Zawartość
Liczba całkowita wyników: 22

Zespół Ekspertów ds. Alimentów

Zespół ds. Alimentów to wspólna inicjatywa Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka. Działa od początku 2016 r.. Identyfikuje problemy i wskazuje rozwiązania, które mają zlikwidować a przynajmniej zminimalizować problem dzieci, których rodzice odmawiają im wsparcia

Formularz wyszukiwania

np.: 06/2021
np.: 06/2021
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Podsumowanie prac Zespołu do spraw Alimentów

Data: 2020-08-25
  • 25 sierpnia odbyło się ostatnie posiedzenie eksperckiego Zespołu do spraw Alimentów RPO i RPD. Zadaniem Zespołu było poszukiwanie skutecznych i możliwych do wprowadzenia rozwiązań, które z jednej strony poprawiłyby skuteczność egzekucji alimentów, a z drugiej upowszechniły zasadę ich regulowania przez osoby zobowiązane.
  • Przez ponad cztery lata aktywności wiele udało się zmienić. RPO Adam Bodnar organizując w dniu 25 sierpnia 2020 r. ostatnie posiedzenie Zespołu w czasie swojej dobiegającej końca kadencji, podsumowuje te aktywności, które znalazły pozytywne efekty. Wskazuje też to co pozostaje do zrobienia w obszarze niealimentacji.
  • Zespół działał od 9 lutego 2016 r. , kiedy powołali go rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i rzecznik praw dziecka Marek Michalak.
  • Mimo zmiany na stanowisku Rzecznika Praw Dziecka, którym w grudniu 2018 r. został Mikołaj Pawlak, wspólne prace obu instytucji w ramach Zespołu do spraw Alimentów były kontynuowane.

Ponad cztery lata aktywności Zespołu udało się zgromadzić w czasie 14 posiedzeń Zespołu, specjalistów z różnych dziedzin, którzy zajmują się problematyką niealimentacji.

Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Adam Bodnar otwierając ostatnie posiedzenie Zespołu w czasie swojej dobiegającej końca kadencji podkreślił, że ma nadzieję, że nowy Rzecznik, we współpracy z Rzecznikiem Praw Dziecka będzie kontynuować aktywność zmierzającą do zmiany obecnej sytuacji związanej z niealimentacją Przedstawiciel Rzecznika Praw Dziecka mec. Maciej Pakowski też wyraził takie oczekiwanie. Wszyscy uczestnicy byli zgodni, że nie należy poprzestawać na dotychczasowych działaniach.

Temat niealimentacji pojawił się w przestrzeni publicznej, a resort sprawiedliwości doprowadził do nowelizacji art. 209 k.k. Udało się doprowadzić do lepszej współpracy komorników z ZUS. Najwyższa Izba Kontroli, zgodnie z postulatem Rzecznika, przeprowadziła w jednym z województw badanie na temat przyczyn niskiej ściągalności świadczeń wypłaconych z Funduszu Alimentacyjnego. Jeżeli chodzi o funkcjonowanie tego ostatniego, to od 1 lipca 2019 r. został podniesiony próg dochodowy uprawniający do uzyskania pomocy od państwa z Funduszu do kwoty 800 zł netto na osobę w rodzinie.

W dobie pandemii koronawirusa Sejm uchwalił jednak ustawę z dnia 14 maja 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w zakresie działań osłonowych w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. Ustawa wprowadziła zmiany w ustawie z dnia 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, podnosząc próg dochodowy uprawniający do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego do kwoty 900 zł. Taki próg będzie obowiązywał przy ustalaniu prawa do świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego na okres świadczeniowy rozpoczynający się od dnia 1 października 2020 r. Ustawodawca zdecydował się również na wprowadzenie systemu złotówka za złotówkę w sytuacji przekroczenia progu.

Inne kwestie nadal oczekują na wdrożenie. Potrzebna jest dobrze zaprojektowana kampania społeczna, która uświadomi całemu społeczeństwu, że alimenty należy płacić. Są one przeznaczone dla dziecka, które tym samym powinno uzyskać wyrównanie szans w stosunku do swoich rówieśników, w przypadku których oboje rodziców łoży na utrzymanie dziecka. Wciąż zdarza się jednak wiele przypadków, gdy rodzina pomaga dłużnikowi alimentacyjnemu ukrywać swoje dochody, bądź pracodawca wypłaca część wynagrodzenia „pod stołem”. Dlatego tak ważna jest kampania społeczna, w którą zaangażuje się wiele podmiotów, przyjmie ona zasięg ogólnopolski i zostanie poprowadzona za pomocą wszystkich dostępnych środków przekazu.

Konieczne jest także maksymalne uproszczenie procedury uzyskania alimentów podstawowych poprzez wprowadzenie automatyzmu w przyznawaniu tych alimentów. Proponowane tabele alimentacyjne, czy alimenty natychmiastowe, nie zostały dotąd wprowadzone, co szczególnie jest odczuwalne w dobie pandemii Covid-19, kiedy sprawy o alimenty nie zostały potraktowane jako sprawy pilne procedowane w sądach.

Konieczne jest jak najszersze stosowanie Systemu Dozoru Elektronicznego w przypadku skazania na karę pozbawienia wolności nie przekraczającą 1,5 roku. Umieszczenie w zakładzie karnym powinno być ostatecznością.

Blisko 11,9 mld zł długu alimentacyjnego w Polsce w połowie 2018 r. i 11,4 mld zł w maju 2020 r. - to liczby które wciąż robią ogromne wrażenie. Bez wątpienia tylko długoterminowe, systemowe działania mogą doprowadzić do stopniowego zmniejszania poziomu zadłużenia. Obecny kryzys gospodarczy związany z epidemią koronawirusa może jednak nie sprzyjać takiej tendencji, a wręcz stać się wymówką dla zobowiązanych do świadczeń alimentacyjnych.

Potrzebne są zatem dalsze badania naukowe i publikacje poświęcone powodom niealimentacji. Ważne jest też wsparcie zadłużonych i pomoc w wychodzeniu w sytuacji kryzysowej, w szczególności osób zagrożonych wykluczeniem społecznym – bezrobotnych, bezdomnych czy opuszczających jednostki penitencjarne.

Rzecznik Praw Obywatelskich dr hab. Adam Bodnar, zamykając prace Zespołu do spraw Alimentów w związku z końcem swojej kadencji liczy na to, że wszystkie osoby zaangażowane w zmianę systemową problemu niealimentacji w Polsce, będą kontynuować swoją aktywność.

Dziękujemy wszystkim osobom aktywnie uczestniczącym w pracach Zespołu do spraw Alimentów za zaangażowanie i poświęcony czas!

 

Raport Zespołu – w załączeniu

Problem alimentów w dobie koronawirusa. Stanowisko RPO i Zespołu ds. Alimentów

Data: 2020-04-08

Konieczne jest wprowadzenie rozwiązań ochronnych dla osób szczególnie narażonych na negatywne skutki spowolnienia gospodarczego. Wśród tej grupy na szczególną uwagę zasługują dzieci, których bezpieczeństwo materialne zależne jest od wywiązania się ich rodziców z obowiązku alimentacyjnego. Rolą władz publicznych jest z jednej strony zadbanie o ochronę miejsca pracy oraz źródeł dochodu osób obowiązanych do płacenia alimentów, ale z drugiej strony - zapewnienie ochrony i bezpieczeństwa dzieciom, które są narażone na utratę środków pochodzących z alimentów. Doświadczenie życiowe wskazuje, że stan niepewności może być wykorzystywany przez osoby bezzasadnie uchylające się od obowiązku alimentacyjnego. Uważamy, że wprowadzenie postulowanych rozwiązań pozwoli zminimalizować ewentualne negatywne skutki sytuacji, w której się obecnie znajdujemy.

Na spotkaniu (zdalnym) Zespołu Ekspertów ds. Alimentów 8 kwietnia jego członkowie przygotowali następujące oświadczenie:

  1. Alimenty służą dzieciom, ale są również ich własnością. Dlatego w dobie epidemii koronawirusa Covid-19 pragniemy o tym przypomnieć, wobec trudności gospodarczych, przed jakimi stanie nasz kraj. Podejmowanie wszystkich działań musi być podyktowane interesem i dobrem dzieci. Przepis art. 72 ust. 1 i 2 Konstytucji RP stanowi bowiem, że  Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.  Dziecko pozbawione opieki rodzicielskiej ma prawo do opieki i pomocy władz publicznych.
  2. Obawa przez utratą dochodów lub ich ograniczeniem nie może uprawniać do zaprzestania płacenia alimentów, a tym samym łożenia na ich utrzymanie, kształcenie, rozwój osobisty. Tymczasem, obecnie dłużnicy zgłaszają się do wierzycieli z argumentem, że zapłacenie alimentów jest niemożliwe lub utrudnione w związku z sytuacją wywołaną epidemią.
  3. W związku z licznymi postulatami, jakie wpływają do kancelarii komorniczych, podkreślamy, że komornicy nie są władni do rozstrzygania w zakresie wniosków o zmniejszenie raty alimentów czy zawieszenia ich egzekucji z powodu zmian gospodarczych, jakie już zachodzą w związku z epidemią koronawirusa.
  4. Pomoc, jaką państwo przeznaczy z Funduszu Przeciwdziałania Covid-19, nie powinna być zwolniona z zajęć egzekucyjnych w sprawach alimentacyjnych.
  5. Powinna zostać wprowadzona możliwość kierowania zaświadczeń do Funduszu Alimentacyjnego drogą elektroniczną. Fundusz musi gwarantować utrzymanie na minimalnym poziomie, stąd należy uprościć procedurę wnioskowania do Funduszu.
  6. Należy zawiesić funkcjonowanie progu dochodowego przy Funduszu Alimentacyjnym, chociażby czasowo, w okresie epidemii. Zasadne jest odstąpienie od wymogu przedłożenia zaświadczenia o bezskutecznej egzekucji, wystawionego przez komornika. W to miejsce postuluje się wprowadzenie oświadczeń wnioskującego o bezskuteczności egzekucji.
  7. Sądy działają w ograniczonym zakresie, a sprawy dotyczące alimentów nie znalazły się w katalogu spraw pilnych, wymienionych w ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Należy to zmienić i rozszerzyć katalog spraw pilnych tak, by sprawy o zapewnienie dzieciom środków utrzymania, jak również o zmianę wysokości alimentów przy utracie dochodów dłużnika, mogły nadal się toczyć.
  8. Należy zwrócić uwagę na konieczność zachowania szczególnej ochrony stanu zatrudnienia u rodzica wiodącego, który zajmuje się na co dzień dzieckiem. Utrata pracy przez takiego rodzica spowoduje naruszenie gwarancji utrzymania dziecka. Ochrona dzieci jest w tym momencie najważniejsza.
  9. Należy wrócić do pomysłu alimentów natychmiastowych i tabel alimentacyjnych, które bardzo ułatwiłyby procedowanie w obecnej kryzysowej sytuacji i pozwoliłyby uniknąć konieczności wyznaczania rozprawy.
  10. Ponieważ w sądach w sprawach o alimenty wróci obecnie zapewne argument bezrobocia, należy zadbać o precyzyjne informowanie sądu o strukturze bezrobocia i faktycznych trudnościach w znalezieniu pracy. Wobec obawy powoływania się przez pozwanych w sprawach o alimenty na brak możliwości podjęcia działalności zarobkowej należy zapewnić sądom rodzinnym stały dopływ do szczegółowych informacji statystycznych dotyczących skali i  struktury bezrobocia.
  11. Niezbędne jest wzmocnienie nadzoru nad  sferą usług parabankowych, celem  ograniczenia ewentualnych nadużyć w sytuacji spodziewanego wzrostu zapotrzebowania na tego typu usługi finansowe. Konieczne jest podjęcie działań informacyjnych, chroniących osoby zadłużone  przed pułapką zadłużenia.
  12. Wobec niepewnej sytuacji gospodarczej w najbliższej przyszłości, koniecznym jest wprowadzenie rozwiązań ochronnych dla osób szczególnie narażonych na negatywne skutki spowolnienia gospodarczego. Wśród tej grupy na szczególną uwagę zasługują dzieci, których bezpieczeństwo materialne zależne jest od wywiązania się ich rodziców z obowiązku alimentacyjnego. Rolą władz publicznych jest z jednej strony zadbanie do ochronę miejsca pracy oraz źródeł dochodu osób obowiązanych do płacenia alimentów, ale z drugiej strony zapewnienie ochrony i bezpieczeństwa dzieciom, które są narażone na utratę środków pochodzących z  alimentów. Doświadczenie życiowe wskazuje, że stan niepewności może być wykorzystywany przez osoby bezzasadnie uchylające się od obowiązku alimentacyjnego. Uważamy, że wprowadzenie postulowanych rozwiązań pozwoli zminimalizować ewentualne negatywne skutki sytuacji, w której się obecnie znajdujemy.

Dr hab. Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz członkowie Zespołu do spraw Alimentów

Warszawa, 8.04.2020 r.

945 "alimenciarzy" odbywa dziś karę w Systemie Dozoru Elektronicznego

Data: 2020-03-03
  • 945 osób skazanych za niepłacenie alimentów odbywa obecnie karę w Systemie Dozoru Elektronicznego
  • Rzecznik Praw Obywatelskich opowiada się za jak najszerszym wykorzystaniem tego systemu
  • Gdy skazany odbywa w nim karę, może normalnie pracować i spłacać swe zobowiązania
  • Ten zaś, kto trafia do więzienia, raczej na pewno nadal nie będzie ich płacił

Od 2017 r. art. 209 Kodeksu karnego stanowi, że za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego co najmniej przez trzy miesiące grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo do roku pozbawienia wolności. Jeżeli sprawca naraża osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo do 2 lat pozbawienia wolności.

Zmiana ta umożliwiła szersze niż dotychczas wykorzystanie Systemu Dozoru Elektronicznego (tzw. obroży elektronicznych) wobec skazanych za te przestępstwa. W swoich wystąpieniach Rzecznicy – Praw Obywatelskich i Praw Dziecka - postulowali jak najszersze wykorzystanie tego systemu.

Działający w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich Zespół ds. alimentów interesuje się m.in. stosowaniem nowej treści art. 209 Kk w kontekście wykorzystania SDE. Według danych z sierpnia 2019 r. był on stosowany jedynie wobec 801 osób.

Dyskutowano o tym na posiedzeniu Zespołu 4 lutego 2020 r. By dobrze przeanalizować tę kwestię, postanowiono wystąpić o aktualne dane.

Zastępczyni RPO Hanna Machińska spytała gen. Pawła Nasiłowskiego, dyrektora Biura Systemu Dozoru Elektronicznego:

  • ile wniosków skierowano do sądów o zgodę na odbywanie kary z art. 209 Kk w Systemie Dozoru Elektronicznego? Jak one zostały rozpatrzone?
  • czy można wskazać sądy, które nie wyrażają na to zgody i jak to uzasadniają?
  • ilu skazanych z art. 209 Kk aktualnie odbywa karę pozbawienia wolności w SDE?

Odpowiedź dyrektora Biura Systemu Dozoru Elektronicznego

Według stanu na 25  lutego  2020 r. w Systemie Dozoru Elektronicznego, karę pozbawienia wolności za ten czyn odbywa  945 osób - odpowiedział gen. Paweł Nasiłowski.

W całym roku 2019 liczba wykonywanych w SDE orzeczeń, wydanych w związku z art. 209 Kk. wyniosła 3384 w odniesieniu do 2030 osób.

Danymi o liczbie wniosków kierowanych przez osoby skazane z art. 209 Kk do sądów o odbywanie kary w SDE dysponuje Wydział Statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości. Wykonuje on również zestawienia porównawcze pomiędzy liczbą złożonych wniosków a zgodami sądów.

Za najbardziej złożoną gen. Paweł Nasiłowski uznał odpowiedź  na pytanie o sądy, które nie wyrażają zgody na odbywanie kary w tym systemie dozoru elektronicznego i jakie są ich  uzasadnienia. Biuro Dozoru Elektronicznego nie dysponuje takimi danymi gdyż nie jest jednostką naukowo-badawczą.

Warto wskazać, że sąd orzekając w przedmiocie SDE, musi brać pod rozwagę przesłanki formalne. Musi też dokonać materialnej oceny  zasadności takiego rozstrzygnięcia. Zebranie zatem samych danych statystycznych - bez możliwości zapoznania się z treścią uzasadnień sądów i bez badania akt spraw osób ubiegających się o SDE - nie da podstawy do rzeczywistej oceny orzecznictwa.

Istotne może okazać się np. dokonanie oceny w strukturze kar orzekanych za czyn z art. 209 Kk, gdzie zauważalny może być wzrost wskazań na karę grzywny lub karę ograniczenia wolności – dodał gen. Paweł Nasiłowski.

IX.517.1048.2016

 

Kiedy zaczniemy uświadamiać ludziom krzywdę dzieci, które nie dostają alimentów? XI posiedzenie Zespołu ekspertów ds. Alimentów

Data: 2020-02-04
  • Być może na przełomie maja i czerwca ruszy kampania społeczna o potrzebie płacenia alimentów. Pracuje nad nią od roku Kancelaria Prezydenta z przedstawicielami rządu. Więcej szczegółów ma być znanych za kilka tygodni
  • Po zmianie przepisów o karaniu za niepłacenie alimentów (art. 209 kk), policja została zalana wnioskami o wszczęcie postępowań. Składają je ośrodki pomocy społecznej. Jednak ogromna część spraw ulega umorzeniu. Prokuratury działają tu niejednolicie, mimo wytycznych z Prokuratury Generalnej
  • W przedostatnim już w tej kadencji spotkaniu Zespołu Ekspertów ds. Alimentów wzięli udział przedstawiciele Kancelarii Prezydenta, Rzecznika Praw Dziecka, Kamiliańskiej Misji Społecznej i Stowarzyszenia Program Wsparcia Zadłużonych.  

Rzecznika Praw Obywatelskich reprezentował jego zastępca Stanisław Trociuk, który otwierając spotkanie zwrócił uwagę na problemy z przepisami, które miały ułatwić egzekucję alimentów.

Informację na temat kampanii społecznej dotyczącej niealimentacji przedstawiła Grażyna Wereszczyńska z Kancelaria Prezydenta. 

Decyzje o finansowaniu jej nie zapadły jeszcze ze względu na zawirowania związane z ostatnią kampanią wyborczą i jesienną zmianą rządu. Rozstrzygnięcia powinny zapaść na przełomie marca i kwietnia.

Kampania ma być efektem petycji do Prezydenta sprzed roku. Celem kampanii nie byłoby piętnowanie niepłacących rodziców, ale uświadomienie potrzeb dziecka i to, że rodzicem pozostaje się mimo rozpadu rodziny – i ma się obowiązki do momentu usamodzielnienia się dziecka. Kampania miałaby się zacząć po Dniu Matki, a przed Dniem Ojca, w okolicach Dnia dziecka. Byłaby powtarzana przez trzy do pięciu lat. Byłaby pozytywna, promowałaby rodzicielstwo i prowadzona za pomocą różnych środków przekazu. Prowadzona byłaby wspólnie z Ministerstwem Sprawiedliwości i  Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Ma objąć zajęcia w szkole i w zakładach karnych.

Uczestnicy spotkania dopytywali, kiedy będą znane plany szczegółowe i o to, czy projekt będzie konsultowany z ekspertami.

- Prace nad kampanią trwają, rozmowy z Ministerstwem Sprawiedliwości się toczą, źródłem finansowania może być Fundusz Sprawiedliwości. Jeszcze nie wiadomo, jaka instytucja weźmie na siebie ciężar prowadzenia kampanii, ale prawdopodobnie będzie to MRPiPS, a Prezydent obejmie ją patronatem. Na kształt kampanii miałaby wpływ rada programowa, do której weszłyby wybrane organizacje pozarządowe – powiedziała dyr. Wereszczyńska. – Będą też rozmowy z przedstawicielami mediów, nie tylko państwowych.

- O tym, jak ważna jest kampania, Zespół ds Alimentów mówi od czterech lat. To bardzo ważne, że wsparła nas Kancelaria Prezydenta - podsumowała prowadząca obrady dr Ewa Dawidziuk z BRPO.

Marta Suszyńska z Komendy Miejska Policji w Katowicach omówiła stosowanie art. 209 Kodeksu karnego, który przewiduje karanie za niepłacenie alimentów.

Po zmianie, która uprościła ściganie niepłaconych rodziców, policja została zalana wnioskami z ośrodków pomocy społecznej. To one - te ośrodki, nie rodzice sprawujący opiekę nad dzieckiem, reagują. Jednak, żeby policja mogła ustalić, co o sprawie wie komornik, musi wszcząć postępowanie – bo bez tego komornicy zasłaniają się tajemnica. Większość tych postępowań kończy się umorzeniami. Każdy z prokuratorów widzi sprawę inaczej.

Z doświadczenia komorników wynika, że najwyżej 5 proc. wniosków trafia do sądów.

Mecenas Marcin Mrowicki z BRPO wskazał, że wystąpił duży wzrost wszczynanych postępowań (ok. 8 razy więcej stwierdzonych przestępstw i ok. 10 razy więcej wszczynanych postępowań) niż przy wcześniejszych przepisach. Jeśli sprawa trafia do sądu z aktem oskarżenia, to w 96% dłużnik jest skazywany. Mimo to droga karna wydaje się nieskuteczna. Powinno się zmienić nastawienie społeczne i wzmocnić środki cywilne.

Omówiono dostępne statystyki dotyczące stosowania art. 209 Kodeksu karnego. Dozór elektroniczny, pozwalający dłużnikowi na normalną pracę i spłacanie długu, według danych z sierpnia 2019 r. był stosowany jedynie wobec 801 osób. RPO wystąpi o aktualne dane.

Mecenas Maciej Pakowski z BRPD zastanawiał się, czy zasadne byłoby wydanie uchwały przez Sąd Najwyższy w kwestii art. 209 Kk – a może nawet jego zmiana legislacyjna. Sąd karny w niektórych kwestiach może powinien być związany orzeczeniem sądu cywilnego – np. co do możliwości majątkowych i zarobkowych dłużnika. Skoro sąd rodzinny uznał, że dłużnik ma możliwości płacenia np. 500 zł, to prokurator/sąd karny powinien być tym związany, a nie dochodzić do wniosku, że skoro dłużnik płaci np. 60% zasądzonych alimentów, a więcej nie może, to wystarczy to, by nie stwierdzić przestępstwa niealimentacji (bo nie uchyla się, nie ma złej woli).

Roman Pomianowski ze Stowarzyszenia Program Wsparcia Zadłużonych wskazał, że kwestia zawieszenia kary pozbawienia wolności jest tylko odłożeniem problemu, bo większość z tych dłużników będzie miała tę karę odwieszoną – nie zmienia się ich zadłużeniowa sytuacja. 

Przedstawił również prezentację wyników programu pilotażowego, prowadzonego w zakładzie karnym dla dłużników-alimenciarzy oraz znaczące dane liczbowe. Jego zdaniem, wcale nie zmniejszyła się liczba dłużników alimentacyjnych – po prostu biura informacji gospodarczej przestały liczyć starsze długi, ograniczyły okres uwzględniany w statystykach.

W zakładach karnych przebywa 12-14 tys. skazanych i zobowiązanych do alimentacji, w tym 5075 osób było skazanych tylko z art. 209 Kk. A kwota zaległych alimentów to około 12 mld zł. Średnie zadłużenie wynosi ponad 40 tys. zł. 

Średnie alimenty wysyłane z zakładu karnego to 200 zł miesięcznie. Podczas pobytu w nim dług narasta, bo średnie alimenty orzekane są wyższe, a nie polepsza się sytuacja ani dłużnika, ani osoby uprawnionej do alimentów.

Adriana Porowska z Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej wypowiedziała się w temacie sytuacji dłużników, którzy pozostają w kryzysie bezdomności. Długi alimentacyjne nie wchodzą w upadłość konsumencką, więc ta droga wyjścia z zaległości nie jest dostępna. Postrzeganie ludzi w kryzysie bezdomności jest takie jak więźniów czy alimenciarzy – są postrzegani jako leniwi, ulegli, bierni, źli, pozbawieni ambicji i to nawet przez pracowników pomocy społecznej.

Tymczasem osoba w kryzysie bezdomności generuje koszty społeczne – koszt dps, opieki medycznej w wyniku nieleczonych drobnych schorzeń jest o wiele wyższy od środków na pokrycie należności wobec uprawnionych. Pomysł ściągania należności alimentacyjnych także ze świadczeń pomocy społecznej nie jest dobry – jest to przelewanie z pustego w próżne: jedną „ręką” państwo wypłaca świadczenia, a drugą – zabiera je w imię należności alimentacyjnych. Lepiej te środki od razu przeznaczyć na dzieci.

Zbyt wielka dostępność kredytów, pożyczek, chwilówek – powodują zwiększenie długu, a nie odwrotnie. Związane jest to z brakiem edukacji ekonomicznej na podstawowym poziomie, nawet u pracowników socjalnych, którzy są nastawieni na „wypłatę świadczeń” (a raczej uniknięcie wypłaty świadczeń) zamiast na pomoc w takiej organizacji życia, w której za jakiś czas świadczenia nie będą konieczne. 

Kwestia zaległych alimentów nie jest kwestią filozoficzną, ale ekonomiczną – utrzymywanie dłużników w więzieniach, w systemie świadczeń społecznych jest droższe niż pomoc w wyjściu z zadłużenia.

Kolejne spotkanie Zespołu odbędzie się w czerwcu.

O alimentach podstawowych i o dalszych wspólnych pracach RPO i RPD – spotkanie Zespołu ds. Alimentów z udziałem RPO Adama Bodnara i RPD Mikołaja Pawlaka

Data: 2019-02-28
  • W ciągu tych trzech lat w sprawie alimentów wiele udało się zrobić – nie tylko dzięki samemu Zespołowi Komisji, ale dzięki wspólnym działaniom wielu instytucji i organizacji społecznych -  bo tylko tak wprowadza się skutecznie zmiany społeczne – mówił RPO Adam Bodnar
  • Czytałem Państwa wystąpienia jako adwokat i ekspert Ministerstwa Sprawiedliwości. Mam swój udział w tym, że zamieniane były w konkretne zmiany prawa – powiedział nowy Rzecznik Praw Dziecka Mikolaj  Pawlak
  • Zespół szczegółowo omówił projekt zmian przepisów o ustalaniu wysokości alimentów, który ma ułatwić ich przyznawanie i aktualizację
  • Projekt wpłynął do Sejmu 27 lutego (druk sejmowy 3254)

O dorobku Zespołu ds. Alimentów powołanego trzy lata temu przez RPO i Rzecznika Praw Dziecka rozmawiali 28 lutego członkowie zespołu w siedzibie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zespół szuka sposobów na doprowadzenie do tego, by rodzice płacili alimenty na swoje dzieci. Polska zajmuje bowiem w Europie niechlubne miejsce w czołówce państw, których obywatele nie realizują tego podstawowego obowiązku. Szacuje się, że dzieci, na których utrzymanie jedno z rodziców nie płaci, jest w Polsce milion.

W spotkaniu Zespołu uczestniczyli rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i rzecznik praw dziecka nowej kadencji Mikołaj Pawlak.

Rzecznik praw obywatelskich otwierając spotkanie przypomniał wprowadzone w ostatnim czasie zmiany prawa: doprecyzowanie przepisów o karaniu za uporczywe uchylanie się od płacenia alimentów (art. 209 KK) i zmianę przepisów o egzekucji świadczeń. Były one możliwe także dzięki pracy ekspertów Zespołu - tego, że zbierali dane, analizowali działanie przepisów i namierzali problemy, które krok po kroku można rozwiązywać.

Adam Bodnar wskazał też na najważniejsze problemy, które należy w Polsce rozwiązać:

  • sprawa niezmienianego od lat progu dochodowego uprawniającego niepełną rodzinę do pomocy z Funduszu Alimentacyjnego, kiedy drugi rodzic nie wywiązuje się z obowiązków wspierania dzieci (próg ustalony jest na takim poziomie, że wystarczy, by rodzic opiekujący się dzieckiem pracował, aby dziecko wsparcia nie dostało). Kwestia ta jest istotna także z tego powodu, że jeśli rodzina jest wspierana z Funduszu Alimentacyjnego, to niepłacący rodzic staje się automatycznie dłużnikiem państwa, a państwo może sprawniej egzekwować taką należność;
  • kwestia kontaktów z dzieckiem rodzica zobowiązanego do płacenia alimentów (najczęściej ojca). Bo państwo, które skuteczniej egzekwuje obowiązek alimentacyjny, powinno też lepiej pilnować, by ojcowie mieli prawo do kontaktu z dziećmi po rozwodzie;
  • problem osób wychodzących z kryzysu bezdomności – nie ma dla nich wsparcia w realizacji zaległości alimentacyjnych, które narosły przez lata. To nie pozwala wyjść z tej pętli i spycha tych rodziców (przede wszystkim ojców) do szarej strefy albo za granicę.

Nowy rzecznik praw dziecka Mikolaj Pawlak określił działania Zespołu łacińską maksymą „cavat gutta lapidem” – „kropla drąży skałę”. - Państwa działania drążyły niemoc państwa - powiedział. - Czytałem Państwa wystąpienia, widziałem, jak zmienia się podejście społeczne do problemu alimentów i jak zamienia się to w decyzje polityczne. Dotarło do nas, że system prawa rodzinnego, Fundusz Alimentacyjny i ściągalność alimentów nie działa w Polsce poprawnie. A zmianę podejścia widać już w statystykach ściągalności. Można założyć, że za dwa lata te statystyki będą jeszcze lepsze - podkreślił.

Rzecznik Praw Dziecka szczegółowo komentował projekt zmian w ustalaniu wysokości alimentów (patrz prezentacja w załączniku). Podkreślił, że choć projekt posługuje się pojęciem „alimenty natychmiastowe”, to jego zdaniem należy mówić o alimentach podstawowych. Szczegółowy algorytm ich ustalania  (oparty na gromadzonym przez Zespół ds. Alimentów dorobku innych krajów, w tym tzw. Tablicach alimentacyjnych zwanych duesseldorfskimi) ma doprowadzić do tego, że ustalanie alimentów będzie prostsze, szybsze, łatwiejsza też będzie ich aktualizacja, jeśli zmieni się sytuacja rodziców i dzieci.  – To bardzo dobry projekt – podkreślił rzecznik praw dziecka.

Projekt zakłada, że ludzie będą zachęcani do tego, by wysokości alimentów nie ustalać w toku konfliktogennego postępowania rozwodowego. Jeśli rodzice się nie porozumieją, to szybko będzie można ustalić alimenty podstawowe/natychmiastowe. Kluczowe przy ich wyliczeniu znaczenie będą miały: wysokość minimalnego wynagrodzenia (zakłada się, że na rodzinę przypadają dwa takie wynagrodzenia) oraz GUS-owski współczynnik dzietności. Wraz ze zmianą tych parametrów automatycznie zmieniać się będą alimenty podstawowe/natychmiastowe, a na podstawie ich obecnej wysokości można założyć, że alimenty na jedno dziecko wyniosą od razu ok. 500 zł, a na dwoje -ok. 900.

Dopiero jeśli rodzice nie akceptują takiej wysokości, mogą dochodzić innego wymiaru przed sądem.

Po przedstawieniu projektu przez Michała Kubalskiego z BRPO rzecznik Mikołaj Pawlak odpowiadał na szczegółowe pytania dotyczące algorytmu ustalania alimentów podstawowych.

Na następne spotkanie Zespołu RPD zaprosił ekspertów do swojej siedziby.

10. posiedzenie Zespołu do spraw alimentów

Data: 2018-05-08

8 maja 2018 r. odbyło się 10. posiedzenie Zespołu do spraw alimentów.

Posiedzenie prowadziła dr Sylwia Spurek, zastępczyni RPO. Z ramienia Rzecznika Praw Dziecka głos zabierały sędzia Agnieszka Rękas oraz dyrektor Katarzyna Czaj-Trzcińska. Sędzia Rękas podziękowała w imieniu Rzecznika Marka Michalaka, któremu kadencja kończy się  27 sieprnia 2018 r.

Dr Ewa Dawidziuk – koordynatorka Zespołu z ramienia RPO - zrelacjonowała wystąpienia, jakie Rzecznicy skierowali do właściwym władz od stycznia 2018 r. (kiedy odbyło się poprzednie posiedzenie Zespołu). Podała także informacje o odpowiedziach, jakie wpłynęły w tym czasie. i Dyrektor Katarzyna Czaj-Trzcińska zrelacjonowała odpowiedzi od wojewodów w sprawie nieprzekazywania informacji o danych dłużników alimentacyjnych do BIG.

W trakcie posiedzenia mec. Michał Kubalski omówił plan Kongresu Praw Rodzicielskich (25-26 czerwca 2018 r.), podczas którego jeden z paneli będzie dotyczył problematyki niealimentacji. Będzie to panel pt. „Niepłacenie alimentów - perspektywa socjologiczna (przyczyny, skutki)”. Panelistami będą członkowie Zespołu: dr Elżbieta Korolczuk - socjolog, Roman Pomianowski - psycholog oraz Robert Damski - komornik.

Zasadnicza część posiedzenia Zespołu była poświęcona przedstawieniu i omówieniu raportu pt. "Postrzeganie osób niewywiązujących się z obowiązku niealimentacji. Przyczyny niealimentacji w modelu psychospołecznym". 

Psycholog Justyna Gołębiewska-Żukowska przedstawiła raport - jako przedstawicielka Stowarzyszenia Dla Naszych Dzieci. Zbieranie danych trwało rok. W obszarze niealimentacji dotychczas takich badań nie było.

Było to badanie ankietowe na grupie 768 osób. Wywiady objęły 15 rodziców niewywiązujących się z obowiązku alimentacyjnego. Ankieta była anonimowa, przeprowadzana w systemie internetowym. Wypełniły ją prawie wyłącznie matki, przeprowadzono ją w 2017 r.

Zadane pytania to: jaki wpływ niealimentacja ma na dzieci i rodziców zajmujących się dzieckiem. Opieka naprzemienna; niealimentacja a przemoc – nie jest uregulowane pojęcie przemocy ekonomicznej. Niealimentacja to nadal temat tabu, wstydliwy dla rodzin, podejmowany coraz częściej przez dzieci – coraz młodsze dzieci zaczynają mówić o problemie niealimentacji w rodzinie. 

Podsumowanie badań:

  • Niealimentacja to przemoc, która często wiążę się z innymi rodzajami przemocy stosowanymi w okresie trwania związku, a często i po nim.

  • Z deklaracji matek wynika, że większość ojców zalegających z płaceniem alimentów, to rodzice, którzy nie wyrażają potrzeby sprawowania osobistej opieki nad dziećmi lub nie wywiązują się z ustalonych kontaktów z nimi, a także rodzice, którzy nie utrzymują żadnego kontaktu z dziećmi (porzucili je); potwierdzają to też sami ojcowie w wywiadach indywidualnych.

  • W opinii matek opiekujących się dziećmi, ojcowie zobowiązani do płacenia alimentów, którzy nie realizują tego obowiązku, to osoby w większości przypadków posiadające możliwości finansowe na spłatę zadłużenia, które unikają tego świadomie.

  • W grupie ankietowanych matek, czyli osób, które podejmują działania w celu odzyskania alimentów, dług alimentacyjny jest zwykle większy niż 3 ostatnie raty alimentacyjne. Osoby te wskazują również na silny związek niepłacenia alimentów z osobistą postawą dłużnika alimentacyjnego (ojca), która sugeruje niechęć do porozumienia się.

  • Ankietowane matki potwierdzają silną korelację między niską skutecznością egzekucji alimentów, a wspieraniem dłużnika w tym procederze przez osoby trzecie (rodzinę, otoczenie, pośrednio też instytucje).

  • Większość rodziców w sytuacji niealimentacji jest w konflikcie. Utrudnia to podejmowanie właściwych decyzji dla dobra dziecka, a także generuje dodatkowy stres dla dziecka i rodziców.

  • Matki deklarują, że kwestia opieki naprzemiennej nie była zazwyczaj rozważana, a ojcowie zobowiązani do alimentacji najczęściej o nią nie wnioskowali. W wywiadach 5 ojców na 15 zadeklarowało chęć przejęcia opieki nad dzieckiem w systemie opieki naprzemiennej. Pozostali taki rodzaj opieki wykluczyli, bądź nie zdecydowaliby się na niego, gdyby został im zaproponowany.

  • Ankietowane matki negatywnie oceniają działania urzędników, których zadaniem jest pomoc osobom uprawnionym do alimentacji - policjantów, prokuratorów czy komorników. Tłumaczą to niewykorzystywaniem przez nich dostępnych narzędzi w celu pomocy przy egzekucji długu alimentacyjnego, traktowaniem niealimentacji jako problemu o niskiej wadze i szkodliwości społecznej, nieuznawaniu niealimentacji za formę przemocy, a co za tym idzie - niekierowaniu odpowiedniego wsparcia. Potwierdzają to też ojcowie w wywiadach.

  • Ojcowie nie płacący alimentów, zgodnie z deklaracjami matek, zwykle stosowali również inne formy przemocy w trakcie trwania związku. To zjawisko potwierdzają ojcowie w wywiadach.

  • Ponad połowa ankietowanych matek przyznaje, że zalegający z płaceniem alimentów to osoby uzależnione od środków psychoaktywnych lub behawioralnie.

 

Dwa lata działania Zespołu do spraw Alimentów. Efekty i postulaty

Data: 2018-02-09

9 lutego 2018 r. mijają dwa lata od rozpoczęcia działalności Zespołu do spraw Alimentów. To wspólna inicjatywa Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka.

W pracach Zespołu biorą udział adwokaci, sędziowie, komornicy, przedstawiciel Konfederacji Lewiatan, ludzie nauki i środowiska penitencjarnego, przedstawiciele Stowarzyszenia „Dla Naszych Dzieci” i Stowarzyszenia „Program Wsparcia Zadłużonych”.

Co udało się wypracować podczas tych dwóch lat? Jakie pomysły na rozwiązanie problemów mają RPO i RPD?

Postulaty dotyczące alimentów:

Postulat 1. Bardziej przejrzysty sposób ustalenia wysokości należnych dziecku alimentów – tablice alimentacyjne.

Dzisiaj ustalanie wysokości alimentów odbywa się często w ostrym sporze w czasie rozwodu. W ten sposób utrwala się przekonanie, że alimenty to broń w walce z byłym partnerem. Zapominamy przy tym, że alimenty są dla dzieci.

Dlatego ważne jest, aby rozstający się rodzice mieli punkt odniesienia przy regulacji wzajemnych roszczeń. Tym rozwiązaniem są tablice alimentacyjne. To prosty sposób na możliwie obiektywne ustalenie świadczenia na rzecz dziecka (przy uwzględnieniu dochodów rodziców i wieku dziecka).

W rezultacie prac Zespołu do spraw Alimentów, Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Ministra Sprawiedliwości o rozważenie propozycji – zgłoszonej przez sędziów rodzinnych – dotyczącej wprowadzenia w Polsce  tablic alimentacyjnych.

Takie tablice przedstawiałyby zestawienie wysokości dochodów osiąganych przez dłużnika alimentacyjnego z proponowaną wysokością alimentów dla dziecka, zmieniającą się w zależności od wieku dziecka. Im wyższe dochody oraz wiek dziecka, tym wyższa proponowana wysokość alimentów. Tablice stanowią wytyczne i propozycję, z której sądy mogą korzystać, ale mogą je także modyfikować w zależności od okoliczności sprawy.

Z odpowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 25 sierpnia 2017 roku wynika, że resort podjął próby wprowadzenia w życie tego postulatu RPO – to znaczący sukces i wygrana dzieci.

Postulat 2. Skuteczniejsza aktywizacja zawodowa dłużników alimentacyjnych.

Zdarza się, że rodzic zobowiązany do płacenia alimentów pozostaje bez pracy i nie ma środków, które pozwalałyby mu na zagwarantowanie dziecku choćby minimum socjalnego. Można to zrobić dopisując dłużników alimentacyjnych do katalogu podmiotów, którym przysługuje pierwszeństwo w dostępie do programów specjalnych. Wtedy dłużnik, który zgłosi się do urzędu pracy, zostanie przez gminę skierowany do pracy w ramach robót publicznych. Zyska na tym nie tylko rodzic i jego dziecko, ale także państwo i społeczeństwo, ponieważ nie trzeba będzie wypłacać tych pieniędzy z Funduszu Alimentacyjnego.

Postulat 3. Efektywniejsze egzekwowanie długów dzięki współpracy instytucji państwowych.

Obecnie wciąż zbyt łatwo daje się ukryć dochody, niedostateczna jest też świadomość konsekwencji narastania zadłużenia alimentacyjnego. Chodzi o to, by dłużnicy alimentacyjni zdali sobie sprawę z tego, że nie opłaca się nie płacić.

Komornicy zwracali uwagę w czasie prac Zespołu do spraw alimentów, że mają problem, by dostawać z ZUS informacje o dochodach dłużników alimentacyjnych częściej niż raz na pół roku. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do ZUS o wprowadzenie zmian w systemie informatycznym i usprawnienie przepływu informacji. Pełne wykorzystanie funkcjonalności systemów informatycznych ZUS może bowiem przyczynić się do wyraźnej poprawy egzekucji komorniczej alimentów.

Dodatkowo, w ściąganiu należnych dzieciom świadczeń pomocny mógłby być Rejestr Uporczywych Dłużników Alimentacyjnych (RUDA). Obecnie bowiem dane o dłużnikach alimentacyjnych wprowadzane są do kilku różnych rejestrów.

Postulat 4. Zniesienie progu dochodowego uprawniającego do korzystania z Funduszu Alimentacyjnego.

Dzisiaj pomoc z Funduszu Alimentacyjnego może otrzymać jedynie dziecko z rodziny, w której dochód na osobę nie przekracza 725 zł netto miesięcznie. To znaczy, że dziecko rodzica, który dostaje minimalne wynagrodzenie za pracę  (1530 zł netto), nie dostanie wsparcia i pomocy państwa, jeśli nie ma rodzeństwa.

Dzieje się tak dlatego, że próg ustalony był ponad 10 lat temu, kiedy minimalne wynagrodzenie wynosiło niecałe 700 zł netto.

Uwzględniając inflację, wzrost kosztów życia i poprawę sytuacji gospodarczej Polski, wysokość progu jest dalece nieadekwatna. Nie uwzględnia także istoty alimentów, które nie powinny być traktowane jak świadczenie z pomocy społecznej.

Nowa inicjatywa RPO: Kongres Praw Rodzicielskich

Co roku prawie 70 tysięcy par decyduje się na rozwód. Brakuje ogólnopolskich danych, które wskazywałby jak wielu dzieci dotyka rozstanie rodziców. Eksperci ze Stowarzyszenia Rodzin Pelikan prognozują, że można mówić o tysiącach dzieci, którym każdego roku rozpada się bezpieczny świat. W czasie rozwodów bardzo często pojawiają się negatywne emocje, poczucie krzywdy, żalu. Rodzice zapominają, że pomiędzy nimi jest bezbronne dziecko.

Właśnie kontakty z dziećmi po rozwodzie rodziców są – obok spraw alimentów – najczęściej zgłaszanym problemem podczas spotkań obywateli z RPO. Niekiedy rozwód czy rozstanie wzmacniają ten konflikt tak bardzo, że wręcz uniemożliwiają kontakty z dzieckiem. Do tego rodzice skarżą się na sądy. Uważają, że podchodzą one do roli rodziców w sposób zbyt stereotypowy, w matkach widząc głównie opiekunki a w ojcach – źródło wsparcia finansowego.

Należy pamiętać, że rodzice i sąd powinny wziąć pod uwagę również stanowisko samego dziecka, jego przekonania i prawa. Także jego wiek, stopień rozwoju umysłowego oraz dojrzałość. Ważnym elementem tego typu postępowań powinno być wysłuchanie dziecka. Sąd każdorazowo powinien rozważyć, czy skorzystać z pomocy biegłych, posiadających wiadomości specjalne w zakresie potrzeb emocjonalnych dziecka. Niestety, nie zawsze się tak dzieje.

W efekcie tych wszystkich zjawisk narastają sytuacje konfliktowe i postępuje dezintegracja środowiska rodzicielskiego. Jednym ze sposobów wyjścia ze społecznego impasu w tym zakresie może być otwarta, publiczna debata, w której mogłaby zabrać głos i przedstawić swoje stanowisko każda ze stron. Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich chce zorganizować w połowie br.  Kongres Praw Rodzicielskich. Do udziału w nim zaprosi wszystkie zainteresowane instytucje i organizacje społeczne, w tym ojcowskie,  jak również przedstawicieli środowisk prawniczych i naukowych oraz resortów rodziny i sprawiedliwości.

Na czym polega problem z alimentami - historie dzieci

Oto przykłady, które trafiają do Zespołu do spraw Alimentów (ich podstawą są prawdziwe historie, zmieniliśmy je tylko tak, by chronić tożsamość dzieci).

Dwaj chłopcy: 11 i 8 lat.

Ojciec dzieci skonfliktowany z ich matką nie płaci alimentów, mimo że – jak wynika z tego, co o sobie pisze w internecie – ma firmę, która dobrze prosperuje. Formalnie nie są to jednak jego pieniądze, ale wspólnika.

Matka nie jest w stanie wyegzekwować alimentów, choć zgłasza problem na policji. Wsparcie Funduszu Alimentacyjnego dzieciom nie przysługuje (dochody matki są za wysokie o 16 zł).

W końcu, żeby uzyskać jakąkolwiek pomoc od państwa, matka przestaje pracować. Wtedy dostaje wsparcie z Funduszu Alimentacyjnego, a państwo formalnie zaczyna szukać ojca, bo staje się on jego dłużnikiem (a nie tylko swoich dzieci).

Ojciec wyjeżdża do Wielkiej Brytanii, w przekonaniu, że tam przestępstwo niealimentacji nie podlega ściganiu z urzędu. Jego dług alimentacyjny wynosi już ok. 20 tys. zł.

W tym czasie na wniosek matki sąd podnosi alimenty. Ojciec nie odbiera korespondencji z sądu, o postanowieniu dowiaduje się po czasie.

Teraz całą energię skupia na udowodnieniu, że decyzja o podniesieniu alimentów na synów zapadła z naruszeniem formalności – bo nie był w stanie dowiedzieć się o postępowaniu.

Chłopiec, 6 lat

Na świat przyszedł po krótkotrwałej znajomości rodziców. Ojciec utrzymuje kontakty z synem, ale równocześnie rodzice są w permanentnym sporze sądowym – o kontakty z dzieckiem, o sposób jego wychowania itd.

Sąd reguluje kontakty ojca z dzieckiem, matka uważa, że w czasie tych wizyt dzieje się coś złego, zwłaszcza, że kiedy odprowadza dziecko do ojca, ten jest wobec niej agresywny. Matka za utrudnianie kontaktów ojca z dzieckiem ma sprawę sądową.

Alimenty (początkowo 400 zł, teraz 800 zł) są częścią konfliktu między rodzicami. Zdaniem matki ojciec dziecka zarabia dobrze, ma poważne stanowisko (informacje o tym są w internecie) i mieszkanie. Jednak ojciec podaje przedstawicielom władz, że jest bezrobotny i bezdomny (formalnym właścicielem mieszkania jest jego brat).

Dwie dziewczynki w wieku szkolnym

Rodzice rozstają się po kilkunastu latach małżeństwa. On jest w tym czasie w więzieniu, ona odkrywa, że narobił długów. Alimenty – 1000 zł. Ojciec nie płaci (w więzieniu nie ma pracy), a po wyjściu na wolność znika. Matka dzieci korzysta z nowych przepisów pozwalających na ściganie rodzica niepłacącego alimentów, jeśli nie zapłacił trzy razy z rzędu. Prokurator rozkłada jednak ręce – nie wiadomo, gdzie jest ojciec. Matka pracuje, jak mówi „na dwa etaty”, dzieci nie mają więc prawa do pomocy z Funduszu Alimentacyjnego. Zatem ojciec nie jest dłużnikiem państwa. Matka jest przekonana, że zarabia dobrze – jest cenionym fachowcem i zawsze brał „fuchy” – prawdopodobnie więc ima się prac doraźnych, tak krótkich, że komornik nie zdąży go namierzyć przez ZUS.

Dziewczynka, 4 lata

Oboje rodzice pracują, biorą kredyt, kupują mieszkanie. Ich związek zaczyna się rozpadać po tym, kiedy ojciec traci pracę i nie potrafi już potem nigdzie zatrudnić się na dłużej. Ostatecznie rodzice dziecka rozstają się, majątek zostaje podzielony, a alimenty ma płacić ojciec.

Nie płaci, bo nie pracuje. Komornik rozkłada ręce. Jednocześnie błyskawicznie ściąga od matki należności za część wspólnego majątku przypadającego ojcu dziecka.

Matka przedstawia Funduszowi Alimentacyjnemu dowody świadczące o niskich dochodach i dziecko dostaje wsparcie od państwa. Ojciec, który nadal ma kłopoty w znalezieniu stałej pracy, staje się też dłużnikiem państwa. Uważa, że znalazł się w matni.

Czteroletni chłopiec i roczna dziewczynka

Rodzice pobierają się młodo, matka ma trudne relacje z teściami. Związek się rozpada. Matka zajmuje się dziećmi i w ich imieniu całą energię poświęca na udokumentowanie, że ojciec na dzieci nie łoży i że to ona wyłącznie je utrzymuje, mimo że ojciec dzieci ma całkiem pokaźne dochody (pracuje po kilkanaście godzin). Matka argumentuje, że choć obecnie właścicielem firmy jest jej teść, to były mąż nią zarządza.

Sprawa od dłuższego czasu toczy się w sądzie, oboje rodzice mają adwokatów, którzy przedstawiają długie i szeroko umotywowane pisma.

Fragment listu jednej z matek

 „W zeszłym roku były mąż na poczet alimentów wpłacił w sumie 900 zł. To po 450 zł na każde z dzieci, w przeliczeniu na 12 miesięcy – 37,50 zł miesięcznie. W przeliczeniu na 30 dni w miesiącu daje to 1,25 zł. Tyle „były” tata dołożył w 2017 roku do dziennego utrzymania dzieci.

Zastanawiam się, co za te 1,25 zł miałabym kupić? Jedną bułkę i plaster szynki? Czy może zapłacić za kilka litrów wody, które codziennie dzieci zużywają podczas mycia? A może powinnam te pieniądze przeznaczyć na kupno zeszytu – tak co trzy cztery miesiące, bo na częściej nie starczy? Może jednak powinnam odkładać te pieniądze przez najbliższe 100 lub więcej dni i kupić spodnie jednemu dziecku, lub kurtkę czy buty? Poradźcie, proszę, bo nie wiem jak te pieniądze zainwestować…”.

Minister Rodziny w sprawie kryterium dochodowego uprawniającego do skorzystania z Funduszu Alimentacyjnego

Data: 2018-02-06
  • Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odpowiedział na wystąpienie RPO i RPD dotyczące kryterium dochodowego uprawniającego do skorzystania z Funduszu Alimentacyjnego.
  • Przedstawiciel resortu zadeklarował też, że trwają prace nad utworzeniem Krajowego Rejestru Zadłużonych, obejmującego również rejestr dłużników alimentacyjnych.

- Odnosząc się do kwestii podwyższenia, od 1 stycznia 2018 r., wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, uprzejmie informuję, że fakt ten będzie mógł mieć wpływ na pewną liczbę osób otrzymujących świadczenia z funduszu alimentacyjnego dopiero przy przyznawaniu tych świadczeń na okres od 1 października 2019 r. (wtedy prawo do tych świadczeń będzie ustalane co do zasady na podstawie dochodu rodziny z roku 2018). Aktualnie prawo do świadczenia z funduszu alimentacyjnego na okres świadczeniowy, który rozpoczął się 1 października 2017 r. ustalane jest co do zasady w oparciu o dochód za 2016 r. – wskazał wiceminister Bartosz Marczuk.

Przedstawiciel ministerstwa podkreślił, że podwyższenie wysokości wynagrodzenia osiąganego z wykonywanej już pracy, np. na skutek ustawowego podwyższenia minimalnego wynagrodzenia za pracę (to samo dotyczy „zwykłej” podwyżki wynagrodzenia w ramach wykonywanej już pracy), nie skutkuje weryfikacją przyznanego już świadczenia z funduszu alimentacyjnego i doliczeniem kwoty tej podwyżki, gdyż w świetle definicji zawartej w art. 2 pkt 18 ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów, nie jest to okoliczność uznawana za uzyskanie dochodu (czyli nie skutkuje ponownym przeliczeniem dochodu rodziny w takiej sytuacji).

W odpowiedzi wskazano również, że w przypadku osób już otrzymujących świadczenia z funduszu alimentacyjnego w aktualnym, trwającym do 30 września 2018 r. okresie, na który przyznawane jest to świadczenie, weryfikacja prawa do przyznanego już świadczenia będzie miała miejsce jedynie w przypadku zaistnienia zmiany pracy lub uzyskania pracy przez członka rodziny i wówczas prawo do świadczeń z funduszu alimentacyjnego ustalane jest ponownie z uwzględnieniem dochodu z nowej pracy.

Wiceminister Bartosz Marczuk zauważył, że w Ministerstwie Sprawiedliwości procedowany jest projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych. Projekt tej ustawy przewiduje utworzenie Krajowego Rejestru Zadłużonych, obejmującego również rejestr dłużników alimentacyjnych, wobec których prowadzona jest egzekucja świadczeń alimentacyjnych. Istotne jest, że projekt ustawy przewiduje jawność rejestru co oznacza, że każdy będzie miał prawo zapoznać się z danymi ujawnionymi w rejestrze za pośrednictwem intemetu. Powyższy projekt ustawy wpisuje się zatem w realizację tzw. pakietu alimentacyjnego zapowiedzianego w ww. przeglądzie systemów wsparcia rodzin.

Czy nowelizacja art. 209 Kodeksu karnego wpłynęła na zmianę postępowania osób dotychczas uchylających się od płacenia alimentów? RPO i RPD pytają Ministra Sprawiedliwości

Data: 2018-02-01
  • W ubiegłym roku zostały znowelizowane przepisy kodeksu karnego dotyczące uchylania się od płacenia alimentów.
  • RPO i RPO poprosili Ministra Sprawiedliwości o dane dotyczące efektywności wprowadzonych zmian.

W ciągłym zainteresowaniu Rzecznika Praw Dziecka oraz Rzecznika Praw Obywatelskich pozostaje problematyka przestępstwa uchylania się od wykonania obowiązku alimentacyjnego, zwłaszcza w kontekście niedawnej nowelizacji Kodeksu karnego w tym zakresie. W celu dokonania pogłębionej diagnozy problemu niealimentacji, w tym w aspekcie prawnokarnym, obaj Rzecznicy powołali Zespół ds. Alimentów złożony z zewnętrznych ekspertów, którego celem jest dokonanie kompleksowej analizy poszczególnych kwestii.

Po nowelizacji, tj. od 31 maja 2017 r., art. 209 k.k. stanowi, że karze podlega ten, kto uchyla się od wykonania obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem lub innym organem albo inną umową, jeżeli łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej trzech świadczeń okresowych, albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej trzy miesiące.

Wobec powyższego Rzecznicy zwrócili się do Ministra z prośbą o przekazanie informacji o wstępnej analizie efektywności wprowadzonych zmian w przepisach, w tym:

  • liczbie toczących się postępowań przygotowawczych z art. 209 § 1 i 1a k.k.,
  • liczbie wniesionych aktów oskarżenia,
  • liczbie osób prawomocnie skazanych z art. 209 § 1 i 1a k.k. po jego nowelizacji,
  • liczbie osób, które skorzystały z czynnego żalu w trybie art. 209 § 4 i 5 k.k.
  • oraz liczbie osób skazanych za przestępstwo niealimentacji odbywających karę pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego.

Ponadto, Rzecznik zwrócili się z prośbą o wskazanie, ile osób zostało skazanych za czyn z art. 209 k.k. w poprzednio obowiązującym brzmieniu w sytuacji, gdy jedynym źródłem sankcji za uchylanie się przez nich od wykonania obowiązku alimentacyjnego była ustawa.

Jednocześnie Rzecznicy poddali pod rozwagę Ministra, ze względu na przypadki stosowania przez prokuratorów ustawy nowej do czynów dokonanych i zakończonych przed nowelizacją art. 209 k.k. oraz zważywszy na problemy z interpretacją przepisów intertemporalnych, wydanie wytycznych Prokuratora Generalnego w tym zakresie.

 Wytyczne mogłyby wskazywać prokuratorom, kiedy znajduje zastosowanie regulacja poprzednio obowiązująca, a kiedy nowa ustawa oraz jak należy procedować w sytuacjach, gdy czyn rozpoczęty pod rządami przepisu w brzmieniu przed jego nowelizacją zostaje zakończony po wejściu w życie po zmianie tego unormowania. Jednocześnie, wytyczne pozwoliłyby na uniknięcie ewentualnych diametralnych rozbieżności w wykładni art. 209 k.k, dokonywanej w różnych jednostkach organizacyjnych prokuratury.

IX posiedzenie Zespołu ds. Alimentów

Data: 2018-01-09
  • Jak zwiększyć ściągalność alimentów?
  • Czy nowelizacja art. 209 kodeksu karnego (przestępstwo niealimentacji), która weszła w życie 31 maja 2017 r., wpłynęła na ściągalność alimentów i przyczyniła się do zmiany postaw społecznych?
  • Jakie rozwiązania dotyczące egzekucji zadłużenia alimentacyjnego stosowane w innych państwach moglibyśmy wykorzystać w Polsce?

Na te pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy dziewiątego posiedzenia Zespołu ds. Alimentów, które 9 stycznia odbyło się w Biurze Rzecznika Praw Dziecka.

- To już prawie dwa lata działalności naszego Zespołu. Bardzo serdecznie dziękuję za dotychczasową pracę i Państwa zaangażowanie na rzecz praw dzieci – rozpoczęła spotkanie sędzia Agnieszka Rękas z Biura Rzecznika Praw Dziecka.

- Wciąż mamy jeszcze wiele do zrobienia, ale już wiele udało się zmienić dzięki naszej działalności.  Mamy też dużo zapowiedzi zmian od poszczególnych ministerstw. Będziemy się im, z Państwa pomocą, przyglądać – podkreśliła Zastępczyni RPO Sylwia Spurek.

Katarzyna Czaj-Trzcińska z Biura Rzecznika Praw Dziecka przypomniała najważniejsze wystąpienia przygotowane w ramach Zespołu ds. Alimentów, które zostały skierowane do instytucji publicznych od chwili ostatniego posiedzenia Zespołu (25 września 2017 r.). Wskazywała, że wśród propozycji zgłaszanych przez RPO i RPD znalazły się m.in.: likwidacja progu dochodowego w przypadku Funduszu Alimentacyjnego, kierowanie dłużników do prac społecznie użytecznych. Przedstawicielka RPD zauważyła, że coraz więcej skarg trafiających do obu rzeczników dotyczy rodziców samotnie wychowujących jedno dziecko, którzy nie mogą liczyć na wsparcie z Funduszu Alimentacyjnego, bo nieznacznie przekraczają dochód, a ponadto nie mogą skorzystać z programu „500+”. Wciąż nierozwiązanym problemem pozostaje kwestia stworzenia ogólnopolskiej kampanii dotyczącej problemu niealimentacji. Katarzyna Czaj-Trzcińska  przypomniała też o wystąpieniu do wojewodów w sprawie obowiązku przekazywania przez jednostki samorządu terytorialnego informacji o dłużnikach alimentacyjnych do biur informacji gospodarczej.

W posiedzeniu Zespołu ds. Alimentów wzięli też udział przedstawiciele Stowarzyszenia Dzieciakom ORG. Podkreślali, że bardzo ważne jest podejmowanie działań, które będą miały na celu zaangażowanie obojga rodziców w proces wychowania dzieci już po rozstaniu z partnerem, a nie tylko skupianie się na ściągalności alimentów.

Doświadczenia międzynarodowe

Michał Kubalski z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich przedstawił informację na temat raportów Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości dotyczących obowiązku alimentacyjnego. Omówiono w nich m.in. rozwiązania innych państw – w tym m.in. Niemiec [szczegółowe dane].  Jak wynika z przedstawionych informacji dużą rolę w przypadku ściągalności alimentów odgrywają tam działające na poziomie lokalnym Jugendamty. Michał Kubalski mówił również jak wygląda stosowanie tablic alimentacyjnych u naszych zachodnich sąsiadów. Obecnie polskie Ministerstwo Sprawiedliwości rozważa wprowadzenie tzw. alimentów podstawowych, wzorowanych właśnie na tym modelu. Szczegółowo  omówione zostały również kwestie dotyczące francuskiej procedury ściągalności alimentów [szczegółowe dane].

Jak zmienić poziom ściągalności alimentów?

Michał Kubalski zwrócił również uwagę na raport z badań dotyczących przyczyn niskiej skuteczności egzekucji świadczeń alimentacyjnych w Polsce [szczegółowe dane]. W dyskusji wskazywano  m.in. na kwestie zawierania ugody w przypadku alimentów. – Gdy czytałam ten raport tak bardzo uderzyło mnie, że tak mało dzieje się zanim dojedzie do postępowania przed sądem np. do mediacji – zauważyła sędzia Agnieszka Rękas. Wciąż zbyt mało spraw dotyczących alimentów jest rozwiązywanych bez uruchamiania całej machiny wymiaru sprawiedliwości.

W omówionym podczas posiedzenia raporcie można znaleźć liczne propozycje zmian, mających usprawnić ściąganie alimentów. Wskazano wśród nich m.in. na: lepszą współpracę komorników z Policją, możliwość zajęcia nieruchomości wierzyciela bez wniosku wierzyciela oraz wystąpienia o hipotekę przymusową, a także rezygnację z prawa wyboru komornika. To co pojawia się w raporcie i co było również podnoszone przez Zespół ds. Alimentów,  to m.in. zobowiązanie ZUS do przekazywania informacji (z urzędu i automatycznie) o podjęciu zatrudnienia przez dłużnika jedynie na podstawie informacji o wszczęciu egzekucji alimentacyjnych.

Wśród propozycji przedstawionych w raporcie IWS znalazła się także propozycja korzystania z Centralnej informacji o rachunkach (na podstawie Prawa bankowego).  – My jako komornicy korzystamy z systemu Ogniwo, ale nie ma w nim niektórych banków, w tym np. spółdzielczych kas oszczędnościowych – wskazywał jeden z uczestników spotkania.

Dr Elżbieta Korolczuk zwróciła uwagę, że bardzo wiele zależy od postawy samych wierzycieli. W wielu przypadkach nie wierzą w ogóle, że uda im się coś osiągnąć. Michał Kubalski z Biura RPO mówił, że jak   wskazano w raporcie, ogromną rolę w tym zakresie mogłoby odegrać wzmocnienie roli prokuratora, czy wprowadzenie możliwości uzyskania profesjonalnej pomocy prawnej przez rodzica, który nie otrzymuje alimentów na dziecko.  Jak zauważyła sędzia Agnieszka Rękas, warto byłoby w ustawie o nieodpłatnej pomocy prawnej uwzględnić możliwość skorzystania z takiego bezpłatnego wsparcia w przypadku zjawiska niealimentacji. Dr Elżbieta Korolczuk zaznaczyła, że byłoby to o tyle zasadne rozwiązanie, że przecież wierzycielami są tak naprawdę dzieci.

Skutki zmiany art. 209 kodeksu karnego

Uczestnicy posiedzenia dyskutowali o tym, czy zmiany w Kodeksie karnym (art. 209) dotyczące przestępstwa niealimentacji wprowadzone w ubiegłym roku wpłynęły na skuteczność egzekucji zadłużeń alimentacyjnych. Jak podkreślali biorący udział w posiedzeniu komornicy, w ich odczuciu nastąpiło pewnego rodzaju drgnięcie, jeśli chodzi o postawę dłużników, ale minimalne. –Czasami zdarza się, że ktoś ma zadłużenie wynoszące 100 tys. zł, a teraz nagle przychodzi do mnie i chce wpłacić chociaż 100 zł – mówił o swoich doświadczeniach jeden z komorników. Mec. Grzegorz Wrona wskazał natomiast, że na początku, gdy nowe przepisy miały wejść w życie rzeczywiście bardzo dużo osób obawiało się ich konsekwencji i zaczynało dopytywać, co zrobić aby nie zostać ukaranym z art. 209 k.k. Jednak ten efekt nie utrzymał się.

Katarzyna Stadnik ze Stowarzyszenia Dla Naszych Dzieci omówiła wyniki raportu przygotowanego na postawie danych Policji dotyczących zawiadomień o popełnieniu przestępstwa z art. 209 kodeksu karnego.  Stowarzyszanie otrzymało dane z sześciu Komend Wojewódzkich Policji. Choć przepis ten zmienił się w ubiegłym roku, to - jak wynika z informacji  przekazanych Stowarzyszeniu - nie odbyły się żadne szkolenia dla funkcjonariuszy Policji w tym zakresie. – Zdarzało się, że o zmianie przepisów policjanci dowiadywali się od rodziców, którzy składali zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – mówiła Katarzyna Stadnik. Jak wynika z danych, Policja jednak coraz rzadziej decyduje się na umorzenie tego typu postępowań.

Zespół ds. Alimentów

Kolejne posiedzenie Zespołu ds. Alimentów odbędzie się w kwietniu w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zespół Ekspertów został powołany w lutym 2016 r. wspólnie przez Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Rzecznika Praw Dziecka. Każde spotkanie Zespołu jest poświęcone omówieniu wystąpień Rzeczników, otrzymanych na nie odpowiedzi, dyskusji nad postulatami dalszych działań na rzecz poprawy sytuacji dzieci niealimentowanych w Polsce.

 

VIII posiedzenie Zespołu ds. Alimentów

Data: 2017-09-25

- Wysokość płacy minimalnej wciąż wzrasta, tymczasem kwota progu alimentacyjnego od lat pozostaje bez zmian. W przyszłym roku będzie ona stanowić zaledwie jedną trzecią płacy minimalnej. Musimy nadal zwracać uwagę na ten problem – mówiła sędzia Agnieszka Rękas reprezentująca Biuro Rzecznika Praw Dziecka podczas ósmego posiedzenia Zespołu Ekspertów do spraw Alimentów.

Spotkanie otworzyła dr Sylwia Spurek – Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich ds. Równego Traktowania. W spotkaniu uczestniczyli, oprócz stałych członków Zespołu, przedstawiciele Stowarzyszenia Dzieciakom ORG, Stowarzyszenia Alimenty to nie Prezenty, dr Hanna Machińska, Agata Chełstowska, Remigiusz Wasiak.

Aktywności obu Rzeczników z ostatnich 4 miesięcy zrelacjonowała dr Ewa Dawidziuk, koordynująca prace Zespołu z ramienia Biura RPO. Dodatkowe informacje przedstawiła także  Katarzyna Czaj-Trzcińska, koordynująca prace Zespołu z ramienia Biura RPD. W kontekście aktywności Rzeczników uczestnicy spotkania podkreślili jak ważne jest wprowadzenie tabel alimentacyjnych w Polsce. Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało RPO, że pracuje nad ta kwestią.

Członkowie Zespołu uzupełnili powyższe, relacjonując swoją aktywność. Między innymi Robert Damski przedstawił informację o swoim udziale, w dniu 13 września 2017 r., w pierwszym posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Reformy Wymiaru Sprawiedliwości. Wziął w nim udział jako prelegent - ekspert Zespołu ds. alimentów przy RPO i RPD. Z kolei przedstawicielki Stowarzyszenia dla Naszych Dzieci wskazały na badania jakie przeprowadziły i opracowywanym aktualnie raporcie w oparciu o odpowiedzi 600 respondentów. Wyniki zostaną omówione na kolejnym posiedzeniu Zespołu.

Zasadniczą część spotkania stanowiła natomiast prezentacja Romana Pomianowskiego pt. W poszukiwaniu możliwości zwiększenia  efektywności działania systemu alimentacyjnego - w oparciu o doświadczenia realizacji pilotażowego programu: „Wsparcie rodziny doświadczającej kryzysu rozpadu” oraz dyskusja wokół przedstawionych przez niego informacji.

Całość spotkania podsumowała dr Sylwia Spurek, wskazując m.in. na potencjalne działania, jakie mogą zostać podjęte po analizie raportu Kantar Millward Brown pt. Postawy Polaków wobec niepłacenia alimentów – zaprezentowanego w maju 2017 r.

Kolejne, dziewiąte posiedzenie Zespołu do spraw Alimentów, odbędzie się w styczniu 2018 r. w Biurze Rzecznika Praw Dziecka.

Zespół Ekspertów został powołany w lutym 2016 r. wspólnie przez Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Rzecznika Praw Dziecka. Każde spotkanie Zespołu jest poświęcone omówieniu wystąpień Rzeczników, otrzymanych na nie odpowiedzi, dyskusji nad postulatami dalszych działań na rzecz poprawy sytuacji dzieci niealimentowanych w Polsce.

W pracach zespołu biorą udział adwokaci, sędziowie, przedstawiciel Konfederacji Lewiatan, przedstawicielki Stowarzyszenia „Dla Naszych Dzieci”, przedstawiciel Stowarzyszenia „Program Wsparcia Zadłużonych”, przedstawiciele świata nauki i środowiska penitencjarnego.

 

Czy system Empatia można wykorzystać w sprawach dotyczących alimentów?

Data: 2017-09-08

Podczas posiedzeń Zespołu Ekspertów ds. Alimentów - stworzonego przez Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka - kwestie dotyczące problemów z niealimentacją dyskutowane są wspólnie z zapraszanymi gośćmi. W trakcie VII posiedzenia Zespołu, 9 maja 2017 r., jeden z gości, senator Jan Rulewski przedstawił założenia do zmian systemu alimentacyjnego w Polsce.

Jednym z elementów proponowanych przez senatora zmian jest wykorzystanie systemu Emp@tia, służącego do komunikacji między służbami zabezpieczenia społecznego.  System umożliwia wymianę informacji między: ośrodkami pomocy społecznej, centrami pomocy rodzinie, ZUS, urzędami pracy, urzędami skarbowymi, Krajowym Rejestrem Sądowym, Centralną Ewidencją i Informacją o Działalności Gospodarczej, Centralną Ewidencją Pojazdów, Elektronicznym Krajowym Systemem Monitoringu Orzekania o Niepełnosprawności, Głównym Urzędem Geodezji i Kartografii.

Ponieważ Minister Sprawiedliwości nie wyraził poparcia dla stworzenia rejestru uporczywych dłużników alimentacyjnych (RUDA), co wcześniej proponowali RPO i RPD, rzecznicy zwrócili się do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z prośbą o zajęcie stanowiska co do możliwości wykorzystania systemu Emp@tia (ewentualnie poszerzonego o innych adresatów, jak komornicy, sądy rodzinne, urzędnicy zajmujący się funduszem alimentacyjnym, oraz o inne funkcje) w charakterze zbliżonym do rejestru uporczywych dłużników alimentacyjnych.

Wiceminister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Bartosz Marczuk przypomniał, że Rada Ministrów w kwietniu przyjęła obszerny dokument o nazwie „Przegląd systemów wsparcia rodzin”, zawierający ocenę systemów (w tym także ocenę systemu świadczeń z funduszu alimentacyjnego) oraz wnioski dotyczące wprowadzenia ewentualnych zmian. W przeglądzie tym zawarto również rekomendacje dotyczące wprowadzenia dodatkowych sankcji dla dłużników alimentacyjnych oraz rekomendacje w zakresie poprawy egzekucji alimentów.

- Wśród analizowanych rozwiązań znajdują się między innymi rozwiązania odnoszące się do poprawy efektywności działań związanych z aktywnością zawodową dłużników alimentacyjnych, a także rozwiązania związane z poprawą przepływu informacji i danych pomiędzy odpowiednimi służbami i instytucjami w tym zakresie – wskazuje przedstawiciel Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Zaznaczył również, że prace nad stosownym rozwiązaniami legislacyjnymi dotyczącymi tych kwestii będą prowadzone we współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości, właściwym w sprawach egzekucji orzeczeń sądowych w tym dotyczących alimentów. - Na obecnym etapie prac nie jest jednak możliwe wskazanie konkretnych rozwiązań, które będą wdrożone oraz terminu ich wprowadzenia – zauważył Bartosz Marczuk.

 

Kampania społeczna na rzecz płacenia alimentów jest bardzo potrzebna – podkreślają Adam Bodnar i Marek Michalak

Data: 2017-09-05

Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka podjęli wspólną inicjatywę mającą na celu poprawę sytuacji dzieci niealimentowanych przez osoby to tego zobowiązane. W celu wypracowania propozycji działań powołany został Zespół do spraw Alimentów, w ramach którego podniesiono postulat m.in. o przeprowadzenie odpowiednio przygotowanej szerokiej kampanii społecznej nakierowanej na uświadomienie problemu i zmobilizowanie dłużników alimentacyjnych do regulowania zobowiązań wobec własnych dzieci.

W ocenie Rzeczników osiągnięcie celu kampanii poprzez uzyskanie pożądanych zachowań u dłużników przyniosłoby korzyść głównie dla dzieci, ale również dla Państwa jako gwaranta realizacji obowiązku alimentacyjnego. Z postulatem przeprowadzenia kampanii RPO i RPD zwrócili się w 2016 r. do  Minister Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. Jednak zdaniem Rzeczników działania podjęte w ramach akcji pt. ,,Odpowiedzialny Rodzic Płaci” nie były wystarczające do osiągnięcia wymiernych, długofalowych skutków w postaci zmiany postaw społecznych.

W związku z powyższym Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka zwrócili się do Prezes Rady Ministrów z apelem o podjęcie inicjatywy przeprowadzenia ogólnopolskiej kampanii społecznej dotyczącej problemu niealimentacji dzieci. Zdaniem Rzeczników nagłośnienie problemu przez Panią Premier przyczyni się do osiągnięcia pożądanej zmiany w postaci zwiększenia poziomu alimentacji dzieci, w szczególności przez osoby, które są w stanie realizować, swoje zobowiązania oraz przyczyni się do zmniejszenia przyzwolenia społecznego na niepłacenie alimentów.

Popołudnie Radia TOK FM

Data: 2017-05-31

Czy w Polsce istnieje społeczne przyzwolenie na niepłacenie alimentów? Najnowsze badania opinii publicznej pod patronatem RPO i RPD

Data: 2017-05-30

- Dzięki wynikom tych badań wiemy już, że Polki i Polacy popierają postulaty zgłaszane przez Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka – podkreślała dr Sylwia Spurek, zastępczyni RPO ds. równego traktowania podczas konferencji prasowej, na której zostały ogłoszone wyniki badania opinii publicznej na temat postaw społecznych wobec zjawiska niepłacenia alimentów.

Sondaż telefoniczny  został przeprowadzony w dniach 9-14 maja 2017 przez Instytut Kantar Millward Brown S.A. r. na zlecenie Krajowego Rejestru Długów BIG S.A. oraz Krajowej Rady Komorniczej. Badanie zostało zrealizowane pod honorowym patronatem Rzecznika Praw O Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka.

Pomijany temat

Ankietowani wskazują, że temat niepłacenia alimentów jest pomijany w debacie publicznej i za rzadko poruszany przez media. Twierdzi tak 77 proc. badanych. Ponad 60% przyznaje, że nie ma wiedzy na temat niepłacenia alimentów.

Wyniki badania uzupełniono danymi pochodzącymi od Krajowej Rady Komorniczej i Krajowego Rejestru Długów BIG S.A.. Dane te wskazują dużą skalę problemu:

  • Wg Krajowego Rejestru Długów BIG S.A. zadłużenie wobec dzieci stale wzrasta, o ile w 2015 r. wynosiło ono 5 mld zł, to 2 lata później wyniosło ono ponad 11 mld zł. Liczba dłużników alimentacyjnych wzrosła w tym okresie z 176 do 320 tysięcy.
  • Wg Krajowej Rady Komorniczej ściągalność długów alimentacyjnych jest bardzo niska,
    jej skuteczność w 2016 r. to zaledwie 19%.

Postulaty RPO i RPD

Na problem niepłacenia alimentów od 2016 roku zwracają uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Praw Dziecka, którzy powołali Zespół ds. Alimentów. W rezultacie podjętych prac Rzecznicy skierowali ponad 30 wystąpień generalnych. Wnioskowali m.in. o:

  • jak najszersze wykorzystanie systemu dozoru elektronicznego, w przypadku osób skazanych za przestępstwo niealimentacji;
  • zdecydowane podniesienie progu dochodowego uprawniającego do otrzymania pomocy z Funduszu Alimentacyjnego bądź jego zniesienie, ewentualnie o wprowadzenie systemu „złotówka za złotówkę”,
  • aktywizację zawodową dłużników alimentacyjnych,
  • stworzenie tabel alimentacyjnych,
  • usprawnienie współpracy komorników z ZUS-em.

Polacy popierają propozycje RPO i RPD

Z badań wynika, że społeczeństwo również popiera te postulaty. Aż 77 proc. badanych chciałoby wprowadzenia obowiązku wpisywania dłużników alimentacyjnych do rejestrów Biur Informacji Gospodarczej. Obecnie prawo do zgłaszania dłużników do BIGu mają wierzyciele, a obowiązek gminy - w przypadku wypłat z Funduszu Alimentacyjnego.

Nieco rzadziej (74 proc.) wskazywano na automatyczne i natychmiastowe informowanie komorników sądowych przez ZUS i Urzędy Skarbowe. Obecnie dzieje się to na wniosek komornika, który może składać zapytanie do ZUSu raz na pół roku.

Podobnie często ( 72 proc.) wskazywano na częstsze stosowanie „bransoletki elektronicznej” - systemu dozoru, który pozwoliłby na weryfikację czy niepłacący alimentów chodzi do pracy; rozwiązania alternatywnego wobec kary więzienia.

Nieco mniej zdecydowanie (66 proc.) oceniono pomysły wprowadzenia zakazu świadczenia usług dłużnikom wpisanym do Biur Informacji Gospodarczej przez firmy pożyczkowe, banki, operatorów telefonii komórkowej, dostawców telewizji i Internetu, itp. Obecnie firmy te mogą, ale nie muszą, odmówić dłużnikowi.

- Mamy nadzieję, że wyniki tych badań trafią do rządu i sprawią, że będzie on odważniej i z większą determinacją podchodził do kolejnych zmian w prawie, że będzie naszym partnerem w dyskusji, bo przecież nam wszystkim powinno zależeć na tym, aby płacono alimenty. Pamiętajmy, że tak naprawdę każdy z nas ponosi koszty – płacimy przecież podatki, z których finansowany jest Fundusz Alimentacyjny, wszyscy więc łożymy na te dzieci, na które rodzice nie płacą alimentów – wskazywała dr Sylwia Spurek.

Co dalej z Funduszem Alimentacyjnym?

W badaniu ankietowani wypowiedzieli się także na temat tego, jak usprawnić system wypłat z Funduszu Alimentacyjnego. Zdecydowana większość badanych (86%) widziała potrzebę wprowadzania zmian w obecnym systemie wypłat.

Ich zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie systemu „złotówka za złotówkę”, w którym przekroczenie progu dochodowego skutkowałoby stopniowym zmniejszaniem kwoty alimentów wypłacanych z Funduszu Alimentacyjnego, ale nie ich całkowitą utratę, jak jest obecnie.

W dalszej kolejności wskazywano znaczące podniesienie progu dochodowego. Te rozwiązania proponują od dawna eksperci Zespołu ds. Alimentów, działającego przy RPO i RPD.

Od jutra: metalowa obrączka za niepłacenie alimentów

Zastępczyni RPO dr Sylwia Spurek zaznaczyła, że kierunkiem w dobrą stronę była inicjatywą rządu w zakresie przepisów dotyczących karania za niepłacenie alimentów. Wejdą w życie jutro – 31 maja, a więc symbolicznie jeszcze przed Dniem Dziecka.

W nowelizacji zrezygnowano z używanego do tej pory bardzo niejasnego pojęcia „uporczywości” niepłacenia alimentów. Sądy bardzo różnie oceniały to, co należy uznać za uporczywe uchylanie się od płacenia alimentów. Czasem wystarczyło zapłacić raz na kilka miesięcy nawet niewielką kwotę.

Nowelizacja Kodeksu karnego sprecyzowała, że chodzi o trzymiesięczne zaległości. Warto jednak podkreślić, że nowe przepisy dają możliwość odbywania kary w Systemie Dozoru Elektronicznego, a zatem skazany będzie mógł przebywać na wolności i chodzić do pracy, dzięki czemu będzie mógł spłacać zadłużenie alimentacyjne. To zdecydowanie lepsze niż odbywanie kary w zakładzie karnym, gdzie skazany najczęściej nie może liczyć na zatrudnienie, przez co jego zadłużenie wobec dziecka rośnie. SDE jest także dużo tańszy w utrzymaniu – dziennie to ok. 10 zł, tymczasem koszt utrzymania więźnia to ponad 3 tys. zł, miesięcznie, a więc blisko 10 razy mniej.

Zastępczyni RPO podkreślała także, że nowe przepisy dają możliwość wyrażenia tzw. „czynnego żalu”. Gdy dłużnik w ciągu 30 dni od dnia pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego zapłaci w całości zaległe alimenty, to nie będzie podlegał karze lub też sąd odstąpi od jej wymierzenia.

Społeczne przyzwolenie na niepłacenie alimentów

Badania przeprowadzone przez Kantar Millward Brown S.A. pokazuję, że problemem jest podejście polskiego społeczeństwa do zjawiska niepłacenia alimentów.

- Żadne przepisy nie zmienią sytuacji, jeśli nasze postawy się nie zmienią – podkreślała Monika Janus, rzeczniczka prasowa Krajowej Rady Komorniczej.

Co prawda niemal trzy czwarte Polaków uważa, że znane im osoby nie płacące alimentów nie mają powodów do usprawiedliwienia. Większość społeczeństwa negatywnie ocenia też dłużników alimentacyjnych (92%), a także ich pracodawców (83%). Mimo to, aż 40% Polaków nie decyduje się wpływać na niewywiązujących się z zobowiązań znajomych. Zdecydowana większość z nich uzasadniała swoją bierność niechęcią do wtrącania się w nieswoje sprawy.

Dlaczego nie płaci się alimentów?

Polacy dość zgodnie uważają, że powodem niepłacenia alimentów jest bezkarność. Jak wynika z badań, znaczna część osób zobowiązanych do płacenia alimentów nie wywiązuje się ze swoich obowiązków głównie ze względu na zbyt niskie kary wymierzane przez sądy (80%). Trzy czwarte respondentów zwróciło również uwagę, że gminy nie korzystają z działań skłaniających do podjęcia pracy, a w opinii 65% badanych komornicy nie mają wystarczających narzędzi do ściągania należności. Co ciekawe, większość ankietowanych (77%) dostrzega, że uchylanie się od niepłacenia alimentów wynika ze złej woli dłużników. Jednocześnie, 62% Polaków zauważa powszechne przyzwolenie otoczenia na niepłacenie alimentów.

- Komornicy prowadzą rocznie blisko 650 tys. spraw o alimenty na rzecz ponad miliona dzieci. Poziom skuteczności egzekucji komorniczej w tym zakresie od lat niezmiennie utrzymuje się na poziomie 19 proc. Aby nastąpił wzrost ściągalności konieczne są nie tylko zmiany w prawie, ale także zwiększenie świadomości społecznej na temat skutków uchylania się od płacenia alimentów – mówi Rafał Fronczek, prezes Krajowej Rady Komorniczej.  – Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na zjawisko „ukrywania majątku” przez dłużników, którzy świadomie unikają zobowiązań na rzecz swoich dzieci. Niestety dzieje się to często za przyzwoleniem sąsiadów, pracodawców, a nawet najbliższej rodziny – dodaje Rafał Fronczek.

Monika Janus, rzeczniczka Krajowej Rady Komorniczej zaznaczyła, że pod względem ściągalności alimentów Polska znajduje na końcu Europy. Jak zauważyła, nadal zdarza się że prowadzone są sprawy dotyczące niezapłaconych alimentów, które sięgają lat 70-tych i 80-tych.

Kto nie płaci alimentów?

Ponad dwie piąte (41,4%) dorosłych Polaków zna dziecko lub rodzica dziecka, które nie otrzymuje zasądzonych alimentów. Według badanych, w większości przypadków potrzeby tych dzieci nie są zaspokajane w sposób wystarczający. Natomiast, z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że długi alimentacyjne sięgają już 11,36 mld złotych. To równowartość prawie połowy rocznych wydatków na rządowy program „Rodzina 500 plus”.

- Skoro program „Rodzina 500 plus” zmniejszył skalę skrajnego ubóstwa o 48%, jak podaje rząd, to gdyby odzyskać wszystkie zaległe alimenty, nie byłoby w Polsce biednych dzieci – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Szczegółowe dane dotyczące zjawiska niealimentacji w załączniku.

 

VII Posiedzenie Zespołu ds. Alimentów - o pomysłach na przeciwdziałanie "rozwodom z dzieckiem" i o odbywaniu kary pozbawienia wolności w Systemie Dozoru Elektronicznego

Data: 2017-05-09

W sobotę Prezydent podpisał nowe przepisy dotyczące karania za niepłacenie alimentów.  Zgodnie z nimi skazanie rodzica, który nie płaci alimentów, będzie prostsze: już za niepłacenie przez trzy miesiące grozić będzie kara do roku więzienia, a sąd nie będzie musiał analizować sytuacji ekonomicznej dziecka. Uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego, które będzie skutkować narażeniem osoby uprawnionej na niezaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, stanowić będzie natomiast typ kwalifikowany i będzie zagrożone karą nawet do 2 lat pozbawienia wolności. Jednocześnie – co podkreślił Adam Bodnar – nowelizacja wprowadza instytucję „czynnego żalu”: jeśli rodzic, wobec którego toczy się postępowanie, zapłaci to, co jest winien dziecku, postępowanie może zostać umorzone. Nie będzie podlegać bowiem karze sprawca, który nie później niż przed upływem 30 dni od pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego uiści zaległe alimenty.

Obniżenie kary do roku więzienia kary za „zwykłe” niepłacenie alimentów (czyli taki, które byłoby tylko łamaniem obowiązku rodzicielskiego i nie prowadziło do dramatycznej sytuacji ekonomicznej dziecka) oznacza, że niepłacący rodzice będą mogli karę odbywać w Systemie Dozoru Elektronicznego (SDE) – z obrączką, a nie w więzieniu. Dlatego w czasie VII posiedzenia Zespołu ds. Alimentów, w którym wzięli udział: RPO dr Adam Bodnar, RPD Marek Michalak i Zastępczyni RPO dr Sylwia Spurek, eksperci zajęli się tym, jak ten system działa i jakie ma możliwości.

Kara w domu

SDE ma ogromne możliwości, z których na razie korzystamy w niewielkim zakresie– przekonywała Barbara Wilamowska – Wicedyrektor Biura Dozoru Elektronicznego. Przedstawiła szczegółowe dane:

Sądy przekonują się do SDE powoli – mówiła. - Początkowo prawne wymagania dla skazanych były tak wysokie, że w zasadzie nie było osób, które mogłyby z odbywania kary w SDE skorzystać. W 2015 r. wprowadzono nawet przepisy zgodnie z którymi SDE mogło być stosowane tylko jako kary ograniczenia wolności – a nie pozbawienia wolności, co doprowadziło do zapaści systemu, gdyż sądy przestały orzekać SDE.  Stopniowo jednak przepisy były zmieniane.  Do tej pory ogółem 54 621 osób odbyło karę w tym systemie. 

  • Obecnie karę w taki sposób odbywa ponad 4 tys. osób.
  • System jest jednak gotowy do tego, by objąć SDE aż 15 tys. osób.
  • W SDE odbywa się karę  pozbawienia wolności; środek karny - zakaz zbliżania się do osób (dotąd wykonany w SDE tylko w czterech przypadkach); środek karny - zakaz wstępu na imprezę masową (stosowany 12 razy w czasie Euro)
  • 15 proc. osób odbywających karę w systemie SDE skazany zostało za przestępstwa przeciwko rodzinie i opiec e.
  • Koszt odbywania kary w SDE to 10 zł dziennie (płaci się tylko za faktycznie odbytą karę)  – koszt pobytu w więzieniu to ponad 3200 zł. miesięcznie

Barbara Wilamowska pokazała, jak prosty i sprawny jest to system: założony na nodze pasek kevlarowy ze światłowodem skonstruowany jest tak, że każda próba naruszenia go powoduje alarm (po odbyciu kary każdy dostaje pasek na pamiątkę) . Centrala, wyglądająca jak telefon, definiuje obszar, w jakim skazany może się poruszać – centralka może tez połączyć z numerem alarmowym 112.

Są też proste nadajnik tworzące system ochronny dla ofiar (ofiara wie, że jest bezpieczna, bo gdyby sprawca złamał zakaz zbliżenia, to podniesie ono alarm – ofiary mówią więc „Przestałam się bać każdego pukania do drzwi”)

Prace w parlamencie

Senator Jan Rulewski  przedstawił inicjatywę senacką z lutego br., by oprawić sytuację dzieci dotkniętych przestępstwem nie alimentacji. Zakłada ona (druk senacki 408):

  • waloryzację progu dochodowego uprawniającego do pomocy z Funduszu Alimentacyjnego (dziś to 725 zł, kwota, która nie zmieniła się od 9 lat)) i samego świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego
  • ustalenie minimalnego świadczenia (bo dziś zdarza się przyznanie świadczenia w wysokości 70 zł)
  • odstąpienie od potrąceń z wynagrodzenia za pracę skazanych, zatrudnionych w czasie odbywania kary, na rzecz Funduszu Aktywizacji Zawodowej Skazanych oraz Rozwoju Przywięziennych Zakładów Pracy.

Ponieważ inicjatywa ta nie zyskała wsparcia w parlamencie, biuro senatora Rulewskiego podjęło własne prace w sprawie zapobiegania zjawisku, który senator nazwał „rozwodem z dzieckiem”, czyli zapominaniem o obowiązkach rodzicielskich po rozwodzie z rodzicem tego dziecka.

Senator Rulewski zapoznał zebranych z ustaleniami jego współpracowników. Projekt zakłada m.in. wprowadzenie platformy cyfrowej wspierającej rodzinę w kryzysie: na bieżąco bilansowałaby ona rozliczenia między dłużnikiem a wierzycielem, pozwalałaby na łatwy dostęp o obowiązkowych – zdaniem projektodawców – postępowaniach mediacyjnych, zbierała dane z systemu pomocy społecznej i urzędów pracy – co ułatwiałoby zbieranie kluczowych w sytuacji rozpadu rodziny dane.

Taka platforma – wskazał sen. Rulewski – działa w Wielkiej Brytanii, gdzie państwo nie wspiera rodzin dotkniętych niealimentacją, ale też stworzyło warunki do sprawnego rozliczania należności między stronami.

W czasie dyskusji Agata Chełstowska z Instytutu Spraw Publicznych zwracała uwagę na niebezpieczeństwo kopiowania zagranicznych wzorców, zwłaszcza takich, które zwalniają państwo z odpowiedzialności za sytuację porzuconych ekonomicznie dzieci. Senator Rulewski podkreślił, że w debacie publicznej trzeba dobierać takie argumenty, które doprowadzą do zmiany dominującego dziś poglądu, że w sprawie alimentów w zasadzie nie trzeba nic robić, albo - że na to nie ma pieniędzy.

Rzeczniczka Sylwia Spurek przypomniała o inicjatywie RPO, by znieść  kryterium dochodowe, od którego zależy pomoc z Funduszu Alimentacyjnego lub je całkowicie znieść. Fundusz nie zastępuje bowiem rodzica, jego zadaniem jest wsparcie dziecka i egzekwowanie należności od rodzica.

Dyskusja dotyczyła też tego, czy w sprawach o alimenty mediacja się sprawdza i pomaga rozwiązać problem.

Alimenty - podsumowanie roku pracy Zespołu Ekspertów ds. Alimentów. Konferencja prasowa RPO i RPD

Data: 2017-02-09

Ile dzieci w Polsce cierpi, ponieważ rodzice uchylają się do obowiązku alimentacyjnego? Co należy zrobić, aby problem ten rozwiązać? Jak państwo może wspierać rodziny w kryzysie, by na konflikcie między rodzicami nie traciły dzieci?

Na konferencji prasowej 9 lutego w Biurze RPO rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i rzecznik praw dziecka Marek Michalak przedstawili raport z rocznych prac wspólnego Zespołu Ekspertów ds. Alimentów.

- To, że kilkaset tysięcy rodziców nie płaci na swoje dzieci, jest bardzo poważnym problemem społecznym. Nie da się go rozwiązać jednym pociągnięciem pióra, jedną zmianą w prawie – ale każde działanie w tym kierunku przybliża nas do tego, by rodzice nie stosowali przemocy ekonomicznej wobec swoich dzieci. Problem dotyczy miliona dzieci, więcej niż co dziesiątego młodego człowieka. Nasz raport pokazuje, co warto robić i jak ważna jest współpraca instytucji państwa – powiedział Adam Bodnar.

- Dziecko ma prawo do rodzicielskiej miłości, prawo do kontaktu z obojgiem rodziców gdy się rozejdą oraz prawo oczekiwać, aby rodzice respektowali prawomocne postanowienia sądów w zakresie alimentacji. Natomiast rolą państwa jest stworzenie takiego systemu, aby pokrzywdzonych małoletnich w skutek niewywiązywania się ze zobowiązań alimentacyjnych było jak najmniej, a najlepiej nie było ich wcale – podkreślił Marek Michalak.

Wspólny Zespół Ekspertów ds. Alimentów  działa od roku. Pierwsze jego posiedzenie odbyło się 9 lutego 2016 r.

Raport z prac Zespołu dostępny jest w załączeniu, wszystkie wystąpienia Zespołu i odpowiedzi na nie są dostępne pod adresem https://www.rpo.gov.pl/pl/sprawa/sprawy-alimentow w zakładce „Dokumenty”

 

Alimenty – fakty

Milion dzieci w Polsce nie otrzymuje alimentów.

  • To niemal co dziesiąte dziecko i młoda osoba do 25. roku życia. W grupie do 18 lat pokrzywdzonych jest jeszcze więcej – 14%.

Obowiązek alimentacyjny wynika z art. 133 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego

  • Zadłużenie rodziców wobec dzieci przekracza 10 mld zł. Niepłacących rodziców jest kilkaset tysięcy. Średnie zadłużenie dłużnika alimentacyjnego wynosi 33 tys. zł. W każdym z województw: mazowieckim, śląskim i dolnośląskim, niespłacany dług rodziców wobec dzieci przekroczył miliard złotych w województwie.
  • Egzekucja komornicza – jeżeli alimenty nie są płacone dobrowolnie, opiekun dziecka może wystąpić o egzekucję alimentów przez komornika. Skuteczność egzekucji w sprawach o alimenty szacuje się na 19,5% (stosunek spraw zakończonych wyegzekwowaniem długu alimentacyjnego do liczby wszystkich zakończonych spraw). Średnia skuteczność komorniczej egzekucji we wszystkich sprawach wynosi dziś 30%.

Fundusz Alimentacyjny

  • To pomoc państwa dla nieotrzymujących alimentów dzieci – ale tylko w rodzinach, gdzie dochód na osobę nie przekracza 725 zł. Takie kryterium dochodowe określono w 2007 r. i od tamtej pory nie było ono waloryzowane, mimo że minimalne wynagrodzenie wzrosło ponad dwukrotnie, a w 2017 r. wynosi 2000 zł).
  • Fundusz Alimentacyjny wypłaca alimenty w wysokości ok. 1,5 mld zł rocznie.  Obsługa FA kosztuje 200 mln zł rocznie.

Fundusz pomaga ok. 300 tys. dzieci, bo reszta przekracza kryterium dochodowe. W 2015 r. dłużnicy alimentacyjni zwrócili ok. 192 mln zł z tytułu wypłaconych świadczeń z FA, z tego ok. 118 mln zł przekazano na dochody budżetu państwa, zaś pozostałe ok. 74 mln zł zostało przekazanych na dochody własne gmin. W relacji do kwoty wypłaconych w 2015 r. świadczeń z FA, kwota zwrotów stanowiła 12,9% (13,9% w 2014 r.). Pomoc z FA nie może przekroczyć 500 zł na dziecko (ale nie więcej niż kwota zasądzonych alimentów).

Przestępstwo niealimentacji  - art. 209 Kodeksu karnego

W 2015 roku do prokuratury wpłynęło ponad 50 tys. spraw z art. 209 k.k. Prokuratura wniosła 11 tys. aktów oskarżenia. Umorzyła 9891 spraw i odmówiła wszczęcia postępowania w 19 044 sprawach.  Pod koniec 2016 r. w więzieniach przebywało 2714  skazanych za przestępstwo niealimentacji. Wszystkich skazanych (także za inne przestępstwa), którzy mieli zobowiązania alimentacyjne, przebywało w więzieniach 12 047.

Jedynie 29% osadzonych ze zobowiązaniami alimentacyjnymi pracowało w zakładach karnych.

Postawy społeczne:

  • 23% ankietowanych usprawiedliwia częstą zmianę rachunków bankowych, aby uniknąć zajęcia pieniędzy przez komornika;
  • 28% nie miałoby skrupułów, przepisując majątek na rodzinę, by uciec przed wierzycielem;
  • 37% mogłoby wytłumaczyć pracę na czarno, aby uniknąć ściągania długów z pensji.

Konferencja prasowa

Konferencję prasową przerwali członkowie stowarzyszenia „Dzielny Tata”, którzy domagali się przywrócenia im prawa do kontaktu z ich dziećmi.

Po przerwie rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i rzecznik praw dziecka Marek Michalak udzielali dziennikarzom szczegółowych informacji dotyczących raportu z prac Zespołu Ekspertów ds. Alimentów, jego rekomendacji i tego, jak państwo mogłoby wpływać na nieeskalowanie konfliktu między rodzicami dziecka.

Nagranie z konferencji prasowej do chwili jej zakłócenia oraz spotkanie RPO i RPD z dziennikarzami zainteresowanymi problemem alimentów dołączone jest do tej relacji.

Szóste posiedzenie Zespół ekspertów RPO i RPD ds. alimentów

Data: 2017-01-31

Zespół, który pracuje od prawie roku, swoje szóste posiedzenie poświęcił podsumowaniu ostatnich działań przed planowaną na przyszły tydzień konferencją prasową.

- Dzięki państwa doświadczeniu Zespół wystąpił do organów władzy, w tym do ministrów, z 29 wystąpieniami – podkreśliła zastępczyni RPO dr Sylwia Spurek, która wraz z sędzią Agnieszką Rękas z Biura RPD prowadziła obrady.

W wystąpieniach tych Zespół pyta o dane i proponuje konkretne rozwiązania, które mogą poprawić sytuację miliona dzieci, którym rodzice w Polsce nie płacą alimentów

Od ostatniego posiedzenia Zespołu

  1. RPO skierował pytanie prawne do Sądu Najwyższego w sprawie karania za niepłacenie alimentów (art 209 k.k.) – chodzi o wyjaśnienie, jak traktować sytuację, w której niepłacący alimentów rodzic co jakiś czas przekazuje dziecku pieniądze: czy mamy wtedy do czynienia z jednym przestępstwem czy z ciągiem przestępstwem To nie jest banalny problem, bo od tej oceny zależy ewentualny wymiar kary, tymczasem Zespół analizując dane z sądów ustalił, że w różnych regionach kraju sędziowie różnie podchodzą do tej kwestii.
     
  2. Zespół poprosił ponownie Ministerstwo Rodziny, Pracy  i Pomocy Społecznej o informacje, co się dzieje w sprawie aktywizacji zawodowej osób zobowiązanych do płacenia alimentów. Dziś przepisy o promocji zatrudnienia przewidują specjalną pomoc w znajdowaniu pracy dla osób w szczególnie trudnej sytuacji, ale nie obejmuje to  rodziców zobowiązanych do alimentów. Pytany o to w zeszłym roku resort pracy zapowiedział zmiany przepisów, ale Zespół nie dostał już potem żadnych informacji szczegółowych.
     
  3. 25 stycznia Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny odrzuciła w pierwszym czytaniu poselski projekt ustawy podnoszący próg dochodowy na osobę w rodzinie do 780 zł, po przekroczeniu którego nie można korzystać z pomocy państwowego Funduszu Alimentacyjnego (lin do relacji wideo z posiedzenia komisji: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/transmisje_arch.xsp?unid=37BF43B838D09C07C12580AC00472A75). Dziś  dochód w rodzinie nie może przekraczać 725 zł, posłowie Nowoczesnej proponowali podniesienie go do 780 zł, tłumacząc to tym, że od 1 stycznia 2017 r. płaca minimalna wzrosła do 2 tys. zł. Jednak zdaniem MRPiPS podniesienie progu nie jest potrzebne, bo – po pierwsze – nowa wysokość płacy minimalnej będzie miała znaczenie dopiero przy ustalaniu prawa do pomocy z Funduszu w 2018 r., a  po drugie – ponad 60 proc. rodzin uprawnionych do pomocy z Funduszu nie ma albo żadnych dochodów albo nie zbliża się nawet do 300 zł na osobę, więc wysokość progu nie ma dla nich znaczenia (warto wiedzieć, że pomoc w ramach Funduszu wypłacają rodzinom gminy i  pomoc ta nie może przekroczyć 500 zł).
     
  4. Przygotowane jest już ponowne wystąpienie o stworzenie Rejestr Uporczywych Dłużników Alimentacyjnych (RUDA). Łączyłby on dane z rejestrów państwowych i tych, które prowadzą biura informacji gospodarczej. Zainteresowane stworzeniem takiego rejestru było Ministerstwo Rozwoju (dziś Rozwoju i Finansów), jednak ustalenia między ministrami sprawiły, że resort ten uznał się za niewłaściwego adresata – dlatego teraz Rzecznicy skierują wystąpienie do Ministerstwa Sprawiedliwości (które już pod koniec grudnia podjęło jeden z postulatów Zespołu – zmianę w art. 209 k.k, która ułatwiłaby egzekwowanie alimentów dla dzieci. Resort ten informuje też o zaawansowanych pracach nad tzw. tabelami alimentacyjnymi, czyli nad narzędziem, które ułatwiłoby sądom ustalanie alimentów).
    Przy okazji członkowie Zespołu otrzymali najnowsze dane ze Służby Więziennej o tym, ile osób odbywa karę pozbawienia wolności za przestępstwo uporczywej niealimentacji i ile w Systemie Dozoru Elektronicznego.
     
  5. Zebrani omówili też projektowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości zmiany w art. 209 (mają prowadzić one do tego, by niepłacących rodziców łatwiej można było karać, ale też by kara pozbawienia wolności w tym przypadku częściej mogła być wykonywana w Systemie Dozoru Elektronicznego, SDE).
    Jak mówili na spotkaniu eksperci, SDE pozwala na to, by skazany mógł normalnie pracować i wracać do domu – ale jest też w stanie ustalić, czy osoba taka zgodnie z deklaracjami chodzi do pracy i gdzie (co bardzo istotne w przypadku osób, które uchylają się od alimentów na dzieci pracując na czarno).
     
  6. Członkowie Zespołu poznali też najnowsze dane (z 30 stycznia) o liczbie dłużników alimentacyjnych zgłoszonych do Biura Informacji Gospodarczej (BIG). Trafiają tu przede wszystkim informacje od gmin, które wypłacają dzieciom świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego. Mimo, że jeszcze 16 proc. gmin z obowiązku zgłaszania dłużników alimentacyjnych do BIG się nie wywiązuje, to zadłużenie liczone przez BIG wyniosło 10 mld 148 mln 761 tys. zł. W bazie zgłoszonych jest 299 155 niepłacących rodziców.
    Do bazy BIG mogą się też zgłaszać osoby fizyczne – czyli rodzice, którzy samotnie opiekują się dzieckiem, które nie dostaje alimentów. Taki wpis kosztuje – w ramach trwającej akcji promocyjnej – tylko złotówkę. Jednak w ciągu ostatnich kilku miesięcy z tej możliwości skorzystało tylko 187 osób.
     
  7. Zastępczyni RPO dr Sylwia Spurek spotka się w tym tygodniu z władzami gminy Konopiska koło Częstochowy. Gmina najskuteczniej w całej Polsce ściąga od dłużników alimentacyjnych należności wypłacane z Funduszu Alimentacyjnego.
     
  8. RPO rozmawia też  ze Stowarzyszeniem dla Naszych Dzieci o tych sprawach sądowych, do których RPO mógłby przystępować w ramach swego programu postępowań strategicznych.
     
  9. Stowarzyszenie dla Naszych Dzieci dalej pracuje – także razem z Konfederacją Pracodawców Lewiatan – nad kampanią społeczną przekonująca do płacenia alimentów, ale przede wszystkim nad kampanią wśród pracodawców, aby zrozumieli, że nie warto zatrudniać dłużnika alimentacyjnego na czarno.
     
  10. Stowarzyszenie Alimenty to nie Prezenty poinformowało o swojej działalności, w tym o akcji informacyjnej, w ramach której rozdało 10 tys. ulotek z podstawowymi faktami dotyczącymi alimentów.