dobre samopoczucie. Taka wykładnia może pozwolić organom Inspekcji Ochrony Środowiska na ograniczenie legalnej, lecz uciążliwej działalności, jako zagrażającej życiu lub zdrowiu człowieka.
    7. Należy ponadto dążyć do wprowadzenia prawa podmiotowego do czystego środowiska. Dawałoby to większe możliwości, na przykład w zakresie zanieczyszczenia powietrza, korzystania z prawa do nieskażonego środowiska jako dobra osobistego człowieka. A co za tym idzie – poszukiwania ochrony w trybie powództwa o naruszenie dóbr osobistych.
    8. Podejmujmy działania, aby przekonać jak największą liczbę samorządów do stosowania Karty Praw Osób Doświadczających Bezdomności. Stwarza ona możliwość na systemowe i kompleksowe rozwiązywanie problemu.  
    9. Musimy dążyć do tego, aby ograniczyć postępujące wykluczenie transportowe mieszkańców mniejszych miast i wsi, którzy mają problemy z dojazdem publicznym transportem do miejsc pracy, ośrodków zdrowia czy placówek kulturalno-oświatowych. W tym celu można m.in. udostępnić dowozy szkolne dla wszystkich potrzebujących czy wprowadzić autobusy na telefon. Niezbędne jest tu również większe zaangażowanie władz samorządowych, zarówno na poziomie gminy, jak i województwa.

    Blok D - Efektywność wymiaru sprawiedliwości

    1. Działanie sądów trzeba poprawiać. Gwarancję sprawiedliwego wyroku daje tylko sąd, który jest niezależny, kompetentny, rozliczalny i efektywny. Dlatego rozmawiajmy na temat modelu wyboru sędziów, czy struktury i organizacji wymiaru sprawiedliwości w Polsce, nie wolno nam się nigdy zgodzić na utratę podstawowych wartości konstytucyjnych tych instytucji: sądy muszą być niezależne, a sędziowie niezawiśli.
    2. Należy popierać kontynuowanie działań na rzecz cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości, dzięki temu duża część dokumentacji w postępowaniu będzie dostępna w wersji elektronicznej i zgodna ze standardami WCAG 2.0, uwzględniającymi specyficzne potrzeby osób z niepełnosprawnościami.
    3. Musimy dążyć do tego, aby wszystkie osoby pracujące w wymiarze sprawiedliwości, bez względu na stanowisko i pełnioną funkcję, przeszły przeszkolenie w zakresie szczególnych potrzeb osób z niepełnosprawnościami oraz działań antydyskryminacyjnych. Tę wiedzę należy także włączyć do programu studiów prawniczych, w tym szkoleń aplikantów oraz Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.
    4. Podejmujmy działania na rzecz zniesienia instytucji ubezwłasnowolnienia w jej obecnym kształcie, jako niezgodnej z postanowieniami Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych. W to miejsce wprowadzajmy różnorodne formy pomocy oparte na modelu wspieranego podejmowania decyzji.
    5. Potrzebny jest też plan na poziomie centralnym dotyczący całościowej deinstytucjonalizacji opieki nad osobami z niepełnosprawnościami. Apelujmy do władz i parlamentarzystów o podjęcie inicjatywy w tym zakresie i wdrożenie Krajowego Programu Deinstytucjonalizacji.
    6. Musimy dążyć do zmiany obecnego sądowego systemu kontroli inwigilacji jednostki przez służby specjalne. Po zakończeniu postępowania w sprawie osoba, której rozmowy nagrano, powinna być o tym informowana. Pozwoliłoby to na skuteczniejsze weryfikowanie zasadności podsłuchów. Sądom należy zaś zapewnić wsparcie finansowe i kadrowe w tym zakresie. Warto także rozważyć, czy nie wprowadzić systemu znanego z Niemiec czy Wlk. Brytanii, gdzie zasadność inwigilacji badają pozasądowe, niezależne organy.
    7. Jedną z bolączek polskiego sądownictwa jest nieefektywny system korzystania z biegłych sądowych. Tymczasem ich rola w procedurze sądowej jest niezwykle ważna, często bezpośrednio wpływająca na orzeczenie. Dlatego potrzebna jest weryfikacja sposobu ich doboru  oraz stworzenie centralnego rejestru biegłych sądowych.
    8. Niezbędne są zmiany w stosowaniu języka urzędowego w sądach oraz poprawa komunikatywności uzasadnień wyroków. Obywatelowi, który nie rozumie wyroku sądu, trudno zaufać wymiarowi sprawiedliwości. Warto w tym zakresie lepiej wykorzystywać nowe technologie. Zaufanie mogłoby umocnić także wprowadzenie jawności algorytmów przyznawania spraw sędziom. Ponadto ważne jest, aby obywatele mieli poczucie, że samym sędziom zależy na większej otwartości i wprowadzaniu koniecznych zmian.
    9. Należy zadbać o wykorzystywanie nowoczesnych form edukacji prawnej obywateli. Niezwykle skutecznym narzędziem w tym zakresie jest symulacja procesu sądowego. Uczy nie tylko podstaw postępowania przed sądem, ale także widzenia świata w jego złożoności, unikania uproszczonych ocen i zachowania szacunku dla innych. W tym kontekście musi niepokoić wszczynanie postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów za udział w takich formach przybliżania i objaśniania pracy sądów obywatelom.   
    10. Żeby reforma wymiaru sprawiedliwości przynosiła oczekiwane rezultaty, konieczne jest zastosowanie właściwych metod do pomiaru efektywności pracy sądów. Musimy dążyć do tego, aby w tym zakresie były brane pod uwagę zarówno czynniki ilościowe, jak i jakościowe. Ogromnie ważne jest również to, aby system ten był czytelny dla obywateli.

     

     

    Spotkanie RPO z młodzieżą Zespołu Szkół nr 2 w Szamotułach

    Data: 2019-03-15
    • Wasza szkoła jest wyjątkowa, bo to nie jest wcale oczywiste, by dawać szansę na twórczą naukę tolerancji. A tak można tylko nauczyć się żyć w nowoczesnym, wielokulturowym społeczeństwie – mówił młodzieży z Zespołu Szkół nr 2 im. Stanisława Staszica w Szamotułach  Adam Bodnar. Spotkanie odbyło się w muzeum – Zamku Górków.
    • Wzięło w nim udział 80 uczniów.

    Spotkanie organizowane było w ramach programu spotkań regionalnych w Wielkopolsce w dniach 12-15 marca, podczas których rzecznik praw obywatelskich spotyka się z ludźmi i odwiedza miejsca ważne dla poszanowania praw człowieka.

    Szkoła, dzięki zaangażowaniu całej społeczności, jest szczególną przestrzenią dialogu i porozumienia, a także wrażliwości  na drugiego człowieka, jego potrzeby i odmienność. Od wielu lat podejmuje tematy historii i kultury żydowskiej. W 2018 roku,  dzięki uczestnictwu w programie Fundacji Forum Dialogu, otrzymała tytuł Szkoły Dialogu, a projekt „Śladami szamotulskich Żydów” uznany został za najlepszy w kategorii „Różnorodność działań”.

    Od października 2018 roku szkoła prowadzi projekt edukacyjny „Tolerancja. Pomost między kulturami”, o wielowiekowej historii, tradycji i kulturze tatarskiej oraz muzułmańskim kręgu kulturowym.  Z inicjatywy szkoły 9 października 2018 roku przy Placu Henryka Sienkiewicza (na ogrodzeniu szkoły) odsłonięto tablicę upamiętniającą znajdujący się tu do 1945 roku, cmentarz ewangelicki.

    Społeczność szkoły angażuje się też z w działania z zakresu edukacji obywatelskiej, na rzecz praw człowieka i osób potrzebujących, na przykład uczestniczy w programie Edukacji Prawnej Młodzieży realizowanym przez sędziów Sądu Rejonowego w Szamotułach.

    Spotkanie Adama Bodnara z uczniami było formą edukacji obywatelskiej - lekcji Wiedzy o  Społeczeństwie. Rzecznik opowiadał na przykładach, jak działają niezależne instytucje konstytucyjne odpowiedzialne za równoważnie władz i stanie na straży praw obywateli. Tłumaczył, jak ważna jest niezależność od władz na stanowisku RPO:

    - Rzecznik Praw Obywatelskich ma bowiem reagować i występować do władz, jeśli widzi zagrożenia praw obywateli, czy to spowodowane działaniami rządzących czy przepisami prawa. O wielu takich interwencjach się nie słyszy – Rzecznik opowiedział o sprawie pana Lucjana i Igora Stachowiaka. Tłumaczył też, jak ważne jest zbieranie sygnałów od ludzi w sprawach, które są dla nich ważne. Na tej podstawie RPO widzi, jak w praktyce realizowane są prawa i wolności, które zapisane są w Konstytucji. To z tego powodu RPO jeździ po kraju w ramach programu spotkań regionalnych (i dlatego przyjechał do Szamotuł).

    Pytań publicznie nikt zadawać nie chciał, za to RPO zebrał mnóstwo pytań ka karteczkach.

    Czy miał Pan kłopoty interweniując w sprawach obywateli?

    RPO: Każda osoba, która pełni funkcję publiczną, jest narażona na hejt. Mowa nienawiści zatruwa nas wszystkich.

    Jak praca wpływa na Pana życie rodzinne?

    RPO: Jakoś daję radę. Ale np. nie oglądam w telewizji programów interwencyjnych, bo byłbym znowu w pracy (te programy oglądają współpracownicy RPO).

    Bardzo pomagają autostrady i kolej – bo do wielu miejsc w Polsce można dotrzeć w 3-3,5 godziny, i wrócić do domu na noc.

    Ile Pan zarabia? Jakie studia trzeba skończyć

    RPO: Tyle, ile minister, 15 tys. brutto. Jestem prawnikiem po doktoracie, w trakcie postępowania habilitacyjnego.

    Jaka była Pana najtrudniejsza sprawa?

    RPO: Kryzys konstytucyjny, zagrożenie procedur chroniących ludzi. Dla prawnika takie niszczenie świata reguł jest bardzo trudne.

    Drugi problem – to jak upominać się o prawa ludzi, za którymi nie stoi żadna sympatia publiczna. Oni też mają prawa, ale walka o nie jest niepopularna – przykładem są pacjenci ośrodka w Gostyninie.

    Czy 18-letni uczeń może sam decydować o udziale w wycieczkach? Dlaczego nie może wychodzić ze szkoły? Dlaczego nie może się sam usprawiedliwiać?

    RPO: 18-letni uczeń ma pracować decydować o sobie sam. Może się sam usprawiedliwiać – ale też sam ponosi odpowiedzialność. Czyli jeśli przez nieobecności złamiecie regulamin szkoły, to poniesiecie tego konsekwencje.

    Co Pan myśli o strajku nauczycieli? Co o strajku policjantów czy lekarzy?

    RPO: Strajk to jest prawo obywatelskie (tylko policjanci i sędziowie mają zakaz strajkowania – mogą jednak protestować inaczej). W ten sposób upominamy się o nasze prawa.

    Każdy strajk uderza w czyjeś prawa. Strajk ma to do siebie, że powoduje ograniczenie praw innych osób. Jeżeli strajkują piloci, to ograniczone są prawa pasażerów, jeżeli strajkują kierowcy, to nie możemy dojechać do pracy, jeżeli strajkują lekarze, to pacjenci są poszkodowani. Na tym to polega.

    Ale po to mamy ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, aby strajk był ostatecznością, bo w sporze są wcześniej etapy polegające na tym, że się negocjuje, mediuje, przeprowadza referendum strajkowe, by była zgoda większości osób, które chcą w strajku uczestniczyć, żeby w ogóle można go było legalnie zorganizować.

    Czy na maturze będzie matematyka?

    RPO: Ważne pytanie, pojawiło się w przestrzeni publicznej po raporcie NIK, który zauważył, że nauczanie matematyki jest na niskim poziomie, przez co wyniki maturalne są słabe. Ale to jest tylko głos w dyskusji publicznej, nie decyzja.

    Czy udział ucznia w strajku to obecność usprawiedliwiona czy nieusprawiedliwiona?

    RPO: Nieusprawiedliwiona. Na tym to polega – podejmuje się działania i ponosi konsekwencje.

    Co Pan myśli o tym co się stało w czasie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?

    RPO: Bardzo to przeżyłem. Odszedł od nas człowiek uczący tolerancji i otwartości, lider wspólnoty lokalnej. Nie wiemy też, czy mowa nienawiści w przestrzeni publicznej nie była czynnikiem, który wpłynął na sprawcę.

    Ile się czeka na odpowiedź od Rzecznika?

    RPO: Czasami długo. Mamy za mało ludzi.

    Czy możemy żądać od policjanta wylegitymowania się?

    RPO: Tak, to jest nasze prawo – poprosić o wylegitymowanie się i zapisać dane.

    Co można zrobić, jeśli sąsiad pali w piecu odpadami i nas truje?

    RPO:  Trzeba zacząć od zawiadomienia straży miejskiej. Ta powinna sprawdzić, czym sąsiad pali (co ma w popielniku). A jeśli się to dzieje stale i dym do nas stale dolatuje i jest naprawdę uciążliwy, to można sąsiada pozwać o immisję.

    Dlaczego w więzieniach jest mało miejsca i prawa człowieka tam są łamane? Czy zna pan sprawę Zbigniewa Stonogi?

    RPO: Tak, znam. A dlaczego jest ciasno w więzieniach? – Bo zgodnie z naszymi normami na więźnia wystarczają 3 metry kwadratowe. To są przestarzałe normy.

    Czy bicie kobiet w Polsce jest częstym zjawiskiem?

    RPO: Niestety tak.

    Czy widział pan nowy zwiastun Avengers Endgame?

    RPO: Nie, ale byłem na Kapitanie Marvel. I bardzo mi się podobał, bo pokazywał siłę i potencjał kobiet w bardzo fajny sposób. To tak jak „Kosmos dla dziewczynek”.

    W spotkaniu z uczniami udział biorą przedstawiciele samorządu, ośrodka pomocy społecznej i organizacji pozarządowych.

    Co Pan sądzi o sytuacji w polskim lotnictwie?

    RPO: Nie zajmuję się uzbrojeniem, ale jestem także od ochrony praw żołnierzy i funkcjonariuszy.  I po wizytacji w zeszłym roku przekazałem MON zastrzeżenia i obawy lotników, z którymi rozmawiali moi współpracownicy. Niestety, zostały zlekceważone.

    Dlaczego 500+ nie przysługuje studentom?

    RPO: Prawdopodobnie ustawodawca uznał, że na studiach są możliwości zarabiania. Ale pamiętajcie, że 500+ nie przysługuje też w domach dziecka i to większy poziom dyskryminacji.

    Czy zajmuje się Pan sprawami nadgodzin?

    RPO: Tym zajmuje się głównie Państwowa Inspekcja Pracy. My się zajmujemy sprawami bardziej skomplikowanymi, np. ludzi pracujących dla Uber Eats.

    Jak rozgraniczyć wolność słowa od mowy nienawiści?

    RPO: Rozpowszechnianie mowy nienawiści podlega odpowiedzialności. Słowo wiąże się z odpowiedzialnością. Dlatego weźcie na poważnie hasło „Cofnij kciuk”.

    Spotkanie regionalne RPO w Nowym Tomyślu: czy poradzimy sobie sami, bez praw i bez organizacji?

    Data: 2019-03-14
    • Na czym polega stanie na straży praw i wolności obywatelskich? Na pilnowaniu, czy władze i instytucje państwowe przestrzegają w relacji z obywatelami ustaw, Konstytucji i konwencji międzynarodowych – mówił Adam Bodnar 60 uczestnikom spotkania regionalnego w Nowym Tomyślu, w auli Wyższej Szkoły Pedagogiki i Administracji im. Mieszka I.
    • Pierwsze pytanie dotyczyło… (tak, zgadliście Państwo) …smogu.

    Co Rzecznik Praw Obywatelskich może zrobić w sprawie smogu?

    RPO: Walka ze smogiem zaczyna się od organizaowania się. Tam, gdzie jest silne społeczeństwo obywatelskie, tam władze lokalne zabierają się za problem. W wielu miejscowościach działają Alarmy Smogowe, czyli organizacje, które zabiegają o pomiar smogu, o wymianę kotłów na nowoczesne, o ograniczanie ruchu kołowego w centrach miast.

    Nowością - wynikiem działan oddolnych - jest też pozywanie skarbu państwa o życie w smogu. Skutecznie (w pierwszej instancji) wygrała taką sprawę aktorka Grażyna Wolszczak. Znacznie ciekawsza jest jednak sprawa Oliwera Palarza z Rybnika, do której Rzecznik się przyłączył. Pan Palarz wywiódł bowiem szczegółowo, w jaki sposób smog ogranicza jego dobra osobiste - nie może realizować pasji, nie może uprawiać sportu, nie może spędzac czasu z rodziną na powietrzu, musi inwestować w maseczki i wentylatory. Przegrał w I instancji, ale zobaczymy, co będzie dalej.

    Proszę pamiętać jednak, ze jedna czy druga sprawa nie zmieni nagle stosunku władz do smogu – te sprawy są ważne, bo uruchamiają wyobraźnię współobywateli. A to ma duże znaczenie, jeśli chcemy ich przekonać, że to ważny problem. Potzrebne są zmiany prawa...

    - Ale czy w Polsce nie ma przypadkiem za dużo ustaw? Po co nam np. ustawa antyodorowa? Czy to nie jest przeregulowanie, które godzi w prawa człowieka?

    RPO: Inflacja prawa, czyli taki przyrost ustaw, że mało kto jest w stanie je śledzić, jest problemem. Ale z drugiej strony - mamy coraz więcej sfer życia społecznego, gdzie ludzie domagają się regulacji. Im mniejsze nasze zaufanie do państwa, tym większa chęć doprecyzowania wszystkiego w przepisach.

    Jeśli chodzi np. o odór – gdyby inspekcja środowiska potrafiła odór zmierzyć w sposób budzący zaufanie, a sądy by to brały pod uwagę, to ustawa nie byłaby potrzebna. Wystarczylyby ogólne przepisy o tzw immisjach. Jednak one dziś działają tylko w sporach sąsiedzkich. Ale jeśli sąsiadem jest potentat gospodarczy, którego stać na najlepsze kancelarie prawne? Proszę sprawdzić to w Kawęczynie pod Wrześnią. Państwo i precyzyjne prawo potrzebne jest tam, gdzie między stronami nie ma równowagi sił.

    Co Rzecznik może zrobić w sprawie nierzetelnych informacji w państwowej telewizji?

    - Jestem sołtysem we wsi, gdzie osoby najmniej zamożne mają tylko dostęp do państwowej telewizji. Tam informacje są nierzetelne, a to wpływa na decyzje wyborcze. Czy Rzecznik ma na to wpływ?

    RPO: Rzeczywiście, na całym obszarze Polski mamy dostęp tylko do telewizji naziemnej – a tam są różne kanały, z tym że kanały informacyjne są tylko z TVP. Jeśli ktoś chce mieć inne kanały informacyjne, musi płacić. To może rodzić wątpliwości, czy w taki sposób obywatele mają zapewniony pluralizm mediów.

    Jedyne, co można w tej sprawei robić, to apelować, by telewizja publiczna wypełniała wymogi konstytucyjne. Trzeba to zgłaszać, protestować. Nic innego Państwu nie poradzę. A to jest temat ważny wobec zbliżających się wyborów.

    Ja ze swej strony zaskarżyłem przepisy o Radzie Mediów Narodowych do Trybunału Konstytucyjnego – ten podzielił nasz pogląd o niekonstytucyjności wprowadzonych zmian. Ale wyrokiem władze się nie przejęły.

    Co Rzecznik może zrobić dla rodzin z osobami z niepełnosprawnościami?

    - W rodzinach osób z niepełnosprawnościami jeśli opiekunowie pozostają na zasiłkach pielęgnacyjnych, nie ma prawa do zasiłku pogrzebowego – jeśli umrzemy, nasze dzieci nie dostaną ani tego, ani renty. Z drugiej strony - rodzice na świadczeniach pielęgnacyjnych nie mają prawa do emerytury.

    RPO: to jest dla nas temat. Sprawdzimy.

    Problemów opiekunów osób z niepełnosprawnościami naprawdę wiele, dla nas najbardziej wstrząsające jest (bo ludzie to wszędzie zgłaszają) – niewykonany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 r. w sprawie wysokości świadczeń.

    Niestety, zeszłoroczny protest osób z niepełnosprawnościami nic nie zmienił – nadal, tak jak Państwo mówicie – miejsc w warsztatach terapii zajęciowej brakuje, opieki wytchnieniowej nie ma itp. itd. Dlatego Rzecznik na rocznicę protestu opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami w Sejmie przedstawi raport: co jest do zrobienia, co obiecano, co jest.

    Barbara Imiołczyk z Biura RPO mówi o systemowych zaniedbaniach państwa we wsparciu osób z niepełnosprawnościami (co przecież gwarantuje Konstytucja w art. 69). Opowiada też o tym, że zajęcie i praca dla osób z niepełnosprawnościami jest możliwa i bardzo potrzebna – i o tym,  jak radzą sobie niektóre społeczności lokalne – jak w Jarosławiu czy w Wieruszowie.

    - Slużymy kontaktami – powiedziała. Te wspaniałe przykłady Rzecznik zbiera nazywając je „Wielkoduszną Polską”.

    - Ja jestem z powiatu międzychodzkiego. Nasz PCPR (Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie) odmawia nam finansowania turnusów rehabilitacyjnych.

    RPO: To jest na interwencję dla nas, jeśli dostaniemy dokumenty.

    Prawa rodziców – jak się układa współpraca Rzecznika z Ministerstwem Sprawiedliwości i z nowym Rzecznikiem Praw Dziecka?

    RPO: Przyzwoicie.  Ministerstwo przygotowało projekt zmian w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym. Idzie w dobrą stronę, ale można go jeszcze poprawić. Z nowym RPD współpracujemy w zakresie problemu alimentów – to właśnie obecny rzecznik praw dziecka Mikolaj Pawlak zajął się pomysłem ekspertów także RPO i przygotował – jeszcze w resorcie sprawiedliwości – procedowany obecnie projekt ustawy o alimentach podstawowych, czyli takich, które będą ustalane automatycznie, na podstawie średniej pensji i średniej liczby dzieci w rodzinach. Dopiero jeśli te „wskaźnikowe” alimenty okażą się niewystarczające, pozostanie droga sądowa (ale spór o alimenty nie będzie obowiązkowym elementem rozwodu).

    Ojcowie, z którymi teraz współpracujemy, proponują teraz także wprowadzenie mechanizmu na kontakty z dzieckiem – by także one nie były elementem sporu rozwodowego.

    Zajmowałam się całe życie dziećmi jako matka zastępcza -  zawodowo tylko siedem lat. Jaką mam szansę na emeryturę?

    RPO: Sprawdzimy i damy znać.

    Jak Pan się odnosi do instytucji małżeństw osób tej samem płci (pytanie z karteczki)

    RPO: Moim zdaniem takie małżeństwa wymagałyby zmiany Konstytucji, bo ona tego w tej chwili nie przewiduje. Nic nie stoi na przeszkodzie, by wprowadzić instytucję związku osób tej samem płci. To jest rozwiązane znane z innych państw.

    Jak Pan interpretuje art. 30 Konstytucji o przyrodzonej o niezbywalnej godności człowieka? Chciałbym po prostu się dowiedzieć, jakiego mamy rzecznika.

    RPO: To jest temat na naprawdę porządny wykład akademicki. Można powiedzieć tak, że z godności wywodzone są wszystkie inne prawa – bo godność przysługuje każdemu

    (O tym, jak RPO interweniuje w poszanowania godności zapisanej w art. 30 Konstytucji, można przeczytać tu)[1].




    [1] Zobacz wyrok TK z 2013 r. „Możliwość zestrzelenia samolotu pasażerskiego w sytuacji niebezpieczeństwa użycia go do działań sprzecznych z prawem oraz zagrożenia bezpieczeństwa państwa”, http://trybunal.gov.pl/sprawy-w-trybunale/omowienia-wybranych-orzeczen-od-2000-r/art/5909-mozliwosc-zestrzelenia-samolotu-pasazerskiego-w-sytuacji-niebezpieczenstwa-uzycia-go-do-dzial/

     

    Ty i Ja w Śremie – spotkanie regionalne Rzecznika

    Data: 2019-03-14
    • W Śremie ważne są sprawy środowiska, mowy nienawiści, sprzedaży organizowanej dla seniorów, prasy wydawanej przez samorządy, prawa zwierząt, ochrona prawna osób LGBT

    W księgarni Przy Rynku, gdzie na chwilę się zatrzymaliśmy, ekipa Rzecznika zaprasza na spotkanie z RPO. Ale obecni mówią, że już wiedzą, że sporo osób się wybiera (informacja o tym jest w gazecie, którą tu można kupić - w witrynie wisi zaś plakat KonsTYtucJA, a w środku, na ścianie  – zdjęcie Prezydenta Pawła Adamowicza)

    I rzeczywiście, do przepięknie wyremontowanej, nowoczesnej Biblioteki Publicznej przy Grunwaldzkiej 10, przychodzi dużo ponad 120 osób. Ledwie się mieścimy. Są osoby dorosłe i dużo uczniów.

    Starszy pan jest zaniepokojony: - Tutaj jest młodzież, którą spędzono, tak? Niech podniosą ręce ci, co tu musieli przyjść.

    - Przepraszam, ja jestem nauczycielką, przyszłam tu z 54 obywatelami, których interesują prawy publiczne [oklaski].

    Na początku rzecznik opowiada o swoich zadaniach i  jak pracuje – a także o tym, jakie inne instytucje mogą pomagać ludziom z problemami. Na przedstawienie się zebranych nie ma jednak czasu, bo jest nas za dużo. Zaczynają  się rundy pytań -adawanych publicznie i na karteczkach.

    Wczoraj na tej sali sprzedawali seniorom materace. Czy to powinno się dziać w bibliotece? Przecież seniorów przestrzega się przed takimi zakupami? Co Pan o tym myśli?

    RPO: Sprzedawanie ludziom za drogich produktów w okolicznościach, w których trudno odmówić sprzedawcy, ma cechy handlu drapieżnego. To dobrze, że pojawiają się ostrzeżenia przed tym. Najważniejsze jest jednak uczenie ludzi, że mają prawo do odstąpienia od takich umów kupna, byleby nie przegapić terminu.

    Czy Pan się zajmuje problemem mowy nienawiści w internecie? Problem zdaniem pytającego leży w braku reakcji policji i prokuratury. Najgorzej jest z zabezpieczaniem dowodów.

    RPO: Mowa nienawiści i możliwość jej zwielokrotniania to naprawdę poważny problem. Są media społecznościowe, gry, patostreaming – przemoc coraz bardziej przenika nasze życie.

    Klasyczna mowa nienawiści to atakowanie kogoś za przynależność do jakiejś grupy (ze względu na narodowość, pleć, orientację). Przemoc słowna jest wtedy, kiedy kogoś się wyzywa i poniża ze względu na jej cechy osobiste. W pierwszym przypadku są przepisy w Kodeksie karnym (i z urzędu działa prokurator). W drugim – trzeba stosować przepisy o znieważaniu i zniesławianiu.

    Żeby nie zaplątać się w te przepisy, trzeba je zmienić - podsumowałem to wystąpieniu do premiera (wystąpienie takie jest jedną z form działania Rzecznika Praw Obywatelskich – na podstawie zgłoszeń od ludzi przygotowuje analizę prawną i przedstawia rekomendacje, co poprawić). Przedstawiłem 20 sposobów na poprawę sytuacji.

    Gazety samorządowe – zabierał Pan głos przeciwko monopolizowaniu lokalnego rynku medialnego przez władze samorządowe. Jaki jest klimat na zmianę prawa?

    RPO: Są miejscowości, gdzie media nie są prywatne, ale w te sferę wkraczają władze lokalne: ściągają reklamy, dopłacają autorom, zatrudniając ich na etatach. Wydają w ten sposób pieniądze publiczne w sposób niewłaściwy – powinny się ograniczać do prowadzenia biuletynów informacyjnych. Rolą mediów jest przecież także kontrolowanie władz, a władze same się nie skontrolują.

    Zdaniem RPO należy te przepis zmienić. Na jego wystąpienie nie było reakcji władz, ale skoro już na kolejnym spotkaniu w Wielkopolsce pada o to pytanie, to trzeba się tym zająć na nowo.

    Członkowie rady sołectwa zgłaszają sprawę śmietniska na terenie byłej cegielni w Pyszące. Śmieci zakopane zatruwają wody, a te na wierzchu są regularnie podpalane. Smrodu nie da się wytrzymać, utylizacja kosztowałaby 100 mln. Dawny właściciel zniknął. Co możemy zrobić?

    RPO: Problem jest poważny i zgłaszany w całej Polsce. To sfera dużych naruszeń praw obywatelskich – ludzie, dopóki się nie zorganizują, praktycznie nie mogą nic zrobić z trującym sąsiedztwem.

    Mogę Państwa tylko zachęcać do organizowania się. Sam mogę zadeklarować, że zorganizuję spotkanie w Biurze, żeby się wspólnie zastanowić się nad tworzeniem frontu działania.

    Sporo nam się udało w sprawie ferm kurzych, także o smogu mówi się teraz inaczej.

    Jak obywatele mogą wpływać na kształt inwestycji – by nie stawali przed faktami dokonanymi?

    RPO: Dobra komunikacja jest w interesie władz. Ale jeśli władze tego nie robią, trzeba się uczyć korzystania z ustawy o dostępie do informacji publicznej.

    Pytania na karteczkach:

    Dlaczego dorosły uczeń nie może zapobiec temu, że rodzice wkraczają w jego sprawy szkolne?

    RPO: Dorosły uczeń ma pełne prawa, ale obowiązuje go regulamin szkoły. Dorosłość łączy się z odpowiedzialnością

    Czy do katalogu grup chronionych przed mową nienawiści nie należy włączyć mniejszości seksualnych?

    RPO: Tak, należy. Dziś w przypadku wyzywania osób nieheteronormatywnych, a także osób z niepełnosprawnościami prokurator nie może reagować – a więc ochrona tych osób jest mniejsza

    Czy da się w Polsce ograniczyć przemysłową hodowlę zwierząt?

    RPO: Ale tak długo, jak będziemy jeść mięso, to wiele nie zmienimy. A przecież jemy mięso. Musimy jednak walczyć o etyczne traktowanie zwierząt.

    Co można zrobić z mową nienawiści ze strony przedstawicieli władz (MEN czy kuratora oświaty)? Co może zwykły człowiek?

    RPO: Każdy obywatel ma prawo do protestu, wyrażenia zaniepokojenia, wysłania listu – także do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Komisji Etyki Poselskiej, do kuratoriów. Ci, którzy nami rządzą, nie powinni się taką mową posługiwać.

    Czy w Polsce można likwidować groby, jeśli nie są opłacane?

    RPO: Sprawdzimy przepisy i odpowiemy na piśmie

    Pytanie o długotrwale procedury uzyskiwania odszkodowań za pracę przymusową w Rzeszy w czasie II wojny

    RPO: To też sprawdzimy.

    W jakich przypadkach RPO reaguje w przypadku naruszania uczuć religijnych i wolności wyznania?

    RPO: To są dwie kwestie.

    • Obraza uczuć to coś, co nie polega na tym, że ktoś się czuje obrażony, ale na ustaleniu, że czyjeś wystąpienie obraża dużą grupę osób – ale nie jest krytyką, nie mieści się w granicach wolności artystycznej.

    Nie ma wątpliwości, że dochodzi do obrazy uczuć religijnych, jeśli ktoś niszczy świątynie czy cmentarze – wtedy dosyć często Rzecznik interweniuje.

    Spotkanie regionalne RPO we Wrześni: transport publiczny, czyste powietrze, konstytucyjne standardy

    Data: 2019-03-13
    • Na spotkanie z Adamem Bodnarem we Wrzesińskim Ośrodku Kultury przyszło 40 osób. Wielu z nich zaangażowanych jest w walkę o czyste środowisko i usuwanie skutków uciążliwych inwestycji. Przyszli też lokalni działacze polityczni z różnych partii, obywatele zaniepokojeni łamaniem Konstytucji.
    • „Miałam Konstytucję naklejoną na witrynie mojego sklepu”
      „Jestem sołtysem”
      „Interesuje mnie sytuacja w kraju”
      „Działam w PSL i organizacji ekologicznej”
      „Jestem w sprawie szkoły muzycznej we Wrześni”
      „Jestem z partii pana premiera Gowina”.
    • Tak się przedstawiali uczestnicy spotkania. Ale dyskusja skupiła się na sprawach samorządu, bo jak powiedział Adam Bodnar, walka o prawa człowieka to nie tylko walka o wielkie hasła.

    Na początku rzecznik praw obywatelskich dostał kwiaty od mieszkanki Kawęczyna koło Wrześni. Tam – w Kawęczynie, Marzeninie i Gulczewie działają smrodliwe fermy hodowlane. Kiedy mieszkańcy dwa lata temu zgłosili problem na spotkaniu regionalnym w Gnieźnie, RPO zareagował, przyłączył się do postępowania przed sądem administracyjnym i doprowadził do unieważnienia decyzji pozwalającej na rozbudowę kompleksu. - Te kwiaty należą się ekspertom Biura - dyr. Piotrowi Mierzejewskiemu i dyr. Łukaszowi Kosiedowskiemu - powiedział Adam Bodnar.

    Przyszła też kobieta, która przedstawiła się jako „emerytka z rocznika 1953”, żeby podziękować – to jej (i 140 tys. innych kobiet) sprawę Rzecznik wygrał przed tygodniem przed Trybunałem Konstytucyjnym. TK uznał, że sposób przeliczenia ich wcześniejszych emerytur na normalne był niekonstytucyjny i teraz mogą liczyć na podwyżkę. – Przeszłam na emeryturę wcześniejsza, bo firma w której pracowałam zwalniła pod hasłem „już coś Pani ma, to może pani odejść”. Zgodnie z ustawą miałam prawo do przeliczenia sobie emerytury  po osiągnięciu pełnego wieku emerytalnego. Ale dla mojego rocznika zastosowano nowe przepisy i wyszło, że moja powszechna emerytura będzie niższa niż ta wcześniejsza. Najpierw się załamałam, ale potem znalazłam w internecie, że kobiety się organizują. Pisałam do posłów, do Rzecznika, w końcu sąd zadał w tej sprawie pytanie do Trybunału Konstytucyjnego. I wygraliśmy. Teraz mam pytanie, jak mam moją sprawę załatwić – do kiedy mam prawo wnieść o ponowne przeliczenie emerytury?

    - Walka o prawa człowieka to nie tylko walka o wielkie hasła – tylko staranie się o rozwiązanie wielu tych, z pozoru drobnych – mówił zebranym Adam Bodnar.

    Rzecznik wie o podobnych problemach przede wszystkim ze skarg od ludzi, choć może też interweniować z urzędu, na podstawie doniesień medialnych. Z tych sygnałów Rzecznik wyciąga wnioski także przystępując do spraw przed sądami, w tym administracyjnymi, składając kasacje i skargi kasacyjne, przedstawiając rządowi kompleksowe zagadnienia prawne z propozycjami rozwiązań problemów ludzi w postaci tzw. wystąpień generalnych.

    Zatem co z emeryturą wcześniejszą dla rocznika 1953?

    RPO: W normalnym świecie ZUS sam by już przeliczał emeryturę. Proszę składać wnioski, czas się liczy od dnia opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw. My będziemy się temu procesowi przyglądać.

    Niestety, mamy już złe precedense – niewykonany do tej pory wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie przepisów krzywdzących opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami.

    Kiedy, w jakim wieku, człowiek zaczyna kłamać?

    RPO: To jest pytanie do psychologa rozwojowego (Psycholożka obecna na sali mówi, że dzieje się to w momencie, kiedy pojawia się zdolność do abstrakcyjnego myślenia).

    Jak to możliwe, że starostwo uniemożliwia gminie uchwalenie planu przestrzennego, który uniemożliwiłby budowę uciążliwych ferm? Sąd – dzięki pomocy RPO – uznał, że blokada ze strony starostwa była niesłuszna, ale starostwo nadal tego planu nie uzgadnia.

    RPO: Widzimy konflikt między różnymi szczeblami samorządu, bo mają one różne wizje rozwoju. Naszym głównym problemem jest długotrwałość tworzenia planów zagospodarowania przestrzennego.

    To, co warto pokreślić, to prawo Rzecznika do występowania do sądów administracyjnych o rozpatrywanie spraw dotyczących środowiska poza kolejnością. To nam się coraz częściej udaje – bo przecież nie można doprowadzić do tego, by sporna decyzja zostanie przeprowadzona zanim sąd się wypowie.

    Jak wyrównać szale, kiedy władze samorządowe są bardzie przychylne uciążliwemu biznesowi, a nie mieszkańcom.

    Gminy straszą mieszkańców, że jeśli sprzeciwią się inwestorom, to będzie pozew.

    RPO: Nie da się tego analizować ogólnie. Ale obawa samorządu przed pozwem może się łączyć z istnieniem jakichś listów intencyjnych. Jeśli tak, to trzeba się skupić na lepszej kontroli samorządów i zobowiązań, jakie podejmują za obywateli.

    Do 20 proc. sołectw nie dociera w Polsce żadna komunikacja publiczna, a są takie, gdzie jeździ tylko autobus szkolny.

    RPO: to jest bardzo ważny temat. Doprowadziliśmy do tego, że w Polsce do aktywnego życia i korzystania z praw potrzebny jest prywatny samochód. To właśnie jest wykluczenie transportowe. Na szczęście zaczęliśmy o tym mówić (blog Z biegiem szyn, raport Klubu Jagiellońskiego, panel 5 na II Kongresie Praw Obywatelskich).

    Jak rozwiązać problem: nie uda się bez inwestycji szczebla centralnego.

    Barbara Imiołczyk, BRPO: najprostszym, choć niewystarczającym ruchem, jest np. otwarcie dla wszystkich autobusów szkolnych.

    Źle ustalane przystanki dla autobusów szkolnego.

    Kierowca nie chce dzieci wysadzić pod domem, tylko 800 m dalej, na przystanku

    RPO: Sprawdzimy. Ale kierowca raczej nie może dzieci wysadzać na drodze. Może da się przenieść przystanek?

    Zdawalność na prawo jazdy w Wielkopolsce jest niższa niż gdzie indziej.

    RPO:  Tej kwestii Rzecznik nie ma jak zbadać. Tym mogłaby się jednak zająć Najwyższa Izba Kontroli.

    Zabieranie prawa jazdy bez realnej możliwości odwołania (bo przed SKO trwa to zbyt długo) – a bez prawa jazdy nie da się funkcjonować

    RPO: Zaskarżyłem te przepisy do Trybunału Konstytucyjnego, ale uznane zostały prawie w całości za zgodne z Konstytucją.

    Problem wydawania prasy przez samorządy – jak mieszkańcy mają zaradzić na proces ograniczający wolność słowa?

    RPO: Problem istnieje od lat i od lat jest nierozwiązany. Samorządy powinny wydawać biuletyny i prowadzić strony internetowe. Wydawanie gazet nie jest zadaniem władzy publicznej tylko prawem obywateli.

    To nie tylko kwestia – promowanie lokalnych władz, ale też zagarnianie reklam z rynku lokalnego (kosztem prywatnych wydawców) i przewagę konkurencyjną samorządowego wydawcy, który swoich autorów może zatrudniać na etatach w urzędzie[1].

    Jak reagować na nierzetelnych dziennikarzy lokalnych?

    RPO: Żądać sprostowań i pozywać dziennikarzy o ochronę dóbr osobistych.

    Jak można skutecznie zaprotestować przeciwko „Bóg, honor i ojczyzna” na paszporcie?

    RPO: Jedyne, co mogę powiedzieć, to że wysłałem opinię w tej sprawie do MSWiA i spotkałem się z hejtem.

    Jak otworzyć popołudniową szkołę muzyczną we Wrześni?

    Tu przeprowadza się wiele rodzin, w których dzieci uczyły się już muzyki. Szkoły nie ma, mimo że starostwo zapewniło miejsce i środki. Ale ministerstwo kultury nie daje na to zgody, bo mamy szkołę muzyczną 25 kilometrów stąd.

    RPO: Musimy się temu przyjrzeć. Jeśli to była nie decyzja administracyjna, ale wewnętrzna Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – może być kłopot. Tak przegraliśmy sprawę Muzeum II Wojny Światowej.

    Wywóz odpadów – jest to działalność gospodarcza wymagająca wpisu do rejestru, co utrudnia prowadzenie działalności polegającej na wywozie własnych odpadów. Dlaczego? Czy można to zmienić?

    RPO: Sprawdzimy.

    Polityka rozdawnicza państwa: jako przedsiębiorca na to zarabiam, ale jako obywatel jestem w tym pomijany? Co mogę z tym zrobić?

    RPO: Ma Pan prawo głosu.

    Lata pracy nieudokumentowane z powodu braku wpisu w książeczce ubezpieczeniowej – czy da się temu zaradzić?

    RPO: Może da się to wyjaśnić? Choć może być z tym trudno, bo wiele zakładów poupadało

    Skoro macie tyle spraw w Biurze, to znaczy, że administracja w Polsce nie działa.

    RPO: To nadmierne uproszczenie. Państwo działa skutecznie w wielu dziedzinach – nawet tego nie zauważamy. Więc zamiast mówić „państwo w ogóle nie działa”, umieśćmy je na skali od 0 do 100.  Państwa skandynawskie są bliskie setki, Polska – owszem, spada, ale to nie dzieje się z dnia na dzień (zdaniem RPO jesteśmy raczej w połowie skali).

    - Tak, ja widziałam to w Turcji, to trwało 8-9 lat i na początku to wyglądało nawet całkiem sensownie – opowiadała uczestniczka spotkania, a pozostali słuchali tego z uwagą.

    RPO dodał, że proces ten trwa i polega na tym, że obywatele przestają wyrażać sprzeciw (Co opisała niedawno Ece Temulkuran w książce „How to lose a country”).

    Wiele rzeczy bardzo niepokoi (choćby działanie prokuratury, która jest już poza jakąkolwiek kontrolą), ale ciągle wiele instytucji działa.

    A dlaczego Rzecznika powołują politycy, a nie obywatele?

    RPO: Pomyślmy o tym tak: zmiana standardów konstytucyjnych może dać efekt gorszy od zamierzonego. Mnie co prawda wybrali politycy, ale byłem przecież kandydatem organizacji pozarządowych, które przekonały do mojej kandydatury polityków.

    Żeby zmienić ten system, trzeba by zmienić Konstytucję. Co więcej, osoba wybierana w wyborach powszechnych, musi zdobywać przychylność większości. Czy to daje gwarancję ochrony praw jednostki?

    Czy ograniczenie budżetu RPO to przemoc ekonomiczna?

    RPO: Nie. Nie nadużywajmy słów – przemocą ekonomiczną jest sytuacja, gdy w rodzinie ktoś komuś nie daje pieniędzy po to, by wymusić jakieś zachowanie.

    Z jakiego regionu Polski jest najwięcej skarg?

    RPO: W różnych regionach ludzie skarżą się na różne rzeczy, więc trudno to porównywać.

    Jaki procent spraw do RPO dotyczy dyskryminacji, zwłaszcza ze względu na płeć czy orientację seksualną

    RPO: Niewiele. Ludzie tego nie zgłaszają – to wynika z badan (np. tylko 5 proc. osób dotkniętych mową nienawiści zgłasza takie przestępstwo).




    [1] Dorota Głowacka , Adam Ploszka, Wydawanie gazet przez jednostki samorządu terytorialnego - wątpliwości konstytucyjne, http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.ekon-element-000171328929

     

    Strajk szkolny. Kwiaty od RPO pod pomnikiem Dzieci Wrzesińskich we Wrześni

    Data: 2019-03-13

    Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar wraz z ekipą przed spotkaniem we Wrześni złożył kwiaty przed pomnikiem Dzieci Wrzesińskich.

    Ich bardzo późne wnuki – 8-10-latki, które przechodziły ulicą, bardzo dobrze znały tę historię (Adam Bodnar je o to zapytał):

    Strajk uczniów we Wrześni, w latach 1901–1902 skierowany był przeciw germanizacji szkół, głównie przeciw modlitwie i nauce religii w języku niemieckim. Dzieci i rodzice protestowali też  przeciw biciu dzieci przez nauczycieli. Dziś kary cielesne są zakazane, ale aktywność społeczna uczniów nie gaśnie – czego przykładem jest akcja Grety Thunberd ze Szwecji w obronie środowiska. 15 marca chcą się do jej protestu przyłączyć także polscy uczniowie

    Pytania o prawo. Spotkanie regionalne RPO w Ostrowie Wielkopolskim

    Data: 2019-03-13

    Spotkanie w Ostrowie było przykładem tego, że Rzecznik Praw Obywatelskich zajmuje się wszystkim: hałasem, reprywatyzacją, reformą oświaty, prawem do sądu, inwigilacją, równością kobiet i mężczyzn, mową nienawiści… Oraz pergolą.

    Sto kilkadziesiąt osób przyszło na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem w Starej Synagodze – Forum Synagoga Ostrowskiego Centrum Kultury w Ostrowie Wielkopolskim. Przeważali młodzi ludzie – uczniowie.

    Jak zwykle Adam Bodnar wyjaśnił na początek, czym się zajmuje: Rzecznik Praw Obywatelskich ma kontrolować i równoważyć inne władze – musi więc być od nich niezależny, zachowywać dystans do sił politycznych i kierować się ustawami i Konstytucją. Stanie na straży praw i wolności obywateli wymaga codziennej aktywności – reagowania na sygnały o naruszeniach praw. Głównym źródłem wiedzy Rzecznika o tym, co się dzieje, są skargi, jakie do niego napływają od ludzi.

    Z tych sygnałów Rzecznik wyciąga wnioski i wskazuje, jak lepiej respektować prawa zawarte w Konstytucji – nie tylko interweniując w poszczególnych sprawach, ale też przystępując do spraw przed sądami, składając kasacje i skargi kasacyjne, zamawiając badania, przedstawiając rządowi kompleksowe zagadnienia prawne z propozycjami rozwiązań problemów ludzi w postaci tzw. wystąpień generalnych.

    Chodzi o to, by poprawić to, jak się nam wszystkim żyje i sprawić, by to, co zapisano w Konstytucji, żyło i było faktycznie respektowane – podkreślił rzecznik praw obywatelskich.

    Spotkanie potwierdziło, że faktycznie, RPO zajmuje się wszystkim albo prawie wszystkim. Tak wyszło z pytań uczestników.

    Pytanie 1. Sprawa nowej Krajowej Rady Sądownictwa

    RPO: Jutro rzeczywiście Trybunał Konstytucyjny ma ogłosić wyrok w sprawie Krajowej Rady Sądownictwa – czyli organu, który decyduje o tym, kto zostaje sędzią i kto w sądzie awansuje.

    Problem polega na tym, że ustawa zmieniła sposób powoływania członków KRS – nie robią tego już sami sędziowie, ale politycy (parlament, który wcześniej – zgodnie z Konstytucją - miał swoją reprezentację, ale nie wpływał na skład całej Rady).

    To oznacza, że Rada zmieniła sposób działania.

    Problem ten jest przedmiotem zainteresowania na świecie – bo nadmierne upolitycznienie KRS jest sprzeczne z ideą niezależności sądownictwa.

    Sprawę przed Trybunał wniosła sama KRS, tak jakby chciała uzyskać ze strony Trybunału jakąś formę akceptacji. Zobaczymy, co jutro zrobi TK.

    Generalnie – problem polega na tym, czy istotne w systemie naszego państwa instytucje, które mają służyć obywatelom, są odpowiednio niezależne od rządzących. Bo niezależność sądów jest istotną gwarancją praw obywatelskich – dlatego Rzecznik  protestuje przeciwko jej ograniczaniu.

    Pytanie 2. Hałas z nowych dróg i autostrad

    Hałas, jaki powodują oddawane ostatnio drogi, narusza Konstytucję (art. 74). Minister Środowiska zliberalizował normy dotyczące hałasu, nie konsultując się z Ministrem Zdrowia – obywatele nie mają jak się bronić.

    - Bardzo chętnie wystąpię w tej sprawie – ale czy Rzecznik się przyłączy? – mówi pani zadająca pytanie.

    RPO: Inwestycje w przemysł, drogi, infrastrukturę coraz częściej wiąże się z uciążliwościami dla ludzi. To smog, zapylenie, ale też hałas (nie tylko drogi, ale także – imprezy masowe).

    W opisanej przez Panią sytuacji Rzecznik może sprawdzić, czy normy hałasu odpowiadają standardom, a także w jaki sposób są prowadzone pomiary hałasu. Możemy sprawdzić, jak instaluje się ekrany dźwiękochłonne.

    Musimy być zatem w kontakcie.

    Pytane 3. Utracona własność bractwa kurkowego

    Stowarzyszenie Bractwo Kurkowe w Ostrowie nie jest w stanie odebrać własności, jaką nabyło ze swoich składek w 1926 r. Przegrali przed sądem – choć w innych miejscowościach te sprawy udawało się załatwić pozytywnie. Bardzo cenne tereny zostały przejęte przez osoby trzecie, nie ma ich jak odzyskać – wszyscy rozkładają ręce. To co to jest za prawo?

    RPO: Przemiany ustrojowe naruszyły prawa własności wielu osób i wielu organizacji. Nie bez powodu Rzecznik zajmuje się reprywatyzacją. Potrzebne jest nam najwyraźniej spotkanie, by zanalizować tę konkretną sprawę.

    Pytanie 4. Ochrona danych osobowych

    Po po co nam takie prawo, skoro właściciele stron wymuszają zgodę na przetwarzanie danych osobowych? Jeśli wszystkich nas podgląda się w sieci.

    RPO: Faktem jest, że prawo nas nie obroni, skoro nie da się funkcjonować bez płacenia w sieci za usługi swoimi danymi osobowymi. A ludzie nie mają świadomości, z czym to się wiąże (warto sprawdzić, co o tym wiedzą osoby młode – pokazuje to raport EuKidsOnline)

    Jednak RODO, unijne Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych, nakłada na wielkich graczy internetowych ograniczenia i kontrolę.

    Sprawą przetwarzania danych przez firmy zajmuje się Urząd Ochrony Danych Osobowych. Rzecznika dużo bardziej interesuje to, w jaki sposób dane osobowe obywateli są przetwarzane przez służby i instytucje państwowe. Czyli – w jaki sposób jesteśmy inwigilowani.

    Zdaniem RPO to, że nie wiemy dokładnie, kto i co na nasz temat zbiera, spowodowane jest niedostateczną kontrolą sądową. Nie mamy niezależnego organu, który sprawowałby kontrolę nad służbami specjalnymi.

    Pytanie 5. Problem kumulacji roczników – brak miejsc dla uczniów w wymarzonych szkołach i brak miejsc w internatach

    RPO: O tym, że problem nastąpi, ostrzegaliśmy. MEN uspakajał, że wszystko będzie dobrze. Teraz mogę tylko dopytywać samorządy, jak sobie radzą – zbierzemy dane i pokażemy, jak to w Polsce wygląda.

    Oczywiście, pomogłoby, gdyby budżet centralny wsparł samorządy w tej sytuacji. Niestety, to się nie dzieje.

    Pytanie 6. O emeryturę rolniczą, której nie można dostać, bo współmałżonek ma gospodarstwo rolne

    RPO: To jest temat, który przekażemy naszym ekspertom w Biurze RPO.

    Pytanie 7. Pergola i zmienione przepisy budowlane pozwalające na stawianie na prywatnych działkach większych budowli bez pozwolenia

    A w moim przypadku starosta uznał, że mam rozebrać pergolę. I po sądach latam pięć lat. I to dobrze, że posłowie wybierają KRS, bo może ci sędziowie zmienią zdanie.

    RPO: To też jest do sprawdzenia, musimy zobaczyć dokumenty.

    Pytanie 8. Przewlekłe postępowanie spadkowe w sądzie

    RPO: Przewlekłość postępowania narusza nasze prawo do sądu – i możemy się na to poskarżyć do sądu wyższej instancji. Samo stwierdzenie przewlekłości daje prawo do odszkodowania.

    Może być tak, że człowiek nie zna jakiegoś przepisu i przez to sprawa się ciągnie – a to dlatego, że choć nie oszczędzamy na dentyście, to żałujemy na prawników. No i nie korzystamy z pomocy w nieodpłatnych punktach pomocy prawnej.

    Pytanie 8. Szubienice, swastyki na ścianach – co człowiek może z tym zrobić?

    RPO: Odwoływanie się do systemów totalitarnych jest w Polsce zakazane. Trzeba to zgłaszać i egzekweować.

    Pytania od uczniów na karteczkach

    Tradycyjnie Adam Bodnar prosi młode osoby, by – jeśli nie chcą zabierać głosu publicznie – zadawały pytania na karteczkach

    Czy będziemy chodzić do szkoły w soboty i na zmiany? Czy będziemy mieli szansę dostania się do wybranej szkoły? Czy będzie strajk nauczycieli?

    RPO: Nie znam odpowiedzi na te pytania. Ale widać, że to może się zdarzyć.

    Jeśli chodzi o strajk nauczycieli – to niepokoi mnie przeciwstawianie praw nauczycieli prawom uczniów i rodziców. To rząd jest stroną sporu a nie rodzice i uczniowie.

    Kiedy będzie lotnisko w Ostrowie?

    RPO: Nie wiem. A czy wiecie, czy jest potrzebne? Może ważniejsze jest dobre połączenie z innym lotniskiem?

    Dlaczego mężczyźni mogą dalej więcej niż kobiety? Dlaczego płeć przeciwna nas za wszystko ocenia?

    RPO: Konstytucja (art. 33) mówi o równości kobiety i mężczyzny, ale praktyka  jest inna, co wynika i z tradycji, i ze stereotypów. I z tego, że nie potrafimy dobrze łączyć życia osobistego i zawodowego.

    Jak ograniczyć hałas z lokali rozrywkowych?

    RPO: Zawiadamiać policję o naruszeniu ciszy nocnej, składać pozwy o naruszenie dóbr osobistych i dogadywać się.

    Czy prawa człowieka są w Polsce przestrzegane?

    RPO: Mamy kłopoty z niezależnością pewnych instytucji stojących na straży praw obywatelskich. Dotyczące ich ograniczenia wcześniej czy później uderzają w obywateli.

    Zmieniła się też rola parlamentu – debaty w nim nie służą wyłapywaniu błędów i ucieraniu stanowisk. W efekcie – prawo jest testowane na ludziach (przykład – kumulacja roczników w szkołach)

    Jak poprawić sytuację smogową w Ostrowie? Jesteśmy piątym zasmogowanym miastem w Polsce. Co może zrobić samorząd?

    RPO: Warto zacząć od zainstalowania czujników w mieście. Zastanowić się, jak ogrzewane są domy. Można kontrolować, jakie samochody wjeżdżają do miasta.

    Ale prawdziwa zmiana zacznie się wtedy, gdy obywatele się zorganizują. Bo wtedy mogą się kontaktować z innymi, którzy już zebrali wiedzę, korzystać z niej. Przykładem jest Rybnik.

    Jak wygląda sytuacja reformy orzecznictwa o niepełnosprawności?

    Barbara Imiołczyk, BRPO: Problem w tym, że my nie mamy systemu, ale kilka systemików. Ministerstwo prowadzi jakieś prace, ale nie chce ujawnić ich wyników, co jest naprawdę bardzo nieprzyjemne. Można mieć tylko nadzieję, że to się zmieni.

    Skoro mamy w Polsce wolność wyznania, to dlaczego jedna religia jest uprzywilejowana?

    RPO: Relacja państwa i kościołów nie musi naruszać wolności sumienia i wyznania. To nieprawda, że tylko jedna religia jest wspierana w Polsce - państwo finansuje też lekcje religii w przypadku osób prawosławnych i protestantów.

    Czy przeniesienie składek z OFE do ZUS było sprawiedliwe?

    RPO: Moja poprzedniczka prof. Irena Lipowicz miała podobne wątpliwości i skierowała sprawę do Trybunału Konstytucyjnego. Ten uznał, że zmiana była w porządku, bo składki na OFE nie były prywatne.

    Dlaczego nie można poprawić pracy sądów i są niesłuszne skazania?

    RPO: Pomyłki zdarzają się niestety nawet najlepszym. Ale błędom trzeba się przeciwdziałać. Tylko że to jest żmudne, trudne, wymaga pieniędzy, rozwiązywania szeregu szczegółowych problemów. To jak naprawianie łodzi, która płynie – nie zmieni się starej łódki w nowoczesną z dnia na dzień.

    Dlaczego pracodawcy w małych miejscowościach nie respektują przepisów o płacy minimalnej?

    RPO: To jest ciężkie naruszenie przepisów i powinna się tym zająć inspekcja pracy. Człowiek, który by z taką sprawą poszedł do sądu, wygrałby.

    Pytanie 9 z sali: Kiedy się napisze do Rzecznika, to w jakim czasie odpisze?

    RPO: To zależy w jakiej sprawie. Są zespoły tak obciążone, że mają nawet półtoraroczne opóźnienia. Ale zawsze warto pisać. Bo my naprawdę robimy, co możemy.

    I nie chce Pan zostać na drugą kadencję?

    Adam Bodnar: Prawo dopuszcza taką możliwość, ale obrona praw obywatelskich wiąże się w Polsce z takim poziomem sporu, że to po prostu nie jest możliwe. Rzecznik nie może uzależniać swoich działań i zaniechań od tego, czy to zwiększy czy zmniejszy jego szanse na reelekcję. Dlatego od początku mówiłem: jestem tylko na jedną kadencję, do września 2020 r.

    Debata konstytucyjna z RPO w Koninie o prawach osób z niepełnosprawnościami

    Data: 2019-03-12

    Debata Rzecznika Praw Obywatelskich i Prezydenta Konina o artykule 69 Konstytucji – prawach osób z niepełnosprawnościami to część większego cyklu: w różnych miastach RPO organizuje debaty o poszczególnych przepisach Konstytucji.

    Artykuł 69: Osobom niepełnosprawnym władze publiczne udzielają, zgodnie z ustawą, pomocy w zabezpieczaniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej.

    CO TO ZNACZY?

    Artykuł ten formułuje zasadę polityki państwa, nie przybiera zaś formy prawa podmiotowego. Przepis ten wyraźnie wskazuje na określone obowiązki, leżące po stronie władz publicznych. Nie można więc wyprowadzić z niego roszczeń dla jednostki.

    Przepis ten ma ścisły związek z zasadą godności jednostki. Udzielenie pomocy osobom z niepełnosprawnościami, tak by mogły prowadzić życie w społeczeństwie, dotyczyć ma trzech dziedzin:

    • zabezpieczenia egzystencji (pokrywa się to częściowo z normą wynikającą z art. 67 ust. 1, odrębne uregulowanie sytuacji osób z niepełnosprawnościami sugeruje dopuszczalność przyznania im pewnych preferencji);
    • przysposobienia do pracy (w tym tworzenie programów szkoleniowych i przygotowawczych, wprowadzanie zachęt i ułatwień);
    • komunikacji społecznej (w tym tworzenie odpowiedniej infrastruktury).

    Sposób i zakres tej pomocy ma określać ustawa.

    Paneliści debaty w Koninie

    • Prezydent Konina Piotr Korytkowski
    • Maciej Wiatrowski, współzałożyciel fundacji Podaj Dalej im. Piotra Janaszka
    • Anna Klechniowska, pedagożka, pracowniczka Fundacji Podaj Dalej im. Piotra Janaszka
    • Bartosz Jędrzejczak, szef Centrum Organizacji Pozarządowych i pełnomocnik miasta ds. osób z niepełnosprawnościami
    • Tomasz Gilewski, oficer dostępności Urzędu Miejskiego w Koninie

    Moderator: rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar

    Debata

    Czy nasza Konstytucja wymaga zmiany, by lepiej chronić prawa osób z niepełnosprawnościami?

    Prezydent Korytkowski: Konstytucja definiuje obowiązki władz wobec osób z niepełnosprawnościami wystarczająco. Naszym, samorządowców, zadaniem ma być likwidowanie barier – w przestrzeni, prawie i w naszych umysłach.

    Zdaniem prezydenta nawet fakt, że ostatnio władze centralne mają kłopoty z interpretacją Konstytucji, nie zwalania samorządowców z obowiązku wobec osób z niepełnosprawnościami.

    Dlatego Konin jest częścią Wielkodusznej Polski – będziemy kontynuować działania zaczęte przez poprzedników.

    Maciej Wiatrowski: To opowiem po kolei, jak to wygląda: Żeby wstać, pracować i działać, muszę mieć pomoc, bo poruszam się na wózku. Muszę mieć pomoc we wstawaniu. Muszę mieć pomoc w pracy. Muszę mieć pomoc asystenta osobistego przy wieczornym ogarnianiu się.

    Asystent jest praktyczną gwarancją praw osoby z niepełnosprawnościami.

    I akurat mój asystent zatrudniony jest w naszej Fundacji. Nie każdy ma taką pomoc - asystentów brakuje, a jeśli są – to nie ma ich za co zatrudnić.

    Czy zatem możliwe jest, że samorząd powie: nie stać nas na asystentów?

    Prezydent Korytkowski: Nie, choć to prawda, że pieniędzy nam brakuje. My w Koninie uczymy się, jak sobie z tym radzić.

    Czy realizacja praw konstytucyjnych zależy od aktywności społecznej? Czy bez tego może dojść do ich pomijania?

    Maciej Wiatrowski: Pomoc osobom z niepełnosprawnościami to kompleksowe zadanie. Nie wystarczą same przepisy. Potrzebne są np. mieszkania wspomagane (więc takie, w której osoba z niepełnosprawnościami jest samodzielna, ale dzięki odpowiedniemu dostosowaniu i pomocy asystenta), mieszkania wytchnieniowe (potrzebne, kiedy opiekun danej osoby musi wyjechać czy pójść do szpitala), mieszkania treningowe (czyli takie, gdzie osoba z niepełnosprawnościami, np. po wypadkach, uczą się samodzielnego życia). To trzeba tworzyć, organizować, promować. Bez tego prawo nie działa.

    Anna Klechniowska: Do naszej Fundacji trafiają osoby dorosłe, z niepełnosprawnością, które nawet nie wiedzą, że mają prawo być samodzielne. Że samodzielność nie oznacza zdania się na opiekę społeczną. Osoby, których rodzice nie zdają sobie sprawę, że nie jest ich obowiązkiem życie życiem dzieci.

    Pewnie jest tak dlatego, że skupiamy się na sukcesach osób wybitnych, które osiągnęły wielkie, widowiskowe sukcesy – a niezależność nie oznacza bohaterstwa. To prawo do normalnego stawiania sobie wyzwań i realizowania ich w swoim rytmie.  A także uczenie się porażek – bo porażka jest częścią niezależnego życia.

    Naszą wychowanką jest dziewczyna, która nie sądziła, że w ogóle może – i powinna - pracować. Była "zaopiekowana" i było jej dobrze. W Fundacji zobaczyła, że samodzielność to więcej możliwości i więcej przyjaciół. Że nie trzeba o iele rzeczy prosić i z tego powodu warto wyjść poza swoją strefę komfortu. I... została księgową.

    Jakie wyzwania stoją przed pełnomocnikiem miasta ds. osób z niepełnosprawnościami?

    Bartosz Jędrzejczak: Najważniejsze to słuchanie ze zrozumieniem i przekładanie tego na język zrozumiały dla kolegów w urzędzie, dla wykonawców usług publicznych, dla wszystkich. Uczymy się planowania prac w mieście z uwzględnieniem potrzeb osób z niepełnosprawnościami, uczymy się rozmawiać z mieszkańcami, uczymy się towarzyszyć osobom z niepełnosprawnościami – i nie decydować za nich.

    Czy macie problem „więźniów IV piętra”, czyli tych, którzy nie wychodzą z domu, bo nie ma windy?

    Bartosz Jędrzejczak: Jesteśmy chyba pierwszym miastem w Polsce, gdzie działa deweloper, który w zarządzie ma osobę z niepełnosprawnością, a w ramach partnerstwa miasta z firmą prywatną budowane są mieszkania dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Staramy się pomagać potrzebującym w zamianach mieszkań.

    Piotr Korytkowski: Bo rzecz w tym, że wielu z nas z czasem, starzejąc się, straci swą „pełnosprawność”. Dlatego miasto musi prowadzić politykę wspierania takich zamian – by ktoś, kto już na swoje IV piętro nie wejdzie, mógł zamieszkać na parterze.

    Jak artykuł 69 ma się do komunikacji społecznej?

    Tomasz Gilewski: Musimy tworzyć przestrzeń wspólną  tak, by była dostosowana dla ludzi o różnych potrzebach. Kiedyś miasta budowano inaczej, stąd te wszystkie bariery architektoniczne. W Koninie nowe projekty są pod tym kątem opiniowane – sprawdzamy, czy są zgodne z zasadami projektowania uniwersalnego. Korzystamy z najlepszych wzorów – polecamy  ‘Miasta dla ludzi” Jana Gehla.

    Czy Konin na to stać?

    Tomasz Gilewski: Standardy kosztują, nawet kilkadziesiąt procent więcej. Wsparcie z programów rządowych (Dostępność +) jest – powiedzmy – umiarkowane. Ale to nie jest powód, by rezygnować.

    Trzeba jednak powiedzieć sobie, że jesteśmy pionierami – my, miasto powiatowe. Widzimy też, jak ten nasz dorobek nie jest wykorzystywany gdzie indziej. I w ten sposób coś, co działa w Koninie i jest naszym prawem lokalnym – jest wymyślane od nowa.

    Pytania i głosy z sali

    • Niepełnosprawność w środowisku wiejskim jest inna niż w mieście – prowadźcie takie debaty na wsi.

    RPO: Być może warto o tym porozmawiać na spotkaniu organizacji działających na terenach wiejskich – co roku spotykają się w Marózie koło Olsztynka.

    • Osoby z niepełnosprawnościami traktujemy jako potrzebujące specjalnego traktowania – a nie takie, które są zupełnie normalne. Jak można temu zaradzić?

    Bartosz Jędrzejczak: My się w Koninie uczymy, by nie otwierać drzwi każdej osobie z niepełnosprawnością.

    • Jak mamy dbać o samodzielność osób z niepełnosprawnościami, skoro dzieci z niepełnopsrawnościami zamykamy w domach w ramach nauczenia indywidualnego?
    • Czy opieka wytchnieniowa, gdyby powstała w Koninie, byłaby płatna? Ile by to kosztowało?
    • Jak osoby bez niepełnosprawności mogłyby wesprzeć organizacje pozarządowe i same osoby z niepełnosprawnością?

    - Spróbujcie wolontariatu. Przyjdźcie na zajęcia sportowe na wózkach – wybierzcie, co Wam pasuje.

    - Pomóżcie nam badać miasto pod kątem dostępności.

    - Wystarczy zgłosić się do Centrum Organizacji Pozarządowych.

    - Pójdźcie razem do kawiarni, do kina, porozmawiajcie o książce. Odwiedzajcie dziadków, by nie byli sami. Nie przezywajcie kolegów.

    - Pamiętajcie, że jeśli osoba z niepełnosprawnością przyjdzie w towarzystwie do kawiarni, to kelner zapyta tę drugą osobę „a czego się napije koleżanka”. A u lekarza – ten zwróci się do osoby towarzyszącej, nie do osoby z niepełnosprawnością, choć to jej dotyczy terapia. To zmieniajcie!

    Adam Bodnar: Bo od tego też zależy poszanowanie Konstytucji.

    Prezydent Korytkowski: Konin się chętnie swymi doświadczeniami podzieli.

    O czym się mówi w Koninie ? - spotkanie regionalne RPO

    Data: 2019-03-12
    • O czym mówi się w Koninie? O emeryturach górników, o opiece nad osobami z niepełnosprawnościami, o prawach ojców, którzy tracą po rozwodzie prawo do wychowywania dzieci. O tym, jak powstrzymać mowę nienawiści.
    • Górnicy wiedzą, że ich prawa emerytalne to nie przywilej, ale kontrakt społeczny i zobowiązanie państwa. Matki dzieci z niepełnosprawnościami o ich (i swoich) prawach jeszcze tak nie myślą.

    Na spotkanie w Centrum Organizacji Pozarządowych przyszło 70 osób, w tym 20 górników z kopalni Konin: im tak samo, jak kolegom z Turku, ZUS nie pozwala odejść na wcześniejsze emerytury górnicze.

    Dłuższy wiek emerytalny górników

    - Od 1 stycznia 2017 r. ZUS odmawia górnikom przejścia na wcześniejszą emeryturę. Wielu może temu przyklasnąć, bo to dotyczy osób 50-letnich. Ale myśmy przepracowali 30 lat na odkrywce, w błocie i kurzu – w kopalniach PAK (Pątnów, Adamów, Konin) – tłumaczy przedstawiciel grupy górników. – Kolega starał się o emeryturę, nie dostał. I zginął w wypadku. Na naszych oczach.

    - Nie zmieniła się ustawa, to ZUS zmienił podejście do problemu. Twierdzi, że bardziej dogłębnie sprawdza dokumenty i analizuje naszą pracę. Efekt – zostaje nam jeszcze 15 lat pracy, a pracy zaraz tu nie będzie. Te kopalnie się zamykają, zarząd nam powiedział, że w ciągu kilku lat dojdzie do zwolnień. 

    - Problem wziął się z tego, że od 1998 r. nie zostało wydane rozporządzenie do art. 50 c ustawy emerytalnej górniczej, precyzujące, co w odkrywce jest pracą "na przodku".

    RPO:  Czy to dotyczy wszystkich kopalni odkrywkowych? Bełchatowa i Turowa też?

    - Nie, to u nas zmieniło się kierownictwo ZUS.

    RPO: Ale jaka jest podstawa?

    - No właśnie tego nie wiemy. Może dlatego, że nasz zakład był bardziej związany z koleją, bo nasze kopalnie były bardziej rozrzucone. Ale jakikolwiek było (przenośnikami czy na szynach), transport węgla odbywał się w ramach kopalni. Pytamy się w ZUS, odpowiadają nam „taki jest czas”.

    Sprawy trafiają do sądów pracy, a tam ZUS powołuje kolejnych biegłych, którzy porównują pracę w jednej kopalni odkrywkowej do drugiej. Aż do skutku -  czyli do momentu, aż ktoś wystawi negatywną opinię. Dokumenty przedstawione przez naszego pracodawcę są lekceważone. Wygląda to tak, jakby sąd pracy działał ręka w rękę z ZUSem.

    RPO: Ile jest takich spraw?

    - Dwadzieścia, jedna jest na etapie apelacji, jedna - kasacji. Przeciętna sprawa trwa dwa lata.

    RPO: A ile osób chciałoby przejść na emerytury?

    - W Koninie 150 osób, w Turku – pewnie 40 osób.

    Czy jest jakiś punkt zaczepienia, czy możemy się odwołać? Rozmowy w Komisji Trójstronnej niewiele dają, centrale związkowe nie pomagają, a zachowanie sądu jest dla nas trudne do pojęcia.

    Co może Rzecznik?

    W sprawach emerytalnych Rzecznik ma wiedzę i sporo sukcesów.

    • Spróbujemy się dowiedzieć, jak to było możliwe, że interpretacja przepisów zmieniła się nagle, z dnia na dzień. Zgadzam się, że tu nie chodzi o przywilej, ale o kontrakt obywatela z państwem – ten kontrakt nie może być zmieniany w taki sposób - powiedzial Adam Bodnar.
    • Przyjrzymy się zachowaniu ZUS i jego strategii sądowej.
    • Możemy zapytać ZUS o sposób interpretowania przepisów w Koninie, możemy zapytać o to Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Możemy zapytać sądy o czas rozpatrywania spraw emerytalnych. Możemy sprawdzić wyroki i wnieść do Sądu Najwyższego o ujednolicenie orzecznictwa (rozumiem, że jeszcze nie ma tylu wyroków, żeby można było taki wniosek złożyć).
    • Myślę, że powinniśmy się umówić na spotkanie w Warszawie – po przejrzeniu dokumentów.

    Prawa osób z niepełnosprawnościami

    Jakie szanse mają osoby z niepełnosprawnościami, które nie mogą już (z powodu wieku) korzystać z warsztatów terapii zajęciowej?

    O problemie niepełnosprawności mówią na spotkaniu kobiety – matki i jednocześnie działaczki stowarzyszeń pracujących na rzecz osób z niepełnosprawnościami.

    - Mamy zorganizowaną pomoc dla młodych i dla seniorów – a co dla ludzi w sile wieku, chociażby po wypadkach? Przecież potrzebują zajęcia, lepiej też funkcjonują w grupie. A z drugiej strony – ich opiekunowie też potrzebują wytchnienia, odciążenia w opiece, która trwa przecież 24 godziny dziennie.

    - Tym zajmują się na ogół ci, których nieszczęście dotknęło. I my się tu zorganizowaliśmy (Fundacja „Nowe życie”). Mamy dom przygotowany dla dorosłych osób z niepełnosprawnościami. Ale jak zdobyć dofinansowanie dla takiego środowiskowego domu samopomocy (ŚDS), ale dla osób dorosłych, nie dla dzieci?

    RPO: Problemu się nie rozwiąże bez wsparcia państwa. Bez tego może trochę pomóc współpraca samorządu z biznesem – ale tak powstaje Polska wyspowa. Są miejsca, gdzie wszystko działa i miejsca, gdzie trudno uzyskać jakąkolwiek pomoc.

    Nie zmienimy tego, dopóki rząd nie uzna, że jest to problem systemowy.

    Kobiety: Czyli nic się nie zmieni...

    - Ja jestem mamą dziecka z niepełnosprawnością. Dziś już dorosłego. I ciągle przegrywamy w walce o te przywileje…

    RPO: Prawa, nie przywileje.

    - OK. Co nie zmienia faktu, że ciągle jesteśmy w tym samym miejscu. Moje dziecko dostało teraz prawo, żeby w aptece bez kolejki wykupić sobie leki. Świetne prawo, skoro ono nie mówi… A jak mnie się coś stanie? Mówią o ubezwłasnowolnieniu  (mówiącej łamie się głos).

    - Działam w organizacji pomagającej osobom z niepełnosprawnością intelektualną, mój dorosły już syn też jest osobą z taką niepełnosprawnością. Wiem, że należy odejść od ubezwłasnowolnienia – jak mogłabym to zrobić synowi. My z mężem działamy na podstawie pełnomocnictw.

    RPO: Ma Pani rację. A ja się o to upominam, choć na razie bez powodzenia. Resort sprawiedliwości ma najwyraźniej inne problemy. Proszę jednak pamiętać, że za zniesieniem instytucji ubezwłasnowolnienia są też sądy – bo tę instytucję znają i potrawią stosować. Dlatego cały czas trzeba powtarzać, że to trzeba zmienić. Bo kropla drąży skałę.

    - I jeszcze jest problem niespójnego orzekania o niepełnosprawności. Mój synek nie wyrośnie z niepełnosprawności intelektualnej, a co kilka lat musimy stawać przed komisją.

    RPO: Ten rząd obiecał to załatwić, po proteście w Sejmie. Prezes ZUS wzięła to na siebie, ale efektów nie ma. Najwyraźniej znowu nie jest to priorytet.

    - Najwyraźniej pora na to, by w rocznicę zeszłorocznego protestu opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami w Sejmie zrobić porządne podsumowanie tego, co obiecano, a co rzeczywiście udało się zrobić – zadeklarował Adam Bodnar.

    Ojcowie, matki, prawo do kontaktu z dzieckiem po rozwodzie i opieka naprzemienna

    Tylko w 4 procentach spraw sądy przyznają prawo do opieki ojcom, nie matkom. Opieka naprzemienna nie działa. Cały czas opinia publiczna bombardowana jest opowieściami o złych ojcach - mówi młody mężczyzna. - Chcielibyśmy, żeby Rzecznik wsparł nas, stowarzyszenie Dla Dobra Dziecka, w promowaniu opieki naprzemiennej.

    RPO: A wie Pan, co Rzecznik robił dla ojców? Bo w czerwcu zeszłego roku zrobiliśmy wielki Kongres Praw Rodzicielskich – spotkanie rodziców, sędziów, kuratorów, adwokatów. Sporo jednak udało się zrobić – i trzeba zmieniać to dalej. Jest przygotowywana zmiana Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego.

    To może warto się spotkać raz jeszcze (wczoraj widziałem się z przedstawicielami środowiska ojców, zebraliśmy problemy do rozwiązania)? Możecie przyjechać? Będziemy rozmawiać o zmianach Kodeksu RiO, tam jest poruszana kwestia opieki naprzemiennej.

    Alimenty

    Bo to naprawdę jest problem, panie rzeczniku.

    RPO:  I my się tym zajmujemy. Nasza komisja ds. alimentów wypracowała wiele dobrych pomysłów (komisję założyliśmy razem z rzecznikiem praw dziecka Markiem Michalakiem, ale nowy RPD też chce z nami pracować). Najnowszą zmianą będą alimenty natychmiastowe (podstawowe). To prosty sposób ustalenia alimentów – bez eskalowania sporu między rodzicami. To był jeden z naszym pomysłów - zrealizowany w Ministerstwie Sprawiedliwosci przez obecnego RPD Michała Pawlaka.

    Emerytury rolnicze

    Żeby dostać emeryturę rolniczą, nie wystarczy płacić składki i uzyskać wiek emerytalny – trzeba się pozbyć gospodarstwa. To jest niesprawiedliwe, bo od innych nikt nie wymaga, by się pozbywali swego warsztatu pracy.

    Emerytura rolnicza jest niska, nie wyżyję z niej. Człowiek musi pracować na emeryturze, ale jak?

    Mowa nienawiści i edukacja obywatelska

    O tym, że mowa nienawiści potrafi zabić, już wiemy. Czy w końcu coś z tym zrobimy?

    RPO: Zaraz po śmierci Prezydenta Adamowicza przedstawiłem rządowi 20 rekomendacji, jak walczyć z hejtetm. Na razie odpowiedzi nie mam. Możemy jednak sami zrobić dwie inne rzeczy:

    • Skupić się na oddolnych działaniach. 29 marca organizujemy np. dużą debatę na ten temat razem z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. W takich działaniach możemy wszyscy brać udział.
    • Myśleć o dzieciach. Rozumieć, czym jest hejt w życiu dzieci. Rozumieć je, rozmawiać ich językiem, zrozumieć, czym jest zjawisko patostreamingu, wyciągać wnioski z badań EUKidsOnline.

     

    W konińskim centrum RPO Adam Bodnar jest już drugi raz – jego osiągnięcia promuje też w czasie innych spotkań w Polsce, bo jest to miejsce szczególne (patrz poniżej – tekst „We are the champions…”)

    Jak działa państwo w Turku – spotkanie regionalne RPO o tym, że "nie mamy pańskiego płaszcza"

    Data: 2019-03-12
    • Mieszkańcy Turku opowiedzieli Adamowi Bodnarowi, jak państwo obchodzi swoje własne prawo, oszczędzając na obywatelach
    • Górnicy mówili o strategii ZUS, by bez zmiany ustawy emerytalnej wydłużać wiek emerytalny (metodą – „ale Pan nie był górnikiem”)
    • Rząd nie wykonuje postanowienia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie pomocy dla opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością. A jak człowiek ubiega się w urzędzie o pomoc, to – na czas postępowania - zawiesza się mu wypłatę dotychczasowej świadczenia
    • Konserwator zabytków zakazał termomodernizacji, choć sąsiednie podobne domy zostały już tak wyremontowane…

    Na spotkanie z Adamem Bodnarem w Turku 12 marca 2019 r. przyszło w południe 50 osób. Z trudem pomieściliśmy się w sali Muzeum Miasta. Tematy? Emerytury górnicze, sytuacja osób w niepełnosprawnościami, krzywdy, jakie spotykają ludzi, niezrozumiałe procedur.

    Wiele osób zgłaszało już swoje sprawy do Rzecznika, ale dostało odpowiedź, że RPO „nie może pomóc”. – No to co Pan może? – pytali.

    - Rzecznik to taki dziwny urząd, który nie wydaje poleceń, ale może interweniować, jeśli dostanie sygnał a prawo daje mu możliwości – mówił Adam Bodnar.-  Może przyłączyć się do spraw przed sądami (jak w tym tygodniu – w sprawie zatrucia ziemi koło Bydgoszczy), przed Trybunałem Konstytucyjnym (jak w przypadku emerytur kobiet z rocznika 1953). Możemy interweniować w indywidualnych sprawach, zwracając uwagę na to, co nie działa, albo kierować do ministrów wystąpienia (zwane generalnymi) – przedstawiamy kompleksowo problemy, przedstawiamy argumentację prawną, pokazujemy, jak i dlaczego trzeba poprawić prawo.

    RPO jest urzędnikiem niezależnym. – Nie należę do żadnej partii, do polityki się nie wybieram, nie będę się ubiegał o drugą kadencję – bo to by wymagało zabiegów o poparcie polityków. Odpowiadam tylko przed parlamentem, któremu przedstawiam szczegółowe sprawozdania o stanie przestrzegania praw i wolności obywateli – powiedział Adam Bodnar.

    Rzecznik działa na podstawie zgłoszeń od obywateli – takich, jak na spotkaniach, ale także przekazywanych pocztą lub w rozmowach z prawnikami. Rzecznik pracuje w Warszawie, ale w kilku miastach ma punkty przyjęć – np. w Poznaniu.

    Warto pamiętać, że RPO nie jest jedyną instytucją, jaka może pomóc – specjalizują się one w różnych kwestiach i warto z ich pomocy korzystać. Warto też korzystać z pomocy specjalistów dzięki infoliniom.

    Pytanie z sali: Jak to jest prawnie dopuszczalne, że pisma z Biura RPO nie są przez Pana podpisane, tylko przez jakiegoś pracownika?

    RPO: Bo Rzecznik – zgodnie z ustawą – pracuje przy pomocy Biura, zgodnie z wewnętrznymi procedurami kontroli jakości. Nowych spraw mamy 20-30 tys. rocznie. Sam nie dałbym rady wszystkiego przeczytać i podpisać.

    Jak się wydłuża wiek emerytalny  – praktyka ZUS w Koninie. Emerytury górnicze

    - Górnikom przysługują wcześniejsze emerytury – ale ja się dowiedziałem, że mimo pracy w kopalni nie jestem górnikiem. Tak sobie uznał ZUS. Ja jeszcze mam pracę, ale koledzy po reorganizacjach zostali z niczym – opowiada jeden pan.

    Na sali jest wielu mężczyzn w średnim wieku w podobnej sytuacji. Zwolnili się tego dnia z pracy, aby opowiedzieć o tym RPO. Z ich relacji wynika, że problem pojawił się latem 2016 r., po zmianie kierownictwa ZUS w Koninie.

    Choć przepisy o emeryturach górniczych się nie zmieniły, tutejszy ZUS zaczął je wtedy inaczej interpretować: wykorzystuje każdą możliwość, by nie uznać danego stanowiska za „górnicze”. Albo stwierdza, że stanowiska nie ma w ministerialnym wykazie (choć praca miała charakter górniczy), albo – jeśli stanowisko jest w wykazie, to ZUS uznaje czyjąś pracę za niemającą charakteru górniczego. Człowiek nie ma innego wyjścia tylko iść do sądu – a ZUS-owska strategia procesowa zmierza do przewlekania rozstrzygnięć sądu, gdzie sprawy trwają miesiącami. I tak ZUS zmusza ludzi do wygrywania – ludzie płacą składki i nie mają prawa do świadczeń.

    Zebrani podają przykłady sprzecznych decyzji, odmawiania ludziom świadczeń już raz przyznanych, trzymania ludzi w zawieszeniu.

    Jeden z obecnych miał już emeryturę górniczą, zawiesił ją jednak. A kiedy wystąpił o przywrócenie świadczenia, odmówiono mu.

    RPO: To jest klasyczna sprawa na interwencję Rzecznika.

    Widać jasno, że naruszane jest prawo do dobrego rządzenia – czyli tego, że mamy prawo przewidywać decyzje urzędnicze (patrz – sprawa Moskal przeciwko Polsce przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu). To jest też sprawa do systemowego zajęcia się – mamy w Biurze wybitnych ekspertów od prawa pracy i zabezpieczenia społecznego. Możemy zapytać ZUS o sposób interpretowania przepisów w Koninie, możemy zapytać o to Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Możemy zapytać sądy o czas rozpatrywania spraw emerytalnych. Możemy sprawdzić wyroki i wnieść do Sądu Najwyższego o ujednolicenie orzecznictwa.

    Opiekunowie dorosłych osób z niepełnosprawnościami: jak mamy żyć?

    Opiekun osoby dorosłej dostaje 620 zł. Jak Pan chce to zmienić (korzystając ze stanowiska Trybunału Konstytucyjnego, że podział na opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnością – pomoc 1470 zł - i opiekunów dzieci, jest niezgodny z Konstytucją), Może Pan złożyć wniosek do gminy. Ale na czas postępowania zawieszą Panu świadczenie. A postępowanie trwa nawet osiem miesięcy. To z czego mamy żyć?

    RPO: Wyrok TK jest z 2014 r. i dotychczas rząd go nie wykonał. To jest absolutny skandal w państwie prawa. Część opiekunów idzie w tej sytuacji do sądów administracyjnych. Są też samorządy, które nie czekają na wyroki, lecz podnoszą ludziom świadczenia (ale prezydent Sopotu, który tak zrobił, ma teraz postępowanie o naruszenie dyscypliny finansowej).

    Co w tej sytuacji może Rzecznik? Może krzyczeć głośno, że to jest niesprawiedliwe. I zachęcać ludzi do drogi sądowej.

    Ale jeśli jest tak, jak Pan mówi, że w czasie procedury w urzędzie (zamiana świadczenia pielęgnacyjnego na zasiłek opiekuńczy) zawiesza się pomoc dla rodziny, to musimy się tym zająć. Bardzo Panu dziękuję za zwrócenie uwagi na ten problem.

    Dom Pomocy dla osób z niepełnosprawnością umysłową i chorujących psychicznie

    - Charakter DPS się zmienił – mamy osoby potrzebujące wsparcia medycznego, a pomocy pielęgniarskiej zaczyna dramatycznie brakować. A jeśli nie ma pielęgniarki, to kto poda leki, kto je rozdysponuje na mieszkańców?

    U mnie jedna pielęgniarka ma sto osób pod opieką. A nasi mieszkańcy nie mogą już korzystać ze wsparcia środowiskowego, potrzebują bardziej skomplikowanej pomocy. Państwo problemu nie zauważa – i tak będzie dopóki nie zdarzy się tragedia.

    Co musi się wydarzyć, by ktoś się tym zajął i nam pomógł?

    RPO: Problem polega na tym, że:

    • starzejmy się jako społeczeństwo – i nie jesteśmy w stanie zająć się sami naszymi krewnymi,
    • koordynacja działań między resortami szwankuje. A taki DPS podlega i Ministerstwu Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, i Ministerstwu Zdrowia,
    • A do tego dramatycznie brakuje nam pielęgniarek.

    I to się skupiło na Pani instytucji. Rzecznik jest od tego, by się o rozwiązanie problemu upominać – ale gwarancji sukcesu nie dam.

    Wykluczenie transportowe w Turku

    - Tu nie ma jak dojechać do Łodzi czy Poznania. Tu nie ma nic – a ludzie są starsi, nawet prawo jazdy mają, ale nie pojadą. Ani pociągu, ani autobusu – głos zabiera 84-letni przedsiębiorca, który przyszedł głownie poskarżyć się na niezrozumiałe formularze PIT i bezsens płacenia groszowych podatków w jego sytuacji.

    Zebrani uśmiechają się – ale Adam Bodnar mówi: to jest bardzo ważny problem, w całej Polsce. Nie tylko dla osób starszych. Młodzi ludzie nie mają jak korzystać z zajęć pozalekcyjnych (bo ostatni autobus odjeżdża po lekcjach). Nie da się tego rozwiązać bez dotacji centralnych dla samorządów – by wsparły połączenia komunikacyjne dla młodych, seniorów i osób z niepełnosprawnościami.

    Jak się ociepla domy objęte ochroną konserwatora zabytków?

    Część domów w Turku udało się ocieplić. Ale zmienił się konserwator zabytków – i teraz już ocieplać nie wolno. Sprawa jest w sądzie. Ludzie marzną. A obok stoi taki sam dom termomodernizowany i to z poszanowaniem charakteru domu. Czy Rzecznik może nam pomóc?

    RPO: Czyli macie sytuację, że z powodu zmiany interpretacji przepisów ludzie są traktowani niejednakowo? A prawo własności i prawa lokatorów zostały ograniczone? Musimy się temu przyjrzeć.

    Mieszkańcy miast - właściciele gospodarstw po rodzicach

    Jeśli ma się takie gospodarstwo, to nie można korzystać z programów wsparcia i dotacji (bo nie są formalnie rolnikami).

    Jakie mamy szanse w sporze z funkcjonariuszem publicznym?

    Pan czyta z kartki prawnicze pytania o to, kto jest stroną postępowaniu dyscyplinarnym wobec funkcjonariusza publicznego. – Pani B. upoważniła mnie o przekazanie tej sprawy – mówi.  

    Okazuje się, że prokurator zniesławił tę osobę,  a ona nie ma jak się bronić.

    RPO tłumaczy zasady obrony przed zniesławieniem: to przede wszystkim wytoczenie powództwa. Postępowania dyscyplinarne (w różnych zawodach) nie do końca temu służą. Z taką sytuacją, jak Pan opisuje, nie spotkałem się.

    Pytania różne

    • Czy interweniuje Pan w sprawach o areszty wydobywcze?
    • Czy zaskarży Pan dla działkowców ustawę PZD do TK? (RPO: Wie Pan, chyba najwyższa pora, by przyjrzeć się temu, jak działa ustawa o Polskim Związku Działkowym)
    • Czy zrobicie coś z ekranami dźwiękochłonnymi (pół bloków ma, a pół – nie)? Czy można zmienić tę ustawę? (RPO: uciążliwe inwestycje to coś, co nam bardzo leży na sercu. I jesteśmy nawet dosyć skuteczni)

    Kiedy już wiesz, że smog jest także w Twoim mieście – spotkania regionalne w Wielkopolsce. Relacja z Turku, Konina, Ostrówa Wlkp., Wrześni, Śremu, Nowego Tomyśla i Poznania

    Data: Od 2019-03-12 do 2019-03-15

    Kiedy już wiesz, że smog jest także w Twoim mieście – spotkania regionalne w Wielkopolsce. Relacja

    • Przecież to, że żyjemy w zatrutym środowisku, narusza nasze prawa? – upewniali się uczestnicy spotkań regionalnych rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara w Wielkopolsce.
    • Spotkania pokazały, jak widzimy nasze prawa. Świadomość prawa do życia w czystym środowisku rodzi się, coraz więcej osób rozumie, że komunikacja publiczna to nie fanaberia, ale sposób na to, by obywatele mogli faktycznie korzystać z przysługujących im praw do nauki, pracy, ochrony zdrowia.
    • Nadal źle jest z rozumieniem praw osób z niepełnosprawnościami –  mówimy raczej o ekstra pomocy, wsparciu, a nie o realizacji fundamentalnym praw człowieka.
    • Nauczycieli i rodziców siódmoklasistów i ostatnbiego rocznika gimnazjum coraz bardziej niepokoi problem kumulacji roczników w liceach - skutek reformy edukacji sprzed 2 lata.

    Problem ochrony środowiska wracał na każdym spotkaniu: smog, hałas z autostrady, śmierdzące fermy przemysłowej hodowli zwierząt, nielegalne wysypisko śmieci. Śrem negocjuje z Poznaniem, by mimo likwidacji wielkopolskiego PKS miasto miało połączenia autobusowe z stolicą regionu. Inaczej do Poznania będzie wjeżdżać codziennie 1800 samochodów z samego Śremu. Śrem uruchomił bezpłatną komunikację w mieście (bo koniec końców się opłaca) i zachęca urzędników, by urzędowe sprawy na mieście załatwiali jeżdżąc na służbowych rowerach (w służbowych kaskach). Szamotuły mają z Poznaniem świetne połączenie kolejowe, ale już mieszkańcy osiedli domków jednorodzinnych rozlewających się wokół miejscowości są skazani na komunikację samochodową (przy okazji – ludzie, którzy problem komunikacji załatwili „we własnym zakresie” skarżą się, że łatwo dziś na nowych, szerokich drogach stracić prawo jazdy – a przecież bez niego nie da się funkcjonować). Poznaniacy twierdzą, że samorząd nadal oszczędza na walce ze smogiem. W Ostrowie Wielkopolskim ludzie obawiają się, że rząd  obniżył normy hałasu dopuszczalne przy autostradach po to, by zaoszczędzić na ekranach dźwiękochłonnych.

    Najbardziej przejmującą historię RPO usłyszał w Śremie: w miejscowości Pysząca jest nielegalne wysypisko śmieci, właściciel zniknął, samorządu nie stać na utylizację – a trucizny przenikają do ziemi i wód.

    Nowy problem to praktyki ZUS dotyczące górników z kopalni węgla brunatnego w Turku i Koninie. Kiedy występują o wcześniejsze emerytury górnicze, ZUS odmawia, twierdząc, że nie byli górnikami.

    Jak zawsze na spotkaniach regionalnych przychodzą aktywne osoby z niepełnosprawnościami i opiekunowie osób z niepełnosprawnościami. I znowu widać, jak bardzo wyspowo zorganizowana jest wsparcie dla osób z niepełnosprawnościami (jak bardzo wybiórczo nasze państwo podchodzi do gwarancji zawartych w artykule 69 Konstytucji): w Koninie miasto sprawdza każdą inwestycję pod kątem dostępności: nie odda nawet przejścia dla pieszych bez sprawdzenia, czy zdoła z niego skorzystać osoba z niepełnosprawnością (albo rodzic z maluchem w wózeczku). Wie, że dostępność kosztuje, ale nie zamierza rezygnować z cywilizowanych standardów. Za to w Nowym Tomyślu matki dorosłych już osób z niepełnosprawnościami podzieliły się natomiast z RPO paraliżującą myślą, że już teraz ich dorosłe dzieci są samotne w domach i obawiają się o  los dzieci po swojej śmierci.

    Widać zresztą było, że o ile górnicy wiedzą, że działania ZUS mogą naruszać ich PRAWA, to opiekunowie (a głównie opiekunki) osób z niepełnosprawnościami prosili o POMOC, bo swej sytuacji nie postrzegają w kategorii naruszenia PRAW.

    Widać też było, jak wspaniałe inicjatywy rodzą się lokalnie – nie sposób nie wspomnieć o Śremie, który dla samotnych seniorów uruchomił program zamiany dużych mieszkań komunalnych na dużo mniejsze, ale nowoczesne i w pełni dostosowanych do potrzeb osób z malejącą sprawnością.

    Warto na koniec powiedzieć o tym, o czym na spotkania NIE mówiono: otóż jedynym nie poruszanym tematem (mimo że stale jest obecny w głównych kanałach medialnych), była karta LGBT+ w Warszawie. Za to na karteczkach (przekazywanych głównie przez osoby młode) były pytania o dyskryminację, walkę z mową nienawiści, respektowanie praw mniejszości i ludzi o innych niż większość poglądach. Co najlepiej pokazali uczniowie z Szamotuł na plakacie „Tolerancja – pomost między kulturami”

    Szczegółowe relacje ze spotkań są poniżej.

    Wydarzenie „Obywatelki. Kongres 100-lat partycypacji kobiet” pod Honorowym Patronatem RPO

    Data: 2019-03-09

    9 marca 2019 r. w Sali Balowej w Pałacu Tyszkiewiczów-Potockich na Uniwersytecie Warszawskim odbędzie się wydarzenie „Obywatelki. Kongres 100-lat partycypacji kobiet” organizowane przez Studenckie Koło Naukowe im. Pauliny Kuczalskiej-Reinschmit oraz Instytut Historii Prawa Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie spotkania poruszone zostaną tematy związane z zaangażowaniem kobiet w życie społeczne i 100. rocznicą wywalczenia przez Polki praw wyborczych.

    PROGRAM:

    10:00 - rozpoczęcie, powitanie gości

    10:10 - wprowadzenie do dyskusji - referat historyczny

    10:30 - panel – „Temida wyemancypowana”

    (aktywność zawodowa sędzi, prokuratorki i adwokatki, zaangażowanie w inicjatywy społeczne (Wolne sądy, Adwokaci na granicy) i edukacyjne (Komisja Edukacji Prawnej), problemy, z jakimi zmagają się dziś kobiety zajmujące się prawem)

    W panelu wezmą udział: sędzia Sądu Najwyższego Katarzyna Gonera oraz adw. Marcjanna Dębska. Spotkanie poprowadzi dziennikarka – Karolina Oponowicz.

    12:00 - przerwa [15 minut]

    12:15 - panel – „Kobiety na wsi”

    (zaangażowanie kobiet w samorządy lokalne i działalność w organizacjach pozarządowych, tematy związane z problemem przemocy domowej, wykluczeniem kobiet z mniejszych miejscowości i narażeniem na dyskryminację)

    W panelu wezmą udział: dr Sylwia Michalska z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN, dr Ilona Matusiak (Instytut Studiów Społecznych UW, Akademia Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej) oraz Grażyna Jałgos-Dębska - Prezeska Stowarzyszenia Sołtysi Mazowsza.

    13:45 - przerwa [30 minut]

    14:15 - panel – „Protest jest kobietą”

    (geneza działalności każdej z panelistek, zaangażowanie i rola kobiet w społeczeństwie obywatelskim, czy data 100-rocznicy wywalczenia praw obywatelskich jest symboliczna albo przełomowa, czy ostatnie wydarzenia (m.in.: Czarny protest) miały wpływ na obecną sytuację kobiet?)

    W panelu wezmą udział: Cecylia Jakubczak (kierowniczka Pionu Komunikacyjnego Kampania Przeciw Homofobii) oraz Dobrosława Gogłoza (założycielka stowarzyszenia Otwarte Klatki).

    15:45 - przerwa [15 minut]

    16:00 - panel – „Sytuacja osób z niepełnosprawnością”

    (sejmowy protest osób z niepełnosprawnościami oraz ich rodziców i opiekunów, postulaty protestujących i skutki wydarzenia w obszarze krajowego ustawodawstwa, kwestie związane z instytucją ubezwłasnowolnienia - realnością jej zreformowania bądź zniesienia w aktualnym kształcie, ocena dotychczasowego wykonywania przez Polskę postanowień Konwencji ONZ o Prawach Osób Niepełnosprawnych)

    17:30 - podsumowanie Kongresu, podziękowanie

    18:00 - zakończenie Kongresu

    Członkinie i członkowie Koła przed każdym panelem przedstawią krótki referat historyczny.

    Udział w wydarzeniu jest bezpłatny – obowiązuje rejestracja na każdy z paneli.

    Spotkanie RPO z szefem KRRiT

    Data: 2019-03-06

    Rzecznik praw obywatelskich dr Adam Bodnar wraz z dr hab. Agnieszką Grzelak, ktora pracuje w BRPO na stanowiku Zastępcy Dyrektora Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego, spotkali się z przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Witoldem Kołodziejskim.

    Przedmiotem rozmowy były sprawy bieżące - dotyczące skarg kierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich, kwestia konieczności wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 13/16 dotyczącego ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji (w tym roli KRRiT i Rady Mediów Narodowych), a przede wszystkim reakcja KRRiT na wniosek o podjęcie działań przewidzianych prawem w celu wyjaśnienia okoliczności mogących mieć związek ze śmiercią Prezydenta Pawła Adamowicza, skierowanego przez Związek Miast Polskich i podpisanego przez prezydentów pięciu miast w dniu 26 stycznia 2019 r.

    TK: emerytury kobiet z rocznika 1953 przeliczono w sposób niekonstytucyjny

    Data: 2019-03-06
    • Zmienione zasady ustalania wysokości emerytur kobiet z rocznika 1953, które pobierały wcześniejszą emeryturę, są niezgodne z Konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny
    • RPO od dawna zwracał uwagę na wątpliwości konstytucyjne w tej sprawie. Słyszał o tym problemie od uczestników spotkań regionalnych, dostawał też skargi
    • Zasada zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa wyklucza możliwość formułowania obietnic bez pokrycia czy nagłego wycofywania się przez państwo ze złożonych obietnic lub ustalonych reguł postępowania - uznał TK

    Chodziło o zmianę od 1 stycznia 2013 r. zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej, przyznawanej osobom urodzonym po 31 grudnia 1948 r., które pobierały dotychczas tzw. wcześniejszą emeryturę. Trybunał Konstytucyjny zbadał pytanie prawne sądu. Do sprawy przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich, wnosząc o uznanie niekonstytucyjności zaskarżonego przepisu.

    6 marca 2019 r. TK orzekł, że art. 25 ust. 1b ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, w brzmieniu obowiązującym do 30 września 2017 r., w zakresie, w jakim dotyczy urodzonych w 1953 r. kobiet, które przed 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do emerytury na podstawie art. 46 tej ustawy, jest niezgodny z art. 2 Konstytucji. Trybunał umorzył postępowanie w pozostałym zakresie

    Orzeczenie zapadło jednogłośnie. Wydał je Trybunał w składzie: Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Grzegorz Jędrejek, Leon Kieres, Małgorzata Pyziak-Szafnicka i Andrzej Zielonacki.

    Na czym polega problem?

    Wyobraźmy sobie sytuację pani Katarzyny, urodzonej właśnie w 1953 r. W 2008 roku przeszła na tzw. wcześniejszą emeryturę w wieku 55 lat, po przepracowaniu 30 lat. Zrobiła tak samo, jak wcześniej to uczyniły jej koleżanki, Barbara (rocznik 1952) i Anna (rocznik 1949). Wszystkie po otrzymaniu świadczenia pozostawały aktywne zawodowo, licząc na otrzymanie wyższej emerytury przysługującej po osiągnięciu wieku emerytalnego w wysokości 60 lat.

    Tymczasem w maju 2012 r. zmodyfikowano zasady ustalania wysokości emerytury. Zmiana weszła w życie od 1 stycznia 2013 r. Podstawa wymiaru emerytury z tytułu osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego ulega pomniejszeniu o kwotę wcześniej wypłaconych świadczeń emerytalnych (tzw. wcześniejszych emerytur), co automatycznie przekłada się na niższą wysokość przyszłej emerytury. Pani Barbara i pani Anna  skorzystały z możliwości złożenia wniosku o przyznanie nowej emerytury jeszcze w 2012 r., a więc pod rządami niezmienionego stanu prawnego.

    Takiej możliwości nie miała pani Katarzyna, która 60 lat skończyła  dopiero w 2013 r.

    Z danych rządowych wynika, że w sytuacji takiej, jak ona, znalazło się ponad 140 tys. kobiet.

    Przepisy emerytalne i stanowisko RPO

    Teraz sprawą zmiany od 1 stycznia 2013 r. zasad ustalania wysokości emerytury powszechnej, przyznawanej osobom urodzonym po 31 grudnia 1948 r., które pobierały dotychczas tzw. wcześniejszą emeryturę, zajmuje się Trybunał Konstytucyjny. Zbada on pytanie prawne sądu w tej sprawie.

    W przekonaniu Rzecznika Praw Obywatelskich, w odniesieniu do kobiet z rocznika 1953 mamy do czynienia z brakiem należytej realizacji uprawnień nabytych na podstawie poprzednich przepisów. Kobiety te zostały bowiem narażone na prawne skutki, których nie mogły przewidzieć w momencie podejmowania decyzji o skorzystaniu z prawa do wcześniejszej emerytury. Rozważania te można odnieść również do innych grup ubezpieczonych znajdujących się w analogicznej sytuacji, ale również do tych, którzy prawo do emerytury powszechnej nabyli przed wejściem w życie kwestionowanej nowelizacji.

    Dlatego Rzecznik przystąpił do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym (P 20/16) w sprawie pytania prawnego Sądu Okręgowego w Szczecinie: „Czy przepis art. 25 ust. 1b ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zakresie, w jakim ma zastosowanie do kobiet urodzonych w roku 1953, które przed dniem 1 stycznia 2013 r. nabyły prawo do tzw. emerytury wcześniejszej na podstawie przepisów art. 46 i 50 ustawy o emeryturach i rentach z FUS, jest zgodny z art. 2, art. 32 ust. 1 oraz art. 67 ust. 1 Konstytucji RP?”.

    Kwestia budziła kontrowersje, co odzwierciedlają w szczególności rozbieżne stanowiska uczestników postępowania przed Trybunałem.

    Rzecznik wielokrotnie postulował zmianę prawa, kierując wystąpienia do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej i Prezesa ZUS oraz popierając obywatelskie petycje do Sejmu i Senatu, a następnie przystąpił do postępowania przed  TK. 

    Uzasadnienie orzeczenia TK

    Trybunał zbadał kwestię dopuszczalności posłużenia się przez ustawodawcę mechanizmem obliczania podstawy emerytury powszechnej z potrąceniem kwot wcześniejszej emerytury, pobieranej przez ubezpieczonych wobec kobiet urodzonych w 1953 r. i jego zgodności z art. 2 Konstytucji. Uprawnienie do wcześniejszego przejścia na emeryturę wynikające z art. 46 w związku z art. 29 ustawy emerytalnej było – w warunkach reformy z 1999 r. – jednym ze szczególnych rozwiązań ustawowych. Stanowiło element łagodzący przechodzenie do nowego systemu emerytalnego dla osób, które ukończyły wiek co najmniej 50 lat, a przy tym legitymowały się wieloletnim stażem zawodowym.

    Trybunał uwzględnił, że kobiety, które zdecydowały się skorzystać z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę nie wiedziały – w chwili podejmowania tej decyzji – o konsekwencjach, jakie ta decyzja będzie miała w odniesieniu do ich przyszłego świadczenia, czyli emerytury uzyskiwanej po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. Osoby te decydowały się na wcześniejszą emeryturę ufając, że państwo nie zmieni reguł jej postrzegania w odniesieniu do powszechnego świadczenia emerytalnego. Tymczasem reguły te zostały zmodyfikowane, nie dając ich adresatom możliwości stosownej reakcji.

    Trybunał podkreślił, że to z mocy wyraźnego postanowienia ustawodawcy modyfikacja systemu emerytalnego nie objęła tej grupy kobiet - jeżeli spełniały warunki przejścia na wcześniejszą emeryturę i z możliwości takiej skorzystały. Tym samym stworzył on dodatkowe gwarancje realizacji uprawnień emerytalnych według zasad starego systemu. Z uwagi na to, że uprawnienia te z założenia miały charakter przejściowy – obowiązujący do czasu ich wygaśnięcia – nastąpiło niejako wzmocnienie usprawiedliwionego przekonania tych kobiet, że ustawodawca nie wycofa się z ich realizacji oraz że nie będą miały do nich zastosowania nowe uregulowania.

    Trybunał uznał, że podejmowanie decyzji o przejściu na wcześniejszą emeryturę nie może wiązać się z pozostawaniem w niepewności co do ukształtowania sytuacji prawnej w przyszłości, jeżeli jest konsekwencją decyzji podjętych w oparciu o obowiązujący stan prawny. Rozpoczęcie realizacji prawa do wcześniejszej emerytury, która bezpośrednio wpływa na wysokość emerytury powszechnej – w oparciu o zasadę zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa – stanowi podstawę uzasadnionego oczekiwania, że ustawodawca nie zmieni w sposób niekorzystny „reguł gry” w stosunku do osób korzystających ze swoich uprawnień na zasadach wskazanych w ustawie. Nie będzie tym samym pułapką dla tych, którzy w zaufaniu do obowiązującego prawa, określającego w dodatku horyzont czasowy wypłacanych świadczeń i zasad ich realizacji, skorzystali ze swoich uprawnień.

    Racjonalnie działający ustawodawca powinien uwzględnić łączące się z tym skutki w sferze finansów publicznych, których planowanie w systemie świadczeń emerytalnych musi obejmować statystyczny okres długości życia tych osób po przejściu na emeryturę. Zasada zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa wyklucza możliwość formułowania obietnic bez pokrycia bądź nagłego wycofywania się przez państwo ze złożonych obietnic lub ustalonych reguł postępowania. Stanowi to bowiem niedopuszczalne nadużywanie pozycji przez organy władzy względem obywateli.

    Dotyczy to w szczególności sytuacji, w której obywatel, układając swoje interesy, podejmuje decyzje dotyczące długiej perspektywy czasu i przewiduje jej konsekwencje na podstawie obowiązującego stanu prawnego. Zmiana tego stanu oznacza wówczas zaskoczenie, którego w danych okolicznościach nie mógł przewidzieć, a tym samym dostosować się do nowej sytuacji, w sposób, który nie wywrze negatywnych konsekwencji w sferze jego uprawnień.

    Odnosząc się do skutków wyroku, Trybunał wskazał, że osobom, które przeszły na wcześniejszą emeryturę na podstawie art. 46 ustawy emerytalnej przed 1 stycznia 2013 r., przysługuje prawo tzw. sanacji konstytucyjności, wynikającej z art. 190 ust. 4 Konstytucji w trybie odpowiednim dla postępowań z zakresu ubezpieczeń społecznych.

    Komentarz Lesława Nawackiego, dyrektora Zespołu Prawa Pracy i Zabezpieczenia Społecznego BRPO (dostępny plik audio)

    Wyrok wiąże się ściśle z reformą systemu emerytalnego , której celem było m.in. wygaszenie uprawnień do wcześniejszych emerytur. W ramach tego wygaszania wprowadzono różne rozwiązania przejściowe – cześć z nich została zaadresowana dla kobiet, które były uprawnione do wcześniejszej emerytury.

    Wszystkie te kobiety po uzyskaniu prawa do wcześniejszej emerytury mogły sobie ponownie ustalić prawo do emerytury po osiągnięciu wieku emerytalnego w wysokości 60 lat. Na ogół emerytura ta była korzystniejsza.

    Zakwestionowana przez sąd, który złożył pytanie do TK, i przez Trybunał regulacja prawna wyłączała z tej możliwości kobiety z rocznika 1953 nakazując w stosunku do tego rocznika, aby wysokość emerytury ustalana po osiągnięciu wieku emerytalnego była pomniejszana o wcześniejsze wypłaty na emerytury (wcześniejsze). To oznaczało, że ta nowa emerytura była zdecydowanie mniej korzystna.

    Trybunał Konstytucyjny uznał, że ta regulacja prawna dla kobiet z rocznika 1953 polegająca na zmniejszaniu ich podstawy świadczenia jest niezgodna z art. 2 Konstytucji, a więc z zasadą zaufania do państwa i stanowionego przezeń prawa.

    AKTUALIZACJA

    Do RPO trafia wiele pytań w sprawie zasad realizacji tego wyroku. Na spotkaniu regionalnym w Poznaniu 15 marca 2019 r. Adam Bodnar zapowiedział, że Biuro RPO przygotuje kompleksową analizę w tej sprawie.

    Art. 212 Kodeksu Karnego – jeśli chcecie go zostawić, to go zmieńmy. Debata u Rzecznika

    Data: 2019-03-05
    • Czy przyzwoity człowiek stosuje artykuł 212 Kodeksu Karnego? Czy nowoczesne społeczeństwo może przetrwać bez takiej obrony przed destrukcyjnymi pomówieniami?
    • Jak bronić wolność słowa – nie narażając jednocześnie demokracji na niszczące ataki fake newsów rozprzestrzenianych w internecie?
    • W dyskusji zorganizowanej w Biurze RPO jej uczestnicy zaproponowali kilka konkretnych zmian przepisu, który dziś pozwala ukarać dziennikarza więzieniem za słowo. Podumował je na zakończenie Adam Bodnar w pięciu punktach
    • Sprawa stosowania i istnienia art. 212 Kk jest tak ważna, że być może w porozumieniu z Prezydentem RP będziemy tę debatę kontynuować razem z Panem Rzecznikiem już w Kancelarii Prezydenta – powiedział minister Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta

    RPO Adam Bodnar zaproponował otwartą rozmowę na temat „Wolność słowa a zniesławienie? Art. 212 kk – co dalej? Znieść? Poprawić? Znaleźć inne rozwiązanie?” Odbyła się 5 marca w siedzibie RPO. Wzięli w niej udział m.in. min. Andrzej Dera z Kancelarii Prezydenta RP, poseł Krzysztof Mieszkowski, posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska, sędzia SN prof. Włodzimierz Wróbel, dziennikarze, przedstawiciele organizacji pozarządowych, adwokaci, pracownicy Biura RPO – w sumie 30 osób.

    Rozmowa prowadzona była w otwartej formule rzecznikowskich „Debat Jata Nowaka Jeziorańskiego” (patrz – relacje z takich debat niżej).

    Art. 212 Kodeksu Karnego

    § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

    § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

    § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.

    § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

    ***

    - Temat art. 212 Kodeksu karnego towarzyszy mi w całej mojej pracy jako obrońcy praw człowieka – powiedział Adam Bodnar. Przypomniał sprawę dziennikarza Andrzeja Marka skazanego z tego artykułu w 2007 r. - Nie spodziewałem się, że temat ten zajmować nas będzie po tylu latach. Dziękuję za przyjęcie zaproszenia do rozmowy.

    Dyskusja na temat zniesienia odpowiedzialności karnej za zniesławienie, uregulowanej w art. 212 kodeksu karnego trwa w Polsce od kilkunastu lat. Mimo publikacji, stanowisk instytucji publicznych, organizacji dziennikarskich, pozarządowych, postępowań przed Trybunałem Konstytucyjnym i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka przepis ten pozostaje częścią polskiego porządku prawnego. Nic się nie zmienia, mimo zapowiedzi polityków.

    Sprawa wróciła teraz, po skazaniu w lutym 2019 r. dziennikarza „Wpolityce” Wojciecha Biedronia właśnie z tego przepisu.

    Debata u Rzecznika

    - Problem mamy raczej z praktyką stosowania art. 212 niż z jego istnieniem. Kiedyś myślałam, że można go zlikwidować, ale jestem teraz przekonany, że przepis nie jest potrzebny -  powiedział w zagajeniu min. Andrzej Dera zaznaczając, że nie jest to oficjalne stanowisko Prezydenta ani jego Kancelarii. Podkreślił, że przepis chroni godność, zaś w obronie przed kłamstwem przydaje się pomoc prokuratora.

    Red. Łukasz Warzecha: - Myślałem, że w sprawie tego, że art. 212 powinien zniknąć, panuje zgoda. Ale jeśli nie, to chcę podkreślić, że w tym sporze nie chodzi tylko o godność (którą można bronić w inny sposób), ale też o wolność słowa.

    Charakterystyczne, zauważył, że politycy tylko będąc w opozycji są przeciw temu przepisowi. Zmienić status quo mogłaby być zatem presja całego środowiska dziennikarskiego. A także przekonanie opinii publicznej, że artykuł ten wcale nie chroni zwykłych ludzi, ale wręcz im zagraża uniemożliwiając praktycznie np., działanie mediów lokalnych.

    Aby jednak przekonać do tego ludzi, trzeba pomyśleć o ułatwieniach w procedurze cywilnej.

    Marek Frąckowiak, Izba Wydawców Prasy powiedział, że art. 212 trzeba znieść, i jest to ważne zwłaszcza dla mediów lokalnych: Wierzę, że godność i wolność słowa to wartości równoważne – ale art. 212, „przeczołgiwanie” ludzi oskarżonych z tego przepisu, pozbawia ich tej godności (od ciągania do sądu na drugi koniec Polski po kierowanie na badania psychiatryczne – kiedy w końcu sprawa się kończy uniewinnieniem, jest już dużo za późno) - dodał.

    Jego zdaniem art. 212 przynosi więcej szkody niż korzyści – musimy jednak usprawnić drogę cywilną, by ludzie mogli się bronić w sądzie bez wzywania na pomoc prokuratora.

    - Nie możemy liczy na polityków, to, co musi niepokoić, to skłonność także przedstawicieli mediów do używania tego kija. Pierwszym krokiem ku zniesieniu tego przepisu powinno być to, że nie będziemy z niego korzystać a innym będziemy to wypominać

    Mec. Dominika Bychawska-Siniarska, HFPC, także uważa, że przepis powinien być zniesiony. Powiedziała, że także po stronie prawników-przeciwników zdarzają się tacy, którzy akceptują jego użycie w konkretnych, ważnych dla siebie sprawach.

    Dodała, że kampania prowadzona przeciwko stosowaniu art. 212 sprawiła, że do roku 2015 był on używany coraz rzadziej, a znaczący politycy go nie stosowali. Niestety, trend się teraz odwrócił. A przepis ten nie jest do pogodzenia ze standardami wolności słowa. Więzienie nie jest dla słów.

    Red. Jacek Żakowski: Eskalacja używania art. 212 jest niepokojąca. Wiąże się pewnie z atmosferą wzmożenia moralnego – dlatego zacznijmy może od tego, by nie szafować w tej debacie pojęciem godności. Pojęcie „reputacja” w niej całkiem wystarczy.

    - Tak naprawdę rozstrzygamy między reputacją a wolnością. A jeśli tak się postawi sprawę – zauważył – widzimy, że wolność jest ważniejsza. Nie możemy w imię ochrony reputacji niszczyć naszą wspólną polityczną wolność.

    Dlatego cywilizowane społeczeństwa biorą stronę wolności – ma ona cenę. Jest nią m.in. to, że o prezydencie USA można powiedzieć „jaszczur”, a on na to nie zareaguje. - Nie wolno ograniczać wolności w imię czyjejś reputacji - podkreślił.

    Poseł Krzysztof Mieszkowski podkreślił, że przepis pozwalający cenzurować wolność wypowiedzi (nie tylko art. 212 ale i art. 196 Kk, pozwalający na ściganie obrazy uczuć religijnych), zagraża demokracji i otwartej debacie. W sytuacji, gdy większość mediów nastawiona jest na zysk, a nie na wspieranie debaty, są tym bardziej niebezpieczne.

    Mec. Michał Hara, BRPO: Istotą problemu jest, że teoretycznie karaniu z art. 212 podlega mówienie nieprawdy, ale praktyka i kontekst Kodeksu Karnego nie pozwala ustrzec przed karą ludzi mówiących prawdę.

    Mec. Dariusz Pluta: Osoba urażona powinna mieć prawo uzyskania przeprosin i zadośćuczynienia. Ale dziś art. 212 służy do tego, by inną osobę nazwać przestępcą. By przestraszyć, że jako skazany nie dostanie wizy do USA, posady na renomowanej uczelni czy nawet kredytu. Po co nam zatem taki przepis? Po co naprawdę go wprowadziliśmy?

    PROPOZYCJA Na początek – zdaniem mec. Pluty – należy pozbyć się paragrafu 2 z art. 212, czyli tej części, która dotyczy dziennikarzy i pozwala posadzić w więzieniu za słowo.

    Kolejny krok – to taka zmiana, która kazałaby wykazać nie tylko możliwość zniesławienia, ale i dowieść jego realnego skutku.

    A tak naprawdę – powiedzmy sobie, że przyzwoity człowiek nie korzysta z art. 212.

    Red. Jan Ordyński: Z art. 212 jest jak z Senatem. Każda opozycja zapowiada jego likwidację, a każda władza utrzymuje. Bo ten przepis ma znaczenie polityczne.

    Są takie pomówienia i oszczerstwa, na które trzeba mieć narzędzie (konfident, agent, zdrajca kapo…). Przed takimi słowami nie ma się jak bronić – Kodeks cywilny tu nie wystarczy. Penalizacji za to znosić raczej się nie powinno.

    PROPOZYCJA Przy wyborze procedury (karna czy cywilna) ważne jest też to, która przebiegnie sprawniej. Cywilna skuteczna nie jest – potrzebna jest nam głęboka zmiana, coś na kształt przepisów wprowadzonych do wyjaśniania sporów w kampanii wyborczej.

    Posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska: Pamiętajmy, że przepis ten dotyczy nie tylko oskarżonego o zniesławianie, ale i zniesławionego. Zniszczenie czyjejś reputacji może przecież prowadzić do ograniczenia wolności tej osoby – to działa tak samo, jak udowodnienie dziennikarzowi, że mówi nieprawdę.

    A w naszej przestrzeni publicznej pojawiają się straszliwe oskarżenia.

    PROPOZYCJA. Prawa obu stron trzeba dobrze wyważyć. I da się to zrobić – ale do tego konieczne bardzo głębokie przebudowanie procedury cywilnej.

    Sędzia Sądu Najwyższego prof. Włodzimierz Wróbel: Nasza debata jest ciekawa, ale też przewidywalna. Jednak prowadzimy ją już w innej już rzeczywistości – rzeczywistości fake newsów, operowania informacjami w taki sposób, że może to doprowadzać do nieodwracalnych szkód.

    Ta zmiana paradygmatu zdaniem prof. Wróbla powinna nam dać do myślenia. Nawet w debacie amerykańskiej zaczyna się dopuszczać myśl, że muszą być lepsze narzędzia przeciwdziałania fake newsom i mowie nienawiści w internecie.

    Środki masowej komunikacji to nie tradycyjne media – ale także media społecznościowe. Szkody wyrządzane w internecie są nieodwracalne, bo z internetu nic nie ginie.

    Jeśli zniesiemy art. 212, będziemy mieć kolejną debatę – jak bronić ludzi niszczonych fake newsami.

    Dominika Bychawska-Siniarska: Art. 212 nie nadaje się do eliminowania fałszywych treści.

    Red. Żakowski: niestety „fachowiec” może tak kogoś zniesławić, że nie da się tego w sądzie naprostować. Straszliwych oskarżeń nie usunie się artykułem 212 – one przetrwają w szeptance, plotkach itd. A obrona w procesie karnym niszczy, bo jest kosztowna. 

    Potwarzy i zniesławienia się nie zlikwiduje – ale demokrację udało się już ludziom parę razy zlikwidować.

    Mec Maciej Lach (jak powiedział, ma klienta z obu stron art. 212 KK): Świat nie dzieli się na dzielnych dziennikarzy lokalnych i złych lokalnych samorządowców czy przedsiębiorców. Moi klienci mówią, że woleliby być pobici czy okradzeni – bo zniesławienie jest dla nich czymś tak strasznym.

    Jutro mam sprawę o ochroną dóbr cywilnych – wniesioną w 2011 r. Sprawa bardzo poważna. Cztery lata trwało postępowanie w pierwszej instancji, dwa lata – apelacja, teraz jest kasacja. Spieramy się o zadośćuczynienie, ale same przeprosiny do tej pory nie zostały zrealizowane.

    Pamiętajcie Państwo, że tylko postępowanie karne daje pokrzywdzonemu szansę na dojście do tego, kto jest sprawcą pomówienia w sieci (numer IP). Droga cywilna tu nie wystarczy, a sądy cywilne sobie z tym rady nie dadzą. Żadnym rozwiązaniem nie są „szybkie ścieżki” – bo jak odpowiecie na pytanie ojców o to, kiedy przyspieszą się sprawy o ich kontakty z dziećmi.

    PROPOZYCJA Co zrobić? Znieść karę więzienia, może przywrócić przestępstwo oszczerstwa (świadomego zniesławienia). Ale pozostać przy procedurze karnej – bo procedura cywilna nam nie wystarczy.

    Red. Warzecha: Zachowanie art. 212, by przeciwdziałać opiniom? Mówienie o kimś „zdrajca” czy – współcześnie – „folksdojcz” – to opinia a nie fakt. Znoszenie tego typu określeń jest ceną wolności, o której mówił red. Żakowski. Razem z nim stawiam na wolność słowa.

    Art. 212 KK nie nadaje się też do powstrzymywania mowy nienawiści w sieci, bo mówi o publicznym zniesławianiu – a sieć pozwala też szerzyć potwarz w zamkniętych kręgach.

    PROPOZYCJA Mec Pluta: Doprowadźmy zatem do tego, by art. 212 nie mógł być stosowany do dziennikarzy i zarejestrowanej prasy. Być może można go zostawić do hejterów w sieci

    Podsumowanie – pięć punktów na koniec

    Min. Dera: Dyskusja jest trudna, z wieloma głosami się nie zgadzam (godność to coś więcej niż reputacja, a wolność nigdy nie może być nieograniczona).

    Sprawa jest tak ważna, że być może w porozumieniu z Prezydentem będziemy tę debatę kontynuować z Panem Rzecznikiem już w Kancelarii Prezydenta.

    Adam Bodnar: Zmieniły się czasy i w naszej debacie nie powtarzaliśmy starych argumentów. Nowe można podsumować tak:

    1.      Redakcjom i dziennikarzom nie wypada stosować art. 212 KK w swojej obronie

    2.      Zniesieniu art. 212 powinno towarzyszyć przywrócenie przestępstwa oszczerstwa (patrz wystąpienie RPO w tej sprawie – załączone pod relacją)

    3.      Przepisy art. 212 należy „ociosywać” (kontratyp prawdziwości, wykluczyć możliwość stosowania tego przepisu do ochrony godności instytucji, skasowanie kary więzienia)

    4.      Trzeba wzmacniać narzędzia do polubownego rozwiązywania sporu także na podstawie art. 212

    5.      Ludzie muszą dostać coś w zamian – sprawniejsze postępowania cywilne, ślepe pozwy (możliwość wniesienia pozwu bez podana danych oszczercy z internetu– bo tego zwykły człowiek nie może sam ustalić, bez pomocy państwa)

    Zagadnienia do dyskusji przedstawione przez RPO Adama Bodnara

    POLITYKA

    1. Dlaczego politycy różnych opcji, pomimo składanych deklaracji, nie dążą do zniesienia art. 212 kodeksu karnego? Dlaczego korzystają z art. 212 kk, pomimo wcześniejszych stanowisk?

    2. W jaki sposób doprowadzić do porozumienia wszystkich opcji politycznych w kontekście przyszłości art. 212 kodeksu karnego lub też reformy środków prawnych służących ochronie reputacji?

    3. Czy wybory parlamentarne w 2019 r. mogą być okazją do dyskusji na temat przyszłości art. 212 kodeksu karnego?

    4. Dlaczego organy naszego państwa zasadniczo nigdy nie zareagowały kompleksowo na rekomendacje organizacji międzynarodowych (OBWE, ONZ) w zakresie zniesienia zniesławienia?

    5. Czy brak jednoznacznego stanowiska Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w kontekście zniesienia przestępstwa zniesławienia może być argumentem za pozostawieniem tej regulacji?

    SPOŁECZEŃSTWO I MEDIA

    1. Czy zagrożenia dla reputacji występujące we współczesnym świecie (nowe technologie, szybkość rozpowszechniania informacji) uzasadniają utrzymywanie ochrony prawnokarnej? Czy nie jest wystarczająca ochrona przed zniewagą (art. 216 kk)?

    2. Czy polaryzacja mediów, ale także brak jednolitej reprezentacji środowiska dziennikarskiego, ma wpływ na utrzymywanie aktualnego porządku rzeczy w zakresie korzystania ze środków prawnokarnych w kontekście ochrony reputacji?

    3. Czy jakość współczesnego dziennikarstwa uzasadnia stosowanie środków prawnokarnych w przypadku zniesławienia?

    4. Jakie znaczenie praktyczne i reputacyjne ma dla dziennikarzy (ale także innych osób) występowanie w charakterze oskarżonego w procesie karnym?

    5. Czy w praktyce życia społecznego ważne byłoby ściganie przestępstwa oszczerstwa (umyślne zniesławienie)?

    6. Czy prywatne akty oskarżenia są wykorzystywane jako środek uciszenia krytyki i zainteresowania dziennikarzy przez biznesmenów (na zasadzie strategic lawsuit against public participation)?

    PRAWO I PRAKTYKA ORZECZNICZA

    1. Czy środki cywilnoprawne (ochrona dóbr osobistych) są wystarczające dla ochrony reputacji? Jak się rozkłada ciężar dowodu oraz koszty takich postępowań w porównaniu do prywatnego aktu oskarżenia o zniesławienie?

    2. Czy w przypadku anonimowej wypowiedzi możliwe jest ustalenie tożsamości sprawcy naruszenia dóbr w drodze cywilnoprawnej (celem pozwania)? Jak to wygląda w praktyce?

    3. Jak się kształtuje sytuacja osoby oskarżonej (na podstawie art. 212 k.k.) do sytuacji osoby pozwanej na podstawie przepisów o ochronie dóbr osobistych?

    4. Czy o wyborze powództwa o ochronie dóbr osobistych lub prywatnego aktu oskarżenia mogą decydować względy praktyczne, takie jak długość postępowania sądowego (w tym w poszczególnych miastach)?

    5. Jak się kształtują obecnie sankcje w stosunku do dziennikarzy w przypadku (1) stwierdzenia naruszenia dóbr osobistych oraz (2) stwierdzenia zniesławienia? Czy są istotne różnice? Czy są one w praktyce porównywalne?

    6. Czy możliwość prowadzenia postępowania z art. 212 k.k. na podstawie publicznego aktu oskarżenia powinna być dopuszczalna? Czy prokuratura powinna być kontrolowana w zakresie przyłączania się do tego typu postępowań? 

    Od kilkunastu lat trwa w Polsce dyskusja na temat zniesienia odpowiedzialności karnej za zniesławienie, uregulowanej w art. 212 kodeksu karnego. Pomimo licznych publikacji, stanowisk instytucji publicznych, organizacji dziennikarskich, organizacji pozarządowych, postępowań przed Trybunałem Konstytucyjnym i Europejskim Trybunałem Praw Człowieka przepis ten pozostaje stałą częścią polskiego porządku prawnego. Podczas naszego spotkania chcielibyśmy się wspólnie zastanowić, jakie działania należałoby podjąć, aby doprowadzić do realnej zmiany w tym zakresie. 

    Do rozmowy zapraszamy wszystkie zainteresowane strony. Bez warunków wstępnych, bez ograniczeń merytorycznych. Jedynym naszym celem jest znalezienie możliwego konsensusu, zwłaszcza środowiska dziennikarskiego, ale także środowisk prawniczych, naukowych, politycznych i społecznych, co do kierunku i głębokości zmiany. Jak wyważyć proporcje i zapewnić względną równowagę między takimi wartościami, jak wolność słowa i prawo do ochrony czci. Uważamy, że należy to osiągnąć w drodze rozmowy i otwartej konsultacji.  

    Bardziej szczegółowy zakres pytań i dylematów Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawi – jako organizator debaty – w krótkim słowie wstępnym. Ponadto Rzecznik zobowiązuje się przekazać relację z debaty oraz ewentualne wypracowane stanowisko zarówno opinii publicznej, jak i odnośnym władzom. A w perspektywie kontynuować społeczne konsultacje w tym zakresie ze środowiskami lokalnymi podczas wyjazdów regionalnych.

    Do udziału w debacie Rzecznik Praw Obywatelskich zaprosił:

    • dziennikarzy i dziennikarki, redakcje, organizacje dziennikarskie;
    • przedstawicieli władz publicznych (m.in. komisji sejmowych i senackich, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego);
    • ekspertów i ekspertki zajmujące się prawnymi i społecznymi aspektami funkcjonowania art. 212 kk;
    • organizacje specjalizujące się w gwarancjach wolności słowa i praw jednostki;

     

    ****

    Wydarzenie odbyło się w formacie debat Jana Nowaka-Jeziorańskiego

    Dotychczas w Biurz RPO odbyło się 10 takich spotkań. Pierwsza debata 21 czerwca 2011 roku nosiła tytuł „O godności człowieka”. Temat ostatniej debaty, 18 listopada 2016 r., brzmiał: "Facebook – mowa nienawiści – wolność słowa. Wyzwanie cywilizacyjne i prawnicze czy kryzys wartości?".  

    W debatach uczestniczyła liczna i różnorodna grupa ważnych postaci życia publicznego, m.in. Tadeusz Mazowiecki, ks. Adam Boniecki, Piotr Gliński, Rafał Ziemkiewicz, Jacek Fedorowicz, Piotr Winczorek, Bronisław Wildstein, Anna Grodzka, Tomasz Terlikowski, Joanna Szczepkowska, Halina Bortnowska, Ireneusz Krzemiński, Bogusław Chrabota, Magdalena Środa, Aleksander Spempkowski, Wiktor Osiatyński, Krzysztof Śmiszek, o. Maciej Zięba, Zbigniew Bujak, Krystyna Starczewska, Krzysztof Bosak. W każdym spotkaniu uczestniczył też mec. Jacek Taylor, przyjaciel i wykonawca testamentu Jana Nowaka Jeziorańskiego.

    Trzy wyjątkowe kobiety odebrały nagrodę RPO im. Pawła Włodkowica

    Data: 2019-03-04
    • Siostra Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty „Chleb Życia”, znana działaczka na rzecz osób bezdomnych, skrzywdzonych, chorych i ubogich
    • Ewa Kulik-Bielińska, dyrektorka Fundacji im. Stefana Batorego, w RPL - działaczka opozycji demokratycznej i NSZZ „Solidarność”, zaangażowana w poprawę działania organizacji pozarządowych
    • Dr Katarzyna Przybysławska, prezeska Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć, które m.in. wspiera uchodźców i osoby starające się o ochronę międzynarodową w Polsce
    • To laureatki nagrody RPO im. Pawła Włodkowica za 2018 r.

    Uroczystość wręczenia nagród odbyła się 4 marca 2019 r.  w Mazowieckim Instytucie Kultury w Warszawie.

    Dziękując za nagrodę, siostra Chmielewska, która przyszła ze swym przybranym dzieckiem Arturem, mówiła, że jest on jedną z tych osób, które codziennie ją uczą i pokazują, ile jeszcze zostało do zrobienia. - Tę nagrodę traktuje jako nagrodę dla nas wszystkich – dodała. Ci ludzie nauczyli mnie bardzo wiele. Bo to że są zepchnięci na margines, nie świadczy że nie mają wartości. Wiele wartości mnie nauczyli i w wielu mnie podtrzymują.

    Ewa Kulik-Bielińska podkreślała, że tę nagrodę odbiera jako wyróżnienie nie jej, ale całego zespołu Fundacji. Wspominała Jacka Kuronia jako wzór działacza społecznego. - Działanie wspólne jest czymś, co może i jest w stanie dać świadectwo prawdzie i wartościom, ale tęż budować ruch społeczny – podkreśliła. Życzyła wszystkim, aby prawda była prawdą, a kłamstwo - kłamstwem.

    Jak mówiła Katarzyna Przybysławska, Paweł Włodkowic to symbol walki w słusznej sprawie, ujmowania się za słabszymi, nawet w najmniej sprzyjających warunkach. Większość z 15 tys. podjętych przez Centrum spraw to sprawy przegrane, a tylko niewielki odsetek kończy się przyznaniem ochrony międzynarodowej. - Wierzę jednak, że nasza działalność ma większy sens niż tylko statystyczny, bo chodzi o przywracanie godności tym ludziom - podkreśliła.

    Nagroda RPO im. Pawła Włodkowica ma charakter honorowy i jest przyznawana jako wyraz uznania dla występowania w obronie podstawowych wartości i prawd, nawet wbrew zdaniu i poglądom większości. Przyznaje ją kapituła, w której skład wchodzą wszyscy rzecznicy praw obywatelskich i dotychczasowi laureaci Nagrody.

    W 100-lecie wywalczenia praw wyborczych przez kobiety kapituła zdecydowała uhonorować trzy wyjątkowe kobiety. - Uznaliśmy, że to znakomita okazja, by zaakcentować, jakie mają znaczenie kobiety jako działaczki na rzecz praw człowieka; chcemy je docenić, ale i dać energię na kolejne lata trudnej walki - mówił przewodniczący Kapituły RPO Adam Bodnar. - Jestem niezwykle zaszczycony, że laureatkami są te trzy wspaniałe osoby - dodał.

    W ocenie Rzecznika każde działanie siostry Chmielewskiej jest wyrzutem sumienia  wobec całego społeczeństwa, że zawsze można zrobić więcej. Pani Kulik-Bielińska to jedna z bohaterek z „cienia” Solidarności, a działalność Fundacji Batorego przypomina momentami tamtą działalność opozycyjną, by stać na straży wartości. Pani Przybysławska niesie pomoc tym, którzy są słabi, bo znajdują się na terytorium innego państwa, ale są słabi dlatego, że państwo im nie pomaga, nad czym ubolewam – dodał Adam Bodnar.

    Siostra Małgorzata Chmielewska

    Przełożona Wspólnoty „Chleb Życia”. Ukończyła studia biologiczne na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała jako katechetka z niewidomymi dziećmi w Laskach i w duszpasterstwie niewidomych u ks. Stanisława Hoinki przy ul. Piwnej w Warszawie. Organizowała także pomoc dla kobiet z więzienia przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

    W 1990 wstąpiła do wspólnoty w Bulowicach koło Kęt „Chleb Życia”, śluby wieczyste złożyła we Francji w 1998 r. Wspólnota działa w ośmiu krajach świata, gdzie prowadzi ponad 20 domów. W Polsce pod kierunkiem Siostry Małgorzaty Wspólnota prowadzi siedem domów, do których przyjmuje ludzi bezdomnych: kobiety, chorych, matki z dziećmi, młodzież. Potrzebujący, oprócz schronienia, otrzymują pomoc socjalną, medyczną i materialną. W warsztatach młodzież uczy się pracy i zawodu. Wspólnota prowadzi Centrum Edukacji i Kultury na wsi. Maluchy mają ognisko przedszkolne, młodzież - świetlicę, dorośli - kursy. Setki młodych ludzi z najuboższych rodzin zdobywa wykształcenie dzięki stypendiom.

    Siostra Małgorzata pracuje z najuboższymi i wśród najuboższych. Razem z nimi walczy o poprawę losu i bardziej godne warunki życia. Przy Wspólnocie Chleb Życia została powołana Fundacja Domy Wspólnoty Chleb Życia, która pracuje razem z Katolicką Wspólnotą Chleb Życia, uzupełniając jej działalność. Głównym celem działalności fundacji jest zapobieganie bezrobociu i skrajnej nędzy poprzez wspieranie edukacji najuboższych i tworzenie miejsc pracy. Siostra Małgorzata działa przede wszystkim na terenie jednego z najuboższych województw – świętokrzyskiego. 

    Siostra Małgorzata Chmielewska jest dowodem na istnienie Boga - laudacja Zbigniewa Nosowskiego

    Nagroda Rzecznika Praw Obywatelskich im. Pawła Włodkowica przyznawana jest „za występowanie w obronie podstawowych wartości i prawd, nawet wbrew zdaniu i poglądom większości”. Czy do tej formuły pasuje siostra Małgorzata Chmielewska i jej dokonania?

    Moim zdaniem, jak najbardziej – i chętnie to w krótkich słowach uzasadnię. Tym bardziej wolno mi to uczynić, że to nie ja zgłaszałem kandydaturę s. Chmielewskiej do tej nagrody. Mało tego, nie mogłem nawet uczestniczyć w obradach kapituły, w której skład mam zaszczyt wchodzić, gdyż „Więź” była pierwszym laureatem tej nagrody, utworzonej w 2006 r. przez ówczesnego rzecznika praw obywatelskich, dr. Janusza Kochanowskiego.

    A dlaczego właśnie s. Małgorzata Chmielewska tak bardzo pasuje do nagrody noszącej imię Pawła Włodkowica? Sam, będąc produktem szkoły PRL-owskiej, o Włodkowicu usłyszałem po raz pierwszy od Jana Pawła II w 1979 r. Papież cytował w obozie Auschwitz taką myśl rektora Akademii Krakowskiej: „Gdzie mocniej działa siła niż miłość, tam szuka się tego, co stanowi własny interes, a nie Jezusa Chrystusa”. Wtedy – w roku, gdy wchodziłem w dorosłość – nauczyłem się, że najlepszą tradycją polskości jest przekonanie, iż oddziaływać na innych trzeba przez miłość, a nie przez siłę. A w 1997 r. papież mówił o Włodkowicu, że „już na początku XV wieku kładł podwaliny pod nowożytną teorię praw człowieka” (co wiąże go z urzędem rzecznika praw obywatelskich).

    Cóż takiego czynił Włodkowic? Przekonywał: „bliźnimi zaś naszymi są zarówno chrześcijanie, jak i niewierni, bez różnicy. […] Krzyżacy, walcząc z niewiernymi, nigdy nie prowadzili wojny sprawiedliwej. […] Nie wolno niewiernych przymuszać do przyjmowania wiary chrześcijańskiej zbrojnie lub opresją, gdyż ten sposób jest krzywdą dla bliźnich – a także i dlatego, że nie należy robić rzeczy złych w celu osiągnięcia rzeczy dobrych […]. Zaprawdę jest to nowa i niesłychana nauka, która wymaga wiary pod groźbą bata”. Powiedziałbym krótko, że Paweł Włodkowic na początku XV wieku ostro spierał się o rozumienie chrześcijaństwa – i to z innymi chrześcijanami.

    Cóż innego czyni sześć stuleci później Małgorzata Chmielewska? Spiera się ze współczesnymi „krzyżakami”, którzy chcą ograniczać rozumienie bliźnich wyłącznie do „swoich” i co najwyżej „oswojonych”. Przekonuje, że bliźni to każdy – z prostego tytułu, że jest, że istnieje; to i bezdomny, i obcy, i człowiek wyrzucany ze szpitala (bo śmierdzi i ma za dużo ran na nogach), i uchodźca, i bezbronne dziecko przed urodzeniem, i autystyczny niepełnosprawny chłopiec przez długie lata po urodzeniu.

    Siostra Małgorzata żyje w nominalnie katolickiej Polsce, ale – jak to trafnie wskazuje uzasadnienie nagrody – występuje „wbrew zdaniu i poglądom większości”. Co to znaczy w jej przypadku? Są przecież tacy, co maszerują po polskich ulicach i krzyczą „Wielka Polska katolicka!”, definiując tę „katolickość” jako bycie przeciwko innym.

    A Chmielewskiej też marzy się Polska bardziej katolicka, nawet fundamentalnie katolicka – czyli jaka? Posłuchajmy: „Marzy mi się Polska fundamentalnie katolicka. Zgłupiałam? Może. Marzy mi się Polska, w której każdy człowiek będzie traktowany z szacunkiem przez innych «każdych człowieków». Bo tego uczy katechizm. Polska, w której wspólne dobro jest dzielone uczciwie. W której dzieci, starzy, chorzy i niepełnosprawni mają pierwszeństwo. Polska, w której oszustwo jest grzechem i wytykane palcami, a cwaniactwo jest be. Polska, w której okrzyk «chcemy więcej» ma nową treść: «Chcemy dać z siebie więcej»”.

    Mówi się często w Kościele, że chce on być sumieniem demokracji. Ale – jak mawiał wielki teolog XX wieku, Karl Rahner – Kościół, który tak wiele wymaga od innych, najwięcej powinien wymagać od samego siebie. Sam Kościół potrzebuje więc także proroków i prorokiń, którzy będą weń wewnętrznym wyrzutem sumienia. Takich jak prorokini Małgorzata, która uparcie żyje, służy, pracuje, zakłada kolejne domy; przekonuje nas wszystkich, byśmy posunęli się na ławeczce życia i zrobili miejsce innym; walczy z bezdusznymi urzędami, a gdy jej idzie pod górkę, to klnie (po chrześcijańsku i niechrześcijańsku) – i zdecydowanie idzie dalej.

    Mam wciąż przed oczyma fotografię okropnych ran na nogach pewnego mężczyzny, jaką kilka tygodni temu zamieściła s. Małgorzata w internecie, opisując zarazem historię, jak go nie przyjęto do szpitala. Nawet Facebook nie wyświetlał tej fotografii automatycznie, lecz ostrzegał przed potencjalnie drastyczną zawartością.

    Małgorzata Chmielewska i jej przyjaciele ze Wspólnoty „Chleb Życia” opatrywali nogi tego mężczyzny, brali jego rany w swoje ręce. Kojarzy się to może Państwu z pewną sceną z Ewangelii? I słusznie. Albowiem, jak pisze ks. Tomáš Halík, „nie mam prawa wyznawać Boga, jeśli nie potraktuję poważnie bólu swoich bliźnich. Wiara, która chciałaby zamykać oczy na cierpienie ludzi, jest jedynie iluzją. […] Wierzyć w Chrystusa, móc zawołać [jak Tomasz z Ewangelii]: «Pan mój i Bóg mój» – mogę jedynie wtedy, gdy będę dotykać tych Jego ran, których także dzisiaj nasz świat jest pełny”.

    Dotykając ran tego mężczyzny, siostra Małgorzata Chmielewska jest współczesnym dowodem na istnienie Boga. Jestem przekonany, że za kilka dekad, zastanawiając się nad historią Kościoła w Polsce na przełomie XX i XXI wieku, nasi potomkowie to z niej i jej podobnych będą dumni, tak jak my dzisiaj jesteśmy dumni z Pawła Włodkowica.

    Ewa Kulik-Bielińska

    Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. W latach 1977-1980 współzałożycielka i rzeczniczka krakowskiego Studenckiego Komitetu Solidarności, organizatorka zbiórek podpisów pod petycjami do władz, prowadząca bibliotekę wydawnictw niezależnych, współorganizatorka wykładów Uniwersytetu Latającego w Krakowie.  Od 1979 r. redaktorka i autorka niezależnego pisma studenckiego „Indeks”. Latem 1979 r. była współorganizatorką akcji zbierania podpisów pod listem do Episkopatu Czech i Moraw w obronie aresztowanych działaczy czechosłowackiej opozycyjnej Karty 77.

    We wrześniu 1980 r. została członkinią NSZZ „Solidarność”. Redagowała biuletyn informacyjny „Solidarności” Regionu Mazowsze. Po wprowadzeniu stanu wojennego ukrywała się, organizując struktury podziemnej „Solidarności”. Była czołową współpracowniczką a później członkinią Regionalnej Komisji Wykonawczej NSZZ „Solidarność” Region Mazowsze. Razem z Heleną Łuczywo i Zbigniewem Bujakiem współorganizowała ogólnokrajową centralę podziemia. Aresztowana w maju 1986, a następnie przetrzymywana w areszcie śledczym. Zwolniona we wrześniu tego samego roku na mocy amnestii. W latach 1988–1989 przebywała na stypendium w Stanach Zjednoczonych. Po powrocie prowadziła biuro korespondenta „The Independent” (1989–1991).

    W III RP zaangażowana w działalność organizacji pozarządowych i branżowych, z których najważniejsze to: Stowarzyszenie Tłumaczy Polskich, PEN Club, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, Rada Działalności Pożytku Publicznego oraz Forum Darczyńców. Od 2000 r. pełniła funkcję dyrektorki ds. informacji i rozwoju w Fundacji im. Stefana Batorego. W 2010 r. objęła stanowisko dyrektora fundacji. Swą codzienną pracą realizuje misję fundacji, którą jest wspieranie demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Pomaga budować społeczeństwo ludzi świadomych swoich praw i obowiązków, angażujących się w sprawy swojej społeczności lokalnej, swojego kraju, a także społeczności międzynarodowej. Od lat zaangażowana w działania na rzecz poprawy warunków funkcjonowania organizacji pozarządowych, rozwoju filantropii i aktywności obywatelskiej. W fundacji angażuje się w działania rzecznicze dotyczące ułatwień formalno-prawnych dla organizacji pozarządowych. Uczestniczyła w pracach nad Ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, do jej zasług zaliczyć należy także utworzenie Forum Darczyńców w Polsce. W maju 2014 r. wybrana na przewodniczącą Europejskiego Centrum Fundacji (EFC) w Brukseli, zrzeszającego ponad dwieście największych fundacji europejskich.

    Ewa Kulik-Bielińska jest twarzą polskich organizacji pozarządowych w Unii Europejskiej - laudacja Agaty Szczęśniak

    Przyznam Państwu, że czuję się w tej chwili jak kilkuletnia dziewczynka, która ma zaśpiewać kolędę przed liczną dostojną rodziną i przed Świętym Mikołajem. Nerwy te same. W zasadzie prawie wszystko się zgadza — poza tym, że Mikołaj jest kobietą i jak na świętego ma dość nietypowy charakter. Z pewnością nie święty. Przynajmniej tak mówią osoby, z którymi rozmawiałam o dzisiejszej laureatce. No i jeszcze kiedyś, w dawnych czasach, Mikołaje dawali rózgi, a ona wspiera, pomaga, dotuje, buduje.

    Najprostszą recenzją działalności Ewy Kulik jest statut Fundacji Batorego, której jest dziś dyrektorką: „Prowadzi oraz wspiera (finansowo, rzeczowo lub organizacyjnie) inne organizacje prowadzące działania służące upowszechnieniu zasad demokratycznego państwa prawa, przejrzystości w życiu publicznym, społecznej kontroli nad instytucjami zaufania publicznego oraz przeciwdziałania patologiom życia publicznego i społecznego”, a także „działania na rzecz ochrony praw i swobód obywatelskich, równych praw kobiet i mniejszości, dostępu obywateli do informacji, pomocy prawnej i wymiaru sprawiedliwości oraz propagowania postaw obywatelskiej aktywności i odpowiedzialności”.

    Ten statut przygotowany w 1987 roku przez węgiersko-żydowskiego biznesmena nabiera aktualności z każdym rokiem.

    Wielu z Państwa lepiej niż ja zna zasługi Ewy Kulik. Znacie je z własnego doświadczenia po prostu. Niezależne Zrzeszenie Studentów, KOR, Solidarność. Pismo „Indeks”, biuletyn „Informator”, pismo „Niezależność”.

    „Szeregowiec” — podobno mawiała o sobie. Tak przynajmniej pisze Shana Penn w książce „Sekret Solidarności”, która dla niejednej kobiety z mojego i młodszego pokolenia była wielkim odkryciem. Zobaczyłyśmy tam pokolenie wspaniałych kobiet — ukrywanych przed nami przez historyków i dziennikarzy — które „podejmowały najważniejsze decyzje na własnych warunkach i we własnym zakresie”. Wojowniczek. Przywódczyń.

    W tej książce Ewa Kulik-Bielińska zupełnie wprost mówi: „Ułożyłyśmy cały plan, jak zorganizować podziemie, jak je zbudować i jak nim kierować. Centralę zbudowały kobiety”. Te słowa są ważne, bo my, działające kobiety, nie zawsze umiemy wprost nazwać i docenić to, co robimy. A nawet zwykle nie umiemy.

    No i jednak nie „szeregowiec”. 

    Bezkompromisowa, waleczna, pracowita, rzeczowa, odpowiedzialna — słyszałam, gdy o nią pytałam. Ale wciąż pojawiało się też słowo „wsparcie”. Ewa Kulik kiedyś wspierała opozycjonistów, dziś wspiera organizacje pozarządowe. Zbyt często pojęcie wsparcia nam się rozpływa. Nabiera jakiejś miękkości i niedookreśloności. Kojarzy się z poklepywaniem po ramieniu łatwymi stwierdzeniami „Dasz sobie radę”. A przecież we wspieraniu nie ma niczego łatwego. To jest cholernie ciężka robota.

    Znajoma opowiedziała mi taką historię o Ewie Kulik. Pewna organizacja była bliska rozpadu z powodu wewnętrznego konfliktu. Ewa postawiła sobie za punkt honoru, żeby organizacja przetrwała. Nie jako dyrektorka-administratorka, ale osoba przejęta losem ważnej sprawy i instytucji działającej od lat, podpowiadała najróżniejsze opcje poradzenia sobie z konfliktem. Dzwoniła pisała, wymyślając wciąż nowe narzędzia. „Jaka ona była konkretna! I zaangażowana” — usłyszałam.

    Czas, energia, uwaga, pomysłowość, nieustępliwość. To jest prawdziwe wsparcie. I Ewa Kulik-Bielińska tak właśnie działa.

    Te słowa wypowiedziała przed 40 laty: „Nie zamierzałyśmy się zająć po prostu czymś innym. To nie leżało w naszej naturze. Stan wojenny nas nie zniechęcił, tylko rozzłościł. A kiedy kobiety wpadają w złość, zaczynają coś robić”.

    Wydaje się, że złość jest czymś, co w przypadku Ewy Kulik uruchamia się stosunkowo łatwo. Na szczęście dość łatwo przechodzi jej złość na ludzi, a ta złość na niesprawiedliwość, na zniewolenie, na propagandę, na poniżenie, na fałsz — trwa.

    O tę jej działalność nikt chyba nie jest tak zazdrosny jak Jarosław Kaczyński. Państwo znacie na pewno te słowa: „Chciałem zrobić coś bardzo pożytecznego z punktu widzenia nie tylko mojego obozu politycznego, ale po prostu Polski. Nieco zrównoważyć sytuację na rynku idei. Chodzi mi konkretnie o fundację Batorego”.

    Nie wiem, czy znacie Państwo odpowiedź Ewy Kulik. „Żeby skutecznie zabiegać o środki zewnętrzne nie trzeba mieć dwóch 180-metrowych wież tylko dobre pomysły i dobrych ludzi”. 

    Kinga Dunin napisała kiedyś o Jacku Kuroniu, że nie był Polakiem. „Egoizm narodowy był mu tak obcy, że chyba rzeczywiście nie był Polakiem. Lubił ludzi, potrzebował ich, wierzył, że można budować wspólnoty, które łączą lojalność i działanie, ale miały być to prawdziwe wspólnoty. Obcy był mu zarówno konsumpcyjny indywidualizm jak i plemienna wspólnota zaczadzona mitami i martyrologicznymi totemami”.

    Mam wrażenie, że w tym sensie Ewa Kulik również nie jest Polką.

    I może dlatego tak dobrze odnajduje się w działalności międzynarodowej. Stała się twarzą polskich organizacji pozarządowych w Unii Europejskiej. Dobrze mieć taką twarz.

    Ewa Kulik-Bielińska podkreślała, że tę nagrodę odbiera jako wyróżnienie nie jej, ale całego zespołu Fundacji. Wspominała Jacka Kuronia jako wzór działacza społecznego. - Działanie wspólne jest czymś, co może i jest w stanie dać świadectwo prawdzie i wartościom, ale tęż budować ruch społeczny – podkreśliła. Życzyła wszystkim, aby prawda była prawdą, a kłamstwo - kłamstwem.

    Dr Katarzyna Przybysławska

    Doktor nauk prawnych w zakresie prawa międzynarodowego publicznego ze specjalizacją w dziedzinie praw człowieka i prawa uchodźczego. Współzałożycielka i prezeska Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć, współpracowniczka Ośrodka Międzynarodowego Prawa Humanitarnego i Praw Człowieka UJ, członkini Komitetu Doradczego Europejskiej Sieci na Rzecz Bezpaństwowców. Redaktor Naczelna periodyku „Przez Pryzmat Praw Człowieka” wydawanego przez UJ.

    Stowarzyszenie Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć jest pozarządową organizacją pożytku publicznego założoną w 2002 r. w Krakowie. Od 16 lat działa na rzecz ochrony praw człowieka, przede wszystkim świadcząc bezpłatną pomoc prawną osobom z grup zagrożonych wykluczeniem społecznym i dyskryminacją, w tym osobom ubogim, ofiarom przemocy domowej, cudzoziemcom i uchodźcom (zwłaszcza w procedurze uchodźczej), bezpaństwowcom i cudzoziemskim ofiarom handlu ludźmi. Dotychczas Centrum udzieliło bezpłatnej pomocy prawnej ponad 15 tys. osób.

    Osią działań CPP im. Haliny Nieć jest poradnictwo, ale ważny jest też monitoring, szkolenia, raporty własne i udział w tworzeniu raportów międzynarodowych. Organizacja realizuje również projekty badawcze i edukacyjne oraz kampanie społeczne. CPP współpracuje m.in. z Biurem Krajowym Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców w Polsce (UNHCR), którego jest partnerem wykonawczym nieprzerwanie od 2003 r., z Urzędem do Spraw Cudzoziemców, Fundacją La Strada oraz z Europejską Siecią na Rzecz Bezpaństwowców (ENS).

    Nie zawieść ludzi - laudacja Ireny Dawid-Olczyk 

    Dlaczego taka osoba jak Katarzyna Przybysławska powinna zostać nagrodzona za występowanie w obronie podstawowych wartości i prawd a właściwie za niezłomność.

    Jeśli najważniejsze są prawa i wartości człowieka, to nie należy zapominać, że są grupy osób, które bez rzecznictwa i bezpośredniej pomocy nie będą w stanie  o swoje prawa się upomnieć. A w wypadku osób z krajów ogarniętych konfliktami może chodzić o prawo do życia.

    Centrum Pomocy Prawnej im Haliny Nieć jest organizacją zajmującą się wspieraniem uchodźców i osób starających się o ochronę międzynarodową w Polsce od 17 lat. To nigdy nie był ulubiony temat opinii publicznej, a ostatnio jest znacznie gorzej.

    Naprawdę trzeba mieć bardzo silny priorytet praw i wolności człowieka, żeby podporządkować swoje życie takiej działalności. To organizacje pozarządowe są gwarantem właściwego podejścia do bezbronnych ( nigdy nie udaje się właściwie przetłumaczyć słowa vulnerable)  osób, ale bez zdeterminowanych liderów i liderek nie przetrwałyby.

    Organizacje niepewne swojego jutra, borykające się z fluktuacją kadr i nie wspierane przez swoich klientów/ beneficjentów wymagają olbrzymiego samozaparcia, a właściwe niezłomności żeby wykonywać wzięte na siebie społecznie użyteczne zadania, nie zawodzić potrzebujących i trwać. To trwanie jest istotne, ponieważ organizacje pozarządowe na swoją markę pracują długo i mozolnie a tracą ją bardzo łatwo. Natomiast to właśnie marka sprawia, że ich głos jest słuchany, że mogą bronić interesów osób, których prawa są zagrożone, wreszcie, że te osoby się do nich zgłoszą.

    Ekspert Komisji Ekspertów ds. Migrantów Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Członek Jagiellońskiego Centrum Studiów Migracyjnych (UJ).Odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi za działalność społeczną przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego 15 września 2011r.

    CPP im Haliny Nieć jest jedną z kluczowych organizacji na polu wspierania osób ubiegających się w Polsce o ochronę międzynarodową.

    Osią działań CPP im Haliny Nieć jest poradnictwo, ale ważny jest też monitoring, szkolenia, raporty własne i udział w tworzeniu raportów międzynarodowych, a także udział w stanowieniu prawa – opiniowanie i lobbying. W małej organizacji to wszystko musi ogarniać liderka. To są kulisy, o których się na ogół nie mówi.  

    Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć (CPPHN) jest pozarządową organizacją pożytku publicznego założoną w 2002 r. w Krakowie. Naszą misją jest świadczenie bezpłatnej pomocy prawnej dla osób społecznie marginalizowanych, których prawa i wolności są naruszane, rozwój demokracji, upowszechnianie i propagowanie idei poszanowania praw człowieka oraz państwa prawa, a także przeciwdziałanie dyskryminacji, kształtowanie społeczeństwa obywatelskiego i krzewienie kultury prawnej w Polsce. Działamy na rzecz ochrony praw człowieka, przede wszystkim świadcząc bezpłatną pomoc prawną osobom z grup zagrożonych wykluczeniem społecznym i dyskryminacją, w tym w szczególności cudzoziemcom w procedurze uchodźczej, bezpaństwowcom i cudzoziemskim ofiarom handlu ludźmi. 

    Wierzymy, że prawa człowieka mają charakter powszechny, ale osoby w szczególnie trudnej sytuacji często potrzebują dodatkowego wsparcia, aby mogły je zrealizować. Nasz zespół składa się głównie z prawników, ponieważ wierzymy, że dostęp do bezpłatnej pomocy prawnej jest gwarantem realizacji praw człowieka. Przez 16 lat działalności udzieliliśmy bezpłatnej pomocy prawnej ponad 15 000 osób!

    Oprócz świadczenia bezpłatnej pomocy prawnej, prowadzimy także regularne monitoringi przestrzegania standardów praw człowieka, podejmujemy interwencje prawne i działalność rzeczniczą, realizujemy projekty badawcze i edukacyjne oraz podejmujemy działania mające na celu przeciwdziałanie handlowi ludźmi i dziećmi. 

    Ponadto, nasze stowarzyszenie jest Laureatem 8 edycji Polskiej Nagrody im. Sergio Vieira de Mello, Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (2002-2003), za udzielanie bezpłatnej pomocy prawnej uchodźcom i innym cudzoziemcom poszukującym w Polsce ochrony przed prześladowaniem i naruszeniem fundamentalnych praw człowieka oraz podejmowanie inicjatyw wspierających integrację, pokojowe współistnienie oraz zmniejszanie konfliktów międzykulturowych.

    Dr Katarzyna jest ciepłą osobą i bardzo ważni są dla niej ludzie, ale ważna też jest sprawiedliwość i praworządność i jeśli walczy o ludzi i ich prawa, to w granicach prawa.

    Uprawia windsurfing, podróżuje i lubi zwierzęta – aktualnie ma psa, który sam ją odnalazł, ale sporo czasu też przegadałyśmy na temat kota jej mamy, którym się opiekowała.

    Oczywiście niedookreśloność stausu ngo-sów w naszym kraju ją uwiera, ale już się do tego przyzwyczaiła.

    Nadal sama jeździ do ośrodków, na granicę i swoim tzw beneficjentom patrzy w oczy i sprawdza czy może im pomóc. A jeśli nawet nie można im pomóc zostać w Polsce, to czy przynajmniej nie można potraktować ich sprawiedliwie i z szacunkiem.

    Najtrudniejsze w pracy jest obawa, ze może zawieść ludzi, zarówno współpracowników jak i przede wszystkim tych, którym organizacja, której przewodzi pomaga.   

    Podziękowania dla Laureatek 

    Słowa podziękowania dla Laureatek wygłosili: rektor Wyższej Szkoły im. Pawła Włodkowica prof. Zbigniew Kruszewski, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, opozycjonista z PRL Zbigniew Bujak, Ewa Woydyłło-Osiatyńska, prof. Mirosław Wyrzykowski, członek Rady Społecznej przy RPO, Marcin Święcicki.

    Gratulacje dla Laureatek przekazały w listach do RPO m.in. Elżbieta Rafalska, minister pracy, rodziny i polityki społecznej oraz Halina Bortnowska.

    W uroczystości wzięli udział: przyjaciele Laureatek, wicemarszałkini Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, prezes Izby Cywilnej SN Dariusz Zawistowski, prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski,  przedstawiciele korpusu dyplomatycznego, b. RPO prof. Andrzej Zieliński oraz obecni zastępcy RPO Hanna Machińska i Stanisław Trociuk, członkowie Rady Społecznej przy RPO, przedstawiciele środowisk prawniczych i organizacji pozarządowych.

    W części artystycznej wystąpiła Anna Karwan.

    Patron Nagrody RPO: Paweł Włodkowic

    Polski prawnik, uczony i pisarz religijny (ok. 1370-1435 r). Wsławił się jako głosiciel idei tolerancji, twórca fundamentów myśli prawa międzynarodowego. Przekonywał, że także narody niechrześcijańskie mają prawo do zachowania swych wierzeń, a nikomu nie wolno atakować (zwłaszcza pod pretekstem szerzenia wiary) innowierców żyjących spokojnie we własnym państwie.

    Brał udział w soborze w Konstancji (1414 - 1418), gdzie przedstawił „Tractatus de potestate papae et imperatoris respectu infidelium” (O władzy papieża i cesarza nad niewiernymi). Reprezentował Polskę przeciwko Krzyżakom na sądzie rozjemczym cesarza Zygmunta Luksemburskiego w 1420 roku we Wrocławiu oraz w 1421 roku na sądzie papieskim w Rzymie.

    Laureaci Nagrody RPO im. Pawła Włodkowica:

    2006 – miesięcznik „Więź”. W imieniu Redakcji nagrodę odebrał red. nacz. Zbigniew Nosowski;

    2007 – ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, polski Ormianin, duchowny katolicki obrządków ormiańskiego i łacińskiego, działacz społeczny, historyk Kościoła, wieloletni uczestnik, opozycji antykomunistycznej w PRL;

    2008 – sędzia Antonin Scalia (Sąd Najwyższy USA);

    2009 – Anna Walentynowicz, wybitna działaczka społeczna, opozycjonistka w PRL, współzałożycielka NSZZ „Solidarność”;

    2010 – Lidia Olejnik, Dyrektor Zakładu Karnego w Lublińcu;

    2011 – Irena Dawid-Olczyk, założycielka i członkini Zarządu Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu "La Strada";

    2012 – Krystyna Mrugalska, wiceprzewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym;

    2013 – Bartłomiej Skrzyński, Rzecznik miasta Wrocławia ds. Osób Niepełnosprawnych;

    2014 – Aleksandr Bialacki, białoruski działacz społeczny, dyrektor Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiesna”;

    2015 – Thomas Buergenthal, jeden z najwybitniejszych amerykańskich prawników specjalizujących się w prawach człowieka i w prawie międzynarodowym;

    2016 – Wiktor Osiatyński,  prawnik, pisarz, publicysta, nauczyciel akademicki. Wybitny konstytucjonalista i działacz społeczny;

    2017 – Adam Strzembosz, prawnik, sędzia, naukowiec i działacz polityczny. Były pierwszy prezes Sądu Najwyższego i przewodniczący Trybunału Stanu. Kawaler Orderu Orła Białego.

     

    VIII Konferencja Logopedyczna „Fenomen jąkania – TERAPIA, WSPOMAGANIE, WSPARCIE – RÓŻNE DROGI, JEDEN CEL” pod Honorowym Patronatem RPO

    Data: 2019-03-02

    2 marca 2019 r. w godzinach 9-16 przy ul. Lwowskiej 1 w Toruniu odbędzie się VIII Konferencja Logopedyczna „Fenomen jąkania – TERAPIA, WSPOMAGANIE, WSPARCIE – RÓŻNE DROGI, JEDEN CEL”. Wydarzenie organizuje Katedra Logopedii Wydziału Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

    Celem konferencji jest przedstawienie współczesnych, interdyscyplinarnych poszukiwań badawczych oraz ich praktycznych zastosowań dla poprawy jakości życia osób z diagnozą jąkania i niepłynnością mowy. Tematami wcześniejszych konferencji były: współpraca z lekarzami, zastosowanie komunikacji wspomagającej i alternatywnej, pomoc osobom z zaburzeniami w rozwoju.

    O projekcie zmian w ustawie o języku migowym – posiedzenie Komisji ds. Osób Głuchych

    Data: 2019-03-01
    • Omówieniu projektu zmiany ustawy o zmianie ustawy o języku migowym i innych środkach komunikowania się (z dnia 19 sierpnia 2011 r. , Dz. U. z 2017 r. poz. 1824) poświęcone było posiedzenie Komisji ds. Osób Głuchych 1 marca.
    • Komisję niepokoi zatrzymanie prac nad projektem

    Projekt ustawy ma na celu zmniejszenie dyskryminacji osób głuchych i głuchoniewidowmych w dostępie do usług publicznych. Nakłada na jednostki Państwowego Ratownictwa Medycznego (szpitalne oddziały ratunkowe i zespoły ratownictwa medycznego), jednostki Policji i Państwowej Straży Granicznej oraz straże gminne obowiązek zapewnienia osobom uprawnionym dostępu do świadczenia usług tłumacza PJM, SJM, SKOGN. Obecnie obowiązek taki mają wyłącznie  organy administracji publicznej.

    W lipcu 2018 r. projekt został przekazany do Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i do tej pory nie podjęto nad nim prac.

    Komisja Ekspertów ds. Osób Głuchych wyraziła zaniepokojenie tym faktem. Może to bowiem oznaczać, że bardzo ważny dla środowiska głuchych projekt nie zostanie uchwalony w tej kadencji Parlamentu. Wydaje się, że ustawa powinna być znowelizowana jeszcze w tej kadencji, ponieważ nie budzi kontrowersji, nie jest skomplikowana, a jej wdrożenie nie powoduje znaczących kosztów.

    Komisja będzie prosić Rzecznika Praw Obywatelskich dr Adama Bodnara o wystąpienie do Sejmu w tej sprawie.

    Międzynarodowy Dzień Bez Dyskryminacji. Nie jesteśmy dyskryminowani?

    Data: 2019-03-01
    • Większość Polaków twierdzi, że nie jest narażona na dyskryminację. Ale czy wiemy, czym jest dyskryminacja? Raczej nie – wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Rzecznika Praw Obywatelskich przez Kantar Public
    • Wynika z nich, że tylko trzech na stu Polaków uważa, że doświadczyło dyskryminacji, a dwóch na stu dobrze zna osoby dyskryminowane
    • Co piąty Polak nie widzi jednak dyskryminacji w wyproszeniu matki karmiącej z restauracji, a co trzeci – w tym, że młodemu ojcu odmawia się urlopu ojcowskiego

    Badania prezentujemy 1 marca - w Międzynarodowym Dniu bez Dyskryminacji.

    Zakaz dyskryminacji wynika z prawa międzynarodowego, jest też fundamentem polskiej Konstytucji, której art. 32 stwierdza: „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny

    Problem w tym, że mamy kłopoty w zrozumieniu, co to konstytucyjne prawo oznacza w praktyce. Badacze sprawdzili to, zadając ankietowanym 15 pytań o konkretne sytuacje. 13 z nich opisuje zdarzenia, które są przejawem dyskryminacji. Jedno pytanie jest podchwytliwe, a jedno opisuje sytuację, która na pewno nie jest dyskryminacją.

    Okazało się, że stosunkowo wielu z nas w sytuacjach tych nie dostrzega niczego nagannego. Nie widzimy krzywdy ani niesprawiedliwości.

    Np. co siódmy Polak nie uważa za dyskryminację zwyzywania osoby czarnoskórej w tramwaju, co piąty – sądzi, że nie jest nią wyproszenie z restauracji osoby niewidomej z psem asystującym.

    Dla co czwartego badanego nie jest dyskryminacją odmowa przyjęcia dziecka z zespołem Downa do przedszkola, dla co trzeciego Polaka – zapytanie kandydatki do pracy o „plany rodzinne”.

    Do tego co trzeci Polak uważa, że dyskryminacją jest odmowa podania alkoholu osobie nietrzeźwej (a to nie jest dyskryminacja!).

    Czy to jest dyskryminacja?

    Tak

    Nie

    Zwyzywanie osoby ciemnoskórej w tramwaju

    76%

    15

    Odmowa obsługi Ukraińców w restauracji

    75%

    16

    Wyproszenie z restauracji niewidomej osoby z psem asystującym

    71%

    19

    Wyproszenie z restauracji matki karmiącej piersią

    66%

    22

    Odmowa przyjęcia do przedszkola dziecka z zespołem Downa

    65%

    23

    Brak zgody na udzielenie urlopu ojcowskiego

    63%

    28

    Odmowa wydruku materiału reklamowego organizacji gejowskiej

    60%

    25

    Brak dostosowania przystanków i autobusów do potrzeb osób starszych i niepełnosprawnych

    60%

    28

    Zapytanie kandydatki do pracy o plany rodzinne podczas rozmowy kwalifikacyjnej

    58%

    31

    Oczekiwanie, że osoba głucha przyjdzie do lekarza z własnym tłumaczem języka migowego

    56%

    30

    Zwolnienie pracownika wyłącznie ze względu na osiągnięcie wieku emerytalnego

    51%

    37

    Pierwszeństwo zatrudnienia osoby z niepełnosprawnością, która została tak samo oceniona na rozmowie kwalifikacyjnej o pracę, co osoba bez niepełnosprawności [1]

    46%

    39

    Nierówny wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn - jako dyskryminacja mężczyzn

    40%

    48

    Nierówny wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn - jako dyskryminacja kobiet

    38%

    49

    Odmowa obsługi osoby nietrzeźwej w barze

    [UWAGA, to

    29%

    63

    W załączniku można zobaczyć pełen rozkład odpowiedzi, uwzględniający także odpowiedzi „Trudno powiedzieć”.

    Badacze zauważają, że w 2015 i 2016 roku więcej osób w Polsce wiedziało niż obecnie, że dyskryminacja jest zakazana prawnie na rynku pracy i w usługach.

    Widać więc, że podnoszenie świadomości w zakresie równego traktowania i możliwych ścieżek szukania zaprzestania działań dyskryminacyjnych jest ważnym zadaniem organów publicznych. Nie będą mogły ludziom pomóc, jeśli nie wyjaśnią wcześniej, jakie prawa nam wszystkim przysługują.




    [1] Jest to przykład nierównego traktowania, które ma wyrównywać szanse – a więc nie jest to dyskryminacja.

     

    O rekomendacjach NIK dotyczących opieki nad osobami starszymi na posiedzeniu Komisji Ekspertów ds. Osób Starszych

    Data: 2019-02-27
    • Coraz więcej jest seniorów potrzebujących opieki w różnych formach, a oferty pomocy ze strony gmin nie zmieniają się
    • Samorządy prowadzą politykę społeczną bez diagnozy potrzeb osób starszych
    • Rekomendacje NIK nie są realizowane

    Komisja ekspertów ds. Osób Starszych zanalizowała trzy raporty NIK:

    Wnioski?

    • zdecydowana większość rekomendacji NIK nie została zrealizowana;
    • zwiększa się liczba osób potrzebujących lub wręcz wymagających opieki w różnych formach, podczas gdy oferty gmin w zakresie świadczenia pomocy pozostają na tym samym poziomie;
    • polityka społeczna samorządów jest prowadzona najczęściej bez diagnozy potrzeb osób starszych, a strategie mają charakter opisowy, nie zawierają mierników realizacji, harmonogramów i nie są ewaluowane. W tej sytuacji trudno określić jak są realizowane usługi opiekuńcze i jakie przynoszą efekty;
    • bardzo niewiele gmin posiada własne opracowania standardów świadczenia usług opiekuńczych;
    • główną barierą w dostępności do usług opiekuńczych jest zasobność materialna. Dotyczy to zarówno samorządów (zasobniejsze rozwijają sieć usług) jak i osób prywatnych. Na szczególną uwagę zasługuje wpływ podniesienia płacy minimalnej na ograniczenie popytu na usługi opiekuńcze. Zwiększenie kosztów świadczonych usług spowodowało podniesienie opłat za usługi opiekuńcze. W konsekwencji tego, dużo osób starszych zrezygnowało w ogóle ze świadczonej pomocy lub znacznie ograniczyło jej zakres. To zjawisko należy uwzględniać przy prowadzeniu polityki społecznej, tak aby za zwiększenie poziomu wynagrodzeń nie płacili przede wszystkim najubożsi i najbardziej potrzebujący. Pojawiła się także kwestia wykluczenia transportowego.

    W dyskusji zwrócono uwagę na pozytywne i negatywne skutki odgórnego wprowadzenia standardów. Zastanawiano się także jak, z punktu widzenia rządu, można stymulować politykę gmin. Zauważono, że zasady konkursowe programów, tak jak „Senior+” nie są właściwą zachętą dla zaangażowania się samorządów. Potrzebne są zachęty pozwalające na prowadzenie polityki w dłuższym okresie.

    Eksperci stwierdzili, że przy zlecaniu usług opiekuńczych w drodze przetargu samorządom mogłoby pomóc przykładowe warunki zamówienia. Postanowiono przygotować takie materiały, które mogłyby być inspiracją dla samorządów terytorialnych. W tym celu zostanie powołana grupa robocza – pierwsze spotkanie odbędzie się 8 marca 2019 r.

    Wnioski ze spotkania zostaną przedstawione Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

    W spotkaniu obok członków Komisji udział wzięli:

    • RPO dr Adam Bodnar
    • dr Hanna Machińska, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich,
    • Elżbieta Matuszewska, wicedyrektora Departamentu Pracy, Spraw Społecznych i Rodziny Najwyższej Izby Kontroli,
    • Joanna Celińska, doradczyni ekonomiczna w Departamencie Pracy, Spraw Społecznych i Rodziny Najwyższej Izby Kontroli,
    • Przemysław Kazimirski, dyrektor Zespołu „Krajowy Mechanizm Prewencji” w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Zebrani powitali nową członkinię Komisji, prof. Zofię Szarotę, której rzecznik praw obywatelskich wręczył powołanie.

    Chcesz, żeby obywatele mieli większy wpływ na sprawy dotyczące ochrony środowiska? Wyraź to i weź udział w konsultacjach dotyczących wdrożenia w UE Konwencji z Aarhus!

    Data: Od 2019-02-27 do 2019-03-14

    Konwencja z Aarhus jest aktem fundamentalnym dla prawa człowieka do czystego środowiska. Reguluje m.in. kwestię dostępu do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących ochrony środowiska (np. możliwość kwestionowania przed sądem inwestycji zagrażających środowisku, w którym żyjemy).

    Niestety, jej wdrożenie pozostawia wiele do życzenia.

    Rzecznik przekonał się o tym choćby w sprawie wycinki w Puszczy Białowieskiej (mimo iż decyzje w tym zakresie powinny być – zgodnie z Konwencją – zaskarżalne, sądy administracyjne odrzuciły skargę Rzecznika ze względu na przepisy krajowe).

    Do 14 marca trwają konsultacje publiczne dotyczące wdrożenia w Unii Europejskiej Konwencji z Aarhus w zakresie prawa dostępu do wymiaru sprawiedliwości w sprawach środowiskowych. Rzecznik Praw Obywatelskich zachęca wszystkich zainteresowanych do zgłoszenia swoich uwag. Więcej informacji i kwestionariusz konsultacji dostępne są pod adresem:

    https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/initiatives/ares-2018-2432060/public-consultation_pl

    W konsultacjach publicznych UE każdy z nas może wypowiedzieć się na temat zakresu nowych inicjatyw, przedstawionych w nich priorytetów i wartości dodanej działań na szczeblu UE w danej dziedzinie. Konsultacje mogą też służyć do oceny realizowanych już strategii politycznych i obowiązujących przepisów. 

    Szczegóły dostępne pod adresem:

    https://ec.europa.eu/info/consultations_pl

    Przedstawiciel RPO na III Kongresie Kuratorskim – list Adama Bodnara

    Data: 2019-02-25

    Kuratorska Służba Sądowa w Polsce to obecnie ponad 5 tysięcy kuratorów zawodowych – rodzinnych i dla dorosłych, których pracę wspomaga około 20 tysięcy kuratorów społecznych. Realizowane przez nich zadania związane są z poprawą bezpieczeństwa obywateli, przeciwdziałaniem przestępczości, ochroną dziecka i rodziny. W dniach 25-26 lutego 2019 w Poznaniu, w stulecie istnienia kurateli w Polsce, został zorganizowany III Kongres Kuratorski. 

    Podczas konferencji poruszono wiele problemów dotyczących pracy kuratorów. Dyskutowano także o konieczności zmian legislacyjnych, między innymi w prawie karnym wykonawczym. W imieniu Rzecznika Praw Obywatelskich udział w wydarzeniu wziął Andrzej Stefański, Główny Koordynator ds. Projektów Społecznych.

    Przedstawiciel RPO odczytał podczas kongresu list Adama Bodnara:

    Serdecznie dziękuję za zaproszenie na III Kongres Kuratorski.

    To już trzecie spotkanie skupiające osoby z różnych środowisk, akademików i praktyków, a przede wszystkich samych przedstawicieli służby kuratorskiej, jednego z kluczowych elementów systemu wymiaru sprawiedliwości i państwa prawa. Obszerny program Kongresu dobitnie wskazuje, jak takie wspólne rozmowy są potrzebne, i jak wiele problemów wciąż jeszcze wymaga przedyskutowania, Z punktu widzenia Rzecznika Praw Obywatelskich, rola kuratorów sądowych jest nie do przecenienia: nie tylko są oni odpowiedzialni za wykonywanie orzeczeń sądowych tak w sprawach rodzinnych, jak i karnych, ale pełnią także niezmiernie istotną rolę podmiotu wspierającego osoby społecznie wykluczone, borykające się z problemami życiowymi, jak i całe rodziny, którym w sytuacjach trudnych, kryzysowych kuratorzy pomagają w kształtowaniu prawidłowych postaw rodzicielskich i wychowawczych.

    O tym, że kuratorzy sądowi są kimś więcej niż tylko strażnikami porządku prawnego, przekonujemy się właśnie wówczas, gdy mamy do czynienia z osobami potrzebującymi wsparcia, chorymi, zagrożonymi wykluczeniem, dyskryminacją. W takich sytuacjach kuratorzy sądowi są jedynym w swoim rodzaju „łącznikiem” między prawem a ludźmi i właśnie ten „ludzki” aspekt działalności kuratorów jest szczególnie ważny. Do tej potrzebującej pomocy grupy niewątpliwie należą osoby z niepełnosprawnością intelektualną lub psychiczną, jako uczestnicy postępowania karnego. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że prawa i wolności tej grupy osób nie są dostatecznie respektowane, co skutkuje brakiem gwarancji dostępności środków ochrony ich praw. Niestety problem nie jest nowy i nadal pozostaje aktualny, dlatego tak ważne są wciąż działania o charakterze diagnostycznym, profilaktycznym, wychowawczo-resocjalizacyjnym i kontrolnym, które mają szczególne znaczenie w zapobieganiu nieprawidłowościom i uchybieniom – mam tutaj na myśli osoby u których zaburzenia psychiczne bądź dysfunkcje intelektualne nie pozwalają na osiągnięcie celów kary określonych w art. 67 Kodeksu karnego wykonawczego lub wykluczają pobyt w warunkach izolacji penitencjarnej.

    Szczególnie ważną rolę kuratora sądowego należy dostrzec w efektywnym wykonywaniu instrumentów reakcji karnej w systemie dozoru elektronicznego. Z uwagi na treść art. 43d § 3 Kodeksu karnego wykonawczego, uznać należy, że lista czynności i zadań sądowych kuratorów zawodowych, jakie ustawodawca nakreślił normatywami rozdziału VIIa, nie ma charakteru enumeratywnego, ale te zasadnicze zadania: probacja, działalność wychowawcza, kontrola i ocena przebieg procesu resocjalizacji skazanego, czyni kuratora doradcą skazanego, jego obrońcą, jego rzecznikiem. Kurator sądowy stoi więc też na straży praw swojego podopiecznego.

    Także w sprawach rodzinnych trudno wyobrazić sobie skuteczną ochronę praw obywateli, zwłaszcza tych najmłodszych, bez sprawnie działającej, kompetentnej służby kuratorskiej. Tymczasem skargi indywidualne kierowane do mojego Biura uwypuklają pewne braki w obowiązujących przepisach prawa. Najczęściej dotyczą one przebiegu spotkania rodzica z dzieckiem w obecności kuratora i sposobu, w jaki powinien zachowywać się kurator uczestnicząc w tych spotkaniach. Rodzice mają bowiem rozbieżne oczekiwania w tej kwestii – podkreślając albo zbyt aktywną postawę kuratorów, albo skarżąc się na ich bierność. A i sam kurator, z reguły postawiony w centrum ostrego konfliktu pomiędzy członkami rodziny w kryzysie, nierzadko ma wątpliwości co do zakresu dopuszczonych prawem działań. Sytuacje niewątpliwie utrudnia brak szczegółowej regulacji prawnej, co do czynności kuratora podczas kontaktów z dzieckiem. Dlatego w styczniu br. Rzecznik skierował wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości, wskazujące na konieczność doregulowania szeregu kwestii pojawiających się w postępowaniach wykonawczych, realizujących orzeczenia o kontaktach rodziców (rodzica) z dzieckiem w obecności kuratora.

    Problem ten nie jest zresztą problemem nowym i był już przedmiotem dyskusji podczas Kongresu Praw Rodzicielskich zorganizowanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich wspólnie z Akademią Pedagogiki Specjalnej w Warszawie w czerwcu 2018 roku. Sygnalizowali go także praktycy. Podczas ubiegłorocznego Kongresu zwracano uwagę m.in. na to, że brakuje szczegółowych przepisów dotyczących postępowania wykonawczego w omawianych sprawach. Kuratorzy akcentowali, że sprawy dotyczące obecności kuratora podczas spotkań rodziców z dzieckiem są bardzo trudne także dla nich samych i dlatego ważne jest jak najszybsze podjęcie działań legislacyjnych, doprecyzowujących i uzupełniających obowiązujące prawo. Aktualnie kurator jest sprowadzony do roli biernego obserwatora, pozbawionego możliwości realnego wpływu na przebieg kontaktu. Tymczasem oczekiwania wobec niego – jako wobec funkcjonariusza publicznego – są ogromne, co niestety jest w efekcie źródłem konfliktów i nieuzasadnionej krytyki.

    Program tegorocznego Kongresu wskazuje na to, że będzie on w znacznej części dotyczył potencjału kuratorskiej służby sądowej. Dotychczasowe doświadczenie wskazuje, że ów potencjał w znacznym stopniu uzależniony jest od instrumentów prawnych, jakimi kurator dysponuje podczas wykonywania swoich codziennych obowiązków. A skoro tak, to im lepsze te instrumenty, im szersze wsparcie instytucjonalne i środowiskowe, tym działania kuratorów mogą być skuteczniejsze. Wierzę więc głęboko, że tegoroczny Kongres przyczyni się do wypracowania kolejnych wspólnych postulatów i propozycji takich rozwiązań zarówno prawnych, jak i czysto praktycznych, które w dalszej perspektywie wzmocnią rolę kuratorów jako istotnego i niezbędnego wszystkim obywatelom komponentu systemu wymiaru sprawiedliwości w demokratycznym państwie prawa.

    Szanowni Państwo, już na zakończenie chciałbym podkreślić z całą mocą, że w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich staramy się nie tylko śledzić, ale i szczególnie doceniać codzienną pracę kuratorów. Czuję się dumny, że już czworo wybitnych przedstawicieli służby kuratorskiej zostało wyróżnionych Odznaką Honorową RPO „Za zasługi dla ochrony praw człowieka”. Otrzymali ją śp. Tadeusz Jedynak i Agnieszka Bartkowiak, a także Jacek Jastrzębski i Aleksandra Dyrda. Jesteście dla nas ważni, jesteście naszą tarczą i nadzieją, wielkim łącznikiem między prawem i ludźmi. Dziękuję Wam za wszystko, co z taką pasją i oddaniem robicie dla obywateli.

    Życzę Państwu ciekawych i owocnych obrad.

    Przedstawiciel RPO na odprawie rozliczeniowo-zadaniowej kierowniczej kadry Żandarmerii Wojskowej

    Data: 2019-02-21

    Przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich z Wydziału ds. Żołnierzy i Funkcjonariuszy - Tomasz Oklejak uczestniczył w Krakowie w rocznej odprawie rozliczeniowo-zadaniowej kierowniczej kadry Żandarmerii Wojskowej.

    Miał okazję zaprezentować założenia raportu RPO „Przeciwdziałanie mobbingowi i dyskryminacji w służbach mundurowych - analiza i zalecenia”. Omówione zostały zasady odpowiedzialności zawodowej, cywilnej i karnej, zalety i wady wewnętrznych procedur antymobbingowych i antydyskryminacyjnych - z punktu widzenia żołnierza i przełożonego oraz  wynikające z raportu rekomendacje Rzecznika Praw Obywatelskich. Zasygnalizowany został Standard Minimum Programu Etycznego (UN Global Compact), amerykański model zgłaszania nadużyć w Siłach Zbrojnych, a także rekomendacje Rady Europy w zakresie ochrony sygnalistów oraz zalecenia dotyczące możliwości ujawnienia przez nich, w interesie publicznym, informacji niejawnych (The Tschwane Principles).

    Zastępczyni RPO Hanna Machińska wzięła udział w obchodach 20. rocznicy powołania greckiego urzędu Ombudsmana

    Data: Od 2019-02-21 do 2019-02-22

    Zastępczyni RPO Hanna Machińska wzięła udział w międzynarodowej konferencji poświęconej 20-leciu greckiego Rzecznika Praw Obywatelskich.

    Wydarzenie odbyło się pod hasłem „Państwo i społeczeństwo - wyzwania dla praw i wolności”. Wśród licznych uczestników znaleźli się przedstawiciele ONZ, Rady Europy, ombudsmani Rosji, Turcji, Tunezji czy Albanii, a także liczni europejscy eksperci, którzy podjęli m.in. temat ruchu żółtych kamizelek czy ochrony przed narastającą falą fakenewsów.

    Grecki Rzecznik Praw Obywatelskich, podobnie jak polski RPO, stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela, w tym realizacji zasady równego traktowania, monitoruje więzienia i ośrodki zatrzymań, a także punkty dostępu i obozy dla uchodźców. Ponad to zajmuje się także ochroną praw osób nieletnich i promowaniem praw dziecka oraz prowadzi nadzór nad procedurami dyscyplinarnymi organów ścigania.

     

    Szkolenia dotyczące Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej

    Data: Od 2019-02-20 do 2019-02-22

    W dniach 20 i 22 lutego Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich wraz z Agencją Praw Podstawowych UE.

    20 lutego odbywa się szkolenie dla organizacji pozarządowych, 21 lutego - dla prawników

    RPO wziął udział w uroczystościach pogrzebowych Jana Olszewskiego

    Data: 2019-02-16

    Adam Bodnar wziął udział w uroczystościach pogrzebowych premiera Jana Olszewskiego.

    Mecenas Jan Olszewski był jednym z najwybitniejszych obrońców praw człowieka we współczesnej Polsce. Występował niemal we wszystkich najważniejszych procesach politycznych w okresie PRL, broniąc opozycji demokratycznej, gdy było to aktem wielkiej odwagi i determinacji. Wniósł też znaczący wkład w budowanie wizji państwa prawnego, III Rzeczypospolitej, między innymi jako działacz Klubu Krzywego Koła, doradca Lecha Wałęsy, uczestnik obrad (w podzespole ds. prawa i sądów) czy członek Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego.