Godło RP
Zawartość
Liczba całkowita wyników: 4

postępowanie nakazowe

Data początkowa
np.: 12/2019
Data końcowa
np.: 12/2019
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Karalne jest niezachowanie ostrożności przez prowadzącego auto - przy jego prowadzeniu. SN uchylił grzywnę po kasacji RPO

Data: 2018-09-26
  • Obywatel dostał 200 zł grzywny za to, że w samochodzie uruchomił pilotem bramę domu, która uderzyła inny samochód
  • Sąd w trybie nakazowym uznał to za wykroczenie polegające na „niezachowaniu należytej ostrożności podczas prowadzenia pojazdu, co zagraża bezpieczeństwu”
  • Według RPO warunkiem takiego zagrożenia musi być niezachowanie ostrożności przez prowadzącego pojazd - przy jego prowadzeniu 
  • Sąd nie zbadał zaś, czy ten czyn miał związek z prowadzeniem auta. Dlatego RPO wniósł kasację, którą Sąd Najwyższy uwzględnił 

Andrzej C. z samochodu uruchomił pilotem bramę. Skrzydło uderzyło we wjeżdżający samochód.

Sąd Rejonowy ukarał go 200 zł grzywny w trybie nakazowym - czyli na posiedzeniu bez udziału stron. Uznał, że Andrzej C. naruszył art. 98 Kodeksu wykroczeń („Kto prowadząc pojazd poza drogą publiczną, nie zachowuje należytej ostrożności, czym zagraża bezpieczeństwu innych osób, lub nie stosuje się do przepisów regulujących korzystanie z dróg wewnętrznych lub innych miejsc dostępnych dla ruchu pojazdów, podlega karze grzywny albo nagany”). Wobec niezłożenia sprzeciwu przez C.,  orzeczenie uprawomocniło się.

Rzecznik zauważa, że aby zastosować artykuł 98 w tej sprawie, to Andrzej C. musiałby prowadzić pojazd i otworzyć bramę w związku z tą czynnością. Między prowadzeniem pojazdu a spowodowaniem niebezpieczeństwa musiałaby zatem wystąpić związek przyczynowo-skutkowy. Taka jest istota tego przepisu. Zatem gdyby np. siedząc w samochodzie, niechcący otworzył bramę, to już tego przepisu zastosować by się nie dało.

Sąd jednak nie sprawdził, jak doszło do otwarcia bramy. Rozstrzygnął sprawę na posiedzeniu niejawnym, uznając, że sprawa nie budzi wątpliwości i nie trzeba przesłuchiwać obwinionego ani świadków.

Tryb nakazowy został wprowadzony po to, by szybko osądzać sprawy proste i niebudzące wątpliwości. Zdarza się jednak, że w tym trybie zapadają wyroki w sprawach, które wątpliwości nie budzą tylko na pierwszy rzut oka. W tej sytuacji sąd rejonowy powinien był procedować w postępowaniu zwyczajnym, a nie nakazowym.

Zdaniem RPO w tym trybie nie sposób było więc stwierdzić, czy Andrzej C. faktycznie wykroczył przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji. W terminologii prawnej taki błąd nazywa się „rażącym naruszeniem prawa procesowego”.

W kasacji Rzecznik wniósł, aby SN uchylił wyrok i umorzył całe postępowanie. Do czynu doszło 18 czerwca 2015 r., co oznacza, że minął już trzyletni okres przedawnienia jego karalności.

26 września 2018 r. SN na posiedzeniu uwzględnił kasację, uchylając wyrok Sądu Rejonowego i umarzając postępowanie.

II.510.685.2018

Kobieta straciła 75 tys. zł wskutek fałszerstwa, którego sprawcę potem skazano. RPO chce by sąd wznowił jej sprawę

Data: 2018-09-26
  • Kobieta straciła 75 tys. zł wskutek sfałszowanej umowy pożyczki. Pieniądze zajął komornik po wyroku sądu cywilnego z pozwu firmy windykacyjnej 
  • Pięć lat potem mężczyznę, z którym kobieta miała rzekomo zawrzeć umowę pożyczki, prawomocnie skazano za jej sfałszowanie
  • Rzecznik Praw Obywatelskich wniósł do sądu, który wydał nakaz zapłaty, aby wznowił postępowanie, oddalił pozew firmy windykacyjnej i orzekł zwrot pieniędzy kobiecie
  • Ustalenia sądu, który prawomocnie uznał przestępstwo, wiążą sąd w postępowaniu cywilnym

- Utrzymanie nakazu zapłaty wydanego w tej sprawie nie daje się pogodzić z zasadami praworządnego państwa realizującego zasady sprawiedliwości społecznej (art. 2 Konstytucji RP) - napisał zastępca RPO Stanisław Trociuk do Sądu Okręgowego w S. w skardze o wznowienie postępowania. Ponadto zobowiązanie kobiety do spłaty rzekomego zobowiązania - powstałego wskutek przestępstwa na jej szkodę, co prawomocnie stwierdził sąd wyrokiem skazującym - godzi w jej konstytucyjne prawo do sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy przez sąd (art. 45 ust. 1 Konstytucji RP) oraz jej konstytucyjnie chronione prawa majątkowe (art. 64 ust. 2 Konstytucji RP).

Historia sprawy

Firma windykacyjna wystąpiła przeciw kobiecie z powództwem o zapłatę 176 tys. zł. Podstawą roszczenia była przedstawiona sądowi umowa pożyczki 60 tys. zł (na 10 lat, o rocznym oprocentowaniu 20 proc.), zawartej w 2002 r. przez kobietę ze Zbigniewem U. Zabezpieczeniem umowy był weksel „in blanco” wystawiony przez kobietę na kwotę 176 tys. zł, z terminem płatności do 21 września 2012 r. 28 września 2012 r. Zbigniew U sprzedał tę wierzytelność firmie windykacyjnej.

W październiku 2012 r. Sąd Okręgowy nakazem zapłaty wydanym w postępowaniu nakazowym (czyli bez przeprowadzania rozprawy i wzywania świadków, co jest trybem przeznaczonym dla spraw prostych i nie budzących wątpliwości) zasądził od kobiety kwotę 176 tys. zł., zgodnie z żądaniem pozwu. Nakaz uprawomocnił się w listopadzie 2012 r. Sąd odrzucił wnioski kobiety o przywrócenie terminu do wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty. Wskazywała w nich, że umowa została przez Zbigniewa U. sfałszowana, a weksel (będący zabezpieczeniem zupełnie innej umowy) został przez niego przerobiony niezgodnie z jej wolą.

Firma skierowała sprawę do egzekucji, a komornik wyegzekwował od kobiety 75 699 tys. zł. Sąd odrzucił wniosek pozwanej o wstrzymanie wykonania nakazu zapłaty w części dotyczącej egzekucji z prawa własności jej nieruchomości. Bezskuteczne były też dwa wnioski kobiety by doprowadzić  do wznowienia postępowania w sprawie.

W 2016 r. Sąd Rejonowy w S. uznał Zbigniewa U. za winnego sfałszowania  umowy z 2002 r., którą przedłożył firmie windykacyjnej jako autentyczną. Sąd uznał, że wpisał on dane stron, termin umowy i wysokość pożyczki i odsetek - „która to czynność faktycznie nie miała miejsca, a także przedłożył wypełniony niezgodnie z wolą wystawcy weksel na kwotę 176 tys. zł”.  Sąd uznał, że doprowadził tym pokrzywdzoną do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Mężczyzna został skazany na karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz 10 tys. zł grzywny. Wyrok uprawomocnił się w sierpniu 2017 r. Wkrótce potem komornik umorzył postępowanie egzekucyjne wobec kobiety.

Argumenty RPO

Ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Osoba, która nie była oskarżona, może powoływać się w postępowaniu cywilnym na wszelkie okoliczności wyłączające lub ograniczające jej odpowiedzialność cywilną.

Zgodnie z art. 403 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania cywilnego można żądać wznowienia na tej podstawie, że wyrok został oparty na dokumencie podrobionym lub przerobionym albo na skazującym wyroku karnym.

Rzecznikowi znane jest stanowisko Sądu Najwyższego, zgodnie z którym możność żądania wznowienia postępowania na tej podstawie, że wyrok został oparty na dokumencie podrobionym lub przerobionym, nie dotyczy sytuacji, gdy zarzut fałszu dokumentu był zgłoszony w dotycchczasowym postępowaniu i został przez sąd uznany za bezzasadny".

Jak wskazuje Stanisław Trociuk, pozwana w zarzutach od nakazu zapłaty wskazywała na sfałszowanie przez U. umowy pożyczki i przerobienia weksla. Z uwagi na odrzucenie wniosku o przywrócenie terminu i samych zarzutow od nakazu zapłaty, kwestia ta nie była merytorycznie zbadana przez Sąd Okręgowy. Chociaż zatem zarzut fałszu dokumentu został zgłoszony w dotychczasowym postępowaniu, to nie został oceniony przez sąd, a tym bardziej uznany za bezzasadny.

W konsekwencji możliwe jest żądanie wznowienia postępowania na podstawie przesłanki oparcia orzeczenia (nakazu zapłaty) na dokumencie podrobionym. Nie minął też jeszcze 10-letni termin do żądania wznowienia postępowania. 

RPO wnosi aby Sąd Okręgowy wznowił swe postępowanie, oddalił pozew firmy windykacyjnej wobec kobiety i orzekł jej zwrot 75 tys. zł, wyegzekwowanych dotychczas przez komornika na rzecz firmy windykacyjnej. 

IV.511.153.2018 

Rzecznik zwraca uwagę na sytuację pokrzywdzonego w przypadku zakończenia postępowania wyrokiem nakazowym

Data: 2018-02-06
  • Jeśli pokrzywdzony nie korzysta z pomocy pełnomocnika, może pozostawać w przekonaniu, że oświadczenie o działaniu w charakterze oskarżyciela posiłkowego będzie mógł złożyć po wezwaniu go przez sąd na rozprawę główną. Jednak żadne przepisy nie nakazują poinformowania go o tym, że postępowanie przed sądem może zostać zakończone wyrokiem nakazowym, a więc bez rozpoczynania takiego przewodu.
  • W tej sytuacji pokrzywdzony nie może złożyć sprzeciwu od wyroku nakazowego.
  • Rzecznik pisze w tej sprawie do Ministra Sprawiedliwości.

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że przepisy Kodeksu postępowania karnego stwarzają dla pokrzywdzonego swoistą pułapkę legislacyjną, stawiającą go w gorszym położeniu niż inne strony postępowania karnego w przypadku zakończenia procesu karnego wydaniem wyroku nakazowego.

Obecny stan prawny powoduje bowiem, iż nawet w przypadku, gdy po stronie pokrzywdzonego – zwłaszcza działającego bez fachowego pełnomocnika – nie występuje żadne zaniedbanie, może on zostać pozbawiony możliwości obrony swoich interesów poprzez działanie w charakterze oskarżyciela posiłkowego, w tym przede wszystkim złożenia sprzeciwu od wyroku nakazowego.

Sytuacja taka budzi wątpliwości co do zgodności z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości proceduralnej. Skoro bowiem przepisy Kodeksu postępowania karnego dają pokrzywdzonemu – działającemu jako oskarżyciel posiłkowy – uprawnienie do zakwestionowania wyroku nakazowego (poprzez wniesienie sprzeciwu), to jednocześnie nie powinny zastawiać na niego swoistej pułapki prawnej, w praktyce częstokroć uniemożliwiającej mu wykorzystanie tego uprawnienia.

Pułapka ta polega na tym, że przepisy Kodeksu postępowania karnego wskazując termin – do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej – przy zachowaniu którego pokrzywdzony wstępując w rolę strony w postępowaniu jurysdykcyjnym może skutecznie bronić swoich słusznych interesów, jednocześnie dopuszczają zakończenie sprawy bez informowania o tym pokrzywdzonego pomimo tego, że termin ten nie upłynął.

W obecnym stanie prawnym pokrzywdzony jest informowany o możliwości zgłoszenia udziału w postępowaniu sądowym w charakterze oskarżyciela posiłkowego do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego na rozprawie głównej, jednak żadne przepisy nie nakazują poinformowania go o tym, że postępowanie przed sądem może zostać zakończone wyrokiem nakazowym, a więc bez rozpoczynania takiego przewodu, ani nawet o wydaniu takiego wyroku. Dla pokrzywdzonego, zwłaszcza działającego bez profesjonalnego pełnomocnika, może to spowodować niemożność obrony jego słusznych interesów – może bowiem pozostawać w uzasadnionym przekonaniu, że oświadczenie o działaniu w charakterze oskarżyciela posiłkowego będzie mógł złożyć po wezwaniu go przez sąd na rozprawę główną.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o rozważenie zasadności podjęcia stosownych działań legislacyjnych mających na celu ochronę uprawnień procesowych pokrzywdzonego.

 

 

Sąd Najwyższy uwzględnił kasację RPO w sprawie kobiety, która z obawy o swoje życie chciała uzyskać polską wizę

Data: 2017-01-05

Pani M.M. wprowadziła w błąd Konsula RP, zadeklarowała bowiem nieprawdziwy cel swojego wjazdu do Polski, aby uzyskać wizę dla siebie i swojego syna. Sąd w postępowaniu nakazowym uznał ją za winną i wymierzył karę grzywny. Rzecznik Praw Obywatelskich złożył w tej sprawie kasację.

Podczas postępowania sądowego Pani M.M. przyznała się do popełnienia zarzuconego jej czynu i złożyła wniosek o dobrowolne poddanie się odpowiedzialności karnej. Jednak na dalszym etapie postępowania, nie kwestionując samego podpisania wniosków wizowych, kategorycznie stwierdziła, że nie zgadza się z przedstawionym jej zarzutem.

Kobieta podniosła przede wszystkim, że działała w szczególnej sytuacji motywacyjnej. Wskazała, że z powodu czynności związanych z wykonywaniem zawodu dziennikarza oraz swojej narodowości zarówno ona, jak i jej syn, byli poddawani prześladowaniu i pobiciu. Kobieta została też zgwałcona przez funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa narodowego. Grozili również, że zabiją jej syna.

Warunkiem wydania wyroku nakazowego jest, by (na podstawie zebranych dowodów) okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budziły wątpliwości. Tymczasem przedstawione przez oskarżoną okoliczności, mogły mieć istotny wpływ na ocenę sytuacji przez sąd i powinny zostać rozpoznane na rozprawie.

W grudniu 2016 roku Sąd Najwyższy uwzględnił kasację Rzecznika Praw Obywatelskich od prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w W. z dnia 15 listopada 2013 r. Uchylił zaskarżony wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

 

Dr Przemysław Tarwacki, główny specjalista w Zespole Prawa Karnego Biura RPO:

Istotą tej kasacji było zagwarantowanie przestrzegania przez sąd przepisów procedury karnej.

W sprawie tej doszło do rozstrzygnięcia o winie oskarżonej na posiedzeniu w trybie nakazowym  - w oparciu o dane zgromadzone w aktach sprawy.

W ocenie Rzecznika zastosowanie tego trybu szczególnego było prawnie niedopuszczalne. W świetle powyższych danych nie był bowiem spełniony podstawowy warunek do orzekania w tym trybie, tj. aby okoliczności czynu i wina oskarżonej nie budziły wątpliwości.

Przede wszystkim oskarżona w piśmie procesowym, którego treść była znana Sądowi podniosła, iż z uwagi na swoją narodowość oraz wykonywany zawód (dziennikarka), była prześladowana przez funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa, doszło do jej pobicia oraz zgwałcenia przez tych funkcjonariuszy. Wskazała, iż były kierowane ponadto groźby zabicia jej syna.

W  tym stanie rzeczy, zdaniem RPO, zwłaszcza okoliczności, dotyczące sytuacji motywacyjnej oskarżonej w czasie popełnienia zarzuconego jej występku, wymagały dogłębnego wyjaśnienia, co możliwe było tylko przy rozpoznaniu sprawy na zasadach ogólnych, a więc na rozprawie w drodze postępowania  dowodowego.

Skutek uwzględnienia kasacji Rzecznika jest taki, że zaskarżony wyrok został uchylony. Sąd, któremu przekazano sprawę do ponownego rozpoznania będzie związany zapatrywaniami prawnymi i wskazaniami Sąd Najwyższego, co do dalszego postępowania, a które szczegółowo podane zostały w motywach wyroku wydanego w następstwie rozpoznania przedmiotowej kasacji.