Godło RP
Zawartość
Liczba całkowita wyników: 88

Art. 76 - Ochrona praw konsumentów

Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zakres tej ochrony określa ustawa.

CO TO ZNACZY?

Przepis ten formułuje kolejną zasadę polityki państwa, która tworzy obowiązki po stronie władz publicznych. Beneficjentami tych obowiązków są konsumenci, użytkownicy i najemcy – nie ma znaczenia zatem kwestia obywatelstwa.

Konstytucja nakłada na władze publiczne obowiązek ochrony praw konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami, które mogą zagrozić ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu. Konstytucja chroni też konsumenta przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Celem działań władz publicznych ma być więc stworzenie takiego systemu prawnego, który pozwoli na zapobieganie i przeciwstawianie się naruszeniom w tym zakresie.

Data początkowa
np.: 10/2019
Data końcowa
np.: 10/2019
(pozwala na wiele wyborów np. z klawiszem Ctrl)

Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich o orzeczeniu TSUE ws. frankowiczów: Bardzo miękkie. Będziemy próbowali walczyć o stanowisko prokonsumenckie

Data: 2019-10-04

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał orzeczenie w sprawie hipotek frankowych. Co oznacza dla frankowiczów? - Wiele będzie zależało od indywidualnej sytuacji konkretnego sporu i oceny prawnej poszczególnych elementów umowy dokonywanej przez sąd - mówił w rozmowie z Onetem z-ca Rzecznika Praw Obywatelskich dr Maciej Taborowski

Działania RPO na rzecz frankowiczów (w związku ze sprawą C-260/18)

Data: 2019-10-03
  • RPO zaangażował się w sprawy frankowiczów pod koniec 2016 r., kiedy było już widać, że nie uda się wypracować rozwiązania ustawowego pozwalającego na rozwiązanie problemów kredytobiorców.
  • Działania Rzecznika w sektorze prywatnym – z racji obowiązujących przepisów – są ograniczone w tym sensie, że Rzecznik nie jest uprawniony do podejmowania bezpośredniej interwencji na rzecz konsumentów u podmiotów finansowych.
  • Jednak nie mógł sprawy zostawić także dlatego, że to właśnie do niego kredytobiorcy zgłaszali swoje problemy. Ze względu na skalę problemu zwykłe „przekazanie sprawy według właściwości” do innej instytucji nie wchodziło w grę.

W 2016 r. we współpracy z Rzecznikiem Finansowym i UOKiK RPO rozpoczął akcję informacyjną dla kredytobiorców. W 17 spotkaniach w całym kraju uczestniczyło 2500 osób. Dowiadywali się na nich podstawowej rzeczy: pierwszym krokiem w dochodzeniu swoich praw w przypadku podejrzenia, że umowa kredytowa zawiera błędy, jest złożenie reklamacji w banku. Jej odrzucenie przez bank otwiera drogę do pomocy ze strony Rzecznika Finansowego, który może wesprzeć kredytobiorcę podejmując interwencję na jego rzecz w banku, proponując mediację, a w przypadku wejścia na drogę sądową – przygotować istotny pogląd w sprawie, czyli dokument o statusie eksperckim, który pozwala sądowi zrozumieć sytuację kredytobiorcy.

- W trakcie tych spotkań dało się dostrzec, że istotnym problemem jest zrobienie pierwszego kroku w sporze z instytucją finansową, czyli przygotowanie reklamacji. Obawy klientów są różne. Część boi się retorsji ze strony banku. Część nie wie, jak należy taką reklamację sformułować. Inni uważają, że to działanie i tak nie ma sensu, bo zostanie ona odrzucona. Tymczasem dla instytucji finansowej to sygnał, że mamy zastrzeżenia do umowy. Im więcej reklamacji, tym trudniej jej twierdzić, że problem jest marginalny – mówił wtedy RPO Adam Bodnar. – Bardzo ważnym elementem ochrony praw obywateli jest nasze upodmiotowienie: musimy znać nasze prawa i z nich korzystać, a wtedy  możemy wpływać na poprawę naszej sytuacji - podkreślał.

Efektem akcji było podwojenie się liczby wniosków o interwencję do Rzecznika Finansowego oraz w sądach.

Rzecznik intensywnie współpracował też z instytucjami, które mogą wesprzeć klientów w sporze z bankiem: z rzecznikami konsumentów i z edukatorami finansowymi. W organizowanych dla nich warsztatach podpowiadał, na co zwrócić uwagę i w jaki sposób upowszechniać wiedzę o przysługujących kredytobiorcom prawach.

Organizował też – lub brał udział – w konferencjach prawniczych, z teoretykami prawa i praktykami, by zebrać wiedzę o problemach zidentyfikowanych w toku konkretnych spraw, jak i przekazywać swoje spostrzeżenia, które mogą mieć wpływ na sposób prowadzenia pojedynczych spraw.

Działania prawne RPO

O skali problemu RPO informował oczywiście inne instytucje państwowe a także Związek Banków Polskich. Korzystał też ze swych szczególnych uprawnień, jakim  jest możliwość wytaczania powództwa cywilnego na rzecz konsumentów, czy też przystępowania do już toczących się postępowań.

W dniu 28 września 2017 r. Rzecznik zgłosił udział – na prawach przysługujących prokuratorowi – w postępowaniu toczącym się przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie (sygn. akt I ACa 953/16) i wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa kredytobiorcy w całości. Dodatkowo przedstawił pod rozwagę sądu ewentualne skierowanie na podstawie art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz. Urz. UE C.2012.326) do TSUE wniosku o rozpatrzenie następującego pytania prejudycjalnego:

„Czy przepisy dyrektywy Rady 93/13EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE.L 1993.95.29), a zwłaszcza art. 3 ust. 1 i art. 6 ust. 1, należy interpretować w taki sposób, że sąd krajowy mając obowiązek wyeliminowania z umowy konsumenckiej postanowienia (klauzuli) uznanego za niedozwolone i wpisanego do rejestru klauzul niedozwolonych, w sytuacji gdy w krajowym systemie prawnym brak jest przepisów dyspozytywnych, powinien z tych powodów stwierdzić nieważność umowy, przy czym może dokonać tego wyłącznie za zgodą konsumenta.”

Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest uznanie stosowania klauzuli niedozwolonej przez przedsiębiorcę w sytuacji, gdy postanowienia dotyczące waloryzacji walutowej (indeksacji) zawarte w umowie kredytowej Powodów są takie same jak wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych na podstawie wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie Wydział XVII Ochrony Konkurencji i Konsumentów (wyrok z dnia 14 grudnia 2010 r., sygn. akt XVII AmC 426/09, utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 października 2011 r., sygn. akt VI ACa 420/11).

Wyrokiem z dnia 18 grudnia 2018 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie (sygn. akt I ACa 935/16) zmienił częściowo wyrok sądu pierwszej instancji i zasądził na rzecz Powodów określoną niewielką kwotę. Z powyższym rozstrzygnięciem nie zgodzili się Powodowie i wnieśli skargę kasacyjną. W dniu 31 lipca 2019 r.

RPO złożył odpowiedź na skargę kasacyjną, wnosząc o jej uwzględnienie i możliwość przedłożenia dodatkowego stanowiska po wydaniu wyroku przez TSUE ws. C-260/18 (sprawa p. Dziubak). Po zapoznaniu się z orzeczeniem rozważone zostanie uzupełnienie stanowiska RPO w odpowiedzi na skargę kasacyjną.

TSUE stanął po stronie kredytobiorców i wskazał polskim sądom, jak rozstrzygać spory o kredyty „frankowe” z klauzulami niedozwolonymi

Data: 2019-10-03
  • Wyrok dotyczy kredytów indeksowanych do waluty obcej
  • TSUE stwierdził, że wadliwą umowę kredytową można unieważnić, na żądanie bądź za zgodą konsumenta
  • Prawnicza argumentacja TSUE przedstawiona jest w załączniku do tego komunikatu

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiadał na pytania prejudycjalne Sądu Okręgowego w Warszawie, który rozpoznaje sprawę państwa Dziubaków dotyczącą zawartego przez nich kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego. Warszawski sąd zapytał, jak powinien postąpić, jeśli stwierdzi w konkretnej umowie kredytowej zapis niedozwolony (czyli klauzulę/postanowienie niedozwolone/abuzywne). Czy taka umowa może być „naprawiona” (uzupełniona w określony sposób) czy też należy ją unieważnić?

TSUE przedstawił argumentację, która uzupełnia jego wcześniejsze orzeczenia i wskazał sądom krajowym w całej Unii, czym powinny kierować się w podobnych sprawach.

TSUE powtórzył swoje wcześniejsze stanowisko, że po usunięciu klauzuli niedozwolonej umowa może nadal obowiązywać, jeżeli jest to zgodnie z przepisami prawa krajowego. Jeśli wadliwej umowy, zgodnie z prawem krajowym nie da się utrzymać, sąd krajowy może zastąpić niedozwoloną klauzulę, którą z umowy wykreśla, tzw. przepisem dyspozytywnym prawa krajowego. Jest to taki przepis, który w szczegółowy sposób określa prawa i obowiązki stron. Tylko co do takich przepisów prawo unijne zakłada, że nie są one abuzywne. Sąd nie może natomiast zastąpić niedozwolonego postanowienia ogólnymi przepisami prawa krajowego, które odwołują się do zasad słuszności czy ustalonych zwyczajów.

Uzupełnienie umowy jest możliwe tyko wówczas, gdy bez uzupełnienia umowa nie może dalej istnieć, a jej upadek jest szczególnie niekorzystny dla konsumenta. TSUE wskazał, sąd krajowy powinien stwierdzić, czy upadek umowy niesie ze sobą szczególnie niekorzystne konsekwencji dla konsumenta na moment rozpoczęcia sporu z przedsiębiorcą (bankiem), a nie na moment zawarcia umowy. Tylko takie podejście pozwala bowiem na skuteczne zabezpieczenie interesów konsumenta.

Trybunał podpowiada sądom, że jeśli klauzula abuzywna dotyczy głównego przedmiotu umowy (a tak jest w sprawie państwa Dziubaków), wątpliwe jest, czy można utrzymać taką umowę. Nie da się bowiem usunąć mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych i jednocześnie utrzymać umowy w mocy. TSUE wskazuje więc, że polski sąd powinien rozważyć unieważnienie umowy. Nie może to być jednak czynność automatyczna – konieczna jest zgoda kredytobiorcy i to zgoda dobrowolna i świadoma. To na polskim sądzie ciąży zadanie wyjaśnienia konsumentowi wszystkich konsekwencji ewentualnego unieważnienia umowy. To oznacza, że Trybunał dopuszcza możliwość unieważnienia umowy, jeżeli takie rozwiązanie jest dla konsumenta do zaaprobowania lub po prostu konsument o to wnosi. Klient banku musi jednak rozumieć, z jakimi konsekwencjami wiąże się dla niego stwierdzenie nieważności umowy. Trybunał stwierdza, że sąd powinien uszanować wolę konsumenta, który woli nie powoływać się na europejski system ochrony.

Wzajemne rozliczenie świadczeń stron powinno nastąpić wedle ustawodawstwa krajowego, z uwzględnieniem zasad ochrony konsumenta, wynikających z prawa europejskiego, które oczekuje, że ochrona na poziomie krajowym będzie skuteczna.

Dla zrozumienia wyroku ważne jest to, że rozstrzygnięcie następuje przed sądem, a nie automatycznie. To znaczy, że dla kredytobiorcy ważne jest właściwe upomnienie się o swoje prawa: kluczowymi elementami tego procesu jest złożenie reklamacji do banku, a po jej odrzuceniu – wejście na drogę sporu sądowego. Można przy tym korzystać z fachowej pomocy Rzecznika Finansowego, który może przygotowywać ekspertyzy prawne (tzw. istotne poglądy, które są bezpłatne) dla konkretnej umowy w momencie, gdy sprawa jest przed sądem, albo skorzystać z podobnej pomocy UOKiK.

KOMUNIKAT ZOSTAŁ ZAKTUALIZOWANY 3 października 2019 r. o godz. 18:15

Forum Konsumenckie przy RPO

Data: 2019-09-17
  • 17 września 2019 r. zaczęła prace Komisja Ekspertów ds. Konsumentów nazwane „Forum Konsumenckim”. Członkowie Komisji to nie tylko praktycy prawa, naukowcy, ale również strona społeczna – przedstawiciele organizacji wspierających i broniących konsumentów.
  • Rolą Komisji Ekspertów będzie dzielenie się z Rzecznikiem Praw Obywatelskich wiedzą i doświadczeniem z zakresu prawa konsumenckiego oraz wspieranie go w działaniach na rzecz poprawy sytuacji i zabezpieczenia interesów tej grupy.
  • Szczególną pozycję w działaniach Komisji zajmować będą konsumenci – seniorzy, stanowiący grupę społeczną najbardziej narażoną na agresywne i nieuczciwe praktyki przedsiębiorców.
  • Honorową przewodniczącą została prof. Ewa Łętowska, rzeczniczka praw obywatelskich I Kadencji oraz sędzia Trybunału Konstytucyjnego.

Współprzewodniczącymi Komisji będą dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska oraz dr Maciej Taborowski – zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pierwszymi zagadnieniami, jakimi ma się zająć komisja, są: wznawianie postępowań sądowych po wyrokach TSUE, konieczność dostosowania postępowania uproszonych w k.p.c. do standardów europejskich, problem tzw. hipoteki odwróconej, konieczność wzmocnienia pozycji oraz dofinansowania powiatowych i miejskich rzeczników konsumentów, konsekwencje orzeczenia TSUE w sprawie Lexitor oraz oczekiwany wyrok TSUE w sprawie frankowej Państwa Dziubaków.

Ideą jest Forum jest

  • wypracowywanie propozycji legislacyjnych mających na celu wzmocnienie pozycji konsumenta w relacjach z przedsiębiorcami.
  • przystępowanie do precedensowych spraw sądowych i oddziaływanie w ten sposób na wykształcanie się prokonsumenckiej linii orzeczniczej.
  • proponowanie rozwiązań mających na celu wzmocnienie instytucji powołanych do ochrony praw konsumentów. Działania te odbywać się będą w duchu postanowień art. 76 Konstytucji, z uwzględnieniem konsumenckiego prawa Unii Europejskiej oraz bogatego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w co raz większy sposób wpływa na stosowanie prawa przed sądy krajowe oraz stawia przez narodowym ustawodawcą wyzwania w postaci konieczności wprowadzania zmian w obowiązującym porządku prawnym.

W posiedzeniu Komisji udział wzięli:

  1. prof. dr hab. Ewa Łętowska Sędzia TK w stanie spoczynku, była Rzecznik Praw Obywatelskich;
  2. dr Aneta Wiewiórowska-Domagalska;
  3. dr Maciej Taborowski – zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich
  4. SSR Rafał Cebula;
  5. dr Mateusz Grochowski;
  6. dr hab. Monika Jagielska, prof. UŚ;
  7. Dorota Karczewska (od 2 października 2019 r.);
  8. Małgorzata Rothert;
  9. Piotr Mierzejewski – dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich;
  10. Magdalena Marzęcka-Krygier – pracowniczka Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
  11. Barbara Husiew, wiceprezeska Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu";
  12. Arkadiusz Szcześniak, prezes Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu";
  13. Krystyna Lewkowicz, przewodnicząca Obywatelskiego Parlamentu Seniorów Fundacja;
  14.  Kamil Pluskwa-Dąbrowski, prezes Federacji Konsumentów;
  15. dr Janusz Malanowski, Forum Prawników Finansowych;
  16. mec. Mariusz Korpalski, Forum Prawników Finansowych;
  17. dr Jacek Czabański, Forum Prawników Finansowych;
  18. mec. Marek Skrobacki, Forum Prawników Finansowych;
  19. Marcin Szymański, Forum Prawników Finansowych;
  20. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, główna koordynatorka ds. Strategicznych Postępowań Sądowych w BRPO;
  21. Anna Bogucka, naczelniczka Wydziału Prawa Gospodarczego i Podatkowego w BRPO;
  22. Jolanta Florek, Wydział Prawa Gospodarczego i Podatkowego w BRPO;
  23. Małgorzata Świętczak, zastępczyni Dyrektora Zespołu Prawa Cywilnego;
  24. Magdalena Niemierzycka, Wydział Cywilnoprawny i Gospodarki Nieruchomościami w BRPO.

Zniesienie uprzywilejowywania wierzytelności bankowych – art. 485 § 3 kpc uchylony

Data: 2019-08-28
  • Opublikowany został Dziennik Ustaw ze zmianami Kodeksu postepowania cywilnego zmieniający art 485 § 3 KPC
  • Poprzednie brzmienie przepisu ten pozwalało bankom na dochodzenie roszczeń w trybie nakazowym na podstawie wyciągów z ksiąg bankowych

Gdy bank przedstawił wyciąg z ksiąg bankowych (podpisany przez upoważnione osoby i opatrzony pieczęcią) oraz dowód doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty, sąd mógł wydać nakaz zapłaty.

Obywatele w licznych skargach kierowanych do Biura RPO wskazują, że możliwość uzyskania nakazu zapłaty na podstawie art. 485 § 3 kpc jest wyrazem nadmiernego uprzywilejowania banków i jest to w istocie substytut bankowego tytułu egzekucyjnego. Pojawiły się postulaty, aby przepis wyeliminować z obowiązującego porządku prawnego. RPO skierował w tej sprawie wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości (V.510.5.2017).

Ostatecznie przepisy zostały zmienione.

Według przepisów przejściowych w sprawach wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie nowelizacji:

  1. przyjmuje się, że nie ma podstaw do wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym,
  2. nieprawomocny nakaz zapłaty sąd z urzędu uchyla w całości postanowieniem, po czym rozpoznaje sprawę w dalszym ciągu z pominięciem przepisów o postępowaniu nakazowym,
  3. nieprawomocny wyrok, mocą którego choćby w części utrzymano w mocy nakaz zapłaty, jak również ten nakaz zapłaty w części, która podlegała rozpoznaniu, sąd pierwszej instancji z urzędu uchyla w całości postanowieniem, po czym rozpoznaje sprawę ponownie z pominięciem przepisów o postępowaniu nakazowym,
  4. nieprawomocny wyrok, mocą którego choćby w części utrzymano w mocy nakaz zapłaty, a od którego wniesiono apelację, jak również ten nakaz zapłaty w części, która podlegała rozpoznaniu, sąd odwoławczy z urzędu uchyla w całości postanowieniem, po czym przekazuje sprawę sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania z pominięciem przepisów o postępowaniu nakazowym – przy czym do czasu zakończenia postępowania w pierwszej instancji sprawę rozpoznaje się według przepisów, w brzmieniu dotychczasowym, z tym że postanowienia, o których mowa w pkt 2–4, mogą zostać wydane na posiedzeniu niejawnym.

UTK: 150 pociągów dla uczestników Pol’and’Rock Festival

Data: 2019-07-31
  • 150 pociągów pięciu przewoźników kolejowych zapewni dojazd i powrót uczestników Pol’and’Rock’Festival 2019 - poinformował Prezes Urzędu Transportu Kolejowego
  • Rzecznik interweniował w UTK, gdy w czerwcu podano, że na festiwal ma nie być ani dodatkowych pociągów, ani pociągów do Kostrzynia, bo miały na ten czas zmienić swe trasy
  • Teraz UTK zapewnił Rzecznika, że oferta przewozowa do i z Kostrzyna przedstawia się korzystnie

W czerwcu 2019 r. media informowały, że Przewozy Regionalne Sp. z o.o. nie uruchomią dodatkowych, specjalnych, pociągów dla uczestników festiwalu Pol’and’Rock w Kostrzynie nad Odrą. Drugi z publicznych przewoźników – PKP InterCity S.A. rozważał zaś wprowadzenie zmian tras pociągów, regularnie jeżdzących przez Kostrzyn w czasie festiwalu (31 lipca -3 sierpnia).

Rzecznik Praw Obywatelskich nabrał wątpliwości, czy przewoźnicy publicznego transportu kolejowego nie stosują bezprawnych praktyk naruszających zbiorowe interesy pasażerów.  Zwrócił się wtedy do prezesa UTK Ignacego Góry o działania w celu zapewnienia uczestnikom festiwalu dostępu do  świadczonych publicznie usług, z wykorzystaniem środków publicznych.

W reakcji prezes UTK (organ właściwy w sprawach nadzoru nad przestrzeganiem praw pasażerów w transporcie kolejowym) poprosił Przewozy Regionalne o zmianę decyzji w sprawie połączeń do/z Kostrzyna w związku z festiwalem. Wystąpił również do PKP Intercity SA, wyrażając niepokój planami wprowadzenia objazdów pociągów kursujących dotychczas przez Kostrzyn. Zwrócił się w tej sprawie także do wszystkich marszałków województw, organizatorów publicznego transportu zbiorowego.

Teraz prezes Ignacy Góra poinformował Rzecznika, że zwrócił się także do pozostałych pasażerskich przewoźników kolejowych o rozważenie uruchomienia dodatkowych połączeń na czas festiwalu. Kierując się bezpieczeństwem publicznym, wskazał na potrzebę uruchomienia dodatkowych pociągów.

Według UTK kolejowa oferta przewozowa do/z Kostrzyna przedstawia się korzystnie. Obsługę połączeń zapewni łącznie pięciu przewoźników kolejowych:

  1. „Przewozy Regionalne" sp. z o.o. - 134 pociągi (kursy) specjalne (w tym 12 komercyjnych i 122 zamówione przez marszałków województw);
  2. „Koleje Mazowieckie - KM" sp. z o.o. ~ 2 pociągi specjalne (z opcjonalną dodatkową parą kursów w przypadku wzmożonej frekwencji);
  3. Arriva sp. z o.o. - 8 pociągów specjalnych;
  4. Koleje Wielkopolskie sp. z o.o. - 2 pociągi specjalne;
  5. „PKP Intercity" S.A. - 3 pociągi specjalne (na powrót z festiwalu).

Uczestnicy festiwalu będą mogli dotrzeć i powrócić z imprezy także kilkudziesięcioma pociągami stałego kursowania do/z/przez Kostrzyn (osobowe oraz dalekobieżne). Ponadto na czas trwania festiwalu PKP Intercity  zdecydował się wydłużyć relacje do/z Kostrzyna części swoich pociągów kursujących całorocznie do/z Gorzowa Wielkopolskiego czy Zielonej Góry. Zadeklarował też wzmocnienie zestawień składów regularnego kursowania dodatkowymi wagonami.

Na stronach internetowych przewoźników są informacje o szczegółach połączeń.

V.7224.91.2019

Co pozwala kurierom Ubera obchodzić obowiązek zezwolenia na pracę w Polsce

Data: 2019-07-01
  • Po interwencji RPO Inspekcja Pracy odtwarza mechanizm działania w Polsce firmy z grupy UBER. Nie zatrudnia ona nikogo poza pracownikami biurowymi. Nie zajmuje się też rozwożeniem jedzenia
  • Dowożący je kurierzy-cudzoziemcy formalnie są tylko użytkownikami aplikacji internetowej. Prowadzą działalność gospodarczą, a kolejni kurierzy mogą być podzleceniodawcami takich małych firm
  • Kurierzy ci nie podlegają ustawie o działalności gospodarczej, bo wykazują bardzo małe dochody. Dzięki temu nie muszą występować o zgodę na pracę w Polsce 
  • Utrudnia to skuteczne kontrole inspektorom pracy. Skomplikowany system rozliczeń sprawia zaś, że cudzoziemcy nie otrzymują należnego wynagrodzenia

Na ulicach największych miast często widać osoby na rowerach z pleckami Uber Eats. To kurierzy dowożący jedzenie zamawiane przez aplikację internetową. Są nimi głównie obywatele Indii ze statusem studentów. Z ich usług korzystają głównie lokale gastronomiczne nie dysponujące własnym transportem.

Działania RPO

RPO podjął z urzędu sprawę kurierów Uber Eats po reportażu „Dużego Formatu” z 18 lutego 2019 r.  „Pracowałem na czarno w Uber Eats”. Nabrał wątpliwości m.in., czy dowożenie posiłków w systemie Uber Eats jest zgodne z warunkami pracy w Polsce.

Z reportażu wynikało, że część kurierów wykonuje zajęcie na podstawie niestandardowych form współpracy z podmiotami gospodarczymi. Tylko niektórzy z nich są samozatrudnienii; większość dostarcza jedzenie na podstawie umów zlecenia, które są dodatkowo połączone z umową najmu roweru. Praca kurierska wykonywana jest w trudnych warunkach, zwłaszcza zimą. Wynagrodzenie ustalane jest ustnie przez pośredników (tzw. partnerów flotowych). Obywatele Indii przyjeżdżają do Polski, zapisują na studia w prywatnych uczelniach, a następnie korzystają ze statusu studenta (płacą niższe podatki i składki).

Sam Uber Eats podaje, że jest tylko pośrednikiem, a nie organizatorem dowozu.

Rzecznik wystąpił do Głównego Inspektora Sanitarnego Jarosława Pinkasa o udostępnienie zapowiadanej w 2018 r. kontroli dotyczącej działania Uber Eats. Do Głównego Inspektora Pracy Wiesława Łyszczka zwrócił się zaś o rozważenie kontroli warunków pracy kurierskiej w systemie Uber Eats. A ponieważ kurierzy są formalnie studentami dwóch prywatnych uczelni, o zwrócenie na to uwagi wystąpił do wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina.

Odpowiedź Głównego Inspektora Pracy – model funkcjonowania UBER Eats

Okręgowy Inspektorat Pracy w Warszawie ustalił, że UBER Eats nie jest podmiotem gospodarczym prowadzącym działalność w Polsce. Tę prowadzi firma Uber Poland Sp. z o.o., której właścicielami są dwa podmioty zarejestrowane w Holandii. Uber Poland sp. z o.o. zatrudnia 20 obywateli polskich, wykonujących prace administracyjno-biurowe (to wynika z kontroli Inspekcji Pracy w  2018 r. i w 2017 r.). Nie zatrudnia natomiast kurierów i nie zajmuje się rozwożeniem żywności czy przewozem osób.  Jej działalnośc polega głównie na obsłudze aplikacji internetowych umożliwiających przewozy osób czy jedzenia. 

Sama aplikacja internetowa, za której pośrednictwem można zamówić posiłek z restauracji, a także zostać kurierem (po zarejestrowaniu na www uber.com), jest prowadzona przez firmę Uber Technologies Inc. z siedzibą w USA. Kurier jest więc po prostu użytkownikiem aplikacji. Udostępnianie tego rodzaju aplikacji jest natomiast przedmiotem działalności gospodarczej innych podmiotów wchodzących w skład grupy UBER.

Kurierzy rozwożący jedzenie w Polsce formalnie prowadzą działalność gospodarczą lub też wykonują tzw. działalność nieewidencjonowaną - z uwagi na to, że ich przychód nie przekracza 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę. Nie są więc przedsiębiorcami w rozumieniu ustawy z 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców.

Mogą powierzać pracę zarobkową innym osobom. Zatem mogą być zleceniodawcami innych kurierów.

Odpowiedź Głównego Inspektora Pracy – jak to wygląda w praktyce

Główny Inspektor Pracy wystąpił 8 marca 2019 r. do Komendanta Głównego Straży Granicznej o wspólne działania kontrolne. Znane są wyniki z obszarów inspektoratów pracy w Krakowie, Rzeszowie i Olsztynie. Udało się np. wytypować podmioty, na rzecz których wykonywało pracę dwóch kierowców samochodów osobowych.

Kierowcy ci oświadczyli:

  • że mają umowy z firmami powierzającymi pracę. 
  • że realizują przewóz osób, jednak dla nikogo nie świadczą pracy,
  • że jeżdżą za kolegę,
  • że dorabiają sobie w ramach nierejestrowanej działalności gospodarczej itp.

Te kontrole pozwoliły wytypować do kontroli kolejne podmioty współpracujące z firmami należącymi do grupy UBER.

Działalność jednej polega na poszukiwaniu kierowców okazjonalnych do przewozów osób dla podmiotu zewnętrznego. Nie zatrudnia pracowników, a na jej rzecz wykonuje usługi jeden zleceniobiorca. Kierowcy funkcjonują w ramach aplikacji internetowych i mają zawarte umowy zlecenia z partnerem kontrolowanej firmy. Sama zaś firma zapewnia obsługę techniczno-organizacyjną kierowców, tj. rejestruje ich w aplikacji internetowej, doradza im oraz pomaga rozwiązywać problemy z aplikacją i rozliczeniami finansowymi.

Działalność drugiej firmy, z woj. warmińsko-mazurskiego polega na odpłatnym przewozie osób w ramach platform Uber i Taxify, a usługi świadczone są na terenie Warszawy i okolic. Powierza ona pracę wyłącznie obywatelom polskim. Czynności Straży Granicznej również nie wykazały powierzania pracy cudzoziemcom.

Odpowiedź Głównego Inspektora Pracy – wnioski

- Podsumowując, należy stwierdzić, że wykonywanie pracy z wykorzystaniem aplikacji internetowych jest nową formą związaną z pracą cudzoziemców. W tym modelu trudno mówić o istnieniu typowego związku między podmiotem powierzającym pracę a cudzoziemcem. Jest to relacja zbliżona raczej do wykonywania zleceń w ramach prowadzonej działalności gospodarczej – napisał RPO Główny Inspektor Pracy Wiesław Łyszczek.

Firmy oferujące pracę cudzoziemcom, wykorzystując aplikacje internetowe, zawierają z nimi jedynie umowy dotyczące wypożyczenia sprzętu i udostępnienia aplikacji, ale nie jest to równoznaczne z zatrudnieniem cudzoziemca w danym podmiocie. Skomplikowany (zwłaszcza dla cudzoziemców) system rozliczeń finansowych wynikający ze wspomnianych umów prowadzi często do sytuacji, że osoby wykonujące pracę nie otrzymują należnego, wynagrodzenia lub jest ono obciążone karami pieniężnymi. Poza tym stosowany przez firmy z grupy UBER i podmioty z nimi współpracujące schemat „zatrudniania" utrudnia prowadzenie skutecznych kontroli przez inspektorów pracy.

Wiesław Łyszczek podkreślił, że wprowadzony 30 kwietnia 2018 r. art. 5 ust. 1 ustawy z 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców - zgodnie z którym nie stanowi działalności gospodarczej taka forma działalności, z której przychód nie przekracza w żadnym miesiącu 50% kwoty minimalnego wynagrodzenia za pracę - umożliwia cudzoziemcom oraz podmiotom powierzającym im pracę obchodzenie przepisów dotyczących obowiązku posiadania zezwolenia na pracę na terytorium Polski

III.7041.6.2019

Upały dokuczają m.in. pasażerom kolei, które mają dbać o ich bezpieczeństwo

Data: 2019-07-01
  • Upały dają się we znaki pasażerom pociągów pozbawionych klimatyzacji, zwłaszcza kursujących na długich trasach
  • Koleje apelują o zabieranie odpowiednich zapasów wody. Ale prawo europejskie nakazuje im zapewnić pasażerom odpowiednie warunki bezpieczeństwa, higieny i należytej obsługi
  • Na naruszanie praw konsumentów wskazuje 9-godzinne opóźnienie pociągu TLK „Gwarek”, w którym wiele osób mdlało z upału i braku wody
  • W ocenie RPO na kolei powinno powstać centrum kryzysowe, które organizowałoby i koordynowaloby pomoc w nagłych przypadkach

Głośnym echem w mediach odbił się w połowie czerwca 2019 r. przypadek kursującego z Katowic do Słupska pociągu TLK „Gwarek”. Zmarł w nim pasażer, co spowodowało trzygodzinny postój w Pleszewie. Potem doszło do awarii sieci trakcyjnej, wskutek czego pociąg utknął na kolejne godziny w Rogoźnie. Z powodu upału ludzie, w tym kierowniczka pociągu, tracili przytomność - konieczna była interwencja służb medycznych. Straż pożarna schładzała wodą perony i rozdawała wodę pasażerom, wśród których było wiele dzieci i osób starszych jadących nad morze do uzdrowisk.

Nie byli oni informowani przez przewoźnika o całej sytuacji, a napoje rozdano po upływie znacznego czasu. Postój pociągu uniemożliwiał także korzystanie z toalety. Przewoźnik nie był w stanie zapewnić komunikacji zastępczej.

W ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich takie zdarzenia mogą naruszać zbiorowe interesy konsumentów-podróżnych, szczególnie co do ich obsługi i bezpieczeństwa. Pod tym względem wątpliwe było zbyt późne i niedostosowanie do potrzeb i liczby pasażerów udostępnienie napojów, a także brak posiłków. Naruszające zasady bezpieczeństwa, w tym zdrowia i życia pasażerów, może być także niedostosowanie do tak długiej trasy składu pozbawionego klimatyzacji w upalne dni (o czym informowały wcześniej odpowiednie służby).

- Należy rozważyć, czy w kontekście zapewnienia bezpieczeństwa osobistego pasażerów, nie jest zasadne zbudowanie specjalnego centrum kryzysowego na kolei, monitorującego i organizującego pomoc w nadzwyczajnych okolicznościach, w ramach którego następowałaby koordynacja działania służb kolejowych i innych (pogotowia ratunkowego, straży pożarnej, policji), w celu zapewnienia i zachowania wysokiego standardu obsługi pasażerów oraz ich bezpieczeństwa – napisał RPO Adam Bodnar 18 czerwca do prezesa Urzędu Transportu Kolejowego Ignacego Góry.

Ochrona praw konsumentów-pasażerów gwarantowana jest na mocy Konstytucji. Z jej art. 76 wynika, że władze publiczne chronią konsumentów przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Zgodnie z Prawem przewozowym przewoźnik ma obowiązek dołożenia najwyższej staranności dla zapewnienia pasażerom odpowiednich warunków bezpieczeństwa i higieny oraz wygody i należytej obsługi. Zawierając umowę przewozu przez wykup biletu, pasażerowie mają prawo tego oczekiwać - tym bardziej, że kolejowy przewóz pasażerski dofinansowywany jest dodatkowo ze środków publicznych.

Ustawa o transporcie kolejowym zakazuje bezprawnych praktyk naruszających zbiorowe interesy pasażerów w transporcie kolejowym, w szczególności w  kontekście odpowiednich warunków bezpieczeństwa i higieny oraz użycia środków transportowych odpowiednich do danego przewozu.

Z kolei rozporządzenie nr 1371/2007/WE  Parlamenty Europejskiego i Rady nakłada na przedsiębiorców kolejowych obowiązek zapewnienia osobistego bezpieczeństwa pasażerów w pociągach i na stacjach kolejowych. Pasażerowie mają  prawo do uzyskania informacji o opóźnieniu pojazdu. Przy   opóźnieniu trwającym powyżej 60 minut, powinni być zaopatrzeni w posiłki i napoje odpowiednio do czasu oczekiwania. O ile jest to możliwe, powinien zostać zapewniony transport z pociągu do stacji kolejowej, do miejsca odjazdu zastępczego środka transportu lub do miejsca przeznaczenia, jeżeli pociąg został unieruchomiony na trasie. Gdy połączenie kolejowe nie może być dalej wykonywane, przedsiębiorstwa kolejowe zobowiązane jest do zorganizowania jak najszybciej zastępczego transportu pasażerów. Pasażer ma zaś prawo żądania zwrotu kosztów biletu lub odszkodowania za opóźnienie.

W związku z wzmożonym ruchem pasażerskim w okresie wakacyjnym Rzecznik zwrócił się do Prezesa UTK o zbadanie sprawy i podjęcie działań dla zapewnienia pasażerom godnych i bezpiecznych warunków podróży, spełniających standardy unijne. Poprosił również o wskazanie, czy UTK prowadzi w tym celu prewencyjne kontrole przewoźników.

Adam Bodnar spytał także, czy rozważana jest potrzeba zbudowania centrum kryzysowego, obligująca wszystkich przewoźników do współpracy, pomocy i koordynacji z pogotowiem ratunkowym, strażą pożarną oraz policją w przypadku utrudnień, awarii czy wypadków.

V.7224.96.2019

Po kradzieży dowodu miał problemy sądowe z rzekomym długiem. Dostał skuteczną pomoc RPO

Data: 2019-06-28

Do Biura Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu zgłosił się młody mężczyzna. Komornik wszczął wobec niego egzekucję długu wobec firmy telekomunikacyjnej. Chodziło o dużą kwotę. Mężczyzna nigdy jednak nie zawierał umowy z tą firmą ani nie korzystał z jej usług.

Podstawą egzekucji komorniczej były nakazy zapłaty wydane przez e-sąd, o których zainteresowany nie wiedział.  Umowy, na których podstawie zapadły wyroki, zawarto w lipcu 2017 r. W  maju 2017 r. zaś mężczyzna zastrzegł dowód osobisty z powodu kradzieży. Ponadto w dokumentacji sprawy podany był inny adres niż ten, pod którym mieszka.

W Biurze Pełnomocnika Terenowego RPO mężczyzna dowiedział się, że może w sądzie złożyć wniosek o przywrócenie terminu do złożenia sprzeciwu, ponieważ minął okres 7 dni od dnia powzięcia wiadomości o wydaniu nakazu. Otrzymał też informację, co i jak należy ująć w sprzeciwie.

Zainteresowany ponownie zwrócił do BRPO podając, że dokonał czynności wskazanych przez Rzecznika i postępowanie zostało umorzone. Firma telekomunikacyjna cofnęła powództwo po przyjęciu sprzeciwu i przekazaniu sprawy przez sąd do rozpoznania w postępowaniu zwykłym.

BPW.511.4.2019

 

 

 

 

Po spłacie kredytu przed terminem należy się obniżka prowizji bankowej. Stanowisko RPO dla Sądu Najwyższego

Data: 2019-06-25
  • W przypadku spłaty całego kredytu konsumenckiego przed terminem powinno nastąpić obniżenie wszystkich jego możliwych kosztów, w tym prowizji bankowej
  • Takie stanowisko RPO przedstawił Sądowi Najwyższemu, badającemu pytanie prawne 

Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego (sygn. akt  III CZP 20/19 i  III CZP 21/19), bo problem prawny przedstawił Sąd Okręgowy w Warszawie. Rozpatrywał on apelację od wyroku, w którym orzeczono obniżenie wszystkich możliwych kosztów kredytu konsumenckiego, który został spłacony przed terminem. Apelację złożył bank, który uważa, że prowizja jest rodzajem wynagrodzenia banku za określone czynności, więc nie może być zmniejszona tylko dlatego, że kredyt został spłacony przed czasem.

Sąd spytał SN, czy  w przypadku spłaty kredytu w całości przed terminem określonym w umowie, obowiązek obniżenia całkowitego kosztu kredytu wynikający z art. 49 ust. l u.k.k., odnosi się wyłącznie do kosztów rozłożonych w czasie, czy też obejmuje koszty jednorazowe, jak np. prowizje.

Zdaniem sądu możliwe są dwie odpowiedzi:

  • Pierwsza zakłada, że w wypadku przedterminowej spłaty kredytu obniża się pozostałe koszty kredytu proporcjonalnie. Ten pogląd jest zbieżny ze stanowiskiem Rzecznika Finansowego wydanym wspólnie z Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów;
  • Druga wynika z rekomendacji Komitetu ds. Kredytu Konsumenckiego i Rady Prawa Bankowego, że: „prowizja bankowa jest; rodzajem wynagrodzenia banku (ceną) za określone czynności bankowe”, więc nie podlega ponownemu przeliczeniu w wypadku wcześniejszej spłaty.

Sąd okręgowy skłania się ku pierwszemu z tych stanowisk, z uwagi na jego prokonsumencki kierunek. Podobnie uważa Rzecznik Praw Obywatelskich.

RPO w swoim stanowisku zwraca przy tym uwagę na przepisy europejskie: że spór dotyczy przepisów prawa, które jest efektem wdrożenia Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki.  A ustawodawca unijny nie tylko zdecydował w dyrektywie o wprowadzeniu jasnej zasady obniżenia całkowitego kosztu kredytu w związku ze spłatą kredytu przed terminem, ale także przewidział możliwość zastrzeżenia przez kredytodawcę prowizji za spłatę kredytu przed terminem. Miało to zagwarantować, czy też wyrównać ewentualną stratę poniesioną przez kredytodawcę na skutek spłaty kredytu przed terminem przez konsumenta.

Z tych powodów, w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich, prawidłowy jest pogląd, który opowiada się za obniżeniem wszystkich możliwych kosztów kredytu konsumenckiego w sytuacji jego całkowitej spłaty przed terminem, w tym kosztów jednorazowych, jak na przykład prowizje.

Pogląd ten jest akceptowany zarówno przez przedstawicieli doktryny, jak i orzecznictwo oraz zapewnia wysoki poziom ochrony konsumenta na rynku finansowym, który można osiągnąć właśnie dzięki wyeliminowaniu rozbieżności w obowiązujących przepisach prawa. 

O tym, jak pilna jest potrzeba rozstrzygnięcia wskazanych wątpliwości interpretacyjnych, świadczą nie tylko zastrzeżenia Sądu Okręgowego w Warszawie, ale również innych sądów, które przedstawiły je w trybie prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (wniosek Sądu Rejonowego Lublin-Wschód w Lublinie z 11 września 2018 r. w sprawie Lexitor Sp. z o. o. , C-383/18).

V.7220.65.2019

Kolej ogranicza połączenia na Pol’and’Rock Festival. Interwencja Rzecznika

Data: 2019-06-14
  • Media informują o ograniczeniach w ruchu pociągów do Kostrzyna, gdzie co roku odbywa się Pol’and’Rock Festival
  • Pojawiają się wątpliwości, czy przewoźnicy publicznego transportu kolejowego nie stosują bezprawnych praktyk naruszających zbiorowe interesy pasażerów
  • „Objazdy” Kostrzyna na przełomie lipca i sierpnia utrudnią też okolicznym mieszkańcom np. wizyty u lekarzy, załatwienie pilnej sprawy urzędowej czy obowiązkowe stawiennictwo w sądzie
  • RPO Adam Bodnar zwrócił się w tej sprawie do Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego

Z informacji w mediach wynika, że w tym roku publiczny przewoźnik – Przewozy Regionalne Sp. z o.o. nie uruchomi dodatkowych, specjalnych, pociągów, które będą obsługiwały uczestników festiwalu Pol’and’Rock w Kostrzynie nad Odrą. Drugi z publicznych przewoźników – PKP InterCity S.A. rozważa zaś wprowadzenie zmian tras pociągów, regularnie jeżdzących przez Kostrzyn, w czasie festiwalu (odbędzie się on 31 lipca-4 sierpnia).

Według Rzecznika Praw Obywatelskich pojawiają się wątpliwości, czy przewoźnicy publicznego transportu kolejowego nie stosują bezprawnych praktyk naruszających zbiorowe interesy pasażerów w dostępie do transportu kolejowego. Wprawdzie obowiązujące regulacje nie nakładają na przewoźników obowiązku uruchomienia dodatkowych (specjalnych) połączeń, lecz przez ostatnie lata takie połączenia były uruchamiane i zapewniały bezpieczną podróż do Kostrzyna.

Wyeliminowanie dodatkowych połączeń kolejowych z pewnością może spowodować wzrost natężenia ruchu na drogach, a zatem wzrost zagrożenia bezpieczeństwa podróżujących. Nie bez znaczenia mogą okazać się także trudności logistyczne w zapewnieniu dodatkowych miejsc parkingowych dla samochodów osobowych czy autobusów. Może to rodzić konieczność zapewnienia dodatkowego bezpieczeństwa przez służby publiczne, chroniące tę imprezę masową.

Wynajęcie pociągu specjalnego jest usługą świadczoną przez przewoźnika na zasadach komercyjnych. Odmowa wynajęcia pociągu zatem może stanowić nie tylko naruszenie praw pasażera, lecz również i konsumenta.

Zgodnie z art. 76 zd. 1 Konstytucji władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Dodatkowe i poważne wątpliwości Rzecznika budzi rozważane przez spółkę InterCity wprowadzenie „objazdów” Kostrzyna na przełomie lipca i sierpnia na trasach regularnych przewozów.  Ograniczy to lub wręcz uniemożliwi okolicznym mieszkańcom dotarcie np. na umówioną – często wiele miesięcy wcześniej – wizytę lekarską, załatwienie pilnej sprawy urzędowej czy obowiązkowe stawiennictwo w sądzie.

W zeszłym roku pociągami do Kostrzyna przyjechało blisko 70 tys. osób. Specjalne składy organizowane są przez przewoźników np. dla kibiców piłkarskich, pielgrzymów, z okazji dnia dziecka i właśnie również w związku z festiwalami muzycznymi - podkreśla RPO.

Adam Bodnar zwrócił się do Prezesa Urzędu Transportu Kolejowego o zbadanie sprawy i podjęcie działań w celu zapewnienia pasażerom – uczestnikom festiwalu – dostępu do usług świadczonych publicznie, z wykorzystaniem środków publicznych.

V.7224.91.2019

Trybunał Sprawiedliwości wsparł dłużników wekslowych. Artykuł zastępcy RPO dr. Macieja Taborowskiego w dodatku "Rzeczpospolitej"

Data: 2019-05-28

Unijna odsiecz dla kredytobiorców

Dwa wydane ostatnio orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przesądziły w pewnym zakresie o niezgodności przepisów o postępowaniu nakazowym (art.4841 i nast. kodeksu postępowania cywilnego) z prawem europejskim w sprawach ochrony konsumentów. Przed TS UE zawisły już kolejne sprawy z polskim kontekstem dotyczące obowiązków sądów wobec konsumentów będących dłużnikami wekslowymi (C-419/18i C-483/18). Niemniej, już te dwa orzeczenia powinny mieć wpływ na zmianę podejścia do postępowania nakazowego zarówno ustawodawcy, jak i sądów krajowych.

Badanie nieuczciwych warunków

W sprawie C-176/17Profi Credit Trybunał orzekał o zobowiązaniu wynikającym z weksla własnego (art.485 § 2 k.p.c.) zabezpieczającego zobowiązania umowy kredytu konsumenckiego. Uznał, że postępowanie nakazowe nie daje sądowi wystarczających możliwości zbadania umowy pod kątem nieuczciwych warunków. Wydanie nakazu zapłaty bez takiego badania narusza art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 (ws.nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich). A wniesienie zarzutów wobec nakazu zapłaty uzależnione jest, zdaniem TSUE, od zbyt restrykcyjnych przesłanek: krótkiego terminu, nadmiernych wymogów formalnych oraz wysokiej opłaty.

W sprawie C-632/17PKO TSUE uznał, że regulacja postępowania nakazowego nie spełnia wymogów dyrektywy 93/13 również co do nakazu wydawanego na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych (art.485 § 3 k.p.c.). Postępowanie nakazowe nie pozwala też sprawdzić, czy w umowie kredytowej są informacje wymagane przez art. 10 dyrektywy 2008/48 (w sprawie umów o kredyt konsumencki), a więc czy konsument decydował, mając odpowiednią wiedzę.

Z wyroków tych wynika zatem, że: 

  • Należałoby zmienić co najmniej przepisy o postępowaniu nakazowym, by spełniały wymogi obu dyrektyw: potrzebna jest wyraźna podstawa prawna badania z urzędu stosunku prawnego między przedsiębiorcą i konsumentem oraz pozyskania niezbędnych informacji. Przemyślenia wymaga kwestia wysokości i podziału opłaty sądowej między strony. Może będzie też konieczne przedłużenie terminu na wniesienie zarzutów i uproszczenie wymogów formalnych.
  • Jeszcze przed zmianami sądy powinny zmodyfikować podejście do ochrony konsumenta w prowadzonych postępowaniach nakazowych. Jak sugeruje TSUE, podstawą może być art. 486 § 1 k.p.c.(wyznaczenie rozprawy w razie „braku podstaw” do wydania nakazu). Sąd mógłby interpretować pojęcie „braku podstaw” prounijnie i uznać, że wobec niemożności spełnienia wymogów dyrektywy 93/13 wydanie nakazu zapłaty nie jest możliwe, bo niezbędne jest pozyskanie informacji o okolicznościach faktycznych i prawnych koniecznych do zapewnienia konsumentowi ochrony w świetle dyrektywy 93/13. Możliwe byłoby też powołanie się na skutek bezpośredni art. 7 dyrektywy 93/13, który w połączeniu z zasadą skutecznej ochrony sądowej (art.47 Karty Praw Podstawowych UE) mógłby być podstawą prawną badania niezbędnych elementów umów. Sądy krajowe mogłyby przy tym odmówić zastosowania przeszkadzających temu przepisów k.p.c.
  • Przed sądami stoi precedensowe wyzwanie dotyczące postępowań już prawomocnie zakończonych, w których konsumenci pozostali bez ochrony. TSUE uznaje, że uregulowania krajowe powagi rzeczy osądzonej muszą być weryfikowane pod kątem unijnych zasad równoważności i skuteczności. W sprawie C-49/14 Finanmadrid TSUE stwierdził nawet, że takie przepisy, jeśli uniemożliwiają lub utrudniają ochronę konsumenta, nie powinny być przez sądy krajowe stosowane, nawet w postępowaniu egzekucyjnym.
     

Skutki dla polskiej procedury

W polskim postępowaniu cywilnym nie ma wyraźnej podstawy prawnej wznowienia postępowania po wyroku TSUE. Nie wyklucza to jednak możliwości prounijnego podejścia, np. uznania, że strona była pozbawiona możności działania (art. 401 ust. 2 k.p.c.) poprzez ograniczenie możliwości obrony jej praw w zakresie, w jakim mogłaby zostać zapewniona, gdyby sąd krajowy z urzędu zbadał, zgodnie z obowiązkiem wynikającym z dyrektywy 93/13,abuzywność warunków umowy konsumenckiej.

Z perspektywy polskiej ciekawą, acz kontrowersyjną możliwość oferuje zasada równoważności w kontekście art. 4011 k.p.c. (wznowienie po orzeczeniu TK). W orzecznictwie TSUE zarysowała się bowiem linia, która nakazuje traktować naruszenie prawa unijnego jak naruszenie krajowej konstytucji. Te twierdzenia mogą brzmieć obrazoburczo, ale w ostatnio rozstrzyganej sprawie rumuńskiej (C-69/14Târia) Rzecznik Generalny TSUE uznał nawet, że wzruszenie orzeczeń sądowych po wyroku sądu konstytucyjnego powinno być dostępne również gdy jest to konieczne z uwagi na orzeczenie TSUE. Ta możliwość, idąca wbrew stanowisku SN (IUZ 64/09), może być dla sądów dobrym powodem do zainicjowania procedury prejudycjalnej przed TSUE.

Nie można też wykluczyć zasadności wykorzystania skargi nadzwyczajnej do zapewnienia konsumentowi należytej ochrony, choć sam status sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, właściwej do rozpatrywania tej skargi, jest przedmiotem wątpliwości ze względu na sposób ich powołania (art.19 TSUE i art. 47 KPP UE). A tylko sąd krajowy spełniający te wymogi powinien orzekać o zastosowaniu prawa UE.

Pozostaje zaczekać na stanowisko TS UE, który będzie rozstrzygał te kwestie po wniesieniu przez sądy polskie pytań prejudycjalnych (m.in. SN III CZP 25/19).

Uczelnia z Józefowa, w której studiują kurierzy Uber Eats, nie narusza praw i wolności

Data: 2019-05-15
  • Wyższa Szkoła Gospodarki Euroregionalnej, gdzie studiują m.in. obywatele Indii-dostawcy Uber Eats, nie narusza ich praw i wolności
  • Stwierdził tak Rzecznik Praw Obywatelskich po wyjaśnieniach uczelni co do zasad rekrutacji, kwestii opłat za studia i jakości kadry naukowej
  • Także Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego uznał, że nie ma potrzeby podjęcia działań nadzorczych wobec tej uczelni

Na ulicach największych miast często widać osoby na rowerach z charakterystycznymi pleckami Uber Eats. To kurierzy dowożący jedzenie klientom do domów lub miejsc pracy – zamawiane przez specjalną aplikację.  Z ich usług korzystają głównie lokale gastronomiczne nie dysponujące własnym transportem.

Działania RPO

RPO podjął z urzędu wielowątkową sprawę kurierów Uber Eats po reportażu „Dużego Formatu” z 18 lutego 2019 r.  „Pracowałem na czarno w Uber Eats”, gdzie opisano warunki dowozu jedzenia przez kurierów.

Z reportażu wynikało, że część kurierów wykonuje swe zajęcie na podstawie niestandardowych form współpracy z podmiotami gospodarczymi. Tylko niektórzy z nich wykonują pracę w formie samozatrudnienia; większość dostarcza jedzenie na podstawie umów zlecenia, które są dodatkowo połączone z umową najmu roweru. Praca kurierska wykonywana jest w trudnych warunkach, zwłaszcza zimą. Wynagrodzenie ustalane jest przez pośredników (tzw. partnerów flotowych), bez zachowania formy pisemnej.

Jedzenie dostarczają głównie obywatele Indii o statusie studentów. Zachęceni obietnicami lepszych warunków życia, mają płacić wysokie czesne za studia w prywatnych uczelniach, które ich rekrutują w Indiach. Już w Polsce, w celu zdobycia środków utrzymania, podejmują pracę jako kurierzy. Ich status studentów umożliwia niższe obciążenia podatkowe oraz z tytułu ubezpieczeń społecznych – pisał „DF” .

W 2018 r. media donosiły, że inspekcja sanitarna zainteresowała się sprawą i zapowiedziała kontrolę warunków higienicznych przewożenia posiłków. Sam Uber Eats podaje, że jest tylko pośrednikiem, a nie organizatorem dowozu.

O udostępnienie raportu z zapowiadanej 2018 r. kontroli podmiotów realizujących dostawy jedzenia na zlecenie Uber Eats lub podmiotów współpracujących, Rzecznik wystąpił do Głównego Inspektora Sanitarnego Jarosława Pinkasa. Do Głównego Inspektora Pracy Wiesława Łyszczka zwrócił się zaś o rozważenie kompleksowej kontroli warunków wykonywania pracy kurierskiej w systemie Uber Eats. 

Według reportażu „DF”, zajęcia dla obcokrajowców w Wyższej Szkole Gospodarki Euroregionalnej im. Alcide De Gasperi w Józefowie prowadzone są na niskim poziomie, przez osoby nieposługujące się w dostatecznym stopniu językiem angielskim. Na zajęciach nie jest wymagana obecność. Rekrutacja na uczelnię studentów z Indii jest prowadzona we współpracy z zagranicznym pośrednikiem, który ma pobierać dodatkową opłatę związaną z rekrutacją.

Z kolei Wyższa Szkoła Pedagogiki i Administracji im. Mieszka I w Poznaniu, ma nie zwracać kandydatom opłat za wystawienie zaproszenia do studiów, jeśli kandydat nie uzyska polskiej wizy. Praktyki takie budzą wątpliwości co do zgodności z prawem.

W związku z tym RPO zwrócił się do wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina o podjęcie przewidzianych prawem działań nadzorczych.

Wyjaśnienia WSGE

Zarzutom „DF” zaprzeczyła w piśmie z 8 marca 2019 r. do RPO rektor Wyższej Szkoły Gospodarki Euroregionalnej dr hab. Magdalena Sitek. Zadeklarowała  poddanie się ewentualnej kontroli MNiSW. Jednocześnie, zarzucając tekstowi „DF” podawanie nieprawdy, a nawet pomówień, wskazała m.in., że

  • we wszystkich polskich uczelniach, poza WSGE, wystarczy zapłacić czesne za pierwszy rok studiów, aby otrzymać list zapraszający. Dla WSGE nie wystarczy to do rekrutacji, a pracownik szkoły na miejscu w Indiach weryfikuje jakość kandydatów i ich znajomość jęz. angielskiego;
  • czesne WSGE jest jednym z najniższych wśród uczelni oferujących studia w jęz. angielskim, a jego wysokość nie zmienia się od wielu lat, wyższe czesne dotyczy tylko informatyki;
  • pracę dorywczą podejmują studenci nie tylko WSGE, ale też publicznych uczelni;   
  • podawanie w wątpliwość jakości kształcenia w WSGE jest krzywdzące dla uczelni, zajęcia dla cudzoziemców prowadzą osoby biegle władające jęz. angielskim, posiadające co najmniej stopień doktora oraz pracują lub pracowały w renomowanych uczelniach;
  • uczelnia prowadzi elektroniczny system sprawdzania obecności studentów i wykładowców; mimo, że żadna uczelnia w Polsce nie ma prawa wymagać obecności studenta na zajęciach, WSGE to sprawdza, a na podstawie sumarycznego wyniku studenta z każdego przedmiotu stawiane są mu inne, dodatkowe wymagania. Za najlepszą obecność oraz najlepsze wyniki w nauce uczelnia przydziela własne stypendium.

Wnioski RPO i MNiSW

13 maja 2019 r. Rzecznik napisał do rektor Magdaleny Sitek, że po zapoznaniu się z jej pismem i w wyniku uzyskanych wyjaśnień nie stwierdził naruszenia praw i wolności obywatelskich.

Minister Nauki powiadomił zaś 23 kwietnia RPO, że pismo rektor Magdaleny Sitek do Rzecznika wyjaśnia m.in. zasady procesu rekrutacyjnego, kwestię czesnego oraz jakości kadry naukowej uczelni. - Wyjaśnienia te w wystarczający sposób przedstawiły sytuację; zasadnym jest zatem wstrzymanie się od podejmowania działań nadzorczych w niniejszej sprawie – ocenił minister.

Jednocześnie Jarosław Gowin wezwał Wyższą Szkolę Pedagogiki i Administracji im. Mieszka I w Poznaniu do złożenia wyjaśnień w kwestii zasad zwrotu opłat od kandydatów na studia. Po otrzymaniu informacji od uczelni możliwe będzie podjęcie decyzji co do ewentualnych dalszych działań nadzorczych.

VII.7033.10.2019

Komisja ekspertów ds. bezdomności o egzekucji komorniczej od osób w kryzysie bezdomności

Data: 2019-05-13
  • W jaki sposób można wesprzeć osobę w kryzysie bezdomności, która ma silną wolę „powrotu do społeczeństwa”, podjęła pracę, chce regulować długi – wobec trwającej wobec niej procedury komorniczej?

Członkowie Komisji wysłuchają analizy przedstawiciela komorników o tym, jak wygląda typowy przebieg postępowania egzekucyjnego (z tytułu długu alimentacyjnego oraz z innych tytułów) w stosunku do osoby bezdomnej, często nieposiadającej stałych dochodów ani majątku.

Jak to wygląda krok po kroku i w jaki sposób, zgodnie z przepisami osoba bezdomna może bronić się przed radykalną egzekucją (kwota wolna od zajęcia, możliwość wnioskowania o rozłożenie na raty, zawieszenie, umorzenie postępowania egzekucyjnego).

Potem wspólnie zastanowią się, czy można coś zmienić w procedurze egzekucyjnej, aby osoba bezdomna, która ma silną wolę „powrotu do społeczeństwa”, podjęła pracę, chce regulować długi, mogła to uczynić w sposób pozostawiający kwotę umożliwiającą godne przeżycie

Konkluzje posłużą do przygotowania przez Rzecznika Praw Obywatelskich wystąpienia do właściwego ministerstwa.

Koniec windykacji rzekomego długu po piśmie Rzecznika

Data: 2019-04-17

Mężczyzna zawiadomił Rzecznika, że firma windykacyjna chce wyegzekwować od niego dług, co do którego sąd rejonowy oddalił powództwo. Taki wyrok oznacza, że roszczenie potencjalnego wierzyciela nie zasługiwało na ochronę sądową. Wyrok prawomocny wiąże przy tym nie tylko pierwotnego wierzyciela, ale jest skuteczny wobec każdego nowego nabywcy wierzytelności.

Dlatego Pełnomocnik Terenowy RPO we Wrocławiu zwrócił się do firmy windykacyjnej o ponowne przeanalizowanie wyroku i rozważenie zasadności odstąpienia od dalszych działań windykacyjnych.

Firma windykacyjna sprawdziła dokumenty i wstrzymałą dalsze działania wobec wnioskodawcy.

BPW.7223.1.2019

Ty i Ja w Śremie – spotkanie regionalne Rzecznika

Data: 2019-03-14
  • W Śremie ważne są sprawy środowiska, mowy nienawiści, sprzedaży organizowanej dla seniorów, prasy wydawanej przez samorządy, prawa zwierząt, ochrona prawna osób LGBT

W księgarni Przy Rynku, gdzie na chwilę się zatrzymaliśmy, ekipa Rzecznika zaprasza na spotkanie z RPO. Ale obecni mówią, że już wiedzą, że sporo osób się wybiera (informacja o tym jest w gazecie, którą tu można kupić - w witrynie wisi zaś plakat KonsTYtucJA, a w środku, na ścianie  – zdjęcie Prezydenta Pawła Adamowicza)

I rzeczywiście, do przepięknie wyremontowanej, nowoczesnej Biblioteki Publicznej przy Grunwaldzkiej 10, przychodzi dużo ponad 120 osób. Ledwie się mieścimy. Są osoby dorosłe i dużo uczniów.

Starszy pan jest zaniepokojony: - Tutaj jest młodzież, którą spędzono, tak? Niech podniosą ręce ci, co tu musieli przyjść.

- Przepraszam, ja jestem nauczycielką, przyszłam tu z 54 obywatelami, których interesują prawy publiczne [oklaski].

Na początku rzecznik opowiada o swoich zadaniach i  jak pracuje – a także o tym, jakie inne instytucje mogą pomagać ludziom z problemami. Na przedstawienie się zebranych nie ma jednak czasu, bo jest nas za dużo. Zaczynają  się rundy pytań -adawanych publicznie i na karteczkach.

Wczoraj na tej sali sprzedawali seniorom materace. Czy to powinno się dziać w bibliotece? Przecież seniorów przestrzega się przed takimi zakupami? Co Pan o tym myśli?

RPO: Sprzedawanie ludziom za drogich produktów w okolicznościach, w których trudno odmówić sprzedawcy, ma cechy handlu drapieżnego. To dobrze, że pojawiają się ostrzeżenia przed tym. Najważniejsze jest jednak uczenie ludzi, że mają prawo do odstąpienia od takich umów kupna, byleby nie przegapić terminu.

Czy Pan się zajmuje problemem mowy nienawiści w internecie? Problem zdaniem pytającego leży w braku reakcji policji i prokuratury. Najgorzej jest z zabezpieczaniem dowodów.

RPO: Mowa nienawiści i możliwość jej zwielokrotniania to naprawdę poważny problem. Są media społecznościowe, gry, patostreaming – przemoc coraz bardziej przenika nasze życie.

Klasyczna mowa nienawiści to atakowanie kogoś za przynależność do jakiejś grupy (ze względu na narodowość, pleć, orientację). Przemoc słowna jest wtedy, kiedy kogoś się wyzywa i poniża ze względu na jej cechy osobiste. W pierwszym przypadku są przepisy w Kodeksie karnym (i z urzędu działa prokurator). W drugim – trzeba stosować przepisy o znieważaniu i zniesławianiu.

Żeby nie zaplątać się w te przepisy, trzeba je zmienić - podsumowałem to wystąpieniu do premiera (wystąpienie takie jest jedną z form działania Rzecznika Praw Obywatelskich – na podstawie zgłoszeń od ludzi przygotowuje analizę prawną i przedstawia rekomendacje, co poprawić). Przedstawiłem 20 sposobów na poprawę sytuacji.

Gazety samorządowe – zabierał Pan głos przeciwko monopolizowaniu lokalnego rynku medialnego przez władze samorządowe. Jaki jest klimat na zmianę prawa?

RPO: Są miejscowości, gdzie media nie są prywatne, ale w te sferę wkraczają władze lokalne: ściągają reklamy, dopłacają autorom, zatrudniając ich na etatach. Wydają w ten sposób pieniądze publiczne w sposób niewłaściwy – powinny się ograniczać do prowadzenia biuletynów informacyjnych. Rolą mediów jest przecież także kontrolowanie władz, a władze same się nie skontrolują.

Zdaniem RPO należy te przepis zmienić. Na jego wystąpienie nie było reakcji władz, ale skoro już na kolejnym spotkaniu w Wielkopolsce pada o to pytanie, to trzeba się tym zająć na nowo.

Członkowie rady sołectwa zgłaszają sprawę śmietniska na terenie byłej cegielni w Pyszące. Śmieci zakopane zatruwają wody, a te na wierzchu są regularnie podpalane. Smrodu nie da się wytrzymać, utylizacja kosztowałaby 100 mln. Dawny właściciel zniknął. Co możemy zrobić?

RPO: Problem jest poważny i zgłaszany w całej Polsce. To sfera dużych naruszeń praw obywatelskich – ludzie, dopóki się nie zorganizują, praktycznie nie mogą nic zrobić z trującym sąsiedztwem.

Mogę Państwa tylko zachęcać do organizowania się. Sam mogę zadeklarować, że zorganizuję spotkanie w Biurze, żeby się wspólnie zastanowić się nad tworzeniem frontu działania.

Sporo nam się udało w sprawie ferm kurzych, także o smogu mówi się teraz inaczej.

Jak obywatele mogą wpływać na kształt inwestycji – by nie stawali przed faktami dokonanymi?

RPO: Dobra komunikacja jest w interesie władz. Ale jeśli władze tego nie robią, trzeba się uczyć korzystania z ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Pytania na karteczkach:

Dlaczego dorosły uczeń nie może zapobiec temu, że rodzice wkraczają w jego sprawy szkolne?

RPO: Dorosły uczeń ma pełne prawa, ale obowiązuje go regulamin szkoły. Dorosłość łączy się z odpowiedzialnością

Czy do katalogu grup chronionych przed mową nienawiści nie należy włączyć mniejszości seksualnych?

RPO: Tak, należy. Dziś w przypadku wyzywania osób nieheteronormatywnych, a także osób z niepełnosprawnościami prokurator nie może reagować – a więc ochrona tych osób jest mniejsza

Czy da się w Polsce ograniczyć przemysłową hodowlę zwierząt?

RPO: Ale tak długo, jak będziemy jeść mięso, to wiele nie zmienimy. A przecież jemy mięso. Musimy jednak walczyć o etyczne traktowanie zwierząt.

Co można zrobić z mową nienawiści ze strony przedstawicieli władz (MEN czy kuratora oświaty)? Co może zwykły człowiek?

RPO: Każdy obywatel ma prawo do protestu, wyrażenia zaniepokojenia, wysłania listu – także do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Komisji Etyki Poselskiej, do kuratoriów. Ci, którzy nami rządzą, nie powinni się taką mową posługiwać.

Czy w Polsce można likwidować groby, jeśli nie są opłacane?

RPO: Sprawdzimy przepisy i odpowiemy na piśmie

Pytanie o długotrwale procedury uzyskiwania odszkodowań za pracę przymusową w Rzeszy w czasie II wojny

RPO: To też sprawdzimy.

W jakich przypadkach RPO reaguje w przypadku naruszania uczuć religijnych i wolności wyznania?

RPO: To są dwie kwestie.

  • Obraza uczuć to coś, co nie polega na tym, że ktoś się czuje obrażony, ale na ustaleniu, że czyjeś wystąpienie obraża dużą grupę osób – ale nie jest krytyką, nie mieści się w granicach wolności artystycznej.

Nie ma wątpliwości, że dochodzi do obrazy uczuć religijnych, jeśli ktoś niszczy świątynie czy cmentarze – wtedy dosyć często Rzecznik interweniuje.

Uber Eats pod lupą Rzecznika Praw Obywatelskich

Data: 2019-03-05
  • Czy dowożenie posiłków w systemie Uber Eats - najczęściej przez cudzoziemców – jest zgodne z warunkami pracy w Polsce?
  • Czy rynek takich dostaw wymaga regulacji prawnych?
  • Jak ocenić uczelnię, która rekrutuje studentów – późniejszych dostawców Uber Eats - w Indiach? Nie wymaga od nich obecności na zajęciach, a na egzaminach pozwala korzystać z pomocy naukowych

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę kurierów Uber Eats, dowożących posiłki w kilku polskich miastach. Wystąpił w tej sprawie do Głównego Inspektora Pracy, Głównego Inspektora Sanitarnego, a także do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Na ulicach największych miast często widać (niezależnie od dnia czy pory roku) osoby na rowerach z charakterystycznymi pleckami Uber Eats. To kurierzy dowożący jedzenie klientom do domów lub miejsc pracy – zamawiane przez specjalną aplikację.  Z ich usług korzystają głównie lokale gastronomiczne nie dysponujące własnym transportem.

RPO podjął sprawę po reportażu „Dużego Formatu” z 18 lutego 2019 r.  „Pracowałem na czarno w Uber Eats”, gdzie opisano warunki dowozu jedzenia przez kurierów.

Z reportażu wynika, że część kurierów wykonuje swe zajęcie na podstawie niestandardowych form współpracy z podmiotami gospodarczymi. Tylko niektórzy z nich wykonują pracę w formie samozatrudnienia; większa grupa dostarcza jedzenie na podstawie umów zlecenia, które są dodatkowo połączone z umową najmu roweru. Praca kurierska wykonywana jest w trudnych warunkach, zwłaszcza zimą. Wynagrodzenie ustalane jest przez pośredników (tzw. partnerów flotowych), bez zachowania formy pisemnej.

W 2018 r. media donosiły, że inspekcja sanitarna zainteresowała się sprawą i zapowiedziała kontrolę warunków higienicznych przewożenia posiłków. Sam Uber Eats podaje, że jest tylko pośrednikiem, a nie organizatorem dowozu.

Dostarczają je głownie obywatele Indii o statusie studentów. Zachęceni obietnicami lepszych warunków życia, płacą wysokie czesne w prywatnych uczelniach, które ich rekrutują w Indiach. Już w Polsce, w celu zdobycia środków utrzymania, podejmują pracę jako kurierzy. Ich status studentów umożliwia niższe obciążenia podatkowe oraz z tytułu ubezpieczeń społecznych.

Do Głównego Inspektora Pracy Wiesława Łyszczka Rzecznik zwrócił się o rozważenie kompleksowej kontroli warunków wykonywania pracy kurierskiej w systemie Uber Eats. 

- Mając na uwadze treść art. 24 Konstytucji, według którego państwo sprawuje nadzór nad warunkami wykonywania pracy, zwracam się o przedstawienie uwag i opinii dotyczących tej niestandardowej formy świadczenia pracy w rozumieniu konstytucyjnym - głosi pismo do Wiesława Łyszczka (Zgodnie z art. 66 Konstytucji każdy ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Sposób realizacji tego prawa oraz obowiązki pracodawcy określa ustawa).

O udostępnienie raportu z zapowiadanej 2018 r. kontroli podmiotów realizujących dostawy jedzenia na zlecenie Uber Eats lub podmiotów współpracujących, Rzecznik wystąpił do Głównego Inspektora Sanitarnego Jarosława Pinkasa.

Spytał go, czy kontrola stwierdziła nieprawidłowości, a jeśli tak, to jakie podjęto działania. RPO chce także wiedzieć, czy do inspekcji sanitarnej wpływały skargi dotyczące Uber Eats. - Ponadto będę wdzięczny za wskazanie, czy w ocenie Pana Ministra rynek dostaw gotowych posiłków wymaga dodatkowych regulacji prawnych – napisał Adam Bodnar do GIS.

W związku z opisanym w reportażu nieprawidłowościami, do jakich ma dochodzić w Wyższej Szkole Gospodarki Euroregionalnej im. Alcide De Gasperi w Józefowie oraz w Wyższej Szkole Pedagogiki i Administracji im. Mieszka I, oddział w Warszawie, Rzecznik zwrócił się do wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina.

Według reportażu, zajęcia dla obcokrajowców w Wyższej Szkole Gospodarki Euroregionalnej prowadzone są na niskim poziomie, przez osoby nieposługujące się w dostatecznym stopniu językiem angielskim. Na zajęciach nie jest wymagana obecność, a na egzaminach dopuszcza się możliwość niesamodzielnego rozwiązywania zadań, w tym  korzystania z pomocy naukowych.

Rekrutacja na uczelnię studentów z Indii jest prowadzona we współpracy z zagranicznym pośrednikiem, który ma pobierać dodatkową opłatę związaną z rekrutacją. Z kolei Wyższa Szkoła Pedagogiki i Administracji ma nie zwracać kandydatom opłat za wystawienie zaproszenia do studiów, jeśli kandydat nie uzyska polskiej wizy. Praktyki takie budzą wątpliwości co do zgodności z prawem.

Dlatego Adam Bodnar poprosił Jarosława Gowina o podjęcie przewidzianych prawem działań nadzorczych.

III.7041.6.2019,  V.7108.32.2019, VII.7033.10.2019

URE zakłada, że Innogy obniży ceny prądu

Data: 2019-02-05
  • Innogy powinna zmienić stawki za prąd do końca I kwartału z mocą od początku roku
  • Spółka nie jest zobowiązana do przedstawiania swoich taryf do zatwierdzenia Urzędowi Regulacji Energetyki, jednak do zmiany stawek zobowiązała ją ustawa z 28 grudnia 2018 r.
  • Na podjęcie działań Innogy miała czas do 30 stycznia i już zapowiedziała, że to zrobi

Informacje te przekazał Rzecznikowi 30 stycznia 2019 r. prezes URE. Do RPO pisali ludzie zaniepokojeni wysokością opłat za energię. Dlatego URE czeka na ruch ze strony spółki. Zdaje sobie sprawę z zaniepokojenia odbiorców prądu, którzy – mimo zapowiedzi władz - dostali w styczniu wyższe rachunki.

Rzeczywiście, 30 stycznia Innogy ogłosiła komunikat:

Innogy Polska S.A. pragnie poinformować, że zgodnie z Ustawą o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw, Zarząd spółki podjął decyzję o przywróceniu w taryfach cen i stawek opłat za energię elektryczną do poziomu obowiązującego w dniu 30.06.2018 roku.

Nowe taryfy opublikowane w dniu 30.01.2019 roku na stronie www.innogy.pl znajdą zastosowanie w rozliczeniach z odbiorcami. Nowe ceny i stawki opłat za energię elektryczną zostaną uwzględnione w rozliczeniach automatycznie, dzięki czemu Klienci innogy Polska S.A. nie muszą podejmować żadnych dodatkowych czynności, by zachować ciągłość dostaw energii do swojego domu lub przedsiębiorstwa.

Klienci innogy Polska S.A. są uprzejmie proszeni o regulowanie płatności zgodnie z otrzymywanymi dokumentami rozliczeniowymi. innogy Polska S.A. dokłada wszelkich starań, by Klienci otrzymali faktury za zużycie energii elektrycznej zgodnie z obowiązującymi cenami i stawkami opłat. Ewentualne różnice w rozliczeniach wynikające ze zmiany cen i stawek opłat będą uwzględniane w fakturze wystawianej na zakończenie okresu rozliczeniowego.

https://www.innogy.pl/pl/dla-mediow/2019/informacja-dla-klientow-innogy-...

IV.7215.6.2019.

Rzecznik interweniuje na rzecz poszkodowanych w aferze Getback S.A.

Data: 2019-01-24
  • Ponad 9 tys. osób czuje się poszkodowanych w aferze spółki Getback S.A. Ich straty szacowane są na 2,3 mld zł
  • Skarżą się na brak realnej pomocy ze strony państwa, a zwłaszcza - gwarancji odzyskania środków finansowych
  • Rzecznik pyta przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, czy działania KNF służą ochronie interesów poszkodowanych i czy powoła specjalny zespół w sprawie
  • RPO chce też wiedzieć, jakiego wsparcia poszkodowanym udziela Rzecznik Finansowy

Rzecznik Praw Obywatelskich 6 września 2018 r. spotkał się z członkami Zarządu Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack S.A. Przedstawili oni informacje dotyczące: 

  • sposobu dystrybuowania obligacji spółki GetBack S.A.,
  • sytuacji osób, które nabyły obligacje emitowane przez spółkę,
  • skali problemu (wg Stowarzyszenia poszkodowanych jest ponad 9 tys. indywidualnych obligatariuszy, których straty wynoszą 2,3 mld. zł),
  • działań już podjętych przez Stowarzyszenie oraz organy ścigania i instytucje nadzorujące rynek finansowy, do zadań których należy ochrona klientów tego rynku.

Stowarzyszenie poprosiło Rzecznika o interwencję, bowiem w odczuciu poszkodowanych ich prawa nie są właściwie chronione przez powołane do tego instytucje. Przede wszystkim jednak podnoszą zarzut, że mimo toczących się postępowań nie otrzymali realnej pomocy ze strony państwa, a tym bardziej gwarancji odzyskania środków finansowych odebranych im w wyniku przestępczej działalności instytucji finansowych, zaangażowanych w sprzedaż obligacji spółki GetBack S.A.

W ocenie Zarządu Stowarzyszenia, przyczyn problemów należy upatrywać w tym, że KNF:

  • W latach 2016-2018, mimo wiedzy o tym, że dystrybucja obligacji jest dokonywana przez podmioty, które nie posiadają odpowiednich uprawnień i zezwoleń KNF, nie podjęła działań określonych w ustawie z 21 lipca 2006 r. o nadzorze nad rynkiem finansowym,
  • nie wydała komunikatu, mimo obowiązku wynikającego z ustawy, że podmiotem zaangażowanym w rozprowadzanie obligacji GetBack S.A. jest Idea Bank S.A., który nie posiadał uprawnień do czynności maklerskich, co w konsekwencji powoduje, że wielu nabywców obligacji nie ma świadomości, że jest poszkodowanych,
  • dysponując już w kwietniu 2018 r. wiedzą, że wielu obywateli weszło w posiadanie obligacji GetBack S.A. w wyniku czynów zabronionych, które doprowadziły do niekorzystnego rozporządzenia ich mieniem, zamieściła wpis na listę ostrzeżeń publicznych KNF Idea Banku S.A. dopiero 13 listopada 2018 r. Efektem zwłoki było to, że obligacje nadal sprzedawano klientom nieświadomym utraty płynności finansowej emitenta obligacji.

Zdaniem Stowarzyszenia działania KNF były spóźnione. Dlatego przedstawicieli Stowarzyszenia dziwi fakt, że obecnie KNF odmawia podania do publicznej wiadomości raportu, na którego podstawie doszło do zamieszczenia wpisu na liście ostrzeżeń publicznych KNF dotyczącego Idea Banku S.A. To właśnie w tym raporcie, według Stowarzyszenia, zamieszczono istotne informacje, niezbędne osobom poszkodowanym do odzyskania środków finansowych.

Jak podkreśla Stowarzyszenie, KNF nadal nie podała w trybie dostępu do informacji publicznej listy instytucji finansowych, od których spółka GetBack S.A. skupowała wierzytelności. Stowarzyszenie jest przekonane, że ta informacja byłaby pomocna w ustaleniu sposobu dystrybucji obligacji i liczby osób poszkodowanych.

W ocenie Stowarzyszenia wielu posiadaczy obligacji GetBack S.A. nadal pozostaje w nieświadomości, że dokonali ich zakupu. Obligacje te bowiem nie były nigdzie rejestrowane, a to oznacza, że nie było nad nimi żadnej kontroli. Taka sytuacja powoduje, że nieświadomi obligatariusze nie podejmują działań zmierzających do zminimalizowania strat.

Obawy Stowarzyszenia budzi też czas trwania postępowań wszczętych przez KNF, co w ich odczuciu oddala szanse na odzyskanie środków finansowych zainwestowanych w obligacje. Jak wskazują przedstawiciele Stowarzyszenia, wielu poszkodowanych to osoby starsze, dla których procedura dochodzenia roszczeń jest zbyt skomplikowana. To ta grupa oczekuje przede wszystkim na wsparcie instytucji państwowych, bo zainwestowali w ten produkt - wskutek stosowania wobec nich nieuczciwych praktyk sprzedażowych - niejednokrotnie dorobek życia.

Według Rzecznika współpraca KNF ze Stowarzyszeniem oraz z poszkodowanymi, jak również z Rzecznikiem Finansowym i Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów umożliwia ustalenie nieprawidłowości w dystrybucji obligacji prywatnych przez spółkę GetBack S.A. oraz osoby winne tej sytuacji.

RPO poprosił przewodniczącego KNF Jakuba Jastrzębskiego o odniesienie się do wątpliwości i postulatów Stowarzyszenia. Wystąpił też o poinformowanie, jaki wpływ na sytuację poszkodowanych będą miały ustalenia KNF i czy działania te służą ochronie interesów poszkodowanych obligatariuszy, czy też powinni oni, niezależnie od aktywności KNF, podejmować indywidualnie starania o odzyskanie utraconych środków.

- Przede wszystkim jednak uprzejmie proszę o poinformowanie, czy KNF, wzorem Prokuratury Krajowej, która by wspierać obligatariuszy spółki powołała specjalny zespół cywilny do spraw GetBacku, do zadań którego należy prowadzenie spraw z zakresu prawa cywilnego i administracyjnego związanych z roszczeniami dochodzonymi przez poszkodowanych, rozważa również udzielenie tego rodzaju wsparcia – napisał Rzecznik.

W piśmie do rzecznika finansowego Aleksandry Wiktorow Adam Bodnar przedstawił uwagi Stowarzyszenia, że odpowiada ona na wnioski poszkodowanych o zbadanie indywidualnej sprawy w trybie postępowania interwencyjnego „lakonicznie i zdawkowo”. Samo zaś postępowanie interwencyjne przedłuża się, a sposób prowadzenia spraw nie prowadzi do odzyskania utraconych środków finansowych. RPO poprosił Aleksandrę Wiktorow  o odniesienie się do tych zarzutów.

V.7106.6.2018

Obywatele z podwyżkami opłat za prąd od jednej ze spółek. Interwencja RPO

Data: 2019-01-22
  • Ceny energii elektrycznej dla obywateli w 2019 r. - zgodnie z zapowiedziami rządu - miały pozostać na dotychczasowym poziomie
  • Tymczasem odbiorcy usług spółki Innogy Polska SA otrzymują wyższe stawki opłat (o 12 proc.)
  • Budzi to zastrzeżenia RPO, bo nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym z 28 grudnia 2018 r. miała chronić konsumentów przez podwyżkami  

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki o ocenę działań Innogy Polska SA. – Gdyby spółka do 30 stycznia nie dostosowała cennika do wymogów ustawy z 28 grudnia, proszę o rozważenie zastosowania kary pieniężnej – napisał zastępca RPO Stanisław Trociuk.

Powołał się na niepokojące informacje o podwyżkach stawek za energię elektryczną, wprowadzonych przez Innogy Polska SA od 1 stycznia. Z wypowiedzi przedstawicieli spółki w mediach wynika, że podwyżka wynosi 12 proc. i jest  spowodowana dużym wzrostem cen energii elektrycznej na rynku hurtowym.

- W świetle zaś informacji przekazywanych w mediach konsumentom przez przedstawicieli rządu, ceny energii elektrycznej miały pozostać na dotychczasowym poziomie – przypomina Stanisław Trociuk.

Ponieważ opłaty za prąd są stałym i koniecznym składnikiem w budżetach domowych, chaos informacyjny i stan niepewności nie powinien być dłużej utrzymywany.

W świetle tej ustawy, obowiązującej od 1 stycznia 2019 r., nie jest możliwe pobieranie od konsumentów wyższych opłat za energię elektryczną niż w 2018 r.  Jeśli przed jej wejściem w życie ustalono stawki na 2019 r., to trzeba to skorygować  do 30 stycznia 2019 r. Przedsiębiorstwa energetyczne zwolnione w obowiązku przedkładania taryf do zatwierdzenia, ma obowiązek określenia do 30 stycznia 2019 r. cen i stawek w wysokości nie wyższej niż stosowane 30 czerwca 2018 r. - z uwzględnieniem zmniejszenia stawki podatku akcyzowego na prąd. Taki obowiązek ciąży też na Innogy Polska SA.

Mając świadomość, że przedsiębiorstwa energetyczne mają obowiązek dostosować cenniki do 30 stycznia 2019 r., Rzecznik wystąpił do Prezesa URE o ocenę działań Innogy Polska. Poprosił go również o rozważenie akcji informacyjnej, która pozwoli na uzyskanie przez konsumentów ogólnej wiedzy o poziomie cen energii elektrycznej w 2019 r. 

IV.7215.6.2019

Z punktu widzenia mieszkańców Biłgoraja. Spotkanie regionalne RPO

Data: 2019-01-09

50 osób przyszło do Biłgorajskiego Centrum Kultury. Zebranych witał pochodzący z Biłgoraja członek Rady Społecznej RPO Henryk Wujec. Ludzie przyszli z ciekawości i by porozmawiać o sprawiedliwości, ale dyskusja szybko zaczęła dotyczyć konkretnych spraw. Spotkanie zapowiadał wielki baner przed budynkiem.

- RPO jest od patrzenia władzy na ręce, jest niezależny od polityków i dlatego powoływany na pięć lat. W tym czasie co roku ma przedstawiać parlamentowi sprawozdanie o stanie przestrzegania praw i wolności obywateli – zaczął spotkanie Adam Bodnar. - Nie jestem członkiem żadnej partii politycznej, nie byłem w żadnej i w żadnej być nie zamierzam. Moja praca polega na wchodzeniu w spór z władzą w interesie obywateli – powiedział Adam Bodnar. Rzecznik, który kłaniałby się władzy, nie nadawałby się do tej pracy. Jego zadaniem jest bowiem ochrona praw obywateli. Dlatego np. może się wypowiadać tylko wtedy, kiedy widzi jasną konstytucyjną podstawę (i nie może za bardzo wypowiadać się w sprawie ochrony dzików przed ostrzałem, co było jednym z pierwszych pytań na spotkaniu).

Sprawy zgłoszone na spotkaniu:

Z punktu widzenia telewidza: niepokojące zatrzymania rejestrowane przez kamery

Każdy jest niewinny do momentu prawomocnego skazania. Organizowanie zatrzymań w świetle fleszy jest złą praktyką. Nie powinno tak być.

RPO: Uzyskiwanie korzyści politycznych z aresztowania narusza prawa jednostki. Ale są sytuacje, kiedy nie ma innego wyjścia i służby muszą się tak zachować.

Ważne jest, że obywatel ma prawo w takiej sytuacji poskarżyć się do sądu na sposób zatrzymania.

Osobnym problemem są komentarze polityków do zatrzymań, a także pomyłkowe zatrzymania. Takie sprawy muszą być wyjaśniane, a prawo do odszkodowania egzekwowania.

Z punktu widzenia związkowca

  • Dlaczego trzeba płacić za ogromne pakiety telewizyjne, skoro człowiek ogląda tylko kilka programów. Do tego umowy są konstruowane tak, że człowiek nic z nich nie rozumie.
  • Dlaczego oszczędności w bankach są nisko oprocentowane, a banki pobierają od pożyczek wysokie odsetki. Kiedyś odsetki z oszczędności były większe.
  • Dlaczego rozpiętość plac w zakładach jest taka duża?

RPO: 1. Za abonament RTV mamy wszyscy dostęp do kilkunastu stacji telewizji naziemnej. Tu nie mamy wyboru. Jednak pozostałe kanały wynikają z umowy z operatorem telewizji. Nie ma tu naruszenia praw człowieka. Jeśli ktoś uważa, że traci na tym jako konsument (naruszenie praw konsumenta), powinien zwracać się do rzecznika konsumentów.

Poważnym problemem z punktu widzenia RPO jest niejasność umów – bo to powoduje, że człowiek nie jest w stanie świadomie podjąć decyzji. Dlatego tak wazna jest dla nas współpraca z rzecznikami konsumentów.

2. Odsetki są związane z poziomem inflacji. Teraz mamy bardzo niską inflację, kiedyś była wysoka, stąd zmiany oprocentowania.

3. Różnice w zarobkach są cechą gospodarki rynkowej. Zmieniać je można nakładając wyższe podatki od wyższych dochodów oraz ustalając na odpowiednim poziomie minimalne wynagrodzenie.

Z punktu widzenia matki: przemoc w rodzinie

Przeciwdziałanie przemocy jest trudne, szczególnie, jeśli sprawcą jest osoba wysoko postawiona, ze znajomościami w policji i świecie prawniczym.

RPO: Prawnicy mają dzieci i nie żyją w układach, ale w naturalnych związkach koleżeńskich. W opisanych przez panią przypadkach trzeba sprawę przenosić do innego sądu i również informować o tym RPO i Rzecznika Praw Dziecka.

Z punktu widzenia działacza rozczarowanego zmianami w kraju z ostatnich 30 lat: RPO jest stronniczy

Dlaczego RPO jest za podnoszeniem wieku emerytalnego, nie broni kibiców, za to esbeków?

RPO: W sprawie reformy emerytalnej RPO nigdy nie wypowiadał się, bo to jest kompetencja rządu. Za to w sprawami kibiców zajmowałem się od pierwszego dnia kadencji.

Z punktu widzenia osoby, która przegrała sprawę w sądzie: co zrobić, żeby RPO wniósł skargę nadzwyczajną?

Skarga nadzwyczajna jest bardzo poważnym narzędziem, bo jest do zastosowania wtedy, gdy zawiodły już inne narzędzia. Ale nie można wzruszać prawomocnych wyroków, zwłaszcza sprzed lat, lekką ręką – bo to ma konsekwencje dla wielu ludzi, nie tylko dla tych, którzy wnoszą o zmianę wyroku.

Są jednak sytuacje, kiedy RPO już reaguje i wnioski o skargę nadzwyczajną składa. Robi to wtedy, kiedy człowiekowi nie można inaczej pomóc.

Z punktu widzenia porządku i prawa: Prawa dzieci z jednopłciowych małżeństw

Dziecko z rodziny, w które rodzice są jednej płci, nie mają prawa do polskiego PESEL, bo podnosi się argument, że polska konstytucja mówi o tym, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. I system komouterowy nie pozwala zarejestrować dziecka.

RPO: NSA tę kwestię rozstrzygnął. Powiedział, że tu nie liczy się status małżeństwa (art. 18 Konstytucji) ale kwestia praw dziecka (art. 72 Konstytucji).- 

Tak, ale to wyrok niewykonalny. Własnie dlatego, że systemy infornatyczne nie są do takiego rozstrzygnięcia przygotowane i praktycznie nie da się takiej decyzji wydać. 

Z punktu widzenia dziecka rolników: prawo do mojej ziemi

Ziemię należącą do mojej rodziny chcą przejąć krewni przez zasiedzenie. Sprawa jest w sądzie i nie wiem, jak mam udowodnić swoją rację.

RPO: To warto omówić na spotkaniu indywidualnym z prawnikiem Biura. Dlatego jest z Rzecznikiem pani mecenas, z którą można o tym porozmawiać.

Z punktu widzenia obywateli, którzy słyszeli coś o sądach: nie można ich bronić

Czy Pan tego nie widzi, że z sądami jest coś nie tak?

RPO: Widzę. To jest dziedzictwo niedemokratycznej przeszłości. Rok 1989 przyniósł ogromne zmiany społeczne, które sprawiły, że coraz więcej nowych typów spraw trafia do sądu. A sądy nie zmieniły się aż tak bardzo pod względem organizacji pracy, są zarządzane po staremu – sędziowie nie mają odpowiedniej pomocy w pracy, takiej jak choćby w kancelariach adwokackich. Przez to sądy się zatykają (w Sądzie Okręgowym w Warszawie ¼ spraw dotyczy kredytów frankowych – kto o tym słyszał 20 lat temu?). Sędziowie przez lata zamykali się przed społeczeństwem i odgradzali od przedstawicieli innych zawodów sędziowskich.

Niestety, dotychczasowe reformy nie mierzyły się z tymi problemami, zamiast tego od 3 lat politycy próbują podporządkować sobie sędziów.

A do zrobienia jest naprawdę wiele – temu poświęciliśmy wiele paneli ostatniego II Kongresu Praw Obywatelskich.

  • Mówi Pan o konkursowym wybieraniu ludzi na stanowiska w sądach. Ale po co są konkursy– nie lepiej je w ogóle zlikwidować, skoro i tak zatrudniają kogo chcą? RPO: konkursy to najlepsza rzecz, jaka może być w administracji.
  • Albo przenośmy sędziów co kilka lat. Żeby się nie zżywali ze środowiskiem RPO: a wyobrażacie sobie Państwo życie rodziny takiego sędziego.

Z punktu widzenia pracownika szpitali

Byłam na zwolnieniu po wypadku w pracy, kiedy przyznawali „dodatek zembalowy” (podwyżki przyznane jako dodatek  w 2015 r.). Nie dostałam. Nie dostałam też podwyżki. Nie reaguje Inspekcja Pracy.

RPO: Wtedy trzeba się skarżyć do Rzecznika. My od tego jesteśmy.

Z punktu widzenia ucznia: dlaczego nie mieliśmy spotkania z RPO?

RPO: Przed wyjazdami regionalnymi zwracamy się do szkół z pytaniem, czy nie chcą spotkania z RPO. Czasami odpowiadają, że „nie są zainteresowane”.

Z punktu widzenia lekarza: jak uzyskać świadomą zgodę pacjenta z zaburzeniami poznawczymi, a nie ubezwłasnowolnionego

Gdybyśmy mieli respektować prawo, to nie moglibyśmy leczyć, z wyjątkiem sytuacji zagrożenia życia.

Czy takie sprawy interesują Rzecznika

RPO: Tak.

Debata jest trudna, bo szalenie zideologizowana. Ale dotyczy fundamentalnych praw.

Tę sprawę też sprawdzimy.

...

A nie zająłby się Pan jednak sprawami dzików?

Banki nie honorują notarialnych pełnomocnictw do czynności bankowych. RPO pisze do rady notarialnej

Data: 2018-12-17
  • Ludzie skarżą się Rzecznikowi, że banki nie uznają ich notarialnych pełnomocnictw 
  • Ogranicza to dostęp do pieniędzy z konta dla osób starszych, z niepełnosprawnościami, mających trudności z chodzeniem, czy przebywających w szpitalach
  • Banki wymagają bowiem, aby pełnomocnictwo było sporządzane w obecności ich pracownika, który jednak nie może dokonywać czynności np. w domu starszej osoby, czy w szpitalu

Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do Krajowej Rady Notarialnej w sprawie wypracowania wzoru pełnomocnictwa w formie aktu notarialnego, które instytucje finansowe mogłyby honorować.  Notariusz może bowiem dokonać czynności notarialnej w innym miejscu niż jego kancelaria, jeśli przemawiają za tym szczególne okoliczności. 

Skutkiem odmowy uznania pełnomocnictwa - brak środków   

Z licznych skarg do Biura RPO wynika, że instytucje finansowe (banki, spółdzielcze kasy oszczędnościowo kredytowe itp.) nie respektują pełnomocnictw sporządzonych przez właścicieli rachunków, upoważniających do reprezentowania ich przez osoby trzecie.

Jak wskazują skarżący, Prawo bankowe nie wymaga szczególnej formy dla pełnomocnictwa do rachunku bankowego. Ważne jest, by na jego podstawie można było zidentyfikować mocodawcę i pełnomocnika. Zasady prawa dają obywatelowi możliwość dokonywania czynności prawnych przez pełnomocnika, jeżeli przepisy szczególne bądź specyfika czynności nie wymagają osobistego działania. Czynność bankowa do takich czynności nie należy. I tak np. osoby starsze, z niepełnosprawnościami lub chore – przekonane, że pozycja ustrojowa notariusza gwarantuje honorowanie ich oświadczeń woli - ustanawiają pełnomocnictwo w formie aktu notarialnego.

Tymczasem praktyką akceptowaną przez banki jest sporządzanie pełnomocnictw w obecności pracownika banku na przygotowanym przez bank formularzu. Klient banku nie zawsze może sprostać tym wymogom, np. gdy sytuacja wymusza konieczność ustanowienia pełnomocnika w inny sposób niż akceptują to banki. Niejednokrotnie w konsekwencji odmowy uznania takiego pełnomocnictwa dana osoba w szczególnie trudnych dla niej chwilach pozostaje bez środków do życia; nie może też regulować np. comiesięcznych opłat lub kupić leków.

RPO: to ograniczenie praw klientów banków

W opinii RPO wyznaczone przez banki zasady udzielania pełnomocnictw w znacznym stopniu ograniczają klientom dostęp do ich środków na rachunku bankowym. Dotyczy to w szczególności osób starszych i osób z niepełnosprawnościami, które mają trudności z poruszaniem się lub z uwagi na chorobę przebywają w szpitalu. Z tych powodów nie mogą sporządzić pełnomocnictwa w obecności pracownika banku, bo nie jest on uprawniony do dokonania takiej czynności poza siedzibą banku. Tymczasem notariusz może dokonać czynności notarialnej w innym miejscu niż kancelaria notarialna, jeżeli przemawia za tym charakter czynności lub szczególne okoliczności.

Rzecznik przedstawił w 2017 r. problem prezesowi Związku Banków Polskich, samorządowej organizacji banków, do której zadań należy m.in. kreowanie zasad dobrych praktyk. Nie dostał jednak satysfakcjonującej odpowiedzi.

Dlatego Adam Bodnar spytał prezesa Krajowej Rady Notarialnej Mariusza Białeckiego, czy wpływały do niej skargi w tej kwestii. Jeżeli tak, Rzecznik chciałby wiedzieć, czy  Rada podjęła działania zmierzające do ustalenia wzoru pełnomocnictwa sporządzanego w formie aktu notarialnego, który będzie akceptowany przez instytucje finansowe. W przypadku braku informacji o tego rodzaju trudnościach klientów banków, Rzecznik poprosił o rozważenie przez Radę możliwości podjęcia  takiej inicjatywy - aby zapewnić wszystkim klientom banków bezpieczeństwo w sferze finansowej, a seniorom, osobom z niepełnosprawnościami lub przejściowo chorym - poszanowanie ich godności.

V.7224.122.2018

Co jest w słoiku? Kontrole producentów towarów źle oznakowanych są ważniejsze niż ich sprzedawców. RPO pisze do prezesa UOKiK

Data: 2018-11-07
  • Dostajemy kary za to, że produkty w sklepie nie mają składu i zawartości takiej, jak deklaruje etykieta. A przecież nie jesteśmy w stanie sprawdzić, co naprawdę jest w opakowaniu, bo do tego potrzebne jest laboratorium – skarżą się Rzecznikowi sprzedawcy
  • W jednej ze spraw opisanych Rzecznikowi sprzedawca za sześć partii produktów za 2,20 zł dostał karę, a jej minimalna wysokość to 500 zł
  • RPO ma wątpliwości co do takiej praktyki inspekcji handlowej - skupia się na kontroli sprzedawców, a nie producentów. Drogą do wyeliminowania niewłaściwego oznakowania produktów jest przecież kontrolowanie producentów

Sprzedawcy skarżą się Rzecznikowi, że są obciążani karami za to, że artykuły rolno-spożywcze na półce w sklepie mają jakość handlową niezgodną z deklaracją producenta na opakowaniu. Skarżący wskazują, że stają się ofiarami nieuczciwej lub nierzetelnej działalności producentów. To oni odpowiadają bowiem za właściwe oznakowanie swego towaru. Sprzedawcy nie mają zaś jak sprawdzić, czy rzeczywiście skład i zawartość odżywcza produktu jest taka, jak napisano na opakowaniu. To może zrobić tylko specjalistyczne laboratorium. 

Zgodnie z ustawą z 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, inspekcja handlowa wymierza karę pieniężną każdemu, kto wprowadza do obrotu artykuły nieodpowiadające jakości handlowej określonej w przepisach o jakości handlowej lub deklarowanej przez producenta w oznakowaniu. Kara może sięgać pięciokrotnej wartości korzyści majątkowej (uzyskanej lub która mogłaby zostać uzyskana przez sprzedaż tych artykułów); nie może być jednak niższa niż 500 zł. Odpowiedzialność ma charakter administracyjny - bez znaczenia jest to, jak doszło do naruszenia prawa i czy nastąpiło to z winy umyślnej, czy  nie.

Obowiązkiem przedsiębiorcy jest wprowadzanie do obrotu produktów oznakowanych zgodnie z przepisami, w sposób rzetelny i niewzbudzający wątpliwości konsumenta. Ustawa o jakości handlowej nie definiuje pojęcia „wprowadzenia do obrotu”. Według sądów administracyjnych pod tym pojęciem należy rozumieć każdego, kto dokonuje tej czynności, a zatem również sprzedawcę artykułu.

Rzecznik podkreśla, że obowiązek kontrolowania zasad oznakowania produktów spożywczych i sankcjonowania ich naruszania nałożyły przepisy prawa unijnego (Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady nr 178/2002 z 28 stycznia 2002 r. ustanawiające ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego) i dotyczy wszystkich etapów produkcji, przetwarzania i dystrybucji. Nie oznacza to jednak, że sposób działania inspekcji handlowej nie może powodować uszczerbku w sferze praw i wolności przedsiębiorców podlegających kontroli.

- Nie kwestionując zatem możliwości wydawania decyzji w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej na sprzedawców niebędących producentami za wprowadzenie do obrotu nieprawidłowo oznakowanych artykułów, pragnę jednak zauważyć, że wątpliwości może budzić praktyka przeciwdziałania niewłaściwemu oznakowaniu produktów, która skupia się na kontroli sprzedawców, a nie producentów - wskazuje Adam Bodnar.

Tymczasem to kontrola producentów może doprowadzić do wyeliminowania niewłaściwego oznakowania - poprzez zmianę etykiety lub składu produktu. Kontrole sprzedawców nie prowadzą do tego celu. Nie chronią one także konsumentów przed dalszym naruszaniem ich praw.

Trybunał Konstytucyjny uznaje, że kara administracyjna nie jest odpłatą za popełniony czyn, lecz środkiem służącym zapewnieniu realizacji zadań administracji. Istotą tej sankcji nie jest celowe zadawanie dolegliwości, lecz przywracanie praworządnego stanu rzeczy. Zatem karanie podmiotów wyłącznie dystrybuujących towary, które nie mogą przeciwdziałać naruszeniom prawa przez ich złe oznakowanie, nie odpowiada takiej roli sankcji administracyjnych. - Trudno w tej praktyce stosowania prawa dopatrzeć się jakichkolwiek innych celów poza represją za fakt zakupu od producenta niewłaściwie oznakowanego towaru – uważa Rzecznik.

Przypomniał, że inspekcja handlowa może odstąpić od wymierzenia kar pieniężnych w przypadku: niskiego stopnia szkodliwości czynu, niewielkiego zakresu naruszenia lub braku stwierdzenia istotnych uchybień w dotychczasowej działalności podmiotu. Z uzasadnień decyzji nadsyłanych przez skarżących do Biura RPO wynika, że nie rozważano możliwości odstąpienia od kary.

Adam Bodnar podkreślił, że w jednej ze spraw chodziło np. o 6 partii kontrolowanych artykułów rolno-spożywczych o wartości 2,20 zł. Mimo to inspekcja handlowa nie analizowała zasadności odstąpienia od wymierzenia kary. Dlatego Rzecznik nabrał wątpliwości natury generalnej co do interpretacji przez inspekcję pojęć „niewielki zakres naruszenia” i „niski stopień szkodliwości czynu”.

Rzecznik wystąpił do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o stanowisko. W tej samej sprawie RPO zwrócił się również do Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

V.7108.28.2018

 

Kluczem do rozwiązania sprawy kredytów „frankowych” jest lepsza znajomość prawa europejskiego - seminarium w Biurze RPO

Data: 2018-10-29

Żeby ludzie mieli szanse w sporach z bankami, wszyscy prawnicy muszą się szkolić w prawie europejskim. Bo ono jest kluczem do rozwiązania problemu

Co może jeszcze zrobić Rzecznik? Z jakimi problemami borykają się prawnicy prowadzący sprawy „frankowe”? Jak lepiej pomagać kredytobiorcom? - na spotkanie w Biurze RPO Adam Bodnar zaprosił 29 października kilkunastu prawników – przedstawicieli kancelarii zajmujących się tymi sprawami, pracowników naukowych i sędziów.

Zebrani wskazali na pilną konieczność:

  • edukowania prawników, w tym sędziów z prawa europejskiego, bo ono realnie stoi na straży praw konsumentów, w tym kredytobiorców
  • promowanie wśród prawników wiedzy o uchwale Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 (III.CZP.29/7)
  • pilne zwrócenie uwagi Sądu Najwyższego na gwałtownie narastające rozbieżności w wyrokach sądów w sprawach kredytowych „frankowych”
  • wzmocnienie współpracy z RPO w zbieraniu argumentów, przykładów konkretnych problemów ludzi po to, by móc zamieniać je w systemowe wystąpienia naprawiające rzeczywistość
  • analizy działania systemu pozwów zbiorowych, bo lepsze działanie tej instytucji może skutecznie wpłynąć na rozwiązywanie sporów kredytobiorców z bankami
  • lepszej współpracy instytucji państwa, w tym UOKiK 

 

- Żeby ludzie mieli szanse w sporach z bankami, wszyscy prawnicy musza się szkolić w prawie europejskim. Bo ono jest kluczem do rozwiązania problemu – powtarzali uczestnicy spotkania.

Sędziowie mają dziś spore kłopoty ze zrozumieniem spraw frankowych.

Po pierwsze, przywykli do stawiania interesu całej gospodarki nad prawami jednostki. Tymczasem takie podejście, zrozumiałe w czasach kryzysu i przebudowy gospodarki w latach 90., teraz nie ma uzasadnienia. Zwłaszcza że prawo europejskie wyraźnie wskazuje, jak brać w obronę konsumentów

Po drugie, często ulegają złudzeniu, że osoby wykształcone, w tym prawnicy czy nawet historycy, mogą być uważani za w pełni dobrze poinformowanych o warunkach kredytu i dobrze rozumieli konsekwencje podpisania takiej umowy kredytowej. Tak nie jest i na całym świecie po kryzysie 2008 r. zmieniło się podejście do tego, co to znaczy być „dobrze poinformowanym” w sprawie bardzo skomplikowanych umów finansowych.

Po trzecie - bardzo wielu prawników skończyło studia zanim zaczęło być tam wykładane prawo europejskie. Prawnicy, w tym sędziowie, uczą się go, ale w interesie wszystkich warto ten proces przyspieszyć. Nie chodzi tu tylko o szkolenia specjalistyczne (np. w zakresie rozumienia tego, czym są klauzule niedozwolone, czyli abuzywne w umowach), ale też jak wygląda europejskie podejście do praw konsumenta, jak wyrównuje się szanse stron w takim sporze.

Te szkolenia dla wszystkich prawników niewątpliwie zmieniłyby podejście samych banków do problemu. Dziś przedstawiciele nawet tych banków, które w innych krajach Europy akceptują niekorzystne dla siebie wyroki i je wykonują, w Polsce  wyroki zaskarżają.

Banki wykorzystują też niekorzystną dla klientów sądową praktykę, by na powoda przerzucać obowiązek przedstawienia dokładnych wyliczeń roszczeń. A także to, że w sprawach  "frankowych" rozbieżność orzecznictwa jest ogromna.

Z tego powodu nie upowszechniły się w Polsce postępowania polubowne i mediacje. Bank niewiele ryzykuje unikając takich rozwiązań – w obecnych warunkach najlepszą strategią wydaje się walka w sądzie do końca (np. są miejsca w Polsce, gdzie banki walkę tę zaczynają na samym początku odmawiając klientom wydawania dokumentów potrzebnych do procedury sądowej).

Z drugiej strony konsumenci żyją pod ciężarem ryzyka, że kurs złotego może się wobec walut obcych załamać i staną wobec konieczności spłaty ogromnych sum. Dlatego naciskają na sądowe rozwiązanie problemu. Nie mają innego wyjścia, bo państwo nie zaproponowało żadnyej innej ochrony przed nispodziewanymi zdarzeniami. A że klienci nie mają wprawy w szukaniu fachowej płatnej pomocy prawnej – nie zawsze dobrze z tym trafiają.

W efekcie stworzone dla konsumenta przepisy nie działają (polegają one na złożeniu reklamacji do banku a po jej odrzuceniu – na wystąpieniu o interwencję lub postępowanie polubowne do Rzecznika Finansowego). Zamiast ułatwiać, są dodatkowym obciążeniem, bo składanie reklamacji i udawanie się do Rzecznika Finansowego nie ma sensu, skoro druga strona porozumieć się nie chce, bo nie widzi takiej potrzeby. Wydaje się, także praktykującym w tej dziedzinie prawnikom, niepotrzebną zwłoką, bo i tak trzeba na koniec skorzystać z płatnej pomocy prawnej.

Ale to zaczyna się zmieniać. Sądy zmieniają podejście. Problemem jest jednak to, że następuje to w sposób niejednolity, więc nie wpływa jeszcze wyraźnie na podstawę banków.

***

Rzecznik Praw Obywatelskich nie jest instytucją, która może ingerować w relacje między obywatelami a prywatnymi instytucjami. Zajmuje się naruszeniem praw ze strony instytucji państwa. Jednak ponieważ Konstytucja RP nakłada na władze obowiązek ochrony praw konsumentów (art. 76), Rzecznik zajmuje się sposobem realizowania tego praca

W 2017 r. wraz z Rzecznikiem Finansowym zorganizował 17 otwartych dla kredytobiorców spotkań w 14 miastach o tym, jakie prawa już przysługują i jak z nich korzystać. Dzięki temu Rzecznik Finansowy odnotował znaczący przyrost wniosków o interwencję. Jednak to, że problem „frankowy” nie jest dziś głównym tematem debaty publicznej, wynika raczej z tego, że złotówka ustabilizowała się w relacji do franka i spłaty kredytów nie są poważnym obciążeniem dla rodzin

- Dyskusja ujawniła, że problem „frankowy” jest tak trudny do rozwiązania ze względu na styk aspektów ekonomicznych , społecznych i politycznych – podsumował spotkanie 29.10.2018 rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. - Kluczowe wydaje się wzmocnienie procesu nauki prawa unijnego i lepsza współpraca, bo dzięki niej możemy szybciej i sprawniej interweniować w ważnych dla obywateli sprawach. Zwiększać szansę na pomyślne rozwiązanie problemu

- Choć Państwa diagnoza sytuacji obecnej nie napawa optymizmem, to zebrane tu pomysły już tak – podkreśliła zastępczyni RPO Sylwia Spurek. - Bądźmy w kontakcie prosimy o uwagi dodatkowe, które pomogą w wypracowaniu kierunkowych rozstrzygnięć.

Będziemy stawiać na edukację prawników i na współpracę, w tym lepsze zbieranie informacji o problemach – uzgodnili zebrani.

Członkowie upadłego SKOK-u mają podwyższyć swe udziały o 950 proc. RPO pyta Ministra Sprawiedliwości, czy zmieni przepisy

Data: 2018-10-19
  • Członkowie upadłej SKOK „Skarbiec” są wzywani do podwyższania swych udziałów w Kasie o 950%
  • Zdecydowało o tym walne zgromadzenie jeszcze w 2015 r., o czym nie powiadomiono wszystkich członków (bo nie ma takiego obowiązku)
  • Po trzech latach dostają oni wezwania od syndyka upadłości do opłacenia wyższych udziałów - na co wielu nie stać 
  • Obecne przepisy nie gwarantują członkom SKOK-ów minimalnej ochrony, co budzi wątpliwości konstytucyjne RPO

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar spytał ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, czy widzi konieczność zmian w przepisach dotyczących spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych.

Obywatele skarżą się RPO na wezwania od syndyka SKOK „Skarbiec” w Piekarach Śląskich do opłacenia podwyższonych udziałów w Kasie. Podkreślają, że podwyższenie udziału o 950%  było dla nich dużym zaskoczeniem. W ich odczuciu działania syndyka są nieuprawnione i naruszają zasady współżycia społecznego. Wielu członków Kasy z uwagi na trudną sytuację finansową nie jest w stanie uzupełnić udziałów. Jeżeli np. członek Kasy zadeklarował 5 udziałów wynoszących 1 zł, to przy zmianie wysokości udziału do 95 zł, musi dopłacić 475 zł. 

30 czerwca 2015 r. Zebranie Przedstawicieli Członków SKOK „Skarbiec” w Piekarach Śląskich podjęło uchwałę o podwyższeniu wartości jednego udziału z 1 do 95 zł. W takiej sytuacji każdy członek Kasy jest zobowiązany do uzupełnienia swego udziału w terminie 30 dni od dnia uchwały - niewykonanie tego może oznaczać wykreślenie z rejestru członków. Jednak uchwał podjętych przez walne zgromadzenie nie doręcza się odrębnie członkom Kasy. Dlatego wielu z nich w ogóle nie wiedziało o tej uchwale. 29 września 2016 r. ogłoszono upadłośc SKOK „Skarbiec”.

Po trzech latach, o konieczności uzupełnienia udziałów wielu członków poinformował dopiero syndyk SKOK „Skarbiec”. Powołał się na zapis ustawy z 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze, zgodnie z którym po ogłoszeniu upadłości członkowie spółdzielni, na żądanie syndyka, niezwłocznie uiszczają niewpłaconą jeszcze część udziału. Obowiązkiem syndyka jest zwiększenie funduszu udziałowego tak, aby spółdzielnia mogła się wywiązać z zobowiązań wobec wierzycieli w najszerszym zakresie.

Zgodnie z Prawem spółdzielczym członek spółdzielni uczestniczy w pokrywaniu jej strat do wysokości zadeklarowanych udziałów. Zgodnie zaś z ustawą z 5 listopada 2009 r. o SKOK-ach odpowiedzialność członków kas za straty może zostać w statucie podwyższona do podwójnej wysokości wpłaconych udziałów. Rzecznik nabrał wątpliwości co do zakresu odpowiedzialności członków SKOK-ów po ogłoszeniu upadłości - czy z uwagi na obie regulacje odpowiadają oni do wysokości udziałów wpłaconych, czy też zadeklarowanych.

RPO wskazuje też na brak jakichkolwiek ograniczeń podwyższania wysokości minimalnego udziału przez walne zgromadzenie. Z kolei brak obowiązku powiadamiania członków o podwyższeniu udziału utrudnia możliwość wytoczenia powództwa o uchylenie takiej uchwały zgromadzenia. Jest to bowiem możliwe w terminie 6 tygodni od dnia zgromadzenia lub też od dnia powzięcia wiadomości o uchwale - nie później jednak niż przed upływem roku od zgromadzenia.

- Niezrozumiałe jest zatem, dlaczego Kasa, obowiązana do dbania o swoje bezpieczeństwo ekonomiczne, nie wystąpiła wcześniej do swoich członków (jeszcze przed ogłoszeniem upadłości) z wezwaniem do uzupełnienia udziałów - pisze Adam Bodnar do ministra Zbigniewa Ziobry. Członkowie SKOK „Skarbiec” są kolejną grupą obywateli (po sprawie SKOK Wołomin), którzy zwrócili się do RPO o interwencję.

Za niepokojące Rzecznik uznaje problemy finansowe, z jakimi borykają się SKOK-i, a obowiązujące przepisy mogą w niewystarczający sposób chronić ich klientów. Dlatego w czerwcu 2018 r. RPO wystąpił do Komisji Nadzoru Finansowego o  stanowisko. KNF odpowiedziała, że nie sprawuje nadzoru nad działalnością syndyków. Wskazała również, że wobec ogłoszenia upadłości SKOK „Skarbiec" oraz zawieszenia jej działalności, nadzór KNF nad Kasą podlegał  ograniczeniu, albo wręcz wyłączeniu.

RPO przypomina, że zgodne z ustawą o SKOK-ach, do stosunków zobowiązaniowych między kasami a ich członkami stosuje się przepisy ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów w zakresie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Należy mieć również na uwadze wyrażoną w art. 76 Konstytucji RP zasadę ochrony praw konsumentów przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.  Z tego przepisu wynika, że obowiązki władz publicznych obejmują konieczność zapewnienia minimalnych gwarancji ustawowych wszelkim podmiotom, zwłaszcza osobom fizycznym, które (choć ich stosunki kształtowane są na zasadzie autonomii woli), zajmują słabszą pozycję, głównie ekonomiczną, w ramach ich relacji z profesjonalnymi uczestnikami gry rynkowej.

- Nie ulega wątpliwości, że członkowie SKOK-ów zajmują słabszą pozycję w relacji z Kasą. Dlatego w mojej ocenie obowiązujące regulacje nie zapewniają minimalnych gwarancji tym osobom, przez co możliwość kształtowania treści łączących ich stosunków zobowiązaniowych z Kasą została ograniczona w sposób, który budzi wątpliwości natury konstytucyjnej - głosi pismo RPO. Ponadto brak obowiązku informowania członków Kasy o podwyższeniu udziałów uniemożliwił zakwestionowanie uchwały z 2015 r. o podwyższeniu udziałów.

Dlatego Rzecznik zwrócił się do Ministra Sprawiedliwości o zajęcie stanowiska w sprawie, a w szczególności o poinformowanie, czy resort dostrzega konieczność odpowiednich zmian legislacyjnych.

V.7108.75.2018

Nowa umowa o usługi telekomunikacyjne. Prokuratura podejmuje sprawę po interwencji Rzecznika.

Data: 2018-09-18

Do Rzecznika zgłosił się pokrzywdzony, którego przedstawiciel firmy telekomunikacyjnej namawiał do przedłużenia umowy o telefon. Do jego mieszkania przyszedł mężczyzna, który oświadczył, że pokrzywdzony „otrzymał nagrodę od Prezydenta B.". Jedynym warunkiem jej otrzymania było podpisanie pisma. Podpisała je żona pokrzywdzonego. Po kilku miesiącach pokrzywdzony dowiedział się, że jego telefon w sieci Orange S.A. został odłączony. Nastąpiło to wskutek wypowiedzenia dotychczasowej umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych przez firmę telekomunikacyjną, która miała pełnomocnictwo udzielone przez pokrzywdzonego.

Pokrzywdzony zawiadomił o tym prokuraturę. Ta jednak umorzyła sprawę z powodu niewykrycia sprawcy.

Rzecznik zbadał akta postępowania przygotowawczego i doszedł do wniosku, że decyzja o umorzeniu była przedwczesna.

Prokuratura zakończyła postępowanie, mimo nieprzeprowadzenia wielu czynności procesowych zmierzających do ustalenia okoliczności faktycznych. Np.: nie uwzględniono okoliczności, że Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, po przeprowadzeniu przeciwko firmie telekomunikacyjnej postępowania, uznał praktyki stosowane przez przedsiębiorcę za nieuczciwe (decyzja nr RPZ 4/2017 wydana dniu 28 sierpnia 2017 r) oraz faktu, że Prokurator Okręgowy w P. wszczął śledztwo dotyczące doprowadzenia w Warszawie, Wrocławiu, Płocku, Ciechanowie, Płońsku, Wyszkowie oraz innych miastach na terenie całego kraju do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielu osób, poprzez wprowadzenie ich w błąd co do faktu zawarcia umowy z innym niż dotychczasowy sprzedawcą energii elektrycznej, usług telekomunikacyjnych i telemedycznych lub podrabiania podpisów nabywców na powyższych umowach (śledztwo prowadzone jest pod sygnaturą akt 5 Ds. 168/2015).

Rzecznik Praw Obywatelskich w wystąpieniu skierowanym do Prokuratora Okręgowego w B. podniósł również, że organ prowadzący postępowanie przygotowawcze zaniechał wykonania szeregu czynności dowodowych, możliwych do wykonania i wskazanych w tym postępowaniu, takich jak, np. przesłuchanie zawiadamiającego, przesłuchanie w charakterze świadka żony pokrzywdzonego, wyjaśnienie rozbieżności pomiędzy stanowiskiem firmy telekomunikacyjnej, że zawarcie umowy z  pokrzywdzonym nie było poprzedzone rozmową telefoniczną, a zeznaniami jedynego przesłuchanego świadka, który zeznał, że pozyskiwaniem klientów zajmowali się konsultanci drogą elektroniczną, jak również ustalenia faktu, kto podpisał umowę w imieniu pokrzywdzonego.

W odpowiedzi na wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich, Prokurator Okręgowy w B. zgodził się z argumentami Rzecznika przyznając, że postępowanie zostało umorzone przedwcześnie, gdyż w toku postępowania nie wykorzystano w pełni możliwości dowodowych. Prokurator uznał także konieczność realizacji dalszych działań procesowych istotnych dla pełnej oceny prawnokarnej. Prokurator Okręgowy w B. przekazał Prokuratorowi Rejonowemu w B. pismo zawierające uwagi dotyczące przebiegu postępowania, a także wskazanie podjęcia stosownych działań w  trybie art. 327 par. 3 kpk.

BPG.519.4.2018

Spotkanie Rzecznika Praw Obywatelskich z przedstawicielami osób poszkodowanych działaniem GetBack

Data: 2018-09-06

6 września 2018 r. w Biurze RPO odbyło się spotkanie rzecznika praw obywatelskich z przedstawicielami Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack S.A.

Stronę Stowarzyszenia reprezentowali: prezes Artiom Bujan oraz członkowie Zarządu: Józef Łagowski i Sabina Gatti. 

Rzecznikowi praw obywatelskich dr. Adamowi Bodnarowi towarzyszyli: Piotr Mierzejewski, dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego, Anna Bogucka, naczelniczka wydziału w Zespole Prawa Administracyjnego i Gospodarczego, a także Jolanta Florek, pracowniczka tego Zespołu.

Podczas spotkania Rzecznik wskazał na podstawy działania Rzecznika, akcentując funkcję kontrolną wobec organów państwa.

Przedstawiciele Stowarzyszenia przedstawili swoje oczekiwania wobec Rzecznika.

Rzecznik zapewnił, że podejmie interwencje, zwracając się przede wszystkim do nadzorcy rynku finansowego i organów ścigania, mając na uwadze szczególną ochronę praw konsumentów na ryku usług finansowych, wynikającą z art. 76 Konstytucji RP.

O podjętych działaniach Rzecznik będzie informował na bieżąco poprzez media i informacje umieszczane na stronie internetowej www.rpo.gov.pl.

Art. 76 Konstytucji [ochrona konsumenta]

Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zakres tej ochrony określa ustawa.

Rzecznik pyta dwa urzędy o prawa pasażerów odwołanego lotu do Toronto

Data: 2018-07-10
  • Rzecznik Praw Obywatelskich upomina się w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego oraz Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów o prawa pasażerów odwołanego lotu do Toronto
  • Powodem odwołania lotu był brak sprawnego samolotu; tymczasem - jak podawały media - nowy Dreamliner uczestniczył w uroczystości podczas gali PLL LOT
  • Rzecznik pyta urzędy, czy przewoźnik zapewnił należytą ochronę praw pasażerów odwołanego lotu

Adam Bodnar napisał w tej sprawie do Piotra Samsona, prezesa ULC oraz Marka Niechciała, prezesa UOKiK.

Rzecznik podkreślił w obu pismach, że ochrona praw pasażerów przewozów lotniczych jest jednym z zadań władz publicznych. Właściwe organy powinny zwracać szczególną uwagę na działania przewoźników, powodujące zdarzenia niepożądane z perspektywy pasażera, takie jak odwołanie lotu. Z taką sytuacją, przedstawioną w licznych doniesieniach medialnych, spotkali się pasażerowie lotu relacji Warszawa-Toronto 30 czerwca 2018 r.

Jak wskazują media, lot nie odbył się ze względu na brak sprawnej maszyny mogącej go obsłużyć. Nowy Boeing 787-9 Dreamliner został zaś przeznaczony do uroczystej prezentacji podczas gali PLL LOT. Ze względu na problemy techniczne przewoźnika, prawie 300 pasażerów lotu do Toronto nie mogło odbyć zaplanowanej podróży.

Adam Bodnar zwrócił się do prezesa ULC o stanowisko w sprawie oraz o wskazanie, czy PLL LOT zapewniły należytą ochronę praw pasażerów odwołanego lotu - zgodnie z przepisami rozporządzenia (WE) nr 261/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r., ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów.

Do prezesa UOKiK rzecznik wystąpił o stanowisko, w kontekście szeroko rozumianej ochrony praw pasażerów przewozów lotniczych przed praktykami naruszającymi zbiorowe interesy konsumentów.

V.7108.103.2018

Propozycje dla ministra w sprawie nowelizacji upadłości konsumenckiej po seminarium u RPO

Data: 2018-07-05
  • Upadłość konsumencka powinna być uregulowana w odrębnej ustawie, a jej procedura uproszczona - wskazywano podczas seminarium zorganizowanego na ten temat w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich
  • Uwagi i wnioski ze spotkania RPO przesłał Ministrowi Sprawiedliwości w związku z projektowanymi zmianami Prawa upadłościowego
  • Główne przyczyny długotrwałości tych postępowań to słabość etatowa i organizacyjna sądów upadłościowych oraz brak centralnego elektronicznego rejestru restrukturyzacji i upadłości - uznają eksperci

W związku z pracami rządu nad nowelizacją Prawa upadłościowego Adam Bodnar przesłał ministrowi Zbigniewowi Ziobrze uwagi do projektu, przygotowane z perspektywy poszanowania praw człowieka i obywatela, będącego dłużnikiem-konsumentem.

14 czerwca 2018 r. RPO zorganizował spotkanie ekspertów - teoretyków i praktyków zajmujących się problematyką prawa upadłościowego.  Wyrażali oni opinie na temat projektowanych zmian.

Uproszczenie procedur, zmiany w sądach, rejestr elektroniczny

Uwagi natury ogólnej sprowadzały się do konieczności uregulowania upadłości konsumenckiej w odrębnej ustawie. Kluczowe znaczenie ma funkcja oddłużeniowa, tzw. „druga szansa” upadłego będącego konsumentem. Tymczasem zawarcie upadłości konsumenckiej w ustawie upadłościowej - ukierunkowanej na prowadzenie likwidacji majątku upadłego i ochronę w jak najwyższym stopniu praw wierzycieli - pozostaje w sprzeczności z ogólnym celem oddłużenia konsumenckiego.

Podkreślano też konieczność wyodrębnienia upadłości konsumenckiej na etapie postępowania sądowego. Sprawy takie stanowią większość w wydziałach upadłościowych sądów rejonowych. Ograniczenie liczby tych wydziałów i oddalenie od miejsca zamieszkania upadłego powoduje oddalenie wymiaru sprawiedliwości od obywateli. Do wniosku o upadłość zmusza ich niewypłacalność – a zatem względy finansowe mogą ograniczać lub uniemożliwiać dojazd do sądu i wgląd w akta. Celowe wydaje się oddzielenie postępowań stricte upadłościowych od upadłości konsumenckiej, np. przez przekazanie ich do wydziałów cywilnych.

Przy okazji tworzenia nowego prawa, rozwagi wymaga też uproszczenie procedury tego rodzaju upadłości. Obowiązująca regulacja jest tak skomplikowana, że nawet profesjonalni pełnomocnicy mają trudności z jej pełnym wykorzystaniem. Tymczasem upadłość konsumencka ma być szybka, skuteczna i zrozumiała dla konsumentów.

Na negatywny odbiór upadłości przez obywateli wpływa głównie czas trwania postępowań. Nowelizacja prawa upadłościowego z 2014 r., liberalizująca przesłanki ogłoszenia upadłości konsumenckiej, spowodowała znaczny wzrost ich liczby. Nie wzrosła jednak liczba etatów sędziowskich. Konieczne wydaje się zatem wzmocnienie techniczne i organizacyjne sądów.

Inną przyczyną długotrwałości postępowań upadłościowych jest brak centralnego elektronicznego rejestru restrukturyzacji i upadłości. Mimo wielokrotnych zapewnień władz, system nadal nie funkcjonuje.

Eksperci zwracali uwagę na potrzebę - być może obowiązkowego - udziału upadłego konsumenta w programie edukacji finansowej. Służyłoby to wiedzy na temat zarządzania własnymi finansami, by w przyszłości konsument nie popadał w kolejne niemożliwe do spłaty zadłużenia. Obywatele nie wiedzą o możliwości skorzystania z upadłości konsumenckiej; nie wiedzą też, gdzie mogą zwrócić się o bezpłatną pomoc prawną.

Kwestia doręczania przesyłek

Przedmiotem dyskusji była też kwestia doręczania przesyłek pocztowych w trakcie postępowania upadłościowego. Zgodnie z  prawem, o ogłoszeniu upadłości syndyk zawiadamia placówki pocztowe, które następnie doręczają mu adresowane do upadłego przesyłki.  Dziś przepisy nie wskazują terminu, w jakim syndyk ma wydać przesyłki takiej osobie. W efekcie otrzymuje je on nawet po kilku tygodniach, a może to być np. ważne pismo z sądu. Dlatego RPO wnosił wcześniej, aby zapisać w ustawie określony termin wydawania tych przesyłek.

Nowelizacja zobowiązuje syndyka do wskazania placówkom pocztowym nadawców przesyłek adresowanych do upadłego, których nie doręcza się syndykowi. Problemem jest jednak, że dopiero po zapoznaniu się z pismem sądu syndyk będzie mógł podjąć decyzję, że dane postępowanie sądowe nie dotyczy masy upadłości. W tej sytuacji, ewentualnie dopiero drugie pismo sądu mogłoby być uwzględnione w kategoriach przesyłek niedoręczanych syndykowi. Takie rozwiązanie wciąż nie gwarantuje praw upadłego. To wszak przy pierwszym piśmie procesowym upadły musi podjąć ochronę swoich praw. Przysługuje mu np. prawo złożenia sprzeciwu czy zarzutów od nakazu zapłaty, odpowiedzi na pozew - z negatywnymi konsekwencjami w razie upływu terminu.

Wprowadzić upadłość restrukturyzacyjną

Odnosząc się do szczegółów projektu nowelizacji, uczestnicy spotkania pozytywnie odnieśli się do poszerzenia katalogu możliwości przeprowadzenia postępowania upadłościowego dotyczącego konsumentów. Szczególnie zasadne wydaje się wprowadzenie, oprócz upadłości likwidacyjnej, także upadłości restrukturyzacyjnej.

W większości pozytywnie oceniono wprowadzenia możliwości ogłoszenia upadłości konsumenta nawet wtedy, gdy do niewypłacalności doprowadziła jego umyślność czy rażące niedbalstwo.

Wskazywano, że sztywne terminy ograniczają restrukturyzację. Większość młodych ludzi ma dziś zaciągnięte na kilkadziesiąt lat kredyty hipoteczne na zakup mieszkania. Likwidacja majątku dłużnika-konsumenta i sprzedaż zadłużonego mieszkania powoduje negatywne skutki społeczne. Dłużnik zmuszony jest do szukania nowego lokalu, z reguły do wynajęcia. Zasadne wydaje się rozważenie, czy w takiej sytuacji restrukturyzacja nie powinna polegać na umorzeniu określonej części zaciągniętego kredytu mieszkaniowego (np. 20%). Pozostałą część dłużnik spłacałby przez kolejne kilkadziesiąt lat, jak wynikałoby to z pierwotnej umowy. W obecnym kształcie  upadłości konsumenckiej takie rozwiązanie wydaje się niemożliwe do zastosowania.

Poparto wprowadzenie możliwości skorzystania przez upadłego z bezpłatnej pomocy prawnej. Dziś skomplikowana procedura i wymogi formalne wręcz zniechęcają konsumentów do przygotowania i złożenia wniosku o upadłość. Nie należy zapominać, że często w „spiralę zadłużenia” popadają osoby starsze czy wymagające szczególnej opieki państwa.

Generalnie pozytywnie oceniono zmiany zrównujące sytuację oddłużenia osób fizycznych będących przedsiębiorcami z sytuacją osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Może to przyczynić się do wzrostu postępowań upadłościowych osób fizycznych - zgodnie z oczekiwaniami społeczeństwa. Osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą pod względem profesjonalizmu w zakresie prawa czy finansów z reguły nie różnią się od osób fizycznych nieprowadzących takiej działalności. W takiej sytuacji, pozostawienie przedsiębiorcom wyłącznie możliwości zgłoszenia upadłości likwidacyjnej, wydaje się niesprawiedliwe społecznie. Właśnie ze względu na ogół obywateli, promowany powinien być powrót zadłużonych osób do legalnego obrotu, nawet kosztem faktycznego obciążania jego zobowiązaniami innych obywateli - uznano.

Zwracano też uwagę, że proponowana nowelizacja w niewielkim stopniu uwzględnia konieczność prawnego uregulowania upadłości małżonków. Unormowana powinna być sytuacja równoległego prowadzenia postępowań upadłościowych wobec obojga małżonków. Nowelizacja nie rozwiązuje ponadto problemów z ochroną praw małżonka oraz byłego małżonka upadłego.

V.510.84.2018

Uprzywilejowanie wierzytelności bankowych w postępowaniu nakazowym – sprawa nierozwiązana mimo zapowiedzi rządu

Data: 2018-06-15
  • Mimo zapowiedzi rząd nie zwiększył ochrony kredytobiorców przed działaniami banków
  • Zmiany te, będące konsekwencją uznania BTE za niekonstytucyjny, miały zostać przygotowane do końca zeszłego roku
  • Rzecznik pyta ministra sprawiedliwości o przyczyny zwłoki

Obywatele skarżą się Rzecznikowi, że banki zaczęły masowo korzystać z możliwości dochodzenia swoich roszczeń w postępowaniu nakazowym (art. 485 §3 Kodeksu postępowania cywilnego). Jest tak od czasu, gdy w 2015 r. Trybunał Konstytucyjny uznał niekonstytucyjność instytucji bankowego tytułu egzekucyjnego i BTE został wyeliminowany z porządku prawnego.

Rzecznik zauważa, że skoro doszło do uchylenia regulacji przyznających wyciągom z ksiąg bankowych moc dokumentu urzędowego oraz umożliwiających bankom wystawianie tytułów egzekucyjnych, to również art. 485 §3 Kodeksu postępowania cywilnego utracił uzasadnienie systemowe i aksjologiczne. Chodzi o przepis, który umożliwia wydanie przez sąd nakazu zapłaty dla banku na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych.

Już ponad rok temu Minister Sprawiedliwości przyznał, że rozwiązanie problemu wymaga zmiany prawa. Zapewnił też, że odpowiedni projekt zostanie przygotowany do końca 2017 r. (projekt nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego z 27 listopada 2017 r., sygn. UD309). Tak się nie stało, dlatego RPO ponownie zwrócił ministrowi Zbigniewowi Ziobro uwagę na problem.

- Z przykrością pragnę zwrócić uwagę, że prace legislacyjne zmierzające do uchylenia art. 485 § 3 kpc nadal pozostają w toku (etap opiniowania) – napisał Adam Bodnar 4 czerwca 2018 r. - Zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie przyczyn przedłużania się prac legislacyjnych. Równocześnie proszę o przekazanie informacji, czy rozważano możliwość wyeliminowania art. 485 § 3 kpc z obrotu prawnego w ramach odrębnego procesu legislacyjnego, innego niż obszerny projekt nowelizacji UD309. Jednocześnie będę wdzięczny za przedstawienie aktualnego harmonogramu dalszych prac w tym obszarze.

Zdaniem Rzecznika banki powinny być traktowane w taki sam sposób, jak inne podmioty prawa prywatnego i uczestnicy obrotu cywilnoprawnego. Natomiast w ewentualnym sporze sądowym instytucji bankowej z konsumentem pozycja obu stron postępowania powinna być właściwie zrównoważona. Rzecznik podkreślał również, że obecnie wyciąg z ksiąg bankowych nie ma mocy dokumentu urzędowego lecz ma charakter dokumentu prywatnego (V.510.5.2017).

Spotkanie regionalne RPO w Kętrzynie

Data: 2018-05-16

Po raz kolejny pojawił się problem uciążliwych inwestycji. I problem praw osób z niepełnosprawnościami.

W Kętrzynie na spotkanie w Domu Kultury przyszło 40 osób, w tym duża grupa uczniów z kętrzyńskiego zespołu szkół.

Zanieczyszczenie środowiska w Korszach

Grupa mieszkańców z Korsz, gdzie od 2010 r. działa zakład przetwórstwa ołowiu (akumulatorów) i to w pobliżu ujęć wody pitnej. 

Badania wykazują ogromne przekroczenia norm, ale nikt nie reaguje

- Nas, mieszkańców małych miejscowości, traktuje się tak, jakbyśmy nawet czytać nie umieli. A my wiemy, że to wszystko jest sprzeczne z przepisami.

RPO: Do działania potrzebujemy dokumentów

Prawa konsumenckie

Jak radzić sobie z naruszeniami praw ze strony banków? Dlaczego bankomaty nie są w sposób jednolity dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami? 

Przestrzeganie prawa. Poziom urzędników 

Problemem w Polsce nie jest jakość prawa, ale to, jak jest stosowane przez urzędy. Urzędnicy nie mają odpowiedniej wiedzy, bo tak naprawdę nabory na stanowiska nie są konkurencyjne - decydują sprawujący władzę.

RPO: Być może takie sytuacje się zdarzają, ale konkursy są dużo bardziej przejrzyste niż były i zrobiliśmy w tej dziedzinie duży postęp. Niestety, nowelizacja ustawy o służby cywilnej z 2016 r. wprowadziła polityczne kryteria naboru.

Problemem jest też praktyka reorganizacji instytucji państwowych polegająca na tym, że zamyka się instytucję i tworzy nową w jej miejsce, wygaszając przy okazji wszystkie umowy o pracę.

Prawo spółdzielcze

Walne zgromadzenia spółdzielni podejmują wiążące decyzje przy kilkuprocentowej frekwencji.

RPO: Gdyby jednak wprowadzi kworum przy takich zebraniach, być może spółdzielnie nie byłyby w stanie podejmować decyzji.

Przyjrzymy się problemowi.

Wykluczenie osób niewidomych na rynku pracy

Problemem nie jest nastawienie potencjalnych pracodawców, ale przepisy.

Instytucje publiczne (np. instytucje kultury) nie mogą zatrudniać ze wsparciem państwa osób z niepełnosprawnościami (PFRON nie refunduje tym małym pracodawcom kosztów przystosowania miejsca pracy do niepełnosprawności).

Rozmawialiśmy też o tym, czy pracownicy DPS mogą być opiekunami osób z niepelnosprawnościami.

Prawa osób głuchych, RODO, dostęp do informacji publicznej, uciążliwe inwestycje koło domu, czyli spotkanie regionalne RPO w Wałczu

Data: 2018-04-18

Do Wałeckiego Centrum Kultury przyszło po południu ponad 30 osób w tym grupa osób głuchych.

Prawa osób głuchych

Głusi w Wałczu nie mają jak zadzwonić na policję czy po lekarza. Nie ma systemu powiadamiania SMS-ami, które by mogły odbierać służby ratunkowe i pomocowe. Co będzie, gdy zabraknie pomocy sąsiedzkiej?

RPO: Lista problemów osób głuchych jest niestety w Polsce długa. Konieczność wdrożenia systemu powiadamiania SMS-ami jest oczywista. Rząd to od dawna obiecuje, a kolejne pismo w tej sprawie podpisałem w zeszłym tygodniu.

Barbara Imiołczyk, współprzewodnicząca Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych przy RPO: W czasie ostatniego spotkania Komisji przedstawiciele MSWiA mówili, że właśnie rozbudowują aplikację dla numeru 112 stworzoną dla osób głuchych w województwie warmińsko-mazurskim.

- A co mamy zrobić, kiedy zdołamy skutecznie wezwać policję, a ta przyjedzie bez tłumacza migowego? – pada pytanie z sali. – Skąd lekarz będzie wiedział, jakie osoba głucha bierze leki?

Barbara Imiołczyk: To powinno być wpisane w tym systemie alarmowym. Każda zarejestrowana osoba ma mieć swoje konto. W województwie warmińsko-mazurskim w ramach projektu pilotażowego takie dane zebrano, przeszkolono osoby głuche i służbę. Alternatywą tłumacza może być wideotłumacz. Urządzenia cyfrowe dają nowe możliwości komunikacyjne.

RPO: A Rzecznik może już teraz przypomnieć szkołom policyjnym, jak ważne jest przygotowywanie do pomocy osobom głuchym.

- Potrzebne są też jasne i zrozumiałe pouczenia dla uczestników postępowań, także postępowań administracyjnych. Osoby głuche czasem nie potrafią czytać.

RPO: Polska ma problem we wdrożeniu już samej dyrektywy o prawie do obrony, która nakazuje, by przygotowywać dla ludzi pouczenia, które nie są pisane językiem prawniczym. Ministerstwo przygotowało jedynie ulotki przytaczające treść przepisów. By pomóc obywatelom, Rzecznik razem z Fundacją Helsińską przygotowali krótkie broszury napisane prostym językiem, które tłumaczą prawa i obowiązki zawarte w pouczeniach – szkoda, że policja tak słabo z nich korzysta.

- Za mało jest tłumaczeń programów telewizyjnych na język migowy.

RPO: Tak, to jest znany problem. Rzecznik regularnie się o to upomina, ostatnio – w marcu. Rzeczywiście, powinniśmy się przyjrzeć temu, jak tłumaczone są tramsmisje posiedzeń Sejmu i komisji sejmowych, czy wystąpień przedstawicieli władz publicznych . Warto też sprawdzić, jak będą przygotowywane materiały w najbliższej kampanii wyborczej.

Sposób orzekania o niepełnosprawności - po spotkaniu w Siemczynie (jesienią 2017 )

Na sygnał zgłoszony jesienią 2017 r. w Siemczynie (niedaleko Wałcza) RPO zareagował. Teraz uczestnicy tamtego spotkania przyjechali opowiedzieć, co dzieje się w sprawie.

Zaszły zmiany w systemie orzekania, ale nadal rodzice mają wątpliwości co do kompetencji składów orzekających o niepełnosprawności. Starosta twierdzi, że lepszych lekarzy orzeczników nie może znaleźć, więc w sprawie autyzmu osób dorosłych orzekają …pediatrzy.

RPO: Czyli trzeba będzie podjąć kolejną interwencję.

Czy politycy wesprą nas w obronie zabijanych dzieci poczętych (projekt ustawy „za życiem”)

RPO: Nie jestem politykiem. A jako Rzecznik uważam, że problemem jest to, że obowiązująca ustawa nie jest respektowana.

Problem uciążliwych ferm

W małych miejscowościach ludzie są zaskakiwani budową fermy w bezpośrednim sąsiedztwie. Ludzie mają zwykle bardzo mało czasu na reakcję, a potem zaczyna się walka o życie w godnych warunkach. Inwestor na ogół jest na to głuchy, bo ferma nie stoi koło jego domu.

Koło nas ma powstać ferma kurza. W turystycznej gminie! W 7 dni znaleźliśmy prawnika, zareagowaliśmy, naciskamy na burmistrza. Zaczęła się gra o treść miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Niestety, na tym etapie ludzie nie mają wpływ na treść projektu planu.

Budowa stacji bazowych dla telefonii komórkowej

Przepisy dają inwestorom pełną swobodę w wyborze miejsca, a promieniowanie z tych stacji jest zdaniem ludzi szkodliwe.

RPO: To jest jeden z problemów, którymi się zajmujemy.

Niezrozumiałe umowy i regulaminy usług

RPO: Coraz bardziej szczegółowe i coraz mniej zrozumiałe umowy to coraz bardziej poważny problem. Umów tak łatwo się nie uprości, bo regulują one złożone i skomplikowane sprawy. Rozwiązaniem mogłyby być proste ulotki zawierające esencje informacji o umowie, zwłaszcza jeśli dotyczy ona takich usług jak prąd, gaz czy telefon.

Kiedy nie możemy poradzić sobie z taką umową, warto się skontaktować z powiatowym lub miejskim Rzecznikiem Konsumenta. Rzecznicy Konsumenta współpracują z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumenta. A to jest instytucja powołana do przeciwdziałania praktykom naruszającym zbiorowe interesy konsumenta.

Działalność firm lichwiarskich

Opłaty przy pożyczkach firm lichwiarskich powinny być ukrócone.

RPO: Musimy się nad tym zastanowić.

Wdrożenie unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych (RODO)

RPO: RODO wchodzi w życie 25 maja. To jest unijne rozporządzenie, czyli akt prawny, który obowiązuje we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Do tej pory chroniło nas tylko prawo krajowe (ustawa o ochronie danych osobowych), ale prawo – z powodu rozwoju nowych technologii – słabo nas chroniło, pozyskiwanie i obracanie danymi stawało się coraz łatwiejsze. Instytucje chroniące dane w różnych krajach nie nadążały za wyzwaniami.

Teraz na przedsiębiorców zostaną nałożone bardzo konkretne obowiązki. Za naruszenia grozić im będą kary finansowe – a zasady będą jednolite w całej Unii, więc każdy jej obywatel będzie miał takie same narzędzia obrony przed nadużyciami.

To istotnie zmieni zasady funkcjonowania przedsiębiorców, ale także instytucji takich jak RPO.

Warto się przeszkolić lub nawiązać kontakt z prawnikiem posiadającym wiedze w tym zakresie.

Dostęp do informacji publicznej

Lokalni dziennikarze przygotowujący materiały krytyczne dla władz lokalnych nie są w stanie wyegzekwować informacji publicznych. Np. kiedy powstaje materiał o problemie, jaki z władzami ma mieszkaniec miasta, który podaje swoje dane do publikacji, władze odmawiają informacji pod pretekstem ochrony danych osobowej tej osoby.

RPO: Przykład idzie z góry. MEN nie ujawnia informacji o tym, kto przygotował nowe podstawy programowe do matematyki. Sejm nie ujawnia, kto poparł kandydatury sędziów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa.

Urzędy stosują też różne sztuczki, by odmawiać informacji lub odwlekać moment jej ujawnienia. Jedną z tych sztuczek jest zasłanianie się ochroną danych osobowych, inną – zasłanianie się tym, że dana informacja jest „dokumentem wewnętrznym”.

Jakie są rozwiązania? Można iść do sądu i nieustępliwością uczyć urząd, czym jest dostęp do informacji publicznej albo nawiązać kontakt z organizacją pozarządową, która ma doświadczenie w budowaniu dostępu do informacji publicznej. Warto chwalić za wspieranie kultury jawności – za publikowanie umów w rejestrze umów w Biuletynie Informacji Publicznej, co zaczyna się już dziać w Polsce – a co można przyspieszyć np. korzystając z prawa do petycji.

Dostęp obywateli do informacji jest bowiem istotą samorządności.

Przyszłość niezależnych instytucji w Polsce

Czy skoro sądy zostały zawłaszczone przez partię rządzącą, to zmieni niezależność Rzecznika Praw Obywatelskich?

RPO: Do końca kadencji mam dwa lata i cztery miesiące. Nie będę się ubiegał o ponowny wybór, bo to wymagałoby zabiegania o poparcie polityków. 

Ustawy o sądach się zmieniły, ale zostaje 10 tysięcy sędziów. Stracą ochronę instytucjonalną, ale nadal będą mieli wiedzę i honor.

Pamiętajcie Państwo o jednym – sprawy, które trafiają do RPO, nie zmieniają się od lat. Czy władza jest taka czy inna, realne społeczne krzywdy nie są przedmiotem debaty publicznej.

Prawo do edukacji w praktyce. Spotkanie regionalne RPO w Człuchowie

Data: 2018-04-18

W Miejskim Domu Kultury w Człuchowie zebrało się w południe ponad 50 osób i znowu zastanawialiśmy się, czy wszyscy się pomieścimy w nie tak małej wcale sali. Tak jak trzy godziny wcześniej w Chojnicach, na spotkanie z rzecznikiem praw człowieka Adamem Bodnarem przyszli nie tylko aktywiści społeczni i ludzie, którzy chcą zgłosić swoje indywidualne problemy, ale także młodzież szkolna.

40-kilometrowa droga do szkoły

RPO: Konstytucja daje nam prawo do edukacji – a nie chodzi tu tylko o sam dostęp do szkół, ale także o to, by ten dostęp był równy. A to zależy także od zapewnienia wygodnego dojazdu. Na wielu spotkaniach ten problem jest nam zgłaszany. A jak jest u Was?

W Człuchowie, jak się okazuje,  działa od niedawna zakład budżetowy zajmujący się komunikacją publiczną. Uczniowie mają w tej sieci bilety za darmo, a rozkład jazdy  dopasowany jest do planu lekcji (powstał po konsultacjach i rozeznaniu potrzeb), zwłaszcza w szkołach podstawowych. Ma oczywiście kłopoty z finansowaniem, bo dotacja z powiatu to za mało – zdaniem szefa tej firmy potrzebna jest na to dotacja z budżetu.

Z jej usług korzysta wielu młodych uczestników spotkania z RPO. Dojeżdżają nawet 40 km. Opowiadają:

- Mieszkam koło Człuchowa, chciałam iść do szkoły w Chojnicach – ale tam nie było komunikacji, więc wyboru nie było.

- Autobus dostosowany jest do mojego planu lekcji. Ale to znaczy, że na zajęcia pozalekcyjne nie mam szans. Autobus rusza 5 min. po ostatniej obowiązkowej lekcji.

RPO: Im bardziej jeżdżę po Polsce, tym lepiej rozumiem, że główne media nie rozumieją, jak wygląda życie w małych miejscowościach. Problem wykluczenia transportowego dla uczniów czy rodzin z dziećmi z niepełnosprawnościami, które muszą dojeżdżać na terapię, jest zupełnie niezauważony. Od tego, żeby o tym mówić, jest Rzecznik Praw Obywatelskich.

Problemy z realizacją obowiązku szkolnego w Młodzieżowych Ośrodkach Wychowawczych

Przepisy są skonstruowane tak, że wychowanek, który kończy 18 lat, nie może na własny wniosek kontynuować nauki w MOW (a zdarza się, że młodzi o to proszą, bo wiedzą, że po powrocie do domu nie będą mieli szansy na dalszą naukę).

RPO: To jest temat dla nas. Rzeczywiście prawdopodobnie trzeba zaapelować o zmianę przepisów.

ZOZ z oddziałem psychiatrycznym

Duże szpitale odsyłają tu chorych, którzy mogą „powodować” duże koszty (w tym np. osoby po próbie samobójczej), są kłopoty z pomocą osobom w kryzysie bezdomności (trzeba pomagać każdemu, ale nie za każdego zostaną zwrócone koszty). 

RPO: Ochrona zdrowia psychicznego to jeden z ważniejszych tematów dla RPO. Koordynatorem RPO w tych sprawach jest Krzysztof Olkowicz.

Problem z rozliczeniem się za prąd ze spółką Energa

Spółka musiała zmienić system księgowy i każda zmiana taryfy czy licznika powoduje, że ludzie przestają dostawać faktury – a potem wpływają gigantyczne rachunki. Z trudem można wywalczyć rozłożenie tych opłat na raty, a jeśli nawet, to z odsetkami, które nie wynikają przecież z błędów klientów. Rzecznik Konsumenta w Człuchowie dostaje takich spraw około stu rocznie. Problem musi być ogromny, a nie pojawił się jeszcze w mediach.

Sieci wodociągowe

Część przyłącza, która idzie przez nieruchomość cudzą, nie podlega wodociągom. Sprawę skomplikowało orzeczenie Sądu Najwyższego.

RPO: Sprawdzimy tę kwestię.

Prawo wodne

Gminy straciły prawo do ustalania taryf.

Pytania uczniów

Jak zwykle na spotkaniach uczniowie zadają pytania anonimowo, na karteczkach:

  • Młodzi pytali o sprawę agresywnego zachowania osoby transseksualnej wobec dziecka.

RPO: Po prostu nie ma przyzwolenia na przemoc. Tożsamość płciowa nie ma znaczenia. Sprawą zajęła się policja.

  • Za dzieci umieszczane w placówkach wychowawczych rodzice dostają i tak 500+, choć się dziećmi nie opiekuja. Dlaczego? (RPO: A jednocześnie 500+ nie należy się dzieciom z domów dziecka. I być może pieniądze dla dzieci, które nie przebywają w rodzinie, powinny trafiać do specjalnego depozytu na przyszłość tego dziecka).
  • Dlaczego emerytury są takie niskie?

RPO za ustanowieniem terminu doręczania przesyłek w upadłości konsumenckiej

Data: 2018-04-17
  • Powinien być określony termin wydawania przesyłek pocztowych przez syndyka w ramach postępowania upadłościowego wobec osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej czyli upadłości konsumenckiej - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich
  • Dziś przepisy nie wskazują terminu, w jakim syndyk ma wydać przesyłki takiej osobie. W efekcie otrzymuje je nawet po kilku tygodniach, a może to być np. ważne pismo z sądu
  • Adam Bodnar wystąpił w tej sprawie  do Ministra Sprawiedliwości.

Problem doręczania przesyłek pocztowych podczas postępowania upadłościowego wyłonił się na tle spraw prowadzonych w Biurze RPO. Zgodnie z  prawem, o ogłoszeniu upadłości syndyk zawiadamia placówki pocztowe, które następnie doręczają mu adresowane do upadłego przesyłki. Brak określonego terminu wydawania przesyłki przez syndyka powoduje opóźnienia w jej doręczeniu.

Zdarza się, że ulega ona zagubieniu na drodze syndyk-placówka pocztowa. Wówczas upadły może ją otrzymać nawet po kilku miesiącach. Jest szczególnie dotkliwe, gdy przesyłka pochodzi z sądu, a upadły ma tylko kilka dni na złożenie pisma procesowego - podkreśla RPO.

Dla ochrony takiej osoby przed negatywnymi konsekwencjami zbyt późnego otrzymania przesyłek zasadne jest ustawowe uregulowanie terminu ich wydawania przez syndyka. Osobie takiej przysługują wprawdzie środki ochrony przed niewłaściwym i spóźnionym doręczeniem korespondencji, ale wymaga to wszczęcia kolejnych postępowań.

Jak wskazuje Rzecznik, to z kolei wpływa na wydłużenie spraw sądowych. Przewlekłość procesów w Polsce jest zaś jednym z poważnych problemów naruszających konstytucyjną zasadę prawa do sądu oraz podważających zaufanie obywateli do sądu.

Zdaniem RPO problem dotyczy głównie upadłości konsumenckiej, ale może odnosić się także generalnie do postępowań  upadłościowych.

Dlatego Rzecznik zwrócił się do ministra Zbigniewa Ziobry z pytaniem, czy problem został przez resort dostrzeżony. Chce też wiedzieć czy rozważano, by na zasadzie wyjątku termin zaskarżenia orzeczeń sądowych był liczony dla upadłego od dnia otrzymania korespondencji od syndyka.

V.510.37.2018

 

Spotkanie regionalne Adama Bodnara w Tomaszowie Mazowieckim

Data: 2018-03-23

W Centrum Kultury przy rynku w Tomaszowie Mazowieckim na spotkanie z rzecznikiem paw obywatelskich przyszło około 50 osób. Kilka osób od razu stawiło się w kolejce do mec. Beaty Stalmach z Biura RPO, żeby przedstawić indywidualną sprawę do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Choroby rzadkie

Co się dzieje z Narodowym Planem Chorób Rzadkich?

RPO: Do istotnych zagadnień w działalności Rzecznika Praw Obywatelskich należą kwestie związane z polityką władz na rzecz poprawy sytuacji osób dotkniętych chorobami rzadkimi.

Rzecznik od lat stoi na stanowisku, że pomocą pacjentom, ich rodzinom oraz środowisku medycznemu mógłoby służyć spójna, kompleksowa strategia państwa obejmująca pomoc medyczną, rehabilitację, pomoc społeczną. Na potrzebę przyjęcia Narodowego Planu dla chorób rzadkich wskazała już Rada Unii Europejskiej w zaleceniu z dnia 8 czerwca 2009 r. w sprawie działań w dziedzinie chorób rzadkich (2009/C 151/02).

Ten głos oznacza, że muszę się sprawą ponownie zająć.

Sprawa pana Tomasza Komendy

Czy pan jako Rzecznik zajmie się tą sprawą

RPO: to jest trudna sprawa. Przedstawiana jest jako błąd prokuratury i sądów, tymczasem może być tak, że w momencie wyroku nie było takiej możliwości badań DNA jak teraz. To jest bardzo charakterystyczne dla wszystkich spraw nazywanych na świecie „sprawami niewinnościowymi”.

Najważniejsze w sytuacji pana Komendy jest to, by dostał zadośćuczynienie i to szybko. A zwykła procedura może trwać miesiącami.  

Trzeba też wyjaśnić wszystko w tej sprawie, by wiedzieć, kto i kiedy popełnił błąd. Czy prokuratura faktycznie dążyła do skazania, jaka była presja mediów. Chodzi o znalezienie mechanizmów w systemie sprawiedliwości, które zawiodły – by je wyeliminować na przyszłość.

Trzeba też uświadomić sobie, czym jest zasada domniemania niewinności do momentu prawomocnego skazania. Bo jej łamanie prowadzi do niesłusznych skazań.

Dlaczego myśliwi mogą strzelać bez ograniczeń takich, jakie ma wojsko?

RPO: to akurat jest już trochę ograniczane prawem. Cóż z tego, skoro prawo nie jest egzekwowane.

Problem ratownictwa wodnego

Ratownicy wodni zależni są od wsparcia samorządów i władz parków narodowych, na terenie których znajdują się zbiornik wodne. W efekcie – tak jest w Tomaszowie – ratownicy są dramatycznie niedofinansowani.

RPO: To ważny sygnał. Rzecznik podejmował w tej sprawie wystąpienia, ale będzie je mógł ponowić.

Sprawa dzieci z kłopotami

Dziewczyna, która uciekła z domu dziecka, zatrzymana na policji podała jako osobę kontaktową nauczycielkę. Bo nie ma nikogo bliskiego, a żadna instytucja nie chce się jej przyjąć.

RPO: To trzeba sprawdzić. Trudno uwierzyć, że instytucja może sobie tak po prostu zrzec się odpowiedzialności za powierzoną im młodą osobę.

Prawa kobiet

Dziś jest #CzarnyPiątek. Dlatego zwracamy się do Pana z apelem: Niech Rzecznik Praw Obywatelskich chroni prawa kobiet!

RPO: Można mieć nadzieję, że po dzisiejszym proteście #CzarnyPiątek ustawa nie będzie dalej procedowana. Ale problem jest szerszy. Obecnie prawa kobiet do legalnej aborcji są ograniczane, mimo że gwarantuje je prawo.  Ustawa nie jest przestrzegana!

To dlatego młode kobiety, dziewczyny nawet, mogą na spotkaniach regionalnych, na karteczkach (czyli anonimowo), pytać: „Co radzi Pan kobietom, które zostały ofiarami gwałtu i które chcą dobrowolnie dokonać aborcji, lecz nie mają środków lub społeczeństwo nie wierzy w zaistnienie takiej sytuacji?”.

To wszystko przedstawiłem wczoraj w wystąpieniu do Ministra Zdrowia.

Ochrona danych osobowych

Dane osobowe pobierane są wcześniej, ale nie są chronione. Np. kwestie chorób omawiane są przy osobach postronnych.

RPO: sytuację zmieni radykalnie wprowadzenie unijnego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RPDO), czyli aktu prawnego przyjętego na poziomie całej unii, po ustaleniach między państwami członkowskimi (Polska była bardzo aktywnym uczestnikiem tych prac). RODO wprowadza nie tylko standardy ochrony danych, ale także sankcje za ich łamanie.

Dane osobowe są jednym z najcenniejszych dóbr współczesnego świata, zwłaszcza dane medyczne.

Złe długi

Co można zrobić, kiedy zmarły członek rodziny zostawia długi, a najbliższa rodzina zrzeka się spadku? Czy to możliwe, że taki zły spadek obowiązkowo spada na pozostałych członków rodziny, np. na rodzeństwo zmarłego, choć miał on dzieci i wnuki?

RPO: Wykluczenie spadku następuje na podstawie złożenia oświadczenia o nieprzyjęciu spadku. Najważniejsze jest to, by nie zignorować terminu, by sąd  nie mógł uznać,  że spadek przyjęliśmy. Proszę zostawić namiary  na siebie, sprawę sprawdzimy.

Dlaczego Trybunał Konstytucyjny nie rozpatrzył wniosku RPO z 2014 r. złożonego na podstawie mojej sprawy?

RPO: Trybunał pracuje ostatnio wolniej niż do tej pory. Tę sprawę sprawdzimy i napiszemy ponaglenie.

Sprawa umów zawieranych na odległość z osobami starszymi

Rzeczniczka konsumentów z Tomaszowa zgłasza problem oszukiwania seniorów przez niepodawanie przez sprzedawców prawdziwych danych o umowach. Prokuratura prowadząca sprawę przesłuchuje seniorów przez biegłego psychiatrę, czy są w stanie skutecznie zawrzeć umowę! Bo to jest dobry sposób na umorzenia sprawy.

RPO: to jest absolutnie wstrząsające i zajmiemy się tym. Ale to jest też konsekwencja niezrealizowania postulatu RPO i rzeczników konsumentów, by archiwizować rozmowy telefoniczne, w czasie których zawierane są umowy (sprzedaży np. energii czy usług telefonii).

Spotkanie regionalne Adama Bodnara w Łęczycy

Data: 2018-03-20

Jak mamy ratować sądy? Jak mamy ratować rodzinę? Jak mamy ratować szkołę? – w Sieradzu rozmawialiśmy o ratowaniu tego, co już było, wymagało może poprawy, ale teraz poprawę zastępuje zniszczenie.

30 osób, w tym grupa szkolnej młodzieży gimnazjalnej,  zebrało się w starostwie powiatowym w Łęczycy wczesnym popołudniem.

Pytania dorosłych

Sprawy seniorów

Pierwszy zgłoszony temat to wysokość emerytur i zasady ich obliczania oraz rewaloryzowania (rewaloryzacja jest niesprawiedliwa, bo procentowa a nie kwotowa). Przedstawia go radny powołując się na trudną sytuację seniorów.

Rzecznik zauważa, że państwo wydaje w tej chwili ogromne pieniądze na program pomocy 500+. Nie ma więc środków na dodatkowe wspieranie emerytów, zwłaszcza że wiek emerytalny został obniżony i emerytów jest więcej.

Ale nie tylko na to brakuje – przypomina Adam Bodnar - brakuje na wsparcie dla osób opiekujących się bliskimi z niepełnosprawnościami, dla dzieci, którym jeden z rodziców nie płaci na utrzymanie, posiadaczom książeczek mieszkaniowych z czasów PRL. Rząd im wszystkim odpowiada: nie mamy pieniędzy.

Sprawy rolników: zarabiają za mało na swoich produktach

Odpowiedź RPO jest taka: Rzecznik nie może się zajmować takimi sprawami. Może jednak zauważyć, że gdyby nie Unia Europejska i dopłaty, jakimi wspiera polskich rolników, to sytuacja rolników byłaby dużo trudniejsza.

Sprawy ubezpieczonych: ogólne warunki ubezpieczeń są niesprawiedliwe

RPO: I tym Rzecznik Praw Obywatelskich się nie zajmuje – ale może Państwu opowiedzieć, jak działa w Polsce pomoc w takich przypadkach: mamy bowiem wiele instytucji rzeczniczych, czyli takich, które wspierają obywatela w sporach z instytucjami. To m.in. Rzecznik Praw Pacjenta, rzecznicy konsumenta pracujący w samorządach a także Rzecznik Finansowy. Ten ostatni powołany jest do pomocy w sytuacji, gdy prowadzimy spór z instytucją finansową (ubezpieczycielem czy bankiem, np. w sprawie ubezpieczeń, odszkodowań, kredytów, w tym kredytów „frankowych” czy tzw. chwilówek) Zatrudnia doskonałych ekspertów w tej dziedzinie. Warto o tej instytucji wiedzieć i zwracać się tam o pomoc.

Ustawa o ochronie lokatorów

Ta ustawa chroni lokatorów kosztem właścicieli. Prawa właścicieli są chronione słabiej. Dlaczego tak jest?

RPO: To może być efekt także tego, że nie ma odpowiedniej liczby mieszkań socjalnych. Problem praw właścicieli jest nam znany, przygotowujemy w tej sprawie analizę prawną zwaną wystąpieniem generalnym Rzecznika Praw Obywatelskich.

Sądownictwo

- Uczestniczyłem aktywnie w demonstracjach w obronie sądów. Co mogę dziś zrobić, żeby pomóc? Mamy niedosyt tej odzyskanej prawie 30 lat temu wolności – a już zaczynamy ją tracić. Świat się nam otwierał, a zaczyna się zamykać.

Co jeszcze możemy zrobić? Jak zawalczyć?

Rzecznik: Sądownictwo wydaje się nam czymś abstrakcyjnym, skomplikowanym i złożonym. Łatwo ulec złudzeniu, że w zasadzie nic się nie dzieje. Tymczasem zachodzące teraz zmiany będą miały skutek, tyle że odroczony.

W zeszłym tygodniu sąd w Irlandii zgłosił wątpliwość, czy można do Polski wydać poszukiwaną przez naszą policję osobę, bo wydaje się, że w naszym kraju nie ma już niezależnych od władzy wykonawczej sądów. A takie sądy to coś, co łączy kraje w Europie. Jaki to ma dla nas skutek? Łamiąc zasadę praworządności rządzący nie tylko utrudniają ściganie przestępców, ale i wpływają na sytuację osób pokrzywdzonych.

Edukacja

W edukacji jest tak, jak pan mówi, panie rzeczniku: skutki obecnych zmian będą odczuwalne za kilka lat, bo jakość edukacji się obniży. Dziś , po tych zmianach i reorganizacji, zmianie szyldów,  wszyscy skupiają się na tym, by utrzymać etat, by nie stracić pracy w szkole– dzieci nie są już najważniejsze.

Pytania młodzieży (także na karteczkach, anonimowo)

  1. Kto odpowiada za edukację nauczycieli – Unia czy Polska? Od kogo zależy, że jeśli nie stać mnie będzie na dojazdy do szkoły w dużym mieście, to będę skazana na gorszą ofertę edukacyjną?
  2. Zakaz aborcji ogranicza moje prawa jako obywatelki. Jako katoliczka zgadzam się z wymaganiami moralnymi, ale jako świadomy człowiek uważam, że ustawa powinna gwarantować wolność wyboru kobiecie, jeśli ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki, jest wynikiem przestępstwa albo gdy płód jest nieodwracalnie uszkodzony.
  3. Program 500+ pomógł wielu rodzinom, ale są takie, w których pieniądze te są źle wydawane. Czy można to zmienić? Jak można zapobiec krzywdzie dzieci, kiedy rodzice odbierają je z dobrych placówek opiekuńczych po to tylko, by mieć prawo do świadczenia?
  4. Co może Pan radzić kobiecie, która zaszła w ciążę z w wyniku gwałtu, nie chce urodzić dziecka, ale nie ma środków na aborcję, a nikt jej w sprawie gwałtu nie wierzy? [RPO: to pytanie pokazuje, jak wielki jest problem braku zaufania do policji w przypadkach przemocy domowej i przemocy seksualnej]

Pytania młodych są pełne emocji i odpowiedź na nie może być jedna: osoba skrzywdzona i ofiara przemocy potrzebuje pomocy - ma prawo i powinna o nią prosić. Jeśli zaś widzimy, że ktoś został skrzywdzony, musimy pomóc. Czasem rozmowa może uratować życie.

Jest wiele instytucji i organizacji, które niosą pomoc. Informacje o nich są zebrane np. tu: https://www.rpo.gov.pl/pl/content/informator-o-infoliniach-telefonach-i-organizacjach-pomocowych

Sąd przyznał rację RPO: bank odpowiada za szkodę wyrządzoną klientowi przez byłego pracownika

Data: 2018-03-09

Bank może odpowiadać za szkodę wyrządzoną klientowi przez swojego byłego pracownika - orzekł w piątek Sąd Apelacyjny w Warszawie. Zobowiązał bank do naprawy całości szkody poniesionej przez powódkę. W procesie przeciw bankowi kobietę wspomagał Rzecznik Praw Obywatelskich.

W sprawie, która trafiła do RPO, starsza klientka jednego z banków została okradziona przez pracownika, który dokonywał transakcji na jej niekorzyść. Po pewnym czasie przestał on być pracownikiem banku, ale kontynuował swój proceder na podstawie wyłudzonego pełnomocnictwa, powodując dalsze straty kobiety.

Kiedy sprawa wyszła na jaw, bank zwrócił klientce środki ukradzione z rachunku bankowego w okresie, kiedy sprawca był jego pracownikiem, ale odmówił zwrotu tych środków, które ukradł po zwolnieniu go z pracy.

Powódka pozwała bank. W 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził jej odszkodowanie od banku. Po apelacji banku, w  2016 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie oddalił jednak powództwo (I ACa 612/15). Zwolnił bank z odpowiedzialności odszkodowawczej. Przyznał mu rację, mimo że  swym postępowaniem bank mógł przyczynić się do powstania szkody. Bank dopiero poniewczasie zorientował się o kradzieży; nie poinformował też klientki o rozwiązaniu umowy z jej „doradcą”.

RPO wniósł do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną na korzyść powódki. Nie zgodził się z dokonaną przez Sąd Apelacyjny prawnomaterialną oceną ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego.  Zdaniem Sądu Apelacyjnego odpowiedzialność banku ustała z chwilą zwolnienia  pracownika. RPO zakwestionował ten pogląd, wskazując w szczególności na konieczność uwzględnienia dyspozycji art. 50 ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. z 2015 r. poz. 128, z późn. zm.) w zw. z art. 64 ust. 1 i 2 i art. 76 ustawy z dnia 2 kwietnia 1997 r. – Konstytucja RP  (Dz. U. z 1997 r. Nr 78 poz. 483, z późn. zm.).

Stanowisko Sądu Apelacyjnego, zwalniające bank z obowiązku podjęcia jakichkolwiek działań w celu zabezpieczenia zdeponowanych środków klienta, RPO uznał za sprzeczne z istotnymi zasadami działalności bankowej. Ocenił je jako negujące podstawę wiarygodności banku, który gwarantuje kontrahentowi ochronę i bezpieczeństwo powierzonych środków.

W listopadzie 2017 r. Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną RPO (I CSK 53/17) i uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego. W ustnym uzasadnieniu SN wskazał, że sąd ten nie przeanalizował w sposób należyty podniesionych przez Rzecznika okoliczności faktycznych, w kontekście możliwości przypisania bankowi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez byłego pracownika.

W następstwie wyroku SN Sąd Apelacyjny ponownie rozpoznał sprawę. 9 marca oddalił on w całości apelację banku od korzystnego dla powódki wyroku Sądu Okręgowego (V ACa 58/18).

W ustnym uzasadnieniu Sąd Apelacyjny zgodził się z RPO, że bank może także odpowiadać za szkodę wyrządzoną klientowi przez swojego byłego pracownika. Mocą tego wyroku bank został zobowiązany do naprawy całości szkody poniesionej przez powódkę.

V.510.99.2016

 

Spotkanie regionalne RPO w Radzyniu Podlaskim: co trzeba powiedzieć władzy lokalnej, żeby zaczęła słuchać?

Data: 2018-02-27

„Skoro mam rację, to dlaczego mam im prosto z mostu tego nie powiedzieć? Przecież mnie ignorują” „Nie wytrzymaliśmy, musieliśmy im prawdę powiedzieć”, „Nie chcieli nas słuchać, więc sami musieliśmy zabrać głos”…

Bardzo wiele spraw zgłoszonych na spotkaniu regionalnym w Radzyniu Podlaskim dotyczyło problemów na styku obywatel-urząd wywołanych tym, że ludzie znają swoje prawa tylko ogólnie, ale nie są specjalistami od szczegółowych procedur. Tymczasem instytucje komunikują się z nimi oficjalnym, niezrozumiałym językiem. To odbierane jest jako działanie bezduszne i głupie, i wzbudza złość. A złość prowadzi do przykrych słów. Wtedy problem staje się jeszcze trudniejszy do rozwiązania.

Na spotkanie w Radzyńskim Ośrodku Kultury przyszło w południe ponad sześćdziesiąt osób, w tym grupa uczniów z liceum, którzy chcieli zobaczyć, na czym polega prawa Rzecznika Praw Obywatelskich.

Zebrani mieli wiele konkretnych spraw, ale także pytania ogólne.

Czy to możliwe, że nauczyciele religii będą teraz  wychowawcami klas?

RPO: Tak, taki projekt ministerialny istnieje, został skierowany do konsultacji. Uzasadnienie jest takie, że religii uczy coraz więcej osób, którzy nie są księżmi, więc to, że nie mogą być wychowawcami, jest dla nich krzywdzące.

Co robi w takiej sprawie RPO? Moim zadaniem jest wydanie opinii. Uważam, że wychowawca powinien być neutralny, a nauczyciel religii ma inne zadania.

Czy opinia RPO zostanie uwzględniona, to się okaże.

ASF, afrykański pomór świń w powiecie radzymińskim

- Prowadzimy gospodarstwo z żoną i synami. Pracujemy od rana do nocy. Świnie zaczęły mi chorować. Prawdopodobnie zaraziły się od dzików. 

Pierwsza sprawa: Dlaczego państwo chroni dziki a nie hodowcę?

Druga sprawa: sposób przeprowadzenia uboju chorych zwierząt. Sam to zgłosiłem i dzień po tym pojawiła się policja, wylegitymowali mnie. Dziecka nie chcieli puścić do szkoły, bo nikt nie mógł opuszczać zabudowań. Zaczęli ubijać zwierzęta. Po kilku godzinach przyjechała policja kryminalna. Tak mnie potraktowali. To prawda, że nie chciałem patrzeć na to, że mi zwierzęta ubijali. Ale odpowiedziałem na wszystkie pytania

A potem bydło musiałem wyprowadzić na czas dezynfekcji. Poprzeziębiały się.

Trzecia sprawa to odszkodowanie. To prawda, że były w tym samym budynku, co świnie, ale zakaz wszedł dopiero w lipcu 2017 r. – nie da się tak szybko przestawić gospodarstwa. A teraz z tego powodu mam nie dostać odszkodowania za świnie.

Straciłem inwentarz. Ze sprzedaży mięsa miałem pieniądze na opłacanie rachunków. I co teraz? Na terenie powiatu nikt nie dostał odszkodowań.

RPO: Rozumiem, że akceptuje Pan konieczność dezynfekcji, ale rolnik nie może być traktowany jak przestępca. Sprawa odszkodowania powinna być rozwiązana. Musimy sprawdzić dokumenty.  Bez nich interwencja nie jest możliwa.

Oszustwa mieszkaniowe

W mieście działała oszustka, która na cudze dane wyłudzała kredyty. Została za to skazana. Ale ofiarom to nie pomaga. Stajemy przed sądami, bo pod umowami są nasze podrobione podpisy. To było kilkanaście lat temu. W sumie jest nas pokrzywdzonych około 50 osób. To są duże kwoty, nawet na 100 tysięcy. A oskarżona umie manipulować procedurami, napuszcza na nas kontrole, utrudnia życie.

RPO może w takiej sprawie sprawdzić, ile postępowań w sprawie tej osoby się toczy – by uświadomić prokuraturze skalę procederu. Może upomnieć się w sprawie przewlekłości postępowania

(Informacje o tym, co robić w przypadku przewlekłości postępowania, są np. tu: http://www.hfhrpol.waw.pl/precedens/images/stories/ulotka_przewleklosc_w...)

Wypadek pracowników firmy

Pracownicy mojej firmy budowlanej ulegli wypadkowi drogowemu w drodze z pracy. Nie jestem w stanie wykonać zamówienia. I nikt mi nie chce pomóc. Jedyne, co mi się radzi, to ogłosić upadłość.

RPO: i nikt nie chce Pani pomóc przez porządne doradztwo biznesowe?

- Tak.

Poprosimy o dokumenty, Poszukamy.

Renta z KRUS czy emerytura z ZUS?

Pobieram rentę z KRUS (800 zł), nie mam w tym systeimie prawa do emerytury – bo nie mam stażu pracy (okresu składkowego). Mam już jednak prawo do emerytury z ZUS, mam tam odłożony kapitał. Ale ZUS tych pieniędzy nie oddaje, a jedynie proponuje mi emeryturę – 600 zł.

RPO: Bo – generalnie - umówiliśmy się, że świadczeń z dwóch kas się nie łączy – trzeba wybrać.

- Ale, panie rzeczniku,  gdyby miała odpowiedni okres składkowy w KRUS, to by mi te pieniądze z ZUS dołożyli.

RPO: Zanalizujemy tę sprawę. Mamy w Biurze wybitnych ekspertów od prawa pracy i zabezpieczenia społecznego.

Musimy sobie wszyscy uświadomić, że te „nasze” pieniądze na rachunkach w ZUS/KRUS są w dużej mierze wirtualne – z nich finansowane są przecież na bieżąco świadczenia obecnych emerytów i rencistów. Wysokość naszych świadczeń zależeć będzie od tego, jak będzie się rozwijała Polska.

Orzeczenia o niepełnosprawności

- Mimo ciężkiej choroby kręgosłupa i bólu nie mogę dostać orzeczenia rentowego. Wszędzie piszę, ale wszystko mi odrzucają, więc myślę już o Strasburgu, choć nie jestem zdrajcą, tylko patriotą. Mam zaświadczenia, że nie mogę pracować i potrzebuję pomocy . A muszę przynieść wodę ze studni i węgiel. A ignorują to wszyscy. Orzecznik odsyła mnie, bo zapomniałem dowodu (choć tydzień wcześniej też byłem), albo każe zostawiać kule za drzwiami.

RPO: System ma uniemożliwić oszustwa i wyłudzenia, ale też problemem jest brak dostępu do prawników, którzy mogliby pomóc w takiej sytuacji, Proszę też nie myśleć, że składanie sprawy do Strasburga to „zdrada”. Bo to jest nasz polski Trybunał – a skarga do Strasburga to dobry sygnał dla naszego państwa, co poprawić – więc to jest czyn patriotyczny.

Wysypisko śmieci i cuchnące odpady w Adamkach

W naszym sołectwie powstało dawno temu nielegalne wysypisko śmieci, a teraz ma się tam rozbudować Zakład Zagospodarowania Odpadów Komunalnych (przekształca się w Regionalną Instalację do przetwarzania Odpadów Komunalnych). Protestowaliśmy, ale lokalne układy były silniejsze.

Oni mają prawników, my nikogo. Nie było konsultacji. Nie jesteśmy stroną postepowania. Sami wprosiliśmy się na zebranie, ale nas wpisali do punktu 9.  Musieliśmy więc sami sobie udzielić głosu.

RPO: To bardzo skomplikowana sprawa. Nie mamy w Polsce przepisów antyodorowych. O to RPO walczy od dawna. Jest sprawa wysypisk (wygraliśmy np. sprawę wysypiska w podwarszawskim Radiowie). Trzecia sprawa to przyłączanie się do postępowań – stroną może być organizacja pozarządowa, która zajmuje się ochroną środowiska co najmniej od roku. Poszukajcie Państwo takiej organizacji (możemy pomóc w kontaktach). Pamiętajcie Państwo o prawie do petycji i do informacji publicznej).

Ochrona danych osobowych

Mówią nam na spotkaniach, że coś się będzie zmieniać w ochronie danych osobowych. I że firmy będą miały nowe obowiązki.

RPO: W maju wchodzą w życie przepisy wielkiej reformy o ochronie danych osobowych, którą przygotowała Unia Europejska (w tym Polska, która aktywnie uczestniczyła w pracach nad projektem).  Te przepisy mają lepiej chronić dane osobowe Europejczyków.

W banku spółdzielczym pobrali wszystkie moje dane, kiedy wpłacałem pieniądze. Powołali się na ustawę o przeciwdziałanie terroryzmowi. Ale przecież  wystarczy stwierdzić tożsamość – nie trzeba zbierać wszystkich danych. A tak robią w tym  banku wszystkim wpłacającym – za mieszkanie, prąd itd.

RPO: Dziękujemy za sygnał. Zajmiemy się.

Pytania do uczniów

Kto Pana powołuje?

Sejm za zgodą Senatu. Rzecznik musi być niezależny od innych organów  władzy i pracuje przez 5 lat. Nie jestem przedstawicielem żadnej opcji politycznej – moją kandydaturę zgłosiły organizację pozarządowe, a poparła większość parlamentarzystów w 2015 r.

Przed kim Pan odpowiada?

Składam przed Sejmem informację i jestem z tego odpytywany.

Jak to będzie, jeśli ksiądz będzie wychowawcą klasy, w której są wyznawcy innej niż jego religia? A co będzie z kandydatami do klas profilowanych? Czy wyznawcy innych religii będą musieli zmieniać  profil, skoro wychowawcą jest ksiądz?

To właśnie będzie jeden z moich argumentów przeciwko rozporządzeniu. Wychowawca może być osobą wierzącą, ale nie powinien być związany instytucjonalnie z daną religią.

Kłopot z pożyczką lub kredytem? Jak pomóc nie będąc ekspertem? Warsztaty dla edukatorów finansowych. Podumowanie pierwszego roku akcji inromacyjnej RPO i RF

Data: 2018-01-30

17 spotkań w 14 miastach z około 2500 posiadaczami kredytów „walutowych” odbyło się w 2017 r. w ramach wspólnej akcji informacyjnej dla „frankowiczów”. Na 2018 r. Rzecznicy – Praw Obywatelskich i Finansowy  planują cykl warsztatów z organizacjami i osobami, które mogą wspierać klientów w przygotowywaniu reklamacji kierowanych do instytucji finansowych.

Pierwsze takie warsztaty dla edukatorów finansowych odbyły się 30 stycznia w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich w Warszawie. Wzięło w nich udział trzydzieści osób. Byli to nauczyciele i nauczycielki, doradczynie i doradcy, trenerzy i trenerki

Celem warsztatów było przekazanie wiedzy zdobytej w czasie akcji informacyjnej RPO i  RF i zachęcenie do wspierania ludzi w tym, by korzystali z istniejących już możliwości prawnych w ewentualnym sporze z bankiem, bez czekania na ewentualne ustawy i inne „centralne” rozstrzygnięcia.

Akcja informacyjna RPO i RF w 2017

Pod koniec 2016 r. Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich i Aleksandra Wiktorow, rzecznik finansowy, dostrzegając trudną sytuację wielu osób posiadających kredyt „frankowy” uznali, że warto przeprowadzić akcję informacyjną. Jej celem było wskazanie jakimi środkami prawnymi dysponują w obowiązującym stanie prawnym oraz z pomocy jakich instytucji kredytobiorcy mogą korzystać.

- W trakcie tych spotkań dostrzegliśmy, że istotnym problemem jest zrobienie pierwszego kroku w sporze z instytucją finansową, czyli przygotowanie reklamacji. Obawy klientów są różne. Część boi się retorsji ze strony banku. Część nie wie, jak należy taką reklamację sformułować. Inni uważają, że to działanie i tak nie ma sensu, bo zostanie ona odrzucona. Tymczasem dla instytucji finansowej to sygnał, że mamy zastrzeżenia do umowy. Im więcej reklamacji, tym trudniej jej twierdzić, że problem jest marginalny – mówił dziennikarzom na konferencji prasowej poprzedzającej seminarium Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. – Bardzo ważnym elementem ochrony praw obywateli jest nasze upodmiotowienie: musimy znać nasze prawa i z nich korzystać, a wtedy  możemy wpływać na poprawę naszej sytuacji.

Dostrzegając te problemy, Rzecznicy postanowili o kontynuacji wspólnych działań. Będą one miały formę warsztatów dla organizacji i osób, które mogą pomagać w przygotowaniu reklamacji klientom będącym w sporze z instytucją finansową. Pierwsze tego typu spotkanie zorganizowane przy współpracy z Partnerstwem na Rzecz Edukacji Finansowej, jest skierowane do edukatorów i trenerów. W kolejnych będą brali udział rzecznicy konsumentów.

- Opierając się na sygnałach od samych zainteresowanych, nie będziemy ograniczać tematyki naszych spotkań tylko do kredytów „frankowych”. Około połowa trafiających do nas wniosków dotyczy różnego rodzaju pożyczek, „chwilówek”, więc będziemy dzielić się naszą wiedzą, również w tym obszarze – zapowiedziała Aleksandra Wiktorow, rzecznik finansowy.

Jednocześnie podkreśliła, że problem z kredytami „frankowymi” nie znika, mimo spadku kursu franka szwajcarskiego.

- Przeciętny kredytobiorca identyfikuje głównie – najłatwiejszy do zaobserwowania - problem wzrostu salda zadłużenia, wynikający ze stosowania mechanizmu indeksowania lub denominowania kredytu do waluty obcej. Tymczasem te umowy zawierają inne postanowienia powodujące, że klienci płacą wyższe raty niż powinni, a które można uznać za abuzywne, czyli niedozwolone postanowienia umowne – powiedziała Aleksandra Wiktorow.

Przypomniała, że do takich można zaliczyć postanowienia dotyczące np. uznaniowego ustalania oprocentowania przez bank, stosowania tzw. spreadów czy wprowadzające obowiązek wykupienia tzw. ubezpieczenia niskiego wkładu własnego.

- Na dziś najbardziej skutecznym sposobem wspierania posiadaczy kredytów „frankowych” są tzw. istotne poglądy wydawane na etapie sporu sądowego. Liczę, że w ten sposób przyczynimy się do ukształtowania korzystnej dla klientów linii orzeczniczej. Otworzy to drogę do polubownego rozwiązywania tego typu sporów, bo niestety na dziś ta ścieżka postępowania rzadko kończy się sukcesem – powiedziała  Aleksandra Wiktorow.

Jej biuro odnotowało około trzykrotny wzrost różnego rodzaju wniosków dotyczących kredytów „walutowych”. Według wstępnych danych w 2017 r. było ich ponad 2300, podczas gdy w 2016 r. było to 727 wniosków. 

Warsztaty dla edukatorów  finansowych

Pomoc posiadaczom „chwilówek” czy kredytów „frankowych” przy przygotowaniu reklamacji jest prostsza, niż się większości z nas wydaje. Nie trzeba być wcale ekspertem od prawa i finansów, by podpowiedzieć, co zrobić!

Mamy w Polsce system bezpłatnej pomocy w sporach z instytucjami finansowymi. Część osób z niego nie korzysta, bo ma problem z wykonaniem pierwszego kroku, czyli samodzielnego napisania reklamacji.

O tym właśnie były warsztaty w Biurze RPO.

Na początek Marcin Jaworski z Biura RF i Agnieszka Jędrzejczyk z Biura RPO przedstawili edukatorom wnioski z kampanii informacyjnej w sprawie kredytów „frankowych”, którą rok temu, 12 stycznia 2017 r. zaczęli we Wrocławiu.

Mówili, że najważniejszym zadaniem jest przekonanie ludzi do tego, by korzystali z istniejących już rozwiązań, by składali reklamacje do banków, jeśli uważają, że z ich umowami kredytowymi jest coś nie tak. By co tego zachęcać, nie trzeba być ekspertem od prawa i finansów, trzeba jednak umieć wspierać ludzi w podejmowaniu decyzji i rozumieć, jak wielkie znaczenie ma obywatelska aktywność i korzystanie z praw.

  1. Ludzie oczekują na zmiany ustawowe i odgórne rozwiązanie problemu. Debata publiczna koncentruje się wokół projektów tych rozwiązań. To prawdopodobnie także z tego powodu mało kto korzysta z już dostępnych, prostych i tanich narzędzi poprawy swojej sytuacji.
  2. Takim narzędziem jest napisanie reklamacji do banku.
  3. Aby do podjęcia trudu napisania reklamacji przekonać, trzeba upewnić ludzi, że reklamowanie produktu jest zwykłym prawem konsumenckim (tak jak w przypadku butów czy samochodu) a nie nadzwyczajnym środkiem, i nie trzeba być specjalistą od prawa i finansów, by zgłosić bankowi swoje wątpliwości.
  4. Zgłoszenie reklamacji i otrzymanie odpowiedzi na nią uprawia do bezpłatnej pomocy Rzecznika Finansowego. Jest więc czymś w rodzaju pierwszego podania w meczu  a nie rzutem karnym rozstrzygającym o wyniku całego turnieju.
  5. Bardzo ważne jest przekonanie ludzi do racjonalnego formułowania oczekiwań: kredyt „frankowy” nie „zniknie” w cudowny sposób, jeśli jednak spokojnie zgłosimy wątpliwości, to być może część problemu uda się załatwić. Tym bardziej, że – wbrew powszechnemu przekonaniu - to nie kurs franka jest istotą problemu, ale to, że nasza umowa kredytowa może zawierać klauzule abuzywne czyli niedozwolone (uprawdopodobnia to dotychczasowa działalność UOKiK i jego ustalenia), zatem warto starać się o jej poprawienie i zwrot ewentualnie nadpłaconych kwot.
  6. Składanie reklamacji jest elementem obywatelskiego systemu kontroli i naprawy państwa. Im więcej osób reaguje na problem i reklamację składa, tym większa szansa na reakcję i poprawę sytuacji kredytobiorców.

Po tej prezentacji uczestnicy warsztatów zobaczyli dwie scenki – rozmowy. Pierwsza prowadziła jednak z uczestniczek warsztatów, która odegrała rolę „kredytobiorczyni frankowej”, z ekspertem z Biura RF, Bartoszem Wyżykowskim. Pytała się więc, czy i jak napisać reklamację, jakie ma szanse, jak może jej pomóc Rzecznik Finansowy i co będzie, jeśli ostatecznie przegra sprawę w sądzie

- Zrozumiałam, że na pewno warto składać reklamację a potem prosić o interwencję Rzecznika Finansowego. O tym, co zrobić dalej, mogę pomyśleć potem – skomentowała to doświadczenie.

W kolejnej scence-rozmowie  „osoba, która wzięła pożyczkę-chwilówkę” (tę rolę odgrywała inna uczestniczka warsztatów) pytała Bartosza Wyżykowskiego – kierując się swoimi doświadczeniami z pomocy osobom w tarapatach finansowych o szanse „odkręcenia” tej umowy. A potem uczestnicy warsztatów opisywali, z jakimi kłopotami zgłaszają się do nich ludzie.

Zrozumieliśmy dzięki tym świadectwom, jak  wielkie znaczenie ma edukacja – nie tylko finansowa, ale także obywatelska.

Następnie Marcin Jaworski  omówił dokładnie, jakiej pomocy prawnej udziela klientom banków Rzecznik Finansowy. To ważne informacje, bo RF działa od końca 2015 r. i bardzo wiele osób nie wie nie tylko o tym, jakie są jego9 możliwości, ale nawet o tym, że istnieje

Na koniec Jolanta Florek z BRPO opowiedziała o działaniu RPO w sprawie „frankowiczów” – tj. o sprawach sądowych, do których – zgodnie ze swymi kompetencjami – przystępuje po stronie obywateli.

Spotkanie regionalne Adama Bodnara w Kielcach: sprawy ciągle niezałatwione

Data: 2018-01-26

Spotkanie w Kielcach dotyczyło w dużej mierze problemów już znanych, ale ciągle nie załatwionych: emerytur, edukacji, książeczek mieszkaniowych, wsparcia opiekunów osób z niepełnosprawnościami. 

Ponad 50 osób przyszło na spotkanie z RPO Adamem Bodnarem w Wojewódzkim Domu Kultury im. Józefa Piłsudskiego. Chcieli omówić wiele różnych spraw – od decyzji emerytalnych, eksmisji, rodzin zastępczych, edukacji antydyskryminacyjnej, sytuacji zarządców nieruchomości, konsekwencji błędów lekarskich, eksmisji bez prawa do mieszkania socjalnego, problemów z firmami widykacyjnymi – po sytuację sądów i Trybunału Konstytucyjnego.

- Rzecznik jest niezależny od rządu. Jest niezależny i zobowiązany tylko do sprawozdania przed Sejmem, jak wygląda stan przestrzegania praw człowieka w Polsce - przypomniał na wstępie RPO Adam Bodnar.

Sprawę może do Rzecznika złożyć każdy obywatel, który uważa, że państwo naruszyło jego prawa, lub został źle potraktowany ze względu na to, kim jest (dyskryminacja). Można się do RPO zwrócić listownie, przez internet,  a także na miejscu w Kielcach – w ostatni czwartek miesiąca prawnicy z Biura RPO przyjmują w Urzędzie Marszałkowskim (następne przyjęcia – 22 lutego)

Na spotkaniu po raz kolejny pojawiły się osoby pokrzywdzone decyzją o obniżeniu świadczeń za pracę w MSW (ustawa z 16 grudnia 2016 r.). Pytali, jak to jest możliwe, że zastosowano wobec nich odpowiedzialność zbiorową, nikt nie rozpatruje ich odwołań, nie ma jak wyjaśnić swojej sytuacji. Pytali, jak to jest możliwe, że nie da się z tym nic zrobić.

Po raz kolejny uczestnicy spotkania mówili o skutkach reformy szkolnictwa i likwidacji gimnazjów. Rodzice i dzieci na własnej skórze doświadczają teraz jej skutków. I choć RPO nie jest od tego, by wypowiadać się za rząd, jak organizować edukację,  to musi reagować na to, jak prawa obywateli są przy tej reformie naruszane.

- Być może musimy przygotować raport o tym, co wiemy już o skutkach tej reformy i jej społecznych kosztach – powiedział RPO Adam Bodnar.

Po raz kolejny pojawiła się sprawa emerytur kobiet z rocznika ’53, problem nadal nie został rozwiązany przez władze.

- Żyjemy w czasach, w których rząd coraz łatwiej przechodzi do porządku dziennego nad problemami obywateli, bo wie, że nie mają już narzędzi, by się o swoje upominać, a budżet nie jest z gumy – mówił Adam Bodnar.

Po raz kolejny pojawiła się sprawa świadczeń dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Wysokość wsparcia dla nich zależy od tego, czy niepełnosprawność podopiecznego została stwierdzona w dzieciństwie czy w wieku dorosłym. Trybunał Konstytucyjny ponad 3 lata temu uznał takie zróżnicowanie za sprzeczne z Konstytucją. Ale ten wyrok nie jest wykonany, ustawa nie jest zmieniona. Jedyne, co mogą zrobić opiekunowie, to iść do sądu i powoływać się na ten wyrok i Konstytucję (w czym RPO pomaga).

Po raz kolejny pojawiła się sprawa książeczek mieszkaniowych a także problemów najemców TBS (o czym mowa byla także poprzedniego dnia w Tarnobrzegu)

Po raz kolejny ludzie skarżyli się na służbę z zdrowia, regulacje dotyczące pracy osób z niepełnosprawnościami, na zasady waloryzacji dodatków pielęgnacyjnych. Mowa była też o tym, że w Kielcach samorząd nie chce finansować in vitro.

Padały pytania o przyszłość Planu Alzheimerowskiego (na razie resort zdrowia poinformował RPO, że nie widzi potrzeby tworzenia takiego planu).

Rozmawialiśmy też o kłopotach w dostępie do lekcji etyki, zwłaszcza w małych szkołach. Choć formalnie nic nie przeszkadza w organizowaniu takich lekcji, to praktyka jest inna – lekcji nie ma, albo są w tak niewygodnych dla dzieci godzinach, że nie mogą z ich korzystać.

W 2016 r. RPO przygotował w tej sprawie raport, do którego potem odniosło się Ministerstwo Edukacji Narodowej.

Przedstawiciele Związku Sybiraków mówili o tym, że członkowie Stowarzyszenia mają kłopoty w uzyskaniu świadczeń dla osób będących ofiarami wojny. Sądy nie przywiązują odpowiedniej wagi do tych spraw, a  członkowie Związku znają przypadki sędziów, którzy zachowali się wobec nich nieuprzejmie. 

Na koniec – sprawa nieistniejącego spadku – fikcyjnego długu spadkowego. Sędziowie się pomylili, sprawa jest zbyt błaha, by można było ją wzruszyć, krąży między Warszawą, Kielcami i Krakowem, było o tym w TVP, a nie dzieje się nic. Prokuratura nie widzi problemu.

RPO: To rzecznik musi przeanalizować na podstawie akt sądowych.

Spotkanie regionalne Adama Bodnara w Stalowej Woli. Jak zapewnić sprawiedliwość?

Data: 2018-01-24

Nazywam się Adam Bodnar. Od 6 września 2015 r. pełnię funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich

Każde spotkanie regionalne zaczyna się tak samo, ale każde jest inne. 

Na spotkanie  w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Melchiora Wańkowicza w Stalowej Woli przyszło 30 osób.  Choć wiele osób przyszło z konkretnymi sprawami, dyskusja dotyczyła głównie spraw Trybunału Konstytucyjnego i niezależności sądów.

- Jest nas w Biurze RPO 300 prawników – zaczął wyjaśnienie kompetencji Rzecznika Praw Obywatelskich Adam Bodnar. – Warto wiedzieć, że jesteśmy w permanentnie niedofinansowani i zalani skargami, które nie zawsze jesteśmy w stanie sprawnie załatwić, zwłaszcza jeśli są skomplikowane i wymagają przejrzenia wielu akt.

Głównym narzędziem RPO pozwalającym rozwiązywać problemy lub nie dopuszczać do tego, by ludzi spotykała krzywda, są wystąpienia generalne Rzecznika Praw Obywatelskich: to kierowane do władz postulaty formułowane na podstawie skarg. Pokazują problem a jednocześnie ułatwiają resortom prace nad zmianą przepisów, bo zawierają szeroką argumentację prawną.

Rzecznik może też przystępować do postępowań przed sądami po stronie obywateli, żeby swą argumentacją poprzeć sprawy w ważnych dla przestrzegania praw człowieka kwestiach. Może też wnosić o ujednolicanie orzecznictwa sądów (do Sądu Najwyższego i do Naczelnego Sądu Administracyjnego). Może występować do Trybunału Konstytucyjnego – ale tu, po upolitycznieniu Trybunału – można liczyć na pomoc tylko w sprawach, które nie są polityczne – wyjaśnił RPO Adam Bodnar.

Sprawy polityczne

Spotkanie zaczęło się od pytania o Trybunał Konstytucyjny.

- Kiedy się Pana zdaniem kończyła kadencja sędziów TK wybranych przez poprzedni Sejm? – pytał uczestnik spotkania, który był przekonany, że tamten Sejm nie miał w ogóle prawa wybierania sędziów pod koniec swojej kadencji.

RPO: Odpowiem Panu to, co mówiłem, zanim zostałem Rzecznikiem, i co mówiłem już jako Rzecznik przed Trybunałem: Trzech sędziów poprzedni Sejm miał prawo wybrać, a dwóch nie. Trybunał Konstytucyjny tak też ocenił działanie tamtego Sejmu. Jako RPO składam stale wnioski o wyłączenie z postępowania osób wybranych przed nowy Sejm na miejsce już zajęte.  

- Ale jak to jest, że wybierali sędziów posłowie z SLD, a oni potem nie weszli do sejmu? – dopytywał mężczyzna.

RPO: Reguły konstytucyjne są jasne: wybiera się sędziów w momencie, kiedy kończy im się kadencja. Nawet jeśli jest to pod koniec kadencji sejmu. Bo sędziom kadencja kończy się  w różnych momentach, a  są wybierani na 9 lat – a więc bez związku z tym, kto będzie rządził. Bo kadencja Sejmu trwa 4 lata.  W ten sposób ma powstawać ciało niezależne od układów politycznych.

Rzecznik dalej wyjaśniał, że na tym właśnie polegała niezależność Trybunału. Teraz ochrony, jaką taka niezależność daje, zostaliśmy pozbawieni (jakby zgodnie z nową, niekonstytucyjną, ale wprowadzoną ustawą zasadą „czyja władza, tego Trybunał”). – Wypaczyliśmy istotę Konstytucji – powiedział Adam Bodnar.

- Huta Stalowa Wola strajkowała w 1988 r. przeciwko władzy monopartii. Nie chcemy wrócić do tej sytuacji, nawet gdyby partia była najbardziej słuszna – komentował inny uczestnik spotkania. – Bo siła państwa tkwi w nas, a nie w mądrości władzy.

Jeśli nie Trybunał, to co?

- Wiemy, że Trybunał Konstytucyjny to dziś fikcja. Czy w takim razie RPO nie powinien zwracać się do międzynarodowych instytucji? Jakie ma Pan inne możliwości - pytał kolejny uczestnik spotkania.

RPO: Czyli pytanie brzmi: jeśli nie TK, to co. Odpowiem tak: mamy środki krajowe i międzynarodowe, które można stosować w różnych indywidualnych sprawach. Ale nic nie zastąpi Trybunału. Bo - jak mówi prof. Marcin Matczak -   Trybunał jest jak wóz strażacki, który porządnie gasi pożar. Bez niego możemy się ratować pomocą sąsiedzką i gaśnicami. Ale tak można pożar zagasić, ale nie ugasić.

Takich „gaśnic” mogą używać sędziowie stosując bezpośrednio Konstytucję. I to się już zdarza.  Ale sąd musi umieć to zrobić i nie może się bać.

Rzecznik też może używać „gaśnic” przyłączając się do spraw przed sądami. Przykład – prawa opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami.

Polska jest częścią Unii Europejskiej – Unia ma nasz wspólny Trybunał Konstytucyjny, czyli Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. Tam, gdzie nasze życie jest regulowane przez prawo europejskie, tam można liczyć na to, że rząd się cofnie przed łamaniem tych standardów (jak w przypadku Puszczy Białowieskiej). RPO może się zwracać do sądów o zadanie pytania prejudycjalnego do Trybunału w Luksemburgu (przykład – VAT na e-booki).

Obywatele mogą zaś – po wyczerpaniu drogi w Polsce – zwrócić się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Polska równo 25 lat temu ratyfikowała Europejską Konwencję Praw Człowieka. – Ten Trybunał to nasza narodowa zdobycz – podkreślił Adam Bodnar. – W pewnych sytuacjach może dać poczucie sprawiedliwości. Ale nie odwróci biegu spraw. Nie ugasi pożaru.

Do tego nie wszystkie sprawy wchodzą w zakres standardów europejskich – np. mieszkalnictwo nie. Ale standardy sądownictwa tak, bo sądy w Unii ze sobą współpracują, ale możliwe to będzie tylko wtedy, kiedy wszystkie będą respektować te same wartości – przypomniał Adam Bodnar.

Przyszłość emerytur

- Jaką mamy przyszłość, skoro mało zarabiamy. Co pan w tej sprawie robi (ten sam uczestnik spotkania, który zaczął spotkanie pytaniem o TK)?

RPO: Realnie – niezależnie od tego, jak się o tym mówi – emerytury wypłacane są z budżetu. Tymczasem żyjemy coraz dłużej (i dobrze!) – ale to znaczy, że coraz dłużej budżet musi nam płaci świadczenia. Jedynym znanym sposobem na to jest wydłużanie wieku emerytalnego i zachęcanie ludzi, by dłużej pracowali i na siebie zarabiali. My w Polsce najpierw wydłużyliśmy wiek emerytalny, a potem następny rząd ten wiek skrócił, a jednocześnie wprowadził bardzo potrzebny, ale jednak kosztowny program 500+. To musi mieć konsekwencje dla waloryzacji emerytur.

Dlatego - kontynuował Adam Bodnar - I Kongres Praw Obywatelskich w grudniu zgłosił w tej sprawie rekomendacje wskazujące, że warto przedłużać wiek emerytalny, ale w toku prawdziwej debaty społecznej.

Amber Gold i reprywatyzacja

- Słuchałam dziś cały dzień relacji z tej komisji sejmowej. Ludzie potracili majątki! Czy się do pana zwracali? Pomógł im pan? - pytała kolejna uczestniczka. - Tu nie ma sprawiedliwości i to trzeba zmienić!

RPO: Mamy takie sprawy. Ale zajmuje się nimi i prokuratura i sądy. Działają sprawnie, więc nie mam tu nic do roboty - rolą Rzecznika jest w kontrolowanie, czy instytucje państwa w takiej sytuacji działają poprawnie. Ale kiedy np. zgłosiła się do nas matka kobiety zmarłej w dziwnych okolicznościach w areszcie (chorowała i nie była leczona), że więziennicy i prokuratura sprawą się nie zajmowali – to interweniowaliśmy i doprowadziliśmy do podjęcia śledztwa i do tego, że odpowiedzialny za więziennictwo wiceminister sprawiedliwości te matkę przeprosił.

W sprawie reprywatyzacji to akurat RPO (moja poprzedniczka, prof. Irena Lipowicz) doprowadziła do wprowadzenia przepisów w sprawie czyścicieli kamienic. A my regularnie podejmujemy takie sprawy.

- Zgadzam się z Panią, że Polska nie jest państwem sprawiedliwym i praworządnym.  Sprawiedliwość i praworządność to jednak po prostu ideał, który trzeba gonić – teraz niestety uciekł nam daleko.

Prawo łowieckie – myśliwi naruszają nasze prawa

- Myśliwi dostali prawo wchodzenia na prywatne działki. Czy to nie jest naruszenie prawa własności?

RPO: Standardy praw człowieka pozwalają ograniczać prawa własności – w konkretnych sytuacjach i na określony czas. Jest procedura pozwalająca wyłączyć grunty spod polowań, jeśli oficjalnie zadeklarujemy, że jest to niezgodne ze światopoglądem.  Oczywiście wątpliwe jest, czy należy tak zmuszać ludzi do deklaracji światopoglądowych.  Pojawiają się jednak sprawy, które właściciele ziemi wytaczają po prostu związkom łowieckim.

- Państwo niby walczy z „banksterami”, ale kiedy podnoszą stawki podatku od nieruchomości, to płacą właściciele, a nie ci, co wynajmują (czyli ci banki).

RPO: To jest sprawa do sprawdzenia. Prosimy o przekazanie nam tej uchwały władz lokalnych.

Prawo łowieckie – myśliwi dbają o przyrodę

- Tworzy się w Polsce antymyśliwska fobia. Tymczasem myśliwi dbają o przyrodę, a pozyskiwana w polowaniach żywność jest nieporównanie zdrowsza niż żywność w supermarketach (proszę porównać drób z hodowli przemysłowej z dziczyzną). Nie powinno być takiego ataku na myśliwych,  jak obecnie.

RPO: Zapewne każdy z nas ma inną opinię o diecie i zdrowej żywności. Nie jestem specjalistą od diet. Znam się na prawach człowieka.

Powiem tak: w sytuacji sporu różnych wartości trzeba te je ważyć, a interesy mądrze rozgraniczać. Taka decyzja powinna być przemyślana, podejmowana w wyniku otwartej debaty, w której ujawniają się interesy, jakie mają strony debaty, a podejmujący decyzję nie naruszają także uprawnionych oczekiwań ludzi. Tak właśnie działa państwo prawa: ustawodawca zastanawia się nie tylko nad przepisami, ale nad ich konsekwencjami dla obywateli.

Prawa mundurowych

- Powinien mieć Pan zastępcę do spraw służb mundurowych. Bo to ważne sprawy, a mało kto się nimi zajmuje.

RPO: My zajmujemy się prawami funkcjonariuszy. Mamy specjalny wydział w Biurze.

Natomiast kilka lat temu była dyskusja o powołaniu osobnego rzecznika służb mundurowych. Nie zrobiono tego – sprawy przekazano RPO. Oczywiście bez dodatkowych funduszy. Pewnie z tego wziął się ten pomysł na zastępcę RPO.

Po objęciu urzędu zaproponowałem objęcie stanowiska swojego zastępcy panu Krzysztofowi Olkowiczowi. To ten słynny więziennik, który zapłacił grzywnę za człowieka, który ukradł batonik. Krzysztof Olkowicz zajmował się w Warszawie sprawami służb do czasu, aż musiał wrócić do rodzinnego Gdańska. Teraz sprawy te nadzoruję sam. Są trudne i wrażliwe, raczej nie można o nich mówić publicznie, bo łatwo ludziom złamać karierę. 

Warto wiedzieć, że opublikowaliśmy niedawno raport w sprawie procedur molestowania seksualnego w służbach mundurowych. Teraz przygotowujemy raport o przemocy domowej w środowisku służb mundurowych.

Reagowanie na propagowanie nazizmu

- Dyrektorka jednej ze szkół w Stalowej Woli zachęcała na Facebooku do wstępowania do nazistowskiej organizacji. Było to po Marszu Niepodległości 11 listopada. Dyrektorka zrobiła to z prywatnego konta, ale została łatwo zidentyfikowana i do niej jako dyrektorki odnosiła się dyskusja pod postem.

Jednak kuratorka i wiceminister edukacji uznały, że sprawy nie ma, bo post jest prywatny.

RPO: Na kolejnym naszym potkaniu regionalnym pojawia się problem używania Facebooka przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Media społecznościowe są świetnym narzędziem komunikacji, ale to już nie jest prywatna komunikacja. Trzeba wyciągać z tego konsekwencje.  Być może do naszego Biura ta sprawa już trafiła, a jeśli nie – to spojrzymy na to.

Rewitalizacja w Stalowej Woli

Kolejny głos dotyczył decyzji władz dotyczących rewitalizacji i tego, że mieszkańcy się z nimi nie zgadzają.

RPO przypomniał, że nie jest jego rolą ocenianie samy decyzji. Może jednak interweniować wtedy, gdy decyzje te były podejmowane bez konsultacji, albo jeśli były one traktowane fasadowo.

Bo działając tak samorząd podważa podstawą wartość, jaka leży u podstaw wspólnoty lokalnej - zaufanie.

Dziś także na poziomie centralnym decyzje podejmuje się pośpiesznie i bez dyskusji, ale np. resort nauki i szkolnictwa wyższego przygotował całą reformę szkolnictwa wyższego w toku bardzo głębokiej debaty – więc ciągle jest to możliwe.

Barbara Imiołczyk z Biura RPO: Każdą rewitalizację powinno się zaczynać od rozmowy z mieszkańcami. Od zbadania, co dla nich jest ważne. Rewitalizacja musi też uwzględniać zasady projektowania uniwersalnego – czyli uwzględniania potrzeb ludzi w różnych sytuacjach (Patrz – poradnik RPO „Przestrzeń publiczna przyjazna seniorom”).

Jak rodzic może dotrzeć do dziennika szkolnego

Dziecko dostało kilka czwórek. A potem te czwórki zniknęły. Bo dzienniki są elektroniczne. Prokuratura się tym nie chce zająć, choć mieliśmy na dowód wydruki z tego dziennika. Nikt nie chce słuchać i sprawdzić.

RPO: Standardem prawnym jest to, że rodzice mają mieć dostęp do dziennika szkolnego. Mamy ekspertów w Zespole Prawa Karnego BRPO. Możemy ściągać akta prokuratorskie. Możemy działać, jeśli się Pani do nas zwróci.

Dostęp do opieki geriatrycznej

Proszę się zająć dyskryminacją w dostępie do opieki geriatrycznej.

RPO: tak zajmujemy się tym.

A prawa osób starszych w kontaktach z urzędami, w tym obowiązek używania ePUAPu?

RPO: Racja, musimy się tym zająć.

Co będzie z wyborami samorządowymi?

- Nie ma tej starej „kratki” na karcie do głosowania. Jaką mamy pewność, że wybory przebiegną dobrze?

RPO: Po obywatelsku. Głosować. Obserwować wybory.

Spotkanie regionalne Adama Bodnara w Starachowicach: droga pod górę i w las

Data: 2018-01-22

Mieszkańcy Starachowic opowiadali rzecznikowi praw obywatelskich o swoich sprawach, z którymi nie mają gdzie się zwrócić: o „niczyjej” drodze, przy której stoją ich domy, o szpitalu kardiologicznym, który nie zmieścił się w sieci szpitali i został zamknięty. Pytali też o sądy i prawo do sądu po zmianie ustaw sądowych. I o najbliższe wybory.

- Postulaty i wnioski od obywateli są podstawą naszej działalności. To stąd wiemy, co jest dla ludzi ważne, to na te głosy możemy się powoływać przedstawiając wnioski do władz centralnych i samorządowych – podkreślił RPO Adam Bodnar, zaczynając spotkanie w Starachowicach.

Do Starostwa Powiatowego w Starachowicach na spotkanie z rzecznikiem praw obywatelskich Adamem Bodnarem przyszło prawie 30 osób. Spotkanie odbywa się w ramach programu spotkań regionalnych RPO, w czasie którego od początku kadencji we wrześniu 2015 r. Adam Bodnar rozmawiał z mieszkańcami ponad 100 miejscowości.

Prawa konsumentów: czy znamy nasze prawa?

Rocznie zgłasza się do nas 2,5 tys. osób – opowiada obecny na spotkaniu powiatowy rzecznik konsumentów. - Bo podpisują umowy – często zapraszani do hoteli, w sanatoriach, albo namawiani przez miłe osoby przez telefon. Bo definicja towaru jest bardzo ogólna. Ale to nie jedyna nasza aktywność. Bo np. alarmowaliśmy RPO, że nikt nie chce ludziom zwrócić za straty zrobione przez dziki.

RPO przy okazji przypomniał, że instytucji rzeczniczych jest w Polsce kilka. Jest Rzecznik Praw Pacjenta, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Finansowy, rzecznicy konsumenta (urzędnicy samorządowy). Wszystkie te instytucje mogą ludziom pomóc, o ile się do nich wystąpi. Wszystkie mogą w naszym imieniu dopytywać i sprawdzać dokumenty – a urzędy mają obowiązek odpowiadania na ich pytania.

- W Polsce w ciągu ostatnich lat stworzyliśmy bardzo wiele instytucji i procedur wspierających obywateli. Ale nie upowszechniliśmy ich. Ludzie nie wiedzą, że są proste i tanie sposoby szukania i dostawania pomocy – dodał Adam Bodnar.

Warto zobaczyć: Informator RPO o infoliniach obywatelskich

Mieszkańcy ulicy Kornatka: gdzie mamy się zwrócić?

Nasza ulica formalnie nie istnieje. Powstała 30 lat temu w czynie społecznym, a przebiega przez tereny Lasów Państwowych i kolei. Stan prawny nie jest uregulowany. Nikt jej nie naprawia, nikt nie inwestuje, nie odśnieża  – droga biegnie przez las, jest nieoświetlona, a my mamy małe dzieci. I nikogo to nie obchodzi.

Sieć szpitali a klinika serc

Po wprowadzeniu sieci szpitali oddział polsko-amerykańskiej kliniki serc w Starachowicach zostaje zamknięty. Wszędzie jeździliśmy – do Kielc, do prezydenta w Warszawie. Czy możemy zwrócić się do Rzecznika Praw Obywatelskich – mówią przedstawiciele stowarzyszenia pacjentów.

RPO: nie jest rolą rzecznika wskazywanie władzom, jak organizować szpitale. To rola polityków. Żeby Rzecznik mógł interweniować, musielibyśmy wskazać, jakie prawa obywateli zostały naruszone w trakcie podejmowania tych decyzji. Może lepiej zatem zwrócić się jeszcze raz do władz – zmienił się rząd, mogły się zmienić priorytety.

Referendum konstytucyjne. Jak będą działać sądy?

Jak mamy myśleć o referendum konstytucyjnym zapowiedzianym przez Prezydenta, jak się przygotować?

RPO: Prezydent ogłosił zamiar organizacji referendum w pewnym konkretnym punkcie prezydentury. Potem mieliśmy lipcowe protesty i dwa weta prezydenckie w sprawie ustaw „sądowych”. Od tego momentu praktycznie nie ma już mowy o referendum konstytucyjnym. Nie wygląda na to, by na temat pytań w referendum miała się odbyć jakaś poważna debata. Wszyscy raczej skupiają się na wyborach samorządowych.

Czy mamy się obawiać wyroków sądów, które w przyszłości ktoś zakwestionuje?

RPO: Sytuacja praworządności jest w Polsce naprawdę trudna i nie ma co tego ukrywać.

Coraz więcej autorytetów zauważa, że Trybunał Konstytucyjny nie jest w stanie orzekać w sprawach, które godzą w interesy rządu.

W sądach minister sprawiedliwości wymienia prezesów sądów. To będzie miało wpływ na orzecznictwo. W kwietniu nastąpi zmiana składu Sądu Najwyższego.

Nowa instytucja skargi nadzwyczajnej pozwoli na zaskarżenie do Sądu Najwyższego każdego wyroku z ostatnich 20 lat. Trzeba będzie jednak znaleźć do takiej skargi instytucję pośredniczącą. Jedną z nich ma być RPO – prawdopodobnie zostaniemy zalani skargami, a ludzi i pieniędzy na to nie mamy. Za to środki ma Prokurator Generalny – a skargi nadzwyczajne składać będzie do tej nowej izby SN, którą jako Minister Sprawiedliwości (bo oba te stanowiska są połączone) w dużej mierze obsadzi sędziami delegowanymi właśnie do Ministerstwa Sprawiedliwości.

Idą trudne czasy. Te zmiany nie oznaczają niczego dobrego. Choć na pewno wielu sędziów zdaje sobie z tego sprawę i rozumie swoją odpowiedzialność w tej sytuacji - powiedział Adam Bodnar.

Prawo wyborcze. Jak będziemy głosować?

Po raz kolejny (bo taka uwaga padła także w Skarżysku-Kamiennej) uczestnicy dopytywali o nową ordynację wyborczą do samorządów i o to, czy teraz uznawane będą głosy z dopiskami i zamazanymi kratkami.

RPO: Wszystkie te uwagi zgłaszaliśmy w toku prac nad zmienianym kodeksem wyborczym. Ale nowe prawo zostało uchwalone i nie mamy Trybunału Konstytucyjnego, do którego można by się odwołać. A Sąd Najwyższy zostanie zmieniony i nowopowołana izba tego Sądu będzie rozpatrywać protesty wyborcza.

Prawo zgromadzeń i obrona praworządności.

Czy interesuje się Pan praktyką prawa zgromadzeń i tym, że władze traktują różnie różne grupy obywateli?

RPO: Tak, mamy takie sprawy (więcej o tym w serwisie RPO).

Czekam m.in. na merytoryczną odpowiedź Policji na wydarzenia 11 listopada. Nowym niepokojącym zjawiskiem jest spisywanie przez policjantów uczestników demonstracji, którzy nic złego nie zrobili.  

Kolejne pytania: Czy interweniuje Pan w sprawach dotyczących innych ustaw zagrażających praworządności?

Itd. (więcej wniosków RPO w sprawach kluczowych dla praworządności można znaleźć TU).

RPO: Generalnie chodzi o problem zwiększania się uprawnień władzy wobec obywateli. Jako społeczeństwo przegapiliśmy to. W tym samym czasie obywatele nie dostali żadnego narzędzia wzmacniającego nas wobec władzy. Straciliśmy za to Trybunał Konstytucyjny jako instytucję korygującą działania władzy.

Dziś nie wiemy, co służby robią z naszymi danymi, kogo i jak inwigilują. Nie ma się tego jak dowiedzieć - przypomniał RPO.

Głos z sali: Ale co my z tym zrobimy, skoro tyle osób pośród nas uważa, że „mnie to nie dotyczy”, „to nie moja sprawa”. Nie jesteśmy społeczeństwem obywatelskim i mamy tego skutki.

RPO: Ale kondycja społeczeństwa obywatelskiego zależy od nas samych. Nikt nie przyjedzie na białym koniu. Patrzmy więc na seniorów – bo oni pokazują, jak się organizować. 

Jak podnosić emerytury? Gdzie się podziała dokumentacja płacowa fabryki?

Nic się nie mówi o emeryturach, o emerytów się nie dba – mówi uczestnik spotkania.

RPO: Jak to, rząd przywrócił dawny wiek emerytalny, więcej ludzi przechodzi na emerytury, więc więcej jest wydatków na emerytury.  

Nie jest rolą Rzecznika mówienie rządowi, jak podnosić emerytury. Od tego są politycy. Mogę interweniować w przypadku konkretnej ludzkiej krzywdy, złych konkretnych decyzji, złego obliczenia świadczeń.

Bardzo wielu starachowiczan pracujących w Fabryce Samochodów Ciężarowych jest poszkodowanych, bo w zaginęły dokumenty płacowe sprzed 1978 r. Przez to naliczono nam najniższe stawki.

RPO: A zgłosił Pan tę sprawę?

- Zgłoszę.

Spotkanie regionalne Adama Bodnara w Skarżysku-Kamiennej: o tym, jak upominać się o swoje prawa

Data: 2018-01-22

Spotkanie w Skarżysku-Kamiennej poświęcone było głównie probemom miejsowości, która stara się inwestować i rozwijać się, ale jej gospodarze, osoby w sile wieku, nie umieją zrozumieć tego, jakie są potrzeby seniorów. A seniorzy z kolei  o tym sami nie mówią.

RPO jest urzędnikiem specjalnie powołanym po to, by pilnować praw i wolności. Nie zastępuje władz, sądów ani prokuratury, ale może zabierać głos i wskazywać, jakie problemy mają ludzie – mówił Adam Bodnar otwierając w spotkanie w Skarżysku-Kamiennej, pierwsze z cyklu spotkań RPO w województwie świętokrzyskim i podkarpackim, które potrwają do końca tygodnia (do 26 stycznia).

Kielce rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar odwiedził dwa lata temu, do tej pory jednak nie miał okazji rozmawiać z mieszkańcami innych miejscowości regionu.

- Po to robimy takie spotkania jak to w Skarżysku-Kamiennej, by zbierać informacje o problemach, które ludzie mają. Chcemy wiedzieć, co w Polsce działa, a co nie, i zastanowić się co wspólnie razem możemy poprawić.

Na spotkanie z rzecznikiem w Miejskim Centrum Kultury im. Leopolda Staffa przyszło ponad 40 osób, przede wszystkim seniorzy.

Prawa konsumenta: powinniśmy je znać

Miejskie rzeczniczki konsumenta, które przyszły na spotkanie, apelowały do zebranych, by dokładnie czytali umowy. Bo podpisanie czegoś, czego się dokładnie nie rozumie, to proszenie się o kłopoty. Przy okazji rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar opowiedział o swojej współpracy z rzecznikami konsumentów, urzędnikami samorządowymi, którzy pomagają ludziom w sporach konsumenckich, np. telekomunikacyjnych, o dostawę energii czy w przypadku wad w kupionych produktach.

To dzięki ich sygnałom RPO wystąpił np. w grudniu o to, by umowy na dostawę energii były pisane bardziej zrozumiałym językiem. Z rzecznikami RPO chce współpracować – wraz z Rzecznikiem Finansowym – w sprawach kredytów zwanych „frankowymi”, by wesprzeć ludzi w korzystaniu swoich praw i w pisaniu reklamacji do banków, jeśli uważają, że ich umowy nie działają tak jak powinny. Spotkanie z „frankowiczami” odbyło się przed rokiem w Kielcach i – zdaniem skrżyskiej rzeczniczki konsumentów – bardzo ludziom pomogło.

Prawa seniorów: upominajmy się o nie

Rozwój miejscowości odbywa się bez uwzględniania potrzeb seniorów – mówiła uczestniczka spotkania, która z dumą powiedziała, że ma 87 lat.  Np. nowe dworce budowane są za daleko. Spotkania publiczne są organizowane tak, że niewiele słychać – a przecież z wiekiem słuch słabnie.

- Wyzwaniem wszystkich władz jest dostosowanie przestrzeni do potrzeb seniorów – mówił Adam Bodnar. Apelował, by korzystać z wiedzy ekspertów RPO zgromadzonej w opracowaniu „Przestrzeń publiczna przyjazna seniorom”.

Problem osób niedosłyszących jest także bardzo ważny. Sugestia, że także organizatorom zgromadzeń religijnych warto przypominać o problemie dobrego nagłaśniania, jest ważna.

- Najważniejsze jest to, by się o swoje prawa upominać – powiedziała Barbara Imiołczyk, dyrektorka Centrum Projektów Społecznych w Biurze RPO (odpowiada za organizację spotkań regionalnych rzecznika) oraz współprzewodnicząca Komisji Ekspertów ds. Osób Głuchych. – Ludzie młodsi mogą po prostu tego nie wiedzieć, jak wygląda świat z perspektywy seniora. Bardzo długo byliśmy społeczeństwem młodym. Ale to się zmienia – i musimy głośno o tym mówić. Zbierać informacje o najważniejszych problemach w przestrzeni miejskiej (czy są toalety, czy ławki mają odpowiednie poręcze itp. Itd.). Składać petycje. Macie Państwo klub seniora. Zróbcie razem audyt tego, czego Wam w mieście brakuje. Bo to tylko Wy wiecie – zaapelowała Barbara Imiołczyk.

Władza na Facebooku, komentuje, a na pisma nie odpowiada

Nasza władza lokalna komunikuje się z nami (i komentuje w przykry sposób ) na Faceboku, na pisma i pytania nie odpowiada.

Mamy problemy np. z zalewanymi piwnicami. Ale wnioski w tej sprawie są wyśmiewane.

RPO Adam Bodnar: Mamy – jako obywatele – prawo do kontroli władz publicznych.

Pierwszym prawem jest prawo dostępu do informacji publicznej. Jeśli składamy wniosek o dostęp do informacji publicznej, mamy prawo do odpowiedzi (lub do formalnej decyzji odmownej, z którą można iść do sądu).  Niestety to prawo nie jest często realizowane, ale jest też sporo organizacji społecznych, które wiedzą, jak to prawo egzekwować (np. Watchdog Polska). Zadanie dla nas: nauczyć władze lokalne, że prawo dostępu do informacji ma być respektowane.

Drugim prawem jest prawo do petycji. Petycja zgłoszona do władz musi być opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej, musi być na nią formalna odpowiedź. To nowe prawo (od 2015 r.), władze samorządowe się dopiero tego uczą. Trzeba to egzekwować.

Trzecie prawo – dostęp do kolegialnych posiedzeń władz. Prawo wstępu (choć nie zabierania głosu).

Drugą ważną tu pokazaną sprawą jest wykorzystywanie mediów społecznościowych w sprawowaniu władzy. Moim zdaniem te media powinny służyć do lepszego komunikowania, ale nie do tworzenia napięć i zastępowania komentarzami formalnych decyzji.

Barbara Imiołczyk: Tak bardzo brakuje nam kultury relacji. Jeśli urzędnik, ten lepiej wykształcony, ze specjalistyczną wiedzą, nie rozumie, że ma pomagać, a nie wywyższać się, to musimy reagować.

Emerytury: ile mamy czekać na rozpatrzenie odwołania po obniżeniu emerytur za pracę w MSW

16 grudnia 2016 r. w sali kolumnowej posłowie przyjęli ustawę obniżającą świadczenia wszystkim, którzy choćby jeden dzień pracowali w komórkach MSW, które ustawodawca uznał za wspierające ustrój totalitarny. Ustawa objęła wiele osób, które uważają, że ukarane zostały niesprawiedliwie – piłkarzy, lekarzy, informatyków, dzieci z niepełnosprawnościami pobierające renty po rodzicach, funkcjonariuszy, którzy po 1989 r. pozytywnie przeszli weryfikację i przez lata z oddaniem służyli III RP.

Ustawa z 16 grudnia pozwala ministrowi cofać decyzję o obniżeniu emerytury, jeśli ktoś o to wystąpi i dobrze uargumentuje. Ale do tej pory żaden wniosek nie został jeszcze rozpatrzony. Pierwsze decyzje mają zapadać w kwietniu Uczestnicy spotkania w Starachowicach pytali, jakie mają szanse na rozpatrzenie wniosku i kiedy może to nastąpić (obniżenie świadczeń nastąpiło od października).

RPO przypomniał, że decyzję o obniżeniu świadczenia można zaskarżyć do sądu. Tyle że właściwym do takich spraw jest tylko jeden sąd w Polsce, więc zostanie zalany pozwami. Można oczywiście skarżyć się na przewlekłość postępowania, to jednak długa droga…

Nie wiadomo, jak sąd będzie orzekał. Rzecznik jednak zamierza przyłączyć się do kilku takich spraw (ma takie uprawnienia).

Trzecią drogą dla osób dotkniętych jest wystąpienie do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

RPO przypomniał, że sprawie tej ustawy poświęcony był cały panel w czasie I Kongresu Praw Obywatelskich (więcej informacji).

Wysokość świadczeń

- No dobrze, a kto się ujmie za nami, którzy mamy najniższe emerytury przyznane zgodnie z prawem.

RPO: Tak, to prawda, w Polsce jest bardzo wiele takich osób. Twórcy reformy obcinającej świadczenia mundurowe przekonywali do niej mówiąc, że, że teraz będzie sprawiedliwie, bo wszyscy będą mieli małe świadczenia.

Bardzo trudno jest problem niskich świadczeń rozwiązać, bo są one tak naprawdę wypłacane z budżetu. Bez decyzji czysto politycznych niewiele da się zrobić. Rzecznik może się upominać w sprawach indywidualnych – kiedy komuś coś źle przeliczono, czy nie uwzględniono pracy w ciężkich warunkach.

Kto się zatem ma ująć? Politycy – odpowiedział Adam Bodnar.

To bardziej generalny problem: nie mamy do kogo się zwrócić. Nie starcza na leki albo na czynsz. Nie starcza na pomoc dla dzieci. I nie wiemy, gdzie iść.

Budowa ulicy Ponurego w Skarżysku. Prawa żab czy mieszkańców? A może prawo do konsultacji?

O budowę tej ulicy lokalna społeczność starała się od lat, bo ulicą ciężko przejechać, ale też przejść - zwłaszcza osobom starszym.  Teraz okazało się, że droga nie będzie miała 2,5 km, a 1,5km , bo z funduszy na drogę będą budowane przepusty dla żab. Nasze bezpieczeństwo jest mniej ważne. Wnioski mieszkańców osiedla przy drodze nie zostały na etapie planowania uwzględnione.

RPO: Żaby czy ludzie, to dobrze brzmi, ale przecież dobrze wiemy, że w interesie wszystkich jest to, by budować tak, by nie niszczyć przyrody.

Rzecznik nie może kwestionować tych decyzji. Może jednak sprawdzić, czy procedury konsultacyjne były przestrzegane w tej sprawie. 

Podsumowanie

- Najważniejsze jest, żeby nam Pan powiedział, gdzie mamy się zgłaszać z problemami – podsumowali uczestnicy spotkania.

RPO: Nie zawsze wystarczy poinformować. Czasem musimy się sprawą zająć, bo nie jest łatwa. Pamiętajcie Państwo, że są też punkty nieodpłatnej pomocy prawnej. A z naszego informatora możecie dowiedzieć się o tym, jakie mamy w Polsce infolinie.

  • W spotkaniu uczestniczyła także prawniczka Biura Rzecznika, która przyjmowała wnioski indywidualne.

RPO w sprawie przekazywania mieszkań w zamian za renty: trzeba w końcu zabrać się za zmianę przepisów, by lepiej chroniły ludzi

Data: 2018-01-19
  • Coraz więcej starszych osób oddaje mieszkania w zamian za renty
  • To nie jest jednak odwrócona hipoteka, ale umowa, na podstawie której człowiek od razu przekazuje prawo do mieszkania w zamian za późniejsze świadczenie rentowe czy dożywocie
  • W tych umowach człowiek jest zawsze stroną słabszą niż firma, dlatego państwo ma obowiązek wesprzeć go prawnie.
  • RPO apeluje do ministra inwestycji i rozwoju o wznowienie prac nad porzuconym kilka lat temu projektem ustawy.

Żyjemy dłużej, wiadomo też, że świadczenia emerytalne nie będą nam rosły. Coraz więcej osób będzie więc szukało nowych źródeł dochodu. Jednym z nich jest umowa świadczeń dożywotnich.

Tu nie chodzi o odwróconą hipotekę, która już jest ustawowo uregulowana i wiadomo, że w tym przypadku mieszkanie przechodzi na rzecz banku po śmierci właściciela.

To odwrotna sytuacja – mieszkanie od razu przechodzi na własność przedsiębiorcy, a ten potem wypłaca świadczenie.

Przedsiębiorcy, którzy świadczą taką usługę, nie podlegają takiemu nadzorowi jak banki. Do tego wycena mieszkania w dużej mierze oparta jest na uznaniowości. W efekcie osoby, które podpisują takie umowy, są stroną słabszą a prawo odpowiednio ich nie wspiera. A przecież często są to osoby starsze, mniej zamożne i bez specjalistycznej wiedzy dotyczącej prawa i finansów. Łatwo im pomylić tę ofertę z bezpieczniejszą odwróconą hipoteką.

Widać więc – zauważa RPO Adam Bodnar - że ochrona tych, którzy oddają swoje mieszkania czy domy w zamian za rentę lub dożywocie, jest niedostateczna. Dlatego występuje do ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego z postulatem poprawy przepisów dla rozwijającego się modelu sprzedażowego opartego na instytucji renty lub dożywocia.

Był projekt ustawy

Dziś przekazanie mieszkania za rentę odbywa się na podstawie kodeksu cywilnego. Trzeba jednak pamiętać, że kodeksowa umowa dożywocia, co do zasady, powinna regulować stosunki między osobami bliskimi, spokrewnionymi. Dlatego wykorzystywanie jej jako podstawy prawnej zawierania umów w ramach prowadzonej działalności gospodarczej rodzi zastrzeżenia z punktu widzenia należytego zabezpieczenia interesów osób, które pozbywają się nierzadko całego dorobku życia w postaci mieszkania.

Już poprzedniczkę Adama Bodnara na stanowisku RPO prof. Irenę Lipowicz ówczesny minister gospodarki zapewniał, że podejmie prace nad odpowiednią ustawą. Projekt był procedowany (pod nr UD158), został jednak wycofany z prac legislacyjnych[1]. Trzeba do tego wrócić, bo problem staje się coraz bardziej ważny społecznie. UOKiK znalazł już przykłady umów, które są niekorzystne dla ludzi.

V.7224.263.2014

 

"Liczba spraw podjętych do interwencji przez Rzecznika Finansowego się podwoiła" - Adam Bodnar o frankowiczach

Data: 2018-01-17
Adam Bodnar mówił 17 stycznia w TOK FM o kredytach frankowych oraz o akcji informacyjnej RPO i Rzecznika Finansowego. - Mieliśmy w Polsce tendencję do tworzenia instytucji pomocy, a nikt nie tłumaczył w jaki sposób funkcjonują i jak pomagają realnie obywatelom - mówił.
- Ja mam do tej sprawy trochę inne podejście niż to dominujące w polityce. Pamiętam, jak toczyły się dyskusje już po wyborach parlamentarnych i padały jasne deklaracje polityczne, że żadnej ustawy nie będzie. Wtedy zacząłem się zastanawiać, co mogę zrobić? W odpowiedzi razem z Rzecznikiem Finansowym stworzyliśmy akcję, polegającą na konsultacjach i pomocy dla osób, które mają tzw. kredyt frankowy -  odpowiadał Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, zwracając uwagę, że określenie "kredyty frankowe" jest nieprecyzyjne i lepiej byłoby mówić o  "kredytach denominowanych w walucie obcej".

W ramach akcji RPO zorganizowano 17 spotkań w największych miastach kraju. Wzięło w nich udział łącznie 2,5 tysiąca osób.

- Bardzo praktycznie staraliśmy się odpowiadać na pytanie: Jak masz kredyt, to co masz z tym zrobić? - wyjaśniał Bodnar.

- I co należy zrobić? Pójść do sądu? - dopytywała prowadząca Aleksandra Dziadykiewicz.

- Najważniejsza rzecz to złożyć reklamację. I się nie bać, że jak się złoży tę reklamację, to bank wypowie umowę kredytu i staną się różne straszne rzeczy.  Bo złożenie reklamacji uruchamia możliwość podejmowania działań przez Rzecznika Finansowego, że jest możliwość złożenia pozwu do sądu, że jeżeli chodzi o postępowanie sądowe Rzecznik Finansowy może wyrażać tzw. istotnego poglądu w sprawie, to taka opinia przyjaciela sądu, która może być użyteczna dla klienta postępowania. Co więcej Rzecznik Finansowy może prowadzić postępowanie polubowne z bankiem - wyjaśniał Bodnar.

 

Stanowisko Ministra Sprawiedliwości wobec wątpliwości dotyczących nadużywania elektronicznego postępowania upominawczego do dochodzenia należności od konsumentów

Data: 2018-01-10
  • Minister Sprawiedliwości odpowiedział na wystąpienie RPO w sprawie wątpliwości dotyczących nadużywania elektronicznego postępowania upominawczego (EPU) do dochodzenia należności od konsumentów.
  • Wskazał, że opracowywane są zmiany w procedurze cywilnej, które mają obejmować również EPU.

W wystąpieniu do Ministra Sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę na problemy związane z elektronicznym postępowaniem upominawczym (EPU), które stanowi sposób na ułatwione dochodzenie przez wierzycieli profesjonalistów należności wątpliwych lub przedawnionych od konsumentów.

Wierzyciele, korzystając z ułatwień wynikających z unormowań Kodeksu postępowania cywilnego odnośnie EPU, nie muszą załączać do pozwu dokumentów wykazujących dochodzoną należność. Tym samym pozew oceniany jest jedynie na podstawie twierdzeń powoda, które w rzeczywistości mogą nie być poparte istniejącymi dowodami.

Zastrzeżenia Rzecznika budzi także praktyka dochodzenia w ten sposób należności przedawnionych przez wierzycieli pierwotnych, jak też przez skupujące tego rodzaju długi firmy windykacyjne. Pomimo bowiem istnienia formalnego ograniczenia w EPU dochodzenia należności, które stały się wymagalne w okresie trzech lat przed dniem wniesienia pozwu, wskazanie daty wymagalności nadal pozostaje okolicznością wynikającą wyłącznie z twierdzeń powoda. Problem z podaniem właściwej daty wymagalności jest zaś widoczny na tle spraw z udziałem firm windykacyjnych. Wobec powyższego Rzecznik zwrócił się także do Ministra o podjęcie prac legislacyjnych mających na celu zwiększenie zakresu ochrony konsumentów wobec uregulowań EPU.

W odpowiedzi na wystąpienie Minister Sprawiedliwości wskazał na opracowywane aktualnie zmiany w procedurze cywilnej, które mają obejmować również EPU. Projektowana jest m. in. zmiana polegająca na tym, że w przypadku braku podstaw do wydania nakazu zapłaty lub zaskarżenia nakazu zapłaty EPU będzie umarzane. Projekt obecnie jest na etapie prac rządowych, dostępny na stronie Rządowego Centrum Legislacji, pod adresem: www.legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12305652/katalog/12474240#12474240 .

Innym istotnym rozwiązaniem legislacyjnym, które może w praktyce zwiększyć poziom ochrony konsumentów przed dochodzeniem wobec nich na drodze sądowej należności przedawnionych jest projektowana zmiana Kodeksu cywilnego - której treść dostępna jest na stronie Rządowego Centrum Legislacji, pod adresem: www.legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12300154/katalog/12444242#12444242 .

Obecnie, gdy wierzyciel dochodzi przed sądem przedawnionej należności, sąd uwzględnia zarzut przedawnienia, jeżeli zostanie on podniesiony przez stronę. Z kolei projektowana zmiana prowadzi do większej ochrony konsumenta, gdyż po upływie terminu przedawnienia wierzyciel nie będzie mógł domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi. Planowana regulacja będzie miała zatem także zastosowanie na gruncie EPU.

Pomoc prawna pro bono jako uzupełnienie funkcjonującego systemu pomocy prawnej

Data: 2017-12-08

System nieodpłatnej pomocy prawnej jest nieodzownym elementem systemu ochrony praw i wolności. Pozwala zapewnić dostęp do profesjonalnej pomocy prawnej osobom uboższym, jak również może – poprzez częściową profesjonalizację obrotu prawnego – usprawnić działania administracji i wymiaru sprawiedliwości.

Zarówno wśród prawników, jak i osób korzystających z bezpłatnej pomocy prawnej, panuje zgoda, że system w obecnej postaci nie wystarcza do realizacji założonych celów. Potwierdzają to też praktyczne doświadczenia z działalności Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.

Celem panelu była wymiana doświadczeń przez różne instytucje zajmujące się świadczeniem pomocy prawnej na rzecz obywateli. Jednocześnie panel poświęcony zostanie refleksji nad proponowanymi zmianami ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej.

Do udziału w dyskusji zaprosiliśmy przedstawicieli innych instytucji rzeczniczych, klinik prawa, oraz samorządów zawodowych i organizacji pozarządowych zajmujących się nieodpłatna pomocą prawna zarówno w ujęciu systemowym, jak i w praktyce.

Panelistami byli: 

  • profesor Małgorzata Król, kierowniczka Studenckiego Punktu Informacji Prawnej - Klinika Prawa i Klinika Praw Dziecka.
  • Mecenas Ryszard Ostrowski, wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych.
  • Mecenas Rafał Dębowski, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej.
  • Piotr Lewko, wiceprezes zarządu Związku Biur Porad Obywatelskich
  • Grzegorz Wiaderek, członek zarządu INPRiS – organizacji, która od lat zajmuje się refleksją systemową nad poradnictwem prawnym i dostępem do prawa.
  • Moderatorką dyskusji, a zarazem jednym z ekspertów, była Wioletta Lewicka-Szostak - dyrektorka Zespołu Wstępnej Oceny Wniosków w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich, który zajmuje się obsługą interesantów, zarówno w siedzibie Rzecznika, jak i w punktach terenowych, a także wstępną analizą wszystkich skarg wpływających do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Relacja na gorąco

Profesor Małgorzata Król zaprezentowała ideę i sposób działania Studenckich Poradni Prawnych na przykładzie Uniwersytetu Łódzkiego. Zaakcentowała ich rolę społeczną, tj. świadczenie pomocy prawnej osobom niezamożnym i nieporadnym. Zaprezentowała metodykę ich pracy.

Kryteriami przyjmowania spraw jest ich waga terminowość, a  także sytuacja materialna klienta. Poradnictwo prawne ma generalnie za cel wskazać kierunek działania. Nie świadczą pomocy prawnej w sensie ścisłym, tj. reprezentacji przed sądami i organami. Stosowana jest asysta prawna w postępowaniach przed sądami i urzędami. Zaprezentowała dane statystyczne klinik wskazując, że od października 2014 do czerwca 2016 przyjęły 8424 sprawy. Obecnie liczba spraw spadła do 21 procent.

Mecenas Rafał Dębowski wskazał, że w zawarta w projekcie nowelizacji ustawy porada obywatelska, może budzić zastrzeżenia z uwagi na to, że nie jest wymierną pomocą prawną.

Założeniem jest to, że system jest skierowany do osób, których nie stać na korzystanie z pomocy profesjonalnych prawników. Obecnie, z nieodpłatnej pomocy mogą korzystać także osoby zamożne. Nie działa właściwie system sądowej pomocy prawnej. Problemem jest też bardzo niskie finansowanie systemu.

Pomoc prawna powinna być profesjonalna. Radca lub adwokat jest związany tajemnicą zawodową i podlega standardom korporacyjnym. Odróżnia to ich usługi od pomocy świadczonej przez studentów. Nieprofesjonalne sporządzenie pisma np. pozwu może naruszać interesy strony.

Porażką systemu nieodpłatnej pomocy prawnej jest efektem wielu błędów, wskazywanych tez w toku prac legislacyjnych. Jedynym kryterium powinno byś kryterium majątkowe.

W przypadku niektórych organizacji pozarządowych ma miejsce komercjalizacja działalności. Ostatecznie jednak obywatelowi adwokat lub radca. Należy usunąć organizacje będące kosztotwórczymi pośrednikami.

Mecenas Ostrowski:  pomoc pro bono jest świadczona przez radców od dawna, zanim powstał system nieodpłatnej pomocy prawnej. Obecna ustawa działa już od 2, 5 roku i  wymaga poprawy. Nie ma także akcji informacyjnej - obywatele nie wiedzą o systemie, a także często jest zła lokalizacja punktów. Kto inny finansuje i organizuje system. Odpowiedzialność się rozmywa. Sygnały od Radców są niepokojące. Trafiają do punktów osoby zamożne, a uprawnione według ustawy, często wielokrotnie. Porad udzielają prawnicy bez uprawnień radcowskich i adwokackich.

Radcowie odnosząc się do projekt prezydenckiego wskazali, że zmiany powinny iść w kierunku objęcia systemem tylko osób niezamożnych. W projekcie nie ma takiego kryterium, a w zamian jest rozszerzenie katalogu o  kolejne 10 kryteriów.

Wprowadzone poradnictwo obywatelski nie zostało zdefiniowane. Nie zwiększono też środków finansowych, pomimo dodania nowych usług.

Brakuje poważnej debaty nad projektem, pomimo że projekt zawiera wiele usterek.

Ustawa nie precyzuje kwestii  związanych z mediacją. Kierunek jest słuszny, jednakże właściwie nie ma regulacji dotyczących te kwestii.

Wątpliwe jest wyłączenie samorządów zawodowych od  prowadzenia edukacji prawnej i powierzenie jej w całości organizacji  pozarządowych. Mimo wad niektórych  rozwiązań, Radcowie nadal będą zaangażowani w system pomocy pro bono.

Piotr Lewko: Biura Porad Obywatelskich działają głównie w środowisku lokalnym. Udzieliły około 35000 porad. Liczba porad pokazuje, jak potrzebna jest ta działalność. Dofinansowanie jest na bardzo niskim poziomie. Poradnictwo obywatelskie skupia się na wskazywaniu możliwych rozwiązań, nie zawsze natury prawnej, w tym polubownych. Służyć ma także rozwiązaniu sytuacji konfliktowych, które są źródłem problemu. Jest pojęciem szerszym niż pomoc prawna. Wiąże się to z kwestią kształtowania relacji z osobami potrzebującymi pomocy.

Teza, że organizacje pozarządowe są tylko pośrednikiem pomiędzy prawnikiem,
a obywatelem jest uproszczeniem. Jest dla nich miejsce m.in. w obszarze edukacji. Uzupełniają sieć poradnictwa w małych ośrodkach.

Grzegorz Wiaderek: INPRiS nie udziela porad. Analizujemy problem od strony systemowej. Wszyscy powinni wyjść z założenia, że system jest dla ludzi, a w praktyce wygląda to różnie. Już na początku popełniono błędy systemowe.

Jednym z problemów jest płacenie prawnikom za godziny pracy, nie za usługi. To jedna z przyczyn nieefektywności systemu. Kolejny to kryteria dostępu. Jedynym powinno być majątkowe, a nie rozszerzanie na kolejne grupy. Nie ma też kontroli i ewaluacji jakości usług. Dotyczy to zarówno korporacji prawniczych, jak  i organizacji. Ograniczono się wyłącznie do poradnictwa, który jest tylko jednym, a nie jedynym elementem. Projekt prezydencki nie rozwiązuje problemu.

Nie ma powodów, aby  wyłączać z usług organizacje pozarządowe.

W systemie nie ma miejsca dla wyspecjalizowanych organizacji np. zajmujących się określonymi rodzajami niepełnosprawności.

Wskazane byłoby powierzanie poradnictwa osobom i organizacjom osadzonym w środowisku lokalnym. Pomoc prawna i prawnicy są w zasadzie uzupełnieniem. Bardzo dobre efekty przynosi  współdziałanie prawników z organizacjami.

Mecenas Dąbrowski wskazał, że propozycje adwokatów szły w innym kierunku. System nie zakładał tworzenia biur, lecz powierzanie usług istniejącym organizacjom i prawnikom. Pomoc prawna od nieodpłatnej różni się finansującym. Adwokaci rywalizowaliby o klientów opłacanych przez Państwo. Taki system sam by się kontrolował. System zakłada, że koszt porady to 60 zł. Z analiz wynika, że powinny to być dwie porady, łącznie 200 zł.

Profesor Małgorzata  Król  stwierdziła, że działalność Klinik prawa wymaga ugruntowania prawnego. Chodzi na przykład o tajemnicę zawodową.

Jedna z uczestniczek panelu na co dzień koordynująca punkt poradnictwa obywatelskiego wskazała, że w toku konsultacji społecznych nad projektem ustawy, postulowano stworzenie systemu opartego na ośrodkach pomocy społecznej i organizacjach pozarządowych, co pozwoliłoby rozszerzyć poradnictwo także o poradnictwo specjalistyczne. Na szczeblu lokalnym urzędnicy znają organizacje i wiedzą, komu zaufać. Kryterium finansowe nie jest właściwe. Osoby powinny kwalifikować ośrodki pomocy społecznej.

Mecenas Ostrowski poddał pod rozwagę odrębne uregulowanie poradnictwa obywatelskiego i prawnego jako uzupełniających się systemów.

Grzegorz Wiaderek w odpowiedzi na pytanie z sali stwierdził, że problemem jest brak badań dotyczących rzeczywistych potrzeb obywateli w celu budowania systemu poradnictwa.

Odpowiadając na pytanie z sali paneliści zgodnie uznali, że nie ma konkurencji pomiędzy korporacjami zawodowymi a organizacjami pozarządowymi i klinikami prawa.

Podsumowując dyskusję moderatorka stwierdziła, że obowiązujący system jest niewydolny i wymaga zmian, które powinny być przedmiotem szerokiej dyskusji, w której istotną rolę odgrywa także edukacja prawna. 

Olsztyn. Spotkanie informacyjne w sprawie kredytów „frankowych” 5 grudnia 2017 r.

Data: 2017-12-05

Ponad 70 osób wzięło udział w spotkaniu informacyjnym w sprawie tzw. kredytów „frankowych" 5 grudnia w Olsztynie. Spotkanie odbyło się dzięki wsparciu olsztyńskiego Rzecznika Konsumentów i było 17. z cyklu spotkań organizowanych przez RPO, Rzecznika Finansowego we współpracy z UOKiK.

Na spotkaniu dowiedzieć się można było, co można zrobić w swojej sprawie, jakie są możliwości bezpłatnej pomocy, jakie kroki podjąć bez większego ryzyka i kosztów.

Dotychczas takie spotkania odbyły się we Bydgoszczy, Częstochowie Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie, Słupsku, Warszawie i Wrocławiu (w niektórych z tych miast – kilka razy, tak duże było zainteresowanie). Dzięki nim coraz więcej kredytobiorców jest świadomych swoich praw, co wyraźnie widać w statystykach spraw podejmowanych przez Rzecznika Finansowego - instytucji powołanej w 2015 r. i działającej w imieniu i na rzecz klientów instytucji finansowych.

Spotkania ma pomóc kredytobiorcom wykorzystać z możliwości, jakie są już dziś dostępne w prawie, po to, by poprawić swoją sytuację. Miało będzie formę wykładów z możliwością zadawania pytań. 

Uczestnicy spotkania mogli wcześniej skorzystać z poradnika w sprawie kredytów „frankowych”:

Materiały prezentowane na spotkaniu załączone są pod tą informacją.

 

Mały sukces w sprawie zgłoszonej w akcji „Masz kłopot z pożyczką frankową? Dowiedz się, co możesz zrobić”.

Data: 2017-11-20

Interesant skorzystał z możliwości i poprosił o pomoc w sprawie jego kredytu tzw. „frankowego” Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu (BPW.7222.24.2017).

Dzięki interwencji Rzecznika Finansowego doszło do polubownego załatwienia zgłoszonej sprawy. Bank - w celu podtrzymania pozytywnych relacji - odstąpił od pobierania opłat za prowadzenie rachunku walutowego służącego do spłaty kredytu. Podkreślił on przy tym, że jest to decyzja w tej konkretnej sprawie.

Od prawie roku RPO wraz z Rzecznikiem Finansowym prowadzą wspólnie akcję informacyjną o tym, w jaki sposób można rozwiązać problem kredytów zwanych „frankowymi”.

We Wrocławiu odbyły się w tym roku dwa takie spotkania, uczestniczyło w nich w sumie ok 400 osób. W Pozostałych miastach odbyło się kolejnych 14 spotkań. W sumie w całym kraju uczestniczyło w nich ponad 2500 osób.

Idea akcji polega na tym, by mówić o już dostępnych środkach działania – i zachęcać kredytobiorców do podjęcia kroków w sprawie swoich umów, jeśli uważają je oni za w jakiś sposób wadliwe.

Wielu uczestników spotkań uważa, że bez podważenia fundamentów tych umów nie da się poprawić sytuacji kredytobiorcy – a fundamentalne zmiany możliwe są tylko dzięki ustawom. Tymczasem zdaniem ekspertów, którzy biorą udział w spotkaniu, dla wielu kredytobiorców efektywniejsza i przynosząca więcej korzyści może być inna droga: nie „fundamentalna” (która w wielu przypadkach może być wręcz dla klienta banku niekorzystna), ale otwierająca drogę do negocjacji i zmian w umowie. Bo te drobne zmiany mogą poprawić sytuację kredytobiorcy i wpłynąć na całą sytuację jego kredytu.

Rekomendujemy więc analizę, czy w umowie przypadkiem nie znajdują się klauzule niedozwolone czyli abuzywne (pokazujemy, jak takie podejrzenie uprawdopodobnić).

Gorąco namawiamy do przekazania tych wątpliwości w formie reklamacji do banku.

Bowiem wyczerpanie drogi reklamacji otwiera drogę do bezpłatnej pomocy Rzecznika Finansowego. To on – w postępowaniu interwencyjnym – wykorzystując swą wiedzę fachową bada, czy zarzut abuzywności może mieć podstawy.  Próbuje też zmienić stanowisko banku.

Rzecznik Finansowy może też przeprowadzić postępowanie polubowne, a więc doprowadzić do rozwiązania sporu bez konieczności udawania się do sądu.

Sukcesy w postepowaniach polubownych nie są jeszcze częste, bo zbyt mało ludzi korzysta z tej możliwości (warunkiem bezwzględnym jest wcześniejsze złożenie reklamacji do banku).

Rzecznik Finansowy już jesienią tego roku obserwował prawie trzykrotny wzrost spraw „frankowych” na skutek kierowanych do niego wniosków o interwencję w sprawach kredytów.

Kolejne spotkanie informacyjne RPO i RF organizują 5 grudnia w Olsztynie.

Poznań. 16. spotkanie informacyjne w kraju w sprawie kredytów „frankowych”

Data: 2017-11-09

90 osób przyszło na spotkanie w sprawie tzw. kredytów "frankowych" do Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przy  al. Niepodległości 16/18.

To było już 16. spotkanie z serii spotkań organizowanych w całej Polsce. Dotychczas takie spotkania odbyły się we Bydgoszczy, Częstochowie Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Szczecinie, Słupsku, Warszawie i Wrocławiu (w niektórych z tych miast – kilka razy, tak duże było zainteresowanie)

W poznańskim spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele: Rzecznika Finansowego (Marcin Jaworski), UOKiK (Paweł Gutkowski), miejski rzecznik konsumentów Marek Janczyk oraz ekspertki Biura rzecznika Praw Obywatelskich Jolanta Florek, Jolanta Koczorowska i Agnieszka Jędrzejczyk z Zespołu Komunikacji.

Spotkania miało  pomóc kredytobiorcom skorzystać z możliwości, jakie są już dziś dostępne w prawie, po to, by poprawić swoją sytuację. Miało formę wykładów z możliwością zadawania pytań. 

 

Uczestnicy spotkania mogli wcześniej skorzystać z poradnika w sprawie kredytów „frankowych”:

W czasie spotkania miejski rzecznik konsumenta zapewnił uczestników, że jest w stanie pomagać przy pisaniu reklamacji do banku. Reklamacja jest warunkiem skorzystania z bezpłatnej pomocy Rzecznika Finansowego, a wiele osób ma z tym ma z tym kłopot.

Bank może odpowiadać za szkodę wyrządzoną klientowi przez swojego byłego pracownika – wyrok Sądu Najwyższego

Data: 2017-11-09

Bank może odpowiadać za szkodę wyrządzoną klientowi przez swojego byłego pracownika - orzekł w piątek Sąd Apelacyjny w Warszawie. Zobowiązał bank do naprawy całości szkody poniesionej przez powódkę. W procesie przeciw bankowi kobietę wspomagał Rzecznik Praw Obywatelskich.

W sprawie, która trafiła do RPO, starsza klientka jednego z banków została okradziona przez pracownika, który dokonywał transakcji na jej niekorzyść. Po pewnym czasie przestał on być pracownikiem banku, ale kontynuował swój proceder na podstawie wyłudzonego pełnomocnictwa, powodując dalsze straty kobiety.

Kiedy sprawa wyszła na jaw, bank zwrócił klientce środki ukradzione z rachunku bankowego w okresie, kiedy sprawca był jego pracownikiem, ale odmówił zwrotu tych środków, które ukradł po zwolnieniu go z pracy.

Powódka pozwała bank. W 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził jej odszkodowanie od banku. Po apelacji banku, w  2016 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie prawomocnie oddalił jednak powództwo (I ACa 612/15). Zwolnił bank z odpowiedzialności odszkodowawczej. Przyznał mu rację, mimo że  swym postępowaniem bank mógł przyczynić się do powstania szkody. Bank dopiero poniewczasie zorientował się o kradzieży; nie poinformował też klientki o rozwiązaniu umowy z jej „doradcą”.

RPO wniósł do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną na korzyść powódki. Nie zgodził się z dokonaną przez Sąd Apelacyjny prawnomaterialną oceną ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego.  Zdaniem Sądu Apelacyjnego odpowiedzialność banku ustała z chwilą zwolnienia  pracownika. RPO zakwestionował ten pogląd, wskazując w szczególności na konieczność uwzględnienia dyspozycji art. 50 ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. z 2015 r. poz. 128, z późn. zm.) w zw. z art. 64 ust. 1 i 2 i art. 76 ustawy z dnia 2 kwietnia 1997 r. – Konstytucja RP  (Dz. U. z 1997 r. Nr 78 poz. 483, z późn. zm.).

Stanowisko Sądu Apelacyjnego, zwalniające bank z obowiązku podjęcia jakichkolwiek działań w celu zabezpieczenia zdeponowanych środków klienta, RPO uznał za sprzeczne z istotnymi zasadami działalności bankowej. Ocenił je jako negujące podstawę wiarygodności banku, który gwarantuje kontrahentowi ochronę i bezpieczeństwo powierzonych środków.

W listopadzie 2017 r. Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną RPO (I CSK 53/17) i uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego. W ustnym uzasadnieniu SN wskazał, że sąd ten nie przeanalizował w sposób należyty podniesionych przez Rzecznika okoliczności faktycznych, w kontekście możliwości przypisania bankowi odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez byłego pracownika.

W następstwie wyroku SN Sąd Apelacyjny ponownie rozpoznał sprawę. 9 marca oddalił on w całości apelację banku od korzystnego dla powódki wyroku Sądu Okręgowego (V ACa 58/18).

W ustnym uzasadnieniu Sąd Apelacyjny zgodził się z RPO, że bank może także odpowiadać za szkodę wyrządzoną klientowi przez swojego byłego pracownika. Mocą tego wyroku bank został zobowiązany do naprawy całości szkody poniesionej przez powódkę.

V.510.99.2016

 

Wątpliwości dotyczące praktyki wydawania nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym

Data: 2017-10-31

Do Rzecznika Praw Obywatelskich docierają liczne sygnały od osób indywidulanych, ale także od Rzeczników Konsumentów dotyczące praktyki wierzycieli polegającej na występowaniu o wydanie nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym, bez zamiaru prowadzenia dalszego sporu sądowego w przypadku wniesienia sprzeciwu przez stronę pozwaną.

Elektroniczne postępowanie upominawcze zawiera znaczące ułatwienia dla wierzyciela w dochodzeniu roszczenia o zapłatę. Zgodnie z przepisami o elektronicznym postępowaniu upominawczym, powód wnosi pisma wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Ponadto, na powodzie ciąży wyłącznie obowiązek wskazania dowodów na poparcie twierdzeń stanowiących podstawę powództwa. Jednocześnie powód nie dołącza wymienionych dowodów, co stanowi odstępstwo od ogólnych zasad procesu cywilnego. Pełnomocnik powoda wnosząc pozew w elektronicznym postępowaniu upominawczym nie jest także zobowiązany do dołączenia do pisma pełnomocnictwa oraz dalszych dokumentów celem wykazania umocowania do działania w imieniu powoda. Nadto, od pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym pobierana jest ¼ opłaty stosunkowej.

Powyższe ułatwienia, które w zwykłym obrocie prawnym wypełniają swą funkcję szybszego i prostszego sposobu dochodzenia roszczeń pieniężnych, stanowią także zachętę do wnoszenia pozwów „na próbę”, w tym przez wyspecjalizowane firmy windykacyjne, dochodzące należności, jako wierzyciele wtórni.

W praktyce, w sprawach, w których roszczenie jest wątpliwe np. ze względu na brak dokumentacji lub też możliwy do podniesienia jest zarzut przedawnienia po wniesieniu sprzeciwu przez stronę pozwaną i przekazaniu sprawy do rozpoznania przez sąd właściwości ogólnej, żądanie nie jest już dalej popierane przez powoda. Częstą sytuacją jest nieuzupełnianie przez powoda braków pisma procesowego, a w konsekwencji umorzenie postępowania przez sąd rozpoznający sprawę na podstawie art. 50537 § 1 k.p.c.

Na tle ww. regulacji zarysowuje się problem braku określenia przez ustawodawcę skutków procesowych i materialnoprawnych, jakie powstają dla powództwa wniesionego w elektronicznym postępowaniu upominawczym w związku z umorzeniem postępowania. W tym zakresie orzecznictwo sądowe wskazuje w szczególności, że luka prawna dotyczy kwestii zwrotu opłaty stosunkowej uiszczonej przez powoda.

Z punktu widzenia praw i wolności człowieka zastrzeżenie budzi przede wszystkim praktyka polegająca na nadużywaniu instytucji elektronicznego postępowania upominawczego do dochodzenia należności wątpliwych, powstałych w wyniku działań naruszających prawo. Problem ten pogłębia także możliwość wielokrotnego zbywania roszczeń. Z kolei formalizm i automatyzm elektronicznego postępowania upominawczego pozwala na wielokrotne dochodzenia takich należności, bez względu na ich merytoryczną zasadność. Sprawy nie rozstrzyga wiążąco także wniesienie przez stronę pozwaną sprzeciwu od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym.

Jak pokazuje praktyka, powód, którego roszczenie zostało zakwestionowane w sprzeciwie, może uniknąć wydania niekorzystnego dla siebie orzeczenia oddalającego powództwo, poprzez doprowadzenie do umorzenia przez sąd postępowania na podstawie 50537 § 1 k.p.c. W ten sposób nie obciąża go także ryzyko powstania negatywnych konsekwencji, jakie ustawa wiąże co do zasady z wniesieniem niezasadnego powództwa.

W obecnym stanie prawnym opisane umorzenie nie powoduje powstania konsekwencji prawnych dotyczących sporu, poza materialnoprawnym skutkiem w postaci przerwania biegu terminu przedawnienia. Przy czym ewentualna korzyść w postaci uzyskania tytułu egzekucyjnego dotyczącego wątpliwego roszczenia stanowi czynnik sprzyjający instrumentalnemu wykorzystywaniu instytucji elektronicznego postępowania nakazowego.

W związku z powyższym powstaje wątpliwość, czy elektroniczne postępowanie upominawcze jest właściwą drogą do dochodzenia należności przez wierzycieli – profesjonalistów, posiadających wobec konsumentów roszczenia o charakterze masowym. Chodzi tu w szczególności o ten rodzaj działalności, który jest oparty na zawieraniu umów na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, gdyż jak pokazuje praktyka obrotu gospodarczego, właśnie ona niesie zwiększone ryzyko wystąpienia praktyk naruszających prawo.

W elektronicznym postępowaniu upominawczym zachwiana zostaje zatem równowaga między stronami procesu. Przy czym, niemający wystarczających argumentów prawnych powód może bez negatywnych konsekwencji wycofać się z postępowania, wykorzystując podstawę formalną wynikającą z art. 50537 § 1 k.p.c. Co więcej, złożenie pozwu może tu służyć wyłącznie przerwaniu biegu terminu przedawnienia. Natomiast strona pozwana nie może w tej sytuacji uzyskać orzeczenia sądowego, zgodnie ze swym interesem, tj. oddalenia powództwa, jak też jest w dalszym ciągu zagrożona możliwością cesji wierzytelności i koniecznością podjęcia obrony w kolejnym postępowaniu.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o poinformowanie o zajętym stanowisku w przedstawionej sprawie oraz o rozważenie zasadności przeprowadzenia zmian legislacyjnych w przepisach regulujących elektroniczne postępowaniu upominawcze, w celu zapewnienia większej równowagi uprawnień stron procesu oraz zapewnienia ochrony praw konsumentów wobec działań wierzycieli nadużywających możliwości wnoszenia powództw w wyżej wskazanym postępowaniu odrębnym.

 

 

Łódź. Spotkanie informacyjne w sprawie kredytów „frankowych” 10 października 2017 r.

Data: 2017-10-10
  • Jakie prawa mi przysługują?
  • Czy lepiej podjąć działania już, czy czekać na ewentualną ustawę?
  • Kto może mi bezpłatnie pomóc w negocjacjach z bankiem?
  • Na jakie zmiany w umowie mogę liczyć wchodząc w spór indywidualny z bankiem?
  • Na jaką pomoc mogę liczyć, jeśli zdecyduje się oddać sprawę do sądu? (wyroki sądowe w sprawach kredytów - stan na czerwiec 2017)

10 października w godz. 13:00-16:00 Rzecznik Praw Obywatelskich wraz z Rzecznikiem Finansowym zorganizowali w Łodzi kolejne spotkanie informacyjne dla posiadaczy kredytów zwanych „frankowymi”. Przyszlo na nie ok. 50 osób,

Spotkanie odbyło się w Urzędzie Miasta Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 104 (Duża Sala Obrad Rady Miasta). W spotkaniu uczestniczyli: Marcin Jaworski z Biura  Rzecznika Finansowego, Tomasz Dec, dyrektor łódzkiej Delegatury Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK), łódzka rzeczniczka konsumentów Anna Mlostoń-Olszewska, a także eksperci Zespołu Prawa Gospodarczego i Administracyjnego Biura RPO: Jolanta Florek, Jolanta Koczorowska i Violetta Pigiel-Szczotka oraz mec. Marcin Mrowicki.

Marcin Jaworski przedstawił zasady bezpłatnej pomocy prawnej Rzecznika Finansowego. Jej warunkiem jest napisanie reklamacji do banku. Anna Mlostoń-Olszewska przypomniała zebranym, że Rzecznik Konsumentów w Łodzi może klientów banków wesprzeć w pisaniu reklamacji (choć na pewno ich za ludzi nie napisze).

To już 15. spotkanie z serii spotkań organizowanych w całej Polsce. Dotychczas takie spotkania odbyły się we Bydgoszczy, Częstochowie Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Lublinie, Szczecinie, Słupsku, Warszawie i Wrocławiu (w niektórych z tych miast – kilka razy, tak duże było zainteresowanie)

Spotkania ma  pomóc kredytobiorcom skorzystać z możliwości, jakie są już dziś dostępne w prawie, po to, by poprawić swoją sytuację. Mają formę wykładów z możliwością zadawania pytań. Nie przewidujemy porad indywidualnych.

Gorąco rekomendujemy zapoznanie się z krótkim poradnikiem w sprawie kredytów „frankowych”. Wskazując, jaka jest Państwa sytuacja, łatwo dowiecie się, jaką pomoc możecie otrzymać i co powinniście sami zrobić, by taką pomoc uruchomić

Co mogę zrobić w „kredytem frankowym”  - podstawowe informacje zawarte są interaktywnym poradniku:

 

 

Sprawa tzw. kredytów frankowych

Data: 2017-10-04

Sprawa pani Katarzyny i pana Michała  z Warszawy

Rzecznik Praw Obywatelskich przyłączył się do postępowania w II instancji przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie.

Stan faktyczny:

Pani Katarzyna i pan Michał pozwali w 2014  r. bank Millenium o zwrot ok. 100 tys. zł – kwot nadpłaconych tytułem spłaty dwóch kredytów hipotecznych  indeksowanych kursem franka szwajcarskiego. Wskazali, że nadpłacili te kwoty, bo bank zastosował w umowie zapisy niedozwolone (abuzywne klauzule waloryzacyjnych).

Powołali się na fakt, że zapisy takie jak w ich umowach znajdują się w rejestrze klauzul niedozwolonych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta (nr wpisu: 3178 i 3179).

Sąd Okręgowy w Warszawie 9 listopada 2015 r. oddalił powództwo w całości. Wskazał, że choć jedna klauzul dotyczącą mechanizmu indeksacji jest tożsama z postanowieniami uznanymi za niedozwolone (nr 3178), to stwierdzenie to „nie przesądza o bezskuteczności tychże postanowień”.

Zdaniem Sądu indywidualne stwierdzenie abuzywności danej klauzuli wymaga każdorazowej oceny, czy spełnione zostały przesłanki przewidziane w art. 3851 § 1 Kodeksu cywilnego, w tym brak indywidualnego uzgodnienia mechanizmu indeksacji.

W ocenie Sądu kwestionowana przez Powodów klauzula może być uznana – w ich indywidualnym przypadku – za abuzywną jedynie w części, a mianowicie w zakresie, w jakim odsyła do Tabeli Kursów Walut Obcych, pozwalając tym samym bankowi na jednostronne regulowanie wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF bez jakichkolwiek wytycznych, ram czy ograniczeń.

Sąd nie uznał natomiast abuzywności tej części kwestionowanej klauzuli, która odnosiła się do samego obowiązku Powodów spłaty kwoty kredytu przy zastosowaniu indeksacji. To postanowienie, Sąd uznał za uzgodnione indywidualnie z Powodami.

Pani Katarzyna i pan Michał zaskarżyli ten wyrok.  Na tym etapie do sprawy przyłączył się RPO.

Stan sprawy:

W dniu 29 września 2017 r. odbyła się rozprawa przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie.

Sąd zawezwał strony do podjęcia próby zawarcia ugody, wyznaczając jednocześnie bankowi 21 dni na przedstawienie w formie tabeli wysokość rat pobranych od Powodów wg. postanowień  zawartych w umowie (uznanych SOKiK za niedozwolone) i porównawczo - według średniego kursu NBP.

Dlaczego sprawa jest istotna dla RPO?

Rzecznik, w ramach swoich kompetencji, zwracał uwagę na problemy kredytobiorców „frankowych” właściwym władzom. Wprowadzane zmiany legislacyjne nie doprowadziły jednak do całkowitego zniwelowania skutków, jakie już zaszły w odniesieniu do tej grupy konsumentów. Mogą oni jedynie indywidualnie dochodzić swych praw przed sądami, do czego zresztą Rzecznik Praw Obywatelskich prowadząc od końca 2016 r. wspólnie z Rzecznikiem Finansowym ogólnopolską akcję informacyjną zachęca. Zdając sobie sprawę ze znaczenia, jakie mogą mieć dla wszystkich tego rodzaju spraw pierwsze zapadające rozstrzygnięcia, Rzecznik Praw Obywatelskich czuje się zobligowany do udzielenia konsumentom wsparcia również w formie działań procesowych, przystępując do sprawy.

Skąd RPO wie o sprawie?

Wniosek pełnomocnika.

Argumenty RPO

Patrz załącznik w zakładce DOKUMENTY

Numer sprawy

V.510.211.2017

W jaki sposób rozwiązać problem niewłaściwych praktyk w sektorze windykacyjnym? Spotkanie RPO z przedstawicielami Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce oraz z Krajową Radą Rzeczników Konsumentów

Data: 2017-09-27

27 września 2017 r. w Biurze RPO o doświadczeniach związanych z działalnością firm windykacyjnych dyskutowali przedstawiciele Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce oraz członkowie Krajowej Rady Rzeczników Konsumentów.

Z perspektywy RPO szczególne znaczenie ma ochrona praw konsumentów, przede wszystkim seniorów. Problemy osób starszych – dłużników bardzo często poruszane są podczas spotkań regionalnych. Zazwyczaj osoby te nie wiedzą, w jaki sposób mogą się bronić. - Czy w Polsce osoba znajdująca się w trudnej sytuacji ma szanse na wsparcie państwa? – pytał Adam Bodnar.

Zastępczyni RPO Sylwia Spurek wyjaśniła, że kompetencje ustawowe Rzecznika nie pozwalają na podejmowanie bezpośrednich interwencji wobec podmiotów prywatnych. Niemniej jednak Rzecznik na bieżąco współpracuje z poszczególnymi rzecznikami konsumentów, może także sygnalizować problemy generalne dotyczące wadliwych przepisów prawa w formie wystąpień kierowanych do właściwych ministrów. 

Zastrzeżenia rzeczników konsumentów

Dochodzenie zobowiązań nieistniejących, spornych, a także przedawnionych to najczęstsze praktyczne problemy z jaki zmagają się obywatele. Wiąże się z tym także praktyka polegająca na wymuszaniu spłaty przedawnionego zobowiązania poprzez straszenie przekazaniem danych dłużnika do biur informacji gospodarczej. - Nie taki powinien być cel systemu wymiany informacji gospodarczych – mówiła Małgorzata Rothert, miejska rzeczniczka konsumentów w m.st. Warszawie.

Adrianna Peć, miejska rzeczniczka konsumentów w Sosnowcu wskazywała, że po latach obywatele zazwyczaj nie posiadają dowodów potwierdzających zapłatę należności np. z tytułu umowy telekomunikacyjnej. Wierzyciele natomiast dochodzą wierzytelności nawet sprzed kilkunastu lat, nie precyzując o jakie konkretnie zobowiązanie chodzi.

- Zdarza się również, że wierzyciel występuje na drogę sądową, następnie po wniesieniu sprzeciwu przez obywatela lub też po zgłoszeniu zarzutu przedawnienia, cofa powództwo bez zrzeczenia się roszczenia, w wyniku czego dochodzi do umorzenia postępowania. Taka sytuacja nie zamyka wierzycielowi ponownej możliwości wystąpienia na drogę sądową w tej samej sprawie – podkreśla Adrianna Peć.

Ponadto zdarzają się sytuacje, w których obywatele otrzymują wezwania do zapłaty należności z terminem zapłaty, który już minął. - W jednej ze spraw okazało się, że firma windykacyjna przed odebraniem wezwania przez obywatela złożyła już pozew w sądzie – wskazywała Adrianna Peć.

O praktykach przeprowadzania agresywnych rozmów telefonicznych z dłużnikami, podczas których na wstępie żąda się danych osobowych rozmówcy, przede wszystkim numeru PESEL opowiadała Longina Kaczmarek, miejska rzeczniczka konsumentów w Szczecinie.

Inne problemy powtarzające się w skargach kierowanych do rzeczników konsumentów to wielokrotne zbywanie wierzytelności, co w sposób istotny utrudnia wyjaśnienie, co składa się na wierzytelność, przeprowadzanie wizyt domowych, oklejanie drzwi wejściowych, czy skrzynek pocztowych informacjami pochodzącymi od firm windykacyjnych.

Doświadczenia KPF

KPF to organizacja, która skupia kilkadziesiąt przedsiębiorstw z rynku finansowego w Polsce, w tym banki, zarządzających wierzytelnościami, doradców i pośredników finansowych, przedsiębiorstwa pożyczkowe, zarządzające informacją gospodarczą, sprzedające produkty odwróconej hipoteki w modelu sprzedażowym oraz przedsiębiorstwa z branży ubezpieczeniowej. KPF zrzesza na zasadzie dobrowolności większość podmiotów zajmujących się obrotem wierzytelnościami, w tym najbardziej znaczących uczestników tego rynku.

W pierwszej części wystąpienia Andrzej Roter – prezes Zarządu KPF przedstawił wyniki badań dotyczące skuteczności i znaczenia społecznego procesu odzyskiwania wierzytelności. Ponadto, zaprezentował wnioski z badania przeprowadzonego przez KPF w 2017 r. „Moralność Finansowa Polaków”. Wskazał również na aspekty ekonomiczno-społeczne niespłacania zobowiązań, które ostatecznie stanowią koszt przedsiębiorców w konsekwencji przerzucany na innych uczestników rynku.

Szczegółowe informacje o działalności Komisji Etyki oraz o Zasadach Dobrych Praktyk opracowanych przez KPF przedstawił Krzysztof Sołkiewicz, przewodniczący Komisji Etyki KPF. Komisja Etyki jest niezależnym organem, który ma możliwość obiektywnego weryfikowania zgodności konkretnego działania członka KPF z Zasadami Dobrych Praktyk.

Co warto zrobić?

W toku dyskusji dr Krzysztof Grabowski, doradca KPF zwracał szczególną uwagę na konieczność wypracowania zasad stałej współpracy pomiędzy rzecznikami konsumentów a Komisją Etyki KPF dotyczących skutecznej wymiany informacji na temat niewłaściwych praktyk stosowanych przez firmy windykacyjne.

Potrzebę wzmocnienia działań edukacyjnych, w szczególności w obszarze windykacji przedawnionych zobowiązań sygnalizowała Izabela Piekarska – wiceprzewodnicząca Komisji Etyki KPF.

Zastępczyni RPO Sylwia Spurek wyraziła aprobatę, co do podejmowania dalszych inicjatyw mających na celu ochronę konsumenta w sektorze windykacyjnym, poprzez kontynuowanie współpracy i wymianę doświadczeń, zarówno z rzecznikami konsumentów, jak i z KPF.

Spotkanie regionalne RPO w Siemczynie

Data: 2017-09-21

W Siemczynie spotkanie regionalne zorganizowane zostało w budynku zabytkowej XIX-wiecznej obory w kompleksie pałacowym. Przyjechało na nie około 20 osób – z Siemczyna, Czaplinka, Wałcza, Kołobrzegu.

- Praca Rzecznika polega na tym, by z jednej strony odpowiadać ludziom na ich skargi i rozwiązywać ich problemy indywidualne, a z drugiej – zastanawiać się, co warto zrobić, by w przyszłości podobne problemy się nie pojawiały. Mamy do tego kilka narzędzi prawnych (np. wystąpienia do władz, kasacje, wnioski do Trybunału Konstytucyjnego) - wyjaśnił na początek Adam Bodnar.

- Te spotkania służą temu, by Państwo nam mówili, co w Polsce nie działa, gdzie Rzecznik Praw Obywatelskich może interweniować. Przy okazji mogę powiedzieć, co jestem w stanie zrobić. W Polsce też bardzo wiele rzeczy się dzieje, samorządy tworzą fantastyczne rozwiązania – warto je poznać i przekazywać wiedzę o nich innym.

Kłopoty konsumentów

- Bardzo wiele sprowadza się do Polski sprzętu, do którego nie ma części zamiennych. Nie da się tego naprawić, przez co tracą i ludzie, i środowisko (bo się ten sprzęt wyrzuca).

RPO: Co możemy zrobić? No właśnie, kiedy dostajemy taki sygnał, możemy skontaktować się w Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów albo z ministerstwami. Możemy też szukać rozwiązań wspólnych dla całej Unii Europejskiej (bo to ona jest od tego, by chronić wszystkich Europejczyków).

- Umowy handlowe są praktycznie niezrozumiałe dla zwykłych ludzi.

RPO: Rzeczywiście, stworzyliśmy system, w którym człowiek, żeby zrozumieć umowę, musi iść do prawnika albo do rzecznika konsumentów. A to nie wszędzie jest proste. Za to zupełnie nie myślimy o tym, że to przedsiębiorcy powinni zmienić język. Chyba powinniśmy się tym zająć.

- W jaki sposób ludzie mają się bronić przed agresywnymi reklamami paraleków?

RPO: W tej sprawie duży raport przedstawił NIK. Wynika z niego, że ma Pan rację. Rzecznik sam nie przeprowadzi żadnych badań, ale możemy się dopytywać o to, co władze robią z raportem NIK.

Osoby z niepełnosprawnością

Praktyka orzekania o niepełnosprawności w powiatach jest kulawa. Członkami składów orzekających są osoby, które nie mają odpowiedniej wiedzy (nie znają się akurat na tym zaburzeniu, w sprawie którego orzekają). Często takie orzeczenia nie dają podstaw do ubiegania się o świadczenia dla rodziców. A jak rodzic ma sobie poradzić, skoro dziecko wymaga specjalnej opieki i terapii? I te decyzje są zupełnie uznaniowe, często ich podstawą są po prostu… materiały szkoleniowe, a nie przepisy.

Brakuje psychiatrycznych poradni specjalistycznych. Musimy jeździć daleko. To kosztuje i zabiera czas, rodziców na to nie stać.

RPO: - O to trzeba walczyć, budować sojusze. Macie we mnie sojusznika, teraz trzeba tylko zwiększyć zasięg Waszego działania. Warto zbudować koalicję kilku organizacji i podzielić się zadaniami.

Prawa i obawy seniorów

- Pracowaliśmy latami płacąc składki na odbudowę Warszawy czy budowę fabryk. Czy państwo nie mogłoby nam odpuścić i nie potrącać nam już składek na służbę zdrowia z emerytur.

RPO: Tak się umówiliśmy, że składki płaci każdy. Gdyby zwolnić pewną grupę (a emerytów i rencistów jest dużo), to nie starczyłoby na leczenie, a i tak pozostałym trzeba by bardzo podnieść podatki.  Nie widzę szansy zmiany tego.

- Martwi nas, że Polska jest osamotniona tak jak w 1939 r. Minister rozbraja wojsko, ze wszystkimi jesteśmy skłóceni – kto nam pomoże?

RPO: Akurat w sprawach bezpieczeństwa państwa czy relacji z innymi państwami Rzecznik Praw Obywatelskich nie może się wypowiadać. Rzecznik musi być apolityczny.

Sprawy lokalne

- W Kołobrzegu zmieniają nam nazwy ulic, nazwy, które mają związek z nasza historią (ul. 6 Dywizji Wojska Polskiego ma być „zdekomunizowana” i to mimo tego, że ustawa zobowiązująca do zmiany nazwy przestała już obowiązywać).

- A w Drawsku mają zabrać czołgi T-34. Mają być odstawione do muzeum komunizmu, bo są radzieckie (i na postumencie jest napis czczący Armię Czerwoną).

RPO: To już kolejny sygnał z Polski. Bez reakcji wspólnot lokalnych ten proces będzie postępował. Ale właśnie protesty mogą skłonić wojewodów do zmiany decyzji. 

Kłopoty organizacji pozarządowych

Polityka państwa tak gwałtownie się zmienia, że prężne dotychczas organizacje tracą wsparcie, mimo doskonałych wniosków na świadczenie zadań publicznych nie dostają dotacji.

RPO: Jeśli dostanę konkretny sygnał, mogę się dopytywać, prosić o wyjaśnienia. Pewnie wiele się nie zmieni, ale możemy zostawiać świadectwo.

Jak Siemczyno nie pojechało w tym roku na dożynki w Spale

Siemczyno miało reprezentować województwo zachodniopomorskie na dożynkach centralnych w Spale. Wygraliśmy w zeszłym roku konkurs i to miała być nagroda. Jednak tydzień przed wyjazdem dowiedzieliśmy się, że nie jedziemy… Zmieniły się zasady w Urzędzie Marszałkowskim i jedzie zamiast nas tegoroczny laureat. Ktoś nie pomyślał, podpisał… Ale zawód jest wielki, zwłaszcza dla młodzieży. Ponieśliśmy koszty. A to są tereny popegeerowskie, tereny się odradzają, takie przygotowania to cały rok pracy. Czy nam się nie należy rekompensata? Zapytał o to sołtys Siemczyna.

RPO: O, takie rzeczy trzeba wyjaśniać. Zajmiemy się tym.

 

Siemczyno - historia i pałac

to wieś sołecka położona w powiecie drawskim w gminie Czaplinek.  Ma sięgającą XIII wieku historię, a dowodem dawnej świetności jest barokowy pałac, rodowa siedziba rodziny von Goltz, jednej z największych arystokratycznych rodzin pomorskich, która przez wiele wieków utrzymywała ścisłe związki z Polską. Właściciel Siemczyna w czasie potopu szwedzkiego stanął po stronie króla polskiego, podobnie jak i Goltzowie z Tuczna, gdzie do dziś stoi ich zamek. W późniejszym okresie własność Arnimów.

Zespół pałacowy z XVII wieku w Siemczynie tworzą pałac wybudowany w latach  1722-1728  w stylu barokowym, późnij powiększony i przebudowany i park krajobrazowy. Pałac wzniesiono na planie podkowy, z tarasem pośrodku. Część środkowa nakryta jest mansardowym dachem, lewe skrzydło jest piętrowe, zaś prawe to niska przybudówka.

 Z dawnego wyposażenia pozostało niewiele, są fragmenty dwóch kominków, resztki jednego pieca z holenderskich kafli, oraz gipsowe sztukaterie w jednej z sal pałacowych na piętrze.

Na południe od pałacu rozciąga się park krajobrazowy o powierzchni ponad 3 ha, który założony został w XVIII wieku.

Rosną w nim dęby, lipy, klony, świerki, buki, graby. Do pałacu wiodły grabowe aleje (żywopłoty), wysokie na 2-3 m, regularnie cięte. Od 50 lat nieformowane graby przybrały formę drzewiastą i do pałacu prowadzą aleje z charakterystycznymi zniekształceniami na wysokości dawnego formowania. Do parku z południowej strony przylegają dawne stawy, połączone rowem z jeziorem Wilczkowo

Co mogę zrobić z kredytem "frankowym". Kto może mi pomóc? Poradnik RPO

Data: Od 2017-09-18 do 2018-12-31

Na podstawie rozmów z uczestnikami spotkań informacyjnych od początku 2017 r. przygotowaliśmy informator uwzględniający najczęściej zadawane pytania.

Prowadzi on krok po kroku - a podpowiedzi uzależnione są od sytuacji, w jakiej ktoś się znajduje.

Wyjaśnia też, dlaczego lepiej jest podjąć działania, a nie czekać na ustawowe rozwiązania.

Wystarczy KLIKNĄĆ w obrazek powyżej.

Zniesienie uprzywilejowywania wierzytelności bankowych – stan prac legislacyjnych w sprawie uchylenia art. 485 § 3 kpc

Data: 2017-09-18

Rzecznik Praw Obywatelskich na początku roku postulował uchylenie art. 485 § 3 kpc. Przepis ten pozwala bankom na dochodzenie roszczeń w trybie nakazowym na podstawie wyciągów z ksiąg bankowych.

W ocenie Rzecznika, w świetle tez wynikających z dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w sprawach bankowych nie ma podstaw do utrzymywania szczególnych uprawnień względem banków w postępowaniu cywilnym. Banki powinny być traktowane w taki sam sposób, jak inne podmioty prawa prywatnego i uczestnicy obrotu cywilnoprawnego.

Minister Sprawiedliwości poinformował Rzecznika, że propozycja uchylenia art. 485 § 3 kpc została zamieszczona w projekcie ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw.

Projekt jest na etapie uzgodnień wewnątrzresortowych. Minister Sprawiedliwości wystąpił z wnioskiem o wpisanie tego projektu do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. To umożliwi skierowanie projektu do uzgodnień międzyresortowych, konsultacji publicznych i opiniowania.

Zakończenie rządowego etapu prac legislacyjnych przewidywane jest w IV kwartale 2017 r.

Rzecznik Praw Obywatelskich w dalszym ciągu będzie monitorował prace w tym obszarze.

Reklamacja klienta SKOK uwzględniona. Skuteczna interwencja RPO.

Data: 2017-09-13

Skarżący był członkiem Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo Kredytowej A. w D. z przerwami od 2001 r. 8 listopada 2012 r. założył on lokatę na pół roku. „Przetrzymał" ją do dnia ogłoszenia upadłości SKOK-u. 28 czerwca 2016 r. skarżący dostał od syndyka SKOK-u w upadłości wezwanie do uiszczenia opłat za prowadzenie indywidulanego konta spółdzielczego. Skarżący nie wiedział, że ma otwarty rachunek w SKOK-u. Niezrozumiałym dla niego było, dlaczego przez 2,5 roku SKOK nie poinformował go o powstającym zadłużeniu. Według skarżącego domaganie się przez SKOK opłat było nadużyciem.

W tej sprawie Pełnomocnik Terenowy RPO w Katowicach poprosił Rzecznika Finansowego o podjęcie stosownych działań. Na skutek interwencji, po rozpatrzeniu reklamacji i ponownym jej przeanalizowaniu sprawa zakończyła się pozytywnie - opłata za prowadzenie konta IKS została umorzona.

BPK.7000.7.2017

Kraków 7.09. Spotkanie informacyjne w sprawie kredytów "frankowych"

Data: 2017-09-07
  • Jakie prawa mi przysługują?
  • Czy lepiej podjąć działania już, czy czekać na ewentualną ustawę?
  • Kto może mi bezpłatnie pomóc w negocjacjach z bankiem?
  • Na jakie zmiany w umowie mogę liczyć wchodząc w spór indywidualny z bankiem?
  • Na jaką pomoc mogę liczyć, jeśli zdecyduje się oddać sprawę do sądu? (wyroki sądowe w sprawach kreydtów - stan na czerwiec 2017)

7 września w godz. 15:30-18:30 Rzecznik Praw Obywatelskich wraz z Rzecznikiem Finansowym organizują w Krakowie spotkanie informacyjne dla posiadaczy kredytów zwanych „frankowymi”.

Spotkanie odbywa się w Nowej Hucie w budynku Nowego Centrum Administracyjnego przy ul. Ujastek 1 (patrz mapa poniżej).

To już 14. spotkanie z serii spotkań organizowanych w całej Polsce. Dotychczas takie spotkania odbyły się we Bydgoszczy, Częstochowie Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Lublinie, Szczecinie, Słupsku, Warszawie i Wrocławiu (w niektórych z tych miast – kilka razy, tak duże było zainteresowanie)

Spotkania ma  pomóc kredytobiorcom skorzystać z możliwości, jakie są już dziś dostępne w prawie, po to, by poprawić swoją sytuację. Mają formę wykładów z możliwością zadawania pytań. Nie przewidujemy porad indywidualnych.

Wykłady prowadzą eksperci zajmujący się sprawami finansowymi w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich oraz eksperci Rzecznika Finansowego, instytucji powołanej w 2015 r. specjalnie po to, by wspierać klientów instytucji finansowych.

Rejestracja

Udział w spotkaniu jest bezpłatny. Rzecznik Praw Obywatelskich prosi jednak o rejestrację za pośrednictwem interaktywnego formularza dostępnego pod tym linkiem.

Ważne przed spotkaniem

Jednocześnie gorąco rekomendujemy zapoznanie się z krótkim poradnikiem w sprawie kredytów „frankowych”. Wskazując, jaka jest Państwa sytuacja, łatwo dowiecie się, jaką pomoc możecie otrzymać i co powinniście sami zrobić, by taką pomoc uruchomić

Co mogę zrobić w „kredytem frankowym”  - podstawowe informacje zawarte są interaktywnym poradniku:

 

 

Pomoc dla kredytobiorców bez podatku – ważna zapowiedź Ministra Rozwoju i Finansów

Data: 2017-09-07

W wystąpieniu generalnym skierowanym do Ministra Rozwoju i Finansów, Rzecznik Praw Obywatelskich zwracał uwagę na konieczność wzmocnienia sytuacji podatkowej kredytobiorców, w szczególności mających tzw. kredyt frankowy, którzy dokonują restrukturyzacji zadłużenia. Resort zapowiedział przygotowanie zmian w tym zakresie.

Stan prawny od 1 stycznia 2015 r. do dnia 31 grudnia 2016 r.

W poprzednim stanie prawnym możliwe było zaniechanie poboru PIT od umorzonych osobom fizycznym kwot wierzytelności z tytułu kredytów zaciągniętych na własne cele mieszkaniowe i zabezpieczonych hipotecznie, udzielonych przed dniem 15 stycznia 2015 r. przez podmioty uprawnione do udzielania kredytów na podstawie odrębnych ustaw. Obowiązujące wówczas rozporządzenie Ministra Finansów przewidywało, że zaniechanie poboru podatku ma zastosowanie także do kredytobiorców w walucie obcej.

Aktualny stan prawny

Z dniem 1 stycznia 2017 r. ww. rozporządzenie utraciło moc. Tym samym, w obecnym stanie prawnym kredytobiorcy ponownie zobowiązani są do zapłaty PIT w przypadku dokonania restrukturyzacji zadłużenia.

W praktyce oznacza to, że jeżeli bank umorzył obywatelowi w części lub w całości kredyt i/lub odsetki, należny jest podatek (po stronie obywatela powstaje przychód z tytułu nieodpłatnego świadczenia). Tym samym nawet w sytuacji, gdy bank zdecyduje się na udzielenie pomocy obywatelowi, niewykluczone, że konsument ostatecznie zrezygnuje z możliwości zawarcia ugody ze względu na konsekwencje podatkowe. Skutkiem restrukturyzacji jest bowiem zamiana zobowiązania cywilnoprawego na zobowiązanie publicznoprawne.

Projekt nowego rozporządzenia

Resort rozwoju i finansów dostrzegł ten problem i po dokonaniu analizy oraz oceny skutków regulacji sporządził projekt rozporządzenia w sprawie zaniechania poboru podatku dochodowego od niektórych dochodów (przychodów) z tytułu kredytu hipotecznego udzielonego na cele mieszkaniowe.

Projektowane rozporządzenie przewiduje, że wskazana w nim grupa podatników nie zapłaci podatku, w sytuacji, gdy w okresie od 1 stycznia 2017 r. do 31 grudnia 2018 r. bank umorzy im kredyt, odsetki i inne opłaty, jeżeli ich poniesienie było niezbędne do zawarcia umowy kredytu. Istotne jest, aby podatnik, któremu umorzono zobowiązanie z tytułu kredytu, nie skorzystał z umorzenia zobowiązania z tytułu innego kredytu na własne cele mieszkaniowe zabezpieczonego hipotecznie. Zaniechanie poboru podatku obejmie dochód uzyskany wyłącznie z tytułu jednego umorzenia.

Projekt dostępny jest na stronie Rządowego Centrum Legislacji w zakładce Rządowy Proces Legislacyjny pod adresem: http://legislacia.rcl.gov.pl/proiekt/12301651. Obecnie został skierowany do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych.

Zaniechanie poboru podatku będzie stanowiło istotne wsparcie dla kredytobiorców, w szczególności dla osób, które posiadają tzw. kredyt frankowy i obecnie dokonają restrukturyzacji zadłużenia.

Minister Rozwoju i Finansów wskazał, że podatnicy, którzy nie zostali objęci projektowanym rozporządzeniem, a znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji, mogą ubiegać się o udzielenie ulgi w spłacie zobowiązania podatkowego.

Umowy przez telefon: nagrania rozmów powinny być dostępne dla konsumentów – ponowne wystąpienie Rzecznika do Ministra Cyfryzacji

Data: 2017-08-08

W dzisiejszych czasach wielu z nas zdarza się zawierać umowy przez telefon. Czy chodzi o przedłużenie abonamentu w sieci telefonii komórkowej, czy nową umowę z operatorem telewizji, czy – coraz częściej zawierane w ten sposób – umowy z dostawcami mediów i innych usług, jest to sposób na ominięcie kolejek w punkcie obsługi. Kiedy przychodzi do nas rachunek wystawiony przez usługodawcę, niektórzy z ze zdumieniem zadają sobie pytanie, czy na pewno na takie warunki się umówili. Bo przecież doskonale pamiętają, że pracownik centrum obsługi klienta, z którym rozmawiali proponował co innego. Normalną reakcją jest w takiej sytuacji zwrócenie się do przedsiębiorcy z prośbą o dostęp do nagrania rozmowy telefonicznej, w trakcie której doszło do zawarcia umowy. Ci jednak coraz częściej odpowiadają na taką prośbę „nie, bo nie mamy takiego obowiązku” albo „już usunęliśmy to nagranie, bo nie musimy go tak długo przechowywać”. A przecież bez weryfikacji treści rozmowy, klienci są z reguły pozbawieni szans na obronę swoich racji. Ten poważny problem, stał się tematem wystąpienia skierowanego przez Rzecznika do Minister Cyfryzacji. Rzecznik postulował w nim wprowadzenie regulacji, które skutecznie chroniłyby konsumentów zawierających umowy przez telefon. W kolejnym wystąpieniu w tej sprawie, Rzecznik przypomniał Minister Cyfryzacji o potrzebie rozwiązania problemu.

Kalkulacja wydania warunków na podłączenie się do wodociągu/kanalizacji zakwestionowana

Data: 2017-08-07

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach, wyrokiem z dnia 25 maja 2017 r., sygn. akt I SA/Ke 229/17, po rozpoznaniu skargi mieszkańca gminy na uchwałę Rady Gminy Górno z dnia 23 lutego 2016 r. Nr XV/164/2016, orzekł o niezgodności z prawem uchwały Rady w przedmiocie zatwierdzenia cennika usług Zakładu Usług Komunalnych w Górnie w zakresie załącznika nr 1 kalkulacja wydania warunków na podłączenie się do wodociągu/kanalizacji wraz z uzgodnieniem projektu i odbiorem przyłącza.

Tekst orzeczenia wraz z uzasadnieniem jest dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (www.orzeczenia.nsa.gov.pl ). Orzeczenie to wg stanu na dzień 13 lipca 2017r. jest nieprawomocne.

BPK.7220.1.2017

O niewpuszczaniu pasażerów na pokład samolotów – RPO w sprawie nadrezerwacji (overbookingu) do Urzędu Lotnictwa Cywilnego i UOKiK

Data: 2017-06-30

Linie lotnicze sprzedały więcej miejsc niż ma samolot licząc, że ktoś i tak zrezygnuje z lotu, a ktos inny odłozy podróż w zamian za rekompensatę. W efekcie pasażer, któremu bardzo zależy na podróży, może nie dostać się na pokład. Owszem, przysługuje mu za to np. lot w innym terminie. Ale w wielu sytuacjach to za mało – pisze w wystapieniu RPO (V.7108.126.2017).

Problem został częściowo ujęty w przepisach unijnych (rozporządzenia nr 261/2004/WE), które określa rekompensaty należne pasażerom, którzy nie zostali przyjęci na pokład pomimo rezerwacji. Ale - zwraca uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich - prawodawca unijny przyjął (aby ograniczyć zjawisko odmów przyjęcia na pokład), że przewoźnik powinien najpierw wezwać pasażerów do dobrowolnej rezygnacji z lotu w zamian za pewne korzyści. Dopiero jeśli nie będzie ochotników, może nie wpuścić pasażera i zaproponować rekompensatę.

Wypłata odszkodowania oraz zwrot kosztów, czy też zmiana planu podróży, nie stanowią rekompensaty w każdej sytuacji, w szczególności, gdy doszło do przymusowej odmowy przyjęcia na pokład. Bowiem interes pasażera doznaje naruszenia, gdy w związku z odmową przyjęcia na pokład pasażer nie mógł dotrzeć na miejsce w oczekiwanym czasie i w związku z tym zrealizować ważnego dla siebie celu podróży, takiego jak, np.: wizyta lekarska, sprawa rodzinna, czy też inna sprawa osobista. Wydaje się, że odmowa przyjęcia na pokład w tego rodzaju sytuacjach może powodować skutki wykraczające poza sferę zwykłego uszczerbku majątkowego.

Należy także podkreślić, że nadrezerwacja (overbooking) należy do zdarzeń wynikających wyłącznie z winy przewoźnika i nie obejmuje sytuacji losowych. Tymczasem to pasażer ponosi wyłącznie ryzyko odmowy przyjęcia na pokład w sytuacji, gdy przewoźnik przyjął zbyt dużo rezerwacji w stosunku do liczby miejsc w samolocie.

Przepisy prawa nie regulują wprost zasad, na jakich przewoźnicy lotniczy doprowadzają do sytuacji zbyt dużej liczby rezerwacji w stosunku do liczby miejsc. Nie obowiązuje także prawny nakaz uprzedniego informowania pasażerów w ogólnych warunkach przewozu, że istnieje możliwość odmowy przyjęcia na pokład wbrew woli pasażera w związku z nadrezerwacją.

Wydaje się więc, że prawa pasażerów – konsumentów, którzy nie są skłonni dobrowolnie zrezygnować z przelotu, nie podlegają należytej ochronie. Co więcej, pasażer nie jest właściwie powiadamiany o tym, że rezerwacja jest związana z ryzykiem odmowy przyjęcia na pokład z przyczyn uzależnionych jedynie od przewoźnika, chociaż przewoźnikowi znana jest taka okoliczność.

Widać więc, że wyłączny prymat został tu przyznany interesom ekonomicznym linii lotniczych. W przypadku overbookingu przewoźnicy lotniczy zawierają umowy obejmujące większą liczbę miejsc niż jest w samolocie, z zamiarem ich ewentualnego niewykonania, co w konsekwencji wiąże się z wypłatą, co do zasady niewielkiego zryczałtowanego odszkodowania.

Jednocześnie wydaje się, że opisany sposób działania przewoźników lotniczych, w szczególności, gdy stanowi powtarzającą się praktykę uniemożliwiającą korzystanie z dokonanych rezerwacji przez znaczną grupę konsumentów, może być rozpatrywany  w kontekście stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów, o których mowa w art. 24 ust. 2 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji  i konsumentów (Dz. U. z 2017 r. poz. 459, z późn. zm.).

Nabywcy lokali, mimo upadłości SK Banku w Wołominie otrzymają mieszkania, za które zapłacili

Data: 2017-06-13

Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpływały skargi nabywców lokali mieszkalnych dotyczące realizacji promes bezobciążeniowego wyodrębnienia lokali mieszkalnych, wydanych przez SK Bank (Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie). Nabywcy lokali byli zaniepokojeni możliwością niezrealizowania przez Syndyka Masy Upadłości SK Banku tych promes. W opinii obywateli, odmowa realizacji promes w sytuacji wywiązania się przez nich z umowy i wpłaty pełnej ceny za mieszkanie spowodowałaby naruszenie konstytucyjnych standardów ochrony prawa własności.

Z uwagi na konieczność ochrony praw nabywców lokali mieszkalnych, którzy w dobrej wierze zapłacili za swoje mieszkania, Rzecznik Praw Obywatelskich podjął w tej sprawie działania w aspekcie generalnym. Rzecznik interweniował w sprawie grupy poszkodowanych obywateli w Komisji Nadzoru Finansowego („KNF”), a także zwrócił się do Syndyka Masy Upadłości SK Banku, a następnie do Ministra Finansów i Ministra Sprawiedliwości.

W wystąpieniu do Ministra Sprawiedliwości z dnia 7 kwietnia 2017r.  (nr V.7108.272.2016) Rzecznik zwrócił m.in. uwagę, że obowiązujące przepisy w sposób niezupełny zabezpieczają interesy osób nabywających mieszkania od deweloperów. Istnieje zatem potrzeba stworzenia regulacji prawnych zabezpieczających ich interesy w procesie inwestycyjnym, także w razie ogłoszenia upadłości banku finansującego przedsięwzięcie dewelopera, i jego wpływu na ważność udzielonych przez niego promes bezobciążeniowego wyodrębnienia lokalu mieszkalnego. Do chwili obecnej Rzecznik nie otrzymał odpowiedzi Ministra Sprawiedliwości w tej sprawie.

Jednakże pismem z dnia 6 czerwca 2017 r. Syndyk Masy Upadłości SK Banku poinformował Rzecznika, że w związku z uchwałami Rady Wierzycieli wyrażającymi zgodę na wyodrębnienie lokali mieszkalnych Syndyk przystąpił do realizacji promes. Większość zgód na bezobciążeniowe wyodrębnienie nieruchomości została już wydana nabywcom. W ocenie Syndyka, do końca lipca 2017 r. wszystkie zezwolenia na bezobciążeniowe wyodrębnianie nieruchomości winny zostać sporządzone i wydane.

Podjęta przez Rzecznika sprawa zakończyła się zatem korzystnie dla nabywców lokali mieszkalnych, którzy będą mogli bez obaw zamieszkać „na swoim”.

Rzecznik będzie natomiast w dalszym ciągu zabiegał, aby przepisy w sposób wystarczający zabezpieczały interesy osób nabywających mieszkania od deweloperów, tak aby podobna sytuacja w przyszłości nie miała miejsca.

KREDYTY "FRANKOWE" - materiały ze spotkania informacyjnego 12 czerwca w Warszawie.

Data: 2017-06-12

Ponad 200 osób uczestniczyło 12 czerwca w Warszawie w dwóch spotkaniach informacyjnych w sprawie tzw. kredytów "frankowych". Było to 12. i 13 spotkanie organizowane w ramach wspólnej akcji Rzecznika Praw Obywatelskich wraz z Rzecznikiem Finansowym a także Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Oba warszawskie spotkania otworzył rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, w spotkaniu porannym wzięła także udział rzeczniczka finansowa prof. Aleksandra Wiktorow, 

Spotkania miały pomóc kredytobiorcom skorzystać z możliwości, jakie są już dziś dostępne w prawie, po to, by poprawić swoją sytuację. Zwróciliśmy zwłaszcza uwagę na dostępne obecnie bezpłatne formy pomocy – które pozwalają klientowi banku rozeznać się w sytuacji, sformułować konkretne oczekiwania i przyjąć konkretną strategię postępowania. Pierwsze spotkanie zaczęło się o godz. 11 i trwało do godz. 14:30. Poprzedzone było briefingiem medialnym RPO Adama Bodnara i rzeczniczki finansowej Aleksandry Wiktorow. Drugie spotkanie zaczęło się o godz. 16:30 i zakończyło o 20:30.

  • Przekazane uczestnikom materiały są dostępne w załącznikach do tej informacji. 

 

Bydgoszcz. Dodatkowe spotkanie informacyjne w sprawie kredytów „frankowych”

Data: 2017-05-11

Ponad 60 osób przyszlo na spotkanie informacyjne RPO w sprawie kredytów "frankowych" w Bydgoszczy.

To kolejny etap wspólna kampanii informacyjnej Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Finansowego, skierowana do osób mających tzw. kredyty „frankowe”. Uległa ona zmianom i została dostosowana do potrzeb zdecydowanej większości zainteresowanych. W Bydgoszczy w spotkaniu uczestniczył też przedstawiciel bydgoskiej delegatury UOKiK Piotr Adamczewski. Wykład poprowadziła eskpertka BRPO Jolanta Florek z Zespołu Prawa Gospodarczego i Administracyjnego.

Jak wygląda teraz akcja informacyjna?

W czasie całej akcji (9 miast Polski i ponownie Wrocław) dowiedzieliśmy się, że tylko nieliczne osoby złożyły reklamacje do banku.

Większość osób ma wątpliwości, czy warto to zrobić i jak to zrobić.

A złożenie reklamacji do banku jest niezmiernie ważne. Bez tego Rzecznik Finansowy nie może interweniować. Zgłaszając swoje wątpliwości w reklamacji, klient banku otwiera sobie drogę do darmowej pomocy eksperckiej Rzecznika Finansowego.

KIEDY?

W czwartek 11 maja 2017 r. g. 16-20.

GDZIE?

W Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim

85-950 Bydgoszcz, ul. Jagiellońska 3, Sala Konferencyjna

PLAN SPOTKANIA

Podczas spotkania w Bydgoszczy wyjaśnialiśmy:

1. Jak napisać dobrą reklamację do banku – początek godzina 16:00.

Te warsztaty dotyczą głównie osób, które:

  • zastanawiają się, czy jest sens robić coś z umową kredytową,
  • chcą zrobić pierwszy krok, ale nie wiedzą, jak to zrobić bez pomocy prawnika.

Na spotkaniu każdy mógł się dowiedzieć, jak napisać samodzielnie reklamację, na co zwrócić uwagę i jakie elementy są w reklamacji niezbędne. Będzie można zadawać pytania, dzielić się wątpliwościami – na wszystkie postara się odpowiedzieć ekspertka.

Ta część trwała około 1,5 godziny.

2. Jak napisać wniosek o interwencję do Rzecznika Finansowego - początek godzina 18:00.

Podczas tych warsztatów mówiliśmy jak skutecznie złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego, żeby zbadał naszą umowę. Co i pod jakim adresem wysłać, i czego spodziewać się w odpowiedzi.

Naszym celem było dostarczenie Państwu wiedzy potrzebnej do tego, by uruchomić bezpłatną pomoc Rzecznika Finansowego.

Ta część spotkania była przeznaczona głównie dla osób, które etap reklamacji mają za sobą lub nie sprawia on im już kłopotów.

Ta część trwała też około 1,5 godziny.

Warto pamiętać, że złożenie reklamacji nie wyklucza korzystania z płatnej pomocy prawnika. To znaczy, że jeśli ktoś zastanawia się nad wynajęciem prawnika, to i tak może skorzystać z pomocy RF, a na pewno – dowiedzieć się, co konkretnie może on zrobić.

BEZ REKLAMACJI nie można skorzystać z pomocy Rzecznika Finansowego.

Nie było tym razem spotkań indywidualnych, ale odpowiadaliśmy na indywidualne pytania z sali.

Prezentacje pokazywane na spotkaniu i inne przdatne informacje są dołączone pod tym wpisem.

Interesantka wielokrotnie dzwoniła na Infolinię RPO prosząc o pomoc prawną w prowadzonym przeciwko niej postępowaniu egzekucyjnym (była poręczycielką kredytu, nie wiedziała o sprawie wcześniej, błędne doręczenia).

Data: 2017-04-26

W kilku rozmowach, pracownik Wydziału Przyjęć Interesantów BRPO  instruował, jakie działania należy podjąć, żeby zawiesić postępowanie egzekucyjne i jak złożyć powództwo przeciwegzekucyjne.

Wnioskodawczyni złożyła takie powództwo, sąd uchylił klauzulę wykonalności i komornik zaprzestał egzekwować należności. W ostatniej rozmowie Interesantka podziękowała na pomoc i wysłała maila do Biura z podziękowaniami.

List RPO do Związku Banków Polskich w sprawie kredytów „frankowych”

Data: 2017-04-14

Wnioski z rozmów z ludźmi w ramach akcji informacyjnej dotyczącej „kredytów frankowych” rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przekazał 12 kwietnia Związkowi Banków Polskich. Zrobił to – przekazując jak co roku informację o tym, z jakimi sprawami dotyczącymi banków ludzie zwracają się do Rzecznika (V.7220.64.2017).

Informacje mają być wykorzystywane przez Komisję Etyki Bankowej ZBP.

Kredyty „frankowe”

Adam Bodnar podkreślił, że tematem wiodącym w sprawach do RPO w 2016 r. po raz kolejny była sytuacja kredytobiorców, w szczególności konsumentów, którzy spłacają „kredyty frankowe” (zawarli umowy kredytu hipotecznego denominowane lub indeksowane we franku szwajcarskim).

Z docierających do Rzecznika Praw Obywatelskich sygnałów wynika, że banki stosują postanowienia uznane za niedozwolone i wpisane do Rejestru klauzul niedozwolonych. Co więcej, pomimo powszechnej wiedzy o konsekwencjach stosowania takich klauzul, banki nie akceptują propozycji ugodowego rozwiązania problemu z konsumentem.

Niestety, w praktyce okazało się, że kredytobiorcy nie dysponują podstawową wiedzą o przysługujących im prawach i kompetencjach instytucji państwowych, do zadań których należy wsparcie w sporze z bankiem. W tej sytuacji, kierując się potrzebą zapewnienia ochrony dla tej grupy obywateli, zainicjowałem zorganizowanie cyklicznych spotkań z przedstawicielami instytucji powołanych do ochrony konsumentów, tj. Rzecznikiem Finansowym, Przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego (dalej: „KNF”), Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Miejskim Rzecznikiem Konsumentów w Warszawie oraz Głównym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych. Celem tych spotkań było przede wszystkim wypracowanie mechanizmów współpracy dla jak najlepszego zapewnienia ochrony i pomocy kredytobiorcom w sytuacji braku systemowego rozwiązania ich problemów.

Efektem wspólnych ustaleń była decyzja o przeprowadzeniu akcji informacyjnej pod hasłem „Masz kłopot z pożyczką frankową? Dowiedz się, co możesz zrobić?”. W styczniu i w lutym 2017 r. w biurach terenowych oraz w punkach konsultacyjnych Rzecznika Praw Obywatelskich, specjaliści Rzecznika Finansowego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich spotykali się z obywatelami i przedstawiali instytucje, które mają możliwość udzielenia pomocy w sporze z bankiem. Z danych zebranych na podsumowanie akcji informacyjnej wynika, że w poszczególnych spotkaniach uczestniczyło od 100 do 300 osób, zaś łącznie w przedsięwzięciu udział wzięło około 1700 osób.

Akcja ta jest nadal realizowana i wciąż spotyka się z niesłabnącym zainteresowaniem kredytobiorców (ostatnie spotkanie odbyło się 11 kwietnia we Wrocławiu).

Przeprowadzone rozmowy z klientami banków wyraźnie wskazały na poczucie bezradności wobec instytucji bankowych. Z relacji klientów można było także wyczytać, że zawarcie umowy o kredyt hipoteczny denominowany lub indeksowany we franku szwajcarskim postawiło ich w sytuacji rzutującej na całe dalsze życie. W szczególności frustrujące dla kredytobiorców okazało się to, że pomimo spłaty rat kredytów frankowych zadłużenie, uzależnione od kursu waluty, faktycznie nie maleje.

Klienci podnosili także, że na decyzje dotyczące wyboru sposobu kredytowania wpływ miały praktyki banków, polegające na nakłanianiu osób zainteresowanych kredytem do zaciągania kredytów denominowanych lub indeksowanych we franku szwajcarskim.

Na tle przeprowadzonej akcji wyłonił się także problem niedostatecznego zainteresowania sektora bankowego możliwością polubownego rozwiązywania sporów powstałych w związku z umowami kredytu hipotecznego denominowanymi lub indeksowanymi we franku szwajcarskim. Wydaje się z kolei, że ugodowe formy rozwiązywania sporów pomiędzy klientami i bankami powinny odgrywać ważną rolę także w sprawach kredytów frankowych.

Z tego względu, w celu wzmocnienia kompetencji klientów banków w zakresie prowadzenia postępowania reklamacyjnego oraz postępowania polubownego, specjaliści Rzecznika Finansowego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich w ramach akcji „Masz kłopot z pożyczką frankową? Dowiedz się, co możesz zrobić?” omawiali praktyczne możliwości działania dostępne każdemu klientowi banku, takie jak postępowanie reklamacyjne, postępowanie interwencyjne u Rzecznika Finansowego, postępowanie polubowne przy Rzeczniku Finansowym oraz kwestię wydania przez Rzecznika Finansowego istotnego poglądu w sprawie.

Nadto podczas spotkań informacyjnych obywatele skarżyli się na to, że banki nie realizują pakietu rozwiązań rekomendowanego przez ZBP, zwanego „sześciopakiem”, którego celem jest wsparcie klientów spłacających kredyty we frankach szwajcarskich. Przykładowo kredytobiorcy wskazywali, że banki nie uwzględniają ujemnej stawki LIBOR, żądają dodatkowych zabezpieczeń, odmawiają restrukturyzacji zadłużenia.

W indywidualnych rozmowach z ekspertami obu instytucji obywatele sygnalizowali również brak możliwości skorzystania z pomocy w ramach Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Jednym z argumentów, mającym uzasadniać odmowę pozytywnego rozpatrzenia wniosku o przyznanie wsparcia z tego Funduszu, był brak zawarcia przez dany bank umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Zgodnie z ustawą z dnia 9 października 2015 r. o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy (Dz. U. poz. 1925) jest to instytucja, za pośrednictwem której możliwe jest udzielenie pomocy kredytobiorcom.

Można z tego wnioskować, że niektóre banki ignorują nie tylko rekomendacje ZBP, ale również ustawodawcy, którego intencją była ochrona polskich rodzin przed zagrożeniami związanymi z utratą dorobku całego życia, jakim jest nieruchomość.

Niezależnie od tego w 2016 r. przedstawiciele jego Biura brali czynny udział w konferencjach i wydarzeniach poświęconych ochronie praw konsumentów, którzy zawarli umowy kredytu hipotecznego denominowane lub indeksowane we franku szwajcarskim (debata zorganizowana w Kancelarii Prezydenta RP, konferencja Stowarzyszenia „Stop Bankowemu Bezprawiu”).

Sytuacja kredytobiorców była także przedmiotem spotkania RPO Adama Bodnara z prezydentem RP Andrzejem Dudą, które odbyło się w dniu 7 marca 2017 r. Obecnie specjalny zespół ekspertów w Kancelarii Prezydenta RP pracuje nad projektem tzw. ustawy frankowej. Wśród zaproponowanych zapisów dopuszcza się regulację, która daje możliwość oddania kluczy do mieszkania w zamian za wygaśnięcie zobowiązania tzw. strategiczne bankructwo.

- Reasumując, nie ulega wątpliwości, że do czasu wejścia w życie ewentualnych systemowych rozwiązań, kredytobiorcy pozostają w trudnej sytuacji – pisze Adam Bodnar. -- Stąd też, w mojej ocenie, konieczne jest podejmowanie dalszych działań na rzecz tworzenia nowych, dostosowanych do potrzeb kredytobiorców programów pomocowych. Podkreślenia wymaga, że większość kredytobiorców wyraża chęć regulowania swoich zobowiązań wobec banku, jednakże nie godzą się na to, aby koszt wzrostu kursu franka szwajcarskiego został w całości przerzucony tylko na nich.

Inne sprawy bankowe

  • Nadal istotnym problemem z punktu widzenia ochrony praw obywateli na rynku usług bankowych, jest sytuacja nabywców mieszkań w zakresie realizacji promes bezobciążeniowego wyodrębnienia lokali mieszkalnych po ogłoszeniu upadłości przez Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie (dalej: „SK Bank”)[1].
  • Kolejnym zagadnieniem, na które zwracają uwagę obywatele w licznych skargach do Biura RPO, jest problem nadmiernego uprzywilejowania wierzytelności bankowych w cywilnym postępowaniu nakazowym.
  • Do Biura RPO wpływają skargi w sprawie procedur stosowanych przez banki przy autoryzacji transakcji dokonywanych na odległość (telefonicznie), w szczególności w zakresie właściwej identyfikacji i uwierzytelnienia tożsamości klienta.
 

[1] Problem był sygnalizowany w wystąpieniu do ZBP z dnia 29 kwietnia 2016 r. (V.7220.94.2016).

 

RPO w sprawie realizacji promes bezobciążeniowego wyodrębnienia lokali mieszkalnych

Data: 2017-04-14

Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają skargi nabywców lokali mieszkalnych od deweloperów, dotyczące realizacji promes bezobciążeniowego wyodrębnienia lokali mieszkalnych. Promesy te zostały wydane przez Spółdzielczy Bank Rzemiosła i Rolnictwa posiadający hipotekę ustanowioną na nieruchomości, na której prowadzone były przedsięwzięcia deweloperskie. Ogłoszenie upadłości SK Bank-u skutkowało powstaniem wątpliwości odnośnie do możliwości zrealizowania przez Syndyka Masy Upadłości SK Bank-u promes bezobciążeniowego wyodrębnienia lokali mieszkalnych udzielonych uprzednio przez SK Bank. W ich opinii, to na Syndyku ciąży obowiązek wydania zgody na bezobciążeniowe wyodrębnienie lokalu mieszkalnego. Skarżący obawiają się, że Syndyk odmówi wykonania promes, co w sytuacji wywiązania się przez nich z umowy i zapłaty pełnej ceny za mieszkanie spowoduje naruszenie konstytucyjnych standardów ochrony prawa własności.

Na konieczność zapewnienia ochrony interesów obywateli będących klientami firm deweloperskich i potrzebę podjęcia działań legislacyjnych w tym zakresie Rzecznik zwracał już uwagę w wystąpieniu do Prezesa Rady Ministrów. Wychodząc naprzeciw tym postulatom ustawodawca dostrzegł konieczność wzmocnienia ochrony praw nabywców lokali w przypadku upadłości dewelopera. Przepisy regulujące odrębne postępowanie upadłościowe wobec deweloperów zostały wprowadzone do Prawa upadłościowego i Prawa restrukturyzacyjnego. Wprowadzone zmiany zapewniły m.in. pełną skuteczność zgody wierzyciela hipotecznego na bezobciążeniowe wyodrębnienie lokalu mieszkalnego zarówno w przypadku upadłości dewelopera jak i w postępowaniu restrukturyzacyjnym.

W obecnym stanie prawnym instytucja promesy bezobciążeniowego wyodrębnienia lokalu jest jednym z narzędzi ochrony praw nabywców lokali na wypadek upadłości albo restrukturyzacji dewelopera. Brak analogicznych rozwiązań odnośnie do realizacji promesy w przypadku upadłości banku – wierzyciela hipotecznego, który wydał promesę powoduje jednak, że ochrona nabywców lokali jest niepełna i skutkuje poważnymi wątpliwościami interpretacyjnymi w zakresie możliwości realizacji promesy przez syndyka. Ze względu na fakt, że upadłości banków finansujących przedsięwzięcia inwestycyjne dewelopera mogą nie być jednostkowymi przypadkami, w ocenie Rzecznika niezbędne jest wprowadzenie dodatkowych mechanizmów chroniących interesy nabywców lokali w takich sytuacjach.

Rzecznik zwrócił się do Ministra z prośbą o zajęcie stanowiska w przedstawionej sprawie, a w szczególności o rozważenie możliwości wprowadzenia odpowiednich zmian legislacyjnych w postulowanym zakresie.

Wrocław. Dodatkowe spotkanie informacyjne w sprawie kredytów frankowych

Data: 2017-04-11

Na drugie, dodatkowe spotkanie informacyjne we Wrocławiu w sprawie kredytów frankowych przyszło ok 150 osób. Informacji udzielali eksperci RPO, Rzecznika Finansowego oraz delegatury wrocławskiej UOKiK, a  w spotkaniu brali też udział studenci z uniwersyteckiej poradni prawnej.

Po co to spotkanie? Wielu z nas, kredytobiorców, nie zna przysługujących nam praw i możliwości, i tego, na jaką bezpłatną pomoc instytucji państwa mogą liczyć. Potwierdzają to obserwacje Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Finansowego, którzy od stycznia 2017 r. organizują spotkania informacyjne w całej Polsce. Pierwsze odbyło się 13 stycznia we Wrocławiu. Ponieważ w malutkim Biurze Terenowym RPO nie wszyscy mogliśmy się zmieścić, obiecaliśmy zorganizować dodatkowe spotkanie we Wrocławiu

11 kwietnia we Wrocławiu zorganizowaliśmy dodatkowe spotkanie  informacyjne

Odbyło się na Uniwersytecie Wrocławskim i przeznaczone było przede wszystkim dla osób, które zapisały się na listę 13 stycznia. 

Spotkanie trwało 4 godziny, przygotowaliśmy wyciągi z klauzul abuzywnych z rejestru UOKiK, materiały informacyjne Rzecznika Finansowego, wydruki prezentacji do robienia notatek. Każdy dostał też kartkę z długopisem, by samodzielnie pracować nad reklamacją zadając tylko pytania kontrolne ekspertom

O godz. 16:30 zaczęło się spotkanie informacyjne (wykład i warsztaty) dla osób, które nie wiedziały do tej pory, jak napisać dobrą reklamację do banku

O godz. 19:00 – spotkanie informacyjne dla osób, którym reklamacja nie sprawia kłopotu, jednak chcą dowiedzieć się więcej o pomocy Rzecznika Finansowego, UOKiK  i o tym, jak dalej rozmawiać z bankiem.

Równocześnie eksperci RPO i RF udzielali informacji indywidualnych osobom w szczególnie złożonej sytuacji.

Do tej pory w całej Polsce odbyło się osiem spotkań informacyjnych w sprawie kredytów "frankowych". Uczestniczyło w nich już ok. 1900 osób. Ze spotkań tych wynika, że choć kredyty „frankowe” spędzają ludziom sen z powiek, to jednak większość kredytobiorców nie przedsięwzięła żadnych kroków. A takie kroki można podjąć, bo nie wymagają one nakładów finansowych, ani wiedzy prawniczej, pozwalają kredytobiorcy lepiej rozeznać się w sytuacji i podjąć kolejne kroki, z postępowaniem polubownym włącznie.

Więcej informacji o akcji można zasięgnąć poniżej:

Co dzieje się z nagraniami rozmów, podczas których zawieramy umowy handlowe? RPO pisze do Minister Cyfryzacji w sprawie archiwizacji takich nagrań

Data: 2017-04-11

Z informacji przekazywanych przez rzeczników konsumentów oraz samych obywateli wynika, iż istnieje poważny problem związany ze sposobem archiwizowania nagrań z rozmów telefonicznych dotyczących zawarcia umowy z konsumentem.

Wśród obecnie obowiązujących przepisów prawa brak jest unormowań, które kompleksowo regulowałyby termin przechowywania i dostępu do treści nagrania z rozmowy sprzedażowej z konsumentem. Nawet w ustawie o prawach konsumenta brak jest stosownych przepisów. W konsekwencji konsumenci niejednokrotnie nie mają dostępu do treści nagrania, zwłaszcza w toku postępowania reklamacyjnego. Problemy te dotyczą wszelkiego rodzaju umów zawieranych z konsumentem za pośrednictwem telefonu, w tym w sektorze usług telekomunikacyjnych, bankowych czy sprzedaży energii, gazu i innych produktów.

Konstytucja nakłada na władze publiczne obowiązek ochrony praw konsumentów, użytkowników i najemców przed działaniami, które mogą zagrozić ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu. Dotyczy to całego społeczeństwa, które jest konsumentem różnych dóbr, ich użytkownikiem lub najemcą. Z drugiej zaś strony Konstytucja chroni konsumenta przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

W ocenie Rzecznika brak uregulowania przez ustawodawcę expressis verbis kwestii przechowywania nagrań z rozmów z konsumentem na każdym etapie zawierania umowy (począwszy od oferty jej zawarcia, poprzez złożenie oświadczenia woli w przedmiocie wyrażenia zgody na jej zawarcie, czy też zmianę warunków umowy), a także ich udostępniania, pociąga za sobą negatywne skutki po stronie konsumenta.

W trosce o ochronę praw konsumenta warto byłoby ujednolicić zasady udostępniania konsumentom zapisów nagrań rozmów sprzedażowych na każdym etapie ich zawierania, a także uregulować kompleksowo termin przechowywania tych nagrań. Zdaniem Rzecznika nieodzowne jest podjęcie działań zmierzających do dostosowania obecnie obowiązujących przepisów prawnych do konstytucyjnie gwarantowanej ochrony praw konsumentów. Zagadnienie to powinno zostać szczegółowo określone w przepisach prawa powszechnie obowiązującego z realnym uprawnieniem do egzekwowania prawa konsumentów do dostępu do nagrań z rozmów sprzedażowych.

Rzecznik zwrócił się do Minister z prośbą o zajęcie stanowiska wobec zasygnalizowanych kwestii oraz przekazanie informacji na temat podjętych lub planowanych działań w tej materii.

 

O poprawianiu świata drobymi krokami - spotkanie regionalne RPO w Legnicy

Data: 2017-03-30

Prawa człowieka zależą od tego, jak toczą się nasze drobne, codzienne sprawy, dla niektórych – błahe, ale dla ludzi, których dotyczą – zasadnicze. Prawa człowieka nie są abstrakcją.

Na poranne spotkanie w Legnickim Centrum Kultury przyszło 15 osób. Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zaczął od wyjaśnienia, jak działa urząd Rzecznika Praw Obywatelskich i jak – badając pojedyncze sprawy i wnioski obywateli stara się poprawiać respektowanie praw człowieka w naszym kraju. -  Bo - jak podkreślił - w ten sposób udaje się najwięcej załatwić i w sprawach ludzi i w relacjach z władzami.

- Nie jestem politykiem i wprost od polityki uciekam. Bo ludzkie sprawy nie są polityczne i nie hasłami politycznymi się je rozwiąże -  dodał rzecznik pytany o ocenę sytuacji politycznej w kraju. – Zawsze będę bronił konstytucji, instytucji demokratycznych, sądów, bo bez nich nie ma ochrony praw obywateli.  Ale też wiem, że prawa te nie były często respektowane także wcześniej – a o nie tu chodzi.

Bezpłatna pomoc prawna

Ludzie, którzy zgłaszają się do biur porad prawnych, szukają pomocy wszystkich instytucji. Może moglibyśmy lepiej współpracować z Rzecznikiem? Na przykład widać, jak poważny jest problem przemocy w rodzinie, zwłaszcza wobec osób starszych.

RPO: Ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej  wymaga zmian. Jeżdżąc po kraju RPO widzi, co nie działa. A też każdy sygnał od Państwa jest dla nas cenny. O konieczności zmian w prawie wie też rząd i Prezydent RP, który 13 kwietnia organizuje specjalną konferencję w tej sprawie. Możemy się więc spodziewać zmian w prawie.

Ale prawa osób starszych to rzecz poważniejsza. Bo mamy przepisy, mamy centra interwencji kryzysowej, ale ofiary przemocy, seniorzy, ani nie wiedzą, że ich prawa są łamane, ani nie wiedzą, gdzie szukać pomocy. To kwestia społecznego tabu.

Prawa ofiar przestępstw

Może potrzebna jest nam karta ofiar przemocy domowej? Dziś pomoc państwa prowadzi często do powtórnej wiktymizacji. Ludzie też nie zdają sobie sprawy, że to, co im się przydarza, to przestępstwo.

RPO: Sama zmiana przepisów niewiele daje. Mamy np. przepisy chroniące ofiary przestępstw seksualnych w ten sposób, że mają być one przesłuchiwane tylko raz. Ale – jak się okazuje – na wyznaczenie tego jednego przesłuchania ofiara może czekać nawet trzy miesiące!

Są przepisy pozwalające nakazać sprawcy przemocy domowej wyprowadzenie się z domu. Ale praktyka jest taka, że zanim zostaną zastosowane, z domu wyprowadza się ofiara.

Uczestnicy spotkania zaczęli opowiadać o tym, jak zmienia się jednak życie w Legnicy – społecznicy w bibliotece, czy w ramach uniwersytetów III wieku przekazują ludziom informacje. Chodzi o to tylko, by tych informacji było więcej, wystarczą małe proste ulotki. Bo przecież 20 proc. mieszkańców Legnicy to seniorzy. Firmy komercyjne docierają do nich z informacjami o „ofertach” i wyprzedażach – gdyby w taki sam sposób docierała informacja, jak załatwić swoją sprawę… Bo Uniwersytet III Wieku dociera do 500 osób. To jednak trochę za mało.

Konsultacje i sposób podejmowania decyzji

Wiele pomysłów dałoby się wprowadzić w życie, ale praktycznie nie mamy tu konsultacji. Owszem, samorząd się do nich zobowiązał, ale w praktyce konsultacji nie ma.  Samorządowcy po prostu tego nie umieją…

- Jednak Miejskiej Radzie Seniorów współpraca z samorządem zaczyna siępoprawiać. Krok po kroku. Powinniśmy zaczynać od swoich wspólnot.  Przedstawiać się, zaczynać wspólne działania. Bo tak się najlepiej reaguje na problemy.

Przedstawiciele samorządu obecni na spotkaniu potwierdzają, że powoli uczą się tego, bo rozumieją znaczenie konsultacji, ale między teorią a praktyką jest dużo do zrobienia.

RPO: Ważne jest, by oprócz zaplecza instytucjonalnego tworzyć też polityki długoterminowe. Na przykład senioralne. Konsultacje nie będą wtedy abstrakcyjnym zadaniem, ale konkretnym narzędziem  pomagającym w rozwiązywaniu najważniejszych problemów społeczności. Konsultacje nie udają się jednak bez kapitału społecznego, bez organizacji społecznych gotowych do zabierania głosu w sprawach społeczności, korzystania z prawa do informacji publicznej, naciskających na transparentność decyzji dotyczących wspólnoty.

(por. Kodeks Konsultacji i Siedem Zasad Konsultacji, krótki i napisany zrozumiałym językiem dokument wypracowany przez organizacje pozarządowe i administrację w 2012 r.: http://www.kanonkonsultacji.pl/x/985571)

Spotkanie regionalne RPO w Wałbrzychu: o prawach osób starszych, ofiar przemocy i prawach konsumentów

Data: 2017-03-28

- Rzecznik Praw Obywatelskich nie zastąpi sądu ani ustawodawcy, ale reagując na wnioski i zgłoszenia ludzi może wpływać na działanie państwa po to, by lepiej realizowało prawa obywateli. Rzecznik jest – i musi być – instytucją niezależną od rządu, bo inaczej nie mógłby realizować swojej misji – od tego wyjaśnienia Adam Bodnar zaczął spotkanie w Wałbrzychu. Na poranne spotkanie w Starej Kopalni przyszło ponad 20 osób, w tym uczniowie.

Stara Kopalnia w Wałbrzychu to zespól naziemnych budowli górniczych oraz trasy podziemnej, stanowiących niegdyś Kopalnię Węgla Kamiennego „Julia”. Zrewitalizowana w 2014 roku zamieniła się w nowoczesne Centrum Nauki i Sztuki i jest największą atrakcją turystyki poprzemysłowej w Polsce, w ramach Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego (ERIH).

- Co - zdaniem Państwa – należałoby w Polsce poprawić? – pytał rzecznik praw obywatelskich zebranych.

Prawa ofiar przestępstw

Organizacje udzielające pomocy prawnej odnotowują poważny problem ofiar przemocy domowej. To one – a nie sprawcy przestępstwa – zmuszane są do opuszczenia domu, szukania dachu nad głową. Pomoc dla nich jest niewystarczająca, policja nie umie odróżnić sprzeczek małżeńskich od przemocy, sądy działają opieszale.

RPO: - Tu wiele może zrobić Rzecznik. Może zapytać sądy o czas rozpatrywania spraw dotyczących przemocy domowej, może wspierać wiedzą i ekspertyzą organizacje pozarządowe zajmujące się pomocą ofiarom.

System nieodpłatnej pomocy prawnej

Człowiek bardzo często nie poradzi sobie sam w sądzie. Musimy prowadzić obywatelskie biuro porad prawnych mimo istnienia państwowego systemu nieodpłatnych porad prawnych. Bo system ten wyklucza bardzo wiele osób.

RPO: - Tak, to prawda. Ustawa wyklucza osoby nie spełniające sztywnego kryterium dochodowego i wiekowego. Ustawa wymaga zmian, wiedzę o tym zbiera Kancelaria Prezydenta RP, bo ludziom naprawdę potrzebne jest wsparcie prawne.

Prawa konsumentów

Członkowie Federacji Konsumentów pomagają ludziom w ramach wolontariatu. Potrzebna jest nam zmiana prawa,  by nie było można wprowadzać ludzi w błąd małymi napisami i nieuczciwymi klauzulami w umowach. Ludzie nie dają sobie z tym rady. To zwłaszcza dotyczy osób starszych, które nie orientują się, że po podpisaniu niekorzystnej umowy nie mogą jej zerwać, bo grożą za to kary.  Prawda jest taka, że w takich kłopotach porada prawna nie wystarczy. Człowiek potrzebuje skutecznej pomocy w sądzie.  Federacja nie ma dostępu do tajemnic bankowych i innych…

RPO: Ale to nie byłoby chyba dobrze, gdyby każda organizacja mogła wystąpić o dostęp do tajemnicy bankowej?  Tajemnica bankowa powinna jednak być chroniona.

Proszę pamiętać, że do pomocy konsumentom powołany jest przede wszystkim UOKiK (z pełnym dostępem do danych) i miejscy rzecznicy konsumentów (ci działają na tyle sprawnie, na ile ich działalność docenia samorząd lokalny – i dlatego trzeba ich koniecznie wzmacniać; zajmuje się tym także RPO). Przykładem sprawnie działającego instytucjonalnego systemu wsparcia konsumentów jest Poznań.

Organizacje pozarządowe powinny ten system wzmacniać, ale go nie zastąpią. Dlatego tak ważna jest współpraca organizacji z miejskim rzecznikiem.

Prawa osób starszych

Mamy problem z przemocą wobec osób starszych – ze strony najbliższych.

Osoby starsze mają kłopoty mieszkaniowe – mieszkają same w za dużych mieszkaniach, bliscy wyjechali z Wałbrzycha, a seniorów nie stać na wyprowadzkę czy remont.

Opiekunowie osób starszych wypalają się – nie ma ich kto zastąpić.

W Wałbrzychu praktycznie nie ma dostępu do opieki geriatrycznej – lekarz jest przeciążony pracą.

RPO: Problem przemocy jest bardzo ważny. Bo jeśli nawet uznajemy w Polsce istnienie tego problemu, to myślimy o kobietach i dzieciach. O przemocy wobec osób starszych w ogóle nie pamiętamy – a to jest zjawisko dotyczące rodzin, gdzie seniorów spycha się na boczny tor, odbiera rentę, okazuje lekceważenie ze względu na głębokie zaangażowanie religijne.

W Biurze RPO działa zespół ekspertów ds. osób starszych. Próbujemy uczulać ludzi – i władze –na te zjawiska społeczne.

Geriatrów brakuje w całej Polsce. Niestety, przygotowywana ustawa o sieci szpitali nie tylko w rozwiązywaniu tego problemu nie pomoże, ale wprowadzi kolejne utrudnienia. Geriatrów mamy w Polsce tylko 300, pediatrów  - ponad 8 tysięcy.

Barbara Imiołczyk, dyrektorka Centrum Projektów Społecznych BRPO, współprzewodnicząca zespołu ekspertów ds. osób starszych:  Chętnie Państwa skontaktujemy z organizacjami z innych miejsc w kraju. Polecam też nasze publikacje:  „System wsparcia osób starszych w środowisku zamieszkania”, „Przestrzeń Publiczna Przyjazna Seniorom. Poradnik RPO” oraz „Sytuacja osób chorych na chorobę Alzheimera w Polsce”.

RPO do młodych ludzi: to nie jest czyta abstrakcja, to zadanie dla Was. To nie tylko kwestia Waszej starości ale tego, by starsze osoby odwiedzać, czytać im. To nie jest po postu opieka. To tworzenie więzi i wzajemnego wsparcia. Pomyślcie o tym, jak wzmocnić u Was, w Wałbrzychu,  osoby starsze.

Pytanie młodego człowieka: Jakie jest Pana najważniejsze zadanie, które wybrał Pan na swoją kadencję?

RPO: To, co mogę zrobić, zależy od partnerów, od chęci współpracy po stronie instytucji państwa.  Nie wszystko, co chcę, mogę więc zrealizować. Dlatego przyjąłem założenie pragmatyczne: zbieram problemy od ludzi i próbuję załatwiać. Zawsze coś się uda. Oczywiście są głośne sprawy bieżące – sądownictwo konstytucyjne, niezależność sądów, sposób wyboru władz samorządowych. Ale w tym samym czasie Biuro RPO – 300 osób – ciągnie dzień za dniem zwykłe sprawy ludzi.

Prawa pracownicze

Czy to politycznie poprawne, żeby Pan się zajął moją sprawą? Przepisy prawa zostały w przypadku mojego postępowania rekrutacyjnego złamane.

RPO: Po to Rzecznik jest instytucją niezależną, by nie musiał zastanawiać się nad „politycznością” problemów ludzi. A w Pani sprawie – jak w każdej – ważne jest to, żeby dotrzymała Pani terminów odwołań i wniosków. Bo jeśli to zostanie przegapione, to RPO będzie bezradny. Nie może pomóc komuś, kto sam sobie nie zechciał pomóc.

Interwencja RPO w sprawie art. 485 § 3 kpc – Minister Sprawiedliwości zapowiada zniesienie uprzywilejowania wierzytelności bankowych w postępowaniu nakazowym

Data: 2017-03-22

W wystąpieniu generalnym skierowanym do Ministra Sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich postulował uchylenie art. 485 § 3 kpc. Przepis ten pozwala bankom na dochodzenie roszczeń w trybie nakazowym na podstawie wyciągów z ksiąg bankowych.

W ocenie Rzecznika, w świetle tez wynikających z dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w sprawach bankowych nie ma podstaw do utrzymywania szczególnych uprawnień względem banków w postępowaniu cywilnym. Banki powinny być traktowane w taki sam sposób, jak inne podmioty prawa prywatnego i uczestnicy obrotu cywilnoprawnego.

Minister Sprawiedliwości zapewnił, że dostrzega problem i zgodził się z postulatem Rzecznika potwierdzając, że w obecnym stanie prawnym art. 485 § 3 kpc utracił uzasadnienie systemowe i aksjologiczne. Minister wskazał, że uprzywilejowanie wierzytelności bankowych budzi wątpliwości z takimi standardami konstytucyjnymi, jak: zasada równości wobec prawa, zasada sprawiedliwości społecznej oraz zasada ochrony praw konsumentów.

Z przekazanych informacji wynika, że obecnie prowadzone są już prace legislacyjne w tym obszarze. Rzecznik będzie monitorował, czy zapewnienia Ministra Sprawiedliwości zostaną zrealizowane.

Z jakimi problemami zmagają się rzecznicy konsumentów? Spotkanie z przedstawicielami Krajowej Rady Rzeczników Konsumentów i UOKiK

Data: 2017-03-08

Wymiana doświadczeń w obszarze ochrony praw i interesów konsumentów, przedstawienie bieżących problemów dotyczących wykonywania zadań przez rzeczników konsumentów oraz wypracowanie wspólnych działań na rzecz poprawy obecnej sytuacji były głównym tematem spotkania w Biurze RPO. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz członkowie Krajowej Rady Rzeczników Konsumentów.

- Spotkaliśmy się by zdiagnozować najważniejsze problemy, z którymi stykają się Państwo w codziennej pracy. By zastanowić się nad znalezieniem rozwiązań systemowych. Do Biura RPO docierają informacje, że niejednokrotnie powiatowi i miejscy rzecznicy konsumentów nie są w stanie realizować swoich zadań z uwagi na ograniczony czas pracy świadczony w niepełnym wymiarze np. na połowę czy ćwierć etatu. Dlatego to spotkanie ma służyć też uzyskaniu odpowiedzi na pytanie: na ile tak naprawdę możemy państwa wzmocnić jako rzeczników konsumentów biorąc pod uwagę wszystkie istniejące ograniczenia – mówił Adam Bodnar.

Rzecznik praw obywatelskich podkreślił, że tematyka praw konsumentów bardzo często pojawia się podczas wizyt regionalnych RPO. Na niektóre z tych spotkań przychodzą też sami rzecznicy konsumentów, którzy opowiadają z jakimi problemami zgłaszają się do nich mieszkańcy. To często sprawy osób starszych, którzy zawarli niekorzystne umowy i nie potrafią od nich skutecznie odstąpić.

Kredyty w obcej walucie

Adam Bodnar wskazał, że w kontekście ochrony praw konsumentów RPO zajmuje się również kwestiami polisolokat, ubezpieczeń medycznych, czy tzw. kredytów frankowych.  Rzecznik przypomniał, że niedawno zakończył się pierwszy etap akcji informacyjnej prowadzonej wspólnie przez RPO i Rzecznika Finansowego, w której wzięło udział blisko 1 700 osób.

Akcję doceniła wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Dorota Karczewska, która przyznała, że obywatele często to na ręce UOKiK składają podziękowania za zorganizowanie tych spotkań informacyjnych. - To pokazuje, że nie zawsze obywatele rozróżniają nasze instytucje, ale przecież najważniejsze jest to, żeby skutecznie im pomagać. Dlatego chętnie zaangażujemy się w ten projekt – deklarowała przedstawicielka UOKiK.

Dyskryminacja na rynku usług

Zastępczyni RPO Sylwia Spurek przypomniała, że Rzecznik Praw Obywatelskich jest organem do spraw równego traktowania. To dlatego interweniuje w przypadkach, gdy obywatele są dyskryminowani. Było tak m.in. w sprawach: kobiety karmiącej dziecko, która została wyproszona z restauracji, mężczyzny z niepełnosprawnością, który został poproszony o opuszczenie sklepu obuwniczego, czy niewidomej, która nie mogła skorzystać z psa asystującego podczas wizyty u lekarza.

- Niestety Rzecznik Praw Obywatelskich ma ograniczone możliwości działania w relacjach z podmiotami prywatnymi, dlatego tak bardzo liczymy na państwa wsparcie – podkreślała Sylwia Spurek.

W jakim kierunku zmierza instytucja rzeczników konsumentów?

Wiceprezes UOKiK, Dorota Karczewska zwróciła uwagę, że prawo konsumenckie cały czas ewoluuje i z perspektywy europejskiej wyraźnie widać, że będzie to nadal postępować. Dlatego jej zdaniem należy zastanowić się, jaką rolę powinni teraz pełnić rzecznicy konsumentów. Czy mają być tylko takim swoistym „helpdeskiem”, czy może kimś kto zachęca do podjęcia pozwu zbiorowego?

– Coraz bliższe staje się nam porównanie rzeczników konsumentów do lekarzy pierwszego kontaktu, którzy mogą pomóc, ale w przypadku bardziej skomplikowanych spraw mogą odesłać do specjalisty. W tym przypadku np. do Rzecznika Finansowego – wskazywała Dorota Karczewska.

- W tym roku minie 18 lat od ustanowienia instytucji Rzecznika Konsumentów. To dobra okazja, by zdiagnozować najważniejsze problemy, które ograniczają skuteczne wykonywanie naszych działań – mówiła Małgorzata Rothert, przewodnicząca Krajowej Rady Rzeczników.

- Zdarza się pełnienie funkcji rzecznika tylko na część etatu, np. na 1/3. Samorządom to czasem pasuje, bo przecież zgodnie z wymaganiami prawa, ktoś te zadania jednak wykonuje, ale nikt nie pyta czy jest to rozwiązanie dobre dla samych konsumentów – podkreślała Małgorzata Rothert.

Problemy najstarszych konsumentów

Longina Kaczmarek wiceprzewodnicząca Krajowej Rady Rzeczników, pełniąca też funkcję rzecznika konsumentów w Szczecinie zwróciła uwagę, że ok. 70 proc. wszystkich osób, które do niej trafiają  to osoby starsze. - To szczególnie trudne sprawy, bo nie zawsze seniorzy dobrze rozumieją swój problem i konsekwencje, jakie są związane np. z podpisaniem umowy – zauważyła.

- Dużym problemem są umowy zawierane poza lokalem dotyczące dostarczania energii elektrycznej. Jedna z nowych firm podszywała się pod dotychczasowego dostawcę np. sugerując, że bez pod pisania umowy zostanie odłączony prąd. To była dość powszechna praktyka właśnie wobec osób starszych – opisywała Longina Kaczmarek. Jednak po interwencji rzecznika konsumentów sprawą obiecał się zająć sam prezes tej firmy, który przeprosił, że doszło do takich sytuacji i obiecał zbadać każdy taki przypadek.

Brakuje etatów

Na problemy kadrowe rzeczników konsumentów zwróciła uwagę Adrianna Peć – rzeczniczka z Sosnowca. Przygotowując się na spotkanie w Biurze RPO zapytała 45. działających lokalnie rzeczników o to, co najbardziej utrudnia ich pracę. Dwudziestu sześciu z nich odpowiedziało. Z tego grona, aż 10 osób przyznało, że całą pracę – łącznie z obsługą administracyjną – wykonują samodzielnie. Obciążenie pracą jest szczególnie odczuwalne w dużych powiatach. Zdarza się bowiem, że jeden rzecznik przypada nawet na 120 tys. mieszkańców.

Rzecznik konsumentów z Wrocławia Grzegorz Miś zauważył, że rozwiązaniem tego problemu mogłoby być odgórne ustalenie ilu rzeczników powinno przypadać na określoną liczbę mieszkańców.

Trzeba edukować konsumentów

Uczestnicy spotkania zwracali też uwagę na niedostateczny poziom wiedzy obywateli o przysługujących im prawach.  - Bardzo ważna jest edukacja konsumentów, ale też uczenie ich ostrożności i świadomości na temat tego, co tak naprawdę oznacza złożenie własnego podpisu pod umową – mówiła Adrianna Peć.

- Rzecznik konsumentów jest rzecznikiem spraw różnych. Trafiają do nas zarówno osoby niezadowolone z zakupu butów, ale też osób mające kredyty frankowe. Wydaje się, że po część z udzielanych przez nas informacji, konsumenci mogliby się zwrócić np. do biur porad prawnych, jednak wciąż obywatele zbyt mało wiedzą o takiej możliwości – zaznaczała Agnieszka Drzewoska-Łuczak, rzeczniczka z Tomaszowa Mazowieckiego.

Rzeczniczka z Krapkowic i Strzelców Opolskich Małgorzata Płaszczyk-Waligórska, którą Adam Bodnar zaprosił na spotkanie podczas ostatniej wizyty regionalnej RPO na Opolszczyźnie, opowiadała o swoich doświadczeniach na rzecz edukacji konsumentów.

- Staramy się organizować spotkania z uczniami, ale też z seniorami, które często robimy we współpracy z Policją. Już widzimy, że coraz rzadziej dochodzi do przypadków, gdy taka starsza osoba da się namówić na kupienie czegoś przez telefon, czy podczas prezentacji np. garnków – mówiła.

Jednak zdaniem Małgorzaty Płaszczyk-Waligórskej, problemem jest to że wciąż w niewystarczający sposób działa system nieodpłatnej pomocy prawnej.  - Trafiają do mnie osoby, które nie są do niej uprawnione, ale przychodzą z problemami dotyczącymi ubezpieczeń społecznych, czy prawa pracy i ja wiem, że jeśli im nie pomogę to nikt inny tego nie zrobi. A to dotyczy osób w szczególnie trudnych sytuacjach życiowych np. samotnych matek, ludzi którzy wpadli w pętle zadłużenia – zaznaczała rzeczniczka z Opolszczyzny.

- Może warto wykorzystać Uniwersytety Trzeciego Wieku i nawiązać współpracę z biurami porad prawnych, by uświadamiać obywateli, a szczególnie osoby starsze na temat ich praw konsumenckich – zaproponowała Magdalena Olczyk z Biura RPO.

Ten pomysł wykorzystuje już po części rzecznik konsumentów z Wrocławia Grzegorz Miś, który współpracuje z uniwersyteckimi poradniami prawnymi. – Przychodzą do mnie mieszkańcy z bardzo wieloma problemami i takie wsparcie jest dla mnie bardzo ważne – podkreślał.

Postępowania sądowe

Agnieszka Drzewoska-Łuczak mówiła o trudnościach z jakimi seniorzy muszą zmagać się podczas postępowań sądowych. Wskazywała np. że często sąd nie pozwala by starsze osoby były przesłuchiwane na siedząco. Zwracała też uwagę, że część spraw konsumenckich toczy się zarówno w postępowaniu cywilnym, jak i karnym. Niestety, rzecznicy konsumentów bardzo rzadko otrzymują informacje od prokuratorów na jakim etapie jest prowadzone postępowanie karne.

Adam Bodnar przypomniał, że w ubiegłym roku został wydany przewodnik dla sędziów i prokuratorów przygotowany przez prawników we współpracy z RPO. Jest w nim rozdział poświęcony sytuacji osób starszych w postępowaniu sądowym.

Na nieprawidłowości w pracy prokuratur i trudności np. w ustalaniu właściwości miejscowej danej jednostki zwracał też uwagę Krzysztof Tomczak z Bydgoszczy.

Rzecznik konsumentów z Wrocławia Grzegorz Miś mówił o kwestiach dotyczących procedury składania pozwów zbiorowych. Przyznał, że często zdarza się, że do rzeczników przychodzą przedstawiciele dużych kancelarii, które reprezentują osoby mogące skorzystać z instytucji pozwu zbiorowego. Chodzi im tylko o to, by taki pozew złożył rzecznik. – Być może warto, aby to same kancelarie reprezentowały takie osoby? – zastanawiał się.

- Ostatnio rozmawiałem z panem, który jest 90-letnim profesorem. I mimo swojego doświadczenia życiowego wyszedł ze spotkania z umową na 7 tys. zł. Powiedziano mu, że wygrał nagrodę i tylko musi podpisać odbiór, stąd nie przeczytał umowy. Chciał od niej później odstąpić i powiedziano mu, że za 14 dni będzie komisja, która zajmie się tą sprawą. Później okazało się, że wszystkie terminy zostały już przekroczone - mówił Marek Janczyk z Poznania.

Co warto zmienić?

- Pamiętajmy, że często są to osoby starsze, schorowane i one naprawdę chcą mieć nadzieje, że te prezentowane im materace, czy lampy pomogą w leczeniu ich schorzenia. Pracownicy tych firm są często niezwykle mili i manipulują seniorami.  Być może warto się zastanowić nad nowymi regulacjami dotyczącymi zawierania umów poza lokalami – wskazywał poznański rzecznik konsumentów.

Jednym z omawianych problemów były też kwestie dotyczące wykorzystywania nagrań rozmów telefonicznych, podczas których zawierane są umowy handlowe. Zwykle są używane tylko po to, by udowodnić w sądzie rację przedsiębiorcy, a nie konsumenta. Konsumenci mają do nich utrudniony dostęp.

Zareagował na to Maciej Czapliński z UOKiK, który zaapelował by takie przypadki zgłaszać bezpośrednio do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Może warto też pomyśleć o jakimś wspólnym systemie raportowania, który umożliwiłby szybkie otrzymywanie informacji na temat nieuczciwych przedsiębiorców, w którym byłyby dane zgłaszane właśnie przez rzeczników konsumentów – zaproponował przedstawiciel urzędu.

- Naszą rolą jest wymóc na przedsiębiorcach by byli uczciwi, bo konsument może być nawet najlepiej wyedukowany, ale biorąc pod uwagę sposób działania danej firmy to po prostu może nie wystarczyć – podsumowała Dorota Karczewska z UOKiK.

Adam Bodnar wskazał, że liczy na dobrą współpracę z przedstawicielami Związku Powiatów Polskich. – Wiele z poruszonych dziś tematów wynika z braku zrozumienia lokalnych władz, dlatego trzeba uświadomić przedstawicielom powiatów na czym polegają te problemy i wspólnie zastanowić się jak je rozwiązać. Być może skierujemy też wystąpienia do kilku prezydentów dużych polskich miast – mówił RPO. Podkreślił, że wszystkie nieprawidłowości w działaniu prokuratur, z którymi spotykają się rzecznicy konsumentów powinni zgłaszać do RPO.

Kredyty „frankowe” – podsumowanie pierwszego etapu akcji informacyjnej RPO i Rzecznika Finansowego organizowanej w dziewięciu miastach Polski. Wzięło w niej udział do tej pory 1700 osób

Data: 2017-03-01

Od stycznia Rzecznik Praw Obywatelskich i Rzecznik Finansowy organizowali wspólnie akcję informacyjną dla osób, które wzięły tzw. kredyty „frankowe”. W dziewięciu miastach Polski odbyły się spotkania, w których wzięło w sumie udział ok 1700 osób. Spotkania odbywały się tam, gdzie Rzecznik Praw Obywatelskich ma swoje biura terenowe, albo - dzięki uprzejmości samorządów - ma punkty przyjęć interesantów.

Na każde spotkanie przychodziło od 100 do 300 osób. Skala zainteresowania informacjami przerosła nasze oczekiwania. To sprawiło, że akcja planowana początkowo jako cykl indywidualnych spotkań ekspertów RPO i RF z klientami banków musiała zmienić charakter. Zaczęliśmy organizować wykłady-seminaria z możliwością zadawania pytań. Rozdawaliśmy materiały informacyjne.

Jakie wnioski wynikają z tych spotkań?

Trwają dyskusje na temat systemowego rozwiązania problemu kredytów „frankowych”. Przedstawiciele NBP, Komisji Nadzoru Finansowego oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pracują nad tym, aby problem kredytów we frankach został rozwiązany poprzez dobrowolne ugody banków z kredytobiorcami.

Zdaniem Rzecznika Finansowego wypracowanie propozycji ugodowych dla grup klientów będących w takiej samej sytuacji prawnej, to najlepsze rozwiązanie.

Oczywiście ugody muszą uwzględniać fakt, że w niektórych umowach znajdują się postanowienia, które można uznać za niedozwolone.

Alternatywą jest prowadzenie sporów sądowych.  

Kampania informacyjna RPO i RF

Wielu kredytobiorców nie zna przysługujących im praw i możliwości. Nie wiedzą, na jaką bezpłatną pomoc instytucji państwa mogą liczyć. Potwierdzają to obserwacje ekspertów Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Finansowego w czasie kampanii informacyjnej prowadzonej od stycznia 2017 r. w różnych miastach Polski.

  • Na spotkania z ekspertami RF i RPO przychodzi po 200-300 osób.  
  • Prawie nikt z nich nie przedsięwziął żadnych kroków, choć kredyty „frankowe” spędzają im sen z powiek. (dosłownie 2-3 osoby na każdym spotkaniu mają za sobą postępowanie reklamacyjne; większość obecnych nie kontaktowała się też z organizacjami i stowarzyszeniami „frankowiczów”)
  • Najczęściej ludzie mówią o tym, że choć stać ich na raty, to przeraża ich fakt, że mimo regularnego spłacania wysokość zobowiązania rośnie i obawiają się, że wzrośnie jeszcze bardziej.
  • Ludzie nie wiedzą, jak można doprowadzić do postępowania polubownego lub na jakie wsparcie będą mogli liczyć w razie sporu sądowego.

Czego ludzie nie wiedzą

Na podstawie spotkań w: Katowicach, Gdańsku, Wrocławiu, Lublinie, Bydgoszczy, Kielcach, Częstochowie, Słupsku i Szczecinie można stwierdzić, że:

  • uczestnicy spotkań podkreślają, że brakuje im podstawowych informacji. Informacje medialne okazują się zbyt specjalistyczne (argumenty prawne, praktyka sądowa, czy analizy polityczne) dla osób, które nigdy wcześniej nie wchodziły w spór prawny, nie próbowały dochodzić swoich racji wobec instytucji czy prowadzić negocjacji i szukać rozwiązań polubownych.
  • ludzie nie korzystają z dostępnych, darmowych lub niedrogich form pomocy, bo o nich nie wiedzą. Dostępne w mediach informacje są z jednej strony specjalistyczne, a z drugiej nie dostosowane do rzeczywistej sytuacji danej osoby. Ludzie obawiają się korzystania z zaawansowanej i kosztownej pomocy, a zapominają o możliwych  krokach podstawowych.

Jakie możliwości mają kredytobiorcy?

Rzecznik finansowy

Od 2015 r. działa Rzecznik Finansowy, który może wspierać obywatela w sporze z instytucją finansową. RF może dostarczyć fachowej analizy i wsparcia: od podstawowych porad telefonicznych po specjalistyczną analizę przedstawianą w wypadku postępowania w sądzie. Nie może pomóc komuś, kto sam wcześniej nie wyczerpał dostępnych sposobów.

Reklamacja

Pierwszym krokiem do uruchomienia pomocy Rzecznika Finansowego jest złożenie reklamacji do banku (instytucji finansowej, która udzieliła „frankowego” kredytu hipotecznego).

To warunek konieczny, gdyby ktoś szukał potem pomocy Rzecznika Finansowego.

PRZYGOTOWANIE REKLAMACJI BUDZI WIELE OBAW. Uczestnicy spotkań informacyjnych są przekonani, że pisanie reklamacji wymaga specjalistycznej wiedzy prawniczej. Tymczasem taka reklamacja nie różni się od tej dotyczącej innych usług czy produktów takich jak wycieczki, komputery, odzież czy samochody. Nie trzeba specjalistycznej wiedzy wskazującej przyczyny awarii komputera, w reklamacji piszemy, że nie działa on, jak powinien.

W reklamacji dotyczącej kredytu trzeba po prostu napisać, jakie są nasze wątpliwości i zastrzeżenia. Można się posiłkować raportem RF z czerwca 2016 r. o tzw. klauzulach abuzywnych (niedozwolonych) w umowach. Nie musi to być specjalistyczne i prawnicze pismo.

Jeśli w wyniku reklamacji bank nie zmienił stanowiska, kredytobiorca może zwrócić się do Rzecznika Finansowego. Jeśli nie ma się jeszcze żadnej wiedzy na temat wad swojej umowy i podstawowych praw, warto skorzystać z postępowania interwencyjnego.

Jeśli klient ma jasno sprecyzowane oczekiwania i odpowiednią wiedzę (np. korzysta z usług pełnomocnika), można od razu złożyć wniosek o przeprowadzenie postępowania polubownego.

Postępowanie interwencyjne i Istotne Poglądy Rzecznika Finansowego

Dopiero na etapie postępowania interwencyjnego eksperci Rzecznika Finansowego szczegółowo analizują umowę kredytową i w piśmie przedstawiają argumenty za uznaniem niektórych postanowień za abuzywne.

Wniosek o takie postępowanie jest bezpłatny.

Rzecznik Finansowy nie ma możliwości wydania decyzji wiążącej dla podmiotu rynku finansowego. Jednak w wyniku tego postępowania kredytobiorca dostaje za darmo i na piśmie wstępną analizę prawną i argumenty dotyczące jego konkretnej umowy.

To ułatwia przygotowanie się albo do postępowania sądowego, albo do negocjacji z bankiem w ramach postępowania polubownego.

Również na etapie sporu sądowego Rzecznik Finansowy wspiera kredytobiorców. Po złożeniu pozwu, można złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego o wydanie tzw. istotnego poglądu w sprawie. To dokument, który co prawda dla sądu nie jest wiążący, ale sąd powinien odnieść się do przedstawionej argumentacji w uzasadnieniu orzeczenia. W 2016 r. Rzecznik Finansowy wydał ponad 100 istotnych poglądów w sprawach dotyczących kredytów „frankowych”. Co istotne wydawał je nie tylko w sprawach indywidualnych, ale też pozwach grupowych.

Uwaga, istotny pogląd może w sporze sądowym wydać także UOKiK.

Postępowanie polubowne i zawarcie ugody z bankiem

Jeśli nadal bank nie zmienia stanowiska w wyniku interwencji, a chcemy uniknąć postępowania sądowego, kolejnym krokiem może być postępowanie polubowne przy Rzeczniku Finansowym, łączące cechy mediacji i koncyliacji.

Wniosek kosztuje 50 zł.

10 stycznia 2017 r. weszły w życie przepisy o pozasądowym rozwiązywaniu sporów. Przedsiębiorca, który odrzuci reklamację konsumenta, musi poinformować go o możliwości rozwiązania sporu pozasądowo.

Kredytobiorca, żeby wystąpić o wszczęcie postępowania polubownego z bankiem, powinien złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego. To jedyne tego typu postępowanie, do którego instytucja finansowa musi przystąpić. Celem postępowania jest osiągnięcie ugody, a to oznacza wzajemne ustępstwa obu stron.

Do tego postępowania trzeba być dobrze przygotowanym: mieć jasno sprecyzowane oczekiwania dotyczące efektu w postaci restrukturyzacji kredytu. Na przykład celem części klientów może być zwrot kwot nadpłaconych w wyniku stosowania przez bank klauzul niedozwolonych. Inni klienci będą oczekiwali przekształcenia kredytu np. potraktowania go tak jakby od początku był to kredyt „złotowy”.

Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, Rzecznik Finansowy przygotowuje oficjalną obiektywną i bezstronną opinię z oceną prawną sprawy.

300 osób na spotkaniu informacyjnym RPO w sprawie kredytów "frankowych" w Szczecinie

Data: Od 2017-02-27 do 2017-02-28

Na spotkanie informacyjne w Szczecinie przyszło prawie 300 osób. Zorganizowaliśmy je - dzięki uprzejmości samorządu adwokackiego – w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Szczecinie.

To było ostatnie, z zaplanowanej na początku roku, serii spotkań w dziewięciu miastach Polski – w sumie w akcji informacyjnej Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Finansowego prowadzonej od 13 stycznia wzięło udział ok. 1700 osób.

Ponieważ w Szczecinie 27 lutego nie wszyscy zainteresowani sprawą kredytów „frankowych” mogli zmieścić się w sali na wykładzie, zorganizowaliśmy trzy wykłady-seminaria z możliwością zadawania pytań. Prowadziła je ekspertka z Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze RPO w Warszawie, pomagali jej pracownicy Biura RPO z Warszawy, a wsparcie dla naszych gości i doskonałą organizację zapewnił mec. Piotr Dobrołowicz z ORA.

Po doświadczeniach z innych miast wiemy, że taka forma przekazania informacji o pomocy Rzecznika Finansowego, kiedy mamy zastrzeżenia do naszej umowy kredytowej we frankach, jest najlepsza.

Na każdym spotkaniu w ramach akcji przypominaliśmy, że pomoc Rzecznika Finansowego jest możliwa tylko dla osób, które złożyły reklamację w banku i dostały na nią odpowiedź.

Na wykładzie-seminarium rozdawaliśmy materiały informacyjne m.in. ulotki Rzecznika Finansowego, gdzie jest wyjaśnienie, jakiej pomocy i w jaki sposób może on udzielić; jak się dodzwonić na infolinię Rzecznika Finansowego.

Dużą popularnością wśród uczestników spotkań cieszyły się też wzory wniosków do Rzecznika Finansowego i raport Rzecznika Finansowego (dostępne w formie elektronicznej na naszej stronie i na stronie Rzecznika Finansowego).

Jakie możliwości mają kredytobiorcy

  • Przede wszystkim powinni rozważyć złożenie reklamacji do banku (instytucji finansowej, która udzieliła „frankowego” kredytu hipotecznego). To warunek konieczny, gdyby ktoś szukał potem pomocy Rzecznika Finansowego. W reklamacji trzeba po prostu napisać, jakie są nasze wątpliwości i zastrzeżenia (można się posiłkować raportem RF – ale to nie musi być specjalistyczne pismo). Mnóstwo pytań w czasie wykładu i po nim dotyczyło tego, jak taką reklamację napisać.
  • Jeśli w wyniku reklamacji bank nie zmienił stanowiska, możemy zwrócić się do Rzecznika Finansowego, by wystąpił w naszej sprawie do banku z postępowaniem interwencyjnym. Wniosek jest bezpłatny. Eksperci RF przygotowują argumentację, która może przekonać instytucję finansową do zmiany stanowiska. Rzecznik Finansowy nie ma jednak możliwości wydania decyzji wiążącej dla podmiotu rynku finansowego.


UWAGA! Dzięki współpracy rzeczników w czasie akcji informacyjnej osoba, która miała już za sobą etap reklamacji, mogła złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego na miejscu za pośrednictwem RPO.

  • Jeśli nadal bank nie zmienia stanowiska, kolejnym krokiem może być postępowanie polubowne (łączące cechy mediacji i koncyliacji – wniosek kosztuje 50 zł). Żeby to zrobić, trzeba złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego. To jedyne tego typu postępowanie, do którego instytucja finansowa musi przystąpić. Celem postępowania jest osiągnięcie ugody, a to oznacza wzajemne ustępstwa obu stron.
  • Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, Rzecznik Finansowy przygotowuje oficjalną opinię z oceną prawną sprawy.
  • Kolejnym etapem jest rozważenie sprawy sądowej. Po złożeniu pozwu, można złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego o wydanie tzw. istotnego poglądu w sprawie. To opinia, która co prawda dla sądu nie jest wiążąca, ale sąd powinien odnieść się do przedstawionej argumentacji w uzasadnieniu orzeczenia. W 2016 r. Rzecznik Finansowy wydał ponad 100 istotnych poglądów w sprawach dotyczących kredytów „frankowych”. Co istotne wydawał je nie tylko w sprawach indywidualnych, ale też pozwach grupowych. (Uwaga, istotny pogląd może w sporze sądowym wydać także UOKiK).

Wykład eksperta RPO w Częstochowie w ramach kampanii informacyjnej w sprawie kredytów "frankowych"

Data: 2017-02-23

I tym razem zainteresowanie wspólną kampanią informacyjną RPO i RF było ogromne.

Do Urzędu Miasta w Częstochowie, gdzie RPO ma punkt przyjęć interesantów, przyszło ponad 100 osób, chcących dowiedzieć się czegoś więcej o tym, czy i co mogą zrobić ze swoimi kredytami „frankowymi” i jak może im pomóc Rzecznik Finansowy. Dopisali nie tylko Częstochowianie, ale też osoby z tak odległych miast jak Poznań.

Podobnie jak w poprzednich miastach, gdzie była akcja, zorganizowaliśmy dwa wykłady-seminaria z możliwością zadawania pytań. Wykłady prowadziła ekspertka z Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze RPO.

Po doświadczeniach z innych miast, wiemy, że taka forma przekazania informacji o pomocy Rzecznika Finansowego, kiedy mamy zastrzeżenia do naszej umowy kredytowej we frankach, jest najlepsza.

Na każdym spotkaniu w ramach akcji przypominamy, że pomoc Rzecznika Finansowego jest możliwa tylko dla osób, które złożyły reklamację w banku i dostały na nią odpowiedź.

Na wykładzie-seminarium rozdajemy materiały informacyjne m.in. ulotki Rzecznika Finansowego, gdzie jest wyjaśnienie, jakiej pomocy i w jaki sposób może on udzielić; jak się dodzwonić na infolinię Rzecznika Finansowego.

 

Dużą popularnością wśród uczestników spotkań cieszą się też wzory wniosków do Rzecznika Finansowego i raport Rzecznika Finansowego (dostępne w formie elektronicznej na naszej stronie i na stronie Rzecznika Finansowego).

Jakie możliwości mają kredytobiorcy

  • Przede wszystkim powinni rozważyć złożenie reklamacji do banku (instytucji finansowej, która udzieliła „frankowego” kredytu hipotecznego). To warunek konieczny, gdyby ktoś szukał potem pomocy Rzecznika Finansowego. W reklamacji trzeba po prostu napisać, jakie są nasze wątpliwości i zastrzeżenia (można się posiłkować raportem RF – ale to nie musi być specjalistyczne pismo). Mnóstwo pytań w czasie wykładu i po nim dotyczyło tego, jak taką reklamację napisać.
  • Jeśli w wyniku reklamacji bank nie zmienił stanowiska, możemy zwrócić się do Rzecznika Finansowego, by wystąpił w naszej sprawie do banku z postępowaniem interwencyjnym. Wniosek jest bezpłatny. Eksperci RF przygotowują argumentację, która może przekonać instytucję finansową do zmiany stanowiska. Rzecznik Finansowy nie ma jednak możliwości wydania decyzji wiążącej dla podmiotu rynku finansowego.


UWAGA! Dzięki współpracy rzeczników w czasie akcji informacyjnej osoba, która miała już za sobą etap reklamacji, mogła złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego na miejscu za pośrednictwem RPO.

  • Jeśli nadal bank nie zmienia stanowiska, kolejnym krokiem może być postępowanie polubowne (łączące cechy mediacji i koncyliacji – wniosek kosztuje 50 zł). Żeby to zrobić, trzeba złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego. To jedyne tego typu postępowanie, do którego instytucja finansowa musi przystąpić. Celem postępowania jest osiągnięcie ugody, a to oznacza wzajemne ustępstwa obu stron.
  • Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, Rzecznik Finansowy przygotowuje oficjalną opinię z oceną prawną sprawy.
  • Kolejnym etapem jest rozważenie sprawy sądowej. Po złożeniu pozwu, można złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego o wydanie tzw. istotnego poglądu w sprawie. To opinia, która co prawda dla sądu nie jest wiążąca, ale sąd powinien odnieść się do przedstawionej argumentacji w uzasadnieniu orzeczenia. W 2016 r. Rzecznik Finansowy wydał ponad 100 istotnych poglądów w sprawach dotyczących kredytów „frankowych”. Co istotne wydawał je nie tylko w sprawach indywidualnych, ale też pozwach grupowych. (Uwaga, istotny pogląd może w sporze sądowym wydać także UOKiK).

Kredyty frankowe, reprywatyzacja, rola organizacji pozarządowych. Spotkanie regionalne RPO w Kędzierzynie-Koźlu

Data: 2017-02-22

Spotkania regionalne RPO są dla nas szansą na rozmowę z organizacjami pozarządowymi, wzmacnianie ich, ułatwianie ludziom poznawania się nawzajem. Bo te organizacje są solą tej ziemi – mówił w Kędzierzynie-Koźlu rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

Do Miejskiej Biblioteki Publicznej w Kędzierzynie-Koźlu na spotkanie z Adamem Bodnarem przyszło 30 osób. Ludzie przedstawiali problemy, z którymi borykają się w mieście i pytali, czy i jak może im w tym pomóc RPO.  

Ochrona środowiska

Jak się organizować na rzecz ochrony środowiska? Jak pomagać ludziom zdobywać niezbędną wiedzę o tym?

Spotkanie w Kędzierzynie-Koźlu zaczęło się od spraw środowiska. Adam Bodnar zapraszał na organizowane w przyszłym tygodniu, 1 marca, seminarium eksperckie  w Biurze RPO (Konferencja antysmogowa. Spotkanie z przedstawicielami organizacji pozarządowych i jednostek samorządu terytorialnego o możliwych działaniach na rzecz zmniejszenia zanieczyszczenia powietrza w Polsce). Przypominał o narzędziach prawnych dostępnych dla organizacji pozarządowych (m.in. prawo dostępu do informacji publicznej).

Kredyty frankowe

Rzecznik od początku kadencji dostawał zgłoszenia od obywateli, którzy mają problemy z tymi kredytami. Ale władze zapowiadały rozwiązania legislacyjne, Rzecznik nie chciał w ten proces ingerować. Niedawno jednak stało się jasne, że specjalnej ustawy przygotować się nie da, trzeba więc szukać innych rozwiązań, tak jak np. w przypadku poliso-lokat. Stąd wspólna akcja RPO organizowana razem z Rzecznikiem Finansowym, której celem jest przekazywanie ludziom informacji o dostępnych środkach prawnych rozwiązywania problemu (Wspólna akcja informacyjna RPO i Rzecznika Finansowego: „Masz kłopot z pożyczką frankową? Dowiedz się, co możesz zrobić”).

Naszym największym zaskoczeniem była skala problemu – na spotkaniach organizowanych w całej Polsce pojawiało się po kilkaset osób, a uczestnicy tych spotkań nie znali swoich podstawowych praw (nie wiedzieli np. o procedurze reklamacji, która otwiera negocjacje z bankiem, umożliwia też skorzystanie z fachowej pomocy Rzecznika Finansowego). Tymczasem zdaniem RPO wystąpienia obywateli mogą zmienić zachowania banków i ich stosunek do umów w sprawie kredytów denominowanych lub indeksowanych we frankach. – W demokratycznym społeczeństwie sądy są po to, by tego typu spory rozstrzygać – podkreślił Adam Bodnar.

Mienie zabużańskie i reprywatyzacja

Czy rekompensaty za mienie zabużańskie (20 proc. wartości nieruchomości)  są sprawiedliwe?

- Pełną rekompensatą został objęty tylko Kościół katolicki.

 - W przypadku roszczeń indywidualnych mamy do czynienia tak naprawdę z wolną amerykanką. Osoby przedsiębiorcze odzyskały nawet pokaźne majątki, inni nie odzyskali nic. Ustawodawca, mimo zapowiedzi, nigdy sprawy nie uregulował zostawiając wszystko na barkach sądów – mówił Adam Bodnar.

Rzecznik od dawna postuluje o ustawę reprywatyzacyjną, która nie tylko powinna uregulować same zasady odzyskiwania własności, ale też ograniczyć wysokość rekompensat. Niestety, taka ustawa nie powstaje  - zamiast tego powstanie Komisja Reprywatyzacyjna, której działalność musi się skończyć widowiskiem politycznym, bo wszystkich spraw taka Komisja nie będzie w stanie dogłębnie sprawdzić.

Sprawa zabużan załatwiona jest przyzwoicie. Rekompensata w wysokości 20 proc. wydaje się zgodna z punktu widzenia praw człowieka. Problemem jest to, że nie ma takiej regulacji w przypadku mienia „niezabużańskiego”.

Relacje NGOs z władzami

Wnioski o rejestracje organizacje są dziś odrzucane pod lada pretekstem. Przedtem tak nie było. Czy można z tym coś zrobić?

- Takie sygnały dostajemy na spotkaniach regionalnych w całym kraju – mówi Adam Bodnar. Dlatego Rzecznik już skierował w tej sprawie pisma do Pełnomocnika Rządu ds. Społeczeństwa Obywatelskiego, a także do Krajowej Rady Sądownictwa.

Przy okazji Adam Bodnar opowiadał o zasadach pracy RPO, o wystąpieniach generalnych, o roli, jaką do tej pory pełnił Trybunał Konstytucyjny, i o zagrożeniach dla obywateli w sytuacji, gdy nie ma już niezależnego organu kontroli konstytucyjności decyzji władz.

Jak działa Koło Gospodyń Miejskich w Kędzierzynie-Koźlu?

Na spotkanie przyszły członkinie Koła i Adam Bodnar pytał je o to, na czym polega ich działalność.

- Przecieramy szlaki, pokazujemy, że można cieszyć się przestrzenią, razem spędzać czas – odpowiadały.

- A czy myślicie Panie – jako ruch miejski – by zainteresować się też organizacją przestrzeni dla osób starszych? Biuro RPO wydało specjalny poradnik napisany przez wybitnego eksperta. Może się przyda?  (Przestrzeń Publiczna Przyjazna Seniorom. Poradnik RPO).

Czy coś można zrobić z tym, że oddziały geriatryczne nie znalazły się w sieci szpitali, które tworzy rząd?

- Tak, to bardzo poważny problem, RPO alarmuje w tej sprawie, bo taka zmiana finansowania szpitali może być dla geriatrii dramatyczna – mówiła dyr. Barbara Imiołczyk z Biura RPO, współprzewodnicząca Komisji Ekspertów RPO ds. Osób Starszych

A o co się Pana pytają organizacje na innych spotkaniach?

  • - Najwięcej jest spraw osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. To najbardziej przejmujące i dramatyczne historie – mówił Adam Bodnar.
  • Druga grupa to osoby dotknięte inwestycjami – chodzi nie tylko o drogi, ale także o wiatraki czy fermy. W wielu wypadkach inwestycje te przeprowadzono bez dochowania procedur konsultacyjnych.
  • Aktywni są seniorzy, uniwersytety trzeciego wieku.
  • Są tez sprawy lokatorskie, w tym związane ze sporami ludzi ze spółdzielniami czy z reprywatyzacją.
  • Przychodzą przedstawiciele organizacji pacjenckich (choroby rzadkie, amazonki…).  
  • Wielu ludzi interesuje przejrzystość działalności publicznej. A zauważamy, że w wielu miastach władze traktują wniosek o dostęp do informacji publicznej jako akt wrogości a nie obywatelskiego zainteresowania.
  • Bardzo rzadko pojawiają się organizacja zajmujące się przemocą domową.

Co można zrobić z kredytem "frankowym"? Kolejny dzień akcja informacyjna RPO i RF - w Gdańsku

Data: 2017-02-08

Około 200 osób przyszło w Gdańsku zasięgnąć informacji w sprawie tego, czy i co mogą zrobić ze swoimi kredytami „frankowymi”.

Spotkanie organizowane było wspólnie przez RPO i Rzecznika Finansowego, a ponieważ Biuro Pełnomocnika Terenowego RPO w Gdańsku nie byłoby w stanie pomieścić wszystkich chętnych, spotkanie zorganizowaliśmy na Uniwersytecie Gdańskim, korzystając z gościny Wydziału Prawa.

Kredyty „frankowe” spędzają sen z powiek wielu ludziom. Umowy zawierają często klauzule, które są niejasne, niejednoznaczne i nieczytelne dla klientów. Niektóre z tych klauzul można podważać jako niedozwolone. Ale do pomocy potrzeba prawników specjalizujących się w prawie bankowym.

Po doświadczeniach poprzednich spotkań – m.in. we Wrocławiu i w Katowicach – zmieniliśmy też formułę tych spotkań informacyjnych. Przychodziło na nie nawet  200-300 osób. Do tego, jak się okazało, większość z nich nie przedsięwzięła jeszcze żadnych kroków i nie analizowała swojej sprawy.

Dlatego  SPECJALNIE DLA NICH zorganizowaliśmy wykład-seminarium z możliwością zadawania pytań.

Ponieważ część osób nie dowiedziała się na czas o zmianie miejsca spotkania, zorganizowaliśmy dwa wykłady.

Wiemy już, że to najlepsza forma przekazania kluczowej informacji, jak uruchomić pomoc Rzecznika Finansowego w przypadku podejrzeń, że coś z naszą umową kredytowa może być nie tak.

Taka pomoc - zgodnie z prawem - możliwa jest tylko dla osób, które wyczerpały już dostępne środki, tj. drogę reklamacji w banku. Na wykładzie-seminarium eksperci wyjaśniali, na czym to polega.

Ekspert RF i ekspert RPO przyjmowali także zainteresowanych sprawą kredytów indywidualnie, skupiając się jednak przede wszystkim na informowaniu tych, którzy mają już za sobą etap reklamacji.

Kolejne spotkanie informacyjne z tego cyklu, już tylko z udziałem eksperta RPO, odbędzie się 9 lutego w Słupsku.

Na wykładzie w auli Wydziału Prawa UG zgromadziło się najpierw ponad 150 osób, kolejnych 50 dojechało. Wykład przeprowadził Marcin Jaworski z Biura Rzecznika Finansowego, można było zadawać pytania. Równolegle ekspertki z Biura RF oraz z Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego RPO przyjmowały indywidualne osoby i rozmawiali o tych umowach, zaś pracownicy Biura Terenowego RPO odpowiadali na kolejne pytania zebranych.

Ludzie dzielili się swoimi historiami, wymieniali kontaktami, rozmawiali z reprezentantami akcji „STOP bankowemu bezprawiu” porównywali swoje umowy i swoją sytuację. Dowiadywali się, na czym polega złożenie reklamacji oraz jak może im pomóc Rzecznik Finansowy.

Celem wspólnej akcji RPO i Rzecznika Finansowego jest właśnie przekazanie tych informacji i zwrócenie uwagi osobom, które jeszcze nie podjęły żadnych działań w sprawie swoich umów kredytowych, że nie czekając na ewentualne rozwiązania systemowe mogą rozważyć podjęcie kroków, które być może poprawią ich sytuację.

Rzecznik Finansowy ma wiedzę ekspercką i uprawnienia do występowania w sprawach finansowych. Rzecznik Praw Obywatelskich, który zajmuje się mnóstwem różnych problemów ludzi, ma sieć punktów przyjęć interesantów w różnych miastach, po to by obywatele mogli uzyskać informację u siebie, na miejscu.

Przychodzących do biura RPO w Katowicach informowaliśmy więc, że eksperci RPO i RF nie zastąpią sądu, nie mogą wystąpić w roli pełnomocników procesowych (ani ich wskazywać). Obie instytucje nie są też uprawnione do zmiany prawa. Ale wspólnie wykorzystując wiedzę i możliwości prawne mogą przekazać informacje, które pomogą ludziom w podejmowaniu decyzji w sprawie umowy z bankiem.

Cel akcji informacyjnej

Celem akcji w Gdańsku i kolejnych miastach jest umożliwienie ludziom uzyskania informacji, jakie działania Rzecznika Finansowego w konkretnej sytuacji wchodzą w grę i jak może wyglądać jego pomoc, jeśli zainteresowany zdecyduje się na skierowanie sprawy do sądu. Wyjątkowo w ramach tej akcji eksperci Rzecznika analizują umowy kredytowe i wskazują postanowienia, które  można próbować kwestionować ze względu na naruszenie prawa lub dobrych praktyk - chodzi o tzw. klauzule abuzywne. Dlatego warto przynieść ze sobą np. umowę kredytową.

Raport Rzecznika Finansowego zawiera przykłady takich klauzul.

Ale to sąd za każdym razem zdecyduje, czy przedstawione argumenty są wystarczające.

Po zebraniu informacji o tym, co robić dalej, każdy musi zdecydować sam.  Nawet jeśli ekspert wskaże na możliwości kwestionowania zapisów umów, decyzja o wszczęciu sporu (skomplikowanego i wiążącego się z kosztami) należy wyłącznie do kredytobiorcy.

Jakie możliwości mają kredytobiorcy

  • Przede wszystkim powinni rozważyć złożenie reklamacji do banku (instytucji finansowej, która udzieliła „frankowego” kredytu hipotecznego). To warunek konieczny, gdyby ktoś szukał potem pomocy Rzecznika Finansowego. W reklamacji trzeba po prostu napisać, jakie są nasze wątpliwości i zastrzeżenia (można się posiłkować raportem RF – ale to nie musi być specjalistyczne pismo). Mnóstwo pytań w czasie wykładu i po nim dotyczyło tego, jak taką reklamację napisać.
  • Jeśli w wyniku reklamacji bank nie zmienił stanowiska, możemy zwrócić się do Rzecznika Finansowego, by wystąpił w naszej sprawie do banku z postępowaniem interwencyjnym. Wniosek jest bezpłatny. Eksperci RF przygotowują argumentację, która może przekonać instytucję finansową do zmiany stanowiska. Rzecznik Finansowy nie ma jednak możliwości wydania decyzji wiążącej dla podmiotu rynku finansowego.


UWAGA! Dzięki współpracy rzeczników w czasie akcji informacyjnej osoba, która miała już za sobą etap reklamacji, mogła złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego na miejscu za pośrednictwem RPO.

  • Jeśli nadal bank nie zmienia stanowiska, kolejnym krokiem może być postępowanie polubowne (łączące cechy mediacji i koncyliacji – wniosek kosztuje 50 zł). Żeby to zrobić, trzeba złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego. To jedyne tego typu postępowanie, do którego instytucja finansowa musi przystąpić. Celem postępowania jest osiągnięcie ugody, a to oznacza wzajemne ustępstwa obu stron.
  • Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, Rzecznik Finansowy przygotowuje oficjalną opinię z oceną prawną sprawy.
  • Kolejnym etapem jest rozważenie sprawy sądowej. Po złożeniu pozwu, można złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego o wydanie tzw. istotnego poglądu w sprawie. To opinia, która co prawda dla sądu nie jest wiążąca, ale sąd powinien odnieść się do przedstawionej argumentacji w uzasadnieniu orzeczenia. W 2016 r. Rzecznik Finansowy wydał ponad 100 istotnych poglądów w sprawach dotyczących kredytów „frankowych”. Co istotne wydawał je nie tylko w sprawach indywidualnych, ale też pozwach grupowych. (Uwaga, istotny pogląd może w sporze sądowym wydać także UOKiK).

 

Czy wierzytelności bankowe powinny być uprzywilejowane w postępowaniu nakazowym? – wystąpienie RPO do Ministra Sprawiedliwości w sprawie art. 485 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego

Data: 2017-01-31

Art. 485 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego (kpc)

Art. 485 § 3 kpc pozwala na dochodzenie roszczeń bankowych w postępowaniu nakazowym. W sytuacji, gdy bank przedstawi wyciąg z ksiąg bankowych (podpisany przez upoważnione osoby i opatrzony pieczęcią) oraz dowód doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty, sąd może wydać nakaz zapłaty.

Dopóki w prawie funkcjonowała instytucja bankowego tytułu egzekucyjnego (BTE), banki rzadko dochodziły swych roszczeń w trybie art. 485 § 3 kpc. Regulacja była w zasadzie „martwa”, ponieważ banki mogły korzystać z dalej idącego przywileju, jakim był BTE. Sytuacja uległa istotnej zmianie po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 kwietnia 2015 r. (sygn. akt P 45/12), którego konsekwencją było stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów Prawa bankowego i likwidacja instytucji BTE.

Obecne praktyki bankowe

Aktualnie w praktyce obrotu banki masowo wytaczają powództwa na podstawie art. 485 § 3 kpc, tj. w oparciu o wyciągi z ksiąg bankowych.

Następnie w krótkim czasie wydawane są nakazy zapłaty, które stanowią tytuł zabezpieczenia wykonalny bez nadawania klauzuli wykonalności.

Ponieważ obywatele często nie wiedzą o przysługującym im prawie do wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty (mamy na to 14 dni, a jeśli podniesiemy takie zarzuty, sprawa trafia do sądu do normalnego rozpatrzenia), w wielu sprawach nakazy zapłaty mogą ulec uprawomocnieniu, co w konsekwencji może skutkować bardzo szybką realizacją roszczeń banków. Dotyczy to zarówno spraw kredytów zwanych „frankowymi” jak i kredytów ustalanych i przeliczanych wyłącznie w walucie polskiej.

Obywatele w licznych skargach kierowanych do Biura RPO wskazują, że możliwość uzyskania nakazu zapłaty na podstawie art. 485 § 3 kpc jest wyrazem nadmiernego uprzywilejowania banków i jest to w istocie substytut bankowego tytułu egzekucyjnego. Pojawiły się postulaty, aby przepis wyeliminować z obowiązującego porządku prawnego.

Interwencja RPO

Po analizie skarg Rzecznik skierował w tej sprawie wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości (V.510.5.2017).

Zdaniem Rzecznika w świetle tez wynikających z dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w sprawach bankowych nie ma podstaw do utrzymywania szczególnych uprawnień względem banków w postępowaniu cywilnym.

Banki powinny być traktowane w taki sam sposób, jak inne podmioty prawa prywatnego i uczestnicy obrotu cywilnoprawnego. Natomiast w ewentualnym sporze sądowym instytucji bankowej z konsumentem pozycja obu stron postępowania powinna być właściwie zrównoważona. Rzecznik podkreśla również, że obecnie wyciąg z ksiąg bankowych nie ma mocy dokumentu urzędowego, lecz ma charakter dokumentu prywatnego.

Rzecznik oczekuje na odpowiedź resortu sprawiedliwości.

Katowice. Kolejny dzień wspólnej akcji informacyjnej RPO i Rzecznika Finansowego: „Masz kłopot z pożyczką frankową? Dowiedz się, co możesz zrobić”

Data: 2017-01-25

Około 250 osób przyszło w Katowicach zasięgnąć informacji w sprawie tego, czy i co mogą zrobić ze swoimi kredytami „frankowymi” do  Biura Pełnomocnika Terenowego RPO w Katowicach.

Ponieważ zainteresowanie akcją jest ogromne, a prawie nikt z przychodzących nie rozpoczął jeszcze żadnych działań, zmieniliśmy formułę spotkań. Rozmowa z ekspertem niewiele bowiem w takiej sytuacji pomoże. Trzeba przede wszystkim dowiedzieć, jak złożyć reklamację  w sprawie kredytu, bowiem to ona rozpoczyna całą procedurę. I dopiero wtedy można skorzystać z pomocy Rzecznika Finansowego.

Katowice są kolejnym miastem, w którym – po Wrocławiu i Bydgoszczy - Rzecznik Praw Obywatelskich wraz z Rzecznikiem Finansowym organizują akcję informacyjną. Kolejne spotkania planujemy w Częstochowie, Gdańsku, Kielcach, Lublinie, Słupsku i Szczecinie. Tu też stawiać będziemy na wykłady, po których zainteresowani będą wiedzieli co mogą zrobić i jak zyskać pomoc, zanim podejmą decyzję o tym, czy sprawę kredytu skierować do sądu.

Kredyty „frankowe” spędzają sen z powiek wielu ludziom. Umowy zawierają często klauzule, które są niejasne, niejednoznaczne i nieczytelne dla klientów. Niektóre z tych klauzul można podważać jako niedozwolone. Ale do pomocy potrzeba prawników specjalizujących się w prawie bankowym.

Na wykładzie w westybulu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego zgromadziło się 200 osób, kolejne dochodziły. Wykład przeprowadził ekspert Rzecznika Finansowego Michał Masłowski, można było zadawać pytania. Po nim, przedstawiciel RF oraz ekspertka z Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego RPO Jolanta Florek przyjmowali indywidualne osoby i rozmawiali o tych umowach, zaś pracownicy Biura Terenowego RPO odpowiadali na kolejne pytania zebranych.

Ludzie dzielili się swoimi historiami, wymieniali kontaktami, porównywali swoje umowy i swoją sytuację. Dowiadywali się, na czym polega złożenie reklamacji oraz jak może im pomóc Rzecznik Finansowy.

Celem wspólnej akcji RPO i Rzecznika Finansowego jest właśnie przekazanie tych informacji i zwrócenie uwagi osobom, które jeszcze nie podjęły żadnych działań w sprawie swoich umów kredytowych, że nie czekając na ewentualne rozwiązania systemowe mogą rozważyć podjęcie kroków, które być może poprawią ich sytuację.

Rzecznik Finansowy ma wiedzę ekspercką i uprawnienia do występowania w sprawach finansowych. Rzecznik Praw Obywatelskich, który zajmuje się mnóstwem różnych problemów ludzi, ma sieć punktów przyjęć interesantów w różnych miastach, po to by obywatele mogli uzyskać informację u siebie, na miejscu.

Przychodzących do biura RPO w Katowicach informowaliśmy więc, że eksperci RPO i RF nie zastąpią sądu, nie mogą wystąpić w roli pełnomocników procesowych (ani ich wskazywać). Obie instytucje nie są też uprawnione do zmiany prawa. Ale wspólnie wykorzystując wiedzę i możliwości prawne mogą przekazać informacje, które pomogą ludziom w podejmowaniu decyzji w sprawie umowy z bankiem.

Cel akcji informacyjnej

Celem akcji w Katowicach i kolejnych miastach jest umożliwienie ludziom uzyskania informacji, jakie działania Rzecznika Finansowego w konkretnej sytuacji wchodzą w grę i jak może wyglądać jego pomoc, jeśli zainteresowany zdecyduje się na skierowanie sprawy do sądu. Wyjątkowo w ramach tej akcji eksperci Rzecznika analizują umowy kredytowe i wskazują postanowienia, które  można próbować kwestionować ze względu na naruszenie prawa lub dobrych praktyk - chodzi o tzw. klauzule abuzywne. Dlatego warto przynieść ze sobą np. umowę kredytową.

Raport Rzecznika Finansowego zawiera przykłady takich klauzul.

Ale to sąd za każdym razem zdecyduje, czy przedstawione argumenty są wystarczające.

Po zebraniu informacji o tym, co robić dalej, każdy musi zdecydować sam.  Nawet jeśli ekspert wskaże na możliwości kwestionowania zapisów umów, decyzja o wszczęciu sporu (skomplikowanego i wiążącego się z kosztami) należy wyłącznie do kredytobiorcy.

Jakie możliwości mają kredytobiorcy

Przede wszystkim powinni rozważyć złożenie reklamacji do banku (instytucji finansowej, która udzieliła „frankowego” kredytu hipotecznego). To warunek konieczny, gdyby ktoś szukał potem pomocy Rzecznika Finansowego. W reklamacji trzeba po prostu napisać, jakie są nasze wątpliwości i zastrzeżenia (można się posiłkować raportem RF – ale to nie musi być specjalistyczne pismo). Mnóstwo pytań w czasie wykładu i po nim dotyczyło tego, jak taką reklamację napisać.

Jeśli w wyniku reklamacji bank nie zmienił stanowiska, możemy zwrócić się do Rzecznika Finansowego, by wystąpił w naszej sprawie do banku z postępowaniem interwencyjnym. Wniosek jest bezpłatny. Eksperci RF przygotowują argumentację, która może przekonać instytucję finansową do zmiany stanowiska. Rzecznik Finansowy nie ma jednak możliwości wydania decyzji wiążącej dla podmiotu rynku finansowego.

UWAGA! Dzięki współpracy rzeczników w czasie akcji informacyjnej osoba, która miała już za sobą etap reklamacji, mogła złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego na miejscu, w Katowicach, za pośrednictwem RPO.

Jeśli nadal bank nie zmienia stanowiska, kolejnym krokiem może być postępowanie polubowne (łączące cechy mediacji i koncyliacji – wniosek kosztuje 50 zł). Żeby to zrobić, trzeba złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego. To jedyne tego typu postępowanie, do którego instytucja finansowa musi przystąpić. Celem postępowania jest osiągnięcie ugody, a to oznacza wzajemne ustępstwa obu stron.

Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, Rzecznik Finansowy przygotowuje oficjalną opinię z oceną prawną sprawy.

Kolejnym etapem jest rozważenie sprawy sądowej. Po złożeniu pozwu, można złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego o wydanie tzw. istotnego poglądu w sprawie. To opinia, która co prawda dla sądu nie jest wiążąca, ale sąd powinien odnieść się do przedstawionej argumentacji w uzasadnieniu orzeczenia. W 2016 r. Rzecznik Finansowy wydał ponad 100 istotnych poglądów w sprawach dotyczących kredytów „frankowych”. Co istotne wydawał je nie tylko w sprawach indywidualnych, ale też pozwach grupowych (Uwaga, istotny pogląd może w sporze sądowym wydać także UOKiK).

W ramach akcji informacyjnej eksperci nie mogli pomagać w pisaniu pozwu (nie mają takich uprawnień). Mogli natomiast podpowiedzieć, jaką argumentację warto rozważyć w powództwie i na tej postawie można np. z lokalnym rzecznikiem konsumentów lub pełnomocnikiem przygotować treść pozwu.

 

25 stycznia KATOWICE. Co można z robić z kredytem "frankowym"? Informacji udziela ekspert Rzecznika Finansowego

Data: 2017-01-25

25 stycznia 2017 r. (środa) godziny 10:00 – 14:00KATOWICE

Gdzie? Biuro Pełnomocnika Terenowego w Katowicach, ul. Jagiellońska 25, pokój 122

Co? Udzielanie informacji prawnej na temat kredytów frankowych przez ekspertów przez ekspertów RPO i RF; 

Interwencje RPO w związku z upadłością Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa z siedzibą w Wołominie

Data: 2017-01-24

Po ogłoszeniu upadłości Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa z siedzibą w Wołominie („SK Bank”) okazało się że osoby, które kupiły mieszkania od developerów i zapłaciły za nie pełną cenę, nie są ich właścicielami.

SK Bank udzielał kredytów developerom na realizację inwestycji mieszkaniowych,  a następnie wystawiał promesy zgód na bezobciążeniowe wyodrębnienie lokali stronom umów developerskich. Nieruchomości, na których prowadzone były przedsięwzięcia deweloperskie, zostały zabezpieczone hipoteką ustanowioną na rzecz SK Banku. Pomimo tego, że inwestycje zostały zakończone, a klienci dokonali zapłaty ceny na wskazany rachunek developera w SK Banku, nie doszło do realizacji promesy. Przed wyodrębnieniem lokali na rzecz ich nabywców, SK Bank ogłosił upadłość.

Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w sprawie grupy poszkodowanych obywateli w Komisji Nadzoru Finansowego („KNF”), a także zwrócił się do syndyka masy upadłości SK Banku.

Z uzyskanych informacji wynika, że syndyk odbył spotkanie w sprawie wyrażenia zgody na bezobciążeniowe przenoszenie lokali mieszkalnych na rzecz nabywców lokali. W związku z tym, że wierzytelności zabezpieczone hipoteką są przedmiotem zastawu na rzecz Skarbu Państwa – Ministra Finansów, w ocenie syndyka bezobciążeniowe wyodrębnienie lokali możliwe jest po uzyskaniu zgody Ministra Finansów. Syndyk wystąpił w tej sprawie do Ministra Finansów i obecnie czeka  na stanowisko. Jeżeli Minister Finansów wyrazi zgodę, sprawa zostanie przedstawiona Radzie Wierzycieli. Po tym, jak Rada ostatecznie zezwoli na bezobciążeniowe wyodrębnianie lokali, nastąpi wykreślenie hipotek w stosunku do klientów, którzy wpłacili 100% ceny lokalu – zapewnił syndyk.

Ponadto syndyk poinformował, że w jego ocenie zasady współżycia społecznego w tym uczciwości przemawiają za wyrażaniem zgody na bezobciążeniowe wyodrębnienie lokali na rzecz osób, które za nie zapłaciły. Zdaniem syndyka osoby te działały w dobrej wierze i bez swojej winy znalazły się w trudnej sytuacji. Syndyk stoi na stanowisku, że wszczynanie ewentualnych postępowań egzekucyjnych w stosunku do lokali mieszkalnych najpewniej przyniesie masie upadłości więcej kosztów niż korzyści, co byłoby sprzeczne z podstawową zasadą postępowania upadłościowego. 

Rzecznik będzie podejmował dalsze działania na rzecz nabywców w celu ostatecznego uregulowania stanu prawnego lokali.

W ocenie KNF regulacją, która w przyszłości pozwoli uniknąć konsekwencji prawnych w postaci ograniczenia praw klientów banków w upadłości, jest nowa ustawa z dnia 10 czerwca 2016 r. o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji (Dz. U. z 2016 r. poz. 996). Regulacja ta stanowi implementację dyrektyw unijnych i ustanawia ramy prawne dla prowadzenia restrukturyzacji w odniesieniu do instytucji finansowych zagrożonych upadłością przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.  

Pierwszy dzień wspólnej akcji informacyjnej RPO i Rzecznika Finansowego

Data: 2017-01-13

Ponad 200  osób przyszło do południa zasięgnąć informacji w sprawie tego, czy i co mogą zrobić ze swoimi kredytami „frankowymi” do  Biura Pełnomocnika Terenowego we Wrocławiu.

Ze względu na ogromne zainteresowanie akcja zostanie powtórzona – o terminie poinformujemy. 

- Wrocław jest pierwszy, staraliśmy się przygotować jak najlepiej, ale odzew przerósł nasze przewidywania – wyjaśnia Katarzyna Sobańska-Laskowska, pełnomocnik terenowy Rzecznika Praw Obywatelskich RPO we Wrocławiu

Eksperci RPO będą prowadzić akcję informacyjną także w ośmiu innych miastach: Częstochowie, Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Kielcach, Lublinie, Słupsku i Szczecinie. W Katowicach i Gdańsku będzie również ekspert Rzecznika Finansowego. Miejsca te wybrane są dlatego, że ma tu swoje biura lub punkty informacyjne Rzecznik Praw Obywatelskich.

Na pytania odpowiadał ekspert Rzecznika Finansowego, Bartosz Wyżykowski (współautor raport RF w sprawie tego typu umów kredytowych - patrz załącznik) oraz ekspertka z Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego RPO Jolanta Florek.

-  Umowy przeglądaliśmy poświęcając każdemu co najmniej 20-30 minut. Na tej podstawie podpowiadaliśmy co można zawrzeć np. w reklamacji, jakie są według nas uprawnienia klienta w danej sprawie. Warto podkreślić, że na co dzień wspieramy klientów dopiero w przypadku nieuwzględnienia reklamacji przez podmiot rynku finansowego lub na etapie postępowania sądowego tzw. istotnymi poglądami – wyjaśniał dyr. Bartosz Wyżykowski z biura Rzecznika Finansowego.

Większość osób chciało jednak uzyskać podstawowe informacje o tym, czy i co mogą zrobić w sprawie swoich kredytów. Ci którzy nie mogli porozmawiać z ekspertami dostawali materiały informacyjne, mogli też zadawać pytania pracownikom Biura Pełnomocnika Terenowego RPO we Wrocławiu.

Celem wspólnej akcji RPO i Rzecznika Finansowego jest właśnie przekazanie tych informacji i zwrócenie uwagi osobom, które jeszcze nie podjęły żadnych działań w sprawie swoich umów kredytowych, że nie czekając na ewentualne rozwiązania systemowe mogą rozważyć podjęcie kroków, które być może poprawią ich sytuację.

Rzecznik Finansowy ma wiedzę ekspercką i uprawnienia do występowania w sprawach finansowych. Rzecznik Praw Obywatelskich, który zajmuje się mnóstwem różnych problemów ludzi, ma sieć punktów przyjęć interesantów w różnych miejscach kraju, po to by obywatele mogli uzyskać informację u siebie, na miejscu.

Przychodzących do biura RPO we Wrocławiu informowaliśmy więc, że eksperci RPO i RF nie zastąpią sądu, nie mogą wystąpić w roli pełnomocników procesowych (ani ich wskazywać). Obie instytucje rzecznicze same nie zmienią też prawa. Ale wspólnie wykorzystując wiedzę i możliwości prawne mogą przekazać informacje, które pomogą ludziom w podejmowaniu decyzji w sprawie umowy z bankiem.

Cel akcji informacyjnej

Celem akcji we Wrocławiu i kolejnych miastach jest umożliwienie ludziom uzyskania informacji, jakie działania Rzecznika Finansowego w konkretnej sytuacji wchodzą w grę i jak może wyglądać jego pomoc, jeśli zainteresowany zdecyduje się na skierowanie sprawy do sądu. Wyjątkowo w ramach tej akcji eksperci Rzecznika analizują umowy kredytowe i wskazują postanowienia, które  można próbować kwestionować ze względu na naruszenie prawa lub dobrych praktyk - chodzi o tzw. klauzule abuzywne. Dlatego warto przynieść ze sobą np. umowę kredytową.

Raport Rzecznika Finansowego zawiera przykłady takich kauzul.

Ale to sąd za każdym razem zdecyduje, czy przedstawione argumenty są wystarczające.

Po zebraniu informacji o tym, co robić dalej, każdy musi zdecydować sam.  Nawet jeśli ekspert wskaże na możliwości kwestionowania zapisów umów, decyzja o wszczęciu sporu (skomplikowanego i wiążącego się z kosztami) musi należeć do kredytobiorcy.

Jakie możliwości mają kredytobiorcy

  1. Przede wszystkim powinni rozważyć złożenie reklamacji do banku (instytucji finansowej, która udzieliła „frankowego” kredytu hipotecznego). To warunek konieczny, gdyby ktoś szukał potem pomocy Rzecznika Finansowego. W reklamacji trzeba po prostu napisać, jakie są nasze wątpliwości i zastrzeżenia (można się posiłkować raportem RF – ale to nie musi być specjalistyczne pismo).
  2. Jeśli w wyniku reklamacji bank nie zmienił stanowiska, możemy zwrócić się do Rzecznika Finansowego, by wystąpił w naszej sprawie do banku z postępowaniem interwencyjnym. Eksperci RF przygotowują argumentację, która może przekonać instytucję finansową do zmiany stanowiska. Rzecznik Finansowy nie ma jednak możliwości wydania decyzji wiążącej dla podmiotu rynku finansowego.

    UWAGA! Dzięki współpracy rzeczników w czasie akcji informacyjnej osoba, która miała już za sobą etap reklamacji, mogła złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego na miejscu, we Wrocławiu, za pośrednictwem RPO.
     
  3. Jeśli nadal bank nie zmienia stanowiska, kolejnym krokiem może być postępowanie polubowne (łączące cechy mediacji i koncyliacji). Żeby to zrobić, trzeba złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego. To jedyne tego typu postępowanie, do którego instytucja finansowa musi przystąpić. Celem postępowania jest osiągnięcie ugody, a to oznacza wzajemne ustępstwa obu stron.
  4. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, Rzecznik Finansowy przygotowuje oficjalną opinię z oceną prawną sprawy.
  5. Kolejnym etapem jest rozważenie sprawy sądowej. Po złożeniu pozwu, można złożyć wniosek do Rzecznika Finansowego o wydanie tzw. istotnego poglądu. To opinia, która co prawda dla sądu nie jest wiążąca, ale sąd powinien odnieść się do przedstawionej argumentacji w uzasadnieniu orzeczenia. W 2016 r. Rzecznik Finansowy wydał ponad 100 istotnych poglądów w sprawach dotyczących kredytów „frankowych”. Co istotne wydawał je nie tylko w sprawach indywidualnych, ale też pozwach grupowych (Uwaga, istotny pogląd może w sporze sądowym wydać także UOKiK).

W ramach akcji informacyjnej eksperci nie mogli pomagać w pisaniu pozwu (nie mają takich uprawnień). Mogli natomiast podpowiedzieć, jaką argumentację warto rozważyć w powództwie i na tej postawie można np. z lokalnym rzecznikiem konsumentów lub pełnomocnikiem przygotować treść pozwu.

Zmieniasz umowę telekomunikacyjną przez telefon? Uważaj, z kim zawierasz umowę.

Data: 2017-01-10

Pełnomocnik Rzecznika Praw Obywatelskich w Katowicach zajmuje się sprawą mieszkanki Piekar Śląskich, która najprawdopodobniej padła ofiarą oszustwa telekomunikacyjnego, polegającego na wprowadzeniu w błąd co do tożsamości podmiotu zawierającego umowę (BPK.7000.61.2016).

W marcu tego roku interesantka otrzymała telefon, w którym przedstawiciel przedsiębiorcy zaproponował korzystną zmianę warunków umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Jako osoba starsza, pod wpływem pośpiechu, pani zgodziła się na zmianę. Jak się później okazało, przedsiębiorca ten tylko podawał się za właściwego operatora, doprowadzając do zerwania umowy z bieżącym, właściwym operatorem i przeniósł usługę do siebie. Mimo złożenia przez panią wypowiedzenia, przedsiębiorca ten zażądał uregulowania należności za czas trwania wymuszonej umowy.

Nadużycie, którego ofiarą padła mieszkanka Piekar Śląskich, polega na wprowadzeniu w błąd klienta co do tożsamości podmiotu, z którym klient ma zamiar zawrzeć umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Najwięcej tego typu przypadków jest związanych z nieuczciwymi przedstawicielami handlowymi niewielkich spółek telekomunikacyjnych, które wykorzystują podobieństwo nazw z dużymi, znanymi na rynku przedsiębiorcami.

Pełnomocnik Rzecznika wystosował pismo do przedsiębiorcy z prośbą o informacje dotyczące zawarcia umowy oraz prowadzonej rozmowy telefonicznej z klientką. Czekamy na odpowiedź i planujemy dalsze działania.